You are on page 1of 7

Autor: prof. dr hab.

Jadwiga Kiwerska

Wydarzenia w Afryce Pnocnej i ukad transatlantycki


W ostatnich miesicach mielimy do czynienia

z wydarzeniami, ktre powinny nada relacjom transatlantyckim nowej dynamiki, a przynajmniej stanowi potwierdzenie wartoci i znaczenia tego ukadu politycznego - i to nie tylko dla jego czonkw, ale rwnie dla bliszego oraz dalszego ssiedztwa. Rewolty w Afryce Pnocnej i na Bliskim Wschodzie, interwencja czci pastw NATO w Libii, majowa wizyta amerykaskiego prezydenta na kontynencie europejskim, wreszcie czerwcowe, poegnalne wystpienie szefa Pentagonu w Brukseli, to tylko najwaniejsze z wydarze, ktre nie tylko angaoway uwag politykw i analitykw, ale kade z nich miao - na swj sposb transatlantycki wymiar. Zacznijmy od oceny tych ostatnich faktw. Wizyta Nr 64/ 2011 290611 INSTYTUT ZACHODNI im. Zygmunta Wojciechowskiego Instytut Naukowo-Badawczy, Pozna Baracka Obamy w kilku krajach europejskich w sposb oczywisty odnosia si do ukadu transatlantyckiego. Bya prb pokazania, e w kalkulacjach obecnej administracji Europa pozostaje wanym i cennym sojusznikiem. Taki by ton wystpienia prezydenta Obamy zwaszcza w Parlamencie brytyjskim, ale te mie gesty kierowane pod adresem gospodarzy w Irlandii, Francji i Polsce. Byy to wane zdarzenia, zwaszcza biorc pod uwag nie Redakcja: Joanna Dobrowolska-Polak (redaktor naczelna), Marta Gtz, Piotr Cichocki najlepsze nastroje panujce od pewnego czasu na linii Ameryka Europa. Wprawdzie daleko byo od tej zej atmosfery, jak pozostawi po sobie prezydent George W. Bush. Jednak po obu stronach Atlantyku dostrzec mona byo pewne rozczarowanie.

Europa oczekiwaa, e prezydent Obama doceni znaczenie i wag sojuszu ze Starym wiatem, tym samym przywrci pastwom europejskim nalen im rang w polityce amerykaskiej. Nie chodzio jedynie o przyjazne gesty, nawet nie tylko o wicej konsultacji, ale przede wszystkim o wicej zaangaowania i czasu powicanych europejskim sprawom. Tymczasem priorytety amerykaskie odnosiy si gwnie do spraw wewntrznych, co byo naturaln konsekwencj kryzysu gospodarczego i finansowego, a take skoncentrowane byy na innych ni europejskie regionach i problemach wiata. Wizyty prezydenta Obamy na kontynencie europejskim ograniczone byy poprzednio do niezbdnego minimum, a i z tej stosunkowo krtkiej listy np. w 2009 r. usunito wane spotkanie w ramach szczytu Unia Europejska Stany Zjednoczone. Z kolei administracja Obamy liczya na wiksze zaangaowanie Europejczykw w rozwizywaniu problemw i przezwycianiu wyzwa. Gotowo Europy do podjcia wikszej odpowiedzialnoci za bieg spraw w wiecie, w tym wysania kolejnych onierzy do Afganistanu, stawao si warunkiem wzmocnienia jej pozycji w Waszyngtonie. Spenienia tych oczekiwa raczej nie byo. Wprawdzie udao si przyj now doktryn strategiczn NATO, jednak Afganistan z amerykaskiej perspektywy - obnay sabe punkty Sojuszu, brak determinacji i poczucia wspodpowiedzialnoci niektrych jego czonkw. Rne niedostatki materiaowe, ludzkie i operacyjne musieli niwelowa Amerykanie, co na pewno nie poprawiao notowa Europy w Waszyngtonie. Podobnie jak przeduajcy si proces tworzenia unijnej dyplomacji, wypracowywania wsplnej polityki zagranicznej i bezpieczestwa. Wystpienie amerykaskiego sekretarza obrony Roberta Gatesa 10 czerwca 2011 r. w Brukseli, podczas spotkania szefw resortw obrony pastw czonkowskich NATO, byo tego najlepszym potwierdzeniem. Europejscy czonkowie Paktu Pnocnoatlantyckiego poddani zostali ostrej krytyce za mwic najoglniej brak woli wnoszenia wikszego wkadu

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl 2

(take

finansowego)

obronno

bezpieczestwo.

