PIERWSZA CYWILIZACJA

Autor Jas Garcha
Przełożył Sebastian Taszycki sebastian.taszycki@gmail.com

©Copyright 2012 Jaspreet S. Garcha. Praca ta może być kopiowana i dystrybuowana do celów edukacyjnych i mieć charakter wyłącznie informacyjny. Jakiekolwiek nieautoryzowane rozpowszechnianie w celach komercyjnych lub korzyści finansowych jest naruszeniem praw autorskich. Wersja 16.05.12 Adres e-mail do korespondencji: thefirstcivilization@gmail.com

1

PROLOG

„Nigdy nie zmienisz stanu rzeczy poprzez zwalcza nie istniejącej rzeczywistości. Aby coś zmienić, zbuduj nowy model, który sprawi, że istniejący będzie przestarzały.” R. Buckminster Fuller1

Istnieje pewien model, który przenika każdy aspekt naszego życia. Wpływa na sposób zachowania się ludzi i wchodzenia w interakcję z innymi. Determinuje to, którzy ludzie noszą diamenty, a którzy wydobywają je z błota, a nawet odgrywa silną rolę w określaniu, kto żyje, a kto umiera. Modelem, o którym mówię jest nasze społeczeństwo. Systemy polityczne, gospodarcze i społeczne łączą się tworząc typowy model społeczeństwa globalnego. W naszym obecnym modelu możliwe jest, aby na jednym kontynencie ludzie walczyli z epidemią otyłości, podczas gdy na innym cierpią masowy głód. Zasoby, które mogłyby zostać wykorzystane do poprawy ludzkiego życia i łagodzenia cierpień stały się bronią, która odbiera ludziom życie i powoduje cierpienie. Wysoce przystosowujący się i inteligentny gatunek zdolny do zarządzania złożonymi technologiami oraz utrzym aniem się przy życiu we właściwie każdym środowisku stał się największym zagrożeniem swojego przetrwania. Nasze globalne społeczeństwo wydaje się mieć fantastyczny, nieefektywny model niepotrzebnych zniszczeń oraz całkowitego braku logiki i rozumu. Zgodnie z radą pana Fullera, celem tej książki jest pokazanie światu nowych możliwości modelu społeczeństwa ludzkiego. Możemy w nim w pełni korzystać z naszych naukowych i technicznych rozwiązań uwalniając ludzi z prozaicznych zadań pracy i tworzyć obfitość dóbr oraz usług. Pozbędziemy się przestarzałych rozwiązań jak pieniędzy, granic państw, rządów i wszystkich innych form przymusowej kontroli. Jest to system, który rozpoznaje nieuniknione połączenia wszystkich organizmów na Ziemi i widzi, że cierpienie jednego człowieka zawsze prowadzi do cierpienia innych ludzi, co skutkuje pogorszeniem społeczeństwa, jako całości. Jest to system, w którym działania są określone nie przez
1

R. Buckminster Fuller. “Quote by Buckminster Fuller” GoodReads.com. (2012) Retrieved on 02-01-2012 <http://www.brainyquote.com/quotes/quotes/r/rbuckmins153436.html>

2

ilość błyszczących monet, które muszą być dowolnie wymieniane do ich skompletowania, ale przez dostępność zasobów naturalnych Ziemi. Model ten nazywa się Gospodarką opartą na zasobach (ang.: Resource Based Economy - RBE)2. Gospodarka oparta na zasobach jest inna niż jakikolwiek system społecznogospodarczego znany w historii z tym, że nie został zaprojektowany w oparciu o trad ycyjne wierzenia czy starożytne filozofie. Zamiast tego, model ten został stworzony przy użyciu najbardziej skutecznego narzędzia w ludzkiej historii. Nauki. W tym systemie są próby rozwiązania problemów społeczeństwa, biorąc pod uwagę dowody i dokonywani e wyborów w oparciu o logikę i naukowo wspierane pomysły. Korzystając z myśli naukowej, możemy traktować problemy społeczeństwa, jako problemy techniczne, które należy rozwiązać w ten sam sposób, w jaki rozwiązujemy problemy komputerowe lub usiłujemy naprawić samochód. Jeśli idea koliduje z dowodami, musi zostać ponownie zmieniona i być w lepszej zgodzie z rzeczywistością. Niestety, współczesne społeczeństwo na przygnębiająco wiele sposobów, całkowicie oddzieliło się od rzeczywistości. Czytając tę książkę, będziesz niemal na pewno całkowicie przekraczać twierdzenia i teorie, które wydają się pluć w twarz zdrowemu rozsądkowi, ale które są faktycznie wspierane przez naszą wiedzę naukową. Nic dziwnego, że zaczniemy od szybkiej lekcji nauki. Książka zaczyna się od wprowadzającej części o ludzkim zachowaniu i co ma głęboki wpływ na nasz rozwój, środowisku, w którym żyjemy i się rozwijamy. Ma to istotne znaczenie, gdyż musimy zrozumieć pojęcia przed zagłębieniem się w szczegóły gospodarki zasobowej, ponieważ wiele pomysłów napotkanych na naszej drodze wyda się intuicyjnie sprzecznych z powszechnym doświadczeniem. Zrozumienie związku pomiędzy naszym zachowaniem, a ochroną środowiska zapobiegnie wielu niepotrzebnym nieporozumieniom. Można łatwo napisać całą książkę na ten temat, ale dla naszych celów zaznaczę przykłady i zachowania, które są szczególnie ważne dla sprawy. Gdy zrozumiemy podstawową wiedzę, będziemy mogli zmierzyć się z zawartością tej książki. Teraz można zrozumieć, dlaczego wybrałem tytuł „Pierwsza Cywilizacja”. Część pierwsza zgłębi potencjał Gospodarki opartej na zasobach. Omówimy konkretne technologie, które mogłyby zostać wykorzystane w takim systemie i jak będą wykorzystane na naszą korzyść. Będziemy również mówić o tajnikach zarządzania syst emem bez pieniędzy, rządów czy innych form przymusowej kontroli. Głównym punktem tej części jest umożliwienie ci zrozumienia, w jaki sposób tego rodzaju system może dzi ałać. Mimo tego i tak znajdziesz więcej pytań niż odpowiedzi. To właśnie druga część w całości poświęcona jest pytaniom, odpowiedziom, wątpliwościom i zastrzeżeniom, które powstały w odpowiedzi na pomysł Gospodarki opartej na zasobach. Przejdziemy w szczególności przez to, jak poradzić sobie z nieograniczony2

Future by Design. Dir. William Gazecki. Docflix (2006). Film

3

mi potrzebami ludzkimi, obawami o Nowy Porządek Świata (ang. : New World Order), Problem Kalkulacji Ekonomicznej (ang.: Economic Calculation Problem), kwestie związane ze Sztuczną Inteligencją (ang.: Artificial Intelligence - AI), porównaniem do socjalizmu, problem przeludnienia i wiele innych. W ten sposób przejdziemy dalej do logicznych podstaw tego teoretycznego systemu. Oczywiście, musimy cały czas pamiętać, że system ten jest na razie całkowicie teoretyczny. Nieważne, jak wiele logicznych dowodów znajdziemy do poparcia tego pomysłu, by w końcu móc go przetestować, a jego korzyści zaobserwować i zmierzyć. W części trzeciej przejdziemy przez przykłady krok po kroku notując to, co mogłoby być wykorzystywane do testowania Gospodarki opartej o zasoby. Zgodnie z naszą myślą naukowej, plan ten ma postać serii eksperymentów naukowych. Ponadto testowanie Gospodarki opartej o zasoby może także służyć, jako bardzo ciekawy eksperyment ludzkich zachowań i zdrowia. Możemy dowiedzieć się tylko jak wiele negatywnych skutków obecnego systemu wpływa na zdrowie fizyczne i psychiczne naszego gatunku. Głównym celem tego planu jest stworzenie przykładu społeczności, który opiera się na zasadach Gospodarki opartej o zasoby i użycie tego, jako platformy do apelowania o dalszą (najlepiej globalną) realizację tego nowego systemu. Czytając książkę pamiętaj, że moim celem nie jest stworzenie absolutnie, niezmiennej instrukcji obsługi tego systemu lub rościć sobie praw do tego jak powinna wyglądać przyszłość. Chcę po prostu utworzyć jeden z możliwych przykładów tego, jak może wyglądać nasza przyszłość. Moim celem jest pokazanie, że system pozornie fantastyczny i id ealistyczny jak Gospodarka oparta o zasoby jest nie tylko technicznie możliwy, ale utworzenie jest w naszym zasięgu i miałby duże prawdopodobieństwo sukcesu. Ponadto w pełni oczekuję, że każdy konkretny pomysł umieszczony w tej książce zostanie ostatecznie zastąpiony przez lepsze pomysły i zaawansowane technologie. Mam szczerą nadzieję, że to nastąpi. Jakość która oddziela naukę od wszystkich innych metod myślenia, jest taka, że nauka nie przyjmuje niczego, jako prawdy absolutnej. Pomysły są stale rozwijane i poprawiane, więc należy się sp odziewać, że czytając tę książkę wiele technologii będzie już nieaktualna. Nie ma się jednak, co martwić, gdyż specyfika systemu nie jest aż tak istotna dla osiągnięcia sukcesu przez nasz gatunek, jak ogólne zrozumienie korzyści z tego myślowego eksperymentu. Zanim zaczniemy naszą podróż pamiętajmy: pomyśl my nad każdym słowem, które napisałem w książce. Jestem zwykłym facetem i nie musisz wierzyć w żadne słowo, które napisałem. Z tego powodu w książce są odniesienia do innych prac i ekspertów w swoich dziedzinach, a ja zastosowałem własną logikę i rozumowanie idei i koncepcji tych opracowań, aby dać wam kompleksowy argument przemawiający za Gospodarką opartą o zasoby. Zachęcam was do uruchomienia swojej logiki, by być pewnym właściwego brzmienia dowodów, których użyłem. Nie napisałem tej książki w celu uzyskania odp owiedzi, ale podsuwając nowe pytania do przemyślenia. Możemy zaczynać?

4

SPIS TREŚCI
PROLOG ................................................................................................................................................... 2 WPROWADZENIE ..................................................................................................................................... 6 CZĘŚĆ PIERWSZA: JAK STWORZYĆ CYWILIZACJĘ? ................................................................................. 16 CZĘŚĆ DRUGA: PYTANIA? WĄTPLIWOŚCI? ............................................................................................ 52 CZĘŚĆ TRZECIA: TEST ............................................................................................................................. 87 EPILOG ................................................................................................................................................. 104 CYTATY Z PODZIAŁEM NA CZĘŚCI ........................................................................................................ 108

5

WPROWADZENIE

„W naszych czasach na planecie mamy zgromadzony niebezpieczny bagaż ewolucyjny - skłonności do agresji, rytuały, poddanie się przywódcom, wrogość wobec obcych - wszystko to stawia pod znakiem zapytania nasze przetrwanie. Umiemy również współczuć inny, kochać nasze dzieci, chcemy się uczyć czerpiąc z historii i d oświadczeń, rozwijać się i posiadamy namiętną inteligencję - jasne narzędzia potrzebne do przetrwania i dobrobytu.” Carl Sagan3

Ludzkie zachowanie i środowisko
Gdybyśmy wyszli na pustynię by obserwować zachowanie dzikich zwierząt to, co byśmy zobaczyli? Najprawdopodobniej będziemy świadkami konkurencji i brutalnej przemocy. Tak jest, ponieważ zwierzęta żyją w warunkach niedostatku. Są zmuszone konkurować i walczyć z każdym, gdyż brak jest wystarczających zasobów dla każdego. Zamiast tego, zasoby przechodzą na wyłączność organizmów najlepiej dostosowanych do ich uzyskania. Jest to rozwój przez selekcję naturalną, którą jako pierwszy opisał Karol Darwin4. Życie na wolności jest ciężkie chyba, że organizm ma wolę przetrwania, inaczej je straci. Biorąc pod uwagę taką rzeczywistość nie dziwi fakt, że tak wielu ludzi wierzy, że te same cechy określają ludzkie zachowania. Obserwując dzikie zachowania zwierząt w środowisku nat uralnym, dokładnie tak samo wyglądają zachowania ludzkie i napięcia społeczne w środ owisku zmuszającym nas do pracy i życia razem. Ale czy jest to założ enie zgodne z rzeczywistością? Aby się tego dowiedzieć musimy zbadać kilka podstawowych zasad genet yki. Jak wiele rzeczy w nauce wszystko zaczyna się od równania. Zanim go poznamy m usimy określić warunki, które się na niego składają.

3

"Who Speaks for Earth?" Narr. Carl Sagan. Cosmos: A Personal Voyage. Carl Sagan, Ann Druyan, Steven Soter. PBS, Arlington. 21-12-1980 4 Darwin, Charles. On the Origin of Species by Means of Natural Selection, or the Preservation of F avoured Races in the Struggle for Life . John Murray, Albermarle Street, London (1859)

6

Genotyp. Słowo to opisuje specyficzny zestaw genów, które zostały odziedziczone po rodzicach i tworzą unikatowy kod DNA. Innymi słowy twój genotyp jest jak plan lub instrukcja, która opisuje jak „cię” skonstruowano. Fenotyp. Opisuje cechy fizyczne i zachowania, które okazujesz. W istocie termin ten dotyczy ciebie, jako unikalnego organizmu, którym jesteś natomiast genotyp odnosi się do unikalnego kodu DNA. Oczywiście, istnieją pewne powiązanie pomiędzy tymi dw oma pojęciami. To połączenie jest trzecią i ostatnią daną w naszym równaniu. Środowisko. Mówiąc wprost to wszystko, co nie jest tobą, ale może mieć wpływ na ciebie. Obejmuje m.in. typ klimatu, w którym mieszkasz, spożywane pokarmy, praca, którą wykonujesz, ludzi, z którymi spędzasz czas, rzeczy, które oglądasz w telewizji, ilość światła słonecznego, którą odbierasz, swój poziom aktywności fizycznej i tak dalej. Ale, w jaki sposób środowisko odnosi się do pierwszych dwóch? Cóż, wygląda to tak:

Genotyp + Środowisko = Fenotyp
Co dokładnie oznacza to równanie? W skrócie rodzisz się z ogromnej ilości genów, których większość przyczynia się do przetrwania w określonych sytuacjach. Niemniej je dnak niektóre geny są bardziej przydatne w pewnych sytuacjach niż inne. Na przykład geny odpowiedzialne za wzrost twoich rąk, gdy jesteś płodem nie są bardzo przydatne, gdy już dorośniesz. To właśnie, dlatego Środowisko jest dodane do równania. Twój organizm za pomocą zmysłów ciągle odbiera informacje napływające z otoczenia. To z kolei powoduje zmiany w obrębie komórek, które tworzą ciało. Te zmiany oddziaływają włączając jedne geny a inne wyłączając. Dlatego genotyp i fenotyp nie jest identyczne, tylko dlatego, że geny mają pewne cechy i nie ma gwarancji, że cecha będzie widoczna, jeśli środowisko nie będzie do tego zachęcać5. Inaczej mówiąc wyobraźcie sobie, że DNA jest jak menu w restauracji. Każde d anie w menu jest jak jeden z twoich genów, a środowisko jak człowiek, który je wybiera. W zależności od tego, co jest preferowane niektóre pozycje będą zamówione, a niektóre nie. Cały posiłek, który stworzył człowiek jest jak fenotyp. Warto zapamiętać, że same geny nie definiują tego, kim jesteś i kim się okażesz być. Nasze geny oddziałują z ot oczeniem w celu określenia naszego fenotypu. Oznacza to, że wszystkie rzeczy wymieni one powyżej - gdzie mieszkasz, ludzie którymi jesteś otoczony, jakość diety, książki które czytasz - ma bardzo realne możliwości wpływu na ekspresję twoich genów (które z nich zostaną włączone, a które wyłączone) i robią to teraz. Ten związek między genami a śr odowiskiem został nazwany ze względu na swoje twórcze właściwości „Genowo-

5

Trevor D. Price, Anna Qvarnstro and Darren E. Irwin. The role of phenotypic plasticity in driving genetic evolution. Proc. R. Soc. Lond. B (2003) 270, 1433–1440.DOI 10.1098/rspb.2003.2372. Review.

7

Środowiskową Interakcją” (ang.: Gene-Environment Interactions) w skrócie GxE. Ale w jaki sposób GxE odnosi się do ludzkich zachowań? Geny zaangażowane w nasze zachowania są podobne do innych genów. W zależności od obecnego środowiska, niektóre geny będą wyrażane, podczas gdy inne nie, co może powodować znaczne zmiany zachowania. Przykładowo badania wyodrębniające geny odpowiedzialne za agresję i przemoc wykazały, że niektóre środowiska są spustem go uruchamiającym mając wpływ na fenotyp i zachowanie. Osoby, które odziedziczyły ten gen nie charakteryzują się bardziej gwałtownym zachowaniem lub agresją niż w p opulacji ogólnej w normalnych okolicznościach. Jednakże Ci, którzy będąc dziećmi byli przedmiotem nadużyć są znacznie bardziej narażeni na agresję i przejawianie zachowań pełnych przemocy - bez względu na to czy ten gen był dziedziczny czy nie. W tym prz ypadku ci, którzy mają ten gen wykazali najwyższy poziom przemocy i agresji 6. Czego uczy nas powyższy przypadek? Jak się okazuje koncepcja, że ludzie są agresywni i pełni przemocy „z natury” może być rozważana, jako prawdziwa, w tym kontekście, że wszyscy rodzimy się ze zdolnością do przemocy. Jednakże niezależnie od i ndywidualnego genotypu osoby ta zdolność nie przejawia się bez powodu. Zamiast tego zachowania agresywne wydają się być odpowiedzią na przemoc w środowisku. Osoby, które posiadają ten specyficzny gen mogą być postrzegane, jako szczególnie dobrze przystosowujące się w środowisku do przemocy, ale to w sposób oczywisty nie będzie skutkowało jego przejawianiu się chyba, że pojawi się wystarczająco traumatyczny czynnik środowiskowy (w tym przypadku: wykorzystywanie dzieci). Dlatego też rozsądne jest przyjąć, że jeśli ktoś funkcjonowałby w środowisku, które byłoby całkowicie bez przemocy, gdzie traumatyczne doświadczenia takie jak molestowanie dzieci wcale by się nie p ojawiały, to powinniśmy zaobserwować niewiele (jeśli nie brak) zachowań agresywnych wszelkiego typu i to bez względu na to, do czego konkretny człowiek jest genetycznie „zaprogramowany”. Niestety skutkami negatywnego oddziaływania środowiska są nie tylko przemoc i agresja. Kolejne badanie w tej grupie dotyczyło genu związanego z d epresją i dało podobne wyniki. Wyłącznie posiadanie genu miało niewielki wpływ na indywidualne skłonności do depresji. Jednakże ludzie, którzy doświadczyli wystarczającej lic zby bardzo stresujących wydarzeń życiowych byli znacznie bardziej narażeni na depresję lub mieli myśli samobójcze. Wraz z rosnącą liczbą stresujących wydarzeń rosło prawdopodobieństwo pojawienia się depresji. Po raz kolejny, efekt ten wystąpił niezależnie od genotypu, ale ci przejawiający gen mieli wyższą szansę padania ofiarą wpływu środow iska (w porównaniu do tych, którzy tego genu nie posiadali), przejawiając największe

6

Avshalom Caspi,Joseph McClay, Terrie E. Moffitt, Jonathan Mill, Judy Martin, Ian W. Craig, Alan Taylor, Richie Poulton. Role of Genotype in the Cycle of Violence in Maltreated Children. Science 297, 851 (2002);DOI: 10.1126/science.1072290

8

prawdopodobieństwo doświadczania depresji i myśli samobójczych, jako rezultatów życia w stresie7. Powodem, dla którego przywołuje te przykłady jest to, że nie powinniśmy być skłonni do obwiniania poszczególnych jednostek ani „ludzkiej natury” za całe spektrum zachowań agresywnych czy też chorób psychicznych (takich jak agresja), które są tak rozpowszechnione w naszym społeczeństwie. Dopóki nie będziemy skłonni przyjrzeć się z bliska warunkom środowiskowym, w których te typy zachowań się pojawiają, nie będziemy mogli szczerze powiedzieć, że je rozumiemy. Oczywiście możesz pomyśleć, że ja po prostu rozgrzeszam poszczególne jednostki, próbując przy tym „obwiniać społeczeństwo” za wybory przez nich podejmowane. Koniec końców, czyż nasze indywidualne wybory nie mają znaczenia? Oczywiście, że mają. Szczególnie, że nasze wybory mają ni ezwykły wpływ na kształtowanie środowiska, w którym żyjemy. Jednakże musimy pamiętać, że także nasze wybory są bardzo często ograniczane przez to właśnie środowisko. Na przykład, jeśli rodzina mieszka w ubogiej wiosce w kraju rozwijającym się, zwyczajnie nie będzie w stanie wygenerować wystarczającego przychodu, by zapewnić podstawowe potrzeby to, co im pozostaje? Zasadniczo ich wybory są ograniczone do gł odowania, a nawet śmierci głodowej lub kradzieży jedzenia innym. Czy powinniśmy zatem dziwić się tak wysokim poziomem przestępczości na obszarach dotkniętych biedą i bezr obociem8? Bez wątpienia nie. Przełóżmy te same logiczne założenia na rozwijające się kr aje: Jak dzieci mają uniknąć życia w agresji i przestępczości, skoro są stale narażone na wpływ agresywnych gangów? Jak możemy oczekiwać, że uboga młodzież uniknie aktywności przestępczej, gdy dorastając widziała cały dobrobyt i bogactwo w rękach kryminal istów, podczas gdy ich praworządni rodzice walczyliby zaspokoić ich podstawowe potrz eby? Powtarzam, istnieje różnorodność wyborów, które mogą być potencjalnie podjęte, ale skutkują one przemocą i agresją będąc najwyżej nagradzanymi. Dlatego też, jeśli plan ujemy stworzenie społeczeństwa wolnego od przemocy i przestępstw, niezwykle ważne byłoby zapewnienie, że tworzymy system, w którym przemoc i zbrodnia nie są aktywnie nagradzane, tak jak to się dzieje obecnie. Musimy pamiętać, że jedynym najważniejszym czynników determinującym sukces ewolucyjny jest zdolność adaptowania się9. Nasz gatunek przejął dominację na Ziemi, gdyż jesteśmy najlepsi w dostosowywaniu się do każdej sytuacji którą napotkamy na naszej drodze. W środowisku w którym dominuje przemoc a przestępczość się opłaca
7

Avshalom Caspi,Karen Sugden,Terrie E. Moffitt, Alan Taylor, Ian W. Craig, HonaLee Harrington, Joseph McClay, Jonathan Mill, Judy Martin, Antony Braithwaite, Richie Poulton.Influence of Life Stress on Depression: Moderation by a Polymorphism in the 5-HTT Gene. Science (2003) 301(5631):386–389 8 Marc Hooghe, Bram Vanhoutte, Wim Hardyns & Tuba Bircan. Unemployment, Inequality, Poverty and Crime. Spatial Distribution Patterns of Criminal Acts in Belgium, 2001-2006. British Journal of Criminology (2011) 51(1), pp. 1-20. 9 E.B. Keverne, J.P. Curley, Epigenetics, brain evolution and behaviour, Front. Neuroendocrinol (2008), doi:10.1016/j.yfrne.2008.03.001

9

nasz gatunek zrobi to, co wychodzi mu najlepiej - dostosuje się do niego i będzie przejawiał zachowania, które zapewnią mu przetrwanie. Zatem wiemy już że zachowania określające „przestępcę” są w dużej mierze uzależnione od środowiska w którym te zachowania aktywnie zachęcają do stania się nim. Jednak są jeszcze inne „nie-przestępcze” zachowania, które wymagają rozwiązania. Być może jednym z najważniejszych z nich jest lenistwo. Mamy skłonność do myślenia, że bez czynnika motywującego jakim jest pieniądz, który zmusza nas do pracy w celu przetrwania ludzie „naturalnie” staliby się niezwykle leniwi i bezproduktywni. Ale czy to stwierdzenie jest prawdziwe? Jak się okazuje wiele dowodów wskazuje na to, że jest wręcz przeciwnie. Główną przyczyną lenistwa jest fakt, że jesteśmy zmuszeni do pracy. Istnieją specyficzne rodzaje pracy, które rzeczywiście zachęcają ludzi do lenistwa. Indywidualna praca w której ludzie mają niewielką kontrolę nad działaniami, prac w których działania są pasywne i wymagają niewielkiej aktywności umysłowej lub prac, które powoduje duży wysiłek psychiczny, są przyczynami lenistwa. Ten dość zaskakujący związek ma dwa główne wyjaśnienia: po pierwsze długotrwały stres, który jest ściśle powiązany z zajmowanym stanowiskiem powoduje że organizmu chcąc obniżyć poziom aktywności staje się bardziej leniwy10. Drugi powód odnosi się konkretnie do pasywności i niskiej kontroli pracy. Praca w której istnieje trochę fizycznej i psychicznej aktywności p owoduje że jednostki adoptują się do pewnego stylu życia poza pracą. Lenistwo jest p owszechne z powodu stresu, którego doświadczamy na naszych miejscach pracy i ogólnie z braku realizacji działań, które są nierozerwalnie związane z pewnym rodzajem pracy10
11 12

. Z drugiej strony działalności i zawody, które wymagają kreatywności oraz

które zachęcają do aktywności fizycznej i psychicznej nie będąc zbyt stresującymi nie wydają się mieć związku z lenistwem12. Okazuje się, że nie tylko wiele prac prowadzi do lenistwa, ale również pieniądze, które są czynnikiem motywującym do takich rodzajów prac. Pieniądze będą mieć poz ytywny wpływ na pracę i wydajność jeżeli wykonywane czynności wymagają bardzo mał ego wysiłku umysłowego, a nie twórczego myślenia. Jednakże, jeśli działalność wymaga kreatywności i wyrażania siebie, to pieniądze praktycznie nie motywują. Zamiast tego wszelkie akty kreowania siebie są motywacją. Ludzie w rzeczywistości cieszą się kreując siebie i rozwijając umiejętności i wydaje się, że nie wymagają zewnętrznych czynników do robienia tego. Warto zapamiętać poniższe: pieniądze są tylko czynnikiem motywują10

Karasek, R., Gardell, B. and Lindell, J. Work and non-work correlates of illness and behaviour in male and female Swedish white collar workers. Journal of Organizational Behavior, 8: 187–207 (1987). doi:10.1002/job.4030080302 11 BENJAMIN C. AMICK III, PEGGY MCDONOUGH, HONG CHANG,WILLIAM H. ROGERS, CARL F. PIEPER, GREG DUNCAN. Relationship Between All-Cause Mortality and Cumulative Working Life Course Psychosocial and Physical Exposures in the United States Labor Market From 1968 to 1992. Psychosomatic Medicine 64:370–381 (2002) 12 Brisson C, Larocque B, Moisan J, Vezina M, Dagenais GR. Psychosocial factors at work, smoking, sedentary behavior, and body mass index: a prevalence study among 6995 white collar workers. J Occup Environ Med. 2000 Jan;42(1):40-6.

10

cym bezmyślne i nietwórcze działania, a takie rodzaje pracy są również główną przyczyną lenistwa13. Oczywiście innym ważnym powodem stresowania się ludzi w pracy jest pozostanie konkurencyjnym. Żyjemy w globalnym społeczeństwie opartym na konkurencji, gdzie każdy jest nieustannie zmuszany do konkurowania ze wszystkimi dla pracy, pieniędzy oraz różnych niematerialnych rzeczy jak np. status społeczny. Zastanawiam się jak może to wpływać na nasze zachowani e? Aby to zrozumieć trzeba najpierw zgłębić, co powoduje że konkurujemy oraz równie ważne, co sprawia że czasem zachowujemy się w odwrotny sposób działając wspólnie. A zatem dlaczego ludzie ze sobą konkurują? Jak już wspomniałem konkurencja jest podstawą ewolucji przez selekcję naturalną2. Dlatego też nie należy zakładać, że l udzie ewoluowali ze zdolnościami do zachowań konkurencyjności. Jednak nasz gatunek często wykazuje inny typ zachowania: współpracy. Ludzie nie mogą być jedynym gatunkiem działającym wspólnie wykazując altruizmu, ale poziom naszej współpracy wzrósł naprawdę niesamowicie14. Jeżeli zatem ewolucja jest napędzana przez konkurencję, to skąd pochodzi wspomniana zdolność współpracy? Po tym wszystkim altruizmu oznacza że organizm dobrowolnie obniża swoją własną kondycję jednocześnie poprawiając wytrz ymałość potencjalnego konkurenta. Czy my w rzeczywistości rozwijamy się współpracując? Czy współpraca buduje naszą kulturę? Jak można się spodziewać prawdziwa odpowiedź jest po trochu każdym. Istnieje kilka teorii, które próbują wyjaśnić, jaki mogą mieć wpływ wspólne zachowania na ewolucję zwierząt na Ziemi. Teoria wzajemnego altruizmu sugeruje, że organizm zareaguje pomagając innemu członkowi grupy nawet jeśli ten akt będzie miał negatywny wpływ na jego przetrwanie. Odbywa się to przy założeniu, że przysługa będzie oddana dla obopólnej korzyści obu organizmów tej współpracy15. Teoria mówi, że angażujemy się w pomoc naszej rodzinie oraz jej potomkom - organizmom, które mają geny najbardziej podobne do naszych. Odbywa się to w celu zapewnienia ciągłości przekaz ywania genów nawet jeśli jest to członek, który ma większe szanse przetrwania niż my16. Teoria poświęcania się sugeruje, że altruizm i współpraca są po prostu dodatkiem do dł ugiej listy zachowań stworzonych w celu uczynienia nas bardziej atrakcyjnym dla płci przeciwnej. W ten sam sposób zdrowy samiec pawia jest w stanie poświęcić cenne składniki odżywcze które tworzą jego ogon, a więc prezentuj e go jako „bogatego” w te skład-

13

Colin F. Camerer and Robin M. Hogarth. The effects of financial incentives in experiments: A 71 review and capital-laborproduction framework. Journal of Risk and Uncertainty (1999) 1059 14 Cristina M Gomes, Roger Mundry and Christophe Boesch. Long-term reciprocation of grooming in wild West African chimpanzees. Proc. R. Soc. B (2009) 276, 699-706doi:10.1098/rspb.2008.1324 15 Rivers, R.L. The evolution of reciprocal altruism. Quarterly Review of Biology (1971) 46: 35–57 16 Dawkins, Richard. The Selfish Gene. Oxford University Press, London (1976)

11

niki odżywcze. Tak też może podążać swoją drogą człowiek pomagając komuś innemu, albo po prosto pokazując że są wystarczająco skuteczni by coś zrobić. Zasadniczo organizm „poświęca” się w celu pokazania jak seksualnie jest atrakcyjny17. Jest prawdopodobne, że rozwój współpracy był połączeniem tych dwóch mechanizmów. Każda teoria ma jakieś dowody na swoją korzyść, ale żaden z nich nie jest w ystarczający, aby całkowicie wyjaśnić zachowania ekstremalnej współpracy w społeczeństwie. Jest bardziej prawdopodobne, że rodzaj współpracy naszego gatunku nie jest tylko z potrzeby ewolucyjnej współpracy, ale także z potrzeb kulturalnych. Dla ogromnie przeważającej większości ludzkiej historii nie mamy urazu w wyniku konkurencji opartej na społeczeństwie jaki jest obecnie. W przeszłości ludzie byli zorganizowani w małe grupy, plemiona łowców-zbieraczy, którzy przenosili się z miejsca w miejsce za jedzeniem i od czasu do czasu polując. W takich strukturach organizacyjnych jest kluczowe dla członków grupy, aby współpracować ze sobą w celu zapewnienia przetrwania plemienia. Współpraca w ramach plemienia musiała być konieczna w celu obrony przed przypadkami przemocy na które plemię mogło być wystawione w bezpośredniej (i krwawej) konkurencji z i nnymi plemionami. Jak można się spodziewać istnieją dowody na to, że okresy przemocy między plemionami były najwyższe w czasach, gdy zasoby były ograniczone, zmuszając plemiona tym samym do konkurowania ze sobą. W takich sytuacjach, współpraca w gr upie byłby niezbędna, aby zapewnić przetrwanie zarówno indywidualnemu organizmowi jak i grupie jako całości. Prawdopodobieństwo przetrwania grup, które nie współpracow ały ze sobą było znacznie mniejsze18. Widać w tym przykładzie wyraźnie, że istnieją zarówno ewolucyjne jak i kulturowe przymusy, które kształtują nasze zachowania: konkurencyjność i współpracę. Dalsze badanie tego przypadku wykazały relacje między konkurencją, współpracą i społeczeństwa w którym żyjemy. Wykazano, że skłonności człowieka do konkurowania lub współpracowania rzeczywiście zmieniają się w zależności od sytuacji gospodarczej w której żyje. W konkurencyjnym systemie gospodarczym, konkurency jność i egoizm wydają się być dominującymi zachowaniami, a w system opartym na współpracy współpraca i uczciwość wydają się być bardziej dominujące19. Podobne badania wykazały, że dzieci przejawiają wyższe poczucie własnej wartości, bez względu na to, które zachowanie jest dominujące w ich kulturze. Kojarzą one rywalizację z wyższą samooceną w rywalizującym społeczeństwie, a współpracę z wyższą samooceną w społeczeństwie współpracującym20. Podobnie jak w przypadku innych rodzajów zachowań, można powiedzieć, że ludzie są „naturalnie” rywalizujący, tak samo jak „naturalnie”
17 18

Zahavi, A. Altruism as a handicap – The limitations of kin selection and reciprocity. Avian Biol (1995) 26 (1): 1–3 6. Samuel Bowles. Group Competition, Reproductive Levelling, and the Evolution of Human Altruism. Science 314, 1569 (2006); DOI: 10.1126/science.1134829 19 Ernst Fehr and Klaus M. Schmidt. Theory of Fairness, Competition, and Cooperation. The Quarterly Journal of Economics (1999) 114 (3): 817-868. 20 Spencer Kagan, George P. Knight. Cooperation-Competition and Self-Esteem: A Case of Cultural Relativism. Journal of Cross-Cultural Psychology December (1979) vol. 10 no. 4 457-467

12

współdziałający. Rodzimy się zdolni do przejawiania obu tych zachowań. Zatem, ludzie wykazują potężne zdolności adaptacyjne poprzez przejawianie tego zacho wania, które jest niezbędne do przetrwania. Warto również zauważyć, że współpraca jest na ogół znacznie bardziej produktywnym typem zachowania niż rywalizacja, jako że współpraca zazwyczaj skutkuje zakończeniem zadania o znacznie wyższej jakości, jak również jest inspiracją do większej innowacyjności i kreatywności 21
22 23

. Przeciwnicy współpracy mają

tendencję do marnowania energii na krzyżowanie sobie wzajemnie planów - co skutkuje mniejszym postępem dla każdej ze stron niż gdyby współpracowali ze sobą24. Jest jednak jeden punkt, w którym rywalizacja zdaje się przyćmiewać współpracę - a jest to prędkość. Kiedy grupy ze sobą rywalizują, zadania wydają się być wykonywane znacznie szybciej niż przy współpracy21. W skrócie, jeśli chcesz wykonać pracę szybko, powinieneś zachęcać do rywalizacji. Jeśli chcesz, żeby praca była wykonana dobrze, powinieneś z achęcać do współpracy. Zwracam uwagę na fakt, że jednym z głównych argumentów na rzecz konkurencyjności systemów takich jak kapitalizm, jest to, że rywali zacja prawdopodobnie skutkuje większą innowacyjnością i produktywnością, co jest w rzeczywistości dokładną odwrotnością tego, co pokazują wyniki badań. Pomyślałem, że warto o tym wspomnieć, jak również o tym, że jedna z głównych konsekwencji życia w rywalizującym środowisku jest długotrwały stres. Istnieją dowody, że stres wywołany naszą stałą p otrzebą „nadążania” w społeczeństwie rywalizującym może siać spustoszenie dla naszego zdrowia25. Dzieje się tak dlatego, że powoduje on podnoszenie się poziomu kortyzolu we krwi, co w dłuższej perspektywie prowadzi do wzrostu poziomu cukru we krwi, insulino odporności, utraty masy mięśniowej i obniżenia gęstości kości, zwiększenia przechowywania tłuszczu w jamie brzusznej, zmniejszenia się odporności i całego mnóstwa inn ych wyniszczających efektów26. Ten fenomen można zauważyć u ludzi, którzy w pracy ( i tu niespodzianka) nie mają mocy sprawczej, lub też mają niewielką szansę na doskonalenie swoich umiejętności. U tych osób nie tylko występuje stale podwyższony poziom kortyz olu w porównaniu do osób, którym praca sprawia przyjemność, ale również znacznie wo lniej usuwany jest jego nadmiar z krwi tuż po stresującym wyda rzeniu27. Niestety, oznacza to, że jeśli nienawidzisz swojej pracy, to nie tylko rujnujesz sobie każdy dzień - tak
21

BIANCA BEERSMA, JOHN R. HOLLENBECK, STEPHEN E. HUMPHREY, HENRY MOON, DONALD E. CONLON, DANIEL R. ILGEN. COOPERATION, COMPETITION, AND TEAM PERFORMANCE: TOWARD A CONTINGENCY APPROACH. Academy of Management Journal (2003), Vol. 46, No. 5, 572–590. 22 Deutsch, Morton. An experimental study of the effects of co-operation and competition upon group process. Human Relations, Vol 2, (1949), 199-232 23 Zhang Huayao,Shi Xiaokun. Cooperation and innovation of Japanese enterprises:The investigation from firm-level and project-level. Science Research Management (2011) DOI: CNKI:SUN:KYGL.0.2011-01-005 24 Jean Decety, Philip L. Jackson, Jessica A. Sommerville, Thierry Chaminade, Andrew N. Meltzoff. The neural bases of cooperation and competition: an fMRI investigation. NeuroImage 23 (2004) 744– 751 25 PER BJÖRNTORP. Hypertension and the Metabolic Syndrome: Closely Related Central Origin. Blood Pressure (2000) Vol. 9, No. 2-3 : Pages 71-82 26 Charles Weissman. The Metabolic Response to Stress: An Overview and Update. Anesthesiology 73 (1990) 308-327 27 Karlson, B., Eek, F., Hansen, Å. M., Garde, A. H. and Ørbæk, P. Cortisol variability and self-reports in the measurement of work-related stress. Stress and Health, (2011), 27: e11–e24. doi: 10.1002/smi.1330

13

naprawdę to cię bezpośrednio zabija i to z różnych stron. Jeśli to cię nie przekonuje, wspomnijmy o wpływie stresu na niemowlęta. Musimy zdawać sobie sprawę, że środow isko wpływa na nas nie tylko po urodzeniu. Informacje, jakie płód otrzymuje od matki są kluczowym czynnikiem indywidualnego środowiska życia płodu28. Chronicznie zestresowana podczas ciąży matka urodzi dziecko, które będzie od pierwszych chwil życia nastr ojone na wysoko stresujące środowisko. Takie dzieci będą miały podwyższony poziom kortyzolu przez całe swoje życie29. Niestety, w naszym społeczeństwie kobiety, aby mogły być wydolne finansowo nie przerywają pracy w czasie ciąży, co zwiększa prawdopod obieństwo pojawienia się takich sytuacji. Oczywiście, środowisko rywalizacji nie tylko sprawia, że nasze dzieci stają się kalekami jeszcze przed urodzeniem, ale jego negaty wny wpływ utrzymuje się przez okres ich dzieciństwa , a nawet dorosłości. Systemy oceniania bazują na rywalizacji i hierarchii, np. uniwersalny system stopni policyjnych przeniesiony na realia systemów edukacyjnych na całym świecie okazał się aktywnie zniechęcać dzieci od nauki. Zamiast inspirować uczniów do pracy w celu osiągnięcia swoich najwyższych możliwości, zmusza ich do minimalnego nakładu pracy, niezbędnego by uniknąć „porażki”30. Podsumowując, rywalizujące otoczenie będzie zachęcało do rywalizujących zachowań, co powoduje mniejszą wydajność pracy, wyższy stres i skłonność podejmow ania możliwie najmniejszego wysiłku w celu uniknięcia „porażki” lub „straty”. I wróciliśmy do punktu wyjścia. W naturze, rywalizacja jest wszędzie. Zwierzęta muszą nieustannie konkurować ze sobą o ograniczone zasoby naturalne i przychylność stada. W nowoczesnym społeczeństwie, to się najwyraźniej nie zmieniło. Ludzie muszą nieustannie rywal izować ze sobą o pieniądze i status społeczny. Pod przykrywką symboli dolara i rozrywki w dzisiejszym społeczeństwie panują praktycznie identyczne zasady co w świeci e zwierząt. W naszym socjoekonomicznym systemie królują ostre prawa natury, które zmuszają nas do prymitywnych zachowań, takich jak rywalizacja i przemoc, by przetrwać, dokładnie tak, jak gdybyśmy cały czas żyli w dziczy. Czy rzeczywiście stworzyliśmy prawdziwą cywilizację? Na pewno stworzyliśmy społeczeństwa, ale to osiągnęły także szympansy31. Nazywanie tego, co stworzyliśmy cywilizacją, jest moim zdaniem, bardzo krótkowzroczne i kompletnie nielogiczne. Zamiast tego, myślę, że rozsądniej byłoby powiedzieć, że d otychczasowa historia ludzkości była tylko fazą przejściową, w której wystąpiły główne przemiany ewolucyjne. Zmiany te odróżniają nas od prymitywnych gatunków łowców zbieraczy, którymi byliśmy przez większość naszego czasu na Ziemi. Czynią nas pierwszą
28

Aryeh D Stein, Patricia A Zybert, Margot van de Bor and LH Lumey. Intrauterine famine exposure and body proportions at birth: the Dutch Hunger Winter .International Journal of Epidemiology 2004;33:831–836 (2004) doi:10.1093/ije/dyh083 29 Clarke, A. S., Wittwer, D. J., Abbott, D. H. and Schneider, M. L. Long-term effects of prenatal stress on HPA axis activity in juvenile rhesus monkeys. Developmental Psychobiology, (1994), 27: 257–269. doi: 10.1002/dev.420270502 30 WANG X.H.YANG B. Why Competition may Discourage Students from Learning? A Behavioral Economic Analysis. Education Economics, Volume 11, Number 2, August (2003), pp. 117-128(12) 31 Frans B. M. de Waal. The Chimpanzee's Service Economy: Food for Grooming. Evolution and Human Behavior (1997) 18:375-386

14

inteligentną cywilizacją na tej planecie. Piszę to w roku 2012 i wygląda na to, że jest eśmy blisko końca tych przemian. Już jesteśmy gotowi do stworzenia społeczeństwa, w którym bezlitosne prawa natury nie będą rządzić naszym życiem. Społeczeństwa, w którym przemoc i rywalizacja będą stanowiły wyjątek a nie regułę. A co najważniejsze, m ożemy w końcu stworzyć społeczeństwo, w którym potrzeby każdego człowieka są spełniane, a wszyscy ludzie są wolni i mogą wykorzystywać swoje zdolności. W końcu jesteśmy w stanie stworzyć coś, co może być naprawdę nazwane „cywilizacją”. Właśnie postawiliśmy kolejny krok w naszej ewolucji. Przyszło nam żyć w ciekawych czasach.

15

CZĘŚĆ PIERWSZA: JAK STWORZYĆ CYWILIZACJĘ?

„Nie możemy rozwiązywać problemów używając takich samych schematów myślowych, jakimi posługiwaliśmy się kiedy te probl emy się pojawiały.” Albert Einstein32

Gospodarka oparta na zasobach: szerokie spojrzenie
Pojęcie gospodarki opartej na zasobach - w skrócie RBE (ang.: Resource Based Economy) tworzyło się przez całe życie inżyniera socjologii Jacque Fresco. Już sama nazwa wskazuje czym jest RBE. Podczas gdy dzisiejsze systemy ekonomiczne oparte są na zarządzaniu fikcyjnymi skrawkami papieru ozdobionymi twarzami umarłych (zwanymi też „pieniędzmi”), RBE opiera się na zarządzaniu naturalnymi zasobami naszej planety (zwanych także „rzeczami, których wyczerpania musimy uniknąć”) w sposób najbardziej wydajny. System ten różni się od aktualnego tym, że jest on celem dla wszyst kich. Podczas gdy celem systemu kapitalistycznego jest stały wzrost poziomy konsumpcji, w celu zapewnienia „wzrostu gospodarczego” (mimo faktu, że stały wzrost jest nierealny), celem dla RBE jest dostarczanie zasobów dla spełniania potrzeb każdego człowieka. Innymi słowy, jednostka nie musi zarabiać na swoje prawo do istnienia wykonując stresogenną i niewolniczą przymusową pracę. Zamiast tego, każdy człowiek otrzymuje to, czego potrzebuje by żyć. W tym systemie nie ma żadnego rodzaju waluty ani papierów wartościowych, które dyk-

32

Albert Einstien, „Albert Einstein Quotes” ThinkExist.com. (2011) Retrieved on 01-12-2011 <http://thinkexist.com/quotation/we_cant_solve_problems_by_using_the_same_kind_of/15633.html>

16

towałyby warunki: nie byliśmy dłużej skrępowani chęcią zysku, który w dzisiejszym systemie często nie ma nic wspólnego z rozumem33. Obecnie zwalczamy w sobie potrzebę automatyzacji, żeby ludzie nie tracili miejsc pracy. Zwalczamy ideę odnawialnych źródeł energii, które nie zanieczyszczałyby naszej planety, ponieważ nasza gospodarka oparta jest na paliwach kopalnych jak np. ropa naftowa. Oczywiście oznacza to, iż pomimo faktu, że zasoby ropy w końcu się wyczerpią musimy zwiększać jej zużycie, żeby zapewnić gospodarce „wzrost”. Gdyby nie ograniczenia naszego obecnego systemu, takie myślenie byłoby po prostu przestarzałe. Chętnie byśmy korzystali z osiągnięć automatyki, która uwolniłaby nas od wykonywania niechci anych czynności w pracy i która ma potencjał do tworzenia lepszych produktów z większą wydajnością. Korzystalibyśmy z odnawialnych źródeł energii z korzyścią dla naszego zdrowia fizycznego, ale także dla dobra naszej planety i większego potencjału energetycznego. To oznaczałaby, że nie musielibyśmy zużywać nieodnawia lnych zasobów energii w niewyobrażalnym tempie, a w zamian za to próbować minimalizować ich wykorzystanie i maksymalizować wydajność. Dodatkowo, ogromną różnicą między gospodarką opartą na zasobach a dzisiejszą ekonomią jest znacząca rola rządów, prawa i granic państw - nic z tych rzeczy nie musiałoby istnieć. W RBE nie byłoby konieczności formułowania rządu lub jakiejkolwiek klasy rządzącej. Ustalanie prawa i innych ograniczeń wolności osobistej byłyby w dużej mierze zbędne. Nie było by potrzebne ustalanie granic państw, które nie zapewniają absolutnie nic poza sztuczną separacją33. Zatem, jak niby miałoby to działać?!

