Istnieje od 1932 roku

Ciekawi ywiata s• zawsze modzi
str. 34
Palniki
do spawania gazowego
perpetuum mobile
poduszkowiec
NA WARSZTACIE
ISSN 0462-9760
Indeks 365408
kwiecieÍ 2012
cena 9 z 90 gr
(w tym 8% VAT)

Facebook I pamiÆÂ z 12 atomów I Stefan Banach
skaner bakterii I kabelek w CERN I ruletka
z myszy soÍ I pomyki fizyki I informatyka
4
str. 9
Foto
Co to?
Jak to dziaa?
z
n
a
j
d
|

n
a
s

n
a

s
k
r
ó
t
y
:
e-suplement
www.mt.com.pl
plus:
MATEMATYKA europejski kongres
ASTRONOMIA trzÆsienia Ksiƛyca
CHEMIA korozja elektrochemiczna
w
w
w
.
m
t
.
c
o
m
.
p
l
/
e
-
s
u
p
l
e
m
e
n
t
BEZPATNA PRENUMERATA PRÓBNA
My Ci damy gratis prenumeratÆ od maja 2012 do lipca 2012,
Ty udokumentuj swe zainteresowanie MT wpat• kwoty 29,70 z
na kolejne 3 numery (sierpieÍ 2012 – pa|dziernik 2012).
Jeyli zrezygnujesz przed 16.07.2012 r. – otrzymasz zwrot caej swojej wpaty.
Ta opcja jest dla Ciebie dostÆpna tylko pod warunkiem, ›e dotychczas nie prenumerowaey jeszcze MT.
PrenumeratÆ na tych wyj•tkowych zasadach mo›esz zamówiÂ
na stronie www.mt.com.pl/prenumerata
A

M
O
‹
E

e
-
P
R
E
N
U
M
E
R
A
T
A
?
patrz strona 96
e-suplement
Chemia
Korozja metali
Technologie
Podwodne turbiny
Lab-on-Chip:
krzemowa nanoelektronika
zamiast pogotowia
Na Warsztacie
Stoowy mobil
Model poduszkowca
z napÆdem elektrycznym
Gra w kóko
Matematyka
NarzÆdzia matematyczne
dla ucznia: GeoGebra (6)
Podwójny agent
Miniatury
Synne stroje w 3D
Najmniejsza pamiÆÂ na ywiecie
Rozrywka
Ski Region Simulator 2012:
Kurort Narciarski
God of War: Collection
ACTIVE READER 2012/pierwsze póïrocze

NAGRODY DLA FINALISTÓW:

teleskopy
narzÚdzia
prenumerata póïroczna
szkoïa hakerów
4
KONKURSY

KONKURSY
Jeyli nie bÆdziesz mia szczÆycia w losowaniu nagród w poszczegól-
nych konkursach, to i tak wygrywasz – dostaniesz punkty i nagrody
za udzia w nieustaj•cym konkursie Active Reader – patrz str 95.
Peïna lista nagród ibregulamin zabawy na www.mt.com.pl
SPONSORZY:

autorzy opublikowanych
rozwi•zaÍ
otrzymuj•
narzÆdzie rÆczne
Sponsor:
Internetowy Sklep NarzÆdziowy
str. 72
POMYS’ MIESIkCA
1


Sponsor:
Sponsor:
ASTROKRAK
SZKO’A WYNALAZCÓW
Teleskop Celestron FirstScope
IYA 76 – nagroda roczna
dla osoby, która
zbierze najwiÆcej
punktów za rozwi• -
zania zadaÍ.
KLUB WYNALAZCÓW
WkrÆtarka PowerMaxx –
nagroda roczna dla osoby,
która zbierze najwiÆcej
punktów za rozwi•zania
zadaÍ.
NA WARSZTACIE
Sponsor:
str. 98
KLUB IbSZKO’A
WYNALAZCÓW
Za najlepsze
wykonanie
miesi•ca
przesyamy
zestaw wkrÆtaków
marki Wera.
LAUREACI OTRZYMAJ
5
Multimedialna
Encyklopedia
Powszechna
PWN
MINI QUIZ
5 laureatów
otrzymuje
ksi•›kÆ:

Sponsor:
kupon str. 96
Sponsor:
str. 73
POMYS’Y GENIALNE,
ZWARIOWANE I TAKIE
SOBIE
Osoby, których pomysy
zostay opublikowane
otrzymuj• zegar kwarcowy.
Sponsor:
str. 98
str. 72
JOLKA
ZbHAS’EM

5 laureatów
otrzymuje
ksi•›kÆ:
Sponsor:
str. 92
W
tym roku mija 80 lat od pojawienia się pierwszego
numeru czasopisma „Młody Technik”. W roku 1932
ukazał się pierwszy cienki, czarno-biały zeszyt zawie-
rający propozycje prac na zajęcia „praktyczno-techniczne” dla uczniów szkół średnich.
Tak oto położony został kamień węgielny pod ideę pisma dla młodzieży, ich rodzin
i nauczycieli zainteresowanych nauką i techniką. W naszym archiwum zachowało się
kilka egzemplarzy również z tego okresu.
Młody Technik przez lata ewoluował, wzbogacał treści o kolejne działy. Zmieniał
wydawców, ale Czytelników zawsze miał wiernych i doceniających wkład w propago-
wanie techniki. Wyrastali z nich inżynierowie, konstruktorzy, osoby myślące kreatyw-
nie, nieszablonowo. Teraz przekazują swoją sympatię do tytułu kolejnym pokoleniom.
Dziś, z okazji 80-lecia proponujemy czytelnikom zabawę „Porozmawiaj
o Einsteinie”. Chcemy by MT przy okazji jubileuszu trafił do jak największej liczby
czytelników. Od tej chwili do 31 maja wysyłamy za darmo bieżące e-wydania
„Młodego Technika”. Dlatego proponujemy wam, żebyście namawiali swoich znajo-
mych do zamówienia darmowego e-wydania na stronie www.ulubionykiosk.pl.
Wszystko co trzeba zrobić, to wypełnić formularz. Propagowanie wiedzy naukowo-
technicznej i Młodego Technika nie pozostanie bez nagrody. Będziemy zliczać ilu
znajomych udało się Wam namówić na przeczytanie MT i ewentualnie na tytułową
„rozmowę o Einsteinie”. Oczywiście można korzystać z wszystkich sposobów nagło-
śnienia akcji. Wygra ten kto namówi najwięcej osób.
Wystarczy, że przy wypełnianiu kuponu podadzą Wasze
imię i nazwisko w polu „uwagi”. My zliczymy punkty
i przyznamy nagrody. Co to będzie – można od 2 kwietnia
obejrzeć na www.mt.com.pl/80-lat.
Zapraszamy wszystkich do udziału w jubileuszowej
zabawie, nagrody czekają!
Adam Dębowski
Redaktor Naczelny
8 0 L A T M I N Ę Ł O
z Miesięcznik „Młody Technik”
(12 numerów w roku)
wydawany
przez Wydawnictwo AVT
z Adres wydawnictwa:
03-197 Warszawa, ul. Leszczynowa 11,
tel.: 022 257 84 99,
faks: 022 257 84 00,
e-mail:
avt@avt.pl
http://www.avt.pl
z Dyrektor wydawnictwa AVT:
Wiesław Marciniak
z Kontakt do Redakcji:
tel.: 022 257 84 10,
e-mail:
mt@mt.com.pl
http://www.mt.com.pl
z Redaktor Naczelny:
Adam Dębowski
e-mail:
adam.debowski@mt.com.pl
z Sekretarz Redakcji:
Wisława Karolewska
e-mail:
redakcja@mt.com.pl
z Redaktor:
Monika Witan
e-mail:
monika.witan@mt.com.pl
z Dział Reklamy:
Ewa Owczarek
tel.: 022 257 84 87
faks: 022 257 84 32
e-mail:
reklama@mt.com.pl
z Dział Prenumeraty:
tel.: 022 257 84 22
faks: 022 257 84 00
e-mail:
prenumerata@avt.pl
z Sta le współ pra cu ją:
Stanisław Bajtlik,
Jan Bo ra tyń ski,
Je rzy I. Chmie lew ski,
Paweł Dejnak,
Alvar Hansen,
Piotr Kawalerowicz,
Juliusz Konczalski,
Adam Łowicki,
Magdalena Michalska,
Sergiusz Mitin,
Krzysztof Orliński,
Zdzi sław Pod biel ski,
Ste fan Sę kow ski,
Tomasz Sowiński,
Michał Stępień,
Mi chał Szu rek,
Bronisława Średniawa,
Kazimierz Topór,
Marek Utkin.
z Rysunki:
Piotr Kanarek,
Adam Łowicki,
Tomasz Paleczny,
Jacek Wardęcki.
z Skład:
Jacek Wardęcki
e-mail:
dtp@mt.com.pl
z Konsultacja graficzna:
Małgorzata Jabłońska
Redakcja nie ponosi
odpowiedzialności
za treści reklam i ogłoszeń
zamieszczonych w numerze
z Druk:
gallery one 70g
UWAGA SZKOŁY, NAUCZYCIELE I UCZNIOWIE!
Miesięcznik Młody Technik jest dostępny dla szkół podstawowych,
gimnazjalnych i średnich w prenumeracie sponsorowanej przez Ministerstwo
Nauki i Szkolnictwa Wyższego. W roku 2011 szkoły opłacają 40% kosztów
prenumeraty Młodego Technika.
Dzięki tej prenumeracie Młody Technik trafia prawie do każdej
biblioteki szkolnej, co oznacza, że jest czytany przez kilkaset tysięcy uczniów
szkół ponadpodstawowych i podstawowych. Specjalnie dla naszych młodych
Czytelników – uczniów tych szkół – stosujemy dwa ułatwienia:
– w poszczególnych artykułach zamieszczamy leksykon trudniejszych pojęć
– oznaczamy stopień trudności artykułu, przy czym
jeden punkt oznacza, że artykuł powinni zrozumieć uczniowie szkół
podstawowych,
dwa punkty odpowiadają poziomowi uczniów gimnazjum,
trzy punkty – poziom szkoły średniej.
Prenumerata –
naprawdÆ warto
s p i s t r e y c i 4 / 2 0 1 2
10
16
22
24

26

28

31
32
34
38
40
43
48
56
60
62
66
69
72
76
80
82
87

8
9

37
90
91
92
94
96
98
99

16
Droga Ksiƛyca po niebie
a sprawa dugoyci geograficznej
– Miniatur y
– Droga Ksiƛyca po niebie
a sprawa dugoyci geograficznej
– Poznajemy samochody Volkswagen up!
– Na skrÆconej fali radiowej
– 5 najwa›niejszych innowacji
na najbli›sze 5 lat
– Lab-on-Chip: krzemowa
nanoelektronika zamiast pogotowia?
– Fiat Panda III w Polsce
– Podwójny agent
– Jak to dziaa? Karta SIM, czyli serce
telefonu komórkowego GSM
– Jak to dziaa? Palniki
do spawania gazowego
– Non-fiction Podwodne turbiny
– Non-fiction Czy czeka nas
druga baÍka internetowa?
– Odkr yj historiÆ wynalazków Torpeda
– MT studiuje Informatyka
– Astronomia TrzÆsienia Ksiƛyca
– Fizyka Wielkie pomyki
– Chemia Korozja metali
– Matematyka Europejski
Kongres Matematyki 2012
– Klub Wynalazców
– Na warsztacie Stoowy mobil
– Na warsztacie Gra w kóko
– Na warsztacie Model poduszkowca
z napÆdem elektrycznym
– Na warsztacie Oyli barometr
– Listy
– Foto Co to?
– Czy wiesz, ›e...
– Co czytaÂ, co instalowaÂ?
– Imprezy
– Strefa amania gowy
– Active Reader
– Prenumerata
– Pomysy genialne, zwariowane
i takie sobie
– SÆdziwy Technik
hit !
Podwodne turbiny
Zatoka o powierzchni 150 km
2
jest
tak›e miejscem instalacji pierwszej
na ywiecie komercyjnej elektrowni
pywowej. W pobli›u miasteczka
wynurza siÆ spod wody czarno-
stalowa wie›a siowni, w której
zainstalowano turbiny SeaGen.
Wykorzystuj•c wy•cznie siy py-
wów morskich, wytwarza 1,2 MW
energii elektrycznej. Otrzymana moc
wystarcza do zasilania 1500 gospo-
darstw domowych.
SkrÆcona fala radiowa
40
24
Jeyli uwa›acie, ›e ludzie
z epoki Marconiego ›yli w cie-
kawszych czasach, bo mogli
obserwowa rodz•c• siÆ •cz-
noy radiow•, a wspóczeynie
ju› niewiele, poza udoskonala-
niem telefonów komórkowych,
zdarza siÆ takich nowinek, to
jesteycie w bÆdzie. Kilkanaycie
miesiÆcy temu mia miejsce
eksperyment zbli›ony po-
znawczo do tych z pocz•tków
istnienia radia.
H
O
B
B
Y
S
Z
K
O

A
T
E
C
H
N
I
K
A
R
U
B
R
Y
K
I
W I poowie XVII wieku Galileusz, odkrywszy
pierwsze 4 ksiƛyce kr•›•ce wokó Jowisza,
stwierdzi, ›e s• przydatne do wyznaczania
dugoyci geograficznej. Sporz•dzi tablice ich
przyszych poo›eÍ. Metoda Galileusza w kar-
tografii l•dowej zaistniaa z sukcesem i przy
jej pomocy wykonywano mapy du›o lepsze
ni› wczeyniej. Jednak na morzu, z powodu
koysania pokadów statków, nie dao siÆ
prowadzi takich obserwacji.
28
Bez zaawansowanej elektroniki sportowcy
nie potrafi• efektywnie trenowaÂ, kierowcy
b•dz• po miastach, a brak pod rÆk• kom-
putera i telefonu komórkowego wiÆkszoyÂ
z nas doprowadza w krótkim czasie do
histerii...Elektronika staa siÆ tak›e niezbÆd-
nym elementem wspóczesnych systemów
medycznych, w których wspomaga diagno-
stykÆ i analizy, przyspieszaj•c i upraszczaj•c
ich przebieg, minimalizuj•c tak›e ich nega-
tywne skutki.
Lab-on-Chip:
krzemowa nanoelektronika zamiast pogotowia?
l i s t y d o M T
Polska myyl in›ynierska
Chciabym napisa kilka sów o obecnej sytuacji rozwoju
myyli technicznej w Polsce. Otó› w naszym piÆknym kraju
nie brakuje ani dobrych in›ynierów, ani ambicji czy do-
brych pomysów. MogÆ ymiao powiedzieÂ, ›e ludzie
wyksztaceni w Polsce tworz• ywiatow• czoówkÆ myyli
technicznej. Jednak w tym momencie nasuwa siÆ kilka
problemów. Mam kilku starszych kolegów, którzy skoÍczy-
li WAT, PolitechnikÆ Warszawsk• i obecnie wszyscy pracu-
j• w zagranicznych firmach. Jak wiÆc POLSKA technika
ma siÆ rozwijaÂ, skoro jedyn• suszn• (ze wzglÆdów eko-
nomicznych) drog• jest praca dla zachodnich korporacji?
Problem jest gÆbszy: nie chodzi o same pieni•dze, w grÆ
wchodzi bowiem odpowiednie zarz•dzanie i kreatywnoyÂ
ludzi „wy›szych", czyli polityków. I nie mam zamiaru kryty-
kowa konkretnego rz•du, poniewa›, moim zdaniem, tak
naprawdÆ ›aden nie zrobi nic w kierunku poprawy tej
sytuacji. Czasami tak sobie myylÆ, czemu, dajmy na to –
Niemcy, s• w stanie tworzy samochody czy samoloty,
a my, maj•c przecie› wspaniae zaplecze in›ynierów, nie
mo›emy zrobi NIC? Ktoy zapewne powie (susznie zresz-
t•), ›e jak zwykle chodzi o pieni•dze. WiÆc, moim zda-
niem, paÍstwo powinno zainwestowa w polsk• technikÆ,
a ta inwestycja z pewnoyci• siÆ zwróci. Podam kilka przy-
kadów polskich wynalazków, które na pewno nie byyby
wyrzuceniem pieniÆdzy w boto.
1. Motocykl JJ2SX4 autorstwa Jacka Synakiewicza z opa-
tentowanym przez niego krzy›owym silnikiem dwusuwo-
wym. Moim zdaniem – absolutna pereka. Ogl•daj•c ani-
macjÆ wyjayniaj•c• zasadÆ dziaania silnika, mimowolnie
uymiech pojawia siÆ na twarzy. Nie potrafiÆ w kilku so-
wach przedstawi mia›d›•cych zalet tego silnika, dlatego
odsyam wszystkich na stronÆ internetow•: www.jjsde-
sign.net/index.html (...)
Mo›na by jeszcze napisa o samolocie EM11c Orka,
samochodzie Leopard czy Arinnera i wielu innych wyna-
lazkach, jednak chciabym, aby ka›dy z czytelników sam
poszuka o nich informacji, co zwiÆkszy ywiadomoy ich
istnienia.
Na koniec chciabym serdecznie podziÆkowa redakcji
MT za wspaniay poziom czasopisma i ›yczÆ Wam i sobie,
aby za kilka lat Polacy wreszcie zaczÆli liczy siÆ na ywia-
towej arenie technicznej.
Mateusz Nitka
Zawodówki do likwidacji
Zewsz•d syszymy o zamiarze likwidacji szkó. W Polsce
mo›e by ich zlikwidowanych nawet 800. Wiadomo – ni›
demograficzny; pocz•tek kadencji wadz samorz•dowych
i do nastÆpnych wyborów sprawa przycichnie.
W Biaymstoku maj• by zlikwidowane 4 szkoy ponad-
gimnazjalne, w tym LO i trzy szkoy zawodowe. Te ostatnie
chyba dlatego, ›e najtaniej ksztaci teoretyków. Kto po-
tem podejmie trud przysposobienia zawodowego mo-
dzie›y? Swego czasu program likwidacji dotkn• szkoy
rolnicze. Aktywizoway one tereny wiejskie, miay dobr•
bazÆ dydaktyczn• i „pomoce naukowe". Prowadziy go-
spodarstwa pomocnicze, czÆyciowo finansuj•c siÆ samo-
dzielnie. By te› okres zmiany waycicieli szkó leynych.
Teraz znajduj• siÆ one pod piecz• Ministerstwa
krodowiska (dawniej: Ministerstwa krodowiska, Zasobów
Naturalnych i Leynictwa).W moim regionie jest szkoa
zawodowa i du›y zakad przemysowy „Pronar" Narew,
który wci•› siÆ rozbudowuje. Od lat nie mo›na zsynchro-
nizowa zakresu produkcji, a przede wszystkim jakoyci
(nowoczesnoyci) ksztacenia z potrzebami fabryki, czyli
lokalnego rynku pracy. Czy sta nas na taki rozd|wiÆk?
Sawomir Kulik
Wesoa szkoa
Czytaj•c pomys Adama Kurzaka z numeru 2/2012, na-
tychmiast pomyylaam o moim gimnazjum. Otó› na proy-
bÆ uczniów zdecydowano o zmianie d|wiÆku dzwonka.
Wprawdzie „nie wyrywa ju› nikogo z butów", za to wpra-
wia w ymiechow• gupawkÆ. Zamiast tradycyjnego
dzwonka syszymy melodyjkÆ przypominaj•c• mi tÆ stoso-
wan• w zabawkach dla niemowl•t :). Nie mam pojÆcia,
kto wpad na taki pomys, ale z pewnoyci• codzienn•
dawkÆ ymiechu uczniowie maj• zapewnion•.
Kinga Tobaa
Ekologiczne zakupy AGD
Firmy producenci AGD chc•c utrzyma siÆ na rynku
i dbaj•c o wysoki poziom sprzeda›y projektuj• coraz
to nowsze wersje klasycznych sprzÆtów, a tak›e liczne
gad›ety kuchenne, azienkowe, które poza ciekawostk•,
czasami atrakcyjnym designem nie speniaj• swoich pod-
stawowych funkcji lub ich spenianie utrudniaj•, bÆd•c
niepraktycznymi, a zarazem drogimi zabawkami.
Pojawiaj•c siÆ na rynku ka›dy sprzÆt wzbudza zaintereso-
wanie dodatkowo, kiedy zaskakuje nowatorskimi rozwi•-
zaniami. W chwili wejycia na rynek producenci maj• dwie
metody zbudowania pozycji i zachÆcenia klientów do sko-
rzystania z ich nowej oferty, jedn• z nich jest promocyjna
cena na pocz•tek, atrakcyjnie niska w ciekawej ofercie,
druga metoda to ustalenie wysokiej ceny, która kreuje luk-
susowy wizerunek produktu, jako nowoyci i towaru niedo-
stÆpnego dla ka›dego. NajczÆyciej stosowane jest roz-
wi•zanie drugie, gdy› klienci s• skonni wyda grube
sumy, aby naby coy, co jest nowoczesne i interesuj•ce
pod wzglÆdem nie tylko wygl•du, ale funkcji, u›yteczno-
yci i komfortu korzystania. Zwykle postÆp technologiczny
kojarzy siÆ nam z ulepszeniem dotychczasowych rozwi•-
zaÍ i uatwieniem sobie wykonywanych czynnoyci przez
zastosowanie nowoczesnej technologii w ›yciu codzien-
nym. Ale mo›e zanim zaczniemy wyjmowa portfel, by ku-
pi coy nowego do domu trzykrotnie zastanówmy siÆ czy
jest to nam naprawdÆ potrzebne. Unikaj•c zakupu bÆdzie-
my bardziej ekologiczni, ni› kupuj•c sprzÆt klasy AAA.
No i bÆdziemy mieli lu|niej w domu.
A.S
CoĂ CiÚ poruszyïo? Chcesz podzieliÊ siÚ
zbRedakcjÈ ibCzytelnikami MT
swojÈ opiniÈ, wiedzÈ, komentarzem?
WyĂlij e-mail na adres
activereader@mt.com.pl.
lub list na adres
ul. Leszczynowa 11, 03-197 Warszawa
8
Red.: Bierzemy wszystkie Wasze sugestie
pod roz wa gę, a efekty przemyśleń i działań redakcji
możecie śledzić na naszych łamach, a także
na www.mt.com.pl.
Poglądy i opinie wyrażone w listach nie zawsze
są zgodne z poglądami redakcji. Redakcja zastrzega
sobie prawo do redagowania listów i publikacji
skrótów.
9
I
n
s
t
a
l
a
c
j
a

t
u
r
b
o
w
e
n
t
y
l
a
t
o
r
o
w
e
g
o

s
i
l
n
i
k
a

A
d
o
u
r

M
k

9
5
1

n
a

p
o
k

a
d
z
i
e

n
E
U
R
O
n
a

w

I
s
t
r
e
s

p
r
z
e
z

z
e
s
p
ó


D
a
s
s
a
u
l
t

A
v
i
a
t
i
o
n
.

S
i
l
n
i
k

t
e
n

t
o

w
y
n
i
k

w
s
p
ó

p
r
a
c
y

p
o
m
i
Æ
d
z
y

b
r
y
t
y
j
s
k
i
m

R
o
l
l
s
-
R
o
y
c
e

e
m

i

f
r
a
n
c
u
s
k
•

f
i
r
m
•

T
u
r
-
b
o
m
e
c
a
.

S
a
m
o
l
o
t

n
E
U
R
O
n

j
e
s
t

e
u
r
o
p
e
j
s
k
i
m

d
e
m
o
n
s
t
r
a
t
o
r
e
m

t
e
c
h
n
o
l
o
g
i
i

U
C
A
V
.

F
o
t
.

D
a
s
s
a
u
l
t

A
v
i
a
t
i
o
n



V
.

A
l
m
a
n
s
a
.
F
o
t
o

C
o

t
o
?
m i n i a t u r y
Cztery lata temu Volks-
wagen zaprezentował
Passata CC – model two-
rzący nową niszę w seg-
mencie pojazdów wyż-
szej klasy średniej, a mia-
nowicie czterodrzwiowe
coupe. Na całym świecie
został sprzedany w licz-
bie 320 000 egzemplarzy.
Nowa wersja tego
modelu również nosi li-
terowe oznaczenie CC,
co może sugerować od-
mianę coupe-cabrio, jed-
nak pochodzi ona od
Comfort-Coupe. Samo-
chód jest bowiem luksu-
sową limuzyną o sporto-
wej sylwetce nadwozia
z nisko poprowadzoną li-
nią dachu znamienną dla
coupe. W gamie ofero-
wanych modeli Volkswa-
gena pozycjonowany
jest między Passatem
a Pheatonem. Konstruk-
cyjnie zbliżony do Pas sa-
ta, np. ma jego podwo-
zie, natomiast wyróżnia
się wieloma najnowszy-
mi rozwiązaniami tech-
nicznymi. Wśród nich są:
rekuperacja (odzyskiwa-
nie energii podczas ha-
mowania) we wszyst-
kich oferowanych silni-
kach i tzw. wolnobieg,
który pozwala na rozłą-
czenie napędu w mo-
mencie uzyskania jedno-
stajnego ruchu pojazdu.
Rozwiązania te przyczy-
niają się do zmniejszenia
zużycia paliwa. Jest też
możliwość doboru sztyw-
ności zawieszenia do
warunków drogowych.
Volkswagen CC
jest standardowo wypo-
sażony w przednie lam-
py biksenonowe z funk-
cją doświetlania zakrę-
tów, a lampy tylne mają
diody LED. Wnętrze po-
jazdu jest dobrze izolo-
wane akustycznie, np.
przednia szyba i szyby
w przednich drzwiach
mają warstwy foliowe
zmniejszające o 2–4 dB
poziom dobiegającego
z zewnątrz hałasu. Do
samochodu można wy-
bierać silnik spośród
trzech benzynowych
i trzech wysokoprężnych
z bezpośrednim wtry-
skiem paliwa. Zakres
oferowanej mocy silni-
ków – od 140 do 300 KM.
(zpd) fot. Z. Podbielski z
l u k s u s o w a l i m u z y n a
NOWOCZE S NY
VOL KS WAGE N CC
Mercedes-Benz nawią-
zał współpracę z firmą
Apple, której owocem
będzie możliwość korzy-
stania z asystenta Siri
w najnowszym modelu
klasy A. Debiut auta
przewidziany jest na
jesień bieżącego roku.
Oczywiś-
cie Siri
nie będzie
bezpo-
średnio in-
stalowana
w samo-
chodach,
lecz dzia-
łać ma za
pośrednic-
twem
ulepszo-
nego systemu Command,
który został przeprojek-
towany tak, aby współ-
pracować z iPhonem 4S.
Nowa wersja systemu
do nawigacji po bibliote-
ce iTunes pozwoli wyko-
rzystywać znajdujący się
w podłokietniku kontro-
ler samochodowego sys-
temu sterowania. A dzię-
ki asystentowi Siri kie-
rowcy będą mogli wysy-
łać wiadomości teksto-
we, kontaktować się
z przyjaciółmi z książki
adresowej lub korzystać
z lokalnych serwisów.
Nowy system najpierw
trafi do aut klasy A, ale
jeszcze w tym roku poja-
wi się również w kla-
sach B, C i E. (news.di-
scovery.com) fot. Merce-
des Benz z
w s p ó  p r a c a M e r c e d e s a
z A p p l e ’ e m
S KORZYS TAJ Ą Z S I RI . . .
Xperia S, pierwszy
smartfon od Sony, propo-
nuje nową filozofię wzor-
nictwa, opartą na zasa-
dzie humanocentryzmu,
stawiającą w centrum
zainteresowania czło-
wieka, jego przyszłe pra-
gnienia. Filozofia ta,
przekładając się na kon-
kretny produkt – smart-
fon Xperia S – aktywizu-
je wszystkie zmysły,
przemawiając zarówno
do emocji, jak i do inte-
lektu. Budowa tego nie-
zwykłego smartfona wy-
różnia się minimalistycz-
nym designem, gdzie
nadmiar formy został
usunięty, by stworzyć
prostą i nowoczesną
bryłę, wyrazistą w swej
wymowie. Element prze-
zroczysty u podstawy
tworzy sylwetkę ikony
akcentującą linię ekranu
HD Reality Display.
Dodat kowo element ten
zapewnia wyjątkowy
efekt wizualny poprzez
podświetlenie oraz inte-
gruje w sobie elementy
anteny. (Sony Ericsson) z
W Z O R N I C T W O
PRZE KRACZA
GRANI CE WYOBRAŹNI
d
e
p
e
s
z
e
z

i
n
f
o
r
m
a
c
j
e

p
r
a
s
o
w
e
z

g
o
r
ą
c
e

t
e
m
a
t
y
10
Po blisko trzystu latach
z dna morskiego u wy-
brzeży Guernsey zostanie
podźwignięta dawna du-
ma brytyjskiej marynarki
wojennej – HMS „Vic to ry”.
Okręt zatonął w czasie
burzy w 1744 r. HMS „Vic-
tory” w czasach swej
świetności uchodził za
najlepszy okręt w świecie.
Miejsce jego wiecznego
spoczynku zdołano zloka-
lizować stosunkowo nie-
daw no 110 m pod powierz-
chnią morza. W chwili za-
tonięcia okrętu, w drodze
powrotnej z ekspedycji
przeciw Francuzom, na
pokładzie znajdowało się
ok. tysiąca członków za-
łogi, sto armat z brązu
oraz znaczna liczba zło-
tych i srebrnych monet –
zarówno przewożonych
z Lizbony dla kupców
z Londynu, jak i będących
łupem zdobytym na Fran-
cuzach. Dziś rynkowa ce-
na monet oceniana jest
na ok. 500 mln funtów.
Będzie to największe
morskie wykopalisko od
1982 r., gdy w cieśninie
Solent na północ od Isle
of Wight wydobyto na
powierzchnię inny legen-
darny okręt – „Mary Rose”,
z czasów panowania dy-
nastii Tudo rów. Pracami
przy wydobyciu HMS
„Victory” pokieruje Fun-
dacja Dzie dzictwa Mors-
kiego, korzystając z pomo-
cy amerykańskiej firmy
Odyssey, która zlokalizo-
wała okręt przed czterema
laty. (dailymail.co.uk) z
SMS-em MMS-em
po ywiecie
Eksponat
prosto
z muzeum
Amerykańskie me-
dia donoszą o nowym po-
myśle pracowników mu-
zeum Smithsonian, którzy
wymyślili, że znajdujące
się tam eksponaty zostaną
zdigitalizowane. Następ-
nie ich trójwymiarowe mo-
dele trafią do sieci, by każ-
dy chętny mógł sobie je
wydrukować, korzystając
z drukarki 3D. Wielu fanów
muzeum z pewnością chęt-
nie postawiłoby na swym
biurku na przykład minia-
turową replikę lądownika
Apollo lub jakieś inne
przedmioty, np. modele sa-
mochodów albo silników
odrzutowych. (CNET)
Rewolucj a
w lotnictwie?
Prof. Alexandra Silva
opracowała projekt nowe-
go oprogramowania opar-
tego na modułach mate-
matycznych, które może
ograniczyć liczbę pomyłek
podczas pilotażu samolo-
tów. Budowa prototypu
programu komputerowego
realizowana jest w koope-
racji z koncernem IBM.
Opracowany przez uczoną
z Universidade Minho
cd. na stronie 13
Nano TL-WR702N, naj-
mniejszy bezprzewodowy
router na świecie, świet-
nie sprawdzi się między
innymi w podróży. Na
przykład do szybkiego
zestawienia hotspotu
w pokoju hotelowym
przez podłączenie kabla
sieci WAN do portu urzą-
dzenia i wprowadzenie
domyślnego hasła. Pro-
dukt o rozmiarach 57×18
mm jest znacznie mniej-
szy niż paczka papiero-
sów czy karta kredytowa.
Dzięki temu router
TL-WR702N sprawdzi się
przy współpracy z table-
tami, smartfonami, prze-
nośnymi konsolami do
gier i innymi mobilnymi
urządzeniami bezprzewo-
dowymi. Nowe urządze-
nie TP-Link umożliwia
współdzielenie połącze-
nia w średniej wielkości
pomieszczeniu przy pręd-
kości do 150 Mbps. Praca
może odbywać się w kil-
ku różnych trybach: AP,
routera, mostu, klienta
oraz wzmacniacza sygna-
łu. Taka elastyczność za-
pewnia użytkownikom
największą ilość możli-
wych zastosowań.
(Komputronik.pl) z
w y g o d n y
w p o d r ó › y
NAJ MNI E J S ZY
BE ZPRZE WO-
DOWY ROUT E R
NA Ś WI E CI E
Zatrucie bakterią E.
coli to bardzo poważna
sprawa, która może być
niebezpieczna dla życia
i zdrowia. Jeśli obawiasz
się zatrucia pokarmowe-
go i nie jesteś pewny,
czy mięso kupione w po-
bliskim sklepie wolne
jest od bakterii E. coli,
niebawem będziesz
mógł to w łatwy sposób
sprawdzić. Inżynierom
z UCLA udało się zbudo-
wać prototyp skanera,
który – podłączony do
kamery naszego smartfo-
na – w kilka chwil prze-
bada posiłek i sprawdzi,
czy jest wolny od bakte-
rii. Skaner zmieni nasz
telefon w podręczny mi-
kroskop, który podświe-
tli groźne bakterie. Urzą-
dzenie może mieć przed
sobą wielką przyszłość,
bo jeśli
jest w sta-
nie wy-
kryć
bakterie E.coli,
to może w kolejnych
wersjach będzie w sta-
nie badać szerszy zakres
drobnoustrojów, na przy-
kład sprawdzi posiłki
pod kątem obecności
salmonelli. („Popular
Science”) fot. UCLA z
d u m a b r y t y j s k i e j m a r y n a r k i
PODŹWI GNĄ GO Z DNA
11
d l a o s t r o › n y c h
S MART F ON ZAPOBI E GNI E
ZATRUCI OM POKARMOWYM?
Kolejna alternatywa
dla inwazyjnych badań
pochodzi prosto z filmów
science fiction. Opraco-
wany przez naukowców
z Izraela i USA robot
wielkości pigułki zbada
np. układ trawienny.
Innowacyjność projektu
opiera się na technologii
wykorzystanej do prze-
mieszczania urządzenia
w organizmie.
„Mikropływak” to wyko-
nane z miedzi i elastycz-
nego polimeru dzieło ba-
daczy z uniwer-
sytetu w Tel
Awiwie oraz
Brigham &
Women’s Hos-
pital w Bosto-
nie. Dzięki ta-
kiemu budulco-
wi malec reagu-
je na pole ma-
gnetyczne wy-
twarzane przez
aparaturę do
badania rezo-
nansem magnetycznym.
Zaczyna wibrować i prze-
suwa się w pożądanym
kierunku, przebijając się
np. przez płynną zawar-
tość jelit. Maszyna jest
nadal na etapie prototy-
pu, ale badania nad tech-
nologią dają obiecujące
wyniki. Zgodnie z planem
robot zostanie wyposażo-
ny w kamerę i aparaturę
do przesyłania uzyskane-
go obrazu do urządzeń na
zewnątrz ciała pacjenta.
(news.techeye.net) z
m i n i a t u r y
M i c r o S w i m m e r
ALT E RNAT YWNE BADANI E
w i r t u a l n e m u z e u m m o d y
S ŁYNNE S T ROJ E W 3D
12
Na europejskim konty-
nencie pojawiły się mo-
tocykle amerykańskiej
marki Harley-Davidson.
W 1912 r. otworzono bo-
wiem pierwszą placów-
kę eksportową tej marki
w Londynie. Harley-
Davidson obecnie ma
swoje przedstawiciel-
stwa na całym świecie,
a jego wyroby są marze-
niem entuzjastów jedno-
śladów. Na swoje euro-
pejskie urodziny firma
przygotowała nowości,
które zostały zaprezento-
wane przez jej polskie
przedstawicielstwo. Wy-
różniał się model Seven-
ty-Two, stylizowany na
retro, przenoszący nas
w czasy wczesnej ery
chopperów. „Tamte ma-
szyny”, powiedział F. Sa-
vage, szef wzornictwa
firmy, „były kolorowe
i lśniące od chromu, ale
jednocześnie wąskie
i »rozebrane« do podsta-
wowych elementów”.
Widać w nich było pro-
stotę przywodzącą na
myśl rowery i miały cha-
rakterystyczny element
designu lat 70. XX wieku
– lakier metaliczny i bro-
katowy. Ten dawny
blask przywraca nowy
model Seventy-Two, czyli
Siedemdziesiątka-Dwój-
ka, dzięki czerwonemu
lakierowi Hard Candy
Big Red Flake. To nowe
wykończenie powstaje
przez pokrycie warstwy
podstawowej lakieru po-
liuretanową mieszanką
zawierającą sześciokąt-
ne drobiny brokatu, które
są ponad siedem razy
większe niż te zawarte
w standardowych lakie-
rach metalicznych. Każ-
da drobina jest pokryta
cienką warstwą folii alu-
miniowej i zabarwiona
na czerwono. Następnie
cztery warstwy przezro-
czystego lakieru i ręczne
polerowanie tworzą
gładkie wykończenie.
Malowanie moto-
cykla to tylko przykład
jego wykonania, te ma-
szyny są bowiem niepo-
wtarzalne. Dodajmy, że
Seventy-Two jest wypo-
sażony w 2-cylindrowy
widlasty silnik chłodzo-
ny powietrzem, o pojem-
ności skokowej 1202 cm
3

i momencie obrotowym
96 Nm przy 3500 obr/min.
(zpd) fot. Z. Podbielski z
R O C Z N I C E
100 L AT T E MU. . .
d
e
p
e
s
z
e
z

i
n
f
o
r
m
a
c
j
e

p
r
a
s
o
w
e
z

g
o
r
ą
c
e

t
e
m
a
t
y
Valentino Garavani
stworzył wielkie, wirtu-
alne muzeum mody.
Zastosowano
w nim technologię 3D,
pokazując ponad 300
najbardziej kultowych
stylizacji. Aplikacja „The
Valentino Garavani Vir-
tual Museum” wprowa-
dza nas w świat sławne-
go projektanta (dostępna
jest pod adresem www.
valentino-garavani-archi-
ves.org). W muzeum 3D
można zwiedzać, tak jak
na prawdziwej wysta-
wie, eksponaty z ostat-
nich 49 lat działalności
twórcy. Ekspozycja jest
podzielona tematycznie
i wzbogacona szkicami
oraz zdjęciami. (fashioni-
sta.com) z
www.youtube.com/watch?
v=MT0BWeLpe78
SMS-em MMS-em
po ywiecie
Od momentu ogłoszenia
przez Google uruchomie-
nia usługi Bouncer, która
ma za zadanie wyelimino-
wanie szkodliwych pro-
gramów z Android Marke-
tu, wiele osób zastanawia
się, czy będzie to pana-
ceum na zagrożenia dla
smartfonów i tabletów
związane z systemem Goo-
gle. Wszystkie aplikacje
będą skanowane w celu
wykrycia znanego szko-
dliwego oprogramowania.
Jednak cyberprzestępcy
i tak mogą przemycić do
sklepu zainfekowane apli-
kacje, mimo istnienia usłu-
gi Bouncer – mogą prze-
cież włamać się do kont
znanych i zaufanych twór-
ców oprogramowania.
Twórcy złośliwego opro-
gramowania mogą także
zacząć tworzyć aplikacje,
których sposób działania
różni się w zależności od
strefy geograficznej. Na
przykład – aplikacja mo-
głaby zostać zaprojekto-
wana tak, aby zachowy-
wać się szkodliwie tylko
wtedy, gdy wykryje ope-
ratora mobilnego z Ame-
ryki Łacińskiej. Jeżeli ta
sama aplikacja byłaby uży-
wana przez użytkownika
korzystającego z usług ope-
ratora działającego w USA,
nie zostałoby wykryte
żadne szkodliwe zacho-
wanie. (Kaspersky Lab) z
cd. na stronie 15
w Bra dze projekt progra-
mu bazuje na algebrze
Kleenego. Zdaniem prof.
Alexandry Silvy, przygoto-
wany przez nią teoretycz-
ny konspekt software mo-
że znaleźć zastosowanie
w sytuacjach krytycznych,
np. podczas awarii syste-
mów pokładowych. (IBM)
Odkr ycie pod
powierzchnią
pustyni
Pod powierzchnią
pustyni Atacama, jednego
z najbardziej niegościn-
nych miejsc na Ziemi, od-
kryto prawdziwą oazę mi-
kroorganizmów. Naukowcy
z Centrum Astrobiologii
w Hiszpanii i Katolickiego
Uniwersytetu Północnego
w Chile odkryli ją dzięki
urządzeniu, które może
być zastosowane do po-
dobnych zadań na innych
planetach, na przykład na
Marsie. Naukowcy podkre-
ślają, że w tym środowisku
nie ma ani dostępu tlenu,
ani światła słonecznego.
Naukowcy odkryli bakterie
i archeony – bezjądrowe
jednokomórkowce lubiące
ekstremalne środowisko
życia. Gdyby na innych
planetach Układu Sło necz-
nego istniało życie, mu-
siałoby przetrwać w rów-
nie trudnych warunkach.
(„Astrobiology”)
Rekord
w historii nauki
Rosyjscy naukowcy
odhibernowali rośliny, któ-
re zamarzły trzydzieści ty-
sięcy lat temu. Z prasta-
rych owoców wyhodowa-
no żywe kiełki. To rekord
w historii nauki. Nigdy
wcześniej nikomu nie uda-
ło się odmrozić tak starych
owoców czy nasion i przy-
wrócić ich do życia. Roś-
lina z gatunku Silene ste-
nophylla należy do rodziny
goździkowatych. Jej owo-
ce znaleziono niedaleko
rzeki Kołyma we wschod-
niej Syberii. Znajdowały
Po raz pierwszy na-
ukowcy zmierzyli, jak
szybko przebiega u ssa-
ków ewolucja w dużej
skali, tzw. makroewolu-
cja. Analizując okres
mniej więcej 70 mln lat
(wyginięcie dinozaurów
miało miejsce 65 mln lat
temu), badacze dowo-
dzą, że potrzeba 24 mln
pokoleń, żeby ze ssaka
wielkości myszy wyewo-
luował ssak wielkości
słonia. Z kolei proces
karłowacenia jest dużo
szybszy. Wystarczy jedy-
nie 100 tys. pokoleń, że-
by doszło do bardzo za-
awansowanego skarle-
nia – uważają naukowcy
z międzynarodowego ze-
społu, pracujący pod kie-
runkiem Alistaira Evansa
z Monash University
w Aus tralii. Mniej dra-
matyczne zmiany, takie
jak ze zwierzęcia wielko-
ści królika do zwierzęcia
wielkości słonia, wyma-
gają 10 mln pokoleń.
(„Proceedings of the
National Academy
of Sciences”) z
G o o g l e
B o u n c e r
POZORNY
PORZĄDE K
W ANDROI D
MARKE CI E ?
Ile czasu trzeba, by z myszy powstał słoń?
Naukowcy z IBM Alma-
den Laboratories opraco-
wali najmniejszy na
świecie moduł pamięci
magnetycznej. Składa się
zaledwie z 12 atomów
żelaza. Moduł posłuży
do miniaturyzacji istnie-
jących pamięci magne-
tycznych. Cały moduł zo-
stał skonstruowany przy
użyciu skaningowego
mikroskopu tunelowego
znajdującego się w labo-
ratorium IBM w Zurychu.
Dane także wprowadzo-
no do pamięci poprzez
mikroskop tunelowy. Bę-
dzie to stanowić rozwią-
zanie dla przyszłych kom-
puterów kwantowych.
Opracowanie takiego pro-
cesu produkcyjnego sta-
ło się konieczne, odkąd
fizyka kwantowa określi-
ła, że pole magnetyczne
każdego bitu, przy two-
rzeniu pamięci na pozio-
mie atomowym, wpływać
będzie na pole bitów są-
siednich, utrudniając za-
chowanie nadanych im
stanów 0 lub 1. („Techno-
logy Review”) fot. IBM z
www.youtube.com/watch?
v=AJRBXin8W1o
13
R E K O R D Y
NAJ MNI E J S ZA PAMI Ę Ć
NA Ś WI E CI E
m i n i a t u r y
Znany producent samo-
chodów ciężarowych
Scania już po raz piąty
poszukuje najlepszego
młodego kierowcy, który
reprezentował będzie
Polskę w europejskim
finale organizowanym
we wrześniu w Szwecji.
W tym roku kon-
kurs odbędzie się w 39
krajach i weźmie w nim
udział ponad 55 000 kie-
rowców, aby uzyskać
prestiżowy tytuł i cenną
nagrodę – nowy samo-
chód Scania serii R o war-
tości około 100 000 euro.
Do konkursu mogą
zgłaszać się kierowcy,
którzy nie ukończyli 35
roku życia. Muszą oni
wypełnić formularz zgło-
szeniowy umieszczony
na stronie internetowej
http://www.scania.pl/
yetd2012. Formularze
można przesyłać do dnia
15 kwietnia 2012 r. Po eli-
minacjach regionalnych
odbędzie się finał krajo-
wy. Konkurencje konkur-
sowe będą sprawdzia-
nem wiedzy teoretycznej
oraz umiejętności z zakre-
su jazdy defensywnej, jaz-
dy ekonomicznej i precy-
zji na placu manewrowym.
Konkurs ma na celu
podniesienie bezpieczeń-
stwa na drogach oraz
wzrost rentowności firmy
transportowej. W trans-
porcie drogowym kierow-
ca stanowi ogromną war-
tość, dlatego konkurs jest
wspierany przez Komisję
Europejską, Międzyna-
rodową Unię Transportu
Drogowego (IRU) i pol-
skie organizacje transpor-
towe. Na fot. finaliści kra-
jowi ostatniej edycji kon-
kursu. (zpd) fot. Scania
Polska S.A. z
14
Według raportu Cisco Visual Networking Index
(VNI) Global Mobile Data Traffic Forecast na lata
2011–2016 ogólnoświatowy ruch w sieciach mobil-
nych wzrośnie w tym okresie aż 18-krotnie i osiągnie
w roku 2016 wartość 10,8 eksabajta miesięcznie, czy-
li 130 eksabajtów rocznie.
Prognozowane dynamiczne zwiększenie ruchu
mobilnego będzie efektem m.in. przewidywanego
gwałtownego wzrostu liczby urządzeń do obsługi
mobilnego Internetu, która przekroczy liczbę miesz-
kańców Ziemi (wg ONZ szacowana liczba ludności
w 2016 r. to 7,3 miliarda). Według prognoz firmy
Cisco w latach 2011–2016 wielkość ogólnoświatowe-
go ruchu mobilnego przekroczy trzykrotnie wielkość
transmisji danych w sieciach stacjonarnych. (Cisco) z
l i c z b a m i e s i • c a
18-krotny WZROS T
RUCHU MOBI L NE GO DO 2016 R.
k o n k u r s S c a n i i
E UROPE J S KI KI E ROWCA
Linia kolejowa Qinghai-
Tybet – linia łącząca
chińskie miasto Xining
w prowincji Qinghai
z Lha są – stolicą Tybe-
tań skie go Regionu Auto-
nomicz nego, to najwyżej
położony szlak kolejowy
na świecie. Na szlaku
znajduje się 30 stacji ko-
lejowych, a jego długość
wynosi 1895 km i biegnie
on m.in. przez przełęcz
Tanggula na wysokości
5072 m n.p.m. Na jego
trasie znajduje się rów-
nież najwyżej położony
tunel kolejowy na świe-
cie – na wysokości 4905
m n.p.m., ma on długość
1338 metrów. Ponad 80%
całej trasy znajduje się
na poziomie wyższym niż
4000 m n.p.m., a 550 km
znajduje się w strefie
wiecznej zmarzliny.
Zupełnym jego
przeciwieństwem jest
Eurotunel – tunel pod ka-
nałem La Manche o dłu-
gości ok. 50 km, urucho-
miony w 1994 roku. Łączy
Calais we Francji z Folke-
stone w Wielkiej Brytanii.
Ruch samochodowy i oso-
bowy przez tunel odby-
wa się za pomocą waha-
dłowych pociągów Euro-
star oraz Channel Tunnel
Rail Link, kursujących
z Lon dynu do Pary ża
i Bruk seli. Tunele przebie-
gają od 45 do 70 metrów
pod poziomem dna mo-
rza, a długość każdej nit-
ki tunelu wynosi 50 km. z
Wewn•trz wagonu do przewozu samochodów osobowych
wraz z pasa›erami. (fot. Tom Corser www.tomcorser.com)
Stacja Tanggula – 5068 m
n.p.m. (fot. Yaohua2000).
d
e
p
e
s
z
e
z

i
n
f
o
r
m
a
c
j
e

p
r
a
s
o
w
e
z

g
o
r
ą
c
e

t
e
m
a
t
y
M I N i M A X
L E GE NDARNE
L I NI E KOL E J OWE
CYTAT MIESIĄCA
Winny zbyt lu|ny kabel...
Informowaliymy Czytelników o „odkryciu”
w oyrodku badawczym CERN, zgodnie z któ-
rym elementarne cz•stki zwane neutrinami mo-
gyby pÆdzi szybciej ni› ywiato. Jednak oka-
zao siÆ, ›e przyczyn• tego niespotykanego za-
chowania cz•stek by zbyt lu|no pod•czony
kabel miÆdzy (odbiornikiem) GPS a kompute-
rem. Oznacza to, ›e wci•› niepodwa›ona po-
zostaje szczególna teoria wzglÆdnoyci Alberta
Eins teina z 1905 r., zgodnie z któr• prÆdkoyÂ
ywiata jest we Wszechywiecie nieprzekraczalna.
Pod koniec wrzeynia ub. r. naukowcy z CERN
ogosili, ›e po przesaniu wi•zki neutrin ze swo-
jego oyrodka do oddalonego o 732 km pod-
ziemnego laboratorium we woskim Gran
Sasso, w punkcie docelowym cz•stki pojawiy
siÆ o 60 miliardowych czÆyci sekundy wcze-
yniej, ni› taki sam dystans mogoby pokonaÂ
ywiato. Pomiary powtarzano jakiey 15 tysiÆcy
razy, a› naukowcy uzyskali zadowalaj•cy, staty-
styczny poziom istotnoyci, który pozwala mó-
wi o odkryciu. Przyznali jednak ju› wtedy, ›e
do wyników wasnych eksperymentów, które
wywoay zdumienie ywiata naukowego, pod-
chodz• z wielk• ostro›noyci•.
„Próbowaliymy to wyjayni na wszelkie mo›li-
we sposoby”, mówi wówczas w rozmowie
z BBC autor doniesienia, Antonio Ereditato
z CERN. „Próbowaliymy znale| bÆdy – bÆdy
trywialne, bardziej skomplikowane albo zupe-
nie kardynalne – i siÆ nie udao”, opowiada.
Archos, pionier w po-
pularyzacji multimedial-
nych tabletów, zaprezen-
tował najnowsze tego ty-
pu urządzenie, zaprojek-
towane specjalnie z my-
ślą o najmłodszych.
Archos Child Pad to ta-
blet przeznaczony dla
dzieci. Urządzenie posia-
da 7-calowy ekran LCD,
bazuje na Androidzie
i charakteryzuje się lekką
stylistyką oraz wytrzy-
małą obudową, która za-
pewni sprzętowi bezpie-
czeństwo nawet w dło-
niach nieostrożnego ma-
lucha. Pod maską tabletu
znajduje się procesor 1
GHz oraz 1 GB pamięci
RAM, a systemem opera-
cyjnym jest Android 4.0
Ice Cream Sandwich.
Największą zaletą kosz-
tującego zaledwie 129
dolarów Child Pada jest
dostęp do Kids App
Store, oferującego 10 ty-
sięcy aplikacji podzielo-
nych na 14 kategorii.
Producent zadbał rów-
nież o specjalny interfejs,
zaprojektowany tak, aby
młodsi użytkownicy nie
mieli problemu z jego ob-
sługą. Dlatego opiera się
na sporych, kolorowych
ikonach, zapewniających
bezpośredni dostęp do
gier, rozrywki, oprogra-
mowania edukacyjnego
oraz łamigłówek. W pa-
mięci tabletu znajduje
się fabrycznie 28 różnych
aplikacji, w tym popular-
ne gry, takie jak Angry
Birds. (Archos.com) z
SMS-em MMS-em
po ywiecie
się one w norach stworzo-
nych najprawdopodobniej
przez wiewiórki, które
schowały tam zapasy na
zimę. Dziś nory te leżą na
głębokości 20–40 metrów.
(IAR)
Nowa formuła
biodiesla
Uczeni z uniwersy-
tetu UTAD w Vila Real
opracowali formułę pro-
dukcji biodiesla z tłuszczu
pochodzącego z mycia na-
czyń. Nowe urządzenie
przeznaczone będzie za-
równo dla lokali gastrono-
micznych, jak i dla klien-
tów indywidualnych. Wy-
naleziona przez portugal-
skich konstruktorów meto-
da odzyskiwania tłusz-
czów z wody do mycia
brudnych naczyń bazuje
na ekologicznej skrzynce
(Green Box). Urządzenie,
które można zamontować
pod zlewem, przepuszcza
ścieki, oddzielając czystą
wodę od tłustych substan-
cji. Te odkładane są w spe-
cjalnym zbiorniku. Wyna-
lazek cieszy się już zainte-
resowaniem firm portugal-
skiego sektora gastrono-
mi czno- hot el arski ego.
(utad.pt)
n o w i n k a
A r c h o s a
TABL E T
DL A DZI E CI
D-Link przedstawił ka-
merę DCS-942L Enhan ced
Wireless N Day/Night.
Kamera posiada 4-krotny
zoom cyfrowy, tryb pracy
w nocy i w dzień. DCS
posiada także WiFi
802.11n, dzięki czemu za
pośrednictwem serwisu
mydlink.com możemy
oglądać obraz z kamery
z dowolnego miejsca na
świecie oraz oczywiście
korzystać z kamery bez-
przewodowo w całym
domu. DCS-942L nagry-
wa wideo VGA 640X480
przy 30fps, przy użyciu
kompresji H.264. Kamera
posiada także wbudowa-
ny mikrofon i wyjście au-
dio. D-Link DCS-942L
Wireless N Day/Night
Home Network Camera
jest dostępna w sprze-
daży w cenie $149,99.
(D-Link) z
c i e k a w a k a m e r a
NOWOŚ Ć OD F I RMY D- L I NK
15
S
woją szerokość geograficzną
można wyznaczyć z wysokości
Słońca w południe lub z długo-
ści dnia czy też z wysokości
gwiazd nad horyzontem. Podróżnik
może wyliczyć południk, na któ-
rym się znajduje, znając swój czas
lokalny oraz czas lokalny w jakimś
miejscu referencyjnym, nazwijmy
to w dzisiejszym języku – na połu-
dniku zerowym. W dawnych cza-
sach problem stanowiło określenie,
jaki czas lokalny panuje w danym
momencie, w miejscu odległym
od obserwatora. Dziś łatwo odpo-
wiedzieć, że wystarczyłoby wziąć
ze sobą dobry zegarek nastawiony
na południku zerowym. Jednak
z braku takich mechanizmów
poszukiwano innych rozwiązań.
Metoda astronomiczna po-
legała na „wyczytaniu” przez na-
wigatora, znajdującego się gdzie-
kolwiek na Ziemi, z układu obiek-
tów na niebie, która godzina cza-
su lokalnego jest na południku ze-
rowym w tej samej chwili. Trzeba
więc było znaleźć na niebie odpo-
wiednie zjawisko, które byłoby
widoczne na tle gwiazd stałych,
tak samo z każdego miejsca na
Ziemi i dodatkowo możliwe do
przewidzenia z dużą dokładno-
ścią. Już w starożytności za takie
zjawiska uznawano na przykład
zaćmienia Księżyca lub Słońca,
ale niebagatelny problem był
związany choćby z tym, że zda-
rzają się one raczej rzadko jak na
potrzeby nawigatora. Krzysztof
Kolumb u wybrzeży wysp Ame-
ryki Środ kowej wykonał obserwa-
cje dwóch zaćmień Srebrnego
Globu, wyliczył swoją długość
geograficzną w 1497 roku i otrzy-
mał wynik o 23 stopnie odbiega-
jący od prawidłowego oraz
w 1504 roku, kiedy to pomylił się
aż o prawie 40 stopni, w obu
przypadkach na zachód.
W I połowie XVII wieku
Galileusz, odkrywszy pierwsze 4
księżyce krążące wokół Jowisza,
stwierdził, że są przydatne do wy-
znaczania długości geograficznej.
Sporządził tablice ich przyszłych
położeń. Potem inni kontynuowali
jego dzieło. Metoda Galileusza
w kartografii lądowej zaistniała
z sukcesem i przy jej pomocy wy-
konywano mapy dużo lepsze niż
wcześniej. Jednak na morzu, z po-
wodu kołysania pokładów stat-
ków, nie dało się prowadzić takich
obserwacji. Johann Werner.
Bronisawa kredniawa – doktor fizyki,
z Modym Technikiem wspópracuje
od 2006 roku pisz•c o historycznych
dzieach in›ynieryjnych, jak mosty,
systemy kanalizacyjne, wodoci•gi,
kanay yródl•dowe, silniki parowe czy
urz•dzenia do przesyania informacji.
Poza tymi zainteresowaniami, w czasie
urlopów zwiedzia znakomit• wiÆk-
szoy katedr yredniowiecznych. Jest
›eglark• morsk• i yródl•dow•, narciar-
k•. Jest dumna z tego, ›e wyród jej
przodków w linii prostej, w ka›dym
pokoleniu od 140 lat bya nauczycielka lub nauczyciel i z tego, ›e jako maa
dziewczynka osobiycie poznaa fizyka, który by znajomym samego Einsteina.
T
E
K
S
T

à
A
T
W
Y

z
z
z
Dziy ka›dy mo›e mie GPS. Jednak jeszcze cakiem niedawno o takich urz•dzeniach mogli
co najwy›ej wieszczy pisarze science fiction. W XX wieku dla nawigatorów bogosawieÍstwem
by sygna czasu nadawany drog• radiow•. W XIX wieku kapitanowie zabierali w rejsy
chronometry, pieczoowicie je nakrÆcali i chronili przed wszelkimi zniszczeniami w kasetkach
wyycielanych aksamitem. Zobaczmy, jak byo jeszcze wczeyniej.
Droga Księżyca po niebie
a sprawa długości geograficznej
B r o n i s  a w a k r e d n i a w a
1
16
h i t n u m e r u
M E T O D A W E R N E R A
Na początku XVI wieku
Johann Werner (1468–1522)
1

z Norymbergii napisał, że innym
takim zjawiskiem jest ruch Księ-
życa na tle gwiazd stałych w po-
bliżu ekliptyki, a w dzień – ruch
Księżyca w stosunku do Słońca.
Nasz naturalny satelita w czasie
jednej godziny przesuwa się na
niebie o około pół stopnia, czyli
o odległość bliską własnej średni-
cy. Werner nie zdawał sobie spra-
wy, że obraz ten dla obserwatorów
w odległych miejscach na Ziemi
jest nieco zmieniony, na przykład
w wyniku paralaksy czy zmiany
współczynnika załamania światła
nisko nad horyzontem.
Metoda odlegoyci ksiƛycowych.
Flamsteed House – pierwszy budy-
nek Obserwatorium Astronomicz-
nego w Greenwich. Fot. Autorka
17
3
2
Zasada wyznaczenia długo-
ści geograficznej z drogi Księżyca
po niebie wyglądała w sposób na-
stępujący. Żeglarz gdzieś na oce-
anie miał zmierzyć odległość kąto-
wą pewnej gwiazdy od Księżyca
2
. Skoro na całej Ziemi widoczna
jest ta sama odległość kątowa po-
między nimi, to na południku zero-
wym też. Wtedy wystarczyłoby
zajrzeć do przygotowanych przez
astronomów tablic (gdyby takie
istniały), zawierających położenia
gwiazd i Księżyca na firmamencie
niebieskim wyznaczone na połu-
dniku zerowym na przyszłość
(co kilka godzin na czas rejsu)
i wyszukać, o której godzinie wła-
śnie tam obserwuje się daną licz-
bę stopni. Tak można by było zna-
leźć czas na południku zerowym.
Dalej, co już jest trywialne, znając
czas lokalny obserwatora, należy
policzyć różnicę czasu lokalnego
i czasu na południku zerowym
i ułożyć proporcję, wiedząc, że jed-
na godzina różnicy czasu odpowia-
da 15 stopniom długości geogra-
ficznej. Musiało minąć jeszcze dwa
i pół wieku, zanim kilka pokoleń
uczonych dopracowało metodę,
tak by za jej pomocą na statkach
wyznaczać długość geograficzną
z dokładnością do kilkunastu mil
morskich.
P I E R W S Z Y
A S T R O N O M K R Ó L E W S K I
Przez następne dziesięciole-
cia opis metody Wernera ukazywał
się drukiem dość regularnie.
W 1634 roku Jean Baptiste Morin
z Paryża poprawił ją, uwzględnia-
jąc paralaksę. W 1674 roku tajem-
niczy Le Sieur de St. Pierre propo-
nował wyznaczać długość geogra-
ficzną z położenia Księżyca na nie-
bie. Jego sposób był podobny
do metody Wernera, ale polegał
na pomiarze kąta pionowego.
Angielscy specjaliści zajęli się oce-
ną tego pomysłu. Zapytany o zda-
nie astronom John Flamsteed
(1646–1719), zwrócił uwagę na po-
dobną, ale lepszą metodę Wernera.
Jej zastosowanie również oceniał
jako przedwczesne, z powodu bra-
ku dostatecznie dokładnej mapy
nieba, braku możliwości przewi-
dzenia drogi Księżyca na tle
gwiazd oraz braku wystarczająco
precyzyjnych instrumentów do po-
miaru pozycji ciał niebieskich.
Dostępny wówczas katalog
gwiazd, sporządzony przez Tycho-
na Brahego (1546–1601), prowa-
dzącego obserwacje nieba jeszcze
nieuzbrojonym okiem, wraz z ów-
czesnymi tablicami księżycowymi
nie pozwalał obliczać długości
geograficznej dokładniej niż z nie-
pewnością dobrych kilkuset kilo-
metrów. Flamsteed zaproponował
stworzenie obserwatorium astro-
nomicznego, które w 1676 roku po-
wstało w Greenwich
3
. Pracował
tam przez blisko pół wieku, two-
rząc katalog gwiazd. Wykonał kil-
kadziesiąt tysięcy obserwacji poło-
żeń gwiazd.
Flamsteed – niebywały per-
fekcjonista, całe dziesięciolecia
zwlekał z wydaniem swojego kata-
logu. Za to Izaak Newton (1643–
1727)
4
potrzebował tych danych
do pracy nad teorią ruchu Księży-
ca. W rezultacie w roku 1712 New-
ton i Halley wydali nielegalnie
dzieło Flamsteeda, niekompletne
i niesprawdzone. Jakby tego było
mało, Halley opatrzył dzieło przed-
mową, osobiście atakując w niej
autora. Z 400 egzemplarzy Flam-
steed odzyskał 75% i prawie
wszystkie spalił. Później gruntow-
nie wycyzelowane tomy obserwa-
cji ukazały się częściowo za jego
życia, a reszta nieco później.
Kwadrant Hadleya.
Isaak Newton w roku 1712.
18
U›ycie laski Jakuba.
5
6
h i t n u m e r u
4
Wdowa po Flamsteedzie, dowie-
dziawszy się, że właśnie Halley
zostaje drugim Astronomem
Królewskim, sprzedała wszystkie
przyrządy pomiarowe męża, by je-
go wieloletni wróg nie mógł z nich
korzystać.
K O M I S J A
D Ł U G O Ś C I G E O G R A F I C Z N E J
Nawet dziś ocean jest nie-
bezpiecznym żywiołem, w sztor-
mach, we mgle, przy ludzkim zmę-
czeniu i w chorobie, a co dopiero
dawniej, bez kontaktu radiowego
z lądem czy innymi statkami, bez
dobrych map, przyrządów nawiga-
cyjnych i bez możliwości choćby
w przybliżeniu określenia długości
geograficznej, na jakiej znajduje
się statek. Statki błądziły tygo-
dniami i miesiącami, szukając celu.
Załogi dziesiątkował szkorbut.
O tragedię nie było trudno. Każdy
zaginiony czy rozbity statek z licz-
ną, wyszkoloną załogą, sam będą-
cy kosztowną, solidną konstrukcją,
uzbrojony, wypełniony ładunkiem
o bajecznej wartości – przyprawa-
mi, złotem, srebrem, drogimi ka-
mieniami czy jedwabiem – był
olbrzymią stratą. Portugalia,
Hiszpania, Niderlandy, włoskie
miasta obiecywały nagrody za roz-
wiązanie tego problemu nawiga-
cyjnego wcześniej niż Wielka
Brytania. W 1714 roku decyzją bry-
tyjskiego parlamentu także ogło-
szono konkurs. Najwyższą sumę,
20 tysięcy funtów szterlingów,
wyznaczono za sposób określania
długości geograficznej z dokładno-
ścią do pół stopnia długości geo-
graficznej na równiku, czyli do 30
mil morskich (ok. 55 km) w czasie
około 6-tygodniowego rejsu, niższą
15 tysięcy – do 40 Mm, a 10 tysię-
cy – do 60 Mm. Decyzje o rozdziale
nagród oraz pieniędzy na prace
badawcze podejmowała komisja –
Board of Longitude. Nie można za-
przeczyć, że z upływem czasu co-
raz bardziej faworyzowała astrono-
mów i sposób wyznaczania długo-
ści geograficznej za pomocą odle-
głości księżycowych.
O D L A S K I J A K U B A
D O S E K S T A N T U
Pod koniec średniowiecza
do pomiarów kątów na niebie uży-
wano tak zwanej laski Jakuba
5
.
Nietrudno sobie wyobrazić, że jej
precyzja bardzo odbiegała od po-
żądanej. Na morzu przez wieki
używano do pomiarów kątów tak-
że kwadrantu. Istotnego ulepsze-
nia tego przyrządu pod koniec XVI
wieku dokonał John Davis. Z po-
czątkiem lat 30. XVIII wieku, pra-
wie równocześnie, John Hadley
w Anglii i Thomas Godfrey w Ame-
ryce zbudowali kwadrant odbicio-
wy z dwoma zwierciadełkami
6
,
zaopatrzony w linię sztucznego
horyzontu. Dzięki temu instrumen-
towi znacznie ułatwiły się pomiary
kątów na niebie, prowadzone
z rozkołysanych pokładów stat-
ków. W 1757 roku dodano lunetkę
i poszerzono zakres mierzonego
kąta do 120 stopni, drewno jako
budulec zastąpiono mosiądzem;
tak powstał sekstant
7
.
D R U G I
A S T R O N O M K R Ó L E W S K I
Edmund Halley (1656–1742)
8
objął stanowisko Astronoma
Królewskiego w wieku 64 lat.
Wiedząc, że ruch naturalnego sa-
telity Ziemi na tle gwiazd powta-
Edmund Halley – drugi Astronom
Królewski.
Sekstant.
19
7
8
20
rza się co 223 miesiące księżyco-
we, czyli co 18 lat i 11 dni, zamie-
rzał przynajmniej taki okres czasu
poświęcić na to zadanie i wykonał
swój zamiar. Zanim pojawił się
i rozpowszechnił kwadrant Hadle-
ya, aby uniknąć mierzenia kątów,
Halley proponował wykonywanie
obserwacji w chwili, gdy Księżyc
znajdował się bardzo blisko gwiaz-
dy lub kiedy ją zasłonił.
T E O R E T Y C Z N E W Y Z N A C Z E N I E
T O R U K S I Ę Ż Y C A
Pierwszym krokiem w kie-
runku zrozumienia biegu natural-
nego satelity Ziemi na tle gwiazd
była koncepcja Mikołaja Koperni-
ka, że planety krążą wokół Słońca.
Następnym – odkrycie Johannesa
Keplera, że tory planet to elipsy.
Co jest przyczyną ruchów ciał nie-
bieskich, okazało się dopiero, gdy
ukazała się teoria grawitacji New-
tona w 1686 roku (patrz „Kopernik
i co dalej” MT 6/2011). Opis śle-
dzonego z Ziemi ruchu Księżyca
po niebie jest niezwykle skompli-
kowanym zadaniem. Aby przewi-
dzieć na przyszłość bieg Srebrne-
go Globu, trzeba w rachunkach
brać pod uwagę przyciąganie gra-
witacyjne pomiędzy trzema ciała-
mi: Księżycem, Ziemią i Słońcem
9
. Początkowo te bardzo żmudne
wyliczenia samego Newtona nie
zgadzały się z rzeczywistością
w granicach nawet 5 minut łuku,
powodując błąd wyznaczenia dłu-
gości geograficznej ponad 250 km.
Zatem nie bez przyczyny w 1714
roku Newton, referując w parla-
mencie brytyjskim stan ówczesnej
wiedzy na temat wyznaczania
długości geograficznej i prognozy
na przyszłość, wyraził pogląd,
że jeszcze wiele czasu upłynie,
zanim metoda astronomiczna
przyniesie dobry rezultat. Jeszcze
mniejsze szanse powodzenia
przewidywał co do możliwości
zbudowania odpowiednio dokład-
nego i niezawodnego zegara mor-
skiego. Postępy wiedzy fizycznej
i astronomicznej w ciągu następ-
nych 7 lat skłoniły go w 1721 roku
do wyrażenia nieco większego
optymizmu wobec metody odle-
głości księżycowych. Przez na-
stępne cztery dziesięciolecia cała
armia wybitnych, głównie francu-
skich, matematyków i mechani-
ków nieba pracowała, rozwijając
i stosując do zagadnień mechaniki
newtonowskiej skomplikowane
metody rachunku różniczkowego
i całkowego. Dzięki ich osiągnię-
ciom w latach 60. XVIII wieku po-
jawiło się na horyzoncie ostatnie
ogniwo w łańcuchu elementów
składowych metody odległości
księżycowych – odpowiednio
dokładne tablice.
Tobias Mayer.
Nevil Maskelyne – pi•ty Astronom
Królewski.
James Bradley – trzeci Astronom
Królewski.
Ilustracja Newtona z Principiów.
9
10
11 12
h i t n u m e r u
21
T A B L I C E M A Y E R A
Tobias Mayer (1723–1762)
10
wyliczył i spisał pierwsze do-
bre dla celów nawigacyjnych tabli-
ce do wyznaczania długości geo-
graficznej. Wykorzystał do tego
swoje doświadczenie kartografa
lądowego i astronoma oraz nauko-
wą dyskusję listowną z Leon har-
dem Eulerem. Tablice Mayera za-
wierały dane co 12 godzin. W 1755
roku twórca przedstawił dzieło
Jamesowi Bradleyowi
11
, trzecie-
mu Astronomowi Królewskiemu,
który przekazał je do Board of Lon-
gitude. Bradley sprawdzał je 5 lat
i orzekł dobrą zgodność tablic ze
swoimi obserwacjami. Z powodu
wojny siedmioletniej (1756–1763),
toczącej się zarówno w Europie,
jak i na Atlantyku, tablice musiały
czekać na rozstrzygający oceanicz-
ny sprawdzian. W latach 1761–62
Nevil Maskelyne (1732–1811)
12

testował je w trakcie podróży na
Św. Helenę. Do pomiarów astrono-
micznych używał kwadrantu
Hadleya. Metoda zdała egzamin
praktyczny. Tablice sporządzone
były dla obserwatora, jak gdyby
znajdował się w środku przeźro-
czystej Ziemi. Uwzględnia nie
wszystkich poprawek było skom-
plikowane i czasochłonne, proce-
dura wymagała każdorazowo czte-
rech godzin żmudnych rachunków.
Tymczasem Mayer przygotował
już nową wersją tablic. W lutym
1762 roku, w wieku 39 lat, nagle
zachorował i zmarł, ale wcześniej
zdążył je tak opracować, że trafiły
przed oblicze komisji, która
w uznaniu jego zasług wypłaciła
wdowie 3000 funtów szterlingów,
a Eulerowi – 300 funtów szterlin-
gów. Bradley, wiążący z dziełem
Mayera nadzieję na połowę nagro-
dy dla siebie, także zmarł niepo-
dziewanie, przeżywszy Mayera
zaledwie o kilka miesięcy. Nowe
tablice Mayera wypróbował w po-
dróży na Barbados Maskelyne.
Stał się on wkrótce piątym Astro-
no mem Królewskim. Tym razem
do pomiaru odległości kątowych
astronom używał już sekstantu.
Metoda – przy skrupulatnym po-
stępowaniu i w przypadku do-
świadczonego nawigatora, astro-
noma i rachmistrza w jednej oso-
bie – dawała dokładność, niewąt-
pliwie kwalifikującą do ubiegania
się o konkursową nagrodę.
P O W S Z E C H N E U Ż Y C I E
Pierwszy Almanach nawi-
gacyjny i Tablice astronomiczne
z odległościami kątowymi Księżyca
i Słońca w dzień oraz Księżyca
i dziesięciu gwiazd w nocy, co każ-
de 3 godziny, ukazały się z danymi
na rok 1767. Były tak przygotowa-
ne przez Maskelyne’a, że oblicze-
nia długości geograficznej skróciły
się z czterech godzin do zaledwie
pół godziny. Wszyscy nawigatorzy
mogli już znajdować swoją pozycję
na oceanach świata, oczywiście
tylko wtedy, gdy odpowiednie cia-
ła niebieskie znajdowały się w po-
lu widzenia i warunki atmosferycz-
ne pozwalały na obserwację
13
.
Jednak dla żeglarzy potrzeb-
na była jak najprostsza, najdokład-
niejsza i niezawodna metoda. Co
ciekawe, wówczas już od kilku lat
istniało urządzenie, dzięki któremu
znacznie prościej i bez względu na
pogodę można było wyznaczać
długość geograficzną na statkach.
I o tym już wkrótce. z
AmerykaÍski Almanach nawigacyjny (U.S. Nautical Almanac) wydany przez
U.S. Government Printing Office. Dane na 10, 11 i 12 maja 2002 roku.
PostÆpowanie w metodzie ksiƛycowej
1. W celu wyznaczenia czasu lokalnego statku mierzono wysokoy SoÍca lub
innych gwiazd nad horyzontem, niekoniecznie dokadnie w tym samym czasie,
kiedy wykonywano obserwacje do samej metody ksiƛycowej.
2. Mierzono k•ty na niebie od kilku gwiazd do brzegów Ksiƛyca lub SoÍca,
pomiary dla ka›dej gwiazdy powtarzano przynajmniej czterokrotnie. Nale›ao
zapisaÂ, jaki by czas lokalny statku w tym momencie. Zmierzone k•ty przeli-
czano na k•ty pomiÆdzy yrodkami obiektów na niebie. NastÆpnie uwzglÆdnia-
no poprawki na zmieniaj•cy siÆ rozmiar Ksiƛyca zale›ny od jego odlegoyci
od Ziemi, na zjawisko paralaksy i na zmianÆ wspóczynnika zaamania ywiata
w atmosferze.
3. Teraz oficer nawigacyjny móg ju› skorzysta z tablic odlegoyci ksiƛycowych,
które zawieray dane co 3 godziny. Szuka k•ta pomiÆdzy Ksiƛycem a gwiaz-
d• w tablicach. Je›eli nie znalaz go dokadnie, a znalaz nieco wiÆkszy i nieco
mniejszy, to dokonywa interpolacji (przeskalowania). W ten sposób ju› wyli-
czy, któr• godzinÆ wskazywa zegar na poudniku zerowym w Greenwich
w momencie obserwacji.
4. Znaj•c oba czasy lokalne, wystarczyo przeliczy ich ró›nicÆ na dugoy geo-
graficzn•.
M
I
N
I

Q
U
I
Z

M
T
C
Z
Y
T
A
M
,

W
I
¦
C

W
I
E
M


Ile naturalnych satelitów
ma Ziemia?:

a) du›o
b) 2
c) 1
(info.: str. 96)
13
K
ilka lat temu w czeskim Kolinie
uruchomiono produkcję „tro-
jaczków” – małych modeli sa-
mochodów o bliźniaczej konstruk-
cji trzech marek: Toyoty Aygo, Peu-
geota 107 i Citroëna C1. Pomysł
spodobał się koncernowi Volks wa-
gen AG i z jego fabryki w słowac-
kiej Bratysławie zaczęły wyjeżdżać
kolejne trojaczki: Volkswagen up!,
Skoda Citigo i Seat Mii. Zajmijmy
się pierwszym z wymienionych
nowych pojazdów, bo to właśnie
on stanowi bazę konstrukcyjną
do pozostałych wersji.
Volkswagena up! po raz
pierwszy zaprezentowano we
wrześniu 2011 r. podczas trwania
frankfurckiego salonu samochodo-
wego. Wzbudził duże zaintereso-
wanie zwiedzających, gdyż jest
samochodem przydatnym przede
wszystkim do jazdy w mieście,
a mieszkańców miast – przynaj-
mniej w Europie – stale przybywa
i szacuje się, że już teraz stanowią
około 70% europejskiej populacji.
Małym VW up! można też podróżo-
wać za miastem, gdyż w stosunku
do niewielkich wymiarów ze-
wnętrznych ma dużą przestrzeń
użyteczną, jest też wygodnym
samochodem (dla dwóch osób)
z dobrze dobranym zawieszeniem
kół i starannie wyciszonym aku-
stycznie.
Prace nad nowym samocho-
dem rozpoczęto jesienią 2007 r.
Były utrudnione z powodu wyso-
kich wymagań, jakie postawiono
konstruktorom. Mieli opracować
mały samochód o maksymalnej
długości całkowitej do 3,5 m, który
wyznaczałby nowe standardy wy-
gody jazdy, bezpieczeństwa, był
przyjazny dla środowiska, przy
tym jego cena nie mogła przekra-
czać 10 000 euro. Volkswagen
w swoim profilu produkcyjnym już
miał małe samochody: Lupo i Fox,
ale nie cieszyły się oczekiwaną
popularnością. Trzeba więc było
zacząć od nowa i opracowano
samochód o wymiarach
zewnętrznych zbli-
żonych do Lupo,
ale mający
wnętrze
nadwo-
zia o podobnej objętości do nieco
większego Foxa.
Nowy VW up! architekturą
bryły nadwozia nawiązuje do o pół
metra dłuższego Polo, ma podob-
nie ukształtowaną ścianę przednią
i podobnie narysowaną dolną linię
okien wznoszącą się przy tylnym
słupku C. Nadwozie modelu up!
wyróżnia się nowoczesnym, a jed-
nocześnie prostym (bez upiększeń)
wzornictwem. Na przykład jedy-
nym chromowanym elementem
przedniej części nadwozia jest
logo VW umieszczone pomiędzy
przednimi lampami. Niewielki sil-
nik nie wymagał dużych szczelin
w nadwoziu do wlotu powietrza,
dlatego można było swobodnie
wzorniczo kształtować ścianę
przednią, która wyróżnia się wize-
runkowo także prawie płaską szy-
bą przednią.
Samochód rozpoznawany
jest po ścianie bocznej nadwozia
z zaakcentowanymi wypukłymi
przetłoczniami nadkoli, subtelnie
zarysowaną krawędzią nad proga-
mi drzwi, tarczami kół z widocz-
nym logo VW i obrysem bocznych
szyb. Dla Waltera de Silvy – projek-
tanta nadwozia – ważnym detalem
jest słupek C, który „idealnie od-
daje założenia pierwotnej kon-
strukcji samochodu i odpowiada
za stabilny tył modelu”. Wyróżnia
się też ściana tylna nadwozia,
w której pokrywa bagażnika
(drzwi tylne) na całej swojej po-
wierzchni mają naklejone szkło,
tworzące zarówno szybę tylną, jak
i powłokę blaszanej części wspo-
mnianej pokrywy.
T
E
K
S
T

à
A
T
W
Y

z
z
z
Volkswagen up! jest o okoo pó metra krótszy od popularnego Polo.
p o z n a j e m y s a m o c h o d y
Struktura samonoynego nadwozia, kolorami oznaczono elementy wykonane
ze stali: czerwonym – ultrawysokiej wytrzymaoyci, ›ótym – bardzo wysokiej
wytrzymaoyci, niebieskim – wysokiej wytrzymaoyci, jasnoniebieskim –
podatnej na absorbowanie energii zderzenia, fioletowym – formowanej
na gor•co.
Volkswagen up!
Z d z i s  a w P o d b i e l s k i
22
Charakterystycznymi dla
bocznego rysunku nadwozia są:
krótka jego przednia część miesz-
cząca silnik oraz bardzo małe zwi-
sy przedni i tylny, czyli odległości
od osi przednich kół do najdalej
wysuniętego przedniego punktu
nadwozia i od osi tylnych kół do
najdalszego tylnego punktu nad-
wozia. Zwisy te mają wartości
odpowiednio – 585 i 535 mm, tym
samym największy spośród pojaz-
dów segmentu A jest rozstaw osi,
a więc można było w małym samo-
chodzie wygospodarować dużo
miejsca użytecznego. Przy znacz-
nej szerokości wnętrza nadwozia,
z przodu wynoszącej 1364 mm,
kierowca i obok niego siedzący pa-
sażer mają wygodne miejsca, tym
bardziej, że starannie opracowano
przednie fotele. Natomiast pasaże-
rowie siedzący z tyłu mają zaled-
wie wystarczające miejsce na nogi
i dobrze, że mogą tam jechać tylko
dwie osoby, bo pojazd jest reje-
strowany na cztery osoby. Obję-
tość bagażnika wynosi 251 dm
3
,
a po złożeniu oparć tylnej kanapy
wzrasta do 951 dm
3
– to bardzo
dobry wynik.
Wystrój wnętrza nadwozia
zależy od poziomu wyposażenia
pojazdu. Deska rozdzielcza ma
uproszczoną konstrukcję, ale z po-
trzebnymi wskaźnikami i przełącz-
nikami. Za dopłatą otrzymujemy
system multimedialny maps +
more z 5-calowym kolorowym
ekranem. System zawiera nawiga-
cję, która według potrzeby przyj-
muje funkcję odtwarzacza mp3.
Na uwagę zasługuje dbałość
o bezpieczeństwo jadących.
Strukturę nadwozia opracowano
z wykorzystaniem dużej ilości stali
o wysokiej i bardzo wysokiej wy-
trzymałości, a w podstawowym
poziomie wyposażenia pojazdu
są czołowe i boczne z przodu
(chroniące także głowę) poduszki
powietrzne oraz systemy: przeciw-
blokujący hamulce (ABS), stabili-
zacji toru jazdy (ESP), przeciwpo-
ślizgowy kół napędowych (ASR)
i rozdziału siły hamowania (EBV).
Silniki 3-cylindrowe znane
są już ze stosowania w małych
samochodach Volkswagena, ale
te dla modelu up! opracowano od
nowa, gdyż miały cechować się
mniejszym zużyciem paliwa, cichą
pracą i dobrą akustyką oraz nie-
wielkimi wymiarami i małą masą.
Aby spełnić te wymagania, blok
cylindrów i głowicę wykonano ze
stopów lekkich, dzięki temu uzy-
skano niewielką masę silnika wy-
noszącą 68 kg. W celu zmniejsze-
nia wymiarów silnika alternator
i pompę wodną umieszczono (bez
wsporników) bezpośrednio przy
bloku cylindrów, a z głowicą połą-
czono kolektor wylotowy spalin.
Dwa wałki rozrządu napędzane są
za pomocą paska zębatego, a za-
wory dolotowe mają zmienne cza-
sy otwarcia. Rolkowe popychacze
zaworów mają bardzo małe opory
tarcia, a masy wirujące tak zredu-
kowano, że nie trzeba było stoso-
wać wałków wyrównoważających
pracę nieparzystej liczby tłoków.
W najmniejszym Volkswage-
nie oferowany jest jeden silnik wy-
stępujący w dwóch zakresach mo-
cy 60 i 75 KM. Większą moc uzy-
skano przez modyfikację układu
sterowania silnikiem. Obie wersje
jednostki napędowej są połączone
z mechaniczną skrzynią biegów
wyróżniającą się najmniejszą na
świecie masą – zaledwie 25 kg.
W ofercie przewiduje się również
przekładnię automatyczną.
Nowy model Volkswagena,
jak już wcześniej wspomniano,
jest samochodem miejskim. Ma
niewielkie wymiary zewnętrzne
i dużą zwrotność (średnica zawra-
cania 9,8 m). Łatwo nim manewro-
wać w ciasnym ruchu miejskim.
Kierowca ze swojego miejsca ma
świetną widoczność przez duże
szyby i w dużych lusterkach
wstecznych, a urządzenia stero-
wania pojazdem działają precyzyj-
nie. Jeśli już ciasno zaparkujemy
samochód, to będziemy mieli kło-
pot z jego opuszczeniem. Pojedyn-
cze drzwi boczne są bowiem dłu-
gie i nie będzie można ich szerzej
otworzyć. Producent zapowiada
jednak, że oprócz wersji 3-drzwio-
wej nadwozia już od kwietnia br.
będzie oferowana bardziej prak-
tyczna 5-drzwiowa wersja. Zapo-
wiada też, że jeszcze w tym roku
pojawi się pojazd z silnikiem przy-
stosowanym do zasilania gazem
ziemnym, a w 2013 r. zaplanowano
wprowadzenie na rynek modelu
up! z napędem elektrycznym. z
Ilustracje: Volkswagen 23
NAD WO ZIE: samonoyne, 3-drzwiowe,
4-miejscowe
SIL NIK: 4-suw. 3-cyl., 12-zaworowy, z wie-
lopunktowym wtryskiem benzyny, chodzo-
ny ciecz•, umieszczony poprzecznie z przo-
du, napÆdza przednie koa
kRED NI CA CYL. × SKOK TO KA/
POJ. SKO KO WA: 74,5×76,4 mm/999 cm
3
STO PIE­ SPR¦ ‹A NIA: 11,5:1
MOC MAK SY MAL NA: 44 kW = 60 KM
przy 5500 obr/min
MO MENT MAK SY MAL NY: 95 Nm przy
3000 obr/min
SKRZY NIA BIEGÓW: mechaniczna
z 5 przeo›eniami do jazdy w przód + bieg
wsteczny
ZA WIE SZE NIE PRZED NIE: trójk•tne wa-
hacze poprzeczne, kolumny McPherson,
stabilizator przechyów
ZA WIE SZE NIE TYL NE: wahacze wzdu›ne
zespolone z poprzeczn• belk• skrÆtn•,
sprƛyny yrubowe, amortyzatory telesko-
powe
HA MUL CE: dwuobwodowe diagonalne ze
wspomaganiem, systemy – ABS, ESP, ASR
i EBV (patrz tekst), przednie tarczowe wen-
tylowane, tylne bÆbnowe, hamulec postojo-
wy mechaniczny dziaa na tylne koa
OGUMIENIE O WYMIARACH: 165/70 R14
DU GOk¢/SZEROKOk¢/WY SO KOk¢
PO JAZ DU 3540/1641/1489 mm
ROZ STAW OSI: 2420 mm
MA SA WAS NA: 929 kg
PR¦D KOk¢ MAK SY MAL NA: 161 km/h
ZU ‹Y CIE PA LI WA – CYKL MIEJ SKI/
PO ZA MIEJ SKI/MIE SZA NY:
5,6/3,9/4,5 dm
3
/100 km
Volkswagen up! 1.0 MPI
dane techniczne
Rozmieszczenie urz•dzeÍ sterowania i kontroli.
N
agle na ścianie weneckiego
pałacu pojawił się napis
Segnale ricevuto (sygnał otrzy-
many), a oznaczał on pomyślne za-
kończenie eksperymentu przesyła-
nia zakręconej fali radiowej z zako-
dowaną informacją. Choć ten pu-
bliczny pokaz odbył się w czerwcu
2011 roku, to dopiero 1 marca 2012
ukazała się oficjalna naukowa pu-
blikacja ze szczegółowym opisem
zdarzenia.
Nowa metoda przesyłania
danych, wypróbowana w laborato-
rium oraz na otwartej przestrzeni
miejskiej, umożliwia zwiększenie
kilkadziesiąt razy liczby niezależ-
nych kanałów w jednym i tym sa-
mym wąskim zakresie fal. Badacze
z Università degli Studi di Padova
i laboratorium
Ångströmlaboratoriet przesłali
dwa różne sygnały na dwóch nie-
zależnie pracujących kanałach,
z latarni morskiej na wyspie San
Georgio do anteny odbiorczej
umieszczonej na balkonie Pałacu
Dożów w kontynentalnej części
Wenecji. Droga, jaką przebyły
sygnały, wyniosła 442 metry.
W doświadczeniu nie byłoby
niczego niezwykłego, gdyby nie
to, że oba kanały komunikacji pra-
cowały równocześnie na jednej
częstotliwości 2,414 GHz. Wye-
mitowano je z dwóch identycz-
nych nadajników WiFi FM, każdy
o mocy wyjściowej 2 W, napędza-
nych przez generator sygnału.
W transmisji FM amplituda i natę-
żenie fali EM pozostają niezmien-
ne w czasie, tylko częstotliwość
nośna jest modulowana. Stosunek
sygnału do szumu z modułami WiFi
wynosił 38 dB dla kanału wideo
oraz 45 dB dla pasma audio. Czu-
łość odbiornika wyniosła –90 dBm,
czyli 10
–9
mW. Prze kazywane pa-
sma obydwu sygnałów – 15 lub 27
MHz, tak jak te używane w sygna-
łach wideo.
Tylko anteny były różne.
To dzięki nim włoscy i szwedzcy
naukowcy odmiennie zakodowali
dwie, prawie jednakowe we
wszystkich aspektach, fale radio-
we. Cechą fali elektromagnetycz-
nej, oprócz częstotliwości, amplitu-
dy, fazy i (w pewnych wypadkach)
polaryzacji, jest jeszcze jedna mało
znana – orbital angular momentum
(OAM). Fala może obrócić się wo-
kół własnej osi pewną ilość razy
w każdym kierunku, zgodnie z ru-
chem wskazówek zegara lub prze-
ciwnie do tego ruchu, co oznacza
istnienie kilku konfiguracji, które
może przyjąć. „Każda z tych skrę-
conych wiązek może być niezależ-
nie generowana, propagowana
i wykryta. Nawet w bardzo wą-
skim paśmie częstotliwości zacho-
wują się jak niezależne kanały ko-
munikacyjne”, wyjaśnia dr Fabrizio
Tamburini.
OAM objawi się (oczywiście
jeśli nie jest równy zeru) specyficz-
ną formą układu fali, skręconej
wzdłuż osi jak makaron świderki.
Przy takim skręceniu fali radiowej
może pojawić się nie tylko nowy
Jeyli uwa›acie, ›e ludzie z epoki Marconiego ›yli w ciekawszych
czasach, bo mogli obserwowa rodz•c• siÆ •cznoy radiow•,
a wspóczeynie ju› niewiele, poza udoskonalaniem telefonów
komórkowych, zdarza siÆ takich nowinek, to jesteycie w bÆdzie.
Kilkanaycie miesiÆcy temu mia miejsce eksperyment zbli›ony
poznawczo do tych z pocz•tków istnienia radia.
Na skręconej fali radiowej
W i s  a w a K a r o l e w s k a
Schemat doywiadczenia w Wenecji. Dla poprawnego przyjÆcia zakrÆconej fali radiowej u›ywano dwóch anten odbiorczych
(ilustracja Fabrizio Tamburini/New Journal of Physics).
24
T
E
K
S
T

à
A
T
W
Y

z
z
z
t e n d e n c j e r e w e l a c j e
25
kierunek (przeciwny lub zgodny
z ruchem zegara), ale i współczyn-
nik poskręcania (współzależność
między skokiem spirali i długością
fali). Regulując ten parametr, w za-
kresie stanów OAM można two-
rzyć (teoretycznie) nieskończoną
ilość kanałów pracujących na tej
samej częstotliwości. I dlatego ja-
ko dodatek do klasycznej regulacji
radia według częstotliwości, pocho-
dzącej jeszcze z czasów Marco nie-
go i Popowa, autorzy pracy propo-
nują wprowadzić hiperstrojenie
według parametru OAM.
To właśnie zademonstrowali
naukowcy w Wenecji. Jeden z ka-
nałów przekazu sygnału wykorzy-
stywał zwykłą falę (warunkowo
z OAM = 0), a drugi taką samą fa-
lę, ale skręconą (OAM = 1). Bada-
cze opracowali oryginalną techno-
logię detekcji takiej fali, pozwala-
jącą wykazać jej OAM. Żeby odróż-
niać kanały i istotnie wiedzieć, że
każdy z nich istnieje niezależnie,
eksperymentatorzy przekazywali ni-
mi dwa różne sygnały dźwiękowe
o częstotliwości 400 i 1000 herców.
Badacze odnotowali: „Do
dnia dzisiejszego nie było ani jed-
nego doniesienia o przekazaniu
skręconych wiązek fal radiowych
w doświadczeniu w świecie rze-
czywistym. Wynik naszych ekspe-
rymentów dotyczących skręconych
fal radiowych wykazał, że przy
użyciu danego pasma częstotliwo-
ści radiowej wokół stałej częstotli-
wości nośnej, właściwie nieskoń-
czona ilość stanów OAM może za-
pewnić, bez zwiększania szeroko-
ści pasma częstotliwości, dowol-
nie duży zestaw niezależnych ka-
nałów transmisji, z których każdy
charakteryzuje się jego swoistą
topologicznością. Ta nowa techni-
ka może być określana jako »topo-
logiczne różnorodności«”.
W praktyce oczywiście nie-
skończonej liczby kanałów nie uda
się otrzymać. Ale główny autor
pracy, Fabrizio Tamburini, stwier-
dza: „W rozsądnych granicach eko-
nomicznych można używać sta-
nów OAM od –5 do +5. W tym
przypadku otrzymamy 11 kanałów
na jednej częstotliwości. Jeśli jesz-
cze używać multiplikowania, tak
jak w cyfrowej telewizji, na każ-
dym z nich, to można utworzyć 55
kanałów na jednej częstotliwości”.
Według organizatorów ten
publiczny eksperyment w Wenecji
był analogiczny do pierwszych na
świecie najprostszych doświad-
czeń w przekazywaniu i odbiera-
niu sygnałów radiowych. W chwili
kiedy dwa sygnały (na zwykłej
i skręconej fali) zostały równocze-
śnie pomyślnie odebrane, organi-
zatorzy wystrzelili na wiwat na
cześć pierwszej transmisji radio-
wej Guglielmo Marconiego z 1895
roku.
Wyniki eksperymentu mogą
mieć wpływ nie tylko na łącza
naziemne, ale również mogą zo-
stać wykorzystane w astronomii.
W bar dzo podobny sposób zakrę-
cone fale generują czarne dziury
w centrum naszej galaktyki.
Wyko rzys tując nowe zasady od-
bierania transmisji, można okre-
ślać parametry tego skręcenia,
a to znaczy, że można otrzymywać
dodatkową informację o tych ta-
jemniczych obiektach. OAM już
znalazła praktyczne zastosowanie
w wielu innych dziedzinach, ta-
kich jak radar, nanotechnologia,
eksperymenty kwantowe, a także
astronomia i badanie przestrzeni
kosmicznej – zwiększona została
zdolność rozdzielcza instrumen-
tów optycznych oraz ułatwione
wykrywanie planet pozasłonecz-
nych i czarnych dziur. z
„Po prostu trzeba spróbowa wy-
sa wiadomoy tekstow• o pónocy
w Sylwestra, aby zda sobie spra-
wÆ, jak zatoczone s• fale”, powie-
dzia gówny autor eksperymentu
dr Fabrizio Tamburini.
Do generowania fali radiowej u›ywano |róda promieniowania z paraboliczn•
czasz• (uczeni zrobili j• z pary zwykych 80-centymetrowych anten-talerzy),
a do wysania tradycyjnego „paskiego” sygnau – anteny Yagi-Uda (fotografie
Fabrizio Tamburini/New Journal of Physics).
K
olejna edycja raportu Next 5
in 5 oparta jest zarówno na
rynkowych i społecznych tren-
dach, jak i na technologiach obec-
nie już rozwijanych w laborato-
riach IBM na całym świecie.
Te innowacje to:
• Wydajne magazynowanie ener-
gii odnawialnej
• Biometryczna identyfikacja
• Sterowanie urządzeniami
za pomocą myśli
• Koniec cyfrowego wykluczenia
• Poczta bez spamu
„Rozwój każdej firmy polega
na eksperymentowaniu i otwiera-
niu nowych przestrzeni rynko-
wych” – powiedziała Anna Sieńko,
Dyrektor Generalna IBM Polska.
„Doroczna lista pięciu inno-
wacji IBM wskazuje na metody
tworzenia innowacyjnych rozwią-
zań oraz tłumaczy, w jaki sposób
technologia może zmienić społecz-
ność i biznes w przyszłości” –
dodała.
W Y D A J N E M A G A Z Y N O W A N I E
E N E R G I I O D N A W I A L N E J
Wszystko, co się porusza
bądź produkuje ciepło, ma poten-
cjał generowania energii, którą
można magazynować: chodzenie,
bieganie, jazda na rowerze, ciepło
generowane przez nasz komputer,
a nawet woda krążąca w rurach.
Postęp dokonywany w technolo-
giach energii odnawialnej pozwoli
zmagazynować energię kinetycz-
ną, która dzisiaj jest tracona, i wy-
korzystać ją do zasilania naszych
domów, biur oraz miast.
Wystarczy wyobrazić sobie
przyłączenie niedużych urządzeń
do szprych koła roweru, które bę-
dą ładowały baterie w trakcie pe-
dałowania. Generowana energia
występuje w różnych formach oraz
może pochodzić z różnych źródeł
dookoła nas. Już dzisiaj naukowcy
z firmy IBM w Irlandii rozwijają
proces konwersji energii fal oce-
anicznych na prąd elektryczny, aby
w ten sposób pozyskiwać w przy-
szłości energię na szerszą skalę
i bez negatywnego wpływu na
środowisko naturalne.
B I O M E T R Y C Z N A
I D E N T Y F I K A C J A
Według naukowców IBM za
pięć lat nie trzeba będzie tworzyć,
zapisywać bądź pamiętać dziesią-
tek haseł do różnych loginów.
W przyszłości każdy będzie mógł
bezpiecznie pobierać pieniądze
z bankomatu poprzez wypowie-
dzenie swojego imienia lub przy-
stawienie oka do maleńkiego czyt-
nika, który zidentyfikuje niepowta-
rzalny wzór siatkówki naszego
oka. W ten sam sposób będziemy
mogli sprawdzić stan naszego
konta w banku, w telefonie komór-
kowym lub w tablecie.
Każda osoba posiada niepo-
wtarzalną tożsamość biologiczną,
za którą kryją się dane. Dane bio-
metryczne, takie jak definicje twa-
rzy, skany siatkówki oka oraz pliki
głosowe, za pięć lat będą zbierane
w specjalnych bazach danych, co
pozwoli na szerokie wykorzysty-
wanie weryfikacji DNA w syste-
mach dostępu.
Tak zwana biometryka wie-
loskładnikowa zostanie zintegro-
wana przez inteligentne systemy
w czasie rzeczywistym w celu za-
pewnienia dostępu do informacji
wyłącznie osobie spełniającej
kryteria profilu biometrycznego.
Według IBM, za pięć lat każdy
z nas będzie decydował, które
informacje będą wykorzystane
do udzielenia dostępu.
S T E R O W A N I E U R Z Ą D Z E N I A M I
Z A P O M O C Ą M Y Ś L I
Od Houdiniego poprzez
Luke’a Skywalkera aż po bohate-
rów komiksu i filmu X-Men – poru-
szanie przedmiotów za pomocą
siły woli pozostawało przez lata
w sferze marzeń fanów science-fic-
tion, ale ich marzenia mogą się
wkrótce spełnić.
T
E
K
S
T

à
A
T
W
Y

z
z
z
26
Firma IBM Polska podczas
konferencji Forum IT po raz
szósty ogosia doroczn• listÆ
„IBM Next Five in Five”
prezentuj•c• 5 innowacyjnych
rozwi•zaÍ, które znacz•co
mog• wpyn•Â na nasze ›ycie
w ci•gu najbli›szych piÆciu lat.
l j d j N 5 fi IBM I l dii ij j
wanie weryfikacji DNA w syste-
mach dostępu.
Tak zwana biometryka wie-
l kł d ik i i
5 najważniejszych innowacji
na najbliższe 5 lat
M o n i k a W i t a n
t e n d e n c j e r e w e l a c j e
Naukowcy firmy IBM pracu-
ją nad sposobami podłączenia na-
szego mózgu do takich urządzeń
jak komputer czy smartfon. Wys-
tarczy pomyśleć o wykonaniu tele-
fonu do jakiejkolwiek osoby, a po-
łączenie zostanie zrealizowane.
Możliwe też będzie sterowanie
kursorem na ekranie komputera
za pomocą myśli.
Naukowcy w dziedzinie bio-
informatyki opracowali hełmofony
z zaawansowanymi czujnikami do
odczytu elektrycznej aktywności
naszego mózgu, które będą mogły
zidentyfikować wyrazy twarzy, po-
ziomy emocji i koncentracji, a tak-
że myśli osoby bez konieczności
podejmowania jakichkolwiek dzia-
łań fizycznych.
W ciągu 5 lat zobaczymy
wczesne zastosowanie tej techno-
logii w branży gier i rozrywki.
Ponadto lekarze będą mogli zasto-
sować technologię do badania
wzorców mózgu, a nawet do reha-
bilitacji osób po udarach lub do
zrozumienia zaburzeń czynności
mózgu, na przykład autyzmu.
K O N I E C
C Y F R O W E G O W Y K L U C Z E N I A
W dzisiejszym społeczeń-
stwie dobrobyt i rozwój zależą
w dużej mierze od dostępu do in-
formacji. Za 5 lat, dzięki ogólnej
popularyzacji Internetu i dostępu
do technologii mobilnych, ta barie-
ra przestanie istnieć.
Obecnie na Ziemi żyje 7 mi-
liardów osób. Za pięć lat na rynku
ma być 5,6 miliarda urządzeń prze-
nośnych, co oznacza, że 80% ludz-
kości będzie miało dostęp do tech-
nologii umożliwiającej łatwy do-
stęp do informacji.
Telefony komórkowe staną
się na tyle tanie, że na posiadanie
ich będą sobie mogli pozwolić na-
wet najbiedniejsi, którzy nie mogą
kupić ich dzisiaj.
Już dziś IBM prowadzi
w Indiach projekt polegający na
nauce niepiśmiennej ludności
wiejskiej przesyłania informacji
poprzez wiadomości nagrane na
ich telefonach. Dzięki dostępowi
do informacji, których ludzie ci
wcześniej nie mieli, mogą teraz
sprawdzać prognozy pogody, co
pomaga im w decyzjach o tym,
kiedy nawozić uprawy. Wiedzą,
kiedy do wiosek przyjeżdżają le-
karze, a także mogą sprawdzać
rynkowe ceny produkowanych
przez siebie upraw lub towarów.
Takie działania
umożliwiają szybszy roz-
wój najbiedniejszych regio-
nów poprzez zapewnienie
dostępu do niezbędnych
informacji, nowych rozwią-
zań i modeli biznesowych,
na przykład w handlu mo-
bilnym oraz w świadczeniu
zdalnych usług opieki medycznej.
P O C Z T A B E Z S P A M U
Obecnie zbyt często jeste-
śmy zalewani reklamą, której nie
chcemy lub która jest nam całko-
wicie nieprzydatna. To może się
wkrótce zmienić.
Według IBM, za pięć lat re-
klamy będą na tyle spersonalizo-
wane, że nie będą już postrzegane
jako spam. Jednocześnie filtry an-
tyspamowe staną się tak dokład-
ne, że nikt już nie będzie bombar-
dowany niechcianymi ofertami
sprzedaży.
Wystarczy wyobrazić sobie
przez chwilę, że bilety na koncert
ulubionego zespołu są zarezerwo-
wane, gdy tylko pojawią się
w sprzedaży i to właśnie na ten
wieczór, który mamy wolny w ka-
lendarzu. Po otrzymaniu bezpo-
średniego powiadomienia będzie
można od razu nabyć bilety za po-
mocą urządzenia mobilnego. Także
informacja o nadchodzącej burzy
śnieżnej może być istotna dla na-
szych planów podróży – może na-
leży zmienić plan lotu?
Firma IBM pracuje nad tech-
nologią, która wykorzystuje staty-
styki w czasie rzeczywistym, aby
zrozumieć i zintegrować dane z róż-
nych obszarów naszego życia, na
przykład sieci społecznościowych
w celu zaprezentowania informacji,
które będą istotne właśnie dla nas.
Począwszy od wiadomości,
poprzez sport, a kończąc na polity-
ce, będziemy coraz bardziej pole-
gali na technologiach w kwestii
naszych gustów i preferencji,
pozostawiając sobie ostateczną
decyzję wyboru. (IBM) z 27


BÆdziemy otrzymywa pocztÆ
bez SPAM-u, bo:

a) bÆdziemy sterowa ni• myylami
b) uchroni nas biometryczna identyfikacja
c) o reklamie nie pomyylimy jak o spamie
(info.: str. 96)
M
I
N
I

