Istnieje od 1932 roku

Ciekawi ywiata s• zawsze modzi
str. 34
Palniki
do spawania gazowego
perpetuum mobile
poduszkowiec
NA WARSZTACIE
ISSN 0462-9760
Indeks 365408
kwiecieÍ 2012
cena 9 z 90 gr
(w tym 8% VAT)

Facebook I pamiÆÂ z 12 atomów I Stefan Banach
skaner bakterii I kabelek w CERN I ruletka
z myszy soÍ I pomyki fizyki I informatyka
4
str. 9
Foto
Co to?
Jak to dziaa?
z
n
a
j
d
|

n
a
s

n
a

s
k
r
ó
t
y
:
e-suplement
www.mt.com.pl
plus:
MATEMATYKA europejski kongres
ASTRONOMIA trzÆsienia Ksiƛyca
CHEMIA korozja elektrochemiczna
w
w
w
.
m
t
.
c
o
m
.
p
l
/
e
-
s
u
p
l
e
m
e
n
t
BEZPATNA PRENUMERATA PRÓBNA
My Ci damy gratis prenumeratÆ od maja 2012 do lipca 2012,
Ty udokumentuj swe zainteresowanie MT wpat• kwoty 29,70 z
na kolejne 3 numery (sierpieÍ 2012 – pa|dziernik 2012).
Jeyli zrezygnujesz przed 16.07.2012 r. – otrzymasz zwrot caej swojej wpaty.
Ta opcja jest dla Ciebie dostÆpna tylko pod warunkiem, ›e dotychczas nie prenumerowaey jeszcze MT.
PrenumeratÆ na tych wyj•tkowych zasadach mo›esz zamówiÂ
na stronie www.mt.com.pl/prenumerata
A

M
O
‹
E

e
-
P
R
E
N
U
M
E
R
A
T
A
?
patrz strona 96
e-suplement
Chemia
Korozja metali
Technologie
Podwodne turbiny
Lab-on-Chip:
krzemowa nanoelektronika
zamiast pogotowia
Na Warsztacie
Stoowy mobil
Model poduszkowca
z napÆdem elektrycznym
Gra w kóko
Matematyka
NarzÆdzia matematyczne
dla ucznia: GeoGebra (6)
Podwójny agent
Miniatury
Synne stroje w 3D
Najmniejsza pamiÆÂ na ywiecie
Rozrywka
Ski Region Simulator 2012:
Kurort Narciarski
God of War: Collection
ACTIVE READER 2012/pierwsze póïrocze

NAGRODY DLA FINALISTÓW:

teleskopy
narzÚdzia
prenumerata póïroczna
szkoïa hakerów
4
KONKURSY

KONKURSY
Jeyli nie bÆdziesz mia szczÆycia w losowaniu nagród w poszczegól-
nych konkursach, to i tak wygrywasz – dostaniesz punkty i nagrody
za udzia w nieustaj•cym konkursie Active Reader – patrz str 95.
Peïna lista nagród ibregulamin zabawy na www.mt.com.pl
SPONSORZY:

autorzy opublikowanych
rozwi•zaÍ
otrzymuj•
narzÆdzie rÆczne
Sponsor:
Internetowy Sklep NarzÆdziowy
str. 72
POMYS’ MIESIkCA
1


Sponsor:
Sponsor:
ASTROKRAK
SZKO’A WYNALAZCÓW
Teleskop Celestron FirstScope
IYA 76 – nagroda roczna
dla osoby, która
zbierze najwiÆcej
punktów za rozwi• -
zania zadaÍ.
KLUB WYNALAZCÓW
WkrÆtarka PowerMaxx –
nagroda roczna dla osoby,
która zbierze najwiÆcej
punktów za rozwi•zania
zadaÍ.
NA WARSZTACIE
Sponsor:
str. 98
KLUB IbSZKO’A
WYNALAZCÓW
Za najlepsze
wykonanie
miesi•ca
przesyamy
zestaw wkrÆtaków
marki Wera.
LAUREACI OTRZYMAJ
5
Multimedialna
Encyklopedia
Powszechna
PWN
MINI QUIZ
5 laureatów
otrzymuje
ksi•›kÆ:

Sponsor:
kupon str. 96
Sponsor:
str. 73
POMYS’Y GENIALNE,
ZWARIOWANE I TAKIE
SOBIE
Osoby, których pomysy
zostay opublikowane
otrzymuj• zegar kwarcowy.
Sponsor:
str. 98
str. 72
JOLKA
ZbHAS’EM

5 laureatów
otrzymuje
ksi•›kÆ:
Sponsor:
str. 92
W
tym roku mija 80 lat od pojawienia się pierwszego
numeru czasopisma „Młody Technik”. W roku 1932
ukazał się pierwszy cienki, czarno-biały zeszyt zawie-
rający propozycje prac na zajęcia „praktyczno-techniczne” dla uczniów szkół średnich.
Tak oto położony został kamień węgielny pod ideę pisma dla młodzieży, ich rodzin
i nauczycieli zainteresowanych nauką i techniką. W naszym archiwum zachowało się
kilka egzemplarzy również z tego okresu.
Młody Technik przez lata ewoluował, wzbogacał treści o kolejne działy. Zmieniał
wydawców, ale Czytelników zawsze miał wiernych i doceniających wkład w propago-
wanie techniki. Wyrastali z nich inżynierowie, konstruktorzy, osoby myślące kreatyw-
nie, nieszablonowo. Teraz przekazują swoją sympatię do tytułu kolejnym pokoleniom.
Dziś, z okazji 80-lecia proponujemy czytelnikom zabawę „Porozmawiaj
o Einsteinie”. Chcemy by MT przy okazji jubileuszu trafił do jak największej liczby
czytelników. Od tej chwili do 31 maja wysyłamy za darmo bieżące e-wydania
„Młodego Technika”. Dlatego proponujemy wam, żebyście namawiali swoich znajo-
mych do zamówienia darmowego e-wydania na stronie www.ulubionykiosk.pl.
Wszystko co trzeba zrobić, to wypełnić formularz. Propagowanie wiedzy naukowo-
technicznej i Młodego Technika nie pozostanie bez nagrody. Będziemy zliczać ilu
znajomych udało się Wam namówić na przeczytanie MT i ewentualnie na tytułową
„rozmowę o Einsteinie”. Oczywiście można korzystać z wszystkich sposobów nagło-
śnienia akcji. Wygra ten kto namówi najwięcej osób.
Wystarczy, że przy wypełnianiu kuponu podadzą Wasze
imię i nazwisko w polu „uwagi”. My zliczymy punkty
i przyznamy nagrody. Co to będzie – można od 2 kwietnia
obejrzeć na www.mt.com.pl/80-lat.
Zapraszamy wszystkich do udziału w jubileuszowej
zabawie, nagrody czekają!
Adam Dębowski
Redaktor Naczelny
8 0 L A T M I N Ę Ł O
z Miesięcznik „Młody Technik”
(12 numerów w roku)
wydawany
przez Wydawnictwo AVT
z Adres wydawnictwa:
03-197 Warszawa, ul. Leszczynowa 11,
tel.: 022 257 84 99,
faks: 022 257 84 00,
e-mail:
avt@avt.pl
http://www.avt.pl
z Dyrektor wydawnictwa AVT:
Wiesław Marciniak
z Kontakt do Redakcji:
tel.: 022 257 84 10,
e-mail:
mt@mt.com.pl
http://www.mt.com.pl
z Redaktor Naczelny:
Adam Dębowski
e-mail:
adam.debowski@mt.com.pl
z Sekretarz Redakcji:
Wisława Karolewska
e-mail:
redakcja@mt.com.pl
z Redaktor:
Monika Witan
e-mail:
monika.witan@mt.com.pl
z Dział Reklamy:
Ewa Owczarek
tel.: 022 257 84 87
faks: 022 257 84 32
e-mail:
reklama@mt.com.pl
z Dział Prenumeraty:
tel.: 022 257 84 22
faks: 022 257 84 00
e-mail:
prenumerata@avt.pl
z Sta le współ pra cu ją:
Stanisław Bajtlik,
Jan Bo ra tyń ski,
Je rzy I. Chmie lew ski,
Paweł Dejnak,
Alvar Hansen,
Piotr Kawalerowicz,
Juliusz Konczalski,
Adam Łowicki,
Magdalena Michalska,
Sergiusz Mitin,
Krzysztof Orliński,
Zdzi sław Pod biel ski,
Ste fan Sę kow ski,
Tomasz Sowiński,
Michał Stępień,
Mi chał Szu rek,
Bronisława Średniawa,
Kazimierz Topór,
Marek Utkin.
z Rysunki:
Piotr Kanarek,
Adam Łowicki,
Tomasz Paleczny,
Jacek Wardęcki.
z Skład:
Jacek Wardęcki
e-mail:
dtp@mt.com.pl
z Konsultacja graficzna:
Małgorzata Jabłońska
Redakcja nie ponosi
odpowiedzialności
za treści reklam i ogłoszeń
zamieszczonych w numerze
z Druk:
gallery one 70g
UWAGA SZKOŁY, NAUCZYCIELE I UCZNIOWIE!
Miesięcznik Młody Technik jest dostępny dla szkół podstawowych,
gimnazjalnych i średnich w prenumeracie sponsorowanej przez Ministerstwo
Nauki i Szkolnictwa Wyższego. W roku 2011 szkoły opłacają 40% kosztów
prenumeraty Młodego Technika.
Dzięki tej prenumeracie Młody Technik trafia prawie do każdej
biblioteki szkolnej, co oznacza, że jest czytany przez kilkaset tysięcy uczniów
szkół ponadpodstawowych i podstawowych. Specjalnie dla naszych młodych
Czytelników – uczniów tych szkół – stosujemy dwa ułatwienia:
– w poszczególnych artykułach zamieszczamy leksykon trudniejszych pojęć
– oznaczamy stopień trudności artykułu, przy czym
jeden punkt oznacza, że artykuł powinni zrozumieć uczniowie szkół
podstawowych,
dwa punkty odpowiadają poziomowi uczniów gimnazjum,
trzy punkty – poziom szkoły średniej.
Prenumerata –
naprawdÆ warto
s p i s t r e y c i 4 / 2 0 1 2
10
16
22
24

26

28

31
32
34
38
40
43
48
56
60
62
66
69
72
76
80
82
87

8
9

37
90
91
92
94
96
98
99

16
Droga Ksiƛyca po niebie
a sprawa dugoyci geograficznej
– Miniatur y
– Droga Ksiƛyca po niebie
a sprawa dugoyci geograficznej
– Poznajemy samochody Volkswagen up!
– Na skrÆconej fali radiowej
– 5 najwa›niejszych innowacji
na najbli›sze 5 lat
– Lab-on-Chip: krzemowa
nanoelektronika zamiast pogotowia?
– Fiat Panda III w Polsce
– Podwójny agent
– Jak to dziaa? Karta SIM, czyli serce
telefonu komórkowego GSM
– Jak to dziaa? Palniki
do spawania gazowego
– Non-fiction Podwodne turbiny
– Non-fiction Czy czeka nas
druga baÍka internetowa?
– Odkr yj historiÆ wynalazków Torpeda
– MT studiuje Informatyka
– Astronomia TrzÆsienia Ksiƛyca
– Fizyka Wielkie pomyki
– Chemia Korozja metali
– Matematyka Europejski
Kongres Matematyki 2012
– Klub Wynalazców
– Na warsztacie Stoowy mobil
– Na warsztacie Gra w kóko
– Na warsztacie Model poduszkowca
z napÆdem elektrycznym
– Na warsztacie Oyli barometr
– Listy
– Foto Co to?
– Czy wiesz, ›e...
– Co czytaÂ, co instalowaÂ?
– Imprezy
– Strefa amania gowy
– Active Reader
– Prenumerata
– Pomysy genialne, zwariowane
i takie sobie
– SÆdziwy Technik
hit !
Podwodne turbiny
Zatoka o powierzchni 150 km
2
jest
tak›e miejscem instalacji pierwszej
na ywiecie komercyjnej elektrowni
pywowej. W pobli›u miasteczka
wynurza siÆ spod wody czarno-
stalowa wie›a siowni, w której
zainstalowano turbiny SeaGen.
Wykorzystuj•c wy•cznie siy py-
wów morskich, wytwarza 1,2 MW
energii elektrycznej. Otrzymana moc
wystarcza do zasilania 1500 gospo-
darstw domowych.
SkrÆcona fala radiowa
40
24
Jeyli uwa›acie, ›e ludzie
z epoki Marconiego ›yli w cie-
kawszych czasach, bo mogli
obserwowa rodz•c• siÆ •cz-
noy radiow•, a wspóczeynie
ju› niewiele, poza udoskonala-
niem telefonów komórkowych,
zdarza siÆ takich nowinek, to
jesteycie w bÆdzie. Kilkanaycie
miesiÆcy temu mia miejsce
eksperyment zbli›ony po-
znawczo do tych z pocz•tków
istnienia radia.
H
O
B
B
Y
S
Z
K
O

A
T
E
C
H
N
I
K
A
R
U
B
R
Y
K
I
W I poowie XVII wieku Galileusz, odkrywszy
pierwsze 4 ksiƛyce kr•›•ce wokó Jowisza,
stwierdzi, ›e s• przydatne do wyznaczania
dugoyci geograficznej. Sporz•dzi tablice ich
przyszych poo›eÍ. Metoda Galileusza w kar-
tografii l•dowej zaistniaa z sukcesem i przy
jej pomocy wykonywano mapy du›o lepsze
ni› wczeyniej. Jednak na morzu, z powodu
koysania pokadów statków, nie dao siÆ
prowadzi takich obserwacji.
28
Bez zaawansowanej elektroniki sportowcy
nie potrafi• efektywnie trenowaÂ, kierowcy
b•dz• po miastach, a brak pod rÆk• kom-
putera i telefonu komórkowego wiÆkszoyÂ
z nas doprowadza w krótkim czasie do
histerii...Elektronika staa siÆ tak›e niezbÆd-
nym elementem wspóczesnych systemów
medycznych, w których wspomaga diagno-
stykÆ i analizy, przyspieszaj•c i upraszczaj•c
ich przebieg, minimalizuj•c tak›e ich nega-
tywne skutki.
Lab-on-Chip:
krzemowa nanoelektronika zamiast pogotowia?
l i s t y d o M T
Polska myyl in›ynierska
Chciabym napisa kilka sów o obecnej sytuacji rozwoju
myyli technicznej w Polsce. Otó› w naszym piÆknym kraju
nie brakuje ani dobrych in›ynierów, ani ambicji czy do-
brych pomysów. MogÆ ymiao powiedzieÂ, ›e ludzie
wyksztaceni w Polsce tworz• ywiatow• czoówkÆ myyli
technicznej. Jednak w tym momencie nasuwa siÆ kilka
problemów. Mam kilku starszych kolegów, którzy skoÍczy-
li WAT, PolitechnikÆ Warszawsk• i obecnie wszyscy pracu-
j• w zagranicznych firmach. Jak wiÆc POLSKA technika
ma siÆ rozwijaÂ, skoro jedyn• suszn• (ze wzglÆdów eko-
nomicznych) drog• jest praca dla zachodnich korporacji?
Problem jest gÆbszy: nie chodzi o same pieni•dze, w grÆ
wchodzi bowiem odpowiednie zarz•dzanie i kreatywnoyÂ
ludzi „wy›szych", czyli polityków. I nie mam zamiaru kryty-
kowa konkretnego rz•du, poniewa›, moim zdaniem, tak
naprawdÆ ›aden nie zrobi nic w kierunku poprawy tej
sytuacji. Czasami tak sobie myylÆ, czemu, dajmy na to –
Niemcy, s• w stanie tworzy samochody czy samoloty,
a my, maj•c przecie› wspaniae zaplecze in›ynierów, nie
mo›emy zrobi NIC? Ktoy zapewne powie (susznie zresz-
t•), ›e jak zwykle chodzi o pieni•dze. WiÆc, moim zda-
niem, paÍstwo powinno zainwestowa w polsk• technikÆ,
a ta inwestycja z pewnoyci• siÆ zwróci. Podam kilka przy-
kadów polskich wynalazków, które na pewno nie byyby
wyrzuceniem pieniÆdzy w boto.
1. Motocykl JJ2SX4 autorstwa Jacka Synakiewicza z opa-
tentowanym przez niego krzy›owym silnikiem dwusuwo-
wym. Moim zdaniem – absolutna pereka. Ogl•daj•c ani-
macjÆ wyjayniaj•c• zasadÆ dziaania silnika, mimowolnie
uymiech pojawia siÆ na twarzy. Nie potrafiÆ w kilku so-
wach przedstawi mia›d›•cych zalet tego silnika, dlatego
odsyam wszystkich na stronÆ internetow•: www.jjsde-
sign.net/index.html (...)
Mo›na by jeszcze napisa o samolocie EM11c Orka,
samochodzie Leopard czy Arinnera i wielu innych wyna-
lazkach, jednak chciabym, aby ka›dy z czytelników sam
poszuka o nich informacji, co zwiÆkszy ywiadomoy ich
istnienia.
Na koniec chciabym serdecznie podziÆkowa redakcji
MT za wspaniay poziom czasopisma i ›yczÆ Wam i sobie,
aby za kilka lat Polacy wreszcie zaczÆli liczy siÆ na ywia-
towej arenie technicznej.
Mateusz Nitka
Zawodówki do likwidacji
Zewsz•d syszymy o zamiarze likwidacji szkó. W Polsce
mo›e by ich zlikwidowanych nawet 800. Wiadomo – ni›
demograficzny; pocz•tek kadencji wadz samorz•dowych
i do nastÆpnych wyborów sprawa przycichnie.
W Biaymstoku maj• by zlikwidowane 4 szkoy ponad-
gimnazjalne, w tym LO i trzy szkoy zawodowe. Te ostatnie
chyba dlatego, ›e najtaniej ksztaci teoretyków. Kto po-
tem podejmie trud przysposobienia zawodowego mo-
dzie›y? Swego czasu program likwidacji dotkn• szkoy
rolnicze. Aktywizoway one tereny wiejskie, miay dobr•
bazÆ dydaktyczn• i „pomoce naukowe". Prowadziy go-
spodarstwa pomocnicze, czÆyciowo finansuj•c siÆ samo-
dzielnie. By te› okres zmiany waycicieli szkó leynych.
Teraz znajduj• siÆ one pod piecz• Ministerstwa
krodowiska (dawniej: Ministerstwa krodowiska, Zasobów
Naturalnych i Leynictwa).W moim regionie jest szkoa
zawodowa i du›y zakad przemysowy „Pronar" Narew,
który wci•› siÆ rozbudowuje. Od lat nie mo›na zsynchro-
nizowa zakresu produkcji, a przede wszystkim jakoyci
(nowoczesnoyci) ksztacenia z potrzebami fabryki, czyli
lokalnego rynku pracy. Czy sta nas na taki rozd|wiÆk?
Sawomir Kulik
Wesoa szkoa
Czytaj•c pomys Adama Kurzaka z numeru 2/2012, na-
tychmiast pomyylaam o moim gimnazjum. Otó› na proy-
bÆ uczniów zdecydowano o zmianie d|wiÆku dzwonka.
Wprawdzie „nie wyrywa ju› nikogo z butów", za to wpra-
wia w ymiechow• gupawkÆ. Zamiast tradycyjnego
dzwonka syszymy melodyjkÆ przypominaj•c• mi tÆ stoso-
wan• w zabawkach dla niemowl•t :). Nie mam pojÆcia,
kto wpad na taki pomys, ale z pewnoyci• codzienn•
dawkÆ ymiechu uczniowie maj• zapewnion•.
Kinga Tobaa
Ekologiczne zakupy AGD
Firmy producenci AGD chc•c utrzyma siÆ na rynku
i dbaj•c o wysoki poziom sprzeda›y projektuj• coraz
to nowsze wersje klasycznych sprzÆtów, a tak›e liczne
gad›ety kuchenne, azienkowe, które poza ciekawostk•,
czasami atrakcyjnym designem nie speniaj• swoich pod-
stawowych funkcji lub ich spenianie utrudniaj•, bÆd•c
niepraktycznymi, a zarazem drogimi zabawkami.
Pojawiaj•c siÆ na rynku ka›dy sprzÆt wzbudza zaintereso-
wanie dodatkowo, kiedy zaskakuje nowatorskimi rozwi•-
zaniami. W chwili wejycia na rynek producenci maj• dwie
metody zbudowania pozycji i zachÆcenia klientów do sko-
rzystania z ich nowej oferty, jedn• z nich jest promocyjna
cena na pocz•tek, atrakcyjnie niska w ciekawej ofercie,
druga metoda to ustalenie wysokiej ceny, która kreuje luk-
susowy wizerunek produktu, jako nowoyci i towaru niedo-
stÆpnego dla ka›dego. NajczÆyciej stosowane jest roz-
wi•zanie drugie, gdy› klienci s• skonni wyda grube
sumy, aby naby coy, co jest nowoczesne i interesuj•ce
pod wzglÆdem nie tylko wygl•du, ale funkcji, u›yteczno-
yci i komfortu korzystania. Zwykle postÆp technologiczny
kojarzy siÆ nam z ulepszeniem dotychczasowych rozwi•-
zaÍ i uatwieniem sobie wykonywanych czynnoyci przez
zastosowanie nowoczesnej technologii w ›yciu codzien-
nym. Ale mo›e zanim zaczniemy wyjmowa portfel, by ku-
pi coy nowego do domu trzykrotnie zastanówmy siÆ czy
jest to nam naprawdÆ potrzebne. Unikaj•c zakupu bÆdzie-
my bardziej ekologiczni, ni› kupuj•c sprzÆt klasy AAA.
No i bÆdziemy mieli lu|niej w domu.
A.S
CoĂ CiÚ poruszyïo? Chcesz podzieliÊ siÚ
zbRedakcjÈ ibCzytelnikami MT
swojÈ opiniÈ, wiedzÈ, komentarzem?
WyĂlij e-mail na adres
activereader@mt.com.pl.
lub list na adres
ul. Leszczynowa 11, 03-197 Warszawa
8
Red.: Bierzemy wszystkie Wasze sugestie
pod roz wa gę, a efekty przemyśleń i działań redakcji
możecie śledzić na naszych łamach, a także
na www.mt.com.pl.
Poglądy i opinie wyrażone w listach nie zawsze
są zgodne z poglądami redakcji. Redakcja zastrzega
sobie prawo do redagowania listów i publikacji
skrótów.
9
I
n
s
t
a
l
a
c
j
a

t
u
r
b
o
w
e
n
t
y
l
a
t
o
r
o
w
e
g
o

s
i
l
n
i
k
a

A
d
o
u
r

M
k

9
5
1

n
a

p
o
k

a
d
z
i
e

n
E
U
R
O
n
a

w

I
s
t
r
e
s

p
r
z
e
z

z
e
s
p
ó


D
a
s
s
a
u
l
t

A
v
i
a
t
i
o
n
.

S
i
l
n
i
k

t
e
n

t
o

w
y
n
i
k

w
s
p
ó

p
r
a
c
y

p
o
m
i
Æ
d
z
y

b
r
y
t
y
j
s
k
i
m

R
o
l
l
s
-
R
o
y
c
e

e
m

i

f
r
a
n
c
u
s
k
•

f
i
r
m
•

T
u
r
-
b
o
m
e
c
a
.

S
a
m
o
l
o
t

n
E
U
R
O
n

j
e
s
t

e
u
r
o
p
e
j
s
k
i
m

d
e
m
o
n
s
t
r
a
t
o
r
e
m

t
e
c
h
n
o
l
o
g
i
i

U
C
A
V
.

F
o
t
.

D
a
s
s
a
u
l
t

A
v
i
a
t
i
o
n



V
.

A
l
m
a
n
s
a
.
F
o
t
o

C
o

t
o
?
m i n i a t u r y
Cztery lata temu Volks-
wagen zaprezentował
Passata CC – model two-
rzący nową niszę w seg-
mencie pojazdów wyż-
szej klasy średniej, a mia-
nowicie czterodrzwiowe
coupe. Na całym świecie
został sprzedany w licz-
bie 320 000 egzemplarzy.
Nowa wersja tego
modelu również nosi li-
terowe oznaczenie CC,
co może sugerować od-
mianę coupe-cabrio, jed-
nak pochodzi ona od
Comfort-Coupe. Samo-
chód jest bowiem luksu-
sową limuzyną o sporto-
wej sylwetce nadwozia
z nisko poprowadzoną li-
nią dachu znamienną dla
coupe. W gamie ofero-
wanych modeli Volkswa-
gena pozycjonowany
jest między Passatem
a Pheatonem. Konstruk-
cyjnie zbliżony do Pas sa-
ta, np. ma jego podwo-
zie, natomiast wyróżnia
się wieloma najnowszy-
mi rozwiązaniami tech-
nicznymi. Wśród nich są:
rekuperacja (odzyskiwa-
nie energii podczas ha-
mowania) we wszyst-
kich oferowanych silni-
kach i tzw. wolnobieg,
który pozwala na rozłą-
czenie napędu w mo-
mencie uzyskania jedno-
stajnego ruchu pojazdu.
Rozwiązania te przyczy-
niają się do zmniejszenia
zużycia paliwa. Jest też
możliwość doboru sztyw-
ności zawieszenia do
warunków drogowych.
Volkswagen CC
jest standardowo wypo-
sażony w przednie lam-
py biksenonowe z funk-
cją doświetlania zakrę-
tów, a lampy tylne mają
diody LED. Wnętrze po-
jazdu jest dobrze izolo-
wane akustycznie, np.
przednia szyba i szyby
w przednich drzwiach
mają warstwy foliowe
zmniejszające o 2–4 dB
poziom dobiegającego
z zewnątrz hałasu. Do
samochodu można wy-
bierać silnik spośród
trzech benzynowych
i trzech wysokoprężnych
z bezpośrednim wtry-
skiem paliwa. Zakres
oferowanej mocy silni-
ków – od 140 do 300 KM.
(zpd) fot. Z. Podbielski z
l u k s u s o w a l i m u z y n a
NOWOCZE S NY
VOL KS WAGE N CC
Mercedes-Benz nawią-
zał współpracę z firmą
Apple, której owocem
będzie możliwość korzy-
stania z asystenta Siri
w najnowszym modelu
klasy A. Debiut auta
przewidziany jest na
jesień bieżącego roku.
Oczywiś-
cie Siri
nie będzie
bezpo-
średnio in-
stalowana
w samo-
chodach,
lecz dzia-
łać ma za
pośrednic-
twem
ulepszo-
nego systemu Command,
który został przeprojek-
towany tak, aby współ-
pracować z iPhonem 4S.
Nowa wersja systemu
do nawigacji po bibliote-
ce iTunes pozwoli wyko-
rzystywać znajdujący się
w podłokietniku kontro-
ler samochodowego sys-
temu sterowania. A dzię-
ki asystentowi Siri kie-
rowcy będą mogli wysy-
łać wiadomości teksto-
we, kontaktować się
z przyjaciółmi z książki
adresowej lub korzystać
z lokalnych serwisów.
Nowy system najpierw
trafi do aut klasy A, ale
jeszcze w tym roku poja-
wi się również w kla-
sach B, C i E. (news.di-
scovery.com) fot. Merce-
des Benz z
w s p ó  p r a c a M e r c e d e s a
z A p p l e ’ e m
S KORZYS TAJ Ą Z S I RI . . .
Xperia S, pierwszy
smartfon od Sony, propo-
nuje nową filozofię wzor-
nictwa, opartą na zasa-
dzie humanocentryzmu,
stawiającą w centrum
zainteresowania czło-
wieka, jego przyszłe pra-
gnienia. Filozofia ta,
przekładając się na kon-
kretny produkt – smart-
fon Xperia S – aktywizu-
je wszystkie zmysły,
przemawiając zarówno
do emocji, jak i do inte-
lektu. Budowa tego nie-
zwykłego smartfona wy-
różnia się minimalistycz-
nym designem, gdzie
nadmiar formy został
usunięty, by stworzyć
prostą i nowoczesną
bryłę, wyrazistą w swej
wymowie. Element prze-
zroczysty u podstawy
tworzy sylwetkę ikony
akcentującą linię ekranu
HD Reality Display.
Dodat kowo element ten
zapewnia wyjątkowy
efekt wizualny poprzez
podświetlenie oraz inte-
gruje w sobie elementy
anteny. (Sony Ericsson) z
W Z O R N I C T W O
PRZE KRACZA
GRANI CE WYOBRAŹNI
d
e
p
e
s
z
e
z

i
n
f
o
r
m
a
c
j
e

p
r
a
s
o
w
e
z

g
o
r
ą
c
e

t
e
m
a
t
y
10
Po blisko trzystu latach
z dna morskiego u wy-
brzeży Guernsey zostanie
podźwignięta dawna du-
ma brytyjskiej marynarki
wojennej – HMS „Vic to ry”.
Okręt zatonął w czasie
burzy w 1744 r. HMS „Vic-
tory” w czasach swej
świetności uchodził za
najlepszy okręt w świecie.
Miejsce jego wiecznego
spoczynku zdołano zloka-
lizować stosunkowo nie-
daw no 110 m pod powierz-
chnią morza. W chwili za-
tonięcia okrętu, w drodze
powrotnej z ekspedycji
przeciw Francuzom, na
pokładzie znajdowało się
ok. tysiąca członków za-
łogi, sto armat z brązu
oraz znaczna liczba zło-
tych i srebrnych monet –
zarówno przewożonych
z Lizbony dla kupców
z Londynu, jak i będących
łupem zdobytym na Fran-
cuzach. Dziś rynkowa ce-
na monet oceniana jest
na ok. 500 mln funtów.
Będzie to największe
morskie wykopalisko od
1982 r., gdy w cieśninie
Solent na północ od Isle
of Wight wydobyto na
powierzchnię inny legen-
darny okręt – „Mary Rose”,
z czasów panowania dy-
nastii Tudo rów. Pracami
przy wydobyciu HMS
„Victory” pokieruje Fun-
dacja Dzie dzictwa Mors-
kiego, korzystając z pomo-
cy amerykańskiej firmy
Odyssey, która zlokalizo-
wała okręt przed czterema
laty. (dailymail.co.uk) z
SMS-em MMS-em
po ywiecie
Eksponat
prosto
z muzeum
Amerykańskie me-
dia donoszą o nowym po-
myśle pracowników mu-
zeum Smithsonian, którzy
wymyślili, że znajdujące
się tam eksponaty zostaną
zdigitalizowane. Następ-
nie ich trójwymiarowe mo-
dele trafią do sieci, by każ-
dy chętny mógł sobie je
wydrukować, korzystając
z drukarki 3D. Wielu fanów
muzeum z pewnością chęt-
nie postawiłoby na swym
biurku na przykład minia-
turową replikę lądownika
Apollo lub jakieś inne
przedmioty, np. modele sa-
mochodów albo silników
odrzutowych. (CNET)
Rewolucj a
w lotnictwie?
Prof. Alexandra Silva
opracowała projekt nowe-
go oprogramowania opar-
tego na modułach mate-
matycznych, które może
ograniczyć liczbę pomyłek
podczas pilotażu samolo-
tów. Budowa prototypu
programu komputerowego
realizowana jest w koope-
racji z koncernem IBM.
Opracowany przez uczoną
z Universidade Minho
cd. na stronie 13
Nano TL-WR702N, naj-
mniejszy bezprzewodowy
router na świecie, świet-
nie sprawdzi się między
innymi w podróży. Na
przykład do szybkiego
zestawienia hotspotu
w pokoju hotelowym
przez podłączenie kabla
sieci WAN do portu urzą-
dzenia i wprowadzenie
domyślnego hasła. Pro-
dukt o rozmiarach 57×18
mm jest znacznie mniej-
szy niż paczka papiero-
sów czy karta kredytowa.
Dzięki temu router
TL-WR702N sprawdzi się
przy współpracy z table-
tami, smartfonami, prze-
nośnymi konsolami do
gier i innymi mobilnymi
urządzeniami bezprzewo-
dowymi. Nowe urządze-
nie TP-Link umożliwia
współdzielenie połącze-
nia w średniej wielkości
pomieszczeniu przy pręd-
kości do 150 Mbps. Praca
może odbywać się w kil-
ku różnych trybach: AP,
routera, mostu, klienta
oraz wzmacniacza sygna-
łu. Taka elastyczność za-
pewnia użytkownikom
największą ilość możli-
wych zastosowań.
(Komputronik.pl) z
w y g o d n y
w p o d r ó › y
NAJ MNI E J S ZY
BE ZPRZE WO-
DOWY ROUT E R
NA Ś WI E CI E
Zatrucie bakterią E.
coli to bardzo poważna
sprawa, która może być
niebezpieczna dla życia
i zdrowia. Jeśli obawiasz
się zatrucia pokarmowe-
go i nie jesteś pewny,
czy mięso kupione w po-
bliskim sklepie wolne
jest od bakterii E. coli,
niebawem będziesz
mógł to w łatwy sposób
sprawdzić. Inżynierom
z UCLA udało się zbudo-
wać prototyp skanera,
który – podłączony do
kamery naszego smartfo-
na – w kilka chwil prze-
bada posiłek i sprawdzi,
czy jest wolny od bakte-
rii. Skaner zmieni nasz
telefon w podręczny mi-
kroskop, który podświe-
tli groźne bakterie. Urzą-
dzenie może mieć przed
sobą wielką przyszłość,
bo jeśli
jest w sta-
nie wy-
kryć
bakterie E.coli,
to może w kolejnych
wersjach będzie w sta-
nie badać szerszy zakres
drobnoustrojów, na przy-
kład sprawdzi posiłki
pod kątem obecności
salmonelli. („Popular
Science”) fot. UCLA z
d u m a b r y t y j s k i e j m a r y n a r k i
PODŹWI GNĄ GO Z DNA
11
d l a o s t r o › n y c h
S MART F ON ZAPOBI E GNI E
ZATRUCI OM POKARMOWYM?
Kolejna alternatywa
dla inwazyjnych badań
pochodzi prosto z filmów
science fiction. Opraco-
wany przez naukowców
z Izraela i USA robot
wielkości pigułki zbada
np. układ trawienny.
Innowacyjność projektu
opiera się na technologii
wykorzystanej do prze-
mieszczania urządzenia
w organizmie.
„Mikropływak” to wyko-
nane z miedzi i elastycz-
nego polimeru dzieło ba-
daczy z uniwer-
sytetu w Tel
Awiwie oraz
Brigham &
Women’s Hos-
pital w Bosto-
nie. Dzięki ta-
kiemu budulco-
wi malec reagu-
je na pole ma-
gnetyczne wy-
twarzane przez
aparaturę do
badania rezo-
nansem magnetycznym.
Zaczyna wibrować i prze-
suwa się w pożądanym
kierunku, przebijając się
np. przez płynną zawar-
tość jelit. Maszyna jest
nadal na etapie prototy-
pu, ale badania nad tech-
nologią dają obiecujące
wyniki. Zgodnie z planem
robot zostanie wyposażo-
ny w kamerę i aparaturę
do przesyłania uzyskane-
go obrazu do urządzeń na
zewnątrz ciała pacjenta.
(news.techeye.net) z
m i n i a t u r y
M i c r o S w i m m e r
ALT E RNAT YWNE BADANI E
w i r t u a l n e m u z e u m m o d y
S ŁYNNE S T ROJ E W 3D
12
Na europejskim konty-
nencie pojawiły się mo-
tocykle amerykańskiej
marki Harley-Davidson.
W 1912 r. otworzono bo-
wiem pierwszą placów-
kę eksportową tej marki
w Londynie. Harley-
Davidson obecnie ma
swoje przedstawiciel-
stwa na całym świecie,
a jego wyroby są marze-
niem entuzjastów jedno-
śladów. Na swoje euro-
pejskie urodziny firma
przygotowała nowości,
które zostały zaprezento-
wane przez jej polskie
przedstawicielstwo. Wy-
różniał się model Seven-
ty-Two, stylizowany na
retro, przenoszący nas
w czasy wczesnej ery
chopperów. „Tamte ma-
szyny”, powiedział F. Sa-
vage, szef wzornictwa
firmy, „były kolorowe
i lśniące od chromu, ale
jednocześnie wąskie
i »rozebrane« do podsta-
wowych elementów”.
Widać w nich było pro-
stotę przywodzącą na
myśl rowery i miały cha-
rakterystyczny element
designu lat 70. XX wieku
– lakier metaliczny i bro-
katowy. Ten dawny
blask przywraca nowy
model Seventy-Two, czyli
Siedemdziesiątka-Dwój-
ka, dzięki czerwonemu
lakierowi Hard Candy
Big Red Flake. To nowe
wykończenie powstaje
przez pokrycie warstwy
podstawowej lakieru po-
liuretanową mieszanką
zawierającą sześciokąt-
ne drobiny brokatu, które
są ponad siedem razy
większe niż te zawarte
w standardowych lakie-
rach metalicznych. Każ-
da drobina jest pokryta
cienką warstwą folii alu-
miniowej i zabarwiona
na czerwono. Następnie
cztery warstwy przezro-
czystego lakieru i ręczne
polerowanie tworzą
gładkie wykończenie.
Malowanie moto-
cykla to tylko przykład
jego wykonania, te ma-
szyny są bowiem niepo-
wtarzalne. Dodajmy, że
Seventy-Two jest wypo-
sażony w 2-cylindrowy
widlasty silnik chłodzo-
ny powietrzem, o pojem-
ności skokowej 1202 cm
3

i momencie obrotowym
96 Nm przy 3500 obr/min.
(zpd) fot. Z. Podbielski z
R O C Z N I C E
100 L AT T E MU. . .
d
e
p
e
s
z
e
z

i
n
f
o
r
m
a
c
j
e

p
r
a
s
o
w
e
z

g
o
r
ą
c
e

t
e
m
a
t
y
Valentino Garavani
stworzył wielkie, wirtu-
alne muzeum mody.
Zastosowano
w nim technologię 3D,
pokazując ponad 300
najbardziej kultowych
stylizacji. Aplikacja „The
Valentino Garavani Vir-
tual Museum” wprowa-
dza nas w świat sławne-
go projektanta (dostępna
jest pod adresem www.
valentino-garavani-archi-
ves.org). W muzeum 3D
można zwiedzać, tak jak
na prawdziwej wysta-
wie, eksponaty z ostat-
nich 49 lat działalności
twórcy. Ekspozycja jest
podzielona tematycznie
i wzbogacona szkicami
oraz zdjęciami. (fashioni-
sta.com) z
www.youtube.com/watch?
v=MT0BWeLpe78
SMS-em MMS-em
po ywiecie
Od momentu ogłoszenia
przez Google uruchomie-
nia usługi Bouncer, która
ma za zadanie wyelimino-
wanie szkodliwych pro-
gramów z Android Marke-
tu, wiele osób zastanawia
się, czy będzie to pana-
ceum na zagrożenia dla
smartfonów i tabletów
związane z systemem Goo-
gle. Wszystkie aplikacje
będą skanowane w celu
wykrycia znanego szko-
dliwego oprogramowania.
Jednak cyberprzestępcy
i tak mogą przemycić do
sklepu zainfekowane apli-
kacje, mimo istnienia usłu-
gi Bouncer – mogą prze-
cież włamać się do kont
znanych i zaufanych twór-
ców oprogramowania.
Twórcy złośliwego opro-
gramowania mogą także
zacząć tworzyć aplikacje,
których sposób działania
różni się w zależności od
strefy geograficznej. Na
przykład – aplikacja mo-
głaby zostać zaprojekto-
wana tak, aby zachowy-
wać się szkodliwie tylko
wtedy, gdy wykryje ope-
ratora mobilnego z Ame-
ryki Łacińskiej. Jeżeli ta
sama aplikacja byłaby uży-
wana przez użytkownika
korzystającego z usług ope-
ratora działającego w USA,
nie zostałoby wykryte
żadne szkodliwe zacho-
wanie. (Kaspersky Lab) z
cd. na stronie 15
w Bra dze projekt progra-
mu bazuje na algebrze
Kleenego. Zdaniem prof.
Alexandry Silvy, przygoto-
wany przez nią teoretycz-
ny konspekt software mo-
że znaleźć zastosowanie
w sytuacjach krytycznych,
np. podczas awarii syste-
mów pokładowych. (IBM)
Odkr ycie pod
powierzchnią
pustyni
Pod powierzchnią
pustyni Atacama, jednego
z najbardziej niegościn-
nych miejsc na Ziemi, od-
kryto prawdziwą oazę mi-
kroorganizmów. Naukowcy
z Centrum Astrobiologii
w Hiszpanii i Katolickiego
Uniwersytetu Północnego
w Chile odkryli ją dzięki
urządzeniu, które może
być zastosowane do po-
dobnych zadań na innych
planetach, na przykład na
Marsie. Naukowcy podkre-
ślają, że w tym środowisku
nie ma ani dostępu tlenu,
ani światła słonecznego.
Naukowcy odkryli bakterie
i archeony – bezjądrowe
jednokomórkowce lubiące
ekstremalne środowisko
życia. Gdyby na innych
planetach Układu Sło necz-
nego istniało życie, mu-
siałoby przetrwać w rów-
nie trudnych warunkach.
(„Astrobiology”)
Rekord
w historii nauki
Rosyjscy naukowcy
odhibernowali rośliny, któ-
re zamarzły trzydzieści ty-
sięcy lat temu. Z prasta-
rych owoców wyhodowa-
no żywe kiełki. To rekord
w historii nauki. Nigdy
wcześniej nikomu nie uda-
ło się odmrozić tak starych
owoców czy nasion i przy-
wrócić ich do życia. Roś-
lina z gatunku Silene ste-
nophylla należy do rodziny
goździkowatych. Jej owo-
ce znaleziono niedaleko
rzeki Kołyma we wschod-
niej Syberii. Znajdowały
Po raz pierwszy na-
ukowcy zmierzyli, jak
szybko przebiega u ssa-
ków ewolucja w dużej
skali, tzw. makroewolu-
cja. Analizując okres
mniej więcej 70 mln lat
(wyginięcie dinozaurów
miało miejsce 65 mln lat
temu), badacze dowo-
dzą, że potrzeba 24 mln
pokoleń, żeby ze ssaka
wielkości myszy wyewo-
luował ssak wielkości
słonia. Z kolei proces
karłowacenia jest dużo
szybszy. Wystarczy jedy-
nie 100 tys. pokoleń, że-
by doszło do bardzo za-
awansowanego skarle-
nia – uważają naukowcy
z międzynarodowego ze-
społu, pracujący pod kie-
runkiem Alistaira Evansa
z Monash University
w Aus tralii. Mniej dra-
matyczne zmiany, takie
jak ze zwierzęcia wielko-
ści królika do zwierzęcia
wielkości słonia, wyma-
gają 10 mln pokoleń.
(„Proceedings of the
National Academy
of Sciences”) z
G o o g l e
B o u n c e r
POZORNY
PORZĄDE K
W ANDROI D
MARKE CI E ?
Ile czasu trzeba, by z myszy powstał słoń?
Naukowcy z IBM Alma-
den Laboratories opraco-
wali najmniejszy na
świecie moduł pamięci
magnetycznej. Składa się
zaledwie z 12 atomów
żelaza. Moduł posłuży
do miniaturyzacji istnie-
jących pamięci magne-
tycznych. Cały moduł zo-
stał skonstruowany przy
użyciu skaningowego
mikroskopu tunelowego
znajdującego się w labo-
ratorium IBM w Zurychu.
Dane także wprowadzo-
no do pamięci poprzez
mikroskop tunelowy. Bę-
dzie to stanowić rozwią-
zanie dla przyszłych kom-
puterów kwantowych.
Opracowanie takiego pro-
cesu produkcyjnego sta-
ło się konieczne, odkąd
fizyka kwantowa określi-
ła, że pole magnetyczne
każdego bitu, przy two-
rzeniu pamięci na pozio-
mie atomowym, wpływać
będzie na pole bitów są-
siednich, utrudniając za-
chowanie nadanych im
stanów 0 lub 1. („Techno-
logy Review”) fot. IBM z
www.youtube.com/watch?
v=AJRBXin8W1o
13
R E K O R D Y
NAJ MNI E J S ZA PAMI Ę Ć
NA Ś WI E CI E
m i n i a t u r y
Znany producent samo-
chodów ciężarowych
Scania już po raz piąty
poszukuje najlepszego
młodego kierowcy, który
reprezentował będzie
Polskę w europejskim
finale organizowanym
we wrześniu w Szwecji.
W tym roku kon-
kurs odbędzie się w 39
krajach i weźmie w nim
udział ponad 55 000 kie-
rowców, aby uzyskać
prestiżowy tytuł i cenną
nagrodę – nowy samo-
chód Scania serii R o war-
tości około 100 000 euro.
Do konkursu mogą
zgłaszać się kierowcy,
którzy nie ukończyli 35
roku życia. Muszą oni
wypełnić formularz zgło-
szeniowy umieszczony
na stronie internetowej
http://www.scania.pl/
yetd2012. Formularze
można przesyłać do dnia
15 kwietnia 2012 r. Po eli-
minacjach regionalnych
odbędzie się finał krajo-
wy. Konkurencje konkur-
sowe będą sprawdzia-
nem wiedzy teoretycznej
oraz umiejętności z zakre-
su jazdy defensywnej, jaz-
dy ekonomicznej i precy-
zji na placu manewrowym.
Konkurs ma na celu
podniesienie bezpieczeń-
stwa na drogach oraz
wzrost rentowności firmy
transportowej. W trans-
porcie drogowym kierow-
ca stanowi ogromną war-
tość, dlatego konkurs jest
wspierany przez Komisję
Europejską, Międzyna-
rodową Unię Transportu
Drogowego (IRU) i pol-
skie organizacje transpor-
towe. Na fot. finaliści kra-
jowi ostatniej edycji kon-
kursu. (zpd) fot. Scania
Polska S.A. z
14
Według raportu Cisco Visual Networking Index
(VNI) Global Mobile Data Traffic Forecast na lata
2011–2016 ogólnoświatowy ruch w sieciach mobil-
nych wzrośnie w tym okresie aż 18-krotnie i osiągnie
w roku 2016 wartość 10,8 eksabajta miesięcznie, czy-
li 130 eksabajtów rocznie.
Prognozowane dynamiczne zwiększenie ruchu
mobilnego będzie efektem m.in. przewidywanego
gwałtownego wzrostu liczby urządzeń do obsługi
mobilnego Internetu, która przekroczy liczbę miesz-
kańców Ziemi (wg ONZ szacowana liczba ludności
w 2016 r. to 7,3 miliarda). Według prognoz firmy
Cisco w latach 2011–2016 wielkość ogólnoświatowe-
go ruchu mobilnego przekroczy trzykrotnie wielkość
transmisji danych w sieciach stacjonarnych. (Cisco) z
l i c z b a m i e s i • c a
18-krotny WZROS T
RUCHU MOBI L NE GO DO 2016 R.
k o n k u r s S c a n i i
E UROPE J S KI KI E ROWCA
Linia kolejowa Qinghai-
Tybet – linia łącząca
chińskie miasto Xining
w prowincji Qinghai
z Lha są – stolicą Tybe-
tań skie go Regionu Auto-
nomicz nego, to najwyżej
położony szlak kolejowy
na świecie. Na szlaku
znajduje się 30 stacji ko-
lejowych, a jego długość
wynosi 1895 km i biegnie
on m.in. przez przełęcz
Tanggula na wysokości
5072 m n.p.m. Na jego
trasie znajduje się rów-
nież najwyżej położony
tunel kolejowy na świe-
cie – na wysokości 4905
m n.p.m., ma on długość
1338 metrów. Ponad 80%
całej trasy znajduje się
na poziomie wyższym niż
4000 m n.p.m., a 550 km
znajduje się w strefie
wiecznej zmarzliny.
Zupełnym jego
przeciwieństwem jest
Eurotunel – tunel pod ka-
nałem La Manche o dłu-
gości ok. 50 km, urucho-
miony w 1994 roku. Łączy
Calais we Francji z Folke-
stone w Wielkiej Brytanii.
Ruch samochodowy i oso-
bowy przez tunel odby-
wa się za pomocą waha-
dłowych pociągów Euro-
star oraz Channel Tunnel
Rail Link, kursujących
z Lon dynu do Pary ża
i Bruk seli. Tunele przebie-
gają od 45 do 70 metrów
pod poziomem dna mo-
rza, a długość każdej nit-
ki tunelu wynosi 50 km. z
Wewn•trz wagonu do przewozu samochodów osobowych
wraz z pasa›erami. (fot. Tom Corser www.tomcorser.com)
Stacja Tanggula – 5068 m
n.p.m. (fot. Yaohua2000).
d
e
p
e
s
z
e
z

i
n
f
o
r
m
a
c
j
e

p
r
a
s
o
w
e
z

g
o
r
ą
c
e

t
e
m
a
t
y
M I N i M A X
L E GE NDARNE
L I NI E KOL E J OWE
CYTAT MIESIĄCA
Winny zbyt lu|ny kabel...
Informowaliymy Czytelników o „odkryciu”
w oyrodku badawczym CERN, zgodnie z któ-
rym elementarne cz•stki zwane neutrinami mo-
gyby pÆdzi szybciej ni› ywiato. Jednak oka-
zao siÆ, ›e przyczyn• tego niespotykanego za-
chowania cz•stek by zbyt lu|no pod•czony
kabel miÆdzy (odbiornikiem) GPS a kompute-
rem. Oznacza to, ›e wci•› niepodwa›ona po-
zostaje szczególna teoria wzglÆdnoyci Alberta
Eins teina z 1905 r., zgodnie z któr• prÆdkoyÂ
ywiata jest we Wszechywiecie nieprzekraczalna.
Pod koniec wrzeynia ub. r. naukowcy z CERN
ogosili, ›e po przesaniu wi•zki neutrin ze swo-
jego oyrodka do oddalonego o 732 km pod-
ziemnego laboratorium we woskim Gran
Sasso, w punkcie docelowym cz•stki pojawiy
siÆ o 60 miliardowych czÆyci sekundy wcze-
yniej, ni› taki sam dystans mogoby pokonaÂ
ywiato. Pomiary powtarzano jakiey 15 tysiÆcy
razy, a› naukowcy uzyskali zadowalaj•cy, staty-
styczny poziom istotnoyci, który pozwala mó-
wi o odkryciu. Przyznali jednak ju› wtedy, ›e
do wyników wasnych eksperymentów, które
wywoay zdumienie ywiata naukowego, pod-
chodz• z wielk• ostro›noyci•.
„Próbowaliymy to wyjayni na wszelkie mo›li-
we sposoby”, mówi wówczas w rozmowie
z BBC autor doniesienia, Antonio Ereditato
z CERN. „Próbowaliymy znale| bÆdy – bÆdy
trywialne, bardziej skomplikowane albo zupe-
nie kardynalne – i siÆ nie udao”, opowiada.
Archos, pionier w po-
pularyzacji multimedial-
nych tabletów, zaprezen-
tował najnowsze tego ty-
pu urządzenie, zaprojek-
towane specjalnie z my-
ślą o najmłodszych.
Archos Child Pad to ta-
blet przeznaczony dla
dzieci. Urządzenie posia-
da 7-calowy ekran LCD,
bazuje na Androidzie
i charakteryzuje się lekką
stylistyką oraz wytrzy-
małą obudową, która za-
pewni sprzętowi bezpie-
czeństwo nawet w dło-
niach nieostrożnego ma-
lucha. Pod maską tabletu
znajduje się procesor 1
GHz oraz 1 GB pamięci
RAM, a systemem opera-
cyjnym jest Android 4.0
Ice Cream Sandwich.
Największą zaletą kosz-
tującego zaledwie 129
dolarów Child Pada jest
dostęp do Kids App
Store, oferującego 10 ty-
sięcy aplikacji podzielo-
nych na 14 kategorii.
Producent zadbał rów-
nież o specjalny interfejs,
zaprojektowany tak, aby
młodsi użytkownicy nie
mieli problemu z jego ob-
sługą. Dlatego opiera się
na sporych, kolorowych
ikonach, zapewniających
bezpośredni dostęp do
gier, rozrywki, oprogra-
mowania edukacyjnego
oraz łamigłówek. W pa-
mięci tabletu znajduje
się fabrycznie 28 różnych
aplikacji, w tym popular-
ne gry, takie jak Angry
Birds. (Archos.com) z
SMS-em MMS-em
po ywiecie
się one w norach stworzo-
nych najprawdopodobniej
przez wiewiórki, które
schowały tam zapasy na
zimę. Dziś nory te leżą na
głębokości 20–40 metrów.
(IAR)
Nowa formuła
biodiesla
Uczeni z uniwersy-
tetu UTAD w Vila Real
opracowali formułę pro-
dukcji biodiesla z tłuszczu
pochodzącego z mycia na-
czyń. Nowe urządzenie
przeznaczone będzie za-
równo dla lokali gastrono-
micznych, jak i dla klien-
tów indywidualnych. Wy-
naleziona przez portugal-
skich konstruktorów meto-
da odzyskiwania tłusz-
czów z wody do mycia
brudnych naczyń bazuje
na ekologicznej skrzynce
(Green Box). Urządzenie,
które można zamontować
pod zlewem, przepuszcza
ścieki, oddzielając czystą
wodę od tłustych substan-
cji. Te odkładane są w spe-
cjalnym zbiorniku. Wyna-
lazek cieszy się już zainte-
resowaniem firm portugal-
skiego sektora gastrono-
mi czno- hot el arski ego.
(utad.pt)
n o w i n k a
A r c h o s a
TABL E T
DL A DZI E CI
D-Link przedstawił ka-
merę DCS-942L Enhan ced
Wireless N Day/Night.
Kamera posiada 4-krotny
zoom cyfrowy, tryb pracy
w nocy i w dzień. DCS
posiada także WiFi
802.11n, dzięki czemu za
pośrednictwem serwisu
mydlink.com możemy
oglądać obraz z kamery
z dowolnego miejsca na
świecie oraz oczywiście
korzystać z kamery bez-
przewodowo w całym
domu. DCS-942L nagry-
wa wideo VGA 640X480
przy 30fps, przy użyciu
kompresji H.264. Kamera
posiada także wbudowa-
ny mikrofon i wyjście au-
dio. D-Link DCS-942L
Wireless N Day/Night
Home Network Camera
jest dostępna w sprze-
daży w cenie $149,99.
(D-Link) z
c i e k a w a k a m e r a
NOWOŚ Ć OD F I RMY D- L I NK
15
S
woją szerokość geograficzną
można wyznaczyć z wysokości
Słońca w południe lub z długo-
ści dnia czy też z wysokości
gwiazd nad horyzontem. Podróżnik
może wyliczyć południk, na któ-
rym się znajduje, znając swój czas
lokalny oraz czas lokalny w jakimś
miejscu referencyjnym, nazwijmy
to w dzisiejszym języku – na połu-
dniku zerowym. W dawnych cza-
sach problem stanowiło określenie,
jaki czas lokalny panuje w danym
momencie, w miejscu odległym
od obserwatora. Dziś łatwo odpo-
wiedzieć, że wystarczyłoby wziąć
ze sobą dobry zegarek nastawiony
na południku zerowym. Jednak
z braku takich mechanizmów
poszukiwano innych rozwiązań.
Metoda astronomiczna po-
legała na „wyczytaniu” przez na-
wigatora, znajdującego się gdzie-
kolwiek na Ziemi, z układu obiek-
tów na niebie, która godzina cza-
su lokalnego jest na południku ze-
rowym w tej samej chwili. Trzeba
więc było znaleźć na niebie odpo-
wiednie zjawisko, które byłoby
widoczne na tle gwiazd stałych,
tak samo z każdego miejsca na
Ziemi i dodatkowo możliwe do
przewidzenia z dużą dokładno-
ścią. Już w starożytności za takie
zjawiska uznawano na przykład
zaćmienia Księżyca lub Słońca,
ale niebagatelny problem był
związany choćby z tym, że zda-
rzają się one raczej rzadko jak na
potrzeby nawigatora. Krzysztof
Kolumb u wybrzeży wysp Ame-
ryki Środ kowej wykonał obserwa-
cje dwóch zaćmień Srebrnego
Globu, wyliczył swoją długość
geograficzną w 1497 roku i otrzy-
mał wynik o 23 stopnie odbiega-
jący od prawidłowego oraz
w 1504 roku, kiedy to pomylił się
aż o prawie 40 stopni, w obu
przypadkach na zachód.
W I połowie XVII wieku
Galileusz, odkrywszy pierwsze 4
księżyce krążące wokół Jowisza,
stwierdził, że są przydatne do wy-
znaczania długości geograficznej.
Sporządził tablice ich przyszłych
położeń. Potem inni kontynuowali
jego dzieło. Metoda Galileusza
w kartografii lądowej zaistniała
z sukcesem i przy jej pomocy wy-
konywano mapy dużo lepsze niż
wcześniej. Jednak na morzu, z po-
wodu kołysania pokładów stat-
ków, nie dało się prowadzić takich
obserwacji. Johann Werner.
Bronisawa kredniawa – doktor fizyki,
z Modym Technikiem wspópracuje
od 2006 roku pisz•c o historycznych
dzieach in›ynieryjnych, jak mosty,
systemy kanalizacyjne, wodoci•gi,
kanay yródl•dowe, silniki parowe czy
urz•dzenia do przesyania informacji.
Poza tymi zainteresowaniami, w czasie
urlopów zwiedzia znakomit• wiÆk-
szoy katedr yredniowiecznych. Jest
›eglark• morsk• i yródl•dow•, narciar-
k•. Jest dumna z tego, ›e wyród jej
przodków w linii prostej, w ka›dym
pokoleniu od 140 lat bya nauczycielka lub nauczyciel i z tego, ›e jako maa
dziewczynka osobiycie poznaa fizyka, który by znajomym samego Einsteina.
T
E
K
S
T

à
A
T
W
Y

z
z
z
Dziy ka›dy mo›e mie GPS. Jednak jeszcze cakiem niedawno o takich urz•dzeniach mogli
co najwy›ej wieszczy pisarze science fiction. W XX wieku dla nawigatorów bogosawieÍstwem
by sygna czasu nadawany drog• radiow•. W XIX wieku kapitanowie zabierali w rejsy
chronometry, pieczoowicie je nakrÆcali i chronili przed wszelkimi zniszczeniami w kasetkach
wyycielanych aksamitem. Zobaczmy, jak byo jeszcze wczeyniej.
Droga Księżyca po niebie
a sprawa długości geograficznej
B r o n i s  a w a k r e d n i a w a
1
16
h i t n u m e r u
M E T O D A W E R N E R A
Na początku XVI wieku
Johann Werner (1468–1522)
1

z Norymbergii napisał, że innym
takim zjawiskiem jest ruch Księ-
życa na tle gwiazd stałych w po-
bliżu ekliptyki, a w dzień – ruch
Księżyca w stosunku do Słońca.
Nasz naturalny satelita w czasie
jednej godziny przesuwa się na
niebie o około pół stopnia, czyli
o odległość bliską własnej średni-
cy. Werner nie zdawał sobie spra-
wy, że obraz ten dla obserwatorów
w odległych miejscach na Ziemi
jest nieco zmieniony, na przykład
w wyniku paralaksy czy zmiany
współczynnika załamania światła
nisko nad horyzontem.
Metoda odlegoyci ksiƛycowych.
Flamsteed House – pierwszy budy-
nek Obserwatorium Astronomicz-
nego w Greenwich. Fot. Autorka
17
3
2
Zasada wyznaczenia długo-
ści geograficznej z drogi Księżyca
po niebie wyglądała w sposób na-
stępujący. Żeglarz gdzieś na oce-
anie miał zmierzyć odległość kąto-
wą pewnej gwiazdy od Księżyca
2
. Skoro na całej Ziemi widoczna
jest ta sama odległość kątowa po-
między nimi, to na południku zero-
wym też. Wtedy wystarczyłoby
zajrzeć do przygotowanych przez
astronomów tablic (gdyby takie
istniały), zawierających położenia
gwiazd i Księżyca na firmamencie
niebieskim wyznaczone na połu-
dniku zerowym na przyszłość
(co kilka godzin na czas rejsu)
i wyszukać, o której godzinie wła-
śnie tam obserwuje się daną licz-
bę stopni. Tak można by było zna-
leźć czas na południku zerowym.
Dalej, co już jest trywialne, znając
czas lokalny obserwatora, należy
policzyć różnicę czasu lokalnego
i czasu na południku zerowym
i ułożyć proporcję, wiedząc, że jed-
na godzina różnicy czasu odpowia-
da 15 stopniom długości geogra-
ficznej. Musiało minąć jeszcze dwa
i pół wieku, zanim kilka pokoleń
uczonych dopracowało metodę,
tak by za jej pomocą na statkach
wyznaczać długość geograficzną
z dokładnością do kilkunastu mil
morskich.
P I E R W S Z Y
A S T R O N O M K R Ó L E W S K I
Przez następne dziesięciole-
cia opis metody Wernera ukazywał
się drukiem dość regularnie.
W 1634 roku Jean Baptiste Morin
z Paryża poprawił ją, uwzględnia-
jąc paralaksę. W 1674 roku tajem-
niczy Le Sieur de St. Pierre propo-
nował wyznaczać długość geogra-
ficzną z położenia Księżyca na nie-
bie. Jego sposób był podobny
do metody Wernera, ale polegał
na pomiarze kąta pionowego.
Angielscy specjaliści zajęli się oce-
ną tego pomysłu. Zapytany o zda-
nie astronom John Flamsteed
(1646–1719), zwrócił uwagę na po-
dobną, ale lepszą metodę Wernera.
Jej zastosowanie również oceniał
jako przedwczesne, z powodu bra-
ku dostatecznie dokładnej mapy
nieba, braku możliwości przewi-
dzenia drogi Księżyca na tle
gwiazd oraz braku wystarczająco
precyzyjnych instrumentów do po-
miaru pozycji ciał niebieskich.
Dostępny wówczas katalog
gwiazd, sporządzony przez Tycho-
na Brahego (1546–1601), prowa-
dzącego obserwacje nieba jeszcze
nieuzbrojonym okiem, wraz z ów-
czesnymi tablicami księżycowymi
nie pozwalał obliczać długości
geograficznej dokładniej niż z nie-
pewnością dobrych kilkuset kilo-
metrów. Flamsteed zaproponował
stworzenie obserwatorium astro-
nomicznego, które w 1676 roku po-
wstało w Greenwich
3
. Pracował
tam przez blisko pół wieku, two-
rząc katalog gwiazd. Wykonał kil-
kadziesiąt tysięcy obserwacji poło-
żeń gwiazd.
Flamsteed – niebywały per-
fekcjonista, całe dziesięciolecia
zwlekał z wydaniem swojego kata-
logu. Za to Izaak Newton (1643–
1727)
4
potrzebował tych danych
do pracy nad teorią ruchu Księży-
ca. W rezultacie w roku 1712 New-
ton i Halley wydali nielegalnie
dzieło Flamsteeda, niekompletne
i niesprawdzone. Jakby tego było
mało, Halley opatrzył dzieło przed-
mową, osobiście atakując w niej
autora. Z 400 egzemplarzy Flam-
steed odzyskał 75% i prawie
wszystkie spalił. Później gruntow-
nie wycyzelowane tomy obserwa-
cji ukazały się częściowo za jego
życia, a reszta nieco później.
Kwadrant Hadleya.
Isaak Newton w roku 1712.
18
U›ycie laski Jakuba.
5
6
h i t n u m e r u
4
Wdowa po Flamsteedzie, dowie-
dziawszy się, że właśnie Halley
zostaje drugim Astronomem
Królewskim, sprzedała wszystkie
przyrządy pomiarowe męża, by je-
go wieloletni wróg nie mógł z nich
korzystać.
K O M I S J A
D Ł U G O Ś C I G E O G R A F I C Z N E J
Nawet dziś ocean jest nie-
bezpiecznym żywiołem, w sztor-
mach, we mgle, przy ludzkim zmę-
czeniu i w chorobie, a co dopiero
dawniej, bez kontaktu radiowego
z lądem czy innymi statkami, bez
dobrych map, przyrządów nawiga-
cyjnych i bez możliwości choćby
w przybliżeniu określenia długości
geograficznej, na jakiej znajduje
się statek. Statki błądziły tygo-
dniami i miesiącami, szukając celu.
Załogi dziesiątkował szkorbut.
O tragedię nie było trudno. Każdy
zaginiony czy rozbity statek z licz-
ną, wyszkoloną załogą, sam będą-
cy kosztowną, solidną konstrukcją,
uzbrojony, wypełniony ładunkiem
o bajecznej wartości – przyprawa-
mi, złotem, srebrem, drogimi ka-
mieniami czy jedwabiem – był
olbrzymią stratą. Portugalia,
Hiszpania, Niderlandy, włoskie
miasta obiecywały nagrody za roz-
wiązanie tego problemu nawiga-
cyjnego wcześniej niż Wielka
Brytania. W 1714 roku decyzją bry-
tyjskiego parlamentu także ogło-
szono konkurs. Najwyższą sumę,
20 tysięcy funtów szterlingów,
wyznaczono za sposób określania
długości geograficznej z dokładno-
ścią do pół stopnia długości geo-
graficznej na równiku, czyli do 30
mil morskich (ok. 55 km) w czasie
około 6-tygodniowego rejsu, niższą
15 tysięcy – do 40 Mm, a 10 tysię-
cy – do 60 Mm. Decyzje o rozdziale
nagród oraz pieniędzy na prace
badawcze podejmowała komisja –
Board of Longitude. Nie można za-
przeczyć, że z upływem czasu co-
raz bardziej faworyzowała astrono-
mów i sposób wyznaczania długo-
ści geograficznej za pomocą odle-
głości księżycowych.
O D L A S K I J A K U B A
D O S E K S T A N T U
Pod koniec średniowiecza
do pomiarów kątów na niebie uży-
wano tak zwanej laski Jakuba
5
.
Nietrudno sobie wyobrazić, że jej
precyzja bardzo odbiegała od po-
żądanej. Na morzu przez wieki
używano do pomiarów kątów tak-
że kwadrantu. Istotnego ulepsze-
nia tego przyrządu pod koniec XVI
wieku dokonał John Davis. Z po-
czątkiem lat 30. XVIII wieku, pra-
wie równocześnie, John Hadley
w Anglii i Thomas Godfrey w Ame-
ryce zbudowali kwadrant odbicio-
wy z dwoma zwierciadełkami
6
,
zaopatrzony w linię sztucznego
horyzontu. Dzięki temu instrumen-
towi znacznie ułatwiły się pomiary
kątów na niebie, prowadzone
z rozkołysanych pokładów stat-
ków. W 1757 roku dodano lunetkę
i poszerzono zakres mierzonego
kąta do 120 stopni, drewno jako
budulec zastąpiono mosiądzem;
tak powstał sekstant
7
.
D R U G I
A S T R O N O M K R Ó L E W S K I
Edmund Halley (1656–1742)
8
objął stanowisko Astronoma
Królewskiego w wieku 64 lat.
Wiedząc, że ruch naturalnego sa-
telity Ziemi na tle gwiazd powta-
Edmund Halley – drugi Astronom
Królewski.
Sekstant.
19
7
8
20
rza się co 223 miesiące księżyco-
we, czyli co 18 lat i 11 dni, zamie-
rzał przynajmniej taki okres czasu
poświęcić na to zadanie i wykonał
swój zamiar. Zanim pojawił się
i rozpowszechnił kwadrant Hadle-
ya, aby uniknąć mierzenia kątów,
Halley proponował wykonywanie
obserwacji w chwili, gdy Księżyc
znajdował się bardzo blisko gwiaz-
dy lub kiedy ją zasłonił.
T E O R E T Y C Z N E W Y Z N A C Z E N I E
T O R U K S I Ę Ż Y C A
Pierwszym krokiem w kie-
runku zrozumienia biegu natural-
nego satelity Ziemi na tle gwiazd
była koncepcja Mikołaja Koperni-
ka, że planety krążą wokół Słońca.
Następnym – odkrycie Johannesa
Keplera, że tory planet to elipsy.
Co jest przyczyną ruchów ciał nie-
bieskich, okazało się dopiero, gdy
ukazała się teoria grawitacji New-
tona w 1686 roku (patrz „Kopernik
i co dalej” MT 6/2011). Opis śle-
dzonego z Ziemi ruchu Księżyca
po niebie jest niezwykle skompli-
kowanym zadaniem. Aby przewi-
dzieć na przyszłość bieg Srebrne-
go Globu, trzeba w rachunkach
brać pod uwagę przyciąganie gra-
witacyjne pomiędzy trzema ciała-
mi: Księżycem, Ziemią i Słońcem
9
. Początkowo te bardzo żmudne
wyliczenia samego Newtona nie
zgadzały się z rzeczywistością
w granicach nawet 5 minut łuku,
powodując błąd wyznaczenia dłu-
gości geograficznej ponad 250 km.
Zatem nie bez przyczyny w 1714
roku Newton, referując w parla-
mencie brytyjskim stan ówczesnej
wiedzy na temat wyznaczania
długości geograficznej i prognozy
na przyszłość, wyraził pogląd,
że jeszcze wiele czasu upłynie,
zanim metoda astronomiczna
przyniesie dobry rezultat. Jeszcze
mniejsze szanse powodzenia
przewidywał co do możliwości
zbudowania odpowiednio dokład-
nego i niezawodnego zegara mor-
skiego. Postępy wiedzy fizycznej
i astronomicznej w ciągu następ-
nych 7 lat skłoniły go w 1721 roku
do wyrażenia nieco większego
optymizmu wobec metody odle-
głości księżycowych. Przez na-
stępne cztery dziesięciolecia cała
armia wybitnych, głównie francu-
skich, matematyków i mechani-
ków nieba pracowała, rozwijając
i stosując do zagadnień mechaniki
newtonowskiej skomplikowane
metody rachunku różniczkowego
i całkowego. Dzięki ich osiągnię-
ciom w latach 60. XVIII wieku po-
jawiło się na horyzoncie ostatnie
ogniwo w łańcuchu elementów
składowych metody odległości
księżycowych – odpowiednio
dokładne tablice.
Tobias Mayer.
Nevil Maskelyne – pi•ty Astronom
Królewski.
James Bradley – trzeci Astronom
Królewski.
Ilustracja Newtona z Principiów.
9
10
11 12
h i t n u m e r u
21
T A B L I C E M A Y E R A
Tobias Mayer (1723–1762)
10
wyliczył i spisał pierwsze do-
bre dla celów nawigacyjnych tabli-
ce do wyznaczania długości geo-
graficznej. Wykorzystał do tego
swoje doświadczenie kartografa
lądowego i astronoma oraz nauko-
wą dyskusję listowną z Leon har-
dem Eulerem. Tablice Mayera za-
wierały dane co 12 godzin. W 1755
roku twórca przedstawił dzieło
Jamesowi Bradleyowi
11
, trzecie-
mu Astronomowi Królewskiemu,
który przekazał je do Board of Lon-
gitude. Bradley sprawdzał je 5 lat
i orzekł dobrą zgodność tablic ze
swoimi obserwacjami. Z powodu
wojny siedmioletniej (1756–1763),
toczącej się zarówno w Europie,
jak i na Atlantyku, tablice musiały
czekać na rozstrzygający oceanicz-
ny sprawdzian. W latach 1761–62
Nevil Maskelyne (1732–1811)
12

testował je w trakcie podróży na
Św. Helenę. Do pomiarów astrono-
micznych używał kwadrantu
Hadleya. Metoda zdała egzamin
praktyczny. Tablice sporządzone
były dla obserwatora, jak gdyby
znajdował się w środku przeźro-
czystej Ziemi. Uwzględnia nie
wszystkich poprawek było skom-
plikowane i czasochłonne, proce-
dura wymagała każdorazowo czte-
rech godzin żmudnych rachunków.
Tymczasem Mayer przygotował
już nową wersją tablic. W lutym
1762 roku, w wieku 39 lat, nagle
zachorował i zmarł, ale wcześniej
zdążył je tak opracować, że trafiły
przed oblicze komisji, która
w uznaniu jego zasług wypłaciła
wdowie 3000 funtów szterlingów,
a Eulerowi – 300 funtów szterlin-
gów. Bradley, wiążący z dziełem
Mayera nadzieję na połowę nagro-
dy dla siebie, także zmarł niepo-
dziewanie, przeżywszy Mayera
zaledwie o kilka miesięcy. Nowe
tablice Mayera wypróbował w po-
dróży na Barbados Maskelyne.
Stał się on wkrótce piątym Astro-
no mem Królewskim. Tym razem
do pomiaru odległości kątowych
astronom używał już sekstantu.
Metoda – przy skrupulatnym po-
stępowaniu i w przypadku do-
świadczonego nawigatora, astro-
noma i rachmistrza w jednej oso-
bie – dawała dokładność, niewąt-
pliwie kwalifikującą do ubiegania
się o konkursową nagrodę.
P O W S Z E C H N E U Ż Y C I E
Pierwszy Almanach nawi-
gacyjny i Tablice astronomiczne
z odległościami kątowymi Księżyca
i Słońca w dzień oraz Księżyca
i dziesięciu gwiazd w nocy, co każ-
de 3 godziny, ukazały się z danymi
na rok 1767. Były tak przygotowa-
ne przez Maskelyne’a, że oblicze-
nia długości geograficznej skróciły
się z czterech godzin do zaledwie
pół godziny. Wszyscy nawigatorzy
mogli już znajdować swoją pozycję
na oceanach świata, oczywiście
tylko wtedy, gdy odpowiednie cia-
ła niebieskie znajdowały się w po-
lu widzenia i warunki atmosferycz-
ne pozwalały na obserwację
13
.
Jednak dla żeglarzy potrzeb-
na była jak najprostsza, najdokład-
niejsza i niezawodna metoda. Co
ciekawe, wówczas już od kilku lat
istniało urządzenie, dzięki któremu
znacznie prościej i bez względu na
pogodę można było wyznaczać
długość geograficzną na statkach.
I o tym już wkrótce. z
AmerykaÍski Almanach nawigacyjny (U.S. Nautical Almanac) wydany przez
U.S. Government Printing Office. Dane na 10, 11 i 12 maja 2002 roku.
PostÆpowanie w metodzie ksiƛycowej
1. W celu wyznaczenia czasu lokalnego statku mierzono wysokoy SoÍca lub
innych gwiazd nad horyzontem, niekoniecznie dokadnie w tym samym czasie,
kiedy wykonywano obserwacje do samej metody ksiƛycowej.
2. Mierzono k•ty na niebie od kilku gwiazd do brzegów Ksiƛyca lub SoÍca,
pomiary dla ka›dej gwiazdy powtarzano przynajmniej czterokrotnie. Nale›ao
zapisaÂ, jaki by czas lokalny statku w tym momencie. Zmierzone k•ty przeli-
czano na k•ty pomiÆdzy yrodkami obiektów na niebie. NastÆpnie uwzglÆdnia-
no poprawki na zmieniaj•cy siÆ rozmiar Ksiƛyca zale›ny od jego odlegoyci
od Ziemi, na zjawisko paralaksy i na zmianÆ wspóczynnika zaamania ywiata
w atmosferze.
3. Teraz oficer nawigacyjny móg ju› skorzysta z tablic odlegoyci ksiƛycowych,
które zawieray dane co 3 godziny. Szuka k•ta pomiÆdzy Ksiƛycem a gwiaz-
d• w tablicach. Je›eli nie znalaz go dokadnie, a znalaz nieco wiÆkszy i nieco
mniejszy, to dokonywa interpolacji (przeskalowania). W ten sposób ju› wyli-
czy, któr• godzinÆ wskazywa zegar na poudniku zerowym w Greenwich
w momencie obserwacji.
4. Znaj•c oba czasy lokalne, wystarczyo przeliczy ich ró›nicÆ na dugoy geo-
graficzn•.
M
I
N
I

Q
U
I
Z

M
T
C
Z
Y
T
A
M
,

W
I
¦
C

W
I
E
M


Ile naturalnych satelitów
ma Ziemia?:

a) du›o
b) 2
c) 1
(info.: str. 96)
13
K
ilka lat temu w czeskim Kolinie
uruchomiono produkcję „tro-
jaczków” – małych modeli sa-
mochodów o bliźniaczej konstruk-
cji trzech marek: Toyoty Aygo, Peu-
geota 107 i Citroëna C1. Pomysł
spodobał się koncernowi Volks wa-
gen AG i z jego fabryki w słowac-
kiej Bratysławie zaczęły wyjeżdżać
kolejne trojaczki: Volkswagen up!,
Skoda Citigo i Seat Mii. Zajmijmy
się pierwszym z wymienionych
nowych pojazdów, bo to właśnie
on stanowi bazę konstrukcyjną
do pozostałych wersji.
Volkswagena up! po raz
pierwszy zaprezentowano we
wrześniu 2011 r. podczas trwania
frankfurckiego salonu samochodo-
wego. Wzbudził duże zaintereso-
wanie zwiedzających, gdyż jest
samochodem przydatnym przede
wszystkim do jazdy w mieście,
a mieszkańców miast – przynaj-
mniej w Europie – stale przybywa
i szacuje się, że już teraz stanowią
około 70% europejskiej populacji.
Małym VW up! można też podróżo-
wać za miastem, gdyż w stosunku
do niewielkich wymiarów ze-
wnętrznych ma dużą przestrzeń
użyteczną, jest też wygodnym
samochodem (dla dwóch osób)
z dobrze dobranym zawieszeniem
kół i starannie wyciszonym aku-
stycznie.
Prace nad nowym samocho-
dem rozpoczęto jesienią 2007 r.
Były utrudnione z powodu wyso-
kich wymagań, jakie postawiono
konstruktorom. Mieli opracować
mały samochód o maksymalnej
długości całkowitej do 3,5 m, który
wyznaczałby nowe standardy wy-
gody jazdy, bezpieczeństwa, był
przyjazny dla środowiska, przy
tym jego cena nie mogła przekra-
czać 10 000 euro. Volkswagen
w swoim profilu produkcyjnym już
miał małe samochody: Lupo i Fox,
ale nie cieszyły się oczekiwaną
popularnością. Trzeba więc było
zacząć od nowa i opracowano
samochód o wymiarach
zewnętrznych zbli-
żonych do Lupo,
ale mający
wnętrze
nadwo-
zia o podobnej objętości do nieco
większego Foxa.
Nowy VW up! architekturą
bryły nadwozia nawiązuje do o pół
metra dłuższego Polo, ma podob-
nie ukształtowaną ścianę przednią
i podobnie narysowaną dolną linię
okien wznoszącą się przy tylnym
słupku C. Nadwozie modelu up!
wyróżnia się nowoczesnym, a jed-
nocześnie prostym (bez upiększeń)
wzornictwem. Na przykład jedy-
nym chromowanym elementem
przedniej części nadwozia jest
logo VW umieszczone pomiędzy
przednimi lampami. Niewielki sil-
nik nie wymagał dużych szczelin
w nadwoziu do wlotu powietrza,
dlatego można było swobodnie
wzorniczo kształtować ścianę
przednią, która wyróżnia się wize-
runkowo także prawie płaską szy-
bą przednią.
Samochód rozpoznawany
jest po ścianie bocznej nadwozia
z zaakcentowanymi wypukłymi
przetłoczniami nadkoli, subtelnie
zarysowaną krawędzią nad proga-
mi drzwi, tarczami kół z widocz-
nym logo VW i obrysem bocznych
szyb. Dla Waltera de Silvy – projek-
tanta nadwozia – ważnym detalem
jest słupek C, który „idealnie od-
daje założenia pierwotnej kon-
strukcji samochodu i odpowiada
za stabilny tył modelu”. Wyróżnia
się też ściana tylna nadwozia,
w której pokrywa bagażnika
(drzwi tylne) na całej swojej po-
wierzchni mają naklejone szkło,
tworzące zarówno szybę tylną, jak
i powłokę blaszanej części wspo-
mnianej pokrywy.
T
E
K
S
T

à
A
T
W
Y

z
z
z
Volkswagen up! jest o okoo pó metra krótszy od popularnego Polo.
p o z n a j e m y s a m o c h o d y
Struktura samonoynego nadwozia, kolorami oznaczono elementy wykonane
ze stali: czerwonym – ultrawysokiej wytrzymaoyci, ›ótym – bardzo wysokiej
wytrzymaoyci, niebieskim – wysokiej wytrzymaoyci, jasnoniebieskim –
podatnej na absorbowanie energii zderzenia, fioletowym – formowanej
na gor•co.
Volkswagen up!
Z d z i s  a w P o d b i e l s k i
22
Charakterystycznymi dla
bocznego rysunku nadwozia są:
krótka jego przednia część miesz-
cząca silnik oraz bardzo małe zwi-
sy przedni i tylny, czyli odległości
od osi przednich kół do najdalej
wysuniętego przedniego punktu
nadwozia i od osi tylnych kół do
najdalszego tylnego punktu nad-
wozia. Zwisy te mają wartości
odpowiednio – 585 i 535 mm, tym
samym największy spośród pojaz-
dów segmentu A jest rozstaw osi,
a więc można było w małym samo-
chodzie wygospodarować dużo
miejsca użytecznego. Przy znacz-
nej szerokości wnętrza nadwozia,
z przodu wynoszącej 1364 mm,
kierowca i obok niego siedzący pa-
sażer mają wygodne miejsca, tym
bardziej, że starannie opracowano
przednie fotele. Natomiast pasaże-
rowie siedzący z tyłu mają zaled-
wie wystarczające miejsce na nogi
i dobrze, że mogą tam jechać tylko
dwie osoby, bo pojazd jest reje-
strowany na cztery osoby. Obję-
tość bagażnika wynosi 251 dm
3
,
a po złożeniu oparć tylnej kanapy
wzrasta do 951 dm
3
– to bardzo
dobry wynik.
Wystrój wnętrza nadwozia
zależy od poziomu wyposażenia
pojazdu. Deska rozdzielcza ma
uproszczoną konstrukcję, ale z po-
trzebnymi wskaźnikami i przełącz-
nikami. Za dopłatą otrzymujemy
system multimedialny maps +
more z 5-calowym kolorowym
ekranem. System zawiera nawiga-
cję, która według potrzeby przyj-
muje funkcję odtwarzacza mp3.
Na uwagę zasługuje dbałość
o bezpieczeństwo jadących.
Strukturę nadwozia opracowano
z wykorzystaniem dużej ilości stali
o wysokiej i bardzo wysokiej wy-
trzymałości, a w podstawowym
poziomie wyposażenia pojazdu
są czołowe i boczne z przodu
(chroniące także głowę) poduszki
powietrzne oraz systemy: przeciw-
blokujący hamulce (ABS), stabili-
zacji toru jazdy (ESP), przeciwpo-
ślizgowy kół napędowych (ASR)
i rozdziału siły hamowania (EBV).
Silniki 3-cylindrowe znane
są już ze stosowania w małych
samochodach Volkswagena, ale
te dla modelu up! opracowano od
nowa, gdyż miały cechować się
mniejszym zużyciem paliwa, cichą
pracą i dobrą akustyką oraz nie-
wielkimi wymiarami i małą masą.
Aby spełnić te wymagania, blok
cylindrów i głowicę wykonano ze
stopów lekkich, dzięki temu uzy-
skano niewielką masę silnika wy-
noszącą 68 kg. W celu zmniejsze-
nia wymiarów silnika alternator
i pompę wodną umieszczono (bez
wsporników) bezpośrednio przy
bloku cylindrów, a z głowicą połą-
czono kolektor wylotowy spalin.
Dwa wałki rozrządu napędzane są
za pomocą paska zębatego, a za-
wory dolotowe mają zmienne cza-
sy otwarcia. Rolkowe popychacze
zaworów mają bardzo małe opory
tarcia, a masy wirujące tak zredu-
kowano, że nie trzeba było stoso-
wać wałków wyrównoważających
pracę nieparzystej liczby tłoków.
W najmniejszym Volkswage-
nie oferowany jest jeden silnik wy-
stępujący w dwóch zakresach mo-
cy 60 i 75 KM. Większą moc uzy-
skano przez modyfikację układu
sterowania silnikiem. Obie wersje
jednostki napędowej są połączone
z mechaniczną skrzynią biegów
wyróżniającą się najmniejszą na
świecie masą – zaledwie 25 kg.
W ofercie przewiduje się również
przekładnię automatyczną.
Nowy model Volkswagena,
jak już wcześniej wspomniano,
jest samochodem miejskim. Ma
niewielkie wymiary zewnętrzne
i dużą zwrotność (średnica zawra-
cania 9,8 m). Łatwo nim manewro-
wać w ciasnym ruchu miejskim.
Kierowca ze swojego miejsca ma
świetną widoczność przez duże
szyby i w dużych lusterkach
wstecznych, a urządzenia stero-
wania pojazdem działają precyzyj-
nie. Jeśli już ciasno zaparkujemy
samochód, to będziemy mieli kło-
pot z jego opuszczeniem. Pojedyn-
cze drzwi boczne są bowiem dłu-
gie i nie będzie można ich szerzej
otworzyć. Producent zapowiada
jednak, że oprócz wersji 3-drzwio-
wej nadwozia już od kwietnia br.
będzie oferowana bardziej prak-
tyczna 5-drzwiowa wersja. Zapo-
wiada też, że jeszcze w tym roku
pojawi się pojazd z silnikiem przy-
stosowanym do zasilania gazem
ziemnym, a w 2013 r. zaplanowano
wprowadzenie na rynek modelu
up! z napędem elektrycznym. z
Ilustracje: Volkswagen 23
NAD WO ZIE: samonoyne, 3-drzwiowe,
4-miejscowe
SIL NIK: 4-suw. 3-cyl., 12-zaworowy, z wie-
lopunktowym wtryskiem benzyny, chodzo-
ny ciecz•, umieszczony poprzecznie z przo-
du, napÆdza przednie koa
kRED NI CA CYL. × SKOK TO KA/
POJ. SKO KO WA: 74,5×76,4 mm/999 cm
3
STO PIE­ SPR¦ ‹A NIA: 11,5:1
MOC MAK SY MAL NA: 44 kW = 60 KM
przy 5500 obr/min
MO MENT MAK SY MAL NY: 95 Nm przy
3000 obr/min
SKRZY NIA BIEGÓW: mechaniczna
z 5 przeo›eniami do jazdy w przód + bieg
wsteczny
ZA WIE SZE NIE PRZED NIE: trójk•tne wa-
hacze poprzeczne, kolumny McPherson,
stabilizator przechyów
ZA WIE SZE NIE TYL NE: wahacze wzdu›ne
zespolone z poprzeczn• belk• skrÆtn•,
sprƛyny yrubowe, amortyzatory telesko-
powe
HA MUL CE: dwuobwodowe diagonalne ze
wspomaganiem, systemy – ABS, ESP, ASR
i EBV (patrz tekst), przednie tarczowe wen-
tylowane, tylne bÆbnowe, hamulec postojo-
wy mechaniczny dziaa na tylne koa
OGUMIENIE O WYMIARACH: 165/70 R14
DU GOk¢/SZEROKOk¢/WY SO KOk¢
PO JAZ DU 3540/1641/1489 mm
ROZ STAW OSI: 2420 mm
MA SA WAS NA: 929 kg
PR¦D KOk¢ MAK SY MAL NA: 161 km/h
ZU ‹Y CIE PA LI WA – CYKL MIEJ SKI/
PO ZA MIEJ SKI/MIE SZA NY:
5,6/3,9/4,5 dm
3
/100 km
Volkswagen up! 1.0 MPI
dane techniczne
Rozmieszczenie urz•dzeÍ sterowania i kontroli.
N
agle na ścianie weneckiego
pałacu pojawił się napis
Segnale ricevuto (sygnał otrzy-
many), a oznaczał on pomyślne za-
kończenie eksperymentu przesyła-
nia zakręconej fali radiowej z zako-
dowaną informacją. Choć ten pu-
bliczny pokaz odbył się w czerwcu
2011 roku, to dopiero 1 marca 2012
ukazała się oficjalna naukowa pu-
blikacja ze szczegółowym opisem
zdarzenia.
Nowa metoda przesyłania
danych, wypróbowana w laborato-
rium oraz na otwartej przestrzeni
miejskiej, umożliwia zwiększenie
kilkadziesiąt razy liczby niezależ-
nych kanałów w jednym i tym sa-
mym wąskim zakresie fal. Badacze
z Università degli Studi di Padova
i laboratorium
Ångströmlaboratoriet przesłali
dwa różne sygnały na dwóch nie-
zależnie pracujących kanałach,
z latarni morskiej na wyspie San
Georgio do anteny odbiorczej
umieszczonej na balkonie Pałacu
Dożów w kontynentalnej części
Wenecji. Droga, jaką przebyły
sygnały, wyniosła 442 metry.
W doświadczeniu nie byłoby
niczego niezwykłego, gdyby nie
to, że oba kanały komunikacji pra-
cowały równocześnie na jednej
częstotliwości 2,414 GHz. Wye-
mitowano je z dwóch identycz-
nych nadajników WiFi FM, każdy
o mocy wyjściowej 2 W, napędza-
nych przez generator sygnału.
W transmisji FM amplituda i natę-
żenie fali EM pozostają niezmien-
ne w czasie, tylko częstotliwość
nośna jest modulowana. Stosunek
sygnału do szumu z modułami WiFi
wynosił 38 dB dla kanału wideo
oraz 45 dB dla pasma audio. Czu-
łość odbiornika wyniosła –90 dBm,
czyli 10
–9
mW. Prze kazywane pa-
sma obydwu sygnałów – 15 lub 27
MHz, tak jak te używane w sygna-
łach wideo.
Tylko anteny były różne.
To dzięki nim włoscy i szwedzcy
naukowcy odmiennie zakodowali
dwie, prawie jednakowe we
wszystkich aspektach, fale radio-
we. Cechą fali elektromagnetycz-
nej, oprócz częstotliwości, amplitu-
dy, fazy i (w pewnych wypadkach)
polaryzacji, jest jeszcze jedna mało
znana – orbital angular momentum
(OAM). Fala może obrócić się wo-
kół własnej osi pewną ilość razy
w każdym kierunku, zgodnie z ru-
chem wskazówek zegara lub prze-
ciwnie do tego ruchu, co oznacza
istnienie kilku konfiguracji, które
może przyjąć. „Każda z tych skrę-
conych wiązek może być niezależ-
nie generowana, propagowana
i wykryta. Nawet w bardzo wą-
skim paśmie częstotliwości zacho-
wują się jak niezależne kanały ko-
munikacyjne”, wyjaśnia dr Fabrizio
Tamburini.
OAM objawi się (oczywiście
jeśli nie jest równy zeru) specyficz-
ną formą układu fali, skręconej
wzdłuż osi jak makaron świderki.
Przy takim skręceniu fali radiowej
może pojawić się nie tylko nowy
Jeyli uwa›acie, ›e ludzie z epoki Marconiego ›yli w ciekawszych
czasach, bo mogli obserwowa rodz•c• siÆ •cznoy radiow•,
a wspóczeynie ju› niewiele, poza udoskonalaniem telefonów
komórkowych, zdarza siÆ takich nowinek, to jesteycie w bÆdzie.
Kilkanaycie miesiÆcy temu mia miejsce eksperyment zbli›ony
poznawczo do tych z pocz•tków istnienia radia.
Na skręconej fali radiowej
W i s  a w a K a r o l e w s k a
Schemat doywiadczenia w Wenecji. Dla poprawnego przyjÆcia zakrÆconej fali radiowej u›ywano dwóch anten odbiorczych
(ilustracja Fabrizio Tamburini/New Journal of Physics).
24
T
E
K
S
T

à
A
T
W
Y

z
z
z
t e n d e n c j e r e w e l a c j e
25
kierunek (przeciwny lub zgodny
z ruchem zegara), ale i współczyn-
nik poskręcania (współzależność
między skokiem spirali i długością
fali). Regulując ten parametr, w za-
kresie stanów OAM można two-
rzyć (teoretycznie) nieskończoną
ilość kanałów pracujących na tej
samej częstotliwości. I dlatego ja-
ko dodatek do klasycznej regulacji
radia według częstotliwości, pocho-
dzącej jeszcze z czasów Marco nie-
go i Popowa, autorzy pracy propo-
nują wprowadzić hiperstrojenie
według parametru OAM.
To właśnie zademonstrowali
naukowcy w Wenecji. Jeden z ka-
nałów przekazu sygnału wykorzy-
stywał zwykłą falę (warunkowo
z OAM = 0), a drugi taką samą fa-
lę, ale skręconą (OAM = 1). Bada-
cze opracowali oryginalną techno-
logię detekcji takiej fali, pozwala-
jącą wykazać jej OAM. Żeby odróż-
niać kanały i istotnie wiedzieć, że
każdy z nich istnieje niezależnie,
eksperymentatorzy przekazywali ni-
mi dwa różne sygnały dźwiękowe
o częstotliwości 400 i 1000 herców.
Badacze odnotowali: „Do
dnia dzisiejszego nie było ani jed-
nego doniesienia o przekazaniu
skręconych wiązek fal radiowych
w doświadczeniu w świecie rze-
czywistym. Wynik naszych ekspe-
rymentów dotyczących skręconych
fal radiowych wykazał, że przy
użyciu danego pasma częstotliwo-
ści radiowej wokół stałej częstotli-
wości nośnej, właściwie nieskoń-
czona ilość stanów OAM może za-
pewnić, bez zwiększania szeroko-
ści pasma częstotliwości, dowol-
nie duży zestaw niezależnych ka-
nałów transmisji, z których każdy
charakteryzuje się jego swoistą
topologicznością. Ta nowa techni-
ka może być określana jako »topo-
logiczne różnorodności«”.
W praktyce oczywiście nie-
skończonej liczby kanałów nie uda
się otrzymać. Ale główny autor
pracy, Fabrizio Tamburini, stwier-
dza: „W rozsądnych granicach eko-
nomicznych można używać sta-
nów OAM od –5 do +5. W tym
przypadku otrzymamy 11 kanałów
na jednej częstotliwości. Jeśli jesz-
cze używać multiplikowania, tak
jak w cyfrowej telewizji, na każ-
dym z nich, to można utworzyć 55
kanałów na jednej częstotliwości”.
Według organizatorów ten
publiczny eksperyment w Wenecji
był analogiczny do pierwszych na
świecie najprostszych doświad-
czeń w przekazywaniu i odbiera-
niu sygnałów radiowych. W chwili
kiedy dwa sygnały (na zwykłej
i skręconej fali) zostały równocze-
śnie pomyślnie odebrane, organi-
zatorzy wystrzelili na wiwat na
cześć pierwszej transmisji radio-
wej Guglielmo Marconiego z 1895
roku.
Wyniki eksperymentu mogą
mieć wpływ nie tylko na łącza
naziemne, ale również mogą zo-
stać wykorzystane w astronomii.
W bar dzo podobny sposób zakrę-
cone fale generują czarne dziury
w centrum naszej galaktyki.
Wyko rzys tując nowe zasady od-
bierania transmisji, można okre-
ślać parametry tego skręcenia,
a to znaczy, że można otrzymywać
dodatkową informację o tych ta-
jemniczych obiektach. OAM już
znalazła praktyczne zastosowanie
w wielu innych dziedzinach, ta-
kich jak radar, nanotechnologia,
eksperymenty kwantowe, a także
astronomia i badanie przestrzeni
kosmicznej – zwiększona została
zdolność rozdzielcza instrumen-
tów optycznych oraz ułatwione
wykrywanie planet pozasłonecz-
nych i czarnych dziur. z
„Po prostu trzeba spróbowa wy-
sa wiadomoy tekstow• o pónocy
w Sylwestra, aby zda sobie spra-
wÆ, jak zatoczone s• fale”, powie-
dzia gówny autor eksperymentu
dr Fabrizio Tamburini.
Do generowania fali radiowej u›ywano |róda promieniowania z paraboliczn•
czasz• (uczeni zrobili j• z pary zwykych 80-centymetrowych anten-talerzy),
a do wysania tradycyjnego „paskiego” sygnau – anteny Yagi-Uda (fotografie
Fabrizio Tamburini/New Journal of Physics).
K
olejna edycja raportu Next 5
in 5 oparta jest zarówno na
rynkowych i społecznych tren-
dach, jak i na technologiach obec-
nie już rozwijanych w laborato-
riach IBM na całym świecie.
Te innowacje to:
• Wydajne magazynowanie ener-
gii odnawialnej
• Biometryczna identyfikacja
• Sterowanie urządzeniami
za pomocą myśli
• Koniec cyfrowego wykluczenia
• Poczta bez spamu
„Rozwój każdej firmy polega
na eksperymentowaniu i otwiera-
niu nowych przestrzeni rynko-
wych” – powiedziała Anna Sieńko,
Dyrektor Generalna IBM Polska.
„Doroczna lista pięciu inno-
wacji IBM wskazuje na metody
tworzenia innowacyjnych rozwią-
zań oraz tłumaczy, w jaki sposób
technologia może zmienić społecz-
ność i biznes w przyszłości” –
dodała.
W Y D A J N E M A G A Z Y N O W A N I E
E N E R G I I O D N A W I A L N E J
Wszystko, co się porusza
bądź produkuje ciepło, ma poten-
cjał generowania energii, którą
można magazynować: chodzenie,
bieganie, jazda na rowerze, ciepło
generowane przez nasz komputer,
a nawet woda krążąca w rurach.
Postęp dokonywany w technolo-
giach energii odnawialnej pozwoli
zmagazynować energię kinetycz-
ną, która dzisiaj jest tracona, i wy-
korzystać ją do zasilania naszych
domów, biur oraz miast.
Wystarczy wyobrazić sobie
przyłączenie niedużych urządzeń
do szprych koła roweru, które bę-
dą ładowały baterie w trakcie pe-
dałowania. Generowana energia
występuje w różnych formach oraz
może pochodzić z różnych źródeł
dookoła nas. Już dzisiaj naukowcy
z firmy IBM w Irlandii rozwijają
proces konwersji energii fal oce-
anicznych na prąd elektryczny, aby
w ten sposób pozyskiwać w przy-
szłości energię na szerszą skalę
i bez negatywnego wpływu na
środowisko naturalne.
B I O M E T R Y C Z N A
I D E N T Y F I K A C J A
Według naukowców IBM za
pięć lat nie trzeba będzie tworzyć,
zapisywać bądź pamiętać dziesią-
tek haseł do różnych loginów.
W przyszłości każdy będzie mógł
bezpiecznie pobierać pieniądze
z bankomatu poprzez wypowie-
dzenie swojego imienia lub przy-
stawienie oka do maleńkiego czyt-
nika, który zidentyfikuje niepowta-
rzalny wzór siatkówki naszego
oka. W ten sam sposób będziemy
mogli sprawdzić stan naszego
konta w banku, w telefonie komór-
kowym lub w tablecie.
Każda osoba posiada niepo-
wtarzalną tożsamość biologiczną,
za którą kryją się dane. Dane bio-
metryczne, takie jak definicje twa-
rzy, skany siatkówki oka oraz pliki
głosowe, za pięć lat będą zbierane
w specjalnych bazach danych, co
pozwoli na szerokie wykorzysty-
wanie weryfikacji DNA w syste-
mach dostępu.
Tak zwana biometryka wie-
loskładnikowa zostanie zintegro-
wana przez inteligentne systemy
w czasie rzeczywistym w celu za-
pewnienia dostępu do informacji
wyłącznie osobie spełniającej
kryteria profilu biometrycznego.
Według IBM, za pięć lat każdy
z nas będzie decydował, które
informacje będą wykorzystane
do udzielenia dostępu.
S T E R O W A N I E U R Z Ą D Z E N I A M I
Z A P O M O C Ą M Y Ś L I
Od Houdiniego poprzez
Luke’a Skywalkera aż po bohate-
rów komiksu i filmu X-Men – poru-
szanie przedmiotów za pomocą
siły woli pozostawało przez lata
w sferze marzeń fanów science-fic-
tion, ale ich marzenia mogą się
wkrótce spełnić.
T
E
K
S
T

à
A
T
W
Y

z
z
z
26
Firma IBM Polska podczas
konferencji Forum IT po raz
szósty ogosia doroczn• listÆ
„IBM Next Five in Five”
prezentuj•c• 5 innowacyjnych
rozwi•zaÍ, które znacz•co
mog• wpyn•Â na nasze ›ycie
w ci•gu najbli›szych piÆciu lat.
l j d j N 5 fi IBM I l dii ij j
wanie weryfikacji DNA w syste-
mach dostępu.
Tak zwana biometryka wie-
l kł d ik i i
5 najważniejszych innowacji
na najbliższe 5 lat
M o n i k a W i t a n
t e n d e n c j e r e w e l a c j e
Naukowcy firmy IBM pracu-
ją nad sposobami podłączenia na-
szego mózgu do takich urządzeń
jak komputer czy smartfon. Wys-
tarczy pomyśleć o wykonaniu tele-
fonu do jakiejkolwiek osoby, a po-
łączenie zostanie zrealizowane.
Możliwe też będzie sterowanie
kursorem na ekranie komputera
za pomocą myśli.
Naukowcy w dziedzinie bio-
informatyki opracowali hełmofony
z zaawansowanymi czujnikami do
odczytu elektrycznej aktywności
naszego mózgu, które będą mogły
zidentyfikować wyrazy twarzy, po-
ziomy emocji i koncentracji, a tak-
że myśli osoby bez konieczności
podejmowania jakichkolwiek dzia-
łań fizycznych.
W ciągu 5 lat zobaczymy
wczesne zastosowanie tej techno-
logii w branży gier i rozrywki.
Ponadto lekarze będą mogli zasto-
sować technologię do badania
wzorców mózgu, a nawet do reha-
bilitacji osób po udarach lub do
zrozumienia zaburzeń czynności
mózgu, na przykład autyzmu.
K O N I E C
C Y F R O W E G O W Y K L U C Z E N I A
W dzisiejszym społeczeń-
stwie dobrobyt i rozwój zależą
w dużej mierze od dostępu do in-
formacji. Za 5 lat, dzięki ogólnej
popularyzacji Internetu i dostępu
do technologii mobilnych, ta barie-
ra przestanie istnieć.
Obecnie na Ziemi żyje 7 mi-
liardów osób. Za pięć lat na rynku
ma być 5,6 miliarda urządzeń prze-
nośnych, co oznacza, że 80% ludz-
kości będzie miało dostęp do tech-
nologii umożliwiającej łatwy do-
stęp do informacji.
Telefony komórkowe staną
się na tyle tanie, że na posiadanie
ich będą sobie mogli pozwolić na-
wet najbiedniejsi, którzy nie mogą
kupić ich dzisiaj.
Już dziś IBM prowadzi
w Indiach projekt polegający na
nauce niepiśmiennej ludności
wiejskiej przesyłania informacji
poprzez wiadomości nagrane na
ich telefonach. Dzięki dostępowi
do informacji, których ludzie ci
wcześniej nie mieli, mogą teraz
sprawdzać prognozy pogody, co
pomaga im w decyzjach o tym,
kiedy nawozić uprawy. Wiedzą,
kiedy do wiosek przyjeżdżają le-
karze, a także mogą sprawdzać
rynkowe ceny produkowanych
przez siebie upraw lub towarów.
Takie działania
umożliwiają szybszy roz-
wój najbiedniejszych regio-
nów poprzez zapewnienie
dostępu do niezbędnych
informacji, nowych rozwią-
zań i modeli biznesowych,
na przykład w handlu mo-
bilnym oraz w świadczeniu
zdalnych usług opieki medycznej.
P O C Z T A B E Z S P A M U
Obecnie zbyt często jeste-
śmy zalewani reklamą, której nie
chcemy lub która jest nam całko-
wicie nieprzydatna. To może się
wkrótce zmienić.
Według IBM, za pięć lat re-
klamy będą na tyle spersonalizo-
wane, że nie będą już postrzegane
jako spam. Jednocześnie filtry an-
tyspamowe staną się tak dokład-
ne, że nikt już nie będzie bombar-
dowany niechcianymi ofertami
sprzedaży.
Wystarczy wyobrazić sobie
przez chwilę, że bilety na koncert
ulubionego zespołu są zarezerwo-
wane, gdy tylko pojawią się
w sprzedaży i to właśnie na ten
wieczór, który mamy wolny w ka-
lendarzu. Po otrzymaniu bezpo-
średniego powiadomienia będzie
można od razu nabyć bilety za po-
mocą urządzenia mobilnego. Także
informacja o nadchodzącej burzy
śnieżnej może być istotna dla na-
szych planów podróży – może na-
leży zmienić plan lotu?
Firma IBM pracuje nad tech-
nologią, która wykorzystuje staty-
styki w czasie rzeczywistym, aby
zrozumieć i zintegrować dane z róż-
nych obszarów naszego życia, na
przykład sieci społecznościowych
w celu zaprezentowania informacji,
które będą istotne właśnie dla nas.
Począwszy od wiadomości,
poprzez sport, a kończąc na polity-
ce, będziemy coraz bardziej pole-
gali na technologiach w kwestii
naszych gustów i preferencji,
pozostawiając sobie ostateczną
decyzję wyboru. (IBM) z 27


BÆdziemy otrzymywa pocztÆ
bez SPAM-u, bo:

a) bÆdziemy sterowa ni• myylami
b) uchroni nas biometryczna identyfikacja
c) o reklamie nie pomyylimy jak o spamie
(info.: str. 96)
M
I
N
I

