Jest to cyfrowa wersja książki, która pr zez pokolenia pr zechowywan a byl a na bibliotecznych pólkach, zanim zostala troskliwie zeskanowan

a pr zez Google w ramach projektu światowej biblioteki sieciowej . Prawa autorskie do niej zdążyl y już wygasnąć i książka stala się częścią pows zechnego dziedzictwa. Książka należąca do pows zechnego dzied zictwa to książka nigdy nie objęta prawami autorskimi lub do której prawa te wygasly. Zaliczenie książki do powszechnego dziedzictwa zależy od kraju . K siążki należące do powszechn ego dziedzictwa to na sze wrota do prz eszlości . Stanowią nieoceniony dorobek historyczny i kulturowy oraz źródlo cennej wiedzy.
dlugą podróż

Uwagi , notatki i inne za pisy na marginesach, obecne w oryginalnym wolumenie, t ej książki od wydawcy do biblioteki , a wreszcie do Ciebie.

z naj duj ą się również

w tym pliku -

przypomin ając

Zasady

użytkowania

Goo gle szczyci się wspólprac ą z bibliotekami w ramach projektu digitalizacji materialów będących pows zechnym dziedzictwem or az ich upubliczniania. Ksi ążki będące takim dzied zictwem st anowią wlasność publiczną , a my po prostu staramy się je zachować dla pr zyszlych pokoleń . Niemniej jednak, prace takie s ą kosztowne. "V związku z tym , aby nadal móc dost ar czać t e materialy, podj ęli śmy śro d k i , takie jak np . ograniczenia techniczne zapobiegające automatyza cji zapyt ań po to , aby z apobiegać nadużyciom ze stro ny podmiotów komercyj nych. Prosimy
równi eż

o:

• Wykorzyst ywanie tych plików jedynie w celach niekom ercyjnych Google Book Search to usluga pr zeznaczona dla osób prywatnych, prosimy o korzystanie z tych plików jedynie w niekomercyjnych celach prywatnych. • Nieaut omatyzowanie zapytań Prosimy o niewysylanie zautomatyzowanych zapytań jakiegokolwi ek rodzaju do syste mu Googl e. W prz ypadku prowadzenia badań nad tlumaczeniami maszynowymi, optycznym rozpo znawaniem znaków lub innymi dzied zinami, w których pr zyd atny jest dostęp do dużych ilości tekstu, prosimy o kontakt z nami. Zachęcamy do korzystani a z materialów będących pows zechnym dziedzictwem do takich celów. Możemy być w tym pomocni. • Zachowywanie przypisań Źnak wodny"Google w każdym pliku jest niezbędny do informowania o tym projekcie i ulatwiania znajdowania dodatkowych materi alów za pośrednictwem Googl e Book Search. Prosimy go nie u suwać . • Przestrzeganie prawa W każdym pr zyp adku użytkownik ponosi odpowiedzialność za z go dność swoich d zialań z pr awem . Nie wolno przyjmować , że skoro dana książka zostal a uznana za część pows zechnego dziedzictwa w Stanach Zjednoczonych , to dzielo to jest w ten sam sposób traktowane w innych kraj ach . Ochrona pr aw aut orskich do danej książki z ależy od pr zepisów pos zczególnych krajów, a my nie moż emy ręczy ć , czy dany sposób użytkowania którejkolwi ek książki jest dozwolony. Prosimy nie przyjmować , że dost ępność jakiejkolwiek książki w Googl e Book Search oznacza , że można jej używać w dowolny sp osób, w każdym miejscu świ at a. Kary za naruszenie praw aut or skich mogą być bardzo dotkliwe.

Informacje o
Misją

usłudze

Google Book Search

Google jest uporządkowanie światowych zasobów informacji, ab y st a ly s ię powszechnie do stępne i użyte czne . Googl e Book Search ulatwia czytelnikom zna jdowanie ksi ążek z calego świata, a autorom i wyd awcom dotarcie do nowych czytelników. Caly tekst tej książki możn a przeszukiwać w internecie pod adresem http ://books . google . com/

I

~--

WSTEP' KRYTYCZNY
DO

DZIEJ ÓW P&LS KI
PRZBZ

AUGUSTA BIELOWSIIEGO.

NAKUDEM

WlODZIMIRZA BR. DZIBDUSZIClIBGO

WE LWOWIE.
r.
(

V'f DRUKARNI
-17 /'

ZAKUDU NARODOWEGO OSSOLIŃSKICH.

~U

II~

I)

'I

tJ

r

-l'

ł 8 S O. .

---'

/
!'

/

I

~

I I I I I I I I I

-'1
I I I I I I I I I I I I I I I
~

1 1 1 1
1
I I I I I I I I I

~

I I I I I I I I I I

.,
I I I

TREŚ Ć DZł Et A.
Sir•

. Przedmowa . .
XIĘGA

I.

PIERWSZA.

Rzut oka na dotychczasową historyę polską
PRZEGL4D ŻRÓDEL.

3.

I. Kronika lęchicka. . . . . . . . II. Roczniki polskie .... III. Miorsza kronika Lęchitów i Polaków Rękopisma . . . . . . Wydania . . . . . . . . . IV. Kronika GawIa mnicha i Michala kanclerza Dwie jej redakcye. . . • . . Czas w którym b)'la pisana . . . Dopełnianie kroniki i śmierć GawIa
Rękopisma

n. u.
~3.

i9.
3ł.

3i.
44. 48. 49. 50. 54. 55. 77.

Wydania . . V. Latopis Nestora .
Rękopisma

Wydania . . VI. Kronika Kozmy pragakiego . Ręltopisma . . . . . Wydania . . . . . . VII. Mateusza kronika Lęchitów i Polaków . Matthrei epistoła ad s. Bernardum . . VlIl. Kronika Wincentego Boguslawica , zwanego Kadlubkiem .
Rękopisma:

77.
78.
9ł.

93. 93. 94.

HO.
U5.

. aj dzisiejsze petersburskie

Ślady o autografie.

n7. r:

SIr.

b) komicki

ł3~.
ł34.

e) dzikowski warszawskie ej krakowskie: A) publiczne . BJ prywatne . f) wroelawski gj wiedeński . hj pulawsko-paryskie i) nie wiadomo sdzie są k) lwowski Wydania , , IX. Kronika Bogufala ,
d)
Rękopisma

ł36.
,

,

138. 144.

U6. 147. U8.
'.
'

ł50. ł52. ł56. ł57.

X Godyslawa Paska kronika Lęchitów i Polaków Rękopisma . . . . . . . . . . . Wydania . . . . . . . . . . . . XI. Gwidona z Kolumny historya o siedmiu xiążętach węgierskich XlI. MRsud'ego Łąka zlota i kopalnie klejnotów . . . . . .

162. 163.
ł69.

173.
łU.

180.

XIĘGA
zowią

DRUGA.
lęchickiemi?
ł89.

DZIEJE LĘCIIITÓW.

Colo za dzieje

nasi kronikarze

Miersure Chronieon Lechitarum et Polonorum.
Ro zd z ia l I. Imię autora i jego zamiar ł 9t. Rozdzial II. Rodowód od Jafeta . . . ł97. Rozdzial III. Pierwsze imiona pod któremi poznano naszych przodków i pierwsze ich siedliska. Autaryoci, Lęchici 20t. Rozd zia l IV. Czas WlIndala oznaczony wedlug biblii , 206. ~07. R O zd zia l V. Slowiańszczyzna przed rokiem ł035 Rozd zia l VI. Opis Polski spółczesnej autorowi ~ł 2. R o zd zi a l VII. Zwrot w czasy dawniejsze i wskazanie źródla o nich . . . . . . . . . . . . . . . " 2t4. I. Vineentii Cadlubonis Chronieon. Zdanie Wincentego o naszem pochodzeniu . ~ł8. II. Wincenty wzmiankuje o Mateuszu i przyrzeka że W sw~j powieści wiernie za nim igć będzie. . . 2ł 9,

Sir.

III. Matthrei Chronieon (orma dialogi exaratum. Uwielbienie Mateusza dla starożytnych pisarzów IV. Mateusz przytacza ustęp z historyi Troga Pompeja zawierający wysoką pochwalę przodków naszych: Ilirów . . • . . . . . . . . . Ulamki z Troga, niemane dotąd uczonemu światu , znajdują się w polskich rękopismach . . . 232. R ozd z iaI VllI. Gralr I zaklada państwo potężne w lIiryi . l. Przypisy do textu Miorsza . . . • . . n. Przypisy do textu Mateusza . . . . . . Cicerona zaginione xięgi o Rzeczypospolitej mial, jak się zdaje, pod ręką nasz Wincenty . . . . . Rozdzial IX. Potomstwo Graka l. a) Za czasów Graka l był w skale nadmorskiej smok b) Grali. I zagrzewa synów aby zgladzili smoka: co tei ci uskuteczniają . . . . . . . . . . . . c) Grak n zabija starszego brata swego ; wstępuje na tron j panuje krótko i zostaje wygnany . d) Zastanowienie się autora . e) Na cze~ć Graka wielkiego zalożono gród znakomity . Wanda wstępuje na tron po ojcu i panuje w pobliżu Grakowa . . . . . . . . . g) Langar, król Agryanów, pustoszy kraj Wandy j ale gdy przyszlo do bitwy, odstępuje go wlasne wojsko h) Zk.ąd imię Wan~y? i nad jakim ona ludem panowala? . . . . . . . . . . . . . . . i) Śmierć Wandy . . . . . . . . . . . . Rozdzi a I X. Powtórne zastanowienie się autora i skazówka na czas w którym pisal swoją kronikę . . . . . . . . R o zd zial Xl. Klęska Filipa macedońskiego . . . . . . . R ozdzi a l XII. Alexander mści się na Getach i miasto ich z ziemią zrównywa . . . . . . . . . ..... Rozdzial XIII. Lestko l. Zapęd Alexandra do Lichnitii wstrzymuje Lestko i wciąga wojsko jego w zasadzkę, za co wkrótce obrany zostaje królem ilirskim. . . . . . . . . Uwagi nad opisem Arryanowym . . . . . . . Rozdzial XIV. Zastanowienie się autora w którem wskazuje źró­ dlo powyższej powieści swojej o Lestku I . . . ł

222.

225.
262. 238 245. 257. 266.

275. 277.
280. 281.

n

283.
~86.

288. 291. 292. 293. 299. 307.

310.
319.

323.

,

Str.

Rozdzial XV. Śmierć Lestka l, a po nim dlugie bezkrólewie Podania czeskie o Graku i jego dzieciach GOBmIE pragensis Ghronicon Bohemorum. a) Krok b) Libusa . c) Przemyslaw ci) Prserwa po Przemyslawie Ro zdz i al XVI. Lestko II z prostego stanu zoslaje królem obrany Rozdzial XVII. Lestko II na tron przyszedlszy jest jednym z największych mocarzów . . • . . . . R o z d zi a l XVIII. Lestko III powinowaci się z Juliusem Cezarem, a poźniej wojuje z nim szczęśliwie Komentator Wincentego mial pod ręką zaginioną xięgę Walerego Maxyma: De lJita GreBar;B Rozdzial XIX. Pompilius czyli Popiel l wstępuje na tron i panuje nietylko nad Gelami, ale i nad obcymi ludami R o zd zia l XX. Popiela II Kotyski waśń ze stryjami i śmierć Owidego list do tego xięcia Antipatra, poety greckiego, epigram do niegoż Rozdział XXI. Zmiana dynastyi: Ziemowit syn rolnika wslawia się jako wódz i zostaje królem. na miejscu niedolężnych Popielów . . . . . R ozdzi a l XXII. Ziemowit postrzyżony zostal przez Pawia apostola, a na uroczystości tej znajdowal się ówczesny xiążę getycki: Popiel l1l . r. Gawel legendę o Piaście przerabia II. Legenda o ś. r.ermanie . Ro zd z i a l XXIII. Ziemowit urządziwszy wojsko na sposób rzymski, rozpostarl najdalej granice państwa i najwyżej wzniósl slawę swego narodu . Ro zd zia l XXIV. Zastanowienie się autora i koniec dziejów lę­ chickich Upadek Decebala i Cetów wychodztwo

328. 329.
33ł.

334. 337. 338. 339. 347. 357. 360. 373. 378. 394. 397.

I
~

401.

403. 412. 415.

419. 424. 427. 433. 437. 442.

~

I

r.

Słowian

H6CTOpOB4 A.TOn"C~
północ

li. Wynik teKO roabioru

siedliska dawniejsze Pochód Slowian znad Dunaju na

J

Str.
XIĘGA

TRZECIA.
467. 469. 473.

DZIE.JE POLSKI.

Stan Słowiańszczyzny pod koniec V wieku po Chr.. . . Królestwo Samona sięsające al w ziemie poźniejszej Polski Królestwo Wielkiej Morawy sięsające po Elbę i poza Wisłę

Mirsure Chronieon.
R ozd zi a l XXV. Xiążęta i królowie polscy pochodzą od Świę­ topełka morawskiego, Lestko IV. Ziemisław . . . . . 493. Częg~ dawnych Moraw i Polski nosila nazwę Ruzyi w wieku X. . . . . . . . . . . 5łł. Rozdzi:il XXVI. Mieczyll1aw l syn Ziemisława . . ' , ' . . 5ł6. Pierwsze wojny Mieczysława I i braci jego z Niemcami 5ł8. Rozdzial XXVU. Bolesław chrobry . . . . 522. Rozdzial XXVIU. Mieczysław II . • . . 526. Zestawienie gwiadectw z których okazuje się, że po Bolesławie chrobrym wstąpil na tron najmlodszy syn jego Lambert czyli Bolesław, któreso z powodu jakowychg nieprawości z rzędu królów polskich wymazano; za niego bylo w Polsce zaburzenie 5~9.

Dodatek.
Annales Benedictini Continuatio l.
533. • • 538.

ł

I I I

I I I I I I I I I I I I I I I I I I

PRZEDMOWA.
Bardzo często zdarza się słyszeć że początkowe dzieje Polski przepełnione są bajkami. Historycy nasi utworzyli na to osobną rubrykę, tak zwanych dziejów bajecznych któremi zwykle opowiadanie swoje rozpoczynają, a cudzoziemcy i pobratymcy robią nam niekiedy zarzut, iż z tych bajek nic się nauczyć nie można. Ze zapożyczanie się historyi u świata bajecznego musi raz mieć swój koniec, to rzecz naturalna: wymaga tego istota historyi, i ku temu zmierzają coraz nowe na polu dziejów poszukiwania. Albo więc to, od czego dotąd dzieje polskie rozpoczynano, zaszło istotnie, albo było zmyślone: w tym ostatnim razie nie należy zgola do dziejów i raznazawsze z nich wykluczone być powinno; w pierwszym zaś razie musi w nie wpłynąć, a to o tyle, o ile przemawiają za niem dowody lub w wysokim stopniu prawdopodobieństwo. Zdaje się jednak niektórym, że bajeczność nadaje pewien urok dziejom naszym pierwotnym; że przez tyle lat powtarzane narodowi przygody, chociażby były zmyślone, stały się poniekąd jego wiarą, i rugować ich więcej nie należy. Jak dalece mniemanie to ubliża ogółowi narodu i wyższemu o historyi pojęciu, łatwo obaczyć. Są ludzie

II

od zachodu, okrzyknęliby to za cud; a nie uznają cudu w tem gdy z calą spaniałością i w naj ściślejszej z resztą świata harmonii ukazuje się codzień u wschodu. Czyż tak dziecinne wyobrażenia zasługują na uwzględnienie? Coż jest godniejsze uwielbienia: czy ich mniemana cudowność? czy w największej zgodzie i szyku roztaczająca się przed naszemi oczyma rzeczywistość? Taki właśnie obraz ma przedstawić historya, podając rzeczywiste czyny narodu i człowieczeństwa: oczyszczać je tedy coraz bardziej od ludzkich zmyśleń lub przywidzeń, aby tern łatwiej dostrzedz w nich lad pewien, i owe rysy jakiemi je sam Bóg wypiętnował, jest powolaniem historycznej krytyki. Wiadomości na początku kronik polskich zapisane, są w ogólności zdarzeniami istotnemi, nie hajkami, a odnoszą się do czasów nader odległych. Sprawdzając je, znalazłem się mimowolnie u kolebki Słowiańszczyzny, i rozpoznawałem ją wieloletnią pracą· Kiedy wyniki jej porównałem z najgłośniejszemi w naszych czasach wywodami początków Słowiańszczyzny, okazała się znaczna między niemi różnica. Wypłynęło to w części już z odrębnego kierunku drogi jaką ku temu celowi obralem. W rozstrzyganiu bowiem o pochodzeniu jakiegokolwiek narodu, zdalo mi się rzeczą nieskończenie ważną, zbadać najdokładniej : jakie przeświadczenie w tej mierze mial sam naród w pierwszem swejem na scenę dziejów wystą­ pieniu, a któreto przeświadczenie musiało koniecznie zostawić ślad jakiś w pismiennych tego narodu pomnikach. W tej myśli przechodzilem kolejno źródłowe pomniki Słowian i pilnie się nad niemi zastanawialem. Znalazłszy,

którym

gdybyś ukazał słońce podnoszące się

"

fi

jakie o swojem pochodzeniu mieli od najdawniejszych czasów Polacy, zgodne jest ('.0 do istoty z tern jakie się jednocześnie w Czechach i na Rusi objawiało, moglem je wziąć tern śmielej za główne wszystkich Słowian przeświadczenie: zostało tylko odnieść je do dziejów powszechnych, i przekonać się, o ile zgodne ono jest z udowoduionemi reszty Europy dziejami. Skutek tego poszukiwania wypadł nad moje spodziewanie pomyślnie. Co chwila nasuwały się nowe dowody, przekonywające mię najmocniej, że owe wyobrażenie o pochodzeniu Słowian które g16wnie z rozpoznania kronik polskich wyniosłem, było jedyne, wyjaśniające prawdziwą przeszlość tych ludów. Objąłem to wszystko w uiniejszem dziele, i przedstawiam moim rodakom, wraz z opisem najwcześniejszych dziejów Moraw i Polski aż do czwartego dziesiątka lat, wieku XI. Rodzaj ten pracy, z natury swojej analityczny, \"ymagal osobnej, dla czytelników dość niewygodnej, formy i właściwego rozkładu. Podzieliłem ją na trzy xięgi: w pierwszej z nich znajdzie czytelnik roztrząśnienie źródeł; w drugiej krytycznie obejrzane dzieje Lęchitów ; w trzeciej nakoniec Polski dzieje pierwotne. Mniemam że na tej posadzie, jakby na węgle mającej się wznieść budowy, oparłszy się, można będzie snadniej opowiedzieć całko­ wite dzieje narodu polskiego, według tegoczesnych o historyi pojęć. Niemałym trudnościom podpadało samo wydanie tak obszernego dzieła; usunął je znany z zamiłowania swego w pomnikach dziejów i literatury ojczystej rodak, niegdyś mój uczeń, podejmując się ochoczo jego nakładu. Jeśli
f

że wyobrażenie

IV

tedy treść i ozdobniejsza powierzchowność tej xiązki sprawi komu jakiekolwiek zadowolnienie lub też pożytek, jemuto przedewszystkiem winien będzie; bez jego bowiem głównie pomocy, długo jeszcze musiałaby leżeć w ukryciu, a przy zupełnym braku w naszym kraju literackich przedsiębierców, Bóg wie kiedyby się w druku pokazała. W końcu winienem ostrzedz czytelnika, że pilniejsze przetrząśnienie źródłowych pomników, obudziło we mnie przekonanie o potrzebie niektórych zmian w ich dotychczasowej terminologii. Nie z próżnej tedy chętki nowatorstwa, za którem wcale nie jestem, ale z powodów które w swojem miejscu wyłożyć starałem się, naz)"Wam tak zwanego Dzierzwę, Miorszem; Marcina Gala, Gawłem; Kadłubka, Wincentym Boguslawicem ; Godzislawa Baszkę, Godyslawem Paskiem; bezimiennego notaryusza Beli, (;widonem z Kolumny j wreszcie piszę imiona Lęchia, Lęchici Waręgowie, Wętycze, przez głoskę nosową, a to przez wzgląd tak na właściwe brzmienia języka Nestorowego , jak i na dawniejsze jeszcze, obce pomniki.
Pissłem

we Lwowie, dnia 18

września

1850.

XIEGł PIDWSZł.

{

I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I

doiem rozszerza silł zakres historyi. Narody maj!ce byt polityczny i świetn!! przed sobą obecność, zajmuj!! się zwykle z wielkiem upodobaniem tt cz~cill dziejów która się przed oczyma terazniejszych pokoleń rozwija i dla tych które bytu politycsnego nie mają, dzieje dawniejsze mają szczeKól. nicjszy poeiU: ich rozpamiętywanie zastępuje im poniekąd to czelo im odmówila chwila obecna, a rozpoznając przyczyny wsrostu lub upadku narodów krzepil} się nadziejami lepszej przyszlości. I ta część dziejów nie stoi na jednem miejscu ale wcillz nowym plonem przyrasta, a przyrasta w sposób dwojaki: wykrywaj,! się nowe źródła które dotąd niepostrzeżone lełaly i i dawne, po· wszechnic znane źródla podcil}Kują się pod nowe roztrząśnienie którelo wynik zmienia niekiedy zupelnie istotę tego, co dotąd za prawdę uchodzilo, lub pospiesznie zaliczone bylo do bajek. W tym ostatnim wz~lędzie pamiętne po wszystkie czasy będl} przyklady dokonane nie zbyt dawno na dzielach Manetona r Sanchuniata i a i w nowożytnej historyi wskazaćby można nicjeden pomnik któremu dluKo zaprzeczam} wainość po blibzem rozpatrzeniu przyznano. Może więc historyk jedne i te same dzieje opowiadać zupełnie inaczej od swego poprzednika, chociażby w przeciągu czasu jaki między nim a tamtym zachodzi, żadnych lub tylko maloznaczllce źródla wykryto: wszystko to zależy od dokladniejszego rozpoznania, od przenikania myślI! tych

Zkaidym

...

którato czynnoić bardlO wiele stopni dopusscsa. Duch ludzki ma tu podobie6atwo I promieniami aloóoa które oooow si~ nad jedn,! i ~ samI} okoliOl} przesuwa, DlSll'flcza jednak oku dostrzepcza w rozmaitych ohwilaoh nieskoóczone pasmo różnic w jej widoku, począwuy od raneKo brzasku i śród błę­ kitów chmurami przetyklnyoh, ał do rozpoSOdzon8lO a letnim brem corejl}ceso poludnia. Rzuciwszy okiem na historyę polskI} od czasów najdawniejszych aż do dnia dzisiejazeco, dostrzep lię w niej takie same zmiany jakim w powszechności hiltorya w Europie uleKala. Byl czai w którym skladala si~ z luźnych zdarzeń IIci,!p1iollfch do xiąg pod swoim rokiem. Poźniej wyrabiano z nich powieść cią­ glą, jak przędzę z wlókien pojedynczych. Od ośmiu przesalo wiek6w występowali w Polsce mężowie którzy dzieje narodowe opowiedzieć starali się, każdy z nich mial mniej lub więcej prawdę na celu: ale pojmowanie jej zmienialo się wcdlug zdolności, wedlug światla i usposobień opowiadacza I a kaMy wiek nastręczal takiemu opowiadaczowi inne klopoty i zwracal w inną stronę g16wne jego usilowania. W wieku XI i na poeeątku XII kiedy historyczny materyal skladal się po większej części z urywkowych zapisk6w kt6re w xięgach klasztornych i po ich okladzinach trzeba bylo wyszukiwać mozolnie, klopotano się gł6wnie tern jak z tych martwych rejestr6w usnuć powieść jednolitą kt6raby jakowyś obraz łycia narodu przedstawiala : przed tcm ~ównem staraniem ustępowala na stronę chronologiczna do. kladność i proste nawet następstwo zdarzeń w opowiadaniu zdawalo się rzeczą podrzędną i mniej potrzebną, zwykle bowiem przy kronice dopisywano rocznik z którego zainformowaleś się o datach. W wyrabianiu tedy ciągłego opowiadania z dat rozpicrzchnionych i przy coraz więkssem udoskonalaniu powieści, przybywalo niejedno dla krągłości, dla ozdoby lub ozywienia obrazu, a w miarę jak zyskiwala forma, prawda dziejowa bladła i mgl~ się powlekała, Po rocznikarzach i opowiadaczach nastal wiek historyografów I którzy z jednej strony wyśledzone jeszczo

źródeł,

tu owdzie przerwy w dziejach erudycyą z calego świata nadstawiając, z drugiej strony zaś pelniejszą powieść dziejową ze ści­ slością chronologiczną polączyć usilując, dawali narodowi dziela rozmaitością opowiadania zajmujące, ale w pojaśnieniu dawniejszych zdarzeń rzadko szczęśliwe. Ojcem i wzorem takich historyografów jest u nas Długosz, z nim przeszła historya polska w nową epokę, i zaczęto juz z góry poglądad na roczniki proste i kroniki, które coraz więcej szły w zaniedbanie. Przyszedl nakoniec czas glębszej rozwagi nad historyą, czas wytrawniejszej krytyki. Pod koniec XVIII wieku postrzeżono, ze płynne i choćby najzręczniej snowane opowiadanie nie zastąpi prostej i na dowodach opartej prawdy, która sama jedna jest celem historyi. Nie zapoznawano wprawdzie i tego, ze historya głównie na spólczesnych świadectwach, oraz na kombinacyach opierać się powinna, a wszystko co pochodzi z czasów poźniej­ szych może w niej warunkowe tylko zajmować miejsce j ale niepodobieństwem bylo przyjść naraz do tak pojmowanej historyi; aby się nawet choć cokolwiek do niej zbliżyć, trzeba bylo podejmować trudy olbrzymie. Przez kilka bowiem wieków, w których kolejno to rocznikarze, to kronikarze, to historyografowie występowali, zbierano i przepisywano ich dzieła, nie mając innego celu na względzie, jak tylko wlasną dogodność. Jeżeli rocznik lub kronika kończyla się na zdarzeniach dawniejszych, nie zaniedbano dodać do nich wypadki nowsze, sklejając dwa, trzy lub więcej dziel z różnych czasów i różnego pióra I w jedno, częstokroć i wlasne postrzeżenia wmieszawszy. Gdy tedy rzadkie autografy i spółczesne odpisy naszych kronik to w domowych nieszczęściach, to w zaburzeniach publicznych ginęly, wyrabiały się z nich tymczasem, w powyższy sposób, dziwne amalgamata, podobne swoim różnorodnym składem do wykopalisk: co to zdaleka uwalane mają pozór jednorodności, a w których przy troskliwszem rozpoznaniu okazują się pogmatwane szczątki ze świata roślinnego, kruszcowego i zwierzęcego. Twardo szlo odszukanie dawnych historycznych polskich pisarzy i twardziej nierównie rozpoznanie

6
oesyszcaenie ich textu. Wziąleś do ręki dzielo najglośniej­ I:>~/J zpomiędsy kronikarzy, Kadłubka, pIątal ci myśl beżustan­ me je;;o komentator, i trzeba się bylo mieć na baczności, aby nie powiedzieć z Mikolajem Chwalkowskim, że Kadłubek pisał Ul CU6ÓW Werneńceyka. Otworzyleś xięgi Gawia, uderzały cię cuda ~więte,o Stanislawa, kanonizowanego w roku ł 253, nasuwal się tedy wniosek najwidoczniejszy , ze Gawel pisał dopiero w drugiej polowie wieku Xlll, Chcialeś się poznać z kroniką Ho,ufala, trafIleś na Godyslawa Paska: który do poważnej jego sutanny róznobarwych lat i świecidei nawieszawszy, rossądnego biskupa na blazna wystrychnąl. W takimto czasie zamętu i powiklania historycznych źró­ del otrzymal Naruszewicz polecenie od króla pisać historyę narodu. Znaczna część pomników historycznych byla jeszcze nie odszukana, a żaden dawniejszy kronikarz nie wydany kl1"tycznie i braklo nawet prac przygotowawczych ku temu. Nie dość więc bylo naszemu historykowi zająć się porównaniem świadectw, i z wyższą myślą rozpoczynać budowę narodowej historyi; sam on musial pierwej przysposabiać materyal, sam gruz niezdatny wydzielać i ociosywać kamienie. Historyę pierwiastkową narodu, jako potrzebującą dlugich i wylącznych studyów, odlozyl na czas poźoiejszy, a ująwszy wątek dziejów u Mieczyslawa I, gdy mu i odszukaniem pomników i oczyszczeniem i rozświeceniem ich treści zapomocą wyższej krytyki zająć się przychodzi, dawala się zanadto uczuć potrzeba: oprzeć myśl wątpliwościami ztrudzoną o jakowąś powa,ę. Taką powagą wydal mu się Dlugosz, i Da tle jego sadowi i rozprowadza część największą swojej historyi. Atoli dziś wiadomo że Dlugosz, z bardzo malym może wyjątkiem, nie mial pod ręką żadnych innych źródel, jak te które nas doszly; a gdy takowe z jego slowami porównywamy, daje się dostrzedz i to, że Dlugosz nie zawsze byl szczęśliwy w zrozumieniu świadectw dawniejszych. Powap więc jeio nie daje nam żadnej r1ikojmii w rzeczach które wiek [ego wyprzedzily.

fI l

7 Mial jednak Naruuewicz niejedno CI~O m6s'by mu sluunie zazdrościć dzisiejszy polski historyk. Polska za jeio czasów miala byt polityczny a 1'Zl)dzil nil} król światły i jeden z oajiQrliwszych wspieraczy nauk. W rozlepych ziemiach Polski IDDÓItwO było bibliotek, a mi~l)' tomi sławna biblioteka Zału­ skich nietknięta jeazcze rękl} zaborcy. Biskupowi na rozkaz królewski historyę narodu piszllcemu WII)'S&O to sWo otworem, i wszf1dy tak po publicznych jak i prywatnych xil}inicach na skinienie jego odpisywały się i iromadzily n8jl'lld8Ze pomniki dziejowe kosztem królewskim. przy takiej zewnątrz pomooy, a nadzwyczajnie tl'l8iwym rozsądku któreco opoom erudycyi ztępić nie zdołal, i którym podmdJieó nad l8p8śnikami swymi KÓruje, dokonał slOzl}Śliwie dziela , które jak było wówczas jedyne w swoim rodzaju na calej przestnebi zamieukanej przez Slowian , tak lei sprawiedliwe odbierało ze wSIech stron uwielLienio. l Ta wzórto jego uqdali mieć hi.to~ roalei'eiO swojego państwa carowie rosyjscy, a KaraDll)'n uczył sifl języka polskiego aby mógl czyt ać Naruszewicza. Ale obok poklasków i pochwal jakie lak lo dz ieło, jak i powinowate mu dzieło Tadeusza Ceackiego liudxiło i budzi dotychoul, Inalul umallie swoje w narodzie i glos ostrzepjl}CY: ie Naruszewicz i Czacki naduływają powaineiO słowa świadectwo, stoJUjąc je ~tokroć do pilOl'lów o dwieloie i wiqcej lat poźniejuych. Upadek Polski zadał oios historycznym p08ZukiwlDiom. Mnóstwo pomników źródłowych zoatalo wywielionych za sra.. nice lub I8tnoonych. Tl'I8ba bylo tej nadJwyczajnej spl'flłystolci ducha jakI} naród nuz w ciłiU niOlzC~ swoich rozwija, aby mimo tych kll1sk w latach n881f1pnych niotylko rozszerzyć prace któro NaruszewicI rozpocz", ale nadto nucić niektóre zarysy do przyszłej, świetniejszej dziejów budowy. Ucze6si zawipawlly się w towarzystwo przyjaoiol Dauk w&nl8wskie, ratowali to 00 uratować było mozna. Członek teio towarzystwa Tadeusz Czacki zbadał w uczonem dziele o prawach litewskich i polskich najważniejszą cZI1ŚĆ dziejów i zapowiedział wydanie Gawia kroniki,
Dlglt ized

byGoogle

8
przez siebie wrękopiunie nienldwerę!OIlym odazukanej. Przyrzeczenie to ziścił w lat dwadzieścil poiniej Jan Wincenty Bandtkie. Wielu innych crlonków dopełniało biJtol')'fl poIaą przez NaruBlewicn Z801ęłtt, panowaniami pojedynosych królów, • Wawl'I)'niec Surowiecki uj!' sifl zbadaniem pierW8Z8io okresu nauych dziejów, pominionqo najpierw przez Naruuewicza I • W J1kopilmach pośmiertnych akrelloneSO dorywczo. Dluple&oia ta praca, z rozłe~1) erudycJą i w sposółł naukowy pneprowadzona, zwrócila na się uwagę uceonego Czecha P.J. Szafarzyka który teł ją w pl'lerobieniu niemieckim o~olil j i dala mu poJM}d do przedsięwzil}Cia rozlełlejuych je81CZ8 badań na tern polu Iloionych w dziele SlowMd& IIGro»tnoMi. Odmienny charakter nOBIl) w tym okresie prace Lełewełl. Przejęty WY80kiem wyobrałeniem o powolaniJ,J. historyka, czul on najlepiej niedostatki dziela Naronewiczoweeo: nielyle więc wkladał usilowania swoje w dopelnilnie zaczętej przez tamteso historyi, jak raczej w to aby same źtódla dziejów polskich wykryć, wyjaśnić i zrobić dostępnami dla powszechnego uiytku. Zwracał tedy bezustannie uwagę narodu to na najdawniejsze roczDiki polskie po r6inyoh rękopismach znajdujące się, to Da ruskie latopisy, sasobne w materyal do dziejów Polski, a pł'181 Naruszewicza prawie nietknięte, to na niedrukowane dob}d kroniki i [egoto przynaglenia spowodowały ostatecmio towarzystwo do wydania kroniki GawIa po dwudziestoletniem ociąpniu się. Gdyby więkBlOŚć crlonków towarzystwa przyjaciol nauk wychodzila byla z tej zasady, towarzystwa w którego ręce kody rodak rad powierzał dziejowe pomniki I a jako opieką trzech monarchów zaszczyconemu ledwie jaki rękopism czyto z Petersburga, czy z Królewca, czy z Wiednia nie mógł być dla naukowero uiytku dostawiony i mielibyśmy dziś mniej wprawdzie o panowanie jednego lub drogiego z naszych królów, co wszakże nie byloby stratą nie do wynagrodsenia j aleby byly uratowane dla narodu najcenniejsze źródła polskiej historyi które dziś rozpierzchnione i oku Polaka po większej części niedostępne

Towarzystwo nictylko le się tem nic zajęło, ale i wlasne niektóre rękopisma jakoto : najstarszy kodex kroniki Wincentego i kodex kroniki Mioma powierzyło do wydania człowiekowi który wyobrażenia nic mial o tern jak takie pomniki drukować się powinny. Ogłaszał Lelewel od'czasu do czasu postrzeżenia swoje wc względzie narodowych dziejów, rozświecając w nich rozmaite pytania na podstawie zeznań spólczesnych; mnóstwo takich rozprawek i rozpraw rozrzucone bylo po pismach peryodycznych; część ich pokazala się nawet w ję­ zyku niemieckim, tlómaczona przez Lindego, a Ryszard Roppel ukladając w naszych czasach rossądnie i umiejętnie polską historyę mial już pod ręką niejedną wyśmienitą pracę przysotowawczą, na jakich Naruszewiczowi całkiem zbywalo. Jedną z najwczesniejszych prac Lelewela są uwagi nad Mateuszem herbu Cholewa, w których text kroniki Wincentowej roztrząsając, rozróżnil trafnie Mateusza od Wincente,o i charakter obu tych kronikarzy z bystrości!} nakreślii; atoli nie odsadl leio co za dzieje xięga pierwsza tej kroniki zawiera. Wynik poszukiwań autora na tern polu, i wynik poszukiwań jCio na polu dziejów powssechnycb uayskany, stanęły w dziwnem do siebie przeciwieństwie. Jan Krysztof Gatterer, jeden z bystrzejszych badaczy historycznych, rozpatrując się w dziejach starołytnych i nowoiytnych, powie4lial w końou Z8sfleio wieku, ze Slowianie sąto starożytni Getowie. Rozprawa którą w tej mierze o.osil zostawia zapewne w jedDym lub drugim wIIlędzie niemolo jcszCle do zye&enia, z temwszystkiem dla historyków bezpośrednio se źródlami slowiańskiemi obeznanych rzucony zostal pomysł nader plodny w nastptwa. Mniemanie GaUerera trafilo do przekonania Lelewela: juz w dziejach starożytnych wydanych w Wilnie roku ł8i8 poświęca on szcze,ólniejszq baczaość ludom ietyckim, i oi;ólowy obraz ich czynów śmialemi pocią­ pmi nakreśla.· Badania Surowieckiego i Szafarzyka, któryto ostatni Slowian ze wszystkimi niemal ludami europejskimi bratając, od Getów wyraźnie odcina, nie ucbwialy w niczem 2

butwieją.

łO

przekonania Lelewela i w najnowszych dziełach swoich powiada on ii ma Slowian za jeden i ten sam lud ze starożytnymi Gafami i Dakami I. Myśl któl'l} powziął Gatterer z samego I'OZważania dziejów powszechnych, ma nierównie wyraźniejszą podstawę w źródłach słowiańskich: nasz Mateusz i Wincenty zwany Kadłubkiem podali w pierwszej xiędse swojej kroniki cały 818re& królów getyekich , i główniejsze zdarzenia z dziejów tego narodu jako wstęp do dziejów polskich poloiyli. Przed nimi na lat sto z górą podal to samo w swojej kronice Mioraz zwany mylnie Dzirswą, powiadając wyraźnie że pierwszy z tych królów panować zacząl za czasów perskiego Aswera (Artaxerxesa Memnona) na czterysta lat przed Chrystusem, a ostatni z nich panowal w pierwszym po Chrystusie wieku, pamiętając jeszcze czasy Nerona oraz Piotra i Pawia męczeństwo. Te kroniki roztrząsając Lelewel, zapoznaje zupelnie co to są za dzieje które się w pierwszej xiędze zawierają, i stara się wszelkiemi sposobami przenieśó wymieniono tam zdarzenia z wieków przedchrystusowych w poźniejsze pochrystusowe wieki: szuka więc w Alexandrze macedońskim, Alexandra trybuna, lub tei prefekta rzymskiego, którzy w VI po Chr. wieku ze Slowianami walcsyli, a nie znalazlszy podobieństwa wykręca te~oż Alexandra na cha&ana Obrzynów 2. W kochanku Wandy wypatruje królika Warnów 3. W Leszku I każe nam widzieć Samona ., a W Leszku nr Ermanaryka któremu, jak powiada, i Slawacy podlegali 6. Tak dziwaczny wyklad prowadzil prosto do wniosku ie Mateusz pierwszą swą xięgę ukladal tylko na żart i drwiny , i ten wniosek wyczytujemy istotnie w nowem owej rozprawy wydaniu 6, Trudnoby bylo wytlómaezyó sobie taką sprzeczność u autora t ZDR') ') ') ') 5) ') \lisI. de Polognc. Paris et Lilie 1844. I. str. 1'!. Uwagi nad Mat. rozd. '!8. ~3. Tamie 1'. '!4. Tamie 1'. 30. Tamie r. .lo. Polska śr. wiek. l. str. l ;6. 3M. sos.

H
neco I'Ównie
I bJWo'oi "poBIOkiwaniach jak i z rollecłej nauki, Kdyby Ilie ta okoliOlllOŚó ie pewne atudY3 jeeo nad Mateuszem są z roku .ł 808, a wynik poazukiwań jego na połu

dziejów powszechnyoh zdaje się oalełeó do czasu nierównie poźniejszego. Jakoż jego dzieje starożytne pokazaly się dopiero w roku 1818. Chcącemu dziś pisać dzieje narodu polskiego któreby niebyły powtórzeniem cudzych dziel, ale powieścią własoą na 8Umiennem zbadaniu świadeołw i trafllyth kombinaoyach opartą, a przed.tawiającą życie narodu jako ruchomy obraz ciąsłych przyczyn i następstw, na więłwy rozmiar wypraoowany i zamoiny w wielostronne widoki, jest rzeczą niezbędną podciągnąć pod nowe I'OZtrząśnienie źródła tych dziejów, a przedewszystkiem te które sam wywód czyli początki narodu obejmują. Praca ta sama z siebie mosolna, tern mozolniejsza jest u nas. gdzie tyle jeszcze pomników źr6dłowych w rękopismach ukrywa się, a ledwie jeden kronikarz wydany jest krytycznie. Wstępna ta praca potrzebuje zazwyczaj wielu lat i niemałych natężeń, jeśli choć w części ma odpowiedzieć zamierzonemu celowi: cokolwiek bowiem zawierać się ma w samem wyłuszczeniu dziejów, to wszystko musi w niej mieć swoją podstawę, a ta skoro jest chybiona, skutki tego chybienia muszą być w całem dziele widoczne. Od wielu lat zajmowałem się rozpoznaniem źródeł do dziejów Polski, Z drukowanych kronik szedłem do rękopismów, baaząc pilnie na zachodzące między niemi różnice. Brak w bliskości biblioteki. w którejby źródła do naszych dziejów począ­ lkowych w znaczniejszej przynajmniej ilości hyly zgromadzone, mocno mi się czuć dawał stawiając nieprzeewycięśone moim poszukiwaniom przeszkody. Przedsiębrać dalsze w tym celu podróźe nie pozwalaly Oli środki, a przez bardzo dlugi przeci:!{; czasu nawet mi ich robić było niewolno. Wypadało ograniczyć się na samej korespondencyi. Luta upływaly nim od przełożo­ nego tej łub owej biblioteki lub mającego latwy wstęp do niej
J

I

,JCWO mi
luh

Się wypukać przychylniejsż! odpowiedź,

która mi jeden

druci 8zczei;ól z,najdującego się tam rękopismu pojaŚDiala. Nakoniee zmieniły Bię okoliczności do tyla, łe mó&łem w tym eelu nietylko przejeidiać się do miejsc ode Lwowa bliższych, ale i do Krakow8, do Warszawy i Wilanowa dojechać. Przy ponawianych tedy usilowaniach, szczeK6l ze szczeKólem zestawiając, przyszedlem po latach dwunastu do pownych wyników nad ocólem tych źródeł, i część ich do pierwszego okresu dziejów (lal.ki odnoszącą się tu kladę. Czytelnik obemany z tą plęzi! pismiennictwa u nas, latwo obaczy co w tej xiązce jest owocem wlasnych moich zachodów, a co od poprzedników moich przejąłem.

PRZEGL~D
I.
KRONIKA
zawierająca

lRÓDEt.
LĘCHICKA.

Na poczqtku wieku XI byla w Polsce jakaś kronika lęchickn, dzieje starożytnych Linchitów, ludu pierwiastkowo ilirskiego , mieszkającego później w Dacyi. Mial ją pod rl}ką Miorsz i zowie ją Ducriptio Lecłuticorum annalium. Ponieważ wyw6d i początek narodu naszego I zkądinnąd nikomu nieznany opisując, powolal się w K'6wnem miejscu na tę xięKę, l!0dzi sil) wnosić ze ona byla źródlem jego najwalniejszem: zawierała tedy dzieje Ilirodak6w poczynając od czasów Arlaxerxesa Memnona zwanego w języku biblijnym Aswerem, a ciąi;Dąc je mniej luh więcej ai do czasów Decebala, bo na nich urywają się wiadomości Miorsza zaczerpnięte z dziejów lęchickich. Kto t~ \i~gę pisał? kiedy? gdzie i według jakich źródeł? o tern niewiemy nic pewnego j gdy atoli wiadomo, ze już w wieku IX i n" pocsątku X zajmowali się Słowianie wywodami swoich pier-

-

.

J

f3

wiaalków I&ozepiajllo takowe a~ o Cl88Y Jafeb I i że do pnodków swyoh zaliczali starożytnych Getów i Daków I których mę­ drzec Diken8l8 czyli Keneas slyn!l u Słowian jakol8lo;,eiel jednej z pierwszej ich świątyń 2 i można się więc domyślać, że xięga ta w XI wieku przez Polaków czytana i wypisywana, była PUŚcUlDą starych Słowian którzy zapisali w nioj to co o pochodzeniu swem bądź od narodów oświeceń8Jl'Ych dowiedzieli się, bądź też z wlasnych podań usłyszeli. W onych wiekach znano jeszcze w calości wielu pisarzów i"eckich i rzymskich których dziela znamy dziś tylko z ułamków, jako to: Teopompa Chiotę, Troga Pompeja i innych. Równie tei nie posinęly byly jeszcze dziela w których dzieje Getów starożytnych wyląClDie traktowano. Pobudką do pisania ich było nadzwyczajne wzniesienie si~ a potem upadek tego narodu za czasów Decebala, i wszystkie kończyły si~ mniej lub więcej na tej katastrofie. Zwykle dawano im nadpis Getica, a niekiedy Dacica. Pisał rer;txa Kriton z Pieryi, i Dio Chryzostom z Prusei i pisał daxtxa Appian a podobno i 8talim. Nakoniec pisali o Gełach Kassiodor i Jornandes Got, starożytnych Getów ilirskich ze skandynawskimi Gotami zmieszawszy. Wiadomości które kronikarze nasi z dziejów Uirodackich podają, zachowały się czysto od polJl!OOllia Getów z Gotami, źródłem więc ich niemóił być ani Kassiodor ani Jornandos i ale pisarzów wyżej wymienionych których dzieła obfitujące we wiadomości źródlowe już zaKinęly, mogli z korzyścią radzić si~ starzy Słowianie w swoich wywodach, a niejedno zapewne wiedzieli oni także z podań swoich ojczystych. Jakoż są niektóre szczegóły w których Jornandes z kronikarzami naszymi zupełnie zsadła się i nic można tedy wątpić, że te same źródła z których czerpal niegdyś Kassiodor, skrócony przez Joroandesa,
') TOUK

les Sclabes, au "pport des pcesonnes le mieux inslruiles de leur origiuc, descendent de .lari (MaMi) fils de Japlll'l, et C'Ci! a !ui qu'ils font e u x - m.' m e" remonk-r leurs 1;1~",:alogicK. ~/".'811fI!l 1/ I),Oll"",ull(/ lics Peuples Ilu CaUCa"I'. I'aris, 18!1I. str. 115.

') lIassudy tamie sir. łOi; porów. Strat.. Geogr. VII: 198

t4

aoane
kłórą

były w swoJeJ OIy.wśei autorowi kroniki lqohiCkiej, Dl ostateclOie powalał się Mioraz , a z której wiadomoici wJjmując 8~cal ;e i opowi8dal 8wojemi elowami. Takiobto wiadomości składem była najstarsza z xiąg w Polsoe manyeb, a odgłos tych wiadomości, odnoszących się do dziejów getyekieh, zalatuj o nas nietylko z nassyeh po lacinie pisanych kronik. ale i z kroniki Neełora.

II.

ROCZNIKI POLSKIE.
Pierwszą formą

pod

którą

dzieje

nowożytno

w

chrześciań­

skim świecie objawiać się zaczęly, są roczniki, ztąd wainość ich dla tych dziejów uznana jest zarówno w Niemczech jak we Fr:mcyi lub Anglii. U nas zrobiono już niejedno trafno postrzeżenie nad ojczystemi rocznikami j Vi ogólności jednak krążą o nich zdania częstokroć mylne zupełnie, a i w najenakomitseych dzielach nie przyznano im jeszcze ważności tej jaka im \V rzę­ dzie źródel polskich naleiy. Z tej pl'7.yczyny mając. tu mówić o rocznikach polskich, muszę rzecz moją "'ylej zasięgnąć. Dokladno oznaczenie dni wielkonocnych według których resztę świąt w roku obliczano, bylo jedną znajwcześniejszych potrzeb chrześciaństwa. Klopotalo ono przez dlugi czas duchownych, najpierwsi bowiem prałaci nic umieli częstokroć oznaczyć wlaściwego dnia Paschy a spory w tej mierze wytaczane niepomalu gorszyly wiernych i zasmucaly. Dla zapobieżenia temu wynaleziono tak zwane cykle czyli wielkonocne tablice które na lat dziewietnaście obliczone, a po klasztorach i kościolach znaczniejszych rozesłane , wskazywaly naprzód kiedy wielkanoo przypadnie. Pierwsze cykle mial ukladać Euzehi cezarejski ; ukl:ldnl je później ś. Teofil, a uwalano że źle układał '. nyly tei cykle ,
l

') Ilcdn Ile Nnl. rer, IL

.u

H'!I" Koto». 1a:li.

t5
ś. Cyryla alexandryjskiego; naostatek układał je innym znowu sposobem Wiktoryn akwitaÓlki. Na początku VI wieku opat rzymski Dyonizy, zwany przez skromność małym, poprawiwszy Wiktoryna oznaczyl pocątek ery chrześciańskiej, przyjmując rok 753 od zalołenia Rzymu za rok narodzenia pańskiego, i stosowoie do tego urządził cykle. Mnich anglosaski Beda, żyjąoy w końcu VII i na początku vm wieku, zastosował pierwszy erę Dyonizego do kronikarstwa, a przewałnym wpływem swoim sprawii, że oykle na nowy spos6b urządzone, upowszechnily się po klasztorach i kościolach zachodniej Europy. Pisano jo tak, że text właściwy w dsiewietnastu rubrykach zamknięty mieścił się na jednej lub dwu stronicach w wązkiej kolumnie, a szerokie dokolo brzegi wyśmienicie mogły być użyte do zacią&Dienia pod rokiem odpowiednim znaczniejszych przygód kraju i kościola dla któreło oykl byl przysłany. Niewątpliwie Łedy już w wieku VII lub na poozątku wieku Vln powstały na zachodzie roczniki według ery chrześciańskiej obliczane, a pisane pierwiastkowo na cyklach ozyli tablicach wielkonocnych, z których poźniej w jedną xięgę zebrane, R w licznych odpisach mylone częstokroć i podrabiane, utworz~·'y osobny rodzaj materyalu dla historyi. Roczniki więc u wnystkich niemal nowożytnych narodów wyprzedziły wlaściwe kronikarstwo i staly się posadą jego i źródłem *.
I

•J Cllarak&eryatyclny w cywilizacyi IIchodnioeuropejskiej jett chód histo"i. Jak nieKdy:l oddzielić sif1 lIIusiala poezya od muzyki, aby zosobnl udoskonalone, tern korzysLniej z sob,! ł,!czyć się mogły, tak lei w Europie zachodniej oddzieliła .ię wcze'nie chronologia od biltorycznej narracyi, i od ellS8 do CZISU pOll'stawali, kronikarze IU6ny 02uj,c wyj.ze powołania historyi, uwalali 'cisie n&8lfpatwo 1st. za rzecz podrzf1dną, a wIJadali główne usiłowania w to, aby zdarzcnia zo względu przyczyn i skutków do siebie nalc!ące zestawić w jednym obnzie w kłórymby się tycie narodu wyraźnicj odbijało. Takim opowiadacaem, le innych daluych pOlllinę, jest u Niemców Luitprand, Widukind, Tietmar; takim opowiadacaem u nls jeat Gaweł mnich, Ma&eusa herbu Cholewa i Wincenty &wany Kadlllbkiem. Nie ma ich w owym ceasie ba Rusi, bo ta wplywom, lIchodniej cywilizacyi wtedy jeszcze nio ulegala, i tak Nestor jak i pierll·si jego dgpełniacze pisali częścią rocznik, częścią kronikf1. Dlatego kiedy u nl8 wykrywa się mnóstwo roczników które właściwe kronikarstwo wyprzcdziły; ua Rusi znachodzł ai, one oddzielnie tylko w tych cZl8lleh w których wpływ Polski był na llią widOelny. Wtedyto i kroni-

to
Nie ma wąt.pliwości że cykle przez wielebnego Beclę poprawione i do ery chrześciańskiej zastosowanc obiesaly i.w Polsee. Mamy tego oczywisty dowód w rękopismię perpminowym krakowskim , Gdzic wszelkie obliczenia kalendarzowe są Idziela An~losnsa Bcdy odwzorowane, a prz)'ląClony na początku rocznik bardso dawny, który Sommersbell w innym także ręko­ pismie znachodzil, zaczyna się tak: DeCXXX Reda prubUer obiU. Początek tedy roczników polskich słęp początków chrześciaństwa u DOS. Już Mieczysław I zakladał u nas biskupstwa i klasztory, i ani wątpić że za j~ czasów spisywano w Polsce roczniki na cyklach, a chocias autografy ich pOGinęły, pewna jednak że w odpisach jakich nam wieki poźniejBle dość obficie dostarczyły, znajduje się niejedno zdarzenio hiatoryczne, I8cią­ gnione do xią~ już w wieku X i na początku wieku następn~. Gdybyśmy mieli dokładniejszą wiadomość o najpierwszych naszych klasztorach i ich zmianach poźniejszych, poelużylaby ona zarazem do oznaczenia miejsca i czasu w któryoh roczniki nasze, w poźnych odpisach do nas doszle, byly rozpoczęte, i gdzie się pierwiastkowa osnowa ich urywala j jest bowiem wlaściwości, pism tego rodzaju, że ioh pisarze ustawicznie zmieniają się, i rzadko znlljduje się rocznik obejmujący dlułszy przeci1i lat, kt6ryby b)'l plodem jednego czlowieka j zdanalo się jednak, osobliwie w wiekaoh poźniejszych, że ktoś stary rocznik przez rozmaitych pisany naśladująo, wybieral daty ztąd i zowąd, i nowym szykiem układał je w całość, nie bez wlasnych dodatków. Wszystkie niemal roesniki polskie jakie dziś ZDamy są z malym tylko wyjątkiem odpisami, nie oryginałami j odpisami
litewUio w ruskinl języku .pil}'WlJl8, pnyjęlo piętno ucbodu, i odd&ielilo l'lllkich lltopisów, jlk lo pięknio wyklul Ignacy Daoilowie& w IWojej rozprawie. Nie rozumiał &ego Brlun kiedy powied&ial o nu&ym Wincenl,..: Furte lempu ftłIlIam upreuit III (abuli, iIuItIlgerd. De ScripL Pol ,'r. tD1. Nic rozumiej, ci wOJacy, co wlaśnie &lego puuklu robi, c&ęI&e ni kronwnów
.i~ brIłwo

od

wlńciwych

polakich wyoiee&ki. GIWeł w pie"'uej redueyi swojej kroniki &Itnymywal luowdllie rok i wyrażenie rocmikanl; opuśeil je po rozwainiejuym namyśle w redakcyj drugiej i &u"pil opowiadlniem. I byl lo w jego pnekODlniu roduj poIlępU, eaogo lei. Wlzyslkie okoliczności zwaifł'll)'. uprzee&yć IDU nic molni.

ł7

niekiedy nader poioemi, ale laWSIe prawie wieJłBej wartości Mówiło tedy o ałaro8ei ich, l'OII'Ó!oiaó tneba pilnie wiek ~ko­ pUmu w którym naa douly od wieku pierwszego ich twórcy, lub teł od wieku ich dopelaiacsa. Wprawdzie autorów ich i 4opelniaolów wiek iciIle OID8C1JÓ jest rzeoą nader trudIll} a OIIaem i niepodobaą, IteIDW8Iyatkiem 81} pewne IDamiona po których I wieJkiem pnwdopodobieńatwem mob to uskutecznić. PrócI teF ldaneDie pod rokiem pewnym w jednym lub więcej J'OOIDikaoh aciwlione, cbociałby te roemiki W poźnyob tylko odpiJaoh Dal doaly, ma Wllfł zttd ił jest necą wiadom! łe l'OCIIliki apcSlcseloie la zdananiami powatawaly: skoro więc nie sprzeciwia sifł wbrew wypadkom lDIDym "~d, moma na n_ po&epó śmielej nil .. seanaoiu kronikarza kt6reco wiek
jest W!tpliwy.

PieJ'W818 wzory l'OOIIlików wzięliśmy od ..siadów: PI'IYwie'H je lDDiIi sprowadzeni do Polski; pnywiorlo duchowieóatwo z WIoch, Franoyi, I CIecb lub Niemiec do Polski przybJWajtIce. Zaalllioaa tedy D881Job roozników II) te same, co J'OCIników innych narodów, co rocmików oalej chnekiańskiej Europy. Zwykle im atarae łJm BIJ ~więzlejue. ZapisywacIów ujmowllo pnedewaystkiem to co Bifł tyczylo wlasnego ich ko'ciol. lab kIasItotu, jakoto : _olenie }ero, upoaaienie lub odnowienie; oatwnie to co w jakimkolwiek Italo I nim związku: ClJn makomiły ich dobrodlieja, przyroda jego lub rok j~ almierei; a Sdy zbywala wolna rubryka, nie pomiDfłli dziwów Datury i wuełkich nadlwyoajno8ci. Za ob~b prowinoyi swojej lub pewiatu leniwo wyehodą, i nie majl} częstokroć I panują­ eych nik. PI'ÓCI tera xHzcia pod któreio bezpośredniem wierzchaicłwem zoatljl!, w błiiue nawet stosunki domu jaro nic si~ nie wdaHe. Ztąd pnynieliomyoh la pierwszych xillŻ!t katedrach i kJautoraoh w Polsee, a uatawioznem uieleniu kraju między ayncSw panujlloero, nie IOImy I dlieci Semislawowych nikogo pfÓCl Mies&ka, a I dzieci Mieszka Inowo nikoCO próCl Boleslawl ohrołJreco. Tak upiaywali pierwsi układacze roomików, i tak po3

t8
wtanali za nimi oasi krooikarze. Goi mówić o J.iąiętach dawniejszych? Tielmar dopiero obeł} kronikę piJąo wypcW się, le tak oasz Mieszko jako i ojciec j~ kilkoro dzieci zostawił. W poszukiwaniu źródeł do oauej historyi ZWl'8cnlem pilol} baOZDOŚć na roczniki i ilość tych które bądź BlUl w.u mialem i odpisałem, bądź posiaralem aię o ich odpisy prz. drugich, wynosi okolo trzydziestu, a tylko drobu ich cąstka jed dotąd drukiem 0poszoDa. W wydaniu źródel do daiejów polskich, je'li takowe kiedy u IW Dlstąpi, roczniki powiony zaj,d pierwsze miejsce i tam tej naloiy dokladne rozklaayfik0w8nie ich i opisanie; tu napomknę o nich tyle tylko, ile poslułyć mOfl do dziejów początkowych, Roczników orYiinaloych z pierwszej epoki zcola nie m.y; dotychczas nie zdarzylo się wykryć ani jednego cyklu daiewielDastoletniego, na kt.órymby zdarzenia z dziejów Polski były zapisane; nie zdJje się być nim oawet ów kawalek rocznika lubióskiego zMleziony przez J. H. Pertza, chociai zawsze jestto Inalalek nader cenny. Atoli mamy kilka bardzo ciekawych fOCIIłi­ ków I dru~ej epoki, z tej miaBowicie kiedy rocmikarskie u .. piski z wielu, cyklów ZFOmadzone w jedno, I8czł}ly stanowid osobn, l.iWę którą następnie bieiącemi latami dopełniano. Jest tedy w takowych xiępch znaczna Cl!Śd zdarzeó zaciyniooych spółczesoie, i takie orYlinaly, acz nie w wielkiej ilości, posiadamy. Znajdują się, ile mi dotąd wiadomo, w "}kopismaeh OIIłępui.­ eych: W perpmioowym krakowskim który w macanej części roku ł 253 pisan)', oaleial do Gethena ~li Getki herbu Gryf, a dziś jest wlasności!! kanonika GladyszewiOlll; od polowy tedy XIII wieku są tu barclso walne i liczne bo al pod koniec XV wieku cil!iDące się, spółczesoe ·..piski hiatory~ńe; dawniejsze zU SIł tylko kopi" najpodobniej I cyklów samych zdejmoWllDtł. 00 t8i0ż samego czasu zdaje się nalełed spomniany wylej ula., mek rooznika lubińskiego spisany oa półarkuszu perproinowym a obejmujący zdarzenia I lat ł ł 43- ł ł 75. o.obliwośoill w tym rodzaju jest takie rękopiam miechowski pisay tla perpminie

ł9

IM Petlrinm8 kleryka z dyecezyi kujawskioj. Zawiera on najpierw kazania pisane roku ł 359 i dl3łeło w cesankiej pełenbwskiej bibłiołeoe, Idzie się obecnie Inąjduje, umieszczony jest w oddałale teoJopoznym pod znakiem G. 42ł. Na kINie ł 36 l8ozyoaią I~ l'OOIBiki. GzfJŚÓ ich pielwlla od roku 947-ł388 jedną ~ pisana, jest oczywileie zbieranin,! jok s~ &daje z oyklów i atoli p0OZl}wuy od telo roku cilllOl) się naldępltwem lat 1'OOZDiki oryiWalne, IpólOZ8Śnie zapisywaoe, w któryoh 818lnUcie odmieonyeh charakterów rozróżnić mOZoa, a urywają się na roku ł 434. Nakoaiee w nowoodkrytym I1kopiamie perpmiaowym biblioteki ordynackiej Zamojlki4m, w którym pównie kronika Gawia znajduje siq, jelt miqdzy inoemi odpis <ławo. rocznika, dopelniany w dtupj polowie XlV wieku spóloleSDie 18 zdarzeniami. ' Przypatrując się tym niewielu orysinalom z druliej epoki mo1na się przekonać jak latwo było interpolować je i zapełniać rozmaitemi wsuwkami. Rubrykowane byly tak, le na każdy rok pl'JeJnaczono jedną, dwie, lub kilka linij, iadn8lo lata czy w niem co wuneKo zaulo lub nie zaulo nie 0puBZCZ8jąO. Pierwszy zapisywacz wcił}Pll' tylko pod rok stosowny to co. mu sil} osobliwszem lub potrzebniejszem wydalo, zostawiając prółne rubryki lat iDDJeb; a dopiero ręką o sto lub dwieście lat poaniejsą widzimy na opróznio~yoh miejscach pozaci@poe rozmaite inne zdanenia, lub przy zapiskach dawnych porobiono dodatki. Majqc tedy pod I1k'ł rocznik orypalny, latwo jeat prJekonać się o autentyczności lub nieautentyOlDości jego świadectwa j ale w roczniku przechowanym tylko w odpisach polnych, w których ~8ZY8­ tkie zewąętrzne cechy no autentyClność lub nieautentyczDośó wskazujące zatarte zostaly, niepodobna jest powziąć takowego przekonania inaczej, tylko za pomocą kombinacyi, za pomocą wyższej krytyki, do csego potrzebne jest przedewszystkiem zebranie jak największej ilości odpisów w różnych c.sach i miejscach przez rozmaite osoby robionych, i porównanie wszystkich roczników tak z 80bą jako też i z innemi wiarogodnemi źró-

pn8I DołHeIlawa

10

dlami. TakI} dron postępując, mołnaby recmiki nasze najstal'Bl8, w odpisach tylko dziś manc, iletyłe z wtr~w oczyścić, a w nich uzyskać podstaw~ do krytyki najpierwszych naszych kronikarzów, którzy z nich oczywiście czerpali. Zasługuje to na szczesólniejszl} uw~, łe do rólnyeh I'f}kopismów jednego i tegosamego kronikarza najczęściej jeden i ten sam rocznik jest przyczepiony. Kronika MioI'8Zll znanD jest dotąd z trzech "lkopismów: Szamotulskiago , Kuropatnickiero i lubińskiego, i przy wszystkich trzech tych "lkopislDlch w róż­ nych miejscach, w różnych latach i pl'lez różne osoby spisywanych znajduje się jeden i ten sam rocznik: zaczynający się indukeyą o Amołfie cesarzu którego wszy zjadły za jakowes nieprawości. Calkowita kronika Gawia znajduje się w dwoch tylko rl1kopismach: perpminowym i papierowym, z których pierwszy jest, drugi byl wlasnością Zamojskich. W obu tych rękopismech następuje po Gawle ływot ś. Stanisława, a po nim bezpośrednio rocznik zaczynający się zaślubinami Mieczyalnwa z Dobr6wką, a który od imienia ostatniego dopelniacza jego nazywać będ~ rooznikiem Traski. Nakonioc jedne i te same roczniki znajdują sil1 przy kronice Jana z Czamkowa, archidyakooa goieznieńskiego·, w rozmaitych jej rękopismach. Dylto, jak się zdaje, okres ostalni w którym zbieraniem roczników pilnie się zajmowano. Zebrano tu wszystko cokolwiek jeszcze tak z cyklów jako tez i z luźnych dat po różnych rękopismach rozrzuconych wytrząść sil1 dalo: obok tedy polskiego rocznika znalazł tu miejsce annal frankoński przybyly niegdyś do Polski z oudzoziemskimi mnichami i obok zdarzeń świeckich, .notatka o fundacyach zakonnych i obok dlusieso letnika I krótki historyczny kalendarz.
') Pierwsz, Alhertrand, zrobił to po.lneienie, że ów archidyakon pieznień­ ski zwal się wlaściwie Janem z Czamkowa. Sprzeciwił się temu Janocki i obwinia Alhertrandego że dwie różne osoby pomieszal. (Janociana III. 187.) Wydawcy kodell.u dyplomatyeznlliO Po\l1ti: I\zyuezewaki Leon, lluczkowski Antoni i Helcel, rollln,pęli tę necz .tanowczo na korzyid Ałbertrandeso, umie8lczajlJe d1plom z r. 1370 na którym Jan z Czamkowa jako archidyakon gnieznieóski i wicekanclerz jest podpiaanJ. Kod. tJvpl. Pol. L Itr. U6.

Wszyl&koto czy pierwotnie przez sameso ~ana I Czamkowa jednI} xim zpmione, czy teł mołe w cz~ci jakiejś pnypadkowo na plÓmyeh kartach dopisane, płne jest zastanowienia złąd, le chodzi w parze wldnie tylko I tym kro.. nikanem stanowiąc naałówek jego kroniki. Że znajdowanie si~ jednych i tych samych roczników przy pewnych kronikach nie jest rzeczą przypadkowI}, ale zdaje' sj~ mieć związek z samą jch treścią, nB ~ wlkazują okoliczności oastępujące. Mionz sięga w swojej kronice czasów najdalszych, . i wlaśnie teł i I'OCIIIik który przy nie] chodzi siwa w czasy dawne tak wysoko jak tylko rocznik polski w ogólności sięiDl!ó " mole: oznacza on czas panowania Leszka Biemowitowego j powiada, łe po nim roku 9ł5 pl'Z)'sledl na tron Semisław j podaje rok uredsin Mieczysława I i wielc szczegółów o zostają­ cych z Polską w bliskich stosunkach xiąll1tach czeskich, nim o zaślubinach Dobl'6wki napomknął. Przeciwnie wszystkio inne roczniki, tak te które przy kronice Gawia po żywocie ś. Stanisława przychodzą, jako teł i te co przyczepione są do kroniki Jana z Czarnkowa, zaczynają dzieje Polski ześlubinami Dobrówki. Prócz t8lO Miorsz w kronice swej powoluje się wyraźnie na roczniki, i wlaśnie miejsca te, przy których się na nie powoluje, znajdujemy dosłownio w t)'m oto roczniku ktOry chodzi przy jego kronice. Podobnie teł z roczników Traski przy ływo­ eie ś, Stanisława j kronice Gawia chodząoych znajdują się miejsca odpowiednie wabu tych dzielach ; a w rocznikach które poprzedzają kronikę Jana z CzarJ)kowa są krótkie napomknienia o tern co paźniej sam Jan w kronice obszerniej opisuje. Za temi skazówkami idąc mam za jeden z najstarszych polskich roczników ten wlaśnie który chodzi przy Miorszu a zaczyna się indukoyą o Arnolfie cesarzu. Doszedl on do nas w poźnych tylko odpisach i z dopclnieniami 'które ał w XV wieku sil1 kończq, zawiera więc w poczqtkowej swej części wtrętów nie milo j zlemwszystkiem uwalnie się w nim rozpatrując, dostrzedz można znamiona wysokiej starości. Autor zajbezładnie w

loDuje sił} Benedyktynami i &daje lif1 być mnichem tego ukonu. Wio on kiedy i przeJ kogo zalożony był klasztor beDedyklyóaki w Kluniaku j podaje rok w którym Wojciech świf}ty Wl8I z bratem swoim Radymem mial przyjąć w Rzymie legulł} te;o zakonu. Rok męczeństwa talo świqleio omaczyi lepiej ni! Kozma i w tam nie ma nic osobliwego, gd),z pisał w Polsce, bliicj tych miejsc w których takowe zaszło j ale zastanawia u niego to, 1e nietylko o świ~Lym Wojciechu i redzieech j8lo dokladnie powiedzieó umie, ale i o czeskich xil}iętach Spitypiewie i Wratyslawie synach Borzywoja I podaje wiadomości dokladniejue, jakie się ani w Kosmie ani w żadnym czeskim kronikarzu nie znachodzl}. Nakoniee jestto jedyny, ile mi wiadomo, roomik. w którym znajduje się nawiasowo przytoc20ny rodowód naszych xip!t od Kotyski ojca Piastowego do Mieczyalawa I nalWanego tu wielkim j rodowód przyjęty pożniej za rzecz kardynalną w polskiej historyi. Wszystkie te zdarzenia i wiadomości o Czechach i o Polsce podsunięte tu są pod wypadki w Rlymie i pod zmiany rzymskoniemieckich cesarzy które zrazu duło naSZ8Io autora zatrudniajl}. Bolesław II caeski na przedstawienie ś. Wojeiecha zalożył w Brzewnowie klasztor na cześć najświętszej Panny, ś. Benedykta i ś. Alexego j tu umieszczeni zostali mnisi, Benedyktyni, ze Ś. Wojciechem z Rzymu przybyli. Pierwszym opatem ich był Anastuy czyli Radła który poźniej zostal biskupem w StrylOlliu. Po śmierci ś. Wojciecha brat i6lo Radym sprowadził tyobie mnichów z Czech do Polski I.
~

s. Ad.lbertua fundavit monasterium Brawnow ('ic) in sylva sacra dicla, anno domini nongenleaimo (nougeaimo) secundo, anao !ł suae ordin.aUoais, in honorem Mariae virginis, beati Benedicti, Ałexii; et primus fuit abbas regulae 8. Benedicti Anastasius; adduxerst enim securn 6 fratres de monasterio l. Alexii. Poste a idem Anutasios in StrigOllenaem episcopam eat aceeptus, Cirea idem lempus, scilicet poat occisionem s. Ad.lberti, Gaudentius fraler 8. Adalberłi ejusdem crdinle , susceprus est in arcbiepiscopum gneznenscm , cujus gTatia sex frltras quos 8. Adalbertus secum ex urbe duxerat de monaslerio Brunawo ('ie) ad ipaum Gaudentium venenmt, de licentia sui .bb.tis AnlStasii. Memorab. rlrp. a biIJL .ritPąt ChUiów w R;ymill, str. 107; porów. Cosm. prago J. 177; Dobn. Alan. hist. 1JI 55, tud.łie~ Leg. maj. B. Steph. in Mon. rer, Jlung. EndlicMra J. 144.

23
Wie o tem przybyciu mnichów owych do Polski nasz rocznik i kladzie je pod rokiem ł 003 i a ta okoliczność równie jak i powyłsze szczegóły o klaszlorze przez ś. Wojciecha zalożonym objaśniajq nas zkąd mógł nasz Benedyktyn mieć dokła­ dniejszą wiadomość o Czechach? i dlacsego procz czeskich i polskich zdaneń zajmuje sił} do tyla przygodami Rzymu? Olo wyciąp on swoje wiadomości z tych cyklów czy zapisków klasztornych które mośo w jakowejś części zrobione były za granicami Polski i w których mimowolnie przebljaj~ się przygody sam('goż tego zakonu. Z czterechrółnych kodexów zebralem odpisy tego roczBika i najstarszy I nich jest z początku wieku XV. Niepodobna jelit dziś odbudować go tak jak byl ulołon pierwiastkowo nim ~o dopełnioć zaczęto i poniewał jednak wiąłe się ściśle z kroniką Mionza którcj ted będę w ciągu niniejszego dziela rozt1'Iąsal obazernie I UMieszczam tedy w końcu i ten rocznik porównany według czterech rękopismów , i I odznaczeniem miejsc które według tego co się powiedziało, naleły uwalać za wtręty.

lU.

MIORSZA
KRONIKA LĘCHITÓW I POLAKÓW.
Sk.pe i w znacznej części tyłko no prawdopodobieństwie oparte' jest to co wiemy o łyciu tego kronikarza I nikt bowiem o nim jako autorze nie pisal i wszakie kronika jego leły przed nami, i chociaż rzadko, dostarcza jednak niektórych szczegółów do jego życia. W niej rozpatrując się esytelnik latwo dostrzełe na czem jedna lub druga z napomknionych tu okoliczności opiera się, i czy jest mniej lub więcej wiarogodna. Miorsz żyl w Polsce na poczqtku XI wieku, wkrótce jakol po śmierci Chro1trelo którego tez mógł zapamiętać. Cudzoziemiec z rodu I podobno Anllos8s, trafił u nas na Cl88y kiedyto

II wplJwem Ryxy łony llieo&yllawl fi łatwo bJlo ohce8J pned rodakami osigać najwyul8 doItojeóItwa. Wie był OD idl niqodny, jako CIlowiek UCIOny, dowcipny i niopoapoliłą bieclość w Kayku lacińakim posiadaHcY; muaial teł mieć w Dlrodzie zulusi i powałanie , bo &«1 śmialo w obronie wypuej królowej odzywa, a pomimo bun jakiemi aN1 WÓWCIU Polaka IItnęIla, widzimy Iyna jeco Roberta butelaoem lieradakim, • wnuka jeso takoi Roberta knkowskim biskupem I. Sam Miona wskaZlny jest przez nauych heraldyków 18 pierwueco pnodb z którym cudzozielDlki herb Korab przybyl do Poliki '. Pned rokiem ł 035 kiedy Ryn była juł I Poliki wypana, a I)'n jej Kazimin jako prawy następca w PołIee j811C18 zostawal, Mioru jął si«1 do pillnia polskiej kroDiki. Dwa &f6wn& ir6dła mial OD przed sobl}: krooik«1 starołytnych LęcWw i roczniki polskie które jni wtedy przy kościołach ka&edralnycb i po klasztorach mejdowano. Mioraz niyl tych źródeł tak, 18 psie liCl wątek pierwszej urywal, tam starał się &0 nadłoelyć dmBierni, chwytaj,!c za podobieństwo imion jakie m~ staremi lęehickiemi dliejami a rocznikami polskiemi zachodzilo. Kronika Lęchit6w obejmowala zdarzenia z dziejów illrodackich pocąW8l}' od Graka, na czterysta lat I 16rą przed Chrystusem, al do czasów rzymskieSO TrajaDa, czyli do dPl.Jlieso po Chrystusie wieku i roczniki polskie zaczynały się od czasów ccsarza niemieckieso Amolfa. Przerwa więc która między jednemi a dmgiemi dziejami zachodzila, wynosila on wieków. Prócz tep kronika Ur chit6w mówila o zdarzeniach które wzly nad Adryatykiem i nad Dunajem i przeoiwnie roczniki polskie mówily o zdarzcniach które uwy nad WialI! lub też w niewielkiej od niej odlepoici. Ale dzieje ilirodackich Lęchitów byl)' istotnie staremi nauyoh przodków dziejami i zblilalo je z pomifldzy wszystkich 810M ian najwięcej do Polaków to, że właśnie naszemuto narodowi, w nad.. wiślańskich i nadbaltyckich już siedzibach stare imię Lęehów
I) Paprocki Gniazdo cnoly sir. 1109. l) Dlug. DuCI'. Clawd. rkp, a\r. IIi Papr. tamie.

dostalo się, i nikt nie w!tpil, ze jesteśmy ich potomkami. W pomnikaoh pismiennych oWe§o czasu robiono częste do zdaneń iłirodaokioh zastosowania i same nawet roczniki polskie spominaly, acz nawiasowo tylko, o Piaście i o Popielu, a Lestka syna Siamowitowego na.ywaly już czwartym, przez wzgląd na trzech dawnych Leatków panujących niegdyś w Iliryi. Przy ską­ pem w owym wieku światle krąlyla też sapewne w naszym narodIie niejedna hajeezka lub przywidzenie, jak na p1'lyklad G bun.eniu IJIiBt w tych tu stronaeh przez macedońskiego Al&'xandra, lub zakładaniu ieb przez Juliusa Cezara, o któremto oHatoiem już Tietmar merseburski upewniali; a Mioru nie był męłem nad swej wiek światlejszym coby hlędy swyehpopreedników prostować umial j owszem jako cudzoziemcowi, nie ze WlllJltkiem z DOWą swoją ojozyzną i jej dawńimi stosunkami obeznanemu, latwiej bylo dopuścić się grubszego niekiedy błędu, Bii rodakowi. Bylo .mif}dIy Slowianami od niepamil}tnychClas6w przyjęł-e, la ród ich I plemieniu Jafetowego pochodzi. li greokich pj881ZÓW znajdowała się wiadomość, ze Olkowie wiodą ród swój od Jona 2 kłóry według napomknienia Teopompowego mial być synem Adryosa ClIIyłi Anłara 3i . ztemwszystkiem w kromce lęchiokiej· powi~ano było wyraźnie, ie POCZl}W8ZY od Antara przodka Lęchiłów aż do czasów Graka iyjpgD na "'00 lat przed Chrystusem, nie mieli oni ładnego pana ani xięcia B&d sobtt i. id dzieje ich I teKo pneoi~1U lat zapnęly. To 101ponrioieoie dlitjów starożytnych Lęehitów prsed Grakiem, dozwala WIII08ió, la i przodków międZy Jafe1em a Antarem kroBib ·lęcbioka nie wymieniala. Mioraz zasiłil się .tu wiadomościami· u swoich· rodakGw i podal 'rodowód od Jafetll taki sam jaki aajprzód w kronice swojej umiośeil mnioh anBialski N8Ilniua i jaki za nim Niemcy w XI wieku powtanali ł. A le u

..ue

, ') l) ,

Pertz Ser. m. 75.&. 8!3. Appiaa.· BiA Rom.

Teop.

xięl'

Perli Ser.

vm.

XlI

mp. UO.
SU.

xxm " ZOrtIJf'G

11:.

Xl rok 10.

26
Nennitna nic bylo nic o Antarze lecz tylko o Wanfłlłu, ilirski tedy Antar którego imię z nadadryaoką miejscowości! ściśle było związane, bo i o ~e tego imienia i rzece tamie świad­ czą starożytni pisarze, ulel' zmianie i nazwany zostal Wndalem. Zmiana ta prowadzila jul prosto do nadbałtyckich Wandalów; jakoż awiatlejszy zresztą na~ swój wiek Adam bremoń­ ski utnymuje, ił Wandalowie byli pJ'lOdkami alowiańskich 'lilIulów pod ldóreto imię i Polacy u niego Ił} podoiągnieni. 8mkODO 'poŹBiej w tych tu stronach i IÓ"Y i rzeki teeol imienia: nekę niebawem jakoś maleziono twierdząc, o esem się ilHinemu ee źl!6dlowych pisarzów Rie śnilo, le Wisla zWIĆ się MialI Wandalem; ale wzmianka o lÓI'I8 teKo! imienia ZMtala tylk~ u Mionu. Mimo tych hlędów jakie przy Imąconyeh owego wieku wyo1Jrałeniaoo byly po części konieczne, i od których n8jznakomitsi owych czasów pisarze wolni nie ą, Miol'8l fOlIł.ępoW8l sobie lUIIliermie . i stosował się międlic do źródel z których rzecz 811ll! wyjąwszy, niekiedy ją .kl'lCa, niekiedy dodatkami IIkl!di~d I'OIszerza, 11 zawsze epowiada 8wojemi slowami, przychylnOK 8WOję do monarchizmu i krwi eesarskiej otwarcie wynurzając. Od Gl'lka al do Semowjta rozpowiadA pnygody samych ~; nic zltępuje 'N Głąb narodu, o którym niekiedy 11 poprdą Ratl1cając, TZHko tyHco ''jakow~ oko~ wprM z iyoia jego .podchwytuje, a ;przypy I tej ep<4i IW której naród poIbyl si~ ~ lub moc ich lIkrócil, wcale go nie obchodą: w taleim ł'8Iie lWJkl tylko opowidenie swoje zom,ka6 uwagt!. te potem Daród .vąo c h r o ID al bel króla. Nie z_iedbuje teł .e 'zdaneń dawnych robić zastosowame do obecności: moralilUje jak .kaznodzieja przy kaidem nowem Idarnftiu, kr&sąc uwlii swoje licroemi przytoczeniami I WZ01'Owych rqrmskiclt ,iSBfZó"', w esemniepoepołse znajoDlOllei rolWije. Ob«DBjomi&ny jest poufniej z rozmaitemi pismami Cicerona i Seneki; Trop Pompeja przywodzi obszemiej nieco nii Ju.sty.; Ipoełów ma Wi~l~ , Owidego , Lukana; okazuje teł niejaką znajomość

i7
prawniclwa, ale nierównie wiEJkaą znajomość biblii ~ a z ojców kościelnych przytacza zdania AmbrozeiQ i sdania Syxta li papie1a, lnane ,od imieniem Xi&ta pi~oryka. Ale losy narodu w losach j~ xil}iqt wskazujljC, co dla OI8SÓW w których piaal, mianowicie w rozrywaniu Polski pod naa&tPoami Chrobr8lo, nie bylo nie stosowne, Mioraz nic 18miloza Jat w któryoh xiąztta owi panowali, i choć dziełko j~ hylo ~ronik, a aie rocsnikiem, rok jednak oietylko i'ośoemi z dziejów ohoych zdal'l8mami eigle na1rłca, ale niekiedy oblicza ~o OQwet .iślej. Grak, powiada on, kwitnąl na Jat 400 z ~órą przed Chrystusem, a blisko na lat sto przed AlcxClodrom OI8cOOońskim ; wiek Lestka I omaczony jest u niego dostatooznie wojPlmi z tym1e Aloxandrem, jak znowu wiek Lastka li i wojDami z Jullusem Cezarem. przy Lestku III nie zaniedbal on dodać i tq okoliczność, iż za lcio króla Chrystus narodzil si~ Po takich wy_naniach nie moina iO o nierzetelność posqd~ć; nie przenosi on zdarzeń prawdziwych w inDq epokę ; nie 1IB)'liIa łei iola ani fałaatio umyś~ic wlasnemi przydatkami; Dł)'li się jako o.rlo~iek sUadając '" jedno wiadomości róipoJOdno, ale zOMawia drusim możność sprostowania lcio w esem chybil. Nie udaje, jak kl wielu podziśdzicń jeszcze mniema, dziejów obcyclł za nasze j idzie za źródlami na kLóre wyraźnie sill powolal i oku~ rzadki praezorooló w tem, że chronologię pny G,..u ~iLniej ()Inaozywszy, ulalwilwlQ samem oddzielenie 4ziejów Iltaroiy1nych lltChjc~ich od dziejów Polski. Nic jeio wina, ic ~,ch lfłChickich czyli &taroiytoycb ilirodackich dziejów odszukać nie mosłi PQźDiejei ueseai W pckich i rzymskich źródlach, i

m

") Dziwna jesL dlacscgo HlullOSZ i inni hcraldyey nasi Miorsza jako przodka ItOI'lllbilów wymieniając, zamilCZllją zupełnio jego lian. Zdaje się. io 'piaąc w cusaeb tiedy CleIiW u nymakobłołid.iego duchowi,,_'w. najauroWiej byl pnesLnepnJ. unikali wzmianki o lem, co moglo hyć powodem zgor"wnia. W XI wieku duchowni, wyisze nawet doslojeńs1~'a piastujący, hyli ionad, jak to między innemi ~idać &lILie I kl'Oni1ti Kozmy J1ng8kiego. Xiędzem tedy prawdopodobnie był i DaSZ Miol'lll, i widouny lilłd ieg0lll:lmy w jeBo krouice.

