You are on page 1of 16

Autor: prof. dr hab.

Jadwiga Kiwerska

Rok urzdowania Obamy bilans dla ukadu transatlantyckiego

Obejmujc najwyszy urzd w pastwie 20 stycznia 2009 r. Barack Obama mia wyjtkow sytuacj. Pierwszy czarnoskry prezydent Stanw Zjednoczonych cieszy si sympati i poparciem nie tylko zdecydowanej wikszoci Amerykanw, ale wzbudza entuzjazm w caej niemale Europie. Ju to stanowio ogromny kontrast z atmosfer, jaka osiem lat wczeniej towarzyszya zmianie gospodarza w Biaym Domu. Prezydent George W. Bush, pomijajc nawet fakt, e obejmowa wadz w scenerii skandalu wywoanego zawirowaniami zwizanymi z liczeniem gosw wyborczych, wywoywa w Europie wicej niechci ni sympatii. Konserwatysta, zwolennik kary mierci, Nr 32 / 2009 010210 INSTYTUT ZACHODNI im. Zygmunta Wojciechowskiego Instytut NaukowoBadawczy, Pozna przejawiajcy dyletantyzm w kwestiach polityki zagranicznej wzbiera zewszd gwnie kpiny i krytyk. Wprawdzie po 11 wrzenia 2001 r. Ameryka dowiadczya bezprecedensowych dowodw solidarnoci i poparcia, zdoaa zatem zbudowa wielk koalicj antyterrorystyczn, ktra jednomylnie zaakceptowaa decyzj o ataku na Afganistan. Ale gdy administracja amerykaska wyznaczya kolejny cel w wojnie z terroryzmem Irak, a pniej sformuowaa tzw. doktryn Busha, w ktrej Redakcja: Joanna Dobrowolska-Polak (redaktor naczelna), Marta Gtz, Piotr Cichocki mowa bya o uderzeniu prewencyjnym, moliwoci dziaania unilateralnego, opcji siowej jako wanej metodzie rozwizywania problemw, doprowadzia do ogromnych wstrzsw na arenie

midzynarodowej. Dotkny one w szczeglny sposb ukadu transatlantyckiego, osabiajc relacje midzy Ameryk a niektrymi jej sojusznikami europejskimi. Przed Barackiem Obama stano zatem obok wielu innych take i to zadanie: odbudowa znaczenia ukadu transatlantyckiego, przywrcenie mu spoistoci i skutecznoci. Zadanie z jednej strony trudne, zwaszcza gdy zwaymy na fakt, e w obecnym wiecie, zmierzajcym ku wielobiegunowoci, sojusz transatlantycki nie jest ju niczym oczywistym. Jest raczej wiadomym wyborem ni koniecznoci. Wzroso bowiem poczucie autonomii i znaczenia wrd europejskich partnerw. Rwnoczenie nastpio osabienie rangi i roli Stanw Zjednoczonych w wiecie, bdce w duym stopniu efektem kontrowersyjnej polityki administracji Busha. Jednak z drugiej strony prezydent Obama, posta do ekscytujca, ju na starcie mia w rku wane atuty sympati znacznej czci Europejczykw, ich poczucie ulgi, e Biay Dom opuci nielubiany Bush. Roso te przekonanie wrd przywdcw europejskich, e relacje transatlantyckie pozostaj wanym czynnikiem bezpieczestwa i pozycji zarwno USA, jak i Europy na arenie midzynarodowej. Wszystko to pozwalao ywi nadziej, e uda si wzmocni ukad transatlantycki, nada mu nowe impulsy i znaczenie. Wiadomo rwnie byo, e jakiekolwiek prby odbudowy i wzmocnienia sojuszu transatlantyckiego zalee bd w duym stopniu od dziaa Stanw Zjednoczonych, jego najsilniejszego elementu. Czy zatem Barackowi Obamie udao si przez ten ostatni rok przywrci harmoni w relacjach z Europejczykami, czy zdoa w wypeni now treci ukad transatlantycki, dla czy stolicach europejskich znalaz zrozumienie swych

oczekiwa i de? I z kolei czy wrd priorytetw politycznych nowej administracji Europa zaja zgodn z jej