Q
U
I
Z

M
T
C
Z
Y
T
A
M
,

W
I
¦
C

W
I
E
M
K
rzemowa elektronika zdominowała nasze
życie: nie jest już praktycznie możliwe, żeby
najprostsze urządzenie AGD czy najtańszy
samochód były pozbawione co najmniej jedne-
go wbudowanego komputera. Bez zaawanso-
wanej elektroniki sportowcy nie potrafią efek-
tywnie trenować, kierowcy taksówek błądzą
po miastach, a brak pod ręką kom-
putera i telefonu komórkowego
większość z nas doprowadza
w krótkim czasie do histerii...
Elektronika stała się także
niezbędnym elementem współcze-
snych systemów medycznych,
w których wspomaga diagnostykę
i analizy, przyspieszając i uprasz-
czając ich przebieg, minimalizując
także ich negatywne skutki.
Specjalne wykonawcze podzespo-
ły elektroniczne opracowano rów-
nież z myślą o rehabilitacji i lecze-
niu schorzeń podatnych na elek-
trostymulację, coraz powszechniej
są dostępne także krzemowe, inte-
ligentne implanty, za pomocą któ-
rych można minimalizować skutki
chorób neurologicznych, w tym
m.in. uszkodzeń nerwów i niektó-
rych schorzeń rdzenia kręgowego.
Pozytywne efekty wspoma-
gania medycyny elektroniką zosta-
ły spektakularnie nagłośnione
przez media kilka lat temu, gdy
okazało się, że w Chinach trzeba
było w krótkim czasie ratować
ponad 60 000 niemowląt zatrutych
Jednotokowy silnik parowy wykonany w technolo-
gii MEMS, wykorzystywany do pomiaru prƛnoyci
par substancji podgrzewanych w lab-on-chip (foto-
grafia Sandia Labs). Testowanie ukadu lab-on-chip przez in›ynierów firmy Philips.
28
l kt ik d i ł
ligentne implanty, za pomocą k
rych można minimalizować sku
chorób neurologicznych, w tym
m.in. uszkodzeń nerwów i niek
rych schorzeń rdzenia kręgowe
Pozytywne efekty wspom
gania medycyny elektroniką zo
ły spektakularnie nagłośnione
przez media kilka lat temu, gdy
okazało się, że w Chinach trzeb
było w krótkim czasie ratować
ponad 60 000 niemowląt zatrut
Lab-on-chip:
krzemowa nanoelektronika
zamiast pogotowia?
P i o t r Z b y s i Í s k i
t e n d e n c j e r e w e l a c j e
T
E
K
S
T

à
A
T
W
Y

z
z
z
melaminą dodawaną do mleka
przez nieuczciwych producentów.
Zastosowanie krzemowych minila-
bów umożliwiło 10-krotne skróce-
nie czasu analiz, a ich łączny koszt
był niższy niemal 20-krotnie w sto-
sunku do metod klasycznych.
Prace nad półprzewodniko-
wymi czujnikami biochemicznymi
(nazywanymi także lab-on-chip)
rozpoczęły się na Uniwersytecie
Stanforda już w połowie lat 70.
ubiegłego wieku. Jako pierwszy
powstał jednochipowy czujnik
chromatograficzny do badań sub-
stancji gazowych, którego możli-
wości zachęciły agencję finansują-
cą projekty militarne DARPA (De-
fense Advanced Research Projects
Agency) do sfinansowania opraco-
wania dla armii USA systemów
osobistej detekcji zagrożeń che-
micznych i biologicznych. Miały
one pozwolić żołnierzom na samo-
dzielne badania krwi w warun-
kach polowych, dzięki czemu moż-
na było wykrywać w ich organi-
zmach toksyny pochodzące z broni
chemicznej oraz wirusy i bakterie
używane w broni biologicznej.
Z oczywistych powodów urządze-
nia musiały charakteryzować się
miniaturowymi wymiarami i nie-
wielkim poborem mocy, co można
było osiągnąć w jeden sposób: ca-
łe laboratorium należało po prostu
zintegrować na jednej strukturze
(chipie). Założenia przyjęte w pro-
jekcie DARPA udało się zrealizo-
wać, co zachęciło kolejne firmy do
rozpoczęcia własnych badań nad
jednochipowymi laboratoriami, w wyniku których
powstały minilaby analityczne (do badania krwi,
śliny i moczu, poziomu cholesteroli we krwi, jako-
ści wody), ekstraktory kwasów DNA, RNA (do
badań genetycznych), a także wspomniane wcze-
śniej krzemowe implanty wspomagające słuch,
pracę uszkodzonych nerwów, a nawet oczu.
W typowym układzie lab-on-chip zintegro-
wano kompletne laboratorium analityczne, wypo-
sażone w mikromaszynowe wirówki i zawory, mi-
kropompy, grzałki, ultradźwiękowe myjki oraz pi-
pety przystosowane do operowania na pojedyn-
czych komórkach krwi. Przeciętna powierzchnia
współczesnego lab-on-chip, wyposażonego w wy-
mienione elementy, wynosi zaledwie 40–45 mm
2
,
Czujnik lab-on-chip do wykrywania
substancji szkodliwych w cieczy.
Zawór sterowany elektrostatycznie wykonany w technologii MEMS (fotografia
Sandia Labs).
Stymulator hipokampu wszczepiony
w czaszkÆ chorego pacjenta z map•
pobudzeÍ (w osi X – czas, w osi
Y – napiÆcie).
29
dzięki czemu próbki badanych
substancji mogą mieć niewielką
objętość, a przez to czas trwania
analizy można radykalnie skrócić.
Inne obszary aplikacyjne
dla lab-on-chip odkryli naukowcy
z Instytutu Fraunhofera (Institute
for Biomedical Engineering), którzy
testują stosowanie układów tego
typu w szybkich analizatorach
krwi, umożliwiających optymalizo-
wanie dawek i rodzajów le-
ków stosowanych do leczenia
schorzeń z uwzględnieniem
indywidualnego profilu biolo-
giczno-chemicznego pacjenta.
Powszechne zastoso-
wania takich czujników to
jeszcze pieśń przyszłości, ale
– jak pokazują ostatnie lata –
pieśni przyszłości trwają coraz
krócej, czego przykładem mogą
być choćby niewyobrażalne
jeszcze kilka lat temu moż-
liwości współczesnych tele-
fonów komórkowych.
Tymczasem, pomimo
drobnych niedoskonałości
współcześnie produkowa-
nych lab-on-chip, coraz
większa liczba producen-
tów sprzętu analitycznego
i diagnostycznego stosuje
je w swoich urządzeniach.
Dzięki temu – zazwyczaj
nieświadomie – coraz czę-
ściej spotykamy się z nimi
na co dzień: podczas badań
lekarskich, spożywamy mo-
nitorowane za ich pomocą
żywność i lekarstwa, poma-
gają nas także strzec przed nie-
bezpiecznymi bakteriami i wiru-
sami.
Kiedy takie rozwiązania się
upowszechnią? Wszystko w rękach
technologów: obecnie 2,6 mld tran-
zystorów pracuje w najnowszych
procesorach z rodziny Xeon firmy
Intel na powierzchni 512 mm
2
, co
jest możliwe dzięki zastosowaniu
ultranowoczesnej technologii pół-
przewodnikowej o wymiarze cha-
rakterystycznym 32 nm. W apli-
kacjach medycznych tranzystorów
potrzeba wielokrotnie mniej, a za-
chęcające próby z nowymi techno-
logiami zapewniającymi dalszą,
co najmniej 30-procentową, minia-
turyzację pozwalają śmiało obsta-
wiać rok 2015. To już całkiem nie-
długo. z
M
I
N
I

Q
U
I
Z

M
T
C
Z
Y
T
A
M
,

W
I
¦
C

W
I
E
M


Pierwsze lab-on chip-y
u›yto do:

a) ratowania dzieci w Chinach
b) badaÍ DNA
c) oceny zagro›eÍ biologicz-
nych ›onierzy USA
(info.: str. 96)
t e n d e n c j e r e w e l a c j e
substancja poddawana analizie
(w postaci roztworu)
system pomp, zaworów,
grzałek, mieszadeł itp.
wykonanych w technologii
mikromaszynowej MEMS
przetwornik konwertujący
wynik pomiaru na prąd lub napięcie
odczynnik
roztwór
buforowy
kanaliki prowadzące
roztwory wykorzystywane
podczas analizy
sygnał
wyjściowy
Ukady lab-on-chip to kompletne laboratoria fizykochemiczne wykonane na niewielkim kawaku pytki krzemowej
w technologii MEMS (Micro Electro-Mechanical Systems). S• one wyposa›one – podobnie jak tradycyjne laboratoria anali-
tyczne – w pompy, kapilary, grzaki i chodnice, wirówki, mieszacze itp. urz•dzenia, tyle ›e w nanometrowej skali. Elementy
te s• sterowane elektrycznie za pomoc• elektrod wyprowadzonych na zewn•trz struktury ukadu.
Analizowany zwi•zek chemiczny jest wprowadzany do ukadu lab-on-chip w postaci roztworu, gdzie podlega dziaaniu
roztworu buforuj•cego, odczynników, jest tak›e – jeyli to konieczne – wirowany, poddawany elektroforezie, podgrzewaniu
i innym zabiegom, dokadnie tak samo, jak odbywa siÆ to w klasycznym laboratorium. Zabiegi te maj• na celu rozdzielenie
substancji wchodz•cych w skad zwi•zku chemicznego, co umo›liwia dokadne zmierzenie ich zawartoyci w zwi•zku, które-
go skad jest poddawany analizie. Po rozseparowaniu objÆtoyci poszczególnych substancji, s• one mierzone za pomoc•
wyspecjalizowanych przetworników konwertuj•cych wielkoyci fizyczne (np. objÆtoyÂ) na elektryczne (np. napiÆcie), które
mo›na atwo zmierzyÂ.
Wygl•d naskórnego elektromechanicznego
stymulatora nerwów z siownikami wykona-
nymi w technologii MEMS (opracowany
i produkowany przez firmÆ Rhodia).
30
W
niecodziennej scenerii,
na Stadionie Narodowym
w Warszawie (fot.), odbyła
się polska prezentacja najnowszej
Pandy III. Chciano w ten sposób
podkreślić znaczenie tego samo-
chodu na polskim rynku. Poprzed-
nia, druga generacja Pandy od
2003 r. jest bowiem wytwarzana
w polskich Tychach. W dniu 4 lip-
ca 2011 r. z tej fiatowskiej fabryki
wyjechał 2 000 000 egzemplarz
Fiata Pandy II. U nas pozostało
zaledwie 115 465 sztuk, aż 94,2%
wyeksportowano do 76 krajów.
Naj większym odbiorcą tego pojaz-
du są Włochy i m.in. dlatego nowa
Panda III jest teraz produkowana
właśnie w słonecznej Italii, w Pomi-
gliano d’Arco koło Neapolu. Fabry-
kę zmodernizowano kosztem 700
mln euro i przystosowano do wiel-
koseryjnej produkcji. Dużo uwagi
poświęcono jakości produkcji,
w tym celu zamontowano specjali-
styczne urządzenia kontrolujące
dokładność montowanych elemen-
tów i dodatkowo przeznaczono
około 100 mln euro na wyszkolenie
załogi.
Doświadczenie FIAT-a w bu-
dowie małych samochodów sięga
lat 30. ubiegłego wieku. Przypom-
nę modele: 508 Balilla i 500 Topo-
lino, a później modele – 600, 500
Nuova, u nas wytwarzany Fiat
126p, Cinquecento, Seicento, 500
z 2007 r. i Panda II. Historia Pandy
zaczyna się od 1980 r., wtedy po-
wstała jej pierwsza generacja, da-
jąca początek innego pojmowania
małego samochodu: w sposób
uproszczony, rewolucyjny i zadzi-
wiający oryginalnością. Proste
i potrzebne rozwiązania umożliwi-
ły ewolucję Pandy bez uszczerbku
dla wizerunku jej następcy. Ta dru-
ga Panda jako pierwszy przedsta-
wiciel swego segmentu A zdobyła
prestiżowy tytuł „Samochodu Roku
2004” i wiele innych wyróżnień.
Była najchętniej kupowanym ma-
łym samochodem w Europie.
Wszystkie zalety Pandy II
przeniesiono do trzeciej generacji
tego modelu i wprowadzono wiele
nowoczesnych rozwiązań kon-
strukcyjnych podnoszących walory
użytkowe nowego pojazdu. Panda
III ma zaokrąglone nadwozie o do-
brym współczynniku oporu powie-
trza Cx = 0,32 i nieco „urosła”, jest
o 114 mm dłuższa i o 65 mm szer-
sza zewnętrznie od poprzedniczki.
Zwiększona długość samochodu
wynika ze zwiększenia o 34 mm
zwisu przedniego i o 80 mm zwisu
tylnego przy zachowaniu tego
samego rozstawu osi – 2300 mm.
Zwiększone wymiary zewnętrzne
przyczyniły się do zwiększenia
wnętrza pojazdu, Panda III we-
wnątrz jest o 26 mm szersza z przo-
du i o 5 mm szersza z tyłu oraz
wyższa o 7 mm z przodu i o 4 mm
z tyłu. O 20 mm więcej miejsca na
nogi mają pasażerowie siedzący
z tyłu. Większy też jest bagażnik,
ten podstawowy o 10 dm
3
, a po
złożeniu oparcia tylnego o 36 dm
3
.
Szkielet nadwozia wykona-
no w dużym zakresie ze stali o wy-
sokiej wytrzymałości i całe nadwo-
zie jest odporne na skręcanie.
Dobrze opracowane zostało pod
względem bezpieczeństwa, m.in.
płytę nośną bardziej przystosowa-
no do przejęcia sił uderzeniowych
w wyniku czołowego zderzenia.
Wnętrze nadwozia jest nie tylko
większe od tego z Pandy II, ale
także bardziej eleganckie, m.in.
z nową deską rozdzielczą i, co
ważne – lepiej izolowane aku-
stycznie, dociera do niego o poło-
wę mniej hałasu, co podnosi wy-
godę jazdy. Komfort zwiększa rów-
nież zmodernizowane zawieszenie
kół, które też lepiej stabilizuje samo-
chód podczas jazdy.
Nowa Panda jest oferowana
w trzech poziomach wyposażenia
i z trzema silnikami do wyboru.
Jej dużą zaletą jest uniwersalne
5-drzwiowe i estetycznie zaprojek-
towane nadwozie. Na polskim i na
całym europejskim rynku będzie
miała wielu konkurentów, choćby
tych przedstawionych w tym
i w poprzednich wydaniach MT. z
Fiat Panda III w Polsce
T
E
K
S
T

à
A
T
W
Y

z
z
z
Silniki oferowane do samochodu Fiat Panda III:
Silnik 1.2 8v 0.9 8v TwinAir Turbo 1.3 Multijet II 16v
Rodzaj silnika benzynowy wysokoprƛny
Liczba cyl./poj. skokowa (cm
3
) 4/1242 2/875 4/1248
StopieÍ sprƛania 11,1:1 10:1 16,8:1
Moc maksymalna
(kW/KM) przy obr/min
51/69–5500 62,5/85–5500 55/75–4000
Moment maksymalny
(Nm) przy obr/min
102–3000 145–1900 190–1500
m o t o r y z a c j a
Z d z i s  a w P o d b i e l s k i
31
K
olejna ciekawa postać w na-
szym minipanteonie twórców
techniki obliczeniowej – Samu-
el Morland. Znajome nazwisko?
Założę się, że nie.
Jest oto wiek XVII; stulecie,
w którym powstało kilka wspania-
łych mechanizmów usprawniają-
cych proces liczenia – że wspo-
mnimy tu tylko arytmometry Pas-
cala czy Leibniza. W roku 1625,
w małej miejscowości w Berkshire
w okolicach Reading, 60 km na
północny zachód od Londynu,
przychodzi na świat syn miejsco-
wego pastora, pana Thomasa
Morlanda. Otrzymuje imię Samuel.
Młody człowiek musiał mieć duże
uzdolnienia, szczególnie w dzie-
dzinie matematyki, bowiem – jak
twierdzą kronikarze jego życia –
błyskotliwie ukończył studia mate-
matyczne w Winchester College,
wchodzącym w skład słynnego
uniwersytetu w Cambridge. Ale
zasłynął nie jako matematyk, lecz
konstruktor wielu pomysłowych
aparatów. W latach 1649–1653
zbudował na przykład miniaturo-
wy mechaniczny kalendarz (na-
prawdę miniaturowy: wielkości
dużej monety), który chciał
umieszczać na zegarach słonecz-
nych, tabakierkach i innych urzą-
dzeniach codziennego użytku.
Ulepszył także barometr, udosko-
nalił kotwicę okrętową, pracował
również nad zbudowaniem nowe-
go typu prasy drukarskiej.
Były to czasy w dziejach
Anglii bardzo burzliwe. Pamiętaj-
my, że w latach 1642–1645 trwała
tam wojna domowa parlamentu
z królem. Parlament – jak wiemy –
zwyciężył; w 1649 roku król Karol
I Stuart został postawiony przed
trybunałem, skazany na śmierć
i ścięty. Władzę dyktatorską objął
Oliver Cromwell.
Samuel Morland zaczął słu-
żyć nowej władzy. Robił to dość
gorliwie i z przekonaniem: naj-
pierw podjął się dwóch misji dy-
plomatycznych (według wielu –
po prostu szpiegowskich) w Szwe-
cji (1653) i w Sabaudii (1655), po-
tem cenzurował – i w razie czego
rozszyfrowywał – korespondencję
ważnych obywateli kraju, działając
w ramach „Dyrekcji Poczt”, jak
enigmatycznie nazywano ówcze-
sny wywiad. Morland był asysten-
tem szefa tej służby, mającego ran-
gę sekretarza stanu Johna Thur-
loe’a. Morland był też członkiem
prywatnego gabinetu samego dyk-
tatora, czyli należał do dość wyso-
kich kręgów politycznego wtajem-
niczenia.
Thurloe uknuł w tych latach
potężną i ponurą intrygę. Na emi-
gracji we Francji przebywał syn
ściętego króla, także noszący imię
Karol. Agenci brytyjscy, którzy
działali w jego najbliższym otocze-
niu, nakłaniali młodego pretenden-
ta do tronu, do „potajemnego” po-
wrotu na wyspę; tu miał być ujęty
i natychmiast zgładzony.
Morland dowiedział się
o tym planie – i postanowił mu
zapobiec. Zawiadomił o wszystkim
T
E
K
S
T

à
A
T
W
Y

z
z
z
Samuel Morland.
Podwójny agent
B o g d a n M i y
32
Sumator Morlanda.
l u d z i e , l i c z b y , m a s z y n y
księcia Karola i w ten sposób –
zdradzając Parlament – ocalił pre-
tendentowi do tronu życie. Przez
jakiś czas drżał wprawdzie o swo-
je, bo gdyby jego rola wyszła na
jaw – bez wątpienia dałby głowę,
ale wkrótce przyniosło mu to wiel-
kie pożytki.
W rok po śmierci Olivera
Cromwella, w roku 1659, syn dyk-
tatora i dziedzic jego władzy Ry-
szard – poddał się Karolowi i ustą-
pił ze wszystkich stanowisk.
Mo narchia została zrestaurowana.
No i Karol II nie zapomniał o Mor-
lan dzie: uczony najpierw został
wyniesiony do stanu szlacheckie-
go, potem zaś otrzymał tytuł
pierwszego baroneta Sulhamstead
Banister, utworzony specjalnie dla
niego. Sir Samuel Morland, baronet
Sulhamstead Banister – to brzmia-
ło pięknie, przyznajmy…
Dla świeżo posługującego
się tym tytułem sir Samuela nasta-
ły teraz naprawdę dobre czasy:
w wieku 35 lat mógł się całkowicie
poświęcić pracy naukowej i kon-
struktorskiej, nie troszcząc się
o dochody; te miał zapewnione –
do szlachectwa i tytułu król hojnie
dołożył przyzwoitą dożywotnią
pensję. Jak się później okazało –
owo poczucie bezpieczeństwa by-
ło, jak to zwykle bywa, złudne. Nie
uprzedzajmy jednak wypadków.
Morland zajął się więc pracą
inżynierską, choć nie stronił rów-
nież od życia publicznego: piasto-
wał kilka wysokich stanowisk pań-
stwowych, m.in. był Królewskim
Mistrzem Mechaniki. Pracował nad
budową maszyn parowych i pomp
wodnych. Był osobistością.
Pierwsze wybitne urządze-
nie zbudowane w tym czasie przez
Morlanda to trygonometryczna
maszyna licząca – zespół sześciu
przesuwnych skal liniowych, roz-
mieszczonych wokół centralnej tar-
czy. Całość była wprowadzana
w ruch specjalną korbką, a główną
funkcją maszyny było szybkie kon-
struowanie trójkątów wedle przy-
jętych danych wejściowych i wy-
konywanie niektórych prostych ob-
liczeń z wykorzystaniem pomysło-
wych metod graficznych. Maszyna
została w roku 1664 pięknie wyko-
nana z mosiądzu przez dwóch
świetnych rzemieślników londyń-
skich.
W roku 1666 – w 24 lata po
zbudowaniu przez Pascala jego
słynnego arytmometru – Morland
skonstruował pierwszą w historii
zminiaturyzowaną maszynę liczą-
cą: miała około 11 cm długości,
8 cm szerokości i 2 cm grubości;
mieściła się więc w kieszeni. Oto
jej schemat:
Widoczne na szkicu kółka
poruszało się specjalnym sztyftem.
Dodając liczby, obracało się kółka
zgodnie z ruchem wskazówek
zegara, odejmując – przeciwnie.
Maszynka była przystosowana
do skomplikowanego układu walu-
ty brytyjskiej, stąd – widoczne na
rysunku – oznaczenia dla farthin-
gów, pensów, szylingów i funtów.
Wynalazca nie poradził sobie z or-
ganizacją przeniesień przy tak ma-
łych rozmiarach urządzenia, więc
obliczenia trzeba było prowadzić
częściowo ręcznie, zapisując na
kartce wyniki pośrednie.
Maszynka spotkała się
z mieszanym przyjęciem. U wielu
wzbudziła zachwyt, ale niektórzy
ocenili ją bardzo krytycznie. Samu-
el Pepys na przykład powiedział,
że jest „bardzo ładna, ale mało uży-
teczna”; słynny zaś Robert Hooke
(ten od prawa Hooke’a) określił
ją dosadnie jako „idiotyzm”.
Morland zajął się innymi rze-
czami. Powrócił do swych badań
nad kryptografią, potem zaintere-
sował się budową fortyfikacji, zaś
w roku 1671 skonstruował coś,
co nazwał „tubą stentorofonicz-
ną”, czyli pierwszy w dziejach
megafon. W rok później wrócił do
maszyn liczących, budując – dla
celów dydaktycznych – kilka kal-
kulatorów, a także maszynkę mno-
żącą, którą nazwał Machina Nova
Cyclo logica pro Multiplicatione.
Oto jej opis i schemat:
Nie był to jednak godny
uwagi wynalazek. W gruncie rze-
czy urządzenie to było inaczej uło-
żonymi i zamienionymi w tarcze
pałeczkami Nepera; tyle że pałecz-
kami Nepera liczyło się szybciej
i łatwiej.
Od 1974 roku Morland po-
święcił się hydrostatyce. Udało mu
się ogromnie ulepszyć tłoki istnie-
jących pomp – co między innymi
doprowadziło do tego, że koszt
ciągnięcia wody z Tamizy do
mieszkań w Londynie spadł wielo-
krotnie; spowodowało to w grun-
cie rzeczy upowszechnienie dostę-
pu do wody w stolicy. I chyba to
jest jego największym – a w każ-
dym razie najdonioślejszym spo-
łecznie – osiągnięciem.
Ostatnie lata życia uczonego
nie należały do najszczęśliwszych.
Mając za sobą trzy małżeństwa
(wszystkie żony zmarły) i w sumie
– z dwóch pierwszych małżeństw
– pięcioro dzieci – został niemal
sam, z jednym tylko synem. W 1684
przeniósł się z rezydencji w Lon-
dynie do małego Hammer smith.
W 1685 roku zmarł Karol II, jego
wdzięczny protektor; Morlan dowi
odebrano tytuł Mistrza Mecha niki,
popadł też w tarapaty finansowe.
Na dodatek zaczął ślepnąć. W roku
1692 zaniewidział całkowicie;
w trzy lata później, w wieku led-
wie 70 lat, zmarł.
Jego syn – także Samuel, II
baronet of Sulhamstead Banister,
zmarł bezpotomnie w roku 1716.
Tym samym tytuł wygasł. z 33
Maszyna mno›•ca.


Morland zasu›y na szlachectwo:

a) stworzeniem miniaturowego
kalendarza
b) skonstruowaniem maszyny
mno›•cej brytyjsk• walutÆ
c) zdradzeniem Parlamentu
(info.: str. 96)
M
I
N
I

Q
U
I
Z

M
T
C
Z
Y
T
A
M
,

W
I
¦
C

W
I
E
M
H
istoria spawania gazowego – jednej ze starszych
technik łączenia metali, zaczęła się w 1862 r., kie-
dy to Fryderyk Wöhler odkrył węglik wapnia zwa-
ny karbidem. Przypominał on z wyglądu skałę wa-
pienną o brązowozłocistym połysku, która pod wpły-
wem wody pokrywa się białym, sypkim nalotem, wy-
dzielając przy tym gaz zwany acetylenem i spalając
się jasnym płomieniem.
W 1901 r. Charles Picard konstruuje pierwszy
palnik acetylenowo-tlenowy do spawania. Był to pal-
nik na wysokie ciśnienie, zasilany acetylenem z butli.
Dla naszych celów wystarczy powiedzieć, że istnieją
dwa zasadnicze sposoby używania acetylenu. Podsta-
wowy wytwarzany jest przemysłowo i przewożony
w butlach pod ciśnieniem, w stanie rozpuszczonym
w acetonie. Drugi sposób to wytwarzanie acetylenu
na miejscu w warsztacie, w tzw. wytwornicy. Wiąże
się z tym konstrukcja palników, które muszą być
dostosowane do ciśnienia podawanego acetylenu.
W przypadku pracy z acetylenem pobieranym z butli
warunki są komfortowe: gaz płynie stabilnie, reduktor
reguluje jego ciśnienie i w zasadzie nie ma wahań
w ilości podawanego do palnika acetylenu. Palnik dla
takich warunków jest nieco uproszczony
1
. Jest to
tzw. palnik bezinżektorowy, czyli taki, który nie zasy-
sa acetylenu.
j a k t o d z i a  a
dziób palnika
nakrętka nakładana
kanały
dozujące
zawór
iglica zaworu
korpus
rękojeść
przewód tlenu
przewód acetylenu
wymienna dysza
komora
mieszania
mieszanina palna
wstawka dozująca
się z tym konstrukcja palników, które muszą być
dostosowane do ciśnienia podawanego acetylenu.
W przypadku pracy z acetylenem pobieranym z butli
warunki są komfortowe: gaz płynie stabilnie, reduktor
reguluje jego ciśnienie i w zasadzie nie ma wahań
w ilości podawanego do palnika acetylenu. Palnik dla
takich warunków jest nieco uproszczony
1
. Jest to
tzw. palnik bezinżektorowy, czyli taki, który nie zasy-
sa acetylenu.
Palniki
do spawania gazowego
K a z i m i e r z T o p ó r
34
1
2
3
Acetylen i tlen podawane są pod jednakowym
ciśnieniem roboczym i mieszają się w komorze mie-
szania, gdzie łączą się tlen i acetylen. Wszystkie pal-
niki mają oczywiście wymienne dysze 10, ponumero-
wane od 0 do 8. W zależności od grubości łączonych
detali wymienia się dysze. Palnik z
1
ma jeszcze jed-
ną zaletę: można wyginać jego dziób i dostosowywać
do sytuacji. Jest to bardzo przydatne przy spawaniu
np. instalacji cieplnych lub chemicznych, gdy często
spawacz musi kłaść spoinę naścienną i robi to od tyl-
nej strony rur. Korzysta wtedy z lusterka, co zmusza
go do opanowania odwrotnych ruchów obu rąk. Jest
to trudna sztuka i spawacz, który ma ją dobrze opa-
nowaną, jest wysoko ceniony. Problem w tym, że ja-
kość spawu niezależnie od pozycji musi spełniać wy-
magania, często bardzo wysokie. Bywają spawacze,
po których parę razy w roku przyjeżdża mercedes
z Niemiec, Anglii lub Francji i zabiera do wykonania
jakichś specjalistycznych i odpowiedzialnych prac.
Palniki inżektorowe stosowane są głównie
w przypadku silnych wahań ciśnienia acetylenu uzy-
skiwanego z wytwornicy.
2
przedstawia taki palnik.
Na zewnątrz w zasadzie
nie różni się od poprzedniego,
może jedyna różnica jest taka, że
posiada długie nakręcane dysze.
Jest mniej lubiany przez spawa-
czy instalacyjnych, bo nie bardzo
nadaje się do wyginania dziobu,
co – jak wspomniano – jest dość
często potrzebne. Duża różnica
ujawnia się w wewnętrznej bu-
dowie palnika
3
.
Rola inżektora jest prosta,
podobnie jak było to w pomp-
kach inżektorowych (MT
01/2012), wytwarza on podci-
śnienie, dzięki czemu zasysa acetylen, nawet wtedy,
gdy ciśnienie podawania jest niewielkie. Jak to dzia-
ła? Prosto! Tlen podawany jest centralnym, kanałem
(niebieskim) i wpada w początek stożkowo rozszerza-
jącego się inżektora. W tym miejscu powstaje podci-
śnienie i tu zasysany jest acetylen, podawany okręż-
nym kanałem (czerwonym). Cała reszta nie różni się
zasadniczo od palnika bezinżektorowego. Ciekawy
jest płomień palnika gazowego
4
.
Najwyższą temperaturę (około 3000°C) płomień
osiąga w pobliżu jasnoniebieskiego jąderka. Spawacz
musi pamiętać o rozkładzie stref płomienia; przez od-
powiednią regulację może działać nawęglająco lub
odwęglająco, co jest ważne przy spawaniu stali wę-
glowych. Efekty te można też uzyskać przez ustalenie
odpowiedniej odległości dyszy palnika od materiału
spawanego. Różnice występują również przy spawa-
niu techniką „w lewo” i „w prawo”. Przy technice
„w lewo”
5
świeża spoina szybko wychodzi ze stre-
fy płomienia, co powoduje szybsze jej stygnięcie,
oznacza też jednocześnie powstawanie naprężeń
w materiale spawanym.
500
1000
1500
2000
2500
3000
3500
1000°C
800°C
400°C
T
e
m
p
e
r
a
t
u
r
a
,
°
C
30 cm 50 cm 130 cm
element
spawany
tlen z powietrza
C
2
H
2
+ O
2
CO
2
+ H
2
O
2÷5
strefa redukjąca
(odtleniająca)
jądro
kita
35
5 6
4
Technika spawania „w prawo”
6
daje lepsze
wyniki – spoina jest dłużej wygrzewana i łagodzi
to naprężenia pospawalnicze.
Do spawania potrzebny jest też drut spawalni-
czy, który dodaje się do spoiny, żeby uzyskać jej pełne
wypełnienie. I drutem, i palnikiem spawacz wykonuje
swoisty taniec, mający na celu uzyskanie dobrej jako-
ści spoiny. Dla przykładu
7
obrazuje tor ruchu drutu
i palnika podczas spawania metodą „w prawo”.
8
ilustruje ruchy palnika i drutu
przy metodzie spawania „w lewo”.
Tory tych ruchów są także inne przy
spawaniu naściennym, sufitowym, „do lu-
sterka” itd.
Jest to przyczyną tego, że naprawdę
dobry spawacz gazowy to „gość”, po które-
go – jak już wspomniałem – przyjeżdżają
samochody!
Narzędzia do spawania gazowego
służą też do „cięcia tlenem”. W standardo-
wym komplecie palników spawalniczych
z reguły jest też specjalna końcówka, wła-
śnie do cięcia
9
.
Posiada ona podwójne doprowadze-
nie gazów: jednym przewodem podawana
jest mieszanina palna tlenu z acetylenem,
a drugim sam tlen. Za pomocą palnika spa-
walniczego, zaopatrzone-
go w specjalną dyszę zasi-
laną tym dodatkowym tle-
nem, tzw. tlenem tnącym,
można ciąć metal. Istota
cięcia polega na tym, że
dysza właściwego palnika
ma charakter pierścienio-
wy lub „wielootworkowy”,
a przez centralny otwór
podawany jest tlen tnący.
Palnik rozgrzewa stal
do temperatury zapłonu
w atmosferze tlenu, a cien-
ki strumień tlenu spala
i wydmuchuje stopioną
stal. Wbrew oczekiwa-
niom cięcie takie jest
dość dokładne – często
na Targach Poznańskich
demonstrowane jest np.
wycinanie niemal na goto-
wo kół zębatych.
Cięcie tlenem jest
też inspiracją dla artys-
tów.
10
przedstawia śli-
maka wykonanego wy-
łącznie przy pomocy palni-
ka, używanego na zmianę
– do spawania i do cięcia!
Mimo że pojawiły się już
dość dawno nowe techno-
logie: cięcie strumieniem
wody z zawiesiną proszku
ściernego (hydrojet)
i oczywiście cięcie lase-
rem, to jednak cięcie tle-
nem jest nadal stosowane,
m.in. z uwagi na znacznie niższe koszty niż obu wymie-
nionych technologii.
Ogólny wniosek z tego króciutkiego szkicu
o spawaniu gazowym jest jeden, wspólny dla wielu
zawodów: jeżeli jest się mistrzem, to nie trzeba się
martwić o swoją przyszłość. Działa tu jednak reguła
Malcolma Gladwella: prawdziwe mistrzostwo wyma-
ga – jego zdaniem – 10 000 godzin treningu i pracy.
Wszystkim czytelnikom MT życzę takiej wytrwałości! z
j a k t o d z i a  a
36
9
8
7
10
. . . już 80 lat mija od czasu
pierwszej polskiej całorocznej
polarnej wyprawy badawczej na
Wyspę Niedźwiedzią – południo-
wą część archipelagu Svalbard.
Grupa polskich naukowców:
Czesław Centkiewicz, Władysław
Łysakowski i Stanisław Siedlecki
przemierzyła w 1932 roku cały
Spitsbergen na nartach. W czasie
tej i kolejnych wypraw odkrywali
nowe tereny, przygotowywali ma-
py, a nowo odkrytym górom
i szczytom nadawali polskie
nazwy obowiązujące do dzisiaj:
Pilsudskifjella, Kopernikusfjellet
i Ostra Bramatoppen. Na leżącym
poza kołem podbiegunowym
Spits bergenie znajduje się Polska
Stacja Polarna Instytutu Geofizyki
Polskiej Akademii Nauk. Jest to
zarazem najdalej na północ wysu-
nięte polskie miejsce na Ziemi.
www.mt.com.pl/polska-stacja-polarna
. . . pięć największych świato-
wych koncernów medialnych za-
rabia na protestach wokół ACTA.
To one zyskują rocznie setki mi-
liardów dolarów na obrocie towa-
rami chronionymi przez prawa do
własności intelektualnej. To one
nie chcą zmiany status quo, które-
go broni taka ustawa jak ACTA.
Ale uwaga – pobierają też opłatę
licencyjną od każdej maski z wize-
runkiem Guya Fawkesa, którą pro-
testujący zasłaniają twarze. Jak
wynika z wyliczeń „New York
Timesa”, koncern Time Warner
zarobił na niej (do połowy lutego
2012 r.) już 28 milionów dolarów.
www.mt.com.pl/zarabiaja-na-acta
. . . to planowana sieć czechosło-
wackich autostrad zainspirowała
konstruktorów samochodów do
budowy wersji auta przystosowa-
nej do możliwie sprawnego poko-
nywania odległości w nowych wa-
runkach drogowych. Pierwszy pro-
totyp aerodynamicznego Rapida
ukończono jeszcze w roku 1938.
Zwracał na siebie uwagę obniżo-
nym i wydłużonym nadwoziem
o zaokrąglonych kształtach, zakry-
tych wnękach kół tylnych i czoło-
wych szybach ustawionych
„w strzałkę”.
www.mt.com.pl/skoda-rapid
. . . przypuszczalnie pierwszy hy-
drant powstał w 1801 roku i był
wykonany z drewna. Za jego twór-
cę uznaje się Fredericka Graffa.
W drewnianych hydrantach jako
izolację zabezpieczającą przed za-
marzaniem wykorzystywano troci-
ny lub… obornik. W Nowym Jorku
pierwszy hydrant zamontowano
w 1808 roku. Za moment opaten-
towania hydrantu uznaje się II po-
łowę XIX wieku, kiedy swoją pom-
pę wodną opatentował amerykań-
ski wynalazca Birdsall Holly.
W 1885 roku w Warszawie działa-
ło 120 hydrantów obsługiwanych
przez otwarty w tym samym roku
43-kilometrowy wodociąg.
www.mt.com.pl/hydrant
. . . Chupa Cabra – dosłownie
„wysysacz kóz” – to mityczne
stworzenie zamieszkuje ponoć
niektóre rejony Ameryk. Wieść
niesie, że niedawno widziano je
w Puerto Rico, Meksyku i w Sta-
nach Zjednoczonych. Chupa Cabra
to również stosowana przez bra-
zylijskich cyberprzestępców finan-
sowych nazwa nakładek do ban-
komatów (tzw. skimmerów) po-
zwalających na „wysysanie” infor-
macji zapisanych na kartach płat-
niczych. Brazylijskie media regu-
larnie pokazują materiały filmowe,
na których przestępcy instalują
Chupa Cabrę w bankomatach.
Niektórzy z nich mają pecha (lub
niewystarczające umiejętności),
przez co zostają sfilmowani przez
kamery przemysłowe i złapani
przez policję.
www.mt.com.pl/chupa-cabra
. . . James Parkinson, którego
nazwisko kojarzy się głównie
z chorobą, zwaną w czasach, gdy
żył – drżączką poraźną, był nie tyl-
ko chirurgiem, ale również geolo-
giem i paleontologiem. Jego arty-
kuł pt. Organic Remains of a For-
mer World był podstawą naukową
dla innych geologów i studentów
przez ponad pół wieku. Trudno
policzyć wznowienia druku. Był
też Parkinson jedyną na świecie
osobą, która wygrała na loterii
Muzeum Historii Naturalnej.
Urodził się w kwietniu 1775 roku.
W młodości był socjalistą i nawet
chciał wziąć udział w zamachu
na króla Jerzego III (w 1794 roku).
Spisek nazywał się niezbyt poważnie
pop-gun plot i miał spowodować
uśmiercenie władcy przez trafienie
w jego szyję zatrutą strzałką, i to
podczas przedstawienia teatralnego.
www.mt.com.pl/james-parkinson 37
W
poprzedniej części artykułu przedstawiona
została struktura systemu GSM, dzięki któremu
możliwe jest komunikowanie się między abo-
nentami. Drugi ważny element całego systemu to
telefon komórkowy. Niektórzy nazywają go jednym
z cudów XX wieku – to niewielkie urządzenie ma
mnóstwo możliwości. Mało kto jednak zdaje sobie
sprawę, że byłby jedynie gadżetem, gdyby nie mała,
praktycznie niedostrzegalna rzecz – karta SIM. To ona
stanowi o sile całego systemu. Jest to niewielka pla-
stikowa płytka z nadrukowanym logo operatora. Ideą
jej powstania była możliwość wykonywania połączeń
z każdego aparatu GSM. Każdego, czyli dowolnego
modelu dowolnego producenta. We wcześniejszych
systemach abonent był ściśle związany ze swoim te-
lefonem (np.w NMT Centertel). Uszkodzenie aparatu
czy chociażby rozładowany akumulator oznaczały cał-
kowite odcięcie od sieci. W przypadku systemu GSM
i kart SIM nie ma tego problemu –
wystarczy kupić czy pożyczyć
dowolny telefon, przełożyć kartę
i znowu możemy połączyć się
z siecią. Dodatkową ciekawą
cechą takiego rozwiązania jest
to, że aparat GSM bez karty SIM
może zawsze połączyć się z nume-
rem alarmowym.
Karta SIM spełnia trzy głów-
ne zadania. Zapewnia bezpieczeń-
stwo użytkownika, pozwala prze-
chowywać pewną grupę danych
oraz wspomaga działanie usług
dodatkowych. Aby było to możli-
we, wewnątrz, między dwiema
warstwami plastiku, znajduje
się mikroprocesor i pamięć –
a wszystko ma grubość 0,76 mm!
Połączenie z obwodami telefonu zapewnia charakte-
rystyczne pole z pozłacanymi stykami. Każda karta
ma swój odrębny dziewiętnasto- lub dwudziestocyfro-
wy numer identyfikacyjny SSN (SIM Serial Number).
Pierwsze karty SIM zasilane były napięciem
5 V i miały gabaryty typowej karty płatniczej, czyli
85×54 mm. Postęp w miniaturyzacji telefonów i wią-
żąca się z tym konieczność stosowania coraz mniej-
szych akumulatorów (i oszczędzania energii) spowo-
dowały, że wymyślono i wprowadzono do
użycia tzw. małe karty SIM. Obecnie wyko-
rzystywane modele zasilane są napięciem
3 V. Powszechnym jest rozmiar mini-SIM
(25×15 mm), jednak producenci telefonów
coraz częściej spoglądają w stronę micro-
SIM (15×12 mm). Schedą po pierwotnych
wymiarach jest płytka plastiku, z której
wyłamujemy właściwą kartę SIM.
Podstawowym zadaniem karty SIM
jest zidentyfikowanie abonenta i umożliwie-
nie jego zalogowania do sieci GSM. Od
strony użytkownika polega to jedynie na włączeniu
telefonu i wpisaniu kodu PIN (który podobno jest naj-
częściej zapominanym hasłem na świecie). Po kilku-
nastu sekundach możemy już nawiązywać i odbierać
połączenia. W rzeczywistości proces zaistnienia
w sieci komórkowej jest znacznie bardziej skompliko-
wany. Telefon zaraz po włączeniu zaczyna odbierać
i analizować sygnały radiowe sieci GSM. Szczególną
uwagę urządzenie zwraca na kanały ostatnio używa-
ne, a jeśli ich nie znajduje, to zaczy-
na skanowanie całego pasma komór-
kowego. Efektem tego procesu jest
szereg informacji, z których najważ-
niejsze to identyfikacja kraju, w ja-
kim abonent się znajduje, i do jakie-
go operatora należy stacja bazowa,
z którą się komunikuje. Dopiero po
odczytaniu tych danych następuje
żądanie rejestracji. Poprawna weryfi-
kacja PIN-u rozpoczyna proces logo-
wania do sieci. Jako pierwsze odby-
wa się rozpoznanie użytkownika.
W centrach identyfikacyjnych sieci
GSM znajdują się komputery, na któ-
rych przechowywane są hasła abo-
nentów. Wysyłane z telefonu dane
abonenta są weryfikowane i generu-
ją informację zwrotną. Jest ona prze-
j a k t o d z i a  a
2
38
Karta SIM, czyli serce
telefonu komórkowego GSM
J a r o s  a w B a r a Í s k i
1
SIM
Komórka z zainstalowanym „sercem”.
Ró›ne standardy wielkoyci kart SIM.
kazywana do telefonu za po-
średnictwem centrali, na tere-
nie której znajduje się abo-
nent. W tym czasie genero-
wane są losowo specjalne
liczby i kody, zarówno przez
centrum identyfikacji, jak
i przez telefon abonenta.
Wyliczenia te przekazywane
są do centrali i tam porówny-
wane. Wynik tego porówna-
nia wpływa na decyzję o pro-
cesie identyfikacji. Cały pro-
ces decyduje o możliwości
zaistnienia telefonu w sieci
i z pewnymi ograniczeniami
umożliwia odbieranie i wyko-
nywanie połączeń lub jakiej-
kolwiek innej transmisji da-
nych, np. przesyłanie krótkich wiadomości teksto-
wych (SMS). Owe ograniczenia to narzucone przez
operatora ewentualne blokady na niektóre usługi.
Wracając jeszcze do kwestii bezpieczeństwa
kart SIM. Po pierwsze – kod PIN może mieć do ośmiu
cyfr. Jego trzykrotne błędne wprowadzenie powoduje
konieczność wpisania dodatkowego kodu zabezpie-
czającego PUK (to nic innego jak drugi, długi PIN).
O ile kod PIN użytkownik może zmieniać samodziel-
nie, kod PUK ustawiony jest na stałe w procesie pro-
dukcji kart. Jego zgubienie skutkuje najczęściej ko-
niecznością odpłatnej wymiany karty lub odtworzenia
kodu przez operatora sieci.
Drugim bardzo ważnym zadaniem karty SIM
jest przechowywanie danych. Znajdują się na niej:
książka telefoniczna (lub jej cześć – w zależności od
ustawień telefonu), odebrane SMS-y, a także ustawie-
nia telefonu i dane karty. Przełożenie karty do drugie-
go aparatu powoduje przeniesienie do niego wszyst-
kich istotnych dla użytkownika informacji. Również
uszkodzenie lub zniszczenie telefonu (o ile nie zosta-
nie uszkodzona SIM) nie powoduje utraty danych.
Ostatnią funkcją jest współpraca z siecią, pozwalają-
ca na zarządzanie i realizację usług dodanych.
Wszystkie dane zawarte na karcie są zaszyfrowane
i niemożliwe jest ich odczytanie, np. po kradzieży te-
lefonu. Większość produkowanych kart wyposażana
została fabrycznie w wirtualną maszynę Java.
Częstym tematem rozmów o GSM jest SIM-lock.
Jest to programowa sztuczka zabezpieczająca intere-
sy danego operatora. Telefony kupione w promocji
konfigurowane są w sposób umożliwiający współpra-
cę wyłącznie z kartą SIM rodzimej sieci. Co ciekawe,
w zależności od modelu telefonu i jego producenta,
niektóre z zabezpieczeń można bardzo łatwo usunąć,
wpisując bezpośrednio z klawiatury łatwy do uzyska-
nia kod, inne wymagają specjalistycznego oprogramo-
wania. Przeważnie blokada SIM-lock jest zakładana
na kod kraju i kod sieci (MNC + MCC). Zwykle firma
– producent SIM-locka, oferuje także możliwość jego
zdjęcia za odpowiednią opłatą lub bezpłatnie po okre-
ślonym czasie (np. pod koniec terminowej umowy
między klientem a operatorem).
Telefonia komórkowa GSM jest cały czas rozbu-
dowywana i modyfikowana. Standard GSM 2G (druga
generacja) zastępuje się urządzeniami spełniającymi
standard 3G (trzecia generacja). Oznacza to zwięk-
szoną pojemność sieci i umożliwia wprowadzenie do-
datkowych usług, wykorzystujących transmisję wideo
oraz transmisję pakietową. System telefonii 3G
w swoim zamierzeniu integruje wszystkie systemy
telekomunikacyjne (teleinformatyczne, radiowe i tele-
wizyjne). Taki rozwój wiąże się również z udoskonale-
niem parametrów karty SIM. Karta USIM dedykowana
dla sieci 3G eliminuje niektóre z ograniczeń karty
SIM. Różnice są dwojakiego rodzaju. Te widoczne to
możliwość wykorzystania znacznie bardziej rozbudo-
wanej książki telefo-
nicznej. O ile stan-
dard GSM dopusz-
cza maksymalnie
255 rekordów, o tyle
standard UMTS
(a na nim bazuje 3G)
pozwala na znaczną
dowolność w defi-
niowaniu spisu abo-
nentów. Teore tycz-
nie jedynym limitem
jest ilość wolnej pa-
mięci EEPROM na
karcie. Niewidoczną
różnicą jest inny,
znacznie bardziej
skomplikowany pro-
tokół logowania się
do sieci 3G.
Kończąc prezentację karty SIM, warto jeszcze
wspomnieć o funkcji Dual SIM – czyli możliwości za-
instalowania i używania w jednym telefonie komór-
kowym dwóch kart SIM. Rozwiązanie to cenione
jest zwłaszcza przez posiadaczy dwóch numerów,
np. służbowego i prywatnego. Telefon wyposażony
w opisywaną funkcję pozwala na jednoczesne obsłu-
żenie dwóch aktywnych kart. Wiąże się to z odpo-
wiednim naliczaniem taryf, podwójnym logowaniem
i sygnalizacją, na jaki numer przychodzi połączenie
lub z jakiego je realizujemy. Alternatywą są adaptery
Dual SIM. Można je zainstalować w wybranych mode-
lach standardowych (1×SIM) telefonach GSM.
Używanie takiego rozwiązania jest problematyczne,
bowiem w danej chwili aktywna może być tylko jed-
na z kart. z 39
Aparat z dwoma „sercami” –
dwoma slotami na karty SIM.
BezpieczeÍstwo:
Autoryzacja SIM
do sieci
Identyfikacja abonenta
Szyfrowanie
Przechowywanie
danych:
SMS-y
Ksi•›ka telefoniczna
Ustawienia telefonu
Informacja abonenta
Charakterystyka SIM
Usugi dodane
(VAS):
Aplikacje STK
Zarz•dzanie usugami
Zadania karty SIM
SIM
3
Zadania SIM.
4

wybrzeĪy Irlandii zainstalowano pierwszą
na Ğwiecie komercyjną instalacjĊ páywo-
wych turbin podwodnych Siemensa, pro-
dukujących „zieloną energiĊ” elektryczną
na potrzeby 1500 gospodarstw domowych.
Malowniczo poáoĪona miejscowoĞü
Strangford nad przepiĊknym fiordem o dáugoĞci 30 km,
w prowincji Country Down w Irlandii Póánocnej, chĊtnie
odwiedzana jest przez turystów. Miasteczko zosta-
áo zaáoĪone przez Wikingów, którzy wielokrotnie
odwiedzali te okolice. Zatoka o powierzchni 150 km
2

poza walorami przyrodniczymi jest takĪe miejscem insta-
lacji pierwszej na Ğwiecie komercyjnej elektrowni páywo-
wej. W pobliĪu miasteczka wynurza siĊ spod wody czar-
no-stalowa wieĪa siáowni, w której zainstalowano turbiny
SeaGen produkcji Siemensa. Elektrownia wykorzystuje
wyáącznie siáy páywów
morskich, co pozwala
na wytworzenie 1,2 MW
energii elektrycznej.
Otrzymana moc wystar-
cza do zasilania 1500
gospodarstw domowych.
Co to jest energia páywów?
Wedáug danych MiĊdzynarodowej Agencji Energii
rynek elektrowni páywowych na Ğwiecie szacuje siĊ na 800
terawatogodzin rocznie. Jest to wystarczające, by pokryü
zapotrzebowanie 250 milionów gospodarstw domowych.
Firma Marine Current Turbines zamierza dalej inwestowaü
w tego typu przedsiĊwziĊcia. W 2013 roku planowane jest
rozpoczĊcie budowy pierwszej farmy turbin páywowych
w pobliĪu Isle of Skye w póánocno-wschodniej Szkocji.
DziĊki zielonej energii pochodzącej z morza moĪliwe
bĊdzie zasilenie okoáo 4000 gospodarstw domowych.
Páywy są Ĩródáem energii o mniejszym potencjale
niĪ prądy morskie, ale za to bezpieczniejszym i lepiej po-
znanym. Pierwsza wzmianka na temat ich wykorzystania
pochodzi z 1086 roku z Dover, gdzie podobno pracowaá máyn
napĊdzany energią páywów. Pierwszą elektrowniĊ páywo-
wą zbudowali w roku 1967 Francuzi w Saint-Malo. Elek tro-
wnia ta ma moc maksymalną 550 MW i pracuje od 4 do 8
godzin dziennie, wytwarzając Ğrednio 600 GWh energii elek-
non-¿ction
40
W
ydaje siÆ, ›e w ywiecie przepenionym
technologi• trudno o przeomowe
wynalazki. Prawie wszystkie nowinki po-
wstaj• jako po•czenie znanych technologii.
Dotykowe ekrany i telefony skadaj• siÆ na
smartfony. GPS, komputer i samochód daj•
samodzielny pojazd, który po dodaniu broni
staje siÆ robotem zabójc•. Komputer licz•cy
w czasie rzeczywistym plus dwa koa i elek-
troniczny ›yroskop skadaj• siÆ na „rewolu-
cyjny” pojazd o nazwie Ginger itd.
Najbardziej zaskakuj•ce i nowator-
skie staj• siÆ nie same wynalazki, ale nowe
zjawiska spoeczne, które s• przez nie wy-
woywane. Czy potrzebujemy samoczynnie
gadaj•cego telefonu, uprzedzaj•cego o pro-
mocji w mijanym sklepie? Czy wiemy, jakie
korzyyci mo›emy odniey z tego, ›e jedna
firma internetowa zna wszystkich naszych
znajomych, nasze hobby i jest w posiada-
niu kopii naszej poczty oraz plików? Do cze-
go prowadzi wspóczesna technologia i co
nas czeka za nastÆpnych 10 lat? Wszystko,
co znajdziesz w tej rubryce, wydarzyo siÆ
naprawdÆ. Rewolucja ma siÆ dobrze bez
wynalazków na miarÆ zimnej fuzji.
SeaGen – podwodna elektrownia.
Czarno-czerwona stalowa wie›a wznosi siÆ nad wod•
w miejscowoyci Strangford w hrabstwie Down
w Irlandii Pónocnej. Jest to czÆy pierwszej na ywie-
cie komercyjnej elektrowni pracuj•cej w oparciu o pr•-
dy morskie. SeaGen dziaa od listopada 2008 roku.
Obiekt wyposa›ony w dwie 600-kilowatowe turbiny
dostarcza ekologicznej energii do ponad 1500 gospo-
darstw domowych. fot. Siemens
Podwodne
turbiny
U
trycznej rocznie. Obecnie takie elektrownie są równieĪ w Ro-
sji i Wielkiej Brytanii, jednak Īadna z nich do tej pory nie
pracowaáa na skalĊ przemysáową z powodu problemów tech-
nicznych oraz niebezpieczeĔstwa sztormów i huraganów.
Zalety
To wáaĞnie energia páywów jest jedną z najbardziej
obiecujących form energii odnawialnej. Páywy, w odróĪ-
nieniu od wielu innych form energii odnawialnej, są spój-
nym Ĩródáem energii kinetycznej dziĊki regularnym cy-
klom pod wpáywem faz ksiĊĪyca. Brak ciągáoĞci jest pro-
blemem w przypadku wiatru, fal i energii sáonecznej, bo
przecieĪ sáoĔce nie zawsze Ğwieci, a wiatr nie zawsze wie-
je. Te Ĩródáa energii odnawialnej czĊsto wymagają wspo-
magania w postaci tradycyjnych form produkcji energii elek-
trycznej. Caákowita przewidywalnoĞü páywów jest bardzo
atrakcyjna dla zarządzania siecią energetyczną, poniewaĪ
eliminuje potrzebĊ zasilania awaryjnego z zakáadów zapa-
sowych, zasilanych paliwami kopalnymi. Turbiny páywowe
instalowane są na dnie morskim w miejscach o wysokich
prĊdkoĞciach strumieni páywowych lub w obszarach wystĊpo-
wania silnych ciągáych prądów oceanicznych – i dokonują
konwersji energii páynącej wody na energiĊ elektryczną.
Jak to dziaáa
Turbiny páywowe są bardzo podobne do podwod-
nych wiatraków, których skrzydáa są napĊdzane przez sta-
áe, szybkie prądy. Zanurzone wirniki wykorzystują moc
strumieni páywowych do napĊdzania generatorów, które
z kolei produkują energiĊ elektryczną. Mimo Īe koszty bu-
dowy elektrowni páywowych są dwukrotnie wyĪsze od si-
áowni wiatrowych, wytworzona w ten sposób zielona ener-
gia ma pewne zalety: woda jest 832 razy gĊstsza od powie-
trza, zatem turbiny są o wiele bardziej wydajne. W genera-
torze elektrowni páywowej o mocy zaledwie 1,2 MW moĪ-
na wyprodukowaü tyle energii, ile jest w stanie wytworzyü
2,5-megawatowa turbina elektrowni wiatrowej w ciągu ro-
ku. Dodatkową zaletą instalacji, poza sprawnoĞcią, jest jej
przewidywalnoĞü. Páywy są zaleĪne od ukáadu ksiĊĪyca
i przyciągania ziemskiego, a nie – jak to ma miejsce w far-
mach wiatrowych – od pogody. MoĪliwe jest zatem okre-
Ğlenie, jak bĊdzie wyglądaáa wydajnoĞü elektrowni, oraz
lepsze zaplanowanie obciąĪenia. Poza tym urządzenia mo-
gą byü ustawiane znacznie bliĪej siebie.
Turbiny, które zaprzĊgają do pracy strumienie páy-
wów, są wyzwaniem inĪynieryjnym w zakresie projekto-
wania, instalacji i konserwacji. Podczas pracy urządzeĔ
siáa przepáywu wód w zatoce Strangford jest równowaĪna
wiatrowi o prĊdkoĞci ponad 555 km/godz., co generuje
nacisk 100 ton na wirnik.
Unikalna konstrukcja turbin SeaGen umoĪliwia
przechwytywanie maksymalnej iloĞci energii páywów przy
utrzymaniu niskich kosztów konserwacji i przesyáu.
Racjonalne uzasadnienie
W kontekĞcie zmian klimatycznych i bezpieczeĔ-
stwa energetycznego Unia Europejska postawiáa sobie za
cel, Īe do 2020 roku 20% wytwarzanej energii bĊdzie uzy-
skiwane ze Ĩródeá odnawialnych. Rząd Wielkiej Brytanii
sygnowaá tĊ umowĊ, a ponadto zobowiązaá siĊ, Īe do 2050
roku zredukuje brytyjską emisjĊ dwutlenku wĊgla o 80%
w porównaniu z poziomem emisji CO
2
w 1990 roku.
Wielka Brytania obecnie generuje prawie 10% swo-
jej energii ze Ĩródeá odnawialnych i rząd tego kraju zobo-
wiązaá siĊ do zwiĊkszenia tego odsetka w ciągu nadcho-
dzącej dekady. Okoáo 25% istniejących zasobów paliw
kopalnych Wielkiej Brytanii wyczerpie siĊ do 2020 roku.
Zapotrzebowanie na energiĊ w tym okresie wzroĞnie. Kata-
strofa nuklearna w Fukushimie w Japonii i niestabilnoĞü
polityczna na Bliskim Wschodzie zwróciáy uwagĊ na kwe-
stie bezpieczeĔstwa energetycznego i rosnących kosztów
energii zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w caáej Europie.
Dlatego wáaĞnie rząd brytyjski tak silnie wspiera dą-
Īenie do korzystania z energii odnawialnej. Ogromne iloĞci
przewidywalnych, wiarygodnych i spójnych strumieni wo-
dy z páywów są dostĊpne w akwenach Wielkiej Brytanii
i poza nią, a ta forma wytwarzania energii elektrycznej
moĪe odegraü istotną rolĊ skáadową w globalnym pozyski-
waniu energii.
KorzyĞci z energii páywów
Poza pomocą w zmniejszeniu emisji dwutlenku wĊ-
gla, energia páywów moĪe przynieĞü sektorowi energetycz-
nemu znaczne korzyĞci ekonomiczne. Jest to potencjalna
moc, by zasilaü 15 milionów domów, zmniejszyü o 70 mi-
lionów ton emisjĊ dwutlenku wĊgla i stworzyü 16 tysiĊcy
miejsc pracy w samej Wielkiej Brytanii.
Zasoby globalne
Siáa morskich páywów jest w znacznej mie-
rze niewykorzystanym Ĩródáem zielonej energii,
poniewaĪ związana z nią technologia znajduje siĊ
Energia elektryczna z naturalnych pr•dów morskich.
Elektrownia ta przy pomocy dwóch osiowych turbin
o •cznej mocy 1,2 MW generuje pr•d, korzystaj•c
wy•cznie z siy pywów. Bli|niacze wirniki obracaj• siÆ
wraz z przypywem wody i optymalnie dostosowuj• do
niego dziÆki opatom o regulowanym skoku. fot. Siemens
41
non-¿ction
ciągle w fazie rozwoju, a instalacje są bardzo kosztowne.
Potencjaá jest jednak ogromny. System moĪe byü instalo-
wany wszĊdzie tam, gdzie páywy są w stanie stworzyü sil-
ne prądy morskie – tak jak to siĊ dzieje w Strangford, ale
takĪe w wielu innych miejscach, m.in. w Szkocji, Francji,
Kanadzie czy u wybrzeĪy Azji. ChociaĪ szacunki global-
nego potencjaáu mogą siĊ róĪniü, powszechnie uwaĪa siĊ,
Īe energia páywów moĪe przekroczyü 120 GW na caáym
Ğwiecie. Wielka Brytania ma jeden z najwiĊkszych zaso-
bów morskich energii na Ğwiecie, szacuje siĊ go na ponad
10 GW, co stanowi okoáo 50% energii páywów caáej
Europy.
Dlaczego Strangford?
Okolice portu Strangford to idealne warunki do bu-
dowy tego typu elektrowni. Instalacja zakotwiczona zosta-
áa na Ğrodku cieĞniny na gáĊbokoĞci 30 m. Stosunkowo
páytkie wody zatoki oferują wiele zalet: po pierwsze –
áatwiej jest dokonywaü wszelkich przeglądów na dnie mo-
rza, po drugie – páywy są duĪo silniejsze niĪ na wiĊkszych
gáĊbokoĞciach. W Strangford wynoszą one okoáo czterech
metrów na sekundĊ. Turbina SeaGen Siemensa do wytwa-
rzania energii elektrycznej wymaga przepáywu wody
o prĊdkoĞci co najmniej jednego metra na sekundĊ.
Podwodna elektrownia naleĪy do brytyjskiej firmy
Marine Current Turbines. Na dnie zainstalowano dwie tur-
biny o Ğrednicy wirników 16 metrów i wadze okoáo 27
ton. Urządzenia moĪna obracaü o 180 stopni.
UmoĪliwia to pracĊ zarówno w czasie odpáywu,
jak i przypáywu, a takĪe pozwala na wytwarzanie
energii elektrycznej przez 20 godzin dziennie. W zaleĪno-
Ğci od stanu morza konstrukcja wieĪy, na której zainstalo-
wane są turbiny, wyrasta na okoáo 20 metrów ponad po-
ziom. Rotory są zawsze schowane pod jej powierzchnią,
a páaty turbin są widoczne na gáĊbokoĞci 3 m. Utrzymanie
systemu jest proste, dĨwigary, na których zamontowano
turbiny, mogą byü podnoszone przez system hydrauliczny
na powierzchniĊ. „
non-¿ction
42
Konserwacja bez wiÆkszego wysiku.
Utrzymanie obiektu nie jest skomplikowane. Belka,
do której wirniki SeaGen s• przymocowane, mo›e byÂ
unoszona nad poziom wody do celów serwisowych
za pomoc• ukadu hydraulicznego. fot. Siemens
Nowy wiek elektrycznoyci.
W fazie planowania jest ju› kolejny projekt turbin morskich:
8-megawatowa elektrownia Kyle Rhea ma zosta zbudo-
wana w cieyninie pomiÆdzy szkockim l•dem a wysp•
Skye. rys. Marine Current Turbines
http://www.youtube.com/
watch?v=PZt1G1q3hJo
erwisy spoáecznoĞciowe to ryzykowna
inwestycja, poniewaĪ są wyceniane powy-
Īej swojego realnego potencjaáu. Gáównie
dlatego, Īe bardzo trudno oceniü z góry,
który z nich stanie siĊ hitem, a który po-
dzieli smutny los MySpace. Dotcomy war-
te byáy miliardy dolarów pod koniec 1999 roku i wszyst-
kie zniknĊáy. Czy Facebook, najpopularniejszy interneto-
wy serwis spoáecznoĞciowy, podzieli ich los?
Facebook rozwija siĊ w báyskawicznie i szybko
dopasowuje do zmian na rynku. Jednak jest wyceniany
na 50-krotnoĞü generowanych zysków, a to wydaje siĊ
mocno ryzykowne. Z drugiej strony prawdziwym kapita-
áem Facebooka jest paliwo, które napĊdza silnik handlu
elektronicznego – dane osobowe.
Te terabajty danych mogą staü siĊ
bardzo wartoĞciowe w odpowied-
nich rĊkach. Facebook skrzĊtnie
zbiera dane od siedmiu lat, ma po-
nad 845 milionów uĪytkowników –
80% spoza Stanów Zjednoczonych,
spoĞród których jedna czwarta to
Europejczycy. UĪytkownicy swo-
bodnie dzielą siĊ informacjami o so-
bie i swoich pragnieniach. Dodają 250 mln zdjĊü dziennie,
klikają „LubiĊ to” i komentują ponad 2,7 mld razy dzien-
nie. WartoĞü Facebooka stanowi to, czy moĪna wykorzy-
staü ten towar, aby przyciągnąü reklamodawców, oraz jak
umiejĊtnie firma poradzi sobie z obawami związanymi
z naruszaniem prywatnoĞci uĪytkowników.
Historia
serwisów spoáecznoĞciowych
Koncepcją wykorzystania wielu komputerów osobi-
stych poáączonych elektronicznie w celu tworzenia spo-
áecznoĞci internetowych, zajmowano siĊ od dawna. Przy-
káadem moĪe byü ksiąĪka Hilltz i Turoffa The Network
Nation, w której zaprezentowano, w jaki sposób naleĪy
dostosowaü komunikacjĊ za pomocą komputera (Internet),
aby dziĊki niej utworzyü spoáecznoĞü internetową.
Podejmowano wiele prób, aby wspomóc rozwój
takich spoáecznoĞci poprzez komunikacjĊ komputerową,
wykorzystując do tego
m.in.: Usenet, Advanced
Research Projects Agency
Network, LISTSERV,
Bulletin Board System
(elektroniczny biuletyn informacyjny) oraz EIES – elek-
troniczny serwis do wymiany informacji Turrofa. Czáon-
kowie grupy Infor mation Routing Group stworzyli sche-
mat zastosowania wczesnej wersji Internetu do tworzenia
sieci spoáecznoĞciowych.
Pierwsze strony internetowe typu
spoáecznoĞciowego umoĪliwiaáy utrzy-
mywanie kontaktu z byáymi kolegami
i koleĪankami z klasy – Classmates.com
(1995), bądĨ z rodziną i znajomymi –
SixDegrees.com (1997). UĪytkownik
miaá moĪliwoĞü stworzenia wáasnego
profilu, wysyáania wiadomoĞci do ludzi
ze swojej „listy znajomych” oraz wy-
szukiwania wĞród pozostaáych uĪytkow-
ników ludzi o podobnych zainteresowaniach. ChociaĪ
takie moĪliwoĞci istniaáy juĪ wczeĞniej, to dopiero
SixDegrees.com zastosowaá je wszystkie jednoczeĞnie.
Pomimo takich udogodnieĔ, które w przyszáoĞci
miaáy staü siĊ ogromnie popularne, ten portal nie
przynosiá zysków i w efekcie zostaá zamkniĊty. 43
non-¿ction
S
Wycena internetowych firm
Nazwa
Szacowana wartoyÂ
(w mld $)
Facebook 75–100
Skype 8,5
LinkedIn 9
Groupon 25
Twitter 7,7
Facebook
Czy czeka nas druga
bańka internetowa?
W roku 1999 pojawiáy siĊ dwa nowe rodzaje spo-
áecznoĞci internetowych: Epinions.com, gdzie uĪytkownik
tworzyá grupĊ jedynie spoĞród znajomych, oraz stworzona
przez Jonathana Bishopa i wykorzystywana na paru lokal-
nych, brytyjskich stronach internetowych w latach 1999–
2001 spoáecznoĞü, która dawaáa moĪliwoĞü utrzymywania
kontaktów z przyjacióámi. Innowacje polegaáy na moĪli-
woĞci okreĞlenia, kto „koleguje siĊ” z kim oraz na zwiĊk-
szonej interaktywnoĞci uĪytkownika w kwestii zawartoĞci
strony i doáączania znajomych.
W 2005 roku zrzeszający spoáecznoĞü internetową
portal MySpace przeĞcignąá chwilowo gáówną stronĊ
Google’a w liczbie odwiedzających tĊ witrynĊ. W tym
samym czasie portal Facebook – konkurent MySpace.com
– rozwijaá siĊ w szybkim tempie i w 2007 roku udostĊpniá
moĪliwoĞü dodawania aplikacji utworzonych poza porta-
lem, a takĪe funkcjĊ tworzenia graficznej mapy przedsta-
wiającej zgromadzone kontakty uĪytkownika.
W marcu 2005 roku, kiedy Yahoo! stworzyá Yahoo!
360°, portale ze spoáecznoĞcią sieciową zaczĊáy rozwijaü
siĊ, stając siĊ elementem strategii biznesowej. W lipcu
2005 roku News Corporation wykupiáo MySpace.com,
a w grudniu brytyjski koncern ITV kupiá Friends Reunited.
ZaczĊáy powstawaü nowe portale tego typu w róĪnych jĊ-
zykach, dostosowane do potrzeb uĪytkowników w innych
krajach. Szacuje siĊ, Īe obecnie na Ğwiecie istnieje ponad
200 serwisów spoáecznoĞci internetowych.
Facebook zaczynaá niepozornie
Projekt zostaá uruchomiony 4 lutego 2004 roku
na Uniwersytecie Harvarda (w stanie Massachusetts) i byá
początkowo przeznaczony przede wszystkim dla uczniów
szkóá Ğrednich i studentów szkóá wyĪszych (college’ów,
uniwersytetów). Jego gáównym twórcą jest Mark
Zuckerberg. Zuckerberg, jako student Uniwersy-
tetu Harvarda, stworzyá wraz z grupą studentów
serwis spoáecznoĞciowy on-line TheFacebook, w ramach
którego zarejestrowani uĪytkownicy mogą odszukiwaü
i kontynuowaü szkolne znajomoĞci oraz dzieliü siĊ wiado-
moĞciami i zdjĊciami. Utworzenie kodu Ĩródáowego strony
zajĊáo mu 2 tygodnie. Serwis bardzo szybko uzyskaá
ogromne zainteresowanie wĞród studentów i osiągnąá suk-
ces na Harvardzie. Ponad Ҁ studentów zarejestrowaáo siĊ
na nowo powstaáej stronie juĪ w pierwszych 2 tygodniach
jej funkcjonowania.
Wówczas Zuckerberg zdecydowaá siĊ rozszerzyü
zasiĊg serwisu na inne szkoáy. Rozpocząá wspóápracĊ ze
swym wspóálokatorem Dustinem Moskovitzem. Kolejnymi
uniwersytetami, które objĊto zasiĊgiem serwisu, byáy:
Stanford, Columbia oraz Yale, a nastĊpnie pozostaáe uczel-
nie z Ligi Bluszczowej (ang. Ivy League) oraz inne bo-
stoĔskie szkoáy. Zuckerberg i Moskovitz szybko rozsze-
rzyli zasiĊg jego dziaáalnoĞci na prawie 30 szkóá.
Latem 2004 Zuckerberg, Moskovitz, dziewczyna
Zuckerberga Hilary Shinn oraz grupa ich znajomych prze-
nieĞli siĊ do Palo Alto w Kalifornii. WynajĊli tam maáy
dom, który posáuĪyá im za pierwsze biuro. Pod koniec lata
Zuckerberg spotkaá Petera Thiela, który zainwestowaá
w powstające przedsiĊbiorstwo. ParĊ miesiĊcy póĨniej
powstaáo biuro na University Avenue w centrum miasta.
Jakie funkcje?
Serwis przeszedá wiele zmian wizualnych, co nie
zawsze spotykaáo siĊ z aprobatą uĪytkowników; najwiĊk-
szy sprzeciw pojawiá siĊ po zmianach strony gáównej – za-
miast statycznej zawartoĞci w formie wirtualnej wizytówki
spotykanej w tego typu serwisach, pojawiá siĊ mikroblog
wraz z powiadomieniami aplikacji. Facebook oferuje we-
wnĊtrzną platformĊ aplikacji internetowych, dziĊki której
kaĪdy z uĪytkowników moĪe napisaü wáasny program i udo-
stĊpniaü go innym uĪytkownikom. Platforma ta umoĪliwia
równieĪ zarabianie pieniĊdzy twórcom, poprzez oferowa-
nie zawartoĞci premium (np. dodatkowe przedmioty w grach,
wirtualne pieniądze kupowane za prawdziwą walutĊ), a takĪe
umoĪliwia komunikowanie siĊ programów zewnĊtrznych
i serwisów z Facebookiem – wiele serwisów interneto-
wych (m.in. Digg, lifehacker.com, crunchgear.com) oferu-
je moĪliwoĞü „podpiĊcia” konta z wykorzystaniem nazwy
i hasáa uĪytkownika Facebooka, co jest wáasną wersją roz-
proszonego uwierzytelnienia OpenID (funkcja nosi nazwĊ
Facebook Connect). Serwis oferuje równieĪ wewnĊtrzny
komunikator, który umoĪliwia komunikacjĊ poprzez pro-
gramy zewnĊtrzne posiadające wsparcie protokoáu XMPP.
Facebook posiada takĪe wiele typowych funkcji
obecnych w innych serwisach spoáecznoĞciowych, takich
jak: albumy ze zdjĊciami, blog, notes, ksiąĪka adresowa,
lista znajomych, grupy uĪytkowników, blokowanie uĪyt-
kowników, poczta wewnĊtrzna.
W grudniu 2011 roku wprowadzono „OĞ czasu”,
nowy rodzaj profilu, który pozwala na dodawanie wyda-
rzeĔ z Īycia (np. ukoĔczenia szkoáy, pierwszego spotkania
z daną osobą, podróĪy czy záamanej koĞci itd.) oraz po-
stów z ustawioną datą w przeszáoĞci. Dodatkowo genero-
wana jest mapa ze wszystkimi odwiedzonymi przez uĪyt-
kownika miejscami. 44
non-¿ction
Fragment obecnej siedziby Facebooka w Menlo Park
w Kalifornii. fot. Tom Krazit/CNET
„LubiĊ to!”
Za kaĪdym razem, gdy uĪytkownik Facebooka kli-
ka w link, sáucha piosenki, klika wszechobecny facebo-
okowy guziczek „LubiĊ to”, dodaje smakowity kąsek
danych do biblioteki Facebooka. Jest to syreni Ğpiew dla
reklamodawców, chcących wykorzystaü te informacje, aby
dopasowaü swoje reklamy do wáaĞciwej grupy docelowej.
Facebook to „amerykaĔski kamieĔ milowy”, mówi
Lawrence H. Summers, byáy sekretarz skarbu, który byá
mentorem Sheryl Sandberg, dyrektora operacyjnego
Facebooka. „Wiele firm dostarcza ludziom produkty, które
pozwolą im robiü te same rzeczy, które robili przedtem,
ale w lepszy sposób. NajwaĪniejsze firmy, jak Ford w swoim
czasie lub IBM w swoim, to te, które otwierają siĊ na
zupeánie nowe moĪliwoĞci i pozwalają na zupeánie nowe
poáączenia. Facebook to takie przedsiĊbiorstwo”, dodaje.
Facebook zrĊcznie
zatrzymuje na swojej
stronie coraz wiĊcej
uĪytkowników. SpĊdzają
tam kilka godzin kaĪde-
go dnia. Jego uĪytkowni-
cy mogą przesyáaü mu-
zykĊ, czytaü wiadomo-
Ğci, graü w wirtualne gry
lub przesyáaü rodzinne
zdjĊcia – wszystko to
bez opuszczania orbity
Facebooka. Ujawniają oni firmie nie tylko swoje nazwiska
(Facebook zakazuje pseudonimów) i miejsce zamieszka-
nia, ale takĪe swoich przyjacióá i czáonków rodziny i ich
gust odnoĞnie wszystkiego, od muzyki pop do polityki.
W tej chwili toczy siĊ walka miĊdzy dwoma mode-
lami zarabiania na reklamie online. Wyszukiwarka Google
dziaáa jako narzĊdzie samotnej eksploracji Internetu, nato-
miast Facebook wymaga od swoich uĪytkowników dziele-
nia siĊ tym, co robią, ze swoimi facebookowymi „przyja-
cióámi”. W pewnym sensie oferta Facebooka jest spraw-
dzianem, jak cenny moĪe byü spoáeczny model Internetu.
Wedáug firmy comScore, zajmującej siĊ badaniem
rynku, Facebook staá siĊ najwiĊkszą platformą wyĞwietla-
nia reklam w sieci w Stanach Zjednoczonych: 28% wszyst-
kich reklam graficznych idzie na Facebook, nastĊpny jest
Yahoo, który dostaje mniej niĪ poáowĊ tego udziaáu.
Facebook przyswoiá sobie reklamĊ i poszukiwaá no-
wych Ĩródeá dochodów, stając siĊ miejscem, gdzie są ku-
powane i sprzedawane róĪnorodne towary i usáugi, zaczy-
nając od wirtualnych farm po prawdziwe bilety na koncerty.
Analitycy oczekują, Īe na Facebooku bĊdzie prze-
biegaü wiĊcej takich transakcji, bo wykorzysta on siáĊ per-
swazyjną facebookowych „przyjacióá”. PoniewaĪ coraz wiĊ-
cej uĪytkowników Facebooka loguje siĊ z telefonów komór-
kowych, urządzenia te mogą zebraü nawet wiĊcej cennych
dla Facebooka danych: fizyczną lokalizacjĊ danej osoby.
Chris Cox, wiceprezes firmy ds. produktów, powie-
dziaá podczas wywiadu, Īe te cenne informacje byáy za-
równo báogosáawieĔstwem, jak i przekleĔstwem dla firmy.
„Wyzwaniem ery informacji jest to, co z nimi zrobiü”,
powiedziaá.
Rola w biznesie
Serwisy spoáecznoĞciowe áączą
ludzi niewielkim kosztem, co moĪe
byü niezwykle korzystne dla przedsiĊ-
biorców i sektora maáych i Ğrednich
firm, chcących poszerzyü zakres swoich kontaktów.
Dlatego wáaĞnie serwisy spoáecznoĞciowe są jedną z naj-
waĪniejszych form komunikacji. Bardzo czĊsto firmy wyko-
rzystują serwisy, aby wpáynąü na potencjalnego klienta.
Firmy mogą równieĪ wykorzystywaü serwisy na potrzeby
kampanii reklamowej w formie ogáoszeĔ. PoniewaĪ biznes
dziaáa w skali globalnej, serwisy uáatwiają utrzymywanie
kontaktów na caáym Ğwiecie.
LinkedIn.com (polskim odpowiednikiem są Golden-
Line i Profeo.pl) jest dobrym przykáadem spoáecznoĞci in-
ternetowej stosowanej w biznesie. LinkedIn.com staá jed-
nym z najpotĊĪniejszych i powszechnie uĪywanych portali
z ponad 100 milionami zarejestrowanych uĪytkowników
reprezentujących 150 róĪnych branĪy przemysáowych.
Biznesowe spoáecznoĞci internetowe funkcjonują
jako spotkania online dla specjalistów z dziedziny bizne-
su i przemysáu. Inne portale wykorzystują ten model
w celu tworzenia niszowych spoáecznoĞci internetowych.
Ludzie tworzą swoją prawdziwą toĪsamoĞü w wiarygod-
nym miejscu. NastĊpnie nawiązują kontakty bezpoĞred-
nio ze sobą lub w obrĊbie grupy, która ma wspólne zain-
teresowania i podobne cele. Mogą oni takĪe tworzyü wáa-
sne blogi, obrazy, slajdy i filmy. Podobnie jak w przy-
padku serwisów spoáecznoĞciowych, uĪytkownik staje siĊ
wydawcą. Tradycyjnym sposobem komunikacji jest roz-
mowa twarzą w twarz. JednakĪe dziĊki interaktywnej
technologii komputerowej poáączenie peer-to-peer moĪli-
we jest w kaĪdej chwili. Serwisy sieci spoáecznoĞcio-
wych skupiają ogromną rzeszĊ osób zaintereso-
wanych, poprzez tworzenie interaktywnych
miejsc spotkaĔ informacyjnych. 45
Udziaowcy Facebooka
Pracownicy 30%
Mark Zuckerberg 28%
Digital Sky Technologies 10%
Accel Partners 8%
Dustin Moskowitz 6% (wspózao›yciel)
Eduardo Saverin 5% (wspózao›yciel)
Sean Parker 4% (pierwszy prezes)
Klienci Goldman Sachs 3%
Microsoft 1,3%
non-¿ction
Mark Zuckerberg.
Debiut na gieádzie
Portal spoáecznoĞciowy Facebook zdecydowaá siĊ
zadebiutowaü na amerykaĔskiej gieádzie. WartoĞü portalu
wyceniana jest w przedziale od 75 do 100 miliardów dola-
rów. Mark Zuckerberg posiada 28% akcji Facebooka.
Gwarantem emisji akcji mają byü dwa banki: Morgan
Stanley i Goldman Sachs. Facebook wyprzedawaü ma nie-
wielką czĊĞü swoich udziaáów. DziĊki temu moĪe osiągnąü
dodatkowy dochód w wysokoĞci 10 miliardów dolarów,
które mają byü przeznaczone na jego rozwój.
Druga baĔka internetowa?
BaĔki mają to do siebie, Īe áatwo pĊkają. Pomimo
kryzysu gospodarczego i chwiejnych nastrojów na gieá-
dach, poza Facebookiem kolejne firmy internetowe podej-
mują decyzjĊ o wejĞciu na parkiet. Jest to najwiĊksza od
ponad dekady fala debiutów tego typu spóáek. Czy grozi
nam kolejne pĊkniĊcie internetowej baĔki, podobne do
tego z 2000 roku, koĔczącego piĊcioletni boom interneto-
wy? Niepokój analityków budzi niestabilnoĞü zysków tego
typu spóáek. Nie sprzedają one bowiem fizycznych pro-
duktów – ich Ĩródáem przychodów są reklamy, sprzedaĪ
wirtualnych przedmiotów w grach czy poĞrednictwo w za-
kupach online. To moĪe doprowadziü do zapaĞci podobnej
do tej sprzed dekady.
Kryzys dotcomów
BaĔka internetowa (ang. dot-com boom, dot-com
bubble) to okres euforii na gieádach caáego Ğwiata, który
miaá miejsce w latach 1995–2001 i byá związany ze spóá-
kami z branĪy informatycznej i pokrewnych sektorów.
Jego cechą charakterystyczną byáo nadmierne prze-
cenianie przedsiĊbiorstw, które prowadziáy dzia-
áalnoĞü w Internecie bądĨ zamierzaáy ją rozpocząü.
Z powodu mody na spóáki internetowe kursy akcji
wielu dot-comów poszybowaáy w górĊ mimo tego, Īe wie-
le z nich nigdy nie zdoáaáo osiągnąü powaĪniejszych do-
chodów z racji swojej obecnoĞci w sieci. Do powstania
baĔki internetowej w duĪym stopniu przyczyniáy siĊ duĪe
inwestycje funduszy venture capital, które oferowaáy swój
kapitaá przedsiĊbiorcom, czĊsto bez powaĪniejszego do-
Ğwiadczenia, dysponującym jedynie „pomysáem na biznes
w sieci”. Za początek gwaátownego rozwoju dotcomów
uznaje siĊ rok 1995, kiedy to powstaáa pierwsza wersja
przeglądarki internetowej Netscape, dającej o wiele wiĊk-
sze moĪliwoĞci przeglądania zawartoĞci Internetu. Inne
przeáomowe wydarzenia z tego okresu to miĊdzy innymi
wydanie nowego systemu operacyjnego Windows 95 czy
opracowanie jĊzyka programowania Java. W 1995 liczba
uĪytkowników Internetu wynosiáa zaledwie 18 milionów,
jednakĪe od tego momentu zaczĊáa gwaátownie rosnąü,
co sprawiaáo, Īe sieü staáa siĊ perspektywicznym miejscem
do robienia interesów.
Przyczyny boomu
Niskie stopy procentowe z lat 1998–1999 w Sta-
nach Zjednoczonych sprawiáy, Īe inwestorzy zaczĊli po-
szukiwaü nowych okazji do pomnoĪenia swojego kapitaáu.
Stosunkowa nowoĞü technologii internetowych pomagaáa
przedsiĊbiorcom w áatwy sposób zdobywaü Ğrodki na
„obiecujące” pomysáy, nawet bez posiadania realistyczne-
go biznesplanu. Nierzadko Ğrodki przekazywane przez
fundusze venture capital byáy marnotrawione i nie przyno-
siáy wymiernych rezultatów.
Patrząc z perspektywy historycznej, „boom dot-
comów” wykazuje duĪe podobieĔstwa do innych technolo-
gicznych przeáomów, takich jak chociaĪby upowszechnie-
nie kolei (lata 40. XIX w.), wprowadzenie radia (lata 20.
XX wieku) czy opracowanie konstrukcji komputerów oso-
bistych (lata 80. XX wieku). W kaĪdym z tych momentów
na gieádach moĪna byáo zaobserwowaü wzmoĪenie zainte-
resowania akcjami spóáek, których dziaáalnoĞü byáa zwią-
zana z daną nowinką techniczną.
Zaáamanie rynku
Na początku 2000 roku czĊĞü inwestorów straciáa
nadziejĊ na opáacalnoĞü przedsiĊwziĊü internetowych.
Zachwyt nad „nową gospodarką” ulotniá siĊ. AmerykaĔski
indeks gieádowy NASDAQ w ciągu zaledwie kilku mie-
siĊcy spadá z poziomu 5 tys. punktów do 2 tys. Wiele spóá-
ek przestaáo istnieü w obrocie gieádowym, po tym jak ich
kursy zeszáy z niebotycznych poziomów (np. akcje firmy
Microstrategy potaniaáy z 3,5 tys. $ do zaledwie 4 $). Na
wielu gieádach zapanowaáa panika, która pogáĊbiáa straty.
Oprócz tego na Ğwiatáo dzienne wyszáo szereg skandali
ksiĊgowych związanych ze sztucznym zawyĪaniem przez
dotcomy swoich dochodów i wykazywaniem wirtualnych
zysków. Wszystko to zaowocowaáo utratą wielu miejsc
pracy i nieraz oszczĊdnoĞci caáego Īycia. NajczĊĞciej
za kryzys 2001 roku obwinia siĊ inwestorów, którzy zbyt
szybko chcieli, aby firmy, w które inwestowali, osiągnĊáy
sukces na miarĊ Microsoftu. Ogromne kapitaáy, które zo-
staáy wpompowane w nowe pomysáy, mogáy rzeczywiĞcie
non-¿ction
46
Artysta David Choe dekoruje nowe biura Facebooka.
przynieĞü biznesowy sukces, ale nie w krótkiej perspekty-
wie czasu, tak jak tego oczekiwaáa wiĊkszoĞü. BezpoĞred-
nią przyczyną upadku dotcomów byá brak przeáoĪenia
inwestycji na odpowiadający im wzrost wydatków konsu-
menckich. Firmy te czĊsto preferowaáy strategiĊ „wzrost
ponad zysk”, a wiĊc duĪy nacisk káadáy na szybki rozwój
bez zbytniego zastanawiania siĊ nad istnieniem potencjal-
nej bazy klientów. Zdarzaáy siĊ teĪ sytuacje, w których po-
wierzone przez inwestorów pieniądze byáy „przejadane”
(np. na Ğwiadczenia socjalne dla pracowników), a nie
inwestowane. Poskutkowaáo to skierowaniem oskarĪeĔ
o niegospodarnoĞü przeciwko niektórym prezesom dotco-
mów. Niektórym firmom (takim jak np. eBay, Google czy
Amazon) udaáo siĊ przetrwaü trudny okres i rozwinąü siĊ
w póĨniejszych latach.
PrywatnoĞü w sieci
Rosną obawy, Īe uĪytkownicy serwisów spoáeczno-
Ğciowych podają zbyt wiele informacji osobistych, co mo-
Īe zwiĊkszyü liczbĊ przestĊpstw, w tym przestĊpstw na tle
seksualnym. Bez wzglĊdu na to, jak czĊsto duĪe serwisy
spoáecznoĞciowe wspóápracują z organami Ğcigania, aby
zapobiec tego typu incydentom, uĪytkownicy takich serwi-
sów muszą byü Ğwiadomi zagroĪeĔ, jakie czyhają na nich
w sieci: dziaáania záodziei danych osobowych oraz wirusy
komputerowe.
Istnieje równieĪ zagroĪenie naruszenia prywatnoĞci
związane z zamieszczanie zbyt szczegóáowych danych
osobowych na stronach wielkich przedsiĊbiorstw lub orga-
nizacji rządowych, które mają moĪliwoĞü stworzenia pro-
filu osobistego. Problem stanowi równieĪ kwestia dotyczą-
ca kontroli danych, poniewaĪ informacje zmienione bądĨ
usuniĊte przez uĪytkownika mogą zostaü odtworzone i tra-
fiü w rĊce innych osób. UwagĊ na problem kontroli da-
nych zwróciáa sprawa kontrowersyjnego portalu Quechup,
który wysyáaá spam na adresy poczty elektronicznej pozy-
skane od swoich uĪytkowników.
Pozyskiwanie informacji od podmiotów badanych
poprzez ankiety dotyczące zdrowia i naukowe na temat
zwyczajów Īycia codziennego jest ĞciĞle kontrolowane
przez specjalne komisje rewizyjne, by upewniü siĊ, Īe oso-
by nieletnie i ich rodzice wyrazili zgodĊ na przeprowadze-
nie badania. Jednak nie jest jasne, czy takie same zasady
dotyczą zbierających informacje w serwisach spoáeczno-
Ğciowych. W tego typu serwisach czĊsto zamieszczane
są personalia, które trudno byáoby uzyskaü w tradycyjny
sposób. Mimo Īe dane znajdujące siĊ w serwisach spoáecz-
noĞciowych są publiczne, posáugiwanie siĊ nimi w pracach
naukowych jest naruszeniem prywatnoĞci ich uĪytkowni-
ków.
Próby znormalizowania serwisów spoáecznoĞcio-
wych, w celu wyeliminowania koniecznoĞci powtarzania
tych samych wpisów na róĪnych serwisach, wywoáaáy
obawy dotyczące prywatnoĞci.
Coraz czarniejsze chmury zbierają siĊ równieĪ nad
Facebookiem, który bezczelnie narusza prywatnoĞü uĪyt-
kownika. Media donoszą, Īe popularny portal spoáeczno-
Ğciowy jest w stanie przechwytywaü nasze wiadomoĞci
tekstowe. Z raportów wynika, Īe coraz wiĊcej uĪytkowni-
ków Facebooka áączy siĊ z portalem za poĞrednictwem
smartfonów wyposaĪonych w odpowiednią aplikacjĊ. Nie
jest to jednak najlepszy pomysá, chyba Īe pragniemy po-
dzieliü siĊ z portalem treĞcią naszych prywatnych wiado-
moĞci tekstowych.
Brytyjski „Sunday Times” donosi, Īe mobilna apli-
kacja zapewniająca dostĊp do Facebooka, bez naszej wie-
dzy przechwytuje zgromadzone w telefonie SMS-y. Ponoü
Facebook zbiera te dane, poniewaĪ pracuje nad wáasnym
komunikatorem, który dziaáaáby w oparciu o wiadomoĞci
tekstowe.
Okazuje siĊ, Īe instalując aplikacjĊ dostĊpną na
Androida, wyraĪamy zgodĊ na udostĊpnienie naszych
SMS-ów, co reguluje odpowiedni zapis w regulaminie.
Podobne zapisy posiadają Flickr, Yahoo Messenger oraz
randkowy serwis Badoo. Co wiĊcej, aplikacja do obsáugi
YouTube daje Google prawo zdalnego dostĊpu do kamery
w naszym telefonie, wiĊc koncerny mogą nie tylko czytaü
nasze SMS-y, ale takĪe nas podglądaü...
Pstry koĔ
Parafrazując przysáowie: „áaska Internetu na pstrym
koniu jeĨdzi” – moĪe w koĔcu dojĞü do facebookowego
krachu. MoĪe do tego doprowadziü kilka przyczyn.
Po pierwsze, firma ma ograniczone moĪliwoĞci rozwoju –
na Ğwiecie Īyje ograniczona liczba ludzi. MoĪe teĪ straciü
ostatecznie wiarygodnoĞü – chociaĪby ze wzglĊdu
na naruszanie prywatnoĞci. Z tej samej przyczy-
ny moĪe wejĞü w konflikt z prawem (a te proble-
my są kosztowne). W Internecie firmy pojawiają
siĊ i znikają. MoĪe pojawiü siĊ coĞ nowszego
i ciekawszego niĪ Facebook, wiĊc serwis moĪe
siĊ po prostu znudziü... Spadnie liczba uĪytkowni-
ków, reklamodawcy uciekną i... koniec. „
non-¿ction
47
nróda:
Slashgear.com,
Sunday Times,
Bloomberg,
The Times,
Wired.
Pracownik w nowej siedzibie Facebooka w Menlo Park.
Aus tra lo pi tek i Ho mo ha bi lis – czło wiek
pier wot ny
Ho mo erec tus – czło wiek wy pros to wa ny
Ho mo sa piens – czło wiek ro zum ny
Czło wiek z Cro mag non
Pier wsze wy raź ne prze ja wy tak zwanej
kul tu ry rol nej – up ra wy, co po cią ga za so-
bą po cząt ki osiad łe go try bu ży cia (Me zo-
po ta mia, Az ja Wschod nia, Mek syk, Pe ru).
Po ja wia się: pis mo, ko ło, ża giel, wy top
me ta li z rud.
W Egipcie budowane są łodzie, które
składają się z wielu powiązanych ze sobą
wiązek papirusu, na których umocowana
jest platforma.
Opracowano udoskonalenia zarówno
w budowie statków, jak i w nawigacji
morskiej. Między innymi wynaleziono bu-
solę magnetyczną i usprawniono astrola-
bium używane do ustalania szerokości
geograficznej. Pozwala to znacznie zwięk-
szyć zasięg i możliwości transportowe
żeglugi morskiej, co rozpoczyna erę dale-
kich podróży oceanicznych.
Wyprawa statków portugalskich, kierowa-
na przez Vasco da Gamę, opłynąwszy
Afrykę, jako pierwsza wyprawa europej-
ska dociera do południowych wybrzeży
Półwyspu Indyjskiego.
Krzysztof Kolumb, podczas próby dotarcia
do Indii przez Ocean Atlantycki w kierun-
ku zachodnim, natrafia na kontynent ame-
rykański (ściślej – na wyspy z archipela-
gów Morza Karaibskiego). Data uznawana
umownie za odkrycie Ameryki.
Umiera geniusz nieskrępowanej myśli –
Leonardo da Vinci, pozostawiając po so-
bie około 7000 stron notatek zawierają-
cych pomysły i wynalazki.
Cornelius Jacobszoon Drebbel zbudował
pierwszy działający okręt podwodny.
Konstrukcja powstała na bazie projektu
W. Bourne’a. W czasie kolejnych 4 lat zbu-
dował 2 następne łodzie. Trzecia mogła
pomieścić 16 pasażerów i zanurzać się
na głębokość 4–5 m.
David Bushnell zbudował jednoosobowy
okręt „Turtle” o napędzie mięśniowym.
Był to pierwszy okręt podwodny, który wy-
konał atak na okręt wroga (7 IX 1776 r.).
Robert Fulton konstruuje okręt podwodny
„Nautilus” – pierwszy okręt,
w którym zastosowano zróż-
nicowany napęd podwodny
i nawodny – na powierzchni
wykorzystywał żagiel, w za-
nurzeniu napędzany był
ręcznie za pomocą śruby.
3 000 000 lat p.n.e.
2 000 000–1 500 000 lat p.n.e.
350 000–250 000 lat p.n.e.
ok. 10 000 lat p.n.e.
ok. 8000 lat p.n.e.

w IV ty siąc le ciu p.n.e.
ok. 1870 r. p.n.e.
p.n.e./n.e.
XV w.
1498 r.
1492 r.
V 1519 r.
1620 r.
1776 r.
1800 r.
Jedną z najbardziej ludz kich,
spośród wie lu cha rakte rys tycz nych
dla człowie ka cech, jest cie kawość.
W połączeniu z upo rem, pracowi-
tością i do cie kli woś cią często była
źród łem od kryć – za rów no tych po-
py cha jących cy wi li zację do przodu,
jak i tych, które na lata pogrą żały ją
w mro kach. Ja ka jest historia wy na -
lazków i odkryć, skąd się brały, kto
i gdzie ich do konywał, jaki był ich
dal szy los i wpływ na cywi li za cje?
TORPEDA