że dotąd

jeszczo albo je gwałtem w c.y pochrystusowe wśnI­ bować usilują, albo jako wierutne brednie odrzucai!. O ile atoli ostrożniejszy od innych jest IIiorsz w oznaczeniu czasu, o tylo mętniejsze byly wyobrażenia jego o miejscowości, co Łeż niekorzystnie na wyłuszczenie zdarzeń samych oddziaływalo. Zmieszawszy Antara z Wandalem, miesza j okolice Iliryku z okolicami nadwiś1ańskiemi i nie odróżnia przodków Daszych starożytnych od nas samych jako narodu DOWep t dowolnie imion Poloni, Lechilre lub tez Wandali używając. Rozwiódl si~ z listem skityjskiego Ateas8, pochwyconym z xięgi listów Alexandrowych, bo mniemaI , i w tern zapewne nie myłil się, że państwo AteBlowe 8Ż w ziemie Polski sięplo; ale ldaje się nie wiedzieć tego, zo wojna tego króla z Macedonami naJeży do dziejów lęchiekich Glównie tem tylko, iż T!1'b8Ioww którzy część jedną lęchickiego państwa pod Grakiem stanowiłi, z wojny owej korzystając uderzyli na wracającego z nicj Filipa i klęskę mu niemalą zadawszy, odebrali łup wszystek. W innem znowu miejscu spomniana w wyprawach Alexandra Pannenia i Pannonowie , któremto imieniem pośniejsi pisarze rzymscy zarówno kraj między Dunajem i Sawą t jakotez i sąsiedni! Macedonom Peonię nazywają I wyłożył sobie Mioraz przez Wę­ gry t opierajqc się więc na wzmiance o jakicmś mieście Karaolas i o przylcilej do niego krainie, sprowadza Alexandra do Krakowa, i robi uczestniczką tejże sławy ziemię sieradzką, cboć ta wcale na boko leiala, ale była siedliskiem aotora rodziny, i podobno tez jego samego. Poźniej pisarze szląscy z więks7.t! trafnością na pozór, ale z jednaką niezgrabnością co do istoty, odnieśli ten zaszczyt do swojej świętej Sile&ii. Miorsz tedy jnko pisarz, pod wZl;lędcm sposobu w jaki różnorodne wiadomości skojarzyl, nie ma zadnej zalety i krzywiące się tuowdzie w narodzie wyobrażenia o swojern pochodzeniu nietylko nie zostaly przezeń sprostownne , ale pozorną uczonością pochwycone w nowy zamęt. W tern ewojem zwichnieniu znalazły one trwal~ podstawę w jego kronice I na której

wayacy przez tłlupe' lita opierali, Atoli ma oRa lIIłety jako pomnik nojdawniejay kronikal'ltwB naucp, o to tem wiC}kue. że autor jej, naweł tam pie się myli, postqpujo sobie 8łI11Jielł"" nie, tak ił blf}dy jego prHjrleć moIRa .i do dna, i Ibadaó i8~ opowiedzianych zduzeń, a onz polnoo j8k, 00 i J CIOIo w kronice jego powstawRlo; a gdy źródll ilirodaokiej histeryi po większej osęki jui I8sinęly, z Diej oto daje siC} jeucae wykI'Jć niejedna arcyooona wiadom~ na którą cbi8 niedzie wię­ cej nie natrafiamy, Waechatronno roapatnenie siC} w tej kroIłice jest dła nas nieskończenie waine z ląd, io dopiero 18 pomocą taki8lo rozpatrzenia się molna dokladnio ooeoić pracą kałdcgo J kronikarzy następnych i powzil}Ć pewne skalÓWki według któ.,-eh wszystkie źródła o poehodzeniu 8lowilln mów1l!ce do jednego ogniska sprowlułl1wl!ll)', poa~ić meśem o krok wyłoj w posnaoiu włuneeo narodu,
R~kopI8IUn.

się

I. S za mo t u la k i e g o , pisany roku ł 4~6 jak utrzymuje Lengnich ; a według J. W. Bandtkiego roku ł 47 ł na papierze, w dwooh kolumnach, w formacie nrkullzowym podobno ', NR' pierwszej karcie u dolu jest napis dawny złoci­ słemi głoskami: LitJer magni~m tłomi (domini) PeIri de ScIuJmotuli eallellani et Gapiłanei Po;nanidi. 147 ł. Je8t w tym r«1kopismio prócz Miorsza kroniki, nie oddzielonej od dopełnień doprowadzonych powieścią ciąKlą t)'łko do osadzenia Romana xięcia ruskiego na tronie halickim; takie kronika Gawła mniehs i dwa roczniki. Znajdował się do roku ł8~ł w hihlioteoo polawsliej, atoli przy roessarpnniu jej w tymze reku oiewiadomo gdzie się podlial: \V Petersburgu dokąd znaczną częśó tej bihMł­ teki zawieziono, nie ma go; nic" zd31'Z!'o mi się tei odr}1aó
I

') Aui Lcngnich ani Bandtkie klórzy rt:kopism ten opisywali nic wymienili jq;o

~-

'

30

PI • r,..,a. daocid lObie nie .... w _ .... ...... 1_ lWi No ~w., nam Le8pioh wydawuJ • C" f rua 47.19 rob, jak Iię adaje I dość sumiePnie: I Dieco . . . . jał ło ręupilm Dajlepuy Miorua kroniki i cIaociai ~.". .. pocq&ku jest w nim lekka lmiana I i same imiIl ...... rl" JDaCbodzi liq I atoli w ciF dałaJm widać I łe b)'ł ~.,.. I bardJIo ciawoep> i poprawnep nzilQpismu FJi ,,~ "fłaoia ieeo wytrzymuj. krytykq i caqatokrocS saaae
llwówki do odbudowania pierwo~ texłu. II, "u, o p I l n i o k i e I o I papierowy w ćwiartee I zawiera ~'''''*1 ...,,,.,.. na wonie ł 9 zaelYoa~ siq I I teIIIii "",."" A/lptlmenilmi i rOOEnikiem benedyklyńWm który słę '4ł "" "Ału i.ł i Ił urywa. Oprawny jest ten rękopiam I rasem II l1",ki".,,~ ~mioarku'low. xiąieczkq: TracloJw de JfWrlJrio *"111./11111#1 I w tłu.ki .kól'4 powleczone j Józef Kuropatnicki ~ .n, ;,~ ~/I lit' tllworzylltwu przyjaciol nauk warszawskiemu I I I, i/;ł' '1/' 1I,lljj,Il4lk~ du.tul siq w roku ł 83ł i ten rękopiam "'I 'Id;.,., '/''''v,14 l JII.t d1.i. w bibliotece publicznej pod liczbą ~,'I, IV.ł łłllk w ktdrym 10 przopisywano nie znajduje siq ~~f4l.. I WIlIJIII""" "wli, lo jOlt z wieku XV. PrainlOww I ',,,.,,I"Jł'" ,/111,1, t'ld J"~II 10 najpoprawniejlzy, jako1 nie~ U,,,. 1II1N1'1ł" ",,. "" /'''jlfllwnit'j nii mDo "kopjsDla j w OfÓI,~ JIł4".,. JII/.'.,111II1J."y Juat od Saamołuł8kiego. Ul, I,,, Id II /I k l 'lłwiQra kronikq Mionu wraz a depełnie­ ".,,'łłł 114 ~, i ~o I tJalllj rocznik. honedykłyń&ki, gcnealo~II I,~.łltW I ~""'If ~i.kupów krakowski oh, kronikę Wincen~, łW'''~I K#tJIłJ~ki"m, kroniką Godyalawa Paska i kro"'\uJ l,m. • (~~.młww. archidyakona saielnieńskiero. Jest ten ''1k4'I''.'" 1/''I,jurlJwy, w formacie arkusza j rok w którym 10 piHnu lJi.wiidurny I lltal'lly atoli nie jelt D8d wiek. XV. Darowany Itr' równin JAk plJprzodni toWlny.twu przyjaciol nauk W8I'1ZD)\'IIkiurnu Kurol)ILniokieso, zkąd d08Lal się takoż do Petersburla i ~npjdujo liiI] dziś w bibliotece publicznej pod liczbą ł 9. JV, fol, Poznolem najprzód ten rękopiem za pośrednictwem Hen~

bu'"

"'JCZIi4

fi''''!'

=---=-- . .

I'Jka xięeia Lubomirski 40 , kuratora naukowego nkladu OISOliitslriOO, który bawiąc czas dlub.y w Petersburgu, gdzie o odpisy niektórych ssacownyeh rękopismów dla pomienionego zakladu postarał się, opisał mi w Ji!$eie swym roku ł845 pomieHiony kodex i przysIII podobiznę pierwsIejjego stroniey, WJ'8Z II podobimami najltarszych rękopismów kroniki Wincentego. POŹDiej koleia mój i ~'jłCjol Jan SllGchtowski arobil naukbwą podróż do Petersburga i przywiózł mi dokladny tMłpis MiOł'SZłł kroniki adopełnieniemi .i półnieami obu kodexów: Kuropatnickielo i lołMitskiego, a rmrazem podobizny ich i odpisy rółnyeh starych roczników polskioh, na jakie pnegl.dtjqc tftmtejsze skarby literackie mógł natrafić. Jemute wiMm jestem te wiadomości I któremi w ciącu niniejlzeeo dzielił do rękorismów pelertbarskich zsyłać się będę, i za tę bezintere80wnąuslugę aklldlłll mu niRiejnem pubłiCloo podziękowanie. prócz tneeh całkowi~ :rękopiemów Miorsza kroniki jeSt jesZCle ullrmek· ',I niej w rękopilluie Tytusa Daiafyil8kiego, zawieraj!CYJD tJlównie' prZekład pollki statutu· wi'liQkiego. Zamiast ....0 . jbi' inMnia aotol'O ,pewiedliano tsm ego qui CAronitu ..~. Taki sam ułamek tej kroniki znachodził Joachi.l Lelewel pny jednym I rękopilnMw KaMubka, ręką Jak.a 'przepiIooym, • uajdujęcym się nierdY~ w bibliotece pulawskiej. Dziś nie wiadomo edzie się podliał; niema CO w Petersbur«U' N.koniec pojedyoC18 ustępy z Mionza napotkać moioa w DluK08ZU, w WarBzewiekim, w Bielskim i w Kl'Inca Wandalii.
Wyd.....

Dwa razy wydrukowana byla krooika Miorna ; oba ruy Mi ił! nie oddIiel81łO od dopeiBień, ani włHciweco imienia IUtora nie połoiOBO. GOtłPyd LenKOich wziął ją za kronikę Ka~ubka i wydruIwwal ralfJlD I ionemi dziełami rękopismu8u­ BlOtulakieto pod Dlpilem:

Y~. KaMal6ło

u

M....... ~

'Cf'iPIOra

lUMorie

PoloIue tltbuliuńR;, cu& d-", .,..",.u u; MS. biJJlNIł~ttt epiuoptIlil HeilI6ergmui' edUi. Geda"; 1149; fol str. IV. Bł. W tein wydaniu które pl'ledrukowal Mitder tnymal on się jed,nie "}kopiamu Szamotulakielo, bo ladoego innep nie IDUO jeaae wtedy. Hippolit· IOOWU lownacki tnyma;'o sM} samep luropaloickie&o .,kopi.mu wydal j, l'8Iem z kroniką KadlBbb pod DlpiJem: Ilu guIIJ prineipIUM " ~ per YiaMł . . (Kadlubło,.,m) "UJado XII u Xlll enarrale, ".,., acceJiI Chr98iun Poltmorturł per D;ier.wam ltl.efJli XIII I~ compolihm&. yMMM 18j4. w 800. Par, l. str. XXVI. 804. Par, II. atr. 198. Tenie HippoliL KOWJllOki postnegł pierwuy, że pocątek kroniki wydrukowlDej pnez Leopioha pod imieniem kroniki ladl.ubkowej, jest dziełem OIOhaem w XI wieku, 18 czasów Mieczyllawa H i mlodoici Kar.imim I nlłpiaaoem. OddJielil CO ·wite od reuty i przeloiJWazy na jęayk poliki wy«W w WarUlwie roku ł 8~ ł razem I tllUD8czeniem polakiem Gawia klOniki. W pnypiakach UIDiealGl tei kilka trafaych poatneieit; .dwda tylko, że. We staJol lię tej neczy naleiycie rolWiDąć i popneć dowodami, opniuywuy się D8 wiado.....cioch ~ tych z 8IrnidUelo.

r.,.

IV.
KRONIKA
GAWŁA

MNICHA I

MICHAŁA

KANCLERZA.

. II.., duohowieńatwem obrądku laei6skieco jakie się PoIaoe jui od czasów Mieczysława I zasloriwalo, .wyltąpil nowy _on pod konieo wieku XI. Byliło łJlDiai św. Giwła, sprowadJeni I ProwaOlyi czy Helweoyi za Władysława Hermana i szeriący sMJ

w Pelaee pod Bołealawem Kraywoustym. Przypadek zjednał im Dadawyosajne wJBIędy tych krółów. Troucaącemu sil1 hespotomDośe~ Wladysławowi potW radę Franko biskup kruszwicki aby przeslal wola ś. Idsiemu, doświadczonemu w tej mierze patronowi, JdóJ'elO zakon na cześć ś. Gawia założony I kwitoio w ProwaDł)'i, niedaleko ujścia Rodanu. Usluchal rady Wladyslaw: pnealal bopte dary do Saint GilU a królowa niebawem mu syna powila. Nie lenil się król polski w olwach wdJięcz­ DOiei 18 cud tak wielki: powstawaly kościoly i układy kosztowne na oaeió tego iw~o w Klodawie, w Krakowie I w Łt}­ CJ.J6"f, w irobii i po innych miejsoaeb ', a xięia nie malo wJllę­ dów od Wladyslawa doznawszy starali się wCleŚnie zapewnić sobie wplyw na syna jolO; postanowili więc i dawae swoje zaaluii pnypomoieó, i położyć nowe opisu.;.c cayny mIodelO i • ~ lIlawy palaj.UIO BoIealaw8. Tak powstal jeden z najznakomiw)'ch poraników kronikarstwa polskiego, zDany pod napisem GtUli ChroRicon. Żo 10 piaal IBnich teKo zakonu, o tem nie ma najmnie;szej ąpliwości; le ten mnich zwal lJię na imią Mlrein, na to nie ma ladneeo dowodu j pilqcy po lacinie 8.arnieki zowie 10 po prostu GallUl jakby to było NO imię wl88De 2: jakoi jest rzecą nałuraln!, że mil}day mnichami f.elo zakonu imię patrona icb które z lacińaka bl'lmi Galltu 8 w uatach polskich Gawel musialo być najpowszecbniejsze. Btdź jak lII}dI, to jednek pewna, ie imię laemskie Gallu I pod którem many lIIDl jea& autor tej kroniki I nie ściga siq do jap> franWlkiej rOOowości j ale jest imieniem pespolitem zakonników teco kłyd8ru w którym ZOItawal, a prawdopodobnie bylo oral jep imieniem wlasoem, zakonDem. W oboim tedy razie wypada łO Gawlem nazywać. apoaminiuy (), Leszku który· roku 805 .pDl}l w Czechaob wejuj~ przeciw synowi Karola wielkieco , powalał siq na pisma którego lawie Marlin", GaUictu. To dala powód

DIu...

? Rkp. Sędziwoja z Czeebelu Itr. S6. l) Anna! n. c. ł.

niektórym że n3lZeł0 kronibna IOW~ łIareinem. PrIeftw temu mówią dwie okoliczności: najprzód ie pnywiedlionJ pneI Dłu­ gosza ustęp nie znajduje się w Gawła kroJriee i znajdować się w niej nie mógł, bo takowa w opisie dziejów Polski nie sięga w czasy Karola wielkie~; powtóre, łacińskie imię GtsUa które 1L1ónosi nau kronikarz wyrała, jak jol to uwalaliśmy, J'elo on był członkiem, nie zaś francuzkI! jep rodowMd i l'iy przeciwnie imię Gallictu które znachodzimy w Długoao śc. się wyraźnie do rodowośei, i zdaje się wskazywać na jakiep autora który pochodzil z Francyj, nie bywuy mniebem akonu ,. Gawła. Takim był właśnie biskup plocki zmarły roku łOił; mial on na imię Marcin, a był rodem z Francyi i dlatego zwany GaUicul • j takich moglo być i więcej Marcinów w PoItce nie mających nie spolaego z naszym kronikarzem '. Przywiedziony łez przez DlugosZl ustęp o Leszku znachodzę iAtotoie w ręko­ pistnie z XV wieku, udzielonym mi przez Tytusa Dzialyń­ skił!iO J. Znajduje on się tu na karcie 3~6 i slInowi początek rocznika albo raczej notat z dziejów czeskich i polskich, &ebranych przez nieznanego autora, który mołe bye ił lię obie Dlugolzowym Marcinem Gallikiem. Chociai dziś o nim nic pe- I wnego zawiązać nie mołemy, z teco jednak co się tu powiedziało wyplywa konieczno'ć J'9ZrÓinienia nlJlelO kronik31'18 od DląOłZowego Marcina Gallika. Czy DalI kronikan jest cudzoziemieo, luh teł jeden z tych mnichów co na polikiej jol ziemi zwabieni zostali do • IIkonu' o tern dotąd lpór wiodą uczeni j wszelako za pierwszem z tych twierdze6 przemawia nierównie większe podobieństwo. Zna on bardzo dobrze okolice południowej Fl'IDcyi, umie podać

_00

? l.abie6aki

VitM episeop.

PJoeeu. iD Oper.

poIłl.

...... ADtftrp. łW

m. Sł 7.

') Pierw"J pruIołoeJ lliedlowiłów, ~c:h przea Jaq er,ta obICI rob łł8t do Polski, Iwel Ia.koł IIarłi.olU GalIlII. NlIkielIki Iliechovia. Crac.161U n,. U. 86.

li,

') R,lr.opiam ten jet& w ł. , uwiera wojn, IrojaUkt Gwidona z Kolumny. • dalej pneIIlId po1aki DItIw wWlickich, i roIIDIite roczniki.

33
imi_ opala w uiut Gille kt óremu lady law Herman list z darami przesylal; króla polskiego zowie królem półno cn ym i Pol'kg p61nocnym krajem I j gdy przeciwnie u lior za Polska jcstto kraj wschodni. J e śli wojdziem w przyczynq takowego W)'OU['3żonin, nasuwa s ię samo pl'~ ez si ę, że jal l\fiorsz od granic niemieckich patrząc, widzial Pol k ę na wschodzie, tak samo tez i Gawel Polsk ę na p6 nocy upatrujqcy , mu siał p o chodzić z krain p ludniow zych i prawdopodobnie przybyl on do Polski z poludniow j Francyi lub tez ze Szwajcaryi , podobnie jak tamten z iemiec czy z Anglii. Jest tedy cudzoziemcem z rodu nasz kronikarz, ale cudzoziemcem spoi zczonym : posiada j ęzyk polski, i w zwrotach jego laciny uderzają nas widoczne polonizmy; a z upodobaniem rozpowiada, ż e król węgi erski Wladyslaw przez dlui szy czas w Polsce zostając p rzej ął si ę polskiemi obyczajami i zwyczajami tak, ii si ę niczem od Polaka nie róinil 2. Oddaje te ż ni małe po chwały temu kr ólowi. Mniej znana, acz ugruntowana w wyraźn em świ a d ect wi e Gawia jest okoliczno ść, że sp ółautorern tej kroniki był Michał kanclerz 3; o k o l i cz ność godna tem więk sz ej uwagi ze poja śnia nam nie jedno, coby inaczej było trudne do wytłumaczenia w lej kronice. l lichal kanclerz je t rodowity Polak , stanu duchownego .; ale t -lko ś w iec k i xiqdz, nic zakonnik. U Bole awa krzywou tego zażywa on nie malej powagi, towarzyszy jego wyprawom i ś ró d boju podaje mu rady zbawienne. Gawel ceni jego poiwino 'ć i ś w i a tło: wymienia z uwielbieniem radę którą ten że podal królowi w czasie daremnego ubijania si ę o Kolobrz ' g_ s, a gdy kilkakrotnie napomyka iż ten albo ów czyn kr ólewski mędrc owi e polscy chwalili lub p otępiali, niepodobna jest
') Galii Chron. II' . Ił. 215. 2, G. 219. :110 i :1 14. ' ) str. 108. ł) Canccllario ~lichacli ccptique laboris o p i f i c i $1,·. 4. 'J Że byl xiędz cm lo wida': ze slów nas[wuj~cych : tamque re/igio6orlml memoriam pr el a t o r u m. str. 126 ; na P O l5ką rodowoś ć Mic hała zdaje ię wsk 3lywa~ autor zaliczaj~c 1\0 międz, hl/j ll patrie principes sir. 8. 5) str. 1 9 ~ .

Diqitized

byGoogle

nie widIieć na eaeIe owyeh ~ ~ ktdrep do spraw publicmyeh lUiW ~ lIBl autor. JeIUo boclen kapituły kruawiekiej, pomocaikiem bowiem bilkopa krouwickieco Pawła lOWie CO IIID autor I. Jak daIeee pomocnik taki był mu Dl ręk«1, i w CIem właieiwie pomoc jep zaleWa, łatwo zmiarkować. Gaweł ma wprawę pisankI! I, ma wczas do piunia, jako zakonnik; ale mu zIrywać mo&,o na dokl8dDej znajomości Poliki, Dl majomoici dawnych jej dliejów; a i spólClelne sprawy publicme trudniej b]'ło waecbstronnie obejned ua knt _onoyOO. Z pokol'! IDIlicha prąmaje on aif1 do lWej niewiadomoioi; powiada łe znifsal rady od tych którzy I przedmiotem tym dokładnie byli obznajomieni s: , anibym sif1 powałyl rozwijać !agiel na toń niezbrodzoną wypadków, nie pozyskawszy sobie pierwej przychylności łyczłiwych opiekunów i pomocy bi81'ych aternik6w t. • Opiekunami tymi byli oczywiście biskupi polsoy którym dzieło swe przypisuje; ale równie jest pewna, łe pomoe istoto. mial wlaśnie od Michala , bo j6iO wyl,cznie zowie dziela tego sp6ltwórcą; jego i Pawia kujawskiego w szcze~nośei jako mf1dI'CÓw wyslawia '. Ooto jako świadomy dobrze rozmaitych przyród narodu wytkwąl dziełu j~o pewien kres 6; 00 podawal źródła które Gaweł piloie weriowal; nakoniec zasycał go przy kaidej xil1dze tak obfitą powieścią uslo. je tenic pisać nie nastarczał, a wyznając ił powtarza ze wchu 7, robi częstokroć uwa~ że wie nierównio
mościami 00
~ Paule auoque eoopenlori lliebaeli; .". ł!3. ') Ul diclandi conauetudincm cooae"arem str. 13ł. Dictare _~ t" mclrice componere; porow. Perta Ser. II. 80 w. 35 i t Ot w. ł 5. l) Ignarul "ie dr. 5. Neque ceptum ilcr bene cognilum babuimU6, sed per illo. qui noverunl paulalim inquisivimus dr. t 30. CapiolI bellorum malena ad presumendum onus viribua inequsle m e a m i g n o r a n t i a m excit.,.iL Itr. 138. ') Ni veatra aucłorilale lutrultul vestraque ol'itulacione fretu. fierem str. ł. nec ellm fragili cymba periculose .nłam equOril immenlila&etn introirem. dr. II. i) str. ł. Quorum ..pien&ia bicipiti phiłosophie mOllłe denvala str. ł li. ') Ni nl&re benignilati placwalel cer\u mihi melaa inlerius ęerire. dr. 5. ') Tantillum dixissc do bellis ejU6 lIuffiei8&, qualen\ll ejus lIIeDle rocorda&io a b a ud i to r i b Ul im i la ta proficiaL .tr. 61.

"'0-

37
więeej

czyn6w

tera

lub

<JW.

króle, ale je dla pospiechu

pomija I. pomoc zewo'ltn! mial nau kronikarz, nadaje ona dziełu jego poniekąd cechę urzędowości I bo owe obszeme i wieloSVoDDe opisy wypraw Krzywoustego, w któryoh nietylko dzień bitwy omaczony jest, ale nawet i godzina w której bitwa zaczynala się lub ustawa'a t i owe napomknienia stosunków z ościennemi państwami, owe narady i zdania pojedynczyoh osób przy walniejszych wypadkaoh, pochodził od męża wtajemnieeonego w biec spraw publicznych i niepospołitą w nich rolę pj'loero, mianowicie od Michala. Obaczmy teraz 00 nan mnioh mial z siebie i jakieto by'y wiadomoliei które sobie w Polsce czytaniem przyswoil. Naukę ceni wysoko i oddaje jej cześć boz względu na to eJJ ją w przyjacielu lub niepnyjacielu dOłtneie. Wie że I pomiędzy spólezeinie panującyoh ładen naukowem wyk8Ztalceniem nie zrówna' Kolomanowi węKierakiemu 3, przyjacielowi Krzywou. . . i a o Zbisniewie, mimo wunep oburzenia na j~ postępki, nie zamilcza że to by' xj~łę nad podziw mądry i nietylko swojo ale i brata swojego mowy uczonościl) przystraja' ł. Sam teł Gaweł posiada niepospelitą na swój wiek oaukę. Pominą­ wszy erodycyę biblijnI) której ślady są w jeso dziele widoczne, nie lenil się w przyswojeniu lObie wiadomoloi z xig świeckich. Tak zw~ne dzieje barbarów obszernie przez Trop Poml'eja a
~

Taką

It,..

,t,.. 6. Aliill qUlmplaribaa
pridie pUm_

Mul&l e& mapi6ea «81&1 pretermiUnl, q.1I d IID &latuIII IUlrerere DOG diJDi&&am; (11lIlłi.I luimiri) lub 1iIen&io pre r.ti1llftCli1 ~lłiI; 98. PmcI de JDUIłia (ptłill Bolea" ""Ii) 1JIIlrire; lir. 100.
CU1II (orli /BIna &mul PomonllOruDl
IlOmiserun&,
IDłe

Z) Wlldia..u
lom

XL

in&romł;

.,,..

tu.

Bel-

iIIud enim bon quui die &ereiI illit ineep&uJII, yespertino YIll'O creplIlłIIJIo cIefInMm lir. t SI. Pc.onniI. iantłił WllclilJIUI circa IIncłi IOlempnil llielutełia ,tr. 156. Ji~ fHIIrła/ 'i, • ~i w d~eń i. WIJ1!'1'IfIŚCa ,t,..!.46.147.1111. OMy "..d"'" eeHrI He""," .. ~łie1i i. Barlltnfliejc ńr. !6J. ~. I) ColomlnUl ..per rege' urnenea IDO &emporii ftgee&ea liIłenłł eMJdita. II,.. 195. ") Leeli. (Zbil!'Jei liłerill) IJIriIibe& lIpiens Idmintllr lir. tit. Zbip_ onMDlI1D fn&ria u& Ii&&en&us rhewric:e colonyiL str. ł 6:5.

lICie_

S8
w skróeeniu przea Justyna ~d8Be, rozez,tywal z uw... pezechwała siłl że dzień caly nie wyst8rczylby na to ((dyby chciał aamo tylko im;oDll Zlanych sobie barbmybskioh królów wyliczaó I. Zoa okolicznie przygody wojny trojańskiej 2 bądź z w.zorowych dziel staroiytoych piaaraów, bądź z podł'Obi0DelO Dal'8lla frYcijski8io. W poprzecinanej rymami łacinie jeeo zalatuje oas niekiedy jakby stlumiony odalos \fleraza HeraCleBo 3. Zoa Sallustego i powiada że jego xiędze jUlurtyńskiej zrównaóby mó&l objętościl} opis zupelny ~ynów Siecieoha ł. Z piaanów nowoiytoyob znani mu Sl} krooikarze 83&O.Y 6I a sz~loiej Adam brerneoski 6 wraz ze 'pól~88n)'IJ1 swoim komentatorem. ~ dobitniej nad to wSZJstko wypiętnowala się w Ol'zym kronikanu
') Quid de tyr_nis barbuorum mernorsrem ? quorum sisolum nominl recitarem, opus hodiemum in diem craslinum prolongarem str. UO. Nullius regis vel principia exicium _ pu d eci_m b a rbulB n _ ci o n es łam diutino merore I agi tar

oooc1a.._&wn lir. t ł a. Te ,18/11s tI1Ił4ują wi40eMŃ IUJ 06łVWUe IłtłIUfIO 1u'onikarsa w Trogr. c:ly 10 .!tlltll'lie k/ar:łY jak si!! wyra.ia ,. Ilieronim : • b a r b a r a s
scripscre historias« In Daniel. c. 5. .hu/YM Id :łdaje sir- ;arywRI; Gaweł. mianowieie jego ziff, 4. 1IIÓIrIiąt:: NllIl.... mim r.. vel milieia ROD\8ool'WR vel GsBorom celeberrima per mundum hałJereiut. str. i39. Jlipl:łV xiNsmi klaro jll:i a(J opaclwa Hartmota sprawione :loslaly dla klasztoru san!1aJeri,ki~!1o spomniaM " : .ElI:ccrpta ex Pompejo (Trogo) in vołum. 1.0 Pertz Ser. II. 70; a naa' łrolliłlłra tN,/tGl 1tIIrz,lIie. lite rRfIlo tWel piel"lValllie :I tą łUlUoIeM pocIwd:łflC1lCII. jak lo ttmd ndej olxlc:lgm.

my.

') sir. UO.

l) Cur roili curras percuritur; str. SO.

poro"'.

C.urrente rota cur ureeus

exił.

Hor.

edPis.
łj

T.

i'.

sir. t 67. Jan SzlichtowsIU powynachodzil wszystkie paralele z Salustego, a z nich pokazuje się, że G_,..el zn_ zat'Ówao T.-ojnę Katylińak, jlk JupriyÓtlą. Ch_Ii nlA GIIwel Miecz,.,a,..a II że byl 'filitu prołtu ",tIlttrqW f/ella rIIilitaria, ut dicere, pnpetrattit.. i dodaje ie tenie 1'roplM palm inviditJm vieinU om'" utUU odioI"" (litr. 84). ZDa więc to co apóleaesni rocznikarze 'IIICJ o Mieoyalawie podali (peN Ser. m. U) i co IDÓwi Wippo (u Pist. m. Dł.) z~ ~w_ takim aamym bunłoWAikiem jakim był jpl!'o ojciec Bole~ kir/gum

'l

że czytakie Reginon_ prutllieńskiego . •) Paralele kroniki naszego Gawls z Adamem bremenskim znajdzie eaytelnik w no__ wydaniII które pnygotowuje Jan Szł_chtowski; równie tei paralNe z bezłał

al_,. chrobry. SaI*chtoWllki znachodzi '" sposobaeh IDÓwienia Ga,..1I ilad,

Rałperł.eID

imiennym iywoci_rzem ś. Gawra i z autorami przygód kl_sltoru sangaleńskiego i Ekkehlrdem, druko_nemi w PerUa &tr. II. air. -ł-ł47; nakoniet paralele z polskiemi rocznikami.

31
klawOI'8 które I jak się zdaj&, a Hełwecyi rozchodzily się i po innych kłalItorach święłopwel­ skich. Zna tedy MSZ kronikarz żywot najltaruy świf1łero Gawla w vm wieku przez bezimiennego rymow8D! łaciną spisany, i cuda przy tym żywocio dopełniane przel Gozberta dyakona. Zna I'rzy,ooy kłasztoJU sanpleński8lO w Helwecyi kłóre spisał pod koniec wieku IX Ratpert, a Ekkchard IV i inni dopelniali. Zna leoniny jakie mnisi 88npleńscy za popędem Notkora na cześć Ś. Gawła i ś. Otmal'O układali i jekieb próbk~ zostawił Bam pomieniony Ekkebard ', Te i tym podobne pomniki stanowiły podstawę zakoon8łO wykułllcenia Gawla na8Zel0 i napojony i pnuiąkly waorami temi mnich wniósł w polskie kJoftikarslw9 formę odtftbn!, jakiej przed nim nie bylo i jakiej oikt po nim nie naśladowal: opowiada dzieje Polski, jak bełimienny iywocian ezyny świfłłelo Gawia, rubaUD! lwoi! lacinę rymami i asonlll*lmi zaplatając, A pONÓ łweję Ul'OIIDaica 1eonioami jak autorowie pny~ 81opłeńsk10f0 klasztoru, Ratpert i Ekkehard, Naoltatek rymowane epilo;i któremi pl'ledm~ kaWej z trzeeh xi!g kroniki IWojej zamyka, a z których pierwuy poświęcony jest ku uCleleniu ś, IdzieCOi jest jakby tylko dalaym ci,pm owycb lukubnoyj jekie nie;dyś N.tker Laheo mnichom
1.naj&mOŚĆ xiąc IIngaleÓlkąo

sanpleBBkim

zadawał.

wprost do dziejów Polski odnoszące się, których ślady dostrzedz się dają w jero kronice I winien jost niewątpliwie pomienionemu kanclerzowi I co w części ukazuj f) jui sama tych źródel natura. Zua tedy Gawel traktat przez Bolesława chrobrego z Ottonem III ZAwarty II przez Sylwestra II papieża zatwierdzony 2 j zna listy królów polskich Wladysława Hermana i Bolealawa krzywoustego, ludlieł 0811n8 Henryka do Bolesława 3; nie tajne mu sq ani powody jakie dawal Baldwin Paschalisowi II papieiowi I celem uzyskania przyatoli
I) Perlz Ser. IL 54 i nul. ") Itr. 4i. ') Itr. t ii. iSS. iS6.

Następujące

źródla

tO
zwolenia jepl na awiąJek Bolesława ze Zbislawl! lWI} krewną I, ani bliakie jakieś lIto8unki Judyty zooy Wladysława Hermana z Sieciechem 2, ani ualoa Bolesława I Kołomanem węgierakim umowo, o której w calej Polsee ledwie kto wiedział 3 j o której milczą wu)'ltkie roczniki. Nnkoniec co się tyczy xią~ samych, ma on pod rękI! jakiś rodzaj wykuu poborów wojskowych za Bolesława chrohrego , i powiedziawsay ile Poenań , Gniezno, Wladysław i Gdacz dostarczaly piechoty lub jazdy, daje do zrozumienia że jest w stanie podać takiez daty z całej rozl8Jlej Polikił. Ma polskie roesniki z ktkych całkowite ustępy wciela w swoją kronikę i mo pieśni o Boleelawie chrobrym i ma iywot i cuda ś. Wojciecha z których jako odnosących się wprost do zdarzeń kraju nasaego wyjmuje gd&ienłeco; ma kroIlikę Miorsza z której rzecz o Popielu przytaczając zagarłuje ją w Oiólne wyraicnie: fUlfTanl seniore. anUqtd 6 I bP Ze pl'ÓeZ Iłionza znl jeszcze innych opowiadaczy • zdarienia, bądź iei dla teso, że w kronice tej opowiadanie zdal'leÓ i zarazem rozeiąglejae zastanowienia s~ nad Diomi uwalal za rodzaj dyaJolU "którym dwoj destojoioy (senior" a".) rozmawiaj=!pieltvzymkę Bolesława krzywoustego w towarzystwie xięiy przedsiębraoll po Wępech i Polsce, mianowicie do ś. Idmego i do srobu ś. Stefana i Wojciecha opowiada jakby świadek DaOCIDJ.
') I~. ł8t.

') slf. UL

rss.

I) ller peregriDatioM ad s. Egidium 81Dctumque reBem SlepbaDum occasione colloqaii p . . c i II i ID Ul 11 o c r es e ie Dt i b Ul coD8UIDlIvit; lir. SOłI. poróao. Itr. fa łIIlaMie Głol~ U IIPI łrllfliAn Klie G tąjemMj lIflłOKIie Kt'lfIIJOIUUfIG I Kolo_nem; a oral IpOlób jakim wvrda Iif o Bok,'awa pielgraymce: V i d im u s enim talem Tirum, taBtum principem, tam deliciosum jUTcnem primam 0riDua jejllDaDtem, _ _ oiDere et cilicio 1I11111i proTo\uIlua Ud. Itr. 508, u1IIier. do4ć wvrdną 'łalólDł, :k 'am Gaweł t~1'IfIl$rI ",u do W,gier fId&ie opactwo i. Idliego i grób i. SteraM. 4) De aliia Tero eiTitatibus et culellia et nobia loops et in6nilus labor e.t enal'rare, et Tobia forsi&ao futidiosum fuerit hoc audire Itr. 113. lJwdać hl llGkJg :k III dyecelfi której bilłupem lJrl Paweł, WlocA rocknt, CI ~ Midtol kGderaem, oIuuttie li, _ kf'Cllliłarl Jt4j~. I) str. !G.

'H.

.,10

41

Wielkie zaiste bylyło zasoby i ulatwienia do skreśleBia dokładniejszego nit dotąd dziejów Polski; uiyl ich Gawel zręcz­ nie do sweKo celu, którego na wlos z oczu nie spuszczał; nie z takim wazakie jakby to być mosło, i jakhyśmy sobie dziś tyczyli dla całkowitej historyi polskiej połytkiem. We wstępie do dziela powtarza dwukrotnie że zamierza opisać czyny Bolesława krzywoustego, a przez wzgląd na niego podać oraz n i ek t ó r e sprawy jOKo przódków l. Nie zamilczał teł o K'ównej do tego przedsięwzięcia pobudce: robi to dla tego szczególniej Ze Doleslaw •z laski boie1 na pro:iby ś. Idziego narodzon, z jego też pomocą, jak wierzymy, szczęśliwy jest zawsze i zwycięzki. 2. Jakoż iskrzącą myślą I której wychodzi, i zkąd promienie na cale dzieło rozprowadza jest : cudowne Boleslawa na proźby mnichów 8. Idziego poozęcie. Pięciu biskupom i Michalowi kanclerzowi poświęca pierwszą swą xięgę: bo wy, powiada, byliście świadkami cudu i patrzycie na świetne czyny narodzonego 3. Następuje rymowany epilog którego treścią jest dość szczegółowy opis tegoż cudu, Pierwsza znowu xięga zamyka się obszemym dwurozdzialowym opisem tychże cudownych narodzin, a jeszcze i na początku drugiej xięgi napomkniono że Boleslaw narodzil się w dzień świętego Szczepana, a matka jego wnet po polOKU
um:łr'a ł.

Gló"ny tedy zamiar opisywania' czynów Boleslawowych , do czasów balwocbwalskioh nie dozwalaly mu zagłębiać się w naszą przeszłość, a jeśli z czasów dawniejszych co rozpowiada, czyni to, jak sam wyznaje, z pospiechem, mnóstwo wypadków opuszczając. Stare Lęchitów dzieje pomija, nie ieby je nie uznawal i mial za hajki i lecz że wychodzi z zasady powszechnie niemal przez mnichów przyjętej a zformulowanej przez bremenskiego Adama który powiada: inutile ut oraz
wstręt

? lir. 13. ") lir. U.
') Itr. 6. 4) lir. 131.

acta non. credenti«m. Bcrutai'i I. Powtarsa ją teł nasz Gaweł mómiąc : quo, error et idolatria defedo.vil memorare 1łefJligamul '.
Ale genealogię 8wegobohatyra ~puśeió nie gocbilo się; w~ąd tedy na tę genealogię zaprowadził go mimowolnie, acz na króciuchno, w czasy dawniejsze, a tu cbrześciańska o Piaście legenda którą jeszcze Miorsz czysŁo, baz. najmniejuej przyczepki do miejscowości nadwiślańskiej rQlPowiedaial, ulepa zmia.ue u Gawia i po raz pierws.zy wyrzeC2ono glosem nieledwie urzędo­ wym ~e Popiel w Gnieznie mial swą stołi.cę i łeto ~zieś odbywaly się postrzyłyny syna Pia8towe~0 SemowiŁa 3. Tego nie poważyl się wyrzeo Miorsz, nie dlatego jakoby .sam dokładniej miejscowość naddunajską od nadwiślańskiej rozróżniał; lecz łe trzymal się ściśle swych źródeł, li te przy Popielu i Piaście nic o Gnieanie i jeziorze Gople nie wzmiankowaly. Od Piasta przemyka się szybko ku Mieczyslawowi nasz Gaweł wyraźnie tylko cel genealogiosny śoigająo. Chociał atoli tylko po kilka slów rzuoił o Semowicie, Leszku i Semislawie, widać z nioh jednak że mial KJ'Untowne o tyoh xiqiętach wiadomości i tern hardziej uialać się mośem w tern miejscu na j6lo malomownośó. Czasy Boleslawa chrobrego zajęły mooniej jego uwagę: z nich wydobywa wzory dla swego boh~yra Krzywoustego którego dzieckiem Marsa nazywa 4, i mozolnie pojedynoze rysy po rozmaityob xięgaoh rozrzucone wyszukajl}c li, nakrella wielOltronny i nader cenny obraz stanu Polski za tego króla. O Mieczysl.wie n i Kazimirzu znowu pobieżnie tylko gdzienieco naąca, chociai iob panowania obfite były W wypadki. Postrzegł się poźniej idodal w drugiej redakcyi swej kroniki opis wojny KazimiI'Zowej z Pomorzanami, oświadczając wyraźnie ze wie .nierównie więoej czynqw tEllo króla, ale zamiloza o nich z przyClyny pospiechu.
~

2) I) ') ')

Pertz Ser. vn 305. str. ss, Ent namqoe in eivitate Gneznensi dux nomine Popel str. t9. Per poerum Martis qoem chalamo pingimue lir. t 38. Ten ,amo lir. t 54. Quid nocet oeiosis leetoribua hoc audire, quod v i x potest c u m Ia b o r o hiitoriographus invenire ? str. 7-ł.

JeszOl8 usilooió wyszukiwaoia wzorów· do naśladowania dla 8Wlego bohatyra skłania go podeieśćniektófe szczeKóly z domowego życia Bolesława śmiałego i zajrzec nieco troskliwiej w charakter tego króla j wszystko inne począwszy od Mieczysława I ai do narodzin Krzywoustego nie wiele różnerni od rocznikarzy slowarni I trochę tylko rozwleklej i z opuszczeniem lat opowiedziawszy I zamknąl swą pierwszą xięgQ cudem ś. Idziego. W dalszych dwoch xięgach już się głównie swoim bohatyrem zaprząta, kilka tylko początkowych rozdziałów xięgi drugiej pamięci ojca jego poświęciwszy. W tych .dwoch ostatnich xięgach jest główna znsluga Gawia, tu on jest nieocenionym pisarzem, umiejącym zajrzeć w najważniejsze szczegóły publicznego i domowego iycia narodu które z mniejszą wprawdzie od Wincentego zręcznością pisarską I ale z nierównie większem przejęciem siq obowiązkami historyka nakreśla. Skromny wreszcie ten mnich, zrobiwszy wszystko co wzię­ tość jego zakonu podnieść moglo w oczach narodu, zamilcza zupelnie swe imię; chce aby dzieło jego jakiekolwiekby miało zalety znane było tylko pod imieniem biskupów polskich i Michala kanolerza I którym je poświęca I zastrzegając jedynie klasztorowi swemu względy królewskie i materyalny pożytek o który się kilkakrotnie.przymawia 'l. Czuje on' ze historys podnosi slawę xi,!!ąt i narodu 3 i ale nie kładzie tego za oel historyi. Wie że ona powinna być mistrzynią rządzących i kasze się na to aby xiąięta mogli znal6ść wzory dla siebie w jego kronice ł i pojmuje że jako malarz obok farb jasnyoh nie zaniedbuje dodać oienia dla schwycenia prawdy, tak też prawda jest celem histoI) Ne viles persone videamur vani181is limbrias dila18re, codiecllum non nOltro deerevirnus sed vestria nominibus titulare, quo circa laudom hUjU8 operis et honorem, hujus palrie principibus aseribamus . str. 8.
2) .tr. 8. 9. 137. U3.

'> .tr. t19 . iłt.
4)

U3.
'UCCCSIO-

In exemplum regni gubcrnaloribus l/r. t 00. Ad imitalionis cxemplum mUl iatimabo mo. t 0$.

Diqitized

byGoogle

slówoie ścip i z tern wymnie się oświadelll 2. Dla łeio biskup Stanialaw , 8ZCzEiólnym w pismach xięiych wyj!tkiem, podpadł tu ściśle hiBtol'JCUlemu sądowi i dla tego wodzień stanu Skarbimir znalazł tu należyte uznanie swych zaslui, a i o samym królu, dla któl'elO te xięgi były pisane, powiedziano tu, acz w tonie usprawiedliwiającym Zlwsze jednak dobdoie, że popełnil zbrodnię wzsłędem brata 8we~ Zbigniewa 3. Tak wykooawIZY swe dzieło pociesza się autor tą myślą, że ebociaiby takowe nie odpowiedJialo wyaokiemu powołaniu histo"i da przecież innym materyal do głębszego i dowodniejszeco jej traktowania ł. Nie mylil się potulny mnich: między pomnikami jakiemi wiek dwunasty ubogacił hi8tory~ zajmuje dziś jedno I miejsc pierwszych jego kronika. ryi J:

Dwie jej redakeye.

Z łatwością pisal Gawel, i ta sama latwość oraz chęć dokonania jak najprędzej dziela które względy królewskio dla cal~ zakonu zaskarbić miało, sprawiala zo jak nie zapuszczal się w CZlly dawniejsze tak tei i zo zdarzeń spółczesnych wymykalo się nie jedno jego uwadze. Poprawial się poźniej co do tyeh ostatnich , i dodawal to co przez niebaczność wypuścil. W rt;kopilmach jakie nam są dziś znane jego kroniki dają się ~z dwie różne jej redakcye. Różnice ich są bardzo znaczne, I dokładne ich wytknięcie ważne jest ztąd ze rzuca bliższe

" !\n; ÓBdI"."1UI

.. " " , j. lŃger

in picluris aliquis iudicatur , si speciosis coloribus p r O v (' r i l a l e color wer.lur str. 126 j 1łłUt.

" "'''' rrrAalOWl a t .. e r i ta t e m h y s lor i e l e n e a m u s str. 19:1. " t ,1_" 1.I"...ntalJi!e lir. :>07. Wyra~nie lo je81 tern 05lrzPjsu, je Zbigniew, jak
"ł ",,,,"iP111yfIUJ ,; Ko,;mv (III. 14ll.). nie b!Jl :wbiJy. tec» tylko oilepiOllfl

!lJlłH I/I"'~;
"/IIHI

(I

lI!Jla

:$ ru,;to kam doić .;wllcHjna w OIOtJM wieluJcJ& aa wrod~

') 1'.4 ,,,, ......",. . .teńam tI'Iclandi profundius et .rguroeotosm. babeatil

It,..

i38.

tak na sposób jakim ta krenika powstawała jako i na czas Jej pisania. Pierwsza rodakcya przechowala się w rękopi­ arnie SzamokJlakiego przepisywanym z jakiegoś bardzo starego kodexu i ale przepisujący Zt'szpecil ją wtrętem o ś. Stanisławie. Dwa inne rękopisma : Sędziwoja i pergaminowy Zamojskich podają nom ten ostatniej redakcyi. Pierwsza xięp według redakcyi pierwszej składala się z 30 rozdzialów które mialy wprawdzie tuowdzie osobne nadpisy, ale liczbowane nie były. Jakoż stałego liczbowania rozdziałów nie widać nawet i w pergaminowym rękopiśmie Zamojskich. Nie było tedy w tej xiędze ani rubasznej powiastki o Chrobrym jak swoim towarzyszom cięcie w kijowską bramę zlotą tłumaczył i ani powiastki o Kazimirzu jak cesarzowi i matce swojej odwodzącym 10 od powrotu do Polski odpowiedział formułką prawniczą i ani nakoniec opisu bitwy Kazimirzll z Pomorzanami którą dziś w rozdziale 21 czytamy i a rozdział następny zaczynal się inaczej. W rozdziale teł 17 zatrzymane były na począ­ tku wyrazy rocznikarza Anno domini MXXV p08t mortem BoleslDi tak samo jak to czytamy w Miorszu i dopiero w drugiej redakoyi wyrzucił autor rok, i zaczyna sposobem opowiadawczym: P08tqrUlm igitur itd. Czy w rozdzialach 27 i 28 od ostatniej redakcyi różnicy jakiej nie było, tego z powodu wtrętów jakim rękopis m Szamotułskiego w tem miejscu uległ powiedzieć dziś nie możemy. Druga xięga, w której wedlug ostatniej redakcyi zawiera się 50 rozdziałów, miała ich według redakcyi pierwszej zaledwie trzydzieści kilka. Nie było w niej rozdziału l) o pacholęctwie Bolesława, lecz autor mówił od razu o wyprawie jego do Moraw, przedsięwziętej w towarzystwie Sieciecha; dopiero w ostatniej redakcyi wtrącil ton rozdzial, a to pociągnęło za sobą zmianę wyrazów pueri Boleslai w rozdziale następnym. Jakoż w rękopisrnie Sędziwoja i Zamojskich stoi zamiast tych wyrazów zaimek ejlu. Nio bylo przepowiedni o Bolesławie którą czytamy w rozdziale 20; byly nakonieć przemilczane ważne wypadki między rozdzialem 26 a 34, mianowicie wyprawy

światło

-'6
na Pomorun i Iwyci~wa Slwbimira I j oraz mię­ chy rozdziałem 43 a ~8. Mógł wprawdnę jeden lub drugi I tych rozdziałów wypuszczony b)'ć jedynie pl'Jez niedbalośó Szamotulskiego kopisty, jakoż zdajo się rzecZ.!} nie wątpliwą że roschial 32 i 33 jakowymś przypadkiem hył opuszClOny'j le jednak w tej xiędse zachodzily walne jakieś opuszczenia z winy samego autera , o tern dowiadujemy się z własnych Ilów jego. WyznAje on najprzód że zdarzenia w tej xiędze zawarte, były mu pierwej nie snane i że p o wo l i zasięplonich wiadomości od drugich: Netp.Ie ceptum iI.er bem cognitum 1uUndmul Sed per iUOI qui noverunt paulatim intpliaivimłl8 W końcu zaś czuje potrzebę robienia jakichś dod&tków, mówi bowiem: Et adda"'uI li quitl n.imb ignoranter dia:imUl. Trzecia Dwa według redakcyj pierwszej urywała się .z rozdlialem i5, zamykając się następujllcemi słowami o haniebnym odwrocie 068arza Henryka: quia celar cum ltJtil capio,a con.{u';OM ad proprUJ reTMa"U. Jakoż ze tym rozdziałem istotnie trzecia xięga pierwiastkowo kończyla się, na to mamy uderza.. jqoe dowody.
I) Tu nalupje na UYo"gę naatępuj'ł~ okoliCIDOś.'.. Skarbimir wojewoda krak.oww wi.'rny lowan)'sl wypraYo' Krzywouslt'go i bez .. ~Ipi('n;a jeden x pierwszych wojownikdw 111'1'«0 czasu, wpa<ll około r, l l ł j w podejreenie u króla jakoby chciał .1\'11-0\ płl korou~. II co wnet sehw)'lIny IOILał i ukarally oileliicuiem ~DlugłlSl. IV. 41111,) W drul:i"j xit;dlo Gawła wedlug pie rw~z~j redakcyj nic ma nic o SkarhllnirJI'; alo ......... Ialryi ostalniej dwa rozdlidy 50 i 51 poświęcone mu s'ł ""y"lIImir, 1 tym jednakie dodatł.i.'m kldry namacalnie w~kal)"Yo'Rć l!'ię wje na I'nYllo,l~ I roku tt li, lloc 'HI" ,d.... ,/1' Srorbi,lIiro r('MI"",.... "' e" m i n u t i q u « !NII '/"mi" .. r .. "(('r"IIlH$; u·d JIJ "('rilalNIł #ryslor,e Il!TIeamws, '1\1 Ilni"w;llnianir ~it; Rulon zdrad •• "r.)"Yo'j,lci.. ~,,'iadomoś.' l~o 1"0 między Skarhunlrem • kr.llllm okolo r. l l 1'1 lub lIloic jui i ""lesniC'j lI'ochę uchodziło; 1110' .~ W I~" It· rOl.llIM)" I'rr)l'adkieUl Yo' rt;kopismil' SllmolubklC~ wypuszczone; ah' "i,' łIIAj.lowaly' si~ w.".lr w l'i.'rw~lt'j redak.-)·; i d"pirro Yo' kilka hl poźniej tlOl'llhinnr, ') 11I",l""ł :U '" l<'j xi\"lu. .a'-~)'Ila .,~ od ""ów lJoc f'lYw. klJr(' 1fskuują W)'1'4'"111 lIa f""a,l,k~ 1\'llll'rI~lIliw 'll'isall~ Yo' dwóch 1'0l'r... dmch rolJrialach, pracl 1.I'IlialV S4.tllOtuld.i.,go OI'Uło&('.aOlly'l"h.

prsedeiębrane

47
aj Zwykł autor w rymowanych epilogach które w końcu • przedmowy do każdej xięgi dodaje, natrącać o treści samejie xiNi. Tak w epilogu xięgi pierwszej mówi o cudzie ś. Idziego, i wlaśnie opisem dwurozdzialowym cudu tego, zamyka się ta xi~a. Owoz w epilogu xięgi trieciej powiada tylko o wyprawie pomorskiej i o wojnie z Niemcami I i wlaśnie opis tych dwoch wojen zamyka siEt w pietnastu pomienionych rozdzialach. O dalszych wyprawach Bolesława na Pomorzanów , o spustoszeniu Prus, o zgodzie Zbigniewa z Boleslawem I nakonice o poddaniu się Nakla Polakom nie napomkniono ani jednem slowem w epilogu j wniosek więc oczywisty że to s~ dodatki poźniejsze. b] Pocz~wszy od rozdzialu ł 6 zachodzi róinica w opowiadaniu taka, jaka zW)'kla zachodzić w pismach jednego autora znacznym przeciągiem czasu rozdzielonych. Do końca rozdzialu ł ts opowiadanie jest płynne i widać w niem pewien rodzaj pospiechu kLóry nie dozwalal autorowi powtarzać się. Przeciwnie w rozdziale ł 5 i następnych opowiadanie jest nierównie rozwleklejsze, nie ma tej żywości co poprzednie i gdy już w rozdziale ł 5 powiedzial autor o cesarzu 2e powrócil: pro tribulo nihil portans nisi cadavera; powtarza i w ł 6 rozdziale który jedynie dla opisania śmierci Świętopelkowej wtrqcil: Cuar morluorum eadavera pro tributo reportavit. ej Zakończenie rozdzialu ł 5 w rękopiśmie SzamotuIskiego a w rękopismach Sędsiwoja i Zamojskich nie jest jednakie, a dodatek jaki tu w rękopiśmie SzamotuIskiego machodsim, aczkolwiek w kilku słowach zawarty, nadaje pewne zaokrąglenie opowiadaniu. Dopełniając poźniej autor swoją kronikę musiał owe zaokrąglenie odrzucić a natomiast położyć słowa które lączą osnowę rozdzialu tego z rozdzialem następnym '. Ta okoliczność, stwierdzona rękopismami , okazuje dostatecznie że rozdzial ł 6 i następne nie byly przypadkiem lub tei niedbałością kopisty Saamotulskiego opuszczone j lecz że tu najpierw kończylo się
? Et
injuriam in Sualopolc consiliarium et ilIam et aliam vindicavil lir. !!8f.

~

.

48
opowiadanie autora. Jakoz stara jui scu Da owym rękopismie te slo\Va:
ręka dołożyła hUCłUqut

w tem miej-

GaUtU.

CZR8

w którym ta kronika pisana.

Żadna okoliczność z życia naszego Gawia nie jest udowodniona mocniej jak rok w którym pisal swoją kronikę zwlaszcza dwie pierwsze jej xięgi. ZtemwszysLkiem rozmaici pisarze spominając o nim wolą wskazywać na niepewny rok jego śmierci nii na udowodnione lata jego pisarstwa. Schlózer robi ~o poźniejszym od Nestora; Palacki poźniejszym od Kozmy pragskiego I. Krótkie zastanowienie się okaże że jeden i drugi myli się. Pierwszy z nich utrzymuje jakoby Gawcl żyl ai do roku ł ł 38 2, gdzieby atoli tę wiadomość wycz)'l.31, lub na jakiej kombinacyi ją oparł? tego zgola nam nie powiada. Puszczlll Gawel w świat pojedynczo xięgi swojej kroniki, opatrzywszy każdą z nich listern poświęcajqeym i epilogiem r)'mowym które zwykle po napisaniu xięgi samej dokladal. Pierwszq, zawierającą dzieje od CZ:ISÓW najdawniejszych do narodzin Krzywoustego, poświ<1cil prócz Michala kanclerza pięciu biskupom z których Maurus krakowski obrany zosl.3l r. ł ł 09 a Pawel kruszwicki umarł w roku ł ł ł O. Napisana więc byla ta xięga w końcu roku ł ł 09 i w tymże roku lub najdalej na początku r. ł ł ł O ogloszona. Drul;l! xięgę zawierającą dzieje spół­ czesne, mianowicie ostatek panowania Wladyslawa Hermana i panowanic Krzywoustego ai po klęskę Czechów i Zbigniewa około r. 1 ł 08, poświęcil temuż jeszcze kruszwickiemu biskupowi Pawiowi wraz z kanclerzem Michalem. Ta więc xięł;a napisana i o~loszona byla w pierwszej polowie r. ł ł ł O przed śmiercią Pawia. Kiedyż napisal xięgę trzecią?
~

Gescb. v. Bohm. I.

54ł. t/wag.

U3.

') Nestor Russ. Ann. I. 20.

-.

xJęg' pierwszoj zapowiedział byl autor le się wraz do następnej' xiqri zabiera l, a skutek okazal jak dalece uiścił ai~ z tej zapowiedJi. W epilogu xięgi drugiej znachodzim podobnei napomknienie je wnet do pisania reszty przystępuje 2. Ta okołiczooBć zgodnie z okolicznościami innerni, mianowicie, 10 I'flkopiam SzamotulskietJo na rozdziale t5 i na zdarzeniach I roku ł 1. 09 kończy 8i~, a autor pisząc SO nie wiedzial jeszcze o śmierci czeskiego ~eia Świętopełka i juno dowodzi ze Gaweł i xięsę III jeszoze w roku ł t ł O napisał, a poświęcając ją kapelanom królewskim i calemu duchowieństwu z zaleceniem izby czyny Boleslawa w niej opisane po dworach i po szkolach rozczytywali, osiągnąl cel do któreio z· takim pospiechem zdllłal, i tern śmielej mógł liczyć na nacrodę o któl'l} się w poświęceniu tej xięri przymawia. W przeciągu tedy póltor~ roku, mianowicie mięchy polową r. ł ł 09· a końcem r. ł ł ł O, napisane byly wszystkie trzy xięai kroniki Gawła, mniejwięcej w tym oto ksztalcie jak nam je rękopism Szamotuiskiego i wydanie gdańskie przedstawia i p~ przedzilo więc o lat kilka kronikę Ne8lorową a o lat kilkanaście kronikę Kozmy pragakiego.
Dopełnianie

vi epil~

kron1ld l

smłer'; Gawła.

Boleslaw krzywousty byl nieustannie ozynny i po slawnej wojnie z Niemcami przedsiębrai nowe wyprawy i mial tedy nasz moich wątek do ciąilych uzupełniań swojej kroniki i takowe uzupełnianie widzimy w jedenastu dalszych rozdzialach trzeciej xięgi. Biskup krakowski Mateusz herbu Cholewa. mial w swoim ręku kodo. w którym ta kronika urywala się na śmierci Świę­ topełka xięeia czeskiego, opisanej w rozdziale 16. Najzupelniejsze 'jej rękopisma, Sędsiwoja z Czechelu i pergaminowy Zamojskich, kończą się na poddaniu się Nakła przypadłem r. ł H 9, i wszel') De cujuI (Doleslai) gestis scribere jam tempus eat Itr. 1\l. ') Uac expleta (die) de futura satis eogitabimus. Duce dco prosequamur quod interpoauimUl! Persol~mUl lJ1Ii frequenter Bupra titubavimus! Itr. 130.

.

7

'lSO

kie uhocme napomknienia w meJ nie wybiegają sa tenZe ł ł ł 9 rok I. O śmierci Gawła nie mamy iadn6lO wyraźnego świadec­ twa i jeśli atoli z wypadków niew~tpliwych KOdzi się zrobić jakowy domysł o czasie śmierci naszego kronikarza, tedy zwamjąc iż na roku ł ł ł 9 urywa sił} osnowa cala kroniki, a u"Y"'·a si~ nagle, bez ładnego dobitniejszego przeatanku w tern miejscu i wypada mniemać ze wkrótce jakoś po roku ł ł ł 9 zaskoezyla autora śmierć, która mu i dalsze czyny i lion ulubionego bohatyra swego w listopadzie ł ł 38 roku przypadły t opisać nic dozwolila.
Btkopl......
I. S za mot u ł s k i e g o i mówiłem nim przy opisie Miorsza kroniki: jest z XV wieku. Jak text Miorsza jest w tym kodexie niemal najlepszy, tak teł i text Gawia który tu trzecie z kolei miejsce zajmuje, jest nadzwyczaj walny ztąd, ze zawiera pierwszą redakcyę tej kroniki. Mimo więc wtrętu ś. Stani-

°

°

~

tudzież

Pielgrzymka Krzywoustego do święlego Id&iego i do grobu ś. Stef.n. w Węll"ech, pielgrzymka jego do JI'Obu ś. Wojciecba w Gnieznie odbył. się wkrótce po oślepieniu Zbigniewa okolo r. 1 ił 6. lIamy na to wyraźne iwiadechvo G.wła który mówi że Bolesława przyjmował w swoim kraju ze czci, król węgierski KololJllll (sir. 310) zmarły jak wi.domo r. t ił 8. (Chron. Polon. wEndliehen Rer. Hung. Monum. sir. 56.) Prócz lego mÓlfi,c Gawcl o pokucie KnywousleJo zowie go młodzianem (sir. 308), jakoż okolo tego czasu miał ten król niespełna lat 30, i wyraz ten nie był dla niego nieatosownym, gdy tymczaaem w dziesięć l.t potniej nazywać go dtlici_ jVłleum byłoby niedoneeznoścję. mugou nie dal na1&żytej baczności na alowa Gawła, świadka naocznego tych zdarzeń, popełnił więc najprtód błąd w tem, że kaie K.rzywou8t~mu podróiować d o Br o b u ś. Idziego we Francyi, podezu kiedy Gaweł mc\wi tylko 1I4 l. EgiIIilUPl (atr. 3(9) i o Francyi ani pół alowem nie spomina; wiemy zaś z dyplomu prtytoczonego u Mabillona V. str. t 1!8, że w Szimegu było opactwo ś. Idziego przez króla węgierskiego Władysława założone. Drugi, nierównie większy, błąd popełnił Długosz kładąc: pielgrzymkę Krzywoustego do Węgier pod rokiem 11 ~g , i itl'brew ś1l'iadecłw1l Gawła utrzymuje, że go nic Koloman ale król Stefan ze czcią swoim kraju przyjmował. Naruszewicz jak. zwykle tak i tu poszedł za Długoszem; nam wypada trzymać się w tl'j mierze świadka spółczesnego.

w

") Sommersb. U. 81; Rkp.

Sędziwoja

alr. i17 i 1!18.

St _wie znajduMcego
. .u. Za moj s k i e b, pergaminowy. Przed kilką laty rozAdając się za źródlami do dziejów Polski pierwotnych zl'osilem aię do I. L. Iliohtera przełożonego biblioteki ordynackiej Zamojskich w Warszawie, z proźbą iżby mi doniósł czy między rękopisDJami tej bibłioteki, o której snakomitośei słyszałem, nie majduje się który z pierwszych naszych kronikarzy lub tei jaki rocznik nie ZDany. Mimo kilku słów uprzejmych które mi oddawca listu meKo ustnie zakomunikowal, prośba moja bylA bez skutku, a w rok poioiej dowiedzialem się z pism publicznych o limierei Richtera. Z Iitera&ów warszawskich znany mi byl tak ze IWej wielostronnej nauki jakotei i osobliwszej uczynności W. A. Maoiejowslti , udalem się więc do niego z tą samą proźbą, ale otrzymalem odpowiedź le bibłioteka ordynacka Zamojskich jest hermetytsnie zamkn~fa i nikomu, bez wyjątku, nie j"st wolny . wstęp do niej na teraz, obiecują jednak kiedyś po jej urzą­ _niu dozweoo z niej prywatnego użytku. przy sposobności ale zaniedbywałem przypominać się z moją proźbą , aż w roku 1847 doniósł mi lenie szaDawny uczony, że korzystając z wolD8IO jm od, niedawna wstępu do pomienionej biblioteki odklada na monę inne swe zatrudnienia i przystępuje do przejrzenia jej o80błiwości. W kilkanaście dni poźoiej doniósł mi, je w bibliotece tej natrafiI na nieznany dotąd rękopism pergamioewy kroniki GawIa. Postanowilem niezwlocznie dojechać do Waruawy aby się jak najdokladoiej rozplłtrzyd w tym cennym pomniku, a llrazem obejrzeć się Zll innemi tego rodzaju pomnikami tak w Krakowie jako też w Warszawie i Wilanowie i Wlporł to moje przedsięwzięcie zastępca kuratora naukowego zakładu Ossolińskich, Jerzy xiqżę Lubomirski, i dyrektor tegoż układu Adam Klodziński, zaliclljąc mi na ten cel z funduszów zakladowych koszta podróży, i w listy rekomendacyjne mię zaopatrując.. Z postrzeżeń zrobionych na miejscu nad tym ręko­ pismem Jeję tu krótką wiadomość.
li~

tu,

klIdę

ten N}kopillm na pierw8ll8ID

n.

3i
Kodex perpminowy w fennaoie małeCO ubaa ma kuł liczbowanych 97. Pisany jest ozdobnie w dwooh koJllmMeh pismem gockiem j W którym roku? nie wiadomo, pewna jednak le nie poźniej jak w drupj połowie wieku XlV. Na pierwuem miejscu jest w nim: Prolof1U8 eJ liber de uila, "at~. cont1erlfł­ tume atqve morie pOlentiuimi ,.., A~; dalej kronika GawIa, bez nadpisu, od karty iO do 54 wll}Czoie. Następuje żywot ś. Stanisława ten sam co go wydrukował Baodlkieobok kroniki GawIa, a po nim idą cuda ś. Stanislawa w końcu których na karcie 7,(, II} te słowa: EteplicUuU dieta (ratril ViAcency de ordine (ratrom preaicclorum. Od karty 7" do 89 oią­ gnie się rocznik Treski od r. 960- ł 340 ten sam który jest takie w rękopiśmie Sędziwoja. Wreszcie ostatnie miejsoe w tym kodexie zajmuje kronika węgierska i niektóre mniejszej weci sapieki wcillsnione tu rękI} poŹDiejsZl}. Porównywajl}o pilnio lext Gawia w tym I'f2kopiamie I t8l.tem rękopismu Sędziwoja, wydrukowanym u &ndtkieso, Inala.. złem między niemi tak wielkie podobieńlł.wo, metyłko co de rozdzialów ale nawet i niektórych myłek pisarskich, że ohyd,,'. wydaly mi się jakby kopi~ zdjętl} z jednero i ~lfOż llalDCło oryginalu. Ma jednak niniejszy perpminowy NJkopism ",idOOIDI} wyższośó nad rękopismem Sędp.:iwojowyID: jest \V nim \V OGólności mniej mylek i w liście Wladysława HennaOQ pisanym do opala klasztoru w Saint Gilk znajduje się tu imię tegoż opata Odillo, wyrażone gloskl} O l. W dwoch też miejscaoh malaalo się o parę wierszy więcej w tym rękopismie niZ w rękopislllie Sędziwojowym i w wydaniu Bandtkiego, fi chooiaś przez to iadne nowo zdarzenie do dziejów nie przyb)'wa, myśl jednak autora dokladniej jest wysnuta. Niektóre tez wątpliwości w czyJ) Z dyplomatu przytoczonego u llhbillona przekoDllć się moina ie ówczesny opał w Sam: GiUe zwal się istotnie Odillo. Anool. Ord. I. Bened. V. 1!lS. Wyzlllje
zresztą więcej zllalc~ć imię

Mabillon ie próez lego jednego dyplomatu nie zdarzyło mu się nigdzie owego opata; nan ledy kronikarz zna lepiej nii ktokolwiek stolunki ówczesne lego klasztoru.

toiu rękopiamu SądDwoja wyjaśoiajIJ ai! dt'piero Ja pcHDOOlł DiDiej8I8Ko rękopiJmu Zamojskieh. m. ę d z i woj a z Cz c c h e l u. Sandko czyli Sędziwa; syn Budka z Czechelu wio ki w województwie kaliskiem, pny~ jaciel Długosza i jeden z najświatlejszych xięży swojego wieku, hywazy wprzód kanonikiem pieaweńakim a na starość mnichera w Klodawie, posiadał bardzo cenny rękopism zawierający 'rozmaite u tawy duchowne i ś wi e ck i e , a oraz roczniki polskie i kroniki, między ktoremi zajmowała jedno z miejsc pierwszych kronika Gnwla, Darowal go klasztorowi ś. Idziego w Kłodawie jak świadczy spólczesny napis na pierwszej karcie u bóry w tych owach : Eronica polonorum et alia que dłt ilul' flores temporuni de summis pontificilnu et imperatoribus , in fine inoentarium omniam omatInun et liłrorum ecclaie G~Rtmił, U7 dtmo (ra.. Iris Sanieonu pro m on a 8 t er i o beati Egidy Clo d a v i e n s i. apis ten jak jest ważny i rzucający światlo na samą kronikę, tak tez niełatwo m6g1 być wyczytany, $łOWił bowiem Gnesnensi« tudzież pro monosterio beati Egidii Cloda, ullSi są mocno atramentem przemazane I i jedne mniej drugie więcej nie czytelne. Jan Wincenty Bandtkie, li.lóry z tego kodcxu sporządzil wyborne swoje wydanie Gnwla kroniki, nie byl szczęśliwy w odczytaniu tego napisu, i najważniejsze słowa: monosterio Clodaviensi czytal hardzi j z domysiu niili ze śladów wyraźnych mm'lyrio, dono datum. ie byl szczęśliwszy w odczytaniu tych slów Lelewel kt óremu zresztą rękopism ten dobrze jest znany; przytncza on powyźsay napis za Bandtkiern, lIt1,zymując jakoby kodex ten da1'0\ 'an b)'l Iw'ciolowi g n i e z n i c ń s k i e m u ś , Idziego I. Za pewno' ć atoli mojego czytaniu mogę zar>czyć. W związku z tym napi em jest nota na g6rnym brzegu 30 tronicy, ręką jak się zdaje samcti0 ędziwoja wciągniona , o Wl:Hlyslawie Hermanie w tych slowach : 181e Wladislaus in lianorem beati Egidy dolauit et [undavi! ecclesiam parodualem in Clodawa.. ecclesiam
') Pol k. 'r. d k. I. 55.

Diqitized

byGoogle

~ iJł ~lłł'em łeati

lJPy in litlefłłJis; aliam ~

in Lancicia; parochialem in Crobya, et tJliaI plUT" iA htnwrera 1łMIi Egidy c_(ellom, ad cujtu p"eceI kabuil filium. Wiadomość której w takiej jak tu zupelrJości niBdzie czytać nie zdarzyło mi się.. i na niej Blównie opiera się to co o zaprowadzeniu i szerzeniu sitl w Polsee mniohów ś. Gawia powiedzialem. Mnichami Ś. Gawia 10wie ClłroniC4 Poloaonun u Somersberga i Stenala drukowaaa, zakOMików ś. Idzi~o w Prowansyi którym Wladysław dary przesyIII i bez poohyby więc dawano to nazwiako i polskim mnichom te«o uunu. W Wielkopolsce tedy a mianowicie w owej Łęczycy, której nazwisko z francuzka jakoś wypisane: Lung~h, bezimieunik 80menberski i stenclowski znachodzi' w kronice Gawła, i o Jdórej starem zamczysku umie rozpowiadać sam Gaweł, HukaÓ tneba pierwotnej naezego kronikarza siedziby. Łatwo tei po,P.ć, dla clego kronika ta, niszczona zwyklo i podrabiana legendami, przechowala sitl czysto do noszych ozalÓw w klasztol'le kloOwakim między mnichami ś. Idziego, z lekką tylko przy wzmiance o ś. Stanialawie skrobanin,! wyrazu trlłdilor.
Wydania.

M

I. VilłCenlius Kadluhko et Martimu Gallu. .criptoru hilloPolonm velUllUlimi, cum dfwlnu anoJłymu ex mamucriplo bibliotllecre epucopali, Heillbergiemu editi. Gedank 1749. fol. IV. ł ł 4. Wydanie to ZAstępuje dziś zawieruszony gdzieś ręko­ pism Szamotulskiego. Przedrukowal je Mitzler w tomie trzecim sweso zbioru pisarzów: Hi,toriarum Polonia et Mag1u D1IJtaItIł Lidwante SCf'iplorum collectio magM. Varaallire ł 76ł -ł 769. II. Martini Galli Chronicon ad {idem codicum qui 'ertJantur in Pulav;enli tabulario celliuimi Adami principi8 Czarlory,cii , Palmini regni Polon;arum, denuo rtcen,uit ex mandato flegm ,oddati8 philomathicre Var'avienlu, vilamqtte ,. SIanulai atque invenlarium ecclesie metropolitanre gnesnensis adiecie Joannes VincentiUl Bandtkie J. U. D. pro(eslor publ~UI ordioorWI ł c .

Varlaie 18J4"

StunIiIłu8

RegitE &oeieliW

Płłilollł4łlhjoe VWH"

tlietuiI; lwU fJtrO colległi VaUafJieaIi, ,akoUłrum Warum. Porównano tu starannie ~opi8m Szamotulakiep i wydanie Pil,. &kie I ręko.pismem Sl}dliwoja z Czecbełu; dodane rółoice z hesimiennika SomrnenłterskiGlo i z Paproekiego, opatnono to weSJItko niektóremi uwagami historycznemi i dokladsym iDcJoxea Jestto więc wydanie dotąd najlepsze j dziś jednak po odlll'yoiu Jękopismu slafilełO o lat sio, i po postępie jaki w rozpoznaniu testu tej kroniki zroBiono, daje lię ClUU połneba DOW. jej wydania do jaki. już Lelewel, w Połsee średnich wieków, n~ cil niektóre uwaKi. Jan Szlacbtowski Jwsws hibłioteki narodowej im. 0sa0Jial,. .kich i profesor literatury polakiej w uniwersytecie lwow_• .ujmuje si, od dość dawn8łO ju! czasu nowem wydaDiem łi8j kroniki które zamyśla uakuteomió z dyplomatyczną ,'oielośei!. Rozpatrzy' się on dokładnie w J'ękopilmie S~ziwoja i był szczę­ IIiwazy od Band&kieio w Clytaniu niektórych skróceń. Postani się o spis dokładny róinic 8zytanil z IlOWOOdkryteso perpmiIlOwelo l!kopismu Zamojakioh, i sk«'Zystawszy ze wszelkich uWDg poczynionyohdotąd nad tą kronikę, wyda ją niebawem Da widok pubłiczny z podobiznami rękepilllDÓW i potrzebnęmi objaloiewami.

v.
LATOPIS NESTORA.
Ten latopis doszedl nas w poźnych tylko kopiach i nie oddzielon od dopelnień j n3jstarszy jego rękopism pisany jest w części przynajmniej roku ł 377 przez mnicha ŁawrenteKo. Samo imię Nestora które jeszcze w końcu zeszlego wieku na kilku rękopismach dostrseganc I, znachodzi się dziś w jedynym
? TalylZCMW
lal I.

"r. 115. 110. i MIl.

8yI".. IOSlOWI,

niepyi do maaep W litentol'l8 połekiej • EWl8ym dsiś po imieniu nO'ftlO wlUcioieIa 1W8I0 chlelnsikowskiRJ i jeatto ",Idnie jeden z rękopiIIDÓW poźniejuych. Z tej przyczyny ąd o tym kronikarzu i o jego latopilie podpacIa rozmaitym ",kładom, i tein ",!OOj daje się CIOĆ potneb., iiby mówil}cy o nim wskazywał na dowody swych
twierdzeń.

~

.Ieqqm

Wiadollloici o Neatorze Zlsięgamy I dwoeb źródeł: z saIatopilU, i z Pateryku czyli ływotów u. ojców pecze.... •klrh, które w jednej cąatce napisane były pn81 Nestora a zawierają w swoich dopełnieniach krótki ływot jeco albo rlOIej pochwal, I. Jeili lIOZesóly w tej ostatniej napomknione por6'WDlm,. uwałnie z wydamiejuemi miejscami leIo latopisu, do.....emy w nich liodnołć zupełnI} : następujące ~e I jelO iyoia wypadki mołemy liczyć do pewniejszych. Nealor urodził się roku ł 056, najpodobniej w Kijowie. W owyoh caalGch nabierali eOlU większej wziętości nkonoiey ,eOlel'lOy, zwaoi tak od pieaar w których pierwiastkowo mieakaj~ odlDaozyli się chl'leściańskiemi cnotami. Wkrótce zaro-łono monastyr nad terni pieczarlmi, a igumen Teodozy za którep lioJba I8konników od 20 do 100 urosla, urządził go wedłul ustawy klasatoru 8tudyjskielo w CarołJ'Odzie, i OItawę tę prayj"y pożniej wszystkie Da Rusi klasztory. Cnotliwy Teodozy przyjmował mile tych co w chęci wstąpienia do zakonu do nieBO się zsł88lali. •Do niego , mówi kronikarz, przyuedlem i ja, ubosi i nielodoy alUII, i prayjąl mię majl!c~ lat ł 7.• 2
') PaL wyd. ') l.'nelHle ol rołenia łou gtl, MOlk.• r. 1759 .Ir. H9-tU i a. pridoch, chudyj i nedoslojnJj nb, i prijłł m~. Iet mi SflZuiu ł., mojero· Polno Sobr. L 69. WedAIg Ar,"," tNląpłl NaIor cle ... ~,&Cu ~ AtalOlIi. • p08'n!l~n, . " dopiero &11 Sle{IIJIG. AIIIOIIi ...-ł .. rob tarts cbM to lipeII. Teoclcnr.-rł .. , . tar.. .... 6 . . . . _ __..n, Sle(- -iM 1IUIf!PCą. Do 'rel 'ecIr filii ~ ~ .,.u~ pn.. NNlol"II. wlt1JIIiffe flo lakotta mifll 17 III'. ~ e . . ruot fOlII jeM roI';fO lInHI.ftIift. W Iłortaih • .TV ll'it'b łló,., fłIIldo/ tło N ,..., ~..."." • t _ ~ .., .. ~ • ~ -.łie....... " . . . . u pri40cła dHMłJi .................. ,.,..: • J1rS'J

Dl.

u

NieWwem umarl
dyakołla.