Łączenie kropek
Najłatwiej zrozumieć RBE jeśli się po prostu tego spróbuje i zacznie wyjaśniać każdy aspekt od podszewki. Pod koniec tej części, powinniście zrozumieć jak ten system może działać. Rozwiążemy także zagadkę społeczeństwa funkcjonującego bez przepisów prawa, rządów i pieniędzy. Powinienem podkreślić, że ten konspekt nie jest „oficjalny”. Jest to po prostu moja własna interpretacja idei RBE, starającą się wypełnić jak najwięcej luk. Większość ogólnych pomysłów pochodzi bezpośrednio od Jacque ‘a Fresco. Połączyłem jego poglądy z własnymi, w celu stworzenia wizji tego systemu. Do czasu, gdy zostanie on w jakiś sposób wdrożony, większość (o ile nie wszystkie) szczegółów, o których tutaj wspominam zostanie prawdopodobnie zastąpionych lepszymi przez ekspertów konkre tnych dziedzin. Próbuję tylko dać szczegółowe przykłady tego jak gospodarka oparta na zasobach (RBE) może wyglądać, żeby pokazać, że model ten jest technicznie realny. Innymi słowy, należy rozważyć ten model jako prototypowy. Gdy tylko zostanie on wdrożo-

33

Jacque Fresco. The Best That Money Can't Buy: Beyond Politics, Poverty, & War. Venus, Fla.: Global Cyber-Visions (2002)

17

ny, jest wysoce prawdopodobne, że okaże się znacznie bardziej złożony niż ten tutaj zarysowany.

Energia
Nie ważne jak dobrze zaprojektowane zostało społeczeństw o, nie może one funkcjonować bez jakiegoś sposobu wytwarzania energii. Obecnie naszym głównym sposobem pozysk iwania energii jest wykopywanie martwych roślin i zwierząt z ziemi, a następnie palenie ich. Chociaż jest to metoda dość prymitywna, niemniej jednak generuje zaskakująco dużo energii niszcząc przy tym środowisko a także będąc zagrożeniem dla zdrowia ludz kiego34. Pomimo tych wad, nasz globalny system gospodarczy w tak dużej mierze opiera się na paliwach kopalnych, że jesteśmy zmuszeni odłożyć na bok alternatywne sposoby pozyskiwania energii, żeby utrzymać poziom zatrudnienia i wzrost gospodarczy. Skoro w RBE nie musielibyśmy martwić się o zatrudnienie i wzrost gospodarczy, nie byłoby zatem powodu, aby trzymać się tych naruszających równowagę ekologiczną oraz szkodliwych z punktu widzenia biologii źródeł energii. Zamiast tego, zwrócilibyśmy się ku niezliczonej liczbie zrównoważonych źródeł energii odnawialnej, które mają znikomy lub żad nego negatywnego wpływu na środowisko. Istnieje ogromna liczba takich źródeł energii, które mogą być potencjalnie stos owane, ale ja chciałbym zwrócić uwagę na tylko kilka z nich. Zaawansowane technologie sprawiają, że energia wiatrowa i słoneczna jest coraz bardziej wydajna. Wyniki badań sugerują, że energia wiatrowa będzie szybko konkurować z pali wami kopalnymi, mimo istnienia systemu monetarnego35
36

. Logicznie rzecz biorąc myślę, że warto korzystać z

takich źródeł, skoro żyjemy na planecie będącej gigantyczną krążącą kulą pełną reakcji atomowych stale wysyłającą darmową energią we wszystkich kierunkach. Na szczęście dla nas żyjemy na takiej planecie, gdzie możemy wykorzystywać energię słoneczną używając paneli słonecznych. Możemy też czerpać energię bezpośrednio z wiatru, który jest napędzany przez ciepło słoneczne. Mimo tych wygód, czyż nie byłoby jeszcze lepiej mieć znaczące źródło energii cieplnej tuż pod naszymi stopami? Jak się okazuje, mamy to szczęście. Energia geotermalna w postaci ekstremalnego gorąca wypełnia większość naszej planety dostarczając praktycznie nieograniczonego źródła energii 37. Podczas gdy energia ta generuje niewielką ilość zanieczyszczeń, zaawansowane system y geotermalne

34 35

Nicola Armaroli and Vincenzo Balzani. The Legacy of Fossil Fuels. Chem. Asian J. (2011) 6: 768 – 784 Antonia V. Herzog, Timothy E. Lipman, Daniel M. Kammen. RENEWABLE ENERGY SOURCES. EOLSS (2001) Part 4C 36 Yuji Ohya and Takashi Karasudani. A Shrouded Wind Turbine Generating High Output Power with Wind-lens Technology. Energies (2010) 3: 634–649; doi:10.3390/en3040634 37 Enrico Barbier. Geothermal energy technology and current status: an overview. Renewable and Sustainable Energy Reviews (2002) 6: 3-65

18

będą w stanie dodatkowo redukować tę ilość, zwiększając przy tym wydajność zatrzymując CO2 we wnętrzu ziemi zamiast pompować go do atmosfery38. Każde z tych źródeł jest wykorzystywane w pewnym stopniu dzisiaj, ale jest źródła energii, które nie jest wykorzystywane w tak dużej mierze, a jest niezwykle bogate i całkowicie czyste. Mówię o energii naszych oceanów, a dokładniej o energii pływów (prądów) i fal morskich. Polega to na wykorzystaniu energii fal powierzchniowych i konwertowanie ich energii kinetycznej w energię elektryczną. Proces ten może osiągać zdumi ewająco wysoką - 99% skuteczność39. Ponieważ fale powierzchniowe są napędzane przez wiatr, jest to również pośrednia metoda wykorzystania mocy słońca. Innym bogatym źródłem energii oceanicznej są prądy z których możemy wykorzystać energię kinetyczną przypływów i odpływów oceanu w celu wytworzenia energii elektrycz nej40. Ponieważ przypływy są tworzone przez siły grawitacyjne Księżyca, faktycznie będziemy wykorzystywać energię grawitacyjną księżyca. Nie znajdziesz bardziej czystego źródła energii niż grawitacja! Ponadto, w celu zapewnienia stałej dostawy energii z tych źródeł, będzie konieczne korzystanie z super-kondensatorów. Super-kondensator jest urządzeniem, które prz echowuje dużą ilość ładunku elektrycznego, coś w rodzaju gigantycznej baterii41. Będą one wykorzystywane w celu zapewnienia stałego dostępu do prądu pozyskiwanego ze źródeł o zmiennej energii wyjściowej. Przykładowo w wietrzny dzień turbiny wiatrowe mogą gen erować więcej energii niż jest to potrzebne. Nie pozwalając na jej marnowanie się byłaby przechowywana w pobliżu w super-kondensatorach by wykorzystać ją, gdy wiatr byłby słabszy generując jej mniej. Ta sama logika dotyczyłaby również paneli słonecznych, które wytwarzają energię w zależności od zmiany pogody i promieni słonecznych w ciągu dnia. Strategia korzystania z super-kondensatorów zagwarantuje, że przerwy w dostawie prądu będą przeszłością. Jak widać istnieje ogromna różnorodność zrównoważonych, przyjaznych środow isku źródeł energii, które mogłyby zapewnić moc, która jest niezbędne do działania społ eczeństwa. W rzeczywistości energia słoneczna może teoretycznie dostarczyć 1000 razy więcej energii niż zużywamy jej obecnie na Ziemi42. Chodzi o to, że nie ma absolutnie żadnego powodu dla którego nie moglibyśmy zasilić całego globalnego społeczeństwa za

38

Pruess, Karsten. Enhanced geothermal systems (EGS) using CO2 as working fluid - A novel approach for generating renewable energy with simultaneous sequestration of carbon. Geothermics (2006) 39 S. G. Siegela, T. Jeansa, T. E. McLaughlina. Deep ocean wave energy conversion using a cycloidal turbine. Applied Ocean Research (2011) 40 CHRIS GARRETT & PATRICK CUMMINS.The power potential of tidal currents in channels. Proc. R. Soc. A (2005) 461, 2563 – 2572. doi:10.1098/rspa.2005.1494 41 Jintao Zhang, Jianwen Jiang, Hongliang Li and X. S. Zhao. A high-performance asymmetric supercapacitor fabricated with graphene-based electrodes. Energy Environ. Sci., (2011) 4, 4009-4015. DOI: 10.1039/C1EE01354H 42 Snil. Energy from the Sun. Advanced Power & Energy Inc. (2006) Retrieved on 15-08-2011

19

pomocą czystych, zrównoważonych źródeł energii, poza faktem, że nie są one „zyskowne”, jak obecnie używane paliwa kopalne.

Użytkowanie i zarządzanie zasobami
Wszystko idzie dobrze i wypompowujemy duże ilości energii, ale nie wyjdzie nam to na dobre chyba że jesteśmy w stanie zapewnić potrzeby naszego gatunku. Wszystko zacz yna się zasobów naszej planety. Jak mówi nazwa gospodarka oparta na zasobach wszystko opiera się o zarządzanie zasobami naszej planety w możliwie skuteczny i odpowiedzialny sposób. Ma to zapewnić, że zawsze znajdzie się wystarczająco dużo środków dla każdego człowieka, aby nie tylko przetrwać, ale i rozwijać się. Tak więc nie tylko musimy być odpowiedzialni za wykorzystanie zasobów, ale powinniśmy również upewnić się, że cały proces jest zautomatyzowany najbardziej jak to tylko możliwe. Zacznijmy od tego, które zasoby są najważniejszymi dla wszystkich: żywność i woda. Na dzień dzisiejszy podstawową metodą wytwarzania żywności jest uprawianie roślin w ziemi, które mamy nadzieję że wyrosną. Mimo rozwoju rolnictwa przez około 12000 lat nie mamy jak na razie żadnych znaczących postępów na drodze rozwoju ży wności. Zamiast tego polegamy na trady cyjnych metodach, takich jak nawadnianie i modlimy się by nie nastąpiła susza. Czy nie byłoby dla nas bardziej sensowne by korzystać z zaawansowanych technologii rolniczych? Tu właśnie wkracza pojęcie pionowych farm (ang.: vertical farms). To budynek w którym używa się hydroponicznej i aeroponicznej uprawy roślin na skalę przemysłową w kontrolowanym środowisku. Ponieważ cała żywność jest uprawiana w zamknięciu więc nie musimy się już brudzić uprawiając jej w ziemi. Zamiast tego możemy uprawiać żywność wszędzie tam, gdzie można zbudować wieżę nie martwiąc się o porę roku i pogodę. Ponadto uprawianie żywności w środowisku kontrolowanym oznacza, że nie musimy już używać trujących pestycydów lub innych szkodliwych substancji chemicznych, a w zamian mieć czysto ekologicznie uprawy. Faktycznie hydroponika i aeroponika potrzebują 5-10% wody i składników odżywczych, które są zużywane przy tradycyjnej meto dzie. Nagle okazuje się, że mamy zdolność do znacznego zwiększenia produkcji żywności i d ostępna może być w zasadzie wszędzie. Budynki mieszkalne mogą mieć kilka pięter poświęconych hodowli zapewniając dostęp do świeżych, lokalnych produktów organicznych. Ta sama metoda może być stosowana w szkołach i szpitalach. Oczywiście w związku z uprawianiem żywności w budynku a nie na farmie nie byłoby potrzeby transportowania jej setek kilometrów do miasta i zużywania dużej ilości energii, gdyż jedzenie byłoby uprawiane tuż za rogiem jeśli nie kilka pięter nad łóżkiem. Najlepsze z tego wszystkiego, że w tym systemie odpady i woda mogą być ciągle poddawane recyclingowi, co znacznie zmniejszy ilość potrzebnych zasobów, aby utrzymać działanie pionowej uprawy i zapo20

biegnie wytwarzaniu dużej ilości odpadów w gospodarstwach domowych. Ostatecznie ta jedna technologia może pozwolić nam wytwarzać wystarczającą ilości żywności, by wyżywić całą ludzką populację. Lista korzyści nie ma końca43. Oczywiście, opierając się wyłącznie na pionowej uprawie zakładamy, że wszyscy są wegetarianami. Bez obaw mój wszystkożerco. Badania w dziedzinie sztucznej produkcji mięsa nabierają tempa. Poprzez kontrolowane namnażanie tkanki mięśniowej, sztucznie odżywianej, będzie możliwe wytwarzanie produktów zwierzęcych (także skór i futer do produkcji odzieży) bez konieczności zabijania zwierząt. Ponadto w kontrolowanych warunkach znacznie zmniejsza się ryzyko przedostania się chorób zwierzęcych do twojej jamy ustnej jak i powoduje brak zanieczyszczeń związanych z tradycyjną produkcją mięsa i eliminuje potrzebę wycinania lasów pod pastwiska dla zwierząt. Główną wadą jest to, że sztuczna produkcja mięsa jest jeszcze w powijakach. Wymagane są dalsze badania zanim sztuczne mięso będzie produkowane na skalę przemysłową, szczególnie w systemie monetarnym. Niemniej jednak perspektywa produkowania mięsa idealnej jakości bez obaw o choroby, zanieczyszczenie środowiska lub cierpienie zwierząt sprawia, że jest to pole na którym trzeba się skoncentrować w najbliższej przyszłości44. To pokrywa produkcję żywności, ale co z wodą? Mimo, że większość naszej plan ety jest nią pokryta nie nadaje się ona do picia przez ludzi. Jak więc rozwiążemy problem dając każdemu człowiekowi dostęp do czystej wody? Przecież to nie jest tak, że możemy stworzyć wodę z powietrza, nieprawdaż? Właściwie to całkowicie możliwe. Atmosferyczne wytwornice wody mają zdolność pobierania czystej wody z wilgoci, która jest uwięziona w powietrzu45. Należy pamiętać, że gdy woda odparowuje z naszych słonych oceanów jest bez soli. Wilgoć, która jest obecna w naszej atmosferze będzie rzeczywiście w stanie dostarczyć nam uniwersalne źródło czystej wody. Ona pływa dosłownie przed naszymi oczami. Mamy już zatem potencjał do wyeliminowania głodu i zapewnienia, że żaden człowiek nie będzie już pił zanieczyszczonej wody. Nieźle jak na początek. Jednakże is tnieją inne niż jedzenie zasoby, które należy wziąć pod uwagę i z których większość w ymaga czerpania bezpośrednio ze środowiska. Zanim rozpoczniemy wydobywanie zasobów musimy najpierw mieć system, aby śledzić ile każdego zasobu mamy, gdzie się znajdują i jakie jest ich tempo zmian. Wstępne badania prawdopodobnie będą musiały być wykonywane przez ludzi, tak jak obecnie. Jednak po pierwszym zestawieniu danych reszta procesu mogłaby być zautomatyzowana.

43

DICKSON D. DESPOMMIER. “A Farm on Every Floor”. NY Times OP-ED Contributor. 23-08-2009. Retrieved on 03-09-2011 <http://www.nytimes.com/2009/08/24/opinion/24Despommier.html?pagewanted=print> 44 Z.F Bhat and Hina Bhat. Animal-Free Meat Biofabrication. American Journal of Food Technology (2011) 6(6):441-459 45 Keith White, “Atmospheric Water Generator”. U.S. Patent 2 010 057 371. 26-05-2011

21

Powiedzmy, że chcemy na przykład śledzić liczbę drzew w lesie. Po pierwsze nie wysyłamy zespołu badawczego do ich oszacowania poprzez policzenie na jakimś obszarze i pomnożenie przez wielkość składającą się na całą powierzchnię lasu (proces zwany próbkowaniem). Liczba ta będzie zapisana w bazie zarządzania surowcami (ang. : Resource Management Database). Zamiast wszystkich danych zamkniętych w jednym komputerze, byłyby rozprowadzane w sieci na całym świecie (podobnie jak Internet) w celu z apewnienia, że jeden komputer w przypadku awarii nie spowoduje uszkodzenia systemu. Kiedy skończymy badania wstępne, moglibyśmy stworzyć system kamer lub automatycznych czujników, które będą w stanie policzyć aktualną liczbę drzew obecnych na przykładowym obszarze i stale porównywać ją do początkowo wpisanej do systemu. To pozwoli nam nie tylko śledzić ile jest drzew, ale również jaki jest ich stopień wykorzystania i odnowienia przez długi okres. Ta sama logika musiałaby być zastosowana do dużych złóż zasobów wszelkiego rodzaju na całym świecie. Istotne jest, że możemy śledzić takie zasoby jak ilość słodkiej wody, populacji zwierząt i rzadkich złóż metali. Mając wszystkie informacje zintegrowane na całym świecie „Internetowo” w bazach danych informacje zawsze byłyby dostępne dla każdego na całym świecie. Chociaż ta metoda śledzenia jest mniej niż doskonała, to postęp technologiczny może sprawić, że cały proces będzie bardziej precyzyjny i zautomatyzowany. Dobrze, już wiemy ile mamy wszystkich głównych zasobów i gdzie się znajdują. Następnie musimy je wyodrębnić i udoskonalać, abyśmy mogli z nich korzystać. Na szczęście dla nas istnieją już autonomiczne systemy wydobywające surowce. Weźmy na przykład proces wydobycia złóż podziemnych. Powierzchniowe automatyczne systemy radarowe są w stanie stworzyć mapę podziemnych złóż i przekazywać ją do operatora w czasie rzeczywistym46. W gospodarce zasobowej (RBE) „operatorem” byłby po prostu komputer otrzymujący dane z bazy zarządzania zapasami i globalnej bazy potrzeb (ang. : Global Demand Database) – więcej na ten temat wkrótce. Gdy obszar jest już zmapowany, autonomiczne systemy kopania są w stanie poruszać się w skale i precyzyjnie określić, jak wyodrębnić potrzebny minerał47. Transport minerałów można zrealizować przy użyciu zautomatyzowanych ciężarówek48. Po wydobyciu i przetransportowaniu minerał y muszą być oczyszczane, aby nadawały się do wykorzystania. Po raz kolejny los uśmiec ha

46

E. Widzyk-Capehart, G. Brooker, S. Scheding, A. Maclean, R. Hennessy, C. Lobsey and M. Sivadorai. Millimetre Wave Radar Visualisation System: Practical Approach to Transforming Mining Operations, Mechatronics and Machine Vision in Practice (2008) Part 3, 139-165, DOI: 10.1007/978-3-540-74027-8_12 47 Paul J.A. Lever. Mining Automation: The Future, and an Excavation Automation Example. Proc. 2011 Australian Conference on Robotics and Automation 48 Drew Bellamya, and Luka Pravica. Assessing the impact of driverless haul trucks in Australian surface mining. Resources Policy. (2011) Vol 36, Issue 2 , Pages 149-158

22

się do nas los, gdyż automatyzacja procesu rafinacji jest całkowicie możliwa już dziś49. Po ukończonym procesie rafinacji będziemy gotowi, aby przejść do produkcji i dystrybucji.

Produkcja towarów
Tutaj zaczyna się robić naprawdę interesująco. Głównym celem RBE jest zapewnienie wszystkim niezbędnych towarów i usług, potrzebnych do szczęścia, zdrowia i produktywnego życia. Ale jak można by to osiągnąć? Jednym słowem: automatyzacja. Automatyzacja jest procesem zastępującym pracę ludzi przez maszyny, które wykonują to samo zadanie. Zobaczmy jak automatyzacja będzie stosowana do całej pracy na bazie procesu produkcyjnego dziś przestarzałego. Zaczniemy od rozmowy na temat konkretnego rodzaju technologii, która jest kl uczem do całego procesu produkcyjnego w RBE: produkcja części. Produkcji części powszechnie znana jako „drukowanie 3-D” (ang.: 3-D printing) jest procesem w którym cały obiekt jest budowany warstwa po warstwie aż do gotowego produktu. W ten sam sposób 2-wymiarowe drukarki nakładają warstwę tuszu na papier w celu utworzenia obrazu 2-D, a drukarki 3-D dodatkowo warstwę materiału na szczycie poprzedniej w automatyczny sposób modelując obiekt fizyczny z modelu zaprojektowanego ko mputerowo. Co więcej, obiekty nie muszą mieć prostych kształtów. „Wydrukować” można skomplikowane kształty i części ruchome używając różnych materiałów. Ma to kluczowe znaczenie ponieważ nie będziemy więcej polegać na tradycyjnych technikach produkcji masowej, gdzie produkt jest zmontowany z odrębnych części. Zamiast tego produkt jest zbudowany w jednym kawałku, dzięki czemu materiały będą łączone w zintegrowany sposób, który po prostu nie jest możliwy przy użyciu tradycyjnej produkcji. Mniejsze drukarki 3-D mogą tworzyć obiekty przy użyciu tworzyw termoplastycznych, które są biodegradowalnymi tworzywami sztucznymi pochodzącymi od materiałów roślin nych, takich jak skrobia kukurydziana50
51

. Duże drukarki 3-D są zwane po angielsku contour crafting. Maszyny te

umożliwiają skonstruowanie wielopokojowego domu z pełną strukturą hydrauliczną, elektroniczną i w pełni zintegrowaną w jeden dzień bez potrzeby jakiejkolwiek pracy ludzi. Ta metoda budowy generuje znacznie mniej odpadów niż kuśtykające stawianie domów z drewna i cegieł. Produkują budowle, które są bardziej odporne na ekstre malne warunki pogodowe jak np. trzęsienia ziemi czy powodzie. Korzystając z takiego procesu produkcji

49

Steen, Idar | Myrbostad, Erling | Haugen, Terje | Haakonsen, Arild. Hycast SIR- A Unique Concept for Inline Melt Refining. Minerals, Metals and Materials Society/AIME (2010) 14-18 50 Drumright, R. E., Gruber, P. R. and Henton, D. E. Polylactic Acid Technology. Advanced Materials, (2000) 12: 1841–1846. doi: 10.1002/1521-4095(200012)12:23<1841::AIDADMA1841>3.0.CO;2-E 51 Anders Södergårdb, Mikael Stolta. Properties of lactic acid based polymers and their correlation with composition. Pr ogress in Polymer Science (2002) Volume 27, Issue 6, Pages 1123-1163

23

wszystko, co trzeba zrobić, aby zbudować praktycznie każdy obiekt od podstaw to model w komputerze i trochę wyobraźni52
53 54

.

Faktem jest, że większość użytkowników drukarek 3 -D będzie używać do tworzenia materiałów termoplastycznych na niespotykanym wcześniej poziomie wydajności. Od momentu wdrożenia termoplastycznych materiałów pochodzenia roślinnego nie będą już wymagane paliwa kopalne do produkcji tworzyw sztucznych. Zamiast tego, będziemy mogli dosłownie „hodować” nasze tworzywa sztuczne w wyżej wymienionych, pionowych gospodarstwach. Niektóre z nich będą przeznaczone na otrzymywanie tworzyw termoplastycznych. A ponieważ tworzywa te ulegają biodegradacji nie będziemy już nigdy wyrz ucać żadnych plastikowych rzeczy. Zamiast tego zużyte produkty z tworzyw sztucznych będą przesyłane z powrotem do pionowych farm w których będą kompostowane. Składniki pokarmowe mogą być ponownie użyte do wyhodowania roślin, które stały by się termoplastycznością jutra, co pozwoliłoby nam na realizowanie niezwykle skutecznej formy recyklingu. Typy składowisk i wysypisk, które znamy nie będą do pomyślenia w RBE. Teraz, kiedy rozumiemy nieco więcej na temat naszej metody, możemy zacząć dyskusję na temat procesu produkcji towarów. Jedną z głównych różnic między RBE i dzisiejszym systemem ekonomicznym jest to, że nie bylibyśmy już zmuszani do tworzenia mniej wytrzymałych towarów w celu utrzymania ich niskiej ceny. Inaczej mówiąc w RBE każdy utworzony element będzie absolutnej najwyższej jakości, który jest fizycznie możliwy. Dzisiaj wielu z nas musi kupować „tańsze” produkty, ponieważ nie możemy sobie pozwolić na zakup wszystkiego co najlepsze. Podobnie producenci zmuszeni są do tworzenia produktów o niższej jakości, gdyż nie mogą pozwolić sobie na budowę wszystkiego w najlepszej jakości. Wynika z tego ciągła konieczność wymiany zużytych ubrań, naprawianie samochodów i wyrzucanie zepsutych produktów, które od samego początku nie były tworzone by żywotność ich była bardzo długa. Potrzeba ograniczania kosztów przekłada się na marnotrawienie zasobów, energii i czasu, co jest absolutnie nie do przyjęcia. Tak więc w RBE pójdziemy drogą maksymalnej wydajności i red ukcji odpadów do minimum. Tworząc każdy produkt najtrwalej jak to tylko możliwe. Podobnie wszystkie

52

Behrokh Khoshnevis. AUTOMATED CONSTRUCTION BY CONTOUR CRAFTING – RELATED ROBOTICS AND INFORMATION TECHNOLOGIES. Journal of Automation in Construction – Special Issue: The best of ISARC 2002, (2004) Vol 13, Issue 1, pp 5-19. 53 Sells, Ed, Smith, Zach , Bailard, Sebastien, Bowyer, Adrian and Olliver, Vik. RepRap: The Replicating Rapid Prototyper: Maximizing Customizability by Breeding the Means of Production. HANDBOOK OF RESEARCH IN MASS CUSTOMIZATION AND PERSONALIZATION, (2010) 54 Hongkyu Kwon. EXPERIMENTATION AND ANALYSIS OF CONTOUR CRAFTING (CC) PROCESS USING UNCURED CERAMIC MATERIALS. Doctoral Dissertation Presented to the UNIVERSITY OF SOUTHERN CALIFORNIA, FACULTY OF THE GRADUATE SCHOOL. (2002) <http://craft.usc.edu/CC/Welcome_files/resources/HK-Thesis.pdf>

24

produkty elektroniczne muszą być tak produkowane, aby można było je rozbudowywać najłatwiej jak to możliwe. Podążając tym tokiem rozumowania nie będziemy musieli wyrzucać starego komputera tylko dlatego, że nowe są szybsze. Zamiast tego moglibyśmy zapewnić ich funkcjonalność na możliwie jak najwyższym poziomie. Tym samym absolut nie każdy produkt, który nie może być ciągle polepszany należałoby poddać recy klingowi lub biodegradacji. Po prostu nie ma powodu by tworzyć góry odpadów jeśli można tego uniknąć. Wytwarzając produkty w ten sposób na samym początku pojawia się jedna wada: Standaryzacja. Jeśli tworzymy każdy produkt w najlepszy możliwy sposób, to czy nie sprawimy, że każdy produkt będzie identyczny? Przykładowo czy nie każdy samochód będzie wyglądał tak samo? Czy nie każdy T-shirt lub komputer będzie wyglądał jak każdy inny? Może powodować obawy u ludzi to, że zredukowana będzie indywidualność i osobista ekspresja. Na szczęście istnieje bardzo proste rozwiązanie tego problemu: Personal izacja. Jako że każdy produkt jest tworzony od podstaw, to możliwości jego personalizacji są znacznie większe niż obecnie. Najlepszym przykładem jest produkcja odzieży. Lu dzie często używają odzieży by pokazać swoją indywidualność, pomimo faktu, że praktycznie wszystko, co nosimy zostało zaprojektowane przez kogoś innego. Faktycznie wiele z tego co noszą ludzie uzależnione jest od trendów w branży mody i szybko zdajemy sobie sprawę jak pozornie wyrażamy dzisiaj swoją indywidualność. Załóżmy, że żyję w RBE i chcę zamówić T-shirta (będziemy mówić o dystrybucji produktów już niedługo). Usiadłbym przy komputerze i użyłbym standardowego modelu „koszulki”. Dostosowałbym kolor, kształt, rozmiar i wprowadziłbym inne powierzchowne zmiany, takie, jakie bym chciał. Produkt końcowy nadal będzie trwały i wytrzymały jak standardowy model Tshirta, będąc osobistym wyrazem mojej indywidualności. Dlatego w RBE jakiekolwiek dobra osobiste będą dostępne zarówno jako standardowe jak i konfigurowalne. Dla produktów publicznych (o czym porozmawiamy niedługo) nie byłoby żadnej realnej potrzeby ich modyfikowania. Te rodzaje towarów będą zasadniczo identyczne w celu zmini malizowania zużycia środków, gdyż nie potrzebują one wyróżnienia. Tak więc w RBE wszystkie produkty będą tworzone od podstaw bez konieczności ludzkiej pracy, w możliwie najlepszej jakości nadające się do ponownego przetworzeni a lub ulegających biodegradacji i standaryzacji zachowując powszechną rozbudowę urządzeń elektronicznych oraz w pełni konfigurowalne dobra osobiste takie jak ubrania. To spowoduje, że system produkcji będzie znacznie bardziej oszczędny i o wiele bardziej wydajny oraz zindywidualizowany niż dzisi aj. Na razie mamy tylko pierwszą połowę równania: towary. Teraz porozmawiajmy o tym, jak będą wyglądać usługi w RBE.

25

Usługi
Zajmują większą część prowadzenia społeczeństwa w porównaniu do dóbr mate rialnych. Kontynuując naszą filozofię uwolnienie ludzi od pracy w miarę możliwości prawie wszystkie usługi będą zautomatyzowane. Może się to wydawać niewykonalne na pierwszy rzut oka, ale musimy pamiętać, że wiele usług które istnieją dzisiaj nie będzie istniało w RBE. Wszelkie zawody mające powiązanie z finansami, prawem, reklamą, biznesem czy polityką nie będą istniały, gdyż nie będzie już takiej potrzeby. Jeśli czujesz się zdezorientowany brzmieniem ostatniego zdania przeczekaj kilka następnych akapitów. Pod koniec tej części wszystko się wyjaśni. Po prostu musimy opisać kilka rzeczy. Zatem jakie usługi będą nadal istnieć w RBE? Będziemy nadal potrzebować opieki medycznej, systemu edukacji, sektora badań naukowych, sztuki społeczeństwa i … to tyle. Mniej krytyczne usługi takie jak automatyczne restauracje i dostawa żywności będą nadal istnieć, aby dać ludziom miejsca w których będą się spotykać i jeść razem, poni eważ interakcja społeczna jest absolutnie niezbędne do produkcji zdrowych ludzi. W rzeczywistości zautomatyzowane restauracje, kucharze-roboty już istnieją, a automatyzacja będzie podstawą przygotowania żywności w RBE, zarówno w domu jak i miejscach publicznych55
56 57

. Teraz porozmawiajmy trochę o każdym z głównych rodzajów usług oraz

w jaki sposób działają. Na dzień dzisiejszy jest mało prawdopodobne, żeby usługi medyczne mogły być całkowicie zautomatyzowane, ale nadal można znacznie odciążyć lekarzy poprzez zape wnienie społeczeństwu dużo lepszej opieki zdrowotnej od znanej nam dzisiaj. Dodatkowo usuwając szkodliwe dla zdrowia zanieczyszczenia używanych dzisiaj źródeł energii, korzystanie z organicznej diety będzie miało tendencję do tworzenia organizmów, które są bardziej odporne na choroby58. Poprzez ogólnie dostępną edukację dla wszystkich ludzi jest prawdopodobne, że ludzie będą bardziej kompetentni w utrzymaniu własnego zdrowia. Ponadto, każdy człowiek jest zdolny do monitorowania własnego zdrowia dzięki wynalazkom takim jak lustro, które będzie w stanie zmierzyć tętno, ciśnienie, poziom tlenu we krwi i zdrowie układu oddechowego tylko stojąc przed nim59. Logika jest dość prosta. Tworząc społeczeństwo ludzi znacznie mniej narażonych na choroby chcielibyśmy zmniejszyć obciążenie lekarzy. Wspomniałem, że pomysł zwiększenia automatyzacji usług m e55

Cristen Torrey, Aaron Powers, Matthew Marge, Susan R. Fussell, Sara Kiesler. Effects of Adaptive Robot Dialogue on Information Exchange and Social Relations. HRI'06, March 2–4 (2006) 56 Steve Rosenberg, “Fast Food, German Style”. BBC News. 08-04-2008. Retrieved on 19-08-2011 <http://news.bbc.co.uk/2/hi/7335351.stm> 57 Reuters, “Japan launches 'ramen robot chef'”. ABS-CBN News. 08-05-2009. Retrieved on 19-08-2011 <http://www.abscbnnews.com/lifestyle/08/05/09/japan-launches-ramen-robot-chef> 58 M. Huber, E. Rembiałkowskab, D. Srednickab, S. Bügelc, L.P.L. van de Vijvera. Organic food and impact on human health: Assessing the status quo and prospects of research. NJAS - Wageningen J. Life Sci. (2011), doi:10.1016/j.njas.2011.01.004 59 Gregory Mone, “2011 Invention Awards: A Mirror That Monitors Vital Signs” PopSci. 26-05-2011. Retrieved on 10-092011 <http://www.popsci.com/diy/article/2011-05/2011-inventionawards-picture-health>

26

dycznych nie jest tak nieprawdopodobny, jak mogłoby się wydawać. Obecnie roboty są w stanie aplikować precyzyjne zastrzyki60. Zminiaturyzowane pływające i pełzające roboty są w stanie poruszać się w naszym ciele w celu moni torowania zdrowia od wewnątrz61. Roboty chirurdzy są w stanie wykonać inwazyjne zabiegi operując człowieka z większą dokładnością mając więcej możliwości 62
63

. W RBE mamy zatem maksymalne wykorzy-

stanie automatycznych robotów-medyków w celu zminimalizowania obciążenia ludzilekarzy w przyszłości, co byłoby możliwe bez ciągłej potrzeby martwienia się o „koszty”. Ludzie nadal prawdopodobnie wymagaliby pomocy w specjalistycznych przypadkach, korzystając z ogólnie funkcjonujących robotów, a potrzeba ciągłej interwencji by spadła, gdyby poprawiła się technologia i teoretycznie mogąc stać się zbędną w przyszłości. Jest już możliwe używanie przez lekarzy robotów „awatarów”, które umożliwią im interakcję z pacjentem bez ich obecności w tym samym pomieszczeniu (lub kraju)64. Zatem podczas początkowych etapów RBE, zautomatyzowane roboty spełniałyby głównie rolę asystentów lekarzy i pielęgniarek, wykonując podstawowe zadania, takie ja k monitorowanie pacjenta i nieskomplikowane diagnozowanie, jak i przejmując „brudną robotę” robiąc zastrzyki i operując. W międzyczasie lekarze będą mogli poświęcać więcej czasu przypadkom szczególnym lub rzadkim, bezpośredniemu kontaktowi z pa cjentem lub badaniom medycznym. Uchroni nas to przed tym by jeden lekarz rozłożył swój czas pomiędzy dużą liczbę pacjentów lub stając się przemęczonym lub zestresowanym, co obecnie jest wspólnym problemy lekarzy. Z czasem coraz więcej zadań wykonywanych przez lekarzy będzie przekazywane automatom, a ludzie zostaną całkowicie skierowani do zadań badawczych i bardzo szczególnych przypadków. Oczywiście lekarze nie mogliby istnieć, jeśli nie byłoby kompleksowego systemu edukacyjnego. Edukacja w RBE będzie wyglądać zupełnie inaczej niż dzisiejsza, która jest oparta na systemie współzawodnictwa, w którym uczniowie muszą walczyć ze sobą o oceny i popularność, co obniża poziom wiedzy niemal wszystkich studentów65. Osobiście jestem zaskoczony zdolnością tradycyjnych szkół zmieniających najbardziej interesujące tematy w nudzące bzdury, które muszą być recytowane na egzaminach w celu otrzymania umownej oceny rzekomo reprezentującej posiadaną wiedzę. Zamiast edukacji RBE podą-

60

Dan Stoianovici, Kevin Cleary, Alexandru Patriciu, Dumitru Mazilu, Alexandru Stanimir, Nicolae Craciunoiu, Vance Watson, and Louis Kavoussi. AcuBot: A Robot for Radiological Interventions. IEEE TRANSACTIONS ON ROBOTICS AND AUTOMATION (2003) VOL. 19, NO. 5 61 Kosa, G.; Shoham, M.; Zaaroor, M. Propulsion of a Swimming Micro Medical Robot. Robotics and Automation (2005) 62 Danilchenko, Andrei; Balachandran, Ramya; Toennies, Jenna L.; Baron, Stephan; Munske, Benjamin; Fitzpatrick, J. Michael; Withrow, Thomas J.; Webster, Robert J. III; Labadie, Robert F. Robotic Mastoidectomy. Otology & Neurotology: (2011), Volume 32, Issue 1, pp 11-16 doi: 10.1097/MAO.0b013e3181fcee9e 63 Herman, Benoît, Docquier, Nicolas, Collard, Jean-François. Multibody-aided design, control and performance assessment of a novel minimally invasive surgical robot. Proceedings of the ECCOMAS Thematic Conference Multibody Dynamics (2011) 64 Paul D. Thacker. Physician-Robot Makes the Rounds. AMA. (2005) 293(2):150. doi:10.1001/jama.293.2.150 65 Simon, Sidney B. and Bellanca, James A. Degrading the Grading Myths: A Primer of Alternatives to Grades and Marks. Washington, D.C.: Association for Supervision and Curriculum Development (1976)

27

ży za modelem podobnym do metody Montessori. W skrócie szkoły z metodą nauczania Montessori zachęcają do samodzielnej nauki poprzez zabawę i interakcję. Dzieci w różnym wieku są zgrupowane razem a nieizolowane więc młodsze dzieci mogą uczyć się od starszych, a starsze wzmacniają swoją naukę w sposób praktyczny poprzez nauczanie młodszych. Nauczyciele zamiast odgrywać role dyktatorów działają po prostu jako prz ewodnicy. Są dostępni żeby nakierować, dziecko gdy tego wymaga, ale też w celu zapewnienia, że wszystko działa sprawnie przy jak najmniejszej ingerencji. Tego typu systemy edukacyjne okazały się być tak samo skuteczne (a czasem bardziej) jak tradycyjne szkoły skupiając się na konkretnym nauczaniu w dodatku „produkując” ludzi o wyższym rozwoju społecznym66
67 68

. To ta jakość, którą wnoszą szkoły typu Montessori jest znacząca

dla sukcesu RBE. Obywatele systemu RBE będą lepiej współpracować będą mniej antag onistyczni, bardziej towarzyscy, mniej agresywni i ogólnie będą się lepiej rozwijać psychospołecznie w porównaniu do tych z nas, którzy zostali zmuszeni do niesamowicie wadliwego systemu edukacyjnego jaki mamy dzisiaj67
68 69

.

Jak zatem będzie wyglądać edukacja w zautomatyzowanym społeczeństwie? Oto przykład potencjału wynikającego z systemu Montessori. Należy jeszcze raz podkreślić, że jest to przykład systemu i niekoniecznie jest przewidywaniem tego jaki ten system edukacyjny mógłby być. Wczesny rozwój dziecka będzie w dużo większej mierze w rękach rodziców i społeczności niż dzisiaj. Głównym zadaniem rodzica byłoby nauczyć dziecko pod stawowych umiejętności jakimi jest: czytanie, pisanie i korzystania z komputera, tak żeby dziec ko było przygotowane do „szkoły”. Jednak zamiast zmuszać dzieci do pójścia do szkoły w pewnym wieku byłaby możliwość odwiedzania centrum edukacji , dopiero wtedy gdy dziecko czułoby się gotowe. Podczas wczesnych etapów edukacji wszystkie dzieci dzielił yby wspólny plac zabaw pełen zabawek i innych obiektów (takich jak np. podstawowe przybory malarskie), które zachęcałyby do rozwoju poznawczego od najmłodszych lat. Miejsce to byłyby wyposażone w komputery, które pozwoliłyby na dostęp do podstawowych lekcji z takich przedmiotów jak: matematyka, nauki przyrodnicze, sztuka, literatura i historia. Proces ten nie będzie wymagał obecności nauczycieli czy rodzica, gdyż dzieci będą uczyć się od siebie, a komputerowa baza danych pełniłaby rolę nauczyciela / pomocnika. Mimo wszystko myślę, że wielu rodziców bezpośrednio zaangażowałoby się w naukę swoich dzieci i stało by się to normą. Niezmuszani do „pracy” rodzice, mogliby
66

Christopher Lopata, Nancy V. Wallace, Kristin V. Finn. Comparison of Academic Achievement Between Montessori and Traditional Education Programs. Journal of Research in Childhood Education (2005)Vol. 20, No. 1 67 Angeline Lillard and Nicole Else-Quest. Evaluating Montessori Education. Science 313, 1893 (2006) DOI: 10.1126/science.1132362 68 Kevin Rathunde. A COMPARISON OF MONTESSORI AND TRADITIONAL MIDDLE SCHOOLS: MOTIVATION, QUALITY OF EXPERIENCE, AND SOCIAL CONTEXT. The NAMTA Journal (2003) Vol. 28, No. 3 69 American Montessori Society, “Introduction to Montessori” American Montessori Society. (2011) Retrieved on 16 -082011 <http://www.amshq.org/Montessori%20Education/Introduction%20to%20Montessori.aspx>

28

swobodnie poświęcić jak najwięcej czasu dzieciom i mogliby mieć większy udział w procesie edukacyjnym ich potomstwa. Każde dziecko będzie miało obowiązek przejścia testu mającego na celu ocenę j ego zdolności we wszystkich podstawowych obszarach wiedzy, zanim przejdzie do ogólnego programu nauczania. Następnie ludzie w każdym wieku od dzieci do dorosłych i seni orów mogliby dzielić wspólnie te same obszary nauki. Obszary te powinny być podobne do tych z dzieciństwa, ale z bardziej skomplikowanymi obiektami dostępnymi dla zabawy, jak również materiałami do wyrażania bardziej artystycznych talentów (instrumenty m uzyczne, materiały malarskie, itp.) i przeprowadzania podstawowych doświadczeń naukowych. Komputery byłyby podłączone do globalnej Bazy wiedzy (ang.: Global Knowledge Database). Stworzona by była na podobieństwo dzisiejszej „Wiki” -encyklopedii w otwartym kodzie źródłowym, aby każdy mógłby przyczynić się do jej rozwinięcia. Byłoby tak jak z encyklopediami online dzisiaj, ale doskonalsze, większe, bardziej dostępne i stworzone przy pełnej mocy potężnych komputerów i sztucznej inteligencji, zamiast opierania się o moc obliczeniową kupioną z dotacji. To znacznie zwiększyłoby potencjał tej już potężnej idei. (I oczywiście Internet, który znamy dzisiaj byłby nadal obecny). W ten sposób uczniowie w różnym wieku i stopniu zaawansowania będą m ieli wolną rękę, aby uczyć się interesujących ich rzeczy w nieskrępowany sposób. To zachęci ich do szybkiego poszerzania poszczególnych kręgów zainteresowań zachowując także zainteresowania z wielu innych dziedzin. Podobnie jak nowoczesne podręczniki, bazy danych będą zawierać praktyczne moduły rozwiązywania problemów mające na celu rozwijanie umiejętności ucznia w każdym temacie. Dzieci i dorośli będą jednocześnie uczyć się od siebie z bazy wiedzy mając dostęp do informacji począwszy od najbardziej podstawowych do najbardziej zaawansowanych z każdej dziedziny. Nie będzie ograniczeń ze względu na wiek. Nie będzie nic niezwykłego w tym, że 13-letni nauczyciel będzie uczył 31-latka fizyki kwantowej. Osoby, które mają dużą wiedzę w niektórych dziedzinach (zdolności do rozwiązania problemów, modułów o wysokiej złożoności) byłyby zachęcane do uczestniczenia w wykładach i grupach dyskusyjnych, a także przyczyniania się do rozwiązywania problemów i odpowiedzi na pytania w bazie wiedzy. W ten sposób system edukacyjny będzie stale się rozrastał razem z nami. A ponieważ edukacja jest powszechnie dostępna jest prawdopodobne, że większość ludzi nigdy nie przestanie się uczyć, nieustannie poszukując nowej wiedzy przez całe życie kiedykolwiek by mieli na to ochotę. Ponadto gdy sztuczna inteligencja stałaby się bardziej zaawansowana, to prawdopodobnie baza uczyłaby się jak każdy się uczy i dostosowywałaby postęp edukacyjny do poziomu zoptymalizowanego dla każdej osoby. Ostatecznym celem systemu edukacji będzie produkowanie szczęśliwych, dzielących się wiedzą, dobrze przystosowanych społecznie ludzi, którzy są w stanie podjąć w y-

29

zwania przyczyniające się do postępu społeczeństwa (a nie tylko utrzymania go w obecnym stanie). Nie ma takiej siły, która służyłaby rozwojowi społeczeństwa bardziej niż naukowe i technologiczne prace badawczo-rozwojowe. Dlatego, silna motywacja do badań byłoby absolutnie kluczowa dla RBE. Po raz kolejny nie byłoby żadnych ograniczeń ze względu na wiek i każdy z wystarczającą wiedzą byłby zachęcany do przyczyniania się do badań w każdy możliwy sposób. Prawdopodobnie największą różnicą pomiędzy dzisiejszymi badaniami, a tymi w systemie RBE byłby brak systemu monetarnego. Z mojego osobistego doświadczenia w dziedzinie badań medycznych jedną z największych prz eszkód dla postępu naukowego jest pieniądz. Badania naukowe po prostu są drogie. Dlatego większość naukowców musi poświęcić kilka tygodni lub nawet miesięcy w roku bł agając sponsorów o przyznanie środków, a wiele z nich tego nie zrobi chyba że jest szansa na zysk. Najlepszym tego przykładem jest obecny kryzys związany z kwasem Dichloroo ctowym (ang.: dichloroacetate - DCA), który jest bardzo obiecujący w leczenia raka i może przybliżyć nas o jeden krok bliżej do jego wyleczenia 70. Jednak naukowcy nie są w stanie uzyskać finansowania z uwagi na fakt, że DCA mogłoby być opatentowane przez żadną firmę farmaceutyczną. Oznacza to, że nikt nie będzie mógł zarabiać na jego sprz edaży, a tym samym rak pozostaje niewyleczony. Jednak w RBE nie będzie trzeba tracić czasu i energii na często bezowocne poszukiwania finansowania i zasobów, a badania naukowe odbędą się z powodu braku „rentowności”. W związku z tym nabiorą dużo większego niż dzisiaj tempa. Kiedy weźmie się pod uwagę jak duży był postęp w badaniach naukowych i technologicznych w ubiegłym wieku nawet z takim utrudnieniem jak system monetarny możemy szybko dostrzec, że postęp naukowy w RBE byłoby absolutnie zdumiewający. Nie jest naciągane stwierdzenie że RBE szybko stałby się niezwykle zaawansowanym technologicznie społeczeństwem jakie możemy zobaczyć dzisiaj jako sciencefiction. Ponadto nie będzie trzeba czekać na „rynek”, aby zaakceptować nowe technologie Wszystko, co jest praktyczne i zostałoby przetestowane pod kątem bezpieczeństwa byłoby zastosowane tak szybko, jak to możliwe z korzyścią dla społeczeństwa. Wdrożenie powinno być oparte na praktycznej użyteczności, a nie próbie „zarobienia pieniędzy”. Ponadto badania będą wspomagane przez globalną bazę wiedzy (ang. : Global Knowledge Database). Przykładowo powiedzmy, że ktoś próbuje znaleźć materiał, który posiada pewne właściwości wymagane do eksperymentu. Wpisze zapytanie do globalnej bazy danych (ang.: Global Database) określające ten materiał. Komputer wyszuka odpowiedź, które i jak wiele materiałów pasuje do opisu najlepiej jak to możliwe dopasowując wyniki do zapytania. Dokładnie w taki sam sposób, jak dzisiejsze wyszukiwarki zawierające (najlepiej dopasowane) wszystkie najnowsze w danym czasie informacje naukowe i technicz70

ED Michelakis, L Webster and JR Mackey. Dichloroacetate (DCA) as a potential metabolictargeting therapy for cancer. British Journal of Cancer (2008) 99, 989 – 994.