Skrytykowano pastwa, ktre s mniej skonne do ponoszenia ciarw zobowiza sojuszniczych, a raczej przyjmuj rol aktywnego kibica, cieszcego si rwnoczenie penymi gwarancjami bezpieczestwa. Jakkolwiek adresowane np. wobec Polski zarzuty wydaj si niesprawiedliwe, to jednak generalnie oddaj istot sprawy Europa nie podejmuje wyzwa w zakresie bezpieczestwa na miar swych moliwoci i amerykaskich oczekiwa. Jak na ironi, zarzuty Gatesa pady w momencie, gdy europejscy czonkowie Sojuszu zainicjowali i stali si motorem operacji wojskowej w Libii. Z rnych wzgldw akcja militarna NATO w pastwie pk. Muammara Kaddafiego jest wydarzeniem bez precedensu. Po pierwsze, w przeciwiestwie do wikszoci dotychczasowych interwencji zbrojnych Sojuszu, zostaa ona podjta z inicjatywy nie Stanw Zjednoczonych, ale kilku pastw europejskich, w tym przede wszystkim Francji, wspieranej przez Wielk Brytani. A Waszyngton zosta do tej akcji niejako przymuszony. Po drugie, to Pary i Londyn take inaczej ni zwykle bywao w takich sytuacjach wymusili na Radzie Bezpieczestwa przyjcie rezolucji sankcjonujcej utworzenie i nadzorowanie strefy no-fly nad Libi, a de facto interwencj militarn. Po trzecie, cho w pocztkowym okresie operacji w Libii przewodziy jej Stany Zjednoczone, to pod koniec marca 2011 r. dowdztwo akcji przejo NATO, a USA stay si zaledwie czonkiem tej zbrojnej koalicji. Co rzecz jasna nie zmienia faktu, e amerykaskie zasoby militarne odgrywaj w akcji pierwszorzdn rol. Niemniej jednak jest to pierwsza operacja bojowa NATO, w ktrej Ameryka nie przewodzi, nie okrela i nie narzuca rozwiza, a dziaa raczej z drugiego rzdu. Po trzecie, jest te nasz wasny aspekt sprawy Polska, dotychczas lojalny partner Ameryki i niezwykle spolegliwy czonek NATO, wykazaa si asertywnoci, nie biorc udziau w operacji libijskiej, podobnie zreszt jak Niemcy czy Turcja. Mogoby to sugerowa, e stracio na aktualnoci synne stwierdzenie

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl 3

Donalda Rumsfelda z 2003 r. o istnieniu podziau na star Europ nie tylko mniej przychyln Ameryce, ale bardziej spod znaku Wenus i now zdecydowanie proamerykask i wykazujc cechy Marsa. Innymi sowy, w operacji libijskiej niektre pastwa czonkowskie NATO jakby wymieniy si miejscami i rolami. Wida to wyranie, jeli operacj libijsk porwnamy z interwencj w Iraku wiosn 2003 r. i towarzyszcymi jej okolicznociami. Jak zatem okreli znaczenie akcji libijskiej dla ukadu transatlantyckiego? Czy moe go wzmocni, czy raczej ukazujc saboci tego ukadu jeszcze bardziej go nadwery? Jeli wzi pod uwag skuteczno dziaa NATO w Libii, to ocena musi by niska. Brak spektakularnych sukcesw prowadzonej ju od ponad 3 miesicy operacji, pk. Kaddafi pozostaje guchy na dania interweniujcych pastw, natomiast uczestniczce w akcji zbrojnej kraje europejskie odczuwaj sabo swego potencjau wojskowego i w efekcie Ameryka okazuje si znowu niezastpiona. Co gorsza, nadwerenie zasobw niektrych pastw, uczestniczcych w operacji libijskiej, osabia ich wol kontynuowania tej misji (takie symptomy dostrzegalne s w Norwegii, nawet Wielkiej Brytanii). W takim kontekcie racj mia sekretarz obrony Gates, przestrzegajcy w Brukseli przed konsekwencjami zmniejszania przez Europejczykw nakadw budetowych na obronno. Mona mie te zastrzeenia co do funkcjonowania wsplnej polityki zagranicznej i bezpieczestwa Unii Europejskiej. Podjte dziaania byy bowiem inspirowane przez dwie stolice europejskie, a waciwie przez prezydenta Nicolasa Sarkozyego, a nie przewodzcej europejskiej dyplomacji Catherine Ashton. Cho wydawao si, e traktat lizboski wyposay unijn dyplomacj w narzdzia, ktre bdzie mona wykorzysta w takich przypadkach jak Libia, a wczeniej rewolta w arabskich krajach Afryki Pnocnej i Bliskiego Wschodu, aby zintegrowa pastwa czonkowskie wok wanego zadania z zakresu polityki zagranicznej, to jednak tych testw UE nie przesza pomylnie.