'TQod()~

już Ja iiumeństwa

" a Nestor po odbytym nowioyacie, Stefana postrzyżony' byl i wyświęcony na

SkQro cerkiew BogaN>d~y, rozpoozęta niesdyś przez Teodoz8Jo , ukońcsona została, postanowili mnisi wykopać zwloki ieio które dotąd w pieczarze SpocJywaly i tu je pochować. Nestor otrzymał pelecenie zająć się ich wykopaniem. Opowiada to w swym latopisie w ten spoeób ; •Gdy si~ zbliialo święto wniebowziE}cia Bogarodzicy, trzy dni naprzód rozkazal iiumen kopać gdzie leżą relikwie Teodoeego ojca naszogo j ja srzeszny bylem tego świadkiem naocznym, a co opowiem, nie powziąłem tego ze słuchu I lecz sam bylem prsewodcą. Przyszedłszy do mnie iiumen rzeki: pójdźwa do pieczary ku Teodozemu j i nio niko-au nie mówiłO P08ZijŃDy z iiUm8nem, rozglądająo się kędy kopaó, i miejsce obok wnijśoia oznaCJając. Rzeki zaś do mnie igumen: nikomu z braci nie powiadaj, niechaj o tem nikt nie wie j lecz weź kogo chcesz aby ci pomół'. Przygotowałem w tym dniu rydle do kopania I a we wtorek zmrokiem wziąlem z sobą drugiego brata, i gdy DikŁ o tem nie wiedzial p~'s~ dlem do pieo,zary i przcspiewawszy psalmy zacząłem kopać. Utrudziwszy się dalem rydel bratu. Kopaliśmy do północy; utru.. dziliśmy się, i nie mOi'!c siQ dokopać jąłem się smucić azali nie kopiem na stronie, Znowu wziąłem rydel, zacząlem siłnie kopać, a towarzysz mój odpoczywal przed pieczarą. l rzeki mi: uderzyli w dzwon; a w tej chwili trafUem na relikwie, i mówią­ cemu do mnie: uderzyli w dzwon; jam odpowiedzial: dokopalem się. Gdym się zaś dokopal przejąl mię slrach i zacząłem wołać: hOlpody pomyluj! Tejże chwili siedzieli w monastyrze dwaj bracia, patrzyli ku pieczarze śledząc kiedy igumen nieść będzie pokryjomu relikwie I ci za uderzeniem w dzwon ujrzeli trzy slupy jako tęcze promienne, które wznioslszy się prz~·szly nad cerkiew gdzie mial być zlożon Teodozy. Tel;oż czasu Ste· fan który byl po nim igumenem a podówczas biskupem w swoim monastyrze, widział przez pole lunę wielką nad pieczarą. Mnie8

le niosą Teodoeego, bylo mu bowiem obwieszozono dniem przed tem, blowal ił bez niego przenoszą j wsiadł wi~ na koń i jechal szybko wziąwszy z sobą Klemensa który byl na jego miejscu igumenem, I puścili sil} w droll} widzll6 lunę wielk" a zbliżywszy się widzieli mnóstwo świeo nad pieczarą, a prryszedłszy do pieczary nie widzieli nie j i weszli w I'ąb pieczary i zastali nas siedzllcych u relikwij jelo. Owoż Idy się ich dokopalem słalem do igumene : przyjdi niech so wyjrniem. J~­ men przyszedł z dwoma braćmi. Rozkopałem szeroko i o&ląda­ liśmy relikwie: członki jego nie rozsypały sil}, i wlosy na &'0wie byly przyleply j i wziąwszy je na mantyę wynieśliśmy je i polożyli przed pieczarą. Nazajutrz zgromadzili się biskupi: Efrem perejasławski, Stefan wlodzimirski, Jan czernilowski, Marcin juriewski , i i~meny ze wszystkioh monastyrów z zakonnikami przyszli, i ludzie prawowierni, i relikwie Teodozego z tymianem i ze świecami wzillWSzy i przynioslszy, położyli w oerkwi jelo, w przedsieniu po prawej stronie, w miesiącu sierpniu dnia ł'" w czwartek, o pierwszej &odzinie dnia, indykta ł.4 roku. I dzień ten odtąd uroczyśoie święcimy'.. . W ionem miejscu rozwodzi 8i~ nad cnotami pierwszych zakonników peczerskich i mówiąc o cudaoh jakie działal za ży­ cia swego Ś. Izaak iyjący jeszcze za igumeństwa Stefana dodaje: •i wiele innych cudów jelo rozpowiadano, a niektórych bylem lam świadkiem.• I W czasie napadu Polowców na Kijów roku ł 096 złupiony teł byl przez nich monastyr peczerski: kilku zakonników ubito j Nestor z innymi braćmi ratowal się ucieczką. PrzYlodę tę rozpowiada obszernie w latopisie: •J przyszli do monastyru peclet'skiego Polowce sdyśmy w celach odpoczywali po jutrzni, i krzyknfili okolo monastyru i zatknęli dwa proporce swoje przed bramą klasztorną. Pobiegliśmy poza monDstyr, a drudzy na strych
') Połn, Sobr. I. 90. I) Polno 8obr. I. Sł.

mając

G9
uciekli i bnboioi zu lIIynowie Izmaelowi wyrąbali hramę .kła­ &Ktoroą i nucili ai~ na cele wyrębując drzwi i cokolwiek w celach znaleźli zabierając i potem zapalili dom święty wladczyni Daszej Boprodzicy, i przyszli do cerkwi i zapalili drzwi które są od poludnia i drupe które są od pólnocy. Wszedllllzy w przedsień u Fobu Teodosego brali obrazy, palili drzwi i urąpli BOiO i wierze naszej. Kilku braci naszych zabili orężem besbohii synowie bmaelowi wypulllzczeni na karę chrseścian, Wyszli oni a puatyni jatrebskiej która jost między wschodem a pólnoą, wylllzło zaś ich pokoleń CJtery: Turkomany I Piecsyngi , Torki i Polowce. ł Tu zapuszczając si~ w coraz balamutDiejsze wywod)', przytacza IIIzcz~ól następujący. •Opowiem com slyszal, jest temu lat cztery. Powiadal mi Junata Bogowics I Nowogrodsanin , mówiąc: Poslałem pacholka meso w Pecserę do ludu dań dającego Nowogrodowi j i przyszedłszy pacholek mój do nich IIIzedł złamtąd w JUi1'ę i Jugra zaś jelllt naród obcy i mieszka z Samojedami w stronach pólnocnych. JDP'Y więc mówili memu pachołkowi: dziwne znaleIliśmy cudo o jakiem przedtem nie słyszeliśmy; oto już trzeci rok jak się to dzieje. Są góry, opasujące morską odnogę, które wysokością niebios sięgają i w górach tych krzyk wielki i gwar: sieką IÓrę chcąc si~ wysiec I a w tej górzo wycięte male okienko, i tędy mówią a nie można ich mowy rozumieć i ale wskazują na żelazo i ręką kiwają żelaza prosząc j a jeśli im kto da nóz lub siekierę, dają &kó~ za to. Jelit zaś droga w te 16ry niedostępna z powodu przepaści, śniegów i lasów, przeto z naszych nie chodzi nikt do nich, bo tez są opodal, na pólnocy. Na to (mówi Nestor) odrzeklem Juriacie: To są ludy zaklęte przez Alexandra macedońskiego i o nich Metody plltraski tak mówi: I wyszedl Alexander do wschodnich krajów nad morze do miejsca rzeczonego słonecznem, i widzial tu ludy nieczyste z plemienia Jafetowego : jadly wszelkie kaly i komary i muchy i koty i gady, a umarłych nie grzebly, i jadły ludzkie zronienia i wszelkie bydlę nieczyste. To widząc Alexander bal

60
gdy się rozmnożą pokalają ziemię; i wygnał ich w pólnocne krainy, w góry wysokie. I na rozkaz boły obsiadly ich góry północne, zostawiwszy przedziału tylko na 'okci ł i. I tu uczynila się miedziana brama i zamazała się sunklitem, i chod zechcą ją zniszczyć za pomocą ognia, stopić jej nie zdolaj!! : jest bowiem własność sunklitu taka łe go ani ogień nie spali, ani żelazo go się nie irnie. Atoli pod koniec świata wyjdzie tych ośm pokoleń z pustyni jatrebskiej, za niemi i te kalne ludy które są w górach północnych wyjdą z rozkazu bożego. l Nakoniec pod rokiem 1106 zaciągnąl kronikarz śmierć Jana Wiszatycza 90letniego starca, pochowanego dnia ił czerwca w cerkwi peczerskiej, gdzie też zlożone były zwloki żony jego Mar)'i zmarłej przed laty ł 5 jednocześnie z przeniesieniem zwłok Teodozego. Spomniawszy pochwalnie o życiu tego starca, dodaje: 'od niego tez i ja mnogo slów słyszałem i wpisałem je w latopis ten.• 2 Te okoliczności z życia swojego podaje sam kronikars , dają one zarazem niejakie wyobrałenie o sposobie jego opowiadania, o stopniu umyslowej jego uprawy, a poniekąd nawet i o jego źródlach. Wszystkie te okoliczności, jak widzim, wiąłąsię ściśle z monastyrem peczerskim, i tern śmielej możemy polegać na tern le je pisal sam Nestor, bo przypadają wlaśnio w te Jata w których on byl mnichem peczerskim, n jak z jednej strony nie spornina nikt o żadnym mnichu tego monastyru ilby b)" razem i kronikarzem 3 I tak z drugiej strony autorstwo NeI

się że

I) Poln, Sobr. L 99-107. ') Ot nell'oie i 81 mnoll alowcll alylllCiJ, jeie i w pilich w lelopilanii ItIm. Polu. Sobr. l 1!O. Zdarunia które Nut01'Ollli Ow Jan opowiadał, dąią lif i lUi; rOIpOInać w jego latopilie. 1'1 naIdy najprlód prlygoda jaką mial I clarollJnilrami ten Jan lI1/I'lany od ŚłDirt0l1ato4 do Bialegojeliora jako poborca 1ImłiIt.. opmVe ją obnernie Nutor pod rokiem 1071. Dalej praepowiednia Teodoae,o vobioll4 jonie Jana, Maryi, upilana pod rokiem 1091, NakoTliec wyprawa Willaty ojca Janowego na Greków. w której dodał ,i~ do niewoli. opisana pod rokiem 1045. i takd wuprtJWa Ja1I4 na PolowCÓll1 pod rokiem lOBIJ, adają Iif ID c~ci praynajmnitj p01lJli~te s jego opowiadania. ') Druilio peClel'łkaio letopiaca nie majem; mdwi KararM. lal n. pp. !t3.

6t
stora zatwierdzone jest i świadeotwem Polikarpa i rękopismem Jatopisu i Paterykiem. Nu tych tedy ustępaeh można poniekąd oprzeć się w rozpoznawaniu pracy Nestora, i wedlug znamion ioh roz8ądllać co wlaściwie z pióra jego wyplynęło , a co jeB' odgłosem dawniejszych źródeł jego lub tei pracą jego dopel .. niaczy. Jakoz kiedy widzimy że kronikarz ten zajmuje się za~ równo monastyrem peoserskim i pod rokiem H07, 1108, 1109 i ł ł ł Oł wnosimy, i na to jest zgoda powsaoehsa , że zdarzenia pod terni lalami zapisane są pracą Nestora. Ale i pod tokiem ł i i 1 i ł 112 wedlug rękopismu hipaekiego , chlebnikowskiego i innych, wzmiankuje kronikarz o tymże peozerskim monastyrze, i gdy za tą wskazówką idąc rosważam wszystkie okoliczności, przekonywam się, że Nestor istotnie dopiero na roku 1 ł ·1 3 wlącznie zakończyl swój latopis I; a to co odtąd czytamy jest robotą jego dopelniaczy. Czas w którym go pisać zaczął daje się ściśle oznaczyli Powiada o nim dawny jego zywociarz w Pateryku: .1 nażyl się do woli trudniąc się latopisarstwom pomnqo na wieczność; tak podeszłym wiekiem sWOIm dobrze usll1i~'1
~

Pod rOkiem t tłO mówi Nestor o jasnym Blupie widzianym nad cerlwiIJ TeodoJego, i za pOIBoCll ojOÓw. święlych i biblii Ilulllłlczy nam. ie w Lakich ajawiskae.h zwykli pojawiać się aniolowie. O podohnem ajawisku mówił on jui w opisie wykopaaia relikwij Teodozego, i WlZytlcy zgaduj,! się na ło ie oba te opisy s,! jelfo pión; ależ pod rokiem ł t I t wedlulI' rękopismu hipackiego, ch\ehnikowskiego i iDD1ch anachodzim Lakiiaam opis. klóry jest jakby tylko dalazym cią­ Biem owej o aniołach teoryj, w nim pr:zy\aCI3 aułor znanego sobie jui i dawniej lIełodego pa&raskiego, i wyraźnie powoluje się na elowa swoje pod rokiem ł ł ł O powiedziane, mówiąc: ja/rok rekochom (Poln. Sobr. U. 3); s,! wil2c Ie opisy odpowiedne sobie duchem i treścią, i przyznawszy z nich dwa pierwsze Nesłorowi, niepodobna jest nie przyznać mu i trzeciego. Najlepszą tedy wskazówką do oddzielenia lextu Nestorowego od jego dopeł­ niaczy jest rękopism hipacki. Wiadomo ie len rękopism jesl jeden z najcenniejszycb, a co do wieku maloco mlodszy od Ławrentowcgo. W tymto jedynym rę­ kopiarnie przechowal się kronikarz wolyński, godny Nestora następca. Owoi w kodexie tym nie masz dopisku Silwestrowego , a text Xestora idzie do roku łt 13. Po Iym roku zostawiono póll.()r)· stronicy białej; dalej za'; następują zdarzenia pisane inną ręką, a tak z treści jako i ze sposobu opowiadania zupełnie różne od Nestora. Na roku tedy ł II S skończ)'l Nestor; a odtąd rozpoczynają się prace jego dopełniaczy.

'I
40 k&órep po Iatacb staroiai, nU) nay się do wei, pneoióII sMt Da wiecmoIć.. I Z tych lIIów widać ie Nestor piul swój latopis w wieku pcNIeaIym. Zpba się lo z wyznaaiem aameeoł autora. Pnylł.ępując OD bowiem do "'laiciweco lltopiIu, kładzie najprzód cbrooolocię obIicaoo! od Adama I a ko6cąą ~ temi lIIowami: •Owol od _ierci Świętoelawa do śmierci JaroIlawa (uplJęo) lat 85, a od wierci JaroIlawa do śmierci Świętopełka Jat 60; 1eez wróćmy do pocątku. t itd. J,roll,. umarł dnia ł 9 lutep ł 054 roku, a Święlopełk umarł dnia ł 6 kwietnia roku ł ł ł 3; ściśle tedy licąc upłynęło od Imierei Jarosławowej do śmierci Świtttopelkowej lat 60 nie.pelna. Zaeąl więc Nestor pisać latopis swój nie wcześniej jak w ciyu jeszcze roku ł ł ł 3 lub na pocątku roku ł ł ł 4, za panowania w Kijowie Wlodzimirza zwanego Monomachem , a w 57 lub 58 roku życia swojeeo3. Napróżno u.ilo,,·al Schlosee powybze lIowa Ne.tora podać w podejrzenie jakoby one były wtrtttem .; inden rękopi.m, żadna nawet uboczna okoliczno&ó
') ........ lU. AH.... , 'I'~.C. I" A'lun lIuonCllli. • aUł lUlI•• 10M 'I'U' A..,.. "'oAI TI"~ ilU", . . . .amn .0 Iu'n .,... ..,., Aoall"'" .,cnlll.cll III nYWOC:'n.. nll'l'ą ....
W)'d. mOlk. z r. t 158, I. c. ula 1117'_, rIottIobI4 olllacuj, widocznie wiek It.rdlo pocIenly. Sam Nellor nie w innem znaczeniu uiywa Iłowa IlIret11fll1l1f kiedy o pierwllycb pocz,lJlacb RUli m6wi~ i li o clIsy potopu neca swoją ue&epiając. kł.dlie na pocz,lJlu te slowa: Si! powiuli llI"m!lllltfcla let; 010 powieśei starych lal f1ehUlzu nie umi., dobrze po rusku, wytlumacI)'Way więc slOWI powyiale Pałeryku na .umlk!M, Alter uwilJIII r6wnie mylny wniosek ie Neslor IIIIIłrł po roku tł t 6.

8hr6rą,

2) Polno Sobr. I. 8.
') Przlld kilk, Ilły mówiąc o źródłlch do dziejów pOf.ząłlowych Polski z1l'rócilem uwal9 na lo, lo powyi&zo sloWI Neslor. powinny hyl; wzi,:te za podstawę do olnacleuia claau w którym on pisl' swój latopis, Teraz dowiaduję się. ie lo lamo preekonsnie podzielsją uczeni rosyjscy: M. Pogodin w dziełku Nular ut. łr. rałldd. MOIkwa '839 lir. 39; i A. Kubarew który powiada: utopii NulorawlI łd duNno palallat' nacIQua bili' pi,wUJ n i e r a li I a 111;; !Jada. RUlk. ;'t. Ibarlllk. MOIkwIl. 1841, lm. -I. Itr. 431. Atoli m)'lą się obaj ci uczeni mniemaj,o lo Nllllor dooi,gn,ł prac'2 swoją tylko do roku ' " O.
~

Nedor Run. Ann. U.

ue.

63
Die wspiera jeso mniemania. Prseeiwnie pod rokiem H07 rozpowiada Nestor o Świętopełku w sposób taki, w jaki rozpowiadać się zwykło o człowieku który jui nie żyje. Mówi on: Mial Świętopelk ten zwyczaj, ie ilekroć 8zedl na wojn~ lub indziej, pokłooil si~ najpierw u srobu Teodosego i wzillwszy bloSOslawieńatwo igumena, jaki tu byl, szedl dopiero w drogę swą•• l Cbciawszy więo podać w podejrzenie o nieautentyomość oWIJ chronologię, trzebaby zarazem w~tem nazwać i ten oto ustflp kt6reCO nie mial w podejrzeniu nawet sam Schloser, Okolo tedy roku ił 13 latopis swój pisać rozpocząwszy, doprowadzil SO Nestor ai do końca taCOi roku; uskutecznił to zapewne nie od razu, lecz w ciągu dluKieso iycia swelo kilkakrotnie do owej pracy zabieraj'l0 się, i podobnie jak oaBZ Gaweł dzieło swoje jui do pewnego kresu doprowadzone i w świat puszczone, tuowdzie rozszerzajqc i dopelniając. Na jeden z takich przestanków w pracy zdaje się wskazywać dopisek Silwestra, znajdujący się w rękopiśmie l..awrentowym i Radziwilowskim, a w Nikonowym juz do niepoznana przeinaczony. Sihvestar ten, igumen klasztoru widubickiego w Kijowie, powiada jakoby w roku ł ił 6 przepisywał ten latopis'. I latwo tei być moglo ze Nestor po dwu lub trzyletniej pracy między r. ł ł ł 3-1 ł 16 dociąguql go jul byl do roku ł 110 po którym ten dopisek znajduje się. Ale ani rękopism Ławrentowy,
I

') Tik bo obyczaj imiejule 8wtlopollt: koli idi_ Dl wojn, ili iDlmo, Doli pokloniw " II B'oba Teodoaiewl i molitw, wiem u irumeDl tu "'lCZIgO, Iole idil.le Dl pt& _oj. Polo 8abr. I. no.

I) H~ ealUCYp" clmuo U.HU U.lCU" al,.. CI IUO••C

, IlAtaca on. Eon IIHIOCY. npla"'l, np. alUl BOloAllle,t. .. on ICullt, II illit n. 'lO I,eua I.......... • Cla"'IN UI.IIII, n. MIł. HAII'I'II9 It"'lI; •••• Ben an,.. d .....0 DAH u. n. 1I0II...III,ft.

brało alowo ruapweA w loae.enill lulors&WI. i zrobiło Silweltra &ego ni l&td ni I ow,d dopelniaclem Neałorl. Za &akiep uwaial go i SeIallSlef, mniemaj,c łe dopelDilaie jego dopiero od roku t t 10 rolJlOczyoa lit. Tymculem mnóatwo lDIIDy pl'lykladów osobliwie w xiępch cerkiewnych łe alowo lIąiIcIa\ OIDlCU tylko proalełfo pl'lepiaywlCII. Inne jelicie dowody mów~ I' lem łe Silweater byl tylko pl'lepilywlClem pl'lylaCII lanllll. lal U. pp. liS.

Polo. 80br. L 1!:5. Wielu

Dni Rodziwilowski które nam Silwe8t1'8 dopisek podają, nie podają nnm czystego texlu pierwszej redakcyi, ale już z dodatkami robianemi nierównie poźniej po roku ł ł ł 6, a któteto dodatk~ jak mniemam, od samero Nestora pochodzą I. Według taco tedy prooa latopisarska Nestora w lalach poźoiejazyoh, o jakiej jui pomieniany iywociarz jelo natrąca, zaleiala w tern, ze Bdarzenia krótko pod latami dawniejszemi napomknione, opisywał obszernie i tlIOleCó'0wo 2, Ilrarluj.o niekiedy całkowite traktaty xiąiąl i inne pomniki I a kolej tychio zdarzeń na roku ł HO ulwao, dooiępąl tło końca roku i -t ł 3 I przez co nadal dzielu swemu, w którym jui na początku wzmianka o śmierci Świętopelkowej IMjdowala się, powoli ok~gloŚć. Jest ślad wyraźny ie piAł je• 11 _l " ,

"j"

ł)

0...

&a'.~

mWelll..u. upo1l"&inia

ohli"mość ~ea..

Nlj&łówniejaJm. lIStę­

IWlItl 1""II'l\'III~1ll .. ~ W ~"1Il latopisie j<'S1 lo co lulor l'OąKl..-ladl pod rokiem łt\Sll. W łyal ~f' _~ się III~ iDDftIli wiMIomGśt! że INrBaw Święto­
~...n

_

Wł>l.·.·

_

Da

knaipab

sIraIt

...-Jł1

pi$

łIlłlł d<\łJa<lni.. "">IiWp h~ b~i od

cusó..

no ~o

-uL

NesIora

lało-

m-ieą

dziesitA".
Ns&aQe

tł.. . łat ",ł.lI"\ll~; O'l\'\>i ~ P<lłił.arp mO"; ... ~ Tt'OdOl"l ""~.w ~_ ~wicu

i Wu!1I o

' - i _ _ r:o KetIor

~ ~, tł->_w o ~~ plAtjIa'--f. mYło'" sił ~ II I\'hl....,.. ftlll wtosnf 1ałDpC5u.

",,"'! ....," ....,,: "
a

no

'I :'\~ ... ~ ........... ł)- ~ ~ ą ~ : na brkill"o, ~ lU ~ i _'~",ił>.''&\)" ~ K a.i.:l ~ .. ~ __
........- M
~ łł$, ~ ~Ili.>

pnr4 __
UKWW

~

.-mar
łinIcie bil! je

... '----......

...u.-ą ~

:'\~'"" a ~~ ą ~ ~; i lIIIie.-ie

'" ~ .łłu. ...'''~
,~. -r"'~ ~

~

~ pk

~ ~

...

,............'~

*"lot IW ~.. ~ w-. ... ~ ,~,. ~ .... -.-......d • $'"f IIIIIW ~ "fC'& rb
--- l ~;"'l""'" ~.~._-.a
. . . . \ . . . . . . , . . . . . . . , . . . . . . . . . . .,

~

.

~

~

....,-at " - - - ~ ~ '" ~ ~.
~
''''ł''' ~

.............' ,. , - - ' .. ~ ..
\""""~

............ ~ ~.~.,.
~-, ~

~. uą ......,. zat'! . . ~ '""""- .,~ .... U- .. ~ od_a .....

---"f". •...........". . ,...,. ~

. .,.

..

-,.

tIli.t

~

1* ';

~• •-

-

i la, .. wIaYie

J'» •
e

,$!l:".