30

ne. Baza danych musi być stale aktualizowana o nowe teorie i pomysły ulepszające stare (choć nigdy nie powinny być całkowicie usunięte, gdyż zawsze istnieje szansa, że byłyby potrzebne). Proces ten musi być dobrowolny na początku, ale prawie na pewno ostatecznie w pełni zautomatyzowany. W ten sposób badania naukowe nie tylko znacznie prz yspieszą, ale i system edukacji zawsze będzie opierany o najbardziej aktualne informacje wiedzy naukowej. Jest jednakże więcej korzyści dla społeczeństwa niż tylko postęp naukowy. Ważne jest, aby w pełni funkcjonujące społeczeństwo zapewniało również swoim obywatelom możliwość osobistej ekspresji i pobudzania emocji realizowane przez prężną społeczność artystów. Po raz kolejny bez przeszkody jakim jest pieniądz sztuka byłaby w stanie rozwijać się w sposób, który po prostu nie jest dzisiaj możliwy. Zbyt często, artystyczny potencjał jest odkładany na bok, aby znaleźć pracę, która faktycznie płaci na tyle dobrze, by przeżyć. Podobnie wielu artystów idzie na kompromis wykorzystując artystyczną w izję, aby stworzyć coś, co jest bardziej opłacalne (sprzedając to). W społeczeństwie, gdz ie wszystkie podstawowe potrzeby są spełnione bez obaw ekspresja artystyczna wszelkiego rodzaju prawdopodobnie eksploduje tworząc w ten sposób społeczeństwo, które nie tylko jest naukowo i technologicznie zaawansowane, ale jest również bogate w sztukę i kulturę wszelkiego rodzaju. Muzyka, poezja, teatr, literatura, opowiadania, malarstwo, rzeźby, filozofia i wszystkie inne formy wyrażania, które mogą się swobodnie objawiać b ez obawy o cenzurę lub zysk. W celu dostosowania się do środowiska artystycznego w każdym mieście potrzeba będzie wystarczająca liczba audytoriów i sali wystawowych, które można rezerwować na zasadzie pierwszy-zgłoszony-pierwszy-obsłużony. Ponadto wiele muzeów i galerii będzie obecnych w celu wystawienia artystycznych produktów obywateli. Badania naukowe i wkład artystyczny byłyby również stale dodawany do bazy wiedzy w celu dalszego wsparcia systemu edukacji, poprzez oferowanie dostępu do artystycznych dzieł ludzkości. Tak więc RBE nie będzie mdłym pozba wionym emocji systemem - cywilizacją, a zamiast tego połączeniem nauki i sztuki, co dałoby logiczną i emocjonalną harmonię, której nie było nigdy wcześniej. To będzie jak drugi renesans, który trafił na nieokreślony czas.

Transport i Infrastruktura
Istnieje kilka przedsięwzięć, które wymagają więcej zasobów, energii i czasu niż transport. Przemieszczają się z punktu do punktu (ludzie czy towary lub razem) zajmuje nam to bardzo dużo czasu w naszym życiu. Aby bardziej skomplikować, to kontrolowanie przez ludzi systemu transportu jest powszechnie niebezpieczne. Czy mówimy o wypadkach samochodowych, wyciekach z tankowca lub potrąceniach pieszych błędy ludzkie często skutkują w transporcie ryzykiem i zagrożeniem życia. Zatem w RBE system trans-

31

portu byłby zbudowany tak, aby zmaksymalizować wydajność i zminimalizować konieczność jakiejkolwiek kontroli przez ludzi. Podróże na krótkich odległościach jak również transport do obszarów wiejskich i dalej, byłyby realizowane głównie poprzez używanie samochodów jak dzisiaj. Jednak s amochody te nie będą w niczym przypominały gruchotów zasilanych paliwem, które znamy z dróg. Zamiast nadal opierać się na ponad 100-letniej technologii, którą jest silnik spalinowy, przeszlibyśmy całkowicie na elektryczne samochody, które nie produkują zani eczyszczeń i mają mniej ruchomych części, które mogą się zepsuć. Elektryczne samochody nie są nowym pomysłem, ale tradycyjnie otrzymały złą reputację ze względu na swoją gorszą wydajność w porównaniu do tradycyjnych samochodów, jak również ich stosu nkowo krótki zasięg. Jednak te obawy są teraz przeszłością. Wysoce zaawansowany, n owoczesny samochód elektryczny jest w stanie podróżować dalej niż 320 km (200 mil) na jednym ładowaniu, z możliwością przyspieszenia od 0 do 100 km na godzinę w mniej niż 4 sekundy. To szybciej niż niektóre samochody sportowe. To dlatego, że w przeciwieństwie do samochodów benzynowych, które tylko wykazują najwyższą wydajność w wąskim zakresie obrotów, elektryczny samochodu zawsze pracuje w mocy szczytowej, zapewniając maksymalny moment obrotowy w całym zakresie obrotów. Dlatego 250 konny (KM) samochód elektryczny może osiągać lepsze wyniki niż 500 konny silnik benzynowy w wyścigu na krótkim dystansie. Oznacza to, że samochody elektryczne nie muszą posiadać skomplikowanego napędu, który podwyższa wagę i jest często miejscem mechanicznych problemów. Ponadto tradycyjne samochody muszą zużywać więcej paliwa, b y uzyskać lepszą wydajność, podczas gdy elektryczne samochody rzeczywiście są bardziej wydajne. Elektryczne samochody, które są potężne jak dzisiejsze samochody sportowe w rzeczywistości są bardziej energooszczędne niż te z najbardziej oszczędnymi silnikami benzynowymi jak i hybrydowymi. Tak więc drążek zmiany biegów nie musi obawiać się przyszłości, gdyż będziesz miał dostęp do samochodów, które mogą prześcignąć prawie wszystkie prymitywne bryły metalu, które zapełniają dzisiejsze parkingi, a oprócz tego są bardziej wydajne i przyjazne środowisku71
72

.

Mówiąc o wielkiej ilości parkingów jednych z najbardziej szkodliwych efektów ubocznych naszej obecnej sytuacji motoryzacyjnej jest fakt, że współczesne samochody zajmują bardzo dużo miejsca. Jednak problem ten mógłby być przezwyciężony dzięki technologii mającej trochę z samochodami wspólnego. Malutkich składanych samochodów, które mogą być przechowywane przez składowanie w poziomie, „układanie” ich jak wózki w markecie. Te samochody są całkowicie elektryczne i wykorzystują koncepcję o nazwie „koła robota” (ang.: robot wheels). Zamiast mieć nieporęczny blok silnika, to

71 72

Gene Berdichevsky, Kurt Kelty, JB Straubel and Erik Toomre. The Tesla Roadster Battery System. Tesla Motors (2007) Martin Eberhard and Marc Tarpenning. The 21st Century Electric Car. Tesla Motors (2007)

32

wszystkie niezbędne urządzenia do zasilania i poruszania autem są zapakowana bezp ośrednio do koła, eliminując w ten sposób ogromne ilości przestrzeni i masy w zamian za wzrost zwrotności. Pomysł na taki samochód w dużej mierze wyeliminuje pojęcie „samochodów osobowych” i w zamian przejdzie do systemu publicznego użytkowania samochodów. Zasadniczo osoba powinna dojść do miejsca składowania samochodów, wskakiwać do niego, przejechać do miejsca przeznaczenia następnie zwrócić samochód do najbliższego miejsca składowania. Obszary składowania mogą także służyć jako stacje ładow ania, zapewniając że w każdą podróż wyruszymy z pełną baterią. Dzięki zastosowaniu tej koncepcji, zmaksymalizowano by wykorzystanie każdego samochodu (ponieważ byłyby rozdzielone na dużą liczbę osób), odzyskując przy tym prawie wszystkie miejsca zajęte pod parkingi (około 74 razy mniej miejsca będzie potrzebne do ich przechowywania). Mimo tego niezwykle logicznego i ekonomicznego pomysłu może wydawać się dziwne dla współczesnego społeczeństwa, które wydaje się ma obsesję na punkcie pojęcia osob istych „własności”, co byłoby w pełni wykorzystywane w systemie RBE73. Musimy wziąć pod uwagę coś więcej niż tylko poprawa efektywności transportu. To bezpieczeństwo i wygoda. Większość problemów z bezpieczeństwem w ynika z faktu, że samochody są kontrolowane przez ludzi. Pomysł na małe samochody wynika także z podniesienia bezpieczeństwa rezygnując z konieczności posiadania samochodów osobowych. Oba te problemy można przezwyciężyć za pomocą w pełni zautomatyzowanego sterowania samochodów. Na dzień dzisiejszy istnieje technologia dla samochodów, które same się kierują poruszając się po bezdrożach, a także bezpiecznie radzą sobie ze skomplikowanymi interakcjami, które odbywają się na skrzyżowaniach 74
75

. Dlatego większość

samochodów będzie sterowana, tym samym zmniejszając ryzyko wystąpienia błędu ludzkiego do zera. Byłaby możliwość sterowania ręcznego w niektórych rodzajach samo chodów rekreacyjnych (które uniemożliwiłyby ludziom całkowitą utratę umiejętności jazdy), ale codzienny transport musiałby być w całości zautomatyzowany. Jako przykład, p owiedzmy, że siedzisz w swoim domu i chcesz udać się na krótką wycieczkę. Należy po prostu zamówić pojazd, który podjechałby pod dom automatycznie. Stacje dla małych samochodów byłyby położone na terenie miast, tak że czas oczekiwania nigdy nie przekroczyłby kilku minut. Gdy samochód podjedzie po prostu wskakujesz do niego i pozw alasz mu zawieźć Cię gdzie chcesz. Po opuszczeniu pojazdu, albo wracałby do najbliższej stacji ładującej, jeśli jest konieczności ładowania, albo odjeżdżałby odebrać następnego pasażera. Ponadto, jeśli zdarzy ci się być w pobliżu stacja ładującej nie trzeba by było

73

Franco Vairani, “Bit Car: Concept for a stackable city car” MIT. (2010) Retrieved on 13-08-2011 <http://web.mit.edu/francov/www/citycar/> 74 Gabriel M. Hoffmann, Claire J. Tomlin, Michael Montemerlo, Sebastian Thrun. Autonomous Automobile Trajectory Tracking for Off-Road Driving: Controller Design, Experimental Validation and Racing. American Control Conference (2007) 75 Kurt Dresner and Peter Stone. Sharing the Road: Autonomous Vehicles Meet Human Drivers. The Twentieth International Joint Conference on Artificial Intelligence (2007) pp. 1263-1268

33

czekać aż do nas przyjedzie tylko należałoby po prostu wziąć samochód i odjechać. Byłby to zasadniczo bardzo wydajny serwis podobny do obecnych taksówek z tym że dyspoz ytor i kierowca zastąpiony byłby automatyzacją. Spowodowałoby to bardzo duży wzrost wydajności transportu na krótkich dystansach, a dodatkowo byłby całkowicie automatyczny, przyjazny dla środowiska, skuteczny i najbezpieczniejszy jak to tylko możliwe. Transport średniego zasięgu (między głównymi częściami miasta i między pobl iskimi miastami) będzie realizowany przez systemy takie jak SkyTranTM, system pasywnej lewitacji magnetycznej (maglev), gdzie 2-osobowe gondole zawieszone są pod magnetycznym torem-prowadnicą. Technologia ta jest podobna do dzisiejszych pociągów, gdzie pole magnetyczne jest wykorzystywane do lewitacji pociągu nieco powyżej powierzchni toru, co w wyniku znacznej redukcji tarcia pozwala na rozwiniecie dużej szybkości i wydajność. Jednakże jest ona dodatkowo wzmocniona w SkyTran TM poprzez wykorzystanie systemu biernego maglev, gdzie energia wymagana do prowadzenia zawieszonych gondol jest generowana przez ich ruch. Pozwala to na ekstremalny poziom wydajności, przy czym mogą podróżować przy 240 km/h z wykorzystaniem ilość energii potrzebnej do zasilania 2 suszarek do włosów (to nie błąd). Jak dzisiejszy system kolejowy, SkyTranTM mając stacje w dogodnych miejscach, może również pełnić funkcję stacji ładowania dla samochodów elektrycznych (co pozwala na doskonałą współpracę z system małych samochodów). Małe prowadnice oznaczają, że stacje i perony zajmują niewiele miejsca (t ory zawieszone są w powietrzu) uwalniając w ten sposób jeszcze więcej miejsca w ruchu miejskim. Ponadto w przeciwieństwie do tradycyjnych stacji kolejowych SkyTranTM działa jak system wolnej drogi, co oznacza, że jedna gondola zatrzymując się by odebrać pasażerów nie utrudnia ruchu innym. Połączenie szybkości, wydajności i wygody stwarza że SkyTranTM jest logiczną formą transportu do stosowania w RBE76. Dalekobieżny transport (między odległymi miastami lub między kontynentami) byłby osiągnięty poprzez innowacje technologiczne znane jako ewakuacyjny transport rurowy (ang.: evacuated tube transport). Ponownie system ten jest podobny do dzisiejszych pociągów maglev, ale transport rurowy (który będzie teraz nazywamy w skrócie „vactrain” - ang.: vacuum tube train) różni się tym, że pociąg nie tylko jest zawieszony nad torem, ale jest całkowicie zamknięty w rurze gdzie jakiekolwiek ciśnienie powietrza jest wyeliminowane tworząc warunki zbliżone do próżni. Przemieszczanie się przy zer owym tarciu i bez oporów powietrza skutkuje prędkością i efektywnością, które są niemal niewyobrażalne w porównaniu do współczesnego transportu77.

76

Sky Tran , “Sky Tran : 21st Century Transportation ” SkyTran.net. Retrieved on 14-08-2011 <http://www.skytran.net/phpsite/home/Partners-Advisors.html> 77 Daryl Oster, “Evacuated Tube Transport Technologies” et3.com Inc. (2010) Retrieved on 14-08-2011 <http://www.et3.com>

TM

TM

34

Oto jak to działa w skrócie. Stoisz w powietrznej śluzie i wybierasz miejsce doc elowe swojej podróży. Lekka kapsuła o wielkości dużego samochodu jest podstawiona tuż przed Tobą i wskakujesz do niej. Śluza zamyka za Tobą i teraz siedzisz w bardzo kom fortowych, kontrolowanych warunkach jak w kabinie ciśnieniowej samolotu. Silniki elektryczne są wykorzystywane do rozpędzenia kapsuły w około 20 sekund przy ciążeniu na ciało około 1G i od tego momentu kapsuła przemieszczać się będzie bez użycia dodatkowej energii, aż do miejsca przeznaczenia gdzie wyhamowałaby do zatrzymania. Lokalne podróże odbywałyby się z prędkością do 600 km/h, szybciej niż najszybszy pociągu maglev jeżdżący dzisiaj. Podróże na długie odległość byłyby realizowane z prędkością do 6500 km/h, wystarczająco szybko, aby podróżować z jednej strony planety na drugą w czasie 4 godzin. Po dotarciu na miejsce czekasz na podpięcie się śluzy, aby otworzyć i zamknąć kapsułę. Pociągi „Vactrains” mogłyby być zbudowane z ułamka zasobów tradycyjnych pociągów, a jednocześnie są teoretycznie bezpieczniejsze niż jakakolwiek forma transportu w dzisiejszych czasach. Jedną potencjalną wadą tego systemu byłaby potrzeby tworzenia całkowicie nowej infrastruktury składającej się z rur, ale zajęłaby dużo mniej przestrzeni niż tradycyjne tory kolejowe, a kapsuły byłyby o wiele łatwiejsze w produkcji na dużą skalę. Każda kapsuła mogłaby komfortowo pomieścić 4 do 6 osób, ważąc około 400 kg i będąc w stanie przewozić dwukrotnie większy ciężar. W celu stworzenia bardziej komfortowych warunków wnętrze kapsuł wyposażone by były w „wirtualne okna, które mogą symulować każdy rodzaj środowiska zewnętrznego włączając wyświetlanie gier lub filmów dla zabicia czasu. Sensowne byłoby również podłączenie w każdej kapsule różnych baz danych i globalnego Internetu, tak aby ludzie mogli studiować lub przeglądać w czasie podróży do miejsca przeznaczenia. Oprócz transportu osób, vac trains byłby również idealny do transportu ładunku, a zatem zastąpienie dzisiejszego - nieefektywnego systemu transportu. Podsumowując vactrains zapewni nam transport, który jest bezpieczny, wygodny, wydajny i niezwykle szybki. Byłby to idealny środek transportu w RBE77. Wydajność może być również osiągnięta przy wykorzystaniu mniejszych systemów rur dla dostaw małych towarów, a także usuwania odpadów i recyklingu. Pneumatyczne rury są nadal stosowane w wielu szpitalach do transportu małych przedmiotów w całym budynku78. Przez skalowanie tego systemu na zewnątrz lub przy użyciu mniejsze wersji technologii vactrain, możliwe byłoby stworzenie komplekso wej infrastruktury, który łączy wszystkie budynki w mieście. Jeśli zamówisz jakiś mały element, taki jak zaprojektowana przez ciebie koszulka, byłaby ona automatycznie dostarczana do domu. Rury do recyklingu mogą być wykorzystywane do wysyłania starych materiałów termoplastycznych z powrotem do pionowych gospodarstw w celu rozdrobnienia i recyclingu. Rury na odpady mogłyby zapewnić że wszystko, co nie musi być wyrzucone zostanie przeniesione do

78

Mario Plebani and Martina Zaninotto. Pneumatic tube delivery systems for patient samples: evidence of quality and quality of evidence. Clin Chem Lab Med (2011) 49(8):1245–1246

35

możliwie najbezpieczniejszego miejsca w którym mogą wyrządzić najmniej szkód (choć byłoby niewiele takich rzeczy, które faktycznie byśmy wyrzucali). System dostarczania wody byłby tak skonstruowany, że nasze ścieki byłyby zawracane w użytecznej postaci, a nie byłyby ponownie sprzedawana po zawyżon ych cenach, w dogodnej lokalizacji. Można to zrobić poprzez filtrowanie ludzkich odchodów wydobywając substancje odżywcze dostarczając je do pionowych gospodarstw rolnych, co zmniejszyłoby zapotrzebowanie na syntetyczne lub zwierzęce nawozy (mówię serio). Korzystając z dzisiejszej technologii możliwe jest odzyskanie ponad 90% użytej wody, co pozwoliłoby na jej ponowne wykorzystanie79. Jeśli jesteś zniesmaczony ideą picia wody, którą odzyskano by z już raz użytej to weź pod uwagę, że wielce prawdopodobne jest że wodę którą pijesz zawiera ryby, które w niej pływały. Ich odpady też w niej są. Chodzi o to, że z jakiegoś powodu mamy technologię uzdatniania wody i recykling naszych ścieków, które będzie się maksymalnie wykorzystywać w naszych ograniczonych dostawach wody, jak również zmniejszając lub nawet eliminując konieczność stosowania nawozów sztucznych. Zatem łącząc zautomatyzowane samochody, pasywne gondole maglev i pociągi vactrains bylibyśmy w stanie stworzyć kompleksowy system transportu publicznego, który jest szybki, wygodny, nie-zwykle skuteczny, niezanieczyszczający środowiska i nie pozostawia miejsca na błąd człowieka. Podobnie wewnętrzna infrastruktura składająca się z pneumatycznych i/lub zminiaturyzowanych rur pozwoli nam na bardzo wygodne i efektywne dostawy, recykling i gospodarowanie odpadami. Wreszcie za pomocą systemu oczyszczania ścieków odzyskalibyśmy jak najwięcej zużytej wody.

Dostęp kontra własność
Nie od dzisiaj żyjemy w systemie opartym o własność. To dlatego, że w warunkach nie doboru musimy znaleźć sposób, aby zapewnić, że towar o który walczyliśmy po zostanie w naszym posiadaniu. I tak musimy żądać nadania praw „własności” naszym rzeczom, a tym samym system prawny zapewni im ochronę. To wynik niewiarygodnie nieefektywnego i marnotrawnego społeczeństwa, gdzie każdy musi mieć „wszystkiego po jednym” nawet nie mając możliwości skorzystania z wielu z tych rzeczy. Na przykład samochód przez większość czasu jest zaparkowany nie robiąc nic poza zaj mowaniem miejsca. Ktoś, kto gra w hokeja dla zabawy może mieć własny zestaw do gry, który nie będzie używany przez 300 dni w roku. Dzisiejszy marnotrawiący system przyczynia się do względnego niedoboru, który jest obecny w dzisiejszej gospodarce i od kiedy każdy „potrzebuje” własnego samochodu musimy produkować znacznie więcej aut niż jest potrzebnych w wyniku czego zużywamy zasoby, które mogłyby zostać wykorzystane w znacznie bardziej
79

Adriano Jossa, Claudia Baenningera, Paolo Foab, Stephan Koepkea, Martin Kraussa, Christa S. McArdella, Karin Rottermanna, Yuansong Weic, Ana Zapatad, Hansruedi Siegrist. Water reuse: >90% water yield in MBR/RO through concentrate recycling and CO2 addition as scaling control. Water Research (2011) 45(18): pp 6141-6151

36

produktywny sposób. W celu przezwyciężenia tego problemu w RBE, chcielibyśmy przejść z systemu „własność” do systemu „dostęp”. Dostęp do systemu oznacza po prostu, że większość towarów nie będzie „własnością” jednej osoby, ale zamiast tego zostanie tymczasowo wypożyczon ych w zależności od potrzeb. Na przykład miasta w pobliżu oceanu miałby dostęp do centrów, gdzie pojazdy wodne (np. małe łodzie), będą ogólnie dostępne dla każdego, kto chciałby z nich korzystać. Osoba po prostu bierze łódź, używa jej, a następnie zwraca, gdy już skończy. W ten sposób, każda łódź będzie maksymalnie wykorzystana, a tym samym maksymalizując jej efektywność i minimalizując potrzeby tworzenia nadmiaru łodzi. Ten sam system zastosuje się także do takich rzeczy jak samochody (małe elektryczne samochody), sprzęt sportowy (inne niż ochraniacze krocza i tym podobne), specjalistyczne sprzęty audiowizualne i wiele innych. Podobnie jak dzisiejsze biblioteki, każdy przedmiot będzie śl edzony od momentu pożyczenia do zwrotu, żeby dokładne określić ilość potrzebnych zapasów. Miałoby również sens, żeby korzystanie z każdego rodzaju element było śledzone by można było przewidzieć zużycie i odpowiednie planowanie dostaw. Działałoby to w formie globalnej bazy dostaw (ang.: Global Supply Database), który śledzi wszystkie p ubliczne towary i ich obecne stosowanie. Nie różniłoby się to od systemu zarządzania towarami w dzisiejszych supermarketach, ale na dużo większa skalę. Mówiąc o supermarketach centra dostępu do żywności będą w odległości spaceru skąd byśmy brali potrzebną żywność i wychodzili. Moim zdaniem fakt, że obecnie musimy płacić pieniądze za tak podstawowe potrzeby jest wyraźnym znakiem naszego pr ymitywizmu. Alternatywnie mógłbyś mieć jedzenie dostarczane prosto do domu za pośrednictwem rurowego systemu dostaw. Nawet przestrzeń życiowa byłaby oparta na systemie dostępu. Z jednej strony wielu ludzi woli żyć w jednym miejscu i takie domy z założenia powinny być bardzo osobiste z indywidualnie dostosowanymi i dopasowanymi wnętrzami pod mieszkańca lub mieszkańców, co byłoby opracowywane już przy projektowaniu. Domy te byłyby wpisane do Globalnej Bazy jako „długoterminowe mieszkania” i nie byłyby uwzględniane w systemie dostępu dla ludzi, aż do opuszczenia ich przez obe cnych mieszkańców. Z drugiej strony jest to społeczeństwo, gdzie nie byłoby potrzeby osiedlania się w jednym miejscu w celu utrzymani a zatrudnienia i konkretnej pracy. Dlatego wielu ludzi może zacząć żyć w bardziej koczowniczy tryb życia ciągle przenosząc się z miejsca na miejsce (bardzo łatwo dzięki pociągom vactrains). Z tego powodu wiele domów byłoby ogólnie dostępnych i wpisanych do Globalnej Bazy jako „mieszkania tymczasowe”. Domy te byłyby śledzone pod względem zajętości i wolnych miejsc na wzór pokoi hotelowych ale na większą skalę. Po raz kolejny trendy osiedlenia w obiektach byłyby śledzone w czasie tak, aby Globalnej Baza Zapotrzebowania (ang.: Global Supply Database) miała zawsze dane, aby nadążyć za popytem na każdy typ domu. 37

Oczywiście istnieją pewne towary, które zdaniem wielu osób są „osobiste” i towary takie nie byłyby pożyczane za pośrednictwem systemu dostępu. Towary, takie jak odzież nie byłyby dzielone w społeczeństwie głównie ze względów higienicznych (choć prawd opodobnie wiele osób w cieplejszym klimacie zdecyduje w ogóle nie nosić ubrań) jak również elementów sentymentalnego znaczenia, takich jak np. prezenty i pamiątki rodzinne. Za pomocą systemu dostępu, który maksymalizuje wykorzystanie wszelkiego dobra wraz z inteligentnym zarządzaniem zasobów u progu pełnej automatyzacji usług i produkcji towarów chcielibyśmy stworzyć społeczeństwa o niesamowitej wydajności i obfitości. Powoduje to coś, co nigdy nie miało miejsca w historii ludzkości. Stworzenie postniedoborowej gospodarki (ang.: post-scarcity economy). To gospodarka w której towary i usługi są dostępne w takiej obfitości i tak niewiele potrzeba pracy człowieka, że dosłownie nie ma powodu używania pieniędzy, barteru, handlu lub zaciągania długu jakiegokolwiek rodzaju. Jaki jest sens płacenia pieniędzmi za coś, czego jest więcej niż wystarczy dla wszystkich? Oczywiście doprowadziłoby to do znacznego spadku „przestępczości”, gwałtownych i agresywnych zachowań wszelkiego rodzaju. Dlaczego ktoś miałby kraść, albo angażować się w akty przemocy w celu uzyskania lepszej pozycji, kiedy wszystko, co potrzebne do życia jest im dostarczone za darmo? Ponadto bez stresu wywołanego stałą potrzebą konkurowania o pieniądz i utrzymania materialistycznego stylu życia możemy powinniśmy zobaczyć moment redukcji „przestępczych” zachowań wszelkich rodzajów80. Jest to dodatek, który zmniejszy przestępczość co odczujemy, gdy nie będzie systemu pieniężnego w którym ludzie muszą często popełniać przestęp stw w celu uzyskania rzeczy, których potrzebują do życia. Jak zobaczysz pod koniec tej części wyżej wyedukowana post-niedoborowa cywilizacja nie będzie potrzebować rządów lub innych elitarnych grup kontroli. Zamiast tego każdy człowiek miałby pełną kontrolę nad własnym życiem, jest równy, a hierarchie społeczne nie będą już istnieć. Nie byłoby już żadnych materialistycznych wyrażanych pieniądzem „sukcesów”, które widzimy dzisiaj ponieważ każdy miałby dostęp do tych samych rzeczy. Byłoby to prawdziwie egalitarne społeczeństwo. Żądania, te wdrażano wiele razy w ubiegłym wieku, ale nigdy jeszcze nie zostały spełni one na dużą skalę. Ale najważniejsze pytanie brzmi: Czy to rzeczywiście działa?

Motywacja i produktywność
Dlaczego ktoś chciałby „wykonywać pracę” nie otrzymując za to pieniędzy? Jeśli wszystko byłoby za darmo, czy większość ludzi nie siedziałaby po prostu nie robiąc nic wartościowego? Co stałoby się z produktywnością w społeczeństwie, gdyby jego członk owie nie musieli z sobą konkurować? Jeśli wrócimy myślami do wprowadzenia, to zdamy sobie od razu sprawę, że tak naprawdę bardzo łatwo można na te pytania odpowiedzieć. Wiemy,
80

Robert K. Merton. Social Structure and Anomie. American Sociological Review (1938) 3, 672-682

38

że główną przyczyną lenistwa w dzisiejszym społeczeństwie jest fakt, że ludzie są zm uszeni do wykonywania niektórych czynności w pracy. Mają oni niewielką szansę na kreatywność i stymulację umysłową. W tych przypadkach pieniądze są czynnikiem motywującym. W RBE, nie istniałaby praca, która sprawia, że ludzie są leniwi i kierują się wyłącznie pobudkami finansowymi . Automatyzacja sprawiłaby, że wszystkie przyziemne obowiązki w pracy, wszystkie bezmyślne zadania w branżach usługowych i innych, które powodują rozleniwienie przestałyby istnieć. Dodatkowo znaczne zredukowanie stresu spowodowane zmuszaniem do niepożądanych prac także zredukuje lenistwo. Pozostały by tylko te zawody, które umożliwią osobom wykorzystanie ich kreatywności, która jak widzieliśmy we wstępie okazała się być sama w sobie nagrodą. Pomyśl przez chwilę o wszystkich rzeczach, które chciałbyś móc zrobić, ale nie jesteś w stanie bo jesteś „zbyt zajęty pracą” lub po prostu nie masz wystarczającej ilości pieniędzy. Jeśli w końcu zna jdziesz nieograniczony niczym czas wolny, to czy naprawdę spędziłbyś go na leniuchowaniu i nic nie robieniu? Jak wielu z was to czytających ma hobby i zainteresowania, które faktycznie pochłaniają czas i pieniądze, ale nie dają w zamian żadnych korzyści finans owych? Oczywiście nie mogę odpowiedzieć na te pytania za ciebie, ale mogę przytoczyć dowód: Ludzie nie wymagają pieniężnej motywacji by tworzyć sztukę, przyczyniać się badaniom, opanowywać nowe umiejętności, zgłębiać różne tematy, które ich interesują lub wykonywać inne czynności, które pozwalają im wyrazić swoją kreatywność. Pragnę również podkreślić fakt, że nie byłoby powodu, aby czuć się winnym spędzając czas na relaksie ponieważ czas ten ma kluczowe znaczenie dla ogólnego stanu zdrowia danej osoby. W rzeczywistości większość ludzi prawdopodobnie spędzi dużo mniej czasu „pracując” a wiele więcej niż obecnie angażując się w rekreację i nie byłoby w tym nic złego. Nie tylko byłoby o wiele mni ej pracy niż faktycznie jest jej potrzebnej do wykonania przez ludzi zachowując odpowiedni czas relaksu i utrzymując niski poziom kortyzolu, co poprawia zdrowie fizyczne i psychiczne81. Celem RBE byłaby „praca inteligentna” zamiast „ciężkiej pracy”. Mając rzeczywistą równowagę między pracą a czasem wolnym w naszym życiu, chcemy stworzyć ludzi, którzy byliby o wiele bardziej szczęśliwi i zdrowi, a więc będą dużo bardziej produktywni82. RBE również tworzy dodatkową zachętę ze względu na fakt, że nie będzie społeczeństwa opartego na konkurencji. Zamiast tego zachęcane by było do współpracy dla praktycznych korzyści jakie to wnosi. Jeśli zdecydujesz się zrobić coś, co przyniesie sp ołeczeństwu korzyści jako całości twoje działania z definicji będą z korzyścią dla Ciebie, ponieważ jesteś jego częścią. Pomagając innym tak na prawdę mógłbyś pomóc sobie w
81

Laura A Pawlow and Gary E Jones. The impact of abbreviated progressive muscle relaxation on salivary cortisol. Biological Psychology (2002) Volume 60, Issue 1, Pages 1-16 82 RUANNE K. PETERS, HERBERT BENSON, AND DOUGLAS PORTER. Daily Relaxation Response Breaks In a Working Population: 1. Effects on Self-reported Measures of Health, Performance, and Well-being. (1977) Am. J. Public Health 67:946-953

39

praktyczny sposób. Na przykład gdybym poświęcił czas ucząc twoje dziecko fizjologii człowieka, zwiększyłoby to szansę, że twoje dziecko dorastając przyczyni się systemowi medycznemu lub badaniom. Każdy z tych scenariuszy byłoby bardzo korzystny dla mnie osobiście jak również dla całego społeczeństwa. W społeczeństwie opartym na konkurencyjności czasem jesteśmy niechętni do niesienia pomocy innym, gdyż pomagając komuś dostać pracę możemy sami ją stracić lub utracić pieniądze, które sami moglibyśmy zarabiać. Najlepiej takie zachowanie widać w salach uniwersyteckich. Osobiście widziałem studentów odmawiając sobie pomagania, a nawet aktywnie sabotując innych w celu zapewnienia sobie wyższego miejsca na krzywej. Jednakże we współpracującym społeczeństwie będziemy silniej zmotywowani do wzajemnej pomocy tylko na tym korzystając. Mogę pomóc w nauczaniu kolegi, co zwiększyłoby szanse, że wykona pewne działania, które przyniosą mi korzyść. Mówiąc o kooperacji pamiętajmy że współpraca prowadzi do zwiększenia wydajności i innowacyjności w porównaniu do konkurowania. Mając całe społeczeństwo pracujące wspólnie, a nie konkurując ze sobą nasza cywilizacja stałaby się bardziej zaawansowana w szybszym tempie. Podsumowując to nie byłoby o wiele mniej „pracy” do zrobienia w RBE niż w dzisiejszym społeczeństwie. To co jest do zrobienia składałoby się z działań, które po zwalałyby na kreatywność i osobisty wzrost, które byłyby nagrodą. Ponadto mając więcej czasu na relaks wraz ze społeczeństwem zorientowanym na współpracę, a nie konkurowanie spowoduje ogólny wzrost produktywności. Wszystko to byłoby możliwe bez zmu szania do niewolnictwa za pensję przez system oparty na kredytach jak to ma miejsce dzisiaj. Jednak wciąż nie mamy odpowiedzi na pytanie czy ten system będzie w stanie funkcjonować. Aby to zrobić musimy zagłębić się w jeszcze jedno oblicze RBE.

Rząd i Prawa
Słowo „anarchia” przejęło ogromny bagaż na przestrzeni lat. Gdy większość ludzi słyszy słowo „anarchia”, to od razu kojarzą to z państwem chaosu i zniszczenia, co więcej wiele ludzi uważa że słowo to w rzeczywistości to oznacza. Tak na prawdę „anarchia” oznacza po prostu brak jakiegokolwiek rządu, klasy rządzącej lub jakiejkolwiek innej władzy, której trzeba być posłusznym bez uzasadnienia. Zamiast tego ludzie pracują razem, by „rządzić” samymi sobą83. Oczywiście moglibyśmy pomyśleć, że to natychmiast spowoduje chaos i zniszczenie, zwłaszcza jeśli mówimy o słabo w yedukowanej i konkurującej populacji. Ale czy to stwierdzenie jest poprawne w dobrze wykształconym, współdziałającym społeczeństwie, takim jaki znajdziemy w RBE? Przekonajmy się omawiając dokładnie jak takie społeczeństwo by funkcjonowało.

83

Errico Malatesta. Anarchy. London, UK: Freedom Press (1974) Translated by V. Richards

40

RBE będzie otwartym społeczeństwem, co oznacza, że każdy może przyczynić się do wszelkich aspektów społeczeństwa zakładając, że posiadają wymaganą wiedzę i umi ejętności aby to zrobić. W pewnym sensie jest to podobne do demokracji w której każda osoba ma szansę przyczynić się do rozwoju społeczeństwa. Jednakże metoda ta zawiera wbudowany mechanizm dla zapewnienia integralności pomysłów: nie biorąc raczej pod uwagę zdania każdego bez względu na jego niewiedzę lub braku zrozumienia, a większy nacisk kładąc na te idee, które są poparte eksperymentami i dowodami empirycznymi, ponieważ tylko te osoby, które rzeczywiście zrozumieją szczególność danego systemu będą w stanie nad nim pracować. Może to brzmieć trochę przerażająco na początku, gdyż brzmi prawie jak nowy rodzaj dyktatury. Ale trzeba pamiętać, że jest to społeczeństwo w którym edukacja w zakresie wszystkich przedmiotów jest ogólnie dostępna dla każdego więc każdy człowiek jest potencjalnym współdziałającym w zależności od obszarów, którymi jest najbardziej zainteresowany. Ale kto potem zdecyduje czy dana osoba jest w stanie przyczynić się do zadania czy nie? Po prostu samo zadanie to zweryfikuje. Jeśli znasz się na rzeczy i jesteś zdolny na tyle aby zrozumieć zadania i wnieść istotne sugestie jak można je rozwiązać, to możesz się przyczynić. Jeśli nie jesteś na tyle świadomy, aby zrozumieć zadanie, to oczywiście nie będziesz mógł brać w nim udziału. Dlatego jedyne formy „władzy”, które pozostaną, to takie które rzeczywiście pokażą, że ich pomysły są godne zaufania. Na przykład, kiedy stosujesz się do porad udzielonych przez lekarza ufasz w jego autorytet, ponieważ ma on większą wiedzę medyczną niż ty. Jadąc mostem ufasz inżynierom, architektom i budowniczym, którzy go skonstruowali ponieważ są bardziej doświadczeni w ich budowie niż ty. RBE jest społeczeństwem w którym taki właśnie rodzaj władzy byłby stosowany. Teraz wiedząc nieco więcej na temat ogólnej metodologii, możemy zacząć omawiać specyfikę zarządzania w życiu codziennym RBE. Należałoby przeprowadzić badania w jakimś okresie (powiedzmy roku), a najważniejszym z nich byłoby badanie popytu. Każdego roku ankieta zostałaby udostępniona online, gdzie każdy człowiek wpisywałby ogólne dane jakich towarów i usług potrzebuje i jak wiele. Badanie to zawierałoby takie pytania jak „Z czego zazwyczaj składa się tygodniowa dieta?”, „Czy mieszkasz w domu długoterminowym czy krótkoterminowym?”, „Z jakiego publicznego dostępu do towarów korzystasz najczęściej?”, „Jakie pytania chcieliby państwo zobaczyć w badaniu w przyszłym roku?” itd. Celem tego badania byłoby stworzenie Globalnej Sieci Potrzeb (ang.: Global Demand Network), która byłaby kompleksową bazą popytu na główne towary i usługi dla całej cywilizacji. Sieć ta działałaby jak instrukcja obsługi Sieci Zarządzania Zasobami (ang. : Resource Management Network) i Globalnej Sieci Dostaw (ang.: Global Supply Network) zapewniając, by zasoby Ziemi zostały wykorzystane w najbardziej efektywny sposób, aby sprostać potrzebom i

41

wymaganiom ludzi. Dzięki zastosowaniu tego typu systemu będziemy w stanie uniknąć niedoborów i nadwyżek, które są plagą gospodarki rynkowej, ponieważ każdy ma bezpośrednią kontrolę nad gospodarowaniem własnego życia (i to zarządzanie nie wymaga specjalnej wiedzy lub umiejętności innych niż bycie w stanie określić, czego można potrzebować lub użyć w danym okresie). Chociaż tego rodzaju system może wydawać się skomplikowany, to ostatecznie jest niczym więcej, jak dużym kalkulatorem rozproszonym w globalnej sieci, który zlicza popyt na towary i usługi w zakresie dostaw. Jest bardzo podobny do zautomatyzowanych systemów śledzenia zapasów stosowanych w centrach handlowych, ale na znacznie większą skalę. Ponieważ badania te nie byłyby obowiązkowe, więc musimy się upewnić, że są skalowalne, aby wziąć pod uwagę całą ludność na Ziemi, a nie tylko tych, którzy je wypełnili. Ponadto w celu zapewnienia systemowi korzystania z zasobów w najbardziej l ogiczny i zrównoważony sposób trzeba zaprogramować zestaw parametrów posortow anych wg priorytetów. Na przykład jeden parametr odpowiadałby za to, że system musi korzystać z najczystszych i najbardziej trwałych form energii (takich jak słoneczna i wiatrowa), odwołując się do źródeł z niskim zanieczyszczeniem (takich jak energia geotermalna) tylko wtedy, gdy może ona dostarczyć więcej energii niż formy czystsze i uciekając do niezrównoważonych form energii (np. paliwa kopalne), gdy nie byłoby alternatywnych rozwiązań. Ta sama logika mogłaby być stosowana w celu zapewnienia wykorzystania materiałów w sposób najbardziej trwały oraz że potrzeby (np. żywność i schronienie) są ważniejsze od rekreacyjnych towarów i tym podobnych. Oczywiście, gdy nasze zrozumienie ulegnie poprawie parametry wpływające do naszych komputerów będą również aktualizowane. Innym ważnym badaniem będzie ocena umiejętności. W tym badaniu ludzie wskazują swoje umiejętności i obszary wiedzy. Na przykład jedna osoba może po informować, że zna się na chemii organicznej i biologii molekularnej. Inna mogłaby wskazać, że umie grać na gitarze, grać w baseball i rozwiązywać rachunki wektorowe. Jeszcze inni mogliby zaznaczyć, że są „dobrymi słuchaczami”. Miałoby również sens dla każdej osoby, aby wskazać jakie języki znają biegle. Celem tego badania byłoby stworzenie Globalnej Bazy Umiejętności (ang.: Global Skill Database), którą każdy mógłby przeszukiwać w celu nawiązania kontaktu z kimś, kto posiada szczególne umiejętności. Badanie to podobnie jak inne byłoby opcjonalne. Wypełniając ankiety należałoby zasadniczo sygnalizować, że jest się otwartym na kontakt, a może też że chciałoby się zmienić lokalizację (przynajmniej tymczasowo) w celu wykonania niektórych działalności. Na przykład „dobry słuchacz” mógłby się skontaktować z ludźmi, którzy czują się samotnie i po prostu potrzebują z kimś porozmawiać. Gitarzyści mogliby skontaktować się z ludźmi którzy potrzebują kogoś do tworzonego zespołu muzycznego. Biolog molekularny mógłby się skontaktować z gru-

42

pą badawczą, której brakuje tej konkretnej umiejętności. W ten sposób będziemy w st anie ułatwić współpracę w skali globalnej i zachęcać społeczeństwo do jeszcze szybszego rozwoju. Ponadto te obszary badań lub rozwoju produktów, które są najbardziej potrzebne (powiedzmy najlepszych 5), mogłyby być wykorzystane jako wytyczenie powszechnych połączeń na całym świecie w celu skontaktowania się ludzi, którzy posiadają pożądane umiejętności. Przykładowo jeśli jakiś nowy rodzaj wirusa nagle okazałby się zagrażać całemu gatunkowi ludzkiemu, to wysłana byłaby automatyczna informacja do wszystkich, którzy wskazali, że mają umiejętności, które mogłyby być przydatne w znalezieniu lekarstwa. Byłoby mało prawdopodobne, że absolutnie każdy będzie mógł odp owiedzieć na takie wezwanie, ale na podstawie tego co dowiedzieliśmy się w poprzedni ej części wielu ludzi mogłoby. Oczywiście pozostaje pytanie, kto będzie programował komputery, kto będzie się nimi opiekował, a kto opracuje badania. Odpowiedzmy najpierw na ostatnie pytanie. Badania byłyby stworzone na podstawie odpowiedzi udzielonych w poprzednich badaniach. Każda ankieta zawierałaby dział w którym ludzie mogą wskazać jakie pytania chcieliby zobaczyć w badaniach w przyszłym roku lub jakie inne zmiany ich zdaniem przyczyniłyby się do poprawy procesu badawczego. Jeśli zastanawiasz się kto projektowałby wstępne badania, porozmawiamy o tym w części trzeciej. Jeśli chodzi o to, kto zaprogramuje i będzie opiekował się komputerami to najbardziej odpowiedni byłby ktoś zainteresowany i mądry posiadający taką wiedzę informatyczną by się do tego przyczynić. Niektórzy ludzi e obawiają się, że dałoby to informatykom zbyt wielką „władzę”, co prowadziłoby do nowej formy elitarności. Jednak jeszcze raz przypomnę, że jest to społeczeństwo w którym edukacja jest dostępna bezpłatnie dla wszystkich ludzi. Każdy, kto chciałby poświęcić trochę czasu aby poszerzyć swoją wiedzę o komputerach będzie w stanie to zrobić, a n astępnie przyczynić się do tego ważnego aspektu społeczeństwa. Należy również pamiętać, że rzeczywiste nadrzędne decyzje nie są podejmowane przez komputery. Są dokonywane przez społeczeństwo jako całość poprzez system badań. Komputery są po prostu odpowiedzialne za obliczenia w tle, które w całości oparte są na algorytmicznym podejmowaniu decyzji. Nie byłoby ludzkiego wpływu na te obliczenia. „Przejęcie” społeczeństwa przez jedną lub grupę osób byłoby zatem bardzo mało prawdopodobne. Rezultatem tego systemu jest to, że nie byłoby powodu istnienia rządu jakieg okolwiek rodzaju. „Rząd” w RBE składałby się dosłownie z każdego, kto chciałby przyczynić się do jakiegoś aspektu społeczeństwa i miałby wiedzę lub umiejętności by zrobić coś w tym obszarze. Zarówno rząd jak i planowanie gospodarki byłoby w pełni otwartymi instytucjami składającymi się z potencjalnie całej ludzkości. Decyzje dotyczące społeczeństwa byłyby zatem podejmowane bezpośrednio przez ludzi zamiast przez jakiś „przedstawicieli”, którzy mogą lub nie mogą spełnić swoich obietnic danych ludziom, którzy ich wybrali

