You are on page 1of 68

NR 1(I)

IZ Policy Papers

INSTYTUT ZACHODNI WEST-INSTITUT INSTITUTE FOR WESTERN AFFAIRS

Historia i pami: masowe przesiedlenia 1939 1945 1949


Maria Rutowska Zbigniew Mazur Hubert Orowski
Najbardziej radykalny nazistowski Generalplan Ost (Generalny Plan Wschodni) zakada przesunicie niemieckiej granicy o 1000 km na wschd i przesiedlenie na Syberi 31 mln ludzi (przede wszystkim Polakw) oraz eksterminacj kolejnych 5 mln; Na pozyskiwanym poprzez wysiedlenia obszarze nowej przestrzeni yciowej (Lebensraum) zaczto osiedla etnicznych Niemcw, pochodzcych z pastw Europy Wschodniej; W latach 1939-1944 Niemcy zdoali z okupowanej Polski wysiedli, przesiedli i wywie na roboty przymusowe 4,2 mln ludzi; w tym samym czasie do Polski przesiedlono 631 tys. Niemcw; Po II wojnie wiatowej w wyniku decyzji podjtych na konferencji Wielkiej Trjki w Poczdamie Niemcy zostali wysiedleni z Polski i Czech. Przymusowo przesiedlono z Polski 3,2 mln osb, a 4 mln trafiy do Niemiec w wyniku masowych ucieczek; W spoeczestwie niemieckim przez dziesitki lat po II wojnie wiatowej nie przypominano zbrodni dokonywanych przez Niemcw na masow skal w czasie okupacji, natomiast eksponowano ofiary wojny wrd niemieckiej ludnoci cywilnej wystawionej na przemoc ze strony pastw zwyciskich. Szczeglnie pielgnowano wspomnienia krzywd doznanych przez przesiedlecw; W 1958 r. zostaa zaoona organizacja Zwizek Wypdzonych (Bund der Vertriebenen - BdV), ktra po 1989 r. podja prb upowszechnienia w caej Europie pamici o krzywdzie niemieckich przesiedlecw. Ich losy zostay jednak wyizolowane z historycznego kontekstu; BdV przedstawia nard niemiecki jako ofiar II wojny wiatowej, na rwni z narodami cierpicymi w wyniku niemieckiego nazizmu, tym samym tworzy now wsplnot ofiar wojny. Zrwnuje sprawcw przesiedle ludnoci niemieckiej po II wojnie wiatowej z nazistami, ktrzy dla Niemcw tworzyli now przestrze yciow.

IZ Policy Papers

W przygotowaniu: Nr 2 (I) Odradzanie si spoeczestwa obywatelskiego. Rozwj polskiego trzeciego sektora w latach 1989-2008. Nr 3 (I) Midzynarodowa solidarno. Operacje pokojowe ONZ - NATO - UE. Nr 4 (I) Polska i Niemcy w Unii Europejskiej (2004-2009): problemy i wyzwania. Nr 5 (I) Nowa strategia NATO. Perspektywy dla Polski.

Historia i pami: masowe przesiedlenia 1939 1945 1949


Maria Rutowska Zbigniew Mazur Hubert Orowski

INSTYTUT ZACHODNI

Seria wydawnicza: Redakcja serii:

IZ Policy Papers nr 1 Joanna Dobrowolska-Polak (redaktor naczelna) Piotr Cichocki Marta Gtz

Redaktor: Koncepcja graficzna:

Anna Murawska Ewa Wsowska

Wydawca:

Copyright by Instytut Zachodni Pozna 2008 (wersja elektroniczna) Pozna 2009 (wersja drukowana)

INSTYTUT ZACHODNI 61-854 Pozna, ul. Mostowa 27 tel. 61 852 76 91 tel. 61 852 28 54 (wydawnictwo) fax 61 852 49 05 e-mail: wydawnictwo@iz.poznan.pl www.iz.poznan.pl

ISBN: 978-83-61736-06-6

Druk:

SOWA Sp. z o.o. ul Hrubieszowska 6a 01-209 Warszawa

Spis treci

Przedmowa ....................................................................................... 7 Wstp ............................................................................................... 9 Maria Rutowska Niemieckie wysiedlenia i przesiedlenia ludnoci na okupowanych ziemiach polskich (1939-1945).......................... 11 Zbigniew Mazur Niemcy jako sprawca i ofiara......................................................... 26 Hubert Orowski Pami przemocy instytucjonalizowanej a semantyka historyczna................................................................ 42 Zakoczenie.................................................................................... 63

Przedmowa
Szanowni Pastwo, Oddajemy do Pastwa rk pierwszy numer z nowej serii wydawniczej. Zeszyty IZ Policy Papers prezentuj wyniki bada pracownikw Instytutu Zachodniego (IZ). Instytut Zachodni jest powsta w 1944 r. interdyscyplinarn jednostk naukowo-badawcz, prowadzc w szczeglnoci badania z zakresu nauk: politycznych, historycznych, socjologicznych, ekonomicznych i prawnych. Instytut legitymuje si pierwsz, najwysz kategori w 5-stopniowej skali, oceny parametrycznej wszystkich placwek naukowych w Polsce, dokonanej przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyszego w 2006 roku. Pod wzgldem jakoci bada Instytut znajduje si na sidmym miejscu w kraju na licie wszystkich placwek humanistycznych, wliczajc poszczeglne wydziay uniwersyteckie, inne uczelnie oraz placwki naukowo-badawcze. Ranga ta jest potwierdzeniem wartoci merytorycznej i znaczenia bada prowadzonych w IZ. W 2008 roku do podstawowych grup tematycznych, angaujcych pracownikw IZ, naleay: dzieje i wspczesno Niemiec oraz stosunkw polsko-niemieckich; kultura polityczna, tosamo narodowa i przemiany wewntrzne Niemiec; polityka zagraniczna RFN (prowadzona na forum Unii Europejskiej wobec innych wiatowych mocarstw oraz w stosunku do pastw rozwijajcych si), a take procesy integracji europejskiej, budowy partnerstwa midzy dawnymi czonkami UE i pastwami niedawnej akcesji oraz stosunki transatlantyckie w dobie przemian Polska Europa - USA. Wanymi elementami bada s take kwestia okupacji niemieckiej w Polsce w czasie II wojny wiatowej oraz przemiany spoeczne na polskich Ziemiach Zachodnich i Pnocnych. W publikacjach naukowych Instytutu Zachodniego znajduje odbicie wielowymiarowy charakter prowadzonych bada, wyraajcy si m.in. w pracach historycznych, analizach wspczesnoci, komparatystyce i zastosowaniu modeli teoretycznych do weryfikacji wynikw badawczych. Rezultaty bada naukowych wykorzystywane s w praktyce politycznej. Jestem przekonany, e nasza nowa seria take spotka si z Pastwa zainteresowaniem. ycz satysfakcjonujcej lektury, Dyrektor Instytutu Zachodniego Prof. dr hab. A. Sakson

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Wstp
W 2008 r. w Polsce i w Niemczech trwaa oywiona dyskusja nad sposobem upamitniania i przedstawiania wydarze wsplnej polsko-niemieckiej historii. Przyczyniy si do tego podjte przez rzd Republiki Federalnej Niemiec prace nad okreleniem formy upamitniania przymusowych przesiedle Niemcw dokonanych po II wojnie wiatowej oraz przyjcie przez rzd RFN 3 wrzenia 2008 r. projektu ustawy regulujcej powstanie i status orodka Widoczny Znak przeciwko ucieczce i wypdzeniu (Sichtbares Zeichen gegen Flucht und Vertreibung)1. Toczona w obu pastwach debata nad zasadnoci i form upamitniania losw przesiedlonych Niemcw ukazaa przede wszystkim wybirczy charakter narodowej pamici zbiorowej. Skadajce si na ni elementy i sposb ich przedstawiania dobierane s wedug obowizujcego w pastwie nurtu kreacji historii. Szczeglnie wyrnione i odpowiednio nawietlone fakty buduj wspln (narodow) pami o przeszoci. Selektywne spojrzenie na minione czasy moe jednak powodowa, e w ssiednich pastwach i narodach pielgnowana bdzie zupenie inna prawda o przeszych wydarzeniach, a stworzone historie pisane oddzielnie przez kady nard w swoim oglnym wyrazie bd sobie zaprzecza. Przedstawianie spltanych losw narodw europejskich, szczeglnie w czasie tragicznej dla wielu z nich II wojny wiatowej, wymaga wyjtkowej ostronoci i duego wywaenia. Tym bardziej e wojna ta jest jednym z kluczowych punktw, wok ktrych budowane s wspczesne ujcia historii. Nie powinna wic dziwi wraliwo narodw i pastw na kwesti przedstawiania przebiegu oraz skutkw tej najdotkliwszej wojny minionego stulecia. Ostrono spoeczestwa polskiego wobec de Niemcw do upamitnienia wojennych i powojennych cierpie narodu niemieckiego wynika z obawy przed znieksztacaniem wspczesnej historii Europy, zatarciem rnicy midzy agresorem, ktry wywoa II wojn wiatow (i prowadzi polityk eksterminacji) a jego ofiarami. W Europie wszystkie narody oraz grupy etniczne i religijne ucierpiay w konsekwencji wybuchu i przebiegu II wojny wiatowej. Wiele zostao poddanych celowej i zorganizowanej eksterminacji, dowiadczyo masowych przesiedle, wymuszonych przez planow przemoc pastwa lub midzynarodowe uzgodnienia aliantw. Nie wolno jednak zapomina, e to z powodu niemieckiej, nazistowskiej polityki II wojna wiatowa wybucha i miaa tak destrukcyjne oblicze. Polacy obawiaj si zafaszowania historii, nazwania ich sprawcami masowych cierpie, gdy tymczasem gwny ciar mczestwa bynajmniej nie ley po stronie Niemcw. Polacy obawiaj si rwnie, e przedstawianie wyizolowanej z kontekstu wojny krzywdy niemieckich przesiedlecw bdzie sprzyjao, na zasadzie
1

Tekst projektu ustawy i komentarz zob. R. F o r m u s z e w i cz, Przyszy status prawny Widocznego Znaku. Rzdowy projekt ustawy o utworzeniu Fundacji Niemieckie Muzeum Historyczne, Biuletyn Instytutu Zachodniego nr 3/2008 z 25 wrzenia 2008 r.

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

negatywnych skojarze, utrwalaniu bdnych i krzywdzcych przekona. W prasie midzynarodowej (najczciej z powodu ignorancji piszcych) pojawiaj si okrelenia typu polskie obozy koncentracyjne, gdy tymczasem takie miejsca jak Auschwitz-Birkenau byy niemieckimi, nazistowskimi obozami utworzonymi na obszarze okupowanej Polski w celu eksterminacji ydw, Polakw, Romw i innych grup narodowociowych uwaanych przez nazistw za niepodane. Niniejsze opracowanie powicone jest problematyce ksztatowania pamici historycznej. Ma ono na celu zbadanie, na ile sprawcy odpowiedzialni za wysiedlenia Polakw podczas II wojny wiatowej uzmysawiaj sobie wasn rol oraz sprawdzenie, w jakiej postaci w pamici historycznej narodu niemieckiego obecna jest ta niechlubna przeszo. Realizacji tego celu su trzy odrbne teksty. Pierwszy przedstawia plan, skal i zakres niemieckich przesiedle na okupowanych ziemiach polskich (w latach 1939-1945) oraz losy Polakw w obliczu masowej nazistowskiej akcji tworzenia przestrzeni yciowej dla Niemcw. Drugi traktuje o wybirczej pamici zbiorowej, analizuje przemiany niemieckiej pamici historycznej proces uwypuklania ofiar i krzywd narodu niemieckiego oraz rozmywania winy za dokonane okruciestwa w czasie wojny. Trzeci skupia si na analizie problematyki zinstytucjonalizowanej (i nie) przemocy pastwa oraz badaniu sposobu jej odzwierciedlenia w polityce historycznej rzdw oraz w tosamoci spoeczno-kulturowej narodw. Dokonuje te interpretacji zakresu pojciowego terminw uywanych do opisu procesu wysiedle oraz definiuje ich emocjonalne odniesienia. Teksty rni si form ujcia tematu, co z zamierzenia ma suy prezentacji rnych perspektyw badawczych, wszystkie jednak zestawione - przybliaj zawioci zbiorowej pamici oraz sposobw jej konstruowania. Joanna Dobrowolska-Polak

10

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Maria Rutowska

Niemieckie wysiedlenia i przesiedlenia ludnoci na okupowanych ziemiach polskich (1939-1945)


W krajach okupowanych przez III Rzesz przesiedlenia ludnoci rodzimej zwizane byy z planami germanizacyjnymi zajtych obszarw oraz przebudow Europy na podstawach rasowych. Najbardziej radykalny w swych zamierzeniach by opracowany na przeomie lat 1941-1942 przez Gwny Urzd Bezpieczestwa Rzeszy (Reichssicherheitshauptamt - RSHA) Generalny Plan Wschodni (Generalplan Ost - GPO). Wyznacza on w duchu zaoe narodowego socjalizmu podstawy przebudowy Europy rodkowo-Wschodniej jako niemieckiej przestrzeni yciowej (Lebensraum). Zakada przesunicie granicy etnicznej Rzeszy (Volkstumsgrenze) poprzez osadnictwo niemieckie o okoo tysic kilometrw na wschd, a na poudniu a po Krym. cznie z etnicznymi Niemcami planowano osiedli na wschodzie 10 mln ludzi. Terytoriami wyznaczonymi na ten cel byy rwnie okupowane ziemie polskie (ziemie wcielone do III Rzeszy, Generalne Gubernatorstwo oraz Okrg Biaostocki), republiki nadbatyckie, rejony lece na Ukrainie: ytomierski, Kamieca Podolskiego i czciowo Winnicy oraz wydzielone obszary okrg Petersburga, Krym i uk Dniepru. Mieszkajc tam ludno oszacowano w RSHA na 45 mln, w tym 5-6 mln ydw. Spord nich 31 mln uwaanych za rasowo niepodanych przewidywano do wysiedlenia do zachodniej Syberii. Wedug dyskutowanej w lutym 1943 r. w RSHA wersji GPO zakadano wysiedlenie z czci ziem polskich wcielonych do Rzeszy 6-7 mln Polakw, z Generalnego Gubernatorstwa 10 mln, z krajw nadbatyckich - 3 mln, z Galicji i zachodniej Ukrainy 6-7 mln, z Biaorusi 5-6 mln osb. ydzi mieli by usunici cakowicie. Pozosta ludno zamierzano sprowadzi do roli przymusowych robotnikw. Warunkiem realizacji planowanych na tak skal przesiedle ludnoci byo zwycistwo III Rzeszy w wojnie prowadzonej przeciwko ZSRR1. Ostatecznie przebieg dziaa wojennych spowodowa, e najwiksze wysiedlenia ludnoci rodzimej przeprowadzono na okupowanych ziemiach polskich oraz na wczonych do Rzeszy terenach jugosowiaskich
1

W podlegych Reichsfhrerowi SS H. Himmlerowi instytucjach przygotowywano kilka planw dotyczcych kolonizacji Europy rodkowo-Wschodniej. Okrelany w historiografii mianem GPO projekt skada si faktycznie z 4 planw. Na temat GPO istnieje obszerna literatura m.in. Cz. M a d a j c z y k, Faszyzm i okupacje 1938-1945, t. I, Pozna 1983; H. H e i b e r, Der Generalplan Ost. Dokumentation, Vierteljahrshefte fr Zeitgeschichte nr 6/1958; Generalny Plan Wschodni. Zbir dokumentw, pod red. Cz. Madajczyka. Warszawa 1990; W . W i p p e rm a n n, Jak dalece nowoczesny by Generalplan Ost? Tezy i antytezy, w: Nazizm, Trzecia Rzesza a procesy modernizacji, wybr i opracowanie H. Orowski, Pozna 2000.

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

11

Maria Rutowska

i francuskich. W pozostaych okupowanych krajach dokonano ich w znacznie mniejszym zakresie2. Po podpisaniu traktatu Ribbentrop-Mootow 23 sierpnia 1939 r. i pokonaniu Polski w wojnie w 1939 r. ziemie polskie znalazy si pod okupacj III Rzeszy i ZSRR. Ponad 51% obszarw Rzeczypospolitej przyczono do ZSRR. Ziemie pod okupacj III Rzeszy podzielono: okoo 25% zachodniej czci Polski (obszar 91,9 tys. km2) wcielono w padzierniku 1939 r. do Rzeszy. Zamieszkiwao go 10,138 mln osb, w tym 8,9 mln Polakw, 607 tys. Niemcw, 600 tys. ydw, 11 tys. Ukraicw i 21 tys. obywateli innych narodowoci. Z ziem tych utworzono cztery nowe jednostki administracyjne: dwa okrgi Gau-Danzig-Westpreussen (Gdask-Prusy Zachodnie) i Reichsgau Wartheland (Okrg Kraju Warty) oraz dwie rejencje katowick i ciechanowsk. Z pozostaych obszarw okupowanych przez Niemcw (centralna Polska) utworzono na podstawie zarzdzenia Hitlera z dnia 12 padziernika 1939 r. (z moc obowizujc od 26 padziernika 1939 r.) Generalne Gubernatorstwo (Generalgouvernement GG). Byo ono cakowicie podporzdkowane III Rzeszy i zarzdzane przez Hansa Franka jako generalnego gubernatora. Obszar GG wynosi 95 742 km2, w grudniu 1938 r. zamieszkiwao go 11,4 mln osb. Po napaci III Rzeszy na ZSSR w czerwcu 1941 r., 1 sierpnia tego roku przyczono do GG - przejte od ZSRR - tereny wschodniej Polski (bye wojewdztwa: stanisawowskie, tarnopolskie i cz lwowskiego), tworzc z nich dystrykt galicyjski. Powierzchnia GG powikszya si wtedy do 145 180 km2. Doranym celem wadz hitlerowskich bya maksymalna eksploatacja tego obszaru na potrzeby Rzeszy, perspektywicznie za przygotowanie go do przyszej niemieckiej kolonizacji3. Niemieckie plany wobec okupowanych ziem polskich w czasie II wojny wiatowej rniy si w sposb zasadniczy od stosowanej w latach zaboru pruskiego polityki kolonizacyjnej. Zakaday zdobycie na wschodzie tzw. przestrzeni yciowej (Lebensraum), tj. ziemi wolnej od dotychczasowych mieszkacw i jej zgermanizowanie metod kolonizacji. Wybr metody wynika z faktu, e narodowociowy program nazistowski nie przewidywa germanizacji ludzi obcych etnicznie i rasowo, wysuwa natomiast postulat germanizacji ziemi. Usunicie zatem ludnoci polskiej z ziem wcielonych do Rzeszy i zasiedlenie ich Niemcami byo podstaw realizacji przyjtych planw germanizacyjnych. Nie wykluczao to wszake stosowania innych instrumentw z zakresu hitlerowskiej polityki narodowociowej, ktre miay rwnie na celu zmniejszenie liczby ludnoci polskiej na tych terenach. Naleay do nich zagada ydw, eksterminacja Polakw, wywzki na roboty przymusowe, wpisywanie na niemieck list narodow, podwyszanie wieku przy zawieraniu maestw itp. Prowadzenie polityki narodowociowej w nowo utworzonych prowincjach Rzeszy powierzone zostay dowdcy SS i policji Rzeszy Heinrichowi Himmle2 3

Cz. M a d a j c z y k, Faszyzm , t. II, Pozna 1984, s. 257-280. W . B o n u s i a k, Polska podczas II wojny wiatowej, Rzeszw 2003, s. 55, 68.

12

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Niemieckie wysiedlenia i przesiedlenia ludnoci na okupowanych ziemiach polskich (1939-1945)

rowi (Reichsfhrer SS und Chef der Deutschen Polizei), ktry dekretem z dnia 7 padziernika 1939 r. zosta Komisarzem Rzeszy dla Umocnienia Niemieckoci (Reichskommissar fr die Festigung deutschen Volkstums RKFDV). Wspomniany dekret przyznawa Himmlerowi ogromn wadz zarwno w zakresie wyznaczania obszarw osadnictwa na terytoriach okupowanych, jak i dokonywania zmian na mapie etnicznej i demograficznej Europy4. Podstawowym zadaniem powoanego Urzdu Komisarza Rzeszy dla Umacniania Niemieckoci stao si, po wysiedleniu ludnoci polskiej, przesiedlenie na obszar nowo utworzonych z ziem polskich okrgw Rzeszy Niemcw etnicznych (Volksdeutsche) z krajw nadbatyckich (Litwy, otwy i Estonii tzw. Baltendeutsche) oraz Woynia, wschodniej Galicji i Biaostocczyzny. Zamys ich przesiedlenia z tych terenw sta si moliwy po podpisaniu 28 wrzenia 1939 r. w Moskwie przez ministra spraw zagranicznych Rzeszy Joachima Ribbentropa i komisarza spraw zagranicznych ZSRR Wiaczesawa Mootowa oficjalnego ukadu o granicy i przyjani pomidzy ZSRR i Niemcami, gdzie w zaczonym do ukadu protokole wyraono zgod na wymian ludnoci. Do grupy przesiedlonej w lutym i marcu 1941 r. z obszarw znajdujcych si pod okupacj sowieck naleeli Niemcy z Litwy. Ponadto jesieni 1940 r. i w pierwszych miesicach 1941 r. przesiedlono take na ziemie wcielone 25 475 Niemcw zamieszkaych na Lubelszczynie. cznie zatem w latach 1939-1941 na obszarach polskich wcielonych do Rzeszy osiedlono 360 929 Niemcw etnicznych. Ostatnimi skierowanymi na ziemie wcielone w drugiej poowie 1944 r. byli Niemcy pochodzcy w wikszoci z obszarw pooonych nad Morzem Czarnym. Ta akcja przesiedlecza bya spowodowana klskami militarnymi III Rzeszy na froncie wschodnim. Wikszo spord nich, ponad 241 tys. osb, wywieziono na polskie ziemie wcielone. Liczba wszystkich osiedlonych do 1944 r. Niemcw w tej czci okupowanej Polski wyniosa 631 485 osb, z tego ponad 85% skierowano do Kraju Warty, 7,9 % do Okrgu Gdask-Prusy Zachodnie, 5,8% na lsk i 1,2 % na obszary polskie wcielone do Prus Wschodnich. Ponadto osiedlali si te lub byli tutaj kierowani Niemcy z Rzeszy, gwnie urzdnicy pastwowi i pracownicy umysowi, zatrudniani w gospodarce, a w dalszej kolejnoci kupcy i przemysowcy oraz rolnicy i robotnicy 5. W celu sprowadzenia Niemcw zamieszkaych na wymienionych obszarach Europy Poudniowo-Wschodniej i osiedlenia ich na terenach ziem polskich wcielonych do Rzeszy utworzono specjalne urzdy. Naleay do nich m. in. powstaa w padzierniku 1939 r. Centrala Imigracyjna (Einwandererzentralstelle EWZ) oraz Etniczno-Niemiecka Placwka Porednictwa (Volksdeutsche Mittelstelle)6. Ponadto penomocnik komisarza Rzeszy i jego zastpca wsp Cz. M a d a j c z y k, Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce, t. I, Warszawa 1970, s. 81-82. Cz. u c z a k, Polska i Polacy w drugiej wojnie wiatowej, Pozna 1993, s. 167; J. M a r c z ew s k i, Hitlerowska koncepcja polityki kolonizacyjno-wysiedleczej i jej realizacja w Okrgu Warty, Pozna 1979, s. 333-347; J. S o b c z a k, Hitlerowskie przesiedlenia ludnoci niemieckiej w dobie II wojny wiatowej, Pozna 1966, s. 27-32. 6 J. M a r c z e w s k i, op. cit., s. 134-135.
4 5

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

13

Maria Rutowska

pracowali z wieloma instytucjiami, zajmujcymi si zagospodarowaniem przejtego polskiego mienia, takich jak m.in. Urzd Powierniczy (Treuhandstelle), ktry konfiskowa, przejmowa i zarzdza polskim majtkiem, aby ostatecznie przekaza go w rce niemieckie. Podobnie na innych terytoriach okupowanych przez III Rzesz tworzono instytucje odpowiedzialne za wysiedlanie ludnoci rodzimej i osadnictwo na jej miejsce Niemcw. Dziaania takie podjto w Protektoracie Czech i Moraw, Lotaryngii, Alzacji, Sowenii, krajach batyckich i na okupowanych obszarach Zwizku Radzieckiego. Obok przygotowywanych dugofalowych planw wysiedle powstaway inne, ktre na okupowanych obszarach realizowano doranie. Rozpoczcie w 1939 r. wysiedle na ziemiach polskich wcielonych do Rzeszy ludnoci polskiej poprzedzia dyskusja w najwyszym gremium wadz niemieckich nad ich liczebnymi rozmiarami. Podczas realizacji pierwszego planu krtkofalowego (1. Nahplan), w okresie od 1 do 17 grudnia 1939 r., przewidywano wysiedlenie z ziem wcielonych do Rzeszy na obszar Generalnego Gubernatorstwa okoo 80 tys. osb; w drugim planowanym na 1940 r., nazwanym przejciowym (Zwischenplan) ponad 600 tys., w kolejnym, okrelanym jako drugi plan krtkofalowy (2. Nahplan), przewidzianym do realizacji w 1941 r. ponad 800 tys. Z wyjtkiem pierwszego pozostae dwa plany wykonano tylko w czci. W pocztkach listopada 1939 r. zadanie wysiedlenia z obszarw wcielonych ludnoci polskiej i ydowskiej otrzymali w poszczeglnych okrgach i na obszarze Generalnego Gubernatorstwa inspektorzy policji bezpieczestwa i suby bezpieczestwa. Zgodnie z rozkazem H. Himmlera centralnym planowaniem wysiedle ludnoci polskiej i ydowskiej mia si zaj Gwny Urzd Bezpieczestwa Rzeszy, kierowany przez SS-Obergruppenfhrera Reinharda Heydricha. Kierowanie akcjami wysiedleczymi powierzone zostao departamentowi IV RSHA, ktrego kierownikiem by SS-Obersturmbannfhrer Adolf Eichmann7. Bezporednio za wysiedlenia byy przeprowadzane przy udziale rnych formacji policyjnych. Powierzenie przeprowadzenia akcji wysiedleczych podobnie jak eksterminacji ludnoci polskiej policji bezpieczestwa oraz wsppracujcemu z ni caemu aparatowi SS powodowao, e miay one charakter wyjtkowo brutalny i byy zwizane nie tylko z utrat mienia, ale take z naraaniem ycia i zdrowia wysiedlanych. Przygotowania do organizacji wysiedle ludnoci polskiej i ydowskiej z ziem wcielonych do Generalnego Gubernatorstwa podjto ju w poowie padziernika 1939 r. powoujc pierwsze specjalne placwki, zajmujce si sprawami wysiedleczo-osadniczymi. Ich nazwy ulegay kilkukrotnym zmianom. Dopiero w kwietniu 1940 r. utworzono w Poznaniu Central Przesiedlecz (Umwandererzentralstelle UWZ), ktra wraz z innymi tego typu placwkami bya odpowiedzialna za wysiedlenia ludnoci polskiej do GG oraz jej przesiedlenia wewntrz poszczeglnych okrgw ziem wcielonych8.
Cz. u c z a k, Polityka ludnociowa i ekonomiczna hitlerowskich Niemiec w okupowanej Polsce, Pozna 1979, s. 118; F . B e d r f t i g, Lexikon III. Reich, Hamburg 1994, s. 98 i 326, 327. 8 Jej pena nazwa urzdowa brzmiaa: Der Chef der Sicherheitspolizei und des SD Umwandererzentralstelle in Posen.
7