Q
U
I
Z

M
T
C
Z
Y
T
A
M
,

W
I
¦
C

W
I
E
M
K
rzemowa elektronika zdominowała nasze
życie: nie jest już praktycznie możliwe, żeby
najprostsze urządzenie AGD czy najtańszy
samochód były pozbawione co najmniej jedne-
go wbudowanego komputera. Bez zaawanso-
wanej elektroniki sportowcy nie potrafią efek-
tywnie trenować, kierowcy taksówek błądzą
po miastach, a brak pod ręką kom-
putera i telefonu komórkowego
większość z nas doprowadza
w krótkim czasie do histerii...
Elektronika stała się także
niezbędnym elementem współcze-
snych systemów medycznych,
w których wspomaga diagnostykę
i analizy, przyspieszając i uprasz-
czając ich przebieg, minimalizując
także ich negatywne skutki.
Specjalne wykonawcze podzespo-
ły elektroniczne opracowano rów-
nież z myślą o rehabilitacji i lecze-
niu schorzeń podatnych na elek-
trostymulację, coraz powszechniej
są dostępne także krzemowe, inte-
ligentne implanty, za pomocą któ-
rych można minimalizować skutki
chorób neurologicznych, w tym
m.in. uszkodzeń nerwów i niektó-
rych schorzeń rdzenia kręgowego.
Pozytywne efekty wspoma-
gania medycyny elektroniką zosta-
ły spektakularnie nagłośnione
przez media kilka lat temu, gdy
okazało się, że w Chinach trzeba
było w krótkim czasie ratować
ponad 60 000 niemowląt zatrutych
Jednotokowy silnik parowy wykonany w technolo-
gii MEMS, wykorzystywany do pomiaru prƛnoyci
par substancji podgrzewanych w lab-on-chip (foto-
grafia Sandia Labs). Testowanie ukadu lab-on-chip przez in›ynierów firmy Philips.
28
l kt ik d i ł
ligentne implanty, za pomocą k
rych można minimalizować sku
chorób neurologicznych, w tym
m.in. uszkodzeń nerwów i niek
rych schorzeń rdzenia kręgowe
Pozytywne efekty wspom
gania medycyny elektroniką zo
ły spektakularnie nagłośnione
przez media kilka lat temu, gdy
okazało się, że w Chinach trzeb
było w krótkim czasie ratować
ponad 60 000 niemowląt zatrut
Lab-on-chip:
krzemowa nanoelektronika
zamiast pogotowia?
P i o t r Z b y s i Í s k i
t e n d e n c j e r e w e l a c j e
T
E
K
S
T

à
A
T
W
Y

z
z
z
melaminą dodawaną do mleka
przez nieuczciwych producentów.
Zastosowanie krzemowych minila-
bów umożliwiło 10-krotne skróce-
nie czasu analiz, a ich łączny koszt
był niższy niemal 20-krotnie w sto-
sunku do metod klasycznych.
Prace nad półprzewodniko-
wymi czujnikami biochemicznymi
(nazywanymi także lab-on-chip)
rozpoczęły się na Uniwersytecie
Stanforda już w połowie lat 70.
ubiegłego wieku. Jako pierwszy
powstał jednochipowy czujnik
chromatograficzny do badań sub-
stancji gazowych, którego możli-
wości zachęciły agencję finansują-
cą projekty militarne DARPA (De-
fense Advanced Research Projects
Agency) do sfinansowania opraco-
wania dla armii USA systemów
osobistej detekcji zagrożeń che-
micznych i biologicznych. Miały
one pozwolić żołnierzom na samo-
dzielne badania krwi w warun-
kach polowych, dzięki czemu moż-
na było wykrywać w ich organi-
zmach toksyny pochodzące z broni
chemicznej oraz wirusy i bakterie
używane w broni biologicznej.
Z oczywistych powodów urządze-
nia musiały charakteryzować się
miniaturowymi wymiarami i nie-
wielkim poborem mocy, co można
było osiągnąć w jeden sposób: ca-
łe laboratorium należało po prostu
zintegrować na jednej strukturze
(chipie). Założenia przyjęte w pro-
jekcie DARPA udało się zrealizo-
wać, co zachęciło kolejne firmy do
rozpoczęcia własnych badań nad
jednochipowymi laboratoriami, w wyniku których
powstały minilaby analityczne (do badania krwi,
śliny i moczu, poziomu cholesteroli we krwi, jako-
ści wody), ekstraktory kwasów DNA, RNA (do
badań genetycznych), a także wspomniane wcze-
śniej krzemowe implanty wspomagające słuch,
pracę uszkodzonych nerwów, a nawet oczu.
W typowym układzie lab-on-chip zintegro-
wano kompletne laboratorium analityczne, wypo-
sażone w mikromaszynowe wirówki i zawory, mi-
kropompy, grzałki, ultradźwiękowe myjki oraz pi-
pety przystosowane do operowania na pojedyn-
czych komórkach krwi. Przeciętna powierzchnia
współczesnego lab-on-chip, wyposażonego w wy-
mienione elementy, wynosi zaledwie 40–45 mm
2
,
Czujnik lab-on-chip do wykrywania
substancji szkodliwych w cieczy.
Zawór sterowany elektrostatycznie wykonany w technologii MEMS (fotografia
Sandia Labs).
Stymulator hipokampu wszczepiony
w czaszkÆ chorego pacjenta z map•
pobudzeÍ (w osi X – czas, w osi
Y – napiÆcie).
29
dzięki czemu próbki badanych
substancji mogą mieć niewielką
objętość, a przez to czas trwania
analizy można radykalnie skrócić.
Inne obszary aplikacyjne
dla lab-on-chip odkryli naukowcy
z Instytutu Fraunhofera (Institute
for Biomedical Engineering), którzy
testują stosowanie układów tego
typu w szybkich analizatorach
krwi, umożliwiających optymalizo-
wanie dawek i rodzajów le-
ków stosowanych do leczenia
schorzeń z uwzględnieniem
indywidualnego profilu biolo-
giczno-chemicznego pacjenta.
Powszechne zastoso-
wania takich czujników to
jeszcze pieśń przyszłości, ale
– jak pokazują ostatnie lata –
pieśni przyszłości trwają coraz
krócej, czego przykładem mogą
być choćby niewyobrażalne
jeszcze kilka lat temu moż-
liwości współczesnych tele-
fonów komórkowych.
Tymczasem, pomimo
drobnych niedoskonałości
współcześnie produkowa-
nych lab-on-chip, coraz
większa liczba producen-
tów sprzętu analitycznego
i diagnostycznego stosuje
je w swoich urządzeniach.
Dzięki temu – zazwyczaj
nieświadomie – coraz czę-
ściej spotykamy się z nimi
na co dzień: podczas badań
lekarskich, spożywamy mo-
nitorowane za ich pomocą
żywność i lekarstwa, poma-
gają nas także strzec przed nie-
bezpiecznymi bakteriami i wiru-
sami.
Kiedy takie rozwiązania się
upowszechnią? Wszystko w rękach
technologów: obecnie 2,6 mld tran-
zystorów pracuje w najnowszych
procesorach z rodziny Xeon firmy
Intel na powierzchni 512 mm
2
, co
jest możliwe dzięki zastosowaniu
ultranowoczesnej technologii pół-
przewodnikowej o wymiarze cha-
rakterystycznym 32 nm. W apli-
kacjach medycznych tranzystorów
potrzeba wielokrotnie mniej, a za-
chęcające próby z nowymi techno-
logiami zapewniającymi dalszą,
co najmniej 30-procentową, minia-
turyzację pozwalają śmiało obsta-
wiać rok 2015. To już całkiem nie-
długo. z
M
I
N
I

Q
U
I
Z

M
T
C
Z
Y
T
A
M
,

W
I
¦
C

W
I
E
M


Pierwsze lab-on chip-y
u›yto do:

a) ratowania dzieci w Chinach
b) badaÍ DNA
c) oceny zagro›eÍ biologicz-
nych ›onierzy USA
(info.: str. 96)
t e n d e n c j e r e w e l a c j e
substancja poddawana analizie
(w postaci roztworu)
system pomp, zaworów,
grzałek, mieszadeł itp.
wykonanych w technologii
mikromaszynowej MEMS
przetwornik konwertujący
wynik pomiaru na prąd lub napięcie
odczynnik
roztwór
buforowy
kanaliki prowadzące
roztwory wykorzystywane
podczas analizy
sygnał
wyjściowy
Ukady lab-on-chip to kompletne laboratoria fizykochemiczne wykonane na niewielkim kawaku pytki krzemowej
w technologii MEMS (Micro Electro-Mechanical Systems). S• one wyposa›one – podobnie jak tradycyjne laboratoria anali-
tyczne – w pompy, kapilary, grzaki i chodnice, wirówki, mieszacze itp. urz•dzenia, tyle ›e w nanometrowej skali. Elementy
te s• sterowane elektrycznie za pomoc• elektrod wyprowadzonych na zewn•trz struktury ukadu.
Analizowany zwi•zek chemiczny jest wprowadzany do ukadu lab-on-chip w postaci roztworu, gdzie podlega dziaaniu
roztworu buforuj•cego, odczynników, jest tak›e – jeyli to konieczne – wirowany, poddawany elektroforezie, podgrzewaniu
i innym zabiegom, dokadnie tak samo, jak odbywa siÆ to w klasycznym laboratorium. Zabiegi te maj• na celu rozdzielenie
substancji wchodz•cych w skad zwi•zku chemicznego, co umo›liwia dokadne zmierzenie ich zawartoyci w zwi•zku, które-
go skad jest poddawany analizie. Po rozseparowaniu objÆtoyci poszczególnych substancji, s• one mierzone za pomoc•
wyspecjalizowanych przetworników konwertuj•cych wielkoyci fizyczne (np. objÆtoyÂ) na elektryczne (np. napiÆcie), które
mo›na atwo zmierzyÂ.
Wygl•d naskórnego elektromechanicznego
stymulatora nerwów z siownikami wykona-
nymi w technologii MEMS (opracowany
i produkowany przez firmÆ Rhodia).
30
W
niecodziennej scenerii,
na Stadionie Narodowym
w Warszawie (fot.), odbyła
się polska prezentacja najnowszej
Pandy III. Chciano w ten sposób
podkreślić znaczenie tego samo-
chodu na polskim rynku. Poprzed-
nia, druga generacja Pandy od
2003 r. jest bowiem wytwarzana
w polskich Tychach. W dniu 4 lip-
ca 2011 r. z tej fiatowskiej fabryki
wyjechał 2 000 000 egzemplarz
Fiata Pandy II. U nas pozostało
zaledwie 115 465 sztuk, aż 94,2%
wyeksportowano do 76 krajów.
Naj większym odbiorcą tego pojaz-
du są Włochy i m.in. dlatego nowa
Panda III jest teraz produkowana
właśnie w słonecznej Italii, w Pomi-
gliano d’Arco koło Neapolu. Fabry-
kę zmodernizowano kosztem 700
mln euro i przystosowano do wiel-
koseryjnej produkcji. Dużo uwagi
poświęcono jakości produkcji,
w tym celu zamontowano specjali-
styczne urządzenia kontrolujące
dokładność montowanych elemen-
tów i dodatkowo przeznaczono
około 100 mln euro na wyszkolenie
załogi.
Doświadczenie FIAT-a w bu-
dowie małych samochodów sięga
lat 30. ubiegłego wieku. Przypom-
nę modele: 508 Balilla i 500 Topo-
lino, a później modele – 600, 500
Nuova, u nas wytwarzany Fiat
126p, Cinquecento, Seicento, 500
z 2007 r. i Panda II. Historia Pandy
zaczyna się od 1980 r., wtedy po-
wstała jej pierwsza generacja, da-
jąca początek innego pojmowania
małego samochodu: w sposób
uproszczony, rewolucyjny i zadzi-
wiający oryginalnością. Proste
i potrzebne rozwiązania umożliwi-
ły ewolucję Pandy bez uszczerbku
dla wizerunku jej następcy. Ta dru-
ga Panda jako pierwszy przedsta-
wiciel swego segmentu A zdobyła
prestiżowy tytuł „Samochodu Roku
2004” i wiele innych wyróżnień.
Była najchętniej kupowanym ma-
łym samochodem w Europie.
Wszystkie zalety Pandy II
przeniesiono do trzeciej generacji
tego modelu i wprowadzono wiele
nowoczesnych rozwiązań kon-
strukcyjnych podnoszących walory
użytkowe nowego pojazdu. Panda
III ma zaokrąglone nadwozie o do-
brym współczynniku oporu powie-
trza Cx = 0,32 i nieco „urosła”, jest
o 114 mm dłuższa i o 65 mm szer-
sza zewnętrznie od poprzedniczki.
Zwiększona długość samochodu
wynika ze zwiększenia o 34 mm
zwisu przedniego i o 80 mm zwisu
tylnego przy zachowaniu tego
samego rozstawu osi – 2300 mm.
Zwiększone wymiary zewnętrzne
przyczyniły się do zwiększenia
wnętrza pojazdu, Panda III we-
wnątrz jest o 26 mm szersza z przo-
du i o 5 mm szersza z tyłu oraz
wyższa o 7 mm z przodu i o 4 mm
z tyłu. O 20 mm więcej miejsca na
nogi mają pasażerowie siedzący
z tyłu. Większy też jest bagażnik,
ten podstawowy o 10 dm
3
, a po
złożeniu oparcia tylnego o 36 dm
3
.
Szkielet nadwozia wykona-
no w dużym zakresie ze stali o wy-
sokiej wytrzymałości i całe nadwo-
zie jest odporne na skręcanie.
Dobrze opracowane zostało pod
względem bezpieczeństwa, m.in.
płytę nośną bardziej przystosowa-
no do przejęcia sił uderzeniowych
w wyniku czołowego zderzenia.
Wnętrze nadwozia jest nie tylko
większe od tego z Pandy II, ale
także bardziej eleganckie, m.in.
z nową deską rozdzielczą i, co
ważne – lepiej izolowane aku-
stycznie, dociera do niego o poło-
wę mniej hałasu, co podnosi wy-
godę jazdy. Komfort zwiększa rów-
nież zmodernizowane zawieszenie
kół, które też lepiej stabilizuje samo-
chód podczas jazdy.
Nowa Panda jest oferowana
w trzech poziomach wyposażenia
i z trzema silnikami do wyboru.
Jej dużą zaletą jest uniwersalne
5-drzwiowe i estetycznie zaprojek-
towane nadwozie. Na polskim i na
całym europejskim rynku będzie
miała wielu konkurentów, choćby
tych przedstawionych w tym
i w poprzednich wydaniach MT. z
Fiat Panda III w Polsce
T
E
K
S
T

à
A
T
W
Y

z
z
z
Silniki oferowane do samochodu Fiat Panda III:
Silnik 1.2 8v 0.9 8v TwinAir Turbo 1.3 Multijet II 16v
Rodzaj silnika benzynowy wysokoprƛny
Liczba cyl./poj. skokowa (cm
3
) 4/1242 2/875 4/1248
StopieÍ sprƛania 11,1:1 10:1 16,8:1
Moc maksymalna
(kW/KM) przy obr/min
51/69–5500 62,5/85–5500 55/75–4000
Moment maksymalny
(Nm) przy obr/min
102–3000 145–1900 190–1500
m o t o r y z a c j a
Z d z i s  a w P o d b i e l s k i
31
K
olejna ciekawa postać w na-
szym minipanteonie twórców
techniki obliczeniowej – Samu-
el Morland. Znajome nazwisko?
Założę się, że nie.
Jest oto wiek XVII; stulecie,
w którym powstało kilka wspania-
łych mechanizmów usprawniają-
cych proces liczenia – że wspo-
mnimy tu tylko arytmometry Pas-
cala czy Leibniza. W roku 1625,
w małej miejscowości w Berkshire
w okolicach Reading, 60 km na
północny zachód od Londynu,
przychodzi na świat syn miejsco-
wego pastora, pana Thomasa
Morlanda. Otrzymuje imię Samuel.
Młody człowiek musiał mieć duże
uzdolnienia, szczególnie w dzie-
dzinie matematyki, bowiem – jak
twierdzą kronikarze jego życia –
błyskotliwie ukończył studia mate-
matyczne w Winchester College,
wchodzącym w skład słynnego
uniwersytetu w Cambridge. Ale
zasłynął nie jako matematyk, lecz
konstruktor wielu pomysłowych
aparatów. W latach 1649–1653
zbudował na przykład miniaturo-
wy mechaniczny kalendarz (na-
prawdę miniaturowy: wielkości
dużej monety), który chciał
umieszczać na zegarach słonecz-
nych, tabakierkach i innych urzą-
dzeniach codziennego użytku.
Ulepszył także barometr, udosko-
nalił kotwicę okrętową, pracował
również nad zbudowaniem nowe-
go typu prasy drukarskiej.
Były to czasy w dziejach
Anglii bardzo burzliwe. Pamiętaj-
my, że w latach 1642–1645 trwała
tam wojna domowa parlamentu
z królem. Parlament – jak wiemy –
zwyciężył; w 1649 roku król Karol
I Stuart został postawiony przed
trybunałem, skazany na śmierć
i ścięty. Władzę dyktatorską objął
Oliver Cromwell.
Samuel Morland zaczął słu-
żyć nowej władzy. Robił to dość
gorliwie i z przekonaniem: naj-
pierw podjął się dwóch misji dy-
plomatycznych (według wielu –
po prostu szpiegowskich) w Szwe-
cji (1653) i w Sabaudii (1655), po-
tem cenzurował – i w razie czego
rozszyfrowywał – korespondencję
ważnych obywateli kraju, działając
w ramach „Dyrekcji Poczt”, jak
enigmatycznie nazywano ówcze-
sny wywiad. Morland był asysten-
tem szefa tej służby, mającego ran-
gę sekretarza stanu Johna Thur-
loe’a. Morland był też członkiem
prywatnego gabinetu samego dyk-
tatora, czyli należał do dość wyso-
kich kręgów politycznego wtajem-
niczenia.
Thurloe uknuł w tych latach
potężną i ponurą intrygę. Na emi-
gracji we Francji przebywał syn
ściętego króla, także noszący imię
Karol. Agenci brytyjscy, którzy
działali w jego najbliższym otocze-
niu, nakłaniali młodego pretenden-
ta do tronu, do „potajemnego” po-
wrotu na wyspę; tu miał być ujęty
i natychmiast zgładzony.
Morland dowiedział się
o tym planie – i postanowił mu
zapobiec. Zawiadomił o wszystkim
T
E
K
S
T

à
A
T
W
Y

z
z
z
Samuel Morland.
Podwójny agent
B o g d a n M i y
32
Sumator Morlanda.
l u d z i e , l i c z b y , m a s z y n y
księcia Karola i w ten sposób –
zdradzając Parlament – ocalił pre-
tendentowi do tronu życie. Przez
jakiś czas drżał wprawdzie o swo-
je, bo gdyby jego rola wyszła na
jaw – bez wątpienia dałby głowę,
ale wkrótce przyniosło mu to wiel-
kie pożytki.
W rok po śmierci Olivera
Cromwella, w roku 1659, syn dyk-
tatora i dziedzic jego władzy Ry-
szard – poddał się Karolowi i ustą-
pił ze wszystkich stanowisk.
Mo narchia została zrestaurowana.
No i Karol II nie zapomniał o Mor-
lan dzie: uczony najpierw został
wyniesiony do stanu szlacheckie-
go, potem zaś otrzymał tytuł
pierwszego baroneta Sulhamstead
Banister, utworzony specjalnie dla
niego. Sir Samuel Morland, baronet
Sulhamstead Banister – to brzmia-
ło pięknie, przyznajmy…
Dla świeżo posługującego
się tym tytułem sir Samuela nasta-
ły teraz naprawdę dobre czasy:
w wieku 35 lat mógł się całkowicie
poświęcić pracy naukowej i kon-
struktorskiej, nie troszcząc się
o dochody; te miał zapewnione –
do szlachectwa i tytułu król hojnie
dołożył przyzwoitą dożywotnią
pensję. Jak się później okazało –
owo poczucie bezpieczeństwa by-
ło, jak to zwykle bywa, złudne. Nie
uprzedzajmy jednak wypadków.
Morland zajął się więc pracą
inżynierską, choć nie stronił rów-
nież od życia publicznego: piasto-
wał kilka wysokich stanowisk pań-
stwowych, m.in. był Królewskim
Mistrzem Mechaniki. Pracował nad
budową maszyn parowych i pomp
wodnych. Był osobistością.
Pierwsze wybitne urządze-
nie zbudowane w tym czasie przez
Morlanda to trygonometryczna
maszyna licząca – zespół sześciu
przesuwnych skal liniowych, roz-
mieszczonych wokół centralnej tar-
czy. Całość była wprowadzana
w ruch specjalną korbką, a główną
funkcją maszyny było szybkie kon-
struowanie trójkątów wedle przy-
jętych danych wejściowych i wy-
konywanie niektórych prostych ob-
liczeń z wykorzystaniem pomysło-
wych metod graficznych. Maszyna
została w roku 1664 pięknie wyko-
nana z mosiądzu przez dwóch
świetnych rzemieślników londyń-
skich.
W roku 1666 – w 24 lata po
zbudowaniu przez Pascala jego
słynnego arytmometru – Morland
skonstruował pierwszą w historii
zminiaturyzowaną maszynę liczą-
cą: miała około 11 cm długości,
8 cm szerokości i 2 cm grubości;
mieściła się więc w kieszeni. Oto
jej schemat:
Widoczne na szkicu kółka
poruszało się specjalnym sztyftem.
Dodając liczby, obracało się kółka
zgodnie z ruchem wskazówek
zegara, odejmując – przeciwnie.
Maszynka była przystosowana
do skomplikowanego układu walu-
ty brytyjskiej, stąd – widoczne na
rysunku – oznaczenia dla farthin-
gów, pensów, szylingów i funtów.
Wynalazca nie poradził sobie z or-
ganizacją przeniesień przy tak ma-
łych rozmiarach urządzenia, więc
obliczenia trzeba było prowadzić
częściowo ręcznie, zapisując na
kartce wyniki pośrednie.
Maszynka spotkała się
z mieszanym przyjęciem. U wielu
wzbudziła zachwyt, ale niektórzy
ocenili ją bardzo krytycznie. Samu-
el Pepys na przykład powiedział,
że jest „bardzo ładna, ale mało uży-
teczna”; słynny zaś Robert Hooke
(ten od prawa Hooke’a) określił
ją dosadnie jako „idiotyzm”.
Morland zajął się innymi rze-
czami. Powrócił do swych badań
nad kryptografią, potem zaintere-
sował się budową fortyfikacji, zaś
w roku 1671 skonstruował coś,
co nazwał „tubą stentorofonicz-
ną”, czyli pierwszy w dziejach
megafon. W rok później wrócił do
maszyn liczących, budując – dla
celów dydaktycznych – kilka kal-
kulatorów, a także maszynkę mno-
żącą, którą nazwał Machina Nova
Cyclo logica pro Multiplicatione.
Oto jej opis i schemat:
Nie był to jednak godny
uwagi wynalazek. W gruncie rze-
czy urządzenie to było inaczej uło-
żonymi i zamienionymi w tarcze
pałeczkami Nepera; tyle że pałecz-
kami Nepera liczyło się szybciej
i łatwiej.
Od 1974 roku Morland po-
święcił się hydrostatyce. Udało mu
się ogromnie ulepszyć tłoki istnie-
jących pomp – co między innymi
doprowadziło do tego, że koszt
ciągnięcia wody z Tamizy do
mieszkań w Londynie spadł wielo-
krotnie; spowodowało to w grun-
cie rzeczy upowszechnienie dostę-
pu do wody w stolicy. I chyba to
jest jego największym – a w każ-
dym razie najdonioślejszym spo-
łecznie – osiągnięciem.
Ostatnie lata życia uczonego
nie należały do najszczęśliwszych.
Mając za sobą trzy małżeństwa
(wszystkie żony zmarły) i w sumie
– z dwóch pierwszych małżeństw
– pięcioro dzieci – został niemal
sam, z jednym tylko synem. W 1684
przeniósł się z rezydencji w Lon-
dynie do małego Hammer smith.
W 1685 roku zmarł Karol II, jego
wdzięczny protektor; Morlan dowi
odebrano tytuł Mistrza Mecha niki,
popadł też w tarapaty finansowe.
Na dodatek zaczął ślepnąć. W roku
1692 zaniewidział całkowicie;
w trzy lata później, w wieku led-
wie 70 lat, zmarł.
Jego syn – także Samuel, II
baronet of Sulhamstead Banister,
zmarł bezpotomnie w roku 1716.
Tym samym tytuł wygasł. z 33
Maszyna mno›•ca.


Morland zasu›y na szlachectwo:

a) stworzeniem miniaturowego
kalendarza
b) skonstruowaniem maszyny
mno›•cej brytyjsk• walutÆ
c) zdradzeniem Parlamentu
(info.: str. 96)
M
I
N
I

Q
U
I
Z

M
T
C
Z
Y
T
A
M
,

W
I
¦
C

W
I
E
M
H
istoria spawania gazowego – jednej ze starszych
technik łączenia metali, zaczęła się w 1862 r., kie-
dy to Fryderyk Wöhler odkrył węglik wapnia zwa-
ny karbidem. Przypominał on z wyglądu skałę wa-
pienną o brązowozłocistym połysku, która pod wpły-
wem wody pokrywa się białym, sypkim nalotem, wy-
dzielając przy tym gaz zwany acetylenem i spalając
się jasnym płomieniem.
W 1901 r. Charles Picard konstruuje pierwszy
palnik acetylenowo-tlenowy do spawania. Był to pal-
nik na wysokie ciśnienie, zasilany acetylenem z butli.
Dla naszych celów wystarczy powiedzieć, że istnieją
dwa zasadnicze sposoby używania acetylenu. Podsta-
wowy wytwarzany jest przemysłowo i przewożony
w butlach pod ciśnieniem, w stanie rozpuszczonym
w acetonie. Drugi sposób to wytwarzanie acetylenu
na miejscu w warsztacie, w tzw. wytwornicy. Wiąże
się z tym konstrukcja palników, które muszą być
dostosowane do ciśnienia podawanego acetylenu.
W przypadku pracy z acetylenem pobieranym z butli
warunki są komfortowe: gaz płynie stabilnie, reduktor
reguluje jego ciśnienie i w zasadzie nie ma wahań
w ilości podawanego do palnika acetylenu. Palnik dla
takich warunków jest nieco uproszczony
1
. Jest to
tzw. palnik bezinżektorowy, czyli taki, który nie zasy-
sa acetylenu.
j a k t o d z i a  a
dziób palnika
nakrętka nakładana
kanały
dozujące
zawór
iglica zaworu
korpus
rękojeść
przewód tlenu
przewód acetylenu
wymienna dysza
komora
mieszania
mieszanina palna
wstawka dozująca
się z tym konstrukcja palników, które muszą być
dostosowane do ciśnienia podawanego acetylenu.
W przypadku pracy z acetylenem pobieranym z butli
warunki są komfortowe: gaz płynie stabilnie, reduktor
reguluje jego ciśnienie i w zasadzie nie ma wahań
w ilości podawanego do palnika acetylenu. Palnik dla
takich warunków jest nieco uproszczony
1
. Jest to
tzw. palnik bezinżektorowy, czyli taki, który nie zasy-
sa acetylenu.
Palniki
do spawania gazowego
K a z i m i e r z T o p ó r
34
1
2
3
Acetylen i tlen podawane są pod jednakowym
ciśnieniem roboczym i mieszają się w komorze mie-
szania, gdzie łączą się tlen i acetylen. Wszystkie pal-
niki mają oczywiście wymienne dysze 10, ponumero-
wane od 0 do 8. W zależności od grubości łączonych
detali wymienia się dysze. Palnik z
1
ma jeszcze jed-
ną zaletę: można wyginać jego dziób i dostosowywać
do sytuacji. Jest to bardzo przydatne przy spawaniu
np. instalacji cieplnych lub chemicznych, gdy często
spawacz musi kłaść spoinę naścienną i robi to od tyl-
nej strony rur. Korzysta wtedy z lusterka, co zmusza
go do opanowania odwrotnych ruchów obu rąk. Jest
to trudna sztuka i spawacz, który ma ją dobrze opa-
nowaną, jest wysoko ceniony. Problem w tym, że ja-
kość spawu niezależnie od pozycji musi spełniać wy-
magania, często bardzo wysokie. Bywają spawacze,
po których parę razy w roku przyjeżdża mercedes
z Niemiec, Anglii lub Francji i zabiera do wykonania
jakichś specjalistycznych i odpowiedzialnych prac.
Palniki inżektorowe stosowane są głównie
w przypadku silnych wahań ciśnienia acetylenu uzy-
skiwanego z wytwornicy.
2
przedstawia taki palnik.
Na zewnątrz w zasadzie
nie różni się od poprzedniego,
może jedyna różnica jest taka, że
posiada długie nakręcane dysze.
Jest mniej lubiany przez spawa-
czy instalacyjnych, bo nie bardzo
nadaje się do wyginania dziobu,
co – jak wspomniano – jest dość
często potrzebne. Duża różnica
ujawnia się w wewnętrznej bu-
dowie palnika
3
.
Rola inżektora jest prosta,
podobnie jak było to w pomp-
kach inżektorowych (MT
01/2012), wytwarza on podci-
śnienie, dzięki czemu zasysa acetylen, nawet wtedy,
gdy ciśnienie podawania jest niewielkie. Jak to dzia-
ła? Prosto! Tlen podawany jest centralnym, kanałem
(niebieskim) i wpada w początek stożkowo rozszerza-
jącego się inżektora. W tym miejscu powstaje podci-
śnienie i tu zasysany jest acetylen, podawany okręż-
nym kanałem (czerwonym). Cała reszta nie różni się
zasadniczo od palnika bezinżektorowego. Ciekawy
jest płomień palnika gazowego
4
.
Najwyższą temperaturę (około 3000°C) płomień
osiąga w pobliżu jasnoniebieskiego jąderka. Spawacz
musi pamiętać o rozkładzie stref płomienia; przez od-
powiednią regulację może działać nawęglająco lub
odwęglająco, co jest ważne przy spawaniu stali wę-
glowych. Efekty te można też uzyskać przez ustalenie
odpowiedniej odległości dyszy palnika od materiału
spawanego. Różnice występują również przy spawa-
niu techniką „w lewo” i „w prawo”. Przy technice
„w lewo”
5
świeża spoina szybko wychodzi ze stre-
fy płomienia, co powoduje szybsze jej stygnięcie,
oznacza też jednocześnie powstawanie naprężeń
w materiale spawanym.
500
1000
1500
2000
2500
3000
3500
1000°C
800°C
400°C
T
e
m
p
e
r
a
t
u
r
a
,
°
C
30 cm 50 cm 130 cm
element
spawany
tlen z powietrza
C
2
H
2
+ O
2
CO
2
+ H
2
O
2÷5
strefa redukjąca
(odtleniająca)
jądro
kita
35
5 6
4
Technika spawania „w prawo”
6
daje lepsze
wyniki – spoina jest dłużej wygrzewana i łagodzi
to naprężenia pospawalnicze.
Do spawania potrzebny jest też drut spawalni-
czy, który dodaje się do spoiny, żeby uzyskać jej pełne
wypełnienie. I drutem, i palnikiem spawacz wykonuje
swoisty taniec, mający na celu uzyskanie dobrej jako-
ści spoiny. Dla przykładu
7
obrazuje tor ruchu drutu
i palnika podczas spawania metodą „w prawo”.
8
ilustruje ruchy palnika i drutu
przy metodzie spawania „w lewo”.
Tory tych ruchów są także inne przy
spawaniu naściennym, sufitowym, „do lu-
sterka” itd.
Jest to przyczyną tego, że naprawdę
dobry spawacz gazowy to „gość”, po które-
go – jak już wspomniałem – przyjeżdżają
samochody!
Narzędzia do spawania gazowego
służą też do „cięcia tlenem”. W standardo-
wym komplecie palników spawalniczych
z reguły jest też specjalna końcówka, wła-
śnie do cięcia
9
.
Posiada ona podwójne doprowadze-
nie gazów: jednym przewodem podawana
jest mieszanina palna tlenu z acetylenem,
a drugim sam tlen. Za pomocą palnika spa-
walniczego, zaopatrzone-
go w specjalną dyszę zasi-
laną tym dodatkowym tle-
nem, tzw. tlenem tnącym,
można ciąć metal. Istota
cięcia polega na tym, że
dysza właściwego palnika
ma charakter pierścienio-
wy lub „wielootworkowy”,
a przez centralny otwór
podawany jest tlen tnący.
Palnik rozgrzewa stal
do temperatury zapłonu
w atmosferze tlenu, a cien-
ki strumień tlenu spala
i wydmuchuje stopioną
stal. Wbrew oczekiwa-
niom cięcie takie jest
dość dokładne – często
na Targach Poznańskich
demonstrowane jest np.
wycinanie niemal na goto-
wo kół zębatych.
Cięcie tlenem jest
też inspiracją dla artys-
tów.
10
przedstawia śli-
maka wykonanego wy-
łącznie przy pomocy palni-
ka, używanego na zmianę
– do spawania i do cięcia!
Mimo że pojawiły się już
dość dawno nowe techno-
logie: cięcie strumieniem
wody z zawiesiną proszku
ściernego (hydrojet)
i oczywiście cięcie lase-
rem, to jednak cięcie tle-
nem jest nadal stosowane,
m.in. z uwagi na znacznie niższe koszty niż obu wymie-
nionych technologii.
Ogólny wniosek z tego króciutkiego szkicu
o spawaniu gazowym jest jeden, wspólny dla wielu
zawodów: jeżeli jest się mistrzem, to nie trzeba się
martwić o swoją przyszłość. Działa tu jednak reguła
Malcolma Gladwella: prawdziwe mistrzostwo wyma-
ga – jego zdaniem – 10 000 godzin treningu i pracy.
Wszystkim czytelnikom MT życzę takiej wytrwałości! z
j a k t o d z i a  a
36
9
8
7
10
. . . już 80 lat mija od czasu
pierwszej polskiej całorocznej
polarnej wyprawy badawczej na
Wyspę Niedźwiedzią – południo-
wą część archipelagu Svalbard.
Grupa polskich naukowców:
Czesław Centkiewicz, Władysław
Łysakowski i Stanisław Siedlecki
przemierzyła w 1932 roku cały
Spitsbergen na nartach. W czasie
tej i kolejnych wypraw odkrywali
nowe tereny, przygotowywali ma-
py, a nowo odkrytym górom
i szczytom nadawali polskie
nazwy obowiązujące do dzisiaj:
Pilsudskifjella, Kopernikusfjellet
i Ostra Bramatoppen. Na leżącym
poza kołem podbiegunowym
Spits bergenie znajduje się Polska
Stacja Polarna Instytutu Geofizyki
Polskiej Akademii Nauk. Jest to
zarazem najdalej na północ wysu-
nięte polskie miejsce na Ziemi.
www.mt.com.pl/polska-stacja-polarna
. . . pięć największych świato-
wych koncernów medialnych za-
rabia na protestach wokół ACTA.
To one zyskują rocznie setki mi-
liardów dolarów na obrocie towa-
rami chronionymi przez prawa do
własności intelektualnej. To one
nie chcą zmiany status quo, które-
go broni taka ustawa jak ACTA.
Ale uwaga – pobierają też opłatę
licencyjną od każdej maski z wize-
runkiem Guya Fawkesa, którą pro-
testujący zasłaniają twarze. Jak
wynika z wyliczeń „New York
Timesa”, koncern Time Warner
zarobił na niej (do połowy lutego
2012 r.) już 28 milionów dolarów.
www.mt.com.pl/zarabiaja-na-acta
. . . to planowana sieć czechosło-
wackich autostrad zainspirowała
konstruktorów samochodów do
budowy wersji auta przystosowa-
nej do możliwie sprawnego poko-
nywania odległości w nowych wa-
runkach drogowych. Pierwszy pro-
totyp aerodynamicznego Rapida
ukończono jeszcze w roku 1938.
Zwracał na siebie uwagę obniżo-
nym i wydłużonym nadwoziem
o zaokrąglonych kształtach, zakry-
tych wnękach kół tylnych i czoło-
wych szybach ustawionych
„w strzałkę”.
www.mt.com.pl/skoda-rapid
. . . przypuszczalnie pierwszy hy-
drant powstał w 1801 roku i był
wykonany z drewna. Za jego twór-
cę uznaje się Fredericka Graffa.
W drewnianych hydrantach jako
izolację zabezpieczającą przed za-
marzaniem wykorzystywano troci-
ny lub… obornik. W Nowym Jorku
pierwszy hydrant zamontowano
w 1808 roku. Za moment opaten-
towania hydrantu uznaje się II po-
łowę XIX wieku, kiedy swoją pom-
pę wodną opatentował amerykań-
ski wynalazca Birdsall Holly.
W 1885 roku w Warszawie działa-
ło 120 hydrantów obsługiwanych
przez otwarty w tym samym roku
43-kilometrowy wodociąg.
www.mt.com.pl/hydrant
. . . Chupa Cabra – dosłownie
„wysysacz kóz” – to mityczne
stworzenie zamieszkuje ponoć
niektóre rejony Ameryk. Wieść
niesie, że niedawno widziano je
w Puerto Rico, Meksyku i w Sta-
nach Zjednoczonych. Chupa Cabra
to również stosowana przez bra-
zylijskich cyberprzestępców finan-
sowych nazwa nakładek do ban-
komatów (tzw. skimmerów) po-
zwalających na „wysysanie” infor-
macji zapisanych na kartach płat-
niczych. Brazylijskie media regu-
larnie pokazują materiały filmowe,
na których przestępcy instalują
Chupa Cabrę w bankomatach.
Niektórzy z nich mają pecha (lub
niewystarczające umiejętności),
przez co zostają sfilmowani przez
kamery przemysłowe i złapani
przez policję.
www.mt.com.pl/chupa-cabra
. . . James Parkinson, którego
nazwisko kojarzy się głównie
z chorobą, zwaną w czasach, gdy
żył – drżączką poraźną, był nie tyl-
ko chirurgiem, ale również geolo-
giem i paleontologiem. Jego arty-
kuł pt. Organic Remains of a For-
mer World był podstawą naukową
dla innych geologów i studentów
przez ponad pół wieku. Trudno
policzyć wznowienia druku. Był
też Parkinson jedyną na świecie
osobą, która wygrała na loterii
Muzeum Historii Naturalnej.
Urodził się w kwietniu 1775 roku.
W młodości był socjalistą i nawet
chciał wziąć udział w zamachu
na króla Jerzego III (w 1794 roku).
Spisek nazywał się niezbyt poważnie
pop-gun plot i miał spowodować
uśmiercenie władcy przez trafienie
w jego szyję zatrutą strzałką, i to
podczas przedstawienia teatralnego.
www.mt.com.pl/james-parkinson 37
W
poprzedniej części artykułu przedstawiona
została struktura systemu GSM, dzięki któremu
możliwe jest komunikowanie się między abo-
nentami. Drugi ważny element całego systemu to
telefon komórkowy. Niektórzy nazywają go jednym
z cudów XX wieku – to niewielkie urządzenie ma
mnóstwo możliwości. Mało kto jednak zdaje sobie
sprawę, że byłby jedynie gadżetem, gdyby nie mała,
praktycznie niedostrzegalna rzecz – karta SIM. To ona
stanowi o sile całego systemu. Jest to niewielka pla-
stikowa płytka z nadrukowanym logo operatora. Ideą
jej powstania była możliwość wykonywania połączeń
z każdego aparatu GSM. Każdego, czyli dowolnego
modelu dowolnego producenta. We wcześniejszych
systemach abonent był ściśle związany ze swoim te-
lefonem (np.w NMT Centertel). Uszkodzenie aparatu
czy chociażby rozładowany akumulator oznaczały cał-
kowite odcięcie od sieci. W przypadku systemu GSM
i kart SIM nie ma tego problemu –
wystarczy kupić czy pożyczyć
dowolny telefon, przełożyć kartę
i znowu możemy połączyć się
z siecią. Dodatkową ciekawą
cechą takiego rozwiązania jest
to, że aparat GSM bez karty SIM
może zawsze połączyć się z nume-
rem alarmowym.
Karta SIM spełnia trzy głów-
ne zadania. Zapewnia bezpieczeń-
stwo użytkownika, pozwala prze-
chowywać pewną grupę danych
oraz wspomaga działanie usług
dodatkowych. Aby było to możli-
we, wewnątrz, między dwiema
warstwami plastiku, znajduje
się mikroprocesor i pamięć –
a wszystko ma grubość 0,76 mm!
Połączenie z obwodami telefonu zapewnia charakte-
rystyczne pole z pozłacanymi stykami. Każda karta
ma swój odrębny dziewiętnasto- lub dwudziestocyfro-
wy numer identyfikacyjny SSN (SIM Serial Number).
Pierwsze karty SIM zasilane były napięciem
5 V i miały gabaryty typowej karty płatniczej, czyli
85×54 mm. Postęp w miniaturyzacji telefonów i wią-
żąca się z tym konieczność stosowania coraz mniej-
szych akumulatorów (i oszczędzania energii) spowo-
dowały, że wymyślono i wprowadzono do
użycia tzw. małe karty SIM. Obecnie wyko-
rzystywane modele zasilane są napięciem
3 V. Powszechnym jest rozmiar mini-SIM
(25×15 mm), jednak producenci telefonów
coraz częściej spoglądają w stronę micro-
SIM (15×12 mm). Schedą po pierwotnych
wymiarach jest płytka plastiku, z której
wyłamujemy właściwą kartę SIM.
Podstawowym zadaniem karty SIM
jest zidentyfikowanie abonenta i umożliwie-
nie jego zalogowania do sieci GSM. Od
strony użytkownika polega to jedynie na włączeniu
telefonu i wpisaniu kodu PIN (który podobno jest naj-
częściej zapominanym hasłem na świecie). Po kilku-
nastu sekundach możemy już nawiązywać i odbierać
połączenia. W rzeczywistości proces zaistnienia
w sieci komórkowej jest znacznie bardziej skompliko-
wany. Telefon zaraz po włączeniu zaczyna odbierać
i analizować sygnały radiowe sieci GSM. Szczególną
uwagę urządzenie zwraca na kanały ostatnio używa-
ne, a jeśli ich nie znajduje, to zaczy-
na skanowanie całego pasma komór-
kowego. Efektem tego procesu jest
szereg informacji, z których najważ-
niejsze to identyfikacja kraju, w ja-
kim abonent się znajduje, i do jakie-
go operatora należy stacja bazowa,
z którą się komunikuje. Dopiero po
odczytaniu tych danych następuje
żądanie rejestracji. Poprawna weryfi-
kacja PIN-u rozpoczyna proces logo-
wania do sieci. Jako pierwsze odby-
wa się rozpoznanie użytkownika.
W centrach identyfikacyjnych sieci
GSM znajdują się komputery, na któ-
rych przechowywane są hasła abo-
nentów. Wysyłane z telefonu dane
abonenta są weryfikowane i generu-
ją informację zwrotną. Jest ona prze-
j a k t o d z i a  a
2
38
Karta SIM, czyli serce
telefonu komórkowego GSM
J a r o s  a w B a r a Í s k i
1
SIM
Komórka z zainstalowanym „sercem”.
Ró›ne standardy wielkoyci kart SIM.
kazywana do telefonu za po-
średnictwem centrali, na tere-
nie której znajduje się abo-
nent. W tym czasie genero-
wane są losowo specjalne
liczby i kody, zarówno przez
centrum identyfikacji, jak
i przez telefon abonenta.
Wyliczenia te przekazywane
są do centrali i tam porówny-
wane. Wynik tego porówna-
nia wpływa na decyzję o pro-
cesie identyfikacji. Cały pro-
ces decyduje o możliwości
zaistnienia telefonu w sieci
i z pewnymi ograniczeniami
umożliwia odbieranie i wyko-
nywanie połączeń lub jakiej-
kolwiek innej transmisji da-
nych, np. przesyłanie krótkich wiadomości teksto-
wych (SMS). Owe ograniczenia to narzucone przez
operatora ewentualne blokady na niektóre usługi.
Wracając jeszcze do kwestii bezpieczeństwa
kart SIM. Po pierwsze – kod PIN może mieć do ośmiu
cyfr. Jego trzykrotne błędne wprowadzenie powoduje
konieczność wpisania dodatkowego kodu zabezpie-
czającego PUK (to nic innego jak drugi, długi PIN).
O ile kod PIN użytkownik może zmieniać samodziel-
nie, kod PUK ustawiony jest na stałe w procesie pro-
dukcji kart. Jego zgubienie skutkuje najczęściej ko-
niecznością odpłatnej wymiany karty lub odtworzenia
kodu przez operatora sieci.
Drugim bardzo ważnym zadaniem karty SIM
jest przechowywanie danych. Znajdują się na niej:
książka telefoniczna (lub jej cześć – w zależności od
ustawień telefonu), odebrane SMS-y, a także ustawie-
nia telefonu i dane karty. Przełożenie karty do drugie-
go aparatu powoduje przeniesienie do niego wszyst-
kich istotnych dla użytkownika informacji. Również
uszkodzenie lub zniszczenie telefonu (o ile nie zosta-
nie uszkodzona SIM) nie powoduje utraty danych.
Ostatnią funkcją jest współpraca z siecią, pozwalają-
ca na zarządzanie i realizację usług dodanych.
Wszystkie dane zawarte na karcie są zaszyfrowane
i niemożliwe jest ich odczytanie, np. po kradzieży te-
lefonu. Większość produkowanych kart wyposażana
została fabrycznie w wirtualną maszynę Java.
Częstym tematem rozmów o GSM jest SIM-lock.
Jest to programowa sztuczka zabezpieczająca intere-
sy danego operatora. Telefony kupione w promocji
konfigurowane są w sposób umożliwiający współpra-
cę wyłącznie z kartą SIM rodzimej sieci. Co ciekawe,
w zależności od modelu telefonu i jego producenta,
niektóre z zabezpieczeń można bardzo łatwo usunąć,
wpisując bezpośrednio z klawiatury łatwy do uzyska-
nia kod, inne wymagają specjalistycznego oprogramo-
wania. Przeważnie blokada SIM-lock jest zakładana
na kod kraju i kod sieci (MNC + MCC). Zwykle firma
– producent SIM-locka, oferuje także możliwość jego
zdjęcia za odpowiednią opłatą lub bezpłatnie po okre-
ślonym czasie (np. pod koniec terminowej umowy
między klientem a operatorem).
Telefonia komórkowa GSM jest cały czas rozbu-
dowywana i modyfikowana. Standard GSM 2G (druga
generacja) zastępuje się urządzeniami spełniającymi
standard 3G (trzecia generacja). Oznacza to zwięk-
szoną pojemność sieci i umożliwia wprowadzenie do-
datkowych usług, wykorzystujących transmisję wideo
oraz transmisję pakietową. System telefonii 3G
w swoim zamierzeniu integruje wszystkie systemy
telekomunikacyjne (teleinformatyczne, radiowe i tele-
wizyjne). Taki rozwój wiąże się również z udoskonale-
niem parametrów karty SIM. Karta USIM dedykowana
dla sieci 3G eliminuje niektóre z ograniczeń karty
SIM. Różnice są dwojakiego rodzaju. Te widoczne to
możliwość wykorzystania znacznie bardziej rozbudo-
wanej książki telefo-
nicznej. O ile stan-
dard GSM dopusz-
cza maksymalnie
255 rekordów, o tyle
standard UMTS
(a na nim bazuje 3G)
pozwala na znaczną
dowolność w defi-
niowaniu spisu abo-
nentów. Teore tycz-
nie jedynym limitem
jest ilość wolnej pa-
mięci EEPROM na
karcie. Niewidoczną
różnicą jest inny,
znacznie bardziej
skomplikowany pro-
tokół logowania się
do sieci 3G.
Kończąc prezentację karty SIM, warto jeszcze
wspomnieć o funkcji Dual SIM – czyli możliwości za-
instalowania i używania w jednym telefonie komór-
kowym dwóch kart SIM. Rozwiązanie to cenione
jest zwłaszcza przez posiadaczy dwóch numerów,
np. służbowego i prywatnego. Telefon wyposażony
w opisywaną funkcję pozwala na jednoczesne obsłu-
żenie dwóch aktywnych kart. Wiąże się to z odpo-
wiednim naliczaniem taryf, podwójnym logowaniem
i sygnalizacją, na jaki numer przychodzi połączenie
lub z jakiego je realizujemy. Alternatywą są adaptery
Dual SIM. Można je zainstalować w wybranych mode-
lach standardowych (1×SIM) telefonach GSM.
Używanie takiego rozwiązania jest problematyczne,
bowiem w danej chwili aktywna może być tylko jed-
na z kart. z 39
Aparat z dwoma „sercami” –
dwoma slotami na karty SIM.
BezpieczeÍstwo:
Autoryzacja SIM
do sieci
Identyfikacja abonenta
Szyfrowanie
Przechowywanie
danych:
SMS-y
Ksi•›ka telefoniczna
Ustawienia telefonu
Informacja abonenta
Charakterystyka SIM
Usugi dodane
(VAS):
Aplikacje STK
Zarz•dzanie usugami
Zadania karty SIM
SIM
3
Zadania SIM.
4

wybrzeĪy Irlandii zainstalowano pierwszą
na Ğwiecie komercyjną instalacjĊ páywo-
wych turbin podwodnych Siemensa, pro-
dukujących „zieloną energiĊ” elektryczną
na potrzeby 1500 gospodarstw domowych.
Malowniczo poáoĪona miejscowoĞü
Strangford nad przepiĊknym fiordem o dáugoĞci 30 km,
w prowincji Country Down w Irlandii Póánocnej, chĊtnie
odwiedzana jest przez turystów. Miasteczko zosta-
áo zaáoĪone przez Wikingów, którzy wielokrotnie
odwiedzali te okolice. Zatoka o powierzchni 150 km
2

poza walorami przyrodniczymi jest takĪe miejscem insta-
lacji pierwszej na Ğwiecie komercyjnej elektrowni páywo-
wej. W pobliĪu miasteczka wynurza siĊ spod wody czar-
no-stalowa wieĪa siáowni, w której zainstalowano turbiny
SeaGen produkcji Siemensa. Elektrownia wykorzystuje
wyáącznie siáy páywów
morskich, co pozwala
na wytworzenie 1,2 MW
energii elektrycznej.
Otrzymana moc wystar-
cza do zasilania 1500
gospodarstw domowych.
Co to jest energia páywów?
Wedáug danych MiĊdzynarodowej Agencji Energii
rynek elektrowni páywowych na Ğwiecie szacuje siĊ na 800
terawatogodzin rocznie. Jest to wystarczające, by pokryü
zapotrzebowanie 250 milionów gospodarstw domowych.
Firma Marine Current Turbines zamierza dalej inwestowaü
w tego typu przedsiĊwziĊcia. W 2013 roku planowane jest
rozpoczĊcie budowy pierwszej farmy turbin páywowych
w pobliĪu Isle of Skye w póánocno-wschodniej Szkocji.
DziĊki zielonej energii pochodzącej z morza moĪliwe
bĊdzie zasilenie okoáo 4000 gospodarstw domowych.
Páywy są Ĩródáem energii o mniejszym potencjale
niĪ prądy morskie, ale za to bezpieczniejszym i lepiej po-
znanym. Pierwsza wzmianka na temat ich wykorzystania
pochodzi z 1086 roku z Dover, gdzie podobno pracowaá máyn
napĊdzany energią páywów. Pierwszą elektrowniĊ páywo-
wą zbudowali w roku 1967 Francuzi w Saint-Malo. Elek tro-
wnia ta ma moc maksymalną 550 MW i pracuje od 4 do 8
godzin dziennie, wytwarzając Ğrednio 600 GWh energii elek-
non-¿ction
40
W
ydaje siÆ, ›e w ywiecie przepenionym
technologi• trudno o przeomowe
wynalazki. Prawie wszystkie nowinki po-
wstaj• jako po•czenie znanych technologii.
Dotykowe ekrany i telefony skadaj• siÆ na
smartfony. GPS, komputer i samochód daj•
samodzielny pojazd, który po dodaniu broni
staje siÆ robotem zabójc•. Komputer licz•cy
w czasie rzeczywistym plus dwa koa i elek-
troniczny ›yroskop skadaj• siÆ na „rewolu-
cyjny” pojazd o nazwie Ginger itd.
Najbardziej zaskakuj•ce i nowator-
skie staj• siÆ nie same wynalazki, ale nowe
zjawiska spoeczne, które s• przez nie wy-
woywane. Czy potrzebujemy samoczynnie
gadaj•cego telefonu, uprzedzaj•cego o pro-
mocji w mijanym sklepie? Czy wiemy, jakie
korzyyci mo›emy odniey z tego, ›e jedna
firma internetowa zna wszystkich naszych
znajomych, nasze hobby i jest w posiada-
niu kopii naszej poczty oraz plików? Do cze-
go prowadzi wspóczesna technologia i co
nas czeka za nastÆpnych 10 lat? Wszystko,
co znajdziesz w tej rubryce, wydarzyo siÆ
naprawdÆ. Rewolucja ma siÆ dobrze bez
wynalazków na miarÆ zimnej fuzji.
SeaGen – podwodna elektrownia.
Czarno-czerwona stalowa wie›a wznosi siÆ nad wod•
w miejscowoyci Strangford w hrabstwie Down
w Irlandii Pónocnej. Jest to czÆy pierwszej na ywie-
cie komercyjnej elektrowni pracuj•cej w oparciu o pr•-
dy morskie. SeaGen dziaa od listopada 2008 roku.
Obiekt wyposa›ony w dwie 600-kilowatowe turbiny
dostarcza ekologicznej energii do ponad 1500 gospo-
darstw domowych. fot. Siemens
Podwodne
turbiny
U
trycznej rocznie. Obecnie takie elektrownie są równieĪ w Ro-
sji i Wielkiej Brytanii, jednak Īadna z nich do tej pory nie
pracowaáa na skalĊ przemysáową z powodu problemów tech-
nicznych oraz niebezpieczeĔstwa sztormów i huraganów.
Zalety
To wáaĞnie energia páywów jest jedną z najbardziej
obiecujących form energii odnawialnej. Páywy, w odróĪ-
nieniu od wielu innych form energii odnawialnej, są spój-
nym Ĩródáem energii kinetycznej dziĊki regularnym cy-
klom pod wpáywem faz ksiĊĪyca. Brak ciągáoĞci jest pro-
blemem w przypadku wiatru, fal i energii sáonecznej, bo
przecieĪ sáoĔce nie zawsze Ğwieci, a wiatr nie zawsze wie-
je. Te Ĩródáa energii odnawialnej czĊsto wymagają wspo-
magania w postaci tradycyjnych form produkcji energii elek-
trycznej. Caákowita przewidywalnoĞü páywów jest bardzo
atrakcyjna dla zarządzania siecią energetyczną, poniewaĪ
eliminuje potrzebĊ zasilania awaryjnego z zakáadów zapa-
sowych, zasilanych paliwami kopalnymi. Turbiny páywowe
instalowane są na dnie morskim w miejscach o wysokich
prĊdkoĞciach strumieni páywowych lub w obszarach wystĊpo-
wania silnych ciągáych prądów oceanicznych – i dokonują
konwersji energii páynącej wody na energiĊ elektryczną.
Jak to dziaáa
Turbiny páywowe są bardzo podobne do podwod-
nych wiatraków, których skrzydáa są napĊdzane przez sta-
áe, szybkie prądy. Zanurzone wirniki wykorzystują moc
strumieni páywowych do napĊdzania generatorów, które
z kolei produkują energiĊ elektryczną. Mimo Īe koszty bu-
dowy elektrowni páywowych są dwukrotnie wyĪsze od si-
áowni wiatrowych, wytworzona w ten sposób zielona ener-
gia ma pewne zalety: woda jest 832 razy gĊstsza od powie-
trza, zatem turbiny są o wiele bardziej wydajne. W genera-
torze elektrowni páywowej o mocy zaledwie 1,2 MW moĪ-
na wyprodukowaü tyle energii, ile jest w stanie wytworzyü
2,5-megawatowa turbina elektrowni wiatrowej w ciągu ro-
ku. Dodatkową zaletą instalacji, poza sprawnoĞcią, jest jej
przewidywalnoĞü. Páywy są zaleĪne od ukáadu ksiĊĪyca
i przyciągania ziemskiego, a nie – jak to ma miejsce w far-
mach wiatrowych – od pogody. MoĪliwe jest zatem okre-
Ğlenie, jak bĊdzie wyglądaáa wydajnoĞü elektrowni, oraz
lepsze zaplanowanie obciąĪenia. Poza tym urządzenia mo-
gą byü ustawiane znacznie bliĪej siebie.
Turbiny, które zaprzĊgają do pracy strumienie páy-
wów, są wyzwaniem inĪynieryjnym w zakresie projekto-
wania, instalacji i konserwacji. Podczas pracy urządzeĔ
siáa przepáywu wód w zatoce Strangford jest równowaĪna
wiatrowi o prĊdkoĞci ponad 555 km/godz., co generuje
nacisk 100 ton na wirnik.
Unikalna konstrukcja turbin SeaGen umoĪliwia
przechwytywanie maksymalnej iloĞci energii páywów przy
utrzymaniu niskich kosztów konserwacji i przesyáu.
Racjonalne uzasadnienie
W kontekĞcie zmian klimatycznych i bezpieczeĔ-
stwa energetycznego Unia Europejska postawiáa sobie za
cel, Īe do 2020 roku 20% wytwarzanej energii bĊdzie uzy-
skiwane ze Ĩródeá odnawialnych. Rząd Wielkiej Brytanii
sygnowaá tĊ umowĊ, a ponadto zobowiązaá siĊ, Īe do 2050
roku zredukuje brytyjską emisjĊ dwutlenku wĊgla o 80%
w porównaniu z poziomem emisji CO
2
w 1990 roku.
Wielka Brytania obecnie generuje prawie 10% swo-
jej energii ze Ĩródeá odnawialnych i rząd tego kraju zobo-
wiązaá siĊ do zwiĊkszenia tego odsetka w ciągu nadcho-
dzącej dekady. Okoáo 25% istniejących zasobów paliw
kopalnych Wielkiej Brytanii wyczerpie siĊ do 2020 roku.
Zapotrzebowanie na energiĊ w tym okresie wzroĞnie. Kata-
strofa nuklearna w Fukushimie w Japonii i niestabilnoĞü
polityczna na Bliskim Wschodzie zwróciáy uwagĊ na kwe-
stie bezpieczeĔstwa energetycznego i rosnących kosztów
energii zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w caáej Europie.
Dlatego wáaĞnie rząd brytyjski tak silnie wspiera dą-
Īenie do korzystania z energii odnawialnej. Ogromne iloĞci
przewidywalnych, wiarygodnych i spójnych strumieni wo-
dy z páywów są dostĊpne w akwenach Wielkiej Brytanii
i poza nią, a ta forma wytwarzania energii elektrycznej
moĪe odegraü istotną rolĊ skáadową w globalnym pozyski-
waniu energii.
KorzyĞci z energii páywów
Poza pomocą w zmniejszeniu emisji dwutlenku wĊ-
gla, energia páywów moĪe przynieĞü sektorowi energetycz-
nemu znaczne korzyĞci ekonomiczne. Jest to potencjalna
moc, by zasilaü 15 milionów domów, zmniejszyü o 70 mi-
lionów ton emisjĊ dwutlenku wĊgla i stworzyü 16 tysiĊcy
miejsc pracy w samej Wielkiej Brytanii.
Zasoby globalne
Siáa morskich páywów jest w znacznej mie-
rze niewykorzystanym Ĩródáem zielonej energii,
poniewaĪ związana z nią technologia znajduje siĊ
Energia elektryczna z naturalnych pr•dów morskich.
Elektrownia ta przy pomocy dwóch osiowych turbin
o •cznej mocy 1,2 MW generuje pr•d, korzystaj•c
wy•cznie z siy pywów. Bli|niacze wirniki obracaj• siÆ
wraz z przypywem wody i optymalnie dostosowuj• do
niego dziÆki opatom o regulowanym skoku. fot. Siemens
41
non-¿ction
ciągle w fazie rozwoju, a instalacje są bardzo kosztowne.
Potencjaá jest jednak ogromny. System moĪe byü instalo-
wany wszĊdzie tam, gdzie páywy są w stanie stworzyü sil-
ne prądy morskie – tak jak to siĊ dzieje w Strangford, ale
takĪe w wielu innych miejscach, m.in. w Szkocji, Francji,
Kanadzie czy u wybrzeĪy Azji. ChociaĪ szacunki global-
nego potencjaáu mogą siĊ róĪniü, powszechnie uwaĪa siĊ,
Īe energia páywów moĪe przekroczyü 120 GW na caáym
Ğwiecie. Wielka Brytania ma jeden z najwiĊkszych zaso-
bów morskich energii na Ğwiecie, szacuje siĊ go na ponad
10 GW, co stanowi okoáo 50% energii páywów caáej
Europy.
Dlaczego Strangford?
Okolice portu Strangford to idealne warunki do bu-
dowy tego typu elektrowni. Instalacja zakotwiczona zosta-
áa na Ğrodku cieĞniny na gáĊbokoĞci 30 m. Stosunkowo
páytkie wody zatoki oferują wiele zalet: po pierwsze –
áatwiej jest dokonywaü wszelkich przeglądów na dnie mo-
rza, po drugie – páywy są duĪo silniejsze niĪ na wiĊkszych
gáĊbokoĞciach. W Strangford wynoszą one okoáo czterech
metrów na sekundĊ. Turbina SeaGen Siemensa do wytwa-
rzania energii elektrycznej wymaga przepáywu wody
o prĊdkoĞci co najmniej jednego metra na sekundĊ.
Podwodna elektrownia naleĪy do brytyjskiej firmy
Marine Current Turbines. Na dnie zainstalowano dwie tur-
biny o Ğrednicy wirników 16 metrów i wadze okoáo 27
ton. Urządzenia moĪna obracaü o 180 stopni.
UmoĪliwia to pracĊ zarówno w czasie odpáywu,
jak i przypáywu, a takĪe pozwala na wytwarzanie
energii elektrycznej przez 20 godzin dziennie. W zaleĪno-
Ğci od stanu morza konstrukcja wieĪy, na której zainstalo-
wane są turbiny, wyrasta na okoáo 20 metrów ponad po-
ziom. Rotory są zawsze schowane pod jej powierzchnią,
a páaty turbin są widoczne na gáĊbokoĞci 3 m. Utrzymanie
systemu jest proste, dĨwigary, na których zamontowano
turbiny, mogą byü podnoszone przez system hydrauliczny
na powierzchniĊ. „
non-¿ction
42
Konserwacja bez wiÆkszego wysiku.
Utrzymanie obiektu nie jest skomplikowane. Belka,
do której wirniki SeaGen s• przymocowane, mo›e byÂ
unoszona nad poziom wody do celów serwisowych
za pomoc• ukadu hydraulicznego. fot. Siemens
Nowy wiek elektrycznoyci.
W fazie planowania jest ju› kolejny projekt turbin morskich:
8-megawatowa elektrownia Kyle Rhea ma zosta zbudo-
wana w cieyninie pomiÆdzy szkockim l•dem a wysp•
Skye. rys. Marine Current Turbines
http://www.youtube.com/
watch?v=PZt1G1q3hJo
erwisy spoáecznoĞciowe to ryzykowna
inwestycja, poniewaĪ są wyceniane powy-
Īej swojego realnego potencjaáu. Gáównie
dlatego, Īe bardzo trudno oceniü z góry,
który z nich stanie siĊ hitem, a który po-
dzieli smutny los MySpace. Dotcomy war-
te byáy miliardy dolarów pod koniec 1999 roku i wszyst-
kie zniknĊáy. Czy Facebook, najpopularniejszy interneto-
wy serwis spoáecznoĞciowy, podzieli ich los?
Facebook rozwija siĊ w báyskawicznie i szybko
dopasowuje do zmian na rynku. Jednak jest wyceniany
na 50-krotnoĞü generowanych zysków, a to wydaje siĊ
mocno ryzykowne. Z drugiej strony prawdziwym kapita-
áem Facebooka jest paliwo, które napĊdza silnik handlu
elektronicznego – dane osobowe.
Te terabajty danych mogą staü siĊ
bardzo wartoĞciowe w odpowied-
nich rĊkach. Facebook skrzĊtnie
zbiera dane od siedmiu lat, ma po-
nad 845 milionów uĪytkowników –
80% spoza Stanów Zjednoczonych,
spoĞród których jedna czwarta to
Europejczycy. UĪytkownicy swo-
bodnie dzielą siĊ informacjami o so-
bie i swoich pragnieniach. Dodają 250 mln zdjĊü dziennie,
klikają „LubiĊ to” i komentują ponad 2,7 mld razy dzien-
nie. WartoĞü Facebooka stanowi to, czy moĪna wykorzy-
staü ten towar, aby przyciągnąü reklamodawców, oraz jak
umiejĊtnie firma poradzi sobie z obawami związanymi
z naruszaniem prywatnoĞci uĪytkowników.
Historia
serwisów spoáecznoĞciowych
Koncepcją wykorzystania wielu komputerów osobi-
stych poáączonych elektronicznie w celu tworzenia spo-
áecznoĞci internetowych, zajmowano siĊ od dawna. Przy-
káadem moĪe byü ksiąĪka Hilltz i Turoffa The Network
Nation, w której zaprezentowano, w jaki sposób naleĪy
dostosowaü komunikacjĊ za pomocą komputera (Internet),
aby dziĊki niej utworzyü spoáecznoĞü internetową.
Podejmowano wiele prób, aby wspomóc rozwój
takich spoáecznoĞci poprzez komunikacjĊ komputerową,
wykorzystując do tego
m.in.: Usenet, Advanced
Research Projects Agency
Network, LISTSERV,
Bulletin Board System
(elektroniczny biuletyn informacyjny) oraz EIES – elek-
troniczny serwis do wymiany informacji Turrofa. Czáon-
kowie grupy Infor mation Routing Group stworzyli sche-
mat zastosowania wczesnej wersji Internetu do tworzenia
sieci spoáecznoĞciowych.
Pierwsze strony internetowe typu
spoáecznoĞciowego umoĪliwiaáy utrzy-
mywanie kontaktu z byáymi kolegami
i koleĪankami z klasy – Classmates.com
(1995), bądĨ z rodziną i znajomymi –
SixDegrees.com (1997). UĪytkownik
miaá moĪliwoĞü stworzenia wáasnego
profilu, wysyáania wiadomoĞci do ludzi
ze swojej „listy znajomych” oraz wy-
szukiwania wĞród pozostaáych uĪytkow-
ników ludzi o podobnych zainteresowaniach. ChociaĪ
takie moĪliwoĞci istniaáy juĪ wczeĞniej, to dopiero
SixDegrees.com zastosowaá je wszystkie jednoczeĞnie.
Pomimo takich udogodnieĔ, które w przyszáoĞci
miaáy staü siĊ ogromnie popularne, ten portal nie
przynosiá zysków i w efekcie zostaá zamkniĊty. 43
non-¿ction
S
Wycena internetowych firm
Nazwa
Szacowana wartoyÂ
(w mld $)
Facebook 75–100
Skype 8,5
LinkedIn 9
Groupon 25
Twitter 7,7
Facebook
Czy czeka nas druga
bańka internetowa?
W roku 1999 pojawiáy siĊ dwa nowe rodzaje spo-
áecznoĞci internetowych: Epinions.com, gdzie uĪytkownik
tworzyá grupĊ jedynie spoĞród znajomych, oraz stworzona
przez Jonathana Bishopa i wykorzystywana na paru lokal-
nych, brytyjskich stronach internetowych w latach 1999–
2001 spoáecznoĞü, która dawaáa moĪliwoĞü utrzymywania
kontaktów z przyjacióámi. Innowacje polegaáy na moĪli-
woĞci okreĞlenia, kto „koleguje siĊ” z kim oraz na zwiĊk-
szonej interaktywnoĞci uĪytkownika w kwestii zawartoĞci
strony i doáączania znajomych.
W 2005 roku zrzeszający spoáecznoĞü internetową
portal MySpace przeĞcignąá chwilowo gáówną stronĊ
Google’a w liczbie odwiedzających tĊ witrynĊ. W tym
samym czasie portal Facebook – konkurent MySpace.com
– rozwijaá siĊ w szybkim tempie i w 2007 roku udostĊpniá
moĪliwoĞü dodawania aplikacji utworzonych poza porta-
lem, a takĪe funkcjĊ tworzenia graficznej mapy przedsta-
wiającej zgromadzone kontakty uĪytkownika.
W marcu 2005 roku, kiedy Yahoo! stworzyá Yahoo!
360°, portale ze spoáecznoĞcią sieciową zaczĊáy rozwijaü
siĊ, stając siĊ elementem strategii biznesowej. W lipcu
2005 roku News Corporation wykupiáo MySpace.com,
a w grudniu brytyjski koncern ITV kupiá Friends Reunited.
ZaczĊáy powstawaü nowe portale tego typu w róĪnych jĊ-
zykach, dostosowane do potrzeb uĪytkowników w innych
krajach. Szacuje siĊ, Īe obecnie na Ğwiecie istnieje ponad
200 serwisów spoáecznoĞci internetowych.
Facebook zaczynaá niepozornie
Projekt zostaá uruchomiony 4 lutego 2004 roku
na Uniwersytecie Harvarda (w stanie Massachusetts) i byá
początkowo przeznaczony przede wszystkim dla uczniów
szkóá Ğrednich i studentów szkóá wyĪszych (college’ów,
uniwersytetów). Jego gáównym twórcą jest Mark
Zuckerberg. Zuckerberg, jako student Uniwersy-
tetu Harvarda, stworzyá wraz z grupą studentów
serwis spoáecznoĞciowy on-line TheFacebook, w ramach
którego zarejestrowani uĪytkownicy mogą odszukiwaü
i kontynuowaü szkolne znajomoĞci oraz dzieliü siĊ wiado-
moĞciami i zdjĊciami. Utworzenie kodu Ĩródáowego strony
zajĊáo mu 2 tygodnie. Serwis bardzo szybko uzyskaá
ogromne zainteresowanie wĞród studentów i osiągnąá suk-
ces na Harvardzie. Ponad Ҁ studentów zarejestrowaáo siĊ
na nowo powstaáej stronie juĪ w pierwszych 2 tygodniach
jej funkcjonowania.
Wówczas Zuckerberg zdecydowaá siĊ rozszerzyü
zasiĊg serwisu na inne szkoáy. Rozpocząá wspóápracĊ ze
swym wspóálokatorem Dustinem Moskovitzem. Kolejnymi
uniwersytetami, które objĊto zasiĊgiem serwisu, byáy:
Stanford, Columbia oraz Yale, a nastĊpnie pozostaáe uczel-
nie z Ligi Bluszczowej (ang. Ivy League) oraz inne bo-
stoĔskie szkoáy. Zuckerberg i Moskovitz szybko rozsze-
rzyli zasiĊg jego dziaáalnoĞci na prawie 30 szkóá.
Latem 2004 Zuckerberg, Moskovitz, dziewczyna
Zuckerberga Hilary Shinn oraz grupa ich znajomych prze-
nieĞli siĊ do Palo Alto w Kalifornii. WynajĊli tam maáy
dom, który posáuĪyá im za pierwsze biuro. Pod koniec lata
Zuckerberg spotkaá Petera Thiela, który zainwestowaá
w powstające przedsiĊbiorstwo. ParĊ miesiĊcy póĨniej
powstaáo biuro na University Avenue w centrum miasta.
Jakie funkcje?
Serwis przeszedá wiele zmian wizualnych, co nie
zawsze spotykaáo siĊ z aprobatą uĪytkowników; najwiĊk-
szy sprzeciw pojawiá siĊ po zmianach strony gáównej – za-
miast statycznej zawartoĞci w formie wirtualnej wizytówki
spotykanej w tego typu serwisach, pojawiá siĊ mikroblog
wraz z powiadomieniami aplikacji. Facebook oferuje we-
wnĊtrzną platformĊ aplikacji internetowych, dziĊki której
kaĪdy z uĪytkowników moĪe napisaü wáasny program i udo-
stĊpniaü go innym uĪytkownikom. Platforma ta umoĪliwia
równieĪ zarabianie pieniĊdzy twórcom, poprzez oferowa-
nie zawartoĞci premium (np. dodatkowe przedmioty w grach,
wirtualne pieniądze kupowane za prawdziwą walutĊ), a takĪe
umoĪliwia komunikowanie siĊ programów zewnĊtrznych
i serwisów z Facebookiem – wiele serwisów interneto-
wych (m.in. Digg, lifehacker.com, crunchgear.com) oferu-
je moĪliwoĞü „podpiĊcia” konta z wykorzystaniem nazwy
i hasáa uĪytkownika Facebooka, co jest wáasną wersją roz-
proszonego uwierzytelnienia OpenID (funkcja nosi nazwĊ
Facebook Connect). Serwis oferuje równieĪ wewnĊtrzny
komunikator, który umoĪliwia komunikacjĊ poprzez pro-
gramy zewnĊtrzne posiadające wsparcie protokoáu XMPP.
Facebook posiada takĪe wiele typowych funkcji
obecnych w innych serwisach spoáecznoĞciowych, takich
jak: albumy ze zdjĊciami, blog, notes, ksiąĪka adresowa,
lista znajomych, grupy uĪytkowników, blokowanie uĪyt-
kowników, poczta wewnĊtrzna.
W grudniu 2011 roku wprowadzono „OĞ czasu”,
nowy rodzaj profilu, który pozwala na dodawanie wyda-
rzeĔ z Īycia (np. ukoĔczenia szkoáy, pierwszego spotkania
z daną osobą, podróĪy czy záamanej koĞci itd.) oraz po-
stów z ustawioną datą w przeszáoĞci. Dodatkowo genero-
wana jest mapa ze wszystkimi odwiedzonymi przez uĪyt-
kownika miejscami. 44
non-¿ction
Fragment obecnej siedziby Facebooka w Menlo Park
w Kalifornii. fot. Tom Krazit/CNET
„LubiĊ to!”
Za kaĪdym razem, gdy uĪytkownik Facebooka kli-
ka w link, sáucha piosenki, klika wszechobecny facebo-
okowy guziczek „LubiĊ to”, dodaje smakowity kąsek
danych do biblioteki Facebooka. Jest to syreni Ğpiew dla
reklamodawców, chcących wykorzystaü te informacje, aby
dopasowaü swoje reklamy do wáaĞciwej grupy docelowej.
Facebook to „amerykaĔski kamieĔ milowy”, mówi
Lawrence H. Summers, byáy sekretarz skarbu, który byá
mentorem Sheryl Sandberg, dyrektora operacyjnego
Facebooka. „Wiele firm dostarcza ludziom produkty, które
pozwolą im robiü te same rzeczy, które robili przedtem,
ale w lepszy sposób. NajwaĪniejsze firmy, jak Ford w swoim
czasie lub IBM w swoim, to te, które otwierają siĊ na
zupeánie nowe moĪliwoĞci i pozwalają na zupeánie nowe
poáączenia. Facebook to takie przedsiĊbiorstwo”, dodaje.
Facebook zrĊcznie
zatrzymuje na swojej
stronie coraz wiĊcej
uĪytkowników. SpĊdzają
tam kilka godzin kaĪde-
go dnia. Jego uĪytkowni-
cy mogą przesyáaü mu-
zykĊ, czytaü wiadomo-
Ğci, graü w wirtualne gry
lub przesyáaü rodzinne
zdjĊcia – wszystko to
bez opuszczania orbity
Facebooka. Ujawniają oni firmie nie tylko swoje nazwiska
(Facebook zakazuje pseudonimów) i miejsce zamieszka-
nia, ale takĪe swoich przyjacióá i czáonków rodziny i ich
gust odnoĞnie wszystkiego, od muzyki pop do polityki.
W tej chwili toczy siĊ walka miĊdzy dwoma mode-
lami zarabiania na reklamie online. Wyszukiwarka Google
dziaáa jako narzĊdzie samotnej eksploracji Internetu, nato-
miast Facebook wymaga od swoich uĪytkowników dziele-
nia siĊ tym, co robią, ze swoimi facebookowymi „przyja-
cióámi”. W pewnym sensie oferta Facebooka jest spraw-
dzianem, jak cenny moĪe byü spoáeczny model Internetu.
Wedáug firmy comScore, zajmującej siĊ badaniem
rynku, Facebook staá siĊ najwiĊkszą platformą wyĞwietla-
nia reklam w sieci w Stanach Zjednoczonych: 28% wszyst-
kich reklam graficznych idzie na Facebook, nastĊpny jest
Yahoo, który dostaje mniej niĪ poáowĊ tego udziaáu.
Facebook przyswoiá sobie reklamĊ i poszukiwaá no-
wych Ĩródeá dochodów, stając siĊ miejscem, gdzie są ku-
powane i sprzedawane róĪnorodne towary i usáugi, zaczy-
nając od wirtualnych farm po prawdziwe bilety na koncerty.
Analitycy oczekują, Īe na Facebooku bĊdzie prze-
biegaü wiĊcej takich transakcji, bo wykorzysta on siáĊ per-
swazyjną facebookowych „przyjacióá”. PoniewaĪ coraz wiĊ-
cej uĪytkowników Facebooka loguje siĊ z telefonów komór-
kowych, urządzenia te mogą zebraü nawet wiĊcej cennych
dla Facebooka danych: fizyczną lokalizacjĊ danej osoby.
Chris Cox, wiceprezes firmy ds. produktów, powie-
dziaá podczas wywiadu, Īe te cenne informacje byáy za-
równo báogosáawieĔstwem, jak i przekleĔstwem dla firmy.
„Wyzwaniem ery informacji jest to, co z nimi zrobiü”,
powiedziaá.
Rola w biznesie
Serwisy spoáecznoĞciowe áączą
ludzi niewielkim kosztem, co moĪe
byü niezwykle korzystne dla przedsiĊ-
biorców i sektora maáych i Ğrednich
firm, chcących poszerzyü zakres swoich kontaktów.
Dlatego wáaĞnie serwisy spoáecznoĞciowe są jedną z naj-
waĪniejszych form komunikacji. Bardzo czĊsto firmy wyko-
rzystują serwisy, aby wpáynąü na potencjalnego klienta.
Firmy mogą równieĪ wykorzystywaü serwisy na potrzeby
kampanii reklamowej w formie ogáoszeĔ. PoniewaĪ biznes
dziaáa w skali globalnej, serwisy uáatwiają utrzymywanie
kontaktów na caáym Ğwiecie.
LinkedIn.com (polskim odpowiednikiem są Golden-
Line i Profeo.pl) jest dobrym przykáadem spoáecznoĞci in-
ternetowej stosowanej w biznesie. LinkedIn.com staá jed-
nym z najpotĊĪniejszych i powszechnie uĪywanych portali
z ponad 100 milionami zarejestrowanych uĪytkowników
reprezentujących 150 róĪnych branĪy przemysáowych.
Biznesowe spoáecznoĞci internetowe funkcjonują
jako spotkania online dla specjalistów z dziedziny bizne-
su i przemysáu. Inne portale wykorzystują ten model
w celu tworzenia niszowych spoáecznoĞci internetowych.
Ludzie tworzą swoją prawdziwą toĪsamoĞü w wiarygod-
nym miejscu. NastĊpnie nawiązują kontakty bezpoĞred-
nio ze sobą lub w obrĊbie grupy, która ma wspólne zain-
teresowania i podobne cele. Mogą oni takĪe tworzyü wáa-
sne blogi, obrazy, slajdy i filmy. Podobnie jak w przy-
padku serwisów spoáecznoĞciowych, uĪytkownik staje siĊ
wydawcą. Tradycyjnym sposobem komunikacji jest roz-
mowa twarzą w twarz. JednakĪe dziĊki interaktywnej
technologii komputerowej poáączenie peer-to-peer moĪli-
we jest w kaĪdej chwili. Serwisy sieci spoáecznoĞcio-
wych skupiają ogromną rzeszĊ osób zaintereso-
wanych, poprzez tworzenie interaktywnych
miejsc spotkaĔ informacyjnych. 45
Udziaowcy Facebooka
Pracownicy 30%
Mark Zuckerberg 28%
Digital Sky Technologies 10%
Accel Partners 8%
Dustin Moskowitz 6% (wspózao›yciel)
Eduardo Saverin 5% (wspózao›yciel)
Sean Parker 4% (pierwszy prezes)
Klienci Goldman Sachs 3%
Microsoft 1,3%
non-¿ction
Mark Zuckerberg.
Debiut na gieádzie
Portal spoáecznoĞciowy Facebook zdecydowaá siĊ
zadebiutowaü na amerykaĔskiej gieádzie. WartoĞü portalu
wyceniana jest w przedziale od 75 do 100 miliardów dola-
rów. Mark Zuckerberg posiada 28% akcji Facebooka.
Gwarantem emisji akcji mają byü dwa banki: Morgan
Stanley i Goldman Sachs. Facebook wyprzedawaü ma nie-
wielką czĊĞü swoich udziaáów. DziĊki temu moĪe osiągnąü
dodatkowy dochód w wysokoĞci 10 miliardów dolarów,
które mają byü przeznaczone na jego rozwój.
Druga baĔka internetowa?
BaĔki mają to do siebie, Īe áatwo pĊkają. Pomimo
kryzysu gospodarczego i chwiejnych nastrojów na gieá-
dach, poza Facebookiem kolejne firmy internetowe podej-
mują decyzjĊ o wejĞciu na parkiet. Jest to najwiĊksza od
ponad dekady fala debiutów tego typu spóáek. Czy grozi
nam kolejne pĊkniĊcie internetowej baĔki, podobne do
tego z 2000 roku, koĔczącego piĊcioletni boom interneto-
wy? Niepokój analityków budzi niestabilnoĞü zysków tego
typu spóáek. Nie sprzedają one bowiem fizycznych pro-
duktów – ich Ĩródáem przychodów są reklamy, sprzedaĪ
wirtualnych przedmiotów w grach czy poĞrednictwo w za-
kupach online. To moĪe doprowadziü do zapaĞci podobnej
do tej sprzed dekady.
Kryzys dotcomów
BaĔka internetowa (ang. dot-com boom, dot-com
bubble) to okres euforii na gieádach caáego Ğwiata, który
miaá miejsce w latach 1995–2001 i byá związany ze spóá-
kami z branĪy informatycznej i pokrewnych sektorów.
Jego cechą charakterystyczną byáo nadmierne prze-
cenianie przedsiĊbiorstw, które prowadziáy dzia-
áalnoĞü w Internecie bądĨ zamierzaáy ją rozpocząü.
Z powodu mody na spóáki internetowe kursy akcji
wielu dot-comów poszybowaáy w górĊ mimo tego, Īe wie-
le z nich nigdy nie zdoáaáo osiągnąü powaĪniejszych do-
chodów z racji swojej obecnoĞci w sieci. Do powstania
baĔki internetowej w duĪym stopniu przyczyniáy siĊ duĪe
inwestycje funduszy venture capital, które oferowaáy swój
kapitaá przedsiĊbiorcom, czĊsto bez powaĪniejszego do-
Ğwiadczenia, dysponującym jedynie „pomysáem na biznes
w sieci”. Za początek gwaátownego rozwoju dotcomów
uznaje siĊ rok 1995, kiedy to powstaáa pierwsza wersja
przeglądarki internetowej Netscape, dającej o wiele wiĊk-
sze moĪliwoĞci przeglądania zawartoĞci Internetu. Inne
przeáomowe wydarzenia z tego okresu to miĊdzy innymi
wydanie nowego systemu operacyjnego Windows 95 czy
opracowanie jĊzyka programowania Java. W 1995 liczba
uĪytkowników Internetu wynosiáa zaledwie 18 milionów,
jednakĪe od tego momentu zaczĊáa gwaátownie rosnąü,
co sprawiaáo, Īe sieü staáa siĊ perspektywicznym miejscem
do robienia interesów.
Przyczyny boomu
Niskie stopy procentowe z lat 1998–1999 w Sta-
nach Zjednoczonych sprawiáy, Īe inwestorzy zaczĊli po-
szukiwaü nowych okazji do pomnoĪenia swojego kapitaáu.
Stosunkowa nowoĞü technologii internetowych pomagaáa
przedsiĊbiorcom w áatwy sposób zdobywaü Ğrodki na
„obiecujące” pomysáy, nawet bez posiadania realistyczne-
go biznesplanu. Nierzadko Ğrodki przekazywane przez
fundusze venture capital byáy marnotrawione i nie przyno-
siáy wymiernych rezultatów.
Patrząc z perspektywy historycznej, „boom dot-
comów” wykazuje duĪe podobieĔstwa do innych technolo-
gicznych przeáomów, takich jak chociaĪby upowszechnie-
nie kolei (lata 40. XIX w.), wprowadzenie radia (lata 20.
XX wieku) czy opracowanie konstrukcji komputerów oso-
bistych (lata 80. XX wieku). W kaĪdym z tych momentów
na gieádach moĪna byáo zaobserwowaü wzmoĪenie zainte-
resowania akcjami spóáek, których dziaáalnoĞü byáa zwią-
zana z daną nowinką techniczną.
Zaáamanie rynku
Na początku 2000 roku czĊĞü inwestorów straciáa
nadziejĊ na opáacalnoĞü przedsiĊwziĊü internetowych.
Zachwyt nad „nową gospodarką” ulotniá siĊ. AmerykaĔski
indeks gieádowy NASDAQ w ciągu zaledwie kilku mie-
siĊcy spadá z poziomu 5 tys. punktów do 2 tys. Wiele spóá-
ek przestaáo istnieü w obrocie gieádowym, po tym jak ich
kursy zeszáy z niebotycznych poziomów (np. akcje firmy
Microstrategy potaniaáy z 3,5 tys. $ do zaledwie 4 $). Na
wielu gieádach zapanowaáa panika, która pogáĊbiáa straty.
Oprócz tego na Ğwiatáo dzienne wyszáo szereg skandali
ksiĊgowych związanych ze sztucznym zawyĪaniem przez
dotcomy swoich dochodów i wykazywaniem wirtualnych
zysków. Wszystko to zaowocowaáo utratą wielu miejsc
pracy i nieraz oszczĊdnoĞci caáego Īycia. NajczĊĞciej
za kryzys 2001 roku obwinia siĊ inwestorów, którzy zbyt
szybko chcieli, aby firmy, w które inwestowali, osiągnĊáy
sukces na miarĊ Microsoftu. Ogromne kapitaáy, które zo-
staáy wpompowane w nowe pomysáy, mogáy rzeczywiĞcie
non-¿ction
46
Artysta David Choe dekoruje nowe biura Facebooka.
przynieĞü biznesowy sukces, ale nie w krótkiej perspekty-
wie czasu, tak jak tego oczekiwaáa wiĊkszoĞü. BezpoĞred-
nią przyczyną upadku dotcomów byá brak przeáoĪenia
inwestycji na odpowiadający im wzrost wydatków konsu-
menckich. Firmy te czĊsto preferowaáy strategiĊ „wzrost
ponad zysk”, a wiĊc duĪy nacisk káadáy na szybki rozwój
bez zbytniego zastanawiania siĊ nad istnieniem potencjal-
nej bazy klientów. Zdarzaáy siĊ teĪ sytuacje, w których po-
wierzone przez inwestorów pieniądze byáy „przejadane”
(np. na Ğwiadczenia socjalne dla pracowników), a nie
inwestowane. Poskutkowaáo to skierowaniem oskarĪeĔ
o niegospodarnoĞü przeciwko niektórym prezesom dotco-
mów. Niektórym firmom (takim jak np. eBay, Google czy
Amazon) udaáo siĊ przetrwaü trudny okres i rozwinąü siĊ
w póĨniejszych latach.
PrywatnoĞü w sieci
Rosną obawy, Īe uĪytkownicy serwisów spoáeczno-
Ğciowych podają zbyt wiele informacji osobistych, co mo-
Īe zwiĊkszyü liczbĊ przestĊpstw, w tym przestĊpstw na tle
seksualnym. Bez wzglĊdu na to, jak czĊsto duĪe serwisy
spoáecznoĞciowe wspóápracują z organami Ğcigania, aby
zapobiec tego typu incydentom, uĪytkownicy takich serwi-
sów muszą byü Ğwiadomi zagroĪeĔ, jakie czyhają na nich
w sieci: dziaáania záodziei danych osobowych oraz wirusy
komputerowe.
Istnieje równieĪ zagroĪenie naruszenia prywatnoĞci
związane z zamieszczanie zbyt szczegóáowych danych
osobowych na stronach wielkich przedsiĊbiorstw lub orga-
nizacji rządowych, które mają moĪliwoĞü stworzenia pro-
filu osobistego. Problem stanowi równieĪ kwestia dotyczą-
ca kontroli danych, poniewaĪ informacje zmienione bądĨ
usuniĊte przez uĪytkownika mogą zostaü odtworzone i tra-
fiü w rĊce innych osób. UwagĊ na problem kontroli da-
nych zwróciáa sprawa kontrowersyjnego portalu Quechup,
który wysyáaá spam na adresy poczty elektronicznej pozy-
skane od swoich uĪytkowników.
Pozyskiwanie informacji od podmiotów badanych
poprzez ankiety dotyczące zdrowia i naukowe na temat
zwyczajów Īycia codziennego jest ĞciĞle kontrolowane
przez specjalne komisje rewizyjne, by upewniü siĊ, Īe oso-
by nieletnie i ich rodzice wyrazili zgodĊ na przeprowadze-
nie badania. Jednak nie jest jasne, czy takie same zasady
dotyczą zbierających informacje w serwisach spoáeczno-
Ğciowych. W tego typu serwisach czĊsto zamieszczane
są personalia, które trudno byáoby uzyskaü w tradycyjny
sposób. Mimo Īe dane znajdujące siĊ w serwisach spoáecz-
noĞciowych są publiczne, posáugiwanie siĊ nimi w pracach
naukowych jest naruszeniem prywatnoĞci ich uĪytkowni-
ków.
Próby znormalizowania serwisów spoáecznoĞcio-
wych, w celu wyeliminowania koniecznoĞci powtarzania
tych samych wpisów na róĪnych serwisach, wywoáaáy
obawy dotyczące prywatnoĞci.
Coraz czarniejsze chmury zbierają siĊ równieĪ nad
Facebookiem, który bezczelnie narusza prywatnoĞü uĪyt-
kownika. Media donoszą, Īe popularny portal spoáeczno-
Ğciowy jest w stanie przechwytywaü nasze wiadomoĞci
tekstowe. Z raportów wynika, Īe coraz wiĊcej uĪytkowni-
ków Facebooka áączy siĊ z portalem za poĞrednictwem
smartfonów wyposaĪonych w odpowiednią aplikacjĊ. Nie
jest to jednak najlepszy pomysá, chyba Īe pragniemy po-
dzieliü siĊ z portalem treĞcią naszych prywatnych wiado-
moĞci tekstowych.
Brytyjski „Sunday Times” donosi, Īe mobilna apli-
kacja zapewniająca dostĊp do Facebooka, bez naszej wie-
dzy przechwytuje zgromadzone w telefonie SMS-y. Ponoü
Facebook zbiera te dane, poniewaĪ pracuje nad wáasnym
komunikatorem, który dziaáaáby w oparciu o wiadomoĞci
tekstowe.
Okazuje siĊ, Īe instalując aplikacjĊ dostĊpną na
Androida, wyraĪamy zgodĊ na udostĊpnienie naszych
SMS-ów, co reguluje odpowiedni zapis w regulaminie.
Podobne zapisy posiadają Flickr, Yahoo Messenger oraz
randkowy serwis Badoo. Co wiĊcej, aplikacja do obsáugi
YouTube daje Google prawo zdalnego dostĊpu do kamery
w naszym telefonie, wiĊc koncerny mogą nie tylko czytaü
nasze SMS-y, ale takĪe nas podglądaü...
Pstry koĔ
Parafrazując przysáowie: „áaska Internetu na pstrym
koniu jeĨdzi” – moĪe w koĔcu dojĞü do facebookowego
krachu. MoĪe do tego doprowadziü kilka przyczyn.
Po pierwsze, firma ma ograniczone moĪliwoĞci rozwoju –
na Ğwiecie Īyje ograniczona liczba ludzi. MoĪe teĪ straciü
ostatecznie wiarygodnoĞü – chociaĪby ze wzglĊdu
na naruszanie prywatnoĞci. Z tej samej przyczy-
ny moĪe wejĞü w konflikt z prawem (a te proble-
my są kosztowne). W Internecie firmy pojawiają
siĊ i znikają. MoĪe pojawiü siĊ coĞ nowszego
i ciekawszego niĪ Facebook, wiĊc serwis moĪe
siĊ po prostu znudziü... Spadnie liczba uĪytkowni-
ków, reklamodawcy uciekną i... koniec. „
non-¿ction
47
nróda:
Slashgear.com,
Sunday Times,
Bloomberg,
The Times,
Wired.
Pracownik w nowej siedzibie Facebooka w Menlo Park.
Aus tra lo pi tek i Ho mo ha bi lis – czło wiek
pier wot ny
Ho mo erec tus – czło wiek wy pros to wa ny
Ho mo sa piens – czło wiek ro zum ny
Czło wiek z Cro mag non
Pier wsze wy raź ne prze ja wy tak zwanej
kul tu ry rol nej – up ra wy, co po cią ga za so-
bą po cząt ki osiad łe go try bu ży cia (Me zo-
po ta mia, Az ja Wschod nia, Mek syk, Pe ru).
Po ja wia się: pis mo, ko ło, ża giel, wy top
me ta li z rud.
W Egipcie budowane są łodzie, które
składają się z wielu powiązanych ze sobą
wiązek papirusu, na których umocowana
jest platforma.
Opracowano udoskonalenia zarówno
w budowie statków, jak i w nawigacji
morskiej. Między innymi wynaleziono bu-
solę magnetyczną i usprawniono astrola-
bium używane do ustalania szerokości
geograficznej. Pozwala to znacznie zwięk-
szyć zasięg i możliwości transportowe
żeglugi morskiej, co rozpoczyna erę dale-
kich podróży oceanicznych.
Wyprawa statków portugalskich, kierowa-
na przez Vasco da Gamę, opłynąwszy
Afrykę, jako pierwsza wyprawa europej-
ska dociera do południowych wybrzeży
Półwyspu Indyjskiego.
Krzysztof Kolumb, podczas próby dotarcia
do Indii przez Ocean Atlantycki w kierun-
ku zachodnim, natrafia na kontynent ame-
rykański (ściślej – na wyspy z archipela-
gów Morza Karaibskiego). Data uznawana
umownie za odkrycie Ameryki.
Umiera geniusz nieskrępowanej myśli –
Leonardo da Vinci, pozostawiając po so-
bie około 7000 stron notatek zawierają-
cych pomysły i wynalazki.
Cornelius Jacobszoon Drebbel zbudował
pierwszy działający okręt podwodny.
Konstrukcja powstała na bazie projektu
W. Bourne’a. W czasie kolejnych 4 lat zbu-
dował 2 następne łodzie. Trzecia mogła
pomieścić 16 pasażerów i zanurzać się
na głębokość 4–5 m.
David Bushnell zbudował jednoosobowy
okręt „Turtle” o napędzie mięśniowym.
Był to pierwszy okręt podwodny, który wy-
konał atak na okręt wroga (7 IX 1776 r.).
Robert Fulton konstruuje okręt podwodny
„Nautilus” – pierwszy okręt,
w którym zastosowano zróż-
nicowany napęd podwodny
i nawodny – na powierzchni
wykorzystywał żagiel, w za-
nurzeniu napędzany był
ręcznie za pomocą śruby.
3 000 000 lat p.n.e.
2 000 000–1 500 000 lat p.n.e.
350 000–250 000 lat p.n.e.
ok. 10 000 lat p.n.e.
ok. 8000 lat p.n.e.

w IV ty siąc le ciu p.n.e.
ok. 1870 r. p.n.e.
p.n.e./n.e.
XV w.
1498 r.
1492 r.
V 1519 r.
1620 r.
1776 r.
1800 r.
Jedną z najbardziej ludz kich,
spośród wie lu cha rakte rys tycz nych
dla człowie ka cech, jest cie kawość.
W połączeniu z upo rem, pracowi-
tością i do cie kli woś cią często była
źród łem od kryć – za rów no tych po-
py cha jących cy wi li zację do przodu,
jak i tych, które na lata pogrą żały ją
w mro kach. Ja ka jest historia wy na -
lazków i odkryć, skąd się brały, kto
i gdzie ich do konywał, jaki był ich
dal szy los i wpływ na cywi li za cje?
TORPEDA

