You are on page 1of 14

ISSN

0076-1'4~5

Luid, t. 65, 11981

URSZULA LEHR

UROK W ASPEKClE DZIAA MAGICZNO-RELIGIJNYCH Zjawilsko kulturowe OIkJrelalnemianem "urok" posiada w kuJlturze wiejskiej specyfkzn wymCJW.WynUka to z nieZJWyk'ejnadal ywotnoci tak wiary w "urok", jak i praktyk wi.cyoh :si z jego "odczynianiem". Badania nad tym zagadnieniem prowadzone w dwu rnych regiona'ch Karpat, a mianowici'e w !BeSkidzie Sdeckim i as'kim 1, wskazllj nLezJbicienie 'tylko na 1a!dy tego :zjawi1slka, ,le i na jego cZYlnn egzysten'Cj. a Naley jednalk podJkrreli, e jest ,to ohecnie zjawisko nie powszechne, lecz s to w wikszoci wypadki sporadyczne, stanow'ice j'eidnz pozostaoci tradycyjlll,ej ku:ltwry ludowej tych obszarw. "Urok" - jako jeden z 'ciekawszych tprzejaww tradycyjnej !kultury Wliejskiej - naleaaby umiejscowi na pognmkzu dwu d~iedzin, a mianowicie demonologii i medycyny ludowej. Urok !bowiem, ,a 'wlac]wie j'ego ,,'rzucenie" czy te "zadanie", dokonywane jest naj1czciej przez istoty zaHczane do tzw. pdemonw, a wic przez czarownice 2. !Zdarza si 'talke, e urOlk mO'ezada OlSdba:nie nalll'Ca.:> wspomnianych istot. PooiaQ da ona czstolkrro cechy zewntr,",ne wyrniajce j od innJ'lch osb, a mianowie: ~o.nite brwi, niad cer i przeniJkliwe spojrzenie, lub te bardzo ,oiemne, prawie czarne oczy. Formuy stosowane przy tzw. "odczynianiu" lulb "odwil"acaniu" uroku, posiadajce charakter magiczno-rehgijlllY przez w,",gljd na sw stru'ktur, zaliczam~ ,by mog do grupy tJ'lch, jakie stosuje si w iradlkach obronnych przed rnymi iiS'tatami .demonicznymi. J'est oczywiste, i w wypadku uroku nie maj one na -celu odpdzenia listo-ty, ktra zo wyrzdzia, lecz zlikwidowa-nie slwtJkw przez ni wywolanych. Wymienione wyej elemen.ty przemawiayby za za:szE're.gowaniem tego zjawiSka do demonologii. Jednak ze w2'Jgldu na objawy wystpuj'ce wstkJUltek
1 'Barlia,njj,ann;iIW lattadh 19/716 - 191719<JIbdto WISie ObildJz i iC\ko poo,one IW Beskid2ie Sdeckim oraz I.stebn i Brenn IW Beskidzie lskim. Zebrane [ opracowane materoay 7Jna{JdIu:jsli w All1dbiJWiUlIIl PraCQIWlI1iEtl1iolgJraiiiIHKJM PAiN w KTalrowIi'e. Pll1zy cy1tlOlW,aniJu. poda,je si IW nawialSlie numery wj"W'iad61W. z Spotkano si co prawda z innym okreleniem, a mianowicie: paproki lub labroki, ale - jak si wyd'aje - nazwy te s bardziej oglne, obejmujce WS'l.y.s<tkie O!soby ozYllllioe zo, a wic w zakJresJ.e magi:i pa<sterskLej, mY1dJwSlcid. mloe<lZamkiej :ilbd.

92

UiRSZUiLA LEHR

"rzucenia uroku", jalk np. Ibl gowy 'Czy :odka, wymioty, to wchodz one ju W /Zakres medycyny ludowej. Tak wic rozwaanie tego zjawiska kulturowego w ikategoniach przynalenoci do wycznie jednej tylko dziedziny kultury wydaje si by niesllis'zne. DefiJnicje uroku ,podawane w HtTatur:re naukowej najczciej umieszczaj go w medycynie ludowej, w osta'tecznym okreleniu tego zjaWiska charaikteryzuj si jednak brakJiem zdecydowania. I tak, K. Moszyski podaje, i~: "... rdem wielu chorb jest urok rzucony spojrzeniem llub pochwa" 3. Karowicz natomiast suger'll}e dwojakie jego rozumienie: urok oznacza allbo moc, !ktr w swych' oczach pos:iadaj niektrzy ludzie, mogcy wywoa chorob, lub te jest choil"obsam w S'OIbie Derfinicja zawarta w innej publoika4. cji wyjania, i wrok to "wgipT.zesdw -ludowych urzeczenie, czary ... " ". TTeci niniejszego opra'cowania nie maj by co prawda dywagacje na temat suszno'ci tych czy tnny'ch definicjii tego zjawiska kulturowego, nie chodzi tu rwniei o ustalenie Jego waciwego brzmiema, jednake wydaje si istotne przyjcie pewnych okrelonych kryteriw i jednoznacznych sformuowa, by waciwie inteTprEltowa ,zebrane marteriay terenowe. Jak 'wyniika z uzyskanY'ch informacji, 'cza;ry s :skomp,lik'Owan form zabiegu magiiczngo wymagajc nie tylko uycia spojrzenia, iktre w zasadzie nie odgrywa prawie adnej roh, ile okTe'lonych dz'iala powtarzanych sukcesywnie, wy1korzyt'3tania wielu niez:bdnych akcesoriw i zabiegw. Mieszkary badanych wsi nie uwal2Jaj,by wrak by chorob. jaik podaj niektre z przytoczonych definicji. Ozna,cza on najczciej ze spojrz,enie dokonane przez czowiJelka,ktre w !konsekwencji !powoduje chorob, i to zarwno ludzi, jaki zwierzt, szczeglnie byda dwni: "Jak si Ipopatrzy na !kogoniezrcznie, ,to uroki dostaj-e, goawa!boli, wymiotuje" (159'6). Ce owego spoJrzenia jest wic jasno sprecyzowany; chooZliobowiem o wywoanie okrelonych negatywnych skutJkw na ,czowiekulub zwi'er,zciu przez O'SO:b, k,t1'abd zazdrocia, Ulp.dobrze utrzymanego byda, trzody chle,wnej 'Czy nalWet drobiu, bd ywia niech do konkretnej osoby. Wypada jednak doda, e urok mg by take .rzucony niewLadomie i to nawet prz'ez ,ktrego z domow\n~kw,bowiem nikt nie jest w sianie przewidz;ie waciwoci swego wzroku. Jak ,podaa jedna z inf. w cku: "Ka'dy moe mie ten .zy wZ!rok,moe dziesiciu nie zaszkodzi, a jednemu zaszJkodzi. Talki 'Czowiek nie wie nawet o tym. Ten czowiek nie wie, e ma 'takie acy, 'e moe urzec. Jo mom <:zyst'ocy i nOlflIlla:Lne, amoge t'ak popatrze na Jwgo i rzucem ,urok, a nie wiem o tym" (1575). Uroik mgq by rzucony nie tylko zym spojrzeniem, ale
3 K. MlQIslZylslkd, Kultura ludowa Sowian, t. 2, Kultu.ra duchowa, DZ. 1, Wa.rsmawa 19167, s. 166. 4 J. K:a.r!QIW\iccz.,SOWinik gwar poIsktich, t. 6, KJralkow 19'1,1, s. 38 - 3fl. s S. Slooirupk.a, SoW1lik f.rCJoologic:lmY j,zyka polskiego, Wa'I'szarwa 19174, s. 467.