14

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Niemieckie wysiedlenia i przesiedlenia ludnoci na okupowanych ziemiach polskich (1939-1945)

Obszarem, na ktrym skoncentrowao si osadnictwo niemieckie i akcje kolonizacyjne okaza si Kraj Warty (Warthegau). Sta si on najwaniejszym na ziemiach wcielonych niemieckim terenem osiedleczym, co w konsekwencji spowodowao przeprowadzenie tutaj najbardziej masowych akcji wysiedle polskiej ludnoci. Sprzyjao temu stanowisko namiestnika (Reichsstatthalter) tego Okrgu Arthura Greisera, ktry by zdecydowanym przeciwnikiem choby czciowej germanizacji Polakw jako metody, ktra poniosa cakowite fiasko w okresie zaboru pruskiego. Wyrazi to w nastpujcy sposb: Zniemczenie Warthegau oznacza wedug mnie, e aden inny nard oprcz niemieckiego nie ma prawa tu mieszka. To jest rnica midzy moj kolonizacj, a star kolonizacj bismarckowsk9. Jak ju wspomniano, wysiedlanie polskiej ludnoci z Kraju Warty odbywao si w kilku etapach. Podczas pierwszego planu do l7 grudnia 1939 r., wedug niemieckich sprawozda, deportowano z 87 883 osoby, w wikszoci Polakw, lecz take ydw. W kolejnym planie wysiedle, przeprowadzonym w czasie od 10 lutego do 15 marca 1940 r., wysiedlono do GG 40 128 Polakw. W marcu 1940 r. wstrzymano czasowo transporty z wysiedlonymi do GG. Bezporedni przyczyn tej decyzji stao si podjcie przygotowa do dziaa wojennych na zachodzie Europy. Wznowienie wysiedle nastpio w maju 1940 r. ju po powstaniu Centrali Przesiedleczej. Ta zmiana organizacyjna miaa w ocenie okupanta usprawni przebieg akcji wysiedleczej. Rozpocza ona okres najwikszych liczbowo wysiedle ludnoci polskiej do GG. Ostatecznie w okresie od maja 1940 r. do 20 stycznia 1941 r. wywieziono 121 594 osoby. Ponadto do 15 marca 1941 r. wysiedlono z Kraju Warty jeszcze 19 226 osb, w tym 17 086 Polakw i 2140 ydw. cznie zatem z Kraju Warty od grudnia 1939 r. do marca 1941 r. wysiedlono do GG ponad 280 600 osb10. Na pozostaych obszarach ziem wcielonych wysiedlenia ludnoci polskiej do GG przeprowadzono w mniejszej skali. Namiestnicy Okrgu Gdask-Prusy Zachodnie Albert Forster i Grnego lska Josef Wagner (pniej Fritz Bracht) byli w zasadzie przeciwni kolonizacji swoich okrgw przy pomocy przesiedlanych tutaj Niemcw i zgadzali si na ich przyjcie tylko w niewielkiej liczbie. Na Pomorzu A. Forster zamierza realizowa polityk germanizacji ludzi, a nie ziemi uwaajc, e po przeprowadzeniu jesieni 1939 r. wielkich akcji eksterminacyjnych polskiej inteligencji pozosta miejscow ludno polsk bdzie mona podda germanizacji. Na du natomiast skal realizowano tutaj akcje przesiedle. Jednak z organizowania akcji wysiedleczych do GG cakowicie nie zrezygnowano i przeprowadzono je w maju, a nastpnie we wrzeniu i padzierniku 1940 r. Dotkny one przede wszystkim Polakw zamieszkaych na Pomorzu, ale urodzonych w centralnej i wschodniej Polsce,
Cyt. za J. G u m k o w s k i, T. K u a k o w s k i, Zbrodniarze hitlerowscy przed Najwyszym Trybunaem Narodowym, Warszawa 1961, s. 38. 10 Archiwum II wojny wiatowej Instytutu Zachodniego (dalej cyt. I.Z.Dok.) sygn. I.Z.Dok. I-152, Monatsbericht der UWZ-Litzmannstadt. Oktober 1944; W . J a s t r z b s k i, Hitlerowskie wysiedlenia z ziem polskich wcielonych do Rzeszy w latach 1939-1945, Pozna 1968, s. 73-74; M. R u t o w s k a, Wysiedlenia ludnoci polskiej z Kraju Warty do Generalnego Gubernatorstwa 1939-1941, Pozna 2003, s. 57-58.
9

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

15

Maria Rutowska

ponadto - jak to okrelono nie wyniszczone elementy antyniemieckie i asocjalne. W pierwszej zorganizowanej akcji w maju 1940 r. wysiedlono do GG 7136 osb mieszkacw Bydgoszczy, Gdyni, Gdaska, Wejherowa, Tczewa, Grudzidza i Torunia. W drugiej, przeprowadzonej we wrzeniu i padzierniku tego roku, ponownie wywieziono 1700 Polakw pochodzcych z Bydgoszczy i 21 922 z Gdyni. Ponadto na przeomie lat 1940-1941 celem przygotowania miejsc dla okoo 400 rodzin niemieckich przesiedlonych z Generalnego Gubernatorstwa, 2500 rodzin niemieckich z Litwy oraz 12 tys. rodzin z Besarabii, wysiedlono do GG poprzez obozy przesiedlecze w odzi kolejnych 10 123 Polakw oraz 381 ydw. cznie w ramach akcji wysiedleczych do 15 marca 1941 r. deportowano do Generalnego Gubernatorstwa z okrgu Gdask Prusy Zachodnie 41 262 osoby11. Przeprowadzone za porednictwem dzkiej Centrali Przesiedleczej w okresie od 23 wrzenia do 12 listopada 1940 r. wysiedlenia ludnoci polskiej z Okrgu Grnolskiego do GG objy 22 148 osb. Bya to ludno wiejska oraz miejska zamieszkaa na terenie powiatu ywieckiego i w miecie ywiec, na jej miejsce osiedlono 600-800 rodzin grnikw niemieckich z Galicji12. Na obszarze rejencji ciechanowskiej deportacje do Generalnego Gubernatorstwa dotkny Polakw i ydw zamieszkaych na terenie powiatu i miasta Mawa. W pierwszej, majcej miejsce w okresie od 10 do 20 listopada, wysiedlono 10 700 osb. Wrd wysiedlonych w drugiej akcji od 5 do 17 grudnia znalazo si 6687 Polakw i 3259 ydw. cznie zatem z tego obszaru wysiedlono do GG 20 646 osb13. Do podstawowych kryteriw stosowanych przy wyznaczaniu Polakw do wysiedlenia naleay: przeszo polityczna, przynaleno do warstwy polskiej inteligencji, zdolnoci do penienia roli przywdcw lub czonkw konspiracji niepodlegociowej, posiadany majtek i miejsce zamieszkania; take niech miejscowych Niemcw do poszczeglnych Polakw. Deportowano take osoby, ktre zamieszkay na ziemiach wcielonych po 1918 r. (tzw. Kongresspolen), przestpcw kryminalnych oraz okrelane jako asocjalne. Zalecano te wysiedlenie odpowiedniej liczby rzemielnikw, kupcw oraz osb posiadajcych inne wasnoci przekazywane osiedlajcym si Niemcom. Uwzgldniano przy tym potrzeby gospodarcze Rzeszy, ktre wymagay pozostawienia odpowiedniej liczby rzemielnikw i urzdnikw polskich, pod warunkiem jednak, e
W . J a s t r z b s k i, J. S z i l i n g, Okupacja hitlerowska na Pomorzu Gdaskim w latach 1939-1945, Gdask 1979, s. 141-159; W . J a s t r z b s k i, Bilans rzdw na ziemiach polskich wcielonych do Rzeszy (1939-1945), w: Wrzesie 1939 roku i jego konsekwencje dla ziem zachodnich i pnocnych Drugiej Rzeczypospolitej, pod red. R. Sudziskiego i W . Jastrzbskiego, Toru - Bydgoszcz 2001, s. 175-183. 12 A. K o n i e c z n y, Wysiedlenia ludnoci polskiej powiatu ywieckiego w 1940 r. (SaybuschAktion), Studia lskie. Seria nowa, t. XX, Opole 1971, s. 246; Sz. D a t n e r, J. G u m k ow s k i, J. L e s z c z y s k i, Wysiedlanie ludnoci polskiej z ziem polskich wcielonych do Rzeszy, Biuletyn Gwnej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce (dalej cyt. BGK), t. XII, Warszawa 1960, dok. nr 43, s. 98; dok. nr 80, s. 136; dok. nr 83, s. 133; S. S t e i n b ach e r, MusterstadtAuschwitz, Germanisierungspolitik und Judenmord in Ostoberschlesien, Mnchen 2000, s. 136. 13 W . J a s t r z b s k i, Hitlerowskie wysiedlenia..., s. 70-74, 81; Cz. M a d a j c z y k, Polityka III Rzeszy..., t. I, s. 336.
11

16

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Niemieckie wysiedlenia i przesiedlenia ludnoci na okupowanych ziemiach polskich (1939-1945)

nie bd oni obcieni politycznie. Wysiedlanym zezwalano na zabranie tylko bagau rcznego. Nie mg on przekroczy w pierwszym okresie wysiedle 12 kg na osob doros, a od wiosny 1940 r. 25 - 30 kg. Dla dzieci limit ten by ograniczony o poow. Nie wolno byo zabiera biuterii (z wyjtkiem lubnych obrczek), dzie sztuki, dewiz oraz innych wartociowych przedmiotw. Na podstawie oklnika H. Himmlera z 10 listopada 1939 r. majtek pozostawiony przez wysiedlanych podlega konfiskacie na rzecz Rzeszy, a za zabranie z mieszkania przedmiotw innych poza cile okrelonymi groziy surowe kary. W pierwszym okresie pozostawiano Polakom po 200 z, a ydom po 100 z na osob. Pniej kwot t ograniczono dla Polakw do 50 RM, dla ydw do 25 RM. Rewizje przeprowadzane podczas wysiedlania z mieszka i w obozach przesiedleczych oraz przed zaadowaniem do transportw miay gwnie na celu zabranie ukrytych przez Polakw pienidzy i kosztownoci14. Zarzdzenie Himmlera z 30 padziernika 1939 r. przewidywao usunicie ydw z obszarw polskich ziem wcielonych do III Rzeszy w okresie od listopada 1939 r. do lutego 1940 r. i utworzenie dla nich na Lubelszczynie (midzy Bugiem, Wis a Sanem) specjalnego rezerwatu. W okresie od listopada 1939 r. do lutego 1940 r. wywieziono do GG prawie wszystkich ydw zamieszkaych w zachodnich powiatach Kraju Warty, gdzie ich skupiska byy niewielkie. Natomiast z powiatw pooonych na wschodzie wysiedlono ich w tym samym czasie tylko w niewielkiej czci. W lutym 1940 r. odroczono oficjalnie na polecenie Gringa przesiedlenia ydw z Kraju Warty do GG, a latem i jesieni tego roku przeprowadzono masowe wysiedlanie Polakw. Decyzj o wznowieniu deportacji ludnoci ydowskiej do GG podjto w padzierniku 1940 r., ostatnie za transporty wysano na ten obszar w lutym i marcu 1941 r. Pozostaych na ziemiach wcielonych ydw zaczto przesiedla do tworzonych gett, by pniej podda ich masowej zagadzie15. Poszczeglne akcje wysiedlecze rozpoczynano od otoczenia silnymi kordonami policji poszczeglnych miejscowoci, a w miastach - ulic. Miao to miejsce najczciej pnym wieczorem lub wczenie rano. Polacy usuwani byli najczciej w cigu 15 do 30 minut, wyjtkowo wyznaczano im okoo godziny na spakowanie dozwolonych rzeczy. Wikszo spord wysiedlonych Polakw i ydw przewoono do prowizorycznych obozw przesiedleczych. Pozostaych, z miejscowoci posiadajcych korzystne poczenia kolejowe, kierowano do wiosny 1940 r. od razu na dworce kolejowe i stamtd wywoono bezporednio na obszar GG. Pierwsze obozy dla wysiedlanej ludnoci polskiej przed wywzk do GG utworzone zostay w Wielkopolsce. Lokalizowane byy najczciej w zabudowaniach i obiektach gospodarczych, przemysowych, wojskowych, budynkach nalecych do organizacji spoecznych i owiatowych oraz zwizkw wyzna14

15

BGK, t. XII, s. 24 - 28. D. D b r o w s k a, Zagada skupisk ydowskich w Kraju Warty w okresie okupacji hitlerowskiej, Biuletyn ydowskiego Instytutu Historycznego nr 13-14/1955, s. 122-184; Eksterminacja ydw na ziemiach polskich w okresie okupacji hitlerowskiej. Zbir dokumentw, zebrali i opracowali T. Berenstein, A. Eisenbach, A. Rutkowski, Warszawa 1957, s. 33.

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

17

Maria Rutowska

niowych. Tam, w niezwykle prymitywnych warunkach przez kilka, kilkanacie dni lub kilka tygodni wiziono wysiedlonych przed ostateczn deportacj. Cho wszystkie potocznie nazywane byy obozami przejciowymi (bergangslager lub Durchgangslager), to okrelano je te innymi terminami, jak: Lager (obz), Internierungslager (obz dla internowanych), Umsiedlungslager (obz wysiedleczy) czy Sammellager (obz zbiorczy). Jednym z pierwszych by utworzony w listopadzie 1939 r. w Poznaniu obz przesiedleczy w dzielnicy Gwna (Durchgangslager Glowna), z ktrego do poowy maja 1940 r. wywieziono do GG ponad 33 tys. mieszkacw Poznania i Wielkopolski. Do wiosny 1940 r. istniay te na ziemiach wcielonych mniejsze obozy przesiedlecze dla wysiedlanych do GG. Natomiast od wiosny 1940 r. wszystkich deportowanych Polakw z tych obszarw kierowano bezporednio do kilku tego rodzaju obozw utworzonych w odzi i okolicach. Mogy one pomieci jednorazowo okoo 15 tys. osb. Do najwikszych naleay: obz w Konstantynowie k. odzi (Lager in Konstantinow) oraz tzw. centralny obz przejciowy (Durchgangslager) w odzi, ktry spenia funkcj punktu rozdzielczego do innych obozw. Przeprowadzano w nim ponadto wstpne selekcje rasowe oraz kwalifikowano poszczeglne osoby do wysyki na roboty przymusowe do Rzeszy. Natomiast przeznaczeni do wysiedlenia przebywali w obozach, czekajc na transport do GG16. Dla wysiedlanej ludnoci polskiej z okrgu Gdask-Prusy Zachodnie najwikszy zbiorczy obz przesiedleczy powsta w 1940 r. w Toruniu (tzw. Szmalcwka), pozostae utworzono w Tczewie, Jabonowie, Potulicach i Smukale. Z 22 obozw przejciowych dla Polakw, ktre powstay na terenach rejencji katowickiej i opolskiej, pi funkcjonowao a do koca okupacji. Byy to obozy w Czechowicach, Gorzycach, Kietrzu, Kochowicach i Siemianowicach. Niektre z nich od marca 1941 r. peniy rol obozw pracy17. Po przywiezieniu do obozw wszystkich wysiedlonych rejestrowano, a nastpnie poddawano rewizji, ktrej celem byo odebranie cennych przedmiotw. Wikszo budynkw, wchodzca w skad poszczeglnych obozw, nie bya dostosowana do przetrzymywania w nich ludzi, nawet przez krtki okres. Dokuczliwe i grone w skutkach byo zwaszcza zimno panujce w pomieszczeniach obozowych oraz ndzne odywianie. W szczeglnie trudnej sytuacji byy pierwsze grupy wysiedlonych Polakw, ktrzy nawet skpe racje ywnociowe otrzymali dopiero po kilku dniach pobytu w obozie. Trudne te do wyobraenia byy istniejce w obozach warunki sanitarne, co w poczeniu z innymi niedogodnociami stanowio przyczyn zachorowa wielu osb, a take zgonw, szczeglnie dzieci i osb starszych.
S. A b r a m o w i c z, Obozy przejciowe i przesiedlecze, w: Obozy hitlerowskie w odzi, pod red. A. Gowackiego i S. Abramowicza, d 1998, s. 101-132. 17 M. W a r d z y s k a, Obozy hitlerowskie i ich rola w polityce okupacyjnej III Rzeszy, w: Obozy hitlerowskie w odzi..., s. 19-21; Obozy hitlerowskie na ziemiach polskich 1939-1945. Informator encyklopedyczny, Warszawa 1979; W . J a s t r z b s k i, Potulice hitlerowski obz przesiedleczy i pracy 1941-1945, Bydgoszcz 1967; A. K o n i e c z n y, Polenlager obozy dla wysiedlonej ludnoci polskiej na Grnym lsku w latach 1942-1945, Studia lskie, Seria nowa, t. XXI, Opole 1972.
16

18

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Niemieckie wysiedlenia i przesiedlenia ludnoci na okupowanych ziemiach polskich (1939-1945)

Akcje wywoenia wysiedlonej ludnoci polskiej z ziem wcielonych na obszar GG przeprowadzano przy zastosowaniu transportu kolejowego. Przejazd transportu trwa najczciej kilka dni, a wysiedleni Polacy odbywali t podr stoczeni ponad miar, najczciej w nieogrzewanych wagonach osobowych lub towarowych. Dokuczay im gd i przejmujce zimno, szczeglnie podczas surowej zimy 1939/1940 r. Wywoonym za w okresie lata i wczesnej jesieni 1940 r. towarzyszyy upay, pragnienie i brak powietrza. Wszystkie te okolicznoci stanowiy bezporedni przyczyn majcych miejsce przypadkw mierci w transportach, przede wszystkim dzieci oraz osb starszych i chorych18. Wan cezur chronologiczn w realizacji planw deportacyjnych okaza si marzec 194l r., kiedy to zawieszono akcje wysiedle ludnoci polskiej do Generalnego Gubernatorstwa. Nie okrelono wtedy czasu obowizujcych ogranicze. Kiedy jednak sytuacja militarna Rzeszy nie rokowaa przywrcenia warunkw umoliwiajcych podjcie kolejnych akcji wysiedle Polakw do GG, podjto decyzj, aby je nadal przeprowadza, ale w zmienionej formie. Prawdopodobnie SS-Obersturmbannfhrer Hermann Krumey - kierownik UWZ w odzi by pomysodawc przeprowadzania zamiast wysiedle do GG rugw (Verdrngung) i przesiedle wewntrznych (Umquatierung) ludnoci polskiej w obrbie poszczeglnych powiatw bd okrgw19. Rugowaniu podlegali gwnie obywatele polscy pochodzenia ydowskiego. Przesiedlenia wewntrzne przybray wielkie rozmiary szczeglnie w 1942 r. i byy przeprowadzane przez oddziay Centrali Przesiedleczej nie tylko na ziemiach wcielonych, lecz take w Generalnym Gubernatorstwie. W najwikszej mierze dotkny one ludno wiejsk, nastpnie robotnikw i osoby nieposiadajce zawodu. Natomiast Polakw zamieszkaych w miastach usuwano z lepszych mieszka i umieszczano w prymitywnych lokalach na peryferiach. Zdarzao si, e takiego rodzaju usunicia dotykay wielokrotnie te same osoby czy rodziny. Na wsi przesiedle polskich chopw dokonywano gwnie ze wzgldu na potrzeb przygotowywania wikszych gospodarstw dla kolonistw niemieckich oraz przekazywania gruntw na cele wojskowe lub zalesianie. Przy okazji przesiedle kierowano zwaszcza modych Polakw na roboty przymusowe, pozostaych lokowano czsto w tej samej gminie, jeli byo to moliwe u krewnych lub znajomych. Wzmoone przesiedlenia powodoway, e w nie Opis warunkw, w jakich podrowali wysiedleni w grudniu 1939 r., znalaz si w sprawozdaniu sporzdzonym w tym czasie przez niemieckiego starost Bechta z Tarnowa w GG. Transporty nie byy w ogle zorganizowane..., I tak niedawno transport z Poznania odszed we wtorek i przyby bez zaopatrzenia w pitek. W Krakowie wyadowano 40 zmarych w drodze dzieci. (Cyt. za J. M a r c z e w s k i, op. cit., s. 166.) W dniu 4 stycznia 1940 r. na konferencji w RSHA w Berlinie zwoanej przez A. Eichmanna, obecny na tym spotkaniu referent do spraw wysiedle SS-Hauptsturmfhrer Mhr powiedzia: Ludzie musieli przebywa a do omiu dni w zamknitych wagonach kolejowych bez moliwoci zaatwiania potrzeb naturalnych. Poza tym w jednym tylko transporcie podczas wielkiego zimna nastpio 100 wypadkw zamarznicia (BGK, t. XII, 1960, dok. nr 12, s. 56). 19 Cz. M a d a j c z y k, Polityka III Rzeszy..., t. I, s. 320.
18

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

19

Maria Rutowska

ktrych powiatach zabrako nawet prymitywnych mieszka dla ludzi nimi dotknitych ( m. in. w kaliskim, ostrowskim i wieluskim). Zdecydowano wic o utworzeniu tam tzw. rezerwatw dla Polakw (Polenreservate). Zgrupowani w nich przesiedleni pozostawali pod cisym nadzorem policyjnym i nie mogli ich opuszcza bez zezwolenia. Spord nich cz zdolna do pracy zatrudniana bya m. in. przy robotach publicznych. Pozostali niezbdne rodki do ycia musieli wygospodarowywa sami, uprawiajc oddane im na zagospodarowanie nieuytki. Koncepcja rezerwatw nie sprawdzia si jednak ze wzgldu na due zapotrzebowanie na polskich robotnikw w Rzeszy i na obszarze ziem wcielonych. Ostatecznie przestay one istnie w 1943 r., jednak wadze niemieckie postanowiy wrci do koncepcji rezerwatw dla Polakw po zakoczeniu wojny20. W obszernej literaturze przedmiotu podawane s rne liczby i szacunki, czsto bardzo od siebie odbiegajce, dotyczce wysiedle i przesiedle obywateli polskich z ziem polskich wcielonych do Rzeszy w latach 1939-1945. Aby je ucili, za podstaw ustale liczbowych dotyczcych niemieckich akcji wysiedleczych przyjto dane zawarte w sprawozdaniach Centrali Przesiedleczej (UWZ). Wedug nich z polskich ziem wcielonych do III Rzeszy od grudnia 1939 r. do marca 1941 r. wysiedlono do GG 365 tys. osb. oraz przesiedlono i wyrugowano do koca 1944 r. prawie 843 tys. osb. Tabela 1 Wysiedlenia do Generalnego Gubernatorstwa oraz przesiedlenia wewntrzne ludnoci polskiej na obszarach ziem polskich wcielonych do Rzeszy w latach 1939-1944
Nazwa okrgu Wysiedleni do GG (od XII 1939 r. do 15 III 1941 r.) 280 609 41 262 22 148 20 646 364 665 Przesiedleni i wyrugowani 345 022 70 000 59 191 4 000 474 213 Razem osb

Kraj Warty Gdask-Prusy Zachodnie Grny lsk Rejencja ciechanowska Razem osb:

625 631 111 262 81 339 24 646 842 878

rdo: I.Z. Dok.I-152, Monatsbericht der UWZ Litzmannstadt. Oktober 1944; Cz. M a d a j c z y k, Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce, t. I. Warszawa 1970, s. 336, tab. 30; W .Jast r z b s k i, Hitlerowskie wysiedlenia z ziem polskich wcielonych do Rzeszy w latach 19391945, Pozna 1968, s. 132-134; M. B r o s z a t, Nationalsozialistische Polenpolitik 1939-1945, Stuttgart 1961, s. 101; A. K o n i e c z n y, Wysiedlenia ludnoci powiatu ywieckiego w 1940 r. (Saybusch-Aktion), Studia lskie, Seria nowa, t. XX. Opole 1971, s. 246, 247; M. R u t o w sk a, Wysiedlenia ludnoci polskiej z Kraju Warty do Generalnego Gubernatorstwa 1939-1941, Pozna 2003, s. 37; S. S t e i n b a c h e r, Musterstadt Auschwitz. Germanisierungspolitik und Judenmord in Ostoberschlesien, Mnchen 2000, s. 131-138.

20

W . J a s t r z b s k i, Hitlerowskie wysiedlenia..., s. 93, 94; J. S t o c h, Polenreservate w tzw. Kraju Warty, BGK, t. XVII, Warszawa 1967.