Skonstruowanie przez naszych
przodków pierwszych łodzi, a następnie
coraz większych statków, w połączeniu
z rozwojem technik nawigacji i żeglugi,
stworzyło dogodne warunki do rozwoju
transportu morskiego. Ten nowy środek
transportu szybko zyskiwał na znaczeniu,
gdyż okazał się niezwykle opłacalny.
Cechowały go duże możliwości zarówno
pod względem ładowności, jak i pojemno-
ści oraz relatywnie niskie koszty, szcze-
gólnie gdy porównać je z kosztami i moż-
liwościami transportu lądowego (dla po-
dobnej ilości towaru). W zasadzie był też
stosunkowo bezpieczny. Z powodu swych
zalet transport morski stał się jednym
z głównych filarów wymiany handlowej
warunkującej postęp. Wraz z rozwojem
cywilizacyjnym, który doprowadził do re-
wolucji przemysłowej pod koniec XVIII
w., transport morski stał się jednym z klu-
czowych elementów niezbędnych dla
funkcjonowania i rozwoju gospodarek
wielu państw. W przypadku pojawiają-
cych się konfliktów – zapewnienie bezpie-
czeństwa transportu i żeglugi stało się
naturalnym priorytetem, a dominacja na
morzach – jednym z głównych wyznaczni-
ków mocarstwowości. Z tego powodu,
szczególnie w XIX, a potem w XX w.,
na oceanach pojawiają się coraz większe
cz. 95
TORPEDA
PODWODNA BROŃ
Wielokrotnie dowiodła swej zabójczej
skuteczności w walce z jednostkami pły-
wającymi.
P i o t r K a w a l e r o w i c z
48
Wrzecionowaty „Nautilus”
móg pozostawa w zanurze-
niu do 5 godzin.
Pierwszy tzw. kołowiec – statek „Charlotte Dundas” napędzany przez koło łopatkowe.
Najprawdopodobniej to Robert Fulton jako pierwszy używa określenia „torpeda” dla urządze-
nia wypełnionego mieszanką wybuchową (prochem), którego zadaniem jest zniszczenie okrę-
tu przeciwnika w wyniku wybuchu w okolicach kadłuba – poniżej linii wody.
Robert Fulton przeprowadza w Brest we Francji eksperyment, w czasie którego zatapia
za pomocą stacjonarnej torpedy niewielki statek. Ładunek zawierał około 9 kg prochu.
Zwodowano pierwszy parowy okręt wojenny Europy – brytyjską kanonierkę „Congo”.
Rok wcześniej w Ameryce powstał pierwszy parowiec wojenny „Fulton the First” – fregata
o podwójnym kadłubie, przeznaczona do ochrony nowojorskiego portu.
W nowojorskiej stoczni ukończono budowę parowca kołowego „Savannah” – pierwszego
parowca, który przepłynął Atlantyk.
Podczas wojny w Ameryce za pomocą tzw. torped stacjo-
narnych (w zasadzie były to miny) zatopiono: 22 statki Unii
(12 dalszych uszkodzono) oraz 6 statków Konfederacji.
W Europie Robert Whitehead zapoznaje się z wynikami prac
Giovanniego Luppisa nad sterowalną torpedą i rozpoczyna
prace nad skonstruowaniem „automatycznej torpedy, która
byłaby zdolna do przemieszczania się na zadanej głęboko-
ści, w zadanym kierunku na satysfakcjonującą odległość”.
Spektakularne zastosowanie torpedy typu spar torpedo,
której użyto do zatopienia należącego do Skonfederowa nych
Stanów Ameryki okrętu pancernego „Albemarle”.
Według informacji we współczesnej literaturze rosyjskiej
pierwszym konstruktorem „miny z własnym napędem”, czy-
li torpedy, był rosyjski konstruktor ɂ.Ɏ. Ⱥɥɟɤɫɚɧɞɪɨɜɫɤɢɣ, któ-
ry w tym czasie przeprowadził zakończone sukcesem testy.
Ciekawostką jest, że rosyjskie Ministerstwo Marynarki wo-
lało jednak kupować torpedy konstrukcji White-
heada, choć – co jest podkreślane – „nie były one
wcale lepsze, pod względem jakości czy charak-
terystyki, od tych projektu Aleksandrows kiego”.
Co doskonale ilustruje, jak działa propaganda!
Robert Whitehead w fabryce mechanicznej
w Fiume (dziś Rijeka) konstruuje pierwszy model
swojej eksperymentalnej torpedy. Napędzana
była silnikiem tłokowym na sprężone powietrze,
który pozwalał jej rozpędzić się do prędkości
około 6,5 węzła, zasięg wynosił około 180 m.
Austriacki rząd okazuje zainteresowanie wyna-
lazkiem Whiteheada – przeprowadza testy oraz
kupuje prawa do produkcji i dalszej sprzedaży.
W USA założono tzw. Torpedo Stadion (US NTS) –
placówkę badawczą zlokalizowaną w Newport.
Początkowo zajmowała się głównie badaniem
i ulepszaniem min wtykowych oraz kotwicznych.
Pomimo znacznej popularności, jaką cieszyła się
torpeda Whiteheada, amerykańska armia nie
przyjmuje propozycji zakupu praw do jej wytwa-
rzania za proponowaną cenę 75 000 $. 4 lata
później odrzuca też kolejną ofertę opiewającą
na 40 000 $. Marynarka zleca kontynuowanie
prac nad własną konstrukcją, które są prowadzo-
ne w ośrodku US NTS w Newport.
1802 r.
ok. 1800 r.
1801 r.
1815 r.
1818 r.
1861–1865 r.
1864 r.
1864 r.
1865 r.
1866 r.
1868–69 r.
1869 r.
1869 r.
Spar torpedo (spar z ang. dr•g, pal) – zawieraa
adunek od 18 do 45 kg prochu, zmagazynowa-
ny w stalowym pojemniku umieszczonym na
tyczce b•d| wysiÆgniku przymocowanym do
maej odzi. Do eksplozji dochodzio w wyniku
uderzenia adunku o okrÆt przeciwnika poni›ej
linii wody.
Szkic przedstawiaj•cy prawdopodobny ksztat
torpedy wg pomysu Whiteheada.
„Albemarle” – pierwszy okrÆt pancerny –
pancernik (wayciwie taranowiec), który
zosta zatopiony za pomoc• adunku –
miny zamocowanej na odzi, który to
atak mo›na uzna za ideÆ ataku torpe-
dowego.
Pierwsz• masowo produkowan• torped• bya torpeda
Whiteheada. W 1868 r. oferowa on dwa podstawowe
modele: – mniejszy, o dugoyci 3,53 m, yrednicy 35,5
cm, masie 157 kg, z adunkiem 18 kg baweny strzel-
niczej, oferowany w cenie 600 funtów szterlingów;
– wiÆkszy, o dugoyci 4,26 m, yrednicy 40 cm, masie
295 kg, 27 kg baweny strzelniczej w gowicy bojowej
i cenie 1000 funtów szterlingów.
Oba modele charakteryzoway siÆ podobnymi osi•ga-
mi – prÆdkoy 8–10 wÆzów, zasiÆg okoo 180 m.
Pierwsze torpedy miay problemy z utrzymaniem
zadanej gÆbokoyci i zdarzao siÆ, ›e nurkoway zbyt
gÆboko b•d| momentami pynƏy na powierzchni
wody, ujawniaj•c fakt przeprowadzenia ataku i swoje
poo›enie.
1870 r.
1871 r.
1871 r.
1872 r.
1873 r.
1873 r.
Porucznik John Adams Howell (późniejszy
kontradmirał) rozpoczyna prace nad ame-
rykańską torpedą, które łącznie z później-
szym udoskonaleniem konstrukcji, prowa-
dzi przez następnych 18 lat.
Po serii pomyślnych testów brytyjska ad-
miralicja za cenę 15 000 funtów zakupiła
od Whiteheada licencję na produkcję tor-
ped i uruchomiła ją w zakładach Royal
Laboratories w Woolwich. Podobne decy-
zje podjęły wkrótce marynarki Francji,
Rosji, Niemiec i Chin.
W Newport (USA) zbudowano prototyp
torpedy nazwanej „Fish Torpedo”.
Wyposażono ją w dwucylindrowy silnik
na sprężone powietrze. Za napęd służyła
śruba z 4 płatami. Początkowo duże kło-
poty sprawiało uszczelnienie kadłuba
i wykonanie odpowiedniego zbiornika na
sprężone powietrze.
Opracowano „Lay Torpedo”. Miała napęd
chemiczny oraz zastosowano w niej eks-
perymentalny system sterowania elek-
trycznego (za pomocą kabli). Torpeda była
wyposażona w ster i poruszała się na po-
wierzchni wody.
Powstaje „Barber Torpedo” – poruszają-
ca się w zanurzeniu torpeda z napędem
wykorzystującym ładunek rakietowy.
W Niemczech Louis Victor Robert
Schwartzkopff rozpoczyna produkcję tor-
ped na bazie konstrukcji Whiteheada
(prawdopodobnie na podstawie wykra-
dzionych wcześniej planów). Torpeda
miała długość 449 cm, średnicę 35,5 cm,
rozwijała prędkość około 42,5–46,3 km/h
przy zasięgu 201 m, a 40–42 km/h przy za-
sięgu maksymalnym około 402 m. Ważyła
280 kg i była uzbrojona w ładunek odpo-
wiadający 20 kg bawełny strzelniczej.
50
i coraz lepiej uzbrojone jednostki pływają-
ce. Powstają coraz potężniejsze okręty
wojenne. Kulminacją tego morskiego wy-
ścigu zbrojeń są pancerniki i superpancer-
niki. Te stalowe giganty, wyposażone
w ogromne działa i potężne pancerze,
stanowią swoiste pływające pomniki
możliwości inżynierii wojskowej. Przez
pewien czas nie mają sobie równych.
Aż nagle okazuje się, że zabójczym dla
nich przeciwnikiem mogą stać się dużo
mniejsze i zdecydowanie słabsze jednost-
ki – kutry, łodzie podwodne, a potem na-
wet samoloty, gdy są wyposażone w udo-
skonaloną broń do zwalczania okrętów.
Taką bronią staje się torpeda – podwodny
pocisk z własnym napędem, który może
być wystrzeliwany zarówno z ukrycia,
np. przez zanurzony okręt podwodny, jak
i niespodziewanie i z zaskoczenia zrzuco-
ny przez nadlatujący samolot.
Historycznie określenie „torpeda”
było stosowane generalnie dla wszystkich
podwodnych urządzeń wybuchowych.
Pierwsi konstruktorzy, jak David Bushnell,
Robert Fulton, Samuel Colt, zajmowali się
tzw. stacjonarnymi torpedami, jak je okre-
ślano, które współcześnie zaklasyfikowali-
byśmy jako miny. Jednak niewątpliwie to
od tych urządzeń wywodzi się koncepcja
rażenia okrętu przeciwnika poniżej linii
wody – czyli w miejscu niezwykle wrażli-
wym dla każdej jednostki pływającej.
Pierwsze prototypy takiej „stacjonarnej”
torpedy nie posiadały własnego napędu
i były np. mocowane na niewielkich ło-
dziach, których zadaniem było dostarcze-
nie ich pod okręt wroga. Dopiero nieco
później poczyniono pierwsze próby wypo-
Innym typem torpedy opracowywanej przez
marynarki ró›nych paÍstw w okresie 1870–
1880 bya towed torpedo (z ang. towed –
holowany).
Newport’s Auto-Mobile „Fish Torpedo” (1871).
Pierwsze torpedy miay ostro zakoÍczony przód,
bez wyra|nej cylindrycznej sekcji yrodkowej.
Takie uksztatowanie brao siÆ z przekonania,
›e dugi i ostry sto›kowy dziób bÆdzie lepiej ci•Â
wodÆ, zapewniaj•c lepsze wayciwoyci hydrody-
namiczne.
Jednym z jej atutów było to, że obudowę wy-
konano z brązu, co znacznie zwiększało odpor-
ność na korozję w porównaniu do pierwowzo-
ru, który wykonany był ze stali.
Powstaje torpeda Ericssona o prostokątnym
przekroju, napędzana przez silnik pneumatyczny
na sprężone powietrze (zasilany przez holowany
wąż). Poruszała się w zanurzeniu.
Udoskonalona wersja torpedy Whiteheada osiąga
prędkość 28,9 km/h dla zasięgu 762 m i 35,4 km/h
dla dystansu około 182 m. Ciśnienie w zbiorniku
powietrza udało się podnieść do 1100 psi.
Opracowano pierwsze raporty amerykańskich spe-
cjalistów od taktyki morskiej. Wprawdzie mówią
o tym, że torpeda Whiteheada zaskoczyła taktyków morskich bardziej niż jakakolwiek inna
broń do tej pory – szczególnie swym potencjałem. Równocześnie stwierdzają jednak, że obec-
nie nie nadaje się ona do zastosowania podczas walki na otwartym morzu, choć może być
z powodzeniem stosowana podczas obrony portów czy ataku na unieruchomione statki, które
uda się zaskoczyć np. na kotwicy. W konkluzji specjaliści z US Navy uznali, że torpeda White-
heada jest zbyt delikatna, zbyt skomplikowana i zbyt „tajna” (cokolwiek to miało znaczyć).
Whitehead zastąpił 2-cylindrowy silnik w układzie V nowym,
3-cylindrowym silnikiem zaprojektowanym w zakładach
Brotherhood Co. w Peterborough.
Whitehead zastosował w swoich torpedach dwie współosio-
we, przeciwbieżne śruby napędowe. Pozwoliło to zmniejszyć
efekt skręcania i obracania się torpedy, pojawiający się przy
pojedynczej śrubie, a spowodowany niezrównoważonym mo-
mentem obrotowym. Nieco później Whitehead zastosował
wydech sprężonego powietrza, tak aby odbywał się poprzez
wydrążony wał napędowy, dzięki czemu powietrze uchodziło
za częścią ogonową torpedy, a nie jak to odbywało się w po-
przednich konstrukcjach – przez otwór w tylnej części torpe-
dy (przed śrubą). Pozwoliło to zmniejszyć wpływ uchodzą-
cych gazów na utrzymanie kursu torpedy. Co więcej rozwią-
zanie przyczyniło się nawet do zwiększenia prędkości torpe-
dy – dzięki odrzutowi uchodzącego powietrza.
Opracowano torpe-
dę „Lay-Haight”
napędzaną 3-cylin-
dowym silnikiem.
W Wielkiej Brytanii
powołano specjal-
ny zespół do zba-
dania różnych
aspektów kształtu
torpedy. Dr. R.E. Froude zajmujący się hydrodynamiką
oświadczył, że zaokrąglony (tępy) nos nie powinien spowo-
dować zmniejszenia prędkości torpedy, natomiast pozwoli
znacznie zwiększyć jej pojemność, co umożliwi zastosowanie
większego ładunku czy większych zbiorników z paliwem.
Przeprowadzone później testy porównawcze potwierdziły
prawdziwość tej tezy.
Whitehead zainstalował w swoich torpedach żyroskop kon-
strukcji Ludwiga Obry’ego, co pozwoliło na niemal 3-krotną
poprawę celności – na dystansie 730 m testowane torpedy
wykazywały maksymalne odchylenie około 2,5 m.
Do uzbrojenia floty USA zostaje włączona nowa torpeda kon-
strukcji Johna Adam sa Howella. Wyposa żono ją w napęd cał-
kowicie odmienny od dotąd stosowanych. Nowe rozwiązanie
okazało się rewolucyjne. Nie było silnika, zamiast którego
wykorzystano ciężkie koło zamachowe (bezwładnościowe),
ok. 1873–77 r.
1877 r.
ok. 1873 r.
ok. 1875 r.
ok. 1880 r.
1880 r.
1883 r.
1885 r.
1888 r.
Z przymrużeniem oka
51

t
i
r
-
p
e
d
a

t
o
r
p
e
d
o
w
i
e
c

t
o
r
-
p
e
d
a

które napędzano, gdy torpeda była jesz-
cze na pokładzie statku. Stworzono różne
odmiany, typowe koło o wadze 150 kg by-
ło rozpędzane za pomocą turbiny parowej
do prędkości około 10 000 obrotów na mi-
nutę. Gdy odpowiednia prędkość została
uzyskana, za pomocą niewielkiego ładun-
ku wybuchowego torpeda była wystrzeli-
wana do wody. W wodzie koło zamacho-
we dostarczało napędu dla dwóch umiesz-
czonych obok siebie i obracających się
w przeciwnych kierunkach śrub napędza-
jących torpedę. Maksymalna prędkość tor-
ped tego typu wynosiła około 30 węzłów,
przy dystansie wynoszącym około 365 m.
Powstaje torpeda „Sims-Edison” z napę-
dem elektrycznym dostarczanym za po-
mocą kabla z generatora na brzegu. Mog-
ła być detonowana przez kontakt z jednost-
ką wroga bądź zdalnie przez operatora.
Isaac Peral odpala z powodzeniem trzy
automobile torpedoes.
1889 r.
1889 r.
sażenia torpedy we własny napęd i tym
samym przekształcenia jej z broni prak-
tycznie defensywnej w skuteczną broń
ofensywną. W połowie XIX w. nieznany
z nazwiska oficer artylerii austriackiej
opracowuje koncepcję niewielkiej łodzi,
która byłaby zdolna przenosić silny ładu-
nek wybuchowy i była zdalnie sterowana
za pomocą kabla. Jako napęd przewidy-
wał silnik parowy bądź silnik na sprężone
powietrze. Koncepcja ta nie została do
końca opracowana ani przedstawiona
szerszej publiczności. Po śmierci wynalaz-
cy dokumentacja trafiła w ręce kapitana
Giovanniego Luppisa z austriackiej mary-
narki. Uznał on pomysł za bardzo obiecu-
jący i przeprowadził próby z prototypową
łodzią z zainstalowanym w dziobie zapal-
nikiem uderzeniowym oraz własnym na-
pędem. Jednak pró-
by okazały się nie
do końca satysfak-
cjonujące, więc oko-
ło 1864 r. zwrócił się
on o pomoc do
Anglika Roberta
Whiteheada. Cztery
lata później White-
head skonstruował
pierwszą torpedę
w jej współczesnym znaczeniu – samo-
bieżny pocisk podwodny z autonomicz-
nym napędem. Szybko dostrzeżono
ogromny potencjał tej broni, co spowodo-
wało, że wielu konstruktorów niezależnie
podjęło wysiłek opracowania coraz lep-
szych rozwiązań. Oczywiście poszukiwa-
nia te z czasem przyniosły nowe, skutecz-
niejsze wynalazki. Kolejne torpedy miały
coraz lepszą sterowność, większy zasięg
i mogły poruszać się z większą prędko-
ścią, przenosząc coraz silniejszy ładunek
wybuchowy.
Jednym z kluczowych wydarzeń dla
przebiegu morskich bitew było opracowa-
nie torpedy, którą można byłoby zrzucać
z samolotów. Pierwsze próby zastosowa-
nia torped jako uzbrojenia dla samolotów
do walki z okrętami podjęto już pod
koniec I wojny światowej. W 1917 r.
Brytyjczycy skonstruowali pierwszy sa-
molot torpedowy. Do intensywnego roz-
woju tych samolotów w latach 20. XX
wieku przyczynił się rozwój nowego typu
okrętów – lotniskowców. Ich powstanie,
w połączeniu z samolotami torpedowymi,
całkowicie odmieniło układ sił na morzu,
przyczyniając się ostatecznie do detroni-
zacji ciężkich okrętów liniowych. Torpedy
nadal pozostają jednym z głównych rodza-
jów uzbrojenia okrętów. z
Pocz•tkowo torpeda Howella miaa istotne
atuty w stosunku do konstrukcji Whiteheada.
1. Nie pozostawiaa yladu na powierzchni
wody w postaci kilwateru czy b•bli.
2. Miaa sta• masÆ (torpedy napÆdzane pali-
wem w wyniku jego zu›ywania zmieniay
masÆ, co wpywao na ich pywalnoyÂ).
3. Konstrukcja bya stosunkowo prosta,
niezawodna a zarazem taÍsza.
Mankamentem by mechanizm utrzymywania
gÆbokoyci, który czÆsto zawodzi.
OkrÆt podwodny
z 1888 roku Issaca
Perala w porcie
w Kartagenie.
www.youtube.com/watch?
v=RV8MF-440xg
52
Efekt ›yroskopowy, wywoywany przez wiru-
j•c• masÆ wewn•trz torpedy, wykorzystany
zosta do stabilizacji kursu.
Marynarka USA przyjmuje do uzbro-
jenia torpedy Howella. Otrzymują
oznaczenie Mark-1.
Marynarka USA decyduje się na torpedy Whiteheada głównie z powodu znakomitego urządze-
nia kontrolującego głębokość zanurzenia. Zlecono też modernizację mechanizmu sterowania
i zwiększenie zasięgu.
Firma z Nowego Jorku E.W. Bliss otrzymuje kontrakt
na wykonanie 100 torped Whiteheada, które otrzymują
nazwy: Mark-1 i Mark-3. Cenę zakupu ustalono
na 2000 $ za sztukę.
W ośrodku w Newport opracowano mocowane na po-
kładzie obrotowe wyrzutnie umożliwiające rażenie ce-
lów nie znajdujących się bezpośrednio przed dziobem.
W zasadzie platformy te umożliwiały równoczesny atak
na cele znajdujące się w różnych położeniach w stosun-
ku do okrętu.
W USA opracowano torpedę Cunninghama z napędem
rakietowym, którą wystrzeliwano z zanurzonej wyrzutni.
Podczas wojny Rosji z Japonią większość strat zada-
nych statkom była wynikiem eksplozji poniżej linii wo-
dy. Skłania to amerykańską marynarkę do jeszcze uważ-
niejszego przyjrzenia się możliwościom użycia torped
w walce.
Frank McDowell Leavitt – inżynier pracujący w wytwa-
rzających torpedy zakładach Bliss, opracowuje ulepsze-
nia do torped Whiteheada. Produkcja ulepszonych wer-
sji zostaje uruchomiona ok. 1908 r. Otrzymują oznacze-
nia od Mark-1 (takie same miała torpeda Whiteheada)
do Mark-4. Pierwsze modele miały pojedynczą turbinę, która napędzała pojedynczą śrubę.
Następne były wyposażone w nowego typu silniki oraz w dwie przeciwbieżne śruby napędo-
we. co pozwalało wyeliminować rotację. Rozwiązanie to stosowano w niemal wszystkich
„parowych” torpedach z czasu II wojny światowej.
W Niemczech powstaje U-1 – pierwszy niemiecki U-Boot (nazwa od Unterseeboot – z niem.
podwodny statek). Ma 42 m długości i zasięg 2000 mil.
Należący do amerykańskiej marynarki ośrodek badawczy, treningowy i produkcyjny na wyspie
Goat Island – US NTS (Naval Torpedo Stadion) koncentruje się na projektach torped samobież-
nych.
Wprowadzono zmiany w napędzie torped. Zastąpiono dotychczasowy napęd wykorzystujący
sprężone powietrze, nowym napędem z silnikiem tłokowym cieplnym opartym na spalaniu
i wytwarzającym parę. Sprężone powietrze służyło do rozpylania mieszanki paliwowej w ko-
morze spalania, dostarczając też niezbędny tlen, a rozpylana woda miała za zadanie kontrolę
temperatury, jak również wytwarzanie pary napędzającej silnik.
Brytyjska firma Vickers Limited nabyła prawa i patenty Whiteheada. Wkrótce przeprojektowa-
no m.in. napęd torpedy. Usunięto napęd na sprężone powietrze, pozwalający uzyskać pręd-
kość około 6 węzłów i zasięg 180–630 metrów, zastępując go silnikiem parowym, który spalał
alkohol. Uzyskano prędkości rzędu 27 węzłów przy zasięgu 3,6 km. Nowa torpeda mogła też
przenosić większy ładunek.
Niemiecki U-21 zatopił należący do Royal Navy lekki krą-
żownik HMS „Pathfinder”, co stanowiło pierwsze w hi-
storii zatopienie wrogiego okrętu za pomocą torpedy
wystrzelonej z okrętu podwodnego.
Pierwszy udany atak torpedowy samolotu. Podczas
I wojny światowej, w trakcie walk o Dardanele brytyjski
wodnosamolot Short Type 184 z okrętu HMS „Ben-my-
Chree” zatopił torpedą 356 mm turecki parowiec „Scham”.
Pierwsze próby zastosowania torped jako broni samolo-
tów do walki z okrętami podjęto już pod koniec I wojny
światowej. Brytyjczycy skonstruowali pierwszy samolot
torpedowy Sopwith Cuckoo (nie zdążył wziąć udziału
w działaniach). Przystosowano do przenoszenia torped
także inne samoloty, w tym wodnosamoloty.
1889 r.
1891 r.
1892 r.
1892 r.
1893 r.
1904 r.
ok. 1904 r.
1906 r.
1907 r.
1909 r.
1911 r.
IX 1914 r.
VIII 1915 r.
1917 r.
Konstrukcja mechanizmów
torpedy Howella jest przy-
kadem znakomitego za-
stosowania mechaniki
i koncepcji in›ynierskiej.
53
Czy wiesz, że...
Torpeda składa się z czterech pod-
stawowych części: głowicy, przedziału
zbiorników (powietrza, paliwa, oleju),
przedziału silnika i przyrządów sterowa-
nia, ogona wraz ze statecznikami i śru-
bami napędowymi
Sopwith Cuckoo zrzucaj•cy torpedÆ
(Wlk. Brytania).
Niemieckie U-Booty torpedują i zatapiają
u wybrzeży Ameryki 174 statki.
Opracowano amerykańską torpedę parogazową
Mark XIV, która stanowiła standardowe wyposa-
żenie amerykańskich okrętów podwodnych
w trakcie II wojny światowej.
Polska przed 1939 r. użytkowała francuskie torpe-
dy wz.1923DT i wz.1924V. Były to podstawowe
torpedy Marynarki Wojennej obok torped angiel-
skich. Na wyposażeniu pojawiły się pod koniec
lat 20., wraz z dostarczaniem z Francji budowa-
nych tam okrętów. Torped wz.1923DT używały
ORP „Burza”, ORP „Grom” i ORP „Wicher”.
Torped dla broni podwodnej wz.1924V używały
okręty ORP „Żbik”, ORP „Ryś” i ORP „Wilk”.
Podczas II wojny światowej uzbrojone w torpedy
okręty podwodne oraz samoloty odegrały bardzo
istotną rolę, będąc niesłychanie wydajnym narzę-
dziem zadawania ogromnych strat statkom
i okrętom walczących stron.
W czasie II wojny światowej w Japonii opracowa-
no i zrealizowano projekt załogowych torped typu
Kaiten. We wnętrzu specjalnie przystosowanych
torped umieszczano przedział dla sternika i wypo-
sażano je w niezbędną aparaturę nawi-
gacyjną. Kaiteny były transportowane
przez specjalnie przystosowane nawod-
ne lub podwodne okręty-nosiciele.
W USA przeprowadzono pierwsze próby
odpalania rakiet z okrętów podwodnych.
Do służby w amerykańskiej marynarce
wojennej trafia Mark 45 Astor (Mk. 45).
Mark 45 był unikalny wśród nowocze-
snych torped z uwagi na brak wbudo-
1917 r.
1931 r.
ok. 1939 r.
1939-45 r.
1944 r.
1947 r.
1959 r.
54
Przygotowania do odpalenia torpedy
podczas I wojny ywiatowej (1918 r.).
AmerykaÍskie okrÆty podwodne w wojnie
na Pacyfiku zatopiy za pomoc• torped a›
55% cakowitego japoÍskiego tona›u statków
transportowych oraz 29% okrÆtów wojennych.
AmerykaÍska zimnowojenna torpeda okrÆtów
podwodnych z gowic• nuklearn• o mocy 11 kilo-
ton, przeznaczona do zwalczania gÆboko zanu-
rzonych celów podwodnych.
Wskutek wadliwego dziaania mechanizmów detonu-
j•cych torpedy te czÆsto nie wybuchay b•d| wybu-
chay przedwczeynie.
¢wiczebne odpalanie torpedy na USS
„Dunlap” DD-384 w 1942 r.
JapoÍskie „›ywe torpedy” przeznaczone
byy do ataków samobójczych.
U›ycie torped jako broni lotniczej miao te›
swoje mankamenty. Wi•zao siÆ np. z ko-
niecznoyci• ycisego zrealizowania specyfiki
ataku. Samolot musia lecie przez pewien
czas na maej wysokoyci nad powierzchni•
morza, w kierunku okrÆtu, z niewielk• prÆdko-
yci• (rzÆdu 150–250 km/h), w zale›noyci
od typu torpedy, stawa siÆ wtedy stosunkowo
atwym celem. WysokoyÂ, z której torpeda
moga by zrzucona, wynosia w zale›noyci
od typu torpedy 30–40 m, jedynie w niektó-
rych bya wiÆksza – do 80 m.
wanego pokładowego systemu naprowadzania
oraz detonatora. Torpeda była naprowadzana na
cel przewodowo z pokładu własnego okrętu, z nie-
go też za pośrednictwem przewodu głowica tor-
pedy musiała otrzymać komendę detonacji. Zasięg
13,7 km, prędkość maksymalna 40 węzłów.
Opracowano pierwsze rakietotorpedy. Ten nowy
system uzbrojenia okrętów ma służyć do zwalcza-
nia okrętów podwodnych. W jego skład wchodzi
rakieta przenosząca torpedę. Zamiast torpedy część
rakietotor-
ped może
przenosić
atomową
bombę głę-
binową.
Do użycia wchodzi Mark 48 (Mk 48) – amery-
kańska torpeda ciężka z konwencjonalną gło-
wicą bojową wyposażoną w zapalnik kontakto-
wy i zbliżeniowy, służąca do zwalczania celów
podwodnych i nawodnych. Torpedy te odpala-
ne mogą być zarówno z pokładu okrętu pod-
wodnego, jak i z okrętów nawodnych.
Zmodernizowana wersja tej torpedy – Mark 48 ADCAP (Advanced Capability) stanowi
podstawowe uzbrojenie podwodne wszystkich amerykańskich okrętów podwod -
nych o napędzie nuklearnym, a wraz z lekkimi torpedami Mark 46 oraz Mark 50 stanowi
podstawę uzbrojenia torpedowego ca-
łej US Navy.
Prawdopodobnie podczas prób z no-
wą rosyjską torpedą superkawitacyj-
ną WA-111 Szkwał o napędzie rakieto-
wym tonie łódź podwodna „Kursk”.
Ginie 118 marynarzy.
ok. 1960 r.
1989 r.
VIII 2000 r.
Warto poznać
Torpeda parogazowa – torpeda z napę-
dem śrubowym, w którym śruba jest napę-
dzana turbiną zasilaną parą i gazami spali-
nowymi powstałymi w procesie spalania
alkoholu lub nafty pod wysokim ciśnieniem
z dostępem wody.
Ten rodzaj napędu został po raz pierw-
szy zastosowany w Wielkiej Brytanii na prze-
łomie XIX i XX wieku i był stosowany aż do
końca II wojny światowej. Pozwalał przeno-
sić duże i ciężkie głowice (kilkaset kilogra-
mów) z dużymi prędkościami (nawet ponad
40 węzłów) na odległość nawet do kilku kilo-
metrów. Głównym mankamentem był wyraź-
nie widoczny spieniony ślad torowy na wo-
dzie powstały z resztek gazów napędowych.
Ślad ten był ostrzeżeniem dla atakowanych
statków oraz zdradzał pozycję zanurzonego
okrętu podwodnego.
Do przygotowania kalendarium wykorzystano
materiały źródłowe:
www.wikipedia.pl
www.hnsa.org
„Hellions of the Deep: The Develop ment
of American Torpedoes in World War II”,
Autor: Robert Gannon
Wyrzutnia francuskich rakietotorped Malafon.
Po wystrzeleniu z okrÆtu rakietotorpeda napÆdzana
silnikiem rakietowym leci na zadan• odlegoyÂ, na-
stÆpnie wpada do wody i uwalnia torpedÆ. Torpeda
sama poszukuje okrÆtu podwodnego i sama napro-
wadza siÆ na niego.
Niszczycielska sia torped wymusia koniecz-
noy opracowania skutecznych metod obro-
ny przeciwtorpedowej. Najbardziej znanym
urz•dzeniem obronnym, którego zadaniem
jest fizyczne niszczenie atakuj•cej torpedy
(hard-kill), jest rosyjska torpeda superkawita-
cyjna Szkwa. Pocisk tego rodzaju, w uprosz-
czeniu, porusza siÆ w gazowym b•blu,
zatem dziaaj• na niego siy tarcia i oporu
znacznie mniejsze, ni› gdyby porusza siÆ
bezpoyrednio w wodzie, co pozwala mu roz-
wija ogromne prÆdkoyci.
Gowica czoowa eksportowej wersji rosyj-
skiej torpedy superkawitacyjnej Szkwa. Jest
ona wyposa›ona w napÆd rakietowy na pali-
wo cieke i najprawdopodobniej jest zdolna
do rozwiniÆcia prÆdkoyci ok. 200 wÆzów
(100 m/s) na krótkim dystansie, co umo›li-
wia skuteczn• obronÆ przeciwtorpedow•.
Typowa
oymiopro-
wadnicowa
wyrzutnia ra-
kietotorped
ASROC z lat
60. i 70. XX w.
55
B
ranża, która pomimo światowych kryzysów, świet-
nie sobie radzi, branża, w której zarobki wciąż idą
w górę, branża, która wciąż potrzebuje nowych
pracowników i ma w sobie olbrzymi potencjał. Jeśli
widzisz się w tej dziedzinie życia, lubisz to i interesu-
jesz się szeroko pojętymi zagadnieniami informatycz-
nymi, to Wydział Informatyki jest dla ciebie. Oto, cze-
go możesz się spodziewać.
T O T Y L K O S T U D I A
Nie będzie przesadą stwierdzenie, że informa-
tykę można studiować niemalże wszędzie. Kierunek
ten proponują uczelnie publiczne i niepubliczne.
Akademie i uniwersytety. Politechniki i szkoły nie-
techniczne. Informatykę można nawet studiować
przez Internet. To po prostu bardzo popularny kieru-
nek, który opłaca się mieć w swojej ofercie. Skoro
na każdym kroku i za każdym rogiem jest wejście
do „jakiegoś” Wydziału Informatyki, to który wybrać?
Można skorzystać z rad znajomych, z informacji do-
stępnych na forach albo oprzeć się na rankingach
szkół wyższych. Magazyn „Perspektywy” przygoto-
wał taki ranking dla kierunków technicznych i infor-
matycznych. W 2011 roku pierwsza piątka, zaczyna-
jąc od najwyżej plasowanego, przedstawia się nastę-
pująco: Politechnika Warszawska, Politechnika Wroc-
ławska, Akademia Górniczo-Hutnicza, Politechnika
Śląska, Politechnika Poznańska. Ranking zdominowały
uczelnie techniczne, ale nie zabrakło też uniwersyte-
tów. Na dziewiątej pozycji pojawia się Uniwersytet
Warszawski, a na dwunastej Uniwersytet Jagielloń-
ski. Znalazło się też miejsce dla szkoły niepublicznej,
a mianowicie Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły
Technik Komputerowych w Warszawie, która zajęła
miejsce 34. Wybór jest olbrzymi. Jeśli już sobie z tym
poradzimy, to składamy dokumenty na studia prowa-
dzone w trybie stacjonarnym lub niestacjonarnym.
Studia I stopnia trwają 3,5 roku, II stopień zaj-
muje 1,5 roku. W zależności od tego, którą uczelnię
wybierzemy, taki będziemy mieli wybór specjalizacji.
I tak na przykład Politechnika Poznańska na studiach
dziennych I stopnia oferuje: gospodarkę elektronicz-
ną, inteligentne systemy wspomagania decyzji, inży-
nierię komputerową, inżynierię oprogramowania.
Drugi stopień nauczania to: sieci komputerowe i sys-
temy rozproszone, systemy informatyczne w zarzą-
dzaniu, systemy wbudowane i mobilne, technologie
przetwarzania danych, technologie wytwarzania
oprogramowania. Dla tych, którzy decydują się na
tryb niestacjonarny, wybór specjalizacji okazuje się
mniejszy. I dalej na przykładzie Politechniki Poznań-
skiej na inżynierce można wybierać spośród: zaawan-
sowanych technologii internetowych, informatyki
w procesach biznesowych, inżynierii komputerowych,
a na magisterce z: sieci komputerowych, systemów
wbudowanych, technologii przetwarzania danych,
technologii wytwarzania oprogramowania. Politech-
nika Wrocławska proponuje w 2012 roku aż 13 róż-
nych specjalizacji, a wśród nich dwie prowadzone
w języku angielskim: computer engineering i informa-
tion technologies. Należy pamiętać, że oferowane
przez uczelnie specjalności to propozycja, która nieko-
niecznie musi zostać zrealizowana. Wynika to z faktu,
że szkoła wymaga tego, by na daną specjalizację za-
pisała się określona liczba kandydatów. To, jaka jest
to liczba, ustalają władze uczelni. Może być wymaga-
ne na przykład piętnaście albo trzydzieści osób.
Należy brać to pod uwagę i dla własnego spokoju
przygotować sobie alternatywę.
M T s t u d i u j e
W
y
b
i
e
r
a
m
y

k
i
e
r
u
n
e
k

s
t
u
d
i
ó
w
56
W pierwszej pi•tce najbogatszych ludzi na ywiecie s• dwie osoby
zwi•zane z oprogramowaniem komputerowym – Bill Gates i Larry
Ellison. Dwie najdro›sze marki ywiata to Google i Microsoft, a twórca
Facebooka, Mark Zuckerberg, najmodszy miliarder na ywiecie,
doczeka siÆ filmu na swój temat. Odpowied| na pytanie, co •czy
te wszystkie osoby i firmy, jest banalna – bran›a informatyczna.
ranża która pomimo światowych kryzysów świet miejsce 34 Wybór jest
Wydział
Informatyki
M i c h a  P a c h o l s k i
Uniwersytet Warszawski –
pomnik studenta.
Jeśli już dokonaliśmy wyboru szkoły i specjali-
zacji, to spójrzmy na to, co nas czeka. Na pewno dużo
zabawy. Ale by do niej doszło, musimy dostać się na
studia. Prywatne szkoły nie sprawiają w tym żadnego
problemu. Wystarczy wpłacić wpisowe i zadeklaro-
wać regularne opłacanie czesnego. Gorzej sprawa
wygląda na państwowych. Tu liczba kandydatów
przewyższa liczbę dostępnych miejsc, a więc trzeba
się trochę postarać i przygotować do egzaminu
wstępnego. Jeśli już się z tym uporamy, to możemy
wrócić do tematu zabawy. Mitem jest to, że informa-
tycy spędzają wieczory tylko nad książkami i kompu-
terem, a rozmowy na ewentualnych imprezach spro-
wadzają się tylko do tematów branżowych.
Czasy się zmieniły, a ludzie wraz z nimi. Jak
wiemy z pewnego źródła, na „infie” czeka nas dużo
dobrej zabawy. Poza nią jest też sporo nauki, a dla
osób, które naprawdę chcą się czegoś nauczyć, uczel-
nie stwarzają warunki ponadprogramowego posze-
rzania wiedzy. I tak na przykład na Politechnice Wroc-
ławskiej dla najlepszych i najzdolniejszych czeka Stu-
dium Podstawowych Problemów Informatyki, które
rozpoczyna się już na II semestrze i przygotowuje do
prowadzenia i realizowania skomplikowanych projek-
tów badawczych. Sam fakt, że już w trakcie magister-
ki zaczyna się tam pisać pracę doktorską, jest dowo-
dem na to, że szkoła stawia na rozwój studentów. Nie
tylko Wrocław dba o swoich. Z dobrego źródła wiemy,
że Lublin i Kraków także są otwarte na studentów,
którzy chcą chłonąć wiedzę i uczyć się więcej, niż
przewiduje to program. 57
Na „infie” spotkamy się
między innymi z takimi technolo-
gami i bazami jak: ADA 95, C,
C++, C#, JAVA, PHP, XHTML,
Lisp, Prolog, flex, yacc, bison,
OpenGL, PL/SQL. Bazy: Oracle,
PostgreSQL, MySQL, MS SQL.
Jeśli nic ci to nie mówi, to poleca-
my zaznajomić się z tymi określe-
niami. Studenci sugerują także, by
przed rozpoczęciem studiów bliżej
zapoznać się z którymś z języków
programowania. Jak mówią, da
się nauczyć tego w tracie studiów,
ale bez podstaw będzie to dosyć
skomplikowane. Wypadałoby też
nie mieć żadnych problemów
z matematyką, a i wskazane jest,
by przyswajanie wiedzy z fizyki
nie stanowiło większych trudno-
ści. Poziom trudności samych stu-
diów zależy o uczelni. Jak mówią
absolwenci, jeśli jesteś „kumaty”,
to dasz sobie radę. I coś w tym
jest, bo informatyka to matma,
matma i jeszcze raz matma,
a więc logiczne myślenie. Każdy,
kto choć trochę się zna i interesuje
informatyką, wie, że znajomość ję-
zyka angielskiego jest na tym kie-
runku potrzebna dużo bardziej niż
na innych. Oczywiście można
skończyć studia, nie będąc „moc-
nym w języku” i istnieje bardzo
duże prawdopodobieństwo, że
i tak dostanie się dobrze płatną
pracę, ale należy pamiętać, że tym
samym zamyka się sobie drogę
do dalszego rozwoju i większych
możliwości zarobkowych.
P R A C A D L A K A Ż D E G O
Praca dla informatyków by-
ła, jest i będzie. Branża IT to jedna
z najlepiej opłacanych w Polsce,
a ciągły rozwój tej dziedziny po-
woduje, że zapotrzebowanie na
pracowników rośnie. Portal Wyna-
grodzenia.pl podaje, że w 2011 ro-
ku mediana wynagrodzeń, w za-
leżności od pracodawcy, balanso-
wała w przedziale od 5000 do 8200
zł brutto. Bezrobocie wśród tej
grupy zawodowej praktycznie nie
istnieje. Informatyka wciąż jest na
liście kierunków zamawianych,
więc o przyszłość tego zawodu nie
trzeba się martwić. Jak to zwykle
bywa, możliwości zarobkowe za
granicą są dużo większe. Na
Wyspach Brytyjskich, w Szwecji,
Niemczech i Norwegii można zaro-
bić przynajmniej dwa razy tyle, co
w Polsce, a zapotrzebowanie na
pracowników wciąż jest olbrzy-
mie. Jeśli więc nie jesteśmy zde-
terminowani, żeby pracować
w Polsce, to trzeba się wziąć za
solidną naukę języka, zarówno te-
go do programowania, jak i tego
do komunikacji z przyszłym praco-
dawcą. O „infie” można z czystym
sumieniem powiedzieć, że jest to
dobry wybór dla kogoś, kto się in-
teresuje tą tematyką. Jest to wy-
dział, którego absolwenci będą
wysokiej klasy specjalistami nie
mającymi problemu ze znalezie-
niem dobrze płatnej pracy. Przy
okazji jest szansa na efektywne
spędzenie pięciu lat dobrym towa-
rzystwie, nie tylko ślęcząc nad
książkami. z
M T s t u d i u j e
T
E
K
S
T

à
A
T
W
Y


z
z
z
a s t r o n o m i a
N
asz naturalny satelita często jest uważany za cia-
ło obecnie nieaktywne geologicznie. Średnica
Księżyca wynosi około 3474 km, czyli nieco ponad
jedna czwarta średnicy Ziemi. Oznacza to, że obję-
tość tego ciała stanowi zaledwie około dwa procent
objętości kuli ziemskiej. Tak niewielka objętość po-
zwoliła Księżycowi wystygnąć na tyle, że stał się
zupełnie spokojny.
Powszechnie uważa się, że Księżyc powstał
około 4,5 miliarda lat temu w wyniku potężnego zde-
rzenia młodej, dopiero co utworzonej Ziemi z planetą
(czy protoplanetą) wielkości Marsa. Hipotetyczna pla-
neta, która miała się zderzyć z Ziemią, bywa nazywa-
na Teja (Theia), od postaci z greckiej mitologii. Teja
miała być matką Selene – bogini Księżyca. Według
tej zderzeniowej hipotezy pochodzenia Księżyca Teja
uformowała się w punkcie libracyjnym L5, położonym
na okołosłonecznej orbicie Ziemi. Linie łączące naszą
gwiazdę z nami oraz z punktem L5 tworzą ze sobą
kąt 60°. Punkt ten ma tę własność, że umieszczone
w nim niewielkie ciało obiega Słońce z takim samym
okresem co Ziemia. W młodym Układzie Słonecznym
wciąż jednak trwał proces sklejania się kosmicznych
okruchów i doklejania do dopiero co powstałych pla-
net. Masa Tei wzrastała i położenie w punkcie L5
przestawało być stabilne. Planeta wykonywała wokół
tego punktu wahania o coraz większej amplitudzie.
W końcu doszło do zderzenia z Ziemią.
Zjawisko to było badane przy użyciu symulacji
komputerowych. Wykazały one, że jeśli zderzenie nie
było centralne, to mogło doprowadzić do zniszczenia
Tei i wyrwania znacznej masy z płaszcza Ziemi. Wy-
rzucona w Kosmos materia utworzyła wirujący wokół
Ziemi pierścień. Po dość krótkim czasie (kilkuset lat)
około połowa zawartej w nim materii skleiła się i utwo-
rzyła Księżyc. Niewielka masa Księżyca (zaledwie około
1,2% masy Ziemi) sprawiła, że wystygł on szybko.
Ewolucja geologiczna Księżyca była więc rezul-
tatem przede wszystkim bombardowania jego po-
wierzchni przez meteoryty. Ciepło powstające w wy-
niku zderzeń prowadziło do przemiany skał księżyco-
wych. Ważnym czynnikiem było też zapewne topnie-
nie księżycowych skał w wyniku nagromadzenia
w niektórych miejscach pierwiastków radioaktyw-
nych. Sądzi się, że ostatnie erupcje wulkaniczne na
naszym satelicie występowały około 1,2 miliarda lat
temu. Stąd powszechne przypuszczenie, że Księżyc
jest geologicznie nieaktywny albo przynajmniej bar-
dzo mało aktywny.
Pod koniec lutego 2012 roku NASA ogłosiła no-
we wyniki badań Księżyca, prowadzonych przy uży-
ciu sondy Lunar Reconnaissance Orbiter (LRO). Sonda
ta jest sztucznym satelitą naszego naturalnego sateli-
ty. Krąży na wysokości od 30 do 70 km nad księżyco-
wym gruntem. Została wystrzelona 18 czerwca 2009
roku i będzie działać do 2014 roku. Celem misji jest
sporządzenie dokładnych map powierzchni Księżyca,
rozpoznanie zasobów naturalnych, określenie pozio-
mu promieniowania itp., a wszystko to w celu wyboru
miejsc do lądowania przyszłych misji załogowych.
Sonda ta jest pierwszą od przeszło dziesięciu lat ame-
rykańską sondą, której celem jest badanie Księżyca.
Dostarczone przez LRO dokładne zdjęcia wyka-
zały, że powierzchnia Księżyca podlega rozciąganiu
i kurczeniu. Dostrzeżono tworzenie się niewielkich
dolin w niektórych rejonach. Specjaliści przypuszcza-
ją, że ta aktywność geologiczna miała miejsce nie-
dawno, około 50 milionów lat temu – czyli zaledwie
wczoraj w liczącej około 4,5 miliarda lat historii
Księżyca.
Zespół uczonych analizujących zdjęcia o wyso-
kiej rozdzielczości odszukał na nich bardzo długie
i wąskie pęknięcia. Zinterpretowano to jako dowód,
że powierzchnia naszego satelity jest w tych miej-
scach rozciągana. Takie rowy tektoniczne (zwane też
przez geologów „graben”) powstają w wyniku zapa-
dania się terenu pomiędzy oddalającymi się od siebie
uskokami.
Geolodzy uważają, że w wyniku stygnięcia
wciąż gorącego wnętrza Księżyc wciąż się kurczy.
Występowanie rowów tektonicznych dowodzi jednak,
że przynajmniej w niektórych miejscach siły ściskają-
ce Księżyc są przezwyciężane przez siły rozrywające
jego powierzchnię. Oznacza to, że siły związane
z kurczeniem się ciała niebieskiego nie mogą być zbyt
duże. W przeciwnym wypadku rowy tektoniczne nie
mogłyby powstać.
Słabość sił związanych z kontrakcją (kurcze-
niem się) dowodzi, że – w przeciwieństwie do planet
ziemiopodobnych – Księżyc nie stopił się całkowicie
Stanisaw Bajtlik,
astro fi zyk, pracuje
w Centrum Astro-
nomicznym im.
Kopernika PAN
w War sza wie. Zajmu-
je siÆ ko smo logi•.
Jest autorem kilku-
dzie siÆciu prac
naukowych i ksi•›ki
„Kos miczny alfabet”.
Pracowa na uniwer-
sytetach w Princeton,
Kolorado i w Centrum
Fizyki Teoretycznej
w Trieycie.
Od lat zajmuje siÆ
popula ryzacj• nauki.
60
Trzęsienie Księżyca
S t a n i s  a w B a j t l i k
w początkowych etapach swojej ewolucji. Wyniki
obserwacji LRO świadczą, że inaczej niż w przypadku
Ziemi, jedynie zewnętrzne warstwy Księżyca uległy
stopieniu (np. w wyniku ciepła wydzielanego przy
bombardowaniu przez meteoryty). Stopienie ze-
wnętrznych skał sprawiło, że powierzchnia pokryła
się oceanami lawy.
W sierpniu 2010 roku zespół astronomów anali-
zujących zdjęcia z LRO poszukiwał na nich śladów
procesu kurczenia się naszego naturalnego satelity.
Starano się dostrzec formy geologiczne w postaci
stromych klifów. Takie klify zobaczono na całej po-
wierzchni Księżyca. Ich występowanie i rozpowszech-
nienie dowodzi, że Księżyc jako całość kurczył się
w niedawnej przeszłości. Być może proces kurczenia
się Księżyca trwa nadal. Jest on spowodowany
powolnym stygnięciem wnętrza.
Na podstawie rozmiarów klifów oceniono,
że odległość pomiędzy środkiem Księżyca a jego po-
wierzchnią (promień) skurczyła się o około sto me-
trów. Jest to wynik spodziewany i dobrze zrozumiały.
Księżyc stygnie, więc powoli się kurczy. Odkryte na
początku tego roku rowy tektoniczne były nieoczeki-
wane. Ich istnienie dowodzi, że ogólnemu, globalne-
mu kurczeniu się Księżyca towarzyszy występujące
lokalnie rozciąganie jego powierzchni.
Owo rozciąganie dowodzi, że nasz naturalny
satelita jest wciąż aktywny geologicznie, wbrew do-
tychczasowym przekonaniom. Zdjęcia wykonane przy
użyciu sondy LRO pozwalają przyjrzeć się tym proce-
som w szczegółach.
W miarę kontynuowania misji LRO dostarczane
przez tę sondę zdjęcia obejmują coraz większą część
powierzchni Księżyca.
Astronomowie będą mieli coraz
lepsze informacje o tym, jak po-
wszechne są na niej rowy tekto-
niczne – bez wątpienia młode
formacje geologiczne. Będzie też
można poszukiwać innych, cha-
rakterystycznych form tereno-
wych, będących świadectwami
najnowszej ewolucji geologicznej
Księżyca. Tego typu badania ma-
ją także bardzo duże znaczenie
dla teorii powstawania i ewolucji
naszego satelity.
Pierwsze rowy tektoniczne
zostały odkryte na odwrotnej
stronie Księżyca. To oczywiście
tylko ciekawostka i przypadek.
Kiedy je dostrzeżono, natych-
miast określono te miejsca jako
cel dla wykonania zdjęć wysokiej
rozdzielczości. Powstały trójwy-
miarowe rekonstrukcje księżyco-
wych rowów tektonicznych.
Odkrycie niezwykłych
formacji geologicznych na po-
wierzchni Księżyca było zupełnie
nieoczekiwane. Choć Księżyc jest
naszym najbliższym sąsiadem
w Kosmosie, choć był badany
z Ziemi, choć jest jedynym obiek-
tem kosmicznym, na którym sta-
nęła stopa człowieka, choć sądzimy, że wiemy kiedy
i jak powstał, to jak się okazuje, wciąż możemy doko-
nywać w związku z nim ważnych i nieoczekiwanych
odkryć.
Misja LRO jest kontynuowa-
na. Siedem instrumentów na pokła-
dzie sondy dostarczyło na Ziemię
przeszło 200 terabajtów informacji.
Do dziś sonda przekazała tyle da-
nych, ile wszystkie pozostałe son -
dy planetarne razem wzięte. Taką
ogromna ilość informacji można było
uzyskać dzięki temu, że Księżyc jest
blisko, a także dlatego, że sonda
współpracuje z własną stacją naziem-
ną i nie musi dzielić czasu dostęp-
nego do łączności z innymi sondami.
Ostatni raz ludzie chodzili po
Księżycu niemal czterdzieści lat te-
mu (w grudniu 1972 roku załoga
Apollo 17). Nie wiadomo, czy plano-
wany i zapowiadany program po-
wrotu na Księżyc (i wyprawy na
Marsa) będzie realizowany. Wiele
wskazuje na to, że w epoce kryzysu
gospodarczego będzie on wstrzy-
many. Nie oznacza to jednak, że nie
dowiadujemy się o naszym natural-
nym satelicie coraz więcej. Koszt
misji LRO, przekraczający pół miliar-
da dolarów, może się wydawać
wysoki, ale przecież w porównaniu
z kosztem wznowienia programu
lotów załogowych jest to kwota bar-
dzo niewielka. A pożytki naukowe
pewnie o wiele większe. z
Ksiƛyc sfotografowany przez misjÆ Galileo. fot. NASA/
JPL/USGS
61
JOLKA Z HASŁEM
Idzie luty obuj dobre buty
Robert Kroczak, Jasło
Jarosław Mosor, Szczecin
Adam Szreter, Piekary Śląskie
Kamil Drel, Piekary Śląskie
Adam Sobieradzki, Starachowice
MINIQUIZ
„CZYTAM, WIĘC WIEM”
str. 20: b, str. 25: b, str. 27: a, str. 35: a
Rafał Mazurkiewicz, Szreńsk
Jakub Janusz, Różanka
Łukasz Kołodziej, Wołów
Mariusz Piecuch, Jasionka
Grzegorz Markocki, Grodzisko Dolne
POMYSŁY
Pomysł miesiąca: nr 2 z 02/2012
Adam Kurzak
52,7% głosów na pomysł nr 2
30,9% głosów na pomysł nr 1
16,4% głosów na pomysł nr 3
NA WARSZTACIE
Mieszko Grodzicki za pompę wirową
LAUREACI KONKURSÓW
Z MT 2/2012
F
izyka szczyci się niebywałymi osiągnięciami.
Wypra cowała niezwykle skuteczną metodę badaw-
czą: od obserwacji i doświadczeń, przez wysuwa-
nie hipotez, wyciąganie wniosków, sprawdzanie ich
w doświadczeniach, po formułowanie teorii i ich dal-
szą weryfikację. Wszystko przy tym wyrażane w pre-
cyzyjnym języku matematyki. Ta maszyna działa nie-
zwykle sprawnie od początku XVII wieku. Od Keple-
ra, który sformułował pierwsze ogólne prawa przyro-
dy (prawa ruchu planet), przez Galileusza i Newtona,
do Maxwella, Einsteina, Diraca, aż po Hawkinga.
Dorobkiem są piękne, ogólne i głębokie teorie.
Studiując fizykę, nie musimy poznawać orygi-
nalnych prac sprzed wieków. Nie jest to konieczne.
Niestety, zaciera to obraz rozwoju tej nauki. Tracimy
wiedzę o tym, po jakich drogach i bezdrożach błąkała
się ludzka myśl, zanim doszła do znanych, sprawdzo-
nych teorii i wniosków. A przecież na tych drogach
i bezdrożach nawet najwięksi fizycy popełniali wiel-
kie błędy. Warto od czasu do czasu je przypomnieć,
by tym bardziej doceniać sprawdzone rezultaty i po-
dziwiać skuteczność metody weryfikacji.
Pomyłki nie były równe pomyłkom. Zacznijmy
od Arystotelesa (384–322 p.n.e.), którego można by
uznać za pierwszego wielkiego fizyka. Opisywał on
ruch, światło, całą przyrodę. Niemal wszystkie jego
twierdzenia i wnioski fizyczne, z dzisiejszego punktu
widzenia, były błędne. Twierdził np., że ciało, na któ-
re działa stała siła, porusza się ruchem jednostajnym,
że kamień, którym kręcimy na sznurku, po wypusz-
czeniu sznurka z dłoni będzie nadal poruszał się po
okręgu, że ciała spadają z różnym przyspieszeniem,
że niebieski kolor nieba bierze się z wilgoci w powie-
trzu. Dziś wiemy, że pod działaniem stałej siły ciało
porusza się ruchem jednostajnie przyspieszonym,
że po wypuszczeniu sznurka z ręki uwiązany kamień
zacznie się poruszać po linii prostej, że Ziemia nadaje
wszystkim ciałom jednakowe przyspieszenie, a nie-
bieski kolor nieba wynika ze sposobu oddziaływania
światła z cząsteczkami gazów. Mimo to uznajemy
Arystotelesa za wielkiego uczonego. Jego pomyłki
były bowiem wielkie. Opisywał świat takim, jakim
go rzeczywiście widział. Jaki jest dostępny w codzien-
nym doświadczeniu. Świat, w którym działają siły tar-
cia, oporu powietrza, w którym nie można dojrzeć go-
łym okiem atomów, a widać kropelki wody. Świat rze-
czywisty, bardzo skomplikowany, w którym bardzo
trudno jest dostrzec czyste prawa fizyki. Dopiero Gali-
leusz usunął tę zaciemniającą obraz warstwę rzeczy-
wistości i zamiast tego zaczął rozpatrywać modele –
punkty materialne, bryły sztywne, ruchy bez tarcia,
bez oporu powietrza, po idealnych liniach prostych.
A przecież takie obiekty nie istnieją w rzeczywistości,
są tworami naszej wyobraźni. Jest zdumiewające, że
właśnie dzięki temu uczeni zaczęli odnajdywać pod-
stawowe prawa fizyki, które następnie pozwalały opi-
sywać złożoną rzeczywistość. Pomyłki Arystotelesa
były więc naturalne. Badania przeprowadzone wśród
amerykańskich studentów wydziałów humanistycz-
nych (opisane przed laty w „Scientific American”)
wykazały, że większość z nich ma intuicje dotyczące
prostych zjawisk mechanicznych właśnie takie, jakie
miał Arystoteles (np. sądzą, że ruch jednostajny
wymaga działania stałej siły).
Wielcy ojcowie nowoczesnej fizyki – Kepler
i Newton, też nie ustrzegli się błądzenia po manow-
cach. Kepler przez długi czas poszukiwał „harmonii
świata”, sądził, że prawa Kosmosu odkryje w zasa-
dach muzycznych oraz w relacjach pomiędzy bryłami
platońskimi. Dziś wiemy, że była to ślepa uliczka
w rozważaniach, ale przecież nowoczesna fizyka
opiera się na poszukiwaniu symetrii w przyrodzie.
Sam Newton spędził dużo czasu, snując rozważania
teologiczne i prowadząc badania alchemiczne.
Alchemia nie mogła przynieść sukcesu, ale w końcu
nowoczesna chemia zrodziła się w tyglach alchemi-
ków. Obaj zajmowali się astrologią. Kepler, interesu-
jąc się związkami tego, co na niebie, z tym, co na
Ziemi, prowadził również obserwacje meteorologicz-
ne, stając się pionierem tej nauki. Trudno więc uznać
te próby za zupełnie nieuzasadnione.
Zupełnie inne, choć bardzo pouczające, są przy-
padki patologicznej nauki, wynikającej z nieuczciwo-
ści, chciwości, braku roztropności, chęci sławy i in-
nych niskich pobudek. Takie przypadki były w prze-
szłości i zdarzają się obecnie. Zajmijmy się kilkoma
f i z y k a
e
u
r
e
k
a
!
Wielkie pomyłki w fizyce
S t a n i s  a w B a j t l i k
62
Arystoteles twierdzi, ›e kamieÍ, który krÆcimy na sznurku,
po wypuszczeniu sznurka z doni, bÆdzie nadal porusza siÆ
po okrÆgu.
T
E
K
S
T

ĝ
R
E
D
N
I
O

T
R
U
D
N
Y


z
z
z
przykładami, z których każdy pokazuje nieco inne pa-
tologie i słabości ludzkie pojawiające się w działalno-
ści naukowej.
Pierwszym, najbardziej prymitywnym sposo-
bem uprawiania patologicznej nauki jest kradzież po-
mysłu czy wyniku naukowego i przypisanie sobie za-
sług. Znany i pouczający przykład to historia dwóch
renesansowych uczonych, którymi byli Girolamo Car-
dano (1501–1576) i Niccolo Tartaglia (1499–1557). Obaj
interesowali się sposobem rozwiązywania równań trze-
ciego stopnia, czyli w postaci ax
3
+ bx
2
+ cx + d = 0.
Tartaglia znalazł metodę, ale jej nie opublikował
i zazdrośnie strzegł tajemnicy. Pod wpływem usil-
nych nalegań ze strony Cardana, Tartaglia zdradził
mu swój sekret. Niestety, po odkryciu przez swego
ucz nia, Lodovico Ferrariego (1522–1565), metody re-
dukcji równań czwartego stopnia do równań sze-
ściennych oraz po odkryciu prac Scipione del Ferro
(1465–1526), w których podana była metoda,
Cardano poczuł się zwolniony z obietnicy dochowa-
nia tajemnicy. Opublikował w 1545 roku metodę roz-
wiązywania równań trzeciego i czwartego stopnia
w swym dziele Ars Magna. Podane przez niego wzory
do dziś noszą nazwę wzorów Cardana. Za swój po-
stępek Cardano (wynalazca „przegubu Cardana”)
został przez los, a właściwie samego siebie ukarany.
Zajmując się także astrologią, postawił sobie horo-
skop, w którym podał datę własnej śmierci. Gdy
w oznaczonym dniu nic nie wskazywało, iż miałaby
ona nastąpić, chorobliwie ambitny uczony, chcąc
wszystkim udowodnić, że nigdy się nie myli, powiesił
się w oknie własnego domu.
Bardziej współczesnym przykładem złej nauki
jest historia kanałów na Marsie. W drugiej połowie
XIX wieku wydawało się, że zdolność rozdzielcza te-
leskopów pozwala już na rozróżnianie szczegółów to-
pograficznych na powierzchni planet. Kiedy Mars zna-
lazł się w opozycji względem Słońca – 5 września
1877 roku, włoski astronom Giovanni Virginio Schia-
parelli (1835–1910), posługując się teleskopem o śred-
nicy 22 cm, wykonał w Mediolanie pierwszą mapę
powierzchni Czerwonej Planety. Na mapie tej pojawi-
ły się kontury nazywane przez niego canali. Schiapa-
relli nadał im nazwy głównych rzek na Ziemi. Termin
canali oznacza „koryta” albo „rowy”, został jednak
przetłumaczony w wielu językach na „kanały”, co su-
gerowało ich sztuczne pochodzenie. Sprawa zaczęła
żyć własnym życiem. Inni astronomowie także zaczęli
widzieć kanały. Amerykański astronom Percival Lowell
(1855–1916) założył nawet obserwatorium we Flags-
taff w Arizonie, którego głównym celem były obser-
wacje Marsa. Publikował także książki na temat życia
na tej planecie. Francuzi nie byli gorsi. W Nicei, posłu-
gując się jednym z największych wówczas telesko-
pów na świecie (pod kopułą obserwatorium zaprojek-
towaną przez samego Gustave’a Eiffla), kanały badali
– Henri Perrotin (1845–1904) i Louis Thollon (1829–
1887). Sezonowe zmiany wyglądu planety, polegające
na zmianach rozmiarów czap polarnych i zmianie
kształtów ciemnych i jasnych plam na powierzchni,
wraz z kanałami miały być dowodem na istnienie
życia na Marsie.
Tymczasem im większych teleskopów używano
do obserwacji, tym mniej kanałów widziano. Podczas
obserwacji wykonanych w 1909 roku przez Nicolasa
Flammariona (1842–1925) teleskopem o średnicy 84 cm,
dostrzeżono jakieś nieregularne wzory,
ale żadnych kanałów opisywanych
przez poprzedników. Nie rozwiało
to pseudonaukowych teorii i spe-
kulacji o życiu na Marsie. Dziś
wiemy, że dostrzeżone przez
Schiaparellego canali
nie istnieją.
Były optyczną iluzją, podobną do twarzy Matki Bos-
kiej dostrzeganej czasem na szybie czy kominie. Dziś
dysponujemy bardzo dokładnymi mapami powierzch-
ni planety, wykonanymi przez sondę Mars Global
Surveyor, działającą od 1996 do 2006 roku. Na po-
wierzchni widać koryta dawno wyschniętych rzek,
ślady wody spływającej kiedyś po marsjańskich zbo-
czach, ale w najmniejszym stopniu nie przypominają
one liniowych form opisywanych pod koniec XIX wie-
ku. Każdy zainteresowany może się o tym przekonać,
wchodząc na stronę: http://www.google.com/mars/.
Innym przykładem złej nauki, uprawianej przez
pewien czas przez autorytety, jest historia promieni
N. Promieniotwórczość naturalna została odkryta
przez Henriego Becquerela (1852–1908) w 1896 roku. 63
Cardano w taki sposób udowodni susznoy swojego
horoskpu.
Giovanni Virginio Schiaparelli posuguj•c siÆ teleskopem
o yrednicy 22 cm, wykona pierwsz• mapÆ powierzchni
Czerwonej Planety.
W 1903 roku znany i poważany fizyk francuski Pros-
per-René Blondlot (1849–1930) ogłosił odkrycie nowe-
go rodzaju promieniowania. Ponieważ pracował wte-
dy na uniwersytecie w Nancy, nazwał je promienio-
waniem N. Rzekomego odkrycia miał dokonać, usiłu-
jąc uzyskać polaryzację promieniowania X (rentge-
nowskiego). Promieniowanie miało powstawać i być
dostrzegane przez Blondlota w trakcie oświetlania
iskry elektrycznej w iskierniku przez wiązkę promieni
X. Rzekomą zmianę jasności fizyk przypisywał po-
wstawaniu nowego rodzaju promieniowania. Psycho-
logiczne motywy, pragnienie dołączenia do innych
w rodzącej się nauce o promieniotwórczości, owczy
pęd, nieodparta chęć zdobycia sławy, wszystko to
sprawiło, że zbiorowej iluzji i histerii uległa zdumie-
wająca liczba uczonych. Przeszło 120 fizyków, głów-
nie francuskich, w około 300 publikacjach naukowych
dowodziło, że widzą promienie N, że potrafią je wy-
twarzać i badać. Promieniowanie N miało powstawać
w różnych substancjach, łącznie z ciałem ludzkim.
Wyjątkiem miało być świeże drewno (ale tylko świe-
że). Większość badaczy dokonywała obserwacji tego
zjawiska.
„Odkrycie” wzbudziło szerokie zainteresowanie
na świecie. Zaczęła się jednak kontrakcja ze strony
rzetelnej nauki. Niemiecki fizyk Heinrich Rubens
(1865–1922), od którego sam cesarz Wilhelm II zażą-
dał powtórzenia francuskiego sukcesu, nie zdołał wy-
tworzyć promieni N. Podobnie nie udało się to lordowi
Kelvinowi (1824–1907). Wszystko skończyło się, gdy
brytyjskie „Nature” poprosiło amerykańskiego fizyka
Roberta Wooda (1868–1955), znanego z demaskowa-
nia naukowych mistyfikacji, o odwiedzenie laborato-
rium Blondlota. W trakcie wizyty, wykorzystując za-
ciemnienie laboratorium, Wood potajemnie usunął
z układu kluczowy pryzmat. Mimo to badacze nadal
twierdzili, że widzą promienie N. Wood podmienił też
ukradkiem rzekomo emitującą próbkę na kawałek
świeżego drewna. Mimo to promienie N podobno na-
dal powstawały. Swoją demaskującą relację opubliko-
wał w „Nature”. Wynikało z niej jasno: promienie N
nie istnieją, a żądni sukcesu badacze ulegają autosu-
gestii. Tak bardzo pragnęli pozytywnych wyników, że
w końcu dostrzegali je tam, gdzie ich nie było. Cała
historia jest bardzo pouczająca. Źródłem kompromita-
cji była chora ambicja, niedocenianie błędów syste-
matycznych i autosugestii w doświadczeniach.
Do tego dołączyły sprawy polityczne. Po klęsce Fran-
cji w wojnie francusko-pruskiej w 1871 roku i odkry-
ciu przez niemieckiego fizyka Wilhelma Röntgena
(1845–1923) promieni X, zapotrzebowanie na sukces
i „własne”, francuskie promienie było nieodparte.
Bardziej współczesnym przykładem złej nauki
jest historia „poliwody”. Polimery to substancje che-
miczne o wielkiej masie cząsteczkowej. Cząsteczki
polimerów są złożone z wielokrotnych powtórzeń tych
samych jednostek, które nazywamy merami. Znane
są zarówno polimery naturalne, będące budulcem ży-
wych organizmów (DNA, RNA, białka, celuloza itd.),
jak i polimery wytwarzane sztucznie (PCV, polietylen,
polistyren, nylon i in.). Na początku lat 60. ubiegłego
wieku radziecki fizyk Nikolai Fedyakin, pracujący
w niewielkim laboratorium w Kostromie, prowadził
eksperymenty z wodą, przepuszczaną wielokrotnie
przez wąskie kapilary. Doświadczenia te były powta-
rzane w Moskwie przez Borysa Derjaguina (1902–
1994). Uczeni twierdzili, że w ich wyniku powstaje
nowa forma wody o temperaturze krzepnięcia –40°C,
wrzenia 150°C, gęstości ok. 1,2 g/cm
3
. Lepkość tej
nowej formy wody miała odpowiadać lepkości syropu.
Rezultaty doświadczeń opublikowano w radzieckiej
prasie naukowej i w skróconej wersji w prasie anglo-
języcznej. Pod koniec lat 60. informacja o odkryciu
przedostała się do prasy powszechnej i wywołała
wielką sensację.
Powtórzyła się historia znana z przypadku pro-
mieni N. Wielu uczonych twierdziło, że otrzymało
w swych laboratoriach nową formę wody. Inni, że
im się to nie udało. Sprawę podgrzewała zimna wojna
i rywalizacja pomiędzy USA a ZSRR. Przedstawiono
szereg teorii mających wyjaśnić zjawisko. Niektórzy
przewidywali, że zwykła woda w kontakcie z poliwo-
dą może się przekształcić w tę ostatnią i życie na Zie-
mi ulegnie zagładzie.
Amerykański uczony – Denis L. Rousseau z Bell
Labs (laboratorium w którym wynaleziono tranzystor
i odkryto mikrofalowe promieniowanie tła), przepro-
wadził analizę spektroskopową poliwody. Wykazał,
że jej niezwykłe własności były wynikiem zanieczysz-
czeń, a badania pod mikroskopem elektronowym wy-
kazały obecność różnych stałych substancji, od krze-
mianów po fosfolipidy. Powtórzenie eksperymentów
w warunkach rygorystycznego przestrzegania czysto-
ści dowiodło, że poliwoda nie istnieje. Jej pojawienie
się było wynikiem zwykłego laboratoryjnego niedbal-
stwa. Niedbalstwem intelektualnym było propagowa-
nie tak uzyskanych wyników.
Innym, związanym z wodą, pseudonaukowym
efektem jest tak zwana pamięć wody. Zjawisko miało-
by polegać na tym, że woda zachowuje pamięć o sub-
stancji w niej rozpuszczonej nawet w wielokrotnym
rozcieńczeniu. Stało się to podstawą rzekomo nauko-
wego uzasadnienia homeopatii. Woda w porcji leku
miała zachowywać swoje specjalne własności dzięki
swoistej pamięci, nawet wtedy, gdy w porcji, średnio,
było już mniej niż jedna cząsteczka substancji czyn-
nej. Ten przykład złej nauki jest związany z nazwi-
skiem francuskiego immunologa Jacquesa
Benveniste’a (1935–2004). Jego zespół przeprowadzał
doświadczenia, w których rozpuszczano w wodzie
ludzkie antyciała i rozcieńczano roztwór do tego stop-
nia, że praktycznie nie było szans, by pozostała 64
f i z y k a
e
u
r
e
k
a
!
Promieniowanie N miao powstawa w ró›nych
substancjach, Wyj•tkiem miao by ywie›e drewno.
w nim choć jedna cząsteczka. Jak twierdzono, mimo
to organizm reagował tak, jakby napotkał oryginalne
antyciała. Żeby magia była pełna, na kolejnych eta-
pach rozcieńczania roztwór należało mocno wstrzą-
sać, inaczej woda nie chciała pamiętać.
Kontrowersje wokół efektu pamięci wody istnia-
ły jeszcze do niedawna. W sprawę było zaangażowa-
nych wiele laboratoriów i wielu fizyków, między inny-
mi Brian Josephson (ur. 1940), laureat Nagrody Nobla
w 1973 roku, znany z otwartości na sprawdzanie róż-
nych paranormalnych efektów. Bardzo ważną rolę
w falsyfikacji doniesień o pamięci wody odegrał słyn-
ny James Randi (ur. 1928), kanadyjsko-amerykański
zawodowy iluzjonista i zamiłowany demistyfikator
różnych paranormalnych efektów.
W 2005 roku opublikowano wyniki pomiarów
związanych z własnościami wodorowych wiązań
w cząsteczkach wody. Te ultrazaawansowane pomia-
ry wykazały, że woda w stanie ciekłym traci wszelkie
ślady pamięci o obecności innych cząsteczek bądź
inaczej wprowadzonych do niej korelacji ich ułożenia
w skali jednej milionowej nanosekundy, czyli jednej
femtosekundy (10
–15
s). Sprawę pamięci wody należy
więc odłożyć nie tyle między bajki, co do szuflady
z napisem „zła nauka”.
Najgłośniejszą wpadką fizyków w ostatnich
latach była chyba jednak zimna fuzja jądrowa. Miała
to być reakcja syntezy jądrowej zachodząca w niskiej
temperaturze, w przeciwieństwie do znanej fuzji ter-
mojądrowej zachodzącej w milionach stopni (we wnę-
trzach gwiazd czy w bombie wodorowej). W 1989 ro-
ku dwaj fizycy, Amerykanin Stanley Pons (ur. 1943)
i Brytyjczyk Martin Fleischmann (ur. 1927), ogłosili,
że zaobserwowali wydzielanie się w ich układzie do-
świadczalnym ciepła, które można wytłumaczyć jako
rezultat zachodzącej tam reakcji jądrowej. Co więcej,
twierdzili, że obserwują też produkty tej reakcji, takie
jak neutrony (elektrycznie obojętne nukleony – skład-
niki jądra atomowego) i tryt (izotop wodoru zawiera-
jący w jądrze oprócz protonu jeszcze dwa neutrony,
niestabilny, z okresem połowicznego rozpadu 12,3 ro-
ku). Wszystko działo się w prostym układzie doświad-
czalnym, mieszczącym się na powierzchni zwykłego
stołu. Przeprowadzano w nim elektrolizę ciężkiej wo-
dy (HDO lub D
2
O – wody, w której jeden lub oba ato-
my wodoru są w formie jego izotopu – deuteru) na po-
wierzchni elektrody wykonanej z palladu. Pallad jest
znany z niezwykłych własności i powszechnie używa
się go wszędzie tam, gdzie ważne są procesy katalizy.
Katalizator to substancja, która nie bierze udziału
w reakcji, ale jej obecność jest konieczna, by do reak-
cji doszło.
Doniesienie Ponsa i Fleischmanna wywołało
sensację. Choć niespodziewane, nie mogło być od
razu odrzucone jako absurdalne. Fizyka warstw po-
wierzchniowych i zjawisk z nimi związanych jest
wciąż żywa i możliwe są różne niespodzianki. Zja-
wiska katalizy nie są łatwe do analizy teoretycznej
czy komputerowego modelowania. Gdyby niezwykłe
własności palladu mogły prowadzić do zimnej fuzji –
produkcji helu i trytu z deuteru, z wydzielaniem ener-
gii, to nadzieje na powszechne, łatwe, tanie, bez-
pieczne i niewyczerpane źródło energii zostałyby
spełnione. Pons i Fleischmann w jednej chwili stali
się gwiazdami mediów. Ponieważ eksperyment jest
bardzo prosty, tani i nie wymaga żadnych specjalnych
środków, bardzo wielu fizyków w różnych miejscach
na świecie uległo pokusie dołączenia się do odkrycia
i potwierdziło detekcję neutronów, trytu i ciepła.
Nauka jednak jest uprawiana w większości
przez starannych i rzetelnych ludzi. Równie szybko,
a potem coraz szybciej rosła liczba doniesień o braku
detekcji tego efektu. Skrupulatna analiza oryginalne-
go eksperymentu dowiodła też, że Pons i Fleischmann
wcale nie zarejestrowali produktów reakcji jądrowych.
Jeszcze w tym samym 1989 roku sprawę zimnej
fuzji uznano za bajkę, a obaj fizycy stracili reputację.
Wpadka była tak ogromna, że do dziś nikt nie rozu-
mie, na co doświadczeni uczeni liczyli? Nie ma mowy
o zwykłej pomyłce. To było szaleństwo. Ogłoszono
wyniki, których nie było albo które uzyskano przy
ogromnej nonszalancji. W dzisiejszym świecie rozbu-
dowanych laboratoriów i bardzo ostrej rywalizacji na-
ukowej takie wyniki nie mają szans na przetrwanie.
Nie oznacza to wcale, że fizyka powierzchni
i katalizy nie zaskoczy nas odkryciami nieoczekiwa-
nych efektów. Sama zimna fuzja wciąż pozostaje ma-
rzeniem niektórych. Wciąż prowadzone są (przy ni-
skich nakładach) badania w tej dziedzinie. Nikt jed-
nak nie odważy się już na tak pochopną i nieodpowie-
dzialną publikację.
Przytoczone przykłady złej nauki wcale nie są
kłopotliwe dla fizyki. Dowodzą, że metody weryfika-
cji, patrzenia sobie na ręce, wymogu powtarzalności
wyników i jawności badań naukowych działają.
Nauka jest tworzona przez ludzi, którzy są członkami
społeczeństwa i ulegają presji swoich czasów. W tym
sensie nauka jest „produktem kontekstu społeczne-
go”. Jednak jej metoda pozwala ten kontekst usunąć.
To, co zostaje, jest sprawdzalne i powtarzalne. Może-
my nie do końca to coś rozumieć, ale nie ma wątpli-
wości, że po dość krótkim czasie odsiewamy ziarno
od plew i w tym sensie nauka dostarcza prawdzi-
wych wyników.
Znajomość historii nauki, przypadków nauki pa-
tologicznej czy złej nauki powinna jednak przypomi-
nać, że stale należy sobie zadawać pytanie: co z tego,
co wiemy dziś, jest błędne? z
„ . . . Wood pot aj emni e us un• z uk  adu k l ucz owy pr y z mat .
Mi mo t o badacze nadal t wi er dzi l i , ›e wi dz• pr omi eni e N. ”
65
Poniewa› eksperyment Ponsa i Fleischmanna jest bardzo
prosty i tani wielu fizyków w ró›nych miejscach na ywiecie
ulego pokusie do•czenia siÆ do odkrycia i potwierdzio
detekcjÆ neutronów, trytu i ciepa.
O
d słowa corrosio (z łac. –
zżeranie) pochodzi nazwa
procesów powodujących
niszczenie materiałów. W dzi-
siejszym odcinku skupimy się na
korozji metali i sposobach zapo-
biegania temu niekorzystnemu
zjawisku. Proces spowodowany
jest różnorodnymi czynnikami,
ale największe straty gospodar-
cze przynosi jego elektroche-
miczna odmiana, niszcząca sto-
py żelaza. Z tego powodu omó-
wienie procesów korozji stanowi
stały punkt każdego podręcznika elektrochemii – tego
tematu nie może zabraknąć i w naszym cyklu spotkań.
M E C H A N I Z M K O R O Z J I E L E K T R O C H E M I C Z N E J
Czystego żelaza, które koroduje stosunkowo
powoli, nie używa się jako materiału konstrukcyjnego.
Natomiast stopy żelaza – różne gatunki stali i żeliwa
– zawierają dodatek węgla w postaci grafitu, bez któ-
rego nie miałyby wielu przydatnych właściwości.
Kryształy grafitu oraz cementytu Fe
3
C tworzą jednak
z żelazem ogniwa o zwartych elektrodach. W obecno-
ści elektrolitu (woda wraz z rozpuszczonymi gazami
i solami), powodującego zamknięcie obwodu, zaczy-
nają zachodzić niekorzystne procesy. Anodą w po-
wstałym układzie jest żelazo, które utlenienia się
do dwudodatnich kationów:
(–)Fe
0


Fe
2+
+ 2e


Na grafitowej katodzie zachodzi redukcja tlenu
rozpuszczonego w wodzie:
(+)O
2
+ 2H
2
O + 4e



4OH

Po dodaniu stronami równań obu procesów
(przebiegający na anodzie mnożymy przez dwa w ce-
lu zbilansowania licz-
by elektronów) otrzy-
mujemy zapis równa-
nia reakcji elektroche-
micznej korozji stopów
żelaza (pamiętając, że
kationy Fe
2+
wraz
z anionami OH

utwo-
rzą osad wodorotlenku
żelaza(II) – związku
trudno rozpuszczalne-
go w wodzie):
2Fe + O
2
+ 2H
2
O


2Fe(OH)
2
Równanie reakcji jest takie samo jak dla korozji
chemicznej. Przemiany zachodzące w ogniwach są
identyczne z przebiegającymi w probówce – różnicą
jest przestrzenne rozdzielenie reakcji utleniania i re-
dukcji podczas procesów elektrochemicznych. Kolejne
etapy niszczenia stalowej konstrukcji są już czysto
chemiczne i prowadzą do powstania rdzy – brunatnej
mieszaniny uwodnionych tlenków, wodorotlenków
i węglanów żelaza.
S Z Y B K O Ś Ć K O R O Z J I E L E K T R O C H E M I C Z N E J
Przygotujmy sześć probówek, sześć zwykłych
stalowych gwoździ oraz drut miedziany i kawałek
blaszki cynkowej (dokładnie oczyszczamy i odtłusz-
czamy powierzchnie metali). Do probówek wkładamy
gwoździe, a następnie nalewamy (tak aby część
gwoździa wystawała ponad powierzchnię cieczy):
Probówka 1 – wodę destylowaną (można stopić szron
z zamrażarki).
Probówka 2 – około 3% roztwór chlorku sodu NaCl (sól
kuchenna; chlorki są silnymi czynnikami sprzyjają-
cymi korozji).
Probówka 3 – około 3% roztwór wodorotlenku sodu
NaOH (można użyć środka do udrażniania rur kana-
lizacyjnych typu „Kret”).
Probówka 4 – około 3% roztwór kwasu octowego
CH
3
COOH (rozcieńczony spożywczy ocet).
Probówka 5 – około 3% roztwór chlorku sodu NaCl,
gwóźdź połączony z blaszką cynkową.
Probówka 6 – około 3% roztwór chlorku sodu NaCl,
gwóźdź opleciony drutem miedzianym.
Probówki należy umieścić w statywie, a samemu
uzbroić się w cierpliwość. Po 24–48 godzinach
możemy podsumować nasze obserwacje:
Probówka 1 – jasnożółte zabarwienie roztworu,
na dnie probówki nieco osadu.
Probówka 2 – żółtobrunatny roztwór, na dnie brunat-
ny osad.
T
E
K
S
T

à
A
T
W
Y

z
z
z
Krzysztof OrliÍski.
Z zawodu belfer. ChÆÂ ciekawe-
go przedstawienia chemii po-
wstaa waynie z tzw. zawodo-
wego skrzywienia - bo przecie›
praca nauczyciela polega w du-
›ej mierze na popularyzacji
wiedzy. Jego celem jest poka-
zanie, ›e m•drze u›yta chemia
nie niszczy, ale tworzy. A w wa-
runkach ziemskich praktycznie
wszystko jest przecie› che-
mi•... Z Modym Technikiem
wspópracuje od 2007 roku.
c h e m i a i n n a n i › w s z k o l e
stały punkt każdego podręcznika elektrochemii – tego
tematu nie może zabraknąć i w naszym cyklu spotkań.
Równanie reakcji jest takie samo jak dla korozji
Spotkania z elektrochemią, cz. 7
Korozja metali
K r z y s z t o f O r l i Í s k i
Ochrona protektorowa
kaduba statku.
66
Probówka 3 – brak oznak korozji.
Probówka 4 – gwóźdź wyraźnie „nadgryziony”, roz-
twór prawie bezbarwny, brak osadu.
Probówka 5 – brak oznak korozji gwoździa, na dnie
nieco białego osadu.
Probówka 6 – żółtobrunatny roztwór, na dnie duża
ilość brunatnego osadu.
Jak wytłumaczyć te zjawiska?
Probówka 1 – w wodzie destylowanej niewiele jest
jonów będących nośnikami ładunku, dlatego reak-
cja przebiega powoli.
Probówka 2 – duża ilość jonów powstałych z dysocja-
cji chlorku sodu powoduje zwiększenie przewod-
nictwa elektrycznego roztworu i przyspieszenie
reakcji. Nie powinien nas zatem dziwić opłakany
stan samochodowych karoserii po zimie…
Probówka 3 – dość duże stężenie jonów OH

hamuje
reakcję zachodzącą na katodzie, w efekcie czego
niszczenie żelaza nie zachodzi w zauważalnym
stopniu.
Probówka 4 – jony H
+
działają w sposób odwrotny,
przyspieszając reakcję katodową poprzez wiązanie
jonów OH

(tworzą się cząsteczki wody).
Powstający octan żelaza(II) jest dobrze rozpuszczal-
ny w wodzie i praktycznie nie zabarwia roztworu.
Probówka 5 – cynk połączony z żelazem tworzy ogni-
wo galwaniczne, w którym (jako metal aktywniej-
szy od żelaza) jest anodą, a żelazo – katodą. Taki
układ zwartych elektrod ogniwa zapobiega korozji
stali. Biały osad to wodorotlenek cynku Zn(OH)
2
.
Probówka 6 – również miedź połączona z żelazem
tworzy ogniwo galwaniczne. Jednak (jako metal
szlachetniejszy od żelaza) przyjmuje w nim rolę ka-
tody, a żelazo – anody. Ten układ elektrod znacznie
przyspiesza korozję stali.
Z A P O B I E G A N I E K O R O Z J I
Ochrona przed korozją to poważny problem
gospodarczy. Znajomość mechanizmu korozji elektro-
chemicznej oraz czynników wpływających na szyb-
kość tego procesu umożliwiają zastosowanie środków
zapobiegawczych.
Oprócz używania
materiałów odpor-
nych na korozję
(tworzywa sztucz-
ne, stal nierdzewna,
trudno korodujące
metale) – tam,
gdzie jest to uza-
sadnione ze wzglę-
dów technologicz-
nych i ekonomicz-
nych – najczęściej
stosuje się poniżej
przedstawione me-
tody.
1. Izolacja po-
wierzchni stali od
czynników środowi-
skowych za pomocą
niemetalicznych po-
włok ochronnych –
farb, lakierów, emalii.
Ochrona jest skuteczna pod warunkiem zachowania
szczelności powłoki. W razie uszkodzenia szybko
dochodzi do korozji podpowłokowej, objawiającej się
powstawaniem pęcherzy na powierzchni farby.
2. Metaliczne powłoki ochronne nanoszone
elektrolitycznie lub przez zanurzenie w ciekłym meta-
lu. Powłoki ochronne z metali stojących w szeregu na-
pięciowym przed żelazem (cynk, chrom) są skuteczne
nawet w przypadku uszkodzenia – pełnią rolę anody
w zwartym ogniwie. Ulegają więc zniszczeniu, chro-
niąc stalowy przedmiot. Natomiast warstwy metali
mniej aktywnych od żelaza (miedź, nikiel, cyna) speł-
niają swoje zadanie tylko nieuszkodzone – w przeciw-
nym razie znacznie przyspieszają korozję stali.
Rożne metale połączone ze sobą tworzą ogniwa
ze zwartymi elektrodami. Bardziej aktywny z nich za-
wsze jest anodą i ulega zniszczeniu w agresywnym
środowisku, chroniąc mniej aktywny – katodę. Jest
Korozja stali – wyniki eksperymentu opisanego w artykule.
67
Efekty korozji elktrochemicznej.
to m.in. powodem, dla które-
go nie łączy się bezpośrednio
miedzianych rurek instalacji
grzewczej z aluminiowym
korpusem kaloryfera. Uza-
sadnione jest również stoso-
wanie ocynkowanych blach
stalowych do pokrywania
dachów czy też wyrobu ry-
nien i parapetów. Nie trzeba
ponadto troszczyć się o uni-
kanie uszkodzeń blach –
można je ciąć, pozostawiając
odsłoniętą powierzchnię stali
(cynk pokrywa się trudno
rozpuszczalnymi produktami
korozji i jego niszczenie prze-
biega powoli). Nato miast za-
rysowana powierzchnia po-
krytej cyną puszki konserwo-
wej w krótkim czasie skoro-
duje na wylot. Również nara-
żone na działanie wilgoci
blachy stalowe spajamy
ocynkowanymi wkrętami,
ponieważ niklowane lub mie-
dziowane łączniki szybko sa-
me wypadną ze skorodowa-
nego otworu.
3. Gdy nie jest
możliwe pokrycie po-
włoką metalową całej
powierzchni konstruk-
cji, stosuje się ochronę
protektorową. Do ele-
mentu narażonego na
zniszczenie (np. ka-
dłub statku) przytwier-
dza się blok metalu
bardziej aktywnego
niż żelazo (zwykle
stop Al-Mg-Zn), który
stanowi anodę zwarte-
go ogniwa. Oczywiście
elementy ochronne zu-
żywają się i co pewien
czas muszą być wy-
mieniane na nowe
(zwane są „anodami
ofiarnymi”).
4. Zarówno
w przypadku pokry-
wania stali powłoką
cynkową, jak i ochrony
protektorowej żelazo
stanowi katodę, do
której dostarczane
są elektrony. Powstał
więc pomysł ochrony
katodowej, polegającej na podłączeniu do stalowej
konstrukcji ujemnego bieguna źródła napięcia o war-
tości 1–2 V. Biegun dodatni źródła łączony jest najczę-
ściej z płytą grafitową, umieszczoną w pobliżu chro-
nionego elementu. Metoda zabezpiecza duże kon-
strukcje zakopane w podłożu, np. rurociągi.
5. W przeprowadzonym eksperymencie prze-
bieg korozji hamował zasadowy roztwór. W przypad-
ku wypełnionych wodą konstrukcji zamkniętych
(kotły parowe, instalacje grzewcze i chłodnicze) sto-
suje się substancje spowalniające procesy niszczenia
(inhibitory korozji). Wykonajmy doświadczenie, które
potwierdzi ich działanie. Trzy probówki napełniamy
wodą z kranu. Do jednej z nich dodajemy kilka krysz-
tałków azotanu(III) sodu NaNO
2
, do drugiej – chro-
mianu(VI) potasu K
2
CrO
4
, trzecią zaś pozostawiamy
bez zmian. Do próbówek wkładamy gwoździe stalo-
we i spokojnie czekamy na wynik (eksperymenty
wymagają cierpliwości!). Oznaki korozji stwierdzimy
tylko w probówce pozbawionej dodatku soli.
W artykule przedstawiona została „mroczna”
strona ogniw galwanicznych. W skali światowej koro-
zja powoduje ogromne straty – szacuje się, że znisz-
czeniu ulega rocznie 20–30% wyprodukowanej stali.
Co gorsza, przyczyn zachodzenia korozji elektroche-
micznej nie sposób zlikwidować – powodami są niska
wartość potencjału standardowego żelaza oraz skład
stali. Jednak znajomość mechanizmu procesu oraz
wpływających nań czynników pozwalają przeciw-
działać temu zjawisku. Mam nadzieję, że dzięki prze-
prowadzonym eksperymentom problemy ochrony
antykorozyjnej nie będą Czytelnikom obce. W następ-
nym miesiącu odpoczniemy trochę od ogniw i zajmie-
my się elektrolizą. z
Korozja chemiczna zachodzi pod wpywem
substancji chemicznych (w praktyce najczÆyciej czynników
atmosferycznych). Przebiegaj•cym reakcjom nie towarzy-
szy przepyw pr•du. W przypadku ›elaza pierwszym eta-
pem niszczenia jest reakcja z wod• i tlenem:
2Fe + O
2
+ 2H
2
O

2Fe(OH)
2
Wodorotlenek ›elaza(II) atwo utlenia siÆ do wodorotlenku
›elaza(III):
2Fe(OH)
2
+ O
2
+

2Fe(OH)
3
W kolejnych reakcjach powstaje mieszanina wodorotlen-
ków, uwodnionych tlenków i wÆglanów tego metalu, czyli
brunatnoczerwona rdza.
Jednak nie tylko stopy ›elaza ulegaj• korozji chemicznej.
Praktycznie wszystkie metale pokrywaj• siÆ powokami
tlenków i innych zwi•zków. Przykady to:
– zielonkawa patyna (uwodnione tlenki i wÆglany) na po-
wierzchni miedzi i jej stopów, czÆsto wytwarzana w ce-
lach zdobniczych;
– ciemny nalot siarczku srebra Ag
2
S na powierzchni przed-
miotów wykonanych z tego metalu;
– szczelne powoki tlenków na powierzchni aluminium
i chromu (niekiedy specjalnie wytwarzane), chroni•ce
gÆbsze warstwy przed dalszym niszczeniem (rdza na
stopach ›elaza ulega odwarstwieniu i nie zabezpiecza
pokrytego ni• przedmiotu); zjawisko tworzenia odpor-
nych chemicznie powok tlenkowych to pasywacja.
Korozja elektrochemiczna zachodzi
z udziaem ogniw galwanicznych utworzonych na po-
wierzchni metalu. Reakcje s• jednak takie same, jak
w przypadku korozji chemicznej. W odró›nieniu od powol-
nej korozji chemicznej korozja elektrochemiczna przebiega
szybko.
c h e m i a i n n a n i › w s z k o l e
68
Inhibitory korozji – wyniki eksperymentu opisanego
w artykule.
W
dniach, w których ten numer „Młodego Tech-
nika” dotrze do Czytelników, Narodowy Bank
Polski wyemituje trzy monety z wizerunkiem
Stefana Banacha (1892–1945): złotą o nominale 200 zł,
złotą o nominale 10 zł (ze stopu Nordic Gold) i srebrną
dwuzłotówkę.
Okazją do tego nie jest jakaś okrągła rocznica
związana z tym uczonym – trudno za taką uznać 120
rocznicę urodzin. Monety zostały wybite z okazji szó-
stego Europejskiego Kongresu Matematycznego, jaki
odbędzie się w Krakowie w dniach 2–7 lipca, a więc
tuż po mistrzostwach Europy w piłce nożnej, które,
jak to jest pewne, wygrają Polacy. Euforia kibiców nie
przyćmi euforii uczonych matematyków z całej Euro-
py, którzy zobaczą piękny stary Kraków. Skosztują
także precelka, widniejącego na plakacie kongresu.
Kto choć raz był w Krakowie, ten zapamiętał oferowa-
ne tam przez ulicznych sprzedawców charaktery-
styczne obwarzanki: do wyboru z ziarnem, makiem
lub solą.
Europejskie kongresy matematyczne można
w pewnym sensie porównać z mistrzostwami Europy
w piłce nożnej. Chodzi właśnie o podkreślenie euro-
pejskości. Mistrzostwa piłkarskie Europy (i innych
kontynentów) były w dawnych latach niechętnie wi-
dziane przez FIFA – organizację światowego futbolu.
Co do europejskich kongresów matematycznych nie-
chęci ze strony Międzynarodowej Unii Matematycznej
nie było, ale idea kongresów regionalnych jest świe-
ża. Kongres krakowski będzie dopiero szóstym z kolei.
Pierwszy odbył się w 1992 roku w Paryżu, a następne
w czteroletnich odstępach w Budapeszcie, Barcelonie
i Sztokholmie. Do organizowania kongresu w bieżą-
cym roku kandydowały Praga, Wiedeń i Kraków.
Widniejący na plakacie kongresowym kształt
precelka ma nam przypominać świetną przeszłość
matematyki polskiej – lata międzywojenne i pierwsze
lata powojenne. Po odzyskaniu niepodległości, w 1920
roku, skopiowaliśmy (wszyscy uważają, że nieświa-
domie) pomysł Włochów z lat 70. XIX wieku. „Chcąc
zdobyć sobie odpowiednie stanowisko w świecie na-
ukowym, przyjdźmy z własną inicjatywą”, pisał
w 1918 roku Zygmunt Janiszewski, najbardziej ener-
giczny organizator matematyki polskiej. Włosi skon-
centrowali się na geometrii algebraicznej. Mieli szczę-
ście. Burzliwy rozwój „ich” geometrii skończył się
w latach 30., ale przeżył gwałtowny renesans po dru-
giej wojnie światowej. Do dziś jest to jedna z najważ-
niejszych dyscyplin matematycznych. Osiągnięcia
polskiej szkoły matematycznej weszły do skarbnicy
wiedzy matematycznej… i tam zostały. Front badań
jest dziś zupełnie inny, ale i tak w konkurencji mię-
dzynarodowej wypadamy nieźle. Myśl o wąskiej spe-
cjalizacji jest aktualna i dzisiaj, nie tylko w nauce.
Magda Gessler radzi małym restauracjom skoncentro-
wanie się na niewielkim, konkretnym menu, wtedy
można gotować smacznie i z bardzo świeżych pro-
duktów.
Wróćmy do matematyki. W latach międzywo-
jennych wśród polskich specjalności naukowych nale-
ży wymienić topologię i analizę funkcjonalną. Nie bę-
dę szczegółowo tłumaczył, co to jest topologia. Jest
to bardzo ogólna geometria, zwana dawniej analysis
situs, analiza położenia. Ale nazwa „topologia”
m a t e m a t y k a
69
Micha Szurek tak mówi o sobie: „Urodzony w 1946.
UkoÍczyem UW w 1968 r. i od tego czasu tam pracujÆ na
Wydziale Matematyki, Informatyki i Mechaniki. SpecjalnoyÂ
naukowa: geometria algebraiczna. Ostatnio zajmowaem
siÆ wi•zkami wektorowymi. Co to jest wi•zka wektorowa?
No, trzeba wektory mocno powi•za sznurkiem i ju› mamy
wi•zkÆ.
Do „Modego Technika” zaci•gn• mnie si• kolega fizyk,
Antoni Sym (przyznajÆ, powinien mie z tego powodu tan-
tiemy od moich honorariów autorskich). Napisaem kilka
artykuów, a potem zostaem i od 1978 roku co miesi•c
mo›ecie PaÍstwo czytaÂ, co te› myylÆ o matematyce.
LubiÆ góry i mimo nadwagi staram siÆ chodziÂ. Uwa›am,
›e najwa›niejsi s• nauczyciele. Polityków, niezale›nie
od opcji, jak• prezentuj•, trzymabym w pilnie strze›onym
miejscu, ›eby nie mogli uciec. Karmi raz dziennie. Lubi
mnie jeden pies z Tulec, rasy beagle”.
M i c h a  S z u r e k
T
E
K
S
T

à
A
T
W
Y


z
z
z
giej wojnie światowej Do dziś jest to jedna z najważ
M i c h a  S z u r e k
Europejski Kongres
Matematyki 2012
pochodzi od słowa topos, co oznacza
po grecku miejsce i… właśnie topos –
skład wątków myślowych (jak powie-
dział Kwintyliusz). Mamy topos wę-
drowca, topos domu rodzinnego, topos
oceanu. Specjalnością warszawskiej
szkoły matematycznej stała się przede
wszystkim topologia, owa ogólna geo-
metria, ale i obowiązujący wtedy to-
pos: tak należy patrzeć na matematy-
kę, tak należy ją postrzegać. Kilka ter-
minów matematycznych nawiązuje do
tego okresu: Przestrzeń topologiczna
nazywa się przestrzenią polską, jeśli
jest ona ośrodkowa oraz metryzowalna
w sposób zupełny. Okrąg warszawski
to taki niby-okrąg – w pewnej chwili z łuku o stałej
krzywiźnie robi się nieskończenie pofałdowana linia –
tak jak sinusoida, tylko ściśnięta. Wspomnę o dywa-
nie Sierpińskiego, pierwszym odkrytym fraktalu. Gdy
Sierpiński referował swoje odkrycie, Hugo Steinhaus
skomentował: „to na pewno najbardziej skompliko-
wany obiekt geometryczny rozpatrywany w historii
ludzkości”. Dywan Sierpińskiego został wprowadzony
nie jako „ładny ornament”, ale jako obiekt spełniający
ważną własność uniwersalną: zawiera każdą krzywą.
Może nie dosłownie każdą, ale sprecyzowanie tego
wykracza poza ramy tego artykułu.
Jak na pewno wszyscy wiedzą, Stefan Banach
był jednym z najwybitniejszych polskich matematy-
ków, współtwórcą polskiej szkoły matematycznej, pio-
nierem tzw. analizy funkcjonalnej. Jego życie było cie-
kawe. Wychowywał się bez matki i przy niewielkim
wsparciu finansowym ojca. Został odkryty dla mate-
matyki w sposób jakby z powieści. Hugo Steinhaus
wspominał później:
„...Idąc letnim wieczorem 1916 roku wzdłuż
Plant, usłyszałem rozmowę, a raczej tylko kilka słów;
wyrazy »całka Lebesgue’a« były tak nieoczekiwane,
że zbliżyłem się do ławki i zapoznałem z dyskutanta-
mi: to Stefan Banach i Otto Nikodym rozmawiali o ma-
tematyce. Powiedzieli mi, że mają jeszcze trzeciego
kompana, Wilkosza (...) Niepewność jutra, brak spo-
sobności pracy zarobkowej i brak kontaktu z uczony-
mi zagranicznymi i nawet polskimi – taka była atmos-
fera krakowska w 1916 r. Ale to nie przeszkadzało
owej trójce przesiadywać w kawiarni i rozwiązywać
zagadnień w tłoku i zgiełku. Hałas ich nie odstraszał,
a Banach nawet (nie wiadomo dlaczego) wybierał
stoliki blisko orkiestry”.
W trakcie długiej rozmowy na Plantach
Steinhaus opowiedział młodzieńcom o problemach,
nad którymi od dłuższego czasu bezskutecznie praco-
wał. W kilka dni później Banach przyniósł gotowe roz-
wiązanie. Steinhaus mawiał potem, że jego najważ-
niejszym odkryciem matematycznym jest odkrycie
Banacha!
W 1920 roku Banach objął asystenturę na
Uniwersytecie Lwowskim (nie mając ukończonych
studiów). W tym samym roku został doktorem,
a w 1922 roku habilitował się i bezpośrednio potem
został mianowany profesorem (znowu za specjalnym
zezwoleniem władz państwowych i wbrew zwycza-
jom akademickim), a w 1924 roku był już członkiem-
korespondentem Polskiej Akademii Umiejęt ności.
Do 1939 roku zdołał opublikować
ponad 50 prac z różnych działów
matematyki. Obie okupacje
(radziecką i niemiecką) spędził
we Lwowie. Zmarł na raka płuc
(zawsze dużo palił) 31 lipca 1945
roku. Jego imieniem nazwana jest
dzisiaj jedna z ulic Warszawy,
przy której znajduje się znany
szpital oraz Wydział Matematyki,
Informatyki i Mechaniki Uniwer-
sytetu Warszawskiego. Nie ma
Banach swojego pomnika w War-
szawie, ma go w Krakowie przy
ulicy Reymonta.
Napisana przez Banacha
w 1929 roku monografia o „operacjach liniowych”
była pierwszym na świecie podręcznikiem analizy
funkcjonalnej, ugruntowała sławę autora i reprezento-
wanego przez niego środowiska na wiele, wiele lat.
Myślą przewodnią analizy funkcjonalnej jest jakby
geometryzacja analizy matematycznej. Jak pary czy
trójki liczb można traktować jako punkty (odpowied-
nio płaszczyzny i przestrzeni trójwymiarowej), tak
i bardziej skomplikowane twory: ciągi nieskończone,
funkcje itp. można uważać za pewne punkty. Oczy-
wiście nie są to punkty zwykłej przestrzeni trójwy-
miarowej, ale pewnych przestrzeni wielo-, a nawet
nieskończenie wielowymiarowych. Niektóre takie
przestrzenie wyodrębnił właśnie Banach. Pojęcie
„przestrzeni Banacha” jest dziś jednym z najczęściej
używanych pojęć w matematyce. Dzięki geometryza-
cji, o której mowa, rozmaite twierdzenia ściśle anali-
tyczne (np. o równaniach różniczkowych) dadzą się
ściśle dowodzić metodami najzupełniej geometrycz-
nymi. Odpowiednio patrząc na fakt, że gdy rozcią-
gnięty kawałek gumy wraca do pierwotnego położe-
nia, to chociaż jeden punkt nie zmienia swego miej-
sca – można udowodnić twierdzenie o istnieniu roz-
wiązań szerokiej klasy równań różniczkowych czy cał-
kowych. Dodajmy, że przestrzenie Banacha pozwalają
jednocześnie podchodzić do zagadnień analizy meto-
dami algebraicznymi, a na „punktach” tych przestrze-
ni rachuje się zgodnie z prawami zwykłego rachunku
wektorów. Właśnie zręczne połączenie metody alge-
braicznej i topologiczno-geometrycznej jest charakte-
rystycznym rysem metody Banacha.
Teorię, którą stworzył Banach, próbowali zbu-
dować wielcy i mali matematycy przed nim. Najbliż-
szy sukcesu był późniejszy twórca cybernetyki, Nor-
bert Wiener, który niezależnie od Banacha osiągnął
początkowe sukcesy w tworzeniu podstaw analizy
funkcjonalnej. Rezultaty Wienera były tak poważne,
że odpowiednie przestrzenie przez pewien czas nosi-
ły nazwę przestrzeni Banacha-Wienera. Jednakże
później Wiener doszedł do wniosku, że teoria ta jest
tylko czczym formalizmem, że nie odegra żadnej roli
w matematyce, i zajął się czym innym. W wydanej
w 1956 roku swojej autobiografii przyznał, jak bardzo
się pomylił. „Teoria Banacha dopiero teraz zaczyna
w pełni rozwijać swoją pełną skuteczność jako meto-
da naukowa”, pisał Wiener.
Jak wiemy, w Galicji życie kawiarniane odgry-
wało pozytywną i inspirującą rolę (w kabarecie „Zielo-
ny Balonik” w cukierni Michalika w Krakowie zaczęła 70
m a t e m a t y k a
71
się kariera literacka Boya-Żeleńskiego). Do licznych
zalet lwowskiej „Kawiarni Szkockiej” należało serwo-
wanie wyśmienitych ciastek (właściciel utrzymywał,
że codziennie ekspediuje je samolotem ze Lwowa do
Warszawy) oraz... marmurowe blaty stolików, na któ-
rych można było szybko pisać, i co ważniejsze, szyb-
ko ścierać. Wielogodzinne dyskusje wytwarzały atmos-
ferę wytrwałości, podniecenia, koncentracji i wspól-
noty myślowej. Jeden z najwybitniejszych przedsta-
wicieli lwowskiej szkoły matematycznej, Sta nisław
Ulam, który po wojnie zasłynął w Stanach Zjed noczo-
nych swym czynnym udziałem w konstrukcji bomby
atomowej (a później przy pierwszych maszynach li-
czących), napisał w 1963 roku: „Jedynym wypadkiem,
gdy spotkałem się z podobną jak we Lwo wie wspól-
notą zainteresowań, częstotliwością dyskusji i inten-
sywnością współżycia intelektualnego, by okres mych
badań nad energią jądrową w czasie wojny”.
Przy jednym ze stolików w „Kawiarni Szkockiej”
zwykle przesiadywali najwybitniejsi z matematyków:
Stanisław Ulam, Stanisław Mazur i Stefan Banach.
Rezultaty dyskusji zapisywano ołówkiem chemicznym
na blatach, a następnego dnia uczestnicy dyskusji
zjawiali się z karteczkami w ręku i (już na trzeźwo,
w przenośnym i dosłownym sensie) próbowali odcy-
frować swoje wczorajsze gryzmoły i uporządkować je
w logiczną całość. Trzeba stwierdzić z żalem, że wie-
le cennych osiągnięć Banacha i jego uczniów przepa-
dło z wielką szkodą dla nauki polskiej wskutek braku
staranności u adeptów tej szkoły, przede wszystkim
zaś samego Banacha. Zresztą gdyby nie pomoc asy-
stentów i przyjaciół, chyba żadna praca Banacha nie
dotarłaby do drukarni, tak nieporządną szatą zew-
nętrzną się odznaczały.
Pewnej jesieni „sesja matematyczna” w ka-
wiarni przeciągnęła się do... wczesnych godzin przed-
południowych, a jej rezultatem był dowód pewnego
twierdzenia z teorii przestrzeni Banacha. Niestety,
rozumowania nie udało się odtworzyć, szczęśliwi
uczestnicy „sesji” zapisali go chemicznym ołówkiem
na blacie stołu, który starannie zmyła niczego nie-
świadoma sprzątaczka. Toteż wielką zasługą żony
Banacha było zakupienie zeszytu o twardych okład-
kach i powierzenie go płatniczemu „Kawiarni Szkoc-
kiej” z poleceniem wydawania na życzenie każdemu
matematykowi. W ciągu kilku lat powstała z tego
zeszytu tak zwana dziś Księga Szkocka, zawierająca
zbiór problemów, jakie matematycy przebywający we
Lwowie stawiali sobie nawzajem (a zarazem i całemu
światu) wraz z ich rozwiązaniami. Każdy, kto stawiał
problem, fundował nagrodę dla odkrywcy rozwiąza-
nia. Nagrody były różne – mała kawa, butelka wina
lub żywa gęś. Księga Szkocka przetrwała szczęśliwie
wojnę i znajduje się w rękach prywatnych.
Banach dobrze czuł się „tylko we Lwowie”.
Naukowy wyjazd do Francji był zupełnie nieudany
i w ogóle, gdy musiał niekiedy wyjeżdżać ze Lwowa,
był nieszczęśliwy. Do legendy przeszła (wykorzystana
potem w filmie Krzysztofa Langa o Banachu) historia
negocjacji na temat honorarium Banacha w jednym
z uniwersytetów amerykańskich, w którym miał do-
stać kontrakt. Wysłannik wręczył Banachowi czek
z napisaną jedynką i propozycją, by sam Banach dopi-
sał na nim tyle zer, ile uzna za stosowne. „To za mała
suma za opuszczenie Polski”, odpowiedział Banach.
Lata 1941–1945 spędził Banach we Lwowie.
Udało mu się przeżyć dwie okupacje. W 1945 roku
rozwinął się u niego rak płuc i zmarł 31 lipca 1945,
na krótko przed planowanym objęciem urzędu Minis-
tra Oświaty w Polsce.
Tyle o krakowskim kongresie i o postaci Stefana
Banacha. Jak pisałem wyżej, rok 2012 będzie wyjątko-
wy – po raz pierwszy nasi piłkarze zdobędą tytuł mi-
strza Europy, wygrywając w finale 3:0 z… drugim fi-
nalistą. Ale nie tylko dlatego rok ten przejdzie do an-
nałów. Zacznijmy od zabawy. Wstawmy między cyfry
2, 0, 1, 2 znaki arytmetyczne tak, by otrzymać nową
liczbę. Przykład wyjaśni lepiej, o co mi chodzi. Gwiazd-
ka
*
oznacza mnożenie, daszek ^ potęgowanie, wy-
krzyknik oznacza silnię, to jest iloczyn kolejnych liczb
naturalnych (na przykład 5! = 1
*
2
*
3
*
4
*
5 = 120)
0 = 2
*
0
*
1
*
2
1 = 2 + 0 + 1 – 2
2 = 2 + 0
*
1
*
2
3 = 2
*
0 + 1 + 2
4 = 2 + 0
*
1 + 2
5 = 2 + 0 + 1 + 2
6 = 2 + 0! + 1 + 2
7 = (2+0!)! – 1 + 2
8 = 20 – 12 = 2 ^ (0 + 1 + 2)
9 = (2 + 0!)! + 1 + 2
10 = 2
*
(– 0! + (1 + 2)!)
11= – 2 + 0! + 12
12 = (2 + 0! + 1)! /2
13 = 2 – 0! + 12
14 = 2 + 0 + 12
15 = 2 + 0! + 12
16 = 2 ^ (0! + 1 + 2)
17 = 20 – 1 – 2
18 = 20/1 – 2 = (2 + 0!)! + 12
19 = 20 + 1 – 2 = 20 – 1 ^ 2
20 = 20 ^ (– 1+2)
21 = 20 + 1 ^ 2
22 = 20/1 + 2 = 2
*
(– 0! + 12)
23 = 20 + 1 + 2
24 = (2 + 0)
*
12 = 20
*
1,2
25 = ((2 + 0!)! – 1) ^ 2
26 = 2
*
(0! + 12) = 20 + (1 + 2)!
27 = (2 + 0!) ^ (1 + 2)
....
32 = 2 ^ (– 0! + (1 + 2)!) = 20 + 12
Wyjątkowość liczby 2012 zasadza się na tym,
że – odpowiednio kombinując – można dowolną liczbę
naturalną przedstawić za pomocą cyfr 2, 0, 1, 2, użytych
tylko raz w tej właśnie kolejności; wolno za to stoso-
wać dowolne symbole arytmetyczne. Oto ten sposób.
Polecam nauczycielom, by w ramach powtórek przed-
maturalnych dali ten przykład uczniom. Ja z dobrym
skutkiem zadałem to studentom geografii, których
uczę matematyki. Co to znaczy „z dobrym skutkiem”?
To proste – kto dobrze rozumiał logarytmy, obliczył
od razu. Dla kogo logarytmy stanowiły barierę nie
do przejścia – odpadał i na tym. A oto to zadanie.
Obliczyć , gdzie pio-
nowe kreski po obu stronach oznaczają wartość bez-
względną i pod logarytmem stoi n pierwiastków.
Kto chce, może już zacząć trenować z myślą
o przyszłym roku:
1 = – 2 + 0
*
1 + 3,…, 44 = 20 + (1 + 3!)! z
k l u b w y n a l a z c ó w
Zadaniem Waszym było:

„Jak w lesie, bez naczy-
nia do gotowania, uzdatnić wodę,
tak żeby nadawała się do picia”.
Co to znaczy „uzdatnić wo-
dę”? Z grubsza biorąc, oznacza
to, że trzeba ją pozbawić domie-
szek stałych: mułu, piasku, drob-
nych cząstek organicznych, ale
także mikroflory i mikrofauny.
Trochę to wielką nauką zapach-
niało, ale tak po prostu mówiąc,
woda może zawierać: bakterie,
pantofelki, eugleny zielone i całą
resztę, o której uczyła was pani
od biologii. Proces uzdatniania
musi uwzględniać te dwa kompo-
nenty – żywy i martwy. Oczywiś-
cie pomijamy zanieczyszczenia
chemiczne, bo to „za wysokie pro-
gi”, a poza tym na wycieczkę nie
chodzi się w pobliże trucicielskich
kombinatów ani nad rzekę, do
której zrzucają one ścieki. Z tych
dwóch komponentów groźniejszy
jest składnik żywy. Zapew ne
wszyscy wiecie lub słyszeliście
o poważnych komplikacjach po-
wstałych na skutek zakażenia wo-
dy amebami. Na szczęście to nie
dotyczy naszego kraju, ale dziś
ludzie jeżdżą po świecie, a więc
i na wodę z amebami mogą trafić.
Tak więc zasadnicza sprawa to
pozbyć się bakterii. Piasek, nawet
wypity, nie jest zbytnio szkodli-
wy. Bak ter ie, niestety tak. Profe-
sor I. Nieumy wakin w książce
Endoekologia zdrowia podaje kil-
ka sposobów myśliwych syberyj-
skich na uzdatnianie wody:
– Na litr wody dodać po 1–2 ły-
żeczki octu jabłkowego, miodu
i 3–5 kropli jodyny. Woda jest
wolna od drobnoustrojów po kil-
ku minutach.
– Dodać do wody rozdrobniony
krzemień – woda będzie uzdat-
niona po kilku dniach.
– Jedna łyżeczka 3% wody utle-
nionej na 1 l wody zabija nawet
zarazki dżumy i cholery.
– Woda, nawet bagienna, staje
się zdatna do picia po włożeniu
do niej liści jarzębiny. Liście mu-
szą tkwić w wodzie przez około
3 godziny.
Do tego prof. Nieumywakin
podaje prosty sposób na spraw-
dzenie, czy woda nadaje się
do picia. Wystarczy upuścić na
powierzchnię wody trochę śliny
lub po prostu splunąć na nią (to
w końcu survival!) i obserwować
jej zachowanie na wodzie: jeżeli
plwocina rozszerza się, można
śmiało pić wodę, jeśli pozostaje
w pierwotnej postaci wyplutej
plamy – nie wolno jej pić! Po tym
przydługim, ale ważnym wstępie,
możemy przyjrzeć się propozycjom
naszych Czytelników.
Jakub Król (5 pkt.) proponu-
je: w zależności od tego, jakimi
środkami dysponujemy, możemy
zastosować następujące metody:
1. Mamy apteczkę, a w niej wodę
utlenioną. Dodajemy do naszej
wody kilka kropel H
2
O
2
i goto-
we. Bakterie unieszkodliwione.
2. Nie mamy wody utlenionej, ale
mamy woreczek foliowy po je-
dzeniu (czysty i cały) i węgiel
drzewny z ogniska. Wrzucamy
kilka kawałków węgla drzewne-
go do woreczka z wodą i zosta-
wiamy na jakiś czas. Jeśli mamy
gazę lub bandaż z apteczki –
możemy przecedzić wodę. Jeżeli
nie, zlewamy wodę znad węgla
i pijemy.
3. Nie mamy naczynia, w którym
można gotować, ale mamy inne
wytrzymałe naczynie. Ognisko
jest rozpalone. Rozgrzewamy
kamienie i gorące wrzucamy
do naczynia z wodą – możliwe
łączenie pkt. 2 i 3.
Sposoby dobre, tyle tylko,
że trzeba wiedzieć, ile wody utle-
nionej uzdatnia 1 l wody, wg prof.
Nieumywakina powinna to być
łyżeczka, czyli około 5 cm
3
.
Jarosław Knefel (poza kon-
kursem) podaje kilka sposobów na
uzyskanie wody zdatnej do picia:
Pierwszy z nich to wykorzy-
stanie parowania i skraplania
w zamkniętej przestrzeni ogrzewa-
nej przez słońce. Wykopujemy dół
ziemny, wykładamy go świeżymi,
zielonymi liśćmi lub zalewamy
nieoczyszczoną wodą z centralnie
umieszczonym naczyniem do pozy-
skiwania oczyszczonej wody.
Woda odparowując, skrapla się
na powierzchni folii przykrywają-
cej dół ziemny. Środkowe miejsce
folii, obciążone kamieniem, tworzy
powierzchnię ułatwiającą spływa-
nie wody do umieszczonego poni-
żej naczynia. Krawędzie folii wokół
otworu muszą być obciążone,
by ta nie zsunęła się do dołu.
Drugi sposób to pozyskanie
węgla drzewnego powstałego ze
spalenia gałęzi drzew liściastych
w ognisku i wykorzystanie go do
filtra węglowo-piaskowego. Obu-
dowę filtra możemy zrobić z butel-
ki PET, w naszych lasach takich
opakowań jest niestety więcej niż
grzybów... Po odcięciu denka, wy-
korzystanego do zbierania przefil-
trowanej wody, wypełniamy butel-
kę węglem drzewnym i piaskiem.
Węgiel w filtrze pełni rolę filtra
mechanicznego i chemicznego.
Trzeci pomysł – nieco od-
mienny, choć podobny w założeniu
do pierwszego, nie jest stricte
pomysłem na oczyszczanie, ale
na pozyskiwanie wody. Obwiąza-
nie gałęzi drzewa liściastego folią
i wykorzystanie parowania wody
z liści i skraplania się jej we wnę-
trzu torby foliowej jest najmniej
pracochłonną formą na uzyskanie
wody – choć może wymagającą
największej ilości czasu.
Do arsenału syrvivalowców
można dodać trzeci sposób Jarka –
dobry, choć trochę mało wydajny.
Ale w warunkach ekstremalnych
dobre i to!
Kinga Tobała (4 pkt.) pisze:
wodę uzdatnić możemy, przepusz-
czając ją najpierw przez piasek
(zostaną tam osady), a następnie
spuszczając ją z wysokości około
1 m – wtedy żelazo znajdujące się
w wodzie utleni się, tworząc nie-
Szko ła Wy na laz ców
dozwolone do lat 15
72
rozpuszczalny w wodzie FeO, któ-
ry w tej postaci jest dla nas nie-
groźny.
To ciekawy sposób, nie nisz-
czy, co prawda, bakterii, ale żelazo
unieszkodliwia. Poza tym Kinga
wytropiła sposób naśladujący to,
co dzieje się w naturze: wodospa-
dy i strumienie górskie, które prze-
cież mają zasadniczo czystą wodę.
Wszystkim Kolegom
i Koleżance gratuluję, obdzielam
punktami i nagrodami!
A oto nowy problem:
Tym razem problem typowo
trizowski, ale taki na poziomie 12–
14 letniego, bystrego chłopca lub
dziewczyny. Problem pochodzi
z książki Gennadija Iwanowa, pt.
Denis wynalazca, którą przywio-
złem z Moskwy (patrz „Vademe-
cum”). Bohaterowie tej niewielkiej
książeczki to chłopiec – Denis, jego
wujek – Wania i wrona, która – jak
to w bajkowych opowieściach by-
wa, gada i wtrąca się do rozmowy
ludzi. A opowieść jest taka: Denis
z wujkiem wybierali się do lasu
na grzyby. Wujek spojrzał w niebo
i powiada: będzie deszcz. Znów
mi zaleje pokój i dywanik w poko-
ju. Co by tu zrobić, żeby można by-
ło zostawić otwarte okno, ale żeby
podczas deszczu się zamknęło.
Denis oczywiście w mig znalazł
sposób, ale wujek marudzi: no tak,
ładnie, ale jak deszcz minie, to
mieszkanie nie będzie wietrzone
i w pokoju będzie duszno, jak po-
wrócimy. Dobrze byłoby, żeby po
ustaniu ulewy coś otworzyło okna!
Denis i z tym problemem dał sobie
radę. A wszystko za pomocą stare-
go garnka, kamienia i paru metrów
sznurka! A co będzie, gdy po ja-
kimś czasie znów będzie deszcz
padał? – nudzi wujek. Denis znów
pomyślał, ale tym razem niemal
nic nie robił, tylko wyjaśnił wujko-
wi, że jego układ będzie nieprze-
rwanie otwierał i zamykał okna
w zależności od tego, czy będzie
deszcz, czy słońce! I to bez prądu,
silników i bez żadnej elektroniki!
I to będzie Wasze zadanie:

„Zaproponować układ au-
tomatycznego zamykania i otwie-
ranie okna, w zależności od po-
gody deszczowej lub słonecznej,
wykorzystując jedynie: stary
garnek, sznurek i kamień, nie
licząc drobnych elementów jak
haczyki, gwoździe itp.”.
Z zadaniem tym poradził
sobie bohater książki Iwanowa,
radzą sobie młodzi chłopcy ze
szkółek trizowskich, jestem prze-
konany, że i Wy sobie poradzicie!
Wszystkim życzę dobrych pomy-
słów i fantazji twórczej!
Ranking 2012 r.
Szkoły Wynalazców:

1. Konrad Glibowski (10 pkt.)
2. Daniel Kozłowski (6 pkt.)
3. Jakub Król (5 pkt.)
4. Agnieszka Stokłosa (5 pkt.)
5. Dariusz Reinholz (5 pkt.)
6. Kinga Tobała (4 pkt.)
Zadaniem Waszym było:

„Opracować sposób łatwej
oceny ilości gazu (propanu-buta-
nu) w butli, bez użycia zbyt wy-
rafinowanych metod elektronicz-
no-komputerowych”.
W zadaniu chodziło o spo-
sób maksymalnie prosty, w duchu
problemu otwierania i zamykania
okna w leśnej chatce wujka Wani
(patrz wyżej) za pomocą garnka,
kamienia i sznurka oraz paru
gwoździ. Jeżeli takie przedmioty
pozwalają na realizację układu
w pełni automatycznego, to nie-
wiele więcej powinno wystarczyć
do kontroli ilości gazu w butli. Jest
to również zadanie trizowskie,
a więc należy je rozwiązywać me-
todami TRIZ. Najpierw trzeba zba-
dać wszelkie możliwe resursy. Jest
ich kilka. Najprostszy to różnica
temperatur butli w obszarze nad
ciekłym gazem: w wyniku parowa-
nia gazu butla ma w tym miejscu
niższą temperaturę, co powoduje
skraplanie się wilgoci z powietrza
i dobrze oddaje poziom ciekłego
gazu. Poza tym różnica dźwięku
pełnej i pustej butli uderzonej
Klub Wy na laz ców
bez ograniczeń wieku
Rozwi •zani a wysy aj na e- mai l : act i ver eader @mt . com. pl
z dopi ski em w t emaci e: Kl ub Wynal azców,
do koÍca bi e›•cego mi esi •ca.
73
W lutym br., w czteroosobo-
wej grupie spędziliśmy kilka dni
w Moskwie na czterodniowym se-
minarium poświęconemu – oczy-
wiście – TRIZ. Wykładały same
asy TRIZ, Master TRIZ-owcy: Ana-
tol Hin, Aleksander Kudriawcew,
Aleksander Kawtriew, Siergiej
Fajer i Siergiej Oliczkiewicz. 8 lute-
go wzięliśmy udział w konferencji,
która poświęcona była TRIZ –
Pedagogice. Ciekawostką był
udział w konferencji, za pomocą
programu Skype, Marka Barkana –
prezydenta MATRIZ (Międzynaro-
dowa Asocjacja TRIZ z siedzibą
centrali w Północnej Karolinie)
i Awrama Seredyńskiego z Francji.
Reasumując, można powie-
dzieć, że TRIZ rozwija się i coraz
więcej krajów wdraża tę metodykę 74
metalowym prętem, prędkość sta-
czania się butli położonej poziomo
po niewielkiej pochyłości itd.
To wszystko sposoby servivalowe,
czyli: zero techniki, maksimum
obserwacji i wnioskowania na
podstawie wszystkich możliwych
zjawisk. A co wymyślili nasi Czy-
tel nicy poza „zakazaną” wagą?
Tymoteusz Basak (3 pkt.)
pisze: „wydaje mi się, że ilość ga-
zu pozostałą w butli możemy osza-
cować na podstawie wysokości
dźwięku, jaki gaz »wygwizduje«,
wydostając się z butli. Im dźwięk
będzie wyższy, tym gazu pozostało
więcej”.
Niezła i prosta metoda,
wymaga wprawy i doświadczenia,
ale skuteczna.
Kinga Tobała (4 pkt.) z obser-
wacji własnej kuchenki wywnio-
skowała: „z moich obserwacji wy-
nika, że: w miarę ubywania gazu
z butli, płomień staje się coraz bar-
dziej żółty (zamiast niebieskiego),
a kiedy zostaje już naprawdę nie-
wiele gazu do zużycia (na około
tydzień używania), to zaczyna
po prostu śmierdzieć. Ta metoda
sprawdzania ilości gazu w butli
w niemal 100% się sprawdza”.
Ładny przykład obserwacji
popartej myśleniem. I o to chodzi!
Adam Szreter (4 pkt.), jak
widać uważny czytelnik MT, za-
uważył, że: „2 numery temu zada-
nie dotyczyło zastosowania żelów,
które pod wpływem ciśnienia tra-
ciły swą barwę i przechodziły
w stan ciekły, np. wodorotlenek
żelaza. Pomiar ilości gazu w butli
jest zastosowaniem wprost ideal-
nym. Pod butlą należy ustawić
tłok, wykonany z przezroczystego
tworzywa, wypełniony żelem. Sto-
jąca na nim butla pełna gazu ści-
skałaby żel, który traciłby barwę,
zaś im mniej gazu byłoby w butli,
tym mniejsze byłoby ciśnienie i tym
intensywniejsza barwa. W tłoku
dla pewności może znajdować się
sprężyna, gdyby sama butla nie oka-
zała się dość ciężka, by sprężyć żel”.
Pomysł Adama jest przykła-
dem działania łańcuszka wynalaz-
ków: jeden pociąga za sobą drugi
i tak tworzymy postęp! Brawo!
Obu Kolegom i Koleżance gra-
tuluję i życzę dalszych sukcesów!
A oto nowy problem:
Klub Wynalazców otrzymał
tym razem zadanie właśnie z tej
dziedziny: ma zrekonstruować
technologię produkcji słynnych
chińskich magicznych zwierciadeł.
Co to takiego, te zwierciadła?
Przyjrzyjmy się im bliżej.
1
po lewej stronie przed-
stawia widok zwierciadła od stro-
ny rewersu, czyli jego tylną stronę,
zaś rysunek po prawej stronie
to obraz – „zajączek”, jaki ukazuje
się na ekranie po odpowiednim
oświetleniu awersu. Zwiercia d ło
jest więc zwrócone awersem, czyli
„roboczą” powierzchnią do ściany,
ale na ścianie ukazuje się obraz
tylnej powierzchni pokrytej relie-
fem. Jak to możliwe?
No cóż, Chińczycy strzegą
tajemnicy produkcji tych zwiercia-
deł, a mają w zanadrzu jeszcze
jedną sztuczkę. Potrafią wyprodu-
kować zwierciadła, które wyświe-
tlają zupełnie inny obraz niż relief
na tylnej stronie. W jaki sposób?
I to jest problem, który nasi klubo-
wicze mogą próbować zaatakować
metodami TRIZ.
Sposób podejścia do takiego
tematu jest w TRIZ-ie dość dokład-
nie omówiony. Najpierw oczywi-
ście badamy elementy obiektu,
w tym celu rozbijamy go na kawał-
ki. Następnie zestawiamy wszelkie
możliwe resursy, jakie mogły ist-
nieć w dawnych czasach chiń-
skich. Do tego dodajemy analizę
wszelkich zjawisk fizycznych, jakie
mogą tu być wykorzystane i wła-
ściwie zadanie powinno dać się
rozwiązać. Oczywiście nie można
tu stosować naszej technologii
z XXI wieku, a więc lasery i holo-
grafia odpadają!
Życzę skutecznego myśle-
nia, owocnych przebłysków wy-
obraźni z wykorzystaniem elemen-
tów TRIZ!
k l u b w y n a l a z c ó w
Vademecum Młodego Wynalazcy
Ranking 2012 r.
Klubu Wynalazców:

1. Syzyf (13 pkt.)
2. Ryszard Andruszaniec (5 pkt.)
3. Damian Gruszecki (5 pkt.)
4. Jarosław Knefel (5 pkt.)
5. Jacek Konieczny (5 pkt.)
6. Adam Szreter (4 pkt.)
7. Kinga Tobała (4 pkt.)
8. Konrad Wontorski (4 pkt.)
9. Tymoteusz Basak (3 pkt.)
10. Sławomir Kulik (3 pkt.)
1
u siebie, we wszystkich pięciu
odmianach. Seminarium było nieco
zdominowane przez problematykę
wykształcenia, odbywało się zresz-
tą pod hasłem: „Uczyć myśleć
śmiało”. Referując sprawy TRIZ
w Polsce, mogłem jednak troszecz-
kę się pochwalić: wydaliśmy książ-
kę: Niezwykłe zagadki kota Mądra-
li – zestaw 36 bajek-zagadek, które
rozwiązuje się metodami TRIZ.
Książka – pięknie wydana
2

przeznaczona jest dla dzieci w wie-
ku od ok. 5 do 10 lat. Wydaliśmy
jeszcze kilka innych książek, przy-
gotowana została do druku książ-
ka prof. Jurija Sałamatowa: Jak
rozwiązać nierozwiązywalne, Ana-
tolija Gina: Zasady techniki peda-
gogicznej i jesteśmy w trakcie
wydawania książki A.A. Kaminów:
Inte lektu alne aikido. Jak na ogól-
nie znaną niechęć moich rodaków
do myślenia – to dużo, a jest
nadzieja, że będzie więcej.
Niezwykłe zagadki kota
Mądrali to książka dość nieco-
dzienna. Wydana została już w 14
językach, w 22 krajach cieszy się
ogromnym powodzeniem. Na jej
podstawie można realizować in-
scenizacje dla dzieci. Jedną taką –
inscenizację bajki Nie wierzę, po-
kazano na konferencji. Bajka opo-
wiada o carze, który (z nudów)
ogłosił, że jeśli znajdzie się taki
człowiek, który opowie mu coś,
na co on będzie musiał odpowie-
dzieć „nie wierzę”, to człowiek ten
otrzyma mieszek złota. Jeśli car
będzie mógł odpowiedzieć „wie-
rzę” – cały majątek rozmówcy
przejdzie na rzecz cara. Rys.
3

przedstawia zespół inscenizacyjny,
przy którym siedzi Anatol Hin, au-
tor książki Niezwykłe zagadki kota
Mądrali. Dziewczyna w stroju kota,
to oczywiście kot Mądrala, który
zabawnie wtrąca się do rozwiązy-
wania zagadek i trochę pomaga.
Cały komplet 36 bajek uczy myśle-
nia dedukcyjnego metodą „krok po
kroku”, zgodnie z zasadami TRIZ.
Mimo że są to zagadki zasadniczo
dla dzieci, spróbujcie je rozwiązać!
Duża ich część sprawi Wam spory
kłopot, ale też i satysfakcję.
Przy okazji zagadka dla Was:
co takiego powiedział carowi gość
– dziewczynka, pierwsza z lewej –
że car musiał odpowiedzieć „nie
wierzę” i wręczyć obiecany mie-
szek złota. Żeby nie było zbyt ła-
two – rozwiązanie zagadki poda-
my w następnym numerze MT.
Wracając do seminarium:
duża jego część poświęcona była
dość często występującemu typo-
wi zadań trizowskich, a mianowi-
cie – „jak to jest zrobione”.
Zadanie takie pojawia się także
w życiu zawodowym, jako m.in.
próba opracowania tzw. obejścia
czyjegoś opatentowanego wyna-
lazku. Różne firmy, widząc sukces
konkurenta, stają na głowie, żeby
zrobić coś, co nie naruszy zastrze-
żeń patentowych, a będzie miało
te same własności użytkowe. Jest
to więc niezbyt piękny proceder.
Wstępem do takiego piratowania
cudzych pomysłów jest dokładne
zbadanie i prześledzenie konstruk-
cji i technologii produkcji interesu-
jącego nas obiektu.
Dla usprawiedliwienia ta-
kich działań trzeba jednak dodać,
że często proceder ten znajduje
zastosowanie w poważnych na-
ukowych badaniach archeologicz-
no-technicznych.
Na łamach Klubu przed kilku
laty analizowaliśmy sposób wyko-
nania diatrety – tajemniczej wazy
rzymskiej, której wiele egzempla-
rzy zachowało się, a nikt dotych-
czas nie wie, jak je wykonywano.
Osobiście sądzę, że nasze młodo-
technikowe technologie były bar-
dzo bliskie prawdy i dużo bardziej
realne niż pomysły luminarzy ar-
cheologii, którzy jednak na obrób-
ce szkła i metalu nie bardzo się
znają. Tym razem członkom Klubu
zafundowałem zadanie dotyczące
słynnych zwierciadeł chińskich.
Ciekawe, jak sobie poradzą z tym
problemem. Zwierciadła są i dzia-
łają, tak jak to opisano. Jak? Zoba-
czymy, co wymyślą nasi starsi
Czy telnicy.
PS Ponieważ podczas poby-
tu w Moskwie, po uprzednim
przedłożeniu trzech opracowań
dyplomowych, zdałem egzamin
ustny na III stopień certyfikacji
międzynarodowej, zmieniam „met-
kę” przy nazwisku i zamiast „mgr
inż.” od niniejszego numeru bę-
dzie stosowany mój nowy stopień:
„TRIZ-professional”. To nie wybu-
jała megalomania, lecz szacunek
dla najnowocześniejszej metodyki
i – częściowo – zachęcenie roda-
ków do zdobywania trizowskich
certyfikatów, ważnych na całym
świecie bez nostryfikacji. To żadna
satysfakcja być jedynym Polakiem
posiadającym ten stopień!
Prezes Klubu Wynalazców
Instructor TRIZ – Jan Boratyński
Sponsorem nagród jest Internetowy Sklep NarzÆdziowy
75
2
3
T
arcza umocowana osiowo na niedużym podpierają-
cym ją suporcie obraca się powoli. Swoim jedno-
stajnym ruchem obrotowym zadaje kłam informa-
cjom, które można usłyszeć na szkolnych lekcjach fi-
zyki. Mimo że jest wiek XXI, nasi nauczyciele nadal
utrzymują, że nie można zbudować urządzenia dają-
cego energię znikąd i zwykle nazywanego obraźliwie
perpetuum mobile... Udowodnijmy, że jest inaczej.
Nasz model składa się z trzech podstawowych
elementów. Pierwszy to drewniana podstawa z su-
portem. Drugim jest zamocowana na osi zębata tar-
cza. Trzeci to ruchome dźwignie przymocowane do
koła i zakończone ciężarkami. Ciężarki na dźwigniach
mogą zmieniać swoje położenie na obwodzie koła.
Oto za pomocą drewnianych ciężarków i grubej tektu-
ry możemy w naszym warsztaciku próbować zrealizo-
wać odwieczne pragnienie ludzkości o stale porusza-
jącym się mechanizmie, który na dodatek może da-
wać jeszcze energię. Popatrzmy, jak działa nasz pro-
sty mechanizm. Koło zębate umieszczone na osi i pod-
parte na dwu wspornikach ma dwanaście zębów.
Ciężarki zamocowane są na wykonanych z drutu, ale
sztywnych dźwigniach. Dźwignie mogą opierać się
na bocznych powierzchniach zębów koła na dwa spo-
soby: na dłuższym albo na krótszym boku zęba. Taki
sposób zamocowania ciężarków powoduje, że koło
musi się obracać. Popatrzmy na schemat i policzmy
sami. Po jednej stronie zębatego koła jest osiem cię-
żarków, natomiast po drugiej, przeciwnej tylko cztery.
Osiem ciężarków musi przeważyć pozostałe cztery
i koło obróci się. Wskutek tego obrotu górny ciężarek
(jeden z tych czterech) zmieni swoje położenie wzglę-
dem osi symetrii koła. Cykl ten powtarza się, aż mo-
del ruszy pełnym biegiem. Dzięki takiej przemyślnej
konstrukcji koło bezustannie się obraca. Tyle teorii.
To jest chyba jasne dla wszystkich? Dlatego proponu-
ję od razu zabrać się do pracy, jeśli chcecie mieć
wspaniałą ruchomą ozdobę biurka i wprawić w osłu-
pienie nauczyciela fizyki. Poprawne działanie modelu
Nadchodzi kwiecieÍ i wraz z nim wiosna.
A› chce siÆ majsterkowaÂ. Warto zabra siÆ
do pracy i zrobi stoowy mobil –
perpetuum mobile. Jest nim zÆbata tarcza
z zamocowanymi na d|wigniach ruchomymi
ciƛarkami.
Stołowy mobil
A d a m  o w i c k i
Wykreylone na papierze rysunki naklejamy klejem monta-
›owym w spreju na grub• tekturÆ.
76
Koo zÆbate wycinamy bardzo ostrym no›em graficznym,
a ciÆcie przeprowadzamy przy metalowej linijce.
Obracaj•ce siÆ koo z przesuwaj•cymi siÆ w miarÆ ruchu
ciƛarkami stanowi niebanaln• ozdobÆ naszego biurka.
można zobaczyć na filmie zamieszczonym na stronie
„Mło dego Technika” w dziale „Na warsztacie”.
Materiały: gruby i cienki karton, zwykły biały
papier, klej do papieru albo klej montażowy w spreju,
okrągła listwa o średnicy 20 milimetrów, może to być
uchwyt od szczotki do zamiatania, drut o średnicy 1,5
milimetra, klej w glutownicy, deseczka calowa (czyli
o grubości 25 milimetrów), cienka sklejka lub płaska
listwa o szerokości 60 milimetrów, papierowa taśma
malarska maskująca oraz przeźroczysty lakier i srebr-
na farba w aerozolu do efektownego pomalowania
modelu.
Narzędzia: cyrkiel, ołówek, kątomierz, nóż do
tapet, metalowa linijka, wiertarka (najlepiej na staty-
wie), piła ukośnica, ręczna piła do drewna i metalu,
kombinerki, pilnik do drewna, glutownica z zapasem
kleju na gorąco, papier ścierny.
Zębate koło. Centralne koło o średnicy 180 mili-
metrów ma dwanaście zębów. Koło zębate w tym wy-
padku można skonstruować w ten sposób, że określo-
ny trójkąt prostokątny obracamy względem osi o 30
stopni. W ten sposób powstaje założone koło zębate.
Koło kreślimy samodzielnie na papierze od drukarki
albo powiększamy z rysunku zamieszczonego w pi-
śmie. Papier naklejamy na grubą na 6 milimetrów tek-
turę podwójnie falistą. Do klejenia możemy użyć kleju
w spreju, ale trzeba pamiętać o tym, że taki klej pyli
i osiada nawet tam, gdzie się tego nie spodziewamy.
Należy gazetami dobrze zabezpieczyć miejsce pracy
albo zastosować inny, mniej inwazyjny klej z bute-
leczki albo w sztyfcie. Gdy papier wyschnie, tekturo-
we koło wycinamy ostrym nożem graficznym, nazy-
wanym także nożem do tapet. Sugeruję, by cięcia
dokonać przy użyciu metalowej linijki, co zapewni,
że będą proste. Wycięte krawędzie koła z tektury
podwójnie falistej nie są w przekroju zbyt efektowne.
Dźwigienki z drutu mogłyby się blokować na nierów-
nościach i źle pracować. Dlatego też boki tektury sta-
rannie wyrównamy, zaklejając je papierową taśmą sa-
moprzylepną – taką, jakiej używa się do maskowania
malowanych powierzchni.
Koło tylne. W nim będą tkwiły zamocowane
dźwignie. Koło to o średnicy 160 milimetrów rysujemy
na papierze. Naklejamy na grubą tekturę, tak jak koło
RozwiniÆcie i materiay dodatkowe
do tego tekstu znajdziesz na naszej
stronie internetowej pod adresem
www.mt.com.pl/e-suplement
e-suplement
Zdj Æci a wy k onany ch pr ac wy s y  aj na e- mai l :
act i v er eader @mt . com. pl z dopi s k i em w t emaci e: Na war s z t aci e
Schemat dziaania perpetuum mobile
z oymioma kulkami poruszaj•cymi siÆ
w specjalnych przegródkach tarczy.
Schemat wyjayniaj•cy zasadÆ dzia-
ania perpetuum mobile napÆdzane-
go dwunastoma drewnianymi ciƛar-
kami opisanego w artykule.
Brzegi tektury oklejamy papierow• taym• samoprzylepn•.
D|wignie wklejamy klejem na gor•co do przygotowanych
uprzednio otworków w ciƛarkach.
Schemat dziaania prostego i pewnie
niezawodnego perpetuum mobile na-
pÆdzanego szeycioma ciƛkimi kulka-
mi stalowymi.
77
zębate. Gdy papier wyschnie, koło wycinamy ostrym
nożem graficznym. Brzegi tektury podwójnie falistej
także okleimy papierową taśmą samoprzylepną.
Koło przednie. Będzie przyklejone na wierzch
koła zębatego i ma zablokować dźwignie, aby nie
wypadły w czasie montażu. Wycinamy je ze zwykłej
cienkiej tektury lub z kartonu.
Podkładki tekturowe. Potrzebujemy ich jako
elementów zakończenia dźwigni, tkwiących w tylnym
kole. 36 podkładek przygotujemy hurtem, wiercąc
otwory wiertarką w złożonym kilkakrotnie pasku tek-
tury o szerokości około 10 milimetrów. Widać to na
fotografii. Podkładki te nie muszą być nawet okrągłe,
wycięte kwadraty mają po prostu ścięte rogi.
Dźwignie ciężarków. Zrobimy z drutu o średni-
cy 0,5 milimetra. Potrzebujemy dwunastu jednako-
wych odcinków drutu o długości 150 milimetrów.
W odległości 15 milimetrów od końca każdy drut zagi-
namy kombinerkami pod kątem prostym.
Ciężarki. Potrzebujemy dwunastu jednakowych
ciężarków. Zrobimy je z pociętego na plastry drewnia-
nego pręta o średnicy 20 milimetrów, na przykład ze
starego kija od szczotki. Dobrze jest do przecięcia kija
użyć piły ukośnicy, tak by linie cięcia były do siebie
równoległe. Każdy ciężarek na długość 15 milimetrów
i średnicę 20 milimetrów. Centralnie wiercimy w cię-
żarkach otworki o średnicy 0,5 milimetra, by drut
dźwigienek dało się wsunąć bez oporu. Ciężarki mo-
cujemy na dźwigienkach za pomocą kleju na gorąco
serwowanego z glutownicy.
Podstawa. Wytniemy z deski o wymiarach 280
na 100 milimetrów. Deseczkę o grubości 25 milime-
trów wyrównamy papierem ściernym, tak jak i pozo-
stałe drewniane elementy modelu. Dobrze jest ściąć,
sfazować boczne i górne ranty deski pod kątem 45
stopni. Podstawę możemy polakierować bezbarwnym
lakierem w spreju.
Suport. Wytniemy ze sklejki o grubości 3 mili-
metrów albo z płaskiej listewki o szerokości 60 mili-
metrów i grubości 5 milimetrów. Wysokość ramion
suportu to 270 milimetrów. W górnej części tych ele-
mentów w odległości 15 milimetrów od krawędzi
wywiercimy otwory na oś. Listewki przyklejamy
do deseczki podstawy klejem na gorąco. Nim klej
zastygnie, sprawdźmy i skorygujmy ekierką prostopa-
dłość klejonego elementu względem podstawy. To
samo zrobimy z drugim elementem suportu. Dla uła-
twienia sobie pracy proponuję od razu umieścić oś
koła w przeznaczonych dla niej otworach, bo wtedy
łatwiej skontrolować położenie obu części suportu
także względem siebie. Przyklejany element ustawia-
my pod względem jego prostopadłości do podstawy.
Oś koła. Wykonamy z grubego, prostego odcin-
ka drutu o średnicy 3 milimetrów i długości 120 mili-
metrów.
Montaż maszyny. Zaczynamy od wywiercenia
otworów w tekturowych kołach. Otworki powinny
być prostopadłe do płaszczyzny i o średnicy takiej sa-
mej jak oś, czyli 3 milimetry. Sugeruję tu użycie wier-
tarki na statywie, a nie na przykład scyzoryka, bo ten
jest akurat pod ręką. W otwory wkładamy oś i klejem
na gorąco sklejamy na początek koło zębate z kołem
tylnym. Oś zapewni nam prawidłowe, centralne poło-
żenie kół względem siebie. Za pomocą szydła przebi-
jamy otwory na druciane dźwignie. Otwory na dźwi-
gnie robimy w tylnym kole dokładnie w miejscu, które
wyznacza nam styk płaszczyzn zębów na kole zęba-
Do otworów w kole tylnym wkadamy d|wignie z ciƛarka-
mi. Dla uatwienia monta›u koo umieszczono na soiku.
Rysunek konstrukcyjny zÆbatej tarczy perpetuum mobile.
Podziaka pomiÆdzy kreskami wynosi 10 milimetrów i bÆ-
dzie to cenna wskazówka podczas powiÆkszania rysunku
do wymaganej wielkoyci skali 1:1.
78
Koo odwracamy i na d|wignie zakadamy podkadki
z tektury. Po trzy na ka›d• koÍcówkÆ.
tym. Dobry i pewny chwyt szydła zapewnią nam
kombinerki. Do otworków w ciężarkach wklejamy
klejem na gorąco dłuższe końce dźwigni. Dźwignie
umieszczamy w kole zębatym, wkładając ich końce
w przygotowane otwory koła tylnego. Na koło zębate
przyklejamy cienkie tekturowe koło przednie. Jego
zadaniem jest zapobiegać wypadnięciu dźwigni.
Dlatego koło przednie jest nieco większe niż średnica
koła tworzona przez otworki dźwigni. Wreszcie sklejo-
ną tarczę zębatą odwracamy, umieszczając ją na ja-
kiejś podkładce, na przykład ze słoika. Teraz pora na
przymocowanie końcówek dźwigni. Na każdy wysta-
jący koniec dźwigni nakładamy po trzy wycięte
z cienkiej tektury podkładki. Najważniejsze jest to,
aby ustawić i przytrzymać dźwignie w takim położe-
niu nim klej zastygnie, by na całej długości leżała na
dłuższym boku zęba. Od tego zależy późniejsza pra-
widłowa praca modelu. Dla wzmocnienia zawieszenia
konstrukcji tarczy zębatej do tylnego koła przykleimy
plasterek drewna o grubości 6 milimetrów z wywier-
conym otworem na oś. Zmontowane koło malujemy
srebrnym lakierem w spreju. Gotowe pomalowane ko-
ło montujemy pomiędzy ramionami suportu. Zakła da-
my na oś i sprawdzamy, czy prawidłowo się obraca.
Koło powinno być przyklejone prostopadle do osi, a każ-
de ramię dźwigni z ciężarkami powinno bezbłędnie
opierać się na płaszczyznach boków koła zębatego.
Uruchomienie i zabawa. Po zamocowaniu
ostatniego ciężarka koło powinno ruszyć bez zbęd-
nych oporów. I tak właśnie może być w prima aprilis.
A dlaczego nasza przemyślna zębata tarcza z rucho-
mymi ciężarkami nie rusza w pozostałe dni roku? Bo
w założeniu, że ciężarki po lewej i prawej stronie koła
nie równoważą się, tkwił błąd. PRIMA APRILIS. No
i dobrze, ale po co się tak męczyliśmy z konstrukcją
modelu, który nie ruszy? Może po to, by się przeko-
nać, że to nauka ma rację, a nie tak zwany chłopski
rozum. O obrocie lub spoczynku nie decyduje w tym
przypadku nierówny ciężar obu połówek zębatej tar-
czy, a suma momentów obrotowych nie zależy od cię-
żaru poszczególnych obciążników. Dlatego nawet
przy najstaranniejszym wykonaniu modelu tarcza mo-
bilu nie będzie się samoczynnie obracać. Gdybyśmy
chcieli jednak, by urządzenie naprawdę ruszyło, jest
i na to sposób. To stary dobry silniczek elektryczny
z mocną przekładnią, zwykle stosowany do obracania
rożna podczas grillowania. Na wystającą oś zębatej
tarczy z tyłu modelu przyklejamy klejem na gorąco
uprzednio nawiercony osiowo drewniany klocek
o prostopadłych ściankach o boku 7 milimetrów.
Ma on pasować do kwadratowego otworu, którym
zakończona jest fabryczna przekładnia. Napęd ten
bez żadnych przeróbek zakładamy na oś zębatej tar-
czy. Włączamy urządzenie. Gdy silniczek zacznie
działać, wystający z obudowy metalowy kołek zaprze
się o suport i koło z ciężarkami naprawdę efektownie
ruszy. W wypadku, gdy nie mamy silniczka do obra-
cania grilla, możemy zastosować silniczek od jakiejś
starej zabawki. Połączyć go z osią naszego modelu –
na przykład za pomocą przekładni pasowej. Do obwo-
du silniczka i baterii można jeszcze dołożyć żarówecz-
kę, by oświadczyć, że to model porusza prądnicę,
a uzyskany prąd zasila żarówkę. Baterie można ukryć
na przykład pod podstawą, ale tu wierzę w prawdzi-
wą kreatywność Czytelników. z 79
Po sklejeniu pora na pomalowanie rotora srebrn• farb•.
Deseczki suportu przyklejone pod k•tem prostym do pod-
stawy, a oy koa równolega do podstawy tak›e na swoim
miejscu.
Rozwi•zaniem tajemnicy obracaj•cej siÆ tarczy mobili jest
napÆdzaj•cy j• grillowy silniczek elektryczny z przekadni•.
G
ry hazardowe znane są prak-
tycznie od początków cywili-
zacji. Bardzo popularne są gry
karciane, lecz chyba największym
zainteresowaniem cieszy się rulet-
ka. Jej charakterystycznym, a za-
razem najważniejszym elementem
jest specjalne koło służące do loso-
wania numerów.
Ruletka ma bardzo długą
historię. W jej pierwotną odmianę
grali już starożytni Grecy. I już
wtedy pojawiali się ludzie, którzy
sądzili, że są w stanie przewi-
dzieć, jaki numer wygra. Współ-
czes ną odmianę gry wymyślił
w XVII w. francuski uczony i mate-
matyk Blaise Pascal. Jego ruletka
powstała na podstawie własnych
doświadczeń z rachunkiem praw-
dopodobieństwa. Znamienną datą
w historii gry jest rok 1842. Wtedy
to dwaj bracia Blanc założyli
pierwsze kasyno. Ponieważ uznali,
że ma ono zbyt mało szans wobec
graczy (!!! – ciekawe, jakiego zysku
się spodziewali), dołożyli do 36
numerów ruletki zero. Oznaczone
w ten sposób pole nie jest ani
czarne, ani białe.
Rok 1842 jest też uznawany
przez znawców tematu za mo-
ment, w którym nazwano ruletkę
królową kasyn. Kilka lat później ru-
letka pojawiła się w USA. Tamtejsi
właściciele kasyn stwierdzili, że
zbyt wolno się bogacą (znowu!!!)
i dołożyli do tarczy podwójne zero.
Taka odmiana spotykana jest
w Stanach Zjednoczonych
do dzisiaj, jednak na więk-
szości terytorium kraju
została zdelegalizowana.
Ruletka jest dla
mnie grą przedziwną.
Obserwując twarze graczy
w momencie obstawiania
numerów, a potem biegu
kulki, wielokrotnie odnio-
słem wrażenie, że uczest-
niczę w jakimś misterium.
Czyżby siła tej gry polega-
ła na tym, że bardzo szyb-
ko można się wzbogacić? A jesz-
cze szybciej pieniądze stracić?
Co ciekawe, do dzisiejszego dnia
ruletka przyciąga do siebie osoby,
które uważają, że można przewi-
dzieć ruchy kulki. W Internecie do-
stępnych jest mnóstwo przepisów
na wygraną. Część z nich oparta
została na teoriach rodem z proba-
bilistyki, czyli matematycznej teo-
rii przypadkowości, część na zwy-
kłych spekulacjach. A wszystkich
graczy kontrolują w kasynach spe-
cjalne, przeszkolone ekipy, mające
za zadanie sprawdzić każdy przy-
padek większej wygranej. Wszel-
kie oszustwa wykluczone, choć
zdarzały się sytuacje, kiedy to ka-
syno wprowadzało do gry specjal-
nie spreparowane koło ruletki.
Krupier lub ukryty operator mógł
za pomocą systemu dźwigni lub
zdalnego sterowania samemu
wybrać wygrywający numer. Nic
dziwnego, że ruleta to gra, która
pomogła powstać wielu fortunom.
Nie zachęcam nikogo do spę-
dzania długich, mroźnych, zimo-
wych wieczorów w kasynie. Pole-
cam za to tę grę jako przyczynek
do zastanowienia się nad teorią
przypadkowości albo po prostu –
jako dobrą zabawę w gronie kilku
miłych osób. W końcu (na szczę-
ście) nigdzie nie jest powiedziane,
że musimy grać na pieniądze.
Zasady gry są stosunkowo
proste. Gracze obstawiają liczbę,
która według nich zostanie wylo-
sowana w najbliższej rozgrywce.
Wygrana zależy od tego, czy prze-
widywania były trafne oraz w jaki
sposób gracz obstawił. Możliwe
jest wytypowanie pojedynczej licz-
by, kombinacji, w której się ona
znajdzie, a nawet koloru, w jakim
jest wylosowana. Koloru, ponie-
waż wszystkie liczby (z wyjątkiem
zera) na tarczy ruletki zostały po-
dzielone na dwie grupy: czarne
i czerwone. Krupier wprawia w ruch
obrotowy koło rulety, a w przeciw-
nym kierunku wyrzuca kulkę. Po
kilkudziesięciu sekundach kulka
wpada do przegródki oznaczonej
numerem. I wtedy już wiadomo,
czy i kto wygrał.
Przyznam szczerze, że kiedy
po raz pierwszy zetknąłem się
z ruletką (było to w Czechosło wa-
cji, gdzie w latach 80. dostępne
były zabawkowe odmiany tego
urządzenia), zastanowiło mnie to,
że przepisy określające sposób ob-
stawiania w zasadzie zapewniają
pewną wygraną tylko jednej oso-
bie – krupierowi. Tym większe za-
stanowienie wzbudziła we mnie
fascynacja niektórych osób. Podob-
no chwile, kiedy słychać turlającą
się kulkę, to najbardziej wyczeki-
wany i emocjonujący moment dla
gracza.
Fascynacja tą grą nie ominę-
ła również projektantów i han-
dlowców z firmy Velleman. W serii
minikitów znalazł się zestaw ozna-
czony symbolem MK119. Jest to
elektroniczny odpowiednik ruletki
– kulkę zastąpiły diody świecące,
a przypadkowość ręki krupiera –
mikroprocesor. W komplecie otrzy-
mujemy wszystko (z wyjątkiem
baterii), co niezbędne do zbudo-
wania gry. Aby rzecz zmontować,
niezbędne będą podstawowe na-
rzędzia: lutownica, cyna i cążki
do obcinania końcówek. Potrzebna
będzie też odrobina cierpliwości
i precyzji, trzeba bowiem wluto-
wać 37 diod LED. Opakowanie
zestawu jest typowe dla tej serii
producenta. Przeźroczysty blister
zamknięty został tekturą, na której
z jednej strony znalazł się krótki
opis układu i zdjęcie zmontowane-
Prawdziwe koo hazardu.
Gra w kółko
J a r o s  a w B a r a Í s k i
80
go kółka. Na drugiej stronie wy-
drukowano szczegółową instrukcję
montażu i schemat ideowy. Szcze-
gólnie ten ostatni jest wart uwagi.
Zastosowany w układzie mikropro-
cesor dysponuje niewielką ilością
portów wyjściowych, a trzeba ste-
rować świeceniem prawie czter-
dziestu diod LED. Oczywistym więc
wydaje się zastosowanie sterowa-
nia macierzowego. Diody należy
ustawić w prostokąt 7×6 elemen-
tów. Wtedy wystarczy 7 + 6 = 13
portów sterujących. Tymczasem
belgijskim projektantom wystar-
czyło zaledwie 11. Jak to możliwe?
Otóż zastosowano bardzo sprytny
sposób połączenia par LED-ów.
Każda katoda jest połączona z ano-
dą drugiej diody. Taki zespół ma tyl-
ko dwa wyprowadzenia, a o świe-
ceniu danej diody decyduje, w jaki
sposób zostaną zasilone. I tak, jeśli
na każdym z nich jest potencjał ta-
ki jak na drugim – diody nie świe-
cą. Jeśli na jednym z wyprowa-
dzeń jest napięcie, a na drugim
potencjał masy, świeci jedna z diod
– ta, która ma napięcie na anodzie.
W ten oto ciekawy sposób można
dwukrotnie zmniejszyć ilość por-
tów niezbędnych do wysterowania
LED-ów.
Instrukcja montażu jest bar-
dzo prosta i czytelna – zwłaszcza
że układ ma niewiele elementów.
Wszystkie fazy montażu są ponu-
merowane, części pokazane na
rysunkach i dokładnie opisane.
Rezystory identyfikuje przetłuma-
czony kod paskowy. Pozostałe ele-
menty mają pokazane polaryzacje
i sposób ich umieszczenia w ukła-
dzie. Płytka od strony elementów
ma nadrukowane ich rozmieszcze-
nie oraz, na brzegach, numery przy-
pisane do poszczególnych diod
LED – odwzorowano najbardziej
popularne kółko z jednym zerem.
Ponieważ brak jest diod świecą-
cych na czarno, ich rolę pełnią zie-
lone. Zero oznaczono diodą w kolo-
rze żółtym. Strona lutowania po-
kryta jest soldermaską – warstwą
farby odsłaniającą jedynie pola lu-
townicze. Redukuje to możliwość
powstania zwarć podczas monta-
żu układu i ułatwia lutowanie na-
wet sprawniejszym elektronikom.
Montaż układu rozpoczyna
się tradycyjnie – od wlutowania
rezystorów i kondensatorów.
Kolejny etap jest chyba najtrud-
niejszy, ponieważ trzeba równo
i ładnie wlutować wszystkie diody
LED. Uwaga – producent przewi-
dział możliwość wystąpienia kło-
potów i do zestawu dorzucił po
jednej zapasowej diodzie w kolo-
rze zielonym i czerwonym. Ele-
menty o odpowiednim kolorze
muszą znaleźć się w określonych
miejscach, na tej samej wysokości
i ładnie wyrównane. Od tej fazy
montażu zależy, jak będzie wyglą-
dała nasza królowa kasyn. Ja zro-
biłem to następująco. Zacząłem
od umieszczenia w wybranych
miejscach wszystkich diod czer-
wonych, potem zielonych i żółtej.
Płytkę z diodami nakryłem kawał-
kiem tektury, odwróciłem i położy-
łem na stole. Wysunąłem przekład-
kę, lekko docisnąłem płytkę i za-
cząłem lutować w każdej diodzie
LED jedno wyprowadzenie.
Po powtórzeniu 37 razy tej czynno-
ści płytkę ponownie odwróciłem.
Teraz mogłem diody ustawić
i wyrównać. Ostatnia czynność
to dolutowanie pozostałych nóżek.
Dalszy montaż rulety obejmuje
jeszcze wlutowanie przycisku ini-
cjującego proces losowania,
dwóch podstawek pod układy sca-
lone, tranzystora i miniaturowego
buzzera. Od strony lutowania pod-
łączamy też pojemnik na baterie.
Pracę kończy włożenie w pod-
stawki procesora i transoptora ste-
rującego dźwiękiem. Układ nie wy-
maga żadnej regulacji i po włoże-
niu baterii powinien od razu dzia-
łać. Objawia się to świeceniem
okręgu z diod LED. Jeśli chcemy
rozpocząć losowanie, naciskamy
przycisk. Po obwodzie płytki za-
czyna krążyć świetlny punkt, jed-
nocześnie usłyszymy odgłos imitu-
jący toczącą się kulkę. Po kilu se-
kundach punkt zaczyna zwalniać
i w pewnym momencie zatrzymuje
się, wyznaczając zwycięski numer.
Chylę czoła przed osobą, która
właśnie ten wybrała. z
Zestaw MK119 jest do ku-
pienia na www.sklep.avt.pl lub
bezpośrednio w sklepie AVT –
Warszawa ul. Leszczynowa 11.
Zdj Æci a wy k onany ch pr ac wy s y  aj na e- mai l :
act i v er eader @mt . com. pl z dopi s k i em w t emaci e: Na war s z t aci e
Tyle rzeczy do zlutowania.
Sprytny sposób po•czenia diod LED.
I gotowa ruletka.
81
K I L K A Z D A Ń
O W E R S J I W Y J Ś C I O W E J
„Podsuszkowiec” ZPM wz.
2002 został opublikowany w nume-
rze 1/2006 „Młodego Technika”.
Ten prosty modelik od kilkunastu
lat świetnie spełnia swoją rolę –
pokazuje zasadę działania podusz-
ki powietrznej. Jest tak prosty
P a w e  D e j n a k
Po raz pierwszy pisaem o najprost-
szych poduszkowcach na amach
„Modego Technika” w numerze
1/2006. Od tego czasu ten udany mo-
del (zdalnie sterowany! – za pomoc•
suszarki do wosów) wykonywany jest
w wielkich iloyciach – nie tylko w na-
szym kraju! Nieznacznie zmodyfikowa-
ny egzemplarz, pokazany na ilustracji
powy›ej (z elementami z kubka karto-
nowego), zosta opracowany specjal-
nie do miÆdzynarodowego konkursu
organizowanego w USA – na którym
zdoby gówn• nagrodÆ!!! (Vide http://
www.instructables.com/id/Betacup-Cof-
fee-Cup-Challenge-Winners/ – podusz-
kowiec z MT zwyciÆzc• konkursu Beta-
cup Coffee Cup Challenge w Kalifornii!).
Inne modyfikacje podstawowego projektu, o którym nadal mo›na przeczyta na stronie autora – www.MODELmaniak.pl,
opracowane do jednej z edycji Ogólnopolskich Zawodów Modeli Robotów i Jednostek Ratowniczych we Wrocawiu.
Od publikacji w „Na warsztacie” artykuu dotycz•cego budowy
mojego pierwszego modelu poduszkowca minƏo ju› ponad
szey lat. Dziy pora na wersjÆ nieco bardziej rozbudowan•
i wzbogacon• o napÆd elektryczny.
P a w e  D e j n a k
Model poduszkowca z napędem
elektrycznym MT–2012A
82
w wykonaniu i tak wiele wybacza
swoim wykonawcom, że wyśmie-
nicie nadaje się do zajęć szkolnych,
plenerowych, warsztatów itp. wy-
darzeń przeznaczonych nawet dla
dzieci w starszych grupach przed-
szkolnych. Jest budowany nie tylko
w Polsce. Do popularności tego
młodotechnikowego projektu nie-
wątpliwie przyczynił się także nie-
spodziewany sukces w ogłoszonym
przez amerykański portal dla maj-
sterkowiczów i artystów konkursie
Betacup Coffee Cup Challenge
(vide linki pod artykułem).
Wielu młodych konstrukto-
rów prezentowało również inne
rozbudowane wersje tego projektu
podczas najstarszych polskich za-
wodów robotyczno-ratowniczych,
organizowanych we Wrocławiu. Jed-
nak niewiele było dotąd udanych
konstrukcji z własnym napędem.
W E R S J E E L E K T R Y C Z N E
P O D U S Z K O W C Ó W T A C K O W Y C H
Są zdecydowanie trudniej-
sze i bardziej pracochłonne niż
wyżej wymienione modele. Prze-
testowaliśmy we Wrocławiu kilka
różnych rozwiązań z wykorzysta-
niem napędu elektrycznego w mo-
delach niesterowanych. Najczęś-
ciej używany w nich był jeden sil-
niczek, służący jednocześnie do
unoszenia i przemieszczania mo-
delu. Niestety, najbardziej popular-
ny motorek typu Mabuchi FA-130
zazwyczaj miał zbyt małą moc.
Sprawdził się natomiast jego nie-
wiele większy brat – Mabuchi RC
260 RA. Ten najczęściej stosowany
napęd w tego typu modelach jest
zasilany z baterii 9 V. Wykonaliśmy
kilka udanych modeli w takiej kon-
figuracji. Rozwiązania z wykorzy-
staniem wentylatorów komputero-
wych są nieco trudniejsze w reali-
zacji z powodu małej mocy i wyż-
szego napięcia tych wiatraczków,
ale – stosując szeregowo połączo-
ne dwie baterie – i takie konfigura-
cje udało nam się unieść nad pod-
łoże. Najczęściej umieszczaliśmy
wentylator poziomo, kierując
główny strumień powietrza pod
kadłub. Niewielką część strumie-
nia przekierowywaliśmy za pomo-
cą różnych sposobów do tyłu i na
skos, aby uzyskać siły przeciwdzia-
łające wirowaniu poduszkowca
i minimalną prędkość postępową.
MO D E L P O D U S Z K O WC A MT - 2 0 1 2
Z założenia jest to model
rozwojowy „podsuszkowca” wz.
2002. Bazuje na takim samym po-
kładzie z typowej tacki deprono-
wej do żywności o wymiarach
ok. 22×13 cm. Silniczek 6 V – jego
obudowa oraz wentylator pozyski-
wane są najczęściej z uszkodzo-
nych suszarek do włosów.
Zasilanie to 1 bateria 9 V.
Proponuję zacząć od skom-
pletowania i sprawdzenia elemen-
tów napędu. Przy demontażu war-
to zastanowić się nad pozostawie-
niem lub pozbyciem się dodatko-
wych osłon. To niełatwy wybór:
z jednej strony zwiększają spraw-
ność układu, z drugiej – zwykle
ważą niemało. Pewną alternatywą
jest zastąpienie ich lżejszymi obu-
dowami – z plastiku, a nawet
z kartonu.
Przed wykonaniem otworu
w pokładzie (tacce) należy uwz-
ględnić również takie rozmiesz-
czenie mas (głównie silnika i bate-
rii), aby ewentualny dodatkowy
Do zmotoryzowania miniaturowego
„podsuszkowca” sprawdziy siÆ w na-
szych pracowniach silniczki i turbinki
z niedrogich suszarek do wosów.
83
W naszych pracowniach powsta równie› zdalnie sterowany model redukcyjny
jednostki Morskich Oddziaów Stra›y Granicznej Griffon 2000 TD MkIII. ByÂ
mo›e za jakiy czas opis budowy tego modelu równie› zostanie opracowany
dla „Na warsztacie”…? W oryginalnej skali dwa takie piÆtnastoosobowe
poduszkowce sprowadzone z Anglii od 2005 roku su›• nam na Batyku
i w Zatoce GdaÍskiej.
WstÆpnie sklejona karoseria naszego poduszkowca.
Widoczny jest otwór wlotowy powietrza. Szcz•tkowa, piono-
wa ycianka z tyu karoserii, tu› za wentylatorem, umo›liwia
wylot czÆyci strumienia powietrza do tyu.
WstÆpna przymiarka karoserii do pokadu zespou napÆdowe-
go. Karoseria mo›e by mocowana za pomoc• dwóch wkrÆ-
tów (przód-ty) lub najproyciej – za pomoc• taymy klej•cej.
Teraz pora na wykonanie osony atrapy wentylatora napÆdu
postÆpowego i steru kierunku.
Na tej ilustracji rozo›one na czÆyci elementy podobnej
suszarki oraz wy•cznik i dziewieciowoltowa bateria –
powszechnie u›ywane zasilanie tego typu modeli.
Otwór do osadzenia napÆdu umieycimy nieco z tyu –
bateria wa›y swoje… Byoby dobrze, aby nie trzeba
byo zbytnio doci•›a modelu balastem dla uzyskania
prawidowego poo›enia yrodka ciƛkoyci… Po wytra-
sowaniu wycinamy otwór modelarskim skalpelem lub no-
›ykiem do tapet o amanych ostrzach szerokoyci 9 mm.
Po•czenie instalacji elektrycznej… BateriÆ dobrze jest moco-
wa za pomoc• samoprzylepnych rzepów – umo›liwi to nie tyl-
ko atw• wymianÆ zu›ytej baterii, ale tak›e ewentualn• zmianÆ
jej poo›enia, jeyli bÆdzie to potrzebne po pierwszych testach
w locie.
Pierwszy ze zbudowanych w naszych pracowniach prototypów
wykorzystuj•cych ten sam ukad napÆdowy i zasilanie. Cech•
charakterystyczn• konstrukcji jest przezroczysta osona kanau
wentylatora o niemal kroplowym przekroju – czÆy strumienia
powietrza jest kierowana do tyu. Odpowiednio ustawione stery
kierunkowe pozwalaj• przeciwdziaa niezamierzonym obrotom
modelu. Ten egzemplarz lata zupenie dobrze bez fartucha, ale
wymaga u›ycia dobrej jakoyci dziewiÆciowoltowej baterii alka-
licznej. Byo te› potrzebne drobne odbalastowanie rufy.
RozwiniÆcie i materiay dodatkowe
do tego tekstu znajdziesz na naszej
stronie internetowej pod adresem
www.mt.com.pl/e-suplement
e-suplement
84
balast korygujący położenie środka ciężkości był jak
najmniejszy.
Po umocowaniu i podłączenia silnika, baterii
(najkorzystniej na rzepy samoprzylepne) i dowolnego
lekkiego wyłącznika można przystąpić do wstępnego
oblotu. Model już powinien wyraźnie chcieć latać!
Oczywiście będzie też obracał się wokół swojej osi –
ale to przecież zrozumiałe. Już na tym etapie można
usunąć ewentualne usterki, takie jak nieprawidłowe
wyważenie (poduszkowce, jak wszystkie obiekty lata-
jące, muszą być prawidłowo wyważone) czy nierów-
ny dół tacki.
Jeśli model na tym etapie, mimo prawidłowego
wyważenia, równej tacki oraz powierzchni podłoża,
nie jest w stanie utrzymać się w powietrzu, należy
powtórnie przyjrzeć się napędowi i zasilaniu. Oczy-
wiście bateria musi być bezwzględnie nowa, dobrej
jakości – najlepiej alkaliczna. Układ napędowy może
być niekiedy zbyt słaby (można ewentualnie spróbo-
wać otunelować strumień powietrza). Przyczyną nie-
powodzeń może być też mało sprawny aerodynamicz-
nie wentylator.
Jeśli jednak pierwsze próby lotne zakończyły
się powodzeniem, można przystą-
pić do dalszych prac.
Karoserię przedstawioną
na rysunku głównym należy
traktować raczej jako propozycję
wykonawczą. Powinna być wy-
konana możliwie lekko (równie
dobrze może być zrobiona
z kartki bloku technicznego). Jej
zadaniem jest osłonięcie (ale nie
zasłonięcie!) układu napędowe-
go. Zadaniem sterów kierunku
w połączeniu z wylotem powie-
trza w tylnej części karoserii jest
zapobieganie obracaniu się
modelu wokół własnej osi.
Gotowy model z uruchomionym
napÆdem zachowuje siÆ zupenie
poprawnie. Mo›e porusza siÆ, choÂ
jego prÆdkoy nie jest imponuj•ca
(strumieÍ powietrza postÆpowego
nie jest zbyt du›y). Na pewno jednak
jest to kolejny krok naprzód w budo-
wie elektrycznych modeli podusz-
kowców dla modych konstruktorów. W naszych pracowniach bÆd• powstaway kolejne, o sukcesach bÆdÆ informowa
nastronach dziau „Na warsztacie” oraz na internetowym forum „Modego Technika”.
85
Na zdjÆciu od spodu zobaczy mo›na sposób zamocowa-
nia wy•cznika i balastu z plasteliny.
W zasadzie tego typu poduszkowce do lotów nie potrze-
buj• fartucha. Dobrze (i lekko) wykonane, a do tego zasi-
lane dobr• bateri•, powinny lata bez niego. Prawidowe
wykonanie fartucha nie jest w brew pozorom tak atwe, jak
mogoby siÆ wydawaÂ. W modelu pokazanym na ilustracji
powy›ej górna warstwa folii ma du›y otwór wlotowy w osi
wentylatora. Druga warstwa folii w tym miejscu ma tylko
dwa mae otwory. krodek fartucha jest zgrzany i rozciÆty,
co pozwolio po•czy obie warstwy folii w tym miejscu
z pokadem, podobnie jak przy jego krawÆdziach. Ale
uwaga! Na zdjÆciu widoczna jest usterka monta›owa –
niezachowane zostay jednakowe odlegoyci •czeÍ do
krawÆdzi fartucha, co bÆdzie skutkowao jego niekorzyst-
nym napenianiem…
Karoserię można moco-
wać za pomocą dwóch małych
wkrętów do drewna (przód
i tył karoserii), małych magne-
sów neodymowych, ewentual-
nie przy użyciu bezbarwnej
taśmy samoprzylepnej.
Ważną częścią modelu
jest układ pozwalający na
przekierowanie części stru-
mienia powietrza do tyłu –
na ster lub stery. Muszę przy-
znać, że rozwiązanie z pierw-
szego prototypu było bardziej
efektywne. W karoserii mode-
lu szerzej opisywanego w tym
artykule należy pominąć pio-
nową ściankę tuż za otworem
wlotowym. Stery kierunko-
we, o ile to możliwe, powinny
dawać możliwość pewnej re-
gulacji – można je osadzać na
szpilkach (jak w pierwszym
prototypie, choć nie jest to
trwałe rozwiązanie). Innym
rozwiązaniem jest wklejenie
ich do podstawy za pomocą
wąskich (lub nadciętych) pa-
sków aluminiowej blaszki
z puszek po napojach gazowa-
nych. Wklejenie sterów nie
pozwala niestety na później-
sze korekty…
Jeśli karoserię wykona-
liśmy z depronu, zdobienia i imitacje szyb najłatwiej
będzie namalować wodoodpornymi markerami.
Można też delikatnie zastosować farbę w spreju i na-
klejki (z umiarem), pamiętając, że żadnemu latające-
mu modelowi nie służy dodatkowe obciążenie.
Po zamocowaniu karoserii i steru można przy-
stąpić do kolejnego testu lotnego. Należy dążyć do
prawidłowego lotu już na tym etapie. Mniej zaawan-
sowanym młodym technikom zalecam nawet pozosta-
wienie modelu w tej konfiguracji – bez dodatkowego
fartucha. Może się zdarzyć, że mimo wcześniejszego
powodzenia, z karoserią model lata niechętnie. Nie
należy liczyć na to, że fartuch diametralnie poprawi
sytuację! Jeśli stwierdzimy, że karoseria jest za cięż-
ka, należy ją wykonać na nowo – lżejszą.
Fartuch, podobnie jak w przypadku większych
modeli, nie wspominając już o prawdziwych podusz-
kowcach, nie jest wcale łatwy do wykonania ani do
bardzo długiego utrzymania w sprawności technicz-
nej – to chyba największa bolączka wszystkich kon-
struktorów poduszkowców…
Do modeli tej wielkości najlepszym materiałem
na fartuch (typu workowego – palcowych jeszcze
w takich małych modelach nie widziałem) będzie lek-
ka folia polietylenowa (na przykład z worków na śmie-
ci). Dwa arkusze folii (w tym modelu o wymiarach
20×30 cm – mogą też być nieco większe) zgrzewa się
na krawędziach – choćby lutownicą. W różnych mo-
delach stosuje się różne rozwiązania szczegółów far-
tucha. W naszym zrobiłem duży otwór pod silnikiem
w wierzchniej warstwie folii i dwa małe w dolnej.
Ponadto obie war-
stwy folii zamocowa-
łem do dołu kadłuba
poprzez dwa przepa-
lone nacięcia w osi
podłużnej modelu.
Do mocowania
folii fartucha do brze-
gów depronowego
pokładu najlepiej na-
dają się paski dwu-
stronnej taśmy kleją-
cej, choć środek far-
tucha można też za-
mocować jednostron-
ną taśmą (na zdję-
ciach jest dwustron-
na dla lepszego
zobrazowania). Nie-
zwykle ważną rzeczą
jest odpowiednie
rozmieszczenie
miejsc mocowania –
nieprawidłowe będą
skutkować nieko-
rzystnym napełnie-
niem fartucha powie-
trzem, a to z kolei
problemami z jego
użytkowaniem.
Prawidłowo wykona-
ny i zamocowany
fartuch powinien
podnieść, utrzymać
w poziomie i umożliwiać przesuwanie się modelu.
Mimo tego nie na każdym podłożu będzie można go
używać – zbyt szorstkie w krótkim czasie spowoduje
jego rozszczelnienie, zbyt klejące (elektrostatyczne)
niekiedy może uniemożliwić poruszanie się modelu.
P O D U S Z K O W C O W Y P R O G R A M R O Z W O J O W Y
Zachęcam Czytelników do dalszego ekspery-
mentowania z podobnymi modelami poduszkowców.
Jak już wspomniałem, za punkt wyjścia warto przyjąć
model z naszego miesięcznika sprzed 6 lat, by na-
stępnie go stopniowo coraz bardziej wzbogacać –
o ruchome wirniki (nadal napędzane suszarką), o ka-
roserię, fartuch – by później przejść do eksperymen-
tów z napędami pokładowymi – aż do modelu zdalnie
sterowanego tej samej wielkości. Będę śledził wszyst-
kie forumowe relacje oraz nadesłane do naszego mie-
sięcznika zdjęcia modeli. Terminy publikacji kolejnych
modeli poduszkowców w dziale „Na warsztacie”
„Mło dego Technika” (w tym i naszego Griffona!)
w dużej zapewne mierze będą zależały od ilości rela-
cji, jakie zostaną zamieszczone na naszym forum. Tam
też tradycyjnie, na miarę swoich możliwości, służę ra-
dą i pomocą, wspierany również przez innych (bardzo
życzliwych młodotechnikowym konstruktorom) foru-
mowiczów (dziękuję ZIV!).
Na koniec życzę udanych eksperymentów
z modelami małych poduszkowców, świetnej zabawy
i pouczających – ale przyjemnych jednocześnie –
doświadczeń. z 86
L
udzie XXI wieku, aby zoriento-
wać się, jaka będzie pogoda
szukają wiadomości w TV, radiu.
Znaleźć zapowiedzi meteo jest ła-
two a wszyscy prowadzący je, aż
kipią dowcipem, elokwencją i sta-
rają się nas oczarować. Nie rzad ko
się to im tak dobrze udaje, że gdy
skończą mówić, dokładnie wiemy,
jaka pogoda będzie w Afry ce albo
na południu Australii, nie mówiąc
już o Wenecji, ale nie tu gdzie
mieszkamy. A przecież wystarczy
wyjrzeć za okno na prosty model
pogodynki, czyli Ośli barometr.
Narzędzia i materiały: piła
do drewna, papier ścierny, wier-
tarka z wiertłem, lutownica, cien-
ka sklejka, taśma samoprzylepna
dwustronna, obrazek osła (naryso-
wany samodzielnie lub powiększo-
ny ten zamieszczony w MT), kawa-
łek sznurka oraz puszka bezbarw-
nego lakieru w sprayu.
Z cienkiej sklejki na przykład
3 mm wycinamy prostokąt o wy-
miarach takich, jakie ma przygoto-
wany obrazek i naklejamy go.
W miejscu gdzie osioł powinien
mieć ogon wiercimy otwór o śred-
nicy zgodnej ze średnicą sznurka.
Lakierujemy nasze dzieło z obu
stron. W otwór wkładamy sznurek
i przyklejamy go „z zewnątrz” lub
zawiązujemy. Z boku obrazka przy-
klejamy taśmę dwustronną, która
przytwierdzi barometr do ramy
okna, w miejscu dobrze widocz-
nym oraz narażonym na wszelkie
wpływy atmosferyczne. z
Z prawej strony obrazka naklejamy
taymÆ dwustronnie samoprzylepn•.
Instrukcja u›ycia – su›y do precyzyjne-
go okreylania pogody i musi by wyra|-
nie widoczna poni›ej obrazka osa.
Gotowy model umieszczamy w miejscu nara›onym na oddziaywanie aury.
KwiecieÍ. A jak kwiecieÍ
to prima aprilis. Warto zrobiÂ
coy ymiesznego z tej okazji.
Ośli barometr
A d a m  o w i c k i
87
P
rzed zakupem kosiarki musimy ustalić, jaki trawnik
będziemy mieli do skoszenia, czyli areał, ukształ-
towanie terenu i dostępne tam źródła zasilania.
Kosiarka ręczna wystarczy do powierzchni kil-
kudziesięciu metrów kwadratowych. Te urządzenia
wyposażone są w dwa koła i noże spiralne zabezpie-
czone osłoną. Są łatwe w użyciu, mają niewielkie roz-
miary, ale wymagają pchania, czyli pewnej wprawy
i sporej siły. Źle naostrzona kosiarka nie zda egzami-
nu. Dla trawnika powyżej 50 m
2
lepiej wybrać urzą-
dzenie elektryczne.
Kosiarki elektryczne są tanie i pracują ciszej
niż spalinowe. Poruszają się na czterech kołach lub
(bardzo rzadko) na poduszce powietrznej. Różnią się
mocą silnika. Najczęściej jest to: 700, 800, 900, 1000,
1300, 1600 W. Im mocniejszy silnik, tym większa śred-
nica noża tnącego. Optymalnym rozwiązaniem dla
małych ogródków przydomowych, z często koszonym
trawnikiem, jest kosiarka z silnikiem około 900–1000
W. Zbyt mała moc to powolna praca urządzenia, a im
mniejszy nóż, tym mniejsza szerokość pasa ściętej
trawy. Kosiarki elektryczne wyposażone w silnik o du-
żej mocy są jednak dużo trudniejsze do kierowania.
Szerokość cięcia uzależniona jest od szerokości
noża. W zależności od modelu wynosi od 28 do 57 cm.
Czas koszenia jest wprost proporcjonalny do szeroko-
ści cięcia kosiarki. Jedno ostrze kosiarki elektrycznej
może być obrotowe lub cylindryczne.
Ostrze obrotowe (rotacyjne) umożliwia szybkie
cięcie. Kosiarki rotacyjne mają nieskomplikowaną bu-
dowę i są proste w obsłudze. Elementem tnącym jest
nóż kręcący się ze znaczną prędkością nad powierz-
chnią ziemi. Nóż nie tnie traw na jednakowej wysoko-
ści, ponieważ wiruje w stałym oddaleniu w stosunku
do kół, a nie do podłoża. Koszenie następuje przez
urywanie liści uderzeniem noża. Powstają w ten spo-
sób na liściach rozległe rany objawiające się tzw. bie-
leniem końców. Wówczas górna powierzchnia trawni-
ka ma białawo-słomkowy odcień.
Wysokość cięcia trawy można ustawiać w pro-
stych modelach poprzez zmianę wysokości mocowa-
nia kół, a w modelach o wyższym standardzie – dzięki
ustawianiu dźwigni umożliwiającej wybór jednej
z wielu (nawet kilkunastu) opcji.
Kosiarki rotacyjne wyrzucają trawę: do kosza,
na powierzchnię trawnika lub mają tak zwany wyrzut
boczny (kosiarki spalinowe). Ten ostatni model nadaje
się do cięcia trawników zaniedbanych, wysokich. Jest
idealny przy rzadkim koszeniu. Podczas procesu ko-
szenia trawa jest podnoszona, ścinana i wyrzucana
na bok. Wzdłuż linii koszenia tworzy się wał ściętej
trawy, łatwy do zgrabienia. Kosz to pojemnik umiesz-
czony z tyłu kosiarki. Trzeba go opróżniać ręcznie.
Noże tnące pracują jak wentylator, wciągając wszyst-
ko, co napotkają na trawniku, np. jesienne liście, ga-
łązki, oderwane fragmenty mchu. Skoszony materiał
wrzucany jest do kosza. Kosz może być wykonany z:
– płótna – jest wówczas lekki i zapewnia przepływ
powietrza;
– plastiku – łatwy w utrzymaniu.
Jego pojemność zmienia się w zależności
od modelu. Dla kosiarek elektrycznych wynosi od 20
do 80 litrów. Niektóre kosiarki mają wskaźnik napeł-
nienia zasobnika, zazwyczaj mechaniczny.
Ostrze cylindryczne (bębnowe) zapewnia
optymalną jakość wykończenia cięcia. Na liściu po-
wstaje minimalna rana. Element tnący w tego typu
kosiarce składa się z: obracającego się bębna ze spi-
ralnie ułożonymi nożami i na stałe umocowanej kra-
wędzi przeciwtnącej, tzw. stalnicy. Liczba noży
n a r z Æ d z i a
T
E
K
S
T

à
A
T
W
Y


z
z
z
88
Aby przydomowy trawnik by piÆkny, wymaga
niestety pielÆgnacji, a co najmniej
systematycznego koszenia. To powtarzalne
zajÆcie mo›e sta siÆ atwiejsze, a nawet
relaksuj•ce z odpowiednim sprzÆtem.
rzed zakupem kosiarki musimy ustalić jaki trawnik Szerokość cięcia uzależniona jest od szerokości
T
Kosiarki elektryczne
i prędkość obracania się bębna decydują o dokładno-
ści koszenia. Nie nadają się jednak do koszenia traw-
ników nierównych i zaniedbanych.
Wadą kosiarek bębnowych jest trudność
w ostrzeniu ostrza i duży koszt jego wymiany.
W bęben tnący wyposażonych jest większość kosia-
rek ręcznych (pchanych).
I tutaj też istnieje możliwość regulacji wysoko-
ści koszenia:
– regulacja indywidualna – na każdym kole przy
pomocy dźwigni lub przez przekładanie kół;
– regulacja częściowo scentralizowana – indywidual-
na z przodu, a scentralizowana z tyłu;
– regulacja scentralizowana – 4 koła są regulowane
jednocześnie przez punkt kontroli wysokości cięcia.
Budowa kosiarki nie jest skomplikowana.
Na górnej części obudowy umieszczony został sil-
nik. Dolna część osłania ostrze. Obudowa może
być wykonana z różnych materiałów, z których
każdy ma specyficzne zalety:
– stal – jest bardzo odporna,
ale wymaga regularnej kon-
serwacji;
– aluminium – jest sztyw-
ne i nierdzewne, nie
wymaga specjalnej
konserwacji;
– polipropylen – lekki,
nie wymaga żadnej
konserwacji;
– tworzywo Xenoy lub
ABS – jego parametry
są zbliżone do polipropy-
lenu, ale oprócz tego wy-
kazuje optymalną odpor-
ność na uderzenia.
Sterowanie
Kosiarki posiadają najczęściej następujące
elementy sterujące (w zależności od modelu):
– wyłącznik silnika (w modelach elektrycznych
z dodatkowym zabezpieczeniem);
– regulacja wysokości koszenia: może być centralna
(np. w niektórych modelach jest połączona z obro-
towym wskaźnikiem), przez przełożenie osi,
oddzielna dla każdego koła za pomocą dźwigni;
– dźwignia włączenia napędu noża (modele spalino-
we), w modelach elektrycznych występuje automa-
tyczne sprzęgło;
– pokrętło włączenia aeratora (tylko kosiarki firmy
Gardena).
Rzadko spotykane w Polsce są kosiar-
ki na poduszce powietrznej. To ko-
siarki bezkołowe, utrzymujące się
nad powierzchnią trawnika
dzięki dmuchawie umieszczo-
nej nad wirującym nożem.
Kosiarka na poduszce po-
wietrznej, unosząca się
kilka centymetrów
nad ziemią, jest bar-
dziej zwrotna na
terenach nierów-
nych lub zbo-
czach. Nie na-
daje się do
pracy na luź-
nym, piasz-
czystym
podło-
żu.
Podstawowa wadą
kosiarek elektrycznych jest
ograniczenie wynika-
jące z konieczności
podłączenia ich
kablem do gniaz-
da prądowego.
Na sporej powierz-
chni trawnika
przeciąganie długie-
go przewodu będzie kłopo-
tliwe, a zaczepianie go
o różne „elementy krajobrazu” i ogrodowej architektu-
ry wręcz irytujące.
Na rynku pojawiły się kosiarki zasilane ener-
gią słoneczną. Ich wadą jest niewielka moc i praca
tylko w dni słoneczne i w rejonach o dużym nasło-
necznieniu. Są również dość drogie. Śmiało wcho-
dzą na rynek modele akumulatorowe i automatycz-
ne, ale one zasługują na osobne przedstawienie. z 89
Jak nauczy fizyki swojego psa
Chad Orzel
Jeyli uwa›acie, ›e fizyka jest nudna, niezrozumiaa i dla szalonych naukowców, na pewno nie czytaliycie
tej ksi•›ki. Lekka, zabawna, ale i bardzo konkretna trey wprowadzi czytelnika w ywiat kwantowego
spojrzenia na rzeczywistoyÂ. A wszystko to przy udziale sympatycznej suczki Emmy, która bardzo lubi goniÂ
króliki i rozmawia ze swoim opiekunem. Gdy profesor fizyki Chad Orzel poszed do schroniska, aby adop-
towa psa, nie mia pojÆcia, ›e spotka zwierzÆ, które nie tylko mówi, ale i zainteresuje siÆ fizyk•. Emma
próbowaa wykorzystywa idee mechaniki kwantowej do rzeczy naprawdÆ wa›nych w jej ›yciu: poycigu
za intruzami, pozyskiwania smakoyków i spacerów. Zasypywaa Chada pytaniami: Czy mo›na u›y tune-
lowania kwantowego, aby siÆ przedosta za pot s•siadów i pogoni króliki? Co z teleportacj• kwantow•?
Czy za jej pomoc• mo›na apa wiewiórki, zanim uciekn• wysoko na drzewo?
PrószyÍski i S-ka
Dlaczego prawda jest piÆkna.
O symetrii w matematyce i fizyce
Ian Stewart
Ta pozycja z pewnoyci• zainteresuje czytelników
maj•cych ju› pewn• praktykÆ w matematycznym
i fizycznym spogl•daniu na ywiat. Nie tylko zainteresuje, ale wci•gnie i nie wypuyci, dopóki
nie dobrnie siÆ do ostatniej linijki. kwiatowej sawy matematyk Ian Stewart opowiada histo-
riÆ ekscentrycznych i niekiedy tragicznych geniuszów, dziÆki którym symetria urosa do jed-
nej z najwa›niejszych idei wspóczesnej nauki. Pokazuje, ›e gÆboko w samym centrum teorii
wzglÆdnoyci, mechaniki kwantowej i teorii strun le›y ukryte pojÆcie symetrii. W pocz•tkach
XIX w. Evariste Galois zrewolucjonizowa matematykÆ. Stworzy jÆzyk pozwalaj•cy opisaÂ
symetriÆ struktur matematycznych oraz jej konsekwencje. Ten jÆzyk, znany jako teoria grup,
wykorzystuj• dziy matematyka czysta i stosowana do opisu powstawania wzorców struktu-
ry w naturze. Symetria odgrywa tak›e kluczow• rolÆ w kwantowym ywiecie rzeczy bardzo
maych i relatywistycznym ywiecie
rzeczy bardzo du›ych. Mo›e siÆ przy-
czyni do powstania dugo poszuki-
wanej „teorii wszystkiego”, matema-
tycznej unifikacji tych dwóch gaÆzi
wspóczesnej fizyki.
PrószyÍski i S-ka
Jak pokroi tort i inne zagadki matematyczne
Ian Stewart
Historie, zdarzenia, zagadki, z którymi mo›na siÆ zmierzyÂ, u›ywaj•c nie siy fizycznej, lecz
siy wasnego intelektu, a tak›e pewnej znajomoyci matematyki. Doskonay trening dla sza-
rych komórek i tych aktualnie zapenianych szkoln• wiedz•, i tych, które ju› od jakiegoy
czasu od zapeniania odpoczywaj•. Ksi•›ka ta to porcja zadziwiaj•cych i fascynuj•cych za-
gadek matematycznych, przedstawionych przez mistrza matematycznej rozrywki – profesora
Iana Stewarta. Prowadz•c czytelnika przez niezwyky ywiat problemów, nad którymi jeszcze
do niedawna bezskutecznie gowili siÆ najlepsi matematycy ywiata, Stewart pokazuje ró›no-
rodnoy i potÆgÆ dzisiejszej matematyki w jej rozmaitych odsonach: od grafów, probabilisty-
ki i logiki, do topologii i quasi-krysztaów (oraz oczywiycie podziau tortu). Jak pokroi tort to
nie tylko znakomita rozrywka, ale przede wszystkim radoy z niewymuszonego poznawania
matematyki.
PrószyÍski i S-ka
JJ
C
J
te
s
kk
to
p
z
lo
C
P
D
O
Ia
T
m
c
o

i
n
s
t
a
l
o
w
a
Â
?
rz
c
w
ty
w
P
J
Ia
H
s
ry
c
g
Ia
d
ro
k
n
m
P 90
c
o

c
z
y
t
a
Â
?
Niesamowite laboratorium
Wraz z przedstawicielami kilkunastu najwiÆkszych polskich
instytucji naukowych tworz•cych konsorcjum NanoBioGeo
mieliymy okazjÆ uczestniczy w otwarciu krodowiskowego
Laboratorium Ultraszybkich Urz•dzeÍ Mikroprzepywowych.
Laboratorium mieyci siÆ w Instytucie Chemii Fizycznej
Polskiej Akademii Nauk (IChF PAN) w Warszawie.
Mikroprzepywy polegaj• na przepuszczaniu pynu noynego
z mikrokroplami zawieraj•cymi odczynniki chemiczne przez
odpowiednio zaprojektowane, proste w budowie i tanie
w wykonaniu ukady kanalików. „Nasze laboratorium su›y
badaniom zjawisk w ukadach mikroprzepywowych.
Chodzi przede wszystkim o rejestracjÆ optyczn• ultraszyb-
kich procesów transportowych w mikro- i nanoskali, takich
jak przepywy czy dyfuzja”, mówi dr hab. Piotr Garstecki,
prof. IChF PAN. Nowoczesna aparatura laboratorium po-
zwala stosowa wiele technik mikroskopowych, w tym
mikroskopiÆ fluorescencyjn• oraz jasnego pola. SprzÆt
umo›liwia tak›e prowadzenie badaÍ z zakresu spektroskopii
korelacji fluorescencji. Badania nad mikroprzepywami s•
uznawane za przyszoyciowe, zmieni• oblicze wspóczesnej
chemii w porównywalnym stopniu, jak ukady scalone
przeksztaciy elektronikÆ w latach 70. ubiegego wieku.
Nowo otwarte laboratorium jest kolejnym uruchomionym
z czternastu laboratoriów powstaj•cych w ramach projektu
Krajowe Laboratorium Multidyscyplinarne Nanomateriaów Funkcjonalnych – NanoFun. Projekt ten jest realizowany przez konsorcjum naukowo-przemysowe
NanoBioGeo w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka 2007–2013.
Celem projektu NanoFun jest utworzenie w Polsce sieci kilkunastu yrodowiskowych laboratoriów, zajmuj•cych siÆ nowatorskimi badaniami naukowymi o cha-
rakterze inter- i multidyscyplinarnym, o potencjalnych zastosowaniach w zakresie nanomateriaów, biochemii, biofizyki i in›ynierii chemicznej. DostÆp do apa-
ratury krodowiskowego Laboratorium Ultraszybkich Urz•dzeÍ Mikroprzepywowych maj• instytucje wchodz•ce w skad konsorcjum NanoFun oraz u›ytkowni-
cy zewnÆtrzni zarówno z kraju, jak i z zagranicy.
„8 wykadów na nowe tysi•clecie”
21 lutego w Auditorium Maximum na Uniwersytecie Warszawskim wykad
zatytuowany „Jak astronomowie zobaczyli koniec (Wszech)ywiata?” wygo-
si astrofizyk, dr Stanisaw Bajtlik. My wiemy, jak dr Bajtlik wspaniale popula-
ryzuje wiedzÆ, wszak mamy przyjemnoy publikowa jego opowieyci o astro-
nomii i fizyce ju› od kilku lat, ale spora czÆy suchaczy zgromadzonych
w Auditorium Maximum bya zaskoczona, bardzo pozytywnie zaskoczona.
Dowiedzieliymy siÆ, jak rozwijaa siÆ wiedza astronomów o koÍcu (kresie,
zakoÍczeniu, wrÆcz miejscu, poza którym nie ma ju› nic) Wszechywiata przez
wieki. Z humorem i swad• zawoanego gawÆdziarza dr Bajtlik opowiada
o coraz nowszych sposobach obserwacji kosmicznych, u›ywaj•c rekwizytów
przyniesionych z Centrum Astronomicznego im. M. Ko pernika PAN oraz
czarnych rajstop, by zobrazowa czarne dziury.
Obecny rok akademicki jest ju› jedenastym z kolei od czasu wygoszenia
pierwszego wykadu w cyklu „8 wykadów na nowe tysi•clecie” pod pa-
tronatem Rektora UW, obecnie Jej Magnificencji profesor Katarzyny
ChaasiÍs kiej-Macukow. W ci•gu dziesiÆciu lat wygoszono i wysuchano
ponad 70 wykadów osób uznawanych za wybitne czy wrÆcz najwybitniej-
sze w swojej dziedzinie.
w
o
p
c
O
p
t
C
p
s 91
w
a
›
n
e

i
m
p
r
e
z
y
RozwiniÆcie i materiay dodatkowe
do tego tekstu znajdziesz na naszej
stronie internetowej pod adresem
www.mt.com.pl/e-suplement
e-suplement
W Instytucie Chemii Fizycznej PAN w Warszawie otwarto nowoczesne laboratorium do badania
zjawisk zachodz•cych w ukadach mikroprzepywowych (fot: IChF PAN/Grzegorz Krzy›ewski).
92
s
t
r
e
f
a

ł
a
m
a
n
i
a

g
ł
o
w
y
j o l k a z h a s  e m
19 4 K
11 8
R 17 R 20 R
K 9 K 7
K K
K R K R R 5
R 10 K K 6
13 16 R
R 3
12 15 18
K R 1
R R
14 R K K 2 K
A
b
y

o
d
c
z
y
t
a
Â

h
a
s

o
,

n
a
l
e
›
y

w
p
i
s
a
Â

d
o

d
i
a
g
r
a
m
u

n
a

d
o
l
e

s
t
r
o
n
y

l
i
t
e
r
y

z

p
ó
l

o
z
n
a
c
z
o
n
y
c
h

l
i
c
z
b
a
m
i
.

H
a
s

o

m
o
›
n
a

w
y
s

a
Â

d
o

r
e
d
a
k
c
j
i

n
a

k
u
p
o
n
i
e

(
s
t
r
.

9
6
)

l
u
b

e
l
e
k
t
r
o
n
i
c
z
n
i
e

z
e

s
t
r
o
n
y

w
w
w
.
m
t
.
c
o
m
.
p
l
/
k
u
p
o
n
.

S
p
o
y
r
ó
d

p
r
a
w
i
d

o
w
y
c
h

r
o
z
w
i
•
z
a
Í

w
y
l
o
s
u
j
e
m
y

p
i
Æ
Â
,

k
t
ó
r
e

z
o
s
t
a
n
•

n
a
g
r
o
d
z
o
n
e
.
1 2 3 4 5 7 14 15 16 18 19 6 13 8 9 10 11 12 17 20
● krótki program np. w języku
JavaScript
● planeta najbliższa Słońca
● odmiana agatu, minerał o naprze-
mianległych białych i czarnych
lub ciemnych warstewkach
● może być papieru, z zeszytu
lub z książki
● może być promienny, radosny, weso-
ły lub czarujący
● przedstawiciel jednego z ludów
indiańskich w prekolumbijskim
Meksyku
● czterostrunowy hawajski instrument
muzyczny, podobny do gitary
● sceniczny dramat muzyczny np.
Verdiego, Pucciniego, Musorgskiego
● urojenie, przywidzenie, iluzja, złuda
● jajko i mąka lub tarta bułka, w któ-
rych obtacza się przed smażeniem
kawałki mięsa, ryb, jarzyny
● główny księgowy lub kierownik dzia-
łu finansowo-księgowego szkoły
wyższej
● Sean, aktor angielski, znany m.in.
z filmów o Jamesie Bondzie i „Imię
Róży”
● może być eteryczny, różany, anyżko-
wy, lawendowy, zapachowy lub
do opalania
● dźwięk powstający przy silnym ude-
rzaniu skrzydłami przez ptaki w cza-
sie lotu, przy poruszaniu się tkaniny
pod wpływem wiatru itp.
● pozostała przy pniu lub gałęzi dolna
część bocznej gałązki po jej obcięciu,
odłamaniu lub uschnięciu
● człowiek trudniący się łowieniem ryb
● to, od czego się coś zaczyna, począt-
kowe stadium czegoś, wprowadzenie
do całości
● wartość nominalna oznaczona na
emitowanych papierach wartościo-
wych itp.
● człowiek kształcący się o własnych
siłach, bez pomocy nauczyciela
● postać baśniowa, maleńka istota
o cechach nadprzyrodzonych, przeby-
wająca w osiedlach ludzkich, lasach,
na polach itp.
● osądzenie przestępcy i ukaranie go
z pominięciem obowiązującej drogi
postępowania sądowego
● osobnik dokonujący zbrojnych napa-
dów
● blok z palonej gliny, z gipsu, betonu
z otworami w postaci kanałów lub
komór, mający właściwości termoizo-
lacyjne i dźwiękochłonne; używany
do budowy ścian i stropów
● dziecinne łóżeczko na biegunach
● rzeczy liche, wykonane niedbale,
po partacku, z marnego materiału
● mebel służący do przechowywania
naczyń i przyborów stołowych
● określona liczba godzin zajęć dydak-
tycznych i naukowych, do której zo-
bowiązany jest pracownik instytucji
dydaktycznej, naukowej
● w mitologii greckiej boginie zemsty
● nabycie czegoś na własność lub
czynność kupowania
● z angielskiego, wełna kóz angorskich
lub wyrób z niej (skojarz z beretami)
● tłum, mnóstwo, mnogość, mrowie,
rój, ćma, hurma, krocie
● reakcja chemiczna, podczas której
z prostych substancji wyjściowych
powstaje produkt bardziej złożony
● urządzenie do przechowywania,
przewietrzania oraz do suszenia
ziarna
● miasto w Japonii ze skocznią narciar-
ską, na której Wojciech Fortuna zdo-
był złoty medal olimpijski
● mały pokładowy statek rybacki
o napędzie motorowym
● owca rasy pochodzącej z Hiszpanii,
hodowana ze względu na cienką,
wartościową wełnę
W diag ra mie ujaw nio no po o ›e nie wszys tkich wys t• pieÍ liter K i R.
Sponsorem nagród
jest
Łamigłówka skła-
da się z kwadratu
9 na 9, który do-
datkowo podzielo -
ny jest na mniejsze
kwadraty (3x3).
W polach kwadra-
tu znajdują się już
cyfry. Całość na-
leży uzupełnić cy-
frami od 1 do 9,
tak aby w każdym
wierszu, kolumnie
i w małym kwa-
dra cie cyfry się nie
powtarzały.
Rozwiązując su-
doku zamieszczo-
ne obok, pamię-
taj o kilku waż-
nych zasadach.
Do określo nego
miejsca na „po-
ziomie łatwym”,
pasuje tylko jed-
na jedyna cyfra.
Dlatego nie wpisuj
żad nej cyfry, jeśli
nie masz stu pro-
centowej pewno-
ści, że jest to je-
dyne możliwe
miej sce.
s u d o k u s u d o k u
S
U
D
O
K
U
Poziom łatwy
Poziom średni
Poziom trudny
W tym miesiącu
do rozwiązania dla Was:
2 5 9 6 8 4 1
7 9 4 5 6
1 4 7 2 8 9
5 6 9 1
1 9 5 6 8 2
8 2 7 5
5 3 2 8 7 1 6 4
2 1 3 9
7 1 6 3 9 2 5
2 5 8 3 6 7 9

7 9 2 4 5 1 3
5 7 9 1 3 2
3 4 2 5 6
1 4 5 3 8 7
9 5 1 2 8 6 4

6 1 3 9 4 2 5
3 1 5 4
5 8 7 1 6
6 3 4 5 2
3 1 5 6 4
5 8 1 7
6 9 2 5
1 7 8 9 5
9 5 1 3 6
6 4 9 7 3
Poziom łatwy
Poziom średni
Poziom trudny
6 5
2 8 3 7 9 1 4
4 1 7
2 3 9 5 1 8 7
8 7 4 3 9 5
9 5 8 6 7 3 4
9 8 6
6 3 5 9 4 7 1
7 3 6
7 5 6 3
3 6 4 1 7 2 5
5 8 4 9 2 3 7 6 1
7 4 5 9 1 3
9 7 4 2
6 5 1 2 3 9 8 4 7
8 1 7 2 5
2 8 6 5 7
5 3 4 6

4 9 6 2 8 1
8 3 9 2
5 2 7 3 6 9
7
7 8 2 1 3 4
6 9 7 3
9 5 8 4 1 6

93
s
t
r
e
f
a

ł
a
m
a
n
i
a

g
ł
o
w
y
a c t i v e r e a d e r
94
1 Jarosaw Knefel 1880
2 Maciej Skrzetuszewski 1110
3 Syzyf 1060
4 Kinga Tobaa 1010
5 Sawomir Kulik 810
6 Kamil Drel 810
7 Daria aniewska 740
8 Mariusz Nowak 710
9 Jakub Janusz 660
10 Rafa Mazurkiewicz 660
11 Andrzej Gruszka 640
12 Marcin ZagnaÍski 590
13 Andrzej Sosnowski 590
14 Agnieszka Stokosa 560
15 Maciej Ciesielski 560
16 Mieszko Grodzicki 560
17 Konrad Glibowski 530
18 Piotr Wardach 510
19 Sawomir Szustek 460
20 Marek Bielecki 460
21 Anita Bielska 460
22 Narcyza Galasy 440
23 Sylwester Adamski 440
24 Marcin Rzeszotko 440
25 Agnieszka Skrzetuszewska 440
26 Sawek Januszewski 440
27 Andrzej Czeczerewski 440
28 Szymon Zalewski 440
29 Jurek Pilichowiak 440
30 Bartek Onisowski 440
31 Wojciech Pachniewski 440
32 Piotr Kornaciuk 440
33 Mateusz Esterek 440
34 Marcin Zalawski 440
35 Damian Nazaruk 430
36 Jan Krzanowski 430
37 Roman Bobek 400
38 Józef Górek 400
39 Agata Flora 400
40 Klara Rocha 400
41 Daniel Kozowski 380
42 Daniel Kopniak 360
43 Adam Szreter 360
44 Zbigniew Ziajniak 360
45 Walewski 360
46 Mirek GayszyÍski 360
47 Maciej Gajewski 360
48 Andrzej PÆcherzkow 360
49 Jarosaw Mosor 360
50 Karolina Ciepielewska 360
51 Agnieszka Nowak 360
52 Katarzyna Stokosa 360
53 Adam Kurzak 360
54 ukasz Koodziej 360
55 Ludwik CiechaÍski 360
56 Jerzy Pasymski 360
57 Cezary Olszewski 360
58 Zbigniew Fugel 360
59 Tadeusz Sobczak 360
60 Sawomir Wiyniak 360
61 Mirosaw DÆbkowski 360
62 Micha Perdkowski 360
63 Micha Kierzog 360
64 Mariusz Wietek 360
65 Kuba Karolak 360
66 Gabriel Pytel 360
67 Adam Sobieradzki 360
68 Mariusz Piecuch 360
69 Barbara Nowak 360
70 Dariusz Góralski 360
71 Grzegorz Tarnawa 360
72 Marzena Gaka 360
73 Stanisaw Markocki 360
74 ukasz Markocki 360
75 Krzysztof Danielak 360
76 Maksymilian Michalski 360
77 Jacek Hebday 360
78 Marian Caruk 350
79 Gusta Norbe 350
80 Robert Kroczak 340
81 Marcin Jarosz 340
82 Grzegorz Markocki 300
83 Zbigniew Baliy 300
84 Andrzej ukaÍko 300
85 Pawe Borowicz 280
86 Kazimierz Rozbrój 280
87 Dariusz Reinholz 280
88 Zbigniew Kowalski 260
89 Zofia Przyborska 260
90 Jan Nahowski 230
91 Katarzyna Koper 230
92 Justyna Woos 230
93 Ryszard Andruszaniec 200
94 Bo›ena Adamska 180
95 Maciej OssoliÍski 180
96 Joanna Liniejewicz 180
97 Marcin Borowicz 180
98 Jakub Kochanowski 180
99 Tomasz Gromski 180
100 Zygmunt Bo›ek 180
Active Reader 2012 pierwsze pórocze
(suma punktów za konkursy ze stycznia i lutego)
Regulamin dostĊpny jest pod adresem
www.mt.com.pl/img/ar.pdf.
95
a c t i v e r e a d e r
ZASADY nieustaj•cej zabawy Active Reader
sprawd|, kto jest najbardziej aktywnym czytelnikiem „Modego Technika”
– Tylko wypenienie kuponu konkursowego (na ww.mt.com.pl lub w miesiÆczniku) jest równoznaczne
z przyst•pieniem do „nieustaj•cej zabawy Active Reader” oraz zgod• na przetwarzanie danych
osobowych na potrzeby konkursu.
– Do „nieustaj•cej zabawy Active Reader” mo›na przyst•pi w ka›dej chwili.
– Za nadesane rozwi•zania zadaÍ (mini quiz, krzy›ówka, pomysy genialne zwariowane i takie sobie,
wybór pomysu miesi•ca, klub wynalazców, szkoa wynalazców, na warsztacie, listy do redakcji,
komentarze na forum, glosowanie na najciekawsza nagrodÆ), oprócz bie›•cych nagród, ka›dy
uczestnik otrzymuje punkty, przyznawane wg „cennika” zamieszczonego poni›ej w tabelce.
– Rozwi•zania zadaÍ z bie›•cego wydania MT nale›y nadsya do koÍca miesi•ca tego wydania.
Liczy siÆ data stempla pocztowego.
– Osoby, które chc•, aby naliczy im punkty za aktywnoy na forum, powinny wysa e-mail
na activereader@mt.com.pl, z informacj•, jaki jest ich forumowy nick.
Zbieraj•c punkty, walczymy o prawo do wyboru nagrody
Lista nagród jest dostÆpna na stronie internetowej www.mt.com.pl.
W trakcie trwania zabawy nagród mo›e przybywaÂ!
Co miesi•c ka›dy z uczestników zabawy Active Reader mo›e przyzna ró›nym nagrodom oceny
wg skali:
z to najbardziej chcÆ otrzyma – 5 pkt.
z to bardzo chcÆ otrzyma – 4 pkt.
z to chcÆ otrzyma – 3 pkt.
z to nie jest ze – 2 pkt.
z to nagroda pocieszenia – 1 pkt.
W ostatnim miesi•cu naszej zabawy (grudniu lub lipcu) ocena przyznana nagrodzie bÆdzie dla
nas sygnaem, ›e akurat ten przedmiot uczestnik AR chce otrzymaÂ. Osoba, która bÆdzie miaa
najwiÆcej zebranych punktów za rozwi•zania zadaÍ AR, zyska prawo do wyboru nagrody jako
pierwsza, i tak dalej, zgodnie z miejscem na liycie rankingowej.
Przykad:
Brane s• pod uwagÆ oceny nagród w grudniu!
– Pani AB – ma najwiÆcej punktów AR i ocenia nagrodÆ nr 3 na 5 pkt., nr 2 na 4 pkt., nr 7 na 3 pkt.,
a numer 1 na 2 pkt. Jako pierwsza na liycie otrzymuje wybran• przez siebie nagrodÆ nr 3.
– Pan XZ – zaj• 2 miejsce i ocenia nagrody podobnie do Pani AB: nagrodÆ nr 3 na 5 pkt.,
nr 7 na 4 pkt., nr 2 na 3 pkt. i nr 1 na 2 pkt. Poniewa› nagrodÆ nr 3 ju› wybraa Pani AB
(bo zebraa wiÆcej punktów AR), Pan XZ otrzyma wybran• przez siebie nagrodÆ nr 7.
Punkty Active Reader (tabela)
Mini quiz 80 punktów
Krzy›ówka 50 punktów
Pomysy genialne zwariowane i takie sobie 50 punktów
Gosowanie na Pomys miesi•ca 20 punktów
Klub wynalazców, Szkoa wynalazców 50 punktów
Za ka›de opublikowane rozwi•zanie KW lub SzkW 150 punktów
Na warsztacie 200 punktów
Listy do redakcji 50 punktów
Za ka›dy opublikowany list 150 punktów
Wpisy na forum – za ka›dy wpis 50 punktów
Gosowanie na najciekawsz• nagrodÆ Active Readera 30 punktów
Prenumerata 150 punktów
Szczegóáowy regulamin
znajduje siĊ pod adresem:
www.mt.com.pl/img/ar.pdf.
Nie tylko dla prenumeratorów!
s
t
r
e
f
a

ł
a
m
a
n
i
a

g
ł
o
w
y
A ponadto e-wydanie ma swoje bezcenne zalety:
z wbudowane linki – klikasz i jestey na odpowiedniej stronie WWW
z hipertekstowy spis treyci i wyszukiwarka – od razu znajdziesz to, czego szukasz
z wygodne archiwum – czyli poprzednie wydania pod rÆk•
E-prenumeratÆ mo›na zamawia (na www.mt.com.pl/eprenumerata
lub www.avt.pl/eprenumerata) na 6, 12 lub 24 wydania
w cenie odpowie dnio 4 z, 3,50 z, i 3 z za wydanie (patrz str. 97).
z 80% Prenumeratorom wydania papierowego przysuguje zni›ka w wysokoyci a› 80%:
za prenumeratÆ póroczn• pac• tylko 4,80 z, za roczn• – 8,40 z, a za dwuletni• – 14,40 z!
e-Prenumerata
MODEGO TECHNIKA
mo›esz czytaÂ
na monitorze
swego komputera
w postaci identycznej
z wydaniem papierowym!
96 96
K
u
p
o
n

M
T

4
/
2
0
1
2
............................................................................................................................
imiÆ i nazwisko wiek
............................................................................................................................
ulica nr domu, nr mieszk.
............................................................................................................................
kod miejscowoyÂ
a b c
str. 21

a b c
str. 30

a b c
str. 27

a b c
str. 33

p
r
z
e
Ă
l
i
j

n
a

a
d
r
e
s
:

A
V
T
-
K
o
r
p
o
r
a
c
j
a

M
ï
o
d
y

T
e
c
h
n
i
k
u
l
.

L
e
s
z
c
z
y
n
o
w
a

1
1
,

0
3
-
1
9
7

W
a
r
s
z
a
w
a
z
b
d
o
p
i
s
k
i
e
m


K
o
n
k
u
r
s
y

l
u
b

e
l
e
k
t
r
o
n
i
c
z
n
i
e

z
e

s
t
r
o
n
y

w
w
w
.
m
t
.
c
o
m
.
p
l
/
k
u
p
o
n
Jolka
z hasem
str. 92
Mój numer prenumeratora: ..................
Mini-Quiz Czytam, wiÆc wiem
Celem tego quizu jest sprawdzenie jak uwa›nie prze czytaliycie tek-
sty publikowane w tym nu me rze MT. Na zakoÍczenie niektó rych ar-
tykuów stawiamy pytania sprawdzaj•ce wraz z kilkoma wariantami
odpowiedzi. Wyród Czytelników, którzy nadeyl• poprawne od po-
wie dzi rozlosujemy cenne nagrody ksi•›kowe. Lista na gro dzonych
bÆdzie opublikowana w Modym Techniku.
Podaj prawidowe od po wie dzi na pytania
postawione na stronach:
Gosowanie na „Pomys miesi•ca”:
OddajÆ gos na pomys nr
........
1 2 3 4 5 7 14 15 16 18 19 20 6 13 8 9 10 11 12 17
Wypenienie i wysanie kuponu oznacza zgodÆ na przetwarzanie danych osobowych zawartych w formularzu osobowym przez AVT
Korporacja sp. z o.o. - wydawcÆ miesiecznika Mody Technik, bÆdacego administratorem tych danych w rozumieniu Ustawy z dnia
29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926 - t.j. z pó|n. zm.). Dane osobowe s• przetwarzane w ce-
lach zwi•zanych z konkursami oraz statystyk•. Osoba, której dane osobowe dotycz•, ma prawo dostÆpu do treyci swoich danych oraz
do ich poprawiania. Zgoda obejmuje równie› przetwarzanie danych w przyszoyci, w celach okreylonych wy›ej.
zni›ki
3 miesi•ce próbnej prenumeraty MT gratis!
Zero ryzyka. W czasie 75 dni od rozpoczÆcia gratisowej prenumeraty
mo›na zrezygnowaÂ. AVT zwraca ca• wpacon• kwotÆ!
z wysa zamówienie ze strony www.avt.pl
z wysa e-mail do AVT: prenumerata@avt.pl
z wypeni i wysa „Zamówienie” do AVT
z zadzwoni do AVT: 022 257 84 25
z wysa fax do AVT: 022 257 84 00
z wysa list do AVT (adres na kuponie)
z wysa SMS do AVT o treyci PREN
pod nr 0663889884, a AVT oddzwoni
i przyjmie zamówienie
AVT – K o r p o r a c j a S p . z o . o .
Les z c z ynowa 11, 03 - 1 9 7 War s zawa
9 7 1 6 0 0 1 0 6 8 0 0 0 3 0 1 0 3 0 3 0 5 5 1 5 3
1 0 8 , 9 0
s t o o s i e m z ł 9 0 g r
J a n Kow a l s k i 9 3 – 5 4 0 Ł ó d ź
u l. K o s mo n a u t ó w 8 / 1 4 6
R o c z n a p r e n ume r a t a MT o d n r
0 5 / 1 2
7 (+1) sposobów, aby zosta prenumeratorem MT
Prenumerata
dla szkó, dotowana
przez Ministerstwo
Nauki i Szkolnictwa
Wy›szego
Rok 2012
47 z
Prenumerata
indywidualna
12 miesiÆcy 108,90 z
24 miesi•ce 207,90 z
e-prenumerata MT:
6 miesiÆcy 24 z
12 miesiÆcy 42 z
24 miesi•ce 72 z
PamiÆtaj! Tylko prenumeratorzy otrzymuj• 80% zni›ki przy zakupie
równolegej prenumeraty e-wydaÍ (patrz str. 96)
lub po prostu wypeni druk przekazu na poczcie
lub w banku wg wzoru obok (na konto FORTIS
BANK 97 1600 1068 0003 0103 0305 5153)
albo zapaci kart• patnicz• na stronie:
www.avt.com.pl.
Wyra›am zgodÆ na prze-
twarzanie moich danych
osobowych w bazie prenu-
meratorów Wydawnictwa
AVT-Korporacja Sp. z o.o.
Dane s• chronione zgodnie
z ustaw• o ochronie da-
nych osobowych (Dz. U.
Nr 133 poz. 883). Oywiad-
czam, ›e wiem o moim
prawie do wgl•du i popra-
wiania moich danych oso-
bowych.
Prenumerata „Modego Technika”
Zamawiam
ˆprenumeratÆ MT do pa|dziernika 2012 roku, w tym od maja 2012 do lipca 2012 r. bezpatnie,
a nastÆpne 3 numery (08/2012–10/2012) w cenie 29,70 z, z mo›liwoyci• rezygnacji przed 16.07.2012 r.
i zwrotu caej wpaconej kwoty (tylko dla nowych Prenumeratorów);
ˆroczn• prenumeratÆ MT w cenie 108,90 z;
ˆdwuletni• prenumeratÆ MT w cenie 207,90 z.
Zamawiam e-prenumeratÆ MT:
ˆ6 wydaÍ w cenie 24 z;
ˆ 12 wydaÍ w cenie 42 z;
ˆ 24 wydania w cenie 72 z.
Wybieram nastÆpuj•c• formÆ patnoyci:
ˆprenumeratÆ opacÆ przed 1 maja 2012 r. przelewem bankowym lub przekazem pocztowym na konto:
Fortis Bank 97 1600 1068 0003 0103 0305 5153 lub kart• patnicz• w Internecie (na stronie www.avt.com.pl)
ˆprenumeratÆ opacÆ za pobraniem pocztowym (przy odbiorze pierwszego numeru Modego Technika)
ˆprenumerata ju› zostaa przeze mnie opacona
..................................................................................................................................................................................................................
imiÆ i nazwisko e-mail
..................................................................................................................................................................................................................
ulica, nr domu i mieszkania, miejscowoyÂ
..................................................................................................................................................................................................................
kod pocztowy poczta
..................................................................................................................................................................................................................
data czytelny podpis
Z
A
M
Ó
W
I
E
N
I
E
p
r
o
s
i
m
y

p
r
z
e
s

a
Â

p
r
z
e
d

k
o
Í
c
e
m

k
w
i
e
t
n
i
a

b
r
.
Î
p
o
c
z
t
•

n
a

a
d
r
e
s

A
V
T
-
K
o
r
p
o
r
a
c
j
a

S
p
.

z

o
.
o
.
,

u
l
.