Umk

w aspekcie

~l.a

mligicz;no-reZigijnych

93

i pochwa, co powodowao rwnie negatywne skU!tki. Naj,lepiej 'Oddaje to wypowied .respondentki, a mianowicie: "Jak kto przyjdmie obcy i powie: oj, jak masz szumn krowe, albo winie, to mwili, e urolk padnie i trzeba byo odczynia" (1697). Po wystpieniu oibj'aww li zauxncz,onego 'czowieika ulb zwierzcia przystpQwano dozlikwiddwania slmtJkw uroku, czyli do jego "odczyniania". Nie posiadano co prawda wtpliwoci, i urok zosta zadany, nie mniej jednaik szukano .pO'tW:ieIidz'enia postawionej diagnozy. W przytak padku ur{~ku l~kJkiego "odczynia" go mg ka'iJdy, w wytpadlkach skomplikowanych zajmoway si tym procedexm osoby zwane znachorami, umiejce zarwnozapolbiega 'rnym 'choxDoom,jak i je pO'wodo'Wa, dy g proszone byy o to ,celem wywarcia zemsty na ssiedzie lub krewnym. Wiedziano o takich o:sobach, Iktrych mogo !by iki'1kawe wsi i 'W razie nieszcz.cia udawano si do nich. Wiedza - j-ei1i ona tu uy talk m wielkiego sowa - zwizana z wy(krywaniem czy w kocu "odczynianiem urOlk,u"przekazywana bya z poikaloeniana pokolenie. Zdarzay si jednak sporadyczne wypadki, ,i ma'oka (najczciej palfay si tym kobiety) :nie ,chciaa przeka:m swej iaj,ettnnej wiedzy 'crce. Jak informowano, znajomo ze sysz'enia formu magkznych ICZynawet 'caego za!biegu zwizanego z odczynianiem uroku nie wystarcz,aa do jego skutecznego praktykowania. Mona przypuszcza, e osoby zajmujce si zahi-egam:i magicznymi byy szczeglni-e pre:dystynowane do ich wykonywania dzilki swej specyficznej, niejednOIkrotnie zoonej osa:b()woici.Rnia si ona zasadniczo od osobowoci pozostaych ,czonkw spoecznoci wiejsikiej,awic bya bardziej podatna na wszeltkie irracjonalne z]awi;ska, czasami neurotyczna i histeryczna. Zesp zachowa takiej <os,obyzdeterminowany zosta szczeglnym klimatem domu rodzinnego w jakim wyrastaa jednostka, w ktrym zajmowano si tego typu zahiegami magicznymi. Nie mniejsz rol odgryway spoeczno~kulturowe w;pywyrodowiSika wiejskiego; chodzi tu gwnie o takie jego przejawy, jak ciemnota, zacofanie, brak podstawowych wi.adomoci o wiecie itp. Mimo cech, ktre u1ksztatoway tak osobowo, jej sylwetka charakterologiczna nie posiadaa pejoratywnego wydwiku, .poniewa jednostka nimi obdarzona czynia zabiegi magiczne majce na celu naprawienie za pcrzezinnych wyr,zdzonego. Oznacza to, i od osoby takiej ni'e ()dw!'a,ca'nosi, nie bano si jej, lecz wrcz przeciwnie; moga si ona ,cieszy szacunlkiem i zaufani'em mieszkacw 'wsi, co powodowao, i nie ukrywaa specjalnie swych praktytk magicznych. Gdy na podstawie wstpnych obserwacji przypuszczano, e zachodzi pociejr,zenie o u.r()k, przystpowano do jego "odczyniania". Jak ju wspomniano, proces ten wdada si z dwch podstawowych