Skonstruowanie przez naszych
przodków pierwszych łodzi, a następnie
coraz większych statków, w połączeniu
z rozwojem technik nawigacji i żeglugi,
stworzyło dogodne warunki do rozwoju
transportu morskiego. Ten nowy środek
transportu szybko zyskiwał na znaczeniu,
gdyż okazał się niezwykle opłacalny.
Cechowały go duże możliwości zarówno
pod względem ładowności, jak i pojemno-
ści oraz relatywnie niskie koszty, szcze-
gólnie gdy porównać je z kosztami i moż-
liwościami transportu lądowego (dla po-
dobnej ilości towaru). W zasadzie był też
stosunkowo bezpieczny. Z powodu swych
zalet transport morski stał się jednym
z głównych filarów wymiany handlowej
warunkującej postęp. Wraz z rozwojem
cywilizacyjnym, który doprowadził do re-
wolucji przemysłowej pod koniec XVIII
w., transport morski stał się jednym z klu-
czowych elementów niezbędnych dla
funkcjonowania i rozwoju gospodarek
wielu państw. W przypadku pojawiają-
cych się konfliktów – zapewnienie bezpie-
czeństwa transportu i żeglugi stało się
naturalnym priorytetem, a dominacja na
morzach – jednym z głównych wyznaczni-
ków mocarstwowości. Z tego powodu,
szczególnie w XIX, a potem w XX w.,
na oceanach pojawiają się coraz większe
cz. 95
TORPEDA
PODWODNA BROŃ
Wielokrotnie dowiodła swej zabójczej
skuteczności w walce z jednostkami pły-
wającymi.
P i o t r K a w a l e r o w i c z
48
Wrzecionowaty „Nautilus”
móg pozostawa w zanurze-
niu do 5 godzin.
Pierwszy tzw. kołowiec – statek „Charlotte Dundas” napędzany przez koło łopatkowe.
Najprawdopodobniej to Robert Fulton jako pierwszy używa określenia „torpeda” dla urządze-
nia wypełnionego mieszanką wybuchową (prochem), którego zadaniem jest zniszczenie okrę-
tu przeciwnika w wyniku wybuchu w okolicach kadłuba – poniżej linii wody.
Robert Fulton przeprowadza w Brest we Francji eksperyment, w czasie którego zatapia
za pomocą stacjonarnej torpedy niewielki statek. Ładunek zawierał około 9 kg prochu.
Zwodowano pierwszy parowy okręt wojenny Europy – brytyjską kanonierkę „Congo”.
Rok wcześniej w Ameryce powstał pierwszy parowiec wojenny „Fulton the First” – fregata
o podwójnym kadłubie, przeznaczona do ochrony nowojorskiego portu.
W nowojorskiej stoczni ukończono budowę parowca kołowego „Savannah” – pierwszego
parowca, który przepłynął Atlantyk.
Podczas wojny w Ameryce za pomocą tzw. torped stacjo-
narnych (w zasadzie były to miny) zatopiono: 22 statki Unii
(12 dalszych uszkodzono) oraz 6 statków Konfederacji.
W Europie Robert Whitehead zapoznaje się z wynikami prac
Giovanniego Luppisa nad sterowalną torpedą i rozpoczyna
prace nad skonstruowaniem „automatycznej torpedy, która
byłaby zdolna do przemieszczania się na zadanej głęboko-
ści, w zadanym kierunku na satysfakcjonującą odległość”.
Spektakularne zastosowanie torpedy typu spar torpedo,
której użyto do zatopienia należącego do Skonfederowa nych
Stanów Ameryki okrętu pancernego „Albemarle”.
Według informacji we współczesnej literaturze rosyjskiej
pierwszym konstruktorem „miny z własnym napędem”, czy-
li torpedy, był rosyjski konstruktor ɂ.Ɏ. Ⱥɥɟɤɫɚɧɞɪɨɜɫɤɢɣ, któ-
ry w tym czasie przeprowadził zakończone sukcesem testy.
Ciekawostką jest, że rosyjskie Ministerstwo Marynarki wo-
lało jednak kupować torpedy konstrukcji White-
heada, choć – co jest podkreślane – „nie były one
wcale lepsze, pod względem jakości czy charak-
terystyki, od tych projektu Aleksandrows kiego”.
Co doskonale ilustruje, jak działa propaganda!
Robert Whitehead w fabryce mechanicznej
w Fiume (dziś Rijeka) konstruuje pierwszy model
swojej eksperymentalnej torpedy. Napędzana
była silnikiem tłokowym na sprężone powietrze,
który pozwalał jej rozpędzić się do prędkości
około 6,5 węzła, zasięg wynosił około 180 m.
Austriacki rząd okazuje zainteresowanie wyna-
lazkiem Whiteheada – przeprowadza testy oraz
kupuje prawa do produkcji i dalszej sprzedaży.
W USA założono tzw. Torpedo Stadion (US NTS) –
placówkę badawczą zlokalizowaną w Newport.
Początkowo zajmowała się głównie badaniem
i ulepszaniem min wtykowych oraz kotwicznych.
Pomimo znacznej popularności, jaką cieszyła się
torpeda Whiteheada, amerykańska armia nie
przyjmuje propozycji zakupu praw do jej wytwa-
rzania za proponowaną cenę 75 000 $. 4 lata
później odrzuca też kolejną ofertę opiewającą
na 40 000 $. Marynarka zleca kontynuowanie
prac nad własną konstrukcją, które są prowadzo-
ne w ośrodku US NTS w Newport.
1802 r.
ok. 1800 r.
1801 r.
1815 r.
1818 r.
1861–1865 r.
1864 r.
1864 r.
1865 r.
1866 r.
1868–69 r.
1869 r.
1869 r.
Spar torpedo (spar z ang. dr•g, pal) – zawieraa
adunek od 18 do 45 kg prochu, zmagazynowa-
ny w stalowym pojemniku umieszczonym na
tyczce b•d| wysiÆgniku przymocowanym do
maej odzi. Do eksplozji dochodzio w wyniku
uderzenia adunku o okrÆt przeciwnika poni›ej
linii wody.
Szkic przedstawiaj•cy prawdopodobny ksztat
torpedy wg pomysu Whiteheada.
„Albemarle” – pierwszy okrÆt pancerny –
pancernik (wayciwie taranowiec), który
zosta zatopiony za pomoc• adunku –
miny zamocowanej na odzi, który to
atak mo›na uzna za ideÆ ataku torpe-
dowego.
Pierwsz• masowo produkowan• torped• bya torpeda
Whiteheada. W 1868 r. oferowa on dwa podstawowe
modele: – mniejszy, o dugoyci 3,53 m, yrednicy 35,5
cm, masie 157 kg, z adunkiem 18 kg baweny strzel-
niczej, oferowany w cenie 600 funtów szterlingów;
– wiÆkszy, o dugoyci 4,26 m, yrednicy 40 cm, masie
295 kg, 27 kg baweny strzelniczej w gowicy bojowej
i cenie 1000 funtów szterlingów.
Oba modele charakteryzoway siÆ podobnymi osi•ga-
mi – prÆdkoy 8–10 wÆzów, zasiÆg okoo 180 m.
Pierwsze torpedy miay problemy z utrzymaniem
zadanej gÆbokoyci i zdarzao siÆ, ›e nurkoway zbyt
gÆboko b•d| momentami pynƏy na powierzchni
wody, ujawniaj•c fakt przeprowadzenia ataku i swoje
poo›enie.
1870 r.
1871 r.
1871 r.
1872 r.
1873 r.
1873 r.
Porucznik John Adams Howell (późniejszy
kontradmirał) rozpoczyna prace nad ame-
rykańską torpedą, które łącznie z później-
szym udoskonaleniem konstrukcji, prowa-
dzi przez następnych 18 lat.
Po serii pomyślnych testów brytyjska ad-
miralicja za cenę 15 000 funtów zakupiła
od Whiteheada licencję na produkcję tor-
ped i uruchomiła ją w zakładach Royal
Laboratories w Woolwich. Podobne decy-
zje podjęły wkrótce marynarki Francji,
Rosji, Niemiec i Chin.
W Newport (USA) zbudowano prototyp
torpedy nazwanej „Fish Torpedo”.
Wyposażono ją w dwucylindrowy silnik
na sprężone powietrze. Za napęd służyła
śruba z 4 płatami. Początkowo duże kło-
poty sprawiało uszczelnienie kadłuba
i wykonanie odpowiedniego zbiornika na
sprężone powietrze.
Opracowano „Lay Torpedo”. Miała napęd
chemiczny oraz zastosowano w niej eks-
perymentalny system sterowania elek-
trycznego (za pomocą kabli). Torpeda była
wyposażona w ster i poruszała się na po-
wierzchni wody.
Powstaje „Barber Torpedo” – poruszają-
ca się w zanurzeniu torpeda z napędem
wykorzystującym ładunek rakietowy.
W Niemczech Louis Victor Robert
Schwartzkopff rozpoczyna produkcję tor-
ped na bazie konstrukcji Whiteheada
(prawdopodobnie na podstawie wykra-
dzionych wcześniej planów). Torpeda
miała długość 449 cm, średnicę 35,5 cm,
rozwijała prędkość około 42,5–46,3 km/h
przy zasięgu 201 m, a 40–42 km/h przy za-
sięgu maksymalnym około 402 m. Ważyła
280 kg i była uzbrojona w ładunek odpo-
wiadający 20 kg bawełny strzelniczej.
50
i coraz lepiej uzbrojone jednostki pływają-
ce. Powstają coraz potężniejsze okręty
wojenne. Kulminacją tego morskiego wy-
ścigu zbrojeń są pancerniki i superpancer-
niki. Te stalowe giganty, wyposażone
w ogromne działa i potężne pancerze,
stanowią swoiste pływające pomniki
możliwości inżynierii wojskowej. Przez
pewien czas nie mają sobie równych.
Aż nagle okazuje się, że zabójczym dla
nich przeciwnikiem mogą stać się dużo
mniejsze i zdecydowanie słabsze jednost-
ki – kutry, łodzie podwodne, a potem na-
wet samoloty, gdy są wyposażone w udo-
skonaloną broń do zwalczania okrętów.
Taką bronią staje się torpeda – podwodny
pocisk z własnym napędem, który może
być wystrzeliwany zarówno z ukrycia,
np. przez zanurzony okręt podwodny, jak
i niespodziewanie i z zaskoczenia zrzuco-
ny przez nadlatujący samolot.
Historycznie określenie „torpeda”
było stosowane generalnie dla wszystkich
podwodnych urządzeń wybuchowych.
Pierwsi konstruktorzy, jak David Bushnell,
Robert Fulton, Samuel Colt, zajmowali się
tzw. stacjonarnymi torpedami, jak je okre-
ślano, które współcześnie zaklasyfikowali-
byśmy jako miny. Jednak niewątpliwie to
od tych urządzeń wywodzi się koncepcja
rażenia okrętu przeciwnika poniżej linii
wody – czyli w miejscu niezwykle wrażli-
wym dla każdej jednostki pływającej.
Pierwsze prototypy takiej „stacjonarnej”
torpedy nie posiadały własnego napędu
i były np. mocowane na niewielkich ło-
dziach, których zadaniem było dostarcze-
nie ich pod okręt wroga. Dopiero nieco
później poczyniono pierwsze próby wypo-
Innym typem torpedy opracowywanej przez
marynarki ró›nych paÍstw w okresie 1870–
1880 bya towed torpedo (z ang. towed –
holowany).
Newport’s Auto-Mobile „Fish Torpedo” (1871).
Pierwsze torpedy miay ostro zakoÍczony przód,
bez wyra|nej cylindrycznej sekcji yrodkowej.
Takie uksztatowanie brao siÆ z przekonania,
›e dugi i ostry sto›kowy dziób bÆdzie lepiej ci•Â
wodÆ, zapewniaj•c lepsze wayciwoyci hydrody-
namiczne.
Jednym z jej atutów było to, że obudowę wy-
konano z brązu, co znacznie zwiększało odpor-
ność na korozję w porównaniu do pierwowzo-
ru, który wykonany był ze stali.
Powstaje torpeda Ericssona o prostokątnym
przekroju, napędzana przez silnik pneumatyczny
na sprężone powietrze (zasilany przez holowany
wąż). Poruszała się w zanurzeniu.
Udoskonalona wersja torpedy Whiteheada osiąga
prędkość 28,9 km/h dla zasięgu 762 m i 35,4 km/h
dla dystansu około 182 m. Ciśnienie w zbiorniku
powietrza udało się podnieść do 1100 psi.
Opracowano pierwsze raporty amerykańskich spe-
cjalistów od taktyki morskiej. Wprawdzie mówią
o tym, że torpeda Whiteheada zaskoczyła taktyków morskich bardziej niż jakakolwiek inna
broń do tej pory – szczególnie swym potencjałem. Równocześnie stwierdzają jednak, że obec-
nie nie nadaje się ona do zastosowania podczas walki na otwartym morzu, choć może być
z powodzeniem stosowana podczas obrony portów czy ataku na unieruchomione statki, które
uda się zaskoczyć np. na kotwicy. W konkluzji specjaliści z US Navy uznali, że torpeda White-
heada jest zbyt delikatna, zbyt skomplikowana i zbyt „tajna” (cokolwiek to miało znaczyć).
Whitehead zastąpił 2-cylindrowy silnik w układzie V nowym,
3-cylindrowym silnikiem zaprojektowanym w zakładach
Brotherhood Co. w Peterborough.
Whitehead zastosował w swoich torpedach dwie współosio-
we, przeciwbieżne śruby napędowe. Pozwoliło to zmniejszyć
efekt skręcania i obracania się torpedy, pojawiający się przy
pojedynczej śrubie, a spowodowany niezrównoważonym mo-
mentem obrotowym. Nieco później Whitehead zastosował
wydech sprężonego powietrza, tak aby odbywał się poprzez
wydrążony wał napędowy, dzięki czemu powietrze uchodziło
za częścią ogonową torpedy, a nie jak to odbywało się w po-
przednich konstrukcjach – przez otwór w tylnej części torpe-
dy (przed śrubą). Pozwoliło to zmniejszyć wpływ uchodzą-
cych gazów na utrzymanie kursu torpedy. Co więcej rozwią-
zanie przyczyniło się nawet do zwiększenia prędkości torpe-
dy – dzięki odrzutowi uchodzącego powietrza.
Opracowano torpe-
dę „Lay-Haight”
napędzaną 3-cylin-
dowym silnikiem.
W Wielkiej Brytanii
powołano specjal-
ny zespół do zba-
dania różnych
aspektów kształtu
torpedy. Dr. R.E. Froude zajmujący się hydrodynamiką
oświadczył, że zaokrąglony (tępy) nos nie powinien spowo-
dować zmniejszenia prędkości torpedy, natomiast pozwoli
znacznie zwiększyć jej pojemność, co umożliwi zastosowanie
większego ładunku czy większych zbiorników z paliwem.
Przeprowadzone później testy porównawcze potwierdziły
prawdziwość tej tezy.
Whitehead zainstalował w swoich torpedach żyroskop kon-
strukcji Ludwiga Obry’ego, co pozwoliło na niemal 3-krotną
poprawę celności – na dystansie 730 m testowane torpedy
wykazywały maksymalne odchylenie około 2,5 m.
Do uzbrojenia floty USA zostaje włączona nowa torpeda kon-
strukcji Johna Adam sa Howella. Wyposa żono ją w napęd cał-
kowicie odmienny od dotąd stosowanych. Nowe rozwiązanie
okazało się rewolucyjne. Nie było silnika, zamiast którego
wykorzystano ciężkie koło zamachowe (bezwładnościowe),
ok. 1873–77 r.
1877 r.
ok. 1873 r.
ok. 1875 r.
ok. 1880 r.
1880 r.
1883 r.
1885 r.
1888 r.
Z przymrużeniem oka
51

t
i
r
-
p
e
d
a

t
o
r
p
e
d
o
w
i
e
c

t
o
r
-
p
e
d
a

które napędzano, gdy torpeda była jesz-
cze na pokładzie statku. Stworzono różne
odmiany, typowe koło o wadze 150 kg by-
ło rozpędzane za pomocą turbiny parowej
do prędkości około 10 000 obrotów na mi-
nutę. Gdy odpowiednia prędkość została
uzyskana, za pomocą niewielkiego ładun-
ku wybuchowego torpeda była wystrzeli-
wana do wody. W wodzie koło zamacho-
we dostarczało napędu dla dwóch umiesz-
czonych obok siebie i obracających się
w przeciwnych kierunkach śrub napędza-
jących torpedę. Maksymalna prędkość tor-
ped tego typu wynosiła około 30 węzłów,
przy dystansie wynoszącym około 365 m.
Powstaje torpeda „Sims-Edison” z napę-
dem elektrycznym dostarczanym za po-
mocą kabla z generatora na brzegu. Mog-
ła być detonowana przez kontakt z jednost-
ką wroga bądź zdalnie przez operatora.
Isaac Peral odpala z powodzeniem trzy
automobile torpedoes.
1889 r.
1889 r.
sażenia torpedy we własny napęd i tym
samym przekształcenia jej z broni prak-
tycznie defensywnej w skuteczną broń
ofensywną. W połowie XIX w. nieznany
z nazwiska oficer artylerii austriackiej
opracowuje koncepcję niewielkiej łodzi,
która byłaby zdolna przenosić silny ładu-
nek wybuchowy i była zdalnie sterowana
za pomocą kabla. Jako napęd przewidy-
wał silnik parowy bądź silnik na sprężone
powietrze. Koncepcja ta nie została do
końca opracowana ani przedstawiona
szerszej publiczności. Po śmierci wynalaz-
cy dokumentacja trafiła w ręce kapitana
Giovanniego Luppisa z austriackiej mary-
narki. Uznał on pomysł za bardzo obiecu-
jący i przeprowadził próby z prototypową
łodzią z zainstalowanym w dziobie zapal-
nikiem uderzeniowym oraz własnym na-
pędem. Jednak pró-
by okazały się nie
do końca satysfak-
cjonujące, więc oko-
ło 1864 r. zwrócił się
on o pomoc do
Anglika Roberta
Whiteheada. Cztery
lata później White-
head skonstruował
pierwszą torpedę
w jej współczesnym znaczeniu – samo-
bieżny pocisk podwodny z autonomicz-
nym napędem. Szybko dostrzeżono
ogromny potencjał tej broni, co spowodo-
wało, że wielu konstruktorów niezależnie
podjęło wysiłek opracowania coraz lep-
szych rozwiązań. Oczywiście poszukiwa-
nia te z czasem przyniosły nowe, skutecz-
niejsze wynalazki. Kolejne torpedy miały
coraz lepszą sterowność, większy zasięg
i mogły poruszać się z większą prędko-
ścią, przenosząc coraz silniejszy ładunek
wybuchowy.
Jednym z kluczowych wydarzeń dla
przebiegu morskich bitew było opracowa-
nie torpedy, którą można byłoby zrzucać
z samolotów. Pierwsze próby zastosowa-
nia torped jako uzbrojenia dla samolotów
do walki z okrętami podjęto już pod
koniec I wojny światowej. W 1917 r.
Brytyjczycy skonstruowali pierwszy sa-
molot torpedowy. Do intensywnego roz-
woju tych samolotów w latach 20. XX
wieku przyczynił się rozwój nowego typu
okrętów – lotniskowców. Ich powstanie,
w połączeniu z samolotami torpedowymi,
całkowicie odmieniło układ sił na morzu,
przyczyniając się ostatecznie do detroni-
zacji ciężkich okrętów liniowych. Torpedy
nadal pozostają jednym z głównych rodza-
jów uzbrojenia okrętów. z
Pocz•tkowo torpeda Howella miaa istotne
atuty w stosunku do konstrukcji Whiteheada.
1. Nie pozostawiaa yladu na powierzchni
wody w postaci kilwateru czy b•bli.
2. Miaa sta• masÆ (torpedy napÆdzane pali-
wem w wyniku jego zu›ywania zmieniay
masÆ, co wpywao na ich pywalnoyÂ).
3. Konstrukcja bya stosunkowo prosta,
niezawodna a zarazem taÍsza.
Mankamentem by mechanizm utrzymywania
gÆbokoyci, który czÆsto zawodzi.
OkrÆt podwodny
z 1888 roku Issaca
Perala w porcie
w Kartagenie.
www.youtube.com/watch?
v=RV8MF-440xg
52
Efekt ›yroskopowy, wywoywany przez wiru-
j•c• masÆ wewn•trz torpedy, wykorzystany
zosta do stabilizacji kursu.
Marynarka USA przyjmuje do uzbro-
jenia torpedy Howella. Otrzymują
oznaczenie Mark-1.
Marynarka USA decyduje się na torpedy Whiteheada głównie z powodu znakomitego urządze-
nia kontrolującego głębokość zanurzenia. Zlecono też modernizację mechanizmu sterowania
i zwiększenie zasięgu.
Firma z Nowego Jorku E.W. Bliss otrzymuje kontrakt
na wykonanie 100 torped Whiteheada, które otrzymują
nazwy: Mark-1 i Mark-3. Cenę zakupu ustalono
na 2000 $ za sztukę.
W ośrodku w Newport opracowano mocowane na po-
kładzie obrotowe wyrzutnie umożliwiające rażenie ce-
lów nie znajdujących się bezpośrednio przed dziobem.
W zasadzie platformy te umożliwiały równoczesny atak
na cele znajdujące się w różnych położeniach w stosun-
ku do okrętu.
W USA opracowano torpedę Cunninghama z napędem
rakietowym, którą wystrzeliwano z zanurzonej wyrzutni.
Podczas wojny Rosji z Japonią większość strat zada-
nych statkom była wynikiem eksplozji poniżej linii wo-
dy. Skłania to amerykańską marynarkę do jeszcze uważ-
niejszego przyjrzenia się możliwościom użycia torped
w walce.
Frank McDowell Leavitt – inżynier pracujący w wytwa-
rzających torpedy zakładach Bliss, opracowuje ulepsze-
nia do torped Whiteheada. Produkcja ulepszonych wer-
sji zostaje uruchomiona ok. 1908 r. Otrzymują oznacze-
nia od Mark-1 (takie same miała torpeda Whiteheada)
do Mark-4. Pierwsze modele miały pojedynczą turbinę, która napędzała pojedynczą śrubę.
Następne były wyposażone w nowego typu silniki oraz w dwie przeciwbieżne śruby napędo-
we. co pozwalało wyeliminować rotację. Rozwiązanie to stosowano w niemal wszystkich
„parowych” torpedach z czasu II wojny światowej.
W Niemczech powstaje U-1 – pierwszy niemiecki U-Boot (nazwa od Unterseeboot – z niem.
podwodny statek). Ma 42 m długości i zasięg 2000 mil.
Należący do amerykańskiej marynarki ośrodek badawczy, treningowy i produkcyjny na wyspie
Goat Island – US NTS (Naval Torpedo Stadion) koncentruje się na projektach torped samobież-
nych.
Wprowadzono zmiany w napędzie torped. Zastąpiono dotychczasowy napęd wykorzystujący
sprężone powietrze, nowym napędem z silnikiem tłokowym cieplnym opartym na spalaniu
i wytwarzającym parę. Sprężone powietrze służyło do rozpylania mieszanki paliwowej w ko-
morze spalania, dostarczając też niezbędny tlen, a rozpylana woda miała za zadanie kontrolę
temperatury, jak również wytwarzanie pary napędzającej silnik.
Brytyjska firma Vickers Limited nabyła prawa i patenty Whiteheada. Wkrótce przeprojektowa-
no m.in. napęd torpedy. Usunięto napęd na sprężone powietrze, pozwalający uzyskać pręd-
kość około 6 węzłów i zasięg 180–630 metrów, zastępując go silnikiem parowym, który spalał
alkohol. Uzyskano prędkości rzędu 27 węzłów przy zasięgu 3,6 km. Nowa torpeda mogła też
przenosić większy ładunek.
Niemiecki U-21 zatopił należący do Royal Navy lekki krą-
żownik HMS „Pathfinder”, co stanowiło pierwsze w hi-
storii zatopienie wrogiego okrętu za pomocą torpedy
wystrzelonej z okrętu podwodnego.
Pierwszy udany atak torpedowy samolotu. Podczas
I wojny światowej, w trakcie walk o Dardanele brytyjski
wodnosamolot Short Type 184 z okrętu HMS „Ben-my-
Chree” zatopił torpedą 356 mm turecki parowiec „Scham”.
Pierwsze próby zastosowania torped jako broni samolo-
tów do walki z okrętami podjęto już pod koniec I wojny
światowej. Brytyjczycy skonstruowali pierwszy samolot
torpedowy Sopwith Cuckoo (nie zdążył wziąć udziału
w działaniach). Przystosowano do przenoszenia torped
także inne samoloty, w tym wodnosamoloty.
1889 r.
1891 r.
1892 r.
1892 r.
1893 r.
1904 r.
ok. 1904 r.
1906 r.
1907 r.
1909 r.
1911 r.
IX 1914 r.
VIII 1915 r.
1917 r.
Konstrukcja mechanizmów
torpedy Howella jest przy-
kadem znakomitego za-
stosowania mechaniki
i koncepcji in›ynierskiej.
53
Czy wiesz, że...
Torpeda składa się z czterech pod-
stawowych części: głowicy, przedziału
zbiorników (powietrza, paliwa, oleju),
przedziału silnika i przyrządów sterowa-
nia, ogona wraz ze statecznikami i śru-
bami napędowymi
Sopwith Cuckoo zrzucaj•cy torpedÆ
(Wlk. Brytania).
Niemieckie U-Booty torpedują i zatapiają
u wybrzeży Ameryki 174 statki.
Opracowano amerykańską torpedę parogazową
Mark XIV, która stanowiła standardowe wyposa-
żenie amerykańskich okrętów podwodnych
w trakcie II wojny światowej.
Polska przed 1939 r. użytkowała francuskie torpe-
dy wz.1923DT i wz.1924V. Były to podstawowe
torpedy Marynarki Wojennej obok torped angiel-
skich. Na wyposażeniu pojawiły się pod koniec
lat 20., wraz z dostarczaniem z Francji budowa-
nych tam okrętów. Torped wz.1923DT używały
ORP „Burza”, ORP „Grom” i ORP „Wicher”.
Torped dla broni podwodnej wz.1924V używały
okręty ORP „Żbik”, ORP „Ryś” i ORP „Wilk”.
Podczas II wojny światowej uzbrojone w torpedy
okręty podwodne oraz samoloty odegrały bardzo
istotną rolę, będąc niesłychanie wydajnym narzę-
dziem zadawania ogromnych strat statkom
i okrętom walczących stron.
W czasie II wojny światowej w Japonii opracowa-
no i zrealizowano projekt załogowych torped typu
Kaiten. We wnętrzu specjalnie przystosowanych
torped umieszczano przedział dla sternika i wypo-
sażano je w niezbędną aparaturę nawi-
gacyjną. Kaiteny były transportowane
przez specjalnie przystosowane nawod-
ne lub podwodne okręty-nosiciele.
W USA przeprowadzono pierwsze próby
odpalania rakiet z okrętów podwodnych.
Do służby w amerykańskiej marynarce
wojennej trafia Mark 45 Astor (Mk. 45).
Mark 45 był unikalny wśród nowocze-
snych torped z uwagi na brak wbudo-
1917 r.
1931 r.
ok. 1939 r.
1939-45 r.
1944 r.
1947 r.
1959 r.
54
Przygotowania do odpalenia torpedy
podczas I wojny ywiatowej (1918 r.).
AmerykaÍskie okrÆty podwodne w wojnie
na Pacyfiku zatopiy za pomoc• torped a›
55% cakowitego japoÍskiego tona›u statków
transportowych oraz 29% okrÆtów wojennych.
AmerykaÍska zimnowojenna torpeda okrÆtów
podwodnych z gowic• nuklearn• o mocy 11 kilo-
ton, przeznaczona do zwalczania gÆboko zanu-
rzonych celów podwodnych.
Wskutek wadliwego dziaania mechanizmów detonu-
j•cych torpedy te czÆsto nie wybuchay b•d| wybu-
chay przedwczeynie.
¢wiczebne odpalanie torpedy na USS
„Dunlap” DD-384 w 1942 r.
JapoÍskie „›ywe torpedy” przeznaczone
byy do ataków samobójczych.
U›ycie torped jako broni lotniczej miao te›
swoje mankamenty. Wi•zao siÆ np. z ko-
niecznoyci• ycisego zrealizowania specyfiki
ataku. Samolot musia lecie przez pewien
czas na maej wysokoyci nad powierzchni•
morza, w kierunku okrÆtu, z niewielk• prÆdko-
yci• (rzÆdu 150–250 km/h), w zale›noyci
od typu torpedy, stawa siÆ wtedy stosunkowo
atwym celem. WysokoyÂ, z której torpeda
moga by zrzucona, wynosia w zale›noyci
od typu torpedy 30–40 m, jedynie w niektó-
rych bya wiÆksza – do 80 m.
wanego pokładowego systemu naprowadzania
oraz detonatora. Torpeda była naprowadzana na
cel przewodowo z pokładu własnego okrętu, z nie-
go też za pośrednictwem przewodu głowica tor-
pedy musiała otrzymać komendę detonacji. Zasięg
13,7 km, prędkość maksymalna 40 węzłów.
Opracowano pierwsze rakietotorpedy. Ten nowy
system uzbrojenia okrętów ma służyć do zwalcza-
nia okrętów podwodnych. W jego skład wchodzi
rakieta przenosząca torpedę. Zamiast torpedy część
rakietotor-
ped może
przenosić
atomową
bombę głę-
binową.
Do użycia wchodzi Mark 48 (Mk 48) – amery-
kańska torpeda ciężka z konwencjonalną gło-
wicą bojową wyposażoną w zapalnik kontakto-
wy i zbliżeniowy, służąca do zwalczania celów
podwodnych i nawodnych. Torpedy te odpala-
ne mogą być zarówno z pokładu okrętu pod-
wodnego, jak i z okrętów nawodnych.
Zmodernizowana wersja tej torpedy – Mark 48 ADCAP (Advanced Capability) stanowi
podstawowe uzbrojenie podwodne wszystkich amerykańskich okrętów podwod -
nych o napędzie nuklearnym, a wraz z lekkimi torpedami Mark 46 oraz Mark 50 stanowi
podstawę uzbrojenia torpedowego ca-
łej US Navy.
Prawdopodobnie podczas prób z no-
wą rosyjską torpedą superkawitacyj-
ną WA-111 Szkwał o napędzie rakieto-
wym tonie łódź podwodna „Kursk”.
Ginie 118 marynarzy.
ok. 1960 r.
1989 r.
VIII 2000 r.
Warto poznać
Torpeda parogazowa – torpeda z napę-
dem śrubowym, w którym śruba jest napę-
dzana turbiną zasilaną parą i gazami spali-
nowymi powstałymi w procesie spalania
alkoholu lub nafty pod wysokim ciśnieniem
z dostępem wody.
Ten rodzaj napędu został po raz pierw-
szy zastosowany w Wielkiej Brytanii na prze-
łomie XIX i XX wieku i był stosowany aż do
końca II wojny światowej. Pozwalał przeno-
sić duże i ciężkie głowice (kilkaset kilogra-
mów) z dużymi prędkościami (nawet ponad
40 węzłów) na odległość nawet do kilku kilo-
metrów. Głównym mankamentem był wyraź-
nie widoczny spieniony ślad torowy na wo-
dzie powstały z resztek gazów napędowych.
Ślad ten był ostrzeżeniem dla atakowanych
statków oraz zdradzał pozycję zanurzonego
okrętu podwodnego.
Do przygotowania kalendarium wykorzystano
materiały źródłowe:
www.wikipedia.pl
www.hnsa.org
„Hellions of the Deep: The Develop ment
of American Torpedoes in World War II”,
Autor: Robert Gannon
Wyrzutnia francuskich rakietotorped Malafon.
Po wystrzeleniu z okrÆtu rakietotorpeda napÆdzana
silnikiem rakietowym leci na zadan• odlegoyÂ, na-
stÆpnie wpada do wody i uwalnia torpedÆ. Torpeda
sama poszukuje okrÆtu podwodnego i sama napro-
wadza siÆ na niego.
Niszczycielska sia torped wymusia koniecz-
noy opracowania skutecznych metod obro-
ny przeciwtorpedowej. Najbardziej znanym
urz•dzeniem obronnym, którego zadaniem
jest fizyczne niszczenie atakuj•cej torpedy
(hard-kill), jest rosyjska torpeda superkawita-
cyjna Szkwa. Pocisk tego rodzaju, w uprosz-
czeniu, porusza siÆ w gazowym b•blu,
zatem dziaaj• na niego siy tarcia i oporu
znacznie mniejsze, ni› gdyby porusza siÆ
bezpoyrednio w wodzie, co pozwala mu roz-
wija ogromne prÆdkoyci.
Gowica czoowa eksportowej wersji rosyj-
skiej torpedy superkawitacyjnej Szkwa. Jest
ona wyposa›ona w napÆd rakietowy na pali-
wo cieke i najprawdopodobniej jest zdolna
do rozwiniÆcia prÆdkoyci ok. 200 wÆzów
(100 m/s) na krótkim dystansie, co umo›li-
wia skuteczn• obronÆ przeciwtorpedow•.
Typowa
oymiopro-
wadnicowa
wyrzutnia ra-
kietotorped
ASROC z lat
60. i 70. XX w.
55
B
ranża, która pomimo światowych kryzysów, świet-
nie sobie radzi, branża, w której zarobki wciąż idą
w górę, branża, która wciąż potrzebuje nowych
pracowników i ma w sobie olbrzymi potencjał. Jeśli
widzisz się w tej dziedzinie życia, lubisz to i interesu-
jesz się szeroko pojętymi zagadnieniami informatycz-
nymi, to Wydział Informatyki jest dla ciebie. Oto, cze-
go możesz się spodziewać.
T O T Y L K O S T U D I A
Nie będzie przesadą stwierdzenie, że informa-
tykę można studiować niemalże wszędzie. Kierunek
ten proponują uczelnie publiczne i niepubliczne.
Akademie i uniwersytety. Politechniki i szkoły nie-
techniczne. Informatykę można nawet studiować
przez Internet. To po prostu bardzo popularny kieru-
nek, który opłaca się mieć w swojej ofercie. Skoro
na każdym kroku i za każdym rogiem jest wejście
do „jakiegoś” Wydziału Informatyki, to który wybrać?
Można skorzystać z rad znajomych, z informacji do-
stępnych na forach albo oprzeć się na rankingach
szkół wyższych. Magazyn „Perspektywy” przygoto-
wał taki ranking dla kierunków technicznych i infor-
matycznych. W 2011 roku pierwsza piątka, zaczyna-
jąc od najwyżej plasowanego, przedstawia się nastę-
pująco: Politechnika Warszawska, Politechnika Wroc-
ławska, Akademia Górniczo-Hutnicza, Politechnika
Śląska, Politechnika Poznańska. Ranking zdominowały
uczelnie techniczne, ale nie zabrakło też uniwersyte-
tów. Na dziewiątej pozycji pojawia się Uniwersytet
Warszawski, a na dwunastej Uniwersytet Jagielloń-
ski. Znalazło się też miejsce dla szkoły niepublicznej,
a mianowicie Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły
Technik Komputerowych w Warszawie, która zajęła
miejsce 34. Wybór jest olbrzymi. Jeśli już sobie z tym
poradzimy, to składamy dokumenty na studia prowa-
dzone w trybie stacjonarnym lub niestacjonarnym.
Studia I stopnia trwają 3,5 roku, II stopień zaj-
muje 1,5 roku. W zależności od tego, którą uczelnię
wybierzemy, taki będziemy mieli wybór specjalizacji.
I tak na przykład Politechnika Poznańska na studiach
dziennych I stopnia oferuje: gospodarkę elektronicz-
ną, inteligentne systemy wspomagania decyzji, inży-
nierię komputerową, inżynierię oprogramowania.
Drugi stopień nauczania to: sieci komputerowe i sys-
temy rozproszone, systemy informatyczne w zarzą-
dzaniu, systemy wbudowane i mobilne, technologie
przetwarzania danych, technologie wytwarzania
oprogramowania. Dla tych, którzy decydują się na
tryb niestacjonarny, wybór specjalizacji okazuje się
mniejszy. I dalej na przykładzie Politechniki Poznań-
skiej na inżynierce można wybierać spośród: zaawan-
sowanych technologii internetowych, informatyki
w procesach biznesowych, inżynierii komputerowych,
a na magisterce z: sieci komputerowych, systemów
wbudowanych, technologii przetwarzania danych,
technologii wytwarzania oprogramowania. Politech-
nika Wrocławska proponuje w 2012 roku aż 13 róż-
nych specjalizacji, a wśród nich dwie prowadzone
w języku angielskim: computer engineering i informa-
tion technologies. Należy pamiętać, że oferowane
przez uczelnie specjalności to propozycja, która nieko-
niecznie musi zostać zrealizowana. Wynika to z faktu,
że szkoła wymaga tego, by na daną specjalizację za-
pisała się określona liczba kandydatów. To, jaka jest
to liczba, ustalają władze uczelni. Może być wymaga-
ne na przykład piętnaście albo trzydzieści osób.
Należy brać to pod uwagę i dla własnego spokoju
przygotować sobie alternatywę.
M T s t u d i u j e
W
y
b
i
e
r
a
m
y

k
i
e
r
u
n
e
k

s
t
u
d
i
ó
w
56
W pierwszej pi•tce najbogatszych ludzi na ywiecie s• dwie osoby
zwi•zane z oprogramowaniem komputerowym – Bill Gates i Larry
Ellison. Dwie najdro›sze marki ywiata to Google i Microsoft, a twórca
Facebooka, Mark Zuckerberg, najmodszy miliarder na ywiecie,
doczeka siÆ filmu na swój temat. Odpowied| na pytanie, co •czy
te wszystkie osoby i firmy, jest banalna – bran›a informatyczna.
ranża która pomimo światowych kryzysów świet miejsce 34 Wybór jest
Wydział
Informatyki
M i c h a  P a c h o l s k i
Uniwersytet Warszawski –
pomnik studenta.
Jeśli już dokonaliśmy wyboru szkoły i specjali-
zacji, to spójrzmy na to, co nas czeka. Na pewno dużo
zabawy. Ale by do niej doszło, musimy dostać się na
studia. Prywatne szkoły nie sprawiają w tym żadnego
problemu. Wystarczy wpłacić wpisowe i zadeklaro-
wać regularne opłacanie czesnego. Gorzej sprawa
wygląda na państwowych. Tu liczba kandydatów
przewyższa liczbę dostępnych miejsc, a więc trzeba
się trochę postarać i przygotować do egzaminu
wstępnego. Jeśli już się z tym uporamy, to możemy
wrócić do tematu zabawy. Mitem jest to, że informa-
tycy spędzają wieczory tylko nad książkami i kompu-
terem, a rozmowy na ewentualnych imprezach spro-
wadzają się tylko do tematów branżowych.
Czasy się zmieniły, a ludzie wraz z nimi. Jak
wiemy z pewnego źródła, na „infie” czeka nas dużo
dobrej zabawy. Poza nią jest też sporo nauki, a dla
osób, które naprawdę chcą się czegoś nauczyć, uczel-
nie stwarzają warunki ponadprogramowego posze-
rzania wiedzy. I tak na przykład na Politechnice Wroc-
ławskiej dla najlepszych i najzdolniejszych czeka Stu-
dium Podstawowych Problemów Informatyki, które
rozpoczyna się już na II semestrze i przygotowuje do
prowadzenia i realizowania skomplikowanych projek-
tów badawczych. Sam fakt, że już w trakcie magister-
ki zaczyna się tam pisać pracę doktorską, jest dowo-
dem na to, że szkoła stawia na rozwój studentów. Nie
tylko Wrocław dba o swoich. Z dobrego źródła wiemy,
że Lublin i Kraków także są otwarte na studentów,
którzy chcą chłonąć wiedzę i uczyć się więcej, niż
przewiduje to program. 57
Na „infie” spotkamy się
między innymi z takimi technolo-
gami i bazami jak: ADA 95, C,
C++, C#, JAVA, PHP, XHTML,
Lisp, Prolog, flex, yacc, bison,
OpenGL, PL/SQL. Bazy: Oracle,
PostgreSQL, MySQL, MS SQL.
Jeśli nic ci to nie mówi, to poleca-
my zaznajomić się z tymi określe-
niami. Studenci sugerują także, by
przed rozpoczęciem studiów bliżej
zapoznać się z którymś z języków
programowania. Jak mówią, da
się nauczyć tego w tracie studiów,
ale bez podstaw będzie to dosyć
skomplikowane. Wypadałoby też
nie mieć żadnych problemów
z matematyką, a i wskazane jest,
by przyswajanie wiedzy z fizyki
nie stanowiło większych trudno-
ści. Poziom trudności samych stu-
diów zależy o uczelni. Jak mówią
absolwenci, jeśli jesteś „kumaty”,
to dasz sobie radę. I coś w tym
jest, bo informatyka to matma,
matma i jeszcze raz matma,
a więc logiczne myślenie. Każdy,
kto choć trochę się zna i interesuje
informatyką, wie, że znajomość ję-
zyka angielskiego jest na tym kie-
runku potrzebna dużo bardziej niż
na innych. Oczywiście można
skończyć studia, nie będąc „moc-
nym w języku” i istnieje bardzo
duże prawdopodobieństwo, że
i tak dostanie się dobrze płatną
pracę, ale należy pamiętać, że tym
samym zamyka się sobie drogę
do dalszego rozwoju i większych
możliwości zarobkowych.
P R A C A D L A K A Ż D E G O
Praca dla informatyków by-
ła, jest i będzie. Branża IT to jedna
z najlepiej opłacanych w Polsce,
a ciągły rozwój tej dziedziny po-
woduje, że zapotrzebowanie na
pracowników rośnie. Portal Wyna-
grodzenia.pl podaje, że w 2011 ro-
ku mediana wynagrodzeń, w za-
leżności od pracodawcy, balanso-
wała w przedziale od 5000 do 8200
zł brutto. Bezrobocie wśród tej
grupy zawodowej praktycznie nie
istnieje. Informatyka wciąż jest na
liście kierunków zamawianych,
więc o przyszłość tego zawodu nie
trzeba się martwić. Jak to zwykle
bywa, możliwości zarobkowe za
granicą są dużo większe. Na
Wyspach Brytyjskich, w Szwecji,
Niemczech i Norwegii można zaro-
bić przynajmniej dwa razy tyle, co
w Polsce, a zapotrzebowanie na
pracowników wciąż jest olbrzy-
mie. Jeśli więc nie jesteśmy zde-
terminowani, żeby pracować
w Polsce, to trzeba się wziąć za
solidną naukę języka, zarówno te-
go do programowania, jak i tego
do komunikacji z przyszłym praco-
dawcą. O „infie” można z czystym
sumieniem powiedzieć, że jest to
dobry wybór dla kogoś, kto się in-
teresuje tą tematyką. Jest to wy-
dział, którego absolwenci będą
wysokiej klasy specjalistami nie
mającymi problemu ze znalezie-
niem dobrze płatnej pracy. Przy
okazji jest szansa na efektywne
spędzenie pięciu lat dobrym towa-
rzystwie, nie tylko ślęcząc nad
książkami. z
M T s t u d i u j e
T
E
K
S
T

à
A
T
W
Y


z
z
z
a s t r o n o m i a
N
asz naturalny satelita często jest uważany za cia-
ło obecnie nieaktywne geologicznie. Średnica
Księżyca wynosi około 3474 km, czyli nieco ponad
jedna czwarta średnicy Ziemi. Oznacza to, że obję-
tość tego ciała stanowi zaledwie około dwa procent
objętości kuli ziemskiej. Tak niewielka objętość po-
zwoliła Księżycowi wystygnąć na tyle, że stał się
zupełnie spokojny.
Powszechnie uważa się, że Księżyc powstał
około 4,5 miliarda lat temu w wyniku potężnego zde-
rzenia młodej, dopiero co utworzonej Ziemi z planetą
(czy protoplanetą) wielkości Marsa. Hipotetyczna pla-
neta, która miała się zderzyć z Ziemią, bywa nazywa-
na Teja (Theia), od postaci z greckiej mitologii. Teja
miała być matką Selene – bogini Księżyca. Według
tej zderzeniowej hipotezy pochodzenia Księżyca Teja
uformowała się w punkcie libracyjnym L5, położonym
na okołosłonecznej orbicie Ziemi. Linie łączące naszą
gwiazdę z nami oraz z punktem L5 tworzą ze sobą
kąt 60°. Punkt ten ma tę własność, że umieszczone
w nim niewielkie ciało obiega Słońce z takim samym
okresem co Ziemia. W młodym Układzie Słonecznym
wciąż jednak trwał proces sklejania się kosmicznych
okruchów i doklejania do dopiero co powstałych pla-
net. Masa Tei wzrastała i położenie w punkcie L5
przestawało być stabilne. Planeta wykonywała wokół
tego punktu wahania o coraz większej amplitudzie.
W końcu doszło do zderzenia z Ziemią.
Zjawisko to było badane przy użyciu symulacji
komputerowych. Wykazały one, że jeśli zderzenie nie
było centralne, to mogło doprowadzić do zniszczenia
Tei i wyrwania znacznej masy z płaszcza Ziemi. Wy-
rzucona w Kosmos materia utworzyła wirujący wokół
Ziemi pierścień. Po dość krótkim czasie (kilkuset lat)
około połowa zawartej w nim materii skleiła się i utwo-
rzyła Księżyc. Niewielka masa Księżyca (zaledwie około
1,2% masy Ziemi) sprawiła, że wystygł on szybko.
Ewolucja geologiczna Księżyca była więc rezul-
tatem przede wszystkim bombardowania jego po-
wierzchni przez meteoryty. Ciepło powstające w wy-
niku zderzeń prowadziło do przemiany skał księżyco-
wych. Ważnym czynnikiem było też zapewne topnie-
nie księżycowych skał w wyniku nagromadzenia
w niektórych miejscach pierwiastków radioaktyw-
nych. Sądzi się, że ostatnie erupcje wulkaniczne na
naszym satelicie występowały około 1,2 miliarda lat
temu. Stąd powszechne przypuszczenie, że Księżyc
jest geologicznie nieaktywny albo przynajmniej bar-
dzo mało aktywny.
Pod koniec lutego 2012 roku NASA ogłosiła no-
we wyniki badań Księżyca, prowadzonych przy uży-
ciu sondy Lunar Reconnaissance Orbiter (LRO). Sonda
ta jest sztucznym satelitą naszego naturalnego sateli-
ty. Krąży na wysokości od 30 do 70 km nad księżyco-
wym gruntem. Została wystrzelona 18 czerwca 2009
roku i będzie działać do 2014 roku. Celem misji jest
sporządzenie dokładnych map powierzchni Księżyca,
rozpoznanie zasobów naturalnych, określenie pozio-
mu promieniowania itp., a wszystko to w celu wyboru
miejsc do lądowania przyszłych misji załogowych.
Sonda ta jest pierwszą od przeszło dziesięciu lat ame-
rykańską sondą, której celem jest badanie Księżyca.
Dostarczone przez LRO dokładne zdjęcia wyka-
zały, że powierzchnia Księżyca podlega rozciąganiu
i kurczeniu. Dostrzeżono tworzenie się niewielkich
dolin w niektórych rejonach. Specjaliści przypuszcza-
ją, że ta aktywność geologiczna miała miejsce nie-
dawno, około 50 milionów lat temu – czyli zaledwie
wczoraj w liczącej około 4,5 miliarda lat historii
Księżyca.
Zespół uczonych analizujących zdjęcia o wyso-
kiej rozdzielczości odszukał na nich bardzo długie
i wąskie pęknięcia. Zinterpretowano to jako dowód,
że powierzchnia naszego satelity jest w tych miej-
scach rozciągana. Takie rowy tektoniczne (zwane też
przez geologów „graben”) powstają w wyniku zapa-
dania się terenu pomiędzy oddalającymi się od siebie
uskokami.
Geolodzy uważają, że w wyniku stygnięcia
wciąż gorącego wnętrza Księżyc wciąż się kurczy.
Występowanie rowów tektonicznych dowodzi jednak,
że przynajmniej w niektórych miejscach siły ściskają-
ce Księżyc są przezwyciężane przez siły rozrywające
jego powierzchnię. Oznacza to, że siły związane
z kurczeniem się ciała niebieskiego nie mogą być zbyt
duże. W przeciwnym wypadku rowy tektoniczne nie
mogłyby powstać.
Słabość sił związanych z kontrakcją (kurcze-
niem się) dowodzi, że – w przeciwieństwie do planet
ziemiopodobnych – Księżyc nie stopił się całkowicie
Stanisaw Bajtlik,
astro fi zyk, pracuje
w Centrum Astro-
nomicznym im.
Kopernika PAN
w War sza wie. Zajmu-
je siÆ ko smo logi•.
Jest autorem kilku-
dzie siÆciu prac
naukowych i ksi•›ki
„Kos miczny alfabet”.
Pracowa na uniwer-
sytetach w Princeton,
Kolorado i w Centrum
Fizyki Teoretycznej
w Trieycie.
Od lat zajmuje siÆ
popula ryzacj• nauki.
60
Trzęsienie Księżyca
S t a n i s  a w B a j t l i k
w początkowych etapach swojej ewolucji. Wyniki
obserwacji LRO świadczą, że inaczej niż w przypadku
Ziemi, jedynie zewnętrzne warstwy Księżyca uległy
stopieniu (np. w wyniku ciepła wydzielanego przy
bombardowaniu przez meteoryty). Stopienie ze-
wnętrznych skał sprawiło, że powierzchnia pokryła
się oceanami lawy.
W sierpniu 2010 roku zespół astronomów anali-
zujących zdjęcia z LRO poszukiwał na nich śladów
procesu kurczenia się naszego naturalnego satelity.
Starano się dostrzec formy geologiczne w postaci
stromych klifów. Takie klify zobaczono na całej po-
wierzchni Księżyca. Ich występowanie i rozpowszech-
nienie dowodzi, że Księżyc jako całość kurczył się
w niedawnej przeszłości. Być może proces kurczenia
się Księżyca trwa nadal. Jest on spowodowany
powolnym stygnięciem wnętrza.
Na podstawie rozmiarów klifów oceniono,
że odległość pomiędzy środkiem Księżyca a jego po-
wierzchnią (promień) skurczyła się o około sto me-
trów. Jest to wynik spodziewany i dobrze zrozumiały.
Księżyc stygnie, więc powoli się kurczy. Odkryte na
początku tego roku rowy tektoniczne były nieoczeki-
wane. Ich istnienie dowodzi, że ogólnemu, globalne-
mu kurczeniu się Księżyca towarzyszy występujące
lokalnie rozciąganie jego powierzchni.
Owo rozciąganie dowodzi, że nasz naturalny
satelita jest wciąż aktywny geologicznie, wbrew do-
tychczasowym przekonaniom. Zdjęcia wykonane przy
użyciu sondy LRO pozwalają przyjrzeć się tym proce-
som w szczegółach.
W miarę kontynuowania misji LRO dostarczane
przez tę sondę zdjęcia obejmują coraz większą część
powierzchni Księżyca.
Astronomowie będą mieli coraz
lepsze informacje o tym, jak po-
wszechne są na niej rowy tekto-
niczne – bez wątpienia młode
formacje geologiczne. Będzie też
można poszukiwać innych, cha-
rakterystycznych form tereno-
wych, będących świadectwami
najnowszej ewolucji geologicznej
Księżyca. Tego typu badania ma-
ją także bardzo duże znaczenie
dla teorii powstawania i ewolucji
naszego satelity.
Pierwsze rowy tektoniczne
zostały odkryte na odwrotnej
stronie Księżyca. To oczywiście
tylko ciekawostka i przypadek.
Kiedy je dostrzeżono, natych-
miast określono te miejsca jako
cel dla wykonania zdjęć wysokiej
rozdzielczości. Powstały trójwy-
miarowe rekonstrukcje księżyco-
wych rowów tektonicznych.
Odkrycie niezwykłych
formacji geologicznych na po-
wierzchni Księżyca było zupełnie
nieoczekiwane. Choć Księżyc jest
naszym najbliższym sąsiadem
w Kosmosie, choć był badany
z Ziemi, choć jest jedynym obiek-
tem kosmicznym, na którym sta-
nęła stopa człowieka, choć sądzimy, że wiemy kiedy
i jak powstał, to jak się okazuje, wciąż możemy doko-
nywać w związku z nim ważnych i nieoczekiwanych
odkryć.
Misja LRO jest kontynuowa-
na. Siedem instrumentów na pokła-
dzie sondy dostarczyło na Ziemię
przeszło 200 terabajtów informacji.
Do dziś sonda przekazała tyle da-
nych, ile wszystkie pozostałe son -
dy planetarne razem wzięte. Taką
ogromna ilość informacji można było
uzyskać dzięki temu, że Księżyc jest
blisko, a także dlatego, że sonda
współpracuje z własną stacją naziem-
ną i nie musi dzielić czasu dostęp-
nego do łączności z innymi sondami.
Ostatni raz ludzie chodzili po
Księżycu niemal czterdzieści lat te-
mu (w grudniu 1972 roku załoga
Apollo 17). Nie wiadomo, czy plano-
wany i zapowiadany program po-
wrotu na Księżyc (i wyprawy na
Marsa) będzie realizowany. Wiele
wskazuje na to, że w epoce kryzysu
gospodarczego będzie on wstrzy-
many. Nie oznacza to jednak, że nie
dowiadujemy się o naszym natural-
nym satelicie coraz więcej. Koszt
misji LRO, przekraczający pół miliar-
da dolarów, może się wydawać
wysoki, ale przecież w porównaniu
z kosztem wznowienia programu
lotów załogowych jest to kwota bar-
dzo niewielka. A pożytki naukowe
pewnie o wiele większe. z
Ksiƛyc sfotografowany przez misjÆ Galileo. fot. NASA/
JPL/USGS
61
JOLKA Z HASŁEM
Idzie luty obuj dobre buty
Robert Kroczak, Jasło
Jarosław Mosor, Szczecin
Adam Szreter, Piekary Śląskie
Kamil Drel, Piekary Śląskie
Adam Sobieradzki, Starachowice
MINIQUIZ
„CZYTAM, WIĘC WIEM”
str. 20: b, str. 25: b, str. 27: a, str. 35: a
Rafał Mazurkiewicz, Szreńsk
Jakub Janusz, Różanka
Łukasz Kołodziej, Wołów
Mariusz Piecuch, Jasionka
Grzegorz Markocki, Grodzisko Dolne
POMYSŁY
Pomysł miesiąca: nr 2 z 02/2012
Adam Kurzak
52,7% głosów na pomysł nr 2
30,9% głosów na pomysł nr 1
16,4% głosów na pomysł nr 3
NA WARSZTACIE
Mieszko Grodzicki za pompę wirową
LAUREACI KONKURSÓW
Z MT 2/2012
F
izyka szczyci się niebywałymi osiągnięciami.
Wypra cowała niezwykle skuteczną metodę badaw-
czą: od obserwacji i doświadczeń, przez wysuwa-
nie hipotez, wyciąganie wniosków, sprawdzanie ich
w doświadczeniach, po formułowanie teorii i ich dal-
szą weryfikację. Wszystko przy tym wyrażane w pre-
cyzyjnym języku matematyki. Ta maszyna działa nie-
zwykle sprawnie od początku XVII wieku. Od Keple-
ra, który sformułował pierwsze ogólne prawa przyro-
dy (prawa ruchu planet), przez Galileusza i Newtona,
do Maxwella, Einsteina, Diraca, aż po Hawkinga.
Dorobkiem są piękne, ogólne i głębokie teorie.
Studiując fizykę, nie musimy poznawać orygi-
nalnych prac sprzed wieków. Nie jest to konieczne.
Niestety, zaciera to obraz rozwoju tej nauki. Tracimy
wiedzę o tym, po jakich drogach i bezdrożach błąkała
się ludzka myśl, zanim doszła do znanych, sprawdzo-
nych teorii i wniosków. A przecież na tych drogach
i bezdrożach nawet najwięksi fizycy popełniali wiel-
kie błędy. Warto od czasu do czasu je przypomnieć,
by tym bardziej doceniać sprawdzone rezultaty i po-
dziwiać skuteczność metody weryfikacji.
Pomyłki nie były równe pomyłkom. Zacznijmy
od Arystotelesa (384–322 p.n.e.), którego można by
uznać za pierwszego wielkiego fizyka. Opisywał on
ruch, światło, całą przyrodę. Niemal wszystkie jego
twierdzenia i wnioski fizyczne, z dzisiejszego punktu
widzenia, były błędne. Twierdził np., że ciało, na któ-
re działa stała siła, porusza się ruchem jednostajnym,
że kamień, którym kręcimy na sznurku, po wypusz-
czeniu sznurka z dłoni będzie nadal poruszał się po
okręgu, że ciała spadają z różnym przyspieszeniem,
że niebieski kolor nieba bierze się z wilgoci w powie-
trzu. Dziś wiemy, że pod działaniem stałej siły ciało
porusza się ruchem jednostajnie przyspieszonym,
że po wypuszczeniu sznurka z ręki uwiązany kamień
zacznie się poruszać po linii prostej, że Ziemia nadaje
wszystkim ciałom jednakowe przyspieszenie, a nie-
bieski kolor nieba wynika ze sposobu oddziaływania
światła z cząsteczkami gazów. Mimo to uznajemy
Arystotelesa za wielkiego uczonego. Jego pomyłki
były bowiem wielkie. Opisywał świat takim, jakim
go rzeczywiście widział. Jaki jest dostępny w codzien-
nym doświadczeniu. Świat, w którym działają siły tar-
cia, oporu powietrza, w którym nie można dojrzeć go-
łym okiem atomów, a widać kropelki wody. Świat rze-
czywisty, bardzo skomplikowany, w którym bardzo
trudno jest dostrzec czyste prawa fizyki. Dopiero Gali-
leusz usunął tę zaciemniającą obraz warstwę rzeczy-
wistości i zamiast tego zaczął rozpatrywać modele –
punkty materialne, bryły sztywne, ruchy bez tarcia,
bez oporu powietrza, po idealnych liniach prostych.
A przecież takie obiekty nie istnieją w rzeczywistości,
są tworami naszej wyobraźni. Jest zdumiewające, że
właśnie dzięki temu uczeni zaczęli odnajdywać pod-
stawowe prawa fizyki, które następnie pozwalały opi-
sywać złożoną rzeczywistość. Pomyłki Arystotelesa
były więc naturalne. Badania przeprowadzone wśród
amerykańskich studentów wydziałów humanistycz-
nych (opisane przed laty w „Scientific American”)
wykazały, że większość z nich ma intuicje dotyczące
prostych zjawisk mechanicznych właśnie takie, jakie
miał Arystoteles (np. sądzą, że ruch jednostajny
wymaga działania stałej siły).
Wielcy ojcowie nowoczesnej fizyki – Kepler
i Newton, też nie ustrzegli się błądzenia po manow-
cach. Kepler przez długi czas poszukiwał „harmonii
świata”, sądził, że prawa Kosmosu odkryje w zasa-
dach muzycznych oraz w relacjach pomiędzy bryłami
platońskimi. Dziś wiemy, że była to ślepa uliczka
w rozważaniach, ale przecież nowoczesna fizyka
opiera się na poszukiwaniu symetrii w przyrodzie.
Sam Newton spędził dużo czasu, snując rozważania
teologiczne i prowadząc badania alchemiczne.
Alchemia nie mogła przynieść sukcesu, ale w końcu
nowoczesna chemia zrodziła się w tyglach alchemi-
ków. Obaj zajmowali się astrologią. Kepler, interesu-
jąc się związkami tego, co na niebie, z tym, co na
Ziemi, prowadził również obserwacje meteorologicz-
ne, stając się pionierem tej nauki. Trudno więc uznać
te próby za zupełnie nieuzasadnione.
Zupełnie inne, choć bardzo pouczające, są przy-
padki patologicznej nauki, wynikającej z nieuczciwo-
ści, chciwości, braku roztropności, chęci sławy i in-
nych niskich pobudek. Takie przypadki były w prze-
szłości i zdarzają się obecnie. Zajmijmy się kilkoma
f i z y k a
e
u
r
e
k
a
!
Wielkie pomyłki w fizyce
S t a n i s  a w B a j t l i k
62
Arystoteles twierdzi, ›e kamieÍ, który krÆcimy na sznurku,
po wypuszczeniu sznurka z doni, bÆdzie nadal porusza siÆ
po okrÆgu.
T
E
K
S
T

ĝ
R
E
D
N
I
O

T
R
U
D
N
Y


z
z
z
przykładami, z których każdy pokazuje nieco inne pa-
tologie i słabości ludzkie pojawiające się w działalno-
ści naukowej.
Pierwszym, najbardziej prymitywnym sposo-
bem uprawiania patologicznej nauki jest kradzież po-
mysłu czy wyniku naukowego i przypisanie sobie za-
sług. Znany i pouczający przykład to historia dwóch
renesansowych uczonych, którymi byli Girolamo Car-
dano (1501–1576) i Niccolo Tartaglia (1499–1557). Obaj
interesowali się sposobem rozwiązywania równań trze-
ciego stopnia, czyli w postaci ax
3
+ bx
2
+ cx + d = 0.
Tartaglia znalazł metodę, ale jej nie opublikował
i zazdrośnie strzegł tajemnicy. Pod wpływem usil-
nych nalegań ze strony Cardana, Tartaglia zdradził
mu swój sekret. Niestety, po odkryciu przez swego
ucz nia, Lodovico Ferrariego (1522–1565), metody re-
dukcji równań czwartego stopnia do równań sze-
ściennych oraz po odkryciu prac Scipione del Ferro
(1465–1526), w których podana była metoda,
Cardano poczuł się zwolniony z obietnicy dochowa-
nia tajemnicy. Opublikował w 1545 roku metodę roz-
wiązywania równań trzeciego i czwartego stopnia
w swym dziele Ars Magna. Podane przez niego wzory
do dziś noszą nazwę wzorów Cardana. Za swój po-
stępek Cardano (wynalazca „przegubu Cardana”)
został przez los, a właściwie samego siebie ukarany.
Zajmując się także astrologią, postawił sobie horo-
skop, w którym podał datę własnej śmierci. Gdy
w oznaczonym dniu nic nie wskazywało, iż miałaby
ona nastąpić, chorobliwie ambitny uczony, chcąc
wszystkim udowodnić, że nigdy się nie myli, powiesił
się w oknie własnego domu.
Bardziej współczesnym przykładem złej nauki
jest historia kanałów na Marsie. W drugiej połowie
XIX wieku wydawało się, że zdolność rozdzielcza te-
leskopów pozwala już na rozróżnianie szczegółów to-
pograficznych na powierzchni planet. Kiedy Mars zna-
lazł się w opozycji względem Słońca – 5 września
1877 roku, włoski astronom Giovanni Virginio Schia-
parelli (1835–1910), posługując się teleskopem o śred-
nicy 22 cm, wykonał w Mediolanie pierwszą mapę
powierzchni Czerwonej Planety. Na mapie tej pojawi-
ły się kontury nazywane przez niego canali. Schiapa-
relli nadał im nazwy głównych rzek na Ziemi. Termin
canali oznacza „koryta” albo „rowy”, został jednak
przetłumaczony w wielu językach na „kanały”, co su-
gerowało ich sztuczne pochodzenie. Sprawa zaczęła
żyć własnym życiem. Inni astronomowie także zaczęli
widzieć kanały. Amerykański astronom Percival Lowell
(1855–1916) założył nawet obserwatorium we Flags-
taff w Arizonie, którego głównym celem były obser-
wacje Marsa. Publikował także książki na temat życia
na tej planecie. Francuzi nie byli gorsi. W Nicei, posłu-
gując się jednym z największych wówczas telesko-
pów na świecie (pod kopułą obserwatorium zaprojek-
towaną przez samego Gustave’a Eiffla), kanały badali
– Henri Perrotin (1845–1904) i Louis Thollon (1829–
1887). Sezonowe zmiany wyglądu planety, polegające
na zmianach rozmiarów czap polarnych i zmianie
kształtów ciemnych i jasnych plam na powierzchni,
wraz z kanałami miały być dowodem na istnienie
życia na Marsie.
Tymczasem im większych teleskopów używano
do obserwacji, tym mniej kanałów widziano. Podczas
obserwacji wykonanych w 1909 roku przez Nicolasa
Flammariona (1842–1925) teleskopem o średnicy 84 cm,
dostrzeżono jakieś nieregularne wzory,
ale żadnych kanałów opisywanych
przez poprzedników. Nie rozwiało
to pseudonaukowych teorii i spe-
kulacji o życiu na Marsie. Dziś
wiemy, że dostrzeżone przez
Schiaparellego canali
nie istnieją.
Były optyczną iluzją, podobną do twarzy Matki Bos-
kiej dostrzeganej czasem na szybie czy kominie. Dziś
dysponujemy bardzo dokładnymi mapami powierzch-
ni planety, wykonanymi przez sondę Mars Global
Surveyor, działającą od 1996 do 2006 roku. Na po-
wierzchni widać koryta dawno wyschniętych rzek,
ślady wody spływającej kiedyś po marsjańskich zbo-
czach, ale w najmniejszym stopniu nie przypominają
one liniowych form opisywanych pod koniec XIX wie-
ku. Każdy zainteresowany może się o tym przekonać,
wchodząc na stronę: http://www.google.com/mars/.
Innym przykładem złej nauki, uprawianej przez
pewien czas przez autorytety, jest historia promieni
N. Promieniotwórczość naturalna została odkryta
przez Henriego Becquerela (1852–1908) w 1896 roku. 63
Cardano w taki sposób udowodni susznoy swojego
horoskpu.
Giovanni Virginio Schiaparelli posuguj•c siÆ teleskopem
o yrednicy 22 cm, wykona pierwsz• mapÆ powierzchni
Czerwonej Planety.
W 1903 roku znany i poważany fizyk francuski Pros-
per-René Blondlot (1849–1930) ogłosił odkrycie nowe-
go rodzaju promieniowania. Ponieważ pracował wte-
dy na uniwersytecie w Nancy, nazwał je promienio-
waniem N. Rzekomego odkrycia miał dokonać, usiłu-
jąc uzyskać polaryzację promieniowania X (rentge-
nowskiego). Promieniowanie miało powstawać i być
dostrzegane przez Blondlota w trakcie oświetlania
iskry elektrycznej w iskierniku przez wiązkę promieni
X. Rzekomą zmianę jasności fizyk przypisywał po-
wstawaniu nowego rodzaju promieniowania. Psycho-
logiczne motywy, pragnienie dołączenia do innych
w rodzącej się nauce o promieniotwórczości, owczy
pęd, nieodparta chęć zdobycia sławy, wszystko to
sprawiło, że zbiorowej iluzji i histerii uległa zdumie-
wająca liczba uczonych. Przeszło 120 fizyków, głów-
nie francuskich, w około 300 publikacjach naukowych
dowodziło, że widzą promienie N, że potrafią je wy-
twarzać i badać. Promieniowanie N miało powstawać
w różnych substancjach, łącznie z ciałem ludzkim.
Wyjątkiem miało być świeże drewno (ale tylko świe-
że). Większość badaczy dokonywała obserwacji tego
zjawiska.
„Odkrycie” wzbudziło szerokie zainteresowanie
na świecie. Zaczęła się jednak kontrakcja ze strony
rzetelnej nauki. Niemiecki fizyk Heinrich Rubens
(1865–1922), od którego sam cesarz Wilhelm II zażą-
dał powtórzenia francuskiego sukcesu, nie zdołał wy-
tworzyć promieni N. Podobnie nie udało się to lordowi
Kelvinowi (1824–1907). Wszystko skończyło się, gdy
brytyjskie „Nature” poprosiło amerykańskiego fizyka
Roberta Wooda (1868–1955), znanego z demaskowa-
nia naukowych mistyfikacji, o odwiedzenie laborato-
rium Blondlota. W trakcie wizyty, wykorzystując za-
ciemnienie laboratorium, Wood potajemnie usunął
z układu kluczowy pryzmat. Mimo to badacze nadal
twierdzili, że widzą promienie N. Wood podmienił też
ukradkiem rzekomo emitującą próbkę na kawałek
świeżego drewna. Mimo to promienie N podobno na-
dal powstawały. Swoją demaskującą relację opubliko-
wał w „Nature”. Wynikało z niej jasno: promienie N
nie istnieją, a żądni sukcesu badacze ulegają autosu-
gestii. Tak bardzo pragnęli pozytywnych wyników, że
w końcu dostrzegali je tam, gdzie ich nie było. Cała
historia jest bardzo pouczająca. Źródłem kompromita-
cji była chora ambicja, niedocenianie błędów syste-
matycznych i autosugestii w doświadczeniach.
Do tego dołączyły sprawy polityczne. Po klęsce Fran-
cji w wojnie francusko-pruskiej w 1871 roku i odkry-
ciu przez niemieckiego fizyka Wilhelma Röntgena
(1845–1923) promieni X, zapotrzebowanie na sukces
i „własne”, francuskie promienie było nieodparte.
Bardziej współczesnym przykładem złej nauki
jest historia „poliwody”. Polimery to substancje che-
miczne o wielkiej masie cząsteczkowej. Cząsteczki
polimerów są złożone z wielokrotnych powtórzeń tych
samych jednostek, które nazywamy merami. Znane
są zarówno polimery naturalne, będące budulcem ży-
wych organizmów (DNA, RNA, białka, celuloza itd.),
jak i polimery wytwarzane sztucznie (PCV, polietylen,
polistyren, nylon i in.). Na początku lat 60. ubiegłego
wieku radziecki fizyk Nikolai Fedyakin, pracujący
w niewielkim laboratorium w Kostromie, prowadził
eksperymenty z wodą, przepuszczaną wielokrotnie
przez wąskie kapilary. Doświadczenia te były powta-
rzane w Moskwie przez Borysa Derjaguina (1902–
1994). Uczeni twierdzili, że w ich wyniku powstaje
nowa forma wody o temperaturze krzepnięcia –40°C,
wrzenia 150°C, gęstości ok. 1,2 g/cm
3
. Lepkość tej
nowej formy wody miała odpowiadać lepkości syropu.
Rezultaty doświadczeń opublikowano w radzieckiej
prasie naukowej i w skróconej wersji w prasie anglo-
języcznej. Pod koniec lat 60. informacja o odkryciu
przedostała się do prasy powszechnej i wywołała
wielką sensację.
Powtórzyła się historia znana z przypadku pro-
mieni N. Wielu uczonych twierdziło, że otrzymało
w swych laboratoriach nową formę wody. Inni, że
im się to nie udało. Sprawę podgrzewała zimna wojna
i rywalizacja pomiędzy USA a ZSRR. Przedstawiono
szereg teorii mających wyjaśnić zjawisko. Niektórzy
przewidywali, że zwykła woda w kontakcie z poliwo-
dą może się przekształcić w tę ostatnią i życie na Zie-
mi ulegnie zagładzie.
Amerykański uczony – Denis L. Rousseau z Bell
Labs (laboratorium w którym wynaleziono tranzystor
i odkryto mikrofalowe promieniowanie tła), przepro-
wadził analizę spektroskopową poliwody. Wykazał,
że jej niezwykłe własności były wynikiem zanieczysz-
czeń, a badania pod mikroskopem elektronowym wy-
kazały obecność różnych stałych substancji, od krze-
mianów po fosfolipidy. Powtórzenie eksperymentów
w warunkach rygorystycznego przestrzegania czysto-
ści dowiodło, że poliwoda nie istnieje. Jej pojawienie
się było wynikiem zwykłego laboratoryjnego niedbal-
stwa. Niedbalstwem intelektualnym było propagowa-
nie tak uzyskanych wyników.
Innym, związanym z wodą, pseudonaukowym
efektem jest tak zwana pamięć wody. Zjawisko miało-
by polegać na tym, że woda zachowuje pamięć o sub-
stancji w niej rozpuszczonej nawet w wielokrotnym
rozcieńczeniu. Stało się to podstawą rzekomo nauko-
wego uzasadnienia homeopatii. Woda w porcji leku
miała zachowywać swoje specjalne własności dzięki
swoistej pamięci, nawet wtedy, gdy w porcji, średnio,
było już mniej niż jedna cząsteczka substancji czyn-
nej. Ten przykład złej nauki jest związany z nazwi-
skiem francuskiego immunologa Jacquesa
Benveniste’a (1935–2004). Jego zespół przeprowadzał
doświadczenia, w których rozpuszczano w wodzie
ludzkie antyciała i rozcieńczano roztwór do tego stop-
nia, że praktycznie nie było szans, by pozostała 64
f i z y k a
e
u
r
e
k
a
!
Promieniowanie N miao powstawa w ró›nych
substancjach, Wyj•tkiem miao by ywie›e drewno.
w nim choć jedna cząsteczka. Jak twierdzono, mimo
to organizm reagował tak, jakby napotkał oryginalne
antyciała. Żeby magia była pełna, na kolejnych eta-
pach rozcieńczania roztwór należało mocno wstrzą-
sać, inaczej woda nie chciała pamiętać.
Kontrowersje wokół efektu pamięci wody istnia-
ły jeszcze do niedawna. W sprawę było zaangażowa-
nych wiele laboratoriów i wielu fizyków, między inny-
mi Brian Josephson (ur. 1940), laureat Nagrody Nobla
w 1973 roku, znany z otwartości na sprawdzanie róż-
nych paranormalnych efektów. Bardzo ważną rolę
w falsyfikacji doniesień o pamięci wody odegrał słyn-
ny James Randi (ur. 1928), kanadyjsko-amerykański
zawodowy iluzjonista i zamiłowany demistyfikator
różnych paranormalnych efektów.
W 2005 roku opublikowano wyniki pomiarów
związanych z własnościami wodorowych wiązań
w cząsteczkach wody. Te ultrazaawansowane pomia-
ry wykazały, że woda w stanie ciekłym traci wszelkie
ślady pamięci o obecności innych cząsteczek bądź
inaczej wprowadzonych do niej korelacji ich ułożenia
w skali jednej milionowej nanosekundy, czyli jednej
femtosekundy (10
–15
s). Sprawę pamięci wody należy
więc odłożyć nie tyle między bajki, co do szuflady
z napisem „zła nauka”.
Najgłośniejszą wpadką fizyków w ostatnich
latach była chyba jednak zimna fuzja jądrowa. Miała
to być reakcja syntezy jądrowej zachodząca w niskiej
temperaturze, w przeciwieństwie do znanej fuzji ter-
mojądrowej zachodzącej w milionach stopni (we wnę-
trzach gwiazd czy w bombie wodorowej). W 1989 ro-
ku dwaj fizycy, Amerykanin Stanley Pons (ur. 1943)
i Brytyjczyk Martin Fleischmann (ur. 1927), ogłosili,
że zaobserwowali wydzielanie się w ich układzie do-
świadczalnym ciepła, które można wytłumaczyć jako
rezultat zachodzącej tam reakcji jądrowej. Co więcej,
twierdzili, że obserwują też produkty tej reakcji, takie
jak neutrony (elektrycznie obojętne nukleony – skład-
niki jądra atomowego) i tryt (izotop wodoru zawiera-
jący w jądrze oprócz protonu jeszcze dwa neutrony,
niestabilny, z okresem połowicznego rozpadu 12,3 ro-
ku). Wszystko działo się w prostym układzie doświad-
czalnym, mieszczącym się na powierzchni zwykłego
stołu. Przeprowadzano w nim elektrolizę ciężkiej wo-
dy (HDO lub D
2
O – wody, w której jeden lub oba ato-
my wodoru są w formie jego izotopu – deuteru) na po-
wierzchni elektrody wykonanej z palladu. Pallad jest
znany z niezwykłych własności i powszechnie używa
się go wszędzie tam, gdzie ważne są procesy katalizy.
Katalizator to substancja, która nie bierze udziału
w reakcji, ale jej obecność jest konieczna, by do reak-
cji doszło.
Doniesienie Ponsa i Fleischmanna wywołało
sensację. Choć niespodziewane, nie mogło być od
razu odrzucone jako absurdalne. Fizyka warstw po-
wierzchniowych i zjawisk z nimi związanych jest
wciąż żywa i możliwe są różne niespodzianki. Zja-
wiska katalizy nie są łatwe do analizy teoretycznej
czy komputerowego modelowania. Gdyby niezwykłe
własności palladu mogły prowadzić do zimnej fuzji –
produkcji helu i trytu z deuteru, z wydzielaniem ener-
gii, to nadzieje na powszechne, łatwe, tanie, bez-
pieczne i niewyczerpane źródło energii zostałyby
spełnione. Pons i Fleischmann w jednej chwili stali
się gwiazdami mediów. Ponieważ eksperyment jest
bardzo prosty, tani i nie wymaga żadnych specjalnych
środków, bardzo wielu fizyków w różnych miejscach
na świecie uległo pokusie dołączenia się do odkrycia
i potwierdziło detekcję neutronów, trytu i ciepła.
Nauka jednak jest uprawiana w większości
przez starannych i rzetelnych ludzi. Równie szybko,
a potem coraz szybciej rosła liczba doniesień o braku
detekcji tego efektu. Skrupulatna analiza oryginalne-
go eksperymentu dowiodła też, że Pons i Fleischmann
wcale nie zarejestrowali produktów reakcji jądrowych.
Jeszcze w tym samym 1989 roku sprawę zimnej
fuzji uznano za bajkę, a obaj fizycy stracili reputację.
Wpadka była tak ogromna, że do dziś nikt nie rozu-
mie, na co doświadczeni uczeni liczyli? Nie ma mowy
o zwykłej pomyłce. To było szaleństwo. Ogłoszono
wyniki, których nie było albo które uzyskano przy
ogromnej nonszalancji. W dzisiejszym świecie rozbu-
dowanych laboratoriów i bardzo ostrej rywalizacji na-
ukowej takie wyniki nie mają szans na przetrwanie.
Nie oznacza to wcale, że fizyka powierzchni
i katalizy nie zaskoczy nas odkryciami nieoczekiwa-
nych efektów. Sama zimna fuzja wciąż pozostaje ma-
rzeniem niektórych. Wciąż prowadzone są (przy ni-
skich nakładach) badania w tej dziedzinie. Nikt jed-
nak nie odważy się już na tak pochopną i nieodpowie-
dzialną publikację.
Przytoczone przykłady złej nauki wcale nie są
kłopotliwe dla fizyki. Dowodzą, że metody weryfika-
cji, patrzenia sobie na ręce, wymogu powtarzalności
wyników i jawności badań naukowych działają.
Nauka jest tworzona przez ludzi, którzy są członkami
społeczeństwa i ulegają presji swoich czasów. W tym
sensie nauka jest „produktem kontekstu społeczne-
go”. Jednak jej metoda pozwala ten kontekst usunąć.
To, co zostaje, jest sprawdzalne i powtarzalne. Może-
my nie do końca to coś rozumieć, ale nie ma wątpli-
wości, że po dość krótkim czasie odsiewamy ziarno
od plew i w tym sensie nauka dostarcza prawdzi-
wych wyników.
Znajomość historii nauki, przypadków nauki pa-
tologicznej czy złej nauki powinna jednak przypomi-
nać, że stale należy sobie zadawać pytanie: co z tego,
co wiemy dziś, jest błędne? z
„ . . . Wood pot aj emni e us un• z uk  adu k l ucz owy pr y z mat .
Mi mo t o badacze nadal t wi er dzi l i , ›e wi dz• pr omi eni e N. ”
65
Poniewa› eksperyment Ponsa i Fleischmanna jest bardzo
prosty i tani wielu fizyków w ró›nych miejscach na ywiecie
ulego pokusie do•czenia siÆ do odkrycia i potwierdzio
detekcjÆ neutronów, trytu i ciepa.
O
d słowa corrosio (z łac. –
zżeranie) pochodzi nazwa
procesów powodujących
niszczenie materiałów. W dzi-
siejszym odcinku skupimy się na
korozji metali i sposobach zapo-
biegania temu niekorzystnemu
zjawisku. Proces spowodowany
jest różnorodnymi czynnikami,
ale największe straty gospodar-
cze przynosi jego elektroche-
miczna odmiana, niszcząca sto-
py żelaza. Z tego powodu omó-
wienie procesów korozji stanowi
stały punkt każdego podręcznika elektrochemii – tego
tematu nie może zabraknąć i w naszym cyklu spotkań.
M E C H A N I Z M K O R O Z J I E L E K T R O C H E M I C Z N E J
Czystego żelaza, które koroduje stosunkowo
powoli, nie używa się jako materiału konstrukcyjnego.
Natomiast stopy żelaza – różne gatunki stali i żeliwa
– zawierają dodatek węgla w postaci grafitu, bez któ-
rego nie miałyby wielu przydatnych właściwości.
Kryształy grafitu oraz cementytu Fe
3
C tworzą jednak
z żelazem ogniwa o zwartych elektrodach. W obecno-
ści elektrolitu (woda wraz z rozpuszczonymi gazami
i solami), powodującego zamknięcie obwodu, zaczy-
nają zachodzić niekorzystne procesy. Anodą w po-
wstałym układzie jest żelazo, które utlenienia się
do dwudodatnich kationów:
(–)Fe
0


Fe
2+
+ 2e


Na grafitowej katodzie zachodzi redukcja tlenu
rozpuszczonego w wodzie:
(+)O
2
+ 2H
2
O + 4e



4OH

Po dodaniu stronami równań obu procesów
(przebiegający na anodzie mnożymy przez dwa w ce-
lu zbilansowania licz-
by elektronów) otrzy-
mujemy zapis równa-
nia reakcji elektroche-
micznej korozji stopów
żelaza (pamiętając, że
kationy Fe
2+
wraz
z anionami OH

utwo-
rzą osad wodorotlenku
żelaza(II) – związku
trudno rozpuszczalne-
go w wodzie):
2Fe + O
2
+ 2H
2
O


2Fe(OH)
2
Równanie reakcji jest takie samo jak dla korozji
chemicznej. Przemiany zachodzące w ogniwach są
identyczne z przebiegającymi w probówce – różnicą
jest przestrzenne rozdzielenie reakcji utleniania i re-
dukcji podczas procesów elektrochemicznych. Kolejne
etapy niszczenia stalowej konstrukcji są już czysto
chemiczne i prowadzą do powstania rdzy – brunatnej
mieszaniny uwodnionych tlenków, wodorotlenków
i węglanów żelaza.
S Z Y B K O Ś Ć K O R O Z J I E L E K T R O C H E M I C Z N E J
Przygotujmy sześć probówek, sześć zwykłych
stalowych gwoździ oraz drut miedziany i kawałek
blaszki cynkowej (dokładnie oczyszczamy i odtłusz-
czamy powierzchnie metali). Do probówek wkładamy
gwoździe, a następnie nalewamy (tak aby część
gwoździa wystawała ponad powierzchnię cieczy):
Probówka 1 – wodę destylowaną (można stopić szron
z zamrażarki).
Probówka 2 – około 3% roztwór chlorku sodu NaCl (sól
kuchenna; chlorki są silnymi czynnikami sprzyjają-
cymi korozji).
Probówka 3 – około 3% roztwór wodorotlenku sodu
NaOH (można użyć środka do udrażniania rur kana-
lizacyjnych typu „Kret”).
Probówka 4 – około 3% roztwór kwasu octowego
CH
3
COOH (rozcieńczony spożywczy ocet).
Probówka 5 – około 3% roztwór chlorku sodu NaCl,
gwóźdź połączony z blaszką cynkową.
Probówka 6 – około 3% roztwór chlorku sodu NaCl,
gwóźdź opleciony drutem miedzianym.
Probówki należy umieścić w statywie, a samemu
uzbroić się w cierpliwość. Po 24–48 godzinach
możemy podsumować nasze obserwacje:
Probówka 1 – jasnożółte zabarwienie roztworu,
na dnie probówki nieco osadu.
Probówka 2 – żółtobrunatny roztwór, na dnie brunat-
ny osad.
T
E
K
S
T

à
A
T
W
Y

z
z
z
Krzysztof OrliÍski.
Z zawodu belfer. ChÆÂ ciekawe-
go przedstawienia chemii po-
wstaa waynie z tzw. zawodo-
wego skrzywienia - bo przecie›
praca nauczyciela polega w du-
›ej mierze na popularyzacji
wiedzy. Jego celem jest poka-
zanie, ›e m•drze u›yta chemia
nie niszczy, ale tworzy. A w wa-
runkach ziemskich praktycznie
wszystko jest przecie› che-
mi•... Z Modym Technikiem
wspópracuje od 2007 roku.
c h e m i a i n n a n i › w s z k o l e
stały punkt każdego podręcznika elektrochemii – tego
tematu nie może zabraknąć i w naszym cyklu spotkań.
Równanie reakcji jest takie samo jak dla korozji
Spotkania z elektrochemią, cz. 7
Korozja metali
K r z y s z t o f O r l i Í s k i
Ochrona protektorowa
kaduba statku.
66
Probówka 3 – brak oznak korozji.
Probówka 4 – gwóźdź wyraźnie „nadgryziony”, roz-
twór prawie bezbarwny, brak osadu.
Probówka 5 – brak oznak korozji gwoździa, na dnie
nieco białego osadu.
Probówka 6 – żółtobrunatny roztwór, na dnie duża
ilość brunatnego osadu.
Jak wytłumaczyć te zjawiska?
Probówka 1 – w wodzie destylowanej niewiele jest
jonów będących nośnikami ładunku, dlatego reak-
cja przebiega powoli.
Probówka 2 – duża ilość jonów powstałych z dysocja-
cji chlorku sodu powoduje zwiększenie przewod-
nictwa elektrycznego roztworu i przyspieszenie
reakcji. Nie powinien nas zatem dziwić opłakany
stan samochodowych karoserii po zimie…
Probówka 3 – dość duże stężenie jonów OH

hamuje
reakcję zachodzącą na katodzie, w efekcie czego
niszczenie żelaza nie zachodzi w zauważalnym
stopniu.
Probówka 4 – jony H
+
działają w sposób odwrotny,
przyspieszając reakcję katodową poprzez wiązanie
jonów OH

(tworzą się cząsteczki wody).
Powstający octan żelaza(II) jest dobrze rozpuszczal-
ny w wodzie i praktycznie nie zabarwia roztworu.
Probówka 5 – cynk połączony z żelazem tworzy ogni-
wo galwaniczne, w którym (jako metal aktywniej-
szy od żelaza) jest anodą, a żelazo – katodą. Taki
układ zwartych elektrod ogniwa zapobiega korozji
stali. Biały osad to wodorotlenek cynku Zn(OH)
2
.
Probówka 6 – również miedź połączona z żelazem
tworzy ogniwo galwaniczne. Jednak (jako metal
szlachetniejszy od żelaza) przyjmuje w nim rolę ka-
tody, a żelazo – anody. Ten układ elektrod znacznie
przyspiesza korozję stali.
Z A P O B I E G A N I E K O R O Z J I
Ochrona przed korozją to poważny problem
gospodarczy. Znajomość mechanizmu korozji elektro-
chemicznej oraz czynników wpływających na szyb-
kość tego procesu umożliwiają zastosowanie środków
zapobiegawczych.
Oprócz używania
materiałów odpor-
nych na korozję
(tworzywa sztucz-
ne, stal nierdzewna,
trudno korodujące
metale) – tam,
gdzie jest to uza-
sadnione ze wzglę-
dów technologicz-
nych i ekonomicz-
nych – najczęściej
stosuje się poniżej
przedstawione me-
tody.
1. Izolacja po-
wierzchni stali od
czynników środowi-
skowych za pomocą
niemetalicznych po-
włok ochronnych –
farb, lakierów, emalii.
Ochrona jest skuteczna pod warunkiem zachowania
szczelności powłoki. W razie uszkodzenia szybko
dochodzi do korozji podpowłokowej, objawiającej się
powstawaniem pęcherzy na powierzchni farby.
2. Metaliczne powłoki ochronne nanoszone
elektrolitycznie lub przez zanurzenie w ciekłym meta-
lu. Powłoki ochronne z metali stojących w szeregu na-
pięciowym przed żelazem (cynk, chrom) są skuteczne
nawet w przypadku uszkodzenia – pełnią rolę anody
w zwartym ogniwie. Ulegają więc zniszczeniu, chro-
niąc stalowy przedmiot. Natomiast warstwy metali
mniej aktywnych od żelaza (miedź, nikiel, cyna) speł-
niają swoje zadanie tylko nieuszkodzone – w przeciw-
nym razie znacznie przyspieszają korozję stali.
Rożne metale połączone ze sobą tworzą ogniwa
ze zwartymi elektrodami. Bardziej aktywny z nich za-
wsze jest anodą i ulega zniszczeniu w agresywnym
środowisku, chroniąc mniej aktywny – katodę. Jest
Korozja stali – wyniki eksperymentu opisanego w artykule.
67
Efekty korozji elktrochemicznej.
to m.in. powodem, dla które-
go nie łączy się bezpośrednio
miedzianych rurek instalacji
grzewczej z aluminiowym
korpusem kaloryfera. Uza-
sadnione jest również stoso-
wanie ocynkowanych blach
stalowych do pokrywania
dachów czy też wyrobu ry-
nien i parapetów. Nie trzeba
ponadto troszczyć się o uni-
kanie uszkodzeń blach –
można je ciąć, pozostawiając
odsłoniętą powierzchnię stali
(cynk pokrywa się trudno
rozpuszczalnymi produktami
korozji i jego niszczenie prze-
biega powoli). Nato miast za-
rysowana powierzchnia po-
krytej cyną puszki konserwo-
wej w krótkim czasie skoro-
duje na wylot. Również nara-
żone na działanie wilgoci
blachy stalowe spajamy
ocynkowanymi wkrętami,
ponieważ niklowane lub mie-
dziowane łączniki szybko sa-
me wypadną ze skorodowa-
nego otworu.
3. Gdy nie jest
możliwe pokrycie po-
włoką metalową całej
powierzchni konstruk-
cji, stosuje się ochronę
protektorową. Do ele-
mentu narażonego na
zniszczenie (np. ka-
dłub statku) przytwier-
dza się blok metalu
bardziej aktywnego
niż żelazo (zwykle
stop Al-Mg-Zn), który
stanowi anodę zwarte-
go ogniwa. Oczywiście
elementy ochronne zu-
żywają się i co pewien
czas muszą być wy-
mieniane na nowe
(zwane są „anodami
ofiarnymi”).
4. Zarówno
w przypadku pokry-
wania stali powłoką
cynkową, jak i ochrony
protektorowej żelazo
stanowi katodę, do
której dostarczane
są elektrony. Powstał
więc pomysł ochrony
katodowej, polegającej na podłączeniu do stalowej
konstrukcji ujemnego bieguna źródła napięcia o war-
tości 1–2 V. Biegun dodatni źródła łączony jest najczę-
ściej z płytą grafitową, umieszczoną w pobliżu chro-
nionego elementu. Metoda zabezpiecza duże kon-
strukcje zakopane w podłożu, np. rurociągi.
5. W przeprowadzonym eksperymencie prze-
bieg korozji hamował zasadowy roztwór. W przypad-
ku wypełnionych wodą konstrukcji zamkniętych
(kotły parowe, instalacje grzewcze i chłodnicze) sto-
suje się substancje spowalniające procesy niszczenia
(inhibitory korozji). Wykonajmy doświadczenie, które
potwierdzi ich działanie. Trzy probówki napełniamy
wodą z kranu. Do jednej z nich dodajemy kilka krysz-
tałków azotanu(III) sodu NaNO
2
, do drugiej – chro-
mianu(VI) potasu K
2
CrO
4
, trzecią zaś pozostawiamy
bez zmian. Do próbówek wkładamy gwoździe stalo-
we i spokojnie czekamy na wynik (eksperymenty
wymagają cierpliwości!). Oznaki korozji stwierdzimy
tylko w probówce pozbawionej dodatku soli.
W artykule przedstawiona została „mroczna”
strona ogniw galwanicznych. W skali światowej koro-
zja powoduje ogromne straty – szacuje się, że znisz-
czeniu ulega rocznie 20–30% wyprodukowanej stali.
Co gorsza, przyczyn zachodzenia korozji elektroche-
micznej nie sposób zlikwidować – powodami są niska
wartość potencjału standardowego żelaza oraz skład
stali. Jednak znajomość mechanizmu procesu oraz
wpływających nań czynników pozwalają przeciw-
działać temu zjawisku. Mam nadzieję, że dzięki prze-
prowadzonym eksperymentom problemy ochrony
antykorozyjnej nie będą Czytelnikom obce. W następ-
nym miesiącu odpoczniemy trochę od ogniw i zajmie-
my się elektrolizą. z
Korozja chemiczna zachodzi pod wpywem
substancji chemicznych (w praktyce najczÆyciej czynników
atmosferycznych). Przebiegaj•cym reakcjom nie towarzy-
szy przepyw pr•du. W przypadku ›elaza pierwszym eta-
pem niszczenia jest reakcja z wod• i tlenem:
2Fe + O
2
+ 2H
2
O

2Fe(OH)
2
Wodorotlenek ›elaza(II) atwo utlenia siÆ do wodorotlenku
›elaza(III):
2Fe(OH)
2
+ O
2
+

2Fe(OH)
3
W kolejnych reakcjach powstaje mieszanina wodorotlen-
ków, uwodnionych tlenków i wÆglanów tego metalu, czyli
brunatnoczerwona rdza.
Jednak nie tylko stopy ›elaza ulegaj• korozji chemicznej.
Praktycznie wszystkie metale pokrywaj• siÆ powokami
tlenków i innych zwi•zków. Przykady to:
– zielonkawa patyna (uwodnione tlenki i wÆglany) na po-
wierzchni miedzi i jej stopów, czÆsto wytwarzana w ce-
lach zdobniczych;
– ciemny nalot siarczku srebra Ag
2
S na powierzchni przed-
miotów wykonanych z tego metalu;
– szczelne powoki tlenków na powierzchni aluminium
i chromu (niekiedy specjalnie wytwarzane), chroni•ce
gÆbsze warstwy przed dalszym niszczeniem (rdza na
stopach ›elaza ulega odwarstwieniu i nie zabezpiecza
pokrytego ni• przedmiotu); zjawisko tworzenia odpor-
nych chemicznie powok tlenkowych to pasywacja.
Korozja elektrochemiczna zachodzi
z udziaem ogniw galwanicznych utworzonych na po-
wierzchni metalu. Reakcje s• jednak takie same, jak
w przypadku korozji chemicznej. W odró›nieniu od powol-
nej korozji chemicznej korozja elektrochemiczna przebiega
szybko.
c h e m i a i n n a n i › w s z k o l e
68
Inhibitory korozji – wyniki eksperymentu opisanego
w artykule.
W
dniach, w których ten numer „Młodego Tech-
nika” dotrze do Czytelników, Narodowy Bank
Polski wyemituje trzy monety z wizerunkiem
Stefana Banacha (1892–1945): złotą o nominale 200 zł,
złotą o nominale 10 zł (ze stopu Nordic Gold) i srebrną
dwuzłotówkę.
Okazją do tego nie jest jakaś okrągła rocznica
związana z tym uczonym – trudno za taką uznać 120
rocznicę urodzin. Monety zostały wybite z okazji szó-
stego Europejskiego Kongresu Matematycznego, jaki
odbędzie się w Krakowie w dniach 2–7 lipca, a więc
tuż po mistrzostwach Europy w piłce nożnej, które,
jak to jest pewne, wygrają Polacy. Euforia kibiców nie
przyćmi euforii uczonych matematyków z całej Euro-
py, którzy zobaczą piękny stary Kraków. Skosztują
także precelka, widniejącego na plakacie kongresu.
Kto choć raz był w Krakowie, ten zapamiętał oferowa-
ne tam przez ulicznych sprzedawców charaktery-
styczne obwarzanki: do wyboru z ziarnem, makiem
lub solą.
Europejskie kongresy matematyczne można
w pewnym sensie porównać z mistrzostwami Europy
w piłce nożnej. Chodzi właśnie o podkreślenie euro-
pejskości. Mistrzostwa piłkarskie Europy (i innych
kontynentów) były w dawnych latach niechętnie wi-
dziane przez FIFA – organizację światowego futbolu.
Co do europejskich kongresów matematycznych nie-
chęci ze strony Międzynarodowej Unii Matematycznej
nie było, ale idea kongresów regionalnych jest świe-
ża. Kongres krakowski będzie dopiero szóstym z kolei.
Pierwszy odbył się w 1992 roku w Paryżu, a następne
w czteroletnich odstępach w Budapeszcie, Barcelonie
i Sztokholmie. Do organizowania kongresu w bieżą-
cym roku kandydowały Praga, Wiedeń i Kraków.
Widniejący na plakacie kongresowym kształt
precelka ma nam przypominać świetną przeszłość
matematyki polskiej – lata międzywojenne i pierwsze
lata powojenne. Po odzyskaniu niepodległości, w 1920
roku, skopiowaliśmy (wszyscy uważają, że nieświa-
domie) pomysł Włochów z lat 70. XIX wieku. „Chcąc
zdobyć sobie odpowiednie stanowisko w świecie na-
ukowym, przyjdźmy z własną inicjatywą”, pisał
w 1918 roku Zygmunt Janiszewski, najbardziej ener-
giczny organizator matematyki polskiej. Włosi skon-
centrowali się na geometrii algebraicznej. Mieli szczę-
ście. Burzliwy rozwój „ich” geometrii skończył się
w latach 30., ale przeżył gwałtowny renesans po dru-
giej wojnie światowej. Do dziś jest to jedna z najważ-
niejszych dyscyplin matematycznych. Osiągnięcia
polskiej szkoły matematycznej weszły do skarbnicy
wiedzy matematycznej… i tam zostały. Front badań
jest dziś zupełnie inny, ale i tak w konkurencji mię-
dzynarodowej wypadamy nieźle. Myśl o wąskiej spe-
cjalizacji jest aktualna i dzisiaj, nie tylko w nauce.
Magda Gessler radzi małym restauracjom skoncentro-
wanie się na niewielkim, konkretnym menu, wtedy
można gotować smacznie i z bardzo świeżych pro-
duktów.
Wróćmy do matematyki. W latach międzywo-
jennych wśród polskich specjalności naukowych nale-
ży wymienić topologię i analizę funkcjonalną. Nie bę-
dę szczegółowo tłumaczył, co to jest topologia. Jest
to bardzo ogólna geometria, zwana dawniej analysis
situs, analiza położenia. Ale nazwa „topologia”
m a t e m a t y k a
69
Micha Szurek tak mówi o sobie: „Urodzony w 1946.
UkoÍczyem UW w 1968 r. i od tego czasu tam pracujÆ na
Wydziale Matematyki, Informatyki i Mechaniki. SpecjalnoyÂ
naukowa: geometria algebraiczna. Ostatnio zajmowaem
siÆ wi•zkami wektorowymi. Co to jest wi•zka wektorowa?
No, trzeba wektory mocno powi•za sznurkiem i ju› mamy
wi•zkÆ.
Do „Modego Technika” zaci•gn• mnie si• kolega fizyk,
Antoni Sym (przyznajÆ, powinien mie z tego powodu tan-
tiemy od moich honorariów autorskich). Napisaem kilka
artykuów, a potem zostaem i od 1978 roku co miesi•c
mo›ecie PaÍstwo czytaÂ, co te› myylÆ o matematyce.
LubiÆ góry i mimo nadwagi staram siÆ chodziÂ. Uwa›am,
›e najwa›niejsi s• nauczyciele. Polityków, niezale›nie
od opcji, jak• prezentuj•, trzymabym w pilnie strze›onym
miejscu, ›eby nie mogli uciec. Karmi raz dziennie. Lubi
mnie jeden pies z Tulec, rasy beagle”.
M i c h a  S z u r e k
T
E
K
S
T

à
A
T
W
Y


z
z
z
giej wojnie światowej Do dziś jest to jedna z najważ
M i c h a  S z u r e k
Europejski Kongres
Matematyki 2012
pochodzi od słowa topos, co oznacza
po grecku miejsce i… właśnie topos –
skład wątków myślowych (jak powie-
dział Kwintyliusz). Mamy topos wę-
drowca, topos domu rodzinnego, topos
oceanu. Specjalnością warszawskiej
szkoły matematycznej stała się przede
wszystkim topologia, owa ogólna geo-
metria, ale i obowiązujący wtedy to-
pos: tak należy patrzeć na matematy-
kę, tak należy ją postrzegać. Kilka ter-
minów matematycznych nawiązuje do
tego okresu: Przestrzeń topologiczna
nazywa się przestrzenią polską, jeśli
jest ona ośrodkowa oraz metryzowalna
w sposób zupełny. Okrąg warszawski
to taki niby-okrąg – w pewnej chwili z łuku o stałej
krzywiźnie robi się nieskończenie pofałdowana linia –
tak jak sinusoida, tylko ściśnięta. Wspomnę o dywa-
nie Sierpińskiego, pierwszym odkrytym fraktalu. Gdy
Sierpiński referował swoje odkrycie, Hugo Steinhaus
skomentował: „to na pewno najbardziej skompliko-
wany obiekt geometryczny rozpatrywany w historii
ludzkości”. Dywan Sierpińskiego został wprowadzony
nie jako „ładny ornament”, ale jako obiekt spełniający
ważną własność uniwersalną: zawiera każdą krzywą.
Może nie dosłownie każdą, ale sprecyzowanie tego
wykracza poza ramy tego artykułu.
Jak na pewno wszyscy wiedzą, Stefan Banach
był jednym z najwybitniejszych polskich matematy-
ków, współtwórcą polskiej szkoły matematycznej, pio-
nierem tzw. analizy funkcjonalnej. Jego życie było cie-
kawe. Wychowywał się bez matki i przy niewielkim
wsparciu finansowym ojca. Został odkryty dla mate-
matyki w sposób jakby z powieści. Hugo Steinhaus
wspominał później:
„...Idąc letnim wieczorem 1916 roku wzdłuż
Plant, usłyszałem rozmowę, a raczej tylko kilka słów;
wyrazy »całka Lebesgue’a« były tak nieoczekiwane,
że zbliżyłem się do ławki i zapoznałem z dyskutanta-
mi: to Stefan Banach i Otto Nikodym rozmawiali o ma-
tematyce. Powiedzieli mi, że mają jeszcze trzeciego
kompana, Wilkosza (...) Niepewność jutra, brak spo-
sobności pracy zarobkowej i brak kontaktu z uczony-
mi zagranicznymi i nawet polskimi – taka była atmos-
fera krakowska w 1916 r. Ale to nie przeszkadzało
owej trójce przesiadywać w kawiarni i rozwiązywać
zagadnień w tłoku i zgiełku. Hałas ich nie odstraszał,
a Banach nawet (nie wiadomo dlaczego) wybierał
stoliki blisko orkiestry”.
W trakcie długiej rozmowy na Plantach
Steinhaus opowiedział młodzieńcom o problemach,
nad którymi od dłuższego czasu bezskutecznie praco-
wał. W kilka dni później Banach przyniósł gotowe roz-
wiązanie. Steinhaus mawiał potem, że jego najważ-
niejszym odkryciem matematycznym jest odkrycie
Banacha!
W 1920 roku Banach objął asystenturę na
Uniwersytecie Lwowskim (nie mając ukończonych
studiów). W tym samym roku został doktorem,
a w 1922 roku habilitował się i bezpośrednio potem
został mianowany profesorem (znowu za specjalnym
zezwoleniem władz państwowych i wbrew zwycza-
jom akademickim), a w 1924 roku był już członkiem-
korespondentem Polskiej Akademii Umiejęt ności.
Do 1939 roku zdołał opublikować
ponad 50 prac z różnych działów
matematyki. Obie okupacje
(radziecką i niemiecką) spędził
we Lwowie. Zmarł na raka płuc
(zawsze dużo palił) 31 lipca 1945
roku. Jego imieniem nazwana jest
dzisiaj jedna z ulic Warszawy,
przy której znajduje się znany
szpital oraz Wydział Matematyki,
Informatyki i Mechaniki Uniwer-
sytetu Warszawskiego. Nie ma
Banach swojego pomnika w War-
szawie, ma go w Krakowie przy
ulicy Reymonta.
Napisana przez Banacha
w 1929 roku monografia o „operacjach liniowych”
była pierwszym na świecie podręcznikiem analizy
funkcjonalnej, ugruntowała sławę autora i reprezento-
wanego przez niego środowiska na wiele, wiele lat.
Myślą przewodnią analizy funkcjonalnej jest jakby
geometryzacja analizy matematycznej. Jak pary czy
trójki liczb można traktować jako punkty (odpowied-
nio płaszczyzny i przestrzeni trójwymiarowej), tak
i bardziej skomplikowane twory: ciągi nieskończone,
funkcje itp. można uważać za pewne punkty. Oczy-
wiście nie są to punkty zwykłej przestrzeni trójwy-
miarowej, ale pewnych przestrzeni wielo-, a nawet
nieskończenie wielowymiarowych. Niektóre takie
przestrzenie wyodrębnił właśnie Banach. Pojęcie
„przestrzeni Banacha” jest dziś jednym z najczęściej
używanych pojęć w matematyce. Dzięki geometryza-
cji, o której mowa, rozmaite twierdzenia ściśle anali-
tyczne (np. o równaniach różniczkowych) dadzą się
ściśle dowodzić metodami najzupełniej geometrycz-
nymi. Odpowiednio patrząc na fakt, że gdy rozcią-
gnięty kawałek gumy wraca do pierwotnego położe-
nia, to chociaż jeden punkt nie zmienia swego miej-
sca – można udowodnić twierdzenie o istnieniu roz-
wiązań szerokiej klasy równań różniczkowych czy cał-
kowych. Dodajmy, że przestrzenie Banacha pozwalają
jednocześnie podchodzić do zagadnień analizy meto-
dami algebraicznymi, a na „punktach” tych przestrze-
ni rachuje się zgodnie z prawami zwykłego rachunku
wektorów. Właśnie zręczne połączenie metody alge-
braicznej i topologiczno-geometrycznej jest charakte-
rystycznym rysem metody Banacha.
Teorię, którą stworzył Banach, próbowali zbu-
dować wielcy i mali matematycy przed nim. Najbliż-
szy sukcesu był późniejszy twórca cybernetyki, Nor-
bert Wiener, który niezależnie od Banacha osiągnął
początkowe sukcesy w tworzeniu podstaw analizy
funkcjonalnej. Rezultaty Wienera były tak poważne,
że odpowiednie przestrzenie przez pewien czas nosi-
ły nazwę przestrzeni Banacha-Wienera. Jednakże
później Wiener doszedł do wniosku, że teoria ta jest
tylko czczym formalizmem, że nie odegra żadnej roli
w matematyce, i zajął się czym innym. W wydanej
w 1956 roku swojej autobiografii przyznał, jak bardzo
się pomylił. „Teoria Banacha dopiero teraz zaczyna
w pełni rozwijać swoją pełną skuteczność jako meto-
da naukowa”, pisał Wiener.
Jak wiemy, w Galicji życie kawiarniane odgry-
wało pozytywną i inspirującą rolę (w kabarecie „Zielo-
ny Balonik” w cukierni Michalika w Krakowie zaczęła 70
m a t e m a t y k a
71
się kariera literacka Boya-Żeleńskiego). Do licznych
zalet lwowskiej „Kawiarni Szkockiej” należało serwo-
wanie wyśmienitych ciastek (właściciel utrzymywał,
że codziennie ekspediuje je samolotem ze Lwowa do
Warszawy) oraz... marmurowe blaty stolików, na któ-
rych można było szybko pisać, i co ważniejsze, szyb-
ko ścierać. Wielogodzinne dyskusje wytwarzały atmos-
ferę wytrwałości, podniecenia, koncentracji i wspól-
noty myślowej. Jeden z najwybitniejszych przedsta-
wicieli lwowskiej szkoły matematycznej, Sta nisław
Ulam, który po wojnie zasłynął w Stanach Zjed noczo-
nych swym czynnym udziałem w konstrukcji bomby
atomowej (a później przy pierwszych maszynach li-
czących), napisał w 1963 roku: „Jedynym wypadkiem,
gdy spotkałem się z podobną jak we Lwo wie wspól-
notą zainteresowań, częstotliwością dyskusji i inten-
sywnością współżycia intelektualnego, by okres mych
badań nad energią jądrową w czasie wojny”.
Przy jednym ze stolików w „Kawiarni Szkockiej”
zwykle przesiadywali najwybitniejsi z matematyków:
Stanisław Ulam, Stanisław Mazur i Stefan Banach.
Rezultaty dyskusji zapisywano ołówkiem chemicznym
na blatach, a następnego dnia uczestnicy dyskusji
zjawiali się z karteczkami w ręku i (już na trzeźwo,
w przenośnym i dosłownym sensie) próbowali odcy-
frować swoje wczorajsze gryzmoły i uporządkować je
w logiczną całość. Trzeba stwierdzić z żalem, że wie-
le cennych osiągnięć Banacha i jego uczniów przepa-
dło z wielką szkodą dla nauki polskiej wskutek braku
staranności u adeptów tej szkoły, przede wszystkim
zaś samego Banacha. Zresztą gdyby nie pomoc asy-
stentów i przyjaciół, chyba żadna praca Banacha nie
dotarłaby do drukarni, tak nieporządną szatą zew-
nętrzną się odznaczały.
Pewnej jesieni „sesja matematyczna” w ka-
wiarni przeciągnęła się do... wczesnych godzin przed-
południowych, a jej rezultatem był dowód pewnego
twierdzenia z teorii przestrzeni Banacha. Niestety,
rozumowania nie udało się odtworzyć, szczęśliwi
uczestnicy „sesji” zapisali go chemicznym ołówkiem
na blacie stołu, który starannie zmyła niczego nie-
świadoma sprzątaczka. Toteż wielką zasługą żony
Banacha było zakupienie zeszytu o twardych okład-
kach i powierzenie go płatniczemu „Kawiarni Szkoc-
kiej” z poleceniem wydawania na życzenie każdemu
matematykowi. W ciągu kilku lat powstała z tego
zeszytu tak zwana dziś Księga Szkocka, zawierająca
zbiór problemów, jakie matematycy przebywający we
Lwowie stawiali sobie nawzajem (a zarazem i całemu
światu) wraz z ich rozwiązaniami. Każdy, kto stawiał
problem, fundował nagrodę dla odkrywcy rozwiąza-
nia. Nagrody były różne – mała kawa, butelka wina
lub żywa gęś. Księga Szkocka przetrwała szczęśliwie
wojnę i znajduje się w rękach prywatnych.
Banach dobrze czuł się „tylko we Lwowie”.
Naukowy wyjazd do Francji był zupełnie nieudany
i w ogóle, gdy musiał niekiedy wyjeżdżać ze Lwowa,
był nieszczęśliwy. Do legendy przeszła (wykorzystana
potem w filmie Krzysztofa Langa o Banachu) historia
negocjacji na temat honorarium Banacha w jednym
z uniwersytetów amerykańskich, w którym miał do-
stać kontrakt. Wysłannik wręczył Banachowi czek
z napisaną jedynką i propozycją, by sam Banach dopi-
sał na nim tyle zer, ile uzna za stosowne. „To za mała
suma za opuszczenie Polski”, odpowiedział Banach.
Lata 1941–1945 spędził Banach we Lwowie.
Udało mu się przeżyć dwie okupacje. W 1945 roku
rozwinął się u niego rak płuc i zmarł 31 lipca 1945,
na krótko przed planowanym objęciem urzędu Minis-
tra Oświaty w Polsce.
Tyle o krakowskim kongresie i o postaci Stefana
Banacha. Jak pisałem wyżej, rok 2012 będzie wyjątko-
wy – po raz pierwszy nasi piłkarze zdobędą tytuł mi-
strza Europy, wygrywając w finale 3:0 z… drugim fi-
nalistą. Ale nie tylko dlatego rok ten przejdzie do an-
nałów. Zacznijmy od zabawy. Wstawmy między cyfry
2, 0, 1, 2 znaki arytmetyczne tak, by otrzymać nową
liczbę. Przykład wyjaśni lepiej, o co mi chodzi. Gwiazd-
ka
*
oznacza mnożenie, daszek ^ potęgowanie, wy-
krzyknik oznacza silnię, to jest iloczyn kolejnych liczb
naturalnych (na przykład 5! = 1
*
2
*
3
*
4
*
5 = 120)
0 = 2
*
0
*
1
*
2
1 = 2 + 0 + 1 – 2
2 = 2 + 0
*
1
*
2
3 = 2
*
0 + 1 + 2
4 = 2 + 0
*
1 + 2
5 = 2 + 0 + 1 + 2
6 = 2 + 0! + 1 + 2
7 = (2+0!)! – 1 + 2
8 = 20 – 12 = 2 ^ (0 + 1 + 2)
9 = (2 + 0!)! + 1 + 2
10 = 2
*
(– 0! + (1 + 2)!)
11= – 2 + 0! + 12
12 = (2 + 0! + 1)! /2
13 = 2 – 0! + 12
14 = 2 + 0 + 12
15 = 2 + 0! + 12
16 = 2 ^ (0! + 1 + 2)
17 = 20 – 1 – 2
18 = 20/1 – 2 = (2 + 0!)! + 12
19 = 20 + 1 – 2 = 20 – 1 ^ 2
20 = 20 ^ (– 1+2)
21 = 20 + 1 ^ 2
22 = 20/1 + 2 = 2
*
(– 0! + 12)
23 = 20 + 1 + 2
24 = (2 + 0)
*
12 = 20
*
1,2
25 = ((2 + 0!)! – 1) ^ 2
26 = 2
*
(0! + 12) = 20 + (1 + 2)!
27 = (2 + 0!) ^ (1 + 2)
....
32 = 2 ^ (– 0! + (1 + 2)!) = 20 + 12
Wyjątkowość liczby 2012 zasadza się na tym,
że – odpowiednio kombinując – można dowolną liczbę
naturalną przedstawić za pomocą cyfr 2, 0, 1, 2, użytych
tylko raz w tej właśnie kolejności; wolno za to stoso-
wać dowolne symbole arytmetyczne. Oto ten sposób.
Polecam nauczycielom, by w ramach powtórek przed-
maturalnych dali ten przykład uczniom. Ja z dobrym
skutkiem zadałem to studentom geografii, których
uczę matematyki. Co to znaczy „z dobrym skutkiem”?
To proste – kto dobrze rozumiał logarytmy, obliczył
od razu. Dla kogo logarytmy stanowiły barierę nie
do przejścia – odpadał i na tym. A oto to zadanie.
Obliczyć , gdzie pio-
nowe kreski po obu stronach oznaczają wartość bez-
względną i pod logarytmem stoi n pierwiastków.
Kto chce, może już zacząć trenować z myślą
o przyszłym roku:
1 = – 2 + 0
*
1 + 3,…, 44 = 20 + (1 + 3!)! z
k l u b w y n a l a z c ó w
Zadaniem Waszym było:

„Jak w lesie, bez naczy-
nia do gotowania, uzdatnić wodę,
tak żeby nadawała się do picia”.
Co to znaczy „uzdatnić wo-
dę”? Z grubsza biorąc, oznacza
to, że trzeba ją pozbawić domie-
szek stałych: mułu, piasku, drob-
nych cząstek organicznych, ale
także mikroflory i mikrofauny.
Trochę to wielką nauką zapach-
niało, ale tak po prostu mówiąc,
woda może zawierać: bakterie,
pantofelki, eugleny zielone i całą
resztę, o której uczyła was pani
od biologii. Proces uzdatniania
musi uwzględniać te dwa kompo-
nenty – żywy i martwy. Oczywiś-
cie pomijamy zanieczyszczenia
chemiczne, bo to „za wysokie pro-
gi”, a poza tym na wycieczkę nie
chodzi się w pobliże trucicielskich
kombinatów ani nad rzekę, do
której zrzucają one ścieki. Z tych
dwóch komponentów groźniejszy
jest składnik żywy. Zapew ne
wszyscy wiecie lub słyszeliście
o poważnych komplikacjach po-
wstałych na skutek zakażenia wo-
dy amebami. Na szczęście to nie
dotyczy naszego kraju, ale dziś
ludzie jeżdżą po świecie, a więc
i na wodę z amebami mogą trafić.
Tak więc zasadnicza sprawa to
pozbyć się bakterii. Piasek, nawet
wypity, nie jest zbytnio szkodli-
wy. Bak ter ie, niestety tak. Profe-
sor I. Nieumy wakin w książce
Endoekologia zdrowia podaje kil-
ka sposobów myśliwych syberyj-
skich na uzdatnianie wody:
– Na litr wody dodać po 1–2 ły-
żeczki octu jabłkowego, miodu
i 3–5 kropli jodyny. Woda jest
wolna od drobnoustrojów po kil-
ku minutach.
– Dodać do wody rozdrobniony
krzemień – woda będzie uzdat-
niona po kilku dniach.
– Jedna łyżeczka 3% wody utle-
nionej na 1 l wody zabija nawet
zarazki dżumy i cholery.
– Woda, nawet bagienna, staje
się zdatna do picia po włożeniu
do niej liści jarzębiny. Liście mu-
szą tkwić w wodzie przez około
3 godziny.
Do tego prof. Nieumywakin
podaje prosty sposób na spraw-
dzenie, czy woda nadaje się
do picia. Wystarczy upuścić na
powierzchnię wody trochę śliny
lub po prostu splunąć na nią (to
w końcu survival!) i obserwować
jej zachowanie na wodzie: jeżeli
plwocina rozszerza się, można
śmiało pić wodę, jeśli pozostaje
w pierwotnej postaci wyplutej
plamy – nie wolno jej pić! Po tym
przydługim, ale ważnym wstępie,
możemy przyjrzeć się propozycjom
naszych Czytelników.
Jakub Król (5 pkt.) proponu-
je: w zależności od tego, jakimi
środkami dysponujemy, możemy
zastosować następujące metody:
1. Mamy apteczkę, a w niej wodę
utlenioną. Dodajemy do naszej
wody kilka kropel H
2
O
2
i goto-
we. Bakterie unieszkodliwione.
2. Nie mamy wody utlenionej, ale
mamy woreczek foliowy po je-
dzeniu (czysty i cały) i węgiel
drzewny z ogniska. Wrzucamy
kilka kawałków węgla drzewne-
go do woreczka z wodą i zosta-
wiamy na jakiś czas. Jeśli mamy
gazę lub bandaż z apteczki –
możemy przecedzić wodę. Jeżeli
nie, zlewamy wodę znad węgla
i pijemy.
3. Nie mamy naczynia, w którym
można gotować, ale mamy inne
wytrzymałe naczynie. Ognisko
jest rozpalone. Rozgrzewamy
kamienie i gorące wrzucamy
do naczynia z wodą – możliwe
łączenie pkt. 2 i 3.
Sposoby dobre, tyle tylko,
że trzeba wiedzieć, ile wody utle-
nionej uzdatnia 1 l wody, wg prof.
Nieumywakina powinna to być
łyżeczka, czyli około 5 cm
3
.
Jarosław Knefel (poza kon-
kursem) podaje kilka sposobów na
uzyskanie wody zdatnej do picia:
Pierwszy z nich to wykorzy-
stanie parowania i skraplania
w zamkniętej przestrzeni ogrzewa-
nej przez słońce. Wykopujemy dół
ziemny, wykładamy go świeżymi,
zielonymi liśćmi lub zalewamy
nieoczyszczoną wodą z centralnie
umieszczonym naczyniem do pozy-
skiwania oczyszczonej wody.
Woda odparowując, skrapla się
na powierzchni folii przykrywają-
cej dół ziemny. Środkowe miejsce
folii, obciążone kamieniem, tworzy
powierzchnię ułatwiającą spływa-
nie wody do umieszczonego poni-
żej naczynia. Krawędzie folii wokół
otworu muszą być obciążone,
by ta nie zsunęła się do dołu.
Drugi sposób to pozyskanie
węgla drzewnego powstałego ze
spalenia gałęzi drzew liściastych
w ognisku i wykorzystanie go do
filtra węglowo-piaskowego. Obu-
dowę filtra możemy zrobić z butel-
ki PET, w naszych lasach takich
opakowań jest niestety więcej niż
grzybów... Po odcięciu denka, wy-
korzystanego do zbierania przefil-
trowanej wody, wypełniamy butel-
kę węglem drzewnym i piaskiem.
Węgiel w filtrze pełni rolę filtra
mechanicznego i chemicznego.
Trzeci pomysł – nieco od-
mienny, choć podobny w założeniu
do pierwszego, nie jest stricte
pomysłem na oczyszczanie, ale
na pozyskiwanie wody. Obwiąza-
nie gałęzi drzewa liściastego folią
i wykorzystanie parowania wody
z liści i skraplania się jej we wnę-
trzu torby foliowej jest najmniej
pracochłonną formą na uzyskanie
wody – choć może wymagającą
największej ilości czasu.
Do arsenału syrvivalowców
można dodać trzeci sposób Jarka –
dobry, choć trochę mało wydajny.
Ale w warunkach ekstremalnych
dobre i to!
Kinga Tobała (4 pkt.) pisze:
wodę uzdatnić możemy, przepusz-
czając ją najpierw przez piasek
(zostaną tam osady), a następnie
spuszczając ją z wysokości około
1 m – wtedy żelazo znajdujące się
w wodzie utleni się, tworząc nie-
Szko ła Wy na laz ców
dozwolone do lat 15
72
rozpuszczalny w wodzie FeO, któ-
ry w tej postaci jest dla nas nie-
groźny.
To ciekawy sposób, nie nisz-
czy, co prawda, bakterii, ale żelazo
unieszkodliwia. Poza tym Kinga
wytropiła sposób naśladujący to,
co dzieje się w naturze: wodospa-
dy i strumienie górskie, które prze-
cież mają zasadniczo czystą wodę.
Wszystkim Kolegom
i Koleżance gratuluję, obdzielam
punktami i nagrodami!
A oto nowy problem:
Tym razem problem typowo
trizowski, ale taki na poziomie 12–
14 letniego, bystrego chłopca lub
dziewczyny. Problem pochodzi
z książki Gennadija Iwanowa, pt.
Denis wynalazca, którą przywio-
złem z Moskwy (patrz „Vademe-
cum”). Bohaterowie tej niewielkiej
książeczki to chłopiec – Denis, jego
wujek – Wania i wrona, która – jak
to w bajkowych opowieściach by-
wa, gada i wtrąca się do rozmowy
ludzi. A opowieść jest taka: Denis
z wujkiem wybierali się do lasu
na grzyby. Wujek spojrzał w niebo
i powiada: będzie deszcz. Znów
mi zaleje pokój i dywanik w poko-
ju. Co by tu zrobić, żeby można by-
ło zostawić otwarte okno, ale żeby
podczas deszczu się zamknęło.
Denis oczywiście w mig znalazł
sposób, ale wujek marudzi: no tak,
ładnie, ale jak deszcz minie, to
mieszkanie nie będzie wietrzone
i w pokoju będzie duszno, jak po-
wrócimy. Dobrze byłoby, żeby po
ustaniu ulewy coś otworzyło okna!
Denis i z tym problemem dał sobie
radę. A wszystko za pomocą stare-
go garnka, kamienia i paru metrów
sznurka! A co będzie, gdy po ja-
kimś czasie znów będzie deszcz
padał? – nudzi wujek. Denis znów
pomyślał, ale tym razem niemal
nic nie robił, tylko wyjaśnił wujko-
wi, że jego układ będzie nieprze-
rwanie otwierał i zamykał okna
w zależności od tego, czy będzie
deszcz, czy słońce! I to bez prądu,
silników i bez żadnej elektroniki!
I to będzie Wasze zadanie:

„Zaproponować układ au-
tomatycznego zamykania i otwie-
ranie okna, w zależności od po-
gody deszczowej lub słonecznej,
wykorzystując jedynie: stary
garnek, sznurek i kamień, nie
licząc drobnych elementów jak
haczyki, gwoździe itp.”.
Z zadaniem tym poradził
sobie bohater książki Iwanowa,
radzą sobie młodzi chłopcy ze
szkółek trizowskich, jestem prze-
konany, że i Wy sobie poradzicie!
Wszystkim życzę dobrych pomy-
słów i fantazji twórczej!
Ranking 2012 r.
Szkoły Wynalazców:

1. Konrad Glibowski (10 pkt.)
2. Daniel Kozłowski (6 pkt.)
3. Jakub Król (5 pkt.)
4. Agnieszka Stokłosa (5 pkt.)
5. Dariusz Reinholz (5 pkt.)
6. Kinga Tobała (4 pkt.)
Zadaniem Waszym było:

„Opracować sposób łatwej
oceny ilości gazu (propanu-buta-
nu) w butli, bez użycia zbyt wy-
rafinowanych metod elektronicz-
no-komputerowych”.
W zadaniu chodziło o spo-
sób maksymalnie prosty, w duchu
problemu otwierania i zamykania
okna w leśnej chatce wujka Wani
(patrz wyżej) za pomocą garnka,
kamienia i sznurka oraz paru
gwoździ. Jeżeli takie przedmioty
pozwalają na realizację układu
w pełni automatycznego, to nie-
wiele więcej powinno wystarczyć
do kontroli ilości gazu w butli. Jest
to również zadanie trizowskie,
a więc należy je rozwiązywać me-
todami TRIZ. Najpierw trzeba zba-
dać wszelkie możliwe resursy. Jest
ich kilka. Najprostszy to różnica
temperatur butli w obszarze nad
ciekłym gazem: w wyniku parowa-
nia gazu butla ma w tym miejscu
niższą temperaturę, co powoduje
skraplanie się wilgoci z powietrza
i dobrze oddaje poziom ciekłego
gazu. Poza tym różnica dźwięku
pełnej i pustej butli uderzonej
Klub Wy na laz ców
bez ograniczeń wieku
Rozwi •zani a wysy aj na e- mai l : act i ver eader @mt . com. pl
z dopi ski em w t emaci e: Kl ub Wynal azców,
do koÍca bi e›•cego mi esi •ca.
73
W lutym br., w czteroosobo-
wej grupie spędziliśmy kilka dni
w Moskwie na czterodniowym se-
minarium poświęconemu – oczy-
wiście – TRIZ. Wykładały same
asy TRIZ, Master TRIZ-owcy: Ana-
tol Hin, Aleksander Kudriawcew,
Aleksander Kawtriew, Siergiej
Fajer i Siergiej Oliczkiewicz. 8 lute-
go wzięliśmy udział w konferencji,
która poświęcona była TRIZ –
Pedagogice. Ciekawostką był
udział w konferencji, za pomocą
programu Skype, Marka Barkana –
prezydenta MATRIZ (Międzynaro-
dowa Asocjacja TRIZ z siedzibą
centrali w Północnej Karolinie)
i Awrama Seredyńskiego z Francji.
Reasumując, można powie-
dzieć, że TRIZ rozwija się i coraz
więcej krajów wdraża tę metodykę 74
metalowym prętem, prędkość sta-
czania się butli położonej poziomo
po niewielkiej pochyłości itd.
To wszystko sposoby servivalowe,
czyli: zero techniki, maksimum
obserwacji i wnioskowania na
podstawie wszystkich możliwych
zjawisk. A co wymyślili nasi Czy-
tel nicy poza „zakazaną” wagą?
Tymoteusz Basak (3 pkt.)
pisze: „wydaje mi się, że ilość ga-
zu pozostałą w butli możemy osza-
cować na podstawie wysokości
dźwięku, jaki gaz »wygwizduje«,
wydostając się z butli. Im dźwięk
będzie wyższy, tym gazu pozostało
więcej”.
Niezła i prosta metoda,
wymaga wprawy i doświadczenia,
ale skuteczna.
Kinga Tobała (4 pkt.) z obser-
wacji własnej kuchenki wywnio-
skowała: „z moich obserwacji wy-
nika, że: w miarę ubywania gazu
z butli, płomień staje się coraz bar-
dziej żółty (zamiast niebieskiego),
a kiedy zostaje już naprawdę nie-
wiele gazu do zużycia (na około
tydzień używania), to zaczyna
po prostu śmierdzieć. Ta metoda
sprawdzania ilości gazu w butli
w niemal 100% się sprawdza”.
Ładny przykład obserwacji
popartej myśleniem. I o to chodzi!
Adam Szreter (4 pkt.), jak
widać uważny czytelnik MT, za-
uważył, że: „2 numery temu zada-
nie dotyczyło zastosowania żelów,
które pod wpływem ciśnienia tra-
ciły swą barwę i przechodziły
w stan ciekły, np. wodorotlenek
żelaza. Pomiar ilości gazu w butli
jest zastosowaniem wprost ideal-
nym. Pod butlą należy ustawić
tłok, wykonany z przezroczystego
tworzywa, wypełniony żelem. Sto-
jąca na nim butla pełna gazu ści-
skałaby żel, który traciłby barwę,
zaś im mniej gazu byłoby w butli,
tym mniejsze byłoby ciśnienie i tym
intensywniejsza barwa. W tłoku
dla pewności może znajdować się
sprężyna, gdyby sama butla nie oka-
zała się dość ciężka, by sprężyć żel”.
Pomysł Adama jest przykła-
dem działania łańcuszka wynalaz-
ków: jeden pociąga za sobą drugi
i tak tworzymy postęp! Brawo!
Obu Kolegom i Koleżance gra-
tuluję i życzę dalszych sukcesów!
A oto nowy problem:
Klub Wynalazców otrzymał
tym razem zadanie właśnie z tej
dziedziny: ma zrekonstruować
technologię produkcji słynnych
chińskich magicznych zwierciadeł.
Co to takiego, te zwierciadła?
Przyjrzyjmy się im bliżej.
1
po lewej stronie przed-
stawia widok zwierciadła od stro-
ny rewersu, czyli jego tylną stronę,
zaś rysunek po prawej stronie
to obraz – „zajączek”, jaki ukazuje
się na ekranie po odpowiednim
oświetleniu awersu. Zwiercia d ło
jest więc zwrócone awersem, czyli
„roboczą” powierzchnią do ściany,
ale na ścianie ukazuje się obraz
tylnej powierzchni pokrytej relie-
fem. Jak to możliwe?
No cóż, Chińczycy strzegą
tajemnicy produkcji tych zwiercia-
deł, a mają w zanadrzu jeszcze
jedną sztuczkę. Potrafią wyprodu-
kować zwierciadła, które wyświe-
tlają zupełnie inny obraz niż relief
na tylnej stronie. W jaki sposób?
I to jest problem, który nasi klubo-
wicze mogą próbować zaatakować
metodami TRIZ.
Sposób podejścia do takiego
tematu jest w TRIZ-ie dość dokład-
nie omówiony. Najpierw oczywi-
ście badamy elementy obiektu,
w tym celu rozbijamy go na kawał-
ki. Następnie zestawiamy wszelkie
możliwe resursy, jakie mogły ist-
nieć w dawnych czasach chiń-
skich. Do tego dodajemy analizę
wszelkich zjawisk fizycznych, jakie
mogą tu być wykorzystane i wła-
ściwie zadanie powinno dać się
rozwiązać. Oczywiście nie można
tu stosować naszej technologii
z XXI wieku, a więc lasery i holo-
grafia odpadają!
Życzę skutecznego myśle-
nia, owocnych przebłysków wy-
obraźni z wykorzystaniem elemen-
tów TRIZ!
k l u b w y n a l a z c ó w
Vademecum Młodego Wynalazcy
Ranking 2012 r.
Klubu Wynalazców:

1. Syzyf (13 pkt.)
2. Ryszard Andruszaniec (5 pkt.)
3. Damian Gruszecki (5 pkt.)
4. Jarosław Knefel (5 pkt.)
5. Jacek Konieczny (5 pkt.)
6. Adam Szreter (4 pkt.)
7. Kinga Tobała (4 pkt.)
8. Konrad Wontorski (4 pkt.)
9. Tymoteusz Basak (3 pkt.)
10. Sławomir Kulik (3 pkt.)
1
u siebie, we wszystkich pięciu
odmianach. Seminarium było nieco
zdominowane przez problematykę
wykształcenia, odbywało się zresz-
tą pod hasłem: „Uczyć myśleć
śmiało”. Referując sprawy TRIZ
w Polsce, mogłem jednak troszecz-
kę się pochwalić: wydaliśmy książ-
kę: Niezwykłe zagadki kota Mądra-
li – zestaw 36 bajek-zagadek, które
rozwiązuje się metodami TRIZ.
Książka – pięknie wydana
2

przeznaczona jest dla dzieci w wie-
ku od ok. 5 do 10 lat. Wydaliśmy
jeszcze kilka innych książek, przy-
gotowana została do druku książ-
ka prof. Jurija Sałamatowa: Jak
rozwiązać nierozwiązywalne, Ana-
tolija Gina: Zasady techniki peda-
gogicznej i jesteśmy w trakcie
wydawania książki A.A. Kaminów:
Inte lektu alne aikido. Jak na ogól-
nie znaną niechęć moich rodaków
do myślenia – to dużo, a jest
nadzieja, że będzie więcej.
Niezwykłe zagadki kota
Mądrali to książka dość nieco-
dzienna. Wydana została już w 14
językach, w 22 krajach cieszy się
ogromnym powodzeniem. Na jej
podstawie można realizować in-
scenizacje dla dzieci. Jedną taką –
inscenizację bajki Nie wierzę, po-
kazano na konferencji. Bajka opo-
wiada o carze, który (z nudów)
ogłosił, że jeśli znajdzie się taki
człowiek, który opowie mu coś,
na co on będzie musiał odpowie-
dzieć „nie wierzę”, to człowiek ten
otrzyma mieszek złota. Jeśli car
będzie mógł odpowiedzieć „wie-
rzę” – cały majątek rozmówcy
przejdzie na rzecz cara. Rys.
3

przedstawia zespół inscenizacyjny,
przy którym siedzi Anatol Hin, au-
tor książki Niezwykłe zagadki kota
Mądrali. Dziewczyna w stroju kota,
to oczywiście kot Mądrala, który
zabawnie wtrąca się do rozwiązy-
wania zagadek i trochę pomaga.
Cały komplet 36 bajek uczy myśle-
nia dedukcyjnego metodą „krok po
kroku”, zgodnie z zasadami TRIZ.
Mimo że są to zagadki zasadniczo
dla dzieci, spróbujcie je rozwiązać!
Duża ich część sprawi Wam spory
kłopot, ale też i satysfakcję.
Przy okazji zagadka dla Was:
co takiego powiedział carowi gość
– dziewczynka, pierwsza z lewej –
że car musiał odpowiedzieć „nie
wierzę” i wręczyć obiecany mie-
szek złota. Żeby nie było zbyt ła-
two – rozwiązanie zagadki poda-
my w następnym numerze MT.
Wracając do seminarium:
duża jego część poświęcona była
dość często występującemu typo-
wi zadań trizowskich, a mianowi-
cie – „jak to jest zrobione”.
Zadanie takie pojawia się także
w życiu zawodowym, jako m.in.
próba opracowania tzw. obejścia
czyjegoś opatentowanego wyna-
lazku. Różne firmy, widząc sukces
konkurenta, stają na głowie, żeby
zrobić coś, co nie naruszy zastrze-
żeń patentowych, a będzie miało
te same własności użytkowe. Jest
to więc niezbyt piękny proceder.
Wstępem do takiego piratowania
cudzych pomysłów jest dokładne
zbadanie i prześledzenie konstruk-
cji i technologii produkcji interesu-
jącego nas obiektu.
Dla usprawiedliwienia ta-
kich działań trzeba jednak dodać,
że często proceder ten znajduje
zastosowanie w poważnych na-
ukowych badaniach archeologicz-
no-technicznych.
Na łamach Klubu przed kilku
laty analizowaliśmy sposób wyko-
nania diatrety – tajemniczej wazy
rzymskiej, której wiele egzempla-
rzy zachowało się, a nikt dotych-
czas nie wie, jak je wykonywano.
Osobiście sądzę, że nasze młodo-
technikowe technologie były bar-
dzo bliskie prawdy i dużo bardziej
realne niż pomysły luminarzy ar-
cheologii, którzy jednak na obrób-
ce szkła i metalu nie bardzo się
znają. Tym razem członkom Klubu
zafundowałem zadanie dotyczące
słynnych zwierciadeł chińskich.
Ciekawe, jak sobie poradzą z tym
problemem. Zwierciadła są i dzia-
łają, tak jak to opisano. Jak? Zoba-
czymy, co wymyślą nasi starsi
Czy telnicy.
PS Ponieważ podczas poby-
tu w Moskwie, po uprzednim
przedłożeniu trzech opracowań
dyplomowych, zdałem egzamin
ustny na III stopień certyfikacji
międzynarodowej, zmieniam „met-
kę” przy nazwisku i zamiast „mgr
inż.” od niniejszego numeru bę-
dzie stosowany mój nowy stopień:
„TRIZ-professional”. To nie wybu-
jała megalomania, lecz szacunek
dla najnowocześniejszej metodyki
i – częściowo – zachęcenie roda-
ków do zdobywania trizowskich
certyfikatów, ważnych na całym
świecie bez nostryfikacji. To żadna
satysfakcja być jedynym Polakiem
posiadającym ten stopień!
Prezes Klubu Wynalazców
Instructor TRIZ – Jan Boratyński
Sponsorem nagród jest Internetowy Sklep NarzÆdziowy
75
2
3
T
arcza umocowana osiowo na niedużym podpierają-
cym ją suporcie obraca się powoli. Swoim jedno-
stajnym ruchem obrotowym zadaje kłam informa-
cjom, które można usłyszeć na szkolnych lekcjach fi-
zyki. Mimo że jest wiek XXI, nasi nauczyciele nadal
utrzymują, że nie można zbudować urządzenia dają-
cego energię znikąd i zwykle nazywanego obraźliwie
perpetuum mobile... Udowodnijmy, że jest inaczej.
Nasz model składa się z trzech podstawowych
elementów. Pierwszy to drewniana podstawa z su-
portem. Drugim jest zamocowana na osi zębata tar-
cza. Trzeci to ruchome dźwignie przymocowane do
koła i zakończone ciężarkami. Ciężarki na dźwigniach
mogą zmieniać swoje położenie na obwodzie koła.
Oto za pomocą drewnianych ciężarków i grubej tektu-
ry możemy w naszym warsztaciku próbować zrealizo-
wać odwieczne pragnienie ludzkości o stale porusza-
jącym się mechanizmie, który na dodatek może da-
wać jeszcze energię. Popatrzmy, jak działa nasz pro-
sty mechanizm. Koło zębate umieszczone na osi i pod-
parte na dwu wspornikach ma dwanaście zębów.
Ciężarki zamocowane są na wykonanych z drutu, ale
sztywnych dźwigniach. Dźwignie mogą opierać się
na bocznych powierzchniach zębów koła na dwa spo-
soby: na dłuższym albo na krótszym boku zęba. Taki
sposób zamocowania ciężarków powoduje, że koło
musi się obracać. Popatrzmy na schemat i policzmy
sami. Po jednej stronie zębatego koła jest osiem cię-
żarków, natomiast po drugiej, przeciwnej tylko cztery.
Osiem ciężarków musi przeważyć pozostałe cztery
i koło obróci się. Wskutek tego obrotu górny ciężarek
(jeden z tych czterech) zmieni swoje położenie wzglę-
dem osi symetrii koła. Cykl ten powtarza się, aż mo-
del ruszy pełnym biegiem. Dzięki takiej przemyślnej
konstrukcji koło bezustannie się obraca. Tyle teorii.
To jest chyba jasne dla wszystkich? Dlatego proponu-
ję od razu zabrać się do pracy, jeśli chcecie mieć
wspaniałą ruchomą ozdobę biurka i wprawić w osłu-
pienie nauczyciela fizyki. Poprawne działanie modelu
Nadchodzi kwiecieÍ i wraz z nim wiosna.
A› chce siÆ majsterkowaÂ. Warto zabra siÆ
do pracy i zrobi stoowy mobil –
perpetuum mobile. Jest nim zÆbata tarcza
z zamocowanymi na d|wigniach ruchomymi
ciƛarkami.
Stołowy mobil
A d a m  o w i c k i
Wykreylone na papierze rysunki naklejamy klejem monta-
›owym w spreju na grub• tekturÆ.
76
Koo zÆbate wycinamy bardzo ostrym no›em graficznym,
a ciÆcie przeprowadzamy przy metalowej linijce.
Obracaj•ce siÆ koo z przesuwaj•cymi siÆ w miarÆ ruchu
ciƛarkami stanowi niebanaln• ozdobÆ naszego biurka.
można zobaczyć na filmie zamieszczonym na stronie
„Mło dego Technika” w dziale „Na warsztacie”.
Materiały: gruby i cienki karton, zwykły biały
papier, klej do papieru albo klej montażowy w spreju,
okrągła listwa o średnicy 20 milimetrów, może to być
uchwyt od szczotki do zamiatania, drut o średnicy 1,5
milimetra, klej w glutownicy, deseczka calowa (czyli
o grubości 25 milimetrów), cienka sklejka lub płaska
listwa o szerokości 60 milimetrów, papierowa taśma
malarska maskująca oraz przeźroczysty lakier i srebr-
na farba w aerozolu do efektownego pomalowania
modelu.
Narzędzia: cyrkiel, ołówek, kątomierz, nóż do
tapet, metalowa linijka, wiertarka (najlepiej na staty-
wie), piła ukośnica, ręczna piła do drewna i metalu,
kombinerki, pilnik do drewna, glutownica z zapasem
kleju na gorąco, papier ścierny.
Zębate koło. Centralne koło o średnicy 180 mili-
metrów ma dwanaście zębów. Koło zębate w tym wy-
padku można skonstruować w ten sposób, że określo-
ny trójkąt prostokątny obracamy względem osi o 30
stopni. W ten sposób powstaje założone koło zębate.
Koło kreślimy samodzielnie na papierze od drukarki
albo powiększamy z rysunku zamieszczonego w pi-
śmie. Papier naklejamy na grubą na 6 milimetrów tek-
turę podwójnie falistą. Do klejenia możemy użyć kleju
w spreju, ale trzeba pamiętać o tym, że taki klej pyli
i osiada nawet tam, gdzie się tego nie spodziewamy.
Należy gazetami dobrze zabezpieczyć miejsce pracy
albo zastosować inny, mniej inwazyjny klej z bute-
leczki albo w sztyfcie. Gdy papier wyschnie, tekturo-
we koło wycinamy ostrym nożem graficznym, nazy-
wanym także nożem do tapet. Sugeruję, by cięcia
dokonać przy użyciu metalowej linijki, co zapewni,
że będą proste. Wycięte krawędzie koła z tektury
podwójnie falistej nie są w przekroju zbyt efektowne.
Dźwigienki z drutu mogłyby się blokować na nierów-
nościach i źle pracować. Dlatego też boki tektury sta-
rannie wyrównamy, zaklejając je papierową taśmą sa-
moprzylepną – taką, jakiej używa się do maskowania
malowanych powierzchni.
Koło tylne. W nim będą tkwiły zamocowane
dźwignie. Koło to o średnicy 160 milimetrów rysujemy
na papierze. Naklejamy na grubą tekturę, tak jak koło
RozwiniÆcie i materiay dodatkowe
do tego tekstu znajdziesz na naszej
stronie internetowej pod adresem
www.mt.com.pl/e-suplement
e-suplement
Zdj Æci a wy k onany ch pr ac wy s y  aj na e- mai l :
act i v er eader @mt . com. pl z dopi s k i em w t emaci e: Na war s z t aci e
Schemat dziaania perpetuum mobile
z oymioma kulkami poruszaj•cymi siÆ
w specjalnych przegródkach tarczy.
Schemat wyjayniaj•cy zasadÆ dzia-
ania perpetuum mobile napÆdzane-
go dwunastoma drewnianymi ciƛar-
kami opisanego w artykule.
Brzegi tektury oklejamy papierow• taym• samoprzylepn•.
D|wignie wklejamy klejem na gor•co do przygotowanych
uprzednio otworków w ciƛarkach.
Schemat dziaania prostego i pewnie
niezawodnego perpetuum mobile na-
pÆdzanego szeycioma ciƛkimi kulka-
mi stalowymi.
77
zębate. Gdy papier wyschnie, koło wycinamy ostrym
nożem graficznym. Brzegi tektury podwójnie falistej
także okleimy papierową taśmą samoprzylepną.
Koło przednie. Będzie przyklejone na wierzch
koła zębatego i ma zablokować dźwignie, aby nie
wypadły w czasie montażu. Wycinamy je ze zwykłej
cienkiej tektury lub z kartonu.
Podkładki tekturowe. Potrzebujemy ich jako
elementów zakończenia dźwigni, tkwiących w tylnym
kole. 36 podkładek przygotujemy hurtem, wiercąc
otwory wiertarką w złożonym kilkakrotnie pasku tek-
tury o szerokości około 10 milimetrów. Widać to na
fotografii. Podkładki te nie muszą być nawet okrągłe,
wycięte kwadraty mają po prostu ścięte rogi.
Dźwignie ciężarków. Zrobimy z drutu o średni-
cy 0,5 milimetra. Potrzebujemy dwunastu jednako-
wych odcinków drutu o długości 150 milimetrów.
W odległości 15 milimetrów od końca każdy drut zagi-
namy kombinerkami pod kątem prostym.
Ciężarki. Potrzebujemy dwunastu jednakowych
ciężarków. Zrobimy je z pociętego na plastry drewnia-
nego pręta o średnicy 20 milimetrów, na przykład ze
starego kija od szczotki. Dobrze jest do przecięcia kija
użyć piły ukośnicy, tak by linie cięcia były do siebie
równoległe. Każdy ciężarek na długość 15 milimetrów
i średnicę 20 milimetrów. Centralnie wiercimy w cię-
żarkach otworki o średnicy 0,5 milimetra, by drut
dźwigienek dało się wsunąć bez oporu. Ciężarki mo-
cujemy na dźwigienkach za pomocą kleju na gorąco
serwowanego z glutownicy.
Podstawa. Wytniemy z deski o wymiarach 280
na 100 milimetrów. Deseczkę o grubości 25 milime-
trów wyrównamy papierem ściernym, tak jak i pozo-
stałe drewniane elementy modelu. Dobrze jest ściąć,
sfazować boczne i górne ranty deski pod kątem 45
stopni. Podstawę możemy polakierować bezbarwnym
lakierem w spreju.
Suport. Wytniemy ze sklejki o grubości 3 mili-
metrów albo z płaskiej listewki o szerokości 60 mili-
metrów i grubości 5 milimetrów. Wysokość ramion
suportu to 270 milimetrów. W górnej części tych ele-
mentów w odległości 15 milimetrów od krawędzi
wywiercimy otwory na oś. Listewki przyklejamy
do deseczki podstawy klejem na gorąco. Nim klej
zastygnie, sprawdźmy i skorygujmy ekierką prostopa-
dłość klejonego elementu względem podstawy. To
samo zrobimy z drugim elementem suportu. Dla uła-
twienia sobie pracy proponuję od razu umieścić oś
koła w przeznaczonych dla niej otworach, bo wtedy
łatwiej skontrolować położenie obu części suportu
także względem siebie. Przyklejany element ustawia-
my pod względem jego prostopadłości do podstawy.
Oś koła. Wykonamy z grubego, prostego odcin-
ka drutu o średnicy 3 milimetrów i długości 120 mili-
metrów.
Montaż maszyny. Zaczynamy od wywiercenia
otworów w tekturowych kołach. Otworki powinny
być prostopadłe do płaszczyzny i o średnicy takiej sa-
mej jak oś, czyli 3 milimetry. Sugeruję tu użycie wier-
tarki na statywie, a nie na przykład scyzoryka, bo ten
jest akurat pod ręką. W otwory wkładamy oś i klejem
na gorąco sklejamy na początek koło zębate z kołem
tylnym. Oś zapewni nam prawidłowe, centralne poło-
żenie kół względem siebie. Za pomocą szydła przebi-
jamy otwory na druciane dźwignie. Otwory na dźwi-
gnie robimy w tylnym kole dokładnie w miejscu, które
wyznacza nam styk płaszczyzn zębów na kole zęba-
Do otworów w kole tylnym wkadamy d|wignie z ciƛarka-
mi. Dla uatwienia monta›u koo umieszczono na soiku.
Rysunek konstrukcyjny zÆbatej tarczy perpetuum mobile.
Podziaka pomiÆdzy kreskami wynosi 10 milimetrów i bÆ-
dzie to cenna wskazówka podczas powiÆkszania rysunku
do wymaganej wielkoyci skali 1:1.
78
Koo odwracamy i na d|wignie zakadamy podkadki
z tektury. Po trzy na ka›d• koÍcówkÆ.
tym. Dobry i pewny chwyt szydła zapewnią nam
kombinerki. Do otworków w ciężarkach wklejamy
klejem na gorąco dłuższe końce dźwigni. Dźwignie
umieszczamy w kole zębatym, wkładając ich końce
w przygotowane otwory koła tylnego. Na koło zębate
przyklejamy cienkie tekturowe koło przednie. Jego
zadaniem jest zapobiegać wypadnięciu dźwigni.
Dlatego koło przednie jest nieco większe niż średnica
koła tworzona przez otworki dźwigni. Wreszcie sklejo-
ną tarczę zębatą odwracamy, umieszczając ją na ja-
kiejś podkładce, na przykład ze słoika. Teraz pora na
przymocowanie końcówek dźwigni. Na każdy wysta-
jący koniec dźwigni nakładamy po trzy wycięte
z cienkiej tektury podkładki. Najważniejsze jest to,
aby ustawić i przytrzymać dźwignie w takim położe-
niu nim klej zastygnie, by na całej długości leżała na
dłuższym boku zęba. Od tego zależy późniejsza pra-
widłowa praca modelu. Dla wzmocnienia zawieszenia
konstrukcji tarczy zębatej do tylnego koła przykleimy
plasterek drewna o grubości 6 milimetrów z wywier-
conym otworem na oś. Zmontowane koło malujemy
srebrnym lakierem w spreju. Gotowe pomalowane ko-
ło montujemy pomiędzy ramionami suportu. Zakła da-
my na oś i sprawdzamy, czy prawidłowo się obraca.
Koło powinno być przyklejone prostopadle do osi, a każ-
de ramię dźwigni z ciężarkami powinno bezbłędnie
opierać się na płaszczyznach boków koła zębatego.
Uruchomienie i zabawa. Po zamocowaniu
ostatniego ciężarka koło powinno ruszyć bez zbęd-
nych oporów. I tak właśnie może być w prima aprilis.
A dlaczego nasza przemyślna zębata tarcza z rucho-
mymi ciężarkami nie rusza w pozostałe dni roku? Bo
w założeniu, że ciężarki po lewej i prawej stronie koła
nie równoważą się, tkwił błąd. PRIMA APRILIS. No
i dobrze, ale po co się tak męczyliśmy z konstrukcją
modelu, który nie ruszy? Może po to, by się przeko-
nać, że to nauka ma rację, a nie tak zwany chłopski
rozum. O obrocie lub spoczynku nie decyduje w tym
przypadku nierówny ciężar obu połówek zębatej tar-
czy, a suma momentów obrotowych nie zależy od cię-
żaru poszczególnych obciążników. Dlatego nawet
przy najstaranniejszym wykonaniu modelu tarcza mo-
bilu nie będzie się samoczynnie obracać. Gdybyśmy
chcieli jednak, by urządzenie naprawdę ruszyło, jest
i na to sposób. To stary dobry silniczek elektryczny
z mocną przekładnią, zwykle stosowany do obracania
rożna podczas grillowania. Na wystającą oś zębatej
tarczy z tyłu modelu przyklejamy klejem na gorąco
uprzednio nawiercony osiowo drewniany klocek
o prostopadłych ściankach o boku 7 milimetrów.
Ma on pasować do kwadratowego otworu, którym
zakończona jest fabryczna przekładnia. Napęd ten
bez żadnych przeróbek zakładamy na oś zębatej tar-
czy. Włączamy urządzenie. Gdy silniczek zacznie
działać, wystający z obudowy metalowy kołek zaprze
się o suport i koło z ciężarkami naprawdę efektownie
ruszy. W wypadku, gdy nie mamy silniczka do obra-
cania grilla, możemy zastosować silniczek od jakiejś
starej zabawki. Połączyć go z osią naszego modelu –
na przykład za pomocą przekładni pasowej. Do obwo-
du silniczka i baterii można jeszcze dołożyć żarówecz-
kę, by oświadczyć, że to model porusza prądnicę,
a uzyskany prąd zasila żarówkę. Baterie można ukryć
na przykład pod podstawą, ale tu wierzę w prawdzi-
wą kreatywność Czytelników. z 79
Po sklejeniu pora na pomalowanie rotora srebrn• farb•.
Deseczki suportu przyklejone pod k•tem prostym do pod-
stawy, a oy koa równolega do podstawy tak›e na swoim
miejscu.
Rozwi•zaniem tajemnicy obracaj•cej siÆ tarczy mobili jest
napÆdzaj•cy j• grillowy silniczek elektryczny z przekadni•.
G
ry hazardowe znane są prak-
tycznie od początków cywili-
zacji. Bardzo popularne są gry
karciane, lecz chyba największym
zainteresowaniem cieszy się rulet-
ka. Jej charakterystycznym, a za-
razem najważniejszym elementem
jest specjalne koło służące do loso-
wania numerów.
Ruletka ma bardzo długą
historię. W jej pierwotną odmianę
grali już starożytni Grecy. I już
wtedy pojawiali się ludzie, którzy
sądzili, że są w stanie przewi-
dzieć, jaki numer wygra. Współ-
czes ną odmianę gry wymyślił
w XVII w. francuski uczony i mate-
matyk Blaise Pascal. Jego ruletka
powstała na podstawie własnych
doświadczeń z rachunkiem praw-
dopodobieństwa. Znamienną datą
w historii gry jest rok 1842. Wtedy
to dwaj bracia Blanc założyli
pierwsze kasyno. Ponieważ uznali,
że ma ono zbyt mało szans wobec
graczy (!!! – ciekawe, jakiego zysku
się spodziewali), dołożyli do 36
numerów ruletki zero. Oznaczone
w ten sposób pole nie jest ani
czarne, ani białe.
Rok 1842 jest też uznawany
przez znawców tematu za mo-
ment, w którym nazwano ruletkę
królową kasyn. Kilka lat później ru-
letka pojawiła się w USA. Tamtejsi
właściciele kasyn stwierdzili, że
zbyt wolno się bogacą (znowu!!!)
i dołożyli do tarczy podwójne zero.
Taka odmiana spotykana jest
w Stanach Zjednoczonych
do dzisiaj, jednak na więk-
szości terytorium kraju
została zdelegalizowana.
Ruletka jest dla
mnie grą przedziwną.
Obserwując twarze graczy
w momencie obstawiania
numerów, a potem biegu
kulki, wielokrotnie odnio-
słem wrażenie, że uczest-
niczę w jakimś misterium.
Czyżby siła tej gry polega-
ła na tym, że bardzo szyb-
ko można się wzbogacić? A jesz-
cze szybciej pieniądze stracić?
Co ciekawe, do dzisiejszego dnia
ruletka przyciąga do siebie osoby,
które uważają, że można przewi-
dzieć ruchy kulki. W Internecie do-
stępnych jest mnóstwo przepisów
na wygraną. Część z nich oparta
została na teoriach rodem z proba-
bilistyki, czyli matematycznej teo-
rii przypadkowości, część na zwy-
kłych spekulacjach. A wszystkich
graczy kontrolują w kasynach spe-
cjalne, przeszkolone ekipy, mające
za zadanie sprawdzić każdy przy-
padek większej wygranej. Wszel-
kie oszustwa wykluczone, choć
zdarzały się sytuacje, kiedy to ka-
syno wprowadzało do gry specjal-
nie spreparowane koło ruletki.
Krupier lub ukryty operator mógł
za pomocą systemu dźwigni lub
zdalnego sterowania samemu
wybrać wygrywający numer. Nic
dziwnego, że ruleta to gra, która
pomogła powstać wielu fortunom.
Nie zachęcam nikogo do spę-
dzania długich, mroźnych, zimo-
wych wieczorów w kasynie. Pole-
cam za to tę grę jako przyczynek
do zastanowienia się nad teorią
przypadkowości albo po prostu –
jako dobrą zabawę w gronie kilku
miłych osób. W końcu (na szczę-
ście) nigdzie nie jest powiedziane,
że musimy grać na pieniądze.
Zasady gry są stosunkowo
proste. Gracze obstawiają liczbę,
która według nich zostanie wylo-
sowana w najbliższej rozgrywce.
Wygrana zależy od tego, czy prze-
widywania były trafne oraz w jaki
sposób gracz obstawił. Możliwe
jest wytypowanie pojedynczej licz-
by, kombinacji, w której się ona
znajdzie, a nawet koloru, w jakim
jest wylosowana. Koloru, ponie-
waż wszystkie liczby (z wyjątkiem
zera) na tarczy ruletki zostały po-
dzielone na dwie grupy: czarne
i czerwone. Krupier wprawia w ruch
obrotowy koło rulety, a w przeciw-
nym kierunku wyrzuca kulkę. Po
kilkudziesięciu sekundach kulka
wpada do przegródki oznaczonej
numerem. I wtedy już wiadomo,
czy i kto wygrał.
Przyznam szczerze, że kiedy
po raz pierwszy zetknąłem się
z ruletką (było to w Czechosło wa-
cji, gdzie w latach 80. dostępne
były zabawkowe odmiany tego
urządzenia), zastanowiło mnie to,
że przepisy określające sposób ob-
stawiania w zasadzie zapewniają
pewną wygraną tylko jednej oso-
bie – krupierowi. Tym większe za-
stanowienie wzbudziła we mnie
fascynacja niektórych osób. Podob-
no chwile, kiedy słychać turlającą
się kulkę, to najbardziej wyczeki-
wany i emocjonujący moment dla
gracza.
Fascynacja tą grą nie ominę-
ła również projektantów i han-
dlowców z firmy Velleman. W serii
minikitów znalazł się zestaw ozna-
czony symbolem MK119. Jest to
elektroniczny odpowiednik ruletki
– kulkę zastąpiły diody świecące,
a przypadkowość ręki krupiera –
mikroprocesor. W komplecie otrzy-
mujemy wszystko (z wyjątkiem
baterii), co niezbędne do zbudo-
wania gry. Aby rzecz zmontować,
niezbędne będą podstawowe na-
rzędzia: lutownica, cyna i cążki
do obcinania końcówek. Potrzebna
będzie też odrobina cierpliwości
i precyzji, trzeba bowiem wluto-
wać 37 diod LED. Opakowanie
zestawu jest typowe dla tej serii
producenta. Przeźroczysty blister
zamknięty został tekturą, na której
z jednej strony znalazł się krótki
opis układu i zdjęcie zmontowane-
Prawdziwe koo hazardu.
Gra w kółko
J a r o s  a w B a r a Í s k i
80
go kółka. Na drugiej stronie wy-
drukowano szczegółową instrukcję
montażu i schemat ideowy. Szcze-
gólnie ten ostatni jest wart uwagi.
Zastosowany w układzie mikropro-
cesor dysponuje niewielką ilością
portów wyjściowych, a trzeba ste-
rować świeceniem prawie czter-
dziestu diod LED. Oczywistym więc
wydaje się zastosowanie sterowa-
nia macierzowego. Diody należy
ustawić w prostokąt 7×6 elemen-
tów. Wtedy wystarczy 7 + 6 = 13
portów sterujących. Tymczasem
belgijskim projektantom wystar-
czyło zaledwie 11. Jak to możliwe?
Otóż zastosowano bardzo sprytny
sposób połączenia par LED-ów.
Każda katoda jest połączona z ano-
dą drugiej diody. Taki zespół ma tyl-
ko dwa wyprowadzenia, a o świe-
ceniu danej diody decyduje, w jaki
sposób zostaną zasilone. I tak, jeśli
na każdym z nich jest potencjał ta-
ki jak na drugim – diody nie świe-
cą. Jeśli na jednym z wyprowa-
dzeń jest napięcie, a na drugim
potencjał masy, świeci jedna z diod
– ta, która ma napięcie na anodzie.
W ten oto ciekawy sposób można
dwukrotnie zmniejszyć ilość por-
tów niezbędnych do wysterowania
LED-ów.
Instrukcja montażu jest bar-
dzo prosta i czytelna – zwłaszcza
że układ ma niewiele elementów.
Wszystkie fazy montażu są ponu-
merowane, części pokazane na
rysunkach i dokładnie opisane.
Rezystory identyfikuje przetłuma-
czony kod paskowy. Pozostałe ele-
menty mają pokazane polaryzacje
i sposób ich umieszczenia w ukła-
dzie. Płytka od strony elementów
ma nadrukowane ich rozmieszcze-
nie oraz, na brzegach, numery przy-
pisane do poszczególnych diod
LED – odwzorowano najbardziej
popularne kółko z jednym zerem.
Ponieważ brak jest diod świecą-
cych na czarno, ich rolę pełnią zie-
lone. Zero oznaczono diodą w kolo-
rze żółtym. Strona lutowania po-
kryta jest soldermaską – warstwą
farby odsłaniającą jedynie pola lu-
townicze. Redukuje to możliwość
powstania zwarć podczas monta-
żu układu i ułatwia lutowanie na-
wet sprawniejszym elektronikom.
Montaż układu rozpoczyna
się tradycyjnie – od wlutowania
rezystorów i kondensatorów.
Kolejny etap jest chyba najtrud-
niejszy, ponieważ trzeba równo
i ładnie wlutować wszystkie diody
LED. Uwaga – producent przewi-
dział możliwość wystąpienia kło-
potów i do zestawu dorzucił po
jednej zapasowej diodzie w kolo-
rze zielonym i czerwonym. Ele-
menty o odpowiednim kolorze
muszą znaleźć się w określonych
miejscach, na tej samej wysokości
i ładnie wyrównane. Od tej fazy
montażu zależy, jak będzie wyglą-
dała nasza królowa kasyn. Ja zro-
biłem to następująco. Zacząłem
od umieszczenia w wybranych
miejscach wszystkich diod czer-
wonych, potem zielonych i żółtej.
Płytkę z diodami nakryłem kawał-
kiem tektury, odwróciłem i położy-
łem na stole. Wysunąłem przekład-
kę, lekko docisnąłem płytkę i za-
cząłem lutować w każdej diodzie
LED jedno wyprowadzenie.
Po powtórzeniu 37 razy tej czynno-
ści płytkę ponownie odwróciłem.
Teraz mogłem diody ustawić
i wyrównać. Ostatnia czynność
to dolutowanie pozostałych nóżek.
Dalszy montaż rulety obejmuje
jeszcze wlutowanie przycisku ini-
cjującego proces losowania,
dwóch podstawek pod układy sca-
lone, tranzystora i miniaturowego
buzzera. Od strony lutowania pod-
łączamy też pojemnik na baterie.
Pracę kończy włożenie w pod-
stawki procesora i transoptora ste-
rującego dźwiękiem. Układ nie wy-
maga żadnej regulacji i po włoże-
niu baterii powinien od razu dzia-
łać. Objawia się to świeceniem
okręgu z diod LED. Jeśli chcemy
rozpocząć losowanie, naciskamy
przycisk. Po obwodzie płytki za-
czyna krążyć świetlny punkt, jed-
nocześnie usłyszymy odgłos imitu-
jący toczącą się kulkę. Po kilu se-
kundach punkt zaczyna zwalniać
i w pewnym momencie zatrzymuje
się, wyznaczając zwycięski numer.
Chylę czoła przed osobą, która
właśnie ten wybrała. z
Zestaw MK119 jest do ku-
pienia na www.sklep.avt.pl lub
bezpośrednio w sklepie AVT –
Warszawa ul. Leszczynowa 11.
Zdj Æci a wy k onany ch pr ac wy s y  aj na e- mai l :
act i v er eader @mt . com. pl z dopi s k i em w t emaci e: Na war s z t aci e
Tyle rzeczy do zlutowania.
Sprytny sposób po•czenia diod LED.
I gotowa ruletka.
81
K I L K A Z D A Ń
O W E R S J I W Y J Ś C I O W E J
„Podsuszkowiec” ZPM wz.
2002 został opublikowany w nume-
rze 1/2006 „Młodego Technika”.
Ten prosty modelik od kilkunastu
lat świetnie spełnia swoją rolę –
pokazuje zasadę działania podusz-
ki powietrznej. Jest tak prosty
P a w e  D e j n a k
Po raz pierwszy pisaem o najprost-
szych poduszkowcach na amach
„Modego Technika” w numerze
1/2006. Od tego czasu ten udany mo-
del (zdalnie sterowany! – za pomoc•
suszarki do wosów) wykonywany jest
w wielkich iloyciach – nie tylko w na-
szym kraju! Nieznacznie zmodyfikowa-
ny egzemplarz, pokazany na ilustracji
powy›ej (z elementami z kubka karto-
nowego), zosta opracowany specjal-
nie do miÆdzynarodowego konkursu
organizowanego w USA – na którym
zdoby gówn• nagrodÆ!!! (Vide http://
www.instructables.com/id/Betacup-Cof-
fee-Cup-Challenge-Winners/ – podusz-
kowiec z MT zwyciÆzc• konkursu Beta-
cup Coffee Cup Challenge w Kalifornii!).
Inne modyfikacje podstawowego projektu, o którym nadal mo›na przeczyta na stronie autora – www.MODELmaniak.pl,
opracowane do jednej z edycji Ogólnopolskich Zawodów Modeli Robotów i Jednostek Ratowniczych we Wrocawiu.
Od publikacji w „Na warsztacie” artykuu dotycz•cego budowy
mojego pierwszego modelu poduszkowca minƏo ju› ponad
szey lat. Dziy pora na wersjÆ nieco bardziej rozbudowan•
i wzbogacon• o napÆd elektryczny.
P a w e  D e j n a k
Model poduszkowca z napędem
elektrycznym MT–2012A
82
w wykonaniu i tak wiele wybacza
swoim wykonawcom, że wyśmie-
nicie nadaje się do zajęć szkolnych,
plenerowych, warsztatów itp. wy-
darzeń przeznaczonych nawet dla
dzieci w starszych grupach przed-
szkolnych. Jest budowany nie tylko
w Polsce. Do popularności tego
młodotechnikowego projektu nie-
wątpliwie przyczynił się także nie-
spodziewany sukces w ogłoszonym
przez amerykański portal dla maj-
sterkowiczów i artystów konkursie
Betacup Coffee Cup Challenge
(vide linki pod artykułem).
Wielu młodych konstrukto-
rów prezentowało również inne
rozbudowane wersje tego projektu
podczas najstarszych polskich za-
wodów robotyczno-ratowniczych,
organizowanych we Wrocławiu. Jed-
nak niewiele było dotąd udanych
konstrukcji z własnym napędem.
W E R S J E E L E K T R Y C Z N E
P O D U S Z K O W C Ó W T A C K O W Y C H
Są zdecydowanie trudniej-
sze i bardziej pracochłonne niż
wyżej wymienione modele. Prze-
testowaliśmy we Wrocławiu kilka
różnych rozwiązań z wykorzysta-
niem napędu elektrycznego w mo-
delach niesterowanych. Najczęś-
ciej używany w nich był jeden sil-
niczek, służący jednocześnie do
unoszenia i przemieszczania mo-
delu. Niestety, najbardziej popular-
ny motorek typu Mabuchi FA-130
zazwyczaj miał zbyt małą moc.
Sprawdził się natomiast jego nie-
wiele większy brat – Mabuchi RC
260 RA. Ten najczęściej stosowany
napęd w tego typu modelach jest
zasilany z baterii 9 V. Wykonaliśmy
kilka udanych modeli w takiej kon-
figuracji. Rozwiązania z wykorzy-
staniem wentylatorów komputero-
wych są nieco trudniejsze w reali-
zacji z powodu małej mocy i wyż-
szego napięcia tych wiatraczków,
ale – stosując szeregowo połączo-
ne dwie baterie – i takie konfigura-
cje udało nam się unieść nad pod-
łoże. Najczęściej umieszczaliśmy
wentylator poziomo, kierując
główny strumień powietrza pod
kadłub. Niewielką część strumie-
nia przekierowywaliśmy za pomo-
cą różnych sposobów do tyłu i na
skos, aby uzyskać siły przeciwdzia-
łające wirowaniu poduszkowca
i minimalną prędkość postępową.
MO D E L P O D U S Z K O WC A MT - 2 0 1 2
Z założenia jest to model
rozwojowy „podsuszkowca” wz.
2002. Bazuje na takim samym po-
kładzie z typowej tacki deprono-
wej do żywności o wymiarach
ok. 22×13 cm. Silniczek 6 V – jego
obudowa oraz wentylator pozyski-
wane są najczęściej z uszkodzo-
nych suszarek do włosów.
Zasilanie to 1 bateria 9 V.
Proponuję zacząć od skom-
pletowania i sprawdzenia elemen-
tów napędu. Przy demontażu war-
to zastanowić się nad pozostawie-
niem lub pozbyciem się dodatko-
wych osłon. To niełatwy wybór:
z jednej strony zwiększają spraw-
ność układu, z drugiej – zwykle
ważą niemało. Pewną alternatywą
jest zastąpienie ich lżejszymi obu-
dowami – z plastiku, a nawet
z kartonu.
Przed wykonaniem otworu
w pokładzie (tacce) należy uwz-
ględnić również takie rozmiesz-
czenie mas (głównie silnika i bate-
rii), aby ewentualny dodatkowy
Do zmotoryzowania miniaturowego
„podsuszkowca” sprawdziy siÆ w na-
szych pracowniach silniczki i turbinki
z niedrogich suszarek do wosów.
83
W naszych pracowniach powsta równie› zdalnie sterowany model redukcyjny
jednostki Morskich Oddziaów Stra›y Granicznej Griffon 2000 TD MkIII. ByÂ
mo›e za jakiy czas opis budowy tego modelu równie› zostanie opracowany
dla „Na warsztacie”…? W oryginalnej skali dwa takie piÆtnastoosobowe
poduszkowce sprowadzone z Anglii od 2005 roku su›• nam na Batyku
i w Zatoce GdaÍskiej.
WstÆpnie sklejona karoseria naszego poduszkowca.
Widoczny jest otwór wlotowy powietrza. Szcz•tkowa, piono-
wa ycianka z tyu karoserii, tu› za wentylatorem, umo›liwia
wylot czÆyci strumienia powietrza do tyu.
WstÆpna przymiarka karoserii do pokadu zespou napÆdowe-
go. Karoseria mo›e by mocowana za pomoc• dwóch wkrÆ-
tów (przód-ty) lub najproyciej – za pomoc• taymy klej•cej.
Teraz pora na wykonanie osony atrapy wentylatora napÆdu
postÆpowego i steru kierunku.
Na tej ilustracji rozo›one na czÆyci elementy podobnej
suszarki oraz wy•cznik i dziewieciowoltowa bateria –
powszechnie u›ywane zasilanie tego typu modeli.
Otwór do osadzenia napÆdu umieycimy nieco z tyu –
bateria wa›y swoje… Byoby dobrze, aby nie trzeba
byo zbytnio doci•›a modelu balastem dla uzyskania
prawidowego poo›enia yrodka ciƛkoyci… Po wytra-
sowaniu wycinamy otwór modelarskim skalpelem lub no-
›ykiem do tapet o amanych ostrzach szerokoyci 9 mm.
Po•czenie instalacji elektrycznej… BateriÆ dobrze jest moco-
wa za pomoc• samoprzylepnych rzepów – umo›liwi to nie tyl-
ko atw• wymianÆ zu›ytej baterii, ale tak›e ewentualn• zmianÆ
jej poo›enia, jeyli bÆdzie to potrzebne po pierwszych testach
w locie.
Pierwszy ze zbudowanych w naszych pracowniach prototypów
wykorzystuj•cych ten sam ukad napÆdowy i zasilanie. Cech•
charakterystyczn• konstrukcji jest przezroczysta osona kanau
wentylatora o niemal kroplowym przekroju – czÆy strumienia
powietrza jest kierowana do tyu. Odpowiednio ustawione stery
kierunkowe pozwalaj• przeciwdziaa niezamierzonym obrotom
modelu. Ten egzemplarz lata zupenie dobrze bez fartucha, ale
wymaga u›ycia dobrej jakoyci dziewiÆciowoltowej baterii alka-
licznej. Byo te› potrzebne drobne odbalastowanie rufy.
RozwiniÆcie i materiay dodatkowe
do tego tekstu znajdziesz na naszej
stronie internetowej pod adresem
www.mt.com.pl/e-suplement
e-suplement
84
balast korygujący położenie środka ciężkości był jak
najmniejszy.
Po umocowaniu i podłączenia silnika, baterii
(najkorzystniej na rzepy samoprzylepne) i dowolnego
lekkiego wyłącznika można przystąpić do wstępnego
oblotu. Model już powinien wyraźnie chcieć latać!
Oczywiście będzie też obracał się wokół swojej osi –
ale to przecież zrozumiałe. Już na tym etapie można
usunąć ewentualne usterki, takie jak nieprawidłowe
wyważenie (poduszkowce, jak wszystkie obiekty lata-
jące, muszą być prawidłowo wyważone) czy nierów-
ny dół tacki.
Jeśli model na tym etapie, mimo prawidłowego
wyważenia, równej tacki oraz powierzchni podłoża,
nie jest w stanie utrzymać się w powietrzu, należy
powtórnie przyjrzeć się napędowi i zasilaniu. Oczy-
wiście bateria musi być bezwzględnie nowa, dobrej
jakości – najlepiej alkaliczna. Układ napędowy może
być niekiedy zbyt słaby (można ewentualnie spróbo-
wać otunelować strumień powietrza). Przyczyną nie-
powodzeń może być też mało sprawny aerodynamicz-
nie wentylator.
Jeśli jednak pierwsze próby lotne zakończyły
się powodzeniem, można przystą-
pić do dalszych prac.
Karoserię przedstawioną
na rysunku głównym należy
traktować raczej jako propozycję
wykonawczą. Powinna być wy-
konana możliwie lekko (równie
dobrze może być zrobiona
z kartki bloku technicznego). Jej
zadaniem jest osłonięcie (ale nie
zasłonięcie!) układu napędowe-
go. Zadaniem sterów kierunku
w połączeniu z wylotem powie-
trza w tylnej części karoserii jest
zapobieganie obracaniu się
modelu wokół własnej osi.
Gotowy model z uruchomionym
napÆdem zachowuje siÆ zupenie
poprawnie. Mo›e porusza siÆ, choÂ
jego prÆdkoy nie jest imponuj•ca
(strumieÍ powietrza postÆpowego
nie jest zbyt du›y). Na pewno jednak
jest to kolejny krok naprzód w budo-
wie elektrycznych modeli podusz-
kowców dla modych konstruktorów. W naszych pracowniach bÆd• powstaway kolejne, o sukcesach bÆdÆ informowa
nastronach dziau „Na warsztacie” oraz na internetowym forum „Modego Technika”.
85
Na zdjÆciu od spodu zobaczy mo›na sposób zamocowa-
nia wy•cznika i balastu z plasteliny.
W zasadzie tego typu poduszkowce do lotów nie potrze-
buj• fartucha. Dobrze (i lekko) wykonane, a do tego zasi-
lane dobr• bateri•, powinny lata bez niego. Prawidowe
wykonanie fartucha nie jest w brew pozorom tak atwe, jak
mogoby siÆ wydawaÂ. W modelu pokazanym na ilustracji
powy›ej górna warstwa folii ma du›y otwór wlotowy w osi
wentylatora. Druga warstwa folii w tym miejscu ma tylko
dwa mae otwory. krodek fartucha jest zgrzany i rozciÆty,
co pozwolio po•czy obie warstwy folii w tym miejscu
z pokadem, podobnie jak przy jego krawÆdziach. Ale
uwaga! Na zdjÆciu widoczna jest usterka monta›owa –
niezachowane zostay jednakowe odlegoyci •czeÍ do
krawÆdzi fartucha, co bÆdzie skutkowao jego niekorzyst-
nym napenianiem…
Karoserię można moco-
wać za pomocą dwóch małych
wkrętów do drewna (przód
i tył karoserii), małych magne-
sów neodymowych, ewentual-
nie przy użyciu bezbarwnej
taśmy samoprzylepnej.
Ważną częścią modelu
jest układ pozwalający na
przekierowanie części stru-
mienia powietrza do tyłu –
na ster lub stery. Muszę przy-
znać, że rozwiązanie z pierw-
szego prototypu było bardziej
efektywne. W karoserii mode-
lu szerzej opisywanego w tym
artykule należy pominąć pio-
nową ściankę tuż za otworem
wlotowym. Stery kierunko-
we, o ile to możliwe, powinny
dawać możliwość pewnej re-
gulacji – można je osadzać na
szpilkach (jak w pierwszym
prototypie, choć nie jest to
trwałe rozwiązanie). Innym
rozwiązaniem jest wklejenie
ich do podstawy za pomocą
wąskich (lub nadciętych) pa-
sków aluminiowej blaszki
z puszek po napojach gazowa-
nych. Wklejenie sterów nie
pozwala niestety na później-
sze korekty…
Jeśli karoserię wykona-
liśmy z depronu, zdobienia i imitacje szyb najłatwiej
będzie namalować wodoodpornymi markerami.
Można też delikatnie zastosować farbę w spreju i na-
klejki (z umiarem), pamiętając, że żadnemu latające-
mu modelowi nie służy dodatkowe obciążenie.
Po zamocowaniu karoserii i steru można przy-
stąpić do kolejnego testu lotnego. Należy dążyć do
prawidłowego lotu już na tym etapie. Mniej zaawan-
sowanym młodym technikom zalecam nawet pozosta-
wienie modelu w tej konfiguracji – bez dodatkowego
fartucha. Może się zdarzyć, że mimo wcześniejszego
powodzenia, z karoserią model lata niechętnie. Nie
należy liczyć na to, że fartuch diametralnie poprawi
sytuację! Jeśli stwierdzimy, że karoseria jest za cięż-
ka, należy ją wykonać na nowo – lżejszą.
Fartuch, podobnie jak w przypadku większych
modeli, nie wspominając już o prawdziwych podusz-
kowcach, nie jest wcale łatwy do wykonania ani do
bardzo długiego utrzymania w sprawności technicz-
nej – to chyba największa bolączka wszystkich kon-
struktorów poduszkowców…
Do modeli tej wielkości najlepszym materiałem
na fartuch (typu workowego – palcowych jeszcze
w takich małych modelach nie widziałem) będzie lek-
ka folia polietylenowa (na przykład z worków na śmie-
ci). Dwa arkusze folii (w tym modelu o wymiarach
20×30 cm – mogą też być nieco większe) zgrzewa się
na krawędziach – choćby lutownicą. W różnych mo-
delach stosuje się różne rozwiązania szczegółów far-
tucha. W naszym zrobiłem duży otwór pod silnikiem
w wierzchniej warstwie folii i dwa małe w dolnej.
Ponadto obie war-
stwy folii zamocowa-
łem do dołu kadłuba
poprzez dwa przepa-
lone nacięcia w osi
podłużnej modelu.
Do mocowania
folii fartucha do brze-
gów depronowego
pokładu najlepiej na-
dają się paski dwu-
stronnej taśmy kleją-
cej, choć środek far-
tucha można też za-
mocować jednostron-
ną taśmą (na zdję-
ciach jest dwustron-
na dla lepszego
zobrazowania). Nie-
zwykle ważną rzeczą
jest odpowiednie
rozmieszczenie
miejsc mocowania –
nieprawidłowe będą
skutkować nieko-
rzystnym napełnie-
niem fartucha powie-
trzem, a to z kolei
problemami z jego
użytkowaniem.
Prawidłowo wykona-
ny i zamocowany
fartuch powinien
podnieść, utrzymać
w poziomie i umożliwiać przesuwanie się modelu.
Mimo tego nie na każdym podłożu będzie można go
używać – zbyt szorstkie w krótkim czasie spowoduje
jego rozszczelnienie, zbyt klejące (elektrostatyczne)
niekiedy może uniemożliwić poruszanie się modelu.
P O D U S Z K O W C O W Y P R O G R A M R O Z W O J O W Y
Zachęcam Czytelników do dalszego ekspery-
mentowania z podobnymi modelami poduszkowców.
Jak już wspomniałem, za punkt wyjścia warto przyjąć
model z naszego miesięcznika sprzed 6 lat, by na-
stępnie go stopniowo coraz bardziej wzbogacać –
o ruchome wirniki (nadal napędzane suszarką), o ka-
roserię, fartuch – by później przejść do eksperymen-
tów z napędami pokładowymi – aż do modelu zdalnie
sterowanego tej samej wielkości. Będę śledził wszyst-
kie forumowe relacje oraz nadesłane do naszego mie-
sięcznika zdjęcia modeli. Terminy publikacji kolejnych
modeli poduszkowców w dziale „Na warsztacie”
„Mło dego Technika” (w tym i naszego Griffona!)
w dużej zapewne mierze będą zależały od ilości rela-
cji, jakie zostaną zamieszczone na naszym forum. Tam
też tradycyjnie, na miarę swoich możliwości, służę ra-
dą i pomocą, wspierany również przez innych (bardzo
życzliwych młodotechnikowym konstruktorom) foru-
mowiczów (dziękuję ZIV!).
Na koniec życzę udanych eksperymentów
z modelami małych poduszkowców, świetnej zabawy
i pouczających – ale przyjemnych jednocześnie –
doświadczeń. z 86
L
udzie XXI wieku, aby zoriento-
wać się, jaka będzie pogoda
szukają wiadomości w TV, radiu.
Znaleźć zapowiedzi meteo jest ła-
two a wszyscy prowadzący je, aż
kipią dowcipem, elokwencją i sta-
rają się nas oczarować. Nie rzad ko
się to im tak dobrze udaje, że gdy
skończą mówić, dokładnie wiemy,
jaka pogoda będzie w Afry ce albo
na południu Australii, nie mówiąc
już o Wenecji, ale nie tu gdzie
mieszkamy. A przecież wystarczy
wyjrzeć za okno na prosty model
pogodynki, czyli Ośli barometr.
Narzędzia i materiały: piła
do drewna, papier ścierny, wier-
tarka z wiertłem, lutownica, cien-
ka sklejka, taśma samoprzylepna
dwustronna, obrazek osła (naryso-
wany samodzielnie lub powiększo-
ny ten zamieszczony w MT), kawa-
łek sznurka oraz puszka bezbarw-
nego lakieru w sprayu.
Z cienkiej sklejki na przykład
3 mm wycinamy prostokąt o wy-
miarach takich, jakie ma przygoto-
wany obrazek i naklejamy go.
W miejscu gdzie osioł powinien
mieć ogon wiercimy otwór o śred-
nicy zgodnej ze średnicą sznurka.
Lakierujemy nasze dzieło z obu
stron. W otwór wkładamy sznurek
i przyklejamy go „z zewnątrz” lub
zawiązujemy. Z boku obrazka przy-
klejamy taśmę dwustronną, która
przytwierdzi barometr do ramy
okna, w miejscu dobrze widocz-
nym oraz narażonym na wszelkie
wpływy atmosferyczne. z
Z prawej strony obrazka naklejamy
taymÆ dwustronnie samoprzylepn•.
Instrukcja u›ycia – su›y do precyzyjne-
go okreylania pogody i musi by wyra|-
nie widoczna poni›ej obrazka osa.
Gotowy model umieszczamy w miejscu nara›onym na oddziaywanie aury.
KwiecieÍ. A jak kwiecieÍ
to prima aprilis. Warto zrobiÂ
coy ymiesznego z tej okazji.
Ośli barometr
A d a m  o w i c k i
87
P
rzed zakupem kosiarki musimy ustalić, jaki trawnik
będziemy mieli do skoszenia, czyli areał, ukształ-
towanie terenu i dostępne tam źródła zasilania.
Kosiarka ręczna wystarczy do powierzchni kil-
kudziesięciu metrów kwadratowych. Te urządzenia
wyposażone są w dwa koła i noże spiralne zabezpie-
czone osłoną. Są łatwe w użyciu, mają niewielkie roz-
miary, ale wymagają pchania, czyli pewnej wprawy
i sporej siły. Źle naostrzona kosiarka nie zda egzami-
nu. Dla trawnika powyżej 50 m
2
lepiej wybrać urzą-
dzenie elektryczne.
Kosiarki elektryczne są tanie i pracują ciszej
niż spalinowe. Poruszają się na czterech kołach lub
(bardzo rzadko) na poduszce powietrznej. Różnią się
mocą silnika. Najczęściej jest to: 700, 800, 900, 1000,
1300, 1600 W. Im mocniejszy silnik, tym większa śred-
nica noża tnącego. Optymalnym rozwiązaniem dla
małych ogródków przydomowych, z często koszonym
trawnikiem, jest kosiarka z silnikiem około 900–1000
W. Zbyt mała moc to powolna praca urządzenia, a im
mniejszy nóż, tym mniejsza szerokość pasa ściętej
trawy. Kosiarki elektryczne wyposażone w silnik o du-
żej mocy są jednak dużo trudniejsze do kierowania.
Szerokość cięcia uzależniona jest od szerokości
noża. W zależności od modelu wynosi od 28 do 57 cm.
Czas koszenia jest wprost proporcjonalny do szeroko-
ści cięcia kosiarki. Jedno ostrze kosiarki elektrycznej
może być obrotowe lub cylindryczne.
Ostrze obrotowe (rotacyjne) umożliwia szybkie
cięcie. Kosiarki rotacyjne mają nieskomplikowaną bu-
dowę i są proste w obsłudze. Elementem tnącym jest
nóż kręcący się ze znaczną prędkością nad powierz-
chnią ziemi. Nóż nie tnie traw na jednakowej wysoko-
ści, ponieważ wiruje w stałym oddaleniu w stosunku
do kół, a nie do podłoża. Koszenie następuje przez
urywanie liści uderzeniem noża. Powstają w ten spo-
sób na liściach rozległe rany objawiające się tzw. bie-
leniem końców. Wówczas górna powierzchnia trawni-
ka ma białawo-słomkowy odcień.
Wysokość cięcia trawy można ustawiać w pro-
stych modelach poprzez zmianę wysokości mocowa-
nia kół, a w modelach o wyższym standardzie – dzięki
ustawianiu dźwigni umożliwiającej wybór jednej
z wielu (nawet kilkunastu) opcji.
Kosiarki rotacyjne wyrzucają trawę: do kosza,
na powierzchnię trawnika lub mają tak zwany wyrzut
boczny (kosiarki spalinowe). Ten ostatni model nadaje
się do cięcia trawników zaniedbanych, wysokich. Jest
idealny przy rzadkim koszeniu. Podczas procesu ko-
szenia trawa jest podnoszona, ścinana i wyrzucana
na bok. Wzdłuż linii koszenia tworzy się wał ściętej
trawy, łatwy do zgrabienia. Kosz to pojemnik umiesz-
czony z tyłu kosiarki. Trzeba go opróżniać ręcznie.
Noże tnące pracują jak wentylator, wciągając wszyst-
ko, co napotkają na trawniku, np. jesienne liście, ga-
łązki, oderwane fragmenty mchu. Skoszony materiał
wrzucany jest do kosza. Kosz może być wykonany z:
– płótna – jest wówczas lekki i zapewnia przepływ
powietrza;
– plastiku – łatwy w utrzymaniu.
Jego pojemność zmienia się w zależności
od modelu. Dla kosiarek elektrycznych wynosi od 20
do 80 litrów. Niektóre kosiarki mają wskaźnik napeł-
nienia zasobnika, zazwyczaj mechaniczny.
Ostrze cylindryczne (bębnowe) zapewnia
optymalną jakość wykończenia cięcia. Na liściu po-
wstaje minimalna rana. Element tnący w tego typu
kosiarce składa się z: obracającego się bębna ze spi-
ralnie ułożonymi nożami i na stałe umocowanej kra-
wędzi przeciwtnącej, tzw. stalnicy. Liczba noży
n a r z Æ d z i a
T
E
K
S
T

à
A
T
W
Y


z
z
z
88
Aby przydomowy trawnik by piÆkny, wymaga
niestety pielÆgnacji, a co najmniej
systematycznego koszenia. To powtarzalne
zajÆcie mo›e sta siÆ atwiejsze, a nawet
relaksuj•ce z odpowiednim sprzÆtem.
rzed zakupem kosiarki musimy ustalić jaki trawnik Szerokość cięcia uzależniona jest od szerokości
T
Kosiarki elektryczne
i prędkość obracania się bębna decydują o dokładno-
ści koszenia. Nie nadają się jednak do koszenia traw-
ników nierównych i zaniedbanych.
Wadą kosiarek bębnowych jest trudność
w ostrzeniu ostrza i duży koszt jego wymiany.
W bęben tnący wyposażonych jest większość kosia-
rek ręcznych (pchanych).
I tutaj też istnieje możliwość regulacji wysoko-
ści koszenia:
– regulacja indywidualna – na każdym kole przy
pomocy dźwigni lub przez przekładanie kół;
– regulacja częściowo scentralizowana – indywidual-
na z przodu, a scentralizowana z tyłu;
– regulacja scentralizowana – 4 koła są regulowane
jednocześnie przez punkt kontroli wysokości cięcia.
Budowa kosiarki nie jest skomplikowana.
Na górnej części obudowy umieszczony został sil-
nik. Dolna część osłania ostrze. Obudowa może
być wykonana z różnych materiałów, z których
każdy ma specyficzne zalety:
– stal – jest bardzo odporna,
ale wymaga regularnej kon-
serwacji;
– aluminium – jest sztyw-
ne i nierdzewne, nie
wymaga specjalnej
konserwacji;
– polipropylen – lekki,
nie wymaga żadnej
konserwacji;
– tworzywo Xenoy lub
ABS – jego parametry
są zbliżone do polipropy-
lenu, ale oprócz tego wy-
kazuje optymalną odpor-
ność na uderzenia.
Sterowanie
Kosiarki posiadają najczęściej następujące
elementy sterujące (w zależności od modelu):
– wyłącznik silnika (w modelach elektrycznych
z dodatkowym zabezpieczeniem);
– regulacja wysokości koszenia: może być centralna
(np. w niektórych modelach jest połączona z obro-
towym wskaźnikiem), przez przełożenie osi,
oddzielna dla każdego koła za pomocą dźwigni;
– dźwignia włączenia napędu noża (modele spalino-
we), w modelach elektrycznych występuje automa-
tyczne sprzęgło;
– pokrętło włączenia aeratora (tylko kosiarki firmy
Gardena).
Rzadko spotykane w Polsce są kosiar-
ki na poduszce powietrznej. To ko-
siarki bezkołowe, utrzymujące się
nad powierzchnią trawnika
dzięki dmuchawie umieszczo-
nej nad wirującym nożem.
Kosiarka na poduszce po-
wietrznej, unosząca się
kilka centymetrów
nad ziemią, jest bar-
dziej zwrotna na
terenach nierów-
nych lub zbo-
czach. Nie na-
daje się do
pracy na luź-
nym, piasz-
czystym
podło-
żu.
Podstawowa wadą
kosiarek elektrycznych jest
ograniczenie wynika-
jące z konieczności
podłączenia ich
kablem do gniaz-
da prądowego.
Na sporej powierz-
chni trawnika
przeciąganie długie-
go przewodu będzie kłopo-
tliwe, a zaczepianie go
o różne „elementy krajobrazu” i ogrodowej architektu-
ry wręcz irytujące.
Na rynku pojawiły się kosiarki zasilane ener-
gią słoneczną. Ich wadą jest niewielka moc i praca
tylko w dni słoneczne i w rejonach o dużym nasło-
necznieniu. Są również dość drogie. Śmiało wcho-
dzą na rynek modele akumulatorowe i automatycz-
ne, ale one zasługują na osobne przedstawienie. z 89
Jak nauczy fizyki swojego psa
Chad Orzel
Jeyli uwa›acie, ›e fizyka jest nudna, niezrozumiaa i dla szalonych naukowców, na pewno nie czytaliycie
tej ksi•›ki. Lekka, zabawna, ale i bardzo konkretna trey wprowadzi czytelnika w ywiat kwantowego
spojrzenia na rzeczywistoyÂ. A wszystko to przy udziale sympatycznej suczki Emmy, która bardzo lubi goniÂ
króliki i rozmawia ze swoim opiekunem. Gdy profesor fizyki Chad Orzel poszed do schroniska, aby adop-
towa psa, nie mia pojÆcia, ›e spotka zwierzÆ, które nie tylko mówi, ale i zainteresuje siÆ fizyk•. Emma
próbowaa wykorzystywa idee mechaniki kwantowej do rzeczy naprawdÆ wa›nych w jej ›yciu: poycigu
za intruzami, pozyskiwania smakoyków i spacerów. Zasypywaa Chada pytaniami: Czy mo›na u›y tune-
lowania kwantowego, aby siÆ przedosta za pot s•siadów i pogoni króliki? Co z teleportacj• kwantow•?
Czy za jej pomoc• mo›na apa wiewiórki, zanim uciekn• wysoko na drzewo?
PrószyÍski i S-ka
Dlaczego prawda jest piÆkna.
O symetrii w matematyce i fizyce
Ian Stewart
Ta pozycja z pewnoyci• zainteresuje czytelników
maj•cych ju› pewn• praktykÆ w matematycznym
i fizycznym spogl•daniu na ywiat. Nie tylko zainteresuje, ale wci•gnie i nie wypuyci, dopóki
nie dobrnie siÆ do ostatniej linijki. kwiatowej sawy matematyk Ian Stewart opowiada histo-
riÆ ekscentrycznych i niekiedy tragicznych geniuszów, dziÆki którym symetria urosa do jed-
nej z najwa›niejszych idei wspóczesnej nauki. Pokazuje, ›e gÆboko w samym centrum teorii
wzglÆdnoyci, mechaniki kwantowej i teorii strun le›y ukryte pojÆcie symetrii. W pocz•tkach
XIX w. Evariste Galois zrewolucjonizowa matematykÆ. Stworzy jÆzyk pozwalaj•cy opisaÂ
symetriÆ struktur matematycznych oraz jej konsekwencje. Ten jÆzyk, znany jako teoria grup,
wykorzystuj• dziy matematyka czysta i stosowana do opisu powstawania wzorców struktu-
ry w naturze. Symetria odgrywa tak›e kluczow• rolÆ w kwantowym ywiecie rzeczy bardzo
maych i relatywistycznym ywiecie
rzeczy bardzo du›ych. Mo›e siÆ przy-
czyni do powstania dugo poszuki-
wanej „teorii wszystkiego”, matema-
tycznej unifikacji tych dwóch gaÆzi
wspóczesnej fizyki.
PrószyÍski i S-ka
Jak pokroi tort i inne zagadki matematyczne
Ian Stewart
Historie, zdarzenia, zagadki, z którymi mo›na siÆ zmierzyÂ, u›ywaj•c nie siy fizycznej, lecz
siy wasnego intelektu, a tak›e pewnej znajomoyci matematyki. Doskonay trening dla sza-
rych komórek i tych aktualnie zapenianych szkoln• wiedz•, i tych, które ju› od jakiegoy
czasu od zapeniania odpoczywaj•. Ksi•›ka ta to porcja zadziwiaj•cych i fascynuj•cych za-
gadek matematycznych, przedstawionych przez mistrza matematycznej rozrywki – profesora
Iana Stewarta. Prowadz•c czytelnika przez niezwyky ywiat problemów, nad którymi jeszcze
do niedawna bezskutecznie gowili siÆ najlepsi matematycy ywiata, Stewart pokazuje ró›no-
rodnoy i potÆgÆ dzisiejszej matematyki w jej rozmaitych odsonach: od grafów, probabilisty-
ki i logiki, do topologii i quasi-krysztaów (oraz oczywiycie podziau tortu). Jak pokroi tort to
nie tylko znakomita rozrywka, ale przede wszystkim radoy z niewymuszonego poznawania
matematyki.
PrószyÍski i S-ka
JJ
C
J
te
s
kk
to
p
z
lo
C
P
D
O
Ia
T
m
c
o

i
n
s
t
a
l
o
w
a
Â
?
rz
c
w
ty
w
P
J
Ia
H
s
ry
c
g
Ia
d
ro
k
n
m
P 90
c
o

c
z
y
t
a
Â
?
Niesamowite laboratorium
Wraz z przedstawicielami kilkunastu najwiÆkszych polskich
instytucji naukowych tworz•cych konsorcjum NanoBioGeo
mieliymy okazjÆ uczestniczy w otwarciu krodowiskowego
Laboratorium Ultraszybkich Urz•dzeÍ Mikroprzepywowych.
Laboratorium mieyci siÆ w Instytucie Chemii Fizycznej
Polskiej Akademii Nauk (IChF PAN) w Warszawie.
Mikroprzepywy polegaj• na przepuszczaniu pynu noynego
z mikrokroplami zawieraj•cymi odczynniki chemiczne przez
odpowiednio zaprojektowane, proste w budowie i tanie
w wykonaniu ukady kanalików. „Nasze laboratorium su›y
badaniom zjawisk w ukadach mikroprzepywowych.
Chodzi przede wszystkim o rejestracjÆ optyczn• ultraszyb-
kich procesów transportowych w mikro- i nanoskali, takich
jak przepywy czy dyfuzja”, mówi dr hab. Piotr Garstecki,
prof. IChF PAN. Nowoczesna aparatura laboratorium po-
zwala stosowa wiele technik mikroskopowych, w tym
mikroskopiÆ fluorescencyjn• oraz jasnego pola. SprzÆt
umo›liwia tak›e prowadzenie badaÍ z zakresu spektroskopii
korelacji fluorescencji. Badania nad mikroprzepywami s•
uznawane za przyszoyciowe, zmieni• oblicze wspóczesnej
chemii w porównywalnym stopniu, jak ukady scalone
przeksztaciy elektronikÆ w latach 70. ubiegego wieku.
Nowo otwarte laboratorium jest kolejnym uruchomionym
z czternastu laboratoriów powstaj•cych w ramach projektu
Krajowe Laboratorium Multidyscyplinarne Nanomateriaów Funkcjonalnych – NanoFun. Projekt ten jest realizowany przez konsorcjum naukowo-przemysowe
NanoBioGeo w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka 2007–2013.
Celem projektu NanoFun jest utworzenie w Polsce sieci kilkunastu yrodowiskowych laboratoriów, zajmuj•cych siÆ nowatorskimi badaniami naukowymi o cha-
rakterze inter- i multidyscyplinarnym, o potencjalnych zastosowaniach w zakresie nanomateriaów, biochemii, biofizyki i in›ynierii chemicznej. DostÆp do apa-
ratury krodowiskowego Laboratorium Ultraszybkich Urz•dzeÍ Mikroprzepywowych maj• instytucje wchodz•ce w skad konsorcjum NanoFun oraz u›ytkowni-
cy zewnÆtrzni zarówno z kraju, jak i z zagranicy.
„8 wykadów na nowe tysi•clecie”
21 lutego w Auditorium Maximum na Uniwersytecie Warszawskim wykad
zatytuowany „Jak astronomowie zobaczyli koniec (Wszech)ywiata?” wygo-
si astrofizyk, dr Stanisaw Bajtlik. My wiemy, jak dr Bajtlik wspaniale popula-
ryzuje wiedzÆ, wszak mamy przyjemnoy publikowa jego opowieyci o astro-
nomii i fizyce ju› od kilku lat, ale spora czÆy suchaczy zgromadzonych
w Auditorium Maximum bya zaskoczona, bardzo pozytywnie zaskoczona.
Dowiedzieliymy siÆ, jak rozwijaa siÆ wiedza astronomów o koÍcu (kresie,
zakoÍczeniu, wrÆcz miejscu, poza którym nie ma ju› nic) Wszechywiata przez
wieki. Z humorem i swad• zawoanego gawÆdziarza dr Bajtlik opowiada
o coraz nowszych sposobach obserwacji kosmicznych, u›ywaj•c rekwizytów
przyniesionych z Centrum Astronomicznego im. M. Ko pernika PAN oraz
czarnych rajstop, by zobrazowa czarne dziury.
Obecny rok akademicki jest ju› jedenastym z kolei od czasu wygoszenia
pierwszego wykadu w cyklu „8 wykadów na nowe tysi•clecie” pod pa-
tronatem Rektora UW, obecnie Jej Magnificencji profesor Katarzyny
ChaasiÍs kiej-Macukow. W ci•gu dziesiÆciu lat wygoszono i wysuchano
ponad 70 wykadów osób uznawanych za wybitne czy wrÆcz najwybitniej-
sze w swojej dziedzinie.
w
o
p
c
O
p
t
C
p
s 91
w
a
›
n
e

i
m
p
r
e
z
y
RozwiniÆcie i materiay dodatkowe
do tego tekstu znajdziesz na naszej
stronie internetowej pod adresem
www.mt.com.pl/e-suplement
e-suplement
W Instytucie Chemii Fizycznej PAN w Warszawie otwarto nowoczesne laboratorium do badania
zjawisk zachodz•cych w ukadach mikroprzepywowych (fot: IChF PAN/Grzegorz Krzy›ewski).
92
s
t
r
e
f
a

ł
a
m
a
n
i
a

g
ł
o
w
y
j o l k a z h a s  e m
19 4 K
11 8
R 17 R 20 R
K 9 K 7
K K
K R K R R 5
R 10 K K 6
13 16 R
R 3
12 15 18
K R 1
R R
14 R K K 2 K
A
b
y

o
d
c
z
y
t
a
Â

h
a
s

o
,

n
a
l
e
›
y

w
p
i
s
a
Â

d
o

d
i
a
g
r
a
m
u

n
a

d
o
l
e

s
t
r
o
n
y

l
i
t
e
r
y

z

p
ó
l

o
z
n
a
c
z
o
n
y
c
h

l
i
c
z
b
a
m
i
.

H
a
s

o

m
o
›
n
a

w
y
s

a
Â

d
o

r
e
d
a
k
c
j
i

n
a

k
u
p
o
n
i
e

(
s
t
r
.

9
6
)

l
u
b

e
l
e
k
t
r
o
n
i
c
z
n
i
e

z
e

s
t
r
o
n
y

w
w
w
.
m
t
.
c
o
m
.
p
l
/
k
u
p
o
n
.

S
p
o
y
r
ó
d

p
r
a
w
i
d

o
w
y
c
h

r
o
z
w
i
•
z
a
Í

w
y
l
o
s
u
j
e
m
y

p
i
Æ
Â
,

k
t
ó
r
e

z
o
s
t
a
n
•

n
a
g
r
o
d
z
o
n
e
.
1 2 3 4 5 7 14 15 16 18 19 6 13 8 9 10 11 12 17 20
● krótki program np. w języku
JavaScript
● planeta najbliższa Słońca
● odmiana agatu, minerał o naprze-
mianległych białych i czarnych
lub ciemnych warstewkach
● może być papieru, z zeszytu
lub z książki
● może być promienny, radosny, weso-
ły lub czarujący
● przedstawiciel jednego z ludów
indiańskich w prekolumbijskim
Meksyku
● czterostrunowy hawajski instrument
muzyczny, podobny do gitary
● sceniczny dramat muzyczny np.
Verdiego, Pucciniego, Musorgskiego
● urojenie, przywidzenie, iluzja, złuda
● jajko i mąka lub tarta bułka, w któ-
rych obtacza się przed smażeniem
kawałki mięsa, ryb, jarzyny
● główny księgowy lub kierownik dzia-
łu finansowo-księgowego szkoły
wyższej
● Sean, aktor angielski, znany m.in.
z filmów o Jamesie Bondzie i „Imię
Róży”
● może być eteryczny, różany, anyżko-
wy, lawendowy, zapachowy lub
do opalania
● dźwięk powstający przy silnym ude-
rzaniu skrzydłami przez ptaki w cza-
sie lotu, przy poruszaniu się tkaniny
pod wpływem wiatru itp.
● pozostała przy pniu lub gałęzi dolna
część bocznej gałązki po jej obcięciu,
odłamaniu lub uschnięciu
● człowiek trudniący się łowieniem ryb
● to, od czego się coś zaczyna, począt-
kowe stadium czegoś, wprowadzenie
do całości
● wartość nominalna oznaczona na
emitowanych papierach wartościo-
wych itp.
● człowiek kształcący się o własnych
siłach, bez pomocy nauczyciela
● postać baśniowa, maleńka istota
o cechach nadprzyrodzonych, przeby-
wająca w osiedlach ludzkich, lasach,
na polach itp.
● osądzenie przestępcy i ukaranie go
z pominięciem obowiązującej drogi
postępowania sądowego
● osobnik dokonujący zbrojnych napa-
dów
● blok z palonej gliny, z gipsu, betonu
z otworami w postaci kanałów lub
komór, mający właściwości termoizo-
lacyjne i dźwiękochłonne; używany
do budowy ścian i stropów
● dziecinne łóżeczko na biegunach
● rzeczy liche, wykonane niedbale,
po partacku, z marnego materiału
● mebel służący do przechowywania
naczyń i przyborów stołowych
● określona liczba godzin zajęć dydak-
tycznych i naukowych, do której zo-
bowiązany jest pracownik instytucji
dydaktycznej, naukowej
● w mitologii greckiej boginie zemsty
● nabycie czegoś na własność lub
czynność kupowania
● z angielskiego, wełna kóz angorskich
lub wyrób z niej (skojarz z beretami)
● tłum, mnóstwo, mnogość, mrowie,
rój, ćma, hurma, krocie
● reakcja chemiczna, podczas której
z prostych substancji wyjściowych
powstaje produkt bardziej złożony
● urządzenie do przechowywania,
przewietrzania oraz do suszenia
ziarna
● miasto w Japonii ze skocznią narciar-
ską, na której Wojciech Fortuna zdo-
był złoty medal olimpijski
● mały pokładowy statek rybacki
o napędzie motorowym
● owca rasy pochodzącej z Hiszpanii,
hodowana ze względu na cienką,
wartościową wełnę
W diag ra mie ujaw nio no po o ›e nie wszys tkich wys t• pieÍ liter K i R.
Sponsorem nagród
jest
Łamigłówka skła-
da się z kwadratu
9 na 9, który do-
datkowo podzielo -
ny jest na mniejsze
kwadraty (3x3).
W polach kwadra-
tu znajdują się już
cyfry. Całość na-
leży uzupełnić cy-
frami od 1 do 9,
tak aby w każdym
wierszu, kolumnie
i w małym kwa-
dra cie cyfry się nie
powtarzały.
Rozwiązując su-
doku zamieszczo-
ne obok, pamię-
taj o kilku waż-
nych zasadach.
Do określo nego
miejsca na „po-
ziomie łatwym”,
pasuje tylko jed-
na jedyna cyfra.
Dlatego nie wpisuj
żad nej cyfry, jeśli
nie masz stu pro-
centowej pewno-
ści, że jest to je-
dyne możliwe
miej sce.
s u d o k u s u d o k u
S
U
D
O
K
U
Poziom łatwy
Poziom średni
Poziom trudny
W tym miesiącu
do rozwiązania dla Was:
2 5 9 6 8 4 1
7 9 4 5 6
1 4 7 2 8 9
5 6 9 1
1 9 5 6 8 2
8 2 7 5
5 3 2 8 7 1 6 4
2 1 3 9
7 1 6 3 9 2 5
2 5 8 3 6 7 9

7 9 2 4 5 1 3
5 7 9 1 3 2
3 4 2 5 6
1 4 5 3 8 7
9 5 1 2 8 6 4

6 1 3 9 4 2 5
3 1 5 4
5 8 7 1 6
6 3 4 5 2
3 1 5 6 4
5 8 1 7
6 9 2 5
1 7 8 9 5
9 5 1 3 6
6 4 9 7 3
Poziom łatwy
Poziom średni
Poziom trudny
6 5
2 8 3 7 9 1 4
4 1 7
2 3 9 5 1 8 7
8 7 4 3 9 5
9 5 8 6 7 3 4
9 8 6
6 3 5 9 4 7 1
7 3 6
7 5 6 3
3 6 4 1 7 2 5
5 8 4 9 2 3 7 6 1
7 4 5 9 1 3
9 7 4 2
6 5 1 2 3 9 8 4 7
8 1 7 2 5
2 8 6 5 7
5 3 4 6

4 9 6 2 8 1
8 3 9 2
5 2 7 3 6 9
7
7 8 2 1 3 4
6 9 7 3
9 5 8 4 1 6

93
s
t
r
e
f
a

ł
a
m
a
n
i
a

g
ł
o
w
y
a c t i v e r e a d e r
94
1 Jarosaw Knefel 1880
2 Maciej Skrzetuszewski 1110
3 Syzyf 1060
4 Kinga Tobaa 1010
5 Sawomir Kulik 810
6 Kamil Drel 810
7 Daria aniewska 740
8 Mariusz Nowak 710
9 Jakub Janusz 660
10 Rafa Mazurkiewicz 660
11 Andrzej Gruszka 640
12 Marcin ZagnaÍski 590
13 Andrzej Sosnowski 590
14 Agnieszka Stokosa 560
15 Maciej Ciesielski 560
16 Mieszko Grodzicki 560
17 Konrad Glibowski 530
18 Piotr Wardach 510
19 Sawomir Szustek 460
20 Marek Bielecki 460
21 Anita Bielska 460
22 Narcyza Galasy 440
23 Sylwester Adamski 440
24 Marcin Rzeszotko 440
25 Agnieszka Skrzetuszewska 440
26 Sawek Januszewski 440
27 Andrzej Czeczerewski 440
28 Szymon Zalewski 440
29 Jurek Pilichowiak 440
30 Bartek Onisowski 440
31 Wojciech Pachniewski 440
32 Piotr Kornaciuk 440
33 Mateusz Esterek 440
34 Marcin Zalawski 440
35 Damian Nazaruk 430
36 Jan Krzanowski 430
37 Roman Bobek 400
38 Józef Górek 400
39 Agata Flora 400
40 Klara Rocha 400
41 Daniel Kozowski 380
42 Daniel Kopniak 360
43 Adam Szreter 360
44 Zbigniew Ziajniak 360
45 Walewski 360
46 Mirek GayszyÍski 360
47 Maciej Gajewski 360
48 Andrzej PÆcherzkow 360
49 Jarosaw Mosor 360
50 Karolina Ciepielewska 360
51 Agnieszka Nowak 360
52 Katarzyna Stokosa 360
53 Adam Kurzak 360
54 ukasz Koodziej 360
55 Ludwik CiechaÍski 360
56 Jerzy Pasymski 360
57 Cezary Olszewski 360
58 Zbigniew Fugel 360
59 Tadeusz Sobczak 360
60 Sawomir Wiyniak 360
61 Mirosaw DÆbkowski 360
62 Micha Perdkowski 360
63 Micha Kierzog 360
64 Mariusz Wietek 360
65 Kuba Karolak 360
66 Gabriel Pytel 360
67 Adam Sobieradzki 360
68 Mariusz Piecuch 360
69 Barbara Nowak 360
70 Dariusz Góralski 360
71 Grzegorz Tarnawa 360
72 Marzena Gaka 360
73 Stanisaw Markocki 360
74 ukasz Markocki 360
75 Krzysztof Danielak 360
76 Maksymilian Michalski 360
77 Jacek Hebday 360
78 Marian Caruk 350
79 Gusta Norbe 350
80 Robert Kroczak 340
81 Marcin Jarosz 340
82 Grzegorz Markocki 300
83 Zbigniew Baliy 300
84 Andrzej ukaÍko 300
85 Pawe Borowicz 280
86 Kazimierz Rozbrój 280
87 Dariusz Reinholz 280
88 Zbigniew Kowalski 260
89 Zofia Przyborska 260
90 Jan Nahowski 230
91 Katarzyna Koper 230
92 Justyna Woos 230
93 Ryszard Andruszaniec 200
94 Bo›ena Adamska 180
95 Maciej OssoliÍski 180
96 Joanna Liniejewicz 180
97 Marcin Borowicz 180
98 Jakub Kochanowski 180
99 Tomasz Gromski 180
100 Zygmunt Bo›ek 180
Active Reader 2012 pierwsze pórocze
(suma punktów za konkursy ze stycznia i lutego)
Regulamin dostĊpny jest pod adresem
www.mt.com.pl/img/ar.pdf.
95
a c t i v e r e a d e r
ZASADY nieustaj•cej zabawy Active Reader
sprawd|, kto jest najbardziej aktywnym czytelnikiem „Modego Technika”
– Tylko wypenienie kuponu konkursowego (na ww.mt.com.pl lub w miesiÆczniku) jest równoznaczne
z przyst•pieniem do „nieustaj•cej zabawy Active Reader” oraz zgod• na przetwarzanie danych
osobowych na potrzeby konkursu.
– Do „nieustaj•cej zabawy Active Reader” mo›na przyst•pi w ka›dej chwili.
– Za nadesane rozwi•zania zadaÍ (mini quiz, krzy›ówka, pomysy genialne zwariowane i takie sobie,
wybór pomysu miesi•ca, klub wynalazców, szkoa wynalazców, na warsztacie, listy do redakcji,
komentarze na forum, glosowanie na najciekawsza nagrodÆ), oprócz bie›•cych nagród, ka›dy
uczestnik otrzymuje punkty, przyznawane wg „cennika” zamieszczonego poni›ej w tabelce.
– Rozwi•zania zadaÍ z bie›•cego wydania MT nale›y nadsya do koÍca miesi•ca tego wydania.
Liczy siÆ data stempla pocztowego.
– Osoby, które chc•, aby naliczy im punkty za aktywnoy na forum, powinny wysa e-mail
na activereader@mt.com.pl, z informacj•, jaki jest ich forumowy nick.
Zbieraj•c punkty, walczymy o prawo do wyboru nagrody
Lista nagród jest dostÆpna na stronie internetowej www.mt.com.pl.
W trakcie trwania zabawy nagród mo›e przybywaÂ!
Co miesi•c ka›dy z uczestników zabawy Active Reader mo›e przyzna ró›nym nagrodom oceny
wg skali:
z to najbardziej chcÆ otrzyma – 5 pkt.
z to bardzo chcÆ otrzyma – 4 pkt.
z to chcÆ otrzyma – 3 pkt.
z to nie jest ze – 2 pkt.
z to nagroda pocieszenia – 1 pkt.
W ostatnim miesi•cu naszej zabawy (grudniu lub lipcu) ocena przyznana nagrodzie bÆdzie dla
nas sygnaem, ›e akurat ten przedmiot uczestnik AR chce otrzymaÂ. Osoba, która bÆdzie miaa
najwiÆcej zebranych punktów za rozwi•zania zadaÍ AR, zyska prawo do wyboru nagrody jako
pierwsza, i tak dalej, zgodnie z miejscem na liycie rankingowej.
Przykad:
Brane s• pod uwagÆ oceny nagród w grudniu!
– Pani AB – ma najwiÆcej punktów AR i ocenia nagrodÆ nr 3 na 5 pkt., nr 2 na 4 pkt., nr 7 na 3 pkt.,
a numer 1 na 2 pkt. Jako pierwsza na liycie otrzymuje wybran• przez siebie nagrodÆ nr 3.
– Pan XZ – zaj• 2 miejsce i ocenia nagrody podobnie do Pani AB: nagrodÆ nr 3 na 5 pkt.,
nr 7 na 4 pkt., nr 2 na 3 pkt. i nr 1 na 2 pkt. Poniewa› nagrodÆ nr 3 ju› wybraa Pani AB
(bo zebraa wiÆcej punktów AR), Pan XZ otrzyma wybran• przez siebie nagrodÆ nr 7.
Punkty Active Reader (tabela)
Mini quiz 80 punktów
Krzy›ówka 50 punktów
Pomysy genialne zwariowane i takie sobie 50 punktów
Gosowanie na Pomys miesi•ca 20 punktów
Klub wynalazców, Szkoa wynalazców 50 punktów
Za ka›de opublikowane rozwi•zanie KW lub SzkW 150 punktów
Na warsztacie 200 punktów
Listy do redakcji 50 punktów
Za ka›dy opublikowany list 150 punktów
Wpisy na forum – za ka›dy wpis 50 punktów
Gosowanie na najciekawsz• nagrodÆ Active Readera 30 punktów
Prenumerata 150 punktów
Szczegóáowy regulamin
znajduje siĊ pod adresem:
www.mt.com.pl/img/ar.pdf.
Nie tylko dla prenumeratorów!
s
t
r
e
f
a

ł
a
m
a
n
i
a

g
ł
o
w
y
A ponadto e-wydanie ma swoje bezcenne zalety:
z wbudowane linki – klikasz i jestey na odpowiedniej stronie WWW
z hipertekstowy spis treyci i wyszukiwarka – od razu znajdziesz to, czego szukasz
z wygodne archiwum – czyli poprzednie wydania pod rÆk•
E-prenumeratÆ mo›na zamawia (na www.mt.com.pl/eprenumerata
lub www.avt.pl/eprenumerata) na 6, 12 lub 24 wydania
w cenie odpowie dnio 4 z, 3,50 z, i 3 z za wydanie (patrz str. 97).
z 80% Prenumeratorom wydania papierowego przysuguje zni›ka w wysokoyci a› 80%:
za prenumeratÆ póroczn• pac• tylko 4,80 z, za roczn• – 8,40 z, a za dwuletni• – 14,40 z!
e-Prenumerata
MODEGO TECHNIKA
mo›esz czytaÂ
na monitorze
swego komputera
w postaci identycznej
z wydaniem papierowym!
96 96
K
u
p
o
n

M
T

4
/
2
0
1
2
............................................................................................................................
imiÆ i nazwisko wiek
............................................................................................................................
ulica nr domu, nr mieszk.
............................................................................................................................
kod miejscowoyÂ
a b c
str. 21

a b c
str. 30

a b c
str. 27

a b c
str. 33

p
r
z
e
Ă
l
i
j

n
a

a
d
r
e
s
:

A
V
T
-
K
o
r
p
o
r
a
c
j
a

M
ï
o
d
y

T
e
c
h
n
i
k
u
l
.

L
e
s
z
c
z
y
n
o
w
a

1
1
,

0
3
-
1
9
7

W
a
r
s
z
a
w
a
z
b
d
o
p
i
s
k
i
e
m


K
o
n
k
u
r
s
y

l
u
b

e
l
e
k
t
r
o
n
i
c
z
n
i
e

z
e

s
t
r
o
n
y

w
w
w
.
m
t
.
c
o
m
.
p
l
/
k
u
p
o
n
Jolka
z hasem
str. 92
Mój numer prenumeratora: ..................
Mini-Quiz Czytam, wiÆc wiem
Celem tego quizu jest sprawdzenie jak uwa›nie prze czytaliycie tek-
sty publikowane w tym nu me rze MT. Na zakoÍczenie niektó rych ar-
tykuów stawiamy pytania sprawdzaj•ce wraz z kilkoma wariantami
odpowiedzi. Wyród Czytelników, którzy nadeyl• poprawne od po-
wie dzi rozlosujemy cenne nagrody ksi•›kowe. Lista na gro dzonych
bÆdzie opublikowana w Modym Techniku.
Podaj prawidowe od po wie dzi na pytania
postawione na stronach:
Gosowanie na „Pomys miesi•ca”:
OddajÆ gos na pomys nr
........
1 2 3 4 5 7 14 15 16 18 19 20 6 13 8 9 10 11 12 17
Wypenienie i wysanie kuponu oznacza zgodÆ na przetwarzanie danych osobowych zawartych w formularzu osobowym przez AVT
Korporacja sp. z o.o. - wydawcÆ miesiecznika Mody Technik, bÆdacego administratorem tych danych w rozumieniu Ustawy z dnia
29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926 - t.j. z pó|n. zm.). Dane osobowe s• przetwarzane w ce-
lach zwi•zanych z konkursami oraz statystyk•. Osoba, której dane osobowe dotycz•, ma prawo dostÆpu do treyci swoich danych oraz
do ich poprawiania. Zgoda obejmuje równie› przetwarzanie danych w przyszoyci, w celach okreylonych wy›ej.
zni›ki
3 miesi•ce próbnej prenumeraty MT gratis!
Zero ryzyka. W czasie 75 dni od rozpoczÆcia gratisowej prenumeraty
mo›na zrezygnowaÂ. AVT zwraca ca• wpacon• kwotÆ!
z wysa zamówienie ze strony www.avt.pl
z wysa e-mail do AVT: prenumerata@avt.pl
z wypeni i wysa „Zamówienie” do AVT
z zadzwoni do AVT: 022 257 84 25
z wysa fax do AVT: 022 257 84 00
z wysa list do AVT (adres na kuponie)
z wysa SMS do AVT o treyci PREN
pod nr 0663889884, a AVT oddzwoni
i przyjmie zamówienie
AVT – K o r p o r a c j a S p . z o . o .
Les z c z ynowa 11, 03 - 1 9 7 War s zawa
9 7 1 6 0 0 1 0 6 8 0 0 0 3 0 1 0 3 0 3 0 5 5 1 5 3
1 0 8 , 9 0
s t o o s i e m z ł 9 0 g r
J a n Kow a l s k i 9 3 – 5 4 0 Ł ó d ź
u l. K o s mo n a u t ó w 8 / 1 4 6
R o c z n a p r e n ume r a t a MT o d n r
0 5 / 1 2
7 (+1) sposobów, aby zosta prenumeratorem MT
Prenumerata
dla szkó, dotowana
przez Ministerstwo
Nauki i Szkolnictwa
Wy›szego
Rok 2012
47 z
Prenumerata
indywidualna
12 miesiÆcy 108,90 z
24 miesi•ce 207,90 z
e-prenumerata MT:
6 miesiÆcy 24 z
12 miesiÆcy 42 z
24 miesi•ce 72 z
PamiÆtaj! Tylko prenumeratorzy otrzymuj• 80% zni›ki przy zakupie
równolegej prenumeraty e-wydaÍ (patrz str. 96)
lub po prostu wypeni druk przekazu na poczcie
lub w banku wg wzoru obok (na konto FORTIS
BANK 97 1600 1068 0003 0103 0305 5153)
albo zapaci kart• patnicz• na stronie:
www.avt.com.pl.
Wyra›am zgodÆ na prze-
twarzanie moich danych
osobowych w bazie prenu-
meratorów Wydawnictwa
AVT-Korporacja Sp. z o.o.
Dane s• chronione zgodnie
z ustaw• o ochronie da-
nych osobowych (Dz. U.
Nr 133 poz. 883). Oywiad-
czam, ›e wiem o moim
prawie do wgl•du i popra-
wiania moich danych oso-
bowych.
Prenumerata „Modego Technika”
Zamawiam
ˆprenumeratÆ MT do pa|dziernika 2012 roku, w tym od maja 2012 do lipca 2012 r. bezpatnie,
a nastÆpne 3 numery (08/2012–10/2012) w cenie 29,70 z, z mo›liwoyci• rezygnacji przed 16.07.2012 r.
i zwrotu caej wpaconej kwoty (tylko dla nowych Prenumeratorów);
ˆroczn• prenumeratÆ MT w cenie 108,90 z;
ˆdwuletni• prenumeratÆ MT w cenie 207,90 z.
Zamawiam e-prenumeratÆ MT:
ˆ6 wydaÍ w cenie 24 z;
ˆ 12 wydaÍ w cenie 42 z;
ˆ 24 wydania w cenie 72 z.
Wybieram nastÆpuj•c• formÆ patnoyci:
ˆprenumeratÆ opacÆ przed 1 maja 2012 r. przelewem bankowym lub przekazem pocztowym na konto:
Fortis Bank 97 1600 1068 0003 0103 0305 5153 lub kart• patnicz• w Internecie (na stronie www.avt.com.pl)
ˆprenumeratÆ opacÆ za pobraniem pocztowym (przy odbiorze pierwszego numeru Modego Technika)
ˆprenumerata ju› zostaa przeze mnie opacona
..................................................................................................................................................................................................................
imiÆ i nazwisko e-mail
..................................................................................................................................................................................................................
ulica, nr domu i mieszkania, miejscowoyÂ
..................................................................................................................................................................................................................
kod pocztowy poczta
..................................................................................................................................................................................................................
data czytelny podpis
Z
A
M
Ó
W
I
E
N
I
E
p
r
o
s
i
m
y

p
r
z
e
s

a
Â

p
r
z
e
d

k
o
Í
c
e
m

k
w
i
e
t
n
i
a

b
r
.
Î
p
o
c
z
t
•

n
a

a
d
r
e
s

A
V
T
-
K
o
r
p
o
r
a
c
j
a

S
p
.

z

o
.
o
.
,

u
l
.