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl 4

Bez wikszej przesady mona powiedzie, e w Europie mamy dalej do czynienia z dominacj polityki narodowej (zdaniem niektrych analitykw nastpuje nawet renacjonalizacja polityki) kosztem wsplnej, unijnej strategii. Samo w sobie nie jest moe to tak ze, ale gdy cigle brak dowodw istnienia wyrazistej, unijnej dyplomacji, to mona mwi o gronym trendzie. Nadal bowiem Henry Kissinger nie doczeka si owego wsplnego europejskiego numeru telefonu, pod ktry Amerykanie bd mogli zadzwoni w sytuacji alarmowej. To s te negatywne wnioski, jakie mona na gorco sformuowa. Natomiast gbsza analiza okolicznoci towarzyszcych wydarzeniom w Afryce Pnocnej pozwala wysnu take pewne pozytywne konkluzje, a przynajmniej zarysowa lepsze perspektywy dla relacji transatlantyckich. Sam fakt, e Pary zdecydowa si podj dziaania zbrojne, a nawet je zainicjowa, ma swoj wymow. Nawet jeli uwzgldnimy wyborcze motywacje mylcego o kolejnej kadencji w Paacu Elizejskim prezydenta Sarkozyego, to pozostaje faktem determinacja Francji i jej wola, aby dziaa z wykorzystaniem opcji siowej. Nie tylko podwaa to synn tez Roberta Kagana o Europie z Wenus, a Ameryce z Marsa, ale przede wszystkim pozwala mie nadziej, e Stany Zjednoczone, penic rol policjanta wiata, bd mogy liczy na wsparcie. To wspdziaanie Europy w wypenianiu tej misji wydaje si czynnikiem wzmacniajcym ukad transatlantycki. Jest to bowiem w pewnym stopniu spenienie oczekiwa Waszyngtonu, e nastpi dzielenie ciarw wiatowego przywdztwa z sojusznikami europejskimi. Nowym czynnikiem nadajcym sens istnieniu i funkcjonowaniu wsplnoty transatlantyckiej moe by sama rewolucja arabska. Jakkolwiek trudno oprze si wraeniu, e pocztkowo ani Stany Zjednoczone, ani europejski filar ukadu transatlantyckiego nie podjy tego arabskiego wyzwania w sposb optymalny. Uderzao nie tylko zagubienie wielu rzdw i politykw Zachodu wobec tego, co dziao si w Tunezji i Egipcie, a take w niektrych pastwach Bliskiego Wschodu.

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl 5

Jednak teraz ukad transatlantycki, angaujc si w tym regionie wiata moe stworzy dla siebie now i niezwykle wan paszczyzn wspdziaania. Przyszo pastw arabskich, zwaszcza tych, ktre wanie weszy na drog transformacji, zaley bowiem w duej mierze od zewntrznego wsparcia politycznego i skutecznej pomocy gospodarczej. Stany Zjednoczone mog wspdziaa z UE w akcji pomocy dla pastw regionu. Zreszt, jeli chodzi o USA, to takie deklaracje pady 19 maja 2011 r., w gonym przemwieniu prezydenta Obamy skierowanym do wiata arabskiego (np. umorzenie czci egipskich dugw wobec Ameryki, kolejne kredyty dla wzmocnienia miejscowej gospodarki). Take Europejczycy mog uczestniczy w procesie transformacji przekazujc pastw technologi, arabskich w sposb i praktyczny: rne koordynujc finansujc