94 etapw: pierwszy - rozpoznanie, ktre mona by ,tu nazwa faktycznym, potwierdzajcym wzgldni'e negujcym postawion uprzednio diagnoz oraz 'tap drugi - waci'we "odczynianie", posiadajcecharalkter terapeut)7lcZtnymieszczrcy si w kategoriarch irracjonailnych. Powysza 'konstruk'cja ,caego zabiegu magicznego, cha.raktr~ryzujca si dwue'tapowoci, jest prawie taka sama we wszys1Jkirchbadanych wsiach. Niewielkie rnice reg'ionalne, jalkie daj si zauway, odnosz si ju do samej S'truiktury czy te schema,1Juzabiegu magircznego oraz formu. Etap pierwszy - rozpoznanie, polega na wykryciu, czy f.aktycznie urok zosta rzucony. Uywa si do tego celu nas'tpujcych akcesoriw: rozarzonych wgie1Jkw drzewnych w llo C i.. 3 lub 9 (cyfry magiczne) oraz wody rdlarnej czerpanej zgodnie z prdem (co szczeglnie podkrelano) lub te zwyk,ej z wiaderka. Ro.zmzcne wgielki rzucao si na wad. Jeeli spaday na dno, a przy tym bardzo syczay, znaczyo to, i urok zosta zadany i przystpowano do wlawego odczyniania, a jeeli by rna wiernchu, to znaczy, e trzeba byo lekarza hladra, bo to ibyo co innego" ,(\1/563). 'Stosowanie powyszyoh alkcesoriw wydaje si by nie przypa,dlk'Owe.Rozarzony wgiel, ktry ;wyjmowano z pieca, mg poprzez swe obcowanie z ogniem, majcym waciwoci oczyszczajce i apotropeiczne zarazem, peni rwnie ,porednio funkcj tak jak ogie. Woda, podohnie jak ogie, penia talk'e funkcje oczyszczajce. Zastosowanie wic do tego zabiegu magicznego tych dwu rodkw ju samo w sobie miao dziaanie magi'czne. Poprzez oczyszczenie ze "zego" miao uleczy. F,a~t opada'nia wgielkw na dno naczynia :z;ostaT'acjonalnie wytumaczony przez jedn z iniorma'tOTeJk,:kt.ra podkrelia, i do tego celu uywa,no wgiellk'wz drzewa ibukowego, ktry jako ci:szy np. od jodowego si rzeczy musia zawsze opada na dno. P.odwaa ona tym samym suszno sprawdzania postawionej t drog diagnozy, .bowiem w ka~dym przypadku czy !by uralk ,czy te ni'e, wgielk~ opaday na dno stajc si :przez to nizaprz'oczalnym dowodem - wedle wiary mieszkacw wsi - na istnienie UiT'oIku. Opinie te posiadaj jednak charakter sporadyczny. Etap drugi - odnosi si ju do waciwego odczyniania. Z~brany matlI'ia po'zwoli na wyrlZlie!lenie trzech podstawowych schematw, w ktrych jako kryterium przyjto rne akcesoTiia stosowane w cz.asiezahi'egu magkznego. Schemat I - naj:bardzij rOZlpo'Wsz,echniony wszystkich badanych we wsia'ch. W swej najoglniejszej postaiCi',przedstawia si nastpujco. Do wody Tdlanej (lub zwykej 'wrzucano rOZ'arzonewgielki w iloci 9 liczc wspak, tj. od 9 do 1, mwlio'Ilomodlitw "Wierz w Boga Oj1ca".Po modlitwie, gdy wgiellki lutony, co oznaczao "urok wielki", odmawiano iOiI'mumagiczno-religijn, a na'Stpni'e pocierano doni z.maczarnw tej wodzie np. konioa, gdy byzaurocwny. Potem pTZtlewano t wod ze
II'

U;TOikw a,s'pelkde dziaa magiczno-Tlelrig,ijnych

95

wschodu na zachd przez !konia li ko by zdrowy. "Odczynianie urokw" zadawanyoh zwierztom, a wic Iczyto koniowi ,czy te /byldu itp., byo podobne we wszys'lJbch badanych wsiach. Istniay tyllko niewie'lkie rnice, a mianowoie w tym, e wod wlewano np. koniowi do prawego ucha czy do nozdrzy i !kropiono go t wod. Do 'zalbiegu uywano niejednokrotnie 3 'wgielkw. Zdarzao si ta'k'e,e zamiast bczenia wgie1Jkw - przy ich wtzucaniu do wody - ochna'wiano wspak modlitw "Ojcze Nasz". Niektrzy po wypowiedzeniu formuy magiczno-rehgijnej odmawiali po trzy razy "Zdrowa Mario" i "Ojcze Nasz": W podobny sposb postpowano z czowiekiem, iktremu zadano urok, z tym, ,e dawano mu si napi troch wody z wgielikamii 'c~a'Samipocierano ni po czole z,auraczonego, w wypadku, gdy np. ,chodzio 'o bl gowy. ,Jwk stwierdzono w dwu jedynie wypadkach, a to w Brenneji w Ldku, na podstawie opadajcych na dno wgli potrafiono ustali kto zada urok. W 'przypadku pierwszym - czy urok zosta zaidany przez kobiet zamn, mczyzn ozy przez pann, a w drugim podobnie, mona byo si przekona kto rzuci urok, jaik te i oglnie jodynie stwierdzi czy by to mczyzna, czy kobieta. Ze wzgldu na to, i tego rodzaju dodatkowy "manewr" okazuje si by rzadkoci, warto przytoczy dolkadne vVY1Powiedzi informatorw na ten temat. Jak informuj w Brennej - "Wody do garka si 'wzie!o, Iwgle spod blachy trzy. Po kolei wrzJUca,mianuje po dchu: Spod czepca - jeden wgiel (wrzuca), spod kobuka - drugi wg:iel (wrzuca), spod warkocza - trzeci wgiel (wrzuca). I patrzy jak wrzeszczy. Ten, kiery miano'wa ten wgie'l, talk wrzeszczy najhardzi, to ten mia urzec" (1'59'7). Naley 'z,atem uwaa w jakim momencie wgielek syczy najbardziej; i tak, jeli przy wY1powiadaniu pierwszego wiersza, znaczy, e urok zadaa kobieta zamna, w wypadku drugim mczyzna, a 'w trzecim parma. Podobn do powyszej jest ,formua znana z cka. W trakcie wrzucania wgielkw wymawiano kolejno te sowa: Urzekacie baba w rczlepcu(wrzucano wgieleik), abo chop w kapeluszu (wrzucano drugi wgieleik), aha panna we wiecu i(wrzuoano trzeci wgiele\k), r~W7r5). Rnica - zreszt niewiielka - polegaa jed)'inie na tym, e nie syczcy jak w powyszym przypadku wg,ielelk,ale ten, ktry opad na dno naczynia, np. podczas wymawiania sw: "Abo dl'op iW karpelluszu", wskazywa', e urok zada mczyzna. Inny sposb wYlkrywania plci osalby, 'ktra "urzeika", a pochodzcy z tej samej 'wsi, ,podaje co nastpuje: "To sie Il'zurcaotrzy wgile do szJkla-