L
e
s
z
c
z
y
n
o
w
a

1
1
,

0
3
-
1
9
7

W
a
r
s
z
a
w
a
Î
f
a
k
s
e
m

p
o
d

n
u
m
e
r

0
2
2

6
7
6

8
9

8
6

l
u
b

0
2
2

2
5
7

8
4

0
0
Î
m
a
i
l
e
m
:

p
r
e
n
u
m
e
r
a
t
a
@
a
v
t
.
p
l

(
t
y
l
k
o

t
e
k
s
t
)

12 m
24 m
% zzzzznnnnniii››kkkkkkkkkkkiiiiiiii pprz % zzzzzzzzzzznnnnnnnnnnniiiiiiiiiiiii››››››››››››››
p
Nau
Wy
Tyllllkkkkko prenu
Zaprenumerowaem papierow• wersjÆ MT,
zamawiam e-prenumeratÆ ze zni›k• 80%:
ˆ 6 wydaÍ w cenie 4,80 z;
ˆ 12 wydaÍ w cenie 8,40 z;
ˆ 24 wydania w cenie 14,40 z.
98
I

T
A
K
I
E
S
O
B
I
E
POMYSŁY GENIALNE,
Z W A R I O W A N E
1. Agnieszka Skrzetuszewska
z Warszawy, miłośniczka
skoków narciarskich,
pisze: „oglądając sko-
ki narciarskie, można
dojść do wniosku, że
rywalizację skoczków
wypaczają zmienne
warunki atmosfe-
ryczne. Moim pomy-
słem jest wybudowanie
skoczni dwutorowej, gdzie
oba tory są bezpiecznie odda-
lone względem siebie. Wtedy
dwóch skoczków mogłoby
zjeżdżać w tym samym czasie
i w tych samych warunkach
atmosferycznych”.
Ludzie myślą o tym i są już po-
mysły skoczni „halowych”, czyli
obudowanych. Ale wtedy zniknie
część emocji wynikających z lo-
sowego charakteru warunków.
2. Daniel Kopniak jest pod wraże-
niem lądowania „na brzuchu”
kpt. Wrony i dlatego pisze: „mój
pomysł powstał po ostatnich
wydarzeniach i awaryjnym lądo-
waniu samolotu w Warszawie.
Uważam, że należałoby wyposa-
żyć samolot w iskrobezpieczne
zgrubienia z twardej stali, od-
pornej na ścieranie, które wyglą-
dem przypominałyby płozy.
Zgrubienia te byłyby rozlokowa-
ne pod silnikami w 3 lub w 4
miejscach, na środku kadłuba
i przy ogonie. Stanowiłoby to
dodatkowe zabezpieczenie pod-
czas lądowania ślizgowego na
płycie lotniska”.
Samoloty są już wyposażone we
wzmocnienia „brzusznej” części
kadłuba, a jest to rezultat kom-
promisu pomiędzy bezpieczeń-
stwem w przypadku awaryjnego
lądowania (które zdarza się prze-
cież rzadko!) a ciężarem samo-
lotu. Te wzmocnienia nie
mogą być nieracjonalnie
ciężkie.
3. Adam Szreter
z Piekar Śląskich
poruszył ważny i do-
tychczas nieuregulo-
wany problem: „Na dro-
gach często ktoś kogoś
przepuszcza, ustępuje
pierwszeństwa i w inny
sposób wykazuje się
uprzejmością. Wtedy prze-
puszczony dziękuje prze-
puszczającemu. I tu zaczy-
na się problem: powszech-
nie znane są dwa sygnały:
uniesienie ręki i mrugnięcie kie-
runkowskazami. Obydwa mogą
być niebezpieczne. Unosząc rę-
kę, odrywamy ją od kierownicy,
a to powoduje gorsze panowanie
nad pojazdem. Może to dopro-
wadzić do kolizji. Mrugnięcie
jest bardziej popularne, ale taki
sam sygnał oznacza awarię. Nie-
poprawnie zinterpretowany, mo-
że wywołać zamieszanie. Propo-
nuję więc, aby z tyłu samochodu
znajdowało się osobne światło,
oznaczające »dziękuję«. Jego za-
świecenie byłoby jasnym przeka-
zem, niemożliwym do pomylenia”.
Rzeczywiście, bywa z tym pro-
blem. Dodatkowe światło w zde-
cydowanie innym kolorze niż ca-
ła reszta, np. zielone, załatwiłoby
sprawę i przyczyniło się do wzro-
stu uprzejmości kierowców.
4. Sławomir Kulik z Hajnówki
zauważa, że kuchnia jest króle-
stwem miłośników dobrego ja-
dła i pisze: „mój pomysł dotyczy
żaroodpornych blatów, które na-
leży powszechnie wprowadzić
do naszych kuchni. Można bez
obawy stawiać wszędzie gorące
garnki. Przy wielkim gotowaniu
bardzo ułatwiłoby to pracę”.
Niezły pomysł. Obecne blaty wy-
trzymują temperaturę rzędu 100–
120°C, ale foremki do ciast i na-
czynia ze szkła żaroodpornego,
wyciągnięte z piekarnika, mogą
mieć temperaturę nawet rzędu
220–240°C. I co wtedy? Dobry
pomysł!
5. Damian Nazaruk z Hajnówki
nadesłał pomysł, który natych-
miast powinien trafić do mini-
sterstwa edukacji. Proponuje, że-
by lekcje w szkołach trwały kró-
cej, np. 35 minut. Można by wte-
dy dodać 2–3 lekcje z innych cie-
kawych przedmiotów np. techni-
ki, kultury, medycyny, podstaw
prawa lub języka.
Rzecz nie w ilości dostarczanego
uczniom materiału, lecz w jako-
ści korzystania z tego materiału,
czyli umiejętności MYŚLENIA!
Tym zaś zajmuje się TRIZ –
Pedago gi ka, o której pisze prezes
Klubu Wynalazców.
POMYSŁY GENIALNE,
Z W A R I O W A N E
Pomysł z numeru lutowego
wyróżniony przez Czytelników
Adam Kurzak pisze: „mój pomysł
dotyczy dzwonka szkolnego. Cza-
sem potrafi człowieka wyrwać
z butów lub u słabszych wywołać
atak serca… Gene ralnie – jest to
stresujący dźwięk. Proponuję roz-
wiązanie »przygotowujące« na je-
go nadejście. Rozwiązaniem były-
by zamontowane w każdej klasie
wyświetlacze pokazujące, ile cza-
su pozostało do dzwonka. Pomo-
głoby to również na sprawdzia-
nach, bo wiadomo byłoby, ile jesz-
cze zostało czasu do końca lekcji”.
Nieustannie czekamy na Wasze
pomysãy ulepszeę, innowacji, zmian.
Swoje propozycje nadsyãajcie na adres
redakcji z dopiskiem „Pomysãy” lub na e-
mail: activereader@mt.com.pl.
Nagrody dla Autorów opublikowanych
pomysãów sponsoruje www.conrad.pl
Zachčcamy Was równieİ do gãosowania na „Pomysã
miesiĈca”. Jeİeli spoĤród prezentowanych pomysãów
jeden spo doba Wam sič szczególnie, moİecie na nie-
go oddaþ gãos, wy peã niajĈc kupon znajdujĈcy sič
na str. 96. Wystarczy podaþ numer wybranego pomysãu.
Ten, który zbierze najwičcej gãosów, zdobywa tytuã
„Pomysãu miesiĈca” i bčdzie dodatkowo nagrodzony
i przypomniany w kolejnym numerze.
NagrodĈ za pomysã miesiĈca jest
Multimedialna Encyklopedia
Powszechna PWN.
„Pomysãy” nie sĈ juİ woãaniem na
puszczy! Komentujemy, oceniamy
i staramy sič wyraziþ nasz szczery
podziw i uznanie dla pomysãowo-
Ĥci Czytelników. GorĈco zachčca-
my wszystkich do prezentowania
swoich koncepcji, nawet tych naj-
bardziej zwariowanych! Wszystkie
majĈ wartoĤþ, nawet te z pozoru
niedorzeczne, bo ich krytyka mo-
İe staþ sič twórczym zaczynem
czegoĤ ciekawego! A oto plon
ostatniego miesiĈca:
I

T
A
K
I
E
S
O
B
I
E
SĉDZIWY
TECHNIK
KwiecieĔ 1912
Kolej na wodzie
Na wystawie powszechnej w Pa-
ry›u, w r. 1889, wagon, ylizgaj•cy
siÆ na powierzchni, zwil›onej wo-
d•, zwraca ogóln• uwagÆ. UczyÍ-
my to samo na mniejsz• skalÆ
w sposób nastÆpuj•cy. Stolik, po-
kryty pyt• marmurow•, ustawmy
w bardzo nieznacznej pochyoyci.
Na pycie ustawmy dnem do góry
szklankÆ, której brzegi uprzednio
zwil›ymy wod•. Szklanka sta bÆ-
dzie nieruchomo. Dopiero gdy do
jej ycianki przybli›ymy pomieÍ
ywiecy, szklanka zsuwa siÆ bÆdzie
po pochyoyci. Powodem tego bÆ-
dzie ogrzane powietrze, które,
szukaj•c ujycia, sprawia bÆdzie
nacisk na warstwÆ wody i wywoa
ruch naczynia.
6 kwietnia 1912
Tani ekran
Nasi modzi czytelnicy lubi• zaba-
wia siÆ pokazywaniem rozma-
itych figur na cieniu, wyciÆtych
z papieru, lub te› ukadanych
z palców. Trudnoy stanowi jed-
nak›e wyszukanie ekranu. Myymy
wynale|li ekran, wybornie odpo-
wiadaj•cy potrzebie, a jednocze-
ynie niezmiernie atwy do wyko-
nania. Bierzemy po prostu dwie
ksi•›ki odpowiedniej wielkoyci.
Ustawiamy je na stole kartami do
siebie, pomiÆdzy stronice wsuwa-
my arkusz papieru i – ekran go-
tów. Posiadaj•c kilka arkuszy cien-
kiego i doy przezroczystego pa-
pieru kolorowego, z pomoc• tych-
›e ksi•›ek, mo›emy pokazywa wi-
dzom zmiany kolorów, wynikaj•ce
z mieszania siÆ rozmaitych barw.
13 kwietnia 1912
Sia odyrodkowa
Jajko, ugotowane na twardo, owi-
jamy grub• i mocn• nici• raz za
razem w czÆyci yrodkowej, cieÍ-
szym koÍcem stawiamy na tale-
rzu, koniec grubszy podtrzymuje-
my palcem wskazuj•cym jednej
rÆki. Drug• rÆk• silnie poci•gamy
za sznurek. Wtedy jajko, porwane
si• odyrodkow•, doy dugo obra-
ca siÆ bÆdzie naksztat b•ka. To
samo jajko obraca siÆ bÆdzie na
pododze, zrÆcznie podcinane bi-
czykiem, jakiego dzieci u›ywaj•
do wprawienia w ruch b•ka. Ten
drugi sposób wymaga jednak
wprawy i ostro›noyci, gdy› jajko,
przy uderzeniu o nogÆ od stou
lub t. p., atwo siÆ rozbije.
27 kwietnia 1912
ROLA
Nowy olbrzymi
okrÆt wojenny austryacki
W Tryeycie odby siÆ w obecnoyci
arcyksi•›•t Franciszka Ferdynanda
i Leopolda Salwatora i trzech arcy-
ksiƛniczek, jakote› najwy›szych
wadz cywilnych, wojskowych
i marynarskich, pomiÆdzy nimi
ministra finansów Zaleskiego, mi-
nistra wojny Auffenberga i t. p.
uroczysty „chrzest” nowego, dru-
giego z kolei, austryackiego ol-
brzyma morskiego, który otrzyma
nazwÆ »Tegetthoff«. Aktu chrztu
dokonaa arcyksiƛniczka Blanka.
7 kwietnia 1912
Kolej przez morze
Dnia 22 stycznia otwarto w Ame-
ryce liniÆ kolejow•, która jest je-
dyn• w swoim rodzaju. Jest to ko-
lej dugoyci 100 klm., prowadz•ca
na otwarte morze, celem zmniej-
szenia odlegoyci miÆdzy Stanami
zjednoczonymi a wysp• Kub•.
Podró›ny podczas jazdy t• kolej•
zupenie traci z oczu l•d. Szyny
biegn• w wysokoyci 10.30 m. po-
nad powierzchni• morza, a wyso-
koy ta zabezpiecza w zupenoyci
poci•g przed najwy›szemi nawet
falami morskiemi. Prace nad bu-
dow• tej kolei wykonano z zadzi-
wiaj•c• szybkoyci•. Pierwsze 100
klm. ukoÍczya armia zo›ona
z 300 robotników w przeci•gu 2
lat. Podró› kolej• przez otwarte
morze przedstawia dla podró›ne-
go dziwny urok, siedz•c bowiem
bezpiecznie w wagonie, prze›ywa
on wszystkie wra›enia podró›y
morskiej.
7 kwietnia 1912
Lot z Ameryki do Europy
Z Nowego Jorku nadchodz• zapo-
wiedzi nowych podbojów powie-
trza. Lotnik amerykaÍski Atwood
zamierza przelecie w kwietniu
przez ocean Atlantycki do Irlandyi.
Podró› tÆ, któr• podejmie wespó
z mechanikiem, ma zamiar wyko-
na w 30 godzinach i odda ju› do
roboty latawca, który bÆdzie móg
w danym razie opuyci siÆ na wodÆ.
Inny lotnik, Martin, zamierza wy-
prawi siÆ ponad Atlantyk w sierp-
niu. Przelot oblicza na 40 godzin.
7 kwietnia 1912
Nowy spadochron
Wynalazcy ulepszaj• ci•gle przy-
rz•dy, zapewniaj•ce lotnikom,
w razie zepsucia latawca w po-
wietrzu, bezpieczeÍstwo ›ycia.
Niedawno odbya siÆ pod Pary-
›em próba nowego spadochronu
dla lotników. Z wysokoyci 107 me-
trów puyci wynalazca spadochro-
nu, Bonet, przyczepion• do balo-
nu, wa›•c• 70 kilogramów lalkÆ,
zaopatrzon• w jego spadochron,
który rozwin• siÆ prawie natych-
miast i lalka opada, koysz•c siÆ,
bardzo wolno na ziemiÆ. Nowy
spadochron, sporz•dzony z je-
dwabiu, mierzy 90 metrów kwadr.
14 kwietnia 1912
Sztuczne zoto
Gazety paryskie zajmuj• siÆ bar-
dzo obszernie wynalazkiem nieja-
kiego Verleya, który twierdzi, ›e
wyrabia z ›elaza zoto sztuczne,
nie ró›ni•ce siÆ niczem od zota
prawdziwego. Kilogram tego zota
sztucznego kosztuje 500 franków
(lub koron), podczas gdy kilogram
zota prawdziwego kosztuje 2800
franków. Jak wiadomo zoto jest
metalem niezo›onym, jednolitym,
a wszystkie dotychczasowe usio-
wania, datuj•ce siÆ od setek lat,
aby zoto sztucznie wyrabiaÂ, spe-
zy na niczem. – Dlatego owo zo-
to Verleya jest wielce podejrzane.
21 kwietnia 1912
ZatoniÆcie najwiÆkszego
okrÆtu
W niedzielÆ, dnia 14 kwietnia,
o godzinie 10 wieczór, zdarzya
siÆ na oceanie Atlantyckim, w po-
bli›u Ameryki, olbrzymia katastro-
fa. NajwiÆkszy okrÆt na ywiecie,
»Titanic« (czytaj Titanik), wasnoyÂ
angielskiego towarzystwa okrÆto-
wego, wioz•cy okoo 2440 po-
dró›nych, skutkiem zderzenia
z olbrzymi• gór• lodow•, które
o tej porze pyn• po oceanie, za-
ton•, a okoo 1175 ludzi utonƏo.
Reszta, okoo 700, uratowaa siÆ,
wsiadszy do odzi ratunkowych,
z których zabra ich inny okrÆt. Na
tym ogromnym »Titanicu«, który
by dwa razy wiÆkszy ni› rynek
krakowski i tworzy istne pywaj•-
ce miasto, znajdowao siÆ miÆdzy
innymi szeyciu amerykaÍskich mi-
lionerów, których maj•tek wynosi
razem trzy i pó miliarda koron.
Wyród nich znajdowa siÆ milio-
ner Astor, którego maj•tek wynosi
700 milionów koron. Sam okrÆt,
bez wewnÆtrznego urz•dzenia,
kosztowa pótora miliona funtów
szterlingów. SzkodÆ obliczaj• na
najmniej 600 milionów koron. Na
tym ogromnym okrÆcie zatonƏo
tak›e 3.418 wartoyciowych pakie-
tów okrÆtowych. Wyród podró›-
nych znajdowali siÆ holenderscy
handlarze dyamentów, którzy mie li
przy sobie towar wartoyci 120 mi-
lionów koron. Równie› kufry po-
dró›ne milionerów amerykaÍskich
miay olbrzymi• wartoyÂ. Jedna
z paÍ amerykaÍskich daa do prze-
chowania w kasach okrÆtu kasetÆ
z klejnotami wartoyci 3 milionów
koron. ZatoniÆcie okrÆtu »Titanic«
jest najwiÆksz• katastrof• okrÆto-
w•, jak• wogóle kroniki zapisuj•.
W roku 1811 zaton• koo Danii
okrÆt francuski z 1400 podró›ny-
mi. W wieku XIX zdarzay siÆ kata-
strofy wiÆksze, np. na pewnym
okrÆcie angielskim zginƏo 446
osób, zay na okrÆtach niemieckich
280, 350 i 400 osób. NajwiÆksza
katastrofa wydarzya siÆ w roku
1906, w której zginƏo 1200 osób.
Dnia 18 b. m. przyby do Nowego
Jorku okrÆt »Car pathia« z rozbit-
kami »Titanica«. Przybycia okrÆtu
oczekiway tysi•czne tumy pu-
blicznoyci, zebrane w porcie. Po
przybyciu okrÆtu rozegray siÆ
wstrz•saj•ce sceny. Zebrani witali
swoich krewnych, których nie
spodziewali siÆ ju› wiÆcej ujrzeÂ,
drudzy rozpaczali po stracie swo-
ich bliskich. Wiele osób z ocalo-
nych rozchorowao siÆ na »Car-
pathii«, niektórzy umarli. Wielu
z ocalonych dostao pomieszania
zmysów. – Podró›ni opowiadaj•
wiele okropnych szczegóów kata-
strofy, jak np. ›e kapitan »Titanica«
Smith, odpowiedzialny za szalenie
szybk• i niebezpieczn• wyród gór
jazdÆ okrÆtu, popeni samobój-
stwo. Chcia on zastrzeli siÆ zaraz
po zderzeniu siÆ okrÆtu z gór• lo-
dow•, zdoano mu jednak prze-
szkodziÂ. Po chwili jednak kapitan
Smith zdoa wymkn•Â siÆ na gór-
ny pomost, gdzie wystrzaem z re-
wolweru odebra sobie ›ycie. Za
jego przykadem poszed starszy
in›ynier. Podró›ni opowiadaj• da-
lej, ›e z powodu zderzenia siÆ
okrÆtu z gór• lodow• pÆky
wszystkie koty, z powodu czego
pogasy natychmiast wszystkie
ywiata na okrÆcie. OkrÆt znikn•
w ciemnoyciach. Wyród kilku ty-
siÆcy podró›nych, którzy znajdo-
wali siÆ na okrÆcie, wybucha
straszna trwoga. Wiele osób wpa-
do do wody, nie mog•c dosta siÆ
do odzi ratunkowych. Iloy po-
dró›nych na »Titanicu« wynosia
ogóem okoo 2440 osób wraz
z zaog•. Na pokadzie »Carpathii«
znajduje siÆ rozbitków wraz z za-
og• okoo 635, zginƏo wiÆc oko-
o 1750 ludzi.
28 kwietnia 1912
Zebraa Magda Michalska
NOWOŚĆ!
Jedyny w Polsce magazyn w całości poświęcony Photoshopowi
www.facebook.com/PracticalPhotoshopPolska
ci poświęcony Photoshopowi
ticalPhotoshopPolska
Oglądajcie, uczciesięi szybkoopanowujcie
techniki znanetylkoprofesjonalistom!
VIDEO DVD #03
Prawie 3 godziny nauki krok po kroku
VIDEO
LEKCJI
17
ïxocz¸=¸
xlosaeço
zo=||e|
OBSERWUJ
I UCZ SIĘ!
Ponad 170 min.
łatwych do
opanowania
video-porad
EFEKTVINTAGE
PORTRET
OLEJNY
EFEKT
TEKSTOWY
WIELOKROTNA
EKSPOZYCJA
śc
Prac
ww o
accebook.ccoom/P
olsce magazy
acebook.co
yn w całoś
om/Prac
nw nw ł wwwwww
Oglądajcie, uczcie się i szybko opanowujcie
techniki znanetylkoprofesjonalistom!
VIDE VIDE VIDEO DV DV ODV VDDDDDD #03 ##
VIDEOOO EO O EO VVIDEO O EO OOOOOOOOOOO VIDEEO VVIDEO O
J
VVVV
ïxocz¸=¸
xl xxosaeço
ll
zo zo=||e|
osa ç osa ç
w cało
/Pra
wcał wc wwwwc w cało
/Pra //
www łoo
a /Pra /
ww ło
aa //Pra /Pra
I UCZ SIĘ!
PP
Ponad 170min
ł t
cał ca cał cał cał ał cał cał cał a cał ccał c
EFEKT VINTAGE
PORTRET ORTRET
J OLEJNY
EFEKT EFEKT
TEKSTOWY
WIELOKROTNA WIELOKROTNA
EKSPOZYCJA
Współpracujemy z waszą wyobraźnią!
::6 s|coa a|e=o|
x coloĞc| x¸¡ela|oa¸c|
¡|o|os|o¡ox¸=| |e|c¡o=|
/|/ çco||s|
oç|ąao¡c|e | o¡oaox:¡c|e
sz¸||o aoxe |ec|a||| o|cc|||
za¡Ċc
www.avt.pl/prenumerata
W
Y
B
IE
R
Z
C
IE
P
R
E
N
U
M
E
R
A
T
Ę
!

l/e- suplement

e-suplement
Chemia
Korozja metali

www.mt.com.p

Technologie
Podwodne turbiny Lab-on-Chip: krzemowa nanoelektronika zamiast pogotowia

Na Warsztacie
Stoowy mobil Model poduszkowca z napÆdem elektrycznym Gra w kóko

Matematyka
NarzÆdzia matematyczne dla ucznia: GeoGebra (6) Podwójny agent

Miniatury
Synne stroje w 3D Najmniejsza pamiÆ na ywiecie

Rozrywka

PRENUM e-

ERAT

Ski Region Simulator 2012: Kurort Narciarski God of War: Collection

patrz strona 96

BEZPATNA PRENUMERATA PRÓBNA
My Ci damy gratis prenumeratÆ od maja 2012 do lipca 2012, Ty udokumentuj swe zainteresowanie MT wpat• kwoty 29,70 z na kolejne 3 numery (sierpieÍ 2012 – pa|dziernik 2012). Jeyli zrezygnujesz przed 16.07.2012 r. – otrzymasz zwrot caej swojej wpaty.
Ta opcja jest dla Ciebie dostÆpna tylko pod warunkiem, ›e dotychczas nie prenumerowaey jeszcze MT.

PrenumeratÆ na tych wyj•tkowych zasadach mo›esz zamówi na stronie www.mt.com.pl/prenumerata

A?

O‹ AM E

com.mt. 4 .KONKURSY ● KONKURSY ACTIVE READER 2012/pierwsze póïrocze NAGRODY DLA FINALISTÓW: teleskopy narzÚdzia prenumerata póïroczna szkoïa hakerów SPONSORZY: Peïna lista nagród ibregulamin zabawy na www. to i tak wygrywasz – dostaniesz punkty i nagrody za udzia w nieustaj•cym konkursie Active Reader – patrz str 95.pl Jeyli nie bÆdziesz mia szczÆycia w losowaniu nagród w poszczególnych konkursach.

96 Sponsor: POMYS’Y GENIALNE. 92 kupon str. 72 . 98 Osoby. Sponsor: ASTROKRAK KLUB WYNALAZCÓW WkrÆtarka PowerMaxx – nagroda roczna dla osoby. których pomysy zostay opublikowane otrzymuj• zegar kwarcowy. która zbierze najwiÆcej punktów za rozwi•zania zadaÍ.LAUREACI OTRZYMAJ POMYS’ MIESIkCA Multimedialna Encyklopedia Powszechna PWN 1 KLUB IbSZKO’A WYNALAZCÓW str. 98 Sponsor: MINI QUIZ 5 otrzymuje laureatów ksi•›kÆ: JOLKA ZbHAS’EM 5 laureatów otrzymuje ksi•›kÆ: Sponsor: str. która zbierze najwiÆcej punktów za rozwi•zania zadaÍ. Sponsor: NA WARSZTACIE Za najlepsze wykonanie miesi•ca przesyamy zestaw wkrÆtaków marki Wera. Sponsor: str. Sponsor: SZKO’A WYNALAZCÓW Teleskop Celestron FirstScope IYA 76 – nagroda roczna dla osoby. 73 5 str. ZWARIOWANE I TAKIE SOBIE str. 72 autorzy opublikowanych rozwi•zaÍ otrzymuj• narzÆdzie rÆczne Sponsor: Internetowy Sklep NarzÆdziowy str.

Kazimierz Topór. faks: 022 257 84 00. Chmielewski.pl z Dział Prenumeraty: tel. Wyrastali z nich inżynierowie. Bronisława Średniawa. tel. że jest czytany przez kilkaset tysięcy uczniów szkół ponadpodstawowych i podstawowych. Będziemy zliczać ilu znajomych udało się Wam namówić na przeczytanie MT i ewentualnie na tytułową „rozmowę o Einsteinie”.pl z Konsultacja graficzna: Małgorzata Jabłońska Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treści reklam i ogłoszeń zamieszczonych w numerze z Druk: gallery one 70g . nieszablonowo.z Miesięcznik „Młody Technik” (12 numerów w roku) wydawany przez Wydawnictwo AVT z Adres wydawnictwa: 03-197 Warszawa. Tomasz Sowiński. nagrody czekają! z Sekretarz Redakcji: Wisława Karolewska e-mail: redakcja@mt. dwa punkty odpowiadają poziomowi uczniów gimnazjum. co oznacza.pl z Redaktor: Monika Witan e-mail: monika. z Skład: Jacek Wardęcki e-mail: dtp@mt. Jan Boratyński. Specjalnie dla naszych młodych Czytelników – uczniów tych szkół – stosujemy dwa ułatwienia: – w poszczególnych artykułach zamieszczamy leksykon trudniejszych pojęć – oznaczamy stopień trudności artykułu. Oczywiście można korzystać z wszystkich sposobów nagłośnienia akcji. W roku 2011 szkoły opłacają 40% kosztów prenumeraty Młodego Technika. Tak oto położony został kamień węgielny pod ideę pisma dla młodzieży. W naszym archiwum zachowało się kilka egzemplarzy również z tego okresu.: 022 257 84 22 faks: 022 257 84 00 e-mail: prenumerata@avt.com.: 022 257 84 99. Piotr Kawalerowicz.pl z Dyrektor wydawnictwa AVT: Wiesław Marciniak ukazał się pierwszy cienki.pl http://www. Tomasz Paleczny. Leszczynowa 11. ich rodzin i nauczycieli zainteresowanych nauką i techniką. Stefan Sękowski. osoby myślące kreatywnie. NAUCZYCIELE I UCZNIOWIE! Miesięcznik Młody Technik jest dostępny dla szkół podstawowych. Jacek Wardęcki.mt. Magdalena Michalska. Jerzy I. Dlatego proponujemy wam. Propagowanie wiedzy naukowotechnicznej i Młodego Technika nie pozostanie bez nagrody. to wypełnić formularz. Paweł Dejnak. Zmieniał wydawców. Michał Szurek. Alvar Hansen. Juliusz Konczalski. żebyście namawiali swoich znajomych do zamówienia darmowego e-wydania na stronie www.witan@mt. trzy punkty – poziom szkoły średniej. Zdzisław Podbielski. Krzysztof Orliński. Adam Łowicki. Michał Stępień.: 022 257 84 10. Od tej chwili do 31 maja wysyłamy za darmo bieżące e-wydania „Młodego Technika”. e-mail: mt@mt.pl z Stale współpracują: Stanisław Bajtlik. gimnazjalnych i średnich w prenumeracie sponsorowanej przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. W tym roku mija 80 lat od pojawienia się pierwszego numeru czasopisma „Młody Technik”. Co to będzie – można od 2 kwietnia obejrzeć na www. Sergiusz Mitin.com. przy czym jeden punkt oznacza.pl http://www.debowski@mt. ul. że przy wypełnianiu kuponu podadzą Wasze imię i nazwisko w polu „uwagi”.avt. W roku 1932 Prenumerata – naprawdÆ warto z Kontakt do Redakcji: tel. Chcemy by MT przy okazji jubileuszu trafił do jak największej liczby czytelników. wzbogacał treści o kolejne działy. Dziś. Wszystko co trzeba zrobić.pl. Wystarczy.com.com. Adam Łowicki. Teraz przekazują swoją sympatię do tytułu kolejnym pokoleniom. konstruktorzy.pl z Dział Reklamy: Ewa Owczarek tel. UWAGA SZKOŁY. Zapraszamy wszystkich do udziału w jubileuszowej zabawie. My zliczymy punkty i przyznamy nagrody.ulubionykiosk. czarno-biały zeszyt zawierający propozycje prac na zajęcia „praktyczno-techniczne” dla uczniów szkół średnich. Adam Dębowski Redaktor Naczelny z Rysunki: Piotr Kanarek. Dzięki tej prenumeracie Młody Technik trafia prawie do każdej biblioteki szkolnej.com.pl 80 LAT MINĘŁO Młody Technik przez lata ewoluował. ale Czytelników zawsze miał wiernych i doceniających wkład w propagowanie techniki. że artykuł powinni zrozumieć uczniowie szkół podstawowych. e-mail: avt@avt.: 022 257 84 87 faks: 022 257 84 32 e-mail: reklama@mt. Wygra ten kto namówi najwięcej osób.com.com.com.pl/80-lat. Marek Utkin.mt. z okazji 80-lecia proponujemy czytelnikom zabawę „Porozmawiaj o Einsteinie”.pl z Redaktor Naczelny: Adam Dębowski e-mail: adam.

Podwodne turbiny 40 Zatoka o powierzchni 150 km jest tak›e miejscem instalacji pierwszej na ywiecie komercyjnej elektrowni pywowej. z powodu koysania pokadów statków. czyli serce telefonu komórkowego GSM 38 – Jak to dziaa? Palniki do spawania gazowego 40 – Non-fiction Podwodne turbiny 43 – Non-fiction Czy czeka nas druga baÍka internetowa? SkrÆcona fala radiowa 24 Jeyli uwa›acie. przyspieszaj•c i upraszczaj•c ich przebieg. ›e. Otrzymana moc wystarcza do zasilania 1500 gospodarstw domowych. to jesteycie w bÆdzie. stwierdzi. nie dao siÆ prowadzi takich obserwacji. w których wspomaga diagnostykÆ i analizy.Elektronika staa siÆ tak›e niezbÆdnym elementem wspóczesnych systemów medycznych. Kilkanaycie miesiÆcy temu mia miejsce eksperyment zbli›ony poznawczo do tych z pocz•tków istnienia radia. w której zainstalowano turbiny SeaGen. zwariowane i takie sobie 99 – SÆdziwy Technik . Wykorzystuj•c wy•cznie siy pywów morskich.2 MW energii elektrycznej. ›e s• przydatne do wyznaczania dugoyci geograficznej. a brak pod rÆk• komputera i telefonu komórkowego wiÆkszoy z nas doprowadza w krótkim czasie do histerii.. Jednak na morzu. odkrywszy pierwsze 4 ksiƛyce kr•›•ce wokó Jowisza. kierowcy b•dz• po miastach... A S Z K O  A 48 56 60 62 66 69 Odkryj historiÆ wynalazków Torpeda MT studiuje Informatyka Astronomia TrzÆsienia Ksiƛyca Fizyka Wielkie pomyki Chemia Korozja metali Matematyka Europejski Kongres Matematyki 2012 72 – Klub Wynalazców – – – – – – 28 Lab-on-Chip: krzemowa nanoelektronika zamiast pogotowia? H O B B Y 76 – Na warsztacie Stoowy mobil 80 – Na warsztacie Gra w kóko 82 – Na warsztacie Model poduszkowca z napÆdem elektrycznym 87 – Na warsztacie Oyli barometr Bez zaawansowanej elektroniki sportowcy nie potrafi• efektywnie trenowaÂ.spis treyci 16 Droga Ksiƛyca po niebie a sprawa dugoyci geograficznej T E C H N I K W I poowie XVII wieku Galileusz. co instalowaÂ? Imprezy Strefa amania gowy Active Reader Prenumerata Pomysy genialne. a wspóczeynie ju› niewiele. Sporz•dzi tablice ich przyszych poo›eÍ. minimalizuj•c tak›e ich negatywne skutki. ›e ludzie z epoki Marconiego ›yli w ciekawszych czasach. Co czytaÂ. Metoda Galileusza w kartografii l•dowej zaistniaa z sukcesem i przy jej pomocy wykonywano mapy du›o lepsze ni› wczeyniej. W pobli›u miasteczka wynurza siÆ spod wody czarnostalowa wie›a siowni.. zdarza siÆ takich nowinek. 4/2012 10 – Miniatury ! 16 – Droga Ksiƛyca po niebie hit a sprawa dugoyci geograficznej 22 – Poznajemy samochody Volkswagen up! 24 – Na skrÆconej fali radiowej 26 – 5 najwa›niejszych innowacji na najbli›sze 5 lat 28 – Lab-on-Chip: krzemowa nanoelektronika zamiast pogotowia? 31 – Fiat Panda III w Polsce 32 – Podwójny agent 34 – Jak to dziaa? Karta SIM. poza udoskonalaniem telefonów komórkowych. 2 R U B R Y K I 8– 9– 37 – 90 – 91 – 92 – 94 – 96 – 98 – Listy Foto Co to? Czy wiesz. wytwarza 1. bo mogli obserwowa rodz•c• siÆ •cznoy radiow•.

a efekty przemyśleń i działań redakcji możecie śledzić na naszych łamach. jednak chciabym. Moim zdaniem – absolutna pereka.) Mo›na by jeszcze napisa o samolocie EM11c Orka. MogÆ ymiao powiedzieÂ. wiedzÈ. jedn• z nich jest promocyjna cena na pocz•tek. ni› kupuj•c sprzÆt klasy AAA. Nie potrafiÆ w kilku sowach przedstawi mia›d›•cych zalet tego silnika. moim zdaniem. Od lat nie mo›na zsynchronizowa zakresu produkcji. samochodzie Leopard czy Arinnera i wielu innych wynalazkach. mimowolnie uymiech pojawia siÆ na twarzy. Leszczynowa 11. nie mo›emy zrobi NIC? Ktoy zapewne powie (susznie zreszt•). Nie mam pojÆcia. w tym LO i trzy szkoy zawodowe. Jak wiÆc POLSKA technika ma siÆ rozwijaÂ.pl. dajmy na to – Niemcy. Na koniec chciabym serdecznie podziÆkowa redakcji MT za wspaniay poziom czasopisma i ›yczÆ Wam i sobie. Otó› na proybÆ uczniów zdecydowano o zmianie d|wiÆku dzwonka. za to wprawia w ymiechow• gupawkÆ. Aktywizoway one tereny wiejskie. NajczÆyciej stosowane jest rozwi•zanie drugie.html (. Teraz znajduj• siÆ one pod piecz• Ministerstwa krodowiska (dawniej: Ministerstwa krodowiska.mt. paÍstwo powinno zainwestowa w polsk• technikÆ. kto wpad na taki pomys. w grÆ wchodzi bowiem odpowiednie zarz•dzanie i kreatywnoy ludzi „wy›szych". które na pewno nie byyby wyrzuceniem pieniÆdzy w boto. Otó› w naszym piÆknym kraju nie brakuje ani dobrych in›ynierów. bÆd•c niepraktycznymi. Pojawiaj•c siÆ na rynku ka›dy sprzÆt wzbudza zainteresowanie dodatkowo. jako nowoyci i towaru niedostÆpnego dla ka›dego. Mam kilku starszych kolegów. By te› okres zmiany waycicieli szkó leynych.com. a także na www. czyli lokalnego rynku pracy. tak naprawdÆ ›aden nie zrobi nic w kierunku poprawy tej sytuacji. Zwykle postÆp technologiczny kojarzy siÆ nam z ulepszeniem dotychczasowych rozwi•zaÍ i uatwieniem sobie wykonywanych czynnoyci przez zastosowanie nowoczesnej technologii w ›yciu codziennym. Te ostatnie chyba dlatego. Poglądy i opinie wyrażone w listach nie zawsze są zgodne z poglądami redakcji. PolitechnikÆ Warszawsk• i obecnie wszyscy pracuj• w zagranicznych firmach. ale z pewnoyci• codzienn• dawkÆ ymiechu uczniowie maj• zapewnion•. Zamiast tradycyjnego dzwonka syszymy melodyjkÆ przypominaj•c• mi tÆ stosowan• w zabawkach dla niemowl•t :). którzy skoÍczyli WAT. W Polsce mo›e by ich zlikwidowanych nawet 800. W Biaymstoku maj• by zlikwidowane 4 szkoy ponadgimnazjalne. maj•c przecie› wspaniae zaplecze in›ynierów. czÆyciowo finansuj•c siÆ samodzielnie. 03-197 Warszawa (nowoczesnoyci) ksztacenia z potrzebami fabryki. azienkowe.listy do MT Polska myyl in›ynierska Chciabym napisa kilka sów o obecnej sytuacji rozwoju myyli technicznej w Polsce. A. które poza ciekawostk•. I nie mam zamiaru krytykowa konkretnego rz•du. natychmiast pomyylaam o moim gimnazjum.jjsdesign. czyli polityków. ale funkcji. która kreuje luksusowy wizerunek produktu. s• w stanie tworzy samochody czy samoloty.W moim regionie jest szkoa zawodowa i du›y zakad przemysowy „Pronar" Narew. aby ka›dy z czytelników sam poszuka o nich informacji.. atrakcyjnie niska w ciekawej ofercie.pl. ani ambicji czy dobrych pomysów. Podam kilka przykadów polskich wynalazków. dlatego odsyam wszystkich na stronÆ internetow•: www. Prowadziy gospodarstwa pomocnicze. ›e ludzie wyksztaceni w Polsce tworz• ywiatow• czoówkÆ myyli technicznej.. u›ytecznoyci i komfortu korzystania. pocz•tek kadencji wadz samorz•dowych i do nastÆpnych wyborów sprawa przycichnie. Unikaj•c zakupu bÆdziemy bardziej ekologiczni. Zasobów Naturalnych i Leynictwa). a my. a tak›e liczne gad›ety kuchenne. a przede wszystkim jakoyci Co CiÚ poruszyïo? Chcesz podzieliÊ siÚ zbRedakcjÈ ibCzytelnikami MT swojÈ opiniÈ. czemu. 1. Czasami tak sobie myylÆ. No i bÆdziemy mieli lu|niej w domu. Mateusz Nitka Zawodówki do likwidacji Zewsz•d syszymy o zamiarze likwidacji szkó. kiedy zaskakuje nowatorskimi rozwi•zaniami. Ogl•daj•c animacjÆ wyjayniaj•c• zasadÆ dziaania silnika. Redakcja zastrzega sobie prawo do redagowania listów i publikacji skrótów. lub list na adres ul.S Red. co zwiÆkszy ywiadomoy ich istnienia. Ale mo›e zanim zaczniemy wyjmowa portfel. Kto potem podejmie trud przysposobienia zawodowego modzie›y? Swego czasu program likwidacji dotkn• szkoy rolnicze. co jest nowoczesne i interesuj•ce pod wzglÆdem nie tylko wygl•du. a zarazem drogimi zabawkami. czasami atrakcyjnym designem nie speniaj• swoich podstawowych funkcji lub ich spenianie utrudniaj•. Wprawdzie „nie wyrywa ju› nikogo z butów". który wci•› siÆ rozbudowuje.com. poniewa›. miay dobr• bazÆ dydaktyczn• i „pomoce naukowe".: Bierzemy wszystkie Wasze sugestie pod rozwagę. WiÆc. aby naby coy. 8 . aby za kilka lat Polacy wreszcie zaczÆli liczy siÆ na ywiatowej arenie technicznej. W chwili wejycia na rynek producenci maj• dwie metody zbudowania pozycji i zachÆcenia klientów do skorzystania z ich nowej oferty.net/index. Czy sta nas na taki rozd|wiÆk? Sawomir Kulik Wesoa szkoa Czytaj•c pomys Adama Kurzaka z numeru 2/2012. gdy› klienci s• skonni wyda grube sumy. Wiadomo – ni› demograficzny. Motocykl JJ2SX4 autorstwa Jacka Synakiewicza z opatentowanym przez niego krzy›owym silnikiem dwusuwowym. ›e najtaniej ksztaci teoretyków. ›e jak zwykle chodzi o pieni•dze. by kupi coy nowego do domu trzykrotnie zastanówmy siÆ czy jest to nam naprawdÆ potrzebne. moim zdaniem. druga metoda to ustalenie wysokiej ceny. Jednak w tym momencie nasuwa siÆ kilka problemów. skoro jedyn• suszn• (ze wzglÆdów ekonomicznych) drog• jest praca dla zachodnich korporacji? Problem jest gÆbszy: nie chodzi o same pieni•dze. a ta inwestycja z pewnoyci• siÆ zwróci. Kinga Tobaa Ekologiczne zakupy AGD Firmy producenci AGD chc•c utrzyma siÆ na rynku i dbaj•c o wysoki poziom sprzeda›y projektuj• coraz to nowsze wersje klasycznych sprzÆtów. komentarzem? Wy lij e-mail na adres activereader@mt.

Dassault Aviation – V. Samolot nEUROn jest europejskim demonstratorem technologii UCAV. Almansa.Foto Co to? Instalacja turbowentylatorowego silnika Adour Mk 951 na pokadzie nEUROna w Istres przez zespó Dassault Aviation. 9 . Silnik ten to wynik wspópracy pomiÆdzy brytyjskim Rolls-Royce’em i francusk• firm• Turbomeca. Fot.

Debiut auta przewidziany jest na jesień bieżącego roku.. lecz działać ma za pośrednictwem ulepszonego systemu Command. Z. Nowa wersja tego modelu również nosi literowe oznaczenie CC. (Sony Ericsson) z S K O R Z Y S TA J Ą M ercedes-Benz nawiązał współpracę z firmą Apple. opartą na zasadzie humanocentryzmu. Nowy system najpierw trafi do aut klasy A. Rozwiązania te przyczyniają się do zmniejszenia 10 depesze z informacje prasowe z zużycia paliwa. Budowa tego niezwykłego smartfona wyróżnia się minimalistycznym designem. co może sugerować odmianę coupe-cabrio. Volkswagen CC jest standardowo wyposażony w przednie lampy biksenonowe z funkcją doświetlania zakrętów. Dodatkowo element ten zapewnia wyjątkowy efekt wizualny poprzez podświetlenie oraz integruje w sobie elementy anteny. przekładając się na konkretny produkt – smartfon Xperia S – aktywizuje wszystkie zmysły. ma jego podwozie. Element przezroczysty u podstawy tworzy sylwetkę ikony akcentującą linię ekranu HD Reality Display. który pozwala na rozłączenie napędu w momencie uzyskania jednostajnego ruchu pojazdu. Samochód jest bowiem luksusową limuzyną o sportowej sylwetce nadwozia z nisko poprowadzoną linią dachu znamienną dla coupe.discovery.miniatury luksusowa limuzyna NOWOCZESNY V O L K S WA G E N C C C ztery lata temu Volkswagen zaprezentował Passata CC – model tworzący nową niszę w segmencie pojazdów wyższej klasy średniej. A dzięki asystentowi Siri kierowcy będą mogli wysyłać wiadomości tekstowe. a mianowicie czterodrzwiowe coupe. jak i do intelektu. np. W gamie oferowanych modeli Volkswagena pozycjonowany jest między Passatem a Pheatonem. Podbielski z WZORNICTWO wspópraca Mercedesa z Apple’em gorące tematy PRZEKRACZA GRANICE W Y O B R A Ź N I X peria S. (news. Filozofia ta. Zakres oferowanej mocy silników – od 140 do 300 KM.. przemawiając zarówno do emocji. stawiającą w centrum zainteresowania człowieka. jego przyszłe pragnienia. C i E. ale jeszcze w tym roku pojawi się również w klasach B. jednak pochodzi ona od Comfort-Coupe. natomiast wyróżnia się wieloma najnowszymi rozwiązaniami technicznymi. proponuje nową filozofię wzornictwa. Wnętrze pojazdu jest dobrze izolowane akustycznie. wyrazistą w swej wymowie. której owocem będzie możliwość korzystania z asystenta Siri w najnowszym modelu klasy A. Na całym świecie został sprzedany w liczbie 320 000 egzemplarzy. (zpd) fot. przednia szyba i szyby w przednich drzwiach mają warstwy foliowe zmniejszające o 2–4 dB poziom dobiegającego z zewnątrz hałasu. Nowa wersja systemu do nawigacji po bibliotece iTunes pozwoli wykorzystywać znajdujący się Z SIRI. Wśród nich są: rekuperacja (odzyskiwanie energii podczas hamowania) we wszystkich oferowanych silnikach i tzw.com) fot. Jest też możliwość doboru sztywności zawieszenia do warunków drogowych. który został przeprojektowany tak. pierwszy smartfon od Sony. Mercedes Benz z . by stworzyć prostą i nowoczesną bryłę. a lampy tylne mają diody LED. wolnobieg. gdzie nadmiar formy został usunięty. aby współpracować z iPhonem 4S. kontaktować się z przyjaciółmi z książki adresowej lub korzystać z lokalnych serwisów. Konstrukcyjnie zbliżony do Passata. np. Oczywiście Siri nie będzie bezpośrednio instalowana w samochodach. Do samochodu można wybierać silnik spośród trzech benzynowych i trzech wysokoprężnych z bezpośrednim wtryskiem paliwa. w podłokietniku kontroler samochodowego systemu sterowania.

tysiąca członków załogi. które może ograniczyć liczbę pomyłek podczas pilotażu samolotów. w drodze powrotnej z ekspedycji przeciw Francuzom. że znajdujące się tam eksponaty zostaną zdigitalizowane. mostu. świetnie sprawdzi się między innymi w podróży. coli to bardzo poważna sprawa. na przykład sprawdzi posiłki pod kątem obecności salmonelli. Taka elastyczność zapewnia użytkownikom największą ilość możliwych zastosowań. W chwili zatonięcia okrętu. 500 mln funtów. UCLA z 11 cd. Będzie to największe morskie wykopalisko od 1982 r. który – podłączony do kamery naszego smartfona – w kilka chwil przebada posiłek i sprawdzi.coli. Urządzenie może mieć przed sobą wielką przyszłość. Inżynierom z UCLA udało się zbudować prototyp skanera. klienta oraz wzmacniacza sygnału. która zlokalizowała okręt przed czterema laty. smartfonami. Dziś rynkowa cena monet oceniana jest GO Z DNA dy chętny mógł sobie je wydrukować. Skaner zmieni nasz telefon w podręczny mikroskop. (dailymail. (Komputronik.uk) z dla ostro›nych Re w o l u cj a w l o t n i ct w i e ? Prof. z czasów panowania dynastii Tudorów. Produkt o rozmiarach 57×18 mm jest znacznie mniejszy niż paczka papierosów czy karta kredytowa. jak i będących łupem zdobytym na Francuzach. Praca może odbywać się w kilku różnych trybach: AP . którzy wymyślili. modele samochodów albo silników odrzutowych. Następnie ich trójwymiarowe modele trafią do sieci. Budowa prototypu programu komputerowego realizowana jest w kooperacji z koncernem IBM. na stronie 13 . najmniejszy bezprzewodowy router na świecie. („Popular Science”) fot. coli. Wielu fanów muzeum z pewnością chętnie postawiłoby na swym biurku na przykład miniaturową replikę lądownika Apollo lub jakieś inne przedmioty. HMS „Victory” w czasach swej świetności uchodził za najlepszy okręt w świecie. by każ- duma brytyjskiej marynarki PODŹWIGNĄ P o blisko trzystu latach z dna morskiego u wybrzeży Guernsey zostanie podźwignięta dawna duma brytyjskiej marynarki wojennej – HMS „Victory”. routera. czy jest wolny od bakterii. to może w kolejnych wersjach będzie w stanie badać szerszy zakres drobnoustrojów. np. E k s po n at pro s t o z muzeum Amerykańskie media donoszą o nowym pomyśle pracowników muzeum Smithsonian. który podświetli groźne bakterie. Opracowany przez uczoną z Universidade Minho S M A RT F O N ZAPOBIEGNIE Z AT R U C I O M P O K A R M O W Y M ? Z atrucie bakterią E.. (CNET) na ok. Jeśli obawiasz się zatrucia pokarmowego i nie jesteś pewny. Na przykład do szybkiego zestawienia hotspotu w pokoju hotelowym przez podłączenie kabla sieci WAN do portu urządzenia i wprowadzenie domyślnego hasła. na pokładzie znajdowało się ok. korzystając z pomocy amerykańskiej firmy Odyssey. gdy w cieśninie Solent na północ od Isle of Wight wydobyto na powierzchnię inny legendarny okręt – „Mary Rose”. Okręt zatonął w czasie burzy w 1744 r.co. korzystając z drukarki 3D. czy mięso kupione w pobliskim sklepie wolne jest od bakterii E. Pracami przy wydobyciu HMS „Victory” pokieruje Fundacja Dziedzictwa Morskiego. która może być niebezpieczna dla życia i zdrowia. Alexandra Silva opracowała projekt nowego oprogramowania opartego na modułach matematycznych. sto armat z brązu oraz znaczna liczba złotych i srebrnych monet – zarówno przewożonych z Lizbony dla kupców z Londynu.SMS-em MMS-em po ywiecie wygodny w podró›y NAJMNIEJSZY BEZPRZEWODOWY ROUTER NA ŚWIECIE N ano TL-WR702N. Nowe urządzenie TP-Link umożliwia współdzielenie połączenia w średniej wielkości pomieszczeniu przy prędkości do 150 Mbps. przenośnymi konsolami do gier i innymi mobilnymi urządzeniami bezprzewodowymi. bo jeśli jest w stanie wy- Dzięki temu router TL-WR702N sprawdzi się przy współpracy z tabletami.pl) z kryć bakterie E. niebawem będziesz mógł to w łatwy sposób sprawdzić. Miejsce jego wiecznego spoczynku zdołano zlokalizować stosunkowo niedawno 110 m pod powierzchnią morza.

miniatury
ROCZNICE
zawierającą sześciokątne drobiny brokatu, które są ponad siedem razy większe niż te zawarte w standardowych lakierach metalicznych. KażMalowanie motocykla to tylko przykład jego wykonania, te maszyny są bowiem niepowtarzalne. Dodajmy, że Seventy-Two jest wypo-

100
depesze

L AT

TEMU...
szyny”, powiedział F. Savage, szef wzornictwa firmy, „były kolorowe i lśniące od chromu, ale jednocześnie wąskie i »rozebrane« do podstawowych elementów”. Widać w nich było prostotę przywodzącą na myśl rowery i miały charakterystyczny element designu lat 70. XX wieku – lakier metaliczny i brokatowy. Ten dawny blask przywraca nowy model Seventy-Two, czyli Siedemdziesiątka-Dwójka, dzięki czerwonemu lakierowi Hard Candy Big Red Flake. To nowe wykończenie powstaje przez pokrycie warstwy podstawowej lakieru poliuretanową mieszanką

N a europejskim kontynencie pojawiły się motocykle amerykańskiej marki Harley-Davidson. W 1912 r. otworzono bowiem pierwszą placówkę eksportową tej marki w Londynie. HarleyDavidson obecnie ma swoje przedstawicielstwa na całym świecie, a jego wyroby są marzeniem entuzjastów jednośladów. Na swoje europejskie urodziny firma przygotowała nowości, które zostały zaprezentowane przez jej polskie przedstawicielstwo. Wyróżniał się model Seventy-Two, stylizowany na retro, przenoszący nas w czasy wczesnej ery chopperów. „Tamte ma-

12

z

informacje prasowe
z

da drobina jest pokryta cienką warstwą folii aluminiowej i zabarwiona na czerwono. Następnie cztery warstwy przezroczystego lakieru i ręczne polerowanie tworzą gładkie wykończenie.

sażony w 2-cylindrowy widlasty silnik chłodzony powietrzem, o pojem3 ności skokowej 1202 cm i momencie obrotowym 96 Nm przy 3500 obr/min. (zpd) fot. Z. Podbielski z

MicroSwimmer A LT E R N AT Y W N E

wirtualne muzeum mody

gorące tematy

BADANIE
daczy z uniwersytetu w Tel Awiwie oraz Brigham & Women’s Hospital w Bostonie. Dzięki takiemu budulcowi malec reaguje na pole magnetyczne wytwarzane przez aparaturę do badania rezonansem magnetycznym. Zaczyna wibrować i przesuwa się w pożądanym kierunku, przebijając się np. przez płynną zawartość jelit. Maszyna jest nadal na etapie prototypu, ale badania nad technologią dają obiecujące wyniki. Zgodnie z planem robot zostanie wyposażony w kamerę i aparaturę do przesyłania uzyskanego obrazu do urządzeń na zewnątrz ciała pacjenta. (news.techeye.net) z

S ŁY N N E S T R O J E
V alentino Garavani stworzył wielkie, wirtualne muzeum mody. Zastosowano w nim technologię 3D, pokazując ponad 300 najbardziej kultowych

W

3D

wie, eksponaty z ostatnich 49 lat działalności twórcy. Ekspozycja jest podzielona tematycznie i wzbogacona szkicami oraz zdjęciami. (fashionista.com) z

K olejna alternatywa dla inwazyjnych badań pochodzi prosto z filmów science fiction. Opracowany przez naukowców z Izraela i USA robot wielkości pigułki zbada np. układ trawienny. Innowacyjność projektu opiera się na technologii wykorzystanej do przemieszczania urządzenia w organizmie. „Mikropływak” to wykonane z miedzi i elastycznego polimeru dzieło ba-

stylizacji. Aplikacja „The Valentino Garavani Virtual Museum” wprowadza nas w świat sławnego projektanta (dostępna jest pod adresem www. valentino-garavani-archives.org). W muzeum 3D można zwiedzać, tak jak na prawdziwej wysta-

www.youtube.com/watch? v=MT0BWeLpe78

SMS-em MMS-em

po ywiecie

Google Bouncer POZORNY

PORZĄDEK
W ANDROID MARKECIE?

w Bradze projekt programu bazuje na algebrze Kleenego. Zdaniem prof. Alexandry Silvy, przygotowany przez nią teoretyczny konspekt software może znaleźć zastosowanie w sytuacjach krytycznych, np. podczas awarii systemów pokładowych. (IBM)

Ile czasu trzeba, by z myszy powstał słoń?
P o raz pierwszy naukowcy zmierzyli, jak szybko przebiega u ssaków ewolucja w dużej skali, tzw. makroewolucja. Analizując okres mniej więcej 70 mln lat (wyginięcie dinozaurów miało miejsce 65 mln lat temu), badacze dowodzą, że potrzeba 24 mln pokoleń, żeby ze ssaka wielkości myszy wyewoluował ssak wielkości słonia. Z kolei proces karłowacenia jest dużo szybszy. Wystarczy jedynie 100 tys. pokoleń, żeby doszło do bardzo zaawansowanego skarlenia – uważają naukowcy z międzynarodowego zespołu, pracujący pod kie-

O d momentu ogłoszenia przez Google uruchomienia usługi Bouncer, która ma za zadanie wyeliminowanie szkodliwych programów z Android Marketu, wiele osób zastanawia się, czy będzie to panaceum na zagrożenia dla smartfonów i tabletów związane z systemem Goo-

O dk r yci e po d po w i e rz ch n i ą pu s t yn i
Pod powierzchnią pustyni Atacama, jednego z najbardziej niegościnnych miejsc na Ziemi, odkryto prawdziwą oazę mikroorganizmów. Naukowcy z Centrum Astrobiologii w Hiszpanii i Katolickiego Uniwersytetu Północnego w Chile odkryli ją dzięki urządzeniu, które może być zastosowane do podobnych zadań na innych planetach, na przykład na Marsie. Naukowcy podkreślają, że w tym środowisku nie ma ani dostępu tlenu, ani światła słonecznego. Naukowcy odkryli bakterie i archeony – bezjądrowe jednokomórkowce lubiące ekstremalne środowisko życia. Gdyby na innych planetach Układu Słonecznego istniało życie, musiałoby przetrwać w równie trudnych warunkach. („Astrobiology”)

runkiem Alistaira Evansa z Monash University w Australii. Mniej dramatyczne zmiany, takie jak ze zwierzęcia wielkości królika do zwierzęcia wielkości słonia, wymagają 10 mln pokoleń. („Proceedings of the National Academy of Sciences”) z

REKORDY NAJMNIEJSZA NA

gle. Wszystkie aplikacje będą skanowane w celu wykrycia znanego szkodliwego oprogramowania. Jednak cyberprzestępcy i tak mogą przemycić do sklepu zainfekowane aplikacje, mimo istnienia usługi Bouncer – mogą przecież włamać się do kont znanych i zaufanych twórców oprogramowania. Twórcy złośliwego oprogramowania mogą także zacząć tworzyć aplikacje, których sposób działania różni się w zależności od strefy geograficznej. Na przykład – aplikacja mogłaby zostać zaprojektowana tak, aby zachowywać się szkodliwie tylko wtedy, gdy wykryje operatora mobilnego z Ameryki Łacińskiej. Jeżeli ta sama aplikacja byłaby używana przez użytkownika korzystającego z usług operatora działającego w USA, nie zostałoby wykryte żadne szkodliwe zachowanie. (Kaspersky Lab) z

PA M I Ę Ć ŚWIECIE

Re k o rd w h i s t o ri i n a u k i
Rosyjscy naukowcy odhibernowali rośliny, które zamarzły trzydzieści tysięcy lat temu. Z prastarych owoców wyhodowano żywe kiełki. To rekord w historii nauki. Nigdy wcześniej nikomu nie udało się odmrozić tak starych owoców czy nasion i przywrócić ich do życia. Roślina z gatunku Silene stenophylla należy do rodziny goździkowatych. Jej owoce znaleziono niedaleko rzeki Kołyma we wschodniej Syberii. Znajdowały
cd. na stronie 15

N aukowcy z IBM Almaden Laboratories opracowali najmniejszy na świecie moduł pamięci magnetycznej. Składa się zaledwie z 12 atomów żelaza. Moduł posłuży do miniaturyzacji istniejących pamięci magnetycznych. Cały moduł został skonstruowany przy użyciu skaningowego mikroskopu tunelowego znajdującego się w laboratorium IBM w Zurychu. Dane także wprowadzono do pamięci poprzez mikroskop tunelowy. Będzie to stanowić rozwiązanie dla przyszłych komputerów kwantowych. Opracowanie takiego pro-

www.youtube.com/watch? v=AJRBXin8W1o cesu produkcyjnego stało się konieczne, odkąd fizyka kwantowa określiła, że pole magnetyczne każdego bitu, przy tworzeniu pamięci na poziomie atomowym, wpływać będzie na pole bitów sąsiednich, utrudniając zachowanie nadanych im stanów 0 lub 1. („Technology Review”) fot. IBM z

13

miniatury
konkurs Scanii MINiMAX LEGENDARNE

E UROPEJSKI K I E R O W C A
depesze

LINIE KOLEJOWE
L inia kolejowa QinghaiTybet – linia łącząca chińskie miasto Xining w prowincji Qinghai z Lhasą – stolicą Tybetańskiego Regionu Autonomicznego, to najwyżej położony szlak kolejowy na świecie. Na szlaku znajduje się 30 stacji kolejowych, a jego długość wynosi 1895 km i biegnie on m.in. przez przełęcz Tanggula na wysokości 5072 m n.p.m. Na jego trasie znajduje się również najwyżej położony
tunel kolejowy na świecie – na wysokości 4905 m n.p.m., ma on długość 1338 metrów. Ponad 80% całej trasy znajduje się na poziomie wyższym niż 4000 m n.p.m., a 550 km znajduje się w strefie wiecznej zmarzliny. Zupełnym jego przeciwieństwem jest Eurotunel – tunel pod kanałem La Manche o długości ok. 50 km, uruchomiony w 1994 roku. Łączy Calais we Francji z Folkestone w Wielkiej Brytanii.

14

z

informacje prasowe
z

Z nany producent samochodów ciężarowych Scania już po raz piąty poszukuje najlepszego młodego kierowcy, który reprezentował będzie Polskę w europejskim finale organizowanym we wrześniu w Szwecji. W tym roku konkurs odbędzie się w 39 krajach i weźmie w nim udział ponad 55 000 kierowców, aby uzyskać prestiżowy tytuł i cenną nagrodę – nowy samochód Scania serii R o wartości około 100 000 euro. Do konkursu mogą zgłaszać się kierowcy, którzy nie ukończyli 35 roku życia. Muszą oni wypełnić formularz zgłoszeniowy umieszczony na stronie internetowej http://www.scania.pl/ yetd2012. Formularze można przesyłać do dnia

15 kwietnia 2012 r. Po eliminacjach regionalnych odbędzie się finał krajowy. Konkurencje konkursowe będą sprawdzianem wiedzy teoretycznej oraz umiejętności z zakresu jazdy defensywnej, jazdy ekonomicznej i precyzji na placu manewrowym. Konkurs ma na celu podniesienie bezpieczeństwa na drogach oraz wzrost rentowności firmy transportowej. W transporcie drogowym kierowca stanowi ogromną wartość, dlatego konkurs jest wspierany przez Komisję Europejską, Międzynarodową Unię Transportu Drogowego (IRU) i polskie organizacje transportowe. Na fot. finaliści krajowi ostatniej edycji konkursu. (zpd) fot. Scania Polska S.A. z

gorące tematy

Wewn•trz wagonu do przewozu samochodów osobowych wraz z pasa›erami. (fot. Tom Corser www.tomcorser.com)

liczba miesi•ca WZROST RUCHU MOBILNEGO DO 2016 R.
W edług raportu Cisco Visual Networking Index (VNI) Global Mobile Data Traffic Forecast na lata 2011–2016 ogólnoświatowy ruch w sieciach mobilnych wzrośnie w tym okresie aż 18-krotnie i osiągnie w roku 2016 wartość 10,8 eksabajta miesięcznie, czyli 130 eksabajtów rocznie.

Stacja Tanggula – 5068 m n.p.m. (fot. Yaohua2000).

Ruch samochodowy i osobowy przez tunel odbywa się za pomocą wahadłowych pociągów Eurostar oraz Channel Tunnel Rail Link, kursujących z Londynu do Paryża i Brukseli. Tunele przebiegają od 45 do 70 metrów pod poziomem dna morza, a długość każdej nitki tunelu wynosi 50 km. z

18-krotny

Prognozowane dynamiczne zwiększenie ruchu mobilnego będzie efektem m.in. przewidywanego gwałtownego wzrostu liczby urządzeń do obsługi mobilnego Internetu, która przekroczy liczbę mieszkańców Ziemi (wg ONZ szacowana liczba ludności w 2016 r. to 7,3 miliarda). Według prognoz firmy Cisco w latach 2011–2016 wielkość ogólnoświatowego ruchu mobilnego przekroczy trzykrotnie wielkość transmisji danych w sieciach stacjonarnych. (Cisco) z

Informowaliymy Czytelników o „odkryciu” w oyrodku badawczym CERN. ›e wci•› niepodwa›ona pozostaje szczególna teoria wzglÆdnoyci Alberta Einsteina z 1905 r.264. DCS-942L nagrywa wideo VGA 640X480 przy 30fps. Nowe urządzenie przeznaczone będzie zarówno dla lokali gastronomicznych.99..SMS-em MMS-em po ywiecie nowinka Archosa CYTAT MIESIĄCA Winny zbyt lu|ny kabel. w tym popularne gry. oprogramowania edukacyjnego oraz łamigłówek. takie jak Angry Birds. W pamięci tabletu znajduje się fabrycznie 28 różnych aplikacji. D-Link DCS-942L Wireless N Day/Night Home Network Camera jest dostępna w sprzedaży w cenie $149. Pomiary powtarzano jakiey 15 tysiÆcy razy.11n. mówi wówczas w rozmowie z BBC autor doniesienia. (Archos. zapewniających bezpośredni dostęp do gier. Dziś nory te leżą na głębokości 20–40 metrów. (D-Link) z 15 . w punkcie docelowym cz•stki pojawiy siÆ o 60 miliardowych czÆyci sekundy wczeyniej. zaprojektowany tak.0 Ice Cream Sandwich. Urządzenie. rozrywki. tryb pracy w nocy i w dzień. Antonio Ereditato z CERN. zgodnie z któr• prÆdkoy ywiata jest we Wszechywiecie nieprzekraczalna. bazuje na Androidzie i charakteryzuje się lekką stylistyką oraz wytrzymałą obudową. Największą zaletą kosztującego zaledwie 129 dolarów Child Pada jest dostęp do Kids App Store. który pozwala mówi o odkryciu. Dlatego opiera się na sporych. „Próbowaliymy to wyjayni na wszelkie mo›liwe sposoby”. Oznacza to. statystyczny poziom istotnoyci. (utad. które schowały tam zapasy na zimę. które można zamontować pod zlewem. Archos Child Pad to tablet przeznaczony dla dzieci. Pod maską tabletu znajduje się procesor 1 GHz oraz 1 GB pamięci RAM. pionier w popularyzacji multimedialnych tabletów. Wynaleziona przez portugalskich konstruktorów metoda odzyskiwania tłuszczów z wody do mycia czeństwo nawet w dłoniach nieostrożnego malucha. TA B L E T DLA D Z I E C I A rchos. Przyznali jednak ju› wtedy. opowiada. DCS posiada także WiFi 802. Kamera posiada także wbudowany mikrofon i wyjście au- dio. Urządzenie posiada 7-calowy ekran LCD. jak i dla klientów indywidualnych.pt) D -Link przedstawił kamerę DCS-942L Enhanced Wireless N Day/Night. zgodnie z którym elementarne cz•stki zwane neutrinami mogyby pÆdzi szybciej ni› ywiato. a› naukowcy uzyskali zadowalaj•cy. ›e po przesaniu wi•zki neutrin ze swojego oyrodka do oddalonego o 732 km podziemnego laboratorium we woskim Gran Sasso. „Próbowaliymy znale| bÆdy – bÆdy trywialne. kolorowych ikonach.com) z ciekawa kamera NOWOŚĆ OD FIRMY D-LINK brudnych naczyń bazuje na ekologicznej skrzynce (Green Box). (IAR) No w a fo r m u ł a bi o di e s l a Uczeni z uniwersytetu UTAD w Vila Real opracowali formułę produkcji biodiesla z tłuszczu pochodzącego z mycia naczyń. oferującego 10 tysięcy aplikacji podzielonych na 14 kategorii. naukowcy z CERN ogosili. przepuszcza ścieki. bardziej skomplikowane albo zupenie kardynalne – i siÆ nie udao”. r.com możemy oglądać obraz z kamery z dowolnego miejsca na świecie oraz oczywiście korzystać z kamery bezprzewodowo w całym domu. przy użyciu kompresji H. Pod koniec wrzeynia ub. ›e przyczyn• tego niespotykanego zachowania cz•stek by zbyt lu|no pod•czony kabel miÆdzy (odbiornikiem) GPS a komputerem. Producent zadbał również o specjalny interfejs. zaprezentował najnowsze tego typu urządzenie. Wynalazek cieszy się już zainteresowaniem firm portugalskiego sektora gastronomiczno -hotelarskiego.. zaprojektowane specjalnie z myślą o najmłodszych.. ni› taki sam dystans mogoby pokona ywiato. Kamera posiada 4-krotny zoom cyfrowy. które wywoay zdumienie ywiata naukowego. która zapewni sprzętowi bezpie- się one w norach stworzonych najprawdopodobniej przez wiewiórki. aby młodsi użytkownicy nie mieli problemu z jego obsługą. ›e do wyników wasnych eksperymentów. Jednak okazao siÆ. podchodz• z wielk• ostro›noyci•. dzięki czemu za pośrednictwem serwisu mydlink. Te odkładane są w specjalnym zbiorniku. oddzielając czystą wodę od tłustych substancji. a systemem operacyjnym jest Android 4.

która godzina czasu lokalnego jest na południku zerowym w tej samej chwili. nie dało się prowadzić takich obserwacji. z Modym Technikiem wspópracuje od 2006 roku pisz•c o historycznych dzieach in›ynieryjnych. . tak samo z każdego miejsca na Ziemi i dodatkowo możliwe do przewidzenia z dużą dokładnością. ›e wyród jej przodków w linii prostej. jak byo jeszcze wczeyniej. Jednak na morzu. odkrywszy pierwsze 4 księżyce krążące wokół Jowisza. S TEKST àATWY zzz zz woją szerokość geograficzną można wyznaczyć z wysokości Słońca w południe lub z długości dnia czy też z wysokości gwiazd nad horyzontem. w ka›dym pokoleniu od 140 lat bya nauczycielka lub nauczyciel i z tego. W XIX wieku kapitanowie zabierali w rejsy chronometry. kanay yródl•dowe. w czasie urlopów zwiedzia znakomit• wiÆkszoy katedr yredniowiecznych. silniki parowe czy urz•dzenia do przesyania informacji. Jest ›eglark• morsk• i yródl•dow•. Trzeba więc było znaleźć na niebie odpowiednie zjawisko. W XX wieku dla nawigatorów bogosawieÍstwem by sygna czasu nadawany drog• radiow•. że zdarzają się one raczej rzadko jak na potrzeby nawigatora. W dawnych czasach problem stanowiło określenie. Jednak z braku takich mechanizmów poszukiwano innych rozwiązań. stwierdził. wyliczył swoją długość geograficzną w 1497 roku i otrzymał wynik o 23 stopnie odbiegający od prawidłowego oraz w 1504 roku. Krzysztof Kolumb u wybrzeży wysp Ameryki Środkowej wykonał obserwacje dwóch zaćmień Srebrnego Globu. Zobaczmy. znajdującego się gdziekolwiek na Ziemi. na którym się znajduje.hit numeru Bronisawa kredniawa – doktor fizyki. jaki czas lokalny panuje w danym momencie. Poza tymi zainteresowaniami. Jest dumna z tego. systemy kanalizacyjne. Metoda Galileusza w kartografii lądowej zaistniała z sukcesem i przy jej pomocy wykonywano mapy dużo lepsze niż wcześniej. w miejscu odległym Dziy ka›dy mo›e mie GPS. że wystarczyłoby wziąć ze sobą dobry zegarek nastawiony na południku zerowym. Dziś łatwo odpowiedzieć. Jednak jeszcze cakiem niedawno o takich urz•dzeniach mogli co najwy›ej wieszczy pisarze science fiction. który by znajomym samego Einsteina. kiedy to pomylił się aż o prawie 40 stopni. ale niebagatelny problem był związany choćby z tym. z powodu kołysania pokładów statków. pieczoowicie je nakrÆcali i chronili przed wszelkimi zniszczeniami w kasetkach wyycielanych aksamitem. Już w starożytności za takie zjawiska uznawano na przykład zaćmienia Księżyca lub Słońca. wodoci•gi. Droga Księżyca po niebie a sprawa długości geograficznej Bronisawa kredniawa 1 16 Johann Werner. że są przydatne do wyznaczania długości geograficznej. Potem inni kontynuowali jego dzieło. nazwijmy to w dzisiejszym języku – na południku zerowym. z układu obiektów na niebie. narciark•. w obu przypadkach na zachód. znając swój czas lokalny oraz czas lokalny w jakimś miejscu referencyjnym. które byłoby widoczne na tle gwiazd stałych. Metoda astronomiczna polegała na „wyczytaniu” przez nawigatora. W I połowie XVII wieku Galileusz. Sporządził tablice ich przyszłych położeń. jak mosty. od obserwatora. Podróżnik może wyliczyć południk. ›e jako maa dziewczynka osobiycie poznaa fizyka.

Nasz naturalny satelita w czasie jednej godziny przesuwa się na niebie o około pół stopnia. a w dzień – ruch Księżyca w stosunku do Słońca.2 Flamsteed House – pierwszy budynek Obserwatorium Astronomicznego w Greenwich. 17 . Werner nie zdawał sobie sprawy. że innym takim zjawiskiem jest ruch Księżyca na tle gwiazd stałych w pobliżu ekliptyki. że obraz ten dla obserwatorów w odległych miejscach na Ziemi jest nieco zmieniony. Metoda odlegoyci ksiƛycowych. na przykład w wyniku paralaksy czy zmiany współczynnika załamania światła nisko nad horyzontem. Autorka 3 METODA WERNERA Na początku XVI wieku Johann Werner (1468–1522) 1 z Norymbergii napisał. Fot. czyli o odległość bliską własnej średnicy.

Jej zastosowanie również oceniał jako przedwczesne. osobiście atakując w niej autora. Później gruntownie wycyzelowane tomy obserwacji ukazały się częściowo za jego życia. znając czas lokalny obserwatora. całe dziesięciolecia zwlekał z wydaniem swojego katalogu. Zapytany o zdanie astronom John Flamsteed (1646–1719). z powodu braku dostatecznie dokładnej mapy nieba. Tak można by było znaleźć czas na południku zerowym. prowadzącego obserwacje nieba jeszcze nieuzbrojonym okiem. niekompletne i niesprawdzone. zawierających położenia gwiazd i Księżyca na firmamencie niebieskim wyznaczone na południku zerowym na przyszłość (co kilka godzin na czas rejsu) PIERWSZY ASTRONOM KRÓLEWSKI 5 U›ycie laski Jakuba. Wykonał kilkadziesiąt tysięcy obserwacji położeń gwiazd. braku możliwości przewidzenia drogi Księżyca na tle gwiazd oraz braku wystarczająco precyzyjnych instrumentów do pomiaru pozycji ciał niebieskich. W rezultacie w roku 1712 Newton i Halley wydali nielegalnie dzieło Flamsteeda. Żeglarz gdzieś na oceanie miał zmierzyć odległość kątową pewnej gwiazdy od Księżyca 2 . Jakby tego było mało. wiedząc. Pracował tam przez blisko pół wieku. Z 400 egzemplarzy Flamsteed odzyskał 75% i prawie wszystkie spalił. Dalej. Pierre proponował wyznaczać długość geograficzną z położenia Księżyca na niebie. W 1634 roku Jean Baptiste Morin z Paryża poprawił ją. Przez następne dziesięciolecia opis metody Wernera ukazywał się drukiem dość regularnie. o której godzinie właśnie tam obserwuje się daną liczbę stopni. należy policzyć różnicę czasu lokalnego i czasu na południku zerowym i ułożyć proporcję. ale polegał na pomiarze kąta pionowego. ale lepszą metodę Wernera. .hit numeru i wyszukać. Jego sposób był podobny do metody Wernera. że jedna godzina różnicy czasu odpowiada 15 stopniom długości geograficznej. 4 Isaak Newton w roku 1712. Halley opatrzył dzieło przedmową. które w 1676 roku powstało w Greenwich 3 . wraz z ówczesnymi tablicami księżycowymi nie pozwalał obliczać długości geograficznej dokładniej niż z niepewnością dobrych kilkuset kilometrów. zanim kilka pokoleń uczonych dopracowało metodę. a reszta nieco później. Angielscy specjaliści zajęli się oceną tego pomysłu. Za to Izaak Newton (1643– 1727) 4 potrzebował tych danych do pracy nad teorią ruchu Księżyca. Flamsteed zaproponował stworzenie obserwatorium astronomicznego. Skoro na całej Ziemi widoczna jest ta sama odległość kątowa pomiędzy nimi. sporządzony przez Tychona Brahego (1546–1601). Zasada wyznaczenia długości geograficznej z drogi Księżyca po niebie wyglądała w sposób następujący. Dostępny wówczas katalog gwiazd. co już jest trywialne. to na południku zerowym też. Flamsteed – niebywały perfekcjonista. tworząc katalog gwiazd. zwrócił uwagę na podobną. 6 18 Kwadrant Hadleya. uwzględniając paralaksę. Wtedy wystarczyłoby zajrzeć do przygotowanych przez astronomów tablic (gdyby takie istniały). tak by za jej pomocą na statkach wyznaczać długość geograficzną z dokładnością do kilkunastu mil morskich. Musiało minąć jeszcze dwa i pół wieku. W 1674 roku tajemniczy Le Sieur de St.

Edmund Halley (1656–1742) 8 objął stanowisko Astronoma Królewskiego w wieku 64 lat. niższą 15 tysięcy – do 40 Mm. drogimi kamieniami czy jedwabiem – był olbrzymią stratą. że z upływem czasu coraz bardziej faworyzowała astronomów i sposób wyznaczania długości geograficznej za pomocą odległości księżycowych. Z początkiem lat 30. że jej 8 Edmund Halley – drugi Astronom Królewski. prawie równocześnie. Niderlandy. dowiedziawszy się. sprzedała wszystkie przyrządy pomiarowe męża. Portugalia. wypełniony ładunkiem o bajecznej wartości – przyprawami. W 1757 roku dodano lunetkę i poszerzono zakres mierzonego kąta do 120 stopni. O tragedię nie było trudno. że ruch naturalnego satelity Ziemi na tle gwiazd powta- 19 . John Hadley w Anglii i Thomas Godfrey w Ameryce zbudowali kwadrant odbiciowy z dwoma zwierciadełkami 6 . sam będący kosztowną. Decyzje o rozdziale nagród oraz pieniędzy na prace badawcze podejmowała komisja – Board of Longitude. Załogi dziesiątkował szkorbut. bez kontaktu radiowego z lądem czy innymi statkami. na jakiej znajduje się statek. OD LASKI JAKUBA DO SEKSTANTU 7 Sekstant. Wiedząc. że właśnie Halley zostaje drugim Astronomem Królewskim. by jego wieloletni wróg nie mógł z nich korzystać. prowadzone z rozkołysanych pokładów statków. a 10 tysięcy – do 60 Mm. 20 tysięcy funtów szterlingów. Istotnego ulepszenia tego przyrządu pod koniec XVI wieku dokonał John Davis. we mgle. KOMISJA DŁUGOŚCI GEOGRAFICZNEJ Nawet dziś ocean jest niebezpiecznym żywiołem. Hiszpania. a co dopiero dawniej. złotem. włoskie miasta obiecywały nagrody za rozwiązanie tego problemu nawigacyjnego wcześniej niż Wielka Brytania. W 1714 roku decyzją brytyjskiego parlamentu także ogłoszono konkurs. Statki błądziły tygodniami i miesiącami. srebrem. zaopatrzony w linię sztucznego horyzontu. Każdy zaginiony czy rozbity statek z liczną. XVIII wieku. Nietrudno sobie wyobrazić. wyznaczono za sposób określania długości geograficznej z dokładnością do pół stopnia długości geograficznej na równiku. tak powstał sekstant 7 . przyrządów nawigacyjnych i bez możliwości choćby w przybliżeniu określenia długości geograficznej. bez dobrych map. 55 km) w czasie około 6-tygodniowego rejsu. solidną konstrukcją. drewno jako budulec zastąpiono mosiądzem. wyszkoloną załogą. uzbrojony. DRUGI ASTRONOM KRÓLEWSKI Pod koniec średniowiecza do pomiarów kątów na niebie używano tak zwanej laski Jakuba 5 . w sztormach. Nie można zaprzeczyć. przy ludzkim zmęczeniu i w chorobie. Dzięki temu instrumentowi znacznie ułatwiły się pomiary kątów na niebie. Najwyższą sumę. szukając celu.Wdowa po Flamsteedzie. czyli do 30 mil morskich (ok. precyzja bardzo odbiegała od pożądanej. Na morzu przez wieki używano do pomiarów kątów także kwadrantu.

głównie francuskich. XVIII wieku pojawiło się na horyzoncie ostatnie ogniwo w łańcuchu elementów składowych metody odległości księżycowych – odpowiednio dokładne tablice. wyraził pogląd. 20 Pierwszym krokiem w kierunku zrozumienia biegu naturalnego satelity Ziemi na tle gwiazd . matematyków i mechaników nieba pracowała. TEORETYCZNE WYZNACZENIE TORU KSIĘŻYCA 11 James Bradley – trzeci Astronom Królewski. gdy Księżyc znajdował się bardzo blisko gwiazdy lub kiedy ją zasłonił.hit numeru wyliczenia samego Newtona nie zgadzały się z rzeczywistością w granicach nawet 5 minut łuku. że planety krążą wokół Słońca. trzeba w rachunkach brać pod uwagę przyciąganie grawitacyjne pomiędzy trzema ciałami: Księżycem. powodując błąd wyznaczenia długości geograficznej ponad 250 km. Przez następne cztery dziesięciolecia cała armia wybitnych. referując w parlamencie brytyjskim stan ówczesnej wiedzy na temat wyznaczania długości geograficznej i prognozy na przyszłość. zamierzał przynajmniej taki okres czasu poświęcić na to zadanie i wykonał swój zamiar. Ziemią i Słońcem 9 . Jeszcze mniejsze szanse powodzenia przewidywał co do możliwości zbudowania odpowiednio dokładnego i niezawodnego zegara morskiego. Co jest przyczyną ruchów ciał niebieskich. że jeszcze wiele czasu upłynie. gdy ukazała się teoria grawitacji Newtona w 1686 roku (patrz „Kopernik i co dalej” MT 6/2011). do wyrażenia nieco większego optymizmu wobec metody odległości księżycowych. czyli co 18 lat i 11 dni. okazało się dopiero. była koncepcja Mikołaja Kopernika. Początkowo te bardzo żmudne 12 Nevil Maskelyne – pi•ty Astronom Królewski. Zatem nie bez przyczyny w 1714 roku Newton. Aby przewidzieć na przyszłość bieg Srebrnego Globu. rza się co 223 miesiące księżycowe. że tory planet to elipsy. Dzięki ich osiągnięciom w latach 60. Opis śledzonego z Ziemi ruchu Księżyca po niebie jest niezwykle skomplikowanym zadaniem. Następnym – odkrycie Johannesa Keplera. rozwijając i stosując do zagadnień mechaniki newtonowskiej skomplikowane metody rachunku różniczkowego i całkowego. aby uniknąć mierzenia kątów. 10 Tobias Mayer. Postępy wiedzy fizycznej i astronomicznej w ciągu następnych 7 lat skłoniły go w 1721 roku 9 Ilustracja Newtona z Principiów. zanim metoda astronomiczna przyniesie dobry rezultat. Halley proponował wykonywanie obserwacji w chwili. Zanim pojawił się i rozpowszechnił kwadrant Hadleya.

któr• godzinÆ wskazywa zegar na poudniku zerowym w Greenwich w momencie obserwacji. która w uznaniu jego zasług wypłaciła wdowie 3000 funtów szterlingów. POWSZECHNE UŻYCIE Pierwszy Almanach nawigacyjny i Tablice astronomiczne z odległościami kątowymi Księżyca i Słońca w dzień oraz Księżyca i dziesięciu gwiazd w nocy. że trafiły dziewanie. 4. W latach 1761–62 Nevil Maskelyne (1732–1811) 12 testował je w trakcie podróży na Św. Z powodu wojny siedmioletniej (1756–1763). Znaj•c oba czasy lokalne. W 1755 roku twórca przedstawił dzieło Jamesowi Bradleyowi 11 . niewątpliwie kwalifikującą do ubiegania się o konkursową nagrodę. a Eulerowi – 300 funtów szterlingów. astronoma i rachmistrza w jednej oso- bie – dawała dokładność. W lutym 1762 roku. także zmarł niepo- MINI QUIZ MT Ile naturalnych satelitów ma Ziemia?: a) du›o b) 2 c) 1 (info. co każde 3 godziny. Nale›ao zapisaÂ. wystarczyo przeliczy ich ró›nicÆ na dugoy geograficzn•. gdy odpowiednie ciała niebieskie znajdowały się w polu widzenia i warunki atmosferyczne pozwalały na obserwację 13 . 3. że obliczenia długości geograficznej skróciły się z czterech godzin do zaledwie pół godziny. to dokonywa interpolacji (przeskalowania). 2. Stał się on wkrótce piątym Astronomem Królewskim. W ten sposób ju› wyliczy.S. jak gdyby znajdował się w środku przeźroczystej Ziemi. Government Printing Office. Metoda zdała egzamin praktyczny. Bradley.TABLICE MAYERA Tobias Mayer (1723–1762) 10 wyliczył i spisał pierwsze do- CZYTAM. Je›eli nie znalaz go dokadnie. Uwzględnianie wszystkich poprawek było skomplikowane i czasochłonne. Zmierzone k•ty przeliczano na k•ty pomiÆdzy yrodkami obiektów na niebie. wiążący z dziełem Mayera nadzieję na połowę nagrody dla siebie. były dla obserwatora. w wieku 39 lat. dzięki któremu znacznie prościej i bez względu na pogodę można było wyznaczać długość geograficzną na statkach. z 21 . I o tym już wkrótce. 11 i 12 maja 2002 roku. niekoniecznie dokadnie w tym samym czasie. Jednak dla żeglarzy potrzebna była jak najprostsza. jaki by czas lokalny statku w tym momencie. tablice musiały czekać na rozstrzygający oceaniczny sprawdzian. NastÆpnie uwzglÆdniano poprawki na zmieniaj•cy siÆ rozmiar Ksiƛyca zale›ny od jego odlegoyci od Ziemi. Były tak przygotowane przez Maskelyne’a. Wszyscy nawigatorzy mogli już znajdować swoją pozycję na oceanach świata. wówczas już od kilku lat istniało urządzenie. kiedy wykonywano obserwacje do samej metody ksiƛycowej. Tablice Mayera zawierały dane co 12 godzin. jak i na Atlantyku. toczącej się zarówno w Europie. ukazały się z danymi na rok 1767. Co ciekawe. Tym razem do pomiaru odległości kątowych astronom używał już sekstantu. procedura wymagała każdorazowo czterech godzin żmudnych rachunków. który przekazał je do Board of Longitude.S. przeżywszy Mayera zaledwie o kilka miesięcy. Bradley sprawdzał je 5 lat i orzekł dobrą zgodność tablic ze swoimi obserwacjami. Dane na 10. oczywiście tylko wtedy. Metoda – przy skrupulatnym postępowaniu i w przypadku doświadczonego nawigatora. Helenę. Wykorzystał do tego swoje doświadczenie kartografa lądowego i astronoma oraz naukową dyskusję listowną z Leonhardem Eulerem. pomiary dla ka›dej gwiazdy powtarzano przynajmniej czterokrotnie. przed oblicze komisji. najdokładniejsza i niezawodna metoda. Szuka k•ta pomiÆdzy Ksiƛycem a gwiazd• w tablicach. Teraz oficer nawigacyjny móg ju› skorzysta z tablic odlegoyci ksiƛycowych. które zawieray dane co 3 godziny. trzeciemu Astronomowi Królewskiemu. WI¦C WIEM bre dla celów nawigacyjnych tablice do wyznaczania długości geograficznej. nagle zachorował i zmarł. Do pomiarów astronomicznych używał kwadrantu Hadleya. ale wcześniej zdążył je tak opracować.: str. W celu wyznaczenia czasu lokalnego statku mierzono wysokoy SoÍca lub innych gwiazd nad horyzontem. Mierzono k•ty na niebie od kilku gwiazd do brzegów Ksiƛyca lub SoÍca. Tymczasem Mayer przygotował już nową wersją tablic. Tablice sporządzone 13 AmerykaÍski Almanach nawigacyjny (U. 96) PostÆpowanie w metodzie ksiƛycowej 1. Nowe tablice Mayera wypróbował w podróży na Barbados Maskelyne. na zjawisko paralaksy i na zmianÆ wspóczynnika zaamania ywiata w atmosferze. Nautical Almanac) wydany przez U. a znalaz nieco wiÆkszy i nieco mniejszy.

gdyż jest samochodem przydatnym przede wszystkim do jazdy w mieście. niebieskim – wysokiej wytrzymaoyci. Samochód rozpoznawany jest po ścianie bocznej nadwozia z zaakcentowanymi wypukłymi przetłoczniami nadkoli. Mieli opracować mały samochód o maksymalnej długości całkowitej do 3. która wyróżnia się wizerunkowo także prawie płaską szybą przednią. ale mający wnętrze nadwo- TEKST àATWY zzz zz Struktura samonoynego nadwozia.poznajemy samochody zia o podobnej objętości do nieco większego Foxa. Były utrudnione z powodu wysokich wymagań. Nadwozie modelu up! wyróżnia się nowoczesnym. a mieszkańców miast – przynajmniej w Europie – stale przybywa i szacuje się. w której pokrywa bagażnika (drzwi tylne) na całej swojej powierzchni mają naklejone szkło. przy tym jego cena nie mogła przekraczać 10 000 euro.5 m. a jednocześnie prostym (bez upiększeń) wzornictwem. Skoda Citigo i Seat Mii. ›ótym – bardzo wysokiej wytrzymaoyci. jak i powłokę blaszanej części wspomnianej pokrywy. który wyznaczałby nowe standardy wygody jazdy. Niewielki silnik nie wymagał dużych szczelin w nadwoziu do wlotu powietrza. tarczami kół z widocznym logo VW i obrysem bocznych szyb. był przyjazny dla środowiska. Na przykład jedynym chromowanym elementem przedniej części nadwozia jest logo VW umieszczone pomiędzy przednimi lampami. Zajmijmy się pierwszym z wymienionych nowych pojazdów. Volkswagen w swoim profilu produkcyjnym już miał małe samochody: Lupo i Fox. że już teraz stanowią około 70% europejskiej populacji. jasnoniebieskim – podatnej na absorbowanie energii zderzenia. podczas trwania frankfurckiego salonu samochodowego. Volkswagen up! Zdzisaw Podbielski K 22 ilka lat temu w czeskim Kolinie uruchomiono produkcję „trojaczków” – małych modeli samochodów o bliźniaczej konstrukcji trzech marek: Toyoty Aygo. Wyróżnia się też ściana tylna nadwozia. dlatego można było swobodnie wzorniczo kształtować ścianę przednią. Wzbudził duże zainteresowanie zwiedzających. bo to właśnie on stanowi bazę konstrukcyjną do pozostałych wersji. . subtelnie zarysowaną krawędzią nad progami drzwi. Volkswagena up! po raz pierwszy zaprezentowano we wrześniu 2011 r. ma podobnie ukształtowaną ścianę przednią i podobnie narysowaną dolną linię okien wznoszącą się przy tylnym słupku C. który „idealnie oddaje założenia pierwotnej konstrukcji samochodu i odpowiada za stabilny tył modelu”. fioletowym – formowanej na gor•co. Małym VW up! można też podróżować za miastem. tworzące zarówno szybę tylną. kolorami oznaczono elementy wykonane ze stali: czerwonym – ultrawysokiej wytrzymaoyci. gdyż w stosunku do niewielkich wymiarów zewnętrznych ma dużą przestrzeń użyteczną. Pomysł spodobał się koncernowi Volkswagen AG i z jego fabryki w słowackiej Bratysławie zaczęły wyjeżdżać kolejne trojaczki: Volkswagen up!. jakie postawiono konstruktorom. Nowy VW up! architekturą bryły nadwozia nawiązuje do o pół metra dłuższego Polo. bezpieczeństwa. jest też wygodnym samochodem (dla dwóch osób) z dobrze dobranym zawieszeniem kół i starannie wyciszonym akustycznie. Volkswagen up! jest o okoo pó metra krótszy od popularnego Polo. ale nie cieszyły się oczekiwaną popularnością. Peugeota 107 i Citroëna C1. Trzeba więc było zacząć od nowa i opracowano samochód o wymiarach zewnętrznych zbliżonych do Lupo. Prace nad nowym samochodem rozpoczęto jesienią 2007 r. Dla Waltera de Silvy – projektanta nadwozia – ważnym detalem jest słupek C.

4 mm/999 cm3 STO PIE­ SPR¦ ‹A NIA: 11. kierowca i obok niego siedzący pasażer mają wygodne miejsca. tylne bÆbnowe. sprƛyny yrubowe. Strukturę nadwozia opracowano z wykorzystaniem dużej ilości stali o wysokiej i bardzo wysokiej wytrzymałości. z Ilustracje: Volkswagen Volkswagen up! 1. stabilizator przechyów ZAWIE SZE NIE TYL NE: wahacze wzdu›ne zespolone z poprzeczn• belk• skrÆtn•. przeciwpoślizgowy kół napędowych (ASR) i rozdziału siły hamowania (EBV). Zapowiada też. jest samochodem miejskim. z wielopunktowym wtryskiem benzyny. Pojedyncze drzwi boczne są bowiem długie i nie będzie można ich szerzej otworzyć. Producent zapowiada jednak. Łatwo nim manewrować w ciasnym ruchu miejskim. a w 2013 r. Kierowca ze swojego miejsca ma świetną widoczność przez duże szyby i w dużych lusterkach wstecznych. 3-drzwiowe. Wystrój wnętrza nadwozia zależy od poziomu wyposażenia pojazdu. ale te dla modelu up! opracowano od nowa.0 MPI dane techniczne NADWO ZIE: samonoyne. tym samym największy spośród pojazdów segmentu A jest rozstaw osi. Ma niewielkie wymiary zewnętrzne i dużą zwrotność (średnica zawracania 9. będzie oferowana bardziej praktyczna 5-drzwiowa wersja.8 m). że nie trzeba było stosować wałków wyrównoważających pracę nieparzystej liczby tłoków. gdyż miały cechować się mniejszym zużyciem paliwa. dwie osoby. że jeszcze w tym roku pojawi się pojazd z silnikiem przystosowanym do zasilania gazem ziemnym. umieszczony poprzecznie z przodu. amortyzatory teleskopowe HA MUL CE: dwuobwodowe diagonalne ze wspomaganiem. że oprócz wersji 3-drzwiowej nadwozia już od kwietnia br. Silniki 3-cylindrowe znane są już ze stosowania w małych samochodach Volkswagena. blok cylindrów i głowicę wykonano ze stopów lekkich. że mogą tam jechać tylko Rozmieszczenie urz•dzeÍ sterowania i kontroli. a w podstawowym poziomie wyposażenia pojazdu są czołowe i boczne z przodu (chroniące także głowę) poduszki powietrzne oraz systemy: przeciwblokujący hamulce (ABS). a urządzenia sterowania pojazdem działają precyzyjnie. Większą moc uzyskano przez modyfikację układu sterowania silnikiem. Deska rozdzielcza ma uproszczoną konstrukcję. Natomiast pasażerowie siedzący z tyłu mają zaledwie wystarczające miejsce na nogi i dobrze. 3-cyl. jak już wcześniej wspomniano. Objętość bagażnika wynosi 251 dm3. że starannie opracowano przednie fotele. dzięki temu uzyskano niewielką masę silnika wynoszącą 68 kg. Aby spełnić te wymagania. czyli odległości od osi przednich kół do najdalej wysuniętego przedniego punktu nadwozia i od osi tylnych kół do najdalszego tylnego punktu nadwozia.5×76. stabilizacji toru jazdy (ESP). chodzony ciecz•.Charakterystycznymi dla bocznego rysunku nadwozia są: krótka jego przednia część mieszcząca silnik oraz bardzo małe zwisy przedni i tylny. Dwa wałki rozrządu napędzane są za pomocą paska zębatego. z przodu wynoszącej 1364 mm..6/3. a z głowicą połączono kolektor wylotowy spalin. bo pojazd jest rejestrowany na cztery osoby. Za dopłatą otrzymujemy system multimedialny maps + more z 5-calowym kolorowym ekranem. kolumny McPherson. Zwisy te mają wartości odpowiednio – 585 i 535 mm. a zawory dolotowe mają zmienne czasy otwarcia. przednie tarczowe wentylowane. 4-miejscowe SIL NIK: 4-suw.9/4. W celu zmniejszenia wymiarów silnika alternator i pompę wodną umieszczono (bez wsporników) bezpośrednio przy bloku cylindrów. to będziemy mieli kłopot z jego opuszczeniem. tym bardziej. napÆdza przednie koa kRED NI CA CYL. Obie wersje jednostki napędowej są połączone z mechaniczną skrzynią biegów wyróżniającą się najmniejszą na świecie masą – zaledwie 25 kg. × SKOK TO KA/ POJ. która według potrzeby przyjmuje funkcję odtwarzacza mp3.5 dm3/100 km 23 . Na uwagę zasługuje dbałość o bezpieczeństwo jadących. a więc można było w małym samochodzie wygospodarować dużo miejsca użytecznego. Przy znacznej szerokości wnętrza nadwozia. SKOKOWA: 74. cichą pracą i dobrą akustyką oraz niewielkimi wymiarami i małą masą. ESP ASR . i EBV (patrz tekst). Nowy model Volkswagena. W ofercie przewiduje się również przekładnię automatyczną. W najmniejszym Volkswagenie oferowany jest jeden silnik występujący w dwóch zakresach mocy 60 i 75 KM. a po złożeniu oparć tylnej kanapy wzrasta do 951 dm3 – to bardzo dobry wynik. System zawiera nawigację. Rolkowe popychacze zaworów mają bardzo małe opory tarcia. zaplanowano wprowadzenie na rynek modelu up! z napędem elektrycznym. hamulec postojowy mechaniczny dziaa na tylne koa OGUMIENIE O WYMIARACH: 165/70 R14 DU GOk¢/SZEROKOk¢/WY SO KOk¢ PO JAZ DU 3540/1641/1489 mm ROZ STAW OSI: 2420 mm MASA WASNA: 929 kg PR¦D KOk¢ MAK SY MAL NA: 161 km/h ZU ‹YCIE PA LI WA – CYKL MIEJ SKI/ PO ZA MIEJ SKI/MIE SZA NY: 5. ale z potrzebnymi wskaźnikami i przełącznikami. 12-zaworowy. a masy wirujące tak zredukowano.5:1 MOC MAKSYMALNA: 44 kW = 60 KM przy 5500 obr/min MO MENT MAK SY MAL NY: 95 Nm przy 3000 obr/min SKRZY NIA BIEGÓW: mechaniczna z 5 przeo›eniami do jazdy w przód + bieg wsteczny ZAWIE SZE NIE PRZED NIE: trójk•tne wahacze poprzeczne. Jeśli już ciasno zaparkujemy samochód. systemy – ABS.

jaką przebyły sygnały. prawie jednakowe we wszystkich aspektach. Nawet w bardzo wąskim paśmie częstotliwości zachowują się jak niezależne kanały komunikacyjne”.tendencje rewelacje Jeyli uwa›acie. Cechą fali elektromagnetycznej. wyniosła 442 metry. czyli 10–9 mW. Droga. propagowana i wykryta. wypróbowana w laboratorium oraz na otwartej przestrzeni miejskiej. poza udoskonalaniem telefonów komórkowych. Choć ten publiczny pokaz odbył się w czerwcu 2011 roku. W doświadczeniu nie byłoby niczego niezwykłego. Dla poprawnego przyjÆcia zakrÆconej fali radiowej u›ywano dwóch anten odbiorczych (ilustracja Fabrizio Tamburini/New Journal of Physics). Wyemitowano je z dwóch identycznych nadajników WiFi FM. To dzięki nim włoscy i szwedzcy naukowcy odmiennie zakodowali istnienie kilku konfiguracji. Stosunek sygnału do szumu z modułami WiFi wynosił 38 dB dla kanału wideo oraz 45 dB dla pasma audio. tylko częstotliwość nośna jest modulowana. każdy o mocy wyjściowej 2 W. fazy i (w pewnych wypadkach) polaryzacji. ›e ludzie z epoki Marconiego ›yli w ciekawszych czasach. Nowa metoda przesyłania danych. OAM objawi się (oczywiście jeśli nie jest równy zeru) specyficzną formą układu fali. umożliwia zwiększenie kilkadziesiąt razy liczby niezależnych kanałów w jednym i tym samym wąskim zakresie fal. co oznacza Schemat doywiadczenia w Wenecji. napędzanych przez generator sygnału. „Każda z tych skręconych wiązek może być niezależnie generowana. Badacze z Università degli Studi di Padova i laboratorium Ångströmlaboratoriet przesłali dwa różne sygnały na dwóch niezależnie pracujących kanałach. a oznaczał on pomyślne zakończenie eksperymentu przesyłania zakręconej fali radiowej z zakodowaną informacją. zgodnie z ruchem wskazówek zegara lub przeciwnie do tego ruchu. Przekazywane pasma obydwu sygnałów – 15 lub 27 MHz. że oba kanały komunikacji pracowały równocześnie na jednej częstotliwości 2. to dopiero 1 marca 2012 ukazała się oficjalna naukowa publikacja ze szczegółowym opisem zdarzenia. z latarni morskiej na wyspie San Georgio do anteny odbiorczej umieszczonej na balkonie Pałacu W transmisji FM amplituda i natężenie fali EM pozostają niezmienne w czasie. Fala może obrócić się wokół własnej osi pewną ilość razy w każdym kierunku. Kilkanaycie miesiÆcy temu mia miejsce eksperyment zbli›ony poznawczo do tych z pocz•tków istnienia radia. wyjaśnia dr Fabrizio Tamburini. bo mogli obserwowa rodz•c• siÆ •cznoy radiow•. amplitudy. oprócz częstotliwości. dwie. jest jeszcze jedna mało znana – orbital angular momentum (OAM). fale radiowe. skręconej wzdłuż osi jak makaron świderki. zdarza siÆ takich nowinek. to jesteycie w bÆdzie. a wspóczeynie ju› niewiele. Na skręconej fali radiowej Wisawa Karolewska agle na ścianie weneckiego pałacu pojawił się napis Segnale ricevuto (sygnał otrzymany). Tylko anteny były różne. Czułość odbiornika wyniosła –90 dBm.414 GHz. tak jak te używane w sygnałach wideo. Przy takim skręceniu fali radiowej może pojawić się nie tylko nowy . N 24 TEKST àATWY zzz zz Dożów w kontynentalnej części Wenecji. gdyby nie to. które może przyjąć.

Jeden z kanałów przekazu sygnału wykorzystywał zwykłą falę (warunkowo z OAM = 0). Ta nowa technika może być określana jako »topologiczne różnorodności«”. bez zwiększania szerokości pasma częstotliwości. jak zatoczone s• fale”. Jeśli jeszcze używać multiplikowania. że przy użyciu danego pasma częstotliwości radiowej wokół stałej częstotliwości nośnej. W chwili kiedy dwa sygnały (na zwykłej i skręconej fali) zostały równocześnie pomyślnie odebrane. tak jak w cyfrowej telewizji. takich jak radar. I dlatego jako dodatek do klasycznej regulacji radia według częstotliwości. Fabrizio Tamburini. a to znaczy. a do wysania tradycyjnego „paskiego” sygnau – anteny Yagi-Uda (fotografie Fabrizio Tamburini/New Journal of Physics). ale również mogą zostać wykorzystane w astronomii. że można otrzymywać dodatkową informację o tych tajemniczych obiektach. a drugi taką samą falę. pozwalającą wykazać jej OAM. autorzy pracy proponują wprowadzić hiperstrojenie według parametru OAM.kierunek (przeciwny lub zgodny z ruchem zegara). Do generowania fali radiowej u›ywano |róda promieniowania z paraboliczn• czasz• (uczeni zrobili j• z pary zwykych 80-centymetrowych anten-talerzy). eksperymentatorzy przekazywali nimi dwa różne sygnały dźwiękowe o częstotliwości 400 i 1000 herców. Wynik naszych eksperymentów dotyczących skręconych fal radiowych wykazał. organizatorzy wystrzelili na wiwat na cześć pierwszej transmisji radiowej Guglielmo Marconiego z 1895 roku. w zakresie stanów OAM można tworzyć (teoretycznie) nieskończoną ilość kanałów pracujących na tej samej częstotliwości. że każdy z nich istnieje niezależnie. Badacze odnotowali: „Do dnia dzisiejszego nie było ani jednego doniesienia o przekazaniu skręconych wiązek fal radiowych w doświadczeniu w świecie rzeczywistym. można określać parametry tego skręcenia. nanotechnologia. Wyniki eksperymentu mogą mieć wpływ nie tylko na łącza naziemne. to można utworzyć 55 kanałów na jednej częstotliwości”. W praktyce oczywiście nieskończonej liczby kanałów nie uda się otrzymać. stwierdza: „W rozsądnych granicach ekonomicznych można używać stanów OAM od –5 do +5. Regulując ten parametr. z 25 . aby zda sobie sprawÆ. W bardzo podobny sposób zakręcone fale generują czarne dziury w centrum naszej galaktyki. powiedzia gówny autor eksperymentu dr Fabrizio Tamburini. dowolnie duży zestaw niezależnych kanałów transmisji. OAM już znalazła praktyczne zastosowanie w wielu innych dziedzinach. Badacze opracowali oryginalną technologię detekcji takiej fali. pochodzącej jeszcze z czasów Marconiego i Popowa. Ale główny autor pracy. z których każdy charakteryzuje się jego swoistą topologicznością. Według organizatorów ten publiczny eksperyment w Wenecji był analogiczny do pierwszych na świecie najprostszych doświadczeń w przekazywaniu i odbieraniu sygnałów radiowych. na każdym z nich. W tym przypadku otrzymamy 11 kanałów na jednej częstotliwości. eksperymenty kwantowe. ale skręconą (OAM = 1). To właśnie zademonstrowali naukowcy w Wenecji. Wykorzystując nowe zasady odbierania transmisji. a także astronomia i badanie przestrzeni kosmicznej – zwiększona została zdolność rozdzielcza instrumentów optycznych oraz ułatwione wykrywanie planet pozasłonecznych i czarnych dziur. ale i współczynnik poskręcania (współzależność między skokiem spirali i długością fali). właściwie nieskończona ilość stanów OAM może zapewnić. Żeby odróżniać kanały i istotnie wiedzieć. „Po prostu trzeba spróbowa wysa wiadomoy tekstow• o pónocy w Sylwestra.