43

(i może są lub nie w kieszeni zamożnych finansistów). Ten proces bezpośredniego podejmowania decyzji sprawia, że dzisiejsza demokracja wygląda bardziej jak dyktatura zależna od głosów. W istocie jest to właśnie demokracja przedstawicielska. RBE będzie zatem całkowicie anarchicznym systemem. Jedynym bez rządu lub jakiegokolwiek klasy rządzącej. Ale zamiast chaosu, mielibyśmy sprecyzowany kierunek przez całą populację, współpracując na masową skalę. Zatem omówiliśmy właśnie działanie rządu. Następne pytanie jest o prawo. Jaki ego rodzaju prawo będzie w RBE i kto będzie o nim decydował? Kto egzekwował by te przepisy? W tym miejscu robi się jeszcze bardziej interesująco. W RBE nie byłoby powodu stosować jakiegokolwiek prawa. Dam Ci minutę na wyśmianie się... witam spowrotem. Jeśli anarchistyczny rząd nie powoduje chaosu, to na pewno brak jakichkolwiek przepisów go spowoduje, prawda? Cóż przede wszystkim pamiętajmy, że jest to system w którym nie ma jakieg okolwiek rodzaju długu. Większość towarów jest swobodnie dostępnych dla ludzi, a dobra osobiste można dowolnie zamówić lub „wydrukować”. Gospodarka w której nie ma pi eniądza lub systemu własności w której każdy po prostu dostaje co jest mu potrzebne do życia spowodowałoby z definicji ogromny spadek przestępczości w porównaniu do dzisiejszego systemu. Nie byłoby powodu, aby kraść by sprzedawać. Jak dowiedzieliśmy się we wstępie ludzie nie angażują się w „karne” zachowanie bez powodu. Bez potrzeby czy motywacji wymuszonej na ludziach przestępczość wszelkiego rodzaju dramatycznie by zmalała. Ponadto zaledwie kilka akapitów temu rozmawialiśmy o tym jak stres musi „nadążać” w konkurującym społeczeństwie inspirując zachowania przestępcze. Widzielibyśmy zmniejszenie się przestępczości ze względu na niski poziom stresu w środowisku egalitarnego społeczeństwa. Widzielibyśmy również, że ogromna większość ludzi nie angażow ałaby się w przemoc, chyba że byłoby to w odpowiedzi na brutalne środowisko. Ze zmniejszeniem przestępczości, co właśnie osiągnęliśmy byłoby o wiele mniej przemocy i traumy w społeczeństwie. To z kolei spowoduje spadek zachowań agresywnych, a dalej traumatycznych doświadczeń. Ostatecznie przestępcy nie są „urodzeni”, ale „stworzeni” poprzez traumatyczne wydarzenia, które są plagą ich przeszłości. Poprzez zapewnienie, że te traumatyczne wydarzenia staną się mniej prawdopodobne będziemy mogli dalej zmniejszać ryzyko traumatycznych zdarzeń w przyszłości. W rzadkich przypadkach, gdy ktoś dopuściłby się aktu agresji jak byśmy go ukarali? Samo pytanie jest błędne. Zamiast karać agresję powinniśmy traktować takie zachowanie jako chorobę psychiczną i starać się rozwiązać ich problemy poprzez porady psychologiczne. Dzisiejszy system więzienny w rzeczywistości generuje ogrom gwałtownych

44

zachowań, a nie zapobiega im84. Powinniśmy raczej leczyć agresywne zachowanie w połączeniu z pozytywnymi relacjami społecznymi (których dokładnie te osoby potrzebują by być zdrowymi psychicznie), zamiast umieszczać je w otoczeniu, które faktycznie zachęca do bycia bardziej agresywnym. Więzienia wypełnione są stresem i przemocą. Pozbędziemy się znacznie przemocy traktując ją jak chorobę, którą należy leczyć, a nie jak coś, co musi zostać ukarane. Nawet więcej niż obecnie. Uzależnienia od narkotyków byłyby traktowane w taki sam sposób ponieważ występują zazwyczaj z tych samych powodów oraz stresujących i traumatycznych doświadczeń85. Dlatego uzależnienie od narkotyków byłoby również leczone poprzez doradztwo zamiast karania więzieniem, co zmniejszyłoby prawdopodobieństwo uzależnienia od narkotyków w przyszłości. Podsumowując, RBE będzie niestresującym, niekonkurującym społeczeńs twem w którym każdy dostaje co trzeba by przeżyć, gdzie przemoc i uzależnienia są leczone, a niekarane, a każdego rodzaju przemoc i traumatyczne przeżycia są znacznie ograniczone. Spowoduje to, że „cykl nie przemocy”, w którym „karne” zachowania wszelkiego rodzaju byłoby niezmiernie rzadkie i zmniejszyłyby się z czasem przechodząc z pokolenia na p okolenie. Żeby było jeszcze lepiej wciąż nie rozmawialiśmy o roli edukacji. Wykształcone społeczeństwo znacznie rzadziej angażuje się w „karne” zachowania wszelkiego rodzaju86. Ponadto uczylibyśmy ludzi, że przemoc i uzależnienia nie są kwestią moralności, ale są problemem zdrowotnym. Zwiększyłoby to szanse, że osoby stosujące przemoc lub które są uzależnione byłyby aktywnie wspomagane pomocą w ich problemach, a nie unikaniem z obawy przed karą i osądem moralnym. Jednak ze względu na niewielką szansę, że os oba używająca przemocy sprzeciwiłaby się otrzymaniu pomocy (co byłoby niezwykle mało prawdopodobne), mogłoby być potrzebne utworzenia swego rodzaju małej policji składającej się z wolontariuszy. W jej skład mogłyby wejść osoby, które są dobrze wyszkolone, na tyle, aby zlokalizować i powstrzymać w jakiś sposób gwałtowne osoby by mogłyby być poddane leczeniu. Fakt, że występowanie brutalnych przestępców byłoby bardzo rzadkie na początku z czasem całkowicie by zaniknęło, co oznaczałoby, że policja wolontariuszy nie będzie musiała być bardzo duża i nie mogłaby stosować przemocy. Jakby tego było mało, wciąż nie mówiliśmy o wszystkich korzyściach płynących z życia w zupełnie równym społeczeństwie, które jest pozbawione rozwarstwienia. Poziom równości w społeczeństwie jest bezpośrednio związany z szeregiem korzyści. Więcej korzyści to: lepsze zdrowie psychiczne i fizyczne, niż szy odsetek śmierci niemowląt, mniej narkotyków, lepsze wykształcenie, zmniejszenie liczby więźniów, mniejsza otyłość, większe zaufanie i współpraca, zmniejszenie przemocy, mniej urodzeń wśród nastolatków,
84 85

James Gilligan. Preventing Violence (Prospects for Tomorrow). New York, NY: Thames and Hudson (2001) Nick E. Goeder. Stress, Motivation, and Drug Addiction. Current Directions in Psychological Science (2004) 86 Lance Lochner and Enrico Moretti. The Effect of Education on Crime: Evidence from Prison Inmates, Arrests, and SelfReports. The American Economic Review (2004) Vol. 94, No. 1, pp. 155-189

45

poprawa stanu zdrowia dzieci, mniejsze zużycia zasobów i społeczeństwo bardziej prz yjazne dla środowiska87
88 89 90 91 92 93 94

. Pamiętajmy że wszystkie z tych badań przepr o-

wadzono w społeczeństwie, które ma jakiś „niedobór dóbr”. W RBE, „niedobór” ten wynosiłby zero. Każdy miałby dostęp do tego samego „bogactwa” co inni. Oznacza to, że wszystkie wymienione powyżej korzyści - w teorii - będą większe w RBE. Pozostając przy temacie prawa, tego rodzaju całkowita równość spowoduje (jak wskazano powyżej) jeszcze mniej niepożądanych zachowań, takich jak przemoc i nadużywanie narkotyków. Ni ektóre z nich wraz ze wzrostem poczucia społecznego zaufania (co zwiększyłoby jeszcze bardziej szanse pomocy chorym psychicznie i osobom jej szukających) i wiele innych korzyści. Podsumowując widać bardzo wyraźnie jak egalitarne społeczeństwo ma dużo mniejsze zapotrzebowanie na prawo. Zamiast ograniczać wolność ludzi stosując prawo należy stworzyć warunki w których prawdopodobieństwo wystąpienia zachowań destru kcyjnych jest tak niska, że dąży do zera. Jakie przepisy zastosowane by były w społeczeństwie? Oprócz usuwania zbędnych ograniczeń wolności brak prawa generuje również kolejne korzyści: nie byłoby potrzeby utrzymywania dużych, stałych sił policyjnych. Dzisiaj ludzie obu płci codziennie narażają życie egzekwując prawo z jakąkolwiek lub żadną korzyścią dla społeczeństwa (ustawy o zakazie obrotu marihuaną. Jest ktoś zainteresowany?). Osoby te narażone są często na niewiarygodną przemoc i urazy w trakcie pełnienia swoich obowiązków, a niektórzy oficerowie angażują się w akty brutalnej przemocy dla osiągnięcia wyników. Tego wszystkiego można by uniknąć poprzez stworzenie społecz eństwa w którym prawa byłyby niepotrzebne. Ponadto całkowity brak rządu czy prawa w każdej sferze oznacza, że można by było w końcu pozbyć się niepotrzebnych linii podziału nazywanymi „granicami”. Te wyimaginowane linie tworzą powierzchowne podziały naszego gatunku często oparte na prymitywnym pojęciu „pochodzenia etnicznego”. Z praktycznego punktu widzenia celem granic jest podział ziemi na różne „stany”, gdzie obowiązują określone typy rządów i systemów prawnych. Bez rządów i praw jakiegokolwiek rodzaju nie byłoby już żadnego po87

Richard G. Wilkinson and Kate E. Pickett. The problems of relative deprivation: why some societies do better than others. Social Science & Medicine (2007) 65(9), 1965-1978 88 Wilkinson, R. G., & Pickett, K. E. Income Inequality and Health: a review and explanation of the evidence. Social Science & Medicine (2006) 62(7), 1768-1784. 89 Kathryn M. Neckerman and Florencia Torche. Inequality: Causes and Consequences. Annu. Rev. Sociol. (2007) 33:335 –57 90 Kate E Pickett and Richard G Wilkinson. Child wellbeing and income inequality in rich societies: ecological cross sectional study. BMJ (2007);335;1080 91 Kate E Pickett, Shona Kelly, Eric Brunner, Tim Lobstein and Richard G Wilkinson. Wider income gaps, wider waistbands? An ecological study of obesity and income inequality. J. Epidemiol. Community Health 2005;59;670-674 92 Wilkinson, R. Why is Violence More Common Where Inequality is Greater? Ann N Y Acad Sci (2004) 1036, 1-12. 93 Gold R, Kawachi I, Kennedy BP, Lynch JW, Connell FA. Ecological analysis of teen birth rates: association with community income and income inequality. Matern Child Health J. (2001) 5(3):161-7. 94 Ichiro Kawachi, Bruce P Kennedy, Kimberly Lochner, and Deborah Prothrow-Stith. Social Capital, Income Inequality, and Mortality. American Journal of Public Health (1997) 87:1491-1498

46

wodu do dzielenia się. Planeta mogłaby wreszcie zostać zunifikowana w jedną rodzinę w jeden organizm, który działałby na rzecz całego gatunku ludzkiego, a nie tylko niewielkiej jego części. Istnieje jeszcze jedna korzyść z którą czekałem do końca tej części. Bez rządów, granic, rozwarstwienia społecznego, niedostatku lub skłonności do przemocy bylibyśmy w stanie położyć kres jednemu z najbardziej przerażającego, brutalnego i szkodliwego dla wszystkich przedsiębiorstwa w historii ludzkości: wojny. Przede wszystkim nie byłoby rządów zmuszających swoich obywateli do pójścia na wojnę i nie byłoby „krajów” z którymi by się ją prowadziło. Zatrzymajmy się i pomyślmy przez chwilę: Dlaczego kraje chodzą na wojnę? Czasami dlatego, że chcą zabrać innemu krajowi jakiś zasób, który go posiadają. Każdy dostanie wszystko czego potrzebuje, aby mieć szczęśliwe, zdrowe życie w RBE. Niektóre wojny są wywoływane, ponieważ jeden kraj czuje że musi się bronić przed innymi. W RBE nie byłoby prawie żadnej przemocy lub gróźb przed którymi p otrzebna by była ochrona. Zbyt często wojny są toczone dla zysku pieniądza. Już nigdy więcej nie mielibyśmy systemu monetarnego, który zachęca do zysku wykorzystując cierpienie. Świat bez wojen brzmi zbyt piękne by mógł być prawdziwy, ale musimy pamiętać, że działania bojowe na dużą skalę są świeżym pomysłem na rozwój ludzkości. Jest produktem społeczeństwa, które stworzyliśmy i nie jest wrodzonym „pragnieniem”, którego ludzie pożądają95. To prawdopodobnie dlatego tak wielu żołnierzy skończy z poważnymi problemami psychologicznymi po powrocie z wojny do domu, takiego jak stres pourazowy. Niesamowity poziom agresji i grozy w strefie działań wojennych nie jest czymś do czego umysł ludzki się rozwinąłby to tolerować. Bez wojny nie byłoby już potrzeb y, aby wysłać młodych żołnierzy do grobu w celu zapewnienia dyrektorowi pewnej firmy budowlanej cotygodniowej dawki kokainy i prostytutki. Tworząc zupełnie nowy rodzaj społ eczeństwa w którym wojna daje dosłownie zero korzyści, zmniejszając jej prawdopodobieństwo aż do zera. To byłby bardzo ciekawy świat do życia. Tak więc w niestresującym, dobrze wykształconym, egalitarnym, post-

niedoborowym społeczeństwie nie ma powodu by ludzie wszystkich kultur, płci, orientacji seksualnych, przekonań reli gijnych i niereligijnych i wszyscy pomiędzy nie mogliby żyć w pokojowej koegzystencji. Nie byłoby żadnego powodu, by klasa wyższa była uprzywilej owana. Nie potrzebowalibyśmy prawa, które ograniczałoby wolność. Gdyby nie było wojen, biedy, bezrobocia, krachów na giełdzie i zbyt częstych traumatycznych sytuacji, które są
95

David Adams, S.A. Barnett, N.P. Bechtereva, Bonnie Frank Carter, José M. Rodriguez Delgado, José Luis Diaz, Andrzej Eliasz, Santiago Genovés, Benson E. Ginsburg, Jo Groebel, Samir-Kumar Ghosh, Robert Hinde, Richard E. Leakey, Taha H. Malasi, J. Martin Ramirez, Federico Mayor Zaragoza, Diana L. Mendoza, Ashis Nandy, John Paul Scott, Riitta Wahlstrom, “Seville Statement on Violence". UNESCO. (1986) Retrieved 12-09-2011 <http://www.unesco.org/cpp/uk/declarations/seville.pdf>

47

plagą dzisiejszego prymitywnego społeczeństwa - nie byłoby kogo obwiniać, nie byłoby powodu do gniewu, nie byłoby potrzeby szukać kozła ofiarnego. Większość z tych problemów by nie istniała. Jednak można założyć, że inne problemy o których obecnie nawet nie myślimy ostatecznie wyszłyby na wierzch. I nie ważne jak bardzo byśmy się starali „naprawić” społeczeństwo, to zawsze będzie jakiś nowy problem do rozwiązania. Nie oszukujmy się myśląc, że ta cywilizacja byłaby „doskonała”. To będzie po prostu ogromny postęp w stosunku do społeczeństwa, które mamy dzisiaj. Poprawa byłaby na tyle duża, że byłoby bardzo nielogiczne gdybyśmy przynajmniej nie spróbowali zrealizować czegoś podobnego.

Życie w RBE
Skończymy tą część na rozmowie o tym jak mogłoby wyglądać życie codzienne w RBE. Najlepszym sposobem w jaki chciałbym to przekazać, to opisanie mojego hipotetycznego życia w tego rodzaju systemie. To prosty przykład sposobu życia, które byłoby możliwe w RBE. Spodziewam się, że każdy to czytając będzie miał inne pomysły w jaki sposób mógłby spędzać swój czas. Jest to kolejna, ogromna korzyść płynąca z RBE. Zamiast spędzać czas niemal identycznie, byłoby ogromnie dużo zróżnicowanych sposobów ż ycia, którymi ludzie będą żyć. Oto jak moje życie mogłoby wyglądać w RBE... Budziłbym się w moim tymczasowym mieszkaniu o której bym chciał. Po zdrowym śniadaniu poszedłbym do najbliższej stacji transportu i pjechałbym do centrum badawczego. To tutaj spędzę dzień nad biologicznymi badaniami starzenia się, co mnie bardzo interesuje. Z upływem dnia wróciłbym do domu wydrukowałbym sobie przystosowaną do mnie końcówkę prysznica. Po wieczornym wypaleniu konopi i poczytaniu o fizyce teoretycznej pójdę do łóżka. Następnego dnia pojechałbym do Machu Picchu, bo zawsze chci ałem to zobaczyć. W kolejnym dniu mógł-bym podróżować na drugą stronę kuli ziemskiej, by spędzić następne kilka dni na nauczaniu dzieci o tym jak wyglądało życie w czasie Drugiej Ciemnej Ery (jestem pewien, że nasze nowoczesne czasy będą nas do tego powoływały). Kiedy nie uczyłbym spędzałbym trochę czasu ucząc się o nanotechnologii i mam nadzieję, że byłbym kiedyś w stanie przyczynić się do rozwoju badań w tym obszarze. Być może chciałbym spędzić następne kilka tygodni przeskakując tam i z powrotem pomiędzy różnymi laboratoriami badawczymi. W pewnym momencie prawdopodobnie by mnie to znudziło więc zacząłbym podróżować po obszarze obecnie nazywanym Indiami i spędzić miesiąc życia w tak bliskim sąsiedztwie słoni, jak to możliwe prawdopodobnie z zespołem badawczym. W tym czasie spędziłbym większość dni obserwując słonie i ćwicząc grę na jakimś instrumencie. Będę szczery, teraz wyobrażam sobie jazdę na grzbiecie słonia równocześnie grając na keytarze. Dodatkowo zaangażowana by była konopia. Ostatecznie wróciłbym do miasta i współdziałał z jakimś zespołem prawdopodobnie tw o-

48

rząc piosenki o czasie który spędziłem ze słoniami. W międzyczasie kontynuowałbym naukę różnych tematów, a inne dni spędziłbym na badaniach gdybym miał na to ochotę. Ostatecznie prawdopodobnie powróciłbym do pierwszego laboratorium i spędził kilka miesięcy poświęcając tyle czasu, ile to możliwe na badania. Następnie, chciałbym poświęcić kilka tygodni tylko relaksując się z przyjaciółmi i rodziną, grając w gry wideo, czytając i oglądając stare filmy przed powrotem do laboratorium i kontynuacją swoich badań. I to jest zarys mojego życia w RBE. Mam nadzieję, że miałbym przyjaciół, którzy przyłączyliby się do mnie przez cały ten czas, prawdopodobnie poznając innych po drodze. I z żadnym z tych znajomych nigdy nie straciłbym kontaktu dzięki nowym wynala zkom, które prawdopodobnie zmienią życie codzienne w przyszłości w ten sam sposób jak telefony komórkowe i Internet zmieniły nasze życie w teraźniejszości. Jest nim „Szósty Zmysł” (ang.: Sixth Sense). Szósty zmysł jest w zasadzie małym urządzeniem z wbudowanym aparatem i pr ojektorem, który można nosić na szyi jak medalion i jest podłączony do mini aturowego komputera w kieszeni. Powodem nazwania go „szóstym zmysłem” jest to, że urządzenie rejestruje niematerialne informacje cyfrowe i przenosi je do świata fizycznego w którym możemy współdziałać z nim dając nam dostęp do nowego „zmysłu cyfrowego”. Urządzenie działa przez rzutowanie obrazów na dowolnej płaskiej powierzchni z którą wchodzisz w interakcję za pomocą gestów, które są śledzone przez kamery. Niektóre działania takie jak robienie zdjęć przy pomocy rąk czy rysowanie obrazów na ścianie pro jektowanego obrazu, a nawet wyświetlając koło na ziemi i kopiąc je wokół z przyjaciółmi (poważnie). Ponieważ urządzenie jest podłączone do Internetu (w RBE, różnych globalnych baz danych) co pozwalałoby osobom udostępniać ogromną ilość danych gdziekolwiek się znajdują i bezpośredniej interakcji z danymi za pomocą własnych rąk. Może to oznaczać, że urządzenia takie jak telefony komórkowe staną się przestarzałe. Moglibyście współpracować z kimś po drugiej stronie planety w dowolnym momencie będąc w pobliżu płaskiej powierzchni (lub po prostu zastępując ją dłonią, gdy żadna inna powierzchnia nie była by dostępna). Chociaż to niesamowite urządzenie jest obecnie prototypem w dość niep oręczne formie stanie się znacznie mniejsze i bardziej wygodne w podróży (jak praktycznie każdy rodzaj innych technologii). Mógłbym mówić i mówić na temat tej wspaniałej rzeczy, ale na razie skończę mówiąc, że to urządzenie będzie prawie na pewno tak wszechobecne w przyszłości jak dzisiejsze telefony komórkowe. I oczywiście w RBE urządzenia te byłyby dawane każdemu, kto je zechce tworząc nowy rodzaj cyfrowej, globalnej świadomości, która przenika realny świat, a nie trzymać nas przed monitorami komputerowymi. Polecam aby poszukać w sieci informacji o tym urządzeniu zwłaszcza, gdy chciałbyś lepiej

49

poznać jego możliwości oprócz tego co napisałem (co tak naprawdę nie oddaje rzeczyw istości)96
97

.

Niektóre myśli końcowe
Gospodarka zasobowa oparta na radykalnym pomyśle jest niepodobna do niczego w historii ludzkości. Być może najbardziej ciekawym aspektem tego nowego systemu jest to, że korzystając z zaawansowanych technologii moglibyśmy rzeczywiście przywrócić naszą równowagę z naturą. Większość ludzkiej historii nasz gatunek żył we względnej harmonii z otoczeniem. Zmiany w środowisku naturalnym stosowane były stopniowo i na tyle su btelne, że nie były główną przyczyną zniszczenia środowiska naturalnego. Zamiast tego mieliśmy kolejną naturalną część ekosystemu podobnie jak wszystkie inne rośliny i zwi erzęta. Jednak gdzieś po drodze ta równowaga zaginęła. Staliśmy się przywiązani do rzeczy, których fizycznie nie ma bardziej niż do tych istniejących. Nasza troska zwróciła się na wartości niematerialne takie jak „bogactwo”, „własność” i „polityka”, a straciliśmy z oczu rzeczy w rzeczywistości przyczyniające się do zdrowia naszego gatunku takie jak „żywność”, „powietrze” i „woda”. Gdy nasza technologia stała się bardziej zaawansowana nagle stwierdziliśmy, że jesteśmy w stanie wydobywać ogromne ilości zasobów. Ale jest cena którą musimy zapłacić. Im bardziej rozwija się nasza technologia tym większy jej negatywny wpływ na środowisko. Wygląda na to że technologia ta nie była faktycznie bardzo zaawansowana, a tak naprawdę wciąż jest dosyć prymitywna. Naprawdę zaawansowana technologia będzie, logicznie rzecz biorąc, w stanie zwiększyć potęgę naszego gatunku, ale zachowując jednocześnie równowagę tej władzy z wpływem, który wywi eramy na środowisko. Nasz gatunek osiągnął już punkt w którym tego rodzaju postęp jest rzeczywiście w naszym zasięgu. Niemniej jednak nadal trzymmy się naszych głównie prymitywnych technologii nawet jeśli są one słabsze, mniej wydajne i trwałe niż bardziej zaawansowane rozwiązania. Wynika to głównie ze względu na odmowę pozbycia się naszych niematerialnych konstrukcji, które dla naszego gatunku stały się ważniejsze niż realny świat. Jeśli potrafimy pokonać tę barierę dla naszego postępu, to możemy w końcu być w stanie osiągnąć równowagę mocy technologicznej utrzymaną przez naszych przodków. Ponadto poprzez stworzeni e społeczeństwa w którym restrykcyjne pojęcia takie jak „publiczny” i „prawo” nie było by już konieczne mogąc przywrócić naturalną wolność, którą straciliśmy wraz z utworzeniem „cywilizacji” człowieka. Chcemy w końcu móc stworzyć społeczeństwo, które było by prawdziwie cywilizowane, takie w którym ludzie nie musieliby być zmuszani do działania w określony sposób ze strachu przed karą, lecz by
96

P. Mistry, P. Maes. SixthSense – A Wearable Gestural Interface. In the Proceedings of SIGGRAPH Asia 2009, Sketch. Yokohama, Japan. (2009) 97 Pranav Mistry, “Sixth Sense: Integrating information with the real world” MIT Media Lab. (2010) Retrieved on 17-08-2011

50

wybierać działania w taki sposób by rzeczywiście przynosiły im korzyści. Prawdziwa cywilizacji będzie wtedy, gdy ludzie faktycznie wezmą pod uwagę wpływ swoich działań i rzetelnie będą oceniać przyszłość. W ostatnich dziesięcioleciach intensywnego postępu na ukowego zasygnalizowano początek końca naszego prymitywnego sposobu życia. Dzisiejszy dzień stanowi ostatni etap ewolucyjnego skoku od „dzikich zwierząt” do inteligentnych obywateli naszej planety. Jeśli nadal będziemy trzymać się naszych przyzwyczajeń, to po prostu kopiąc głębiej i głębiej wykopiemy sobie grób, który zostanie podpisem naszego gatunku. Jeśli jesteśmy w stanie puścić nasz ewolucyjny bagaż, będziemy wreszcie mogli mieć to co najlepsze z obu światów: moc technologii i harmonię wolności z naturą. Ale nie bądźmy jeszcze zbytnio podekscytowani. Czytając tą część prawie na pewno mieliście kilka logicznych wątpliwości co do koncepcji RBE. Od tego pomysłu zaczęła się popularność, która stanęła w obliczu wielu zastrzeżeń jej wykonywalności. Z perspektywy teorii naukowej jest to chyba najlepsza rzecz jaka może się zdarzyć. Żaden wielki pomysł nie może być zreal izowany chyba, że jest na wylot krytykowany i jest w stanie pokonać krytykę głosem logiki. Mam nadzieję to osiągnąć w następnej części. Przejdźmy więc do niej!

51

CZĘŚĆ DRUGA: PYTANIA? WĄTPLIWOŚCI?

„Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.” Arthur Schopenhauer98

Spędziliśmy trochę czasu na rozmowach o tym jak dokładnie mogłaby wyglądać gospodarka oparta na zasobach i omówiliśmy niektóre z pozytywnych zmian które bylibyśmy w stanie wnieść do naszego gatunku. Jednak jest wiele tematów, które mogą działać prz eciwko koncepcji RBE. Wiele z tych zarzutów pojawiło się za pośrednictwem Internetu w odpowiedzi na pomysł RBE. Chociaż niektóre z nich szybko okazują się być „odruchami”, reakcją na podstawie powierzchownej oceny idei, to wiele z nich jest uczciwymi, dobrze przemyślanymi pytaniami, które należy rozwiązać. Kilka z tych pytań zadano mi osobiście podczas luźnej rozmowy o pomyśle RBE. Zanim zaczniemy mówić o tym jak moglibyśmy przejść do testowania RBE, spróbuję odpowiedzieć na jak najwięcej pytań i zastrzeżeń, które mam w głowie. No to jedziemy... „Co jeśli ktoś chce więcej, niż potrzebuje? Na przykład, jeśli ktoś chce 150 par obuwia, lub dom o powierzchni 465 m2 i wszystko to tylko dla siebie? Zapominając o potrzebach czy ludzie nie chcieliby nieskończenie wiele?” Jest to w istocie pytanie o wartości i zajęcie się nim w ymaga od nas odpowiedzi na trzy pytania: Dlaczego ludzie tak bardzo cenią sobie materialne rzeczy? Co jest „złego” w chęci posiadania wielu „rzeczy”? Jak możemy zmienić wartości ludzi tak, aby tego rodzaju dylemat nie pojawiał się w RBE? Pierwsze pytanie odnosi się do podstawowego zestawu wartości, który określa ż ycie w społeczeństwie kapitalistycznym: Dlaczego ludzie tak bardzo kochają rzeczy materialne? Wielu ludzi czerpie ogromną przyjemności kupując rzeczy i je posiadając. Jest to termin, który opisuje działania niektórych ludzi czerpiących ogromną przyjemność nawet

98

Arthur Schopenhauer, “Quotation Details: Arthur Schopenhauer” The Quotations Page (2010) Retrieved on 01-12-2011 <http://www.quotationspage.com/quote/25832.html>

52

jeśli nie zapewnia ono fizjologicznej korzyści: uzależnienie. Można je najlepiej opisać jako przejęcie kontroli nad szlakami nagrody w mózgu, podczas którego osoba ma wrażenie, że czynność jest tak wielką nagrodą, że nie może zaprzestać jej wykonywania, naw et jeżeli nie przynosi ona żadnych korzyści, a nawet jest szkodliwa99. Z jednej strony organizm czerpie przyjemność z biegania ponieważ zwiększa sprawność fizyczną. Ludzie czerpią przyjemność ze spędzania czasu z przyjaciółmi i rodziną, ponieważ spełnia to nasze podstawowe ludzkie potrzeby towarzyskie. Z drugiej strony niektórzy ludzie czerpią prz yjemność z masywnych zakupów nawet do momentu gdzie nie są już w stanie w pełni siebie kontrolować. Dzieje się tak pomimo faktu, że tego typu działania (i prawie zawsze jakieś rzeczy są kupione) nie mają wymiernych korzyści dla naszego organizmu. To jest bardzo charakterystyczne dla uzależnienia. W związku z tym centrum handlowe jest dokładnie jak crack-house (przyp. tłum.: amerykańskie określenie najczęściej zniszczonego domu gdzie dilerzy i narkomani dokonują transakcji i zażywają narkotyków), a jedyną różnicą jest to, że jest bardziej społecznie akceptowalne aby wejść do pierwszego niż drugiego. Ponadto często mamy skłonność do myślenia, że nasza wartość jako człowieka jest mierzona liczbą i „jakością” rzeczy, które posiadamy. W rzeczywistości od dnia naszych narodzin uczymy się tego. Czy to przez reklamy w czasie różnych świąt, które zostały zredukowane do orgii kupowania prezentów lub przez stres i traumę indukowaną przez społeczeństwo (co zachęca do uzależniających zachowań 100), stale „przypomina”, że jesteśmy tylko kochani i szanowani w oparciu o naszą zdolność do gromadzenia i pokazywania naszego bogactwa materialnego. Ja sam nie byłem odporny na tego typu uzależnienie. Jako dziecko i nastolatek miałem obsesję na punkcie różnych kolekcji, które chroniłem tak, jakby były moimi dziećmi. Nie ważne jak duża była każda kolekcja i nie ważne ile pieniędzy wydałem na nie nigdy mi nie wystarczały i zawsze chciałem więcej. Podczas moich studiów byłem na dobrej drodze do stania się typowym elitarnym materialistą próbując pokazać mój „status społeczny” poprzez drogie ubrania i postawę wyższości. Mimo, że udało mi się w końcu wyrosnąć z tych nałogów, jednak nie wielu ludziom się to udaje. Zamiast tego będą nadal uwięzieni w błędnym kole: Dokonanie zakupu, a następnie przeżywanie wielkiego szczęścia przez całe 5 minut do momentu, gdy ich uwaga skupi się na następnej rzeczy którą „muszą” kupić. Dla ludzi uwięzionych w tym cyklu bezowocnych zakupów po prostu nie istniej coś takiego jak „dosyć”. To silny wskaźnik potężnego uzależnienia. Tak więc, aby odpowiedzieć na pierwsze pytanie dlaczego ludzie war tościują rzeczy materialne tak wysoko? W skrócie żyjemy w społeczeństwie, które aktywnie buduje w nas irracjonalne uz ależnienie od rzeczy materialnych bez względu na ich przydatność.

99

100

Steven E. Hyman. Addiction: A Disease of Learning and Memory. Am J Psychiatry (2005) 162:1414–1422 Nick E. Goeders. The impact of stress on addiction. European Neuropsychopharmacology 13 (2003) 435 – 441

53

Ale czy to naprawdę jest aż takie złe? Co dokładnie jest takiego „złego” w naszym społecznym uzależnieniu od rzeczy? Z punktu widzenia naszego kapitalistycznego systemu to uzależnienie jest najlepszą rzeczą jaka może się zdarzyć. Zapewniając, że ludzie mają stałą potrzebę kupowania i posiadania więcej rzeczy możemy łatwiej utrzymać wzrost gospodarczy. Jednak z punktu widzenia prawdziwego życia, to uzależnienie jest poważnie szkodliwe na poziomie osobistym, społecznym i środowiskowym. Osobistego uszkodzenia doświadczamy poprzez cierpienie z powodu nie posiadania obiektu naszego pożądania bez względu na jego użyteczność (wracam do wszystkich ujemnych skutków zdrowotnych stresu). Materialistyczne osoby znacznie trudniej będą mogły osiągnąć trwałe szczęście, bo zawsze jest więcej rzeczy do kupienia. Tak szybko jak dreszcz zakupu ostatniej rzeczy słabnie, szczęście pochodzące z niego odchodzi. Niezdolność do osiągnięcia trwałego szczęścia jest poważnie szkodliwa dla ogólnego stanu zdrowia101. Uzależnienie jest w ogromnej mierze społecznie szkodliwe dla pracy niewolniczej (głównie niewo lnictwo dzieci) w krajach rozwijających się, które są zobowiązane do zaspakajania n aszych apetytów na rzeczy rozwijającego się świata. Nawet w RBE nadal byłoby społecznie szkodliwe przeznaczanie zasobów na zaspokojenie uzależnienia jednej osoby, co oznaczałoby, że środki te nie mogłyby być używane na coś bardziej obiektywnie użytecznego. Ponadto można by spodziewać się pewnego stopnia społecznego ostracyzmu za korzystanie z zasobów w tak nieodpowiedzialny sposób, zwłaszcza biorąc pod uwagę stosunkowo dużą ilość wygód i luksusu, jaki można by osiągnąć pozostając w trwałej równowadze. Wreszcie uzależnienie jest szkodliwe dla środowiska , a co za tym idzie nasza nienasycona potrzeba posiadania rzeczy wymaga wydatków ogromnych ilości zasobów w tem pie szybszym niż ich dostępność. Co gorsza nadmierna konsumpcja oznacza duże ilości odpadów na składowiskach i wysypiskach, które już teraz obejmują wiele powierzchni świata. Dl aczego więc warto pozbyć się naszego uzależnienia do rzeczy materialnych? Uproszczając jest to tracenie kontroli nad sytuacją prawie wszystkich i wszystkiego na naszej planecie. Jak więc możemy uniknąć tego uzależnienia w RBE? Dla osób urodzonych w tym społeczeństwie odpowiedź jest dość prosta: Bez napięcia społecznego, które buduj e w nas materialistyczne uzależnienie nie byłoby żadnego powodu do manifestowania takich zachowań. Pamiętaj, że w RBE nie byłoby reklamy ani żadnej innej siły zachęcającej do materializmu, co dla społeczeństwa byłoby znacznie mniej stresujące i traumatyczne. Ponadto byłaby gospodarką w której ludzie będą wykształceni, aby wiedzieć jak ich dzi ałania wpłyną na społeczeństwo i planetę. Oczywiście, akumulacja masy „rzeczy” nie jest korzyścią dla wszystkich. Zasadniczo RBE jest środowiskiem, które sprzyja przeciwieństwu materializmu. Jest to środowisko, w którym ludzie uczą się, że każde ludzkie życie

101

Andrew Steptoe, Jane Wardle, and Michael Marmot. Positive affect and health-related neuroendocrine, cardiovascular, and inflammatory processes. PNAS (2005) vol. 102 no. 18 6508-6512 54

jest więcej warte niż dobra materialne. Są wykształceni by być bardziej odpowiedzialni społecznie i co cenniejsze mieć pozytywny wkład do społeczeństwa. Jednak to nadal nie odpowiada na pytanie w jaki sposób faktycznie ulegną zmianie wartości ludzi żyjących dzisiaj. Niestety jak z każdym uzależnieniem proces leczenia m oże się rozpocząć gdy uzależniony przyzna, że ma problem. Zatrzymaj się i pomyśl przez chwilę o materialistycznym uzależnieniu, który opisałem powyżej. Czy to brzmi jak twoje życie? Możesz być uzależniony od „rzeczy”? Wiele osób zapewne temu zaprzeczy używając wymówek takich jak „Lubię zakupy, ponieważ łagodzą stres!” Zwracam uwagę, że karmienie uzależnienia jest często doskonałym sposobem, aby tymczasowo złagodzić stres99. Inni powiedzą: „Potrzebuję tych wszystkich rzeczy do życia!” Obiektywnie rzecz biorąc jest to absolutna nieprawda. Odmowa jest bardzo charakterystyczne dla uzależnienia102. I oczywiście klasyczna wypowiedź „ja dorobiłem się tych wszystkich rzeczy. Kim ty jesteś, mówiąc mi że się mylę chcąc je mieć?!” Może być trochę prawdy w tym twierdzeniu, a ja powinienem raz jeszcze podkreślić, że nie jestem tutaj, aby osądzać, co jest „dobre” lub „złe”. Ale powinienem odpowiedzieć na dwa pytania które zadałem: Nawet jeśli je „zarobiłeś” (choć nie zawsze tak jest, co omówimy za chwilę), to czy wszystkie te obiekty nieożywione faktycznie tworzą obiektywne dobro? Ponadto jest to twój „sukces” warty wszystkich negatywnie osobistych, społecznych i środowiskowych konsekwencji? Nie mogę odpowiedzieć za ciebie na te pytania ale szczerze mówiąc nie oczekiwałbym że ktoś całkowicie zmieni ich wartość opierając się na kilku przeczytanych akapitach w j akiejś książce. Jednak mam nadzieję, że zmusi to ludzi do myślenia bardziej o wpływach ich działania oraz zysków i minusów ich wartości. Czasami wystarczy zadać jedno uczciwe pytanie by całkowicie zmienić bieg życia człowieka. Jest to ostatecznie jedno z najtrudniejszych przejść do RBE. Nawet jeśli mamy wszystkie aspekty techniczne tego systemu opisane i doskonale zaplanowane, to wciąż potrzebujemy całej planety by dobrowolnie zmieniła swoje wartości. Zamiast naszych wartości zdominowanych przez materializm i chciwość musielibyśmy wszyscy zacząć c enić trwałość i współpracę. Jak możemy mieć nadzieję by osiągnąć taki ambitny cel? W zasadzie istnieją 3 główne kroki, które muszą być podjęte w tym celu: 1. Najpierw musimy przekonać ludzi, że pojęcie RBE jest technicznie możliwe i poprawi nasz standard życia. To jest głównym celem części pierwszej i drugiej więc już robimy postępy w tej dziedzinie. Dając ludziom konkretne informacje na temat tego, jak potencjalnie mogłaby wyglądać przyszłość jest o wiele bardziej prawdopodobne, aby przekonać ich, że warto do tego dążyć. A na pozio-

102

William Rinn, Nitigna Desai, Harold Rosenblatt, David R. Gastfriend. Addiction Denial and Cognitive Dysfunction: A Preliminary Investigation. The Journal of Neuropsychiatry and Clinical Neurosciences (2002)14:52-57

55

mie indywidualnym dążenie do RBE zaczyna się w momencie zmiany swoich wartości. 2. Faktyczne przejście musi odbyć się stopniowo. Mimo oczywistych wad kapital izmu nie można oczekiwać, że ludzie po prostu nagle zdecyduje się zmienić wszystko, co cenią. Podobnie nie możemy nagle zmienić naszego globalnego społeczeństwa oczekując, że proces ten przebiegnie sprawnie. Zatem zmiany środowiska muszą wystąpić z prędkością która współgra z otoczeniem roślin i zwierząt przy ogromnej zmianie w sposobie naszego życia, co byłoby najwygodniejsze dla naszego gatunku. Musimy dać naszemu gatunkowi odpowiednio dużo czasu, aby umożliwić mu niezbędne zmiany wartości. Omówimy je w części trzeciej. 3. Potrzebujemy działającego przykładu wspólnoty opartej na zasadach RBE . Nie ważne jak dobrze brzmi ten pomysł w teorii musimy dysponować przykładem faktycznie pokazujący ludziom o ile lepsze byłoby ich życie. W ten sposób chcielibyśmy zachęcić ludzi do zmiany siebie, a nie tylko mówiąc im, że zmiana jest „dobrym pomysłem”. To również niesie ze sobą korzyści znacznie skracając czas potrzebny na wymagane przejście naszego społeczeństwa do zaadoptowania się do nowej idei. Jeśli ludzie zobaczą korzyści płynące z nowego systemu wartości, to będą one znacznie bardziej prawdopodobne do zaakceptowania i zechęcą do zmiany swojego systemu wartości. Jak zobaczysz w następnej części utworzenie jednego lub więcej tzw. wspólnot jest kluczo wym aspektem proponowanego planu testowania tego systemu. „-Umieść tu ekonomistę- on już udowodnił że ten pomysł nie działa”. To twierdzenie opiera się na pracy ekonomistów z początku XX wieku, a przede wszystkim ma postać dwóch problemów: kalkulacji ekonomicznej (ang.: The Economic Calculation Problem) i konkretnej krytyki wobec informacji przetwarzanych w gospodarce centralnie planowanej (ang.: Centrally Planned Economy). Pierwszy problemem wygląda tak: system ekonomiczny bez „ceny” nie będzie działać, ponieważ nie byłoby sposobu ustanowienia „wartości” dla towarów i usług. Jak zatem moglibyśmy dowiedzieć się w racjonalny sposób jak je wyznaczyć? Zagadka ta nosi nazwę problemu kalkulacji eknomicznej i na pierwszy rzut oka brzmi całkiem logicznie103.