20

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Niemieckie wysiedlenia i przesiedlenia ludnoci na okupowanych ziemiach polskich (1939-1945)

Z powyszego zestawienia wynika, e w najwikszym stopniu wysiedlenia do GG oraz przesiedlenia dotkny ludno polsk zamieszka na obszarze Kraju Warty. Znaczn tez cz spord przesiedlonych z tego obszaru, bo ponad 118 tys. urzdy pracy skieroway na roboty przymusowe do Rzeszy i na terenie Kraju Warty; ponad 23 tys. osb wysano do pracy we Francji, a 17 423 wywieziono do Rzeszy celem zniemczenia. W przypadku Okrgu Gdask-Prusy Zachodnie oprcz wysiedle do GG do koca 1942 r. przesiedlono, osadzono w obozach pracy oraz skierowano na roboty przymusowe lub poddano akcji germanizacyjnej 30 232 osoby. Naley jednak wzi pod uwag, e poza organizowanymi akcjami wysiedleczymi przeprowadzono m. in. w dniach od 12 do 26 padziernika 1939 r. wysiedlenie ponad 12 tys. mieszkacw Gdyni, a dalszych ok. 28 tys. opucio miasto, nie czekajc na nakaz policyjny. Spord nich 8 tys. wyjechao do Warszawy, prawie 10 tys. zamieszkao w Poznaniu lub w jego okolicy, pozostaych blisko 10 tys. osb wywieziono w Kieleckie. W lutym 1940 r. namiestnik Okrgu Rzeszy Gdask-Prusy Zachodnie, A. Forster podawa, e ogem tylko z Gdyni wysiedlono 40 tys. osb21. cznie wic z Okrgu Gdask-Prusy Zachodnie wysiedlono do GG oraz przesiedlono i wyrugowano ponad 131 tys. osb. Spord przesiedlonych na Grnym lsku 9016 osb umieszczono w Polenlagrach, a 5100 skierowano na roboty przymusowe w Rzeszy22. Trudna jest do ustalenia liczba Polakw i ydw, ktrzy w obawie przed aresztowaniami czy bezwzgldnoci wysiedlania chronili si ucieczk z ziem wcielonych na teren GG. Ostatecznie bowiem w Generalnym Gubernatorstwie znalazo si wicej Polakw i ydw z ziem wcielonych do Rzeszy, ni wynikaoby to z dokumentw niemieckich, okrelajcych liczb osb wywiezionych tam w czasie organizowanych przez okupanta akcji wysiedleczych. Wedug danych Rady Gwnej Opiekuczej w marcu 1942 r. na obszarze GG znajdowao si okoo 391 tys. osb zamieszkaych przed wybuchem wojny na obszarach ziem wcielonych pniej do Rzeszy23. Tak wic rnica midzy liczb wywiezionych przez okupanta (365 tys. osb) a liczb faktycznie przebywajcych w GG wynosia blisko 26 tys. osb. Mona wic przyj, e na terytorium GG zostao przymusowo wysiedlonych oraz ewakuowao si lub zbiego okoo 400 tys. Polakw i ydw z ziem polskich wcielonych do Rzeszy24. W przytoczonych danych liczbowych dotyczcych akcji wysiedle ludnoci polskiej do GG, opartych na niemieckich materiaach rdowych, problemem jest ustalenie, ilu w oglnej liczbie wysiedlonych na ten obszar osb byo Polakw, a ilu ydw. Trudno wyodrbni te wielkoci, gdy nawet szczegowe w tej sprawie statystyki niemieckie nie rnicoway w wikszoci danych
W . J a s t r z b s k i, Hitlerowskie wysiedlenia..., s. 51; Cz. M a d a j c z y k, Polityka III Rzeszy..., t. I, s. 308; G. B e r e n d t, Ludno Gdyni 1939-1945 znaki zapytania, Dzieje Najnowsze nr 4/2005. s. 195; M. T o m k i e w i c z, Wysiedlenia z Gdyni w 1939 roku, Biuletyn Instytutu Pamici Narodowej nr 12-1, 2003-2004, s. 33-38. 22 J. S z e f e r , Wysiedlenia ludnoci polskiej..., s. 85. 23 Cz. M a d a j c z y k, Polityka III Rzeszy..., t. I, s. 335. 24 B. K r o l l, Rada Gwna Opiekucza 1939-1945, Warszawa 1985, s. 201-202.
21

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

21

Maria Rutowska

osobowych pod wzgldem narodowoci. Podawane za w literaturze liczby wysiedlonych w latach 1939-1941 ydw z polskich ziem wcielonych do Rzeszy, oparte gwnie na przyjtych szacunkach, nie s dokadne. Cz. Madajczyk szacuje je na okoo 70 tys. osb, Cz. uczak na okoo 100 tys., natomiast A. Eisenbach przyj, e do wiosny 1940 r. wysiedlono z Kraju Warty okoo 78 tys. ydw25. Znana jest natomiast liczba ydw deportowanych z ziem polskich wcielonych do Rzeszy na obszar dystryktu lubelskiego. cznie w latach 1939-1941 przesiedlono na Lubelszczyzn 32 tys. ydw, z ktrych 30 800 pochodzio z ziem polskich wczonych do Rzeszy i 1200 ze Szczecina26. Wczenie w 1941 r. do planw germanizacyjnych rwnie Generalnego Gubernatorstwa spowodowao, e i ta cz okupowanej Polski staa si miejscem masowych wysiedle i przesiedle rodzimej ludnoci. Najwiksz akcj wysiedle zdecydowano si przeprowadzi w poudniowo-wschodniej czci Lubelszczyzny (Zamojszczyzna). Wybranie tego obszaru na pierwsze masowe akcje wysiedlecze w GG miao w zamyle wadz hitlerowskich doprowadzi do powstania tam germaskiego wau na Wschodzie. Przebiegiem caej akcji przygotowa do wysiedle na tym obszarze interesowa si osobicie H. Himmler, ktry uczestniczy w kilku konferencjach w 1942 r. w Krakowie powiconych tej kwestii. Za wykonanie wysiedle odpowiedzialny zosta dowdca SS i policji na dystrykt lubelski SS-Gruppenfhrer Odilo Globocnik. Prowadzone od koca listopada 1942 r. do sierpnia 1943 r. wysiedlenia na Zamojszczynie dotkny ponad 300 wsi, z ktrych wysiedlono ponad 110 tys. Polakw. Sposoby wysiedlania rniy si od akcji realizowanych wczeniej na ziemiach wcielonych. Przeprowadzane byy przez due liczebnie jednostki policyjne, SS oraz Wehrmacht i dotyczyy caych miejscowoci. czono je czsto z pacyfikacj niektrych wsi. W ich rezultacie osiedlono tam ok. 10 tys. Niemcw. Zacieky opr Polakw i pogarszajca si sytuacja wojenna wstrzymay dalsz kolonizacj Zamojszczyzny. Dla wysiedlonych osb powstay obozy przejciowe w Zamociu, Zwierzycu i Budzyniu. Tam poddawano je badaniom rasowym oraz selekcji i dzielono na cztery grupy. Zakwalifikowane do pierwszej i drugiej grupy osoby, nadajce si do zniemczenia, przetransportowano do Rzeszy. Do grupy trzeciej zaliczono Polakw zdolnych do pracy w Rzeszy lub w GG, w czwartej znalazy si osoby skazane na osadzenie w obozach koncentracyjnych. Najgorszy los zgotowano dzieciom, z ktrych okoo 4,5 tys. deportowano do Rzeszy w celu ich zgermanizowania. Inne zaadowano w wagony i skierowano do rnych miejscowoci w GG. Trwajca najczciej kilka dni podr w nieopalanych wagonach i przy niskich
Ibidem, s. 331; Cz. u c z a k, Pod niemieckim jarzmem. (Kraj Warty 1939-1945), Pozna 1996, s. 56; A. E i s e n b a c h, Przesiedlenia ludnoci ydowskiej w okresie II wojny wiatowej, w: Przesiedlenia ludnoci przez III Rzesz i jej sojusznikw podczas II wojny wiatowej. Midzynarodowe Kolokwium, Zamo 17-20 X 1972, Lublin 1974. Podobnie na okoo 30-40 tys. osb szacoway wadze niemieckie liczb Polakw i ydw zbiegych przed grudniem 1939 r. na teren GG, zob. T. P r e k e r o w a, Wojna i okupacja, w: Najnowsze dzieje ydw w Polsce w zarysie (do 1950 roku), pod red. J. Tomaszewskiego, Warszawa 1993, s. 279. 26 J. K i e b o , Migracje ludnoci w Dystrykcie lubelskim w latach 1939-1944, Lublin 1995, s. 133.
25

22

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Niemieckie wysiedlenia i przesiedlenia ludnoci na okupowanych ziemiach polskich (1939-1945)

temperaturach spowodowaa mier kilkuset z nich. Oprcz dzieci w obozach przesiedleczych stracio ycie take wiele osb starszych i chorych27. Poszczeglne lata okupacji niemieckiej wykazuj rnice w rozmiarach wysiedle czy przesiedle ludnoci oraz w ich formach i terytorialnym rozmieszczeniu. W 1941 r. zaprzestano wysiedle z ziem wcielonych do GG, by rozpocz masowe przesiedlania ludnoci polskiej na obszarach przeznaczonych na poligony dla Wehrmachtu i Waffen SS. Dla ich utworzenia w latach 1940-1942 wysiedlono mieszkacw 160 wiosek w powiecie radomskim i 28 w powiecie kolbuszowskim, a w 1943 r. kolejnych 38 wiosek w dystrykcie galicyjskim. cznie z tego powodu musiao opuci swoje miejsca zamieszkania 171 tys. osb. Metody wysiedle w tych przypadkach rniy si od stosowanych na Zamojszczynie. Polegay one na publicznym wezwaniu mieszkacw ustalonych wsi do ich opuszczenia w wyznaczonym przez wadze niemieckie terminie. Dopiero niespenienie tego dania skutkowao usuwaniem ludnoci przemoc. Rodzinom, ktre dostosoway si do wezwania, zezwalano na zabranie posiadanego mienia. Ponadto przydzielano niekiedy na kad osob 100,00 z oraz dawano przyrzeczenie wypacenia w przyszoci odszkodowania. Zobowizania tego nie dotrzymano28. Po dokonaniu ataku na ZSRR i zajciu wschodnich obszarw Polski Niemcy rozpoczli wysiedlenia z Okrgu Biaostockiego, Kowieszczyzny i Wileszczyzny. Dotkny one rwnie zamieszkaych tam Polakw. Przeprowadzano je na tych terenach w okresie od wrzenia 1942 r. i przerwano w kocu 1943 r. W Biaostockiem do wiosny 1943 r. wysiedlono i skierowano na roboty przymusowe w okrgu lub wywieziono do Rzeszy 28 465 osb. Na Kowieszczynie objto nimi zamieszkae gwnie przez polsk ludno powiaty: poniewieski, olicki, rosieski, uciaski i wikowyski oraz polskie gminy w powiatach kowieskim i kiejdaskim. Wysiedlonych Polakw osadzano w obozie przejciowym w Olicie, skd po selekcji kierowani byli na roboty do Rzeszy lub do obozw pracy. Kobietom i dzieciom pozwalano na zatrudnienie si u krewnych lub znajomych jako suba. Osoby chore lub stare byy lokowane w przytukach. Na Wileszczynie wysiedlecw kierowano rwnie do prowizorycznych obozw przejciowych, skd po selekcji wikszo wyznaczano do robt przymusowych, a niezakwalifikowanych do pracy wypuszczano29. Ostatni, przeprowadzon na okupowanych przez III Rzesz terenach Polski masow akcj wysiedlecz byo wypdzenie po upadku powstania warszawskiego jesieni 1944 r. okoo 500 tys. mieszkacw z lewobrzenej czci miasta, z ktrych 67 tys. wywiezionych zostao na roboty przymusowe do Rzeszy. Ich rwnie z wyjtkiem niewielkiego bagau rcznego pozbawiono caego mienia.
Z. M a k o w s k i, Hitlerowska akcja wysiedle i osadnictwa na Zamojszczynie (model czy improwizacja), Zamo 1972. 28 Cz. u c z a k, Polityka ludnociowa ..., s. 133. 29 M. W a r d z y s k a, Obozy hitlerowskie..., s. 22-23.
27

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

23

Maria Rutowska

Tabela 2 Liczba Polakw wysiedlonych i przesiedlonych z rodzinnych miejscowoci przez wadze niemieckie podczas okupacji niemieckiej w latach 1939-1944
Nazwa terytorium Kraj Warty Grny lsk Gdask Prusy-Zachodnie Rejencja Ciechanowska Wysiedlenia dzikie(gwnie Pomorze) Ziemie wcielone cznie Okrg Biaostocki Zamojszczyzna Generalne Gubernatorstwo (poligony) Warszawa (po powstaniu) cznie cae okupowane ziemie polskie Liczba wysiedlonych i przesiedlonych (w tys.) 626 000 81 000 111 000 25 000 20 000 863 000 28 000 110 000 171 000 500 000 1672 000

rdo: I.Z. Dok.I-152, Monatsbericht der UWZ Litzmannstadt. Oktober 1944; I.Z. Dok.I-120, Abschlussbericht ber die Aussiedlungen im Rahmen der Ansetzung der Bessarabiendeutschen (3.Nahplan) vom 21.1.1941.-20.1.1942 im Reichsgau Wartheland; Cz. M a d a j c z y k, Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce, t. I, Warszawa 1970, s. 333-336, tab. 30; W . J a s t r z b s k i, Hitlerowskie wysiedlenia z ziem polskich wcielonych do Rzeszy w latach 1939-1945, Pozna 1968, s. 132-134; M. B r o s z a t, Nationalsozialistische Polenpolitik 1939-1945, Stuttgart 1961, s. 101; A. K o n i e c z n y, Wysiedlenia ludnoci powiatu ywieckiego w 1940 r. (Saybusch-Aktion), Studia lskie, Seria nowa, t. XX, Opole 1971, s. 246, 247; S. S t e i n b a c h e r, MusterstadtAuschwitz. Germanisierungspolitik und Judenmord in Ostoberschlesien, Mnchen 2000, s. 131-138; Z. M a k o w s k i, Midzy Wis a Bugiem 1939-1945, Lublin 1978, s. 299; Wysiedlenia, wypdzenia i ucieczki 1939-1959. Atlas ziem Polski, red. W . Sienkiewicz, G. Hryciuk, Warszawa 2008, s. 62-67.

Wedug rde niemieckich i przyjtych szacunkw, na obszarach okupowanej przez III Rzesz Polski w latach 1939-1944 wysiedlono oraz przesiedlono z rodzinnych miejscowoci prawie 1 672 000 osb, z ktrych 365 tys. deportowano do GG; a ponad 37 tys. wywieziono do Rzeszy w celu zniemczenia30. Do tych liczb naley doda ponad 2,7 mln ydw, dla ktrych wysiedlenie i koncentracja w gettach byy wstpnym etapem, ktry wid ku zagadzie. Te wysiedlenia s czsto w literaturze historycznej pomijane, gdy uwaa si je tylko za pierwszy etap w akcji wyniszczania ydw. Obszary okupowanej przez III Rzesz Polski byy rezerwuarem taniej i przymusowo werbowanej siy roboczej dla niemieckiej gospodarki wojennej. Do jesieni 1944 r. do pracy w III Rzeszy wywieziono z polskich ziem wcielonych, w tym przede wszystkim z Kraju Warty, ok. 700 tys. Polakw. Z Generalnego Gubernatorstwa i okrgu biaostockiego do grudnia 1944 r. ponad 1 297 tys.,
30

Cz. M a d a j c z y k, Polityka III Rzeszy..., t. I, tab. 30, s. 336; Cz. u c z a k, Polska i Polacy..., s. 145.

24

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Niemieckie wysiedlenia i przesiedlenia ludnoci na okupowanych ziemiach polskich (1939-1945)

w tym 67 tys. wywiezionych z Warszawy po upadku powstania. Najwicej trudnoci przedstawia ustalenie liczby osb wywiezionych do pracy w Rzeszy z ziem wschodnich II Rzeczypospolitej, bez ich czci wczonej do Generalnego Gubernatorstwa i okrgu biaostockiego (Komisariaty Rzeszy Ostland i Ukraina). W literaturze przyjte s obliczenia dokonane w latach 1945-1946 przez Biuro Odszkodowa Wojennych, okrelane liczb 500 tys. deportowanych z tych obszarw na roboty przymusowe. cznie wic do pracy w Rzeszy wywieziono w latach II wojny wiatowej ponad 2,5 mln mieszkacw Polski w jej granicach z 1938 r.31

31

Cz. u c z a k, Polska i Polacy..., s. 177-179; tene, Praca przymusowa Polakw w Trzeciej Rzeszy, Fundacja Polsko-Niemieckie Pojednanie 1999, s. 61. Ponadto wadze niemieckie zmusiy do podjcia w Rzeszy pracy w charakterze robotnikw cywilnych wzitych do niewoli we wrzeniu 1939 r. polskich jecw wojennych szeregowych i podoficerw.

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

25

Zbigniew Mazur

Niemcy jako sprawca i ofiara


Aleida Assmann zauwaya, e pod wpywem ywej pamici o niemieckim mordzie na ludnoci ydowskiej nastpuje charakterystyczna zmiana w spoecznym ogldzie przeszoci: dominujcy wczeniej podzia na zwycizc i pokonanego jest wypierany przez wzity z kryminalistyki podzia na sprawc i ofiar. Pierwsza opozycja przejawiaa si w konfrontacji i walce, druga natomiast w jednostronnej i systematycznej przemocy stosowanej wobec bezbronnej ludnoci cywilnej. Zwycizca to nie to samo co sprawca, a pokonany to nie to samo co ofiara. W jzyku niemieckim, podobnie jak w polskim, pojcie ofiary odnosi si do dwch rnych sytuacji: oddania ycia w imi czego (sacrificium) lub biernego poddania si przemocy (victima). W pierwszym wypadku mier posiada jaki sens, w drugim - jest go pozbawiona. Pami o tych dwch rodzajach ofiar musi si wic diametralnie rni. ycie oddane przez onierzy na polu walki jest kodyfikowane w heroicznej semantyce narodowej, zaczerpnitej z religijnej semantyki mczestwa. onierz umiera za swoj wsplnot, za ojczyzn; jego mier otacza aura czci i chway. Pami o nim podlega sakralizujcej heroizacji. Niczego z tego nie mona odnie do bezbronnej i pasywnej ofiary, do ludnoci cywilnej poddanej fizycznej eksterminacji. Poniewa nie mona jej losu odda w narracji heroicznej, przeto siga si do narracji traumatycznego przeycia cierpienia i blu (dowiadczenie ofiary). Zdaniem Assmann, w ostatnich dziesicioleciach minionego wieku doszo w pamici zbiorowej do wyranego przesunicia akcentw: od sakralizujcych do wiktymizujcych form wspominania i upamitniania (victima jako moralny konstrukt w przestrzeni publicznej)1. Czasami mwi si o pojawieniu postheroicznej pamici zbiorowej. Poza studiami o charakterze socjologiczno-psychologicznym, obydwa pojcia, sprawcy i ofiary, maj do ograniczone zastosowanie w profesjonalnych analizach historycznych. Posiadaj one wymow nazbyt metaforyczn, silnie zabarwion emocjami, w dodatku ci na nich kategorie prawa karnego. Jednake, z tych samych powodw, znakomicie si nadaj do opisu pamici zbiorowej, mentalnoci i zachowa nie tylko jednostek, ale rwnie caych grup spoecznych. Zaklasyfikowanie narodu do roli zbiorowego sprawcy lub zbiorowej ofiary posiada niebagatelne znaczenie moralne, take polityczne. Nikt nie zgasza sprzeciwu, eby zosta uznanym za zwycizc, a nawet za pokonanego - jeli poprzedzia to heroiczna walka z silniejszym przeciwnikiem. Natomiast nikt nie chce si identyfikowa z rol sprawcy. Nie ulega adnej
1

A. A s s m a n n, Der lange Schatten der Vergangenheit. Erinnerungskultur und Geschichtspolitik, Mnchen 2006, s. 72-84, 89.

26

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Niemcy jako sprawca i ofiara

wtpliwoci, e z dwojga zego lepiej si znale we wsplnocie ofiar ni we wsplnocie sprawcw. Skdind obydwie kategorie nie wyczerpuj katalogu rl historycznych, zwaszcza podczas II wojny wiatowej. Z definicji ofiary (victima) wynika, e nie jest ona w stanie pokona sprawcy i e do tego potrzebni s bojownicy lub bohaterowie, ktrzy stawiaj opr, przystpuj do walki i w kocu sprowadzaj sprawc do roli pokonanego. Aleida Assmann ma racj, kiedy pisze o narastajcej skonnoci do wiktymizacji pamici zbiorowej, ale nie docenia zuboenia i zawenia obrazu, jaki z tego wynika. W przypadku polskim, pami o ofiarach eksterminacji niemieckiej, sowieckiej i ukraiskiej (victima) wystpuje rwnolegle z pamici o ofiarach poniesionych w walce (sacrificium). Natomiast pami niemiecka jest rzeczywicie skoncentrowana na sprawcy i ofierze. Trudno eby byo inaczej. Po II wojnie wiatowej Niemcy mieli przede wszystkim problem z internalizacj sprawstwa. Nawet po penym ujawnieniu zbrodni hitlerowskich, adnego radykalnego wstrzsu moralnego nie przeyli. Spostrzegli to natychmiast dobrze znajcy kultur niemieck intelektualici, ktrzy odwiedzili Niemcy wieo okupowane przez aliantw: wybitny polski eseista Jerzy Stempowski, znany niemiecki historyk-emigrant Hajo Holborn i ydowska mylicielka Hannah Arendt. Kady z nich opuszcza pniej Niemcy z uczuciem rozczarowania i zawodu, rwnie zaniepokojenia. Jerzy Stempowski od razu spostrzeg, e spoeczestwo niemieckie nie zdradzao najmniejszej ochoty do oczyszczenia si z cicych na nim zarzutw2. Hajo Holborn niepokoi si prbami wybielania narodu, pokrtnymi reakcjami i kazuistyk w rodowisku intelektualistw, ostrzega przed odrodzeniem si tendencji antydemokratycznych i nacjonalistycznych3. Hannah Arendt bya zaskoczona brakiem reakcji na koszmar odsonitych zbrodni, niezdolnoci do odczuwania alu, niechci do uwiadomienia sobie tego, co si stao, ustawicznym roztrzsaniem wasnych cierpie, skareniem si na odwet aliantw, wymylaniem rozmaitych kombinacji pomniejszajcych lub niwelujcych odpowiedzialno i win niemieck4. Stempowski stara si to usprawiedliwi zamtem, bied i niedostatkiem autentycznego przywdztwa. Wiele lat pniej Christian Meier rwnie dowodzi, e w trudnych warunkach powojennych nie byo miejsca na pogbion refleksj o przeszoci, zwaszcza, e nie stao elit zdolnych samodzielnie rozprawi si z dziedzictwem hitleryzmu. Wielkie zbiorowoci potrzebuj czasu na przeksztacenie duchowe (Ch. Meier)5; nie mona byo oczekiwa szybkiej i cudownej przemiany narodu niemieckiego (H.-U. Wehler)6. Istotnie, spoeczestwo niemieckie przez dziesitki lat pozostawao spoeczestwem postnazistowskim, w ktrym mechanizmy obronne dyktoway
J. S t e m p o w s k i, Od Berdyczowa do Lafitw, Woowiec 2001, s. 214-215. E.J.C. H a h n, Hajo Holborn: Bericht zur deutschen Frage. Beobachtungen und Empfehlungen vom Herbst 1947, Vierteljahrsheft fr Zeitgeschichte 1987, nr 1, s. 150. 4 H. A r e n d t, Salon berliski i inne eseje, Warszawa 2008, s. 278-279. 5 Ch. M e i e r, Vierzig Jahre nach Auschwitz. Deutsche Geschichtserinnerung heute, Mnchen 1990, s. 86-89. 6 H.-U . W e h l e r, Umbruch und Kontinuitt. Essays zum 20. Jahrhundert, Mnchen 2000, s. 13.
2 3

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

27

Zbigniew Mazur

podejcie do zbrodniczej przeszoci. W 1983 r. Hermann Lbbe wzbudzi do powszechny opr tez goszc, i wyciszenie przeszoci nazistowskiej stanowio warunek zbudowania systemu demokratycznego w Republice Federalnej7. Obecnie pogld ten nie budzi tak silnego sprzeciwu. Wielu historykw uwaa, e zbiorowe przemilczenie zbrodni umoliwio zintegrowanie starych elit funkcyjnych, a waciwie caego spoeczestwa (J. Rsen)8. Bya to dobrze przemylana strategia budowania demokracji w spoeczestwie postnazistowskim. Hermann Lbbe postawi rwnie draliwe pytanie, dlaczego waciwie okazaa si konieczna strategia przemilczania. I odpowiedzia prosto, e naturalnie byaby ona zupenie niepotrzebna, gdyby nazizm przenikn jedynie do wskiej grupy, skazanej potem w procesach sdowych lub odsunitej administracyjnie od funkcji publicznych. Jednake w nazizm bya uwikana wikszo narodu, z ktr po wojnie trzeba byo wsplnie wznosi gmach demokracji, z ktrej odczuciami trzeba byo si liczy, poniewa rycho przeksztacia si w mas wyborcz. Lbbe pokpiwa z tezy o wypieraniu niechlubnej przeszoci. Twierdzi, e niczego ona nie wyjania, zakada niepami o tym, co miliony ludzi codziennie widziay. Uwaa, e problem moralny i polityczny prbuje si zastpi problemem terapeutycznym, e teza o wypieraniu przeszoci przez masy spoeczne suy tylko uprawomocnieniu roszczenia elit intelektualnych do dominacji moralnej i politycznej. Spoeczestwo Republiki Federalnej Niemiec do koca lat pidziesitych odwracao si od problemu odpowiedzialnoci za zbrodnie Trzeciej Rzeszy. Masowo i zgodnie potpiao Hitlera i jego klik, gwnie za klsk sprowadzon na nard, za straty terytorialne i powojenne trudnoci ycia codziennego. Na Hitlera zrzucano win za zbrodnie, ktrych nie sposb byo ukry, ale wytyczano ostr granic midzy wsk garstk ewidentnych przestpcw a niewinnym narodem niemieckim, ktrego czysty patriotyzm zosta w niecny sposb wykorzystany i naduyty. W cudowny sposb znikali nazici i rozmnaali si antynazici. Pojawia si znamienna formuka o zbrodniach popenionych w imieniu narodu niemieckiego, a wic nie przez sam nard, ale przez kogo, kto si podszy pod niego. Zo nie wyszo z narodu niemieckiego, przyszo z zewntrz i pozostao na zewntrz narodu niemieckiego. Zbrodniarze zostali pozbawieni atrybutu etnicznego, mordowali nie Niemcy, lecz nazici. W NRD win zoono na klasowo definiowanych faszystw, kapitalistw i imperialistw. Krtactwa jzykowe okazay si wyjtkowo dugowieczne, przetrway do dnia dzisiejszego. Aleida Assmann opisaa to jako psychiczn eksternalizacj za, polegajc na odsuwaniu od siebie i przerzucaniu na innych poczucia winy, na strojeniu si w szaty niewinnej ofiary, okamanej i zdradzonej, uciskanej i wykonujcej tylko rozkazy, niezdolnej do