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl

oczekiwaniami pozycj? S to wane pytania, ktre stawiamy po 12 miesicach urzdowania 44. prezydenta USA. Nie ulega wtpliwoci, e kluczowe znaczenie dla odbudowy silnych wizi sojuszniczych w ramach NATO bdzie miao przywrcenie dobrej atmosfery we wzajemnych relacjach. Dlatego okazjach odnotowa podkrelali, jako naley, e i sam ich w prezydent dziaania obecnej, osigania wag oraz bdzie wielce celw przedstawiciele jego administracji wielokrotnie i przy rnych podstaw multilateralizm skomplikowanej w najskuteczniejsza

rzeczywistoci gdzie

metoda

i realizowania zada. Zmieniono wic styl uprawiania polityki Waszyngtonie, przywrcono dyplomacji, zademonstrowano wol wsppracy i wysuchiwania racji partnerw. Mona byo odnie wraenie, e pragmatyzm w dziaaniu i konsultacja zastpuj dotychczasow ideologizacj polityki i autorytaryzm w podejmowaniu decyzji. Europa moga poczu si znowu doceniana, wana i wspodpowiedzialna. Z dobrym odzewem w stolicach europejskich spotkay si zapowiedzi Obamy zamknicia wizienia w Guantanamo na Kubie czy wikszej aktywnoci na rzecz walki z ociepleniem klimatu. Mwiono o wycofaniu w niedalekiej ju przyszoci amerykaskich wojsk z Iraku, wikszej aktywnoci na rzecz odbudowy Afganistanu, a wobec wrogw i przeciwnikw wystpiono z ofert rozmw i negocjacji niemale bez warunkw wstpnych. Obserwatorzy oceniali, e Ameryka odbudowuje swoj soft power, niekwestionowany atrybut jej prestiu i znaczenia, wysoko ceniony w Europie Zachodniej. T now atmosfer w relacjach Ameryki z jej europejskimi sojusznikami dostrzec mona byo ju podczas pierwszej wizyty Obamy w Europie na pocztku kwietnia 2009 r. Amerykaski prezydent traktowany by wwczas jak autentyczny lider Zachodu, obdarzony ogromnym kredytem zaufania, od ktrego

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl

oczekuje si nowego, silnego impulsu. W efekcie by w stanie wpyn na decyzj w sprawie wyboru nowego sekretarza generalnego NATO, gdy to przekona Turcj do wycofania sprzeciwu wobec kandydatury Andersa Fogha Rasmussena. Kolejne punkty zarobi w Pradze, gdy apelowa o budowanie wiata bez broni atomowej. Jakkolwiek byy to hasa wysoce idealistyczne, nie uwzgldniajce realiw i wyzwa wspczesnego wiata, to wywary one ogromne wraenie. Umocniy wizerunek Obamy jako przywdcy z wizj i wol zmian. Odpowiaday nastrojom znacznej czci europejskiej opinii publicznej, z natury do pacyfistycznej i wygodnej. Jednak bez wzgldu na to, jak bardzo przecitnemu Europejczykowi przypado do gustu praskie przemwienie Obamy, to naley je uzna za dalekie od realizmu politycznego. Trudno bowiem wyobrazi sobie, aby w dzisiejszej rzeczywistoci, rne siy i grupy, nie posiadajce zdolnoci

i woli negocjacji, byy w stanie wyrzec si mierciononej broni. Pozostaj zatem przy opinii, e oferta Obamy miaa w sobie wicej czystej retoryki i atrakcyjnego dla wielu idealizmu, obliczonych na spotgowanie entuzjazmu tumw (a kilka miesicy pniej daa mu pokojow Nagrod Nobla), ni wyraaa moliwe do zrealizowania plany. Cho rzecz jasna nie naley wykluczy pewnej naiwnoci nowego gospodarza Biaego Domu w tych sprawach. Zreszt doskonaym tego potwierdzeniem okazaa si wkrtce kwestia iraskiego programu nuklearnego. Najbardziej nieprzyjemne zaskoczenie spotkao ekip Obamy w sprawie Iranu pisze Robert Kagan, wprawdzie konserwatywny w pogldach ekspert, jednak uchodzcy za doskonaego znawc spraw midzynarodowych. Brak odpowiedzi Teheranu na ofert amerykask nie zaskoczy tych, ktrzy przewidywali taki obrt sprawy, ale dla Obamy by przykrym ciosem. Dowodzi bowiem

