You are on page 1of 58

NR 7(I)

IZ Policy Papers

INSTYTUT ZACHODNI WEST-INSTITUT INSTITUTE FOR WESTERN AFFAIRS

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki


Jadwiga Kiwerska
Administracja Baracka Obamy, po objciu wadzy w 2009 r., zostaa skonfrontowana z dwiema trudnymi wojnami, toczonymi z udziaem amerykaskich onierzy: w Afganistanie oraz Iraku. W przypadku Iraku sytuacja wydawaa si bardziej klarowna mona byo mwi o pewnej stabilizacji, a ponadto istnia ju plan cakowitego wycofania stamtd amerykaskich oddziaw. Natomiast w Afganistanie sytuacja, zamiast ulega poprawie, stawaa si coraz trudniejsza. Nastpowaa eskalacja dziaa zbrojnych grup. W odniesieniu do Afganistanu problem polega te na tym, e formalnie bya to operacja wojskowa pod flag NATO, dotykaa wic bezporednio relacji transatlantyckich. Zatem formuowane w Waszyngtonie plany strategiczne wobec Afganistanu stanowiy za kadym razem swego rodzaju wyzwanie dla sojusznikw europejskich i byy testem ich gotowoci realizowania misji out of area. Z perspektywy amerykaskiej Europa tego testu nie zdaa sojusznicy europejscy wykazali zbyt daleko idc asertywno wobec oczekiwa administracji Obamy. Kolejny konflikt zbrojny, jaki przej po swych poprzednikach Obama, toczy si na Bliskim Wschodzie. Nowa administracja proklamowaa wasn drog rozwizania sporu izraelsko-palestyskiego, ktra miaa polega m.in. na wyraniejszym artykuowaniu racji Palestyczykw i popieraniu ich postulatw, co byo bliskie stanowisku wielu pastw europejskich. Jednak w efekcie Obama utraci zaufanie strony izraelskiej, ktra zarzucaa prezydentowi brak zrozumienia dla jej interesw. Trudno byo zatem mwi o jakimkolwiek postpie w procesie pokojowym. Tymczasem na pocztku 2011 r. wiat zosta skonfrontowany z arabsk wiosn. W przypadku Stanw Zjednoczonych mielimy do czynienia z tzw. islamskim dylematem obalane przez arabsk ulic autorytarne reimy czsto naleay do gwnych sojusznikw Ameryki w regionie. Z drugiej strony wsplna zbrojna akcja USA i czci sojusznikw europejskich w Libii, ze wzgldu na swj charakter, stanowia precedens w relacjach transatlantyckich. Take polityczne i gospodarcze wsparcie dla procesu transformacji krajw arabskich mogo by traktowane jako wane spoiwo wsplnoty transatlantyckiej.

IZ Policy Papers

W serii ukazay si: Nr 1(I) Historia i pami: masowe przesiedlenia 1939-1945-1949 Nr 2 (I) Odradzanie si spoeczestwa obywatelskiego. Rozwj polskiego trzeciego sektora w latach 1989-2008 Nr 3(I) Midzynarodowa solidarno. Operacje pokojowe ONZ -NATO -UE Nr 4 (I) Polska i Niemcy w Unii Europejskiej (2004-2009). Gwne problemy i wyzwania Nr 5(I) Przyszo NATO trudne decyzje Nr 6(I) Mocarstwowe aspiracje Niemiec w Europie XXI wieku: realia i perspektywy (Raport z bada)

W przygotowaniu:

Jadwiga Kiwerska

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

INSTYTUT ZACHODNI

Seria wydawnicza: Redakcja serii:

IZ Policy Papers nr 7(I) Joanna Dobrowolska-Polak (red. naczelna) Piotr Cichocki Marta Gtz

Opracowanie redakcyjne: Koncepcja graficzna:

Hanna Ranek Ewa Wsowska

Copyright by Instytut Zachodni Pozna 2013 (wersja elektroniczna) Pozna 2013 (wersja drukowana)

Wydawca:

INSTYTUT ZACHODNI 61-854 Pozna, ul. Mostowa 27 tel. 61 852 76 91 tel 61 852 28 54 (wydawnictwo) fax 61 852 49 05 e-mail: wydawnictwo@iz.poznan.pl www.iz.poznan.pl

ISBN 978-83-61736-38-7

Druk:

WYDAWNICTWO I DRUKARNIA UNI-DRUK. s.j. ul. Przemysowa 13 62-030 Lubo

Spis treci

WSTP............................................................................................. 7 1. Irak i Afganistan dwie wojny w spadku............................................ 9 2. Konflikt bliskowschodni brak sukcesw........................................ 27 3. Rewolucja w wiecie arabskim islamski dylemat......................... 37

WSTP
Od kilku dziesicioleci Stany Zjednoczone peni rol policjanta wiata, interweniujcego w rnych regionach globu i w sprawach, ktre czsto nie miay bezporedniego zwizku z amerykaskim vital interest. Szczeglne pod tym wzgldem byy lata dziewidziesite XX w., gdy to Stany Zjednoczone po upadku Zwizku Radzieckiego funkcjonoway na arenie midzynarodowej jako jedyne supermocarstwo, od ktrego woli i decyzji czsto zalea bieg spraw w wiecie, a jego zbrojne operacje przesdzay o rozwizaniu konfliktw. Z kolei prezydentura Georgea W . Busha to czas, w ktrym dokonaa si zasadnicza zmiana pozycji i roli Ameryki w wiecie. Przede wszystkim mniejsza bya moliwo wpywania USA na sytuacj midzynarodow, osaba ich skuteczno w rozwizywaniu problemw globalnych. Paradoksalnie by to w pewnym stopniu efekt nadmiernej i kontrowersyjnej aktywnoci administracji Busha na arenie midzynarodowej, szczeglnie konsekwencja zbrojnej interwencji w Iraku. Dlatego po omiu latach urzdowania ekipy Busha jr. presti i pozycja Ameryki w wiecie byy dramatycznie niskie. Nie dziwi zatem fakt, e nowy prezydent Barack Obama jako priorytet swojej prezydentury uzna odbudow autorytetu i rangi Stanw Zjednoczonych. Zamierza to uczyni przede wszystkim stawiajc na soft power, a ograniczajc lub wrcz odrzucajc siowe rozwizywanie problemw i konfliktw. Zarwno do sojusznikw, jak i adwersarzy skierowano ofert wsppracy na arenie midzynarodowej, dziaa dyplomatycznych i prowadzenia dialogu. Rwnoczenie jednak administracja Obamy musiaa podj wyzwania i problemy, ktrych rozwizanie lub przezwycienie wymagao bardziej skutecznego i jednoznacznego instrumentarium dziaania ni tylko dyplomacja. Taka bowiem bya sytuacja w wiecie, gdzie nadal toczyy si wojny, istniay nierozwizane konflikty, a dynamika wydarze rodzia nowe zagroenia i zmuszaa do podejmowania trudnych decyzji. Wobec takich wyzwa zapowiadana przez ekip Obamy zmiana stylu uprawiania polityki moga okaza si nieskuteczna, a nawet zgubna. Waszyngton by wic zmuszony ucieka si rwnie do takich rodkw dziaania na arenie midzynarodowej, ktre wydaway si sprzeczne z pierwotnymi zaoeniami Obamy. Gwne konflikty regionalne, z ktrymi zostaa skonfrontowana administracja Obamy, to: wojny w Iraku i Afganistanie, spr bliskowschodni oraz arabska wiosna. Irak i Afganistan to bezporedni spadek po epoce Busha, za konflikt izraelsko-palestyski by swego rodzaju wzem gordyjskim, czekajcym na swe rozwizanie od kilkudziesiciu ju lat. Z kolei wybuch spoecznego niezadowolenia w krajach arabskich Afryki i Bliskiego Wschodu na pocztku 2011 r. okaza si wyzwaniem o ogromnej sile oddziaywania i skutkach, ktre trudno jeszcze jednoznacznie oceni. W kadym razie byy
IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

Jadwiga Kiwerska

to wydarzenia, ktre postawiy Waszyngton w nieatwej sytuacji, zmuszajc go dziaania niejako wbrew swej woli. Jaki zatem charakter miaa amerykaska polityka w odniesieniu do politycznych kryzysw i konfliktw regionalnych, z ktrymi przyszo zmaga si administracji Baracka Obamy? Czy zastosowane rodki dziaania okazay si waciwe i skuteczne? Czy suyy one odbudowie pozycji i znaczenia Ameryki w wiecie, a zwaszcza umocnieniu relacji w ramach wsplnoty transatlantyckiej? Warto dokona takiej analizy i bilansu polityki amerykaskiej, wszak Stany Zjednoczone stanowi niezbdny czynnik bezpieczestwa wiatowego i chcc nie chcc nadal peni w powszechnej wiadomoci rol wiatowego andarma.

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

1. Irak i Afganistan dwie wojny w spadku


Warto uzmysowi sobie wyjtkowo sytuacji, w jakiej znalaz si Barack Obama, obejmujc w styczniu 2009 r. najwyszy urzd w pastwie. Jego administracja zostaa skonfrontowana nie tylko z najwikszym od dziesicioleci kryzysem gospodarczym o wymiarze globalnym, ale rwnie z dwiema trudnymi wojnami, toczonymi z udziaem amerykaskich onierzy. Bya to sytuacja w dziejach Ameryki niemale bez precedensu. Nie pomniejszajc wagi wyzwania, jakim byo zaamanie gospodarcze w Stanach Zjednoczonych i wiecie, to odziedziczone po administracji Georgea W . Busha konflikty w Afganistanie oraz Iraku si rzeczy musiay si znale na czele listy priorytetw nowego gospodarza w Biaym Domu. Oba konflikty nie tylko symbolizoway zmagania z terroryzmem, ale przede wszystkim wedug licznych opinii potwierdzay sabnc potg Stanw Zjednoczonych. Okazao si bowiem, e pastwo dysponujce najwikszym arsenaem militarnym nie mogo ani opanowa sytuacji w dwudziestoczteromilionowym Iraku, ani podoa strategicznemu wyzwaniu, jakim w Afganistanie byli talibowie i inne grupy terrorystyczne, w tym niedobitki Al-Kaidy. W przypadku Iraku sytuacja chocia nadal trudna to jednak wydawaa si wwczas bardziej klarowna. Jeszcze w grudniu 2008 r. odchodzcy z urzdu prezydent G. W . Bush podpisa z irackim premierem Nuri al Malikim akt bezpieczestwa, ktry przewidywa obok wyjcia amerykaskich wojsk z miast Iraku ju w poowie 2009 r. cakowite wycofanie onierzy USA do koca 2011 r. Takie plany byy moliwe gwnie dlatego, e pod koniec 2008 r., kiedy w Waszyngtonie dokonywaa si zmiana wadzy, nad Tygrysem i Eufratem byo znacznie spokojniej i bezpieczniej ni w Afganistanie. By to efekt m.in. skutecznej taktyki gen. Davida Petraeusa, ktry w styczniu 2007 r. obj dowdztwo wojsk w Iraku. Najpierw wzmocni liczebnie amerykaski kontyngent, a nastpnie rozpocz realizacj strategii, polegajcej na pozyskiwaniu sojusznikw, nawet wrd tych zbrojnych i radykalnych grup, ktre dotychczas byy ustosunkowane wrogo do Ameryki oraz irackich si rzdowych. Z czasem rebelianci i przywdcy lokalnych plemion stopniowo przyczali si do proamerykaskiej milicji Przebudzenie, skuszeni m.in. obietnicami udziau we wadzy lokalnej lub wrcz comiesicznym odem. Strategia gen. Petraeusa spowodowaa, e w stosunkowo krtkim czasie udao si ograniczy liczb zamachw i walk w caym kraju. Cho trudno byo mwi o penym sukcesie, to jednak postp by ewidentny. Pozwolio to okreli w konkretnej ju perspektywie czasowej dat opuszczenia Iraku przez wojska amerykaskie. Gdy wic w styczniu 2009 r. Obama przejmowa urzd prezydenta, kwestia dalszej obecnoci wojsk amerykaskich w Iraku zostaa przynajmniej w oglnych zarysach rozstrzygnita. Jednak podczas walki wyborczej ObaIZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

Jadwiga Kiwerska

ma zapowiada, e wycofa wojska z Iraku w cigu 16 miesicy od przejcia wadzy w Biaym Domu, a wic do czerwca 2010 r. Zreszt krytyka wojny w Iraku, zasugujcej bardziej ni cokolwiek innego na okrelenie wojna Busha, bya motywem przewodnim w caej kampanii prezydenckiej kandydata Partii Demokratycznej1. Jednak ju jako prezydent, po konsultacjach z dowdztwem wojskowym oraz po analizie sytuacji, Obama nieco zweryfikowa swoje obietnice przedwyborcze. Przedstawiajc 27 lutego 2009 r. plany wobec Iraku, prezydent zapowiedzia wycofanie do 31 sierpnia 2010 r. wszystkich oddziaw bojowych z Iraku (90-100 tys. onierzy). Pozostaa cz kontyngentu okoo 50 tys. onierzy stacjonowa miaa jeszcze przez nastpne kilkanacie miesicy, do koca 2011 r., czyli daty okrelonej w pakcie bezpieczestwa. Oddziay te miay zajmowa si szkoleniem i doradzaniem armii irackiej oraz pomaga przy umacnianiu demokracji. Zachowamy te zdolno do prowadzenia ograniczonych operacji przeciw terrorystom zapewnia Biay Dom. Wydaje si, e podejcie Obamy do kwestii Iraku okazao si w gruncie rzeczy bardzo pragmatyczne, podyktowane uznaniem faktu, e w ten sposb, wprawdzie amic obietnice wyborcze, bdzie mona zrealizowa przynajmniej czstkowe cele pozostawi wzgldnie stabilny Irak2. Generalnie plany Biaego Domu speniay oczekiwania wikszoci Amerykanw co do wycofania amerykaskich onierzy znad Tygrysu i Eufratu zadowalay politykw Partii Demokratycznej, cho niektrzy z nich spodziewali si szybszej i wikszej redukcji amerykaskiego kontyngentu, odpowiaday take Partii Republikaskiej, gdy nie zakaday natychmiastowego opuszczenia Iraku. Jednak budziy te wiele wtpliwoci. Najwaniejszym pytaniem pozostao to, czy po wycofaniu amerykaskich onierzy z Iraku nie dojdzie tam do nowych aktw przemocy, nie powrci chaos i rebelia. Wystarczyo zauway, e gdy tylko amerykaskie wojsko zgodnie z zapisami w pakcie bezpieczestwa opucio w czerwcu 2009 r. miasta irackie, doszo do wzrostu przemocy. W zamachach bombowych i atakach na wane obiekty zginy setki cywili, funkcjonariuszy irackich si bezpieczestwa oraz onierzy amerykaskich3. Z drugiej strony trudno byo nie dostrzec faktu, e ponad 750 tys. irackich onierzy i policjantw, wyszkolonych i wyposaonych przez siy midzynarodowe, starao si utrzyma kraj w ryzach. Moe nie w sposb doskonay, ale jednak zrby demokracji funkcjonoway na rnych szczeblach administracji irackiej. Naleao mie nadziej, e ogromne koszty, jakie do koca 2009 r.
1

Obama w przeciwiestwie do wikszoci Demokratw nie by obciony w adnym stopniu odpowiedzialnoci za interwencj w Iraku, gdy nie zasiadajc na Kapitolu w 2002 r., gdy decydowano o wojnie, nie musia w tej sprawie gosowa; zob. szerzej M. S. I n d y k, K. G. L i eb e r t h a l, M. E. OH a n l o n, Bending History. Barack Obamas Foreign Policy, Brookings Institution Press, Washington 2012, s. 73, 74. 2 M. E. OH a n l o n, Obamas Iraq Legacy, July 13, 2012, www.brookings.edu/research/opinions/2012/07/13-obama-iraq-ohanlon. 3 Szerzej: J. K i w e r s k a, wiat w latach 1989-2009. Wydarzenia konflikty procesy, Pozna 2009, s. 377.

10

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

pocigna za sob interwencja amerykaska w Iraku (przez ponad 6 lat zgino blisko 4300 Amerykanw oraz 448 onierzy innych pastw, liczba cywilnych ofiar wrd Irakijczykw to okoo 100 tys.; Stany Zjednoczone wojna ta kosztowaa ju ponad 500 mld USD, za 50 mld USD przeznaczyy na odbudow Iraku), nie poszy na marne. Potwierdzeniem tego, e sytuacja w Iraku rzeczywicie zmierza w lepszym kierunku i kraj si stabilizuje, bya realizacja kolejnych etapw procesu wycofywania amerykaskich onierzy. W sierpniu 2010 r. prezydent Obama ogosi koniec operacji wojskowych, co oznaczao opuszczenie Iraku przez amerykaskie oddziay bojowe; 50 tys. pozostawionych onierzy miao gwnie za zadanie kontrolowa sytuacj, a waciwie przypomina swoj obecnoci, e w razie koniecznoci amerykaski kontyngent moe si wczy do dziaa zbrojnych. Dotrzymano rwnie terminu wycofania ostatnich oddziaw amerykaskich. W nocy z 17 na 18 grudnia 2011 r. ostatnia kolumna wozw pancernych przekroczya granice Kuwejtu (pozostao w Iraku okoo 3 tys. onierzy amerykaskich, co miao bardziej ni symboliczny charakter)4, a Leon E. Panetta, sekretarz obrony USA na skromnej ceremonii w Bagdadzie oficjalnie zakoczy wojn w Iraku. Wymownym by fakt, e Panetta nie ogasza zwycistwa ani nie uy tradycyjnej formuy o wypenieniu misji. Wynikao to ze wiadomoci ogromu kosztw, jakie pocigna za sob interwencja amerykaska w Iraku. Byy to koszty o charakterze ludzkim, materialnym i last but not least politycznym, zwizanym z gbokim kryzysem we wsplnocie transatlantyckiej oraz osabieniem rangi USA na arenie midzynarodowej. Jednak nie byo to opuszczanie Iraku z poczuciem penej klski, jak stao si to w przypadku Wietnamu. Mimo wszystko kraj ten wydawa si spokojniejszy ni by w okresie przed 2007 r. Co wicej, z kadym rokiem sytuacja stawaa si lepsza5. Wprawdzie sporadycznie dochodzio do zamachw i atakw terrorystycznych, jednak kilkakrotnie ju Irakijczycy mogli uczestniczy w wolnych i uczciwie przeprowadzonych wyborach oraz referendach. Inn kwesti pozosta sposb sprawowania wadzy przez zwyciskie w wyborach siy polityczne zarzuty o dyktatorskie zapdy premiera al-Maliki nie byy bezpodstawne6. Nie powiody si zatem plany amerykaskich neokonserwatystw, ktre legy u podstaw interwencji w Iraku, e po obaleniu Saddama kraj ten stanie si modelem demokracji, promieniujcym na cay Bliski Wschd. Natomiast coraz bardziej profesjonalnie dziaay irackie siy bezpieczestwa i co najwaniejsze mieszkacy Iraku dokonali skoku cywilizacyjnego z XIX w XXI wiek. Mona byo powiedzie, e obalenie Saddama jako si Irakijczykom przysuyo, mimo e opacili to ponad 100 tys. miertelnych ofiar.
Zob. o kontrowersjach wok utrzymania amerykaskich onierzy w Iraku: K. M. P o l l a c k, With a Whimper, Not a Bang, November 2, 2011, www.brookings.edu/opinions/2011/1021_ iraq_pollack.aspx?p=1. 5 M. E. OH a n l o n, The Case for Staying in Iraq, January 2, 2012, www.brookings.edu/ opinions/2011/0912_iraq_ohanlon.aspx?p=1. 6 K. M. P o l l a c k, Understanding the Iraq Crisis, December 30, 2011, www.brookings.edu/ opinions/2011/1224_iraq_pollack.aspx?p=1.
4

IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

11

Jadwiga Kiwerska

Trudno uciec od pytania, czy warto byo tak cen zapaci, podobnie jak pytaniem pozostaje, czy potrzebna bya amerykaska interwencja zbrojna w Iraku i trwajce blisko 9 lat zbrojne zaangaowanie USA nad Eufratem i Tygrysem. Spogldajc przez pryzmat interesw amerykaskich, pozycji Stanw Zjednoczonych w wiecie oraz ich relacji z sojusznikami, zwaszcza europejskimi, odpowied wydaje si do jednoznaczna. Wojna iracka, a zwaszcza jej midzynarodowy kontekst bezprecedensowy spr z niektrymi sojusznikami europejskimi, nastpnie przecigajcy si i wymagajcy ogromnych nakadw oraz obfitujcy w ofiary proces stabilizowania sytuacji w tym kraju, pocigny za sob efekty przesdzajce o deprecjacji roli Stanw Zjednoczonych w wiecie, utracie przez nie wiarygodnoci, podwaeniu zaufania do kompetencji amerykaskich strategw, a nawet osabieniu soft power Ameryki7. Prezydent Obama prbowa te ze tendencje odwrci zrealizowanie planw wycofania amerykaskich onierzy z Iraku dokonane w poczuciu, e przynajmniej cele czstkowe zostay osignite, temu wanie suyo. Jednak po Iraku okazao si, e Ameryka nie jest w stanie tak sprawczo jak wczeniej oddziaywa na bieg spraw w wiecie, przestaa by hegemonem, zdolnym narzuci swj punkt widzenia oraz swoje rozwizania, nawet si. Nie sposb byo ignorowa tego czynnika, szczeglnie w relacjach Ameryki z jej europejskimi sojusznikami i partnerami. Druga z toczonych przez Ameryk wojen pod Hindukuszem znajdowaa si w momencie zmiany wadzy w Waszyngtonie na znacznie trudniejszym etapie, ni byo to w przypadku Iraku. Nie tylko brakowao oznak stabilizowania sytuacji, ale raczej nastpia wzmoona aktywno zbrojna talibw oraz innych grup rebeliantw. W odniesieniu do Afganistanu problem polega jeszcze i na tym, e formalnie bya to operacja wojskowa pod flag NATO, dotykaa zatem bezporednio relacji transatlantyckich i gotowoci Europy do realizowania misji out of area. Gdy po zwyciskiej jak pocztkowo sdzono kampanii Enduring Freedom w Afganistanie kierowano tam na przeomie lat 2001 i 2002 siy midzynarodowe ISAF (International Security Assistance Force), w wikszoci skadajce si z kontyngentw pastw czonkowskich NATO, sdzono, e bd one prowadzi dziaania gwnie o charakterze policyjnym i porzdkowym. Dlatego europejscy sojusznicy do ochoczo wczyli si do tej misji. Warto przy okazji podkreli, e bya to pierwsza w historii Sojuszu operacja poza Europ. Jeszcze w sierpniu 2003 r., gdy siy ISAF przechodziy pod naczelne dowdztwo Paktu Pnocnoatlantyckiego, dominowao przekonanie, e bdzie to dalej misja gwnie stabilizacyjna. Natomiast zbrojna walka z niedobitkami talibw i Al-Kaidy prowadzona bdzie w ramach operacji OEF (Operation Enduring Freedom), gwnie siami amerykaskimi. Tymczasem sytuacja w Afganistanie, zamiast ulega poprawie, stawaa si coraz trudniejsza. Okazao si, e sukces militarny USA w grudniu 2001 r. (obalenie sprzyjajcego Al-Kaidzie reimu talibw) nie przeoy si na ustabi7

Zob. szerzej: J. K i w e r s ka , Bilans operacji irackiej dla Ameryki, Biuletyn Instytutu Zachodniego nr 75/2012, www.iz.poznan.pl.