programy, a take udzielajc politycznych konsultacji i porad. Rnorodne dowiadczenia w procesach transformacji oraz budowaniu demokracji stanowi niekwestionowany atut pastw europejskich, w tym szczeglnie tych z nowej Europy. To, co kiedy byo domen Ameryki misja krzewienia demokracji, stanie si tym samym wyzwaniem dla caej wsplnoty transatlantyckiej, tworzc jednoczenie wane uzasadnienie dla jej istnienia oraz nowe spoiwo jej funkcjonowania. Suy bdzie te zatarciu zego wraenia, jakie w tym regionie stwarzay kolonialna przeszo Europy oraz sojusz Ameryki z autorytarnymi reimami. Dla realizacji tych zada potrzebna jest jednak determinacja, konsekwencja, duch solidarnoci i odpowiedzialnoci - cechy i atrybuty, ktrych ukadowi transatlantyckiemu niekiedy brakowao. Czas aby dla wzmocnienia relacji transatlantyckich do nich powrci. Region Afryki Pnocnej moe suy jako dobry test.

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl 6

Nr 64 / 2011 INSTYTUT ZACHODNI im. Zygmunta Wojciechowskiego Instytut Naukowo-Badawczy, Pozna ul. Mostowa 27 A, 61-854 Pozna, tel. 061/852 76 91, fax 061/852 49 05, e-mail: izpozpl@iz.poznan.pl, www.iz.poznan.pl

CZASOPISMA INSTYTUTU ZACHODNIEGO: Przegld Zachodni WeltTrends. Zeitschrift fr internationale Politik Siedlisko. Dziedzictwo kulturowe i tosamo spoecznoci na Ziemiach Zachodnich i Pnocnych Biuletyn Instytutu Zachodniego

WYDAWNICTWO INSTYTUTU ZACHODNIEGO: J. Dobrowolska-Polak, Ludzie w cieniu wojny. Ludno cywilna podczas wspczesnych konfliktw zbrojnych, Pozna 2011; A. Sakson, Od Kajpedy do Olsztyna. Wspczeni mieszkacy byych Prus Wschodnich: Kraj Kajpedzki, Obwd Kaliningradzki, Warmia i Mazury, Pozna 2011; M. Tomczak, Ewolucja terroryzmu. Sprawcy metody finanse, Pozna 2010; P. Eberhardt, Migracje polityczne na ziemiach polskich (19391950), Pozna 2010; Moje Niemcy moi Niemcy. Odpominania polskie, red. H. Orowski, Pozna 2009; K. Malinowski, Przemiany niemieckiej polityki bezpieczestwa 1990-2005, Pozna 2009; T. Budnikowski, Bezrobocie wyzwaniem wspczesnoci, Pozna 2009; M. Goetz, Atrakcyjno klastra dla lokalizacji bezporednich inwestycji zagranicznych, Pozna 2009; M. Rutowska, Lager Glowna. Niemiecki obz przesiedleczy na Gwnej w Poznaniu dla ludnoci polskiej (1939-1940), Pozna 2009; Transformacja w Polsce i Niemczech Wschodnich. Prba bilansu, red. A. Sakson, Pozna 2009; B. Koszel, Nowe otwarcie? Stosunki polsko-niemieckie w okresie rzdw koalicji PO-PSL (2007-2009) Zeszyty Instytutu Zachodniego: nr 57/2009; M. Wagiska-Marzec, Konflikt wok Widocznego Znaku w wietle prasy polskiej, Zeszyty Instytutu Zachodniego: nr 56/2009; Z. Mazur, Widoczny Znak (2005-2009), Zeszyty Instytutu Zachodniego: nr 55/2009; P. Cichocki, Wybrane problemy bada nad tosamoci europejsk, Zeszyty Instytutu Zachodniego nr 53/2009; B. Koszel, Integracja Turcji z Unia Europejsk z perspektywy RFN, Zeszyty Instytutu Zachodniego nr 52/2009; I. Romiszewska, Banki niemieckie w Unii Europejskiej, Zeszyty Instytutu Zachodniego: nr 51/2009.

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl 7