H. L b b e, Der Nationalsozialismus im deutschen Nachkriegsbewusstsein, Historische Zeitschrift 1983, nr 3, s. 585. 8 J. R s e n, Holocaust, Erinnerung, Identitt. Drei Formen generationeller Praktiken des Erinnerns, w: H. Welzer (hg.), Das soziale Gedchtnis. Geschichte, Erinnerung, Tradierung, Hamburg 2001, s. 248.
7

28

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Niemcy jako sprawca i ofiara

stawienia oporu w warunkach wszechobecnej dyktatury9. Oczywicie, dopki uwaano si za ofiar zych mocy zewntrznych, dopty rzeczywiste i gbokie zinternalizowanie sprawstwa byo niemoliwe. Christian Meier zwrci uwag, e mwic lub piszc o Trzeciej Rzeszy nie posugiwano si zaimkiem pierwszej osoby liczby mnogiej my, zawsze uywano trzeciej osoby liczby mnogiej oni. Trzecia Rzesza zostaa wyalienowana, wypchnita z tosamoci niemieckiej, poniewa w przeciwnym razie naleaoby mwi nie o ich, lecz o naszych zbrodniach10. Miao to o tyle dobr stron, e z upywem czasu uatwio przyswojenie ciemnych stron przeszoci (nie uznawanej za wasn). Pocztkowo liczono na przeminicie urazu na tle mordu na ludnoci ydowskiej, na zbawienne skutki tego, co nazywano historyzacj, a kiedy okazao si to niemoliwe, odwrcono si gremialnie od wasnej przeszoci, traktujc j z dystansem, tak jakby to bya historia obcego narodu. Wtedy dopiero twierdzi Meier - pojawia si gotowo przyjcia do wiadomoci prawdy o zbrodniach, cho wci jeszcze nie do ogldu Trzeciej Rzeszy przez pryzmat wasnej tosamoci. W kadym razie zbiorowe przemilczanie dobiego koca na przeomie lat pidziesitych i szedziesitych; rozpocz si wtedy okres przezwyciania przeszoci, czyli publicznego zmierzenia si z przeszoci nazistowsk. Zaczto kwestionowa ciche zaoenie, e utrzymanie stabilnoci demokracji zachodnioniemieckiej wymagao omijania problemu odpowiedzialnoci za zbrodnie Trzeciej Rzeszy. W 1960 r. wybitny polityk SPD, Carlo Schmid powiedzia na forum Bundestagu, e to wanie z powodu nierozprawienia si z dziedzictwem Trzeciej Rzeszy demokracj zachodnioniemieck cechuje pewna labilno11. Na pocztku lat szedziesitych reszty dokonay procesy A. Eichmanna, oprawcw z Auschwitz i publiczny spr o przedawnieniu zbrodni hitlerowskich. W latach szedziesitych spora cz spoeczestwa pogodzia si z tym, e Niemcy byli jednoznacznie sprawcami, gwnie eksterminacji ludnoci ydowskiej. Za moment przeomowy uznaje si reakcje spoeczestwa zachodnioniemieckiego na wywietlony w 1979 r. czteroodcinkowy serial amerykaski Holocaust, ktry nota bene przyczyni si do spopularyzowania samego okrelenia holokaust (caopalenie). Wbrew temu, co si niekiedy twierdzi, reakcja ta nie bya tak cakiem jednolita, ujawniy si w niej rwnie tradycyjne mechanizmy obronne przed niewygodn przeszoci. Serial nie by rwnie pierwsz produkcj telewizyjn na temat eksterminacji ludnoci ydowskiej, jak pokazano w Republice Federalnej Niemiec. Sia jego oddziaywania polegaa na tym, e pokaza na przykadzie jednostkowych losw narastanie przeladowa ludnoci ydowskiej i e po raz pierwszy umoliwi niemieckiemu masowemu odbiorcy identyfikacj z ydowskimi ofiarami. Unaoczni codzienno przeladowania, nie odwoywa si do wielkich liczb,
9

A. A s s m a n n, op. cit., s. 172.

10 11

Ch. M e i e r, op. cit., s. 62. H. D u b i e l, Niemand ist frei von der Geschichte. Die nationalsozialistische Herrschaft in den Debatten des Deutschen Bundestages, Mnchen, Wien 1999, s. 84-85.

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

29

Zbigniew Mazur

do anonimowych mechanizmw systemu zbrodni, zmusza natomiast do zastanowienia si nad postaw zwykych Niemcw, i wszystko to w estetyce opery mydlanej przemawiajcej do szerokiego odbiorcy12. W spoeczestwie zacz si proces internalizacji nakazu wiecznego przechowywania i pielgnowania pamici o mordzie na ydach i katastrofie cywilizacyjnej, ktr symbolizowa obz koncentracyjny i masowej zagady w Auschwitz-Birkenau. W tosamoci niemieckiej zakorzenia si komponent negatywny - pami kulturowa o zbrodniczym nazizmie. Rwnolegle szed proces pogodzenia si z rol sprawcy oraz identyfikowania si z ydowskimi ofiarami. Istniay oczywicie podstawowe rnice midzy pamici kulturow w Niemieckiej Republice Demokratycznej i Republice Federalnej Niemiec. We wschodniej czci Niemiec nacisk pooono na upamitnianie wojny, zwaszcza niemieckiej agresji na Zwizek Sowiecki, pierwsze pastwo komunistyczne i ostoj midzynarodowego ruchu robotniczego. W propagandzie NRD operowano kategoriami starcia midzy wielkimi systemami ideologicznymi, spoecznymi i politycznymi. Hitlerowski atak na Zwizek Sowiecki uwaano za najwiksz zbrodni czasw II wojny wiatowej, front wschodni za najwaniejszy i rozstrzygajcy (nie bez racji) o klsce Trzeciej Rzeszy, zwycistwo armii sowieckiej za przeom w dziejach europejskich i pocztek nowej historii niemieckiej. Wojna na wschodzie, a nie na zachodzie, miaa by waciw i rzeczywist wojn Hitlera. Antyfaszyzm legitymizowa ustrj NRD, zwycistwo Zwizku Sowieckiego legitymizowao jej rol midzynarodow. Pojcia sprawcy i ofiary nie miay tu wikszego zastosowania, wyjtkowo zorganizowanego mordu na ydach schodzia na daleki plan, a waciwie bya zupenie nieobecna. Kontrast z drugim pastwem niemieckim by uderzajcy. Christina Morina zwrcia na to uwag, piszc, e jeli w oficjalnej kulturze pamici RFN szczeglne miejsce zajmowaa zagada europejskich ydw, to oficjalna pami NRD skupiaa si na agresywnej wojnie Wehrmachtu z armi sowieck13. Zmienio si to dopiero po przyczeniu NRD do RFN, kiedy zachodnioniemieckie wzory pamici zbiorowej przenikny na wschd, a wraz z tym powszechne operowanie kategoriami sprawcy i ofiary. Spoeczne oswojenie si ze sprawstwem mordu na ydach wyranie i mocno odcisno si w niemieckiej pamici kulturowej; z pamici komunikatywn sprawa bya bardziej skomplikowana. Po pierwsze, zuniwersalizowana wizja holokaustu zdecydowanie przesonia wizj europejskiej katastrofy spowodowanej dwoma wojnami wiatowymi wywoanymi przez Niemcy. W pamici zbiorowej zaciera si fakt, e u pocztkw europejskich nieszcz stay agresje pastwa niemieckiego, e bez I wojny wiatowej trudny do pomylenia byby system komunistyczny na obszarze carskiej Rosji i e bez II wojny wiatowej wschodnia cz Europy rodkowej nie byaby skazana
P . S t e i n b a c h, Nationalsozialistische Gewaltverbrechen. Die Diskussion in der deutschen ffentlichkeit nach 1945, Berlin 1981, s. 87. 13 Ch. M o r i n a, Vernichtungskrieg, Kalter Krieg und politisches Gedchtnis: zum Umgang mit dem Krieg gegen die Sowjetunion im geteilten Deutschland, Geschichte und Gesellschaft 2008, nr 2, s. 257-258.
12

30

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Niemcy jako sprawca i ofiara

na zapa cywilizacyjn i dyktatury w orbicie wpyww Zwizku Sowieckiego. Po drugie, ludobjstwo na ludnoci ydowskiej zdecydowanie zepchno w cie inne zbrodnie niemieckie, jak rwnie zbrodnie nieniemieckie, popenione zreszt nie tylko w czasie II wojny wiatowej. Zapomina si, e wojna nie zacza si w roku 1940 lub 1941, lecz w 1939 od niemiecko-sowieckiej agresji na pastwo polskie. Zapomina si rwnie o niemieckiej eksterminacji elit polskich, o niezliczonych pacyfikacjach wsi polskich, o polskich winiach obozw koncentracyjnych, apankach i egzekucjach ludnoci cywilnej, przymusowych robotnikach, eksploatacji zasobw ywych i materialnych, rabunkach mienia i niszczeniu kultury polskiej, masowych przesiedleniach, wreszcie o stworzonym w Generalnym Gubernatorstwie i na ziemiach wcielonych do III Rzeszy rozlegym systemie wyniszczania i upokarzania narodu polskiego. Hierarchizowanie ofiar do niczego dobrego nie prowadzi, a moe nawet niepostrzeenie utrwala dawno skompromitowane stereotypy. Po trzecie, internalizacja sprawstwa niesychanie wyostrzya problem ofiar niemieckich. Obydwie sprawy byy ze sob cile powizane. Negowanie lub przemilczanie sprawstwa szo w parze z eksponowaniem cierpie niemieckich, a przyswojenie zbrodni na ludnoci ydowskiej sprzyjao relatywnemu obnieniu statusu komemoratywnego ofiar niemieckich. W zwizku z tym, po zjednoczeniu nasiliy si reakcje obronne, walka o zagroony status ofiar niemieckich, eksponowanie cierpie niemieckich w czasie wojny i po jej zakoczeniu. Trzeba od razu zaznaczy, e w Niemczech mwic o ofiarach ma si na myli bezbronn ludno cywiln wystawion na przemoc ze strony pastw zwyciskich, ludno otwarcie lub w podtekcie uznawan za niewinn cz spoeczestwa niemieckiego, niemajc nic wsplnego z reimem narodowo-socjalistycznym. Takie wstpne zaoenie byo konieczne dla wykreowania przekonujcego wizerunku ofiary niemieckiej (victima) i skutecznego wcielenia w ycie polityki wiktymizacji narodu niemieckiego. Pojawiay si wprawdzie take prby heroizowania onierzy niemieckich i sakralizowania ich mierci na polu walki (sacrificium), ale jak dotd miay one do ograniczony zasig. Zrozumiae, e w Republice Federalnej mogy one dotyczy tylko frontu wschodniego i wojny ze Zwizkiem Sowieckim lub szerzej walki z nawa bolszewick zagraajc Europie. Specjalne miejsce zajmowaa pami o miertelnym starciu niemieckosowieckim w ruinach Stalingradu, obronie Prus Wschodnich przed ofensyw sowieck oraz pomocy, jakiej marynarka wojenna i wojska ldowe udzielay ewakuowanej i uciekajcej ludnoci cywilnej. Niemcy posiadaj szeroko rozbudowany katalog wasnych ofiar. Obraz zbiorowej ofiary wyprowadzaj z pogldu, e alianci w polityce wobec Niemiec mieli si rzekomo systematycznie kierowa zasad zbiorowej winy i zbiorowej odpowiedzialnoci. W rezultacie, nard niemiecki kilkakrotnie pad ofiar wyjcia go spod powszechnie uznanych i obowizujcych zasad sprawiedliwoci. W epoce wilhelmiskiej nie chciano mu przyzna nalenego statusu mocarstwowego, w traktacie wersalskim brutalnie okrojono terytorium, gwacc przy tym zasad etnicznego wytyczania granic, w dodatku naoono niezwykle due
IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

31

Zbigniew Mazur

obcienia reparacyjne i ograniczenia si zbrojnych, sprowadzajc pastwo niemieckie do roli pariasa europejskiego. Z tego upokorzenia mia si pniej zrodzi nazizm, ktrego pierwszymi ofiarami byli sami Niemcy. Potem, jeszcze wiksza krzywda spotkaa nard niemiecki po II wojnie wiatowej, kiedy to niesprawiedliwie pozbawiono go na wschodzie ziem odwiecznie do niego nalecych, a zamieszka tam ludno zmuszono do ucieczki albo przymusowo wysiedlono. Mona uszczegowi i przeduy ten wykaz krzywd i bezprawia, ktre miay dotkn nard niemiecki, starczy jednak wskaza na oglne wyobraenie narodu wielkiego, o wysokim poziomie cywilizacyjnym, zasuonego dla kultury europejskiej, ktremu przypad los ofiary niesprawiedliwych mocy historycznych. To wyobraenie naleao do obiegowych w midzywojniu, przetrwao upadek Trzeciej Rzeszy, gdzieniegdzie odzywa si po dzie dzisiejszy. Trudno powiedzie, jak gboko funkcjonuje ono nadal w ukrytych pokadach niemieckiej pamici zbiorowej. Faktem pozostaje, e tu po wojnie w pamici zbiorowej niepodzielnie krlowa wtek niemieckiej ofiary. W pamici komunikatywnej w ogle nie byo miejsca na inne ofiary. Wspominano i przeywano wasne nieszczcia: utrat bliskich, groz alianckich nalotw dywanowych, ucieczk przed armi sowieck, gwaty i rabunki, przymusowe przesiedlenia, zniszczenie yciowego dorobku. Zamartwiano si losem tych, ktrzy znaleli si w niewoli lub zostali wywiezieni na roboty w gb Zwizku Sowieckiego. Uwag absorboway trudy ycia codziennego, brak mieszka, bezrobocie, walka o przeycie kolejnego dnia, jednym sowem powszechna bieda. Przyszo take nie przedstawiaa si rowo: nikt nie wiedzia, jak daleko posunie si polityka denazyfikacyjna i czy nie przeksztaci si w zmasowany odwet. Niepewnie rysoway si perspektywy osobiste i najbliszej rodziny, spoecznoci lokalnej, narodu i pastwa niemieckiego. Wszystko to spado na spoeczestwo ogupione ideologi rasow, przekonane o tym, e zostao stworzone do panowania nad podludmi. Wyrwanie z nazistowskiego snu musiao by bolesne; z podwjn intensywnoci odbierano upokorzenie klsk i okupacj alianck; cierpienia niemieckie odczytywano jako urgajce wszelkim cywilizowanym standardom; nierzadko stawiano wasny los na rwni z losem, jaki Hitler zgotowa innym narodom; powszechnie przeliczano i porwnywano ofiary. Kiedy Hannah Arendt przyznawaa si Niemcom do ydowskiego pochodzenia, to natychmiast bya zasypywana opowieciami o ich wasnych cikich przeyciach; ludzie lepiej wyksztaceni powoywali si na zrwnowaenie i wzajemne znoszenie si cierpie nie-niemieckich i niemieckich14. Wizerunek Niemcw jako zbiorowej ofiary kolportoway nawet osoby w sposb ewidentny nieuwikane w reim hitlerowski. Byy wizie obozu koncentracyjnego Paul Loebe (SPD) twierdzi, e nard niemiecki ucierpia w rwnym stopniu od wasnych tyranw i na skutek dziaa militarnych aliantw. Czonek Kreisauer Kreis, Theodor Steltzer (CDU) przekonywa, e w gruncie rzeczy naleaoby cay nard niemiecki zaliczy do ofiar na14

H. A r e n d t, op. cit., s. 278.

32

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Niemcy jako sprawca i ofiara

zizmu. Carlo Schmid (SPD) potrafi jednym tchem wymieni wrd ofiar: niemieckich jecw wojennych, przesiedlecw ze wschodu, czonkw niemieckiego ruchu oporu i ydw. Krtko po powrocie z emigracji, Max Brauer (SPD) zaliczy cay nard do ofiar Hitlera i jego demonicznych celw. W strefie sowieckiej ofiary wyodrbniano posugujc si kryterium klasowym. Propagowano tez, e pierwsz ofiar Hitlera pada klasa robotnicza, ktrej organizacje zostay natychmiast zlikwidowane, a ich przywdcy i czonkowie byli przeladowani. Ruch robotniczy, ktrego przedstawicielem i wyrazicielem miaa by partia komunistyczna, stylizowano heroicznie, jako ucielenienie ducha oporu wobec faszyzmu. Komunici byli owszem przedstawiani jako ofiary, ale ofiary ktre powiciy ycie lub naraziy si na przeladowania w imi wyszych celw (sacrificium)15. W zachodniej czci Niemiec wtek heroiczny by przez wiele lat nieobecny, spiskowcw, ktrzy dokonali 20 lipca 1944 r. zamachu na Hitlera, uwaano za zdrajcw ojczyzny. Nie ulega wtpliwoci, e w pamici komunikatywnej spoeczestwa wschodnioniemieckiego i zachodnioniemieckiego dominowao zgodne wyobraenie narodu jako podwjnej ofiary: hitleryzmu i aliantw. Rnice midzy wschodni i zachodni czci Niemiec wystpoway natomiast w oficjalnie pielgnowanej pamici kulturowej. W obu pastwach niemieckich uprawiano polityk wiktymizacji, z tym, e rnia si ona doborem ofiar, sposobem ich przedstawiania, interpretacji i upamitniania. W RFN do powcigliwie mwiono o ofiarach bombardowa amerykaskich i angielskich, unikajc dranienia zachodnich sojusznikw decydujcych o przyszoci Niemiec. Bill Niven poda ciekaw informacj, e polski film Jana Rybkowskiego Dzi w nocy umrze miasto (1961), o zbombardowaniu Drezna w lutym 1945 r., zosta dopuszczony do rozpowszechniania w RFN z krtk zapowiedzi, e pokazuje bezsensowno wojny sprowokowanej przez dyktatury - a wic delikatnie odwrcono uwag od bezporedniej odpowiedzialnoci anglo-amerykaskiej16. Inaczej byo w NRD, gdzie pod wpywem zaostrzajcych si stosunkw WschdZachd, z nastaniem zimnej wojny, na pocztku lat pidziesitych zaczto kwestionowa anglosaskie motywy zbombardowania Drezna. Oskarano jawnie imperializm anglo-amerykaski o denie do podwaenia ustalonego podziau na strefy okupacyjne, ch zademonstrowania siy w stosunkach ze Zwizkiem Sowieckim, projekt zniszczenia tej czci Niemiec, ktra miaa si znale pod kontrol sowieck. Drezno suyo za wany argument w kampanii przeciwko angielsko-amerykaskim podegaczom wojennym, byo wykorzystywane do zdyskredytowania mocarstw zachodnich, ktre porwnywano z dyktatur hitlerowsk. Ludno Drezna wykreowano na niewinn ofiar imperialistycznego barbarzystwa. Ten wtek, niezwykle
P . R e i c h e l, Vergangenheitsbewaltigung in Deutschland. Die Auseinandersetzung mit der NS-Diktatur von 1945 bis heute, Mnchen 2001, s. 77-79. 16 B. N i v e n, Introduction: German Victimhood at the Turn of the Millenium, w: B. Niven (ed.), Germans as Victims. Remembering the Past in Contemporary Germany, New York 2006, s. 3.
15

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

33

Zbigniew Mazur

silnie zabarwiony antyamerykanizmem, zosta potem znacznie rozwinity w zjednoczonych Niemczech17. Zasadnicze rnice wystpoway w podejciu do problemu transferu ludnoci niemieckiej ze wschodu. Przypomnijmy, e po II wojnie wiatowej z terenw polskich przymusowo wysiedlono 3,2 mln Niemcw, z tym e po doliczeniu uciekinierw, w Niemczech znalazo si po wojnie oczywicie wicej dawnych mieszkacw Polski przedwojennej i powojennej (7,1 mln). W 1950 r. zarejestrowano na obszarze niemieckim 11,9 mln uciekinierw i przesiedlecw (RFN: 7,8 mln, NRD: 4,3 mln); przez wiele lat szacowano ich straty ludzkie na ok. 2 mln, obecnie przyjmuje si znacznie mniejsz liczb ok. 600 tys. (w tym: ok. 400 tys. na wschd od Odry i Nysy uyckiej, wcznie z okrgiem kaliningradzkim) 18. Osoby te poniosy mier w tak rnych okolicznociach, gwnie zreszt w trakcie masowych ucieczek i nieudolnych ewakuacji, e trudno powiedzie, w jakim zakresie ponosz za to odpowiedzialno polskie wadze komunistyczne. Nie ulega wtpliwoci, e ludno niemiecka bya najgorzej traktowana podczas tzw. dzikich przesiedle, przed konferencj poczdamsk, ale rwnie w trakcie przesiedle usankcjonowanych umow poczdamsk (2 sierpnia 1945 r.) zdarzao si, e traktowano j ewidentnie le. Fatalne warunki w obozach przejciowych czsto koczyy si mierci internowanych; nawiasem mwic polscy winiowie nie cieszyli si lepszymi warunkami. Po 1989 r. zostao to szczegowo opisane w polskiej literaturze naukowej, jak rwnie obszernie udokumentowane w znakomitym wydawnictwie rdowym19. Nie znaleziono dokumentw wspierajcych tez, e polskie wadze komunistyczne planoway i prowadziy polityk eksterminacji ludnoci niemieckiej. Chciay si jej szybko pozby, ale nie wymordowa. Pielgnowanie pamici o ucieczkach i przesiedleniach, o towarzyszcych temu przeladowaniach i stratach osobowych, byo w NRD niemoliwe ju choby dlatego, e pastwo to znalazo si w tym samym obozie, co Zwizek Sowiecki, Polska, Czechosowacja i Wgry, a wic kraje, ktre dokonay przesiedle. W RFN adne przeszkody zewntrzne tego nie blokoway; pastwa wysiedlajce znajdoway si we wrogim obozie; krzywda przesiedlecw dobrze wspieraa oficjalny antypolski rewizjonizm graniczny. Bez adnych ogranicze, a wrcz z aktywnym wsparciem rzdu federalnego, na masow skal i regularnie przypominano o krzywdzie i bezprawiu (das Unrecht), jakie miay dotkn niewinn ludno cywiln zmuszon do ucieczki przed armi sowieck lub przymusowo wysiedlon z miejsc zamieszkania na wschodzie. Z punktu widzenia niemieckiej pamici zbiorowej miao to znaczenie trudne do przecenienia. Wizja narodu niemieckiego jako zbiorowej ofiary Hitlera bya mao przekonujca, podobnie jak wizja klasy robotniczej stawiajcej
B. N i v e n, The GDR and Memory of the Bombing of Dresden, w: B. Niven (ed.), Germans as Victims, s. 109-129. 18 I. H a a r, Die demographische Konstruktion der Vertreibungsverluste Forschungsstand, Probleme, Perspektiven, Historie 2007/2008, nr 1, s. 108-120. 19 W . Borodziej, H. Lemberg (red.), Niemcy w Polsce 1945-1950. Wybr dokumentw, t. I-IV , Warszawa 2000-2001.
17

34

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Niemcy jako sprawca i ofiara

niezomny opr siom faszyzmu i imperializmu. onierze Wehrmachtu, speniajcy dzielnie swj obowizek wobec ojczyzny i niecnie oszukani przez klik nazistowsk, to na dusz met rwnie obraz bardzo trudny do utrzymania. atwiej ju byo ze stratami osobowymi podczas alianckich nalotw dywanowych, albowiem po zredukowaniu ich znaczenia militarnego jawiy si niczym konsekwentnie realizowany projekt wyniszczania ludnoci cywilnej. Jednake najlepiej do wykreowania wizerunku niemieckiej ofiary nadawali si uciekinierzy i przesiedlecy ze wschodu, zwaszcza w miar upywu czasu, gdy zblaka pami o kontekcie historycznym i wyostrzyo si spojrzenie na amanie praw czowieka. W RFN potna, liczca pocztkowo blisko 8 mln, ale potem ustawicznie si zwikszajca grupa ludnoci ze wschodu, przyniosa z miejsca pierwotnego zamieszkania niezmiernie zrnicowany niewidzialny baga dowiadcze historycznych. W adnym wypadku nie by to baga jednorodny. Zbiorowo t jednak silnie poczyo wsplne poczucie gbokiej krzywdy i bezprawia, jakiego doznaa najpierw z rk zwycizcw, a pniej rwnie rodakw, ktrzy przyjli j z nieskrywan niechci20. Pozostay po tym wspomnienia nacechowane idealizowaniem utraconej maej ojczyzny (Heimat), urazami, pretensjami i roszczeniami wobec narodw i pastw przesiedlajcych. Znalazy one rwnie odbicie w pamici kulturowej, tym bardziej e rzd federalny na mocy art. 96 specjalnej ustawy o wypdzonych (1953 r., modyfikacja w 1973 r.) zobowiza si do wspierania dziaalnoci kulturalnej organizacji przesiedleczych. Pielgnowaniem wspomnie zajmoway si szczeglnie ziomkostwa, grupujce przesiedlecw wedug miejsca ich dawnego zamieszkania; w 1958 r. znalazy si one w ramach nadrzdnej organizacji: Bund der Vertriebenen Vereinigte Landsmannschaften und Landesverbnde. Zbiorow pami uciekinierw i przesiedlecw podtrzymyway liczne instytucje, fundacje, muzea, archiwa, biblioteki21. W Martin-Opitz Bibliothek (Herne) zgromadzono 200 tys. tytuw publikacji zwartych oraz 400 periodykw dotyczcych wypdzenia; doliczono si obecnie ok. 1500 upamitnie powiconych ucieczkom i przesiedleniom (kamienie, tablice, rzeby pomnikowe etc.). Pojawiajcy si czasami pogld, e w RFN ucieczka i przesiedlenie byy przez wiele lat tabuizowane jest bzdurny i absurdalny. Byo akurat przeciwnie, z prostego powodu, e pami o tym speniaa niezmiernie wan rol w relatywizowaniu sprawstwa niemieckiego. Prawdziwe jest natomiast co innego, a mianowicie, e wraz z polityk otwarcia na wschd, w latach szedziesitych i siedemdziesitych jawnie nacjonalistyczne i rewizjonistyczne (temu chyba nikt nie jest w stanie zaprzeczy) organizacje i wydawnictwa przesiedlecw stay si niewygodne dla rzdzcej koalicji socjaldemokratw i liberaw, a nawet w pewnym stopniu dla opozycji chadeckiej. Odtd politycznie mogy
Por. A. K o s s e r t, Kalte Heimat. Die Geschichte der deutschen Vertriebenen nach 1945, Mnchen 2008, passim. 21 Ostdeutsches Kulturgut in der Bundesrepublik Deutschland. Ein Handbuch der Sammlungen, Vereinigungen und Einrichtungen mit ihren Bestnden, (opr. W . Kessler), Stiftung Ostdeutscher Kulturrat, K.G. Sauer, Mnchen, London, New York, Paris 1989, passim.
20