12

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

lizowanie politycznej i gospodarczej kondycji Afganistanu. Stosunkowo atwe i szybkie zwycistwo sprawio, e Amerykanie nie docenili wrogw8. Wprawdzie pozostawili pod Hindukuszem okoo 10 tys. onierzy, ale waciwie kontrola nad konfliktem afgaskim zostaa scedowana na Brytyjczykw i pozostae, nieliczne oddziay si midzynarodowych ISAF w 2004 r. byo w Afganistanie okoo 6,5 tys. onierzy Sojuszu. Natomiast uwag Stanw Zjednoczonych pochony przygotowania do inwazji na Irak, a pniej opanowanie chaosu w tym kraju. Na tych zadaniach skoncentrowano amerykaski wysiek zbrojny. Pozwolio to talibom oraz ich radykalnym sojusznikom zebra siy i podj walk partyzanck na znaczcej czci terytorium Afganistanu, zagraajc bezporednio wadzy wspieranego przez Zachd prezydenta Hamida Karzaja w Kabulu. W 2006 r. sytuacja w Afganistanie stanowia ju problem o pierwszorzdnym znaczeniu, wyzwanie zarwno dla amerykaskiej polityki, jak i ze wzgldu na zaangaowanie NATO (wwczas dowdztwo Sojuszu objo kontrol operacyjn nad caym Afganistanem) take dla wsplnoty transatlantyckiej, test na jej skuteczno i solidarno9. Problem jednak polega na tym, e niektre kontyngenty narodowe, ze wzgldu na stabilizacyjny i policyjny charakter misji, dziaay w ramach tzw. nawiasw (poszczeglne pastwa uczestniczce w siach ISAF zapisay w nich warunki, pod jakimi ich onierze mogli w Afganistanie walczy). Takie ograniczenia dla swych kontyngentw mieli np. Francuzi, Niemcy i Wosi. Oznaczao to innymi sowy brak gotowoci wielu oddziaw pastw czonkowskich NATO, aby podj regularn walk z rebeliantami. Ciar walk spoczywa wic przede wszystkim na Amerykanach. Oni jednak, realizujc niezwykle trudn operacj w Iraku, nie byli w stanie w odpowiednim czasie i z odpowiednim potencjaem zaangaowa si na froncie afgaskim. Talibowie stawali si zatem coraz groniejsi. Sytuacja ulega dalszemu pogorszeniu, gdy w efekcie skutecznej strategii gen. D. Petraeusa, prowadzonej w Iraku, do Afganistanu zaczli przenosi si bojownicy i terroryci iraccy, zasilajc partyzantk talibw. Wraz z dihadystami napywaa te z Iraku nowa bro i rodki do prowadzenia dziaa zbrojnych. Gdy wic w Iraku byo coraz lepiej, pooenie si midzynarodowych w Afganistanie od pocztku 2008 r. dramatycznie si pogarszao. Rosa liczba ofiar i to zarwno po stronie si midzynarodowych (w 2008 r. blisko 300 zabitych onierzy NATO, tylko w pierwszej poowie 2009 r. ponad 200), jak i miejscowej ludnoci (w 2008 r. wojska koalicji, atakujc talibw, zabiy w Afganistanie ponad 800 cywili; ofiary dziaa si rebeliantw byy ponad dwukrotnie wiksze). Wszystko to stawiao pod znakiem zapytania wiarygodno i skuteczno NATO. Misja w Afganistanie ujawnia sabo Sojuszu, ktry jak si okazao
8

B. R i e d e l, President Obamas Afghan Gamble, December 11, 2009, www.brookings.edu/ opinions/2009/1203_afghanistan_riedel.aspx?p=1; take wywiad z Ryanem Crockerem, ambasadorem USA w Afganistanie, ktry przyznawa: Wedug mnie [zwycistwo] przyszo za atwo. Nie pokonalimy talibw, lecz jedynie pozwolilimy im uciec; Gazeta Wyborcza z 31.10 -1.11.2011. 9 Zob. J. P . R u b i n, Building a New Atlantic Alliances, Foreign Affairs July/August 2008, s. 101.

IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

13

Jadwiga Kiwerska

nie mia staych si i rodkw dziaania militarnego. Do wykonania zada w Afganistanie, w zwizku z pogarszajc si tam coraz bardziej sytuacj, trzeba byo mobilizowa pastwa i zbiera onierzy naprdce i z duym wysikiem. Nie chodzio bowiem tylko o nawiasy, ale przede wszystkim kraje czonkowskie NATO z ogromnym oporem godziy si na zwikszanie swoich kontyngentw narodowych w Afganistanie. Trudno oprze si wraeniu, e ta wstrzemiliwo przywdcw europejskich na apele Waszyngtonu w pewnym stopniu bya reakcj na fakt, e atakujc Afganistan w 2001 r. administracja G. W . Busha do arogancko obesza si z deklarowan przez Europ wol militarnego wspuczestnictwa. Dlatego teraz ju takiej gotowoci nie byo. Ponadto przywdcy Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, take Holandii, Woch, Kanady znajdowali si pod presj wasnej opinii publicznej, zdecydowanie przeciwnej wysyaniu ich onierzy do kraju pod Hindukuszem i prowadzeniu tam dziaa zbrojnych, z ktrymi si nie utosamiano. W powszechnej wiadomoci istniao przewiadczenie, e konflikt afgaski to wojna Busha, a wszystko, co wizao si z nielubianym prezydentem amerykaskim, wywoywao w Europie spoeczny opr. Gdy wic w kwietniu 2008 r., podczas szczytu NATO w Bukareszcie, prezydent Bush zwrci si do swych europejskich sojusznikw o zwikszenie kontyngentw wojskowych w Afganistanie, spotka si z chodn reakcj. Do powiedzie, e z najwikszym trudem udao si zwikszy poszczeglne oddziay narodowe o kilkuset onierzy (kontyngent niemiecki, trzeci pod wzgldem wielkoci po amerykaskim i brytyjskim, mia wzrosn w poowie 2008 r. do 3,5 tys. onierzy; francuski do blisko 3 tys., a polski do okoo 1,2 tys.). W tym samym czasie onierzy amerykaskich w Afganistanie byo ju ponad 30 tys. Wobec charakteru walk prowadzonych w Afganistanie wszystko to byo niewystarczajce: trudno prowadzi wojn z partyzantk, a do tego z przeciwnikiem, ktry nie nosi munduru, za to kryje si za plecami cywili, w wioskach i niedostpnych kryjwkach lub uciekajc przed wojskami NATO, przechodzi na pakistask stron pogranicza. W odruchu desperacji prezydent Bush zdecydowa si w lipcu 2008 r. wyda rozkaz zezwalajcy amerykaskim komandosom atakowa uciekajcych talibw take po pakistaskiej stronie. W ten sposb walka z talibami przeniosa si rwnie na terytorium Pakistanu, ktrego wadze zdaniem Waszyngtonu niezbyt gorliwie zwalczay islamskich rebeliantw. Amerykanie podjli dziaania nie tylko na ldzie (najczciej byy to rajdy komandosw), ale dokonywali te nalotw na przygraniczne tereny Pakistanu. Miao to swoje uzasadnienie, ale rwnoczenie prowadzio do zaognienia sytuacji w regionie. Przede wszystkim wywoywao oburzenie pakistaskiej ulicy i to mogo mie daleko idce konsekwencje polityczne. Nie mona byo bowiem abstrahowa od jeszcze dwch wanych faktw. Po pierwsze, Pakistan jest mocarstwem atomowym. Jeli terroryci gdzie na wiecie mogliby uzyska dostp do materiaw jdrowych, to wanie w Pakistanie. Po drugie, nie do przezwycienia wydawaa si cicha sympatia armii pakistaskiej dla islamskich radykaw. Dla znacznej czci

14

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

pakistaskich onierzy wikszym zagroeniem byy Stany Zjednoczone, ni terroryci operujcy w Afganistanie. Amerykanie dokonujcy nalotw na przygraniczne wioski pakistaskie i budzcy dlatego powszechn niech mogli wic sta si zarzewiem niepokojw politycznych w tym kluczowym pastwie Centralnej Azji. I taki stan rzeczy zasta Barack Obama w styczniu 2009 r. Uzna on, e nie tylko Afganistan, gdzie stacjonowao ponad 30 tys. amerykaskich onierzy, ale te sytuacja w Pakistanie staje si najwikszym zagroeniem dla stabilnoci wiata i najpowaniejszym wyzwaniem dla Stanw Zjednoczonych w zakresie bezpieczestwa10. Mia niewtpliwie wiadomo, e sukces Ameryki w Afganistanie moe mie duy wpyw na ocen jego prezydentury11. Warto w tym miejscu doda, e w odrnieniu od interwencji amerykaskiej w Iraku, uderzenie na Afganistan i obalenie talibw B. Obama uwaa za uzasadnion i waciw reakcj Stanw Zjednoczonych na atak terrorystyczny 11 wrzenia 2001 r. Mwi o tym ju w trakcie kampanii wyborczej, co wielu komentatorw uwaao za jedyn i waciw postaw. Jeli potpiao si interwencj w Iraku, zapowiadao zamknicie wizienia w Guantanamo i podjcie negocjacji z dyktatorami, to nie chcc by podejrzewanym o zbyt beztroskie podejcie do kwestii bezpieczestwa narodowego, trzeba byo popiera inn wojn dowodzi Michael E. OHanlon, amerykaski ekspert12. Bez wzgldu na przesanki, jakie kieroway Obam jako demokratycznym kandydatem na najwyszy urzd w pastwie, a nastpnie prezydentem, jest faktem, e konflikt afgaski znalaz si na czoowym miejscu agendy politycznej nowej administracji. Ju w lutym 2009 r., krtko po objciu urzdu w Biaym Domu, prezydent zleci przygotowanie specjalnej strategii amerykaskiej wobec Pakistanu i Afganistanu. Deklarujc, e zniszczenie baz talibw w zachodnim Pakistanie bdzie jego priorytetem, Obama wysa w ten region wiata specjalnego emisariusza Richarda Holbrookea, dowiadczonego dyplomat i twardego negocjatora, ktrego niekwestionowanym osigniciem byo wynegocjowanie w 1995 r. porozumienia z Dayton, koczcego wojn w Boni-Hercegowinie. To wanie Holbrooke wraz z analitykiem Bruceem Riedelem przygotowali nastpnie nowy plan dziaania si amerykaskich i midzynarodowych w Afganistanie oraz na pograniczu z Pakistanem, ktrego celem byo odwrcenie losw wojny pod Hindukuszem. Prezydent Obama zaprezentowa go pod koniec marca 2009 r. W duej mierze miao to by powtrzenie skutecznej strategii gen. Petraeusa z Iraku (od padziernika 2008 r. szefa U.S. Central Command, obejmujcego Bliski Wschd i Azj Centraln), czyli prba przecignicia na swoj stron umiarkowanych talibw oraz zwikszenie pomocy gospodarczej dla Islamabadu i Kabulu. Tak wic akcentowano w nim przede
Szerzej: M. E. OH a n l o n, B. R i e d e l, Maximizing Chances for Success in Afghanistan and Pakistan, February 15, 2012, www.brookings.edu/papers/2012/0215_afpak_ohanlon_riedel. aspx?p=1. 11 B. R i e d e l, President Obamas 12 M. S. I n d y k, K. G. L i e b e r t h a l, M. E. OH a n l o n, Bending History...., s. 86.
10

IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

15

Jadwiga Kiwerska

wszystkim pozamilitarne metody dziaania. W odniesieniu do Pakistanu autorzy planu podkrelali, e sytuacji w zapalnych regionach tego kraju nie da si poprawi bez inicjatyw gospodarczych. Dlatego zakadano zwikszenie pomocy gospodarczej dla Islamabadu przez najblisze lata miaa ona wynosi 1,5 mld dol. rocznie. W odniesieniu do Afganistanu nowa strategia przewidywaa przede wszystkim, obok podjcia negocjacji z umiarkowanymi grupami talibw, rozszerzenie programu szkolenia afgaskich onierzy i policjantw, zwikszenie wysiku na rzecz odbudowy kraju, bardziej szczodre nakady na inwestycje. Jakby w drugiej kolejnoci sugerowano rwnie zwikszenie liczebnoci operujcych w Afganistanie oddziaw wojska, i to nie tylko amerykaskich (o blisko 30 tys.), ale take kontyngentw narodowych. Trzeba przyzna, e plany te, zwaszcza dotyczce rozszerzenia dziaa o charakterze cywilnym i politycznym, spotkay si z yczliw reakcj w Europie. Odpowiaday one naturze europejskich zachowa politycznych i byy zgodne z opiniami od dawna goszonymi przez analitykw i ekspertw w Europie13. Jednak ju apel, z jakim prezydent Obama zwrci si do europejskich partnerw podczas szczytu NATO na pocztku kwietnia 2009 r., o skierowanie do Afganistanu dodatkowych si z pastw sojuszniczych, potraktowano rwnie chodno jak niegdy proby prezydenta Busha. Z najwikszym trudem udao si spord europejskich pastw Sojuszu zebra dodatkowy 4-tysiczny kontyngent, skadajcy si gwnie z policjantw i specjalistw w zakresie szkolenia miejscowych si bezpieczestwa, oddelegowanych do Afganistanu jedynie na czas przypadajcych tam w sierpniu 2009 r. wyborw prezydenckich. Tymczasem wanie w lecie 2009 r., blisko osiem lat po amerykaskiej inwazji na Afganistan, sytuacja w tym kraju ulega dalszemu pogorszeniu. Wzmoona aktywno zbrojna talibw wizaa si wanie z wyborami prezydenckimi. Cel dziaa rebeliantw by jasny: chodzio przede wszystkim o zastraszenie Afgaczykw i uniemoliwienie im pjcia do urn wyborczych. Byoby to bowiem uderzenie w wysiki na rzecz stabilizowania sytuacji i budowy choby zrbw demokracji w tym kraju. Std nie tylko wzrost atakw rakietowych na bazy wojsk midzynarodowych, wioski i miasta Afganistanu oraz podejmowanie bezporednich walk z patrolami i oddziaami si midzynarodowych, ale take samobjcze zamachy bombowe, uprowadzenia zakadnikw i zabjstwa cywili. Temu wszystkiemu nie byy w stanie sprosta siy NATO. Eksperci i komentatorzy zgodnie przyznawali, e bez dodatkowych oddziaw Sojusz t wojn moe przegra. Stawiano nawet tez, e przyszo Sojuszu rozstrzygnie si pod Hindukuszem14. Szacowano, e do Afganistanu naleaoby skierowa jeszcze co najmniej 45 tys. onierzy15. Do zwycistwa potrzebna bya rwnie
J. R i e s t e r, Waiting for September: German-American Relations between Elections, AICGS No. 30, June 2009, s. 2. 14 B. R i e d e l, President Obamas 15 Takie zdanie prezentowa m.in. gen. Stanley McChrystal, naczelny dowdca wojsk amerykaskich i si midzynarodowych w Afganistanie; zob. szerzej na temat rnych opinii i dyskusji
13

16

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

przynajmniej podwojona armia afgaska i liczniejsza policja. W poowie 2009 r. byo to okoo 175 tys. onierzy i si policyjnych, wyposaonych i wyszkolonych przez Zachd, ktrych lojalno pozostawaa jednak pod duym znakiem zapytania. Zwikszony kontyngent afgaski wymaga tysicy instruktorw, znaczcych funduszy i nowego uzbrojenia. Ale przede wszystkim Afganistan potrzebowa sukcesw gospodarczych, podniesienia poziomu ycia, edukacji, rozbudowanej infrastruktury, nowych miejsc pracy jednym sowem rozwoju, gdy tylko to umacniao pastwo i osabiao front poparcia dla talibw, bazujcych na ludzkim niezadowoleniu i frustracji. W tej sytuacji prezydent Obama, po ponad trzech miesicach gonej dyskusji wewntrz administracji, 1 grudnia 2009 r. wystpi z kolejnym ju planem strategicznym wobec Afganistanu. Tym razem nacisk pooono przede wszystkim na opcj siow, jakby uznajc, e dziaania polityczne i cywilne nie s w stanie odwrci biegu spraw pod Hindukuszem. Przychylajc si w kocu do opinii licznej grupy ekspertw i wojskowych, w tym gwnodowodzcego operacj w Afganistanie gen. Stanleya McChrystala, administracja Obamy zdecydowaa si skierowa do Afganistanu nastpne 30 tys. onierzy amerykaskich ich liczba miaa wic wzrosn w 2010 r. do prawie 100 tys. Uzasadniajc swoj decyzj, prezydent Obama niemal odwoywa si do argumentw poprzedniej administracji, dowodzc e w Afganistanie i Pakistanie bronimy naszego bezpieczestwa. () Gdybym nie by przekonany, e w Afganistanie gra toczy si o bezpieczestwo Stanw Zjednoczonych, z radoci nakazabym ju jutro powrt naszych oddziaw do domu deklarowa Obama, zwracajc si do kadetw w Akademii Wojskowej West Point. Zapewnia, e Amerykanie nie maj zamiaru okupowa Afganistanu, raczej chcemy mwi amerykaski prezydent przyspieszy dzie, w ktrym nasze wojska opuszcz wasz kraj, a potem rozwija trwa przyja, w ktrej Ameryka bdzie waszym sojusznikiem, nigdy waszym patronem. Co wicej, okreli lipiec 2011 r. jako pocztek wycofywania amerykaskich oddziaw spod Hindukuszu i penego przekazania wadzy w rce afgaskiego rzdu16. Tak wyrane postawienie w tej nowej strategii afgaskiej na czynnik wojskowy jakkolwiek majce swoje racjonalne uzasadnienie oznaczao pewn now jako w polityce administracji Obamy, kontrowersyjn dla wielu obserwatorw. Ot z pewnoci byo to sprzeczne z wizerunkiem prezydenta przedkadajcego negocjacje i metody z gatunku soft power nad dziaania siowe, a przynajmniej podwaao taki wizerunek. Uznajc jednak, e wojna w Afganistanie jest wojn konieczn, a nie wojn z wyboru jak to byo w przypadku Iraku Obama podj odwane, acz wymagajce ogromnego wysiku ludzkiego, finansowego i zbrojnego decyzje cznie ju trzykrotnie zwikszajce amerykaski kontyngent w Afganistanie. Nie bez racji po wystpieniu prezydenta w West Point zaczto mwi o konflikcie w Afganistanie
wok planu prowadzenia operacji afgaskiej: M. S. I n d y k, K. G. L i e b e r t h a l, M. E. OH a n l o n, Bending History..., s. 87, 88. 16 Cao wystpienia w: Gazeta Wyborcza z 5-6.12.2009.

IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

17

Jadwiga Kiwerska

jako o wojnie Obamy. Pojawiay si wrcz opinie, e history will judge him on the success of his bold gamble to send more troops to Afghanistan17. Kontrowersyjno decyzji prezydenta Obamy potwierdzay gosy krytyki, jakie pod adresem prezydenta paday z rnych stron. Cz prawicy uwaaa nowy plan za nie do ambitny aby odmieni los wojny i doprowadzi do stabilizacji sytuacji w Afganistanie oraz wyeliminowania lub takiego osabienia rebeliantw, eby zdecydowali si na negocjacje z wadzami afgaskimi, naleao zdaniem prawicowych krytykw skierowa pod Hindukusz wicej wojska. Ale przede wszystkim za ogromny bd uznano wyznaczenie przez Obam daty rozpoczcia odwrotu wojsk amerykaskich z Afganistanu. Nie naleao nawet wspomina o terminie wycofania wojsk. Wojn wygrywa si amic ch walki wroga, a nie mwic o odwrocie krtko i dosadnie komentowa spraw John McCain, republikaski rywal Obamy w wyborach 2008 r. Podobnego zdanie bya cz amerykaskich analitykw. W ich opinii podawanie daty wycofania osabiao argumenty Amerykanw w negocjacjach z talibami kto mylcy logicznie zdecyduje si na porozumienie z reimem Karzaja na jego i amerykaskich warunkach w sytuacji, gdy w bliskiej ju perspektywie przeciwnik zamierza si wycofa18. Zarzuty z lewej strony amerykaskiej sceny politycznej odnosiy si przede wszystkim do decyzji o wysyaniu kolejnych Amerykanw na niebezpieczn i nie gwarantujc powodzenia misj. Robert Scheer z lewicowego Nation (14.02.2009) pisa: Z powodu oportunizmu politycznego Naczelnego Dowdcy [prezydenta Obamy] wojna afgaska nie ma ani koca, ani logicznego celu. Dla tej strony sporu nie miao zatem znaczenia to, e kraj pozostawiony teraz bez dodatkowego wsparcia militarnego i pomocy amerykaskiej/ midzynarodowej z pewnoci jeszcze bardziej pogryby si w chaosie. W przekonaniu czci lewicy amerykaskiej wojna nigdy niczego nie rozwizuje. Pojcie wojny w walce przeciw terrorystom nie ma sensu, bo nie da si pokona si ani idei, ani techniki [terrorystw] przekonywa lewicowy komentator Eugene Robinson na amach Washington Post. Jego zdaniem: Eskalacja wojny moe i odniesie skutek, jednak koszt tego bdzie zbyt wysoki i wcale nie musi uchroni nas przed atakiem terrorystycznym19. Z kolei wrd politykw Partii Demokratycznej, podzielonej co do oceny zamierze Biaego Domu, narastaa obawa, e konflikt afgaski moe zaciy negatywnie na prezydenturze Obamy, podobnie jak swego czasu wojna wietnamska wpyna na ocen administracji Lyndona B. Johnsona. Naraajc si tak bardzo nie tylko amerykaskim przeciwnikom wojny, ale rwnie niektrym politykom Partii Demokratycznej, prezydent tym bardziej liczy na poparcie sojusznikw europejskich. Stany Zjednoczone oczekiway,
B. R i e d e l, President Obamas ; w takim kontekcie naley te odczytywa tytu pracy B. W o o d w a r d a, Obamas War, New York 2010. 18 M. K a l b, Obamas Retreat from his War of Necessity, March 30, 2012, www.brookings.edu/ opinions/2012/0319_obama_afghanistan_kalb.aspx?p=1. 19 E. R o b i n s o n, Obama takes the wrong path in Afghanistan, The Washington Post z 4.12. 2009.
17