Postęp dokonywany w technologiach energii odnawialnej pozwoli . jak i na technologiach obecnie już rozwijanych w laboratoriach IBM na całym świecie. za pięć lat każdy z nas będzie decydował. BIOMETRYCZNA IDENTYFIKACJA wanie weryfikacji DNA w systemach dostępu. a nawet woda krążąca w rurach. aby w ten sposób pozyskiwać w przyszłości energię na szerszą skalę i bez negatywnego wpływu na środowisko naturalne. które znacz•co mog• wpyn•Â na nasze ›ycie w ci•gu najbli›szych piÆciu lat. które będą ładowały baterie w trakcie pedałowania. za pięć lat będą zbierane w specjalnych bazach danych. skany siatkówki oka oraz pliki głosowe. ma potencjał generowania energii. ciepło generowane przez nasz komputer. ale ich marzenia mogą się wkrótce spełnić. Wystarczy wyobrazić sobie przyłączenie niedużych urządzeń do szprych koła roweru. ij j z fi firmy IBM w I l dii rozwijają Irlandii proces konwersji energii fal oceanicznych na prąd elektryczny. co pozwoli na szerokie wykorzysty- Firma IBM Polska podczas konferencji Forum IT po raz szósty ogosia doroczn• listÆ „IBM Next Five in Five” prezentuj•c• 5 innowacyjnych rozwi•zaÍ. Dyrektor Generalna IBM Polska. biur oraz miast. w telefonie komórkowym lub w tablecie. zapisywać bądź pamiętać dziesiątek haseł do różnych loginów. W przyszłości każdy będzie mógł bezpiecznie pobierać pieniądze z bankomatu poprzez wypowiedzenie swojego imienia lub przystawienie oka do maleńkiego czytnika. Według IBM. Każda osoba posiada niepowtarzalną tożsamość biologiczną. co się porusza bądź produkuje ciepło. Te innowacje to: • Wydajne magazynowanie energii odnawialnej • Biometryczna identyfikacja • Sterowanie urządzeniami za pomocą myśli • Koniec cyfrowego wykluczenia • Poczta bez spamu „Rozwój każdej firmy polega na eksperymentowaniu i otwieraniu nowych przestrzeni rynkowych” – powiedziała Anna Sieńko. która dzisiaj jest tracona.tendencje rewelacje zmagazynować energię kinetyczną. za którą kryją się dane. którą można magazynować: chodzenie. Dane biometryczne. STEROWANIE URZĄDZENIAMI ZA POMOCĄ MYŚLI 26 TEKST àATWY zzz zz Według naukowców IBM za pięć lat nie trzeba będzie tworzyć. który zidentyfikuje niepowtarzalny wzór siatkówki naszego Od Houdiniego poprzez Luke’a Skywalkera aż po bohaterów komiksu i filmu X-Men – poruszanie przedmiotów za pomocą siły woli pozostawało przez lata w sferze marzeń fanów science-fiction. jazda na rowerze. w jaki sposób technologia może zmienić społeczność i biznes w przyszłości” – dodała. Tak zwana biometryka wiel kł d ik i i loskładnikowa zostanie zintegrowana przez inteligentne systemy w czasie rzeczywistym w celu zapewnienia dostępu do informacji wyłącznie osobie spełniającej kryteria profilu biometrycznego. WYDAJNE MAGAZYNOWANIE ENERGII ODNAWIALNEJ Wszystko. W ten sam sposób będziemy mogli sprawdzić stan naszego konta w banku. 5 najważniejszych innowacji na najbliższe 5 lat Monika Witan K olejna edycja raportu Next 5 l j d j N in 5 oparta jest zarówno na rynkowych i społecznych trendach. bieganie. które informacje będą wykorzystane do udzielenia dostępu. i wykorzystać ją do zasilania naszych domów. „Doroczna lista pięciu innowacji IBM wskazuje na metody tworzenia innowacyjnych rozwiązań oraz tłumaczy. Generowana energia występuje w różnych formach oraz może pochodzić z różnych źródeł dookoła nas. takie jak definicje twarzy. Już dzisiaj naukowcy oka.

poziomy emocji i koncentracji. że 80% ludzkości będzie miało dostęp do technologii umożliwiającej łatwy dostęp do informacji. gdy tylko pojawią się w sprzedaży i to właśnie na ten wieczór. których ludzie ci wcześniej nie mieli. nowych rozwiązań i modeli biznesowych. To może się wkrótce zmienić. Wystarczy pomyśleć o wykonaniu telefonu do jakiejkolwiek osoby. co oznacza. Według IBM. Jednocześnie filtry antyspamowe staną się tak dokładne. która wykorzystuje statystyki w czasie rzeczywistym. Za pięć lat na rynku ma być 5. Dzięki dostępowi do informacji. bo: a) bÆdziemy sterowa ni• myylami b) uchroni nas biometryczna identyfikacja c) o reklamie nie pomyylimy jak o spamie (info. Począwszy od wiadomości. że bilety na koncert ulubionego zespołu są zarezerwowane. w celu zaprezentowania informacji. kiedy do wiosek przyjeżdżają lekarze. której nie chcemy lub która jest nam całkowicie nieprzydatna. Naukowcy w dziedzinie bioinformatyki opracowali hełmofony z zaawansowanymi czujnikami do odczytu elektrycznej aktywności naszego mózgu. Także informacja o nadchodzącej burzy śnieżnej może być istotna dla naszych planów podróży – może należy zmienić plan lotu? Firma IBM pracuje nad technologią. Po otrzymaniu bezpośredniego powiadomienia będzie można od razu nabyć bilety za pomocą urządzenia mobilnego. poprzez sport. aby zrozumieć i zintegrować dane z różnych obszarów naszego życia. które będą istotne właśnie dla nas. mogą teraz sprawdzać prognozy pogody. Za 5 lat. (IBM) z 27 . Ponadto lekarze będą mogli zastosować technologię do badania wzorców mózgu. że na posiadanie ich będą sobie mogli pozwolić nawet najbiedniejsi. Obecnie na Ziemi żyje 7 miliardów osób. na przykład w handlu mobilnym oraz w świadczeniu zdalnych usług opieki medycznej. KONIEC CYFROWEGO WYKLUCZENIA Już dziś IBM prowadzi w Indiach projekt polegający na nauce niepiśmiennej ludności wiejskiej przesyłania informacji poprzez wiadomości nagrane na ich telefonach. że nikt już nie będzie bombardowany niechcianymi ofertami sprzedaży. Wystarczy wyobrazić sobie przez chwilę. a także mogą sprawdzać rynkowe ceny produkowanych przez siebie upraw lub towarów. pozostawiając sobie ostateczną decyzję wyboru. POCZTA BEZ SPAMU CZYTAM. ta bariera przestanie istnieć. WI¦C WIEM MINI QUIZ MT BÆdziemy otrzymywa pocztÆ bez SPAM-u. Możliwe też będzie sterowanie kursorem na ekranie komputera za pomocą myśli. na przykład autyzmu. a połączenie zostanie zrealizowane. którzy nie mogą kupić ich dzisiaj. a nawet do rehabilitacji osób po udarach lub do zrozumienia zaburzeń czynności mózgu. za pięć lat reklamy będą na tyle spersonalizowane.: str.6 miliarda urządzeń przenośnych. a kończąc na polityce. kiedy nawozić uprawy. a także myśli osoby bez konieczności podejmowania jakichkolwiek działań fizycznych. 96) Obecnie zbyt często jesteśmy zalewani reklamą. dzięki ogólnej popularyzacji Internetu i dostępu do technologii mobilnych. że nie będą już postrzegane jako spam. na przykład sieci społecznościowych W dzisiejszym społeczeństwie dobrobyt i rozwój zależą w dużej mierze od dostępu do informacji. które będą mogły zidentyfikować wyrazy twarzy. W ciągu 5 lat zobaczymy wczesne zastosowanie tej technologii w branży gier i rozrywki. który mamy wolny w kalendarzu. będziemy coraz bardziej polegali na technologiach w kwestii naszych gustów i preferencji. co pomaga im w decyzjach o tym. Takie działania umożliwiają szybszy rozwój najbiedniejszych regionów poprzez zapewnienie dostępu do niezbędnych informacji.Naukowcy firmy IBM pracują nad sposobami podłączenia naszego mózgu do takich urządzeń jak komputer czy smartfon. Telefony komórkowe staną się na tyle tanie. Wiedzą.

tendencje

rewelacje

Lab-on-chip:
K
TEKST àATWY zzz zz

po miastach, a brak pod ręką komputera i telefonu komórkowego większość z nas doprowadza w krótkim czasie do histerii... Elektronika stała się także niezbędnym elementem współczesnych systemów medycznych, w których wspomaga diagnostykę i analizy, przyspieszając i upraszczając ich przebieg, minimalizując także ich negatywne skutki. Specjalne wykonawcze podzespoły elektroniczne opracowano również z myślą o rehabilitacji i leczeniu schorzeń podatnych na elektrostymulację, coraz powszechniej są dostępne także krzemowe, intek ligentne implanty, za pomocą któsku rych można minimalizować skutki chorób neurologicznych, w tym niek m.in. uszkodzeń nerwów i niektókręgowe rych schorzeń rdzenia kręgowego. wspom Pozytywne efekty wspomazo gania medycyny elektroniką zostaPiotr ZbysiÍski

krzemowa nanoelektronika zamiast pogotowia?
rzemowa elektronika zdominowała nasze l kt ik d i ł życie: nie jest już praktycznie możliwe, żeby najprostsze urządzenie AGD czy najtańszy samochód były pozbawione co najmniej jednego wbudowanego komputera. Bez zaawansowanej elektroniki sportowcy nie potrafią efektywnie trenować, kierowcy taksówek błądzą

ły spektakularnie nagłośnione przez media kilka lat temu, gdy trzeb okazało się, że w Chinach trzeba było w krótkim czasie ratować zatrut ponad 60 000 niemowląt zatrutych

28

Jednotokowy silnik parowy wykonany w technologii MEMS, wykorzystywany do pomiaru prƛnoyci par substancji podgrzewanych w lab-on-chip (fotografia Sandia Labs).

Testowanie ukadu lab-on-chip przez in›ynierów firmy Philips.

jednochipowymi laboratoriami, w wyniku których powstały minilaby analityczne (do badania krwi, śliny i moczu, poziomu cholesteroli we krwi, jakości wody), ekstraktory kwasów DNA, RNA (do badań genetycznych), a także wspomniane wcześniej krzemowe implanty wspomagające słuch, pracę uszkodzonych nerwów, a nawet oczu. W typowym układzie lab-on-chip zintegrowano kompletne laboratorium analityczne, wyposażone w mikromaszynowe wirówki i zawory, mikropompy, grzałki, ultradźwiękowe myjki oraz pipety przystosowane do operowania na pojedynczych komórkach krwi. Przeciętna powierzchnia współczesnego lab-on-chip, wyposażonego w wy2 mienione elementy, wynosi zaledwie 40–45 mm , Czujnik lab-on-chip do wykrywania substancji szkodliwych w cieczy.

Stymulator hipokampu wszczepiony w czaszkÆ chorego pacjenta z map• pobudzeÍ (w osi X – czas, w osi Y – napiÆcie). melaminą dodawaną do mleka przez nieuczciwych producentów. Zastosowanie krzemowych minilabów umożliwiło 10-krotne skrócenie czasu analiz, a ich łączny koszt był niższy niemal 20-krotnie w stosunku do metod klasycznych. Prace nad półprzewodnikowymi czujnikami biochemicznymi (nazywanymi także lab-on-chip) rozpoczęły się na Uniwersytecie Stanforda już w połowie lat 70. ubiegłego wieku. Jako pierwszy powstał jednochipowy czujnik chromatograficzny do badań substancji gazowych, którego możliwości zachęciły agencję finansującą projekty militarne DARPA (Defense Advanced Research Projects Agency) do sfinansowania opracowania dla armii USA systemów osobistej detekcji zagrożeń chemicznych i biologicznych. Miały one pozwolić żołnierzom na samodzielne badania krwi w warunkach polowych, dzięki czemu można było wykrywać w ich organizmach toksyny pochodzące z broni chemicznej oraz wirusy i bakterie używane w broni biologicznej. Z oczywistych powodów urządzenia musiały charakteryzować się miniaturowymi wymiarami i niewielkim poborem mocy, co można było osiągnąć w jeden sposób: całe laboratorium należało po prostu zintegrować na jednej strukturze (chipie). Założenia przyjęte w projekcie DARPA udało się zrealizować, co zachęciło kolejne firmy do rozpoczęcia własnych badań nad

Zawór sterowany elektrostatycznie wykonany w technologii MEMS (fotografia Sandia Labs).

29

tendencje

rewelacje
substancja poddawana analizie (w postaci roztworu) system pomp, zaworów, grzałek, mieszadeł itp. wykonanych w technologii mikromaszynowej MEMS

roztwór buforowy

odczynnik sygnał wyjściowy

kanaliki prowadzące roztwory wykorzystywane podczas analizy przetwornik konwertujący wynik pomiaru na prąd lub napięcie

Ukady lab-on-chip to kompletne laboratoria fizykochemiczne wykonane na niewielkim kawaku pytki krzemowej
w technologii MEMS (Micro Electro-Mechanical Systems). S• one wyposa›one – podobnie jak tradycyjne laboratoria analityczne – w pompy, kapilary, grzaki i chodnice, wirówki, mieszacze itp. urz•dzenia, tyle ›e w nanometrowej skali. Elementy te s• sterowane elektrycznie za pomoc• elektrod wyprowadzonych na zewn•trz struktury ukadu. Analizowany zwi•zek chemiczny jest wprowadzany do ukadu lab-on-chip w postaci roztworu, gdzie podlega dziaaniu roztworu buforuj•cego, odczynników, jest tak›e – jeyli to konieczne – wirowany, poddawany elektroforezie, podgrzewaniu i innym zabiegom, dokadnie tak samo, jak odbywa siÆ to w klasycznym laboratorium. Zabiegi te maj• na celu rozdzielenie substancji wchodz•cych w skad zwi•zku chemicznego, co umo›liwia dokadne zmierzenie ich zawartoyci w zwi•zku, którego skad jest poddawany analizie. Po rozseparowaniu objÆtoyci poszczególnych substancji, s• one mierzone za pomoc• wyspecjalizowanych przetworników konwertuj•cych wielkoyci fizyczne (np. objÆtoyÂ) na elektryczne (np. napiÆcie), które mo›na atwo zmierzyÂ. dzięki czemu próbki badanych substancji mogą mieć niewielką objętość, a przez to czas trwania analizy można radykalnie skrócić. Inne obszary aplikacyjne dla lab-on-chip odkryli naukowcy z Instytutu Fraunhofera (Institute for Biomedical Engineering), którzy testują stosowanie układów tego typu w szybkich analizatorach krwi, umożliwiających optymalizowanie dawek i rodzajów leków stosowanych do leczenia schorzeń z uwzględnieniem indywidualnego profilu biologiczno-chemicznego pacjenta. Powszechne zastosowania takich czujników to jeszcze pieśń przyszłości, ale – jak pokazują ostatnie lata – pieśni przyszłości trwają coraz krócej, czego przykładem mogą być choćby niewyobrażalne jeszcze kilka lat temu możliwości współczesnych telefonów komórkowych. Tymczasem, pomimo drobnych niedoskonałości współcześnie produkowanych lab-on-chip, coraz większa liczba producentów sprzętu analitycznego i diagnostycznego stosuje je w swoich urządzeniach. Dzięki temu – zazwyczaj nieświadomie – coraz częWygl•d naskórnego elektromechanicznego ściej spotykamy się z nimi stymulatora nerwów z siownikami wykonana co dzień: podczas badań nymi w technologii MEMS (opracowany lekarskich, spożywamy moi produkowany przez firmÆ Rhodia). nitorowane za ich pomocą żywność i lekarstwa, poma-

CZYTAM, WI¦C WIEM

MINI QUIZ MT

Pierwsze lab-on chip-y u›yto do: a) ratowania dzieci w Chinach b) badaÍ DNA c) oceny zagro›eÍ biologicznych ›onierzy USA
(info.: str. 96)

30

gają nas także strzec przed niebezpiecznymi bakteriami i wirusami. Kiedy takie rozwiązania się upowszechnią? Wszystko w rękach technologów: obecnie 2,6 mld tranzystorów pracuje w najnowszych procesorach z rodziny Xeon firmy 2 Intel na powierzchni 512 mm , co jest możliwe dzięki zastosowaniu ultranowoczesnej technologii półprzewodnikowej o wymiarze charakterystycznym 32 nm. W aplikacjach medycznych tranzystorów potrzeba wielokrotnie mniej, a zachęcające próby z nowymi technologiami zapewniającymi dalszą, co najmniej 30-procentową, miniaturyzację pozwalają śmiało obstawiać rok 2015. To już całkiem niedługo. z

Doświadczenie FIAT-a w budowie małych samochodów sięga lat 30. u nas wytwarzany Fiat 126p. a po złożeniu oparcia tylnego o 36 dm3.5/85–5500 (kW/KM) przy obr/min Moment maksymalny 102–3000 145–1900 (Nm) przy obr/min 1. Panda III wewnątrz jest o 26 mm szersza z przodu i o 5 mm szersza z tyłu oraz wyższa o 7 mm z przodu i o 4 mm z tyłu. O 20 mm więcej miejsca na nogi mają pasażerowie siedzący z tyłu. 500 Nuova. co podnosi wygodę jazdy. Jej dużą zaletą jest uniwersalne 5-drzwiowe i estetycznie zaprojektowane nadwozie. co Fiat Panda III w Polsce Zdzisaw Podbielski ca 2011 r. Cinquecento. Przypomnę modele: 508 Balilla i 500 Topolino. Fabrykę zmodernizowano kosztem 700 mln euro i przystosowano do wielkoseryjnej produkcji. jest bowiem wytwarzana w polskich Tychach. U nas pozostało zaledwie 115 465 sztuk. w Pomigliano d’Arco koło Neapolu. dlatego nowa Panda III jest teraz produkowana właśnie w słonecznej Italii.. Zwiększone wymiary zewnętrzne przyczyniły się do zwiększenia wnętrza pojazdu. Seicento. Szkielet nadwozia wykonano w dużym zakresie ze stali o wysokiej wytrzymałości i całe nadwo- ważne – lepiej izolowane akustycznie.). Proste i potrzebne rozwiązania umożliwiły ewolucję Pandy bez uszczerbku dla wizerunku jej następcy. Ta druga Panda jako pierwszy przedstawiciel swego segmentu A zdobyła prestiżowy tytuł „Samochodu Roku 2004” i wiele innych wyróżnień. Dużo uwagi poświęcono jakości produkcji. z Silniki oferowane do samochodu Fiat Panda III: Silnik 1. Poprzednia./poj. 500 z 2007 r. na Stadionie Narodowym w Warszawie (fot. ale także bardziej eleganckie. Wnętrze nadwozia jest nie tylko większe od tego z Pandy II. Wszystkie zalety Pandy II przeniesiono do trzeciej generacji tego modelu i wprowadzono wiele TEKST àATWY zzz zz zwisu przedniego i o 80 mm zwisu tylnego przy zachowaniu tego samego rozstawu osi – 2300 mm. jest o 114 mm dłuższa i o 65 mm szersza zewnętrznie od poprzedniczki. z tej fiatowskiej fabryki wyjechał 2 000 000 egzemplarz Fiata Pandy II.in. wtedy powstała jej pierwsza generacja.in. ubiegłego wieku. Historia Pandy zaczyna się od 1980 r.3 Multijet II 16v wysokoprƛny 4/1248 16. rewolucyjny i zadziwiający oryginalnością. Największym odbiorcą tego pojazdu są Włochy i m. skokowa (cm3) StopieÍ sprƛania 11.2% wyeksportowano do 76 krajów. Była najchętniej kupowanym małym samochodem w Europie. dociera do niego o połowę mniej hałasu. W dniu 4 lip- nowoczesnych rozwiązań konstrukcyjnych podnoszących walory użytkowe nowego pojazdu. Większy też jest bagażnik. m.motoryzacja W niecodziennej scenerii.9 8v TwinAir Turbo Rodzaj silnika benzynowy 4/1242 2/875 Liczba cyl.1:1 10:1 Moc maksymalna 51/69–5500 62. Komfort zwiększa również zmodernizowane zawieszenie kół.32 i nieco „urosła”. i Panda II. Nowa Panda jest oferowana w trzech poziomach wyposażenia i z trzema silnikami do wyboru.2 8v 0. odbyła się polska prezentacja najnowszej Pandy III. druga generacja Pandy od 2003 r. z nową deską rozdzielczą i. Chciano w ten sposób podkreślić znaczenie tego samochodu na polskim rynku. aż 94. a później modele – 600. Na polskim i na całym europejskim rynku będzie miała wielu konkurentów.8:1 55/75–4000 190–1500 31 . Zwiększona długość samochodu wynika ze zwiększenia o 34 mm zie jest odporne na skręcanie. w tym celu zamontowano specjalistyczne urządzenia kontrolujące dokładność montowanych elementów i dodatkowo przeznaczono około 100 mln euro na wyszkolenie załogi.in. ten podstawowy o 10 dm3. Panda III ma zaokrąglone nadwozie o dobrym współczynniku oporu powietrza Cx = 0. Dobrze opracowane zostało pod względem bezpieczeństwa. dająca początek innego pojmowania małego samochodu: w sposób uproszczony. płytę nośną bardziej przystosowano do przejęcia sił uderzeniowych w wyniku czołowego zderzenia. m. choćby tych przedstawionych w tym i w poprzednich wydaniach MT. które też lepiej stabilizuje samochód podczas jazdy.

do „potajemnego” powrotu na wyspę. że w latach 1642–1645 trwała tam wojna domowa parlamentu z królem. Thurloe uknuł w tych latach potężną i ponurą intrygę. Morland dowiedział się o tym planie – i postanowił mu zapobiec. wchodzącym w skład słynnego uniwersytetu w Cambridge. W roku 1625. także noszący imię Karol. Parlament – jak wiemy – zwyciężył. działając niu. . stulecie. Otrzymuje imię Samuel. tabakierkach i innych urządzeniach codziennego użytku. maszyny w ramach „Dyrekcji Poczt”. Młody człowiek musiał mieć duże uzdolnienia. mającego rangę sekretarza stanu Johna Thurloe’a. którzy działali w jego najbliższym otocze- Samuel Morland. Były to czasy w dziejach Anglii bardzo burzliwe. w 1649 roku król Karol I Stuart został postawiony przed trybunałem. W latach 1649–1653 zbudował na przykład miniaturowy mechaniczny kalendarz (naprawdę miniaturowy: wielkości dużej monety). udosko- pierw podjął się dwóch misji dyplomatycznych (według wielu – po prostu szpiegowskich) w Szwecji (1653) i w Sabaudii (1655). 60 km na północny zachód od Londynu. w którym powstało kilka wspaniałych mechanizmów usprawniających proces liczenia – że wspomnimy tu tylko arytmometry Pascala czy Leibniza. nalił kotwicę okrętową. Agenci brytyjscy. pana Thomasa Morlanda. Samuel Morland zaczął służyć nowej władzy. Pamiętajmy. Ulepszył także barometr. bowiem – jak twierdzą kronikarze jego życia – błyskotliwie ukończył studia matematyczne w Winchester College. skazany na śmierć i ścięty. Na emigracji we Francji przebywał syn ściętego króla. czyli należał do dość wysokich kręgów politycznego wtajemniczenia. Robił to dość gorliwie i z przekonaniem: naj- Podwójny agent Bogdan Miy K 32 olejna ciekawa postać w naszym minipanteonie twórców techniki obliczeniowej – Samuel Morland. przychodzi na świat syn miejscowego pastora. tu miał być ujęty i natychmiast zgładzony. że nie. nakłaniali młodego pretendenta do tronu. pracował również nad zbudowaniem nowego typu prasy drukarskiej. liczby. jak enigmatycznie nazywano ówczesny wywiad. Jest oto wiek XVII. w małej miejscowości w Berkshire w okolicach Reading. szczególnie w dziedzinie matematyki. lecz konstruktor wielu pomysłowych aparatów.ludzie. Morland był asystentem szefa tej służby. potem cenzurował – i w razie czego rozszyfrowywał – korespondencję ważnych obywateli kraju. Znajome nazwisko? Założę się. Ale zasłynął nie jako matematyk. Zawiadomił o wszystkim TEKST àATWY zzz zz Sumator Morlanda. Morland był też członkiem prywatnego gabinetu samego dyktatora. który chciał umieszczać na zegarach słonecznych. Władzę dyktatorską objął Oliver Cromwell.

mieściła się więc w kieszeni. był Królewskim Mistrzem Mechaniki. I chyba to jest jego największym – a w każdym razie najdonioślejszym społecznie – osiągnięciem. W rok później wrócił do maszyn liczących. zaś w roku 1671 skonstruował coś. baronet Sulhamstead Banister – to brzmiało pięknie. pensów. potem zainteresował się budową fortyfikacji.księcia Karola i w ten sposób – zdradzając Parlament – ocalił pretendentowi do tronu życie. stąd – widoczne na rysunku – oznaczenia dla farthingów. Powrócił do swych badań nad kryptografią. co nazwał „tubą stentorofoniczną”. nie troszcząc się o dochody. No i Karol II nie zapomniał o Morlandzie: uczony najpierw został wyniesiony do stanu szlacheckiego. spowodowało to w gruncie rzeczy upowszechnienie dostępu do wody w stolicy. W 1684 przeniósł się z rezydencji w Londynie do małego Hammersmith. choć nie stronił również od życia publicznego: piastował kilka wysokich stanowisk państwowych. ale mało użyteczna”. popadł też w tarapaty finansowe. zmarł bezpotomnie w roku 1716. a główną funkcją maszyny było szybkie konstruowanie trójkątów wedle przyjętych danych wejściowych i wykonywanie niektórych prostych obliczeń z wykorzystaniem pomysłowych metod graficznych. zapisując na kartce wyniki pośrednie. że jest „bardzo ładna. Tym samym tytuł wygasł. Monarchia została zrestaurowana. przyznajmy… Dla świeżo posługującego się tym tytułem sir Samuela nastały teraz naprawdę dobre czasy: w wieku 35 lat mógł się całkowicie poświęcić pracy naukowej i konstruktorskiej. z 33 . W 1685 roku zmarł Karol II. syn dyktatora i dziedzic jego władzy Ryszard – poddał się Karolowi i ustąpił ze wszystkich stanowisk. Pierwsze wybitne urządzenie zbudowane w tym czasie przez Morlanda to trygonometryczna maszyna licząca – zespół sześciu przesuwnych skal liniowych. W roku 1666 – w 24 lata po zbudowaniu przez Pascala jego słynnego arytmometru – Morland Maszyna mno›•ca. Oto jej schemat: Widoczne na szkicu kółka poruszało się specjalnym sztyftem. tyle że pałeczkami Nepera liczyło się szybciej i łatwiej. Dodając liczby. CZYTAM. Morlandowi odebrano tytuł Mistrza Mechaniki. odejmując – przeciwnie. ale niektórzy ocenili ją bardzo krytycznie. Samuel Pepys na przykład powiedział. WI¦C WIEM MINI QUIZ MT Morland zasu›y na szlachectwo: a) stworzeniem miniaturowego kalendarza b) skonstruowaniem maszyny mno›•cej brytyjsk• walutÆ c) zdradzeniem Parlamentu (info. Był osobistością. jego wdzięczny protektor. w trzy lata później. m. Wynalazca nie poradził sobie z organizacją przeniesień przy tak małych rozmiarach urządzenia. Od 1974 roku Morland poświęcił się hydrostatyce. słynny zaś Robert Hooke (ten od prawa Hooke’a) określił ją dosadnie jako „idiotyzm”. czyli pierwszy w dziejach megafon. Maszyna została w roku 1664 pięknie wykonana z mosiądzu przez dwóch świetnych rzemieślników londyńskich. w roku 1659. Jego syn – także Samuel. budując – dla celów dydaktycznych – kilka kalkulatorów. obracało się kółka zgodnie z ruchem wskazówek zegara. II baronet of Sulhamstead Banister. złudne. Morland zajął się więc pracą inżynierską. utworzony specjalnie dla niego. ale wkrótce przyniosło mu to wielkie pożytki. Maszynka była przystosowana do skomplikowanego układu waluty brytyjskiej. W gruncie rzeczy urządzenie to było inaczej ułożonymi i zamienionymi w tarcze pałeczkami Nepera. Całość była wprowadzana w ruch specjalną korbką. w wieku ledwie 70 lat. szylingów i funtów. Mając za sobą trzy małżeństwa (wszystkie żony zmarły) i w sumie – z dwóch pierwszych małżeństw – pięcioro dzieci – został niemal sam. jak to zwykle bywa.in. Pracował nad budową maszyn parowych i pomp wodnych. Morland zajął się innymi rzeczami. że koszt ciągnięcia wody z Tamizy do mieszkań w Londynie spadł wielokrotnie. z jednym tylko synem. 8 cm szerokości i 2 cm grubości. a także maszynkę mnożącą. W rok po śmierci Olivera Cromwella. Oto jej opis i schemat: Nie był to jednak godny uwagi wynalazek. Jak się później okazało – owo poczucie bezpieczeństwa było. W roku 1692 zaniewidział całkowicie. zmarł. Sir Samuel Morland. więc obliczenia trzeba było prowadzić częściowo ręcznie. potem zaś otrzymał tytuł pierwszego baroneta Sulhamstead Banister. Nie uprzedzajmy jednak wypadków. Udało mu się ogromnie ulepszyć tłoki istniejących pomp – co między innymi doprowadziło do tego. te miał zapewnione – do szlachectwa i tytułu król hojnie dołożył przyzwoitą dożywotnią pensję. bo gdyby jego rola wyszła na jaw – bez wątpienia dałby głowę. Przez jakiś czas drżał wprawdzie o swoje. Maszynka spotkała się z mieszanym przyjęciem. którą nazwał Machina Nova Cyclologica pro Multiplicatione. Na dodatek zaczął ślepnąć. skonstruował pierwszą w historii zminiaturyzowaną maszynę liczącą: miała około 11 cm długości. 96) Ostatnie lata życia uczonego nie należały do najszczęśliwszych. U wielu wzbudziła zachwyt.: str. rozmieszczonych wokół centralnej tarczy.

która pod wpływem wody pokrywa się białym. Drugi sposób to wytwarzanie acetylenu na miejscu w warsztacie. wytwornicy. wydzielając przy tym gaz zwany acetylenem i spalając się jasnym płomieniem. w tzw. Podstawowy wytwarzany jest przemysłowo i przewożony w butlach pod ciśnieniem. reduktor reguluje jego ciśnienie i w zasadzie nie ma wahań w ilości podawanego do palnika acetylenu. które muszą być dostosowane do ciśnienia podawanego acetylenu.jak to dziaa W 1901 r. kiedy to Fryderyk Wöhler odkrył węglik wapnia zwany karbidem. że istnieją dwa zasadnicze sposoby używania acetylenu. który nie zasysa acetylenu. W przypadku pracy z acetylenem pobieranym z butli warunki są komfortowe: gaz płynie stabilnie. Palniki 1 mieszanina palna nakrętka nakładana dziób palnika wymienna dysza komora mieszania do spawania gazowego iglica zaworu korpus zawór przewód tlenu kanały wstawka dozująca dozujące rękojeść przewód acetylenu 2 3 34 . K a z i m i e r z To p ó r H istoria spawania gazowego – jednej ze starszych technik łączenia metali. Palnik dla takich warunków jest nieco uproszczony 1 . Dla naszych celów wystarczy powiedzieć. Był to palnik na wysokie ciśnienie. Przypominał on z wyglądu skałę wapienną o brązowozłocistym połysku. Wiąże się z tym konstrukcja palników. zaczęła się w 1862 r. w stanie rozpuszczonym w acetonie.. palnik bezinżektorowy. czyli taki. sypkim nalotem. Charles Picard konstruuje pierwszy palnik acetylenowo-tlenowy do spawania. Jest to tzw. zasilany acetylenem z butli.

co – jak wspomniano – jest dość często potrzebne. wytwarza on podci- śnienie. 5 6 35 . jest wysoko ceniony. Efekty te można też uzyskać przez ustalenie odpowiedniej odległości dyszy palnika od materiału spawanego. może jedyna różnica jest taka. Przy technice „w lewo” 5 świeża spoina szybko wychodzi ze strefy płomienia. gdy często spawacz musi kłaść spoinę naścienną i robi to od tylnej strony rur. kanałem (niebieskim) i wpada w początek stożkowo rozszerzającego się inżektora. co jest ważne przy spawaniu stali węglowych. Spawacz musi pamiętać o rozkładzie stref płomienia. że posiada długie nakręcane dysze. Palniki inżektorowe stosowane są głównie w przypadku silnych wahań ciśnienia acetylenu uzyskiwanego z wytwornicy. bo nie bardzo nadaje się do wyginania dziobu. Jak to działa? Prosto! Tlen podawany jest centralnym. co powoduje szybsze jej stygnięcie. podobnie jak było to w pompkach inżektorowych (MT 01/2012). przez odpowiednią regulację może działać nawęglająco lub odwęglająco. Anglii lub Francji i zabiera do wykonania jakichś specjalistycznych i odpowiedzialnych prac. często bardzo wysokie. Problem w tym. Różnice występują również przy spawaniu techniką „w lewo” i „w prawo”. Cała reszta nie różni się zasadniczo od palnika bezinżektorowego. że jakość spawu niezależnie od pozycji musi spełniać wymagania. Rola inżektora jest prosta. który ma ją dobrze opanowaną. Jest to bardzo przydatne przy spawaniu np. ponumerowane od 0 do 8. Bywają spawacze. Jest to trudna sztuka i spawacz. nawet wtedy. Korzysta wtedy z lusterka. 2 przedstawia taki palnik. gdy ciśnienie podawania jest niewielkie. dzięki czemu zasysa acetylen. Duża różnica ujawnia się w wewnętrznej budowie palnika 3 .Temperatura. Palnik z 1 ma jeszcze jedną zaletę: można wyginać jego dziób i dostosowywać do sytuacji. W zależności od grubości łączonych detali wymienia się dysze. co zmusza go do opanowania odwrotnych ruchów obu rąk. °C 3500 3000 2500 2000 1500 1000 500 4 1000°C 800°C 400°C 30 cm element spawany C2H2 + O2 50 cm 130 cm CO2 + H2O jądro 2÷5 tlen z powietrza strefa redukjąca (odtleniająca) kita Acetylen i tlen podawane są pod jednakowym ciśnieniem roboczym i mieszają się w komorze mieszania. Wszystkie palniki mają oczywiście wymienne dysze 10. instalacji cieplnych lub chemicznych. po których parę razy w roku przyjeżdża mercedes z Niemiec. Najwyższą temperaturę (około 3000°C) płomień osiąga w pobliżu jasnoniebieskiego jąderka. W tym miejscu powstaje podciśnienie i tu zasysany jest acetylen. podawany okrężnym kanałem (czerwonym). oznacza też jednocześnie powstawanie naprężeń w materiale spawanym. Jest mniej lubiany przez spawaczy instalacyjnych. Ciekawy jest płomień palnika gazowego 4 . Na zewnątrz w zasadzie nie różni się od poprzedniego. gdzie łączą się tlen i acetylen.

m. że dysza właściwego palnika ma charakter pierścieniowy lub „wielootworkowy”. że naprawdę dobry spawacz gazowy to „gość”.in. Jest to przyczyną tego. mający na celu uzyskanie dobrej jakości spoiny. używanego na zmianę – do spawania i do cięcia! Mimo że pojawiły się już dość dawno nowe technologie: cięcie strumieniem wody z zawiesiną proszku ściernego (hydrojet) i oczywiście cięcie laserem. tlenem tnącym. z uwagi na znacznie niższe koszty niż obu wymienionych technologii. to jednak cięcie tlenem jest nadal stosowane. Za pomocą palnika spa- walniczego. a drugim sam tlen. Działa tu jednak reguła Malcolma Gladwella: prawdziwe mistrzostwo wymaga – jego zdaniem – 10 000 godzin treningu i pracy. wspólny dla wielu zawodów: jeżeli jest się mistrzem.jak to dziaa 9 7 8 36 Technika spawania „w prawo” 6 daje lepsze wyniki – spoina jest dłużej wygrzewana i łagodzi to naprężenia pospawalnicze. I drutem. „do lusterka” itd. żeby uzyskać jej pełne wypełnienie. Wbrew oczekiwaniom cięcie takie jest dość dokładne – często na Targach Poznańskich demonstrowane jest np. W standardowym komplecie palników spawalniczych z reguły jest też specjalna końcówka. i palnikiem spawacz wykonuje swoisty taniec. Posiada ona podwójne doprowadzenie gazów: jednym przewodem podawana jest mieszanina palna tlenu z acetylenem. Wszystkim czytelnikom MT życzę takiej wytrwałości! z 10 . który dodaje się do spoiny. tzw. zaopatrzonego w specjalną dyszę zasilaną tym dodatkowym tlenem. można ciąć metal. Do spawania potrzebny jest też drut spawalniczy. Ogólny wniosek z tego króciutkiego szkicu o spawaniu gazowym jest jeden. a cienki strumień tlenu spala i wydmuchuje stopioną stal. to nie trzeba się martwić o swoją przyszłość. Dla przykładu 7 obrazuje tor ruchu drutu i palnika podczas spawania metodą „w prawo”. Istota cięcia polega na tym. po którego – jak już wspomniałem – przyjeżdżają samochody! Narzędzia do spawania gazowego służą też do „cięcia tlenem”. właśnie do cięcia 9 . Tory tych ruchów są także inne przy spawaniu naściennym. Cięcie tlenem jest też inspiracją dla artystów. sufitowym. 10 przedstawia ślimaka wykonanego wyłącznie przy pomocy palnika. a przez centralny otwór podawany jest tlen tnący. wycinanie niemal na gotowo kół zębatych. Palnik rozgrzewa stal do temperatury zapłonu w atmosferze tlenu. 8 ilustruje ruchy palnika i drutu przy metodzie spawania „w lewo”.

Trudno policzyć wznowienia druku.mt. Wieść niesie. To one nie chcą zmiany status quo. www. już 80 lat mija od czasu pierwszej polskiej całorocznej polarnej wyprawy badawczej na Wyspę Niedźwiedzią – południową część archipelagu Svalbard. zakrytych wnękach kół tylnych i czołowych szybach ustawionych „w strzałkę”.pl/james-parkinson 37 . Jest to zarazem najdalej na północ wysunięte polskie miejsce na Ziemi.com..mt.mt.pl/chupa-cabra . www..pl/hydrant Chupa Cabra – dosłownie „wysysacz kóz” – to mityczne stworzenie zamieszkuje ponoć niektóre rejony Ameryk. To one zyskują rocznie setki miliardów dolarów na obrocie towarami chronionymi przez prawa do własności intelektualnej..) już 28 milionów dolarów. Jak wynika z wyliczeń „New York Timesa”. Na leżącym poza kołem podbiegunowym Spitsbergenie znajduje się Polska Stacja Polarna Instytutu Geofizyki Polskiej Akademii Nauk. Chupa Cabra to również stosowana przez brazylijskich cyberprzestępców finan- sowych nazwa nakładek do bankomatów (tzw. Spisek nazywał się niezbyt poważnie pop-gun plot i miał spowodować uśmiercenie władcy przez trafienie w jego szyję zatrutą strzałką.. gdy żył – drżączką poraźną. Grupa polskich naukowców: Czesław Centkiewicz. kiedy swoją pompę wodną opatentował amerykański wynalazca Birdsall Holly.pl/zarabiaja-na-acta przypuszczalnie pierwszy hydrant powstał w 1801 roku i był wykonany z drewna. którego nazwisko kojarzy się głównie z chorobą. Zwracał na siebie uwagę obniżonym i wydłużonym nadwoziem o zaokrąglonych kształtach. na których przestępcy instalują Chupa Cabrę w bankomatach. Urodził się w kwietniu 1775 roku... Pierwszy prototyp aerodynamicznego Rapida ukończono jeszcze w roku 1938.. Władysław Łysakowski i Stanisław Siedlecki przemierzyła w 1932 roku cały Spitsbergen na nartach. . zwaną w czasach. www. to planowana sieć czechosłowackich autostrad zainspirowała konstruktorów samochodów do James Parkinson. że niedawno widziano je w Puerto Rico. przygotowywali mapy. ale również geologiem i paleontologiem.. W 1885 roku w Warszawie działało 120 hydrantów obsługiwanych przez otwarty w tym samym roku 43-kilometrowy wodociąg. Meksyku i w Stanach Zjednoczonych. Kopernikusfjellet i Ostra Bramatoppen. . a nowo odkrytym górom i szczytom nadawali polskie nazwy obowiązujące do dzisiaj: Pilsudskifjella. Brazylijskie media regularnie pokazują materiały filmowe.. W drewnianych hydrantach jako izolację zabezpieczającą przed zamarzaniem wykorzystywano trociny lub… obornik. W Nowym Jorku pierwszy hydrant zamontowano w 1808 roku.mt.. Ale uwaga – pobierają też opłatę licencyjną od każdej maski z wizerunkiem Guya Fawkesa.. . którego broni taka ustawa jak ACTA.com. był nie tylko chirurgiem. skimmerów) pozwalających na „wysysanie” informacji zapisanych na kartach płatniczych.com. W czasie tej i kolejnych wypraw odkrywali nowe tereny.com. www.. Niektórzy z nich mają pecha (lub niewystarczające umiejętności). Organic Remains of a Former World był podstawą naukową dla innych geologów i studentów przez ponad pół wieku. którą protestujący zasłaniają twarze. Jego artykuł pt. pięć największych światowych koncernów medialnych zarabia na protestach wokół ACTA.com. przez co zostają sfilmowani przez kamery przemysłowe i złapani przez policję. która wygrała na loterii Muzeum Historii Naturalnej.mt. i to podczas przedstawienia teatralnego.com.. Był też Parkinson jedyną na świecie osobą. www. koncern Time Warner zarobił na niej (do połowy lutego 2012 r. Za moment opatentowania hydrantu uznaje się II połowę XIX wieku. Za jego twórcę uznaje się Fredericka Graffa. W młodości był socjalistą i nawet chciał wziąć udział w zamachu na króla Jerzego III (w 1794 roku).pl/skoda-rapid .pl/polska-stacja-polarna budowy wersji auta przystosowanej do możliwie sprawnego pokonywania odległości w nowych warunkach drogowych. www.mt.

Jest to niewielka plastrony użytkownika polega to jedynie na włączeniu stikowa płytka z nadrukowanym logo operatora. wewnątrz. że byłby jedynie gadżetem. małe karty SIM. jednak producenci telefonów coraz częściej spoglądają w stronę microSIM (15×12 mm). Jest ona prze- 1 . oraz wspomaga działanie usług W centrach identyfikacyjnych sieci dodatkowych. Powszechnym jest rozmiar mini-SIM (25×15 mm). przełożyć kartę kowego. i do jakieto. Schedą po pierwotnych wymiarach jest płytka plastiku.w NMT Centertel). dzięki któremu możliwe jest komunikowanie się między abonentami. że aparat GSM bez karty SIM go operatora należy stacja bazowa. Efektem tego procesu jest i znowu możemy połączyć się szereg informacji. a jeśli ich nie znajduje. Drugi ważny element całego systemu to telefon komórkowy. to zaczywystarczy kupić czy pożyczyć na skanowanie całego pasma komórdowolny telefon. jest zidentyfikowanie abonenta i umożliwienie jego zalogowania do sieci GSM. Pierwsze karty SIM zasilane były napięciem 5 V i miały gabaryty typowej karty płatniczej. Uszkodzenie aparatu wany. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę. Ideą telefonu i wpisaniu kodu PIN (który podobno jest najjej powstania była możliwość wykonywania połączeń częściej zapominanym hasłem na świecie). Po kilkuz każdego aparatu GSM.jak to dziaa Połączenie z obwodami telefonu zapewnia charakterystyczne pole z pozłacanymi stykami.76 mm! ją informację zwrotną. czyli dowolnego nastu sekundach możemy już nawiązywać i odbierać modelu dowolnego producenta. Niektórzy nazywają go jednym z cudów XX wieku – to niewielkie urządzenie ma mnóstwo możliwości. znajduje nentów. Aby było to możliGSM znajdują się komputery. Postęp w miniaturyzacji telefonów i wiążąca się z tym konieczność stosowania coraz mniejszych akumulatorów (i oszczędzania energii) spowo- W poprzedniej części artykułu przedstawiona została struktura systemu GSM. pozwala przewania do sieci. z której wyłamujemy właściwą kartę SIM. 2 może zawsze połączyć się z numez którą się komunikuje. Poprawna weryfine zadania. że wymyślono i wprowadzono do użycia tzw. We wcześniejszych połączenia. Szczególną kowite odcięcie od sieci. Zapewnia bezpieczeńkacja PIN-u rozpoczyna proces logostwo użytkownika. Wysyłane z telefonu dane się mikroprocesor i pamięć – abonenta są weryfikowane i generuRó›ne standardy wielkoyci kart SIM. Każda karta ma swój odrębny dziewiętnasto. Od stanowi o sile całego systemu. W przypadku systemu GSM uwagę urządzenie zwraca na kanały ostatnio używai kart SIM nie ma tego problemu – ne.lub dwudziestocyfrowy numer identyfikacyjny SSN (SIM Serial Number). Każdego. w jacechą takiego rozwiązania jest kim abonent się znajduje. Obecnie wykorzystywane modele zasilane są napięciem 3 V. a wszystko ma grubość 0. z których najważz siecią. Telefon zaraz po włączeniu zaczyna odbierać czy chociażby rozładowany akumulator oznaczały całi analizować sygnały radiowe sieci GSM. na któwe. W rzeczywistości proces zaistnienia systemach abonent był ściśle związany ze swoim tew sieci komórkowej jest znacznie bardziej skomplikolefonem (np. gdyby nie mała. czyli 85×54 mm. Dopiero po rem alarmowym. Jako pierwsze odbychowywać pewną grupę danych wa się rozpoznanie użytkownika. między dwiema rych przechowywane są hasła abowarstwami plastiku. odczytaniu tych danych następuje Karta SIM spełnia trzy główżądanie rejestracji. Dodatkową ciekawą niejsze to identyfikacja kraju. Podstawowym zadaniem karty SIM Komórka z zainstalowanym „sercem”. To ona Karta SIM. praktycznie niedostrzegalna rzecz – karta SIM. czyli serce telefonu komórkowego GSM Jarosaw BaraÍski SIM 38 dowały.

radiowe i telewizyjne). Wyliczenia te przekazywane Autoryzacja SIM są do centrali i tam porównydo sieci wane. Cały proces decyduje o możliwości zaistnienia telefonu w sieci i z pewnymi ograniczeniami umożliwia odbieranie i wykoZadania SIM. Również uszkodzenie lub zniszczenie telefonu (o ile nie zostanie uszkodzona SIM) nie powoduje utraty danych. Alternatywą są adaptery Dual SIM. Zwykle firma – producent SIM-locka. wpisując bezpośrednio z klawiatury łatwy do uzyskania kod. Co ciekawe. Telefon wyposażony w opisywaną funkcję pozwala na jednoczesne obsłużenie dwóch aktywnych kart. niektóre z zabezpieczeń można bardzo łatwo usunąć. Wracając jeszcze do kwestii bezpieczeństwa kart SIM. Rozwiązanie to cenione jest zwłaszcza przez posiadaczy dwóch numerów. Drugim bardzo ważnym zadaniem karty SIM jest przechowywanie danych. warto jeszcze wspomnieć o funkcji Dual SIM – czyli możliwości zainstalowania i używania w jednym telefonie komórkowym dwóch kart SIM. Ostatnią funkcją jest współpraca z siecią. na jaki numer przychodzi połączenie lub z jakiego je realizujemy. Większość produkowanych kart wyposażana została fabrycznie w wirtualną maszynę Java. nywanie połączeń lub jakiejkolwiek innej transmisji danych. Wszystkie dane zawarte na karcie są zaszyfrowane i niemożliwe jest ich odczytanie. pozwalająca na zarządzanie i realizację usług dodanych. Te widoczne to możliwość wykorzystania znacznie bardziej rozbudowanej książki telefonicznej. Owe ograniczenia to narzucone przez operatora ewentualne blokady na niektóre usługi. oferuje także możliwość jego zdjęcia za odpowiednią opłatą lub bezpłatnie po określonym czasie (np. np. Jego zgubienie skutkuje najczęściej koniecznością odpłatnej wymiany karty lub odtworzenia kodu przez operatora sieci. na terenie której znajduje się abonent. wykorzystujących transmisję wideo oraz transmisję pakietową. Przełożenie karty do drugiego aparatu powoduje przeniesienie do niego wszystkich istotnych dla użytkownika informacji. podwójnym logowaniem i sygnalizacją. Telefony kupione w promocji konfigurowane są w sposób umożliwiający współpracę wyłącznie z kartą SIM rodzimej sieci. po kradzieży telefonu. o tyle standard UMTS (a na nim bazuje 3G) pozwala na znaczną dowolność w definiowaniu spisu abonentów.Zadania karty SIM 3 kazywana do telefonu za pośrednictwem centrali. Różnice są dwojakiego rodzaju. Teoretycznie jedynym limitem jest ilość wolnej pamięci EEPROM na karcie. Niewidoczną różnicą jest inny. np. np. Wynik tego porównaIdentyfikacja abonenta nia wpływa na decyzję o proSzyfrowanie cesie identyfikacji. z 39 . Standard GSM 2G (druga generacja) zastępuje się urządzeniami spełniającymi SIM Przechowywanie danych: SMS-y Ksi•›ka telefoniczna Ustawienia telefonu Informacja abonenta Charakterystyka SIM Usugi dodane (VAS): Aplikacje STK Zarz•dzanie usugami standard 3G (trzecia generacja). Wiąże się to z odpowiednim naliczaniem taryf. System telefonii 3G w swoim zamierzeniu integruje wszystkie systemy telekomunikacyjne (teleinformatyczne. W tym czasie generowane są losowo specjalne liczby i kody. zarówno przez centrum identyfikacji. Przeważnie blokada SIM-lock jest zakładana na kod kraju i kod sieci (MNC + MCC). Taki rozwój wiąże się również z udoskonaleniem parametrów karty SIM. jak BezpieczeÍstwo: i przez telefon abonenta. Można je zainstalować w wybranych modelach standardowych (1×SIM) telefonach GSM. kod PUK ustawiony jest na stałe w procesie produkcji kart. przesyłanie krótkich wiadomości tekstowych (SMS). znacznie bardziej Aparat z dwoma „sercami” – skomplikowany prodwoma slotami na karty SIM. tokół logowania się do sieci 3G. pod koniec terminowej umowy między klientem a operatorem). Po pierwsze – kod PIN może mieć do ośmiu cyfr. w zależności od modelu telefonu i jego producenta. służbowego i prywatnego. Używanie takiego rozwiązania jest problematyczne. Karta USIM dedykowana dla sieci 3G eliminuje niektóre z ograniczeń karty SIM. Jego trzykrotne błędne wprowadzenie powoduje konieczność wpisania dodatkowego kodu zabezpieczającego PUK (to nic innego jak drugi. Jest to programowa sztuczka zabezpieczająca interesy danego operatora. Znajdują się na niej: książka telefoniczna (lub jej cześć – w zależności od ustawień telefonu). długi PIN). a także ustawienia telefonu i dane karty. O ile stan4 dard GSM dopuszcza maksymalnie 255 rekordów. Kończąc prezentację karty SIM. Częstym tematem rozmów o GSM jest SIM-lock. Telefonia komórkowa GSM jest cały czas rozbudowywana i modyfikowana. bowiem w danej chwili aktywna może być tylko jedna z kart. Oznacza to zwiększoną pojemność sieci i umożliwia wprowadzenie dodatkowych usług. inne wymagają specjalistycznego oprogramowania. O ile kod PIN użytkownik może zmieniać samodzielnie. odebrane SMS-y.

Otrzymana moc wystarcza do zasilania 1500 gospodarstw domowych. co pozwala na wytworzenie 1. Elektrownia wykorzystuje wyá cznie siáy páywów morskich. fot. ›e jedna firma internetowa zna wszystkich naszych znajomych. Zatoka o powierzchni 150 km2 Wedáug danych Mi dzynarodowej Agencji Energii rynek elektrowni páywowych na wiecie szacuje si na 800 terawatogodzin rocznie. wydarzyo siÆ naprawdÆ. by pokryü zapotrzebowanie 250 milionów gospodarstw domowych. Malowniczo poáo ona miejscowo ü Strangford nad przepi knym fiordem o dáugo ci 30 km. Siemens Podwodne turbiny poza walorami przyrodniczymi jest tak e miejscem instalacji pierwszej na wiecie komercyjnej elektrowni páywowej. Czy potrzebujemy samoczynnie gadaj•cego telefonu. Jest to czÆy pierwszej na ywiecie komercyjnej elektrowni pracuj•cej w oparciu o pr•dy morskie. Obiekt wyposa›ony w dwie 600-kilowatowe turbiny dostarcza ekologicznej energii do ponad 1500 gospodarstw domowych. co znajdziesz w tej rubryce. Dzi ki zielonej energii pochodz cej z morza mo liwe b dzie zasilenie okoáo 4000 gospodarstw domowych. Pierwsz elektrowni páywow zbudowali w roku 1967 Francuzi w Saint-Malo. SeaGen dziaa od listopada 2008 roku. ch tnie odwiedzana jest przez turystów. Elektrownia ta ma moc maksymaln 550 MW i pracuje od 4 do 8 godzin dziennie.non-¿ction ydaje siÆ. Jest to wystarczaj ce. produkuj cych „zielon energi ” elektryczn na potrzeby 1500 gospodarstw domowych. Prawie wszystkie nowinki powstaj• jako po•czenie znanych technologii. który po dodaniu broni staje siÆ robotem zabójc•. w prowincji Country Down w Irlandii Póánocnej. jakie korzyyci mo›emy odniey z tego. Czarno-czerwona stalowa wie›a wznosi siÆ nad wod• w miejscowoyci Strangford w hrabstwie Down w Irlandii Pónocnej. Miasteczko zostaáo zaáo one przez Wikingów. GPS. Co to jest energia páywów? U 40 wybrze y Irlandii zainstalowano pierwsz na wiecie komercyjn instalacj páywowych turbin podwodnych Siemensa. ale nowe zjawiska spoeczne. W pobli u miasteczka wynurza si spod wody czarno-stalowa wie a siáowni. uprzedzaj•cego o promocji w mijanym sklepie? Czy wiemy. W SeaGen – podwodna elektrownia. Rewolucja ma siÆ dobrze bez wynalazków na miarÆ zimnej fuzji. Firma Marine Current Turbines zamierza dalej inwestowaü w tego typu przedsi wzi cia. W 2013 roku planowane jest rozpocz cie budowy pierwszej farmy turbin páywowych w pobli u Isle of Skye w póánocno-wschodniej Szkocji. komputer i samochód daj• samodzielny pojazd. nasze hobby i jest w posiadaniu kopii naszej poczty oraz plików? Do czego prowadzi wspóczesna technologia i co nas czeka za nastÆpnych 10 lat? Wszystko. ›e w ywiecie przepenionym technologi• trudno o przeomowe wynalazki. Páywy s ródáem energii o mniejszym potencjale ni pr dy morskie. które s• przez nie wywoywane. którzy wielokrotnie odwiedzali te okolice. gdzie podobno pracowaá máyn nap dzany energi páywów. w której zainstalowano turbiny SeaGen produkcji Siemensa. Pierwsza wzmianka na temat ich wykorzystania pochodzi z 1086 roku z Dover. Komputer licz•cy w czasie rzeczywistym plus dwa koa i elektroniczny ›yroskop skadaj• siÆ na „rewolucyjny” pojazd o nazwie Ginger itd. wytwarzaj c rednio 600 GWh energii elek- . ale za to bezpieczniejszym i lepiej poznanym. Najbardziej zaskakuj•ce i nowatorskie staj• siÆ nie same wynalazki. Dotykowe ekrany i telefony skadaj• siÆ na smartfony.2 MW energii elektrycznej.

Racjonalne uzasadnienie W kontek cie zmian klimatycznych i bezpiecze stwa energetycznego Unia Europejska postawiáa sobie za cel.5-megawatowa turbina elektrowni wiatrowej w ci gu roku. Caákowita przewidywalno ü páywów jest bardzo atrakcyjna dla zarz dzania sieci energetyczn . non-¿ction Zalety To wáa nie energia páywów jest jedn z najbardziej obiecuj cych form energii odnawialnej. wytworzona w ten sposób zielona energia ma pewne zalety: woda jest 832 razy g stsza od powietrza. Korzy ci z energii páywów Poza pomoc w zmniejszeniu emisji dwutlenku w gla. jak b dzie wygl daáa wydajno ü elektrowni. e do 2050 roku zredukuje brytyjsk emisj dwutlenku w gla o 80% w porównaniu z poziomem emisji CO2 w 1990 roku. poniewa zwi zana z ni technologia znajduje si 41 . a wiatr nie zawsze wieje. które zaprz gaj do pracy strumienie páywów. których skrzydáa s nap dzane przez staáe. energia páywów mo e przynie ü sektorowi energetycznemu znaczne korzy ci ekonomiczne. zmniejszyü o 70 milionów ton emisj dwutlenku w gla i stworzyü 16 tysi cy miejsc pracy w samej Wielkiej Brytanii. oraz lepsze zaplanowanie obci enia. szybkie pr dy. Bli|niacze wirniki obracaj• siÆ wraz z przypywem wody i optymalnie dostosowuj• do niego dziÆki opatom o regulowanym skoku. Dlatego wáa nie rz d brytyjski tak silnie wspiera d enie do korzystania z energii odnawialnej. a ponadto zobowi zaá si . Wielka Brytania obecnie generuje prawie 10% swojej energii ze ródeá odnawialnych i rz d tego kraju zobowi zaá si do zwi kszenia tego odsetka w ci gu nadchodz cej dekady. Elektrownia ta przy pomocy dwóch osiowych turbin o •cznej mocy 1.trycznej rocznie. Zanurzone wirniki wykorzystuj moc strumieni páywowych do nap dzania generatorów. Dodatkow zalet instalacji. Energia elektryczna z naturalnych pr•dów morskich. Mimo e koszty budowy elektrowni páywowych s dwukrotnie wy sze od siáowni wiatrowych. Siemens sygnowaá t umow . Te ródáa energii odnawialnej cz sto wymagaj wspomagania w postaci tradycyjnych form produkcji energii elektrycznej. Unikalna konstrukcja turbin SeaGen umo liwia przechwytywanie maksymalnej ilo ci energii páywów przy utrzymaniu niskich kosztów konserwacji i przesyáu. Páywy s zale ne od ukáadu ksi yca i przyci gania ziemskiego. Katastrofa nuklearna w Fukushimie w Japonii i niestabilno ü polityczna na Bliskim Wschodzie zwróciáy uwag na kwestie bezpiecze stwa energetycznego i rosn cych kosztów energii zarówno w Wielkiej Brytanii. poniewa eliminuje potrzeb zasilania awaryjnego z zakáadów zapasowych. W generatorze elektrowni páywowej o mocy zaledwie 1. instalacji i konserwacji. Podczas pracy urz dze siáa przepáywu wód w zatoce Strangford jest równowa na wiatrowi o pr dko ci ponad 555 km/godz. a nie – jak to ma miejsce w farmach wiatrowych – od pogody. Ogromne ilo ci przewidywalnych. ile jest w stanie wytworzyü 2.2 MW generuje pr•d. korzystaj•c wy•cznie z siy pywów. fot. by zasilaü 15 milionów domów. zatem turbiny s o wiele bardziej wydajne. jest jej przewidywalno ü. Okoáo 25% istniej cych zasobów paliw kopalnych Wielkiej Brytanii wyczerpie si do 2020 roku. Páywy. Zapotrzebowanie na energi w tym okresie wzro nie. Turbiny páywowe instalowane s na dnie morskim w miejscach o wysokich pr dko ciach strumieni páywowych lub w obszarach wyst powania silnych ci gáych pr dów oceanicznych – i dokonuj konwersji energii páyn cej wody na energi elektryczn . Rz d Wielkiej Brytanii Zasoby globalne Siáa morskich páywów jest w znacznej mierze niewykorzystanym ródáem zielonej energii.. e do 2020 roku 20% wytwarzanej energii b dzie uzyskiwane ze ródeá odnawialnych. s spójnym ródáem energii kinetycznej dzi ki regularnym cyklom pod wpáywem faz ksi yca. jak i w caáej Europie. jednak adna z nich do tej pory nie pracowaáa na skal przemysáow z powodu problemów technicznych oraz niebezpiecze stwa sztormów i huraganów. a ta forma wytwarzania energii elektrycznej mo e odegraü istotn rol skáadow w globalnym pozyskiwaniu energii. bo przecie sáo ce nie zawsze wieci. Poza tym urz dzenia mog byü ustawiane znacznie bli ej siebie. wiarygodnych i spójnych strumieni wody z páywów s dost pne w akwenach Wielkiej Brytanii i poza ni . Jest to potencjalna moc. które z kolei produkuj energi elektryczn . poza sprawno ci . s wyzwaniem in ynieryjnym w zakresie projektowania. co generuje nacisk 100 ton na wirnik. fal i energii sáonecznej. Obecnie takie elektrownie s równie w Rosji i Wielkiej Brytanii. Brak ci gáo ci jest problemem w przypadku wiatru. Mo liwe jest zatem okrelenie. zasilanych paliwami kopalnymi. w odró nieniu od wielu innych form energii odnawialnej. Turbiny.2 MW mo na wyprodukowaü tyle energii. Jak to dziaáa Turbiny páywowe s bardzo podobne do podwodnych wiatraków.

a tak e pozwala na wytwarzanie 42 . mo›e by unoszona nad poziom wody do celów serwisowych za pomoc• ukadu hydraulicznego. Chocia szacunki globalnego potencjaáu mog si ró niü. Utrzymanie systemu jest proste. energii elektrycznej przez 20 godzin dziennie. szacuje si go na ponad 10 GW. W fazie planowania jest ju› kolejny projekt turbin morskich: 8-megawatowa elektrownia Kyle Rhea ma zosta zbudowana w cieyninie pomiÆdzy szkockim l•dem a wysp• Skye. Belka. na których zamontowano turbiny. Rotory s zawsze schowane pod jej powierzchni . e energia páywów mo e przekroczyü 120 GW na caáym wiecie.non-¿ction http://www. Francji. „ Konserwacja bez wiÆkszego wysiku. Urz dzenia mo na obracaü o 180 stopni. Utrzymanie obiektu nie jest skomplikowane. Podwodna elektrownia nale y do brytyjskiej firmy Marine Current Turbines. W Strangford wynosz one okoáo czterech metrów na sekund . na której zainstalowane s turbiny. do której wirniki SeaGen s• przymocowane. po drugie – páywy s du o silniejsze ni na wi kszych gá boko ciach. rys. powszechnie uwa a si . Umo liwia to prac zarówno w czasie odpáywu. m. a instalacje s bardzo kosztowne. Potencjaá jest jednak ogromny. Wielka Brytania ma jeden z najwi kszych zasobów morskich energii na wiecie.com/ watch?v=PZt1G1q3hJo Nowy wiek elektrycznoyci. System mo e byü instalowany wsz dzie tam. co stanowi okoáo 50% energii páywów caáej Europy. w Szkocji.in. Siemens Dlaczego Strangford? Okolice portu Strangford to idealne warunki do budowy tego typu elektrowni. W zale noci od stanu morza konstrukcja wie y. mog byü podnoszone przez system hydrauliczny na powierzchni . gdzie páywy s w stanie stworzyü silne pr dy morskie – tak jak to si dzieje w Strangford. d wigary. wyrasta na okoáo 20 metrów ponad poziom. Kanadzie czy u wybrze y Azji. Stosunkowo páytkie wody zatoki oferuj wiele zalet: po pierwsze – áatwiej jest dokonywaü wszelkich przegl dów na dnie morza. fot. a páaty turbin s widoczne na gá boko ci 3 m. Instalacja zakotwiczona zostaáa na rodku cie niny na gá boko ci 30 m.youtube. ale tak e w wielu innych miejscach. Turbina SeaGen Siemensa do wytwarzania energii elektrycznej wymaga przepáywu wody o pr dko ci co najmniej jednego metra na sekund . jak i przypáywu. Na dnie zainstalowano dwie turbiny o rednicy wirników 16 metrów i wadze okoáo 27 ton. Marine Current Turbines ci gle w fazie rozwoju.

w której zaprezentowano. podzieli ich los? non-¿ction Historia serwisów spoáeczno ciowych Koncepcj wykorzystania wielu komputerów osobistych poá czonych elektronicznie w celu tworzenia spoáeczno ci internetowych. w jaki sposób nale y dostosowaü komunikacj za pomoc komputera (Internet). Przykáadem mo e byü ksi ka Hilltz i Turoffa The Network Nation. przynosiá zysków i w efekcie zostaá zamkni ty. e bardzo trudno oceniü z góry. ten portal nie z naruszaniem prywatno ci u ytkowników.5 80% spoza Stanów Zjednoczonych. Gáównie dlatego.: Usenet. Warto ü Facebooka stanowi to. 43 .7 mld razy dzientakie mo liwo ci istniaáy ju wcze niej. LISTSERV. Advanced Research Projects Agency Network. Jednak jest wyceniany troniczny serwis do wymiany informacji Turrofa. zajmowano si od dawna. ników ludzi o podobnych zainteresowaniach. Facebook skrz tnie i kole ankami z klasy – Classmates. wykorzystuj c do tego m. Czy Facebook. to dopiero nie. ma po(1995). a to wydaje si kowie grupy Information Routing Group stworzyli schemocno ryzykowne. a który podzieli smutny los MySpace. Dodaj 250 mln zdj ü dziennie. aby wspomóc rozwój takich spoáeczno ci poprzez komunikacj komputerow . Pierwsze strony internetowe typu Wycena internetowych firm spoáeczno ciowego umo liwiaáy utrzyTe terabajty danych mog staü si bardzo warto ciowe w odpowiedmywanie kontaktu z byáymi kolegami Szacowana wartoy Nazwa (w mld $) nich r kach.com zastosowaá je wszystkie jednocze nie. wysyáania wiadomo ci do ludzi Groupon 25 Europejczycy. U ytkownik Skype 8. czy mo na wykorzySixDegrees. które nap dza silnik handlu sieci spoáeczno ciowych. Chocia klikaj „Lubi to” i komentuj ponad 2. U ytkownicy swoze swojej „listy znajomych” oraz wyTwitter 7. który z nich stanie si hitem.com zbiera dane od siedmiu lat. Czáonna 50-krotno ü generowanych zysków. najpopularniejszy internetowy serwis spoáeczno ciowy. aby dzi ki niej utworzyü spoáeczno ü internetow .in.7 bodnie dziel si informacjami o soszukiwania w ród pozostaáych u ytkowbie i swoich pragnieniach. Z drugiej strony prawdziwym kapitamat zastosowania wczesnej wersji Internetu do tworzenia áem Facebooka jest paliwo. Podejmowano wiele prób. poniewa s wyceniane powyej swojego realnego potencjaáu. staü ten towar. które w przyszáo ci umiej tnie firma poradzi sobie z obawami zwi zanymi miaáy staü si ogromnie popularne. aby przyci gn ü reklamodawców. miaá mo liwo ü stworzenia wáasnego LinkedIn 9 spo ród których jedna czwarta to profilu. oraz jak Pomimo takich udogodnie . b d z rodzin i znajomymi – Facebook 75–100 nad 845 milionów u ytkowników – SixDegrees. Bulletin Board System Facebook Czy czeka nas druga bańka internetowa? Facebook rozwija si w báyskawicznie i szybko (elektroniczny biuletyn informacyjny) oraz EIES – elekdopasowuje do zmian na rynku. Dotcomy warte byáy miliardy dolarów pod koniec 1999 roku i wszystkie znikn áy.com (1997).S erwisy spoáeczno ciowe to ryzykowna inwestycja. elektronicznego – dane osobowe.

Serwis oferuje równie wewn trzny komunikator. uko czenia szkoáy. stworzyá wraz z grup studentów 44 . brytyjskich stronach internetowych w latach 1999– 2001 spoáeczno ü. Szacuje si . która dawaáa mo liwo ü utrzymywania kontaktów z przyjacióámi. blog. uniwersytetów). serwis spoáeczno ciowy on-line TheFacebook. Digg. W grudniu 2011 roku wprowadzono „O czasu”. a w grudniu brytyjski koncern ITV kupiá Friends Reunited. Platforma ta umo liwia równie zarabianie pieni dzy twórcom. crunchgear. Columbia oraz Yale. który umo liwia komunikacj poprzez programy zewn trzne posiadaj ce wsparcie protokoáu XMPP. Wówczas Zuckerberg zdecydowaá si rozszerzyü zasi g serwisu na inne szkoáy. blokowanie u ytkowników. a tak e umo liwia komunikowanie si programów zewn trznych i serwisów z Facebookiem – wiele serwisów internetowych (m. które obj to zasi giem serwisu. Dodatkowo generowana jest mapa ze wszystkimi odwiedzonymi przez u ytkownika miejscami. lista znajomych. Zuckerberg. Moskovitz.com. który zainwestowaá w powstaj ce przedsi biorstwo. Tom Krazit/CNET Facebook zaczynaá niepozornie Projekt zostaá uruchomiony 4 lutego 2004 roku na Uniwersytecie Harvarda (w stanie Massachusetts) i byá pocz tkowo przeznaczony przede wszystkim dla uczniów szkóá rednich i studentów szkóá wy szych (college’ów. który pozwala na dodawanie wydarze z ycia (np. Zacz áy powstawaü nowe portale tego typu w ró nych j zykach. notes. Latem 2004 Zuckerberg.com) oferuje mo liwo ü „podpi cia” konta z wykorzystaniem nazwy i hasáa u ytkownika Facebooka. Jego gáównym twórc jest Mark Zuckerberg. Innowacje polegaáy na mo liwo ci okre lenia. poprzez oferowanie zawarto ci premium (np. W 2005 roku zrzeszaj cy spoáeczno ü internetow portal MySpace prze cign á chwilowo gáówn stron Google’a w liczbie odwiedzaj cych t witryn . W lipcu 2005 roku News Corporation wykupiáo MySpace. dzi ki której ka dy z u ytkowników mo e napisaü wáasny program i udost pniaü go innym u ytkownikom. Facebook posiada tak e wiele typowych funkcji obecnych w innych serwisach spoáeczno ciowych. kiedy Yahoo! stworzyá Yahoo! 360°. pojawiá si mikroblog wraz z powiadomieniami aplikacji. nowy rodzaj profilu. Rozpocz á wspóáprac ze swym wspóálokatorem Dustinem Moskovitzem. byáy: Stanford. e obecnie na wiecie istnieje ponad 200 serwisów spoáeczno ci internetowych. Ponad studentów zarejestrowaáo si na nowo powstaáej stronie ju w pierwszych 2 tygodniach jej funkcjonowania.com. co jest wáasn wersj rozproszonego uwierzytelnienia OpenID (funkcja nosi nazw Facebook Connect).in. Pod koniec lata Zuckerberg spotkaá Petera Thiela. w ramach którego zarejestrowani u ytkownicy mog odszukiwaü i kontynuowaü szkolne znajomo ci oraz dzieliü si wiadomo ciami i zdj ciami. a tak e funkcj tworzenia graficznej mapy przedstawiaj cej zgromadzone kontakty u ytkownika. Utworzenie kodu ródáowego strony zaj áo mu 2 tygodnie. pierwszego spotkania z dan osob . ksi ka adresowa. a nast pnie pozostaáe uczelnie z Ligi Bluszczowej (ang. W tym samym czasie portal Facebook – konkurent MySpace. gdzie u ytkownik tworzyá grup jedynie spo ród znajomych. grupy u ytkowników. który posáu yá im za pierwsze biuro. najwi kszy sprzeciw pojawiá si po zmianach strony gáównej – zamiast statycznej zawarto ci w formie wirtualnej wizytówki spotykanej w tego typu serwisach. podró y czy záamanej ko ci itd. Facebook oferuje wewn trzn platform aplikacji internetowych. Kolejnymi uniwersytetami. Serwis bardzo szybko uzyskaá ogromne zainteresowanie w ród studentów i osi gn á sukces na Harvardzie. staj c si elementem strategii biznesowej.non-¿ction W roku 1999 pojawiáy si dwa nowe rodzaje spoáeczno ci internetowych: Epinions. portale ze spoáeczno ci sieciow zacz áy rozwijaü si . Zuckerberg i Moskovitz szybko rozszerzyli zasi g jego dziaáalno ci na prawie 30 szkóá. wirtualne pieni dze kupowane za prawdziw walut ). Par miesi cy pó niej powstaáo biuro na University Avenue w centrum miasta. poczta wewn trzna. Ivy League) oraz inne bosto skie szkoáy. co nie zawsze spotykaáo si z aprobat u ytkowników. Jakie funkcje? Serwis przeszedá wiele zmian wizualnych. fot. oraz stworzona przez Jonathana Bishopa i wykorzystywana na paru lokalnych. dodatkowe przedmioty w grach. Fragment obecnej siedziby Facebooka w Menlo Park w Kalifornii. kto „koleguje si ” z kim oraz na zwi kszonej interaktywno ci u ytkownika w kwestii zawarto ci strony i doá czania znajomych. W marcu 2005 roku.com.) oraz postów z ustawion dat w przeszáo ci.com – rozwijaá si w szybkim tempie i w 2007 roku udost pniá mo liwo ü dodawania aplikacji utworzonych poza portalem. dziewczyna Zuckerberga Hilary Shinn oraz grupa ich znajomych przenie li si do Palo Alto w Kalifornii. takich jak: albumy ze zdj ciami. lifehacker. dostosowane do potrzeb u ytkowników w innych krajach. Wynaj li tam maáy dom. jako student Uniwersytetu Harvarda.

to te. powane i sprzedawane ró norodne towary i usáugi. czytaü wiadomo4% (pierwszy prezes) ci. Facebook to „ameryka ski kamie milowy”. kich reklam graficznych idzie na Facebook. co z nimi zrobiü”. mowa twarz w twarz. Mog oni tak e tworzyü wáaswazyjn facebookowych „przyjacióá”. Bardzo cz sto firmy wykogust odno nie wszystkiego. które otwieraj si na zupeánie nowe mo liwo ci i pozwalaj na zupeánie nowe poá czenia. sáucha piosenki. klika wszechobecny facebookowy guziczek „Lubi to”. gdy u ytkownik Facebooka klika w link. W pewnym sensie oferta Facebooka jest sprawLine i Profeo. dyrektora operacyjnego Facebooka.pl) jest dobrym przykáadem spoáeczno ci indzianem.teresowania i podobne cele. ale tak e swoich przyjacióá i czáonków rodziny i ich wa niejszych form komunikacji. u ytkownik staje si kowych. jako spotkania online dla specjalistów z dziedziny bizneFacebook przyswoiá sobie reklam i poszukiwaá nosu i przemysáu. Najwa niejsze firmy. które robili przedtem. Jest to syreni piew dla reklamodawców. urz dzenia te mog zebraü nawet wi cej cennych wydawc . co robi . (Facebook zakazuje pseudonimów) i miejsce zamieszkaDlatego wáa nie serwisy spoáeczno ciowe s jedn z najnia. co mo e Microsoft 1. serwisy uáatwiaj utrzymywanie miast Facebook wymaga od swoich u ytkowników dziele. który dostaje mniej ni poáow tego udziaáu. produktów. Facebook zr cznie Udziaowcy Facebooka zatrzymuje na swojej stronie coraz wi cej Pracownicy 30% u ytkowników. jak Ford w swoim czasie lub IBM w swoim.„Lubi to!” Za ka dym razem. Facebook staá si najwi ksz platform wy wietlaz ponad 100 milionami zarejestrowanych u ytkowników nia reklam w sieci w Stanach Zjednoczonych: 28% wszystreprezentuj cych 150 ró nych bran y przemysáowych.kontaktów na caáym wiecie. Nast pnie nawi zuj kontakty bezpo redAnalitycy oczekuj . e te cenne informacje byáy zawe jest w ka dej chwili. ze swoimi facebookowymi „przyjaLinkedIn. które pozwol im robiü te same rzeczy. Wyszukiwarka Google kampanii reklamowej w formie ogáosze . jak i przekle stwem dla firmy. zajmuj cej si badaniem nym z najpot niejszych i powszechnie u ywanych portali rynku. miejsc spotka informacyjnych. aby dopasowaü swoje reklamy do wáa ciwej grupy docelowej. byáy sekretarz skarbu. Jednak e dzi ki interaktywnej Chris Cox. graü w wirtualne gry Sean Parker Serwisy spoáeczno ciowe á cz Klienci Goldman Sachs 3% lub przesyáaü rodzinne ludzi niewielkim kosztem. dodaje. „Wiele firm dostarcza ludziom produkty. która ma wspólne zainbiegaü wi cej takich transakcji. obrazy. Summers. slajdy i filmy. mówi Lawrence H. chc cych wykorzystaü te informacje. powie. Podobnie jak w przycej u ytkowników Facebooka loguje si z telefonów komórpadku serwisów spoáeczno ciowych.3% zdj cia – wszystko to byü niezwykle korzystne dla przedsi bez opuszczania orbity biorców i sektora maáych i rednich Facebooka. ale w lepszy sposób. Tradycyjnym sposobem komunikacji jest rozdla Facebooka danych: fizyczn lokalizacj danej osoby. go dnia. natodziaáa w skali globalnej. bo wykorzysta on siá per. gdzie s kuw celu tworzenia niszowych spoáeczno ci internetowych. LinkedIn. aby wpáyn ü na potencjalnego klienta. e na Facebooku b dzie przenio ze sob lub w obr bie grupy.technologii komputerowej poá czenie peer-to-peer mo lidziaá podczas wywiadu. Poniewa coraz wi sne blogi. wiceprezes firmy ds. wych skupiaj ogromn rzesz osób zaintereso„Wyzwaniem ery informacji jest to. nast pny jest Biznesowe spoáeczno ci internetowe funkcjonuj Yahoo. Serwisy sieci spoáeczno ciorówno báogosáawie stwem. dodaje smakowity k sek danych do biblioteki Facebooka. Ujawniaj oni firmie nie tylko swoje nazwiska firm. Poniewa biznes dziaáa jako narz dzie samotnej eksploracji Internetu. zaczyLudzie tworz swoj prawdziw to samo ü w wiarygodnaj c od wirtualnych farm po prawdziwe bilety na koncerty. non-¿ction Rola w biznesie 45 . wanych. Sp dzaj Mark Zuckerberg 28% tam kilka godzin ka deDigital Sky Technologies 10% Mark Zuckerberg. staj c si miejscem. W tej chwili toczy si walka mi dzy dwoma modeFirmy mog równie wykorzystywaü serwisy na potrzeby lami zarabiania na reklamie online. który byá mentorem Sheryl Sandberg. chc cych poszerzyü zakres swoich kontaktów. Facebook to takie przedsi biorstwo”. nia si tym. jak cenny mo e byü spoáeczny model Internetu. ternetowej stosowanej w biznesie. Jego u ytkowni. od muzyki pop do polityki.com staá jedWedáug firmy comScore. Inne portale wykorzystuj ten model wych ródeá dochodów. rzystuj serwisy.Accel Partners 8% Dustin Moskowitz 6% (wspózao›yciel) cy mog przesyáaü muEduardo Saverin 5% (wspózao›yciel) zyk .com (polskim odpowiednikiem s Goldencióámi”. poprzez tworzenie interaktywnych powiedziaá. nym miejscu.

które zostaáy wpompowane w nowe pomysáy. Wszystko to zaowocowaáo utrat wielu miejsc pracy i nieraz oszcz dno ci caáego ycia. które oferowaáy swój kapitaá przedsi biorcom. Jest to najwi ksza od ponad dekady fala debiutów tego typu spóáek. $ do zaledwie 4 $). XX wieku). poza Facebookiem kolejne firmy internetowe podejmuj decyzj o wej ciu na parkiet. sprzeda wirtualnych przedmiotów w grach czy po rednictwo w zakupach online. co sprawiaáo. który miaá miejsce w latach 1995–2001 i byá zwi zany ze spóákami z bran y informatycznej i pokrewnych sektorów. jednak e od tego momentu zacz áa gwaátownie rosn ü. Warto ü portalu wyceniana jest w przedziale od 75 do 100 miliardów dolarów. Do powstania ba ki internetowej w du ym stopniu przyczyniáy si du e inwestycje funduszy venture capital. Dzi ki temu mo e osi gn ü dodatkowy dochód w wysoko ci 10 miliardów dolarów. osi gn áy sukces na miar Microsoftu. e áatwo p kaj .). cz sto bez powa niejszego dowiadczenia.non-¿ction Debiut na gieádzie Portal spoáeczno ciowy Facebook zdecydowaá si zadebiutowaü na ameryka skiej gieádzie. dysponuj cym jedynie „pomysáem na biznes w sieci”. e inwestorzy zacz li poszukiwaü nowych okazji do pomno enia swojego kapitaáu. Jego cech charakterystyczn byáo nadmierne przecenianie przedsi biorstw. aby firmy.5 tys. „boom dotcomów” wykazuje du e podobie stwa do innych technologicznych przeáomów. Nierzadko rodki przekazywane przez fundusze venture capital byáy marnotrawione i nie przynosiáy wymiernych rezultatów. Czy grozi nam kolejne p kni cie internetowej ba ki. które maj byü przeznaczone na jego rozwój. Nie sprzedaj one bowiem fizycznych produktów – ich ródáem przychodów s reklamy. dot-com boom. która pogá biáa straty. Zaáamanie rynku Na pocz tku 2000 roku cz ü inwestorów straciáa nadziej na opáacalno ü przedsi wzi ü internetowych. ko cz cego pi cioletni boom internetowy? Niepokój analityków budzi niestabilno ü zysków tego typu spóáek. Mark Zuckerberg posiada 28% akcji Facebooka. To mo e doprowadziü do zapa ci podobnej do tej sprzed dekady. po tym jak ich kursy zeszáy z niebotycznych poziomów (np. Z powodu mody na spóáki internetowe kursy akcji wielu dot-comów poszybowaáy w gór mimo tego. 46 . podobne do tego z 2000 roku. Oprócz tego na wiatáo dzienne wyszáo szereg skandali ksi gowych zwi zanych ze sztucznym zawy aniem przez dotcomy swoich dochodów i wykazywaniem wirtualnych zysków. takich jak chocia by upowszechnienie kolei (lata 40. mogáy rzeczywi cie Kryzys dotcomów Ba ka internetowa (ang. Ameryka ski indeks gieádowy NASDAQ w ci gu zaledwie kilku miesi cy spadá z poziomu 5 tys. nawet bez posiadania realistycznego biznesplanu. Pomimo kryzysu gospodarczego i chwiejnych nastrojów na gieádach. wprowadzenie radia (lata 20. kiedy to powstaáa pierwsza wersja przegl darki internetowej Netscape. W 1995 liczba u ytkowników Internetu wynosiáa zaledwie 18 milionów. daj cej o wiele wi ksze mo liwo ci przegl dania zawarto ci Internetu. które prowadziáy dziaáalno ü w Internecie b d zamierzaáy j rozpocz ü. akcje firmy Microstrategy potaniaáy z 3. XIX w. Najcz ciej za kryzys 2001 roku obwinia si inwestorów. Za pocz tek gwaátownego rozwoju dotcomów uznaje si rok 1995. Ogromne kapitaáy. dot-com bubble) to okres euforii na gieádach caáego wiata. których dziaáalno ü byáa zwi zana z dan nowink techniczn . W ka dym z tych momentów na gieádach mo na byáo zaobserwowaü wzmo enie zainteresowania akcjami spóáek. punktów do 2 tys. Patrz c z perspektywy historycznej. Artysta David Choe dekoruje nowe biura Facebooka. Druga ba ka internetowa? Ba ki maj to do siebie. Na wielu gieádach zapanowaáa panika. XX wieku) czy opracowanie konstrukcji komputerów osobistych (lata 80. Wiele spóáek przestaáo istnieü w obrocie gieádowym. w które inwestowali. Gwarantem emisji akcji maj byü dwa banki: Morgan Stanley i Goldman Sachs. e wiele z nich nigdy nie zdoáaáo osi gn ü powa niejszych dochodów z racji swojej obecno ci w sieci. którzy zbyt szybko chcieli. e sieü staáa si perspektywicznym miejscem do robienia interesów. Zachwyt nad „now gospodark ” ulotniá si . Facebook wyprzedawaü ma niewielk cz ü swoich udziaáów. Stosunkowa nowo ü technologii internetowych pomagaáa przedsi biorcom w áatwy sposób zdobywaü rodki na „obiecuj ce” pomysáy. Przyczyny boomu Niskie stopy procentowe z lat 1998–1999 w Stanach Zjednoczonych sprawiáy. Inne przeáomowe wydarzenia z tego okresu to mi dzy innymi wydanie nowego systemu operacyjnego Windows 95 czy opracowanie j zyka programowania Java.

w których powierzone przez inwestorów pieni dze byáy „przejadane” (np. Mo e pojawiü si co nowszego The Times. na wiadczenia socjalne dla pracowników). posáugiwanie si nimi w pracach naukowych jest naruszeniem prywatno ci ich u ytkowników. non-¿ction ków Facebooka á czy si z portalem za po rednictwem smartfonów wyposa onych w odpowiedni aplikacj . Pstry ko Parafrazuj c przysáowie: „áaska Internetu na pstrym koniu je dzi” – mo e w ko cu doj ü do facebookowego krachu. który wysyáaá spam na adresy poczty elektronicznej pozyskane od swoich u ytkowników. Prywatno ü w sieci Rosn obawy. Sunday Times. Wired. Z raportów wynika. tak jak tego oczekiwaáa wi kszo ü. Próby znormalizowania serwisów spoáeczno ciowych. wi c serwis mo e si po prostu znudziü. bez naszej wiedzy przechwytuje zgromadzone w telefonie SMS-y. co moe zwi kszyü liczb przest pstw. e u ytkownicy serwisów spoáecznociowych podaj zbyt wiele informacji osobistych. Okazuje si . e popularny portal spoáecznociowy jest w stanie przechwytywaü nasze wiadomo ci tekstowe. aplikacja do obsáugi YouTube daje Google prawo zdalnego dost pu do kamery w naszym telefonie. Spadnie liczba u ytkowników. Media donosz . koniec. a nie inwestowane. Niektórym firmom (takim jak np. ale tak e nas podgl daü. który dziaáaáby w oparciu o wiadomo ci tekstowe. Bez wzgl du na to. Mo e do tego doprowadziü kilka przyczyn. aby zapobiec tego typu incydentom. Istnieje równie zagro enie naruszenia prywatno ci zwi zane z zamieszczanie zbyt szczegóáowych danych osobowych na stronach wielkich przedsi biorstw lub organizacji rz dowych. co reguluje odpowiedni zapis w regulaminie. „ 47 . a wi c du y nacisk káadáy na szybki rozwój bez zbytniego zastanawiania si nad istnieniem potencjalnej bazy klientów. eBay. wi c koncerny mog nie tylko czytaü nasze SMS-y. Firmy te cz sto preferowaáy strategi „wzrost ponad zysk”.com. które trudno byáoby uzyskaü w tradycyjny sposób. jakie czyhaj na nich w sieci: dziaáania záodziei danych osobowych oraz wirusy komputerowe. firma ma ograniczone mo liwo ci rozwoju – na wiecie yje ograniczona liczba ludzi. Coraz czarniejsze chmury zbieraj si równie nad Facebookiem. Po pierwsze.. Mimo e dane znajduj ce si w serwisach spoáeczno ciowych s publiczne. Poskutkowaáo to skierowaniem oskar e o niegospodarno ü przeciwko niektórym prezesom dotcomów. si i znikaj . Google czy Amazon) udaáo si przetrwaü trudny okres i rozwin ü si w pó niejszych latach. chyba e pragniemy podzieliü si z portalem tre ci naszych prywatnych wiadomo ci tekstowych. e mobilna aplikacja zapewniaj ca dost p do Facebooka. wyra amy zgod na udost pnienie naszych SMS-ów. wywoáaáy obawy dotycz ce prywatno ci. czy takie same zasady dotycz zbieraj cych informacje w serwisach spoáecznociowych. Zdarzaáy si te sytuacje. W tego typu serwisach cz sto zamieszczane s personalia. e coraz wi cej u ytkowni- Pracownik w nowej siedzibie Facebooka w Menlo Park. by upewniü si . u ytkownicy takich serwisów musz byü wiadomi zagro e .przynie ü biznesowy sukces. ale nie w krótkiej perspektywie czasu. Podobne zapisy posiadaj Flickr.. Ponoü Facebook zbiera te dane. Nie jest to jednak najlepszy pomysá. Bezpo redni przyczyn upadku dotcomów byá brak przeáo enia inwestycji na odpowiadaj cy im wzrost wydatków konsumenckich. Uwag na problem kontroli danych zwróciáa sprawa kontrowersyjnego portalu Quechup. Yahoo Messenger oraz randkowy serwis Badoo. Mo e te straciü ostatecznie wiarygodno ü – chocia by ze wzgl du na naruszanie prywatno ci. Co wi cej..nróda: Slashgear. Brytyjski „Sunday Times” donosi. jak cz sto du e serwisy spoáeczno ciowe wspóápracuj z organami cigania. które maj mo liwo ü stworzenia profilu osobistego. e instaluj c aplikacj dost pn na Androida. który bezczelnie narusza prywatno ü u ytkownika.. Problem stanowi równie kwestia dotycz ca kontroli danych. w celu wyeliminowania konieczno ci powtarzania tych samych wpisów na ró nych serwisach. Pozyskiwanie informacji od podmiotów badanych poprzez ankiety dotycz ce zdrowia i naukowe na temat zwyczajów ycia codziennego jest ci le kontrolowane przez specjalne komisje rewizyjne.. reklamodawcy uciekn i. w tym przest pstw na tle seksualnym. poniewa informacje zmienione b d usuni te przez u ytkownika mog zostaü odtworzone i trafiü w r ce innych osób. poniewa pracuje nad wáasnym komunikatorem. W Internecie firmy pojawiaj Bloomberg.. Z tej samej przyczyny mo e wej ü w konflikt z prawem (a te proble. Jednak nie jest jasne. i ciekawszego ni Facebook. e osoby nieletnie i ich rodzice wyrazili zgod na przeprowadzenie badania. my s kosztowne).

e. Opracowano udoskonalenia zarówno w budowie statków. Trzecia mogła pomieścić 16 pasażerów i zanurzać się na głębokość 4–5 m. Peru).e. Między innymi wynaleziono busolę magnetyczną i usprawniono astrolabium używane do ustalania szerokości geograficznej.n.e. Data uznawana umownie za odkrycie Ameryki. spośród wielu charakterystycznych dla człowieka cech. stworzyło dogodne warunki do rozwoju transportu morskiego. transport morski stał się jednym z kluczowych elementów niezbędnych dla funkcjonowania i rozwoju gospodarek wielu państw. W połączeniu z uporem. żagiel. W zasadzie był też stosunkowo bezpieczny. w zanurzeniu napędzany był ręcznie za pomocą śruby. pozostawiając po sobie około 7000 stron notatek zawierających pomysły i wynalazki. które składają się z wielu powiązanych ze sobą wiązek papirusu. w IV tysiącleciu p. 1870 r. 350 000–250 000 lat p. skąd się brały. który wykonał atak na okręt wroga (7 IX 1776 r. Azja Wschodnia. V 1519 r. Meksyk.. W czasie kolejnych 4 lat zbudował 2 następne łodzie. Umiera geniusz nieskrępowanej myśli – Leonardo da Vinci. podczas próby dotarcia do Indii przez Ocean Atlantycki w kierunku zachodnim. Wyprawa statków portugalskich. 2 000 000–1 500 000 lat p. p. na których umocowana jest platforma. Pojawia się: pismo. Bourne’a. David Bushnell zbudował jednoosobowy okręt „Turtle” o napędzie mięśniowym. w połączeniu z rozwojem technik nawigacji i żeglugi. Z tego powodu.n. gdyż okazał się niezwykle opłacalny. kierowana przez Vasco da Gamę. na oceanach pojawiają się coraz większe 1492 r. XV w.. jak i tych. 1498 r. Wraz z rozwojem cywilizacyjnym. Robert Fulton konstruuje okręt podwodny „Nautilus” – pierwszy okręt. 3 000 000 lat p. Konstrukcja powstała na bazie projektu W. Cechowały go duże możliwości zarówno pod względem ładowności. a następnie coraz większych statków. wytop metali z rud. pracowitością i dociekliwością często była źródłem odkryć – zarówno tych popychających cywilizację do przodu. 8000 lat p. p. jak i w nawigacji morskiej. W Egipcie budowane są łodzie.e. a potem w XX w. które na lata pogrążały ją w mrokach. 1620 r.n. Pozwala to znacznie zwiększyć zasięg i możliwości transportowe żeglugi morskiej. szczególnie gdy porównać je z kosztami i możliwościami transportu lądowego (dla podobnej ilości towaru). Cornelius Jacobszoon Drebbel zbudował pierwszy działający okręt podwodny.e. a dominacja na morzach – jednym z głównych wyznaczników mocarstwowości. Był to pierwszy okręt podwodny. kto i gdzie ich dokonywał. jaki był ich dalszy los i wpływ na cywilizacje? Australopitek i Homo habilis – człowiek pier wotny Homo erectus – człowiek wyprostowany Homo sapiens – człowiek rozumny Człowiek z Cromagnon Pier wsze wyraźne przejawy tak zwanej kultury rolnej – uprawy. W przypadku pojawiających się konfliktów – zapewnienie bezpieczeństwa transportu i żeglugi stało się naturalnym priorytetem. jak i pojemności oraz relatywnie niskie koszty. Ten nowy środek transportu szybko zyskiwał na znaczeniu. opłynąwszy Afrykę.e. szczególnie w XIX. w którym zastosowano zróżnicowany napęd podwodny i nawodny – na powierzchni wykorzystywał żagiel. 1776 r. jest ciekawość. ok. 48 . Wrzecionowaty „Nautilus” móg pozostawa w zanurzeniu do 5 godzin. ok. natrafia na kontynent amerykański (ściślej – na wyspy z archipelagów Morza Karaibskiego). 1800 r. Piotr Kawalerowicz Jedną z najbardziej ludzkich. 95 TORPEDA PODWODNA BROŃ Wielokrotnie dowiodła swej zabójczej skuteczności w walce z jednostkami pływającymi.e.n. co rozpoczyna erę dalekich podróży oceanicznych.). Z powodu swych zalet transport morski stał się jednym z głównych filarów wymiany handlowej warunkującej postęp. Krzysztof Kolumb. jako pierwsza wyprawa europejska dociera do południowych wybrzeży Półwyspu Indyjskiego. Jaka jest historia wynalazków i odkryć. TORPEDA Skonstruowanie przez naszych przodków pierwszych łodzi./n. ok.e.e. koło. co pociąga za sobą początki osiadłego trybu życia (Mezopotamia. który doprowadził do rewolucji przemysłowej pod koniec XVIII w. 10 000 lat p.cz.n.n.n.n.

Zwodowano pierwszy parowy okręt wojenny Europy – brytyjską kanonierkę „Congo”. Rok wcześniej w Ameryce powstał pierwszy parowiec wojenny „Fulton the First” – fregata o podwójnym kadłubie. masie 295 kg. od tych projektu Aleksandrowskiego”. który przepłynął Atlantyk. 1801 r. o dugoyci 3. yrednicy 40 cm. 1869 r. 1800 r. któ. Do eksplozji dochodzio w wyniku uderzenia adunku o okrÆt przeciwnika poni›ej linii wody. zasiÆg okoo 180 m. 1865 r. którego zadaniem jest zniszczenie okrętu przeciwnika w wyniku wybuchu w okolicach kadłuba – poniżej linii wody. pal) – zawieraa około 6. Pierwszy tzw. amerykańska armia nie przyjmuje propozycji zakupu praw do jej wytwarzania za proponowaną cenę 75 000 $. w zadanym kierunku na satysfakcjonującą odległość”. ry w tym czasie przeprowadził zakończone sukcesem testy. o dugoyci 4. Pomimo znacznej popularności. Torpedo Stadion (US NTS) – placówkę badawczą zlokalizowaną w Newport. Pierwsz• masowo produkowan• torped• bya torpeda Whiteheada. adunek od 18 do 45 kg prochu. 1818 r. Austriacki rząd okazuje zainteresowanie wynalazkiem Whiteheada – przeprowadza testy oraz kupuje prawa do produkcji i dalszej sprzedaży. który Według informacji we współczesnej literaturze rosyjskiej zosta zatopiony za pomoc• adunku – pierwszym konstruktorem „miny z własnym napędem”. Spektakularne zastosowanie torpedy typu spar torpedo. zmagazynowany w stalowym pojemniku umieszczonym na tyczce b•d| wysiÆgniku przymocowanym do maej odzi. masie 157 kg. 1864 r. 1868–69 r. 27 kg baweny strzelniczej w gowicy bojowej i cenie 1000 funtów szterlingów. ›e nurkoway zbyt gÆboko b•d| momentami pynƏy na powierzchni wody. . Oba modele charakteryzoway siÆ podobnymi osi•gami – prÆdkoy 8–10 wÆzów. yrednicy 35. kołowiec – statek „Charlotte Dundas” napędzany przez koło łopatkowe. choć – co jest podkreślane – „nie były one wcale lepsze. dowego. W nowojorskiej stoczni ukończono budowę parowca kołowego „Savannah” – pierwszego parowca. z adunkiem 18 kg baweny strzelniczej. ok.26 m. 1861–1865 r.53 m. ujawniaj•c fakt przeprowadzenia ataku i swoje poo›enie.5 cm.miny zamocowanej na odzi. w czasie którego zatapia za pomocą stacjonarnej torpedy niewielki statek. której użyto do zatopienia należącego do Skonfederowanych „Albemarle” – pierwszy okrÆt pancerny – Stanów Ameryki okrętu pancernego „Albemarle”. Ładunek zawierał około 9 kg prochu. która byłaby zdolna do przemieszczania się na zadanej głębokości. oferowany w cenie 600 funtów szterlingów. oferowa on dwa podstawowe modele: – mniejszy.1802 r.atak mo›na uzna za ideÆ ataku torpeli torpedy. . 4 lata później odrzuca też kolejną ofertę opiewającą na 40 000 $. 1869 r. dr•g. który to . Marynarka zleca kontynuowanie prac nad własną konstrukcją. Co doskonale ilustruje. – wiÆkszy. 1866 r. był rosyjski konstruktor . W USA założono tzw. Napędzana była silnikiem tłokowym na sprężone powietrze. które są prowadzone w ośrodku US NTS w Newport. Początkowo zajmowała się głównie badaniem i ulepszaniem min wtykowych oraz kotwicznych. czy. W 1868 r. przeznaczona do ochrony nowojorskiego portu. jaką cieszyła się torpeda Whiteheada. Najprawdopodobniej to Robert Fulton jako pierwszy używa określenia „torpeda” dla urządzenia wypełnionego mieszanką wybuchową (prochem). 1815 r. 1864 r. W Europie Robert Whitehead zapoznaje się z wynikami prac Giovanniego Luppisa nad sterowalną torpedą i rozpoczyna prace nad skonstruowaniem „automatycznej torpedy. jak działa propaganda! Robert Whitehead w fabryce mechanicznej w Fiume (dziś Rijeka) konstruuje pierwszy model swojej eksperymentalnej torpedy. że rosyjskie Ministerstwo Marynarki wolało jednak kupować torpedy konstrukcji Whiteheada. pancernik (wayciwie taranowiec). zasięg wynosił około 180 m. który pozwalał jej rozpędzić się do prędkości Spar torpedo (spar z ang. pod względem jakości czy charakterystyki. Szkic przedstawiaj•cy prawdopodobny ksztat torpedy wg pomysu Whiteheada. Podczas wojny w Ameryce za pomocą tzw. Pierwsze torpedy miay problemy z utrzymaniem zadanej gÆbokoyci i zdarzao siÆ. Robert Fulton przeprowadza w Brest we Francji eksperyment.5 węzła. Ciekawostką jest. torped stacjonarnych (w zasadzie były to miny) zatopiono: 22 statki Unii (12 dalszych uszkodzono) oraz 6 statków Konfederacji.

przez zanurzony okręt podwodny. rozwijała prędkość około 42. 1873 r. Taką bronią staje się torpeda – podwodny pocisk z własnym napędem. Kulminacją tego morskiego wyścigu zbrojeń są pancerniki i superpancerniki. jak i niespodziewanie i z zaskoczenia zrzucony przez nadlatujący samolot. które łącznie z późniejszym udoskonaleniem konstrukcji. których zadaniem było dostarczenie ich pod okręt wroga. mocowane na niewielkich łodziach. Początkowo duże kłopoty sprawiało uszczelnienie kadłuba i wykonanie odpowiedniego zbiornika na sprężone powietrze. W Newport (USA) zbudowano prototyp torpedy nazwanej „Fish Torpedo”. średnicę 35. gdy są wyposażone w udoskonaloną broń do zwalczania okrętów. zajmowali się tzw. i coraz lepiej uzbrojone jednostki pływające. Torpeda miała długość 449 cm. np. Takie uksztatowanie brao siÆ z przekonania. Historycznie określenie „torpeda” było stosowane generalnie dla wszystkich podwodnych urządzeń wybuchowych. bez wyra|nej cylindrycznej sekcji yrodkowej. Samuel Colt. Ważyła 280 kg i była uzbrojona w ładunek odpowiadający 20 kg bawełny strzelniczej. 1870 r. Niemiec i Chin. Opracowano „Lay Torpedo”. 1871 r. Aż nagle okazuje się. a 40–42 km/h przy zasięgu maksymalnym około 402 m. Powstaje „Barber Torpedo” – poruszająca się w zanurzeniu torpeda z napędem wykorzystującym ładunek rakietowy. 1873 r. który może być wystrzeliwany zarówno z ukrycia. . stacjonarnymi torpedami. a potem nawet samoloty.3 km/h przy zasięgu 201 m. Po serii pomyślnych testów brytyjska admiralicja za cenę 15 000 funtów zakupiła od Whiteheada licencję na produkcję torped i uruchomiła ją w zakładach Royal Laboratories w Woolwich. jak je określano. zapewniaj•c lepsze wayciwoyci hydrodynamiczne. Robert Fulton. ›e dugi i ostry sto›kowy dziób bÆdzie lepiej ci•Â wodÆ. Te stalowe giganty. stanowią swoiste pływające pomniki możliwości inżynierii wojskowej. Powstają coraz potężniejsze okręty wojenne. towed – holowany). Wyposażono ją w dwucylindrowy silnik na sprężone powietrze. Miała napęd chemiczny oraz zastosowano w niej eksperymentalny system sterowania elektrycznego (za pomocą kabli). Pierwsze prototypy takiej „stacjonarnej” torpedy nie posiadały własnego napędu i były np. 1872 r. łodzie podwodne. Rosji. Newport’s Auto-Mobile „Fish Torpedo” (1871). Dopiero nieco później poczyniono pierwsze próby wypo- Porucznik John Adams Howell (późniejszy kontradmirał) rozpoczyna prace nad amerykańską torpedą. 1871 r. Pierwsi konstruktorzy. Torpeda była wyposażona w ster i poruszała się na powierzchni wody.5 cm.5–46. wyposażone w ogromne działa i potężne pancerze. Jednak niewątpliwie to od tych urządzeń wywodzi się koncepcja rażenia okrętu przeciwnika poniżej linii wody – czyli w miejscu niezwykle wrażliwym dla każdej jednostki pływającej. Przez pewien czas nie mają sobie równych.Innym typem torpedy opracowywanej przez marynarki ró›nych paÍstw w okresie 1870– 1880 bya towed torpedo (z ang. które współcześnie zaklasyfikowalibyśmy jako miny. 50 W Niemczech Louis Victor Robert Schwartzkopff rozpoczyna produkcję torped na bazie konstrukcji Whiteheada (prawdopodobnie na podstawie wykradzionych wcześniej planów). Podobne decyzje podjęły wkrótce marynarki Francji. że zabójczym dla nich przeciwnikiem mogą stać się dużo mniejsze i zdecydowanie słabsze jednostki – kutry. prowadzi przez następnych 18 lat. jak David Bushnell. Pierwsze torpedy miay ostro zakoÍczony przód. Za napęd służyła śruba z 4 płatami.