L
e
s
z
c
z
y
n
o
w
a

1
1
,

0
3
-
1
9
7

W
a
r
s
z
a
w
a
Î
f
a
k
s
e
m

p
o
d

n
u
m
e
r

0
2
2

6
7
6

8
9

8
6

l
u
b

0
2
2

2
5
7

8
4

0
0
Î
m
a
i
l
e
m
:

p
r
e
n
u
m
e
r
a
t
a
@
a
v
t
.
p
l

(
t
y
l
k
o

t
e
k
s
t
)

12 m
24 m
% zzzzznnnnniii››kkkkkkkkkkkiiiiiiii pprz % zzzzzzzzzzznnnnnnnnnnniiiiiiiiiiiii››››››››››››››
p
Nau
Wy
Tyllllkkkkko prenu
Zaprenumerowaem papierow• wersjÆ MT,
zamawiam e-prenumeratÆ ze zni›k• 80%:
ˆ 6 wydaÍ w cenie 4,80 z;
ˆ 12 wydaÍ w cenie 8,40 z;
ˆ 24 wydania w cenie 14,40 z.
98
I

T
A
K
I
E
S
O
B
I
E
POMYSŁY GENIALNE,
Z W A R I O W A N E
1. Agnieszka Skrzetuszewska
z Warszawy, miłośniczka
skoków narciarskich,
pisze: „oglądając sko-
ki narciarskie, można
dojść do wniosku, że
rywalizację skoczków
wypaczają zmienne
warunki atmosfe-
ryczne. Moim pomy-
słem jest wybudowanie
skoczni dwutorowej, gdzie
oba tory są bezpiecznie odda-
lone względem siebie. Wtedy
dwóch skoczków mogłoby
zjeżdżać w tym samym czasie
i w tych samych warunkach
atmosferycznych”.
Ludzie myślą o tym i są już po-
mysły skoczni „halowych”, czyli
obudowanych. Ale wtedy zniknie
część emocji wynikających z lo-
sowego charakteru warunków.
2. Daniel Kopniak jest pod wraże-
niem lądowania „na brzuchu”
kpt. Wrony i dlatego pisze: „mój
pomysł powstał po ostatnich
wydarzeniach i awaryjnym lądo-
waniu samolotu w Warszawie.
Uważam, że należałoby wyposa-
żyć samolot w iskrobezpieczne
zgrubienia z twardej stali, od-
pornej na ścieranie, które wyglą-
dem przypominałyby płozy.
Zgrubienia te byłyby rozlokowa-
ne pod silnikami w 3 lub w 4
miejscach, na środku kadłuba
i przy ogonie. Stanowiłoby to
dodatkowe zabezpieczenie pod-
czas lądowania ślizgowego na
płycie lotniska”.
Samoloty są już wyposażone we
wzmocnienia „brzusznej” części
kadłuba, a jest to rezultat kom-
promisu pomiędzy bezpieczeń-
stwem w przypadku awaryjnego
lądowania (które zdarza się prze-
cież rzadko!) a ciężarem samo-
lotu. Te wzmocnienia nie
mogą być nieracjonalnie
ciężkie.
3. Adam Szreter
z Piekar Śląskich
poruszył ważny i do-
tychczas nieuregulo-
wany problem: „Na dro-
gach często ktoś kogoś
przepuszcza, ustępuje
pierwszeństwa i w inny
sposób wykazuje się
uprzejmością. Wtedy prze-
puszczony dziękuje prze-
puszczającemu. I tu zaczy-
na się problem: powszech-
nie znane są dwa sygnały:
uniesienie ręki i mrugnięcie kie-
runkowskazami. Obydwa mogą
być niebezpieczne. Unosząc rę-
kę, odrywamy ją od kierownicy,
a to powoduje gorsze panowanie
nad pojazdem. Może to dopro-
wadzić do kolizji. Mrugnięcie
jest bardziej popularne, ale taki
sam sygnał oznacza awarię. Nie-
poprawnie zinterpretowany, mo-
że wywołać zamieszanie. Propo-
nuję więc, aby z tyłu samochodu
znajdowało się osobne światło,
oznaczające »dziękuję«. Jego za-
świecenie byłoby jasnym przeka-
zem, niemożliwym do pomylenia”.
Rzeczywiście, bywa z tym pro-
blem. Dodatkowe światło w zde-
cydowanie innym kolorze niż ca-
ła reszta, np. zielone, załatwiłoby
sprawę i przyczyniło się do wzro-
stu uprzejmości kierowców.
4. Sławomir Kulik z Hajnówki
zauważa, że kuchnia jest króle-
stwem miłośników dobrego ja-
dła i pisze: „mój pomysł dotyczy
żaroodpornych blatów, które na-
leży powszechnie wprowadzić
do naszych kuchni. Można bez
obawy stawiać wszędzie gorące
garnki. Przy wielkim gotowaniu
bardzo ułatwiłoby to pracę”.
Niezły pomysł. Obecne blaty wy-
trzymują temperaturę rzędu 100–
120°C, ale foremki do ciast i na-
czynia ze szkła żaroodpornego,
wyciągnięte z piekarnika, mogą
mieć temperaturę nawet rzędu
220–240°C. I co wtedy? Dobry
pomysł!
5. Damian Nazaruk z Hajnówki
nadesłał pomysł, który natych-
miast powinien trafić do mini-
sterstwa edukacji. Proponuje, że-
by lekcje w szkołach trwały kró-
cej, np. 35 minut. Można by wte-
dy dodać 2–3 lekcje z innych cie-
kawych przedmiotów np. techni-
ki, kultury, medycyny, podstaw
prawa lub języka.
Rzecz nie w ilości dostarczanego
uczniom materiału, lecz w jako-
ści korzystania z tego materiału,
czyli umiejętności MYŚLENIA!
Tym zaś zajmuje się TRIZ –
Pedago gi ka, o której pisze prezes
Klubu Wynalazców.
POMYSŁY GENIALNE,
Z W A R I O W A N E
Pomysł z numeru lutowego
wyróżniony przez Czytelników
Adam Kurzak pisze: „mój pomysł
dotyczy dzwonka szkolnego. Cza-
sem potrafi człowieka wyrwać
z butów lub u słabszych wywołać
atak serca… Gene ralnie – jest to
stresujący dźwięk. Proponuję roz-
wiązanie »przygotowujące« na je-
go nadejście. Rozwiązaniem były-
by zamontowane w każdej klasie
wyświetlacze pokazujące, ile cza-
su pozostało do dzwonka. Pomo-
głoby to również na sprawdzia-
nach, bo wiadomo byłoby, ile jesz-
cze zostało czasu do końca lekcji”.
Nieustannie czekamy na Wasze
pomysãy ulepszeę, innowacji, zmian.
Swoje propozycje nadsyãajcie na adres
redakcji z dopiskiem „Pomysãy” lub na e-
mail: activereader@mt.com.pl.
Nagrody dla Autorów opublikowanych
pomysãów sponsoruje www.conrad.pl
Zachčcamy Was równieİ do gãosowania na „Pomysã
miesiĈca”. Jeİeli spoĤród prezentowanych pomysãów
jeden spo doba Wam sič szczególnie, moİecie na nie-
go oddaþ gãos, wy peã niajĈc kupon znajdujĈcy sič
na str. 96. Wystarczy podaþ numer wybranego pomysãu.
Ten, który zbierze najwičcej gãosów, zdobywa tytuã
„Pomysãu miesiĈca” i bčdzie dodatkowo nagrodzony
i przypomniany w kolejnym numerze.
NagrodĈ za pomysã miesiĈca jest
Multimedialna Encyklopedia
Powszechna PWN.
„Pomysãy” nie sĈ juİ woãaniem na
puszczy! Komentujemy, oceniamy
i staramy sič wyraziþ nasz szczery
podziw i uznanie dla pomysãowo-
Ĥci Czytelników. GorĈco zachčca-
my wszystkich do prezentowania
swoich koncepcji, nawet tych naj-
bardziej zwariowanych! Wszystkie
majĈ wartoĤþ, nawet te z pozoru
niedorzeczne, bo ich krytyka mo-
İe staþ sič twórczym zaczynem
czegoĤ ciekawego! A oto plon
ostatniego miesiĈca:
I

T
A
K
I
E
S
O
B
I
E
SĉDZIWY
TECHNIK
KwiecieĔ 1912
Kolej na wodzie
Na wystawie powszechnej w Pa-
ry›u, w r. 1889, wagon, ylizgaj•cy
siÆ na powierzchni, zwil›onej wo-
d•, zwraca ogóln• uwagÆ. UczyÍ-
my to samo na mniejsz• skalÆ
w sposób nastÆpuj•cy. Stolik, po-
kryty pyt• marmurow•, ustawmy
w bardzo nieznacznej pochyoyci.
Na pycie ustawmy dnem do góry
szklankÆ, której brzegi uprzednio
zwil›ymy wod•. Szklanka sta bÆ-
dzie nieruchomo. Dopiero gdy do
jej ycianki przybli›ymy pomieÍ
ywiecy, szklanka zsuwa siÆ bÆdzie
po pochyoyci. Powodem tego bÆ-
dzie ogrzane powietrze, które,
szukaj•c ujycia, sprawia bÆdzie
nacisk na warstwÆ wody i wywoa
ruch naczynia.
6 kwietnia 1912
Tani ekran
Nasi modzi czytelnicy lubi• zaba-
wia siÆ pokazywaniem rozma-
itych figur na cieniu, wyciÆtych
z papieru, lub te› ukadanych
z palców. Trudnoy stanowi jed-
nak›e wyszukanie ekranu. Myymy
wynale|li ekran, wybornie odpo-
wiadaj•cy potrzebie, a jednocze-
ynie niezmiernie atwy do wyko-
nania. Bierzemy po prostu dwie
ksi•›ki odpowiedniej wielkoyci.
Ustawiamy je na stole kartami do
siebie, pomiÆdzy stronice wsuwa-
my arkusz papieru i – ekran go-
tów. Posiadaj•c kilka arkuszy cien-
kiego i doy przezroczystego pa-
pieru kolorowego, z pomoc• tych-
›e ksi•›ek, mo›emy pokazywa wi-
dzom zmiany kolorów, wynikaj•ce
z mieszania siÆ rozmaitych barw.
13 kwietnia 1912
Sia odyrodkowa
Jajko, ugotowane na twardo, owi-
jamy grub• i mocn• nici• raz za
razem w czÆyci yrodkowej, cieÍ-
szym koÍcem stawiamy na tale-
rzu, koniec grubszy podtrzymuje-
my palcem wskazuj•cym jednej
rÆki. Drug• rÆk• silnie poci•gamy
za sznurek. Wtedy jajko, porwane
si• odyrodkow•, doy dugo obra-
ca siÆ bÆdzie naksztat b•ka. To
samo jajko obraca siÆ bÆdzie na
pododze, zrÆcznie podcinane bi-
czykiem, jakiego dzieci u›ywaj•
do wprawienia w ruch b•ka. Ten
drugi sposób wymaga jednak
wprawy i ostro›noyci, gdy› jajko,
przy uderzeniu o nogÆ od stou
lub t. p., atwo siÆ rozbije.
27 kwietnia 1912
ROLA
Nowy olbrzymi
okrÆt wojenny austryacki
W Tryeycie odby siÆ w obecnoyci
arcyksi•›•t Franciszka Ferdynanda
i Leopolda Salwatora i trzech arcy-
ksiƛniczek, jakote› najwy›szych
wadz cywilnych, wojskowych
i marynarskich, pomiÆdzy nimi
ministra finansów Zaleskiego, mi-
nistra wojny Auffenberga i t. p.
uroczysty „chrzest” nowego, dru-
giego z kolei, austryackiego ol-
brzyma morskiego, który otrzyma
nazwÆ »Tegetthoff«. Aktu chrztu
dokonaa arcyksiƛniczka Blanka.
7 kwietnia 1912
Kolej przez morze
Dnia 22 stycznia otwarto w Ame-
ryce liniÆ kolejow•, która jest je-
dyn• w swoim rodzaju. Jest to ko-
lej dugoyci 100 klm., prowadz•ca
na otwarte morze, celem zmniej-
szenia odlegoyci miÆdzy Stanami
zjednoczonymi a wysp• Kub•.
Podró›ny podczas jazdy t• kolej•
zupenie traci z oczu l•d. Szyny
biegn• w wysokoyci 10.30 m. po-
nad powierzchni• morza, a wyso-
koy ta zabezpiecza w zupenoyci
poci•g przed najwy›szemi nawet
falami morskiemi. Prace nad bu-
dow• tej kolei wykonano z zadzi-
wiaj•c• szybkoyci•. Pierwsze 100
klm. ukoÍczya armia zo›ona
z 300 robotników w przeci•gu 2
lat. Podró› kolej• przez otwarte
morze przedstawia dla podró›ne-
go dziwny urok, siedz•c bowiem
bezpiecznie w wagonie, prze›ywa
on wszystkie wra›enia podró›y
morskiej.
7 kwietnia 1912
Lot z Ameryki do Europy
Z Nowego Jorku nadchodz• zapo-
wiedzi nowych podbojów powie-
trza. Lotnik amerykaÍski Atwood
zamierza przelecie w kwietniu
przez ocean Atlantycki do Irlandyi.
Podró› tÆ, któr• podejmie wespó
z mechanikiem, ma zamiar wyko-
na w 30 godzinach i odda ju› do
roboty latawca, który bÆdzie móg
w danym razie opuyci siÆ na wodÆ.
Inny lotnik, Martin, zamierza wy-
prawi siÆ ponad Atlantyk w sierp-
niu. Przelot oblicza na 40 godzin.
7 kwietnia 1912
Nowy spadochron
Wynalazcy ulepszaj• ci•gle przy-
rz•dy, zapewniaj•ce lotnikom,
w razie zepsucia latawca w po-
wietrzu, bezpieczeÍstwo ›ycia.
Niedawno odbya siÆ pod Pary-
›em próba nowego spadochronu
dla lotników. Z wysokoyci 107 me-
trów puyci wynalazca spadochro-
nu, Bonet, przyczepion• do balo-
nu, wa›•c• 70 kilogramów lalkÆ,
zaopatrzon• w jego spadochron,
który rozwin• siÆ prawie natych-
miast i lalka opada, koysz•c siÆ,
bardzo wolno na ziemiÆ. Nowy
spadochron, sporz•dzony z je-
dwabiu, mierzy 90 metrów kwadr.
14 kwietnia 1912
Sztuczne zoto
Gazety paryskie zajmuj• siÆ bar-
dzo obszernie wynalazkiem nieja-
kiego Verleya, który twierdzi, ›e
wyrabia z ›elaza zoto sztuczne,
nie ró›ni•ce siÆ niczem od zota
prawdziwego. Kilogram tego zota
sztucznego kosztuje 500 franków
(lub koron), podczas gdy kilogram
zota prawdziwego kosztuje 2800
franków. Jak wiadomo zoto jest
metalem niezo›onym, jednolitym,
a wszystkie dotychczasowe usio-
wania, datuj•ce siÆ od setek lat,
aby zoto sztucznie wyrabiaÂ, spe-
zy na niczem. – Dlatego owo zo-
to Verleya jest wielce podejrzane.
21 kwietnia 1912
ZatoniÆcie najwiÆkszego
okrÆtu
W niedzielÆ, dnia 14 kwietnia,
o godzinie 10 wieczór, zdarzya
siÆ na oceanie Atlantyckim, w po-
bli›u Ameryki, olbrzymia katastro-
fa. NajwiÆkszy okrÆt na ywiecie,
»Titanic« (czytaj Titanik), wasnoyÂ
angielskiego towarzystwa okrÆto-
wego, wioz•cy okoo 2440 po-
dró›nych, skutkiem zderzenia
z olbrzymi• gór• lodow•, które
o tej porze pyn• po oceanie, za-
ton•, a okoo 1175 ludzi utonƏo.
Reszta, okoo 700, uratowaa siÆ,
wsiadszy do odzi ratunkowych,
z których zabra ich inny okrÆt. Na
tym ogromnym »Titanicu«, który
by dwa razy wiÆkszy ni› rynek
krakowski i tworzy istne pywaj•-
ce miasto, znajdowao siÆ miÆdzy
innymi szeyciu amerykaÍskich mi-
lionerów, których maj•tek wynosi
razem trzy i pó miliarda koron.
Wyród nich znajdowa siÆ milio-
ner Astor, którego maj•tek wynosi
700 milionów koron. Sam okrÆt,
bez wewnÆtrznego urz•dzenia,
kosztowa pótora miliona funtów
szterlingów. SzkodÆ obliczaj• na
najmniej 600 milionów koron. Na
tym ogromnym okrÆcie zatonƏo
tak›e 3.418 wartoyciowych pakie-
tów okrÆtowych. Wyród podró›-
nych znajdowali siÆ holenderscy
handlarze dyamentów, którzy mie li
przy sobie towar wartoyci 120 mi-
lionów koron. Równie› kufry po-
dró›ne milionerów amerykaÍskich
miay olbrzymi• wartoyÂ. Jedna
z paÍ amerykaÍskich daa do prze-
chowania w kasach okrÆtu kasetÆ
z klejnotami wartoyci 3 milionów
koron. ZatoniÆcie okrÆtu »Titanic«
jest najwiÆksz• katastrof• okrÆto-
w•, jak• wogóle kroniki zapisuj•.
W roku 1811 zaton• koo Danii
okrÆt francuski z 1400 podró›ny-
mi. W wieku XIX zdarzay siÆ kata-
strofy wiÆksze, np. na pewnym
okrÆcie angielskim zginƏo 446
osób, zay na okrÆtach niemieckich
280, 350 i 400 osób. NajwiÆksza
katastrofa wydarzya siÆ w roku
1906, w której zginƏo 1200 osób.
Dnia 18 b. m. przyby do Nowego
Jorku okrÆt »Car pathia« z rozbit-
kami »Titanica«. Przybycia okrÆtu
oczekiway tysi•czne tumy pu-
blicznoyci, zebrane w porcie. Po
przybyciu okrÆtu rozegray siÆ
wstrz•saj•ce sceny. Zebrani witali
swoich krewnych, których nie
spodziewali siÆ ju› wiÆcej ujrzeÂ,
drudzy rozpaczali po stracie swo-
ich bliskich. Wiele osób z ocalo-
nych rozchorowao siÆ na »Car-
pathii«, niektórzy umarli. Wielu
z ocalonych dostao pomieszania
zmysów. – Podró›ni opowiadaj•
wiele okropnych szczegóów kata-
strofy, jak np. ›e kapitan »Titanica«
Smith, odpowiedzialny za szalenie
szybk• i niebezpieczn• wyród gór
jazdÆ okrÆtu, popeni samobój-
stwo. Chcia on zastrzeli siÆ zaraz
po zderzeniu siÆ okrÆtu z gór• lo-
dow•, zdoano mu jednak prze-
szkodziÂ. Po chwili jednak kapitan
Smith zdoa wymkn•Â siÆ na gór-
ny pomost, gdzie wystrzaem z re-
wolweru odebra sobie ›ycie. Za
jego przykadem poszed starszy
in›ynier. Podró›ni opowiadaj• da-
lej, ›e z powodu zderzenia siÆ
okrÆtu z gór• lodow• pÆky
wszystkie koty, z powodu czego
pogasy natychmiast wszystkie
ywiata na okrÆcie. OkrÆt znikn•
w ciemnoyciach. Wyród kilku ty-
siÆcy podró›nych, którzy znajdo-
wali siÆ na okrÆcie, wybucha
straszna trwoga. Wiele osób wpa-
do do wody, nie mog•c dosta siÆ
do odzi ratunkowych. Iloy po-
dró›nych na »Titanicu« wynosia
ogóem okoo 2440 osób wraz
z zaog•. Na pokadzie »Carpathii«
znajduje siÆ rozbitków wraz z za-
og• okoo 635, zginƏo wiÆc oko-
o 1750 ludzi.
28 kwietnia 1912
Zebraa Magda Michalska
NOWOŚĆ!
Jedyny w Polsce magazyn w całości poświęcony Photoshopowi
www.facebook.com/PracticalPhotoshopPolska
ci poświęcony Photoshopowi
ticalPhotoshopPolska
Oglądajcie, uczciesięi szybkoopanowujcie
techniki znanetylkoprofesjonalistom!
VIDEO DVD #03
Prawie 3 godziny nauki krok po kroku
VIDEO
LEKCJI
17
ïxocz¸=¸
xlosaeço
zo=||e|
OBSERWUJ
I UCZ SIĘ!
Ponad 170 min.
łatwych do
opanowania
video-porad
EFEKTVINTAGE
PORTRET
OLEJNY
EFEKT
TEKSTOWY
WIELOKROTNA
EKSPOZYCJA
śc
Prac
ww o
accebook.ccoom/P
olsce magazy
acebook.co
yn w całoś
om/Prac
nw nw ł wwwwww
Oglądajcie, uczcie się i szybko opanowujcie
techniki znanetylkoprofesjonalistom!
VIDE VIDE VIDEO DV DV ODV VDDDDDD #03 ##
VIDEOOO EO O EO VVIDEO O EO OOOOOOOOOOO VIDEEO VVIDEO O
J
VVVV
ïxocz¸=¸
xl xxosaeço
ll
zo zo=||e|
osa ç osa ç
w cało
/Pra
wcał wc wwwwc w cało
/Pra //
www łoo
a /Pra /
ww ło
aa //Pra /Pra
I UCZ SIĘ!
PP
Ponad 170min
ł t
cał ca cał cał cał ał cał cał cał a cał ccał c
EFEKT VINTAGE
PORTRET ORTRET
J OLEJNY
EFEKT EFEKT
TEKSTOWY
WIELOKROTNA WIELOKROTNA
EKSPOZYCJA
Współpracujemy z waszą wyobraźnią!
::6 s|coa a|e=o|
x coloĞc| x¸¡ela|oa¸c|
¡|o|os|o¡ox¸=| |e|c¡o=|
/|/ çco||s|
oç|ąao¡c|e | o¡oaox:¡c|e
sz¸||o aoxe |ec|a||| o|cc|||
za¡Ċc
www.avt.pl/prenumerata
W
Y
B
IE
R
Z
C
IE
P
R
E
N
U
M
E
R
A
T
Ę
!

l/e- suplement

e-suplement
Chemia
Korozja metali

www.mt.com.p

Technologie
Podwodne turbiny Lab-on-Chip: krzemowa nanoelektronika zamiast pogotowia

Na Warsztacie
Stoowy mobil Model poduszkowca z napÆdem elektrycznym Gra w kóko

Matematyka
NarzÆdzia matematyczne dla ucznia: GeoGebra (6) Podwójny agent

Miniatury
Synne stroje w 3D Najmniejsza pamiÆ na ywiecie

Rozrywka

PRENUM e-

ERAT

Ski Region Simulator 2012: Kurort Narciarski God of War: Collection

patrz strona 96

BEZPATNA PRENUMERATA PRÓBNA
My Ci damy gratis prenumeratÆ od maja 2012 do lipca 2012, Ty udokumentuj swe zainteresowanie MT wpat• kwoty 29,70 z na kolejne 3 numery (sierpieÍ 2012 – pa|dziernik 2012). Jeyli zrezygnujesz przed 16.07.2012 r. – otrzymasz zwrot caej swojej wpaty.
Ta opcja jest dla Ciebie dostÆpna tylko pod warunkiem, ›e dotychczas nie prenumerowaey jeszcze MT.

PrenumeratÆ na tych wyj•tkowych zasadach mo›esz zamówi na stronie www.mt.com.pl/prenumerata

A?

O‹ AM E

com.pl Jeyli nie bÆdziesz mia szczÆycia w losowaniu nagród w poszczególnych konkursach.KONKURSY ● KONKURSY ACTIVE READER 2012/pierwsze póïrocze NAGRODY DLA FINALISTÓW: teleskopy narzÚdzia prenumerata póïroczna szkoïa hakerów SPONSORZY: Peïna lista nagród ibregulamin zabawy na www. 4 .mt. to i tak wygrywasz – dostaniesz punkty i nagrody za udzia w nieustaj•cym konkursie Active Reader – patrz str 95.

92 kupon str. 72 autorzy opublikowanych rozwi•zaÍ otrzymuj• narzÆdzie rÆczne Sponsor: Internetowy Sklep NarzÆdziowy str. Sponsor: str. których pomysy zostay opublikowane otrzymuj• zegar kwarcowy. 98 Osoby. Sponsor: NA WARSZTACIE Za najlepsze wykonanie miesi•ca przesyamy zestaw wkrÆtaków marki Wera. 72 . 98 Sponsor: MINI QUIZ 5 otrzymuje laureatów ksi•›kÆ: JOLKA ZbHAS’EM 5 laureatów otrzymuje ksi•›kÆ: Sponsor: str. 73 5 str. Sponsor: SZKO’A WYNALAZCÓW Teleskop Celestron FirstScope IYA 76 – nagroda roczna dla osoby. która zbierze najwiÆcej punktów za rozwi•zania zadaÍ.LAUREACI OTRZYMAJ POMYS’ MIESIkCA Multimedialna Encyklopedia Powszechna PWN 1 KLUB IbSZKO’A WYNALAZCÓW str. która zbierze najwiÆcej punktów za rozwi•zania zadaÍ. ZWARIOWANE I TAKIE SOBIE str. Sponsor: ASTROKRAK KLUB WYNALAZCÓW WkrÆtarka PowerMaxx – nagroda roczna dla osoby. 96 Sponsor: POMYS’Y GENIALNE.

Tomasz Sowiński.witan@mt. czarno-biały zeszyt zawierający propozycje prac na zajęcia „praktyczno-techniczne” dla uczniów szkół średnich. Magdalena Michalska. Krzysztof Orliński. ich rodzin i nauczycieli zainteresowanych nauką i techniką. e-mail: mt@mt.: 022 257 84 22 faks: 022 257 84 00 e-mail: prenumerata@avt. Juliusz Konczalski.com. My zliczymy punkty i przyznamy nagrody. ul. Leszczynowa 11. W roku 1932 Prenumerata – naprawdÆ warto z Kontakt do Redakcji: tel. Będziemy zliczać ilu znajomych udało się Wam namówić na przeczytanie MT i ewentualnie na tytułową „rozmowę o Einsteinie”. Wszystko co trzeba zrobić. Zmieniał wydawców. Kazimierz Topór.com. nieszablonowo.mt. ale Czytelników zawsze miał wiernych i doceniających wkład w propagowanie techniki. Tak oto położony został kamień węgielny pod ideę pisma dla młodzieży.com. faks: 022 257 84 00. Od tej chwili do 31 maja wysyłamy za darmo bieżące e-wydania „Młodego Technika”.pl http://www.pl z Dział Prenumeraty: tel. Jerzy I.avt. żebyście namawiali swoich znajomych do zamówienia darmowego e-wydania na stronie www. Jan Boratyński.com. W naszym archiwum zachowało się kilka egzemplarzy również z tego okresu. przy czym jeden punkt oznacza. Zdzisław Podbielski. że przy wypełnianiu kuponu podadzą Wasze imię i nazwisko w polu „uwagi”. Zapraszamy wszystkich do udziału w jubileuszowej zabawie. Bronisława Średniawa. Tomasz Paleczny.com. Jacek Wardęcki.pl z Dyrektor wydawnictwa AVT: Wiesław Marciniak ukazał się pierwszy cienki.z Miesięcznik „Młody Technik” (12 numerów w roku) wydawany przez Wydawnictwo AVT z Adres wydawnictwa: 03-197 Warszawa.debowski@mt. Dzięki tej prenumeracie Młody Technik trafia prawie do każdej biblioteki szkolnej. NAUCZYCIELE I UCZNIOWIE! Miesięcznik Młody Technik jest dostępny dla szkół podstawowych. wzbogacał treści o kolejne działy. Oczywiście można korzystać z wszystkich sposobów nagłośnienia akcji. konstruktorzy. Wystarczy. Michał Szurek. tel.: 022 257 84 87 faks: 022 257 84 32 e-mail: reklama@mt. nagrody czekają! z Sekretarz Redakcji: Wisława Karolewska e-mail: redakcja@mt.pl z Redaktor: Monika Witan e-mail: monika. Alvar Hansen.mt.: 022 257 84 10. Co to będzie – można od 2 kwietnia obejrzeć na www. Piotr Kawalerowicz.pl. osoby myślące kreatywnie.com. Adam Łowicki.pl z Konsultacja graficzna: Małgorzata Jabłońska Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treści reklam i ogłoszeń zamieszczonych w numerze z Druk: gallery one 70g . że artykuł powinni zrozumieć uczniowie szkół podstawowych. Wyrastali z nich inżynierowie. Dlatego proponujemy wam. Stefan Sękowski.pl/80-lat. Wygra ten kto namówi najwięcej osób. gimnazjalnych i średnich w prenumeracie sponsorowanej przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.pl http://www. co oznacza. e-mail: avt@avt.com. Chcemy by MT przy okazji jubileuszu trafił do jak największej liczby czytelników. Michał Stępień. Teraz przekazują swoją sympatię do tytułu kolejnym pokoleniom. Sergiusz Mitin. dwa punkty odpowiadają poziomowi uczniów gimnazjum. z Skład: Jacek Wardęcki e-mail: dtp@mt. to wypełnić formularz. Adam Dębowski Redaktor Naczelny z Rysunki: Piotr Kanarek. że jest czytany przez kilkaset tysięcy uczniów szkół ponadpodstawowych i podstawowych.pl z Dział Reklamy: Ewa Owczarek tel. z okazji 80-lecia proponujemy czytelnikom zabawę „Porozmawiaj o Einsteinie”. Specjalnie dla naszych młodych Czytelników – uczniów tych szkół – stosujemy dwa ułatwienia: – w poszczególnych artykułach zamieszczamy leksykon trudniejszych pojęć – oznaczamy stopień trudności artykułu. trzy punkty – poziom szkoły średniej. Paweł Dejnak.pl z Redaktor Naczelny: Adam Dębowski e-mail: adam.: 022 257 84 99.com.ulubionykiosk. Dziś. Adam Łowicki. Marek Utkin. W roku 2011 szkoły opłacają 40% kosztów prenumeraty Młodego Technika. Propagowanie wiedzy naukowotechnicznej i Młodego Technika nie pozostanie bez nagrody. W tym roku mija 80 lat od pojawienia się pierwszego numeru czasopisma „Młody Technik”. Chmielewski.pl 80 LAT MINĘŁO Młody Technik przez lata ewoluował.pl z Stale współpracują: Stanisław Bajtlik. UWAGA SZKOŁY.

Kilkanaycie miesiÆcy temu mia miejsce eksperyment zbli›ony poznawczo do tych z pocz•tków istnienia radia. Sporz•dzi tablice ich przyszych poo›eÍ. zwariowane i takie sobie 99 – SÆdziwy Technik . poza udoskonalaniem telefonów komórkowych. a brak pod rÆk• komputera i telefonu komórkowego wiÆkszoy z nas doprowadza w krótkim czasie do histerii. ›e ludzie z epoki Marconiego ›yli w ciekawszych czasach. w której zainstalowano turbiny SeaGen. co instalowaÂ? Imprezy Strefa amania gowy Active Reader Prenumerata Pomysy genialne. stwierdzi. bo mogli obserwowa rodz•c• siÆ •cznoy radiow•..spis treyci 16 Droga Ksiƛyca po niebie a sprawa dugoyci geograficznej T E C H N I K W I poowie XVII wieku Galileusz.. ›e s• przydatne do wyznaczania dugoyci geograficznej. W pobli›u miasteczka wynurza siÆ spod wody czarnostalowa wie›a siowni. wytwarza 1.2 MW energii elektrycznej. w których wspomaga diagnostykÆ i analizy.Elektronika staa siÆ tak›e niezbÆdnym elementem wspóczesnych systemów medycznych.. Otrzymana moc wystarcza do zasilania 1500 gospodarstw domowych. z powodu koysania pokadów statków. Jednak na morzu. to jesteycie w bÆdzie. minimalizuj•c tak›e ich negatywne skutki. Wykorzystuj•c wy•cznie siy pywów morskich. Podwodne turbiny 40 Zatoka o powierzchni 150 km jest tak›e miejscem instalacji pierwszej na ywiecie komercyjnej elektrowni pywowej. kierowcy b•dz• po miastach. Co czytaÂ. odkrywszy pierwsze 4 ksiƛyce kr•›•ce wokó Jowisza. 2 R U B R Y K I 8– 9– 37 – 90 – 91 – 92 – 94 – 96 – 98 – Listy Foto Co to? Czy wiesz. a wspóczeynie ju› niewiele. 4/2012 10 – Miniatury ! 16 – Droga Ksiƛyca po niebie hit a sprawa dugoyci geograficznej 22 – Poznajemy samochody Volkswagen up! 24 – Na skrÆconej fali radiowej 26 – 5 najwa›niejszych innowacji na najbli›sze 5 lat 28 – Lab-on-Chip: krzemowa nanoelektronika zamiast pogotowia? 31 – Fiat Panda III w Polsce 32 – Podwójny agent 34 – Jak to dziaa? Karta SIM.. czyli serce telefonu komórkowego GSM 38 – Jak to dziaa? Palniki do spawania gazowego 40 – Non-fiction Podwodne turbiny 43 – Non-fiction Czy czeka nas druga baÍka internetowa? SkrÆcona fala radiowa 24 Jeyli uwa›acie. Metoda Galileusza w kartografii l•dowej zaistniaa z sukcesem i przy jej pomocy wykonywano mapy du›o lepsze ni› wczeyniej. zdarza siÆ takich nowinek. nie dao siÆ prowadzi takich obserwacji. przyspieszaj•c i upraszczaj•c ich przebieg. ›e. A S Z K O  A 48 56 60 62 66 69 Odkryj historiÆ wynalazków Torpeda MT studiuje Informatyka Astronomia TrzÆsienia Ksiƛyca Fizyka Wielkie pomyki Chemia Korozja metali Matematyka Europejski Kongres Matematyki 2012 72 – Klub Wynalazców – – – – – – 28 Lab-on-Chip: krzemowa nanoelektronika zamiast pogotowia? H O B B Y 76 – Na warsztacie Stoowy mobil 80 – Na warsztacie Gra w kóko 82 – Na warsztacie Model poduszkowca z napÆdem elektrycznym 87 – Na warsztacie Oyli barometr Bez zaawansowanej elektroniki sportowcy nie potrafi• efektywnie trenowaÂ.

skoro jedyn• suszn• (ze wzglÆdów ekonomicznych) drog• jest praca dla zachodnich korporacji? Problem jest gÆbszy: nie chodzi o same pieni•dze. aby naby coy.mt. mimowolnie uymiech pojawia siÆ na twarzy. Wprawdzie „nie wyrywa ju› nikogo z butów". Zamiast tradycyjnego dzwonka syszymy melodyjkÆ przypominaj•c• mi tÆ stosowan• w zabawkach dla niemowl•t :). ale funkcji. kiedy zaskakuje nowatorskimi rozwi•zaniami. poniewa›. Otó› w naszym piÆknym kraju nie brakuje ani dobrych in›ynierów.com. Zasobów Naturalnych i Leynictwa). kto wpad na taki pomys. czÆyciowo finansuj•c siÆ samodzielnie. Od lat nie mo›na zsynchronizowa zakresu produkcji. By te› okres zmiany waycicieli szkó leynych. maj•c przecie› wspaniae zaplecze in›ynierów. za to wprawia w ymiechow• gupawkÆ. a ta inwestycja z pewnoyci• siÆ zwróci. czemu. tak naprawdÆ ›aden nie zrobi nic w kierunku poprawy tej sytuacji. dajmy na to – Niemcy. Unikaj•c zakupu bÆdziemy bardziej ekologiczni. Na koniec chciabym serdecznie podziÆkowa redakcji MT za wspaniay poziom czasopisma i ›yczÆ Wam i sobie. aby za kilka lat Polacy wreszcie zaczÆli liczy siÆ na ywiatowej arenie technicznej. by kupi coy nowego do domu trzykrotnie zastanówmy siÆ czy jest to nam naprawdÆ potrzebne. w tym LO i trzy szkoy zawodowe.. gdy› klienci s• skonni wyda grube sumy. która kreuje luksusowy wizerunek produktu. jednak chciabym. Kto potem podejmie trud przysposobienia zawodowego modzie›y? Swego czasu program likwidacji dotkn• szkoy rolnicze. Teraz znajduj• siÆ one pod piecz• Ministerstwa krodowiska (dawniej: Ministerstwa krodowiska. a przede wszystkim jakoyci Co CiÚ poruszyïo? Chcesz podzieliÊ siÚ zbRedakcjÈ ibCzytelnikami MT swojÈ opiniÈ. Poglądy i opinie wyrażone w listach nie zawsze są zgodne z poglądami redakcji. a zarazem drogimi zabawkami. WiÆc. wiedzÈ. No i bÆdziemy mieli lu|niej w domu. I nie mam zamiaru krytykowa konkretnego rz•du.. druga metoda to ustalenie wysokiej ceny. którzy skoÍczyli WAT.com. ›e najtaniej ksztaci teoretyków.listy do MT Polska myyl in›ynierska Chciabym napisa kilka sów o obecnej sytuacji rozwoju myyli technicznej w Polsce. Leszczynowa 11. Zwykle postÆp technologiczny kojarzy siÆ nam z ulepszeniem dotychczasowych rozwi•zaÍ i uatwieniem sobie wykonywanych czynnoyci przez zastosowanie nowoczesnej technologii w ›yciu codziennym.pl.net/index. jako nowoyci i towaru niedostÆpnego dla ka›dego. ›e ludzie wyksztaceni w Polsce tworz• ywiatow• czoówkÆ myyli technicznej. natychmiast pomyylaam o moim gimnazjum. komentarzem? Wy lij e-mail na adres activereader@mt.html (. u›ytecznoyci i komfortu korzystania. W Polsce mo›e by ich zlikwidowanych nawet 800. W chwili wejycia na rynek producenci maj• dwie metody zbudowania pozycji i zachÆcenia klientów do skorzystania z ich nowej oferty. nie mo›emy zrobi NIC? Ktoy zapewne powie (susznie zreszt•). Motocykl JJ2SX4 autorstwa Jacka Synakiewicza z opatentowanym przez niego krzy›owym silnikiem dwusuwowym. Czasami tak sobie myylÆ. Kinga Tobaa Ekologiczne zakupy AGD Firmy producenci AGD chc•c utrzyma siÆ na rynku i dbaj•c o wysoki poziom sprzeda›y projektuj• coraz to nowsze wersje klasycznych sprzÆtów. Nie mam pojÆcia. Ogl•daj•c animacjÆ wyjayniaj•c• zasadÆ dziaania silnika. Otó› na proybÆ uczniów zdecydowano o zmianie d|wiÆku dzwonka. lub list na adres ul. czyli lokalnego rynku pracy. W Biaymstoku maj• by zlikwidowane 4 szkoy ponadgimnazjalne. dlatego odsyam wszystkich na stronÆ internetow•: www. a także na www. Wiadomo – ni› demograficzny. Mateusz Nitka Zawodówki do likwidacji Zewsz•d syszymy o zamiarze likwidacji szkó. Te ostatnie chyba dlatego. bÆd•c niepraktycznymi.pl. a tak›e liczne gad›ety kuchenne. jedn• z nich jest promocyjna cena na pocz•tek.: Bierzemy wszystkie Wasze sugestie pod rozwagę. atrakcyjnie niska w ciekawej ofercie. Aktywizoway one tereny wiejskie. ale z pewnoyci• codzienn• dawkÆ ymiechu uczniowie maj• zapewnion•. azienkowe. Jednak w tym momencie nasuwa siÆ kilka problemów. co jest nowoczesne i interesuj•ce pod wzglÆdem nie tylko wygl•du. aby ka›dy z czytelników sam poszuka o nich informacji. 03-197 Warszawa (nowoczesnoyci) ksztacenia z potrzebami fabryki. Prowadziy gospodarstwa pomocnicze.S Red. co zwiÆkszy ywiadomoy ich istnienia. Mam kilku starszych kolegów. czyli polityków. ani ambicji czy dobrych pomysów. pocz•tek kadencji wadz samorz•dowych i do nastÆpnych wyborów sprawa przycichnie. Jak wiÆc POLSKA technika ma siÆ rozwijaÂ. Ale mo›e zanim zaczniemy wyjmowa portfel. moim zdaniem. które poza ciekawostk•. czasami atrakcyjnym designem nie speniaj• swoich podstawowych funkcji lub ich spenianie utrudniaj•. a my. NajczÆyciej stosowane jest rozwi•zanie drugie. moim zdaniem. który wci•› siÆ rozbudowuje. ni› kupuj•c sprzÆt klasy AAA. w grÆ wchodzi bowiem odpowiednie zarz•dzanie i kreatywnoy ludzi „wy›szych". Podam kilka przykadów polskich wynalazków. Moim zdaniem – absolutna pereka.jjsdesign. PolitechnikÆ Warszawsk• i obecnie wszyscy pracuj• w zagranicznych firmach. 1.) Mo›na by jeszcze napisa o samolocie EM11c Orka. s• w stanie tworzy samochody czy samoloty. 8 . MogÆ ymiao powiedzieÂ. a efekty przemyśleń i działań redakcji możecie śledzić na naszych łamach. Pojawiaj•c siÆ na rynku ka›dy sprzÆt wzbudza zainteresowanie dodatkowo. Czy sta nas na taki rozd|wiÆk? Sawomir Kulik Wesoa szkoa Czytaj•c pomys Adama Kurzaka z numeru 2/2012. które na pewno nie byyby wyrzuceniem pieniÆdzy w boto. paÍstwo powinno zainwestowa w polsk• technikÆ.W moim regionie jest szkoa zawodowa i du›y zakad przemysowy „Pronar" Narew. Nie potrafiÆ w kilku sowach przedstawi mia›d›•cych zalet tego silnika. ›e jak zwykle chodzi o pieni•dze. miay dobr• bazÆ dydaktyczn• i „pomoce naukowe". Redakcja zastrzega sobie prawo do redagowania listów i publikacji skrótów. samochodzie Leopard czy Arinnera i wielu innych wynalazkach. A.

9 . Fot. Silnik ten to wynik wspópracy pomiÆdzy brytyjskim Rolls-Royce’em i francusk• firm• Turbomeca. Samolot nEUROn jest europejskim demonstratorem technologii UCAV. Dassault Aviation – V.Foto Co to? Instalacja turbowentylatorowego silnika Adour Mk 951 na pokadzie nEUROna w Istres przez zespó Dassault Aviation. Almansa.

Rozwiązania te przyczyniają się do zmniejszenia 10 depesze z informacje prasowe z zużycia paliwa.. wolnobieg. Volkswagen CC jest standardowo wyposażony w przednie lampy biksenonowe z funkcją doświetlania zakrętów. proponuje nową filozofię wzornictwa. A dzięki asystentowi Siri kierowcy będą mogli wysyłać wiadomości tekstowe. Wnętrze pojazdu jest dobrze izolowane akustycznie. ma jego podwozie. (Sony Ericsson) z S K O R Z Y S TA J Ą M ercedes-Benz nawiązał współpracę z firmą Apple. jednak pochodzi ona od Comfort-Coupe. (news. a lampy tylne mają diody LED. który pozwala na rozłączenie napędu w momencie uzyskania jednostajnego ruchu pojazdu. której owocem będzie możliwość korzystania z asystenta Siri w najnowszym modelu klasy A. Debiut auta przewidziany jest na jesień bieżącego roku. Element przezroczysty u podstawy tworzy sylwetkę ikony akcentującą linię ekranu HD Reality Display. przednia szyba i szyby w przednich drzwiach mają warstwy foliowe zmniejszające o 2–4 dB poziom dobiegającego z zewnątrz hałasu. natomiast wyróżnia się wieloma najnowszymi rozwiązaniami technicznymi. Wśród nich są: rekuperacja (odzyskiwanie energii podczas hamowania) we wszystkich oferowanych silnikach i tzw. a mianowicie czterodrzwiowe coupe. Dodatkowo element ten zapewnia wyjątkowy efekt wizualny poprzez podświetlenie oraz integruje w sobie elementy anteny. w podłokietniku kontroler samochodowego systemu sterowania. stawiającą w centrum zainteresowania człowieka. co może sugerować odmianę coupe-cabrio. przekładając się na konkretny produkt – smartfon Xperia S – aktywizuje wszystkie zmysły. Zakres oferowanej mocy silników – od 140 do 300 KM. jak i do intelektu. opartą na zasadzie humanocentryzmu. kontaktować się z przyjaciółmi z książki adresowej lub korzystać z lokalnych serwisów. Konstrukcyjnie zbliżony do Passata. Nowy system najpierw trafi do aut klasy A. Mercedes Benz z . Nowa wersja tego modelu również nosi literowe oznaczenie CC. Oczywiście Siri nie będzie bezpośrednio instalowana w samochodach. Do samochodu można wybierać silnik spośród trzech benzynowych i trzech wysokoprężnych z bezpośrednim wtryskiem paliwa. jego przyszłe pragnienia. Budowa tego niezwykłego smartfona wyróżnia się minimalistycznym designem. W gamie oferowanych modeli Volkswagena pozycjonowany jest między Passatem a Pheatonem. Nowa wersja systemu do nawigacji po bibliotece iTunes pozwoli wykorzystywać znajdujący się Z SIRI. który został przeprojektowany tak. lecz działać ma za pośrednictwem ulepszonego systemu Command. Samochód jest bowiem luksusową limuzyną o sportowej sylwetce nadwozia z nisko poprowadzoną linią dachu znamienną dla coupe. gdzie nadmiar formy został usunięty. Podbielski z WZORNICTWO wspópraca Mercedesa z Apple’em gorące tematy PRZEKRACZA GRANICE W Y O B R A Ź N I X peria S. (zpd) fot. wyrazistą w swej wymowie. np. Jest też możliwość doboru sztywności zawieszenia do warunków drogowych.miniatury luksusowa limuzyna NOWOCZESNY V O L K S WA G E N C C C ztery lata temu Volkswagen zaprezentował Passata CC – model tworzący nową niszę w segmencie pojazdów wyższej klasy średniej. pierwszy smartfon od Sony. np. Filozofia ta. Z.com) fot. by stworzyć prostą i nowoczesną bryłę. ale jeszcze w tym roku pojawi się również w klasach B.discovery. C i E.. Na całym świecie został sprzedany w liczbie 320 000 egzemplarzy. przemawiając zarówno do emocji. aby współpracować z iPhonem 4S.

to może w kolejnych wersjach będzie w stanie badać szerszy zakres drobnoustrojów. Jeśli obawiasz się zatrucia pokarmowego i nie jesteś pewny. Inżynierom z UCLA udało się zbudować prototyp skanera. Wielu fanów muzeum z pewnością chętnie postawiłoby na swym biurku na przykład miniaturową replikę lądownika Apollo lub jakieś inne przedmioty. czy mięso kupione w pobliskim sklepie wolne jest od bakterii E. Następnie ich trójwymiarowe modele trafią do sieci. („Popular Science”) fot. HMS „Victory” w czasach swej świetności uchodził za najlepszy okręt w świecie. Dziś rynkowa cena monet oceniana jest GO Z DNA dy chętny mógł sobie je wydrukować. w drodze powrotnej z ekspedycji przeciw Francuzom. które może ograniczyć liczbę pomyłek podczas pilotażu samolotów. jak i będących łupem zdobytym na Francuzach. który – podłączony do kamery naszego smartfona – w kilka chwil przebada posiłek i sprawdzi. tysiąca członków załogi. z czasów panowania dynastii Tudorów. UCLA z 11 cd.. 500 mln funtów. Na przykład do szybkiego zestawienia hotspotu w pokoju hotelowym przez podłączenie kabla sieci WAN do portu urządzenia i wprowadzenie domyślnego hasła. smartfonami. korzystając z drukarki 3D.pl) z kryć bakterie E. Opracowany przez uczoną z Universidade Minho S M A RT F O N ZAPOBIEGNIE Z AT R U C I O M P O K A R M O W Y M ? Z atrucie bakterią E. Produkt o rozmiarach 57×18 mm jest znacznie mniejszy niż paczka papierosów czy karta kredytowa. (dailymail. W chwili zatonięcia okrętu. mostu. czy jest wolny od bakterii. sto armat z brązu oraz znaczna liczba złotych i srebrnych monet – zarówno przewożonych z Lizbony dla kupców z Londynu. Urządzenie może mieć przed sobą wielką przyszłość. (CNET) na ok. coli. niebawem będziesz mógł to w łatwy sposób sprawdzić.co. Pracami przy wydobyciu HMS „Victory” pokieruje Fundacja Dziedzictwa Morskiego.coli. przenośnymi konsolami do gier i innymi mobilnymi urządzeniami bezprzewodowymi.SMS-em MMS-em po ywiecie wygodny w podró›y NAJMNIEJSZY BEZPRZEWODOWY ROUTER NA ŚWIECIE N ano TL-WR702N. na pokładzie znajdowało się ok. np. która zlokalizowała okręt przed czterema laty. Nowe urządzenie TP-Link umożliwia współdzielenie połączenia w średniej wielkości pomieszczeniu przy prędkości do 150 Mbps. na stronie 13 . że znajdujące się tam eksponaty zostaną zdigitalizowane. Okręt zatonął w czasie burzy w 1744 r. korzystając z pomocy amerykańskiej firmy Odyssey. (Komputronik. routera. Praca może odbywać się w kilku różnych trybach: AP . na przykład sprawdzi posiłki pod kątem obecności salmonelli. Będzie to największe morskie wykopalisko od 1982 r. coli to bardzo poważna sprawa. Alexandra Silva opracowała projekt nowego oprogramowania opartego na modułach matematycznych. klienta oraz wzmacniacza sygnału. Budowa prototypu programu komputerowego realizowana jest w kooperacji z koncernem IBM. gdy w cieśninie Solent na północ od Isle of Wight wydobyto na powierzchnię inny legendarny okręt – „Mary Rose”. która może być niebezpieczna dla życia i zdrowia. E k s po n at pro s t o z muzeum Amerykańskie media donoszą o nowym pomyśle pracowników muzeum Smithsonian. który podświetli groźne bakterie. Taka elastyczność zapewnia użytkownikom największą ilość możliwych zastosowań. którzy wymyślili. Skaner zmieni nasz telefon w podręczny mikroskop. modele samochodów albo silników odrzutowych. świetnie sprawdzi się między innymi w podróży. by każ- duma brytyjskiej marynarki PODŹWIGNĄ P o blisko trzystu latach z dna morskiego u wybrzeży Guernsey zostanie podźwignięta dawna duma brytyjskiej marynarki wojennej – HMS „Victory”. najmniejszy bezprzewodowy router na świecie. Miejsce jego wiecznego spoczynku zdołano zlokalizować stosunkowo niedawno 110 m pod powierzchnią morza.uk) z dla ostro›nych Re w o l u cj a w l o t n i ct w i e ? Prof. bo jeśli jest w stanie wy- Dzięki temu router TL-WR702N sprawdzi się przy współpracy z tabletami.

miniatury
ROCZNICE
zawierającą sześciokątne drobiny brokatu, które są ponad siedem razy większe niż te zawarte w standardowych lakierach metalicznych. KażMalowanie motocykla to tylko przykład jego wykonania, te maszyny są bowiem niepowtarzalne. Dodajmy, że Seventy-Two jest wypo-

100
depesze

L AT

TEMU...
szyny”, powiedział F. Savage, szef wzornictwa firmy, „były kolorowe i lśniące od chromu, ale jednocześnie wąskie i »rozebrane« do podstawowych elementów”. Widać w nich było prostotę przywodzącą na myśl rowery i miały charakterystyczny element designu lat 70. XX wieku – lakier metaliczny i brokatowy. Ten dawny blask przywraca nowy model Seventy-Two, czyli Siedemdziesiątka-Dwójka, dzięki czerwonemu lakierowi Hard Candy Big Red Flake. To nowe wykończenie powstaje przez pokrycie warstwy podstawowej lakieru poliuretanową mieszanką

N a europejskim kontynencie pojawiły się motocykle amerykańskiej marki Harley-Davidson. W 1912 r. otworzono bowiem pierwszą placówkę eksportową tej marki w Londynie. HarleyDavidson obecnie ma swoje przedstawicielstwa na całym świecie, a jego wyroby są marzeniem entuzjastów jednośladów. Na swoje europejskie urodziny firma przygotowała nowości, które zostały zaprezentowane przez jej polskie przedstawicielstwo. Wyróżniał się model Seventy-Two, stylizowany na retro, przenoszący nas w czasy wczesnej ery chopperów. „Tamte ma-

12

z

informacje prasowe
z

da drobina jest pokryta cienką warstwą folii aluminiowej i zabarwiona na czerwono. Następnie cztery warstwy przezroczystego lakieru i ręczne polerowanie tworzą gładkie wykończenie.

sażony w 2-cylindrowy widlasty silnik chłodzony powietrzem, o pojem3 ności skokowej 1202 cm i momencie obrotowym 96 Nm przy 3500 obr/min. (zpd) fot. Z. Podbielski z

MicroSwimmer A LT E R N AT Y W N E

wirtualne muzeum mody

gorące tematy

BADANIE
daczy z uniwersytetu w Tel Awiwie oraz Brigham & Women’s Hospital w Bostonie. Dzięki takiemu budulcowi malec reaguje na pole magnetyczne wytwarzane przez aparaturę do badania rezonansem magnetycznym. Zaczyna wibrować i przesuwa się w pożądanym kierunku, przebijając się np. przez płynną zawartość jelit. Maszyna jest nadal na etapie prototypu, ale badania nad technologią dają obiecujące wyniki. Zgodnie z planem robot zostanie wyposażony w kamerę i aparaturę do przesyłania uzyskanego obrazu do urządzeń na zewnątrz ciała pacjenta. (news.techeye.net) z

S ŁY N N E S T R O J E
V alentino Garavani stworzył wielkie, wirtualne muzeum mody. Zastosowano w nim technologię 3D, pokazując ponad 300 najbardziej kultowych

W

3D

wie, eksponaty z ostatnich 49 lat działalności twórcy. Ekspozycja jest podzielona tematycznie i wzbogacona szkicami oraz zdjęciami. (fashionista.com) z

K olejna alternatywa dla inwazyjnych badań pochodzi prosto z filmów science fiction. Opracowany przez naukowców z Izraela i USA robot wielkości pigułki zbada np. układ trawienny. Innowacyjność projektu opiera się na technologii wykorzystanej do przemieszczania urządzenia w organizmie. „Mikropływak” to wykonane z miedzi i elastycznego polimeru dzieło ba-

stylizacji. Aplikacja „The Valentino Garavani Virtual Museum” wprowadza nas w świat sławnego projektanta (dostępna jest pod adresem www. valentino-garavani-archives.org). W muzeum 3D można zwiedzać, tak jak na prawdziwej wysta-

www.youtube.com/watch? v=MT0BWeLpe78

SMS-em MMS-em

po ywiecie

Google Bouncer POZORNY

PORZĄDEK
W ANDROID MARKECIE?

w Bradze projekt programu bazuje na algebrze Kleenego. Zdaniem prof. Alexandry Silvy, przygotowany przez nią teoretyczny konspekt software może znaleźć zastosowanie w sytuacjach krytycznych, np. podczas awarii systemów pokładowych. (IBM)

Ile czasu trzeba, by z myszy powstał słoń?
P o raz pierwszy naukowcy zmierzyli, jak szybko przebiega u ssaków ewolucja w dużej skali, tzw. makroewolucja. Analizując okres mniej więcej 70 mln lat (wyginięcie dinozaurów miało miejsce 65 mln lat temu), badacze dowodzą, że potrzeba 24 mln pokoleń, żeby ze ssaka wielkości myszy wyewoluował ssak wielkości słonia. Z kolei proces karłowacenia jest dużo szybszy. Wystarczy jedynie 100 tys. pokoleń, żeby doszło do bardzo zaawansowanego skarlenia – uważają naukowcy z międzynarodowego zespołu, pracujący pod kie-

O d momentu ogłoszenia przez Google uruchomienia usługi Bouncer, która ma za zadanie wyeliminowanie szkodliwych programów z Android Marketu, wiele osób zastanawia się, czy będzie to panaceum na zagrożenia dla smartfonów i tabletów związane z systemem Goo-

O dk r yci e po d po w i e rz ch n i ą pu s t yn i
Pod powierzchnią pustyni Atacama, jednego z najbardziej niegościnnych miejsc na Ziemi, odkryto prawdziwą oazę mikroorganizmów. Naukowcy z Centrum Astrobiologii w Hiszpanii i Katolickiego Uniwersytetu Północnego w Chile odkryli ją dzięki urządzeniu, które może być zastosowane do podobnych zadań na innych planetach, na przykład na Marsie. Naukowcy podkreślają, że w tym środowisku nie ma ani dostępu tlenu, ani światła słonecznego. Naukowcy odkryli bakterie i archeony – bezjądrowe jednokomórkowce lubiące ekstremalne środowisko życia. Gdyby na innych planetach Układu Słonecznego istniało życie, musiałoby przetrwać w równie trudnych warunkach. („Astrobiology”)

runkiem Alistaira Evansa z Monash University w Australii. Mniej dramatyczne zmiany, takie jak ze zwierzęcia wielkości królika do zwierzęcia wielkości słonia, wymagają 10 mln pokoleń. („Proceedings of the National Academy of Sciences”) z

REKORDY NAJMNIEJSZA NA

gle. Wszystkie aplikacje będą skanowane w celu wykrycia znanego szkodliwego oprogramowania. Jednak cyberprzestępcy i tak mogą przemycić do sklepu zainfekowane aplikacje, mimo istnienia usługi Bouncer – mogą przecież włamać się do kont znanych i zaufanych twórców oprogramowania. Twórcy złośliwego oprogramowania mogą także zacząć tworzyć aplikacje, których sposób działania różni się w zależności od strefy geograficznej. Na przykład – aplikacja mogłaby zostać zaprojektowana tak, aby zachowywać się szkodliwie tylko wtedy, gdy wykryje operatora mobilnego z Ameryki Łacińskiej. Jeżeli ta sama aplikacja byłaby używana przez użytkownika korzystającego z usług operatora działającego w USA, nie zostałoby wykryte żadne szkodliwe zachowanie. (Kaspersky Lab) z

PA M I Ę Ć ŚWIECIE

Re k o rd w h i s t o ri i n a u k i
Rosyjscy naukowcy odhibernowali rośliny, które zamarzły trzydzieści tysięcy lat temu. Z prastarych owoców wyhodowano żywe kiełki. To rekord w historii nauki. Nigdy wcześniej nikomu nie udało się odmrozić tak starych owoców czy nasion i przywrócić ich do życia. Roślina z gatunku Silene stenophylla należy do rodziny goździkowatych. Jej owoce znaleziono niedaleko rzeki Kołyma we wschodniej Syberii. Znajdowały
cd. na stronie 15

N aukowcy z IBM Almaden Laboratories opracowali najmniejszy na świecie moduł pamięci magnetycznej. Składa się zaledwie z 12 atomów żelaza. Moduł posłuży do miniaturyzacji istniejących pamięci magnetycznych. Cały moduł został skonstruowany przy użyciu skaningowego mikroskopu tunelowego znajdującego się w laboratorium IBM w Zurychu. Dane także wprowadzono do pamięci poprzez mikroskop tunelowy. Będzie to stanowić rozwiązanie dla przyszłych komputerów kwantowych. Opracowanie takiego pro-

www.youtube.com/watch? v=AJRBXin8W1o cesu produkcyjnego stało się konieczne, odkąd fizyka kwantowa określiła, że pole magnetyczne każdego bitu, przy tworzeniu pamięci na poziomie atomowym, wpływać będzie na pole bitów sąsiednich, utrudniając zachowanie nadanych im stanów 0 lub 1. („Technology Review”) fot. IBM z

13

miniatury
konkurs Scanii MINiMAX LEGENDARNE

E UROPEJSKI K I E R O W C A
depesze

LINIE KOLEJOWE
L inia kolejowa QinghaiTybet – linia łącząca chińskie miasto Xining w prowincji Qinghai z Lhasą – stolicą Tybetańskiego Regionu Autonomicznego, to najwyżej położony szlak kolejowy na świecie. Na szlaku znajduje się 30 stacji kolejowych, a jego długość wynosi 1895 km i biegnie on m.in. przez przełęcz Tanggula na wysokości 5072 m n.p.m. Na jego trasie znajduje się również najwyżej położony
tunel kolejowy na świecie – na wysokości 4905 m n.p.m., ma on długość 1338 metrów. Ponad 80% całej trasy znajduje się na poziomie wyższym niż 4000 m n.p.m., a 550 km znajduje się w strefie wiecznej zmarzliny. Zupełnym jego przeciwieństwem jest Eurotunel – tunel pod kanałem La Manche o długości ok. 50 km, uruchomiony w 1994 roku. Łączy Calais we Francji z Folkestone w Wielkiej Brytanii.

14

z

informacje prasowe
z

Z nany producent samochodów ciężarowych Scania już po raz piąty poszukuje najlepszego młodego kierowcy, który reprezentował będzie Polskę w europejskim finale organizowanym we wrześniu w Szwecji. W tym roku konkurs odbędzie się w 39 krajach i weźmie w nim udział ponad 55 000 kierowców, aby uzyskać prestiżowy tytuł i cenną nagrodę – nowy samochód Scania serii R o wartości około 100 000 euro. Do konkursu mogą zgłaszać się kierowcy, którzy nie ukończyli 35 roku życia. Muszą oni wypełnić formularz zgłoszeniowy umieszczony na stronie internetowej http://www.scania.pl/ yetd2012. Formularze można przesyłać do dnia

15 kwietnia 2012 r. Po eliminacjach regionalnych odbędzie się finał krajowy. Konkurencje konkursowe będą sprawdzianem wiedzy teoretycznej oraz umiejętności z zakresu jazdy defensywnej, jazdy ekonomicznej i precyzji na placu manewrowym. Konkurs ma na celu podniesienie bezpieczeństwa na drogach oraz wzrost rentowności firmy transportowej. W transporcie drogowym kierowca stanowi ogromną wartość, dlatego konkurs jest wspierany przez Komisję Europejską, Międzynarodową Unię Transportu Drogowego (IRU) i polskie organizacje transportowe. Na fot. finaliści krajowi ostatniej edycji konkursu. (zpd) fot. Scania Polska S.A. z

gorące tematy

Wewn•trz wagonu do przewozu samochodów osobowych wraz z pasa›erami. (fot. Tom Corser www.tomcorser.com)

liczba miesi•ca WZROST RUCHU MOBILNEGO DO 2016 R.
W edług raportu Cisco Visual Networking Index (VNI) Global Mobile Data Traffic Forecast na lata 2011–2016 ogólnoświatowy ruch w sieciach mobilnych wzrośnie w tym okresie aż 18-krotnie i osiągnie w roku 2016 wartość 10,8 eksabajta miesięcznie, czyli 130 eksabajtów rocznie.

Stacja Tanggula – 5068 m n.p.m. (fot. Yaohua2000).

Ruch samochodowy i osobowy przez tunel odbywa się za pomocą wahadłowych pociągów Eurostar oraz Channel Tunnel Rail Link, kursujących z Londynu do Paryża i Brukseli. Tunele przebiegają od 45 do 70 metrów pod poziomem dna morza, a długość każdej nitki tunelu wynosi 50 km. z

18-krotny

Prognozowane dynamiczne zwiększenie ruchu mobilnego będzie efektem m.in. przewidywanego gwałtownego wzrostu liczby urządzeń do obsługi mobilnego Internetu, która przekroczy liczbę mieszkańców Ziemi (wg ONZ szacowana liczba ludności w 2016 r. to 7,3 miliarda). Według prognoz firmy Cisco w latach 2011–2016 wielkość ogólnoświatowego ruchu mobilnego przekroczy trzykrotnie wielkość transmisji danych w sieciach stacjonarnych. (Cisco) z

a› naukowcy uzyskali zadowalaj•cy.11n. a systemem operacyjnym jest Android 4. Kamera posiada 4-krotny zoom cyfrowy. (Archos. rozrywki. DCS posiada także WiFi 802. zaprojektowany tak. „Próbowaliymy to wyjayni na wszelkie mo›liwe sposoby”.99. Wynaleziona przez portugalskich konstruktorów metoda odzyskiwania tłuszczów z wody do mycia czeństwo nawet w dłoniach nieostrożnego malucha.0 Ice Cream Sandwich. jak i dla klientów indywidualnych. Kamera posiada także wbudowany mikrofon i wyjście au- dio. Urządzenie posiada 7-calowy ekran LCD. r.. naukowcy z CERN ogosili. ›e wci•› niepodwa›ona pozostaje szczególna teoria wzglÆdnoyci Alberta Einsteina z 1905 r. ›e po przesaniu wi•zki neutrin ze swojego oyrodka do oddalonego o 732 km podziemnego laboratorium we woskim Gran Sasso. kolorowych ikonach. który pozwala mówi o odkryciu. pionier w popularyzacji multimedialnych tabletów. opowiada. W pamięci tabletu znajduje się fabrycznie 28 różnych aplikacji. Nowe urządzenie przeznaczone będzie zarówno dla lokali gastronomicznych. (utad.. Jednak okazao siÆ. tryb pracy w nocy i w dzień. Oznacza to. bazuje na Androidzie i charakteryzuje się lekką stylistyką oraz wytrzymałą obudową. ›e przyczyn• tego niespotykanego zachowania cz•stek by zbyt lu|no pod•czony kabel miÆdzy (odbiornikiem) GPS a komputerem. zgodnie z którym elementarne cz•stki zwane neutrinami mogyby pÆdzi szybciej ni› ywiato. Dziś nory te leżą na głębokości 20–40 metrów. Pod koniec wrzeynia ub. podchodz• z wielk• ostro›noyci•. oddzielając czystą wodę od tłustych substancji. ni› taki sam dystans mogoby pokona ywiato. które schowały tam zapasy na zimę. zaprojektowane specjalnie z myślą o najmłodszych.. Największą zaletą kosztującego zaledwie 129 dolarów Child Pada jest dostęp do Kids App Store. TA B L E T DLA D Z I E C I A rchos. Antonio Ereditato z CERN.SMS-em MMS-em po ywiecie nowinka Archosa CYTAT MIESIĄCA Winny zbyt lu|ny kabel. w tym popularne gry. (D-Link) z 15 .pt) D -Link przedstawił kamerę DCS-942L Enhanced Wireless N Day/Night. D-Link DCS-942L Wireless N Day/Night Home Network Camera jest dostępna w sprzedaży w cenie $149. Producent zadbał również o specjalny interfejs. Urządzenie. bardziej skomplikowane albo zupenie kardynalne – i siÆ nie udao”. przy użyciu kompresji H. zapewniających bezpośredni dostęp do gier. które wywoay zdumienie ywiata naukowego. w punkcie docelowym cz•stki pojawiy siÆ o 60 miliardowych czÆyci sekundy wczeyniej. ›e do wyników wasnych eksperymentów. która zapewni sprzętowi bezpie- się one w norach stworzonych najprawdopodobniej przez wiewiórki. oferującego 10 tysięcy aplikacji podzielonych na 14 kategorii. Informowaliymy Czytelników o „odkryciu” w oyrodku badawczym CERN. zaprezentował najnowsze tego typu urządzenie. aby młodsi użytkownicy nie mieli problemu z jego obsługą.com) z ciekawa kamera NOWOŚĆ OD FIRMY D-LINK brudnych naczyń bazuje na ekologicznej skrzynce (Green Box). oprogramowania edukacyjnego oraz łamigłówek. przepuszcza ścieki. dzięki czemu za pośrednictwem serwisu mydlink. „Próbowaliymy znale| bÆdy – bÆdy trywialne. Wynalazek cieszy się już zainteresowaniem firm portugalskiego sektora gastronomiczno -hotelarskiego. Te odkładane są w specjalnym zbiorniku. (IAR) No w a fo r m u ł a bi o di e s l a Uczeni z uniwersytetu UTAD w Vila Real opracowali formułę produkcji biodiesla z tłuszczu pochodzącego z mycia naczyń.264. Pod maską tabletu znajduje się procesor 1 GHz oraz 1 GB pamięci RAM. Pomiary powtarzano jakiey 15 tysiÆcy razy. które można zamontować pod zlewem. Archos Child Pad to tablet przeznaczony dla dzieci. mówi wówczas w rozmowie z BBC autor doniesienia. zgodnie z któr• prÆdkoy ywiata jest we Wszechywiecie nieprzekraczalna. Przyznali jednak ju› wtedy.com możemy oglądać obraz z kamery z dowolnego miejsca na świecie oraz oczywiście korzystać z kamery bezprzewodowo w całym domu. takie jak Angry Birds. Dlatego opiera się na sporych. DCS-942L nagrywa wideo VGA 640X480 przy 30fps. statystyczny poziom istotnoyci.

który by znajomym samego Einsteina. że zdarzają się one raczej rzadko jak na potrzeby nawigatora. W I połowie XVII wieku Galileusz. znajdującego się gdziekolwiek na Ziemi. z układu obiektów na niebie. od obserwatora. wyliczył swoją długość geograficzną w 1497 roku i otrzymał wynik o 23 stopnie odbiegający od prawidłowego oraz w 1504 roku. Już w starożytności za takie zjawiska uznawano na przykład zaćmienia Księżyca lub Słońca. systemy kanalizacyjne.hit numeru Bronisawa kredniawa – doktor fizyki. nie dało się prowadzić takich obserwacji. narciark•. Podróżnik może wyliczyć południk. Metoda Galileusza w kartografii lądowej zaistniała z sukcesem i przy jej pomocy wykonywano mapy dużo lepsze niż wcześniej. które byłoby widoczne na tle gwiazd stałych. kanay yródl•dowe. jak byo jeszcze wczeyniej. Potem inni kontynuowali jego dzieło. wodoci•gi. Jednak z braku takich mechanizmów poszukiwano innych rozwiązań. w miejscu odległym Dziy ka›dy mo›e mie GPS. Trzeba więc było znaleźć na niebie odpowiednie zjawisko. stwierdził. Sporządził tablice ich przyszłych położeń. tak samo z każdego miejsca na Ziemi i dodatkowo możliwe do przewidzenia z dużą dokładnością. z Modym Technikiem wspópracuje od 2006 roku pisz•c o historycznych dzieach in›ynieryjnych. S TEKST àATWY zzz zz woją szerokość geograficzną można wyznaczyć z wysokości Słońca w południe lub z długości dnia czy też z wysokości gwiazd nad horyzontem. Droga Księżyca po niebie a sprawa długości geograficznej Bronisawa kredniawa 1 16 Johann Werner. Zobaczmy. jak mosty. Dziś łatwo odpowiedzieć. która godzina czasu lokalnego jest na południku zerowym w tej samej chwili. w czasie urlopów zwiedzia znakomit• wiÆkszoy katedr yredniowiecznych. Jest dumna z tego. kiedy to pomylił się aż o prawie 40 stopni. znając swój czas lokalny oraz czas lokalny w jakimś miejscu referencyjnym. . Krzysztof Kolumb u wybrzeży wysp Ameryki Środkowej wykonał obserwacje dwóch zaćmień Srebrnego Globu. że są przydatne do wyznaczania długości geograficznej. ›e jako maa dziewczynka osobiycie poznaa fizyka. ale niebagatelny problem był związany choćby z tym. ›e wyród jej przodków w linii prostej. odkrywszy pierwsze 4 księżyce krążące wokół Jowisza. Poza tymi zainteresowaniami. w ka›dym pokoleniu od 140 lat bya nauczycielka lub nauczyciel i z tego. pieczoowicie je nakrÆcali i chronili przed wszelkimi zniszczeniami w kasetkach wyycielanych aksamitem. W dawnych czasach problem stanowiło określenie. Metoda astronomiczna polegała na „wyczytaniu” przez nawigatora. nazwijmy to w dzisiejszym języku – na południku zerowym. w obu przypadkach na zachód. z powodu kołysania pokładów statków. jaki czas lokalny panuje w danym momencie. W XX wieku dla nawigatorów bogosawieÍstwem by sygna czasu nadawany drog• radiow•. Jednak na morzu. silniki parowe czy urz•dzenia do przesyania informacji. Jest ›eglark• morsk• i yródl•dow•. że wystarczyłoby wziąć ze sobą dobry zegarek nastawiony na południku zerowym. W XIX wieku kapitanowie zabierali w rejsy chronometry. na którym się znajduje. Jednak jeszcze cakiem niedawno o takich urz•dzeniach mogli co najwy›ej wieszczy pisarze science fiction.

że obraz ten dla obserwatorów w odległych miejscach na Ziemi jest nieco zmieniony. na przykład w wyniku paralaksy czy zmiany współczynnika załamania światła nisko nad horyzontem.2 Flamsteed House – pierwszy budynek Obserwatorium Astronomicznego w Greenwich. że innym takim zjawiskiem jest ruch Księżyca na tle gwiazd stałych w pobliżu ekliptyki. Nasz naturalny satelita w czasie jednej godziny przesuwa się na niebie o około pół stopnia. 17 . Fot. Werner nie zdawał sobie sprawy. a w dzień – ruch Księżyca w stosunku do Słońca. czyli o odległość bliską własnej średnicy. Autorka 3 METODA WERNERA Na początku XVI wieku Johann Werner (1468–1522) 1 z Norymbergii napisał. Metoda odlegoyci ksiƛycowych.

Tak można by było znaleźć czas na południku zerowym. niekompletne i niesprawdzone. Pracował tam przez blisko pół wieku. że jedna godzina różnicy czasu odpowiada 15 stopniom długości geograficznej. o której godzinie właśnie tam obserwuje się daną liczbę stopni. 4 Isaak Newton w roku 1712. zawierających położenia gwiazd i Księżyca na firmamencie niebieskim wyznaczone na południku zerowym na przyszłość (co kilka godzin na czas rejsu) PIERWSZY ASTRONOM KRÓLEWSKI 5 U›ycie laski Jakuba. Flamsteed – niebywały perfekcjonista. wraz z ówczesnymi tablicami księżycowymi nie pozwalał obliczać długości geograficznej dokładniej niż z niepewnością dobrych kilkuset kilometrów. uwzględniając paralaksę. z powodu braku dostatecznie dokładnej mapy nieba. prowadzącego obserwacje nieba jeszcze nieuzbrojonym okiem.hit numeru i wyszukać. co już jest trywialne. Wtedy wystarczyłoby zajrzeć do przygotowanych przez astronomów tablic (gdyby takie istniały). zwrócił uwagę na podobną. znając czas lokalny obserwatora. W 1674 roku tajemniczy Le Sieur de St. Później gruntownie wycyzelowane tomy obserwacji ukazały się częściowo za jego życia. a reszta nieco później. Flamsteed zaproponował stworzenie obserwatorium astronomicznego. W rezultacie w roku 1712 Newton i Halley wydali nielegalnie dzieło Flamsteeda. należy policzyć różnicę czasu lokalnego i czasu na południku zerowym i ułożyć proporcję. sporządzony przez Tychona Brahego (1546–1601). Przez następne dziesięciolecia opis metody Wernera ukazywał się drukiem dość regularnie. Zapytany o zdanie astronom John Flamsteed (1646–1719). 6 18 Kwadrant Hadleya. Za to Izaak Newton (1643– 1727) 4 potrzebował tych danych do pracy nad teorią ruchu Księżyca. Pierre proponował wyznaczać długość geograficzną z położenia Księżyca na niebie. Musiało minąć jeszcze dwa i pół wieku. Halley opatrzył dzieło przedmową. Zasada wyznaczenia długości geograficznej z drogi Księżyca po niebie wyglądała w sposób następujący. Żeglarz gdzieś na oceanie miał zmierzyć odległość kątową pewnej gwiazdy od Księżyca 2 . ale lepszą metodę Wernera. Jakby tego było mało. Dalej. które w 1676 roku powstało w Greenwich 3 . Angielscy specjaliści zajęli się oceną tego pomysłu. Jej zastosowanie również oceniał jako przedwczesne. to na południku zerowym też. wiedząc. ale polegał na pomiarze kąta pionowego. całe dziesięciolecia zwlekał z wydaniem swojego katalogu. Wykonał kilkadziesiąt tysięcy obserwacji położeń gwiazd. zanim kilka pokoleń uczonych dopracowało metodę. braku możliwości przewidzenia drogi Księżyca na tle gwiazd oraz braku wystarczająco precyzyjnych instrumentów do pomiaru pozycji ciał niebieskich. Z 400 egzemplarzy Flamsteed odzyskał 75% i prawie wszystkie spalił. osobiście atakując w niej autora. . Jego sposób był podobny do metody Wernera. tworząc katalog gwiazd. W 1634 roku Jean Baptiste Morin z Paryża poprawił ją. Skoro na całej Ziemi widoczna jest ta sama odległość kątowa pomiędzy nimi. tak by za jej pomocą na statkach wyznaczać długość geograficzną z dokładnością do kilkunastu mil morskich. Dostępny wówczas katalog gwiazd.

sam będący kosztowną. srebrem. Na morzu przez wieki używano do pomiarów kątów także kwadrantu. przy ludzkim zmęczeniu i w chorobie. O tragedię nie było trudno. czyli do 30 mil morskich (ok. bez kontaktu radiowego z lądem czy innymi statkami. że jej 8 Edmund Halley – drugi Astronom Królewski. drewno jako budulec zastąpiono mosiądzem. szukając celu. na jakiej znajduje się statek. przyrządów nawigacyjnych i bez możliwości choćby w przybliżeniu określenia długości geograficznej. 20 tysięcy funtów szterlingów. Hiszpania. Decyzje o rozdziale nagród oraz pieniędzy na prace badawcze podejmowała komisja – Board of Longitude. prowadzone z rozkołysanych pokładów statków. KOMISJA DŁUGOŚCI GEOGRAFICZNEJ Nawet dziś ocean jest niebezpiecznym żywiołem. Nietrudno sobie wyobrazić. precyzja bardzo odbiegała od pożądanej. wypełniony ładunkiem o bajecznej wartości – przyprawami. solidną konstrukcją. Z początkiem lat 30. włoskie miasta obiecywały nagrody za rozwiązanie tego problemu nawigacyjnego wcześniej niż Wielka Brytania. dowiedziawszy się. W 1757 roku dodano lunetkę i poszerzono zakres mierzonego kąta do 120 stopni. niższą 15 tysięcy – do 40 Mm. Najwyższą sumę. zaopatrzony w linię sztucznego horyzontu. John Hadley w Anglii i Thomas Godfrey w Ameryce zbudowali kwadrant odbiciowy z dwoma zwierciadełkami 6 . Istotnego ulepszenia tego przyrządu pod koniec XVI wieku dokonał John Davis. bez dobrych map. sprzedała wszystkie przyrządy pomiarowe męża. wyznaczono za sposób określania długości geograficznej z dokładnością do pół stopnia długości geograficznej na równiku.Wdowa po Flamsteedzie. Statki błądziły tygodniami i miesiącami. że właśnie Halley zostaje drugim Astronomem Królewskim. tak powstał sekstant 7 . Dzięki temu instrumentowi znacznie ułatwiły się pomiary kątów na niebie. uzbrojony. drogimi kamieniami czy jedwabiem – był olbrzymią stratą. Edmund Halley (1656–1742) 8 objął stanowisko Astronoma Królewskiego w wieku 64 lat. wyszkoloną załogą. Portugalia. by jego wieloletni wróg nie mógł z nich korzystać. Każdy zaginiony czy rozbity statek z liczną. w sztormach. Wiedząc. Nie można zaprzeczyć. Niderlandy. że ruch naturalnego satelity Ziemi na tle gwiazd powta- 19 . prawie równocześnie. OD LASKI JAKUBA DO SEKSTANTU 7 Sekstant. a 10 tysięcy – do 60 Mm. Załogi dziesiątkował szkorbut. W 1714 roku decyzją brytyjskiego parlamentu także ogłoszono konkurs. złotem. 55 km) w czasie około 6-tygodniowego rejsu. XVIII wieku. a co dopiero dawniej. we mgle. DRUGI ASTRONOM KRÓLEWSKI Pod koniec średniowiecza do pomiarów kątów na niebie używano tak zwanej laski Jakuba 5 . że z upływem czasu coraz bardziej faworyzowała astronomów i sposób wyznaczania długości geograficznej za pomocą odległości księżycowych.

Aby przewidzieć na przyszłość bieg Srebrnego Globu. Postępy wiedzy fizycznej i astronomicznej w ciągu następnych 7 lat skłoniły go w 1721 roku 9 Ilustracja Newtona z Principiów. gdy ukazała się teoria grawitacji Newtona w 1686 roku (patrz „Kopernik i co dalej” MT 6/2011). gdy Księżyc znajdował się bardzo blisko gwiazdy lub kiedy ją zasłonił. rza się co 223 miesiące księżycowe. Opis śledzonego z Ziemi ruchu Księżyca po niebie jest niezwykle skomplikowanym zadaniem. powodując błąd wyznaczenia długości geograficznej ponad 250 km. 10 Tobias Mayer. Co jest przyczyną ruchów ciał niebieskich. okazało się dopiero. rozwijając i stosując do zagadnień mechaniki newtonowskiej skomplikowane metody rachunku różniczkowego i całkowego. XVIII wieku pojawiło się na horyzoncie ostatnie ogniwo w łańcuchu elementów składowych metody odległości księżycowych – odpowiednio dokładne tablice. TEORETYCZNE WYZNACZENIE TORU KSIĘŻYCA 11 James Bradley – trzeci Astronom Królewski. czyli co 18 lat i 11 dni. była koncepcja Mikołaja Kopernika. referując w parlamencie brytyjskim stan ówczesnej wiedzy na temat wyznaczania długości geograficznej i prognozy na przyszłość. że tory planet to elipsy. do wyrażenia nieco większego optymizmu wobec metody odległości księżycowych. Zanim pojawił się i rozpowszechnił kwadrant Hadleya. Przez następne cztery dziesięciolecia cała armia wybitnych. głównie francuskich. 20 Pierwszym krokiem w kierunku zrozumienia biegu naturalnego satelity Ziemi na tle gwiazd . zanim metoda astronomiczna przyniesie dobry rezultat. Następnym – odkrycie Johannesa Keplera. trzeba w rachunkach brać pod uwagę przyciąganie grawitacyjne pomiędzy trzema ciałami: Księżycem. Halley proponował wykonywanie obserwacji w chwili. Zatem nie bez przyczyny w 1714 roku Newton. że jeszcze wiele czasu upłynie. aby uniknąć mierzenia kątów. matematyków i mechaników nieba pracowała. Ziemią i Słońcem 9 .hit numeru wyliczenia samego Newtona nie zgadzały się z rzeczywistością w granicach nawet 5 minut łuku. Dzięki ich osiągnięciom w latach 60. Początkowo te bardzo żmudne 12 Nevil Maskelyne – pi•ty Astronom Królewski. Jeszcze mniejsze szanse powodzenia przewidywał co do możliwości zbudowania odpowiednio dokładnego i niezawodnego zegara morskiego. że planety krążą wokół Słońca. wyraził pogląd. zamierzał przynajmniej taki okres czasu poświęcić na to zadanie i wykonał swój zamiar.

Do pomiarów astronomicznych używał kwadrantu Hadleya. ukazały się z danymi na rok 1767. procedura wymagała każdorazowo czterech godzin żmudnych rachunków. trzeciemu Astronomowi Królewskiemu. jaki by czas lokalny statku w tym momencie. W celu wyznaczenia czasu lokalnego statku mierzono wysokoy SoÍca lub innych gwiazd nad horyzontem. Z powodu wojny siedmioletniej (1756–1763). a Eulerowi – 300 funtów szterlingów.S. Teraz oficer nawigacyjny móg ju› skorzysta z tablic odlegoyci ksiƛycowych. Szuka k•ta pomiÆdzy Ksiƛycem a gwiazd• w tablicach. na zjawisko paralaksy i na zmianÆ wspóczynnika zaamania ywiata w atmosferze. 11 i 12 maja 2002 roku. gdy odpowiednie ciała niebieskie znajdowały się w polu widzenia i warunki atmosferyczne pozwalały na obserwację 13 . Metoda – przy skrupulatnym postępowaniu i w przypadku doświadczonego nawigatora. najdokładniejsza i niezawodna metoda. pomiary dla ka›dej gwiazdy powtarzano przynajmniej czterokrotnie. Nautical Almanac) wydany przez U. dzięki któremu znacznie prościej i bez względu na pogodę można było wyznaczać długość geograficzną na statkach. Government Printing Office. Tablice Mayera zawierały dane co 12 godzin. przeżywszy Mayera zaledwie o kilka miesięcy. przed oblicze komisji. W lutym 1762 roku. W latach 1761–62 Nevil Maskelyne (1732–1811) 12 testował je w trakcie podróży na Św. Wykorzystał do tego swoje doświadczenie kartografa lądowego i astronoma oraz naukową dyskusję listowną z Leonhardem Eulerem. Metoda zdała egzamin praktyczny. tablice musiały czekać na rozstrzygający oceaniczny sprawdzian. oczywiście tylko wtedy. Mierzono k•ty na niebie od kilku gwiazd do brzegów Ksiƛyca lub SoÍca. wystarczyo przeliczy ich ró›nicÆ na dugoy geograficzn•. W ten sposób ju› wyliczy. że obliczenia długości geograficznej skróciły się z czterech godzin do zaledwie pół godziny. to dokonywa interpolacji (przeskalowania). ale wcześniej zdążył je tak opracować. niekoniecznie dokadnie w tym samym czasie. która w uznaniu jego zasług wypłaciła wdowie 3000 funtów szterlingów. 4. Były tak przygotowane przez Maskelyne’a. 3. jak gdyby znajdował się w środku przeźroczystej Ziemi. były dla obserwatora. 96) PostÆpowanie w metodzie ksiƛycowej 1. NastÆpnie uwzglÆdniano poprawki na zmieniaj•cy siÆ rozmiar Ksiƛyca zale›ny od jego odlegoyci od Ziemi. że trafiły dziewanie. niewątpliwie kwalifikującą do ubiegania się o konkursową nagrodę. WI¦C WIEM bre dla celów nawigacyjnych tablice do wyznaczania długości geograficznej. z 21 . Tym razem do pomiaru odległości kątowych astronom używał już sekstantu. Bradley. Znaj•c oba czasy lokalne. Je›eli nie znalaz go dokadnie. Helenę. także zmarł niepo- MINI QUIZ MT Ile naturalnych satelitów ma Ziemia?: a) du›o b) 2 c) 1 (info. nagle zachorował i zmarł.: str. kiedy wykonywano obserwacje do samej metody ksiƛycowej. toczącej się zarówno w Europie. Jednak dla żeglarzy potrzebna była jak najprostsza. Dane na 10. Tymczasem Mayer przygotował już nową wersją tablic. I o tym już wkrótce. Uwzględnianie wszystkich poprawek było skomplikowane i czasochłonne. W 1755 roku twórca przedstawił dzieło Jamesowi Bradleyowi 11 . który przekazał je do Board of Longitude. Zmierzone k•ty przeliczano na k•ty pomiÆdzy yrodkami obiektów na niebie. co każde 3 godziny. Tablice sporządzone 13 AmerykaÍski Almanach nawigacyjny (U. 2. astronoma i rachmistrza w jednej oso- bie – dawała dokładność. Bradley sprawdzał je 5 lat i orzekł dobrą zgodność tablic ze swoimi obserwacjami. a znalaz nieco wiÆkszy i nieco mniejszy. Co ciekawe.TABLICE MAYERA Tobias Mayer (1723–1762) 10 wyliczył i spisał pierwsze do- CZYTAM. wówczas już od kilku lat istniało urządzenie.S. POWSZECHNE UŻYCIE Pierwszy Almanach nawigacyjny i Tablice astronomiczne z odległościami kątowymi Księżyca i Słońca w dzień oraz Księżyca i dziesięciu gwiazd w nocy. w wieku 39 lat. Nowe tablice Mayera wypróbował w podróży na Barbados Maskelyne. Nale›ao zapisaÂ. jak i na Atlantyku. któr• godzinÆ wskazywa zegar na poudniku zerowym w Greenwich w momencie obserwacji. Stał się on wkrótce piątym Astronomem Królewskim. wiążący z dziełem Mayera nadzieję na połowę nagrody dla siebie. które zawieray dane co 3 godziny. Wszyscy nawigatorzy mogli już znajdować swoją pozycję na oceanach świata.

gdyż jest samochodem przydatnym przede wszystkim do jazdy w mieście. Volkswagena up! po raz pierwszy zaprezentowano we wrześniu 2011 r. Małym VW up! można też podróżować za miastem. który wyznaczałby nowe standardy wygody jazdy. bezpieczeństwa. jest też wygodnym samochodem (dla dwóch osób) z dobrze dobranym zawieszeniem kół i starannie wyciszonym akustycznie. ma podobnie ukształtowaną ścianę przednią i podobnie narysowaną dolną linię okien wznoszącą się przy tylnym słupku C. Wzbudził duże zainteresowanie zwiedzających. Zajmijmy się pierwszym z wymienionych nowych pojazdów. Skoda Citigo i Seat Mii. Wyróżnia się też ściana tylna nadwozia. Volkswagen up! Zdzisaw Podbielski K 22 ilka lat temu w czeskim Kolinie uruchomiono produkcję „trojaczków” – małych modeli samochodów o bliźniaczej konstrukcji trzech marek: Toyoty Aygo. jakie postawiono konstruktorom. ›ótym – bardzo wysokiej wytrzymaoyci. Samochód rozpoznawany jest po ścianie bocznej nadwozia z zaakcentowanymi wypukłymi przetłoczniami nadkoli. Pomysł spodobał się koncernowi Volkswagen AG i z jego fabryki w słowackiej Bratysławie zaczęły wyjeżdżać kolejne trojaczki: Volkswagen up!. dlatego można było swobodnie wzorniczo kształtować ścianę przednią. niebieskim – wysokiej wytrzymaoyci. . Mieli opracować mały samochód o maksymalnej długości całkowitej do 3. Niewielki silnik nie wymagał dużych szczelin w nadwoziu do wlotu powietrza. Na przykład jedynym chromowanym elementem przedniej części nadwozia jest logo VW umieszczone pomiędzy przednimi lampami. Peugeota 107 i Citroëna C1. Volkswagen w swoim profilu produkcyjnym już miał małe samochody: Lupo i Fox. jasnoniebieskim – podatnej na absorbowanie energii zderzenia. Volkswagen up! jest o okoo pó metra krótszy od popularnego Polo. która wyróżnia się wizerunkowo także prawie płaską szybą przednią. gdyż w stosunku do niewielkich wymiarów zewnętrznych ma dużą przestrzeń użyteczną. Nadwozie modelu up! wyróżnia się nowoczesnym. podczas trwania frankfurckiego salonu samochodowego. Nowy VW up! architekturą bryły nadwozia nawiązuje do o pół metra dłuższego Polo. jak i powłokę blaszanej części wspomnianej pokrywy. Prace nad nowym samochodem rozpoczęto jesienią 2007 r. Trzeba więc było zacząć od nowa i opracowano samochód o wymiarach zewnętrznych zbliżonych do Lupo. Dla Waltera de Silvy – projektanta nadwozia – ważnym detalem jest słupek C. ale nie cieszyły się oczekiwaną popularnością. kolorami oznaczono elementy wykonane ze stali: czerwonym – ultrawysokiej wytrzymaoyci. przy tym jego cena nie mogła przekraczać 10 000 euro. był przyjazny dla środowiska. który „idealnie oddaje założenia pierwotnej konstrukcji samochodu i odpowiada za stabilny tył modelu”. w której pokrywa bagażnika (drzwi tylne) na całej swojej powierzchni mają naklejone szkło. tworzące zarówno szybę tylną. fioletowym – formowanej na gor•co.5 m. że już teraz stanowią około 70% europejskiej populacji. subtelnie zarysowaną krawędzią nad progami drzwi. tarczami kół z widocznym logo VW i obrysem bocznych szyb. ale mający wnętrze nadwo- TEKST àATWY zzz zz Struktura samonoynego nadwozia. Były utrudnione z powodu wysokich wymagań. a jednocześnie prostym (bez upiększeń) wzornictwem. a mieszkańców miast – przynajmniej w Europie – stale przybywa i szacuje się. bo to właśnie on stanowi bazę konstrukcyjną do pozostałych wersji.poznajemy samochody zia o podobnej objętości do nieco większego Foxa.

czyli odległości od osi przednich kół do najdalej wysuniętego przedniego punktu nadwozia i od osi tylnych kół do najdalszego tylnego punktu nadwozia. a więc można było w małym samochodzie wygospodarować dużo miejsca użytecznego. bo pojazd jest rejestrowany na cztery osoby. z wielopunktowym wtryskiem benzyny. jak już wcześniej wspomniano.5 dm3/100 km 23 . 4-miejscowe SIL NIK: 4-suw. przeciwpoślizgowy kół napędowych (ASR) i rozdziału siły hamowania (EBV). hamulec postojowy mechaniczny dziaa na tylne koa OGUMIENIE O WYMIARACH: 165/70 R14 DU GOk¢/SZEROKOk¢/WY SO KOk¢ PO JAZ DU 3540/1641/1489 mm ROZ STAW OSI: 2420 mm MASA WASNA: 929 kg PR¦D KOk¢ MAK SY MAL NA: 161 km/h ZU ‹YCIE PA LI WA – CYKL MIEJ SKI/ PO ZA MIEJ SKI/MIE SZA NY: 5. Kierowca ze swojego miejsca ma świetną widoczność przez duże szyby i w dużych lusterkach wstecznych. przednie tarczowe wentylowane. tym samym największy spośród pojazdów segmentu A jest rozstaw osi. SKOKOWA: 74. W ofercie przewiduje się również przekładnię automatyczną. Większą moc uzyskano przez modyfikację układu sterowania silnikiem. stabilizacji toru jazdy (ESP). tym bardziej. cichą pracą i dobrą akustyką oraz niewielkimi wymiarami i małą masą. W najmniejszym Volkswagenie oferowany jest jeden silnik występujący w dwóch zakresach mocy 60 i 75 KM. kierowca i obok niego siedzący pasażer mają wygodne miejsca. Ma niewielkie wymiary zewnętrzne i dużą zwrotność (średnica zawracania 9. Na uwagę zasługuje dbałość o bezpieczeństwo jadących. 3-drzwiowe. 3-cyl. dwie osoby. że oprócz wersji 3-drzwiowej nadwozia już od kwietnia br. Producent zapowiada jednak. Silniki 3-cylindrowe znane są już ze stosowania w małych samochodach Volkswagena.9/4. Dwa wałki rozrządu napędzane są za pomocą paska zębatego. × SKOK TO KA/ POJ. umieszczony poprzecznie z przodu. Natomiast pasażerowie siedzący z tyłu mają zaledwie wystarczające miejsce na nogi i dobrze. zaplanowano wprowadzenie na rynek modelu up! z napędem elektrycznym. Zwisy te mają wartości odpowiednio – 585 i 535 mm. gdyż miały cechować się mniejszym zużyciem paliwa. będzie oferowana bardziej praktyczna 5-drzwiowa wersja. kolumny McPherson. napÆdza przednie koa kRED NI CA CYL. Obie wersje jednostki napędowej są połączone z mechaniczną skrzynią biegów wyróżniającą się najmniejszą na świecie masą – zaledwie 25 kg. a urządzenia sterowania pojazdem działają precyzyjnie. że mogą tam jechać tylko Rozmieszczenie urz•dzeÍ sterowania i kontroli. z Ilustracje: Volkswagen Volkswagen up! 1. ESP ASR . że nie trzeba było stosować wałków wyrównoważających pracę nieparzystej liczby tłoków. a z głowicą połączono kolektor wylotowy spalin. że starannie opracowano przednie fotele. Objętość bagażnika wynosi 251 dm3. Deska rozdzielcza ma uproszczoną konstrukcję. a w podstawowym poziomie wyposażenia pojazdu są czołowe i boczne z przodu (chroniące także głowę) poduszki powietrzne oraz systemy: przeciwblokujący hamulce (ABS). ale te dla modelu up! opracowano od nowa. która według potrzeby przyjmuje funkcję odtwarzacza mp3. amortyzatory teleskopowe HA MUL CE: dwuobwodowe diagonalne ze wspomaganiem.. W celu zmniejszenia wymiarów silnika alternator i pompę wodną umieszczono (bez wsporników) bezpośrednio przy bloku cylindrów. a masy wirujące tak zredukowano. Rolkowe popychacze zaworów mają bardzo małe opory tarcia. blok cylindrów i głowicę wykonano ze stopów lekkich. jest samochodem miejskim. Za dopłatą otrzymujemy system multimedialny maps + more z 5-calowym kolorowym ekranem.6/3. a zawory dolotowe mają zmienne czasy otwarcia. a w 2013 r. systemy – ABS.0 MPI dane techniczne NADWO ZIE: samonoyne.5×76. tylne bÆbnowe. 12-zaworowy. dzięki temu uzyskano niewielką masę silnika wynoszącą 68 kg. stabilizator przechyów ZAWIE SZE NIE TYL NE: wahacze wzdu›ne zespolone z poprzeczn• belk• skrÆtn•. a po złożeniu oparć tylnej kanapy wzrasta do 951 dm3 – to bardzo dobry wynik. Nowy model Volkswagena. i EBV (patrz tekst). Zapowiada też. Strukturę nadwozia opracowano z wykorzystaniem dużej ilości stali o wysokiej i bardzo wysokiej wytrzymałości. chodzony ciecz•. że jeszcze w tym roku pojawi się pojazd z silnikiem przystosowanym do zasilania gazem ziemnym. z przodu wynoszącej 1364 mm. Łatwo nim manewrować w ciasnym ruchu miejskim.5:1 MOC MAKSYMALNA: 44 kW = 60 KM przy 5500 obr/min MO MENT MAK SY MAL NY: 95 Nm przy 3000 obr/min SKRZY NIA BIEGÓW: mechaniczna z 5 przeo›eniami do jazdy w przód + bieg wsteczny ZAWIE SZE NIE PRZED NIE: trójk•tne wahacze poprzeczne.8 m). Jeśli już ciasno zaparkujemy samochód. sprƛyny yrubowe. Aby spełnić te wymagania.4 mm/999 cm3 STO PIE­ SPR¦ ‹A NIA: 11. Przy znacznej szerokości wnętrza nadwozia. System zawiera nawigację. Wystrój wnętrza nadwozia zależy od poziomu wyposażenia pojazdu. ale z potrzebnymi wskaźnikami i przełącznikami.Charakterystycznymi dla bocznego rysunku nadwozia są: krótka jego przednia część mieszcząca silnik oraz bardzo małe zwisy przedni i tylny. Pojedyncze drzwi boczne są bowiem długie i nie będzie można ich szerzej otworzyć. to będziemy mieli kłopot z jego opuszczeniem.

napędzanych przez generator sygnału. wypróbowana w laboratorium oraz na otwartej przestrzeni miejskiej. poza udoskonalaniem telefonów komórkowych. OAM objawi się (oczywiście jeśli nie jest równy zeru) specyficzną formą układu fali. Przekazywane pasma obydwu sygnałów – 15 lub 27 MHz. wyjaśnia dr Fabrizio Tamburini. Tylko anteny były różne. Przy takim skręceniu fali radiowej może pojawić się nie tylko nowy . co oznacza Schemat doywiadczenia w Wenecji. a wspóczeynie ju› niewiele. Fala może obrócić się wokół własnej osi pewną ilość razy w każdym kierunku. Droga. to dopiero 1 marca 2012 ukazała się oficjalna naukowa publikacja ze szczegółowym opisem zdarzenia. „Każda z tych skręconych wiązek może być niezależnie generowana. Badacze z Università degli Studi di Padova i laboratorium Ångströmlaboratoriet przesłali dwa różne sygnały na dwóch niezależnie pracujących kanałach. Nawet w bardzo wąskim paśmie częstotliwości zachowują się jak niezależne kanały komunikacyjne”. oprócz częstotliwości. propagowana i wykryta. To dzięki nim włoscy i szwedzcy naukowcy odmiennie zakodowali istnienie kilku konfiguracji. dwie. W doświadczeniu nie byłoby niczego niezwykłego. gdyby nie to. wyniosła 442 metry. Stosunek sygnału do szumu z modułami WiFi wynosił 38 dB dla kanału wideo oraz 45 dB dla pasma audio. amplitudy. Na skręconej fali radiowej Wisawa Karolewska agle na ścianie weneckiego pałacu pojawił się napis Segnale ricevuto (sygnał otrzymany).414 GHz. które może przyjąć. N 24 TEKST àATWY zzz zz Dożów w kontynentalnej części Wenecji. zdarza siÆ takich nowinek. czyli 10–9 mW. skręconej wzdłuż osi jak makaron świderki. prawie jednakowe we wszystkich aspektach. umożliwia zwiększenie kilkadziesiąt razy liczby niezależnych kanałów w jednym i tym samym wąskim zakresie fal. z latarni morskiej na wyspie San Georgio do anteny odbiorczej umieszczonej na balkonie Pałacu W transmisji FM amplituda i natężenie fali EM pozostają niezmienne w czasie. Kilkanaycie miesiÆcy temu mia miejsce eksperyment zbli›ony poznawczo do tych z pocz•tków istnienia radia. zgodnie z ruchem wskazówek zegara lub przeciwnie do tego ruchu. bo mogli obserwowa rodz•c• siÆ •cznoy radiow•. fale radiowe. jest jeszcze jedna mało znana – orbital angular momentum (OAM). Choć ten publiczny pokaz odbył się w czerwcu 2011 roku. to jesteycie w bÆdzie. a oznaczał on pomyślne zakończenie eksperymentu przesyłania zakręconej fali radiowej z zakodowaną informacją. jaką przebyły sygnały. Wyemitowano je z dwóch identycznych nadajników WiFi FM. fazy i (w pewnych wypadkach) polaryzacji. tak jak te używane w sygnałach wideo. Nowa metoda przesyłania danych. Dla poprawnego przyjÆcia zakrÆconej fali radiowej u›ywano dwóch anten odbiorczych (ilustracja Fabrizio Tamburini/New Journal of Physics). każdy o mocy wyjściowej 2 W. że oba kanały komunikacji pracowały równocześnie na jednej częstotliwości 2. ›e ludzie z epoki Marconiego ›yli w ciekawszych czasach. tylko częstotliwość nośna jest modulowana.tendencje rewelacje Jeyli uwa›acie. Czułość odbiornika wyniosła –90 dBm. Cechą fali elektromagnetycznej.

aby zda sobie sprawÆ. W chwili kiedy dwa sygnały (na zwykłej i skręconej fali) zostały równocześnie pomyślnie odebrane. Regulując ten parametr. tak jak w cyfrowej telewizji. ale również mogą zostać wykorzystane w astronomii. na każdym z nich. OAM już znalazła praktyczne zastosowanie w wielu innych dziedzinach. Wynik naszych eksperymentów dotyczących skręconych fal radiowych wykazał.kierunek (przeciwny lub zgodny z ruchem zegara). Według organizatorów ten publiczny eksperyment w Wenecji był analogiczny do pierwszych na świecie najprostszych doświadczeń w przekazywaniu i odbieraniu sygnałów radiowych. w zakresie stanów OAM można tworzyć (teoretycznie) nieskończoną ilość kanałów pracujących na tej samej częstotliwości. z których każdy charakteryzuje się jego swoistą topologicznością. organizatorzy wystrzelili na wiwat na cześć pierwszej transmisji radiowej Guglielmo Marconiego z 1895 roku. W praktyce oczywiście nieskończonej liczby kanałów nie uda się otrzymać. Jeden z kanałów przekazu sygnału wykorzystywał zwykłą falę (warunkowo z OAM = 0). eksperymenty kwantowe. z 25 . W bardzo podobny sposób zakręcone fale generują czarne dziury w centrum naszej galaktyki. eksperymentatorzy przekazywali nimi dwa różne sygnały dźwiękowe o częstotliwości 400 i 1000 herców. Wyniki eksperymentu mogą mieć wpływ nie tylko na łącza naziemne. W tym przypadku otrzymamy 11 kanałów na jednej częstotliwości. bez zwiększania szerokości pasma częstotliwości. że można otrzymywać dodatkową informację o tych tajemniczych obiektach. powiedzia gówny autor eksperymentu dr Fabrizio Tamburini. I dlatego jako dodatek do klasycznej regulacji radia według częstotliwości. a do wysania tradycyjnego „paskiego” sygnau – anteny Yagi-Uda (fotografie Fabrizio Tamburini/New Journal of Physics). autorzy pracy proponują wprowadzić hiperstrojenie według parametru OAM. Ale główny autor pracy. a to znaczy. ale i współczynnik poskręcania (współzależność między skokiem spirali i długością fali). że przy użyciu danego pasma częstotliwości radiowej wokół stałej częstotliwości nośnej. jak zatoczone s• fale”. pozwalającą wykazać jej OAM. Ta nowa technika może być określana jako »topologiczne różnorodności«”. stwierdza: „W rozsądnych granicach ekonomicznych można używać stanów OAM od –5 do +5. dowolnie duży zestaw niezależnych kanałów transmisji. to można utworzyć 55 kanałów na jednej częstotliwości”. Żeby odróżniać kanały i istotnie wiedzieć. To właśnie zademonstrowali naukowcy w Wenecji. można określać parametry tego skręcenia. Badacze opracowali oryginalną technologię detekcji takiej fali. właściwie nieskończona ilość stanów OAM może zapewnić. „Po prostu trzeba spróbowa wysa wiadomoy tekstow• o pónocy w Sylwestra. Badacze odnotowali: „Do dnia dzisiejszego nie było ani jednego doniesienia o przekazaniu skręconych wiązek fal radiowych w doświadczeniu w świecie rzeczywistym. a drugi taką samą falę. ale skręconą (OAM = 1). a także astronomia i badanie przestrzeni kosmicznej – zwiększona została zdolność rozdzielcza instrumentów optycznych oraz ułatwione wykrywanie planet pozasłonecznych i czarnych dziur. Jeśli jeszcze używać multiplikowania. Do generowania fali radiowej u›ywano |róda promieniowania z paraboliczn• czasz• (uczeni zrobili j• z pary zwykych 80-centymetrowych anten-talerzy). Wykorzystując nowe zasady odbierania transmisji. nanotechnologia. że każdy z nich istnieje niezależnie. takich jak radar. Fabrizio Tamburini. pochodzącej jeszcze z czasów Marconiego i Popowa.

aby w ten sposób pozyskiwać w przyszłości energię na szerszą skalę i bez negatywnego wpływu na środowisko naturalne. skany siatkówki oka oraz pliki głosowe. bieganie. W ten sam sposób będziemy mogli sprawdzić stan naszego konta w banku. którą można magazynować: chodzenie. ale ich marzenia mogą się wkrótce spełnić. Według IBM. Te innowacje to: • Wydajne magazynowanie energii odnawialnej • Biometryczna identyfikacja • Sterowanie urządzeniami za pomocą myśli • Koniec cyfrowego wykluczenia • Poczta bez spamu „Rozwój każdej firmy polega na eksperymentowaniu i otwieraniu nowych przestrzeni rynkowych” – powiedziała Anna Sieńko.tendencje rewelacje zmagazynować energię kinetyczną. co pozwoli na szerokie wykorzysty- Firma IBM Polska podczas konferencji Forum IT po raz szósty ogosia doroczn• listÆ „IBM Next Five in Five” prezentuj•c• 5 innowacyjnych rozwi•zaÍ. jak i na technologiach obecnie już rozwijanych w laboratoriach IBM na całym świecie. Generowana energia występuje w różnych formach oraz może pochodzić z różnych źródeł dookoła nas. Dane biometryczne. i wykorzystać ją do zasilania naszych domów. Tak zwana biometryka wiel kł d ik i i loskładnikowa zostanie zintegrowana przez inteligentne systemy w czasie rzeczywistym w celu zapewnienia dostępu do informacji wyłącznie osobie spełniającej kryteria profilu biometrycznego. Dyrektor Generalna IBM Polska. za którą kryją się dane. ciepło generowane przez nasz komputer. BIOMETRYCZNA IDENTYFIKACJA wanie weryfikacji DNA w systemach dostępu. Każda osoba posiada niepowtarzalną tożsamość biologiczną. biur oraz miast. „Doroczna lista pięciu innowacji IBM wskazuje na metody tworzenia innowacyjnych rozwiązań oraz tłumaczy. W przyszłości każdy będzie mógł bezpiecznie pobierać pieniądze z bankomatu poprzez wypowiedzenie swojego imienia lub przystawienie oka do maleńkiego czytnika. która dzisiaj jest tracona. co się porusza bądź produkuje ciepło. ma potencjał generowania energii. Postęp dokonywany w technologiach energii odnawialnej pozwoli . WYDAJNE MAGAZYNOWANIE ENERGII ODNAWIALNEJ Wszystko. które będą ładowały baterie w trakcie pedałowania. które znacz•co mog• wpyn•Â na nasze ›ycie w ci•gu najbli›szych piÆciu lat. które informacje będą wykorzystane do udzielenia dostępu. a nawet woda krążąca w rurach. Wystarczy wyobrazić sobie przyłączenie niedużych urządzeń do szprych koła roweru. jazda na rowerze. który zidentyfikuje niepowtarzalny wzór siatkówki naszego Od Houdiniego poprzez Luke’a Skywalkera aż po bohaterów komiksu i filmu X-Men – poruszanie przedmiotów za pomocą siły woli pozostawało przez lata w sferze marzeń fanów science-fiction. takie jak definicje twarzy. zapisywać bądź pamiętać dziesiątek haseł do różnych loginów. STEROWANIE URZĄDZENIAMI ZA POMOCĄ MYŚLI 26 TEKST àATWY zzz zz Według naukowców IBM za pięć lat nie trzeba będzie tworzyć. za pięć lat każdy z nas będzie decydował. Już dzisiaj naukowcy oka. ij j z fi firmy IBM w I l dii rozwijają Irlandii proces konwersji energii fal oceanicznych na prąd elektryczny. w telefonie komórkowym lub w tablecie. w jaki sposób technologia może zmienić społeczność i biznes w przyszłości” – dodała. 5 najważniejszych innowacji na najbliższe 5 lat Monika Witan K olejna edycja raportu Next 5 l j d j N in 5 oparta jest zarówno na rynkowych i społecznych trendach. za pięć lat będą zbierane w specjalnych bazach danych.

a także mogą sprawdzać rynkowe ceny produkowanych przez siebie upraw lub towarów. a nawet do rehabilitacji osób po udarach lub do zrozumienia zaburzeń czynności mózgu. że nie będą już postrzegane jako spam. że bilety na koncert ulubionego zespołu są zarezerwowane. co oznacza. na przykład sieci społecznościowych W dzisiejszym społeczeństwie dobrobyt i rozwój zależą w dużej mierze od dostępu do informacji. kiedy nawozić uprawy. na przykład autyzmu. Ponadto lekarze będą mogli zastosować technologię do badania wzorców mózgu. Naukowcy w dziedzinie bioinformatyki opracowali hełmofony z zaawansowanymi czujnikami do odczytu elektrycznej aktywności naszego mózgu. Po otrzymaniu bezpośredniego powiadomienia będzie można od razu nabyć bilety za pomocą urządzenia mobilnego. których ludzie ci wcześniej nie mieli. dzięki ogólnej popularyzacji Internetu i dostępu do technologii mobilnych. Dzięki dostępowi do informacji. POCZTA BEZ SPAMU CZYTAM. 96) Obecnie zbyt często jesteśmy zalewani reklamą. kiedy do wiosek przyjeżdżają lekarze. co pomaga im w decyzjach o tym. w celu zaprezentowania informacji. WI¦C WIEM MINI QUIZ MT BÆdziemy otrzymywa pocztÆ bez SPAM-u. ta bariera przestanie istnieć. Jednocześnie filtry antyspamowe staną się tak dokładne. KONIEC CYFROWEGO WYKLUCZENIA Już dziś IBM prowadzi w Indiach projekt polegający na nauce niepiśmiennej ludności wiejskiej przesyłania informacji poprzez wiadomości nagrane na ich telefonach. że nikt już nie będzie bombardowany niechcianymi ofertami sprzedaży. że 80% ludzkości będzie miało dostęp do technologii umożliwiającej łatwy dostęp do informacji. Za 5 lat. Możliwe też będzie sterowanie kursorem na ekranie komputera za pomocą myśli. które będą istotne właśnie dla nas. mogą teraz sprawdzać prognozy pogody. Wystarczy pomyśleć o wykonaniu telefonu do jakiejkolwiek osoby. będziemy coraz bardziej polegali na technologiach w kwestii naszych gustów i preferencji. a kończąc na polityce. Takie działania umożliwiają szybszy rozwój najbiedniejszych regionów poprzez zapewnienie dostępu do niezbędnych informacji. na przykład w handlu mobilnym oraz w świadczeniu zdalnych usług opieki medycznej. poziomy emocji i koncentracji. To może się wkrótce zmienić. poprzez sport. Począwszy od wiadomości. Wiedzą.: str. a także myśli osoby bez konieczności podejmowania jakichkolwiek działań fizycznych. za pięć lat reklamy będą na tyle spersonalizowane. Według IBM. Telefony komórkowe staną się na tyle tanie. aby zrozumieć i zintegrować dane z różnych obszarów naszego życia. W ciągu 5 lat zobaczymy wczesne zastosowanie tej technologii w branży gier i rozrywki. którzy nie mogą kupić ich dzisiaj. Obecnie na Ziemi żyje 7 miliardów osób. bo: a) bÆdziemy sterowa ni• myylami b) uchroni nas biometryczna identyfikacja c) o reklamie nie pomyylimy jak o spamie (info. które będą mogły zidentyfikować wyrazy twarzy. że na posiadanie ich będą sobie mogli pozwolić nawet najbiedniejsi. Wystarczy wyobrazić sobie przez chwilę. która wykorzystuje statystyki w czasie rzeczywistym. gdy tylko pojawią się w sprzedaży i to właśnie na ten wieczór. (IBM) z 27 . pozostawiając sobie ostateczną decyzję wyboru. której nie chcemy lub która jest nam całkowicie nieprzydatna. który mamy wolny w kalendarzu. a połączenie zostanie zrealizowane. nowych rozwiązań i modeli biznesowych. Za pięć lat na rynku ma być 5.6 miliarda urządzeń przenośnych.Naukowcy firmy IBM pracują nad sposobami podłączenia naszego mózgu do takich urządzeń jak komputer czy smartfon. Także informacja o nadchodzącej burzy śnieżnej może być istotna dla naszych planów podróży – może należy zmienić plan lotu? Firma IBM pracuje nad technologią.

tendencje

rewelacje

Lab-on-chip:
K
TEKST àATWY zzz zz

po miastach, a brak pod ręką komputera i telefonu komórkowego większość z nas doprowadza w krótkim czasie do histerii... Elektronika stała się także niezbędnym elementem współczesnych systemów medycznych, w których wspomaga diagnostykę i analizy, przyspieszając i upraszczając ich przebieg, minimalizując także ich negatywne skutki. Specjalne wykonawcze podzespoły elektroniczne opracowano również z myślą o rehabilitacji i leczeniu schorzeń podatnych na elektrostymulację, coraz powszechniej są dostępne także krzemowe, intek ligentne implanty, za pomocą któsku rych można minimalizować skutki chorób neurologicznych, w tym niek m.in. uszkodzeń nerwów i niektókręgowe rych schorzeń rdzenia kręgowego. wspom Pozytywne efekty wspomazo gania medycyny elektroniką zostaPiotr ZbysiÍski

krzemowa nanoelektronika zamiast pogotowia?
rzemowa elektronika zdominowała nasze l kt ik d i ł życie: nie jest już praktycznie możliwe, żeby najprostsze urządzenie AGD czy najtańszy samochód były pozbawione co najmniej jednego wbudowanego komputera. Bez zaawansowanej elektroniki sportowcy nie potrafią efektywnie trenować, kierowcy taksówek błądzą

ły spektakularnie nagłośnione przez media kilka lat temu, gdy trzeb okazało się, że w Chinach trzeba było w krótkim czasie ratować zatrut ponad 60 000 niemowląt zatrutych

28

Jednotokowy silnik parowy wykonany w technologii MEMS, wykorzystywany do pomiaru prƛnoyci par substancji podgrzewanych w lab-on-chip (fotografia Sandia Labs).