18

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

e take europejscy czonkowie NATO zwiksz liczebno swoich oddziaw, operujcych w ramach misji ISAF. Prezydent, przedstawiajc w West Point now strategi, podkrela, e potrzebny jest wikszy udzia wojsk pastw sojuszniczych, poniewa stawk jest nie tylko wiarygodno NATO gra toczy si o bezpieczestwo nasze, sojusznikw i caego wiata20. Oznaczao to ni mniej, ni wicej, jak tylko utrzymane w dyplomatycznym tonie oczekiwanie, e sojusznicy europejscy podejm takie samo ryzyko jak Stany Zjednoczone i nie tylko skieruj do Afganistanu wicej onierzy, ale take wyposa ich w uprawnienia do podejmowania dziaa zbrojnych. Strona amerykaska nie krya, e liczy na przynajmniej 10 tys. dodatkowych onierzy z pastw NATO (byby to wzrost z 42 tys. do 52 tys. onierzy si midzynarodowych) 21. Mia to by wany test na solidarno atlantyck. Tymczasem reakcja Europy bya bardziej ni powcigliwa. Wprawdzie Anders Fogh Rassmusen, sekretarz generalny NATO, zapowiada podjcie przez czonkw Sojuszu wyzwania i skierowanie do Afganistanu dodatkowych si w liczbie okoo 5 tys. onierzy, jednak nie znalazo to potwierdzenia w faktach. Wielka Brytania, tradycyjnie najbardziej lojalny sojusznik Waszyngtonu, zaoferowaa ledwie 500 onierzy (miaa jednak ju w Afganistanie blisko 10 tys. onierzy), tyle samo zapowiadaa Turcja. W Niemczech kwestia wysania dodatkowych si Bundeswehry wywoaa ostry spr, w ktrym linia podziau przebiegaa nie tylko midzy opozycj a stron rzdow, ale rwnie dzielia koalicj CDU/CSU-FDP. Dlatego dopiero pod koniec stycznia 2010 r. Berlin podj decyzj o wysaniu dodatkowo p tysica onierzy Bundeswehry do Afganistanu, za 350 onierzy miao stanowi specjalne siy rezerwowe, gotowe na ewentualny wyjazd w rejon konfliktu (do koca 2010 r. kontyngent niemiecki mia liczy 5 tys. onierzy)22. Natomiast Francja, cho prezydent Nicolas Sarkozy chwali plan Obamy jako odwany, zdecydowany i przejrzysty, niczego jednak nie obiecaa. Z kolei wadze Kanady ju wczeniej zapowiedziay, e rozpoczynaj przygotowania do wycofania swojego kontyngentu, liczcego prawie 3 tys. onierzy. Do koca 2010 r. z Afganistanu miao wyjecha 1,6 tys. Holendrw. W takim kontekcie decyzj wadz polskich, podjt wbrew nastrojom spoecznym (zaledwie 15-20% badanych popierao obecno polskiego kontyngentu pod Hindukuszem), o skierowaniu do Afganistanu dalszych 600 onierzy, czy Sowacji, ktra zapowiedziaa wysanie 250 onierzy, naleao z amerykaskiej perspektywy oceni jako niezwykle znaczc, wziwszy pod uwag realne moliwoci i potencjay tych dwch krajw23. A zatem prbujc odnie te fakty na grunt stosunkw transatlantyckich, nasuwaa si jedna konkluzja przykra i rwnoczenie bardzo wymowna
Cyt. w: Gazeta Wyborcza z 5-6.12.2009. D. W. W i c k h a m, Afghanistan not just our fight, but NATOs too, USA Today z 9.12.2009. 22 German positive about NATO leaders, dislike Afghanistan mission, Deutsche Welle, 3.04. 2009, www.dw-world.de. 23 Dane cyt. w: Gazeta Wyborcza z 10-11.11.2009 oraz 3.12.2009.
20 21

IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

19

Jadwiga Kiwerska

dla administracji Obamy. Okazao si, e niechtna postawa Europy wobec konfliktu afgaskiego i zwizanych z tym zobowiza sojuszniczych nie bya tylko efektem stosunku do poprzedniego gospodarza Biaego Domu. Zarwno reakcja na sugestie wyraone przez administracj Obamy w kwietniu 2009 r., jak i odpowied na plan grudniowy potwierdzay, e wikszo politykw w Europie, podobnie jak europejska opinia publiczna nie uwaay wojny w Afganistanie za walk z terroryzmem o charakterze egzystencjalnym. Zaangaowanie pastw europejskich w ten konflikt byo raczej wymuszone sojuszem z USA, ewentualnie zobowizaniami w ramach NATO, a nie spowodowane poczuciem realnego zagroenia dla swoich ywotnych interesw. Dlatego tak niechtnie reagowano na apele Waszyngtonu, mimo e pochodziy one od jak si zdawao powszechnie na kontynencie europejskim lubianego prezydenta Obamy. Cho istniao przekonanie, podzielane przez europejskich politykw, wojskowych i ekspertw, e Afganistan to wielka prba dla skutecznoci NATO i test sprawdzajcy z perspektywy Waszyngtonu znaczenie ukadu transatlantyckiego, to jednak Europa demonstrowaa wyjtkow powcigliwo w reagowaniu na apele amerykaskiego prezydenta, jakby nie przywizujc wagi do tego, jakie to moe mie konsekwencje dla jej pozycji i roli w polityce Stanw Zjednoczonych. Natomiast Obama, deklarujc wol traktowania Europy jako partnera, z ktrym zamierza si konsultowa i wsplnie z nim dyskutowa o wielu sprawach, oczekiwa od pastw europejskich, e zarwno w Afganistanie, jak i na innych polach zwiksz swe zaangaowanie i podejm wyzwania. Jednak w stolicach europejskich tej woli pozytywnego ustosunkowania si do amerykaskiej oferty partnerstwa i gotowoci do wzicia na siebie znacznie wikszego ni dotd ciaru odpowiedzialnoci na miar oczekiwa Waszyngtonu raczej nie byo. Pojawiay si za to krytyczne uwagi, e prezydent Obama nie chce niczego wicej od Europy, jak tylko nowych oddziaw wojsk w Afganistanie24. Rzeczywicie, mona byo odnie wraenie, e amerykaski prezydent zaczyna ocenia swych europejskich partnerw wanie przez pryzmat ich gotowoci do wspdziaania, a zwaszcza wikszego zaangaowania si w Afganistanie. Zdawa si zniecierpliwiony paraliem choby Unii Europejskiej, ktra pomimo deklaracji o istnieniu ESDP (European Security and Defence Policy) nie bya w stanie jasno, odwanie i skutecznie zaprezentowa si jako wany gracz na arenie midzynarodowej. Problem Afganistanu polega jednak nie tylko na tym, e w ocenie Stanw Zjednoczonych sojusznicy europejscy wykazywali zbyt daleko idc asertywno wobec oczekiwa administracji Obamy. Konflikt afgaski okaza si rwnie przykadem niekonsekwencji i niezdecydowania amerykaskiego prezydenta, take jego bdnych zaoe. Sprowadzajc rzecz do kilku istotnych faktw, warto wspomnie o zmianie zasadniczej decyzji odnoszcej
24

Zob. wypowiedzi podczas spotkania w Waszyngtonie w ramach Bergedorfer Gesprchskreis (9-11.03. 2010) opublikowane w: Grenzen der Macht: Europa und Amerika in einer neuen Weltordnung, Hamburg 2010, s. 28-30.

20

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

si do wycofania amerykaskich wojsk z Afganistanu. Ot bardzo szybko okazao si, e lipiec 2011 r., jako data wyznaczajca pocztek opuszczania Afganistanu przez wojska amerykaskie oraz onierzy si midzynarodowych, jest nierealny. Nie stao si tak, jak zakadaa administracja amerykaska, e okrelajc termin odwrotu, wywrze presj na prezydenta Karzaja, aby ten podj skuteczn walk z korupcj i stworzy przynajmniej jako tako funkcjonujce pastwo. W poowie 2010 r. byo ju wiadomo, e nic w tej sprawie nie osignito i bilans strategii ogoszonej w grudniu 2009 r. okaza si marny. Korupcja i bezprawie w administracji Karzaja kwito w najlepsze, a to dziaao na korzy talibw. Siom midzynarodowym mimo podejmowanych dziaa cywilnych i politycznych nie udao si pozyska serc i umysw miejscowej ludnoci, co dla sukcesu operacji byo niezbdne. Zamiast postpw w procesie dogadywania si z grupami umiarkowanych talibw nastpio jeszcze wiksze uaktywnienie si si radykalnych. Summa summarum mao realne wydawao si, e jeden rok wystarczy, aby zakadane cele w Afganistanie osign. Tak wic podjcie operacji wycofywania si midzynarodowych ju w lipcu 2011 r. oznaczaoby pozostawienie kraju w sytuacji, ktra nie tylko nie gwarantowaa utrzymania reimu Karzaja, lecz wrcz grozia ponownym przejciem wadzy przez talibw i inne siy radykalne. Byoby to zatem cakowite zniweczenie wysiku, okupionego ju kilkoma tysicami ofiar zabitych i rannych oraz ogromnymi kosztami finansowymi (w 2010 r. wojna w Afganistanie kosztowaa Amerykanw okoo 65 mld USD, co przewyszyo koszty operacji w Iraku). Z drugiej strony, dalsze pogarszanie si sytuacji w Afganistanie grozio, e Ameryka ugrznie tam tak jak kiedy w Wietnamie i polityczny, militarny oraz materialny bilans jej zaangaowania pod Hindukuszem bdzie rwnie tragiczny jak w Indochinach. Takie obawy wzmocniy zawirowania zwizane z dowodzeniem operacj w Afganistanie. Odwoanie w czerwcu 2010 r. gen. McChrystala, spowodowane jego niedyplomatycznymi wypowiedziami na temat niektrych czonkw administracji Obamy i samego prezydenta, z pewnoci nie uatwiao sprawy. Wprawdzie mianowany na nowego dowdc w Afganistanie gen. Petraeus, architekt sukcesw w Iraku, mia renom doskonaego stratega, jednak w tak skomplikowanej sytuacji zadanie, jakie przed nim stano, wygldao na herkulesowe. Wszystkie te problemy w Afganistanie oywiy antywojenn opozycj w Stanach Zjednoczonych, naciskajc na wycofanie wojsk. Administracja Obamy znalaza si zatem w niezwykle trudnym pooeniu. Stana przed wielkim dylematem, z ktrego nie byo dobrego wyjcia. W tej sytuacji podjt w grudniu 2010 r. decyzj caego gremium NATO z udziaem prezydenta Obamy o wyznaczeniu 2014 r. jako daty zakoczenia operacji Sojuszu w Afganistanie uzna naleao za posunicie odwane. A w opinii wielu komentatorw i ekspertw za jedyne moliwe i racjonalne. Dawao wicej czasu i tym samym otwierao now perspektyw dla powodzenia planu politycznego zacieniania wizi z lokalnymi spoecznociami w Afganistanie, ochrony ich przed talibami i rwnoczenie przecigania na stron rzdow mniej radykalnych
IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

21

Jadwiga Kiwerska

grup rebeliantw. Wszystko po to, aby zrealizowa zasadniczy cel operacji afgaskiej, jakim dla administracji Obamy byo: oddanie odpowiedzialnoci za bezpieczestwo kraju afgaskiemu wojsku i policji oraz umocnienie rzdu centralnego. Ten za, kontrolujc cay Afganistan, byby w stanie zapobiec akcjom rebeliantw, zwaszcza oddziaw Al-Kaidy. Jakkolwiek zabicie Osamy bin Ladena w nocy z 1 na 2 maja 2011 r. nie wizao si bezporednio z realizowan w Afganistanie strategi, to jednak trudno nie odnie tej akcji amerykaskich komandosw do wydarze rozgrywajcych si pod Hindukuszem. Niewtpliwie unicestwienie przywdcy Al-Kaidy, dajce Amerykanom nalen im satysfakcj, a nawet poczucie triumfu, w jakim sensie mogo te mie znaczenie strategiczne. Staoby si tak wtedy, gdyby mier tego symbolu terroryzmu i rwnoczenie bohatera masowej wyobrani w wiecie muzumaskim spowodowaa zniknicie lub choby osabienie aktywnoci islamskich fundamentalistw, w tym dihadystw w Afganistanie. Wrd pierwszych komentarzy i takie opinie si pojawiay25. Jednak Osama bin Laden, ukrywajcy si w ndznej siedzibie pod Abbottabad, na terytorium Pakistanu, nie odgrywa ju de facto takiej roli w wiecie zbrojnego ekstremizmu jak kiedy. Jego mier okazaa si mie bardziej symboliczne ni przeomowe znaczenie. W przypadku Afganistanu nie doprowadzia do osabienia aktywnoci rebeliantw, raczej zmniejszya determinacj Amerykanw, by trwa w Afganistanie. Gdy unicestwiono gwnego wroga Ameryki i tym samym zdjto z Amerykanw dawicy ciar strachu, to zdaniem czci politykw Partii Demokratycznej znikna gwna przyczyna amerykaskiej obecnoci w Afganistanie. Uwaano, e teraz mona wycofa si z honorem i w poczuciu zwycistwa. Nie ma potrzeby czeka, a kraj ten bdzie w stanie samodzielnie funkcjonowa i skutecznie walczy z zagroeniami26. Trudno wykluczy, e takie gosy nie miay wpywu na decyzj prezydenta Obamy, ktry kilka tygodni po zabiciu przywdcy Al-Kaidy, 22 czerwca 2011 r., ogosi pocztek koca wojny w Afganistanie. Zapowiedzia wycofanie jeszcze w tym samym roku pierwszych 10 tys. amerykaskich onierzy ze 100 tys.stacjonujcych pod Hindukuszem. Nastpne 23 tys. Amerykanw miao wrci do domu przed wrzeniem 2012 r. Nie zmienimy Afganistanu w idealne miejsce mwi prezydent. Nie bdziemy w nieskoczono patrolowa jego gr i ulic miast. To zadanie afgaskiego rzdu. Nasz cel jest prosty: nie dopuci, eby ten kraj sta si schronieniem dla terrorystw. A zatem zadanie zostao wyranie zminimalizowane lub jak twierdzia cz komentatorw powrcono do pierwotnej strategii Obamy. Ot, naleao jedynie doprowadzi do sytuacji, w ktrej niepowodzenie operacji w Afganistanie nie bdzie nazbyt widoczne, raczej powstanie wraenie, e sprawy id w dobrym kierunku, a Afgaczycy nie tylko przejmuj pen odpowiedzialno za ich bieg, ale s do tej odpowiedzialnoci przygotowani. Przynajmniej zagwarantuj,
25 26

M. S. I n d y k, K. G. L i e b e r t h a l, M. E. OH a n l o n, Bending History..., s. 98. J. T r a u b, Freedom from Fear, www.foreignpolicy.com/articles/2011/05/05/freedom-fromfear.

22

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

e terytorium ich kraju nie stanie si ponownie baz wypadow do atakw terrorystycznych na zewntrz. A czy bdzie to pastwo wedug zachodnich wyobrae, powinno pozosta suwerenn decyzj Afgaczykw, a ju na pewno nie celem amerykaskiego zaangaowania w tym regionie27. Niewtpliwie o tym nagym, kolejnym zwrocie w podejciu do Afganistanu i przyspieszeniu tempa wycofywania wojsk amerykaskich spod Hindukuszu przesdzio zabicie Osamy bin Ladena. Uzasadnienia dla tego aktu eksperci popierajcy dziaania prezydenta szukali w poprawiajcej si sytuacji w Afganistanie28. Ale decyzja ta motywowana bya rwnie innymi wzgldami, gwnie wewntrznymi. Najwaniejszym byy przypadajce w 2012 r. wybory prezydenckie. W sytuacji, gdy prawie 60% Amerykanw opowiadao si za jak najszybszym i cakowitym wycofaniem si z Afganistanu, mylcy o kolejnej kadencji w Biaym Domu prezydent musia ten fakt bra pod uwag. Nie tyle ofiary w ludziach, relatywnie niewielkie okoo 1,5 tys. zabitych przez 10 lat zniechcay opini publiczn. Bardziej chodzio o koszty finansowe, dotkliwe ze wzgldu na kryzys gospodarczy. Obliczano, e operacje militarne w Afganistanie pochaniay tygodniowo prawie 2 mld USD (obie wojny w Afganistanie i Iraku kosztoway Amerykanw ju ponad 1,3 bln USD). Wobec takich obcie budetu amerykaskiego nie dziwi fakt, e po zabiciu przywdcy Al-Kaidy i pomszczeniu ofiar ataku 11 wrzenia 2001 r. wielu Amerykanw uznao wojn w Afganistanie za wewntrzn spraw tego kraju. Nie czas na odbudow Afganistanu. Czas na odbudow Ameryki mwi demokratyczny senator Joe Machin, wyraajc opinie wikszoci Amerykanw, dowiadczajcych skutkw kryzysu. Sceptycyzm co do nowego planu Obamy wyrazia opozycja. Wikszo Republikanw nie zmienia zdania przedwczesne wycofanie onierzy to zmarnowanie ciko wypracowanych sukcesw w walce z talibami. Decyzja amerykaskiego prezydenta spotkaa si natomiast z bardzo przychylnym przyjciem w Europie. Wprawdzie kilka miesicy wczeniej europejscy sojusznicy zgodzili si na dat 2014 r. jako kres obecnoci w Afganistanie si ISAF, liczcych wwczas 40 tys. onierzy, to jednak perspektywa przyspieszenia tego procesu ze zrozumiaych na gruncie europejskim wzgldw bya dobrze oceniana. Pozwalaa bowiem Europie bez obaw o zachwianie ukadu transatlantyckiego i podwaenie koherentnoci NATO przyspieszy wasny odwrt. W reakcji prezydent Francji zapowiedzia redukowanie czterotysicznego kontyngentu w tempie podobnym do Amerykanw. Take Niemcy zdecydowali o rozpoczciu odwrotu swych, liczcych 5 tys. onierzy, oddziaw przed kocem 2011 r. Podobne decyzje zapaday w Polsce oprcz stopniowej redukcji kontyngentu zapowiadano take ograniczenie zada zakoczenie
V . F e l b a b-B r o w n, Obamas Plan and the Future of Afghanistan, July 1, 2011, www.brookings. edu/research/opinions/2011/0623_afghanistan-felbabbrown.aspx?p=1; t e j e, Afghanistan Ten Years after 9/11: Counterterrorism Accomplishments while a Civil War Is Lurking? September 6, 2011, www.brookings.edu/research/opinions/2011/09/06-afghanistan-felbabbrown. 28 Zob. M. E. OH a n l o n, Gauging the Effect of Obamas Troop Cuts, July 1, 2011, www.brookings.edu/opinions/2011/0623_afghanistan_ohanlon.aspx?p=1.
27

IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

23

Jadwiga Kiwerska

operacji bojowej w 2012 r. i przechodzenie do misji szkoleniowej, trwajcej do 2014 r. A zatem wydwik dziaa Obamy by jednoznaczny Zachd nieodwoalnie redukuje sw misj w Afganistanie, nie majc adnej gwarancji jej skutecznoci i moliwoci osignicia celu, nawet w jego ograniczonym wymiarze. Trudno zatem nie zgodzi si z opini, e bilans operacji w Afganistanie wyglda i dla Amerykanw, i dla ich sojusznikw z NATO mao imponujco. Dysponujc gigantyczn przewag z jednej strony najpotniejszy Sojusz w dziejach i bezprecedensowe supermocarstwo, z drugiej za oddziay liczce najwyej kilkadziesit tysicy stosunkowo prymitywnych bojownikw Zachd nie by w stanie przez blisko 10 lat wyeliminowa zagroenia i ustabilizowa sytuacji w regionie (wedug raportw ONZ, nie potwierdzonych przez rda NATO, 2011 r. by znacznie bardziej krwawy w Afganistanie ni 2010 r.). Zabicie przez rebeliantw we wrzeniu 2011 r. Burhanuddina Rabbaniego, byego prezydenta Afganistanu, reprezentujcego rzd Karzaja w rozmowach z talibami, pogrzebao lub przynajmniej osabio nadziej na bliskie porozumienie si z przeciwnikiem. Brak widokw na ustabilizowanie sytuacji zanim midzynarodowe siy zbrojne wycofaj si spod Hindukuszu, zmusi administracj Obamy do podjcia negocjacji z rzdem Karzaja, aby ten zgodzi si na zachowanie przez Stany Zjednoczone baz wojskowych na terytorium Afganistanu i pozostawienie w nich 20-30 tys. onierzy take po 2014 r. Podpisanie po trwajcych wiele miesicy rozmowach w maju 2012 r. takiej wanie umowy strategicznej administracja Obamy uwaaa za swj wielki sukces, nie dostrzegajc w tym potwierdzenia fiaska wasnej strategii. Wszak pomimo woonego wysiku, skierowania dodatkowo pod Hindukusz cznie ponad 60 tys. amerykaskich onierzy i niewielkiego zwikszenia kontyngentw pastw sojuszniczych, prezydentowi Obamie nie udao si odnie sukcesu choby na miar Iraku, gdzie sytuacja wydawaa si bardziej stabilna. Nie zdoano skutecznie przeama oporu rebeliantw i rozstrzygn losw wojny. Za sukces w Afganistanie uwaano to, e na mocy umowy strategicznej pozostanie w nim po 2014 r. okoo 25 tys. amerykaskich onierzy, czyli mniej wicej tyle samo, ile byo w momencie, gdy Obama obejmowa urzd w Biaym Domu. Z zadowoleniem odnotowywano rwnie fakt, e afgaskie siy bezpieczestwa, wyposaone i wyszkolone przez Zachd, liczyy na pocztku 2012 r. ju 300 tys. osb i blisko byo realizacji wyznaczonego celu przygotowania 350 tys. afgaskich onierzy i policjantw zdolnych, jak zakadano, kontrolowa sytuacj w kraju29. Zreszt znaczna cz Afganistanu zostaa ju przejta przez rzd w Kabulu i siy afgaskie, co wcale nie oznaczao, e pokonano tam talibw, najwyej czasowo osaba ich aktywno. Tymczasem, na domiar zego, we wrzeniu 2012 r. dowdztwo si NATO w Afganistanie zawiesio wspprac wojskow midzy onierzami si midzynarodowych a wojskiem i policj afgask. By to efekt dramatycznego
29

M. E. OH a n l o n, B. R i e d e l, Maximizing Chances ...

24

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

zaostrzenia si sytuacji pod Hindukuszem onierze ISAF byli atakowani przez onierzy armii afgaskiej lub talibw przebranych w mundury afgaskich si bezpieczestwa (w 2012 r. co szsty przypadek ataku na onierzy NATO by przeprowadzony albo przez onierzy armii afgaskiej, albo talibw w mundurach afgaskich). Oznaczao to przynajmniej na czas jaki fiasko taktyki braterstwa broni, czyli programu wsplnego wykonywania zada przez onierzy si midzynarodowych i armii afgaskiej oraz miejscowych policjantw (patrole i operacje bojowe), wprowadzonego jeszcze w 2009 r. przez gen. McChrystala. Mia on suy budowaniu zaufania, zdobywaniu przez siy afgaskie wikszego dowiadczenia i umiejtnoci. Zrazu wydawao si, e taki rodzaj wsppracy spenia swoje zadanie tak oceniali to eksperci30. Tymczasem ten partnering, z wolna przechodzcy ju w mentoring (wikszo zada wykonuj miejscowe siy bezpieczestwa pod okiem onierzy kontyngentw zachodnich), sta si doskona okazj do atakowania si midzynarodowych, co nie tylko utrudnio realizacj zaoonych celw, ale przede wszystkim podwaao jego sens. C wic osignli Amerykanie i ich sojusznicy w Afganistanie? Przede wszystkim niepewno co do rozwoju sytuacji w tym regionie wiata, wci siln obaw, e po wycofaniu si zachodnich wojsk kraj ten, jeli nie ogarnie go dugotrwaa wojna domowa, stanie si ponownie upem talibw lub innych grup rebeliantw31. Take szefostwo Paktu Pnocnoatlantyckiego nie mogo bilansowa dodatnio misji afgaskiej. Nie chodzio tylko o niepowodzenia w Afganistanie natury wojskowej. Problemem rzeczywistym bya kondycja NATO. Jakkolwiek penicy sub pod Hindukuszem onierze si ISAF zdobywali dowiadczenie bojowe, trudne do osignicia w warunkach pokojowych, to jednak Afganistan raczej ujawni rodzaj desolidaryzacji Sojuszu, wynikajcej z faktu, e uczestniczce w misji pastwa nie miay poczucia wsplnoty celu i koniecznoci penego powicenia dla jego realizacji. Osabiao to ju i tak nadweron koherentno i skuteczno NATO, tym samym dziaao deprymujco na wsplnot transatlantyck. Za z perspektywy Waszyngtonu dowodzio, e sojusznicy europejscy nie s w stanie odgrywa takiej roli przy boku Ameryki, jakiej ta by oczekiwaa lub do jakiej predestynuj Europ jej potencjalne moliwoci. Jakie byy zatem oczekiwania i sugestie pod adresem amerykaskiej polityki w tym regionie wiata i jakie tym samym rysoway si perspektywy dla Afganistanu oraz Pakistanu? Niewtpliwie wybr opcji jest bardzo ograniczony. Dlatego wikszo ekspertw nie ma wtpliwoci taktyka Stanw Zjednoczonych wobec Afganistanu nie powinna ulec zasadniczej zmianie. W sensie politycznym i wojskowym oznacza to z jednej strony kontynuowanie, mimo wielu niepowodze, prb dogadania si z talibami, co nie wyklucza dziaa
Zob. M. E. OH a n l o n, In Time of Tragedy, Dont Forget Strengths of U.S.-Afghan Partnership, March 13, 2012, www.brookings.edu/research/opinions/2012/03/13-afghanistan-ohanlon. 31 Zob. V . F e l b a b-B r o w n, Afghanistan Ten Years after 9/11; inaczej B. R i e d e l w rozmowie z Deutsche Welle: I Dont Think We Have Been Defeated, May 29, 2012, www.brookings.edu/ research/interviews/2012/05/29-afghanistan-defeat-riedel.
30

IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

25

Jadwiga Kiwerska

zbrojnych przeciwko rebeliantom, z drugiej za dalsz pomoc i wsparcie dla afgaskich si bezpieczestwa jako przyszego gwaranta utrzymania quasi-stabilizacji w kraju, jedynej moliwej jak si wydaje do zbudowania. Nie ma te lepszej alternatywy, jak tylko utrzymanie zaplanowanego terminarza wycofywania si midzynarodowych z Afganistanu. Przyspieszanie tego procesu zdaniem analitykw nie jest ani podane, ani sensowne, gdy oznaczaoby niepowodzenie w osigniciu nawet tych bardzo ograniczonych celw32. Z kolei jego opnianie, biorc pod uwag brak woli przeduania misji w Afganistanie i to zarwno po stronie Stanw Zjednoczonych, jak i ich sojusznikw, raczej nie wchodzi w gr. Zreszt mogoby to po pierwsze skutkowa tylko umocnieniem wraenia o sabncej potdze Ameryki i skutecznoci jej dziaania USA grzzn w beznadziejnej misji, stajc si czci problemu afgaskiego. Po drugie stanowi przyczyn natenia napi w relacjach transatlantyckich i pogbienia wzajemnego rozczarowania. Wszak sojusznicy europejscy wielokrotnie dawali do zrozumienia, e operacja w Afganistanie jakkolwiek prowadzona od ponad 10 lat nie stanowi podanej przez nich formy aktywnoci w zakresie bezpieczestwa i z powcigliwoci reagowali na amerykaskie apele o zwikszony wysiek wojskowy. Wobec takiego dowiadczenia trudno zakada, e kontynuowana bez koca operacja NATO w Afganistanie przyczyni si do umocnienia Sojuszu. Raczej grozi mu bdzie dalsze nadwerenie jego siy i wiarygodnoci. W sensie stricte politycznym eksperci sugerowali, aby przynajmniej nie ustawa w wysikach na rzecz umocnienia i ustabilizowania afgaskich instytucji demokratycznych. Oznacza to nie tylko naciski na przywdcw Afganistanu, aby eliminowali korupcj i naduycia wadzy. Przede wszystkim naley zadba o pokojowy transfer wadzy w 2014 r., gdy dobiegnie koca ostatnia kadencja prezydenta Karzaja33. Jakkolwiek nikt nie ma pewnoci, w czyje rce ta wadza przejdzie, to jednak akt ten musi si dokona zgodnie z demokratycznymi reguami. I to jest bardzo wane zadanie dla wsplnoty transatlantyckiej zadba politycznymi i ekonomicznymi rodkami, aby nastpny rzd w Afganistanie nie oznacza powrotu talibw do wadzy i ekspansji na zewntrz terroryzmu. Sukces na tym polu moe mie due znaczenie dla relacji USA-Europa. Wprawdzie nie bdzie on stanowi o sensie istnienia ukadu transatlantyckiego, jednak pokazujc sw skuteczno, moe przyczyni si do umocnienia wsplnoty euroatlantyckiej.

32 33

M. E. OH a n l o n, B. R i e d e l, Maximizing Chances M. S. I n d y k, K. G. L i e b e r t h a l, M. E. OH a n l o n, Bending History..., s. 111; take V . F e l b a c h-B r o w n, Afganistan Ten Years after 9/11

26

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

2. Konflikt bliskowschodni brak sukcesw


Do najwaniejszych problemw, ktre w spadku po poprzednikach przej Barack Obama, nalea konflikt izraelsko-palestyski. Rodzaj wza gordyjskiego, ktry zawiza si wskutek zrnicowanych racji zamieszkujcych region bliskowschodni narodw, interesw mocarstw bliszego i dalszego ssiedztwa oraz oddziaywania skomplikowanych czynnikw religijnych, politycznych i gospodarczych. Tradycyjnie Stany Zjednoczone odgryway kluczow rol w procesie pokojowym na Bliskim Wschodzie. Jakkolwiek decydujce znaczenie miaa wola i gotowo do kompromisu bezporednio uwikanych w konflikt stron ydowskiej i palestyskiej, to jednak trudno nie dostrzec, jak wiele zaleao od stopnia i charakteru zaangaowania Waszyngtonu. Efektem tej aktywnoci byy znaczce sukcesy w bliskowschodnim procesie pokojowym w okresie urzdowania Williama J. Clintona choby porozumienie z Oslo, utworzenie Autonomii Palestyskiej i powrt Jasera Arafata do Palestyny w 1994 r., a take ukad midzy Izraelem a Jordani eby wymieni tylko niektre z nich. Pod koniec urzdowania B. Clintona sytuacja w regionie wyranie si zaognia najpierw w lipcu 2000 r. fiaskiem zakoczyy si rozmowy izraelsko-palestyskie w Camp David, a nastpnie we wrzeniu 2000 r. doszo do wybuchu drugiej intifady. I taki stan rzeczy zasta w 2001 r. George W . Bush. Pocztkowo jego administracja sceptycznie podchodzia do moliwoci szybkiego rozwizania konfliktu i dlatego wyranie osaba aktywno USA w tym regionie34. Pniej polityka Busha wobec procesu pokojowego staa si wypadkow dziaa prowadzonych w ramach wojny z terroryzmem. Liczc na poparcie wiata arabskiego dla budowanej koalicji antyterrorystycznej, a nastpnie take antyirackiej, prbowano nawet wywiera pewn presj na Izrael np. doprowadzono do wypuszczenia J. Arafata z aresztu domowego w marcu 2002 r., naciskano w sprawie powstrzymania rozbudowy osiedli ydowskich na Zachodnim Brzegu Jordanu, czyli obszarze, ktry w przyszoci mia wej w skad pastwa palestyskiego35. Chocia administracji Busha nie udao si z rnych powodw, w tym sabncego autorytetu urzdujcego prezydenta Stanw Zjednoczonych doprowadzi do dalszych, znaczcych postpw na drodze rozwizania konfliktu, to jednak amerykascy politycy i dyplomaci generalnie nie ustawali w prbach przeamywania impasu w procesie pokojowym. Bya wic synna mapa drogowa z maja 2003 r., ktrej zwieczeniem miao by pastwo palestyskie, czy
34

N. H. A r u i, Dishonest Broker. The USA Role in Israel and Palestine, Cambridge 2003, s. 197199; R. F r e e d m a n, The Bush Administration and the Arab Israeli Conflict: The Record of its First Four Years, The Middle East Review of International Affairs Vol. 9, No. 1, March 2005, http://meria.idc.ac.il/journal/2005/issue1/jv9no1a4.html. 35 M. R c z k i e w i c z, Polityka Stanw Zjednoczonych w okresie prezydentury G. W. Busha w ujciu regionalnym, Toru, s. 64, 65.

IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

27

Jadwiga Kiwerska

konferencja pokojowa w Annapolis pod koniec listopada 2007 r. z osobistym udziaem obok premiera Izraela i przewodniczcego Autonomii Palestyskiej take prezydenta Busha36. Zwaszcza ostatni rok urzdowania Busha wypeniony by bliskowschodnimi projektami pokojowymi, tworzonymi w Waszyngtonie. Podejmowano te kolejne prby mediacji w nasilajcym si konflikcie izraelsko-palestyskim, a przedstawiciele administracji Busha z nadzwyczajn czstotliwoci przyjedali do skonfliktowanych stron, aby przeamywa impas. Sam Bush, jako pierwszy amerykaski prezydent, odwiedzi w styczniu 2008 r. Ramallah, nieoficjaln stolic Autonomii Palestyskiej. Wszystko jednak bez wikszego powodzenia. Na finiszu urzdowania Busha doszo do tragicznej w skutki izraelskiej operacji Pynny Ow w Gazie, ktra pochona ponad 1100 ofiar po stronie palestyskiej37. Nie dziwi wic krytyka, z jak wobec bliskowschodniej polityki Busha wystpi Barack Obama, zarzucajc poprzednikowi nieskuteczno oraz ze rozoenie akcentw sprzyjanie przede wszystkim Izraelowi i utrat zaufania strony palestyskiej/arabskiej, co ani nie pomogo Izraelowi osign pokoju, ani Stanom Zjednoczonym zyska sympatii wiata islamu. Sam natomiast zapowiedzia, e rozwizanie konfliktu bliskowschodniego bdzie stanowio jeden z gwnych priorytetw jego polityki zagranicznej i dokonane zostanie inn drog. Niemal nazajutrz po objciu prezydentury Obama powoa swego specjalnego wysannika na Bliski Wschd, ktrym zosta dowiadczony dyplomata George Mitchell, byy senator, negocjujcy swego czasu z sukcesem porozumienie pokojowe w Irlandii Pnocnej. Ten szybki akt nowego prezydenta znalaz uznanie w stolicach pastw europejskich, gdzie z rosncym niepokojem obserwowano fiasko wysikw Busha, potwierdzajce spadek prestiu Ameryki i skutecznoci jej dziaa w rozwizywaniu konfliktw. Warto w tym kontekcie podkreli, e to pastwa europejskie (Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Wochy, Hiszpania i Czechy), a nie Stany Zjednoczone odegray rol mediatora i doprowadziy do podpisania porozumienia, koczcego w styczniu 2009 r. wojn w Gazie. To niemal natychmiastowe wczenie si dyplomacji amerykaskiej do dziaa na Bliskim Wschodzie odbierano w Europie z pen akceptacj i nadziej. Wydawao si wic, e prezydent Obama, zapowiadajcy wasn drog rozwizania konfliktu izraelsko-palestyskiego, okae si bardziej skuteczny i wiarygodny. Zatem ogromne nadzieje i oczekiwania, jakie wiat wiza z pierwszym czarnoskrym prezydentem Stanw Zjednoczonych, odnosiy si rwnie do Bliskiego Wschodu i jego problemw. Podobnie jak wobec innych wyzwa i zada, ktre stany przed administracj Obamy choby zaamania w stosunkach transatlantyckich, pogarszajcej si sytuacji w Afganistanie i zbyt dugo ju trwajcego zaangaowania Amerykanw w Iraku, spodziewano si skutecznych dziaa Waszyngtonu, tak samo i tu czekano
G. G o l a n, Israel and Palestine. Peace Plan and Proposals from Oslo to Disengagement, Princeton 2008, passim. 37 Zob. szerzej: J. K i w e r s k a, wiat w latach 1989-2009..., s. 207-217.
36

28

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

na konstruktywne propozycje i przeomowe rozstrzygnicia w konflikcie izraelsko-palestyskim. Tymczasem nowy gospodarz Biaego Domu przyj lini dziaania, zgodnie z ktr dla rozwizania konfliktu bliskowschodniego konieczne jest symbiotyczne poczenie peacemaking i public diplomacy. Innymi sowy, jeli Ameryce uda si poprawi swj wizerunek na Bliskim Wschodzie i swe relacje ze wiatem muzumaskim, to wwczas bdzie mona skutecznie wczy przywdcw arabskich w proces budowania pokoju na Bliskim Wschodzie oraz szybciej doprowadzi do pozytywnych rozstrzygni. I dalej rozwizanie konfliktu izraelsko-palestyskiego suy bdzie umocnieniu pozycji Stanw Zjednoczonych w wiecie islamu38. Trudno byo odmwi racji takim zaoeniom, szczeglnie zwaywszy na z reputacj, jak Ameryka cieszya si wrd spoecznoci muzumaskiej po erze Busha, i to nie tylko na Bliskim Wschodzie. Spoeczno ta bya przekonana, e wojna z terroryzmem to w rzeczywistoci wojna z islamem, a prawdziwe podejcie Amerykanw do muzumanw wyraaj Abu Ghraib i wizienie w Guantanamo. Chcc przywrci dobr mark Stanw Zjednoczonych w wiecie muzumaskim, Obama przyj odmienn ni dotychczas perspektyw ogldu sytuacji. Inaczej ni wielu poprzednich prezydentw, zwaszcza G. W . Bush, ale te B. Clinton, nowy gospodarz Biaego Domu postanowi goniej artykuowa punkt widzenia Palestyczykw, wyraniej i skuteczniej popiera ich postulaty39. Trudno jednoznacznie przesdzi, czy wpyw na to mia fakt, e Obama nie tylko jest pierwszym prezydentem afroamerykaskim w dosownym znaczeniu, ale te legitymuje si muzumaskim backgroundem: pochodzcy z Kenii ojciec by muzumaninem, std drugie imi prezydenta Barack Husajn Obama, on sam za dziecistwo spdzi w islamskiej Indonezji, dokd przeniosa si jego matka. W kadym razie Obama uzna, e jego wasna droga w polityce bliskowschodniej to utrzymanie pewnego dystansu wobec Izraela i wiksza wraliwo na racje Palestyczykw. Z takim zaoeniem prezydent Obama wczy si w wysiki pokojowe na Bliskim Wschodzie i niemal natychmiast wpyno to na jego dziaania. Dowodem przebieg pierwszego spotkania prezydenta Obamy z izraelskim premierem Beniaminem Netanjahu. Tych dwch przywdcw, cho ukoczyli t sam amerykask uczelni Harvard, dzielio wiele: Netanjahu to twardy prawicowiec z partii Likud, byy onierz armii izraelskiej, przekonany, e
Szerzej: M. S. I n d y k, K. G. L i e b e r t h a l, M. E. OH a n l o n, Bending History...., s. 112, 113. 39 Zwiastuny tego dostrzec mona byo ju w czasie kampanii wyborczej. Wprawdzie kandydat Demokratw, zabiegajc o gosy wyborcw, spotyka si jak to byo w zwyczaju z amerykaskimi ydami, w tym z American Israel Public Affairs Committee, powszechnie uchodzcym za lobby izraelskie, odby nawet podr do Izraela. Jednak w jego wystpieniach pojawiy si wwczas pewne akcenty propalestyskie, gdy np. zarzuca Bushowi zbytnie sprzyjanie Izraelowi lub krytykowa izraelsk polityk osadnictwa. Z drugiej strony mielimy do czynienia z faktem, e na Obam zagosowao blisko 78% Amerykanw ydowskiego pochodzenia, a ponad 1/3 funduszu wyborczego kandydata Demokratw pochodzia z dotacji spoecznoci ydowskiej; R. K a m p e a s, Democrats Launch Major Pro-Obama Pushback among Jews, June 7, 2011; www.jta.org/news/article/2011/06/07/3088053/democrats-launch-major-probama-pushback-among-jews.
38

IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

29

Jadwiga Kiwerska

polityka i przewodzenie pastwu musi opiera si na sile, a wobec Palestyczykw trzeba by twardym. Natomiast bliszy lewicy Obama, legitymujcy si profesorskim dowiadczeniem jak wiadomo by przywizany do myli, e wikszo sporw daje si rozwiza rozmowami i negocjacjami, a nawet wrogom warto proponowa dialog. Gdy wic ci dwaj liderzy spotkali si pierwszy raz 18 maja 2009 r. w Waszyngtonie, owe rnice szybko si ujawniy. Obama mwi o koniecznoci utworzenia pastwa palestyskiego, Netanjahu wyrazi gotowo rozmw z Palestyczykami, ale o pastwie nie wspomnia. Prezydent USA da (sic !) wstrzymania budowy nowych osiedli ydowskich na Zachodnim Brzegu Jordanu, natomiast premier Izraela potwierdzi zamiar kontynuowania osadnictwa na obszarach, ktre w przyszoci powinny nalee do pastwa palestyskiego. Jeli jeszcze doda, e obaj przywdcy nie zdoali wypracowa dobrych relacji osobistych, wanych i wielce pomocnych, zwaszcza w realiach bliskowschodnich, to nie dziwi fakt, e atmosfera tego spotkania daleka bya od tradycyjnego w stosunkach amerykasko-izraelskich tonu kordialnoci40. W efekcie midzy Obam a Netanjahu nie wytworzy si klimat wzajemnego zaufania i zrozumienia. A przecie wiadomo nie od dzi, jak znaczce i kluczowe w budowaniu pokoju na Bliskim Wschodzie jest wspdziaanie Stanw Zjednoczonych i Izraela. Ten rozdwik w stanowisku przywdcy amerykaskiego i premiera Izraela pogbi si po synnym przemwieniu Obamy w Kairze 4 czerwca 2009 r. Skierowane przede wszystkim do wiata muzumaskiego, zawierao te akcenty odnoszce si do strony izraelskiej, ktre jak si okazao przesdziy w duym stopniu o roli i moliwociach dziaania dyplomacji amerykaskiej na Bliskim Wschodzie. Amerykaski prezydent zacz wzniole: Chc nowego pocztku w stosunkach midzy Stanami Zjednoczonymi a muzumanami na caym wiecie. Odrzuca stereotyp, e islam i Ameryka s dla siebie wrogami mamy wsplne wartoci: sprawiedliwo i postp, tolerancja i godno czowieka. Ameryka nie jest i nigdy nie bdzie w stanie wojny z islamem przekonywa. Jednak odnoszc si do konfliktu izraelsko-palestyskiego, wprawdzie podkreli silne wizy, ktre cz USA z Izraelem, ale rwnoczenie stwierdzi, e musi powsta pastwo palestyskie i w ostrym tonie owiadczy: Stany Zjednoczone nie akceptuj budowy kolejnych osiedli ydowskich na Zachodnim Brzegu Jordanu41. Ta deklaracja wywoaa warto podkreli owacj zgromadzonego na kairskim uniwersytecie tumu. Jakkolwiek trudno nie dostrzec wagi przesania amerykaskiego prezydenta miao ono otworzy nowy rozdzia w relacjach Stanw ZjednoczoZob. wypowied Martina S. Indyka, byego, dwukrotnego ambasadora USA w Izraelu, pniej doradcy Obamy oraz specjalisty ds. bliskowschodnich w Brookings Institution, ktry twierdzi, e prezydent Obama nie buduje bliskich relacji osobistych, taki ma charakter, w: N. B a r n e m, What Obama Doesnt Understand about Israel and the Middle East, May 28, 2012; www. brookings.edu/research/interviews/2012/05/28-middle-east-indyk. 41 White House, Office of the Press Secretary, Remarks by the President on a New Beginning, Cairo University, June 4, 2009; www.whitehouse.gov/the-press-office/remarks-presidentcairo-university-6-04-09. Jak twierdzi M. S. Indyk, towarzyszcy wwczas Obamie w Kairze, prezydent, ktry by autorem tego przemwienia, wygosi je w takiej wanie formie wbrew sugestiom doradcw; N. B a r n e m, What Obama Doesnt Understand
40

30

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

nych ze wiatem muzumaskim, to jednak kategoryczne stawianie sprawy osadnictwa ydowskiego, podobnie jak sugerowanie, e istnienie Izraela jest zadouczynieniem za Holocaust, a nie historycznie przysugujcym ydom prawem, zostao bardzo negatywnie odebrane w Izraelu42. Zamiast stworzy lepsze perspektywy dla procesu pokojowego, tylko wzmocnio dysonans midzy Waszyngtonem a Tel Awiwem. Sam fakt, e tak wane wystpienie, zawierajce odwoania take do konfliktu izraelsko-palestyskiego, zostao zaprezentowane w Kairze, potraktowano w Izraelu jako dyshonor. Tym bardziej e na trasie wczesnej podry prezydenta Obamy po Bliskim Wschodzie nie znalazo si pastwo ydowskie. Co wicej, odwiedzajcy ponownie Waszyngton w lipcu 2009 r. premier Netanjahu, prezentujcy nieustpliwo wobec da Obamy, zosta potraktowany przez administracj niczym niechciany go, a nie jak demokratycznie wybrany przywdca pastwa ydowskiego, szczeglnie uwraliwionego na swe interesy bezpieczestwa. Dopenio to w oczach Izraelczykw ze wraenia powstae po wystpieniu w Kairze43. Do tego dochodziy te inne fakty, moe o mniejszej wadze politycznej, jednak bulwersujce izraelsk opini publiczn. Choby to, e swojego pierwszego wywiadu dla zagranicznej stacji telewizyjnej, jako prezydent, Obama udzieli telewizji al Arabija, natomiast dopiero 18 miesicy pniej rozmow z nim moga przeprowadzi izraelska stacja. Takimi gestami prezydent Obama sympatii w Izraelu nie zyska. Co wicej, niech do niego przekadaa si na rosnce poparcie izraelskiej opinii publicznej dla premiera Netanjahu, twardo opierajcego si daniom powstrzymania osadnictwa ydowskiego na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu. W Izraelu utwierdzio si nawet przekonanie o obsesji Obamy na tle osadnikw. Rzeczywicie, cho osiedla ydowskie na Terytoriach Okupowanych, bdc od lat jedn z gwnych kwestii spornych utrudniajcych postp w procesie pokojowym, stanowiy przedmiot uwagi take poprzednich administracji amerykaskich, to jednak nikt wczeniej tak zdecydowanie i ostro tej kwestii wobec Izraela nie stawia, pomijajc niemal zupenie geopolityczne uwarunkowania problemu, czyli bezpieczestwo granic Izraela44. A ju tym bardziej nie okrelano tak jak uczyni to prezydent Obama, choby wystpujc w Kairze osadnictwa ydowskiego jako bezprawne (illegitimate)45. Teraz nie tylko artykuujc, ale niemal utosamiajc si w swoich pogldach z punktem widzenia Palestyczykw, prezydent Obama straci zaufanie strony izraelskiej46. Znany ydowski publicysta Amnon Lord dowodzi, e Amerykanie najwyraniej nie potrafi teraz wsucha si w gos Izraelczykw. Odnosio si to take do rnic w ocenie iraskiego programu nuklearnego, bdcego
W ten sposb Obama odszed od obowizujcej w Izraelu i uznawanej w USA narracji, wedug ktrej ydzi powrcili do swej staroytnej, biblijnej ojczyzny, do ktrej maj pene prawo. 43 Zob. M. S. I n d y k, K. G. L i e b e r t h a l, M. E. OH a n l o n, Bending History..., s. 139. 44 Zob. szerzej. J. K i w e r s k a, wiat w latach 1989-2009...., s. 45 Zob. M. S. I n d y k, K. G. L i e b e r t h a l, M. E. OH a n l o n, Bending History...., s. 120. 46 Sonda przeprowadzony po wystpieniu Obamy w Kairze pokaza, e tylko 6% Izraelczykw uwaa prezydenta za proizraelskiego, wobec 50% oceniajcych go jako propalestyskiego; cyt. w: Jerusalem Post z 27.05.2011.
42

IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

31

Jadwiga Kiwerska

jednym z gwnych wyzwa dla Izraela w zakresie bezpieczestwa. Oferta prezydenta Obamy, skierowana w marcu 2009 r. do Teheranu, aby rozpocz dialog z reimem ajatollahw bez warunkw wstpnych, przyjta zostaa w Izraelu z zaskoczeniem i wielkim sceptycyzmem47. Nie rozumiano te, dlaczego prezydent Obama unika podnoszenia kwestii radykalnej organizacji Hamas, ktra przecie odmawia uznania pastwa Izrael i nie chce wyrzec si terroru. Nie odnosi si te krytycznie inaczej ni poprzedni gospodarze Biaego Domu do da powrotu potomkw uchodcw palestyskich w granice przyszego pastwa palestyskiego. Wywoywao to oburzenie Izraelczykw, gdy w ich przekonaniu dowodzio fundamentalnego braku zrozumienia dla problemw i zagroe, z ktrymi boryka si pastwo ydowskie. W tej sytuacji jakby mniej znaczcym czynnikiem wydaway si takie fakty, jak utrzymanie przez administracj Obamy strategicznej pomocy dla Izraela w wysokoci 30 mld USD i przyznanie dodatkowych rodkw na system rakietowy, chronicy ludno cywiln Izraela przed atakami ze strony Hamasu i Hezbollahu. Ponadto Biay Dom zaleci kontynuowanie wsppracy amerykaskich sub i instytucji w zakresie bezpieczestwa z ich izraelskimi odpowiednikami48. Wszystko po to, aby dowie, e bezpieczestwo Izraela pozostaje jednym ze strategicznych priorytetw Stanw Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie. Te czynniki wydaway si mniej way w ocenie dziaa amerykaskiego prezydenta. Tutaj zdawao si dominowa wraenie o rozejciu si perspektywy amerykaskiej i izraelskiej. Ze szkod dla pozycji i rangi Stanw Zjednoczonych wrd ydowskich mieszkacw Izraela, ale przede wszystkim ich zdolnoci oddziaywania na bieg spraw bliskowschodnich. Odnoszc si do taktyki Waszyngtonu, komentatorzy pisali, e stawiajc w sposb tak kategoryczny oczekiwania wobec Izraela, w wikszoci nierealistyczne, gdy dotykajce bezporednio kwestii bezpieczestwa jego terytorium, administracja Obamy zamiast wzmocni swe moliwoci oddziaywania na Tel Awiw, utracia zdolno wpywania na stron izraelsk. W tym momencie mniejsze znaczenie dla powodzenia wysikw pokojowych mia fakt, e specjalny wysannik G. Mitchell uzyska od prezydenta plenipotencje, aby kwesti osadnictwa ydowskiego w poufnych rozmowach traktowa bardziej elastycznie, a nie tak kategorycznie, jak on sam to uczyni. Tymczasem usztywnienie strony izraelskiej w reakcji na publicznie stawiane przez prezydenta Obam dania byo faktem niepodwaalnym, utrudniajcym jakiekolwiek negocjacje. Z kolei Palestyczycy, podbudowani publicznymi obietnicami i owiadczeniami prezydenta Obamy, nie zamierzali w niczym ustpowa i domagali si cakowitego zamroenia osadnictwa ydowskiego na spornym terytorium. Powsta pat trudny do przezwycienia. Gdy wic mimo wszystko po 18 miesicach wysikw negocjacyjnych Mitchella, wspieranego przez Hosni MubaW tym kontekcie warto doda, e niejako w odpowiedzi na amerykask ofert wobec Teheranu oraz w reakcji na kairskie wystpienie Obamy przywdca duchowy Iranu Chamanei mwi o znienawidzonej Ameryce. 48 Zob. M. S. I n d y k, K. G. L i e b e r t h a l, M. E. OH a n l o n, Bending History...., s. 118.
47

32

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

raka, prezydenta Egiptu (sic!) i Abdullaha, krla Jordanii, doszo wreszcie, we wrzeniu 2010 r., do rozmw premiera Netanjahu z Mahmudem Abbasem, przywdc Autonomii Palestyskiej, szybko zakoczyy si one fiaskiem. Do stou negocjacyjnego strony ju nie wrciy, postpu w oywieniu procesu pokojowego nie byo, mimo e sekretarz stanu Hillary Clinton zapowiadaa substantive two-way conversations, ktre pozwol przygotowa grunt dla bezporednich negocjacji49. Pozostao to tylko deklaracjami. Natomiast mielimy do czynienia z nowymi zawirowaniami na linii Waszyngton-Tel Awiw. Z jednej strony decyzje wadz izraelskich o budowie kolejnych osiedli ydowskich, m.in. we Wschodniej Jerozolimie, uwaanej przez Palestyczykw za stolic ich przyszego pastwa, nie tylko zaogniay sytuacj w regionie, ale przede wszystkim pogorszyy stosunki midzy Izraelem a USA. Dalsza dynamika wydarze rwnie nie sprzyjaa zblieniu stanowisk obu pastw. Stron ydowsk wzburzya opinia prezydenta Obamy z 19 maja 2011 r., e granica z Izraelem przyszego pastwa palestyskiego powinna opiera si na linii z 1967 roku50. Ta deklaracja zdominowaa spotkanie Obamy z Netanjahu, ktry nastpnego dnia przyby do Waszyngtonu. Nie chodzio tylko o to, e tak wane owiadczenie pado, zanim panowie mogli je wsplnie przedyskutowa, a okazja bya, wystarczyo kilka godzin zaczeka. Przede wszystkim problem dotyczy bezporednio kwestii bezpieczestwa terytorium Izraela, czyli ywotnych interesw pastwa ydowskiego. Nie wchodzc w zawioci tego problemu, wystarczy zauway, e wiza si on i z kwesti osadnictwa ydowskiego na Zachodnim Brzegu Jordanu mieszka tam, jeli wliczy te Wschodni Jerozolim, ponad 500 tys. ydw, i strategicznymi moliwociami zabezpieczenia granicy. Ta linia sprzed kilku dekad byaby dla Izraela nie do obronienia. A my, panie prezydencie, nie moemy pozwoli sobie na due bdy, bo historia nie da narodowi ydowskiemu drugiej szansy stwierdzi premier Netanjahu, oddajc istot troski strony izraelskiej51. Efekt tego wszystkiego by atwy do przewidzenia nastpio dalsze ochodzenie w stosunkach amerykasko-izraelskich. Gdy w rezultacie braku perspektyw dla powodzenia swej misji rezygnacj z funkcji specjalnego wysannika na Bliski Wschd zoy pod koniec maja 2011 r. G. Mitchell52, a nastpnie prezydent Obama poinstruowa swych dyplomatw, aby nie angaowali si w zabiegi o oywienie procesu pokojowego, w sprawach bliH. C l i n t o n, Remarks at the Brookings Institutions Saban Center for Middle East Policy seventh Annual Forum, December 10, 2010, www.state.gov/secretary/rm/2010/12/152664.html. 50 White House, Office of the Press Secretary, Remarks by President Obama on Middle East and North Africa, May 19, 2011, www.whitehouse.gov/the-press-office/2011/05/19/remarkspresident-middle-east-and-north-africa. 51 White House, Office of the Press Secretary, Remarks by President Obama and Prime Minister Netanyahu after Bilateral Meeting, May 20, 2011, www.whitehouse.gov/the-pressoffice/2011/05/20/remarks-president-obama-and-prime-minister-netanyahu-israel-afterbilate. 52 Do dymisji G. Mitchell poda si ju w kwietniu 2011 r., wczeniej w grudniu 2010 r. odby ostatni, zakoczon fiaskiem, podr na Bliski Wschd. Jednak dopiero 5 tygodni pniej Biay Dom poinformowa oficjalnie o tym fakcie; zob. komentarz na ten temat: S. L. M y e r s, Amid Impasse in Peace Negotiations, Americas Chief Middle East Envoy Resigns, New York Times z 13.05.2011.
49

IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

33

Jadwiga Kiwerska

skowschodnich nastpi cakowity impas. Powstao wraenie, e adnych powaniejszych dziaa administracja Obamy nie podejmie przed listopadem 2012 r., czyli wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych. Prowadzc polityk bliskowschodni na swj sposb i popeniwszy na tej drodze wiele bdw co przyznawali nawet zwolennicy prezydentury Obamy ponis on dotkliw porak. Co wicej, podway wiarygodno Stanw Zjednoczonych jako mediatora w konflikcie izraelsko-palestyskim53. Mona zatem zada pytanie, czy wobec tego prezydent Obama otrzyma przynajmniej rekompensat w postaci poprawy relacji ze wiatem muzumaskim, o co przecie zabiega i co lego u podstaw jego bliskowschodniej polityki. Odpowied moe by zaskoczeniem. Okazuje si bowiem, e taktyka Obamy nie przyniosa spodziewanych rezultatw. Wprawdzie przemwienie kairskie w czerwcu 2009 r. zostao bardzo pozytywnie przyjte nie tylko w Egipcie, ale rwnie w wielu krajach muzumaskich w Kairze suchay go tysice ludzi, transmitoway najwaniejsze stacje telewizyjne wiata muzumaskiego, Biay Dom szeroko kolportowa je nie tylko w jzyku angielskim, ale rwnie arabskim, perskim i urdu54. Starano si wic wykreowa przesanie Obamy na symbol nowego rozdziau w relacjach Stanw Zjednoczonych ze wiatem islamu. Pozytywnie oceniali je przywdcy Ligi Arabskiej i niektrzy przedstawiciele arabskiej elity intelektualnej. Ale ju wwczas wyraano zastrzeenia, e amerykaski prezydent nie powiedzia nic, co zaskoczyoby obserwatorw jego prezydentury55. Powtpiewajc w moliwo wcielenia postulatw w ycie, wpisywano przemwienie Obamy w cykl piknych sw i wzniosych hase, trudnych do realizacji. Najbardziej krytyczne stanowisko zajy radykalne ugrupowania palestyskie, z Hamasem na czele. W ich owiadczeniu napisano, e jest to prba oszustwa i stworzenia iluzji, by poprawi obraz Ameryki w wiecie56. Z czasem mona byo odnie wraenie, e sceptycyzm wyraany w komentarzach znajduje pene potwierdzenie w faktach. W gr bowiem wchodzia wyrana niekonsekwencja administracji amerykaskiej w odniesieniu do sporu izraelsko-palestyskiego. Najlepszym tego przykadem byy losy obietnicy o powstaniu pastwa palestyskiego. Pojawia si ona zarwno w mowie kairskiej Obamy, jak i padaa przy innych okazjach. Ponadto deklaracja amerykaskiego prezydenta, zoona we wrzeniu 2010 r. na forum Zgromadzenia Oglnego Narodw Zjednoczonych, e ju w nastpnym roku osignie si porozumienie, ktre wprowadzi do ONZ nowego czonka niepodlege, suwerenne pastwo Palestyn, yjce w pokoju z Izraelem57, zostaa
Zob. M. S. I n d y k, K. G. L i e b e r t h a l, M. E. OH a n l o n, Bending History..., s. 137 i n. Z sondau przeprowadzonego przez Zogby International wynikao, e w Egipcie poparcie dla Stanw Zjednoczonych wzroso z 9% w 2008 r. (pod koniec urzdowania Busha) do 30%, w Maroku z 26% do 55% ; cyt. w: Gazeta Wyborcza z 18.07.2011. 55 Zob. wypowied Gerszona Baskina z Izraelsko-Palestyskiego Centrum Bada i Informacji w Jerozolimie w: Gazeta Wyborcza z 5.06.2009. 56 Cyt. w: Gazeta Wyborcza z 5.06.2009. 57 White House, Office of the Press Secretary, Remarks by President Obama to the United Nations General Assembly, September 23, 2010, www.whitehouse.gov/the-press-office/2010/09/23/ remarks-president-united-nations-general-assembly.
53 54

34

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

do jednoznacznie odebrana przez przywdcw Autonomii Palestyskiej oraz generalnie wiat arabski. Uznano, e prezydent Stanw Zjednoczonych otworzy Palestynie jako suwerennemu pastwu w bliskiej ju perspektywie drzwi do ONZ. Byo to o tyle znaczce, e dotychczas wikszo pastw czonkowskich Narodw Zjednoczonych sprzyjaa Palestyczykom; USA byy waciwie jedynym pastwem, ktre konsekwentnie wspierao Izrael i w obronie jego interesw stosowao weto w Radzie Bezpieczestwa. Teraz, zachceni sowami Obamy, przywdcy palestyscy zamierzali we wrzeniu 2011 r. ubiega si o czonkostwo pastwa palestyskiego w ONZ (czyli de facto wnioskowa o uznanie swej niepodlegoci na forum ONZ). Byli przekonani, e po swojej stronie bd mieli Stany Zjednoczone58. Tymczasem prezydent Obama zastosowa kolejny, coraz bardziej charakterystyczny dla swej prezydentury zwrot i ju w maju 2011 r. zapowiedzia weto wobec wniosku Palestyczykw o czonkostwo w ONZ (wczeniej zawetowa rezolucj Rady Bezpieczestwa potpiajc izraelsk polityk osadnictwa). Zrozumia bowiem, e byoby to jednoznaczne opowiedzenie si po stronie Palestyczykw, a w wyranej opozycji wobec Izraela. Na to w obliczu przyszej walki o reelekcj, gdzie liczy na poparcie amerykaskich ydw, nie mg sobie pozwoli. Dlatego jego kolejne wystpienie na forum Zgromadzenia Oglnego NZ we wrzeniu 2011 r. miao ju zupenie inny wydwik ni rok wczeniej. Koncentrowao si na kwestii bezpieczestwa Izraela i Izraelczykw, szczeglnie dowiadczonych historycznie. Amerykaski prezydent mwi: Izrael jest otoczony przez ssiadw, ktrzy wywoywali wojny. Obywatele Izraela ginli od pociskw rakietowych, wystrzeliwanych na ich domy, zabijani byli w samobjczych atakach (). Izrael to may kraj, ktry wielu przywdcw znacznie wikszych narodw chciaoby wymaza z mapy59. To wystpienie podobao si w Izraelu oraz wywoao zadowolenie ydw w Ameryce, natomiast rozczarowao Palestyczykw i wiat arabski. W zasadzie przesdzio o niepowodzeniu planw krelonych przez przywdcw Autonomii Palestyskiej. Palestyczycy nie mieli wic swojego pastwa, nawet przedstawicielstwa w ONZ, a Izrael utrzyma sw tward lini dziaania wobec Autonomii Palestyskiej i jej da. Co gorsza, brak byo widokw na wznowienie negocjacji izraelsko-palestyskich. Taktyka Obamy okazaa si zupenie nieskuteczna. Z jednej strony doprowadzia do pogorszenia relacji z Izraelem, co utrudniao wywalczenie jakiego kompromisu, z drugiej rozczarowaa spoeczno palestysk/arabsk, bo nie przyniosa realizacji zapowiadanych celw. W wiecie arabskim zacza si wic upowszechnia ocena dziaa Biaego Domu, sformuowana wczeniej przez palestyskich radykaw polityka zakamana, stronnicza i wielce rozczarowujca.
58 59

Zob. wypowied M. S. Indyka w: N. B a r n e m, What Obama Doesnt Understand White House, Office of the Press Secretary, Remarks by President Obama to the United Nations General Assembly, September 21, 2011, www.whitehouse.gov/the-press-office/2011/09/21/ remarks-president-obama-address-united-nations-general-assembly.

IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

35

Jadwiga Kiwerska

Amerykaskiemu prezydentowi nie udao si pozyska sympatii spoecznoci muzumaskiej/arabskiej ani dla Stanw Zjednoczonych, ani w odniesieniu do jego osoby. Przyznawali to nawet doradcy Biaego Domu, wrd nich uchodzcy za czoowego eksperta ds. bliskowschodnich, byy dwukrotny ambasador Stanw Zjednoczonych w Izraelu Martin S. Indyk. W rozmowie z izraelskim dziennikarzem w maju 2012 r. przyzna, e prezydent Obama nie zyska zaufania wiata muzumaskiego, ktrego tak naprawd nie rozumia60. Arabska spoeczno mniej bowiem dbaa o to, czy Stany Zjednoczone utrzymaj dystans wobec Izraela, natomiast byaby bardziej zadowolona, gdyby dobre relacje na linii Waszyngton-Tel Awiw zaowocoway realizacj obietnic skadanych przez Obam, przede wszystkim doprowadziy do powstania pastwa palestyskiego. Nic takiego nie nastpio. W efekcie wytworzya si sytuacja zaskakujca wskanik sympatii do Stanw Zjednoczonych w wiecie arabskim spad poniej poziomu z czasw koca prezydentury G. W . Busha i wynosi wedug sondau przeprowadzonego w lipcu 2011 r. okoo 10%61. Jakkolwiek na te wyniki wpyna rwnie ocena dziaa administracji Obamy wobec arabskiej wiosny, to jednak decydujce znaczenie miaa polityka Waszyngtonu w odniesieniu do kwestii palestyskiej. Z perspektywy wiata muzumaskiego prezydent Obama okaza si nie tylko nieskuteczny, ale przede wszystkim niewiarygodny, zawid zaufanie Palestyczykw najpierw wiele obieca, aby nastpnie dokona zwrotu lub szuka kompromisu i w efekcie pozostawi sprawy bez rozwizania, a strony sporu niezadowolone. Krytycznie pod adresem Obamy wypowiadano si take w Tel Awiwie. Bo cho administracja Obamy utrzymaa, a nawet w niektrych sferach zwikszya pomoc strategiczn dla pastwa ydowskiego, to jednak sw polityk, uwaan za propalestysk, pozbawion wraliwoci na interes tego pastwa, prezydent nie zyska sympatii ani izraelskiej opinii publicznej, ani przywdcw Izraela. Taki okaza si bilans polityki administracji amerykaskiej ostatnich czterech lat. Nigdzie w polityce zagranicznej Obamy nie ma wikszej przepaci midzy tym, co obiecano, a tym, co osignito, ni w odniesieniu do Bliskiego Wschodu pisa M. S. Indyk 62. Trudno o trafniejsz ocen.

Cyt. w: w: N. B a r n e m, What Obama Doesnt Understand Cyt. w: Gazeta Wyborcza z 18.07.2011. 62 M. S. I n d y k, K. G. L i e b e r t h a l, M. E. OH a n l o n, Bending History..., s. 112; zob. te wypowied amerykaskiego eksperta Khaled Elgindy w: In Arab Word, Obama Has Allen from Grace, September 12, 2012. Zob. M. S. I n d y k, D. L. B y m a n, B. R i e d e l, M. D o r a n, Around the Halls: Has the Arab Spring Made the Word a More Dangerous Place? September 13, 2012, www.brookings.edu/research/interviews/2012/09/12-arab-world-obama-elgindy..
60 61

36

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

3. Rewolucja w wiecie arabskim islamski dylemat


Dynamika wydarze, ktrych aren od pocztku 2011 r. staa si Afryka Pnocna i Bliski Wschd, okrelonych mianem arabskiej wiosny lub rewolucji arabskiej, moga by doskona okazj dla administracji Obamy do zrehabilitowania si za nieskuteczn i bezowocn polityk wobec konfliktu bliskowschodniego. Podjcie wyzwania mona byo rwnie traktowa jako czynnik nadajcy nowy sens istnieniu i funkcjonowaniu ukadu transatlantyckiego. Wystarczyo wsplnie okreli strategi wobec rewolucji arabskiej i konsekwentnie we wsppracy z sojusznikami europejskimi j realizowa. Jednak wybuch spoecznego niezadowolenia w krajach arabskiej Afryki i Bliskiego Wschodu, zapocztkowany w grudniu 2010 r. w Tunezji, nastpnie obejmujcy swym zasigiem Egipt, Bahrajn, Libi i Syri eby wymieni tylko najwaniejsze pastwa ogarnite rewolt postawi Waszyngton w niezwykle trudnej sytuacji. Istota problemu polegaa na tym, e niektre chwiejce si w posadach autorytarne reimy, zwaszcza Hosniego Mubaraka w Egipcie, dotychczas naleay do gwnych sojusznikw Ameryki w regionie. Do przypomnie, e po Iraku, Afganistanie oraz Izraelu to wanie Egipt by najwikszym odbiorc amerykaskiej pomocy w wysokoci 1,5 mld USD rocznie, w tym 1,3 mld USD otrzymywa w ramach wsparcia wojskowego 63. W ten sposb Amerykanie zabezpieczali swoje strategiczne interesy na Bliskim Wschodzie, ktrych arabskie centrum od 35 lat znajdowao si wanie w Egipcie64. Wyjtkow rol i znacznie Egiptu, obok strategicznego pooenia przy Kanale Sueskim i na styku trzech kontynentw, naleao rwnie wiza z jego postaw wobec Izraela, z ktrym Kair od kilku ju dziesicioleci utrzymywa stosunki dyplomatyczne. To pokojowe porozumienie z Izraelem stanowio czynnik stabilizacji i pokoju w wiecie arabsko-izraelskim. Tak dugo, dopki ono istnieje, adne pastwo arabskie nie zdecyduje si na dziaania zbrojne wobec Izraela dowodzili amerykascy eksperci65. Warto jedynie doda, e przez ostatnie 30 lat gwarantem takiej sytuacji, korzystnej dla amerykaskich interesw w regionie, by rzdzcy autorytarnie Egiptem prezydent Mubarak. A wic Stany Zjednoczone z zasady wspierajce rne wolnociowe i niepodlegociowe ruchy tym razem nie miay prostego wyboru, gdy rewolucja arabska wymierzona bya w ich sojusznika/sojusznikw.
63

Cyt. w: S. H a m i d, Egypt: The Prize, w: The Arab Awakening. America and the Transformation of the Middle East, The Brookings Institution, Washington 2011, s. 109; zob. t e g o , After Tunisia: Obamas Impossible Dilemma in Egypt, January 25, 2011, www.brookings.edu/ research/articles/2011/01/25-egypt-hamid. 64 D. L. B y m a n, Democracy in Egypt: What Are the Risks to the United States? February 25, 2011, www.brookings.edu/opinions/2011/0209_egypt_democracy_byman.aspx?p=1. 65 M. S. I n d y k, K. G. L i e b e r t h a l, M. E. OH a n l o n, Bending History..., s. 142.

IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

37

Jadwiga Kiwerska

Fakt, e generalnie Ameryka nie cieszya si sympati arabskiej ulicy, ktra wanie demonstrowaa w Tunezji, Egipcie, Jemenie czy Bahrajnie, tylko komplikowa sytuacj administracji amerykaskiej66. Zreszt ta niech wobec amerykaskiego supermocarstwa miaa swoje uzasadnienie, zwizane nie tylko z tradycyjn polityk Waszyngtonu wspierania lokalnych reimw, ale przede wszystkim wynikajce z przekonania o sprzyjaniu Izraelowi kosztem spoecznoci palestyskiej. Byo to te pokosie walki z terroryzmem, utosamianej w potocznej wiadomoci wiata arabskiego z wojn wymierzon w islam. Warto jednak w tym kontekcie podkreli, e to prezydent George W . Bush, po obaleniu Saddama Husajna, prbowa promowa freedom agenda na Bliskim Wschodzie, szczeglne oczekiwania kierujc wobec Mubaraka, aby ten poszerzy w kraju przestrze dla demokracji i wolnoci. To amerykaska sekretarz stanu Condoleezza Rice, wystpujc na kairskim uniwersytecie w 2005 r. przyznawaa: Przez 60 lat Stany Zjednoczone forsoway w tym regionie spokj kosztem demokracji, w efekcie nie udao nam si niczego na Bliskim Wschodzie osign. Dlatego obawa przed wolnym wyborem nie moe ju duej uzasadnia braku wolnoci67. Jednak dynamika wydarze w konflikcie bliskowschodnim, wywoana midzy innymi zwycistwem radykalnego Hamasu w wyborach na terenie Autonomii Palestyskiej w 2006 r., spowodowaa, e dewiz polityki Stanw Zjednoczonych wobec reimw w regionie pozostaa stability jako najbardziej podany stan rzeczy, bo zabezpieczajcy amerykaskie interesy68. Z kolei prezydent Obama, jakkolwiek nie odszed zasadniczo od tendencji utrzymania stability w regionie, to jednak w swojej determinacji odcicia si od polityki poprzednika zdecydowanie odrzuca promowanie, zwaszcza si, demokracji na Bliskim Wschodzie w jego wizjonerskiej retoryce rzadko pojawiao si sowo demokracja. W synnej, skierowanej do wiata muzumaskiego mowie Obamy, wygoszonej w Kairze na pocztku czerwca 2009 r., pojawio si natomiast zdanie: (...) aden system rzdw nie moe ani nie powinien by narzucany jednym narodom przez inne69. Take w Strategii Bezpieczestwa Narodowego, dokumencie opublikowanym przez administracj Obamy w maju 2010 r., fragment o wspieraniu demokracji i praw czowieka za granic znalaz si dopiero na 38 stronie liczcego 52 strony opracowania i to raczej w ujciu, e najlepsz drog promowania przez Ameryk wartoci bdzie ich przestrzeganie we wasnym kraju. Zapowiadajc za wspprac z autorytarnymi reimami na rnych polach (gospodarczym, walki z terroNaley przypomnie, e w wielu krajach arabskich, take w Egipcie, poparcie dla Stanw Zjednoczonych byo nisze w okresie prezydentury Obamy ni za czasw Busha, co naleao tumaczy m.in. jako efekt rozczarowania polityk czarnoskrego prezydenta i zawiedzionych nadziei, rozbudzonych mow Obamy w Kairze. 67 Secretary of State Condoleezza Rice, remarks, Americana University in Cairo, June 20, 2005, www.offnews.info/downloads/Document-458.pdf. 68 K. M. P o l l a c k, Introduction: Understanding the Arab Awakening, w: The Arab Awakening. America and the Transformation of the Middle East, The Brookings Institution, Washington 2011, s. 7. 69 White House, Office of the Press Secretary, Remarks by the President on a New Beginning, Cairo University, June 4, 2009; www.whitehouse.gov/the-press-office/remarks-president-cairouniversity-6-04-09.
66

38

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

ryzmem i w zakresie nieproliferacji) sugerowano, e Stany Zjednoczone s bardziej po ich stronie ni przeciwnikw dyktatorw70. Jakkolwiek chodzi o obszar jedynie ssiadujcy z regionem, ktry na pocztku 2011 r. ogarno rewolucyjne wrzenie, to jednak trudno nie wspomnie o reakcji administracji Obamy na wydarzenia w Iranie, gdy to masowo protestowano tam przeciwko oszustwom wyborczym, ktrych dopuci si reim Mahmuda Ahmadinedada w lecie 2009 r. W odpowiedzi na krwawe tumienie spoecznego protestu w Teheranie, prezydent Obama przywizany do swej myli o koniecznoci prowadzenia dialogu nawet z przeciwnikiem powtarza, e despite numerous differrences, there is still room for cooperation71. W tej zdominowanej rnymi czynnikami sytuacji nie dziwi fakt pocztkowo do wstrzemiliwej, a zdaniem niektrych analitykw nawet zbyt opieszaej, reakcji administracji Obamy na wydarzenia w Afryce Pnocnej72. Mona take zaryzykowa stwierdzenie, e Waszyngton nie do wczenie i w nieodpowiednim stopniu uwiadomi sobie wag i skal rozpoczynajcego si procesu. Byskawiczny upadek reimu Zina al-Abidina Ben Alego w Tunezji w poowie stycznia 2011 r. waciwie nie wywoa wikszego poruszenia w Biaym Domu. Mona byo to tumaczy okolicznoci, e obszar Maghrebu nie traktowano w amerykaskiej strategii w jaki wyjtkowy sposb. Dlatego amerykaska sekretarz stanu Hillary Clinton zapewniaa, e USA w sprawie Tunezji nie zajmuj stanowiska73. Zaskakuje jednak inna wypowied szefowej amerykaskiej dyplomacji, ktra 25 stycznia 2011 r., czyli ju po upadku Ben Alego i reagujc na pierwsze protesty w Egipcie, zakoczone ofiarami miertelnymi i setkami aresztowanych, stwierdzia z penym przekonaniem: Nasza ocena jest taka, e rzd Egiptu jest stabilny i poszukuje sposobu, aby odpowiedzie na suszne potrzeby i racje spoeczestwa egipskiego74. Dopiero gdy kolejne dziesitki i setki tysicy Egipcjan wyszo na ulice Kairu, administracja Obamy bardziej docenia rang wydarze i skutki, jakie mog one wywoa. Wypowiedzi jej przedstawicieli, podobnie jak samego prezydenta sprowadzay si gwnie do apeli pod adresem reimu Mubaraka o rozwane dziaanie, bez uywania siy i represji wobec protestujcych tumw, a take uznanie susznych racji i da spoeczestwa egipskiego. Rwnoczenie podkrelano wol wsppracy z prezydentem Mubarakiem w wysikach budowania przyszoci bardziej sprawiedliwej, wolnej i stwarzajcej lepsze szanse rozwoju75.
White House, National Security Strategy, May 2010, www.whitehouse.gov/sites/default/files/ rss_viewer/national_security_strategy.pdf. 71 President Obama, opening remarks on Iran, June 23, 2009, www.whitehouse.gov/blog/ThePresidents-Opening-Remarks-on-Iran-with-Persian-Translation/. 72 Zob. S. H a m i d, How Obama Got Egypt Wrong, January 28, 2011, www.brookings.edu/research/ opinions/2011/01/28-egypt-obama-hamid. 73 W latach 1989-2010 Stany Zjednoczone przekazay Tunezji wsparcie finansowe w wysokoci 349 mld USD, gwnie z przeznaczeniem na walk z terroryzmem; cyt. w: S. H a m i d, Tunisia: Birthplace of the Revolution, w: The Arab Awakening. America and the Transformation of the Middle East,The Brookings Institution, Washington 2011, s. 115; take zob. M. S. I n d y k, K. G. L i e b e r t h a l, M. E. OH a n l o n, Bending History...., s. 141, 144. 74 Cyt. w: Egypts Unstable Regime, The Washington Post z 25.01.2011. 75 President Obama, opening remarks on the situation in Egypt, January 28, 2011, www.whitehouse.gov/the-press-office/2011/01/28/remarks-president-situation-egypt.
70

IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

39

Jadwiga Kiwerska

Trudno odmwi racji takiej wywaonej, aczkolwiek niejednoznacznej taktyce administracji amerykaskiej, ktra krpowana skomplikowanymi uwarunkowaniami nie bya w stanie dziaa wyrazicie i zdecydowanie. Raczej staraa si zachowa bezpieczny dystans wobec dynamiki wydarze, nie wykluczajc moliwoci zastosowania innej opcji, ale te nie zamykajc sobie drogi do ktrejkolwiek ze stron toczcego si z tak si sporu. Z pewnoci cakowite milczenie wobec krwawych star w Egipcie byoby interpretowane jako wspieranie reimu Mubaraka, za aktywne zaangaowanie si na rzecz protestujcych zreszt nie wiadomo, czy przez nich oczekiwane oprcz tego, e mogo wyglda na hipokryzj, to grozio jeszcze wikszym nateniem sporu, wojny domowej nie wykluczajc. Ale rwnoczenie Shadi Hamid, ceniony ekspert z Brookings Doha Center, znajc dylematy polityki amerykaskiej zwizane z dotychczasowym wspieraniem reimu Mubaraka, stawia zasadnicze pytanie, czy Stany Zjednoczone chc prawdziwej demokracji w Egipcie. Czy moe korzystniejsze bdzie utrzymanie istniejcego proamerykaskiego reimu, nieco tylko zreformowanego?76 Gwny problem polega bowiem i na tym, e mglicie i niepewnie rysowaa si przyszo Egiptu po ewentualnym obaleniu reimu Mubaraka. Zakadajc nawet optymistycznie, e zwyciy kierunek ku demokracji, to jak od pocztku rewolty w Egipcie przewidywano najbardziej prawdopodobnym zwycizc w tym nowym, demokratycznym rozdaniu mogo by Bractwo Muzumaskie, utosamiane nie tylko z fundamentalizmem islamskim, ale wrcz z terroryzmem i dlatego od 1954 r. formalnie zakazane. Pojawiay si wprawdzie gosy, e Bractwo Muzumaskie w ostatnich czasach odeszo od fundamentalistycznej ideologii i stao si si mniej radykaln, a to powinno osabi wszelkie obawy77. Mimo to trudno byo przesdzi o pozytywnym rozwoju wypadkw w Egipcie po Mubaraku, co potgowao wtpliwoci nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale rwnie w politycznych i eksperckich krgach innych pastw Zachodu. Bya to bowiem kwestia gboko analizowana zarwno w Ameryce, jak i Europie. Nie bdzie przesady w stwierdzeniu, e arabska wiosna staa si przedmiotem niezwykle oywionej dyskusji toczonej po obu stronach oceanu. Dawno ju adne wydarzenie nie wywoao takiego intelektualnego rozbudzenia i stawiania tak licznych pyta o kierunek
S. H a m i d, How Obama Got Egypt Wrong, January 28, 2011; zob. inne uwagi ekspertw na temat dylematw, przed jakimi administracj amerykask postawiy wydarzenia w Afryce Pnocnej: t e n e, After Tunisia; I. S h a r q i e h, What Secretary Clinton Does Not Recognize Abort Egypts Anti-Regime Protests, January 27, 2011, www.brookings.edu/research/ opinions/2011/01/27-egypt-clinton-sharqieh; B. R i e d e l, Dont Fear Egypts Muslim Brotherhood, January 28, 2011, www.brookings.edu/research/opinions/2011/01/28-egypt-riedel 77 B. R i e d el, Dont Fear Egypts Muslim Brotherhood; podobnie sprawy widzia O. Roy, francuski politolog, znawca islamu, ktry dowodzi, e wydarze w wiecie arabskim nie naley utosamia z fundamentalizmem islamskim. Pisa on w Le Monde na pocztku arabskiej wiosny: Inicjatorzy demonstracji to ju zupenie inne pokolenie, postfundamentalistyczne. () Inaczej ni ich poprzednicy () nie odwouj si do islamu. Przede wszystkim chc si pozby skorumpowanych dyktatorw, daj demokracji. Za odnoszc si do Bractwa Muzumaskiego dowodzi, e nie jest ju ordownikiem alternatywnego modelu gospodarczego czy spoecznego (), a od kiedy wyrzeko si rewolucji islamskiej, jest bardziej skonne do wsppracy z innymi siami politycznymi; przedruk: Fundamentalici z ludzk twarz, Gazeta Wyborcza z 19-20.02.2011. ,, ,
76

40

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

przemian oraz ich skutki pisano wrcz, e rewolucja egipska to rodzaj trzsienia ziemi. Wydarzenia, ktre wstrzsny Bliskim Wschodem, s na miar rewolucji w Iranie78. Wszak chodzio o region znajdujcy si w strategicznym ssiedztwie Zachodu oraz zasobny w surowce energetyczne. Ale nawet jeli rne wtpliwoci byy wyraane, to zarwno w analizach, jak i summa summarum stanowisku administracji Obamy dominowaa tendencja, e naley opowiedzie si po stronie przeciwnikw reimu Mubaraka, gdy pomimo komplikacji, jakie demokratyczny Egipt moe stanowi dla strategii amerykaskiej w regionie, to jednak jest to najlepsze, realistyczne wyjcie dla polityki Stanw Zjednoczonych79. Std do skuteczne, cho zbytnio nie eksponowane publicznie dziaania podjte przez administracj Obamy, w tym ostrzeenie skierowane do wadz Egiptu o obciciu amerykaskiej pomocy wojskowej, jeli nie zaprzestanie si krwawego tumienia rewolty i kontynuowane bd represje wobec protestujcych Egipcjan, a take dyplomatyczne naciski wywierane na Mubaraka, zmuszajce go do rezygnacji z wadzy. Wreszcie 1 lutego 2011 r. miao miejsce telewizyjne wystpienie prezydenta Obamy, w ktrym zwrci si on do Mubaraka o natychmiastowe rozpoczcie pokojowego przekazania wadzy: I inidicated tonight to President Mubarak is my belief that an ordery transition must be meaningful, it must be peaceful, and must begin now80. Trudno wykluczy, e te wanie gesty ze strony Waszyngtonu spowodoway opowiedzenie si egipskiej armii po stronie demonstrujcych na Placu Tahrir. A w ostatecznym efekcie przyczyniy si do ustpienia Mubaraka z urzdu 11 lutego 2011 r. i tymczasowego przejcia wadzy przez wojskowych. Tym samym przesta istnie w odniesieniu do Egiptu gwny dylemat amerykaskiej polityki w regionie: jak pogodzi deklarowane przez USA przywizanie do wartoci demokratycznych i wolnociowych z dobrymi relacjami czcymi Ameryk z autorytarnymi reimami81. Pozosta jednak nierozstrzygnity problem, czy nowe wadze, nawet wybrane w drodze demokratycznych procedur, opowiedz si po stronie Ameryki/Zachodu i pozwol, aby Egipt by nadal filarem amerykaskiej strategii w regionie. Czy bd zdolne zapomnie o wczeniejszym sojuszu Ameryki z dyktatorem i uwierzy teraz w uczciwe intencje Waszyngtonu, gotowego wesprze przemiany w Egipcie? Wreszcie, czy amerykaska pomoc bdzie oczekiwana i podana oraz jak powinna ona wyglda? Natychmiastowa niemale reakcja prezydenta Obamy, ktry jeszcze tego samego dnia, w ktrym upad reim Mubaraka, wygosi z foyer Biaego Domu specjalne owiadczenie, miaa te nowe dylematy rozstrzygn lub przynajmniej
K. M. P o l l a c k, Winds of Change in the Middle East, February 27, 2011, www.brookings.edu/ opinions/2011/0227_middle_east_pollack.aspx?p=1. 79 D. L. B y m a n, Democracy in Egipt: What Are the Risks to the United States? February 25, 2011, www.brookings.edu/research/opinions/2011/0209_egypt_democracy_byman.aspx?p=1; zob. take S. H a m i d, Americas Islamist Dilemma and Egypts Muslim Brotherhood, February 9, 2011, www.brookings.edu/research/opinions/2011/0202_egypt_us_hamid.aspx?p=1. 80 Cyt. w: M. S. I n d y k, K. G. L i e b e r t h a l, M. E. OH a n l o n, Bending History...., s. 145-148. 81 K. M. P o l l a c k, Introduction: Understanding the Arab Awakening, s. 8.
78

IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

41

Jadwiga Kiwerska

zarysowa perspektywy ich rozwizania. Obama prbowa wykorzysta okazj, aby wyraajc uznanie dla Egipcjan i solidarno Ameryki z ich wolnociowymi aspiracjami, zagwarantowa sobie bez wzgldu na dalszy bieg spraw dobre relacje z tym wanym strategicznie partnerem. Zwrcenie si bezporednio do egipskiej opinii publicznej byo o tyle istotne, e pozostaa ona krytyczna wobec amerykaskiej polityki w regionie i to niezalenie od reakcji administracji Obamy na wydarzenia arabskiej wiosny. A 40% Egipcjan uwaao, e Stany Zjednoczone trzymajc si z boku odegray negatywn rol w rewolcie i dopiero pod jej koniec popary protestujcych, natomiast tylko 20% dostrzegao pozytywny udzia Ameryki w wydarzeniach. Co gorsza, sondae przeprowadzone dwa miesice po upadku Mubaraka, w kwietniu 2011 r. wskazyway, e wicej Egipcjan pozytywnie ocenia Al-Kaid i jej przywdc Osam bin Ladena ni deklarujce konsekwentnie swe poparcie dla przemian w Egipcie pastwo amerykaskie82. W takim kontekcie eliminacja czoowego terrorysty, a rwnoczenie bohatera masowej wyobrani muzumanw przez amerykaskie siy specjalne 2 maja 2011 r. musiaa przynie wycznie negatywne, dalekosine skutki dla odbudowy pozytywnego wizerunku Ameryki w wiecie islamu. Tym wiksze znaczenie mogy mie natomiast konkretne gesty ze strony Stanw Zjednoczonych. Sugerowao je wielu analitykw i ekspertw, uczestniczcych w nadal dynamicznie rozwijajcym si na gruncie amerykaskim dyskursie intelektualnym i politycznym. Dominoway gosy postulujce udzielenie przez Stany Zjednoczone zdecydowanej pomocy finansowej i odegranie kluczowej roli w procesie demokratycznej transformacji pastw regionu. S. Hamid dowodzi, e wspierajc przemiany w wiecie arabskim, Ameryka zyskaaby wiarygodno i sympati. Wrcz twierdzi, e pomoc Ameryki () oraz udana transformacja w Egipcie i Tunezji suyyby odbudowie dobrych relacji midzy Stanami Zjednoczonymi a wiatem arabskim, co przecie obieca Obama podczas kairskiego przemwienia w 2009 r., wymownie je tytuujc: A New Beginning83. Zgadzano si, e teraz przed Ameryk otwiera si moliwo przezwycienia bdw z przeszoci i dokonania rzeczywistego nowego otwarcia w stosunkach ze wiatem islamu84. Naleao te uwzgldni fakt, e wprawdzie Stany Zjednoczone nie byy najlepiej oceniane w wiecie arabskim, to jednak na horyzoncie i w najbliszej perspektywie czasowej trudno byo dostrzec gracza gotowego przej w tym regionie rol, ktr penia dotd w tak duym wymiarze Ameryka. Wprawdzie trzeba byo pamita o rosncej potdze gospodarczej Chin i ich moliwociach inwestycyjnych, tym bardziej jednak zdaniem wielu analitykw naleao to traktowa jako wyzwanie do dziaania85.
Cyt. w: S. H a m i d, Egypt: The Prize, s. 108, 109. S. H a m i d; How Obama Got Egypt Wrong, January 28, 2011 84 K. M. P o l l a c k, Winds of Change in the Middle East 85 B. J o n e s, The West, the Rest, and the New Middle East: Obama in London, May 27, 2011, www.brookings.edu/opinions/2011/0527_global_order_jones.aspx?p=1
82 83

42

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

Nie zmieniao to jednak wagi gwnego zadania, jakie spado na Stany Zjednoczone udzielenie pastwom arabskim, ktre weszy na drog transformacji, skutecznej pomocy gospodarczej. Zadeklarowa j prezydent Obama ju 19 maja 2011 r. w kolejnym gonym przemwieniu skierowanym do wiata arabskiego. Zapowiedzia w nim umorzenie czci egipskich dugw, udzielenie kredytw w wysokoci 1 mld USD (przy rwnoczesnym utrzymaniu dotychczasowej pomocy o cznej sumie 1,5 mld USD rocznie). To, co jednak szczeglnie zwrcio uwag komentatorw, to akcenty oportunizmu zawarte w wystpieniu amerykaskiego prezydenta. Tak oceniano fakt, e Obama, cho generalnie popar wolnociowe i demokratyczne aspiracje w regionie, to jednak nie odnis si do sytuacji w krajach, gdzie wprawdzie nie byo jeszcze zdecydowanych symptomw buntu, ale te nie podjto koniecznych reform. Przede wszystkim chodzio o Arabi Saudyjsk, wanego sojusznika USA w rejonie Zatoki Perskiej. Wobec innego sojusznika na Bliskim Wschodzie Bahrajnu, sowa krytyki za brutalne rozpdzenie demonstrantw i masowe aresztowania byy na tyle wywaone, aby nie zaszkodzi amerykaskim interesom (Bahrajn to miejsce stacjonowania 5. Floty USA). Prezydent nie wspomnia te o udziale saudyjskich onierzy w tumieniu protestw na ulicach Bahrajnu. Dlatego w komentarzach wiele byo rozczarowania mow Obamy, jej ogldnoci i poowicznoci. Pisano, e administracja amerykaska niewiele zrobia, aby odzyska wiarygodno i zaufanie wiata arabskiego86. Nie stwarzao to dobrych perspektyw dla zbudowania lepszego wizerunku Stanw Zjednoczonych w regionie. W tym miejscu nasuwa si pytanie, czy udzia Stanw Zjednoczonych w kolejnym konflikcie, ktry wstrzsn Afryk Pnocn, wpyn na ich pozycj w wiecie arabskim. Nastpnym bowiem krajem, ktre ogarno rewolucyjne wrzenie, bya Libia. Niemal nazajutrz po obaleniu Mubaraka, w poowie lutego 2011 r. na ulice libijskich miast wyszli demonstranci, protestujcy przeciwko reimowi Muammara Kaddafiego. Wojsko i siy bezpieczestwa prboway stumi protesty. Rosa liczba zabitych i rannych. Kraj ogarna krwawa wojna domowa. Mimo e ju pod koniec lutego 2011 r. Kaddafi straci kontrol nad znaczn czci wschodniej Libii, zasobnej w zoa ropy naftowej, nie zamierza odda wadzy ani pj na ustpstwa wobec przeciwnikw. Bya to sytuacja inna ni w Tunezji czy nawet Egipcie, gdzie protesty spoeczne stosunkowo szybko doprowadziy do upadku reimw. W Libii reim Kaddafiego broni si brutalnie i krwawo przez blisko p roku. Tymczasem Stany Zjednoczone, podobnie jak byo to w przypadku Tunezji i Egiptu, pocztkowo zachowyway dystans wobec toczcych si wydarze. Warto przypomnie, e to w czasach G. W . Busha doszo do normalizacji stosunkw amerykasko-libijskich i to po dugim okresie wzajemnej wrogoci, u ktrej podoa lego poparcie Trypolisu dla dziaa terrorystycznych
86

S. H a m i d, Obamas Middle East Speech Didnt Clarify U.S. Role, May 20, 2011, www.brookings.edu/opinions/2011/0520_middle_east_speech_hamid.aspx?p=1; por. S. M a l o n e y, The Alliance That Dare Not Speak Its Name, May 20, 2011, www.brookings.edu/opinions/2011/050_ obama_middle_east_maloney.aspx?p.

IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

43

Jadwiga Kiwerska

w wiecie. Dopiero uznanie przez Kaddafiego, e Al-Kaida zagraa rwnie jego interesom, spowodowao zmian frontu i polepszenie relacji Libii ze wiatem Zachodu. Libijski przywdca popar inwazj na Afganistan i zadeklarowa pomoc wywiadu, a nastpnie zrezygnowa z planw budowy broni masowego raenia87. W 2006 r. Stany Zjednoczone otworzyy ambasad w Trypolisie, a dwa lata pniej sekretarz stanu C. Rice zoya w Libii oficjaln wizyt. Bdem byo jednak twierdzi, e Libia zaja jakie szczeglne miejsce w polityce amerykaskiej. Take w sensie gospodarczym nie mona byo mwi o wanej roli tego pastwa amerykaskie firmy nie byy specjalnie skonne inwestowa w Libii. Z tego punktu widzenia znacznie lepiej prosperowali tutaj Europejczycy mniejsza odlego geograficzna oraz zainteresowanie dostawami libijskiej ropy i gazu powodoway wiksze zaangaowanie koncernw europejskich. Ale zarwno Europa, jak i Stany Zjednoczone podobnie oceniay Kaddafiego uwaano go za prowincjonalnego satrap, o dziwacznych i maniakalnych skonnociach. Pniej dosza te do powszechna obawa o zaamanie wiatowego rynku paliw jako efekt rewolty w Libii. Jeli wic na pocztku administracja Obamy wykazywaa zainteresowanie pogarszajc si sytuacj w Libii, gdzie wojna domowa coraz bardziej eskalowaa, to gwnie z tego powodu, e znajdowao si tam ponad 600 obywateli amerykaskich. Dopiero gdy ostatni Amerykanie opucili Libi, prezydent Obama w odpowiedzi na brutalne akcje reimu Kaddafiego przystpi do bardziej zdecydowanego dziaania. Przede wszystkim wprowadzi sankcje gospodarcze wobec Libii zamroono 30 mld USD majtku libijskiego, zdeponowanego w USA. Rwnoczenie zdecydowano si podj dziaania w szerokim froncie midzynarodowym. Ju 26 lutego 2011 r. na forum ONZ wadze amerykaskie domagay si naoenia na Libi embarga na handel broni. Kilka dni pniej, 3 marca 2011 r. prezydent Obama ogosi, e Kaddafi straci prawo do rzdzenia i musi opuci urzd88. Ju wwczas w Biaym Domu rozwaano moliwo ustanowienia nad Libi strefy zakazu lotw, co miao uchroni ludno cywiln przed atakami lotnictwa wiernego Kaddafiemu. Co ciekawe, przeciwnikiem wprowadzenia no-fly zone by Pentagon, ktrego szef Robert Gates uwaa, e wczenie si Ameryki w ochron takiej strefy grozioby wpltaniem jej w kolejny po Iraku i Afganistanie konflikt w kraju muzumaskim89. Mniej sceptyczna bya natomiast sekretarz stanu Hillary Clinton i przewodniczcy senackiej komisji spraw zagranicznych John Kerry, zdecydowanie za tak form ochrony ludnoci cywilnej opowiada si wiceprezydent Joseph Biden90.
Jeszcze wczeniej, bo po pierwszej wojnie w Zatoce Perskiej, Kaddafi zdecydowa si wyda Zachodowi terrorystw, odpowiedzialnych za zamach na samolot amerykaskich linii lotniczych, ktry w 1988 r. eksplodowa nad Lockerbie, oraz wypaci rodzinom ofiar odszkodowanie. 88 President Obama and President Calderon of Mexico, remarks, Joint Press Conference, March 3, 2011, whitehouse.gov./the-press-office/2011/03/03/remarks-president-obama-and-presidentcalder-n-mexico-joint-press-conference. 89 Defense Secretary Robert Gates, speech, West Point, February 25, 2011, www.defense.gov/ speeches/speech.aspx?speechid=1539. 90 M. S. I n d y k, K. G. L i e b e r t h a l, M. E. OH a n l o n, Bending History..., s. 161, 162.
87

44

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

Gdy w Waszyngtonie zastanawiano si nad przyjciem opcji militarnej, ale o decyzje byo trudno, to spoeczno midzynarodowa okazaa si bardziej zdeterminowana, co wydaje si sytuacj niemal bez precedensu. Dotychczas, w odniesieniu do wielu innych konfliktw i kryzysw, to raczej Ameryka dya do zastosowania skutecznych militarnych rozwiza, podczas gdy Europa opowiadaa si za mniej radykalnymi rodkami. Tymczasem to wanie niektre pastwa europejskie znalazy si na pierwszej linii walki o zastosowanie radykalnych wobec reimu Kaddafiego metod. Wrd nich bya Francja i Wielka Brytania. Wspierane przez Lig Arabsk, ktra tradycyjnie z niechci traktowaa Kaddafiego, a teraz jej czonkowie domagali si wrcz interwencji militarnej, pastwa te przedstawiy w poowie marca 2011 r. na forum Rady Bezpieczestwa projekt przewidujcy zakaz lotw nad Libi oraz podjcie wszelkich niezbdnych rodkw w celu ochrony cywilw, atakowanych przez siy wierne Kaddafiemu. Pomimo zastrzee zgaszanych przez niektrych czonkw swojej administracji prezydent Obama zdecydowa si poprze wysiki Francji i Wielkiej Brytanii. Zreszt wydaje si, e Biay Dom nie mia wyjcia nie chcc ponownie narazi si na zarzuty, skdind uzasadnione, e nie tylko przestaje peni rol lidera na arenie midzynarodowej, ale wrcz oddaje pole w tak wanym regionie wiata, musia wczy si do akcji. Warto te podkreli, e propozycja ta, cho wychodzia daleko poza ustanowienie no-fly zone, nie zostaa zawetowana przez zwykle dziaajce w ten sposb Rosj i Chiny. Tym razem przedstawiciele tych pastw, obok Brazylii, Indii i Niemiec (sic!), jedynie wstrzymali si od gosu. W efekcie ju 17 marca 2011 r. Rada Bezpieczestwa przyja rezolucj nr 1973 w szerokiej formule zaproponowanej przez Pary i Londyn. W kadym razie nie ulega wtpliwoci, e to nie Stany Zjednoczone byy inicjatorem podjtych dziaa, raczej si do nich po chwili wahania przyczyy. To francuski prezydent Nicolas Sarkozy i szef brytyjskiego rzdu David Cameron, niejako debiutujcy w roli wiatowego przywdcy, narzucili tempo i charakter akcji. W przypadku prezydenta Francji chodzio przede wszystkim o zyskanie punktw w zbliajcej si walce o reelekcj, za premier Wielkiej Brytanii, demonstrujc swoj trosk o losy ludnoci cywilnej, pragn odegra wan rol na arenie midzynarodowej. Dla obu przywdcw bya to w kadym razie okazja do przypomnienia o mocarstwowej pozycji ich krajw i zarazem odwrcenia uwagi od rnych wewntrznych problemw. Naley jednak z ca moc podkreli, e postawa Parya i Londynu nie zyskaa powszechnego poparcia wrd pastw europejskich. Przeciwko jakiejkolwiek akcji zbrojnej, a z tak naleao si liczy, ustanawiajc stref zakazu lotw i ochron cywili, byy m.in. Niemcy, Hiszpania, Wochy i Portugalia. W prowadzonej na arenie midzynarodowej ofensywie w sprawie Libii zabrako te gosu europejskiej dyplomacji, kierowanej przez Catherine Ashton. A przecie wydawao si, e traktat lizboski wyposay Uni Europejsk w narzdzia, ktre bdzie mona wykorzysta w takich przypadkach jak konflikt w Libii, a wczeniej Egipcie czy Tunezji, aby zintegrowa pastwa
IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

45

Jadwiga Kiwerska

czonkowskie wok wanego zadania z zakresu polityki zagranicznej. W tej sprawie bardziej zdeterminowany okaza si Parlament Europejski, lepiej moe ni rzdy odzwierciedlajcy pogldy opinii publicznej, ktry wzywa wsplnot midzynarodow do interwencji w obronie atakowanej przez siy Kaddafiego ludnoci cywilnej91. To zrnicowane stanowisko rzdw pastw europejskich ujawnio si z ca ostroci wwczas, gdy trzeba byo wzi na siebie ciar realizacji rezolucji Rady Bezpieczestwa, czyli de facto interwencji militarnej NATO w Libii, poniewa tylko Sojusz mia odpowiednie do tego rodki i siy. Wrd pastw, ktre odmwiy udziau w rozpocztej 19 marca 2011 r. operacji wojskowej, nazwanej Unified Protector (Zjednoczony Obroca), znalaza si obok m.in. Niemiec, Holandii i Turcji take Polska, co byo kolejnym ju precedensem. W dotychczasowej, stosunkowo krtkiej historii naszego czonkostwa w NATO naleelimy do pastw, ktre lojalnie i solidarnie uczestniczyy w operacjach zbrojnych, prowadzonych nie tylko zreszt pod flag Sojuszu, ale take poza nim, u boku Ameryki, np. w Iraku, ktra jak wiadomo nie miaa take przyzwolenia ONZ. Tym razem cho operacja w Libii dysponowaa zdecydowanie mocniejszym mandatem prawnym ni inwazja na Irak Warszawa wyamaa si z tego frontu, uzasadniajc swoje stanowisko brakiem ywotnych interesw w wiecie arabskim oraz ju wystarczajco duym wysikiem militarnym i finansowym, ponoszonym przez Polsk w Afganistanie. Ten brak solidarnoci wrd pastw europejskich nie zmieni faktu, e w podjtej przez NATO operacji zbrojnej w Libii to nie Stany Zjednoczone odgryway rol pierwszoplanow, raczej staray si trzyma w cieniu lub jak twierdzio wielu komentatorw byo to kierowanie z tylnego siedzenia (leading from behind)92. Wprawdzie przez pierwsze dni przewodzenie akcji zbrojnej naleao do Stanw Zjednoczonych, ale ju pod koniec marca 2011 r. dowdztwo przejo NATO, a USA byy zaledwie czonkiem tej koalicji. Nie one podejmoway strategiczne decyzje i kieroway operacj. Stao si tak po raz pierwszy w 62-letniej historii NATO. Mielimy wic do czynienia z kolejnym precedensem. Cel takiego dziaania by jasny: administracja Obamy pragna unikn zarzutu, e inicjuje lub uczestniczy w kolejnej wojnie na terytorium pastwa muzumaskiego. Dlatego argumentowano, e nie jest to wojna, a tylko operacja pomocy powstacom i ludnoci cywilnej w Libii. Poparciu tej tezy mia suy fakt, e Biay Dom nie wystpi do Kongresu o zgod na wysanie wojsk, co byo konieczne w przypadku udziau w wojnie93.
Zob. szerzej: R. H. S a n t i n i, The Libyan Crisis Seen from European Capitals, June 01, 2011, www.brookings.edu/papers/2011/0601_libya_santini.aspx?p=1. 92 Zob. M. S. I n d y k, K. G. L i e b e r t h a l, M. E. OH a n l o n, Bending History..., s. 158. 93 Zgodnie z amerykask konstytucj to Kongres decyduje o wojnie i pokoju. Ustawa z 1973 r., przyjta pod wpywem dowiadcze z eskalacj wojny wietnamskiej, zezwala prezydentowi w nagych wypadkach posa onierzy do walki, ale powinien on w cigu 60 dni uzyska zgod na Kapitolu. Jeli tak si nie stanie, musi wycofa onierzy z terenu walk w cigu kolejnych 30 dni; zob. szerzej: R. M. C h e s n e y, A Timer on the Libya/War Powers Resolution Compliance Debate, June 17, 2011, www.brookings.edu/opinions/2011/0617_war_powers_chesney. aspx?p=1.
91

46

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

Chodzio te o ograniczenie do niezbdnego minimum kosztw finansowych operacji Unified Protector, przerzucenie tych ciarw na europejskich sojusznikw. Amerykanom byoby bowiem trudno zrozumie, dlaczego w sytuacji kryzysu, gdy kraj boryka si z ogromnymi problemami gospodarczymi, a dug publiczny, wynoszcy wwczas 14,3 bln USD, niemal osign limit, to Stany Zjednoczone musz znowu ponosi koszty finansowe konfliktu nie majcego z pozoru zwizku z amerykaskimi ywotnymi interesami. Sytuacja, w ktrej to pastwa europejskie, w tym Francja, zdecydoway si podj dziaania zbrojne, a nawet je zainicjoway, wydawaa si znaczca dla relacji transatlantyckich. Nawet jeli uwzgldnimy gwnie wyborcze motywacje mylcego o kolejnej kadencji w Paacu Elizejskim prezydenta Sarkozyego, to pozostaje faktem determinacja Francji i jej wola, aby dziaa z wykorzystaniem opcji siowej. Nie tylko podwaao to synn tez Roberta Kagana o Europie z Wenus, a Ameryce z Marsa94, ale przede wszystkim pozwalao mie nadziej, e Stany Zjednoczone, penic rol policjanta wiata, bd mogy liczy na wsparcie ze strony sojusznikw europejskich. Wspdziaanie Europy w wypenianiu tej misji wydawao si czynnikiem wzmacniajcym ukad transatlantycki. Byo to w pewnym stopniu spenienie oczekiwa Waszyngtonu, e nastpi dzielenie ciarw wiatowego przywdztwa z sojusznikami europejskimi. Tym bardziej e Ameryka czasu Obamy z coraz mniejszym entuzjazmem bya gotowa wypenia zadania policjanta wiata. Rozwijajc myl o wspdziaaniu Europy, wrcz twierdzono, e operacj w Libii naley traktowa jako wany test dla Starego wiata. Jeli sojusznicy europejscy zrealizowaliby gwny cel ochron libijskich cywili, wtedy wysaliby jasny sygna, e pozostaj wartociowym i skutecznym w zakresie bezpieczestwa partnerem dla Stanw Zjednoczonych. Jeli nie, to przyczyniliby si do marginalizacji Europy w polityce amerykaskiej przyznawano w europejskich dyskusjach95. Tymczasem towarzyszce operacji Unified Protector fakty zrazu nie napaway optymizmem. Nie chodzio tylko o brak wyranych postpw w prowadzonych dziaaniach zbrojnych oraz upr Kaddafiego, ktry nie zamierza ustpi i by w tym postanowieniu niezwykle zdeterminowany, ale o to, e w odniesieniu do relacji transatlantyckich nastpi powrt do sytuacji znanej dobrze z przeszoci. Ot stosunkowo szybko pastwa europejskie, uczestniczce w operacji libijskiej, odczuy sabo swego potencjau wojskowego i w efekcie Stany Zjednoczone ju po kilku tygodniach (caa operacja trwaa ponad 7 miesicy) musiay przej gwny ciar interwencji zbrojnej. To amerykaskie jednostki wykonay wikszo lotw nad Libi, Amerykanie zapewniali czno i tankowanie w powietrzu, dominujc cz atakw za
94

Opini, e Europa w przeciwiestwie do Stanw Zjednoczonych sabsza pod wzgldem militarnym wykrelia si jako gwny rodek osigania celw politycznych, R. K a g a n zawar w pracy Of Paradise and Power. America and Europe in the New World Order, New York 2003 (Potga i raj. Ameryka i Europa w nowym porzdku wiata, Warszawa 2003). 95 N. B e n s a h e l, Libya: a make-or-break moment for NATO, March 25, 2011, www.guardian. co.uk/commentisfree/cifamerica/2011/mar/25/nato-libya/print.

IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

47

Jadwiga Kiwerska

pomoc lotnictwa i rakiet przeprowadziy amerykaskie siy zbrojne (ponad 90% odpalonych nad Libi rakiet to byy pociski amerykaskie), Amerykanie dostarczyli siom koalicji 66% personelu. Wszystko to kosztowao amerykaskiego podatnika grubo ponad 1 mld USD. Niezdolno pastw europejskich do podoania wyzwaniu w Libii i konieczno odwoania si w ogromnym stopniu do amerykaskich zasobw militarnych to potwierdzenie tezy, stawianej od dawna przez Waszyngton, e Europa daleko odstaje od amerykaskich standardw obronnych. Nawet Francj i Wielk Brytani dzieli znaczny dystans w stosunku do potencjau amerykaskiego (Francuzi i Brytyjczycy ju po 11 tygodniach akcji zbrojnej w Libii musieli oszczdza amunicj, a proczna wojna zredukowaa ich budety wojskowe na najbliszych kilka lat). Byo to efektem trwajcego ju od wielu lat procesu zmniejszania przez Europejczykw nakadw budetowych na obronno (rocznie nakady te spaday w Europie o 45 mld USD)96. Konsekwencje takiej polityki pastw europejskich byy z perspektywy amerykaskiej a nazbyt widoczne i grone dla zdolnoci militarnych ukadu transatlantyckiego. Mia wic racj amerykaski sekretarz stanu R. Gates, gdy w czerwcu 2011 r., podczas spotkania szefw resortw obrony pastw czonkowskich NATO w Brukseli zarzuci europejskim sojusznikom brak woli wnoszenia wikszego wkadu w obronno i bezpieczestwo. Uzna, e Europa nadal pozostaje w roli aktywnego kibica, cieszcego si rwnoczenie penymi gwarancjami bezpieczestwa97. Jakkolwiek te krytyczne uwagi paday w momencie, gdy trwaa zainicjowana przez Pary i Londyn oraz prowadzona z udziaem kilku pastw europejskich operacja w Libii, z pozoru zaprzeczajca twierdzeniom szefa Pentagonu, to jednak trudno byo nie zgodzi si z istot jego zarzutw Europa sabnie pod wzgldem potencjau militarnego i nie podejmuje wyzwa w zakresie bezpieczestwa na miar swych moliwoci oraz amerykaskich oczekiwa. Ta przykra konkluzja, a take cay przebieg operacji, w ktrej kolejny ju raz Ameryka okazaa si niezastpiona, a Europa niezdolna do udwignicia wasnymi siami ciaru dugotrwaej operacji militarnej, z pozoru podwaay tez, stawian pocztkowo przez wielu analitykw, e interwencja w Libii moe wzmocni ukad transatlantycki. Tym bardziej e przeduajca si operacja Unified Protector i coraz bardziej dotkliwe nadwerenie zasobw pastw w niej uczestniczcych osabiay wol Europy kontynuowania tej misji. Takie symptomy dostrzegalne byy nawet w Wielkiej Brytanii. Nie suyo to dobrze wiarygodnoci europejskiego filara NATO. Negatywny wpyw na ukad transatlantycki musia te mie fakt, e spord 28 pastw czonkowskich Sojuszu w zbrojnej operacji na terytorium Libii uczestniczyo zaledwie osiem krajw (nieco wicej brao udzia w kontrolowaniu libijskiej przestrzeni powietrznej). To rwnie stao si przedmiotem ostrej krytyki sekretarza obrony Gatesa
96 97

Tame. Cyt. za P . B e l k i n, NATOs Chicago Summit, May 14, 2012, Congressional Research Service 7-5700, CRS Report for Congress, R42529, s. 5.

48

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

w Brukseli, wymierzonej zwaszcza w Niemcy i Polsk, ale te wobec pastw uczestniczcych w operacji za to, e czyni zbyt mao98. Chocia pretensje kierowane pod adresem Polski mona uzna za wysoce niesprawiedliwe, biorc pod uwag dotychczasow lojalno Warszawy wobec Waszyngtonu, naraajc j nawet na swego rodzaju ostracyzm ze strony niektrych partnerw europejskich, to jednak brak solidarnoci sojuszniczej, do ktrej i Polska si przyczynia, by faktem niepodwaalnym. Za w przypadku Niemiec zdaniem wielu komentatorw chodzio o co wicej. Oprcz tego, e Berlin odmwi kategorycznie udziau w operacji Unified Protector, co znaczco osabiao potencja militarny, ktrym dysponowa w Libii europejski czon Sojuszu, to jeszcze RFN znalaza si wraz z Rosj i Chinami w tej grupie pastw, ktre podczas gosowania 17 marca 2011 r. w Radzie Bezpieczestwa nad rezolucj nr 1973 wstrzymay si od gosu. Taka postawa Niemiec zostaa krytycznie oceniona przez stron amerykask. Nicolas Burns, byy ambasador USA przy NATO, a nastpnie podsekretarz stanu w administracji G. W . Busha mwi bez ogrdek: The fact that Germany, the largest European member of the alliance and a keystone country in many ways of the alliance, has not supported the NATO mission, I think is very detrimental to the mission. Dziaanie Niemiec byo zdaniem Burnsa tym bardziej niezrozumiae, e operacja Sojuszu miaa poparcie wiata arabskiego oraz mandat ONZ99. Its a shame that Germany could not see its way toward supporting it as well dodawa amerykaski dyplomata100. Z drugiej strony nie mona zaprzeczy, e operacji libijskiej towarzyszyy okolicznoci, ktre pozwalay wysnu take pewne pozytywne konkluzje. Bo cho ujawnia ona po raz kolejny ogromny dystans dzielcy USA i Europ w zakresie potencjau militarnego, a take pokazaa brak jednoci i penego poczucia solidarnoci wrd europejskich czonkw Sojuszu, to jednak zakoczya si sukcesem. Konsekwentne wsparcie NATO pozwolio libijskim powstacom przetrwa blisko p roku i to mimo atakw si wiernych Kaddafiemu, a nastpnie przyczynio si do klski i upadku dyktatora pod koniec sierpnia 2011 r. (miesic pniej Kaddafi zosta ujty przez siy powstacze i natychmiast zabity) oraz przejcia wadzy nad caym terytorium kraju przez powstacz Narodow Rad Libijsk (NRL). Ju to umacniao rang NATO jako czoowej, najbardziej skutecznej w wiecie struktury polityczno-wojskowej. To przywrcenie wiary w si i skuteczno NATO miao ogromne znaczenie po przykrych dowiadczeniach Sojuszu w Afganistanie. Nie dziwi wic zadowolenie, jakie dowdztwo Paktu Pnocnoatlantyckiego prezentoZob. S. F i d l e r, J. B a r n e s, Gates Calls Others to Join Libya Fight, The Wall Street Journal z 9.06. 2011. 99 To poparcie wiata arabskiego dla interwencji zbrojnej w Libii nie byo powszechne. Cz pastw uwaaa akcj koalicji za zbyt radykaln, wychodzc poza rezolucj ONZ, sprzeciwiano si zwaszcza bombardowaniom, ktrych ofiarami padali cywile. Natomiast zdecydowanego poparcia operacji udzieliy wadze Kataru i Zjednoczonych Emiratw Arabskich. 100 Wywiad N. Burnsa dla Deutsche Welle pt. Berlins stance on Libya has isolated Germany in NATO, 13.04. 2011, www.dw-world.de/popups/popup_printcontent/0,,14985036,00.html; zob. te J. D e m p s e y, Germany Would Join Aid Mission to Libya, The New York Times z 8.04.2011.
98

IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

49

Jadwiga Kiwerska

wao 31 padziernika 2011 r., gdy to oficjalnie zakoczono operacj Unified Protector. Robilimy wszystko, by was chroni. Razem odnielimy sukces. Libia wreszcie jest wolna mwi wwczas Anders Fogh Rasmussen, sekretarz generalny NATO, zwracajc si do Mustafy Adela Dalila, szefa NRL. Satysfakcja Rasmussena bya tym wiksza, e Zjednoczony Obroca stanowi, zwaszcza w zakresie crisis management, pierwszy test nowej Koncepcji Strategicznej NATO, przyjtej 20 listopada 2010 r. na szczycie w Lizbonie. W dokumencie tym podkrelano, e moliwe jest dziaanie NATO out of area, gdy kryzysy i konflikty poza granicami NATO mog stanowi bezporednie zagroenie dla bezpieczestwa obszaru i ludnoci pastw NATO. Jasno te artykuowano, e Sojusz zamierza si angaowa, kiedy bdzie to moliwe i konieczne, aby zapobiega kryzysom, opanowywa je, stabilizowa sytuacj oraz wspiera proces odbudowy101. Zdaniem wielu analitykw wanie w Libii udao si Sojuszowi pozytywnie zweryfikowa now strategi102. Nawet zauwaono, e misja libijska moe sta si wanym modelowym rozwizaniem dla przyszych operacji NATO103. Naleao bowiem zaoy, e wobec nowych uwarunkowa amerykaskiej polityki zagranicznej i bezpieczestwa (zwrot ku Pacyfikowi) takich sytuacji, gdy to inicjatywa podjcia zbrojnej operacji nalee bdzie do sojusznikw europejskich albo Ameryka nie bdzie odgrywa roli pierwszoplanowej, moe si pojawi wiele. Przykad Libii ju pokaza, e takie rozwizania w ramach wsppracy transatlantyckiej s moliwe i mog zakoczy si sukcesem. Zakadajc rwnoczenie, e dugo jeszcze udzia Stanw Zjednoczonych w interwencjach NATO bdzie tak czy inaczej niezbdny. W tym wic sensie operacja Unified Protector stanowia pierwszy przykad nowej fazy w stosunkach transatlantyckich104. Istnia jeszcze jeden aspekt sprawy, odnoszcy si zreszt do caego regionu, wiosn 2011 r. ogarnitego rewolt spoeczn. Jakkolwiek trudno oprze si wraeniu, e pocztkowo ani Stany Zjednoczone, ani europejski filar ukadu transatlantyckiego nie podjy tego arabskiego wyzwania w sposb optymalny. Uderzao nie tylko zagubienie wielu rzdw i politykw Zachodu wobec tego, co dziao si w Tunezji i Egipcie, a take w niektrych pastwach Bliskiego Wschodu. Jednak po wsplnym dla ukadu transatlantyckiego dowiadczeniu libijskim, wsplnej cho nie obejmujcej wszystkich pastw NATO operacji zbrojnej pojawia si realna perspektywa stworzenia nowej, niezwykle wanej paszczyzny wsppracy Ameryki i Europy. Przyszo pastw arabStrategic Concept for the Defense and Security of The Members of the North Atlantic Treaty Organization Adopted by Heads of State and Government in Lisbon. Active Engagement, Modern Defense. Rozwinicie niektrych zaoe Koncepcji znalazo si w deklaracji ze szczytu: Lisbon Summit Declaration. Issued by the Heads of State and Government participating in the meeting of the North Atlantic Council in Lisbon on 20 November 2010. Press release communiqu de press. Press release PR/CP(2010)0155. 102 P . P a c u a, Unified Protector w Libii: wyzwania dla zarzdzania kryzysowego, Bezpieczestwo Narodowe II, nr 18/2011, s. 69-78. 103 K.-H. K a m p, The Transatlantic Link after Chicago, NDC Research Report Research Division NATO Defense College. 104 Zob. szerzej: K. M a l i n o w s k i, Sojusz Atlantycki (2010-2012). Stan i perspektywy, Przegld Zachodni nr 1/2013.
101

50

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

skich, zwaszcza tych, ktre wanie weszy na drog transformacji, zaleaa w duej mierze od zewntrznego wsparcia politycznego i skutecznej pomocy gospodarczej. To otwierao nowe moliwoci wspdziaania Stanw Zjednoczonych z Uni Europejsk w akcji pomocy dla pastw regionu. Chocia trudno byo przesdzi, czy wydarzenia w wiecie arabskim oznaczay transformacj ustrojow w kierunku pastwa demokratycznego (czytaj: przychylnego Zachodowi), co byoby procesem z punktu widzenia USA i ich europejskich sojusznikw najbardziej podanym, czy zaledwie transpozycj wadzy, a nawet zbudowanie systemu opartego na fundamentalizmie islamskim, co wydawao si wysoce prawdopodobne. Niemniej jednak udzielenie wielostronnej pomocy przynajmniej dawao jak gwarancj, e rozwj wypadkw i charakter przemian w wiecie arabskim speni oczekiwania Zachodu. Bez takiego wsparcia gwarancji nie byoby adnej. Zatem, jeli chodzi o Stany Zjednoczone, to takie deklaracje przypomnijmy pady 19 maja 2011 r. w gonym przemwieniu prezydenta Obamy skierowanym do wiata arabskiego (np. umorzenie czci egipskich dugw wobec Ameryki, kolejne kredyty dla wzmocnienia miejscowej gospodarki). W cigu nastpnych kilkunastu miesicy Amerykanie wsparli procesy transformacji w pastwach arabskiej wiosny sum ponad 500 mln USD105. Take Europejczycy mieli szans uczestniczy w procesie transformacji pastw arabskich w sposb praktyczny: przekazujc technologi, koordynujc i finansujc rne programy, a take udzielajc politycznych konsultacji i porad. Istniay opinie, e to wanie Europa powinna wyj z programem partnerstwa i pomocy dla zrewoltowanego regionu. Rnorodne dowiadczenia w procesach transformacji oraz budowaniu demokracji niewtpliwie stanowiy niekwestionowany atut pastw europejskich, w tym szczeglnie z Europy rodkowo-Wschodniej. Wydaje si, e pen wiadomo tego wyzwania miaa Warszawa. To Polska utworzya przy libijskim rzdzie powstaczym w Bengazi pierwsz unijn placwk dyplomatyczn, a minister spraw zagranicznych Radosaw Sikorski nalea do tych dyplomatw, ktrzy najwczeniej i najczciej wizytowali region arabskiej rewolucji, deklarujc pomoc w transformacji demokratycznej. Take Niemcy wyraay wol wspierania misji humanitarnych UE, kierowanych do ogarnitej wojn domow Libii, co byo swego rodzaju form ratowania swego wizerunku w NATO, po do kontrowersyjnej postawie, eby nie powiedzie sprzeciwie, wobec operacji libijskiej106. W kadym razie mg to by wielki sprawdzian pozycji Europy w wiecie i okazja, by wykorzysta soft power, czyli sztuk dialogu, wspierania i zachty do przemian oraz pomocy gospodarczej i politycznej. Warto w tym momencie zwrci uwag na jeszcze jedn wymow tej kwestii. Ot to, co kiedy byo domen Ameryki misja krzewienia demokracji
Wedug T. C. W i t t e s, Supporting Arab Transitions: Four Challenges for the Next U.S. President, November 6, 2012, www.brookings.edu/research/opinions/2012/11/06-arab-transitionsus-president. 106 Wedug informacji przekazanych deputowanym w Bundestagu oficerowie niemieccy suyli pomoc w sztabie NATO, kierujcym operacj libijsk; byo to wic porednie wsparcie dziaa zbrojnych Sojuszu, Der Spiegel z 19.09.2011; zob. te J. D e m p s e y, Germany Would Join Aid Mission to Libya
105

IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

51

Jadwiga Kiwerska

i budowy wolnego rynku, czyli synne amerykaskie posannictwo mogo sta si tym razem wyzwaniem dla caej wsplnoty transatlantyckiej, tworzc jednoczenie dodatkowe uzasadnienie dla jej istnienia oraz wane spoiwo jej funkcjonowania. Mogo te suy zatarciu zego wraenia, jakie w tym regionie stwarzay kolonialna przeszo Europy oraz sojusz Ameryki z autorytarnymi reimami, czyli wsplnemu poradzeniu sobie z islamskim dylematem. Dla realizacji tych zada potrzebna bya jednak determinacja, konsekwencja, duch solidarnoci i odpowiedzialnoci cechy i atrybuty, ktrych ukadowi transatlantyckiemu niekiedy brakowao. Czas by najwyszy, aby dla wzmocnienia relacji transatlantyckich do nich powrci. Region Afryki Pnocnej mg by tego doskonaym testem. W tym kontekcie wydarzenia z wrzenia 2012 r. zdaway si sugerowa niepowodzenie zamierze Zachodu wobec pastw arabskiej wiosny. Antyamerykaskie zamieszki, bdce reakcj na rozpowszechniony w Internecie amatorski film obraajcy proroka Mahometa, wyprodukowany prawdopodobnie w USA, ktrych kulminacj byo zabicie 12 wrzenia 2012 r. amerykaskich dyplomatw w Libii, w tym ambasadora USA, niemale podwaay sens wspierania arabskiej rewolucji. Tym bardziej e pomimo krytycznych wypowiedzi przedstawicieli administracji Obamy o filmie, protesty i demonstracje nie ustaway, a uzbrojone tumy atakoway amerykaskie placwki dyplomatyczne niemale w caej Afryce Pnocnej i wikszoci pastw Bliskiego Wschodu. Zamieszki objy take inne pastwa muzumaskie, w tym tak odlege od regionu niedawnej rewolucji arabskiej, jak Bangladesz i Pakistan. Gdyby uzna, e rzeczywistym powodem masowych protestw by zaledwie kilkunastominutowy film, uwaany przez wyznawcw islamu za atak na ich religi, podobnie jak byo to w 2005 r., po publikacji karykatur Mahometa przez dusk gazet, mona by wpisa to w charakterystyczn dla muzumanw reakcj w podobnych sytuacjach. Jednak fakt, e stao si to w wiecie, ktry wanie przechodzi proces bezprecedensowej transformacji po obaleniu dyktatorw, do czego jak w przypadku Libii przyczynia si znaczco wojskowa pomoc Ameryki i pastw europejskich, zmusza do postawienia kilku zasadniczych pyta. Najwaniejsze z nich dotyczyo skali niechci i wrogoci wiata islamu do Stanw Zjednoczonych, ktrej ani pomoc dla powstacw libijskich, ani zadeklarowane wsparcie finansowe dla przemian w Egipcie, Tunezji czy Libii nie byy w stanie zmniejszy. Niewtpliwie prezydent Obama nie zdoa pozyska sympatii wiata arabskiego. To, e do zabicia ambasadora J. Christophera Stevensa, dyplomaty niezwykle zaangaowanego w dialog ze wiatem arabskim, doszo w Bengazi, stolicy prowincji Cyrenajka, w ktrej rozpoczo si powstanie libijskie i ktrej nie utosamiano z islamskim fundamentalizmem, nie napawao optymizmem. Podobnie optymistycznie nie nastrajaa sytuacja w Egipcie, gdzie w demokratycznych wyborach zgodnie z przewidywaniami zwycistwo w styczniu 2012 r. odnioso Bractwo Muzumaskie, a uchodzcy za zagorzaego islamist

52

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

prezydent Muhammad Mursi dugo ociga si z potpieniem aktw agresji na ambasad amerykask w Kairze. Za pod koniec wrzenia 2012 r. w wywiadzie dla New York Timesa nowy przywdca Egiptu ostrzega Amerykanw: Jeli nie zaczniecie wreszcie nas szanowa i nie dacie Palestyczykom upragnionego pastwa, czekaj was dziesiciolecia arabskiej nienawici. Wszystko to nie wryo dobrze przyszym relacjom Ameryki ze wiatem muzumaskim i kazao wtpi w powodzenie i sens jej aktywnej pomocy dla pastw tego regionu. Taki punkt widzenia prezentowaa amerykaska prawica, ktra staraa si uczyni z wydarze w wiecie islamskim or w kampanii wyborczej. Krytykowano administracj Obamy za wsparcie udzielone arabskiej wionie, ktra jej zdaniem otworzya islamskim radykaom drog do wadzy. Sabiej natomiast brzmiay wwczas gosy dowodzce, i trzeba uwzgldni fakt, e stary porzdek na Bliskim Wschodzie rozpad si raptownie, a nowy porzdek ksztatuje si powoli i w blach107. Wydaje si jednak, e Waszyngton nie mia wyboru. Odwrcenie si od tego regionu w reakcji na antyamerykaskie protesty i zabicie ambasadora oraz pozostanie w roli zaledwie biernego obserwatora zachodzcych tam procesw nie byoby dziaaniem roztropnym. W gr wchodziy bowiem rne czynniki, w tym choby problem konfliktu bliskowschodniego oraz iraskich ambicji nuklearnych, ktrych rozwizania nie mona sobie wyobrazi bez jako takiej pozycji Stanw Zjednoczonych w regionie. Dlatego tak wane byo, aby USA mogy oddziaywa na zachodzce zmiany. Amerykaski ekspert Michael Doran pisa wprost: The key question is not whether the Arab Spring has made the world a more dangerous place but, rather, whether we are shaping the new order to the best of our ability108. Mia tego wiadomo prezydent Obama. Wprawdzie pytany o swoj ocen zachowania prezydenta Egiptu wobec antyamerykaskich zamieszek stwierdzi: Nie uwaamy Egiptu ani za sojusznika (sic!), ani za wroga. () Zobaczymy, jak zareaguje na ten incydent. Zobaczymy, czy bdzie respektowa traktat pokojowy z Izraelem. Jednak w tym samym wywiadzie podkrela: To jest nowy rzd, ktry zosta demokratycznie wybrany i poszukuje wasnej drogi. () Nowy Egipt dopiero si tworzy109. Ta doza zrozumienia i tolerancji ze strony administracji Obamy wobec antyamerykaskich zachowa na Bliskim Wschodzie i Afryce Pnocnej z pewnoci przyczynia si do uspokojenia nastrojw. Prezydent Egiptu wyda owiadczenie, w ktrym ataki na ambasady uznano za niezgodne z zasadami islamu, za przywdcy Bractwa Muzumaskiego odwoali planowane nastpne demonstracje w Kairze. Z kolei w Libii nie tylko wadze, ale przede wszystkim mieszkacy Bengazi, gdzie doszo do ataku na amerykaskiego ambasadora, podjli skuteczn rozpraw z salafitami, czyli radykalnymi wyznawcami
M. S. I n d y k, D. L. B y m a n, B. R i e d e l, M. D o r a n, Around the Halls: Has the Arab Spring Made the Word a More Dangerous Place?, September 13, 2012, www.brookings.edu/blogs/upfront/posts/2012/09/13-around-the-halls-libya?ci. 108 Tame. 109 Cyt. w: M. Z a w a d z k i, Z Arabami po dobroci, Gazeta Wyborcza z 15-16.09.2012.
107

IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

53

Jadwiga Kiwerska

islamu. Zwaszcza pod cisy nadzr wzito oddziay milicji islamskiej, co pozwolio przynajmniej na tym etapie odsun grob dryfowania kraju w kierunku ekstremizmu. Jak wany jest stan relacji Stanw Zjednoczonych z regionem arabskiej wiosny, a zwaszcza z Egiptem, mona byo dowiadczy pod koniec listopada 2012 r., gdy doszo ponownie do zaostrzenie konfliktu bliskowschodniego. Centrum dramatycznych wydarze, sprowokowanych przez dowdztwo Hamasu, stanowia po raz kolejny Strefa Gazy, z ktrej kierowano na Izrael pociski rakietowe. Pastwo ydowskie zareagowao, zabijajc Ahmeda Dabariego, jednego z czoowych przywdcw Hamasu, atakujc z powietrza Gaz i groc inwazj ldow. W tym momencie kluczowe znaczenie miao stanowisko Egiptu. Zdecydowane poparcie rzdzcego w Kairze Bractwa Muzumaskiego dla bliskiego im Hamasu oznaczaoby, e Egipt nie odegra tym razem roli mediatora i nastpi eskalacja konfliktu z tragicznymi tego skutkami. Nie mniej wana okazaa si sia oddziaywania Waszyngtonu na nowych przywdcw Egiptu. Jakkolwiek due znaczenie mogo mie zablokowanie przez Kongres amerykaskiej pomocy dla Egiptu do czasu uzyskania rozejmu w konflikcie Izraela ze Stref Gazy, to nie mona te bagatelizowa wizyty sekretarz stanu Clinton w Kairze i jej rozmowy z szefem egipskiej dyplomacji. Te rodki nacisku okazay si na tyle skuteczne, e podjta przez prezydenta Mohammeda Mursiego misja mediacyjna zakoczya si zawieszeniem broni. A zatem wnioski pynce z tych wydarze stanowiy potwierdzenie wagi Egiptu jako czynnika w konflikcie bliskowschodnim sam prezydent Mursi wyrs niemale do rangi ma stanu. Dowodziy te roli, jak mog peni w tym regionie Stany Zjednoczone, jednake pod warunkiem utrzymania dobrych stosunkw z Egiptem i moliwoci oddziaywania na jego polityk. Last but not least wskazyway, e konflikt bliskowschodni pozostaje jednym z najwaniejszych wyzwa dla amerykaskiej polityki. Kierujc si tym przekonaniem i nawizujc do synnego w polityce Obamy zwrotu ku Pacyfikowi, M. S. Indyk apelowa, aby prezydent Obama pivots back to the Middle East once more, before he heads off to Asia again110. Formuujc generalne konkluzje na temat amerykaskiej polityki w kontekcie wydarze na Bliskim Wschodzie i Afryce Pnocnej, naley podkreli znaczenie zachodzcych tam przemian dla caego Zachodu, a dla Ameryki w szczeglnoci. Trudno te pomin wyjtkowe uwarunkowania pozycji Stanw Zjednoczonych w regionie zwizane, po pierwsze, z islamskim dylematem wczeniejszym wspieraniem przez Waszyngton lokalnych dyktatorw. Ameryce nie udao si, mimo wysikw, znaczco osabi wymowy tego faktu. Po drugie administracja amerykaska bya nadal oceniana w wiecie muzumaskim przez pryzmat swoich zachowa w konflikcie bliskowschodnim, zwaszcza polityki wobec Izraela i stopnia poparcia dla de Palestyczykw. Majc te czynniki na uwadze, trudno si dziwi, e polityk
110

M. S. I n d y k, The Re-Pivot , November 20, 2012, www.brookings.edu/research/ opinions/2012/11/20-obama-middle-east-indyk.

54

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl

Stany Zjednoczone wobec kryzysw regionalnych aspekt transatlantycki

Stanw Zjednoczonych wobec krajw arabskiej wiosny charakteryzowaa ostatnio znacznie wiksza delikatno, ni byo to wwczas, gdy np. Egiptem rzdzi Mubarak. Problem bowiem polega jeszcze i na tym, e trudno byo przesdzi, w jakim kierunku poda bd poszczeglne pastwa, jaki charakter przybierze proces transformacji. Czy bdzie to kurs ku demokracji, czy jedynie transpozycja wadzy w rce si radykalnych? Pomimo tych niewiadomych, Stany Zjednoczone staray si pozostawi wybr polityczny w gestii spoecznoci lokalnych, co byo jedyn rozsdn i moliw opcj. Kada inna niosaby grob natenia antyamerykaskich emocji, ktrych i tak nie brakowao. Z kolei oczekiwanie, e to sojusznicy europejscy, w tym z Europy rodkowo-Wschodniej, odegraj wiksz rol w przekazywaniu dowiadcze transformacyjnych, wydawao si doskonaym rozwizaniem, nie tylko jako swego rodzaju nowe spoiwo dla wsplnoty transatlantyckiej, ale przede wszystkim realna pomoc dla pastw arabskiej wiosny. Pozostaje to jednak nadal gwnie w sferze niezrealizowanego wyzwania. Problemem jest kryzys, z ktrym borykaj si pastwa Unii Europejskiej. Take Stany Zjednoczone, z najwikszym trudem walczce z recesj, nie byy w stanie zaoferowa pomocy inwestycyjnej na miar potrzeb i oczekiwa regionu. W efekcie wsparcie dla procesu transformacji krajw arabskich pozostaje wyzwaniem dla Stanw Zjednoczonych oraz ich europejskich partnerw. Jest to zadanie niezwykle wane, mogce przesdzi o obliczu politycznym pastw tego regionu i jego losach. Gdy jak pisze amerykaska ekspertka inwestycja w arabsk demokracj jest dobr inwestycj111.

111

T. C. W i t t e s, Supporting Arab Transitions

IZ Policy Papers 7(I) www.iz.poznan.pl

55

CZASOPISMA INSTYTUTU ZACHODNIEGO Biuletyn Instytutu Zachodniego Przegld Zachodni Siedlisko WeltTrends. Zeitschrift fr internationale Politik KSIKI INSTYTUTU ZACHODNIEGO 2009 Tomasz Budnikowski, Bezrobocie wyzwaniem wspczesnoci, 351 ss., cena 35 z Marta Gtz, Atrakcyjno klastra dla lokalizacji bezporednich inwestycji zagranicznych, 398 ss., cena 39 z Krzysztof Malinowski, Przemiany niemieckiej polityki bezpieczestwa 1990-2005, 655 ss., cena 40 z Moje Niemcy moi Niemcy. Odpominania polskie. Praca zbiorowa pod red. Huberta Orowskiego, 574 ss., cena 45 z Transformacja w Polsce i w Niemczech Wschodnich prba bilansu. Praca zbiorowa pod red. Andrzeja Saksona, 331 ss., cena 30 z 2010 Piotr Eberhardt, Migracje polityczne na ziemiach polskich (1939-1950), 264 ss., cena 30 z Maria Tomczak, Ewolucja terroryzmu. Sprawy metody finanse, 297 ss., cena 35 z 2011 Joanna Dobrowolska-Polak, Ludzie w cieniu wojny. Ludno cywilna podczas wspczesnych konfliktw zbrojnych, 224 ss., cena 25 z Gospodarka niemiecka 20 lat po zjednoczeniu. Praca zbiorowa pod red. Tomasza Budnikowskiego, 238 ss., cena 30 z Radosaw Grodzki, Problemy bezpieczestwa Czech, Polski i Wgier w kontekcie poszerzania NATO, 368 ss., cena 30 z Jadwiga Kiwerska, Bogdan Koszel, Maria Tomczak, Stanisaw erko, Polityka zagraniczna zjednoczonych Niemiec, 399 ss., cena 35 z Polski Ziemie Zachodnie. Studia socjologiczne. Praca zbiorowa pod red. Andrzeja Michalaka, Andrzeja Saksona, anety Stasieniuk, 288 ss., cena 30 z Andrzej Sakson, Od Kajpedy do Olsztyna. Wspczeni mieszkacy byych Prus Wschodnich: Kraj Kajpedzki, Obwd Kaliningradzki, Warmia i Mazury, 828 ss., cena 45 z Stabilizacja nieadu i destabilizacja adu. Praca zbiorowa pod red. Joanny Dobrowolskiej-Polak, 262 ss., cena 25 z 2012 Bogdan Koszel, Krzysztof Malinowski, Zbigniew Mazur, Niemiecka polityka wobec Polski 1990-2010, 344 ss., cena 35 z Solidarno humanitarna. Praca zbiorowa pod red. Joanny Dobrowolskiej-Polak, 260 ss., cena 25 z Stosunki gospodarcze midzy Polsk a Niemcami 20 lat po zjednoczeniu. Praca zbiorowa pod red. Piotra Kalki, 200 ss., cena 25 z

Jadwiga Kiwerska

INSTYTUT ZACHODNI 61-854 Pozna, ul. Mostowa 27 tel. 61 852 76 91 tel 61 852 28 54 (wydawnictwo) fax 61 852 49 05 e-mail: wydawnictwo@iz.poznan.pl www.iz.poznan.pl

ISBN 978-83-61736-38-7

58

IZ Policy Papers nr 7(I) www.iz.poznan.pl