103

Ludwig von Mises. Economic Calculation in the Socialist Commonwealth. Reprint Edition. Auburn, AL.: Ludwig von Mises Institute (1990) Translated by S. Alder

56

Jednakże twierdzenie to sprawia, że śmiało można założyć, że rynek rzeczywiście przeznacza zasoby w sposób racjonalny. Założenie to jest trudne do obrony, gdyż patrzy się na świat poprzez metodę stworzonej dystrybucji, gdzie dwa identyczne artykuły odzieżowe mogą mieć szalenie różne ceny tylko dlatego, że jedna jest z „markową” etykietą, a niewielka część populacji kontroluje znaczny procent zasobów naszej planety. Twierdzenie że takie metody dystrybucji zasobów są „racjonalne” jest wątpliwe, ale nie będę skupiał się dłużej na tym z bardzo ważnego powodu: w RBE możliwość przypisania cen do towarów i usług traci cały sens. Możemy myśleć o tym w kategoriach prawa popytu i podaży104. Te ekonomiczne reguły dyktują, że ze zwiększeniem dostępu do towaru lub usług cena musi spaść. Podobnie gdy zapotrzebowanie na coś spada cena również spada. Dlatego też jeśli moglibyśmy dojść do punktu, gdzie dostęp do czegoś jest znacznie wyższy niż popyt, to ceny staną się prawie zerowe. Można to zrobić na dwa sposoby: możemy albo dojść do miejsca w którym będziemy w stanie zapewnić znacznie większ y dostęp do towarów i usług niż jest to potrzebne, albo możemy zmniejszyć dramatycznie popyt. W RBE oba powyższe posunięcia byłyby podjęte. Tworząc środowiska, które wykluczają indywidualne p odejście do materialistycznego uzależnienia osób spowodowałoby ogromny spadek popytu każdego rodzaju towaru. Korzystając z automatyki oraz w znacznym stopniu eliminując konieczność pracy ludzkiej, dostawy towarów i usług będą w stanie znacznie przewyższyć popyt. Jaki jest cel pobierania pieniędzy za schronienie lub żywności, gdy istnieje tego więcej niż potrzeba dla zaspokojenia potrzeb każdego człowieka ? Dlaczego brać pieniądze za dostęp do towarów, gdy są tak obficie dostępne? Jeśli „cena” wszystkiego w społeczeństwie byłaby zasadniczo zerowa, to nie byłoby już żadnego logicznego powodu dystrybucji towarów i usług w oparciu o mechanizm cenowy. Bez możliwości przypisania „wartości” do niczego nie byłoby powodu dłużej utrzymywać jakiejkolwiek waluty. Dlat ego „ceny” nie mogłyby być wykorzystane w RBE. Nie służyłoby to po prostu do racjonalnego celu. Ale jeśli nie możemy skorzystać z mechanizmu cenowego, to jak znaleźć sposób, aby przydzielić zasoby? Tradycyjną alternatywą dla systemu rynkowego jest system centralnego planowania (ang.: Centrally Planned System). Jedyny w którym grupa ludzi decyduje o sposobie gospodarowania w imieniu całej populacji. Jednakże system ten był krytykowany ze względu na zagadnienia odnoszące się do informacji: W jaki sposób planiści otrzymują niezbędne informacje do podjęcia świadomych decyzji? Jak coś tak skomplikowanego, jak gospodarka może zostać kompleksowo „zaplanowana” przez jedną grupę? Czy nie będzie stałej przerwy w przepływie informacji, która jest pomiędzy ludno-

104

Adam Smith. An Inquiry into the Nature and Causes of the Wealth of Nations. London: Methuen & Co., Ltd. (1776)

57

ścią a planistami? Szybko się okazało, że gospodarka centralnie planowana nie jest za bardzo wiarygodną alternatywą dla rynku105. Jednak można pokonać ograniczenia centralnego planowania w RBE poprzez w ykorzystanie systemu badań w których planowanie nie jest scentralizowane, a tak n aprawdę rozproszone w całej populacji. Poprzez podejmowane decyzji gospodarczych na poziomie indywidualnym unikniemy skomplikowania z którym borykają się „planiści” (członkowie populacji). Każda osoba ma dostęp do informacji niezbędnych do podejm owania własnych decyzji gospodarczych (własne przyzwyczajenia konsumpcyjne). Ta informacja jest następnie wysyłana i przetwarzana przez globalne bazy danych, które są rozproszone w sieciach dystrybucyjnych. Od momentu gdy ludność włoży wiele pracy w „planowanie” bazy danych będą one po prostu odpowiedzialne za wykonanie planu. To czysto algorytmiczne zadanie w oparciu o priorytety (mówiliśmy o tym w poprzedniej części), wyliczone przez komputery. System w którym populacja ma bezpośrednią kontrolę nad swoim życiem gospodarczym został nazwany Partycypacyjną Gospodarką (ang.: Participatory Economy) lub w skrócie Parecon. System taki oferuje alternatywę dla systemu rynkowego podczas gdy informacje pokonują przerwy w ich przepływie, co jest pl agą w systemie centralnie sterowanym106. Logicznie rzecz biorąc tylko dzięki wynalezieniu Intern etu tego rodzaju system jest możliwy. Wynalazek, który dla ekonomistów z początku XX wieku był trudny do przewidzenia. Co powinniśmy zapamiętać, to to że podstawą każdej tradycyjnej szkoły ekonomicznego myślenia jest niedobór - idea, że „nie wystarczy dla wszystkich” - i jak dramatyczne skutki tej rzeczywistości mają wpływ na ludzkie zach owanie. Koncepcja ta jest fundamentem na którym budowane są wszystkie systemy gospodarcze w przeszłości i obecnie. Niedostatek jest podstawą tradycyjnej więzi gospodarczego myślenia jako wartości. Jak liczba pi w geometrii. Tradycyjne myślenie ekonomiczne w związku z tym ma niewielką lub żadną wartość w analizie gospodarki opartej na zasobach. To tak, jakby starać się rozwiązać zadania geometryczne na całym świecie, gdzie wartość liczby pi jest „wyssana z palca”, gdzie nawet najbardziej podstawowe założenia nie są prawdziwe. Czy to oznacza, że nie powinniśmy w ogóle próbować oceny tego systemu? Oczywiście, że nie. Oznacza to, że potrzebujemy uzyskać konkretne dane dotyczące tego systemu zanim zaczniemy go potępiać szczególnie opierając się na myśleniu, że nie ma żadnego zast osowania. W tej chwili idea RBE opiera się wyłącznie na teorii. Teoria wydaje się przemawiać za sukcesem RBE, ale dobra teoria to taka, którą można zbadać doświadczeniem.
105

F.A. Hayek, “The Nature and History of the Problem”, from Collectivist Economic Planning. p1-40. London: Routledge and Kegan Paul LTD (1935) Edited by F.A. Hayek 106 Michael Albert. Parecon: Life After Capitalism. New York, NY: Verso (2003)

58

Dlatego tak ważne jest dla nas, aby przetestować ten pomysł (omówimy go w następnej części), ponieważ nie mamy wcześniejszych danych by uzyskać założenia. Zamiast oceniać RBE przy użyciu zamkniętego i ograniczonego umysłowo świat opoglądu tradycyjnej ekonomii może faktycznie doprowadzimy do ustanowienia zupełnie nowego kierunku studiów. Można by go nazwać „ekonomią post-niedoborową”. Obierając ten sposób myślenia musielibyśmy przerwać raz na zawsze analizowanie rzeczy w kategoriach „ceny”. Musielibyśmy stracić nasze podstawowe założenia niedostatku i wszystkie efekty niedoboru, które są wpoj one w ludzkie zachowanie i interakcję (że ludzie są „z natury” brutalni i chciwi). Wymagałoby to od nas rozpoczęcia analizy rzeczy takimi jakimi są bez uprzedzeń wobec systemu, który obecnie rządzi światem. Faktem jest, że po stniedoborowa gospodarka nigdy wcześniej w historii ludzkości nie istniała i musimy poznać jak dziwny i obcy wydaje nam się ten system z punktu widzenia tradycyjnego myśle nia ekonomicznego. Jeżeli nie jesteśmy gotowi do zbadania tego systemu w znacznie szerszej perspektywie, to będzie niemożliwe aby dokonać jaki ejkolwiek precyzyjnej oceny jego funkcji. „Dostęp do własności prywatnej jest podstawowym prawem człowieka”. W pewnym sensie faktycznie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Myślę, że każdy człowiek ma prawo do bezpiecznego posiadania rzeczy, których potrzebuje, aby prz etrwać bez obawy o uszkodzenie lub odebranie ich przez kogoś innego. Inaczej jest z własnością prywatną. „Własność prywatna” to sposób na bezpieczny dostęp do zasobów, gdy są one ograniczone. Twierdząc że rzecz lub zasób jest moją „własnością”, mam do niego dostęp bez żadnych ograniczeń i uniemożliwiam innym korzystanie z nich bez mojej zgody. Ale to całe przedsięwzięcie staje się w dużej mierze bezcelowe po przezwyciężeniu niedoboru. Nie ma już jednak powodu by gromadzić zasoby i ograniczać do nich dostęp, gdy wszystkiego czego potrzebujemy jest pod dostatkiem. W istocie prawo do posiadania „własności prywatnej” zostanie zastąpione bardziej fundamentalnym prawem: Każdy człowiek ma prawo do zaspokajania bez obaw swoich potrzeb. Umożliwiając obfity dostęp do wszystkiego co niezbędne do życia nie byłoby potrzeby lub logicznego powodu, aby ktokolwiek pożądał lub kradł dobra osobiste w RBE. Tylko dlatego, że nie ma „prawa” określającego koncepcję własności nie znaczy to, że ludzie nie będą nadal szanować towarów używanych przez inne osoby. Przecież wszyscy mają wszystko co potrzebne do przetrwania więc nie byłoby powodu, by inni chcieli zabrać coś „waszego”. Tworząc tego typu środowisko możemy zapewnić, że prawo do spełniania swoich potrzeb zawsze jest przestrzegane. Powiedziałbym, że zapewnienie własności prywatnej jest podstawowym prawem człowieka, które w systemie kapitalistycznym jest poważną wadą. Jeśli „własność” jest 59

uniwersalnym prawem człowieka, to dlaczego jest tak wiele ludzi na świecie, którzy nie posiadają ani jednej swojej rzeczy? Dlaczego tak wielu ludziom jest zabierana siłą ich własność jeśli nie stać ich na zapłacenie za nie? Oczywiście nasz kapi talistyczny system w ogóle nie traktuje własności jako prawa. Traktujemy to jako przywilej. Jeśli masz tyle szczęścia by posiadać fantazyjne kawałki papieru w celu zabezpieczenia swojej własności Twoje prawo będzie respektowane. Jeśli nie masz tych kawałków papieru tracisz nagle wszelkie prawa, które rzekomo posiadałeś. Niektórzy mogą twierdzić, że zdolnością do posiadania pieniędzy „zarobili” prawo do tego majątku. Jednakże podstawowym prawem człowieka jest z definicji nie coś, co można „zarobić”, należy domyślnie do wszystkich ludzi. Dlatego nazywa się to podstawowym prawem człowieka. Jeśli chodzi o pogląd, że pieniądze odwzorowują „pracę” którą ktoś wykonał, cóż... „Pieniądze nie mają znaczenia konstruktywnego. Reprezentują ilość pracy wykonanej przez osobę, włożony wysiłek lub jak trudne jest jej życie”. Roszczenie to jest jednym z wielu w dużej mierze fałszywych w kapitalizmie, które są zasłonięte przez przebłyski prawdy; Idea że ktoś posiadający więcej pieniędzy „pracuje ciężej” lub ma „trudniejsze” życie niż ktoś z jej mniejszą ilością. Wprawdzie istnieje wiele przypadków w których założenie to jest prawdą. Wielu właścicieli firm zaczyna z małą ilością kapitału i są w stanie znacznie go pomnożyć dzięki ciężkiej pracy i poświęceniu. Twierdzenie to zapewne jest prawdziwe, gdy mówimy o bardzo małych dochodach. Przykładowo jeśli porównałbyś swoje życie z każdym których roczne przychody są rzędu 5-10 tysięcy złotych rocznie, to w sumie ma sens gdy niektórzy włożą więcej wysiłku by mieć ich więcej niż ci którzy zarobią mniejszym wysiłkiem mniej. Jednak teoria upada gdy tylko zaczynamy przyglądać się innym dochodom. Przykładowo pracownik budowlany pracujący 12 godzin przez 5 dni w tygodniu prawdopodobnie pokryje część pensji kierownika, który nigdy nie pracuje więcej niż 40 godzin t ygodniowo. Oczywiście można argumentować, że menedżer podejmuje więcej „wysiłku umysłowego” niż pracownik budowlany. Jednakże nawet w kategoriach wysiłku umysł owego połączenie pieniędzy i wysiłku jest nadal trudne do udowodnienia. Pracowity, wysoko wyedukowany dyrektor (ang.: CEO) będzie miał wynagrodzenie setki razy większe niż pracowity naukowiec ze specjalistycznym wykształceniem nawet jeśli obie osoby pracują zasadniczo przez całą dobę. Można argumentować, że naukowiec nie będzie poddany aż takiej presji co prezes, który prowadzi firmę i jest odpowiedzialny przed setkami tysięcy pracowników i akcjonariuszy (nawet jeśli naukowiec próbuje rozwiązać problem społeczny, który wpłynie na życie miliardów ludzi). Zatem jeśli bycie pod presją upoważnia do wyższych zarobków, to dlaczego przeciętny CEO w Ameryce zarabia dwu -krotnie więcej

60

niż prezydent Stanów Zjednoczonych 107 ju?

108

? Czy prowadzenie dużej firmy naprawdę po-

ciąga za sobą większe obciążenie psychiczne niż bieganie po ponad 300 milionowym kra-

Oczywiście nawet nie ruszamy tematu absurdalnych wynagrodzeń zawodowych sportowców i artystów. To prawda, że wielu sportowców spędza długie godziny trenując i przygotowując się w swojej dyscyplinie sportowej. Jednak poziom wynagrodzenia jaki otrzymują zawodnicy zmienia się gwałtownie w zależności od rodzaju sportu i miejsca w którym jest uprawiany. Często mają też wpływ inne czynniki, całkowicie niezależn e od tego, ile „nakładu” pracy jest włożone. Jeśli chodzi o wynagrodzenia aktorów Hollywood, to czy rzemiosło to wymaga tyle wysiłku, że muszą być nagradzani milionami dolarów? Jeśli tak, to dlaczego jest tak wiele walczących o uznanie aktorów, którzy ciężko pracują i nigdy nawet nie zobaczą takiej ilości pieniędzy? Przemysł rozrywkowy jako całość jest znakomitym przykładem tego jak związek między pieniędzmi i wysiłkiem jest kruchy. Dlaczego niektórzy artyści muzyczni otrzymują prowizję w milionach dolarów za ich m uzykę, a innym, którzy pracują równie ciężko nawet nie wystarcza na czynsz? Powodem tego najczęściej jest tzw. „wprowadzanie do obrotu” i „popularność”, ale żadne z nich nie odzwierciedlają nakładu poniesionego przez samych artystów. Możesz uargumentować że to kwestia umiejętności. Ludzie, którzy zarabiają największe pieniądze są po prostu bardziej wykwalifikowani w rzemiośle niż inni. Jeśli tak by było, to dlaczego „pop” jest najbardziej dochodowym rodzajem muzyki, mimo że nie trzeba dużych umiejętności by go tworzyć? Jeśli nadal nie jesteś przekonany o wątpliwości związku między pieniędzmi i wysiłkiem jest jeszcze ostatnia sprawa, która wskazuje na to zjawisko bardziej niż jakiekolwiek inna: urodzenie się w bogactwie. Istnieje ogromna liczba osób, które po prostu urodziły się w bogatych rodzinach nie poświęcając żadnego wysiłku, aby „zarobić” na swoją zamożność. Dorastają z zaletami wymaganymi do zachowania bogactwa w dorosłym ż yciu, całkowicie niezależnie od tego ile „nakładu” włożą w porównaniu do swoich odpowiedników mających mniej szczęścia. W rzeczywistości chciałbym powiedzieć, że ta kat egoria zawiera najliczniejsze przykłady chwiejnych związków między pieniędzmi, a trudn ościami życia. Ostatecznie do momentu gdy będzie mierzona ilość spalanych kalorii na godzinę pomiędzy dwiema osobami z różnych miejsc pracy, cały pojęcie „nakładu” jest w dużej mierze subiektywne. Istnieją przypadki w których związek między wysiłkiem i pieniędzmi

107

Barbara L. Schwemle. “Salaries of Federal Officials: A Fact Sheet” CRS Report for Congress. 11-01-2005. Retrieved on 0210-2011 <http://www.senate.gov/reference/resources/pdf/98-53.pdf> 108 Executive Paywatch. “CEO Pay: Feeding the 1%” AFL-CIO. (2011) Retrieved on 02-10-2011 <http://www.aflcio.org/corporatewatch/paywatch/paywatch2011_indexmore.cfm>

61

jest bardzo jasny, przypadki w których trudno jest się ich dopatrzeć i przypadki w których połączenie to zupełnie nie istnieje. Ten ostatni przypadek jest chyba najbardziej widoczny, gdy badamy relacje w skali globalnej porównując najbogatszych na świecie z najbiedniejszymi. Idea że najbogatsi ludzie na świecie pracują ciężej i mają trudniejsze życie niż bardzo ubogdzy jest dość śmieszna. W rzeczywistości otwarcie wzywam jakiegoko lwiek CEO z listy 500 najbogatszych firm świata, który chce mi udowodnić że się mylę. Pójdź do zubożałej afrykańskiej wioski z tłumaczem, idź do niedożywionych dzieci i powiedz im poniższe: „Powodem dlaczego jestem jednym z najbogatszych ludzi świata , a wy macie trudności ze spełnianiem swoich najbardziej podstawowych potrzeb jest to, że moje życie jest trudniejsze niż wasze”. Myślę, że sama śmieszność tego oświadczenia nadaje sens mojemu argumentowi. Czytając moje odpowiedzi na pytania można by pomyśleć że zazdroszczę i jestem uprzedzony do ludzi którzy żyją takim stylem życia. Jeśli to prawda to pozwólcie mi p owiedzieć trochę więcej o sobie. Jestem jednym z wyżej wymienionych osób urodzon ych powyżej średniej stopy bogactwa. Konsumowałem o wiele więcej niż potrzebowałem, a wszystko to z niewielkim „nakładem”, który sam poświęcałem. W trakcie mojego, krótkiego dorosłego życia spędziłem trochę czasu żyjąc w materialnym bogactwie oraz z amożności i nauczyłem się z pierwszej ręki jak pusty i bezsensowny jest ten styl życia. Co najważniejsze, byłem świadkiem okropnego życia ludzkiego. Kiedy powiedziałem, że m aterialistyczny człowiek nigdy nie może osiągnąć trwałego szczęścia to nie zgadywałem tylko mówiłem z własnego doświadczenia i obserwacji bezpośredniej. Powszechnie uważa się, że każdy, kto narzeka na kapitalizm robi to, ponieważ został jej ofiarą. Jednakże nie jestem ofiarą tego systemu. Pochodzę z tej części społeczeństwa, które stosują represje. Osobiście prowadziłem taki styl życia, któremu jestem teraz przeciwny. Stylowi życia który podpisuje wyrok śmierci dla naszego gatunku. Kapitalizm może być dla mnie bardzo miły, ale nie mogę pominąć faktu, że stworzył nic więcej tylko okrutne działania na całym świecie i całkowicie nieefektywne zarządzanie społeczeństwem. „Co z ludźmi, którzy nie chcą przyłączyć się do nowej społeczności?” To pytanie jest w rzeczywistości o wiele łatwiejsze niż się wydaje, bo podobne s ytuacje spotykamy dzisiaj. Obecnie mamy grupy Amiszów i Huteranów, które unikają głównego nurtu społeczeństwa na rzecz własnego sposobu życia. Grupy te zwykle tworzą własne, małe społeczności poza miastami i są w stanie utrzymać ich sposób życia przy stosunkowo niewielkiej ingerencji ze strony świata zewnętrznego. Podobna logika będzie wykorzystywana do grup, które nie chciałyby przystąpić do RBE. One po prostu tworzyłyby własne, małe społeczności z dala od głównego nurtu społeczeństwa i byłyby w stanie 62

prowadzić styl życia jaki by chciały. Nie byłoby powodu żeby „zmuszać” kogokolwiek z tych grup do przyłączenia się do głównego społeczeństwa. W rzeczywistości w RBE był aby korzyść z nie posiadania ziemi na „własność”, co oznacza, że grupy te nie musiałby izolować się na małych obszarach, co ograniczałoby ich styl życia. Najlepiej to widać w dzisiejszych grupach rdzennym mieszkańców Ameryki Północnej. Grupy są izolowane w małych rezerwatach skutkując utratą stanu zdrowia w których cukrzyca i depresja są znacznie wyższe niż w społecznościach restrykcyjnie nieizolowanych109. W RBE grupy takie jak te miałyby możliwość powrotu do tradycyjnego stylu życia w harmonii z naturą bez ograniczeń i granic jak było z ich przodkami przed rozpoczęciem kolonializmu. Ponadto nadal mieliby dostęp do wszystkich udogodnień technologii RBE (takich jak zaawansowana medycyna) i wszystkiego co było by potrzebne każdej osobie aby pomóc w ich stylu życia. Byłoby zatem wskazane dla takich grup by w pobliżu była stacja vactrain tak aby mogli mieć łatwy dostęp do miast RBE. Byłoby to również z wzajemną zaletą obu społeczeństw mogąc łatwej wymieniać się informacjami i uczyć się od siebie. Społeczności żyjące w bliskim sąsiedztwie z naturą będą miały dostęp do cennych informacji na temat środowiska, a ci z nas żyjący w miastach mogliby tego nie dostrzec. Pomysł, że kapitalistyczne osiedla i kolonie mogą być częścią krajobrazu jest z pewnością realny, ale wyobrażam sobie jak trudno byłoby w takich grupach utrzymać sporą populację. Po co ktoś miałby wybrać życie w społeczeństwie, które zmusza go do trudu i pracy w celu uciułania razem dość pieniędzy, aby kupić rzeczy, których potrzebuj e skoro można przenieść wybrać społeczeństwo, w którym każdy ma dostęp do wszystki ego czego potrzebuje za darmo? Moim zdaniem jedynym sposobem, żeby takie osiedla mogły trwać przez określony czas będzie praktyka skrajnej izolacji i oddzielenia ich mieszkańców (w miarę możliwości) wiedząc, że cywilizacja RBE jest na zewnątrz. To bardzo trudne zadanie. Dlatego przewiduję, że będzie niewielki kontakt między kapitalistycznymi osadami (które prawdopodobnie zostaną poddane izolacji) a społeczeństwem głównego nurtu, i że zdecydowana większość kapitalistycznych osad będzie rozwiązana w ciągu kilku pokoleń ze względu na ubytek ludności. Muszę podkreślić, że przewidywanie jest całkowicie spekulatywne, ale wydaje się być najbardziej prawdopodobnym rodzajem interakcji pomiędzy kapitalistycznymi grupami a RBE. Podsumowując. W RBE każda grupa niechcąca przyłączyć się do głównego nurtu społeczeństwa oczywiście będzie miała prawo do formułowania własnych społeczności. Nie ma obowiązku bycia częścią RBE, ale uprzedzam: potencjał życia w cywilizacji RBE prawdopodobnie okaże się bardzo przekonujący.

109

ManChui Leung and David T. Takeuchi. Race, Place, and Health. Social Disparities in Health and Health Care (2011) Volume 1, Part 1, 73-88, DOI: 10.1007/978-1-4419-7482-2_5

63

„To brzmi trochę jak socjalizm. Równość jest zła! Wy socjaliści chcecie zabrać wszystkie moje rzeczy!” Jest to chyba najbardziej frustrujące pytanie, na które każdy zwolennik RBE musi wielokrotnie odpowiadać: Czy to nie socjalizm? Niestety większość z nas musiała cierpieć przez system edukacyjny, który uczył, że istnieją tylko dwa możliwe społeczeństwa które mogą działać. Wszystko co nie jest kapitalizmem jest socjalizmem i wszystko co nie jest socjalizmem to kapitalizm. Mimo, że powinno być nieskończenie wiele sposobów, aby uruchomić społeczeństwo, to nasz zbiorowy umysł zdaje się tkwić w zaledwie dwóch. Mógłbym poświęcić kilka akapitów objaśniając wszystkie różnice pomiędzy socjal izmem i RBE. Na przykład socjalistyczne systemy obejmują takie zalety jak niedobór, praca przymusowa, ubóstwo, prawo, środowiska sprzyjające przemocy i elity rządzące wpływające na rozwarstwienie społeczne. Żadne z powyższych nie mogłoby istnieć w RBE. Technicznie, jak już opisałem, RBE mogłoby być uważane za system AnarchicznoTechnokratyczny. Inni mogą interpretować koncepcję RBE inaczej. Brzmi to groźnie, prawda? Cóż, technokracja to system, w którym uprawnienia do podejmowania decyzji spoczywają przede wszystkim w rękach naukowców, inżynierów, techników i innych osób, które mogą posiadać istotną, praktyczną wiedzę wymaganą do funkcjonowania społeczeństwa110. Na pierwszy rzut oka może się to wydawać bardzo podobne do dyktatury. Jednak w tym miejscu pojawia się ważny przedrostek „anarchiczno-”. Ponieważ RBE jest społeczeństwem anarchistycznym, w którym nie ma konkretnych grup, które posiadają większej władzy niż ktokolwiek inny. Zamiast tego, każda jednostka w populacji jest potencjalnym „technokratą”. Może zdobyć niezbędną wiedzę, by wspomóc społeczeństwo wykorzystując najlepiej swoje talenty i zainteresowania. Taki system można porównać do projektów open-source, takich jak systemy operacyjne Linux. Każdy ma prawo do badania i ulepszania dowolnego projektu, ale tylko pod warunkiem, że rozumie i potrafi pracować z jego kodem źródłowym. Taka jest zasada funkcjonowania RBE, ale zamiast jednego projektu, który wymagałby wiedzy w konkretnej dziedzinie, byłaby ich nieograniczona liczba. Obejmowałyby problemy z niemal każdej dziedziny. Tak więc, choć system ten może pozornie przypominać socjalizm (z naciskiem na równość), unika pułapki oddania dyktatorskiej władzy w ręce małej grupy. W rzeczywistości, obecność klasy rządzącej oznacza, że społeczeństwa te nie mogą być uznane za prawdziwie równe ponieważ nie ma w nich grupy, która ma dostęp do znacznie większej władzy i wpływów w porównaniu do reszty populacji. Oznacza to, że archetyp socjalizmu, który ludzie najczęściej wskazują jako dowód przeciwko równoś ci, jak w Chi-

110

Ernst R. Berndt. From Technocracy To Net Energy Analysis: Engineers, Economists And Recurring Energy Theories Of Value. Studies in Energy and the American Economy (1982) Discussion Paper No. 11, Massachusetts Institute of Technology

64

nach, Kubie i byłym Związku Radzieckim nie są istotnym przykładem równości. Tak naprawdę nigdy nie istniała w tych krajach. Powyższe rozważania prowdzą nas do stwierdzenia, że równość jest „zła”. Prawdziwie egalitarne społeczeństwo faktycznie nigdy nie zostało stworzone na dużą skalę. Dlatego skazywanie równości jako „złe” jest nielogiczne, a roszczenie to od podstaw nie ma żadnych dowodów. Pragnę również przypomnieć o naszej dyskusji w poprzedniej części o licznych korzyściach przynoszących zarówno dla jednostki jak i dla społeczeństwa jako całości. (Lepsze zdrowie, mniej przestępstw, mniej nałogów, więcej zaufania, itp.) Jeśli już, to równość jest jednym z najbardziej korzystnych cech społeczeństwa jakie m ogłoby posiadać. Jednak musimy również wziąć pod uwagę zastosowanie równości. W wyżej wymienionych krajach socjalistycznych w większości społeczeństwa równość jest zmuszona do równania „w dół”. Oznacza to, że standard życia większości populacji jest drastycznie zmniejszony tak, że prawie wszystkim żyje się równie źle. Słowem kluczowym jest tu „prawie”. Nie zapominajmy o klasie rządzącej, która ostatecznie kontroluje życie pozostałych mieszkańców i ogólnie cieszy się znacznie wyższym standardem życia. Jednak w RBE równość jest produkowana poprzez faktycznie podniesien ie wszystkich do najwyższych standardów życia. To jest absolutnie zasadnicza różnica, która musi zostać odnotowana. Zamiast tworzenia równości wśród ludzi mających równie marne ż ycie, równość tworzona jest poprzez zapewnienie każdej osobie tak zdrowego jak to tylko możliwe życia. Można argumentować, że w ten sposób równość jest wciąż „wymuszana” na ludziach. Jednakże byłoby to technicznie niemożliwe do momentu, gdy przyłączenie się do społeczeństwa RBE byłoby całkowicie dobrowolne (jak omówiliśmy to w poprz ednim pytaniu). Ponadto można by pomyśleć, że sama idea tego rodzaju równości jest ni emożliwa. Jak każdy może być równy przy jednoczesnym wzroście poziomu życia? Zasa dniczo wszystko to odwołuje się do poziomu techniki. Osoba ze średniej klasy mieszkająca dzisiaj w rozwiniętym kraju rzeczywiście ma wyższy standard życia niż najbogatsi władcy kilkaset lat temu. Pomyśl o tym przez chw ilę. Królowie mieli dużo złota i klejnotów, ale to my mamy zaawansowaną technologię medyczną i samochody. Król mógł mieć specjalne miejsce w operze, ale to my możemy upchnąć tysiące wystąpień operowych do małego urządzenia, które mieści się w kieszeni. Król mógł mieć sługi do dostarczania mu wiadomości, ale to my mamy telefony komórkowe, które pozwalają na rozmowy w czasie rzeczywistym z kimś po drugiej stronie planety zawsze gdy mamy na to ochotę. Technologia daje nam dostęp do znacznie lepszego zdrowia i wygód niż najbogatsi w przeszłości mogli sobie wymarzyć. Podobnie przy pełnym korzystaniu z zaawansowanych technologii w RBE, każdy człowiek będzie cieszył się standardem życia, które jest znacznie powyżej tego, co jest możliwe dzisiaj. Chcemy ci eszyć się lepszym zdrowiem fizycznym i psychicznym, wyższą edukacją, mieć więcej pozy65

tywnych relacji społecznych, zniesieniem pracy przymusowej, a wszystkie te udogodnienia w zaawansowanym technologicznie społeczeństwie. Tak na podsumowanie, jaka jest różnica między socjalizmem a RBE? RBE jest sy stemem bez niedoboru, pracy przymusowej, ubóstwa, praw i rozwarstwienia społecznego. Jest to system w którym będzie znacznie wyższy standard życia dla całej populacji niż to, co możemy zobaczyć we współczesnych narodach socjalistycznych. I jest to system prawdziwej równości, zamiast kłamstwa, że kraj jest równy od wielu lat i obecnie. Inaczej porównując socjalizm do RBE widać, że w pierwszym brane jest bogactwo od tych co posiadają jego większość i „rozdawane” pomiędzy resztę populacji , gdzie w drugim jest prościej. Każdemu dostaje, co potrzebuje przy czym nikomu nic nie zabierając, gdyż „bogactwo” produkowane jest przez zautomatyzowany system zamiast jakąś grupę. Wreszcie istnieje argument na korzyść rzeczywistego wejścia w życie globalnej RBE. To że nie będzie potrzeby by ktoś przyszedł do twojego domu by „zabrać rzeczy”. Jeszcze raz chciałbym przypomnieć ci fakt że RBE byłoby całkowicie dobrowolnym społ eczeństwem. Jeśli nie chciałbyś się przyłączyć, to nikt nie będzie przenosił twoich rzeczy. Ty i twoje rzeczy pozostalibyście w formie niezależnie od rodzaju wspólnoty w jakiej byś był z innymi którzy też nie chcieliby się przyłączyć. Można argumentować, że nadal będzie konieczność „podtrzymania” wszelkich gruntów i infrastruktury, która jest obecnie w posiadaniu mocarstwa kapitalistycznego. Jeśli chodzi o infrastrukturę, to RBE wymaga całkowicie nowej na początku. Obecna byłaby niewiele lub całkowicie bezużyteczna, gdyż nie jest wystarczająco zaawansowana by obsłużyć technologie RBE. Jeśli chodzi o sam obszar jak zobaczysz w następnej części przejście do RBE wiązać się będzie na starcie niewielkim lub żadnym wymogiem co do gruntów, a może skończyć się bardzo małymi wymogami w skali światowej. Co ważniejsze musimy pamiętać, że RBE byłoby społeczeństwem zaawansow anych technologii w którym każdy zbudowany element jest zaprojektowany by być najwyższej jakości jak to technicznie możliwe. Dlaczego takiemu typowi społeczeństwa zbędne by było posiadanie paliwo-żernych samochodów lub archaicznych domów z cegły i drewna? Towary używane obecnie we współczesnym społeczeństwie są o wiele mniej efektywne i użyteczne dlatego nie byłoby powodu mieć ich w RBE przez osóby chcące w nim mieszkać. Nie byłoby potrzeby również zabierania czegokolwiek z kapitalistycznego świata. Dlatego zapewniam, że jeśli ktoś nie chciałby dołączyć do RBE, to nikt nie będzie ich do tego zmuszał. Nie byłoby po prostu powodu by to robić.

66

Nie powinniśmy szybko porzucać kapitalizmu. Po tym wszystkim to kapitalizm doprowadził nas do obecnej sytuacji. Zamiast porzucania go powinniśmy spróbować poprawić go poprzez ekonomiczne i polityczne reformy. Wszystko inne jest zbyt idealistyczne do opracowania. Część tego twierdzenia jest z pewnością prawdą. Osiągnęliśmy nasz obecny p oziom technologicznego rozwoju poprzez stosowanie systemu kapitalistycznego. Jednak nie musi to oznaczać, że system ten jest najlepszy do prowadzenia nas w przyszłości. Nasz obecny system w rzeczywistości doprowadził nas do punktu, gdzie stał się przestarzały! W ten sam sposób dzisiejsze komputery wykorzystywane są do tworzenia szybszych i bardziej wydajnych komputerów jutra. Dzisiejszy system ekonomiczny dał nam zdolność do stworzenia najwyższej klasy systemu w przyszłości. Dlatego podobnie jak ludzie porzucili konne powozy na rzecz motoryzacji, tak logiczne jest porzucenia kapitalizmu na rzecz RBE. Niektórzy mogą twierdzić, że zamiast porzucać nasz obecny system, powinniśmy pracować nad nim najlepiej jak to tylko możliwe w celu jego usprawnienia. Przecież nic nie jest idealne, prawda? Niestety jest niezliczona ilość reform politycznych i ekonomic znych, które nie pozwoliły nam rozwiązać większości problemów wynikających z obecnego systemu ponieważ jest on zbudowany na zupełnie błędnych założeniach. Jego fundamentów nie można naprawić bez gruntownego remontu całego społeczeństwa. Nierówność jest tym fundamentem o którym mówię. System w którym wszyscy ludzie są zmuszeni do konkurowania ze sobą, co zawsze będzie prowadziło do rozwarstwienia społecznego. Niektórzy ludzie będą bardzo bogaci i będą mieli o wiele więcej niż potrzebują, a niektórzy ledwo zdobędą środki potrzebne do przetrwania, a jeszcze inni nie będą w stanie przeżyć. Widzieliśmy w poprzedniej części, że nierówność jest odpowiedzialna za każdy problem społeczny o jakim można pomyśleć, natomiast równość prowadzi do poprawy tych problemów społeczeństwa. Dlatego też w najlepszym interesie każdego społeczeństwa, który jest faktycznie zaniepokojony dobrym życiem jego mieszkańcy jest jak największa maksymalizacja równości. Można nawet powiedzieć, że jednym z najbardziej głupich i nieodpowiedzialnych rzeczy jakie społeczeństwo mogłoby zrobić jest zachęcenie do nierówności. Niestety nierówność jest podstawowy aspektem naszego obecnego systemu. Jest to moja podstawowa krytyka kapitalizmu: Nie jesteśmy w stanie rozwiązać mnóstwa problemów społecznych nękających nasz świat jeśli nie możemy pozbyć się ni erówności, a zatem jest logiczne, że musimy pozbyć się systemu, który utrwala tę nieró wność. Tworzenie systemu gospodarczego skupiającym się wokół nierówności jest logicznym odpowiednikiem drewnianego domu z termitami, gdzie sama struktura domu ciągle niszczeje pozostawiając budynek w stanie nieustającej niestabilności i kryzysu. „Wieczy67

sta niestabilność i kryzys” wydaje się zapewnić dokładny opis stanu ludzkich rzeczy od jakiegoś czasu. Ważne jest, aby wspomnieć, że ta wrogość do kapitalizmu nie ma nic wspólnego z byciem „anty-konkurencyjnym” lub „pro-równym”. Jest po prostu podjęciem najbardziej możliwego logicznego toku działania i zastąpienie tego, co nie działa czymś co faktycznie może. Kapitalizm działa i zachęca do nierówności, co jest paliwem na praktycznie każdy problem społeczny więc źródła nierówności muszą być usunięte. W rzeczywistości cały mój argument przeciwko kapitalizmowi można przezwyciężyć jeśli jeden z poniższych punktów może być prawdziwe: 1. Kapitalizm jest zdolny do tworzenia, utrzymywania oraz rozwoju społeczeństwa bez nierówności lub społecznej stratyfikacji wszelkiego rodzaju. 2. Nierówność jest społecznie lepsza od równości. Oznacza to, że nierówność rozwiązuje lepiej problemy społeczne i prowadzi do bardziej ludzkiego i funkcjonalnego świata, niż równości. Oczywiście, nawet jeśli któryś z tych punktów okazałyby się prawdziwym (co wydaje się mało prawdopodobne), to „naprawienie” niektórych problemów kapitalizmu nie musi prowadzić koniecznie do stworzenia lepszego systemu niż RBE. Po tym wszystkim RBE oferuje wolność od pracy przymusowej i praw, zniesieni a zadłużenia i poddaństwa, a także maksymalizacji wygód technologicznych. Nawet gdybyśmy mogli w jakiś sposób zmusić kapitalizm do „działania” czy warto czynić to w obliczu takiego systemu jak RBE? Myślę, że możecie sami odpowiedzieć na moje pytanie, ale zostawię was żebyście sami wymyślili własne. Wreszcie wyobrażenie że system taki jak RBE jest zbyt „idealistyczny” by działał zajmę się w kolejnym pytaniu. Co jest bardziej idealistyczne: społeczeństwo w którym każdy aspekt jest skonfigurowany tak, aby zmaksymalizować prawdopodobieństwo stabilności i rozwoju, a jednocześnie minimalizując prawdopodobieństwo przemocy i innych destrukcyjnych zachowań czy społeczeństwo w którym wszyscy walczą ze sobą w totalnej bijatyce o przewagę, która w jakiś sposób ma być korzystna dla wszystkich uczestników? Raz jeszcze zostawię wam odpowiedź na to pytanie. „Bez konkurencyjnego systemu monetarnego nie byłoby żadnej potrzeby indywidualnego doskonalenia potrzeby polepszania swojego życia. Potrzeba posiadania pieniędzy zmusza ludzi do doskonalenia siebie”. Jedni mogą argumentować, że w systemie opartym na równości i bez silnej motywacji pieniędzy nie byłoby już żadnej potrzeby doskonalenia lub zwiększania swojej wi e-

68

dzy. Ale czy nasz konkurencyjny system pieniężny zmusza nas do rozwoju i stwarza „lepszych” ludzi? Muszę stwierdzić, że w rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie. Bez syst emu monetarnego, który zmusza ludzi, by tracić czas i energię na bezowocne zadania z których wiele nie dostarcza obiektywnych wartości dla samych siebie i społeczeństwa, wszyscy rzeczywiście byliby wolni zarówno pod względem czasu jak i zasobów niezbę dnych do poprawy i wzbogacania życia. Zastanów się raz jeszcze jak często ludzie poświęcają się hobby, które rzeczywiście niosą ze sobą ogromne koszty w postaci pieniędzy i czasu, ale są często dalekim spełnieniem życia człowieka niż ich zawód. Tak naprawdę to, co nazywamy „samodoskonaleniem” w dzisiejszym systemie jest często iluzją. Doskonalenie jednych zdolności dla zdobywania „pieniędzy” i „rzeczy” może ale nie musi prowadzić do samodoskonalenia. Prowadzi natomiast doskonalenie w sferze fizycznej i zdrowia psychicznego lub umiejętności, które są praktyczne, artystyczne lub z korzyścią duchową dla siebie i dla społeczeństwa. W tym względzie system monetarny jest ostatecznym wrogiem prawdziwego samodoskonalenia i stagnacją poprawy społeczeństwa jako całości. „Dlaczego chcesz pozbyć się mojego kraju? Czy suwerenność nie jest ważna?” Dlaczego powinniśmy pozbyć się krajów i granic? Wielu z nas wychowało się z uczuciem że nasz kraj jest częścią naszej tożsamości i że będziemy straceni, gdyby nie ten ważny aspekt nas samych. Jednakże zatrzymajmy się na chwilę i pomyślmy o tym obiektywnie. Jak wspominaliśmy w ostatniej części bez rządu lub praw potrzeba jakiejkolwiek granicy znacznie maleje. Po prostu nie ma praktycznego zastosowania dzielenia się, jeżeli zasadniczo cała ludzkość jest zjednoczona w ramach wspólnej idei jedn olitego systemu. Ponadto koncepcja „nacjonalizmu/patriotyzmu” docelowo wyróżnia pochodzenie etniczne, ideologiczne i kulturowe. Zasadniczo rzecz biorąc jak można określić mnie „dumnym Kanadyjczykiem” różniącym się od członka KKK (Ku Klux Klan) stwierdzającego, że jest „dumnym białym”? Nacjonalizm, patriotyzm, szowinizm lub jakkolwiek inaczej chcesz to nazwać jest po prostu społecznie akceptowanymi formami fanatyzmem i przesądów. To uczy nas myśleć, że jesteśmy lepsi od innej grupy, ponieważ „my” żyjemy między tymi wymyślonymi liniami, a „oni” żyją między tamtymi wymyślonymi liniami. Nacjonalizm służy przede wszystkim w celu zjednoczenia nas we wspólnej pogardzie dla innych narodów i mało znanych kultur. Oczywiście dla naszych przywódców nacjonalizm jest świetnym sposobem, by przekonać nas do rzeczy, których normalnie byśmy nie zrobili. (Mogę sobie wyobrazić, że dlatego wbrew nam „dumni ze swojego kraju” zmuszają nas przez edukację, a w życiu dorosłym poprzez media). Doskonałym przykładem tego zjawiska jest następujący cytat:

69

„Oczywiście, zwykli ludzie nie chcą wojny, [...] ale w końcu to przywódcy kraju określają politykę i zawsze łatwo jest pociągnąć za sobą ludzi[...] . Mając głos czy go nie mając, ludzie zawsze mogą być podporządkowani przywódcom. To łatwe. Jedyne, co trzeba zrobić, to powtarzać ludziom w kółko, że są atakowani, oraz potępić pacyfistów za brak patriotyzmu i narażanie kraju na niebezpieczeństwo. To działa w każdym kraju.”

Hermann Goering, marszałek rzeszy hitlerowskiej pod przywód ztwem Adolfa Hitlera111.

Czytając powyższy cytat przerażające jest jak często historia powtarza się zanim nasz gatunek kiedykolwiek zdawał się z niej nauczyć. Miłość do tej wyimaginowanej rz eczy, którą nazywamy „krajem” nie służy żadnej obiektywnej potrzebie innej niż dzielenie naszego gatunku na opartej na powierzchownych i urojonych różnicach dając przywódcom łatwy sposób manipulacji by grać na naszych emocjach i prać mózg i doprowadzając nas do nienawiści ludzi, których chcą żebyśmy nienawidzili. Niestety silne reakcje em ocjonalne są łatwiejsze do manipulowania niż te logiczne. Można argumentować, że skoro nie będzie powodu do prowadzenia wojny w RBE, to niepokój ten nie będzie już stosowany. Jednak istnienie odrębnych narodów oznacza, że zawsze znajdą się powody by jedna grupa ludzi czerpała korzyści z innej. Zwroty takie jak „muszę działać w najlepszym interesie mojego kraju” zawsze będą problem niezgody i podziału, tak długo, jak zachowujemy wyimaginowane granice wokół. Dlatego tak długo, jak kraje istnieją osiągnięcie czegokolwiek przybliżającego świat do pokoju będzie praktycznie niemożliwe. Powinienem również wspomnieć o „suwerenności”. Chociaż definicja suwerenności w historii stale się zmienia, to na ogół odnosi się do pewnego poziomu samodzielności w działaniu. Oznacza to, że „suwerenna” jednostka ma możliwość wyboru własnego kursu wolnego od ingerencji z zewnątrz. Można argumentować, że izolując się od narodów możemy osiągnąć pewien poziom suwerenności. Każdy naród jest podobno wolny od wpływu innych narodów i rządów. Jednak tego rodzaju suwerenność jest w dużej mierze złudz eniem. Każdy podmiot gospodarczy lub wystarczająca potęga militarna może narzucić swoją wolę „suwerennemu” krajowi niszcząc w ten sposób wszelkie pozory suwerenności jaką kiedykolwiek miał broniący się kraj. Widać to obecnie na przykładzie gdzie MFW Międzynarodowy Fundusz Walutowy (ang.: International Monetary Fund) narzucił swą wolę takim krajom jak Grecja czy niedawno zakańczając amerykańską okupację Iraku 112
111 112

G.M. Gilbert. Nuremberg Diary. New York, NY: Farrar, Strauss (1947) Manfred Ertel, “The People Behind the Numbers: Greece Threatened with Widespread, Long-Term Poverty” Spiegel Online International. 19-07-2011. Retrieved on 20-07-2011 <http://www.spiegel.de/international/europe/0,1518,775301,00.html>

70

113

. Główne cele suwerenności służą obecnie umożliwiając znacznie łatwiej rządowi uciec

się do naruszeń praw człowieka114. Jeśli chodzi o suwerenność poszczególnych osób, to coś takiego nie istnieje. Wszyscy jesteśmy zmuszeni do przestrzegania praw i społecznoekonomicznej struktury z którą możemy lub nie zgadzać się, a tym samym nie mając własnej suwerenności. W RBE nacisk będzie kładziony na odejście od obecnie przestarzałej suwerenności narodów na rzecz suwerenności indywidualnej. Chcemy mieć całkowitą wolność od praw i ingerencji innego organu władzy, gdzie każdy człowiek może mieć pełną kontrolę nad realizacją własnych celów. „To jest Nowy Porządek Świata (ang.: New World Order - NWO) przed którym byliśmy ostrzegani! Starasz się stworzyć Jeden Rząd Światowy (ang.: One World Government - OWG)!” Internet roi się od plotek i dowodów dotyczących zbliżającego się Nowego Porzą dku Świata lub Jednego Rządu Światowego. Podstawową ideą tych twierdzeń jest to, że niektóre rządy na świecie działają aktywnie w kierunku zjednoczenia planety pod jednym rządem lub organem władzy. W ten sposób cały świat będzie pogrążony w jednej dyktaturze - tyranii, gdzie wszyscy ludzie na świecie będą zniewoleni przez samych władców. Czy RBE jest nowym rządem światowym? Czy staram się stworzyć jeden rząd światowy pisząc tę książkę? Po raz kolejny będę się upierał, że prawda jest zupełnym przeciwieństwem twierdzeń. RBE nie byłoby żadnym z powyższych, a w rzeczywistości składałoby się z rozwiązań, które w zasadzie już istnieją. Zatrzymajmy się i pomyślmy o tym przez chwilę. Każda główna gospodarka działa na świecie w systemie monetarno-rynkowym więc ludzie, którzy kontrolują większe ilości pieniądza mają najwięcej władzy i kontroli nad życiem naszego gatunku. Ostatnie badania w globalnej korporacji pokazują że duży procent całego światowego systemu gospodarczego jest pod kontrolą jednego podmiotu gospodarczego, „super-jednostki”. W dużej mierze składający się z najpotężniejszych instytucji finansowych świata. Kontrola 40% światowych korporacji ostatecznie łączy w rdzeń grupa 147 firm, z czego 75% to instytucje finansowe. Rdzeń ten zawiera takie nazwy jak Citigroup, Goldman Sachs były Lehman Brothers i Bear Stearns, Bank of America Corp ., Credit Suisse, JP Morgan Chase & Co i wiele innych instytucji finansowych. Można rozpoznać niektóre z tych nazw jako grupy odpowiedzialne za różne zapaści gospodarcze ostatnich lat. Zapaści które przyniosły niektórym z nich ogromne korzyści 115
116

.