96

URSZULA

LEHR

neciki", mwi'c: "Jeden mnie UTzek, trzech mnie uzdrowi, Bg Ojciec, Syn Boy, Duch w:ity" (1575). W ,tTakcie wrzureania wg,ielkw odmawiano "Ojcze Nasz", "Zdrowa Mario" i "Chwaa Ojlcu". JeSli utony dwa rwgieliki uwaano, e uroik 'ZCJlsta zadany przez kobiet, a gdy tylku jeden, "urzec' m;ia mczyzna. Schemat II naley do szeroko rO'llpowszechni-onegoi znanego wikszoci mies~kacw badanych wsi. Przy odczynianiu uroku w tym schemacie nie uywano ani wody, ani wgielikw, lecz 'nadolek !kobiecej lwszuli z jej spodniej strony, lub dziecinn kos2lUlk odwrcon na lew stron, czy te 1m'oczekalesonw. Czci tej odziey popluwa'no i pocierano nimi trzykrotnie czowieka ,po cwle, za zwierzta, jaik np. konia, po ,grzbiecie w kierunku od ogo;na do gowy. Taik wic zabieg ten mg by stosowany w ka!:Jdych arun/kach i natychmiast, zwaszrcza gdy urok w rzucono w .drodze, ,i ten fakt .by moe tumaczy powszechno jego wystpowania. Podczas wykonywania zahiegu w takiej postaci na og nie wypowiadano ardmejformuy. Czasami stoso'wano cznie schernra,t I 'z II, przy ;czym warto tu zwrci UJwagna pewne rozrnienie w zaleimooi od pici, jakie zastosowano w schemacie II. Ot- gdy zauroczony zosta ikx), m7Jczyzna uycza swej spodniej odziey, w rprzypaJdku natQlllliast 1k00byyczynila ta kobieta 6. Gdy nie pomagao pocierani,e obcr-bemkosz'uli 'Po czole osoby, ktrej zadano urok - bo i talk bywao, wwczas odczyniano urok wedle schematu I uywaj,c do tego ,celu - jak ju wyej wspomniano - wgiielkw oraz wooy. Schemat III. Przy odczynianiu ur,dkw oprcz wody i arzcych wgielkw uywano talldchalk'cesoriw, jalk miota i przetak. Naley jednake podikreli, e ten sposb odczyniania urokw stasowany bywa sporadycznie, bowiem w tr,aik'Ciebada zar'ejes1Jrowano go tylko w jednym przypadku w Obirlzy i Brennej. Informator z Obidzy w pierwszej kolejnoci do wod.y znajdujcej si w gaTl1Jus:zJk:u wrzuci arzoe si wgielki. nastpnie la t wod przez pTZ!etak i miot, trzymajc oba przedmioty nad go'w "u["zeczoneg.o" iko;nia i wypowiada formu magi'czn. Trzykrotnie powtarza ten zabieg, po ktrym to ko otr.zepa si i wsta zupenie z-drowy. Informatocr-ka z Brennej natomiast laa wod przez miot trzyman do gry. Na1ey jeszcze doda, i znane byy rwnic' sposoby o(iczyniania urokw dostpne ka'ldemu czowiekowi w ta'kim sensie, e mg je sam na sobie odczyni, bowiem nie wymagay one 'Specjalnych ak'cesoriw, ani te znajomoci fOlrmu magiczno-religijnych. Polegay na tym, e czo6 Za.sygna!lri12lOIW1any priZypade!k uYlwanlia do "odClzyniania :bu u]'okw" czci odtZliey kobioc,ej, tj. rediOlI1ffi, aley do srpa.ra.dy'oznY'c:h (t576). n spodniej

Urok w aspekcie d2iala maoiczmo-r,eligijnych

97

wiek, ~try pocZlU,i ,zosta urzeczony, a poznawa ,to, jak ju wczeniej podano, po blu 'czy zal\Wota1chgowy, mg ratujc si poplu na 7Jgite palce prawej doni i potrze nimi po czole. Wyrmienione wyej zaibtegi, stosowane przy ooczynianilu czy od:wraicaniu uroku, ktre by mona zaliczy do tzw. "pieTwszej pomOiCy",(tWOTZchemat IV. s Do osobnej grUJpy na,ley zab1eg wi~cy si z oIkadzaniem bd to czowieka, bd zwierzcia, z ktrym zetknito si w dwu jedynie przypa,dJkach w Istebnej ,i w cku. W tym celu naleao za wsze]k cen 2Jdoby rzecz naleq do osoiby, ktra urok zadaa (np. wos), a nastpnie poloy t il'zecz na umiesz'czcme w glinianej misecZice rozarzone wgielki. PoW\S'tajcyze spalajcego si - w tym ,przyipadiku - wosa itp. dym powodowa, i osoba na1chyilona nad miJseczk i wchajca go, kioha,a, co przyczyniao si - jalk wierzono - do pOWlI'otujej do 7Jdrowia. Wraz' z ~ichniciem "zo", ktre j'ej zadano, miao wyj. W wypadJkuzwierzt postpowano podabnte, przy 'czym dym'em tylko o:mdzano zauroczone zwierz. Zabiegi zwiz,ane z oka'dzaniem, pochodzce z ,cka, s w swej i!Sto'Cie prawie takie same. W tej grupie zabie<gw do odczyniania uroku uywano nie/ktedy moczu JuJd::zlli:iego. zalenoci od tego IczyzauroczoW nym !by ./ko ,czy Ikob)"a, buhaj ,czy (krowa, uywano stosownie moczu pochodzcego od m~czyzny lub kolbiety. W moczu maczao si zapak, kitTnastpnie zapalano. Do ga~nmszlka nalewa'no niewiele wody i tTZymajc zaiI'wno pal1c si zapak, jak i garnuszek z wod nad zwierzciem, okadzano je. Gdy 7Jwterz po trzykro nie otTzsno si, .znaczyo to, i faJkty'c2Jniebyy to uroki, ktre wanie "hiJbano" - odczyniano. Z tym sposobem usuwania urolku spotkano si w Brennej. Na podstawie przedstawionego dotychczas materiau odnonie do stosowanych zaibiegw magicz.nychzw'izanychz odczynianiem, daj si zauway pewne rrrmioo:wania, jak ,i lanalogie wystpujce w obrbie badanych reg,ionw. RnIce wystpuj przede wszys:tikim w iloci uywanych do odwracania UlI'oku atkcesorw, np. 9 wgielikw, Mre Jedynie liczono :wspak w Istebnej, w~gldnie 3, przy wrzucaniu ktrych do wody odmawiano formuy magkzne (Brenna, clm), uywaniu dodatkowych pTzedimiotw, jalk np. mioty i przetaka w Ob1dzy, a w Brennej ty]ko miloty, oraz w Siposobie postpolWania z wod, ktr ja!k to miao miejsoe w Br,ennej wlew:ano koniowi do uoha, a w Istebnej pocierano ni jedyniezauroc:wnego konia w ikierunku 'od cgona do g~owy. Ana'logi:czne natomiam jest stosowanie 'tych samyoh ,a!k'cesodw, tj. wody i wgla, we wszystkich badanych wsia1ch. Nadto w sposobie wykrywania pci osoby, ktra ,uroik zaidala, 'Sltosowane s podobne formuy talk w BTennej, jak i w lcku. Uczne podobiestwa m02;I)Ia takiJe znalet w podrlCZnych metodach odczyniJania, jalk i przy Okadzaniu, zarwno w Brennej, jak i w Obirdzy.
., Lud" IOrn 65