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl

owej naiwnoci nowej ekipy w Biaym Domu. Wikszo ludzi Obamy przysza do rzdu z przekonaniem, e gwnym problemem by sposb, w jaki George W. Bush prowadzi polityk zagraniczn jeli si zmieni podejcie USA w tej sferze, rozwizanie znajdzie si samo dowodzi dalej Kagan. Rzeczywisto okazaa si znacznie bardziej skomplikowana. W rozwizaniu kwestii iraskiego programu nuklearnego brak byo postpu. Co gorsza, sytuacja w Iranie skomplikowaa si wskutek oszustw wyborczych i po krwawej rozprawie z opozycj. Wobec tych wydarze Waszyngton zachowa pewn wstrzemiliwo, ktra zaskoczya nie tylko przeciwnikw politycznych Obamy, ale nawet niektrych jego zwolennikw. Za dla spoecznoci midzynarodowej, w tym europejskiej opinii publicznej powinien to by znak, e dziaanie na zasadzie antybushowskiej nie przesdzi automatycznie o sukcesie. Odnoszc te fakty do relacji transatlantyckich naley zada sobie ju dzisiaj pytanie, czy polityka czystej dyplomacji, ukazywanie przede wszystkim agodniejszej twarzy Ameryki jest tym, co rzeczywicie wzmocni nie tylko jej rang w wiecie, ale te skuteczno i znaczenie ukadu transatlantyckiego. Nie negujc znaczenia zmiany wizerunku Stanw Zjednoczonych w wiecie co byo niezbdne jako punkt wyjcia, trzeba jednak podkreli, e od Ameryki, ktra wprawdzie zatracia ju rang hegemona, ale utrzymaa atrybuty supermocarstwa, wymaga naley wikszej skutecznoci, determinacji i odwagi w dziaaniu. Potrzeba te wyraniejszego wypenienia treci relacji transatlantyckich. Nie ma wtpliwoci, e suy temu bdzie zdynamizowanie Paktu Pnocnoatlantyckiego, gwnego filaru ukadu transatlantyckiego. Jest prawd, e Obama zasta NATO w nie najlepszej kondycji. Co prawda w okresie prezydentury Busha przyjto do Sojuszu nowych czonkw, w tym trzy bye republiki radzieckie. Tym samym NATO osigno to, co jeszcze

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl

kilkanacie lat wydawao si niemoliwe przekroczyo granice byego Zwizku Radzieckiego. Z kolei czonkostwo Sowenii oznaczao, e w Sojuszu znalaza si pierwsza z byych republik Jugosawii, gdzie jeszcze niedawno toczya si najbardziej krwawa od zakoczenia II wojny wiatowej wojna w Europie. W ten sposb dokona podziaw si w kolejny Europie i akt w procesie si przezwyciania kontynentu. Ale to co dla jednych byo poszerzaniem strefy stabilizacji i bezpieczestwa, dla innych oznaczao tworzenie z NATO mniej sprawnej i skutecznej instytucji, w ktrej decyzje zapadaj powoli i z trudnoci, drog wyczerpujcych negocjacji i konsultacji. Nie wchodzc w polemik z tymi sdami, naley przyzna, e w erze Busha mielimy niewtpliwie do czynienia z czynnikami osabiajcymi Sojusz Pnocnoatlantycki. Wystarczy wspomnie o tzw. kryzysie decyzyjnym na pocztku 2003 r., w zwizku z planowan interwencj zbrojn USA w Iraku, a take to, e sama wojna w Iraku staa si przyczyn gronych podziaw w NATO. Uderzajc w marcu 2003 r. na Irak, prezydent Bush nie mia za sob poparcia Sojuszu (jedynie niektrych jego czonkw), czyli zupenie inaczej ni byo to w przypadku interwencji w Afganistanie oraz w 1991 r., gdy jego ojca Georgea H. W. Busha popierao nie tylko cae NATO, ale i ogromna liczba innych pastw, cznie ze Zwizkiem Radzieckim, byymi krajami komunistycznymi oraz wiatem arabskim. Co wicej, Amerykanie zatracili zdolno forsowania na forum NATO swoich racji. Tak byo w kwietniu 2008 r., gdy Bushowi jr. wobec sprzeciwu Parya i Berlina nie udao si obj Ukrainy i Gruzji specjalnym programem przygotowujcym do czonkostwa w Sojuszu (MAP). Musiao to by niezwykle frustrujce dla strony amerykaskiej, w kocu lidera jednoczenia