113 114

P Le Billon. Corruption, reconstruction and oil governance in Iraq. Third World Quarterly (2005) Vol. 26, No. 4/5 Shashi Tharoor & Sam Daws. Humanitarian Intervention: Getting Past the Reefs. World Policy Journal, Summer (2001) 115 Stefania Vitali, James B. Glattfelder, and Stefano Battiston. The network of global corporate control. PLoS ONE (2011) 6(10), e25995, DOI:10.1371/journal.pone.0025995, arXiv:1107.5728v2 [q-fin.GN] 116 Inside Job. Dir. Charles H. Ferguson. Sony Pictures Classics (2010). Film

71

Wszystkie zamiary i cele Jednego Rządu Światowego już tu są. Zostały w zasadzie stworzone w momencie, gdy niektóre osoby stały się na tyle bogate by wystarczyło to do sprawowania kontroli nad większa częścią gospodarki światowej. Jednakże nie obrazuje to pewnego rodzaju „spisku” w którym jacyś mężczyźni siedzą w ciemnym pokoju i sprawują kontrolę nad światem. Wszystko to jest potrzebne do sprawowania kontroli na poziomie globalnym i pojawia się gdy grupa podąża za kapitalistyczną logiką: stale dążyć do zwiększenia zysków i konsolidacji władzy. Tak długo jak najpotężniejsze jednostki podążają za jedną zasadą tego rodzaju system globalnej kontroli wyłoni się naturalnie. W konkurencyjnym systemie gospodarczym, który z definicji sprzyja własnym interesom ponad wszystko inne tworzy logiczny sens, że niektóre grupy w końcu wzrosną do pozi omu skrajnego bogactwa i władzy stając się de facto władcami świata. Na zakończenie trzeba wydać pieniądze aby je zarobić, co oznacza, że ci z ich największą ilością zawsze będą mogli dużo łatwiej mieć ich więcej niż ci bez pieniędzy. (Trudno jest wznieść się wyżej bez odpowiedniej pomocy). Dlatego też tego rodzaju „dyktatura gospodarcza” jest matematyczną nieuchronnością do której zbliżamy się od wieków. Podczas gdy grupa z wielką potęgą gospodarczą nie jest „rządem” w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, to pomimo tego daje ten sam efekt: zdolność do sprawowania wielkiej władzy nad życiem wielu ludzi i dużej ilości zasobów. Tak więc nie mamy do czynienia z prawdziwym Jednym Rządem Światowym, mamy jednak do czynienia z czymś, co jest praktycznie nie do odróżnienia od niego. Tak długo, jak kapitalizm zachowuje kontrolę nad naszą planetą, to te „super-jednostki” będą tylko coraz silniejsze, a więc popchną nas bliżej i bliżej do stworzenia rzeczywistego Nowego Porządku Świata. W jaki sposób RBE by się wyróżniał? Nadal byłoby to pojedynczy świat zjednoczony pod wspólnymi ideami. Czy to nie to samo co Nowy Porządek Świata/Jeden Rząd Światowy? No cóż, najważniejszą różnica między RBE i powyższymi jest brak rządu czy praw i poziom równości, który jest wbudowany w system. Byłoby z pewnością „Jedynym Światowym”, ale nie byłoby „Rządu”. Mógłby również być „Nowym Światem”, ale nie byłoby nałożonego „Porządku”. A ponieważ jest to system kompletnej równości nie byłoby możliwości by jedna grupa nakładała wszelkiego rodzaju tyranię na innych. Najbardziej przerażający aspekt Nowego Porządku Świata/Jednego Rządu Światowego jest wł adza dyktatorska, gdzie jedna grupa ma władzę nad resztą planety. W RBE dosłownie każdy aspekt społeczeństwa byłby pod kontrolą całej populacji. Poprzez pracę w społeczeństwie o otwartym kodzie źródłowym moda by jedna grupa przejęłaby kontrolę nad społeczeństwem i narzucała swoją wolę reszcie nie byłaby możliwa dla. Reszta populacji mogłaby przewyższać grupy, które chciałyby przejąć kontrolę poprzez procesy wbudowane bezpośrednio w system. W rzeczywistości system ten jest dosłownie stworzony by być odpornym na absolutną kontrolę mniejszości jak to tylko możliwe. Jest to kolejna rzecz, która czyni RBE tak różnym od znanych systemów gospodarczych z ostatnich kilku stuleci. RBE 72

jest zbudowany by zapobiegać gromadzeniu się władzy w rękach małej grupy, podczas gdy tradycyjne systemy ekonomiczne są zbudowane, aby zachęcić je do tego. Nic dzi wnego, że właśnie w takiej sytuacji znajdujemy się teraz. My desperacko potrzebujemy „Nowego Świata” i nigdy nie osiągniemy trwałego pokoju, chyba że się obudzimy i uświadomimy sobie, że jesteśmy „Jednym Światem”. To jedyny nałożony „Porządek” i „Rząd” jakiego musimy się obawiać. „To brzmi jak utopia głupcze! Tworzenie Utopii jest niemożliwe”. „Utopia” jest teoretyczną cywilizacją, która jest absolutnie doskonała. Byłoby to społeczeństwo w którym nie ma problemów do rozwiązania i nic nie musiałoby się zmi eniać, bo wszystko jest najlepsze jak to tylko możliwe. Czy RBE jest utopijną cywilizacją? Absolutnie nie. Wprawdzie może mieć pewne powierzchowne podobieństwa do utopii, w tym że będzie to próba stworzenia społeczeństwa, które funkcje najlepiej jak to możliwe. Istnieje jednak ogromna różnica między działaniem „najlepiej jak to możliwe”, a czymś co działa „idealnie”. Perfekcja nie oznacza problemów lub negatywnych sytuacji wszelkiego rodzaju, a RBE jest po prostu próbą zminimalizowania problemów i negatywnych sytuacji. Sytuacje te będą prawdopodobnie nadal istniały, a w miarę postępu społeczeństwa nowe problemy prawie na pewno zajmą miejsce tych, które możemy rozwiązać. Celem RBE jest, aby spróbować i upewnić się, że będzie najmniej problemów jak to tylko możliwe, ale nie jest możliwe by całkowicie je wyeliminować. Być może największą różnicą pomiędzy Utopią a RBE byłby brak stagnacji. Utopia byłaby całkowicie stagnacją społeczeństwa w którym nic się nie da już zmienić bądź poprawić ponieważ wszystko jest już „doskonałe”. Jednak RBE to system, który aktywnie stara się zidentyfikować i poprawić swoje wady i dlatego nieustannie się zmienia . Celem Utopii jest osiągnięcie pewnego stanu, który jest „doskonały”. Mając na uwadze cel RBE byłoby to ciągle udoskonalane, co wymaga ciągłej zmiany tego stanu. Stale zmieniające się społeczeństwo jest skrajnym przeciwieństwem utopijnego społeczeństwa, gdyż moment w którym osiągniemy „doskonałość” nie został jeszcze osiągnięty. Praktycznie mówiąc po prostu nie ma sposobu, aby osiągnąć stan doskonałości z dwóch powodów: 1. Świat „doskonały” jest w dużej mierze subiektywny. Jedna osoba definiując „doskonałość” może robić to inaczej niż inne osoby. To od razu nasuwa pytanie, kto decyduje co jest „doskonałe”. Jeśli społeczeństwo stara się osiągnąć stan doskonałości, której z definicji użyjemy by opisać nasz cel? Od razu widać, że tego rodzaju społeczeństwo jest idealne dla dyktatury, gdzie definicja „doskonałości” jednej grupy dyktuje strukturę społeczeństwa dla reszty populacji.

73

2. Tak długo, jak nasza wiedza wciąż się zmienia i ewoluuje, tak długo będzie zmieniać się nasza definicja „doskonałości”. Na przykład powiedzmy, że tw orzymy społeczeństwo, które jest tak zaawan sowane technologicznie jak to możliwe w każdym aspekcie. Jeśli ktoś znajdzie sposób, aby komputery pr acowały o 0,1% szybciej, to cała nasza cywilizacja staje się natychmiast technicznie przestarzała i nie może już być uważana za „doskonałą”. Prawda jest taka, że żyjemy w świecie, który nieustannie się zmienia. Dlatego też społeczeństwa, które nigdy się nie zmieniają nie mogą istnieć. Utopia jest po prostu tak niemożliwa matematycznie jak liczenie liczb do nieskończoności. Zatem osiągnięcie RBE przy takich założeniach oznacza, że zajmie nam to całą wieczność. Chodzi raczej o to, aby stworzyć społeczeństwo, które ciągle się zmienia i nigdy nie istnieje dłużej w jednym stanie zachowując jego praktyczność. Tego rodzaju społeczeństwo jest zdecydowanie nie-utopijne i o wiele lepiej jest opisane jako społeczeństwo „ekstropianiztyczne”. Ekstropianizm odnosi się do zbioru idei w których nie ma szczególnych wierzeń lub zasad, które są reklamowane jako prawdy absolutne. Punktem ekstropianicznego społeczeństwa jest użycie racjonalnego myślenia i praktycznie ciągłego doskonalenie ludzkiego życia i zmniejszenia ludzkiego cierpienia. Po raz kolejny jest to społeczeństwo w którym nie ma konkretnej definicji „doskonałości” i żadnej iluzji osiągnięcia tego fałszywego ideału. Zachęcanie do ciągłej zmiany na lepsze uznając że zmiany zawsze będą konieczne. To najprawdziwszy opis RBE jaki mogę dać117. Czyli RBE jest utopijnym społeczeństwem? Nie, wprost przeciwnie, to społeczeństwo, które uznaje potrzebę ciągłych zmian czyli coś co jest sprzeczne z fundamentem Utopii. „To wszystko brzmi jak jakiś kult. Czy próbujesz mnie na coś nawrócić?” Jest to jedno z najbardziej interesujących stwierdzeń dotyczących pojęcia RBE p ojęcia jakie kiedykolwiek słyszałem . Czy to kult? Czy ludzie, którzy popierają koncepcję RBE są kultystami z wypranymi mózgami? No cóż, kult jest ogólnie organizacją, zazwyczaj z pewnego rodzaju religijnym wydźwiękiem, która stara się zmusić ludzi do przyjęcia określonego zestawu idei i praktyk, które na ogół społeczeństwo uważa za „nieprawidłowe”, a prawie zawsze ogranicza zdolność ivh członków do dostępu do informacji z zewnątrz. Koncepcja RBE jest zbudowana na zasadach nauki i logiki. Zbiór pomysłów opiera się na nauce zmiennej z definicji. Nie ma tu akceptowalnej prawdy lub ideologii, których trzeba się trzymać i niczego, co jest uważane za „święte”. Podobnie jak roszczenia do utopii, prawdy o RBE są całkowicie sprzeczne do kultu. Kult oznacza stały światopogląd w
117

Max More, “Principles of Extropy” Extropy Institute. (2003) Retrieved on 08-09-2011 <http://www.extropy.org/principles.htm>

74

którym pewne idee są uważane za „prawo” i „prawdę”, co jest dokładnym przeciwieństwem tego, co pojęcie RBE chce osiągnąć. Celem RBE jest stworzenie społeczeństwa które stale się poprawia i zmienia. Koncepcja stale zmieniających się zestawów idei tworzących podstawę kultu tworzy jego bezzasadność. Niektórzy nadal mogą twierdzić, że jest to kult z tym, że zachęca do szerzenia „anormalnych” pomysłów. Jeśli jednak tak jest, to dosłownie każda osoba, która próbuje zmienić świat w jakikolwiek sposób jest pewnego rodzaju kultystą. Co uważamy za „nienormalne” to stale zmieniające się definicje, co różni się znacznie w zależności od miejsca i czasu. Na przykład kiedyś uważano za „normalne” przemieszczanie się statkami z kontynentu na kontynent. Jeżeli chcemy odnieść się do czegoś „anormalnego” jako kult, to braci Wright musielibyśmy uznać kultystami, gdyż wynaleźli samolot! Oczywiście jest to kolejny błąd logiczny. Definicja „anormalności” jest po prostu zbyt zmienna, aby być l ogiczną podstawą tego, co jest i nie jest kultem. Wreszcie, co jest najważniejszym poglądem kult usiłuje ludziom w wierze „prać mózg”, gdyż pewne rzeczy są prawdą absolutną. Na ogół robi się to na dwa sposoby: zmuszając ludzi do uznania tylko określonego zestawu informacji jako „prawo” i odradzając poszukiwań poza nimi. Gdyby to był kult, to chciałbym uniemożliwić poszukiwanie wiedzy i życie polegałoby wyłącznie na „nauce”, że jestem jej propagatorem. Ostatnią rzeczą, którą bym chciał dla ciebie to odkrywać rzeczy dla siebie lub poddawać zapytaniu rzeczy, które są w tej książce. Zatem absolutnie bezsensowne dla mnie jest wygłoszenie następującego oświadczenia:

Idź i zrób swoje własne niezależne badania. Nie akceptuj w ciemno rzeczy o których piszę w tej książce. Zamiast tego zgłąb każdy wyraz który tu napisałem. Upewnij się, że zapewniam wam solidne i logicznie brzmiące dowody zanim zaakceptujesz twie rdzenia o których napisałem. Jeśli dowody są naprawdę tak zdecydowanie za RBE jak mówię, to każdy powinien być w stanie dojść do tych samych wniosków poprzez własne niezależne badania i racjonalne myślenie. Napisałem tą książkę z myślą o sobie i zachęcam do tego samego.

Jeśli to naprawdę byłby kult zdecydowanie nie byłby solidny. Żaden kult nie może prze-trwać poprzez zachęcanie do poszukiwań informacji i samodzielnego myślenia. Muszę podkreślić, że nie staram się wcisnąć pewnych idei jako „prawa” lub „prawdy”. Zapewniam wam po prostu informacje i analizuję je stosując własne, logiczne analizy. Z achęcam was do uruchomienia własnej logiki w określeniu czy cokolwiek co napisałem ma 75

sens. Nie staram się zmusić was do przyjmowania pewnych idei czy prawd. Jeśli już, to mam nadzieję, że lektura tej książki sprawi, że będziecie zadawać więcej pytań i będzi ecie coraz bardziej sceptyczni wobec otaczającego nas świata. Zwolennicy RBE nie są kultem, jesteśmy po prostu ludźmi, którzy spojrzeli na świat racjonalnie dochodząc do wspólnych wniosków. To wszystko jest RBE. Racjonalne rozwiązywanie problemów pr odukowanych przez nowoczesne społeczeństwo. „Starasz się zniszczyć moje życie!” Wszystkich twierdzenia, które przedyskutowałem w tej części, to właśnie to jest najbliżej prawdy. RBE jest w istocie próbą zmiany sposobu w jaki większość z nas żyje. Muszę podkreślić jeszcze raz, że to będzie większość, a nie całe społeczeństwo jako że RBE jest społeczeństwem dobrowolnym. Ponieważ przyjmuje tworzenia małych społeczności low-tech, nie byłoby zatem potrzeby zmieniać styl życia każdej osoby. Inaczej dla większości sugerowano by, aby zmienić swój sposób życia (zauważ co napisałem „sugerować zmiany” a nie „zmuszać cię do zmian”). Pytanie brzmi: Czy nasz obecny sposób życia rzeczywiście jest wart zachowania? Pomyślmy o tym przez chwilę. Nasz obecny styl życia przynosi w zasadzie na całym świ ecie cierpienie, wojny, biedę, głód, stratyfikację społeczną, przemoc i stres. Nawet jeśli ktoś odniósł „sukces” w naszym obecnym systemie często musi spędzać dużo czasu w ykonując społecznie niepotrzebne zadania przyczyniając się do niszczenia środowiska i niewolniczej pracy w krajach rozwijających się, których normalnie by nie robił. Nowy styl życia, którego RBE jest zwolennikiem przyniósłby zrównoważony rozwój, światowy dobrobyt, zdrowie i wolność, gdzie każdy człowiek mógłby wykonywać bez obaw dające satysfakcję zadania. Czy warto utrzymać nasz dotychczasowy sposób życia w obliczu tej nowej drogi? Czy boimy się tak bardzo zmian, że wolimy cierpieć z powodu uciążliwego systemu zamiast pomyśleć o spróbowaniu czegoś innego? Jak zwykle nie ma „właściwych” odpowiedzi na te pytanie. Każdy człowiek decyduje za siebie i wybiera, który sposób życia jest lepszy: bezsensowny trud, destrukcja środowiska i ludzkie cierpienie w porównaniu do względnej wolności, równowagi ekologicznej i dobrobytu. Może się wyd awać, że celowo stosuję tendencyjne porównania, ale szczerze nie wiem jak można dokonać tego porównania bardziej obiektywnie. „Co jeśli lubię wykonywanie zadań w pracy? Nie każdy nie lubi swojej pracy”. Jeśli lubisz wykonywać zadania w pracy, to je rób. W RBE mógłbyś nadal ją wykonywać poprzez dołączenie jednej z poza-nurtowej społeczności, gdzie praca zadaniowa mogłaby być nadal nagradzana pewną formą waluty lub po prostu można by robić to dla

76

zabawy. Nie zapominajmy, że jednym z celów niniejszego nowego systemu jest pozwolenie ludziom swobodnie prowadzić działalność w której znajdują przyjemność. Jeśli lubisz na przykład budować rzeczy własnoręcznie, to nie byłoby niczego, co by Cię przed tym powstrzymywało. Powinniśmy również pamiętać, że wiele tego rodzaju zadań wymaga rzemieślniczych umiejętności, które są istotne do utrzymania się w społeczeństwie. Ni eważne jak dobrze mamy przygotowany scenariusz katastrofy, jest prawdopodobieństwo, że z jakiegoś powodu, może się okazać że cała nasza technologia jest bezużyteczna lub ulegnie zniszczeniu (burze słoneczne przychodzą mi na myśl), a tym samym zdolnoś ci rzemiosła ręcznego nie jest umiejętnością, które chcielibyśmy utracić. Byłoby bardzo mądrze by załączyć takiego rodzaju lekcje do Globalnej Bazy Wiedzy by były zawsze dostępne dla zainteresowanych. Nasz gatunek ewoluował jako posługujące się narzędziami więc większość z nas ma potrzebę tworzenia rzeczy. Jest to pragnienie, które prawdopodobnie będzie istnieć zawsze więc nie mam obaw, że zdolnoś ci ręcznego tworzenia rzeczy zostałaby przez nasz gatunek „utracona”. Tak więc jeśli lubisz tworzyć coś własnoręcznie, chciałbym gorąco cię do tego zachęcić, abyś nadal tak czynił w RBE. Są to zbyt cenne umiejętności by nasze społeczeństwo pozwoliło sobie na ich utratę. „Co zrobić, jeśli technologia zawiedzie, popsuje się? Kto by to naprawił? Czy nie jest to scenariusz katastrofy?” Co zrobić, gdy komputery zaczęłyby błędnie funkcjonować? Czy to oznaczałoby koniec dla naszego nowego społeczeństwa? Jak moglibyśmy przekonać kogoś, by je naprawić bez pieniędzy lub bez obaw, że jakaś grupa spróbuje „przejąć” nasze sieci komputerowe? Jeśli jest jedna rzecz dotycząca współczesnych komputerów, która dotyka nas wszystkich, to na pewno jest nim ich awaria. To prawda, że komputery wykorzyst ane w RBE będą najwyższej jak to tylko możliwej jakości, ale zawsze jest ryzyko, że mogłyby ulec jakiejś awarii. Na szczęście RBE byłby z natury skonfigurowany tak, aby zapobiec mogącej dotknąć nas katastrofie. Wszystkie Bazy Globalne byłyby dostępne w komputerach na całym świecie bez ich skoncentrowania, podobnie jak dzisiejszy Internet. Dlatego cały Internet nie przestaje działać, gdy jeden komputer lub strona przestaje działać. Sieć jest rozłożona na całej planecie. Dlatego „upadek” całej globalnej sieci jest bardzo mało prawdopodobny. Ale co, jeśli coś pójdzie nie tak? Właśnie dlatego edukacja jest sprawą najwyższej wagi w RBE. Konieczne byłoby zapewnienie, by cała ludzkość posiadała niezbędną wiedzę do rozwiązania problemów z dowolnym komputerem. Na szczęście dla nas byłoby to społeczeństwo w którym edukacja na każdy temat byłaby swobodnie dostępna dla wszystkich. Prawd opodobieństwo, że zabrakłoby ludzi, którzy są wystarczająco wyedukowani, aby naprawić problem byłoby bardzo niskie. Logika ta byłaby zastosowana nie tylko w dziedzinie informatyki, ale we wszystkich innych dziedzinach ludzkiej wiedzy, nawet jeśli komputery w y77

konywałyby za nas „myślenie” w tle. Jako gatunek musielibyśmy zachować podstawową wiedzę konieczną do tego samego „myślenia”. Dlatego też w ten sam sposób uczymy współczesnych inżynierów złożonych matematycznych wzorów choć wiele z nich nigdy nie będzie ich używać w swojej karierze. Musimy również zapewnić, by nasz system edukacji był ustawiony tak, aby dawał wiedzę w każdym temacie. Można to łatwo osiągnąć wykorzystując zapisane w Globalnej Bazie Wiedzy moduły problemów. Klucz do zapewnienia integralności RBE leży w edukacji. Również poprzez edukację będziemy mieli pewność, by żadna grupa nie była w stanie „przejąć” społeczeństwa wykorzystując błąd w działaniu systemu komputerowego. Z tak powszechnie dostępną edukacją zawsze byłaby inna grupa, która posiadałaby wiedzę niezbędną do przeciwdziałania wszelkim „podejrzanym” atakom. Istnieje również proste pytanie „dlaczego”. Dlaczego ktoś mógłby chcieć celowo „obalić” społeczeństwo, które jest zbudowane specjalnie do opieki nad nimi i życiem dającym największą jak to tylko możliwe satysfakcję? Szanse, że ktoś mieszkający w RBE chciałaby doprowadzić do jego zniszczenia byłyby bardzo niskie ponieważ nie byłoby nic do zyskania, a wszystko do stracenia. Pamiętaj, że w RBE nie zmuszałoby się ludzi do działania w określony sposób. Zamiast tego społeczeństwo byłoby tak skonfigurowany, aby nie było powodu by ktoś chciałby się angażować w jakiekolwiek działania destrukcyjne. Jak już wielokrotnie stwierdziłem, ludzie nie angażują się w przemoc i zniszczenie bez powodu. Bez żadnego powodu prawdopodobieństwo, że osoba chciałaby zaszkodzić społeczeństwu byłoby bardzo małe. Podsumowując jeśli komputery uległyby awarii, to mając rozproszoną sieć komputerową, co zminimalizowałoby rozprzestrzenianie się uszkodzenia oraz wykształconych mieszkańców z motywacją do ich naprawienia. Wszakże społeczeństwo rzeczywiście troszczy się o siebie. „Nie chcę aby komputery podejmowały za mnie decyzje.” Uważam, że ciekawe jest, że tak wielu ludzi ogarnia irracjonalny strach przed komputerami podejmującymi za nich decyzje. Już tak jest! Każdy telefon który wykonujesz, każdy elektroniczny produkt którego używasz, dokonywanie obliczeń wciskając przyciski w kalkulatorze. Wszystko to wymaga komputera, który podejmie decyzj e dla Ciebie. Ważne do zapamiętania jest to, że decyzje te nie są oparte na jakichkolwiek s ubiektywnych lub emocjonalnych interpretacjach. Są po prostu algorytmicznym wyliczeniem wyłącznie w oparciu o liczby i reguły logiczne. Telefon nie angażuj e się w debaty moralne sam ze sobą zanim połączy cię z osobą do której dzwonisz. Również należy wziąć pod uwagę fakt, że obecnie opieramy się na komputerach sterujących sygnalizacją świetlną, która prowadzi nas bezpiecznie przez skrzyżowania bez kolizji z innymi uczest78

nikami ruchu. W rzeczywistości jeśli zdecydujesz się nie stosować do sygnałów świetlnych to znacznie bardziej prawdopodobne będzie, że zderzysz się z kimś niż gdy zastosujesz się do tego co wyświetlają. Idea komputerów wykonujących proste, służalcze decyzje, które ostatecznie utrzymuje działanie społeczeństwa nie jest niczym nowym. To dzieje się już teraz. Oczywiście nawet jeśli system w telefonie może zdecydować jak połączyć rozm owy, to nadal ty decydujesz do kogo chcesz zadzwonić. To właśnie dlatego RBE jest ust awiony tak, aby był otwarty na ludzi najlepiej jak to tylko możliwe. Nawet jeśli komputery podejmowałyby decyzje w tle to nadal do ludzi należałoby ich kontrolowanie i podjęcie decyzji co mają zrobić. Celem komputerów jest po prostu dbać o wszystkie rzeczy w tle, podczas gdy ogólne ich kontrolowanie zależy od człowieka. W związku z tym komputery mogą „prowadzić” społeczeństwo, ale to ludzie nadal je „obsługują”. Oczywiście scenariusz ten może ulec zmianie w miarę postępu technologii komp uterowych. Gdy komputery staną się silniejsze i inteligentniejsze miałoby sens przenosz enie coraz więcej decyzji w ich ręce. Istnieje zatem bardzo realna szansa, że przed zakończeniem XXI w. komputery stałyby się bardziej inteligentne niż ludzie. W takim przypadku byłoby prawdopodobne, że komputery faktycznie dużo lepiej „prowadziłyby” społeczeństwo niż nasze skromne umysły kiedykolwiek by mogły. Jednak na dzień dzisiejszy taki scenariusz jest całkowitą spekulacją. Na razie wymagana byłaby kombinacja człowieka i komputera sterującego go w celu utrzymania działania społeczeństwa w możliwie najbardziej skuteczny sposób. Proszę pamiętać że ludzie nadal będą mieli pozycje zarządców. „Co jeśli inteligentny komputer zdecyduje, że chce ZNISZCZYĆ CAŁĄ LUDZKOŚĆ?!” Mimo, że prawdopodobieństwo takiej sytuacji jest niskie, to jednak są uzasadni one obawy dla których szczerze uważam, że powinniśmy brać to na serio, zwłaszcza, że RBE, aby mogło funkcjonować w najbliższej przyszłości prawdopodobnie będzie polegać na jakiejś formie Sztucznej Inteligencji - SI (ang.: Artificial Intelligence - AI. Jeśli komputer staje się inteligentny i wystarczająco silny, to może zdecydować, że świat byłby lepszy bez wszystkich tych nieznośnych ludzi? Ludziom udało się zniszczyć dużo planety i doprowadzić wiele gatunków do wyginięcia. Alternatywnie zaawansowan a SI może być tak inteligentna i silna, że mogłaby zacząć postrzegać ludzi tak jak my widzimy mrówki. Nikogo nie obchodzi czy kilka z nich zostanie rozdeptanych. Jeśli zaawansowana SI miałaby powstać w obecnym społeczeństwie kapitalistycznym, to muszę zgodzić się z tym, że wzbudza to niepokój. Prawdziwie inteligentna istota niemal na pewno widziałaby ludzi jako zarazę, którą jesteśmy i może starałaby się nas zmieść jako przysługę dla reszty 79

planety. Nawet jeśli ta SI miałaby jakąś formę współczucia mogłaby wciąż próbować zmusić nas do zmiany naszego sposobu życia pod groźbą ludobójstwa. Sytuacja taka nie różniłaby się zasadniczo od niewolnictwa. Myślę, że zanim uznamy by stworzyć coś, co może zdecydować o naszym zniszczeniu aby pomóc reszcie planety, powinniśmy najpierw zmniejszyć na planecie takie zagrożenie. Zgadnij w jaki sposób możemy to zrobić! Wszystko zaczyna się od „G”, a kończy na „ospodarka oparta na zasobach” (ang.: Resource Based Economy - RBE). Jeśli stworzylibyśmy w RBE SI to w naszej opinii różniłaby się pra wdopodobnie od tej stworzonej w systemie kapitalistycznym. Zamiast być zagrożeniem dla planety staniemy się gatunkiem dzielącym biosferę z wszystkimi innymi. W tym przypadku nie sądzę, aby SI chciała nas zniszczyć. Jeśli już to prawdopodobnie widziałaby nas jako kogoś opiekującego się i odpowiedzialnego tak samo jak my postrzegamy inne zwierzęta, które uważamy za mniej inteligentne niż my sami. Jeśli nie bylibyśmy zagrożeniem dla naszej planety, to nie byłoby powodu twierdzić że każdy inny inteligentny byt musiałby nas zabić. To proste. Jeśli chodzi o obawę, że SI mogłaby zacząć postrzegać nas jako mrówki i przestać się o nas troszczyć, to nie sądzę by było to prawdopodobne. Stworzenie zaawansowanej inteligencji prowadzi do zrozumienia, że niektóre organizmy są świadome ich własnej śmiertelności i dojrzały do poczucia odczuwania „strachu” i „bólu”. Ponadto zerkając na ewolucję inteligencji zwierząt pokazuje nam że wraz ze wzrostem intelektu wzrasta ró wnież „inteligencja emocjonalna”. Tylko najbardziej inteligentne istoty na planecie opłakują swoich zmarłych, troszczą się o chorych i leczą rannych. Ma sens twierdzenie że coś bardziej inteligentnego niż człowiek byłoby bardziej skłonne do opieki nad innymi istotami planety niż my byśmy mogli. Dlatego wydaje mi się, że zaawansowana SI bez żadnego powodu by się nas pozbyć zrobiłaby o wiele lepiej troszcząc się o nas lepiej niż my to robimy. W ten sam sposób w jaki człowiek może znacząco poprawić poziom życia swoich zwierząt domowych w porównaniu do tego, jak to zwierzę żyłoby na własną rękę, to SI prawdopodobnie wykonałaby lepszą pracę „hodując” nas lepiej niż sami bylibyśmy to w stanie zrobić. Główna różnica jest taka, że jesteśmy wystarczająco świadomi by być świadomym tej poprawy i wystarczająco inteligentni, aby móc jak najlepiej to wy korzystać. Oczywiście to wszystko zakłada że ludzie nie robiliby nic, by poprawić własne możliwości. Trans humanistyczny ruch zachęca nas do korzystania z technologii by wyjść poza własne granice biologiczne i dlatego stara się pozostać w równości ze SI stworzoną przez nas118. Nie jest tematem tej książki aby próbować wnikliwie debatować nad tema-

118

Nick Bostrom. A History of Transhumanist Thought. Journal of Evolution and Technology (2005) Vol. 14, Issue 1

80

tem trans więc zakończę ten temat. Ale oczywiście warto rozważyć możliwości, które pojawiły się w poprzednim wieku, a mianowicie czy będą minimalne różnice pomiędzy „ludzką” a sztuczną inteligencją jeśli w ogóle będą. Powinniśmy traktować naszą SI tak samo, jak sami byśmy chcieli być traktowani. Na przykład nie byłoby sensu zmuszać zaawansowan ej SI do wykonywania powtarzających się zadań, które mogłyby być wykonane przy pomocy mniej „świadomych” komputerów bo prawdopodobnie znudziłoby jej się to jak każdemu człowiekowi. Musimy pamiętać, że cokolwiek inteligentnego jak człowiek będzie widziało różnicę między pomaganiem nam i ujarzmieniem przez nas. Jeśli źle będziemy traktować naszą SI, to ona zaczęłaby nas źle traktować. Może również zacząć „znęcać się”, co uważam że mogłoby doprowadzić do naszego zniszczenia. Właśnie dlatego warto byłoby mieć naprawdę intel igentną SI wykonującą zadania, które wymagałyby twórczego myślenia, tak by mogłaby się w pełni cieszyć ich świadomością tak jak robią to tworzący ludzie. Z drugiej strony przyziemne prace zadaniowe powinny być zawsze zostawione komputerom, które nie są na tyle inteligentne, by faktycznie „myślały”, ponieważ wykonywałyby prace niewolniczą. Nie ma powodu by wszelkie rozumne stworzenia, sztuczne lub „naturalne” poświęcały swoją wolność dla innych rozumnych stworzeń. Jeśli stworzymy istotę rozumną tylko do pracy niewolniczej to powinno mieć pełne prawo do obalenia swoich dyktatorskich władców. „Jeśli każdy będzie pod opieką i będziemy mieli zaawansowane technologie medyczne dostępne dla każdej osoby, to czy nie spowoduje to przeludnienia na naszej planecie? Czy obecnie nie jest już za dużo ludzi?” Jeśli stworzymy społeczeństwo w którym każdy byłby pod opieką i nikt nie umierałby z głodu, to czy nie spowoduje to przeludnienia planety? Nie mam nawet zamiaru dotknąć etycznych konsekwencji społeczeństwa w którym ludzie umierający z głodu m ogą być uzasadnieniem pozytywnej rzeczy, ale myślę, że możesz sobie wyobrazić jakie jest moje stanowisko. Jeśli chodzi o samo zapytanie to prosta odpowiedź brzmi „nie”. Wzrost liczby ludności jest najwyższy w krajach gdzie postęp technologiczny jest niski. W społeczeństwach, których odnotowuje się wzrost populacji jest faktycznie odwrotne do poziomu życia. Im gorsze jest życie ludzi, tym szybciej wzrasta populacja. Może się to wydawać sprzeczne z intuicją, ale musimy pamiętać, że w kraju o niskim rozwoju technologicznym ludzka praca jest o wiele bardziej cennym towarem. Rodziny muszą być duże, ponieważ jest to jedyny sposób by wytworzyć wystarczająco ludzkiej mocy przerobowej utrzymując społeczeństwo w działaniu. Kiedy społeczeństwo osiąga pewien stan zaawansowania technologicznego i odpowiedniego poziomu życia, wzrost liczby ludności zaczyna faktycznie zwalniać. Jeśli wysnujemy ten trend w RBE to widzimy od razu, że obawy o przeludnienie jest bezpodstawne. Jest to społeczeństwo, które mogłoby być jeszcze bar81

dziej zaawansowane technologicznie i z jeszcze wyższym standardem życia niż najbardziej rozwinięte kraje obecnie, gdzie wzrost populacji jest już dość powolny. Dlatego se nsowne wydaje się założenie, że wzrost liczby ludności w RBE byłby jeszcze niższy niż w obecnych krajach rozwiniętych. Jeśli chodzi o stwierdzenie, że już jest „zbyt wielu ludzi”, to tylko z perspektywy systemu monetarnego. Jest wystarczająco zasobów dla każdego człowieka na tej planecie, a także dla co najmniej kilku miliardów więcej. Po prostu tkwimy w systemie, który nie może rozpowszechniać tych zasobów w racjonalny sposób119
121 120

. W skrócie, to co może być subiektywnie postrzegane jako „przeludnienie” jest w

rzeczywistości awarią naszego obecnego system i optymalnego wykorzystania olbrzymiej obfitości zasobów dostępnych dla naszego gatunku. Mamy mnóstwo terenów do osiedlenia, ale nasz obecny system zmusza większość z nas do życia w miastach (mając niedaleko do naszych miejsc pracy), gdzie ogromne ilości potencjalnie użytecznych miejsc zajmują parkingi itp., tworząc w ten sposób niepotrzebny tłok. Mamy technologiczną zdolność do produkcji żywności mając ułamek ziemi i zasobów wymaganych przez prymitywne techniki rolnicze wraz z całą atmosferą czystej wody ( przyp. tłum.: Air well - powietrzne studnie). Mamy możliwość bogatego zaopatrzenia w towary i usługi za pomocą całkowicie czystych źródeł energii przez system, który wymaga bardzo mało ludzkiej pracy jakiegokolwiek rodzaju. Przeludnienie jest całkowicie zależne od właściwości system, który obserwujemy i ten który mamy wyraźnie nie posiada właściwości niezbędnych do zarządzania naszymi obecnymi i przyszłymi mieszkańcami, mimo że jest to technicznie możliwe. Oczywiście, co jeśli ludzkie osiedla nie będą się ograniczać do powierzchni ziemi? Co jeśli bylibyśmy w stanie wybudować całe miasta w oceanie, który obejmuje większość naszej planety? Czy nie miałoby to znaczenia dla zwiększenia dostępnego dla nas miejsca tak jak bogactwo zasobów, które są dostępne w oceanach? Po raz kolejny pozostawię cię w napięciu aż do następnej części. „Co z materiałami szlachetnymi lub rzadkimi? W jaki sposób będziemy priorytetować ich wykorzystanie?” Jest to w zasadzie kwestia powierzchowna w porównaniu z praktyką. Spójrzmy na przykład na rzadkie materiały, takie jak złoto. Przez większość historii najnow szej ludzie cieszyli się zdobieniem rzeczy złotem jako oznaką bogactwa i statusu. Ostatnio odkryli119 120

Joel E. Cohen. Human Population: The Next Half Century. Science (2003) 302, 1172 Oded Galor and David N. Weil. Population, Technology, and Growth: From Malthusian Stagnation to the Demographic Transition and Beyond. The American Economic Review (2000) Vol. 90, No. 4, 806-828 121 H. Charles J. Godfray, John R. Beddington, Ian R. Crute, Lawrence Haddad, David Lawrence, James F. Muir, Jules Pretty, Sherman Robinson, Sandy M. Thomas, Camilla Toulmin. Food Security: The Challenge of Feeding 9 Billion People. Science (2010) 327, 812

82

śmy również, że złoto jest doskonałym przewodnikiem elektryczności więc zaczęliśmy go używać w elektronice. Jeśli chodzi o pytanie powierzchowności w porównaniu do praktyczności to funkcjonalność zawsze będzie priorytetem w RBE. Po tym wszystkim po co dekorować się rzeczami z materiału, który wskazuje na „bogactwo” lub „stan” jeśli to nie jest już ważne? Jeśli chodzi o wygląd złota, to istnieje wiele substancji, które mogą być używane do naśladowania jego koloru i połysku, a ludzie mogliby po prostu korzystać w celach dekoracyjnych z tych bardziej dostępnych materiałów. Tak więc w przypadku złota byłoby praktycznie sensowniejsze i priorytetowo wykorzystywałoby się go w elektronice i tym podobnych. Jednak zawsze istnieje możliwość, że odpowiednie badania naukowe z właściwości materiału pozwolą nam znaleźć odpowiedni substytut lub coś co bę dzie naśladować jego właściwości. W związku z tym przydział rzadkich lub „cennych” materiałów ostatecznie byłby traktowany priorytetowo do badań naukowych jeśli nie byłoby innych praktycznych zastosowań. W ten sposób zwiększylibyśmy szansę by znaleźć sposób, aby osiągnąć nasze praktyczne cele bez użycia żadnych rzadkich materiałów i pozwolić ludziom cieszyć się wyglądem niektórych z nich bez konieczności wydatkowania tych o bardzo ograniczonych zasobach. Po raz kolejny może to wywołać obawy, że poprzez priorytetowe wykorzystan ie rzadkich materiałów do badań lub elektroniki, będziemy tworzyć nowy rodzaj elitarności, gdzie naukowcy i inżynierowie mieliby dostęp do materiałów, a społeczeństwo nie. I znowu twierdzenie to jest bezpodstawne. Każdy może przyczynić się do badań naukowych lub technicznych korzystając z bezpłatnego systemu oświaty. I co najważniejsze, musimy pamiętać, że cenne materiały przeznaczone do badań i elektroniki mogłyby być wykorzystywane do przeprowadzania doświadczeń lub tworzenia układów scalonych i innych. Jest bardzo mało prawdopodobne, że zobaczylibyśmy jakiegoś naukowca z dużym złotym łańcuchem i popisującego się swoim „statusem” jako badacz. Myślę, że mój ostatni opis sytuacji jest śmieszny, ale wolę grać fair niż zostawiać niektórym ludziom takie zmartwi enia. Podsumowując priorytetem korzystania z materiałów szlach etnych i rzadkich byłaby praktyczna użyteczność dóbr i badań naukowych zaangażowanych w przezwyciężaniu potrzeby ich wykorzystania całkowicie. Powierzchowne i dekoracyjne potrzeby powinny być zaspokojone za pomocą dostępniejszych materiałów, ponieważ w RBE nic nie zyskamy pokazując zdolność do posiadania rzadkich materiałów.

83

„Co by się stało z przemysłem rozrywkowym? Co z filmami i grami ko mputerowymi?” Jak już stwierdziłem kilka razy, niektóre formy wypoczynku są wymagane dla życia zdrowego człowieka. Dlatego niektóre formy rozrywki prawdopodobnie zawsze po pozostałyby w społeczeństwie. Jednak bez nałogów wbudowanych pod pewnymi formami rozrywki byłby ogromny spadek nasycenia rozrywką, która dzisiaj nas absorbuje. Mając swobodę wykonywania wielu różnych czynności czas spędzony wyłącznie na „rozrywce dla dobra rozrywki” prawdopodobnie znacznie by się zmniejszył. Niemniej jednak niektóre formy rozrywki prawdopodobnie pozostaną w dającej się przewidzieć przyszłości. Coś podobnego do programów telewizyjnych prawdopodobnie nadal by istniało za pośrednictwem plików wideo na stronach internetowych, które już rozpoczęły zastępowanie telew izji wielu ludziom którzy regularnie korzystają z Internetu. Niedawna powódź aplikacji smartfonowych pokazała nam, że proste gry mają zdolność do zapewnienia ogromnej ilości rozrywki pomimo dostępności tylko dla jednej osoby lub małej grupy. Tego rodzaju rozrywka o otwartym kodzie źródłowym prawdopodobnie stałaby się dominującą formą „czystej rozrywki” w RBE. Jednak dzięki Globalnej Bazie Umiejętności pomysł małej grupy ludzi popchnąłby ich do stworzenia bardziej skomplikowanych gier wideo, filmów lub czegoś co nie wydaje się niemożliwe. Należy też pamiętać, że RBE byłby żywą społecznością sztuki, która również zapewni bogactwo rozrywki, zajęcia dydaktyczne i podnoszenie świadomości, co ma w tendencję do robienia. Teatr, muzyka, literatura i inne różne formy wyrazu artystycznego nie tylko by istniały, ale byłyby w stanie dobrze się rozwijać. Zasadniczo potrzeba rozrywki (jak w pytaniu) w społeczeństwie byłaby tak niska, że nie byłoby żadnego powodu, aby marnować ogromnych ilości zasobów na spektakl, który nic nie wnosi poza zajęciem umysłów ludzi zajętych, jak jest obecnie. Wyobrażam sobie, że tak długo, jak Internet lub niektóre odpowiedniki pozostaną, ludzie nie będą mieli trudności w znalezieniu spos obów by bawić się w rzadkich ku temu okazjach. Oczywiście zanurzenie się w rzeczyw istość wirtualną stanie się łatwo dostępne jak to jest obecnie w społeczeństwach zaawansowanych technologicznie, co uczyniłoby wszystkie inne formy „czystej rozrywki” przestarzałymi. Tak więc, w skrócie RBE byłby społeczeństwem w którym prawie nie mają potrzeby istnienia formy rozrywki, które nasycają nasze zmysły i ciągle odciągają nas od ważnych rzeczy. Rozrywka która pozostanie będzie w dużej mierze zależna od społecznej sztuki lub od ciągle rozwijającego się Internetu napędzanego wyłącznie darem opensource (przyp. tłum.: otwartego kodu źródłowego).