98

URSiZiUiLiA LEH!R

Niezwykle ciekawym e1emeniiem towarzyszcym czsto zabiegowi odwracania uroku s wYlpowiadane fm'muy, ktre moina oIkreli jako magiczno-re.!ligijne. Uyto tu talkiego sd'OTmuowani'a,albowiem jak wykate zamieszczona poni,ej analiza, ,zawarte s w 'nich zarwno sowa motHitwy, jak i ma'jce znaczenie magiczne zwroty. Obie fOll"my uywane s w kontekcie magicznym, tj. zlikwidowa:n~a Skutkw zego spojrzenia na modze dzia,a irracjonalnych. Ze wzglld!u,na pewn r2lnorodno stosowanych formu z jednej strony, a czytelniejsz analiz z .drugiej, przytoczone 'WStan one w 'caoci. Najiboigatszy pod tym wzgldem - rozmaitoci nie tyle samych formu, co ~ch warianltw - ,okaza s'i by region Sdedki. W dwch prz.ebada.nych wsia,ch, tego regionu na'trafiono na .tTZy podstawowe grupy fOTiIIlIU WIaz z odmianami, powstaymi na Skutek zmian 'jalkie zaszy na drodze przekazu ustnego. A oto one: Grupa. I - dko
NiLe 'eigJruam CI1e SIWIOj moc, dino BOiSk p()lll]oc, ze Wl>iZyffi/k!iIffii 1wti1tymi, ja ~rz.ny CZI<llWliekza rumi.

Potem odmawiano modlitwy: "Ojcze Nasz", "Zdrowa' i "Chwaa Ojcu" bez wypowriadania so'wa Amen (1596). Grupa II - oko Wariant a)
Jeden

Maroio"

mn:ie

UJI1Z6k,

<kugli mnie utzidra~b, BIg OtioilC, SYIl1 Boiy, Duoh

wi,y.

Modlitwy nie mwiono adnej WarialIlt b)


Jeden mnie

(1;575).

ua:rzek;

t!mOO'h ll1lnIi<e wdil1Ol\\'liJ, Bg O~ctieJC, Syn BoIy, Dutch wity.

Nastpni odmawiano "Chwaa Ojcu" (1 575). Wariant c)


1

modil~tw: "Oj'cze Nasz",

"Zdrowa

Mario">

Jeden cie UlrtLylk, t~rz.eclh de ulzJdrolWli, Bg Ojlcielc, Syn Boy, Duch

wtiity,

myli Tlr~ca Plliz;einadlWlitsza.

Mod1iJtwynie ,odmawiano (1596). WaJriant d) - Ob'idza


J,e'den de UIJ.'IZ;e!k, tlrtZJocih

aie urzk1JroIWIi, Bg Oj:cilec, Syn Boy, DUloh W1i,y.

Urok

aspe,kcie dzi.aro magicZ1UJ-reUgijnych

99

A nastpnie 'ochnawianopo trzy razy "ZdTowa' Ma;rio" i "Oj;cze Nasz"


(1555).

GrUlpa III -

Obma
Oczy llJ1"iZeldy, oozy u7lclirawi,
Bg Ojcli'ec, Syn Boy, DUich Swity.

Ca formu wypowiadanotTzy razy (11512). Zdarzao si te i tak, 'e miast :formuy mwiono jedynie: ,,-:vv imi Ojca i Syna i Ducha witego", oczYWlide bez wypowiedzenia sowa Amen (1596). Na terenie Beskidu ,lskiego natmfiono rwnie na trzy grupy formu penych oraz dwie modlitwy. GJ"iupaI - Istebna
DzieW!i mnri'e
Ull1zylko,

t!DZiOiChml1lre 1,eo21ee, Bg O:;oie,c, SYil1 Boy,

DuiOh W1ity.

Modhtwy nie odma'wia'no (15u3). Grupa II - Brenna


za\tlwClU'fdJz:itae, ird do s1kay, dl() wymO'l0', tam omoj, trzasikaj, cha!
Ull'OiOZylsko

Rwnie i w tym przypadku modlitwy nje odmaw.iano (1586). Grupa III - Brenna Najpierw naleao si przeegna, a nastpnie wypowieidzie te sowa:
Ni e po ozliO\W1ieikJu. nd,e po byidl1ciru, ino po gralnirc3ich.

Modliltwy talke nie odmawiano (1597). Z modlitw, jakich ty]Jko i wy''cznie uywano przy odczynianiu uroku bez stosowanlia formu, a pochodzicych z Brennej, jest za1ecane odmawianie modliitJwy "Ojcze Nasz" i "ZdTOW8 Mall"io", wzgldnie odmawianie "Ojocz.e Nal5z", ale wspak (1'597). JaIk wynika 'z powyszych przykadw, przytolCzone formuy posiadaj wyranie oharalkter magiczny 'z jedne i strony i reH:gijny z drugiej. Za tym pierwszym przema1Wiiakonstrukcja uyt~h nie przypadkowo sw, jak: "urzelk", "oczy urzeky", "oczy uzdll"o!Wii" oraz cyfry magiczne 3 lUlb 9. Formuy te posiadaj form wiersza, bd wypowiadame s pT'oz. Zas,tosowanie tych .sw w ta\kim ukadzie ma na celu zamwienie skutkw zego spojrzenia, a wic owego uroku i jego zliikwidowanie. Sowa modl!i.lbwy atomiasIt, jakie wchodz w skadfrmu, maj pOlprz.eZ n kh uycie wZffiQ'cni skuteczno sw malgicznych. Nadto uywanie sw

.,.