Illi. •

~ ..
~

~~~

--.......

-

. _....
8Ó-

1-""'1

.-u.-

~ -~~

~
_: ......

~. JoIoc,. ._

~"'''''''''''''

~

,,~ • - - w :

.., 'p

'.

ut.

szeze po imierci Wlodzimirza Monomacha ., przypadlej r. ł ł 2lS. Wtedy te mógł wciągnąć do swego dziela i nauki tego xięcia .ynom swym zostawione, a skreślone w duchu biblijnym 2, jako pomnik nader ważny, który tei w nlljstarszym rękopismie Ła­ wrenlego znachodzim; podobnie jak wciągnął pod rokiem ł 097 opis ośłepienia Wasilka trembowelskiego, skreślony pl'Zez poprzednika swego Wasyla, zostawiając w calości slowa jego jako naeemego świadka 3. Niewiadomy jest rok śmierci Nestora; wnoPod rokiem 1 i 07 mówi kronikarz o Monomachu : • Wolodimer bo tak bilU" IdOlo imieja I( mitropolitom i I( jąmkopom i k' igumenom; pOCłeU i curr&ecułłi tain llIbia. priclaodrlłC$aj~ k' nemu flaPitlUłe i nopąjfUU oki fIIGIi dieti lWojr; /lUtU łogo widilUłt li uilUllJlQ. li Ul /wjem łtIsorie, lit Olą­ mane, no tom, lItJ lubow prełladlUłe. - Połn. Sobr. J. 11!. Z tych slów widać, że autor pisal lo już po 'mierci Monomacha , przypadlej , jak wiadomo, dnia i 9 maja r. ff tS. ') Czytając z uwan ~ e Monomacha ledwieby nie tnoina mniemar-, ie kłcSry z mnicbów peczerskich pomagał pisa.~ je xięciu. Ta sama w niem obfito'ć przyIoczeń z pisma Riętego z jak" tak często spotykamy się w Nestorowym latopisie, niekiedy nawet te same zdania i powstawanie na jeden i tenie sam przesąd. Żali się w proslocie swojej kronikarz na stronie 73 że lud zdybawszy mnicba wl'llca się lub ucieka na bok .jak przed odyńcem lub świniąc. Xiążę więc zaleca I powsn w s1rojem pouczenin : o~ popoili i i'guml!ftOt/1 ne rutraniojte rr (str. 1 O!).. Nic więc dziwnego, że dla pomnika tyle spowinowaconego ducbem z naukami peceerskiego mnicha, znalulo się miejsce w Nestorowym latopisie . ., W opisie M1epienia Wasylka trembowelskiego umieszczonym pod rokiem 1097 powiada aUlor ie znajduJlIc się podówczas we Wlodzimirzu wezwan byl jednej nocy do xięcia Dawida który mu rzeU: •Oto Wasylu! szlę cię, idź do Wasylka imiennika swego- itd. Te slowa sWy się powodem różnych domyslów i przypuuczeń. I.aramzyn równie jak Pogodin i inni robią tego Wasyla dopelniaczem Neslol'll; ale iaden z nich nie zaprzecza. ie lo co w tym latopisie pod dalszemi Jatami naatępuje, jest jeszcze piól'll Neslol'll. ] tak pod rokiem i i 06 śmierć Jana opisując dodaje kronikarz: • ot n~goie i /1ł mnoga ,lowera rllJnach. jde i to piMJcla to letopirtmii rem. - l nikt tego nie zaprzeczyl że lo powiada sam Neslor. Trzeba więc przyją!! jedno z dwojga: albo ie Wasyl Nestora dopełniając mówil pod rokiem i 09'1 od siebie, a pod rokiem i1 06 od Nestora; albo przeciwnie ie Nestor z róinych pomników latopis swój ukllldając i o oślepienu Wasylka pod rokiem i09'1 mówilIc, uznal takli wunolć sl6w Wasyla naocmego lwiadka tych zdarzeń, ie je 'fi zupelno'ci zatrzymal. To osIatnie twierdzenie jest prawdopodobniejsze z dwoch przyczyn: najprzód że moina wskazać mnóstwo miejsc w tym lalopiaie w kt6rych Neslor slows poprzedników swoich na ich czas lub icb osoby IcillEaj,ce. się zatrzymuje: jak na przyUad o blimie Wseslawa polockiego zmarlewo w roku i 10i, czytamy na stronie 6'1 ie ją nosi Wseslaw p o d z i' d z i e 6 itp.; powłlSre ie gdy Neslor, jak Dl lo mamy dowody, ledwie pod koniec roku
hlbełlłiw:

~

9

sząc

atoli z tego co powiada dawny żywociarz o jego długo­ letności, naloły mniemać ze żyl przynajmniej lat 80, umarl więc okolo roku ł ł 36.
t t t:> do pisania latopisu zabral się, a iyl bardzo d1ugo, jak nas o tern uwiadamia dawny iywociarz; jl'st tedy rzl'~zą nil'moiliwą prawie iżby Wasyl który już w roku 1098 poalowal między xi,iętami, autem byl jeśli nie slars&-y toć nie młodszy od Nestora, iiby mówię len Wasy\ mógl by,; jeszcze jego dopelniaczem. Ktoż on jest? i w jakim stosunku zostaje do Nestora ze len mógl zagarną.; tak Iwi..ży jego opis w swoj, kronikę? Poselshva tego rodzaju odbywali zazwyczaj mnisi; mnichem byl prawdopsdobnie i Wasyl. jak to alusznie zauwaial Karamzyn. [lst. II. p;1. 6.) Utwierdzamy się w Lem cz~·tając opis Lego zdarzenia. Wasylko robi przed nim jakby rodzaj spowiedzi i a gdy nam autor donosi że Len xiązę z więlienia ""yszedłszy powiesił doradców Dawida, dodaje: .to byla druga zemsta Wasylkowa której palnić nie godziło się. niel'hajhy Bóg sam byl mścicielem; na niego powinien ou byl zdać zemstę, bo mówi prorok.... itd. I drugą jeszcze okolicmość co do osoby autora wykryć można w tym opisie, a ta jest: że pisze to mnich kijowski. Wszystkie bowiem szczegóły jak.ie przy tem zdarzeniu zaszly w Kijowie znane mu lIlł najdokladniej. Wie że za Wasylkiem chodzili prosić igumenowie do Świętopelka, i Żl' ten proszącym na Dawida ukazal. Stara się tei nasz mnich Świętopelka kijowskiego ile możności oczyścić, chociaż wiadomo że w Lej -..brodni Świ~pelk jeśli nie większy toć równy mial udzial jak Dawid. Zwalając więc gl6"'"IIy cięłar winy na Dawida, powiada że on Świętopelka zdrad!} podeszedl. Polikarp opisa1 nam żywot śiWasyła i Teedera ; w Pateryku l0880wa jest ten iywot skrócony nieco i przeinaczony; w zupełności czytam iO w jednym z najstarszych rękopismów PaLeryku który jest wlasności, lwowskiej akademickiej biblioteki. Jak zwykle w takich żywotach tak i w tym są &-darzenia prawdziwe i są rozmaite upiękazenia w celu duchownym które niekiedy w widocznej s, z sob, sprzeczności. W Lem co rozpowiada Polikarp uderzają okoliczności następuj,ce. Wasyi byl mnichem peczerskim i spółczesnym Nestors ; byl on jednym z najukaztalceńszycb w tym monastyrze: jedin ot 'owerlSeMi~,.;ch (str. 414). lsumen wysylał go w rozmaity'cb potrubach w atrony dalekie , i w jednej takowej wy'aylee bawil pnez trzy miesiące : jako tri miuiGci 6lIl i 'e trelij dm w molltJ1t1lrie imam (str. 4U). Ta wysylka, ile moina zmiarkowalI. byla wIsinie okolo roku 1097, bo autor wzmiankuje nawiasowo iż monastyr byl już wtedy spalony: biebo tugda poUm malUlltir (str. 4~6). Wasyl byl znany na xiążętycb dworaeb a mianowicie na dworze Mllcialawa Świętopclkowicza który byl okolo tychie CIllsów xiI/żęciem wlodzimirakim i mial Leż tajDe jakieś I tym xiI/żęciem stosunki które pobożny Polikarp npomDcą przeobrażeń diabelskicb tlumaczy. Wróciwszy z tego poselstwa i czu jakiś 'fi' monastyrze przemieszkawszy zginl/l ten mnich z ręki Mścislawa • n i c w i e I l! d n i a m i tylko śmierć IwelJo zabójcy. dnia 1 ~ czerwc.. r. t 099 przypadlą. poprzedziwszy: Ne po mlłOa;ech.ie dniech ,am JlItWmo :uutneIm bp" Ul Wulodimeri na aabrakch (str. 435). W:;Z~'stkic te okoliczności pilnie roz!npn'lWlzy slajc rzecz cala jak na dłoni. pen pl'czl'r9ki który za lIienczętlliwym Waayłk.iem do Świętopełka i Dawida

67
Nie ma wątpliwości że przed Nestorem znajdowaly SIę na 8u8i rozmaite zapiski cerkiewne odnoszące się do dziejów: byloto konieozną następnością cbrześciańetwa któro Ruś już od lat kilkudzielłiąt wyznawala. ZApiski takowe znajdowaly się po cerkwiach i klasztorach nic tylko w Kijowie samym ale i po innych znakomitszych miastach, a byly różnorodne, jak różnorodne b~rly żywioły z których potęga Rusi w X i XI wieku wyrabiala się. Zza morza od Skandynawii wędrowni Waręgowie zostawiali po sobie pogłoski o szlakach, którędy Europę najeżdżając jarzmili ludy, a dobroduszniejszym wmawiali że byli do tych krajów usilnie zapraszani. l Z Carogrodu przybywaly z wyższem duchowieństwem oryginalne pismlennictwa bizanckiego znbyLki, w których, acz w omglonym polysku, przebijalo się światlo starożytnego Rzymu i Grcc~-i. Bolgsrowic nakonice i Morowcy co o półtora " ieku wcześniej ohrześeianami zostawszy już nieco w sobie naukę swoich mistrzów przetrawili, przynosili na Ruś jako nauczyciele ludu całkowite latopisy w których prócz wiadomości bizanckich, przelożonych na jęeyk słowiański, znajdowały się rodzime naddunajskie o Słowianach podania. Ogniskiem
w8l.awi.1 si~, posłal byl IV roku iO!li czerńca Wa8)'la do Wlodzimina na "iekoje dielo, jak mówi Polikaep ; czyto w sprawach czyslo duchownych, bo byloLo okolo wielkiego postu, ezy t~ż może i w celach politycznych z poleceniami od Święto­ pelka któremu, równie jak Dawidowi, Monornach i inni xiążęta wojną zagrozili; a lIJoie już wledy zamyilal ŚlIięLopdk o osadzeniu syna swego, Mśeisława, na xięstwie wlodzimirskiem. Dawid użyl tego znakomitego mnicha pcczerskiego.jako osoby milej Wasylkowi , aby dohrowolua umową oddalić od siehie grożące niebezpieczeństwo wujny powsscchnej. Przed nim odkrywa swe serce ni('szcz~śliwy więzień; co tei za powrotem swym nie zaniedbal zapewne wciągnąć tenże mnich Wasyl do xiqg kI3szlornyd~, Z takichto klasztornych zapisków na rozmaite czasy i osoby wskazuj:jcych kompilował !'iestor swój latopis, i dzięki mu za lo, że śladów dawniej5ł8BO I8pisywallZll lak lu jsko też i

w innych miejscach nic zatarl.

') -Terrana latam et e p a t i o s n m et omnium rrrum copia refertam vestrae mandant dition i parere (miseri Hretti) .. quidquirl irnponitis servitii libenter sustinemus.. Ut autem vidernnt principcs excreitus t er r a m la! s m a c f e rt i I e m, et inoolarum manus ar! bellandurn pigras« itd. \riduk, l 8. u Pert:łG Ser. llI. 419, -Zemla nasza 11' e I i k a i o b i l n a, a naręda w nej niet, da pojdieto knężit i ,.010dieti nami.. NI'~t.
III

/Wn, Sobr. I. 8. Lelewel ostrzega, ie wszelkie tego rodzaju

Jlprosiny kłamstwem są.

tak rólnorodnych wieści był Kijów, a w nim IaczePlniej m0nastyr peczerski. Pieczary jet;O b)"y przytuliskiem Waręs6w, pierwszych chrześeian na Rusi, po których zwano niektóre z nich warępkiemi i znajdowano w nicb kościelne naCJyaia I laoiń­ skiemi l napisami, bo ci Waręgowie wyznawali obrządek 18chodni. Tento monastyr, którego pierwsi założyciele niejednokrotnie Carogród odwidzali, prz)'jmowal ustawy swoje od moichów itreckich, a licz)" w Zil'0madzeoiu swojem rodowitycb Bolprów których ojczyste xię(i nietylko treści!} swoją ale i ję­ I)'kiem slu~y'y za wzór Rusi pismiennej. Ta tedy różnorodność która się podówczas na Rusi w życiu objawiala , zalatuje nas, e&ęstokroć nawet w swej surowianie , z obueJ"DelO i cenoeao latopisu peczerskiego czamoryźca Nestora. Zaczyna on od ~lupiego ale uświęconego poWlcą biblii, a rozkazem jednego z patryarchów w artykuł wiary samlenionego . podzialu ziemi między synów Noego , który podaje dosłownie tak, jak go ma w kronice swojej mnicb grecki Jeny pesmik: (ap.a~w).ó~, w dawnych już czasach na język bolpl'8ki prze. lolony j lu w steku imion rozmaitych krain i W)'SP, które mnieman)'m działem dostać się miały Jafetowi, znachodzim po Epine położone ogólne imię kraju llurik z dolączonem takiemie ogóloem imieniem narodu Slowene które ani wcreckim, aai w przeloioD)'m na język bolgarski Harnartolu nie znajduje się. Zupełnie podobne objaśnienie widzieć można w jednym I dawnych koduów Cicerona deOf/iciu ~zie przy wzmiance najstarssego króla ilirskiego Bardyla dodaje spółczesny tego kodexu objaśniacz, Polak zapewne, nad wJraZl'Ol /IIiriCNł te slowa: id ul S l a " O" i .,2. Po ocółnem imieniu kraju i narodu następują szczel;ólowe imiona krain: lĄr1ailija) JndriaJ.'iia) ońdritJIilułoja pqc.;ilUJ. Gd)"by te imiona nie IMjdowal~' si~ w takimże samym porządku już w oryginale greckim I moźuaby mieć w tem dowód Ie Nestor wskazuje wy~

r,uibrp ... r."'r)'k.1I rk.p.
Rą...

~lr. łS I.

l)

I XlV lub

x,' wi<-lll 'W bibl oN. ~e11

Ut (wL •. ł66 L łłS •. odwr,

69
braeia nacladryaokie za najpierwszą luddw słowiaóakioh siedziłH}, z której poźniej nad Dunaj byli strąceni; tak atoli, jak jest, ma moina powzil!ć w tej mierze nic pJwne~o z j6iQ latopisu, ohociał n.jwjdoezoiej pokazuje się to z kro_oik połakich. Na. rzece Ty«J' , między Midyą a Babilonem plynącej, powieść Hamartola urwawszy, wpada w opis lJeoKrafiCJoy europejskiej północy, zachwycony zkądś innąd, lJóry karpackie podobnie jak Jornandes I IÓrami k a u k a zk i e m i nazywając. Znowu na chwilę do plemion Jafetowych zawróciwszy, zostawia dwa imiona: Wolchwa, Rimlane, jakby należące do siebie, podobnie jak lliryk ze Sło­ wianami, i spieszy do wieży babiloóskicj na Scnnarpolu za dni Nektana i Faleka wzniesionej, którą za Hamartolem opisuje, Tu powiedziawszy o pomieszaniu języków iwyniklej ztąd nowej wędrówce Semowych, Chamowych i Jafetowyeh plemion, dodaje z niewiedomogo źródla, ze jednym ze siedmdziesięciu i dwu narodów, na które wówczas ród ludzki podzielon zastal, byl naród słowinński od JaMa idący; przytacza tei jego starożytne nazwisko które w srnylonych rękopismaeh brzmi Narci, Norci, /rwrci, Inowierci, a podobno i Torci 2, Czy pójdziem za powszechnie dziś przez uczonych przyjętym wykladem i będliem widzieli w tom imieniu zmylone imię Ilurci; czy zechcem w jego waryantach podsłuchiwać imię rzuconych ponad adryackl} odn~ Aolarów czyli Adriotów zwanych u Pliniusa Tariotami 3, zawsze jest to wiadomość nieskończenie waina, i wzitJta w związku z rozpoloieniern Slowian po lliryku, okazuje siEt identyczną z wiadomościami które innym sposobem i ze szczoK6lami rozpowiada nass Miorsz i Mateusz herbu Cholewa. Ztqd pl'Je~

jd 1l11Pt1 ~ i to co po"~J kroniłane Jłioru trafia niekiedy :loupelnie w wiadomo'ci jakie Jol'IIaIIde• • puan.ów .aginionych wyciągał. • De orig. GeL e. 7.
Nadmielłflem

i JlaIevn

rO:łpowiatirrjq.

I) Żałować przychodzi że najnowsi w~'dawcy Nestora, mając pod rękI! 5S ręko pialllÓw jego latopisu, nie dali w lem wunom miejscu wszystkich waryanl8w kWre, jaklo wiemy I doświadczenia, w poźniejszym kodexie mog, być czasem lepsze nii w starym. l) Tariotarum a D t i q Pegio cum arlle Tariona. Hial Dal m. t6.

u.

'70

chodzi autor do podania bolgarskomorawskiego: powiacła że Sło­ wianie po mnogioh latach (od rozpolożenia się ponad Adryatyk?) osiedli wzdluż Dunaju, ~dzie dziś są Węgry i BolgAry:., a ~y ich tu Wiosi Clyli Rzymirmie prznrnietłi, rozpoczęli wędrówkę swoją na pólnoc, i zajęli przestrzeń od Karpat i Dniestru :.ż do Bałtyku i do jeziora Urneru. Oto jest najcenniejsze z podań jakie NeBtor w swoim wstępie umieścil j uważane samo w sobie nie prowadzi ono do szczególnych wyników, jak te~o mamy dowód w komentarzu Schlosera j jest też ono w pierwszej swojej części nie dokladne, a w dMJ~ej ani pod względem czasu ani pod wZilędem wypodków dziejowych nic osnaesone j skoro je atoli dodamy do tych ustępów które Mion! i Mateusz z kroniki lęchickiej i z historyi Troga Pompeja poprsytaczali, zaokrągla się z niemi w wyborną calość , i nie dozwala wątpić łe, czy Bam Nestor, czy też pierwszy podawca tej wiadomości, rozumiał lu wędrówkę Daków, przetrąconych orężem Trajana za Dniestr i za Karpaty. Rozsadziwszy autor plemiona slowiailskio na pólnocy, podnosi z pomiędzy nich nadewssystko Polanów, do których opisu pokilkakrotnie rozpędzając si~ , porywany jest raz wraz w inną stronę, ledwie słów kilka o nich powiedziawszy. Mówi więc najprzód o szlakach wodnych za podaniem waręgskiem, i po dwakroć o komunikacyi między Skandynawią a Rzymem spominując, zdaje się nio wiedzieć że ta komunikacyn b~"n nie, morska, lecz pól lądowa, pól wodna. Wzmianka o ujściu Dnieprawem naprowadza ~o na legendę o Ś, Andrzeju: rozpowiada więc jak tenże Dnieprem od Koraunia pl7.ybywl!zy, blogo8l~'il ,óry kijowskie, i przepowiadal uczniom że tu stanie kiedyś gród wielki, i mnóstwo cerkwi na obwale . bola .sie . wzniesie, a dziwem dla niego lJyly laźnie pólnocnicjszych Słowian o których w Rzymie nie mó~ się narozpowiadać. W dalszym ustępie zabawil lutor dłużej przy Polanaeh , o których wbrew swemu mniemaniu, jakoby im to imię już na pólnocy od pól dostało się, podobnie jak Derewlaoom od mew Clyli od lalÓW; powiada

tu i poZDleJ Jelzcze powtarza ie u Polan wlaśnie były wielkie bory i las~', i że oni w lasach siedząc, trudnili się lowiectwem I : • bylić to ludzie m~drzy i zmyślni t od nich są Polanie w Kijowie podziśdzień.. Z tych slów, jak w ogólności z owelo samilowania z jakiem o Polanach rozpowiada, upośledzając resztę ich pobratymców, można słusznie zawi:}zać że sam pochodzil ż ich rodu. Po napomknieniu o wyprawie xiążęcia Kija na Caroil6d i po wyliczeniu plemion sl&wiańskich i obcych na Rusi,· daje w krótkim a wielce pogmatwanym ustępie jakowe! wyrywki o najściach Bołgarów , Wę,rów biul~'ch i czarnych t dalej zaś. Obrów i Piecsyngćw , któreto wiadomości ani dokl3dnością ani dowodnością twierdzeń nie zalecają się, i mot;ą poniekąd służyć za wskazówką, że sam Nestor mętne mial wyobrażenie o tych wypadkach, zapisując po części bez wyboru co gdzie natrafił. Znowu od Polan zacząwszy opowiada jak plemiona lęehickie Wętycze i Radymicze z swoimi naczelnikami z Polski na Ruś się przesiedlili, a powtórzywszy raz jeszcze rozpoloienio ludów 810wiańskich na pólnocy , nakreśla obraz ich obyczaj6w chlubny dla Polan , a dla ich braci aż do przesady naganny. Tu przy-' pomina mu się Jerzy t;rzesznik, którego poraz pierwszy i ostatni imiennie nazwawszy, przytacza spory ustęp z jego kroniki o rozmaiLyc:h obyczajach u różnych narodów. Jeszcze zabawia 10 na chwilę powissl.ka J'()dlima o zhołdowaniu Polan kijowskioh przez Kozarów , o ich obosiecznych mieczach którym zwycięzcy dziwiąc Bię i takowe ze swojemi jeduosieeznemi szablami porównywając, wyciąiali złą wróżbę dla się na przyszlość i i zamyka uwalą powtórzoną za kimś dawniejszym 2 że co oni przą-

') Binze

mąii mądri

grada 1e H i b o r we I i k , i biachlł 10'11' ę sz c za z w ier, biach, i smyslen], naricachą Hę Polane, ot n}chie jl'lt' Polane w Kijewie i do s~ dnie. lWrt. &br. I. 4. l nljdoszę ję (1ł1laów) I.ozarie s i e d ę IZ C uj Ił III gorach siech, w I e s i e c b. Poln. Sobr. l. 7. Oniie rieszę: w I e Hi e, ni lorach, nad
riekoją Dnieprskoją.

około

Tumle.

") Kozarowie znikli z widowni polilycznej jui w wieku XI; i to więc miejsce zalicty': trzeb.. do tych, które Nestor powłaru doslowoie El swymi poprzednikami.

72
czuwali to się ziścilo : dotqd bowiem panuje Ruś (polanie dawniejsi) nad Kosarami. Taki jest wstęp tego latopisu, drobny co do, objętości, ważny co do treści, róznorodny w szczegó13ch a w ich zloieniu bezladny i polamany, gdzie z pomiędzy ladajakich wiadomości biblijnokosmograflcenych , których źródlo dokladnie jest przez autora wskazane, przegl~dają ciekawe i nieskończenie ważne ulamki wiadomości ojcz~'stych, których źródlo zupelnie zamilczane. Zbiegly się tu i stnnęly przy sobie cząstkowe wieści o rodsię Slowian z epok róinych i bardzo od siebie odległych: jedne z czasów Grecyi i Hzymu , drugie z poźnych pochrystusowych wieków, terminologią nic dość wlaściwą oddane, które czy autor tak znalazl, czy sam w ten sposób uloz)'l? czy tuowdzie skrócil, czy ubogacil wlnsnym dopiskiem? czy nakonieć w przeświadczeniu swojem knMą z nich do wlaściwych czasów odnosil? moina się wprawdzie domyślać; ale zaręczyć ani na jedną ani na drug-~ stronę nie można. Latopis wlaściwy poczyna Nestor chronologią, i zaraz w pierwszej dacie, wstąpieniu na tron bizancki cesarza Michala III, myli się o lat ł O. Indukcya ta podobna do owej jaką za Euze. bim powtarza Hieronim, a którą zwykle na sachodsie zaczynają się roczniki, kaze się domyśliwać że głównym wzorem Nestorowi jest rocznik a nie kronika. Jakoz dwa te rodzaje które w zachodniej Europie wcześnie rozdzieliły się i wyróżnily dobitnie, chodzą w parze na Rusi ai do tych czasów kiedy zachodnia cywilizacyn za pośrednictwem Polski zaczęła przesiąkać na Ruś litewską. Jedne tedy językiem ale formą odmienne slanęly przy sobie kroniki litewskie i dawne ruskie latopisy. Pierwsze z zapisanych zdarzeń w tym latopisie tyczy si~ wlaśnie Bolgarów, jakby na wskazówkę kto najpierw glos ZBbieral w Rusi pismiennej i za obcemi występują tu zdarzenia swojskie, za suchemi dalami rozwija sif1 powoli powieść dostatnia i olywiona. Poczqtkowe o Rusi zapiski sq nadzwyczaj walne i nie bel trwOIi kreśli je cserniec peozerski, a ciuej je-

powtarzap!' je j8io j»'1.episywa(}ze, ~dzieniecł całkiem. zntlumiając. Czyn G'ówniejszy tylko kladzio Nestor j UZU.. pełnić GO wszyslkiemi okolicznościami, i rodzaj czynu zcharakte.. ryzować nazywając rzecz po imieniu wlaściwem ,to przechodziło, juk się. zdaje, jego możliwość. Widać atoli w piszącym wydatną ku szlachetnemu przewa~ę: zpod zamilczeń a gdzieniegdsie i upiększeń bajecznych wszędzie niemal u niego wylamuje się na wierzch szorstkie oblicze prawdy, domagając się o swoje prawa w historyi. Waręgowie trapią najasdami Slowian j. ci przeganiają ich za morse, Wkrótce uderzają radę, i pobrzeża kióremi gló- : wnie zapędzano się do Nowogrodu obsadzone są najemnemi z Rusów skandynawskich zaciągami; przewodsąfm ich wlaśni naczelnicy: Ruryk w Ładodse ., Sineus w Bialemjeziorze, w Izborsku Truwor. Slowianie zabezpieczonymi się mniemając I naraz dozooją niesłychanego gwaltu: RUI'yk rzuca się na NowoKJ'Ó1i; opór narodu przelamany j chrobry Wadym ginie, dwaj bracia Rurykowi znikają j i monarchia Rusi, krwią słowiańskiego ludu podlana, zaczyna krzewić ~ę i wzrastać coraz bujniej śród
SICze

i

trwołliwicj

słowiańszczyzny.

Jeden ze skandynawskich awanturników imieniem Dir, z rodem Ruryka zwaśniony, porozumiewa się z naddnieprzańskimi
? Slare te dzieje powinnyby
już ru być opowiadane w swojej najrzeczywisluej prawdzie, tem bardziej, gdy każdy oświeceńszy naród stara się dziś lak swoją jałt i sąsiadów swoich przeszlośó uwaiać raczej ze stanowiska filozoficznego, dopalrując w tern co się stalo celów opatrzności. Ruryk przybyl do l.adogi, nie NowoVOdu; Nowolf!'ód opanowal poiniej przemocą. Rzecz ta jesl w źródle swojem jasna jak slońce; już przed pól wiekiem zloż)'li hold lej prawdzie Miiller i Schlozer, pisarze których pewne nikl nie posądzi o antiruskie dążności. Jest tedy hańb,! naszego wieku że dziś jeszcze znajdują się tacy coby radzi prawdę, która się przez tyle wieków do nas przedarIa, zallumić lub przynajmniej zaslonić przed oczyma powszechności. P. J. Szafarzyk rozpowiada w swoich słowiańakich starożytnościach o przybyciu Ruryka wprost do Nowogrodu; jak gdyby ani o Nestora rękopismaeh , ani o MillIera i SchlOzera uwagach zgola nie wiedział; a najnowsi w)'dawcy petersburscy Nestora odstąpili Dlwet od zasady, przyjęlej przez siebie w lem wydaniu. trzymania się starych tylko rękopismów, i nadlatują texl Ławreo­ lego w lem miejscu rękopismami poźniejszemi; zaś slowa rękopismów : bipackiego, cblebnikowskiego, radziwilowskiego i trelekiego do waryantów odsylajł

10

74

Polanami I mającymi ni~dyś xiąiąt ze swelo rodu I 8 pod te czasy lekką dań Kozarom opłacającymi. W skutek tego porozumienia zawladnąl Polską i nic bez chwaly nią rządzi. l Garną się ku niemu wychodźce słowiańscy od Nowogrodu, a to przyspiesza tylko podbój tych ziem przez plemię Rurykowe , i przeniesienie stolicy Rusi do Kijowa. Po tych wypadkach, o których ledwie kilka słów zachwycić moina ze źródel innych, postępuje Nestor dalej koleją lat, mieszając niekiedy do zdarzeń prawdziwych wątpliwe wieści, zachwycone ze sluchu lub przywidzenia i oraz legendy, cuda itp., a wszystko to, d do zdarzeń na które sam patrzal, raz obszerniej, raz krócej sposobem rocznikarskim, opowiadając. Wielu opisów nietylko styl, ale i język i treść sama zdradza I że ani w jednym czasie, ani z jednego pióra pierwiastkowo wysJly. t lestto więc poniekqd xięga klasztorna peczerska w której praca wielu osób, wielu mnichów, w jednq calość zebrana zostala i ubogacona, między rokiem ł H3-H36, przez Nestora. We wstępie do zywota Teodosego nazwalon się prostym nieukiem 3 i z wyznania tego można część jedną odliczyć na karb mnichowskiej pokory i mimoto jednak zostanie w tern i część prawdy. Jakoż jest podobniejsza iż języka greckiego nie umial 4, a to co za przeciwnem zdaniem przemawiać się zdaje I należ~' raczej do
I naczęsla wladicti poiskają zcmleją. Połn, Sobr. I. 9. Portilo. CO O Dirse mOtui MU18ud/l II IJ'OIu,ona dr. BB. ') Miejsca w których z latopisu Nestorowego dawnicjszy zapisywacz przegląda, są następują~e: a) opis Wsesława polockiego który do tej pory kiedy autor pisal (umarl ten xil}ię roku HOI) mial bliznę na glowic. Połn, Sobr. I. 67. b) wycitgnienie dziecka potwornego z rzeki Sietomli roku 1064 o którem autor dodaje: .jegou po:sorolL'uchom do wtl':Sl!ra. Pożn, Sobr. I. 71. Nestor mógl liczye wtedy ledwie 7 lub 8 lal c) ~mierć metropolity Jana o którym powiedziano: i ,iakogo ne by,,, preł« IL' Ru,i, ni po Mm nI! bqdet ,iak. Połn, Sobr. I. 89. d) opis napadu Polowców pod rokiem 1093 który jest wkrótce po samem zdarzeniu przez jakiegoś spólczesnego skreślony. Połn, Sobr. I. 93. 96. e) poselstwo Wasyls od Dawida do Wasylka trembowcłskiego. Porno Sabr. I. H!! itd. IJ Grub~j i nerazumicaen, k' aimie jako i ne biech uczen nikojejido chytrosti. Paurył rkp. Itr. !J7.; da ne zazrite grubosti mojej. Tamll! Itr. !I8. O metropolicie Jan~ mówi autor pr:set'iwnil!: byst'ie JOlO mąi ehylr knigam i uczeniu. Poln. Sobr. I. BO. 4) Tak mniema i Kubarew w pomienianej rozprawie na sir. 593.
~

75
poprzedników i tylko przez mego zostało powtórzone. l Posiadał atoli w wysokim stopniu sumienność i pracowitość, i teło zalety morły być w znacznej części powodem, że imię jego, jako kronikarza, za~u8z)'11) Wsz)'stkie inne i samo jedno z tamtych wieków wyplynęlo; z niem doszedl nas obraz przygód calej Rusi i stosunków jej do narodów ościennych, a zarazem obraz przygód peczerskiego monastyru jednego z najznakomit8zych. Rozpatrując sią w tym latopisie widzimy nietylko czynności i moralne wizerunki xiąiąt, ale poznajemy i naród: jego prawodawstwo, jego przesądy i obyeseje w których światło nauki Chrystusa lamie się z ostatkami pogaństwa; podsluchujemy prZ)'slowia ludu i odgadujemy jak w rozmaitych sprawach publicmych brai chętniej udzial, lub tei byl hiernern tylko narzędziem swych wladców. NIlkoniec prz)'patrujemy się najstarssernu pismiennemu językowi Słowian który, z Naddunaju nad Dniepr przeszczepiony i ograniczony niemal na same duchowieństwo, zntrzymal jeszcze silnie w Nestorze typ swój pierwotny I gdzieniegdzie tylko zlekka ku mowie ludu pochylająo się. Prócz znakomitej tedy wamości historycznej ma ten latopis dla Słowianina i ważność językową I na której zbywa kronikom naszym lacińskim. Jako pomnik językowy z początku XII wieku powinienby takoi latopis ten być przedmiotem większej nii dotąd troskliwości wydawców. Tatyszczew świadczy ze między ataremi ręko­ pismami Nestora byly niektóre pisane tak zwanemi j u s a mi 2 j nie spominają nic o tern petersburscy jego wydawcy, i stare kirylskie bukwy oddają ciągle graidańskiemi czyli noworosyjskicmi
~ Tu nalezą grecizmy jakoto : oksapsalm gr. i~a1J!caf4fOjI Połn. Sobr. I. 118; epi-

j~o

temia gr. ElIl'rlf4la Poln, Sobr. I. sIr. 81 ilp. Powolanie się kronikarza na lalopis grecki: .jukacie pinel'~ w le/opi'anii gl'ec;',tiem. 1'0111. Sobr. sir. 7. jesI raczej powolaniem się na dawny slowiański przeklad jego który w części doszedl aż do naszych czasów. Porówn. Kubseewa rozprawę sIr. S93. Nakoniec i to co l'Iestor z Metodego palraskiego przytacza, znalazl Karamzyn w dawnym przekladzie slowiańskim. lit. n. pp. tU

') lal L 60 i nasl

Tymczasem udowodnioną jełt rzeczą przez W08~ kowa, Kopilara , MiklosiCl.a i innych zoakomitych filologów ie ~o5ki cerkiewne .. , & są iloskami nosowerei i odpowiadają zupełnie polskim ~ i ~; są też dowody i na to, ze kiry1aka ,loska s (zelo) nie byla jednobrzmiąca z gloską ~ (zemla) ale wymawiala się jak nasze dM (dzelo). Ślad wlaściwych brzmień jEtZyka Nestorowego został w rękopismie Ławrentowym : kiedy bowiem slowa .dVAWE, n~lAllWE pisze on w jednem miejscu przez &, w innem znowu miejscu rozklada je na brzmienia nosowe i pisze HllYEHWE, npOIA6HWE I: dowód oczywisty ie ~o­ skę & wymawial jak ę. Nie jest tedy rzeczą obojętną pod wz.,lędem jęz}'kowym wydawać latopis Nestora Kloskami ~ai­ dańskierni które znaków na oddanie pow}'iszych brzmień zgola nie mają ; albo tei cerkiewnemi lub lacińskopolskiemi; tylko wostatnich rozpoznać można wlaściwy język Nestora, i naleiałoby wloiyć staranie w to, aby z pomylonych rękopismów odbudować text tego pomnika i pod względem brzmień, do czego w pracach wyżej wymienionych filologów rzucone są zasady, tak, że stosując się do nich można tę rzecz uskutecznić choćby rękopisma byly pod względem ortografii zupelnie mylne. Do tychto zasad wyluszczonych u Kopitara i l\Iiklosicza stosowalem się, przytaczając slowa Nestora gloskami lacińskopolsl<iemi. Latopis Nestora i [ego dopełniaczy, jako jedno z glównych źródel polskiej historyi, oddawna byl w Polsce znany i ceniony. Dlugosz pisząc dzieje Polski uczyl się w pożnym jui wieku a;buki aby mó~l czytać Nestora, jakoż mnóstwo wiadomości z niego przytacza doslownie prawie w swem dziele. Atoli w owych czasach trudno było o wyższą Itrytykę, przy mylności zwlaszcza rękopismów , i nasz więc historyk nic zawsze wytlumaczył sobie dobrze jedno lub drugie zdarzenie. Użytkowali tei z latopisu tego mi~dzy innymi Bielski , Stryjkowski i Kulczyński który niektóre I niego ustępy na laciński jęz}Ok przeloz~·l. Gęsto

~roikami.

77
lei przytaczany jest po imieniu Nestor w rękopismaoh hutoryeznych polskich z wieku. XVII. Znam tez dwa polskie fN"te· klarly latopisu Nestora dokonane w naszych już censach: jeden przez śp. xiędz:J. Ł~wrow8kiego kanonika llnemyskicgo I docię­

gniony tylko do roku 989; drugi calkowity przez xiędzn Jana DOObora WagilewiczD, z oryginału wedłu g najlepszego wydunia zrobiony i opatrzony trafnemi objaśnieniami. Oha są dotąd w rękopismech.
Bę"-ophmllt.

Nestora jest bardzo znaczno. Archeograficzna komisya która się już od laL widu wydaniem zupełnego zbioru ruskich latopisów i innych pomników lwjmuje i ku temu celowi zgromal1zila u siebie rękopisma z calego kraju I liczy ich 53. Wyuawcy tego latopisu dlichl je na czlery oddzialy z ktćeych pierwszy zawiera sIary text Nestora j Ul'UKi oddział zawiera tcxt średni: trzeci nowy text, a czwarty oudział ted Nestora skrócony. 'l'ext stary znajdujo się w kodcxacb następu­ ilłcych: Iawrentowym, hipackim, chlcbuikowskim, radziwilow"kim i w trojakim. Beszta rękopismów zawiera text średni , nowy j skrócony j z nich zasługuje na wzmiankę rękopism nikonowy dla ważnych niektćeycb windomości które w nim tylko od zatracenia uehowaly się. Dokładniejsza wiadomość o rękopismach znajduje się w przedmowach wydawców Po/nago Sobraniia MU'kich letopisiej którego dotąd cztery tomy s~ mi znane. O ręko­ pismie lawrentowym w szczególności jest dokładna wiadomość przy wydaniu Tymkowskiego.
W)'daola.

Ilość rękopismów

Pierwszy raz wydano kronikę Ncslol'a w Petoreburgu roku ł 767, w 4. Wydrukowano tam błędny text radziwilowskiego i nikcnowskiegc rękopismu. Oba te wydania ledwie zasługują na wspomnienie ze wsględu hiblio~raficzneg'o, i są dziś bez Aa.. daegc prawie użytku. KrytYClnc wydania Ją;

78
RUltilche Anntden in iArer 8UJvonUchen Grun4. Spruhd verglic4en, iiber'lW und er/dar' von AUfJU31 Ludwig &AIOur. GOIling", Th,il 1~5. 180~·_·1809. Sięga Iylko do pooątku panowania Wlodzimirza wielkiego j dołączony komentuz jest w wielu względach wyborny. ~I. Lelop;i Nutoroll'a po dreumuj.zemll 'pilA,u mnicha lAwralija. i$d4nije profellora Timkowik4fJo prtriwojuucujuia 1019 godom. Nopeczatano prl ob,zczc,twu istorii i drerD1l&tiej .ouij.kich. Mo.kw. 18U. 4.•1•. vn 105. lU. Polnoje Babranije "",kich lttopUiej izdannoje po UJY'ocujUtfnU powelenijrt archeo!Jra(tczukojll kommissirju. Tom pierwyj 1.11. Ławrentijewikoja i troirkoj« [etopi'i. Sanklptlerbur!/. 1846. str. XX ~67. Wydawcy 8~ tego edania ic właściwy text Nestora zaginą' i ale przepisywacz Ławrenty w XIV wieku mi31 ~o jeucz8 pod ręką, i szedl głównie za nim li. tylko gdzienieco • innych xi~& przymieszał. Z tej zasady wychodaqc trzymali się textu Iawrentowego, n z rękopismów hipackiego, chlebnikowskiego, radziwilowskiego i troićkiego ł lJlI dobierali wnryanty i niektóre uaupełuicnia. Wydanie to jest dotychczas najlepsze.

J.

HCTOł'1t.

\'I.

KRONIKA

KOZMY PRAGSKIEGO
W;linem źródlem nictylko do dziejów czeskich ale i polskich jest ta kronika. naszła. nas w rękopismach dawnych , w ezęśói nawet niemal spó1rlcsnych, które jednak nic są wolne od ID)'lllk '" podobne i wtrętów: wydania zaś któreby odpowiadalo wszelkim wymaganiom krytyki, dotąd nic ma. O autorze jej wiemy to tylko oo bąlb Sim o sobie powiada w swojej kronice, bątti It'i co dodał pie ....w uy jego dopełniac~

79

Kozma w roku 1045; dowiadujemy Bię o tern le zwrotu który robi do Muzy pod koniec lwojej kroniki. Opi.. IIwazy śmierć Wladyslawa I przypadlą w roku ł ł ~5 powiada: .Mamli rzucić kotwicę u tej praystani? lub też śród Eurów IZIłlonych rozwinąć iagiel ku dalszej żesludze? powiedz piękni nauczycielko moja o Muzo I t)' bowiem co nlidy nie 8tarzejesI lię, pobudziłaś mnie starego do prac mlodzieńczych i azaliI: nie wieea że w takim jak ja starcu jest zdziecinniały umysł i duch oalably? O Gd)'by mi o8mdJicai,Uetniemu starcowi wrócił Bóg te lata, w których niegdyś w Leodyum pud mistrzem Frankonem wymowy idyalektyki 8luchnillC, igrałem z tobą dowali po kwieciatych blODiach I. I Gdzie się rodził i kto byli jego rodlice, nie wiadomo, Co do pierwszego l można tylko w o~ólności powiedzieć że się rodz.il w Czechach j zaś co do druiPogo, zdaje się, ie pochodJil ze eelacbetne] i zamoiniejazej rodziny, jednej z tych co okola roku f 039 przesiedlone zostały do Czech z Polski. Opisawszy bowiem pod tym rokiem powrót Brzetyslawa z pamiętnej do Poleki wyprawy 1 powiada: •Naostatek wiozą więcej niż na stu wozach dzwony niezmiernej wielkości i wszystkie skarby polekie : postępuje za niemi niezliczone mnóstwo mężów szlachetnych: skutych Iańcuchami , z obrożami na szyj:lCh; a śród nich, ach nicszczęliliwy jeniec! mój pradziad, stanu duchownego, z powolania peesbiter.• 'l Wypl'3wą tą zajmuje się bardzo I i BZCZC·
'J nr. 'lin
') Poatrcmo plus 'ltL:Im ~rnłum plau'I";& dueunl immensas ~.mpanł5 et omnet PoIOIli&~ gIlII, 'luu se'luilur inllumer. nollilium l'irOMlm Llirm&: IIltricti m~nieil rerreis el eondrieti oclla bugiI, inler qUO! heli malo esptus ! adductus ell melis .l:lTllS. eon80~ in dero, prelhyler officio, Ił. t l~. WgdauoCfJ OIJ~fJflią le .lmoa melis _b'lIl' Iq 1"l1f.o w r~lmpirmie dreldeli.łkim i wlederil/'Im .. a Iłie ma ;eA .. ąkopi.mie praglA;;", i brltuinIJ/Il.kim tudlit:i w Wfldanlaeh Frehera. Cly UJ r~­ kopirmaeh l!JeIl klritt ju:! pa ~lda j /lobr(JImkim w!JII'7Ilo. Ulajdl!jq lir-? nit wiadomo ",i. M1limuUq Id pllnli<"llit1li lIfIJdawry u Kalma jako kllplan ,.oallmilll prul .lawo meus ,luvu! pollrtw;malwo dWJholV~ r(Jc~j. "i; fillJeul~. ale Itrk01l1l/ f1!yklad &daje mi lir. ooeiqgu!lY. AlItVU8 IDe waartJ1Mj lacini~ all4My pn6f11ra w piętym .100000iu .. II KOlmV IMCly po pr!J"1I pradliadll. ID tcm ua!.'UtUli ll.4'wo /In raapoNlI I~o 11IYNl1", bn :ładnftcA SfI)At p,..erwnu. Brldy-

Urodził się

80 .P.. opisuje, rozpowiadając między iauemi jlk mieukańce amoiDe«o miasta Gdecz, widząc niepodobieństwo obrony, w'lsdi z róaczką Jolą naprzeciw Brzetyslawowi prosząc iihy Im po-nroIiI spokojnie z calym m:JjąLkil'm swoim przenieść się do Guda. Na co chętnie przyzwoliwszy ton xiął.ę, dal im znaczny oiw.ar ZIemi kolo Cirnina I ustanowił jednego z pomiędzy nich prułoioo)"m, i pozwolil ilby tak oni jako tei ich potomkowie
Ictni same rui co w I'olsce prawami ; •owok pod aiś­ d z i f'ń (dodaje 1\0 1 111:1 ) ZO W I~ 8 U~ 011 ojczystego miasta Gde CI:lnami. • I Brzrtp law:t zdnje S lł ~ b)'c uj ~( y wielkiemi jakiem iś dlJhro(lli('j ~ I W:H lJi . On en jest zwykle sumienny i umiarkowan y, P'" uwa SIC w pochwatnch togo Xil: ci j :ll. do ś miesz n o ś c i t . Dolila
r~d z iIi się

płowo

li iI : jr go wy(\a\H'y i c nauki w Lcodyum pobi erał wraz z ' )-oc m tego xię cio , Jurumircm , o ht{l\'yrn pod rokiem ł 06 I IW lwi:ll!a I ł : jest ! /II tr Im/lir ilUloNa . a ehociuk hultajskich spra-

JlI y ~l :Jh

wek jego mu zumilcxn , jest 1Il1l jednak z serca przychylny. W rok u ł 07 .t. willzirn y' ~o jui umieszczonego w szkole prn g• • ~il'j I,ny ko ście le s. Wita , w klurl'j, jak siQ adnje, p ełn ił che\\" i~1.hi nnuezyciela. Z l l' ~tl CZ:JSll przytacza o sobie sz c ze gół mul,:r"Jj:lcy, -Xio z :lIn ilt.~1.': , powinda , co mi SIę w owym roku
. 1"", ",,,,,,, " f:" /" ,/",, ',, "I.,."II/Y", ; '''''~Iy ", Irllr/,w'" rn~i ;tn i rfl. 118; " """' Y l, f il "!I' i r'1" I'r",I_'II<I",,';' : IlIk '''lilII '''';111 '~"rllll,,'k I lIpr r I f 11'"11 m ,,,,' ,,", Jaroroir 11iI. ';1/ ; , JIl"" '" II'i'",y ~ J"rIJ""r /lyl .';ł" rf(J~JJ.q I,,..,.d łiadnn. I/" i ll " /,,,y nylrllli~ ~".tr~';II· '/r~ . ,ln;.A i~'J" , " 'i,J"js/;iry" I'r JyJqc ,,/bo ""'"•• _ ." 1I'~"/l/'.J /~'J" 1,,1, .,!' J ,~A"I,j"''';I/' " w yrh lIII, ;. A -OIII/Jlllarw I'ułtl ~ ; ,,/t 1" ;' 'JJ'''''' I ~ JI" '" ;" /,." ,11", Jl".' f "'yl" l!!': 1N" , u "j r /'1d • .luli' illucłt' J juk. U /II b'll ł", u,, ~ 1"-ud .",,1 ' d " / II'I .
" II.
Ił); ,

" .... ,.,,\ ...,1 ,,, .irl"l .· &,,~ , id,'r.'um I UJ " ~" ~l IU ll ~1" " jUl;O 'l'l~I\,lo ." o~ clllit tof ,, ~ ­ 1.".1••" "u''', Ad"II,", ",," IU T,>ll,i.I,·', H, d ;, ll u, , ,, ,, i ~ lriu"'l'lii . r..rlil Idl .-I .".10'''''..... '001' aln """" I, ~l",~ . 1 1I" "' ł ~1 l't ol",·u, .• 1. ;.o.m IIo 'u' lJlf ln silii ~'I ­ lo~", .. ""t"I,' ut 'l"" . ; " ~ ,,I i . Jo"", iuil", . l'~r\i,·"lar;I. 'r, hu '1"U'l"c Iiuie indd i" .."..... ,irtut" l ar~il'" ,-,l 1(.. ,,, •• ~1i h- ., UlI il'I'" han'> ,itt ul",," ohtiullit "WJllIll liu""II<, ul u, ",1,,1< I,dli,.,,; ,l"·" u,tat.. lor;'·c..ll.-.d G.·,J,·llhNIl. cO' I,o. io '·;riLllI ,.\ '''l,r ,.,..t :-i..".o''''''', 'I',.d. ", "j'..'·;ali 1\" " ,,, ~,' i\'3 u l'i,>utiac p.. ci.r~ l ~lomo"cm l wi.. h,'I..", ,·.1 ul ," o,,,,,ih,,, I,..d i" ,-,d M ,·.i_II" ..1 t·,·" JO llur, lUro Oli 1'11".. ,,1.. IU~IlI,]rh", ,." ,.( ' ''Iti1m. ,\ ..1 ".,·: ,1</ , II. l u':;.

'8ł

lt1~y jeSiCie .. stkbłaeh ~Ii' uliliearc2eni ;8łyszet!i widzieć 1'lhI~. Oto pe;m~go dnia gd~ w kaplicy śś. męesennikdw Jt:ozmy i Datniana stojlfC, pom'M1ki~lIłem psalmy, pr2yszedł mą! )ewien ~i08~C WoUbWll gWiooę i bić śl'ebrnll którą, według 'Objawionego 'sobłe rozkazu, miel'lZył sw~ członki. Pi'żystąpi\\"szy io mme rzekł: słbch2ljrto dobry młodżieńcze! gdzie leły Ś. Radym brat i. W'Ojciecha 't Na to odrzeklem: ten co go świętym towtesz nie jest jeslCte bnobiZ'OWłlny pl'Że~ papieła , i odprnWiańl~ dotąd msze za tego duszę. Na tn on: tegoć ja nie wiem, wiem tyłko, łe gdy w Krakowie siedziałem przel trzy lata !ił więzieniu podziemnem, w którem było tylko jedno okienko u i6"Y ktt}I'ędy kiedyni&kiedy podawnno mi chleb i wodę , w tej -niedoli, razu jednego śtanął przedemną mą! kt6rego 8%aty byly .iałe jtlk mieg, a ebficze jak słońce jlśniało. Tyle tylko pomn~, ~l wnet wpa'dlem w zichwycenie, i j'akby ze snu twardego ooudzi'WliŻYsi~, ujrialeńl '-si~ pi'2~d młastem, n. ten co mi wię­ menie otworzył stal" przedembq i nekl: Idź do PJ'8gi, nie lękaj ~ nikogo, a gdy wejcbiesl do bplicy ś. Kozmy i Damiana ~ł 'swój dar fi grobu mojego: [estem Radym, ś. Wojciecha brat To rzekłszy zniknąl z mych oczu. Patrz na te włosy i ~ t'fmz cierpieniami znl1dmiall} i poznajłe to coć rzekłem jest

prawd•.•·•
towarzyszyl Jarorsirowi , który jako biskup 1l0lil imi~ Gebhatda, na synod moguncki i widział jak cesarz Heńryk przywiłej polączenia biskupstwa ołomunieckiego z bi8łn1ps~m pragskiem podpisywali. W kil'h lat poźniej o śmierei Gebhll'łta dt)lł08Z~C rozwo.zi ~ nad jego cnotami, i gdy polriatła, l~ sam byl liwiadkiem teto co opisuje, daje tern ·samem do zrozumienia le ścisłe i od lat wielu łączyły ich stosunki 3. Mial tez Kozma i u innych pragskieh biskupów wziętolć I zapewne dla swej nauki. W roku ł 09i towarzyszył nowoobranym
~ It Ut. ł'6t. ') U. ni. l) u. t 79.

W l"oku

ł()86

H

!U
~emu i AD~wi oJ.o.....~_ ;Jlo Mantui; a w dwa lata pojoiej na pow~ .,.. .......i I. ,W roku i 099 jeidJil J nowoobranym biskupem ~em ~ 8tr)'lonia lebie' wru I tYIIl biskupem I rtk arcJhlakupa Sera,. nnl otrzymał poiwi~ceoie na preabitera dnia ł ł CI8t1JC8 w 5ł roku IW. łycia'. W roku ł ł 00 IDIjdowal li, pny poświt­ ceDiu ko'oiola i. Piotra w PradJe i tam py biakap wedlUC 1W1wju wkładał relikwie świfllJch do puaaki. xieni teso klaatoru podala mu kawałek rańtueba ś. Ludmili. OCukntl ai, na D~ hilkup wyrałając co 110 tej relikwii swo~ włtpliwoić i a id)' xieni PI'I)' lwojem obstawala , pnynieaiono wielkł brytwaoQł • rodanonemi wfilami. Biakup wezwawQ)' imienia Trójc)' świ,­ \ej nucil rańtuch na !ar l'OIIliecoDy w plomienie • ale 10 li, nie chwycily i wyj!to 10 I opia pi,koiejuym nil wpnódy. Co widałc Kozma wraz I pl'I)'tomnymi rozplakal si,3, W roku ł ł łOju! jako kaoonik pny kościele a. Wita Da samku prac.kim pollany hył od kapituły do xi~cia Wladyllawa z ułale­ oa Ottooa xi,eia morawakieso ie przeukacba pobieraniu p.wnych dochodów I Zekyrkostelu i któreto poselstwo odoioelo

bilbpola l.OIIDie

m.m

.kutek

pomyśloy'.

BeaeÓ8two oiebylo jeszcze WÓWCIII koniecnym wanmkłem .taou duchoW08lO w fZ)makokatolickim obrządku. i ~ w,bi nawet, mieliłooy prawie. powllec1uJie. 10zma oięnil si4} b,I • Bołaliech,. a cdy mu ta w roku ł ł ł 7 umarła, ni~'''' Jłilldbal uOJció jej pami~ó w kronice rytmem łacińskim I. Z chieoi IWQioh .pomina tylko syna. Henryka którep slup imieniem P.rtold w roku ł ł23 do Jerozolimy podróiuj,tc zcio., w ~ • wiol, innymi'. Umarł Kozma dnia 2ł paidziemika H25, za.I) 111. ił l. ') Ul. tol.
ł)

III. IH.

') III, lU, I) \II. la 1, Pod rokiem t t tS Da -}Dl k " boaiki opowiada jak jedea - , . prtłll Ulrlol" l ' łonł odpfdul fortelem poklIIJ eieJeaae od Rebie. , lU. 104,

do swej kroniki jeucze śmierć cesarza Henryka przypadłą ł ł czerwca teGO! roku. Kronikę swoją podzielil na lny xiKi: W pierwszej objąl dzieje od cJasów najdawniejszych Ił do roku ł 038, a poświtl­ cil ją Gerwazemu mistrzowi nauk wyzwolonych, I prową, ilby w pracy tej cokolwiekby mu się zdało, zmienii , wykreślil lub dodali dn!gą xięgę obejmującą dzieje od roku f039-t09i poświęcil opatowi kl.szton! brzewnowski8ło Klemensowi. Poświt}­ cenia takowe nie byly nigdy bez upominku ze strony biorąc. xil}!kę. Obie tedy xięgi razem złożywszy, przeslal je Kozma proboszczowi melnickiemu Sewerowi , prosząc iżby je czy one mu sił} podobają, czy nie podobają, nikomu nie pokazywal. Trzecia xił}p obejmująca dzieje od roku ł 09i - ł ł 25 byla, jak się zdaje, już po owym liście do Sawera pisana, i w ciąCU pracy zaskocz)"a autora śmierć, nim ją jeszcze komuś poświl}cić uścignąl. D1. tego nie ma ona ładnego poświęcenia, tylko przedmowę, pisaną przed jej rozpoczęciem. O czasie w którym je pisal daje sam najdokladniejszą wiadomość: .pisena jest, powiada, ta kronika za panowania Henryka IV cesarza rzymskiego, za papiela Kalixta (II), za czasów xięcia czeskiego Wladyslawa i prsgskiego biskupa Hermana.• I W tej mierze jest autor tak ostrolny, że seJy mu w końcu kroniki zdalo się potrzebnem dodać nieco o panowaniu Sobie&lawa, powiada: -Ponieważ we wstępie .dziela rzeklem le ta kronika pisana jest za czasów Władyslawa xięcia i biskupa Hermana, gdy tedy ci z tego padolu placzu przenieśli się już do miejsc, jak mniemam, rozkoszniejszych, a wątek dziejów jest jeszcze obfity.... 2 itd. Przy tak wyraŹDem świadectwie samego autora, domysł Pelela i Dobrowekiego le pierwsza xięga tej kroniki pisana była okolo roku ł ł ł O, mżonkl} jest, i slusmie odrzuca go Palacki j albowiem Kalixt II obrany zostal papieżem roku ł ł ł 9 w miesiącu lutym, a koronowany byl dopiero w po, Prolor. m. ł.
') ID. 1'7'7.

ciunąwsl)'

łowie plŹdziernika ~Ioi

lQlAla J'Wojt kroaikt mifidzy rokiem ł ł ł 9- ł ł ~5 , w ostatuiQh aWoiu lataQh ł.ycia 8wojel o. Początek dziejów c'88IUch opowiada zupęlnio ideelai,e. Jak" kolwiek wielce oozy1aD)"1Jl sit) z~aje w i"eckich i n.ym.kł.m ~ll­ sykarh z których wielu b,dź po imieniu naIYWA, bp Vl"yta.. OJa zdania w swojej kronice, nie wie jednakie J)ic ani o zawojowaniu ni8idyś Czech pnez Bojów keltyckicb, ani tei o tem, Ze tu była siedziba Ma rkomaaów, Wya~wie wito sobie żę po opadnięciu wód potopowych, i po obaleniu babiloQikiej wieży ród ludski t powołi roz"erzajłC aifl t zasaedl d na obsaary Germanii która różnoimienne kraje a milidzy temi i Czechy ob~­ mowala. Jeszcze stopa ludzka nie tknęla byla tej krainy, wień .. eern ~ór jakby walem jednostajnym opasanej, gdy ojciec BOMmUl, niby Enej pobożny, bo~ oj~yste na pleeaeh diwiiajlC, wszedł tu ze swojl} druiynl}. Uozeń leodyjskiej szkoly, KoZIll8, nie omieszkal wypracować dla niego oracyi wduchu biblijnQsielankowym w której zapytuje druiyn~ jakby ~ ziemi~ obiecaną, a mlekiem i miodem pl)'nl}cl} naswad wypadało. I uwolnij jedno.dnię W8ZY8CY: ojcze l po twojem imieniu niech si~ nazywa BobłnPł' I Takim sposobem rozwin~wszy .autor mniemaeie 8woje o odwieoznem tuby1stwie Czeohów, przystłtpuje do nąjstanzeJo podania, i rospowiada o Kroku, o tl'()ji>U dzieciach j~ i o PNeroyslawie którego, mówi, chodaki w skarbcu xi~ięcym prsechowuj,! siEl podziśdzień, i po wieczne czally przechowywać si~ b~dą. 2 Rozpowiadali w Czechach 8tarU8~kowie że Krok nie mial .ladneio syna ale tylko trzy córki i że czasy ich bylyto czasy Amazonek między któremi one pierwszą rolli ll'Cłly i .lc nakonieć Przemysław który od fortelów imię swojo otrzymal pojąl uajmłodsll} cór~ Kraka,· Libusę, Kozma nie oddaje nam podania roku:
ł) l

~al ~

') l. 7. iB. Zupełnie &ak samo, jak powiada nasz Mionz o Leszkach: /htJ1U reipublice admMillraeio bmiWIIU IIOlIlIIIftqlIIIm eJ illCerlil cu,il per,OfłiI ł II o r II. g' 0rio I il ec.ia m 110 d i e V'o da ri d e lecI II nI ilU i g ni hl. Wyd. JlIeó.•l(o. 7.

pMwwotDej proatoae; ale u*t.nia je po Iwojemu' jak~ UGaO'By' i I~, nie wahając, si! Dawet pnyp~ć do Di., .iedo...... pntepowiedaię poganki Libuay' o Bołeslawie pol». bym i iwlttym Wojciechu. - Podsnie to tiI'wIlo sil}Dlł ~ m)'l&awie, p autor poIoiywszy gole imiona xięiąt: N"amyila,' M8aly; Woiqa, WniJlawa, Kreaomy'la, Neklaaa i Hostywiła o których, powiada, tak lyoiu jako i śmierci miłol~mie pIDuje, .. I ~tóryeh 08tatlti mial być ojoem manego 'Ii wieku IX x~ięcia ueskielO BorJJ'WojP, podoosi kMka uozególów z oza8Ów Neklana i rozpowiada równiei 18 podaniem ustnem o .wojnie tego xil}oia' Jl Wlaatislawem panem Łucka, o Tyrzo i o Duryngu Jl któryoh P*wllleBO wlkazują jeslOl8 mo~lę, a druPgo trwa pamię6 W naawiaku olszy DurY0ł;owej. Na tern skończ)'" ~ zakres po.. dań u Kumy, i wylDPje On, ze nie znany mu jest zgola czas w kUrym to się dziać mialo: nie mógł bowiem nic o tern snaleśó w kronikach, ale sly~a' lylko z powiastek starców, a oz,! ęae &Ił prawdą ozy bainią ? 8~ o tern czytelnikowi zostawia. '! Zwabjło oblęd jakiemu Kozma 00 do autocbtonii CJoohów 'Jle'8, I'OIróinió trzeba \V tem podaniu tny częki oddzielne, od... dalone od siebie tak. miejscem jako i czaiłem, i up0l'lądkowaó je ioaczej nił autor. Powieść o Kroku, o fIoj~ dzieciach jego i o Ptł8łDyslawie jett podaniem najstarszem, podaniem oly.to ilirskiem: dokladniej i lepiej znachodzi się to w kroDiklcb pol. akich: Miorsza, Mateusza i Wincentego, 11 ciekawa wzmianka o temie podaniu jest w tak zwanym Sędzie Libmy. Pocbód Czechów do dzisiejszej swojej ojozyzny, jest odwłoeeni wędrdwki prawdaiwej Słown znad Dunaju o kwrej najlepiej l'OIpowiada: N8I&or 3, a i W pemienionym już Sądzie LibuIY jest wuna Et
ąo 'w awojej
Hac in urbe (praga) binae aureae ascendent aLivac: una ex bis vocallil.ur Ul aj o r g I a r i s; sitera e x e r C i t u s c o n I o la t i o. I. ~O, I) In iniłio bujuI h"bri nec 6ngere volui, nee eroaicam rcperire potui I ut quando y.l quibul getlta lunt templl/;bas, scirem. Prul. Itr, 4. Et quooiam Iaeec auliquił referuntur evenisse temporibus , utrum sinł facta an lieta, lecłoris judicio relinquamu. I. 3.... "} Poln. Sabr. I. 3.
~

86
pochodzie wiadomość.' Rozumie ~ salDO I siebie łe ta wf}dl'Ówb do Clecb przed UJląpieniem ztamlfl Mlrkom.oów nl8tępió nie mol'a. Nakoniec powieść o przodkach Bonywoja i najpeśniejszym między nimi Neklanie jest miejscowem CHskiem podaniem, odnoazącem się do zdarzeń prawdziwyoh które zuzly mil}dł)' czasami Simona a 8orzywoja, a o których próez Kozmy ..chono 1Hz rcJlienieoo w MJkopismie królodwof'lkim.' W wieku w którym lyl Kozma dzieje ilirskie Słowian jui tylko jak przez mc'ę pojmowano. Rozpowiadlno sleroko o. Pomorzu i w Łużycach o miastach które mial zakladad Ńd Julów rzymskich w tych stronach, ród który g6śoil nie rai w Paononii i Iliryku i ale którelQ nop nad Od,. nie postala. Jeden z takich p6lbajecznych pomników JuKuaa Cezara obllal sam Otto ś. w Jolinie. Spółczesny tei K01Jmie nasz Gawel zwią­ lal w dobrej wiorze stare o Piaście i Popielu podanie z miejscowości! ł;Oieznieńską. Gaweł mial xięgi pod ręką, mial przed sobą kronikę Miorsza który o Popielu i Piaście rozpowiadając ani pólslowem na miejscowość polską nie wskazał. Nie mial przed BObl} kroniki Kozma i idąc więc za podaniem ustnem i gdzienieco sam objaśniająo, związal podanie o Graku i j8iO dzieciach wszystkiemi wlóknami mionek etymologioanyeh z esesk, miejscowością. Taka jest osnowa pierwszych pietn8stu kart kroniki KOImy. Pierwszym wypadkiem z którym od podań ustnych do dziejów pewniejszych przychodzi, jest chrzest Borzywoja, opowiada CO KOlma I pewną szczerotą. Mówi najprzód le xiązę ten ochl'lCony lostal przez MetodOlO za CZ88ÓW Świętopełka i Amolfa i a o UMĆ kart nilej powiada, ze Borzywoj ochrzcony byl w roku 894. Oba te szczesóly nie chwyta autor z wiatrui nie mętne jakoweś podanie ale pomniki piśmienne o chrzcie Borzywoja ma przed oczyma I i wyraźnie się na nie powołał. Łatwo więo doatnedl 00 pod tym dwojakim opisem u KOImy
~ AellelL Deaklll.

tymłe

der boehm. Spr.

T.

') 1nL rukop. lir.

.u.

sur.nik

IL

Palacki Itr. " . 9ł. 9!.

90 i ,..". I' w..... r. 1819.

·81
święci się.

Z Borzywojem wyrabiano, jak się zdaje, to samo co z naszym Mieszkiem. Chrzcili go forawcy i chrzcili iemcy, na pierwszy chrzest bynajmniej nie zważając. Kiedy letody żyl, a Świętopełk w zgodzie jeszcze z Arnołfern zostając, dążyl do utworzenia vielkiego , niezawislego państwa z połączonych Sloian, Borzywoj byl mu ulegl~r, i niezawodnie ochrzcil się: bo nawet dalszy . iążę wiślicki wygnany byl z państw swoich za to że się zbranial chrzest przyjąć od Metodego. l Pierwszy tedy chrzest Borzywoja musial b~'ć przed rokiem 88ł. Po okropnem spustoszeniu loraw w roku 893 i 894 polityka niemiecka uzykala przewagę nad Slowianami, a Borzywoj z krajem swym na pierwszy ogień w zapasach tych wystawiony, przyjąl od Niemc6w chrzest wtedy kiedy Metody przeszlo od dziesiątka lat byl w grobie, a Świętopełk już już dogorywul. 2 O synach Borzywoja, Spitygniewie i Wratyslawie, donosząc, nie wie ani roku wstąpienia ich na tron, ani też 'mierci j mówi tylko w ogólności że to bylo między rokiem 895 a 929. Rocznik polski, ten sam który pierwszy podal nam rodowód Piastów, vie ze Spitygniew wstąpil na tron dopiero po roku 920, a jakoś w trzy tylko lata po nim Wrutyslaw j ale gdy się prz~'­ patrujemy ówczesnym wypadkom wiemczech, mianowicie wyprawom do Czech Henryka zwanego ptasznikiern , dostrzegamy że i tu laciński chronograf podchwytuje raczej lala w których oręż niemiecki a z nim i rzymskokatolicki kościol wziąl w Czechach przewagę, i xiążęta ci weszli wsklad państwa niemiecriego j a niżeli rok wlaściwy wstąpienie na tron tych xiqząt

./

? Żywot

Cyryll i Metod. w MOlkwilian.

I

r. t IW N. 6.

Itr.

4011.

. ~ Palleki mniemi le ~OUJIII w lem miejlcu pomylil li, bioJ1c rok 'mierci BonyWojl II rok ,; kłdrym chnetlł'pl'lJi" (Guch. P. B6/tm. L 1114. pnyp. f!S) ; Ile &ema IDIIiemlDiu IJlneciwil li, tó łe wedluf CArDII. J/ontUt. Jklic. (PI&. Ser. rer, Autr. l 116) Bonywoj .mlrł dopiero roku lIOt, i WJPIda tv datt prlJit~ bo nikt wi,uj me donosi o 'aUerei lep xip,ciI; • milcaeDie roemitlJ'll fuldajaltielO o Bonywoju pod rokiem BlIII dowodu tylk.o łe xitłt telł aie h)'ł .!roDnikiem Ni~mc6w pod6WCUI. '

DI91tlzedbyGOOgle

~

ltlórzy dobrze jeszcze za iycia Borzywoja , roku 895, prZ)'n jmniej w pewnych udzia łach panowali. I Do dzi [ów Pol ki ma Kozrna niektóre bardzo cie a 'e ie wiadomo 'ci , n które led rie gdzieindziej natraflc moina. że z iel iego pa ń stwa ' vi ętopełkowcgo czę 'ć Polsce przypadła j ale co mówi o pusto zeniu 10r:1w przez Polaków, to zdaje Iii b)'Ć tylko \ ·tręte m jego, przyczepionym do textu Beginona, a p o chodzą c m z niewyrozumienia stosunków między lorawami fi Pol kq owcze ną . lyszał Kozma o pustoszeniu Ioraw przez Polak ów za czasó 11 B ol esława chrobrego, i slowa Reginona wypisujqo związal to pustoszenie z czasami syna Ś wi ętopełkowego lojmira. 'l Nie zna imienia Bol esława chrobrego, odebranie Krakowa i zdobycie Pragi opisując zowie go lieszkiem j ale wie że za jego panowania w roku 1022 bylo w Polsce prześladu­ -anie chrześci:m, a gdy tę wiad omo ść porównamy zo slowami estora i Polikarpa którzy w żywo cie ś. Teodozego mówią wyraźnie o vyp ęd z eniu z Polski cz erńców, podając to za po, ód owej rz zi która po ś m ie rci chrobrego w Pol ce nastąpiła 3 j tedy wiad om o ść Kozmy pokazuje s ię niewqtpliwem, historycznem zdarzeniem.! Jak B olesława chrobrego tak tei nie zna Kozma i Wlad)'boja oh o ciał w szeregu p anujących xiqiqt czeskich 'I) I'ertz I. ,li t .

'J Regino

pod rokiem 89.i mówi: Circa haec etiam lempora Zuendibold. rea [, 1'GSclarorum, I'ir inier .fI/ OS prtul entissimus et illgenio calidil8imlU . d' claunt ex trem um; CUju8 reqnum filii t'jus pauco tempore in{eliciter ten enutJ. Unqaris olllllia l/sque ad BoluTII (lepoprllantiblU. Pertx /. 606. Kozma u p t ym że rokiem: Eodem 011110 Zl/atoplU/; "ex Moral'iae obii/. CujU.f reqnum filii ~ IJUU CO tempore ud millus [eliclter tenuerunt , partim UlIgllri.f illud dirip im l i p arl itn Teutonicis orienta libus , partim Iuloniensibus solotenus II08tililer depo lantibus. l. iJ6. Obydwom tym opisom sluży za po d s ta wę I'orlirogenit '16 X(!OJ{1/nO I są oczywi ści e Kon nasowi Polouienses; ale lei Poeflrogentt 6 i o dobrowolncm udawaniu s ię l u d n o ś c i morawskiej do Chrobatdw , a nic O szeniu . Ioraw przez nich. Wedlug tego wi ę c naldy s p ros tow ać Kosm ę .
htll.firlm

J) Patcryk rkp. sir. 9i i 58.i; porów.

Połn,

Sobr. I. 64.

') Do tegoto wypadku n al ciałoby może o d n ieść i owe napomknienie Ga i e brat ś. Wojciecha Radym', jako arcybi kup gniemie ński , rzucił hl"
Po lsk ę.

D

p

h

Googlc

89
Co daWne 1'OCJB)iki. W tej mierze pokazuje się autor nie dość pilnym zbieraczem zdarzeń dawniejszych. Nakoniec stosunki Polski do Czech od czasów Brzetyslawa I opisane są dokladaie pnel nieco, ale śmierć Kazimirza I mylnie pod rokiem ł 039 poloiona. W osóloości mówiąc jest Kozma sumiennym i nie bez wdzięku opowiadaczem, oozytanym wklasykach rzymskich i ale sam pisze laciną barbarzyńską zupełnie jak nasz Gaweł, i prozę swoję rymami pobrzękującą, zcęsta leoninami przeplata. Z poe-łów Homer, Wircili, Horacy, Owidy, Cato, Juwenal, Lukan i Stalius; z prozaików Cicero, Justyn l, nakonieć Hieronim, Prudenaius i inni są bądź imiennie przez niego powolani, bądź do8tarczają zdań, sposobów mówienia i rytmów do okrasy jego powieści. Co· do źródeł ma on do niektórych epok ważne a nieznane dzia przywileje pod ręką; użytkuje z kościelnych prapkioh nekrologiów, zsyla się na niektóre legendy, a list Bolesława krzywousteco do Władysława oseskiego za Sobiesławem pisany, w zupełności przytacza; widać więc że i archiwum xią­ i'1ce niedosłępne mu nie bylo. Z kronikarzy niemieckich znany mu jest Recino. 2 Przy takich pomocach i zasobach opowiada
Nullum scelus apud eos furlo gravius et lalrocinio (L 8) jut wprawdaie' adanie ./tuIp4 (IL !!); KOlma jed7UJł wliql je prawdopodobnie nie a Ilutyruz, ale a RegiItqnc raaem I wiali iMemi. 2) Prócz spomoiaoych już miejsc s Beginona, zoachodzlł się u Kozmy jeszcle Dl8tę­ puj,ce: Omnil iUa ref/io lUb Arcloo au T1ulnallttnlU et lUque ad occiduum lita, Iieet in " liIIgulG propriiI loca fIMJIiIłibu JłU1IeWPenlur, generali tamen vocabulo GeN1lG1licl vocitatur. COIm. I. (J. Ut tlllltu populorum multihulinu ar/lloo lUb IJ,U orUmtur, lit non immtrito tmiverllł ilttJ regio ThanailenlU lUque ad occidnm licet et propriU loca in /la liagulIJ nUtlCUpentur nominilnu, f/tner41i tamen 1I0CGbt1l0 Gernatmi4 lIomtelfu'. Rą. ap. PerU L 600. L4nae vel lini eir UlU al: "e.til ignoltu, AvemeFtrinil tIłIl ollim. pelliblU lItunlllr pro vutiblU. COIm. I. 8. Ltmae IłU _ ac lIutitun ignotu, et quanquam continuil (rif/orilnu afficiantur, pelIłIu t""tIfn Iłe rIlłU'iniI iAdlllmlvr. Reg. ap. Pef1:a I. tJ09. 600. Nullam lcelw aptUI eOl furto flI'IIViłu et IatrooWo. Co",.. I. 8. NuUłlm .c" aptUI eo« (urto grtl1liw. Rell. ap. Pef1:a I. tJ99. NullilU gentil armlł videre. COIm. I. 8. Perpetuo ab aliena imperia wacti. Reg. Iłp. Pert:a L 600. Antea retro leeulU iM1Idit-. GoIm. L 68. Retro lIIlU .eCtUiI ideo .....ullitlł. aą. ap. Perli l 699 itd. Mimo tych dowodów utraymuje Palacki łe Kozma nie mal Ziola ReginOM Włrdig. 4. CI. biSIlm. GucAU:hUcAr. lir. U. ł2
~

mieniają

rmm.

86
cbssernie a niekiedy rozwlekle, zatnymuje teł i cbronolopę podobnie jak nasz Bogufal i Jan z Czamkowa, ale w niej najczęściej myli się. W dziejach prawdziwyeh rozróinia zdanenia które za pomnikami dawniejszemi opowiada, od ldaneń Ba które sam patrzal lub tei słyszal od świadków naocznych i pojmuje więc calą· ważność historyi chocias jej nie wuędJie podoływa. ~rzybialemu, siedmdziesiąt i kilka lat liczącemu starcowi Clę­ 8tokrod niedopisywala pamięć i czuje to sam przytacujl!c Da swoje usprawiedliwienie że i Homerowi drzymać zd.rzało się. Ztąd nietylko w xiędze drugiej w której opowiada dzieje od roku ł 039 do ł 092 , ale i w dziejach najświeiszJch które w Iiędze trzeciej objąl są niekiedy grube usterki, a rozpuatna powiastka o Matyldzie, pod rokiem ł 07" opowiedziana, okuuje w jak krótkim czasie prawda wyrodzić się mole w bajeczoe podanie. Odwodzi go tei niekiedy od toru prawdy namiętne przyy.·iąnnie do niektórych wyobrażeń i osób. Połączenie biskupstwa pragakiego z biskupstwem olomunieckiem bylo ulubioną myśl, Jaromira czyli Gebharda, chcąc ją przywie8ć do skutku ten biskup nie zwabi na środki. Nie mone dokazać tei<> sposobem dobrym u brata swego Władysława I, ollpadl Jaoa biskupa ołomunieckiego i zbil go. Brzydzii się takiemi środkami Kozma, ale połączenie tych biskupstw popierał równie namię­ tnie jak Gebhard, a że ł'ówną przeszkodą ku temu byl Wratysław n, wystawia więc w niekorzystoem świetle czyny tego xią­ żęcia. Z tej takie strony zapatrywać się trzeba i na przywilej polączenia tych biskupstw. Dorywczo, w części nawet na domysl wypisuje iO Kozma, mówiąc: conlinet aut hunc, aut hu;łU1Bodi lexl.",l; ale W)·pisawszy spiesly pochwalić się z tem, la widzial na swoje oczy jak cesarz Henryk kladl na nim swój podpis. Do opowiadania dziejów najświe.baych ze watręteJD przystępuje i w treści je tylko nakreśła , zostawiając obszerniejszy ich opis pisarzom poźniejsz)'m i a chociaż mu dobrze wiadomo, ie F ul viii",,, ,tu IGcuUI' tltriUUem, 'lU COflUłlUIe ftJlai-


I Wysn9Ó jednak prawdę tuowdaio lęka sil1' 2 Kiedy o Bnetyalawie ł powiada że calI} Połskę sobie podbil, widać w tern tylko alaboŚĆ dla xil}ięcia w którego pochwalach sdzieindziej al do niedoneezności posuwa się j chyba że powiemy zDobnerem iż Kozma pnez wyrazy: calą Polskę, paly Szląsk rozumial j co lei jeet prawdopodobnem j gdy znowu mówi o Bolesławie chrobrym że w roku 10ł5 byl przez cesarza zholdowany, moinaby mniemać ze go zwiódl jakiś samochwalczy zapisek niemieckiego roczoikana, za którym 10 powtórz)'l j atoli kiedy spólczesnq sobie wojnę oesarza Henryka z Krzywoust)'m i klęskę na psiem polu pooiesiooą, wystawia jakoby zwycięztwo ze strony Niemców 3, D podanie o śmierci Świętopelka zapisawszy wyklada je sam w ten sposób, jakoby Świętopełk ozul wyrzuty sumienia za to iż się ośmielii podnieść oręi przeciw swemu panu i dobrodzie;owi Atoolfowi·, tedy niepodobna usprawiedliwid autora z zarzutu, że tuowdzie zarwal nieco ze służalczości z jaką duchown~ niekiedy z zapomnieniem obowiązków swoich dla ojczyzny, cesarzom nadskakiwali. Inne ucbybienia jeKo wskazuje dokładnie i szczegółowo Dobner w komentarzu do Hajku i Palacki w ocenieniu źródeł do dziejów czeskich.

laMn

l, S t r a s b u r s k i znajduj~cy się w publicznej bibliotece, pisany jest w XII a najpóźniej w XlII wieku i kończy się na roku ł 086 koronacyą Wrat)'slawa. Kozma, jak powiedziałem, wydawal częściami swoją kronikę: pierwszą xięgę Gerwazemu, drugą Klemensowi poświęciwszy. Rękopism tedy strasburski najpierwszą redakcyą nie jest, a to tern bardziej, ze w nim znajduje się poświęcenie Scwerowi j dla tych jednakie którzy mają
., Apolog iu ID libr. Itr. t 96. ') Nune mea l\Iuaa tuum digilo compesce labellum Si bene doda sapis, c a v e a s n e vera loquaris. IIL '!59. , III. !36.

4) L

3ł.

91
sposobność

o,l'ldania tego rękopismu , zostaje do doohodJenia czy nie jest on jedną 2': wcześniejszych redakoyj, prsed nap. niem xiEiii trzeciej, a nawet przed uzupełnieniem dru~ej xięgi uskutecenioną. Nie wiemy bowiem jak pierwiastkowo te xięgi wy,lądaly i tak pierwsza jak i druga mo~a być macznie mniejsza pierwotnie. Nasz Gaweł w o!ta~ej redakcyi swojej kroniki dodawał niemalo tak do pierwszej jako i dnJBiej xięgi. Móc' tak samo postępować sobie i Kozma, a oddawszy Gerwazemu jedną, a Klemensowi drugą xięgę, przeslal wnet, jak się Idaje, Sewerowi xięt;i obydwie, w nadziei bo,alsze,o upominku; dla lep tei uprasza ~o iiby nikomu trzeciemu dsieła tego nie pokazywal. II. S zt o k h o I ms k i w królewskiej bibliotece tamtejszej, jest z wieku XIlI i zawiera wszystkie trzy xięsi; stanowi oąatk, owego ogromne,o pergammowego rękopismu który w czasach trzydziestoletniej wojny dostał się do Szwecyi i o którym krą­ żylo podanie ie pisany b)'l przez ezarta. III. D r e z d e ń s ki, znajduje się w tajnem archiwum królewskiem, jest pergaminowy, z wieku XIII, zawiera text z dodatkami mnicha sazawskiego. IV. W i e d e ń s k i , W cesarskiej bibliotece, jest pergaminowy, w formacie ćwiart.kowym. Texl ten jest równie z dodatksrni mnicha saeawskiego , jednakie od popesedniego odmienny. Zdaje się być z wieku Xlll ; kilka kart a z niemi zdarzenia niektóre międlY rokiem 923-994 wydarto są. y, P r a ł) s ki, w bibliotece kapitulnej, pisany między 1'0kiem ł 329 - ł 343 dla biskupa Jana IV I domu Drazyców; jest na pergaminie w formacie arkuszowym, stanowi część tak IWalH'j pl'3ł)Skit'j kroniki. \'1. II r )' ił S ki, w murcum Francisska , jest z XV wieku, pisany na ~'ilłlUinic w arkusaach. Zawiera wszystkie trzy xięgi, text jednak tuowdsie skrócony. Odkr)'ty lostal pnez Meinorta w roku ł 8 ł H. \"11. R a u d n i c ki, w bibliotece u. Lobkowiczów ; jest I XY wieku, papieNw~', w arkuszach. Odkr)" go w roku ł8~6

93
FraDciuek Palacki. Zawiero oraz text pierwszego Kozmy dopelniacza. VOl. Br z e w n o w s ki, znajduje się w bibliotece te~oi klasztoru j jest z XVI wieku, pisany na pnpierse in folio.
Wydania.

Kilka jest wydań tej kroniki, 31e sqto po większej CZęSCl przedruki; wydania zaś lepsze z rękopismów uskutecznione są: 1. Freherowskie z roku ł 607, wedlug rękopismu sztokholmskiego j i II. Wydanie pragakic w pierwszym tomie Scriptoru rerum Bohemicarum, w roku ł 783 uskutecznione przez Pelcla i Dobrewekiego , wedlug rękopismu pragskiego , z dodaniem waryanŁów rękopismu drezdeńskiego , tudzici wiedeńskiego i brzewnowskiego i z wydań freherowskich. Do tego wydania odnoszę się w moich przytoczeniach.

VII.

MATEUSZA
KRONIKA LĘCHlTÓW I POLAKÓW.
Wkrótce po Gawle wystąpil jako kronikarz Mateusz herbu Cholewa, Byl on, jak się zdajc, rodem ze Szląska stanowiącego wówczas część nierozdzielną Polski i ai do podzialów po Krzywoustym noszqcego ogólne jej imię. Z z)'cia jego wiadomo że jako scholastyk stobnicki %3silil byl w jakowejś potrzebie pieniędzmi Wladyslaw3, najstarszego z synów Krzywoustego j poźniej tei za jego wpływem ?OsŁal biskupem krakowskim w roku, jak się zdaje, ł ł 43, po Robercie herbu Korab I, wnuku Miorsza. Jeździl tcdy w tymże czasie do Rzymu, gdzie z rąk Inocentego II
~ Dług.

Hial V.

.ł6t;

Clt.I. ep.

CJ'IC.,

rlrp. ,bibl. O"ol. XIX. k.

~.

..

9.1
Zostawol W śoialaj prayjaioi 18 swojego czasu Piotrem ze Skrzynna który mial Z080108 dobra na Szl~sku, a międJllY innemi spanialy zamek oa ~Órz6 Sobota niedaleko Wrocławia 'l , ludzi uczonycb cenił i rad ieh w domu swoim przyjmowal ; pisal nawet sam pamiętniki życia swojego. W takim samym atollInkIl przyjaźni zostawal Mateusz z Janem herbu Gryf biskupem wroclawskim, paźniej zaś. arcybiskupem gnieznieńskim, hywszy równie jak on gorliwym wielbicielem cnót ś. Bernarda, opala klarewaleńskiego.ś Między rokiem ł ł 43- ł ł 53 pisallist do tego opata zapraszajqc go swojem imieniem oraz imieniem Piotra zeSkrzynna do Polski. List ten przechowuje się w archiwum watykańskiem i daje świadectwo o niepospolitej nauce i wprawie pisarskiej naszego Mateusza i czytając go nio możnu nic widzieć podobieństwa stylu miądzy nim a trzema pietwszemi xięgami kroniki Wincentowej. Dają tu ten ciekawy pomnik w zupelności.
sławnym

papie.ła otrzymał poświęoenie. I

MatLhaei cracoviensis episcopi epistoła ads. Bernardum abbalem clarevaUensem. De sU8cipimeoo Iłuthenorum conversione.
Bernardo Dei gratia elareuallensi abbati, viro venerabili et reuerendo , omni praeeonio digno et merito sanetitatis iruigni , ~[allhael18 eittSdem gralia cracovietułs episeoptl8 el comes Petrus ł quos (aeit (acere [ructus. Grales Deo nostro rejerimus, grates siquidem infinila8, qui vos talem o abbalum decus et gloria, nostro suscitavit saecuJo, quem solici/udo omnill1n ecclesiarum quemadmodum vas electionu nunquam et nusquam praetereat , quem infirm.ilas alioruni eogat pariter infirmari. Cujus meritis Deus orbi bonum otnne larguur immerito, cujus pl'ece districtus arbiter mitigalus, sel/Jentiam revocat , ac m statim. [eria: peceatore« iram 8uspendie ut parcat.
I

~ Ordinalus Romae in episcopum cracovien. Cala\. epp., rkp. a bibl. 08lol. XVOl k. H. 2) Rocznik przy kronice Piotra ze Skrzynna. rkp. pod r. łt tO.

l) Somerab. II. 183. t 8ł. ~33. 4j Piolt Wl~wic &e Skn)'tlll.. czyli lak Iwan,. Piolt Dunin.

9l>
DileeJtuJ ~liw tJuter magisler A. nOl etl) parle vul,'o, eonnlrIit J li qui8 pOlM et impiol RfIlAenorum rUHS atque oblertJaRlitu extirpare. Pouet fJ"idem Domine , pOIset , ,ed ,oltU i1k homo po"et in quo polenI gralia ut. Confidimus aulem in Domino lUft, quod li ab1Hu clarevallenm hie esset, hoc hQnum (acat pNlet. Gen« Ula RfIlhenica fmdtUudint innNmerabili cen sideribus adaequala, orthodoaa« fidei ,'egulam ac ver« rlligionil irulUuJa non 'erval, non ausndenl, tpUJniam eetr« coJholicam ~ccluiam 1IeN. sacrificii 18Cłl1 non est. Nee 191um in lacrificio dominici eorp01u, ,ed in eonjugiil repudiandi, et reIHJpli~aftd;1 aJ;;,qwe eccłeliae lacl'amen/iB lurpiler elaudicare eognolcitur. 11tJ erroriJnu var;i" ima vero haeretica praflWIe a primordio mae cMWerlionil imbuta. Chru/um 1910 quitlem nomine confilelur, (ac", aulem penilw abnegat. NeqHt e"im vel latinse vel graecae wIJ Ule conformis eeełesiae , led leorBUm aIJ ulra'J"ł r.miBll, neutri gens prae(ala sacramenlorum parlicipalione comfoonical. Hoc aulem Domin, totum penetrabilior omni gladio ancipite veltf'a pratdicatio amputartl, li ul tam visitaretil, »obi« IpiritU8 .anctu8 inspiraret. Nec modo in Ruthenia, quae quasi ut alter orbis, I'erum etiam in Polonia et Bohemia, vel communi appellaIione Slavonia quae pluru provineias continet, talem ae tantum frnelum, tamque Deo aeceplabilem (aeeretil, ul eb ;PlO postmoaum audiretiB: Euge serve bone et fidelu I Ar" certiB,;me f/oIJis omnel, ul IperamtU, in audilu au';' obedirent. Dignamim igilur pie pater, dignamini qui cetertJI illUllraliB, nOBWaB eliam lenebras illuslrare. Dignamini SlafJoI ineomptJliJOI in tlitae rationibul informare. Dignamini gelidwm axem "um pratsenlia visitare, ul in adventu nostM abbatis frigus horridum aquilonis, austri gralia et mulciberi flamine temperetur, ut inculta barbarie» veuri« moralitatibu8 eacolatur, ut homines in humani Ilutra eruditione mitucant, lUb ;un0 tl8minieo mansuueanl. 8ł enim glOf'itJ etleberrima el Threicitu Orpheus et ThelJ(J,nUl Ampltion coelo inserunlur et astriI, valumque celebrantur ingenio et post morłem earmine vivunl, quod ulerq14e Iflwu et lapiduJ

96

id e81 8glvulre, eI lapUleoB hominu, lyrae cantilnu clelinivU, legemque pali coegu, quatUD magU no, lpt1'atnru quod gnUu elferru eI immanu saeer abbas OhrWo conciliet, qui eI p"fUCO clt evangelii, eI lucerna in domo Domini, d divinae voluntali, interpre8, et mełior Orpheo, et Btlperna clarus 'cumia, et eoele,ti praeduUl inteUigtntia et omnium (ere cJłlJrumatlu1ł munere iruignilUl d graJia. Quanto au/eru animi, quamque ardent; desit/mo ego et come, Petrus , vir utiqve eirca Dei CNllum et eccluiam religiontmqtte devoti8,;mUl, vutrum pie pater praestolemu.r adverUum, 181m ule nobi, est tuti" qui videl 8ecre14 cordi8. Nec no. ,oli optamus abbatem cla,'evallensem, simul in unum .divu et pauper, nobiles d ignobile8, juvenes et virgines, sene« cum juniorilJfu aeque dtsiderant. Abbatem omni3 ordo eI aete«, abbalem omnil 8exU1 atque omnŻl conditio, abbatem omne« Poloni omnivm'l'" 110ta srupiram. I W roku ł 149 znajdowal się wraz z biskupem Janem herbu Gryf we Wrocławiu na uroczystości poświęcenia kościoła ś. Wincentego, zalożonego przez Piotra ze Skrzynna i tento Piotr mnóstwo kościołów po swoich rozległych posiadlościach stawiając podawal mu często sposobność do takowych uroczystości, połączonych zwykle z ucztami i ztąd też jak z jednej strony podaje nam Dlu~osz zamilowanie w życiu wystawnem , w biesiadach i ucztach jako wydatny rys charakteru Mateusza, tak tei ta sama wystawność w stylu i ton biesiadniczy w opowiadaniu zalatuje nas z jego, przez Wincentego powtórzonej i xięgą czwarlą uzupelnionej kroniki. Godność biskupią piastowal przez

I) Extraits de l. Bibliotheque du Vatican, contenanl8 les manuscril8 qui regardent
I'histoire de Russie depuis l'an 1075 jusqu'a l'an 167!! tires en 1790 pour le Roi de Polcgne par Mr. "AbbtS Albertrandi aujourd'hui eveque de Poaen et de V1I'll0vie; 6crila de sa propre main; rkp. nr, 11. Na poeaqtkv Ufo rtło­ pi,mu jut 'pil dokumf!nJuw por~łiem lut, i tell IiIt poloaOfłO pod rołie1lł 11&0, le6 mylme, bo MatelIn dopiero okola roku 114& 1001101 bi,łupem /crakow.kim. jał ,iti wPd powieclailllo.

9'1

lat j3 i umarł nagłe pamliiem tknięty dnia ł 8 październiki roku 1. ł 66. l Te na wiarosodnyoh świadectwach oparte wiadomości o Mateuszu, lącmie z tem co mówi o nim przypiśnik Wincentego tudziez Nakielski, a co za nimi Niesiecki i Rzepnicki powtarzają, mianowicie że to byl mąz nader uczony, i autor trzech pierwszych xi!g kroniki znanej pod imieniem Wincentego, jak BIJ nierównie obfitsze niż to co nam doniesiono o Miorszu i o Gawle, tak tiz bez wątpienia bylyby dostateczne do zapewnienia mu sławy kronikarskiej j dwie atoli okoliczności staly się powodem ze mu sław 't autorstwa rozmaici pisarze zaprzeczają: n.ajprzód ze Dlugolz który podal niektóre okoliczności z jego lycia zowie «o pasibrzuchem, a o kronice jego nic nie spomina j powtóre, le kronika jego nie doszla nas osobno, lecz tylko lącznie z kroniką Wincentego, przez co padlo podejrzenie iż jej autorem jest sam Wincenty który tylko z jakowychś powodów udaje, jakoby dzieje w trzech pierwszych xiN8ch skreślone, byly rozmową Mateusza z Janem. Co do pierwszero, trzeba wiedzieć, że Dlugosza wiadomości o dawniejszych naszych kronikarzach są bardzo opoaniczone: nie tylko o Mateuszu, ale ani o Miorazu, ani o Gawle, jako kronikarzach, nie spomina nic Dlugosz, a o Bogufale powiada tylko vir UleratWl" ale czy pisal kronikę czy co innego? tego Dlugosz albo nie wiedzial, albo powiedzied zaniedbal. JeMibyśmy tedy w tej mierze opierać się chcieli tylko na wymźnem świadectwie Dlugosza, wypadaloby twierdzić ze ał do drugiej polowy xm wieku nie mieliśmy ładnych kronikanów prócz jednego Kadłubka, bo tylko o nim doniósł nam
~ Jak rok wsłłpienia na biskup"wo tak tei i rok śmierci Mateusza podany jest

rozmaicie przez roinych pisarzów. Najstarszy rocznik lubiński mówi pod rokiem H«: Mal1Ietu in epi8copwm cracovinł. ordiMtllr; preledit !5 lUIIIOlo Wedlur tego umarł OD dopiero w roku i i 67; tymczuem na stronie odwrotnej w tymie samym roczniku Zlpisana jest śmierć jero pod rokiem i i 65. Podobnie ma i rocznik krak. (rkp. Glad. str. 11.) Długosz w historyi kładzie wsłłpienie jero Dl biskupstwo pod r. 1143, zd w żywotach biskup6w krakowskich pod r. H«. Za pierwszl} I tych dat poszedłem. Dzień śmierci Matell8U podaje Nur. _ . w rkp. Glad. .tr. 9i.

t3