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl

i najsilniejszego pastwa czonkowskiego Paktu. Ale o sabszej kondycji organizacji, uchodzcej dotychczas za najbardziej skuteczn, stanowic fundament bezpieczestwa jej czonkw, wiadczyy niepowodzenia misji w Afganistanie. Pomimo wojskowego zaangaowania wikszoci pastw NATO (i nie tylko), ogromnych nakadw finansowych i ponoszonych ofiar nie udao si pokona talibw i przywrci stabilizacji. Zreszt problemem dla Waszyngtonu bya powszechna niech pastw sojuszniczych do zwikszania liczebnoci swoich kontyngentw wojskowych w Afganistanie. W efekcie powszechne stay si sdy, e NATO po Bushu - znalazo si w krytycznej sytuacji: z osabionym przywdztwem amerykaskim, trudnociami militarnymi, brakiem wyranie sformuowanego kierunku dziaania, z koniecznoci zweryfikowania metod i rodkw

zwalczania gwnych zagroe. A zatem od nowego prezydenta Stanw Zjednoczonych naleao oczekiwa NATO. wypenienia Konieczne now byo treci przede wsplnoty wszystkim atlantyckiej, nadania impulsu do opracowania nowej koncepcji strategicznej zredefiniowanie obecnej roli Sojuszu, okrelenie charakteru wewntrznych relacji, wytyczenie celw, zasigu, metod i kierunku dziaania. Problem to tym bardziej palcy, e poprzednia koncepcja strategiczna przyjta zostaa w 1999 r. Od tego momentu wydarzyo si tak wiele, zaszy zasadnicze zmiany na arenie midzynarodowej, z now si ujawniy si rne zagroenia. Tymczasem przez ostatni rok Waszyngton uczyni niewiele, aby te oczekiwania speni. Mona powiedzie, e skoncentrowano si na zadaniach biecych, pozostawiajc na boku dziaania strategiczne, zwizane z przyszoci Sojuszu, jego zdynamizowaniem i umocnieniem skutecznoci. Te dziaania biece koncentroway si rzecz jasna na sytuacji w Afganistanie, ktry sta si przykadem swoistej

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl

desolidaryzacji Sojuszu. Pod koniec marca 2009 r. prezydent Obama przedstawi now strategi wobec Afganistanu, ktrej celem byo odwrcenie losw wojny pod Hindukuszem. Miaa ona bardziej polityczny ni militarny charakter: proponowano podjcie negocjacji z rnymi siami w Afganistanie, w tym z umiarkowanymi grupami talibw (powielenie taktyki, ktr z dobrym skutkiem zastosowa jeszcze Bush w Iraku), rozszerzenie programu szkolenia afgaskich onierzy i policjantw, podjcie wysiku na rzecz odbudowy i rozwoju Afganistanu. Trzeba przyzna, e plany te, zwaszcza dotyczce zwikszenia rodkw cywilnych i politycznych, spotkay si z yczliw reakcj sojusznikw europejskich. Ale gdy Obama zaproponowa skierowanie do Afganistanu dodatkowych onierzy, nie tylko amerykaskich (kilka tysicy), ale te z pastw sojuszniczych (liczy na 4 tys. onierzy, policjantw i specjalistw), odzew nie by ju tak przychylny. Europa pomimo niekwestionowanej sympatii dla nowego gospodarza w Biaym Domu okazaa si ju partnerem trudniejszym i na pewno nie tak spolegliwym jak kiedy. Tylko z najwikszym trudem udao si uzbiera w 4 tysiczny kontyngent, skadajcy si zreszt gwnie z policjantw i szkoleniowcw. Jego obecno nie przyczynia si jednak do sukcesw w walce z talibami i al Kaid, co prestiu Ameryce nie przysporzyo. Jeszcze sabszy by odzew sojusznikw europejskich na kolejn strategi afgask, ogoszon przez Obam 1 grudnia 2009 r. Stao si to po kilku miesicach publicznych dywagacji i rozwaa nad rnymi opcjami, co nie wiadczyo najlepiej o przywdczych zdolnociach Obamy. Afganistan to nie jest akademickie wiczenie intelektualne. To jest sytuacja, ktra () si stale pogarsza. Musimy albo ten trend odwrci, albo si wycofa. Zwlekanie z decyzj miesicami jest bdem