Testowanie ukadu lab-on-chip przez in›ynierów firmy Philips.

jednochipowymi laboratoriami, w wyniku których powstały minilaby analityczne (do badania krwi, śliny i moczu, poziomu cholesteroli we krwi, jakości wody), ekstraktory kwasów DNA, RNA (do badań genetycznych), a także wspomniane wcześniej krzemowe implanty wspomagające słuch, pracę uszkodzonych nerwów, a nawet oczu. W typowym układzie lab-on-chip zintegrowano kompletne laboratorium analityczne, wyposażone w mikromaszynowe wirówki i zawory, mikropompy, grzałki, ultradźwiękowe myjki oraz pipety przystosowane do operowania na pojedynczych komórkach krwi. Przeciętna powierzchnia współczesnego lab-on-chip, wyposażonego w wy2 mienione elementy, wynosi zaledwie 40–45 mm , Czujnik lab-on-chip do wykrywania substancji szkodliwych w cieczy.

Stymulator hipokampu wszczepiony w czaszkÆ chorego pacjenta z map• pobudzeÍ (w osi X – czas, w osi Y – napiÆcie). melaminą dodawaną do mleka przez nieuczciwych producentów. Zastosowanie krzemowych minilabów umożliwiło 10-krotne skrócenie czasu analiz, a ich łączny koszt był niższy niemal 20-krotnie w stosunku do metod klasycznych. Prace nad półprzewodnikowymi czujnikami biochemicznymi (nazywanymi także lab-on-chip) rozpoczęły się na Uniwersytecie Stanforda już w połowie lat 70. ubiegłego wieku. Jako pierwszy powstał jednochipowy czujnik chromatograficzny do badań substancji gazowych, którego możliwości zachęciły agencję finansującą projekty militarne DARPA (Defense Advanced Research Projects Agency) do sfinansowania opracowania dla armii USA systemów osobistej detekcji zagrożeń chemicznych i biologicznych. Miały one pozwolić żołnierzom na samodzielne badania krwi w warunkach polowych, dzięki czemu można było wykrywać w ich organizmach toksyny pochodzące z broni chemicznej oraz wirusy i bakterie używane w broni biologicznej. Z oczywistych powodów urządzenia musiały charakteryzować się miniaturowymi wymiarami i niewielkim poborem mocy, co można było osiągnąć w jeden sposób: całe laboratorium należało po prostu zintegrować na jednej strukturze (chipie). Założenia przyjęte w projekcie DARPA udało się zrealizować, co zachęciło kolejne firmy do rozpoczęcia własnych badań nad

Zawór sterowany elektrostatycznie wykonany w technologii MEMS (fotografia Sandia Labs).

29

tendencje

rewelacje
substancja poddawana analizie (w postaci roztworu) system pomp, zaworów, grzałek, mieszadeł itp. wykonanych w technologii mikromaszynowej MEMS

roztwór buforowy

odczynnik sygnał wyjściowy

kanaliki prowadzące roztwory wykorzystywane podczas analizy przetwornik konwertujący wynik pomiaru na prąd lub napięcie

Ukady lab-on-chip to kompletne laboratoria fizykochemiczne wykonane na niewielkim kawaku pytki krzemowej
w technologii MEMS (Micro Electro-Mechanical Systems). S• one wyposa›one – podobnie jak tradycyjne laboratoria analityczne – w pompy, kapilary, grzaki i chodnice, wirówki, mieszacze itp. urz•dzenia, tyle ›e w nanometrowej skali. Elementy te s• sterowane elektrycznie za pomoc• elektrod wyprowadzonych na zewn•trz struktury ukadu. Analizowany zwi•zek chemiczny jest wprowadzany do ukadu lab-on-chip w postaci roztworu, gdzie podlega dziaaniu roztworu buforuj•cego, odczynników, jest tak›e – jeyli to konieczne – wirowany, poddawany elektroforezie, podgrzewaniu i innym zabiegom, dokadnie tak samo, jak odbywa siÆ to w klasycznym laboratorium. Zabiegi te maj• na celu rozdzielenie substancji wchodz•cych w skad zwi•zku chemicznego, co umo›liwia dokadne zmierzenie ich zawartoyci w zwi•zku, którego skad jest poddawany analizie. Po rozseparowaniu objÆtoyci poszczególnych substancji, s• one mierzone za pomoc• wyspecjalizowanych przetworników konwertuj•cych wielkoyci fizyczne (np. objÆtoyÂ) na elektryczne (np. napiÆcie), które mo›na atwo zmierzyÂ. dzięki czemu próbki badanych substancji mogą mieć niewielką objętość, a przez to czas trwania analizy można radykalnie skrócić. Inne obszary aplikacyjne dla lab-on-chip odkryli naukowcy z Instytutu Fraunhofera (Institute for Biomedical Engineering), którzy testują stosowanie układów tego typu w szybkich analizatorach krwi, umożliwiających optymalizowanie dawek i rodzajów leków stosowanych do leczenia schorzeń z uwzględnieniem indywidualnego profilu biologiczno-chemicznego pacjenta. Powszechne zastosowania takich czujników to jeszcze pieśń przyszłości, ale – jak pokazują ostatnie lata – pieśni przyszłości trwają coraz krócej, czego przykładem mogą być choćby niewyobrażalne jeszcze kilka lat temu możliwości współczesnych telefonów komórkowych. Tymczasem, pomimo drobnych niedoskonałości współcześnie produkowanych lab-on-chip, coraz większa liczba producentów sprzętu analitycznego i diagnostycznego stosuje je w swoich urządzeniach. Dzięki temu – zazwyczaj nieświadomie – coraz częWygl•d naskórnego elektromechanicznego ściej spotykamy się z nimi stymulatora nerwów z siownikami wykonana co dzień: podczas badań nymi w technologii MEMS (opracowany lekarskich, spożywamy moi produkowany przez firmÆ Rhodia). nitorowane za ich pomocą żywność i lekarstwa, poma-

CZYTAM, WI¦C WIEM

MINI QUIZ MT

Pierwsze lab-on chip-y u›yto do: a) ratowania dzieci w Chinach b) badaÍ DNA c) oceny zagro›eÍ biologicznych ›onierzy USA
(info.: str. 96)

30

gają nas także strzec przed niebezpiecznymi bakteriami i wirusami. Kiedy takie rozwiązania się upowszechnią? Wszystko w rękach technologów: obecnie 2,6 mld tranzystorów pracuje w najnowszych procesorach z rodziny Xeon firmy 2 Intel na powierzchni 512 mm , co jest możliwe dzięki zastosowaniu ultranowoczesnej technologii półprzewodnikowej o wymiarze charakterystycznym 32 nm. W aplikacjach medycznych tranzystorów potrzeba wielokrotnie mniej, a zachęcające próby z nowymi technologiami zapewniającymi dalszą, co najmniej 30-procentową, miniaturyzację pozwalają śmiało obstawiać rok 2015. To już całkiem niedługo. z

32 i nieco „urosła”. Wnętrze nadwozia jest nie tylko większe od tego z Pandy II. Największym odbiorcą tego pojazdu są Włochy i m. jest o 114 mm dłuższa i o 65 mm szersza zewnętrznie od poprzedniczki. aż 94. wtedy powstała jej pierwsza generacja. ubiegłego wieku. Większy też jest bagażnik. m. w tym celu zamontowano specjalistyczne urządzenia kontrolujące dokładność montowanych elementów i dodatkowo przeznaczono około 100 mln euro na wyszkolenie załogi. Jej dużą zaletą jest uniwersalne 5-drzwiowe i estetycznie zaprojektowane nadwozie. skokowa (cm3) StopieÍ sprƛania 11. i Panda II.). dająca początek innego pojmowania małego samochodu: w sposób uproszczony.2% wyeksportowano do 76 krajów.. ale także bardziej eleganckie. m. W dniu 4 lip- nowoczesnych rozwiązań konstrukcyjnych podnoszących walory użytkowe nowego pojazdu.5/85–5500 (kW/KM) przy obr/min Moment maksymalny 102–3000 145–1900 (Nm) przy obr/min 1. na Stadionie Narodowym w Warszawie (fot. Była najchętniej kupowanym małym samochodem w Europie.8:1 55/75–4000 190–1500 31 . które też lepiej stabilizuje samochód podczas jazdy. Fabrykę zmodernizowano kosztem 700 mln euro i przystosowano do wielkoseryjnej produkcji.1:1 10:1 Moc maksymalna 51/69–5500 62. co Fiat Panda III w Polsce Zdzisaw Podbielski ca 2011 r. Zwiększone wymiary zewnętrzne przyczyniły się do zwiększenia wnętrza pojazdu. U nas pozostało zaledwie 115 465 sztuk. Chciano w ten sposób podkreślić znaczenie tego samochodu na polskim rynku. dlatego nowa Panda III jest teraz produkowana właśnie w słonecznej Italii. Zwiększona długość samochodu wynika ze zwiększenia o 34 mm zie jest odporne na skręcanie. odbyła się polska prezentacja najnowszej Pandy III. co podnosi wygodę jazdy. Wszystkie zalety Pandy II przeniesiono do trzeciej generacji tego modelu i wprowadzono wiele TEKST àATWY zzz zz zwisu przedniego i o 80 mm zwisu tylnego przy zachowaniu tego samego rozstawu osi – 2300 mm. ten podstawowy o 10 dm3. płytę nośną bardziej przystosowano do przejęcia sił uderzeniowych w wyniku czołowego zderzenia. Przypomnę modele: 508 Balilla i 500 Topolino.9 8v TwinAir Turbo Rodzaj silnika benzynowy 4/1242 2/875 Liczba cyl. a później modele – 600. 500 Nuova. Komfort zwiększa również zmodernizowane zawieszenie kół. O 20 mm więcej miejsca na nogi mają pasażerowie siedzący z tyłu. 500 z 2007 r. Dobrze opracowane zostało pod względem bezpieczeństwa. Dużo uwagi poświęcono jakości produkcji. z Silniki oferowane do samochodu Fiat Panda III: Silnik 1. a po złożeniu oparcia tylnego o 36 dm3. w Pomigliano d’Arco koło Neapolu. Doświadczenie FIAT-a w budowie małych samochodów sięga lat 30. dociera do niego o połowę mniej hałasu.2 8v 0. Historia Pandy zaczyna się od 1980 r. Cinquecento.in.in.motoryzacja W niecodziennej scenerii./poj. Na polskim i na całym europejskim rynku będzie miała wielu konkurentów. Proste i potrzebne rozwiązania umożliwiły ewolucję Pandy bez uszczerbku dla wizerunku jej następcy. druga generacja Pandy od 2003 r. Szkielet nadwozia wykonano w dużym zakresie ze stali o wysokiej wytrzymałości i całe nadwo- ważne – lepiej izolowane akustycznie. rewolucyjny i zadziwiający oryginalnością.in. Seicento. u nas wytwarzany Fiat 126p. z tej fiatowskiej fabryki wyjechał 2 000 000 egzemplarz Fiata Pandy II. jest bowiem wytwarzana w polskich Tychach. Panda III wewnątrz jest o 26 mm szersza z przodu i o 5 mm szersza z tyłu oraz wyższa o 7 mm z przodu i o 4 mm z tyłu. choćby tych przedstawionych w tym i w poprzednich wydaniach MT.3 Multijet II 16v wysokoprƛny 4/1248 16. Ta druga Panda jako pierwszy przedstawiciel swego segmentu A zdobyła prestiżowy tytuł „Samochodu Roku 2004” i wiele innych wyróżnień. Panda III ma zaokrąglone nadwozie o dobrym współczynniku oporu powietrza Cx = 0. Nowa Panda jest oferowana w trzech poziomach wyposażenia i z trzema silnikami do wyboru. z nową deską rozdzielczą i. Poprzednia.

Parlament – jak wiemy – zwyciężył. Władzę dyktatorską objął Oliver Cromwell. Ulepszył także barometr. którzy działali w jego najbliższym otocze- Samuel Morland. W roku 1625. udosko- pierw podjął się dwóch misji dyplomatycznych (według wielu – po prostu szpiegowskich) w Szwecji (1653) i w Sabaudii (1655). Otrzymuje imię Samuel. Morland był też członkiem prywatnego gabinetu samego dyktatora. 60 km na północny zachód od Londynu. Samuel Morland zaczął służyć nowej władzy. nakłaniali młodego pretendenta do tronu. Pamiętajmy. pracował również nad zbudowaniem nowego typu prasy drukarskiej.ludzie. Były to czasy w dziejach Anglii bardzo burzliwe. wchodzącym w skład słynnego uniwersytetu w Cambridge. w małej miejscowości w Berkshire w okolicach Reading. Robił to dość gorliwie i z przekonaniem: naj- Podwójny agent Bogdan Miy K 32 olejna ciekawa postać w naszym minipanteonie twórców techniki obliczeniowej – Samuel Morland. maszyny w ramach „Dyrekcji Poczt”. do „potajemnego” powrotu na wyspę. Jest oto wiek XVII. przychodzi na świat syn miejscowego pastora. bowiem – jak twierdzą kronikarze jego życia – błyskotliwie ukończył studia matematyczne w Winchester College. lecz konstruktor wielu pomysłowych aparatów. Młody człowiek musiał mieć duże uzdolnienia. pana Thomasa Morlanda. . że w latach 1642–1645 trwała tam wojna domowa parlamentu z królem. czyli należał do dość wysokich kręgów politycznego wtajemniczenia. tu miał być ujęty i natychmiast zgładzony. Ale zasłynął nie jako matematyk. W latach 1649–1653 zbudował na przykład miniaturowy mechaniczny kalendarz (naprawdę miniaturowy: wielkości dużej monety). który chciał umieszczać na zegarach słonecznych. liczby. także noszący imię Karol. szczególnie w dziedzinie matematyki. Na emigracji we Francji przebywał syn ściętego króla. w 1649 roku król Karol I Stuart został postawiony przed trybunałem. Agenci brytyjscy. Zawiadomił o wszystkim TEKST àATWY zzz zz Sumator Morlanda. Znajome nazwisko? Założę się. Thurloe uknuł w tych latach potężną i ponurą intrygę. tabakierkach i innych urządzeniach codziennego użytku. jak enigmatycznie nazywano ówczesny wywiad. skazany na śmierć i ścięty. potem cenzurował – i w razie czego rozszyfrowywał – korespondencję ważnych obywateli kraju. nalił kotwicę okrętową. stulecie. w którym powstało kilka wspaniałych mechanizmów usprawniających proces liczenia – że wspomnimy tu tylko arytmometry Pascala czy Leibniza. działając niu. że nie. Morland dowiedział się o tym planie – i postanowił mu zapobiec. Morland był asystentem szefa tej służby. mającego rangę sekretarza stanu Johna Thurloe’a.

że jest „bardzo ładna. zmarł bezpotomnie w roku 1716. Sir Samuel Morland. potem zainteresował się budową fortyfikacji. pensów. syn dyktatora i dziedzic jego władzy Ryszard – poddał się Karolowi i ustąpił ze wszystkich stanowisk. Przez jakiś czas drżał wprawdzie o swoje. tyle że pałeczkami Nepera liczyło się szybciej i łatwiej. 96) Ostatnie lata życia uczonego nie należały do najszczęśliwszych. odejmując – przeciwnie. W roku 1666 – w 24 lata po zbudowaniu przez Pascala jego słynnego arytmometru – Morland Maszyna mno›•ca. Jego syn – także Samuel. skonstruował pierwszą w historii zminiaturyzowaną maszynę liczącą: miała około 11 cm długości. z jednym tylko synem. jego wdzięczny protektor. Dodając liczby. Maszyna została w roku 1664 pięknie wykonana z mosiądzu przez dwóch świetnych rzemieślników londyńskich. więc obliczenia trzeba było prowadzić częściowo ręcznie. Maszynka spotkała się z mieszanym przyjęciem. w roku 1659. Pracował nad budową maszyn parowych i pomp wodnych. zmarł. z 33 . Morland zajął się innymi rzeczami.in. a główną funkcją maszyny było szybkie konstruowanie trójkątów wedle przyjętych danych wejściowych i wykonywanie niektórych prostych obliczeń z wykorzystaniem pomysłowych metod graficznych.księcia Karola i w ten sposób – zdradzając Parlament – ocalił pretendentowi do tronu życie. obracało się kółka zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Tym samym tytuł wygasł. zaś w roku 1671 skonstruował coś. 8 cm szerokości i 2 cm grubości. jak to zwykle bywa. był Królewskim Mistrzem Mechaniki. Powrócił do swych badań nad kryptografią. ale wkrótce przyniosło mu to wielkie pożytki. Monarchia została zrestaurowana. I chyba to jest jego największym – a w każdym razie najdonioślejszym społecznie – osiągnięciem. W gruncie rzeczy urządzenie to było inaczej ułożonymi i zamienionymi w tarcze pałeczkami Nepera. szylingów i funtów.: str. Od 1974 roku Morland poświęcił się hydrostatyce. Mając za sobą trzy małżeństwa (wszystkie żony zmarły) i w sumie – z dwóch pierwszych małżeństw – pięcioro dzieci – został niemal sam. Morlandowi odebrano tytuł Mistrza Mechaniki. choć nie stronił również od życia publicznego: piastował kilka wysokich stanowisk państwowych. Maszynka była przystosowana do skomplikowanego układu waluty brytyjskiej. W roku 1692 zaniewidział całkowicie. Nie uprzedzajmy jednak wypadków. w wieku ledwie 70 lat. zapisując na kartce wyniki pośrednie. Całość była wprowadzana w ruch specjalną korbką. W 1685 roku zmarł Karol II. te miał zapewnione – do szlachectwa i tytułu król hojnie dołożył przyzwoitą dożywotnią pensję. baronet Sulhamstead Banister – to brzmiało pięknie. Wynalazca nie poradził sobie z organizacją przeniesień przy tak małych rozmiarach urządzenia. U wielu wzbudziła zachwyt. mieściła się więc w kieszeni. przyznajmy… Dla świeżo posługującego się tym tytułem sir Samuela nastały teraz naprawdę dobre czasy: w wieku 35 lat mógł się całkowicie poświęcić pracy naukowej i konstruktorskiej. co nazwał „tubą stentorofoniczną”. a także maszynkę mnożącą. spowodowało to w gruncie rzeczy upowszechnienie dostępu do wody w stolicy. złudne. stąd – widoczne na rysunku – oznaczenia dla farthingów. Udało mu się ogromnie ulepszyć tłoki istniejących pomp – co między innymi doprowadziło do tego. Oto jej opis i schemat: Nie był to jednak godny uwagi wynalazek. Morland zajął się więc pracą inżynierską. Na dodatek zaczął ślepnąć. w trzy lata później. Pierwsze wybitne urządzenie zbudowane w tym czasie przez Morlanda to trygonometryczna maszyna licząca – zespół sześciu przesuwnych skal liniowych. rozmieszczonych wokół centralnej tarczy. że koszt ciągnięcia wody z Tamizy do mieszkań w Londynie spadł wielokrotnie. Jak się później okazało – owo poczucie bezpieczeństwa było. ale niektórzy ocenili ją bardzo krytycznie. Samuel Pepys na przykład powiedział. CZYTAM. utworzony specjalnie dla niego. popadł też w tarapaty finansowe. budując – dla celów dydaktycznych – kilka kalkulatorów. WI¦C WIEM MINI QUIZ MT Morland zasu›y na szlachectwo: a) stworzeniem miniaturowego kalendarza b) skonstruowaniem maszyny mno›•cej brytyjsk• walutÆ c) zdradzeniem Parlamentu (info. Był osobistością. ale mało użyteczna”. No i Karol II nie zapomniał o Morlandzie: uczony najpierw został wyniesiony do stanu szlacheckiego. W rok później wrócił do maszyn liczących. słynny zaś Robert Hooke (ten od prawa Hooke’a) określił ją dosadnie jako „idiotyzm”. II baronet of Sulhamstead Banister. m. czyli pierwszy w dziejach megafon. bo gdyby jego rola wyszła na jaw – bez wątpienia dałby głowę. nie troszcząc się o dochody. W 1684 przeniósł się z rezydencji w Londynie do małego Hammersmith. którą nazwał Machina Nova Cyclologica pro Multiplicatione. W rok po śmierci Olivera Cromwella. potem zaś otrzymał tytuł pierwszego baroneta Sulhamstead Banister. Oto jej schemat: Widoczne na szkicu kółka poruszało się specjalnym sztyftem.

W przypadku pracy z acetylenem pobieranym z butli warunki są komfortowe: gaz płynie stabilnie. Palniki 1 mieszanina palna nakrętka nakładana dziób palnika wymienna dysza komora mieszania do spawania gazowego iglica zaworu korpus zawór przewód tlenu kanały wstawka dozująca dozujące rękojeść przewód acetylenu 2 3 34 . Jest to tzw. Dla naszych celów wystarczy powiedzieć.jak to dziaa W 1901 r. reduktor reguluje jego ciśnienie i w zasadzie nie ma wahań w ilości podawanego do palnika acetylenu. że istnieją dwa zasadnicze sposoby używania acetylenu. czyli taki. palnik bezinżektorowy. Przypominał on z wyglądu skałę wapienną o brązowozłocistym połysku.. Był to palnik na wysokie ciśnienie. Wiąże się z tym konstrukcja palników. który nie zasysa acetylenu. wytwornicy. K a z i m i e r z To p ó r H istoria spawania gazowego – jednej ze starszych technik łączenia metali. w stanie rozpuszczonym w acetonie. zaczęła się w 1862 r. zasilany acetylenem z butli. Podstawowy wytwarzany jest przemysłowo i przewożony w butlach pod ciśnieniem. które muszą być dostosowane do ciśnienia podawanego acetylenu. Drugi sposób to wytwarzanie acetylenu na miejscu w warsztacie. kiedy to Fryderyk Wöhler odkrył węglik wapnia zwany karbidem. w tzw. sypkim nalotem. wydzielając przy tym gaz zwany acetylenem i spalając się jasnym płomieniem. Palnik dla takich warunków jest nieco uproszczony 1 . która pod wpływem wody pokrywa się białym. Charles Picard konstruuje pierwszy palnik acetylenowo-tlenowy do spawania.

jest wysoko ceniony. Korzysta wtedy z lusterka. 2 przedstawia taki palnik. Efekty te można też uzyskać przez ustalenie odpowiedniej odległości dyszy palnika od materiału spawanego. W zależności od grubości łączonych detali wymienia się dysze. po których parę razy w roku przyjeżdża mercedes z Niemiec. Przy technice „w lewo” 5 świeża spoina szybko wychodzi ze strefy płomienia. 5 6 35 . gdy ciśnienie podawania jest niewielkie. Ciekawy jest płomień palnika gazowego 4 . Cała reszta nie różni się zasadniczo od palnika bezinżektorowego. który ma ją dobrze opanowaną. Duża różnica ujawnia się w wewnętrznej budowie palnika 3 . może jedyna różnica jest taka. instalacji cieplnych lub chemicznych. dzięki czemu zasysa acetylen. że jakość spawu niezależnie od pozycji musi spełniać wymagania. przez odpowiednią regulację może działać nawęglająco lub odwęglająco. Jest to bardzo przydatne przy spawaniu np. co powoduje szybsze jej stygnięcie. Najwyższą temperaturę (około 3000°C) płomień osiąga w pobliżu jasnoniebieskiego jąderka. W tym miejscu powstaje podciśnienie i tu zasysany jest acetylen. ponumerowane od 0 do 8. Anglii lub Francji i zabiera do wykonania jakichś specjalistycznych i odpowiedzialnych prac. Spawacz musi pamiętać o rozkładzie stref płomienia. Palnik z 1 ma jeszcze jedną zaletę: można wyginać jego dziób i dostosowywać do sytuacji. Jak to działa? Prosto! Tlen podawany jest centralnym. co zmusza go do opanowania odwrotnych ruchów obu rąk. że posiada długie nakręcane dysze. Bywają spawacze. co jest ważne przy spawaniu stali węglowych. podawany okrężnym kanałem (czerwonym). wytwarza on podci- śnienie. gdy często spawacz musi kłaść spoinę naścienną i robi to od tylnej strony rur. nawet wtedy. Jest to trudna sztuka i spawacz. °C 3500 3000 2500 2000 1500 1000 500 4 1000°C 800°C 400°C 30 cm element spawany C2H2 + O2 50 cm 130 cm CO2 + H2O jądro 2÷5 tlen z powietrza strefa redukjąca (odtleniająca) kita Acetylen i tlen podawane są pod jednakowym ciśnieniem roboczym i mieszają się w komorze mieszania. Problem w tym.Temperatura. Jest mniej lubiany przez spawaczy instalacyjnych. podobnie jak było to w pompkach inżektorowych (MT 01/2012). Palniki inżektorowe stosowane są głównie w przypadku silnych wahań ciśnienia acetylenu uzyskiwanego z wytwornicy. często bardzo wysokie. oznacza też jednocześnie powstawanie naprężeń w materiale spawanym. co – jak wspomniano – jest dość często potrzebne. Wszystkie palniki mają oczywiście wymienne dysze 10. kanałem (niebieskim) i wpada w początek stożkowo rozszerzającego się inżektora. Na zewnątrz w zasadzie nie różni się od poprzedniego. Rola inżektora jest prosta. gdzie łączą się tlen i acetylen. bo nie bardzo nadaje się do wyginania dziobu. Różnice występują również przy spawaniu techniką „w lewo” i „w prawo”.

Działa tu jednak reguła Malcolma Gladwella: prawdziwe mistrzostwo wymaga – jego zdaniem – 10 000 godzin treningu i pracy. Do spawania potrzebny jest też drut spawalniczy. który dodaje się do spoiny. a drugim sam tlen. Tory tych ruchów są także inne przy spawaniu naściennym. zaopatrzonego w specjalną dyszę zasilaną tym dodatkowym tlenem. sufitowym. I drutem.jak to dziaa 9 7 8 36 Technika spawania „w prawo” 6 daje lepsze wyniki – spoina jest dłużej wygrzewana i łagodzi to naprężenia pospawalnicze. z uwagi na znacznie niższe koszty niż obu wymienionych technologii. używanego na zmianę – do spawania i do cięcia! Mimo że pojawiły się już dość dawno nowe technologie: cięcie strumieniem wody z zawiesiną proszku ściernego (hydrojet) i oczywiście cięcie laserem. Za pomocą palnika spa- walniczego. Ogólny wniosek z tego króciutkiego szkicu o spawaniu gazowym jest jeden. a cienki strumień tlenu spala i wydmuchuje stopioną stal. a przez centralny otwór podawany jest tlen tnący. 10 przedstawia ślimaka wykonanego wyłącznie przy pomocy palnika. m. Jest to przyczyną tego. 8 ilustruje ruchy palnika i drutu przy metodzie spawania „w lewo”. tlenem tnącym.in. można ciąć metal. Dla przykładu 7 obrazuje tor ruchu drutu i palnika podczas spawania metodą „w prawo”. i palnikiem spawacz wykonuje swoisty taniec. Posiada ona podwójne doprowadzenie gazów: jednym przewodem podawana jest mieszanina palna tlenu z acetylenem. że dysza właściwego palnika ma charakter pierścieniowy lub „wielootworkowy”. wspólny dla wielu zawodów: jeżeli jest się mistrzem. to nie trzeba się martwić o swoją przyszłość. właśnie do cięcia 9 . Wszystkim czytelnikom MT życzę takiej wytrwałości! z 10 . W standardowym komplecie palników spawalniczych z reguły jest też specjalna końcówka. Istota cięcia polega na tym. tzw. Wbrew oczekiwaniom cięcie takie jest dość dokładne – często na Targach Poznańskich demonstrowane jest np. żeby uzyskać jej pełne wypełnienie. „do lusterka” itd. mający na celu uzyskanie dobrej jakości spoiny. Cięcie tlenem jest też inspiracją dla artystów. że naprawdę dobry spawacz gazowy to „gość”. Palnik rozgrzewa stal do temperatury zapłonu w atmosferze tlenu. po którego – jak już wspomniałem – przyjeżdżają samochody! Narzędzia do spawania gazowego służą też do „cięcia tlenem”. to jednak cięcie tlenem jest nadal stosowane. wycinanie niemal na gotowo kół zębatych.

zakrytych wnękach kół tylnych i czołowych szybach ustawionych „w strzałkę”. Pierwszy prototyp aerodynamicznego Rapida ukończono jeszcze w roku 1938. www. Jego artykuł pt. i to podczas przedstawienia teatralnego. W Nowym Jorku pierwszy hydrant zamontowano w 1808 roku. Meksyku i w Stanach Zjednoczonych.pl/chupa-cabra . a nowo odkrytym górom i szczytom nadawali polskie nazwy obowiązujące do dzisiaj: Pilsudskifjella. W 1885 roku w Warszawie działało 120 hydrantów obsługiwanych przez otwarty w tym samym roku 43-kilometrowy wodociąg.mt. skimmerów) pozwalających na „wysysanie” informacji zapisanych na kartach płatniczych.. .. kiedy swoją pompę wodną opatentował amerykański wynalazca Birdsall Holly.mt. Wieść niesie. W drewnianych hydrantach jako izolację zabezpieczającą przed zamarzaniem wykorzystywano trociny lub… obornik. Władysław Łysakowski i Stanisław Siedlecki przemierzyła w 1932 roku cały Spitsbergen na nartach.. Ale uwaga – pobierają też opłatę licencyjną od każdej maski z wizerunkiem Guya Fawkesa. przez co zostają sfilmowani przez kamery przemysłowe i złapani przez policję.mt. koncern Time Warner zarobił na niej (do połowy lutego 2012 r. . Jak wynika z wyliczeń „New York Timesa”.pl/zarabiaja-na-acta przypuszczalnie pierwszy hydrant powstał w 1801 roku i był wykonany z drewna. Grupa polskich naukowców: Czesław Centkiewicz. Spisek nazywał się niezbyt poważnie pop-gun plot i miał spowodować uśmiercenie władcy przez trafienie w jego szyję zatrutą strzałką.pl/hydrant Chupa Cabra – dosłownie „wysysacz kóz” – to mityczne stworzenie zamieszkuje ponoć niektóre rejony Ameryk.. że niedawno widziano je w Puerto Rico. był nie tylko chirurgiem. to planowana sieć czechosłowackich autostrad zainspirowała konstruktorów samochodów do James Parkinson. gdy żył – drżączką poraźną.com.com.. W młodości był socjalistą i nawet chciał wziąć udział w zamachu na króla Jerzego III (w 1794 roku).com.com. Za moment opatentowania hydrantu uznaje się II połowę XIX wieku. Jest to zarazem najdalej na północ wysunięte polskie miejsce na Ziemi. przygotowywali mapy. Urodził się w kwietniu 1775 roku. pięć największych światowych koncernów medialnych zarabia na protestach wokół ACTA. Był też Parkinson jedyną na świecie osobą. już 80 lat mija od czasu pierwszej polskiej całorocznej polarnej wyprawy badawczej na Wyspę Niedźwiedzią – południową część archipelagu Svalbard.. www.. .pl/skoda-rapid .. Brazylijskie media regularnie pokazują materiały filmowe. www.com. Zwracał na siebie uwagę obniżonym i wydłużonym nadwoziem o zaokrąglonych kształtach. www. To one zyskują rocznie setki miliardów dolarów na obrocie towarami chronionymi przez prawa do własności intelektualnej. którego nazwisko kojarzy się głównie z chorobą.mt. To one nie chcą zmiany status quo. którą protestujący zasłaniają twarze. Za jego twórcę uznaje się Fredericka Graffa. Niektórzy z nich mają pecha (lub niewystarczające umiejętności). Na leżącym poza kołem podbiegunowym Spitsbergenie znajduje się Polska Stacja Polarna Instytutu Geofizyki Polskiej Akademii Nauk. Trudno policzyć wznowienia druku.. ale również geologiem i paleontologiem.mt. www. Chupa Cabra to również stosowana przez brazylijskich cyberprzestępców finan- sowych nazwa nakładek do bankomatów (tzw.) już 28 milionów dolarów. Organic Remains of a Former World był podstawą naukową dla innych geologów i studentów przez ponad pół wieku.pl/polska-stacja-polarna budowy wersji auta przystosowanej do możliwie sprawnego pokonywania odległości w nowych warunkach drogowych.com. www...mt.pl/james-parkinson 37 . Kopernikusfjellet i Ostra Bramatoppen. którego broni taka ustawa jak ACTA.. która wygrała na loterii Muzeum Historii Naturalnej. zwaną w czasach.. na których przestępcy instalują Chupa Cabrę w bankomatach. W czasie tej i kolejnych wypraw odkrywali nowe tereny.

Podstawowym zadaniem karty SIM Komórka z zainstalowanym „sercem”. odczytaniu tych danych następuje Karta SIM spełnia trzy główżądanie rejestracji. W rzeczywistości proces zaistnienia systemach abonent był ściśle związany ze swoim tew sieci komórkowej jest znacznie bardziej skomplikolefonem (np. Ideą telefonu i wpisaniu kodu PIN (który podobno jest najjej powstania była możliwość wykonywania połączeń częściej zapominanym hasłem na świecie). pozwala przewania do sieci.jak to dziaa Połączenie z obwodami telefonu zapewnia charakterystyczne pole z pozłacanymi stykami. Jest to niewielka plastrony użytkownika polega to jedynie na włączeniu stikowa płytka z nadrukowanym logo operatora. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę. że aparat GSM bez karty SIM go operatora należy stacja bazowa. Postęp w miniaturyzacji telefonów i wiążąca się z tym konieczność stosowania coraz mniejszych akumulatorów (i oszczędzania energii) spowo- W poprzedniej części artykułu przedstawiona została struktura systemu GSM. Jest ona prze- 1 . czyli dowolnego nastu sekundach możemy już nawiązywać i odbierać modelu dowolnego producenta. z których najważz siecią. Dopiero po rem alarmowym. To ona Karta SIM. Aby było to możliGSM znajdują się komputery. czyli 85×54 mm. Schedą po pierwotnych wymiarach jest płytka plastiku. oraz wspomaga działanie usług W centrach identyfikacyjnych sieci dodatkowych. znajduje nentów. Drugi ważny element całego systemu to telefon komórkowy. Od stanowi o sile całego systemu.w NMT Centertel). Uszkodzenie aparatu wany. We wcześniejszych połączenia. 2 może zawsze połączyć się z numez którą się komunikuje. Dodatkową ciekawą niejsze to identyfikacja kraju. jednak producenci telefonów coraz częściej spoglądają w stronę microSIM (15×12 mm). i do jakieto. jest zidentyfikowanie abonenta i umożliwienie jego zalogowania do sieci GSM. dzięki któremu możliwe jest komunikowanie się między abonentami. małe karty SIM. gdyby nie mała. Po kilkuz każdego aparatu GSM. Każda karta ma swój odrębny dziewiętnasto. Każdego. Powszechnym jest rozmiar mini-SIM (25×15 mm). w jacechą takiego rozwiązania jest kim abonent się znajduje. Niektórzy nazywają go jednym z cudów XX wieku – to niewielkie urządzenie ma mnóstwo możliwości. że byłby jedynie gadżetem. Efektem tego procesu jest i znowu możemy połączyć się szereg informacji. Szczególną kowite odcięcie od sieci. Jako pierwsze odbychowywać pewną grupę danych wa się rozpoznanie użytkownika. z której wyłamujemy właściwą kartę SIM. Pierwsze karty SIM zasilane były napięciem 5 V i miały gabaryty typowej karty płatniczej. Obecnie wykorzystywane modele zasilane są napięciem 3 V. Telefon zaraz po włączeniu zaczyna odbierać czy chociażby rozładowany akumulator oznaczały całi analizować sygnały radiowe sieci GSM. między dwiema rych przechowywane są hasła abowarstwami plastiku. Poprawna weryfine zadania. to zaczywystarczy kupić czy pożyczyć na skanowanie całego pasma komórdowolny telefon. praktycznie niedostrzegalna rzecz – karta SIM. na któwe.76 mm! ją informację zwrotną. Wysyłane z telefonu dane się mikroprocesor i pamięć – abonenta są weryfikowane i generuRó›ne standardy wielkoyci kart SIM. W przypadku systemu GSM uwagę urządzenie zwraca na kanały ostatnio używai kart SIM nie ma tego problemu – ne. czyli serce telefonu komórkowego GSM Jarosaw BaraÍski SIM 38 dowały.lub dwudziestocyfrowy numer identyfikacyjny SSN (SIM Serial Number). przełożyć kartę kowego. a jeśli ich nie znajduje. Zapewnia bezpieczeńkacja PIN-u rozpoczyna proces logostwo użytkownika. wewnątrz. że wymyślono i wprowadzono do użycia tzw. a wszystko ma grubość 0.

znacznie bardziej Aparat z dwoma „sercami” – skomplikowany prodwoma slotami na karty SIM. kod PUK ustawiony jest na stałe w procesie produkcji kart. W tym czasie generowane są losowo specjalne liczby i kody. Niewidoczną różnicą jest inny. przesyłanie krótkich wiadomości tekstowych (SMS). Ostatnią funkcją jest współpraca z siecią. Wynik tego porównaIdentyfikacja abonenta nia wpływa na decyzję o proSzyfrowanie cesie identyfikacji. nywanie połączeń lub jakiejkolwiek innej transmisji danych. Jego trzykrotne błędne wprowadzenie powoduje konieczność wpisania dodatkowego kodu zabezpieczającego PUK (to nic innego jak drugi. niektóre z zabezpieczeń można bardzo łatwo usunąć. zarówno przez centrum identyfikacji. Telefony kupione w promocji konfigurowane są w sposób umożliwiający współpracę wyłącznie z kartą SIM rodzimej sieci. Teoretycznie jedynym limitem jest ilość wolnej pamięci EEPROM na karcie. podwójnym logowaniem i sygnalizacją.Zadania karty SIM 3 kazywana do telefonu za pośrednictwem centrali. warto jeszcze wspomnieć o funkcji Dual SIM – czyli możliwości zainstalowania i używania w jednym telefonie komórkowym dwóch kart SIM. Standard GSM 2G (druga generacja) zastępuje się urządzeniami spełniającymi SIM Przechowywanie danych: SMS-y Ksi•›ka telefoniczna Ustawienia telefonu Informacja abonenta Charakterystyka SIM Usugi dodane (VAS): Aplikacje STK Zarz•dzanie usugami standard 3G (trzecia generacja). pozwalająca na zarządzanie i realizację usług dodanych. Oznacza to zwiększoną pojemność sieci i umożliwia wprowadzenie dodatkowych usług. Kończąc prezentację karty SIM. bowiem w danej chwili aktywna może być tylko jedna z kart. Jego zgubienie skutkuje najczęściej koniecznością odpłatnej wymiany karty lub odtworzenia kodu przez operatora sieci. Przeważnie blokada SIM-lock jest zakładana na kod kraju i kod sieci (MNC + MCC). Cały proces decyduje o możliwości zaistnienia telefonu w sieci i z pewnymi ograniczeniami umożliwia odbieranie i wykoZadania SIM. na terenie której znajduje się abonent. np. Wiąże się to z odpowiednim naliczaniem taryf. o tyle standard UMTS (a na nim bazuje 3G) pozwala na znaczną dowolność w definiowaniu spisu abonentów. Telefon wyposażony w opisywaną funkcję pozwala na jednoczesne obsłużenie dwóch aktywnych kart. Częstym tematem rozmów o GSM jest SIM-lock. Jest to programowa sztuczka zabezpieczająca interesy danego operatora. Po pierwsze – kod PIN może mieć do ośmiu cyfr. odebrane SMS-y. pod koniec terminowej umowy między klientem a operatorem). długi PIN). Zwykle firma – producent SIM-locka. jak BezpieczeÍstwo: i przez telefon abonenta. Można je zainstalować w wybranych modelach standardowych (1×SIM) telefonach GSM. Używanie takiego rozwiązania jest problematyczne. Również uszkodzenie lub zniszczenie telefonu (o ile nie zostanie uszkodzona SIM) nie powoduje utraty danych. Rozwiązanie to cenione jest zwłaszcza przez posiadaczy dwóch numerów. oferuje także możliwość jego zdjęcia za odpowiednią opłatą lub bezpłatnie po określonym czasie (np. po kradzieży telefonu. Drugim bardzo ważnym zadaniem karty SIM jest przechowywanie danych. Większość produkowanych kart wyposażana została fabrycznie w wirtualną maszynę Java. Owe ograniczenia to narzucone przez operatora ewentualne blokady na niektóre usługi. Znajdują się na niej: książka telefoniczna (lub jej cześć – w zależności od ustawień telefonu). wykorzystujących transmisję wideo oraz transmisję pakietową. System telefonii 3G w swoim zamierzeniu integruje wszystkie systemy telekomunikacyjne (teleinformatyczne. Te widoczne to możliwość wykorzystania znacznie bardziej rozbudowanej książki telefonicznej. z 39 . Telefonia komórkowa GSM jest cały czas rozbudowywana i modyfikowana. O ile kod PIN użytkownik może zmieniać samodzielnie. inne wymagają specjalistycznego oprogramowania. Wszystkie dane zawarte na karcie są zaszyfrowane i niemożliwe jest ich odczytanie. w zależności od modelu telefonu i jego producenta. Karta USIM dedykowana dla sieci 3G eliminuje niektóre z ograniczeń karty SIM. Taki rozwój wiąże się również z udoskonaleniem parametrów karty SIM. Co ciekawe. Wyliczenia te przekazywane Autoryzacja SIM są do centrali i tam porównydo sieci wane. radiowe i telewizyjne). np. Wracając jeszcze do kwestii bezpieczeństwa kart SIM. O ile stan4 dard GSM dopuszcza maksymalnie 255 rekordów. na jaki numer przychodzi połączenie lub z jakiego je realizujemy. a także ustawienia telefonu i dane karty. tokół logowania się do sieci 3G. Przełożenie karty do drugiego aparatu powoduje przeniesienie do niego wszystkich istotnych dla użytkownika informacji. Alternatywą są adaptery Dual SIM. np. służbowego i prywatnego. wpisując bezpośrednio z klawiatury łatwy do uzyskania kod. Różnice są dwojakiego rodzaju.

Rewolucja ma siÆ dobrze bez wynalazków na miarÆ zimnej fuzji. Najbardziej zaskakuj•ce i nowatorskie staj• siÆ nie same wynalazki. Prawie wszystkie nowinki powstaj• jako po•czenie znanych technologii. Dzi ki zielonej energii pochodz cej z morza mo liwe b dzie zasilenie okoáo 4000 gospodarstw domowych. ale nowe zjawiska spoeczne. produkuj cych „zielon energi ” elektryczn na potrzeby 1500 gospodarstw domowych. by pokryü zapotrzebowanie 250 milionów gospodarstw domowych.non-¿ction ydaje siÆ. Elektrownia wykorzystuje wyá cznie siáy páywów morskich. ›e jedna firma internetowa zna wszystkich naszych znajomych. który po dodaniu broni staje siÆ robotem zabójc•. Jest to czÆy pierwszej na ywiecie komercyjnej elektrowni pracuj•cej w oparciu o pr•dy morskie. ale za to bezpieczniejszym i lepiej poznanym. Zatoka o powierzchni 150 km2 Wedáug danych Mi dzynarodowej Agencji Energii rynek elektrowni páywowych na wiecie szacuje si na 800 terawatogodzin rocznie. którzy wielokrotnie odwiedzali te okolice. wydarzyo siÆ naprawdÆ. Czarno-czerwona stalowa wie›a wznosi siÆ nad wod• w miejscowoyci Strangford w hrabstwie Down w Irlandii Pónocnej. W 2013 roku planowane jest rozpocz cie budowy pierwszej farmy turbin páywowych w pobli u Isle of Skye w póánocno-wschodniej Szkocji. jakie korzyyci mo›emy odniey z tego. Czy potrzebujemy samoczynnie gadaj•cego telefonu. Otrzymana moc wystarcza do zasilania 1500 gospodarstw domowych. Obiekt wyposa›ony w dwie 600-kilowatowe turbiny dostarcza ekologicznej energii do ponad 1500 gospodarstw domowych. ›e w ywiecie przepenionym technologi• trudno o przeomowe wynalazki.2 MW energii elektrycznej. Elektrownia ta ma moc maksymaln 550 MW i pracuje od 4 do 8 godzin dziennie. Pierwsza wzmianka na temat ich wykorzystania pochodzi z 1086 roku z Dover. SeaGen dziaa od listopada 2008 roku. w prowincji Country Down w Irlandii Póánocnej. fot. wytwarzaj c rednio 600 GWh energii elek- . Dotykowe ekrany i telefony skadaj• siÆ na smartfony. co znajdziesz w tej rubryce. W SeaGen – podwodna elektrownia. Siemens Podwodne turbiny poza walorami przyrodniczymi jest tak e miejscem instalacji pierwszej na wiecie komercyjnej elektrowni páywowej. W pobli u miasteczka wynurza si spod wody czarno-stalowa wie a siáowni. Malowniczo poáo ona miejscowo ü Strangford nad przepi knym fiordem o dáugo ci 30 km. Miasteczko zostaáo zaáo one przez Wikingów. ch tnie odwiedzana jest przez turystów. nasze hobby i jest w posiadaniu kopii naszej poczty oraz plików? Do czego prowadzi wspóczesna technologia i co nas czeka za nastÆpnych 10 lat? Wszystko. co pozwala na wytworzenie 1. które s• przez nie wywoywane. Páywy s ródáem energii o mniejszym potencjale ni pr dy morskie. Pierwsz elektrowni páywow zbudowali w roku 1967 Francuzi w Saint-Malo. Firma Marine Current Turbines zamierza dalej inwestowaü w tego typu przedsi wzi cia. Jest to wystarczaj ce. w której zainstalowano turbiny SeaGen produkcji Siemensa. Komputer licz•cy w czasie rzeczywistym plus dwa koa i elektroniczny ›yroskop skadaj• siÆ na „rewolucyjny” pojazd o nazwie Ginger itd. gdzie podobno pracowaá máyn nap dzany energi páywów. GPS. Co to jest energia páywów? U 40 wybrze y Irlandii zainstalowano pierwsz na wiecie komercyjn instalacj páywowych turbin podwodnych Siemensa. uprzedzaj•cego o promocji w mijanym sklepie? Czy wiemy. komputer i samochód daj• samodzielny pojazd.

które zaprz gaj do pracy strumienie páywów. co generuje nacisk 100 ton na wirnik. Dlatego wáa nie rz d brytyjski tak silnie wspiera d enie do korzystania z energii odnawialnej. Dodatkow zalet instalacji. Zanurzone wirniki wykorzystuj moc strumieni páywowych do nap dzania generatorów. instalacji i konserwacji. W generatorze elektrowni páywowej o mocy zaledwie 1. by zasilaü 15 milionów domów. Energia elektryczna z naturalnych pr•dów morskich. jak b dzie wygl daáa wydajno ü elektrowni. Jest to potencjalna moc. Unikalna konstrukcja turbin SeaGen umo liwia przechwytywanie maksymalnej ilo ci energii páywów przy utrzymaniu niskich kosztów konserwacji i przesyáu.trycznej rocznie. zmniejszyü o 70 milionów ton emisj dwutlenku w gla i stworzyü 16 tysi cy miejsc pracy w samej Wielkiej Brytanii. w odró nieniu od wielu innych form energii odnawialnej. Brak ci gáo ci jest problemem w przypadku wiatru. Turbiny. Jak to dziaáa Turbiny páywowe s bardzo podobne do podwodnych wiatraków. zatem turbiny s o wiele bardziej wydajne. Podczas pracy urz dze siáa przepáywu wód w zatoce Strangford jest równowa na wiatrowi o pr dko ci ponad 555 km/godz. które z kolei produkuj energi elektryczn . Wielka Brytania obecnie generuje prawie 10% swojej energii ze ródeá odnawialnych i rz d tego kraju zobowi zaá si do zwi kszenia tego odsetka w ci gu nadchodz cej dekady. Siemens sygnowaá t umow . poza sprawno ci . Poza tym urz dzenia mog byü ustawiane znacznie bli ej siebie. wiarygodnych i spójnych strumieni wody z páywów s dost pne w akwenach Wielkiej Brytanii i poza ni . Mimo e koszty budowy elektrowni páywowych s dwukrotnie wy sze od siáowni wiatrowych. Turbiny páywowe instalowane s na dnie morskim w miejscach o wysokich pr dko ciach strumieni páywowych lub w obszarach wyst powania silnych ci gáych pr dów oceanicznych – i dokonuj konwersji energii páyn cej wody na energi elektryczn . Elektrownia ta przy pomocy dwóch osiowych turbin o •cznej mocy 1. wytworzona w ten sposób zielona energia ma pewne zalety: woda jest 832 razy g stsza od powietrza. Obecnie takie elektrownie s równie w Rosji i Wielkiej Brytanii. non-¿ction Zalety To wáa nie energia páywów jest jedn z najbardziej obiecuj cych form energii odnawialnej. a wiatr nie zawsze wieje. poniewa zwi zana z ni technologia znajduje si 41 . Páywy.2 MW mo na wyprodukowaü tyle energii. Bli|niacze wirniki obracaj• siÆ wraz z przypywem wody i optymalnie dostosowuj• do niego dziÆki opatom o regulowanym skoku.. a ta forma wytwarzania energii elektrycznej mo e odegraü istotn rol skáadow w globalnym pozyskiwaniu energii. zasilanych paliwami kopalnymi. poniewa eliminuje potrzeb zasilania awaryjnego z zakáadów zapasowych. Zapotrzebowanie na energi w tym okresie wzro nie. jednak adna z nich do tej pory nie pracowaáa na skal przemysáow z powodu problemów technicznych oraz niebezpiecze stwa sztormów i huraganów. Rz d Wielkiej Brytanii Zasoby globalne Siáa morskich páywów jest w znacznej mierze niewykorzystanym ródáem zielonej energii. oraz lepsze zaplanowanie obci enia. Ogromne ilo ci przewidywalnych. Korzy ci z energii páywów Poza pomoc w zmniejszeniu emisji dwutlenku w gla. Te ródáa energii odnawialnej cz sto wymagaj wspomagania w postaci tradycyjnych form produkcji energii elektrycznej. s wyzwaniem in ynieryjnym w zakresie projektowania. Páywy s zale ne od ukáadu ksi yca i przyci gania ziemskiego. korzystaj•c wy•cznie z siy pywów. ile jest w stanie wytworzyü 2. e do 2020 roku 20% wytwarzanej energii b dzie uzyskiwane ze ródeá odnawialnych.5-megawatowa turbina elektrowni wiatrowej w ci gu roku. Okoáo 25% istniej cych zasobów paliw kopalnych Wielkiej Brytanii wyczerpie si do 2020 roku. Katastrofa nuklearna w Fukushimie w Japonii i niestabilno ü polityczna na Bliskim Wschodzie zwróciáy uwag na kwestie bezpiecze stwa energetycznego i rosn cych kosztów energii zarówno w Wielkiej Brytanii. szybkie pr dy. energia páywów mo e przynie ü sektorowi energetycznemu znaczne korzy ci ekonomiczne. fot. s spójnym ródáem energii kinetycznej dzi ki regularnym cyklom pod wpáywem faz ksi yca. jak i w caáej Europie. Caákowita przewidywalno ü páywów jest bardzo atrakcyjna dla zarz dzania sieci energetyczn . e do 2050 roku zredukuje brytyjsk emisj dwutlenku w gla o 80% w porównaniu z poziomem emisji CO2 w 1990 roku. których skrzydáa s nap dzane przez staáe. Mo liwe jest zatem okrelenie. a ponadto zobowi zaá si . a nie – jak to ma miejsce w farmach wiatrowych – od pogody. Racjonalne uzasadnienie W kontek cie zmian klimatycznych i bezpiecze stwa energetycznego Unia Europejska postawiáa sobie za cel.2 MW generuje pr•d. bo przecie sáo ce nie zawsze wieci. fal i energii sáonecznej. jest jej przewidywalno ü.

na których zamontowano turbiny.com/ watch?v=PZt1G1q3hJo Nowy wiek elektrycznoyci. m. W Strangford wynosz one okoáo czterech metrów na sekund . „ Konserwacja bez wiÆkszego wysiku. szacuje si go na ponad 10 GW. na której zainstalowane s turbiny. Potencjaá jest jednak ogromny. w Szkocji. Utrzymanie obiektu nie jest skomplikowane. Na dnie zainstalowano dwie turbiny o rednicy wirników 16 metrów i wadze okoáo 27 ton. mo›e by unoszona nad poziom wody do celów serwisowych za pomoc• ukadu hydraulicznego.in. Siemens Dlaczego Strangford? Okolice portu Strangford to idealne warunki do budowy tego typu elektrowni. Turbina SeaGen Siemensa do wytwarzania energii elektrycznej wymaga przepáywu wody o pr dko ci co najmniej jednego metra na sekund . mog byü podnoszone przez system hydrauliczny na powierzchni .non-¿ction http://www. Belka. Wielka Brytania ma jeden z najwi kszych zasobów morskich energii na wiecie. Kanadzie czy u wybrze y Azji. W fazie planowania jest ju› kolejny projekt turbin morskich: 8-megawatowa elektrownia Kyle Rhea ma zosta zbudowana w cieyninie pomiÆdzy szkockim l•dem a wysp• Skye.youtube. jak i przypáywu. co stanowi okoáo 50% energii páywów caáej Europy. rys. po drugie – páywy s du o silniejsze ni na wi kszych gá boko ciach. Podwodna elektrownia nale y do brytyjskiej firmy Marine Current Turbines. Instalacja zakotwiczona zostaáa na rodku cie niny na gá boko ci 30 m. Rotory s zawsze schowane pod jej powierzchni . gdzie páywy s w stanie stworzyü silne pr dy morskie – tak jak to si dzieje w Strangford. powszechnie uwa a si . a instalacje s bardzo kosztowne. a tak e pozwala na wytwarzanie 42 . d wigary. Marine Current Turbines ci gle w fazie rozwoju. a páaty turbin s widoczne na gá boko ci 3 m. Francji. Stosunkowo páytkie wody zatoki oferuj wiele zalet: po pierwsze – áatwiej jest dokonywaü wszelkich przegl dów na dnie morza. e energia páywów mo e przekroczyü 120 GW na caáym wiecie. fot. System mo e byü instalowany wsz dzie tam. Utrzymanie systemu jest proste. ale tak e w wielu innych miejscach. wyrasta na okoáo 20 metrów ponad poziom. energii elektrycznej przez 20 godzin dziennie. W zale noci od stanu morza konstrukcja wie y. Urz dzenia mo na obracaü o 180 stopni. Umo liwia to prac zarówno w czasie odpáywu. do której wirniki SeaGen s• przymocowane. Chocia szacunki globalnego potencjaáu mog si ró niü.

ten portal nie z naruszaniem prywatno ci u ytkowników. w której zaprezentowano. Chocia klikaj „Lubi to” i komentuj ponad 2. wysyáania wiadomo ci do ludzi Groupon 25 Europejczycy.com zastosowaá je wszystkie jednocze nie. Przykáadem mo e byü ksi ka Hilltz i Turoffa The Network Nation. Dotcomy warte byáy miliardy dolarów pod koniec 1999 roku i wszystkie znikn áy. to dopiero nie. Z drugiej strony prawdziwym kapitamat zastosowania wczesnej wersji Internetu do tworzenia áem Facebooka jest paliwo. Czáonna 50-krotno ü generowanych zysków. ma po(1995).7 bodnie dziel si informacjami o soszukiwania w ród pozostaáych u ytkowbie i swoich pragnieniach. Gáównie dlatego. podzieli ich los? non-¿ction Historia serwisów spoáeczno ciowych Koncepcj wykorzystania wielu komputerów osobistych poá czonych elektronicznie w celu tworzenia spoáeczno ci internetowych. w jaki sposób nale y dostosowaü komunikacj za pomoc komputera (Internet). e bardzo trudno oceniü z góry. poniewa s wyceniane powyej swojego realnego potencjaáu. aby przyci gn ü reklamodawców. Facebook skrz tnie i kole ankami z klasy – Classmates. aby dzi ki niej utworzyü spoáeczno ü internetow . Podejmowano wiele prób. ników ludzi o podobnych zainteresowaniach.com (1997). przynosiá zysków i w efekcie zostaá zamkni ty. 43 . Pierwsze strony internetowe typu Wycena internetowych firm spoáeczno ciowego umo liwiaáy utrzyTe terabajty danych mog staü si bardzo warto ciowe w odpowiedmywanie kontaktu z byáymi kolegami Szacowana wartoy Nazwa (w mld $) nich r kach. które w przyszáo ci umiej tnie firma poradzi sobie z obawami zwi zanymi miaáy staü si ogromnie popularne. Advanced Research Projects Agency Network.7 mld razy dzientakie mo liwo ci istniaáy ju wcze niej. czy mo na wykorzySixDegrees. Bulletin Board System Facebook Czy czeka nas druga bańka internetowa? Facebook rozwija si w báyskawicznie i szybko (elektroniczny biuletyn informacyjny) oraz EIES – elekdopasowuje do zmian na rynku. który z nich stanie si hitem. U ytkownicy swoze swojej „listy znajomych” oraz wyTwitter 7.in. aby wspomóc rozwój takich spoáeczno ci poprzez komunikacj komputerow . miaá mo liwo ü stworzenia wáasnego LinkedIn 9 spo ród których jedna czwarta to profilu. Dodaj 250 mln zdj ü dziennie. Czy Facebook. U ytkownik Skype 8. najpopularniejszy internetowy serwis spoáeczno ciowy. elektronicznego – dane osobowe. a to wydaje si kowie grupy Information Routing Group stworzyli schemocno ryzykowne. LISTSERV. a który podzieli smutny los MySpace.5 80% spoza Stanów Zjednoczonych. Jednak jest wyceniany troniczny serwis do wymiany informacji Turrofa. staü ten towar.: Usenet. oraz jak Pomimo takich udogodnie . zajmowano si od dawna. wykorzystuj c do tego m.com zbiera dane od siedmiu lat. Warto ü Facebooka stanowi to. b d z rodzin i znajomymi – Facebook 75–100 nad 845 milionów u ytkowników – SixDegrees. które nap dza silnik handlu sieci spoáeczno ciowych.S erwisy spoáeczno ciowe to ryzykowna inwestycja.

takich jak: albumy ze zdj ciami. dzi ki której ka dy z u ytkowników mo e napisaü wáasny program i udost pniaü go innym u ytkownikom. staj c si elementem strategii biznesowej. dodatkowe przedmioty w grach. uko czenia szkoáy. Zacz áy powstawaü nowe portale tego typu w ró nych j zykach. która dawaáa mo liwo ü utrzymywania kontaktów z przyjacióámi.non-¿ction W roku 1999 pojawiáy si dwa nowe rodzaje spoáeczno ci internetowych: Epinions. lista znajomych. a tak e funkcj tworzenia graficznej mapy przedstawiaj cej zgromadzone kontakty u ytkownika. który posáu yá im za pierwsze biuro. Utworzenie kodu ródáowego strony zaj áo mu 2 tygodnie. portale ze spoáeczno ci sieciow zacz áy rozwijaü si . Szacuje si . kto „koleguje si ” z kim oraz na zwi kszonej interaktywno ci u ytkownika w kwestii zawarto ci strony i doá czania znajomych. podró y czy záamanej ko ci itd. który pozwala na dodawanie wydarze z ycia (np.com. Kolejnymi uniwersytetami. który umo liwia komunikacj poprzez programy zewn trzne posiadaj ce wsparcie protokoáu XMPP. lifehacker. Fragment obecnej siedziby Facebooka w Menlo Park w Kalifornii. w ramach którego zarejestrowani u ytkownicy mog odszukiwaü i kontynuowaü szkolne znajomo ci oraz dzieliü si wiadomo ciami i zdj ciami. stworzyá wraz z grup studentów 44 . dostosowane do potrzeb u ytkowników w innych krajach. serwis spoáeczno ciowy on-line TheFacebook. W grudniu 2011 roku wprowadzono „O czasu”. Par miesi cy pó niej powstaáo biuro na University Avenue w centrum miasta.com. oraz stworzona przez Jonathana Bishopa i wykorzystywana na paru lokalnych. który zainwestowaá w powstaj ce przedsi biorstwo. uniwersytetów). W lipcu 2005 roku News Corporation wykupiáo MySpace. nowy rodzaj profilu. notes. Wówczas Zuckerberg zdecydowaá si rozszerzyü zasi g serwisu na inne szkoáy. Innowacje polegaáy na mo liwo ci okre lenia. dziewczyna Zuckerberga Hilary Shinn oraz grupa ich znajomych przenie li si do Palo Alto w Kalifornii. gdzie u ytkownik tworzyá grup jedynie spo ród znajomych. co jest wáasn wersj rozproszonego uwierzytelnienia OpenID (funkcja nosi nazw Facebook Connect). a nast pnie pozostaáe uczelnie z Ligi Bluszczowej (ang. Pod koniec lata Zuckerberg spotkaá Petera Thiela. W marcu 2005 roku. Rozpocz á wspóáprac ze swym wspóálokatorem Dustinem Moskovitzem. Facebook posiada tak e wiele typowych funkcji obecnych w innych serwisach spoáeczno ciowych. Columbia oraz Yale. Zuckerberg. Wynaj li tam maáy dom. Zuckerberg i Moskovitz szybko rozszerzyli zasi g jego dziaáalno ci na prawie 30 szkóá. W tym samym czasie portal Facebook – konkurent MySpace. co nie zawsze spotykaáo si z aprobat u ytkowników.in. a tak e umo liwia komunikowanie si programów zewn trznych i serwisów z Facebookiem – wiele serwisów internetowych (m.com – rozwijaá si w szybkim tempie i w 2007 roku udost pniá mo liwo ü dodawania aplikacji utworzonych poza portalem. Platforma ta umo liwia równie zarabianie pieni dzy twórcom. blokowanie u ytkowników. W 2005 roku zrzeszaj cy spoáeczno ü internetow portal MySpace prze cign á chwilowo gáówn stron Google’a w liczbie odwiedzaj cych t witryn . Digg. a w grudniu brytyjski koncern ITV kupiá Friends Reunited. pierwszego spotkania z dan osob . kiedy Yahoo! stworzyá Yahoo! 360°. Serwis bardzo szybko uzyskaá ogromne zainteresowanie w ród studentów i osi gn á sukces na Harvardzie. crunchgear. wirtualne pieni dze kupowane za prawdziw walut ). poprzez oferowanie zawarto ci premium (np. Serwis oferuje równie wewn trzny komunikator.) oraz postów z ustawion dat w przeszáo ci. Jakie funkcje? Serwis przeszedá wiele zmian wizualnych. ksi ka adresowa.com) oferuje mo liwo ü „podpi cia” konta z wykorzystaniem nazwy i hasáa u ytkownika Facebooka. Ponad studentów zarejestrowaáo si na nowo powstaáej stronie ju w pierwszych 2 tygodniach jej funkcjonowania. byáy: Stanford. blog. grupy u ytkowników. Moskovitz.com. najwi kszy sprzeciw pojawiá si po zmianach strony gáównej – zamiast statycznej zawarto ci w formie wirtualnej wizytówki spotykanej w tego typu serwisach. jako student Uniwersytetu Harvarda. e obecnie na wiecie istnieje ponad 200 serwisów spoáeczno ci internetowych. Tom Krazit/CNET Facebook zaczynaá niepozornie Projekt zostaá uruchomiony 4 lutego 2004 roku na Uniwersytecie Harvarda (w stanie Massachusetts) i byá pocz tkowo przeznaczony przede wszystkim dla uczniów szkóá rednich i studentów szkóá wy szych (college’ów. Facebook oferuje wewn trzn platform aplikacji internetowych. które obj to zasi giem serwisu. fot. Latem 2004 Zuckerberg. Ivy League) oraz inne bosto skie szkoáy. brytyjskich stronach internetowych w latach 1999– 2001 spoáeczno ü. pojawiá si mikroblog wraz z powiadomieniami aplikacji. poczta wewn trzna. Dodatkowo generowana jest mapa ze wszystkimi odwiedzonymi przez u ytkownika miejscami. Jego gáównym twórc jest Mark Zuckerberg.

ale tak e swoich przyjacióá i czáonków rodziny i ich wa niejszych form komunikacji. Poniewa biznes dziaáa jako narz dzie samotnej eksploracji Internetu. graü w wirtualne gry Sean Parker Serwisy spoáeczno ciowe á cz Klienci Goldman Sachs 3% lub przesyáaü rodzinne ludzi niewielkim kosztem. nym miejscu. chc cych poszerzyü zakres swoich kontaktów. W tej chwili toczy si walka mi dzy dwoma modeFirmy mog równie wykorzystywaü serwisy na potrzeby lami zarabiania na reklamie online. Facebook to „ameryka ski kamie milowy”. które pozwol im robiü te same rzeczy.3% zdj cia – wszystko to byü niezwykle korzystne dla przedsi bez opuszczania orbity biorców i sektora maáych i rednich Facebooka. który dostaje mniej ni poáow tego udziaáu. Mog oni tak e tworzyü wáaswazyjn facebookowych „przyjacióá”. zaczyLudzie tworz swoj prawdziw to samo ü w wiarygodnaj c od wirtualnych farm po prawdziwe bilety na koncerty. zajmuj cej si badaniem nym z najpot niejszych i powszechnie u ywanych portali rynku. sáucha piosenki. powane i sprzedawane ró norodne towary i usáugi. (Facebook zakazuje pseudonimów) i miejsce zamieszkaDlatego wáa nie serwisy spoáeczno ciowe s jedn z najnia. jak Ford w swoim czasie lub IBM w swoim. jak i przekle stwem dla firmy. wanych. chc cych wykorzystaü te informacje. Ujawniaj oni firmie nie tylko swoje nazwiska firm. Sp dzaj Mark Zuckerberg 28% tam kilka godzin ka deDigital Sky Technologies 10% Mark Zuckerberg. Najwa niejsze firmy. Facebook to takie przedsi biorstwo”. urz dzenia te mog zebraü nawet wi cej cennych wydawc . natodziaáa w skali globalnej. co robi . Summers. Jednak e dzi ki interaktywnej Chris Cox. to te. nast pny jest Biznesowe spoáeczno ci internetowe funkcjonuj Yahoo. który byá mentorem Sheryl Sandberg. ze swoimi facebookowymi „przyjaLinkedIn. Podobnie jak w przycej u ytkowników Facebooka loguje si z telefonów komórpadku serwisów spoáeczno ciowych. co z nimi zrobiü”. LinkedIn. go dnia. mówi Lawrence H. byáy sekretarz skarbu. kich reklam graficznych idzie na Facebook. gdzie s kuw celu tworzenia niszowych spoáeczno ci internetowych. poprzez tworzenie interaktywnych powiedziaá. mowa twarz w twarz. dodaje. produktów. Inne portale wykorzystuj ten model wych ródeá dochodów. która ma wspólne zainbiegaü wi cej takich transakcji.kontaktów na caáym wiecie. jako spotkania online dla specjalistów z dziedziny bizneFacebook przyswoiá sobie reklam i poszukiwaá nosu i przemysáu. nia si tym.com staá jedWedáug firmy comScore. aby dopasowaü swoje reklamy do wáa ciwej grupy docelowej. slajdy i filmy. Wyszukiwarka Google kampanii reklamowej w formie ogáosze .pl) jest dobrym przykáadem spoáeczno ci indzianem. W pewnym sensie oferta Facebooka jest sprawLine i Profeo. dyrektora operacyjnego Facebooka. „Wiele firm dostarcza ludziom produkty. od muzyki pop do polityki. co mo e Microsoft 1. serwisy uáatwiaj utrzymywanie miast Facebook wymaga od swoich u ytkowników dziele. non-¿ction Rola w biznesie 45 . Nast pnie nawi zuj kontakty bezpo redAnalitycy oczekuj . bo wykorzysta on siá per. które robili przedtem. wych skupiaj ogromn rzesz osób zaintereso„Wyzwaniem ery informacji jest to. u ytkownik staje si kowych. Facebook zr cznie Udziaowcy Facebooka zatrzymuje na swojej stronie coraz wi cej Pracownicy 30% u ytkowników.com (polskim odpowiednikiem s Goldencióámi”. rzystuj serwisy. e na Facebooku b dzie przenio ze sob lub w obr bie grupy. dodaje smakowity k sek danych do biblioteki Facebooka. Tradycyjnym sposobem komunikacji jest rozdla Facebooka danych: fizyczn lokalizacj danej osoby. czytaü wiadomo4% (pierwszy prezes) ci. Serwisy sieci spoáeczno ciorówno báogosáawie stwem. ale w lepszy sposób. miejsc spotka informacyjnych.„Lubi to!” Za ka dym razem. Bardzo cz sto firmy wykogust odno nie wszystkiego. Poniewa coraz wi sne blogi. aby wpáyn ü na potencjalnego klienta. wiceprezes firmy ds. e te cenne informacje byáy zawe jest w ka dej chwili. Facebook staá si najwi ksz platform wy wietlaz ponad 100 milionami zarejestrowanych u ytkowników nia reklam w sieci w Stanach Zjednoczonych: 28% wszystreprezentuj cych 150 ró nych bran y przemysáowych. Jego u ytkowni. ternetowej stosowanej w biznesie. obrazy. klika wszechobecny facebookowy guziczek „Lubi to”. staj c si miejscem.technologii komputerowej poá czenie peer-to-peer mo lidziaá podczas wywiadu. powie. które otwieraj si na zupeánie nowe mo liwo ci i pozwalaj na zupeánie nowe poá czenia. jak cenny mo e byü spoáeczny model Internetu. gdy u ytkownik Facebooka klika w link. Jest to syreni piew dla reklamodawców.teresowania i podobne cele.Accel Partners 8% Dustin Moskowitz 6% (wspózao›yciel) cy mog przesyáaü muEduardo Saverin 5% (wspózao›yciel) zyk .

jednak e od tego momentu zacz áa gwaátownie rosn ü. Inne przeáomowe wydarzenia z tego okresu to mi dzy innymi wydanie nowego systemu operacyjnego Windows 95 czy opracowanie j zyka programowania Java. mogáy rzeczywi cie Kryzys dotcomów Ba ka internetowa (ang. punktów do 2 tys. Warto ü portalu wyceniana jest w przedziale od 75 do 100 miliardów dolarów. aby firmy. Czy grozi nam kolejne p kni cie internetowej ba ki. wprowadzenie radia (lata 20. Najcz ciej za kryzys 2001 roku obwinia si inwestorów. akcje firmy Microstrategy potaniaáy z 3. sprzeda wirtualnych przedmiotów w grach czy po rednictwo w zakupach online. Wiele spóáek przestaáo istnieü w obrocie gieádowym. podobne do tego z 2000 roku. nawet bez posiadania realistycznego biznesplanu. Stosunkowa nowo ü technologii internetowych pomagaáa przedsi biorcom w áatwy sposób zdobywaü rodki na „obiecuj ce” pomysáy. poza Facebookiem kolejne firmy internetowe podejmuj decyzj o wej ciu na parkiet. Pomimo kryzysu gospodarczego i chwiejnych nastrojów na gieádach. Przyczyny boomu Niskie stopy procentowe z lat 1998–1999 w Stanach Zjednoczonych sprawiáy. w które inwestowali. Z powodu mody na spóáki internetowe kursy akcji wielu dot-comów poszybowaáy w gór mimo tego. e wiele z nich nigdy nie zdoáaáo osi gn ü powa niejszych dochodów z racji swojej obecno ci w sieci. cz sto bez powa niejszego dowiadczenia. W 1995 liczba u ytkowników Internetu wynosiáa zaledwie 18 milionów. Za pocz tek gwaátownego rozwoju dotcomów uznaje si rok 1995.).non-¿ction Debiut na gieádzie Portal spoáeczno ciowy Facebook zdecydowaá si zadebiutowaü na ameryka skiej gieádzie. dot-com bubble) to okres euforii na gieádach caáego wiata. XX wieku). Nierzadko rodki przekazywane przez fundusze venture capital byáy marnotrawione i nie przynosiáy wymiernych rezultatów. Facebook wyprzedawaü ma niewielk cz ü swoich udziaáów. Zaáamanie rynku Na pocz tku 2000 roku cz ü inwestorów straciáa nadziej na opáacalno ü przedsi wzi ü internetowych. które prowadziáy dziaáalno ü w Internecie b d zamierzaáy j rozpocz ü. Patrz c z perspektywy historycznej. Dzi ki temu mo e osi gn ü dodatkowy dochód w wysoko ci 10 miliardów dolarów. które zostaáy wpompowane w nowe pomysáy. $ do zaledwie 4 $). Ameryka ski indeks gieádowy NASDAQ w ci gu zaledwie kilku miesi cy spadá z poziomu 5 tys. W ka dym z tych momentów na gieádach mo na byáo zaobserwowaü wzmo enie zainteresowania akcjami spóáek. To mo e doprowadziü do zapa ci podobnej do tej sprzed dekady. Druga ba ka internetowa? Ba ki maj to do siebie. które oferowaáy swój kapitaá przedsi biorcom. co sprawiaáo. Wszystko to zaowocowaáo utrat wielu miejsc pracy i nieraz oszcz dno ci caáego ycia. e áatwo p kaj .5 tys. kiedy to powstaáa pierwsza wersja przegl darki internetowej Netscape. który miaá miejsce w latach 1995–2001 i byá zwi zany ze spóákami z bran y informatycznej i pokrewnych sektorów. która pogá biáa straty. „boom dotcomów” wykazuje du e podobie stwa do innych technologicznych przeáomów. osi gn áy sukces na miar Microsoftu. Gwarantem emisji akcji maj byü dwa banki: Morgan Stanley i Goldman Sachs. ko cz cego pi cioletni boom internetowy? Niepokój analityków budzi niestabilno ü zysków tego typu spóáek. dysponuj cym jedynie „pomysáem na biznes w sieci”. które maj byü przeznaczone na jego rozwój. takich jak chocia by upowszechnienie kolei (lata 40. e inwestorzy zacz li poszukiwaü nowych okazji do pomno enia swojego kapitaáu. Mark Zuckerberg posiada 28% akcji Facebooka. którzy zbyt szybko chcieli. daj cej o wiele wi ksze mo liwo ci przegl dania zawarto ci Internetu. Zachwyt nad „now gospodark ” ulotniá si . dot-com boom. Ogromne kapitaáy. Do powstania ba ki internetowej w du ym stopniu przyczyniáy si du e inwestycje funduszy venture capital. XX wieku) czy opracowanie konstrukcji komputerów osobistych (lata 80. po tym jak ich kursy zeszáy z niebotycznych poziomów (np. Nie sprzedaj one bowiem fizycznych produktów – ich ródáem przychodów s reklamy. których dziaáalno ü byáa zwi zana z dan nowink techniczn . Na wielu gieádach zapanowaáa panika. Jego cech charakterystyczn byáo nadmierne przecenianie przedsi biorstw. XIX w. Jest to najwi ksza od ponad dekady fala debiutów tego typu spóáek. 46 . e sieü staáa si perspektywicznym miejscem do robienia interesów. Oprócz tego na wiatáo dzienne wyszáo szereg skandali ksi gowych zwi zanych ze sztucznym zawy aniem przez dotcomy swoich dochodów i wykazywaniem wirtualnych zysków. Artysta David Choe dekoruje nowe biura Facebooka.

Próby znormalizowania serwisów spoáeczno ciowych. aplikacja do obsáugi YouTube daje Google prawo zdalnego dost pu do kamery w naszym telefonie. e instaluj c aplikacj dost pn na Androida. ale nie w krótkiej perspektywie czasu. si i znikaj . Okazuje si . Spadnie liczba u ytkowników. Po pierwsze.. Prywatno ü w sieci Rosn obawy. wywoáaáy obawy dotycz ce prywatno ci. Mimo e dane znajduj ce si w serwisach spoáeczno ciowych s publiczne. jakie czyhaj na nich w sieci: dziaáania záodziei danych osobowych oraz wirusy komputerowe. Sunday Times. który wysyáaá spam na adresy poczty elektronicznej pozyskane od swoich u ytkowników. Nie jest to jednak najlepszy pomysá. czy takie same zasady dotycz zbieraj cych informacje w serwisach spoáecznociowych. które trudno byáoby uzyskaü w tradycyjny sposób.. e popularny portal spoáecznociowy jest w stanie przechwytywaü nasze wiadomo ci tekstowe. Niektórym firmom (takim jak np. reklamodawcy uciekn i.. Zdarzaáy si te sytuacje. Podobne zapisy posiadaj Flickr. w których powierzone przez inwestorów pieni dze byáy „przejadane” (np. i ciekawszego ni Facebook. Yahoo Messenger oraz randkowy serwis Badoo. Mo e do tego doprowadziü kilka przyczyn. w tym przest pstw na tle seksualnym. a nie inwestowane. co moe zwi kszyü liczb przest pstw. Jednak nie jest jasne. tak jak tego oczekiwaáa wi kszo ü. W tego typu serwisach cz sto zamieszczane s personalia. non-¿ction ków Facebooka á czy si z portalem za po rednictwem smartfonów wyposa onych w odpowiedni aplikacj . e u ytkownicy serwisów spoáecznociowych podaj zbyt wiele informacji osobistych. Bezpo redni przyczyn upadku dotcomów byá brak przeáo enia inwestycji na odpowiadaj cy im wzrost wydatków konsumenckich. bez naszej wiedzy przechwytuje zgromadzone w telefonie SMS-y. u ytkownicy takich serwisów musz byü wiadomi zagro e . chyba e pragniemy podzieliü si z portalem tre ci naszych prywatnych wiadomo ci tekstowych. e mobilna aplikacja zapewniaj ca dost p do Facebooka. Z tej samej przyczyny mo e wej ü w konflikt z prawem (a te proble. Brytyjski „Sunday Times” donosi. poniewa pracuje nad wáasnym komunikatorem. W Internecie firmy pojawiaj Bloomberg. Ponoü Facebook zbiera te dane.com. w celu wyeliminowania konieczno ci powtarzania tych samych wpisów na ró nych serwisach. posáugiwanie si nimi w pracach naukowych jest naruszeniem prywatno ci ich u ytkowników. które maj mo liwo ü stworzenia profilu osobistego. który bezczelnie narusza prywatno ü u ytkownika. ale tak e nas podgl daü. my s kosztowne). Media donosz . na wiadczenia socjalne dla pracowników). Co wi cej. by upewniü si . poniewa informacje zmienione b d usuni te przez u ytkownika mog zostaü odtworzone i trafiü w r ce innych osób. aby zapobiec tego typu incydentom. jak cz sto du e serwisy spoáeczno ciowe wspóápracuj z organami cigania.. Uwag na problem kontroli danych zwróciáa sprawa kontrowersyjnego portalu Quechup. Z raportów wynika.. Poskutkowaáo to skierowaniem oskar e o niegospodarno ü przeciwko niektórym prezesom dotcomów. Mo e te straciü ostatecznie wiarygodno ü – chocia by ze wzgl du na naruszanie prywatno ci. a wi c du y nacisk káadáy na szybki rozwój bez zbytniego zastanawiania si nad istnieniem potencjalnej bazy klientów. eBay. e coraz wi cej u ytkowni- Pracownik w nowej siedzibie Facebooka w Menlo Park. Bez wzgl du na to. Pstry ko Parafrazuj c przysáowie: „áaska Internetu na pstrym koniu je dzi” – mo e w ko cu doj ü do facebookowego krachu. Problem stanowi równie kwestia dotycz ca kontroli danych. Google czy Amazon) udaáo si przetrwaü trudny okres i rozwin ü si w pó niejszych latach.nróda: Slashgear. Istnieje równie zagro enie naruszenia prywatno ci zwi zane z zamieszczanie zbyt szczegóáowych danych osobowych na stronach wielkich przedsi biorstw lub organizacji rz dowych. Wired. Coraz czarniejsze chmury zbieraj si równie nad Facebookiem. „ 47 . co reguluje odpowiedni zapis w regulaminie. firma ma ograniczone mo liwo ci rozwoju – na wiecie yje ograniczona liczba ludzi. wi c serwis mo e si po prostu znudziü. Pozyskiwanie informacji od podmiotów badanych poprzez ankiety dotycz ce zdrowia i naukowe na temat zwyczajów ycia codziennego jest ci le kontrolowane przez specjalne komisje rewizyjne. wi c koncerny mog nie tylko czytaü nasze SMS-y. Mo e pojawiü si co nowszego The Times.przynie ü biznesowy sukces. który dziaáaáby w oparciu o wiadomo ci tekstowe. e osoby nieletnie i ich rodzice wyrazili zgod na przeprowadzenie badania.. wyra amy zgod na udost pnienie naszych SMS-ów. koniec. Firmy te cz sto preferowaáy strategi „wzrost ponad zysk”.

. Trzecia mogła pomieścić 16 pasażerów i zanurzać się na głębokość 4–5 m. natrafia na kontynent amerykański (ściślej – na wyspy z archipelagów Morza Karaibskiego). jest ciekawość. szczególnie w XIX. 350 000–250 000 lat p. jak i w nawigacji morskiej. kto i gdzie ich dokonywał. Cornelius Jacobszoon Drebbel zbudował pierwszy działający okręt podwodny. na których umocowana jest platforma. Konstrukcja powstała na bazie projektu W.n.cz.n. skąd się brały. Wyprawa statków portugalskich. pracowitością i dociekliwością często była źródłem odkryć – zarówno tych popychających cywilizację do przodu. spośród wielu charakterystycznych dla człowieka cech. 2 000 000–1 500 000 lat p. gdyż okazał się niezwykle opłacalny.e.e. w zanurzeniu napędzany był ręcznie za pomocą śruby. Wraz z rozwojem cywilizacyjnym. co pociąga za sobą początki osiadłego trybu życia (Mezopotamia. co rozpoczyna erę dalekich podróży oceanicznych. na oceanach pojawiają się coraz większe 1492 r. ok. W czasie kolejnych 4 lat zbudował 2 następne łodzie. W połączeniu z uporem. Był to pierwszy okręt podwodny. które składają się z wielu powiązanych ze sobą wiązek papirusu. podczas próby dotarcia do Indii przez Ocean Atlantycki w kierunku zachodnim. Opracowano udoskonalenia zarówno w budowie statków.e. 8000 lat p. żagiel. ok. jak i pojemności oraz relatywnie niskie koszty. opłynąwszy Afrykę. 48 . Wrzecionowaty „Nautilus” móg pozostawa w zanurzeniu do 5 godzin. 1620 r. a potem w XX w.e. które na lata pogrążały ją w mrokach./n. Robert Fulton konstruuje okręt podwodny „Nautilus” – pierwszy okręt. stworzyło dogodne warunki do rozwoju transportu morskiego. 1498 r. 1870 r. W zasadzie był też stosunkowo bezpieczny. W Egipcie budowane są łodzie. Z powodu swych zalet transport morski stał się jednym z głównych filarów wymiany handlowej warunkującej postęp. ok. W przypadku pojawiających się konfliktów – zapewnienie bezpieczeństwa transportu i żeglugi stało się naturalnym priorytetem.e. TORPEDA Skonstruowanie przez naszych przodków pierwszych łodzi. a następnie coraz większych statków. szczególnie gdy porównać je z kosztami i możliwościami transportu lądowego (dla podobnej ilości towaru). który doprowadził do rewolucji przemysłowej pod koniec XVIII w.n. 10 000 lat p. Peru). transport morski stał się jednym z kluczowych elementów niezbędnych dla funkcjonowania i rozwoju gospodarek wielu państw. a dominacja na morzach – jednym z głównych wyznaczników mocarstwowości. Azja Wschodnia. w połączeniu z rozwojem technik nawigacji i żeglugi. Jaka jest historia wynalazków i odkryć. p. Meksyk. Krzysztof Kolumb.e. jak i tych.e. w którym zastosowano zróżnicowany napęd podwodny i nawodny – na powierzchni wykorzystywał żagiel. 95 TORPEDA PODWODNA BROŃ Wielokrotnie dowiodła swej zabójczej skuteczności w walce z jednostkami pływającymi.n.n. 3 000 000 lat p. 1776 r. kierowana przez Vasco da Gamę. Pozwala to znacznie zwiększyć zasięg i możliwości transportowe żeglugi morskiej. Bourne’a. Cechowały go duże możliwości zarówno pod względem ładowności.n. w IV tysiącleciu p. XV w. wytop metali z rud. p. Między innymi wynaleziono busolę magnetyczną i usprawniono astrolabium używane do ustalania szerokości geograficznej. V 1519 r.e. Pojawia się: pismo. który wykonał atak na okręt wroga (7 IX 1776 r.e. koło.n.n. Umiera geniusz nieskrępowanej myśli – Leonardo da Vinci.). David Bushnell zbudował jednoosobowy okręt „Turtle” o napędzie mięśniowym. jako pierwsza wyprawa europejska dociera do południowych wybrzeży Półwyspu Indyjskiego. 1800 r. Piotr Kawalerowicz Jedną z najbardziej ludzkich.. Data uznawana umownie za odkrycie Ameryki. Ten nowy środek transportu szybko zyskiwał na znaczeniu. Z tego powodu. pozostawiając po sobie około 7000 stron notatek zawierających pomysły i wynalazki. jaki był ich dalszy los i wpływ na cywilizacje? Australopitek i Homo habilis – człowiek pier wotny Homo erectus – człowiek wyprostowany Homo sapiens – człowiek rozumny Człowiek z Cromagnon Pier wsze wyraźne przejawy tak zwanej kultury rolnej – uprawy.

Pomimo znacznej popularności. Początkowo zajmowała się głównie badaniem i ulepszaniem min wtykowych oraz kotwicznych. torped stacjonarnych (w zasadzie były to miny) zatopiono: 22 statki Unii (12 dalszych uszkodzono) oraz 6 statków Konfederacji. dr•g. który przepłynął Atlantyk. który Według informacji we współczesnej literaturze rosyjskiej zosta zatopiony za pomoc• adunku – pierwszym konstruktorem „miny z własnym napędem”. 1869 r. jak działa propaganda! Robert Whitehead w fabryce mechanicznej w Fiume (dziś Rijeka) konstruuje pierwszy model swojej eksperymentalnej torpedy.5 węzła. W nowojorskiej stoczni ukończono budowę parowca kołowego „Savannah” – pierwszego parowca. Pierwszy tzw.miny zamocowanej na odzi. przeznaczona do ochrony nowojorskiego portu. jaką cieszyła się torpeda Whiteheada. Napędzana była silnikiem tłokowym na sprężone powietrze. masie 295 kg. pancernik (wayciwie taranowiec).1802 r. W Europie Robert Whitehead zapoznaje się z wynikami prac Giovanniego Luppisa nad sterowalną torpedą i rozpoczyna prace nad skonstruowaniem „automatycznej torpedy. Najprawdopodobniej to Robert Fulton jako pierwszy używa określenia „torpeda” dla urządzenia wypełnionego mieszanką wybuchową (prochem). . zasiÆg okoo 180 m. ry w tym czasie przeprowadził zakończone sukcesem testy. które są prowadzone w ośrodku US NTS w Newport. z adunkiem 18 kg baweny strzelniczej.5 cm. oferowa on dwa podstawowe modele: – mniejszy. w czasie którego zatapia za pomocą stacjonarnej torpedy niewielki statek. Podczas wojny w Ameryce za pomocą tzw. ujawniaj•c fakt przeprowadzenia ataku i swoje poo›enie. ›e nurkoway zbyt gÆboko b•d| momentami pynƏy na powierzchni wody. 1800 r. 27 kg baweny strzelniczej w gowicy bojowej i cenie 1000 funtów szterlingów. 1865 r. zasięg wynosił około 180 m. w zadanym kierunku na satysfakcjonującą odległość”.atak mo›na uzna za ideÆ ataku torpeli torpedy. 1815 r. pod względem jakości czy charakterystyki. adunek od 18 do 45 kg prochu. . Torpedo Stadion (US NTS) – placówkę badawczą zlokalizowaną w Newport. że rosyjskie Ministerstwo Marynarki wolało jednak kupować torpedy konstrukcji Whiteheada. ok. 1861–1865 r. czy.26 m. Rok wcześniej w Ameryce powstał pierwszy parowiec wojenny „Fulton the First” – fregata o podwójnym kadłubie. 1869 r. pal) – zawieraa około 6. Ciekawostką jest. yrednicy 35. 1864 r. W 1868 r. Co doskonale ilustruje. 1801 r. Pierwsze torpedy miay problemy z utrzymaniem zadanej gÆbokoyci i zdarzao siÆ. któ. Szkic przedstawiaj•cy prawdopodobny ksztat torpedy wg pomysu Whiteheada. która byłaby zdolna do przemieszczania się na zadanej głębokości. Austriacki rząd okazuje zainteresowanie wynalazkiem Whiteheada – przeprowadza testy oraz kupuje prawa do produkcji i dalszej sprzedaży. Do eksplozji dochodzio w wyniku uderzenia adunku o okrÆt przeciwnika poni›ej linii wody. był rosyjski konstruktor . 1818 r. dowego. choć – co jest podkreślane – „nie były one wcale lepsze. zmagazynowany w stalowym pojemniku umieszczonym na tyczce b•d| wysiÆgniku przymocowanym do maej odzi. o dugoyci 3. masie 157 kg. od tych projektu Aleksandrowskiego”. Marynarka zleca kontynuowanie prac nad własną konstrukcją. Oba modele charakteryzoway siÆ podobnymi osi•gami – prÆdkoy 8–10 wÆzów. Zwodowano pierwszy parowy okręt wojenny Europy – brytyjską kanonierkę „Congo”.53 m. Spektakularne zastosowanie torpedy typu spar torpedo. 4 lata później odrzuca też kolejną ofertę opiewającą na 40 000 $. yrednicy 40 cm. której użyto do zatopienia należącego do Skonfederowanych „Albemarle” – pierwszy okrÆt pancerny – Stanów Ameryki okrętu pancernego „Albemarle”. Robert Fulton przeprowadza w Brest we Francji eksperyment. o dugoyci 4. Pierwsz• masowo produkowan• torped• bya torpeda Whiteheada. którego zadaniem jest zniszczenie okrętu przeciwnika w wyniku wybuchu w okolicach kadłuba – poniżej linii wody. 1864 r. 1868–69 r. oferowany w cenie 600 funtów szterlingów. który to . – wiÆkszy. amerykańska armia nie przyjmuje propozycji zakupu praw do jej wytwarzania za proponowaną cenę 75 000 $. kołowiec – statek „Charlotte Dundas” napędzany przez koło łopatkowe. W USA założono tzw. który pozwalał jej rozpędzić się do prędkości Spar torpedo (spar z ang. 1866 r. Ładunek zawierał około 9 kg prochu.

gdy są wyposażone w udoskonaloną broń do zwalczania okrętów. Powstają coraz potężniejsze okręty wojenne. Historycznie określenie „torpeda” było stosowane generalnie dla wszystkich podwodnych urządzeń wybuchowych. Miała napęd chemiczny oraz zastosowano w niej eksperymentalny system sterowania elektrycznego (za pomocą kabli). który może być wystrzeliwany zarówno z ukrycia. 1871 r. bez wyra|nej cylindrycznej sekcji yrodkowej. Pierwsze prototypy takiej „stacjonarnej” torpedy nie posiadały własnego napędu i były np. towed – holowany). Pierwsi konstruktorzy. a potem nawet samoloty. które łącznie z późniejszym udoskonaleniem konstrukcji. zajmowali się tzw. Wyposażono ją w dwucylindrowy silnik na sprężone powietrze. Te stalowe giganty. Newport’s Auto-Mobile „Fish Torpedo” (1871).5 cm.Innym typem torpedy opracowywanej przez marynarki ró›nych paÍstw w okresie 1870– 1880 bya towed torpedo (z ang. np. Samuel Colt. jak i niespodziewanie i z zaskoczenia zrzucony przez nadlatujący samolot. średnicę 35. 50 W Niemczech Louis Victor Robert Schwartzkopff rozpoczyna produkcję torped na bazie konstrukcji Whiteheada (prawdopodobnie na podstawie wykradzionych wcześniej planów).5–46. ›e dugi i ostry sto›kowy dziób bÆdzie lepiej ci•Â wodÆ. które współcześnie zaklasyfikowalibyśmy jako miny. przez zanurzony okręt podwodny. 1873 r. Ważyła 280 kg i była uzbrojona w ładunek odpowiadający 20 kg bawełny strzelniczej. Pierwsze torpedy miay ostro zakoÍczony przód. że zabójczym dla nich przeciwnikiem mogą stać się dużo mniejsze i zdecydowanie słabsze jednostki – kutry. których zadaniem było dostarczenie ich pod okręt wroga. Torpeda miała długość 449 cm. Opracowano „Lay Torpedo”. Torpeda była wyposażona w ster i poruszała się na powierzchni wody. mocowane na niewielkich łodziach. Takie uksztatowanie brao siÆ z przekonania. . i coraz lepiej uzbrojone jednostki pływające. 1870 r. a 40–42 km/h przy zasięgu maksymalnym około 402 m. W Newport (USA) zbudowano prototyp torpedy nazwanej „Fish Torpedo”. Robert Fulton. Aż nagle okazuje się. łodzie podwodne. jak je określano. Niemiec i Chin. 1871 r. Kulminacją tego morskiego wyścigu zbrojeń są pancerniki i superpancerniki.3 km/h przy zasięgu 201 m. stacjonarnymi torpedami. Rosji. Za napęd służyła śruba z 4 płatami. Powstaje „Barber Torpedo” – poruszająca się w zanurzeniu torpeda z napędem wykorzystującym ładunek rakietowy. Początkowo duże kłopoty sprawiało uszczelnienie kadłuba i wykonanie odpowiedniego zbiornika na sprężone powietrze. rozwijała prędkość około 42. 1872 r. jak David Bushnell. wyposażone w ogromne działa i potężne pancerze. zapewniaj•c lepsze wayciwoyci hydrodynamiczne. Po serii pomyślnych testów brytyjska admiralicja za cenę 15 000 funtów zakupiła od Whiteheada licencję na produkcję torped i uruchomiła ją w zakładach Royal Laboratories w Woolwich. 1873 r. Dopiero nieco później poczyniono pierwsze próby wypo- Porucznik John Adams Howell (późniejszy kontradmirał) rozpoczyna prace nad amerykańską torpedą. Jednak niewątpliwie to od tych urządzeń wywodzi się koncepcja rażenia okrętu przeciwnika poniżej linii wody – czyli w miejscu niezwykle wrażliwym dla każdej jednostki pływającej. Przez pewien czas nie mają sobie równych. stanowią swoiste pływające pomniki możliwości inżynierii wojskowej. prowadzi przez następnych 18 lat. Taką bronią staje się torpeda – podwodny pocisk z własnym napędem. Podobne decyzje podjęły wkrótce marynarki Francji.