{)lUloSZ. TyllłOZalelD Dopfał który tyłko o 'parę dziesi,tków lat mlodszy jest od Wincenteio, zaczyna kronikę swoją tak: Quam. vii HilJtlwiographi qui nuac Poleni a Polo "rclieo fł6mi1UJn/ur, eJ alitu a cutro PolaJł quod in finibtu Pomeranie mm ut, cai domitUJbtmlur, 84ti& ample et tJeriuime M'iginern regum tt principum Polenorum et eorum gella aIque aclU6 mirabilu et IJre1W9', precipue retJerend1U paln' domifłru VincentiU6 olim 6pilOllpłU CrtlCC1f1ienli8, ae c~ t e r i p l II r i m i delcri'pltJr1NłI, ae perani 1łłt11Wf'ie aui8 poltem Ir.ripture tutimonio reliquerunt_1 itd. To wyraźne świadectwo pisarza który Długosza przeszło dwa wieki wyprzedzil jest doststeesne aby usunąć wszelki sk~ .. pul, pochodzący z Dlugo8Zowego milczenia. Nie powiada te! nic DlUlOsz i MaŁeuszowej uczoności, a przecie! dowód jej OCIywiaty mamy w liście, pisanym do ś. Bernarda. Twierdzenie więc Nakielskiego, pisarza który duło użytkowal z bogatej w najrzadsze rękopisma biblioteki klasztoru miecbowskielo, ie Mateu8z byl60 w wmme muJitIU et qui auclor Oroniem, qoom cum ..... 7IUne Vincentii erndgatam habemfU, fuiue ferlur,2 ma, jak widzimy, daleko silniejszą podstawę, nił wnioski lI'obione ze slów Dlugos.zowych. I dtuii zarzut przeciw autorstwu MaŁeu810wemu 1łzuadniony nie ;est: cbociai bowiem kronika jego w osobnym rękopiśmie nas nie doszla, lam jednak Wincenty w jednym z najslarszych rękopismów swojej kroniki natrąca je nie rOImowę słyszal, ale mial pod ręką spisany na pergaminie Mateuszów dyalot; 3, a komeBtator Wincentego z wieku XIV powiada ze znachodzil rękopisma kromki Wineentowej w których na samym ju! tytule bylo wyrałono , !e trzy pierwsze xięgi są pióro Mateusza, a tylko czwartej autorem jest Wincenty. ł

°

°

I) Bogufala rkp. Hodiej., u Dobnera do Hajk. II. 8. ') Miechoyia str. 7t. I) Memini siquidem eolloeutionls mutuae virorum m e m b r I n u I i I. Rkp. VI, karta II odwr. ł) Titulul lutem, sicut 11iquotiel in principio illiul Croniee reperi, ponitur iste ; eronica de geatis principum Polonie, quam leetor lcial elliłam esse I Matheo qUODdam eraeoviensi episcopo, in quo per modum dialogi interloquendo cum J'oanne arelllepilcopo gnemensi trellibros ediderunl (mylnie, aam. edideral); qUlrlam autem addidil Vincentiua quondam Cracovienli. epiacopul.Rkp. V/, ł. 1 odu1r.

9Q
Okazawszy powody dla których trzy pierwsze xięsi kroniki Wiocenlo.wej za dzielo Mateuszowe uważam, przystępuję do bliisZ810 jej rozpoznania. Składa siq ona z trzech części różnycb, i niejednakiej wartości i ztąd też odnośnie do każdej z nich inaczej sądzić trzeba zdolność i zaslUię MatelJ!Złj. Inna jest jego, zaalup ,dy, jako wielce we wzorowych pisarzach rzymskich oczytany, dzieje starołylnych Lęchit6w przez Miorsza nakeeśloae prostuje j inna t;dy la kroniką Gawia powtarza pobieżnie i czę~ stokroć prsesadnie ilówniejsze z dziejów polskich zdaraenia ; inna nakoniec (dy jako pisarz orysiaalny porywa za pióro, aby wą~ tek dziejów przez Gawia na drugim dziesiątku lat XII wieku urwany doprowadzić aż do roku 1166. Rozważmy najprzód oddział pierwszy tej pracy. Mateusz jest pierwszy Polak który się wziąl do pisania polskiej kroniki j przed .nim pisali je cudzoziemcy. Okazanie więc jak on przeszlość nasz!} pojmował? co z wiadomości przez cudzoziemców o pochodseniu naszem podanych uznal za prawdziwe , a co jako bajkę odrzucil? jest nieskończenie ważne; atoli podlega ono nieslychanym trudnościom ztąd, że dowody na poparcie naszych twierdzeń wydohywać musim nie z czystego Mateuszoweio testu, którego dziś nie znamy, ale poniekąd z ~rugiej już ręki : z Wincentowego przerobienia. To co pewniejszego w tej mierze powiedzieć moina, jest następujące. MajlIc kronikę Miorsza przed oczyma, odrzucił Mateusz znajdujący się w niej rodowód od Jafeta si do Wandala, bo się przeciwił zdrowemu rozsądkowi i a Wincenty który uzupełnial niekiedy to czeio w Mateuszu nie hylo, w tern oto miejscu do uzupełnienia nie kwapił się, i rzecz z Nenniusa hanchoreńskiego przez Miorsza wywleczona, nic znalazlszy odgłosu w narodzie, przy samym Miorszu zosŁala. Odrzucil tei Mateusz i zasadę Ga~ wla, Ze dJiejów pogańskich kreślić nie warto; dla" Polaka byly i to dzieje zajmujące i cenne J nie uwodząc się więc fanatycenOBcią zacąl od Graka wielkiego na lat 400 przed Chrystusem, a powieśó swoją popiera nierównie mocniej nił Miaraz

łOO

dowodami, przywodząc od slowa do slowa ciekawe świadectwa Troga Pompeja najpowainiejszcgo z rzymskich pisarzów. Poprawil tel Mateusz to co w Miorszu najwięcej razilo, mianowicie: pomieszanie miejscowości ilirskiej z miejscowością nadwiślańską i nadodrzańską, oraz pomieszanie nazwiska Polaków ze starożytnym nazwiskiem przodków naszych, zwanych w ogólności 1Iirami a w szczególności Getami i Dakami. Nie kładzie więc przed powieścią o Graku i dzieciach jego opisu Polski , jak to robi Miorsz, ale w pierwszym zaraz ustępie napomyka o obszernych posiadlościach starych Ilirów i Getodaków ponad morzem adryackiem i następnie o Graku i podległych mu ludach mówiąc ulywa ciągle zaimków hi, ii, isti, wskazując tern wyraźnie że to są te same ludy których starożytne nazwisko wyżej, za Trogiem, wymienil. Konieczną następnością takiego postępowania bylo wyrzucenie w opowiadaniu dalszem listu Ate3sa króla 8kit~j­ skiego , tudzież wyrzucenie owej wzmianki o wkroczeniu Alexandra macedońskiego przez Morawę do Polski i czy atoli to uskutecznil? i czy wyrzucone przezeń ustępy nie byly poźniej przez Wincentego jako kompilatora wywleczone z Miorsza i tu wstawione? o tem dziś, nie mając wlaściwego textu Mateuszowego , stanowczo rozstrzygać nie możemy i to tylko pewna, że gdy Wincenty chlubi się tern że żadnej z zapisanych przed nim wiadomości nie uronil, i nic dozwolił iżby takowa w lonie niepamięci zanikła I, czyni przeto bardzo prawdopodobnym domysl, że dodawal tuowdzie do textu Mateuszowego dla zupełności to, co tamten byl rozsądnie pominął. 2 Mateusz tedy który jako Polak wiedzial dobrze jakie wyobrażenie mieli Polacy o swojem pochodzeniu, a znajomością
Tam eautionandi cales industria, ut nihil de commisso tuae dispensaticni slipendio aut deperire sinu, aut in sinu oLlivionis relabi permiUas. Bes gestu L 303. 2) Na wsparcie tego domyslu moie sluiyć ta okelieeność , ie gdy Mateuu dodaje zwykle do imienia Sik,ia przymiolnik ,acra lub lei divina; przy wzmiance o wpadnięciu Alexandra pnez Morawy do Polski powiedziano lyllo po prostu Siluia, lak samo, jal w xiędze czwartej którą niewątpliwie "inccnty napis.,. Więc ów najazd Alexandra Dl krakoWllk, liemię jest. iM się laje, w&rl;'- Winccn&ep, II'Obion)lIl Da powadze _kroniki Mionzowej.
~

łOł

pisarzów staroiytoych przewyższał Miorsza i Gawia I zatwierdzil pochodzenie nasze z Iliryku I i sprostowawszy usterki Miorsza oparł rzecz glówną na podstawie czysto historycznej. Starożytne dzieje zawarł w xiędze pierwszej, a drugąxięgę zacząl od Semowita; jakoż z Semowitem zaczyna się istotna historya polska; ale pod to, podziśdzień sagadkowe w dziejach naszych, imię skryły się dwie osoby różne, i stara chrześciańska legenda znad Dunaju I rzucona zostala za tlo w wizerunku mlodocianej, nadwiślańskiej Polski, ręką kaplanów skreślonym: chrzest więc starożytnych Daków, w pierwszym po Chr. wieku, na którym sam apostol Paweł mial się znajdować I i chrzest nowożytnych Slo.. wian a między nimi i Polaków przez Metodego I, zidentifikowano, przypadkiem czy tei umyślnie w celach duchownych; albo raczej niejedno co przy pierwszym się zdarzylo, powtarzano przy drugim dla uświetnienia obrazu. Tę jedną okoliczność wyjąwszy, która jak wlaściwie n Mateusza wyglądala ? z pewnością nie wiemy, zostały zresztą dzieje starożytne od nowoiytnych oddzielone przez niego i zawarto w xiędse osobnej, która niejako wstęp do dziejów Polski stanowila. Mateusz pisząc kronikę, nie rocznik I nie kladl lat obok zdarzeń w calem swem dziele; ale natrącil wyraźnie zo między tern co w xiędze pierwszej z_warl, a tem co w xiędze drugiej rozpowiada wielka róznica tak co do czasu jak i co do przedmiotu zachodzi. Te ostatnie sąto znane dzieje Polski w których opowiadaniu ubitym I jak mówi I
gościilcem postępować będzie się pomiędzy

2; tamtą xięgę pisząc przesuwał

zdarzenia wątpliwe jak zeglarz pomiędzy niebezpieczne mielizny 3 I i opowiadal dzieje na które zalatywaly do ucha autora skargi że ich nikt nie zna. ł Prócz tych napomknień
') qui nos per heatos pontiflces et eoufessores tuos nostrosque palronos Cyrillum el Melbodium ad unillltem Rdei Cbristianae vocari digl'lałus BI. Slan. Bocolovil OOicia propria ss. Palr. Reg. PoL Crae. t :S96. ar. 71; poro». lp;. CgrvIa i Mel6d. IV J[o8kwi/. a r. 18.13 l/r. 406. 2) gressus rapit lihcrior et v i a doleetat e x p e d i t i o r. ReI gestae I. 88. ł) II i n a o I.i s Iongius cngari non connnit a n f ra o Li b u I I. 73. de,"clans emulatio meo quidera ori objieit silentii repugnaculum , dicunl eoim: haud Iacile deprehenditur meuticns in his quae II e III o novit, I. 7ł.

f,

roll'lOCODe ą ine jeuae po calem dziele &kIlÓwki o rółBicy 0I8IU i pned.iotu .wartego w xiędae pienvuej a QJuycb : "pierwszej powaW lię autor ze zdll'leoiami Ba Trop który za czasów Oktawiana; mówi o macedońskim Amiocie, o Alesaodne wielkim, o Juliuszu Cezarze, o Dakach i o Bastarneeb; przeciwnie w dropj xiędze IDÓwi o Dobrówee, o Ś. Woj~ ciechu, o Ottonie m, . . o zdarzeniach X po Chr. wieku. Nieuctwo czasów poźoiejllych Iprawilo, łe wlz~tkie te ostrieżenia na nie ~ oie przydaly. Koulawiono najprzód w spo8Ób o.jdziw8CZniejuy o8zwiska steroiytno: z Amioty IJ'Obil sil} Kanul; dalmackie wyspy zostały duóskiemi , i w starożytnych Dakach ujrzaoo nowolytnych Duńczyków. Po takowem odkryciu oie udawaoo lobie już pracy W wyrozumieniu powieści Maleuuowej, i wzięto to, co tenłe osobną ~«ą od<bielil, a jako ws~p przed dziejami Polski umieścii, za same <bieje Polski, opowiadajljc je pożniej bez ładoeco od właściwych dziejów polskich przedziału. Porownywaj'lc dziś sposób \V jaki nam Mateusz, acz w zmienioBym już nieco przez Wincen~o texcie, zdarzenia te opowiada, z opowiadaniem kronikarzy innych tak wcześniejszych jak i poiniejlzych, pnyznaó mu trzeba tę zaletę, że pojmowalrzecl jainiej od innych i slaral się dzieje starożytnych Ilirodaków od dziejów Polski oddzielió, eo tez mu się w bardzo znacznej CIę­ lici powiodło. Nia ma takiej zalety dru«i oddzial kroniki Mateusza. Szedl on w pierwszej swej xiędse za Miorszem j za nim poszedl jesscee i na początku xią«i drugiej; powtarza więc doslownie co tamten powiedzial o pierwszych polskich xiąiętach: Semowicie, Lcstku, Semislawie i Mieszku, na poźniejsze :l lepsze w niektóryoh wZl1~dach powiedzenie Gawia nic nie zWailljąC. Dopiero o Chrobrym w~'jmuje z Gawla niektóre wiadomości I a za Mieczysławem II jcszcze raz do Miorsza wróciwszy, przechodzi odtąd calkowicie do tamtego i trzyma go się jako sl.:Jlcgo SWQ«o prsewodnika, skracająe w s1.cze~lny sposób obszerne jego opisy, a gdaicniegdsie krótkI! wiadomość zkądinn!d dorzucając. O Ka-

1,'

zimirm I ma dwa podania: jedno za którem SleM Gawel; dm.. lie różne od tam~o i oezywiicie poźniejsze. Spomniłl łeż o osobliwszej śmierci Maslowa mazowieckiego l o której Gaweł nie nie wie. Wypraw't Bolesława śmiałego do Węlier wyjął, jak się zdaje, I kroniki wwerskiej t; o bitwie Krzywoustego na psiem polu zachwycił coś z przechwalek SzJązaków. Tu tei skończyla sift praca jelo jako skróciciela a poniekąd i kornpi.. latora która najmniej mu robi zaszczytu: widać w niej bowiem dorywczość i niedbalstwo; ma on ton dumnego I nauki i jakby łleZtą zscrzanl!ł0 nieco biesiadnika który słów nie odwaZa, nie kieMJje się skromnością ale słuchaczów swoich bardziej zdziwić niż zająć usiluje. W opowiadaniu jego rzadko napotkasz ustęp prawdziwie wymowny, częściej nadęto§ć i przesadę, a zdarzenia same niekiedy do niepoznania skrzywione. Powtarzając la Gawiem wojnę Cbrob~o z Jarosławem kladzie w usta pierwszego zdanie z Hioba 3 i nie przestajlIc nI prostej klftsce zadanej Jare8lawowi, chwyta jeńcem wielkiego kniazia i wraz z bojarami do .rory przywiązanego, Bolesławowi sp8nialomyślnie kaze uwalniać, le stosowną sentenCYl} z Seneki. ł Jest podejrzenie, ze tymsamym spOIobem powstała u niego spomniana wyżej śmierć MasławI, Gawlowi całkiem nie znana. W zapale krasomowczym Mateusłl wszystko widzi przez szklo powiększaj1}ce, wszystko pod jeco piórem mnoży się i wzrasta, lub ze szczflólowośei przechocłzi w bombast ogólników. Krzyczy pod ciężarem mnich obdarzony u GawIa 5; u Mateusza ginie pod cięlarem w oczach królewskich. Ci U. Gawia caluje baslawa Bolesław chociaż tylko
') quem (Mulium) eminent.issimo Imgunt pltibulo diceutes: 1111 petisti, 1111 teoe! I. ił.ł. 2) o kronice tej· l ezl8ie' w kt6rym pnwdopodoboie piAli j, ZlCZęło, będę mówił przy innej sposobneści. I) VII' VlnU5, inquil, in superbiam erigitur, et qUI.si pullum OOlgri se liberum nllum putll Re8 restle I. i M; porów. Job. XI. łł. 4) nihil tibi de alio fortunl permiUitur, quod alio de te permittere non po5sil I. łOO; pof'ÓtD. ~ą II Lacltm. Div. Inll I. c. 16.

->

II) L 168. I. 1i3.

t04aiedąe

na koniu l; u Mateuaza, prócz taro, Boleslaw z drwinami !zaslawa za brodę, a lart królewski zaprawiony jest wierszem klasycznym. 2 Chrobry u Gawia tryumfuje nad wicią Rusi 3; u Mateusza nad wszystkimi wro~ami. ł Gaweł mówi ie Krzywousty zburzyl w Czechach trzy grody i jedno przedmieście 5; Mateusz że Krzywousty miasta eseskie napadl, zburzyl, wyludnil. 6 Gawia opisy s~ powiększej cl~ści proste choć ubrane w dziwną lacinę; Mateusza upstrzone erudycyą i mędr­ kowaniem popsute. Nie jest wolny Gawel od Kadulstwa, ale daje obrazy częstokroć dokladnie rozwinięte, a rzecz podejmuje z rólnych stanowisk; u Mateusza który opiły Gawia skraca, a ilównie wojnami sil} tylko zajmuje, gadulstwo w mędrkowaniach jest nierównie nieznośniejsze. Te sl} wydatniejsze znamiona pracy jego jako skróciciela. Z ostatnich rozdzialów Gawia kroniki która w Mateuszowym exemplarzu jakoś na śmierci Świętopełka caeskiego koń­ czyla sil}, przeszedl Mateusz na pole oryginaln8lO pilarza: koniec panowania Krzywouste~, panowanie Wladyslawa II i panowanie Bolesława kędsiersawego , oto trzeci i ostatni okres dziejów w kronice Mateu818 który całkowicie jemu należy. Jeśli w texeie podanym nam przez Wincentego przechowaly się jeszcze jakie znamiona w kt6rychby osobowość Mateusza wyraźniej sil} odbila, tu ich głównie szukać wypada. Pierwsze ślady .()rYiinalne~o pióra dostrz~ają się w opisie bitwy Da psiem polu i w czynach Piotra ze Skrzynna: i wlaśnie oba te przedmiot)' Iwiązaoe s~ ściśle z Mateusza indywidualnością, Ucztowal on u Wror1:lwianów gdzie zapewne nie jedno z ozasów pamiętnej wojny Krsywoustego z Niemcami rozpowiadano, a rozpowiadano sposobem Kodowym, w przechwalkach; byl zaś przyjacielem
~
ł)

ta..

I. tOi.

Hie vir! bie eal quem DOI noalro dignamur bonore. I. t i6. I) I. 61. ') I. tOi. 5) trel clIlelllnulI unumque suburbium dillipnil n. ttł. I) Pnparum eflo urbea aureclitur, proaterni&, populałur. L tts.

łOlS

Piotra jak 10 widzimy z listu .który pisał do s. Bernarda. Nie malą zapewne polołył zasługę w ojczyźnie Piotr poohwyceniem Wolodara xięcia przemyskiego, jednakie z tego co o tern zdarzeniu u Mateusza czytamy, widać że to opisywał przyjaciel raczej j8lO i domownik a nie historyk. Przystępując do tego opisu mówi o Piotrze w tonie pauegirycanym: alli 8anguiniB princepB et principi dignilale proa:imUl, vir magnanimiUltil genero8ll, lam Blremlftl manu quam pedore indUlIriUl, Ule famtE cekberrimll Pelnu Wł08lides. l Mowa miana przez Piotra w senacie, jak ją przytacza Maleusz, acz wystrojona w duchowną i świecką erudycyę, mogla pochodzió istotnie od samego Piotra który nie tylko slynąl z waleczności, nie tylko znany byl jako bywalec w świecie, ale, jak wiadomo, brał się taUe do pióra. W końcu porównywa iO Mateusz z Zopiryonem wodzem Daryuszowym w ten sposób: in Zapiro limulalio fallacill, in Pelro simulatio (uil eoutele; at illa prohibetur, isto permitlilur ; illa enim d.e dolo mało nata; iu« de btmo dolo profecta, quam crebro audil admitti: cum enim jus/UB beUum 8Ulctperil, u/rum aperte pugnet, an ex inlidiił I nihil ad justitia.m intere81. In Pelro ergo adep8 et n tł c l e u s; in Zapiro eortea: fuit el p a l ea flirtuliB. 2 Tylko pieczeniarstwo zdobyć się moglo na to kadzidło. Rozpowiadano w Polsee o Piotrze w wieku XVI jakoby przybyl z Danii, ztąd teł Duninem go nazywano i ale w kronice Bogufala a właściwie Godyslawa Paska, i w herbarzu mugo8za nie o Danii ale o Dacyi jest mowa. a Dacyą mniejszą nazywa Gwido z Haweny Słowiańszczyznę nadelbiańską i nadbaltycką," zna ją pod tem imieniem i Gawel li i sam Mateu8z 6 i tymczasem
~ I. !50. ') I. !54. !55. 3) nobili. adolescens de repo D II C i e adveniens. Sommer.b. n. 36; rkp. ~daiwojiJ str. 48. De P)'otrkone Daco, tetiU rkp., tarnM. Ex regno Da ci e ortum habens (oIor seu cypus). DłlvJ. Descr. Clen. rkp. Itr. 4. 4j Rll'en. anon, GeoK". L lir. 747, wrd. kjd. GrolWW. ar. 171!, obok Pomp. Mel. ') ab occidente (babel Polonia) Dlcilm et Saxoniam collaterales lir. 1.4. 15. to:i'amolir. 16. ') nec non Da c o r u m ac Ruthenorum lerga asciscens sull"ragia I. tU.; poNiw. CAron. Pol. II SUna. Scr. Rer. Sil. l. H.

i4

ł06

z nadania które ogłosil Stenzel I pokazuje się le ju~ i driad i ojciec Piotra znaczne dobra na Szląsku posładali.Szlązakiem więc byl Piotr i najznakomitsze jew> fundacje b)'ly we Wroclawiu, gdzie go tei pochowano. Wszystko to tedy co jako wyd.tny rys osobowości Mateusza poznajemy, daje się sprowadzić do jednego źródla: do stosunku w jakim zostaje on ze &lą­ skiem i Szląlakami i jakoi jestto stosunek godny uwagi. Miorazowi jest Szląak nie znany: w wyliczeniu krain zaludnionyoh przez Slowian nie masz u niego Szlqska, eheciał jest Swewis i Szwecya i a przy wzmianoe o najeździe Alexandrowym na Polskę wymieniony jest, wedlug najlepszego rękopis mu, nie Szląsk ale Sieradz. Moina się teł przekonać z pisarzów spólczesnych: Adalbolda, KOimy pra~kiego i iywociarza ś. OUona ze w wieku XI i na początku XII Szląsk PolskI} nazywano. 2 Dopieroto za podziałów Polski pod synami Krzywoustego rozsławiło się i upowszechnilo dla calej owej krainy nazwisko Szląska. Winoenty znowu w czwartej swej xiędze mówi z obojętnośoią o Szląsku i o Szlllzakach 3 i przeciwnie u Mateusza, który jak Wlady81awowi Il tak i synom jelO okazuje się przyj8zn~'m, Szląsk jest wielkiego znaczenia: jestto ziemia święta, jestto boska kraina ł i a dla Szlązaków ma on zawszo gotowe na ustach uwielbienie: ozyto wspierają warcholstwo Zbigniewa którego postępki sam gani; czy w zmyślonym na wzór Lestkowy podstępie uwijają się na psiem polu jako zwycięzoy i ezy nakonieo pod osobnymi swymi xiąiętami których, podobno z powodu zazyłości swej z ich ojcem, do dzieci lwa przyrówn)'wa I występują do boju przeciw
Bolesławowi kędsiereawemu

') Celestyn 1lI papie! zatwierdzając w roku 1193 prawa klasztoru Panny Maryi we Wrocławiu, wymienia jako własnoś'; klasztoru górę Sobotę z Ila!l·iącemi do niej posiadłościami i dodaje: decimam omnium pos8I'sionum quae Aolrum quonllam comilem I'X part« a v i et 11 a I r i s s II i jure haerediturio (·olltillgeiHln/. Provinz. BliiUer forlg. v. W. Sohr, 10m 95, lir. G. ') Dowody na to zl'brał starannie Narusz. w Hist. m. x, 1. rozdz. 10. pp. r. ") Res Keslae II. 40. 4) divinam Silentii Provinciam I. U!!; sacra Silentii provincia I. 294.

t07 Wiadomy jest smutny konieo Piotra ze 8knyDna; nie o mm nie spomina Mateusz; nie wchodzil on, jak się zdaje, w aklad kró&ko zebranych przez niego dziejów, a byl przez 88megoz Piotra opisany. I Kalectwo Piotra rauoa tez za nadto szkaradne światło na rządy Wladysława II, któremu chocial nie schlebia Mateusz, jednak go ile tyle oszczędza. Mówi on: Vladi8laru tam primogeniturm privikgio in&igniB, qusm regai mccemone lUb/im"; ,ed amhilio8U8 aJtero, reliquo fasluolJU8 ; fU eo '"'litu impertwu quo ;ueuniivl u.xoriB ilululrit amplsziInu. 2 Za to teł nie oSlOlędza zony jego, glównej sprawczyni m,k Piotra, do której pokilkakrotnie wracajqo nasz Mateu8l, wystawia ją jako jędzę zjadliwą. Nec vici83t conlenla ut łJiclr;"" ci8 animolitaI, ,M quoqrte i n v i c t; S8 i m o r u m colla BUil 8f.lppedUet imperiiB" 3 mówi autor i zdaje się ściągać te &lowa zarówno do braci młodszych Wlady&lawa, jako tez i do niesscsę­ tUiwego Piotra, W innem miejscu mówi o niej: Ereb; milliu maR8łlllceris inferias, quam femineam semel e.xoraveris trueule1łliaa ł i przytacza słowa mędrca który kobietę nazwał sroiszą nad tygrysice i nad hieny. Nakoniee jeszcze rUI nazywa ją tygrysicą, a Wladyslawa usprawiedliwiająo mówi ie to byl princtp8 i,1, se humaai'simrlS,:; synów zaś jego, jak powiedzialem, do lwiąt przyrównał. Czy bliłsze jeszcze o tym wypadku IZCUgóły nie znajdowaly się u Mateusza, i czy ich Wincenty We zmienil lub nie wyrzucil? o tern wiedzieć dziś nie moZemy. Prócz powyższych oznak pióra Mateuszowc;o jest jeszcze waina skazówka w tern 00 mówi o synu Wolotlarowym, sprawcy nezi wiśłickiej około roku 1 ł 35. Okazawszy szkaradę jego czynu zali się autor na to żo znajdują sill dziś xią7.ęla którzy dla takiego niegodziwca nictylko mają otwarty dom, ale go nawet darami
~

Piotrconis gesfa quae per se seripla habentur, Chron. Boguph. (Godislai Paseenis}

" Sa_enb.
') I. i78. ") I. 279. 4j I. ~80 . .I) L t'l9.

n.

4!.

~87.

łOI

w gOlcinę zapraszają: kic lucifuga i,uu volacrum regu volilal plaum dilcolore quem nonntdli h od i e non modo non reprimunt; 8M virtule profligata pramiis ;nvitant. I Slowa te wskazują na CJ8S w którym to pisano: byloto międlY rokiem H30-H5~, albowiem syn Wolodara przemyskiego, Wlodzimirko xiąłę halicki, co to wsaelkiemi sposobami szukał za ojca swego zemsty na Krzywoutltym, umarł pod koniec roku ł ł 5~. ! Jestto tedy czas w którym Mateusz byl już nictylko stobnickim scholastykiem, ale i krakowskim biskupem i a Wincentego nie bylo jeszcze na świecie: nie do niego więo naleią te słowa. Moina tei miarkowad ie i wskazanie śladów bitwy Krzywoustet;o pod Naklem 3 za dalekiej od czasów Wincentego, i odezwanie się w czasie terazniejszym do Węgrów tryumfujących z klęski zadanej temuż królowi ł, właściwsze jest Mateuszowi i nakoniec ze przycinek do biskupów polskich wystosowany 5 wskazuje na osob~ Mateusza który za wdaniem się krółewskiem, przeciw 1yczeniom i woli duchowieństwa, na biskupstwo się dostał i a choćto są znamiona mniejszej wagi, wzięte jednak w związku z innemi podnoszą kwestyę o autorstwie Mateuszowem nad wszelką prawie wątpliwość. Ze słuchu, jak się zdaje, opowiedzieł Mateusz koniec panowania Krzywoustego: sąto jakby przypomnienia starego Piotra, co byl prawą ręką tego króla, Mnteu8zowi róznemi czasy udzielane. Stary przyjaciel i sługa Krzywoustego wielhil go tym więcej im niedolęłniejszymi okazywali się jego naslępcy: ztąd tei Boleslaw podniesion jest u Mateusza do bajecznej prawie wielkości i ze zwyklI! sobie pochopnością do przykladów staroiytnych zawil!zuje on pochwaly Krzywoustego tak: ad 8Ummrtm ilaque de IUmma Bolulao id aecipe:
I

? I. 161. ') Tojeie zimy (łł5~) pres\awi sę Wolodimerko saliczskyj koęi. Poln Sobr. I. U6; II. 71; porów. Kararnz. n. Si. 12. ') I. ~36. ') Siloat 91'l!'0 Pannonia! itd. I. ~73. I) Nostri ecu Sigaotea! itd. L ił 9.

t09
AUer Ale:xander, alter GaJo, TuUiU8 aUtr, Non miMr Alcida, sed agilior me vir AchUlet I Najwięcej wolny od przesady i zgodny z rzeczywistością jest opis panowania Wlady&lawa II i Bolesława kędzierzawego: sl}to dzieje Da która Mateusz S8m patrzal. Obraz ieh chociaż na mały rozmiar, stosownie do poprsedniego skróoenia, skreślony, owuje najwydatniej pisarskie Mateusza zdolności i daje się odczytywać z przyjemnośoią i prawdziwym połyLkiem. Im pilniej rozpatrujemy się w trzech xięgach Mateuszowych tym większego znaczenia nabierają w naszych oczach wlasne jego &lowa któremi powieść swoją rozpocząl. Zal)adniony od Jana o dzieje I a mianowicie: co należy mniemać o pierwszym zawiązku spoleczności naszej? powiada Mateusz: •Wiesz ze u atarołytnych szukać trzeba mądrości, a rozsądek jost owocem lat wielu; wyznaję' że W tej mierze jestem uczniem starożytnych, i chociażby m tego co bezpośrednio wiek mój poprzedzilo zgola nie wiedzial, nie zamilczę jednak o tern czego się przyuczylem z ioh arcywierzytelnoj powieści.. 2 Zachwala więe pisarzów starożytnych; doświadczeniu przyznaje rozsądek,. a z pownem lekceważeniem spomina o dziejach które bezpośrednio go poprzedzily a przez Gawia były skreślone. Szczere musialo być to Mateusza wymanie, bo znachodzimy je zsodncm z charakterystykI} pojedynczych oddzialów jego kroniki: w pierwszej oto swej xiędze trafnie sprostowal powieść Miorsza do dziejów starożytnych iłir­ skich odnoszącą się; w dwoch zaś następnych Gawia skrócil ladajako, a wypadki spólczesne opowiedzial rozsl}dnie.

~

I. !75.

') Scill quod in lInliquis est lIlIpienlia, et in mułto lemporo pmdenlia; me vero in bac pwłe anłiquorom infenllllum Caleor. ul eliam ulrum hujus inlllanłis simplcx aliqua praecessit porliuncula prersus non noverim; quod lamon perveridica majorom narralioDe addidiei, nOQ silebo. RItp. krolli/U WillceMel10 XXIV. lir U.

VDI.
KRONIKA

WINCENTEGO

nOGUSŁA

WICA

zwanego
KADŁUBKIEM.

Winccnty urodzil się \V Polsce okolo roku ł ł GO, I Z ojca Bogusława, któreto imiCł czqsŁo w rodzinie jego powtarzało się, i z matki Benigny." Miejscem urodzenia jogo byla wieś Karwów niedaleko Opatowa j tak prsynajmnie] doniósł nam o tem, prócz katalogu biskupów krakowskich, Dlugosz w swojej Ilistoryi, do-, dając ze b)'l herbu Róża czyli Poraj. 3 Nic mu żadnego śladu iżby ród Wincentego byl cudzoziemski j on' sam w kronice swojej wszędzie się za Polaka uważa, i na to zgadzają się \VszysI) Tak podają czas urodzenia jego akta kanonizaeyi, drukowane l\' Rzymie roku 1697 ilł folio; Laszkiewiez zaś 11' dziele CIIlI'ala blOjJOsl. Wine. KadI, powiada wprvat urodzi' się roku tl6 t. 2) Ilic nohilis genere de dorno Bose ex patre lloguslao cI malro Beuigna ; hic specialem gerens ad ordinem Cisterciensem dcvotionem vinas palrimonii sui Czirnikow et Goyc&ow InDO Domini fil! in eollequio de Hiecholin luh praelentia Hcorici Gnesneolis archiepiscopi, Gedeouis Plocensis, Ogeri Croswiciensis episcGporum et Msczugii Ducis Pomerania!', pontiticatus sui auno quarto, monasterio de Sułeiow Gnesnensis dioeccsis; villas vero Niekissi.lkl et CIrWOW hereditariall etiam el paternas monuterio Kopn:i1l'uieien&i ordiaie Cislerciensis, libenlitałe ingenua, perpetuo contulit et donaviI. Inlerdicens nepotihus suis germanis, flliis CraIris sui B o g u s l a i, videlic-t B o g u s I a o et Sulislao, earundem villarum quas monasterlis praeCatia pleno juro conlulerat, sub gravi łOł!hemlt.., omnem impelilionem et quamlibct vendicationem hereditatum praedictarum. Cal. epp. crae. rkp. 06801. XIX, k. 26. 27; puruw. Starour. ViI. et Mir. a/r. 14. Zapia ten. powodu wlmianki w nim biskup« kąjawd;iego, OgeriU8a, który llIedll/g Dlłlgoua umarl jn rob l!OiJ podano w podejr.enie. Nam id.ie tu nie o waitlOlltJ lub tei. ni"IJa.itw;ć :łapiau, ale tylko o imif! ojca Wincl'n1uwego, i chociai byłoby Mjoc~i;cil'j 1",0wodnioM i.e :r.apu powyluy jest podrobiony, tu i 10 takim rau« nalely WY"1I4C le ten ro go podNlbicl, i tyle prtrllJd.iwycll. ~gólÓfll potIIuf 111 nim WIlia/, mu8MI prlerie:i,·:MGĆ ~noic najrvrl:i.llit'juą: ja sif IIIltriciwie ltIJł!Jlllfll łeft któref/o majątkiem ro.r:łqdaal. 3) Dług. His~ VL 003; porow, Cal. et'l'. crec, rkp. OSIOI. XIX. ~1I. i,

w

tU
tkie tak o mm jako teł o rodrrioach. jeeo napomknienia i za lyc" tai nie nnzywano go inac~ jak tylko Wincentym, bo
nazwisk jeszcze w owym wieku nic hylo I; ale Winoenty zostal wonkiem zakonu Cystersów, zakonu który z samych eudzoaiemCÓW składal si~ 2 i wyrabiul sobie niekiedy umyślne u xiąiąt polskich przywileje na to, iżby mu wolno bylo samych tyłko Niemców do srona IIW"l0 przyjmować.J B}I tedy pierwszym z Polaków nasz kronikarz który do ich klasaton; \V Audrzejowie, MorimuDdclJl zcudzoziemska przeswanego , a przez Niemców i Francuzów zamieszkaleio wstąpil ł; zaciągając ci cudzoaiemcy w spisy swoje imi~ syna BQiuslawowego, zacillKnęli je prawdo. podobnie po swojemu, jako syna GoUloba: zt!d powstało najprzód lacióskie imię jego YincenliUl GoUlobonu które \V ustaeb polskich przerobilo JJię na Katłuhonis li lub Kadlubonis; po uplyowie zaś jakiegoś csasu sami Polacy zaczęli iO nazywać KadlubowiceRl 6 to jest synem Kadlub8, lub po prostu ł'adlubkiem.

I) Najstarsz! wzmiankę nim znaehodzę w krakowskiem Nekrologium pod dniem 8 marca w Iyd. !!lowach: W'u·tnli,,_, E/le. Craco,'; en. qui Capi/I/fo Nl1Ilulil ~ci­ NIlU ill SchotD (Cu1Iotu) oW, et in Mo~ndo NllfIliHeit. Rkp. GIIdfSz, •• 47.
Wz.waJIU la, jak widać z pisma, jest z wieku xm. Dlugou który milI u siebie ten rękopism , dopisal swoją rt;ką obok nazwiska Mo r i m u n <I o, id ni: iII AIIt1ntyolU.

°

~) omnes tone fratres Gallicae 'fel Gel'Jllanir.ae nstionis fueranł. SIarowoiski Vila et Mirac_ str. 157.

:I) Ad Ruenta ftuvii Warla in "ma sua ducali Lenda , lIlODlsteriulll ordinis Cislf'r.ciellsis fundat l'l eriKit Mi.'cislaus, et illud ducali munil1ccutia villis , praerłiis et amplis muneribus donał, dolal et liberal Ad moDl8łerium autem hoc et ałiu<l ejusdem onliuis, 1IOca1wa W,growiec, monachi in prima monllllerioruw hujullllodi Cuodatione ex mOllasterio quod "oca\ur "C t u II m o n s, ll'ibus miJJiaribull I Colooicnsi e.łvi181e supra RheoWD sita, distanto sllmpli sunL Ab eo IlItem tempore mos erat laudahiłia et omoi CQmmend.tione dil'lUl oaque ad teJopora mea ehser\'Ilu a , quod nemo in monasteria praee.1a in regularem obllervalltiam IlIIUmilur nisi ail genere Coloniensis. Hic mos pro jure perpeluo et Ioge perbenui Cuit cenCf'!SUll. Dług. Hist, V. 473. . ., primus ex Polonia sacrum Cisteroienlem habilum IUmpserat, SI.I'OIlI. truaU.

s) Vint'enlius cognomine K I t 111 b o n i s ron"ik w rłp.
') 'iocclllius Cadlubowiez, rkp. Sr,hiw. B/r. 943.

kr61ttllitcłim

in fol. N. :l!li.

Hi
Niewiadomo gdzio chodził do szkól Wincenty i zost&l tyłko ślad ie byl mistrzem nauk wyzwolonych l, co tei potwierdzI cnly uklad i sposób pisania jego kroniki. Między rokiem łł86-łł9-ł za biskupa krakowskiego Fulka czyli Pelki 2 zostal proboszczem w Sądomirzu i dozńawal względów Kazimirza sprawiedliwego, :I pożnie] syna jego Leszka. Po śmierci tegoi biskupa obrany byl Wincenty na jego miejsce biskupem krakowskim w roku ł 207, a w roku następnym przez Innocentego lIf papieła poświęcony. Dwanaście niespełna lat piastowal tę dostojność i okolo roku ł 2 ł -ł odwozil Salomeję, córkę Leszka bialego, Kolomanowi xięeiu węgierskiemu zaręczoną, do Hałicza, zkl}d po wybuchnieniu rokoszu ratowad się musial ucieczką. O jego osobliwszej uczynności i cnotach chrze8ciańskich rozwo" dZl} Bię szeroko rozmaici pisarze poźniejsi.* Rozdawszy, jak opiewa pomieniony już zapis, caly swój majątek ojczysty na klasztory, szafowal teł równie szczodrze i biskupiemi dochodami. Kapitule krakowskiej tak na zaopatrzenie kanoników jako i na utrzymanie wiecznie gorejącej lampy przeznaczyi liczne dziesię­ ciny wokolo Czchowa, jak to zapisano w krakowskiem Nekrolasium, a DlulOsZ objaśnia, le datek ten skladal si~ z jedenastu dziesięcin snopowych i siedmiu pieniężnych, pobieranych w tylui wlościacł. osobnych. 3 Uposalyl tei dziesięć prebend przy kolepacie kieleckiej·, i byl dobrodziejem wielkim tak BoioGJ'OOOów miechowskich 6, jako tei andrzejowskich Cystersów, któl1'IDto ostatnim nietylko rozmaite nadania dawne w jeden przywilej ze') I i b e uli b u I d i I C i Pli n i I eBt tradituI I in quibul ila mirom in modum pro_
recit, ut omnel col!lancOl IU08 aeri ingenio el eloquenliae studio, quo inter omues iIIius aen Polonos majorcm in modom exeeDuit, luperll8e viderelur. Sl.Irow. Vit et Mir. 48. Kalal. bUk. krtlł. sOIDie go m a g i 8t e r Vinr.entius. rłp. s lńbI. 0.,01. XIX. karla !/J. ! .. DIIIgM, 1Ii". fI. 606, a SIl '"'"

.'r.

iKromer. ') Sl.Irow. Vil et Mir. nr. 48. 3) "iBl VI. 617. ł) Dlai- Hiat VL 619 i SlaIow. ViL et Mir. ') Nakielaki Miech. lir. 1~.

lIi«łww1iłtJ

'0"_

ID

.ar.

1i0.
Osselwki w WiI••

") J>ltUIe i 1IU.le re.tawil oIlolierooKi
laIK. u,t. U. I'li.

łyeia Wi~onlep Kadłubka

m

113
brawary zatwief4zil, ale pomnoiyl je oraz darowizną trzeeb chiesięoill. I Jako IHakup poświ~al kościół s. florylna w Krako~ i starał się ooslejeRMwa duehowne obsadzać ludźmi godnymi Z dwoch braci Oal'Owąłów, którzy pożnie; świątobliwem iyoiem wBlawili 1Iię, wyoMsl ś. Jacka na kan&niję krakowską, a ś. Ceelowa na kostodyę sądomil'lką.2 W roku ł ii 8 !lołył dobroW{)lnie doatojno8ó hiskupią i wstąpił W Andrzejowie do lllaBltom Cyst.sów kłJ6remu dawoiej juł świadczył nie _o. Mniemano iż do ta.. Iłowego kroku .powodowało w> nieukontentowanie dachowie'" stwa kłóre slernJ'llo na nier~ !& to ie ułepj'lC potrzebom ów.. CIelnym kraju, trapionege ustawioznego wojnami, przyzw&lal ehętoie !la cięlary które i xięiych wlości dotybly.3 P6 upły­ wie J. pięciu umarł' w tymie klamorze dnia 8 mlMl ł l'Oku iUl i poehowlBy lO8ł8l w koiciele w środku cWru. la BoieBlowa knywousłego zoojdowali· się w PołS08 ludzie uezfJRi i nierównie więcej b,to ich sa synów lepi króla. Polska la ich CI8SÓW' miala u eudlozielOOÓw elawę .ił jest krajem w·kWrym _wiłD! BRUki i prÓCI bowiem światlych krajowców IDDÓstwo uczenych łochi'z rOlmailych narodów miało tu swoje lIiedłiako , 1BIC000ll!C Da dworze xi!łąt upnejme przyjęoie. 6 łlMeUIII dozaawal wZBłędów Wladyslawo II, Dljstarszego z synów Krzywoustego i Wineeułym opiekował się najmlodszy z nich K8lirnirz. O w'YlOkiem uksztalOOftiu łeBo xięcia, o jego gościn­ nolei i u~aDiu W rozmowach z ludźmi światłymi przeoboryStarow. Vita et Mir.•tr .. 13 loall &) .....L· . . . . iW. Pok •. tt8; po• • Ang. ........ Ana. CJII. IV. fId _ . m •. a) Bielaki Kron. Pol IL U6 1VJd. z r. t1l97. f) NekroL krak. w rkp. Glad. su. "7; Slarowolslr.i jednalr. powiada: In libro morllWMUlł
tItD.."ri AIłIlr~ 1JfłIIt''' ilU o~ . . CMIIiłellllOl'CIllll', ni ffIGfi. UlCitlll'. Vil. U Mir. • tr. 16. ') La Polope e.t uo plya relDlrquable par le Dolllbre dM ",. . qll'e11e l'lUllerme. Beaucoup de ROUDIa amaleul'll de seiences y .ont veoua de tolllea parli. Geosr. d'idriHi lraduile de rarabe par Aml!d. Jauberl Paris t 840. IL dr. 380. ł)ułllt l la Polope ee plya de la science et de. aavaDIs, te. vill.. lOnt toałe. bell.., 1Ioriaun!e. et. c61ebrea ~t en Ol! qu'el1N lODł bahiWea par de. bommet n.p. dlUll Ja co,uD,illłDCll de• .Mi8lKle••t dl la roJiBi- r. . fIt'. 6t1fł.
~_

..

łlS

ciekawe świadectwa I i WiMeDty jako miiin DMJk wyzwolonych, poaiadel wlunie to co w kole bieai..aticzetb najwię­ cej poplaoalo. Jemu porUCZ)" ~lirnin piaanie daiejów, jak o łem dODosi 11m nie bez kra80mowCIJ'lh i artystowskich o&dóll. •1nteUezil niminIm &lNn~ Ule prłtu:iptllA, .łflłlłi­ modu Itrt""itali, e:cperi~, DlAaim0d4e lioaMltJlil iałipłIJ u Majoru. ezemplllribtu ~el'" tli qtUbuadant 'Ptculil ruultare. CM_ liquidem iur earpitur dvce praaio, lłI.ee pNetllIłInIl4 ~ " t1emulior Ul tfIigiu morwn quaa pra4furaJ ",mo:plariI. ~ iIefU8 t1;rtuhla ~ ~ ~ mW .criplori calamo fragiU, ac li ~Q, huflłlril Pw"',;' oruu impOlUit tJIl4nteum, non. alia foru per"""" rt.llitml. n;'; qfWfl awi rulil4n1ia, qtIO(l gemflUJf'Ua nilor ~cJ. f'tI4itat, 8011 tilucit, d qJera lelm1mil EthiOfłłUlł IleM6Jłł1rc1a tUgitiI ADn funwl'fl7ll; nec 1MbJilU u, ",.~ li f.,..,. ~ a rtWigine, li awwn diquaIw a ,cm.. QłIła igibIr ...u. ul lłldari cum pOłl dtolinari tłOft ptIUI, pro Wri6uI. 'WI. Odzywa li! teł w ciłcu pracy dwukrotoie, z peWllł pouf.. lo'oią do teCO xięcia: Vide, igiltu" Ktuimirel fJU6I fl'etUłri fłUJl ejua malri tUbeM, qui te nD1ł 14m tJefMl4re fł'dm imJflUJre tanio dignaJi lłUU miraculo/ 3 A w drusiem mie;.ou: N9fł tNJu evidentillimam Ktuimire/ n.uminil prautlliam? ł itd. Miel aapewne nie melą alawę z uclOllOŃi Wiaeemy, kiedy mu Kazimil'l jeden I xilliąt oajiwiatłejuych poruozal pisanie dziejów i K'0sili teł nim pośniejsi jakoby był męiem oajuczeń­ Bzym W świecie I i ztemwszystkiem latwo jest poznać le w Wincentym pl'l8waiel poci~ do poezyj i kraBomowBtwa w których po części na wzorach starożytnych a więcej na dawniejszych i

wały lię

,talU'"

'"*'

oaer,

en.

°

DUJ: K.lxmira obiil Rio llI'Ihilia multum exlitll, laubm mensIm tenuit. bospites nUDciol miro earib&i. IlI'ectu IUlcipienl benignis8ime pertncbvil Rocallił 11/ rIqI. GIrJd. lir. t6; pordIII. Xadl Rei psbe U. SO. ") Praer. -ł. ') n. lit.

~

,'r.

ł)

5) V"lDeentiUl Kacllu1Ionil vir I i I e r I t i I I i m u I i D t o t o m u n d o. ROe'&IIlł p"r mttiee rłp. lu6iń1łi 'tr. fi; '*P. XlIrOpOIIIiełie,o dr. tOłJ.

n. n.

1Iior_.

fUJ
Do jikJego stopnia pósunął wpmv~ pisania leoninami pokazuje to rymowany dyaJor ułołony na .mieró Kezimirza. Przypisywano mu teZ iywet ś. Btaniela...a pisany krl80DłOwOIorytmiczoie. I Ze Btaroiytnych podebal lobie nsiwięcej w Cioeronie którego naśladująo zdradza niejakI} znajomośó nawet pism jego dziś zaginionych. Z poetyczDemi i krnomowczemi kwiatami spotykamy się raz WI'lZ \V jeso kronice; a l'ęb8le Z8stalW)wie,nie sil1 nad nią okazuje, że autor jak był w dziełacb ebeyoh , odnoszących sil1 do nauk wyzwolonyob eru~t , tak teł w dawniejszej zwłaszcza historyi ojczystej nowicyosz i kompilator. Z dziejów które mu kreślić polecono jedne trzeba było uIołyć ze źródeł, drugie, obecnych czasów tyczące 8i~, opiaywać samemu; stosownie do teso dzieli Wincenty 8W0il1 kronikę na lwie Błówne cZl1ści i w swojej obrazowej mowie nazywa się WJłlędem pierwszych zniwiarzem który dojrzale już klosy 'tnie i w soopy zwil}zuje i a wzcll1dem drugich rolnikiem który połe I 1'0lÓw ool)'8zczając usposabia do plonu. 2 Nie jednaki trud czekał (O na obojem tem polu, i zaslugi też jego na kaidem z nich wcale sI! rólne. Dzieje spółczesne, w czwartej xiędze objęte, są pracą jeGO nierównie znakomitszą i pierwej atoli chcę mówić o trzech pierwszyoh xięgaeh obejmujących dzieje dawniejsze. Mają one formę dyalolU i podczas idy tamte wylullfJlone są w cil}(łej powieści. 'Dawniejsze dzieje prócz Miorsza i Gawła opisywał Mateusz, a opisywał w formie , jak się zdaje, dyalogu i nie wiemy dziś z pewnościl} jak ten dyalog wyglqdal i ze go atoli piaal MateUlz to zdaje si~ rzecz!! niezawodną, a z owego poci~iu do erudycyi z jaką siQ tenśe już w swoim liście do ś. Bemarda popisuje, moina wnieść śmiało, że napisał go uczenie z odnoszeniem się
etiam Vineenłiua creditur biatoriam de BIDetu Slanialao modo rbeturieo rilhmial_. Vine. KadI. et Mart. Gal. ed. Ged. Itr. 53. ') longe aliud meslOris eat mUDUI, aliud officium a~colae: apinetil oceupałur agricola U. 3001.
~ Iałe

DÓwaych piaan&ch' kóś«Hlnych' zaprawi3ł ~ię.

Ił'
do swołyln}'ch pilarzów. W pierw.sae; tedy swej c~ . . Wincenty rzecz samI} już pro.ie cotow~, d~ witJll<IW8r"" po artystowsku wypadaiW8z)', 180kl'lllliwuy i l poU........,. wys!tPil le świetnI} ptzedmowł która jak jeaL z wdziękiem i Bie bez talentu napisana tak tei świłldozy najlepiej jakie f01a.l_ autor najpilniej uprawial i do jakieeo zawodu najwięoej .spoaobil sitJ: jeslto artyata i buraani.ta raoaej niżli Jlletoryk. W Clkim samym iuście i jakby jednym ciąsiem pióra I ow, pnedmow, napisany jest epilog który przed xięil! czwarL! oaytamy. W}rfu.. szczająo myśl naił zpod oalony ftllych prze.DOŚni W obu tych ustępach I dowiadujemy się, że Wincenty pl'led tem płul jui wiele l i ale to by'y raczej swobodne I Muzami . . . .il i dziś ma się zabrać do poważnych dJiejów, ObliOllłjl10 w~ I~y 8Woja wadraga się na sarno wspomnienie poruczonej mu prao)', fembardziej, idy ma ją odczytywać na publicznych zKfOI88daeoiaob. w obeo senatu." Jest tu tei niejakie napomknieoł& o lródlacb. Mial on w .,ku najsWsIe kroniki, albo slowami jego. ,mówittc najstarszy materyal z któr8so wyoiosywał wilemnki ojozyet8. ł Z dziel osobnych układal jedną calość s i żadnej z llIapisanyoh tam wiadomości nie uronilI żadnego ozynu nio zamilozał', a ciemne i nietrafiające do przekonania sweio opowiadanie ·8W.oich poprzedników rozumem swoim poprawial, czyli jego 8loWI'ml mówiąc: czyścił żelazo ze rdzy a zloto ze śniedai 1, W Ciem mógł być nie zawsze szczęśliwy. MOKę się mylić w tlUlnlWrARłu jednego lub druPeso wyrazu jeco fa;uryoanej mowy, że jednak treść ich w olóle niewiele zbacza od teio 00 tu powiedliałem,
') poił taliel expertas pelagi delicias, poat talie s Imitata laborum nallrragiL Pracr. ł. ') adolelcenłular1nft inler MUl" oo\lascivere ekoris. Prut. 3. ') sacri senalus 8ssislerc lencmur sUIJgeslui. Tamil'. 4) veras patrum effigies de chore antiquissimo jubcmur cxcidcrc. Tamil'. 5) nostri sudom esl spicas spanu in unam messem colligerl'. II. 304. ') fidelislilll6 compeadio cautiOllia U1oo&abat n. 303 i ut _ I de oemm_ łuae dispenaationi stipendio aul depeńse Binu J auł in sin. obIivionil relabi permiUu.

T-u.
") ferrum purgatur a rubigine, aurum eliquatur a leona. Prlef. 5.

tn
kaWy ktokełwielt I koDl8kwerlon ocJpdywH techce lUOZeIIie 8M. Wiocent.p. ,led.. słowem: mial OD ped ręki! nie samI} kronikę MateuS18; ale i najstiłJU! Mion.
ba &o

JIIOtIIi

lił}

alB doklad8l ani słów jednej ni drugiej; ale co ciemae h)io ObjaŚDiał, a nadadukowywal co :się ury.. no i w ł8lll lftIItą 00 się pojęciom j~o nie apneciwialo, wieray był swoim źródłom, a olobliWiej Mateuszowi, jak się dł ~ dwukłotnie pl'lyRllje. I W tych sk8ZÓwkach któreśmy Z8 slów simClO Wincenteso wydobyli Wy klucz do pojaśnienia zjawisk jakie przodatawia ,ien'SII 'Sięca ;elf> kroniki. Nosi ODa rólne i w znacznej CI«}lei sprzeozne I sobą znamiona: są w niej najprzód U8~Py takie I którym widlÓ łe pisąey rouółnial dobrze miejscowolć iłirakl} od nHbeltyciriej, a przodłWw nnszyoh ItarGlJtnych od nas samycia jako narodu 01100.. I obok tamtych ID8obodzimy mowu us&ępy I któryeh widocDa .je pisząC)' mial tak o jedaem jak i o dftlpm wyoiralenie ImąOOne. Gdy niepodobu8 jest Pl'lYpu" _ Oby jeflen. i ten sam: piąwz o jednej i tej lHlIDej rzeczy mial zarazem wyobrażenie czyste i mętne, więo naturalny jest wniosek iż te 4wojakiClO rodzaju wiadomoici CIerplIl Wincenty we. żP6del I'ÓŻnyeh zupełnie, i przedstawił nam je sposobem kompilatorskim, nie przetrawiwszy do dna swego przedmiotu. Z kronikal'lÓw którzy prsed Wincentym pisali, cudzoziemieo Mioral mial mętne wyobra~enie tak o miejscowości którą nasi przodkowie w rozmaitych czasach zamieszkiwali, jako tei o staroiylnem DlUlJR intieRiu; mętDe wyohrałenie mial takie i Gaweł o tem wszystkiem co CZ38Y Lestka IV poprzedzilo; prócz nich jat jeszcze tylko Mateulz który pisał przed Wincentym i tenie na niero wyraźnie powoluje się. Skoro tedy ani w zewnętrz­ nych napomknieniach, ani tez w texcie Wincentet;o nie znachodzimy śladu iadneK9 iżby autor czerpal wiadol1łOŚOi swoje jeI

kronikę;

nie

jednej tylko brai

lWoję powieść;

W. do klosa; nie trzymał

się ściśle

~

la. rideli.r eR WI., lL 300l.

~

I. 7.

rid.li~.illl'

COIDpelIdio

C*Iłio8iI

.nno-

Ul
lICIe' akądino!d,

owe OIJsłe, m8h I8mieelkaoych, pojęcia z któremi się w Wiocentowej kro. nice spotyumy, są Mateu818 w'aloolcią· Nie myślał Wincenty dać nam od lilowa do słowa text MateUIlÓW; cbcittl się zalecić lalimirzowi, jako MIłor, pi~ aw~ zręeaoością. Gladko jest nopisana pnedmowa i nawet laciol} slilraooiejeą nił zwykle. Po przedmowie piKe 88m IDOWtl wstęp o cnotach kwitnących oiegdyś w nalzej ojclymie, a w tym wltępie Wyszczą zdania i wyraienia J xillK Cicerooa o lUeczypospolitej. l Zwolennik nauk nadobnych i Cicerooa wie&,. biciel, Wincenty, zdaje się podchwytywaó jego arŁyatntwo.' ~ wiadal Cicero w drugiej xiędze swej lbeclypOlpolitej dawne dlieje rzymskie przez usta Scyplonowe. Do takiejże fłkoyj udaje się Wincenty: I8miaat p01\iedzioo po prostu że ma oto k~ę MateuszOWI} pod ręk,! w formie dyal~ napisaną, i zamiast po~ wlórzyć ją do81owoie l wystawia on sobie MateU1lU w chwili l kiedy ten na jakowejś biesiadzie zagadniony przez'.IIDa •. ' pocą&ku R88zej spoleczności, zaczyoa opowiadać dzieje narodu;
~ EI'Ił

mUlimy IllWląue I korriecaną ~śoią ił o ptzo4beh oasaych i krajAch róinemi eusy pl'l8l

In Republiea Yirłul; ",Ó/Oi Cicn'O De Rep. n. 34. 'uił quondam in bac Republita virLwl, ro$p0ap8 WiReMI, L 'I.. ; łiftr MnI$ pH1tMi If ołoIiea­ IIMC Se 0tIJ~ R:łtlc$poI]JolU~ ojCC1llM l1li8; nie piórem ak c ł ylllJ m i ro~:
quam non scripturae mernbranulis , sed clarissimis gestorom radiis palrell '00riampli iDoItI'II\'l!I'e L 7., Moje ,i~ mieć prud OCJ~ te _ _ Cw-: Nec vero habere virłułem Aiia esl, qUlsi artem aliquam, uiai utare. Elai ara .qaidllQl quum ea non ulare, aeientia lamen ipA Ieneri polest; v i d u s i n u s u I U i to ta P o s H I e s t, UlIUS autem cjus est maximus civitatis gubernatio, et earum ipsarum rerum, fJUU illi in IlIpIia pllrwonu&, reapse Delt orałione l'eńectio. De Rep. I.!. U CicerolllJ prłtld roapoC$fciem rOlmow, o R:łtlcłllPoI]Jolittj ,karły ,i~ ScllPio Filowi : onus gravissimum imponis orationi meae. De Rep, L !3. / ttlk IIJmo MU dr- Wince"" na KII$imiraa w praedmowit, mówiąc: onus miJaj iulposuił Itlanleum L S. D';elo Cicer0tt4 o &e~'Ii $""""10 . , 10 PtJlIce jencle w końcv .\l'/ ; IIIJ pocaqlh XVII wieku: pOliatlal je lerfflli Wojnow,ki, podltarolta trembowellłi, klriry mieukalro 7illl'kowit, wio,re nit'tIaleko TtclllłowU. IJ brl _cq kJyłdto Itarojglrtyclt i wielłicitkM liInwt." kkuyC'$rtQ, Bliauą lOiad01lloAć tak o lIim, jako td o potlabittbhoie jakie _pUf p01llielfiofwm d.wem Cicero.... • kroniłą WinceIIIąo IIoatr_b &ił daje, aejtł$ie clytelllik w zir-d:łtl dMlfiej, gdłie ro$lnlJlać b~~ rtieklóre Ntm tti kroniki.

u.
OD
ś

aś DUły paalaOJę Da

.tej uclOie pl'IJtomne, jakie WataroiyłOO­

i zn ne ą pod nazwi I i III Ieb ów , spisuje to za jego 0wami i zmy 'lenie, które mu na trę cznlo sposobność \ lr. cać do i loln j kroniki llaleuszowej gdzienieco zkqdinnqd , i popi yw : . i. ni I iedy z wlasnemi morałami. Cicero, jak wiadomo, na 'Indowal \ \ ym dynlogu dykcyę cypiona , ucząc ię jej z móv je o jakie podówczas je zczo między Ilzymianami krążyl)', I Ł twi j l . rę \ tej mierze miul \ incenty: po iadajqc arn dzielo Iateu zowe treś ci dziejowej, potrzebownł tylko w tem co dod wal lub zmieniał zasto OW:lĆ ię do jego dykcyi: a b)'la on. wystawna częstokroć nawet ai do przesady, a obfltujqca w zdania i przystosowania z pisarzów starożytnych, jak nas wtem, (;d)'hy'my innych peszlaków nie mieli, może obja 'nić pomieniony list Iateu za do ł.Bernarda. l lnj ąc ledy dzielo Iateuszowe d p lniać, mu ial pierwej na wskróś przejąć się jego tyłem i na 'ladO\ ać jego erudycyę j co tei istotnie uczynid nie zaniedbał, Tym po obem uformowała się jakby o obna szkola polskiego kr nika twa, której mistrzują glównie krakowscy bi kupi, Pier' zy zór din niej d l .Iiorsz naśladując pisarzów klasycznych: Iateu z mając przed sobą jego kronik. i kronikę Gawln rym. mi i a onancarni brzęczącą, nic wahal się pójśd za pien 'szym z nich, chociaż brzękliwa lacina drugiego miała gorliwych zwolennikó v w 'iemczech i Czechach jak tego mamy dowód ietmarze i Kozmic prag kim. Za 1 Iior zem i Iateuszem idzie mowu inc nty: zasila się ich wiadomościami z dziejów i na ich tylu zapra' .ia historyczne swe. pióro, Ztąd dziwno między trz ma lymi kronikarzami w tej mierze podobieństwo: te same \'yr ienia, l arne zwroly mowy, te same zastosowania do dzi jów obcych i te same przenośnie przeplatają text tak zwanej incenlowej kroniki od pierwszej ai do ostatniej stronicy. Podobień two to w stylu jui nie jednego uwiodlo, na niem
j

ł) Onlonam HrmoDem

iD iIIis Doatria łiIlńa (de RepUlia) .-od ...t cle nIiooe clieeodi. belle I me remo,ilH; Id eoa łlmeD re&uliJae quo.a ipN Wdiuem. Cic. Id Q. fr. ID. II.
D

Googlc

flO
opierij~ się

BU"'Jlie

ci co calą tę kronikę u_aj,

18

dtielo

jednolite i do samep tylko Wiocenteso nil• • a pnecieł podobi8ÓItWo to nie jelt niclem inDem jak tylko Ikulu. l80eIIep wczytaria Iię w toxł swoich poprzedm'ków. ~trzoe to podobieństwo rozcillP się tei niekiedy i do łle8ci: Miol'Rl spomnial o Tf'OIU Pompeju i pnytoczylze6 kiłkl słów więcej nii JUltyn I; obtłoiej nierównie przytoezyl 10 Mateu81 w tnech IWOich xiępoh I; WiDcenty znowu w liędJe (ZWartej dopełnia niek&óre prsytoozenia z Trop, przez Mateulll pokl1Słoo tylko Ra~kaione. 3 Ale to podobieńatwo .tyłu i erud)'cyi jest tylko powNncbowne: jeltto, łe tak powiem, jednaki polRNt którym w kreoice Wineentowej róinorodoy i aprseozny I sobą małeryal UllluaDO. Na dowód tep moie Iluiyó uwap: ie jedne i te . - . nllwi"a i wyral)' majl! zupełnie rółne znaCl8llie w ró1Dyoh xiępeh tej kromki, i ie tej rółnicy znaczeń aie pojmowll Wincenty. Partya i Partowie w xiędze I IOIłClJ kninę ~ Itneło, w lliryi, i lud .pominany częIto pl'l8Z piUI'IÓW starolytnych pad il1lieniem Partye4w lub tri Partynów i pneciwnie W xil}cbe n i IV IIlJCI)' Polowców albo JadiwilllóW lfOPłie­ ..,eh prEel Dauyclt Boletlawów: kPlywCMllłero i wstydliwego. Getowie i Dokowie w xiędle I .pomniani, s, ludem udcluujsm, ZD8llyat u Btaroiytnych od callÓW Dlryusza syna Hiswpl .al do cJ!UÓW rzyJIIlIkieeo Trajana i %8' w xiępoh d8łszyeb WiRcentowej kroMki GoławBi nuwani ag PrullCy ,a POMOnaoie Bakami. Bawarya w xifłdze I ZIIaczy krainę Bojów ltatoiytnyeb w wyUlej Pannonii i Rewary. w xiędJe IV .pomniaD8 maeay dliliejszę 8awlryę. Tąk 11100 róinią się weWD!lrznem maaeniem swojem lIazwiska i wyrazy: ~nfU1ai, 1'r.'u,arlłJai, fIUIriliai, lr«RłI1UlrUimi, linititAi, tnuu{inm.;, oriem, orieIłIaIi. itp., .yte pJ1:eI Winceol8lO w xiędze I i w xiępeh dal8lych I I .mołna twierdlió oiemał I pewnoieią że kompilator Wincenty
, Ree ') I. 9.

a-- I. SI; ,...,. lut. XXXIX. 5.
ts:
tł.

tS itd.
I. t 60.

') D. S7.;

po1'Ólł1.

łil

z różnych źródeł te wyraienia biorąc, odrębnego ich maClenia nie pojmowal. Wincenty tedy jako humanista na pole historyi watąpiwszy szedł za ślada~i Mioma i Mateusza, nie zapominajlIc wszelako że był mistrzem nauk wyzwolonych i tern 8Zcz6iólniej Kaziminowi zalecić się usiłuj'ło. Rzecz Mateuuow'ł przystroil zmyśle .. niem cieerońskiem i opowiadal pierwsze trzy xięgi dziejów wifr cej nadobnie nii historycznie, więcej kompilatorsko niłli krytycznie. Lat przy zdarzeniach nie kładl nirdzie, podobnie jak i Mateusz i ale gdy w końcu panowania Grakow6io powiada: 19ihu' Polonia. florentulimiI per Graccum tJfICIa lUCCUIibuI I itd. j podczas kiedy wyłej slowa Mateuszowe nie do Polski ale do J1iryi ściągają się, więc widoczna le text Mateuszowy nadlatywa Miomem, podzielając mętne jego o miejscowości pojęcia. Ten jeden przykład dozwala wnosić że ich było i więcej j tak tedy obok rozsądnych rozróżnień Mateuszowych, które tuowdzie w kronice Wincentowej czysto przechowały się, powtórzone tu zostaly wszystkie niemal niedorzeczności Miorsza, prócz rodowodu od Jafela i a wypuszczone ściślejsze jego chronologiesne obliczenia. Dalej zdaje się trzymali Wincenty sam8io Mateusza podzielajlIc j~o zalety i wady, a prócz poetycznych i krasomowczych kwi... łów jakie tuowdzie dorzuca, postrzegamy w nędze m wtrącone przez Wincentego proroctwo o Kazimirzu t, podobne do ow6io jakie dodal Gaweł o Krzywoustym w drusiej redakcyi swojej kroniki. Ma ono ścisly związek z tem co mówi Wincenty o Kuimirzu, dobroczyńoy awoim, w xiędze IV.' Nakoniec telt Mateuszów na roku ł ł 66 urwany, zaokrąRłil dodatkiem o ostatnich latach panowania Bolesława kędzierzawego, a kładąc w usta Jana, z Mateuszem niby rozmawiającego, te &lowa: obdormilcamus in Domino, podnosi tern samem do widoczności owo cicereńskie zmyślenie i nie dozwala w,tpić że jak z jednej atrony
I) L łB. ") L i'1'1.
~

D. 4S.

te i

n•• l

t6

ł2!

uczta i rozmowa Mateusza I Janem, tak z dmgiej .trony podsłuchiwanie jej przez Wincentego rzeczywistością nie byly. Aby więc należycie ocenić trzy pierwsze xi~gi Wincentowej kroniki, trzeba wiedzieć le w niej są plony trojakie: jedne są pracy Miorsza, co pierwesy z cudzoziemców pisał polską kronikę, ale o dawnych przodkach naszych mówiąc, miejscowości ilirskiej od nadwiślańskiej nie odróinial; drugie są pracy Mateusza, r0daka, który hlędy Miorszowe sprostował, oddzieliwszy Lęchitów od Polaków, i o Graku mówiąc oparł rzecz swoją na historycznej podstawie; trzecie nakoniec są pracy samego Wincentego który do dziela Mateuszowego przydal niemalo kwiatów krasomowczych l i artystowskiej krą~ości, gdy mu atoli więcej o zupelność dawnych podań niżli o ściśle historyczny ich wywód chodzilo, nie wahal się podokładać z Miorsza to czeio w Mateuszu nie bylo, i za ten trud swój otrzymal od Kazimirza sprawiedliwego przyznanie se nic z plonów staraniu swemu powierzonych nie uronil, i nie dozwolil ilby którakolwiek z zapisanych już przed nim wiadomości w lonie niepamięci zanikla: ut nihil de commi8so tua dispenstIJioni stipendio aut deperire łiruu, aut in lin" oblivionU relabi permitttu; 2 przyznanie w którem więcej pracowitość nii zdolność historyczna Wincenteso hold odniosła. Przerabianie xiąg Mateuuowych, jakiekolwiek ono bylo w Bobie, wpłynęło stanowczo na roswinięcię wlasnych Wincentego na polu historycznem zdolności. Mianowany w na&l'Odę swej pracy chronografem Rzeczypospolitej przez Kazimirza, z poleceniem iZby spółczesne dzieje opisał 3, wystąpil jm jako pisarz
~ Taki pncz Wincentego dorzucony kwiatek Jest:

Videre »ideor lwrum studi«, iUoMl11l .ohr/iam per uercihlmiM CtlN'enliłUII l. 44.. odpowiadaj,ey zupełnie słowom xit:gi IV str. 64, a w Miorszu nic znajduj,cy sili, Toi samo : hinc tW18io pecJo11ltll. inde palmal1lrll .onat esplosio; hinc torrenuu rivi mananl lachrima11lm. inde oi» 'ttllitinctae ff1adenl palpebrae. l. 64, itp.
I. 303. Ello deineeps unicus ae .ingularis hujus Reipublicae Ralion.łis! quidquid erro instaotil propolili peraooia, diroitalibua, officiis, oegoliis 8stimaverit cOIIducere, tuo mllD.r. diap.nll&Ur, lilia Cluliooibua IllIlOletul'. I. SOS.

~)

ł)

,.

...

123

sw6io zawodu, a wdziękiem pióra swych poprzedników. Już w samem obraniu formy do tych dziejów okazal postęp od pracy poprzednioj: opowiada je ciąglą powieścią, jako bardziej odpowiednią historyi, wzgardsiwszy powabami jakie mó~ dla niego mieć ciceroński dyalog. W opowiadaniu jest wiernym uczniem Mateusza i chętnie podchwytuje jego wyraienia. Porównal Mateusz konia Krzywoustego I buccfalem I i u Wincente~o wsiada na bucefala Kazimirz, a xiąię ruski na pegasie cwaluje. 2 Któremuś z naszych wojowników dosłalo się imię Ajaxa 3, podobnie jak Krzywousłego Aohilem nazwal Mateusz 4 i Roman halicki i belzki Wsewolod, to dwa sokoly któremi Kazimirz żarloczne a nienawisno sobie sępy i kruki przeplasza. 5 Jakkolwiek atoli Wincenty pochopny jest do przenośni i wiemy naśladowca Mateusza 00 do wyraień, jest nawet poniekąd jak i on gadatliwy i w ogóle jednak w xiędze czwartej jest więcej zbliżony do natury i częstokroć prawdziwie wymowny i nie znajdziesz w nim tej przesady, tego hiperbolizmu jaki często szpeci powieść Mateuszową. Ojczyste dzieje przeplata równie jak i tamten przytoczeniami podobnychie zdarzeń z dziejów starożytnych i czyni to jednak rzadziej nierównie, udając się natomiast do parabol, nieznanych tamtemu nawet z imienia. Nie tak obciąia powieść swoję przytoczeniami z prawa rzymskieso i z kanonów jak tamten, chociaż się z niemi tuowdzie popisuje. I w całkowitych obrazach Wincenty unosi się jeszcze niekiedy fantazy,! : za idealny jest wizerunek cnót Kazimirzowych 6 j ale szczerota kronikarza dozwala mimowolnie zajrzeć w nim i to, czego do cnót liczyć nie można j obraz nadużyć w Polsce za rządów Mieczyslawa starego jest raczej satyrą niżli opisem rzeczywistości 7 i a zdumienie się autora na widok spiecelujący
~

dojrzały, pojmujący ważność

lo 177.
6ł. 5~.

') n.
") n.
') ') ') ')

67.

lo !7S. IL 75. IL 19 i nast, IL 6.

lił

aqcych ku odsieczy Brześcia pulków, colo w postaci lasu dzid z którego od czasu do czasu lysk oręlów migoce, posuwaj, się zwolna i szykownie do obozu oblegaj,!oych·, zdaje się ustępem jakby z powieści Walter Skota wyjętym. Powszechniej jednak idzie za rzeczywistości,! i prawd., a skreślone w czwartej xiędze panowanie Kazimirza sprawiedliwego i z malemi przerwami panowania jego następcćw aż do wstąpienia na tron Wladysława laskonogiego , naleiq do najpiękniej8lych pomników polskiego kronikarstwa, i czyni,! go poniekąd godnym tej wziętości jakiej w narodzie oZywal. W zdaniach jego o ludziach i zdarzeniach jeśli nie wszędzie przegląda bystrość, wszędzie jednak poczciwość. Największą część panowania Kazimirzowego skreślil za iycia tego króla przed rokiem ł ł 94, jak to widać z dwukrotnego odzywania się doń w środku textu i jemu i dzieciom jego jest najwięcej przyohylny, ioh sprawy broni, ich onoty wysławia i wszakże mimo to oddaje sprawiedliwość zapaśnikowi ich, Mieczyslawowi staremu, zowillc go aumma magnanimilalu principem, a syna jego Mieszka pe7'1nirre tam indmtM quam elegantire juuenem. Nakoniec czyto wyklada stosunki tego Mieczysława z Heleną, czy Mikolaja z Goworkiem, ozy Wladyalawa Jaskonogiego z Leszkiem bialym, nie schlebia ani jednej stronie ni drugiej, i zdaje się powodować 8amą tylko słusznością. Roswiązal więc z zadowoleniem potomności zadanie którego niebezpieczeństwa ze strony spólozesnych ~roino mu stawaly przed oczy: arctor nimis, nec ulla ut mihi diffidentia displicendi, nam hine verittu odium paru; inde indig7UJJio minatur 1Vpplicium. 2 Bywalo tak zwykle że kronika poźniejsza otrzymywala przed dawniejszemi pierwszeństwo, bo dawala zupełniejszy obraz dziejów niZ tamte. Wincenty który prócz dziejów spólczesnych przez siebie samego skreślonych, powtórzyl wszystkich niemal swych poprzedników I skupiwszy w sobie wszystką ich erudycyę a po
I) D. u. ') L SOS.

i ich zalety, a całemu dziełu dal powierzchowno~ć jedno.. litą i bardzo na ów wiek imponującą, miał w tej mierze nadzwyczajne powodzenie. Zapomniano o kronice Miorsza która początek tyłko dziejów obejmowała j odrzucono Gawia który jak byl zram po szkołach i po dworach czytany, tak tei z powodu surowszego o ś. Stanisławie sądu, stawoł się coraz niepopularniejszy, a w końcu przez duohowieństwo niszczony j Mateusz nakonieo wydał się doskonalszy w tej formie jaką mu nadal Wincenty j zatracono więc· pierwotny text jego zupełnie. Niemal takiemu samemu losowi uległ poźniej text Bogufułowej kroniki, jedynie z przerobienia Godysława Paska dziś znanej. Do wzięto­ ści jaką zyskała w narodzie kronika Wincentowa przyczyniło się niepomału świątobliwe życie autora i dostojność jaką za życia piastował, a poźniej jego beatyflkacya: zajęła tedy ta kronika pierwsze miejsce w narodzio, zagłuszyła sławą swoją, przez duchowieństwo silnie popieraną, wszystkie kroniki do tyla, że ją nietylko za najlepszą ale niekiedy i za najstarszą udawano. I Dla nas ma ona wielką ważność ztąd że oprócz dziejów spółcze­ snych Wincentemu, przechowała się w niej, acz nie bez uszkodzeń, kronika Mateusza, a i do samego textu Miorszowcgo znajduje się tu nie jeden ciekawy dodatek lub pojaśnienie. Jest tedy najbogatszym zbiorem dziejów z pierwszej epoki, i poświę­ cimy szczególniejszą bacznośó jej rękopismom.
Rękopisma.

części

, Autograf' kroniki Wincentego znajdowal się w Krakowie w archiwum królewekiem j kiedy duchowieństwo polskie ponawialo swoje usiłowania, iżby mimo doznanego oporu ze strony stolicy apostolskiej doprowadzić do skutku kanonizacyę ś, Stanisława, polecił Innocenty IV papieiPrandocie biskupowi krakowskiemu sprawdzić przedewszystkiem librum C1wollicorllm e,'V
~ Marł.

Crom. \'11. 18.1 lOrd. Bu.

oł T.

IIJ$$.

łil

Ardaivo DW Pultna.i«, f"Oad capilulum pertineu l, a bylato ocsywiście kronika Winccnlclo, bo iadna inna o ś. Sianislawie, jako świętym, nie mówila. Działo si«1 to w samej połowie XllI wieku, a w lał dwadzieścia kilka po śmierci Wincentego. AuloIraC ten Clyto z powodu owych zachodów, czy teł przy innej jakowej sposobności zaginął, a najstarszy , dziś znany, rękopism jest z wieku XlV. Tak ten jak i inne rękbpisma tej kroniki które si«1 podziśdzieó przechowały, zawierajq text Wincentego bardzo zmieniony i popsuty: przekonać s~ o tern moina, por6woywajl}c ich słowa ze slowami besimiennego sll~o wypisywacza kroniki Winccntowej, którer;o text doszedl nas w rę­ kopismie pisanym w roku ł359, a znany jest pod napisem Chronica Pulonorum, i wydrukowany przez Sommersberga i Stenala. To! samo przekonanie powzil}ć mołna z wtręl.u który się we wszystkich dziś znanych rękopi8D1aeh znajduje: viJil mim Vincentitu qui ,cnpsit hec, et ,cimu8 qui4 verum ut leItmwnium. ejUl. 2 Do odbudowania tedy, lub przynajmniej oczyszczenia według możności textu Wineentewego potrzebne jest porównanie wszystkich rękopismów , • przedewszystkiem odszukanie ich i opisanie dokładne. Wywiadywałem się dlugi czas za niemi i przeszło dwadzieścia ich miałem w swych ręku. WicIe z nich, a mogę powiedzieć najwazniejsze, stały się własnością cudzoziemców i są prawie niedostępne dziś Polakowi; dlatego szczegółowy opis tych które bądź sam widziałem, bądź dowiedziałem
') SlOWI

Innocentego ~: ad hoc libnun CIlrolliconun qlUJad cnpillllllm ~rliltelU. ad lIef10cilUll memoralum, u Arclliro Duci8 Pololliae edilllm. et cliam libnun AMalilUll. el Epilaphiwm cOllIlidera diligenltr. Dług. liiI/f. VII. 715. ROt'znik o

kklrym tu papiei spomnial, zdaje się być jednym z tych kklre się w rękopismie Glldyszewicza przecbowlły; nlgrobek zaś jest bez wątpienia ten SIRl który biskup poloiyl byl ś. Stanialawowi w tycb słowacb: krakowski Lampert

m

lłegiI

Tvmba Stani,lai einere« I~ illa beati, BoIul4i f[IIi non impiclati, Harlmo rnerUtu coeli lJIigravil ad nede«; FelU: CIIi dei/II' rneTCU, elli 'lidera ,edCII.

r..,"

2) Res seltae

n.

CGI. epp. crae. rltp. OssoL XiX. U.
U.

fi7
się o nich od drugich, nie będzie dla Polaka zbyteczny j a mole poda sposobność rodakom którzy nieznane jeszcze rękopisma tej kroniki posiadają, ze doniosą o nich w pismach publicznych poli powszechnemu użytkowi, wiadomości przezemnie podane prostując lub uzupełniając. Tym tylko sposobem przyspieszyć się może tyle pożądane dla dziejów ojczystych krytyczne wydanie tej z wielu wzSlęd6w wainej kroniki.·
aj

petenb.nkle.

I. Kur O p a t n i c k i e g o p e r g a mi n o wy. Jest w bibliotece publicznej, dokąd dostal się wraz z biblioteką towarzystwa przyjaciol nauk warszawskiego w roku ł 831. Podobisnę pierwszej jego stronicy mam przed sobą j po pismie sądząc pochodzi niewątpliwie z XIV wieku: jestto pismo prześliczne, drobne, wyraźne, w jednej kolumnie z ozdobnemi głoskami początkowemi. Format rękopismu mala ćwiartka, na której mieści się 26-39 wierszów. Cala kronika pisana jest jedną ręką, nie podzielona ani na xięgi , ani na listy lub rozdzialy; komentarza przy niej zgola nie ma, tylko glosy rzadkie nad wierszami. Cią~ie się od strony 1- 145 zaczynając słowami: Tres tribul ea: eausi«, a kończąc na slowach o Wladyslawie laskonogim: sese olferebat cunctu alfabililate prcestabiltm. Tako Bog daj. Które to slowa polskie znaczą tyle co Amen. Od str. 145-i20 spisany jest traktat teologiczny inną już ręką, w dwoch kolumnach. Na pierJ Jeny
Samuel BlDdlkic opiAl był kilkandcie rękopilmów Wincentego kroniki; opia jclO z wielu miar niedokładny, uzupelniał poiniej Antoni Ibtlkiewicz w pisemku: hula lecJi01/łUA iH IUlivtr,ilale literana hgeUonica z r. ł 831- t 838. Było zrazu moją myśl, dawać pojedynczym rękopismom, pnezemnie opisywanym, tę SIm, liczbę porządkową pod jaką ich pomieniani uczeni opisywIli , a to dl. 'atwiejszego porozumienil się; gdy atoli popnednicy moi nie dość ści41e odroiniIi kronikę Wincentego od innych kronik, i w liczbę puławskich Wincentego kodexów ugarnęli i Miorsu czyli tak zwaneio Dzirswy kodex SumotuJskiego; gdy procz tego wielu rękopilmów zgoła nie spominaj!, • w przyjętym przez aiebie porządku pomijaj, 'Vllrl,d na d.wniejszo'ć i lepaM.! rękopismów; z tych powodów zdalo mi ai, koniecznem odiltpić od pierwotnej mojej myQi i vporądkowa6 je wcaej.

tiS
wszej stronicy nad kroniką jest u góry napis ręką z XVI wieku: Clłronica l'incenlij CadlubOltis epUeopi cracov. profu,i Andnejo~ittł. Ao Lo. Oprawa \V deski czarną skórą pokryte. Wiadomo że rękopism ten darował byl towarzystwu przyjaciol nauk Józef hr. Kuropatnicki. Stoi dziś w bibliotece publicznej w dziale historycznym rękopismów lacińskich w 8ce pod liczbą i. Odpis tego rękopismu zrobiony w Warszawie przed rokiem 1830 na papierze, w formacie ćwiartkowym, a oprawny w papier czerwony, dostal się takoi do Petersburga z biblioteką towarzystwa przyjaciol nauk warszawskiego, i znajduje 8i~ dziś wraz z oryginalem swoim w tejże publicznej bibliotece, między rękopismami lacińskiemi w łce pod liczbą ł 05. Ił. S t a n i s l a w a Au g u s ta. Janceki w katalogu rękopi­ smów Zaluskich biblioteki daje taką o nim wiadomość pod liczbą CCLXXVI. •Rękopism papierowy, źadziwiającej starości, pisany wielkiemi głoskami, a nadpisy w nim i gloski początkowe ozdobione są sposobem dawnym, farbami. Darowan byl do biblioteki Zaluskich przez AUiustyna Adama Wessla, inflantskiego biskupa i jest w nim: Kronica Vincency epilcopi cracooieu«, zaczynająca się &lowami : Tres tribus ex causis; na oprawie z wewnątrz napisal wlasnoręcznie Zaluski: Cimelium Me hebe« bihliothece nOltrre rarissimum ae p7'relio8i1limum, nee nulli« quibusvil Polonia IUperbiat opibus litterariis longe anteponendum, quod cum iplif18 Vincentii Kadlubconil, in opinifme Banctitatia tkmortui, man" exaralum slt, reliquia7"ffl insta» .acrarum jure habeo.• l Mimo upewnień tych dwoch uczonych nie wahał się powiedzieć Ossoliński, nie widząc nawet podobno owego kodexu: •bynajmniej nie wątpię, że Załuski się mylii.• 2 J mini sluszność Ossoliński, Zaluski bowiem mimo swoich rozleglych wiadomości byl latwowierny, jak to widać z tego co mówi o tak zwanej kronice Nakorsa Warmisiusa. przechowywanej troskliwie w swej
l) Specim. CaL

.1,.,

8i.

l) Wiad. biaL kryt. D. lSill

·129

bibliotece. Więcejby za~walo na UWQ~ę zdanie Janockiego i ale i on o nadzwyczajnej starości tei<> rękopismu napomykając, a w drugiern znowu dsiele lwojem nihy za autograf iO uwałając, sądzi, jak widać, bardzo powierzchownie. Staraniem xięeia Henryka Lubomirskiego otraymałiśmy podobisnę trzech różnych stromo rękopismu kraniki Wineenteso który jest teraz w petersool'Bkiej publicsnej bibliotece i stoi między lacińskiemi historycznami rękopismami w 4ce pod liczbą 2, Gdzie go niedawno oglądał takie Jan Szlaebtowski. Podobiznę rękopismu i opis jego przez Sslaebtowskiego na miejscu zrobiony , mam przed sobą. Jest pap.ierowy, jak i wszystkie które odtąd opisywać będę, w formacie ćwiartki, pisany jest Kłoskami dużemi, ma nadpisy i głoski początkowe zdobione farbami, a zaczyna się zn:lnll przedmową: Tres lribus ex eausi«: W tern wszystkiem zgadza się opis Szlachtowekiego z Jancekiego opisem j ale co najwięcej dowodzi tosamośoi tego rękopismu , to napis u góry na karcie' 3 l ręką samego Załuskiego: opru autographum. Ów tedy mniemany autograf, z początku i we środku starannie i . pod koniec zaś pospiesznie nieco pis8ny,ma w końcu na karcie 400 slowa następujące weiąinione tą samą ręką z wieku XV: Explicit CrMłictJ per ma7UU .Johannis de Cyrequicze, et tli finita. 'JfUl7'la (tria in tJigilia allnc'i Philipi et Jacohi , anno domini M(tllerimo)456. Ten sarn rok dołożony jesi nowszem pismem obokdawnego. To pokazuje jak grubo się Janceki z Zaluskim mylili. Cały kodex ma kart liczbowanych 400 j nie zawiera nic więcej pl'ÓCZ tej kroniki z małym komentarzykiem i rzadkicmi głosami. Na jednej stronie mieści się ł5-48 wierszów. Podsialów na listy w trzech pierwszych xięgaeh nie ma, tylko wzmiankuje się o nieh w komentarzyku. Oprawy owej na· której od środka majdowal 8i~ 'przytoczony przez Jancekiego napis wllP sDopęcmy Zaluskiego -.łziś nie ma: widać le od Załuskiego przejść musial ten rękopism do bibłioteki królewskiej, ho nil dzisiejszej skórkowej jeGO oprawie wyciśnięty jest po' jednej stronie herb· Stanislll'wa Au~ata, po dl'Uiiej lU" te &lowa:
l

ł7

ta)
~.,..,

Bu~

Sacvlorum pOltmldli tJifulicat. lU. L u b i ń I ki pochodJący pierwotnie I klaut.om benedyktyilski8ło w LubWie • miaa&ecllw w wojewóUtwłe brzeMok.ujawakiem. JÓJef hr. Kuropal.nioki clarowal GO towlrzyatwU warlUw_kiemu przyjaciol nluk Il któreco biblioteką dostał się w roku ł83ł jo PeteNburp. .Jeet papierowy w formacie mulIowym o 54~ liczbowiny ch stro.nieach. Na płerweem miejscu str. ł""T'57 znajduje si«1 fu kronika Miol'Sla cayłi tak zwan. Plirswy. :II dopelni.eniem; na drupem .str. 58-68 S8nealQlia Piastów i Izeres biskupów krtkowlkioh. Trzeoie miejsee Itr. 69-356 zajmuje kronika Wi~ ,; kom.entanem i Slosami. pi84na W jednej kolumnie • wyraźsie • p>akami cluiemi; tyłko komeDtarz i slolY drobno. jak zwykle. Po~we sJoski pisane aą Clef1I(ono. Na jedoej ll\rOPicy mielci li~ ~O-~4 wier.. eów. lWIm w kłórylJ1 był pi_y i llłzwi.ka pisarza Jlicdeie tu nie wymieniQfl~, nie jest jedn~ poiniej.zy Jlłd wiek XV. DJieli się na omry ~. Ił 1i~y W trzeoh pierwuych siqpoh .ylko sdzieniBsclJie p.o bnBi.ch alł 04maczooe. Caly nieaNU kOJnęn­ lm prQCł p1'14Hlmowy owej LtgMJi _ JDielci na bne-lach lu~ na małych karteozkacb popnylepianyeb w rółnyob mięj~ch J i udel1a w nim to .e jm bardzo pom814QY tak. ił aił ~ajQ jakoby iO autor 4opiero do tero ~mu dorabiali a W CO przemaQQO Jlie jest. q~dza .il}. jak uwaia &łach­ towski • wpelnię • komentarzykiem rqkopilmu II. Po kronice Winc~o naal!pujt' kronika BocuClla • • rauej Godyslawa llaskast.r. 359-460; dalej JaJlłl z c..arnkowa arehidyakona (Ilisz~e(łakleiQ Itr. .46 ł - 528. Oprawa QOwua w skórk~ zielonI!. Stoi dziś w bibliotece publiosne] w dziale I't}kopiBmów historycznych łacińskich in folio pod ł 9. IV. Z a ł u s k i o h z pierwoej polowy XV wieku. Jest papierowy, w (ormacie ó~rtki, o 368 k.ar~ tioIbowlUlycb ołów-

.i,

liow,

IM
kiee; piaalry wyrUllle pilmem 8redaiej wiełkoloi; komelltarz jedMk lłdry te jul obuemJ i o4idJielOD)' zupełnie od te-tu. pisMem drohem al. czytelaem. Nacłpiay i poem pooą.n"' zdobione Bł l'Óiaemi Młorami. {ki karty ł - j34 i«bie ten p6wDy krodi, naa&ępuje rejestr od k. !j34-!jłł; n&koniec 0łI k. ił!! ci,!pie sif1 komeotan. N. jedaej slrtmie mieici ai~ zwykle ł ł -ł G wiel'UÓw; pi..... ma ich ł ł. W pierwsl)'ch Dwa- 1Il8llOD8 a,! listy, ale tylko do 22 liatta wtórej zaelJft8i1C81O lit}: Prozfte aulem rlpG11il fraler /HIaltri. I Dale; nie lD88I ladneeo śladu liatów. Koniec komental'l8 taki jak w/wydaniu dobromilskiem; tylko po slawie coronaverunl dodaje komentator o Wladyslawie Warneńczyku: cujuI regn.um Deu omnipotenl dilale' et prolperum la ciel, libiqtlt una cum lUiI regnictJliI !J7'atiam in pruen'i et gloriam in fu/liro miBericorditer concedel idem Imu benedictru per lecula Amen. Oprawny jest w deski czam,!' slórą powleczone. Stoi dziś w bibliotece petersburskiej publicznej między lacińskiemi histurycznemirękopismami w 4ce pod liczbą 6. Doatal sifl tu wraz z biblioteką Zaluskich i wedlug wszelkiego podobieństwa jest ten sam który opisuje Janocki w katalogu pod liczbą' CCL.Un, dając mu nadpis: Kronica Vincenc!l' Kadlube!l primum prepolili Sarnlomirie1łłil' , et pOllruno tempore epiBeopi cracoviemiB. Szlachtowaki doalne&' na nim sygnatUl'ft ł'97~, jcstto sygnatura biblioteki Zaluskich, a liczba którą Sanocki powyzszemu rękopismowi w dziele rum 8armaticarum apecimen daje, jest ł 974 i rólni się wiC1c tylko o jednostkę. V. Papierowy w łce z polowy XV wieku; stoi w tejze bibliotece publicznej między rękopismami teclogicznemi pod liczbą 9ł, zawiera bowiem najprzód dzielo treści teologicznej, a dopiero od karty 98-~'79 kronikę Wincentego. Pisany jest' pismem nieco okrą~em, wyrażnem I w jednej kolumnie j po ł 6 wierszy mieści sią na jednej stronicy; początkowe głoski ą

xi.

.4-

, Re.

,"&II

L l U.

CIeNIone. Zawiera kronikę bez komentaru, podzieloo! jednak na listy. W końcu dodano te slewa: E.qlicil CrOftica AJlonsrtun. Na pierwszej karcie spi8lm jest ieIo treści ~ą ŁubIA Gelę­ biowskiego , widać więc ie ten rękopism dOItal się tu z PulIw czy tel z bi'liołeki towarzystwa Wlł'8zawsJUeco przyjllciol nauk, któr~ sekrelanem był Gołębiowski. Ostatnie jest podobniejue. PŃez tych pięciu rł}kopiaDJÓw kroniki Winoen~o i owej kopii rękopis mu pergaminowego, nie posiada dziś puWiozna petersburska biblioteka iadn8f)o więcej, chooial ich tyle I Polaki zabrano.
b) kornlc:kl.