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl

dowodzi John McCain. Jakkolwiek opinia ze strony rywala Obamy w wyborach 2008 r. moe by stronnicza, to jednak takich gosw krytycznych byo wicej. W kadym razie sens tej krytyki by jasny: moment podejmowania decyzji w sprawach tak powanych jak wojna jest rwnie wany co tre tych decyzji. A Biay Dom zbyt dugo si zastanawia. Nowy plan wobec Afganistanu zakada wysanie kolejnych 35 tys. onierzy amerykaskich pod Hindukusz oraz przewidywa zwikszenie kontyngentw innych pastw, gwnie z NATO. Obama dowodzi, e wiat musi czu si odpowiedzialny za t wojn. By to wic kolejny test na solidarno, zwaszcza atlantyck. Jednak Europa bez entuzjazmu zareagowaa na ten pomys. Wielka Brytania, najbardziej lojalny sojusznik Stanw Zjednoczonych, zaoferowaa ledwie 500 onierzy, podobnie Turcja. W Niemczech kwestia wysania kolejnych onierzy wywoaa debat publiczn, w ktrej przewaay gosy sprzeciwu. Dopiero 26 stycznia 2010 r. Angela Merkel ogosia decyzje o wysaniu 500 dodatkowych onierzy (gwnie do szkolenia armii afgaskiej). A Francja, cho jej prezydent chwali wystpienie Obamy jako odwane, zdecydowane i przejrzyste, adnych deklaracji nie zoya. Bardziej spolegliwa bya Warszawa, deklarujc wysanie 600 onierzy. A zatem przynajmniej na obecnym etapie trudno przesdzi, czy Europa zda egzamin na solidarno atlantyck, lub i to wydaje si waniejsze czy amerykaski prezydent zdoa swym autorytetem, umiejtnociami i skutecznoci sojusz transatlantycki pozytywnie przetestowa, wzmacniajc go i nadajc mu nowy sens istnienia. Niewtpliwie Afganistan bdzie tej wsplnoty transatlantyckiej probierzem. W innym wypadku mog sprawdzi si przewidywania, o ktrych ju dzi gono w Waszyngtonie. Obama jest pierwszym naprawd pozimnowojennym prezydentem USA dowodzi R. Kagan. Nie

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl

czy wielkich emocji z Europ. [] Jako czowiek sterujcy supermocarstwem, ktre ma wiele kopotw, zastanawia si przede wszystkim nad tym, co Europa moe zrobi dla niego. A jej znaczenie strategiczne maleje z roku na rok na jej wasn prob, z powodu tego, co Europa robi i nie robi np. w sprawach wojskowych twierdzi autor tezy o pochodzeniu Europejczykw z Wenus i Amerykanw z Marsa. Podobne opinie o sabncych wizach emocjonalnych midzy politykami amerykaskimi a europejskimi pojawiay si ju wczeniej. si Tak ze pisano o Billu Clintonie, ktry w przeciwiestwie do wielu poprzednich prezydentw nie wywodzi Wschodniego Wybrzea, tradycyjnie skaniajcego si ku Europie, ale z niewielkiego stanu Arkansas, a wikszoci jego wsppracownikw bliej byo raczej do Pacyfiku ni Atlantyku. Ale to wanie Clinton utrzyma siln wi z Europ, realizujc m.in. wielki projekt otwarcia NATO na Wschd oraz zbrojnej interwencji Sojuszu w byej Jugosawii. Dlatego gdy opuszcza Biay Dom, otrzyma zaszczytne miano Europejczyka. Bush junior ju na taki tytu nie zapracowa, ale trzeba rzetelnie przyzna, e w czasie drugiej kadencji prbowa odbudowa stosunki transatlantyckie, konstatujc fakt, e nawet najpotniejsze mocarstwo wiata nie jest w stanie samo podoa gronym wyzwaniom. Stara si odzyska europejskich sojusznikw i partnerw, co udao si w odniesieniu do Niemiec i Francji. Stuczono jednak zbyt wiele porcelany, aby mona byo mwi o odrobieniu strat. Pozostawi wic ukad transatlantycki mocno nadwerony. A zatem przewidywania w odniesieniu do Obamy nie byy czym nowym. Jednak nie ma wtpliwoci co do tego, e pochodzenie 44. prezydenta USA, ktrego ojciec wywodzi si z Czarnej Afryki i ktry dziecistwo spdzi z dala od kontynentu