100

UIRSIZ:tJILA LEHR

modlitwy jest dodla:tkowym argumentem przemawiaj'cym za pT7.etrwaniem -co prawda sporadycznie - tych zabiegw mag.icznych po dzie dzisiejszy. Niektrzy informatorzy uzasadniaj wylkonywanie praktyk. magi!cZllY'ch niezgOldnY1chzzao:eniami religii k.atoh~kiej - w 'ten sposb, e na spowiedzi, w ktrej to wyznali, ii talk c,zynili, ksidz nie uzna tego 'za gr~ech, ani te nieza:broni ibh wy:konywania z tej ra,cji, e uywane LOiI'muyzawieray sowa modlitwy. Talk wic swoista konfiguracja oxana predys1tynuje te formuy do nazwania ich magiczno-religijnymi. S one ty:pow i1I:U1Stracj porzelk,ada:"PanuBo.guwiec1Jk, a diabu ogarlk" - w myl ktrego ,bowiem talkie obustlronne zabezpieczenie jest pewniejszym gwarantem pomylnych efektw zabiegu, jak i wypowiadanej formuy. Wspomnie jesZicze naley o stasowanych sposoba'ch rnaj,cych ustrzec czy to zwi&z 'czy teri; ciowiekJa, 'Prred zym spojrzeniem, a ktre prarktykowane s j.eszcze Wis'P'czenie. Do znanych na ter'enie badanych wsi apotroipejli nale np.: cz['Wone wsteczki dawane niemowlciJu bacrdzo podatnemu na uroki, czy czerwone "chwosty" zawies'zane pirzy udzie konia 7. Nie natrafiono wprawdzie w tereni'e na uzasadnieIlli'e stosowania wanie cz,erwonego koloru majcego jak 'W1iadomo' charalkt,etrmagkzny. Jedynie spotkano si z wyjanieniem, i ,kolor ten przy'Ciga tzw. pierwsze spojrrenie, ktre niejednokrOItnie bywa grone w skutrka,ch. Tak wic ewentualny urolk padnie w pier'wszej kolej,noci na ow "steczk", czy "chwost"; drugie spojrzenie, jak podano, nie moe ju zas2Jkodzi, Do innych znany'ch sposobw stasowanY'ch rwIllie do dnia dzisiejszego naley wypowied odpowiednich sw, np. gdy po raz pierwszy oglda si nowonarQdz,one dziecko, czy zakupione wanie ,bydo, mWlisi: "przez urok", lub "bez uroku", wzgldnie "na psa maik", llulb te naley spojrze w, pierwszej kolejnoci na swoje .po'zndklCie. ProfHaktyczne stosowanie rodkw zalbezpieczajcY'ch przed UTokiem poZJwalana stwierdzenie, ie wiara w urok przetrwa'1a, '00 ni,ektrzy informatorzy podikJrelaj deklarujc nieraz sw I"konno w tymk!iexunku bez szczeg:lnej obieikcji. J'lst to zjalwiSlko,przynajmniej dla wikszoci, naturalne, nie podcigane na'wet pod zaibobonczy przesd, zatem przyznawanie si do tego nie przynosi ujmy, ani te nie naraa na WylInianie. Przetrwaa w:ic wialI'a podtrzymywana tiradycj, rodki ochtronne stosowane na og powszechnie, formuy magiczno-religijne i w bardzo nieli:cznych 'wypa.dJkach stosowana j.eszcze w Ilata'ch70-tycih XX wieku
7 lR6W1Iliie OT'SZJaik: wels'ellny roien!i ~i c~eTlwlieni, by pI'lzYlpatdilm'We Sl1oljreenIe n!ie PI'lZYnJ~os,o nlelSlZlclZlcLa mlJod'ejplllrne (O. K'OilIbemg., Pomorze, t. 3.9, Wrooaw 1005" s. 5; R. Kculk/ier, Luilorwe obrzdy i zwyczaje weselne na Kaszubach, W'a1'lSlzal'Ma 1 9l'7(5,s. 100>6).
i

Urok 'IDaspelkcie

ddaba mlJ;giczno-r,eliigijnych

101

pTakt)"ka zwizaJIla z odczynianiem uroku. Natomiast na og j'Uinie stosuJe si praktyk tego typu. Jak s,twierdzono, mieszkacy WISi a bl gon wy bior tabletk z krzyy(kiam, a z chorym bydem !Udaj si do weterynarza. Jednake na tle tej wspczesnej wsi ~dcej z postpem rwnie i w dziedzinie kulrtury zdatrzaj si~ ewenementy. Przypadek odczyniania uroku z zastosowaniemzaihiegw magicznych mia miejsce w Obidzy jeszcze w 1977 roku, a odnosi si do zamoczenia konia 8. Naley on do jedynego, z jaikim si zetknito w trakcie prowadzenia ktllkuletnich bada w BeskJidzie Sdeckim i lsklim, ale czy w istocie jest jedynym? Jest spraJw oczywist, e wiele osb nie Iprzyznaoby si do wykonywania zabiegw magicznych w XX wieku z obawy przed wymianiem, zlekcewaeniem mimo, i do wiary w urok przyznaj si, jaik gdyby te dwie sprawy nie byy ze sob zWiizane i nie stanowiy oikrelonej caoci. Powszechne stosowanie jeszcz'e na przeomie XIX i XX wieklu zabiegw maglicznych, a ,wystpujce niejednokrotnie wspkzenie, zdaje si znaj!dowa stosun/kowo proste uzasadnienie. Niski poziOll1l wiaty, za,coo fanie gospodarcze, ndza i ciemnota panujce na wsi po1skiej tego oikTesu implikorway kh istni'ell1ie, jak i ugruntowyway egzystencrj irracjonalnych zachowa. Czynnrkit'e byy hardzo sprzyjajcym ~limatem dla rozwoju czy pniej kontynualcji dziaa magkznych. WSlpkzenie, a wic bior'c pod uwag 1al1:a SD-te XX wielku, wypadki te 2idarzaj si ju coraz rzad:zJiej, nie mniej jednak maj one miejsce. Dzieje si tak - jaik mo~na przypuszcz,a - z killk'llpowodw, a to gwnie z 'przywizania do tr1adycji oraz presji ludzi star)1lch. Ju samo po8 Wisrpoonniamy zahLeg magiJc:IlIly mia mlejls/c,e w Lipcu 11917'7 r. we ~s!i ObliJdza w woj. nowosdec,klim. UI'ok odczy1niaa 44-letnia kobieta posiadajca wyksztacenie pordrstaw/orwe. Kiobiierta wY'j'a:nia, ile me wie d'la'CIZJetglQanie w do mej 'l;W!rcono si z prob o odczynianie urolku zadanego koniowi, jako e nigdy przedtem tego typu prakty,k nie wykonywaa. Nadto dodaa, i sama radzia, aby wezwa weterynarza, a dop.ieDo gdyby ten nie pomg, odczynia, urok. Jednake st'arzy ludime tam bd:cy O["lzelk,lli, le nrie ma wItIPLiJWO'Cli do t,eg,o, i uToik zOlsitia zai 00 dany i jaik SitM'liendiz:ia ta korbiert:a, dati'c jedinolznalc:znie dro ,'l;rOlZlUmienia, i c'zy1I1lia to nie z wa:slnej w,owi, musiaa - zmUISizona prnez sit:a['Sizych, 00 rw:ni'e podkireHa - o:dazYlnia urrok Po talk obisTllernyJlTIWlSitpie, jakd uC zymlla clhc:c zapewne wyrtuma/crzy si, iJ 1"01a w jalk,ie'i wYlsltlpia zostaa jej pl1zYIPiJSlana, prlZy1sitjpia do s'z.oz,egbOlw,eg0pr1zedisitalwi enria zabiegu margircznelg10 j'a,kli zals~'o:solwaa, by Tlatowa zauroczornego k1onia. Zastanawiajca jest metamorfolza psychiczna tej kobiety, k1t6ra piOiclzrtJklOIWO orgJe nie ohciaa na t'en ternalt l'OIzJmawia, pOltem - zadhW crona i uspdkiod,ona owiaidiClZJerniem, i jej wy\pOIwiJed nie bdrzJe and naigrana, ani zapisana, co praWlda z OIpolraJIIlli, zaroza r'l:!lla'cjonJolw prlZelbiieg OIweg,o 7JoJbii'egu. W traJkrci:e drI'olbii'anJg;CJIW'egro OIPOlwiaidan,ia, polc,zonego zg,esit~kiu'llalcj i zaimlpr101wiJzowan slcenetrli, zalPoonniaa o ~sze1'miJch obawach i z t,OIkru jej na:cracji, emocj'onalneg,o napic,ia jallcie t'QIW,afZYlSrzyoesltiOlITIi sorw,OIITIOdIllO/SiHosri WlI'aren~'e, e g pl1zerlYlwa to zdal1zenie po raz Wltlry. Go do Sizczerrocd jed wypolWliCld:zi i z.adho, wania ni'e mOigbo by aidinYloh zasltirlz.ee (1151&5). .
1 1