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

35

Zbigniew Mazur

si one spodziewa poparcia tylko ze strony prawicowej CDU, a zwaszcza bawarskiej CSU. Nie mona byo oficjalnie houbi antypolskiego i antyczeskiego Bund der Vertriebenen, dopki si chciao minimalnego porozumienia z Warszaw i Prag. Intelektualne koa lewicowe i liberalne uwaay rodowiska przesiedlecw za siedlisko prawicy, za ostoj wiecznie wczorajszych si reakcji, na ktrych gosy w wyborach i tak nie mogy liczy. Pokolenie buntu modzieowego w latach szedziesitych nie chciao mie nic do czynienia z ksenofobami spod znaku Bund der Vertriebenen. Niekorzystnie dla pamici o ucieczkach i przesiedleniach zadziaaa rwnie internalizacja sprawstwa mordu na ludnoci ydowskiej. Wypdzeni nagle spadli w hierarchii ofiar, gdzie uprzednio lokowali si na samym szczycie. Trudno, eby nie odebrali tego le, eby nie narzekali na brak wspczucia, eby subiektywnie nie poczuli si zepchnici na margines pamici zbiorowej. Jednake tabu ich nie dotkno. Po przyczeniu NRD do RFN sytuacja organizacji i instytucji skupiajcych uciekinierw i przesiedlecw nieco si skomplikowaa. Szanse na chociaby czciow rewizj zachodniej granicy polskiej spady do zera w dajcej si przewidzie przyszoci (1990 r. traktat 2+4 oraz traktat polsko-niemiecki). Nie przeszy pomysy europeizacji lub autonomizacji zachodnich regionw Polski. Nie udao si wywalczy prawa do zmasowanego powrotu w miejsca dawnego zamieszkania. Nie uzyskano rwnie polskiej zgody na restytucj utraconego mienia nieruchomego lub na wypat odszkodowa pieninych. Traktatowe potwierdzenie przez zjednoczone Niemcy granicy na Odrze i Nysie uyckiej odebrano w rodowisku Bund der Vertriebenen jako rezygnacj z dopenienia jednoci niemieckiej przez przyczenie zachodnich terenw polskich. Kolejna katastrofa niemiecka... Prbowano jeszcze uzaleni przyjcie Czech i Polski do Unii Europejskiej od wczeniejszego zaatwienia tego, co nazywano otwartymi kwestiami w stosunkach ze wschodnimi ssiadami Niemiec (sprawy majtkowe, prawo do powrotu, specjalny status mniejszoci niemieckiej, potpienie przesiedle), ale zakoczyo si to rwnie niepowodzeniem. Na przeomie stuleci stawao si coraz bardziej oczywiste, e Bund der Vertriebenen bdzie musia zmodyfikowa swj program dziaania, tym bardziej e po 1989 r. otworzyy si przed nim nowe moliwoci w bezporednich stosunkach z Czechami i Polsk. Ziomkostwa i instytucje kulturalne przesiedlecw zaczy nawizywa bezporedni kontakt z mniejszociami niemieckimi, jak rwnie z wadzami samorzdowymi i instytucjami kulturalnymi na obszarach dawnego osiedlenia ludnoci niemieckiej. Wymagao to stonowania agresywnej retoryki, w kadym razie otoczenia jej rozbudowan frazeologi pojednania i europejskoci. Bund der Vertriebenen zacz si intensywnie koncentrowa na polityce historycznej zmierzajcej do aktywnego oddziaywania na pami zbiorow przede wszystkim zbiorowoci przesiedleczej, mniejszoci niemieckich i spoeczestwa Republiki Federalnej Niemiec. Ale jego ambicje sigay jeszcze wyej, chcia rwnie uformowa pami europejsk, w tym rwnie narzuci swoj wizj przeszoci Czechom i Polakom. Nie by to naturalnie cakiem

36

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Niemcy jako sprawca i ofiara

nowy kierunek dziaania, wrcz przeciwnie mia on silne zakorzenienie w caej powojennej dziaalnoci organizacji przesiedleczych. Nowe byo niezwykle due znaczenie przywizywane do aktywnoci na tym polu, jak rwnie stopniowe oddzielanie jej od roszcze natury materialnej. Do tej pory eksponowanie cierpie uciekinierw i przesiedlecw wizano zbyt nachalnie z roszczeniami materialnymi, co powodowao, e mona to byo traktowa jako do prymitywn legitymizacj materialnych interesw grupowych. Jeszcze na przeomie wiekw trzymano si tej linii postpowania. Dopiero w 2005 r. Bund der Vertriebenen zrezygnowa w swojej propagandzie z czenia roszcze materialnych i symbolicznych. Formalnie rzecz biorc nastpio ich rozdzielenie: roszczeniami materialnymi zajo si Powiernictwo Pruskie, natomiast polityk historyczn Fundacja Centrum przeciw Wypdzeniom. Obydwie instytucje podkrelaj swoj niezaleno i samodzielno w stosunku do Bund der Vertriebenen. Jest to oczywista fikcja, ale spenia ona wan funkcj, albowiem zwiksza pole manewru obu instytucji. Fundacji Centrum przeciw Wypdzeniom trudno zarzuci wystpowanie z roszczeniami materialnymi. Blisko dziesicioletnia batalia Bund der Vertriebenen o utworzenie w Berlinie specjalnego Centrum przeciw Wypdzeniom (Zentrum gegen Vertreibungen) bya wprawdzie trudna, ale zakoczya si powodzeniem. Pomys zgoszono publicznie w 1999 r., z tym e mowa bya wwczas o Centrum 15 Milionw, czyli o centrum powiconym wycznie przesiedlecom niemieckim. Nazwa bya propagandowo niezrczna, przeto zmieniono j szybko na nazw o bardziej uniwersalistycznym wydwiku Centrum przeciw Wypdzeniom. W zaoeniu instytucja miaa by zaprojektowana, prowadzona i zarzdzana przez funkcjonariuszy Bund der Vertriebenen, ale finansowana z budetu rzdu federalnego. Przedsiwzicie byo pomylane z tak duym rozmachem, e nie mona go byo uruchomi bez rodkw publicznych i osadzenia w systemie instytucji realizujcych pastwow polityk historyczn. Pomys cieszy si zdecydowanym poparciem prawicowego CSU, troch bardziej powcigliwym CDU, czciowym i opatrzonym zastrzeeniami SPD; partia Zielonych zaja stanowisko nacechowane du rezerw, postkomunistyczna PDS pozostaa do koca przeciwna inicjatywie Bund der Vertriebenen. W gruncie rzeczy w Republice Federalnej panowaa zgodno stanowisk co do tego, e naleaoby w jaki specjalny sposb upamitni cierpienia uciekinierw i przesiedlecw, nawet partia Zielonych wyraaa na to zgod pod pewnymi warunkami. Zastrzeenia budzi projektodawca (Bund der Vertriebenen); obawiano si take negatywnej reakcji rodowisk ydowskich, spoeczestwa czeskiego i polskiego. W rezultacie projekt nowego i szczeglnego upamitnienia wypdze zacz funkcjonowa w trzech rnych wersjach. Pierwsz, forsowan przez Bund der Vertriebenen, mona okreli jako narodow ze wzgldu na przesanie ideowe oraz tryb powoania i zarzdzania centrum (nacisk na cierpienia niemieckie, zarzd w rku przesiedlecw). Drug, popieran przez cz
IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

37

Zbigniew Mazur

socjaldemokratw i niektrych publicystw polskich, nazywano niekiedy europejsk, poniewa zakadaa powstanie centrum midzynarodowego (wsplnie wynegocjowane przesanie, midzynarodowy zarzd). Wreszcie trzecia koncepcja (tzw. sieci), zdecydowanie popierana przez socjaldemokratw i do pewnego stopnia przez rzd polski, miaa polega na intensywnym rozwiniciu wsppracy midzy ju dziaajcymi instytucjami (gwnie niemieckimi i polskimi) zajmujcymi si dokumentowaniem i upamitnianiem m.in. przymusowych przesiedle. Koncepcja europejska szybko upada, koncepcja sieci doczekaa si formalnego porozumienia (2005 r.), ale praktycznie w ogle nie wesza w ycie. Zwyciya ostatecznie nieco zmodyfikowana koncepcja narodowa. Do jej zrealizowania zobowiza si rzd koalicyjny SPD i CDU/CSU (2005 r.), osobicie za kanclerz Angela Merkel, ktra od samego pocztku konsekwentnie popieraa inicjatyw Bund der Vertriebenen. Projekt rzdowy, znany pod dziwn nazw Widocznego Znaku (Sichtbares Zeichen), wszed w stadium realizacji w 2008 r., kiedy Bundestag przyj ustaw o specjalnej fundacji usytuowanej w ramach Muzeum Historii Niemiec w Berlinie. Cae przedsiwzicie sfinansuje rzd federalny, w gremiach kierowniczych zasid przedstawiciele Bund der Vertriebenen. Nasuwa si oczywicie pytanie, co ostatecznie zadecydowao o sukcesie komemoratywnym Bund der Vertriebenen. Bardzo czsto zwraca si uwag na oywienie midzynarodowego zainteresowania problemem czystek etnicznych, gwnie pod wpywem wydarze w Kosowie (1998 r.), cho analogia z masowymi ucieczkami i przesiedleniami ludnoci niemieckiej jest tu wicej ni wtpliwa. Kosowo spenio co najwyej rol katalizatora polityki historycznej rodowisk przesiedleczych. Na pewno chciay one zrwnoway upamitnianie niemieckiego mordu na ludnoci ydowskiej. W 1999 r. Bundestag podj decyzj o budowie w Berlinie pomnika holokaustu i nie przypadkiem od razu pojawi si pomys utworzenia Centrum 15 Milionw. Zaplanowane z duym rozmachem upamitnienie zagady europejskich ydw grozio zepchniciem w niepami niemieckich ofiar z koca wojny i pierwszych lat powojennych, tym bardziej e jednoczenie pojawia si nowa konkurencja w postaci ofiar muru berliskiego. W pewnym sensie uciekinierzy i przesiedlecy, ktrzy i tak czuli si pokrzywdzeni eksponowaniem ofiar ydowskich, zostali sprowokowani do walki o dodatkowe, szczeglne upamitnienie swojego losu w stolicy nowych Niemiec. Paradoksalnie wzniesienie pomnika holokaustu mogo si przy tym okaza nawet pomocne. Nikt nie mg zarzuci stronie niemieckiej, e prbuje znowu przemilcza mord na ludnoci ydowskiej i e jednostronnie skupia uwag na rozpamitywaniu wasnych ofiar. Przywdcy Bund der Vertriebenen w publicznych wystpieniach wrcz demonstracyjnie akcentowali wyjtkowo holokaustu, podkrelajc jednoczenie, e Niemcy rwnie maj prawo do wspominania i upamitniania wasnych ofiar. Bund der Vertriebenen stanowi znaczc si nacisku, ale wtpliwe, eby mg si przebi ze swoimi pomysami, gdyby nie oglniejsze zmiany

38

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Niemcy jako sprawca i ofiara

w nastawieniu spoecznym, jakie si zarysoway w republice berliskiej. Byo rzecz oczywist, e zjednoczenie Niemiec odcinie si w ksztacie pamici zbiorowej, zmieni postrzeganie i prezentacj przeszoci. Wzroso poczucie pewnoci siebie spoeczestwa niemieckiego, otwierajcego si szerzej na przeszo narodow i wyzwalajcego si z zafiksowania na Trzeciej Rzeszy. W dodatku odchodzio pokolenie bezporednio uwikane w zbrodnie reimu narodowo-socjalistycznego, w czci przynajmniej poczuwajce si do winy lub wstydu za to, co uczyniono w imieniu narodu niemieckiego. Na scenie politycznej i intelektualnej dominuje pokolenie, ktrego dowiadczenie yciowe nie wykracza poza horyzont powojenny. W przypadku RFN jest to dowiadczenie niezwykego sukcesu gospodarczego, dobrze funkcjonujcego systemu demokratycznego, niebywale rozbudowanego pastwa socjalnego, ogranicze przyjtych w polityce zagranicznej. Zdzisaw Krasnodbski, socjolog polski bardzo dobrze obeznany z realiami niemieckimi, zauway: Dzisiaj perspektyw, w ktrej si zamyka wiadomo Niemca, jest powojenna historia jego kraju jako kraju demokratycznego. Rozpowszechnione jest poczucie, e dzisiejsze Niemcy s krajem, ktry czyni dobro i uprawia polityk rozsdku22. Jeli to wspomniane poczucie naoy na powszechn tendencj do antropologizacji pamici, do ogldu przeszoci przez pryzmat losu indywidualnego, to bardziej zrozumiaa staje si kariera przesiedlecw i uciekinierw w roli ofiar. Przyczenie NRD do RFN znioso ograniczenia pamici zbiorowej, wynikajce z uzalenienia obu pastw niemieckich od wielkich mocarstw, jak rwnie z ustawicznej midzy nimi rywalizacji ideologicznej. Nowe pastwo niemieckie dysponowao zwikszon swobod uprawiania polityki historycznej i nie omieszkao z tego korzysta. Aspirowao do roli mocarstwa normalnego, porwnywalnego z Francj lub Wielk Brytani, nie obcianego moraln odpowiedzialnoci za brunatn przeszo. Dy do znormalizowania stosunku do historii. Nie jest to postulat cakiem nowy, pojawia si on kilkakrotnie w starej Republice Federalnej, jednake po zjednoczeniu moe by energiczniej wcielany w ycie. Charakterystyczne byo ostateczne przedefiniowanie bezwarunkowej kapitulacji Trzeciej Rzeszy (8 maja 1945 r.) z klski na wyzwolenie. W 2004 r. kanclerz Gerhard Schrder podczas obchodw ldowania aliantw w Normandii (6 czerwca 1944 r.) posun si jeszcze dalej i wprowadzi Niemcy do grona pastw zwyciskich. W nowej polityce historycznej niemiecka ofiara bombardowa, ucieczek i przesiedle zacza odgrywa niezmiernie wan rol jako jeden z podstawowych elementw projektu znormalizowania stosunku do przeszoci. Bund der Vertriebenen trafi na dobr koniunktur. W kocu 1998 r. pojawio si w jego organie prasowym Deutscher Ostdienst (organ BdV) haso, stanowice lekk trawestacj sw Georgea Orwella (Nineteen Eighty-Four): Kto
Niemcy pisz histori na nowo (wywiad z Zdzisawem Krasnodbskim), Fronda 2008, nr 46, s. 229.

22

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

39

Zbigniew Mazur

chce zdoby przyszo, musi opanowa przeszo23. Trudno przewidzie, jak bdzie wygldao zdobycie przyszoci, atwiej natomiast wskaza jak wyglda opanowywanie przeszoci. W projekcie przeszoci lansowanym przez wypdzonych zwracaa uwag przede wszystkim dekontekstualizacja ucieczek i przesiedle. Polegaa ona na wyjmowaniu ich z kontekstu wojny wywoanej przez Trzeci Rzesz, polityki okupacyjnej na ziemiach polskich, przewrotu w stosunkach europejskich spowodowanego agresjami niemieckimi, wreszcie sytuacji midzynarodowej w momencie zakoczenia wojny. W powojennej propagandzie wypdzonych zakorzenia si gboko teza, e ludno niemiecka na wschodzie pada ofiar gwnie czeskiego i polskiego nacjonalizmu, owadnitego deniem do stworzenia pastw czystych etnicznie, pozbawionych mniejszoci narodowych. Przypomnijmy, e w 1945 r. wadzy w Polsce na pewno nie sprawoway ugrupowania nacjonalistyczne, nawet umiarkowanie prawicowe, lecz siy polityczne, ktre wyjtkowo zawzicie te ugrupowania zwalczay. Wpyw strony polskiej (obojtnie czy to rzdu na emigracji, czy te rzdu zainstalowanego przez Moskw) na przesunicie pastwa polskiego ze wschodu na zachd, by aden. Decyzja o transferze ludnoci niemieckiej zapada w gronie wielkich mocarstw, chocia niewtpliwie bya zgodna z odczuciami polskimi, ze stanowiskiem gwnych si politycznych w kraju i na emigracji. Zmiana zachodniej granicy polskiej bez usunicia ludnoci niemieckiej byaby czystym nonsensem. Teoretycznie mona byo cz jej pozostawi, ale nie po dowiadczeniach z mniejszoci niemieck, nie po przejciu okupacji niemieckiej i nie po zburzeniu Warszawy oraz wygnaniu jej mieszkacw. Jednake z niemieckiego punktu widzenia dekontekstualizacja bya wrcz niezbdna w polityce kreowania ofiary ucieczki i przesiedlenia. W niemieckim jzyku politycznym funkcjonuje ona pod nazw wypdzonego, a wic kogo niesprawiedliwie i niesusznie usunitego z miejsca zamieszkania, kogo skrzywdzonego przez uzurpatora wyrzucajcego z domu prawowitego waciciela i zagarniajcego jego wasno. W Karcie niemieckich wypdzonych ze stron ojczystych (5 sierpnia 1950 r.) nawet nie napomknito o nieniemieckich ofiarach, natomiast niemieckiego wypdzonego awansowano do rangi ofiary dotknitej najwyszymi cierpieniami, a mimo to wspaniaomylnie rezygnujcej z zemsty i odwetu (sic!). Dokument powsta przeszo p wieku temu i mona by go uzna za historyczny, gdyby nie to, e Bund der Vertriebenen wci si na niego powouje, e politycy niemieccy oceniaj go jako akt wielkodusznoci i e rozwaa si ustanowienie wita pastwowego w dzie jego ogoszenia. Wszystkie gwne partie polityczne stoj na stanowisku, e niemieckich wypdzonych dotkna wielka krzywda i bezprawie (das Unrecht). Bund der Vertriebenen dodatkowo twierdzi, e bya ona czym wyjtkowym i niepowtarzalnym w historii dwudziestowiecznej Europy. Wypdzeni najwyraniej d do tego, eby na stae zakodowa
23

Deutscher Ostdienst z 11 grudnia 1998.

40

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Niemcy jako sprawca i ofiara

w pamici zbiorowej, niemieckiej i europejskiej, wizj dwch podstawowych nieszcz europejskich: zagady ludnoci ydowskiej oraz przesiedlenia ludnoci niemieckiej. Nie neguj wyjtkowoci holokaustu, ale domagaj si rwnie uznania wyjtkowoci wypdzenia. Wiek XX definiuj jako stulecie wypdze. Oczywicie stanowisko rzdu federalnego jest bardziej stonowane, tym bardziej e mia on spore kopoty, aby w kocu uzyska milczc zgod rzdu polskiego (2008 r.) na muzealizacj wypdze w Berlinie. Przedstawiciele rzdu niemieckiego zapewniaj, e w nowo powoanej instytucji upamitnienie wypdzenia bdzie uwzgldniao rzeczywist sekwencj wydarze: od wojny wywoanej przez Trzeci Rzesz do transferu niemieckiej ludnoci ze wschodu na zachd. Jednake z niemieckiego punktu widzenia najwaniejsze jest w ogle uzyskanie powszechnej akceptacji dla projektu wprowadzenia uciekinierw i przesiedlecw do rozlegej wsplnoty ofiar, obejmujcej tak rne kategorie jak Ormianie, Albaczycy i Finowie, rwnie Polacy. Jest spraw oczywist, e przy okazji ulega rozszerzeniu take wsplnota sprawcw, ktra w niemieckim rozumieniu automatycznie rozciga si na narody przesiedlajce, a wic m.in. na Czechw i Polakw. W ten sposb prbuje si wykreowa dwie niezwykle pojemne wsplnoty sprawcw i ofiar, a przede wszystkim stworzy wraenie, e tak naprawd kady nard jest w gruncie rzeczy zarazem sprawc i ofiar. Kady, a wic rwnie nard niemiecki, polski i czeski. W ten sposb ulega zatarciu obraz jednoznacznie czarno-biay, powstaje natomiast obraz nasycony szaroci i zamazujcy szczegln odpowiedzialno niemieck za dwie katastrofy europejskie. Jeli taki obraz zostanie zaakceptowany, to nikt ju nie zdoa przytomnie odpowiedzie na naiwne pytanie, kto waciwie by ofiar, a kto sprawc podczas II wojny wiatowej.

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

41

Hubert Orowski

Pami przemocy instytucjonalizowanej a semantyka historyczna


Jak dugo co trwa, nigdy nie jest tym, czym si kiedy stanie1. Wydarzenia minione nie przeksztacaj si ni std ni zowd we wspomnienia; staj si nimi poprzez wsplnotow potrzeb tworzenia sensu, poprzez tradycje i sposoby postrzegania, wyrastajce ze spoecznych rodowisk2. Nie sposb nie przyzna: tytu jest kanciasty i wobec czytelnika mao przyjazny. Mieci kilka poj, z ktrych kade z osobna dopomina si definicyjnych wyjanie. Wyjanie tych nie naley jednak oczekiwa we wprowadzeniu, tylko w caym tekcie. Refleksj nad kluczow w tym przypadku kategori wypdzenie proponuj uoy wok nastpujcych parametrw tego dyskursu: pyta o rwnoczesno nierwnoczesnoci dowiadcze polsko-niemieckich w kontekcie wojna - powojnie; miejsca deprywacji (poczucia krzywdy) w budowaniu pamici kulturowej; napi midzy narracj kulturowo prowojenn a stygmatyzujc przemoc jako tak; przemian w rozumieniu etnicznego (plemiennego) i politycznego charakteru narodu ofiar czy sprawcw. Zmierzajc tropem wymienionych wyej wyznacznikw naleaoby mie na podordziu, niejako w pamici operacyjnej, kilka pewnikw, wyodrbnionych z mnogoci materiau rdowego i literatury przedmiotowej rozlegego przecie obszaru bada nad relacjami deprywacja a budowanie narodowej tosamoci. Odwouj si przy tym do ustale, poczynionych znacznie wczeniej, bo ju z pocztkiem lat 90. Przypominam si moim hasem Der Topos der verlorenen Heimat, zamieszczonym w leksykonie Deutsche und Polen. 100 Schlsselbegriffe (1992), przede wszystkim jednak jego zmienion wersj Semantyka deprywacji (2003), dalej: wydanym przez Instytut Zachodni tomem Utracona ojczyzna. Przymusowe wysiedlenia, deportacje i przesie1 2

M. W a l s e r, Ein springender Brunnen, Frankfurt a. M. 1998, s. 9. E. F r a n o i s, H. S c h u l z e: Einleitung, w: E. Franois, H. Schulze (red.), Deutsche Erinnerungsorte, Mnchen 2001, t. 1, s. 13.

42

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Pami przemocy instytucjonalizowanej a semantyka historyczna

dlenia jako wsplne dowiadczenie (1996), nade wszystko jednak kolejnymi tekstami, z ktrych najwaniejsze zebraem w tomie Zrozumie wiat (2003). Powouj si na nie i odwouj si do nich; nie dostrzegam bowiem na dzi potrzeby dekonstruowania wczeniejszych kluczowych tez. W owej pamici operacyjnej dyskursu wypdze pomieci naleaoby choby takie perspektywizacje, jak: organizowanie pamici wedug reguy dekonstrukcja-recycling-performance (np. od tosamoci negatywnej ku tosamoci wsplnoty ofiar), wszechobecno przywoywania traktujcej o krzywdzie, polskiej i niemieckiej, literatury (piknej), kolejno w przywoywaniu elementw przy budowaniu pamici tosamoci.

O potrzebie semantyki historycznej


Nade wszystko jednak naley zaakcentowa wag i funkcj kardynalnych zaoe semantyki historycznej. Dla zwizoci ogranicz si do przywoania wyrazistych tez Dietricha Bussego, wybitnego semantyka historycznego, odnoszcych si do zasigu i gbi oddziaywania poj, pojtych jako czynniki (wsp)sprawcze konstruowania ram pamici grupowej w rozumieniu Halbwachsa. Za takim rozumieniem kryje si zreszt silna argumentacja gwnych orientacji niemieckiej semantyki historycznej, reprezentowanej m.in. przez Reinharta Kosellecka czy Hansa Friedricha Bdekego. Znaczc cz aktywnoci politycznej stwierdza Dietrich Busse stanowi czynnoci symboliczne. Zmagania o pojcia to nic innego ni walka o zajcie pola centralnych symbolicznych elementw dziaania politycznego oraz publicznej komunikacji politycznej. Tym samym jzyk polityczny jako element struktur wadztwa oraz obiekt rozgrywek wok podziau wadzy lub te uczestnictwa we wadzy wtedy tylko wkracza w pole widzenia aktorw politycznych i postrzegania publicznego, gdy naruszona zostanie hegemonia wadcw nad jzykiem politycznym i jego treciami. Pojcia polityczne nie opisuj tak po prostu faktw i stanw rzeczy. W przypadku semantyki centralnych politycznych terminw przewodnich (Leitvokabeln) zawsze chodzi rwnie o to, by przeforsowa wasn wykadni rzeczywistoci. Kto pragnie przeforsowa wykadni jakiego pojcia, zamierza tym samym przeforsowa wykadni rzeczywistoci. Std dominacja nad polityczn semantyk jest zarazem zawsze rwnoznaczna z prb dominacji nad wykadni rzeczywistoci spoecznej i politycznej3. Ten nieco przydugi cytat winien towarzyszy wszystkim, pochylajcym si nad dyskursem wypdze, zwaszcza jeli przyj, i hermeneutyczne ostrze wywodu Bussego to w istocie sabo przypominanego Ludwika Flecka (1935/1986) pomys stylu (i kolektywu) mylowego, rozumianego jako ukierunkowane postrzeganie wraz z odpowiedni obrbk mylow i rzeczow tego,co postrzegane4. Wrcz prosi si, by przywoa cho jedn jego konsta3

D. B u s s e, Anmerkungen zur politischen Semantik, w: P . Siller, G. Pitz (red.), Politik als Inszenierung. Zur sthetik im Medienzeitalter, Baden-Baden 2000, s. 93.