Pozwoliło to zmniejszyć wpływ uchodzących gazów na utrzymanie kursu torpedy.ok. ok. a nie jak to odbywało się w poprzednich konstrukcjach – przez otwór w tylnej części torpedy (przed śrubą). napędzana przez silnik pneumatyczny na sprężone powietrze (zasilany przez holowany wąż). Jednym z jej atutów było to. 1873–77 r. 1873 r. Ciśnienie w zbiorniku powietrza udało się podnieść do 1100 psi. 1875 r. zamiast którego wykorzystano ciężkie koło zamachowe (bezwładnościowe). który wykonany był ze stali. co pozwoliło na niemal 3-krotną poprawę celności – na dystansie 730 m testowane torpedy wykazywały maksymalne odchylenie około 2. Co więcej rozwiązanie przyczyniło się nawet do zwiększenia prędkości torpedy – dzięki odrzutowi uchodzącego powietrza. Opracowano torpedę „Lay-Haight” napędzaną 3-cylindowym silnikiem. choć może być z powodzeniem stosowana podczas obrony portów czy ataku na unieruchomione statki.9 km/h dla zasięgu 762 m i 35. w Peterborough. R. 51 tir-peda torpedowiec tor-peda . Opracowano pierwsze raporty amerykańskich specjalistów od taktyki morskiej.5 m. Powstaje torpeda Ericssona o prostokątnym przekroju. ok. że obecnie nie nadaje się ona do zastosowania podczas walki na otwartym morzu.E. 1883 r. a spowodowany niezrównoważonym momentem obrotowym. dzięki czemu powietrze uchodziło za częścią ogonową torpedy. 1880 r. Whitehead zastąpił 2-cylindrowy silnik w układzie V nowym. Poruszała się w zanurzeniu. że obudowę wykonano z brązu. Froude zajmujący się hydrodynamiką oświadczył. 1880 r. Pozwoliło to zmniejszyć efekt skręcania i obracania się torpedy. Wyposażono ją w napęd całkowicie odmienny od dotąd stosowanych.4 km/h dla dystansu około 182 m. Dr. Do uzbrojenia floty USA zostaje włączona nowa torpeda konstrukcji Johna Adamsa Howella. ok. Udoskonalona wersja torpedy Whiteheada osiąga prędkość 28. natomiast pozwoli znacznie zwiększyć jej pojemność. 1888 r. pojawiający się przy pojedynczej śrubie. Nieco później Whitehead zastosował wydech sprężonego powietrza. Równocześnie stwierdzają jednak. W konkluzji specjaliści z US Navy uznali. że torpeda Whiteheada zaskoczyła taktyków morskich bardziej niż jakakolwiek inna broń do tej pory – szczególnie swym potencjałem. 1877 r. tak aby odbywał się poprzez wydrążony wał napędowy. Nowe rozwiązanie okazało się rewolucyjne. które uda się zaskoczyć np. co umożliwi zastosowanie większego ładunku czy większych zbiorników z paliwem. 1885 r. 3-cylindrowym silnikiem zaprojektowanym w zakładach Z przymrużeniem oka Brotherhood Co. zbyt skomplikowana i zbyt „tajna” (cokolwiek to miało znaczyć). Nie było silnika. że zaokrąglony (tępy) nos nie powinien spowodować zmniejszenia prędkości torpedy. że torpeda Whiteheada jest zbyt delikatna. co znacznie zwiększało odporność na korozję w porównaniu do pierwowzoru. Whitehead zainstalował w swoich torpedach żyroskop konstrukcji Ludwiga Obry’ego. przeciwbieżne śruby napędowe. Przeprowadzone później testy porównawcze potwierdziły prawdziwość tej tezy. W Wielkiej Brytanii powołano specjalny zespół do zbadania różnych aspektów kształtu torpedy. Wprawdzie mówią o tym. na kotwicy. Whitehead zastosował w swoich torpedach dwie współosiowe.

1.sażenia torpedy we własny napęd i tym samym przekształcenia jej z broni praktycznie defensywnej w skuteczną broń ofensywną. 2. wykorzystany zosta do stabilizacji kursu. Torpedy nadal pozostają jednym z głównych rodza52 jów uzbrojenia okrętów. Jako napęd przewidywał silnik parowy bądź silnik na sprężone powietrze. Pierwsze próby zastosowania torped jako uzbrojenia dla samolotów do walki z okrętami podjęto już pod koniec I wojny światowej. Isaac Peral odpala z powodzeniem trzy automobile torpedoes. Kolejne torpedy miały coraz lepszą sterowność. gdy torpeda była jeszcze na pokładzie statku. Powstaje torpeda „Sims-Edison” z napędem elektrycznym dostarczanym za pomocą kabla z generatora na brzegu. w połączeniu z samolotami torpedowymi. Maksymalna prędkość torped tego typu wynosiła około 30 węzłów. co wpywao na ich pywalnoyÂ). Uznał on pomysł za bardzo obiecujący i przeprowadził próby z prototypową łodzią z zainstalowanym w dziobie zapalnikiem uderzeniowym oraz własnym napędem. zwrócił się on o pomoc do Anglika Roberta Whiteheada. przenosząc coraz silniejszy ładunek wybuchowy. Ich powstanie. przyczyniając się ostatecznie do detronizacji ciężkich okrętów liniowych. Szybko dostrzeżono ogromny potencjał tej broni. Nie pozostawiaa yladu na powierzchni wody w postaci kilwateru czy b•bli. za pomocą niewielkiego ładunku wybuchowego torpeda była wystrzeliwana do wody.youtube. Jednak próby okazały się nie do końca satysfakcjonujące. że wielu konstruktorów niezależnie podjęło wysiłek opracowania coraz lepszych rozwiązań. Oczywiście poszukiwania te z czasem przyniosły nowe.com/watch? lata później Whitev=RV8MF-440xg head skonstruował pierwszą torpedę w jej współczesnym znaczeniu – samobieżny pocisk podwodny z autonomicznym napędem. większy zasięg i mogły poruszać się z większą prędkością. Gdy odpowiednia prędkość została uzyskana. niezawodna a zarazem taÍsza. 1889 r. który czÆsto zawodzi. Koncepcja ta nie została do końca opracowana ani przedstawiona szerszej publiczności. Pocz•tkowo torpeda Howella miaa istotne atuty w stosunku do konstrukcji Whiteheada. przy dystansie wynoszącym około 365 m. . którą można byłoby zrzucać z samolotów. Brytyjczycy skonstruowali pierwszy samolot torpedowy. OkrÆt podwodny z 1888 roku Issaca Perala w porcie w Kartagenie. Do intensywnego rozwoju tych samolotów w latach 20. nieznany z nazwiska oficer artylerii austriackiej opracowuje koncepcję niewielkiej łodzi. Mankamentem by mechanizm utrzymywania gÆbokoyci. z które napędzano. która byłaby zdolna przenosić silny ładunek wybuchowy i była zdalnie sterowana za pomocą kabla. Cztery www. więc około 1864 r. W połowie XIX w. całkowicie odmieniło układ sił na morzu. XX wieku przyczynił się rozwój nowego typu okrętów – lotniskowców. skuteczniejsze wynalazki. Mogła być detonowana przez kontakt z jednostką wroga bądź zdalnie przez operatora. Jednym z kluczowych wydarzeń dla przebiegu morskich bitew było opracowanie torpedy. W wodzie koło zamachowe dostarczało napędu dla dwóch umieszczonych obok siebie i obracających się w przeciwnych kierunkach śrub napędzających torpedę. 3. Konstrukcja bya stosunkowo prosta. 1889 r. Efekt ›yroskopowy. wywoywany przez wiruj•c• masÆ wewn•trz torpedy. typowe koło o wadze 150 kg było rozpędzane za pomocą turbiny parowej do prędkości około 10 000 obrotów na minutę. W 1917 r. Po śmierci wynalazcy dokumentacja trafiła w ręce kapitana Giovanniego Luppisa z austriackiej marynarki. Miaa sta• masÆ (torpedy napÆdzane paliwem w wyniku jego zu›ywania zmieniay masÆ. co spowodowało. Stworzono różne odmiany.

1909 r. w tym wodnosamoloty. Konstrukcja mechanizmów torpedy Howella jest przykadem znakomitego zaMarynarka USA przyjmuje do uzbro. rzających torpedy zakładach Bliss. Brytyjczycy skonstruowali pierwszy samolot torpedowy Sopwith Cuckoo (nie zdążył wziąć udziału Sopwith Cuckoo zrzucaj•cy torpedÆ w działaniach). paliwa. Pierwsze modele miały pojedynczą turbinę.. przedziału Frank McDowell Leavitt – inżynier pracujący w wytwazbiorników (powietrza.6 km. Rozwiązanie to stosowano w niemal wszystkich „parowych” torpedach z czasu II wojny światowej. Pierwszy udany atak torpedowy samolotu.W. Marynarka USA decyduje się na torpedy Whiteheada głównie z powodu znakomitego urządzenia kontrolującego głębokość zanurzenia. W Niemczech powstaje U-1 – pierwszy niemiecki U-Boot (nazwa od Unterseeboot – z niem. Ma 42 m długości i zasięg 2000 mil. Produkcja ulepszonych wernia. Sprężone powietrze służyło do rozpylania mieszanki paliwowej w komorze spalania. Brytania). 1904 r. opracowuje ulepszeprzedziału silnika i przyrządów sterowania do torped Whiteheada. 1907 r. 1892 r. która napędzała pojedynczą śrubę. zastępując go silnikiem parowym. Podczas wojny Rosji z Japonią większość strat zadanych statkom była wynikiem eksplozji poniżej linii wody. stawowych części: głowicy. Brytyjska firma Vickers Limited nabyła prawa i patenty Whiteheada. Należący do amerykańskiej marynarki ośrodek badawczy. jak również wytwarzanie pary napędzającej silnik.1889 r. ok. Cenę zakupu ustalono na 2000 $ za sztukę.in. oleju). Usunięto napęd na sprężone powietrze. 1892 r. IX 1914 r. Pierwsze próby zastosowania torped jako broni samolotów do walki z okrętami podjęto już pod koniec I wojny światowej.stosowania mechaniki jenia torpedy Howella. niejszego przyjrzenia się możliwościom użycia torped Torpeda składa się z czterech podw walce. podwodny statek). Wprowadzono zmiany w napędzie torped. które otrzymują nazwy: Mark-1 i Mark-3. pozwalający uzyskać prędkość około 6 węzłów i zasięg 180–630 metrów. 1893 r. Otrzymują oznaczebami napędowymi nia od Mark-1 (takie same miała torpeda Whiteheada) do Mark-4. W ośrodku w Newport opracowano mocowane na pokładzie obrotowe wyrzutnie umożliwiające rażenie celów nie znajdujących się bezpośrednio przed dziobem. Przystosowano do przenoszenia torped (Wlk. także inne samoloty. Bliss otrzymuje kontrakt na wykonanie 100 torped Whiteheada. Zastąpiono dotychczasowy napęd wykorzystujący sprężone powietrze. Następne były wyposażone w nowego typu silniki oraz w dwie przeciwbieżne śruby napędowe.. 1911 r. co pozwalało wyeliminować rotację. 1917 r. Firma z Nowego Jorku E. który spalał alkohol. dostarczając też niezbędny tlen. 1908 r. Otrzymują i koncepcji in›ynierskiej. a rozpylana woda miała za zadanie kontrolę temperatury. w trakcie walk o Dardanele brytyjski wodnosamolot Short Type 184 z okrętu HMS „Ben-myChree” zatopił torpedą 356 mm turecki parowiec „Scham”. oznaczenie Mark-1. Skłania to amerykańską marynarkę do jeszcze uważCzy wiesz. 1906 r. W USA opracowano torpedę Cunninghama z napędem rakietowym. 1891 r. VIII 1915 r. Zlecono też modernizację mechanizmu sterowania i zwiększenie zasięgu. treningowy i produkcyjny na wyspie Goat Island – US NTS (Naval Torpedo Stadion) koncentruje się na projektach torped samobieżnych. ogona wraz ze statecznikami i śrusji zostaje uruchomiona ok. 53 . co stanowiło pierwsze w historii zatopienie wrogiego okrętu za pomocą torpedy wystrzelonej z okrętu podwodnego. nowym napędem z silnikiem tłokowym cieplnym opartym na spalaniu i wytwarzającym parę. Wkrótce przeprojektowano m. że. napęd torpedy. którą wystrzeliwano z zanurzonej wyrzutni. Niemiecki U-21 zatopił należący do Royal Navy lekki krążownik HMS „Pathfinder”. Podczas I wojny światowej. W zasadzie platformy te umożliwiały równoczesny atak na cele znajdujące się w różnych położeniach w stosunku do okrętu. Uzyskano prędkości rzędu 27 węzłów przy zasięgu 3. 1904 r. Nowa torpeda mogła też przenosić większy ładunek.

Przygotowania do odpalenia torpedy podczas I wojny ywiatowej (1918 r. wraz z dostarczaniem z Francji budowanych tam okrętów. będąc niesłychanie wydajnym narzędziem zadawania ogromnych strat statkom i okrętom walczących stron.1924V. Torped dla broni podwodnej wz. 45). wynosia w zale›noyci od typu torpedy 30–40 m. która stanowiła standardowe wyposażenie amerykańskich okrętów podwodnych w trakcie II wojny światowej. stawa siÆ wtedy stosunkowo atwym celem. z koniecznoyci• ycisego zrealizowania specyfiki ataku. WysokoyÂ.Niemieckie U-Booty torpedują i zatapiają u wybrzeży Ameryki 174 statki. 54 AmerykaÍska zimnowojenna torpeda okrÆtów podwodnych z gowic• nuklearn• o mocy 11 kiloton. przeznaczona do zwalczania gÆboko zanurzonych celów podwodnych. ORP „Ryś” i ORP „Wilk”. U›ycie torped jako broni lotniczej miao te› swoje mankamenty. 1939-45 r. sażano je w niezbędną aparaturę nawigacyjną.1923DT i wz. 1959 r. AmerykaÍskie okrÆty podwodne w wojnie na Pacyfiku zatopiy za pomoc• torped a› 55% cakowitego japoÍskiego tona›u statków transportowych oraz 29% okrÆtów wojennych. W czasie II wojny światowej w Japonii opracowano i zrealizowano projekt załogowych torped typu Kaiten. Opracowano amerykańską torpedę parogazową Mark XIV. 1931 r.1923DT używały ORP „Burza”. . Samolot musia lecie przez pewien czas na maej wysokoyci nad powierzchni• morza. 1939 r. z której torpeda moga by zrzucona. JapoÍskie „›ywe torpedy” przeznaczone byy do ataków samobójczych. ¢wiczebne odpalanie torpedy na USS „Dunlap” DD-384 w 1942 r.1924V używały okręty ORP „Żbik”. użytkowała francuskie torpedy wz. 1917 r. Na wyposażeniu pojawiły się pod koniec lat 20. Polska przed 1939 r. Kaiteny były transportowane przez specjalnie przystosowane nawodne lub podwodne okręty-nosiciele. Mark 45 był unikalny wśród nowoczesnych torped z uwagi na brak wbudo- 1947 r. We wnętrzu specjalnie przystosowanych torped umieszczano przedział dla sternika i wypook. W USA przeprowadzono pierwsze próby odpalania rakiet z okrętów podwodnych. Torped wz. Wi•zao siÆ np. w kierunku okrÆtu. w zale›noyci od typu torpedy. jedynie w niektórych bya wiÆksza – do 80 m. Były to podstawowe torpedy Marynarki Wojennej obok torped angielskich. ORP „Grom” i ORP „Wicher”. Podczas II wojny światowej uzbrojone w torpedy okręty podwodne oraz samoloty odegrały bardzo istotną rolę. 1944 r. z niewielk• prÆdkoyci• (rzÆdu 150–250 km/h).).. Wskutek wadliwego dziaania mechanizmów detonuj•cych torpedy te czÆsto nie wybuchay b•d| wybuchay przedwczeynie. Do służby w amerykańskiej marynarce wojennej trafia Mark 45 Astor (Mk.

i 70. zatem dziaaj• na niego siy tarcia i oporu znacznie mniejsze. Do przygotowania kalendarium wykorzystano Prawdopodobnie podczas prób z nomateriały źródłowe: wą rosyjską torpedą superkawitacyjwww. „Hellions of the Deep: The Development Ginie 118 marynarzy.7 km. w uproszczeniu. Opracowano pierwsze rakietotorpedy. co pozwala mu rozwija ogromne prÆdkoyci. 1960 r. Zmodernizowana wersja tej torpedy – Mark 48 ADCAP (Advanced Capability) stanowi podstawowe uzbrojenie podwodne wszystkich amerykańskich okrętów podwodnych o napędzie nuklearnym. wanego pokładowego systemu naprowadzania oraz detonatora. Głównym mankamentem był wyraźnie widoczny spieniony ślad torowy na wodzie powstały z resztek gazów napędowych. służąca do zwalczania celów podwodnych i nawodnych. w którym śruba jest napędzana turbiną zasilaną parą i gazami spalinowymi powstałymi w procesie spalania alkoholu lub nafty pod wysokim ciśnieniem z dostępem wody. Do użycia wchodzi Mark 48 (Mk 48) – amerykańska torpeda ciężka z konwencjonalną głowicą bojową wyposażoną w zapalnik kontaktowy i zbliżeniowy. jest rosyjska torpeda superkawitacyjna Szkwa. którego zadaniem jest fizyczne niszczenie atakuj•cej torpedy (hard-kill). Typowa oymioprowadnicowa wyrzutnia rakietotorped ASROC z lat 60. z niego też za pośrednictwem przewodu głowica torpedy musiała otrzymać komendę detonacji.hnsa. nia okrętów podwodnych. Torpedy te odpalane mogą być zarówno z pokładu okrętu podwodnego.www. 55 .pl ną WA-111 Szkwał o napędzie rakieto. 1989 r. Zamiast torpedy część rakietotorped może przenosić atomową bombę głębinową. Ten rodzaj napędu został po raz pierwszy zastosowany w Wielkiej Brytanii na przełomie XIX i XX wieku i był stosowany aż do końca II wojny światowej. Pocisk tego rodzaju.Warto poznać Torpeda parogazowa – torpeda z napędem śrubowym.org wym tonie łódź podwodna „Kursk”. Torpeda była naprowadzana na cel przewodowo z pokładu własnego okrętu. W jego skład wchodzi rakieta przenosząca torpedę. XX w. Najbardziej znanym urz•dzeniem obronnym. Ślad ten był ostrzeżeniem dla atakowanych statków oraz zdradzał pozycję zanurzonego okrętu podwodnego. prędkość maksymalna 40 węzłów. Jest ona wyposa›ona w napÆd rakietowy na paliwo cieke i najprawdopodobniej jest zdolna do rozwiniÆcia prÆdkoyci ok. ok. Po wystrzeleniu z okrÆtu rakietotorpeda napÆdzana silnikiem rakietowym leci na zadan• odlegoyÂ. a wraz z lekkimi torpedami Mark 46 oraz Mark 50 stanowi podstawę uzbrojenia torpedowego całej US Navy.wikipedia. of American Torpedoes in World War II”. Pozwalał przenosić duże i ciężkie głowice (kilkaset kilogramów) z dużymi prędkościami (nawet ponad 40 węzłów) na odległość nawet do kilku kilometrów. Autor: Robert Gannon Niszczycielska sia torped wymusia koniecznoy opracowania skutecznych metod obrony przeciwtorpedowej. Ten nowy system uzbrojenia okrętów ma służyć do zwalczaWyrzutnia francuskich rakietotorped Malafon. Torpeda sama poszukuje okrÆtu podwodnego i sama naprowadza siÆ na niego. 200 wÆzów (100 m/s) na krótkim dystansie. nastÆpnie wpada do wody i uwalnia torpedÆ. porusza siÆ w gazowym b•blu. Zasięg 13. Gowica czoowa eksportowej wersji rosyjskiej torpedy superkawitacyjnej Szkwa. ni› gdyby porusza siÆ bezpoyrednio w wodzie. jak i z okrętów nawodnych. co umo›liwia skuteczn• obronÆ przeciwtorpedow•. VIII 2000 r.

5 roku. Ranking zdominowały uczelnie techniczne. Może być wymagane na przykład piętnaście albo trzydzieści osób. przedstawia się następująco: Politechnika Warszawska. taki będziemy mieli wybór specjalizacji. Jeśli widzisz się w tej dziedzinie życia. technologii wytwarzania oprogramowania. Wynika to z faktu. Politechniki i szkoły nietechniczne. II stopień zajmuje 1. z informacji dostępnych na forach albo oprzeć się na rankingach szkół wyższych. ale nie zabrakło też uniwersytetów. która zajęła 34 miejsce 34. Politechnika Wrocławska. TO TYLKO STUDIA 56 Nie będzie przesadą stwierdzenie. To po prostu bardzo popularny kierunek. a twórca Facebooka. inżynierię oprogramowania. a na magisterce z: sieci komputerowych. by na daną specjalizację zapisała się określona liczba kandydatów. W 2011 roku pierwsza piątka. wybór specjalizacji okazuje się mniejszy. Politechnika Poznańska. systemów wbudowanych. Politechnika Wrocławska proponuje w 2012 roku aż 13 różnych specjalizacji. zaczynając od najwyżej plasowanego. czego możesz się spodziewać. to Wydział Informatyki jest dla ciebie. ustalają władze uczelni. jest banalna – bran›a informatyczna. że szkoła wymaga tego. która niekoniecznie musi zostać zrealizowana. branża. Politechnika Śląska. Magazyn „Perspektywy” przygotował taki ranking dla kierunków technicznych i informatycznych. branża. technologii przetwarzania danych. w której zarobki wciąż idą w górę. Drugi stopień nauczania to: sieci komputerowe i systemy rozproszone. To. Dwie najdro›sze marki ywiata to Google i Microsoft. Odpowied| na pytanie. Kierunek ten proponują uczelnie publiczne i niepubliczne. Jeśli już sobie z tym poradzimy.5 roku. Oto. I tak na przykład Politechnika Poznańska na studiach dziennych I stopnia oferuje: gospodarkę elektroniczną. systemy wbudowane i mobilne. W zależności od tego. technologie wytwarzania oprogramowania. która wciąż potrzebuje nowych pracowników i ma w sobie olbrzymi potencjał. Akademie i uniwersytety. który opłaca się mieć w swojej ofercie. inżynierii komputerowych. Skoro na każdym kroku i za każdym rogiem jest wejście do „jakiegoś” Wydziału Informatyki. że oferowane przez uczelnie specjalności to propozycja. którzy decydują się na tryb niestacjonarny. Dla tych. lubisz to i interesujesz się szeroko pojętymi zagadnieniami informatycznymi. informatyki w procesach biznesowych. Na dziewiątej pozycji pojawia się Uniwersytet Warszawski. to który wybrać? Można skorzystać z rad znajomych. a mianowicie Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych w Warszawie. Informatykę można nawet studiować przez Internet. Akademia Górniczo-Hutnicza. która pomimo światowych kryzysów. jaka jest to liczba. świetkryzysów świet nie sobie radzi. Studia I stopnia trwają 3. . Mark Zuckerberg.MT studiuje Wybieramy kierunek studiów W pierwszej pi•tce najbogatszych ludzi na ywiecie s• dwie osoby zwi•zane z oprogramowaniem komputerowym – Bill Gates i Larry Ellison. że informatykę można studiować niemalże wszędzie. technologie przetwarzania danych. doczeka siÆ filmu na swój temat. a na dwunastej Uniwersytet Jagielloński. co •czy te wszystkie osoby i firmy. inteligentne systemy wspomagania decyzji. Wybór jest olbrzymi. Należy brać to pod uwagę i dla własnego spokoju przygotować sobie alternatywę. Micha Pacholski B ranża ranża. to składamy dokumenty na studia prowadzone w trybie stacjonarnym lub niestacjonarnym. I dalej na przykładzie Politechniki Poznańskiej na inżynierce można wybierać spośród: zaawansowanych technologii internetowych. Należy pamiętać. którą uczelnię wybierzemy. Znalazło się też miejsce dla szkoły niepublicznej. najmodszy miliarder na ywiecie. systemy informatyczne w zarządzaniu. Wydział Informatyki Uniwersytet Warszawski – pomnik studenta. a wśród nich dwie prowadzone w języku angielskim: computer engineering i information technologies. inżynierię komputerową.

Gorzej sprawa wygląda na państwowych. Jak wiemy z pewnego źródła. to spójrzmy na to. to możemy wrócić do tematu zabawy. a rozmowy na ewentualnych imprezach sprowadzają się tylko do tematów branżowych. niż przewiduje to program. które rozpoczyna się już na II semestrze i przygotowuje do prowadzenia i realizowania skomplikowanych projektów badawczych. musimy dostać się na studia. na „infie” czeka nas dużo dobrej zabawy. Prywatne szkoły nie sprawiają w tym żadnego problemu. którzy chcą chłonąć wiedzę i uczyć się więcej. Na pewno dużo zabawy. że informatycy spędzają wieczory tylko nad książkami i komputerem. Poza nią jest też sporo nauki. Ale by do niej doszło. a ludzie wraz z nimi. Sam fakt. że już w trakcie magisterki zaczyna się tam pisać pracę doktorską. co nas czeka.Jeśli już dokonaliśmy wyboru szkoły i specjalizacji. że szkoła stawia na rozwój studentów. Tu liczba kandydatów przewyższa liczbę dostępnych miejsc. uczelnie stwarzają warunki ponadprogramowego poszerzania wiedzy. Nie tylko Wrocław dba o swoich. że Lublin i Kraków także są otwarte na studentów. które naprawdę chcą się czegoś nauczyć. a dla osób. Mitem jest to. Wystarczy wpłacić wpisowe i zadeklarować regularne opłacanie czesnego. jest dowodem na to. Z dobrego źródła wiemy. I tak na przykład na Politechnice Wrocławskiej dla najlepszych i najzdolniejszych czeka Studium Podstawowych Problemów Informatyki. a więc trzeba się trochę postarać i przygotować do egzaminu wstępnego. Jeśli już się z tym uporamy. Czasy się zmieniły. 57 .

O „infie” można z czystym sumieniem powiedzieć. w zależności od pracodawcy. MS SQL. Jeśli więc nie jesteśmy zdeterminowani. jest i będzie. z . nie będąc „mocnym w języku” i istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo. wie. a ciągły rozwój tej dziedziny powoduje. to dasz sobie radę. że zapotrzebowanie na pracowników rośnie. by przyswajanie wiedzy z fizyki nie stanowiło większych trudności. Każdy. a więc logiczne myślenie. Jak mówią. Portal Wynagrodzenia. jeśli jesteś „kumaty”. to polecamy zaznajomić się z tymi określeniami. Informatyka wciąż jest na liście kierunków zamawianych. ale należy pamiętać. OpenGL. w Szwecji. jak i tego do komunikacji z przyszłym pracodawcą. PRACA DLA KAŻDEGO Na „infie” spotkamy się między innymi z takimi technologami i bazami jak: ADA 95. a zapotrzebowanie na pracowników wciąż jest olbrzymie.MT studiuje informatyką. PostgreSQL. że jest to dobry wybór dla kogoś. ale bez podstaw będzie to dosyć skomplikowane. Niemczech i Norwegii można zarobić przynajmniej dwa razy tyle. kto się interesuje tą tematyką. bo informatyka to matma. Studenci sugerują także. da się nauczyć tego w tracie studiów. którego absolwenci będą wysokiej klasy specjalistami nie mającymi problemu ze znalezieniem dobrze płatnej pracy. Jak to zwykle bywa. to trzeba się wziąć za solidną naukę języka. C. . flex. bison. Wypadałoby też nie mieć żadnych problemów z matematyką. balansowała w przedziale od 5000 do 8200 zł brutto. zarówno tego do programowania. Jak mówią absolwenci.pl podaje. I coś w tym jest. że tym samym zamyka się sobie drogę do dalszego rozwoju i większych możliwości zarobkowych. matma i jeszcze raz matma. Poziom trudności samych studiów zależy o uczelni. Bazy: Oracle. PL/SQL. a i wskazane jest. co w Polsce. więc o przyszłość tego zawodu nie trzeba się martwić. żeby pracować w Polsce. MySQL. yacc. możliwości zarobkowe za granicą są dużo większe. JAVA. że i tak dostanie się dobrze płatną pracę. Prolog. Bezrobocie wśród tej grupy zawodowej praktycznie nie istnieje. że znajomość języka angielskiego jest na tym kierunku potrzebna dużo bardziej niż na innych. nie tylko ślęcząc nad książkami. PHP XHTML. by przed rozpoczęciem studiów bliżej zapoznać się z którymś z języków programowania. kto choć trochę się zna i interesuje Praca dla informatyków była. że w 2011 roku mediana wynagrodzeń. Branża IT to jedna z najlepiej opłacanych w Polsce. Jest to wydział. C#. Jeśli nic ci to nie mówi. Lisp. Na Wyspach Brytyjskich. Przy okazji jest szansa na efektywne spędzenie pięciu lat dobrym towarzystwie. C++. Oczywiście można skończyć studia.

.

Jest autorem kilkudziesiÆciu prac naukowych i ksi•›ki „Kosmiczny alfabet”. Planeta wykonywała wokół tego punktu wahania o coraz większej amplitudzie. że ostatnie erupcje wulkaniczne na naszym satelicie występowały około 1. że – w przeciwieństwie do planet ziemiopodobnych – Księżyc nie stopił się całkowicie . Pracowa na uniwersytetach w Princeton. położonym na okołosłonecznej orbicie Ziemi. Tak niewielka objętość pozwoliła Księżycowi wystygnąć na tyle. że Księżyc powstał około 4. W końcu doszło do zderzenia z Ziemią. Takie rowy tektoniczne (zwane też przez geologów „graben”) powstają w wyniku zapadania się terenu pomiędzy oddalającymi się od siebie uskokami. Występowanie rowów tektonicznych dowodzi jednak. N TEKST àATWY zzz zz asz naturalny satelita często jest uważany za ciało obecnie nieaktywne geologicznie. Celem misji jest sporządzenie dokładnych map powierzchni Księżyca. Po dość krótkim czasie (kilkuset lat) około połowa zawartej w nim materii skleiła się i utworzyła Księżyc. prowadzonych przy użyciu sondy Lunar Reconnaissance Orbiter (LRO). około 50 milionów lat temu – czyli zaledwie wczoraj w liczącej około 4. Oznacza to. że powierzchnia Księżyca podlega rozciąganiu i kurczeniu. W młodym Układzie Słonecznym wciąż jednak trwał proces sklejania się kosmicznych okruchów i doklejania do dopiero co powstałych planet. Hipotetyczna planeta. Linie łączące naszą gwiazdę z nami oraz z punktem L5 tworzą ze sobą Trzęsienie Księżyca Stanisaw Bajtlik 60 kąt 60°. Specjaliści przypuszczają. Ciepło powstające w wyniku zderzeń prowadziło do przemiany skał księżycowych. Ewolucja geologiczna Księżyca była więc rezultatem przede wszystkim bombardowania jego powierzchni przez meteoryty.. Według tej zderzeniowej hipotezy pochodzenia Księżyca Teja uformowała się w punkcie libracyjnym L5. że siły związane z kurczeniem się ciała niebieskiego nie mogą być zbyt duże.5 miliarda lat temu w wyniku potężnego zderzenia młodej. Od lat zajmuje siÆ popularyzacj• nauki.2 miliarda lat temu. której celem jest badanie Księżyca. że stał się zupełnie spokojny. że powierzchnia naszego satelity jest w tych miejscach rozciągana. bywa nazywana Teja (Theia). że ta aktywność geologiczna miała miejsce niedawno. że w wyniku stygnięcia wciąż gorącego wnętrza Księżyc wciąż się kurczy. Zinterpretowano to jako dowód. Stąd powszechne przypuszczenie. że wystygł on szybko. Kopernika PAN w Warszawie. Dostarczone przez LRO dokładne zdjęcia wykazały. Masa Tei wzrastała i położenie w punkcie L5 przestawało być stabilne. Ważnym czynnikiem było też zapewne topnienie księżycowych skał w wyniku nagromadzenia w niektórych miejscach pierwiastków radioaktywnych. od postaci z greckiej mitologii. Słabość sił związanych z kontrakcją (kurczeniem się) dowodzi.5 miliarda lat historii Księżyca. Teja miała być matką Selene – bogini Księżyca. Dostrzeżono tworzenie się niewielkich dolin w niektórych rejonach. Oznacza to. pracuje w Centrum Astronomicznym im. Zjawisko to było badane przy użyciu symulacji komputerowych. Sonda ta jest sztucznym satelitą naszego naturalnego satelity. Średnica Księżyca wynosi około 3474 km. astrofizyk. Zespół uczonych analizujących zdjęcia o wysokiej rozdzielczości odszukał na nich bardzo długie i wąskie pęknięcia. to mogło doprowadzić do zniszczenia Tei i wyrwania znacznej masy z płaszcza Ziemi. określenie poziomu promieniowania itp. Wyrzucona w Kosmos materia utworzyła wirujący wokół Ziemi pierścień. Powszechnie uważa się. rozpoznanie zasobów naturalnych. Niewielka masa Księżyca (zaledwie około 1. a wszystko to w celu wyboru miejsc do lądowania przyszłych misji załogowych. że Księżyc jest geologicznie nieaktywny albo przynajmniej bardzo mało aktywny. Została wystrzelona 18 czerwca 2009 roku i będzie działać do 2014 roku. że umieszczone w nim niewielkie ciało obiega Słońce z takim samym okresem co Ziemia.astro nomia Stanisaw Bajtlik. że objętość tego ciała stanowi zaledwie około dwa procent objętości kuli ziemskiej. Sonda ta jest pierwszą od przeszło dziesięciu lat amerykańską sondą. Sądzi się. Zajmuje siÆ kosmologi•. W przeciwnym wypadku rowy tektoniczne nie mogłyby powstać. że jeśli zderzenie nie było centralne. Wykazały one. która miała się zderzyć z Ziemią. Pod koniec lutego 2012 roku NASA ogłosiła nowe wyniki badań Księżyca. Krąży na wysokości od 30 do 70 km nad księżyco- wym gruntem. Geolodzy uważają. dopiero co utworzonej Ziemi z planetą (czy protoplanetą) wielkości Marsa. czyli nieco ponad jedna czwarta średnicy Ziemi.2% masy Ziemi) sprawiła. że przynajmniej w niektórych miejscach siły ściskające Księżyc są przezwyciężane przez siły rozrywające jego powierzchnię. Kolorado i w Centrum Fizyki Teoretycznej w Trieycie. Punkt ten ma tę własność.

Ksiƛyc sfotografowany przez misjÆ Galileo. Księżyc stygnie. że nie POMYSŁY wych rowów tektonicznych. Koszt Adam Kurzak formacji geologicznych na pomisji LRO. Na podstawie rozmiarów klifów oceniono. że powierzchnia pokryła się oceanami lawy. przekraczający pół miliar52. że nasz naturalny JPL/USGS satelita jest wciąż aktywny geologicznie. wany i zapowiadany program poJakub Janusz.w początkowych etapach swojej ewolucji. Stopienie zewnętrznych skał sprawiło. To oczywiście Apollo 17). choć był badany lotów załogowych jest to kwota barNA WARSZTACIE z Ziemi. Ostatni raz ludzie chodzili po MINIQUIZ Pierwsze rowy tektoniczne Księżycu niemal czterdzieści lat te„CZYTAM. NASA/ Owo rozciąganie dowodzi. Misja LRO jest kontynuowaAstronomowie będą mieli coraz na. i jak powstał. Wiele Mariusz Piecuch. z LAUREACI KONKURSÓW Z MT 2/2012 61 . Szczecin najnowszej ewolucji geologicznej blisko. natychwrotu na Księżyc (i wyprawy na Łukasz Kołodziej. że ogólnemu. Choć Księżyc jest wysoki. 27: a. naszego satelity. A pożytki naukowe Mieszko Grodzicki za pompę wirową tem kosmicznym. że odległość pomiędzy środkiem Księżyca a jego powierzchnią (promień) skurczyła się o około sto metrów. str. Jest on spowodowany powolnym stygnięciem wnętrza. fot. choć sądzimy. niczne – bez wątpienia młode Do dziś sonda przekazała tyle daformacje geologiczne.4% głosów na pomysł nr 3 naszym najbliższym sąsiadem z kosztem wznowienia programu w Kosmosie. że w epoce kryzysu Grzegorz Markocki. 25: b. a także dlatego. dowiadujemy się o naszym naturalPomysł miesiąca: nr 2 z 02/2012 Odkrycie niezwykłych nym satelicie coraz więcej. wciąż możemy dokoW miarę kontynuowania misji LRO dostarczane nywać w związku z nim ważnych i nieoczekiwanych przez tę sondę zdjęcia obejmują coraz większą część odkryć. Starano się dostrzec formy geologiczne w postaci stromych klifów. Ich występowanie i rozpowszechnienie dowodzi. globalnemu kurczeniu się Księżyca towarzyszy występujące lokalnie rozciąganie jego powierzchni. Starachowice dla teorii powstawania i ewolucji nego do łączności z innymi sondami. Jasionka cel dla wykonania zdjęć wysokiej wskazuje na to. Będzie też nych. str. jak podzie sondy dostarczyło na Ziemię wszechne są na niej rowy tektoprzeszło 200 terabajtów informacji. Różanka Kiedy je dostrzeżono. ale przecież w porównaniu 16. Powstały trójwygospodarczego będzie on wstrzymiarowe rekonstrukcje księżycomany. Jest to wynik spodziewany i dobrze zrozumiały. więc powoli się kurczy. że wiemy kiedy som w szczegółach. że Księżyc jest Jarosław Mosor. powierzchni Księżyca. Nie wiadomo. Grodzisko Dolne rozdzielczości. czy planoRafał Mazurkiewicz. ile wszystkie pozostałe sonJOLKA Z HASŁEM można poszukiwać innych. Być może proces kurczenia się Księżyca trwa nadal. W sierpniu 2010 roku zespół astronomów analizujących zdjęcia z LRO poszukiwał na nich śladów procesu kurczenia się naszego naturalnego satelity. Wyniki obserwacji LRO świadczą. że sonda Adam Szreter. że Księżyc jako całość kurczył się w niedawnej przeszłości. to jak się okazuje. wbrew dotychczasowym przekonaniom. Ich istnienie dowodzi. chady planetarne razem wzięte. Tego typu badania mawspółpracuje z własną stacją naziemKamil Drel. 35: a stronie Księżyca. Zdjęcia wykonane przy użyciu sondy LRO pozwalają przyjrzeć się tym procenęła stopa człowieka. że inaczej niż w przypadku Ziemi. Siedem instrumentów na pokłalepsze informacje o tym. WIĘC WIEM” zostały odkryte na odwrotnej mu (w grudniu 1972 roku załoga str. choć jest jedynym obiekdzo niewielka. jedynie zewnętrzne warstwy Księżyca uległy stopieniu (np. Odkryte na początku tego roku rowy tektoniczne były nieoczekiwane. Piekary Śląskie ją także bardzo duże znaczenie ną i nie musi dzielić czasu dostępAdam Sobieradzki.7% głosów na pomysł nr 2 wierzchni Księżyca było zupełnie da dolarów. Takie klify zobaczono na całej powierzchni Księżyca. Nie oznacza to jednak. w wyniku ciepła wydzielanego przy bombardowaniu przez meteoryty). Taką Idzie luty obuj dobre buty rakterystycznych form terenoogromna ilość informacji można było Robert Kroczak. str. 20: b. Piekary Śląskie Księżyca. Jasło wych. Szreńsk tylko ciekawostka i przypadek. może się wydawać 30. będących świadectwami uzyskać dzięki temu. na którym stapewnie o wiele większe.9% głosów na pomysł nr 1 nieoczekiwane. Wołów miast określono te miejsca jako Marsa) będzie realizowany.

po wypuszczeniu sznurka z doni. Badania przeprowadzone wśród amerykańskich studentów wydziałów humanistycznych (opisane przed laty w „Scientific American”) wykazały. braku roztropności. ale w końcu nowoczesna chemia zrodziła się w tyglach alchemików. sprawdzanie ich w doświadczeniach. są przypadki patologicznej nauki.. Opisywał on ruch. Jaki jest dostępny w codzien- F izyka szczyci się niebywałymi osiągnięciami. na które działa stała siła. bardzo skomplikowany. w którym działają siły tarcia. Warto od czasu do czasu je przypomnieć. co na Ziemi. Pomyłki Arystotelesa były więc naturalne. Diraca. by tym bardziej doceniać sprawdzone rezultaty i podziwiać skuteczność metody weryfikacji. który krÆcimy na sznurku. Świat. ruchy bez tarcia. że Ziemia nadaje wszystkim ciałom jednakowe przyspieszenie. Wypracowała niezwykle skuteczną metodę badawczą: od obserwacji i doświadczeń. Dziś wiemy. A przecież na tych drogach i bezdrożach nawet najwięksi fizycy popełniali wielkie błędy. że właśnie dzięki temu uczeni zaczęli odnajdywać podstawowe prawa fizyki. który sformułował pierwsze ogólne prawa przyrody (prawa ruchu planet). po wypuszczeniu sznurka z dłoni będzie nadal poruszał się po 62 nym doświadczeniu. były błędne. światło. Zupełnie inne. Ta maszyna działa niezwykle sprawnie od początku XVII wieku. bÆdzie nadal porusza siÆ po okrÆgu. jakie miał Arystoteles (np. Dopiero Galileusz usunął tę zaciemniającą obraz warstwę rzeczywistości i zamiast tego zaczął rozpatrywać modele – punkty materialne. z dzisiejszego punktu widzenia. że kamień. którym kręcimy na sznurku. zanim doszła do znanych. Kepler. po formułowanie teorii i ich dalszą weryfikację. a niebieski kolor nieba wynika ze sposobu oddziaływania światła z cząsteczkami gazów. interesując się związkami tego. porusza się ruchem jednostajnym. w którym bardzo trudno jest dostrzec czyste prawa fizyki. Mimo to uznajemy Arystotelesa za wielkiego uczonego. Kepler przez długi czas poszukiwał „harmonii świata”. że po wypuszczeniu sznurka z ręki uwiązany kamień zacznie się poruszać po linii prostej. Niestety. że prawa Kosmosu odkryje w zasadach muzycznych oraz w relacjach pomiędzy bryłami platońskimi.). Einsteina. zaciera to obraz rozwoju tej nauki. sądził. Zacznijmy od Arystotelesa (384–322 p. Świat rzeczywisty. A przecież takie obiekty nie istnieją w rzeczywistości. Alchemia nie mogła przynieść sukcesu. po idealnych liniach prostych. które następnie pozwalały opisywać złożoną rzeczywistość. Niemal wszystkie jego twierdzenia i wnioski fizyczne. bryły sztywne. są tworami naszej wyobraźni. Dziś wiemy. oporu powietrza. ale przecież nowoczesna fizyka opiera się na poszukiwaniu symetrii w przyrodzie. jakim go rzeczywiście widział. że ciała spadają z różnym przyspieszeniem. Wielkie pomyłki w fizyce Stanisaw Bajtlik TEKST Arystoteles twierdzi. nie musimy poznawać oryginalnych prac sprzed wieków. ogólne i głębokie teorie. prowadził również obserwacje meteorologiczne. aż po Hawkinga. do Maxwella. a widać kropelki wody. Trudno więc uznać te próby za zupełnie nieuzasadnione. Sam Newton spędził dużo czasu. Obaj zajmowali się astrologią. Od Keplera. że większość z nich ma intuicje dotyczące prostych zjawisk mechanicznych właśnie takie. co na niebie. bez oporu powietrza.fizyka eurek a! okręgu. którego można by uznać za pierwszego wielkiego fizyka. stając się pionierem tej nauki. że ciało. sądzą.n. też nie ustrzegli się błądzenia po manowcach. chciwości. że niebieski kolor nieba bierze się z wilgoci w powietrzu.e. Nie jest to konieczne. przez Galileusza i Newtona. Dorobkiem są piękne. że pod działaniem stałej siły ciało porusza się ruchem jednostajnie przyspieszonym. chęci sławy i innych niskich pobudek. wyciąganie wniosków. Jest zdumiewające. Opisywał świat takim. wynikającej z nieuczciwości. w którym nie można dojrzeć gołym okiem atomów. po jakich drogach i bezdrożach błąkała się ludzka myśl. choć bardzo pouczające. Twierdził np. Wszystko przy tym wyrażane w precyzyjnym języku matematyki. sprawdzonych teorii i wniosków. Pomyłki nie były równe pomyłkom. przez wysuwanie hipotez. Wielcy ojcowie nowoczesnej fizyki – Kepler i Newton. z tym. Takie przypadki były w przeszłości i zdarzają się obecnie. Jego pomyłki były bowiem wielkie. Studiując fizykę. Zajmijmy się kilkoma REDNIO TRUDNY zzz z . ›e kamieÍ. snując rozważania teologiczne i prowadząc badania alchemiczne. Tracimy wiedzę o tym. całą przyrodę. że ruch jednostajny wymaga działania stałej siły). że była to ślepa uliczka w rozważaniach.

Dziś wiemy. którymi byli Girolamo Cardano (1501–1576) i Niccolo Tartaglia (1499–1557). najbardziej prymitywnym sposobem uprawiania patologicznej nauki jest kradzież pomysłu czy wyniku naukowego i przypisanie sobie zasług. wykonanymi przez sondę Mars Global Surveyor. Podczas obserwacji wykonanych w 1909 roku przez Nicolasa Flammariona (1842–1925) teleskopem o średnicy 84 cm. chorobliwie ambitny uczony. działającą od 1996 do 2006 roku. Pod wpływem usilnych nalegań ze strony Cardana. Francuzi nie byli gorsi. uprawianej przez pewien czas przez autorytety. Znany i pouczający przykład to historia dwóch renesansowych uczonych. przykładami. metody redukcji równań czwartego stopnia do równań sześciennych oraz po odkryciu prac Scipione del Ferro (1465–1526). Podane przez niego wzory do dziś noszą nazwę wzorów Cardana.Cardano w taki sposób udowodni susznoy swojego horoskpu. Tymczasem im większych teleskopów używano do obserwacji. co sugerowało ich sztuczne pochodzenie. Innym przykładem złej nauki. Cardano poczuł się zwolniony z obietnicy dochowania tajemnicy. dostrzeżono jakieś nieregularne wzory. czyli w postaci ax + bx + cx + d = 0.google. włoski astronom Giovanni Virginio Schiaparelli (1835–1910). Pierwszym. Na mapie tej pojawiły się kontury nazywane przez niego canali. Tartaglia zdradził mu swój sekret. W Nicei. a właściwie samego siebie ukarany. jest historia promieni N. Schiaparelli nadał im nazwy głównych rzek na Ziemi. Sezonowe zmiany wyglądu planety. w którym podał datę własnej śmierci. Na powierzchni widać koryta dawno wyschniętych rzek. Gdy w oznaczonym dniu nic nie wskazywało. Zajmując się także astrologią. Opublikował w 1545 roku metodę rozwiązywania równań trzeciego i czwartego stopnia w swym dziele Ars Magna. posługując się jednym z największych wówczas teleskopów na świecie (pod kopułą obserwatorium zaprojektowaną przez samego Gustave’a Eiffla). wraz z kanałami miały być dowodem na istnienie życia na Marsie. powiesił się w oknie własnego domu. Sprawa zaczęła żyć własnym życiem. Termin canali oznacza „koryta” albo „rowy”. wykonał w Mediolanie pierwszą mapę powierzchni Czerwonej Planety. ale w najmniejszym stopniu nie przypominają one liniowych form opisywanych pod koniec XIX wieku. z których każdy pokazuje nieco inne patologie i słabości ludzkie pojawiające się w działalności naukowej. postawił sobie horoskop. W drugiej połowie XIX wieku wydawało się. posługując się teleskopem o średnicy 22 cm. wykona pierwsz• mapÆ powierzchni Czerwonej Planety. ale jej nie opublikował i zazdrośnie strzegł tajemnicy. iż miałaby ona nastąpić. że nigdy się nie myli. Kiedy Mars znalazł się w opozycji względem Słońca – 5 września 1877 roku. Publikował także książki na temat życia na tej planecie. kanały badali – Henri Perrotin (1845–1904) i Louis Thollon (1829– 1887). Były optyczną iluzją. Dziś dysponujemy bardzo dokładnymi mapami powierzchni planety. podobną do twarzy Matki Boskiej dostrzeganej czasem na szybie czy kominie. w których podana była metoda. Każdy zainteresowany może się o tym przekonać. że dostrzeżone przez Schiaparellego canali nie istnieją. Inni astronomowie także zaczęli widzieć kanały. Tartaglia znalazł metodę. którego głównym celem były obserwacje Marsa. został jednak przetłumaczony w wielu językach na „kanały”. 63 . że zdolność rozdzielcza teleskopów pozwala już na rozróżnianie szczegółów topograficznych na powierzchni planet. Lodovico Ferrariego (1522–1565).com/mars/. chcąc wszystkim udowodnić. Za swój postępek Cardano (wynalazca „przegubu Cardana”) został przez los. Amerykański astronom Percival Lowell (1855–1916) założył nawet obserwatorium we Flagstaff w Arizonie. Giovanni Virginio Schiaparelli posuguj•c siÆ teleskopem o yrednicy 22 cm. po odkryciu przez swego ucznia. ślady wody spływającej kiedyś po marsjańskich zboczach. Promieniotwórczość naturalna została odkryta przez Henriego Becquerela (1852–1908) w 1896 roku. Niestety. wchodząc na stronę: http://www. polegające na zmianach rozmiarów czap polarnych i zmianie kształtów ciemnych i jasnych plam na powierzchni. tym mniej kanałów widziano. Obaj interesowali się sposobem rozwiązywania równań trze3 2 ciego stopnia. ale żadnych kanałów opisywanych przez poprzedników. Nie rozwiało to pseudonaukowych teorii i spekulacji o życiu na Marsie. Bardziej współczesnym przykładem złej nauki jest historia kanałów na Marsie.

polistyren. że widzą promienie N. 1. głównie francuskich. znanego z demaskowania naukowych mistyfikacji. Promieniowanie N miao powstawa w ró›nych substancjach. Niemiecki fizyk Heinrich Rubens (1865–1922). związanym z wodą. Sprawę podgrzewała zimna wojna i rywalizacja pomiędzy USA a ZSRR. że zbiorowej iluzji i histerii uległa zdumiewająca liczba uczonych. średnio. Niektórzy przewidywali. nazwał je promieniowaniem N. Wielu uczonych twierdziło. Cała historia jest bardzo pouczająca. Wszystko skończyło się. że otrzymało w swych laboratoriach nową formę wody. że widzą promienie N. Cząsteczki polimerów są złożone z wielokrotnych powtórzeń tych samych jednostek. wykorzystując zaciemnienie laboratorium. pracujący w niewielkim laboratorium w Kostromie. „Odkrycie” wzbudziło szerokie zainteresowanie na świecie.). Inni. niedocenianie błędów systematycznych i autosugestii w doświadczeniach. a żądni sukcesu badacze ulegają autosugestii. 3 wrzenia 150°C. nylon i in. Innym. ubiegłego wieku radziecki fizyk Nikolai Fedyakin. Rzekomą zmianę jasności fizyk przypisywał powstawaniu nowego rodzaju promieniowania. Na początku lat 60. celuloza itd. Wood potajemnie usunął z układu kluczowy pryzmat. Przeszło 120 fizyków.). Tak bardzo pragnęli pozytywnych wyników. pragnienie dołączenia do innych w rodzącej się nauce o promieniotwórczości. 64 . gdzie ich nie było. wszystko to sprawiło. Przedstawiono szereg teorii mających wyjaśnić zjawisko. Niedbalstwem intelektualnym było propagowanie tak uzyskanych wyników. Uczeni twierdzili. Rezultaty doświadczeń opublikowano w radzieckiej prasie naukowej i w skróconej wersji w prasie anglojęzycznej. gdy brytyjskie „Nature” poprosiło amerykańskiego fizyka Roberta Wooda (1868–1955). Powtórzenie eksperymentów w warunkach rygorystycznego przestrzegania czystości dowiodło. białka. owczy pęd. Wyj•tkiem miao by ywie›e drewno. że w końcu dostrzegali je tam. że woda zachowuje pamięć o substancji w niej rozpuszczonej nawet w wielokrotnym rozcieńczeniu. że jej niezwykłe własności były wynikiem zanieczyszczeń. W trakcie wizyty. Amerykański uczony – Denis L. Polimery to substancje chemiczne o wielkiej masie cząsteczkowej. było już mniej niż jedna cząsteczka substancji czynnej. Woda w porcji leku miała zachowywać swoje specjalne własności dzięki swoistej pamięci. o odwiedzenie laboratorium Blondlota. Jej pojawienie się było wynikiem zwykłego laboratoryjnego niedbalstwa. że w ich wyniku powstaje nowa forma wody o temperaturze krzepnięcia –40°C. od którego sam cesarz Wilhelm II zażądał powtórzenia francuskiego sukcesu. Promieniowanie N miało powstawać w różnych substancjach. Jego zespół przeprowadzał doświadczenia. jak i polimery wytwarzane sztucznie (PCV. Powtórzyła się historia znana z przypadku promieni N. nawet wtedy. że potrafią je wytwarzać i badać. gęstości ok. Pod koniec lat 60. przepuszczaną wielokrotnie przez wąskie kapilary. Podobnie nie udało się to lordowi Kelvinowi (1824–1907). Promieniowanie miało powstawać i być dostrzegane przez Blondlota w trakcie oświetlania iskry elektrycznej w iskierniku przez wiązkę promieni X. że im się to nie udało. RNA. Zaczęła się jednak kontrakcja ze strony rzetelnej nauki. Psychologiczne motywy. Mimo to promienie N podobno nadal powstawały. Zjawisko miałoby polegać na tym. zapotrzebowanie na sukces i „własne”. Ten przykład złej nauki jest związany z nazwiskiem francuskiego immunologa Jacquesa Benveniste’a (1935–2004). Rzekomego odkrycia miał dokonać. że poliwoda nie istnieje. łącznie z ciałem ludzkim. Mimo to badacze nadal twierdzili. Po klęsce Francji w wojnie francusko-pruskiej w 1871 roku i odkryciu przez niemieckiego fizyka Wilhelma Röntgena (1845–1923) promieni X. które nazywamy merami.fizyka eurek a! Do tego dołączyły sprawy polityczne. francuskie promienie było nieodparte. że zwykła woda w kontakcie z poliwodą może się przekształcić w tę ostatnią i życie na Ziemi ulegnie zagładzie. Bardziej współczesnym przykładem złej nauki jest historia „poliwody”. prowadził eksperymenty z wodą. Wykazał. usiłując uzyskać polaryzację promieniowania X (rentgenowskiego). Znane są zarówno polimery naturalne. że praktycznie nie było szans. Swoją demaskującą relację opublikował w „Nature”. Wynikało z niej jasno: promienie N nie istnieją. nie zdołał wytworzyć promieni N. informacja o odkryciu przedostała się do prasy powszechnej i wywołała wielką sensację. nieodparta chęć zdobycia sławy. Rousseau z Bell Labs (laboratorium w którym wynaleziono tranzystor i odkryto mikrofalowe promieniowanie tła). Stało się to podstawą rzekomo naukowego uzasadnienia homeopatii. Wyjątkiem miało być świeże drewno (ale tylko świeże). Źródłem kompromitacji była chora ambicja. Wood podmienił też ukradkiem rzekomo emitującą próbkę na kawałek świeżego drewna. przeprowadził analizę spektroskopową poliwody. Doświadczenia te były powtarzane w Moskwie przez Borysa Derjaguina (1902– 1994). by pozostała W 1903 roku znany i poważany fizyk francuski Prosper-René Blondlot (1849–1930) ogłosił odkrycie nowego rodzaju promieniowania. Większość badaczy dokonywała obserwacji tego zjawiska. pseudonaukowym efektem jest tak zwana pamięć wody.2 g/cm . Ponieważ pracował wtedy na uniwersytecie w Nancy. gdy w porcji. będące budulcem żywych organizmów (DNA. w około 300 publikacjach naukowych dowodziło. od krzemianów po fosfolipidy. w których rozpuszczano w wodzie ludzkie antyciała i rozcieńczano roztwór do tego stopnia. a badania pod mikroskopem elektronowym wykazały obecność różnych stałych substancji. polietylen. Lepkość tej nowej formy wody miała odpowiadać lepkości syropu.

co wiemy dziś. z okresem połowicznego rozpadu 12. W tym sensie nauka jest „produktem kontekstu społecznego”. W dzisiejszym świecie rozbudowanych laboratoriów i bardzo ostrej rywalizacji naukowej takie wyniki nie mają szans na przetrwanie. Pons i Fleischmann w jednej chwili stali się gwiazdami mediów. Pallad jest znany z niezwykłych własności i powszechnie używa się go wszędzie tam. bezpieczne i niewyczerpane źródło energii zostałyby spełnione. na co doświadczeni uczeni liczyli? Nie ma mowy o zwykłej pomyłce. że zaobserwowali wydzielanie się w ich układzie doświadczalnym ciepła. wymogu powtarzalności wyników i jawności badań naukowych działają. Dowodzą. Nauka jednak jest uprawiana w większości przez starannych i rzetelnych ludzi. Co więcej. co do szuflady z napisem „zła nauka”. Katalizator to substancja. Wszystko działo się w prostym układzie doświadczalnym. które można wytłumaczyć jako rezultat zachodzącej tam reakcji jądrowej. ale nie ma wątpliwości. 1943) i Brytyjczyk Martin Fleischmann (ur. a obaj fizycy stracili reputację. ogłosili. Nauka jest tworzona przez ludzi. Miała to być reakcja syntezy jądrowej zachodząca w niskiej temperaturze. Ponieważ eksperyment jest bardzo prosty. jest błędne? z 65 . gdzie ważne są procesy katalizy.” w nim choć jedna cząsteczka. Możemy nie do końca to coś rozumieć. że po dość krótkim czasie odsiewamy ziarno od plew i w tym sensie nauka dostarcza prawdziwych wyników. trytu i ciepła. Gdyby niezwykłe własności palladu mogły prowadzić do zimnej fuzji – produkcji helu i trytu z deuteru. co zostaje. Doniesienie Ponsa i Fleischmanna wywołało sensację. W 1989 roku dwaj fizycy. To. tanie. bardzo wielu fizyków w różnych miejscach na świecie uległo pokusie dołączenia się do odkrycia i potwierdziło detekcję neutronów. ale jej obecność jest konieczna. Mimo to badacze nadal twierdzili. Znajomość historii nauki.. Kontrowersje wokół efektu pamięci wody istniały jeszcze do niedawna. jest sprawdzalne i powtarzalne. że Pons i Fleischmann wcale nie zarejestrowali produktów reakcji jądrowych. że stale należy sobie zadawać pytanie: co z tego. Jeszcze w tym samym 1989 roku sprawę zimnej fuzji uznano za bajkę. trytu i ciepa. mimo to organizm reagował tak.„. Jednak jej metoda pozwala ten kontekst usunąć. Amerykanin Stanley Pons (ur. Nie oznacza to wcale. znany z otwartości na sprawdzanie różnych paranormalnych efektów. Bardzo ważną rolę w falsyfikacji doniesień o pamięci wody odegrał słynny James Randi (ur. Żeby magia była pełna. Nikt jednak nie odważy się już na tak pochopną i nieodpowiedzialną publikację. by do reakcji doszło. Choć niespodziewane. Wpadka była tak ogromna. z wydzielaniem energii. która nie bierze udziału w reakcji. że fizyka powierzchni i katalizy nie zaskoczy nas odkryciami nieoczekiwanych efektów. W sprawę było zaangażowanych wiele laboratoriów i wielu fizyków. przypadków nauki patologicznej czy złej nauki powinna jednak przypominać. kanadyjsko-amerykański zawodowy iluzjonista i zamiłowany demistyfikator różnych paranormalnych efektów. łatwe. jakby napotkał oryginalne antyciała. że do dziś nikt nie rozumie. W 2005 roku opublikowano wyniki pomiarów związanych z własnościami wodorowych wiązań w cząsteczkach wody. takie jak neutrony (elektrycznie obojętne nukleony – składniki jądra atomowego) i tryt (izotop wodoru zawierający w jądrze oprócz protonu jeszcze dwa neutrony. 1940). na kolejnych etapach rozcieńczania roztwór należało mocno wstrząsać. Zjawiska katalizy nie są łatwe do analizy teoretycznej czy komputerowego modelowania. ›e widz• promienie N. Ogłoszono wyniki. niestabilny. Poniewa› eksperyment Ponsa i Fleischmanna jest bardzo prosty i tani wielu fizyków w ró›nych miejscach na ywiecie ulego pokusie do•czenia siÆ do odkrycia i potwierdzio detekcjÆ neutronów. tani i nie wymaga żadnych specjalnych środków. laureat Nagrody Nobla w 1973 roku. że obserwują też produkty tej reakcji. Te ultrazaawansowane pomiary wykazały. Skrupulatna analiza oryginalnego eksperymentu dowiodła też. Wciąż prowadzone są (przy niskich nakładach) badania w tej dziedzinie. inaczej woda nie chciała pamiętać. Przeprowadzano w nim elektrolizę ciężkiej wody (HDO lub D2O – wody. twierdzili. 1927). że metody weryfikacji. to nadzieje na powszechne. a potem coraz szybciej rosła liczba doniesień o braku detekcji tego efektu. Najgłośniejszą wpadką fizyków w ostatnich latach była chyba jednak zimna fuzja jądrowa.3 roku). 1928). Równie szybko. patrzenia sobie na ręce.. Sprawę pamięci wody należy femtosekundy (10 więc odłożyć nie tyle między bajki. Fizyka warstw powierzchniowych i zjawisk z nimi związanych jest wciąż żywa i możliwe są różne niespodzianki. którzy są członkami społeczeństwa i ulegają presji swoich czasów. których nie było albo które uzyskano przy ogromnej nonszalancji. nie mogło być od razu odrzucone jako absurdalne. czyli jednej –15 s). mieszczącym się na powierzchni zwykłego stołu.Wood potajemnie usun• z ukadu kluczowy pryzmat. w której jeden lub oba atomy wodoru są w formie jego izotopu – deuteru) na powierzchni elektrody wykonanej z palladu. To było szaleństwo. w przeciwieństwie do znanej fuzji termojądrowej zachodzącej w milionach stopni (we wnętrzach gwiazd czy w bombie wodorowej). Jak twierdzono. między innymi Brian Josephson (ur. że woda w stanie ciekłym traci wszelkie ślady pamięci o obecności innych cząsteczek bądź inaczej wprowadzonych do niej korelacji ich ułożenia w skali jednej milionowej nanosekundy. Sama zimna fuzja wciąż pozostaje marzeniem niektórych. Przytoczone przykłady złej nauki wcale nie są kłopotliwe dla fizyki.

7 Krzysztof OrliÍski Korozja metali MECHANIZM KOROZJI ELEKTROCHEMICZNEJ Czystego żelaza.bo przecie› niszczenie materiałów. W dzisiejszym odcinku skupimy się na praca nauczyciela polega w du›ej mierze na popularyzacji korozji metali i sposobach zapowiedzy. a następnie nalewamy (tak aby część gwoździa wystawała ponad powierzchnię cieczy): Probówka 1 – wodę destylowaną (można stopić szron z zamrażarki). które koroduje stosunkowo powoli.chemia inna ni› w szkole Krzysztof OrliÍski. ChÆ ciekawego przedstawienia chemii pozżeranie) pochodzi nazwa wstaa waynie z tzw... py żelaza. powodującego zamknięcie obwodu. bez którego nie miałyby wielu przydatnych właściwości. Po 24–48 godzinach możemy podsumować nasze obserwacje: Probówka 1 – jasnożółte zabarwienie roztworu. gwóźdź opleciony drutem miedzianym. runkach ziemskich praktycznie ale największe straty gospodarwszystko jest przecie› checze przynosi jego elektrochemi•. Probówki należy umieścić w statywie. zawodoprocesów powodujących wego skrzywienia . sześć zwykłych stalowych gwoździ oraz drut miedziany i kawałek blaszki cynkowej (dokładnie oczyszczamy i odtłuszczamy powierzchnie metali). Natomiast stopy żelaza – różne gatunki stali i żeliwa – zawierają dodatek węgla w postaci grafitu. niszcząca stowspópracuje od 2007 roku. . a samemu uzbroić się w cierpliwość. ale tworzy. – Z zawodu belfer. A w wajest różnorodnymi czynnikami. Probówka 2 – około 3% roztwór chlorku sodu NaCl (sól kuchenna. wodorotlenków i węglanów żelaza. które utlenienia się do dwudodatnich kationów: Fe2+ + 2e– (–)Fe0 Na grafitowej katodzie zachodzi redukcja tlenu rozpuszczonego w wodzie: 4OH– (+)O2 + 2H2O + 4e– Po dodaniu stronami równań obu procesów (przebiegający na anodzie mnożymy przez dwa w celu zbilansowania liczby elektronów) otrzymujemy zapis równania reakcji elektrochemicznej korozji stopów żelaza (pamiętając. Proces spowodowany nie niszczy. Probówka 3 – około 3% roztwór wodorotlenku sodu NaOH (można użyć środka do udrażniania rur kanalizacyjnych typu „Kret”). Przemiany zachodzące w ogniwach są identyczne z przebiegającymi w probówce – różnicą jest przestrzenne rozdzielenie reakcji utleniania i redukcji podczas procesów elektrochemicznych. Anodą w powstałym układzie jest żelazo. Probówka 4 – około 3% roztwór kwasu octowego CH3COOH (rozcieńczony spożywczy ocet). że kationy Fe2+ wraz z anionami OH– utworzą osad wodorotlenku żelaza(II) – związku trudno rozpuszczalnego w wodzie): 2Fe + O2 + 2H2O 2Fe(OH)2 Ochrona protektorowa kaduba statku. Jego celem jest pokabiegania temu niekorzystnemu zanie. Kolejne etapy niszczenia stalowej konstrukcji są już czysto chemiczne i prowadzą do powstania rdzy – brunatnej mieszaniny uwodnionych tlenków. d słowa corrosio (z łac. Probówka 2 – żółtobrunatny roztwór. chlorki są silnymi czynnikami sprzyjającymi korozji). Z tego powodu omówienie procesów korozji stanowi stały punkt każdego podręcznika elektrochemii – tego tematu nie może zabraknąć i w naszym cyklu spotkań. ›e m•drze u›yta chemia zjawisku. zaczynają zachodzić niekorzystne procesy. W obecności elektrolitu (woda wraz z rozpuszczonymi gazami i solami). na dnie brunatny osad. gwóźdź połączony z blaszką cynkową. Probówka 5 – około 3% roztwór chlorku sodu NaCl. Kryształy grafitu oraz cementytu Fe3C tworzą jednak z żelazem ogniwa o zwartych elektrodach. cz. Z Modym Technikiem miczna odmiana. Do probówek wkładamy gwoździe. O TEKST àATWY zzz zz Spotkania z elektrochemią. Równanie reakcji jest takie samo jak dla korozji chemicznej. nie używa się jako materiału konstrukcyjnego. na dnie probówki nieco osadu. SZYBKOŚĆ KOROZJI ELEKTROCHEMICZNEJ 66 Przygotujmy sześć probówek. Probówka 6 – około 3% roztwór chlorku sodu NaCl.

Ochrona jest skuteczna pod warunkiem zachowania szczelności powłoki. Ulegają więc zniszczeniu. nikiel. trudno korodujące metale) – tam. Probówka 6 – żółtobrunatny roztwór. a żelazo – anody. włok ochronnych – farb. 1. Rożne metale połączone ze sobą tworzą ogniwa ze zwartymi elektrodami. przyspieszając reakcję katodową poprzez wiązanie jonów OH– (tworzą się cząsteczki wody). Jest Ochrona przed korozją to poważny problem gospodarczy. Ten układ elektrod znacznie przyspiesza korozję stali. Bardziej aktywny z nich zawsze jest anodą i ulega zniszczeniu w agresywnym środowisku. emalii. W razie uszkodzenia szybko dochodzi do korozji podpowłokowej.Probówka 3 – brak oznak korozji. Izolacja powierzchni stali od czynników środowiskowych za pomocą niemetalicznych poKorozja stali – wyniki eksperymentu opisanego w artykule. 2. w efekcie czego niszczenie żelaza nie zachodzi w zauważalnym stopniu. Znajomość mechanizmu korozji elektrochemicznej oraz czynników wpływających na szybkość tego procesu umożliwiają zastosowanie środków zapobiegawczych. ZAPOBIEGANIE KOROZJI Efekty korozji elktrochemicznej. Probówka 4 – jony H+ działają w sposób odwrotny. Probówka 5 – brak oznak korozji gwoździa. gdzie jest to uzasadnione ze względów technologicznych i ekonomicznych – najczęściej stosuje się poniżej przedstawione metody. Probówka 5 – cynk połączony z żelazem tworzy ogniwo galwaniczne. Jak wytłumaczyć te zjawiska? Probówka 1 – w wodzie destylowanej niewiele jest jonów będących nośnikami ładunku. roztwór prawie bezbarwny. stal nierdzewna. Probówka 2 – duża ilość jonów powstałych z dysocjacji chlorku sodu powoduje zwiększenie przewodnictwa elektrycznego roztworu i przyspieszenie reakcji. brak osadu. lakierów. Natomiast warstwy metali mniej aktywnych od żelaza (miedź. Metaliczne powłoki ochronne nanoszone elektrolitycznie lub przez zanurzenie w ciekłym metalu. 67 . Oprócz używania materiałów odpornych na korozję (tworzywa sztuczne. Nie powinien nas zatem dziwić opłakany stan samochodowych karoserii po zimie… Probówka 3 – dość duże stężenie jonów OH– hamuje reakcję zachodzącą na katodzie. a żelazo – katodą. chroniąc stalowy przedmiot. Biały osad to wodorotlenek cynku Zn(OH)2. Powłoki ochronne z metali stojących w szeregu napięciowym przed żelazem (cynk. Probówka 4 – gwóźdź wyraźnie „nadgryziony”. chroniąc mniej aktywny – katodę. na dnie duża ilość brunatnego osadu. dlatego reakcja przebiega powoli. chrom) są skuteczne nawet w przypadku uszkodzenia – pełnią rolę anody w zwartym ogniwie. Probówka 6 – również miedź połączona z żelazem tworzy ogniwo galwaniczne. Powstający octan żelaza(II) jest dobrze rozpuszczalny w wodzie i praktycznie nie zabarwia roztworu. Taki układ zwartych elektrod ogniwa zapobiega korozji stali. objawiającej się powstawaniem pęcherzy na powierzchni farby. cyna) spełniają swoje zadanie tylko nieuszkodzone – w przeciwnym razie znacznie przyspieszają korozję stali. Jednak (jako metal szlachetniejszy od żelaza) przyjmuje w nim rolę katody. w którym (jako metal aktywniejszy od żelaza) jest anodą. na dnie nieco białego osadu.

np. stopach ›elaza ulega odwarstwieniu i nie zabezpiecza Co gorsza. Biegun dodatni źródła łączony jest najczęatmosferycznych). Jednak znajomość mechanizmu procesu oraz Korozja elektrochemiczna zachodzi wpływających nań czynników pozwalają przeciwz udziaem ogniw galwanicznych utworzonych na podziałać temu zjawisku. uwodnionych tlenków i wÆglanów tego metalu. instalacje grzewcze i chłodnicze) stoW kolejnych reakcjach powstaje mieszanina wodorotlensuje się substancje spowalniające procesy niszczenia ków. Oczywiście elementy ochronne zużywają się i co pewien czas muszą być wymieniane na nowe (zwane są „anodami ofiarnymi”). jak i ochrony protektorowej żelazo Inhibitory korozji – wyniki eksperymentu opisanego stanowi katodę. Mam nadzieję. Gdy nie jest możliwe pokrycie powłoką metalową całej powierzchni konstrukcji. W odró›nieniu od powolantykorozyjnej nie będą Czytelnikom obce. do drugiej – chromianu(VI) potasu K2CrO4. której dostarczane są elektrony. Przebiegaj•cym reakcjom nie towarzyściej z płytą grafitową. Do elementu narażonego na zniszczenie (np. W przypadku ›elaza pierwszym etanionego elementu. potwierdzi ich działanie. zjawisko tworzenia odpormicznej nie sposób zlikwidować – powodami są niska nych chemicznie powok tlenkowych to pasywacja. czyli (inhibitory korozji). my się elektrolizą. – ciemny nalot siarczku srebra Ag2S na powierzchni przedmiotów wykonanych z tego metalu. rurociągi. jak prowadzonym eksperymentom problemy ochrony w przypadku korozji chemicznej. polegającej na podłączeniu do stalowej Korozja chemiczna zachodzi pod wpywem konstrukcji ujemnego bieguna źródła napięcia o warsubstancji chemicznych (w praktyce najczÆyciej czynników tości 1–2 V. Przykady to: bez zmian. który stanowi anodę zwartego ogniwa. Oznaki korozji stwierdzimy lach zdobniczych. 68 3. powodem. z . do w artykule. wartość potencjału standardowego żelaza oraz skład stali. Reakcje s• jednak takie same. że zniszgÆbsze warstwy przed dalszym niszczeniem (rdza na czeniu ulega rocznie 20–30% wyprodukowanej stali. chroni•ce zja powoduje ogromne straty – szacuje się. wodą z kranu. W przypad›elaza(III): ku wypełnionych wodą konstrukcji zamkniętych 2Fe(OH)3 2Fe(OH)2 + O2 + (kotły parowe. Wykonajmy doświadczenie. Trzy probówki napełniamy Jednak nie tylko stopy ›elaza ulegaj• korozji chemicznej. przyczyn zachodzenia korozji elektrochepokrytego ni• przedmiotu). W artykule przedstawiona została „mroczna” – szczelne powoki tlenków na powierzchni aluminium strona ogniw galwanicznych. Zarówno w przypadku pokrywania stali powłoką cynkową. tylko w probówce pozbawionej dodatku soli. umieszczoną w pobliżu chroszy przepyw pr•du. W skali światowej koroi chromu (niekiedy specjalnie wytwarzane). ponieważ niklowane lub miedziowane łączniki szybko same wypadną ze skorodowanego otworu. Również narażone na działanie wilgoci blachy stalowe spajamy ocynkowanymi wkrętami.chemia inna ni› w szkole to m. W następnej korozji chemicznej korozja elektrochemiczna przebiega nym miesiącu odpoczniemy trochę od ogniw i zajmieszybko. Do jednej z nich dodajemy kilka kryszPraktycznie wszystkie metale pokrywaj• siÆ powokami tałków azotanu(III) sodu NaNO2. W przeprowadzonym eksperymencie przeWodorotlenek ›elaza(II) atwo utlenia siÆ do wodorotlenku bieg korozji hamował zasadowy roztwór. 2Fe(OH)2 2Fe + O2 + 2H2O 5. trzecią zaś pozostawiamy tlenków i innych zwi•zków. Nie trzeba ponadto troszczyć się o unikanie uszkodzeń blach – można je ciąć. że dzięki przewierzchni metalu. które brunatnoczerwona rdza. dla którego nie łączy się bezpośrednio miedzianych rurek instalacji grzewczej z aluminiowym korpusem kaloryfera. kadłub statku) przytwierdza się blok metalu bardziej aktywnego niż żelazo (zwykle stop Al-Mg-Zn). czÆsto wytwarzana w cewymagają cierpliwości!). Metoda zabezpiecza duże konpem niszczenia jest reakcja z wod• i tlenem: strukcje zakopane w podłożu. Do próbówek wkładamy gwoździe stalo– zielonkawa patyna (uwodnione tlenki i wÆglany) na powe i spokojnie czekamy na wynik (eksperymenty wierzchni miedzi i jej stopów. Natomiast zarysowana powierzchnia pokrytej cyną puszki konserwowej w krótkim czasie skoroduje na wylot. Uzasadnione jest również stosowanie ocynkowanych blach stalowych do pokrywania dachów czy też wyrobu rynien i parapetów. stosuje się ochronę protektorową. 4.in. pozostawiając odsłoniętą powierzchnię stali (cynk pokrywa się trudno rozpuszczalnymi produktami korozji i jego niszczenie przebiega powoli). Powstał więc pomysł ochrony katodowej.

Uwa›am. Okazją do tego nie jest jakaś okrągła rocznica związana z tym uczonym – trudno za taką uznać 120 rocznicę urodzin.. W latach międzywojennych wśród polskich specjalności naukowych należy wymienić topologię i analizę funkcjonalną. Wróćmy do matematyki. niezale›nie od opcji. Mistrzostwa piłkarskie Europy (i innych kontynentów) były w dawnych latach niechętnie widziane przez FIFA – organizację światowego futbolu. ten zapamiętał oferowane tam przez ulicznych sprzedawców charakterystyczne obwarzanki: do wyboru z ziarnem. jak• prezentuj•. zwana dawniej analysis situs. XIX wieku. które. Monety zostały wybite z okazji szóstego Europejskiego Kongresu Matematycznego. co te› myylÆ o matematyce. co to jest topologia. Informatyki i Mechaniki. a potem zostaem i od 1978 roku co miesi•c mo›ecie PaÍstwo czytaÂ. jak to jest pewne. trzymabym w pilnie strze›onym miejscu. Napisaem kilka artykuów. powinien mie z tego powodu tantiemy od moich honorariów autorskich). Europejskie kongresy matematyczne można w pewnym sensie porównać z mistrzostwami Europy w piłce nożnej. Widniejący na plakacie kongresowym kształt precelka ma nam przypominać świetną przeszłość matematyki polskiej – lata międzywojenne i pierwsze lata powojenne. w których ten numer „Młodego Technika” dotrze do Czytelników. Narodowy Bank Polski wyemituje trzy monety z wizerunkiem Stefana Banacha (1892–1945): złotą o nominale 200 zł. ale idea kongresów regionalnych jest świeża. którzy zobaczą piękny stary Kraków. „Chcąc zdobyć sobie odpowiednie stanowisko w świecie naukowym. Co to jest wi•zka wektorowa? No. Specjalnoy naukowa: geometria algebraiczna. Front badań jest dziś zupełnie inny. ale przeżył gwałtowny renesans po dru- światowej najważ giej wojnie światowej. Chodzi właśnie o podkreślenie europejskości. pisał w 1918 roku Zygmunt Janiszewski. Włosi skoncentrowali się na geometrii algebraicznej. Do „Modego Technika” zaci•gn• mnie si• kolega fizyk. nie tylko w nauce. trzeba wektory mocno powi•za sznurkiem i ju› mamy wi•zkÆ. Burzliwy rozwój „ich” geometrii skończył się w latach 30. skopiowaliśmy (wszyscy uważają. przyjdźmy z własną inicjatywą”. jaki odbędzie się w Krakowie w dniach 2–7 lipca. Do dziś jest to jedna z najważniejszych dyscyplin matematycznych. ›e najwa›niejsi s• nauczyciele. i od tego czasu tam pracujÆ na Wydziale Matematyki. Lubi mnie jeden pies z Tulec. Kongres krakowski będzie dopiero szóstym z kolei. Po odzyskaniu niepodległości. wtedy można gotować smacznie i z bardzo świeżych produktów. Co do europejskich kongresów matematycznych niechęci ze strony Międzynarodowej Unii Matematycznej nie było. ale i tak w konkurencji międzynarodowej wypadamy nieźle. w 1920 roku. Ale nazwa „topologia” 69 . wygrają Polacy. Myśl o wąskiej specjalizacji jest aktualna i dzisiaj. Do organizowania kongresu w bieżącym roku kandydowały Praga. UkoÍczyem UW w 1968 r. Polityków. makiem lub solą. złotą o nominale 10 zł (ze stopu Nordic Gold) i srebrną dwuzłotówkę. Osiągnięcia polskiej szkoły matematycznej weszły do skarbnicy wiedzy matematycznej… i tam zostały. a więc tuż po mistrzostwach Europy w piłce nożnej. a następne W TEKST àATWY zzz zz Micha Szurek tak mówi o sobie: „Urodzony w 1946. Ostatnio zajmowaem siÆ wi•zkami wektorowymi. Europejski Kongres Matematyki 2012 Micha Szurek w czteroletnich odstępach w Budapeszcie. że nieświadomie) pomysł Włochów z lat 70. Mieli szczęście. rasy beagle”. ›eby nie mogli uciec. widniejącego na plakacie kongresu. Jest to bardzo ogólna geometria. Wiedeń i Kraków. Pierwszy odbył się w 1992 roku w Paryżu.mate matyka dniach. analiza położenia. Nie będę szczegółowo tłumaczył. Karmi raz dziennie. Kto choć raz był w Krakowie. najbardziej energiczny organizator matematyki polskiej. Euforia kibiców nie przyćmi euforii uczonych matematyków z całej Europy. Barcelonie i Sztokholmie. Skosztują także precelka. Magda Gessler radzi małym restauracjom skoncentrowanie się na niewielkim. Antoni Sym (przyznajÆ. LubiÆ góry i mimo nadwagi staram siÆ chodziÂ. konkretnym menu.

ale sprecyzowanie tego wykracza poza ramy tego artykułu. Teorię. Obie okupacje (radziecką i niemiecką) spędził we Lwowie. Hugo Steinhaus skomentował: „to na pewno najbardziej skomplikowany obiekt geometryczny rozpatrywany w historii ludzkości”. rozmaite twierdzenia ściśle analityczne (np. w Galicji życie kawiarniane odgrywało pozytywną i inspirującą rolę (w kabarecie „Zielony Balonik” w cukierni Michalika w Krakowie zaczęła 70 pochodzi od słowa topos. to chociaż jeden punkt nie zmienia swego miejsca – można udowodnić twierdzenie o istnieniu rozwiązań szerokiej klasy równań różniczkowych czy całkowych. którą stworzył Banach. Mamy topos wędrowca. Zmarł na raka płuc (zawsze dużo palił) 31 lipca 1945 roku. Stefan Banach był jednym z najwybitniejszych polskich matematyków. że przestrzenie Banacha pozwalają jednocześnie podchodzić do zagadnień analizy metodami algebraicznymi. Kilka terminów matematycznych nawiązuje do tego okresu: Przestrzeń topologiczna nazywa się przestrzenią polską. W tym samym roku został doktorem. Specjalnością warszawskiej szkoły matematycznej stała się przede wszystkim topologia. Hugo Steinhaus wspominał później: „. Nie ma Banach swojego pomnika w Warszawie. nad którymi od dłuższego czasu bezskutecznie pracował. Jak wiemy. Jak na pewno wszyscy wiedzą. że gdy rozciągnięty kawałek gumy wraca do pierwotnego położenia. Odpowiednio patrząc na fakt. Gdy Sierpiński referował swoje odkrycie. Dzięki geometryzacji. topos domu rodzinnego. Najbliższy sukcesu był późniejszy twórca cybernetyki. że zbliżyłem się do ławki i zapoznałem z dyskutantami: to Stefan Banach i Otto Nikodym rozmawiali o matematyce. tak należy ją postrzegać. W trakcie długiej rozmowy na Plantach Steinhaus opowiedział młodzieńcom o problemach. ale pewnych przestrzeni wielo-. a raczej tylko kilka słów. Okrąg warszawski to taki niby-okrąg – w pewnej chwili z łuku o stałej krzywiźnie robi się nieskończenie pofałdowana linia – tak jak sinusoida. a w 1922 roku habilitował się i bezpośrednio potem został mianowany profesorem (znowu za specjalnym zezwoleniem władz państwowych i wbrew zwyczajom akademickim). a w 1924 roku był już członkiemkorespondentem Polskiej Akademii Umiejętności. Jego imieniem nazwana jest dzisiaj jedna z ulic Warszawy. Został odkryty dla matematyki w sposób jakby z powieści. Wspomnę o dywanie Sierpińskiego. „Teoria Banacha dopiero teraz zaczyna w pełni rozwijać swoją pełną skuteczność jako metoda naukowa”.. co oznacza po grecku miejsce i… właśnie topos – skład wątków myślowych (jak powiedział Kwintyliusz). Jego życie było ciekawe. że jego najważniejszym odkryciem matematycznym jest odkrycie Banacha! W 1920 roku Banach objął asystenturę na Uniwersytecie Lwowskim (nie mając ukończonych studiów). a na „punktach” tych przestrzeni rachuje się zgodnie z prawami zwykłego rachunku wektorów. Pojęcie „przestrzeni Banacha” jest dziś jednym z najczęściej używanych pojęć w matematyce.. . Właśnie zręczne połączenie metody algebraicznej i topologiczno-geometrycznej jest charakterystycznym rysem metody Banacha. o równaniach różniczkowych) dadzą się ściśle dowodzić metodami najzupełniej geometrycznymi. ale jako obiekt spełniający ważną własność uniwersalną: zawiera każdą krzywą. Oczywiście nie są to punkty zwykłej przestrzeni trójwymiarowej. Powiedzieli mi. ugruntowała sławę autora i reprezentowanego przez niego środowiska na wiele. jak bardzo się pomylił.) Niepewność jutra. jeśli jest ona ośrodkowa oraz metryzowalna w sposób zupełny. W wydanej w 1956 roku swojej autobiografii przyznał. ale i obowiązujący wtedy topos: tak należy patrzeć na matematykę. Norbert Wiener. wiele lat. Może nie dosłownie każdą. Wychowywał się bez matki i przy niewielkim wsparciu finansowym ojca. można uważać za pewne punkty. a Banach nawet (nie wiadomo dlaczego) wybierał stoliki blisko orkiestry”. Jednakże później Wiener doszedł do wniosku. wyrazy »całka Lebesgue’a« były tak nieoczekiwane. pisał Wiener. ma go w Krakowie przy ulicy Reymonta. Myślą przewodnią analizy funkcjonalnej jest jakby geometryzacja analizy matematycznej. Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego. owa ogólna geometria.mate matyka Do 1939 roku zdołał opublikować ponad 50 prac z różnych działów matematyki. że nie odegra żadnej roli w matematyce. że mają jeszcze trzeciego kompana. Niektóre takie przestrzenie wyodrębnił właśnie Banach. tylko ściśnięta. funkcje itp. Napisana przez Banacha w 1929 roku monografia o „operacjach liniowych” była pierwszym na świecie podręcznikiem analizy funkcjonalnej. Rezultaty Wienera były tak poważne. próbowali zbudować wielcy i mali matematycy przed nim. Dodajmy. pierwszym odkrytym fraktalu.. W kilka dni później Banach przyniósł gotowe rozwiązanie. tak i bardziej skomplikowane twory: ciągi nieskończone. Ale to nie przeszkadzało owej trójce przesiadywać w kawiarni i rozwiązywać zagadnień w tłoku i zgiełku. o której mowa. topos oceanu. przy której znajduje się znany szpital oraz Wydział Matematyki. że odpowiednie przestrzenie przez pewien czas nosiły nazwę przestrzeni Banacha-Wienera. Steinhaus mawiał potem. współtwórcą polskiej szkoły matematycznej. że teoria ta jest tylko czczym formalizmem. Jak pary czy trójki liczb można traktować jako punkty (odpowiednio płaszczyzny i przestrzeni trójwymiarowej). analizy funkcjonalnej. brak sposobności pracy zarobkowej i brak kontaktu z uczonymi zagranicznymi i nawet polskimi – taka była atmosfera krakowska w 1916 r. Wilkosza (. usłyszałem rozmowę. Hałas ich nie odstraszał.. który niezależnie od Banacha osiągnął początkowe sukcesy w tworzeniu podstaw analizy funkcjonalnej. i zajął się czym innym. pionierem tzw.Idąc letnim wieczorem 1916 roku wzdłuż Plant. a nawet nieskończenie wielowymiarowych. Dywan Sierpińskiego został wprowadzony nie jako „ładny ornament”.

Dla kogo logarytmy stanowiły barierę nie do przejścia – odpadał i na tym. by okres mych badań nad energią jądrową w czasie wojny”. przede wszystkim zaś samego Banacha. Wielogodzinne dyskusje wytwarzały atmosferę wytrwałości. Rezultaty dyskusji zapisywano ołówkiem chemicznym na blatach. Kto chce. Jak pisałem wyżej. był nieszczęśliwy. Przykład wyjaśni lepiej.. „To za mała suma za opuszczenie Polski”. 2 znaki arytmetyczne tak. Wstawmy między cyfry 2. Toteż wielką zasługą żony Banacha było zakupienie zeszytu o twardych okładkach i powierzenie go płatniczemu „Kawiarni Szkockiej” z poleceniem wydawania na życzenie każdemu matematykowi. może już zacząć trenować z myślą o przyszłym roku: 1 = – 2 + 0 * 1 + 3. Do licznych zalet lwowskiej „Kawiarni Szkockiej” należało serwowanie wyśmienitych ciastek (właściciel utrzymywał. Banach dobrze czuł się „tylko we Lwowie”.. Księga Szkocka przetrwała szczęśliwie wojnę i znajduje się w rękach prywatnych. W 1945 roku rozwinął się u niego rak płuc i zmarł 31 lipca 1945. marmurowe blaty stolików. ile uzna za stosowne. Przy jednym ze stolików w „Kawiarni Szkockiej” zwykle przesiadywali najwybitniejsi z matematyków: Stanisław Ulam. koncentracji i wspólnoty myślowej. 1. na których można było szybko pisać. Ja z dobrym skutkiem zadałem to studentom geografii. na krótko przed planowanym objęciem urzędu Ministra Oświaty w Polsce. gdzie pioObliczyć nowe kreski po obu stronach oznaczają wartość bezwzględną i pod logarytmem stoi n pierwiastków. odpowiedział Banach. szybko ścierać. zawierająca zbiór problemów. 0. szczęśliwi uczestnicy „sesji” zapisali go chemicznym ołówkiem na blacie stołu... by sam Banach dopisał na nim tyle zer. a następnego dnia uczestnicy dyskusji zjawiali się z karteczkami w ręku i (już na trzeźwo. wykrzyknik oznacza silnię. Do legendy przeszła (wykorzystana potem w filmie Krzysztofa Langa o Banachu) historia negocjacji na temat honorarium Banacha w jednym z uniwersytetów amerykańskich. Naukowy wyjazd do Francji był zupełnie nieudany i w ogóle. podniecenia.się kariera literacka Boya-Żeleńskiego). gdy musiał niekiedy wyjeżdżać ze Lwowa. Oto ten sposób. butelka wina lub żywa gęś. Lata 1941–1945 spędził Banach we Lwowie. o co mi chodzi. to jest iloczyn kolejnych liczb naturalnych (na przykład 5! = 1 * 2 * 3 * 4 * 5 = 120) 0=2*0*1*2 1=2+0+1–2 2=2+0*1*2 3=2*0+1+2 4=2+0*1+2 5=2+0+1+2 6 = 2 + 0! + 1 + 2 7 = (2+0!)! – 1 + 2 8 = 20 – 12 = 2 ^ (0 + 1 + 2) 9 = (2 + 0!)! + 1 + 2 10 = 2 * (– 0! + (1 + 2)!) 11= – 2 + 0! + 12 12 = (2 + 0! + 1)! /2 13 = 2 – 0! + 12 14 = 2 + 0 + 12 15 = 2 + 0! + 12 16 = 2 ^ (0! + 1 + 2) 17 = 20 – 1 – 2 18 = 20/1 – 2 = (2 + 0!)! + 12 19 = 20 + 1 – 2 = 20 – 1 ^ 2 20 = 20 ^ (– 1+2) 21 = 20 + 1 ^ 2 22 = 20/1 + 2 = 2 * (– 0! + 12) 23 = 20 + 1 + 2 24 = (2 + 0) * 12 = 20 * 1. . że – odpowiednio kombinując – można dowolną liczbę naturalną przedstawić za pomocą cyfr 2. Trzeba stwierdzić z żalem. A oto to zadanie. Każdy. Stanisław Ulam. gdy spotkałem się z podobną jak we Lwowie wspólnotą zainteresowań. Zresztą gdyby nie pomoc asystentów i przyjaciół. Niestety. 1. częstotliwością dyskusji i intensywnością współżycia intelektualnego. tak nieporządną szatą zewnętrzną się odznaczały. by otrzymać nową liczbę. i co ważniejsze. Udało mu się przeżyć dwie okupacje. W ciągu kilku lat powstała z tego zeszytu tak zwana dziś Księga Szkocka. Ale nie tylko dlatego rok ten przejdzie do annałów. Pewnej jesieni „sesja matematyczna” w kawiarni przeciągnęła się do. wolno za to stosować dowolne symbole arytmetyczne.. 2. Wysłannik wręczył Banachowi czek z napisaną jedynką i propozycją. który po wojnie zasłynął w Stanach Zjednoczonych swym czynnym udziałem w konstrukcji bomby atomowej (a później przy pierwszych maszynach liczących). w przenośnym i dosłownym sensie) próbowali odcyfrować swoje wczorajsze gryzmoły i uporządkować je w logiczną całość. Stanisław Mazur i Stefan Banach. napisał w 1963 roku: „Jedynym wypadkiem. daszek ^ potęgowanie. Zacznijmy od zabawy. jakie matematycy przebywający we Lwowie stawiali sobie nawzajem (a zarazem i całemu światu) wraz z ich rozwiązaniami. rok 2012 będzie wyjątkowy – po raz pierwszy nasi piłkarze zdobędą tytuł mistrza Europy. Co to znaczy „z dobrym skutkiem”? To proste – kto dobrze rozumiał logarytmy. Polecam nauczycielom. 44 = 20 + (1 + 3!)! z 71 .…. chyba żadna praca Banacha nie dotarłaby do drukarni.2 25 = ((2 + 0!)! – 1) ^ 2 26 = 2 * (0! + 12) = 20 + (1 + 2)! 27 = (2 + 0!) ^ (1 + 2) . rozumowania nie udało się odtworzyć. kto stawiał problem. 0. że codziennie ekspediuje je samolotem ze Lwowa do Warszawy) oraz. w którym miał dostać kontrakt. Nagrody były różne – mała kawa. obliczył od razu. fundował nagrodę dla odkrywcy rozwiązania. by w ramach powtórek przedmaturalnych dali ten przykład uczniom. użytych tylko raz w tej właśnie kolejności. Jeden z najwybitniejszych przedstawicieli lwowskiej szkoły matematycznej. Tyle o krakowskim kongresie i o postaci Stefana Banacha.. a jej rezultatem był dowód pewnego twierdzenia z teorii przestrzeni Banacha.. wczesnych godzin przedpołudniowych. 32 = 2 ^ (– 0! + (1 + 2)!) = 20 + 12 Wyjątkowość liczby 2012 zasadza się na tym. który starannie zmyła niczego nieświadoma sprzątaczka. których uczę matematyki. Gwiazdka * oznacza mnożenie. że wiele cennych osiągnięć Banacha i jego uczniów przepadło z wielką szkodą dla nauki polskiej wskutek braku staranności u adeptów tej szkoły. wygrywając w finale 3:0 z… drugim finalistą.

Ognisko jest rozpalone. Jeżeli nie. zielonymi liśćmi lub zalewamy nieoczyszczoną wodą z centralnie umieszczonym naczyniem do pozyskiwania oczyszczonej wody. Bakterie. Obwiązanie gałęzi drzewa liściastego folią i wykorzystanie parowania wody z liści i skraplania się jej we wnętrzu torby foliowej jest najmniej pracochłonną formą na uzyskanie wody – choć może wymagającą największej ilości czasu. Profesor I. – Jedna łyżeczka 3% wody utlenionej na 1 l wody zabija nawet zarazki dżumy i cholery. Wykopujemy dół ziemny. Co to znaczy „uzdatnić wodę”? Z grubsza biorąc. Do arsenału syrvivalowców można dodać trzeci sposób Jarka – dobry. jeśli pozostaje w pierwotnej postaci wyplutej plamy – nie wolno jej pić! Po tym przydługim. Krawędzie folii wokół otworu muszą być obciążone. w którym można gotować. tworzy powierzchnię ułatwiającą spływanie wody do umieszczonego poniżej naczynia. tyle tylko. a następnie spuszczając ją z wysokości około 1 m – wtedy żelazo znajdujące się w wodzie utleni się. Po odcięciu denka. Trzeci pomysł – nieco odmienny. staje się zdatna do picia po włożeniu do niej liści jarzębiny. 2 i 3. Trochę to wielką nauką zapachniało. że trzeba ją pozbawić domieszek stałych: mułu. zlewamy wodę znad węgla i pijemy. Zadaniem Waszym było: „Jak w lesie. tworząc nie- Szkoła Wynalazców dozwolone do lat 15 ka sposobów myśliwych syberyjskich na uzdatnianie wody: – Na litr wody dodać po 1–2 łyżeczki octu jabłkowego. w naszych lasach takich opakowań jest niestety więcej niż grzybów. ile wody utlenionej uzdatnia 1 l wody. nie jest zbytnio szkodliwy. Bakterie unieszkodliwione. 3. – Woda.) proponuje: w zależności od tego. Tak więc zasadnicza sprawa to pozbyć się bakterii. możemy zastosować następujące metody: 1. Nieumywakin podaje prosty sposób na sprawdzenie. ale na pozyskiwanie wody. przepuszczając ją najpierw przez piasek (zostaną tam osady). Nieumywakin w książce Endoekologia zdrowia podaje kil- 72 . niestety tak. Proces uzdatniania musi uwzględniać te dwa komponenty – żywy i martwy. Nieumywakina powinna to być 3 łyżeczka. Oczywiście pomijamy zanieczyszczenia chemiczne. nawet wypity. uzdatnić wodę. można śmiało pić wodę. piasku. wykładamy go świeżymi. Jakub Król (5 pkt. by ta nie zsunęła się do dołu. ale dziś ludzie jeżdżą po świecie. a poza tym na wycieczkę nie chodzi się w pobliże trucicielskich kombinatów ani nad rzekę. nie jest stricte pomysłem na oczyszczanie. ale ważnym wstępie. Węgiel w filtrze pełni rolę filtra mechanicznego i chemicznego. choć podobny w założeniu do pierwszego. obciążone kamieniem. Jarosław Knefel (poza konkursem) podaje kilka sposobów na uzyskanie wody zdatnej do picia: Pierwszy z nich to wykorzystanie parowania i skraplania w zamkniętej przestrzeni ogrzewanej przez słońce. Nie mamy wody utlenionej. pantofelki. Nie mamy naczynia. Na szczęście to nie dotyczy naszego kraju. drobnych cząstek organicznych. Woda odparowując. ale także mikroflory i mikrofauny. nawet bagienna. eugleny zielone i całą resztę. Drugi sposób to pozyskanie węgla drzewnego powstałego ze spalenia gałęzi drzew liściastych w ognisku i wykorzystanie go do filtra węglowo-piaskowego. Wrzucamy kilka kawałków węgla drzewnego do woreczka z wodą i zostawiamy na jakiś czas. bez naczynia do gotowania.) pisze: wodę uzdatnić możemy. Mamy apteczkę. 2. bo to „za wysokie progi”. oznacza to. wykorzystanego do zbierania przefiltrowanej wody.klub wynalazców Sposoby dobre. Obudowę filtra możemy zrobić z butelki PET. Z tych dwóch komponentów groźniejszy jest składnik żywy. ale mamy inne wytrzymałe naczynie... miodu i 3–5 kropli jodyny. Woda jest wolna od drobnoustrojów po kilku minutach. Wystarczy upuścić na powierzchnię wody trochę śliny lub po prostu splunąć na nią (to w końcu survival!) i obserwować jej zachowanie na wodzie: jeżeli plwocina rozszerza się. do której zrzucają one ścieki. choć trochę mało wydajny. Rozgrzewamy kamienie i gorące wrzucamy do naczynia z wodą – możliwe łączenie pkt. możemy przyjrzeć się propozycjom naszych Czytelników. Jeśli mamy gazę lub bandaż z apteczki – możemy przecedzić wodę. ale tak po prostu mówiąc. Zapewne wszyscy wiecie lub słyszeliście o poważnych komplikacjach powstałych na skutek zakażenia wody amebami. Ale w warunkach ekstremalnych dobre i to! Kinga Tobała (4 pkt. wypełniamy butelkę węglem drzewnym i piaskiem. czy woda nadaje się do picia. jakimi środkami dysponujemy. czyli około 5 cm . Środkowe miejsce folii. – Dodać do wody rozdrobniony krzemień – woda będzie uzdatniona po kilku dniach. a więc i na wodę z amebami mogą trafić. o której uczyła was pani od biologii. Do tego prof. wg prof. Piasek. że trzeba wiedzieć. a w niej wodę utlenioną. skrapla się na powierzchni folii przykrywającej dół ziemny. Liście muszą tkwić w wodzie przez około 3 godziny. ale mamy woreczek foliowy po jedzeniu (czysty i cały) i węgiel drzewny z ogniska. woda może zawierać: bakterie. Dodajemy do naszej wody kilka kropel H2O2 i gotowe. tak żeby nadawała się do picia”.