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl

10

amerykaskiego - w Azji i na Hawajach automatycznie narzuca inn, (sabsz) ni dotychczas wi emocjonaln z Europ. O bliskich zwizkach ze Starym wiatem decydowa bd wic teraz bardziej wzgldy pragmatyczne ni historyczne, uczuciowe czy kulturowe. Myl t rozwija Zbigniew Brzeziski piszc, e Ameryka bdzie moga dziaa z Europ, a przede wszystkim sucha Europejczykw, jeli bdzie miaa do czynienia z Europ, ktrej warto sucha. Musi to zatem by Europa, ktra posuguje si jednolitym gosem wiadczcym o istnieniu jakiej wsplnej strategicznej wizji. Zdaniem Brzeziskiego obiektem takiego wsplnego z Europ dziaania moe by Rosja. Jeli naleaoby wskaza pole, na ktrym administracja Obamy odcisna jakie spektakularne pitno, to s to relacje z Rosj. Ju w lutym 2009 r., podczas corocznej konferencji o bezpieczestwie w Monachium, ogoszono nowe otwarcie w stosunkach z Moskw. Czas nacisn klawisz resert i zrewidowa wiele obszarw, w ktrym moemy i powinnimy wsppracowa oznajmi wiceprezydent Joseph R. Biden. W dzisiejszym wiecie prostych konstrukcji sownych okrelenie resert stao si niemale hasem, ktrego realizacji administracja Obamy powicia wiele czasu i wysiku. Ale czy skutecznie i rozsdnie zdania s tutaj mocno podzielone. Na pewno kwestia poprawy atmosfery w stosunkach Waszyngton-Moskwa ywo interesowaa take europejskich partnerw Ameryki. Wszak powszechne byo przekonanie, zwaszcza w Europie Zachodniej, e na lepszych relacjach Ameryki z Rosj skorzysta mog wszyscy. Udzia Rosji w rozwizywaniu, ale te komplikowaniu niektrych problemw, a nawet podgrzewaniu atmosfery jest bowiem bezdyskusyjny. Wiadomo byo, e Rosja moe by pomocna w Afganistanie, w kwestii iraskiego programu nuklearnego, nieodzowna jako

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl

11

partner w rozmowach rozbrojeniowych START (zwaszcza e istniejcy ukad o broni strategicznej obowizywa tylko do grudnia 2009 r.), a nawet przy rozwizywaniu konfliktu bliskowschodniego. Trudno te zaprzeczy, e budowa trwaego bezpieczestwa w naszym regionie, a take podoanie wyzwaniom globalnym bez wsppracy z rosyjskim partnerem bdzie jeli nie niemoliwe, to przynajmniej znacznie trudniejsze. Jednak, cho min ju rok od gonej deklaracji o resetowaniu stosunkw z Rosj, administracja Obamy nie moe poszczyci si znaczcymi sukcesami. Gwnie dlatego, e Moskwa zrobia niewiele, aby skorzysta z oferty Waszyngtonu. Ale by moe i dlatego, e jak dowodz krytycy Obamy strona amerykaska okazaa si zbyt mikka dla Moskwy. Tak bowiem wielu komentatorw ocenio fakt rezygnacji przez obecnego gospodarza Biaego Domu z projektu tarczy antyrakietowej, ktrej elementy miay by instalowane w Polsce i Czechach. Jakkolwiek trudno zaprzeczy argumentom natury militarnej i finansowej, ktre wpyny na decyzj administracji Obamy, to jednak nie mona zapomnie o politycznym aspekcie caej sprawy uwzgldnieniu interesw rosyjskich. Wszak plany rozmieszczenia Moskwy. Gdy w krajach w Europy rodkowo-Wschodniej Obamy i jego elementw instalacji amerykaskiej wzbudzay irytacj i gniew wic przekonaniu wsppracownikw Rosja staa si pastwem nieodzownym jeli idzie o przezwycianie wyzwa na arenie midzynarodowej, zdecydowano si na przyjazny wobec niej gest. Ale czy to si opacio? Sukcesu resetu raczej nie wida. Nadal nie ma nowego porozumienia START o redukcji arsenaw nuklearnych, w kwestii Iranu s najwyej mgliste obietnice. Mamy za to ostre wypowiedzi i groby Wadimira Putina, a take ogaszane przez rnych politykw rosyjskich nowe plany zbrojeniowe, wreszcie