102

UlRSZULA LEHR

jcie "tradj'lCja" podkrela, i malmy do czynienia z zap'leczam histOrytcznym obyczaju 9. Zmiany w wiadomoci howiem zachodz znac:lJniewoln1ej ni to ma miej'sce w !kulturze materialnej. Obyczaje i zwy'czaje zdetrminowane historytcZinie pozostaj w mniej lub bardziej zmienionej formie, a to w posta'ci reliktw .czy :przeytkw. Przekazywane z ,pOkolenia na polkolenie, uwarrunkowane tr'adycj trwaj szczeglnie mocno jeli ju nie w zachowaJniu, to w pamici ludZJistarY'ch. Og1nie rzecz biorc czowiek UJCieikai do d7Jiaa magic:zmych w ohliczu niemocy s i beznardzi,ejnoci wohec wydarze :?Jewntrwych.W 'rodowiSku W1ejskim mog to 'czyni ludzie starzy, a .za'chow.ania ich tumacz.one s 'trady'cj, modzi natomiast uciekaj si do nich gdy zawodz rodki racjonaLne, lub te celem tzw. podwjnego zabeZlPicczenia. NliejednoikTotniebywa i taik,e dzia'anie ludzi modszych odbywa si na skutek presji wywieranej przez ludzi starYICh wioczcych w wi\ksz efektywno i i skutcztno dziaa irracjonaln}'lch. Nadto trzeba tu wspomnie o bardzo istotn}'IID aspekcie towarzyszcym dzi,alaniom magicznym na marginesie samych praktyk. Wszyscy, z ktr}'IIDirozmawiano, s wyznania rzymsko-katoliokiego. Zazna,czono, ,e wilkszo z nich do chwili obecnej jeli nie praktylkuje zabiegw magic~nych, to przynajmniej stosuje rodlki zapo biega1wczo-ochronne. / PowySze spostrze'eflJia uzyskane na bazie bada empirycwych znalazy .po:twierozenie w literatUJTzeprzedmiotu t~umaczcej tponieikd pTZyczyny egzystowania pewnych, sprzecZJnych 'l reli:gi .zachowa, samej wiary w ur.cJlk czy w ko'Cu uzasadniajcej w jakim stopniu ikoegzys1tencj przeszoci ze wspkz'esnoci. A zatem mOlilla wyodrbni trzy jak gdyby podstawowe zespoy o 'Charakter'ze psycholog~czno-elkonomicznyrrn: 1) mylenie prelogic:zme, 2) synlklretyzm chrzecijasko-magkzny, 3) nierwnomiocny rozwj bazy w stosumoou do r.adbU'do'Wy.Mylenie prelogiczne cechuje ludzi .p iel'wotnych, ale odnosi si ono moe i nie jest obce ludziom cyW\ill.'izowanym.Tajemnka owego mylenia, jak podaje Meyer-Ginsbergawa 10, kryje si w chci czlowieka bYlCiasU,niejszyrrnod zastanej rzeczywistoci, po czcital1cie zaspokojenia wasnych .amibicji, e mona przelama .prawa rzdzce wialtem. Przenoszc tak'ie wyjanieniana tp'aiszczyzn:bardzejza'w;on do umysowoci wiejskiej mona by podJkreli - tQibokchci iJ:nponow,anilainnym sw :si ~prz'almywania tego co rodki racjonalne, empi!Iiia,.zwa;1czynie umiej - slu:sz.no i zasadno owy'Ch zabiegw irracjonalnych. Przekorno ta, by moe nie w pe'ni Uiwiadamiana, bierze ,<;i s'itd, i 'W wi,adomoci -ludnoci wiejskiej istniej iIlie}ednokro.tne dwa systemy wierze, iktre z natury swej wylklu1czaj si nawzajem. Na..leiy wspomniana w konkretnym tu'
9
10

E, Sapk, Kulturo, jzyk, osobowo, Wlall'lSlZalWa 19r718, s. 225 - 226. J. S=~, OSQbowo a 7"eHgf'a, WKllMzawa 1979, s. 217rt - 271ft