VI. ~ z i a l y ń s k i e g o. W Korniku pod Poznaniem jest W. bibliotece Tytusa Dzialyńskiego rękopism zaslugujący na szczególniejszq uwagę. Mam ~o wlaśnie pod ręką z laski szanownego wlaściciela który rzadkie pomniki ojczyste nie tylko cenić umie, ale stara się oraz wedlu~ moiności, iiby z nich użytek naukowy robiono. Daję więc tu dokladniejszy opis tego rękopismu , tern chętniej ile ie tenie nie znany byl ani Ossolińskiemu ani Bandtkiemu, Jest papierowy, w ćwiartce j znak \Yodn'y papieru na karcie ł ł jest glowa wolu z laską między rogami. Ma kart liczbowanych ł 64 i tu nie końesy się text kron!ki, lecz wydarty jest na slowach czwartej xię~: n07& minus tamen invicu. robur culminis subuernare nititur insidians e(mldatio); I tak ie z ostatniego słowa tylko ~oska e pozostala na oddzierku następnej ł 65 karty. Pisany w jednej kolumnie pismem gock~e~ średniej wielkości, nic jednej wszakZe ręki, i raz staranniej, drugi raz niedbalej. Staranniej napisana jest pierwsza xięga i część xię~ drugiej aż do karty 67, a początkowe &loski są z ozdobami j od tej karty pismo jest niedbalsze, bez żadnych ozdób , z prćżnemi tylko miejscami na głoski początkowe, ale t~jie samej jeszcze, jak się zdaje, ręki. Poczqtek xięgi trzeciej n~pisany dwa razy: raz na stronie odwrotnej karty 81, drugi
~

Rei leltal' U. lIV.

raz na prawej stfonie karty Dostępnej, a mi~zy niemi otb-zynki kilko kart· bialych świadoz! ie t!'Rcia i. czwarta xtęga, pismem odmiensem I niedbałej jeslczo spisano I dodano byly pożniej do poprzednich. Kortka pergaminowa służąca ża wienchnil! okladkE} zawiera połowę bulli, papieła Marcina, publikowanej w dyecezyi gneznieńskiej I a zaczynającej. się tak: Nicolaru prtpositru lancIi. Laurencii in KOI7.Czol, ordinis Baneti Benedicti; drUia jej polowa wraz z końcem kroniki wydarta.. Oprawiony w deski dębowe pokryte skórą czerwoną na której widać napis z XV wiekur Jo. Drobnyno. Jestto zapewne ów Joannes Mathire de Drobnyno którego imię czytać można w rękopiśmie biblioteki akademickiej krakowskiej zawierającym metrykę uczniów tej akademii, w części pierwszej, na ostatniej okladce. Ten tedy Jan z Drobnina byl, jak się zdaje I właścicielem tego kodcxu okolo polowy XV wieku, z któregoto czasu są w nim rozmaile dopiski po brzegach. Przed kroniką jest znana przedmowa komentatora: Leqenti mihi illas i/luslris Cassiodori epistolas zajmująca dwie kartki pismem drobnem; nie różni się prawie od. tej co jest w wydaniu dobromilskiem, a zasługu]e to na uwagę że pod tą przedmową dopisała tai sama ręka: Anno domi Mo quadringo. Przedmowa więc ta jest z końca XIV wieku, i starsza nierównie od Dąbrówki. Jakoż znajduje się tu dalej przy texcie komentarzyk drobniuchno po brzegach pisany, z którego ułytkowal Dąbrówka, ale go o wiele pornnołył ; to samo robili tez zapewne jego następcy. W komentarzyku są wzmianki o listach, ale ich nie ma w sam~'m texcie, Imię Jana i Mateusza wypisane jest calkowioie dwa razy na karcie 5 i 6 przy rozpoesęoiu dyalogu, dalej nigdzie, nawet głoskI} pooątkową omaczone nie jest. Glosy nad textem drobno pisane snachodeą się z malerni tylko pnerwami. Na karcie pierwszej u iÓry jest napis drobnemi głoskami: In nomine domini Amen. Sub anno natitlilaJis domin! .Mo 4- (nad pauzą po liczbie ł wykręcom! dodala ta sama czy też poźniejsza ręka 55) seripsil hunc l(ibrom). Na karcie tei 32 napisany jest na brzegu rok t.ł5S. Nie w jeI ,

tM
dnym tedy csasie, a podobno i nie z jednep oryt;inalu pnepiBywane były pojeclynCle xięp " tym rękopiMnie i piBrw8l8' dwie z nich Jda~ się hyć z wieku XIV, dwie lali DII&ępae 1: polowy XV. MH1dzy róiaicami czytań j6lO uderza przMewllylttiem n~ltjpa:
Rkp.
karła

S Itr. od",.

Wrd. wlrn. I. 7.

Memini ,iquidem coUocuJionil Memini litptidem coUocuJirmil· mulum virorum membranuli8 multut virorum iłłrutrium quoillrutrium, ljUOt'U1Jł tanto major rum tasuo fidelior en reeorfidelit4te ut r ecommen li at i o, rlatio , quanto celehrior fJigel quanlo celehrior vigei attlhorita,. tmthoritas.
jakby w tern oto miejscu zabłąkały się do niniejszeKO rękopis mu wyrazy z pierwssego rzutu myśli Wincent~o, nim takową pośnie] po artystowsku, na sposób ciceroński wy~adzil. Na karcie znowu 7 czyta się Ga;tl, nie Grecia jak w I'f}kopismach innych. I Epilog oddzielon jest od xię~i III i poloion zamiast przedmowy do IV xięii. W komentarzyku na sLl'. ł ~9 powiedziano: Liher qoortru cuj", lihri au.thor (uit Vincentim Gadlwon;8 vulgariter appellatru. Nakoniec do oznak zewnętrznych tego rękopismu należy i to, ie któryś z poźniej­ szych jego posiadaczy dla ulatwienia sobie czytania próbował ,po brzegach przepisywać go pismem dzisiejszem a na karcie ł 39 stronio odwrotnej dodaje: Lihl'll1n hunc 8criptum anno domini 1400 kgi, 8eJ. pau.ca percepi ; anno 1185. Zdaje
e)

się

d.lkowllkl.

Vlt. T a r n o W s k i c h, jest z końca XIV lub początku XV wieku i ma kart liozbowanych 2'ł 6, ale ie pierwsza oznaczona ju! jest liczbą 37, ostatnia tedy ma I~czbę ~53. Na pierwszej karcie jest napis niedawny : Cluoonica polonica Vincenlii Kadłubek. Text kroniki chociaż nale~y do poprawniejszych, nic jest jednak woJny od błędów i wt"1tów. Komentarza nie ma tu wcale i
~

Porów. Ru' ge.1G, l. 16.

ł36

w kilku miejscach dodano
~n.:

pt'Zy

texeie farb.

czerwoną:

Eplfl

J6hM,,;, ar.tAiep. lub lIaIAei. N. breie ł 7ł jest nadpis farbą

IRCipu liher quartus CroniC4Nlm VWcmcii epUcopi

PrIy innych xięgaoo nie lIł8 imienia Wincentego. W kOlicu kroniki po alowach: affabilitaU pruta bilem , dodano piamem nieco drobniejuem: Quo tum ohltaau mbilo priru:ipalui cedere ut CoactUl (Wladi8ltw.I). Morwo namqae NicDltJo Galtulano mnnite ~, fI1d ju:rla votum lUłUn ducu tłtIUnJebat et aliol ltJtTlł(Jabat, prQetrU terr« crtJcovUllli, sub Ftdcone epi.t»p8 ;p'i dtmino WlatIUlao fi4eliltJtil oIJIequilJ denegant et ;PlUm pro duce łIW /u&Moe recłIItIfU. Et ,..u pro LuIUne vtrIłU &mdomćriam miltrmt, iplfU1ł deprecatUt, ut priacip41Utn cracotJienlem lUlcipm'e non. reCflUt. Qui VerUenl Craetwiam per fUIiłlerlit&tem rwbilium ta cracOfJie1uem principem fait honorifice IUlcepRu, Wladiłlao de terr« cracoviuui reiecw, et penit.u profug4l,. Lutio ittIque fili", Kaimiri primogenilfU Cracovu, Sa",. tlomirie, Syratlie, 1Aacicie et Pomeł'anie dominua et duz eflłci­ lur; Conrculus l1ero (raw eius iuniar lottJnt. J1a.;tnliam et (Aga-Mm pleninime pouediJ, qrQ lerram CulJlłe&Nm cmciferi8 dedit tJ1IM Domim MlX1XXX. Na karcie i5!l jest p~ń o Albercie wójaie krakowskim ta SIDIa któl1 wydrukowano w MiIcell. crtJeOr. T. fi. str. 8.5, jednakie z I'Ólnioami. Na karcie 253 oaytamy że r. i" 77 w dzień ś. Jana ewaniełiat, umarł opat Michal II Klepana l/tsgWtt' arciwm 1IIIiv. Cracot1., który byl opatem lat i6 i pól. W ośm dni poźniej nastąpił na miejsoe jeio JolUInneI Ile Orwwil&, CDAMf'i.i OO7IIIfUU omniftm fratrum elutul ; Dl tę ełekcY') zapr08ZOD był egregiul doctor PtudUl tUnt: canonimu et 8~ 8~irienlil itd. Te dodatki 81} innej ręki i ocaywiśeie poiniejaze. WłBŚoiciel nieldyś te&o rtlkopiamu śp. Jan br. Taroowaki który mi pned kilkoma laty tak ten jak i inne pomniki P'Pnej swe; .biWioteki w Dzikowie z uprzejmoic.i, pokazywal, kaw 10 atarannie oprawid w czerwony Ulmit I ko_WD8mi klal'8l'Uli i uehrnemi wieńcami po rapoh i w środku miniatura pifkAej fOboty la uklem.
cracOlliemiL

ł36

UJ waruawBk1e.

VIII. J a n a D! brów ki, znajduje się w, bibliotece ordynackiej Zamojskich gdzie go w roku ł 848 oil,!dalem. Do niedawna nie znano zgola tego rękopismu i pierwszy zwrócił nail uwagę W. A. Maciejowski. Jest papierowy, w ćwiartce, spisany na 422 liczbowanych stronicach, a oprawny w deski powleczone skórą czerwoną i opatrzone mosięinemi guzami. Z wierzchu na grzbiooie jest napis dość dawny: GutailluBhium principtnn tu' regunI, Polonire. Sama tylko kronika wraz z komentarzem zajmuję cały rękopism. Poćsyna się na stronie tS słowami: In nomiM Domini nostri Jem Christi in quo movenwr et mmm, Amen. Sublegenti 1Ilichi illtu iUmtril Cassiodol'i epiBlola8,. którą przedmowę sko{lczywszy dodaje na stronie ł O: sequitur tt.Xt1U. Tres triJnu ex ccusis. W końcu xięgi pierwszej na stronie 76 znajduje się ten napis: Explicit primtlI liber Cronicantm anno do-mini MCCCCXXXV. SfCrntlI bylysmy albo yescze bądą. Na stronie 290 jest napis: Sequitur quartus(liber) i zaozyna się ów epilog:' Aderat quidam t'emaC1dm. Text kroniki nie galcen eię bynajmniej poprawnością i komentarz, o ile się w nim rozpa.trzyłem, wydal mi się nw wiele r.ółny od tego jaki jest' w wydaniu debromilskiem. O Warneńczyku dodano w końou komentarza: cujUl regnum Dell8 omnipOlenł dUatet itd. i i fi następnie ',farbą czerwoną: Fi"uu& ul anno domini MCCCCXXXVl in 'IIigUia san,cti Mlltltt.t. apoltoli. ColluJw pel' rev"mdnm mtJgistrum ·Johanntm ~ JJp,rowka ete. Tu po ~lymodstępie dopisała takęi farbą inna ręka; An,nm itl1JUevs ltlit Rome 145'0. Nie tyłko w komentarzu ale i pny tcxciosą tu wzmianki o listach. Na ostatniej desce se środka ą rozmaite napisy z wieku XV wskazująco kolej jaką ten ręko pism przeohodsił, U góry i u dolu powtórzone są te slowa: G,nerosQ domino Andru Lamba~ lu1'edi in GosczykótIJ (aul8ri suo prutaJrUissimo. Dalej : J~ BtJc.oalauretu de Radom. lau ,liber ut mutu:atw pel- pre{lIIum .Jl A, de, Wartha, ftr.ia terf.i4, proD:ima anle {ulftm ·lanM Jaoobi, anno domini 1457. Komentarz pl'ly tym Jlkopilmie poróWnany

ł37·

z komentarzem przy rękopismie kornickim okazać mole Bajłe­ piej co Dl!brówka wziąl od poprzedników swoich, a co swego .
dolożyl.

IX. Mi k o la j a B o l e s t y, papierowy, W ćwiartce o 3o.ł kartach które są wprawdzie liczbowane jw: dawniej, ale kaida xięga zosobna. Papier mocny, i dobrze zachowany exemplara Znaków wodnych jest więcej, między niemi głowa wolu widna jest na karcie 3 xięgi I. Oprawny w deski skórą powleczone, na pieł'Wszej z nich jest napis z XV wieku, wiełką frakturą: Cronica Nicolai Rolelle. Zawiera kronikę z komentarzem OBszerniejszym nieco ni! w wydaniu dobromilskiem, Pismo samej kroniki duśe , wyraźne i staranno j komentarza i glos drobne, ale czytelne. Wielkie ~08ki na początku xiąg i ustępów pisane są rozmaitemi farbami, niekiedy bardzo ozdobnie. Na pierwszej karcie u góry jest napis wielkiemi głoskami z XV wieku: Jacobi de Jarosław, a z napisu poźniejszego na tejże karcie widać ie rękopism ten byl wlasnością kongregacyi MiayonarlÓw w Samborze; następnie przeszedl do biblioteki Misyonarzów warszawskich u ś. Kl'Zyb gdzie go widz~al Hipolit Kownacki; dziś jest wlasnością Kazimirea Stronczyńskiego. Kronika podzielona tu jest na xięgi, o listach nie ma wzmianki w texcie, lecz tylko w komentarzu. Nadpis wielkiemi gloskami Sequitur liber quartus znajduje się przed epilogiem, W końcu xif1ii IV na karcie H4 jest napis czerwonemi głoskami: EzplieU croniea Polonorum per manfU cuiu&dam Nicolai pauperiB de S. Anno domini Milluimo quadringenltlimo quinquaguimo, pronunciata per rt.tltrendum .yllrum de Cobilno, in{01'f1IlUoretn memn dilutum, in. C4IIro Craeovim&i. Aw Maria. X. P a w l a z pierwszej polowy wieku XV. Papierowy w ćwiartce o 309 kartach. Znakiem wodnym papieru na karcie 2ł są trzy iolędzie których korzonki związane węzełkiem. Papier gruby, nieco bibulowaty, jest w wielu miejscach 18Dl0kły i złłlCJnie ju! nadwątlaly. Oprawa w deski pokryte czaml! akól1 z wyciskami. Zawiera kronikV I komentarzem, oblUJ'oo

t8

ł38

meJ8zym od tego co jest w wydaniu dobromilskiem, i z glosami. . Pismo średniej wielkości, nie zbyt staranne, ozdób jest malo. Na pierwszej karcie jest nadpis farbą czerwoną: &cuntur Cronice originaks polonicalts Vincenciane. Dalej czarno: In nomine domini mllri Christi in quo movetnur, vivimus et sumus. W pierwszej a częścią iw dru~ej xiędze odznaczony jest kaidY niemal list Mateusza lub Jana liczbą porządkową i osobnym nadpissm czerwonym, w dalszym ciągu to ustaje. Na karcie 45 czytamy takiemiś czerwonemi głoskami: Explicil primus liber Vlneenelane per manus Pauli. SequitU1' seC1łndus liber qutm Mathetu incipit. W końcu xięgi IV wylicza komentator nastę­ pnych królów polskich, ai do Władysława Warneńczykn I Id6I'ego koronacyę rzecz całą zamyka. Pisany więc tcn rękopism przed rokiem ł -i·,U. Są lu przy wielu miejscach dawną jui ręką wskazane bardzo trnfnio źródla z których Wincenty zdaniu rozmaite wyjmował całkowicie lub takowo naśladował. Dziś jest ten rękopi Dl równie jak i poprzedni wlasnością wielce ŚWi3­ tlego rodaka naszego Kazimirzn Stroncsyńskiego , od kl ór go mialem je oba na dluhzy czas pozwolone sohie do użylku.
ej

krakowskie.
Al pllblleane.

XI. S e b a s t y a n a P e t r y c e Go z XV wieku, znajduje się w biblioteoe akademickiej, razem z siedmią ionemi które kolejno opisywać będę . Jest papierowy, w formacie ćwiartki o 542 liczbowanych stronicach. Znak wodny papieru I'owa wolu. Na pierwszej nieliczbowanej karcie jest zapisany ten szczegól ręką z XV wieku: Ilem anno domini 146!ł in(ra oclavas eorpori« Chrl,'i reverendu8 in Chrilto pater dominus epucopu de Kapha una CIIm archiprulJrtero eitudem civitalil, nee non domino generali ordini, 'anr./; Bernardini , pergentes Romam comtum; (um,m in Cracovia. Przed samym zaś textem kroniki czytamy : Hace Vineentii Kadlubci reliquias ex t1aufragio laceranlum SendomirU trepItu D. &6a'lUJmu Puricitu młf1iCłll bibliolhtce AcaDiqitized

byGoogle

i39
demia;

Cracoviemil anno Domi7&i 160j, febr. 97 ohttdit. Urywa na słowach: nullum ilU jus co(mpetit) I z xięgi IV rosd, ł i, w rękopiamie str. 542; reszta wydarta. Wydarto takie kilka kart ze środka w różnych miejscach. Na pierwszej liczbowanej karcie zaczyna się komentarz ten sam który jest w wydaniu dobromilskiem. Cały kodex pisany jest jednl} ręką, text więk.szem, komentarz zaś i Glosy pismem drobnem. Poźniejsza, jak się zdaje, ręka, podobno z wieku XVI, dopisala przy komentatora przedmowie: Kronika Servaczy Nyebylec~. XII. Papierowy w formacie ćwiartki, z pierwszej polowy XV wieku. Znajdujo się w tejże akademickiej bibliotece; oprawny w deski skórą pokryte; ma stronic liczbowanych 7.13. Znak wodny papieru, głowa wolu. Pierwsza karta pergaminowa, służąca za okładkę, zawiera dokument z r. ł 406 mocą któreGO dwaj mieszczanie rzeszowscy: Groszar i Grzegorz Balicki mianują pełnomocnikiem swoim Jana kleryka, nauczyciela szkoły rzeszowskiej. Kronika jest tu z komentarzem pisana ręką jedną tylko do stronicy 383, odtąd aż do końca pismo innej jest ręki. Poesątkowe głoski zdobione są bardzo, rozmaitemi farbami. Na str. 268 jest nadpis: Incipit Mer tertiu«; przeciwnie nad xięGą czwartą, str. .152 l dodano oraz i imię wyłącznego jej autora: QuarltU liber edihu pel' Vincencium Kadluboni8 dictum. W komentarzu na str. 7ł8 powiedziano o Wladyslawio Wameńczyku: cujtU regnum alliIrimUl ac tJllripotens dUmat (.je) et prolperum (aciet itd. Listy w trzech pierwszych xięgach, a rozdziały w czwartej oznaczone są farbą czerwoną. Po dwoch białych kartach jest na str. 72:i regillNun luper Cronicam zajmujący karl ośm, po którym na dwoch kartach ostatnich jest wiadomość: Qualiter primo Crueiferi de domo Theotunica, qui alio nomine hOlpilalarii aeu Marie Jerololimitane, terram Lldmenaem pOl3idere inceperinl. Wiadomość ta urywa się na królowej Jadwidze. XllI. Papierowy w formacie ćwiartki l z tegoi wieku co i poprzedni. Oprawa w deski skórą białą pokryte; ma stronic
sif}
texŁ
~

Re. leslae

n.

5i.

łłO

liClbowanycll BU. Cały pisany jest jedną ręką. Zawiera kronik! z komentarzem. Na okladce jest wić Wladyslawa Warneńczyka z roku ł 439 j przypiśnik zaś o tym królu mówiąc tak końcay: ~em Rellerend. Archiep. Gnan. Alberlus JallrzsmbeC2ó etc: in eceluia Cracoviensi coronaoit; Cftjus regn.m Deus omJłi1'Otem dilatet et pr08perum (aciet, llibique ttna Cltm 8ttU regnicolil gratiam in preseuli et gWrism in (ltIuro mileric01'diter ~edel. Idem Deus per secula (bene)dictt48. Anłe1ł. Sequitur... NaM«Jpuje 38 kart prółnych na których zapewno miało być inne jakoweś dzielo spisane, jak z ostatniego wyrazu wnosić mośna. XIV. Mi k o l a j a z L a t o w i c z a. W formacie ćwiartki, papierowy, z polowy wieku XV. Oprawny w deski czarną skórą pokryte I ma stronic liczbowanych 788. Znak wodny papieru, glowa wolu. Zawiera kronikę z komentarzem i glosami j w xię­ dze IV jednak od rozdzialu XV brak komentarza. Na pierwszej desce z wewnqtrz jest taki napis z wieku XV: LilJer Nicolai de Opoc~no, cronica LechUantm Vincenciana. W końcu zaś na str. 78f: Explicit Gronica Lechitica Vincenciana per 7nan,us Nicola. de Latlwwyc.; ampla, lerminaJWJue eo amw quo (ellltm AdaJlJerti betui cecidit magna (eria sexta a~e eal"niaprWiullt. 1451. XV. Mi k o I a jaK o l w i c z a. Tako! papierowy w fonnaeie ćwiartki o 665 liczbowanych stronicach. Znak wodny popieru : glowa wolu mająoa mif1dzy rogami laskę, a w końcu jej krzyi i róiQ' Oprawny w deski powleczone skórą caerwoną. Karta t jest pergaminowa. Na drupj nieliczbowanej karcie jest napis; Nicolaus Cotvycz de Szyutrenec: Na pierwasem miejscu od aLr. ł - ł 67 jest tu: Alanus de planctu nature. Po kilku kartach białych następuje filozofia scholastyczna bez nadpisu, poczynając się przedmową: Cum Jwmo creatUl'aruln digni&sima.. Ciąpie się od str. ł 87- 237 I w końcu te slowa; El sic eu finil IwjIU ~ "M, et est {iniJum quarla [eria in cras/ino B. Luce (uti,
')
Rędzie

to najpodobniej ten sam Mikolaj KolwicI , Siestm-ńccm lwany, niegd)'ś burgrabia będliński, który po śmierci Jallclly r. tł34 w(ladl l Szlązlkami du ziemi krakowskiej i pusłollJI j,. Dlus. llisl XL 660. Crom. XXI. ł.56. wyd. BII)'L

ł.łł

1469. Od str. 239-402 jeat poemat łaciński bez 'nadpisu, poczynający się tak: Ecce mi lacere (licl.l 8cribenda canu1Ul... Czwarte dopiero i ostatnie miejsce w tym rękopi8mie zajmuje kronika Wincentego, bez komentarza, :I glosy drobno są tylko nad testem xięgi pierwszej i dwoma kartami xięgi druWej. Pierwsze trzy xięgi podzielone są na listy j czwarta na rozdziały, i tak jedne jak dł'Uiie omacaone są farbą czerwoną j nie uścigniono jednak odznaczyć ich na dwóch kartach ostatnich. W końcu jest taki napis: Et lic ul linia hu;m ~r;1 anno 1411 {tria SabaUJ ante Ulare, hora vicelima anie completorium, de quo sU Dem bene(lict1.tS in letltla. seculorum: XVI. An d r z e ja, z druiiej polowy XV wieku. Papierowy w formacie ćwiartkowym o 753 liczbowanych stronicach. Znak wodny papieru: głowa wolu z biczem między rogami, na którego końcu jest róia. Na początku od str. ł -5 znajduje się ienealogia xiąiąt i królów polskich z domu Piastów, kończąca się na królowej Jadwidze. Od str. 7-G6ł kronika Wincentego z ko.. menlarzem. Różnice czytań znachodzę tu niekiedy wyborne. '}'ak na str. 40: Ve r i 81 i mu m ergo ac certo certiłtS est; i to jest wyrajanie pierwotne j pierwsi przepisywacze pisali, jak się zdaje, slowo vemsimum przez skrócenie, a poźniejsi czytali zamiast verislimum, verosimile i ten hląd tak już dawno upowszechnił siq, że nawet w periammowym KuropatnickiOio rękopiśmie czytal Kownaeki vero,;mile, I chociaż temu wbrow sprzeciwia się wyraz następny certo C87'liua. W końcu xił1Ki Ił na str. 297 są te slowa: E:łplicit secundvs tWe,' Cronice Vincenciane refl"os,alr~ acsi tolua per Andream de P. in OpaJow Inne maranlem AmIO Domini milksimo quaaringenle,;mo ąrtinquagesimo nOHO, {iHillU tempore quad"agesimati, die tertia anse heste Marie rJirgmi, annunciacionem. Na str. 752 urywa się komentarz, a po słowie AmeB polożono r~ ł 457. Dalej 00 tejie i następnej stronicy jest wiadomość o aulorze: Vinct1Ńius fW8m13 edilor
UlW

, RClI goatae I. 14.

kujul open, cxism. lIte Vincentiul Kadlubonis de viUa Ka.rgOfl1 (m) vir acril ingenii, div;no. et hU,,&aRa literatura imignU, ez prepol"o Sandomirienli, anno 1~08 in preMUem per CapitNlum Craoovieme electus , pe,' 1nnocenlirtm Papam tercium confiNNJtra, et per Henrieum archiepiscopum Gnudnensem COnsecralUl, preledit anni« decem et demum obtaua ab Bovorio (HOJUJrio) Papa licencia , renunciam Episeopo, "eligiorum Ciltercienm ordin;a in Monasterio Andr~eyowiemi profitelur, atque ibi lUb regula ob,crvancie lustro eaaeto, Grilto, Gmti mitu, Ipi1ilum reddit, et in chori medio CorpUl ejus a (ratribus reeondilur, anno 1~~3. E:xslat ejru egregium opus de gutis Polonorum, alto eonteztum slilo • Trel triłnu ex causis, inicium hsbens, qu.od presens, mltlti lectilant vel ob kystorie meritum, t'el eleganciam scripcionis etc. Anno Domini 1459 rubricata in P. per. a. Strona odwrotna tej kartki prółna, a dalej następuje Disciplina scotarum z ~losami u ~óry. W końcu tego dzielka czytać można między ~lo8ami te slowa: in opportunitate perus Bacalaurium Georgilm~ tunc Rectorem 1458. XVII. J a n a mn i c h a z początku XV wieku. Kodcx \V któr~'m sifl znajduje jest papierowy o 570 liczbowanych stronicach i zawiera więcej dziel j pierwsze miejsce od str. ł -252 zajmuje tu: LucianUl seu cujtudam anonymi Iratris ordinis (ratruta E,'emitarum s. Augustini dictionariu,n; drugie miejsce od sLr. 265-308 Bertoldm lsnacensi«; na trzeciem dopiero miejscu od str. 3ł3-46ł jest kronika Wincente~o bez komentarza i bez glos, pisana starannie w dwoch kolumn~ch. Nie podzielona jest ani na xię~ ani na listy, i \V tern zgodny jest ten rękopis m z perpminowym Kuropatnickiego, a ohociał przy niektórych ustępach dołączone są poźniej, jak sifl zdaje, czerwoną farbą początkowe głoski rozdzialów {)Im l takowe jednak liczbowane nie są. W końcu kroniki pololooo te słowa: E:xplieit Gronica PoUmOrtlm compilata per Vincencianum, którcto imię poprawiono na Vinctncillm. Na dsiesięciu następnych kartach od str. 46ł -48ł jest rocznik świętokrzyski którego początek dwa

ł43

razy jest tu wpisany i kończy się on tu rymowym opIsem bitwy pod Grunwaldem, ostatnie wiersze brzmią tak: Et (edera non ficta Sunt his veri8sima dieta. Od str. 481 -oi (; ciąinie się &cretum seeretorum Asiatoteli,; dalej od str. 020-548 Canticum canticorum w końcu którego dolozono : Expliciunt Carnice Canticorum cum sui« ea-positioniIn,. (dotąd czernidłem, dalej zaś farbą czerwoną) anno Domini Milluimo CCCCXXXVIl temporibus venef'andi palm Domini Petri Abbatil, per {ratrem Johannem, sue ven. p. minimmu oralorem. Jedna ręka aż dotąd pisala ten kodex, ten tedy rok ściąga się oraz i do kroniki Wincentego. Na ostatniem miejscu znnjduje llię tu: Jokarmis de Lukowo A1'chidiaconi Gneznemis et CanceUarii PoznanielUis lit/dore ad Ecclesiarum Rectore' in clecanalu gne~nensi. Gll~znre 2i mew Julij 1488; zajmuje trzy kartki. XVIII. Papierowy w formacie ćwiartki j oprawny w deski skórą pokryte i zawiera kronikę z komentarzem. Zaczyna się temi słowami: In nomine Domini in CUpll nomine vivimus, 1nOł!e11łur et sumus, Amen. Legenti michi itd. Po skończonej kronice Wincentego na karcie 232 stronie od~rotnej: &cuntur gesta Polonorum qUt incipiunt , ubi predicta dicta terminantu», et primo qualiter Lutko albus e{ficilflr Cracovie perpetuua posRuaor. Jestto więc dopełnienie tej kroniki i Jerzy Samuel Bandtkie porównywal je z kroniką Ilogufaly (Sommersb. II. 56) i z [ego dopeł­ niaczem Paskiem (Łamże str. 78) tudsieł z kroniką Jana z Czamkowa i znalazł je Z«0dn6 w rzeczach &,ównycb, niektóre jednak ustępy są tu krócej, inne znowu obszemiej wylożone. W końcu zaciągniono tu kilka dat pismem z XVI wieku, wyjętych z jakiegoś rocznika, mianowicie o wojnie szląskiej r. 1474, o wojnie w Multanaoh r. 1497, itd. Sama kronika pisana jest nie poźniej jak w wieku XV. Wszystkie te rękopis ma w liczbie ośmiu przeglądalem kilkakrotnie w publicsne] akademickiej biblioteoe krakowskiej, w ozasie mojej podróiy.

81 pry••hN.

XIX. J a n li Od e l fa, z drogiej polowy XV wieku; znajduje się w bibliotece kapitulnej razem II następnym. Jest papierowy; w ćwiartce o 290 nieliczbowanyoh karła oh; znak wodny papieru: głowa wolu z laską i krzfłem między rogami. Oprawa w deski skórą pokryte. Kodex ten jest z xiąg które tej bibliotece dostaly się spadkiem po Janie Latoszyńakim niegdyś kanoniku krakowskim l jak świadczy napis II XV wieku na wewnętrznej stronie okladki. Zawiera najprzód listy i inne drobne pisma Eneasza Silwiusza poprzodzono wstępem który się zaczyna tak: In. actu preeent; sicut et in. quolibet Bibi limui, (ratre8 colendissimi itd. Pisany jest ten wstęp, jak się zdaje, przez Polaka, bo w nim znachodzi się zdanie z xięgi II listu czwartego Wincentego kroniki. W końcu wypisów z Silwiu8za dodano: Et ,ic est linia huillJJ operla, 8ub anno Domini MCCCCXXXJI Sahbalo asue OCllli hora 17 post vuperas. Następuje kronika Wincentego z bardzo króciuohnym komentarzem po brzegach, bez owej komentatora przedmowy: Legent; miM; lecz poozynaj~ca się od słów: Circa inicium kujua libri qttedam generaJia. W końcu czwartej xiQgi jest napis: Eivpliciunt eronice de gestis illU8trium principu1U ac 1'cgmn Polonie, reportale per Rerterendum JolumneUł Odelph, l)1'otune rectorem scole colJtgiate ad beaJam virginem Sand. per me N. de Bu. ip80 die translacioni8 B. Stani&UJi, anno domini 1471 ck. Dalej następuje ~ minor poemacik, w końcu którego polo!ony jest tenie sam rok i j 7 ł, (eria Ie:eła i1ł{rll OoUwlU. Na ostatniej karcie zaś jest wieru na zwycięztwo pod Grunwaldem, zaczynający się tak: Anno milleno qua.draguimo duodeno Suh menm Julii die lJttindtcima itd. ~X. J a n a z S I a d k a I z pierwszej polowy XV wieku; papierowy I o 204 kartach in [olio ; jest w tejłe 00 i poprzedni kapitulnej biblioteoe j oprawny w deski skórą pokryte. Znak wodny papieru: ~owa wolu z biesem mi41dzy ropmi, w końcu któreco róla. Na karcie ł stronie ł czytamy: El ego h/.itmu

de OAdm, clel'ieul cracovieM" di~iI. Nad tym napisem w środku kartki wyrysowane są dwa klucse na krzyz złożone. środkiem nich miecz końcem swoim skierowany w iloskę U imienia Julianus, Wszystko zwiłzane wfldem. Taki sam znak jest na ostatniej desce z wewnątrz. tudliez na karcie ostatniej zrobionJ rubryką. Kodex ten naleiał dawniej do biblioteki zakonu ś. Ducha w Krakowie, jak świadczy napis dawniejszy na karcie ł i G7 sl.tonie odwrotnej. Zawiera kronikę I komentarzem obsaeeniejszym niż jest w wydaniu dobromiiskiem ; w końcu na karcie 204 są te słowa: Et lic est fin;, /wpIS Cronice, anno JJo,nini 1·140 seato. Po karcie 24 jest defekt: kończy się ta karta slowami : velut ,idef'Ul1t 1'adiis reereor, I po niej jest kilka kart wyciętych, a następna, oznaczona liczbą 25. zawiera list ł ł xięKi d~ej. 2 W końcu tej drusiej xięt;i, na karcie 67 czytamy: Expliciuut dicla primi et lecundi Ubri Gronice, reportale (dotąd farbą niebieską) pOlt rever.endurlł may81rurlł iohannem de &katkk, per manm lokanni, de magna Polonia {inita (dotąd farbą czerwoną) minuli88imum et fidelem aervum in atrio eziłtenlem. Hie jam pr08~ tWa, et &UIłl in« in tercio libro plaRa
(farbą niebieską).

XXI. Muczkowskieso Józefa, jest papierowy w ror~ macie arkusza o i 35 kartach. Znak wodny papieru na pięciu kartach początkowych jest koń, na dalszych zaś korona z krzyiem klór~o końce podobne są do włóczni. Zawiera samą kronikę bez komentarza i bez Slos, tylko do przedmowy dołączony jest wyklad obszerniejszy niż ten jaki znajduje się w wydaniu dobrOJOilskieJD. KroWka podsiełona tu jest na xięgi, w trzech pierwszych nie ma Zadnej wzmianki o listach, lecz samo opowiadanie rozróinioDe jeat imionami Jlathetu et Joannu, któreto imiona całkowicie sI} tu wypisane. Jeslto niesawodnie jeden z rękopisffiÓw dawniejszych, ehociaś roku w którym byl pisany nisdzie tu nie wymieniono. Z laski uczonero wlaściciela którero
') Rp. illllue J. 118; W!fd. Dobrom. /. 91. 2) Wyd. Dobrom. II. t!7.

19

ł40

imieniem ·len kodex nazywam, oglądałem tak ten jak i następn~' rękopis In . w Krakowie przed laty kilką; od tego atoli CZIlSU przesr1y oba te rękopisma w inne już ręce. XXII. .J a n a z S z a b i o, papierowy, w ćwiartce, z polowy wieku XV. Znak wodny papieru jest głowa wolu z biczem między rogami, w końcu którego róła. Karta ł 7 ł uszkodzona jest u spodu tak, łe brakuje lrzech wierszów. Kronika jest tu po większej części bez komentarza, tylko przy przedinowie i przy pięciu pierwszych listach (bo na listy jest podzielono) jł'st komentarz obszerniejszy. W dalszym ciągu widać tylko glosy nad wierszami. Po karcie ~4 powtórzono. tu jest przez jakąś myłkę przedmowa j cztery pierwsze listy pierwszej xięgi, W końcu kroniki na karcie ł 87 stronie odwrotnej jest następujący napis farbą czerwoną: Explicit liber Cronicor1l7n de gestis Polonorum reportatlU per Joltannem de Schabycze moram trahens Cracowye in Scola Sancte Anne presidente pro/tmc Baccalaureo proprio nomine nuncupato Iknninicus , et per eundem Uber pretac/us prontmciatrtS, et est {initru in t'igila Petri et Pauli apostolorum anno Domini mil/uimo quadringentesimo quinqrtagesimo quinto. Prócz kroniki Wincentego są w tym kodexie na karcie ł91 O'lidii epistoła! heroidum, w końcu których na karcie 257 dodano te slowa: Eaplicit /iber OvidU epi~tolarum reportatus prr quenda11l Johannem de S. pl'onUnciatltS pet' magiBtnlm reverendttm Martinrnn de Slupeza, finituB in octara in(ancium occi3ontm itd. Na końcu zaś tej kartki powtórzony jest ten sam napis co wyżej z dodatkiem: anno 1·ł.56 reporlalus per Johannem d, &habycze. Następuje dalej Ovidii remediorrlm amoris liher, a kończy się rękopism cały wierszami których początek taki: Incipit iste Cato, qui dat bOM docmata nato, Leeto« in hoc prato flores lege peetore gralo, Lingrta ptuertu: sonat quod ei 8apientia dOMI itd.

n "'·rod.w8kl.
XXIII. Znajduje się w bibliotece Bhedigerowskiej, jest papierowy, pisany r. ł .4-4ł w formacie arkuszowym, Nie miałem

go;: ci co 1'0 '1M'Z8ł:ierali upewmają, że cz~'­ tania jeKo zialkają się po wil}kszej części z czytaniami które Hipolit Kownacki w rękopismie Kuropatnickieg» znachodził.
g)

sposobności widzieć

wledelisld.

XXIV. J a n a F a b r a z końca XV lub początku XVI wieku. Jest papierowy o 290 kartach in folio; znajduje się dziś w cesarskiej bibliotece. ' Zawiera najprzód Calendarium Romanum który w~'tłal Lambecius w swych komentarzach; dalej są Fuli coruulares; następnie historya rzymska i żydowska, po której na karcie 7 ł zaozyna się kronika Wincenlego i ciągnie się ai do karty 254. Text jej podzielon jest nie na listy lecz na rozmowy które tu, osobliwszym sposobem, at do czwartego rozdzialu xięgi czwartej zachodzą. Podzial tych rozmów w trzech pierwszych xięgach nie zawszo się zgadza z wydaniem warszawskiem. W xiędse IV przepisywacz wtrącił część rodzialu XXVI w rozdzial XXV a wypuszczoną pośnie] przyłalał. Różnice czytań w tym rękopiśmie są znaczne; niektóre moSą się przydać, w innych brak sensu. Belz czyta się tu Baigia; Mozgawa, Metzcava; dancomanchittu zamiast dałnuuieas, lub jak mają rękopisma inne dalłomalchical itd. W końcu jest dzielo Jomandesa De origine Getarum, pismem dróbnem wprawdzie pisane, lecz tej samej, jak się zdaje, ręki. PrzYSOdy tego kodexu wyświeca n8ątępu­ jący napis przylepiony na okładce: Adeptus est iste liber per no« Mclarem Joannem- Fabrttm episcopunłviennensem et coadjutorem nove civilalis gloriosUBimi et clem,enJilBimi Romallorum, Rungarie, Bohemieque regi, et archiducil Amtrie Fel'dinandi pienm,imi (de) a conmiil et a confeuionibus, et quidem. non a pecuma que ex prOfJenlWus et unsiłn~ epilr.opalru provettit; SM ta qtta'Ji ex horwtillimiB nost1'is laboribus aliunde accepimru. Proinde liba'um ut nobis donare et legere cui voltterim'tB. DonamUl igitrtr eundern colleqio uostro apud sanctum Nioolaum, ordinammfJtle ul Bibi in perpetuum 8tlldentibus usui sit juxta ltaltaa et pre'cripta nostra. Aclum Vienne in episcopaJi ouria, prima die Sep/~mbril, anno salrttis MDXXXX.
l

łł8
Ił} . . .weko.....yakle.

XXV. Teofila z Bo g u s ł aw i c jest z XV wieku, papierowy, w formacie arkuszowym o IH4 liczbowanych a i nieliczbowanych stronicach. Znak wodny papieru: głowa wolu z dlugim krzyiem między rogami, Oprawny w deski pokryte skórą czarną, wybijaną, w środku klamra mosięina, a tak z jednej jak i z druKiej strony pięć gusów mosięśnych. Zawiera od str. ł - 499 kroniką z komentarzem obszerniejszym niż w wydaoiu dobromilskiem, Pismo samej kroniki goekie , duże i bardzo wyraźne i komentarza drobne, lecz dość czytelne. W końcu komentarza, na str. 495, napis późniejsze], jak się zdaje, ręki: Explicit eronica Vincenciana de gestu "euni Polonie et slwteslibus ejU8flem. et est {inita {eria tercia in{ra oetavas nativitatu virginia Marie anno domini 1481, pronunciata per discrelum TheopkiJum de BogtUlawycze proiunc reaore scolarum in Uublin. Dalej dodano. pismem drobnem z początku XVI wieku: finuUI' temporilnu Lulkonu albi, quo vita {uneto anno l ii5 BolulaUl pudicus filiUl ejus successi; in Grac. Malhem ~ro et J()(J1U~$ archiepiscopuł gnesnelUis desinit (,ic) seribere temporibus Bolulai Cri8pi., qui deculit anno 1140 (lic), CNi succeslit Miesko sene» frater. Na pierwszej niel. karcie jest u IÓfy napis z XVI wieku: Anno domini 1548 [eria quinta anie domin;cam pa/manun IJer SMnislaum de Kolo organistq,m ecclesie cathedralis WladUlaviemil hec Croinica Andree Bogurski do,UIJa. Beepośeednio pod tym napisem, ręką może nawet dawniejszą, są te &lawa: Hic Vincentuu, autkor presenti& Chroynice erat filiWJ CatJluboni8 de Carnowo (.ic) epiSCOpU,8 Cracov;en8is. Dalej jest napis znacznie (lOźniejszy: Bibliotheco?' AeatlemitE Zamoscensil applieatur. Nakoniec u dolu na tejże stronicy bałamut jakiś ręką z XVII wieku zapisuje jakoby rękopism ten pisan byl przez Teoma z Bo~u&lawic rektora szkól lubelskich, roku ł 28ł. Oczywista wziąl on liczbę 4, w owym dopiaie na końcu kroniki umieszczonym, za 2, a zamiast manuscriptum promlUciatum powiedzial cO'l{ectum. Na stronie odwrotnej tejże kartki zapisano kilka ciekawych dat z jakie-

149
SOŚ roeznika, ~ką z koóca XV lub z poezl!Lku XVI wieku. Kronika podzielona. Lu' jest nil xiflłi i; na listy; chocilli o nich nie ma wzmianki w texoie lees tyłko w komentarzu. Listy te jakoś nie 'jednakowo rozdzielane po rółnyoh rękopismocłt, i na stronicy 27 sanotowano na b~: a/ii ab ;"0' loco ineipif'nt 3t.Vtam epiltolam. Do ciekawszych waryanłów należy na str. ł 4 me "tro in hac parte antiqfłorum infantulul1ł fakor, któryto wyraz anliquorum przy texeio samym dopisala ta ręka która i w ionyeh miejsoaeh opuseosone przez przepisywacza &lowa, 8 do textu wlaściwego naleiące, dodawala. I Na str. t 6 w imieniu Catnirtlhi rozpoznać mołna jeszcze maeedeńskiego Amilltę ojca filipa a dzioda Alexandra wielkiego. W ogólności jostto jeden ~ porządnych i dośd ozdobnych rękopismów. Od str. 496-4U9 idzie Re!Ji8trmll Croniee Vince'~cimLC j dalej slr. 500-502 7'ibi· mes atu PhilinlUJ de regimine p'tel'01'ft1ltj po tern str. 503-509 lBid01'Ul de inltitfdione bone vite z polskiem tłumaczeniem slów pojedyncsych ; nakoniec str. 509-5ł3 przywilej Bodznnty biskupn krakowskiego, datowany w Krakowio dnia t 4 stycznia ł 369. 2 Dodatki te są pismem nieco odmiennem i, jak się zdaje, pośnie] nicco zrobione. XXVI. Gr z e i orz a j papierowy, w formacie ćwiartkowym, pisany w Krakowie roku ł 4-łH przez niejakiego Grsegorea , jak świadczy napis na str. 236 i 237; zawiera kronikę lamą bez komentarza. Pismo jOlo nic jest łłłk staranne jak w rękopiśmie poprzednim, text uś 88m po większe] części ziodny z tamtym. Godna jednak uW"ii że nad slowami ilUJu/& danomaJtlli.ca&. znajduje się tqż samą ręką z XV wioku połoiona glosa: dalmacias. Prócz kroniki Wincent6io znajduje sil} w tym kodexie , który ma 756 liczbowanyoh stronic, takie wiele innych pism, miano') Na slronicy 11 czyta sit: w texeie ~i [errum a Mlbiyine (('/'Ref. w wyd, waru, sir. !l) 8 WY1,uszczont' 1I'e 'rodkn srowo pllrUIThtr dodane jest nA boku tą 58m~ ręą ce ua alt. U. wynz 1I1l1iquOTllm z naleiylY81 odsyla12el'll d9pisalL ' 'J Ważny Len przywilej jesl wprawdzie .Irnkowany "" Jakuba Przy'luskiego daiele: uga lell Statutu sLt. 113. jednakie z liesuemi myłkami, Inny odpie jego znajduje lit; w rkp, pergaminowym GlIdysz. na .lr, ~6 ; dalalJeh.

wicie xi41ii moralne Bundyna str. ~"'7 -466, dokońcsone w Zv,ło­ bieniu (Sglobin) ł 449 roku. Przeobrażenia podlug Owidtło pnerobione, slr. 469-654 j katalog arcybiskupów lrU6ZnieilslUch slr.655-659j Peliecena czyli młlostki je; z Grachem, kom~dya Leonarda Arelina, pisana podobno przez Sierakowskieeoł str.66 ł - 684 j róine przyklady duohowne str. 685-736. Msza o pi4}ciu ranaeh Chrystusowych str. 737 -740. EmphorYlmy czyli pismo doktorskie str. 74ł -746 j na ostatek reGestr biskupów krakowskich kończąoy się na Tomaesu ze Strzępna zmarłym roku ł 460, str. 7.ł 7-756. Z pięknej puławskiej biblioteki, która między wielą rzadkościami pięć rolnych rękopismów WincenłOio kroniki licayla, tylko dwa wyłej opisane widzieć mi siłJ zdarz)'lo, i jeden z nich przez dlułszy czas, drugi na parę Godzin tylko miałem w swych ręku. Nazwałem je pulawsko-paryskiemi; wlaściwiej w)"padaloby je nazwaó tulackiemi, bo jak ich zacny wlaś(,iciel tak teł i one tulaozami są, i z miejsca 113 miejsce w~drują. Inne, dawniej puławskie rękopisma toj kroniki, o których jak,l.akl} wiadomośó w rozmaitych xiąikach znalazłem, umiessęsam w następującej rubryce.
i)

nie ,,1adomo gdzie

SłI.

XXVII. Jak u b a z pierwszej polowy wieku XV. Papierowy, w formacie ćwiartki t byl publicznie niegdyś w szkolach krakowskich czytany t a pisany per manum Jacobi, jak to poświad­ czai napis na slt.. 280. Joachim Lelewel który oglądal 1)0 niegdyś w poryckiej bibliotece, zkąd przeszedł poźniej do biblioteki pulawskiej, kladzie iD na pierwesem miejscu. I Przed kroniką Wincentego znajdowal siłJ tam ów królki wyciąg z kroniki Miorsza w którym równio jak w jednym z rękopismów kornickich czytalo się: ego qui CII"onim Bum. Pismo kroniki Wincentego bylo wszędzie jednostajne t przy taxcie znajdowal się i
') UWlg. IIld Nil roIli. lU.

komentarz w końcu którego po wiadomości o koronacyi Wladyslawa Warneńczyka dodano: cttjUR regnum /kttR omn;IJo1en$ dilalet... XXVIłI. Papierowy, w formacie arkuszowym, pisany za KlIlimirza Jagielońorykn. Znajdowal si~ takoż w bibliotece pulawskiej. Ma zakońesenie takie jak i poprzedni i atoli po kronice Wincentet;o zn:'ljduje się w nim spis królów polskich kolejno po sobie następujących i po Wladyslawie Wamellczyku poloiony jcst rok ł "'60, a pod nim wymienion następca jego K3Zimirzo Pomieniony tedy rok, jak się Lelewel "'osznie domyśla , I wskazuje na czas w którym rękopism tcn zostal ukończony. XXIX. D I r Uo m i e j a S o s n k o w s k i e ~ O. Znajdowal się takoz w Pulawach i pisany brzydko, na papierze w formacie ćwiartkowym, przez Barllomiejn Sosenkowekiego (lir) bakalarza w Sokolowie , jak to widać z umyślnie porozrywanych i innemi gloskami poprzeplatanych wyrazów na str. 276. Zawiera kronikę z komentarzem, w końcu którego jest wymieniony 7.gon Wladyslawa Warneńczyka, a potem taki sam dodatek jak w rę­ kopiśmie Jakuba. 2 XXX. J ó ze f a hr. S i e rak o ws k i e g o. Widzial go Kownacki w roku ł 82... i jest bez komentarza i bez glos, 8 ma naleieć do najlepszych." XXXI. Pnpierowy w formacie arkuszowym i znajdow31 się w bibliotece Ifylego uniwersytetu wnrszawskiego, t;dzie go o~lą­ dal Jerzy Samuel Bandtkie" w roku ł 8ł 5. XXXII. W tejże bibliotece, bylego uniwersytetu W3r8Z8wskiego , znajdowal się i drugi rękopism Wincentego kroniki, nieznaDy Baodłkiemu, a widziony i spomnisny przez Hipolita Kownackiego. 6
, Uw. nad Mat. rozd. m. ') Lelewel lamh. ') Re. gestae, Praef. Edil str. IV. 4j Ind. leci. ~ r. 1857-1§8 st«. 4. ') Re. gesL Praef. Edil lir. IV.

XXXIII. S t a n i 81& waZ i e I e ń 8 k i e g o ł spomioa o Bim Janocki w katalogu rękopismów biblioteki Zaluskich. I Byl pa~ picrowy , w czterech tomach i nadpis mial taki: Slanillai Zie~ Itll1ki equitru Poloni , comme,uarium in Vincentii Kt1tdluhconis epucopi craeovielUu HiI/oMam Polonicatn. Komentarz ten po~ przedzal kronikę która zaczynała się tak; Veleru tribus rafioniinu moti tliła/raJu oderunt soknnitatu. Z ~o już widać le Winccntego text byl tu skaiony dowolnerai Zieleńskiego przekszlalceniami. Jako! hylolo poniekąd dziclo samego Zieleńskiego poświęcone Janowi Zan19jskicmu, n znajdowało się w bibliotece Mniszcha marszałka dworu Stanisława Au&usta ł zkąd przeszło poźniej do biblioteki Załuskich i dziś nie wiadomo gdlie się znajduje.
k)

lwowski.

XXXIV. W rękopismie biblioleki Ossolińskich in (olio pod liczbą CLXV, zawierającym pomniki prawodawstwa polskiego z XIV i XV wieku OI"llZ rozmaite wypisy z klasyków rzymskich, napotkałem na karcie ł 27 napis Gronica Polonorum. Pierwsze jej słowa przekonały mię 2e to jest text Wincentego , zaczyna się bowiem znaną jego przedmową: Tres trilnu ex causis theatrales oderunt solempnłiate ..r. Po bliłszem rozpoznaniu okazało się le te niewiele kart (od ł27-ł30 wlącznie) w dwóch Iwlunmach pismem drohnem z XV wieku zapisane, zawierają raczej wyciąg pięknych zdali i sposobów mówienia, a nie samą Wincentego kronikę, jakby to z nadpisu wnosić molna.

RozpltraywlIY się w tych rękopis mach I i pomwnaw8zy je tak z sobą jak i z bezimiennym Szlązakiem który kronikę Win-centego przed rokiem ł 359 wypisywal , okazuje się ze kronika ta od bardzo dawnych jul czasów zmieniana byla i przeksztalcana szkaradnie, ku czemu przyczyniło się najwięcej to ie wy~
l) Specim. Cal. nr. 8i.

klad.j'!c j, po akolach ucaono z niej nie tylko dziejów, ale i laciny i atylu. Już w owym najstaralym perptninowym ~o­ pismic loropatoiokieco, widaimy, 8etkolwiek nadko, 1I08Y oad tellem; wkrótce bo już ~rzed rokiem ł .100 dorobiono do niej komentarz, któf8IO osnowa oali8śoiej okaluje le to byla xiPka dla szkól przelo8OlO03. Chwalebna zapowne bylato myśl flIol~ ku samej tylko literaturze atarolytnej zwróc~, aaatosować dg dziejów ojczystych; ale w owych Cl8810h kiedy krytyka byli jeszcze w dzieciństwie, nie mopo się obejść bel nadużyć w tej mierze. Jako! komentatorowie WiDoeDteso zmienili i tytnl i formą jego kroniki, i prostą rozmowę, gdzieniegdzie tylko imieniem 1 Iateusza i Jana rozróżni on ą , podzielili na listy, kt6ryn~, we dlu ~ swego wid zimi si ę, raz tu, drugi raz gdzieindziej początek i koniec naznaczali. W miejscach znowu takich do których zro:zumienia wiadomości ich nie wystarczaly, nie mieli tej szlaehelnej otwarto 'ci , powi edzi e ć ze tego nie rozumieją; trudno tei hylo profesorom przyznawać się do tego wobec swych uczniów j więc podsuwali wyrazom autora swoją własną myśl, a jeili takowa do słów pierwotnych nie .przypadala , nie robili obie skrupułu jedne lub drugie slowo .dodać, wyrzucić lub z m i en i ć . Pomnożylo takowe balamuctwa i pismo dawne, pełne kr óce ń J dozwalających czytać jeden i ten sam wyraz dwojako. Skrócenia takowe w imionach wlasnych wyradzały się przy zlem czytaniu w dziwne potwory tak , ze dziś w miejscu nazwiska kraju lub ludu, znachodzimy najczęściej czasownik lub inoy wyraz maloznaczący. Jako drobny przyklad tego' co m ówi ę, w każą tu niektóre wtręty zna chodzące się na pierwsaych kerlach najstarszego rękopismu Kuropatnickiego. . .. W czterech rękopism ch jakie mam w tej 'chwili przed sobą , mianowicie w VI, IX, X i XXV czyta się text Wincen~ tego tak jak w wydaniu dobromilskiem: qui/JUs duorum data est optio, l a głupi objaśniacz polozyl, zapewne dla szkolnego
~

Ret Ieltae L t t;

wrd.

Dołrom,

l tli.

20
Diqitized

byGoogle

ł54

uiytku, nad wyrazem quilnu·, drobRiutkiemi I'>8kCJmi. u sWY: ,cilicd Dacia, bez żadnej jednak oznaki iiby te wyrazy do texbl należeć mialy j jesuo u niego głosa i nio więcej j i 010 ta niedorzeczna {;Iosa zaprniona już jest de textu .... .,kopismicKuropatnickiese j przynajmniej tak ją tam cZ1tal Kownacki. W tymłe samym ustępie o kilka wierszy niżej mają wuyBtkie pomicnione l'ękopisma podobnie jak i ,,-yd8oie dobromilakie: mipl8l tra'MtNlit NltioJUJn quam ea:torquere non potef'al, I z tą tyłko r6inicą je rękopism VI ma wyraźnio ip'OI; inne zaś 8UOI, co w dawnej lacinie na jedno prawie wychodzi i lud_ że uimek fJłMIfIł niektóre rękopiama opuazczają. Ktokolwiek wie do jakicłlto wy· padków odnosi się ten ustęp, ten przyzna że tak a nie iDlClej musial opiewać ted pierwotnie. Tymczasem pomieniony ręko-­ pism Kueopataickiego ma tu wtręt szkaradny: in IUOI trlłnBtulil ultiorum qua11ł a b h os t e ea:torquere non pour.t. Przepisywacz, jak widaó, nie zrozumiawszy wlaśeiweso znaczenia zaimka l1Un który u Justyna i innych pisarzy dawnych znICZy tyle co 1:91 lub UlOl, wytlumaczyl so sobie przez saimek polski. swój, swoja, twoje: dodał więc wyrazy ab hOlle których tu niJdy dawniej nie było, i które znan~' z dziejów starożytnych historyczny wypadt>k zupełnie przekręcają. Dalej znowu w tym samym ultępie ile wyczytano wyraZ! pierwotne: cum Rolo rege zrodziły ów _WBie niestosowny i I i'UDt&a rzecz calą pl'lewracaAeY wtręt ~.m PoloniI, jak to już postrzecł Lelewel t: i niestety nie ma· chodzimy dziś ani jedneeo n}kopiamu do którcGoby się wtręt ów nie wcisną'. Tak 18010 we w8lYllkich znaoych dJJiś n}k~ pismach IBIChodzimy OWIJ mylną o Alellodrze wiadomość: NOI tUleo tamen ItPlUI (uu AIu:aMr CorinlJ&iorum ~, cui dwa .me ciWltJIu aperirertl adi/um, prima Corim/iUl t:ł4'łllil ab ~o porla; rui .criplil Ale:zauer: ,i sapitis, l'aUbitil; li non atlkm, 'AOft. Napl'~Uno nasz niezmordowany w p08Zukiwaliach autor UW8I' nad Mat8Ullem chce uil'lymywa6 ie Koryacie czytal to

°

, Rei IJeltae I. Ii. S) PolaIta k wiek. L i ut.

łM

Wiaeenty \Y łNIjOOlOej jakiejlbitłołyi i I . fllMł& 11«1 ma iOllOlcj;· Wincenty wyraie8il tu wl'Z8łlie prawdziwe, zdarzenie kklre cz.ytelnik znaleść dziś może u Juliusza Walerego. Jest tam przytoczon cały ów list, kończąlY si«1 temi slowami : Valete li lapilil; non. enim vakbilu li perlłverabilil. Ale kopista naszeio Wincen. w dziejach staroiytnych nie~iepy, źle się V-YlJłtrzyl wymienionemu tam nuwku, i zamiaat Tvn18 Cłytal Cor'intul biorąc calkowicie wypisane gloski za skrócenie j . a bląd. jOlo przed XIV już wiekiem popelpiony roabiei' się we wszystkie manc dziś rękopisma i icil!iDł' na autora .zarzut Dies1ulllny. Tym samym sposobem przewierzialy aię wyrazy pierwotne; Scyth.re w 8c#iI, Lipritt w ligvrire, Bojt w Romani, a z P on t u który jeszcze Herburt w rękopismach zDachodzil, zrobil się Bóg wic jakim sposobem EpiTU8. przy rozrzuceniu w jakiem dziś rękopis ma kroniki Wincentego znajdujll się, wydanie jej znachodzi wielkie pod każdym wZilądem trudności i. potrzeba nadzw)'cz:lj silnej woli i środków nie malych do rozporządzenia aby je ~czwycięiyó. Nalcialoby przedewszystkiem dojechać do każdego miejsca w którem jest jeden lub więcej rękopismów \ej kroniki i z każdego z nich wypisać wiernie różnicc. Nie dość jest bowiem oglądać się tu na rękopism najstarsay, gdyż doświadczenie uczy że mlodsze m0il! mieć w wielu miejscach text nierównie poprawniejszy. Nie dość lei jest wydać text tej kroniki ze wszystkiemi ile si~ ich znaJeść może waryantami, które, nawiasem mówi!o, róznią się nieskończenie w drobnostkach a wrzeozach ilównych aą jednako mylne najozęściej i bo jakkolwiek wydaniem takiem dułoby już zrobiono, wszelako nicbyloby ono wolne od krzycz'lcych blędów ikrytycznem nazwaćby siQ nic moglo. Ale w wydaniu nasze;o Wincentego wypada radzić się wszystkich rękopismów a nawet i komentarz6w, w których obok plowy nie jedno zdrowe ziarno i skazówk8 walna znajduje się, a zo zdarzeniami odnosić się a~
') UWli- nad Mat. rcnd. XXXII.

UlG
do osłAttnieh ich lródel, i zestawiając raz poru miejsca liczne od,adywać z nieh jak text pierwotnie opiewał.
Wydania.
parałe­

I. Hilttwia polon iM Vincenlii KadlubkonU epileopi craconew. Dobromil;'. In oflicina Joann;' S~tlig(Z" anno Domini /6/1. w re. !Itr. XX. 570. Wydanie to ile na swój wiek wcale porządne przedrukowane było roku t 7 ł ł w Lipsku przy drugim tomie OIugo8la Historyi. II. Ru geslre Principunł li Regum Polonio: per Vincentium (KacUtwkonem) secul« Xli et X//1 enarrata ; qlu/nts accedi: Chronieon Polotłorum per Ilsiersumm , sreculi X/1 scriptorem, compositum. Editio repetit« ad {idem codicum qui servanlur in tabulario Societati& Regire philomathicre Var&aviemis. Varsal'itr in Tipographia eongregationi8 Scholarum. Piarum f8!",. Por» l. str. XXVI. 80",. Pars 11. str. 193. Wydawca (Hipolit Kownacki) mial poruczony sobie przez towarzystwo warszawskie przyjaciol nauk rękopism pergaminowy Kuropatnickiego, i jego głównie trzymal się j nic b~'l atoli szczt,;~liwy w jego czytaniu, i tak w przedmowie Wincentego czytał re imper{ecta, l gdy w rękopismię jest re inperspecta; jakoż sqto slowa właściwe w tern miejscu: Wincenty wyjął je z Digestów i tak się lamie znajdują. ~ Nie dostrzegl tei wydawca pierwszego ślowa {uit 3 które w rękopismie Kuropatnickiego drobnemi gloskami, ale pismem dawnom, znajduje się na pierwszej stronicy. Nierównie większy zarzut można mu zrobić ztąd ie lepszy \v wielu miejscach text rękopismu Kuropatnicklego oszpecil wtrę~ Res geswe I. 6. ')Iaeivile elt niai tołI le8e perapeełs, una aliq.. (lłIrlicull ejus propOlliła judicare ni eespondere. DiS' J. lit. m. De lesibu8 Senatus Consultus et longl consuetudin e fr. !!ł. CellU! lib. IX Digestorum. ') ReI selwe I. 7.

ł57

doltran••i z ~opilłDÓw p06iejuych, nie po8ICIególniwuy nawet tych ~kopismó\V, lecz powiedziaw8&Y tylko ogóWe; ex aw cod;ciba llłanUlerip4ił. I Gdyby wydawoa ściśle byl się Lnymal tego rękopismu , i czylnl go slnraoniej, wydanie jeeo mosłoby przynajmniej zaatl}pić dziś sam kodex, który jest dł, nas jakby straoony.

ł8mi,

IX.

KRONIKA

BOGUFAŁA.

Bogulal z domu Roiyców, kuntor poznański i krakowski kanonik, obrany byl biskupem poznańskim w rokuł 242, i w tymże roku, w miesiącu czerwcu, przez arcybiskupa {;nioznit'ń­ skiego Pl.,kq wyświ'lcooy, Byllo drugi z kolei tego imieoia biskup poznański j slynl}l z uczoności i chreeściańskich cnóti jako biskup uiywal powagi swojej nu utrzymanie zgody między xią­ 1ętami wielkopolskimi, mianowicie między braćmi rodzonymi Przemysławem i Bolesławem i obstnwał lei mocno za prawami kościola i niemało dobrodziejstw świadczyl mu z swoich wlasnych dochodów. W katedrzc poznańskiej kazal rozebrać st:łry, porysowany chór i calkiem nowy wymurować. Nabyl toz dla togo kościola wieś Kozłowo od Somowita xięcia masowieckiego. Dnie i noce trawil na czytaniu xi~ które nad wszelkie skarby przekladal i piękny zbiór ich zosŁ:nvil po swojej śmierci, odkazawszy go ostatniem swojem rozporządzeniem katedrze poznań­ skiej." Biskupią dostojność piastowal jedenaście lat niespełna i umarl w Solcu, wsi do biskupstwa poznańskiego należącej, dnia 9 lutego 1~53 roku. Pochowany w tejie poznańskiej katedrze. Znakomitym pomnikiem uczoności Bogufaly jest kronika polska którą między rokiem t 245- ł 253 napisal. Wiocenty
~ ReB ieswc I. lU. ') Sommel'tlb. n. 65.

fliS w .wojej Iuoaiee mial 5łóWllie Da . . . . .iu 11ft'" ~ kraIwwJkidl i ącIonainkicb przy którJch od CIMÓW Bo1eIlawa krtyw~ ZOłt8wal rJówny ster paiItwa. 8udJiIo się WÓ"'CZP lI1achetoe Zlpllnictwo mi~ panuHcJIOi \V 1"OImeił,eh udziallcłl l~tami polskimi oraz cotowem _ ich usługi ducbowieńJtwem , a to tak na Szląsku jako i "Wielkopolsoo. Z liąąt wielkopolakich zallynąl okolo polowy XIII wieku z nadkich cnót Przemyllaw l, syn Wladyllawa Odonicea zwanego Plwaczem. W młodych jeszcze latach okazywal nadzwyczajnie zdrowy rozsądek, i obok nieustraszonero męstwa, wielkie umiarkowanie w przeprowadzaniu swoich zamiarów. Dobrocią i roztropnością zniewalal sobie swoich sąsiad6w, a w domu swoim rad przystawal ze świaUymi xi~iami, sam nieleniwy czytelnik xiąl, i pięknego spiewu milośnik. I Kapitula poznańska licz~'la KO do największych swoich dobrodziej6w. Próbowat był ojciec jOlo Wladyllaw Odonicz uwolnić dobra do kościola poznań­ skiego naleląco od wszelkich cięlarów , wyjmując jc oraz od juryzdykoyi xiqżęccj, co takie oburzenie wywolalo w narodzie, iż ~o malo o utratę państw swoich nieprzyprawilo. Doznał td zl'nzu niemniejszego oporu ze strony szlachty Prremysław, chcący przywilej ojcowski zatwierdzić, tak, ł.e sam Bogufal który wraz z kapitulą ZI1 potwierdzeniem tego przywileju obstawal , uledz IIIlltJiol na czas okolicznościom, i cofnąć swoje iądania. W nas!'llmym jodnakie roku ł 245 zostal pomieniony przywilej w zupolności przez Przemyslawa zatwierdzony, li prócz tego pomnaial ten xiąłą w ciągu życia swego dochody kościelne r6incmi darowimami. Osobistą tedy wdzięczność mnjąc dla niego Bogufili post3nowil napisać kronikę któraby w ogólności o wielkopolskich xią!ątach, a szczegdlnie] o przodkach panującego na dziolnicy poznańskiej Przemysława I dokladniejszą wiadomość podala. Zamiar swój opowiada sam w ten sposób: (hcallłl';s H;slol';ograp!li qru nuuc Poleui a Poło arciico • łI(}".iIłlWI"I', et alias a castro Polnn qllotf in {iI/ibliS Pomeranie
I

um
&Uum ut, cui d0mifaab41Uur, ~ati8 tJIIlple et Vm,,;m.e ot'WUlew Regum et Prilll:ipum PolentWum et eorum !JesIa a4que adrII flłi­ rabiles et 1l,'enu08, precipue revel'e,ulm pater dominUl l'incenłiłl8, olim epilc9pU8 eracovienłis, ac celC1'i plHrimi ducripsenmt, ac perenai memm'u sui, posteri' Br.l'ipluI'e tes4imollio ,·elique.. ł'WIIl.. tamen quia in Icriptil mU de quibr",dam ducilnu Polmie, p,.~-8trlim de Primislo rege h o d i e r t fi n a n t e J meationam (acienlu, videntur ipliua genealogie proces8U,n ołnniU6re, ideirc» ul ad iplitu genitores duulUlatu,', 1łtCU8arium ell td 'P"ogenitore« ejuldem et alioru,n [)ucum at: Principum regni Polenie per nomina et lerraa duigfłenlrU', El td brevitas ,cribe'ldi non 098Cłl1'a adUum memorie vaJeat commendare, lUb brevilate Regea, Prindpu at: J)uces atque "",utiplicalitJnem eorundem , prOfIL ex hislm;;' annualibt18 Polenorum reperi, !JUe in diversis diverlarum łcclesiar1tln nlelrie;s conspea;;, et aliqua ex tUlrratimle seniorum Polenie , quibtu aclm uli beUiei et gula temptWUfłl non ignola (teenmt, rlitlici et memorie cOJIłmmdtwi, Ilcribere Dei omnipotellliB auxilio ineepi. Primo itaque unde Regea PolentWUm procellel'unt l'ideamtu, Temp01'e siquidem Regil ABsueri 2 itd. Z tej tedy myśli wyszedlszy Bogufal, nie przestal co do dawniejszych <biajów na prostym wyci,gu z kroniki Winccntowej, ale zagląf1al do źródeł samych. Wertowal najslarue roczniki które po rozmaitych, jak powiada, kościołach znajdowały się, a między temi poznajemy \V jego kronice i ów rocznik benedyktyilski co to nie chrztem Mieszka, ale wstąpieniem na tron Semislawa, po Lestku czwllrtym, zaczynal się, a z którego uzyLkowal i Mior8z. Chociaż nazwal dzielo swoje kronikq, obral
') Te dwa lilowa OpUSZCII Godyslaw Pasko w swojej kronice, bo za niego nie żyl jui l'rzewyslaw I. Ob. wyd. Sommersb. II. 19; rkp. SęII7.. aLr. !!~; wyd, llip. Kown. sIr. !88. Z nici. pOlUlajem)' takie iż lIui\lfal piul krOIlikIl swoj, między rokiem a4-5 w którym Przemysław I. ulwierdzil się na Ironie a mifldzy rokiem swej śmierci 1!!53 lak. że jeszcze wizyt; swoj, 25 czerwca ł250 miaolł; pod tY'-ie rokiem ZlCi!gO".

a) Dobo,r do Haj. U. 8.

ł60

jednak dla aielo formę podobniejllll do roomika niili kremiki: opowiada bowiem pokrótce zdarzenia, dodaj,e niemal prz~' kałdem z nich rok w którym zaszło, a niekiedy tylko l'OIWodzi l'ią z powieścią obucmioj"ą na sposób kronikarski. Na poczl}tku 'j:lk widzim zachwalił wielce Winceqteso, mimoto jednak idzie w kronice swojej nie za nim, ale za "iorslem: OZMCII równie jak on czas panowania Grakowego perskim A88werem, o czas Lostka III narodzeniem Chrystusa. Tam nawet Cdaie si~ urwał tcxt Miorszów, szedl DoCUf1l1 tako! nie za Wincentym ł ale po więkuej części za bezimiennym dopeioiacaem Mioruowym, l który ocz)'wiście lyl przed nim. Nakoniec prócz wiciu źródeł o których w ogólności tylko napomknql, mial pod ręką nie znaną dziś kronikę a raczej pamiętnik Piotra Wlostowica , zwanego Piotrem Duninem." W. tych źródlach znajdowało się zapewne nie jedno czego dziś zgola nic znamy: dlatego teł DoKufal od:' slrychuje się nieraz od wszystkich naszych kronikarzów i zwiastuje nam w kronice swojej zdarzenia na które nigdzie więcej nie natrafiamy. Na mniejszy rozmiar niżli Wincenty zaanowllwszy swe dziolo, nie dzielił je na xięii. Nie widzimy tei iiby zamierzał prostować błędy awych poprzedników i lecz ohcial ~lównie dodać do ich powieści to, 00 xiąiqt wielkopolskich t)'CIyło się, a przez tamtyoh było opuszczone. Według takowego rozmiaMl co

') o

kaledry na Wawelu przez Wladyalawa Uermlna,Ludliei o cusie lego króla nie mi nic w kronice Wmcenleso; Boprał powtaru &o 21 dopełniaczem liiOl'lll. (porów. Sommerab. IL jg, i Res sesLae L 16S.) Toż _o mÓ~'i Bogu'al la tymże dopełniaczem: FIIil autem in Regn<J [\JUmie podd_ jll' caRftetlldi";' rmliqlle auc/antale approbatllll1 (np. SędL alt. 64; Sommersb. n. łG; porów. Rea SCllL II. 43), bo Wincenty ma Le alowa odmiennie. Być a&oli może ił tym bezimiennym dopełniaczem Miorau był Sim WincenLy i że dopeł­ nianie to było jedną I owycb jego prac o kL6rych napomknął w przedmowie: ut pali tolin eMlala labortlll1 fIlJu(ragia, rtlrlll' miWnn dekc/er .irtibtu PIIIII(ragari. Prae{. alt. .&•
śmierci

ułożeniu

• ') Rkp. 8ędl. atr. :16; 80mmerab. IL .&'!. Kronika LI była oczywiście inna od Lik Iwanej kroniki PioLtI Dl1Dina kL6rl aię wrękopiamie pochodlllcym I biblioleki xiPłt Cbiziów w Rzymie 100jduje, I pialnl jeat II ZYpl1DLI I.

ł8ł

h'ylo .ł1 Mateusza i ':Wincenlego oddzielone xięgą osobną, n stanowilo jakby przedsionek do dziejów Polski; u Bogufala musiało bezpośrednio z temi dziejami zelknąć się, przezco samo utorowało innym drogę do oblędów. Widzieliśmy ie juł Wincenty mial mętne wyobraienie o dwoch odrębnych miejscowościach i mieszal dzieje ilirskie z nadwiślańskiemi j o Bogufale, którego wlaściwego textu nie mamy, nie moźemy w tej mierze powiedzieć nic stanowczego. Z powyiszej próbki rękopismu Hodiejowskiego widać że nie wywal imienia Lechita: z którym tak często wyjełdia jego dopelniacz. I nicby też nie bylo w tern dziwnego gdyby Boguf31 tak wysoko ceniący kronikę Wincentego podzielal wszystkie jego oblędy, a oraz oblędy Miorsza za którym szedl widocznie. Glówną jego zaslugą jest skreślenie dziejów polskich z pierwszej polowy XIII wieku a w nich szczególniej stosunków xiąiąt wielkopolskich które znane mu byly dokładnie. Jakoż do wątku dziejów przez Wincentego opowiedzianych dodawszy opis Litwy pod Zawichostem i poddanie się Pomorzan Lestkowi bialemu, określa dalszy cel swojej pracy temi slowami : Ut autem quilihet- lector hiltoriarum Polonie aclua et gula ac progressum principum Polonorttm, que sequuntur, plenua posset eapere et lucidius nominare, restat "idere qui principes quilnu tetrarchiis his temporibus prefuerunt. Lestetme itaque et Conrado ~lii8 &uimiri in Cracovia et Ma~ovia ut premittitur regnamibus, HenriCUI cum barb« in Sluia; Wladi8laus Ka~imiri in Opolia; Wladi8laua magmu, dictua Laskonogi, Myeskonia senis filirt8, in Gnezna; Wladi8laf18 filius Odoni8 filii Myeskonis 8enia in Po~nania, simiłikr principantur el regnant. ObmiIBi8 namque SIeBie et Opolie principilnu, aliqtta tamen de ipsis inddenter inserere non obmittam, de ceteri« tantum scriłJere intendo. I • Wierny temu zalożeniu opowiedzial zdarzenia z dziejów polskich sposobem skróconym aż do roku ł j~O, na którym je
I) Rkp. Sędz. lir. 83. Że lo .. lIlow_ &UDeJO BopClIll wnolić lię Bodai E~d ił zł-ch-j, li, z wyłej przy1oczonym wltępem r4,!kopiamu HodiejowHiero.

ury~ając zamknął rzecz cal, na8~puj.cą wiły., milD' pierwauj nocy po ś. Janie Chrzcicielu: 25 czerwca. Ego Boguphalu,s episcopm POZ1ła7l,iensis audivi lice' pecalm' per visum quendam Religio.um miki dicere : lnfra ~fj anno' tota Polenia co1/.8u,m.mabitur, et dum a loqumte interprelationem diligenter inqułrerem furum in bono, an in malo ileberet eonsummari, non mihi respondit, et vUus evanuit. In 8fEcula S/UU-

larum. Amen. I

Temi alowami koilCzyla się ta kronika w rękopiśmie Hodiejowskim. W ogólności o Bogufale można powiedzieć że starań­ ność w gromadzeniu rozmaitych zapisków i wyszukiwaniu lat w których zdarzenia dawniejsze przypadaly i .zaś sumienność i pewna prostota w opowiadaniu wypadków spółczesnych 8~ wydatnemi tego pisarza znamionami i można je dostrzedz jeszcze nawet w popsutych rękopismach dzisiejszych, jak to niiej okaię mówiąc o jego dopelniaczu.
Rękopis .....

Doąd wykryto jeden tylko rękopism właściwej Bogufala kroniki. Pisany on byl w wieku XIV a znajdował się w jednym kodexie razem z kroniką Marcina Polaka. W XVI wieku byl ten kodex własnością Jana z Hodiejowa Hodiejowskiego, podsędka królestwa cseskiego I męłn wielce światlego na swój wiek. W ostatnich latach zeszlego wieku mial go u siebie Gelazy Dobner i w uczonym komentarzu swoim do Hajka dol o nim krótką wiadomość a zurasem wydrukowal jego początek. To jest wszystko co wiemy o tym rękopiśmie i wkrótce bowiem zat.,oil sił} gdzieś i dotychczas uczeni odszukać 10 nie mogą. Powiadano mi ie wedlu, wszelkiego podobieństwa znajduje on się W Pradze, w pewnym klasztorze, do którego biblioteki wstęp do niedawna jeszcze byl prawie niepodobny.
I) Dobner do Hajk..
810WIOI nutępuj,eym dodalkiem:

Wizya ta jest jtd wrękopiamach Godyalawl Paska IraldixiI ta_ qvod et Pop. dderu ~ . Sommersb. 11. 64; rkp. SędL sir. 93; wyd. Kowa, sir. i3 7. l ta więc okoliemość 9.

n.

pneaawia III łem ie ezyaty \est Bopr. anajdowal si, tylko w Hodiejowakieto·

rękopismie

a

GODY8łJAWA

PASKA

KRONIKA LĘCHlTÓW I POLAKÓW. Mialo oddawna los ten wielu znakomitych pisarzów, że pośledniejsze talenta chwyciwszy się ich dziel przyczyniały się mimowolnie do ich zatraty. Rzymskim historykom robili takI! uslu~ę ich skróciciele i kronikarzom polskim ich rozszerzycielo i dopełniacze. Oczepil się Wincenty kroniki Mateuszowej, i takowa znikla bez śladu. Rozszerzyl i dopelnil Pasek kronikę Bo~fa­ lowq, a czystego jej textu dotąd odszukać nic można. Byl ten Godyslaw Pasek synem Mikolaja z Zawichostu. Dotąd powszechnie nazywaj!} iO Godzislawem lub Glodzislawem Baszkiem, w czem, ile mi się zdaje, jest tylko wina dawnej pisowni. Instynktem jakimś, czy przypadkowo, nazwal iO Paskiem Sommersherg l, a stary z XIII wieku zapisek w krakowskiem nekrologiurn przekonywa mię żo to bylo istotne jego nazwisko. Nie wiemy ani kiedy się rodzil ani jakie koleje przebywał w swojej młodości j z pośniejasego atoli życia podal sam o sobie niektóre szczeióly. Okolo polowy XIII wieku byl kustosem katedry poznańskiej. W roku ł 25 7 chrzcil syna Przemyslawa I któremu przez w~Jlld na slawę i zacność ojca dano tei imię ojcowskie." Bylto Przemysl:łw II pamiętny w Polsoe z mądrych :łCZ krótkich rządów, co pierwszy rozerwaną naszą ojczyznę silniejszym węzlęm połą­ czyć zamyślając, odnowil zdawna zaniechany zwyczaj i kazal sobie włożyć na ilowę koronę: widomy znak tego połączenia. W roku ł 26:> po śmierci Bogufala Dl biskupa poznańskiego
? Script, Rer. Sil D. i 8; porów. ukwela Ar. wiek. t. fJ8. ') Bopfalus vcro episoopas poznanienlis l(ui vocabalnr de CiraleJJII pUllI'1Im d. foole saero Jev.vi~ Itaplisante CUIB Caskonc (PISkone) wsiada poznanien~i bupcsitumque fuiL ci nomen paw Premis! ob memoriam boni paw. Rkp. Sfd$. str. 104; porów. SommerIb. ll: 71.

Pau".

ł6'

powstal spór walny między kapitulą poznańską a arcybiskupem gniemieńskim i xięciem Bolesławem, z powodu wyboru nowełO biskupa. Kapitula, a na jej czele Jan dziekan, obrala Piotrka syna Drogosławowego , prymas zaś "Tal z pomienionym xięciem chcieli mieć poznańskim biskupem niejakiego Falantę , dziekana IDieznieńskielo. Obrany Piotrko czy przewidując trudność w utrzymaniu się na tej posadzie, czy lei z innych jakowych powodów zrzekł się swego obioru, przezeo ulatwil grę stronie przeciwnej. Obswjąc przy prawie swojem kapitula obrala znowu biskupem Jana archidyakona, człowieka, jak mówi Pasek, naukowego, znanego z uczciwości i świątobliwych obyczajów. Nie chcial atoli wyświęcić go prymas skladając się tą pozorną przyczyną, le wybór padl już na Piotrka. Udal się tedy Jan archidyakon a nowoobrany biskup do Rzymu w towarzyslwie Piotra scholastyka i kanonika poznańskiego Miroslawa , a tymczasem prymas narzucil na biskupa poznańskiego Falantę nie zwaiając ani na protestacyę kapituly, ani na apelowanie do Rzymu. Szla w zwlokę cala ta sprawa, zwłaszcza gdy kanonik Mirosław z Rzymu wróciwszy zostal zabity.• Natenczas, mówi nasz autor, Jan dziekan, Piotr scholastyk i inni bracia kanonicy radę zlożywszy, wysiali mnie Godyslawa, kustosa tegoż kościoła, nazwiskiem Paska, z pismami papieża i biskupa wroclawskiego do Rzymu, a gdy na dwór rzymski przybylem , przybyl za mną i pomieniony Falanta i oddal ojcu ś, swą nominacyę. Lecz ojciec ś, ujrzawszy i przeczytawszy to pismo, uznal ze on nieprawym sposobem siadl na biskupstwie. Więc jako sprawiedliwy sędzia na pro~bę Jana archidyakona a obranego biskupa, oraz na prośbę moją i na mocy prawa zrzucil pomienionego Falantę z biskupstwa posnańskiego ł I itd. Nakoniec pod rokiem ł ~68 z powodu śmierci ś. Salomei donosi autor ił matka jej i brat Boleslaw zaloiyli w Zawichoście klasztor panien Klarysek który przeniesioD poźniej zostal do Skały, a następnie do Krakowa. O cudach zaś ś. Salomei nadmieniwszy tamie, dodaje: •Slysza') Sommenb. U. i6.

ł65

lem z ust oojpobożniejszej panny Marty mniszki tego zakonu, że z jej ciała cieki olejek dziwnej wonności ,i mocy kl.órego krople cborzy w ręce biorąc i niemi namazująo się, pozbywali sit} wszelkich słabości .• I Śmierć jego zacią~iona jest w nekrologium krakowskie pod dniem 23 listopada w tych słowach: Pasw OUos a1wlay de saphlphost ebUt, beBe literams. 2 Roku śmierci jak przy wszystkich niemal dawnych zapiskach tak i tu nie położono. Poniewai jednak jedna i ta sama ręka zaciągnęła tu tę wiadomość która śmierć Bolesława wstydliwego w roku 1296 przypadlą zapisywala , wnosić się godzi że i nasz autor umarl w ostatnich latach wieku XIII. Ten tedy Pasek otrzymal od Bogufala II[ biskupa poznań­ skiego, między rokiem, jak się zdaje, ł 255- ł 265, polecenie pisania kroniki. 3 Uskuteoznil to tak, że wziąwszy za podstawę kronikę Bogufalową rozszerzal ją w różnych miejscach blahemi częstokroć i na samych etymologicznyoh roidlach opartemi wiadomostkami które niekiedy kilka kart wynosily. Takim jest dodatek przyczepiony do textu Bogufalowego zaraz na wstępie, za który zlajal byl Dobner naszego Bogufala nim się o mylności swego twierdzenia z rękopismu Hodiejowskiego przekonal. Urwany oakoniec na roku ł 250 text Bogufałów dopełnil Pasek, opowiadając takimże sposobem jak tamten dzieje następne, a osobliwie czynności xiążąt wielkopolskich aż do roku ł 272, i to j66t najlepsza cząstka jego praoy. Bogufal nic używal, jak widzieliśmy, imienia Lechitre I dzieło jego mialo prawdopodobnie nadpis Chronica Polonorum j przeciwnie Pasek zowie ją Chronica Lechitarmn et Polonorum ,ł a byl zapewne nie pierwszy co
I

') Sommersb.

n.

77.

') Rkp. Glad. str. 98. ') scribere Dei omnipotcntis adjutus auxilio incepi: •videlicet ego Clodislaus cognornento Blasco [sic] custos posnaniensis , mantlato rcvercndi patris dominini Boguslai episcopi posnaniensis.• mpo Wil(ln. k. ::nfi, dopi.<ek 1If( bl'ugu. Tell ll0!lu{nł był 1ap/!wne nie inny jak tylku ten, sam < A'tril"ym nnn autor chrscit Pr1emgsława

tt.

') Rkp. I. Paska kron. slr. i.

łfSl

tak 1IIIWIl, lecz mial w łem popnMnik6w: Mateutza i lIiorua. Ale kiedy llateou DietyUlO w nadpisie ale i w dsiele amem Lechitów·od Polaków odr6łDial; u Paska piItąOOCO już po Wincentym i Bogurale, zostal ślad tego odróiBienia tylko w nadpisie. Nie mołna jednak być pewnym o ile WIdy w tej 1cfoniee dzil dosłrzepne są win! SIIIJełO Paska, bo i jep text dOlzecV DU nie bez uukodJe6. 8Ij widocsne skazówki że poźniejsza jeszcze od Paska ręka dorzucala tu niektóre wiadomostki. Tego rodzaju wtrętem zdaje mi się wzmianka o trzech braciach: Lechu, Czechu i Rusie l, tudzieł napomknienie o biskupach poznańskich, Domaracie i Janie Łodzia 2, z których pierwszy zmarł r. ł 320, a drogi wstąpił na biskupstwo dopiero r ł335: 3 obaj więc późniejsi byli od Paska. Takim nakoniec wtrętem pokazuje się nota o napomknionem przez samego autora pokrewieństwie między Przemysławem I a Poponem, w któroj piszący zastanawia się, jakiego rodzaju moglo być to pokrewicilstwo.· Jakkolwiek atoli oszpecona jest ta kronika bądź dodatkami samego Paska bądź poźniejszemi wtrętami j jakkolwiek mamy ślady że autor powieść swych poprzedników niekiedy nieudolnie powtarzal~; są jednak i w ooj kronice ciekawe i ważne do dziejów pierwotnych napomknienia I i wielką uczyniłby przysługę ten ktoby wszystkie jej rękopisma porównawszy, .spróbowal ją oczyścić z błędów i wydać krytycznie. Oto niektóre z tych napomknień. Autor czytał w najstarszych, jak powiada, kodexaeh la Psnaonija jest matką Słowian i jakby rojowiskiem z którego
I

dzieło IW.

') Sommersb. II. 19. l) Tenie fi itl. 3) Cal epp. rkp. s Ilibl. Ouol . .rvm. sir. MlJ i 1lJ7. ł) Sommersb. U. 68. ') Lub~oy przenoluie i porown.ni. M.leusz powiad. o ... ·ojllie Iłolesl.wa Wnialej;o I c.&t"Uim Wr.I~"",,"em: fil ilU! ~CIIS leo "'oz II leollia (erorilaJe du;a~. nipillll i",f.;tłJr fUtlIlia. Rr. !/el/ae l. 1'8. Pasek IIi opo.... i.da to II Maleuszem Isk, ii sit: 111.je ie Leo j,'~1 imit: t'''',i.iego xi,it;cia. Sommersh, Il Opisał lei :'&."'\UI Ilo~l: t1ok.bllnie rokou i.tóry podniósl Zbi(llil'w prreciw ojcu swemu I.po~, Sd,uków (1\"$ &,'Sl I. lli I i n.al); Pasd sknir.aj,c jego opo.... iadani" .,..-iO$Uł S~.it'dl. • liIapl&:teQI i uln)'muje j.... oby rokosz ten b)'ł przez ~ ('.iCdIa ~dw "'·łid).....-o... ·j ~ncMly. SomaenIl. U. tt i nut.

W·'1
sif} te ludy ro.zchodJily l; a ta wiadomość jest tylko zatwierdzeniem te~o co Nestor o siedliskach Slowian nad Dunajem, i o poohodsie ich na północ powiada. Wie tei i o tam nasz autor i powtana 10 dwukrotnie że ci Paononowie czyli Słowianie slaray od Jawana wnuka Jafetowelo ród swój wywodzili 2, tak samo jak to poświadczył Appian o Dokach 3: znowu więc otrzymujemy skazówk'1 że owi znad Dunaju wfldrowni Slowianie eoto, jak mówi Nealor, przed napaśoi,! W, oc h ó w 10 jest Rzy. mian uchodziłi, sł}to uałępujący przed orężem Trajana Dakowio. O xi~aoh panujlłCyoh nad WialI! przed Mieozylllawem mamy z róioych stron napomknienia. Slyszal o nich i Porflrogenita" i stary iywociarz Metodeso który wyraźnie powiada ie potf}iny ~iąif} Wiiłicki strącon by' z swego tronu, bo się wzbraniał cbrzest przyj.e kłóry mu Metody przyjąć doradzal. II Wiemy takie u w IX i X po Chr. wieku nietylko xiłtżątka róini slowiańscy ale nawet i moinowładcy ród ~wój od Popiełów wywodzili. 6 Wzmianka wMJe D81Zelo autora o dawności B"odu Wiślicy i o xięeiu Wisławie jakoby potomku Popiela, tudziei o takimie potomku PopieJa Walterze, panu Da Tyńcu 7, nakoniec o jakichś Popielowi..
') Seribitur in vetustissimis codicibus quod Pannonia sit mater et origo omnium Slnonieal'\UJl DltionuDl. Rlrp. Stu.. str. 16. SofItmer.b. IŁ 19. ') Pannonii a Jano, nepote Japhet, orlum habere dicuntur. RIcp. ~d •. i WlId. S(JffIf/IeTlb. tamM. Scire autem dignum est quod SIni et Theutunici a duobus gerJJIIlIiI Japbet nepotibus JIftO et KUlI dicunlur (originem) habuilSe. Rłp. Sfd&, Itr. 14. Sommcr.b. II. 10. ") HiaL Rom. XXIII. II Zonar. XI. rok ~O. ') De sdm. imp. XXXIU. 10S. ') Popaesk knti silen welJni w Wialecll. ,.p8la ., ChńJtianom i pakOllti diejasze. Poslawie k nemu (Melody) recze: Dobro li a, by uestiti synu wolej, swojej, Da swojej serali; d. De plenen, Dlłdmi kresscsen btdeszi na czułej zemli, i pomęneszi mę, Jeie i byśl'. MoskwiL t 843 Cło UL Itr. -'30. ') AelL Ilenkm, d. biihm. Spr. lir. 43. f) Erat enim temporibus illis urba f.moailSima in terno Lechitarum murorum aJtitudine circumsepta nomine Wyaliaia cujus olim prineeps temporc paganism! fuerat Wislaus decarus qui et ipse de .tirpe regis PODlpilii duxersl originem. Hunc quidam comes eciam slirpis ejusdem, ut ferlur, forlis viribus nomine Walterus robuslus, qui in polonico vocabalur wdały WaUer., haben. e.struDl Tbynecz prope CracoTiam itd. 1lkp. s,da. •tr. ISO. $ommłr.b. IL 67.

.ied,

ł68

csaeh co ai do czasów Ohrobeego nieprzYJazme przeciw panującym w Polsco xiąlętom występowali I, zasługuje ze wszech miar na uwagę, a to tern bardziej ze mozga być prawie pewnym iż wiadomości te, w części przynajmniej, pochodzą od 83me~o Borufala który przetrząsał pi/nie dawne roczniki i mial w ręku nie znany dziś pamiętnik Piotra Dunina. Do zalet tej kroniki zaliczyć mośna większą gdzieniegdzie dokładność w opisach od Wincentego, a niekiedy nawet i Gawia samego. List Wladysława Hermana do opata w Sainl Gile przytacza nasz autor obszerniej i, jak się zdaje, wierniej nil Gaweł którego w opowiadaniu rymy i asonance wiązały. 2 W wojnach Boleslawa śmiałego dobrze odróżnione są wyprawy jego nada/sz,! Ruś czyli kijowską, i na Ruś bliższą czyli tak zwane grody czerwieńskie. J W wyprawach Krzywoustego na Pomorzanów pouczególnione są i' grody poddające się, którego poszczególnienia nie ma Wincenty. ł Tak samo dowiadujemy się tu dość dokła­ dnie o darowiznie ziemi oświecimskiej i powiatu bytomskiego xil}lętom szląskim zrobionej przez Kazimirza sprawiedliwego, 6 któreto zdarzenie Wincenty calkiem niemal pomin!!,. Nakoniec niepospolity dowód zamiłowania prawdy składają nam pisarzo tej kroniki, gdy' przy powtórzeniu słów o Boleslawie śmiałym, napomknionych i w Wincentym: ver8U8 in semum reprobum abulebatur eodem; mają odwagę dodać: quedam aulem scripture, qu i b u. ., a n d u,n ul "e ri u 8 auenml quod non; 6 a gdzieindziej mówiąc o zabiciu Leszka białego przez zdrajcę Święto­ pełka, nie zamilczają, ze do tej zdrady nalcial i Władysław Odonicz przodek tych Przemysławów dla których kronikę swoją