A opowieść jest taka: Denis Klub Wynalazców bez ograniczeń wieku Zadaniem Waszym było: „Opracować sposób łatwej oceny ilości gazu (propanu-butanu) w butli.Rozwi•zania wysyaj na e-mail: activereader@mt. nie licząc drobnych elementów jak haczyki. czy słońce! I to bez prądu. bystrego chłopca lub dziewczyny. co powoduje skraplanie się wilgoci z powietrza i dobrze oddaje poziom ciekłego gazu. ładnie. 5. 4.) kimś czasie znów będzie deszcz padał? – nudzi wujek. co dzieje się w naturze: wodospady i strumienie górskie. A wszystko za pomocą starego garnka. Denis znów pomyślał. kamienia i paru metrów sznurka! A co będzie. nie niszczy. Dobrze byłoby.) pkt. a więc należy je rozwiązywać metodami TRIZ.com. Co by tu zrobić. żeby można było zostawić otwarte okno. jestem przekonany.) pkt. Denis wynalazca. 2. czy będzie deszcz. gwoździe itp. ale jak deszcz minie. ale wujek marudzi: no tak. silników i bez żadnej elektroniki! I to będzie Wasze zadanie: z wujkiem wybierali się do lasu na grzyby. 3. Konrad Glibowski Daniel Kozłowski Jakub Król Agnieszka Stokłosa Dariusz Reinholz Kinga Tobała (10 (6 (5 (5 (5 (4 pkt. że i Wy sobie poradzicie! Wszystkim życzę dobrych pomysłów i fantazji twórczej! A oto nowy problem: Tym razem problem typowo trizowski. tylko wyjaśnił wujkowi. pt. żeby po ustaniu ulewy coś otworzyło okna! Denis i z tym problemem dał sobie radę. ale taki na poziomie 12– 14 letniego. ale żeby podczas deszczu się zamknęło. gada i wtrąca się do rozmowy ludzi. Z zadaniem tym poradził sobie bohater książki Iwanowa. którą przywiozłem z Moskwy (patrz „Vademecum”).) pkt. w duchu problemu otwierania i zamykania okna w leśnej chatce wujka Wani (patrz wyżej) za pomocą garnka. do koÍca bie›•cego miesi•ca. Najprostszy to różnica temperatur butli w obszarze nad ciekłym gazem: w wyniku parowania gazu butla ma w tym miejscu niższą temperaturę. Denis oczywiście w mig znalazł sposób.”. ale żelazo unieszkodliwia. Najpierw trzeba zbadać wszelkie możliwe resursy. bakterii. jego wujek – Wania i wrona. Poza tym Kinga wytropiła sposób naśladujący to. że jego układ będzie nieprzerwanie otwierał i zamykał okna w zależności od tego.) pkt. Bohaterowie tej niewielkiej książeczki to chłopiec – Denis. rozpuszczalny w wodzie FeO. który w tej postaci jest dla nas niegroźny. Wszystkim Kolegom i Koleżance gratuluję. radzą sobie młodzi chłopcy ze szkółek trizowskich. sznurek i kamień. W zadaniu chodziło o sposób maksymalnie prosty. która – jak to w bajkowych opowieściach bywa.pl z dopiskiem w temacie: Klub W ynalazców. 6. Znów mi zaleje pokój i dywanik w pokoju. w zależności od pogody deszczowej lub słonecznej. Jest to również zadanie trizowskie. to niewiele więcej powinno wystarczyć do kontroli ilości gazu w butli. jak powrócimy. To ciekawy sposób. ale tym razem niemal nic nie robił. obdzielam punktami i nagrodami! Ranking 2012 r. Szkoły Wynalazców: 1. Jest ich kilka. gdy po ja„Zaproponować układ automatycznego zamykania i otwieranie okna. Wujek spojrzał w niebo i powiada: będzie deszcz. bez użycia zbyt wyrafinowanych metod elektroniczno-komputerowych”. wykorzystując jedynie: stary garnek. kamienia i sznurka oraz paru gwoździ. co prawda. Problem pochodzi z książki Gennadija Iwanowa. Poza tym różnica dźwięku pełnej i pustej butli uderzonej 73 . to mieszkanie nie będzie wietrzone i w pokoju będzie duszno. Jeżeli takie przedmioty pozwalają na realizację układu w pełni automatycznego. które przecież mają zasadniczo czystą wodę.) pkt.

wypełniony żelem. te zwierciadła? Przyjrzyjmy się im bliżej. za pomocą programu Skype. tym mniejsze byłoby ciśnienie i tym intensywniejsza barwa.) pkt. Wykładały same asy TRIZ. np. To wszystko sposoby servivalowe. Syzyf (13 Ryszard Andruszaniec (5 Damian Gruszecki (5 Jarosław Knefel (5 Jacek Konieczny (5 Adam Szreter (4 Kinga Tobała (4 Konrad Wontorski (4 Tymoteusz Basak (3 Sławomir Kulik (3 pkt. zauważył.) pkt.) z obserwacji własnej kuchenki wywnioskowała: „z moich obserwacji wynika. zaś im mniej gazu byłoby w butli. ale skuteczna. Ładny przykład obserwacji popartej myśleniem. Następnie zestawiamy wszelkie możliwe resursy. owocnych przebłysków wyobraźni z wykorzystaniem elementów TRIZ! Vademecum Młodego Wynalazcy W lutym br. Chińczycy strzegą tajemnicy produkcji tych zwierciadeł. 10. Klubu Wynalazców: 1. 2. wodorotlenek żelaza. jaki ukazuje się na ekranie po odpowiednim oświetleniu awersu. jakie mogą tu być wykorzystane i właściwie zadanie powinno dać się rozwiązać. Im dźwięk będzie wyższy. ale na ścianie ukazuje się obraz tylnej powierzchni pokrytej reliefem.). by sprężyć żel”. czyli jego tylną stronę. wymaga wprawy i doświadczenia. a więc lasery i holografia odpadają! Życzę skutecznego myślenia. maksimum obserwacji i wnioskowania na podstawie wszystkich możliwych zjawisk. czyli „roboczą” powierzchnią do ściany. 6.) pkt.) pkt. Najpierw oczywiście badamy elementy obiektu.) A oto nowy problem: Klub Wynalazców otrzymał tym razem zadanie właśnie z tej dziedziny: ma zrekonstruować technologię produkcji słynnych chińskich magicznych zwierciadeł. 5. 8. Ciekawostką był udział w konferencji. 1 po lewej stronie przedstawia widok zwierciadła od strony rewersu. która poświęcona była TRIZ – Pedagogice. wykonany z przezroczystego tworzywa. wydostając się z butli. Co to takiego. że: w miarę ubywania gazu z butli. w tym celu rozbijamy go na kawałki. W tłoku dla pewności może znajdować się sprężyna. Ta metoda sprawdzania ilości gazu w butli w niemal 100% się sprawdza”. a kiedy zostaje już naprawdę niewiele gazu do zużycia (na około tydzień używania).) pkt. A co wymyślili nasi Czytelnicy poza „zakazaną” wagą? Tymoteusz Basak (3 pkt. jak widać uważny czytelnik MT. który nasi klubowicze mogą próbować zaatakować metodami TRIZ. jaki gaz »wygwizduje«. 4.) pkt.klub wynalazców nie dotyczyło zastosowania żelów. Sposób podejścia do takiego tematu jest w TRIZ-ie dość dokładnie omówiony. 9. Kinga Tobała (4 pkt. Pod butlą należy ustawić tłok. zaś rysunek po prawej stronie 1 to obraz – „zajączek”. Do tego dodajemy analizę wszelkich zjawisk fizycznych. Jak to możliwe? No cóż. Oczywiście nie można tu stosować naszej technologii z XXI wieku. czyli: zero techniki. Master TRIZ-owcy: Anatol Hin. że TRIZ rozwija się i coraz więcej krajów wdraża tę metodykę 74 . a mają w zanadrzu jeszcze jedną sztuczkę. Stojąca na nim butla pełna gazu ściskałaby żel. W jaki sposób? I to jest problem. Zwierciadło jest więc zwrócone awersem. Niezła i prosta metoda. Siergiej Fajer i Siergiej Oliczkiewicz. że ilość gazu pozostałą w butli możemy oszacować na podstawie wysokości dźwięku. który traciłby barwę. 8 lutego wzięliśmy udział w konferencji.) pkt. prędkość staczania się butli położonej poziomo po niewielkiej pochyłości itd. Pomiar ilości gazu w butli jest zastosowaniem wprost idealnym. I o to chodzi! Adam Szreter (4 pkt. które wyświetlają zupełnie inny obraz niż relief na tylnej stronie. 7.) pisze: „wydaje mi się. to zaczyna po prostu śmierdzieć. Reasumując. tym gazu pozostało więcej”. gdyby sama butla nie okazała się dość ciężka. 3. jakie mogły istnieć w dawnych czasach chińskich. Potrafią wyprodukować zwierciadła.) pkt. Pomysł Adama jest przykładem działania łańcuszka wynalazków: jeden pociąga za sobą drugi i tak tworzymy postęp! Brawo! Obu Kolegom i Koleżance gratuluję i życzę dalszych sukcesów! metalowym prętem. w czteroosobowej grupie spędziliśmy kilka dni w Moskwie na czterodniowym seminarium poświęconemu – oczywiście – TRIZ. Aleksander Kawtriew. Marka Barkana – prezydenta MATRIZ (Międzynarodowa Asocjacja TRIZ z siedzibą centrali w Północnej Karolinie) i Awrama Seredyńskiego z Francji. Aleksander Kudriawcew.. można powiedzieć.) pkt. płomień staje się coraz bardziej żółty (zamiast niebieskiego). że: „2 numery temu zada- Ranking 2012 r. które pod wpływem ciśnienia traciły swą barwę i przechodziły w stan ciekły.

to człowiek ten otrzyma mieszek złota. której wiele egzemplarzy zachowało się. jak sobie poradzą z tym problemem. Wydaliśmy jeszcze kilka innych książek. Jurija Sałamatowa: Jak rozwiązać nierozwiązywalne. żeby zrobić coś. odbywało się zresztą pod hasłem: „Uczyć myśleć śmiało”. spróbujcie je rozwiązać! Duża ich część sprawi Wam spory kłopot. Wstępem do takiego piratowania cudzych pomysłów jest dokładne zbadanie i prześledzenie konstrukcji i technologii produkcji interesującego nas obiektu. który (z nudów) ogłosił. Zadanie takie pojawia się także w życiu zawodowym. we wszystkich pięciu odmianach. Jak na ogólnie znaną niechęć moich rodaków do myślenia – to dużo. Wydana została już w 14 językach. lecz szacunek dla najnowocześniejszej metodyki i – częściowo – zachęcenie rodaków do zdobywania trizowskich certyfikatów. a będzie miało te same własności użytkowe. ważnych na całym świecie bez nostryfikacji. co wymyślą nasi starsi Czytelnicy. zgodnie z zasadami TRIZ.” od niniejszego numeru będzie stosowany mój nowy stopień: „TRIZ-professional”. Dla usprawiedliwienia takich działań trzeba jednak dodać. Anatolija Gina: Zasady techniki pedagogicznej i jesteśmy w trakcie wydawania książki A. To nie wybujała megalomania. a nikt dotychczas nie wie. że jeśli znajdzie się taki człowiek. Referując sprawy TRIZ w Polsce. to oczywiście kot Mądrala. To żadna satysfakcja być jedynym Polakiem posiadającym ten stopień! Prezes Klubu Wynalazców Instructor TRIZ – Jan Boratyński 2 u siebie. Jedną taką – inscenizację bajki Nie wierzę. próba opracowania tzw. tak jak to opisano. widząc sukces konkurenta. PS Ponieważ podczas pobytu w Moskwie. że nasze młodotechnikowe technologie były bardzo bliskie prawdy i dużo bardziej realne niż pomysły luminarzy archeologii. Cały komplet 36 bajek uczy myślenia dedukcyjnego metodą „krok po kroku”. obejścia czyjegoś opatentowanego wynalazku. Dziewczyna w stroju kota.Sponsorem nagród jest Internetowy Sklep NarzÆdziowy Mądrali. Na łamach Klubu przed kilku laty analizowaliśmy sposób wykonania diatrety – tajemniczej wazy rzymskiej. Tym razem członkom Klubu zafundowałem zadanie dotyczące słynnych zwierciadeł chińskich. Książka – pięknie wydana 2 – przeznaczona jest dla dzieci w wieku od ok. który zabawnie wtrąca się do rozwiązywania zagadek i trochę pomaga. mogłem jednak troszeczkę się pochwalić: wydaliśmy książkę: Niezwykłe zagadki kota Mądrali – zestaw 36 bajek-zagadek. na co on będzie musiał odpowiedzieć „nie wierzę”. Na jej podstawie można realizować inscenizacje dla dzieci. Jak? Zobaczymy. autor książki Niezwykłe zagadki kota 3 75 . jako m. Jeśli car będzie mógł odpowiedzieć „wierzę” – cały majątek rozmówcy przejdzie na rzecz cara. jak je wykonywano. 5 do 10 lat. w 22 krajach cieszy się ogromnym powodzeniem. Seminarium było nieco zdominowane przez problematykę wykształcenia. Mimo że są to zagadki zasadniczo dla dzieci. Bajka opowiada o carze. Kaminów: Intelektualne aikido. a mianowicie – „jak to jest zrobione”. przygotowana została do druku książka prof. po uprzednim przedłożeniu trzech opracowań dyplomowych. ale też i satysfakcję. Osobiście sądzę. 3 przedstawia zespół inscenizacyjny. a jest nadzieja. stają na głowie. Różne firmy.A. które rozwiązuje się metodami TRIZ. Wracając do seminarium: duża jego część poświęcona była dość często występującemu typowi zadań trizowskich. przy którym siedzi Anatol Hin. co nie naruszy zastrzeżeń patentowych. który opowie mu coś. Przy okazji zagadka dla Was: co takiego powiedział carowi gość – dziewczynka.in. pokazano na konferencji. Ciekawe. że często proceder ten znajduje zastosowanie w poważnych naukowych badaniach archeologiczno-technicznych. pierwsza z lewej – że car musiał odpowiedzieć „nie wierzę” i wręczyć obiecany mieszek złota. zdałem egzamin ustny na III stopień certyfikacji międzynarodowej. Zwierciadła są i działają. którzy jednak na obróbce szkła i metalu nie bardzo się znają. Niezwykłe zagadki kota Mądrali to książka dość niecodzienna. zmieniam „metkę” przy nazwisku i zamiast „mgr inż. że będzie więcej. Jest to więc niezbyt piękny proceder. Rys. Żeby nie było zbyt łatwo – rozwiązanie zagadki podamy w następnym numerze MT.

Taki sposób zamocowania ciężarków powoduje. Pierwszy to drewniana podstawa z suportem. Oto za pomocą drewnianych ciężarków i grubej tektury możemy w naszym warsztaciku próbować zrealizować odwieczne pragnienie ludzkości o stale poruszającym się mechanizmie. T 76 arcza umocowana osiowo na niedużym podpierającym ją suporcie obraca się powoli. Ciężarki zamocowane są na wykonanych z drutu. aż model ruszy pełnym biegiem. na bocznych powierzchniach zębów koła na dwa sposoby: na dłuższym albo na krótszym boku zęba. że koło musi się obracać. Udowodnijmy. natomiast po drugiej.. Ciężarki na dźwigniach mogą zmieniać swoje położenie na obwodzie koła. Cykl ten powtarza się. który na dodatek może dawać jeszcze energię. To jest chyba jasne dla wszystkich? Dlatego proponuję od razu zabrać się do pracy. A› chce siÆ majsterkowaÂ. . ale sztywnych dźwigniach. że jest inaczej. Nasz model składa się z trzech podstawowych elementów. Osiem ciężarków musi przeważyć pozostałe cztery i koło obróci się. Dźwignie mogą opierać się Koo zÆbate wycinamy bardzo ostrym no›em graficznym. Drugim jest zamocowana na osi zębata tarcza. jak działa nasz prosty mechanizm.. Dzięki takiej przemyślnej konstrukcji koło bezustannie się obraca. Koło zębate umieszczone na osi i podparte na dwu wspornikach ma dwanaście zębów. jeśli chcecie mieć wspaniałą ruchomą ozdobę biurka i wprawić w osłupienie nauczyciela fizyki. Warto zabra siÆ do pracy i zrobi stoowy mobil – perpetuum mobile. które można usłyszeć na szkolnych lekcjach fizyki. Wskutek tego obrotu górny ciężarek (jeden z tych czterech) zmieni swoje położenie względem osi symetrii koła. a ciÆcie przeprowadzamy przy metalowej linijce. Tyle teorii. że nie można zbudować urządzenia dającego energię znikąd i zwykle nazywanego obraźliwie perpetuum mobile. Poprawne działanie modelu Obracaj•ce siÆ koo z przesuwaj•cymi siÆ w miarÆ ruchu ciƛarkami stanowi niebanaln• ozdobÆ naszego biurka. Wykreylone na papierze rysunki naklejamy klejem monta›owym w spreju na grub• tekturÆ. Mimo że jest wiek XXI. Jest nim zÆbata tarcza z zamocowanymi na d|wigniach ruchomymi ciƛarkami. nasi nauczyciele nadal utrzymują.Adam owicki Stołowy mobil Nadchodzi kwiecieÍ i wraz z nim wiosna. Swoim jednostajnym ruchem obrotowym zadaje kłam informacjom. Po jednej stronie zębatego koła jest osiem ciężarków. Popatrzmy. przeciwnej tylko cztery. Trzeci to ruchome dźwignie przymocowane do koła i zakończone ciężarkami. Popatrzmy na schemat i policzmy sami.

można zobaczyć na filmie zamieszczonym na stronie „Młodego Technika” w dziale „Na warsztacie”. śmie. że taki klej pyli i osiada nawet tam. ale trzeba pamiętać o tym. kątomierz. Naklejamy na grubą tekturę. Sugeruję. Narzędzia: cyrkiel. Gdy papier wyschnie.ZdjÆcia wykonanych prac wysyaj na e-mail: activereader@mt. nazywanym także nożem do tapet. klej do papieru albo klej montażowy w spreju. Koło to o średnicy 160 milimetrów rysujemy na papierze.pl/e-suplement D|wignie wklejamy klejem na gor•co do przygotowanych uprzednio otworków w ciƛarkach. drut o średnicy 1. Do klejenia możemy użyć kleju w spreju. zaklejając je papierową taśmą samoprzylepną – taką. wiertarka (najlepiej na statywie). ołówek. Dźwigienki z drutu mogłyby się blokować na nierównościach i źle pracować. nóż do tapet. ręczna piła do drewna i metalu. klej w glutownicy. W ten sposób powstaje założone koło zębate. piła ukośnica. Schemat dziaania perpetuum mobile z oymioma kulkami poruszaj•cymi siÆ w specjalnych przegródkach tarczy. papierowa taśma malarska maskująca oraz przeźroczysty lakier i srebrna farba w aerozolu do efektownego pomalowania modelu. co zapewni. może to być uchwyt od szczotki do zamiatania. pilnik do drewna. cienka sklejka lub płaska listwa o szerokości 60 milimetrów. Materiały: gruby i cienki karton. Koło tylne. W nim będą tkwiły zamocowane dźwignie. mniej inwazyjny klej z buteleczki albo w sztyfcie.pl z dopiskiem w temacie: Na warsztacie e-suplement RozwiniÆcie i materiay dodatkowe do tego tekstu znajdziesz na naszej stronie internetowej pod adresem www. Koło kreślimy samodzielnie na papierze od drukarki albo powiększamy z rysunku zamieszczonego w pi- Brzegi tektury oklejamy papierow• taym• samoprzylepn•. deseczka calowa (czyli o grubości 25 milimetrów). glutownica z zapasem kleju na gorąco. Centralne koło o średnicy 180 milimetrów ma dwanaście zębów. okrągła listwa o średnicy 20 milimetrów. kombinerki. metalowa linijka. Należy gazetami dobrze zabezpieczyć miejsce pracy albo zastosować inny. 77 . papier ścierny. że będą proste. tekturowe koło wycinamy ostrym nożem graficznym. tak jak koło Schemat wyjayniaj•cy zasadÆ dziaania perpetuum mobile napÆdzanego dwunastoma drewnianymi ciƛarkami opisanego w artykule. by cięcia dokonać przy użyciu metalowej linijki. że określony trójkąt prostokątny obracamy względem osi o 30 stopni. Papier naklejamy na grubą na 6 milimetrów tekturę podwójnie falistą. Schemat dziaania prostego i pewnie niezawodnego perpetuum mobile napÆdzanego szeycioma ciƛkimi kulkami stalowymi. Dlatego też boki tektury starannie wyrównamy. Zębate koło.com.mt.5 milimetra. Koło zębate w tym wypadku można skonstruować w ten sposób. zwykły biały papier. Wycięte krawędzie koła z tektury podwójnie falistej nie są w przekroju zbyt efektowne.com. jakiej używa się do maskowania malowanych powierzchni. gdzie się tego nie spodziewamy.

W otwory wkładamy oś i klejem na gorąco sklejamy na początek koło zębate z kołem tylnym. koło wycinamy ostrym nożem graficznym. prostego odcinka drutu o średnicy 3 milimetrów i długości 120 milimetrów. tak jak i pozostałe drewniane elementy modelu. Oś koła. Ciężarki. Wytniemy ze sklejki o grubości 3 milimetrów albo z płaskiej listewki o szerokości 60 milimetrów i grubości 5 milimetrów. Wykonamy z grubego. Sugeruję tu użycie wiertarki na statywie. by drut dźwigienek dało się wsunąć bez oporu. Potrzebujemy ich jako elementów zakończenia dźwigni. do deseczki podstawy klejem na gorąco. tkwiących w tylnym kole. Dla ułatwienia sobie pracy proponuję od razu umieścić oś koła w przeznaczonych dla niej otworach. Oś zapewni nam prawidłowe. Po trzy na ka›d• koÍcówkÆ. Potrzebujemy dwunastu jednakowych odcinków drutu o długości 150 milimetrów. tak by linie cięcia były do siebie równoległe. Deseczkę o grubości 25 milimetrów wyrównamy papierem ściernym. które wyznacza nam styk płaszczyzn zębów na kole zęba- Do otworów w kole tylnym wkadamy d|wignie z ciƛarkami. 36 podkładek przygotujemy hurtem. Zrobimy z drutu o średnicy 0. bo wtedy łatwiej skontrolować położenie obu części suportu także względem siebie. Suport. wycięte kwadraty mają po prostu ścięte rogi. aby nie wypadły w czasie montażu. Wytniemy z deski o wymiarach 280 na 100 milimetrów.Koo odwracamy i na d|wignie zakadamy podkadki z tektury. Otwory na dźwignie robimy w tylnym kole dokładnie w miejscu. bo ten jest akurat pod ręką. Podkładki te nie muszą być nawet okrągłe. Nim klej zastygnie. a nie na przykład scyzoryka. Podstawę możemy polakierować bezbarwnym lakierem w spreju. Dobrze jest do przecięcia kija użyć piły ukośnicy. Montaż maszyny. Listewki przyklejamy 78 Rysunek konstrukcyjny zÆbatej tarczy perpetuum mobile. Dla uatwienia monta›u koo umieszczono na soiku. sfazować boczne i górne ranty deski pod kątem 45 stopni. Potrzebujemy dwunastu jednakowych ciężarków.5 milimetra. Centralnie wiercimy w ciężarkach otworki o średnicy 0. zębate. . Każdy ciężarek na długość 15 milimetrów i średnicę 20 milimetrów. Dźwignie ciężarków. Podstawa. W górnej części tych elementów w odległości 15 milimetrów od krawędzi wywiercimy otwory na oś. Wysokość ramion suportu to 270 milimetrów. Podziaka pomiÆdzy kreskami wynosi 10 milimetrów i bÆdzie to cenna wskazówka podczas powiÆkszania rysunku do wymaganej wielkoyci skali 1:1. Zrobimy je z pociętego na plastry drewnianego pręta o średnicy 20 milimetrów. na przykład ze starego kija od szczotki. czyli 3 milimetry. centralne położenie kół względem siebie. W odległości 15 milimetrów od końca każdy drut zaginamy kombinerkami pod kątem prostym. Ciężarki mocujemy na dźwigienkach za pomocą kleju na gorąco serwowanego z glutownicy. Gdy papier wyschnie. Podkładki tekturowe. Wycinamy je ze zwykłej cienkiej tektury lub z kartonu. Będzie przyklejone na wierzch koła zębatego i ma zablokować dźwignie. sprawdźmy i skorygujmy ekierką prostopadłość klejonego elementu względem podstawy.5 milimetra. Zaczynamy od wywiercenia otworów w tekturowych kołach. Dobrze jest ściąć. wiercąc otwory wiertarką w złożonym kilkakrotnie pasku tektury o szerokości około 10 milimetrów. To samo zrobimy z drugim elementem suportu. Przyklejany element ustawiamy pod względem jego prostopadłości do podstawy. Brzegi tektury podwójnie falistej także okleimy papierową taśmą samoprzylepną. Za pomocą szydła przebijamy otwory na druciane dźwignie. Widać to na fotografii. Koło przednie. Otworki powinny być prostopadłe do płaszczyzny i o średnicy takiej samej jak oś.

Gotowe pomalowane koło montujemy pomiędzy ramionami suportu.Po sklejeniu pora na pomalowanie rotora srebrn• farb•. by oświadczyć. Włączamy urządzenie. Jego zadaniem jest zapobiegać wypadnięciu dźwigni. ale tu wierzę w prawdziwą kreatywność Czytelników. tym. Najważniejsze jest to. że ciężarki po lewej i prawej stronie koła nie równoważą się. Zakładamy na oś i sprawdzamy. gdy nie mamy silniczka do obracania grilla. Na koło zębate przyklejamy cienkie tekturowe koło przednie. Po zamocowaniu ostatniego ciężarka koło powinno ruszyć bez zbędnych oporów. który nie ruszy? Może po to. wystający z obudowy metalowy kołek zaprze się o suport i koło z ciężarkami naprawdę efektownie ruszy. by urządzenie naprawdę ruszyło. Dlatego koło przednie jest nieco większe niż średnica koła tworzona przez otworki dźwigni. A dlaczego nasza przemyślna zębata tarcza z ruchomymi ciężarkami nie rusza w pozostałe dni roku? Bo w założeniu. Zmontowane koło malujemy srebrnym lakierem w spreju. a oy koa równolega do podstawy tak›e na swoim miejscu. umieszczając ją na jakiejś podkładce. by się przekonać. O obrocie lub spoczynku nie decyduje w tym przypadku nierówny ciężar obu połówek zębatej tarczy. że to nauka ma rację. Gdybyśmy chcieli jednak. Na każdy wystający koniec dźwigni nakładamy po trzy wycięte z cienkiej tektury podkładki. Gdy silniczek zacznie działać. Uruchomienie i zabawa. Dźwignie umieszczamy w kole zębatym. Do obwodu silniczka i baterii można jeszcze dołożyć żaróweczkę. Od tego zależy późniejsza prawidłowa praca modelu. a uzyskany prąd zasila żarówkę. Dobry i pewny chwyt szydła zapewnią nam kombinerki. którym zakończona jest fabryczna przekładnia. Ma on pasować do kwadratowego otworu. Teraz pora na przymocowanie końcówek dźwigni. Na wystającą oś zębatej tarczy z tyłu modelu przyklejamy klejem na gorąco uprzednio nawiercony osiowo drewniany klocek o prostopadłych ściankach o boku 7 milimetrów. by na całej długości leżała na dłuższym boku zęba. I tak właśnie może być w prima aprilis. czy prawidłowo się obraca. zwykle stosowany do obracania Rozwi•zaniem tajemnicy obracaj•cej siÆ tarczy mobili jest napÆdzaj•cy j• grillowy silniczek elektryczny z przekadni•. tkwił błąd. że to model porusza prądnicę. rożna podczas grillowania. wkładając ich końce w przygotowane otwory koła tylnego. Wreszcie sklejoną tarczę zębatą odwracamy. z Deseczki suportu przyklejone pod k•tem prostym do podstawy. jest i na to sposób. ale po co się tak męczyliśmy z konstrukcją modelu. Dla wzmocnienia zawieszenia konstrukcji tarczy zębatej do tylnego koła przykleimy plasterek drewna o grubości 6 milimetrów z wywierconym otworem na oś. Dlatego nawet przy najstaranniejszym wykonaniu modelu tarcza mobilu nie będzie się samoczynnie obracać. Baterie można ukryć na przykład pod podstawą. Napęd ten bez żadnych przeróbek zakładamy na oś zębatej tarczy. To stary dobry silniczek elektryczny z mocną przekładnią. a suma momentów obrotowych nie zależy od ciężaru poszczególnych obciążników. możemy zastosować silniczek od jakiejś starej zabawki. PRIMA APRILIS. 79 . W wypadku. na przykład ze słoika. a nie tak zwany chłopski rozum. a każde ramię dźwigni z ciężarkami powinno bezbłędnie opierać się na płaszczyznach boków koła zębatego. Koło powinno być przyklejone prostopadle do osi. Połączyć go z osią naszego modelu – na przykład za pomocą przekładni pasowej. aby ustawić i przytrzymać dźwignie w takim położeniu nim klej zastygnie. No i dobrze. Do otworków w ciężarkach wklejamy klejem na gorąco dłuższe końce dźwigni.

kiedy to kasyno wprowadzało do gry specjalnie spreparowane koło ruletki. Fascynacja tą grą nie ominęła również projektantów i handlowców z firmy Velleman. dostępne były zabawkowe odmiany tego urządzenia). Po kilkudziesięciu sekundach kulka wpada do przegródki oznaczonej numerem. że przepisy określające sposób obstawiania w zasadzie zapewniają pewną wygraną tylko jednej osobie – krupierowi. kombinacji. w którym nazwano ruletkę królową kasyn. W serii minikitów znalazł się zestaw oznaczony symbolem MK119. Wszelkie oszustwa wykluczone. która pomogła powstać wielu fortunom. Ruletka ma bardzo długą historię. jaki numer wygra. I wtedy już wiadomo. wielokrotnie odniosłem wrażenie. Część z nich oparta została na teoriach rodem z probabilistyki. że uczestniczę w jakimś misterium. Wtedy to dwaj bracia Blanc założyli pierwsze kasyno. Przeźroczysty blister zamknięty został tekturą. kiedy słychać turlającą się kulkę. Polecam za to tę grę jako przyczynek do zastanowienia się nad teorią przypadkowości albo po prostu – jako dobrą zabawę w gronie kilku miłych osób. że kiedy po raz pierwszy zetknąłem się z ruletką (było to w Czechosłowacji. Tym większe zastanowienie wzbudziła we mnie fascynacja niektórych osób. czy i kto wygrał. która według nich zostanie wylosowana w najbliższej rozgrywce. W komplecie otrzymujemy wszystko (z wyjątkiem baterii). W końcu (na szczęście) nigdzie nie jest powiedziane. ani białe. czyli matematycznej teorii przypadkowości. część na zwykłych spekulacjach. Jarosaw BaraÍski G 80 ry hazardowe znane są praktycznie od początków cywilizacji. to najbardziej wyczekiwany i emocjonujący moment dla gracza. mające za zadanie sprawdzić każdy przypadek większej wygranej. niezbędne będą podstawowe narzędzia: lutownica. Bardzo popularne są gry karciane. Gracze obstawiają liczbę. zastanowiło mnie to. a przypadkowość ręki krupiera – mikroprocesor. zimowych wieczorów w kasynie. mroźnych. którzy sądzili. Jest to elektroniczny odpowiednik ruletki – kulkę zastąpiły diody świecące. Możliwe jest wytypowanie pojedynczej liczby. Jego ruletka powstała na podstawie własnych doświadczeń z rachunkiem prawdopodobieństwa. do dzisiejszego dnia ruletka przyciąga do siebie osoby. w której się ona znajdzie. Kilka lat później ruletka pojawiła się w USA. I już wtedy pojawiali się ludzie. W Internecie dostępnych jest mnóstwo przepisów na wygraną. Oznaczone w ten sposób pole nie jest ani czarne. które uważają. a potem biegu kulki. Krupier lub ukryty operator mógł za pomocą systemu dźwigni lub zdalnego sterowania samemu wybrać wygrywający numer. Współczesną odmianę gry wymyślił w XVII w. Krupier wprawia w ruch obrotowy koło rulety. że ma ono zbyt mało szans wobec graczy (!!! – ciekawe. W jej pierwotną odmianę grali już starożytni Grecy. Nie zachęcam nikogo do spędzania długich. w jakim jest wylosowana. przeszkolone ekipy. Opakowanie zestawu jest typowe dla tej serii producenta. jakiego zysku się spodziewali). A wszystkich graczy kontrolują w kasynach specjalne. na której z jednej strony znalazł się krótki opis układu i zdjęcie zmontowane- . Taka odmiana spotykana jest w Stanach Zjednoczonych do dzisiaj. Zasady gry są stosunkowo proste. francuski uczony i matematyk Blaise Pascal. a nawet koloru. że musimy grać na pieniądze. jednak na większości terytorium kraju została zdelegalizowana. Koloru. że są w stanie przewidzieć. Czyżby siła tej gry polegała na tym. że bardzo szybko można się wzbogacić? A jeszcze szybciej pieniądze stracić? Co ciekawe. Wygrana zależy od tego. że ruleta to gra. Ruletka jest dla mnie grą przedziwną. Nic dziwnego. Aby rzecz zmontować. Jej charakterystycznym. że można przewidzieć ruchy kulki. a zarazem najważniejszym elementem jest specjalne koło służące do losowania numerów. choć zdarzały się sytuacje. a w przeciwnym kierunku wyrzuca kulkę. co niezbędne do zbudowania gry. gdzie w latach 80. Znamienną datą w historii gry jest rok 1842. Tamtejsi właściciele kasyn stwierdzili. czy prze- widywania były trafne oraz w jaki sposób gracz obstawił. Potrzebna będzie też odrobina cierpliwości i precyzji. trzeba bowiem wlutować 37 diod LED. Przyznam szczerze. cyna i cążki do obcinania końcówek. że zbyt wolno się bogacą (znowu!!!) i dołożyli do tarczy podwójne zero. Ponieważ uznali. lecz chyba największym zainteresowaniem cieszy się ruletka. Rok 1842 jest też uznawany przez znawców tematu za moment.Gra w kółko Prawdziwe koo hazardu. Obserwując twarze graczy w momencie obstawiania numerów. dołożyli do 36 numerów ruletki zero. Podobno chwile. ponieważ wszystkie liczby (z wyjątkiem zera) na tarczy ruletki zostały podzielone na dwie grupy: czarne i czerwone.

ich rolę pełnią zielone. Płytka od strony elementów ma nadrukowane ich rozmieszczenie oraz. Jeśli chcemy rozpocząć losowanie. Każda katoda jest połączona z anodą drugiej diody. . Tymczasem belgijskim projektantom wystarczyło zaledwie 11. I gotowa ruletka. Układ nie wymaga żadnej regulacji i po włożeniu baterii powinien od razu działać. dwóch podstawek pod układy scalone. Od strony lutowania podłączamy też pojemnik na baterie. Na drugiej stronie wydrukowano szczegółową instrukcję montażu i schemat ideowy. która ma napięcie na anodzie. Zero oznaczono diodą w kolorze żółtym. 81 Tyle rzeczy do zlutowania. a na drugim potencjał masy. Objawia się to świeceniem okręgu z diod LED. Pracę kończy włożenie w podstawki procesora i transoptora sterującego dźwiękiem. w jaki sposób zostaną zasilone. jeśli na każdym z nich jest potencjał taki jak na drugim – diody nie świecą. wyznaczając zwycięski numer. Kolejny etap jest chyba najtrudniejszy. która właśnie ten wybrała. z Zestaw MK119 jest do kupienia na www. Płytkę z diodami nakryłem kawałkiem tektury. Wtedy wystarczy 7 + 6 = 13 portów sterujących. numery przypisane do poszczególnych diod LED – odwzorowano najbardziej popularne kółko z jednym zerem. naciskamy przycisk. Dalszy montaż rulety obejmuje jeszcze wlutowanie przycisku inicjującego proces losowania. Rezystory identyfikuje przetłumaczony kod paskowy. Po powtórzeniu 37 razy tej czynności płytkę ponownie odwróciłem. I tak. Sprytny sposób po•czenia diod LED. jednocześnie usłyszymy odgłos imitujący toczącą się kulkę. ponieważ trzeba równo i ładnie wlutować wszystkie diody LED.ZdjÆcia wykonanych prac wysyaj na e-mail: activereader@mt. Montaż układu rozpoczyna się tradycyjnie – od wlutowania rezystorów i kondensatorów. Wysunąłem przekładkę. Taki zespół ma tylko dwa wyprowadzenia. Diody należy ustawić w prostokąt 7×6 elementów. Jak to możliwe? Otóż zastosowano bardzo sprytny sposób połączenia par LED-ów. odwróciłem i położyłem na stole.sklep. świeci jedna z diod – ta. a o świeceniu danej diody decyduje. Wszystkie fazy montażu są ponumerowane. Oczywistym więc wydaje się zastosowanie sterowania macierzowego. Leszczynowa 11.com. Zastosowany w układzie mikroprocesor dysponuje niewielką ilością portów wyjściowych.pl z dopiskiem w temacie: Na warsztacie go kółka. Po kilu sekundach punkt zaczyna zwalniać i w pewnym momencie zatrzymuje się. Uwaga – producent przewidział możliwość wystąpienia kłopotów i do zestawu dorzucił po jednej zapasowej diodzie w kolorze zielonym i czerwonym. Pozostałe elementy mają pokazane polaryzacje i sposób ich umieszczenia w układzie. Chylę czoła przed osobą. Zacząłem od umieszczenia w wybranych miejscach wszystkich diod czerwonych. Po obwodzie płytki zaczyna krążyć świetlny punkt. W ten oto ciekawy sposób można dwukrotnie zmniejszyć ilość portów niezbędnych do wysterowania LED-ów. lekko docisnąłem płytkę i zacząłem lutować w każdej diodzie LED jedno wyprowadzenie. Strona lutowania pokryta jest soldermaską – warstwą farby odsłaniającą jedynie pola lutownicze. tranzystora i miniaturowego buzzera. potem zielonych i żółtej. Szczególnie ten ostatni jest wart uwagi. Ponieważ brak jest diod świecących na czarno. a trzeba sterować świeceniem prawie czterdziestu diod LED.pl lub bezpośrednio w sklepie AVT – Warszawa ul. części pokazane na rysunkach i dokładnie opisane. Teraz mogłem diody ustawić i wyrównać. jak będzie wyglądała nasza królowa kasyn. Ostatnia czynność to dolutowanie pozostałych nóżek. na tej samej wysokości i ładnie wyrównane. Instrukcja montażu jest bardzo prosta i czytelna – zwłaszcza że układ ma niewiele elementów. Od tej fazy montażu zależy. Ja zrobiłem to następująco. Jeśli na jednym z wyprowadzeń jest napięcie. Redukuje to możliwość powstania zwarć podczas montażu układu i ułatwia lutowanie nawet sprawniejszym elektronikom.avt. Elementy o odpowiednim kolorze muszą znaleźć się w określonych miejscach. na brzegach.

2002 został opublikowany w numerze 1/2006 „Młodego Technika”. 82 Inne modyfikacje podstawowego projektu. Jest tak prosty Po raz pierwszy pisaem o najprostszych poduszkowcach na amach „Modego Technika” w numerze 1/2006.pl. Ten prosty modelik od kilkunastu lat świetnie spełnia swoją rolę – pokazuje zasadę działania poduszki powietrznej. Dziy pora na wersjÆ nieco bardziej rozbudowan• i wzbogacon• o napÆd elektryczny.Model poduszkowca z napędem elektrycznym MT–2012A Od publikacji w „Na warsztacie” artykuu dotycz•cego budowy mojego pierwszego modelu poduszkowca minƏo ju› ponad szey lat. pokazany na ilustracji powy›ej (z elementami z kubka kartonowego).instructables.MODELmaniak. opracowane do jednej z edycji Ogólnopolskich Zawodów Modeli Robotów i Jednostek Ratowniczych we Wrocawiu. zosta opracowany specjalnie do miÆdzynarodowego konkursu organizowanego w USA – na którym zdoby gówn• nagrodÆ!!! (Vide http:// www. Pawe Dejnak KILKA ZDAŃ O WERSJI WYJŚCIOWEJ „Podsuszkowiec” ZPM wz. .com/id/Betacup-Coffee-Cup-Challenge-Winners/ – poduszkowiec z MT zwyciÆzc• konkursu Betacup Coffee Cup Challenge w Kalifornii!). Od tego czasu ten udany model (zdalnie sterowany! – za pomoc• suszarki do wosów) wykonywany jest w wielkich iloyciach – nie tylko w naszym kraju! Nieznacznie zmodyfikowany egzemplarz. o którym nadal mo›na przeczyta na stronie autora – www.

że wyśmienicie nadaje się do zajęć szkolnych. cą różnych sposobów do tyłu i na skos. kierując główny strumień powietrza pod kadłub. Wykonaliśmy kilka udanych modeli w takiej konfiguracji. Pewną alternatywą jest zastąpienie ich lżejszymi obudowami – z plastiku. organizowanych we Wrocławiu. ale – stosując szeregowo połączone dwie baterie – i takie konfiguracje udało nam się unieść nad podłoże. Ten najczęściej stosowany napęd w tego typu modelach jest zasilany z baterii 9 V. Zasilanie to 1 bateria 9 V. Przed wykonaniem otworu w pokładzie (tacce) należy uwzględnić również takie rozmieszczenie mas (głównie silnika i baterii). Silniczek 6 V – jego obudowa oraz wentylator pozyskiwane są najczęściej z uszkodzonych suszarek do włosów. Do popularności tego młodotechnikowego projektu niewątpliwie przyczynił się także niespodziewany sukces w ogłoszonym przez amerykański portal dla majsterkowiczów i artystów konkursie Betacup Coffee Cup Challenge (vide linki pod artykułem). plenerowych. aby ewentualny dodatkowy 83 . Przetestowaliśmy we Wrocławiu kilka różnych rozwiązań z wykorzystaniem napędu elektrycznego w modelach niesterowanych. z drugiej – zwykle ważą niemało. By mo›e za jakiy czas opis budowy tego modelu równie› zostanie opracowany dla „Na warsztacie”…? W oryginalnej skali dwa takie piÆtnastoosobowe poduszkowce sprowadzone z Anglii od 2005 roku su›• nam na Batyku i w Zatoce GdaÍskiej. Najczęściej umieszczaliśmy wentylator poziomo. 2002. aby uzyskać siły przeciwdziałające wirowaniu poduszkowca i minimalną prędkość postępową. Sprawdził się natomiast jego niewiele większy brat – Mabuchi RC 260 RA.w wykonaniu i tak wiele wybacza swoim wykonawcom. najbardziej popularny motorek typu Mabuchi FA-130 zazwyczaj miał zbyt małą moc. Jednak niewiele było dotąd udanych konstrukcji z własnym napędem. Przy demontażu warto zastanowić się nad pozostawieniem lub pozbyciem się dodatkowych osłon. Z założenia jest to model rozwojowy „podsuszkowca” wz. To niełatwy wybór: z jednej strony zwiększają sprawność układu. wydarzeń przeznaczonych nawet dla dzieci w starszych grupach przedszkolnych. a nawet z kartonu. Proponuję zacząć od skompletowania i sprawdzenia elementów napędu. WERSJE ELEKTRYCZNE PODUSZKOWCÓW TACKOWYCH W naszych pracowniach powsta równie› zdalnie sterowany model redukcyjny jednostki Morskich Oddziaów Stra›y Granicznej Griffon 2000 TD MkIII. Rozwiązania z wykorzystaniem wentylatorów komputerowych są nieco trudniejsze w realizacji z powodu małej mocy i wyższego napięcia tych wiatraczków. Wielu młodych konstruktorów prezentowało również inne rozbudowane wersje tego projektu podczas najstarszych polskich zawodów robotyczno-ratowniczych. Bazuje na takim samym pokładzie z typowej tacki depronowej do żywności o wymiarach ok. MODEL PODUSZKOWCA MT-2012 Są zdecydowanie trudniejsze i bardziej pracochłonne niż wyżej wymienione modele. Jest budowany nie tylko w Polsce. Najczęściej używany w nich był jeden silniczek. warsztatów itp. 22×13 cm. Niestety. Niewielką część strumienia przekierowywaliśmy za pomoDo zmotoryzowania miniaturowego „podsuszkowca” sprawdziy siÆ w naszych pracowniach silniczki i turbinki z niedrogich suszarek do wosów. służący jednocześnie do unoszenia i przemieszczania modelu.

com. umo›liwia wylot czÆyci strumienia powietrza do tyu. ale wymaga u›ycia dobrej jakoyci dziewiÆciowoltowej baterii alkalicznej. jeyli bÆdzie to potrzebne po pierwszych testach w locie.mt. Pierwszy ze zbudowanych w naszych pracowniach prototypów wykorzystuj•cych ten sam ukad napÆdowy i zasilanie. Widoczny jest otwór wlotowy powietrza. Odpowiednio ustawione stery kierunkowe pozwalaj• przeciwdziaa niezamierzonym obrotom modelu. aby nie trzeba byo zbytnio doci•›a modelu balastem dla uzyskania prawidowego poo›enia yrodka ciƛkoyci… Po wytrasowaniu wycinamy otwór modelarskim skalpelem lub no›ykiem do tapet o amanych ostrzach szerokoyci 9 mm. 84 . Otwór do osadzenia napÆdu umieycimy nieco z tyu – bateria wa›y swoje… Byoby dobrze.pl/e-suplement Na tej ilustracji rozo›one na czÆyci elementy podobnej suszarki oraz wy•cznik i dziewieciowoltowa bateria – powszechnie u›ywane zasilanie tego typu modeli. Po•czenie instalacji elektrycznej… BateriÆ dobrze jest mocowa za pomoc• samoprzylepnych rzepów – umo›liwi to nie tylko atw• wymianÆ zu›ytej baterii. Ten egzemplarz lata zupenie dobrze bez fartucha. Teraz pora na wykonanie osony atrapy wentylatora napÆdu postÆpowego i steru kierunku. pionowa ycianka z tyu karoserii. Cech• charakterystyczn• konstrukcji jest przezroczysta osona kanau wentylatora o niemal kroplowym przekroju – czÆy strumienia powietrza jest kierowana do tyu. Szcz•tkowa. Karoseria mo›e by mocowana za pomoc• dwóch wkrÆtów (przód-ty) lub najproyciej – za pomoc• taymy klej•cej. WstÆpna przymiarka karoserii do pokadu zespou napÆdowego. tu› za wentylatorem. WstÆpnie sklejona karoseria naszego poduszkowca. ale tak›e ewentualn• zmianÆ jej poo›enia. Byo te› potrzebne drobne odbalastowanie rufy.e-suplement RozwiniÆcie i materiay dodatkowe do tego tekstu znajdziesz na naszej stronie internetowej pod adresem www.

Model już powinien wyraźnie chcieć latać! Oczywiście będzie też obracał się wokół swojej osi – ale to przecież zrozumiałe. podobnie jak przy jego krawÆdziach. Już na tym etapie można usunąć ewentualne usterki. Po umocowaniu i podłączenia silnika. Na pewno jednak jest to kolejny krok naprzód w budowie elektrycznych modeli poduszkowców dla modych konstruktorów. Dobrze (i lekko) wykonane. Jeśli model na tym etapie. Druga warstwa folii w tym miejscu ma tylko dwa mae otwory. balast korygujący położenie środka ciężkości był jak najmniejszy. Karoserię przedstawioną na rysunku głównym należy traktować raczej jako propozycję wykonawczą. Mo›e porusza siÆ. W naszych pracowniach bÆd• powstaway kolejne. Powinna być wykonana możliwie lekko (równie dobrze może być zrobiona z kartki bloku technicznego). powinny lata bez niego. takie jak nieprawidłowe wyważenie (poduszkowce. Jeśli jednak pierwsze próby lotne zakończyły się powodzeniem. dobrej jakości – najlepiej alkaliczna. co bÆdzie skutkowao jego niekorzystnym napenianiem… Gotowy model z uruchomionym napÆdem zachowuje siÆ zupenie poprawnie. muszą być prawidłowo wyważone) czy nierówny dół tacki. należy powtórnie przyjrzeć się napędowi i zasilaniu. mimo prawidłowego wyważenia. równej tacki oraz powierzchni podłoża. Oczywiście bateria musi być bezwzględnie nowa. krodek fartucha jest zgrzany i rozciÆty. cho jego prÆdkoy nie jest imponuj•ca (strumieÍ powietrza postÆpowego nie jest zbyt du›y). Zadaniem sterów kierunku w połączeniu z wylotem powietrza w tylnej części karoserii jest zapobieganie obracaniu się modelu wokół własnej osi. Ale uwaga! Na zdjÆciu widoczna jest usterka monta›owa – niezachowane zostay jednakowe odlegoyci •czeÍ do krawÆdzi fartucha. W zasadzie tego typu poduszkowce do lotów nie potrzebuj• fartucha. 85 . a do tego zasilane dobr• bateri•. nie jest w stanie utrzymać się w powietrzu. Prawidowe wykonanie fartucha nie jest w brew pozorom tak atwe.Na zdjÆciu od spodu zobaczy mo›na sposób zamocowania wy•cznika i balastu z plasteliny. Układ napędowy może być niekiedy zbyt słaby (można ewentualnie spróbować otunelować strumień powietrza). W modelu pokazanym na ilustracji powy›ej górna warstwa folii ma du›y otwór wlotowy w osi wentylatora. Przyczyną niepowodzeń może być też mało sprawny aerodynamicznie wentylator. jak mogoby siÆ wydawaÂ. można przystąpić do dalszych prac. jak wszystkie obiekty latające. baterii (najkorzystniej na rzepy samoprzylepne) i dowolnego lekkiego wyłącznika można przystąpić do wstępnego oblotu. co pozwolio po•czy obie warstwy folii w tym miejscu z pokadem. Jej zadaniem jest osłonięcie (ale nie zasłonięcie!) układu napędowego. o sukcesach bÆdÆ informowa nastronach dziau „Na warsztacie” oraz na internetowym forum „Modego Technika”.

nie jest wcale łatwy do wykonania ani do bardzo długiego utrzymania w sprawności technicznej – to chyba największa bolączka wszystkich konstruktorów poduszkowców… Do modeli tej wielkości najlepszym materiałem na fartuch (typu workowego – palcowych jeszcze w takich małych modelach nie widziałem) będzie lekka folia polietylenowa (na przykład z worków na śmieci). jakie zostaną zamieszczone na naszym forum. zbyt klejące (elektrostatyczne) niekiedy może uniemożliwić poruszanie się modelu. za punkt wyjścia warto przyjąć model z naszego miesięcznika sprzed 6 lat. Ważną częścią modelu jest układ pozwalający na przekierowanie części strumienia powietrza do tyłu – na ster lub stery. W naszym zrobiłem duży otwór pod silnikiem w wierzchniej warstwie folii i dwa małe w dolnej. Muszę przyznać. Fartuch. ewentualnie przy użyciu bezbarwnej taśmy samoprzylepnej. o karoserię. Nie należy liczyć na to. Po zamocowaniu karoserii i steru można przystąpić do kolejnego testu lotnego. z karoserią model lata niechętnie. W różnych modelach stosuje się różne rozwiązania szczegółów fartucha. Może się zdarzyć. by następnie go stopniowo coraz bardziej wzbogacać – o ruchome wirniki (nadal napędzane suszarką). choć nie jest to trwałe rozwiązanie). Niezwykle ważną rzeczą jest odpowiednie rozmieszczenie miejsc mocowania – nieprawidłowe będą skutkować niekorzystnym napełnieniem fartucha powietrzem. o ile to możliwe. że karoseria jest za ciężka. Prawidłowo wykonany i zamocowany fartuch powinien podnieść. że mimo wcześniejszego powodzenia. Tam też tradycyjnie. zdobienia i imitacje szyb najłatwiej będzie namalować wodoodpornymi markerami. z . Można też delikatnie zastosować farbę w spreju i naklejki (z umiarem). W karoserii modelu szerzej opisywanego w tym artykule należy pominąć pionową ściankę tuż za otworem wlotowym. Jak już wspomniałem. Należy dążyć do prawidłowego lotu już na tym etapie. utrzymać w poziomie i umożliwiać przesuwanie się modelu. Będę śledził wszystkie forumowe relacje oraz nadesłane do naszego miesięcznika zdjęcia modeli. Na koniec życzę udanych eksperymentów z modelami małych poduszkowców. podobnie jak w przypadku większych modeli. Ponadto obie warstwy folii zamocowałem do dołu kadłuba poprzez dwa przepalone nacięcia w osi podłużnej modelu. że fartuch diametralnie poprawi sytuację! Jeśli stwierdzimy. służę radą i pomocą. małych magnesów neodymowych. że żadnemu latającemu modelowi nie służy dodatkowe obciążenie. wspierany również przez innych (bardzo życzliwych młodotechnikowym konstruktorom) forumowiczów (dziękuję ZIV!). Terminy publikacji kolejnych modeli poduszkowców w dziale „Na warsztacie” „Młodego Technika” (w tym i naszego Griffona!) w dużej zapewne mierze będą zależały od ilości relacji. Stery kierunkowe. Mniej zaawansowanym młodym technikom zalecam nawet pozostawienie modelu w tej konfiguracji – bez dodatkowego fartucha.86 Karoserię można mocować za pomocą dwóch małych wkrętów do drewna (przód i tył karoserii). Dwa arkusze folii (w tym modelu o wymiarach 20×30 cm – mogą też być nieco większe) zgrzewa się na krawędziach – choćby lutownicą. należy ją wykonać na nowo – lżejszą. Innym rozwiązaniem jest wklejenie ich do podstawy za pomocą wąskich (lub nadciętych) pasków aluminiowej blaszki z puszek po napojach gazowanych. fartuch – by później przejść do eksperymentów z napędami pokładowymi – aż do modelu zdalnie sterowanego tej samej wielkości. PODUSZKOWCOWY PROGRAM ROZWOJOWY Zachęcam Czytelników do dalszego eksperymentowania z podobnymi modelami poduszkowców. pamiętając. powinny dawać możliwość pewnej regulacji – można je osadzać na szpilkach (jak w pierwszym prototypie. Wklejenie sterów nie pozwala niestety na późniejsze korekty… Jeśli karoserię wykonaliśmy z depronu. świetnej zabawy i pouczających – ale przyjemnych jednocześnie – doświadczeń. Do mocowania folii fartucha do brzegów depronowego pokładu najlepiej nadają się paski dwustronnej taśmy klejącej. choć środek fartucha można też zamocować jednostronną taśmą (na zdjęciach jest dwustronna dla lepszego zobrazowania). Mimo tego nie na każdym podłożu będzie można go używać – zbyt szorstkie w krótkim czasie spowoduje jego rozszczelnienie. nie wspominając już o prawdziwych poduszkowcach. na miarę swoich możliwości. a to z kolei problemami z jego użytkowaniem. że rozwiązanie z pierwszego prototypu było bardziej efektywne.

z Gotowy model umieszczamy w miejscu nara›onym na oddziaywanie aury. Z cienkiej sklejki na przykład 3 mm wycinamy prostokąt o wymiarach takich. wiertarka z wiertłem. cienka sklejka. dokładnie wiemy. W miejscu gdzie osioł powinien mieć ogon wiercimy otwór o średnicy zgodnej ze średnicą sznurka. Z boku obrazka przyklejamy taśmę dwustronną. W otwór wkładamy sznurek i przyklejamy go „z zewnątrz” lub zawiązujemy. papier ścierny. ale nie tu gdzie mieszkamy. Instrukcja u›ycia – su›y do precyzyjnego okreylania pogody i musi by wyra|nie widoczna poni›ej obrazka osa. że gdy skończą mówić. jaka pogoda będzie w Afryce albo na południu Australii.KwiecieÍ. A przecież wystarczy wyjrzeć za okno na prosty model pogodynki. Znaleźć zapowiedzi meteo jest łatwo a wszyscy prowadzący je. która przytwierdzi barometr do ramy okna. jaka będzie pogoda szukają wiadomości w TV. kawałek sznurka oraz puszka bezbarwnego lakieru w sprayu. elokwencją i starają się nas oczarować. czyli Ośli barometr. taśma samoprzylepna dwustronna. aby zorientować się. w miejscu dobrze widocznym oraz narażonym na wszelkie wpływy atmosferyczne. nie mówiąc już o Wenecji. Lakierujemy nasze dzieło z obu stron. Warto zrobi coy ymiesznego z tej okazji. 87 . aż kipią dowcipem. jakie ma przygotowany obrazek i naklejamy go. Narzędzia i materiały: piła do drewna. Ośli barometr Adam owicki Z prawej strony obrazka naklejamy taymÆ dwustronnie samoprzylepn•. A jak kwiecieÍ to prima aprilis. obrazek osła (narysowany samodzielnie lub powiększony ten zamieszczony w MT). radiu. L udzie XXI wieku. Nierzadko się to im tak dobrze udaje. lutownica.

Zbyt mała moc to powolna praca urządzenia. To powtarzalne zajÆcie mo›e sta siÆ atwiejsze. Czas koszenia jest wprost proporcjonalny do szerokości cięcia kosiarki. ponieważ wiruje w stałym oddaleniu w stosunku do kół. stalnicy. mają niewielkie rozmiary. Niektóre kosiarki mają wskaźnik napełnienia zasobnika. zazwyczaj mechaniczny. Wówczas górna powierzchnia trawnika ma białawo-słomkowy odcień. Jego pojemność zmienia się w zależności od modelu. Jest idealny przy rzadkim koszeniu. Kosz to pojemnik umieszczony z tyłu kosiarki. Elementem tnącym jest nóż kręcący się ze znaczną prędkością nad powierzchnią ziemi. czyli areał. Są łatwe w użyciu. Dla kosiarek elektrycznych wynosi od 20 do 80 litrów. Kosiarki rotacyjne mają nieskomplikowaną budowę i są proste w obsłudze. tym mniejsza szerokość pasa ściętej trawy. Wzdłuż linii koszenia tworzy się wał ściętej trawy. P 88 T TEKST àATWY zzz zz Szerokość cięcia uzależniona jest od szerokości noża. np. ale wymagają pchania. Noże tnące pracują jak wentylator. a im mniejszy nóż. ścinana i wyrzucana na bok. jaki trawnik ustalić będziemy mieli do skoszenia. Dla trawnika powyżej 50 m lepiej wybrać urządzenie elektryczne. Ostrze obrotowe (rotacyjne) umożliwia szybkie cięcie.narzÆdzia Aby przydomowy trawnik by piÆkny. a w modelach o wyższym standardzie – dzięki ustawianiu dźwigni umożliwiającej wybór jednej z wielu (nawet kilkunastu) opcji. Kosiarki elektryczne są tanie i pracują ciszej niż spalinowe. co napotkają na trawniku. jest kosiarka z silnikiem około 900–1000 W. Trzeba go opróżniać ręcznie. 800. Powstają w ten sposób na liściach rozległe rany objawiające się tzw. a nie do podłoża. tym większa średnica noża tnącego. oderwane fragmenty mchu. na powierzchnię trawnika lub mają tak zwany wyrzut boczny (kosiarki spalinowe). ukształtowanie terenu i dostępne tam źródła zasilania. 900. Wysokość cięcia trawy można ustawiać w prostych modelach poprzez zmianę wysokości mocowania kół. Źle naostrzona kosiarka nie zda egzami2 nu. Różnią się mocą silnika. Kosiarki rotacyjne wyrzucają trawę: do kosza. czyli pewnej wprawy i sporej siły. 1000. gałązki. łatwy do zgrabienia. z często koszonym trawnikiem. Im mocniejszy silnik. Kosz może być wykonany z: – płótna – jest wówczas lekki i zapewnia przepływ powietrza. Nóż nie tnie traw na jednakowej wysokości. wysokich. Skoszony materiał wrzucany jest do kosza. Ten ostatni model nadaje się do cięcia trawników zaniedbanych. – plastiku – łatwy w utrzymaniu. Na liściu powstaje minimalna rana. Kosiarki elektryczne rzed zakupem kosiarki musimy ustalić. Podczas procesu koszenia trawa jest podnoszona. bieleniem końców. a co najmniej systematycznego koszenia. Optymalnym rozwiązaniem dla małych ogródków przydomowych. Jedno ostrze kosiarki elektrycznej może być obrotowe lub cylindryczne. Liczba noży . a nawet relaksuj•ce z odpowiednim sprzÆtem. Element tnący w tego typu kosiarce składa się z: obracającego się bębna ze spiralnie ułożonymi nożami i na stałe umocowanej krawędzi przeciwtnącej. 1600 W. tzw. wymaga niestety pielÆgnacji. W zależności od modelu wynosi od 28 do 57 cm. Kosiarki elektryczne wyposażone w silnik o dużej mocy są jednak dużo trudniejsze do kierowania. Poruszają się na czterech kołach lub (bardzo rzadko) na poduszce powietrznej. Te urządzenia wyposażone są w dwa koła i noże spiralne zabezpieczone osłoną. Koszenie następuje przez urywanie liści uderzeniem noża. jesienne liście. Kosiarka ręczna wystarczy do powierzchni kilkudziesięciu metrów kwadratowych. 1300. Najczęściej jest to: 700. wciągając wszystko. Ostrze cylindryczne (bębnowe) zapewnia optymalną jakość wykończenia cięcia.

W bęben tnący wyposażonych jest większość kosiarek ręcznych (pchanych). ale oprócz tego wykazuje optymalną odporność na uderzenia. Budowa kosiarki nie jest skomplikowana. Na górnej części obudowy umieszczony został silnik. a zaczepianie go o różne „elementy krajobrazu” i ogrodowej architektury wręcz irytujące. oddzielna dla każdego koła za pomocą dźwigni. piaszczystym podłożu. To kosiarki bezkołowe. w niektórych modelach jest połączona z obrotowym wskaźnikiem). Nie nadaje się do pracy na luźnym. ale one zasługują na osobne przedstawienie. Kosiarka na poduszce powietrznej. Ich wadą jest niewielka moc i praca tylko w dni słoneczne i w rejonach o dużym nasłonecznieniu. Nie nadają się jednak do koszenia trawników nierównych i zaniedbanych. Są również dość drogie.i prędkość obracania się bębna decydują o dokładności koszenia. – regulacja częściowo scentralizowana – indywidualna z przodu. Na sporej powierzchni trawnika przeciąganie długiego przewodu będzie kłopotliwe. – polipropylen – lekki. z których każdy ma specyficzne zalety: – stal – jest bardzo odporna. – regulacja scentralizowana – 4 koła są regulowane jednocześnie przez punkt kontroli wysokości cięcia. – tworzywo Xenoy lub ABS – jego parametry są zbliżone do polipropylenu. Dolna część osłania ostrze. Na rynku pojawiły się kosiarki zasilane energią słoneczną. Rzadko spotykane w Polsce są kosiarki na poduszce powietrznej. przez przełożenie osi. – dźwignia włączenia napędu noża (modele spalinowe). a scentralizowana z tyłu. jest bardziej zwrotna na terenach nierównych lub zboczach. ale wymaga regularnej konserwacji. I tutaj też istnieje możliwość regulacji wysokości koszenia: – regulacja indywidualna – na każdym kole przy pomocy dźwigni lub przez przekładanie kół. nie wymaga specjalnej konserwacji. Obudowa może być wykonana z różnych materiałów. nie wymaga żadnej konserwacji. – pokrętło włączenia aeratora (tylko kosiarki firmy Gardena). Podstawowa wadą kosiarek elektrycznych jest ograniczenie wynikające z konieczności podłączenia ich kablem do gniazda prądowego. Wadą kosiarek bębnowych jest trudność w ostrzeniu ostrza i duży koszt jego wymiany. Sterowanie Kosiarki posiadają najczęściej następujące elementy sterujące (w zależności od modelu): – wyłącznik silnika (w modelach elektrycznych z dodatkowym zabezpieczeniem). unosząca się kilka centymetrów nad ziemią. z 89 . w modelach elektrycznych występuje automatyczne sprzęgło. utrzymujące się nad powierzchnią trawnika dzięki dmuchawie umieszczonej nad wirującym nożem. – regulacja wysokości koszenia: może być centralna (np. – aluminium – jest sztywne i nierdzewne. Śmiało wchodzą na rynek modele akumulatorowe i automatyczne.

Zasypywaa Chada pytaniami: Czy mo›na u›y tunelo lowania kwantowego. nie mia pojÆcia. na pewno nie czytaliycie te tej ksi•›ki. W pocz•tkach XIX w. Prowadz•c czytelnika przez niezwyky ywiat problemów. Emma p próbowaa wykorzystywa idee mechaniki kwantowej do rzeczy naprawdÆ wa›nych w jej ›yciu: poycigu z za intruzami. zagadki. z którymi mo›na siÆ zmierzyÂ. P PrószyÍski i S-ka co instalowaÂ? . wykorzystuj• dziy matematyka czysta i stosowana do opisu powstawania wzorców struktury w naturze. Nie tylko zainteresuje. Jak pokroi tort to n tylko znakomita rozrywka. które nie tylko mówi. które ju› od jakiegoy c czasu od zapeniania odpoczywaj•. Evariste Galois zrewolucjonizowa matematykÆ. mechaniki kwantowej i teorii strun le›y ukryte pojÆcie symetrii. Gdy profesor fizyki Chad Orzel poszed do schroniska. aby siÆ przedosta za pot s•siadów i pogoni króliki? Co z teleportacj• kwantow•? C Czy za jej pomoc• mo›na apa wiewiórki. ›e fizyka jest nudna. ›e gÆboko w samym centrum teorii wzglÆdnoyci. matematy tycznej unifikacji tych dwóch gaÆzi w wspóczesnej fizyki. i tych. Ksi•›ka ta to porcja zadziwiaj•cych i fascynuj•cych zag gadek matematycznych. Symetria odgrywa tak›e kluczow• rolÆ w kwantowym ywiecie rzeczy bardzo maych i relatywistycznym ywiecie rz rzeczy bardzo du›ych. kwiatowej sawy matematyk Ian Stewart opowiada historiÆ ekscentrycznych i niekiedy tragicznych geniuszów. dziÆki którym symetria urosa do jednej z najwa›niejszych idei wspóczesnej nauki. ale i bardzo konkretna trey wprowadzi czytelnika w ywiat kwantowego s spojrzenia na rzeczywistoyÂ. ale wci•gnie i nie wypuyci. Lekka. probabilistyk ki i logiki. u›ywaj•c nie siy fizycznej. nad którymi jeszcze d do niedawna bezskutecznie gowili siÆ najlepsi matematycy ywiata. pozyskiwania smakoyków i spacerów. dopóki nie dobrnie siÆ do ostatniej linijki. która bardzo lubi goni k króliki i rozmawia ze swoim opiekunem. Stewart pokazuje ró›noro rodnoy i potÆgÆ dzisiejszej matematyki w jej rozmaitych odsonach: od grafów. zabawna.J Jak nauczy fizyki swojego psa C Chad Orzel J Jeyli uwa›acie. Pokazuje. A wszystko to przy udziale sympatycznej suczki Emmy. ale przede wszystkim radoy z niewymuszonego poznawania nie m matematyki. do topologii i quasi-krysztaów (oraz oczywiycie podziau tortu). zanim uciekn• wysoko na drzewo? P PrószyÍski i S-ka co czytaÂ? D Dlaczego prawda jest piÆkna. lecz s siy wasnego intelektu. P PrószyÍski i S-ka 90 J Jak pokroi tort i inne zagadki matematyczne Ia Ian Stewart H Historie. O symetrii w matematyce i fizyce Ia Ian Stewart T Ta pozycja z pewnoyci• zainteresuje czytelników m maj•cych ju› pewn• praktykÆ w matematycznym i fizycznym spogl•daniu na ywiat. Doskonay trening dla szary rych komórek i tych aktualnie zapenianych szkoln• wiedz•. ›e spotka zwierzÆ. ale i zainteresuje siÆ fizyk•. Stworzy jÆzyk pozwalaj•cy opisa symetriÆ struktur matematycznych oraz jej konsekwencje. niezrozumiaa i dla szalonych naukowców. a tak›e pewnej znajomoyci matematyki. Mo›e siÆ przyc czyni do powstania dugo poszukiw wanej „teorii wszystkiego”. Ten jÆzyk. znany jako teoria grup. aby adopto towa psa. zdarzenia. przedstawionych przez mistrza matematycznej rozrywki – profesora Ia Iana Stewarta.

Nowo otwarte laboratorium jest kolejnym uruchomionym z czternastu laboratoriów powstaj•cych w ramach projektu Krajowe Laboratorium Multidyscyplinarne Nanomateriaów Funkcjonalnych – NanoFun. Piotr Garstecki. zmieni• oblicze wspóczesnej chemii w porównywalnym stopniu. wszak mamy przyjemnoy publikowa jego opowieyci o astronomii i fizyce ju› od kilku lat. zajmuj•cych siÆ nowatorskimi badaniami naukowymi o charakterze inter. ubiegego wieku. u›ywaj•c rekwizytów p przyniesionych z Centrum Astronomicznego im. M.mt.pl/e-suplement Wraz z przedstawicielami kilkunastu najwiÆkszych polskich instytucji naukowych tworz•cych konsorcjum NanoBioGeo mieliymy okazjÆ uczestniczy w otwarciu krodowiskowego Laboratorium Ultraszybkich Urz•dzeÍ Mikroprzepywowych.i multidyscyplinarnym. Chodzi przede wszystkim o rejestracjÆ optyczn• ultraszybkich procesów transportowych w mikro. bardzo pozytywnie zaskoczona. Badania nad mikroprzepywami s• uznawane za przyszoyciowe. zakoÍczeniu. „8 wykadów na nowe tysi•clecie” 21 lutego w Auditorium Maximum na Uniwersytecie Warszawskim wykad zatytuowany „Jak astronomowie zobaczyli koniec (Wszech)ywiata?” wygosi astrofizyk. ale spora czÆy suchaczy zgromadzonych w Auditorium Maximum bya zaskoczona. IChF PAN.e-suplement Niesamowite laboratorium RozwiniÆcie i materiay dodatkowe do tego tekstu znajdziesz na naszej stronie internetowej pod adresem www. jak i z zagranicy. o potencjalnych zastosowaniach w zakresie nanomateriaów. Celem projektu NanoFun jest utworzenie w Polsce sieci kilkunastu yrodowiskowych laboratoriów. W ci•gu dziesiÆciu lat wygoszono i wysuchano p ponad 70 wykadów osób uznawanych za wybitne czy wrÆcz najwybitniejs w swojej dziedzinie. proste w budowie i tanie w wykonaniu ukady kanalików. Laboratorium mieyci siÆ w Instytucie Chemii Fizycznej Polskiej Akademii Nauk (IChF PAN) w Warszawie. by zobrazowa czarne dziury. jak rozwijaa siÆ wiedza astronomów o koÍcu (kresie. w tym mikroskopiÆ fluorescencyjn• oraz jasnego pola. Z humorem i swad• zawoanego gawÆdziarza dr Bajtlik opowiada o coraz nowszych sposobach obserwacji kosmicznych. Projekt ten jest realizowany przez konsorcjum naukowo-przemysowe NanoBioGeo w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka 2007–2013. jak dr Bajtlik wspaniale popularyzuje wiedzÆ.com. Dowiedzieliymy siÆ. Nowoczesna aparatura laboratorium pozwala stosowa wiele technik mikroskopowych. prof. zjawisk zachodz•cych w ukadach mikroprzepywowych (fot: IChF PAN/Grzegorz Krzy›ewski). sze wa›ne imprezy 91 . obecnie Jej Magnificencji profesor Katarzyny C ChaasiÍskiej-Macukow. dr Stanisaw Bajtlik. biochemii. DostÆp do aparatury krodowiskowego Laboratorium Ultraszybkich Urz•dzeÍ Mikroprzepywowych maj• instytucje wchodz•ce w skad konsorcjum NanoFun oraz u›ytkownicy zewnÆtrzni zarówno z kraju. SprzÆt umo›liwia tak›e prowadzenie badaÍ z zakresu spektroskopii korelacji fluorescencji. „Nasze laboratorium su›y badaniom zjawisk w ukadach mikroprzepywowych. Kopernika PAN oraz c czarnych rajstop. Mikroprzepywy polegaj• na przepuszczaniu pynu noynego z mikrokroplami zawieraj•cymi odczynniki chemiczne przez odpowiednio zaprojektowane. wrÆcz miejscu. poza którym nie ma ju› nic) Wszechywiata przez w wieki. jak ukady scalone W Instytucie Chemii Fizycznej PAN w Warszawie otwarto nowoczesne laboratorium do badania przeksztaciy elektronikÆ w latach 70. biofizyki i in›ynierii chemicznej. My wiemy.i nanoskali. takich jak przepywy czy dyfuzja”. mówi dr hab. O Obecny rok akademicki jest ju› jedenastym z kolei od czasu wygoszenia p pierwszego wykadu w cyklu „8 wykadów na nowe tysi•clecie” pod pat tronatem Rektora UW.

na której Wojciech Fortuna zdobył złoty medal olimpijski mały pokładowy statek rybacki o napędzie motorowym owca rasy pochodzącej z Hiszpanii. które zostan• nagrodzone. przywidzenie. mnogość. jarzyny główny księgowy lub kierownik działu finansowo-księgowego szkoły wyższej Sean. wykonane niedbale. zapachowy lub do opalania ● dźwięk powstający przy silnym ude- ● ● ● ● ● ● ● ● ● rzaniu skrzydłami przez ptaki w czasie lotu. Haso mo›na wysa do redakcji na kuponie (str. krocie reakcja chemiczna. naukowej w mitologii greckiej boginie zemsty nabycie czegoś na własność lub czynność kupowania z angielskiego. podobny do gitary sceniczny dramat muzyczny np. Verdiego. anyżkowy. radosny. wprowadzenie do całości wartość nominalna oznaczona na emitowanych papierach wartościowych itp. 96) lub elektronicznie ze strony www. maleńka istota o cechach nadprzyrodzonych. od czego się coś zaczyna.jolka z hasem Sponsorem nagród jest 19 11 8 4 K K R R R K R 10 17 9 R K 20 7 R K 5 K 13 K 16 R R K R 6 3 15 18 1 12 K R 14 R K R K 2 K R W diagramie ujawniono poo›enie wszystkich wyst•pieÍ liter K i R. ćma. betonu z otworami w postaci kanałów lub komór. minerał o naprzemianległych białych i czarnych lub ciemnych warstewkach może być papieru. mający właściwości termoizolacyjne i dźwiękochłonne. do której zobowiązany jest pracownik instytucji dydaktycznej. w języku ● ● ● ● ● ● ● ● ● ● ● ● JavaScript planeta najbliższa Słońca odmiana agatu.com. człowiek kształcący się o własnych siłach. iluzja. przebywająca w osiedlach ludzkich. z zeszytu lub z książki może być promienny. różany. hurma. z filmów o Jamesie Bondzie i „Imię Róży” może być eteryczny. ryb. lawendowy. złuda jajko i mąka lub tarta bułka. po partacku. z marnego materiału naczyń i przyborów stołowych ● mebel służący do przechowywania ● określona liczba godzin zajęć dydak- ● ● ● ● ● ● ● ● ● tycznych i naukowych. bez pomocy nauczyciela postać baśniowa. na polach itp. hodowana ze względu na cienką. Spoyród prawidowych rozwi•zaÍ wylosujemy piÆÂ. używany do budowy ścian i stropów ● dziecinne łóżeczko na biegunach ● rzeczy liche. pozostała przy pniu lub gałęzi dolna część bocznej gałązki po jej obcięciu. odłamaniu lub uschnięciu człowiek trudniący się łowieniem ryb to. rój. nale›y wpisa do diagramu na dole strony litery z pól oznaczonych liczbami. aktor angielski. osądzenie przestępcy i ukaranie go z pominięciem obowiązującej drogi postępowania sądowego osobnik dokonujący zbrojnych napadów blok z palonej gliny. wesoły lub czarujący przedstawiciel jednego z ludów indiańskich w prekolumbijskim Meksyku czterostrunowy hawajski instrument muzyczny. K strefa łamania głowy . ● krótki program np. znany m. mnóstwo. mrowie. przewietrzania oraz do suszenia ziarna miasto w Japonii ze skocznią narciarską. wełna kóz angorskich lub wyrób z niej (skojarz z beretami) tłum. z gipsu. Pucciniego.in. przy poruszaniu się tkaniny pod wpływem wiatru itp. podczas której z prostych substancji wyjściowych powstaje produkt bardziej złożony urządzenie do przechowywania. wartościową wełnę 92 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Aby odczyta haso. początkowe stadium czegoś.mt. w których obtacza się przed smażeniem kawałki mięsa. lasach.pl/kupon. Musorgskiego urojenie.

Dlatego nie wpisuj żadnej cyfry. Rozwiązując sudoku zamieszczone obok. który dodatkowo podzielony jest na mniejsze kwadraty (3x3). że jest to jedyne możliwe miejsce. Do określonego miejsca na „poziomie łatwym”. jeśli nie masz stuprocentowej pewności.sudoku sudoku SUDOKU W tym miesiącu do rozwiązania dla Was: 7 5 1 8 2 2 5 9 6 8 9 4 1 4 7 2 6 9 5 2 5 3 2 8 7 1 7 1 6 3 9 4 5 8 9 6 7 1 3 2 1 6 9 1 8 2 5 6 4 9 5 2 4 2 3 8 9 5 9 6 6 8 3 7 1 9 5 7 4 8 6 8 3 5 9 7 3 5 9 1 4 7 1 8 7 3 9 5 7 3 4 6 4 7 1 6 Poziom łatwy Poziom łatwy 2 5 7 5 9 7 3 4 5 8 3 6 2 4 5 1 9 1 3 4 2 5 5 3 8 1 2 8 6 3 9 4 7 9 3 2 6 7 4 2 5 Łamigłówka składa się z kwadratu 9 na 9. pamiętaj o kilku ważnych zasadach. tak aby w każdym wierszu. kolumnie i w małym kwadracie cyfry się nie powtarzały. Całość należy uzupełnić cyframi od 1 do 9. W polach kwadratu znajdują się już cyfry. 1 9 6 1 7 5 6 3 6 4 1 7 5 8 4 9 2 3 7 4 5 9 7 4 6 5 1 2 3 9 8 1 7 2 2 8 6 5 5 3 4 Poziom średni 3 2 5 7 6 1 9 1 3 2 8 4 7 5 7 6 Poziom średni 6 3 1 9 3 1 5 8 3 1 5 8 6 9 7 5 6 4 7 4 5 8 1 9 5 4 1 6 5 6 1 7 2 5 9 3 7 3 2 4 4 9 6 8 3 5 2 7 7 8 2 6 9 9 5 8 Poziom trudny 5 6 2 8 1 9 2 3 6 9 7 1 3 4 7 3 4 1 6 Poziom trudny 93 . pasuje tylko jedna jedyna cyfra.

.active reader Active Reader 2012 pierwsze pórocze (suma punktów za konkursy ze stycznia i lutego) 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 Jarosaw Knefel 1880 Maciej Skrzetuszewski 1110 Syzyf 1060 Kinga Tobaa 1010 Sawomir Kulik 810 Kamil Drel 810 Daria aniewska 740 Mariusz Nowak 710 Jakub Janusz 660 Rafa Mazurkiewicz 660 Andrzej Gruszka 640 Marcin ZagnaÍski 590 Andrzej Sosnowski 590 Agnieszka Stokosa 560 Maciej Ciesielski 560 Mieszko Grodzicki 560 Konrad Glibowski 530 Piotr Wardach 510 Sawomir Szustek 460 Marek Bielecki 460 Anita Bielska 460 Narcyza Galasy 440 Sylwester Adamski 440 Marcin Rzeszotko 440 Agnieszka Skrzetuszewska 440 Sawek Januszewski 440 Andrzej Czeczerewski 440 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 Szymon Zalewski Jurek Pilichowiak Bartek Onisowski Wojciech Pachniewski Piotr Kornaciuk Mateusz Esterek Marcin Zalawski Damian Nazaruk Jan Krzanowski Roman Bobek Józef Górek Agata Flora Klara Rocha Daniel Kozowski Daniel Kopniak Adam Szreter Zbigniew Ziajniak Walewski Mirek GayszyÍski Maciej Gajewski Andrzej PÆcherzkow Jarosaw Mosor Karolina Ciepielewska Agnieszka Nowak Katarzyna Stokosa Adam Kurzak ukasz Koodziej Ludwik CiechaÍski Jerzy Pasymski Cezary Olszewski Zbigniew Fugel Tadeusz Sobczak Sawomir Wiyniak Mirosaw DÆbkowski Micha Perdkowski Micha Kierzog Mariusz Wietek Kuba Karolak Gabriel Pytel Adam Sobieradzki Mariusz Piecuch Barbara Nowak Dariusz Góralski 440 440 440 440 440 440 440 430 430 400 400 400 400 380 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 360 94 strefa łamania głowy 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 Grzegorz Tarnawa Marzena Gaka Stanisaw Markocki ukasz Markocki Krzysztof Danielak Maksymilian Michalski Jacek Hebday Marian Caruk Gusta Norbe Robert Kroczak Marcin Jarosz Grzegorz Markocki Zbigniew Baliy Andrzej ukaÍko Pawe Borowicz Kazimierz Rozbrój Dariusz Reinholz Zbigniew Kowalski Zofia Przyborska Jan Nahowski Katarzyna Koper Justyna Woos Ryszard Andruszaniec Bo›ena Adamska Maciej OssoliÍski Joanna Liniejewicz Marcin Borowicz Jakub Kochanowski Tomasz Gromski Zygmunt Bo›ek 360 360 360 360 360 360 360 350 350 340 340 300 300 300 280 280 280 260 260 230 230 230 200 180 180 180 180 180 180 180 Regulamin dost pny jest pod adresem www.com.pdf.mt.pl/img/ar.

.com. Punkty Active Reader (tabela) Mini quiz Krzy›ówka Pomysy genialne zwariowane i takie sobie Gosowanie na Pomys miesi•ca Klub wynalazców. nr 7 na 4 pkt. pomysy genialne zwariowane i takie sobie. z to bardzo chcÆ otrzyma – 4 pkt. Jako pierwsza na liycie otrzymuje wybran• przez siebie nagrodÆ nr 3. klub wynalazców.pl. nr 2 na 3 pkt.com.. strefa łamania głowy Zbieraj•c punkty. Szkoa wynalazców Za ka›de opublikowane rozwi•zanie KW lub SzkW Na warsztacie Listy do redakcji Za ka›dy opublikowany list Wpisy na forum – za ka›dy wpis Gosowanie na najciekawsz• nagrodÆ Active Readera Prenumerata 80 50 50 20 50 150 200 50 150 50 30 150 punktów punktów punktów punktów punktów punktów punktów punktów punktów punktów punktów punktów Szczegóáowy regulamin znajduje si pod adresem: www. aby naliczy im punkty za aktywnoy na forum. która bÆdzie miaa najwiÆcej zebranych punktów za rozwi•zania zadaÍ AR.com. glosowanie na najciekawsza nagrodÆ). W ostatnim miesi•cu naszej zabawy (grudniu lub lipcu) ocena przyznana nagrodzie bÆdzie dla nas sygnaem. – Do „nieustaj•cej zabawy Active Reader” mo›na przyst•pi w ka›dej chwili. przyznawane wg „cennika” zamieszczonego poni›ej w tabelce. Pan XZ otrzyma wybran• przez siebie nagrodÆ nr 7.pl/img/ar.. Liczy siÆ data stempla pocztowego. wybór pomysu miesi•ca. a numer 1 na 2 pkt. listy do redakcji. ka›dy uczestnik otrzymuje punkty. z to nie jest ze – 2 pkt.pl. Przykad: Brane s• pod uwagÆ oceny nagród w grudniu! – Pani AB – ma najwiÆcej punktów AR i ocenia nagrodÆ nr 3 na 5 pkt.. i nr 1 na 2 pkt. powinny wysa e-mail na activereader@mt. z informacj•. szkoa wynalazców. nr 7 na 3 pkt. jaki jest ich forumowy nick. – Za nadesane rozwi•zania zadaÍ (mini quiz. W trakcie trwania zabawy nagród mo›e przybywaÂ! Co miesi•c ka›dy z uczestników zabawy Active Reader mo›e przyzna ró›nym nagrodom oceny wg skali: z to najbardziej chcÆ otrzyma – 5 pkt. komentarze na forum.Nie tylko dla prenumeratorów! active reader ZASADY nieustaj•cej zabawy Active Reader sprawd|. krzy›ówka. które chc•. Osoba. zgodnie z miejscem na liycie rankingowej.pl lub w miesiÆczniku) jest równoznaczne z przyst•pieniem do „nieustaj•cej zabawy Active Reader” oraz zgod• na przetwarzanie danych osobowych na potrzeby konkursu. oprócz bie›•cych nagród. zyska prawo do wyboru nagrody jako pierwsza. – Osoby. z to nagroda pocieszenia – 1 pkt.pdf. na warsztacie.mt.. – Pan XZ – zaj• 2 miejsce i ocenia nagrody podobnie do Pani AB: nagrodÆ nr 3 na 5 pkt. ›e akurat ten przedmiot uczestnik AR chce otrzymaÂ. nr 2 na 4 pkt. 95 . walczymy o prawo do wyboru nagrody Lista nagród jest dostÆpna na stronie internetowej www.com. kto jest najbardziej aktywnym czytelnikiem „Modego Technika” – Tylko wypenienie kuponu konkursowego (na ww.mt. Poniewa› nagrodÆ nr 3 ju› wybraa Pani AB (bo zebraa wiÆcej punktów AR). – Rozwi•zania zadaÍ z bie›•cego wydania MT nale›y nadsya do koÍca miesi•ca tego wydania.mt. z to chcÆ otrzyma – 3 pkt. i tak dalej.

... ma prawo dostÆpu do treyci swoich danych oraz do ich poprawiania.. 97)......................avt............pl/kupon Mini-Quiz Czytam.... Nr 101...........com... w celach okreylonych wy›ej.. o ochronie danych osobowych (Dz.........pl/eprenumerata lub www...).........mt.... wiÆc wiem Celem tego quizu jest sprawdzenie jak uwa›nie przeczytaliycie teksty publikowane w tym numerze MT.... z pó|n..... ....................1997 r... 96 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 ..............wydawcÆ miesiecznika Mody Technik.... Leszczynowa 11......j..... Wyród Czytelników...pl/eprenumerata) na 6............. Na zakoÍczenie niektórych artykuów stawiamy pytania sprawdzaj•ce wraz z kilkoma wariantami odpowiedzi. Osoba................... AVT-Korporacja Mïody Technik lub elektronicznie ze strony www..................com............... Lista nagrodzonych bÆdzie opublikowana w Modym Techniku......... zm.... 27 a a str. 33 b b c c ulica nr domu.......... za roczn• – 8. poz.. 12 lub 24 wydania w cenie odpowiednio 4 z..........e-Prenumerata MODEGO TECHNIKA mo›esz czyta na monitorze swego komputera w postaci identycznej z wydaniem papierowym! A ponadto e-wydanie ma swoje bezcenne zalety: z wbudowane linki – klikasz i jestey na odpowiedniej stronie WWW z hipertekstowy spis treyci i wyszukiwarka – od razu znajdziesz to.... którzy nadeyl• poprawne odpowiedzi rozlosujemy cenne nagrody ksi•›kowe............. z o..... a str... 3. kod miejscowoy Gosowanie na „Pomys miesi•ca”: OddajÆ gos na pomys nr ....08. bÆdacego administratorem tych danych w rozumieniu Ustawy z dnia 29.....o..... i 3 z za wydanie (patrz str. imiÆ i nazwisko wiek prze lij na adres: Podaj prawidowe odpowiedzi na pytania postawione na stronach: ............. a za dwuletni• – 14...............80 z..t... 92 1 2 3 4 5 Mój numer prenumeratora: .......40 z! Wypenienie i wysanie kuponu oznacza zgodÆ na przetwarzanie danych osobowych zawartych w formularzu osobowym przez AVT Korporacja sp..... 03-197 Warszawa zbdopiskiem „Konkursy” Kupon MT 4/2012 ...... 926 ....50 z.......... ul....... z 80% Prenumeratorom wydania papierowego przysuguje zni›ka w wysokoyci a› 80%: zni›ki za prenumeratÆ póroczn• pac• tylko 4.... z 2002 r....... 21 b b c str. której dane osobowe dotycz•. a str. nr mieszk...mt......................... Jolka z hasem str........... Dane osobowe s• przetwarzane w celach zwi•zanych z konkursami oraz statystyk•. U.40 z. czego szukasz z wygodne archiwum – czyli poprzednie wydania pod rÆk• E-prenumeratÆ mo›na zamawia (na www... 30 c .................................. Zgoda obejmuje równie› przetwarzanie danych w przyszoyci.

. ˆ 24 wydania w cenie 14........................... 0 3 ............................................. i zwrotu caej wpaconej kwoty (tylko dla nowych Prenumeratorów)...... 883)......90 z........... Sp.................avt................ Oywiad.... w tym od maja 2012 do lipca 2012 r..... Nr 133 poz................ ˆ dwuletni• prenumeratÆ MT w cenie 207.......... zamawiam e-prenumeratÆ ze zni›k• 80%: ˆ 6 wydaÍ w cenie 4.....90 z 207..........40 z.........pl) ˆ prenumeratÆ opacÆ za pobraniem pocztowym (przy odbiorze pierwszego numeru Modego Technika) ˆ prenumerata ju› zostaa przeze mnie opacona Wyra›am zgodÆ na przetwarzanie moich danych osobowych w bazie prenu................ a nastÆpne 3 numery (08/2012–10/2012) w cenie 29...................... przelewem bankowym lub przekazem pocztowym na konto: Fortis Bank 97 1600 1068 0003 0103 0305 5153 lub kart• patnicz• w Internecie (na stronie www...... miejscowoy nych osobowych (Dz...................1 9 7 Wa r s z a w a 97160010680003010303055153 10 8...................................... dotowana przez Ministerstwo p Nauki i Szkolnictwa Nau Wy›szego Wy Rok 2012 Prenumerata indywidualna 12 miesiÆcy m 24 miesi•ce m 108............avt.............. nr domu i mieszkania....... 90 s t o J an os i em z ł 90 gr Łó d ź K ow a l s k i 93– 540 8/146 u l............ ul...................... W czasie 75 dni od rozpoczÆcia gratisowej prenumeraty mo›na zrezygnowaÂ... 96) prosimy przesa przed koÍcem kwietnia br.... czam.o........... AVT zwraca ca• wpacon• kwotÆ! 7 (+1) sposobów............ K o s m o n a u t ó w Roc z na 05/ 12 p r e n ume r a t a MT od nr lub po prostu wypeni druk przekazu na poczcie lub w banku wg wzoru obok (na konto FORTIS BANK 97 1600 1068 0003 0103 0305 5153) albo zapaci kart• patnicz• na stronie: www...... z mo›liwoyci• rezygnacji przed 16.... meratorów Wydawnictwa imiÆ i nazwisko e-mail AVT-Korporacja Sp.........pl (tylko tekst) Prenumerata „Modego Technika” Zamawiam ˆ prenumeratÆ MT do pa|dziernika 2012 roku.... a AVT oddzwoni i przyjmie zamówienie AV T – K o r p o r a c j a L e s z c z y n o w a 1 1...... Leszczynowa 11............40 z.......90 z........... aby zosta prenumeratorem MT z z z z z z z wysa zamówienie ze strony www.......07............ o.... ˆ 12 wydaÍ w cenie 8...... ˆ 12 wydaÍ w cenie 42 z. data czytelny podpis .... z o.........pl..... ˆ 24 wydania w cenie 72 z...pl wypeni i wysa „Zamówienie” do AVT zadzwoni do AVT: 022 257 84 25 wysa fax do AVT: 022 257 84 00 wysa list do AVT (adres na kuponie) wysa SMS do AVT o treyci PREN pod nr 0663889884...................80 z.... ..........................2012 r.........70 z.... Prenumerata dla szkó.............................. z ustaw• o ochronie daulica............... bezpatnie.. z o......... Zaprenumerowaem papierow• wersjÆ MT................3 miesi•ce próbnej prenumeraty MT gratis! Zero ryzyka.... ›e wiem o moim prawie do wgl•du i poprakod pocztowy poczta wiania moich danych osobowych....... z o...................com.o.................... Dane s• chronione zgodnie .......................... U.... ˆ roczn• prenumeratÆ MT w cenie 108............ 03-197 Warszawa Îfaksem pod numer 022 676 89 86 lub 022 257 84 00 Îmailem: prenumerata@avt............................pl wysa e-mail do AVT: prenumerata@avt...........................................................................com..... Z A M Ó W I E N I E Wybieram nastÆpuj•c• formÆ patnoyci: ˆ prenumeratÆ opacÆ przed 1 maja 2012 r....... Îpoczt• na adres AVT-Korporacja Sp.......avt..........................90 z 24 z 42 z 72 z 47 z e-prenumerata MT: 6 miesiÆcy 12 miesiÆcy 24 miesi•ce PamiÆtaj! Tylko prenumeratorzy otrzymuj• 80% zni›ki przy zakupie Tylko prenu l % zni›ki prz równolegej prenumeraty e-wydaÍ (patrz str............................ Zamawiam e-prenumeratÆ MT: ˆ 6 wydaÍ w cenie 24 z.........

Adam Szreter z Piekar Śląskich poruszył ważny i dotychczas nieuregulowany problem: „Na drogach często ktoś kogoś przepuszcza. można dojść do wniosku. na środku kadłuba i przy ogonie. Wrony i dlatego pisze: „mój pomysł powstał po ostatnich wydarzeniach i awaryjnym lądowaniu samolotu w Warszawie.com. a to powoduje gorsze panowanie nad pojazdem. odpornej na ścieranie. bo wiadomo byłoby. Unosząc rękę. Damian Nazaruk z Hajnówki nadesłał pomysł. miłośniczka skoków narciarskich. Wtedy dwóch skoczków mogłoby zjeżdżać w tym samym czasie i w tych samych warunkach atmosferycznych”. ale foremki do ciast i naczynia ze szkła żaroodpornego. które wyglądem przypominałyby płozy. Moim pomysłem jest wybudowanie skoczni dwutorowej. Proponuje. Może to doprowadzić do kolizji. Wtedy przepuszczony dziękuje przepuszczającemu. Stanowiłoby to dodatkowe zabezpieczenie podczas lądowania ślizgowego na płycie lotniska”. Ten. medycyny. wyciągnięte z piekarnika. wypeãniaj c kupon znajduj cy si na str. Proponuję więc. o której pisze prezes Klubu Wynalazców. . Proponuję rozwiązanie »przygotowujące« na jego nadejście. odrywamy ją od kierownicy. załatwiłoby sprawę i przyczyniło się do wzrostu uprzejmości kierowców. 1. I TAKIE I TAKIE SOBIE SOBIE cież rzadko!) a ciężarem samolotu. 3. bo ich krytyka moe staþ si twórczym zaczynem czego ciekawego! A oto plon ostatniego miesi ca: do naszych kuchni. Można bez obawy stawiać wszędzie gorące garnki. bywa z tym problem. zmian. I co wtedy? Dobry pomysł! 5. I tu zaczyna się problem: powszechnie znane są dwa sygnały: uniesienie ręki i mrugnięcie kierunkowskazami. że należałoby wyposażyć samolot w iskrobezpieczne zgrubienia z twardej stali. które należy powszechnie wprowadzić Pomysł z numeru lutowego wyróżniony przez Czytelników Adam Kurzak pisze: „mój pomysł dotyczy dzwonka szkolnego.conrad. ile jeszcze zostało czasu do końca lekcji”. np. żeby lekcje w szkołach trwały krócej. aby z tyłu samochodu znajdowało się osobne światło. może wywołać zamieszanie. Uważam. 4. Ludzie myślą o tym i są już pomysły skoczni „halowych”. który natychmiast powinien trafić do ministerstwa edukacji. kultury. niemożliwym do pomylenia”.pl Zach camy Was równie do gãosowania na „Pomysã miesi ca”. nawet tych najbardziej zwariowanych! Wszystkie maj warto þ. nawet te z pozoru niedorzeczne. Swoje propozycje nadsyãajcie na adres redakcji z dopiskiem „Pomysãy” lub na email: activereader@mt. Wystarczy podaþ numer wybranego pomysãu. Jego zaświecenie byłoby jasnym przekazem. czyli umiejętności MYŚLENIA! Tym zaś zajmuje się TRIZ – Pedagogika. Niepoprawnie zinterpretowany. Dodatkowe światło w zdecydowanie innym kolorze niż cała reszta.pl. lecz w jakości korzystania z tego materiału. ustępuje pierwszeństwa i w inny sposób wykazuje się uprzejmością. Samoloty są już wyposażone we wzmocnienia „brzusznej” części kadłuba. Czasem potrafi człowieka wyrwać z butów lub u słabszych wywołać atak serca… Generalnie – jest to stresujący dźwięk. Pomogłoby to również na sprawdzianach. np. gdzie oba tory są bezpiecznie oddalone względem siebie. Daniel Kopniak jest pod wrażeniem lądowania „na brzuchu” kpt. Niezły pomysł. zdobywa tytuã „Pomysãu miesi ca” i b dzie dodatkowo nagrodzony i przypomniany w kolejnym numerze. „Pomysãy” nie s ju woãaniem na puszczy! Komentujemy. Gor co zach camy wszystkich do prezentowania swoich koncepcji. Ale wtedy zniknie część emocji wynikających z losowego charakteru warunków. Sławomir Kulik z Hajnówki zauważa. podstaw prawa lub języka. 96. Przy wielkim gotowaniu bardzo ułatwiłoby to pracę”. Obydwa mogą być niebezpieczne. Nieustannie czekamy na Wasze pomysãy ulepsze . Agnieszka Skrzetuszewska z Warszawy. mo ecie na niego oddaþ gãos. mogą mieć temperaturę nawet rzędu 220–240°C. techniki. Mrugnięcie jest bardziej popularne. 35 minut. Rzeczywiście. Rzecz nie w ilości dostarczanego uczniom materiału. czyli obudowanych. 2. że kuchnia jest królestwem miłośników dobrego jadła i pisze: „mój pomysł dotyczy żaroodpornych blatów. Obecne blaty wytrzymują temperaturę rzędu 100– 120°C. ale taki sam sygnał oznacza awarię. który zbierze najwi cej gãosów.POMYSŁY GENIALNE. oznaczające »dziękuję«. a jest to rezultat kompromisu pomiędzy bezpieczeństwem w przypadku awaryjnego lądowania (które zdarza się prze- 98 ZWARIOWANE ZWARIOWANE Nagrod za pomysã miesi ca jest Multimedialna Encyklopedia Powszechna PWN. Je eli spo ród prezentowanych pomysãów jeden spodoba Wam si szczególnie. Te wzmocnienia nie mogą być nieracjonalnie ciężkie. pisze: „oglądając skoki narciarskie. ile czasu pozostało do dzwonka. Rozwiązaniem byłyby zamontowane w każdej klasie wyświetlacze pokazujące. innowacji. że rywalizację skoczków wypaczają zmienne warunki atmosferyczne. Zgrubienia te byłyby rozlokowane pod silnikami w 3 lub w 4 miejscach. Można by wtedy dodać 2–3 lekcje z innych ciekawych przedmiotów np. Nagrody dla Autorów opublikowanych pomysãów sponsoruje www. oceniamy i staramy si wyraziþ nasz szczery podziw i uznanie dla pomysãowoci Czytelników. zielone.

Posiadaj•c kilka arkuszy cienkiego i doy przezroczystego papieru kolorowego. ylizgaj•cy siÆ na powierzchni. Po chwili jednak kapitan Smith zdoa wymkn•Â siÆ na górny pomost. drudzy rozpaczali po stracie swoich bliskich. zrÆcznie podcinane biczykiem. ustawmy w bardzo nieznacznej pochyoyci. 7 kwietnia 1912 Nowy spadochron Wynalazcy ulepszaj• ci•gle przyrz•dy. ponad powierzchni• morza. Powodem tego bÆdzie ogrzane powietrze. ministra wojny Auffenberga i t. 7 kwietnia 1912 Sztuczne zoto Gazety paryskie zajmuj• siÆ bardzo obszernie wynalazkiem niejakiego Verleya. a wysokoy ta zabezpiecza w zupenoyci poci•g przed najwy›szemi nawet falami morskiemi. Na pokadzie »Carpathii« znajduje siÆ rozbitków wraz z zaog• okoo 635. Wyród kilku tysiÆcy podró›nych. Drug• rÆk• silnie poci•gamy za sznurek. ›e kapitan »Titanica« Smith. spezy na niczem. zdarzya siÆ na oceanie Atlantyckim. »Titanic« (czytaj Titanik). dnia 14 kwietnia. aby zoto sztucznie wyrabiaÂ. uratowaa siÆ. Bierzemy po prostu dwie ksi•›ki odpowiedniej wielkoyci. nie ró›ni•ce siÆ niczem od zota prawdziwego. który bÆdzie móg w danym razie opuyci siÆ na wodÆ. zebrane w porcie. z powodu czego pogasy natychmiast wszystkie ywiata na okrÆcie. a okoo 1175 ludzi utonƏo. 27 kwietnia 1912 ROLA Inny lotnik. bezpieczeÍstwo ›ycia. Wiele osób wpado do wody. Równie› kufry podró›ne milionerów amerykaÍskich miay olbrzymi• wartoyÂ. Podró› tÆ. Aktu chrztu dokonaa arcyksiƛniczka Blanka. przyby do Nowego Jorku okrÆt »Carpathia« z rozbitkami »Titanica«.S DZIWY TECHNIK Kwiecie 1912 Kolej na wodzie Na wystawie powszechnej w Pary›u. cieÍszym koÍcem stawiamy na tale- najmniej 600 milionów koron. OkrÆt znikn• w ciemnoyciach. które. wybornie odpowiadaj•cy potrzebie..30 m. w której zginƏo 1200 osób. pomiÆdzy nimi ministra finansów Zaleskiego. jak np. olbrzymia katastrofa. Jedna z paÍ amerykaÍskich daa do przechowania w kasach okrÆtu kasetÆ z klejnotami wartoyci 3 milionów koron. Kilogram tego zota sztucznego kosztuje 500 franków (lub koron). Prace nad budow• tej kolei wykonano z zadziwiaj•c• szybkoyci•. Martin. Po przybyciu okrÆtu rozegray siÆ wstrz•saj•ce sceny. przy uderzeniu o nogÆ od stou lub t. o godzinie 10 wieczór. 13 kwietnia 1912 Lot z Ameryki do Europy Z Nowego Jorku nadchodz• zapowiedzi nowych podbojów powietrza. p. wa›•c• 70 kilogramów lalkÆ. których nie spodziewali siÆ ju› wiÆcej ujrzeÂ. Jest to kolej dugoyci 100 klm. zay na okrÆtach niemieckich 280. która jest jedyn• w swoim rodzaju. Wtedy jajko. sporz•dzony z jedwabiu. Przybycia okrÆtu oczekiway tysi•czne tumy publicznoyci. wyciÆtych z papieru. doy dugo obraca siÆ bÆdzie naksztat b•ka. popeni samobójstwo. NajwiÆksza katastrofa wydarzya siÆ w roku 1906. na pewnym okrÆcie angielskim zginƏo 446 osób. atwo siÆ rozbije. owijamy grub• i mocn• nici• raz za razem w czÆyci yrodkowej. Na tym ogromnym okrÆcie zatonƏo tak›e 3. ma zamiar wykona w 30 godzinach i odda ju› do roboty latawca. Ten drugi sposób wymaga jednak wprawy i ostro›noyci. znajdowao siÆ miÆdzy innymi szeyciu amerykaÍskich milionerów. zwraca ogóln• uwagÆ. a wszystkie dotychczasowe usiowania. a jednoczeynie niezmiernie atwy do wykonania. – Dlatego owo zoto Verleya jest wielce podejrzane. W roku 1811 zaton• koo Danii okrÆt francuski z 1400 podró›nymi.. wojskowych i marynarskich. Nowy spadochron. zaopatrzon• w jego spadochron. szklanka zsuwa siÆ bÆdzie po pochyoyci. z pomoc• tych›e ksi•›ek. Sia odyrodkowa Jajko. prowadz•ca na otwarte morze. To samo jajko obraca siÆ bÆdzie na pododze. celem zmniejszenia odlegoyci miÆdzy Stanami zjednoczonymi a wysp• Kub•. 21 kwietnia 1912 Kolej przez morze Dnia 22 stycznia otwarto w Ameryce liniÆ kolejow•. Wiele osób z ocalonych rozchorowao siÆ na »Carpathii«. wybucha straszna trwoga. zdoano mu jednak przeszkodziÂ. Przelot oblicza na 40 godzin. Wyród podró›nych znajdowali siÆ holenderscy handlarze dyamentów. Dopiero gdy do jej ycianki przybli›ymy pomieÍ ywiecy. Jak wiadomo zoto jest metalem niezo›onym. którzy mieli przy sobie towar wartoyci 120 milionów koron. którego maj•tek wynosi 700 milionów koron. Iloy podró›nych na »Titanicu« wynosia ogóem okoo 2440 osób wraz z zaog•. ukoÍczya armia zo›ona z 300 robotników w przeci•gu 2 lat. Na tym ogromnym »Titanicu«. Pierwsze 100 klm.418 wartoyciowych pakietów okrÆtowych. Myymy wynale|li ekran. sprawia bÆdzie nacisk na warstwÆ wody i wywoa ruch naczynia. Trudnoy stanowi jednak›e wyszukanie ekranu. Ustawiamy je na stole kartami do siebie. okoo 700. wsiadszy do odzi ratunkowych. odpowiedzialny za szalenie szybk• i niebezpieczn• wyród gór jazdÆ okrÆtu. niektórzy umarli. który by dwa razy wiÆkszy ni› rynek krakowski i tworzy istne pywaj•ce miasto. przyczepion• do balonu. ZatoniÆcie okrÆtu »Titanic« jest najwiÆksz• katastrof• okrÆtow•. Podró›ni opowiadaj• dalej. W wieku XIX zdarzay siÆ katastrofy wiÆksze. porwane si• odyrodkow•. skutkiem zderzenia z olbrzymi• gór• lodow•. jednolitym. Sam okrÆt. szukaj•c ujycia. prze›ywa on wszystkie wra›enia podró›y morskiej. bez wewnÆtrznego urz•dzenia. zamierza wyprawi siÆ ponad Atlantyk w sierpniu. 7 kwietnia 1912 ZatoniÆcie najwiÆkszego okrÆtu W niedzielÆ. jak• wogóle kroniki zapisuj•. Chcia on zastrzeli siÆ zaraz po zderzeniu siÆ okrÆtu z gór• lodow•. uroczysty „chrzest” nowego. 14 kwietnia 1912 Nowy olbrzymi okrÆt wojenny austryacki W Tryeycie odby siÆ w obecnoyci arcyksi•›•t Franciszka Ferdynanda i Leopolda Salwatora i trzech arcyksiƛniczek. Na pycie ustawmy dnem do góry szklankÆ. pokryty pyt• marmurow•. pomiÆdzy stronice wsuwamy arkusz papieru i – ekran gotów. mierzy 90 metrów kwadr. Szyny biegn• w wysokoyci 10. wynikaj•ce z mieszania siÆ rozmaitych barw. SzkodÆ obliczaj• na Tani ekran Nasi modzi czytelnicy lubi• zabawia siÆ pokazywaniem rozmaitych figur na cieniu. którzy znajdowali siÆ na okrÆcie. zaton•. w razie zepsucia latawca w powietrzu. koniec grubszy podtrzymujemy palcem wskazuj•cym jednej rÆki. której brzegi uprzednio zwil›ymy wod•. m. zapewniaj•ce lotnikom. UczyÍmy to samo na mniejsz• skalÆ w sposób nastÆpuj•cy. NajwiÆkszy okrÆt na ywiecie. Reszta. Szklanka sta bÆdzie nieruchomo. który rozwin• siÆ prawie natychmiast i lalka opada. Podró›ny podczas jazdy t• kolej• zupenie traci z oczu l•d. – Podró›ni opowiadaj• wiele okropnych szczegóów katastrofy. który twierdzi. mo›emy pokazywa widzom zmiany kolorów. ›e z powodu zderzenia siÆ okrÆtu z gór• lodow• pÆky wszystkie koty. koysz•c siÆ. lub te› ukadanych z palców. datuj•ce siÆ od setek lat. ugotowane na twardo. drugiego z kolei. z których zabra ich inny okrÆt. których maj•tek wynosi razem trzy i pó miliarda koron. Wyród nich znajdowa siÆ milioner Astor. Z wysokoyci 107 metrów puyci wynalazca spadochronu. gdy› jajko. bardzo wolno na ziemiÆ. w r. 350 i 400 osób. np. podczas gdy kilogram zota prawdziwego kosztuje 2800 franków. Dnia 18 b. siedz•c bowiem bezpiecznie w wagonie. 6 kwietnia 1912 rzu. Stolik. Zebrani witali swoich krewnych. austryackiego olbrzyma morskiego. nie mog•c dosta siÆ do odzi ratunkowych. wasnoy angielskiego towarzystwa okrÆtowego. Lotnik amerykaÍski Atwood zamierza przelecie w kwietniu przez ocean Atlantycki do Irlandyi. p. Podró› kolej• przez otwarte morze przedstawia dla podró›nego dziwny urok. wagon. ›e wyrabia z ›elaza zoto sztuczne. Wielu z ocalonych dostao pomieszania zmysów. Niedawno odbya siÆ pod Pary›em próba nowego spadochronu dla lotników. wioz•cy okoo 2440 podró›nych. zginƏo wiÆc okoo 1750 ludzi. jakiego dzieci u›ywaj• do wprawienia w ruch b•ka. gdzie wystrzaem z rewolweru odebra sobie ›ycie. w pobli›u Ameryki. jakote› najwy›szych wadz cywilnych. Za jego przykadem poszed starszy in›ynier. kosztowa pótora miliona funtów szterlingów. 1889. 28 kwietnia 1912 Zebraa Magda Michalska . Bonet. które o tej porze pyn• po oceanie. który otrzyma nazwÆ »Tegetthoff«. któr• podejmie wespó z mechanikiem. zwil›onej wod•.

com/P a ticalPhotoshopPolska c com/Prac /Pra P Prac ANTORKOLEIW AJCYZOPSKE EGATNIV TKEFE !ĘIS ZCU I OE V OE V OEDIV OEDIV OEDIV OEDIV O O O O O O O O O O O O O O V O V OE V OE V eicjuwonapo okbyzs i ęis eiczcu .eicjadąlgO !motsilanojseforp oklyt enanz ikinhcet \P\]URZ7 RJHQVDáZ QVDáZ QVDáZ HLEPR= R= .facebook.NOWOŚĆ! WYBIERZCIE TĘ! PRENUMERA enumerata www.avt.co /Pra acebook. uczcie się i szybko opanowujcie techniki znane tylko profesjonalistom! EFEKT VINTAGE PORTRET OLEJNY WIELOKROTNA EKSPOZYCJA EFEKT TEKSTOWY Ponad 170 min. łatw ych do opanowania video-porad OBSERWUJ I UCZ SIĘ! 7ZRU]\P\ ZáDVQHJR =RPELH VIDEO DVD D D DV DVD EDIV DVD OEDIV DVD OEDIV oP n i m 0 71 d a n ł t '9' JUDWLV 2JO GDMFLH L RSDQ V]\ENR QRZH WHFK RZXMFLH QLNL REUyENL ]GM ü #03 30# # # TKEFE YWOTSKET TERTROP YNJELO Współpracujemy z waszą wyobraźnią! Jedyny w Polsce magazyn w całości poświęcony Photoshopowi olsce magazyn w całości o yn w całośc w cało cał cał ało www.com/PracticalPhotoshopPolska acebook.pl/pr DO  VWURQ QLHPRQ\FK QL Z FDáR FL Z\SHáOHNFMDPL SKRWRVKRSRZ\PL Prawie 3 godziny nauki krok po kroku LEKCJI 17VIDEO Oglądajcie.

Sign up to vote on this title
UsefulNot useful