L. F l e c k, Powstanie i rozwj faktu naukowego. Wprowadzenie do nauki o stylu mylowym

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

43

Hubert Orowski

tacj, odnoszc si do produktu mylenia zbiorowego, pojmowanego jako obraz, widoczny tylko dla tego, kto w tej czynnoci bierze udzia,lub myl jasna rwnie tylko dla czonkw kolektywu. Co mylimy i jak widzimy, zaleyod kolektywu mylowego, do ktregonaleymy. (...) Widzie znaczy to: odtwarza w odpowiednimmomencie obraz, wytworzony przez spoeczno mylow, doktrej si naley5. Tak powstaje - w wyniku okrelonego stylu mylenia - fakt naukowy, a w naszym konkretnym przypadku fakt rzeczywistoci historycznej. Czas wreszcie, by spojrze na wymienione wczeniej parametry dyskursu wypdzenia.

Rwnoczesno nierwnoczesnoci dowiadcze polsko-niemieckich w kontekcie wojna-powojnie


Badacz, porwnujcy literatur polsk z niemieck, nie moe nie zgodzi si z hipotez o wsplnym dowiadczeniu, nie moe natomiast przysta na tez o wsplnej (kulturze) pamici. Skaniam si ku tezie Jos Ortegi y Gasseta o nierwnoczesnoci nabywania (oraz przechowywania) wiadomoci potocznej. Std stanowisko w kwestii znacznego i znaczcego rozdwiku midzy charakterem i zoonoci poczucia krzywdy w losach niemieckich i polskich pisarzy ma tak kluczowe znaczenie. Korzeni tego szuka naley w odmiennej algorytmizacji biografii, w odmiennych kluczowych dowiadczeniach grupowych. Jerzy Jedlicki napisa w eseju O pamici zbiorowej znamienne sowa: Pami zbiorowa? Nie ma zbiorowej pamici. Pami jest zawsze i tylko indywidualna, czego nie zmienia fakt, i niektre jej treci mog by wsplne wielu jednostkom i e istniej jak pisa francuski socjolog Maurice Halbwachs spoeczne ramy pamici. Jedlicki sformuowa na kilka lat przed Janem Assmannem tez o redagowaniu wasnych biografii, potwierdzajc tym samym tez Pierrea Bourdieu o autobiograficznej iluzji: Pamici ludzkie nie dodaj si do siebie, nie tworz jakiej zbiorowej sumy, lecz nader czsto wiod ze sob zacity spr. (...) to, czego si doznaje i co si utrwala w pamici, zaley nie tylko od osobistej sytuacji wiadka zdarze i jego punktu obserwacyjnego, ale take od jego wyposaenia mentalnego. Wstrzsajce przeycie musi by przecie nawet na uytek wasny ujte w kategorie jzykowe, jakimi dysponuje uczestnik, wiadek czy ofiara wypadkw, i musi zosta wczone w system jego przekona moralnych, religijnych, narodowych albo spowodowa tego systemu rewizj. (...) Zwaszcza w momentach dziejowych przesile dokonuj si, jak wiadomo, radykalne zmiany perspektywy historycznej, a wraz z ni mog si zmienia cae wtki autobiograficznych narracji6.
i kolektywie mylowym, tum. M. Tuszkiewicz, Lublin 1986, s. 131. L. F l e c k, O obserwacji naukowej i postrzeganiu w ogle, Przegld Filozoficzny 1935, 38, s. 76. 6 J. J e d l i c k i, O pamici zbiorowej, Gazeta Wyborcza 26-27.7.1997.
5

44

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Pami przemocy instytucjonalizowanej a semantyka historyczna

Wilhelm Pinder podsun swego czasu pod formu kostki czasu zmylny pomys na zdefiniowanie nierwnoczesnoci w tym co rwnoczesne. Poprzez kontrafaktyczne porwnanie dwu stanw wiadomoci w jednym czowieku o dwojakiej metryce i przynalenoci, a tym samym wraliwoci historycznej i dowiadczeniu pokoleniowym, moliwa staje si dwojako postrzegania, prowadzc tym samym do konfrontacji dwu perspektyw czasu historycznego. Dla kadego czowieka stwierdza Pinder ten sam czas jest innym czasem, jest inn epok dla niego samego. Kada chwila ma dla kadego czowieka nie tylko z tego powodu inny sens, e bywa przeywana przez kadego w indywidualnej aurze, ale jako rzeczywisty moment, poza wszelkim zindywidualizowaniem ju choby z tego wzgldu, i jeden i ten sam rok stanowi dla pidziesiciolatka inny moment jego ycia, anieli dla dwudziestolatka7. Std na literack tematyzacj deportacji, wysiedle i wypdze spojrze naley w kontekcie wielkiej narracji historycznoliterackiej, co jest rwnoznaczne z wyszukiwaniem wyznacznikw rekonstrukcji jej specyfiki w punkcie wchaniania mentalnych procesw dowiadczania historii przez spoecznoci utraconych maych ojczyzn, gwnie na wschodzie, przez kluczowe dyskursy powojennej literatury niemieckiej i polskiej. Literackie zawiadczanie nierwnoczesnoci dowiadcze zbiorowych spoeczestw polskiego i niemieckiego jest dostatecznie wyraziste. W powojennej literaturze niemieckiej problematyzacji szczeglnej poddano przede wszystkim zmierzch Trzeciej Rzeszy, jej klsk wraz z nastpstwami. Nie bdzie przesad teza o zasadniczej cezurze, rozdzielajcej obszary tematyczne literatury polskiej od niemieckiej w kwestii problematyzacji wojny i okupacji. Wywodzi si ona z trzech kluczowych, odmiennych dowiadcze grupowych. W przypadku literatury polskiej szczeglnej problematyzacji poddane zostay klska wrzeniowa 1939 r. (pierwszy wrzenia atak Niemiec na Polsk i siedemnasty wrzenia atak ZSRR na Polsk), rozumiana z perspektywy czasu rwnie jako upadek wiata wartoci kulturowych, codzienno okupacyjna tzw. ycia na niby (Kazimierz Wyka), i wreszcie dowiadczenia wiata kamiennego (Tadeusz Borowski) oraz innego wiata (Gustaw Herling-Grudziski), czyli niemieckiego obozu koncentracyjnego oraz radzieckiego guagu. Nieprzypadkowo w polskiej literaturze o wspomnianym okresie dominuje wtek ludzi prowadzonych na rze i ocalaych przypadkiem (Tadeusz Rewicz), a wic poddanych totalnej przemocy. W przypadku literatury niemieckiej za mwi by naleao o trzech wcale odmiennych dowiadczeniach kolektywnych: o szoku Stalingradu jako kasandrycznym zwiastunie klski militarnej, o piekle Drezna jako metaforze ycia, a tak waciwie to umierania pod bombami, i wreszcie o kocu wojny, czyli czasie wielkiej ucieczki i masowych wysiedle przymusowych.
7

W . P i n d e r, Das Problem der Generationen in der Kunstgeschichte Europas [1926], Leipzig 1941 s. 11n.

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

45

Hubert Orowski

Pobiene nawet spojrzenie na polsk literatur badawcz o kresach zdradza rosnce zainteresowanie literatur utraconej maej ojczyzny. Badacze s zgodni co do tego, i sama droga ucieczki czy deportacji odegraa w literaturze polskiej emocjonalnie relatywnie niewielk rol. Centralna problematyka utworw to bowiem martyrologia wizienna, deportacyjna, agrowa i zsykowa czy wreszcie groza wojny domowej. O ile wic w niemieckiej literaturze utraconej ojczyzny centralnym motywem czy tematem jest sama (przymusowa) wdrwka (Weg- und Fortbewegung), o tyle w literaturze polskiej wdrwka miaa bardziej peryferyjny charakter; utrata prywatnej ojczyzny bowiem stanowia zaledwie pierwszy, mniej istotny etap cierpie. Elementarne natomiast, nieledwie egzystencjalne dowiadczenia, zwizane byy z celem, z etapem kocowym deportacji, zsyki. Std te bardziej adekwatne byoby miano literatury przesiedleczej, literatury o przesiedleniach do Kazachstanu i Syberii, do Koymy i Auschwitz, do Workuty i Treblinki. Polskie pimiennictwo literaturoznawcze na emigracji, jak i w kraju okrelio literatur wysiedlecz terminem szczeglnym, mianowicie literatury zsykowej. Pojawi si i inny termin, mianowicie literatury agrowej, jako forma oboczna do literatury obozowej. Termin ten odwouje si do motywu drogi, generujc jednake zarazem tyrtejsko-heroiczny nurt polskiej tradycji romantycznej. Droga peni zasadnicz funkcj strukturaln; nie tylko w potocznym, fizycznym sensie, lecz take i przede wszystkim symbolicznym. Zwornikiem sensu, a waciwie bezsensu, jest cel, koniec wdrwki. Trudno spodziewa si, by autorzy z tak dramatycznymi dowiadczeniami pacyfikacji, woyskiej wojny domowej oraz o tak gboko traumatycznych przeyciach kresowych, doznawali wysiedlenia na przykad ze Lwowa do Breslau jako szczeglnej krzywdy. Rna co do wtkw i motyww historia podprogowa zadomowia si z rwn si w literaturze niemieckich kresw. Opuszczone w wyniku dziaa wojennych oraz przymusowych wysiedle niemieckie przestrzenie kresowe pojawiy si w powojennej literaturze niemieckiej w sposb odmienny oraz uomnie syntetyczny, selektywnie (a)historycznie. Kresy niemieckie stanowiy bowiem, w przeciwiestwie do polskich, kulturow peryferi, nie za kulturowe pogranicze. I wanie takowa daje si odnale w literaturze.

Midzy narracj kulturowo prowojenn a narracj stygmatyzujc przemoc jako tak


Nowoczesne wartociowanie przemocy podlega zarwno w perspektywie sprawczej, jak i perspektywie ofiar szczeglnemu rozszczepieniu na obszar przemocy licencjonowanej i przemocy niekoncesjonowanej. O ile ta pierwsza, limitowana, podlega do daleko idcej internalizacji wewntrznej i przysuguje jej gbsze przyzwolenie psychiczne wraz z akceptacj moraln, o tyle przemoc niekoncesjonowana napotyka pen stygmatyzacj moraln oraz budzi trwog i przeraenie szczeglne. Taki podzia rodkw, mechanizmw i strategii przemocy ma gbokie korzenie kulturowe i ociera si o mechanizmy

46

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Pami przemocy instytucjonalizowanej a semantyka historyczna

zachowa tabuizowanych. Najnowsze badania posuny wiedz w tej materii do daleko, e wspomn choby o pracach Herfrieda Mnklera Gewalt und Ordnung. Das Bild des Krieges im politischen Denken (1992), o znakomitym tomie Tten im Krieg Heinricha von Stietencrona i Jrga Rpkego (1995), czy wreszcie o refleksjach Jana Philippa Reemtsmy, Wolfganga Sofskyego i Zygmunta Baumana wok nowoczesnoci i zagady. W Odpominaniach pisaem przed laty: Dlaczego daleko okrutniejsze i zowrogie akty przemocy legalnej, choby setki tysicy polegych w okopach, tysice spalonych i rozerwanych w dywanowych nalotach, wywouj znacznie mniejsze przeraenie anieli rozpruwanie brzuchw i obcinanie genitaliw, gwacenie kobiet na oczach mw, ojcw czy dzieci podczas rozruchw? Dlaczego w dosownym tego sowa znaczeniu rze, dokonana na bezbronnej ludnoci cywilnej, kae mwi o zezwierzceniu oprawcw, natomiast wojskowym, dziesitkujcym wrogie oddziay oraz wasne, przypina si ordery i ich rozgrzesza, nawet gdy przy okazji gin tysice cywili? Dzieje si tak za spraw cinienia kultury symbolicznej, matryc mentalnych, wpajanych spoecznociom przez tysice lat. Przemoc niezalegalizowana kulturowo godzi w powszechnym przewiadczeniu bardziej w godno osobist oraz narusza poczucie bezpieczestwa, anieli przemoc zalegalizowana. Ta ostatnia zostaa do skutecznie udomowiona, obaskawiona. Dziki tej ostatniej moemy si nawet wspi na drabinie spoecznego premiowania. Clausewitz gosi swe wielkie, bo przecie honorowane (od Hitlera po Mao) prawdy o prawach cokolwiek by o nich nie sdzi wojny, nie za o bezprawiu wojny!8 W trakcie koncesjonowania, a wic usensowienia wojny, dochodzi do swoistego rozszczepienia czowieka: jego cielesna realno oddzielona zostaje od ideologicznej realnoci: realno ciaa, ciaa cierpicego, ciaa okaleczonego, ciaa martwego, oddzielona zostaje od jego waciwego nosiciela w celu jej przetransponowania na jak ideologi, na jaki cel lub te do rk instancji jakiej wadzy politycznej9. Te gboko poruszajce i analitycznie wnikliwe sowa amerykaskiej badaczki Elaine Scarry, wypowiedziane w przejmujcej filipice przeciwko zadawaniu cierpie czowiekowi przez czowieka w tomie The Body in Pain (1985), s wci aktualne. Dla wywaszczenia kalectwa i mierci na rzecz celu, formuowanego zazwyczaj pod postaci ideologicznego eufemizmu, wymylono gst sie przenoni i unikw sownych od pola chway poprzez niwo wojny a po nieznanego onierza. W myl tych regu idzie si na wojn nie po to, by zabija, ale by na niej polec. Poszczeglni zabici i okaleczeni zostaj sprowadzeni do produktw ubocznych prowadzenia wojny. Wojn si prowadzi, no i co tam po drodze koczy si (kolateralnie) niepowodzeniem. Rzecz hegemonialnej kulturowej pamici jest pomys na strategi obcowania ze mierci w skali masowej w spoeczestwie, ktre t mier przeyo. O takim oswajaniu spoeczestwa
8 9

H. O r o w s k i, Warmia z oddali. Odpominania, Olsztyn 2000, s. 49n. E. S c a r r y, Der Krper im Schmerz. Die Chiffren der Verletzlichkeit und die Erfindung der Kultur, Frankfurt a. M. 1992, s. 94.

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

47

Hubert Orowski

pisze wspomniany Heinrich von Stietencron w tomie Zabijanie na wojnie, wskazujc m.in. na miejsca pamici, legitymizujce ex post zabijanie jako specyficzny korelat wadzy10. Licencjonowanie przemocy obejmuje wreszcie nieodczne przy zabijaniu ludzi cierpienia; nie powinny si mc (legitymizacyjnie!) wczy samopas. Sowa Emmanuela Lvinasa, i usprawiedliwienie cierpie ssiada stanowi najpewniej rdo wszelkiej amoralnoci11, wskazuj moliwy kierunek neutralizacji wtpliwoci moralnych. O ile zatem przemoc II wojny wiatowej jako wojny totalnej jakakolwiek by ona nie bya w swym ogromie zniszcze, cierpie i skutkw deprywacji uzyskaa swoisty certyfikat, prawo kulturowego obywatelstwa, czy innymi sowy kulturowy walor koncesjonowanych dziaa wojennych, o tyle dziaania prowadzone na dziko lub te ju po (umownej przecie) cezurze o nazwie koniec wojny, uchodz za kulturowo napitnowane i moralnie naganne. Zabijajc naley mie koncesj na zabijanie, a wtedy zabici znajd si w stosownym biurokratycznym segregatorze. Jeli w oczach publicysty Gntera Franzena topielcy z Gustloffa to ofiary mordu (Mordopfer), jeeli jego zdaniem wszystkim tym, co poginli podczas masowych ucieczek, przysuguje status pomordowanych (ermordete ostdeutsche Flchtlinge12), to u podstaw takiej szczeglnej referencyjnoci ley kulturowo wybircza artykulacja dziaa i zachowa zabijania. Std te starajc si przestrzega regu wewntrznej koherencji referencyjnej naleaoby z odpowiedni powag potraktowa ofert rozumienia kulturowej pamici. Ot rwnie i pami o cierpieniach nie jest dana jako taka, zwaszcza e artykuowanie cierpie, blu i traumy, moe rozmaicie przebiega. Artykulacja cierpie i deprywacji nigdy nie jest dana jako taka; ona wynika z takiej czy innej tradycji kulturowej. Autentyczne, bezporednio doznawane cierpienia, przypomina Elaine Scarry, nie daj si wyartykuowa sowami. Cierpienie drugiego czowieka nie ma, niestety, swego rzecznika. Bl cielesny nie tylko stawia opr mowie; on j niszczy, on przywraca j do stanu, w ktrym rzdz gosy, krzyki i jki, ktrymi posugiwalimy si zanim nauczylimy si mwi13. Amerykaska antropolog kultury wyciga z tego daleko idce wnioski co do (nie)definiowalnoci blu: To, e bl przeciwstawia si jzykowi, nie jest ani przypadkowe ani drugorzdne, jeno dowodzi, czym jest w istocie. Blu nie sposb przekaza, zakomunikowa w momencie cierpienia, w blu jest si bliskim sytuacji autyzmu. Zatem to nie przypadek, i w odrnieniu od pozostaych stanw ducha cierpienie fizyczne nie odwouje si do referentw14. Uczucie mioci czy nienawici ywi si do kogo, strach ma si przed kim czy przed czym, bl natomiast nie ma odniesie poza(wasno)cielesnych, bl si ma.
Por. H. von S t i e t e n c r o n, Tten im Krieg. Grundlagen und Entwicklungen, w: H. von Stietencron, J. Rpke (red.), Tten im Krieg, Mnchen 1995, s. 34n. 11 Cyt. za Z. B a u m a n, Gewalt modern und postmodern, w: Modernitt und Barbarei. Soziologische Zeitdiagnose am Ende des 20. Jahrhunderts, Frankfurt a. M. 1996, s. 47. 12 G. F r a n z e n, Der alte Mann und sein Meer, Die Zeit Nr 7, 7.2.2002, s. 39 oraz G. F r a n z e n, Der alte Mann und sein Meer, Die Welt Nr 6, 9.2.2002. 13 E. S c a r r y, op. cit., s. 13. 14 Ibidem, s. 14.
10

48

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Pami przemocy instytucjonalizowanej a semantyka historyczna

Miejsce deprywacji (poczucia krzywdy) w budowaniu pamici kulturowej


Tabu definiuje si w potocznym jzyku nauk humanistycznych jako niepisany, gboko skryty w wiadomoci grupy kulturowej nakaz nieartykuowania okrelonych kwestii bd te nakazujcy okrelone zachowanie. W tym przypadku stref tabu dostrzegam w rozdzieleniu w pamici kulturowej rzeczywistoci na cywiln i na wojskow, na swoj krzywd doznan w warunkach cywilnych, a wic przemoc powojenn oraz na cierpienia i straty, wynike w warunkach wojny. Wojn wywoa i realizowa system, natomiast cierpienia wielkiej ucieczki i wypdzenia to deprywacja milionw zwyczajnych, cywilnych ludzi ze wschodu. Trudno o bardziej trafne spostrzeenie co do tej centralnej kwestii mitu zaoycielskiego powojennych Niemiec. W tak pojtej sferze obszarem tabu bdzie poraka klasy mczyzn jako jdra politycznego narodu niemieckiego. O ile atwiej mwi si i pisze o sprawieniu zawodu przez wyabstrahowane instytucje nili przez konkretne osoby, przez konkretnych mczyzn: mw, braci, ojcw, synw... Sag mir wo die Mnner sind / wo sind sie geblieben? / Sag mir wo die Mnner sind / was ist geschehen? / Sag mir wo die Mnner sind / zogen fort - der Krieg beginnt. Tak brzmi sowa pieni, piewanej przed laty przez Marlen Dietrich. W przekadzie na polski pie ta doczekaa si pewnej skromnej popularnoci. No wanie: Gdzie s chopcy z tamtych lat...? To pytanie, pokrewne zreszt pytaniu-tytuowi opowiadania Heinricha Blla Gdzie bye, Adamie, naleao do standardowych kwestii niemieckiej literatury obrachunkowej: Pytano o obecno bd nieobecno, o udzia bd nieuczestnictwo w wojnie wiatowej. Dzi nie tyle podwaa si zasadno tego kardynalnego pytania, co relatywizuje jego monopol w zakresie penego sproblematyzowania wiadectw czasu. Na naszych oczach dokonuj si znaczce zmiany w postrzeganiu najbliszej przeszoci narodowej przez spoeczno republiki berliskiej. Rodzi si samowiedza Niemcw jako wsplnoty ofiar, pojmowana nawet niekiedy jako dopenianie narodowej tosamoci (Wulf Segebrecht). W najbardziej spektakularny i medialnie peny sposb stao si tak za spraw opowieci Chodem raka (Im Krebsgang) Gntera Grassa. Jej gwny wtek noblista zapowiada ju podczas spotkania z Wisaw Szymborsk, Czesawem Mioszem i Tomasem Venclov w Wilnie w 2000 r.: Jest rzecz osobliw i zastanawiajc, jak pno i cigle jeszcze z ociganiem przypominane bywaj cierpienia, doznane podczas wojny przez Niemcw. Nastpstwa bez skrupuw rozpocztej i w sposb zbrodniczy prowadzonej wojny, a wic zniszczenie miast niemieckich, mier setek tysicy cywili podczas dywanowych bombardowa oraz wypdzenie, a wic poniewierka dwunastu milionw Niemcw ze wschodu, stanowiy zaledwie temat w tle15. Przed Grassem Niemcw jako wsplnot
15

G. G r a s s, Cz. M i o s z, W . S z y m b o r s k a, T. V e n c l o v a, Die Zukunft der Erinnerung, Gttingen 2001, s. 32n.

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

49

Hubert Orowski

ofiar odpomina W . G. Sebald, konstruujc na wyrost dyskurs przemilczenia czy pomniejszania przez kontestujcych powojenn rzeczywisto pisarzy i intelektualistw niemieckich w tomie Wojna powietrzna i literatura (Luftkrieg und Literatur). Z sdem tym, w takim ksztacie, nie sposb si zgodzi, i to nie tylko z uwagi na licznych pisarzy, podejmujcych kwesti cierpie, lecz take z powodu nieprzebranego wrcz pimiennictwa w ogle, dotyczcego krzywd oraz problematyzujcego wsplnot ofiar. Z drugiej natomiast strony naley przyzna racj krytykom, dopatrujcym si w niechci do podejmowania traumatycznych przey braci i sistr ze Wschodu oraz kreowania kilkunastu milionw Niemcw, pozbawionych maej ojczyzny do roli zbiorowego koza ofiarnego Trzeciej Rzeszy, odprysku kontestacji wedug regu konfliktu pokole z lat szedziesitych. Kto, kto by bardziej ofiar, musia by jak gdyby bardziej sprawc. Wymowne jest przy tym semantyczne wykluczenie wypdzenia obywateli niemieckich ydowskiego pochodzenia z Rzeszy po 1933 roku, z owego fundacyjnego udziau. Rywalizacja czy te konkurencja ofiar istnieje i trwa bdzie jeszcze dugo. Publicysta jednego z prowincjonalnych pism np. mwi nawet o ludobjstwie uciekinierw (die tragische Genozid-Geschichte der Flchtlinge16), a wic posuguje si pojciem jak dotd zarezerwowanym dla holokaustu ludnoci ydowskiej. W wygoszonym podczas posiedzenia Rady Federalnej Fundacji ds. Kultury w Halle w dniu 21 marca 2002 r. przemwieniu Wielogosowo Niemiec. W duchu Herdera: O potrzebie Fundacji Narodowej i jej oczekiwanych zadaniach Gnter Grass akcentuje dowiadczenie deprywacji kulturowej. Czstk niemieckiej przeszoci jest rwnie nieodwracalna utrata prowincji i miast. Mam na myli Prusy Wschodnie, Pomorze Wschodnie, lsk, Gdask i Wrocaw. Podobnie jak ju z pocztkiem lat siedemdziesitych jestem i dzi zdania, e utracilimy wprawdzie ziemi, natomiast nigdzie, w adnym ukadzie poczdamskim nie zostao zapisane, e substancja kulturalna tych prowincji i miast musi pj w zapomnienie17. Upominajc si o substancj kulturaln utraconych prowincji odwouje si Gnter Grass bezwiednie do kategorii i procedur mnemotechnicznych, jakie proponuje Jan Assmann w swej wykadni pamici kulturowej. Wedug niego ma ona do spenienia jedn podstawow funkcj: ma przekazywa sens. Jej sednem jest zinstytucjonalizowana mnemotechnika. Pami kulturowa orientuje si wedug staych punktw w przeszoci. () Przeszo zastyga tu w postaci figur symbolicznych, do ktrych przywiera pami. () Pami kulturowa rejestruje nie faktyczn, ale wspominan histori18. Gnter Grass upomina si tedy o piecz nad ow zinstytucjonalizowan mnemotechnik.
L. S c h r d e r, Gnter Grass ganz gro, Bocholt-Borkener Volksblatt 6.2.2002. G. G r a s s, Die vielen Stimmen Deutschlands. Im Geiste Herders: Warum eine Nationalstiftung not tut, und was ihre Aufgaben sein mten, Frankfurter Allgemeine Zeitung Nr. 69, 22.3.2002, s. 44. 18 J. A s s m a n n, Das kulturelle Gedchtnis. Schrift, Erinnerung und politische Identitt in frhen Hochkulturen, Mnchen 1999, s. 52.
16 17

50

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Pami przemocy instytucjonalizowanej a semantyka historyczna