non tamen ilIorom principum toxico nepharic interomptorum tilios et nepotes ad sui obedientiam belliceais insultibus, minis scu donariis fteclere potuil; qui semper sibi et suis sUl'cessoribus usque ad tempors iIIiU8 magni 80leslli pro posse resislebanl /łkp. Sfdł. lir. t8 .. SomlMrsb. Il tJ. ') Sommersb, n. :J8; porow. Gani Chron. I. n~. ~ Tenie n. S!; porów. Res gestac L nt. 4j Teuie n. 3!; poró"', Re! (tstae L !f O. S) Tenie Il 46. ') Teoi. D. 17 i połÓw. RII palle l tss.
~

ł69

pisali; chociai
sębkiem.
1

mówią

to z pewną oględnością

niejako pól-

Rękopisma.

I. S t a n i ala w a Au g u s ta, z XIV, jak się zdaje, wieku. Kodex papierowy, w formacie arkusza, o 267 liczbowanych stronicach, zawiera na pierwszem miejscu str. 2 - ł 2 ł kronikę

Paska mającą nadpis dawny, czerwoną farbą, taki: lncipit Cronica magna Lechitarum et Polonorum. In nomine domini itd. Kończy się zaś na odzyskaniu Gdańska przez Bolesława w roku ł 272 naatępującemi słowami: promilit ,ibi prebere aUfCuium. Pismo okrągłe, duże i bardzo wyraźne, idzie w dwoch kolumnach; początkowe gloski i nadpisy są czerwone. Na jednej stronie mieści się 30-·U· wierszów. Skrócenia w pismie przychodzą tylko bardzo rzadko, i to samo wskazuje już na dawność rękopisIDU. Różnice od textu drukowanego w Sommersbergu niekiedy znaczne, tak pod rokiem ł 257 w rozdziale De obitu Prumilli ducil Polonie, po słowach nJJ bretJitale Iramcurrem, I czytamy: ne e3: hoc legenli generaretur f4ltidium, ducripai, ut kgmtu swe audienle, aclUl et moru tJ1U itd., co wszystko wy~ puszczone jest w drukowanym. Na atr. ł jest napis: Chronika J04nnia Brigar de O,IiIk, fJicarii perpetui et altaria/~ allam tituli beatłe Mari~ fJirginil ttiritalionil, eccl~ cathedralU eracotJienIiI, lJU4m muluo aecepit a magnifico Andrea de Koac~ielec~. W samym środku zaś: Ez libm Chriltophori M4Isini. Na ostatniej karcie, wlepionej, napisano: C/łronicon hoc integrum deIcriplum ut. in ;pso '~Cfdi XIV ezitu. Noalra demum relate fi F. W Sommer,bergio publicalum fuit. E quo fJolumine l A. ZalUlki ta demum recudenda curavil. Dilaplil ezinde XV ann;' Za/Ulciua codium hunc manu ea:artJtum feliciter oblinuil. Qui ab exemplaribua edilil plurimum mfftrl, iilque multo locuplelior ut.

9'

I) Ferlur uamque quod mora bujUł piiasimi ducia Lealeonia ait faeta de eoDni\'eolia et conailio W1adisl.i Odonis Polonie ducis itd. Rłp. S~Ib.. Itr. 84; Sommer.b. D.1I7. ') Sommerab. n. '10. wiern S.

ł70

Po Dopale od slt. ł2ł idą w tym kodesie roczniki, a dalej kronika Jana z Czarnkowa, archidyakona gnieenieńskiego , spisana jedną i tą samą ręką co Dogufal tylko do str. 467, odtąd zaś ręką inną. Oprawny w skórę: po jednej stronie jest herb Stanisława Augusta, po drugiej napis taki sa~ jak na rękopiśmie II kroniki Wincentego. Widać że oba te kodexy przechodzily kolej jednaką, z biblioteki Zaluskich przeszły do królewskiej, a dziś są w Petersburgu razem z całą Zaluskich biblioteką. II. W i I a n o w s ki, z drugiej polowy wieku XV. Uprzejmość wlaścicieli Wilanowa, Augustów hr. Potockieh , dozwoliła mi KO oglądać w roku ł 848. Jest papierowy w formacie arkuuowym o 392 kartach. Pierwsze miejsce w tym kodesie k. ł - ł 88 zajmuje Martini Poloni Gronica IUlmnorum ponlificum; dalej k. t88-200 De quilnudam partibus ultramarinis per nobilem GuilIulmu1Il militem de Boldemele. Sc,.iptu8 (hic libtr) ad in&lantiaflł reverendi in Chmlo patns Chalawrandi Pelragoricerui, prubyteri CardinalU. Jestto podró! do ziemi świętej. Następnie na k. 200-202 str. odwr. znajduje się EpilUUu. Jolłanm, pruI1yteri ad. Emanuelem. W końcu listu tego dodano pismem nieco pośniejssem : Anno domini Milluimo GGGGLXll sede "fU'.tUlIe eccluie Cracov;eflm, post obilum reverendiuimi in ChrVto paIris, domini Tkome epiBcopi, hic liber tal ICripltu, ad imptJłIIU MichaelU, Abbalis 'ancti crucis Montu CaltJi. Rok ten stosuje się mniej więcej do całego kodesu. Od k. 203-272 str. odwr. ciunie się Jacobi de Yitriae« Acconensis epilcopi HiltoMa Hiero,olim;Ja~. Dopiero od k. 274-330 jest kronika Godysława Paska , a II nią od k. 330-392 kronika Jana z CJarnkowa archidyakooa
iOieznieńskie«o.

Paska kronika jest tu bez nadpisu; ale we środku i po brzegach czyta się imię autora pisane rozmaicie. Na karcie 274 u dolu jest napis z końca XVI, jak mi się zdaje, wieku: Admodum rererendi Dni Godislai Blasco (ri~) Cflstodis pOlnanienm, arttlwris, ł;hrollica Regli; Polonit. Na tejże stronicy na samym brzegu, u dolu, jest napis stiłrszy trocha: Glodislaus cognomine

ł7ł

Baco, ctIItoI (pos)1Ianien8i1, auctor. Owe słowa które dały powód Hipolitowi Kownackiemu ie calą tę kronikę przypisal wyPukowi, są na karcie 276, nie w texcie, ale na brzegu, pismem odmiennem i poźniejszem dołożone: videlicet ego Glo-· diłlau& cognomento 8lalco CU8lo, poznaniemis , mandato Rdi p4biI domini BO!JUIlai Epł po,naniensi,. Pismo to może być z ostatnioh lat XV wieku, a mose nieco pośniejsse, W końcu samym na k. 392 dolożono pismem z XVII lub XVIII wieku, błsdem czernidlem: finil"r Balconu CapelIani eji posnan. Chronica. Tu wyoiśnięta jest pieczęć zakonna i podpisy xięiy. Pismo kodexu jest wyraźne lecz brzydkie. Ozdoby różno­ f81hne znajdują się w początkowej części tej kroniki przy wielkich Głoskaoh. Karty jej są liczbowano dawną ręką, liczbami rzymsk.iemi, lecz tylko do k. LXXVIII j nowo licz. str. 35ł. Ręko­ pism ten aczkolwiek poźny, należy zawsze do najciekawszych, z powodu swoich dodatków. m. S ę d zi woj a z Cz e c h e l u. Kodcx caly opisalem mówiąc O I1kopisrnach Gawła. I Paska kronika jest i tu bez nadpisu, a zajmuje jedno z miejsc pierwszych od str. 23-114. Pisana jest w jednej .kolumnie ni do str. 39. Ta stronica zapisana zostala pojedynezemi zdarzeniami z lat 1200-1386 które przemazano, a nall~pnych kilka białyoh kart wycięto. Text jednak kroniki nie doznał przez to żadnej przerwy i od str. 40 ciąpie on się aż do końca, pisany w dwoch kolumnach, pismem staranniejszem, z liezniejszemi nierównie ozdobami. Jest on tu daleko poprawniejszy nii w Sommersbergu, a wielce podobny do teKO jaki jest w rękopiamie I, bo i ową różnicę w rozdziale o śmierci Przemyslawa I ma słowo w słowo tak samo , i koń­ czy się jak i tamten odzyskaniem Gdańska przez Bolesława w roku ł 272, mianowicie zaś słowami: promisi; sibi prebere au.rilium. Prócz nadpisów pojedynczych rozdziałów. są tu liczne po brzegach dopiski charakterem nieco odmiennym, zawierające treść kaidego rozdzialu j a na stronie 36 przy rozdziale De

'.-ue

~

Patrz str. 53.

ł7!

dodatek na ~6mym brzegu o fundacyach koprzez łeio xięcia na cześć ś. Idziego. l IV. W bibliotece nie~dyś pulawskiej był prócz Sędziwojo. we~o rękopismu drugi jeszcze Bo~fala niby,' a wlaściwie PISU rękopism z XV wieku, razem z kroniką Jana z Czarnkowa. Widzialem lO dorywczo tylko l przed kilkoma laty, i nie mogę daó o nim dokładnej sprawy. Kilka miejso tylko w które zajrzalem l osobliwie na kartach początkowych, znalazłem zcodoe z rękopismem poprzednim. Powiadano mi jednak 18 ma być lepszy od niego. V. Król e w i e c k i z XV wieku. Znajduje 8i~ w Królewcu w archiwum pruskiem. Kodex w którym się znajduje jest papierowy in folio; ma karty nieliczbowane; na pierwszych 80 kartach jest wywód wiadomej sprawy krzyiackiej, która toczyla się w wieku XV. Zaczyna się ten wywód: In nomine Domini in quo vivimus, movemur et ,"mus. Ad aperiendam pugnanlem materiam itd.; kończy si~ zaś slowami orbisterre {uit propł!llendi etc. Drugie miejsce zajmuje tu kronika Paska , spisana na 59 kartach j kończy się tu ona prawie tak jak u Sommersberga , ma bowiem tylko kilka slów więcej o Warcislawie, mianowicie: JWtenli manu Muczugonem invasit, et de terra Pomorasu« (ugavit etc. Następuje kronika Jana z Czamkowa, a po niej jeszcze rozmaite roczniki. VI. L u b i ń s k i z XV wieku, znajduje się w kodexie lubiń­ skim który pod liczbą In między rękopismami kroniki Wincentowej opisałem. i Zajmuje tam czwarte z kolei miejsce od str. 359 - 460. Pisany w jednej kolumnie, pismem drobnem; nadpisy rozdziałów podkreślane są farbą czerwoną. Texł kroniki jest tu nie cały, bo zaczyna się dopiero od roku ł 0~7, rozdziałem De secundo Mesthkone, a po odzyskaniu Gdailsk:t przez Boleslawa w roku ł 272, które~o opis zgodny jest z rę-

primo

Wladi.łlao,

ściolów

~ P.1n Itr. 113. l) Itr

no.

473
kopismem I i ID, idą tu jeszcze zapiski rozmaitych zdarzeń ai do roku ł 306. VII. W r o c l a w s k i w bibliotece Bhedigerowskiej i znajduje si~ w jednym i tym1e samym kodexie z rękopismem XXIII kroniki Wincentowej. Nie wspomniał o nim Bandtkie i w samym tez Wrocławiu niedawno dopiero zwrócono uwagę na ten dodatek. Upewniano miEl le ma to być jeden z bar~o lichych odpisów tej kroniki. Nakoniec do rękopismów Bogufala zaliczyć można poniekąd owo dopełnienie kroniki Wincentego znajdujące się przy XVIII jego rękopiśmie w bibliotece akademickiej krakowskiej, mianowicie na k. 232 i dalszych. l
Wydania.

Jedno tylko mamy dotychczas wlaściwe, oryginalne wydanie Paska kroniki, z rękopismu uskutecznione. Jest ono w Sommersberga Siluiac4rum ret'Um Scriptores, Lipsiae 1130; w tomie II str. ł 8 pod napisem: Boguphali II episcopi pO~lUJniemis Chl'onicon Polo~, cum continuatione Paskonis eustodis posnaniensis. Przedrukowal je J. Załuski w Warszawie roku 1752: 80guplulli II de armis et domo Ro.amm episeopi posnaniensi« Chl'onicon Polonice cum cotuimuuume Baszkonu custodis pomanietui«. w .łce, obok kroniki szląskiej, zwanej Ch,.onica Polonorum. Toi samo uczynil Mitzler w trzecim tomie swego zbioru. Hipolit Kownacki wydal jej przekład polski: •Kronika Lechitów i Polaków napisana przez Godzisława flaszka kustosza poznańskiego w drugiej połowie wieku XIII z dawnego rękopi­ srnu biblioteki wilanowskiej przetłumaczona, Warszawa ł 822.• Wainą przysługę uczynil tłumacz tak o~oszeniem wiadomości o tym ciekawym rękopismie , jako tei szczególniej załączeniem w końcu dzieła róinic jego od wydania sornmersberskiego.
') Ob. atr. t 41.

ł7ł

XI.
G~DONA

Z KOLUMNY

HISTORYA O SIEDMIU PIERWSZYCH XlĄŻĘTACH WĘGIERSKICH.
W wyszukiwaniu wiadomości które w jakibądź sposób przydatne być mo~ do dziejów Polski pierwotnych spotykać si2 niekiedy przychodzi z dzielem pisarza, którego nie znane dotychczas jest imię, wiek wątpliwy, wartość maili, a mniejsza jeszcze powaga. Jest nim tak zwany: bezimienny Beli notaryusz. Mógł­ bym go zgola pominąć w tym krótkim źródeł przeglądzie, zwlaszcza ~e na jego samero zeznaniach nigdy w dziejach Polski opierać się nie myślę i ponieważ jednak wykrycie wlaściwego imienia i oznaczenie wieku pisarza który choć w bardzo drobnej cząstce za źr6dlo historyczne uchodzi, nie rnoźe być obojętne dla uczonych, a przydatne jest do pojaśnienia tego co w je~o dziele znachodzi się, podniosę więc tu niektóre z jego zycia szczególy. Gwido z Kolumny, Sykulota, rodem z Messyny, gdzie w paźniejszych latach byl sędzią, kwitnąl w drugiej połowie wieku XIII I jednoeseśnie z naszym Paskiem. W szkolach jeszcze będąc zostawal w ścisłej przyjaźni z Maciejem tle Porta który uchodził w swoim wieku za męza bardzo światlego , a byl potem arcybiskupem w Salemię. Zachęcony od niego do prac literackich postanowil opisać przy~ody trojańskie o których nasłuchał się niemało w szkolach od sweich nauczycieli. Postanowil je opisać nie wedlui podań Homera, owego, jak powiada, bajarza I, ale według podań Daresa Fryga i Kreta Diktysa, obu spółczesnych tej wojnie. Dziełka noszące szumne imiona tych dwoch pisarzów I znane są dziś jako nędzne pod')
Vl'ri~tem historie in figura~ eomsnta lranasumpserunt ficlionibus: inter quos Homeru•. Historia Trojana rkp. k. t.

ł75

rsutki, wymarzone przez ludzi lubiących bawić się owerni przyKodami; ale w wieku Gwidona uływały one wielkiej powagi j nikt nic wątpil o tem le to jest ten sam Dares, kaplan trojański, co o.trzep Hektora iiby przyjaciela Achilowe~o nie zabijał. I Jak szkolny hyl pomysł Gwidona, tak szkolne tei i jego wykonanie. Cale dzieło na ohszerny rozmiar zakrojone potrzebowalo czasu nie malo, a tego autor wiele nie mial; wykończyl więc tyłko pierwszą jego xięgę i z ni~ się popisował. Praca ta, wykonana ze wszystkiemi pretensyami do krasomowstwa a oraz i historycznej powagi, jest istotnie chuda w zmyśleniu a na historyę za kłamliwa; próbka jej atoli podohala się wielce przyjacielowi, i tenie zawezwał autora iihy tak samo jak przealawoe dzieje trojańskie, podniósł teł z zapomnienia dzieje Madiarów i Seklerów powinowatych dawnym Syku10m , i opowiedział jak siedmiu przedniejszych wodzów węgierskich wyszlo niet;dyś I ziemi skityjskiej? jaka jest ta ziemia skilyjska! coza ród xiqcia AlmuM? dlaczego wlaśnie zowie się Almus? jak wiele podbił on królestw i królów?' itd. jtd. Myśl ta przyjęta hyla dobrze przez Gwidona i przyrzekł 2e ją przywiedzie do skutku. Nie prędko jednak to nastąpilo : zajęty zatmdnieniami innemi byłby o niej zgola zapomniał; ale ów jego przyjaciel zawezwał Co raz jeszcze listem, iłby uiścil co przyrzekl.
I) Anlipałer ACIIIl w Foeyuaa lIirobibL cxc. Itr. ł'l4. l) Dum oUm in lcollri ltudio simul e.emUl et in hisloria Trojani, quaDl elfO eum lummo lIIIIore complcxus ex libris Dlrelia Phrygii celerorumqlle lUcIorum sicul I maptril meil ludivenm in unum volumen propńo stilo compillTerlm, pni Toluntate leseremus, pelil&i I me lit Bicut histońlm Trojlnlm belllque Grecorum IcńplenlJll, ita et g e n e al o g i a m regum Hungańe et nobilium IUOrom: qllaliler lepłem principaleI persone que Hetumoger vocantur de terra scytbica desceoderuni ? vel qualis lil terrl scylhica? et qualiter sit generalua dux Almus? aut quare TOCllur AłmUI pńmUl dux Hunlłlńe 8 quo reg .. Hunlflrorum originem duxerunl? vel quol regnl el reges sibi »ubjulfIverunl? aul quare popułus de łern Icylbicl egreAUI per idioma alienigenarlHD lIunglńi el in sua Iingua propria Mogeńi voCI nlur ? libi seriberem ; promisi etiam me raclurum; sed aliis Degoliis impeditus lue pcli&ionis el mee promissicnis jam pene eram oblilus, nisi me per liUeras tu. dileclio debitum rcddere monuisset. Memor ergo lue dilectionil qlllmvis mulliI ci divenis buiUl Isbońosi seculi impedilus sim Dego&iil, facere tarnen aggrellUl SUDI, que racere jussiati; i/d. Prolog. in Schwandtneń Serip. Rer. Hung. L 1.

ł7.6

Po dlupn tedy p~~ czasu od powJięteso zamysłu, mistrzem już zostawszy i wszedlszy, jak się zdaje, w stosunki z Belą IV, ówczesnym królem węgierskim którego notaryusleID się mieni l, jql pisać przy~ody Wl}lrow; trojańskie przyrody na czas poźniejszy odkladając. Uskutecznił to w sposób wielce podobny do dziela tamtego: z temi samemi pretensyami do krasomowstwa i historycznej powagi, z taką sam'ł hojności'ł w obietnicach trzymania się prawdy a największem ubóstwem w ich dopelnieniu. Dopiero po śmierci tego króla, między rokiem ł 270-ł273 ukończyl dzielo to i przypisał temuł Maciejowi czy Mateuszowi 2 , arcybiskupowi salemeńskiemu, co był pierwszym bodźcem do j~o napisanie." Wlaśnie podówczas wracał z krzyżowej na wschód wyprawy miody następoa angielskiero tronu Edward I; bawiąc CI88 jakiś we Włoszech usłyszał o literackiej slawie Gwidona i wziąl 10 z sobą do Anglii. ł Tam, jak się zdaje, zostawal przez dlugi ozas , i pisal duło w zawodzie historycznym; a rozpoczęte nie~dyś i na xię­ dze I urwane przygody trojańskie dopiero w roku 1287 jakotako ukończyl, odstępując od pierwszej swej myśli i mniej jll w fi~ury i zwroty krasomowoae WYItl8jając, jak się sam o tern z pewnI! naiwnością tlumaezy w swym epilogu. 6
') Schwandtn. tamie; por6w. epilog hisl Troj. rkp. s&l'. 113. 2) W rkp. historyi trojańskiej czytam wyrałnie Jfat1&itu; w Mural SS. VnL 869 IlatthaetU. ' ~ W przypisaniu Maciejowi m6wi: magiIter /Je qvudam ~ memom glorio&ilritłłi Be~ regiI Notarlu. Jeżeli wyraz IJIUlftdGm nie jest tu w&tęlem. tedy oczywista ie jui po śmierei tego krola r. 1170 przypadlej poh,ięcal to dKielo Maciejowi kt6ry umarł U grudnia r. 117!I, jak niadczy nagrobek położony mu w Salemie. <) Boston z Bury w Kale!. przy" w VOII. de hUt. 1tJt. Itr . .f.lI7. &) Oto s, słOWI własne Gwidona: Ego afllem jtuleJ: Gwido de Colvmpni8 de Jfu&4114 prediclllm Grecvm in omraibtu IIIIn e:uquutlU. El ego hiltoriam ;p,am or1I4I&ttłI diclamw pulcriori, per amplWre. methafora. et per tramgrurione. oel'fIrrt!flle•• qlle ipriIU dictaminU lVIłI particull!. &d perłtrrihu eJ: magnittulńtt operis , /Ul dvm OCCfUiolUl magia ornatv dictamifti. opili ipIVm longa I14rraliolte protraherttn tttnport longiori. infra cuj1u tempo";' longitudintm ae~ pt!f'llt!1lil&łJrU incomoda: profil elt (ragUilalu h1uIIane et mlłtalio tJOllUlltJlis. Propter qvod CW'IJ&.ttłI ab oJWre, et ope";' III; tum pert1enU.em ad fintIn; apirit.. 'lJIIcti gracie miniltrm/e. qtlia i1I(ra trel fntrIIU el qtIi1IIodecillło die fntrIIi& &ptembris

177
Te azesesóly powzięte z jeł;o włtl8yeh zelnań po.wiyó mOlą tym, kLórymby na tern zaleWo, do wykryoia reszty okoliczności z jego iycia, a przedewszystkiem do zbadania bliiej stosunku MO z W«tIfImi. Że ten stosunek byl istotny o tern prócz owej wzmianki w przedmowie, ił byl notaryussem Beli, świadczy takie znajdujący się tamie czworowiersz: Feli:J; igilw' Hungaria, Cui BlUłl dOiła dala variA: OmnibuB mim hOŃ GtłłMleat de munere lui liter atori« itd. W dzielach jego które znajdować się majł w rękopiamaoh po bibliotekach anpelskich, wykryloby się zapewne niemało szczegółów ku tomu. Nam dość wiedzieć ie on- pisal z pewnością dopiero pod koniec XHI wieku za Beli IV, nic zaś jak mniemali niektórzy za wcześniejszych królów tegoż imienia; le by' Syoylianin, rodem z Mesyny; ze piastowal w tern mieście urzęd sędziego l i bawił dluższy czas w Anglii: niotylko więc ze zdarzeniami dawnemi w Węgrzech, ale nawet i z miejscowością samą nie najlepiej byl obmajomiony; że przeto ohoćby mial niektóre walne do dziejów węcierskich slr.azówki, i choćby w nim zamiłowanie prawdy nad chęć uświetnienia początków tego narodu 2
}Jrima i/idictione lUqtle ad vice,imulII qtlintllm diem memu Novembru. proritM 6Iłlntqvtnli.ł oplU ip8łml totllm per me perfectum utitit et completllm.. lieet łonge allte ad ill,l8ali.,/ł domini lIathie de Porta .-rabilU SalerIlitani archiepiscopi, 'OOf/IUl 't'iencie "iri, d e p r e II'! II t i o p e r e c u ni P o ilU I'i m 1'''; III Um l i b r'41n t a ni u m. e t II U II Pl u s. Nam ipso pollea subłato de m~lliu, qui COfłdeIIdi CI me preu1ł& opili iftMral, Ititmtltt, ~t illltWttu. 4b ipliu operis p~,.It!ClICiOIUl cellavi, ClIm non u,et eui de hoc ,/ltrito pmitlU potllU,em co~ plarere. Ilis!. Troj. epilog; rkp. k. 1 ~3. Factum est autem preseu« opus anno domulice incarlllllionil MiUesimo ducelltesi",Q octoge';ftlo septimo, ejrudem prime indietionls. Tamie. Z porównania słów tego epilogu z przedmową do historyi o siedmiu xiążęt&eh węgierskich pokazuje się najjaśniej , że tak zwany bl'zimieooy Beli not&ryusz jest z Gwidonem z Kolumny jedną i tą samą osobą. ') VillC. Ferrarotto Ile olf. Strat. e. 'U. sir. 1 ~7; mialo to /nJć ukulu r. 1!t76. ') Obok Hungarów nic zapomina 011 podnleść niektóre czyny S"k!prów których Sykulami albo Syklami nazywa, a wic ie królem ich hyl niegdyś Atyla od którego 'fil innem miejscu wywodzi ród królów węgierskich. Oto sI! jego słowa o Sykulach: Et omM.' Siculi qui primo erant poptdi Athile reqi«, audiJa {a",a l!flIblIK.

23

171
był

i przypodobania Się jego królowi i moinym przemagala I nie w stanie dopełnić tego jak naleiy, z powodu owych nieznajomości.

wieku XIU &lośne były pretenaye W~w do xięstwa halickiego i innych, z niemi sąsiednich i nie dliw więc ze autor Madiarów znad Meotu prowadząc, prowadzi przez Suzdal do Kijowa j z Kijowa zaś przez Wlodzimirz i Halicz wprost do Munkacza, któreto pomienione xięstwa wprzód podbić i zholdować im każe l j ~e wnet po osiedleniu się ich nad Cisą i Dunajem jeszcze pod xięciem Arpadem kale im za~artywać kraje z jednej strony po górę Tatrę, z drugiej strony aż po Adryatyk' i niby aż po morze czarne ~ i a o potęłnem nie~yś państwie morawskiem pod Rolicislawem i Świętopełkiem, równie jak i o tem co po śmierci Świętopełka dzialo się, zostaje w najgrubszej niewiadom ości. Nie można wprawdzie zaprzeczyć że autor miał przed sobą jakieś pomniki; na xię~, na kroniki powoluje się kilkakrotnie; ale łeby te pomniki dawnych bardzo czasów sięply ,otem wątpić się godzi. Wszystko czego w powieści swojej dotyka trąci zanadto wiekiem XIII I lub najdalej końcem XII. To co najatarszego w nich znaleść się mo~o tyczyło się zapewne aamyeh tylko rodowodów, którym dla upiększenia Atylę za &lowę polożono. Genealogia tei zdaje się być jednym z ~łówniejszych względów w jego pracy: do pisania ~enealosii xiąłąt j panów węgierskich zachęca go Maciej d" POI'la, i ukończywszy tez pracę tę autor okrzykuje, w swojem poświęceniu, Hun~aryę szczę.śliwą: Od
in prima licie contra 1I1ellUmorot equitare cl'llerullt, et statull lilios ,sictdOMlm dl/ci Arpatl transnnseruni, et ipsi p r e c e d e n t i b u s Siculis !l1IU rolltra Menvmorot I'quitur'e ceperunt. lllst. li/lilII. r. !'JU. SgC'ij et 1/rlllfJari icUbu, &agi/larwrll m!dto, homine« inier{ecel'ulIl itd. Tamie c. f;J, ') Hisl. lIung, c. 1U et 11, ') cum valida manu versus terram Polonorum USIl Ul' ad montcni Tatue, c. ł 8. et faetis metis reversus est ad ducem Arpad. Tamil'. Ci"ilalem Spaletensem ceperunt et tolam Crouaciam sibi subjugaverunt. e. 42. Bo)'lam cwn tertia parte exercitus ad ducem Arpad rerniserunt, et iusuper legato a suos miserunt ul eis liceatiam daret in Greciam eundi ul lolam lIaredoniam sibi subjugarent • Danubic usque ad Ił i Il r u m mar!'. c. 44,

początku

ł79

quia e:eordium genetJlogim regum suomm et nobil*m "'aba. Z obcych autorów Justyn dostarcza mu wiadomości o Skityi i szumnych niekiedy frazesów i Metody z Patary bajek o Alexandrze; wszystkoto ujdzie, i jak na tamten wiek moglo uchodzić nawet za bardzo uczone i ale co do domowych o Węgrzech wiadomości sI! one tu takie że z nich po największej części nie moina dziś zrobić żadnego użytku. Innej zapewne wartości są historyczne dzieła jego pisane w latach poźniejszych, a przez rozmaitych pisarzów spominane, jakoto: Chronicon Magnum w XXXVI xięgach , tudzież Historia de regi.lJtu rebu8que AnglO1'llm. Obie znajdować się mają w rękopismie. Z ostatniego uiytkowal znakomity XV wieku pisarz angielski, Robert Fabian. Najznajomsza dotąd jest jego Historya trojańska, o~oszona drukiem w Strasburgu roku ł486 tudzież ł 489 in (olio, pod napisem: Historia dutructionis Troje, a flumaczona na różne języki. Przeklad jej wioski wyszedl w Wenecyi najpierw roku 148ł a potem ł 665. W przedmowie do tego ostatniego wydania znajduje się wiadomość że autor w Mesynie życie zakończyl. Mnóstwo rękopismów dawnych, Historyi trojań­ skiej ł znajduje się po różnych bibliotekach, nawet i u nas w Polsce , i z jednego z takich wyjąłem moje powyższe przytoczenia. Mają się też znajdować po bibliotekach poezye tego autora w języku wloskim. Obszerniejszą wiadomość o nim i jego dzielach podaje Antoni Mongitor w Bibliotheco Sicula, Panormi 1708. Historya wElgierska Gwidona znajduje się w bibliotece cesarskiej w Wiedniu w pergaminowym, dwunastoćwiartkowym rę­ kopismie ', z którego wydal ją najprzód J. J. Schwandter w Scrip0) Pierwsze
!iłowa I przedmowy lego rękopismu czytal Schwandtncr: Pr e d i rt u s l716yilter al' quondam bonI" memorie fllorio,.i.~simi Bele "eyis Illlngarie notarius, N. suo diketislimo amieo itd. Endlicber za; czyta: P rI i (' t II.' magister. Poniewai: le slowa nie poprzedza nic nacoby się wyrlZ praedict/IS mógl ściągać. ledy nie je81 niepodobnem że Predictu« alho 1'. dir·tUB powsL,lo ze ile wyczytanego imienia aulora i że początek lon naleialohy czytać tak: Gi"ido) de CrO/III/IIl;') magister /II' po/ułam bom melllor;e yloriosiuimi Bel« /·tyi, JlullfJlII'ie lIol/l/'iIlS, b((alhiae de Porta) StlO diltcli"imo amieo ete.

{80
toru Rerum Hungaricamm tomie pierwszym w Wiedniu roku ł 7.ł6; a najświeżej S. Wl. Endlicher podobnież \V zbiorze dawnyoh pomników węgierskich w Sangalen r. ł 848. Pierwszy daje jej nadpis: Ilistoria Hungarica de seplem primis dltcilnu Hungari«; drugi: De gestis Hungarorum liber.

XII.

MASUD'EGO

!.*l \.:J~~" ~~J~ ~"r .,
ŁĄKA ZŁOTA I KOPALNIE KLEJNOTÓW.

I

~..

" •. '~

"

,
Nie m0l;ę godniej zakończyć tej xiłJgi, jak wsmlanką o pisarzu którego dziela po różnych bibliotekach w rękopismach ukrywające się, jeśli kiedy o{;loszone całkowicie i starannie objaśnione zostaną, rzucić mogą wielkie światło na slowiailszczyznę w tych właśnie wiekach w których nasza ojczyzna nad Wisłą powstawala. Z porządku chronologicznego naleialoby mu pierwsze miejsce między spomnianymi tu przezemnie pisarzami, )a~o najstarszemu z nich wszystkich i ale że to co dziś o nim powiedzieć mo~ę pewne~o, jest nader szczupłe, a sposób jego widzenia rzeczy jest od europejskiego odmienny, stosowniej przelo wydalo mi się spomnieć o nim w tern miejscu. , Abul Hasan Ali Kotbcdden, rodem Arab, żyjący w końcu wieku IX i w pierwszej polowie X wslawil się między uczonymi swego czasu jako historyk, prawnik i teolog. 'Powszechnie zowią «o Masudym, bo mial być w ósmem pokoleniu potomkiem Mas'uda al Hazeli jednego z towarzyszów Mahometowych. Wowym wieku Arabowie odznaczali się oświatą między innemi narodami, a Masudy ~~" jednym z tych ludzi co cale życie swoje nauce ,J. l MonItU IIdł-d~bi N Ma'adllll-,"-dwwaMr~

t8t poznawaniu prawdy poświęcal i. Robil dalekie lądem morzem pOdróie, aby poznać rozmaito kraje i ludy i przekonać sit: naooznie o tern 00 który z nich ma uwagi godneso. •Bylem, powiada, i w Etyopii i w Indyi ; z ostatnich kończyn Khora8lnu pusacsałem 8ię az w ~ b Armenii; z Irak przebierałem się do Syryi; obiegalem ziemi ę l jak słońce niebo obiega l i rozmawialem z panuj ącymi w tych krainach o (lIc~/ych .• I Obok wielostronnego yk ształ cenia po indn] wysokie zdolnośc i i D'Oh son zowie ~o arabskim Herodotem. Pisal bardzo wiele w najrozmail zych przedmiotach i sarn wyznaje io nic masz żadn ej ga~z i nauk, ża dn e go o d d zi a łu hąd ;' po d ań , hądź t eż historyi któregoby ob zernie lub tei w krótko ści nie traktowal w wych dzi ' ach, 'l P odnj ą c je do potomn oś ci kladzic na p oczątku i na k ńc u dzi eła najokropniej z z a k lęci a , robiąc odpowiedzialnym przed [logiem kaidego ktokolwiek ważyłb y sic: myli ć, z m i en i a ć , l o d ra b ia ć lub w jakibąd ź sposó b przek zlalcać sło wa jego i ćm i ć zamkni ęte w nich prawdy. Prócz własny ch po st rz eże ń mial t ż pod ręką do pi ęciudzi esiat r óżny ch aulorów z kt órych uż y­ tkov al w swych pismach, Dotąd znane s ą wyimki z jednego tylko dzida Masudego : ma ono nadpis ten klóry w yż ej p ołożylem , to jest : ,Łąk a zlata i kopalnio klejnotów. O~ osil je hyl najpierw w kr ótko :ci przed kilkodzie iąl laty De Guignes' j ale s ię użalano ż e w tych wyimkach nic d oloż yl naz\ -isk sło w i ańsk ich pismom arnbskicm, bo z czy tań jego trudno je hylo o d\)a d n ąć . Przed parą dzicsiatkami lat D'Ohsson p owziąl myśl lIlolenia z dawn ych arabskich pinrz ów rodzaj p odróży pod zmy śl en em imieniem Abu-ol-Kasima jaj oby w X jeszcze wieku odbytej." W tern tedy dzielku nll qI.

') IrOh sson, Prnr. v. ') il n'y a aUCUllC hranchc des ~Ci,'" CC S , aucune partie des traditions ot de l'histoirv, 'lUi n'y 50 i" 1I1 lrait,'es soi l a\"',~ ,'I"lI dllC suit Cli abl'l'ge. Il'Dhssou I'ref \'1. ') ·o li,'es ..l e ~ l ra i t< d t' , manu s..rils ,I.. la hibliull,,"'luC ,III Roi. Paris I iRi. I. ':!7 łJ 11')5 1"'ul'les ,III Ca'lf'a se ,'l d..s I'ays au ,,,...1 d,' la 10"1' Noi .., cI ol,· la ""'1' I:aspiellc dnus II' ,li~i"IIH' sil''' ''', 011 ""yall" ,I' \ I''' "-el- Cassim par ~1. C, (l'lIh"s,," .

l'aris, I K:!K, str. XXII. ::!1H.

Diqitized

byGoogle

tst

chy wiełą innymi piaanlmi przyłacza teł wyimki I ł4ki Jlotej Maaudego, dawuy wprzód OSÓlną wiadOlllOŚÓ o tem «biele i jego rękopismach. Sześć róillych rękopisIDÓW mial on pod ~, mianowicie tny I biblioteki królewskiej w Paryiu I których jeden mocno uukocbony i prawie bes iadn. uiytIw; trzy iii iODe, mniej lub więcej niezupelae, z biblioteki uniwersyteckiej w LejOie. Porównywał więc je tak co do l'OIdzialów oalkowitych jako teZ szczesóIniej co do imion wlasnych alowia_kich i tak.owe arablkiemi poakami obok laci6akich wypiaujllc stara się oraz w przypiskach objaśnić same .darzeDia. ~ka kwiatów naleły bez wlItpienia do lepuych chi'" Muud6lO ; nie jest jednakie tern zpomi~1J nich któreby wła­ śnie najpoądańaze było dla nUlej hisloryj. Piw je autor mię­ dzy rokiem 943-948. W przedmowie uwiadamia nas, le ODO jest po najwiękuej części tylko krótkim wycilIKiem z dwooh innych jeeo «biel, z których pierwsze ma nadpis

ci4jtł->~,

Ackbar-ru-Zemani lj drugie zaś .L-,~) yh{ Ketab ul-AUMI#i.' Obu tych chiel dotąd nie znamy i że się jednak po bibliotekach znajduA WDOIIt zląd, iż pierwsze z nich wymienia Herbelot mif2dzy dzielami teco pisarza. J Są jednak i w Łęce złotej niektóre ciokawe i ważne wiadomości; przekonywamy się z nich że Masudy żywo zajmował się Slowianami i że wiedział o nich więcej nu którykolwiek z pisarzów arabskich i szeroko się o nich rozpisywał. Użytek wszakże z taco dzieła molna odnieść tylko częściowy; do zupelneso użytkowania z zawartych w niem wiadomości potrzebne jest koniecznie odszukanie samyohie owych xią~ na które się aulor powołuje i porównanie ich ręko­ pismów przez Slowianina obesnanego dokladnie z językiem swoim i z dziejami: bo imiona słowiańskie z powodu niedokładności ~osek arabskich przy lada m)'lce pisarskiej Sl3ją sią niepodobne
do
odgadnienią

cudsosiemcowi,

') dosłownie znaczy lo: powieś': czasu. 2) xi~ia średnia.

') Bibliolbeque orienlalo. MaestrichI I 776 lIr. 571.

ł83

Maludy odrdżnia podania od historyj. Z podań lIlowiańskich pl'lytae&a dwa szozególniej. Powiada że Slowianie mienili Bill potomkami Jafeta i w rodowodach swoich si do syna jClo (Madaja) sięJali. Opiłuje potem spaniałe świątynie u Slowian i przy jednej z nich która, jak powiada, znajduje Bill na górze wodl} oblanej, dodaje: •założenie świątyni tej przypisują pewnemu mlldroowi (Hekimowi) który w starożytności żyl między Slowianami, a przez zNlCzllOŚÓ swojll i przez swoje ualbierstwa umiał POlYskać przychylność w8lystkich tych ludów i rządzjl nimi mimo dzikość ich i mimo różność ich charakterów. O tym mędrcu mówilem w dzielach moich dawniejszych.• I Z tych slów pokazuje ię najwidocsniej, że te same wiadomości które Straho i Jorna ńdes o dawnych Getl"lCh zapisali, mianowicie: o ich mędrcu klóry zręcznością swoją dokazał tego iż prawic za boga miany byl od calego narodu, tudzież o górze świętej oblanej wodą j 2 wiadomości te b)'ly w przekonaniu lowian I.' i X wieku ich ojczystemi podaniami, j za takie mial je też nasz autor. I możno mu w tern dać wiarę, tern więcej, że spólcześni a nawet starsi od niego pisarze bizantyń cy: Teofilakt Simokata. a za nim ów dobrze ze lowianami obeznany patryarcha Fociusz upewninją, że Slowianie w starożytności nazywali ię Gelami. J
') On IIlribue la fondatlon do ce temple 11 un philosophc (Iltlki/ll) qui vivait anciennemenl parmi lcs Sclahes , cI qui par 51'S artifices et ses ndroitcs iuipostures 1\'3il su capter 1 1' 5 coeurs ci gouverner les esprits de tous ces IlI'upl,'s . lJl all:r.: leur rude , c ci la din't!rcllce de leurs caraetercs, D'Ohsson t r. 104, 105. ) Usus l' 1 autem Byr 'l,i.1.1 opera Ccnei (J~ KU'łOl') praestigator is horuinis, ~ I qui I'er AegY('\.u1ll \'agatu., didicerat quasdam divinationes ex quihus dcorum respOIl '1 imulabat : I C panIIII abfuit quiu pro () I'O haberetur, siculi d" Zarnolxi narra viruus. lndicio est 'lualll fuerint dieto l'jus audicntes , quod suadenti ul I"ill's ,'xr,i.lf'rl'nl , viver -utque sine vino, paruerunt, 'IraJt, \'11, ;;04. ls mos ad uostraru US'l" C duravit aetatem , se p,'r aliquo re perlo qui ilu esset anirnalus ul rl'gi a consiliis ",,'" ,'l a Ct'li D ,~U " uomiuaretur: mon tern 'IU O 'IU l' putaverunt sacr um itaque app,'II.·bant, nomen ci ul ci l1um ini praeterlabenti: Cogaeonum (A wr (Uot'ol')' Ten ł » \'11. 298 ; /lorów, Joruand. de orig, Gl'!. ,'. Xl, ') Tbeophil, VI. 4. 6. lU. 4. De lurbalia Romlnorum ordinibua eorumque rebus forli~r geatis contra Sclnoa sin Gelas, h o c c n i m n o m i n e 1 n li q u i 1U. 1 PP e 1la I i • u n l. Phot, Myriob. LXV. a/r . 9t ,~d, Gmew, z r, 16tł .

Diqitized

byGoogle

t8'
Rozróinia takie 0881 autor Slowian od Rusi która w j~ czasach wal'flł8ki~ charakteru swego bynajmniej nie zatarła i pieltlgDowala jeszcze osobny swój język, jak to widzieć moloa ze spółczesnego Maaudemu opisu porohów dnieprowych pnez Porftrogenitę który ruskie, slowiańskie i grec.kio ich nazwiska podaje, Atoli wie nasz autor że Ruś zostaje w ścislych ze Slowianami stosunkach. Zna on tych Slowian i tę Ruś jako lud podzielony na wiele szczepów i kraików, zosLaAcych pod olJobnymi xią.iętami którzy w ustawicznej z sobą aą wojnic. -Jedni I nich, powiada, &ą chrzeicianami sekty Jakuba i drudzy poganami nie mającymi ani xiąg świtltych ani objawionej religii.• I Wie że Iluś i kraje pólnocniejszc jeszcze od niej dostarczają fute r n. jpi r kniejszych ; ze bobry które z handlem nietylko do Hi....... .alt; na caly świat się rozchodzą, polawiają się nad nokami ł\uJi, Bolgaryi i Kijowszczyzny (Krtjaba) której pod imię Rui Dis 18~arluje2, a rozpowiadając ie jej król imieniem Dir (Ma~) 110 którego kupcy mahometańscy uczęszczali, najpot~iejayln jest z pomiędzy królów slowiańskich ; ze Ola miasta ,wielkie, liczne wojska a pola dobrze uprawione" i zadaje falsz ~ierdl8­ niom SohlOzera o nikczemności Kijowa przed pnyj8ciem .. . . Oleg:l 4; :I popiera wybornie słowa Nestora o kijowskich . Polanach, milośnikach i uprawiaczach roli, i o ich xięeiu nirze coto wladal jeszcze pollkojf!: ~emlejf!:' Ze spółczesnych sobie xiąiąt zna nasz autor xięcia czeskiego Więceslawa (Wandi-sława), a wic ze on panuje nad Dulebami 5 : skazówka, że jednym z tych ludów słowiańskich które powoli w jeden naród zlaly sit} i nazwisko Czechów przyjęly l byli Dulebowie, spomniani w przywi') rl'Oh ~~on str. R5. KIi. ') On nr trouve qUI' dans 1"5 lleuves s"I'It'nll"ionoux tiu lo Hussi." ,Ic la Boulgarit' ..I .1.. Couyaha (Kiew) C I'5 eastors dout h's pcoux sont I'xporltl l'l' jUlqll'l'n An<lalousic ..t 1I1~1II1' <lans toutes les parli.,s .Iu monde , l)'Oh55011 N/r. R!I. ') Ile tou~ les roil sclebos le plus pUi5!anl est le roi \lir : il • tI" l{I'an<lt's villes, u II p a y s b i e n "U II i \"lo , bcsu coup tI.· troupes. ł.es msrehands mshom ćtens froląul'numt la ropita!e. D'Ob'lon lir. K8. ') Nesl nJSlI. Ann. III. 68. ~) D'()h~5011 str. 8i.

i8l)
leju cseskomceawskim, a Nestorowi znani z uciemięień jakich od Obrów czyli Awar6w doświadczali. Za Masudego, zlanie sifl ich w jeden naród nie musiało być jeszcze zupelne. Zna też dobrze Serb6w nasz autor: słysz al, r6wnie jak spółozesny mu Porfirogenita, .o ich niesdyś potędse ; ale wie le ulegajl) teraz sąsiedniemu mocarstwu, •U Serbów, powiada, gdy umrze król, wielu ]i jego poddanych, tudzież konie j8iO id!} razem z jelO zwłokami na stos, taksamo jak się to dzieje w Indyi.• Wiele innych lud6w słowiańskich i xiąillt spomina autor pokr6tce, a chociaż imiona niektóryoh, z mylnych rękopismów dotychczas dokładnie odczytać się nie daly, widać jednak na pierwszy rzut oka że to są imiona pierwiastku słowiańskiego, i że autor mial rozlegle w tej mierze wiadomości. Nie tyle atoli co z słowiańszczyznl), obeznany jest z zachodnią części:} Europy. Znając Slowian ze stosunków, jak się zdaje, kupieckich, i wie~zllc dobrze ze niektórzy z nich za kupią ai do Hiszpanii, do Car0il'0du i Chazaryi zapędzają się j nie zna zachodniejszych GenmlDÓw. Wystawia sobie, równie jak inni je~ rodacy, że Słowianie precz ai do pólnocn~ morza rozciągają się: dlateco SkłaDem u niego jest głośny wówozas swemi zwycięztwami Henryk panik, iSklabami talde są Sasi (Salin) i Niemcy (NamdJ.in); chwali on ich waleczność 3 nadewszystko wyszczególnia ich konnicę. Nie zapuszcza się tez w odróżnienie Sło­ waków od panujl)cych nad nimi WęVów których, równie jak Porflrogenit, nazywa Turkami. , Najciekaw.za jednak dla nas jest, że autor zna czasy w których ci rozdrobnieni i ustawicznie wojujący z sobą Slowianie jeden potęzny naród 8ł&B&wiłi. Umie nawet podać jego naswieko , i takowe brzmi w obejrzanych dotąd rękopismach Welinana lub Walinana. •Welinianów, powiada, mozna uważać za pień z którego rozmaite galtlzie Slowian strzelily. Niegdyś panowali oni nad wuystkiemi, Ił król ich imieniem Madżek I odbierał hołdy innych xil)żąt słowiańskich; ale powstala nielgoda
l) D. Glaipll
llIJłI
l

JlIIIuIJl.

486
i oslabila potęgę tych ludów dając kałdemu z nich władcę

niepodlee'eeo. Jestło t dodaje, przedmiot za obssemy abym go mól' tu wyłożyć, mówiłem o nim w calej rozoilJ"ości w dzielach moich: Achbar-uz-Zemani i (Kel4bJ ul-ArufJUi.• I Joachim Lelewel, który tym wyimkom z Masudego szczelÓlną baczność poświęcał, slusznie uwaia iż dwa są tylko w dziejach Blowiań­ skieh okre.y do których dadzą się odnieść powyisze Blowa autora t mianowicie: czasy Samona który "ównie nad Wmidami czyli Winulami panowal a których nazwa dośd czysto w tej jaką im daje Masudy przegląda j i czasy Świ«2topelka merawekiego. t . Tak w jednym jak i w drugim razie odszukanie owych dziel Mallude«0 byłoby nieskończenie ważne dla historyi: bo upadek wielkomorawskiego państwa jest dotąd nie wyświecony nałeiycie j a upadek państwa Samonowego zgoła nie znany. W paryskiej królewskiej bibliotece jest tei dzielo tego autora napisem .J~Y' ~',--, Ketab el-tenbih w-alo.urafi3 j w niem znajdują się lei niektóre wzmianki oSlowianach. Jestto dzielo jego ostatnie t pisane w Fustat w ~peie między rokiem 956-957. Umarł MaBudy w Kaine roku 3ł6 hedżiry i 957- 958 po Chrystusie. ł

treści kosmopflcznej pod

.,

l1

? D'Ohuon .ar. 88. ') Polak. 'r. wiek. U. lUII. l) litra pami,ci. ł) Herbelol Bibl. oriłlQ. .ar.

Ił 71.

XIEG!

DłUG!.

:7'

DZIEJE LECHITÓ,V. ..
'

........

Oprowadziwszy czytelmka po rozmaitych kronikach, likazawszy mu zalety i ułomności ich twół'C6w, jasD~ i' ciemną strooę ich dziel, nakonieć dawność i znamiona rękopism6w w których nas doszły, .przyjemnicby mi bylo przystąpić wprost do dziejów i opowiadać je odtąd w ciągłej, jednolitej powieści; ale historya nie jest składem apryorycznych mionek lub tei domysłów; looz xię~ą doświadczeń, xięgą wypadków udowodnionych a wpływających na los narodu, i bezpośrednio wyprowadzonych z nioh wniosków. W xiędze pierwszej, o pojedynczych pisarzach mówiąc, staralem się zwróoić Iłównic uwagę czytelnika na to, ze osnowa którą oni dzieje ojczyste rozpoczyfl8ją, sklada się z dwoch rólnych i odrębnych pierwiastkćw, które wprz6d rozdzielić i istotę ich w całej jasności okazać nałeśy , jeśli się przydać mają do krytycznej narodu polskiego historyi. Kronikarzo słowiańscy, tak ei co pisali nad Wisłą, jako i owi co w Kijowie lub w Pradle ezeskiej podania rozmaite zbierali, zachwycili w kroniki swoje Marzeoia z dawnych iliredackich dziejów, których okres przy'" pada po ~ksllej oZę8ci w czasy przedchry8tusowe: z początkiem czwartego wieku zaczynając się a kończąc na drugim po Chrystusie wieku; i tui obok nich, a niekiedy wraz z niemi samie~oili zdarzenia z dziejów ojczystych które wcześniej nad drułą połowę IX po Chr. wieku nie sięlają. Za tamtemi wlecze się w mgle wieków barbarzyńskich omroceone nazwisko Lęchitow i

ł90

to nOIlll nuwiako dziejów polskich, ruskich lub czeskich w miarę jak do jednej lub drugiej z tych pl~ alowiańskich naleią. W poprledniej xif1dae staniem się lei okazać je między kronikarzami nanymi byli tacy co dzieje lęchickie jaśniej pojmowali i takowe otlrółniali od polskich; i byli znowu inni któny je mętniej pojmujto, mDiej lub też wi,cej patwali. Ostabai ślad rozróżniania ich blyaaOl)' w nadpisie Paska kroniki, pisanej maloco przed tą epokt. kiedy do DaS podanie, albo racaej wymysl tych co się Cltymolosit bawić lubili. o trzej braci: Lechu, Clechu i Rusie lawitało. Z wiekiem DlIJlOlU mikla IC ucaętem d08trzepna niQltl)'Ś ~y t.pitami a Polabmi róinica i wuy.Uw co siłl do ilirodackich LłJchilów odooailo, ACIłJIO być uwabne za powno lub mniej pewne, ale zawsze oyatopolakie podanie. Z xUJłami OIulOna praeulo takowe wyobraienie jakby w dziedJictwio na pili nów nutępnych. i tak duio w tej miene nabajano, tak peroko rolpowuecboiono w narodzie owe. obłędy le doić jest spomnieó d&iś Grab lub Waod~ aby się przenieść myślą na piękne wJlÓna nadwislańskie kolo Krakowa; doŚĆ wymówić imit1 Popiela lub Piasta, aby manyć o Gnieaoie lub Kruaawicy I Ołtatkami wieiy śród Gopla. W powieściach i poezyi marimy i unośmy się flown; w życiu i w cbiejac:h Zl'ębiajmy prawdę i llIymajmy się rzecaywiatości. Jeieli Uuówki które, o pisaruch źródlowyeb mówi ,o, nawiasowo tylko rzucić moglem czytelnikowi, zrobiły w jego mniemaniu dwojaki ów materyal w oaSlych dziejach pierwotnych 'lecą prawdopodobDł; w xiępch następoych winienem Jloiyć na to dowody. DalIA tedy OIOOwa Wstępu krylyczneco do thiejów Polak i rolpada się sama I siebie W dwie . ' I których jedna obj,ó ma tllieje U}cbilów, drop polskich daiejów pierwiastki, • obj,ó tak iiby wuelka powieść \V powyiuych iródlach aoajdujtoa si~. dokładnie rolpoaoana losłala i ukUłO. w ostatecmycb swoich dla daiejów Polski wyoikach. Jakoi w lej oto xiędae biorę oajaŁa..... kronikę Miorsu i roatrąsać bętJ«J jej sloWI. Nie OI"IDiClę sił} na aaDle slówoiejaao jej miejsca, hoby mię

ł9ł

pomówiono iż wyjmuję to tylko co powziętemu uprzednio przezemnie wyobrażeniu sprzyja, a zamilczam owo coby mu się mole sprzeciwialo. Obok Miorsza nie pominę też jego następców i dopełniaczy: Mateusza i WincenteGo, i w czemkolwiek powieść ich od powieści jego różni się, wytknąć nic omieszkam, zaGartując oraz w miejscach stosownych zeznania kijowskie~o Nestora i Kozmy prapki6ło. Tak przeprowadzajllc rzecz calą i bacznie oilądajllc się na to: idzie jest wlaściwe tło opowiadanej przez kronikarzów naszych powieści? jacy pisarze, w którym wieku i w jaki sposób powieść tę świadectwami swemi podpierajll? spodziewam się udowodnić ie cale nasze, tak zwane dziś, dzieje bajeczne, niegdyś imieniem dziejów lęchickich obejmowane, nie są nadwiślańskiemi zdarzeniami l nie są też zmyśleniem iadnem lub alegoryą j ale odnoszą się do rzeczywistych dziejów starożytnych Ilirów i Daków i są cZllstką l zmąconą tu owdzie, lecz zawsze cenną, zaginionej historyi tych ludów.

MIERSUAE
CHRONfCON LECHITARUM ET POLONORUM.
lIOZDSLUi I.
Iylone i wyrzucane I textu lo imię daje się sprostować ta pomocą \ 'arluickiego, Długosz i Paprockiego. Z nich, oraz z okolicmości napomknionyrh w ('ięgu roniki okazuje się, że autor żył i pisał w pierwszej polowie wieku XI.

Orlum sive originem polanice genlis ab inicio mundi, ego qui [iersua"sum cognominatus ,b l talem in scriptu.. . n mvern.
al WartrlW.
wyd .
Iłienua;

Ja k·lóry 7laZlOaTI jestem Jl1iorsz znalazłem w xięyach tako wiadomość o pochodzeniu czyli pocsqtku narodu polskiego od slwor"'ellia świata.
ar.ua. _ .........

rtp. U. Drinwa. hl _ep ... eornomiDatu.. lik rtp. U; es awllla ~.Iorici. ICripturl. comperl, compeodlo.a alItai d.aerib_i rt,. m aro qul_ .........atue; np. PaIał..... qul 10 ••

p . ul

Diqitized

byGoogle

tUi
ego qui MUr8lUl.
lfUIł

eognomiutm.

Róinice rękopismów w tem miejscu wskazu,K, że przepisywacze zmieniali dowolnie słowa autora i że imię jego szlo powoli w zapomnienie. W szesnastym wieku żyjący Warszewicki zajmując się rozpoznaniem źródlowych naszych kronikarzy, miał i tę kronikę pod ręką, jak o tem przekonywa miejsce następujące:
Chl'islophori Varsevicii de origine generi. Pol/mi dialogu s, ROr1łae 1601. str. ~5.
Alii enim genus (noslrum) ab ipso lIsque Japheto repetnut • et ex Japheto JavalluJn prOerl'Bwm: I'X hoc I'hilaraJn, et ex co l'0rro Alanuul, bi.... inl1nilos illos USlluC ad Javauum i.\lauum) sccundum , lilii primus ex A~ia iu Europam domu-ilium IIxit, fuisle memoeant, l:ujua filium ,"and.lum nstu maximuru Vistular I't Polonia nomen indidisse putant, Poloui ab J.phet qui fuit filius NOd sunt cxorti. Ilic Japhet hsbuit mullos filios. I'num h.buit eui nomen l'ral Jann... Jann autem ~enuit Philaram, Philara aulem genuit Alau... ReI Sylva Il"nuit Alanum (serundum), Alanus autem qui prlmus Europ.m intravit, Kenuit N~gno. Negno autem quatuor filio! habuił, eujus Illiua primOIt!nilu. Waudalus, a quo Wandalite, qui Poloni nunc dicuntur, orti sunt, Hic I'X nomine 8110 Ouvium qui nUDC Wyala wlpriter nuncupatur, Wandalum censuit sppellari.

Owoż ten Warszewicki nazywa autora z łacińska Mierzua, kładąc jego między powszechnie znane imiona dawniejszych naszych kronikarzy: .Cadlubkos, Dlugo.e/lOs, Mit'ChovilfJs, Baska., Mierzuaa, Vapovium et alios •. 1 ~wiadeotwo Warszewickiego jest tern wainiejsze, ie nie mówi on tego swojem tylko imieniem ale poniekąd oraz imieniem Tamowskiego Jana i Tęczyńakieso, z którymi wtym przedmiocie rozmawia, a z których pierwszy pracował takoł eltla Oitjów ojczystych. Powszechnie więc znano w Polsce kl'Qlli\uaa.a Mienuę nie Dzierzw~. Mówi tei za tem następująca okolicznogć. Rękopism lubiński tej kroDiki ma zamiast powyższych alów: ego q.u 'UlA ifłCOgnomitlattu. To wyraienie zdaje się zawierać jaką' spreczno~ skoroby bowiem autor imienia swego wyru~ nie cheiał, nacoiby pisał ego qui sum itd. Prawdopodobnie było w dawniejszym rękopistnie imię autora wyraione tylko początkową Błoską:
imię
I

ego qlli rum

zamiast Domino Martino g ;' przepisywacz zaś łącząc początkową gloskę imienia z wyrazem nas&ępnym wyczytał: ego qui IUm incognommatll'.
I

mcognominatus, tak jak się znachodzą imiona w dyplomatach pisane, lub jak czytamy w rękopismach Gawła kroniki: Domino m
3) Rkp. 11. k.
') Chrialoph. Wara. de oriS' sen. Pol. sir. t8. W/ld. &vm. sc Olhrr. i rkp. llL Ui i WJd. Baadl S.

.tr.

.Ir.

łDl

W pismi~ Bockient wielka "'oska II pny mniej ttarlnnem pilaDiu roaklada lię w dwie częgci, z których ostatnia podobna jest do s, pierwszą zag za d wziąć można. Mam przed soblł rękopism z wieku XV (a wldoie z tesoi wieku jest i rękopislD Mioraza Kuropatnickieło) w którym na str. 3j6 znajduje się spis xi~iąt czesll.ieb przed Bonywojem; ZDane imię xięcia eeeskiego Mnata napisane tu jelt wyraźnie a.snata, i ty1Jlo twardy zbies spóltęlosek przeszkodzii , że przepisywacz nie czytał raezej dr.fłGI4. Można byt niemal pewnym że pl'Zepisywacz kodexu Kuro... patnickieso takim samym sposobem w imieniu Mi"ua mi" pierw... Cioskę M za dz, jak to dzig w tym kodexie znajdujemy. Im~ to zresztą zdaje sil} być identyczne le znanem w Połaee imieniem • •0. Takczytamy w kedexie dyplomatycznym Fejera pod r. ł j5i: Mir,o ca.tellanu. CracovietlBi•. Wykrzywienie jego na Minua, lub MienUl przypomina owe dziwaetwa dawnej piaowni, według której LubuN pisano Lt.lnu.a, a imiona wlune Drogo, Konrad, Gostomysl, Druogo, C1num· ,allu, G91Jo1lłivz;li, jak to można widzieć wPertsa MOfłvfMfłta GermaAim. Jak _~ PoBte" lub Paleo z lacińska wypisywane, brzmiało w usłach polskich wlaściwie Pasek, tak też i imię Mirso lub Mienu., musiało brzmi~ w ua&ach polskich łliorsz, i lak też znachodzimy je w polskich dziełach Paprockie(o: Gniazd. cnol str. 509; Herby Ryc. str. 46i. Sprostowawszy tym sposobem wiek jego.
imię

autora, obaczmy prawdopodoimy

Wiele jest drobnych napomknień w kronice tej z których powzią~ można niejakie skazówki do oznaczenia jej wieku. Wszystkie one zsadują się na pierwszą połowę wieku XI. Główne atoli napomknienie jest następujące. Autor opowiedziawszy przygody Wandy która zgodną wolą narodu na tron po ojcu swoim wyniesiona zostala, robi takie uwagi. NuUu. ergo miretur quod mulier Polonis imperavit: nam A8SyriOrum regina Semirami. immaturo filio regnum credere non autlell' se filium .imulat, .e:L'Umque mentita, reqno viri Ethiopiam adjicit, Indi. bellllm inferl, quo preter illam et Alexandrum magnum nemo intravit... Non tamen ego in {emina Wanda ttirilem admiror indultriam; .ed flłultO amplius in viri. nobilibw Polonorum fidei constantiam: licet enim boni8 videatul' moribus dissonum [eminan: principibu. imperare, pietati lamen decencius visum e.t et paternis prole1fl juvare merltis, et mortuorum apvd pouero« non mori beneficia. Moderni. autem n os t r a temp esta t e ttmpusculis apud moderno8 Polono. in quo. fine. .eculorum deventrunt: /idu nOlł paNt {idem; 8ed .i concipit prius abortit quam pariat, priw u;'Pirat ,ar"" qUVłlł tpirfJre iłłCipiat. Qvare hoc 'I Qui4 ad pia fitki vbera

25

ł9.ł

gemifta pendent viperarum ctJtuli, ItIggtmt pe~i, /I qtU1mł 11011 JOlu,. amiei, .ed domini pIu. dolo columur quam /ide: negoeiaeio enim e.l, lłOIł amieieia, que ad commoditate. acredit. Z pierwszej części tego ustępu , mianewicie ze lIlów: mdlvJ ergo miretur quod mulier Poloni. imperavit, można zawiązać z pewnością ie autor pisał przed końcem wieku XII; w tym bowiem czasie po śmierci Kazimirza sprawiedliwego naród sam oddal rządy królestwa kobiecie: lonie zmarleso króla, Helenie, a Kadłubek w któreso oczach to się działo powiada: Ad huj", mulims nutum pro mmtiJ euju.que {fUCU diłtribułlfIhtr digni!atum: hi .u6moventur, iUi .ub.lituumur, ut see tribunitice .me ipnu. urbitNo, nu mini1lłll!l omnino concederenlur pote.t4le8. Tama omniłua ergu iUam reverentia! l Gdyby w tym czasie lub potniej pisana była ta kronika, autor nie potrzebowalby usprawiedliwiać się przed narodem że napomknął o rzą­ dach kobiety; ani szukać przykładu na to 'al w dziejach asyryjskich, a tem mniej jeszcze robić mimo woli swojej wyznanie le borai. moriłtu tńdetur dił80num {eminam prineipibUl imperure. W drusiej części tego ustępu widać namacalnie że autor m6wi o burzy politycznej która Ryxę zmusila do uciekania z Polski, a o której donosząc nasi kronikarze mieszają z nią zarazem rokosz balwochwalców zdarzony wnet jakoś po śmierci Bolesława chrobreKo. lI Byłoto między rokiem t 025 a t 036. Ta tedy burza nazwana jest nostra tempesuu, i te lata nazwane modemi tempu.culi, przez naszeKo autora. O Ryxie spomnial on jeszcze raz w sposób wyszczeKólniający przy zsanieniu rządów Mieczysława II mówiąc licet habuerit lUorem nobilem, sororefl} .eilicet Ottonu' imperutoril i calą powieść swoją urwał słowami: ex imperiali OUonis sorore inngnem genui! Kazimirum. Dotąd tylko ciąsnęla się jednostajna powieść najstarssego kronikarza, a dopelniacz jeso pożniejsiy uwiadamia nas że: ab iłto Ka~imiro .mu hiłtori~ tuitur modo diver.o. i rozpowiada niepewne, ze słuchu pochwytane, a sprzeczne z sobą szczesóly o Kazimirza mlodości. Widoczna więc jest tu przerwa w opowiadaniu, i to co odtąd następuje tak w kronice znanej dotąd pod imieniem Dzierzwy jako i w Kadłubku, należy do potniejszeBo czasu i do innego opowiadacza nie do Miorsza. Zburzenie
') Rei lellae fi. ił 8.

l) Umre Doleslaw welikyj w Lęlieeh i bYli'
izbiwszę

mętei w lemli lęd'skie, wllawaze ludije jepiskopy i popy i boj.ry Iwoja i bYlt' w nich mętei. Nell Połn, Sobr. I. 6ł; porów. 10 Pater. :irw. Teodo$. i lIojj. rlep. str. W i 684, hId$ió Ko_. prago I. lU.

ł93

i wytępienie xlęzy które mniej lub więcej okolo owych czasów przypadlo, zrobilo też niemalą szczerbę i w kronikarstwie i nie zaraz zapewne zabrano się znowu do porządnego spisywania kronik. Ząd taka niepewnesc w opisie przYsód Kazimirzowych. Gawel powiada że po wYl~naniu Ryxy sprawowal jeszcze przez jakiś czas Kazimirz niby rzlłdy w Polsce: traditort. etJm (Rixam) de regtło pt'Opter invidiam -ejectJnłflt, puerumqul! •.,um .ecum i" r e g no qutui deupcioniI ob"".brllCUlum t en u e J'U fi t: (I. 86.) Jeśli zwaiymy że Miorsz żali się tylko na wypędzenie królowej, a o Kaziminu jako daiecku napemknąwszy, nic zgola o wygnaniu jego nie natrąca; owszem zdaje się mówić o niem jako o znajdującem się w Polsce; wypada więc zrobić ztąd wniosek że pisal tę swoją kronikę przed wygnaniem Kazimirza I mianowicie okolo roku ł 035. Co do pochodzenia autora, wszystkie skazówki wydobyte z tenu kroniki naprowadzają na to iż jest cudzoziemcem przybylym do nas z krajów zachodnich. Już samo ujmowanie się za Ryxą nienawidzoną od Polaków nasuwa myśl: azali nie jest jednym z tych cudzoziemców któ,rych ta królowa protegowała? Za cudzoziemskością jego przemawia silnie to że autor wyraża się o Polakach najczęściej przez trzecią osobę, i rodowość swoją od ich rodowości odróżniać się zdaje; nakoniec że zowie Polskę krainą wschodnią: Polonia in partibus o r i e fi t i 8 pa.iła, a podziela to wyobrażenie jakie o nas niemieccy, w szczególności zag sascy pisarze w Xl wieku rozs'aszali, że jesteśmy plemieniem Wandalów. W pierwszej polowie XI wieku znany jest też istotnie znakomity cudzoziemiec w Polsee tegoż imienia. W rękopismie herbarza z XV wieku &tóry się w bibliotece Ossolińskich znajduje, a jest podobno Długosza, nazwany on jest ~,-r'J11" i podany za pierwszego przodka z którym herb Korab przybyl do Polski.! Paprocki zowie go Miorszem i daje o nim wiadomość nieco dokladniejszą: mial on przybyć do Polski z Anslii Jub z Niemiec t; syn jego imieniem Robert byl roku łOSł kasztelanem sieradzkim, a wnuk, tegoż imienia, byl bezpośrednim poprzednikiem Mateusza herbu Cholewa na biskupstwie krakowskiem. Jest tedy między owym przodkiem Korabitów a kronikarzem naszym uderzające podobień-: stwo co do imienia, co do czasu w którym żyl i co do rodowości, o

kJaułorów

-

- --

---------

') Deser. Clenod. rkp. Itr. !l. ') Poró". Gniazdo enoty str. Mg i Herby rycerstwa str. ł6!. W pierwslem utrzymuj. ie Myorsz przybył z Niemie.e; w drugich, nie zbijając Ył'jlrost tego co tam powiedlial, mówi ie Myoraz przybył' do nas z Angliej. Tak tedy jedno jak i drusie I 'JcIa twierdzeń musiało mieć swoj, podstawę, a zwaiaj,e ówczesne stosWIlIi AnPi I Niemcami, moinab,. mni'lIlal! i. to był Anglosas.

..

łDI

,.'

której dodat tu jeaaeze wypada ~ okolie&ność. łe Idy Miona wedle jednego z podań przez Paproekieso uehowanyeh przybyć mial do nu z AlJiliej; w kronice Mionu znachodzim rodowód od JaCela ai do Wa_ dala wyjęty z mnicha angielskiego: Nenniuaa. 1 Te slIC&e&6łY podnoaą DlDiemanie o tosamoki kronikarza i przodka Korabit6w nad pm'~ konjektur~. a Idy prócz tego znacbodzim że owa ziemia sieradzka kt6rej kasztelanem wedluS Papreekiego by' syn Miorszów. i w której najpodobniej i Mioraz sam mieszkał. spomniana jest w sposób wyaaezególniająey przez DalzerO kronikarza i polożona zaraz po Krakowie jakoby jedna z tych ziem w której gościł Alexander wielki; mamy wite wuelki powód mniemać. iż przodek Korabitów a kronikarz jestto istotnie jedna i ta llama osoba.
Gaweł przed powieścią o Popielu• powtórzoną za Miorszem. powiada: narrant seni ar e» tJntiqui. Mówi teis i BoguCal a raezej Pasek że będzie opowiadal ex narrtJtiolle selliorum procerllm Poknie i zaezyna słowami 1\1iorsza: Tempore .ęiqllidem regis AUlleri. Ta okoliczność że tak jeden jak drugi po powolaniu się na osoby dostojne wpada bezpośrednio w słowa które w kronice Miorszowej znajdujemy. dozwala wnosić żc w XII i XIII wieku byla jakaś świadomość w narodzie że kronika ta wyszła od męża znakomitszego, jakim wlaśnie byll\liorsz, od którego wiodla początek swój w Polsce można rodzina Korabitów.

talem in scripturis inueni.
jest
oznaczyć

Wyznaje autor że to co tu spisuje znalazł w xięgach. Niepodobna wuystkie xięgi jakie mógl mieć pod ręką j ile jednak

') W połowie IX wieku pisał mnich angielski Nennius clyli Ninuius kronikę Brytun6w od stworzenia świata, i 1.3'·1.)'n3 tcmi słowami: .FAJo Xeunius sancti E/bo/di di.'l:ipu/rll aliqllu ercerpta scrihere 1'1I/'QI'i... Ego auten, coureroari omnl! qllod ;nvroi tam de annalibu., Roman071l1lł, qllam dl' I'rollil'i.' sanotorum pll/rum 1'/ de urip/is Sl'%rum Anglorvmqlle. itd. Thom. (;a/e SS. hist. Brit, l. 94. To zaczęcie jest wielce podobne do zacaęcia Miorsla naszego; jeden i druri kladzie najprzód swe imię, jeden i drugi znachodzi w pismach: inveni in scriptllris, a chociaż nasz M. pism tych nic wyszczególnia w lem miejscu, lo.: larar uii,·j dowiadujemy się że ma i kroniki rzymskie I Chronicae /lO/mlnorvm) i ojC(\w kościoła, i jakicbś pisarzów krajowych, zgola lo zezem l'icnnius popisuje si,: zarn na wstępie, miżej jesecze okaże się lo podobieństwo przy wyliczeniu pokoleń Jafetowyeh, gdzie znachodząc) si~ "ł,!lI w ręk0l'iBmach Niul's7.owy·eb daje si\, sl'rostować la pomocą Nenniusa. l"iie hyło zwyczajem kronikanów polskich I..laść na pooąlku kroniki swe imię. Gaweł, Wineenly i Bogufal, zgoła nic o sobie nie spominają w kronice; ostatni położY'ł tylko w końcu swe iUlię z powodu wiłyi. Mioru, jak !lię zdaje, szedl " tera za modelem lUliieIskim.

to'J
napomkDień wyMedlić się daje, lIlial on ałówwe te ircWla ~ Nenniusa kronikę Brytonów z której wyjął rodowód od Noego do Wandala. 2) Kronikę Lęchitów (descriplio SllOrum annalium} mieszkają­ eyeh w Iliryi i nad Dunajem; którato kronika mieściła wiadomo'ci zgodne z lemi jakie podal rzymski historyk Trog Pompej , i. jak się zd'jo, w cz~ei z niego była ulożona. 3) Xięgę listów Alexandra wielkiego któremi wiadomości z kroniki lęchickiej zaczerpnięte dopełnial. 4) Roczniki polskie (annales Polonorum) zaczynające się wstąpieniem na tron Semislawa ojca Mieczysławowego. Jakim sposobem spoił on wiadomości z tych różnorodnych źródeł zaczerpnięte, okaże to dalszy rozbiór.
&

da1Izych

ł)

ROZDZIAł.

II.

Rodowód od J.feta. temu wyobraieniu jakie o nas miano w Niemczech w wieku XI łl' Winulami czyli Wandalami dawnymi, bierze aulor golowy wywód pokoleil Jafclowych z kroniki Nonuiusa, ukladając Ilo sposobem biblijnym i urywając na Wandll1u,
HolduW~

Je8teśmy

Selendum est autem anto omnia quod Poloni ah Japhet qui fuit fllius Noe Bunt exorti, cui dum pater benedixit. , sanoto spirilu instiganto intonuit: dilatet Deus Japhet. Hie Japhet inter multos fllios quos genIlit , unum hahuit cujus nomen erat Jawan quem Poloni vocant Ywan. Ywan autem genui! Philaram; Philara autem genuit Alan i Alan autem genuit Anchisen i Anchises autem genuit Eneam; Eneas autem geuuitAscaniulll i Ascanius autem genuit Pam-

Przedews:;yslkiem lr:;eba wiedzieć se Polacy pochodzą od Jafda syna Noego 1 któ· remu ojciec błogosławiąc, z natchnienia ducha świ~lego 1'zekl: roz'Plemieni bóg Jareta. Ten Jafet między wiell} synami których :~płod::il, mial jednego któremu na imię było Jawan, a tego Polacy zwą Iwan. Iwan zaś zrodził Filara; Filar zaś .;..rod~ił Alana; Alan za.~ ;'1'0dził Anchiza; Anchi.. zaś zrodził Enl'ja; Enej .(;0.4 ;..rodzil Askanieyo; Askani ;a,~ zrodził Pamfila ; Pamfil zaś zrq.

ł98

philum j Pamphiłus autem genuit Reasilviam j Reasilvia autem geouit Alanum j Alanus autem qui primus Europam intravit genuit Negno j Negno autem quatuor filios habuit, cujus filius primogeoitus Wandalus, a quo Wandalite qui Poloni nuncdicunturorti sunt.
Poloni ab Japhet qui

dził
~aś

Repylwir;

Reasylwia

.uodzila Alana; Alan zai który pierwuy wkroczył do Europy zrod-;i/ Negnona; Neqnon zaś czterech mial synów, a najstarszy z nich był Wandal, od którego pou/i Wandalilowie zwani dziś Polakami.
NOł

fiut

filitu

sunt exorti.

Maludy mówi: TOIllI itI SclabtB, au rapport dtB personnu kB ",itIU: j"BtrMiteB de leur ongine desCtnde1lt de Man (Madtii) fUs de JtJPMt, et c',Bl li lui qll'ils (Oflt e1IX-mtmeB rtm01lter leur« genialogieB. D'Ohsson str. 86. To samo czytamy w Nestorze: A(tlowi źe prij~s~ zapad j pol,'osl.CUlyjlJ strany. Ot sieh. 7J j~yłu byli' j~~ył slowenesk ot plrme1li Afetowa, Norc; je~ sąt' Slowe1Ie. Polno Sobr. I. J. Pertz staral się zebrać podobne rodowody z najdawniejszych ręko­ pismów, Kilka z nich pisanych w wieku IX i na początku X podają maloeo odmiennemi słowami wiadomość następującą: Qui [uerunt qui gtnles genuerunl? Resp. Tres [mte«: ENn~/ls, IngII S 1'1 Scills. Erm1'1/11' gmuit Gotos, Wandalos , G/'beteos et Saxone« Ingus gelll/il BurgmldioRl'.s, Tori"901l, Lo"gibardoll et Bawarios. Scilll genuil Romanos, Britumes, Franco. et Alamanrws. SS. Ylll. J 14. Ze wszystkich atoli przytoczonych prztz Pertza senealogij jeden tylko Nennius podaje pokolenia dalsze i zgadza się w nich z Miorszem. Słuszna więc zawiązać że nasz kronikarz znal angielskiego Nenniusa. Hiltorya w owych wiekach byla osobliwszym zlewkiem wiadomości z pisarzów starożytnych i z nauki ojców kościola wraz z ich ndladowcami. Ci ostatni byli oczywiście tylko uczniami staroży­ tnych, a co do dziejów nawet bardzo miernymi, jednak nie wahano się przenosić ich nad mistrzów i prostować nimi ich pisma. Za pierwslymi przemawiala niewysasła jeszcze sława ich dziel; za drugimi wiara i powolanie piszących, którzy wszyscy niemal do stanu duchownego należeli, Ztąd najczyltszy promień świadectw źródlowych przez takich pośredników ujęty, iółkniał i mienić się musial w obrzasku legend i tradycyj biblijzaczerpniętych

ł99

nych. Wada ta jest za powu8chna aby ją któremukolwiek narodowi lub pisanowi jednemu jako winę wytykać. SchJozer który ją nie mołe przebaczyć naszemu Wincentemu· umie bardzo dobne usprawiedliwić te niederaeesaośe! w Nestorze: wskazując na FilasŁriusa biskupa z Brescii, który okolo roku 387 zaliczyi do artykułów wiary podzial ziemi między synów Jafeta, i kaideBo któryby o tem wątpić o'mielil się, za kacerza oB'08il. (Nut. RIIU. Ann. II. #0.) Nadmieniam tu o tej wadzie w ogólności , bo ona nam tlumaczy, dlaczego Mioru który mial inne, daleko lepaze ir6dla pod ręką, uczyna wywodem rodów od Jafeta al po czasy Józefa l)'Dl patryarcby Jakuba; dlaczego, jak to niżej obaczym, przy wiadomotici zaczerpnionej z cennych xiąg Trosa Pompeja zmienione zosŁało dobrze znane imię Artaxerxesa Memnooa, na biblijne i dla samych doktorów ko'ciola zagadkowe imię Aswera; tlumaczy nakoniec wiele innych zjawisk chaotycznych, jakie czytelnik w ciągu tego rozbioru obaery, a które koniecznie powstać musiały skoro się powaiono prostować uzupelniać klasyk6w za pomoC4 biblii i legend.

dilatet deus laphet.
Slowa z pisma
'więtego.

Genes. IX.

~7.

lawan 'lnem Poloni vocant Ywan.
Drobna ta okolicznogć wskazuje dobrze na czas w którym to pisano. Jak w Morawii za czasów Świętopelka , tak w Polsee za Mieczysława l, Bolesława ehrobrego i Mieczysława II kwitnąl obok lacińskieso obrządek słowiański i był tu bardzo rozszerzony. Cyryl i Metody uważani byli nietylko w Krakowie ale i w Gnieznie samem za apostolów naszego narodu 1: jakoł miał Metody stosunki bezpogrednie I xiąiętami
') •Qui nos per beałos ponti6ces et confeoores toos nostrosque patronoa Cyri1lum et Metbodium ad unitatern fidei Chriatianae Tocare dipatua et.... ~ po kMcioltuJIł dfece$fi gnea~ 9 1IIIłrCG. Omcia propria 88. PatrolloMlm repi PoL per Stan. SocoloYiwn. Cracoviae HI96 f. 7i. lV 'tarą iegl1ldaie o Cni"
j

lIetod,m

car""'" k

pilmo ,lowiaJiIkie

j

obraqMk ,lowituilki aaprowadaony

1

aal'ÓWllO u Polaków jako teS u Morawion i Caechów: .Kostęntin fylosof sij, 8J'&mo14 stwori, i predast j, Morawie, Czeohom, Lęchom.. .1 tamo ssed fylosof, nauczy Mora,... i Lęchy i Czeohy.. Moskwitianin a; r. 1846 nr. 6 ,tr. 408.; pordtt1. DobrowIłi Cyr. und Meth. 1M i H8. Ani Wincenty, ani poprzednik jelfO Mateusz nie maj, i Iłowa o Jafeoie lub wieiy babilońskiej; zaczynaj, oni, jak ło wnet ohaolym, opowiadanie awoje przytoczeniem wiernem Iłów TrolJa Pompeja o atarołytnyoh lliraoh, a jeatło niemal, ich IIletlj, ie się 11' owym czuie na wainoki Iłów hiałoryb tego pOInać i poniek,d za przewodnika go swego obrać umieli. Schlozer, jak wiadomo, pomylil się, bio'1c wydanie gdańskie Miorall II Wincentego: potępiał więc to u naa w XI wieku, co w XD u Neałora przebaczenia lJodnem znachodził.

był

,tr.

nad W-4 1 W pieMi .. ~ Cha. . . . o Gawła­ .pomniano ...,....me o obrądku ~ w PeIIee. obrą­ dek ten i ~k eerkieWIIY uwalmo za DUI ejezysty, jak na to wsk.. &UM nalłępuRee Iława lbtyIdy w liKie do - . lliec:zytlawa D: .0i" ltJutkwa !ki lotidnt eHftrt"" lłItpa 'I caa .. , r op , ;. et .. lei... lkttm dipe Młerm poun. ifa Me libi 11M . . ".aecoa "'P".un~ ffłtJIailli .• a W tymto slcnriańtkim obrądku uiywmo powuedmie imienia Iwan zamiut Jan, i Iłusmie mól' Miorsz na poeątku XI wieko powiedti~ te lo imi~ jest polskie. Kiedy si! okelicaollci lIIlieBily, Uedy Polska 'Itanę& zdecydowanie i wylllemie przy obrąAu la"_, a !lulo to nie wprzód jak po powrocie I Niemiec Kuimiru lWIJJeIO mnichem, okolo r. ł040, uczuto potrze~ zmieDi6 to wyraienie, dłatero przypisnik Wineenteco popnwia starego Mierua, mó".: quea Polni voctJ1I1 ItffI. Rutheni "ero Irvatł. I w greekieh podaniach slyebaó o jakUM Jonie. Wedlug Teopompa (XXI fr. H.O) mial on być synem Adryou eayli AD... , przodka tak zwanych Autaryotów lub Antaryotów; Appilln W (u Zonara IX r. ~) po'wiadcu le od niego mieli pochodzić staroiytni Oakowie.

,..,.iedIioaej

o.-

Wandalite qui Poloni nutu

dic1ułtł4r.

Za czasów tedy autora zwano Polaków Wandalami: obaezmy kiedyt~ przez kogo byl~my tak nazywani. Adam bremenski, rodem 8as, najtrzeźwiejsu slowa w XI wieku (t okolo r. ł076) zowie Wandalami lak Slowian w ogólności, jako i w szczególnogei Polaków. Sclavania 1JfIł111łł­ .ima (]trmanie provinr.ia, a W i Il II I i. iflcolilur, ""; olim dieJi Itlnl W ud a I i; dtci~ major tSlle (trtur quam fłOBtra Słlxoflia. prreltrtiff& Bi Boenti... •1 eo, qui Irall8 Oddaran& .unl P o Ia" o s. quia lIee habitu nee lin!J1la "illc/'epa," , i/l ptfl"4ef1l adjecerill SclalJooire. 4 Odtlara łltr,ens in blWeam p er mtd i o. W inul orufII Iran.i t JI op ul 0 •• 1i Tra". Oddfł1'''''' comperimus degere Pomeranos, dei"de lati.sima PolanoMIm terr« tltffuMitłlr, eMjlU tt'rlllillll//& dieun! ;/1 Ru::.:.ire regllum ('o/mecli. Hae« e.t uUima vel ma-rima W;/",lol'uII& prov inc i a , qllte et /i/iem illius (ucit .in/ls,6 Ziodnie
I) Żywol CyrylA i Metodego piSllly. jlk utrzymuj. wydawcy, wkrótce po upldkll mortwakieKo piUslwI. (Mo.kwil z r. 1843 III'. 6 .tr. ,wll; Cu.op. cz. Muz. I r. 184& IW. I str. li.) Ob. Itr. 167 PI" 5, gdzie to IwiideeIwo dollowoie przylooaylem. °l La&iałorum .1 S II vo r u m quoquol ealis iucole ! Mar. Gal. Chron. U1fłd. BlIldlltr. 8S. ') D.lhi"r ep. iued, HeroL ł 84':! Itr. 4. ') Perli SS. \'II. 311. I) Tamie VU. 313. ~ Tamie VD. 373.

!jot
z nim nazywają tak Slewian tallltoilzesne rocuiki. Roku ł 056 Lm,kowie porazili Sasów, a zdarzenie to zapisano tak: &ercitlU Sa.sonu'" 4 l\r'a n d al i s trucidalur. 1 Już w wieku XII nie znajdziemy w tem takiej zgodnośei. Helmold który okolo r. łł68 prawie doslownie wypisywał Adama bremenskieso, . gdy przyszedl na ten szczegół, powiada: Ubi ergo Polonia finem (tUil. pervenitllr ad amplis.ilnam proviflciam Slavorum, qui atltiqUitlU Valltlali, nUflc elf/tetll Winithi sive Winf/li appellatllur, horum primi sunt Pomerani. qllOrum sedu pr'olendułłlllr Ulque ad Odera,n.' Nazwisko więc Wandal6w czyli Winulów daje tylko Slowianom zaodrzańskim, a nie Polakom. Ztąd zrobi~ się daje dwojaki wniosek: najprzód le autor nISz pisał w wieku XI; powt6re le zostawa' w stosunkach z Niemcami, bo podzielał te wyobrałenia jakie wówczas mieli o nas Saxonowie.

ROZDZIAŁ

III.

Ple1'Wltze IIIlI0Da plHl którt'ml pOImaDO DR8zyeh przodków, I ple1'Wllllłl teh IIledllllklł. Aatlłryoel. L4:elaJ ..l.

Wywód

pokoleń Jafełowych

z Nenniusowej kroniki

wyjęty wiqłe

autor z ojczyI

stemi podaniami w ten sposób. ie umienia nazwisko Autaryot6w na Wandalit6w, przodka ich Autaryoaa (Antara) bierze za jedno z Wandalem.

Hic (Wandalus) ex nomine suo f1uvium qui .a.c Wy.la yu1il' riler aUDcupllur Wandalum censuit appeUari: nam et mons de quo oritur dietus fluvius Wanda ab ejusdem nomino voeitatur.
rak samo mówi autor niiej:

Ten (Wandalj od imienia swego przezwał rzek~ kl6r1! d_ii pOlpolicic Wulq SOlIIil! Wandalem, ba i góra z której pomienlona rzeka wypływa, nazwana zOItalaWandq od te goż imienia.

Sama nakoniu Wanda Ipsa denique Wanda a Wandalo, Wandalorum id eol otrzymała lo imi~ od Wandala PoIoDorum sive Lecbitarum pro- przodka \Vandalów lo jc" PoWl_
~ Chroo. AupaL II Frehera I. 49i. 2) Chron. SIn. I. !.

i6

202

genitore, de quo supra diximus, nomen accepit j vel potest diei Wanda a Wandalo leilicel Willa Iluminę eo l quod ejus regm centrum extitit: hinc omnes sunt Wandalite dicti qui ejus subfuere a) imperiis.

czyli Lęliitów, O których 'DYzej mówiliśmy; lecz, mogla się fe.i zu;ać \Van~ od \\'ontlalu r;eki ID ~II WiliJ która samym środkiem jej królestwa
płynęła, siod UJsz.yslkich któ-

rzy jej rządom podlegali nazwano nrandalitami.

a) .ejuI lubfuerel lak rkp. D; .., wyd. trd••preruerel.

nam et mom de quo oritur dieuu flUtius Wanda ab ejusdtm nomine vocitatur.
kronikarze tak nasi jako i obcy że Wisla miala się niegdyś nazywać Wandalem. Na próżno szukalb)'ś wiarogodnego źr6dla tej wiadomości: wszyslkie dawniejszc pomniki milczą o tern zupełnie. Jakoż Wisla nigdy się tak nie nazywala i cala ta wiadomość opiera się na błędzie. Aby go wykry6, sięl!'nąć nam trzeba daleko, do pisarz6w o których dziś ledwie kilka rys6w z ich iycia, i xiąl!' z których ledwie kilka ulamków pozostało. Zapisali to w dziejach Grecy za kt6rymi szedł Trog Pompej, że w okolicach Adryatyku panował z potomstwem swojem niejaki Adryos, I rodem IIir, albo, jak inni m6will, syn Ilira, li a przodek Adryot6w 3 czyli Autaryot6w zwanych także niekiedy lndami.ś Nazwisko Adryotów wiąże się ściśle z tamtejsz~ miejscowością. Na południowym stoku 1!'6ry Adryon (dzisiejszej Czam01!'6ry) która, jak m6wi Strab.o, dzielila Dalmacyę w dwie to
') Tulles I. l. ex Theopompo docet Jonium filiurn fuisse Adrii. Jonii maris nomen esse ortum ab Jonio qui ism locis imperavit, g e n t e 111 Yr i u. Teop. fr. 1 łO in Fragm. Hisl Graec. Car. et Theod. Mulleri. Parisiis tiU1, str. 303. ') 111 Yr i o Iilios fuisse tradunt Encheleum, Au l ar i e u m ... • quibua Enchelees, Autariensea. Ąpian. l1Jyr. ~. 3) Teopomp nazwawszy Autaryolla Adryosem, zowie sam lud A(!UUOJ gdzie oczywiście glosu h jest przez omyłkę wypuszczona, i czytać trzebi ~hf!uUOJ. te lo imię uie moina CZ)·tać A(!h,aioJ jak chcieli uSluLonul i Schweighaeuser to lIuwaiali jui uczeni wydawcy paryscy, przywodząc przykład z I'olyhiosa, według którego to drogie imi'l pisze się zawsze przez v 'Af.!hvaiOJ. Ob. Theop. fr. 41. ') Autariatas, Indorum \lentem CA1J'raqllź.r~ 'J.hó'w) plurimae ranae et irnperrt>Clae de coelo łapsae in alium locum demigrare coi'gerunt. Aeliall. dl! anim. X'lI. 4ł. lndami :.owie ich i Agatarchidea w road. 16. Ob. takW pr'4rnmek do Stefa"a I Bi$anhI pod Ilowem .Autariltae'.
Powtarzają często poźniejsi

203
części 1, brala swe źródla rzeka Adrya dająca nazwisko swoje stolicy, ludowi i samemu morzu do którego wpadala. !ł Łatwo tu poznać że powyższe słowa naszego kronikarza nie sil niczem innem , jak tylko wiemem co do treści , acz w imionach zmienionym nieco odgłosem starożytnych historyków a lłciągają się do Dalmacyi ; musiały one brzmieć w źródle swojem mniej więcej tak:

-.

oAdriU8 a quo Adriotre· orti .unt. Hic ex nomine .uo fluvium Adrillm censuł; appellari: nam et mOlll de quo tmtur dictus fluviu. Adrion ab ejllsdem nomine vocitatur.•
l) Porro mons cui nomen Adrium ('A8(?lof!) Dalmatiam mediam secał, ut altera ejus pars ad mare apectał, allera in diversum, Strsb. VII. 3111. lbrÓlII. praVJl. Ka.",,~ bOM do tego miejsca. 2) Adria urbs et juxta urbem sinus maris Adriatici, nec non Du,ius, ut Heeataeus. Regio pecudibus optima adeo ut bis quotarmis ac geminos, ssepe tres et quatuor haedol psrianl Heeat. fr. 58. Adrile cognomentum a flumine esse deductum. Teop. fr. HO. B/llo wj~cej mitul na wybndach adryatyckichzwanych Adrya: pny 7liektórych powtanallJ sir- nawet imiona ludów sąsiednich, i lak koło Adryj we Wlosuch miesskal! Picennoune (Strab. V. !U1.); na br:łegach Wrskich PeruJetiovrie. (plin. III. :! I.) Ztąd powstały 1U~/kje abalamllCenia Ił poiniejuych pisar:łÓw. Że oba najstarue iwiadec/wa Hoka/eja i Teopompa iciqgajq ri~ do Adryj ilirskiej, lo widać a/ąd ia powyaue slowa /lekatejowe powiana Skimnoi mówiqc o Iliryi (J>erieg. w. 57!J i nast.); a Teopomp 'lawie 80m Adr/losa Birem. Inllego mniemallia III tej mier:łe byl objaśniaca S/efallo a Bisantu.

0) Rozmaicie pisz, alarołytni lo imię: Teopomp 'A8f!~a;o~; Agatbarchlde. 'Arp8af!lth:a~; Strabo w najstarszych rękopismach 'A'rat'f!la-ra~ (Casaub. comm.•tr. 144); Ac1ian