Nieco później Whitehead zastosował wydech sprężonego powietrza. 1885 r. Opracowano pierwsze raporty amerykańskich specjalistów od taktyki morskiej. 1873–77 r. na kotwicy. 1883 r. Przeprowadzone później testy porównawcze potwierdziły prawdziwość tej tezy.9 km/h dla zasięgu 762 m i 35. że torpeda Whiteheada zaskoczyła taktyków morskich bardziej niż jakakolwiek inna broń do tej pory – szczególnie swym potencjałem. Whitehead zastosował w swoich torpedach dwie współosiowe. Pozwoliło to zmniejszyć efekt skręcania i obracania się torpedy. Poruszała się w zanurzeniu. Ciśnienie w zbiorniku powietrza udało się podnieść do 1100 psi. Powstaje torpeda Ericssona o prostokątnym przekroju. napędzana przez silnik pneumatyczny na sprężone powietrze (zasilany przez holowany wąż). 1880 r. natomiast pozwoli znacznie zwiększyć jej pojemność.ok. 1877 r. co umożliwi zastosowanie większego ładunku czy większych zbiorników z paliwem. tak aby odbywał się poprzez wydrążony wał napędowy. a nie jak to odbywało się w poprzednich konstrukcjach – przez otwór w tylnej części torpedy (przed śrubą).5 m. choć może być z powodzeniem stosowana podczas obrony portów czy ataku na unieruchomione statki. Froude zajmujący się hydrodynamiką oświadczył. Udoskonalona wersja torpedy Whiteheada osiąga prędkość 28. co znacznie zwiększało odporność na korozję w porównaniu do pierwowzoru. Nowe rozwiązanie okazało się rewolucyjne. a spowodowany niezrównoważonym momentem obrotowym. które uda się zaskoczyć np. Wyposażono ją w napęd całkowicie odmienny od dotąd stosowanych. pojawiający się przy pojedynczej śrubie. Pozwoliło to zmniejszyć wpływ uchodzących gazów na utrzymanie kursu torpedy. dzięki czemu powietrze uchodziło za częścią ogonową torpedy. ok. 51 tir-peda torpedowiec tor-peda . 1875 r. że obudowę wykonano z brązu. R. że torpeda Whiteheada jest zbyt delikatna. W konkluzji specjaliści z US Navy uznali. Wprawdzie mówią o tym.4 km/h dla dystansu około 182 m. 1873 r. Jednym z jej atutów było to. zbyt skomplikowana i zbyt „tajna” (cokolwiek to miało znaczyć). Co więcej rozwiązanie przyczyniło się nawet do zwiększenia prędkości torpedy – dzięki odrzutowi uchodzącego powietrza. że zaokrąglony (tępy) nos nie powinien spowodować zmniejszenia prędkości torpedy. przeciwbieżne śruby napędowe. który wykonany był ze stali. 1888 r. Whitehead zastąpił 2-cylindrowy silnik w układzie V nowym. Whitehead zainstalował w swoich torpedach żyroskop konstrukcji Ludwiga Obry’ego. Równocześnie stwierdzają jednak. że obecnie nie nadaje się ona do zastosowania podczas walki na otwartym morzu. Nie było silnika. co pozwoliło na niemal 3-krotną poprawę celności – na dystansie 730 m testowane torpedy wykazywały maksymalne odchylenie około 2. Do uzbrojenia floty USA zostaje włączona nowa torpeda konstrukcji Johna Adamsa Howella. Opracowano torpedę „Lay-Haight” napędzaną 3-cylindowym silnikiem. Dr. zamiast którego wykorzystano ciężkie koło zamachowe (bezwładnościowe). w Peterborough. W Wielkiej Brytanii powołano specjalny zespół do zbadania różnych aspektów kształtu torpedy. 1880 r. ok. ok. 3-cylindrowym silnikiem zaprojektowanym w zakładach Z przymrużeniem oka Brotherhood Co.E.

Szybko dostrzeżono ogromny potencjał tej broni. większy zasięg i mogły poruszać się z większą prędkością. Po śmierci wynalazcy dokumentacja trafiła w ręce kapitana Giovanniego Luppisa z austriackiej marynarki. W wodzie koło zamachowe dostarczało napędu dla dwóch umieszczonych obok siebie i obracających się w przeciwnych kierunkach śrub napędzających torpedę. Stworzono różne odmiany. Gdy odpowiednia prędkość została uzyskana. Cztery www. 1889 r. zwrócił się on o pomoc do Anglika Roberta Whiteheada. Maksymalna prędkość torped tego typu wynosiła około 30 węzłów. co spowodowało. Miaa sta• masÆ (torpedy napÆdzane paliwem w wyniku jego zu›ywania zmieniay masÆ. więc około 1864 r. Mankamentem by mechanizm utrzymywania gÆbokoyci. z które napędzano.com/watch? lata później Whitev=RV8MF-440xg head skonstruował pierwszą torpedę w jej współczesnym znaczeniu – samobieżny pocisk podwodny z autonomicznym napędem. Efekt ›yroskopowy. Do intensywnego rozwoju tych samolotów w latach 20. Koncepcja ta nie została do końca opracowana ani przedstawiona szerszej publiczności. 1889 r. typowe koło o wadze 150 kg było rozpędzane za pomocą turbiny parowej do prędkości około 10 000 obrotów na minutę. Nie pozostawiaa yladu na powierzchni wody w postaci kilwateru czy b•bli. gdy torpeda była jeszcze na pokładzie statku. 2. przyczyniając się ostatecznie do detronizacji ciężkich okrętów liniowych. skuteczniejsze wynalazki. Ich powstanie. za pomocą niewielkiego ładunku wybuchowego torpeda była wystrzeliwana do wody. Uznał on pomysł za bardzo obiecujący i przeprowadził próby z prototypową łodzią z zainstalowanym w dziobie zapalnikiem uderzeniowym oraz własnym napędem. Torpedy nadal pozostają jednym z głównych rodza52 jów uzbrojenia okrętów. Jako napęd przewidywał silnik parowy bądź silnik na sprężone powietrze. Oczywiście poszukiwania te z czasem przyniosły nowe. Konstrukcja bya stosunkowo prosta. Brytyjczycy skonstruowali pierwszy samolot torpedowy. nieznany z nazwiska oficer artylerii austriackiej opracowuje koncepcję niewielkiej łodzi. całkowicie odmieniło układ sił na morzu. która byłaby zdolna przenosić silny ładunek wybuchowy i była zdalnie sterowana za pomocą kabla. 1. W połowie XIX w. Pocz•tkowo torpeda Howella miaa istotne atuty w stosunku do konstrukcji Whiteheada. przy dystansie wynoszącym około 365 m. wywoywany przez wiruj•c• masÆ wewn•trz torpedy. który czÆsto zawodzi. którą można byłoby zrzucać z samolotów.youtube. Jednym z kluczowych wydarzeń dla przebiegu morskich bitew było opracowanie torpedy. Pierwsze próby zastosowania torped jako uzbrojenia dla samolotów do walki z okrętami podjęto już pod koniec I wojny światowej.sażenia torpedy we własny napęd i tym samym przekształcenia jej z broni praktycznie defensywnej w skuteczną broń ofensywną. . przenosząc coraz silniejszy ładunek wybuchowy. Kolejne torpedy miały coraz lepszą sterowność. niezawodna a zarazem taÍsza. w połączeniu z samolotami torpedowymi. co wpywao na ich pywalnoyÂ). W 1917 r. że wielu konstruktorów niezależnie podjęło wysiłek opracowania coraz lepszych rozwiązań. Mogła być detonowana przez kontakt z jednostką wroga bądź zdalnie przez operatora. Jednak próby okazały się nie do końca satysfakcjonujące. Isaac Peral odpala z powodzeniem trzy automobile torpedoes. Powstaje torpeda „Sims-Edison” z napędem elektrycznym dostarczanym za pomocą kabla z generatora na brzegu. XX wieku przyczynił się rozwój nowego typu okrętów – lotniskowców. OkrÆt podwodny z 1888 roku Issaca Perala w porcie w Kartagenie. wykorzystany zosta do stabilizacji kursu. 3.

co stanowiło pierwsze w historii zatopienie wrogiego okrętu za pomocą torpedy wystrzelonej z okrętu podwodnego. Pierwsze modele miały pojedynczą turbinę. Następne były wyposażone w nowego typu silniki oraz w dwie przeciwbieżne śruby napędowe. Wprowadzono zmiany w napędzie torped. 1908 r. Marynarka USA decyduje się na torpedy Whiteheada głównie z powodu znakomitego urządzenia kontrolującego głębokość zanurzenia. pozwalający uzyskać prędkość około 6 węzłów i zasięg 180–630 metrów. w tym wodnosamoloty. W USA opracowano torpedę Cunninghama z napędem rakietowym. Bliss otrzymuje kontrakt na wykonanie 100 torped Whiteheada. Wkrótce przeprojektowano m. Nowa torpeda mogła też przenosić większy ładunek. jak również wytwarzanie pary napędzającej silnik. W ośrodku w Newport opracowano mocowane na pokładzie obrotowe wyrzutnie umożliwiające rażenie celów nie znajdujących się bezpośrednio przed dziobem. także inne samoloty. 1893 r.stosowania mechaniki jenia torpedy Howella. treningowy i produkcyjny na wyspie Goat Island – US NTS (Naval Torpedo Stadion) koncentruje się na projektach torped samobieżnych. Usunięto napęd na sprężone powietrze. ogona wraz ze statecznikami i śrusji zostaje uruchomiona ok. opracowuje ulepszeprzedziału silnika i przyrządów sterowania do torped Whiteheada. Brytania). Sprężone powietrze służyło do rozpylania mieszanki paliwowej w komorze spalania. Produkcja ulepszonych wernia. nowym napędem z silnikiem tłokowym cieplnym opartym na spalaniu i wytwarzającym parę. niejszego przyjrzenia się możliwościom użycia torped Torpeda składa się z czterech podw walce. Firma z Nowego Jorku E. zastępując go silnikiem parowym. Podczas wojny Rosji z Japonią większość strat zadanych statkom była wynikiem eksplozji poniżej linii wody. podwodny statek). 1892 r. którą wystrzeliwano z zanurzonej wyrzutni. Brytyjczycy skonstruowali pierwszy samolot torpedowy Sopwith Cuckoo (nie zdążył wziąć udziału Sopwith Cuckoo zrzucaj•cy torpedÆ w działaniach). Zlecono też modernizację mechanizmu sterowania i zwiększenie zasięgu.. Uzyskano prędkości rzędu 27 węzłów przy zasięgu 3. Przystosowano do przenoszenia torped (Wlk. rzających torpedy zakładach Bliss.6 km. 1892 r.W. Skłania to amerykańską marynarkę do jeszcze uważCzy wiesz. oleju). Należący do amerykańskiej marynarki ośrodek badawczy. ok. paliwa. 1904 r. Brytyjska firma Vickers Limited nabyła prawa i patenty Whiteheada. Zastąpiono dotychczasowy napęd wykorzystujący sprężone powietrze. oznaczenie Mark-1. Otrzymują oznaczebami napędowymi nia od Mark-1 (takie same miała torpeda Whiteheada) do Mark-4.. 1909 r. 1891 r. która napędzała pojedynczą śrubę. 53 . 1904 r. W Niemczech powstaje U-1 – pierwszy niemiecki U-Boot (nazwa od Unterseeboot – z niem. Pierwsze próby zastosowania torped jako broni samolotów do walki z okrętami podjęto już pod koniec I wojny światowej. przedziału Frank McDowell Leavitt – inżynier pracujący w wytwazbiorników (powietrza. dostarczając też niezbędny tlen. IX 1914 r. Otrzymują i koncepcji in›ynierskiej. napęd torpedy. Konstrukcja mechanizmów torpedy Howella jest przykadem znakomitego zaMarynarka USA przyjmuje do uzbro.in. 1907 r. 1906 r. które otrzymują nazwy: Mark-1 i Mark-3. że. 1911 r. 1917 r. Niemiecki U-21 zatopił należący do Royal Navy lekki krążownik HMS „Pathfinder”. W zasadzie platformy te umożliwiały równoczesny atak na cele znajdujące się w różnych położeniach w stosunku do okrętu. w trakcie walk o Dardanele brytyjski wodnosamolot Short Type 184 z okrętu HMS „Ben-myChree” zatopił torpedą 356 mm turecki parowiec „Scham”. stawowych części: głowicy. VIII 1915 r. Cenę zakupu ustalono na 2000 $ za sztukę. Podczas I wojny światowej. a rozpylana woda miała za zadanie kontrolę temperatury.1889 r. który spalał alkohol. Ma 42 m długości i zasięg 2000 mil. Pierwszy udany atak torpedowy samolotu. co pozwalało wyeliminować rotację. Rozwiązanie to stosowano w niemal wszystkich „parowych” torpedach z czasu II wojny światowej.

. jedynie w niektórych bya wiÆksza – do 80 m. 1917 r. w zale›noyci od typu torpedy. ORP „Ryś” i ORP „Wilk”. Mark 45 był unikalny wśród nowoczesnych torped z uwagi na brak wbudo- 1947 r. z której torpeda moga by zrzucona. WysokoyÂ. JapoÍskie „›ywe torpedy” przeznaczone byy do ataków samobójczych. Na wyposażeniu pojawiły się pod koniec lat 20. Polska przed 1939 r. 1959 r. która stanowiła standardowe wyposażenie amerykańskich okrętów podwodnych w trakcie II wojny światowej. Torped wz. 1939 r. 1939-45 r. Opracowano amerykańską torpedę parogazową Mark XIV. ORP „Grom” i ORP „Wicher”. U›ycie torped jako broni lotniczej miao te› swoje mankamenty.1924V używały okręty ORP „Żbik”. 1931 r. 45). Wi•zao siÆ np.1923DT i wz.). W czasie II wojny światowej w Japonii opracowano i zrealizowano projekt załogowych torped typu Kaiten. Do służby w amerykańskiej marynarce wojennej trafia Mark 45 Astor (Mk. Kaiteny były transportowane przez specjalnie przystosowane nawodne lub podwodne okręty-nosiciele. W USA przeprowadzono pierwsze próby odpalania rakiet z okrętów podwodnych. w kierunku okrÆtu. 1944 r. 54 AmerykaÍska zimnowojenna torpeda okrÆtów podwodnych z gowic• nuklearn• o mocy 11 kiloton. z koniecznoyci• ycisego zrealizowania specyfiki ataku. We wnętrzu specjalnie przystosowanych torped umieszczano przedział dla sternika i wypook. ¢wiczebne odpalanie torpedy na USS „Dunlap” DD-384 w 1942 r. Przygotowania do odpalenia torpedy podczas I wojny ywiatowej (1918 r. użytkowała francuskie torpedy wz. Samolot musia lecie przez pewien czas na maej wysokoyci nad powierzchni• morza. Podczas II wojny światowej uzbrojone w torpedy okręty podwodne oraz samoloty odegrały bardzo istotną rolę.1924V. stawa siÆ wtedy stosunkowo atwym celem.Niemieckie U-Booty torpedują i zatapiają u wybrzeży Ameryki 174 statki. AmerykaÍskie okrÆty podwodne w wojnie na Pacyfiku zatopiy za pomoc• torped a› 55% cakowitego japoÍskiego tona›u statków transportowych oraz 29% okrÆtów wojennych. Były to podstawowe torpedy Marynarki Wojennej obok torped angielskich. wynosia w zale›noyci od typu torpedy 30–40 m. Torped dla broni podwodnej wz.1923DT używały ORP „Burza”. będąc niesłychanie wydajnym narzędziem zadawania ogromnych strat statkom i okrętom walczących stron. Wskutek wadliwego dziaania mechanizmów detonuj•cych torpedy te czÆsto nie wybuchay b•d| wybuchay przedwczeynie. wraz z dostarczaniem z Francji budowanych tam okrętów. przeznaczona do zwalczania gÆboko zanurzonych celów podwodnych. sażano je w niezbędną aparaturę nawigacyjną. z niewielk• prÆdkoyci• (rzÆdu 150–250 km/h)..

Zmodernizowana wersja tej torpedy – Mark 48 ADCAP (Advanced Capability) stanowi podstawowe uzbrojenie podwodne wszystkich amerykańskich okrętów podwodnych o napędzie nuklearnym.Warto poznać Torpeda parogazowa – torpeda z napędem śrubowym. 200 wÆzów (100 m/s) na krótkim dystansie. of American Torpedoes in World War II”. co umo›liwia skuteczn• obronÆ przeciwtorpedow•. Ten rodzaj napędu został po raz pierwszy zastosowany w Wielkiej Brytanii na przełomie XIX i XX wieku i był stosowany aż do końca II wojny światowej. ni› gdyby porusza siÆ bezpoyrednio w wodzie. Pocisk tego rodzaju. porusza siÆ w gazowym b•blu. i 70. Opracowano pierwsze rakietotorpedy. Do użycia wchodzi Mark 48 (Mk 48) – amerykańska torpeda ciężka z konwencjonalną głowicą bojową wyposażoną w zapalnik kontaktowy i zbliżeniowy. 1960 r. Zamiast torpedy część rakietotorped może przenosić atomową bombę głębinową. 1989 r.www.wikipedia. XX w. 55 . wanego pokładowego systemu naprowadzania oraz detonatora. prędkość maksymalna 40 węzłów. służąca do zwalczania celów podwodnych i nawodnych. Najbardziej znanym urz•dzeniem obronnym. w uproszczeniu. „Hellions of the Deep: The Development Ginie 118 marynarzy. Ten nowy system uzbrojenia okrętów ma służyć do zwalczaWyrzutnia francuskich rakietotorped Malafon. Gowica czoowa eksportowej wersji rosyjskiej torpedy superkawitacyjnej Szkwa. ok. jest rosyjska torpeda superkawitacyjna Szkwa. Typowa oymioprowadnicowa wyrzutnia rakietotorped ASROC z lat 60. co pozwala mu rozwija ogromne prÆdkoyci. Po wystrzeleniu z okrÆtu rakietotorpeda napÆdzana silnikiem rakietowym leci na zadan• odlegoyÂ. Torpedy te odpalane mogą być zarówno z pokładu okrętu podwodnego. VIII 2000 r. zatem dziaaj• na niego siy tarcia i oporu znacznie mniejsze. z niego też za pośrednictwem przewodu głowica torpedy musiała otrzymać komendę detonacji. w którym śruba jest napędzana turbiną zasilaną parą i gazami spalinowymi powstałymi w procesie spalania alkoholu lub nafty pod wysokim ciśnieniem z dostępem wody.7 km. Głównym mankamentem był wyraźnie widoczny spieniony ślad torowy na wodzie powstały z resztek gazów napędowych. Jest ona wyposa›ona w napÆd rakietowy na paliwo cieke i najprawdopodobniej jest zdolna do rozwiniÆcia prÆdkoyci ok.pl ną WA-111 Szkwał o napędzie rakieto. Torpeda sama poszukuje okrÆtu podwodnego i sama naprowadza siÆ na niego. którego zadaniem jest fizyczne niszczenie atakuj•cej torpedy (hard-kill). nia okrętów podwodnych. Torpeda była naprowadzana na cel przewodowo z pokładu własnego okrętu. Zasięg 13. a wraz z lekkimi torpedami Mark 46 oraz Mark 50 stanowi podstawę uzbrojenia torpedowego całej US Navy. nastÆpnie wpada do wody i uwalnia torpedÆ.hnsa. Autor: Robert Gannon Niszczycielska sia torped wymusia koniecznoy opracowania skutecznych metod obrony przeciwtorpedowej. W jego skład wchodzi rakieta przenosząca torpedę. jak i z okrętów nawodnych. Ślad ten był ostrzeżeniem dla atakowanych statków oraz zdradzał pozycję zanurzonego okrętu podwodnego.org wym tonie łódź podwodna „Kursk”. Pozwalał przenosić duże i ciężkie głowice (kilkaset kilogramów) z dużymi prędkościami (nawet ponad 40 węzłów) na odległość nawet do kilku kilometrów. Do przygotowania kalendarium wykorzystano Prawdopodobnie podczas prób z nomateriały źródłowe: wą rosyjską torpedą superkawitacyjwww.

to składamy dokumenty na studia prowadzone w trybie stacjonarnym lub niestacjonarnym. a na dwunastej Uniwersytet Jagielloński. Politechniki i szkoły nietechniczne. a mianowicie Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych w Warszawie. świetkryzysów świet nie sobie radzi. I dalej na przykładzie Politechniki Poznańskiej na inżynierce można wybierać spośród: zaawansowanych technologii internetowych. przedstawia się następująco: Politechnika Warszawska. branża. inżynierię oprogramowania. technologie wytwarzania oprogramowania. I tak na przykład Politechnika Poznańska na studiach dziennych I stopnia oferuje: gospodarkę elektroniczną. to Wydział Informatyki jest dla ciebie. informatyki w procesach biznesowych. technologii wytwarzania oprogramowania. a wśród nich dwie prowadzone w języku angielskim: computer engineering i information technologies. Wynika to z faktu. lubisz to i interesujesz się szeroko pojętymi zagadnieniami informatycznymi. inteligentne systemy wspomagania decyzji. w której zarobki wciąż idą w górę. Oto. ustalają władze uczelni. jaka jest to liczba. Politechnika Poznańska. Politechnika Wrocławska proponuje w 2012 roku aż 13 różnych specjalizacji. Odpowied| na pytanie. inżynierii komputerowych. taki będziemy mieli wybór specjalizacji. by na daną specjalizację zapisała się określona liczba kandydatów. systemy informatyczne w zarządzaniu.5 roku. Wybór jest olbrzymi. a twórca Facebooka. a na magisterce z: sieci komputerowych. systemów wbudowanych. W 2011 roku pierwsza piątka. że szkoła wymaga tego. TO TYLKO STUDIA 56 Nie będzie przesadą stwierdzenie. II stopień zajmuje 1. która niekoniecznie musi zostać zrealizowana. technologii przetwarzania danych. . Może być wymagane na przykład piętnaście albo trzydzieści osób. inżynierię komputerową. najmodszy miliarder na ywiecie. Wydział Informatyki Uniwersytet Warszawski – pomnik studenta. Mark Zuckerberg. czego możesz się spodziewać. To po prostu bardzo popularny kierunek. Akademie i uniwersytety. ale nie zabrakło też uniwersytetów. To. która pomimo światowych kryzysów. że oferowane przez uczelnie specjalności to propozycja. Dwie najdro›sze marki ywiata to Google i Microsoft. zaczynając od najwyżej plasowanego. że informatykę można studiować niemalże wszędzie. Studia I stopnia trwają 3.MT studiuje Wybieramy kierunek studiów W pierwszej pi•tce najbogatszych ludzi na ywiecie s• dwie osoby zwi•zane z oprogramowaniem komputerowym – Bill Gates i Larry Ellison. Informatykę można nawet studiować przez Internet. jest banalna – bran›a informatyczna. systemy wbudowane i mobilne. Na dziewiątej pozycji pojawia się Uniwersytet Warszawski. Dla tych. co •czy te wszystkie osoby i firmy. z informacji dostępnych na forach albo oprzeć się na rankingach szkół wyższych. Należy pamiętać. Jeśli widzisz się w tej dziedzinie życia. Skoro na każdym kroku i za każdym rogiem jest wejście do „jakiegoś” Wydziału Informatyki. Kierunek ten proponują uczelnie publiczne i niepubliczne. Magazyn „Perspektywy” przygotował taki ranking dla kierunków technicznych i informatycznych. który opłaca się mieć w swojej ofercie. W zależności od tego. branża. którą uczelnię wybierzemy. którzy decydują się na tryb niestacjonarny. technologie przetwarzania danych. Należy brać to pod uwagę i dla własnego spokoju przygotować sobie alternatywę. Akademia Górniczo-Hutnicza. Drugi stopień nauczania to: sieci komputerowe i systemy rozproszone.5 roku. wybór specjalizacji okazuje się mniejszy. doczeka siÆ filmu na swój temat. Jeśli już sobie z tym poradzimy. Micha Pacholski B ranża ranża. Politechnika Wrocławska. to który wybrać? Można skorzystać z rad znajomych. która wciąż potrzebuje nowych pracowników i ma w sobie olbrzymi potencjał. która zajęła 34 miejsce 34. Politechnika Śląska. Ranking zdominowały uczelnie techniczne. Znalazło się też miejsce dla szkoły niepublicznej.

Sam fakt. jest dowodem na to. Tu liczba kandydatów przewyższa liczbę dostępnych miejsc. Jak wiemy z pewnego źródła. I tak na przykład na Politechnice Wrocławskiej dla najlepszych i najzdolniejszych czeka Studium Podstawowych Problemów Informatyki. Poza nią jest też sporo nauki. a rozmowy na ewentualnych imprezach sprowadzają się tylko do tematów branżowych. że Lublin i Kraków także są otwarte na studentów. to możemy wrócić do tematu zabawy. Z dobrego źródła wiemy. a więc trzeba się trochę postarać i przygotować do egzaminu wstępnego. uczelnie stwarzają warunki ponadprogramowego poszerzania wiedzy. którzy chcą chłonąć wiedzę i uczyć się więcej.Jeśli już dokonaliśmy wyboru szkoły i specjalizacji. które naprawdę chcą się czegoś nauczyć. a dla osób. Ale by do niej doszło. co nas czeka. niż przewiduje to program. Czasy się zmieniły. a ludzie wraz z nimi. Prywatne szkoły nie sprawiają w tym żadnego problemu. Mitem jest to. Nie tylko Wrocław dba o swoich. że informatycy spędzają wieczory tylko nad książkami i komputerem. że szkoła stawia na rozwój studentów. że już w trakcie magisterki zaczyna się tam pisać pracę doktorską. Jeśli już się z tym uporamy. Wystarczy wpłacić wpisowe i zadeklarować regularne opłacanie czesnego. Gorzej sprawa wygląda na państwowych. to spójrzmy na to. musimy dostać się na studia. 57 . na „infie” czeka nas dużo dobrej zabawy. Na pewno dużo zabawy. które rozpoczyna się już na II semestrze i przygotowuje do prowadzenia i realizowania skomplikowanych projektów badawczych.

Branża IT to jedna z najlepiej opłacanych w Polsce. Bezrobocie wśród tej grupy zawodowej praktycznie nie istnieje. a i wskazane jest. Niemczech i Norwegii można zarobić przynajmniej dwa razy tyle. więc o przyszłość tego zawodu nie trzeba się martwić. Każdy. jak i tego do komunikacji z przyszłym pracodawcą. ale należy pamiętać. yacc. C#. nie tylko ślęcząc nad książkami. Jeśli nic ci to nie mówi. żeby pracować w Polsce. ale bez podstaw będzie to dosyć skomplikowane. Oczywiście można skończyć studia. to trzeba się wziąć za solidną naukę języka. jest i będzie. Jeśli więc nie jesteśmy zdeterminowani. PHP XHTML. Jest to wydział. JAVA. że w 2011 roku mediana wynagrodzeń. możliwości zarobkowe za granicą są dużo większe. kto choć trochę się zna i interesuje Praca dla informatyków była. Przy okazji jest szansa na efektywne spędzenie pięciu lat dobrym towarzystwie. I coś w tym jest. Bazy: Oracle. że jest to dobry wybór dla kogoś. Jak mówią. a ciągły rozwój tej dziedziny powoduje. Studenci sugerują także. OpenGL. O „infie” można z czystym sumieniem powiedzieć. PRACA DLA KAŻDEGO Na „infie” spotkamy się między innymi z takimi technologami i bazami jak: ADA 95. co w Polsce. Prolog. C++. bison. PostgreSQL. da się nauczyć tego w tracie studiów. MySQL. bo informatyka to matma. w Szwecji. by przyswajanie wiedzy z fizyki nie stanowiło większych trudności. PL/SQL. Wypadałoby też nie mieć żadnych problemów z matematyką. Jak mówią absolwenci. . balansowała w przedziale od 5000 do 8200 zł brutto. Jak to zwykle bywa. że znajomość języka angielskiego jest na tym kierunku potrzebna dużo bardziej niż na innych. Lisp. kto się interesuje tą tematyką. a zapotrzebowanie na pracowników wciąż jest olbrzymie. flex. matma i jeszcze raz matma. z . zarówno tego do programowania. nie będąc „mocnym w języku” i istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo. by przed rozpoczęciem studiów bliżej zapoznać się z którymś z języków programowania. że zapotrzebowanie na pracowników rośnie. że i tak dostanie się dobrze płatną pracę. C. MS SQL. Portal Wynagrodzenia. jeśli jesteś „kumaty”. wie. którego absolwenci będą wysokiej klasy specjalistami nie mającymi problemu ze znalezieniem dobrze płatnej pracy. że tym samym zamyka się sobie drogę do dalszego rozwoju i większych możliwości zarobkowych. Poziom trudności samych studiów zależy o uczelni.MT studiuje informatyką. Na Wyspach Brytyjskich. Informatyka wciąż jest na liście kierunków zamawianych. a więc logiczne myślenie. to polecamy zaznajomić się z tymi określeniami. w zależności od pracodawcy. to dasz sobie radę.pl podaje.

.

że Księżyc jest geologicznie nieaktywny albo przynajmniej bardzo mało aktywny. Zjawisko to było badane przy użyciu symulacji komputerowych. że wystygł on szybko. to mogło doprowadzić do zniszczenia Tei i wyrwania znacznej masy z płaszcza Ziemi. która miała się zderzyć z Ziemią. Sądzi się. że Księżyc powstał około 4. że w wyniku stygnięcia wciąż gorącego wnętrza Księżyc wciąż się kurczy. prowadzonych przy użyciu sondy Lunar Reconnaissance Orbiter (LRO). W końcu doszło do zderzenia z Ziemią. Teja miała być matką Selene – bogini Księżyca.5 miliarda lat temu w wyniku potężnego zderzenia młodej. że ostatnie erupcje wulkaniczne na naszym satelicie występowały około 1. W przeciwnym wypadku rowy tektoniczne nie mogłyby powstać. że objętość tego ciała stanowi zaledwie około dwa procent objętości kuli ziemskiej. Kolorado i w Centrum Fizyki Teoretycznej w Trieycie. Wykazały one. że jeśli zderzenie nie było centralne. że stał się zupełnie spokojny. Masa Tei wzrastała i położenie w punkcie L5 przestawało być stabilne. że powierzchnia naszego satelity jest w tych miejscach rozciągana. Specjaliści przypuszczają. że – w przeciwieństwie do planet ziemiopodobnych – Księżyc nie stopił się całkowicie . N TEKST àATWY zzz zz asz naturalny satelita często jest uważany za ciało obecnie nieaktywne geologicznie. Oznacza to. Planeta wykonywała wokół tego punktu wahania o coraz większej amplitudzie. Powszechnie uważa się. że przynajmniej w niektórych miejscach siły ściskające Księżyc są przezwyciężane przez siły rozrywające jego powierzchnię.2% masy Ziemi) sprawiła. Celem misji jest sporządzenie dokładnych map powierzchni Księżyca. Sonda ta jest sztucznym satelitą naszego naturalnego satelity. Średnica Księżyca wynosi około 3474 km. Po dość krótkim czasie (kilkuset lat) około połowa zawartej w nim materii skleiła się i utworzyła Księżyc. Oznacza to. Słabość sił związanych z kontrakcją (kurczeniem się) dowodzi. Występowanie rowów tektonicznych dowodzi jednak. Pod koniec lutego 2012 roku NASA ogłosiła nowe wyniki badań Księżyca. pracuje w Centrum Astronomicznym im. Jest autorem kilkudziesiÆciu prac naukowych i ksi•›ki „Kosmiczny alfabet”.2 miliarda lat temu. Zinterpretowano to jako dowód. Kopernika PAN w Warszawie. Hipotetyczna planeta. Krąży na wysokości od 30 do 70 km nad księżyco- wym gruntem. Dostarczone przez LRO dokładne zdjęcia wykazały. Od lat zajmuje siÆ popularyzacj• nauki. czyli nieco ponad jedna czwarta średnicy Ziemi. Takie rowy tektoniczne (zwane też przez geologów „graben”) powstają w wyniku zapadania się terenu pomiędzy oddalającymi się od siebie uskokami. położonym na okołosłonecznej orbicie Ziemi. Linie łączące naszą gwiazdę z nami oraz z punktem L5 tworzą ze sobą Trzęsienie Księżyca Stanisaw Bajtlik 60 kąt 60°. Wyrzucona w Kosmos materia utworzyła wirujący wokół Ziemi pierścień. bywa nazywana Teja (Theia). Pracowa na uniwersytetach w Princeton. Geolodzy uważają. astrofizyk. Zajmuje siÆ kosmologi•. Według tej zderzeniowej hipotezy pochodzenia Księżyca Teja uformowała się w punkcie libracyjnym L5. W młodym Układzie Słonecznym wciąż jednak trwał proces sklejania się kosmicznych okruchów i doklejania do dopiero co powstałych planet.. rozpoznanie zasobów naturalnych. Punkt ten ma tę własność. Stąd powszechne przypuszczenie. od postaci z greckiej mitologii. a wszystko to w celu wyboru miejsc do lądowania przyszłych misji załogowych. że siły związane z kurczeniem się ciała niebieskiego nie mogą być zbyt duże. Zespół uczonych analizujących zdjęcia o wysokiej rozdzielczości odszukał na nich bardzo długie i wąskie pęknięcia. że powierzchnia Księżyca podlega rozciąganiu i kurczeniu. Dostrzeżono tworzenie się niewielkich dolin w niektórych rejonach. Ważnym czynnikiem było też zapewne topnienie księżycowych skał w wyniku nagromadzenia w niektórych miejscach pierwiastków radioaktywnych. Tak niewielka objętość pozwoliła Księżycowi wystygnąć na tyle. określenie poziomu promieniowania itp. Sonda ta jest pierwszą od przeszło dziesięciu lat amerykańską sondą. której celem jest badanie Księżyca. Ewolucja geologiczna Księżyca była więc rezultatem przede wszystkim bombardowania jego powierzchni przez meteoryty. dopiero co utworzonej Ziemi z planetą (czy protoplanetą) wielkości Marsa. około 50 milionów lat temu – czyli zaledwie wczoraj w liczącej około 4. Ciepło powstające w wyniku zderzeń prowadziło do przemiany skał księżycowych.astro nomia Stanisaw Bajtlik. Została wystrzelona 18 czerwca 2009 roku i będzie działać do 2014 roku. że umieszczone w nim niewielkie ciało obiega Słońce z takim samym okresem co Ziemia.5 miliarda lat historii Księżyca. Niewielka masa Księżyca (zaledwie około 1. że ta aktywność geologiczna miała miejsce niedawno.

w początkowych etapach swojej ewolucji. czy planoRafał Mazurkiewicz. Wiele Mariusz Piecuch. Koszt Adam Kurzak formacji geologicznych na pomisji LRO. fot. wbrew dotychczasowym przekonaniom. To oczywiście Apollo 17). że odległość pomiędzy środkiem Księżyca a jego powierzchnią (promień) skurczyła się o około sto metrów. choć był badany lotów załogowych jest to kwota barNA WARSZTACIE z Ziemi. 20: b. W sierpniu 2010 roku zespół astronomów analizujących zdjęcia z LRO poszukiwał na nich śladów procesu kurczenia się naszego naturalnego satelity. Ich występowanie i rozpowszechnienie dowodzi. str. Wyniki obserwacji LRO świadczą. choć jest jedynym obiekdzo niewielka. Ich istnienie dowodzi. na którym stapewnie o wiele większe. Na podstawie rozmiarów klifów oceniono. Takie klify zobaczono na całej powierzchni Księżyca. Starachowice dla teorii powstawania i ewolucji nego do łączności z innymi sondami. Nie wiadomo. globalnemu kurczeniu się Księżyca towarzyszy występujące lokalnie rozciąganie jego powierzchni. Powstały trójwygospodarczego będzie on wstrzymiarowe rekonstrukcje księżycomany. że inaczej niż w przypadku Ziemi. Wołów miast określono te miejsca jako Marsa) będzie realizowany. Choć Księżyc jest wysoki. że ogólnemu. ale przecież w porównaniu 16.7% głosów na pomysł nr 2 wierzchni Księżyca było zupełnie da dolarów. Szczecin najnowszej ewolucji geologicznej blisko. ile wszystkie pozostałe sonJOLKA Z HASŁEM można poszukiwać innych. Jest on spowodowany powolnym stygnięciem wnętrza. że wiemy kiedy som w szczegółach.4% głosów na pomysł nr 3 naszym najbliższym sąsiadem z kosztem wznowienia programu w Kosmosie. Stopienie zewnętrznych skał sprawiło. więc powoli się kurczy. 25: b. Misja LRO jest kontynuowaAstronomowie będą mieli coraz na. WIĘC WIEM” zostały odkryte na odwrotnej mu (w grudniu 1972 roku załoga str. niczne – bez wątpienia młode Do dziś sonda przekazała tyle daformacje geologiczne. Tego typu badania mawspółpracuje z własną stacją naziemKamil Drel. naszego satelity. 27: a. dowiadujemy się o naszym naturalPomysł miesiąca: nr 2 z 02/2012 Odkrycie niezwykłych nym satelicie coraz więcej. Jasło wych. że sonda Adam Szreter. jak podzie sondy dostarczyło na Ziemię wszechne są na niej rowy tektoprzeszło 200 terabajtów informacji. że w epoce kryzysu Grzegorz Markocki. chady planetarne razem wzięte. A pożytki naukowe Mieszko Grodzicki za pompę wirową tem kosmicznym. Być może proces kurczenia się Księżyca trwa nadal. że Księżyc jest Jarosław Mosor. to jak się okazuje. będących świadectwami uzyskać dzięki temu. że nasz naturalny JPL/USGS satelita jest wciąż aktywny geologicznie. że Księżyc jako całość kurczył się w niedawnej przeszłości. może się wydawać 30. Zdjęcia wykonane przy użyciu sondy LRO pozwalają przyjrzeć się tym procenęła stopa człowieka. wany i zapowiadany program poJakub Janusz. Jasionka cel dla wykonania zdjęć wysokiej wskazuje na to. Nie oznacza to jednak. a także dlatego. NASA/ Owo rozciąganie dowodzi. Ksiƛyc sfotografowany przez misjÆ Galileo.9% głosów na pomysł nr 1 nieoczekiwane. jedynie zewnętrzne warstwy Księżyca uległy stopieniu (np. z LAUREACI KONKURSÓW Z MT 2/2012 61 . i jak powstał. Księżyc stygnie. Ostatni raz ludzie chodzili po MINIQUIZ Pierwsze rowy tektoniczne Księżycu niemal czterdzieści lat te„CZYTAM. Siedem instrumentów na pokłalepsze informacje o tym. choć sądzimy. wciąż możemy dokoW miarę kontynuowania misji LRO dostarczane nywać w związku z nim ważnych i nieoczekiwanych przez tę sondę zdjęcia obejmują coraz większą część odkryć. Różanka Kiedy je dostrzeżono. Będzie też nych. Taką Idzie luty obuj dobre buty rakterystycznych form terenoogromna ilość informacji można było Robert Kroczak. str. Odkryte na początku tego roku rowy tektoniczne były nieoczekiwane. str. Piekary Śląskie Księżyca. w wyniku ciepła wydzielanego przy bombardowaniu przez meteoryty). Jest to wynik spodziewany i dobrze zrozumiały. powierzchni Księżyca. Grodzisko Dolne rozdzielczości. Starano się dostrzec formy geologiczne w postaci stromych klifów. natychwrotu na Księżyc (i wyprawy na Łukasz Kołodziej. że powierzchnia pokryła się oceanami lawy. że nie POMYSŁY wych rowów tektonicznych. Piekary Śląskie ją także bardzo duże znaczenie ną i nie musi dzielić czasu dostępAdam Sobieradzki. 35: a stronie Księżyca. Szreńsk tylko ciekawostka i przypadek. przekraczający pół miliar52.

Diraca. wyciąganie wniosków. aż po Hawkinga. Jest zdumiewające. zaciera to obraz rozwoju tej nauki. Obaj zajmowali się astrologią. A przecież na tych drogach i bezdrożach nawet najwięksi fizycy popełniali wielkie błędy. przez Galileusza i Newtona. Kepler przez długi czas poszukiwał „harmonii świata”. były błędne. sądził. Wielkie pomyłki w fizyce Stanisaw Bajtlik TEKST Arystoteles twierdzi. A przecież takie obiekty nie istnieją w rzeczywistości. zanim doszła do znanych. prowadził również obserwacje meteorologiczne. są przypadki patologicznej nauki. by tym bardziej doceniać sprawdzone rezultaty i podziwiać skuteczność metody weryfikacji. w którym działają siły tarcia. przez wysuwanie hipotez. Warto od czasu do czasu je przypomnieć. Mimo to uznajemy Arystotelesa za wielkiego uczonego. z dzisiejszego punktu widzenia.e. Dziś wiemy. Zacznijmy od Arystotelesa (384–322 p. bez oporu powietrza.n. Dorobkiem są piękne. z tym. który sformułował pierwsze ogólne prawa przyrody (prawa ruchu planet). choć bardzo pouczające. Opisywał świat takim. Opisywał on ruch. Takie przypadki były w przeszłości i zdarzają się obecnie. że ciała spadają z różnym przyspieszeniem. do Maxwella. Alchemia nie mogła przynieść sukcesu. wynikającej z nieuczciwości. Badania przeprowadzone wśród amerykańskich studentów wydziałów humanistycznych (opisane przed laty w „Scientific American”) wykazały. chęci sławy i innych niskich pobudek. Wszystko przy tym wyrażane w precyzyjnym języku matematyki. Pomyłki nie były równe pomyłkom. Jaki jest dostępny w codzien- F izyka szczyci się niebywałymi osiągnięciami. oporu powietrza. że Ziemia nadaje wszystkim ciałom jednakowe przyspieszenie. po wypuszczeniu sznurka z dłoni będzie nadal poruszał się po 62 nym doświadczeniu. stając się pionierem tej nauki.fizyka eurek a! okręgu. którego można by uznać za pierwszego wielkiego fizyka. Kepler. są tworami naszej wyobraźni. sprawdzanie ich w doświadczeniach. Świat. że ruch jednostajny wymaga działania stałej siły). Od Keplera. bÆdzie nadal porusza siÆ po okrÆgu. Ta maszyna działa niezwykle sprawnie od początku XVII wieku. Zupełnie inne. bardzo skomplikowany. że niebieski kolor nieba bierze się z wilgoci w powietrzu. ale przecież nowoczesna fizyka opiera się na poszukiwaniu symetrii w przyrodzie. Niemal wszystkie jego twierdzenia i wnioski fizyczne. całą przyrodę. że po wypuszczeniu sznurka z ręki uwiązany kamień zacznie się poruszać po linii prostej. Świat rzeczywisty. sądzą. braku roztropności. co na niebie. Studiując fizykę. co na Ziemi. Wielcy ojcowie nowoczesnej fizyki – Kepler i Newton. Tracimy wiedzę o tym. Jego pomyłki były bowiem wielkie. Trudno więc uznać te próby za zupełnie nieuzasadnione. że kamień. jakie miał Arystoteles (np. Einsteina. Zajmijmy się kilkoma REDNIO TRUDNY zzz z . w którym bardzo trudno jest dostrzec czyste prawa fizyki. nie musimy poznawać oryginalnych prac sprzed wieków. snując rozważania teologiczne i prowadząc badania alchemiczne. światło. Twierdził np. Sam Newton spędził dużo czasu. a widać kropelki wody. po formułowanie teorii i ich dalszą weryfikację. interesując się związkami tego. porusza się ruchem jednostajnym.. sprawdzonych teorii i wniosków. chciwości. Pomyłki Arystotelesa były więc naturalne. po wypuszczeniu sznurka z doni. ale w końcu nowoczesna chemia zrodziła się w tyglach alchemików. że pod działaniem stałej siły ciało porusza się ruchem jednostajnie przyspieszonym. że prawa Kosmosu odkryje w zasadach muzycznych oraz w relacjach pomiędzy bryłami platońskimi. w którym nie można dojrzeć gołym okiem atomów. na które działa stała siła. też nie ustrzegli się błądzenia po manowcach. że większość z nich ma intuicje dotyczące prostych zjawisk mechanicznych właśnie takie. bryły sztywne. ›e kamieÍ. a niebieski kolor nieba wynika ze sposobu oddziaływania światła z cząsteczkami gazów. Nie jest to konieczne. że ciało. Dziś wiemy. który krÆcimy na sznurku. ogólne i głębokie teorie. po jakich drogach i bezdrożach błąkała się ludzka myśl. które następnie pozwalały opisywać złożoną rzeczywistość. którym kręcimy na sznurku. że była to ślepa uliczka w rozważaniach. Niestety. jakim go rzeczywiście widział. po idealnych liniach prostych. że właśnie dzięki temu uczeni zaczęli odnajdywać podstawowe prawa fizyki. ruchy bez tarcia. Dopiero Galileusz usunął tę zaciemniającą obraz warstwę rzeczywistości i zamiast tego zaczął rozpatrywać modele – punkty materialne.). Wypracowała niezwykle skuteczną metodę badawczą: od obserwacji i doświadczeń.

postawił sobie horoskop. został jednak przetłumaczony w wielu językach na „kanały”. ale żadnych kanałów opisywanych przez poprzedników.google. Termin canali oznacza „koryta” albo „rowy”. ślady wody spływającej kiedyś po marsjańskich zboczach. Podczas obserwacji wykonanych w 1909 roku przez Nicolasa Flammariona (1842–1925) teleskopem o średnicy 84 cm. Publikował także książki na temat życia na tej planecie. kanały badali – Henri Perrotin (1845–1904) i Louis Thollon (1829– 1887). podobną do twarzy Matki Boskiej dostrzeganej czasem na szybie czy kominie. a właściwie samego siebie ukarany. w których podana była metoda. czyli w postaci ax + bx + cx + d = 0. Niestety. wykonał w Mediolanie pierwszą mapę powierzchni Czerwonej Planety. że zdolność rozdzielcza teleskopów pozwala już na rozróżnianie szczegółów topograficznych na powierzchni planet. Amerykański astronom Percival Lowell (1855–1916) założył nawet obserwatorium we Flagstaff w Arizonie. jest historia promieni N. Każdy zainteresowany może się o tym przekonać. włoski astronom Giovanni Virginio Schiaparelli (1835–1910). posługując się teleskopem o średnicy 22 cm. powiesił się w oknie własnego domu. co sugerowało ich sztuczne pochodzenie. W drugiej połowie XIX wieku wydawało się. Tymczasem im większych teleskopów używano do obserwacji. chorobliwie ambitny uczony. Francuzi nie byli gorsi. Znany i pouczający przykład to historia dwóch renesansowych uczonych. którymi byli Girolamo Cardano (1501–1576) i Niccolo Tartaglia (1499–1557). ale jej nie opublikował i zazdrośnie strzegł tajemnicy. polegające na zmianach rozmiarów czap polarnych i zmianie kształtów ciemnych i jasnych plam na powierzchni. Nie rozwiało to pseudonaukowych teorii i spekulacji o życiu na Marsie. Sezonowe zmiany wyglądu planety. wykonanymi przez sondę Mars Global Surveyor. Cardano poczuł się zwolniony z obietnicy dochowania tajemnicy. Giovanni Virginio Schiaparelli posuguj•c siÆ teleskopem o yrednicy 22 cm. metody redukcji równań czwartego stopnia do równań sześciennych oraz po odkryciu prac Scipione del Ferro (1465–1526). Pierwszym. wraz z kanałami miały być dowodem na istnienie życia na Marsie. ale w najmniejszym stopniu nie przypominają one liniowych form opisywanych pod koniec XIX wieku. Lodovico Ferrariego (1522–1565). działającą od 1996 do 2006 roku. Innym przykładem złej nauki. Były optyczną iluzją. Gdy w oznaczonym dniu nic nie wskazywało. w którym podał datę własnej śmierci. Inni astronomowie także zaczęli widzieć kanały. z których każdy pokazuje nieco inne patologie i słabości ludzkie pojawiające się w działalności naukowej. dostrzeżono jakieś nieregularne wzory. Pod wpływem usilnych nalegań ze strony Cardana. że dostrzeżone przez Schiaparellego canali nie istnieją. Za swój postępek Cardano (wynalazca „przegubu Cardana”) został przez los. po odkryciu przez swego ucznia. chcąc wszystkim udowodnić.com/mars/. uprawianej przez pewien czas przez autorytety. Opublikował w 1545 roku metodę rozwiązywania równań trzeciego i czwartego stopnia w swym dziele Ars Magna. Podane przez niego wzory do dziś noszą nazwę wzorów Cardana. Promieniotwórczość naturalna została odkryta przez Henriego Becquerela (1852–1908) w 1896 roku. posługując się jednym z największych wówczas teleskopów na świecie (pod kopułą obserwatorium zaprojektowaną przez samego Gustave’a Eiffla). najbardziej prymitywnym sposobem uprawiania patologicznej nauki jest kradzież pomysłu czy wyniku naukowego i przypisanie sobie zasług. że nigdy się nie myli. W Nicei. Dziś dysponujemy bardzo dokładnymi mapami powierzchni planety. tym mniej kanałów widziano. Tartaglia zdradził mu swój sekret. Dziś wiemy. przykładami. Tartaglia znalazł metodę.Cardano w taki sposób udowodni susznoy swojego horoskpu. Sprawa zaczęła żyć własnym życiem. Bardziej współczesnym przykładem złej nauki jest historia kanałów na Marsie. Obaj interesowali się sposobem rozwiązywania równań trze3 2 ciego stopnia. którego głównym celem były obserwacje Marsa. Na mapie tej pojawiły się kontury nazywane przez niego canali. Zajmując się także astrologią. wchodząc na stronę: http://www. Kiedy Mars znalazł się w opozycji względem Słońca – 5 września 1877 roku. 63 . wykona pierwsz• mapÆ powierzchni Czerwonej Planety. iż miałaby ona nastąpić. Schiaparelli nadał im nazwy głównych rzek na Ziemi. Na powierzchni widać koryta dawno wyschniętych rzek.

że widzą promienie N.). Mimo to promienie N podobno nadal powstawały. Rezultaty doświadczeń opublikowano w radzieckiej prasie naukowej i w skróconej wersji w prasie anglojęzycznej. Psychologiczne motywy. W trakcie wizyty. w około 300 publikacjach naukowych dowodziło. niedocenianie błędów systematycznych i autosugestii w doświadczeniach. Rzekomą zmianę jasności fizyk przypisywał powstawaniu nowego rodzaju promieniowania. ubiegłego wieku radziecki fizyk Nikolai Fedyakin. Zaczęła się jednak kontrakcja ze strony rzetelnej nauki. że im się to nie udało. Znane są zarówno polimery naturalne. Wyj•tkiem miao by ywie›e drewno. o odwiedzenie laboratorium Blondlota. Na początku lat 60. że zbiorowej iluzji i histerii uległa zdumiewająca liczba uczonych. gdy w porcji. Wielu uczonych twierdziło. Zjawisko miałoby polegać na tym. Jej pojawienie się było wynikiem zwykłego laboratoryjnego niedbalstwa. by pozostała W 1903 roku znany i poważany fizyk francuski Prosper-René Blondlot (1849–1930) ogłosił odkrycie nowego rodzaju promieniowania. Tak bardzo pragnęli pozytywnych wyników. Niektórzy przewidywali. nie zdołał wytworzyć promieni N. Wykazał. nieodparta chęć zdobycia sławy. że poliwoda nie istnieje. że jej niezwykłe własności były wynikiem zanieczyszczeń. przeprowadził analizę spektroskopową poliwody. Wyjątkiem miało być świeże drewno (ale tylko świeże). 3 wrzenia 150°C. gdzie ich nie było. usiłując uzyskać polaryzację promieniowania X (rentgenowskiego). pseudonaukowym efektem jest tak zwana pamięć wody. Promieniowanie miało powstawać i być dostrzegane przez Blondlota w trakcie oświetlania iskry elektrycznej w iskierniku przez wiązkę promieni X. jak i polimery wytwarzane sztucznie (PCV. przepuszczaną wielokrotnie przez wąskie kapilary. Przeszło 120 fizyków. średnio. Rzekomego odkrycia miał dokonać. w których rozpuszczano w wodzie ludzkie antyciała i rozcieńczano roztwór do tego stopnia. Niedbalstwem intelektualnym było propagowanie tak uzyskanych wyników. Podobnie nie udało się to lordowi Kelvinowi (1824–1907). Uczeni twierdzili. a żądni sukcesu badacze ulegają autosugestii. Ponieważ pracował wtedy na uniwersytecie w Nancy. Mimo to badacze nadal twierdzili. Cała historia jest bardzo pouczająca. a badania pod mikroskopem elektronowym wykazały obecność różnych stałych substancji. że otrzymało w swych laboratoriach nową formę wody. Jego zespół przeprowadzał doświadczenia. Wood podmienił też ukradkiem rzekomo emitującą próbkę na kawałek świeżego drewna. prowadził eksperymenty z wodą. nawet wtedy. że potrafią je wytwarzać i badać. polistyren. od krzemianów po fosfolipidy. Swoją demaskującą relację opublikował w „Nature”. gdy brytyjskie „Nature” poprosiło amerykańskiego fizyka Roberta Wooda (1868–1955). Wynikało z niej jasno: promienie N nie istnieją.fizyka eurek a! Do tego dołączyły sprawy polityczne. nylon i in. które nazywamy merami. że widzą promienie N. Doświadczenia te były powtarzane w Moskwie przez Borysa Derjaguina (1902– 1994). że zwykła woda w kontakcie z poliwodą może się przekształcić w tę ostatnią i życie na Ziemi ulegnie zagładzie. Ten przykład złej nauki jest związany z nazwiskiem francuskiego immunologa Jacquesa Benveniste’a (1935–2004). Rousseau z Bell Labs (laboratorium w którym wynaleziono tranzystor i odkryto mikrofalowe promieniowanie tła). owczy pęd. Inni. związanym z wodą. Stało się to podstawą rzekomo naukowego uzasadnienia homeopatii. zapotrzebowanie na sukces i „własne”. Wszystko skończyło się. że woda zachowuje pamięć o substancji w niej rozpuszczonej nawet w wielokrotnym rozcieńczeniu. białka. Cząsteczki polimerów są złożone z wielokrotnych powtórzeń tych samych jednostek. że praktycznie nie było szans. wykorzystując zaciemnienie laboratorium. Promieniowanie N miało powstawać w różnych substancjach. RNA. „Odkrycie” wzbudziło szerokie zainteresowanie na świecie. Niemiecki fizyk Heinrich Rubens (1865–1922). 64 . Bardziej współczesnym przykładem złej nauki jest historia „poliwody”. Pod koniec lat 60. że w końcu dostrzegali je tam. od którego sam cesarz Wilhelm II zażądał powtórzenia francuskiego sukcesu.2 g/cm . Źródłem kompromitacji była chora ambicja. Wood potajemnie usunął z układu kluczowy pryzmat. będące budulcem żywych organizmów (DNA.). 1. znanego z demaskowania naukowych mistyfikacji. Powtórzyła się historia znana z przypadku promieni N. Po klęsce Francji w wojnie francusko-pruskiej w 1871 roku i odkryciu przez niemieckiego fizyka Wilhelma Röntgena (1845–1923) promieni X. Sprawę podgrzewała zimna wojna i rywalizacja pomiędzy USA a ZSRR. Promieniowanie N miao powstawa w ró›nych substancjach. wszystko to sprawiło. było już mniej niż jedna cząsteczka substancji czynnej. francuskie promienie było nieodparte. Lepkość tej nowej formy wody miała odpowiadać lepkości syropu. Większość badaczy dokonywała obserwacji tego zjawiska. polietylen. Polimery to substancje chemiczne o wielkiej masie cząsteczkowej. Przedstawiono szereg teorii mających wyjaśnić zjawisko. Amerykański uczony – Denis L. informacja o odkryciu przedostała się do prasy powszechnej i wywołała wielką sensację. pragnienie dołączenia do innych w rodzącej się nauce o promieniotwórczości. Woda w porcji leku miała zachowywać swoje specjalne własności dzięki swoistej pamięci. Innym. Powtórzenie eksperymentów w warunkach rygorystycznego przestrzegania czystości dowiodło. pracujący w niewielkim laboratorium w Kostromie. że w ich wyniku powstaje nowa forma wody o temperaturze krzepnięcia –40°C. celuloza itd. łącznie z ciałem ludzkim. nazwał je promieniowaniem N. gęstości ok. głównie francuskich.

W sprawę było zaangażowanych wiele laboratoriów i wielu fizyków. Zjawiska katalizy nie są łatwe do analizy teoretycznej czy komputerowego modelowania. Najgłośniejszą wpadką fizyków w ostatnich latach była chyba jednak zimna fuzja jądrowa. Nauka jednak jest uprawiana w większości przez starannych i rzetelnych ludzi. że woda w stanie ciekłym traci wszelkie ślady pamięci o obecności innych cząsteczek bądź inaczej wprowadzonych do niej korelacji ich ułożenia w skali jednej milionowej nanosekundy.” w nim choć jedna cząsteczka. że do dziś nikt nie rozumie. nie mogło być od razu odrzucone jako absurdalne. Sama zimna fuzja wciąż pozostaje marzeniem niektórych. że fizyka powierzchni i katalizy nie zaskoczy nas odkryciami nieoczekiwanych efektów. że po dość krótkim czasie odsiewamy ziarno od plew i w tym sensie nauka dostarcza prawdziwych wyników. łatwe. Pons i Fleischmann w jednej chwili stali się gwiazdami mediów. gdzie ważne są procesy katalizy. która nie bierze udziału w reakcji. To. Nikt jednak nie odważy się już na tak pochopną i nieodpowiedzialną publikację. mieszczącym się na powierzchni zwykłego stołu.Wood potajemnie usun• z ukadu kluczowy pryzmat. czyli jednej –15 s). że stale należy sobie zadawać pytanie: co z tego. Nie oznacza to wcale. To było szaleństwo.„. takie jak neutrony (elektrycznie obojętne nukleony – składniki jądra atomowego) i tryt (izotop wodoru zawierający w jądrze oprócz protonu jeszcze dwa neutrony. Równie szybko. Poniewa› eksperyment Ponsa i Fleischmanna jest bardzo prosty i tani wielu fizyków w ró›nych miejscach na ywiecie ulego pokusie do•czenia siÆ do odkrycia i potwierdzio detekcjÆ neutronów. kanadyjsko-amerykański zawodowy iluzjonista i zamiłowany demistyfikator różnych paranormalnych efektów. Pallad jest znany z niezwykłych własności i powszechnie używa się go wszędzie tam. ale jej obecność jest konieczna.. w przeciwieństwie do znanej fuzji termojądrowej zachodzącej w milionach stopni (we wnętrzach gwiazd czy w bombie wodorowej). patrzenia sobie na ręce. 1940). Doniesienie Ponsa i Fleischmanna wywołało sensację. Przytoczone przykłady złej nauki wcale nie są kłopotliwe dla fizyki. Te ultrazaawansowane pomiary wykazały. 1928). tani i nie wymaga żadnych specjalnych środków. Sprawę pamięci wody należy femtosekundy (10 więc odłożyć nie tyle między bajki. Jednak jej metoda pozwala ten kontekst usunąć. że Pons i Fleischmann wcale nie zarejestrowali produktów reakcji jądrowych. co zostaje. z okresem połowicznego rozpadu 12. ›e widz• promienie N. w której jeden lub oba atomy wodoru są w formie jego izotopu – deuteru) na powierzchni elektrody wykonanej z palladu. W tym sensie nauka jest „produktem kontekstu społecznego”. jest sprawdzalne i powtarzalne. W 1989 roku dwaj fizycy. Jak twierdzono. by do reakcji doszło. które można wytłumaczyć jako rezultat zachodzącej tam reakcji jądrowej. Wpadka była tak ogromna. Znajomość historii nauki. że metody weryfikacji. W dzisiejszym świecie rozbudowanych laboratoriów i bardzo ostrej rywalizacji naukowej takie wyniki nie mają szans na przetrwanie. trytu i ciepła. na kolejnych etapach rozcieńczania roztwór należało mocno wstrząsać. jakby napotkał oryginalne antyciała. a potem coraz szybciej rosła liczba doniesień o braku detekcji tego efektu. wymogu powtarzalności wyników i jawności badań naukowych działają. ogłosili. mimo to organizm reagował tak. Choć niespodziewane. Amerykanin Stanley Pons (ur. Co więcej. Ogłoszono wyniki. Katalizator to substancja. przypadków nauki patologicznej czy złej nauki powinna jednak przypominać. że zaobserwowali wydzielanie się w ich układzie doświadczalnym ciepła. trytu i ciepa. Wciąż prowadzone są (przy niskich nakładach) badania w tej dziedzinie. twierdzili. bezpieczne i niewyczerpane źródło energii zostałyby spełnione. znany z otwartości na sprawdzanie różnych paranormalnych efektów. Skrupulatna analiza oryginalnego eksperymentu dowiodła też. bardzo wielu fizyków w różnych miejscach na świecie uległo pokusie dołączenia się do odkrycia i potwierdziło detekcję neutronów. Jeszcze w tym samym 1989 roku sprawę zimnej fuzji uznano za bajkę. W 2005 roku opublikowano wyniki pomiarów związanych z własnościami wodorowych wiązań w cząsteczkach wody. inaczej woda nie chciała pamiętać. którzy są członkami społeczeństwa i ulegają presji swoich czasów. a obaj fizycy stracili reputację. Kontrowersje wokół efektu pamięci wody istniały jeszcze do niedawna. Żeby magia była pełna. Dowodzą. niestabilny. co do szuflady z napisem „zła nauka”.. między innymi Brian Josephson (ur. Bardzo ważną rolę w falsyfikacji doniesień o pamięci wody odegrał słynny James Randi (ur. 1943) i Brytyjczyk Martin Fleischmann (ur. Ponieważ eksperyment jest bardzo prosty. co wiemy dziś. Nauka jest tworzona przez ludzi. to nadzieje na powszechne. 1927). z wydzielaniem energii. Wszystko działo się w prostym układzie doświadczalnym. laureat Nagrody Nobla w 1973 roku. Miała to być reakcja syntezy jądrowej zachodząca w niskiej temperaturze. jest błędne? z 65 . Możemy nie do końca to coś rozumieć. Fizyka warstw powierzchniowych i zjawisk z nimi związanych jest wciąż żywa i możliwe są różne niespodzianki. których nie było albo które uzyskano przy ogromnej nonszalancji.3 roku). Gdyby niezwykłe własności palladu mogły prowadzić do zimnej fuzji – produkcji helu i trytu z deuteru. tanie. na co doświadczeni uczeni liczyli? Nie ma mowy o zwykłej pomyłce. ale nie ma wątpliwości. Przeprowadzano w nim elektrolizę ciężkiej wody (HDO lub D2O – wody. że obserwują też produkty tej reakcji. Mimo to badacze nadal twierdzili.

ale tworzy.. – Z zawodu belfer. W dzisiejszym odcinku skupimy się na praca nauczyciela polega w du›ej mierze na popularyzacji korozji metali i sposobach zapowiedzy. Probówka 2 – około 3% roztwór chlorku sodu NaCl (sól kuchenna. które utlenienia się do dwudodatnich kationów: Fe2+ + 2e– (–)Fe0 Na grafitowej katodzie zachodzi redukcja tlenu rozpuszczonego w wodzie: 4OH– (+)O2 + 2H2O + 4e– Po dodaniu stronami równań obu procesów (przebiegający na anodzie mnożymy przez dwa w celu zbilansowania liczby elektronów) otrzymujemy zapis równania reakcji elektrochemicznej korozji stopów żelaza (pamiętając. na dnie brunatny osad. Natomiast stopy żelaza – różne gatunki stali i żeliwa – zawierają dodatek węgla w postaci grafitu. Kolejne etapy niszczenia stalowej konstrukcji są już czysto chemiczne i prowadzą do powstania rdzy – brunatnej mieszaniny uwodnionych tlenków. zaczynają zachodzić niekorzystne procesy. niszcząca stowspópracuje od 2007 roku.chemia inna ni› w szkole Krzysztof OrliÍski. Probówka 6 – około 3% roztwór chlorku sodu NaCl. ChÆ ciekawego przedstawienia chemii pozżeranie) pochodzi nazwa wstaa waynie z tzw. Z tego powodu omówienie procesów korozji stanowi stały punkt każdego podręcznika elektrochemii – tego tematu nie może zabraknąć i w naszym cyklu spotkań. cz. py żelaza. bez którego nie miałyby wielu przydatnych właściwości. Probówka 4 – około 3% roztwór kwasu octowego CH3COOH (rozcieńczony spożywczy ocet). na dnie probówki nieco osadu.. chlorki są silnymi czynnikami sprzyjającymi korozji). Anodą w powstałym układzie jest żelazo. gwóźdź opleciony drutem miedzianym. gwóźdź połączony z blaszką cynkową. które koroduje stosunkowo powoli. W obecności elektrolitu (woda wraz z rozpuszczonymi gazami i solami). Równanie reakcji jest takie samo jak dla korozji chemicznej. runkach ziemskich praktycznie ale największe straty gospodarwszystko jest przecie› checze przynosi jego elektrochemi•.bo przecie› niszczenie materiałów. powodującego zamknięcie obwodu. Kryształy grafitu oraz cementytu Fe3C tworzą jednak z żelazem ogniwa o zwartych elektrodach. Z Modym Technikiem miczna odmiana. Do probówek wkładamy gwoździe. zawodoprocesów powodujących wego skrzywienia . 7 Krzysztof OrliÍski Korozja metali MECHANIZM KOROZJI ELEKTROCHEMICZNEJ Czystego żelaza. d słowa corrosio (z łac. Po 24–48 godzinach możemy podsumować nasze obserwacje: Probówka 1 – jasnożółte zabarwienie roztworu. Probówka 3 – około 3% roztwór wodorotlenku sodu NaOH (można użyć środka do udrażniania rur kanalizacyjnych typu „Kret”). że kationy Fe2+ wraz z anionami OH– utworzą osad wodorotlenku żelaza(II) – związku trudno rozpuszczalnego w wodzie): 2Fe + O2 + 2H2O 2Fe(OH)2 Ochrona protektorowa kaduba statku. Probówka 5 – około 3% roztwór chlorku sodu NaCl. SZYBKOŚĆ KOROZJI ELEKTROCHEMICZNEJ 66 Przygotujmy sześć probówek. nie używa się jako materiału konstrukcyjnego. A w wajest różnorodnymi czynnikami. a następnie nalewamy (tak aby część gwoździa wystawała ponad powierzchnię cieczy): Probówka 1 – wodę destylowaną (można stopić szron z zamrażarki). ›e m•drze u›yta chemia zjawisku. O TEKST àATWY zzz zz Spotkania z elektrochemią. Probówka 2 – żółtobrunatny roztwór. wodorotlenków i węglanów żelaza. Proces spowodowany nie niszczy. Jego celem jest pokabiegania temu niekorzystnemu zanie. sześć zwykłych stalowych gwoździ oraz drut miedziany i kawałek blaszki cynkowej (dokładnie oczyszczamy i odtłuszczamy powierzchnie metali). Przemiany zachodzące w ogniwach są identyczne z przebiegającymi w probówce – różnicą jest przestrzenne rozdzielenie reakcji utleniania i redukcji podczas procesów elektrochemicznych. a samemu uzbroić się w cierpliwość. . Probówki należy umieścić w statywie.

Probówka 3 – brak oznak korozji. roztwór prawie bezbarwny. Probówka 4 – gwóźdź wyraźnie „nadgryziony”. Probówka 4 – jony H+ działają w sposób odwrotny. Probówka 6 – również miedź połączona z żelazem tworzy ogniwo galwaniczne. gdzie jest to uzasadnione ze względów technologicznych i ekonomicznych – najczęściej stosuje się poniżej przedstawione metody. chrom) są skuteczne nawet w przypadku uszkodzenia – pełnią rolę anody w zwartym ogniwie. Metaliczne powłoki ochronne nanoszone elektrolitycznie lub przez zanurzenie w ciekłym metalu. Taki układ zwartych elektrod ogniwa zapobiega korozji stali. Probówka 6 – żółtobrunatny roztwór. emalii. Jak wytłumaczyć te zjawiska? Probówka 1 – w wodzie destylowanej niewiele jest jonów będących nośnikami ładunku. objawiającej się powstawaniem pęcherzy na powierzchni farby. stal nierdzewna. 67 . na dnie duża ilość brunatnego osadu. nikiel. w którym (jako metal aktywniejszy od żelaza) jest anodą. chroniąc mniej aktywny – katodę. Probówka 5 – cynk połączony z żelazem tworzy ogniwo galwaniczne. włok ochronnych – farb. Izolacja powierzchni stali od czynników środowiskowych za pomocą niemetalicznych poKorozja stali – wyniki eksperymentu opisanego w artykule. Ulegają więc zniszczeniu. Probówka 2 – duża ilość jonów powstałych z dysocjacji chlorku sodu powoduje zwiększenie przewodnictwa elektrycznego roztworu i przyspieszenie reakcji. a żelazo – anody. a żelazo – katodą. ZAPOBIEGANIE KOROZJI Efekty korozji elktrochemicznej. W razie uszkodzenia szybko dochodzi do korozji podpowłokowej. brak osadu. dlatego reakcja przebiega powoli. w efekcie czego niszczenie żelaza nie zachodzi w zauważalnym stopniu. Jednak (jako metal szlachetniejszy od żelaza) przyjmuje w nim rolę katody. Biały osad to wodorotlenek cynku Zn(OH)2. Oprócz używania materiałów odpornych na korozję (tworzywa sztuczne. Ten układ elektrod znacznie przyspiesza korozję stali. na dnie nieco białego osadu. Natomiast warstwy metali mniej aktywnych od żelaza (miedź. przyspieszając reakcję katodową poprzez wiązanie jonów OH– (tworzą się cząsteczki wody). 1. cyna) spełniają swoje zadanie tylko nieuszkodzone – w przeciwnym razie znacznie przyspieszają korozję stali. Probówka 5 – brak oznak korozji gwoździa. lakierów. chroniąc stalowy przedmiot. Powłoki ochronne z metali stojących w szeregu napięciowym przed żelazem (cynk. trudno korodujące metale) – tam. Bardziej aktywny z nich zawsze jest anodą i ulega zniszczeniu w agresywnym środowisku. Nie powinien nas zatem dziwić opłakany stan samochodowych karoserii po zimie… Probówka 3 – dość duże stężenie jonów OH– hamuje reakcję zachodzącą na katodzie. Powstający octan żelaza(II) jest dobrze rozpuszczalny w wodzie i praktycznie nie zabarwia roztworu. Ochrona jest skuteczna pod warunkiem zachowania szczelności powłoki. 2. Rożne metale połączone ze sobą tworzą ogniwa ze zwartymi elektrodami. Znajomość mechanizmu korozji elektrochemicznej oraz czynników wpływających na szybkość tego procesu umożliwiają zastosowanie środków zapobiegawczych. Jest Ochrona przed korozją to poważny problem gospodarczy.

dla którego nie łączy się bezpośrednio miedzianych rurek instalacji grzewczej z aluminiowym korpusem kaloryfera. Metoda zabezpiecza duże konpem niszczenia jest reakcja z wod• i tlenem: strukcje zakopane w podłożu. jak i ochrony protektorowej żelazo Inhibitory korozji – wyniki eksperymentu opisanego stanowi katodę. który stanowi anodę zwartego ogniwa. kadłub statku) przytwierdza się blok metalu bardziej aktywnego niż żelazo (zwykle stop Al-Mg-Zn). W przeprowadzonym eksperymencie przeWodorotlenek ›elaza(II) atwo utlenia siÆ do wodorotlenku bieg korozji hamował zasadowy roztwór. Przebiegaj•cym reakcjom nie towarzyściej z płytą grafitową. które brunatnoczerwona rdza. np. Przykady to: bez zmian. pozostawiając odsłoniętą powierzchnię stali (cynk pokrywa się trudno rozpuszczalnymi produktami korozji i jego niszczenie przebiega powoli). wodą z kranu. stosuje się ochronę protektorową. Jednak znajomość mechanizmu procesu oraz Korozja elektrochemiczna zachodzi wpływających nań czynników pozwalają przeciwz udziaem ogniw galwanicznych utworzonych na podziałać temu zjawisku. W skali światowej koroi chromu (niekiedy specjalnie wytwarzane). trzecią zaś pozostawiamy tlenków i innych zwi•zków. instalacje grzewcze i chłodnicze) stoW kolejnych reakcjach powstaje mieszanina wodorotlensuje się substancje spowalniające procesy niszczenia ków. Zarówno w przypadku pokrywania stali powłoką cynkową. Oczywiście elementy ochronne zużywają się i co pewien czas muszą być wymieniane na nowe (zwane są „anodami ofiarnymi”). ponieważ niklowane lub miedziowane łączniki szybko same wypadną ze skorodowanego otworu. wartość potencjału standardowego żelaza oraz skład stali. potwierdzi ich działanie. chroni•ce zja powoduje ogromne straty – szacuje się. Biegun dodatni źródła łączony jest najczęatmosferycznych). powodem.chemia inna ni› w szkole to m. której dostarczane są elektrony. – ciemny nalot siarczku srebra Ag2S na powierzchni przedmiotów wykonanych z tego metalu.in. 4. stopach ›elaza ulega odwarstwieniu i nie zabezpiecza Co gorsza. Do elementu narażonego na zniszczenie (np. Reakcje s• jednak takie same. my się elektrolizą. Również narażone na działanie wilgoci blachy stalowe spajamy ocynkowanymi wkrętami. rurociągi. czÆsto wytwarzana w cewymagają cierpliwości!). uwodnionych tlenków i wÆglanów tego metalu. W przypad›elaza(III): ku wypełnionych wodą konstrukcji zamkniętych 2Fe(OH)3 2Fe(OH)2 + O2 + (kotły parowe. Uzasadnione jest również stosowanie ocynkowanych blach stalowych do pokrywania dachów czy też wyrobu rynien i parapetów. Trzy probówki napełniamy Jednak nie tylko stopy ›elaza ulegaj• korozji chemicznej. przyczyn zachodzenia korozji elektrochepokrytego ni• przedmiotu). że dzięki przewierzchni metalu. polegającej na podłączeniu do stalowej Korozja chemiczna zachodzi pod wpywem konstrukcji ujemnego bieguna źródła napięcia o warsubstancji chemicznych (w praktyce najczÆyciej czynników tości 1–2 V. Do próbówek wkładamy gwoździe stalo– zielonkawa patyna (uwodnione tlenki i wÆglany) na powe i spokojnie czekamy na wynik (eksperymenty wierzchni miedzi i jej stopów. W artykule przedstawiona została „mroczna” – szczelne powoki tlenków na powierzchni aluminium strona ogniw galwanicznych. Mam nadzieję. do w artykule. Wykonajmy doświadczenie. W odró›nieniu od powolantykorozyjnej nie będą Czytelnikom obce. Do jednej z nich dodajemy kilka kryszPraktycznie wszystkie metale pokrywaj• siÆ powokami tałków azotanu(III) sodu NaNO2. czyli (inhibitory korozji). Powstał więc pomysł ochrony katodowej. z . Natomiast zarysowana powierzchnia pokrytej cyną puszki konserwowej w krótkim czasie skoroduje na wylot. zjawisko tworzenia odpormicznej nie sposób zlikwidować – powodami są niska nych chemicznie powok tlenkowych to pasywacja. Oznaki korozji stwierdzimy lach zdobniczych. W przypadku ›elaza pierwszym etanionego elementu. do drugiej – chromianu(VI) potasu K2CrO4. Nie trzeba ponadto troszczyć się o unikanie uszkodzeń blach – można je ciąć. 2Fe(OH)2 2Fe + O2 + 2H2O 5. że zniszgÆbsze warstwy przed dalszym niszczeniem (rdza na czeniu ulega rocznie 20–30% wyprodukowanej stali. 68 3. jak prowadzonym eksperymentom problemy ochrony w przypadku korozji chemicznej. tylko w probówce pozbawionej dodatku soli. Gdy nie jest możliwe pokrycie powłoką metalową całej powierzchni konstrukcji. umieszczoną w pobliżu chroszy przepyw pr•du. W następnej korozji chemicznej korozja elektrochemiczna przebiega nym miesiącu odpoczniemy trochę od ogniw i zajmieszybko.

Monety zostały wybite z okazji szóstego Europejskiego Kongresu Matematycznego. Kto choć raz był w Krakowie. Co to jest wi•zka wektorowa? No. W latach międzywojennych wśród polskich specjalności naukowych należy wymienić topologię i analizę funkcjonalną. Polityków. wtedy można gotować smacznie i z bardzo świeżych produktów. trzymabym w pilnie strze›onym miejscu. Wróćmy do matematyki. wygrają Polacy. Euforia kibiców nie przyćmi euforii uczonych matematyków z całej Europy. powinien mie z tego powodu tantiemy od moich honorariów autorskich). Nie będę szczegółowo tłumaczył. złotą o nominale 10 zł (ze stopu Nordic Gold) i srebrną dwuzłotówkę. pisał w 1918 roku Zygmunt Janiszewski. ale idea kongresów regionalnych jest świeża. i od tego czasu tam pracujÆ na Wydziale Matematyki. Front badań jest dziś zupełnie inny. niezale›nie od opcji. Ostatnio zajmowaem siÆ wi•zkami wektorowymi. Jest to bardzo ogólna geometria. ›e najwa›niejsi s• nauczyciele. Myśl o wąskiej specjalizacji jest aktualna i dzisiaj. LubiÆ góry i mimo nadwagi staram siÆ chodziÂ. Włosi skoncentrowali się na geometrii algebraicznej. Okazją do tego nie jest jakaś okrągła rocznica związana z tym uczonym – trudno za taką uznać 120 rocznicę urodzin. Uwa›am. a następne W TEKST àATWY zzz zz Micha Szurek tak mówi o sobie: „Urodzony w 1946. Ale nazwa „topologia” 69 . Do dziś jest to jedna z najważniejszych dyscyplin matematycznych. przyjdźmy z własną inicjatywą”. Widniejący na plakacie kongresowym kształt precelka ma nam przypominać świetną przeszłość matematyki polskiej – lata międzywojenne i pierwsze lata powojenne. rasy beagle”. Po odzyskaniu niepodległości. konkretnym menu. jak• prezentuj•. w 1920 roku. co te› myylÆ o matematyce. Barcelonie i Sztokholmie. Do „Modego Technika” zaci•gn• mnie si• kolega fizyk. Lubi mnie jeden pies z Tulec. XIX wieku. ale i tak w konkurencji międzynarodowej wypadamy nieźle. Napisaem kilka artykuów. ›eby nie mogli uciec. Europejskie kongresy matematyczne można w pewnym sensie porównać z mistrzostwami Europy w piłce nożnej. skopiowaliśmy (wszyscy uważają. Kongres krakowski będzie dopiero szóstym z kolei. analiza położenia. Osiągnięcia polskiej szkoły matematycznej weszły do skarbnicy wiedzy matematycznej… i tam zostały. Karmi raz dziennie. ten zapamiętał oferowane tam przez ulicznych sprzedawców charakterystyczne obwarzanki: do wyboru z ziarnem. w których ten numer „Młodego Technika” dotrze do Czytelników. Specjalnoy naukowa: geometria algebraiczna. UkoÍczyem UW w 1968 r. najbardziej energiczny organizator matematyki polskiej. jak to jest pewne.. Magda Gessler radzi małym restauracjom skoncentrowanie się na niewielkim. Pierwszy odbył się w 1992 roku w Paryżu. które. Do organizowania kongresu w bieżącym roku kandydowały Praga. Mistrzostwa piłkarskie Europy (i innych kontynentów) były w dawnych latach niechętnie widziane przez FIFA – organizację światowego futbolu. Antoni Sym (przyznajÆ.mate matyka dniach. nie tylko w nauce. Wiedeń i Kraków. Europejski Kongres Matematyki 2012 Micha Szurek w czteroletnich odstępach w Budapeszcie. że nieświadomie) pomysł Włochów z lat 70. Skosztują także precelka. trzeba wektory mocno powi•za sznurkiem i ju› mamy wi•zkÆ. a potem zostaem i od 1978 roku co miesi•c mo›ecie PaÍstwo czytaÂ. widniejącego na plakacie kongresu. Co do europejskich kongresów matematycznych niechęci ze strony Międzynarodowej Unii Matematycznej nie było. „Chcąc zdobyć sobie odpowiednie stanowisko w świecie naukowym. ale przeżył gwałtowny renesans po dru- światowej najważ giej wojnie światowej. jaki odbędzie się w Krakowie w dniach 2–7 lipca. makiem lub solą. Burzliwy rozwój „ich” geometrii skończył się w latach 30. co to jest topologia. którzy zobaczą piękny stary Kraków. Mieli szczęście. Narodowy Bank Polski wyemituje trzy monety z wizerunkiem Stefana Banacha (1892–1945): złotą o nominale 200 zł. Chodzi właśnie o podkreślenie europejskości. a więc tuż po mistrzostwach Europy w piłce nożnej. zwana dawniej analysis situs. Informatyki i Mechaniki.

pisał Wiener.. że mają jeszcze trzeciego kompana. ugruntowała sławę autora i reprezentowanego przez niego środowiska na wiele. Odpowiednio patrząc na fakt. pionierem tzw. Hałas ich nie odstraszał. o równaniach różniczkowych) dadzą się ściśle dowodzić metodami najzupełniej geometrycznymi. a na „punktach” tych przestrzeni rachuje się zgodnie z prawami zwykłego rachunku wektorów. owa ogólna geometria. ale sprecyzowanie tego wykracza poza ramy tego artykułu.. pierwszym odkrytym fraktalu. Dzięki geometryzacji. współtwórcą polskiej szkoły matematycznej. przy której znajduje się znany szpital oraz Wydział Matematyki. brak sposobności pracy zarobkowej i brak kontaktu z uczonymi zagranicznymi i nawet polskimi – taka była atmosfera krakowska w 1916 r. że przestrzenie Banacha pozwalają jednocześnie podchodzić do zagadnień analizy metodami algebraicznymi. Został odkryty dla matematyki w sposób jakby z powieści. w Galicji życie kawiarniane odgrywało pozytywną i inspirującą rolę (w kabarecie „Zielony Balonik” w cukierni Michalika w Krakowie zaczęła 70 pochodzi od słowa topos.mate matyka Do 1939 roku zdołał opublikować ponad 50 prac z różnych działów matematyki. to chociaż jeden punkt nie zmienia swego miejsca – można udowodnić twierdzenie o istnieniu rozwiązań szerokiej klasy równań różniczkowych czy całkowych. wiele lat. funkcje itp. Jak na pewno wszyscy wiedzą. Rezultaty Wienera były tak poważne. ale i obowiązujący wtedy topos: tak należy patrzeć na matematykę. Wspomnę o dywanie Sierpińskiego. Najbliższy sukcesu był późniejszy twórca cybernetyki. ma go w Krakowie przy ulicy Reymonta. że jego najważniejszym odkryciem matematycznym jest odkrycie Banacha! W 1920 roku Banach objął asystenturę na Uniwersytecie Lwowskim (nie mając ukończonych studiów). Wychowywał się bez matki i przy niewielkim wsparciu finansowym ojca.Idąc letnim wieczorem 1916 roku wzdłuż Plant. że odpowiednie przestrzenie przez pewien czas nosiły nazwę przestrzeni Banacha-Wienera. analizy funkcjonalnej. Hugo Steinhaus wspominał później: „. Oczywiście nie są to punkty zwykłej przestrzeni trójwymiarowej. topos oceanu. W wydanej w 1956 roku swojej autobiografii przyznał. Może nie dosłownie każdą. Stefan Banach był jednym z najwybitniejszych polskich matematyków. jak bardzo się pomylił. a w 1924 roku był już członkiemkorespondentem Polskiej Akademii Umiejętności. Myślą przewodnią analizy funkcjonalnej jest jakby geometryzacja analizy matematycznej. próbowali zbudować wielcy i mali matematycy przed nim. Hugo Steinhaus skomentował: „to na pewno najbardziej skomplikowany obiekt geometryczny rozpatrywany w historii ludzkości”.. Teorię. tak należy ją postrzegać. „Teoria Banacha dopiero teraz zaczyna w pełni rozwijać swoją pełną skuteczność jako metoda naukowa”. rozmaite twierdzenia ściśle analityczne (np. W kilka dni później Banach przyniósł gotowe rozwiązanie. Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego. i zajął się czym innym. Jak pary czy trójki liczb można traktować jako punkty (odpowiednio płaszczyzny i przestrzeni trójwymiarowej). Zmarł na raka płuc (zawsze dużo palił) 31 lipca 1945 roku. Kilka terminów matematycznych nawiązuje do tego okresu: Przestrzeń topologiczna nazywa się przestrzenią polską. Jego życie było ciekawe. Ale to nie przeszkadzało owej trójce przesiadywać w kawiarni i rozwiązywać zagadnień w tłoku i zgiełku. że gdy rozciągnięty kawałek gumy wraca do pierwotnego położenia. a w 1922 roku habilitował się i bezpośrednio potem został mianowany profesorem (znowu za specjalnym zezwoleniem władz państwowych i wbrew zwyczajom akademickim). Dodajmy. Norbert Wiener. Pojęcie „przestrzeni Banacha” jest dziś jednym z najczęściej używanych pojęć w matematyce. którą stworzył Banach. Specjalnością warszawskiej szkoły matematycznej stała się przede wszystkim topologia. ale pewnych przestrzeni wielo-. W tym samym roku został doktorem. Jak wiemy. tylko ściśnięta. tak i bardziej skomplikowane twory: ciągi nieskończone. usłyszałem rozmowę. Gdy Sierpiński referował swoje odkrycie. . Właśnie zręczne połączenie metody algebraicznej i topologiczno-geometrycznej jest charakterystycznym rysem metody Banacha. że teoria ta jest tylko czczym formalizmem. można uważać za pewne punkty. Wilkosza (. nad którymi od dłuższego czasu bezskutecznie pracował. topos domu rodzinnego. Okrąg warszawski to taki niby-okrąg – w pewnej chwili z łuku o stałej krzywiźnie robi się nieskończenie pofałdowana linia – tak jak sinusoida. Powiedzieli mi. Steinhaus mawiał potem. a nawet nieskończenie wielowymiarowych. Napisana przez Banacha w 1929 roku monografia o „operacjach liniowych” była pierwszym na świecie podręcznikiem analizy funkcjonalnej. Nie ma Banach swojego pomnika w Warszawie. że zbliżyłem się do ławki i zapoznałem z dyskutantami: to Stefan Banach i Otto Nikodym rozmawiali o matematyce. o której mowa.. Dywan Sierpińskiego został wprowadzony nie jako „ładny ornament”. wyrazy »całka Lebesgue’a« były tak nieoczekiwane. Jego imieniem nazwana jest dzisiaj jedna z ulic Warszawy. Jednakże później Wiener doszedł do wniosku. Obie okupacje (radziecką i niemiecką) spędził we Lwowie. ale jako obiekt spełniający ważną własność uniwersalną: zawiera każdą krzywą. Mamy topos wędrowca. który niezależnie od Banacha osiągnął początkowe sukcesy w tworzeniu podstaw analizy funkcjonalnej. co oznacza po grecku miejsce i… właśnie topos – skład wątków myślowych (jak powiedział Kwintyliusz). jeśli jest ona ośrodkowa oraz metryzowalna w sposób zupełny. że nie odegra żadnej roli w matematyce.) Niepewność jutra. W trakcie długiej rozmowy na Plantach Steinhaus opowiedział młodzieńcom o problemach. a Banach nawet (nie wiadomo dlaczego) wybierał stoliki blisko orkiestry”. a raczej tylko kilka słów. Niektóre takie przestrzenie wyodrębnił właśnie Banach.

Naukowy wyjazd do Francji był zupełnie nieudany i w ogóle. 1. 1. Polecam nauczycielom. 2 znaki arytmetyczne tak. który po wojnie zasłynął w Stanach Zjednoczonych swym czynnym udziałem w konstrukcji bomby atomowej (a później przy pierwszych maszynach liczących). że codziennie ekspediuje je samolotem ze Lwowa do Warszawy) oraz. a jej rezultatem był dowód pewnego twierdzenia z teorii przestrzeni Banacha. przede wszystkim zaś samego Banacha. w przenośnym i dosłownym sensie) próbowali odcyfrować swoje wczorajsze gryzmoły i uporządkować je w logiczną całość. wygrywając w finale 3:0 z… drugim finalistą. Udało mu się przeżyć dwie okupacje. daszek ^ potęgowanie. kto stawiał problem. szybko ścierać.. w którym miał dostać kontrakt. Tyle o krakowskim kongresie i o postaci Stefana Banacha.…. jakie matematycy przebywający we Lwowie stawiali sobie nawzajem (a zarazem i całemu światu) wraz z ich rozwiązaniami. częstotliwością dyskusji i intensywnością współżycia intelektualnego. chyba żadna praca Banacha nie dotarłaby do drukarni. . Księga Szkocka przetrwała szczęśliwie wojnę i znajduje się w rękach prywatnych. tak nieporządną szatą zewnętrzną się odznaczały. Niestety. użytych tylko raz w tej właśnie kolejności. by w ramach powtórek przedmaturalnych dali ten przykład uczniom.2 25 = ((2 + 0!)! – 1) ^ 2 26 = 2 * (0! + 12) = 20 + (1 + 2)! 27 = (2 + 0!) ^ (1 + 2) . na których można było szybko pisać. których uczę matematyki. Gwiazdka * oznacza mnożenie. szczęśliwi uczestnicy „sesji” zapisali go chemicznym ołówkiem na blacie stołu.. gdy musiał niekiedy wyjeżdżać ze Lwowa. Jeden z najwybitniejszych przedstawicieli lwowskiej szkoły matematycznej. by okres mych badań nad energią jądrową w czasie wojny”. Każdy. Dla kogo logarytmy stanowiły barierę nie do przejścia – odpadał i na tym. 32 = 2 ^ (– 0! + (1 + 2)!) = 20 + 12 Wyjątkowość liczby 2012 zasadza się na tym. to jest iloczyn kolejnych liczb naturalnych (na przykład 5! = 1 * 2 * 3 * 4 * 5 = 120) 0=2*0*1*2 1=2+0+1–2 2=2+0*1*2 3=2*0+1+2 4=2+0*1+2 5=2+0+1+2 6 = 2 + 0! + 1 + 2 7 = (2+0!)! – 1 + 2 8 = 20 – 12 = 2 ^ (0 + 1 + 2) 9 = (2 + 0!)! + 1 + 2 10 = 2 * (– 0! + (1 + 2)!) 11= – 2 + 0! + 12 12 = (2 + 0! + 1)! /2 13 = 2 – 0! + 12 14 = 2 + 0 + 12 15 = 2 + 0! + 12 16 = 2 ^ (0! + 1 + 2) 17 = 20 – 1 – 2 18 = 20/1 – 2 = (2 + 0!)! + 12 19 = 20 + 1 – 2 = 20 – 1 ^ 2 20 = 20 ^ (– 1+2) 21 = 20 + 1 ^ 2 22 = 20/1 + 2 = 2 * (– 0! + 12) 23 = 20 + 1 + 2 24 = (2 + 0) * 12 = 20 * 1. obliczył od razu. Oto ten sposób. wczesnych godzin przedpołudniowych. A oto to zadanie. na krótko przed planowanym objęciem urzędu Ministra Oświaty w Polsce. Wielogodzinne dyskusje wytwarzały atmosferę wytrwałości.. by otrzymać nową liczbę. rok 2012 będzie wyjątkowy – po raz pierwszy nasi piłkarze zdobędą tytuł mistrza Europy. by sam Banach dopisał na nim tyle zer. Co to znaczy „z dobrym skutkiem”? To proste – kto dobrze rozumiał logarytmy. że wiele cennych osiągnięć Banacha i jego uczniów przepadło z wielką szkodą dla nauki polskiej wskutek braku staranności u adeptów tej szkoły. odpowiedział Banach. wolno za to stosować dowolne symbole arytmetyczne. zawierająca zbiór problemów. Ale nie tylko dlatego rok ten przejdzie do annałów. W 1945 roku rozwinął się u niego rak płuc i zmarł 31 lipca 1945. że – odpowiednio kombinując – można dowolną liczbę naturalną przedstawić za pomocą cyfr 2. W ciągu kilku lat powstała z tego zeszytu tak zwana dziś Księga Szkocka. napisał w 1963 roku: „Jedynym wypadkiem. rozumowania nie udało się odtworzyć. Trzeba stwierdzić z żalem.się kariera literacka Boya-Żeleńskiego). Toteż wielką zasługą żony Banacha było zakupienie zeszytu o twardych okładkach i powierzenie go płatniczemu „Kawiarni Szkockiej” z poleceniem wydawania na życzenie każdemu matematykowi. Przykład wyjaśni lepiej. Zresztą gdyby nie pomoc asystentów i przyjaciół. Do licznych zalet lwowskiej „Kawiarni Szkockiej” należało serwowanie wyśmienitych ciastek (właściciel utrzymywał. „To za mała suma za opuszczenie Polski”. wykrzyknik oznacza silnię. Zacznijmy od zabawy. Wysłannik wręczył Banachowi czek z napisaną jedynką i propozycją. Do legendy przeszła (wykorzystana potem w filmie Krzysztofa Langa o Banachu) historia negocjacji na temat honorarium Banacha w jednym z uniwersytetów amerykańskich. Pewnej jesieni „sesja matematyczna” w kawiarni przeciągnęła się do. który starannie zmyła niczego nieświadoma sprzątaczka. o co mi chodzi. butelka wina lub żywa gęś. gdzie pioObliczyć nowe kreski po obu stronach oznaczają wartość bezwzględną i pod logarytmem stoi n pierwiastków.. Ja z dobrym skutkiem zadałem to studentom geografii. ile uzna za stosowne. i co ważniejsze. 0.. Jak pisałem wyżej. a następnego dnia uczestnicy dyskusji zjawiali się z karteczkami w ręku i (już na trzeźwo. Stanisław Mazur i Stefan Banach. gdy spotkałem się z podobną jak we Lwowie wspólnotą zainteresowań. fundował nagrodę dla odkrywcy rozwiązania. może już zacząć trenować z myślą o przyszłym roku: 1 = – 2 + 0 * 1 + 3.. Banach dobrze czuł się „tylko we Lwowie”. Rezultaty dyskusji zapisywano ołówkiem chemicznym na blatach. marmurowe blaty stolików.. Kto chce. Wstawmy między cyfry 2. podniecenia. 44 = 20 + (1 + 3!)! z 71 . koncentracji i wspólnoty myślowej. Przy jednym ze stolików w „Kawiarni Szkockiej” zwykle przesiadywali najwybitniejsi z matematyków: Stanisław Ulam. Stanisław Ulam. Nagrody były różne – mała kawa. Lata 1941–1945 spędził Banach we Lwowie. 0. 2. był nieszczęśliwy.

nie jest zbytnio szkodliwy. Po odcięciu denka. Jakub Król (5 pkt. Jeśli mamy gazę lub bandaż z apteczki – możemy przecedzić wodę.) proponuje: w zależności od tego. Tak więc zasadnicza sprawa to pozbyć się bakterii. Na szczęście to nie dotyczy naszego kraju. a następnie spuszczając ją z wysokości około 1 m – wtedy żelazo znajdujące się w wodzie utleni się. zlewamy wodę znad węgla i pijemy. Wykopujemy dół ziemny. Nieumywakina powinna to być 3 łyżeczka. ale ważnym wstępie. 2. a poza tym na wycieczkę nie chodzi się w pobliże trucicielskich kombinatów ani nad rzekę. Do arsenału syrvivalowców można dodać trzeci sposób Jarka – dobry.klub wynalazców Sposoby dobre. oznacza to. Bakterie. Proces uzdatniania musi uwzględniać te dwa komponenty – żywy i martwy. zielonymi liśćmi lub zalewamy nieoczyszczoną wodą z centralnie umieszczonym naczyniem do pozyskiwania oczyszczonej wody. Oczywiście pomijamy zanieczyszczenia chemiczne.. ale dziś ludzie jeżdżą po świecie. – Dodać do wody rozdrobniony krzemień – woda będzie uzdatniona po kilku dniach. Węgiel w filtrze pełni rolę filtra mechanicznego i chemicznego. woda może zawierać: bakterie. obciążone kamieniem. Jarosław Knefel (poza konkursem) podaje kilka sposobów na uzyskanie wody zdatnej do picia: Pierwszy z nich to wykorzystanie parowania i skraplania w zamkniętej przestrzeni ogrzewanej przez słońce.. wypełniamy butelkę węglem drzewnym i piaskiem. uzdatnić wodę. Z tych dwóch komponentów groźniejszy jest składnik żywy. tak żeby nadawała się do picia”. miodu i 3–5 kropli jodyny. ale także mikroflory i mikrofauny. Liście muszą tkwić w wodzie przez około 3 godziny. nawet wypity. Obudowę filtra możemy zrobić z butelki PET. ale mamy inne wytrzymałe naczynie. tworzy powierzchnię ułatwiającą spływanie wody do umieszczonego poniżej naczynia. ale tak po prostu mówiąc. czyli około 5 cm . wykorzystanego do zbierania przefiltrowanej wody. Krawędzie folii wokół otworu muszą być obciążone. Woda odparowując. o której uczyła was pani od biologii. tworząc nie- Szkoła Wynalazców dozwolone do lat 15 ka sposobów myśliwych syberyjskich na uzdatnianie wody: – Na litr wody dodać po 1–2 łyżeczki octu jabłkowego. a więc i na wodę z amebami mogą trafić. by ta nie zsunęła się do dołu. w którym można gotować. czy woda nadaje się do picia. przepuszczając ją najpierw przez piasek (zostaną tam osady). że trzeba wiedzieć.) pisze: wodę uzdatnić możemy. bo to „za wysokie progi”. – Woda. Co to znaczy „uzdatnić wodę”? Z grubsza biorąc. Nieumywakin podaje prosty sposób na sprawdzenie. bez naczynia do gotowania. Ognisko jest rozpalone. wg prof. Nie mamy wody utlenionej. Do tego prof. do której zrzucają one ścieki. Bakterie unieszkodliwione. 2 i 3. można śmiało pić wodę. pantofelki. piasku. niestety tak. możemy zastosować następujące metody: 1. Wrzucamy kilka kawałków węgla drzewnego do woreczka z wodą i zostawiamy na jakiś czas. możemy przyjrzeć się propozycjom naszych Czytelników. Nieumywakin w książce Endoekologia zdrowia podaje kil- 72 . Obwiązanie gałęzi drzewa liściastego folią i wykorzystanie parowania wody z liści i skraplania się jej we wnętrzu torby foliowej jest najmniej pracochłonną formą na uzyskanie wody – choć może wymagającą największej ilości czasu. ale na pozyskiwanie wody. Rozgrzewamy kamienie i gorące wrzucamy do naczynia z wodą – możliwe łączenie pkt. eugleny zielone i całą resztę. Nie mamy naczynia. że trzeba ją pozbawić domieszek stałych: mułu. choć trochę mało wydajny. Piasek. a w niej wodę utlenioną. Zapewne wszyscy wiecie lub słyszeliście o poważnych komplikacjach powstałych na skutek zakażenia wody amebami. tyle tylko. ile wody utlenionej uzdatnia 1 l wody. Dodajemy do naszej wody kilka kropel H2O2 i gotowe. ale mamy woreczek foliowy po jedzeniu (czysty i cały) i węgiel drzewny z ogniska. Środkowe miejsce folii. w naszych lasach takich opakowań jest niestety więcej niż grzybów. Trochę to wielką nauką zapachniało. Ale w warunkach ekstremalnych dobre i to! Kinga Tobała (4 pkt. nie jest stricte pomysłem na oczyszczanie. drobnych cząstek organicznych. Profesor I. Zadaniem Waszym było: „Jak w lesie. Mamy apteczkę. nawet bagienna. wykładamy go świeżymi. Wystarczy upuścić na powierzchnię wody trochę śliny lub po prostu splunąć na nią (to w końcu survival!) i obserwować jej zachowanie na wodzie: jeżeli plwocina rozszerza się. jakimi środkami dysponujemy. 3. Trzeci pomysł – nieco odmienny. – Jedna łyżeczka 3% wody utlenionej na 1 l wody zabija nawet zarazki dżumy i cholery. choć podobny w założeniu do pierwszego. staje się zdatna do picia po włożeniu do niej liści jarzębiny. jeśli pozostaje w pierwotnej postaci wyplutej plamy – nie wolno jej pić! Po tym przydługim. skrapla się na powierzchni folii przykrywającej dół ziemny. Jeżeli nie. Woda jest wolna od drobnoustrojów po kilku minutach. Drugi sposób to pozyskanie węgla drzewnego powstałego ze spalenia gałęzi drzew liściastych w ognisku i wykorzystanie go do filtra węglowo-piaskowego.

czy słońce! I to bez prądu. żeby po ustaniu ulewy coś otworzyło okna! Denis i z tym problemem dał sobie radę. bystrego chłopca lub dziewczyny. A opowieść jest taka: Denis Klub Wynalazców bez ograniczeń wieku Zadaniem Waszym było: „Opracować sposób łatwej oceny ilości gazu (propanu-butanu) w butli. tylko wyjaśnił wujkowi. 6. wykorzystując jedynie: stary garnek. co powoduje skraplanie się wilgoci z powietrza i dobrze oddaje poziom ciekłego gazu. Poza tym różnica dźwięku pełnej i pustej butli uderzonej 73 . którą przywiozłem z Moskwy (patrz „Vademecum”). Szkoły Wynalazców: 1. Denis wynalazca. to niewiele więcej powinno wystarczyć do kontroli ilości gazu w butli. bakterii. że jego układ będzie nieprzerwanie otwierał i zamykał okna w zależności od tego. że i Wy sobie poradzicie! Wszystkim życzę dobrych pomysłów i fantazji twórczej! A oto nowy problem: Tym razem problem typowo trizowski. jak powrócimy. żeby można było zostawić otwarte okno. ale taki na poziomie 12– 14 letniego. Bohaterowie tej niewielkiej książeczki to chłopiec – Denis.) pkt. 3. kamienia i paru metrów sznurka! A co będzie. ale żeby podczas deszczu się zamknęło. który w tej postaci jest dla nas niegroźny. czy będzie deszcz. Jest to również zadanie trizowskie. 2.) pkt. 4. które przecież mają zasadniczo czystą wodę. pt. w duchu problemu otwierania i zamykania okna w leśnej chatce wujka Wani (patrz wyżej) za pomocą garnka. Najprostszy to różnica temperatur butli w obszarze nad ciekłym gazem: w wyniku parowania gazu butla ma w tym miejscu niższą temperaturę. ale żelazo unieszkodliwia. to mieszkanie nie będzie wietrzone i w pokoju będzie duszno. sznurek i kamień. Z zadaniem tym poradził sobie bohater książki Iwanowa. obdzielam punktami i nagrodami! Ranking 2012 r.) pkt. Wszystkim Kolegom i Koleżance gratuluję. kamienia i sznurka oraz paru gwoździ. radzą sobie młodzi chłopcy ze szkółek trizowskich. Poza tym Kinga wytropiła sposób naśladujący to. ale tym razem niemal nic nie robił. Problem pochodzi z książki Gennadija Iwanowa. W zadaniu chodziło o sposób maksymalnie prosty. 5. co prawda. która – jak to w bajkowych opowieściach bywa. Konrad Glibowski Daniel Kozłowski Jakub Król Agnieszka Stokłosa Dariusz Reinholz Kinga Tobała (10 (6 (5 (5 (5 (4 pkt. do koÍca bie›•cego miesi•ca. Co by tu zrobić. w zależności od pogody deszczowej lub słonecznej. co dzieje się w naturze: wodospady i strumienie górskie. nie licząc drobnych elementów jak haczyki. silników i bez żadnej elektroniki! I to będzie Wasze zadanie: z wujkiem wybierali się do lasu na grzyby. Denis oczywiście w mig znalazł sposób.com. ale jak deszcz minie. jestem przekonany. Znów mi zaleje pokój i dywanik w pokoju. A wszystko za pomocą starego garnka. Jeżeli takie przedmioty pozwalają na realizację układu w pełni automatycznego. To ciekawy sposób.Rozwi•zania wysyaj na e-mail: activereader@mt.) pkt.) pkt. Wujek spojrzał w niebo i powiada: będzie deszcz. bez użycia zbyt wyrafinowanych metod elektroniczno-komputerowych”.) kimś czasie znów będzie deszcz padał? – nudzi wujek. ale wujek marudzi: no tak. gwoździe itp. ładnie. Denis znów pomyślał. Najpierw trzeba zbadać wszelkie możliwe resursy. Dobrze byłoby. Jest ich kilka. gdy po ja„Zaproponować układ automatycznego zamykania i otwieranie okna. a więc należy je rozwiązywać metodami TRIZ. jego wujek – Wania i wrona. rozpuszczalny w wodzie FeO.pl z dopiskiem w temacie: Klub W ynalazców. gada i wtrąca się do rozmowy ludzi.”. nie niszczy.