84

„Co z zawodowym sportem?” Sport zawodowy jest pojęciem niezwykle młodym dla naszego gatunku. Przez większość naszej historii uprawianie sportów było sposobem spędzania wolnego czasu zachęcającego do ruchu i pozwalającego na interakcje społeczne, a nie tak jak dzisiaj zarabianiu pieniędzy. W RBE byłby sens, aby ludzie wrócili do sportu dla zabawy, a nie martwiąc się o „spektakl” takiego wydarzenia. Z biegiem czasu grupy różnych poziomów umiejętności prawdopodobnie zebrane by były w Globalnej Bazie Umiejętności, która byłaby idealną platformą do tworzenia i zarządzania zespołami. Oznacza to, że wysoki p oziom sportowy byłby prawdopodobnie nadal obecny choć mógłby być coraz rzadszy. Mógłbyś pomyśleć na podstawie wszystkich dowodów, że jestem przeciw konkurowaniu i byłbym przeciwny tej idei w każdej formie. Jednak bez bardzo wysokiego stresu związ anego z uganianiem się za pieniędzmi (lub perspektyw pieniędzy w przyszłości) rekreacyjna konkurencja jest znacznie mniej prawdopodobna, aby niosł a negatywnie behawioralne skutki uboczne „oficjalnych” zawodów. Ponadto wykazano że uprawianie sportu ma pozytywny wpływ na samopoczucie122. W końcu sport to tylko gra i byłaby traktowana jako coś zwykłego. Ludzie mogliby w końcu przestać martwić się o „karierę” sportową i po prostu wrócić do miłego spędzania czasu. I już nigdy żadne dziecko nie ucierpi z powodu rodziców, którzy każą mu realizować własne niespełnione ambicje sportowe. „Co o religią? W ogóle o niej nie wspomniałeś” A, religia. To dotykanie tematu, gdzie każde zdanie musi być starannie dobrane, aby nie urazić osób w najbardziej błahych sprawach. Co stałoby się z religią w RBE? Cóż byłoby to społeczeństwo zbudowane na zasadach nauki i logiki. Byłaby prowadzona w świecki sposób więc religia nie uzyskałaby żadnego specjalnego traktowania. Jak w przypadku innych ludzkich systemów. Globalna Baza Wiedzy zawierałaby informacje odnoszące się do różnych religii i mitologii świata. Każdy, kto chciał by dowiedzieć się o nich więcej, mógłby to zrobić. Nie byłoby żadnych ograniczeń w wiedzy religijnej, a wszyscy ludzie byliby wolni wierząc w cokolwiek by chcieli. Jednak w społeczeństwie w którym praktycznie każdy jest wykształcony i wsze lkiego rodzaju informacja jest za darmo wydaje się mało prawdopodobne, by przynęta tradycyjnej religii była bardzo silna. Nie zrozumcie mnie źle, nie byłoby żadnych aktywnych prób „uwolnienia świata od religii”. Po prostu byłaby to naturalna dźwignia w myśl eniu ludzi i ich światopoglądu jak ma to miejsce w trakcie uczenia się i kwestionowania własnych przekonań stając się coraz bardziej do przyjęcia. Niemniej jednak przewiduję, że po kilku pokoleniach RBE od jego powstania tradycyjnie wierzący prawdopodobnie
122

A.S. Steptoe, Prof, N Butler. Sports participation and emotional wellbeing in adolescents. The Lancet (1996) Vol 347, Issue 9018, 1789-1792

85

stanowiliby mniejszość populacji będąc zastępowani przez zwolenników innych form d uchowości i filozofii. Oczywiście musimy być także otwarci na możliwość, że w oświeconym społeczeństwie może w rzeczywistości niektóre religie miałyby „rację” i w takim przypadku nie byłoby prawdopodobnie masowych nawróceń. Uważam jednak, że pierwszy scenariusz jest znacznie bardziej prawdopodobny. „Co zrobimy z dawnymi miastami?” Ponieważ RBE wymaga stworzenia infrastruktury prawie całkowicie on nowa więc nie byłoby sensu robić „remontu” starych miast. Byłoby znacznie bardziej efektywnie zbudować wszystko od podstaw. Więc co zrobimy ze wszystkimi starymi miastami? Po pierwsze prawdopodobnie zostawimy je tam gdzie są. Podczas wczesnych etapów prz echodzenia do RBE wielu ludzi prawdopodobnie nadal żyłoby w starych miastach. Jeśli jednak ogromna większość ludzi postanowiłaby przejść do RBE, to miasta byłyby prawdopodobnie na początku porzucone. Z biegiem czasu wiele starych miast byłoby prawdop odobnie poddanych recyklingowi i odzyskano by z nich zasoby zakładając, że byłyby bez mieszkańców. Podobnie byłoby z określeniem, które zabytki i dzielnice mają zostać zachowane jako „muzea miejskie”, aby przyszłe pokolenia mogły zobaczyć niektóre z cudów naszej architektury i kultury. Jednak w ciągu kilku wieków większość dzisiejszych miast prawdopodobnie byłaby poddana recyklingowi i zastąpi ona nowszymi. W perspektywie budowy miast w oceanie konieczność zniszczenia starych miast mogłaby odbywać się przez dłuższy czas, ale w końcu wiele obiektów z naszej starej cywilizacji zostałoby z astąpionych. Tak długo jak jesteśmy w stanie zachować pewne zabytki i miasta nie zapomnimy o naszej przeszłości. Miejmy nadzieję, że zawsze będzie przypominać nam o błędach jakie zrobiliśmy, by już nigdy ich nie powtarzać. A my jedziemy dalej... Omówiliśmy w tej części niektóre z najczęściej występujących zarzutów, niepokoi i ciekawostek na które natrafiłem w odniesieniu do RBE. Mam nadzieję, że udowodniłem iż nie tylko warto dążyć do tego pomysłu, ale też że nie ma się czego obawiać jeśli nasz a ewolucja pójdzie w tym kierunku. Większość zarzutów przeciw RBE wydaje się być oparta na nieporozumieniach i społecznie szkodliwym programowaniu którego doświadczamy we współczesnym społeczeństwie. Zobaczyliśmy jak może wyglądać RBE jak również obawy jakie mają ludzie odnośnie tego systemu. Teraz zagłębimy się w określeniu sukcesu jego powodzenia bądź nie: poddamy go testowi.

86

CZĘŚĆ TRZECIA: TEST
„Obecnie najsmutniejszym aspektem życia jest że nauka gromadzi wiedzę szybciej niż społeczeństwo gromadzi mądrości„. Isaac Asimov123

Mamy już pewne wyobrażenie na temat funkcjonowania RBE mając za sobą wiążące się z tym zastrzeżenia i pytania w celu wykazania logicznej siły, która leży u podstaw tego pomysłu. Ale w jaki sposób zapewnić by system rzeczywiście działał? Nie ważne czy uw ażamy RBE za wspaniały pomysł i bez względu na to ile wsparcia tej idei otrzymujemy od ludzi to konsekwentnie musimy mieć jakieś pojęcie o tym czy system ten będzie funkcj onował. Jedynym sposobem sprawdzenia tego jest poddanie RBE badaniom. W rzeczywistości, cała książka aż do tego punktu może być traktowana jako uzasadnienie propozycji w tej części: konkretny plan, który pozwoli nam przetestować ten system i pozwoli dokonać niezbędnych korekt aż do uzyskania systemu , który będzie fizycznie funkcjonował najlepiej jak to możliwe. Przedstawię ogólny plan składający się z 6 głównych etapów, które mogą dać nam klucz do zmian naszego całego społeczeństwa globalnego. Po raz kolejny podkreślam, że plan ten nie wyczerpuje całkowicie sposobu postępowania. Zamiast tego stworzyłem pewnego rodzaju szkielet, który mógłby być stosowany do stworzenia ogólnej struktury protokołu pomiarowego. Podobnie jak w przypadku mojego a ktualnego opisu RBE jest to jedynie zarys. Spodziewam się, że zostanie on zastąpiony w części lub w całości przez lepsze pomysły i plany na które nie wpadłem. Moim celem jest po prostu pokazać jak najlepiej mogłoby wyglądać testowanie RBE przedstawiając przykład procedury testowania. Podstawowym założeniem jest angażowanie się w serię eksperymentów, które p ozwolą nam przetestować koncepcję RBE torując jednocześnie drogę do jego realizacji. Byłoby to coś takiego: Zbieranie wiedzy, testowanie technologii, badanie podstawowych pojęć na małą skalę z niewielką ilością zmiennych powoli zwiększając skalę dodając coraz bardziej złożone zmienne testując koncepcję na większą skalę i wykorzystać to jako platformę do dalszego rozwoju i wdrażania. Ostatecznym celem tego planu jest stworzenie co
123

Isaac Asimov, “Quote by Isaac Asimov” GoodReads.com (2012) Retrieved on 02-01-2012 <http://www.goodreads.com/quotes/show/4078>

87

najmniej jednego w pełni funkcjonującego, samowystarczalnego, automatycznego miasta lub wioski, które służyłoby jako przykład nowego systemu. Mielibyśmy wtedy znacznie silniejsze argumenty za RBE potwierdzające nasze pomysły, które realizowane by były na coraz większą skalę, co dałoby nam solidne podstawy, które zachęcałyby do jego wdrażania w skali globalnej. Jednakże mądrze było by uniknąć błędów popełnianych w przeszłości zakładając, że system nasz teoretycznie będzie działał doskonale, gdy już go zastosujemy. Zamiast tego będziemy postępować z dużą ostrożnością. Prawdziwa siła tego planu polega na jego elastyczności. Musimy być w stanie udzielić sobie w miarę potrzeb swobody w celu dost osowaniu parametrów i procedur doświadczalnych. Zamiast planowania każdej fazy osobno, każdy następny krok byłby przemyślany i zależałby od poprzednich kroków, co pozwoliłoby nam korzystać z sukcesów i zminimalizować niedociągnięcia. Proces starannych eksperymentów dał nam wszystkie naukowe cuda współczesnego świata od sandałów do satelitów. Teraz zobaczmy co może zrobić dla społeczeństwa.

Krok 1: MONTAŻ!
Zaczynamy od ustalenia pewnego rodzaju konferencji i innych dużych spotkań w celu zebrania ekspertów technicznych oraz innych umysłów naukowych i artystycznych, którzy byliby zainteresowani realizacją RBE. Celem tego spotkania byłoby umożliwienie bezpośredniej komunikacji pomiędzy grupami które ostatecznie odpowiedzialne by były za projektowanie eksperymentów i budowę technologii, która stworzy RBE. Innymi słowy musimy zacząć poważnie planować. Planując co roczne konferencje lub spotkania chcielibyśmy zapewnić dostęp wszystkim zainteresowanym stronom do forum w celu przedstawienia innym swoich pomysłów i ułatwienia wymiany wiedzy między grupami. Byłaby to dobra okazja dla tych co opracowują różne technologie, by rozpocząć wdrażanie ich pomysłów. Przykładowo osoby opracowujące pionowe gosp odarstwa mogłyby porozumieć się z osobami od transportu rurowego w celu omówienia technologii w której połączono by produkty farm z transportem dla efektywnego transportu żywności. Ludzie stojący za konstrukcją samochodów mogliby chcieć zamienić dwa słowa z grupą roboczą automatycznych samochodów. Zasadniczo każdy będzie chciał dowiedzieć się więcej o produkcji ulepszeń, gdyż będą wtedy wiedzieć czy i jak ich konkretna technologia może zostać zbudowana przy użyciu danej techniki produkcji. Lista możliwej współpracy technologicznej jest bardzo długa. Byłoby także wskazane, aby konferencja była otwarta dla publiczności, jak również, aby mogła być platformą dla osób zaangażowanych bezpośrednio w edukowanie społeczeństwa o zastosowanych pomysłach czyniąc postę p w pracach nad eksperymentem stworzenia RBE. Przejrzystość dla społeczeństwa jest niezwykle ważne, ponieważ w końcu próbujemy zaangażować społeczeństwo w poparcie tej idei.

88

Po kilku spotkaniach (być może nawet pierwszym) bylibyśmy w punkcie, gdzie moglibyśmy zorganizować grupę zadaniową do zaplanowania konkretnych aspektów testowej wspólnoty. Przykładowo jedna grupa mogłaby skupić się na energii, podczas gdy inny skupiłaby się na infrastrukturze wodnej i odpadowej, a z kolei trzecia mogłaby poddać samych siebie eksperymentowi. Istnieją dwa główne cele, które powinny być ukończone zanim przystąpimy do kolejnego kroku: 1. Musimy mieć wszechstronne modele komputerowe (i co najmniej kilka małych modeli fizycznych) każdego rodzaju technologii i każdego aspektu testowanej społeczności. Jest to niezwykle ważne, ponieważ produkcja wymaga modeli komputerowych na których się oprze. Poprzez modele utworzone na tym etapie badanie procesów będzie znacznie łatwiejsze i bardziej efektywne. 2. Musimy zacząć planować badania, które zostaną wykorzystane do uruchomienia testowego społeczeństwa. Na tym etapie byłoby zbyt wcześnie określać konkretny plan całego procesu (musimy być pewni że będziemy elastyczni, gdy konieczne będzie dokonanie zmian), jednakże pierwszy etap powinien być co najmniej dobrze zdefiniowany wraz z określeniem ogólnych pojęć jak postęp ować i jak etap powinien funkcjonować. Powinniśmy mieć dobry pomysł jak dobierać tematy i jakie kryteria będą decydować lub nie o jego wyborze.

Gdy zapewnimy spełnienie powyższych dwóch kryteriów, możemy przejść do fazy testów. Będzie to również czas na przyjrzeniu się górze biurokracji i papierkowej pracy w celu ich eliminacji zanim tego rodzaju eksperyment mógłby się rozpocząć na dużą skalę. Zajmie to wiele czasu i energii, co o wiele zmniejszy czas i energię zużytą przy pracy nad konkretnymi projektami o czym boleśnie przekonały się osoby które kiedykolwiek praco wały przy badaniach. Niestety taka jest rzeczywistość doświadczeń naukowych w naszym obecnym systemie i będzie trzeba się tym zająć. Nie mogę nawet pojąć jak wielka jest ta góra i jak wiele formularzy i plików obe jmuje ale nie mamy innego wyjścia niż się na nią wdrapać. Opcjonalnym dodatkiem do tego kroku byłoby stworzenie grupy zadań, które w yraźnie opowiadają za wdrażanie systemów innych niż RBE. W rzeczywistości spotkania same w sobie mogłyby być ukierunkowane do odkrywania różnych alternatywnych sy stemów społeczno-gospodarczych, gdzie RBE byłby jednym z nich. Nie po to by wspierać konkurencję pomiędzy systemami, ale współpracując i wzajemnie się ucząc. Poprzez te-

89

stowanie szeregu systemów jednocześnie, byłaby możliwość uczenia się na sukcesach i wadach innych systemów badawczych, zwiększając tym samym szanse na stworzenie przynajmniej jednego bardzo funkcjonalnego i stabilnego systemu społecznogospodarczego. Testowanie wielu systemów nie jest w 100% niezbędne, ale z pewnością postępowanie w ten sposób jest zaletą. Plan ten opracowanoby przy założeniu, że testujemy koncepcję RBE, ale logika tutaj używana mogłaby mieć zastosowanie przy testowaniu wielu eksperymentalnych systemów społecznych (w szczególności gdzie każda opiera się głównie na technologii). Celem kroku pierwszego jest umożliwienie przechodzenia kolejnych kroków w jak najkrótszym czasie i bez marnowania energii. Nadal będą musiały być podejmowane dodatkowe wysiłki by wprowadzić niezbędne poprawki w prowadzonych doświadczeniach, a także pomiarach i interpretacjach danych do których byłby ogólny dostęp. Etap planowania powinien dać nam dobre przygotowanie do każdego następnego kroku dzięki czemu moglibyśmy przejść z jednego etapu do następnego ze stosunkowo niewielkim opóźni eniem. Mając modele dla wszystkich testowanych społeczności i dobrze zdefiniowanej metodologii moglibyśmy przejść do kroku drugiego. Przewiduję, że etap planowania potrwałby około pięciu lat, aby dojść do miejsca, w którym będziemy mieli pewność że podążamy we właściwym kierunku.

Krok 2: Utworzenie w pełni zautomatyzowanego wydobycia/zakładu produkcyjnego
Krok ten ustanawia instrument, który jest w stanie wydobywać surowce, poddawać je ekstrakcji i rafinacji oraz obrabiać do postaci użytecznych produktów. Wszystko to w jednym miejscu i bez udziału pracy ludzkiej. Funkcja ta powinna zawierać jako minimum:  trwałe i niezawodne źródło energii. W zależności od lokalizacji i środowiska n aturalnego jakakolwiek energia geotermalna, słoneczna, wiatrowa, pływów/fal lub ich kombinacji powinna być odpowiednia.  funkcjonalność pozyskiwania zasobów w systemach ekstrakcji/górnictw a pozwalałaby na wykorzystanie tak wielu agregatów jak to możliwe do produkcji materiałów budowlanych w pierwszej kolejności. Pozostałe materiały mogłyby być wysyłane przy ograniczeniu importowania do minimum.  przeistoczenie sektora rafinijnego w wydobywający surowce w przydatnej formie.

90

zdolność pionowych farm do wytwarzania zarówno żywności jak i roślin używanych do tworzenia termoplastyki.

centrum produkcji które jako minimum miałoby za zadanie produkcję maszyn o różnych wielkościach do dodatkowej produkcji i różnych towarów z tworzyw termoplastycznych.

system transportu towarów do pobliskich miast. Najprawdopodobniej w formie systemu połączeń vactrain.

Są dwa cele tego kroku: przetestować podstawowe technologie na których RBE byłby oparty i stworzyć techniczne podstawy budowy pierwszej, testowej społeczności. Byłoby idealnie gdyby cały zakład funkcjonował automatycznie korzystając z zaawansowanych technik produkcji dodatków i innych rzeczy. Początkowe potrzeby składałyby się z tymczasowych źródeł zasilania, kilku robotów do budowy budynków w technologii contour crafting (przyp. tłum.: technologia w fazie rozwoju polegająca na wykorzystaniu komputerowo sterowanych żurawi, suwnic do budowy kompletnych budowli bez udziału człowieka), surowce, a może i niewielką ilość pracy ludzkiej wymaganej do budowy tego zakładu. Konkretne cele tego zakładu pokrywałyby rachunek jego budowy i prawa do ziemi na której byłby zbudowany (nie będziemy musieli uciekać na razie od kapitalizm). W zależności od nastawienia osoby lub grup, które dostarczyłyby kapitał mogliby użyć go do taniego produkowania wyrobów sprzedając je na rynku w celu pokrycia kosztów inw estycji, a może i zarabiając. Co więcej altruistyczni filantropi mogliby zamiast korzystać z tego zakładu dostarczać żywność i potrzebne towary biednym, a nawet przesłać żywność biednym krajom. Rząd, który sfinansowałby zakład mógłby sprzedawać towary za granicą i korzystać z zysków zwracając je podatnikom lub nawet przeznaczając na finansowanie programów socjalnych i tym podobnych. Każdy z tych scenariuszy zapewni nam na gruntowne zbadanie „rzeczywistego świata” poprzez eksperymenty, aby sprawdzić czy w peł ni zautomatyzowany zakład do ekstrakcji -rafinacji-produkcji-wysyłki mógłby rzeczywiście dobrze funkcjonować. Mielibyśmy dowody eksperymentów podstawowych technologii na których pojęcie RBE jest zbudowane. Wskazane byłoby, aby tego rodzaju eksperyment trwał przez co najmniej 2-5 lat, gdyż mielibyśmy wystarczająco dużo czasu i danych by go zdiagnozować. Gdy będziemy pewni, że zakład funkcjonuje dobrze moglibyśmy przejść do kroku 3 w którym zakład ten byłby użyty do budowy pierwszej testowej wspólnoty. Tutaj rzeczy przyjmą bardzo ciekawy obrót. Posiadając obiekt, który nie tylko jest w stanie wyodrębnić i udoskonalić surowce, ale także żywność, energię i automatyczne roboty bu dowlane

91

już nie byłoby prawie potrzeby dodawania środków finansowych i pracy ludzi do zakończenia całego projektu RBE. Jak tylko zakład w pełni zautomatyzowany będzie gotowy do pracy powinniśmy być w stanie funkcjonować w małej zależności od systemu kapital istycznego. Stworzony zakład produkcyjny miałby działać jak samodzielnie rozmnażający się organizm, który automatycznie tworzyłby pierwsze testy posługując się zgromadzonymi przez siebie energią i zasobami. Jako dodatkowy bonus, zdolność zakładu produkcyjnego i współpracy do automatycznego rozbudowania się przy mini malnym udziale człowieka w znacznym stopniu poprawi łoby naszą zdolność do kolonizacji przestrzeni, gdzie koszty przemieszczających się pracowników mogłyby mniej istotne. Podczas kroku 2 byłby dobry czas, aby rozpocząć rekrutację osób i finalizowanie planów kroku 3. Podczas fazy rekrutacji ważne byłoby, aby pamiętać, że osoby zaangażowane w budowę eksperymentu skorzystają prawdopodobnie ze wzrostu poziomu życia, ale także staną wobec ryzyka załamania się społeczeństwa na małą skalę i nie powiedz enie się eksperymentu. Jest to bardzo realne ryzyko i społeczeństwo powinno być tego świadome. Byłby to również dobry czas, aby odpowiedzieć na następujące pytania: Co się stanie z własnością przedmiotów, miejscami pracy i innymi elementami społeczeństwa kapitalistycznego ludzi uczestniczących w tym eksperymencie? Czy będzie określony czas uczestnictwa jednostki w eksperymencie oraz czy będą mogli pozostać w tym nowym społeczeństwie tak długo jak będą chcieli? Jeśli eksperyment RBE się nie powiedzie, to w jaki sposób to wynagrodzić? Niestety nie znam odpowiedzi na te pytania, ale wszystkie będą musiały być rozwiązane zanim przejdziemy do kroku 3.

Krok 3: Wykorzystanie zakładu produkcyjnego do stworzenia pierwszej testowej wioski
Po przetestowaniu zakładu produkcyjnego i potwierdzeniu że dobrze działa moż emy przejść do kolejnego kroku w którym otrzymamy coś przypominającego rzeczywistą formę RBE. Na tym etapie zakład produkcyjny posłuży do dostosowania rzeczywistego modelu komputerowego który opracowaliśmy w kroku 1. Stworzymy małą „testową wioskę”, która powinna posiadać następujące cechy:   bardzo mała populacja, może tylko 50-100 osób plus mały zespół naukowców. podczas tego kroku pod uwagę brane by były tylko dorosłe osoby niekarane lub niemające skłonności do przemocy. Dzieci nie byłyby częścią eksperymentu na tym etapie i nie byłyby brane pod uwagę. Oczywiście oznacza to, że w tym eksperymencie na wstępnym etapie nie mogłyby wziąć udziału całe rodziny.  żywność byłaby dostarczana wyłącznie za pośrednictwem pionowych farm. Do momentu sztucznego uzyskiwania mięsa które jeszcze wymaga postępu miesz92

kańcy byliby ograniczeni do diety całkowicie wegetariańskiej. Jednakże hodowla ryb mogłaby być wybudowana w wiosce będącej w pobliżu dużego akwenu, a niektórzy mogliby zawsze sami polować na własne potrzeby jeśli byłaby ta ka potrzeba. Ze względu na ogromną ilość marnotrawienia miejsca i zanieczys zczenia spowodowanego przez hodowlę zwierząt należałoby unikać tej praktyki. Tak czy inaczej w momencie pojawienia się wystarczająco zaawansowanej technologii i produkcji sztucznego mięsa idea utrzymania zwierząt lub polowania na potrzeby spożycia w dużej mierze stałaby się niepotrzebna.  oprócz mieszkań, pionowych farm i trwałych generatorów energii wioska p owinna zawierać podstawowy zakład medyczny, centrum rekreacji, bibliotekę lub inne placówki, aby zachęcić do nauki i badań. Dodatkowo byłoby centrum badań w którym przeprowadzano by eksperymenty na miejscu.  budynek lub moduł działający jako „centrum sterowania” czy „cyfrowego mózgu” będzie wymagane w celu zachowania działania wioski poprzez zarządzanie produkcją i dystrybucją. W zależności od sposobu zbudowanej wioski mógłby być zintegrowany bezpośrednio z biblioteką lub ośrodkiem badawczym.  mądre by było, aby był jakiś szybki środek transport (najprawdopodobniej w postaci vactrain) do najbliższego miasta na ewentualność sytuacji awaryjnych.

Celem tego etapu jest stworzenie w pełni funkcjonalnej wioski działającej w opa rciu o parametry gospodarki opartej na zasobach tworząc pierwszą „kolonię” RBE. Najlepiej gdyby na całym świecie w tym samym czasie zostało wybudowanych wiele wiosek, tak żeby nie być ograniczonym do jednego układu doświadczalnego z którego otrzymalibyśmy wyniki. Chciałbym doradzić, iż w tym początkowym etapie powinniśmy unikać dzieci, gdyż nie będzie systemu edukacji i nie jesteśmy jeszcze p ewni czy koncepcja RBE będzie w ogóle działać. Uczestnictwo dzieci, zanim okaże się że RBE byłoby stabilnym społeczeństwem jest poważnym ryzykiem dla ich bezpieczeństwa. Ponadto bardzo pol ecam by na tym etapie nie brać osób, które mogą wiązać się z wysokim ryzykiem gwałtownych zachowań, gdyż mogłoby to odbić się na naszym eksperymencie. Pomimo że zarówno dzieci jak i osoby z kryminalną przeszłością zostałyby wprowadzone, to najpierw musimy upewnić się co do prawdziwości zasad systemu RBE. Oznacza to, że musimy być w stanie wykazać, że w tych niezwykle ideal nych warunkach (mała populacja składająca się w całości z dorosłych ludzi bez skłonności do przemocy) RBE będzie dobrze funkcj onować. Najprostszym sposobem, aby eksperyment się udał jest nie stworzenie go zbyt skomplikowanym na początku. Należałoby zachować rzeczy tak prostymi jak to tylko

93

możliwe, aż do moment udowodnienia że RBE może funkcjonować przynajmniej w tych korzystnych warunkach. Jak już poobserwujemy tą pierwszą wioskę przez okres co na jmniej roku i potwierdzimy, że funkcjonuje w sposób zadowalający, to moglibyśmy zacząć wdrażać bardziej relaksujące restrykcje i dodawać większą ilość tematów zwiększając tym samym złożoność systemu. Ale jak dokonamy oceny funkcjonującej wioski? Całe to przedsięwzięcie usiłował oby ostatecznie poprawić życie ludzi, zmniejszyć zniszczenie środowiska i byłoby dobrymi wskaźnikami do przyjrzenia się naszej odpowiedzi. W celu monitorowani a zdrowia fizycznego osób w wiosce możemy użyć technologii takiej jak lustro, które mierzy ciśnienie krwi i inne parametry ciała (mówiliśmy o tym w części pierwszej). Raz w miesiącu, każda osoba stawałaby w domu przed lustrem, poddając się badaniu których informacje wysyłano by do zespołu badawczego. Zdrowie psychiczne może być monitorowane przez b adania oparte na samoocenie, co jest powszechną praktyką w badaniach psychologicznych. Może zawierać między innymi takie pytania jak „Jak szczęśliwy się czujesz?” lub „Jak dużo stresu doświadczasz?” oceniając w skali od 1 do 10. Te co miesięczne badania mogłyby być wysyłane drogą elektroniczną do każdej osoby w wiosce i po ich wypełnieniu wysyłaliby je z powrotem do zespołu badawczego. (W temacie badań, należy również pamiętać że jednostki uczestniczące będą same sprawować kontrolę nad przebiegiem eksperymentu za pomocą badań, co docelowo zarządzałoby wioską.) Byłoby dobrym pomysłem, aby przeprowadzić na uczestnikach raz na 6 miesięcy lub częściej dogłębne egzaminy fizyczne i psychiczne w celu uzyskania bardziej szczegółowych danych. Powinien być też zespół badaczy środowiska, którzy monitorowaliby kondycję środowiska lokalnego. Jakość powietrza i wody, zdrowia lokalnych roślin i zwierząt oraz stanu lokalnych z asobów powinny być uważnie śledzone, aby rzeczywiście wiedzieć czy ten nowy rodzaj społeczeństwa mniej wpływa na środowisko niż obecnie. Byłoby wskazane, aby raport i publikacja wyników była w ujęciu rocznym, tak aby społeczność naukowa i ogół społ eczeństwa byli świadomi tego, co zostało odkryte. Musimy również brać pod uwagę jak osada zostanie zbudowana. Jedną z opcji jest wybudowanie jej jak tradycyjnej wioski składającej się głównie z oddzielnych budynków połączonych drogami lub inną infrastrukturą. Jeżeli użyjemy tej metody może być k onieczne utrzymanie małej floty samochodów w celu zapewnienia formy transportu po osadzie w zależności od jej wielkości (w szczególności podczas kolejnych kroków rozwoju). Istnieje również możliwość budowy całej wioski jako jednego budynku. Plany już istnieją. Wysoka na 1 km budowla zbudowana na prawie identycznej zasadzie co RBE tworzy całkowicie autonomiczne miasto/wieżę, które byłoby w stanie pomieścić domy dla 10-

94

50 tysięcy ludzi124. Budowa w mniejszej skali tego budynku dla kilkuset osób nie tylko zapewniłaby korzyści w zakresie budowy - brak konieczności przenoszenia robotów contour crafting z miejsca na miejsce - co również idealnie przetestowałoby na małą skalę pełnowymiarową miasto/wieżę. Zdolność umieszczenia w takim domu całej społeczności w ramach jednej struktury byłoby dużą zaletą w naszych wysiłkach do kolonizacji prz estrzeni czy nawet tylko do kolonizacji oceanu. Bez względu na projekt, który wybierzemy powinniśmy być w stanie zbudować całą wioskę używając komputerowych modeli, które opracowaliśmy w kroku 1 korzystając z robotów contour crafting. To sprowadza nas do kwestii zasobów. Jeśli są zasoby niezbędne do wybudowania i utrzymania wioski, ale nie można ich wydostać (co jest prawie całkowicie nieuniknione), to w jaki sposób wioska je uzyska? Jeśli byłby pieniężny zysk z oryginalnego zakładu produkcyjnego, niektóre środki można by wykorzystać na zakup pomocnego sprzętu do wioski. Jednak taka praktyka sprawi, że wioska zależna będzie od obecnego systemu rynkowego. Rozważając, że właśnie od tego system staramy się uciec, to aktywne korzystanie z powyższego może nie być najlepszym pomysłem. Inną opcją byłby bezpośredni handel towarów na potrzeby zasobów, ale to skierowałoby nas do podobnego dylematu. W celu umożliwienia handlu trzeba by określić wartość pieniężną umieszczonych w RBE zasobów, co nadal angażowałoby nas w system rynkowy. Niestety do momentu, gdy osiągniemy poziom zaawansowania w którym będziemy mogli symulować właściwości absolutnie wszystkich materiałów niezbędnych do utrzymania działającego społeczeństwa, to kolonie RBE przez jakiś czas częściowo będą uzależnione od kapitalizmu. Mam nadzieję że w trakcie trwania eksperymentu postęp nauki w zaawansowanie materiałów pozwoli wiosce stać się całkowicie autonomiczną (zakładając, że te zaawansowane materiały nie są obecne gdy wybudujemy pierwszą wioskę). Jeśli w okresie 1 roku test pierwszej wioski wykaże że działa ona dobrze, to mogl ibyśmy zacząć realizować pierwszy zestaw rozbudowy.

Krok 4: Rozszerzenie wioski/ek i eksperymentalnych zmiennych
Jeśli okaże się, że testowa wioska funkcjonuje dobrze (wtedy gdy jednostki cieszyłyby się dobrym zdrowiem fizycznym i psychicznym, byliby zadowoleni, a środowisko naturalne wygląda na stabilne) po 1 roku, to moglibyśmy zacząć jej rozszerzenie w ujęciu rocznym, jak również zwiększając liczbę uczestników.

124

The NZP, “Welcome to the NZP” The NZP/Krasinski Warsaw. 12-09-2011. Retrieved on 17-09-2011 <http://www.thenzp.com/default.aspx>

95

Na początku fizycznie rozszerzylibyśmy wioskę przyjmując kolejne 50-100 mieszkańców. W zależności od projektu wioski moglibyśmy albo wybudować więcej domów (tradycyjnych) lub zbudować kolejną wieżę i połączyć z pier wszą.

Każdego roku ocena zgromadzonych danych pozwoliłaby nam podjąć decyzję o bezpiecznym rozwoju wioski lub o konieczności wprowadzania zmian i popr awek w systemie zanim dodane zostanie więcej uczestników, co bardziej coś skomplikuje.

Rozpoczynając drugi rok testowej wioski powinniśmy być w stanie dodać pełny system edukacji i włączyć rodziny z dziećmi.

Każdemu fizycznemu rozwojowi wioski powinien towarzyszyć dodatkowy „mózg cyfrowy” lub „centrum sterowania”. Poprzez łączenie w sieć wszystkich ośrodków komputerowych oraz dystrybucyjnych obciążenie obliczeniowe byłoby rozłożone między nimi, a każdemu rozwojowi wioski zawsze towarzyszyła by ekspansja mocy obliczeniowej całej wioski, zapewniając tym samym, że systemy odpowiedzialne za „działanie” nigdy nie byłyby przeciążone.

Kiedy dzieci, rodziny i system edukacji będą w pełni zintegrowane, to byłby to dobry czas, aby otworzyć wioski dla wycieczek. Najlepszym sposobem aby l udzie z całego świata dostrzegli powodzenia nowego rodzaju społeczeństwa będzie zobaczenie tego na własne oczy.

Celem tego kroku jest zwiększenie złożoności eksperymentu dodając więcej zmiennych przy ciągłym podnoszeniu jakości społecznych projektów poprzez badanie i podd awanie eksperymentom procesów. Pozwoli to by eksperyment naturalnie ewoluował zgodnie z kaprysem uczestników i rzeczywistymi potrzebami. Najważniejszym aspektem tego etapu jest dodanie systemu edukacji oraz integracji dzieci i rodzin. Jest to kolejny bardzo krytyczny punkt w eksperymencie RBE. Społeczeństwo musi być w stanie wyprodukować szczęśliwe, dobrze dostosowane i dobrze wykształcone dzieci. Włączenie dzieci do eksperymentu zapoczątkuje niezwykle interesujące zagadnienia psychologiczne: Jak dzieci wychowywane w RBE różnią się od dzieci wychowywanych przez współczesne społeczeństwo? Ponownie po co najmniej roku społecznej stabilności będziemy pogłębiać zaczynając dodawać więcej nieprzewidywalnych zmiennych.

96

Krok 5: Wprowadzenie „lotnych” zmiennych
Drugi zestaw rozszerzeń powinien towarzyszyć celowym włączeniem jednostek o których wcześniej myślano jako o zagrożeniu dla stabilności testu RBE.  Kryteria dołączenia będą teraz otwarte dla tych z historią zachowań agresywnych.  Najlepiej by w tym punkcie testy licznych wiosek zaczęły powstawać na całym świecie, co pozwoliłoby nam zebrać więcej danych i zapewni społeczeństwu więcej możliwości bezpośredniego dostępu poprzez publiczne wycieczki i tym podobne.  Ten ostatni test musielibyśmy zakończyć zanim przeniesiemy eksperyment do pełnej skali. Celem tego etapu jest zobaczyć czy RBE jest w stanie utrzymać stabilność w obe cności osób potencjalnie niestabilnych i zaobserwować jakie byłyby skutki życia w RBE na wspomniane jednostki. Jest to bardzo podobne do ostatnich eksperymentów przeprow adzanych we wspólnotach zwanych Kibucami w Izraelu. Zasadniczo są to małe społeczności oparte na zasadach prostego życia z bardzo niskim poziomem przemocy w porównaniu do ogólnej populacji. Umieszczeni na pewien czas w tej społeczności przestępcy wykazywali znaczny spadek przemocy nie trafiając ponownie do więzień. W rzeczywistości im dłużej żyli wśród mieszkańców Kibucu tym mniej prawdopodobne było by powtarzali zachowania przestępcze. Celem tych eksperymentów jest dowiedzenie, że bez przemocy środowisko bardziej skutecznie leczy osoby z przemocą. To jest właśnie jakość którą posiada RBE więc ważne jest byśmy testowali te zdolności RBE, aby zapobiec przemocy nawet u tych, którzy są na nią bardziej podatni125. Jeśli testowa wioska jest w stanie przetrwać to ostateczne wyzwanie będziemy m usieli pokonać wszystkie główne wyzwania potrzebne do udowodnienia sukcesu gospodarki opartej na zasobach w małej skali. W tym miejscu jedyną rzeczą do zrobienia jest przejście do badania w pełnej skali.

125

Efrat Shoham & Uri Timor. Rehabilitation of Released Prisoners in the Kibbutz. Journal of Offender Rehabilitation (2007) Volume 44, Issue 1, 1-22, DOI:10.1300/J076v44n01_01

97

Krok 6: Utworzenie jednej lub więcej kolonii/miast w pełnej skali
Zanim rozpoczniemy omawianie tego kroku musimy przedyskutować wielką tec hnologiczną innowację i jest to coś do czego nawiązywałem w poprzedniej części. Możliwość budowy miast na oceanie. Ten bardzo naciągany i futurystyczny w brzmieniu p omysł jest już realizowany w kilku różnych formach na całym świecie. Najstarsza koncepcja ma formę bardzo dużych statków w których mieszkają stali mieszkańcy gdzie są placówki oświatowe, firmy, centra handlowe i ich forma rządów126 dotąd nie ma rzeczywistych budowli128
129 127

. Istnieją bardziej am-

bitne modele mające na stałe być koloniami przypominającymi sztuczne wyspy ale jak . Istnieją nawet dobrze zdefiniowane plany b udowy miasta, na szczycie platformy lodowej. Plan zawiera opis jak pozyskać kawał lodu z zamrożonego wybrzeża Antarktydy i mechanizmy pozwalające na utrzymanie lodu na wodach równikowych dzięki czemu takie miasto może występować praktycznie w każdym miejscu na oceanie130. Przypuszcza się, że miasta na oceanie byłby idealnym miejscem do testowania nowych rodzajów politycznych i ekonomicznych, co mogłoby prowadzić do powstania tzw . „mikronacji”130. Jest to bardzo wygodna alternatywa dla tych z nas, którzy spróbują prz etestować nowy system socjoekonomiczny. Jak już wspomniałem wcześniej w tej części istnieje plan stworzenia jednolitej wieży, która jest w stanie pomieścić domy wspólnoty 10-50 tysięcy osób w oparciu o zasady podobne do RBE. To czego nie wspomniałem, to że plan ten obejmuje również budowę takich wież na oceanie124. I w tym właśnie miejscu wszystko się łączy. Eksperyment RBE to idealna okazja do upieczenie dwóch pieczeni na jedn ym ogniu: Stworzenie nowego rodzaju społeczeństwa i kolonizacji oceanu. Największą korz yścią możliwości skolonizowania oceanu z perspektywy eksperymentu RBE jest to, że nikt nie jest w „posiadaniu” wód międzynarodowych. Nie byłoby potrzeby zakupu lub zabezpieczeniu takiego terenu, co oznacza, że moglibyśmy rozwijać nasze kolonie bez obaw pod warunkiem, że byłyby to miejsca z dala od ważnych szlaków żeglugowych i „wód strategicznych”. Mimo że jest bardzo kuszące powiedzieć, że powinniśmy pójść dalej i skonstruować jedną z takich kolonii, to jednak muszę podkreślić, że należy najpierw uzyskać wstępne dane sugerujące, że taka wspólnota rzeczywiście mogłaby funkcjonować
126

Freedom Ship International, “What is the Freedom Ship?” Freedom Ship International, Inc. (2009) Retrieved on 13 -092011 <http://www.freedomship.com/> 127 The World, “The World: Residences at Sea” The World. Retrieved on 13-09-2011 <http://aboardtheworld.com/> 128 Open-sourced wiki “Aquarius” The Millenial Project 2.0. (2011) Retrieved on 14-09-2011 <http://tmp2.wikia.com/wiki/Aquarius> 129 Darren Quick, “Green Float concept: a carbon negative city on the ocean” Gizmag. 09-11-2010. Retrieved on 14-09-2011 <http://www.gizmag.com/green-float-ocean-cities/16896/> 130 Alexander Bolonkin. Floating Cities on Ice Platform. The Open Ocean Engineering Journal (2010) 3, 1-11

98

(stąd wszystkie poprzednie kroki). Jeśli jednak już uzyskamy takie dane, to nie ma powodów dla których nie powinniśmy pójść w pełną skalę. Moje zalecenie jest takie, by pozwolić działać mniejszej wiosce/wioskom przez 5 lat zanim zdecydujemy się przejść na pełną skalę.  Pierwsza wieża byłaby wykonana tak dobrze jak fizycznie będzie to możliwe ze środków zgromadzonych przez zakład produkcyjny RBE zmniejszając lub nawet eliminując konieczność dodatkowego kapitału.  Wszystkie zamiary, cele i sposoby funkcjonowania „miasta” byłby identyczne jak w testowej wiosce, tylko na znacznie większą skalę.  Po dokonaniu obserwacji w pierwszej z wież przez okres co najmniej 2 lat d odatkowe wieże zbudowane by były z wykorzystaniem środków zgromadzonych przez pierwszą wieżę umożliwiając w ten sposób rozwój społeczności i przyjęcie dodatkowych mieszkańców. W tym momencie czy nadal jest to eksperyment czy „prawdziwa” kolonia jest dyskusyjne więc przestanę nazywać mieszkańców „jednostkami”.  Sieci miast będą tworzone na oceanie, co dałoby podstawę do jednej lub więcej „mikronacji”.

Celem tego kroku byłoby ustanowienie całkowicie autonomicznej kolonii w pełnej skali, która będzie wyznaczać kierunek tworzenia mikronacjom dając nam możliwie najlepszy test systemu RBE, który moglibyśmy mieć. Faktycznie inny niż obecnie wdrażany na skalę globalną. Jak już będziemy mieli ustanowioną w dużej skali społeczność RBE, która jest w stanie utrzymać się z zachowaniem przyjemności, zdrowej populacji, to będziemy mieli wreszcie dowody, które pozwolą na wprowadzenie gospodarki opartej na zasobach w skali globalnej. Co oczywiście jest pozornie niewykonalnym zadaniem, które ostatecznie na nas czeka.

Skacząc w nieznane
Cel eksperymentu RBE jest dwojaki: dokładn e przetestowanie i udoskonalenie koncepcji RBE dopóki nie mamy dobrze funkcjonującego, uniwersalnego systemu. Da nam to również fizyczne referencje pokazujące zasługi RBE w celu rozpoczęcia transformacji. I to oczywiście jest najbardziej przerażającym pytaniem na które musimy odpowiedzieć: W jaki sposób przejdziemy z obecnego systemu do RBE? Możemy oczywiście spekulować o tym jak to przejście mogłoby wyglądać, ale to w zasadzie jest niemożliwe do przejścia bez planu zawierającego konkretne informacje na temat sytuacji politycznej i 99

gospodarczej jakie przyniosą nadchodzące dekady. Niemniej jednak pewne ogólne spekulacje mogą zostać wprowadzone. Być może jedna lub więcej mikronacji RBE będzie formować i rozwijać się na oceanie, przyciągając nowych mieszkańców i inspirować obyw ateli innych państw do powstania przeciwko ich obecnemu systemowi. Fala globalnych protestów, które rozpoczęły się w 2011 przeciw korupcji i chciwości współczesnego społeczeństwa może równie dobrze być początkiem takich powstań 131
132

.

Niezależnie od scenariusza znaleźliśmy się na drodze, gdzie będziemy nieuchronnie stawać wobec tego samego końcowego zadania: Przekonanie zasadniczo całej populacji Ziemi porzucenie drogi życia, która dominuje na naszej planecie od wieków zmieni ając system na całkowicie obcy i dla większości dziwny. Brzmi to niewiarygodnie, ale istnieją dowody, które wskazuje na jego wiarygodność. Niedawne badanie sugeruje, że kiedy pomysł staje się silną wiarą około 10% ludności, to nagle zaczyna się szybko rozprzestrzeniać na większość133. Wydaje się, że kilku osobom wygodnie jest trzymać się niewygodnego pomysłu, ale kiedy jest zachwalany przez dużą część populacji, to staje się znacznie bardziej akceptowanym przez społeczeństwo, co bardzo szybko zaczyna zysk iwać na popularności. Innymi słowy koncepcja RBE stająca się „popularnym” pomysłem jest niemożliwa. Jedynie musi uzyskać wystarczającą akceptowalność by osiągnąć próg akceptacji społecznej, podobnie jak miało to miejsce ze stawianiem kołnierzyka. To jak zapewnimy, że to się stanie? Jak już wskazałem kilka razy jeden z najlepszych sposobów aby przekonać ludzi, że będą korzystać z nowego pomysłu jest pokazanie im konkretnych dowodów na sk uteczność pomysłu. Wskazanie dowodów jest jednym z punktów planu przejścia. Stały strumień naukowych informacji, publicznych wycieczek i informacji o życiu mieszkańców udostępnione publicznie wszystkimi drogami pokazując styl życia w RBE. Informacje ni ezbędne do rozprzestrzeniania tej idei i zachęcenia społeczeństwa do przyjęcia tego pomysłu są obecne w protokołach badań bez naciągania przewidywań sukcesu eksperymentu RBE. Pamiętaj, że nie ma potrzeby by bezpośrednio przekonywać każdego człowieka na świecie do wspierania tej idei. W momencie, gdy rozsądna mniejszość zaoferuje swoje poparcie akceptacja idei rozprzestrzeni się bardzo szybko niosąc dowody z eksperymentu RBE umożliwiające jego wsparcie. Jednak nawet jeśli uda się osiągnąć punkt w którym idea RBE stanie się bar dzo popularna wśród ludzi na Ziemi, to pozostaje jeszcze kwestia pokonania struktury władzy tkwiącej w miejscu. Najlepiej, gdyby nie wymagałoby to nic więcej poza petycją do rzą131 132

Occupy Wall Street, “About Us” OccupyWallSt.org. (2011) Retrieved on 02-10-2011 <http://occupywallst.org/about/> Occupy Together, “Occupy Together | Home” OccupyTogether.org. (2011) Retrieved on 26-10-2011 <http://www.occupytogether.org/> 133 J. Xie, S. Sreenivasan, G. Korniss, W. Zhang, C. Lim, and B. K. Szymanski. Social consensus through the influence of committed minorities. Phys. Rev. E (2011) Vol 84, Issue 1

100

dów i organizacji, takich jak ONZ, aby rozpocząć uchwalanie reform, które przybliżą nas do RBE, aż do całkowitego zakończenia przejścia. Jednak pogląd że grupy mające władzę będą chętne ją oddać jest bardzo mało prawdopodobny. Zamiast tego opór wobec zmian prawie na pewno musi spotkać się z oporem odwrotnym. To właśnie takie działania jak bojkot, masowe wypłaty bankowe, protesty, okupacja przestrzeni publicznej i innych uciążliwych form oporu bez przemocy mogłyby być wykorzystane do wywierania wpływu na uparte rządy. Chociaż nie mogę dać żadnej wyraźnej wskazówki jak te taktyki mogł yby być stosowane do wspierania przyjęcia tego pomysłu, to połączenie mi kronacji RBE, naukowych dowodów wspierających korzyści z życia w RBE i obywatelskiego nieposł uszeństwa i oburzenia ludności powinna być wystarczająca, aby zachęcić (bardzo) do stopniowego przechodzenia do gospodarki opartej na zasobach. Jak wskazałem w poprzedniej części, istotne jest, by przejście to było stopniowe. Nie możemy oczekiwać, że gatunek człowieka sam w sobie będzie w stanie przystosować się do nagłego przejścia tej wielkości uwzględniając drastyczne zmiany wartości, które będą musiały towarzyszyć tej ewolucji społecznej. Opierając się o przedziały czasowe podzieliłem przygotowania do eksperymentu (5 lat), prowadzenie zakładu produkcyjnego (2-5 lat), tworzenie i testowanie wiosek (5 lat), zakładanie i badania kolonii w pełnej skali (2 lata lub więcej), to krótki termin stwo rzenia udanej kolonii RBE zajmie 14-17 lat w idealnych warunkach. Jednakże warunki nie są nigdy tak idealne jak byśmy chcieliby były więc myślę, że okres co najmniej 25 lat jest bardziej realistyczny. Jeśli chodzi o długoterminowe cele globalnych realizacji można tylko zastanawiać się po jakim czasie cel taki byłby do osiągnięcia, ale równie dobrze może pochłonąć sporą część XXI wieku. Chociaż nie jest to całkowicie niepożądane ze względu na ogromną ilość cierpienia, które będzie trwało nadal w czasie obecn ego systemu kontynuując nieskuteczne panowanie, zapewnimy przynajmniej, że człowiek będzie miał dość czasu, aby dostosować swoje wartości do nowego systemu. W rzeczywistości szybkie osiągnięcie celu dałoby wystarczająco dużo czasu na pojawienie się nowego pokolenia. Pokolenie, które dorastałoby oglądając wchodzącą w życie koncepcję RBE i będące stale informowane o różnicach pomiędzy tym systemem a tym w którym się urodzili. Jest to pokolenia, które prawdopodobnie jest odpowiedzialne za kierowanie naszego ga tunku na coraz to nową drogę życia.