W tym kontekcie wolno postawi bynajmniej nieironiczne pytanie: Czy mona (ju) mwi o dziedziczeniu deprywacji na podobiestwo dziedziczenia z pokolenia na pokolenie statusu wypdzonego? Skoro kady narodzony z rodzicw wypdzonych jest ju wypdzonym, to czy nie mamy tu do czynienia z pojciami, okrelanymi jako antycypacja czy pojciem oczekiwania? Deprywacj sowniki okrelaj stan psychiczny wynikajcy z niezaspokojenia istotnej potrzeby czowieka biologicznej, sensorycznej, emocjonalnej, kulturowej lub spoecznej. Poczucie wzgldnej deprywacji moe wystpi rwnie wwczas, gdy sytuacja bytowa nie ulega zmianie lub nawet poprawia si, jednak zmiany zachodzce u innych oceniane s jako korzystniejsze19. Stan ten obejmuje poczucie utraty wakiego dla czowieka czy spoecznoci biotopu emocjonalnego, odczucie poniesienia ofiary. Realizuje si poprzez jzyk, a nie poza nim, nie poza istniejcym wiatem poj, metafor czy formu. Niebagatelne s zatem konsekwencje hermeneutyczne uzmysowienia sobie, e kluczowe pojcia deprywacji a wic Heimat (maa ojczyzna, prywatna ojczyzna) i Vertreibung (wypdzenie) nie s danymi od Boga okreleniami, a produktem czowieka. Czynnikiem o trudnych do wyobraenia nastpstwach jest zatem sama terminologia z zakresu kluczowego pojcia wypdzenie. W zaptleniach tu-powojennych debat politycznych kto wkracza na obszar debat o tej materii, musia si z koniecznoci opowiedzie wobec niemieckiej racji stanu; kluczowe pojcie Vertreibung znalazo przecie legitymacj w samej Ustawie Zasadniczej Republiki Federalnej (artyku 116.1)! Aktualnie rwnie w Polsce obowizuje oficjalny przekad tego terminu na polski jako uciekinier, wypdzony20; std wszelkie konotacje terminu Vertreibung wraz z jego emocjonaln aur nabieraj mocy nonych odniesie referencyjnych. Zatem kluczowe pojcie niemieckiego (i polskiego) jzyka spoecznopolitycznego wywodzi swoj moc stygmatyzujc z uregulowa prawa niemieckiego, bez obowizku uprzedniego poddania si obligatoryjnym w nauce standardom weryfikacji czy te falsyfikacji. Pojcie Vertreibung, wzmocnione referencyjnym autorytetem pastwa oraz mocno osadzone w pochodnej terminologii w rodzaju Recht auf Heimat (prawo do ojczyzny) i Heimatverlust (utrata ojczyzny) oraz fakt dziedziczenia statusu wypdzonego (artyku 116.1), stanowi wycznie o okrelonym wycinku ucieczek i wysiedle przymusowych (inaczej mwic: przymusowego transferu ludnoci) po 1945 r. Celem semantyki historycznej nie jest dywagowanie o przedmiotowych argumentach na rzecz tej czy innej opcji terminologicznej, zwaszcza e arbitralne decyzje terminologiczne jak dotd si w praktyce nie sprawdzay. Wspomnie natomiast naley o niektrych prbach uporzdkowania terminologii,
Praktyczny sownik wspczesnej polszczyzny, pod redakcj H. Zgkowej, Pozna 1996, t. 8, s. 276. 20 Por. przekad Ustawy Zasadniczej (Konstytucji) Republiki Federalnej Niemiec, Pozna 1997, s. 267.
19

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

51

Hubert Orowski

podejmowanych zarwno przez historykw, jak choby Krystyn Kersten21, jak lingwistw, jak choby Reinharda Roche22. Nie jest rzecz semantyka wkraczanie na ten teren, acz cokolwiek by nie powiedzie krytycznego o prbach uporzdkowania, to wanie one dopiero pozwalaj na caociowe i typologiczne a wic wedug jednej wizki kryteriw ujcie kompleksu wypdze, zrnicowanych przecie (w czasie) co do mechanizmw, intencji, instytucji i sprawcw. Rzecz nie w tym, by nie posugiwa si pojciem wypdzenie jako terminem nadrzdnym, ale w tym, by rwnie i to pojcie stosowane byo bezwyjtkowo i nieideologicznie. A tak nie jest po dzie dzisiejszy. Cigle trwa przetarg na suszne i niesuszne stosowanie tego terminu, z wyran niechci do rozcignicia terminu wypdzony na obcych, na nie swoich. Przykadw daoby si przytoczy bez liku. W ksztatowaniu wspczesnej polskiej opinii publicznej niebagateln w kwestii syndromu wypdze rol odegray opracowane przez zesp Wodzimierza Borodzieja jak rwnie pod patronatem Wsplnoty Kulturowej Borussia rdowe tomy dokumentw, wzbogacone o szerokie wyjanienia. Argumentacja Wodzimierza Borodzieja i Artura Hajnicza, zawarta w Raporcie kocowym bada z kompleksu wypdzenia z grudnia 1996 r., przyjmuje opcj ofiar: rekonstrukcja kompleksu wypdze winna by narracj z pozycji obiektw, nie za podmiotw tego historycznego wydarzenia. Opowiadajc si za pojciem wypdzenia autorzy argumentuj nastpujco: Wypdzenie, Vertreibung, byo procesem historycznym i wydarzeniem o ogromnej wadze spoecznej i emocjonalnej. Vertriebene tak sami siebie okrelaj ludzie, ktrzy byli ofiarami tego procesu. Jest to sowo dosadne, o wielkim adunku emocjonalnym [ale ono wanie wyraao prawdziwe odczucia ludnoci23]. Historyk, socjolog, prawnik czy politolog nie mog zmienia nazwy oddajcej temperatur odczu spoecznych. Wydaje si te, e nie mona bez hipokryzji wyraa ubolewania z powodu cierpie doznanych w toku wypdzania Niemcw, a zarazem upiera si przy tym, by wydarzenie to okrela inaczej, ni chciay tego ofiary wypdzenia24. Nic doda nic uj. Naley jednak mie uzasadnione wtpliwoci co do spontanicznego charakteru narodzin i rodowodu terminu wypdzenie. Dociekliwe opracowanie Mathiasa Beera na temat realizacji pierwszego wielkiego projektu Dokumentacji wypdzenia Niemcw z Europy rodkowo-Wschodniej (Dokumentation der Vertreibung der Deutschen aus Ost-Mitteleuropa, 1951-1961) pokazuje, e
K. K e r s t e n; Przymusowe przemieszczenia ludnoci prba typologii, w: H. Orowski, A. Sakson (red.), Utracona ojczyzna. Przymusowe wysiedlenia, deportacje i przesiedlenia jako wsplne dowiadczenie, Pozna 1996, s. 13n. 22 Mam na myli nieledwie buchalteryjn typologi, skonstruowan na marginesie dyskusji w Komisji Podrcznikowej. Por. R. R o c h e, Transfer statt Vertreibungr. Semantisch-pragmatische berlegungen zur Lsung einer aktuellen, komplexen Sprachsituation, Muttersprache 87 (1977), s. 320. 23 Ta waka syntagma nie znalaza si w wydaniu polskim. Por. W . B o r o d z i e j, A. Hajnicz, Der Komplex der Vertreibung. Abschlubericht. Warschau, den 7. Dezember 1996, s. 1 (typoskrypt w jzyku niemieckim). 24 W . B o r o d z i e j, A. H a j n i c z, Raport kocowy, w: W . Borodziej, A. H a j n i c z, (red.), Kompleks wypdzenia, Krakw 1998, s. 373n.
21

52

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Pami przemocy instytucjonalizowanej a semantyka historyczna

do 1950 r. we wszystkich kluczowych programowych dokumentach i opracowaniach posugiwano si pojciem zgoa innym, bo wydalenie (Ausweisung)25. Nacechowane emocjonalnie pojcie wypdzenia (Kraftausdruck Vertreibung) pojawio si zatem dopiero w pniejszych okolicznociach, wykoncypowane w zaptleniach polityki (pamici) modej Republiki Federalnej, na obrzeach samej traumy wypdze. Std i tu naleaoby si zgodzi z argumentacj Jrgena Joachimsthalera z jego rozwaa nad semantyk wspominania26 zasadne byoby posugiwanie si terminem wypdzenie zawsze tam, gdzie mamy do czynienia z ideologizacj tego pojcia w odniesieniu do ucieczek i wypdze ludnoci niemieckiej od jesieni 1944 r. poczynajc. Wtedy jednake z mapy pamici nastpioby wykluczenie pozostaych wypdze. Sd ten znajduje wsparcie w argumentacji historykw Evy i Hansa Henninga Hahnw. W hale Ucieczka i wypdzenie leksykonu Deutsche Erinnerungsorte (Niemieckie miejsca pamici) autorzy wskazuj na procedury wspominania, nie za na nieweryfikowaln wieo czy jako odczu. Postrzegaj termin wypdzenie jako kulturowo wyartykuowany: Pocztkw niemieckiego miejsca pamici uciekinierzy i wypdzeni nie naley zatem szuka w wydarzeniu jako takim; to miejsce pamici nie powstao w wyniku wolnej gry wspomina, ale stanowi rezultat cakiem konkretnej polityki wspomina po przybyciu do zachodnich stref okupacyjnych z Europy rodkowej niemieckich uciekinierw i wypdzonych. Szczeglnie wymowne s ich rozwaania o konstruowaniu poj: Pojcie uciekinierzy i wypdzeni nie ma charakteru opisowego, ale stanowi konstrukcj pewnej szczeglnej i kontrowersyjnej formy wspominania, ktra w zachodnich strefach okupacyjnych, a przede wszystkim w Republice Federalnej, dziki wszystkim zasiadajcym w Bundestagu partiom i odpowiednio przy wsparciu ze strony pastwa, rozwina si w latach pidziesitych i od tego czasu bya pielgnowana27. Wrmy jednak do cytowanej normatywnej dyrektywy nie mog zmienia nazwy oddajcej temperatur odczu spoecznych. Naley si rwnie zastanowi nad argumentacj, e dyskutowane pojcie wyraa prawdziwe odczucia ludnoci. O czym jest ta dzisiejsza dyskusja: o elementarnych erupcjach blu i alu, czy o (niebezinteresownej) pamici? Pami nigdy nie jest bezinteresowna: za jedno odpominanie nagradza, za inne karze ich autorw, choby frustracj czy kompleksem winy. Wspomniani badacze myl ywioowy wiat odczu z jego kulturow artykulacj. Zasadniczy argument redaktorw tomu Wypdzeni ze wschodu brzmi podobnie: traktujemy wypdzenia nie jako kategori kompleksowego opisu historycznego zjawiska wysiedle, lecz jako jego czstk odnoszc si do indywidualnych, emocjonalnie nacechowanych
Por. M. B e e r, Im Spannungsfeld von Politik und Zeitgeschichte. Das Groforschungsprojekt Dokumentation der Vertreibung der Deutschen aus Ost-Mitteleuropa, Vierteljahresschrift fr Zeitgeschichte 46 (1998), s. 345n. 26 Por. J. J o a c h i m s t h a l e r, Die Semantik des Erinnerns. Verlorene Heimat mythisierte Landschaften, w: E. Mehnert (red.), Landschaften der Erinnerung, Frankfurt a. M. 2001, s. 195. 27 E. H a h n, H. H. H a h n, Flucht und Vertreibung, w: E. Franois, H. Schulze (red.), Deutsche Erinnerungsorte, t. 1, Mnchen 2001, s. 338n.
25

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

53

Hubert Orowski

przey28. Termin wygnanie czy wypdzenie wtedy dopiero stanie si nadrzdnym terminem opisowym, gdy uda si wygasi jego rodowd oraz jego wci aktualne zaptlenie w biec polityk. Rnica midzy wypdzeniem a przymusowym wysiedleniem polega moim zdaniem na tym, i w przypadku pierwszego pojcia jego konotacja pozwala(a) na zredukowanie podmiotu do roli ofiary, i tylko ofiary. Ofiar wypdzenia nie powouje si nawet na wiadkw historii; bl i cierpienie maj ich rozgrzesza nawet z powinnoci dawania wiadectwa. Gtz Aly i Karl Schlgel, skdind znakomici znawcy problematyki krtkiego stulecia, twierdz, i nie sposb wobec poszczeglnych ofiar tych wypdze [Niemcw] argumentowa akcj Generalplan Ost czy te [hasem] Auschwitz29. Trudno si z tym nie zgodzi; przeciwstawiajc deprywacji osobicie dowiadczonej czy te w pamici kulturowej starannie zakonserwowanej prawd podrcznikow, nie naley liczy na perswazyjne sukcesy. Obie argumentacje bowiem przynale do rnych puapw dyskursu odpominania. Pierwsza odwouje si do rozumienia mechanizmw zinstytucjonalizowanej przemocy, a wic do perspektywy sprawcw, druga natomiast do emocjonalnie zrozumiaej, aczkolwiek kulturowo (w rnym stopniu) adiustowanej pamici ofiar. Ale przecie wanie w pamici ofiar niebagatelne miejsce zajmuj cierpienia i bl kulturowo (ju) wyartykuowane. Nazwa Nemmersdorf dla przykadu, miejsca okrutnych zbrodni czerwonoarmistw, funkcjonujca do dzi powszechnie jako ikona, symbol i synonim cierpie ludnoci cywilnej Prus Wschodnich, zakrywa skutecznie m.in. pami o dwu mordach masowych w ostatnich dniach stycznia 1945 r., wpisanych w sam exodus cywilnej ludnoci niemieckiej. Mowa o wymordowaniu w kopalni bursztynu Palmnicken - na oczach wielu przecie uciekinierw niemieckich i przy udziale miejscowej niemieckiej administracji - przepdzanych ze Stutthoffu winiw ydowskich, czy te o okrutnym mordzie pod Alt-Jablonken (dzi Mae Zawady) przy drodze olsztysko-ostrdzkiej, grupy Polakw znacznie liczniejszej nili mieszkacy w Nemmersdorf. Od tygodni trwaa gehenna ludnoci niemieckiej, a rwnolegle w imieniu Rzeszy i poprzez jej instytucje zadawano innym okrutne cierpienia. W cenionym Wschodniopruskim dzienniku hrabia Hans von Lehndorff opisuje30 swj pobyt w majtku ciotki von Stein, pooonym w odlegoci zaledwie 2-3 kilometrw od Maych Zawad. Znamienne, i o tej nawet jak na charakter przyfrontowych okruciestw niebywaej zbrodni na przeszo stu Polakach, nie wspomina ani jednym sowem. A przecie autor powouje si na opowieci suby dworskiej i miejscowych fornali o okruciestwach, ktre miay miejsce w okolicy po wkroczeniu czerwonoarmistw i szabrownikw polskich. Ponad setka zamordowanych za
28

H.-J. B m e l b u r g, R. T r a b a, Wprowadzenie, w: H.-J. Bmelburg, R. Stinger, R. Traba (red.), Wypdzeni ze wschodu. Wspomnienia Polakw i Niemcw, Olsztyn 2001, s. 9.

G. A l y, K. S c h l g e l, Verschiebebahnhof Europa. Vlker, die Geschichte leiden: Umsiedlung, Deportation und Vertreibung prgten das zwanzigste Jahrhundert, Sddeutsche Zeitung Nr. 70, 23./24.3.2002, s. 17. 30 Por. H. Graf von L e h n d o r f f, Ostpreuisches Tagebuch (1947), Mnchen 1989, s. 168-213.
29

54

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Pami przemocy instytucjonalizowanej a semantyka historyczna

przysowiow miedz to ludzie zamordowani jak gdyby w innym wymiarze: sterylnie podrcznikowym, historycznie odlegym. Kada w okolicy skrzywdzona kobieta niemiecka za to tragedia ludzka, niepowtarzalna.

Statystyka albo licytacja ofiar


W zakoczeniu filmu Upadek (Der Untergang) o ostatnich dniach ycia Hitlera w berliskim bunkrze pojawia si bilans ofiar II wojny wiatowej. Wielce znamienny, bo wpisujcy si w swoisty dyskurs giedy ofiar, w wysiek unaoczniania tego co byo poprzez dane statystyczne. Zanim do tego przejd zatrzymam si na chwil przy koncepcji Widocznego Znaku (do niedawna jeszcze nazywanego Centrum przeciw Wypdzeniom). Kompleks Centrum doczeka si ogromnej literatury przedmiotu. Rwnie w badaniach Instytutu Zachodniego powicono mu zwaszcza prawno-politologiczn uwag. Tu natomiast chodzi wycznie o semantyczny wymiar tej instalacji (na rzecz) upamitnienia stulecia wypdze. Uderza, e we wszystkich koncepcjach Centrum przeciw Wypdzeniom jdrem debat staje si jego materialny, a wic widoczny/widzialny charakter, staje si projekt namacalnej budowli, widocznego budynku, wkomponowanego w pejza miasta (Berlina). Anachronizmem z punktu widzenia logistyki archiwalnej jest zarwno adaptacja ju istniejcych kompleksw architektonicznych czy te wznoszenia nowych budowli na rzecz Centrum/Znaku. A przecie to nastpi, jeli dojdzie do realizacji Widocznego Znaku w budynku Deutschlandhaus w centrum Berlina, moliwie blisko pomnika holokaustu. Jeli intencj klasy politycznej i intelektualnej Niemiec jest powoywanie do ycia centrum dokumentacyjnego, archiwizujcego oraz badawczego, to centrum jako takie nie wymaga materializacji architektonicznej. Sie serwerw w kilkudziesiciu archiwach i/czy muzeach Europy, nadzorowanych przez midzynarodow rad naukow i koordynowanych przez sprawn dyrekcj, mieszczcych (moliwie wszystkie) zdigitalizowane zbiory rde z liczcych si (nie tylko) niemieckich archiww, nie tylko realizowaoby zadania koncypowanego centrum, ale speniaoby z naddatkiem zakadane cele (dokumentujce, archiwizujce), nie mwic ju o samych potrzebach badawczych. Dzi centralizowanie bada w monopolistycznie definiowanych murach, to akademicka przeszo. A planowane walory muzealne centrum? Dzisiejsza muzealizacja pamici, wymylona na potrzeby polityki historycznej (mniejsza w tym przypadku o jej definicj) przeomu XIX i XX wieku, to odwieenie pomysu XIX-wiecznego, mianowicie pomysu na panoramy historyczne. Miay niegdy stwarza iluzj obcowania z przeszoci, zwaszcza bitewn. Miay umoliwi kontakt na mod organoleptyczn, zmysow: na oko, na such, na dotyk, ba, na wch nieledwie. A przecie na oko i na such historii si nie pojmie. Zatem z Widocznym Znakiem chodzi o co innego. Std wolno mniema, e w debacie wok zmaterializowanego widocznego znaku zreszt mniejsza o nazw chodzi o co innego; o walory symboliczne, o mwic
IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

55

Hubert Orowski

jzykiem Pierrea Bourdieu - kapita symboliczny najwyszej jakoci. Chodzi o wykluczenie okrelonych ofiar II wojny wiatowej powojnia na rzecz innej okrelonej grupy poprzez skonstruowanie instalacji (na rzecz) upamitnienia stulecia wypdze, zwanej Widocznym Znakiem. I jest bynajmniej nie co z naciskiem podkrelam podziaem wzdu linii etniczno-narodowej, co wedug kryterium oddzielenia zinstytucjonalizowanej przemocy kulturowo licencjonowanej od przemocy kulturowo nieopatentowanej. Wszelkie refleksje w tym krtkim tekcie, majce wyczuli kulturow artykulacj (po-wojennej) przemocy zinstytucjonalizowanej, przypominaj o tym bardziej lub mniej wypieranym dyskursie. Wprowadzajc termin ligatura jako metaforyczne pojcie analityczne, nie jestem nazbyt oryginalny. Posuy si nim bowiem ju przed dziesiciu laty Ralf Dahrendorf, mwic o ligaturze jako o pewnym wizaniu kulturalnym, pozwalajcym czowiekowi wyszukiwa drog w wiecie opcji31. W tym przypadku natomiast przez to pojcie, zaczerpnite ze sztuki drukarskiej, rozumiem wib moduw odpominania o znoszcych si i/czy wykluczajcych racjach wartociujcych lub te referencyjnych. Czyme jest komentarz Christiana Meiera do pomysu budowy w Berlinie Centrum przeciw Wypdzeniom, jak nie woaniem o przywrcenie takim wanie ligaturom nalenego miejsca w rozpamitywaniu przeszoci?! Centrum takowe, pisa ten znakomity historyk-staroytnik na amach Tagesspiegel ju we wrzeniu 2003 r., suce upamitnieniu ucieczek i wypdze ze wschodnich ziem niemieckich, stoi przed nieprawdopodobnie trudnym zadaniem. Winno bowiem skonfrontowa ze sob niemieck bezczynno (Untterschaft) oraz niemieckie cierpienia, jak i pokaza ich wzajemne relacje (...) Planowane Centrum ma wobec nas [Niemcw] obowizek daleko szerszy anieli tylko konfrontacj z wypdzeniami Niemcw oraz innych. () Zdecydowane orientowanie si niemieckiego upamitnienia wedug mordu na ydach sprawia, i nazbyt atwo przelizgujemy si nad rozlegoci naszych mordw, szykan i przesiedle w Polsce. Pozosta tam mia nard niewolnikw pozbawiony elit, bez moliwoci edukacji32. Ostrzeenia niemieckiego historyka poszy jednak na marne. Jako miejsce spotka i upamitniania (Mahnmal-Gedenksttte), ba, narodowe miejsce pamici (wedug.R. Stoibera nawet nationale Erinnerungssttte), centrum nabiera innych cech, innych wymiarw. Pojcia, na ktre nie sposb si nie natkn w dyskusjach niemieckich, to przede wszystkim upamitnia (gedenken) i upomina/przestrzega (mahnen), no i odpowiednio miejsce upamitniania/uwicania (Gedenksttte/Weihesttte) czy znak przestrogi (Mahnmal). Wszystkie wskazuj na kluczowy motyw fundacyjny, mianowicie na zapotrzebowanie na potny kapita kulturalny, wrcz symboliczny . Chodzi o zmaterializowane miejsce upaminiania: dla skadania wiecw, wygaszania przemwie, organizowania manifestacji. Pojcia Weihesttte, Mahnmal, a na R. D a h r e n d o r f, Das Zerbrechen der Ligaturen und die Utopie der Weltbrgergesellschaft,w: U.Beck, E. Beck-Gernsheim (red.), Riskante Freiheiten, Frankfurt a. M. 1994, s.424. 32 Ch. M e i e r, Das ungeteilte Gedenken. Vor dem Tag der Heimat: zur Debatte um das geplante Vertriebenen-Zentrum, Tagesspiegel 4.9.2003, s. 25.
31

56

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Pami przemocy instytucjonalizowanej a semantyka historyczna

wet Requiem-Rotunde na to wskazuj. Usytuowanie zamysu Widocznego Znaku w pobliu pomnika holokaustu i siedziby Bundestagu wydaje si nieprzypadkowe w kontekcie rwnie nieprzypadkowych, quasi-incydentalnych wypowiedzi politycznych aktorw dyskusji wok centrum. Sygnatura Auschwitz nadawana bywa nawet expressis verbis acz rzadko przez rodowiska Zwizku Wypdzonych. W 2002 r. Erika Steinbach pisaa m.in.: W gruncie rzeczy tematy ydw i wypdzonych uzupeniaj si. (...) To zwyrodniae (entmenschte) optanie rasowe, i tu i tam, ma rwnie stanowi temat naszego centrum33. W rok pniej Steinbach podejmuje si nawet zdefiniowania pojcia podwjnej drogi cierpie. Niektrzy Niemcy przeszli, jej zdaniem, podwjne wypdzenie. Najpierw pozbawiono ich w wyniku paktu Hitler-Stalin batyckich czy poudniowo-wschodnich stron rodzinnych (...), natomiast w roku 1945 wypdzono ich ponownie z terenw nowych zasiedle w Kraju Warty34. Niebezpieczestwo takiego wanie kapitaowego upamitniania w kategoriach symbolicznych dostrzega Reinhart Koselleck ju w poowie lat dziewidziesitych. Wcza si w debaty dla wanie tych aspektw obiektw upamitniania. Odrniajc w sposb zdecydowany pami osobist czy indywidualn (Primrerinnerung), okrelan rwnie wspomnieniem ucielenionym (verleiblichte Erinnerung) lub wypalonym w ciele (eingebrannt), wyrazi gboki sceptycyzm wobec wszelkich pomysw na obiekty upamitniania politycznego. Jego tom Polityczny kult zmarych. Pomniki wojownikw czasw moderny (Der politische Totenkult. Kriegerdenkmler in der Moderne, 1994) wywoa oywion dyskusj wok koncepcji pomnika holokaustu w bliskim ssiedztwie Reichstagu. Koselleck wypowiedzia si przeciwko hierarchizowaniu ofiar35. Spotkao si to z pen emocji krytyk ze strony Ignatza Bubisa, wczesnego przewodniczcego Centralnej Rady ydw w Niemczech. Osi zdecydowanej niezgody Kosellecka na pomnik holokaustu byo przewiadczenie o niemoralnoci strategii pomnikowej, zasadzajcej si na wypieraniu jednej (albo kilku) grup ofiar, a zatem na kolejnej selekcji ofiar. Wrmy jeszcze na chwil do bada i rozwaa statystycznych, nioscych ze sob zazwyczaj nie tylko niebagatelny adunek emocji, ale co w tym przypadku waniejsze argumenty na rzecz okrelenia ucieczek i wypdzenia mianem czystek etnicznych, ergo ludobjstwa. W nie tylko publicystycznych dyskusjach o ludobjstwie czystek etnicznych po 1945 r. dominuje niezmiennie i z maymi tylko wyjtkami dyskurs hegemionalny statystyki, odwoujcej si do danych w dwu kategoriach: dwunastu milionw uciekinierw i wypdzonych (bez wyranego rozgraniczenia na jednych i drugich) oraz okoo dwu milionw zabitych, zamordowanych lub zaginionych. Te szacunkowe dane nie wziy si znikd. Stay si obligatoryjnymi z inicjatywy i przez przyzwolenie wielu instytucji rzdowych Republiki Federalnej oraz w wyniku obdarzenia wybranych badaczy
Wypowied E. Steinbach na amach Bltter fr deutsche und internationale Politik Nr. 7, 2002, s. 793. 34 E. S t e i n b a c h, Rede zum Tag der Heimat, Deutscher Ostdienst 6.9.2003. 35 Por. R. K o s e l l e c k, Die falsche Ungeduld. Wer darf vergessen werden? Das HolocaustMahnmal hierarchisiert, Die Zeit Nr. 13, 1998.
33

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

57

Hubert Orowski

nieograniczonym zaufaniem referencyjnym. Z pprawd mawia Stanisaw Jerzy Lec trudno poskada prawd. Potwierdza si to i w tym przypadku. Kolejni badacze z trudem przebijaj si na scen publicznych (medialnych) dyskursw wypdzenia. Znakomite i bodaj najbardziej aktualne wprowadzenie do historii statystycznych ustale (bo trudno mwi tu badaniach) opracowa niemiecki historyk Ingo Haar. Tytu Demograficzna konstrukcja strat wrd wypdzonych stan bada problemy, perspektywy, mwi wiele. Wskazuje na przemilczanie rzetelnych, niechby czstkowych bada (kocielnych), odwoujcych si do rozrnie ze wzgldu na miejsce, moment i charakter zgonu. Nastpnie proponuje metodologi bada ofiar (zgonw) faktycznie udokumentowanych, w odrnieniu od zbilansowanych36. Wanie w bilansowaniu, odejmowaniu i dodawaniu, wykluczaniu i wczaniu tych czy innych grup spoecznych, postrzega Haar moliwo manipulacji na rzecz tez o czystkach etnicznych. Szczeglnie zdecydowanie polemizuje z najnowszymi (dawnej daty) statystycznymi ustaleniami liczby ofiar, ktrymi nastpnie posuguj si politycy, zwaszcza Zwizku Wypdzonych. Udokumentowan niezwykle rzetelnie narracj Haar koczy tak oto gorzk point: W takiej konstrukcji historii mowa o wykluczeniu ludobjstwa wojennego wypdzeniu Niemcw nadaje si znaczenie klucza do dziejw powszechnych (uniwersalnych) dla wyjanienia II wojny wiatowej lub bezporedniej historii powojennej. Zainteresowanej publicznoci przedstawiona zostaje panorama historii niemieckiego kolektywu ofiar, porwnywalnego z ydowskimi ofiarami ludobjstwa lub te ormiaskimi z czasw I wojny wiatowej37.