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl

12

wielkie manewry wojskowe Rosji i Biaorusi Zapad 2009, gdy to wiczono odparcie ataku z terenu Polski (sic!) i przejcie do kontruderzenia. Moskwa ogosia te wasne zamierzenia w zakresie bezpieczestwa i budowy porzdku strategicznego, w ktrym pojawia si pojcie niepodzielnego bezpieczestwa. Zakada ono, e Rosja mogaby kade dziaanie drugiej strony (NATO, Zachd) jeli tak bdzie jej wygodnie - uzna za naruszajce jej interes lub stanowice dla niej zagroenie. Daje ona te sobie prawo do interwencji, jeli tylko ktre z pastw jej strefy wpyww poprosi j o pomoc. Wobec tych faktw nie dziwi krytyka, z jak polityka resetowania stosunkw z Moskw spotyka si zarwno w Ameryce jak i Europie. Do powcigliwie na rosyjski projekt traktatu o bezpieczestwie europejskim zareagoway stolice europejskie, take decyzja o rezygnacji z budowy tarczy antyrakietowej wywoaa yw reakcj. Najostrzej brzmiay gosy z Europy rodkowo-Wschodniej. Mona powiedzie bez wikszej przesady, e nadwerenie zaufania do Waszyngtonu w pastwach wschodniej i rodkowej Europy to jeden z najbardziej jaskrawych przykadw ujemnego bilansu nowej administracji amerykaskiej w relacjach ze Starym wiatem. Wszak ten region Europy, lecy na strategicznej granicy z Rosj pragn silnych wizw z Ameryk i by gotowy do penej lojalnoci oraz spolegliwoci wobec amerykaskiego supermocarstwa. Waszyngton nie docenia jednak ostatnio tego faktu. Bez odzewu pozosta list autorstwa zatroskanych o stan relacji z Ameryk znanych postaci i autorytetw z Europy rodkowo-Wschodniej, w tym Lecha Wasy i Vaclava Havla, skierowany do administracji Obamy w lipcu 2009 r. Potem nastpia rezygnacja z tarczy antyrakietowej. Negatywnego rezonansu tej decyzji nie byy w stanie ju zmieni ani plany zrealizowania innej technologii antyrakietowej, ani kurtuazyjna

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl

13

podr

wiceprezydenta

Bidena

do

stolic

pastw

rodkowoeuropejskich. Po 12 miesicach urzdowania Obamy trzeba wic uzna porzdek rzeczy, w ktrym Europa rodkowo-Wschodnia nie staa si adnym znaczcym partnerem (nawet asymetrycznym) dla Stanw Zjednoczonych. Z punktu widzenia Ameryki partnerem w relacjach moe by tylko Europa jako cao. Przedstawiciele pastw Europy rodkowej nie powinni przyjeda do Waszyngtonu, aby dawa upust swoim lkom przekonuje brutalnie Z. Brzeziski, penicy tradycyjnie rol adwokata tej czci Europy. Musi by w tym sporo racji, cho brzmi to dla nas mao optymistycznie. Rzecz jasna, nic nie zostao przesdzone. Wszak Bill Clinton na pocztku swego urzdowania nie dostrzega woli pastw naszego regionu, ktre zabiegay o czonkostwo w NATO. Jemu rwnie przez duszy czas bliej byo do Rosji, z ktr chcia budowa strategiczne partnerstwo. Trzeba mie nadziej, e cho szefem amerykaskiej dyplomacji jest dzisiaj ona byego prezydenta Clintona, to jednak Europa rodkowoWschodnia potwierdzi w optyce amerykaskiej sw rol wanego komponentu ukadu transatlantyckiego. Przecie chodzi nie tylko o danie satysfakcji pastwom tego regionu Europy, ale docenianie czynnika sucego umocnieniu rangi i znaczenia caego sojuszu transatlantyckiego, nadaniu mu wikszej skutecznoci. Rok urzdowania w Biaym Domu to stosunkowo niedugo, zwaszcza jeli wzi pod uwag ogrom problemw zewntrznych nowa i wyjtkowych Jednak kopotw wewntrznych, jakie rozbudzi zwizanych z kryzysem gospodarczym, przed ktrymi stana administracja. oczekiwania, i spotgowa Barack Obama, w niewielkim tylko stopniu zostay zaspokojone. W polityce zagranicznej udao si pozyska wicej