Czy to jaki jest kapitalizm wypłynie na wierzch?
Poprzez legendarne cyfrowe królestwo znane jako Internet, pojęcie RBE czę sto w połączeniu z ideą, że przejście może nastąpić tylko wtedy, gdy obecny system prze chodzi pewnego rodzaju katastrofalne załamanie zmuszając nasz gatunek do przewart ościowania naszego życia otworzy drogę do nowego systemu, który zajmie miejsce stare-

101

go. Rzeczywiście, niektórzy ekonomiści sugerują, że w najbliższej przyszłości zaawansowana technologia spowoduje automatyzację tak wielu miejsc pracy (i wynikająca z tego eksplozja bezrobocia i niepełnego zatrudnienia), że przeciętnej osobie będzie brakować siły nabywczej koniecznej do podtrzymania zapadającego się rynku134. Inni utrzymują, że rynek będzie szybko dostosowywał się do takiej sytuacji poprzez tworzenie nowych rodzajów pracy, które nie istniały przed, tak jak miało to miejsce podczas poprzedniej rewolucji technologicznej135. Debata ta szybko zatacza koło, a najbardziej uczciwa odpowiedź jaką można podać jest taka: Nikt nie wie na pewno, co się wydarzy. Dlatego zamiast dyskutować o takim czy innym sposobie załamania systemowego zwrócę uwagę na pytanie o wiele bardziej fundamentalnym znaczeniu: Czy system rynkowy rzeczywiście warto utrzymać, gdy postęp technologiczny może spowodować, że jest nieaktualny? Pomyślmy o tym przez chwilę. Nawet jeśli można jakoś zapobiec upadkowi kapitalizmu oznacza to, że nadal mamy społeczeństwo, w którym większość ludzi ma spędzać wiele godzin każdego dnia wykonując niektóre działanie nie mając na nie ochoty po to by przetrwać wystarczająco długo, aby kontynuować działania, które rzeczywiście chcą wykonywać. Czy to jest system który naprawdę warto zachować w obliczu, gdy l udzie mogliby prowadzić działalność którą by chcieli bez poświęcania swojego czasu i rel acji społecznych? Czy jest sens by nadal zmuszać ludzi by w stresie konkurowali ze sobą (zachęcając tym samym do pogorszenia zdrowia osobistego i społecznego), kiedy mamy techniczne możliwości by uciec od tej sztucznej bitwy? Jak zwykle, pozostawię tobie wymyślenie własnej odpowiedzi na te pytania, ale wszystkie pytania odnoszące się do tego tematu mogą naprawdę sprowadzać się do tego: Czy chcemy w pełni wykorzystać nasz wzrost zaawansowania technologicznego czy może chcemy kontynuować idąc na kompromis wykorzystywania naszej technologii do podtrzymania przestarzałego systemu? Czy załamanie systemu jest nieuchronne, czy może nie, to w najlepszym interesie naszego gatunku jest przetestowanie systemu RBE. Jeśli załamanie będzie miało miejsce, to mielibyśmy przykład funkcjonalnego systemu na podniesienie się z upadku i uratowanie nas od tego co po nim następuje. Jeśli do załamania nie dojdzie, to moglibyśmy jednak stworzyć doskonały system, który mógłby nas uratować z niedoskonałości kapitalizmu. Jeśli koncepcja RBE potwierdzi się (dowody będą wskazywać że tak jest), to krytyczne będzie dojście do niego najszybciej jak to tylko możliwe. Wszakże nawet jeśli m ożemy jakoś zmusić Kapitalizm do „pracy” na co się nie zanosi, to będzie to najwyższej klasy system w porównaniu do RBE. Raz jeszcze przywołam porównanie bryczki i samochodu: z nie lada wysiłkiem, koniem i bryczką możemy dostać się do żądanego miejsca,

134

Erik Brynjolfsson and Andrew McAfee. Race Against The Machine: How the Digital Revolution is Accelerating Innovation, Driving Productivity, and Irreversibly Transforming Employment and the Economy. Digital Frontier Press (2011) 135 Ray Kurzweil. The Singularity is Near. New York, NY: Viking (2005)

102

ale musimy radzić sobie z o wiele większą ilością ekskrementów, niż gdybyśmy po prostu wzięli samochód.

Początek początku
Pomimo faktu, że praktycznie wszystkie istotne postępy w całej historii człowieka zostały dokonane przez jakiegoś rodzaju badania naukowe, to koncepcja ta nigdy nie była zastosowana w prowadzeniu społeczeństwa. Tak zasadniczo wygląda koncepcja RBE. Identyfikujemy problem, naukowo określamy przyczynę, ustalamy hipotezy problemów, testujemy je, a następnie uruchamiamy eksperyment do momentu znalezienia param etrów, które w najlepszy możliwy sposób funkcjonują w społeczeństwie. Poprzez „najlepszy możliwy sposób”, mam na myśli system, który wpływa pozytywnie na zdrowie, szczęście i wolność dla całości rodzaju ludzkiego przy wydajności i stabilności w korzystaniu przez nas zasobów Ziemi. To oczywiste, że plan przejścia, który tutaj nakreśliłem jest daleki od doskonałości. Podobnie jak w idei RBE samej w sobie jest wiele do udoskonalenia. Jednakże nie ma sensu, aby odrzucać tak dobry pomysł ze względu na kilka kwestii mogąc podjąć próbę ich rozwiązania i obrócenia tego dobrego pomysłu w jeszcze lepszą rzeczywistość. Całkowite porzucenie idei powinno nastąpić jedynie po jej dokładnym sprawdzeniu i udowodnieniu że jest fundamentalnie wadliwa, lub jeśli po prostu nie będzie miała już zastos owania. Z tych powodów nie widzę powodu rezygnacji z kapitalizmu, który jest zbudowany na podstawowych wadach nierówności i traci zastosowanie w post-niedoborowym środowisku. Z mojego punktu widzenia, czego jesteśmy świadkami, obecna fala sprzeciwów wobec system jest początkiem Pierwszej Cywilizacji. To historyczne wydarzenie jest wyraźnym znakiem, że chciwość i egoizm, który w ludzkiej historii wiele razy był odnotow ywany traci na mocy i wschodzi nowa, odpowiedzialna społecznie i ekologicznie globalna świadomość. Jesteśmy świadkami początku pierwszej części w historii prawdziwej ludzkiej cywilizacji. Mam nadzieję, że każdy zwraca na to uwagę.

103

EPILOG
Nawet jeśli zabierzesz wszystkie subiektywne, moralne i etyczne oceny, które mogą być umieszczone we współczesnym społeczeństwie, to wciąż jest bardzo dużo obiektywnych przyczyn dla których nie warto dłużej stać w miejscu. Ostatecznie wszystko sprowadza się do kilku pytań związanych z jednym z najbardziej podstawowym znaczeń dla każdego gatunku: przetrwania. Czy warto poświęcić nasze zdrowie fizyczne i psychiczne w celu ścigania materialnych śmieci których większość nie ma absolutnie nic wspólnego ze zwiększaniem szans na nasze przetrwanie? Czy jest sens poświęcania stosunków społecznych i czasu na relaks - oba krytyczne dla naszego zdrowia - aby spędzać więcej czasu na wykonywaniu zadań w pogoni za fantazyjnym kawałkiem papieru nazywanym „pieniądzem”? Czy warto poświęcać nasze zdrowie w celu pogoni za takimi wartościami jak „duma” i „status”? Czy korzystne dla nas jest drastycznie zmieniające się środowisko od którego zależy nasze przetrwanie w celu zapewnienia wzrostu fantazyjnego kawałka papieru nadal w pożądanym tempie? I wreszcie czy warto narażać życie większości istot naszego gatunku na niebezpieczeństwo, by mała część naszego gatunku mogła mieć dostęp do lepszych materialnie śmieci niż to, co jest wymagane do optymalnie zdrowego życia? Z punktu widzenia istot pozaziemskich obserwujących Ziemię, nasz gatunek wyd aje się być bardzo zagubiony. Wszystki m inne gatunkom na naszej planecie chodzi głównie o przetrwanie, ale to nasz gatunek działa aktywnie zmierzając w kierunku własnej zagł ady. Wprawiając bardziej w zakłopotanie naszych obcych przyjaciół wygląda na to, że jesteśmy w pełni świadomi tego faktu. Po prostu nie robimy nic aby to zmienić. Jeśli „szaleństwo” jest zdefiniowany jako robienie tego samego w kółko, podczas gdy oczekuje się różnych wyników, to jest oczywiste dla naszych gości, że gatunek ten jest niespełna r ozumny. Istnieje wyraźna potrzeba ogromnych zmian w świadomości tego gatunku. Mamy tendencję do organizowania w kategorie rzeczy, które chcemy zrozumieć . Jest to bardzo widoczne w dziedzinie biologii, gdzie całe życie jest zorganizowane w kategorycznej hi erarchii. Od komórek do tkanek, organów, organizmów, ekosystemów i wreszcie do całej ziemskiej biosfery. Być może jedną z najbardziej wartościowych lekcji, jaką kiedykolwiek mieliśmy jest to, że każda substancja każda komórka i wszystkie reakcje chemiczne w naszym ciele zależą całkowicie od wszystkich i nnych substancji, komórek i reakcji. Jed104

nak nasze ciała same nie są pojedynczymi maszynami. One też zależą od otaczającego środowiska mające wpływ na prawidłowe funkcjonowanie. Dlatego też w pełnym znacz eniu tego słowa, pojęcia „ty” i „ja” są po prostu sztucznymi konstrukcjami, które zostały wprowadzone w celu ułatwienia nam zrozumieć tej złożonej rzeczy, którą nazywamy „życiem”. W najbardziej obiektywnym sensie nie ma „ty” czy „ja”. Jest tylko jedna żyjąca istota na tej planecie i jest to cała światowa biosfera. Każda substancja, każdy organizm i każde podjęte na tej planecie działanie zależy od wszystkich innych substancji, organ izmów i działań. Każda żyjąca istota na tej planecie jest tylko jedną częścią biosfery, tak jak każda komórka w naszym organizmie jest tylko jedną częścią nas. Tak jak nie możemy zobaczyć pojedynczej komórki naszego ciała patrząc w lustro, tak samo nie możemy zobacz każdego organizmu patrząc na całą naszą planetę. Tylko Ziemię możemy postrzegać jako pojedynczy, wszechobejmujący organizm. Być może realizacja RBE będzie lekarstwem na nasze szaleństwa. Jednak, aby to wyleczyć musimy zatrzymać błędy przeszłości. W całej historii, praktycznie każde społeczeństwo popełniało błędy myśląc, że osiągnęli szczyt ludzkich możliwości. Dziś tradycja ta jest wciąż żywa. Większość z nas nie można nawet pojąć, że będzie czas, kiedy nowoczesne społeczeństwo będzie uznawane za „prymitywne”, ale ta sama zmiana w myśleniu powtarzała się na przestrzeni dziejów. Co nasi potomkowie za 150 tysięcy lat będą myśleli o naszym obecnym systemie? Możesz myśleć, że bezsensownie jest zadawać takie pytanie. Ale jakie są szanse, że ludzie będą nadal żyć za tyle lat? Cóż biorąc pod uwagę fakt, że współczesne rekiny pozostają na tej planecie bez większych zmian przez około 100 milionów lat136. Jest to 500 razy dłużej niż nasz gatunek w ogóle istnieje137. Nie ma powodu twierdzić że ludzie (w jakiejś formie) nie mogliby być nadal obecni za tyle lat. Gdy weźmiemy to pod uwagę uświadomimy sobie, że czas który przeżył nasz gatunek jest niezwykle krótki. Co sprawia że myślimy o sobie jako o „zaawansowanych” jak to tylko możliwe? Skąd możemy wiedzieć, że dzisiejsza „cywilizacja” jest bliższa niż kiedykolwiek wcześniej temu, co będzie pewnego dnia nazywane „ucywilizowaniem”? Co będzie uznawane za „dobre” czy „złe” za milion lat? Jak będzie definiowany „sukcesu” za 100 milionów lat? Jednym z największych utrudnień rozwoju ludzkiego w całej jego historii jest błędne założenie że obecny system jest najlepszym który może istnieć. Prawdę mówiąc zawsze będzie nieskończona ilość sposobów poprawy ludzkiego społeczeństwa. Ta sama logika ma zastosowanie także do pomysłu RBE. Nie ważne jak dobry myślimy że będzie ten pomysł. Nie ma powodu, by sądzić, że system ten stanowi „punkt końcowy”
136

R. Aidan Martin, “The Origin of Modern Sharks” ReefQuest Centre for Shark Research. Retrieved on 15 -10-2011 <http://www.elasmoresearch.org/education/evolution/origin_modern.htm> 137 NSF Press Release 05-024, “New Clues Add 40,000 Years to Age of Human Species” NSF.gov.16-02-2005. Retrieved on 15-10-2011 <http://www.nsf.gov/news/news_summ.jsp?cntn_id=102968>

105

postępu ludzkiego. Jest to jednak obszar w którym RBE odróżnia się od wszystkich społ eczeństw w przeszłości i teraźniejszości. Poprzez pełne wykorzystanie naszej wzrastającej wiedzy, możemy stworzyć system, który rozpoznaje swój postęp i potrzebę ciągłego doskonalenia. W oświeconym społeczeństwie stosowano by zmiany zamiast się ich obawiać. To co uznajemy za „prawdę” nieustannie by ewoluowało wraz z rozwojem wiedzy naszego gatunku. Aby stać się inteligentną cywilizacją musimy najpierw zaakceptować naszą własną głupotę. Tak postępując moglibyśmy w końcu otworzyć nasz zbiorowy umysł i faktycznie zacząć się czegoś uczyć. Prawdziwy potencjał naszego gatunku jest wciąż tak bardzo daleko, że nie moż emy nawet pojąć, co ludzie będą docelowo mogli realizować. Były czasy kiedy rozmowa z kimś po drugiej stronie planety wydawała się „niemożliwa”. Następnie wynaleźliśmy telefon. Kiedyś uznawaliśmy za „niemożliwe” by ludzie mogli latać. Wtedy zbudowaliśmy samolot. Uważano kiedyś że „niemożliwe” jest by człowiek chodził po księżycu. I ludzie zaczęli po nim chodzić. A teraz wielu z nas myśli, że „niemożliwe” jest rozwiązanie problemów głodu, cierpienia, wojen i potrzeb człowieka. Myślę, że widzisz gdzie podążam. Jeśli jest jedna rzecz, która wielokrotnie powtarzała się w historii to jest nią słowo „niemożliwe” niemające żadnego znaczenia dla naszego gatunku. Im więcej się nauczymy tym bardziej „niemożliwe” okaże się być możliwe. Są dwie niezbędne rzeczy: wiedza i chęć jej poznawania. Gdybym miał podsumować całą wiedzę zawartą w tej książce to sprowadzałoby się to do stwierdzenia: Logiczne dla nas wszystkich jest by kochać wszystkich na równi aby żyć w pokoju i harmonii z naturą i ze sobą oraz jest to fizycznie możliwe przez nas do wykonania właśnie teraz. Nie ma już żadnych logicznych powodów, aby opóźniać tworzenie takiego świata. Niestety prawdopodobnie znajdzie się wiele wymówek. Co będzie dalej? Musisz przeczytać tę książkę i usłyszeć moje argumenty. Co m amy teraz robić? Po prostu wszystko! Pamiętaj, że masz przez siebie zdobytą wiedzę i nie ma powodu byś całkowicie polegał na tej książce. Czy popiera sz ideę gospodarki opartej na zasobach, a może przeciwstawia się temu każda komórka twojego ciała, to musisz działać, aby zmiany się pojawiły. Pomyśl w jaki sposób można zmienić i poprawić pomysły z tej książki. I jeśli coś wymyślisz powiedz ludziom o tym! Sukces lub niepowodzenie tego pomysłu zależy wyłącznie od świadomości społeczeństwa i naszej zdolności do zebrania się i dążenia do wspólnego celu. Organizacje takie jak Venus Project (www.thevenusproject.com), The Zeitgeist Movement (www.thezeitgeistmovement.com) – (przyp. tłum.: polski odpowiednik www.tzmpolska.org) i The New Z-Land Project (www.thenzp.com) realizują ten nowy typ społeczeństwa i mogą być dobrym miejscem do rozpoczęcia poszukiwania informacji i kontaktów. Jednakże organizacja lub grupa nie 106

ma najmniejszego znaczenia. Najważniejszy jest pomysł RBE. Nie ma znaczenia czy wybierzesz jedną z tych grup, ale wybierz swoją drogę do celu lub zdecyduj się na rozpoczęcie własnej organizacji. Ważne jest jedynie, żeby coś robić. Najlep szym sposobem obalenia świetnego pomysłu jest nic nie robienie przez ludzi w tym kierunku. Zostawiam was więc z poniższym oświadczeniem Pana Fullera: „Jeżeli ludzkość nie będzie działać uczciwie, już po nas. To jedna wielka loteria. Każdy z nas może przechylić szalę.” R. Buckminster Fuller138 Przyszłość naszego gatunku jest w twoich rękach. Co planujesz z tym zrobić?

138

R. Buckminster Fuller. “R. Buckminster Fuller Quotes” BrainyQuote.com. Retrieved on 04-11-2011 <http://www.brainyquote.com/quotes/quotes/r/rbuckmins153436.html>

107

CYTATY Z PODZIAŁEM NA CZĘŚCI
Prolog
1

R. Buckminster Fuller. “Quote by Buckminster Fuller” GoodReads.com. (2012) Retrieved

on 01.02.2012 <http://www.brainyquote.com/quotes/quotes/r/rbuckmins153436.html>
2

Future by Design. Dir. William Gazecki. Docflix (2006). Film

Wprowadzenie
3

„Who Speaks for Earth?” Narr. Carl Sagan. Cosmos: A Personal Voyage. Carl Sagan,

Ann Druyan, Steven Soter. PBS, Arlington. 21-12-1980
4

Darwin, Charles. On the Origin of Species by Means of Natural Selection, or the Preser-

vation of F avoured Races in the Struggle for Life . John Murray, Albermarle Street, London (1859)
5

Trevor D. Price, Anna Qvarnstro and Darren E. Irwin. The role of phenotypic plasticity in genetic evolution. Proc. R. Soc. Lond. B (2003) 270, 1433–1440.DOI

driving

10.1098/rspb.2003.2372.Review
6

Avshalom Caspi,Joseph McClay, Terrie E. Moffitt, Jonathan Mill, Judy Martin, Ian W.

Craig, Alan Taylor, Richie Poulton. Role of Genotype in the Cycle of Violence in Maltreated Children. Science 297, 851 (2002);DOI: 10.1126/science.1072290
7

Avshalom Caspi,Karen Sugden,Terrie E. Moffitt, Alan Taylor, Ian W. Craig, HonaLee

Harrington, Joseph McClay, Jonathan Mill, Judy Martin, Antony Braithwaite, Richie Poulton. Influence of Life Stress on Depression: Moderation by a Polymorphism in the 5-HTT Gene. Science (2003) 301(5631):386–389
8

Marc Hooghe, Bram Vanhoutte, Wim Hardyns & Tuba Bircan. Unemployment, Inequali-

ty, Poverty and Crime. Spatial Distribution Patterns of Criminal Acts in Belgium, 20012006. British Journal of Criminology (2011) 51(1), pp. 1-20.
9

E.B. Keverne, J.P. Curley, Epigenetics, brain evolution and behaviour, Front. Neuroen-

docrinol (2008), doi:10.1016/j.yfrne.2008.03.001

108

10

Karasek, R., Gardell, B. and Lindell, J. Work and non-work correlates of illness and

behaviour in male and female Swedish white collar workers. Journal of Organizational Behavior, 8: 187–207 (1987). doi:10.1002/job.4030080302
11

BENJAMIN C. AMICK III, PEGGY MCDONOUGH, HONG CHANG,WILLIAM H. ROGERS,

CARL F. PIEPER, GREG DUNCAN. Relationship Between All-Cause Mortality and Cumulative Working Life Course Psychosocial and Physical Exposures in the United States Labor Market From 1968 to 1992. Psychosomatic Medicine 64:370–381 (2002)
12

Brisson C, Larocque B, Moisan J, Vézina M, Dagenais GR . Psychosocial factors at work,

smoking, sedentary behavior, and body mass index: a prevalence study among 6995 white collar workers. J Occup Environ Med. 2000 Jan;42(1):40-6.
13

Colin F. Camerer and Robin M. Hogarth. The effects of financial incentives in experi-

ments: A review and capital-labor-production framework. Journal of Risk and Uncertainty (1999) 1059
14

Cristina M Gomes, Roger Mundry and Christophe Boesch. Long-term reciprocation of

grooming in wild West African chimpanzees. Proc. R. Soc. B (2009) 276, 699-706doi: 10.1098/rspb.2008.1324
15

Rivers, R.L. The evolution of reciprocal altruism. Quarterly Review of Biology (1971)

46: 35–57
16

Dawkins, Richard. The Selfish Gene. Oxford University Press, London (1976) Zahavi, A. Altruism as a handicap – The limitations of kin selection and reciprocity.

17

Avian Biol (1995) 26 (1): 1–3
18

Samuel Bowles. Group Competition, Reproductive Levelling, and the Evolution of Hu-

man Altruism. Science 314, 1569 (2006); DOI: 10.1126/science.1134829
19

Ernst Fehr and Klaus M. Schmidt. Theory of Fairness, Competition, and Cooperation.

The Quarterly Journal of Economics (1999) 114 (3): 817-868.
20

Spencer Kagan, George P. Knight. Cooperation-Competition and Self-Esteem: A Case

of Cultural Relativism. Journal of Cross-Cultural Psychology December (1979) vol. 10 no. 4 457-467
21

BIANCA BEERSMA, JOHN R. HOLLENBECK, STEPHEN E. HUMPHREY, HENRY MOON,

DONALD E. CONLON, DANIEL R. ILGEN. COOPERATION, COMPETITION, AND TEAM PERFORMANCE: TOWARD A CONTINGENCY APPROACH. Academy of Management Journal (2003), Vol. 46, No. 5, 572–590.

109

22

Deutsch, Morton. An experimental study of the effects of co-operation and competition

upon group process. Human Relations, Vol 2, (1949), 199-232
23

Zhang Huayao,Shi Xiaokun. Cooperation and innovation of Japanese enterprises:The

investigation from firm-level and project-level. Science Research Management (2011) DOI: CNKI:SUN:KYGL.0.2011-01-005
24

Jean Decety, Philip L. Jackson, Jessica A. Sommerville, Thierry Chaminade, Andrew N.

Meltzoff. The neural bases of cooperation and competition: an fMRI investigation. NeuroImage 23 (2004) 744– 751
25

PER BJÖRNTORP. Hypertension and the Metabolic Syndrome: Closely Related Central

Origin. Blood Pressure (2000) Vol. 9, No. 2-3 : Pages 71-82
26

Charles Weissman. The Metabolic Response to Stress: An Overview and Update. Anes-

thesiology 73 (1990) 308-327
27

Karlson, B., Eek, F., Hansen, Å. M., Garde, A. H. and Ørbæk, P. Cortisol variability and

self-reports in the measurement of work-related stress. Stress and Health, (2011), 27: e11–e24. doi: 10.1002/smi.1330
28

Aryeh D Stein, Patricia A Zybert, Margot van de Bor and LH Lumey. Intrauterine fam-

ine exposure and body proportions at birth: the Dutch Hunger Winter .International Journal of Epidemiology 2004;33:831–836 (2004) doi:10.1093/ije/dyh083
29

Clarke, A. S., Wittwer, D. J., Abbott, D. H. and Schneider, M. L. Long-term effects of

prenatal stress on HPA axis activity in juvenile rhesus monkeys. Developmental Psychobiology, (1994), 27: 257–269. doi: 10.1002/dev.420270502
30

WANG X.H.YANG B. Why Competition may Discourage Students from Learning? A Be-

havioral Economic Analysis. Education Economics, Volume 11, Number 2, August (2003), pp. 117-128(12)
31

Frans B. M. de Waal. The Chimpanzee's Service Economy: Food for Grooming. Evolu-

tion and Human Behavior (1997) 18:375-386

Część pierwsza
32

Albert Einstien, “Albert Einstein Quotes” ThinkExist.com. (2011) Retrieved on

01-12-2011 <http://thinkexist.com/quotation/we_cant_solve_problems_by_using_the_same_kind_of /15633.html>

110

33

Jacque Fresco. The Best That Money Can't Buy: Beyond Politics, Poverty, & War. Ve-

nus, Fla.: Global Cyber-Visions (2002)
34

Nicola Armaroli and Vincenzo Balzani. The Legacy of Fossil Fuels. Chem. Asian J.

(2011) 6: 768 – 784
35

Antonia V. Herzog, Timothy E. Lipman, Daniel M. Kammen. RENEWABLE ENERGY

SOURCES. EOLSS (2001) Part 4C
36

Yuji Ohya and Takashi Karasudani. A Shrouded Wind Turbine Generating High Output

Power with Wind-lens Technology. Energies (2010) 3: 634–649; doi:10.3390/en3040634
37

Enrico Barbier. Geothermal energy technology and current status: an overview. Re-

newable and Sustainable Energy Reviews (2002) 6: 3-65
38

Pruess, Karsten. Enhanced geothermal systems (EGS) using CO2 as working fluid - A

novel approach for generating renewable energy with simultaneous sequestration of carbon. Geothermics (2006)
39

S. G. Siegela, T. Jeansa, T. E. McLaughlina. Deep ocean wave energy conversion using

a cycloidal turbine. Applied Ocean Research (2011)
40

CHRIS GARRETT & PATRICK CUMMINS.The power potential of tidal currents in chan-

nels. Proc. R. Soc. A (2005) 461, 2563–2572. doi:10.1098/rspa.2005.1494
41

Jintao Zhang, Jianwen Jiang, Hongliang Li and X. S. Zhao. A high-performance asym-

metric supercapacitor fabricated with graphene-based electrodes. Energy Environ. Sci., (2011) 4, 4009-4015. DOI: 10.1039/C1EE01354H
42

Snil. Energy from the Sun. Advanced Power & Energy Inc. (2006) Retrieved

on 15-08-2011
43

DICKSON D. DESPOMMIER. “A Farm on Every Floor”. NY Times OP -ED Contributor. 23-

08-2009. Retrieved on 03-09-2011 <http://www.nytimes.com/2009/08/24/opinion/24Despommier.html?pagewanted=prin>
44

Z.F Bhat and Hina Bhat. Animal-Free Meat Biofabrication. American Journal of Food

Technology (2011) 6(6):441-459
45

Keith White, “Atmospheric Water Generator”. U.S. Patent 2 01 0 057 371. 26-05-2011 E. Widzyk-Capehart, G. Brooker, S. Scheding, A. Maclean, R. Hennessy, C. Lobsey and

46

M. Sivadorai. Millimetre Wave Radar Visualisation System: Practical Approach to Trans-

111

forming Mining Operations, Mechatronics and Machine Vision in Practice (2008) Part 3, 139-165, DOI: 10.1007/978-3-540-74027-8_12
47

Paul J.A. Lever. Mining Automation: The Future, and an Excavation Automation Exam-

ple. Proc. 2011 Australian Conference on Robotics and Automation
48

Drew Bellamya, and Luka Pravica. Assessing the impact of driverless haul trucks in

Australian surface mining. Resources Policy. (2011) Vol 36, Issue 2 , Pages 149-158
49

Steen, Idar | Myrbostad, Erling | Haugen, Terje | Haakonsen, Arild. Hycast SIR- A

Unique Concept for Inline Melt Refining. Minerals, Metals and Materials Society/AIME (2010) 14-18
50

Drumright, R. E., Gruber, P. R. and Henton, D. E. Polylactic Acid Technology. Advanced

Materials, (2000) 12: 1841–1846. doi: 10.1002/1521-4095(200012)12:23<1841::AIDADMA1841>3.0.CO;2-E
51

Anders Södergardb, Mikael Stolta. Properties of lactic acid based polymers and their

correlation with composition. Progress in Polymer Science (2002) Volume 27, Issue 6, Pages 1123-1163
52

Behrokh Khoshnevis. AUTOMATED CONSTRUCTION BY CONTOUR CRAFTING – RELAT-

ED ROBOTICS AND INFORMATION TECHNOLOGIES. Journal of Automation in Construction – Special Issue: The best of ISARC 2002, (2004) Vol 13, Issue 1, pp 5-19.
53

Sells, Ed, Smith, Zach , Bailard, Sebastien, Bowyer, Adrian and Olliver, Vik. RepRap:

The Replicating Rapid Prototyper: Maximizing Customizability by Breeding the Means of Production. HANDBOOK OF RESEARCH IN MASS CUSTOMIZATION AND PERSONALIZATION, (2010)
54

Hongkyu Kwon. EXPERIMENTATION AND ANALYSIS OF CONTOUR CRAFTING (CC)

PROCESS USING UNCURED CERAMIC MATERIALS. Doctoral Dissertation Presented to the UNIVERSITY OF SOUTHERN CALIFORNIA, FACULTY OF THE GRADUATE SCHOOL. (2002) <http://craft.usc.edu/CC/Welcome_files/resources/HK-Thesis.pdf>
55

Cristen Torrey, Aaron Powers, Matthew Marge, Susan R. Fussell, Sara Kiesler. Effects

of Adaptive Robot Dialogue on Information Exchange and Social Relations. HRI'06, March 2–4 (2006)
56

Steve Rosenberg, “Fast Food, German Style”. BBC News. 08 -04-2008. Retrieved on

19-08-2011 <http://news.bbc.co.uk/2/hi/7335351.stm>

112

57

Reuters, “Japan launches 'ramen robot chef'„. ABS-CBN News. 08-05-2009. Retrieved 19-08-2011 <http://www.abs-cbnnews.com/lifestyle/08/05/09/japan-launches-

on

ramen-robot-chef>
58

M. Huber, E. Rembiałkowskab, D. Srednickab, S. Bügelc, L.P.L. van de Vijvera. Organic

food and impact on human health: Assessing the status quo and prospects of research. NJAS - Wageningen J. Life Sci. (2011), doi:10.1016/j.njas.2011.01.004
59

Gregory Mone, “2011 Invention Awards: A Mirror That Monitors Vital Signs” PopSci. Retrieved on 10-09-2011 <http://www.popsci.com/diy/article/2011-

26-05-2011.

05/2011-inventionawards-picture-health>
60

Dan Stoianovici, Kevin Cleary, Alexandru Patriciu, Dumitru Mazilu, Alexandru Stanimir,

Nicolae Craciunoiu, Vance Watson, and Louis Kavoussi. AcuBot: A Robot for Radiological Interventions. IEEE TRANSACTIONS ON ROBOTICS AND AUTOMATION (2003) VOL. 19, NO. 5
61

Kosa, G.; Shoham, M.; Zaaroor, M. Propulsion of a Swimming Micro Medical Robot.

Robotics and Automation (2005)
62

Danilchenko, Andrei; Balachandran, Ramya; Toennies, Jenna L.; Baron, Stephan;

Munske, Benjamin; Fitzpatrick, J. Michael; Withrow, Thomas J.; Webster, Robert J. III; Labadie, Robert F. Robotic Mastoidectomy. Otology & Neurotology: (2011), Volume 32, Issue 1, pp 11-16 doi: 10.1097/MAO.0b013e3181fcee9e
63

Herman, Benoît, Docquier, Nicolas, Collard, Jean-François. Multibody-aided design,

control and performance assessment of a novel minimally invasive surgical robot. Proceedings of the ECCOMAS Thematic Conference Multibody Dynamics (2011)
64

Paul D. Thacker. Physician-Robot Makes the Rounds. AMA. (2005) 293(2):150.

doi:10.1001/jama.293.2.150
65

Simon, Sidney B. and Bellanca, James A. Degrading the Grading Myths: A Primer of

Alternatives to Grades and Marks. Washington, D.C.: Association for Supervision and Curriculum Development (1976)
66

Christopher Lopata, Nancy V. Wallace, Kristin V. Finn. Comparison of Academic

Achievement Between Montessori and Traditional Education Programs. Journal of Research in Childhood Education (2005)Vol. 20, No. 1
67

Angeline Lillard and Nicole Else-Quest. Evaluating Montessori Education. Science 313,

1893 (2006) DOI: 10.1126/science.1132362

113

68

Kevin Rathunde. A COMPARISON OF MONTESSORI AND TRADITIONAL MIDDLE

SCHOOLS: MOTIVATION, QUALITY OF EXPERIENCE, AND SOCIAL CONTEXT. The NAMTA Journal (2003) Vol. 28, No. 3
69

American Montessori Society, “Introduction to Montessori” American Montessori Soci e-

ty. (2011) Retrieved on 16-08-2011
<http://www.amshq.org/Montessori%20Education/Introduction%20to%20Montessori.aspx>
70

ED Michelakis, L Webster and JR Mackey. Dichloroacetate (DCA) as a potential meta-

bolictargeting therapy for cancer. British Journal of Cancer (2008) 99, 989 – 994.
71

Gene Berdichevsky, Kurt Kelty, JB Straubel and Erik Toomre. The Tesla Roadster Bat-

tery System. Tesla Motors (2007)
72

Martin Eberhard and Marc Tarpenning. The 21st Century Electric Car. Tesla Motors

(2007)
73

Franco Vairani, “Bit Car: Concept for a stackable city car” MIT. (2010) Retrieved

on 13-08-2011 <http://web.mit.edu/francov/www/citycar/>
74

Gabriel M. Hoffmann, Claire J. Tomlin, Michael Montemerlo, Sebastian Thrun. Autono-

mous Automobile Trajectory Tracking for Off-Road Driving: Controller Design, Experimental Validation and Racing. American Control Conference (2007)
75

Kurt Dresner and Peter Stone. Sharing the Road: Autonomous Vehicles Meet Human

Drivers. The Twentieth International Joint Conference on Artificial Intelligence (2007) pp. 1263-1268
76

Sky TranTM, “Sky TranTM: 21st Century Transportation „ SkyTran.net. Retrieved on

14-08-2011 <http://www.skytran.net/phpsite/home/Partners-Advisors.html>
77

Daryl Oster, “Evacuated Tube Transport Technologies” et3.com Inc. (20 10) Retrieved

on 14-08-2011 <http://www.et3.com>
78

Mario Plebani and Martina Zaninotto. Pneumatic tube delivery systems for patient

samples: evidence of quality and quality of evidence. Clin Chem Lab Med (2011) 49(8):1245–1246
79

Adriano Jossa, Claudia Baenningera, Paolo Foab, Stephan Koepkea, Martin Kraussa,

Christa S. McArdella, Karin Rottermanna, Yuansong Weic, Ana Zapatad, Hansruedi Siegrist. Water reuse: >90% water yield in MBR/RO through concentrate recycling and CO2 addition as scaling control. Water Research (2011) 45(18): pp 6141-6151

114

80

Robert K. Merton. Social Structure and Anomie. American Sociological Review (1938)

3, 672-682
81

Laura A Pawlow and Gary E Jones. The impact of abbreviated progressive muscle re-

laxation on salivary cortisol. Biological Psychology (2002) Volume 60, Issue 1,Pages 1-16
82

RUANNE K. PETERS, HERBERT BENSON, AND DOUGLAS PORTER. Daily Relaxation Re-

sponse Breaks In a Working Population: 1. Effects on Self-reported Measures of Health, Performance, and Well-being. (1977) Am. J. Public Health 67:946-953
83

Errico Malatesta. Anarchy. London, UK: Freedom Press (1974) Translated by V. Rich-

ards
84

James Gilligan. Preventing Violence (Prospects for Tomorrow). New York, NY: Thames

and Hudson (2001)
85

Nick E. Goeder. Stress, Motivation, and Drug Addiction. Current Directions in Psycho-

logical Science (2004)
86

Lance Lochner and Enrico Moretti. The Effect of Education on Crime: Evidence from

Prison Inmates, Arrests, and Self-Reports. The American Economic Review (2004) Vol. 94, No. 1, pp. 155-189
87

Richard G. Wilkinson and Kate E. Pickett. The problems of relative deprivation: why

some societies do better than others. Social Science & Medicine (2007) 65(9), 1965-1978
88

Wilkinson, R. G., & Pickett, K. E. Income Inequality and Health: a review and explana-

tion of the evidence. Social Science & Medicine (2006) 62(7), 1768-1784.
89

Kathryn M. Neckerman and Florencia Torche. Inequality: Causes and Consequences.

Annu. Rev. Sociol. (2007) 33:335–57
90

Kate E Pickett and Richard G Wilkinson. Child wellbeing and income inequality in rich

societies: ecological cross sectional study. BMJ (2007);335;1080
91

Kate E Pickett, Shona Kelly, Eric Brunner, Tim Lobstein and Richard G Wilkinson. Wider

income gaps, wider waistbands? An ecological study of obesity and income inequality. J. Epidemiol. Community Health 2005;59;670-674
92

Wilkinson, R. Why is Violence More Common Where Inequality is Greater? Ann N Y

Acad Sci (2004) 1036, 1-12.

115

93

Gold R, Kawachi I, Kennedy BP, Lynch JW, Connell FA. Ecological analysis of teen birth

rates: association with community income and income inequality. Matern Child Health J. (2001) 5(3):161-7.
94

Ichiro Kawachi, Bruce P Kennedy, Kimberly Lochner, and Deborah Prothrow-Stith. So-

cial Capital, Income Inequality, and Mortality. American Journal of Public Health (1997) 87:1491-1498
95

David Adams, S.A. Barnett, N.P. Bechtereva, Bonnie Frank Carter, José M. Rodriguez

Delgado, José Luis Diaz, Andrzej Eliasz, Santiago Genovés, Benson E. Ginsburg, Jo Groebel, Samir-Kumar Ghosh, Robert Hinde, Richard E. Leakey, Taha H. Malasi, J. Martin Ramirez, Federico Mayor Zaragoza, Diana L. Mendoza, Ashis Nandy, John Paul Scott, Riitta Wahlstrom, “Seville Statement on Violence”. UNESCO. (1986) Retrieved 12-09-2011 <http://www.unesco.org/cpp/uk/declarations/seville.pdf>
96

P. Mistry, P. Maes. SixthSense – A Wearable Gestural Interface. In the Proceedings of

SIGGRAPH Asia 2009, Sketch. Yokohama, Japan. (2009)
97

Pranav Mistry, “Sixth Sense: Integrating information with the real world” MIT Media

Lab. (2010) Retrieved on 17-08-2011

Część druga
98

Arthur Schopenhauer, “Quotation Details: Arthur Schopenhauer” The Quotations Page

(2010) Retrieved on 01-12-2011 <http://www.quotationspage.com/quote/25832.html>
99

Steven E. Hyman. Addiction: A Disease of Learning and Memory. Am J Psychiatry

(2005) 162:1414–1422
100

Nick E. Goeders. The impact of stress on addiction. European Neuropsychopharmacol-

ogy 13 (2003) 435 – 441
101

Andrew Steptoe, Jane Wardle, and Michael Marmot. Positive affect and health-related

neuroendocrine, cardiovascular, and inflammatory processes. PNAS (2005) vol. 102 no. 18 6508-6512
102

William Rinn, Nitigna Desai, Harold Rosenblatt, David R. Gastfriend. Addiction Denial

and Cognitive Dysfunction: A Preliminary Investigation. The Journal of Neuropsychiatry and Clinical Neurosciences (2002)14:52-57
103

Ludwig von Mises. Economic Calculation in the Socialist Commonwealth. Reprint Edi-

tion. Auburn, AL.: Ludwig von Mises Institute (1990) Translated by S. Alder

116

104

Adam Smith. An Inquiry into the Nature and Causes of the Wealth of Nations. London:

Methuen & Co., Ltd. (1776)
105

F.A. Hayek, “The Nature and History of the Problem”, from Collectivist Economic Plan-

ning. p1-40. London: Routledge and Kegan Paul LTD (1935) Edited by F.A. Hayek
106

Michael Albert. Parecon: Life After Capitalism. New York, NY: Verso (2003) Barbara L. Schwemle. “Salaries of Federal Officials: A Fact Sheet” CRS Report for

107

Congress. 11-01-2005. Retrieved on 02-10-2011 <http://www.senate.gov/reference/resources/pdf/98-53.pdf>
108

Executive Paywatch. “CEO Pay: Feeding the 1%” AFL-CIO. (2011) Retrieved

on 02-10-2011 <http://www.aflcio.org/corporatewatch/paywatch/paywatch2011_indexmore.cfm>
109

ManChui Leung and David T. Takeuchi. Race, Place, and Health. Social Disparities in

Health and Health Care (2011) Volume 1, Part 1, 73-88, DOI: 10.1007/978-1-44197482-2_5
110

Ernst R. Berndt. From Technocracy To Net Energy Analysis: Engineers, Economists

And Recurring Energy Theories Of Value. Studies in Energy and the American Economy (1982) Discussion Paper No. 11, Massachusetts Institute of Technology
111

G.M. Gilbert. Nuremberg Diary. New York, NY: Farrar, Strauss (1947) Manfred Ertel, “The People Behind the Numbers: Greece Threatened with Widespread,

112

Long-Term Poverty” Spiegel Online International. 19 -07-2011. Retrieved on 20-07-2011 <http://www.spiegel.de/international/europe/0,1518,775301,00.html>
113

P Le Billon. Corruption, reconstruction and oil governance in Iraq. Third World Quar-

terly (2005) Vol. 26, No. 4/5
114

Shashi Tharoor & Sam Daws. Humanitarian Intervention: Getting Past the Reefs.

World Policy Journal, Summer (2001)
115

Stefania Vitali, James B. Glattfelder, and Stefano Battiston. The network of global cor-

porate control. PLoS ONE (2011) 6(10), e25995, DOI:10.1371/journal.pone.0025995, arXiv:1107.5728v2 [q-fin.GN]
116

Inside Job. Dir. Charles H. Ferguson. Sony Pictures Classics (2010). Film Max More, “Principles of Extropy” Extropy Institute. (2003) Retrieved on 08 -09-2011

117

<http://www.extropy.org/principles.htm> 117

118

Nick Bostrom. A History of Transhumanist Thought. Journal of Evolution and Technol-

ogy (2005) Vol. 14, Issue 1
119

Joel E. Cohen. Human Population: The Next Half Century. Science (2003) 302, 1172 Oded Galor and David N. Weil. Population, Technology, and Growth: From Malthusian

120

Stagnation to the Demographic Transition and Beyond. The American Economic Review (2000) Vol. 90, No. 4, 806-828
121

H. Charles J. Godfray, John R. Beddington, Ian R. Crute, Lawrence Haddad, David

Lawrence, James F. Muir, Jules Pretty, Sherman Robinson, Sandy M. Thomas, Camilla Toulmin. Food Security: The Challenge of Feeding 9 Billion People. Science (2010) 327, 812
122

A.S. Steptoe, Prof, N Butler. Sports participation and emotional wellbeing in adoles-

cents. The Lancet (1996) Vol 347, Issue 9018, 1789-1792

Część trzecia
123

Isaac Asimov, “Quote by Isaac Asimov” GoodReads.com (2012) Retrieved on 02-01-

2012 <http://www.goodreads.com/quotes/show/4078>
124

The NZP, “Welcome to the NZP” The NZP/Krasinski Warsaw. 12-09-2011. Retrieved

on 17-09-2011 <http://www.thenzp.com/default.aspx>
125

Efrat Shoham & Uri Timor. Rehabilitation of Released Prisoners in the Kibbutz. Journal Offender Rehabilitation (2007) Volume 44, Issue 1, 1-22,

of

DOI:10.1300/J076v44n01_01
126

Freedom Ship International, “What is the Freedom Ship?” Freedom Ship International,

Inc. (2009) Retrieved on 13-09-2011 <http://www.freedomship.com/>
127

The World, “The World: Residences at Sea” The World. Retrieved on 13-09-2011

<http://aboardtheworld.com/>
128

Open-sourced wiki “Aquarius” The Millenial Project 2.0. (2011) Retrieved on 14-09-

2011 <http://tmp2.wikia.com/wiki/Aquarius>
129

Darren Quick, “Green Float concept: a carbon negative city on the ocean” Gizmag. 09Retrieved on 14-09-2011 <http://www.gizmag.com/green-float-ocean-

11-2010.

cities/16896/>
130

Alexander Bolonkin. Floating Cities on Ice Platform. The Open Ocean Engineering

Journal (2010) 3, 1-11 118

131

Occupy Wall Street, “About Us” OccupyWallSt.org. (2011) Retrieved on 02-10-2011

<http://occupywallst.org/about/>
132

Occupy Together, “Occupy Together | Home” OccupyTogether.org. (2011) Retrieved

on 26-10-2011 <http://www.occupytogether.org/>
133

J. Xie, S. Sreenivasan, G. Korniss, W. Zhang, C. Lim, and B. K. Szymanski. Social

consensus through the influence of committed minorities. Phys. Rev. E (2011) Vol 84, Issue 1
134

Erik Brynjolfsson and Andrew McAfee. Race Against The Machine: How the Digital

Revolution is Accelerating Innovation, Driving Productivity, and Irreversibly Transforming Employment and the Economy. Digital Frontier Press (2011)
135

Ray Kurzweil. The Singularity is Near. New York, NY: Viking (2005)

Epilog
136

R. Aidan Martin, “The Origin of Modern Sharks” ReefQuest Centre for Shark Research.

Retrieved on 15-10-2011 <http://www.elasmoresearch.org/education/evolution/origin_modern.htm>
137

NSF Press Release 05-024, “New Clues Add 40,000 Years to Age of Human Species”

NSF.gov.16-02-2005. Retrieved on 15-10-2011 <http://www.nsf.gov/news/news_summ.jsp?cntn_id=102968>
138

R. Buckminster Fuller. “R. Buckminster Fuller Quotes” BrainyQuote.com. Retrieved on

04-11-2011 <http://www.brainyquote.com/quotes/quotes/r/rbuckmins153436.html>

119

Sign up to vote on this title
UsefulNot useful