Urrok w aspekcie diZltaw magiczrno-rreligijnych

103

omawanym przypadku wiara ka'toliclka i wiara w dzla1ania irra'cjonalne. Jednaike 'czs:to ~darza si, e te dwa systemy 'cz si ze sob i tworz, jak podaJe Arnaudow, systemo:krelony ipTZ2Z ,niego mianem syn'kTetyzmuchrzoocijaIlliiko-magicznego 11. nO'plli5ZlC~a wykonywanie praktyk 'on m~iczn)llch pr'zy zachowaniu wiary i penej wiadomo'ci niezgodnoci tych2ie z nakazami chrzecijaskiego wy~naJnia. Trzecim momentem, ktry ma rwni-e zas,adniczy wpyw na egzystencj zahiegw magiczlllych, jest z marksistowSIkiego punlk.'tu widzenia nierwnoonierny rozwj bazy w stooun!k!u do nadbudowy. Baz,a, a wic cae zaplecze gospodarcze, e:kollJOIIDiiClzne i spoeczne, rozwija si znacznie szybciej, postp dokonuje si niemal na oczach rosncego pokole:nia. W na'dbudowie natomiast, zawierajcej ca .sfer ycia duchowergo - tak trudn do uchwyc'nia i niewi:doczn sfer ycia kulturowego, postp nastpuje wOilniej. Roz'wj hazy -poci:g.a sob rozwj nadbudowy. I tak .za zdarza si, i zaiSJtniay w XX wieku IpOStp w nadbudowie odpowiada nieledwie XIX-wiecznej bazie. Dziej.e si tak dla'tego, e wsze1Jkie zmiany, innowacje, widoozne s przez wszysrtJkiJch przyjmowane s chtniej i z racji namacaln)llch i Wiidoczn)llchna codzie efeiktw. Dopiero do tak zaistniaej sytuacji musi si dostosowa wiadomo, ktrej to proces prZledstawiania odbywa si znacZlnie wolniej, wziwszy pod uwag chociaby wymienio,ne ju czynni:ki: tradycj, pr'esj ludzi starych, mylenie prelogi,czne, czy w kocu synkretyzm chrzecijasko-magiczny. Mamy do czynienia z jeszClze jednym zagadinieniem, ktre wy:wiera istortne pitno na wszelkich dziaaniach ludZlkJich.Mowa tu o wiedzy, warltocia-ch i pos;1;awa'chzawierajcych si w nazwanej prz-ez Lintona 12 warstwie psychologicz.lnej bdcej tzw. Uikrytym aspektem kru~tury. Wy2iej wymienione czynniki cznie z waT'stw psychologi!czn stanowi swoistego rodzaju struktur warunlkujc rodzaj ludizJkiego za,chowania: racjonalnego wZlgldnie irracjonalnego odnonie do oIkre'lonej przez rzeczywist-o kulturow sYltua,cji.T,rudno tu wskaza na ktrylkdlwi-ek z wymienionych czynnikw, by by owym decydujcym w .przyjmowanliu okrelonej postawy czowieika w sto\Slunkudo dziaa magicZlny,ch. S one bowiem nierozerwalnie ze sob zwizane i wsplzale:ime. Mona pTlZypus~cza, i taka konfiguracja czynnikw bdzie towarzyszya czowiekOWIi aWSZle, przewaga jedny:ch nad drugimi w dokonywaJniu waciz a wego wyiboru postawy zalee bdzie Oldniego samego. Pr~edsta'wienie w niniej\Szy:mopra1cowaniu zagadnie uroku izwizanych z nim praktyk magircznych jest 2laledwi zasygnaJi'wwan1iem tyche zjawisk ina ma~ginesie bada terenowy-ch nad demonologi, prowadZiOny-ch we wsiach Beskidu Sdeckiego i ,lski-ego.W zwizku z niezWy1kle
11 P. BOtgattYll1iew, S.emiOityka kttlwry Iudowe~, WamS!Z3.lwa 12 R. Lin;ton, Klulturow,e pod,starwy o,solbowoci, W,aa'lSlZaJWa 191715 s. 1'8. 19175, s. 4.
1,

104 ciekawym i rwnoczesme zoonym charakter'em tego typu zjawisk kulturowych pastulIUje si dalsze i bardziej dogbne bada'l1li& oraz anafiJzy w odnesieniu do spoecznoci wiejskiej, a :by moe i w ro~sz.erzeni'Una spoJ.eczmomiejsk. Jak si uwara, kontynuacja 'bada nad tymi zagadnieniami moga by przynie niezwylkle ciekawe ;re'Zultaltyi ukaza w zupenie innym wietl'e kiuilltur duchow nie tylko wsi, ale i miastecz'al,{ czy miast.

URSZULA LEHR A SPELL AS A MAGICAL AND RELIGIOUS (Summary) A spell is a cultural- phenomenon known not noly in traditional folk culture. Field research oarried out nowaday:s ID Ca'rpat!hian villages Obidza, ck (Be~kid Sdecki), Istebna and Brenna (Beskid Slski) has shown that it is still a part of magical rites although infrequent. The structure of these rites are of a two-stage nature. The first stage is the statement of whether the spell was actually cast or not. The second stage is the actual breaking of the spell, if it indeed was placed upon someone. In the second stage three different variations in performing these rites are distinguished taking into consideration the materials and implements used during the magical spell. Variation I is one of the most common, in which ordinary water and glowing embers are used. Variation II is equally well known in the villages investigated. During this magic rite are used men's, women's and children's underwear. Variation III is quite rare. In this magical rite a broom and a sieve are used in addition to the water and glowing embers. Variation IV is a kind of "first aid". It does not depend on the use of any implements or magic formulas and can be performed by anyone. Macical rites connected with the incensing of the enchanted person or animal form a separate group. Magic words are usually spoken during the performance of magical rites; three groups of these words are distinguished in the villages of Beskid Sdecki and Beskid Slski based on the ethnographic material collected. These groups of formulas give evidence of the usage of words from prayers along with words having magical character. To the materials used nowadays with the profilactic character belongs a varied number of apotropaic items. Besides these certain forms of behavior still prescribed in the villages investigated have the similar goal: protection of a person or animals against the eventual casting of a spell. The continuation to the present times of this still existing belief in the casting of spells has been determined by the following factors of psychological and economical character: 1) p~elogical thinking, 2) Christian and magical sincretism, 3) unequal development of basis in relationship to superstructure. These factors explain the present day existence of this cultural phenomenon, which should no longer exist. ACTIVITY