Midzy etnicznym a politycznym statusem sprawcw i ofiar


Kolejne etapy dyskusji, zarwno dyskusji publicystycznych, jak i polemik naukowych, zarwno politologiczno-historycznych, jak i socjologicznopsychologicznych, pokazuj z ca wyrazistoci, jak daleko odeszlimy nie tylko od tu powojennego przypisywania odpowiedzialnoci czy winy wsplnotom narodowym, ale i od choby bilansowania spod znaku pokolenia 68. Na scen przestrzeni publicznej, naukowej i publicystyczno-medialnej, wkracza nony paradygmat etniczny, przeciwstawiany paradygmatowi politycznemu, ba, nawet go wypierajcy. Plemienny, czy wielkoplemienny (czyli narodowy) ogld dyskursu wypdze kae zastanowi si nad jego charakterem w najbliszej przyszoci. Wprowadzenie formuy zemsta ofiar (Helga Hirsch) zapowiada jedn z prawdopodobnych orientacji dyskursywnych. Pocztkw takiej orientacji naleaoby jednak szuka znacznie wczeniej. Odkry j i zdefiniowa pod postaci swoistego prawa dysonansu poznawczego
I. H a a r, Die demographische Konstruktion der Vertreibungsverluste - Forschungsstand, Probleme, Perspektiven, Opfer, w: Historie. Jahrbuch des Zentrums fr Historische Forschung Berlin der Polnischen Akademie der Wissenschaften, Folge 1, 2007/2008, s. 117. 37 Ibidem, s. 119.
36

58

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Pami przemocy instytucjonalizowanej a semantyka historyczna

tu po wojnie filozof Gnther Anders. Psycholog spoeczny Elliot Aronson posuy si swego czasu w swej pracy Czowiek istota spoeczna , pojciem dysonansu poznawczego, aby w ten sposb nazwa pewien stan napicia, wystpujcy w sytuacji koniecznoci rwnoczesnego poskadania elementw poznawczych, uznanych przez siebie za psychologicznie niezborne, za trudne do pogodzenia w ramach jednej osobowoci. rda takiego dysonansu poznawczego wyjaniaj wywody Andersa. W swych powojennych Dziennikach (Tagebcher) Anders wychwyci nieledwie proroczo odwrcenie kolejnoci etnicznie skomponowanego przyczynowo-skutkowego acucha odpowiedzialnoci spoecznoci niemieckiej za zbrodnie Trzeciej Rzeszy wedug podmiany zasad Post hoc ergo propter hoc Proximum, ergo primum est38. Po powrocie z emigracji do Wiednia w 1950 r. pozna nienawi wobec faktycznie winnych, skonfrontowan z nienawici zastpcz (Ersatzha). W dziennikach z tamtego powojennego okresu proponuje analiz dysonansu poznawczego na przykadzie rozmowy z wiedeczykiem o bombardowaniu Wiednia przez aliantw. Historia prywatna prowadzi do przestawienia zwizku przyczynowo-skutkowego. Zbombardowanie Warszawy, Rotterdamu czy Londynu stanowi w oczach tego wiedeczyka sprawiedliw kar za bombardowanie Wiednia przez aliantw: obecno ruin wypenia mu tak dalece cae pole widzenia, i stay si one dla niego faktem w czasie poprzedzajcym zniszczenie Warszawy czy Londynu39. Wedug Andersa taka figura mylowa jest rwnoznaczna z pewnym modelem faszywego mylenia. Dochodzi bowiem do zamiany kategorii wczeniej i pniej wedug reguy proximum, ergo primum est. Aby zatem poj mylenie tutejszych, naley przypatrze si samej figurze inwersji. Gnther Anders usiuje wyjani tego rodzaju podmian poprzez odniesienie jej do regu tzw. filozofii dyskrepancji czy te niezgodnoci, (Diskrepanzphilosophie). Mutatis mutandis daoby si odnie tak inwersj przyczynowo-skutkow do dyskursu wypdzenia. Trudno o bardziej odlege kategoryzacje dyskursu wypdze ni te, ktre pojawiy si w postaci nieledwie typw idealnych w narracjach i wywodach Normana Naimarka i Hansa Henninga Hahna. Hahna, niemieckiego badacza, wzburzya perspektywa Naimarka40, amerykaskiego historyka o niezwyczajnie wysokim prestiu medialnym i referencyjnym autorytecie, wyoona w eseju Pola mierci na Wschodzie i podzielona pami Europy, zgodnie z ktr Naimark proponuje zrewidowa dotychczasowe rozumienie procesw historycznych Europy (rodkowo-Wschodniej): Punktem wyjcia dla wsplnej historii mordw i deportacji winien by nadrzdny europejski narratyw przeszoci, teraniejszoci i przyszoci41. Reakcja Evy Hahn i Hansa Henninga
Po tym, a nie wskutek tego : formua filozoficzna, okrelajca wnioskowanie, i z dwu zauwaonych wydarze wczeniejsze jest koniecznie przyczyn pniejszego. 39 G. A n d e r s, Tagebcher und Gedichte, Mnchen 1985, s. 135n. 40 Por. E. i H. H. H a h n, Alte Legenden und neue Besuche des Ostens. ber Norman M. Naimarks Geschichtsbilder, Zeitschrift fr Geschichtswissenschaft Nr. 7/8, 2006. 41 N. M. N a i m a r k, Die Killing Fields des Ostens und Europas geteilte Erinnerung, Transit 30 (2005/2006), s. 67.
38

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

59

Hubert Orowski

Hahna jest a nadto zrozumiaa, bowiem Naimark ju kilka lat wczeniej sformuowa tez o czystkach etnicznych w Europie rodkowo-Wschodniej, wywoanych wciek nienawici plemienn. Zarwno tytu oryginalny (Fires of Hatred. Ethnic Cleansing In Twentieth-Century Europe, 2001), jak i przekadu na niemiecki (Flammender Ha. Ethnische Suberung im 20. Jahrhundert) wskazuj wyranie na wciek, dzik czy nawet mierteln nienawi o korzeniach etniczno-narodowych, plemiennych, chocia Naimark nawizuje do modernizacyjnych aspektw masowej zagady w ujciu Zygmunta Baumana. Wyranie kci si to jednak z etnicznym kontekstem osobistej wciekej nienawici. Tymczasem Baumana koncepcja zagady zakada zimny racjonalizm sprawcw w czas realizacji niegodziwych celw. Rwnie manipulacjami konstrukcj miliony ofiar wpisuje si Naimark w dyskurs wypdze jako rezultatu czystek etnicznych42, zwaszcza e wyranie odcedza chaotyczny czas przejciowy od wojny do pokoju43. Potwierdza si po raz ktry napicie midzy narracj kulturowo prowojenn a narracj stygmatyzujc przemoc jako tak. Zanim powrc do wielkoplemiennej opcji dyskursu wypdze, do dyskursu czystek etnicznych jako formuy wyjaniajcej procesy transferw ludnociowych w Europie XX w., zatrzymam si na chwil przy paradygmacie modernizacyjnym nazizmu i Trzeciej Rzeszy. Powiciem tej zoonej kwestii jeden z tomw Poznaskiej Biblioteki Niemieckiej (Trzecia Rzesza, nazizm a procesy modernizacji, 2000). W debatach nad nonoci ideologii totalitarnych, odwoujcych si do etosu misji dziejowej, pytanie pod ich adresem brzmi inaczej anieli pod adresem ideologii radykalnego nacjonalizmu. Jest to bowiem pytanie o definicj inynierii spoecznej, w ramach ktrej zarwno eugenika praktyczna (w odniesieniu do niepenowartociowego ycia, nawet etnicznie swojego), holokaust i ludobjstwo oraz wypdzenia stanowi rne formy wykluczenia: od ostatecznych czyli fizycznego unicestwienia, po najagodniejsze, czyli wyparcia, wysiedlenia, wypdzenia. Inynieria spoeczna wyklucza innych: od caych wsplnot poczynajc, a na poszczeglnych niewygodnych spoecznych odmiecach koczc. W polskim krwiobiegu intelektualnym problematyka ta pojawia si za spraw studium Nowoczesno i zagada Zygmunta Baumana. Konkluzje Baumana poraaj. Nie s wprawdzie oryginalne, jednake w pimiennictwie polskim myl o rewolucji nazistowskiej jako lekcji inynierii spoecznej, o ludobjstwie jako ogrodnictwie, majcym warunkowa powstanie lepszego wiata, nigdy dotd nie bya formuowana z tak narracyjn koherencj i determinacj. Determinacja ta za dotyczy przywoywania tezy o dziaaniu celowo racjonalnym (w rozumieniu Maxa Webera), jako warunku przemian cywilizacyjnych Europy Zachodniej, w tym i zbiurokratyzowanych mechanizmw ludobjstwa. Bauman opowiada si za koncepcj, wedug ktrej do
Por. N. M. N a i m a r k, Flammender Ha. Ethnische Suberung im 20. Jahrhundert, Frankfurt a. M. 2008, s. 24. 43 Por. ibidem, s. 234.
42

60

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Pami przemocy instytucjonalizowanej a semantyka historyczna

zagady doszo na skutek zetknicia wadzy ogarnitej ideologiczn obsesj z ogromnymi moliwociami racjonalnego, systematycznego dziaania, stworzonymi przez nowoczesne spoeczestwo. Nowoczesne ludobjstwo jest celowe. Pozbycie si przeciwnika nie jest celem samym w sobie. Waciwym za celem jest wielka wizja lepszego, radykalnie odmienionego spoeczestwa. Nowoczesne ludobjstwo jest elementem inynierii spoecznej44. Pytanie o etniczny wymiar inynierii spoecznej w Trzeciej Rzeszy winno i w parze z drugim, wczeniejszym: o charakter taksonomicznej rejestracji i klasyfikacji ludzi, prowadzonej w okrelonym momencie historycznym, o podzia na Reichsdeutsche i Volksdeutsche, na Bekenntnisdeutsche i Deutschstmmige, na Eingedeutschte i Rckgedeutschte. A take na Polakw i Polakw lepszych, efektywnych (Leistungspolen). Oto punkt wyjcia do rozlegej strukturyzacji wadzy. Nie chodzio bowiem w tym przypadku o stworzenie uporzdkowanej typologii spoecznej, ale o klasyfikacj opart na podziale, selekcji i wykluczeniu (nie tylko etnicznym, plemiennym). Za pierwszy krok ku taksonomicznej rejestracji ludnoci okupowanej Wielkopolski (Wartheland) uwaa si niemieck list narodow (Deutsche Volksliste, DVL). Sownik NS-Deutsch podaje, e naley widzie w niej list, suc zarejestrowaniu przynalenoci narodowej i obywatelstwa ludnoci niemieckiej na wcielonych ziemiach wschodnich; wpisanie na list DVL oznaczao przynaleno do narodu niemieckiego zalenie od stopnia pochodzenia z pnia niemieckiego oraz od postawy wewntrznej w okresie panowania polskiego przynaleno t przyznawano na czas nieograniczony albo do odwoania45. Moe pojawienie si etnicznej wersji przemocy zinstytucjonalizowanej czy jak powiedziaby Zygmunt Bauman przemocy cywilizowanej to tylko kolejny krok na meandrycznej drodze ksztatowania niemieckiej tosamoci grupowej, narodowej? Po prbach negatywnego definiowania tosamoci (narodu sprawcw) mam na myli wykadni Thomasa Welskoppa o tosamoci ex negativo46 i (definicyjnie) rwnie redukcyjnego pojmowania tosamoci narodu (obok ydowskiego) jako wsplnoty ofiar, w ktrych to prbach posugiwano si przemilczaniem (Beschweigung, jak powiada filozof Hermann Lbbe), eksterytoryzacj holokaustu (wedug Jrna Rsena), wiadomoci dowiadczenia i preparacji totalnej klski w formie traumy zbiorowego autoszacunku47 wobec samych siebie jako awangardy w przezwycieniu zej przeszoci (Ilja Kowalczuk), paradygmat poncej nienawici jako prba hegemonialnego zbudowania tosamoci jest do prawdopodobny. Jeeli nieledwie wszystkie masowe akcje przeciw ludnoci cywilnej (w tym
Z. B a u m a n, Nowoczesno i zagada, Warszawa 1991, s. 34n. K.-H. B r a c k m a n n, R. B i r k e n h a u e r, NS-Deutsch. Selbstverstndliche Begriffe und Schlagwrter aus der Zeit des Nationalsozialismus, Straelen 1988, s. 51. 46 Por. Th. W e l s k o p p, Tosamo ex negativo. Niemiecka droga odrbna jako meta-opowie nauk historycznych w Republice Federalnej lat siedemdziesitych i osiemdziesitych, w: H. Orowski (red.), Sonderweg. Spory o niemieck drog odrbn, Pozna 2008. 47 J. R s e n, Holocaust, Erinnerung, Identitt. Drei Formen generationeller Praktikendes Erinnerns, w: H. W e l z e r (red.),Dassoziale Gedchtnis. Geschichte, Erinnerung, Tradierung, Hamburg 2001, s. 245.
44 45

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

61

Hubert Orowski

wysiedlenia przymusowe, od Ormian poczynajc a po bakaskie) z wyjtkiem holokaustu jako wydarzenia o charakterze wyjtkowym i bezprecedensowym usytuowane zostan podug regu paradygmatu czystek etnicznych jako ludobjcze, to wygadzone zostan chropowatoci w postaci zastrzee wobec wypadkw, gdy przemoc realizowana jest w imieniu pastwa i poprzez jej instytucje, gdy przemoc bierze si z procesw modernizacyjnych. W takiej sytuacji Niemcy maj prawo czu tosamociowo dumnymi: z daniny ofiary ze mierci setek tysicy cywilnych obywateli niemieckich i z cierpie ocalaych z fali przemocy: gwatw, poniewierki i przeladowa, daniny swoicie zastpczej za pozostae kilkadziesit milionw Niemcw na zachodzie; z wiana w postaci satysfakcji autochtonicznych Niemcw z umiejtnoci udanego integrowania ocalaych milionw uchodcw i wypdzonych w odpowiednie spoecznoci lokalne; z wkadu uciekinierw i wypdzonych w rozkwit powojennych Niemiec przy rwnoczesnej rezygnacji z zemsty i odwetu, cokolwiek by to miao znaczy. Formua, wedug ktrej bdcy w lepszym pooeniu Niemcy na zachodzie solidarnie wspierali skrzywdzonych czonkw wasnej wsplnoty narodowej, okrelaa i decydowaa - od pnych lat czterdziestych poczynajc - dyskurs polityczny o prawnym statusie wypdzonych i czonkw niemieckich mniejszoci na wschodzie48. Z pewnym naddatkiem daoby si temu mitowi zaoycielskiemu przypisa cechy tzw. narracji elementarnej w rozumieniu Trutza von Trothy: Opowie elementarna (Basiserzhlung) to tyle co konstrukcja historii okrelonego spoeczestwa i okrelonej kultury, zawierajca dominujc legitymizacj konstrukcji przeszoci, co sprawia, e stanowi ona we wszystkich konfliktach o konstrukcje przeszoci nieunikniony punkt odniesienia. Std przemiany opowieci elementarnej zapowiadaj zawsze zasadnicze zmiany w kulturze politycznej49. Kluczowa kategoria przemocy odnajduje si albo w perspektywie sprawczej albo w perspektywie ofiar. W tej drugiej, zwaszcza gdy zostaje ona wzmocniona odpowiedni polityk pamici, status instytucjonalizacji ideologicznej, prawnej i pragmatycznej zostaje prawie cakowicie pominity Sdz, e wanie z tej sytuacji wzia si aktualna debata o wsplnocie ofiar narodu niemieckiego, debata po wydarzeniach przecie sprzed przeszo pwiecza. Trauma ofiar przemocy, pojmowanej jako niekoncesjonowana, pozwala na porzdkowanie cigoci tosamoci, na odnalezienie si w micie fundacyjnym europejskiej wsplnoty ofiar.

R. M n z, R. O h l i g e r, Vergessene Deutsche Erinnerte Deutsche. Flchtlinge, Vertriebene, Aussiedler, Transit. Europische Revue H. 15, 1998, s. 144. 49 Cyt. za Th. H e r z, Die Basiserzhlung und die NS-Vergangenheit. Zur Vernderung der politischen Kultur in Deutschland, w: Gesellschaften im Umbruch. Verhandlungen des 27. Kongresses der deutschen Gesellschaft fr Soziologie 1995, Frankfurt a. M. 1996, s. 93.
48

62

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

Zakoczenie

Pielgnowana w Niemczech pami historyczna o II wojnie wiatowej skupia si na trzech gwnych krzywdach doznanych przez Niemcw: masowej mierci onierzy na froncie wschodnim, zniszczeniu Drezna w wyniku bombardowa alianckich oraz wysiedleniu Niemcw z Polski i Czech po zakoczeniu wojny. Krzywdom tym towarzyszy przekaz o niemieckim sprawstwie mordu na ydach, nie towarzyszy im jednak informacja o niemieckiej winie wobec innych ofiar budowy Lebensraum: wypdzaniu ze zdobytej w Polsce ziemi kilku milionw mieszkacw, eksterminacji w obozach koncentracyjnych kolejnych milionw (nie-ydw), przesiedleniu milionw Polakw kierowanych do pracy przymusowej w Rzeszy, germanizacji dziesitkw tysicy polskich dzieci speniajcych nazistowskie kryteria czystoci rasy, pacyfikacji ludnoci pozostaej na okupowanym przez Niemcy obszarze, w tym fizycznej likwidacji polskiej inteligencji. Inne ni ydowskie i niemieckie ofiary II wojny wiatowej w wiadomoci spoecznej Niemcw nie istniej. Niemiecka polityka historyczna zakada, e s one i czyni z nich mniej istotne, marginalne ofiary, lokujc ich cierpienie znacznie poniej cierpienia doznanego podczas wojny przez nard niemiecki, wartociujc tym samym traum i ludzi. Niemcy unikaj okrelania pastwa niemieckiego jako gwnego sprawcy mczestwa narodw podczas II wojny wiatowej: agresora winnego prowadzenia polityki podporzdkowania innych nacji nadrzdnej rasie germaskiej. Rozmywaj wasn win wskazujc na innych sprawcw. W tym procesie zagubiony zostaje przebieg wojny: kiedy ofiar staje si niemiecki oficer odpowiedzialny za eksterminacj Polakw, zabity przez polskich partyzantw walczcych z okupantem, a take kiedy ofiar staje si wysiedlana rodzina, ktra kilka lat wczeniej zaja mieszkania i cay dobytek dwch- trzech polskich rodzin wyrzuconych, by zrobi miejsce na jej przybycie. Z perspektywy czowieka mier, bl, gd czy wysiedlenie s traumatyczne, niezalenie od kontekstu historycznego. Te doznania s niewartociowalne. Z perspektywy procesw historycznych mona jednak mwi o winie pastw i narodw, przewaajcej i determinujcej, kiedy podjte dziaania pocigaj za sob atwe do przewidzenia efekty. Prowadzona przez Niemcy polityka odrzucania penej odpowiedzialnoci oraz obdzielanie innych narodw win za doznane przez niemieckie spoeczestwo skutki lawiny historycznej uruchomionej przez Niemcw samodzielnie nie moe nie budzi protestu obdarowywanych takim niechcianym prezentem. J.D.-P .

IZ Policy Papers nr 1(I) www.iz.poznan.pl

63

KSIKI INSTYTUTU ZACHODNIEGO 2006 Zbigniew Mazur, Centrum przeciwko Wypdzeniom (1999-2005), 355 ss., cena 28 z Instytut Zachodni w dokumentach. Wybr i opracowanie Andrzej Choniawko i Zbigniew Mazur, 470 ss., zdjcia, cena 45 z Bogdan Koszel, Trjkt Weimarski. Geneza dziaalno perspektywy wsppracy, 243 ss., cena 20 z Ziemie Odzyskane/Ziemie Zachodnie i Pnocne 1945-2005 60 lat w granicach pastwa polskiego. Praca zbiorowa pod red. Andrzeja Saksona, 431 ss., cena 42 z Czy spoeczny bezruch? O spoeczestwie obywatelskim i aktywnoci we wspczesnej Polsce. Praca zbiorowa pod red. Marka Nowaka i Michaa Nowosielskiego, 263 ss., zdjcia, cena 22 z 2007 Przemiany pamici spoecznej a teoria kultury. Praca zbiorowa pod red. Bartosza Korzeniewskiego, 244 ss., cena 24 z Dostosowania do wymogw Unii Europejskiej. Przykad Polski. Praca zbiorowa pod red. Piotra Kalki, 394 ss., cena 30 z Die Anpassungen an die EU-Erfordernisse. Beispiel Polen. Herausgegeben von Piotr Kalka, 400 ss., cena 30 z Maria Wagiska-Marzec, Bayreuth powikana spucizna. Spory wok teatru Wagnera, 360 ss.+24 ss. z fotografiami, cena 30 z O nowy model historycznych bada regionalnych. Praca zbiorowa pod red. Krzysztofa A. Makowskiego, 158 ss., cena 20 z Ustawa zasadnicza Republiki Federalnej Niemiec (GRUNDGESETZ FR DIE BUNDESREPUBLIK DEUTSCHLAND). Wydanie tekstowe w wersji niemieckiej i polskiej. Redakcja, wprowadzenie i weryfikacja Lech Janicki. Redakcja wydania III Ryszarda Formuszewicz, 356 ss., cena 30 z Zimna wojna (1946-1989) i jej konsekwencje dla adu midzynarodowego. Praca zbiorowa pod red. Bogdana Koszela i Sebastiana Wojciechowskiego, 230 ss., cena 25 z 2008 Bogdan Koszel, Polska i Niemcy w Unii Europejskiej. Pola konfliktw i paszczyzny wsppracy, 278 ss., cena 27 z Narodowe i europejskie aspekty polityki historycznej . Praca zbiorowa pod red. Bartosza Korzeniewskiego, 160 ss., cena 20 z lzacy, Kaszubi, Mazurzy i Warmiacy midzy polskoci a niemieckoci. Praca zbiorowa pod red. Andrzeja Saksona, 436 ss., cena 49 z. Declining Cities/Developing Cities: Polish and German Perspectives . Edited by Marek Nowak and Micha Nowosielski, 208 ss., cena 25 z Maria Rutowska, Lager Glowna. Niemiecki obz przesiedleczy na Gwnej w Poznaniu dla ludnoci polskiej (1939-1940). Seria Documenta Occupationis. Tom XVI. Streszczenie w jzyku niemieckim, 662 ss., cena 49 z

65

ZESZYTY INSTYTUTU ZACHODNIEGO 2005 36/2005 - Maria Tomczak, Dwa terroryzmy: regionalny i midzynarodowy 37/2005 - Maria Wagiska-Marzec, Wok federalizmu w sferze kultury w Republice Federalnej Niemiec 38/2005 - Jadwiga Kiwerska, Neokonserwatywna polityka Georgea W. Busha. Zaoenia, realizacja i skutki 2006 39/2006 - Maria Wagiska-Marzec, Penomocnicy ds. kultury i mediw w Republice Federalnej Niemiec 40/2006 - Marcin Tujdowski, Asymilacja a tosamo mniejszoci narodowej. Przypadek Serbouyczan 41/2006 - Micha Nowosielski, Trzeci sektor w Polsce i w Niemczech 42/2006 - Bogdan Koszel, Partnerstwo z rozsdku? Stosunki Francji ze zjednoczonymi Niemcami (1999-2006) 43/2006 - Jadwiga Kiwerska, Odwrt od rewolucji? Nowe elementy w amerykaskiej polityce zagranicznej 2007 44/2007 - Krzysztof Malinowski, Nauka i polityka zagraniczna. Dyskurs o midzynarodowej roli Niemiec (1990-2005) 45/2007 - Witold Ostant, Europejski Urzd Policji (Europol). Instytucja europejskiego systemu bezpieczestwa wewntrznego i wymiaru sprawiedliwoci 46/2007 - Bartosz Korzeniewski, wita polityczne w zjednoczonych Niemczech 2008 47/2008 - Joanna Dobrowolska-Polak, Niemiecka polityka dziaa humanitarnych 48/2008 - Marta Gtz, Czynniki wzrostu gospodarczego zwizane z wiedz. Niemcy na tle Unii Europejskiej 49/2008 - Piotr Kubiak, Pocztki wielkiej koalicji w Niemczech (2005) 50/2008 - Jadwiga Kiwerska, Osabione supermocarstwo. Pozycja USA w wiecie po omiu latach prezydentury Georgea W. Busha 2009 51/2009 - Ilona Romiszewska, Banki niemieckie w Unii Europejskiej 52/2009 - Bogdan Koszel, Integracja Turcji z Uni Europejsk z perspektywy RFN 53/2009 Piotr Cichocki, Gwne nurty bada nad tosamoci europejsk
Cena 1 egzemplarza archiwalnego wynosi 8 z, od 2006 r. 15 z

CZASOPISMA INSTYTUTU ZACHODNIEGO Przegld Zachodni WeltTrends. Zeitschrift fr internationale Politik Siedlisko Biuletyn Instytutu Zachodniego

66

INSTYTUT ZACHODNI 61-854 Pozna, ul. Mostowa 27 tel. 61 852 76 91 tel 61 852 28 54 (wydawnictwo) fax 61 852 49 05 e-mail: wydawnictwo@iz.poznan.pl www.iz.poznan.pl

ISBN: 978-83-61736-06-6