Master TRIZ-owcy: Anatol Hin. Klubu Wynalazców: 1. Jak to możliwe? No cóż. Siergiej Fajer i Siergiej Oliczkiewicz. Oczywiście nie można tu stosować naszej technologii z XXI wieku. te zwierciadła? Przyjrzyjmy się im bliżej. Stojąca na nim butla pełna gazu ściskałaby żel. że ilość gazu pozostałą w butli możemy oszacować na podstawie wysokości dźwięku. I o to chodzi! Adam Szreter (4 pkt. zaś im mniej gazu byłoby w butli. 8 lutego wzięliśmy udział w konferencji. Pod butlą należy ustawić tłok. w tym celu rozbijamy go na kawałki. Najpierw oczywiście badamy elementy obiektu. wydostając się z butli. jakie mogą tu być wykorzystane i właściwie zadanie powinno dać się rozwiązać. Niezła i prosta metoda. W jaki sposób? I to jest problem. Wykładały same asy TRIZ. jak widać uważny czytelnik MT. które wyświetlają zupełnie inny obraz niż relief na tylnej stronie. 5. który traciłby barwę. 4. Marka Barkana – prezydenta MATRIZ (Międzynarodowa Asocjacja TRIZ z siedzibą centrali w Północnej Karolinie) i Awrama Seredyńskiego z Francji. tym gazu pozostało więcej”. Reasumując. To wszystko sposoby servivalowe. Im dźwięk będzie wyższy. które pod wpływem ciśnienia traciły swą barwę i przechodziły w stan ciekły. 10.) pkt. 3. Co to takiego. by sprężyć żel”. jaki gaz »wygwizduje«. jaki ukazuje się na ekranie po odpowiednim oświetleniu awersu.) pkt. owocnych przebłysków wyobraźni z wykorzystaniem elementów TRIZ! Vademecum Młodego Wynalazcy W lutym br.) pkt. można powiedzieć. a kiedy zostaje już naprawdę niewiele gazu do zużycia (na około tydzień używania). płomień staje się coraz bardziej żółty (zamiast niebieskiego). 2. 1 po lewej stronie przedstawia widok zwierciadła od strony rewersu. 7. Kinga Tobała (4 pkt.) pkt. w czteroosobowej grupie spędziliśmy kilka dni w Moskwie na czterodniowym seminarium poświęconemu – oczywiście – TRIZ.) pkt. Pomiar ilości gazu w butli jest zastosowaniem wprost idealnym. prędkość staczania się butli położonej poziomo po niewielkiej pochyłości itd. która poświęcona była TRIZ – Pedagogice. tym mniejsze byłoby ciśnienie i tym intensywniejsza barwa. że: „2 numery temu zada- Ranking 2012 r. wypełniony żelem.) z obserwacji własnej kuchenki wywnioskowała: „z moich obserwacji wynika. maksimum obserwacji i wnioskowania na podstawie wszystkich możliwych zjawisk. za pomocą programu Skype. Do tego dodajemy analizę wszelkich zjawisk fizycznych.) pisze: „wydaje mi się. Pomysł Adama jest przykładem działania łańcuszka wynalazków: jeden pociąga za sobą drugi i tak tworzymy postęp! Brawo! Obu Kolegom i Koleżance gratuluję i życzę dalszych sukcesów! metalowym prętem.) A oto nowy problem: Klub Wynalazców otrzymał tym razem zadanie właśnie z tej dziedziny: ma zrekonstruować technologię produkcji słynnych chińskich magicznych zwierciadeł. czyli jego tylną stronę. Następnie zestawiamy wszelkie możliwe resursy. że: w miarę ubywania gazu z butli. jakie mogły istnieć w dawnych czasach chińskich. ale na ścianie ukazuje się obraz tylnej powierzchni pokrytej reliefem. to zaczyna po prostu śmierdzieć.) pkt. 6. ale skuteczna. czyli „roboczą” powierzchnią do ściany. A co wymyślili nasi Czytelnicy poza „zakazaną” wagą? Tymoteusz Basak (3 pkt. 9. Aleksander Kawtriew. W tłoku dla pewności może znajdować się sprężyna. Ciekawostką był udział w konferencji. zauważył. że TRIZ rozwija się i coraz więcej krajów wdraża tę metodykę 74 . Syzyf (13 Ryszard Andruszaniec (5 Damian Gruszecki (5 Jarosław Knefel (5 Jacek Konieczny (5 Adam Szreter (4 Kinga Tobała (4 Konrad Wontorski (4 Tymoteusz Basak (3 Sławomir Kulik (3 pkt. np. Ładny przykład obserwacji popartej myśleniem.) pkt.klub wynalazców nie dotyczyło zastosowania żelów..) pkt. Sposób podejścia do takiego tematu jest w TRIZ-ie dość dokładnie omówiony. Chińczycy strzegą tajemnicy produkcji tych zwierciadeł. wymaga wprawy i doświadczenia. wodorotlenek żelaza. Ta metoda sprawdzania ilości gazu w butli w niemal 100% się sprawdza”. a więc lasery i holografia odpadają! Życzę skutecznego myślenia. Potrafią wyprodukować zwierciadła. który nasi klubowicze mogą próbować zaatakować metodami TRIZ.). gdyby sama butla nie okazała się dość ciężka. a mają w zanadrzu jeszcze jedną sztuczkę. Aleksander Kudriawcew. czyli: zero techniki.) pkt. 8. zaś rysunek po prawej stronie 1 to obraz – „zajączek”. Zwierciadło jest więc zwrócone awersem. wykonany z przezroczystego tworzywa.

że jeśli znajdzie się taki człowiek. co wymyślą nasi starsi Czytelnicy. którzy jednak na obróbce szkła i metalu nie bardzo się znają. co nie naruszy zastrzeżeń patentowych. zdałem egzamin ustny na III stopień certyfikacji międzynarodowej. Seminarium było nieco zdominowane przez problematykę wykształcenia. której wiele egzemplarzy zachowało się. że będzie więcej. Wydana została już w 14 językach. spróbujcie je rozwiązać! Duża ich część sprawi Wam spory kłopot. pokazano na konferencji. Przy okazji zagadka dla Was: co takiego powiedział carowi gość – dziewczynka. przy którym siedzi Anatol Hin. Rys. Wstępem do takiego piratowania cudzych pomysłów jest dokładne zbadanie i prześledzenie konstrukcji i technologii produkcji interesującego nas obiektu. że często proceder ten znajduje zastosowanie w poważnych naukowych badaniach archeologiczno-technicznych. Wydaliśmy jeszcze kilka innych książek. Referując sprawy TRIZ w Polsce. Jurija Sałamatowa: Jak rozwiązać nierozwiązywalne. Dziewczyna w stroju kota. odbywało się zresztą pod hasłem: „Uczyć myśleć śmiało”. Wracając do seminarium: duża jego część poświęcona była dość często występującemu typowi zadań trizowskich. na co on będzie musiał odpowiedzieć „nie wierzę”.in. żeby zrobić coś. to człowiek ten otrzyma mieszek złota. obejścia czyjegoś opatentowanego wynalazku. mogłem jednak troszeczkę się pochwalić: wydaliśmy książkę: Niezwykłe zagadki kota Mądrali – zestaw 36 bajek-zagadek. Żeby nie było zbyt łatwo – rozwiązanie zagadki podamy w następnym numerze MT. we wszystkich pięciu odmianach.” od niniejszego numeru będzie stosowany mój nowy stopień: „TRIZ-professional”. Jest to więc niezbyt piękny proceder. a jest nadzieja. po uprzednim przedłożeniu trzech opracowań dyplomowych. To żadna satysfakcja być jedynym Polakiem posiadającym ten stopień! Prezes Klubu Wynalazców Instructor TRIZ – Jan Boratyński 2 u siebie. a mianowicie – „jak to jest zrobione”. autor książki Niezwykłe zagadki kota 3 75 . jak sobie poradzą z tym problemem. przygotowana została do druku książka prof. Cały komplet 36 bajek uczy myślenia dedukcyjnego metodą „krok po kroku”. widząc sukces konkurenta. Mimo że są to zagadki zasadniczo dla dzieci. Na jej podstawie można realizować inscenizacje dla dzieci. Niezwykłe zagadki kota Mądrali to książka dość niecodzienna. który opowie mu coś. że nasze młodotechnikowe technologie były bardzo bliskie prawdy i dużo bardziej realne niż pomysły luminarzy archeologii. lecz szacunek dla najnowocześniejszej metodyki i – częściowo – zachęcenie rodaków do zdobywania trizowskich certyfikatów. Zadanie takie pojawia się także w życiu zawodowym. ważnych na całym świecie bez nostryfikacji. Ciekawe. pierwsza z lewej – że car musiał odpowiedzieć „nie wierzę” i wręczyć obiecany mieszek złota.Sponsorem nagród jest Internetowy Sklep NarzÆdziowy Mądrali. a nikt dotychczas nie wie. Jedną taką – inscenizację bajki Nie wierzę. Jak? Zobaczymy. 5 do 10 lat. Różne firmy. PS Ponieważ podczas pobytu w Moskwie. jak je wykonywano. Jeśli car będzie mógł odpowiedzieć „wierzę” – cały majątek rozmówcy przejdzie na rzecz cara. Osobiście sądzę. próba opracowania tzw. tak jak to opisano.A. zmieniam „metkę” przy nazwisku i zamiast „mgr inż. który (z nudów) ogłosił. Jak na ogólnie znaną niechęć moich rodaków do myślenia – to dużo. jako m. ale też i satysfakcję. Kaminów: Intelektualne aikido. które rozwiązuje się metodami TRIZ. zgodnie z zasadami TRIZ. Dla usprawiedliwienia takich działań trzeba jednak dodać. który zabawnie wtrąca się do rozwiązywania zagadek i trochę pomaga. Tym razem członkom Klubu zafundowałem zadanie dotyczące słynnych zwierciadeł chińskich. Książka – pięknie wydana 2 – przeznaczona jest dla dzieci w wieku od ok. Bajka opowiada o carze. 3 przedstawia zespół inscenizacyjny. To nie wybujała megalomania. Zwierciadła są i działają. Anatolija Gina: Zasady techniki pedagogicznej i jesteśmy w trakcie wydawania książki A. Na łamach Klubu przed kilku laty analizowaliśmy sposób wykonania diatrety – tajemniczej wazy rzymskiej. stają na głowie. w 22 krajach cieszy się ogromnym powodzeniem. a będzie miało te same własności użytkowe. to oczywiście kot Mądrala.

Mimo że jest wiek XXI. że koło musi się obracać. Drugim jest zamocowana na osi zębata tarcza. Dzięki takiej przemyślnej konstrukcji koło bezustannie się obraca. przeciwnej tylko cztery. Wykreylone na papierze rysunki naklejamy klejem monta›owym w spreju na grub• tekturÆ. na bocznych powierzchniach zębów koła na dwa sposoby: na dłuższym albo na krótszym boku zęba. Wskutek tego obrotu górny ciężarek (jeden z tych czterech) zmieni swoje położenie względem osi symetrii koła. Taki sposób zamocowania ciężarków powoduje. T 76 arcza umocowana osiowo na niedużym podpierającym ją suporcie obraca się powoli. Poprawne działanie modelu Obracaj•ce siÆ koo z przesuwaj•cymi siÆ w miarÆ ruchu ciƛarkami stanowi niebanaln• ozdobÆ naszego biurka. który na dodatek może dawać jeszcze energię. Warto zabra siÆ do pracy i zrobi stoowy mobil – perpetuum mobile. Tyle teorii.. Cykl ten powtarza się. że nie można zbudować urządzenia dającego energię znikąd i zwykle nazywanego obraźliwie perpetuum mobile. aż model ruszy pełnym biegiem.. Popatrzmy na schemat i policzmy sami. nasi nauczyciele nadal utrzymują. . Pierwszy to drewniana podstawa z suportem. jak działa nasz prosty mechanizm. jeśli chcecie mieć wspaniałą ruchomą ozdobę biurka i wprawić w osłupienie nauczyciela fizyki. Dźwignie mogą opierać się Koo zÆbate wycinamy bardzo ostrym no›em graficznym. A› chce siÆ majsterkowaÂ. Nasz model składa się z trzech podstawowych elementów. Osiem ciężarków musi przeważyć pozostałe cztery i koło obróci się. Jest nim zÆbata tarcza z zamocowanymi na d|wigniach ruchomymi ciƛarkami. natomiast po drugiej. Koło zębate umieszczone na osi i podparte na dwu wspornikach ma dwanaście zębów. Swoim jednostajnym ruchem obrotowym zadaje kłam informacjom. Popatrzmy. Udowodnijmy. Oto za pomocą drewnianych ciężarków i grubej tektury możemy w naszym warsztaciku próbować zrealizować odwieczne pragnienie ludzkości o stale poruszającym się mechanizmie. a ciÆcie przeprowadzamy przy metalowej linijce. że jest inaczej. które można usłyszeć na szkolnych lekcjach fizyki. ale sztywnych dźwigniach. Po jednej stronie zębatego koła jest osiem ciężarków.Adam owicki Stołowy mobil Nadchodzi kwiecieÍ i wraz z nim wiosna. Ciężarki na dźwigniach mogą zmieniać swoje położenie na obwodzie koła. To jest chyba jasne dla wszystkich? Dlatego proponuję od razu zabrać się do pracy. Ciężarki zamocowane są na wykonanych z drutu. Trzeci to ruchome dźwignie przymocowane do koła i zakończone ciężarkami.

Do klejenia możemy użyć kleju w spreju. Schemat dziaania prostego i pewnie niezawodnego perpetuum mobile napÆdzanego szeycioma ciƛkimi kulkami stalowymi. Koło kreślimy samodzielnie na papierze od drukarki albo powiększamy z rysunku zamieszczonego w pi- Brzegi tektury oklejamy papierow• taym• samoprzylepn•. klej w glutownicy. Schemat dziaania perpetuum mobile z oymioma kulkami poruszaj•cymi siÆ w specjalnych przegródkach tarczy. klej do papieru albo klej montażowy w spreju. Dlatego też boki tektury starannie wyrównamy. metalowa linijka. Koło zębate w tym wypadku można skonstruować w ten sposób. mniej inwazyjny klej z buteleczki albo w sztyfcie. zwykły biały papier. okrągła listwa o średnicy 20 milimetrów. drut o średnicy 1. że będą proste. można zobaczyć na filmie zamieszczonym na stronie „Młodego Technika” w dziale „Na warsztacie”. kombinerki. nóż do tapet. może to być uchwyt od szczotki do zamiatania. pilnik do drewna. ołówek. Zębate koło.mt. Koło to o średnicy 160 milimetrów rysujemy na papierze.pl z dopiskiem w temacie: Na warsztacie e-suplement RozwiniÆcie i materiay dodatkowe do tego tekstu znajdziesz na naszej stronie internetowej pod adresem www. Dźwigienki z drutu mogłyby się blokować na nierównościach i źle pracować. że określony trójkąt prostokątny obracamy względem osi o 30 stopni. glutownica z zapasem kleju na gorąco. Materiały: gruby i cienki karton. by cięcia dokonać przy użyciu metalowej linijki. tekturowe koło wycinamy ostrym nożem graficznym. co zapewni. cienka sklejka lub płaska listwa o szerokości 60 milimetrów.ZdjÆcia wykonanych prac wysyaj na e-mail: activereader@mt.com. jakiej używa się do maskowania malowanych powierzchni.com. Narzędzia: cyrkiel. 77 . zaklejając je papierową taśmą samoprzylepną – taką. Sugeruję. Naklejamy na grubą tekturę. nazywanym także nożem do tapet. tak jak koło Schemat wyjayniaj•cy zasadÆ dziaania perpetuum mobile napÆdzanego dwunastoma drewnianymi ciƛarkami opisanego w artykule. papierowa taśma malarska maskująca oraz przeźroczysty lakier i srebrna farba w aerozolu do efektownego pomalowania modelu.pl/e-suplement D|wignie wklejamy klejem na gor•co do przygotowanych uprzednio otworków w ciƛarkach. Wycięte krawędzie koła z tektury podwójnie falistej nie są w przekroju zbyt efektowne. Centralne koło o średnicy 180 milimetrów ma dwanaście zębów. W ten sposób powstaje założone koło zębate. Należy gazetami dobrze zabezpieczyć miejsce pracy albo zastosować inny. że taki klej pyli i osiada nawet tam. ręczna piła do drewna i metalu. piła ukośnica. deseczka calowa (czyli o grubości 25 milimetrów). śmie. wiertarka (najlepiej na statywie). W nim będą tkwiły zamocowane dźwignie. Koło tylne. Papier naklejamy na grubą na 6 milimetrów tekturę podwójnie falistą.5 milimetra. kątomierz. ale trzeba pamiętać o tym. gdzie się tego nie spodziewamy. papier ścierny. Gdy papier wyschnie.

Otwory na dźwignie robimy w tylnym kole dokładnie w miejscu. zębate. by drut dźwigienek dało się wsunąć bez oporu. Podstawę możemy polakierować bezbarwnym lakierem w spreju. Podziaka pomiÆdzy kreskami wynosi 10 milimetrów i bÆdzie to cenna wskazówka podczas powiÆkszania rysunku do wymaganej wielkoyci skali 1:1. wycięte kwadraty mają po prostu ścięte rogi. Oś zapewni nam prawidłowe. Potrzebujemy dwunastu jednakowych ciężarków. Gdy papier wyschnie. Wycinamy je ze zwykłej cienkiej tektury lub z kartonu. Ciężarki mocujemy na dźwigienkach za pomocą kleju na gorąco serwowanego z glutownicy. aby nie wypadły w czasie montażu.Koo odwracamy i na d|wignie zakadamy podkadki z tektury. tak by linie cięcia były do siebie równoległe. bo ten jest akurat pod ręką. Przyklejany element ustawiamy pod względem jego prostopadłości do podstawy. Sugeruję tu użycie wiertarki na statywie. Wykonamy z grubego. które wyznacza nam styk płaszczyzn zębów na kole zęba- Do otworów w kole tylnym wkadamy d|wignie z ciƛarkami. na przykład ze starego kija od szczotki. Po trzy na ka›d• koÍcówkÆ. koło wycinamy ostrym nożem graficznym. Zaczynamy od wywiercenia otworów w tekturowych kołach. Za pomocą szydła przebijamy otwory na druciane dźwignie. prostego odcinka drutu o średnicy 3 milimetrów i długości 120 milimetrów. Każdy ciężarek na długość 15 milimetrów i średnicę 20 milimetrów. centralne położenie kół względem siebie. Podkładki te nie muszą być nawet okrągłe. Dźwignie ciężarków. wiercąc otwory wiertarką w złożonym kilkakrotnie pasku tektury o szerokości około 10 milimetrów. To samo zrobimy z drugim elementem suportu. Zrobimy z drutu o średnicy 0. W otwory wkładamy oś i klejem na gorąco sklejamy na początek koło zębate z kołem tylnym.5 milimetra. W odległości 15 milimetrów od końca każdy drut zaginamy kombinerkami pod kątem prostym. Ciężarki. Potrzebujemy ich jako elementów zakończenia dźwigni. bo wtedy łatwiej skontrolować położenie obu części suportu także względem siebie. Listewki przyklejamy 78 Rysunek konstrukcyjny zÆbatej tarczy perpetuum mobile. Potrzebujemy dwunastu jednakowych odcinków drutu o długości 150 milimetrów. Montaż maszyny. Dla ułatwienia sobie pracy proponuję od razu umieścić oś koła w przeznaczonych dla niej otworach. Widać to na fotografii. Centralnie wiercimy w ciężarkach otworki o średnicy 0. . tkwiących w tylnym kole. tak jak i pozostałe drewniane elementy modelu. Oś koła. 36 podkładek przygotujemy hurtem.5 milimetra. sfazować boczne i górne ranty deski pod kątem 45 stopni. Deseczkę o grubości 25 milimetrów wyrównamy papierem ściernym. a nie na przykład scyzoryka. do deseczki podstawy klejem na gorąco. Nim klej zastygnie. Dobrze jest do przecięcia kija użyć piły ukośnicy. Wytniemy z deski o wymiarach 280 na 100 milimetrów. Wysokość ramion suportu to 270 milimetrów. Brzegi tektury podwójnie falistej także okleimy papierową taśmą samoprzylepną. sprawdźmy i skorygujmy ekierką prostopadłość klejonego elementu względem podstawy. Otworki powinny być prostopadłe do płaszczyzny i o średnicy takiej samej jak oś. Suport. Będzie przyklejone na wierzch koła zębatego i ma zablokować dźwignie. Podkładki tekturowe. Zrobimy je z pociętego na plastry drewnianego pręta o średnicy 20 milimetrów. W górnej części tych elementów w odległości 15 milimetrów od krawędzi wywiercimy otwory na oś. Koło przednie. czyli 3 milimetry. Podstawa. Dobrze jest ściąć. Wytniemy ze sklejki o grubości 3 milimetrów albo z płaskiej listewki o szerokości 60 milimetrów i grubości 5 milimetrów. Dla uatwienia monta›u koo umieszczono na soiku.

umieszczając ją na jakiejś podkładce. Jego zadaniem jest zapobiegać wypadnięciu dźwigni. Teraz pora na przymocowanie końcówek dźwigni. by urządzenie naprawdę ruszyło. wkładając ich końce w przygotowane otwory koła tylnego. Dźwignie umieszczamy w kole zębatym. a oy koa równolega do podstawy tak›e na swoim miejscu. który nie ruszy? Może po to. Gotowe pomalowane koło montujemy pomiędzy ramionami suportu. tym. Na wystającą oś zębatej tarczy z tyłu modelu przyklejamy klejem na gorąco uprzednio nawiercony osiowo drewniany klocek o prostopadłych ściankach o boku 7 milimetrów. którym zakończona jest fabryczna przekładnia. zwykle stosowany do obracania Rozwi•zaniem tajemnicy obracaj•cej siÆ tarczy mobili jest napÆdzaj•cy j• grillowy silniczek elektryczny z przekadni•. Wreszcie sklejoną tarczę zębatą odwracamy. ale tu wierzę w prawdziwą kreatywność Czytelników. gdy nie mamy silniczka do obracania grilla. Gdy silniczek zacznie działać. Dobry i pewny chwyt szydła zapewnią nam kombinerki. Dla wzmocnienia zawieszenia konstrukcji tarczy zębatej do tylnego koła przykleimy plasterek drewna o grubości 6 milimetrów z wywierconym otworem na oś. na przykład ze słoika. a uzyskany prąd zasila żarówkę. że ciężarki po lewej i prawej stronie koła nie równoważą się. No i dobrze. Uruchomienie i zabawa. możemy zastosować silniczek od jakiejś starej zabawki. by się przekonać. aby ustawić i przytrzymać dźwignie w takim położeniu nim klej zastygnie. Ma on pasować do kwadratowego otworu. by na całej długości leżała na dłuższym boku zęba. rożna podczas grillowania. jest i na to sposób. To stary dobry silniczek elektryczny z mocną przekładnią. Włączamy urządzenie. I tak właśnie może być w prima aprilis. Gdybyśmy chcieli jednak. Zmontowane koło malujemy srebrnym lakierem w spreju. czy prawidłowo się obraca. Najważniejsze jest to. Zakładamy na oś i sprawdzamy. Napęd ten bez żadnych przeróbek zakładamy na oś zębatej tarczy. a każde ramię dźwigni z ciężarkami powinno bezbłędnie opierać się na płaszczyznach boków koła zębatego. a nie tak zwany chłopski rozum. z Deseczki suportu przyklejone pod k•tem prostym do podstawy. by oświadczyć. Baterie można ukryć na przykład pod podstawą. Koło powinno być przyklejone prostopadle do osi. O obrocie lub spoczynku nie decyduje w tym przypadku nierówny ciężar obu połówek zębatej tarczy. PRIMA APRILIS. Od tego zależy późniejsza prawidłowa praca modelu. tkwił błąd. a suma momentów obrotowych nie zależy od ciężaru poszczególnych obciążników. że to nauka ma rację. Do obwodu silniczka i baterii można jeszcze dołożyć żaróweczkę. wystający z obudowy metalowy kołek zaprze się o suport i koło z ciężarkami naprawdę efektownie ruszy. A dlaczego nasza przemyślna zębata tarcza z ruchomymi ciężarkami nie rusza w pozostałe dni roku? Bo w założeniu. że to model porusza prądnicę. Dlatego nawet przy najstaranniejszym wykonaniu modelu tarcza mobilu nie będzie się samoczynnie obracać. ale po co się tak męczyliśmy z konstrukcją modelu. 79 . Połączyć go z osią naszego modelu – na przykład za pomocą przekładni pasowej. Dlatego koło przednie jest nieco większe niż średnica koła tworzona przez otworki dźwigni.Po sklejeniu pora na pomalowanie rotora srebrn• farb•. Na każdy wystający koniec dźwigni nakładamy po trzy wycięte z cienkiej tektury podkładki. Na koło zębate przyklejamy cienkie tekturowe koło przednie. W wypadku. Po zamocowaniu ostatniego ciężarka koło powinno ruszyć bez zbędnych oporów. Do otworków w ciężarkach wklejamy klejem na gorąco dłuższe końce dźwigni.

na której z jednej strony znalazł się krótki opis układu i zdjęcie zmontowane- . Tym większe zastanowienie wzbudziła we mnie fascynacja niektórych osób. W Internecie dostępnych jest mnóstwo przepisów na wygraną. Bardzo popularne są gry karciane. że są w stanie przewidzieć. Część z nich oparta została na teoriach rodem z probabilistyki. zimowych wieczorów w kasynie. kiedy słychać turlającą się kulkę. Taka odmiana spotykana jest w Stanach Zjednoczonych do dzisiaj. w jakim jest wylosowana. W końcu (na szczęście) nigdzie nie jest powiedziane. że bardzo szybko można się wzbogacić? A jeszcze szybciej pieniądze stracić? Co ciekawe. Kilka lat później ruletka pojawiła się w USA. Ponieważ uznali. Polecam za to tę grę jako przyczynek do zastanowienia się nad teorią przypadkowości albo po prostu – jako dobrą zabawę w gronie kilku miłych osób. jednak na większości terytorium kraju została zdelegalizowana. Jest to elektroniczny odpowiednik ruletki – kulkę zastąpiły diody świecące. Po kilkudziesięciu sekundach kulka wpada do przegródki oznaczonej numerem. a zarazem najważniejszym elementem jest specjalne koło służące do losowania numerów. Przyznam szczerze. Współczesną odmianę gry wymyślił w XVII w. że musimy grać na pieniądze. I wtedy już wiadomo. Ruletka jest dla mnie grą przedziwną. Nic dziwnego. czy prze- widywania były trafne oraz w jaki sposób gracz obstawił. że przepisy określające sposób obstawiania w zasadzie zapewniają pewną wygraną tylko jednej osobie – krupierowi. co niezbędne do zbudowania gry. Krupier lub ukryty operator mógł za pomocą systemu dźwigni lub zdalnego sterowania samemu wybrać wygrywający numer. mające za zadanie sprawdzić każdy przypadek większej wygranej. I już wtedy pojawiali się ludzie. Czyżby siła tej gry polegała na tym. lecz chyba największym zainteresowaniem cieszy się ruletka. Krupier wprawia w ruch obrotowy koło rulety. które uważają. W serii minikitów znalazł się zestaw oznaczony symbolem MK119. Wygrana zależy od tego. część na zwykłych spekulacjach. a przypadkowość ręki krupiera – mikroprocesor. która według nich zostanie wylosowana w najbliższej rozgrywce. Opakowanie zestawu jest typowe dla tej serii producenta. Aby rzecz zmontować. Przeźroczysty blister zamknięty został tekturą. że zbyt wolno się bogacą (znowu!!!) i dołożyli do tarczy podwójne zero. dostępne były zabawkowe odmiany tego urządzenia). Zasady gry są stosunkowo proste. a w przeciwnym kierunku wyrzuca kulkę. Wszelkie oszustwa wykluczone. to najbardziej wyczekiwany i emocjonujący moment dla gracza. w którym nazwano ruletkę królową kasyn. czyli matematycznej teorii przypadkowości. zastanowiło mnie to. Fascynacja tą grą nie ominęła również projektantów i handlowców z firmy Velleman. jaki numer wygra. Jarosaw BaraÍski G 80 ry hazardowe znane są praktycznie od początków cywilizacji. wielokrotnie odniosłem wrażenie. cyna i cążki do obcinania końcówek. że ruleta to gra. Jego ruletka powstała na podstawie własnych doświadczeń z rachunkiem prawdopodobieństwa. Koloru. mroźnych. trzeba bowiem wlutować 37 diod LED. W komplecie otrzymujemy wszystko (z wyjątkiem baterii). A wszystkich graczy kontrolują w kasynach specjalne. kombinacji. Obserwując twarze graczy w momencie obstawiania numerów.Gra w kółko Prawdziwe koo hazardu. Gracze obstawiają liczbę. czy i kto wygrał. że ma ono zbyt mało szans wobec graczy (!!! – ciekawe. ponieważ wszystkie liczby (z wyjątkiem zera) na tarczy ruletki zostały podzielone na dwie grupy: czarne i czerwone. Jej charakterystycznym. że uczestniczę w jakimś misterium. niezbędne będą podstawowe narzędzia: lutownica. Tamtejsi właściciele kasyn stwierdzili. ani białe. Nie zachęcam nikogo do spędzania długich. a nawet koloru. do dzisiejszego dnia ruletka przyciąga do siebie osoby. W jej pierwotną odmianę grali już starożytni Grecy. a potem biegu kulki. Oznaczone w ten sposób pole nie jest ani czarne. Ruletka ma bardzo długą historię. Możliwe jest wytypowanie pojedynczej liczby. gdzie w latach 80. Znamienną datą w historii gry jest rok 1842. francuski uczony i matematyk Blaise Pascal. Wtedy to dwaj bracia Blanc założyli pierwsze kasyno. którzy sądzili. jakiego zysku się spodziewali). że można przewidzieć ruchy kulki. choć zdarzały się sytuacje. Podobno chwile. kiedy to kasyno wprowadzało do gry specjalnie spreparowane koło ruletki. Potrzebna będzie też odrobina cierpliwości i precyzji. przeszkolone ekipy. dołożyli do 36 numerów ruletki zero. w której się ona znajdzie. że kiedy po raz pierwszy zetknąłem się z ruletką (było to w Czechosłowacji. która pomogła powstać wielu fortunom. Rok 1842 jest też uznawany przez znawców tematu za moment.

81 Tyle rzeczy do zlutowania. . jak będzie wyglądała nasza królowa kasyn. która właśnie ten wybrała. W ten oto ciekawy sposób można dwukrotnie zmniejszyć ilość portów niezbędnych do wysterowania LED-ów. potem zielonych i żółtej. Zacząłem od umieszczenia w wybranych miejscach wszystkich diod czerwonych. na tej samej wysokości i ładnie wyrównane. jednocześnie usłyszymy odgłos imitujący toczącą się kulkę. numery przypisane do poszczególnych diod LED – odwzorowano najbardziej popularne kółko z jednym zerem. Zero oznaczono diodą w kolorze żółtym. Instrukcja montażu jest bardzo prosta i czytelna – zwłaszcza że układ ma niewiele elementów.sklep. Teraz mogłem diody ustawić i wyrównać. Wysunąłem przekładkę. świeci jedna z diod – ta. Wtedy wystarczy 7 + 6 = 13 portów sterujących. Szczególnie ten ostatni jest wart uwagi. Każda katoda jest połączona z anodą drugiej diody. Płytka od strony elementów ma nadrukowane ich rozmieszczenie oraz. Płytkę z diodami nakryłem kawałkiem tektury.com. tranzystora i miniaturowego buzzera. która ma napięcie na anodzie. na brzegach. Zastosowany w układzie mikroprocesor dysponuje niewielką ilością portów wyjściowych. Ostatnia czynność to dolutowanie pozostałych nóżek. części pokazane na rysunkach i dokładnie opisane. w jaki sposób zostaną zasilone.pl z dopiskiem w temacie: Na warsztacie go kółka. Po kilu sekundach punkt zaczyna zwalniać i w pewnym momencie zatrzymuje się. I gotowa ruletka. a na drugim potencjał masy. Montaż układu rozpoczyna się tradycyjnie – od wlutowania rezystorów i kondensatorów. Pozostałe elementy mają pokazane polaryzacje i sposób ich umieszczenia w układzie. ich rolę pełnią zielone.ZdjÆcia wykonanych prac wysyaj na e-mail: activereader@mt. a trzeba sterować świeceniem prawie czterdziestu diod LED. z Zestaw MK119 jest do kupienia na www. Dalszy montaż rulety obejmuje jeszcze wlutowanie przycisku inicjującego proces losowania. odwróciłem i położyłem na stole. I tak. Ja zrobiłem to następująco. Oczywistym więc wydaje się zastosowanie sterowania macierzowego. Jeśli chcemy rozpocząć losowanie. Od strony lutowania podłączamy też pojemnik na baterie. ponieważ trzeba równo i ładnie wlutować wszystkie diody LED. Ponieważ brak jest diod świecących na czarno. Chylę czoła przed osobą. lekko docisnąłem płytkę i zacząłem lutować w każdej diodzie LED jedno wyprowadzenie. Uwaga – producent przewidział możliwość wystąpienia kłopotów i do zestawu dorzucił po jednej zapasowej diodzie w kolorze zielonym i czerwonym. naciskamy przycisk. Redukuje to możliwość powstania zwarć podczas montażu układu i ułatwia lutowanie nawet sprawniejszym elektronikom. Na drugiej stronie wydrukowano szczegółową instrukcję montażu i schemat ideowy. jeśli na każdym z nich jest potencjał taki jak na drugim – diody nie świecą. Układ nie wymaga żadnej regulacji i po włożeniu baterii powinien od razu działać. wyznaczając zwycięski numer. Diody należy ustawić w prostokąt 7×6 elementów.pl lub bezpośrednio w sklepie AVT – Warszawa ul. Jak to możliwe? Otóż zastosowano bardzo sprytny sposób połączenia par LED-ów. Kolejny etap jest chyba najtrudniejszy. Od tej fazy montażu zależy. Pracę kończy włożenie w podstawki procesora i transoptora sterującego dźwiękiem. a o świeceniu danej diody decyduje. Po obwodzie płytki zaczyna krążyć świetlny punkt. Objawia się to świeceniem okręgu z diod LED. Leszczynowa 11.avt. Strona lutowania pokryta jest soldermaską – warstwą farby odsłaniającą jedynie pola lutownicze. dwóch podstawek pod układy scalone. Elementy o odpowiednim kolorze muszą znaleźć się w określonych miejscach. Po powtórzeniu 37 razy tej czynności płytkę ponownie odwróciłem. Taki zespół ma tylko dwa wyprowadzenia. Sprytny sposób po•czenia diod LED. Rezystory identyfikuje przetłumaczony kod paskowy. Wszystkie fazy montażu są ponumerowane. Jeśli na jednym z wyprowadzeń jest napięcie. Tymczasem belgijskim projektantom wystarczyło zaledwie 11.

pokazany na ilustracji powy›ej (z elementami z kubka kartonowego). Ten prosty modelik od kilkunastu lat świetnie spełnia swoją rolę – pokazuje zasadę działania poduszki powietrznej. Pawe Dejnak KILKA ZDAŃ O WERSJI WYJŚCIOWEJ „Podsuszkowiec” ZPM wz. 82 Inne modyfikacje podstawowego projektu. o którym nadal mo›na przeczyta na stronie autora – www. . Od tego czasu ten udany model (zdalnie sterowany! – za pomoc• suszarki do wosów) wykonywany jest w wielkich iloyciach – nie tylko w naszym kraju! Nieznacznie zmodyfikowany egzemplarz.pl.MODELmaniak.instructables. zosta opracowany specjalnie do miÆdzynarodowego konkursu organizowanego w USA – na którym zdoby gówn• nagrodÆ!!! (Vide http:// www. Dziy pora na wersjÆ nieco bardziej rozbudowan• i wzbogacon• o napÆd elektryczny.com/id/Betacup-Coffee-Cup-Challenge-Winners/ – poduszkowiec z MT zwyciÆzc• konkursu Betacup Coffee Cup Challenge w Kalifornii!). Jest tak prosty Po raz pierwszy pisaem o najprostszych poduszkowcach na amach „Modego Technika” w numerze 1/2006. 2002 został opublikowany w numerze 1/2006 „Młodego Technika”.Model poduszkowca z napędem elektrycznym MT–2012A Od publikacji w „Na warsztacie” artykuu dotycz•cego budowy mojego pierwszego modelu poduszkowca minƏo ju› ponad szey lat. opracowane do jednej z edycji Ogólnopolskich Zawodów Modeli Robotów i Jednostek Ratowniczych we Wrocawiu.

Z założenia jest to model rozwojowy „podsuszkowca” wz. wydarzeń przeznaczonych nawet dla dzieci w starszych grupach przedszkolnych. Przy demontażu warto zastanowić się nad pozostawieniem lub pozbyciem się dodatkowych osłon. aby ewentualny dodatkowy 83 . By mo›e za jakiy czas opis budowy tego modelu równie› zostanie opracowany dla „Na warsztacie”…? W oryginalnej skali dwa takie piÆtnastoosobowe poduszkowce sprowadzone z Anglii od 2005 roku su›• nam na Batyku i w Zatoce GdaÍskiej. Sprawdził się natomiast jego niewiele większy brat – Mabuchi RC 260 RA.w wykonaniu i tak wiele wybacza swoim wykonawcom. Przed wykonaniem otworu w pokładzie (tacce) należy uwzględnić również takie rozmieszczenie mas (głównie silnika i baterii). ale – stosując szeregowo połączone dwie baterie – i takie konfiguracje udało nam się unieść nad podłoże. Wielu młodych konstruktorów prezentowało również inne rozbudowane wersje tego projektu podczas najstarszych polskich zawodów robotyczno-ratowniczych. To niełatwy wybór: z jednej strony zwiększają sprawność układu. WERSJE ELEKTRYCZNE PODUSZKOWCÓW TACKOWYCH W naszych pracowniach powsta równie› zdalnie sterowany model redukcyjny jednostki Morskich Oddziaów Stra›y Granicznej Griffon 2000 TD MkIII. Silniczek 6 V – jego obudowa oraz wentylator pozyskiwane są najczęściej z uszkodzonych suszarek do włosów. Przetestowaliśmy we Wrocławiu kilka różnych rozwiązań z wykorzystaniem napędu elektrycznego w modelach niesterowanych. Jednak niewiele było dotąd udanych konstrukcji z własnym napędem. Ten najczęściej stosowany napęd w tego typu modelach jest zasilany z baterii 9 V. Bazuje na takim samym pokładzie z typowej tacki depronowej do żywności o wymiarach ok. Wykonaliśmy kilka udanych modeli w takiej konfiguracji. Niestety. Jest budowany nie tylko w Polsce. Do popularności tego młodotechnikowego projektu niewątpliwie przyczynił się także niespodziewany sukces w ogłoszonym przez amerykański portal dla majsterkowiczów i artystów konkursie Betacup Coffee Cup Challenge (vide linki pod artykułem). MODEL PODUSZKOWCA MT-2012 Są zdecydowanie trudniejsze i bardziej pracochłonne niż wyżej wymienione modele. Proponuję zacząć od skompletowania i sprawdzenia elementów napędu. 2002. Zasilanie to 1 bateria 9 V. Najczęściej umieszczaliśmy wentylator poziomo. Najczęściej używany w nich był jeden silniczek. 22×13 cm. najbardziej popularny motorek typu Mabuchi FA-130 zazwyczaj miał zbyt małą moc. a nawet z kartonu. kierując główny strumień powietrza pod kadłub. służący jednocześnie do unoszenia i przemieszczania modelu. cą różnych sposobów do tyłu i na skos. z drugiej – zwykle ważą niemało. Pewną alternatywą jest zastąpienie ich lżejszymi obudowami – z plastiku. Niewielką część strumienia przekierowywaliśmy za pomoDo zmotoryzowania miniaturowego „podsuszkowca” sprawdziy siÆ w naszych pracowniach silniczki i turbinki z niedrogich suszarek do wosów. że wyśmienicie nadaje się do zajęć szkolnych. plenerowych. warsztatów itp. organizowanych we Wrocławiu. aby uzyskać siły przeciwdziałające wirowaniu poduszkowca i minimalną prędkość postępową. Rozwiązania z wykorzystaniem wentylatorów komputerowych są nieco trudniejsze w realizacji z powodu małej mocy i wyższego napięcia tych wiatraczków.

Ten egzemplarz lata zupenie dobrze bez fartucha. Otwór do osadzenia napÆdu umieycimy nieco z tyu – bateria wa›y swoje… Byoby dobrze. Widoczny jest otwór wlotowy powietrza. WstÆpna przymiarka karoserii do pokadu zespou napÆdowego. tu› za wentylatorem. ale tak›e ewentualn• zmianÆ jej poo›enia. Pierwszy ze zbudowanych w naszych pracowniach prototypów wykorzystuj•cych ten sam ukad napÆdowy i zasilanie. aby nie trzeba byo zbytnio doci•›a modelu balastem dla uzyskania prawidowego poo›enia yrodka ciƛkoyci… Po wytrasowaniu wycinamy otwór modelarskim skalpelem lub no›ykiem do tapet o amanych ostrzach szerokoyci 9 mm.com. WstÆpnie sklejona karoseria naszego poduszkowca. jeyli bÆdzie to potrzebne po pierwszych testach w locie. umo›liwia wylot czÆyci strumienia powietrza do tyu. Po•czenie instalacji elektrycznej… BateriÆ dobrze jest mocowa za pomoc• samoprzylepnych rzepów – umo›liwi to nie tylko atw• wymianÆ zu›ytej baterii.mt. Byo te› potrzebne drobne odbalastowanie rufy. ale wymaga u›ycia dobrej jakoyci dziewiÆciowoltowej baterii alkalicznej. Szcz•tkowa. 84 . Karoseria mo›e by mocowana za pomoc• dwóch wkrÆtów (przód-ty) lub najproyciej – za pomoc• taymy klej•cej. Odpowiednio ustawione stery kierunkowe pozwalaj• przeciwdziaa niezamierzonym obrotom modelu. Teraz pora na wykonanie osony atrapy wentylatora napÆdu postÆpowego i steru kierunku.e-suplement RozwiniÆcie i materiay dodatkowe do tego tekstu znajdziesz na naszej stronie internetowej pod adresem www.pl/e-suplement Na tej ilustracji rozo›one na czÆyci elementy podobnej suszarki oraz wy•cznik i dziewieciowoltowa bateria – powszechnie u›ywane zasilanie tego typu modeli. Cech• charakterystyczn• konstrukcji jest przezroczysta osona kanau wentylatora o niemal kroplowym przekroju – czÆy strumienia powietrza jest kierowana do tyu. pionowa ycianka z tyu karoserii.

Druga warstwa folii w tym miejscu ma tylko dwa mae otwory. Model już powinien wyraźnie chcieć latać! Oczywiście będzie też obracał się wokół swojej osi – ale to przecież zrozumiałe. a do tego zasilane dobr• bateri•. nie jest w stanie utrzymać się w powietrzu. o sukcesach bÆdÆ informowa nastronach dziau „Na warsztacie” oraz na internetowym forum „Modego Technika”. co bÆdzie skutkowao jego niekorzystnym napenianiem… Gotowy model z uruchomionym napÆdem zachowuje siÆ zupenie poprawnie. podobnie jak przy jego krawÆdziach. 85 . dobrej jakości – najlepiej alkaliczna. należy powtórnie przyjrzeć się napędowi i zasilaniu. Zadaniem sterów kierunku w połączeniu z wylotem powietrza w tylnej części karoserii jest zapobieganie obracaniu się modelu wokół własnej osi. Już na tym etapie można usunąć ewentualne usterki. W modelu pokazanym na ilustracji powy›ej górna warstwa folii ma du›y otwór wlotowy w osi wentylatora. Jej zadaniem jest osłonięcie (ale nie zasłonięcie!) układu napędowego. równej tacki oraz powierzchni podłoża. Układ napędowy może być niekiedy zbyt słaby (można ewentualnie spróbować otunelować strumień powietrza). Jeśli jednak pierwsze próby lotne zakończyły się powodzeniem. Powinna być wykonana możliwie lekko (równie dobrze może być zrobiona z kartki bloku technicznego). Ale uwaga! Na zdjÆciu widoczna jest usterka monta›owa – niezachowane zostay jednakowe odlegoyci •czeÍ do krawÆdzi fartucha. Po umocowaniu i podłączenia silnika. W zasadzie tego typu poduszkowce do lotów nie potrzebuj• fartucha. Prawidowe wykonanie fartucha nie jest w brew pozorom tak atwe. jak mogoby siÆ wydawaÂ. Przyczyną niepowodzeń może być też mało sprawny aerodynamicznie wentylator. baterii (najkorzystniej na rzepy samoprzylepne) i dowolnego lekkiego wyłącznika można przystąpić do wstępnego oblotu. krodek fartucha jest zgrzany i rozciÆty. można przystąpić do dalszych prac. Karoserię przedstawioną na rysunku głównym należy traktować raczej jako propozycję wykonawczą. W naszych pracowniach bÆd• powstaway kolejne.Na zdjÆciu od spodu zobaczy mo›na sposób zamocowania wy•cznika i balastu z plasteliny. powinny lata bez niego. Jeśli model na tym etapie. muszą być prawidłowo wyważone) czy nierówny dół tacki. takie jak nieprawidłowe wyważenie (poduszkowce. balast korygujący położenie środka ciężkości był jak najmniejszy. Mo›e porusza siÆ. Na pewno jednak jest to kolejny krok naprzód w budowie elektrycznych modeli poduszkowców dla modych konstruktorów. jak wszystkie obiekty latające. co pozwolio po•czy obie warstwy folii w tym miejscu z pokadem. mimo prawidłowego wyważenia. Oczywiście bateria musi być bezwzględnie nowa. cho jego prÆdkoy nie jest imponuj•ca (strumieÍ powietrza postÆpowego nie jest zbyt du›y). Dobrze (i lekko) wykonane.

Muszę przyznać. W różnych modelach stosuje się różne rozwiązania szczegółów fartucha. Na koniec życzę udanych eksperymentów z modelami małych poduszkowców. Dwa arkusze folii (w tym modelu o wymiarach 20×30 cm – mogą też być nieco większe) zgrzewa się na krawędziach – choćby lutownicą. Stery kierunkowe. ewentualnie przy użyciu bezbarwnej taśmy samoprzylepnej. Mniej zaawansowanym młodym technikom zalecam nawet pozostawienie modelu w tej konfiguracji – bez dodatkowego fartucha. o karoserię. świetnej zabawy i pouczających – ale przyjemnych jednocześnie – doświadczeń. Prawidłowo wykonany i zamocowany fartuch powinien podnieść. nie wspominając już o prawdziwych poduszkowcach. Nie należy liczyć na to. pamiętając. małych magnesów neodymowych. Jak już wspomniałem. Tam też tradycyjnie. że mimo wcześniejszego powodzenia. powinny dawać możliwość pewnej regulacji – można je osadzać na szpilkach (jak w pierwszym prototypie. Może się zdarzyć. Można też delikatnie zastosować farbę w spreju i naklejki (z umiarem). Ponadto obie warstwy folii zamocowałem do dołu kadłuba poprzez dwa przepalone nacięcia w osi podłużnej modelu. z karoserią model lata niechętnie. choć środek fartucha można też zamocować jednostronną taśmą (na zdjęciach jest dwustronna dla lepszego zobrazowania). Po zamocowaniu karoserii i steru można przystąpić do kolejnego testu lotnego. Będę śledził wszystkie forumowe relacje oraz nadesłane do naszego miesięcznika zdjęcia modeli. Niezwykle ważną rzeczą jest odpowiednie rozmieszczenie miejsc mocowania – nieprawidłowe będą skutkować niekorzystnym napełnieniem fartucha powietrzem. Ważną częścią modelu jest układ pozwalający na przekierowanie części strumienia powietrza do tyłu – na ster lub stery. że fartuch diametralnie poprawi sytuację! Jeśli stwierdzimy. by następnie go stopniowo coraz bardziej wzbogacać – o ruchome wirniki (nadal napędzane suszarką). jakie zostaną zamieszczone na naszym forum. W naszym zrobiłem duży otwór pod silnikiem w wierzchniej warstwie folii i dwa małe w dolnej. że żadnemu latającemu modelowi nie służy dodatkowe obciążenie. W karoserii modelu szerzej opisywanego w tym artykule należy pominąć pionową ściankę tuż za otworem wlotowym. Do mocowania folii fartucha do brzegów depronowego pokładu najlepiej nadają się paski dwustronnej taśmy klejącej. Wklejenie sterów nie pozwala niestety na późniejsze korekty… Jeśli karoserię wykonaliśmy z depronu. wspierany również przez innych (bardzo życzliwych młodotechnikowym konstruktorom) forumowiczów (dziękuję ZIV!). Terminy publikacji kolejnych modeli poduszkowców w dziale „Na warsztacie” „Młodego Technika” (w tym i naszego Griffona!) w dużej zapewne mierze będą zależały od ilości relacji. że karoseria jest za ciężka. służę radą i pomocą. zdobienia i imitacje szyb najłatwiej będzie namalować wodoodpornymi markerami. o ile to możliwe. choć nie jest to trwałe rozwiązanie). nie jest wcale łatwy do wykonania ani do bardzo długiego utrzymania w sprawności technicznej – to chyba największa bolączka wszystkich konstruktorów poduszkowców… Do modeli tej wielkości najlepszym materiałem na fartuch (typu workowego – palcowych jeszcze w takich małych modelach nie widziałem) będzie lekka folia polietylenowa (na przykład z worków na śmieci). zbyt klejące (elektrostatyczne) niekiedy może uniemożliwić poruszanie się modelu. PODUSZKOWCOWY PROGRAM ROZWOJOWY Zachęcam Czytelników do dalszego eksperymentowania z podobnymi modelami poduszkowców. Mimo tego nie na każdym podłożu będzie można go używać – zbyt szorstkie w krótkim czasie spowoduje jego rozszczelnienie. Innym rozwiązaniem jest wklejenie ich do podstawy za pomocą wąskich (lub nadciętych) pasków aluminiowej blaszki z puszek po napojach gazowanych. należy ją wykonać na nowo – lżejszą. na miarę swoich możliwości. że rozwiązanie z pierwszego prototypu było bardziej efektywne. za punkt wyjścia warto przyjąć model z naszego miesięcznika sprzed 6 lat. z . Fartuch. a to z kolei problemami z jego użytkowaniem. podobnie jak w przypadku większych modeli. fartuch – by później przejść do eksperymentów z napędami pokładowymi – aż do modelu zdalnie sterowanego tej samej wielkości. utrzymać w poziomie i umożliwiać przesuwanie się modelu. Należy dążyć do prawidłowego lotu już na tym etapie.86 Karoserię można mocować za pomocą dwóch małych wkrętów do drewna (przód i tył karoserii).

jaka pogoda będzie w Afryce albo na południu Australii. L udzie XXI wieku. ale nie tu gdzie mieszkamy. z Gotowy model umieszczamy w miejscu nara›onym na oddziaywanie aury. aż kipią dowcipem. taśma samoprzylepna dwustronna. Warto zrobi coy ymiesznego z tej okazji. lutownica. papier ścierny. jakie ma przygotowany obrazek i naklejamy go.KwiecieÍ. nie mówiąc już o Wenecji. A jak kwiecieÍ to prima aprilis. aby zorientować się. cienka sklejka. Ośli barometr Adam owicki Z prawej strony obrazka naklejamy taymÆ dwustronnie samoprzylepn•. w miejscu dobrze widocznym oraz narażonym na wszelkie wpływy atmosferyczne. czyli Ośli barometr. elokwencją i starają się nas oczarować. W otwór wkładamy sznurek i przyklejamy go „z zewnątrz” lub zawiązujemy. Narzędzia i materiały: piła do drewna. radiu. Instrukcja u›ycia – su›y do precyzyjnego okreylania pogody i musi by wyra|nie widoczna poni›ej obrazka osa. kawałek sznurka oraz puszka bezbarwnego lakieru w sprayu. A przecież wystarczy wyjrzeć za okno na prosty model pogodynki. że gdy skończą mówić. W miejscu gdzie osioł powinien mieć ogon wiercimy otwór o średnicy zgodnej ze średnicą sznurka. 87 . która przytwierdzi barometr do ramy okna. Lakierujemy nasze dzieło z obu stron. Nierzadko się to im tak dobrze udaje. Z boku obrazka przyklejamy taśmę dwustronną. obrazek osła (narysowany samodzielnie lub powiększony ten zamieszczony w MT). dokładnie wiemy. wiertarka z wiertłem. Znaleźć zapowiedzi meteo jest łatwo a wszyscy prowadzący je. jaka będzie pogoda szukają wiadomości w TV. Z cienkiej sklejki na przykład 3 mm wycinamy prostokąt o wymiarach takich.

To powtarzalne zajÆcie mo›e sta siÆ atwiejsze. jaki trawnik ustalić będziemy mieli do skoszenia. Dla kosiarek elektrycznych wynosi od 20 do 80 litrów. jest kosiarka z silnikiem około 900–1000 W. łatwy do zgrabienia. Kosiarki rotacyjne mają nieskomplikowaną budowę i są proste w obsłudze. Kosiarki rotacyjne wyrzucają trawę: do kosza. np. P 88 T TEKST àATWY zzz zz Szerokość cięcia uzależniona jest od szerokości noża. wciągając wszystko. Kosiarka ręczna wystarczy do powierzchni kilkudziesięciu metrów kwadratowych. Na liściu powstaje minimalna rana. – plastiku – łatwy w utrzymaniu. Źle naostrzona kosiarka nie zda egzami2 nu. 900. W zależności od modelu wynosi od 28 do 57 cm. Powstają w ten sposób na liściach rozległe rany objawiające się tzw. Są łatwe w użyciu. 800. na powierzchnię trawnika lub mają tak zwany wyrzut boczny (kosiarki spalinowe). ale wymagają pchania. tym większa średnica noża tnącego. Podczas procesu koszenia trawa jest podnoszona. a nawet relaksuj•ce z odpowiednim sprzÆtem. Nóż nie tnie traw na jednakowej wysokości. 1600 W. Trzeba go opróżniać ręcznie. ukształtowanie terenu i dostępne tam źródła zasilania. Jego pojemność zmienia się w zależności od modelu. mają niewielkie rozmiary. tzw. Ostrze obrotowe (rotacyjne) umożliwia szybkie cięcie. a co najmniej systematycznego koszenia. ścinana i wyrzucana na bok. a nie do podłoża. Jest idealny przy rzadkim koszeniu. Element tnący w tego typu kosiarce składa się z: obracającego się bębna ze spiralnie ułożonymi nożami i na stałe umocowanej krawędzi przeciwtnącej. Kosiarki elektryczne rzed zakupem kosiarki musimy ustalić. Zbyt mała moc to powolna praca urządzenia. wymaga niestety pielÆgnacji. ponieważ wiruje w stałym oddaleniu w stosunku do kół. Skoszony materiał wrzucany jest do kosza. Elementem tnącym jest nóż kręcący się ze znaczną prędkością nad powierzchnią ziemi. Dla trawnika powyżej 50 m lepiej wybrać urządzenie elektryczne. Ostrze cylindryczne (bębnowe) zapewnia optymalną jakość wykończenia cięcia. a im mniejszy nóż. 1000. stalnicy. Niektóre kosiarki mają wskaźnik napełnienia zasobnika. Różnią się mocą silnika. czyli areał. Poruszają się na czterech kołach lub (bardzo rzadko) na poduszce powietrznej. Optymalnym rozwiązaniem dla małych ogródków przydomowych. Te urządzenia wyposażone są w dwa koła i noże spiralne zabezpieczone osłoną. Kosz to pojemnik umieszczony z tyłu kosiarki. Kosiarki elektryczne są tanie i pracują ciszej niż spalinowe. czyli pewnej wprawy i sporej siły. Koszenie następuje przez urywanie liści uderzeniem noża. Ten ostatni model nadaje się do cięcia trawników zaniedbanych. Im mocniejszy silnik. oderwane fragmenty mchu. zazwyczaj mechaniczny. co napotkają na trawniku. jesienne liście. z często koszonym trawnikiem. 1300. Wysokość cięcia trawy można ustawiać w prostych modelach poprzez zmianę wysokości mocowania kół. Wzdłuż linii koszenia tworzy się wał ściętej trawy. wysokich. Czas koszenia jest wprost proporcjonalny do szerokości cięcia kosiarki. Najczęściej jest to: 700. tym mniejsza szerokość pasa ściętej trawy. gałązki. Wówczas górna powierzchnia trawnika ma białawo-słomkowy odcień. Liczba noży . Noże tnące pracują jak wentylator. bieleniem końców. a w modelach o wyższym standardzie – dzięki ustawianiu dźwigni umożliwiającej wybór jednej z wielu (nawet kilkunastu) opcji.narzÆdzia Aby przydomowy trawnik by piÆkny. Kosz może być wykonany z: – płótna – jest wówczas lekki i zapewnia przepływ powietrza. Kosiarki elektryczne wyposażone w silnik o dużej mocy są jednak dużo trudniejsze do kierowania. Jedno ostrze kosiarki elektrycznej może być obrotowe lub cylindryczne.

unosząca się kilka centymetrów nad ziemią. utrzymujące się nad powierzchnią trawnika dzięki dmuchawie umieszczonej nad wirującym nożem. oddzielna dla każdego koła za pomocą dźwigni. Na sporej powierzchni trawnika przeciąganie długiego przewodu będzie kłopotliwe. z 89 . Śmiało wchodzą na rynek modele akumulatorowe i automatyczne. Są również dość drogie.i prędkość obracania się bębna decydują o dokładności koszenia. Sterowanie Kosiarki posiadają najczęściej następujące elementy sterujące (w zależności od modelu): – wyłącznik silnika (w modelach elektrycznych z dodatkowym zabezpieczeniem). nie wymaga żadnej konserwacji. Kosiarka na poduszce powietrznej. w modelach elektrycznych występuje automatyczne sprzęgło. Wadą kosiarek bębnowych jest trudność w ostrzeniu ostrza i duży koszt jego wymiany. Obudowa może być wykonana z różnych materiałów. Budowa kosiarki nie jest skomplikowana. I tutaj też istnieje możliwość regulacji wysokości koszenia: – regulacja indywidualna – na każdym kole przy pomocy dźwigni lub przez przekładanie kół. przez przełożenie osi. To kosiarki bezkołowe. z których każdy ma specyficzne zalety: – stal – jest bardzo odporna. piaszczystym podłożu. Dolna część osłania ostrze. – pokrętło włączenia aeratora (tylko kosiarki firmy Gardena). ale wymaga regularnej konserwacji. Na rynku pojawiły się kosiarki zasilane energią słoneczną. a zaczepianie go o różne „elementy krajobrazu” i ogrodowej architektury wręcz irytujące. w niektórych modelach jest połączona z obrotowym wskaźnikiem). Rzadko spotykane w Polsce są kosiarki na poduszce powietrznej. Nie nadaje się do pracy na luźnym. jest bardziej zwrotna na terenach nierównych lub zboczach. – dźwignia włączenia napędu noża (modele spalinowe). – aluminium – jest sztywne i nierdzewne. ale one zasługują na osobne przedstawienie. – polipropylen – lekki. – regulacja scentralizowana – 4 koła są regulowane jednocześnie przez punkt kontroli wysokości cięcia. Na górnej części obudowy umieszczony został silnik. nie wymaga specjalnej konserwacji. Podstawowa wadą kosiarek elektrycznych jest ograniczenie wynikające z konieczności podłączenia ich kablem do gniazda prądowego. W bęben tnący wyposażonych jest większość kosiarek ręcznych (pchanych). – regulacja wysokości koszenia: może być centralna (np. Nie nadają się jednak do koszenia trawników nierównych i zaniedbanych. ale oprócz tego wykazuje optymalną odporność na uderzenia. – tworzywo Xenoy lub ABS – jego parametry są zbliżone do polipropylenu. a scentralizowana z tyłu. – regulacja częściowo scentralizowana – indywidualna z przodu. Ich wadą jest niewielka moc i praca tylko w dni słoneczne i w rejonach o dużym nasłonecznieniu.

ale i bardzo konkretna trey wprowadzi czytelnika w ywiat kwantowego s spojrzenia na rzeczywistoyÂ. Nie tylko zainteresuje. kwiatowej sawy matematyk Ian Stewart opowiada historiÆ ekscentrycznych i niekiedy tragicznych geniuszów. niezrozumiaa i dla szalonych naukowców. ale przede wszystkim radoy z niewymuszonego poznawania nie m matematyki. zanim uciekn• wysoko na drzewo? P PrószyÍski i S-ka co czytaÂ? D Dlaczego prawda jest piÆkna. Emma p próbowaa wykorzystywa idee mechaniki kwantowej do rzeczy naprawdÆ wa›nych w jej ›yciu: poycigu z za intruzami. A wszystko to przy udziale sympatycznej suczki Emmy. Mo›e siÆ przyc czyni do powstania dugo poszukiw wanej „teorii wszystkiego”. które ju› od jakiegoy c czasu od zapeniania odpoczywaj•. która bardzo lubi goni k króliki i rozmawia ze swoim opiekunem. a tak›e pewnej znajomoyci matematyki. O symetrii w matematyce i fizyce Ia Ian Stewart T Ta pozycja z pewnoyci• zainteresuje czytelników m maj•cych ju› pewn• praktykÆ w matematycznym i fizycznym spogl•daniu na ywiat. Symetria odgrywa tak›e kluczow• rolÆ w kwantowym ywiecie rzeczy bardzo maych i relatywistycznym ywiecie rz rzeczy bardzo du›ych. i tych. zagadki. Ten jÆzyk. na pewno nie czytaliycie te tej ksi•›ki. aby siÆ przedosta za pot s•siadów i pogoni króliki? Co z teleportacj• kwantow•? C Czy za jej pomoc• mo›na apa wiewiórki. wykorzystuj• dziy matematyka czysta i stosowana do opisu powstawania wzorców struktury w naturze. P PrószyÍski i S-ka 90 J Jak pokroi tort i inne zagadki matematyczne Ia Ian Stewart H Historie. u›ywaj•c nie siy fizycznej. ›e fizyka jest nudna. Stewart pokazuje ró›noro rodnoy i potÆgÆ dzisiejszej matematyki w jej rozmaitych odsonach: od grafów.J Jak nauczy fizyki swojego psa C Chad Orzel J Jeyli uwa›acie. lecz s siy wasnego intelektu. Lekka. nad którymi jeszcze d do niedawna bezskutecznie gowili siÆ najlepsi matematycy ywiata. Zasypywaa Chada pytaniami: Czy mo›na u›y tunelo lowania kwantowego. P PrószyÍski i S-ka co instalowaÂ? . W pocz•tkach XIX w. Stworzy jÆzyk pozwalaj•cy opisa symetriÆ struktur matematycznych oraz jej konsekwencje. z którymi mo›na siÆ zmierzyÂ. Jak pokroi tort to n tylko znakomita rozrywka. znany jako teoria grup. probabilistyk ki i logiki. zdarzenia. ale i zainteresuje siÆ fizyk•. Prowadz•c czytelnika przez niezwyky ywiat problemów. które nie tylko mówi. dopóki nie dobrnie siÆ do ostatniej linijki. ale wci•gnie i nie wypuyci. Doskonay trening dla szary rych komórek i tych aktualnie zapenianych szkoln• wiedz•. przedstawionych przez mistrza matematycznej rozrywki – profesora Ia Iana Stewarta. matematy tycznej unifikacji tych dwóch gaÆzi w wspóczesnej fizyki. dziÆki którym symetria urosa do jednej z najwa›niejszych idei wspóczesnej nauki. Ksi•›ka ta to porcja zadziwiaj•cych i fascynuj•cych zag gadek matematycznych. ›e spotka zwierzÆ. nie mia pojÆcia. Gdy profesor fizyki Chad Orzel poszed do schroniska. do topologii i quasi-krysztaów (oraz oczywiycie podziau tortu). Pokazuje. zabawna. aby adopto towa psa. Evariste Galois zrewolucjonizowa matematykÆ. pozyskiwania smakoyków i spacerów. mechaniki kwantowej i teorii strun le›y ukryte pojÆcie symetrii. ›e gÆboko w samym centrum teorii wzglÆdnoyci.

wrÆcz miejscu. SprzÆt umo›liwia tak›e prowadzenie badaÍ z zakresu spektroskopii korelacji fluorescencji. w tym mikroskopiÆ fluorescencyjn• oraz jasnego pola. u›ywaj•c rekwizytów p przyniesionych z Centrum Astronomicznego im. „Nasze laboratorium su›y badaniom zjawisk w ukadach mikroprzepywowych. biofizyki i in›ynierii chemicznej. takich jak przepywy czy dyfuzja”. Nowoczesna aparatura laboratorium pozwala stosowa wiele technik mikroskopowych. jak dr Bajtlik wspaniale popularyzuje wiedzÆ. Chodzi przede wszystkim o rejestracjÆ optyczn• ultraszybkich procesów transportowych w mikro. zajmuj•cych siÆ nowatorskimi badaniami naukowymi o charakterze inter.pl/e-suplement Wraz z przedstawicielami kilkunastu najwiÆkszych polskich instytucji naukowych tworz•cych konsorcjum NanoBioGeo mieliymy okazjÆ uczestniczy w otwarciu krodowiskowego Laboratorium Ultraszybkich Urz•dzeÍ Mikroprzepywowych. obecnie Jej Magnificencji profesor Katarzyny C ChaasiÍskiej-Macukow. zjawisk zachodz•cych w ukadach mikroprzepywowych (fot: IChF PAN/Grzegorz Krzy›ewski). jak ukady scalone W Instytucie Chemii Fizycznej PAN w Warszawie otwarto nowoczesne laboratorium do badania przeksztaciy elektronikÆ w latach 70. sze wa›ne imprezy 91 . prof.e-suplement Niesamowite laboratorium RozwiniÆcie i materiay dodatkowe do tego tekstu znajdziesz na naszej stronie internetowej pod adresem www. ale spora czÆy suchaczy zgromadzonych w Auditorium Maximum bya zaskoczona. Dowiedzieliymy siÆ. ubiegego wieku. My wiemy. by zobrazowa czarne dziury. mówi dr hab.mt. W ci•gu dziesiÆciu lat wygoszono i wysuchano p ponad 70 wykadów osób uznawanych za wybitne czy wrÆcz najwybitniejs w swojej dziedzinie. o potencjalnych zastosowaniach w zakresie nanomateriaów. Mikroprzepywy polegaj• na przepuszczaniu pynu noynego z mikrokroplami zawieraj•cymi odczynniki chemiczne przez odpowiednio zaprojektowane. „8 wykadów na nowe tysi•clecie” 21 lutego w Auditorium Maximum na Uniwersytecie Warszawskim wykad zatytuowany „Jak astronomowie zobaczyli koniec (Wszech)ywiata?” wygosi astrofizyk. O Obecny rok akademicki jest ju› jedenastym z kolei od czasu wygoszenia p pierwszego wykadu w cyklu „8 wykadów na nowe tysi•clecie” pod pat tronatem Rektora UW. biochemii. zmieni• oblicze wspóczesnej chemii w porównywalnym stopniu. Celem projektu NanoFun jest utworzenie w Polsce sieci kilkunastu yrodowiskowych laboratoriów. IChF PAN. zakoÍczeniu. Laboratorium mieyci siÆ w Instytucie Chemii Fizycznej Polskiej Akademii Nauk (IChF PAN) w Warszawie.i multidyscyplinarnym. Badania nad mikroprzepywami s• uznawane za przyszoyciowe. DostÆp do aparatury krodowiskowego Laboratorium Ultraszybkich Urz•dzeÍ Mikroprzepywowych maj• instytucje wchodz•ce w skad konsorcjum NanoFun oraz u›ytkownicy zewnÆtrzni zarówno z kraju. Nowo otwarte laboratorium jest kolejnym uruchomionym z czternastu laboratoriów powstaj•cych w ramach projektu Krajowe Laboratorium Multidyscyplinarne Nanomateriaów Funkcjonalnych – NanoFun. wszak mamy przyjemnoy publikowa jego opowieyci o astronomii i fizyce ju› od kilku lat. bardzo pozytywnie zaskoczona. Piotr Garstecki. Projekt ten jest realizowany przez konsorcjum naukowo-przemysowe NanoBioGeo w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka 2007–2013. poza którym nie ma ju› nic) Wszechywiata przez w wieki. dr Stanisaw Bajtlik. M. Z humorem i swad• zawoanego gawÆdziarza dr Bajtlik opowiada o coraz nowszych sposobach obserwacji kosmicznych. jak rozwijaa siÆ wiedza astronomów o koÍcu (kresie. jak i z zagranicy. proste w budowie i tanie w wykonaniu ukady kanalików.i nanoskali. Kopernika PAN oraz c czarnych rajstop.com.

przy poruszaniu się tkaniny pod wpływem wiatru itp. aktor angielski. wesoły lub czarujący przedstawiciel jednego z ludów indiańskich w prekolumbijskim Meksyku czterostrunowy hawajski instrument muzyczny. mnogość. zapachowy lub do opalania ● dźwięk powstający przy silnym ude- ● ● ● ● ● ● ● ● ● rzaniu skrzydłami przez ptaki w czasie lotu. na polach itp. lawendowy. w których obtacza się przed smażeniem kawałki mięsa. człowiek kształcący się o własnych siłach. K strefa łamania głowy .pl/kupon. lasach. podobny do gitary sceniczny dramat muzyczny np. do której zobowiązany jest pracownik instytucji dydaktycznej. początkowe stadium czegoś. Haso mo›na wysa do redakcji na kuponie (str. z filmów o Jamesie Bondzie i „Imię Róży” może być eteryczny.com. betonu z otworami w postaci kanałów lub komór. z marnego materiału naczyń i przyborów stołowych ● mebel służący do przechowywania ● określona liczba godzin zajęć dydak- ● ● ● ● ● ● ● ● ● tycznych i naukowych.jolka z hasem Sponsorem nagród jest 19 11 8 4 K K R R R K R 10 17 9 R K 20 7 R K 5 K 13 K 16 R R K R 6 3 15 18 1 12 K R 14 R K R K 2 K R W diagramie ujawniono poo›enie wszystkich wyst•pieÍ liter K i R. radosny. iluzja. wełna kóz angorskich lub wyrób z niej (skojarz z beretami) tłum. przewietrzania oraz do suszenia ziarna miasto w Japonii ze skocznią narciarską. wartościową wełnę 92 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Aby odczyta haso. podczas której z prostych substancji wyjściowych powstaje produkt bardziej złożony urządzenie do przechowywania. wykonane niedbale. z zeszytu lub z książki może być promienny. odłamaniu lub uschnięciu człowiek trudniący się łowieniem ryb to. ● krótki program np. przywidzenie. używany do budowy ścian i stropów ● dziecinne łóżeczko na biegunach ● rzeczy liche. z gipsu. przebywająca w osiedlach ludzkich. ćma. wprowadzenie do całości wartość nominalna oznaczona na emitowanych papierach wartościowych itp.in. jarzyny główny księgowy lub kierownik działu finansowo-księgowego szkoły wyższej Sean. w języku ● ● ● ● ● ● ● ● ● ● ● ● JavaScript planeta najbliższa Słońca odmiana agatu. mnóstwo. hodowana ze względu na cienką. osądzenie przestępcy i ukaranie go z pominięciem obowiązującej drogi postępowania sądowego osobnik dokonujący zbrojnych napadów blok z palonej gliny. bez pomocy nauczyciela postać baśniowa. złuda jajko i mąka lub tarta bułka. mrowie. Spoyród prawidowych rozwi•zaÍ wylosujemy piÆÂ.mt. na której Wojciech Fortuna zdobył złoty medal olimpijski mały pokładowy statek rybacki o napędzie motorowym owca rasy pochodzącej z Hiszpanii. mający właściwości termoizolacyjne i dźwiękochłonne. hurma. maleńka istota o cechach nadprzyrodzonych. ryb. anyżkowy. naukowej w mitologii greckiej boginie zemsty nabycie czegoś na własność lub czynność kupowania z angielskiego. nale›y wpisa do diagramu na dole strony litery z pól oznaczonych liczbami. od czego się coś zaczyna. Musorgskiego urojenie. minerał o naprzemianległych białych i czarnych lub ciemnych warstewkach może być papieru. pozostała przy pniu lub gałęzi dolna część bocznej gałązki po jej obcięciu. które zostan• nagrodzone. po partacku. 96) lub elektronicznie ze strony www. różany. Pucciniego. znany m. rój. Verdiego. krocie reakcja chemiczna.

Dlatego nie wpisuj żadnej cyfry. który dodatkowo podzielony jest na mniejsze kwadraty (3x3). W polach kwadratu znajdują się już cyfry. pasuje tylko jedna jedyna cyfra. jeśli nie masz stuprocentowej pewności. pamiętaj o kilku ważnych zasadach. Do określonego miejsca na „poziomie łatwym”. 1 9 6 1 7 5 6 3 6 4 1 7 5 8 4 9 2 3 7 4 5 9 7 4 6 5 1 2 3 9 8 1 7 2 2 8 6 5 5 3 4 Poziom średni 3 2 5 7 6 1 9 1 3 2 8 4 7 5 7 6 Poziom średni 6 3 1 9 3 1 5 8 3 1 5 8 6 9 7 5 6 4 7 4 5 8 1 9 5 4 1 6 5 6 1 7 2 5 9 3 7 3 2 4 4 9 6 8 3 5 2 7 7 8 2 6 9 9 5 8 Poziom trudny 5 6 2 8 1 9 2 3 6 9 7 1 3 4 7 3 4 1 6 Poziom trudny 93 . Rozwiązując sudoku zamieszczone obok. tak aby w każdym wierszu. że jest to jedyne możliwe miejsce. kolumnie i w małym kwadracie cyfry się nie powtarzały. Całość należy uzupełnić cyframi od 1 do 9.sudoku sudoku SUDOKU W tym miesiącu do rozwiązania dla Was: 7 5 1 8 2 2 5 9 6 8 9 4 1 4 7 2 6 9 5 2 5 3 2 8 7 1 7 1 6 3 9 4 5 8 9 6 7 1 3 2 1 6 9 1 8 2 5 6 4 9 5 2 4 2 3 8 9 5 9 6 6 8 3 7 1 9 5 7 4 8 6 8 3 5 9 7 3 5 9 1 4 7 1 8 7 3 9 5 7 3 4 6 4 7 1 6 Poziom łatwy Poziom łatwy 2 5 7 5 9 7 3 4 5 8 3 6 2 4 5 1 9 1 3 4 2 5 5 3 8 1 2 8 6 3 9 4 7 9 3 2 6 7 4 2 5 Łamigłówka składa się z kwadratu 9 na 9.

.pdf.mt.pl/img/ar.active reader Active Reader 2012 pierwsze pórocze (suma punktów za konkursy ze stycznia i lutego) 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 Jarosaw Knefel 1880 Maciej Skrzetuszewski 1110 Syzyf 1060 Kinga Tobaa 1010 Sawomir Kulik 810 Kamil Drel 810 Daria aniewska 740 Mariusz Nowak 710 Jakub Janusz 660 Rafa Mazurkiewicz 660 Andrzej Gruszka 640 Marcin ZagnaÍski 590 Andrzej Sosnowski 590 Agnieszka Stokosa 560 Maciej Ciesielski 560 Mieszko Grodzicki 560 Konrad Glibowski 530 Piotr Wardach 510 Sawomir Szustek 460 Marek Bielecki 460 Anita Bielska 460 Narcyza Galasy 440 Sylwester Adamski 440 Marcin Rzeszotko 440 Agnieszka Skrzetuszewska 440 Sawek Januszewski 440 Andrzej Czeczerewski 440 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 Szymon Zalewski Jurek Pilichowiak Bartek Onisowski Wojciech Pachniewski Piotr Kornaciuk Mateusz Esterek Marcin Zalawski Damian Nazaruk Jan Krzanowski Roman Bobek Józef Górek Agata Flora Klara Rocha Daniel Kozowski Daniel Kopniak Adam Szreter Zbigniew Ziajniak Walewski Mirek GayszyÍski Maciej Gajewski Andrzej PÆcherzkow Jarosaw Mosor Karolina Ciepielewska Agnieszka Nowak Katarzyna Stokosa Adam Kurzak ukasz Koodziej Ludwik CiechaÍski Jerzy Pasymski Cezary Olszewski Zbigniew Fugel Tadeusz Sobczak Sawomir Wiyniak Mirosaw DÆbkowski Micha Perdkowski Micha Kierzog Mariusz Wietek Kuba Karolak Gabriel Pytel Adam Sobieradzki Mariusz Piecuch Barbara Nowak Dariusz Góralski 440 440 440 440 440 440 440 430 430 400 400 400 400 380 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 94 strefa łamania głowy 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 Grzegorz Tarnawa Marzena Gaka Stanisaw Markocki ukasz Markocki Krzysztof Danielak Maksymilian Michalski Jacek Hebday Marian Caruk Gusta Norbe Robert Kroczak Marcin Jarosz Grzegorz Markocki Zbigniew Baliy Andrzej ukaÍko Pawe Borowicz Kazimierz Rozbrój Dariusz Reinholz Zbigniew Kowalski Zofia Przyborska Jan Nahowski Katarzyna Koper Justyna Woos Ryszard Andruszaniec Bo›ena Adamska Maciej OssoliÍski Joanna Liniejewicz Marcin Borowicz Jakub Kochanowski Tomasz Gromski Zygmunt Bo›ek 360 360 360 360 360 360 360 350 350 340 340 300 300 300 280 280 280 260 260 230 230 230 200 180 180 180 180 180 180 180 Regulamin dost pny jest pod adresem www.com.

com.pdf. Punkty Active Reader (tabela) Mini quiz Krzy›ówka Pomysy genialne zwariowane i takie sobie Gosowanie na Pomys miesi•ca Klub wynalazców.pl.com. która bÆdzie miaa najwiÆcej zebranych punktów za rozwi•zania zadaÍ AR. jaki jest ich forumowy nick. wybór pomysu miesi•ca. i nr 1 na 2 pkt. 95 . ›e akurat ten przedmiot uczestnik AR chce otrzymaÂ. – Rozwi•zania zadaÍ z bie›•cego wydania MT nale›y nadsya do koÍca miesi•ca tego wydania. listy do redakcji.pl lub w miesiÆczniku) jest równoznaczne z przyst•pieniem do „nieustaj•cej zabawy Active Reader” oraz zgod• na przetwarzanie danych osobowych na potrzeby konkursu... Liczy siÆ data stempla pocztowego. nr 7 na 4 pkt. z to chcÆ otrzyma – 3 pkt.com.mt. aby naliczy im punkty za aktywnoy na forum. nr 7 na 3 pkt. przyznawane wg „cennika” zamieszczonego poni›ej w tabelce. z informacj•.. komentarze na forum. z to bardzo chcÆ otrzyma – 4 pkt. W ostatnim miesi•cu naszej zabawy (grudniu lub lipcu) ocena przyznana nagrodzie bÆdzie dla nas sygnaem. oprócz bie›•cych nagród. – Za nadesane rozwi•zania zadaÍ (mini quiz. Pan XZ otrzyma wybran• przez siebie nagrodÆ nr 7. Jako pierwsza na liycie otrzymuje wybran• przez siebie nagrodÆ nr 3.mt. Poniewa› nagrodÆ nr 3 ju› wybraa Pani AB (bo zebraa wiÆcej punktów AR). powinny wysa e-mail na activereader@mt.. walczymy o prawo do wyboru nagrody Lista nagród jest dostÆpna na stronie internetowej www. glosowanie na najciekawsza nagrodÆ). nr 2 na 4 pkt. Przykad: Brane s• pod uwagÆ oceny nagród w grudniu! – Pani AB – ma najwiÆcej punktów AR i ocenia nagrodÆ nr 3 na 5 pkt. zgodnie z miejscem na liycie rankingowej. a numer 1 na 2 pkt. z to nagroda pocieszenia – 1 pkt. Szkoa wynalazców Za ka›de opublikowane rozwi•zanie KW lub SzkW Na warsztacie Listy do redakcji Za ka›dy opublikowany list Wpisy na forum – za ka›dy wpis Gosowanie na najciekawsz• nagrodÆ Active Readera Prenumerata 80 50 50 20 50 150 200 50 150 50 30 150 punktów punktów punktów punktów punktów punktów punktów punktów punktów punktów punktów punktów Szczegóáowy regulamin znajduje si pod adresem: www. – Osoby. na warsztacie. Osoba.Nie tylko dla prenumeratorów! active reader ZASADY nieustaj•cej zabawy Active Reader sprawd|. – Pan XZ – zaj• 2 miejsce i ocenia nagrody podobnie do Pani AB: nagrodÆ nr 3 na 5 pkt. z to nie jest ze – 2 pkt.pl. kto jest najbardziej aktywnym czytelnikiem „Modego Technika” – Tylko wypenienie kuponu konkursowego (na ww. krzy›ówka. nr 2 na 3 pkt. – Do „nieustaj•cej zabawy Active Reader” mo›na przyst•pi w ka›dej chwili.pl/img/ar. które chc•. ka›dy uczestnik otrzymuje punkty. i tak dalej. klub wynalazców.. strefa łamania głowy Zbieraj•c punkty. pomysy genialne zwariowane i takie sobie.mt. W trakcie trwania zabawy nagród mo›e przybywaÂ! Co miesi•c ka›dy z uczestników zabawy Active Reader mo›e przyzna ró›nym nagrodom oceny wg skali: z to najbardziej chcÆ otrzyma – 5 pkt. zyska prawo do wyboru nagrody jako pierwsza. szkoa wynalazców.com.

..40 z! Wypenienie i wysanie kuponu oznacza zgodÆ na przetwarzanie danych osobowych zawartych w formularzu osobowym przez AVT Korporacja sp.... czego szukasz z wygodne archiwum – czyli poprzednie wydania pod rÆk• E-prenumeratÆ mo›na zamawia (na www..... 03-197 Warszawa zbdopiskiem „Konkursy” Kupon MT 4/2012 ...........1997 r.................. o ochronie danych osobowych (Dz...... Wyród Czytelników... U.. bÆdacego administratorem tych danych w rozumieniu Ustawy z dnia 29... AVT-Korporacja Mïody Technik lub elektronicznie ze strony www....................... Na zakoÍczenie niektórych artykuów stawiamy pytania sprawdzaj•ce wraz z kilkoma wariantami odpowiedzi...... .... ul. Leszczynowa 11.o......pl/eprenumerata lub www.50 z............. 12 lub 24 wydania w cenie odpowiednio 4 z................ i 3 z za wydanie (patrz str.. Lista nagrodzonych bÆdzie opublikowana w Modym Techniku...... imiÆ i nazwisko wiek prze lij na adres: Podaj prawidowe odpowiedzi na pytania postawione na stronach: . z 2002 r................80 z......08. 30 c ....... 97)...pl/eprenumerata) na 6.... 27 a a str..... zm..................... 3.. której dane osobowe dotycz•. 96 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 .pl/kupon Mini-Quiz Czytam................j........e-Prenumerata MODEGO TECHNIKA mo›esz czyta na monitorze swego komputera w postaci identycznej z wydaniem papierowym! A ponadto e-wydanie ma swoje bezcenne zalety: z wbudowane linki – klikasz i jestey na odpowiedniej stronie WWW z hipertekstowy spis treyci i wyszukiwarka – od razu znajdziesz to... którzy nadeyl• poprawne odpowiedzi rozlosujemy cenne nagrody ksi•›kowe.....avt. 926 ............. Jolka z hasem str. 92 1 2 3 4 5 Mój numer prenumeratora: .... z o.......................... w celach okreylonych wy›ej... nr mieszk......... za roczn• – 8...........).... Dane osobowe s• przetwarzane w celach zwi•zanych z konkursami oraz statystyk•..t..... Zgoda obejmuje równie› przetwarzanie danych w przyszoyci... a str............... kod miejscowoy Gosowanie na „Pomys miesi•ca”: OddajÆ gos na pomys nr . a za dwuletni• – 14...........wydawcÆ miesiecznika Mody Technik.... 21 b b c str.40 z.mt.... a str.... z pó|n... ma prawo dostÆpu do treyci swoich danych oraz do ich poprawiania........ z 80% Prenumeratorom wydania papierowego przysuguje zni›ka w wysokoyci a› 80%: zni›ki za prenumeratÆ póroczn• pac• tylko 4........... Osoba. poz..............com...com...............mt. 33 b b c c ulica nr domu. Nr 101.... wiÆc wiem Celem tego quizu jest sprawdzenie jak uwa›nie przeczytaliycie teksty publikowane w tym numerze MT..........................................

........................... i zwrotu caej wpaconej kwoty (tylko dla nowych Prenumeratorów)........................ Z A M Ó W I E N I E Wybieram nastÆpuj•c• formÆ patnoyci: ˆ prenumeratÆ opacÆ przed 1 maja 2012 r................. przelewem bankowym lub przekazem pocztowym na konto: Fortis Bank 97 1600 1068 0003 0103 0305 5153 lub kart• patnicz• w Internecie (na stronie www............ w tym od maja 2012 do lipca 2012 r..... 90 s t o J an os i em z ł 90 gr Łó d ź K ow a l s k i 93– 540 8/146 u l................................. o................. ˆ dwuletni• prenumeratÆ MT w cenie 207...............................3 miesi•ce próbnej prenumeraty MT gratis! Zero ryzyka......pl wysa e-mail do AVT: prenumerata@avt................... Leszczynowa 11..........40 z.... miejscowoy nych osobowych (Dz.... nr domu i mieszkania........pl (tylko tekst) Prenumerata „Modego Technika” Zamawiam ˆ prenumeratÆ MT do pa|dziernika 2012 roku.....com........... U..............90 z................ 03-197 Warszawa Îfaksem pod numer 022 676 89 86 lub 022 257 84 00 Îmailem: prenumerata@avt...........90 z 24 z 42 z 72 z 47 z e-prenumerata MT: 6 miesiÆcy 12 miesiÆcy 24 miesi•ce PamiÆtaj! Tylko prenumeratorzy otrzymuj• 80% zni›ki przy zakupie Tylko prenu l % zni›ki prz równolegej prenumeraty e-wydaÍ (patrz str.70 z..... z mo›liwoyci• rezygnacji przed 16.......... Zamawiam e-prenumeratÆ MT: ˆ 6 wydaÍ w cenie 24 z.. Zaprenumerowaem papierow• wersjÆ MT................................. z o....... a AVT oddzwoni i przyjmie zamówienie AV T – K o r p o r a c j a L e s z c z y n o w a 1 1..............1 9 7 Wa r s z a w a 97160010680003010303055153 10 8.......................... ˆ 24 wydania w cenie 14............90 z 207....... Sp................... ›e wiem o moim prawie do wgl•du i poprakod pocztowy poczta wiania moich danych osobowych.................90 z...........07. Dane s• chronione zgodnie ........................... ˆ 12 wydaÍ w cenie 8.................... aby zosta prenumeratorem MT z z z z z z z wysa zamówienie ze strony www... a nastÆpne 3 numery (08/2012–10/2012) w cenie 29..................... 883)..................... ul................ z o. data czytelny podpis ......pl) ˆ prenumeratÆ opacÆ za pobraniem pocztowym (przy odbiorze pierwszego numeru Modego Technika) ˆ prenumerata ju› zostaa przeze mnie opacona Wyra›am zgodÆ na przetwarzanie moich danych osobowych w bazie prenu....... K o s m o n a u t ó w Roc z na 05/ 12 p r e n ume r a t a MT od nr lub po prostu wypeni druk przekazu na poczcie lub w banku wg wzoru obok (na konto FORTIS BANK 97 1600 1068 0003 0103 0305 5153) albo zapaci kart• patnicz• na stronie: www........ .. ˆ 12 wydaÍ w cenie 42 z........o.......pl.......... 96) prosimy przesa przed koÍcem kwietnia br.2012 r.................. Prenumerata dla szkó................80 z........................ z ustaw• o ochronie daulica...avt. czam. z o..avt....... dotowana przez Ministerstwo p Nauki i Szkolnictwa Nau Wy›szego Wy Rok 2012 Prenumerata indywidualna 12 miesiÆcy m 24 miesi•ce m 108................. Oywiad............. AVT zwraca ca• wpacon• kwotÆ! 7 (+1) sposobów........................o......40 z......... meratorów Wydawnictwa imiÆ i nazwisko e-mail AVT-Korporacja Sp.............avt...com.................... Îpoczt• na adres AVT-Korporacja Sp............ zamawiam e-prenumeratÆ ze zni›k• 80%: ˆ 6 wydaÍ w cenie 4....................... Nr 133 poz............ 0 3 .........pl wypeni i wysa „Zamówienie” do AVT zadzwoni do AVT: 022 257 84 25 wysa fax do AVT: 022 257 84 00 wysa list do AVT (adres na kuponie) wysa SMS do AVT o treyci PREN pod nr 0663889884.................. W czasie 75 dni od rozpoczÆcia gratisowej prenumeraty mo›na zrezygnowaÂ....................... bezpatnie.............. ˆ roczn• prenumeratÆ MT w cenie 108....... ˆ 24 wydania w cenie 72 z.................

I co wtedy? Dobry pomysł! 5. o której pisze prezes Klubu Wynalazców. 3. Daniel Kopniak jest pod wrażeniem lądowania „na brzuchu” kpt. oceniamy i staramy si wyraziþ nasz szczery podziw i uznanie dla pomysãowoci Czytelników. Moim pomysłem jest wybudowanie skoczni dwutorowej. a to powoduje gorsze panowanie nad pojazdem. wypeãniaj c kupon znajduj cy si na str. oznaczające »dziękuję«.POMYSŁY GENIALNE. Nagrody dla Autorów opublikowanych pomysãów sponsoruje www. Pomogłoby to również na sprawdzianach. Przy wielkim gotowaniu bardzo ułatwiłoby to pracę”. gdzie oba tory są bezpiecznie oddalone względem siebie. nawet te z pozoru niedorzeczne. Nieustannie czekamy na Wasze pomysãy ulepsze . na środku kadłuba i przy ogonie. Samoloty są już wyposażone we wzmocnienia „brzusznej” części kadłuba. Proponuję rozwiązanie »przygotowujące« na jego nadejście. np. że kuchnia jest królestwem miłośników dobrego jadła i pisze: „mój pomysł dotyczy żaroodpornych blatów. lecz w jakości korzystania z tego materiału. Może to doprowadzić do kolizji. techniki. medycyny. Gor co zach camy wszystkich do prezentowania swoich koncepcji. np. że rywalizację skoczków wypaczają zmienne warunki atmosferyczne. miłośniczka skoków narciarskich. Adam Szreter z Piekar Śląskich poruszył ważny i dotychczas nieuregulowany problem: „Na drogach często ktoś kogoś przepuszcza. Proponuje. bo wiadomo byłoby. Ten. innowacji. bo ich krytyka moe staþ si twórczym zaczynem czego ciekawego! A oto plon ostatniego miesi ca: do naszych kuchni. ustępuje pierwszeństwa i w inny sposób wykazuje się uprzejmością. Agnieszka Skrzetuszewska z Warszawy. Te wzmocnienia nie mogą być nieracjonalnie ciężkie. 4.conrad. Wtedy dwóch skoczków mogłoby zjeżdżać w tym samym czasie i w tych samych warunkach atmosferycznych”. może wywołać zamieszanie. a jest to rezultat kompromisu pomiędzy bezpieczeństwem w przypadku awaryjnego lądowania (które zdarza się prze- 98 ZWARIOWANE ZWARIOWANE Nagrod za pomysã miesi ca jest Multimedialna Encyklopedia Powszechna PWN. odpornej na ścieranie. który zbierze najwi cej gãosów. załatwiłoby sprawę i przyczyniło się do wzrostu uprzejmości kierowców. 2. . podstaw prawa lub języka. ale taki sam sygnał oznacza awarię. zielone. mogą mieć temperaturę nawet rzędu 220–240°C. Sławomir Kulik z Hajnówki zauważa. mo ecie na niego oddaþ gãos. zdobywa tytuã „Pomysãu miesi ca” i b dzie dodatkowo nagrodzony i przypomniany w kolejnym numerze. które wyglądem przypominałyby płozy. Rzeczywiście. Można bez obawy stawiać wszędzie gorące garnki. Ludzie myślą o tym i są już pomysły skoczni „halowych”. Mrugnięcie jest bardziej popularne. Wrony i dlatego pisze: „mój pomysł powstał po ostatnich wydarzeniach i awaryjnym lądowaniu samolotu w Warszawie. ile jeszcze zostało czasu do końca lekcji”. Proponuję więc. aby z tyłu samochodu znajdowało się osobne światło. zmian. Unosząc rękę. kultury. które należy powszechnie wprowadzić Pomysł z numeru lutowego wyróżniony przez Czytelników Adam Kurzak pisze: „mój pomysł dotyczy dzwonka szkolnego. Stanowiłoby to dodatkowe zabezpieczenie podczas lądowania ślizgowego na płycie lotniska”. Jego zaświecenie byłoby jasnym przekazem. że należałoby wyposażyć samolot w iskrobezpieczne zgrubienia z twardej stali. można dojść do wniosku. czyli obudowanych.com. czyli umiejętności MYŚLENIA! Tym zaś zajmuje się TRIZ – Pedagogika. Ale wtedy zniknie część emocji wynikających z losowego charakteru warunków. I tu zaczyna się problem: powszechnie znane są dwa sygnały: uniesienie ręki i mrugnięcie kierunkowskazami. Niezły pomysł.pl Zach camy Was równie do gãosowania na „Pomysã miesi ca”. Wtedy przepuszczony dziękuje przepuszczającemu. Swoje propozycje nadsyãajcie na adres redakcji z dopiskiem „Pomysãy” lub na email: activereader@mt. Wystarczy podaþ numer wybranego pomysãu. Je eli spo ród prezentowanych pomysãów jeden spodoba Wam si szczególnie. Można by wtedy dodać 2–3 lekcje z innych ciekawych przedmiotów np. Niepoprawnie zinterpretowany. Rozwiązaniem byłyby zamontowane w każdej klasie wyświetlacze pokazujące.pl. ale foremki do ciast i naczynia ze szkła żaroodpornego. żeby lekcje w szkołach trwały krócej. bywa z tym problem. 1. 96. Czasem potrafi człowieka wyrwać z butów lub u słabszych wywołać atak serca… Generalnie – jest to stresujący dźwięk. Damian Nazaruk z Hajnówki nadesłał pomysł. Obecne blaty wytrzymują temperaturę rzędu 100– 120°C. niemożliwym do pomylenia”. ile czasu pozostało do dzwonka. wyciągnięte z piekarnika. Dodatkowe światło w zdecydowanie innym kolorze niż cała reszta. nawet tych najbardziej zwariowanych! Wszystkie maj warto þ. Uważam. odrywamy ją od kierownicy. I TAKIE I TAKIE SOBIE SOBIE cież rzadko!) a ciężarem samolotu. „Pomysãy” nie s ju woãaniem na puszczy! Komentujemy. który natychmiast powinien trafić do ministerstwa edukacji. 35 minut. Zgrubienia te byłyby rozlokowane pod silnikami w 3 lub w 4 miejscach. Obydwa mogą być niebezpieczne. pisze: „oglądając skoki narciarskie. Rzecz nie w ilości dostarczanego uczniom materiału.

zdarzya siÆ na oceanie Atlantyckim. NajwiÆksza katastrofa wydarzya siÆ w roku 1906.. nie mog•c dosta siÆ do odzi ratunkowych. Wielu z ocalonych dostao pomieszania zmysów. Na tym ogromnym okrÆcie zatonƏo tak›e 3. któr• podejmie wespó z mechanikiem. Wiele osób wpado do wody. bez wewnÆtrznego urz•dzenia. w razie zepsucia latawca w powietrzu. zdoano mu jednak przeszkodziÂ. drudzy rozpaczali po stracie swoich bliskich. 6 kwietnia 1912 rzu. Myymy wynale|li ekran. To samo jajko obraca siÆ bÆdzie na pododze. Nowy spadochron. pomiÆdzy nimi ministra finansów Zaleskiego. jak np. przy uderzeniu o nogÆ od stou lub t. ylizgaj•cy siÆ na powierzchni. Lotnik amerykaÍski Atwood zamierza przelecie w kwietniu przez ocean Atlantycki do Irlandyi. Wyród kilku tysiÆcy podró›nych. która jest jedyn• w swoim rodzaju. koysz•c siÆ.S DZIWY TECHNIK Kwiecie 1912 Kolej na wodzie Na wystawie powszechnej w Pary›u. cieÍszym koÍcem stawiamy na tale- najmniej 600 milionów koron. p. Sam okrÆt. gdzie wystrzaem z rewolweru odebra sobie ›ycie. nie ró›ni•ce siÆ niczem od zota prawdziwego. Za jego przykadem poszed starszy in›ynier. datuj•ce siÆ od setek lat. wynikaj•ce z mieszania siÆ rozmaitych barw. bezpieczeÍstwo ›ycia. a jednoczeynie niezmiernie atwy do wykonania. wybornie odpowiadaj•cy potrzebie. Stolik. której brzegi uprzednio zwil›ymy wod•. ugotowane na twardo. gdy› jajko. owijamy grub• i mocn• nici• raz za razem w czÆyci yrodkowej. ustawmy w bardzo nieznacznej pochyoyci. wa›•c• 70 kilogramów lalkÆ. Prace nad budow• tej kolei wykonano z zadziwiaj•c• szybkoyci•. jednolitym. Równie› kufry podró›ne milionerów amerykaÍskich miay olbrzymi• wartoyÂ. zaton•. zamierza wyprawi siÆ ponad Atlantyk w sierpniu. wyciÆtych z papieru. Jedna z paÍ amerykaÍskich daa do przechowania w kasach okrÆtu kasetÆ z klejnotami wartoyci 3 milionów koron. podczas gdy kilogram zota prawdziwego kosztuje 2800 franków. zrÆcznie podcinane biczykiem. koniec grubszy podtrzymujemy palcem wskazuj•cym jednej rÆki. W roku 1811 zaton• koo Danii okrÆt francuski z 1400 podró›nymi. Wyród nich znajdowa siÆ milioner Astor. Martin. prowadz•ca na otwarte morze. 350 i 400 osób. wasnoy angielskiego towarzystwa okrÆtowego. Kilogram tego zota sztucznego kosztuje 500 franków (lub koron). OkrÆt znikn• w ciemnoyciach. ponad powierzchni• morza. z których zabra ich inny okrÆt. szklanka zsuwa siÆ bÆdzie po pochyoyci. Na pokadzie »Carpathii« znajduje siÆ rozbitków wraz z zaog• okoo 635. wagon.418 wartoyciowych pakietów okrÆtowych. 14 kwietnia 1912 Nowy olbrzymi okrÆt wojenny austryacki W Tryeycie odby siÆ w obecnoyci arcyksi•›•t Franciszka Ferdynanda i Leopolda Salwatora i trzech arcyksiƛniczek. wybucha straszna trwoga. ›e kapitan »Titanica« Smith. szukaj•c ujycia. Podró› kolej• przez otwarte morze przedstawia dla podró›nego dziwny urok. jak• wogóle kroniki zapisuj•. Pierwsze 100 klm. zebrane w porcie. zginƏo wiÆc okoo 1750 ludzi. znajdowao siÆ miÆdzy innymi szeyciu amerykaÍskich milionerów. Wiele osób z ocalonych rozchorowao siÆ na »Carpathii«. zapewniaj•ce lotnikom. Posiadaj•c kilka arkuszy cienkiego i doy przezroczystego papieru kolorowego. zaopatrzon• w jego spadochron. Niedawno odbya siÆ pod Pary›em próba nowego spadochronu dla lotników. ukoÍczya armia zo›ona z 300 robotników w przeci•gu 2 lat. na pewnym okrÆcie angielskim zginƏo 446 osób. Bierzemy po prostu dwie ksi•›ki odpowiedniej wielkoyci. siedz•c bowiem bezpiecznie w wagonie. UczyÍmy to samo na mniejsz• skalÆ w sposób nastÆpuj•cy. Po przybyciu okrÆtu rozegray siÆ wstrz•saj•ce sceny. W wieku XIX zdarzay siÆ katastrofy wiÆksze. Podró›ny podczas jazdy t• kolej• zupenie traci z oczu l•d. Drug• rÆk• silnie poci•gamy za sznurek. okoo 700. 13 kwietnia 1912 Lot z Ameryki do Europy Z Nowego Jorku nadchodz• zapowiedzi nowych podbojów powietrza. a wszystkie dotychczasowe usiowania. Podró› tÆ. 7 kwietnia 1912 Nowy spadochron Wynalazcy ulepszaj• ci•gle przyrz•dy. a okoo 1175 ludzi utonƏo. Chcia on zastrzeli siÆ zaraz po zderzeniu siÆ okrÆtu z gór• lodow•. 7 kwietnia 1912 ZatoniÆcie najwiÆkszego okrÆtu W niedzielÆ. 27 kwietnia 1912 ROLA Inny lotnik. Zebrani witali swoich krewnych. doy dugo obraca siÆ bÆdzie naksztat b•ka. których nie spodziewali siÆ ju› wiÆcej ujrzeÂ. ZatoniÆcie okrÆtu »Titanic« jest najwiÆksz• katastrof• okrÆtow•. popeni samobójstwo. Dopiero gdy do jej ycianki przybli›ymy pomieÍ ywiecy. 28 kwietnia 1912 Zebraa Magda Michalska . sporz•dzony z jedwabiu. który rozwin• siÆ prawie natychmiast i lalka opada. Ten drugi sposób wymaga jednak wprawy i ostro›noyci. niektórzy umarli. Wtedy jajko. aby zoto sztucznie wyrabiaÂ. Reszta. p. Po chwili jednak kapitan Smith zdoa wymkn•Â siÆ na górny pomost. Dnia 18 b. Podró›ni opowiadaj• dalej. w której zginƏo 1200 osób. który by dwa razy wiÆkszy ni› rynek krakowski i tworzy istne pywaj•ce miasto. Przelot oblicza na 40 godzin. Bonet. jakote› najwy›szych wadz cywilnych. »Titanic« (czytaj Titanik). porwane si• odyrodkow•. jakiego dzieci u›ywaj• do wprawienia w ruch b•ka. który twierdzi. Wyród podró›nych znajdowali siÆ holenderscy handlarze dyamentów. które. Przybycia okrÆtu oczekiway tysi•czne tumy publicznoyci.30 m. atwo siÆ rozbije. lub te› ukadanych z palców. ministra wojny Auffenberga i t. o godzinie 10 wieczór. uratowaa siÆ. prze›ywa on wszystkie wra›enia podró›y morskiej. które o tej porze pyn• po oceanie. skutkiem zderzenia z olbrzymi• gór• lodow•. Szyny biegn• w wysokoyci 10. Na tym ogromnym »Titanicu«. spezy na niczem. Szklanka sta bÆdzie nieruchomo. który bÆdzie móg w danym razie opuyci siÆ na wodÆ. Iloy podró›nych na »Titanicu« wynosia ogóem okoo 2440 osób wraz z zaog•. 21 kwietnia 1912 Kolej przez morze Dnia 22 stycznia otwarto w Ameryce liniÆ kolejow•. celem zmniejszenia odlegoyci miÆdzy Stanami zjednoczonymi a wysp• Kub•. Jest to kolej dugoyci 100 klm. z pomoc• tych›e ksi•›ek. wioz•cy okoo 2440 podró›nych.. zwil›onej wod•. pomiÆdzy stronice wsuwamy arkusz papieru i – ekran gotów. zwraca ogóln• uwagÆ. Sia odyrodkowa Jajko. który otrzyma nazwÆ »Tegetthoff«. mo›emy pokazywa widzom zmiany kolorów. austryackiego olbrzyma morskiego. którzy znajdowali siÆ na okrÆcie. dnia 14 kwietnia. Aktu chrztu dokonaa arcyksiƛniczka Blanka. Powodem tego bÆdzie ogrzane powietrze. którzy mieli przy sobie towar wartoyci 120 milionów koron. ›e z powodu zderzenia siÆ okrÆtu z gór• lodow• pÆky wszystkie koty. uroczysty „chrzest” nowego. bardzo wolno na ziemiÆ. a wysokoy ta zabezpiecza w zupenoyci poci•g przed najwy›szemi nawet falami morskiemi. przyby do Nowego Jorku okrÆt »Carpathia« z rozbitkami »Titanica«. Ustawiamy je na stole kartami do siebie. mierzy 90 metrów kwadr. 1889. m. kosztowa pótora miliona funtów szterlingów. z powodu czego pogasy natychmiast wszystkie ywiata na okrÆcie. przyczepion• do balonu. w r. odpowiedzialny za szalenie szybk• i niebezpieczn• wyród gór jazdÆ okrÆtu. wojskowych i marynarskich. sprawia bÆdzie nacisk na warstwÆ wody i wywoa ruch naczynia. – Podró›ni opowiadaj• wiele okropnych szczegóów katastrofy. których maj•tek wynosi razem trzy i pó miliarda koron. wsiadszy do odzi ratunkowych. Trudnoy stanowi jednak›e wyszukanie ekranu. NajwiÆkszy okrÆt na ywiecie. ma zamiar wykona w 30 godzinach i odda ju› do roboty latawca. olbrzymia katastrofa. np. Jak wiadomo zoto jest metalem niezo›onym. drugiego z kolei. Z wysokoyci 107 metrów puyci wynalazca spadochronu. ›e wyrabia z ›elaza zoto sztuczne. SzkodÆ obliczaj• na Tani ekran Nasi modzi czytelnicy lubi• zabawia siÆ pokazywaniem rozmaitych figur na cieniu. zay na okrÆtach niemieckich 280. którego maj•tek wynosi 700 milionów koron. – Dlatego owo zoto Verleya jest wielce podejrzane. Na pycie ustawmy dnem do góry szklankÆ. w pobli›u Ameryki. 7 kwietnia 1912 Sztuczne zoto Gazety paryskie zajmuj• siÆ bardzo obszernie wynalazkiem niejakiego Verleya. pokryty pyt• marmurow•.

com/P a ticalPhotoshopPolska c com/Prac /Pra P Prac ANTORKOLEIW AJCYZOPSKE EGATNIV TKEFE !ĘIS ZCU I OE V OE V OEDIV OEDIV OEDIV OEDIV O O O O O O O O O O O O O O V O V OE V OE V eicjuwonapo okbyzs i ęis eiczcu .eicjadąlgO !motsilanojseforp oklyt enanz ikinhcet \P\]URZ7 RJHQVDáZ QVDáZ QVDáZ HLEPR= R= .com/PracticalPhotoshopPolska acebook. łatw ych do opanowania video-porad OBSERWUJ I UCZ SIĘ! 7ZRU]\P\ ZáDVQHJR =RPELH VIDEO DVD D D DV DVD EDIV DVD OEDIV DVD OEDIV oP n i m 0 71 d a n ł t '9' JUDWLV 2JO GDMFLH L RSDQ V]\ENR QRZH WHFK RZXMFLH QLNL REUyENL ]GM ü #03 30# # # TKEFE YWOTSKET TERTROP YNJELO Współpracujemy z waszą wyobraźnią! Jedyny w Polsce magazyn w całości poświęcony Photoshopowi olsce magazyn w całości o yn w całośc w cało cał cał ało www.NOWOŚĆ! WYBIERZCIE TĘ! PRENUMERA enumerata www. uczcie się i szybko opanowujcie techniki znane tylko profesjonalistom! EFEKT VINTAGE PORTRET OLEJNY WIELOKROTNA EKSPOZYCJA EFEKT TEKSTOWY Ponad 170 min.avt.pl/pr DO  VWURQ QLHPRQ\FK QL Z FDáR FL Z\SHáOHNFMDPL SKRWRVKRSRZ\PL Prawie 3 godziny nauki krok po kroku LEKCJI 17VIDEO Oglądajcie.co /Pra acebook.facebook.