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl

14

sympatii dla Ameryki, zmieni jej wizerunek. Jeli jednak za tym nie pojawi si wiksza skuteczno na arenie midzynarodowej, spjna strategia w wielu kwestiach, a zwaszcza zdynamizowanie sojuszu transatlantyckiego, cznie ze stworzeniem nowej strategii dla NATO, nadaniem mu sensu istnienia, to i kolejne lata prezydentury Obamy bd koczy si ujemnym bilansem. Potrzeba wicej odwagi, determinacji i skutecznoci, mniej naiwnoci, retoryki i samouwielbienia.

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl

15

CZASOPISMA INSTYTUTU ZACHODNIEGO: Przegld Zachodni WeltTrends. Zeitschrift fr internationale Politik Siedlisko. Dziedzictwo kulturowe i tosamo spoecznoci na Ziemiach Zachodnich i Pnocnych Biuletyn Instytutu Zachodniego

NOWOCI WYDAWCZNICZE INSTYTUTU ZACHODNIEGO: Moje Niemcy moi Niemcy. Odpominania polskie, red. H. Orowski, Pozna 2009; K. Malinowski, Przemiany niemieckiej polityki bezpieczestwa 1990-2005, Pozna 2009; M. Rutowska, Lager Glowna. Niemiecki obz przesiedleczy na Gwnej w Poznaniu dla ludnoci polskiej (1939-1940), Pozna 2009; Transformacja w Polsce i Niemczech Wschodnich. Prba bilansu, red. A. Sakson, Pozna 2009; lzacy, Kaszubi, Mazurzy i Warmiacy midzy polskoci a niemieckoci, red. A. Sakson, Pozna 2008; B. Koszel, Polska i Niemcy w Unii Europejskiej. Pola konfliktw i paszczyzny wsppracy, Pozna 2008; P. Cichocki, Wybrane problemy bada nad tosamoci europejsk, Zeszyty Instytutu Zachodniego nr 53/2009; B. Koszel, Integracja Turcji z Unia Europejsk z perspektywy RFN, Zeszyty Instytutu Zachodniego nr 52/2009; I. Romiszewska, Banki niemieckie w Unii Europejskiej, Zeszyty Instytutu Zachodniego: nr 51/2009, Pozna 2009; J. Kiwerska, Osabione mocarstwo. Pozycja USA w wiecie po omiu latach prezydentury Georgea Busha, Zeszyty Instytutu Zachodniego nr 50/2008, Pozna 2008; P. Kubiak, Pocztki wielkiej koalicji w Niemczech (2005), Zeszyty Instytutu Zachodniego nr 49/2008, Pozna 2008; M. Gtz, Czynniki wzrostu gospodarczego zwizane z wiedz. Niemcy na tle Unii Europejskiej, Zeszyty Instytutu Zachodniego nr 48/2008, Pozna 2008.

Nr 32 / 2009 INSTYTUT ZACHODNI im. Zygmunta Wojciechowskiego Instytut NaukowoBadawczy, Pozna ul. Mostowa 27 A, 61-854 Pozna, tel. 061/852 76 91, fax 061/852 49 05, e-mail: izpozpl@iz.poznan.pl, www.iz.poznan.pl

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl

16