'A"~at, lub AVraf!~th:a~ 'J'I'''O~; Trog Pompej u Just, i Oros. Abderitae; Plinius Tariotae. W poprawco powyłszej idę za Teopompem już z tej przyczyny że on byl źródlem Trogowi z klórego czerpali polscy kronikarze; ale UCZODemu czytelnikowi nie będzie nie wiadomo i lo, żc ów pisarz jest n.jznakomitsą powagI} w rzeczach trackoilirskich. I Nestor zns siedlisko Autariolów ; zastanlwiajl} u niego te nazwy i ich porządek: Ruryk, Słowene, łqchitjja, A n d r i ale ij a, andrieja/wkaja pqc:&ina. Poln. Sobr. I. I. Ale w tym samym porządku, prócz jednych Slowianów, znajduj, się te nazwy i w Hamarlolu klórego on tu z malemi dodatkami wypisuje. Gdyby nic' to, moinaby mniemać ze, poniewai zaraz niżej powiada: bysr j~:&yk slowenuk od plemeni Afe/owa, Narci (w innych rkpp. Inorici, Inowierci itp.] jek 8ą/' Słowene, tedy owe nieodgadnione przez Schloesera, a przez Dobrowskiego i Szafsrzyka Da I1urci poprawionc imię, lnorici, Itunoien», oznacza raczej Indo-autariolów Aeliaua, Pliniusowych Tariolów: lud który pierwszy zawiązal społeceność Dl brzeBlch

Adryatyku i lakowa odżyla poźniej i wzniosła się do znakornitej połęgI nad DUDajem. Sam Nestor bowiem powiada dalej ze dopiero: -Po mnogich latach usiedli Slowianie nad Dunajem, gdzic jest ziemia węgierska i bolgarska.. Wille owi J0ll'0 !noriei siedzieli zrazu nie nad Dunajem, ale nad adryacką odnogą: tam wlaśnie gdzie jest Pliniusowa • Tariotarum rl!gin antiquo '.

Jakim sposobem z3Jlłieniono u nas nazwę Autaryotów na Wandalitów? czy to zrobil Mionz, lub czy jui przed nim wyobraicoia te był, ~mącone? na to trudno jest odpowiedzieć z pewnością. Dwie atoli okolicmości uderzają tu w oczy i zdają się rzecz tę objaśniać: ł) że w wicb XI Niemcy, a w szczeiólności Sasi zwali tak Slowian jako i Polaków samJch Wandalami ; 2) że autor nasz zna, jak to niżej obaczym , jak\Ś kronikę lęchicką a z tego co zeń przytoczyI , widać, że w niej znajdowaly się wiadomogci zgodne z temi jakie podal Trog Pompej, i podobno w części zaczerpnięte z niego. Mionz tedy. jak się zdaje, kojarząc wyobrażenia saskie z tem co znalazl u krajowców, zamienił nazwę Autaryotów na Wandalitów, a Adryosa (Antara) na Wandala: bo tym tylko sposobem dawaly się przypiąć znane pierwiastki naszego narodu do wywodu od Jafcta znalezionego w Nenniusu.

Ip,a denique Wanda.
W pomnikach greckich czytamy to nosowej głoski: Adea ('At'Jia). I
starożytne imię

ilirskie bez

WandalO1'Um

id ul

l'olcmorum

sive Lechitarum progenitore.

AUłaryoci wedlug świadectwa Strąbona i Pliniusa' byli najliczniejszym, najlepszym i bardzo dawnym ludem ilirskim; imię ich jednak nie znajduje się u dawniejszych kJreckich pisarzów, bo, jak się zdaje, otrzymali je wLedy dopiero ~tJy się stali panami brzegów adryackich i rozpostarli wladzę swoją na calą tę przestrzeń którą Grecy obejmowali nazwiskiem lJiryi. Teopomp zowiąc ich Adryotami daje do zrozwnienia że takowe ich imię poszło od Allryi. Mieszkali oni pierwej kolo jeziora Lichnitu 3 w krainie zwanej Linchiliją.J: tu wznosila się dawna slolica kraju nazwana Lichnitem" i imię Lo powtarzające się w nazwach gór i rzek okolicenych'', bylo razem imieniem ludu. W stronie zachodniej ciąsnęl)' się ieh siedliska z pasmem góry Adryon zajmując obie jej pochyłości."

') Arrian. u Phol Miriob. str. ~I!l. ') Slrabo VIl 317; Plin. II. N. m. ~6. I) Supra id emporium vaslus cst l a e u s qui pcrtingi! uS'IIIC ad A u l a r i a I a s Ilenlem llIyricam. Skilax w Geollr. ant. Lugd. D. 1700 sir. 19; ponnr, Slrab. \"11.317. ') Avrx/.j,"'ri. Slrab. VII. 3~6. NBjCll;ścil'j prsychodri nazwisko Linkistli II Bizalll~lków. la nlmito wymienia ją Nestor 7.Owiąc ją ŁąchiLiją. I'oln. Sobr. I. !!. I) AVl,.,[60~ Polyb. Exc, leg. IX. Lychnidum Liv. XLI\'. ~1. AVl,Plhio.; trO).,'; Strabo vn. 3~3. ') Lyncestis autem B!Jua !Juae vocatur, Teop. fr. !!9. Liwi/ls spominn o gUr;e Lingon 7UI pogranie'''' Epiru. XXXII. 43. ') Strabo VII. 317 powiada, ic nim Aularyoci opanowali nadhrzeia Bł!ryackil' lorr.yli ustawiczną walk~ z Adryejami o źródla Alone znajdujące sill na pograniesu obu tych ludów I ul\em ni południowej pochylo~ci góry AdryOD, i ic obwarowano

20&
Adryoci tedy czyli Autaryoci byli Mlściwie Linchitami: jestto jedna z najdawniejszych ich nazw uzyskanych na ziemi ilirskiej. Z Linchitii wyszedlszy i spuszczając się od sóry Adryon ku nadbrzeżom morskim i ku Dunajowi, założyli w tych stronach potężne państwo którego dzieje ułam­ kowo tylko znane są z napomknień Strabona i innych; a w kronikach pełakieh przyohodzą pod nazwiskiem dziejów ~chickieh. Ponieważ Polacy tak wedlu~ wlasnych podań jako i pobratymczych pochodzą takie od Lęchów i zwano ich tem imieniem gdy już mieszkali nad Wisłą 1, z tej przyczyny nic wahano się obok imienia Linohitów gdliekolwiełL je znaleziono dokładać u góry Poloni. Taki niepotrzebny dodatek widzimy i w pewyższyeh słowach nasaego kronikarza, z którego je ocsyściwssy i cały ustęp według źródeł sprostowawszy będą one brzmiały tak: .lp.a denique Alka, ab Adrio, AdriotarłlIft • siue LitlCltitarlcm progenitore nomen aceryil; vel potu;l diei Mea ab Adrio flumine eo , q"o~ eju. regni emln/m extiut , kine OllłtlCS slInt Adriolae dieti qui ejus sub(uere i"."erii,.•

qui ejm 8ub(ttere imperiis.
W wydaniu gdańskiem : omtles sunt Wllndalile diet! qui prefl4ere imperiis. Według tych słów zdawałoby się że sam tylko ród władczy nazywal się Wandalitami (Autariotami).
przymierzem aby żupy do obydwoch kolejno należały. GdyArdyejowie przymierze złamali, podbili ich Autaryoci. ') Poleni qui prius vocabanlur L a c h o w y c dum essenl pagani. Rorulik /(I rkp. Sf!d~. lir. U. Słoweni że owi priuedsw siedoszę Da Wille i prozwanę sę Lęchowe, a ot tiech Lęchow prozwISz'! sę Polane. !led. IV Pull,. Sobr. I. J. 0) Wyrzucam w pisaniu tych imion Kłoskę nosową. trzymając się ile możności iródel najpierwszych; atoli wypada mi tu przypomnieć że starożytni Greey jerlne i te same imiona pisali raz z glosk~ nosową, drugi raz hez niej, 11 Imana nal'rzyklatl. u Stefana z Biuntu i innych czytamy A'''fla,>, An('((!lrfneu; i te same imiona pisane są u Strabona i innyeh A'dR';, A'rwf!t#reu. rak samo imiona Af!vfla.; ~i:{J«.(!I" i wiele innych czytamy w dobrych pisarzach greckich Af!v,,{Ja.;, Ii',,{J«f!''; itp. Stosownie do lakil'j pisowni będą brzmieć powyzsze imiona wedlug samyehie Greków: Andea, A7Ilario', Anloriutoe. Słowianie przychylili się 'fi wymawianiu tych imion bardzie] ku brzmieniom nosowym. Już u Nestora czyłamy nie Atlrickia,Adriejtltimkajapącaina; ale ił n d r iak i a, unrlriejatimkaja pqc~ina; tym bardziej w języku polskim który k' charakteryMt~·cznc znamiona pierwszego pismiennego języka Słowian, sam jeden dziś przechowuje, musiały wziąć przl.'wagę w imionach tych gloski nosowe, a z lekką przemiana, której przyczyna czę­ ~cią w samej eufonii, części~ w mędrkowaniu kronikarzy Idala. powstały z Andy, Anlare i Anlaryot6w, imiona Windy, Wandala i Wandalitów, jak je dziś w kronikaciI nas~eh czytamy.
było

!lOO
BO&DZI.U. IV.
C.u W aodaJa o•••~.ooy
""rdłlll

bibliJ.
zapomoą

W tem oznaczeniu czasu wykrywa sil! Neniusowej daje się sprostować.

myłka

autora która

kroniki

Fuit autem secundum computationem verisimilem circa tempora Joseph filii Jacob patriarchae: Joseph enim a computatione Noe fuit in tercia decima generacione, sic et Wandalus per aliam lineam descendendo.

to według prawdopodobnego obliczenia około czasów J6zefa, 'yna palryarchy Jakuba: Józ;e{ bowiem był od Noego 111 fr:;ynasfem pokoleniu, i w lakiem samem był Wandal, inną linią od Noego 111 dół idoe.

Było ~aś

Joseph (uit in tercia decima generacione, sic et Wandaltll.
OLo wzmiankowana powyżej mylka. W wyszczególnieniu Miorszowym jesL tylko pokoleń t 2. Dla większej naocmości kladę tu pokolenia jak nastę­ pują po sobie u obu kronikarzów, a obok pokolcnia Sernowe wedlu g biblii, które są także wymienione, na brzegu, w rękopismie Hl.
Geaesls r. X i na,l.
Neaahłs lir. 101 i nast.
ł.

Mler!lua.

t. Sem
.2. Arphaxad 3. Sale 4. Heber
5. Phaleg 6. Reu
7. Sarug

Japhet

2. Juvan .
3. Flire 4. Dardanus 5. Tros 6. Anchises 7. Aeneas. 8. Ascanius !l. Numa Pamphylius ł O. Rea Sylvia ł ł. Alanus p r i mus homo de genere Japhet (qui) venit ad Eu r op am. ł 2. N e Sno a u Lem h a b u i t quatuor filios quorum nomina hmc sunt : ł3. Wandalu~, Saxo itd.

Japhet Jawan Pbilara Alan Anchiscs Eneas Ascanius Pamphylius Rea Sylvia Alanus qui p r i m u s I n trnit in Europam Neg no autem quatuor filios habuit, cujuI filius primogenitus Wandalus a quoWandalitc itd.

8. Nachor 9. Thare 10. Abraham u. Isaac

t2. Jacoh

t3. Joseph

Z tein widać że wypisywacz polski Nt'loniusa wypu'cil Dardana Trosa: postneżono się poźniej i starano się zbliżyć do liczby t3 pokoleń PI'WZ powtórzenie dwukrotne Ala!1a (Alallus seclmdlU); dla ealkowitego jednak uzupełnienia tej liczby, potneba dzig zajrzeć do kronikarza angielskiego. Jakoż Nennius wymienia nawet źródło tego rodowodu: Bane gellealogiam (mówi on) invcni ex tradicione veterum, qui incolae (Ul'rllflt in 1J1'imis Bruunniu: ttlllpO,.j(JIIs. 1 '\V lak nieuczonem źródle nie dziw że linia Jafetowa skacze jako~ po mieczu i po kądzieli nim do Wandala dobiegła. Jestto więc wymysł angielski, a ktokolwiek jest świadom stosunków w jakich zostawali Sasi w pierwszcj połowie XI wieku do Brytonów których całkowicie zawojowali, ten latwo pojmie jakim sposobem Miors! którcGo wiadomości przypadają z jednej strony do Adama bremeńskiego, zgadzać się może zarówno z angielskim Nenniusem.

ROZDZIAł.
Hłowla.ialll'lIyIlD.

V.

prud rokll'm 101,$.

Aulor nie zna jeszrze nazwiska Sz1ęskl, podobnie jl go nie znl Adalbold, Kozma prllr.lki a nawet i uasz Gaweł. Widać w tym opisie i lo ie autor. mimo przejętych niektórych wyobraie,', obcych, nie ularł jednak s16wnej my~li jaką mial wówrzll IUIród polski o awojem pochodzeniu.

Habuit quoque multos fiłios qui generacionibus suis ultra quartam partem Europe, per regiones et regna semen suum multiplicando possederunt, videlicet: Łotam Russiam usque ad orientem j Poloniam maximam terrarum et nune;" Pomeraniam, SueeilJu, Cassubiem.Sarbiam" quenUDC Saxonia appellatur, Bohemiam, Moraviam, Stiriam et
I) Gale ss. hill Bril Oxonio 1891

te: (Wandal) wielu synów których plemi~ po rozmaitych krainach i pań­ stwach rozrodziwszy się, zaj{1o przeszło czwarfq ~ęJć Europy, mianowicie: całą Rui cd do roschodu ; Polsk~ kraj i dziś jeszcze (w SlO1oiańszczy­ snie) najwięk8zy; Pomorze, Swl'", Kaszuby, Serbię którą dziś Saxoniq nazywają; Czechy, Morawy, Styry~ i KałOt.

Miał

,tJ'.

Carinthiam et Sclavoniam quc nunc Dalmacia dicitur j Choruatiam," Pannoniam que uune Ungaria nuncupatur , dl Bulgariam et alias quamplures, quarum muJtitudo propter prolixitatem subticetur, Que gcntcs in regna forcia postmodum excreverunt, et multas tandem naciones exterminantes , regiones earum sibimet usurpaverunt. e) Sic etiam reperitur in cronicis Romanorum.

"Jnty~
Słowian

ł zaemr~

(piertOIZl!) Paa-

klórq

dziś DalmaC1Ją

nazywają; Clwrwacyę,
noni~ zwaną

dlu ~egram;, nolgary~ i wiele innyell ktćr« dla uniknienia ro;;wlekłości zamilczam. Któruo plemiona ro:.rod:.iwszy się i :~alo~y­ wszy potężne królellwa, wytępiły wiele llldófO, a krainy ich sobie przywłaszczyły. Tak tez zapisano jest ; w kronikach rzyrmkich.
m m

al .el nuac« lak wyd. id. i wyd. waraz. ; rllp. n ma lu skrócenie k16re lllOina ezytae et maler, I moi na el1111ć tI IlUlIC ; rkp, et maler. bJ .Sueciam cI Sarbialll' ".,.d. p. &ueiII et BarlliR _"Inie; rkp. fi i ,~ltIecill. CaUMbl4, SanIIII. cI Can'lIciam wyd. rd.; rkp. n GhroltlllCia; rllp. •1 er-ftG. dl _'1'1'- oUllCUpelll" lal pnyp. Wioc.; wyd. id. i rllp. i wypuaacuH- e) łuiurpavoruoh lak rkp. wyd. Po IllbiMf_nm.t; ,nyp. Winc. 1'ttlf/icfI"lR/.

n m

n;

qrtartam partem Europe.
Wedlui Nenniusa, Nepo który pierwuy wlledl do Europy mial czterech synów a najstarszym z nich byl Wandal: ztąd tei powiada nasz autor że potomstwo Wandala zajęło przesdo czwartą cz~ć Europy.

Poloniam maximam terrarttm et nunc.
Obaj wydawcy tak warszawski jako i idański przecinkują inaczeJ te slowa; ale tak tyłko jak je tu kładę ł o&rzymujll one .l_we swoje
macsenie.

zowie autor Polskę tak tu jako i niśej , i zgadza się w tern z iywociarzem g. Wojciecha I piszącym okolo r. 999 i I Adamem bremenakim I pisącym okolo r. t076; dodatek jednak et RIUlC jest tu cbarakteryst1czny i 'ci_a się wylącznie na 6... czas
') "diil primo (Adałbertul) urbem G~'tłdanYlc. qutlm duci_ (DolesIai) Ialissi8la r e g n a deprimentem marii l~onfinia tangunl Perb SS. IV. 593. ') Deiode laLi•• ima Polaoorum tern 4iftUndi&ur. Perta SS. VD. :I

Największą

krainą

n.

989
w którym Mioraz pisal. Po 'mierei Bolesława cbrobrelO doznawala Polska ze wlzech stron napUci : osoblłwie granice jej zachodnie wystawione byly rycblo na Kwank, a w niepomyślnej wojnie z cesarzem między rokiem iO~9 a t03i przyarlo do tego że upokorzony Mieczysław musial oprócz strat w Łużycach poniesionych, oddać częgć królewstwa krewnemu swemu Tiedrykowi j wszaHe tenże sam dobrze świadomy niemiecki rocznikarz który o tych klęskach nam doniósł, dodaje że król polski potrafił wnet spoić na nowe rozerwane cząstki królestwa. l Na to powtórne spojenie kraju przed rokiem '1034 zdaje się wskazywać powyiszemi słowami nasz autor.

Pomeraniam.
Pom~rze jakkolwiek w dawnych już czasach uznawało wladzę królów polskich nad sobą, jednak uważane było długo jeszcze za prowinc~'ę osobną, którą dopiero Bolesław krzywousty starał się ściślej z Polską zjednoczyć węzłem religii. Jako WIęC prowincyę osobną wymienia ją obok Polski i autor.

Suuiam.
Co tu robi ta nazwa, nie latwo jest odgadnąć. W wydaniu gdań­ slUem jest wyraźnie: Suecic; w warszawskiem: Sueci4 Suevi4; ale ręko­ pisma U i ID mają tylko Sueci4. Wniosek tedy Maciejowskiego o sło­ wiańskości Sueów Tacyta!1 opiera się, jak widzim , na mylnem czytaniu wydawcy warszawskiego. Aby to imię powstało tu ze źle wyczyLanClO imienia Siklia, do tego nie ma najmniejszego podobieństwa, bo i w .... yprawie Alexandra na Polskę wzmiankuje się u Miorsla nie ów sąsiedni Krakowowi Ssląsk , jak to czytamy w Wincentym; lecz Sieradz. Atoli bardzo latwo być mor'o ii wymieniona tu byla lAulicia czyli Liusicia Adama beemenskiege którą niekiedy SeJeucyą nazywano.

Cassubiam.
sięgalo

Kaszubi znani są między Wisłą i Odrą, ale w czasach dawnych ich nazwisko nierównie dalej na zachód. Bielski powiada o Ludgardzie żonie naszego Przemysława: Byla ta Lukierda z xiąiąt serbskich z Sasy, abo Kaszubka. 3
') Regnum quod ipse (Kiseko) solus ante possederat , (impenter) divisił: quod ipse (M.) tamen poStel s o I u s iterum sibi usurpavit. Annll. Hildeah. PerU Ss. m. 97 pod rokiem 106f. To.i ."mo AnDal. Suo pod tytde rołiem. Perła SS. VI. 619. :I) Pierw. ds, Pol. str. 1167. pp. ł. I) Kron. Polsk, n. !04.

2łO

Sarbiam fJ1U nUAC &uonia apptllahlr.
Serbowie między Elbą i Salą stanowili ostatni kraniec Polski za Chrobrego i wla~nie ich to ziemia byla najprzód po śmierci tego króla zagarniona przez Niemców. 1 Zgodnie teł z tem powiada nUI autor: ,"e n II nc SIU:Ofłia appeUtJtIl1'.

Moraviam.
Znaczną czę~ć tego kraju zdobyl kolo roku iO~9 syn króla czeskiego Brzetyslaw, i pisal się xięciem morawskim. Nasz więc autor kła­ dzie ją zaraz po Bohemii.

Slavoniam que nunc Dalmacia dicitur.
Nazwisko Dalmacyi sięga czasów kwitnącego jeszcze Rzymu j nazwisko Slawonii jest o kilka wieków poiniejsze, w powyiszem więc zestawieniu i objaśnieniu Slawonii przez Dalmacyę. Slawonia ta nie mołe oznaczać prowincyi tego imienia kolo Bołgaryi, ale musi mieć znaczenie inne. Gawel opisując Polskę powiada: Polonia 'eptenlriona1i. par. ul SlafJonie l a granice tej Slawonii zakrelila od Epiru i Dalmacyi ał do Saxonii i morza baltyckieso.a Tak samo mówi Mateusz w łilicie do li. Bernarda commIlni, .appell4tio SlaIJOftia qu4e pIlire. profJirłCial cofłIiaeL Pasek przy podobnym opisie ziemi slowiańskiej dodaje naiwme: tlłcilvr quGque repum Dalmacie dala mać qllaBi: dedil mater. ł Ta to my'lldaje się przegllłdać ze slów powyłszych Mionu: lowie on Dalmaeyę per ueellenlia", Slawonią. jako pierwszy siedZibę naszyoh przodków, i tern uzupełnia to colimy jul widzieli przy Wandalu, a wlakiwiej Adryosie , od któregoto przodka naszego otrzymać miala swoją nazwę iÓra, rzeka i kraina Adryocya, co wraz z Linchitiją otrzymala poźniej imię Dalmacyi. Mimo tedy niepotrzebnego podciągnienia początków naszych pod rodowód Noego. i natrącania tuowdzie wyobrażeń obcych, nie zatarł jednak Mionz głównej mylili w wywodzie naszego pochodzenia, mianowicie: że pochodzimy od jednego ze starożytnych ludów ilirskieh, który nosil imię Lęchitów, a miejseem gdlie najprzód zawiązal się w spoleczność byla Dalmacya czyli tak zwana w starożytności Linchnilija i Adryocya. 5
') Sommenb. 11 tli. ') wyd. BandL atr. U. I) Tamie atr. ł 6. 4j Sommenb. U, 19. I) Pliniua m. U. Tarlotal'llm antiqua reBio et caatel1um Tariona; porów. Hecataei fragm. 118. Adńa urba et juxta urbem sinus mańs adńatici. Euaeb. exc. Adracia a qua Adńatieum pelsgus. Nestor Polu. Sobr, I. i: l.ąchitija. Andńakia, ondriejatinakaja pęezina.

lU
Znana jest kraina tego imienia na prawym brzegu Dunaju; glównie atoli zwano tak w dziesiątym wieku Słowiańszczyznę od Dunaju ku Wigle ciągnącą się, a stanowiącą w róinych czasach czę~ó Polski. W tern lub podobnem znaczeniu znachodzi się ta nazwa u Porfirogenity, l u Nestora,· i w legendzie o g. Wacławie. 3 Niemcy zwali niekiedy tę krainę Ruzyą, nie od Rusów waręgskich, ale od Rugów ludu niemieckiego który niegdyś w tych okolicach przebywa1. 4 W Chorwacyi tej czyli Ruzyi mial swój dzial Ouo czyli Bezbraim syn Bolesława chrobrego, zostający 'w wojnie z bratem swym Mieczysławem 11,5 a po jego śmierci przypadłej okolo r. ł 03ł, znajdowal się tu syn jego Roman z którego córką Dobrogniewą 6 Tej to, jak się zdaje, krainy nazwa. ożenił się poźniej Kazimierz 1. wymieniona jest tu obok Pannonii, a wymieniona nie jako stara i wyszla już z uźycia, boby ją autor obja~nil, podobnie jak to robi z Pannonią; ale jako mająca jeszcze obieg. Nazwę Chorwacya wykręcano niekiedy na Carinthia. Tak nazwana jest tai sama kraina, po lewym brzegu Dunaju Idąca, u Hclmolda (Chr. Slav, I. q, u bezimiennego kronikarza węgierskopolskil'go (str. 86), i u naszego Paska (Sommersb. II. ~O). I takież same przekręcenie nazwy tej obaczy czytelnik niiej w ręko pismach naszego autora.

quarum mrUliludo propter prolintatem aubticetur.
Oczywigcie skraca tu autor jakig text dawniejszy. W ogólności co do nazwisk wymienionych tu krain. nie są one z jednego wieku, lecz dawniejsze przymieszane z nowBzemi, przezco samo utrudnione jest śói­ 'lejSZtl oznaczenie ich granic.

regionu earum sibimet usurpaverunt.
Ostre to i zdradzające cudzoziemca wyraicnie lagodzą polscy przepisywacze, kładąc w miejscu fUlIt'PGVerunt; BU b; ugaver u nt, jak ma wydanie gdańskie, lub vendicarunt, jak ma pnypiśnik Wincentego.

~ De .dm. irap, XXX. '11 fl~7a;.'1 Xf!OJ{Ja:rlu. ') Połn. Sobr. I. 3. 5i. ") CIs. sp. wł. 1830. ,. str. '60. ') Eugippius vil S. Sever. in M. Velseri oper. his], et phi!. str. 6łt j 656. porów. Mon. Boic. xxvm. n. i03. ł) Wippo ap. Pist, T. 111. .tr. 'SI. Miaico, aimililer rebellis • fratrem suum OUonem quoniam relia putibus raveb.t in R u t h i I m provinciam pepulil ') Sommenb, II. se.

Sic eciam reperilur in eronici« Romanorum.
Kroniki rzymskie pisano dość wcześnie w czasach chrześciańskich. a z dawnych rzymskich pisarzy, niekLórzy. jak Kornelius Nepos, dawali dzielom swoim nadpis Cronieae; trzeba takie wiedzieć i to, że w śre­ dnich wiekach nazywano kronikami dziela które mialy tytul h i II t o r i fe lub też podobny. I tak Marcin Polak wymieniając dzielo Orosiusa które ma nadpis: Hisloriarum libra VIl, powiada: eompilavi ex Chromeil Oro.ii. l Tak samo zowie dzieło Pawia Dyakona chociaż ono ma inny nadpis. Na takie to, jak mniemam, dziela powolano się wslowach powyiszych , a według wszelkiego podobieństwa slowa te należą nie tak do Miorsza, jako raczej do owe~o przeslowcy jego co to zaraz na W8tę­ pic imię autora wyrzuciwszy, pochwalii się wielli historycznemi xięiami (multis historiei. IIcriplurill str. i9ł. 6). Autor uwaB nad Mateuszem powLórzył to dwukrotnie, że niniejszy nasz kronikarz zna dzieło Marcina Polaka: Cronieam Romanam i że się na nie powolal. Tego bynajmniej dojrzeć niemoge; owszem im więcej rozczytuję się w Marcinie i w Miorszu, tym mocniej utwierdzam się w tem przekonaniu: że dwaj ci kronikarze niemają nic z sobą spólnego. Na dowód dość jest porównać to co mówili obaj o napadzie Galów, jak to czytelnik niżej obaczy. Szanowny nasz badacz chwycil się tu, jak się zdaje, goleBo tytulu i dalej rzeczy nieaprawdzal.
ROZDZIAŁ

VI.

Opla PolllliJ IIpGleMlIIMJ a.torowl.
Krótki len opis naleiy do najpięk.niejszyeh w!.cj kronice: jest w nim skazówka że go kreśli mieszkaniec dawny znchodniejszej czę~ci Europy, i "'yranie odbijs się w nim świe&no~ć czuów Bolesława chrobrego które autor sam jesacee zapami,!lnl.

Nunc autem ohmittentes loqui de regionibus et nacionibus diversis, de semine Negnonis Wandali procedentibus, ad solum regnum Polonie stilum verto. Est namque Polonia communiter dieta regio in partiI) Wyd. Anhl'. 1514-. 8. 18.

Teras zaniechawszy mówić o krainach i ludach rozmaitych pochodzqcych od lVegnonowego Wandala, zwracam si~ do samego królestwa polskiego. Polska bowiem, po.'J1olicie lak ZWa7W, jest kraina wslro-

~ł3

bus orientis sita, rebus opulenta, ambitu spaciosissima, quamplurimis magnis provineiis distincŁa, famosiesima exinde prineeps provJnClarum ac domina.
in partibus orientis sita.

nach flJ8chodnich leiqea, obfitujqea w dostatki, zajmująca przeslrzelt najrozleglejszq, podoielona na mnóslwo wielkich ziem podwładnych, siqd lei. najsławniejs,~a ich xieni i pani.

Tu widaó najwyraźniej że autor jest z krajów zachodnich kiedy zowie krainą na wschód Idącą. Wla~nie Gawel mówi przeciwnie: 1 lyitUT Polonia, ab aquilone s ep / e n t r i on aI i s rst pars Slavonie; a Krzywousty nazywany jest ciągle prawie przez niego dus: septentrionclilł. Albert Krantz w swojej Wandalii !I wypisując ten piękny opis Polski z naszego kronikarza powiada: Polonia igitur regio ad orientem. Germ a fi i a e magnae conn/lmeratur, rebus op ulenta , ambitu spaciosa, pluribus et maqni« prooinciis distinci«, maltorum [oecund« itd.
Polakę

rebus opulenta.
Adam bremellski mówi podobnieś o naszej viris et {rugibus opulenliuillla.
ojczyźnie

3 regio srl"i$,

ambitu spaciosilBima.
Powtarza tu to co już wyżej powiedział, gdzie dodatkiem et "tWC zwrócil uwagę na niektóre straty tej kwitnącej Polski, doznane za czasów Mieczysława II.

[amosissima eainde

prłnceps

provlnciarum et domina.

Kronikarz szląski 4 mówi o panowaniu Bolesława Chrobrego temi samami niemal słowami: Polonia domiu« gencium viciltarum. Tak samo i Gaweł li na czasy Chrobrego wskazując: Polonia , "c,gina auro radianie cum ,gemmis coronat«. Teto są czasy których świetność naocznie przez Miorsza zajrzana odbiła się w niniejszym jego opisie. Niezbywalo zapewne i Gawlowi na chęciach skreślenia świetniejszego stanu Polski, niż ten który w jego kronice czytamy, a jednak niejest on bynajmniej kwi-

~ Mart. Gal. 81r. U. ') I. 3. ') Perb SS. \11. :lit. f) 8leDzel I. 6/S. S) Mm Gal. str. 80.

iłł
~J.
I

kadziesilł& łat poźoiej

a nierównie jea&el6' smu&oiejszJ jest Len opis kLóry DalB w kilokolo f. ł ł 68 podaje Hełmold. I

ROZDZIAł.

VII.

Zwret w _ y . .w.I.....e I wBIL_le u-ÓlUA o DlelL

W lem naglem zwróceniu się od Polski XI wieku do odległych czuchr Aswera poltuuje się ie Ilionz wypisuj,c to kronikę lęchick, to polskie roczniki, dwie odrębne miej5COwości: ilink, i nadwiślaÓllą nie dość odróżnia, jak nieodróinia imion PolorU i LiIteJłitae. Z lego mętnego wyobnienia wyplyn~y Wllzystltie jego uslerki. 1Iówi &o nakoniee za jego cudzoziemskości,: przybyleowi bowiem &rudDiej bylo; wni~ w pod lnie Illrodowe i obejrzeć je pod względem wszelakim. Przeciwnie rodlCY: 1Ialeuu i Wincenty. uczeg6lnie zaś pierway, 10& nie zupełnie wolni s, od uslerkó.... co do lego jednak punktu tnfniej się tłumacz•.

Hec eciam IJ olim bl fuit multorum fecunda parens natorum, quos proeeritate 813ture, virium robore, aspeetus venustate natura inibi est solita dotare. cI In deseripeione quorum dl suorum annalium hec inveni, quod a dieto Wandalo patre Polonorum usque ad tempora regis Assueri, Hester mariti, qui regnavit supercentum viginti septem provincias," regem sive prineipem Polouia habere non euravit,

ona i tlJ dawnych cz;asach ojczyznfJ plodnq wnieprzeliczone m~~e, które przyroda tamtejsza wysokim wzrostem , krzepkością sil i spaniałoicią oblicza wypOlaźać zwykła. Wowoczesnym ich latop~ znalazłem to, źe poczfJwuy od pomienionego Wandala prAOdka l.~tów aź do czasów króla Aswera, m~ia Hestery, który panował nad stodwudziestq siedmif! krainami, L~chitija niestarała się mieć króla albo xiqżęcia, o ich też czynach

Bylać

') MIrt GIL str. U. ') Polonia magna Slavorum provmc.•a eujus terminum in Runiae regnum dieunt eonneeti , dividitur in oeto episcopatus, Quondlm habuit reg~m IIUDe aatem ducibus gubernatur., Servit et ipsa sicu] Boemia sub tributo imperatoriae polestali. Hełm. Chr. Ilav. L 1.

de ipsorum eciam aetibus sive bellis usque ad dieta tempora nulla fit mencio, quia f) hanc delevit oblivio. Sed tamen quomodo regnum Polonie primo sitortum sic procedam.

albo wojnach nie ma aż do onej pory żadnej wzmianki, bo je pochłonęła niepami~ć. Jak zaś najpierw króluiwo l~hic­ kie powstawało, tak rzecz wyłusxcsam.

a) leciulI lak wrd. cd.; np. m emlll; rkp. n Die ma. b) 10Umllak lipp. n i lU; wrd. (d. Die m.. c) IDalura... dolara. lak np. Ul W)·d. rd. lł4Iur4 eciIIm ibi lItCDr4Pil; rkp. n Mlur4 Inibi t./ dO/414: oba Mylnie. d) Iquorum. lak np. HI; wrd. rd. l np. II quope. e) Iqul rep"il aup.r ClDlUID vi&ioli "plem provlacl... lak wyd. ,d.; npp. II i ID nie mej,. f) .quia•. oblivice lak npp. n i lU; wrd. p. Jlie IIIL Po alowie quilJ wcisDęla alę w rkpp. II i lU • bnep .ap8WJ18 "ramiona .._)"a, 0""".0118 jodJWr. nawia.... : 4Rliqvi/U uapori•• IIefllfmtiIJc ~.
m41cr i"l1r41i/udinu.

olim (uit multorum parena natorum , tJirium robore..•

qU08

procerilate stature,

Porównaj z tern to co o tych dawnych przodkach naszych prsytoczyl Mateulz z Troga: llłfłnilillimae flufMf'olittJlil maum qutJfłd... (ira ffl,NcO) viguim. quoI atlultae rOM afłimolitGtiI exereebat.

inibi.
Tym wyrazem znajdującym się we wszyst.kich rękopismach zdaje • autor wskazywać na odleglejszą od siebie miejscowośe, Z Mateusza widać łe to bylo w I1iryi. Zatrzymywal tedy Miorsz. niekiedy wyrałenia dawniejsze. chociał je nie zupelnie pojmowal.
się

in descripcione quorum &uorum anna/ium...
8Mu, zamiast ejuI przychodzi częllciej u nllleso autora, tak zaraz niiej czytamy: Galltn I II a ptJlrio. eapere nołł potuil. Jestto zresztą wyrałenie dość zwyczajne u wlOrowych Dawet piSlrzy lacińskich: tu zd pogwiadcu ono łe Miorsz rodowollć swoją od rodow~ci Polaków odróżnia, co już przy innych okolicznolIciach postne(alillmy; w przeciwnym Iłowiem razie powiedzialby byl: ira ducripdone nOłtrM"Um 1ItłtłGl• . Z otwartością godną znakomitueso kronikarza wskazuje Dam tu nau autor swoje iródlo: czerpal on ex ducripcione Il1O"". (iIA ul ucltiticorum) tm7l4lium a ten szcaegól jest nieskończenie wałny. ·Kiedy pisana byla ta: ducriptio o.nnalium? sdlie? i przez koso? to zostanie podobno na zawsze zagadką. że jednak byla w Polsce na początku wieku XI i że zawierala dzieje nadadryackich Lęchitów, to zdaje się nieulegać wątpliwolIci. Imię Auuertll ostrzega że to byl utwar lięły, preenosaących zwykle terminolegię biblijną nad lIwiecką. Podo-

ił6
bieństwo

tei z Trogiem nietylko co do tregci ale i

00

do wynłeń, jak

lo wnet obaczym , każe ją przpnać duchowieństwu obrzlldku lacińskie­

~o, 'mającemu z powołania bliższą klasyków rzymskich majomość.

a dieto Wandala pa/re Polonorum.
Powiedziawszy autor wyżej że Polacy zwali się niegdyg Wandalitarni• uiywa już tu dowolnie tych nazwisk; czytelnik jednak I'1lczy UW3wać że tu mowa o Adryosie (Antarze) i pochodzących od niego Ao~­ ryotach czyli Linclntach, o których rzekło się już w rozd. III. pp. 3.

lIsque ad tempara rtgis Assueri Hester mariti.
Kilku królom perskim dawali Żydzi nazwisko Aswera; którego zaś z tych królów nazywa pismo święte, mianowicie xięga Esther Aswerem? o tcm były różne mniemania. Wydawca biblii laciń.kiej z roku ł7ł5 I rozwiódl się nad tern szcroko , że tym Aswerem niemógl być kto inny jak tylko Daryuse syn Histaspa. Z xiąg Józefa Flawiego pokazuje się niby że to byl Artaxerxes dlugor'tki. \I i za tern mniemaniem szedl Marcin Polak w swojej kronice. Nakonioo Izydor tudzież uczony biskup Jornandu powiadają wyraźnie że lo byl Arlaxcrxes Memnon, 3 kl.6ry, jak wiadomo, wIlląpil na tron 011.010 roku 404 przed Chr., a panowal do Wf. Nasz Miorsz d7.ielil przekonanie tych biskupów, jak tego dowód obaczym niżej. Jakoż zdanie to bylo wczegnie już w Polsce upowszechnione, w starym bowiem roczniku krakowskim czytamy: Arta.cerxes anno XL.

w

Hester hy.toria impletur lllI mill. DCCC,,"XXlll. lste altero nornine ab Hf'breis ASlllenlS vocalllr; maritus Hester. Rkp. Gład. str. 3.
Temi slowami zakończyl nasz kronikarz swoje ws'ępne wiadomoa rozpoczyna odtąd pierwszy okres dziejów lęehiekicb, Stanąwszy na tych slowach przejdimy na chwilę do dwoch innycb kronikarzy: Mateusza i Wincentego, i obaclmy jak oni czytelników IWOich w wątek historycznych zdarzeń wprowadzają. Powieść ich ~·esprze i rozjaśni nam nie w jednym względzie opowiadanie Miorsza, pnezoe rzecz sama zbliży się do powagi historycznego §wiadectwa. Tylko przez skupianie pojedynczych promyków rozrzuconych po rozmaitych pisarzach, stanąć mośe ten lab ów ciemny szczegół naszych dziejów w lIwiatlollci
ści,

') Biblia sacra vulgat.ae editionis , juxta edilionem Parisiensem Antonii Vilte. AnŁverpiae 17ł 5 in 4° I sir. 440. 0) Flavii Josephi antiq, II. 6. .:1) Arlaxcrxes Mimmon Darii et Pariasdis fllius., Ipse est ab Hebraeis qui dicitur , Asauerus sub quo Iiber Healer confectus esl Jorn. de rega. suce. Maral. II'. Hol.

~ł7

dziennej i trafić do przekonania wszystkich. Badacze słowiańszczyzny srzeszyli nieraz cięiko przeciw tej prawdzie: jeden lub drugi czepiwszy się tego lub owego, lepszej slaW)', lecz zawsze jednostronnego pisarza, szermował przeciw wszystkiemu cokolwiek mialo choćby pozur przeciwnosci. U Scblozera Nestorowy latopis byl jakby xięgą objawień: wojowal nim przeciw Polakom Islandczykom, Litwinom i samym Niemcom; a kroniki polskie byly w jego mniemaniu kuźnią klamstw i matactwa. Mimo więc niezaprzeczonych zdolności swoich zostawil po trzydziestoIetniem ślęczeniu najważniejsze pytania nierozjaśnione , mianowicie: jaki naród naleiy uważać według Nestora za przodków Słowian? gdzie ten naród mieszkal pierwotnie'! i kiedy się przeniosl na północ'? Na pierwsze z tych pytań dopiero Józef'Dobrowski nasunąl mu lepszą skazówkę. Uprzedzenia Schlozera otchnęly jakby zarazą umysly badaczy poźniej­ szych, i podziśdzień widoczne są ich znamiona w Szafarzyku i Palackim, pisarzach zkądinąd bardzo zasluion)"ch. Pierwszy z poczciwemi chęciami do wyśledzenia naszych początków zabrawszy się, ulega bezświadomo takim samym obłędom: kroniki polskie są li niego ciąsle nicpotem; nie widzi on w nich uwagi godnego nic, prócz jednej, jak powiada. tradycyi o Galach, bo tych, wlaśnie na przekor zdrowemu rozsądkowi, zdawało mu się dojrzeć w Nestorowych Wlachach. Z wyobrażeniami powziętemi u Nestora, nie wsparremi ani szczeKółowością zdarzeń, ani wskazaniem źródel, ani jaką taką chronologią, poszedlszy M dziejów starożytnych, potrąca i lekceważy wszystko cokolwiek im się sprzeciwia, nie jednemu z dobrze utwierdzonych świadectw kłamstwo zadając. Ząd tei doczytać się u niego moźna o wypadkach takich o których milczą dzieje powszechne jakoto : o wędrówce Winidów czyli Słowian z lliryi za Karpaty w czwartym wieku przed Chrystusem(rozd. 1 ł. 8.) itp., a to wszystko niby ma podnosić wagę slów Nestorowych.
I

Słowa te jak w części prz)"toczylem już, mówiąc o Nestorze, tak też mial sposobność nieraz jeszcze przytoczyć i poświęcę im w swojem miejscu uwaSę wylączną, dla uzupelnienia świadectwo naszem poohodzeniu, i okazania we wlaściwem świetle tych wiadomości które, ile dotąd wiadomo, pierwszy między Słowianami nakreślil Miorsz. Spodziewam się że nieuprzedsonemu czytelnikowi nasunie się samo z siebie przed oczy, że wyobraienia Nestora o pierwszym okresie dziejów alowiańskich są męLn8 i nijakie; cokolwiek zaś w poźniejszym okresie ma ten kronikarz trafnei\) , to staje się prawdziwym skarbem historycznym dopiero wtedy, idy je utwierdzim na podstawie tych wiadomości które się podziśdzieó w polskich kronikarzach przechowały. będę

28"

It8

I.
VINCENTII CADLUBONIS CHRONICON.
ZdaDle WIDuDtep o ....aem podloDeDlu.
Ma on to pnekonanie le przodkowie nasi w nadwiślańskich .ied&ibach '1I'oich nie ., tubylcami; ale mieli gdzieindziej świetnI} przeszłość z której aczkolwiek omgloIlej na pozór niewiadomościq, pada jednak odblask przedziwny na polskich xil}iąl

Fuit quondam in hac republica virtus, quam veluti quaedam coeli luminaria non scripturae quidem membranulis, sed clarissimis gestorum radiis patres conscripti illustravere. NOD enim plebei Aborigines, non vendicariae illis principatae sunt potestates ; sed principes succetlanei, quorum serenitas licet nube ignorantiae obducta , videtur tamen mirae ruti. lantiae, quae tot saeculorum tempestatihus extingui non potuit.

Kwitn~a niegdyś cnota w tej

rzeczypospolitej którą ojcowie ojczyzny, jak :,'wieczniki niebieskie, nie piórem, lecz ueregiem najzaclliejsz;ych czynów uświetnili. Nie wiodq onirodu swego z pospolitej ~rai tubylrolO, ani nie panują nadnimi xiqz~tazwladzqdorywczq; lecz xiqz~la z dziadów pradziad6to, których pochodzenia twietność, jakkolwiek zdaje się być mglq niewiadomości osłoniona, gore jednak blaskiem przedziwnym i niestlumionym w tylu wieków
odmęcie:

FtJit qtt.ondam in kac republica virtfU.
E,.", cujtuqru gra/io,. Rtpttblica vi,.tu, mówi Cicero de Rep. II. 34. To arcydzielo Cicerona którego ulamki tylko ogłosil po raz pierwszy przed niewiel~ lity Angelo Majo, znane bylo przez długi czas w Polsce, Clytll je w XlI wieku nasz Wincenty, czytal w XVI i na początku XVII wieb Jeremi Wojnowski podstarosta tremboweleki, który piękny, stary I1kopislll tego dziela z biblioteki, jak powiadał, hospodara woloskiego w BoClawie wydostal, dokąd najpodobniej uwieliony byl z Polski w czasie nieprzyjaeielskich napadów. W Wincentym znachodzą się naśladowane z tego dziela myśli i zwroty. na które & kołei będ! zwracal czytelnika

'fI

lł9

uwlft. rak pl'Óel powyiszych slów. sama raY'I w tym "*!Pie, Wlitła jest z Cicerona, który zaraz w początku swego dziela rozwiódł lIię nad &em że gdy nauki nadobne w slowach się zawierają, cnota przeciwnie w samych czynach zaldy. Net vero habere virtutem latis ut, quali tJrtem .uiqum. "iii lItare. Elli Sri qtlidem qlllla ea non lIuwe, IcietItiG tG_ ipla teneri potut. virt., in UlU lIIi tota polita ut. U'III autem ejlll "' mariaIII civitatis gubernatio. et earum iplarum rerum qual isti in atIguli. per.otłant, reaple. non oratione perfectio. De Rep. l. J. Stosownie do tego mówi Wincenty: Fuit quoratlam in luJe Republu» .irllll qMa''' ... non Icripturae membranulil, ud clariuimil gutoru. r a d i il palru tonscripti illustrtJvere. Tłumaczenie w tem miejscu fJirltu przez bohatyrstwo, jak chciał Ossoliński, byłoby niestosowne.

non enim plebei Aboriginu.
Godne zastanowienia są te słowa: rozaądDY Wineeoły nie dzielił bynajmniej zdania niektórych dzisiejszych uczonych o przedhistoryclD)'IIl pobycie naszych przodków nad Wisłą j lecz przypuszczal pewną w~ dr6wkę w te strony, jak to szczeSólowo rozwinięte jest 'W daluej OIDOwie jego kromki.

tot ,aeculorum temputatiJnu.
Autor, który to pisze w wieku XIJ ma widocznie odleJlejIle wsy na m~li niż wiek X w którym dopiero imię Polski poznano. Ściąla to do pobytu przodków naszych w lliryi i nad Dunajem, jak to WDet
usłyszymy.

II.
WI.u••, w ....lIIIIltlj• • • •e_. I pnyrseka .. w -ej powI"d w .........
~

......

..

KronikaMateuszalpiuna byla na persaminie w formie romoW)', jakiej pierwl" 'bd przebija lię jul poBieąd i w kronice Mion... Wincenty idąc za wzoraai l&arolytnycla którzy pnedmioty treki najpowaioiejl&ej we wdzięk aewnętnny pnyałrajali, podQo.i rzecz awoj, Da slopę artYllowlą: wYltawia lobie Mateusza w tej chwili, kiedy łon na jednej z biesiad królewskich zapytany od Jlna, zaczyna opowiadać polakie dzieje; um zaś przybiera pOltać efeba który, z piórem w jednej ręce a z sorej,C! w drusiej pochodnią, biesiadzie poslusując, pomienioDl} rozmowę wiernie Ipisuje. Ta myil1 umBiczI nie od razu mil lię w Iwej zupelno'ci odlala • iwain, jodn, okoliezQoU I któNj lit o istocie kroniki llateuszowej c\owiad.jemy, uwiera rkp. VL

Pomieiom rozmowp dWOM Memini siquidem collocutioois mutuae virorum iIlu- znakomitych mp.iów, powt6-

strium, quorum tanto fidelior est recordatio a) quanto cclebrior viget auctoritas, Dispulabant namque Joannes et Matthaeus," ambo ~rand­ aevi, ambo sententiis graves, de hujus reipublicae origine, progrcssu et consummatione.

rzp ją tym tt1imłiej, im witk-

ssa ich jest mifdzy ;::yjC}cymi powaga. Jan i Mateusz obaj sfdziwi wiekiem, obaj celujf!C'J wybornemi zdaniami, ro~pra­ wiali o tej rNecNypospolitej zawiqzku, wzroście i dojrzaloici tli fen sposób.

a) JviroMJm illustrium quorum tanto Iidelior ..I recordalior lak mai. oba "l'd.nia i rkpp, WUy5lkie, prócz VI który mo tak: \·jrorum mwlbranuli. ilhlllrillm '7UoruDł lanlo major /ldtlilalt ul rttemmmdalio. b) W wielu rękopilmach loaebod., cał­ kowicie "'l'pi.ano oba lo imiooa; w niektórych rai ozoaczooe Iylko poez.tkow_i p,akaal.i: I. tl II.

vi"orwn illustrium quorum.
W przytoczonym do tego miejsca waryancie jest lekka przerzutnia slów jakiej często nasz kronikarz uźywa.! Wlagciwy szyk wyrazów jest t.aki: Memini siquidem collocutionis mutuae virol'um illust"ium, membranul;" quorum (membronulorum) tanto major {idelitate est recommendatio quanta celebrter t1iget aucloritas. Tak tedy opiewa ten ustęp w rękopiśmie VI (k. 5 odwr.) któremu nie malą powagę daje spólczesny napis na karcie 2 stronie odwrotnej: Anno domini millesimo quadringentesimo, Należy więc jeszcze do wieku XIV. Nie pominę tu i tej okoliczności. Przepisywacz napisawszy pierwszą zgł(lsk~ wyrazu membranulis mial jakąś wątpliwośc , polożył bowiem u iPry t~zy drobniuchne kropki, i na tern poprzestal , nic więcej ani dodając ani ujmując. Albo więc mial on pod ręką autograf Wincentego w którym znajdowaly się poprawki i wahal się co ma wybrać a co odrzucić; albo, co jest podobniejsza, owe trzy kropeczki nad zS'oską melll polożyl glosator, bo znalazł w tern różnicę od innych rękopismów , a przeczytawszy dalsze słowa ujrzal że są stosowne i dalej kropkować poprzestal. W takim razie mielibyśmy tu pierwszy koncept, pierwszą formę w jakiej Wincenty myśl swoją oddawal, a to tern ważniejszą, że nie chodzi nam dziś o artystostwo w kronice Wincentego, ale o wyśledzenie jej iróclel i ich mniejszej lub większej wierzytelności. Owa odmiana jaką dziś we wszystkich innych rękopismach czytamy i którą tu zatrzymuję
') Ob. Res gestac J. 3.

pochodu nie~tpIiwie od samego WincenteBo. Zbliży' się·on w niej więcej do swego' ideału, oddal lepiej swojl! mygl artystow~ką; ale oddaliI się od rzeczywistej prawdy, mianowicie od zeznania tego wypadku, na którym nam wiele zależy: że mial pod ręką pergamin z którego czerpal tregć trzech pierwszych xiąg. Kiedy więc Wincenty powiada: Memini .iquidem coUoeutioni. mutuae virorum illUltrium quorJlm tento fidelior e.t r eco,.~ datio ... Dilputabat namque J. et M., trafia niemal zupelnie wsIowa Cicerona: clarissimorum ac sapientilBimorum nostrae civitati. virorum disputatio r epet end« memoria est , quae mihi quondam e.t & P. Rutilio Rufo exporil4. 1 Tak jak i dalsze słowa Wincentego; de hujua Reipublieae origine progressu et eonłflmmalione, a następnie : .ic nodri juriJ civilis nata est coneeptio .cu concepta nativilcu!l zdają się tylko jakby parafrazą owych które Cicero bezpośrednio przed opowiadaDiem dziejów rzymskich kladzie: flo.tram Re1npublicam vobi. et fla.centem et crescentem et adultam et ja'n {imam atque robustam o.tendero. 3 Zyskala przez to glówna mygl Wincentego na zaokrągleniu i mógl już śmialo klagć te o sobie w końcu trzeciej xięgi wyrazy: Aderat quidam vernaculu. alranaentarium ,e.wn. Cłlm etllM1lD, GC fumontem demufIgen. [aculam: hic universal convivii pensioflt. fidelillimo compendio eautioni. annotabat. ł

tanto fidelior est recordatio.
znalazł,

Upewnia Wincenty o wiernem powtórzeniu tego co u Mateusza i takie same zapewnienie czytamy przy końcu trzeciej xięgi :

convivii pensioflll [idelissime compelłdio cllutionis a,motabat. Można mu w tern zawierzyć. Pod względem zdarzeń dziejowych wiernym hyl swemu poprzednikowi i prócz małych ustępów, jak na przykład: E.rtrmc tam in se gl/am in filiis bellici Boleslaum deseruere succesSU!s itp., ledwiece swego dodawal; ale też jest pewna, ze gdaie nie o zdarzenia z dziejów polskich, alc o artystowstwo chodzilo, tam Wincenty dodawał nierównie więcej. Tak między innemi nalezą do niego zupelnie słowa którcmi Jan rzecz calą zamyka: Par ertu non absimile...6 itd. w których nawet o bliskiej śmierci swej i swego towarzysza natrąca. 'I tak samo mo~ly ulegać zmianie pod piórem Wineentego nie tylko wyrazenia i
de Rep. I. 8. gestac I. t 6. de Rfp. II, t. gestac I. 303. ge8tae I. 30t. ') Tamże I. 30j. Res Cie. Re8 Re8

ułłiver.as

? Cil'.

') ') '} SI

Idania pojedyoezll, ale sam roUlad rozmowy. bo już dawoy koaea&ałer spomioa ie Wincenty uj~ w lepilI! formę xięBi Mateuszowe. t

Dilputabal namqru loannes et Mattllaeua.
Po tern co się wyłej powiedziało byloby śmiesznością rozwodzić nad Lem ezy Wincenty mógł się przysluchiwal', rozlllowie Jana z _ateuszem lub nie? Doś~ jest przeczytać sam wstęp do tej kroniki lub epilog na końcu trzeciej xięgi umieszczony, aby się prsekonae ie nasz kronikarz zna dyaloBi starożytnych i usiłuje byd na ich sposób artystą. Choćby więc bylo podobieństwo najzupelniejsze ie takowa biesiada miala istotnie miejsce, a wIdnie ma się przeciwnie,' jeuezeby i w takiQl razie wypadało uwdać wyznanie Wincentego za czystą fikcyę: bo dziela takiej tre'ci i takiego rozmiaru jak jego kronika nie na biesiadach
się
się tworzą·

III.

MATTHJEI CHRONICON
, O

r ma

d l a log l

e

I

a r a t u m.

UwlelbleDla ••te.... dl. ataroaytn)'eh pl..nów.

J. Quaeso, inquit, mi Matthaee! sub quonam conceptam existimabimus nostrorum constitutionum infantiam? Nos enim hodierni sumus, nec ulla hesternitatis est in nobis cana scientia. M. Scis quod in antiquis est sapientia, et in mułto tempore prudentia j me vero in hac parte antiquorum II infan-

Powiedz mi, proszę, rzekł Jan, mój Mateuszu! jak o tern s~dzić naleiy: za czyich C~­ sów dostały się nam pierwiastkinalZych ustaw lf JesteJmy bowiem dzisiejsi, a W~ wczorajszość pamięć nasza nie sięga. M. \Wesz źe li slaroży­ tnych uukać trzeba mqdrości, a rozsądek jest owocetn lal wielu. W tej mierze wy-

l) pcr Vincentium lamen in mcliorcm formam redacta. Rkp. VI k. 1M,. wyd.

Dobrom. Itr. 10. 0) Wincenty urodził się roku il6! J a Maleusz umarł r. H66. LiLOSył Wincenty zaledwie 1) lal Ob. OlSol. wiad. hisl kryl II. :i85. 4511.

więc

wledy

!~3

tulum faetor: ut etiam utrum ~T1am ie jestem uczTIlem stahujus instantis simplex ali- rożytnych: i choCt'ażbym tego qua praecesserit portinneula co bezpośrednio wiek mój poprorsus non noverim; quod przed:~ilo zgoła nie wiedział; tamen perveridica majorum nie zamilczp jednak o tern czenarratione b addidici non si- go sip przyuczyłem z ich arłebo. cywierzytelnej powieJci.
a) ..lItiquorunu lat rkp. xxv alr. łł; inne rkpp. i wydd. Die mają. h) .p.rveridiea majon.m narralionec UlI ....pp..... 1. IX. X. XXV i wi.le ino7eh; la' obi w7dd. per veridieam majorom narralinnem. mylnie.

J. QNaUO inquit mi Mathtu...
QtuJno inq.it doje jego zwroty.
Africllnłll.

Cic. de Rep. J.

ł2.

Nasz kronikarz

na~la­

hodierni summ nec ulla hesternilalis est in nobil cana scientia.
Jelt to nic więcej jak tyłko proste n.~ladowanie slów Joba który powiada: Jnterrogll generlltioflet7& pmtiMm, et diligenter iftvutiga plltrtl"" tnelftoriam: hestufI; q uippe IUmu., et ignoramus YJJL 8. 9. Ła­ pie to wyralenie Schlozer (Ne.t. RlIn. Alin. J. 37) niby na dowód le poisay kronikarze nic o dawniejszych csasaeh nie wiedzieli. Co przy eimniejszem zastanowieniu się bynajmniej ztąd nie wypływa.

in antiquis est sapientia et in mil/to tempore prudesula.
Słowa Joba XII. f 2. Mateusz z oczytanym w biblii Janem rozmawiając,
się

trafnie je zastosowal do pisarzów mieni.

starożytnych

których uczniem

perveridica majorum narratione addidici.
Jest temu przeszło lat dwadzieścia jak zawalany krytyk Józef Dobrowski karcąc chlubniejsze slowo Ossolińskiero powiedziane za naszym Wincentym, zestawil powyższe wyznanie naszego kronikarza z owem KOlEmy pragskiego : didici 'eIIum (abwlosa r,latitme, i wyei/ł(Dął ztąd wniosek na korzygć swego rodaka. To postrzelenie, jak zwykle postrzeżenia tego krytyka, uszlo za bardzo trafne, przynajmniej nie zdarzylo mi się czytać aby kto tak na ten jak i na inne podobne zarzuty co roną­ dnego odpowiedzial. Bo tei godzi si, wyznać ze wszyscy którzy u nas bądź za Kadłubkiem i jero towarzysaami , b'ldf przeciw nim. czyto

w dziennikach czy w dzielach osobnych pisali, byli bet: ~lZycb • niekiedy bez żadnych zgola filologicznych snejomośei, chociaż zasłużeni ząd­ innąd, Wszyscy oni kręcą się jak w zaczarowanem kole, w okolo jakowych' ustnyoh podań które im się wszędzie przywidują, i na to konto wmawiają w naszych kronikarzów rozmaite brednie, wbrew dosłownemu i logicznemu snaczeniu wyrazów textu, mniemając, że tym sposobem bądź prawdzie krytycznej. bądź narodowemu uczuciu przysługę uczynili. Obaczmy jak się rzecz ma z postawioną wyżej paralelą. Kozma zasilal się w niedostatku xiąg , na który to niedostatek sam Rię użala, baśniami starców: jakąby zag korzygć z tych baśni w szczególności, odniosła historya, okazanie tego zostali nam dotąd dlużni czescy krytycy. Rozpatrując się z uwagą w początkowych ustępach jego kroniki, można niemal z pewnością trafić do owych plonów które na polu ustnych podań usbierał; ale ich wydatek jest wcale nieszczególny : są to owe gęste odwolywania się do miejscowości Czech w których kLoś dojrzal bogaty zasob do geosrafii tej ziemi za czasów Kroka i Libusy, a w których zdrowy, nieuprzedzony rozsądek, niernoże widzieć co innego jak tylko zkażenie i przekręcenie dawniejszego ilirskiego podania. zapomoeą latek które sam Kozma wyrazami: senilis delira1Mnla. nugae .enil/J' trafnie charakteryzuje. Taką samą przysłuSę zrobil nam w parę wieków poźniej interpolator Bogllfala wymyśl.jąc podział ziem nadbał­ tyckich między dwudziestu synów Leszka III, a te jego brednie uwab za coś wdnego W. A. Maciejowski, i osnuwa na nich wywód naszych dziejów pierwotnych. • Mateusz inne mial o historyi wyobrażenie. Bajdy starców o czasach zamierachłych niewplywają do jego powieści. Sam wyższy mię­ dzy spółczesnymi nauką, ceni nadewszystko wzorowych pisarzów starożytności, i o niej z oczytanym w duchownych xięgach Janem 1 rozprawia, trzymając się pomników pismiennych. Z pisarzów rzymskich znany mu byl zaginiony dziś Trog: z niego bierze wstęp do swej kroniki, bo wie że co przed nim Miorsz i inni o Graku i o Leszkach napisali, to miało glówną podstawę w tymże Trogu Pompeju auetore severissimo jak
I) Jan arcybiskup gnieinil'ńaki byl naj80ręł.szym wielbicielem ś. Bernarda (Sollllllersb. II. 183. 184. ~33.); Mateusz sprowadzal Bernarda do Polski, jak świadczy li.t jego wyłej przytoczony. Niepodobna łeby ci obaj zapaleni wielbiciele Bernarda nie zostawali z sobą w ściślejszej zażylości; ta okoliczność pokazuje dostatecenie l jak wielkiem prawdopodobieństwem dobrana jest ta osoba do rozmowy w MateUl10wej kronice. Dlu80S1 łowie tego Jana vir devohu et relujiosus; inni przyInaj, mu tei naukę. Ob. Ossol, wiad. hill kryto II. 4tH.

BO DU)'Wa Pliniua. Ten tedy MMeu__ kł6ry prlJlło80wal do liłe~tury starozytnej slowa Joba: in antiqui& ut .apientitJ; kł6ry o sobie powiedzial: me vero in(antulum antiquorum (ateor, wynunyl tu tylko takie same uwielbienie dla Troga jakie miala dla niego starołytnog~, i nazywa jeso hisłory~. a nie podania ustne: pM'Weridit:G majDnItR umaho. Sluży zapewne na zaletę Kozmie ta szezero~ z jak. o swojem źródle bajecznem rozpowiada; ale równie szczery jest Mateusz gdy się tu na arcywierzyłe1n1ł naraoyę staroiytnych powolał.

IV•

...... ,1'S)'ła" - .., slllllte"" TnpP.~1l, . . .Ier~~
p.......ów _S:Jeb:

lUrów.

wy."

poeIa....

Narrabat itaque gtandis natu quidam: ,,Infinitissimae numerositatis manum quondam hic (in Illyrico)" viguisse, ut bl tanti regni immensitas," lU ab ea unius jugeris memelit existi.matione censeri. Adeo Illyrios? non dominandi ambitus, non habendi urgebat libido; sed adultae robur animositatis exereebat, ut prseter magnanimitatem nil magm existimarent, ut suaruID aceessiones virtutum nullis usque terminis limitarent. Nec enim essent virtu.tes, si ullis II dignarentur limitom ergastulis ineludi. "Hi etiam transmarinorum? fUles BRie titulis victoriaę

tedy pewien sta~ ro:iytny wysokiego rodu: ,,Nit,. gdy; :iłła w Riryku nie~ liczona mnogość ltuJa u którego obszar taki jak macedoń­ ,Icie królestwo ledwie znaczył tyle co łan jedtm. Ilirów tedy nie gnała do czynu :ttpha panowania lub zbiorów; ~ utwiercbone m,ztwo 8zukalo chlubnych dla Ii~ popisów; prócz wielkoduuności nieuznawali oni. nic wielkiem, a ~ bytków lWej walec:lnOści nie rO:I{Jraniczali :tadnemi kopcami. Bo Id walecznośćjakby w wi,zieniu za~ta ro~wi­ nqćby ~ nie rrwgla. "OniJo a4 na zamorskich
Opowiadał

~iemitJch zwyci~zkie

mu, BWoj~

29

asculpsernnt It : non solum enim cismarinas undique nationee, sed etiam dalmaticas It) insnlas suae conjecerant ditioni , quarum non invalidas legiones prius navalibus fudere proeliis ; deinde intimis insularum praecordiis infusi, omnem clientulorum I) subjiciunt nationem, rege quoque ipsorum Amynta k) in vincula conjecto. Quibus duorum data est optio : vel vectigales perpetuo recognoscant pensiones; vel cum mulieribus indifferentes habitu, comas muliebriter enutriant: argumentum scilicet imbecilitatis femineae. Illi dum altercantur de altero , utrumque suscipere eoguntur, "Minor tamen est obsequelae recognitio, quam ignominiae cauterium; prudentius enim famae consulitur quam parcitur divitiis: divitiae siquidem infamia possessae nomen divitiarum nonI) demerenŁur. "Hujus vero Amyntae nepOI avitam ulcisci volens

fD'Jf"Yli: nielylko bowima fD olrol ludy nadmorskie, ale nawd

UJY'PV

dal~

zaga~

w moc IWOj~, potłuklny nitJada

ich ZaltnnJ w morlkich bitwach, potem Uladowiwny li, w .amym bodku UJY'P, podbili w.zy.tkie ludki MacedoROm dannicu, i .amego ich króla Amint,wkajdany :wkuli. ZwyCiponym dano do wyboru: aby albo wieczyście dań opłacali, albo wraz z niewia.tami jednaki ubior przywdziawszy, po kobiecemu za· ptuzczali wiol długi w znak nieuMJciego niedQłplwa. Gdy si~ wahajq w wyborze jednego z dwojga, zo.tajfł pomUlzeni przyjqć ob8je.

"Mnitjszem jednakJe Rle-szczpciem jeBt ukgloAć nu hańba; roziropnitj,za ralotlJać 8lawę nii dostatki: bogactwa bowiem z hańbq poliadane, nazwiska bogactw nie wam. "Wnuk zai tego Aminty (Aluandtr tWJki) cAcqc po-

.7
IDJuriam, in ipsos'" transtulit uItionem, quam Dl extorquere non poterat. Quia enim Daci (soboles Getarum) D) eum Rolo rege') adversus q) Bastamas male pugnaverant, ad ultionem segnitiei, capturi somnum, eapita loco pedum ponere jU8SU regis eoacti sunt, et ministeria uxoribus, quae viris antea fieri solebant , faeere, donec ignomlniam bello 'aceeptam delerent.

thio.dotJJ,kq, ponióIl na nich mita zemsty; ale nic od nich wymódz nie zdołał: (u ludów tych bowiem taka panuje karnoić, Je) gdy oto Dakowie, GeJów ilirakich połomki, pod królem lWoim RoIq złe wojowali przeciw Ba,tamom: za kar,IW,,!/O niedbal,twa' pomU8zeni zo,tali rozkazem królew,kim, iiby spać idqc
kładli ~
wyrządzali

mAcić ~~

w nogi

głowami,

i

ionom swoim taką słuJebnoś~, jakapierwej odnich ".,Jom ,~ naldala, a to tak długo, pokqdbtJ hańby w wojn~ pon~on~

nre

zmy~

al JiD WJriCOI l&IIl dodalem; rkpp. maj, łrlllo /lic. bl JUt... wiz Ib eal łat "'p. VII XXV; D1etł6re ino l wyd. w..... 8J'1U1 qIIH. cI 11m_,ita.. łat ",d. w ; rkp. VI majulAI. dl JnJJrioI.. wyd. warII. i pp. I Illo, ,dlio wie.... 'ło l Olln.,. io lo jelł akr6cODO imi9 włuDe 1Uv"0I. el I8IIIDł li uUi.. .ak WJd. mI'lI. i rkp. IX; wyd. Dobrom. llie ma. f) ll.l'eDtmarlDOl'Uml łek wyci. WINI.; ",d. Dobrom. 11'll1UjtnUi1Dllf'll1l&. ,l JucuJpeeruDII łat ob. WJdd.; rkp. XXV. .,. .tr'IIn/. hl .dllmaUcal. "oulor "'p. XXVI lialmClCilu; umo lal rkpp. lianOtM/IlIC1N. lianomalcMccu ilp. i) .cIiealulqruml łek WJd. WINI.; rkp XXV c1Un1tolG"'. kl.Amiata. berdlo relmaleie pialle jelł lo imi,: rkp. XXIX c.lIłlMto \"JłIj Ca1lliD101; I'kp. xXVIII 1l4millo, I VIII i XIX 1l4rMn/o IIID. HallliDlo; I'kpp. XVII i XXV C.""n/o. POCI....OWl cłolka C w lem imloDiu po_lala, jak li, Idaj.. I pl'lJdeclnl (iplrilw UniI); Grec)' bowiem piJali lo imi,: Trlko aeJ"'a1ejl" i aeJCOrllO r9kopilDII troDiki WieceDłe,o lilij, Can..'o. I i w I)'cb dOluzedz mona a1ekiM)' io Jo pomlej... ,.... przlmiał. I imieaia c.lI&itIto, paio (łOlka • WJl'IIICODI b)'łl u ,6'1 w poetaei II_ki. II 'DOD', w wielDr,topillllleh ale mL IDI aia i",," łek rkp. IX i W)'d. dobrom.; rkp. Vl liD IDO". Pnepil)'w_e ale rolUJDiej,c IdlrzeDia, poprawili łek: in trAftlltUtt MlIiOllellł '1I'4m 46 1IG1lc UlorqtUl"c _ po~tJt. Wlrflu JedDa1l tero lł6 110118 Dlemi wyd. 'obrom., ludzi. rkpp. VI, IX, x, XXV i wieIo iDDJCb. Dl ICI'-. lik np. VI; wyd. dobrom. aie 1111 '1I'4m, I rkp. XVII: ulliOllellł lłIIIl pO/INII łZt01'łfU1'c. ol lIoboI .. G8lal'UDIc dodałem I lullJD&. pl IlUm Bolo recel IUII)'D pille CKm Orolc rąc; I lmIoaia lep króla GIlów aro1liIi D1ewallll,lai przoplęweele kro.w WlaeaDlIp _ Polonii, jak lo jw lrataio IIUWaial Lelewel (poI.1rect wieli. L III'.flOl. q) I.dy_ lU poprawiam; rIlpp. -.ił; ""11M CK".

a".vna.

."0'

Ze tu jest mowa nie o staruszku, ale o ltarołytnym ,w.zu, to widoczna jest skoro te slowa będsiem uważali w zwięzlw s &ero co w ustępach poprzednich autor powiedział. Obydwaj rozmawiający sil staruszkowie (grtJndaevi): ~dy tedy nazywają caly swój iywot dniem dziaiejazym i ia14 się że we wczorajao'ć pamięć sięrn~ nie zdl6, czy moiDa zdrowym rozslldkiem przyp~cić ł.e ich trzeci jakiś ltaruszek ultDą posadanką , a więc z pamięci, o tak dawnych czasach naucza? Kto tak to miejsce tłumaczy ten nie przypuszcza w kronikarzu naszym ładnej

łosiki.

W-r~opil~e X i w niektórych innych nad słowami grtIAdu flam taką Slosę spólczesnlł: .ene.x progenie, vel grandamu pro.4pia.
O ile mośna przyjąć ie glosator nie rozminąl się tu z myślą autora (a widać w nim wszędzie duio wiadomości i zdroweBo rozsądku), tedy alow. p0wyUze wskazywałyby na wysoki ród Pompejów, do kłórep licząc się Trog', mial takie ojca piastująceSo pod Juliusem Cezarem pierwsze w kraju godności, Wyklad ten nakoniec nie byłby nie ssodny z duchem naszeso kronikarza, który ilekroć kOBoŚ wprowadza na scenę, nadmienia przedewszystkiem o [ego pochodzeniu. Tak czytamy u niego na str. ł02: Thm. vero quidam vir iu.ignil.. na str. t 84: fJ1'idaa prUł­ cip; dignitate prorimus .atrapa uorliimr.. na str. ~50: qllidam tJlti 1tJlIpinii princep. et principi dignitate proriffłłU, ilk famae celeberriflUJe Pdna WIo.tidu. Uwaiać tu naleły i to, ie autor zna dobrze imię Piotra Włosta­ wipa, a kładzie jednak quidam bo to jest [ego zwykly spolób mówienia. Tak lamo zna on Troga, i powiada w dalszym tercie wyratnie : Clił TroglU" tu zaś daje najprzód poznać czytelnikowi jego powagę. ie jest grtmdi. natu. Od Mateusza przejął ten sposób mówienia jego dopelniacz. Wincenty: quidam virorum illlUtriu'ł imignu U. t9. Erat tJir qllida'" pr0lO1'ia glJfłlJrOllU, GOł1oricitu nomille II. t36. itd.

.m

infittwrimae numeroritatis manum quorulam hic (in lUyrico)

viguia,e.
O nader wielkiej ludności Uiryku rozpowiadali szeroko Grecy. Skimnos Chiota zachowal nam w tej mierze opis który jeśli nie jest tym samym co Trogowi sluiyl za iródlo, tedy najpodobniej zaczerpnięty jest przez obydwoch z jednego i tello samego dawniejszes~ pisarza: a tym zdaje się być Teopomp Chiota. Uderzy tu kaidego bliskie do naDeso &extu podobieństwo. .

i29
&c,IIIIli Chii Peri.aia.
....
łł5-6lll.

'H
1tl-/rlhJ

~J lllv(ll~ pna

t'cWr/% trae/%troll&-

ni.OłXf/%

rii

Iłnq trE(!,iXłł

raq l1Vx.a
'f1;P
"cU

t'OW

UrOV(f'. "trlOIXEi"

il,a:I "al 'l'a

P"'

lllv(?caW aV'l'óW

TI}p pE(fÓrElO" J'EPÓltE1·((,
trur,:u)Jup tno~ t1fi"l.EIP
't1Sl((

et

b~

Ab(?lov,

p6P ((tfrOOP PU(fll.l'flSl(t

xai; E~ov(fl((,~ Vl1~XOJ Elf'UI,

bi

licU

pOJ'anX/((I~,

a IJ'

UtfrOJ'OIUil1l1ul'

QEOI1EpEi~ b' atfrov; aruJ'

licU 0''1 ób(!((

blxaiov~ '1((0'1. xctl CfI/.0;6f'OV;, XOI-

J'owlx1;P bU(I1EI1U' ~r((11'lXÓU('; Elf' w, Plo" ~'l).ovP n XOO'lu;'Ut:lOP .

Porrecta deinceps Dlyris quamplurimas gentes coercet, Nam frequentes admodum extare turbas h ęminum in lIlyride ferunt: quorum una pars remota degit a mari; pars alia litus Adriae internum occupat; pars obtemperat regiae potentiae; pars alia servit unius libidini; pars legibus vivit suis. Piissimos eos ferunt juslosque et hospitibus bonos , civilem amare societatem. maxime studere vitae et moribus cultissimis,
wyżoj

Taksamo mówi Skininos
v, 375--3 78.

nieco:

ToJ' X6A110f'
'l'IXÓP nop

iUT0f!0V(fI TOP

A(J!!,a'lt

par,:pfCf!ooP

111.~l"'Ó,;

1I1{!łlWUi"

xWWp

hao"

(f1.5bd" I'tI-

fuit"

"'I'O,unw '""

mm1xlWr"

n l.~"" tŻ!!'"'I'

"~"''I''

Ferunt nODJllIII i sinum hunc AdriaticullI turbis quihusdam barbarorum cin,ier ad qllinqlol8Sinta lIupra eentum myriadas,IFUm optimum atque fertilem eolentium,

I Strabona doszly takie! same sluchy o wielkiej niegdy~ ludności Iliryku: Prilci. temporibu. hominum copill florebat et Epinu univena et IUyrictma; ntlnc pleraque cultoribUl ClIrent , et qUIIe habitantur in uicis et
ruderilna supernznt. l

ut lanli regni immemitas.
0sniwo którem TroS obejmuje ludy caleso gwiata, i dzieje ich przed oczyma czytel~ików swoich roztacza, jest Macedonia, od której dal nawet nadpis dzielu swemu: Hiltoriae philippiclIe. Wladnie w xię­ dze XXXII, z której jest ustęp niniejszy, mówił o Macedonii (obau pro10i XXXII) i z niej do UltępU o llirach i potomkach ich Dakach pnechodąc ma ją jeszcu c~Ble pned oczyma, do niej więe ~ciąBa te slowa: tlt tanti re!J1łi (acUicd quantum e.t re!J1łum Maudonicum) imen.ilal itd. Nawet niłej gdsie wyraźnie kladzie imię króla macedońskiege !minty, nie widzi potneby wymienić imienia Macedonii, bo .to się piejako samo z siebie rOIumie.

?

8łrab.

GeoJr.

VJL 317.

Diqitized

byGoogle

130
,eJ, tUlulIae

robur anitMIiIati8

~.

Podobnie wyruil się Troi w xiędze VII: Maudonilnu tJUidtuI terlamina CIIm Thracilnu et lUyriil (uere, qtlO1'Uł amii "etuti quotidiaflO exercilio indurati, gloria beUicae laudil /inilifIW' terrebant. 1 Porównaj w Lem miejscu Joann" Saruber. Policr. VI. :U.

trammarinorum fina mae tituli8 fJictoriae a8culp,erunt.
Najdawniejsza nazwa Adryatyku jest I morze ilinkiel!l którym grówno Adryatyk jak i morze jońskie obejmowano. Ilirem byl sam Adryoa, i syn jego Jonius po których morze to otrzymalo inne nazwiska. 3 Oprzewagach llirów na tem morzu pisal jui Tukidid ł i na takieto ich przewagi wskazuje Trog powyłszemi slowami. Sam tei nazywa jeszcze to morze dawnem mianem iUyricw ,inu' 5 chociaż za jego czasów coraz glo~niej i szerzej rozlegalo się imię Dalmacyi: dla tego wyspy same nuwal już dalmackiemi, a jest to nazwa z jego dopiero czasów. Skróciciel SLefana z Bizantu miesza oba te nazwy mówiąc: ut iruul4 ClIlII urbe Bibi cognomine, lISa, in da/matico mari et iUyrico.

non invalida8 legionu pitu navalibua fudtre podii8.
Próczprzytoczonej już z Tukidida walnej bitwy morskiej lliro.... z Korynlami, opisuje jesleze następuj~ce Diodor sykuIski pod r. :i81S i 384 przed Chr.: Sub id tempw in Sicilia Dionyriw tyrannUl vrbibw tul fII4re adrialicum Syracwiorum condendis animvm interulit. Hoc ideo f/WliebtJlur, quod jonium uti vocalur (retum .uae potestat;, facere in anifIW 1a4beret, ul tulam ,ibi tul Epirum namgationem aperiret, urbuque ad tIIlUIlItIł 1łoheret, quo navibur ,uil appelkre commode pOlIet... Quamobrem eti4m CUIIł
~ U Juatyna vn. !. ') Csllim. u Strab. L ł6; Apollon. ArBon. IV. l) Theop. fr. 1'0. ~ Coreyraei cum infeslo quadrasinła navium exereitu et exulibus, ut eos reducłuri, . ae III yr i is in ar mo r u fi s o c i e t a t e ID as s u mt i a, bellum illis (Corint.biia) inłulerunL Urbem autem (Epidamnum) obsidentes denuntiarunt ut et de Epidamniis qui velle', et pePesrini impune abireo', a1ioqui ut hoatea tracłalum iń... Obviam hoati proceaerunt et acie inatrueła naTalem pUSDalll cOIII.illerunL Et Coreyraei Io n ge superiorea fuerunt et Tisinti quinque Corinth i o r u m n Il' e a p ro fi i Sa ru n L Eodem autem die ipsia aecidil, ut et illi qui Epidamnum obsidebant, Epidamnios ad obsidionem redigerent ea conditione, ut peregrinoa quidem venderent; Corint.bios vero in Tineulia se"arent donec aliquid aliud Tieloribus Tideretar de ipais słatuere... Coreyraei imperium IotiulI marii quod eat in illia reBionibus adepti aunt. Thukid. Bell Pelop. L !6-·30. ') TI'Of. II JuL XXIV. ł.

i3ł

.i,

lllyrii., Aluta MoloUi OfItn, qui exul SyrfłClUil """ tlł6ł'G1HIIar, uci a l e fo e II. II' i c er a t. Cumqlle JUrni tum tempom beUo di".erentllr, dali _iUia aw:iliare. et quingental anMturlJl graeCal illu milit. Qui aMu iftler milittlm fortiuimo. divilia, au.xiliaru auu ordifli6u. immiłcent, ma!JfIOque collecto e:z:ercitu ad reducendum in re!Jfłłlm Alcetam in Epirvm irruptioMrrł faciunt, et dum nemo 'e illił opponit, agt'OI depoptllaatur. Polt Molo"u contra eOl in acieM progreIBu, acr, fWo'-. com~, quo • tł­ p,rioru Jllgrii Molotlortma Ił&pf"a duo milia quingentOl trucid4nt.•• lnter Mec.rerum etIefłta Parii quodam orlJCtllo euit4ti, colonia ia MU,. adriaticum deducta, iflłUla. qtUU Phari nOfJ&8fł hallet, adjtwanu illo. Dionllm, in iUo condunt. Ja CllIim, non ",ultia anle, mu'a eodem colonia, urbem LiI.um aedi{icaIJerat. CujtU urbił owuione tJdjutuł, dw. a ctUJteris Mgolii' IJacat, Diony,ił18 navalia pro dwcentia trir~ e:D,troit, et tantae magnittulinia muro oppidum circutnd«iit, ut 0fJI1IU GraecortIm urb" ejus ambitu .uperGrefłtur_. PGrii qłli PharutJł, ifl8ulam jam i",ederlJflt, loco qllOlltmł .gregU milAito, barb ar i«, antiqui. in'ulae pO"tBoriblU, mUlo li re detrimmto alfectił, ad inhabitandum conceuo, vrbem 'uam ad mare conditam, muro et fWopugnaculia confłrmarunt. At cvm iUt Graecorum adIJentł18 IJ icini. Barbari. perquam molertvs ".et, /llrrii, u; adIJeru contineAte ab ip.i. acciti, .yoparonwtU non pauci. in Pharv. plv, quam duo millia tran.miure, dumque Gruco. infe81i. Groppllgnant, Aon ezigua. horu. cude. perpetrGru.t 1 itd.

1Jfl""

Wyspy tedy dalmackie czyli iJirakie: Pharos i Iaa teatrem opisanej tu wojny.

były

slównym

intimis insularum praecordiis in{uBi.
Na takowe ulanie owych wysp, już w czasach dawniejszych przez ilirsk. która z mieszkańcami staleio lądu [edną sprawę IDiala, wskazuje tak opis Tukidida jako i Diodora, mianowicie następujące slowa łeio ostatnieso: loco quodam egregie munito barbarii antiquis ifllUlae po"".oribua ad inhabitandum conce"o. lllyrii ex at/versa contiMnte a IJicinis barbarii coraciti. Nazwiska lllyrii i Barbari tak u tych pisarzów jak i u Skimnosa często się wzajem wyręczają.
ludno~

omnem clientulorum (Macedonieorum) mbjiciunt Rationem.
Macedonia składala się I mnóstwa ludków oddzielnyoh, które mialy nield~ osobnych swoich królików. Plinius licI)' do stu pi,dlielif""

? BibL

bil&. XV. ts.

tło

cia tych ludów. l JUltyn opowiada za Tro,iem vm. ł: .PtMuIłqu C. adunati. gentib.u variorllm populorum veluli tł'" CM'" Mccedoniae ft:eiL Ale taka sama mieszanina ludów była jeszcze i II Filipa, jak świadczy tenie Justyn VllI. 6. m6wi4c: Alque iltJ ez flłIIlIit gentiłtll fl(JtioAwtllque un. . regtlum popullUlliJu CMłItituit PWipp1U. Nie 'VI jednem tedy miejsou dziela Trogowego wyrażona byla myQ powyiaa.
rpIU

rege fJfUJllUe ip'orum Amynta in t1in.eula conjecto.
W tym samym eusie w którym slychaó o sojuszu Dyonisep .wnego z Dirami, ci ostatni wpadają pod wodzą Bardyła do Macedonii, ztrącają z wnu Amintę ojca Filipowego , a sadzają na jego miejscu niejakieso Arpjosa kt6ry, wedlug wiadomogci przytoczonej u Diodora, dwa I.ta panowal. Zdarzenie to napomknione przez gwiadk6w spółczesnych Isokrata i Xenofona nie podlega wątpliwościom co do istoty, ale pojedyncze okoliceności podane są bardzo rozmaicie i poniekąd sprzecznie z sobą od r6inyeh pisarzów. Przybywa oto okolicznogó nowa, niespomniana, ile dzjg wiedzie6 moiemy, od nikogo prócz Trop, i nawet w wyciągu Justynowym pominiona: ie sam Aminta wzięty byl do niewoli. O tymto samym, jak się zdaje, !mincie powiada td i nasz Sarnicki: I 1'radi. tum ut ergo Amyntam regem M4Udonum paulo tlftte Ale.xtmdrum 1IIagnum captam (uiu in proelio ab lUrnil. Nie wyjąlon tego llZCZegółu z kroniki naszego Wincentego, o którym mial powierzchowne i mylne wiadomogci.a Sarnicki nie lepiej rozumiał WincentelJo kronikę jak wszyscy jej przyganiacze i chwalcy od XV wieku Ił do dnia dzisiejszelJo; ale wertował pisan6w starołytnych i czy' to pośrednio czy bezpo'rednio mólJlzaczerpnąó ową wiadomość I Troga, którego ułamki, nieznane uczonemu gwiatu, znachodzą się jeszcze i dziś w polskich rękopismach. Nie tu naleły rozpoznanie dokladne czy owa wiadomość jest pewna lub mniej pewna, do~ łe się znajdowala w TroSU, i kiedy Diodor sykulski na rółnych miejscach upewnia zgodnie z Justynem le pOlJl'Omiony od Dirów Aminta zrzekl się tronu, ł ie Macedonia al do czasu wstąpieDlI na tron Filipa byla Ilirom dannicza,5 łe sam Filip po owym pogromie w zaklad im był oddany, I tedy zdaje się wyplywa6 ztąd naturalnie ii Aminta niewolą syna okupil wlasną niewolę.
') Macedonia postea Ifllt. nal IV. t 'l.
I

centum ąuinquapla populorum ; duobUJ inclyta regibu.

a) Annal. 1. 10. S) Obacl co mówi tenże Sarnicki Cj Diod. Sic. Bib!. xvn. 9!. I) Tenie XVI. t. ') Tenie XVI. t.

n.

6.

vet 1Jectigalu perpetuo recogno8cant pensiones.«. nucipere coguniur.
Tu zupelnie w słowa Trogowe trafia Diodor XVI. 2.: Bello {ractull a.b nJyri;" Amyntas vectigales pendere victoribull cogebatur. Obaj więc mieli tu spólne źródlo: Teopompa Chiotę.

indifferenl.es habitu comas muliebriJer enutriant.
Ta okoliczno~ wyjdnia Dam to, co o jakiejlł ezę'ei llirów powieSkimnol: pars dUJ unoit unilU libiditii. 1 Byl to zapewne lud zawojowany.
dział

nomen diviliarum non demerentur.
Zdanie godne tego starożytnego historyka i wldciwe jego sposobowi pisania, w którym zwykl powieść uroC2~YStą przeplatać filozoficznemi postrzeżeniami.

avilam ulcUci vOZeR8 injuriam.
Dziedziezna panowala od owych czasów nienawiść między macei ilirskimi królami. Tak powiada Diodor XVL 69.: In Macedonia interim Philippus, odii Jllyriorum, quod quasi haereditar i um a p at r e a ee ep e r at et eontroversiae. quam pertinaciter (ovebtJt. stimum incitatlU itd. Taksamo mówi Trog' u Justyna XXIX. ł.: Philippuflł Dardani ceterique omnu finitimi POPU" qu i bus fJ el fi t i mm ortul« odium cum Macedonum regibus erat... 1J18idue laces8abant. I tu skazówka że Trog i Diodor zaczerpnęli swe wiadomości wjednem iródle: u Teopompa.
dońskimi

quam e:xtorquere non polerat.
O
klęsee

Alexandra wielkiego

będziem

mieli

niżej

obszernie.

quia enim Daci...
Aby ten nagly przechód od starożytnych Ilirów do Daków poźniej­ szych należycie zrozumieć, wiedzieć trzeba ze Trog opowiadal dzieje powszechne sposobem episodyemym, to jest: wziąwszy dzieje macedoń­ skie za glówny przedmiot, przylączal do nich dzieje narodów postronnych tam, gdzie się takowe wazniejsz~ jaką okolicznością zetknęły. Taką okolicmość chwyciwszy, wracal się w czasy dawniejsze i kreślil zupelny obraz jednej lub drugiej epoki. Wlalłnie w xiędze XXXII, jak nam jest do tego JUltyn, a -.vięeej jeszcze prolog tej xi~ii akaz4wką.
') Seymni Chii PerieC' v. ."0.

30

włączyl był Trog wielki ustęp o Dakaeh , w którym opisywał między innemi wzrost ich potęgi za króla Byrebisty. Z tegoto powodu wyjrzawszy w dawne czyny IIirów, bo mial ich za lud jeden z Dakami I zwraca się znowu do tychże Daków, pokazując przykład dawnej karności ilirskiej jaka byla za czasów Filipa i Alexandra, w świeżym czynie da,ckicso Rola, czyli, jak go pisze Justyn, Orola. Od tychto dopiero słów pochwytuje Justyn powi8U TJ'OBOwą; caly ów początek o prsewagach dawnych Uirów na morzu i o pojmaniu Aminty wyrzuciwszy. Czytelnik ma i tu sposobn~ć przekonać się, ie Mateusz nie Justyna wypisywal bo i w tym oto kawalku s~ widoczne między jednym a drugim różnice:
J J

Juat)'lI.

..te....

Daci quoque sobole. Gelarum sunl, qui cum Orole rege adversus Baslarnas male p u l) n as s e n l, ad ultionem segniliae capturi somnum ...pila loco pedum ponere jUllu regis c o g c b a n t u r , ministeriaque nxoribus , quae ipsis antea ficri solebant facerl'. S e q u e b a c c a n t e m u t ala s u D t, q u a al ignomiaiam beUo acceplam 'f i r t u l e dełereat,

Quia enim naci cum Rolo rege adversus Bsslarnu male pugnaveraut , ad ultionem segnitiei capturi somnum upita loco pedum ponere i _ regis coadi sunt , ct ministeria uxoribus quae viris antca fieri solebant , faren' , done .. I~o­ miniam bello acceptam dolerent.

cum Rolo rege adeernu Bastarnas ma/e pu!]nat'eran/.
Mimo postępu jaki zrobiono nowszemi czasy w kl')·tyce dziejów l'taroiytoych natrafia się w nich dziś jeszcze na osoby lub czyny wysnute z czystego przywidzenia. Do takich należy król Orol panujący niby okolo roku 240 przed Chr. u Getów, jak nas o tern naucza z wieIą obcymi pisarumi , szanowny nasz autor dziejów starołytnych· powtaru~c lo i w ooweaa oumizmatycmem swem dziele. Orol ten nie znajduje się nigdzie więce1 tylko w powyUzyeb slowach Jus~n", a w ustę­ pie tym sam)'m ~ięł)"ID I Trop przez Mateusza naszegoJ zrobili nie~wiadomi przepiS)TaCle i poprawiacze ze slów It"1tfII Rolo rtgt l ClIlIl lWu";$., ja\.. to sam ..-spomlliony tu nasz histo~'k trafnie uuwauJ.3 Ci co kl'\)la tego do trreciego pl'Jed Chr. wieku odnosą prz)'jJIluj~ u rze,'z re~ iż Treg w opowiadaniu Sl'-em trzymał się ściśle ehronologii, :l poni,'wal pi\'fWcj opowil'Jzial to zdarzenie, a po niem llopit"ro I'rz~'$tfPUj" tło opowiedzenia upadku Perseusa f. ł 68 przed
J J

l)

Ju,tl :UXll.

~

., llti.-J" $w.'.i~bW t L W,hlll l WU'SU" ł8111.. lir. U&. Jj I\-w..a ~ ........ ~ J. L L Ul.

rra"a

Chr., wnoaz~ ztąd, że to co wyrzekl o Orolu zajgć musialo dobrze wprzód przed Perseusa upadkiem. Wniosek ten, jako wniosek, jest slusznYt ale podstawa jego mylna zupełnie. Trog jako pisarz dziejów powszecbnych opowiadając je sposobem epizodycznym, nie mógł trzymać się ściśle chronologii. Nakre'lając śmialemi pociągami jeden lub drugi obraz z dziejów, przychodzilo mu często dla jego uzupelnienia natrącać o zdarzeniach wcześniejszych lub teź poźniejszych, i tak leź robil istotnie. Aby się o tem przekonać, dosyć jest porównać prolog xięgi XXXII ze słowami Justyna. Postrzegł to już Izaak Voss i nie ma wątpliwo­ ~ci w tej mierze, że wymieniony w tym prologu Ruboboste. jestto Strabona Byrebista , spólczesny, jak wiadomo. Juliusa Cezara. Kiedy więc Justyn w następnej dopiero xiędze xxxm upadek Perseusa opisuje. a z prologu widzimy że w tej mierze wierny byl swemu mistrzowi. więc jest rzeczą oczywistą iż Trog w opowiadaniu dziejów dackicb, wlączonych do xięgi XXXII, wybiegi więcej niż o sto lat naprzód przed dzieje macedońskie tamże opowiadane, a w następnej xiędze wracać się musial do przerwanego ich wątku. Zdaje się, że w ustępie owym "'Yczerpnąl Trog dzieje dackie do ostatka, doprowadziwszy je aż tam gdzie wszystkim dziejom kres kladzie. mianowicie do czasów Augusta Oktawiana: bo ani w Justynie ani w prologach nie widzim już i słowa o Dakacb, i nigdzie tez nie nastręczala mu się więcej sposobna okoliczność do której móglby je przypiąć stosownie. Ktokolwiek tedy weźmie pod rozwagę powyższe slowa Justynowe: qui (Daci) cum Orole rege adverltu Bastarnas male pugna.sent, i porówna z niemi to co mówi Dio Kassius 1 o daćkim królu Rolu czyli Rolesie ('POOATN) którego August uznal za sprzymierzeńca i przyjaciela swego, i który wodzowi jego Mąr­ kowi Krassowi pomagając, wojowal przeciw Bastarnom ; ten latwo pozna że Justynów Oroles jestto ów Diona 'POOAtj'O źyjący okolo ~!) roku przed Chr.. którego ~zynem charakterystycznym zamknąl Trog pomieniony_ swój ustęp o Dakach, nie bez pewnej zręczności ze względu na stan obecny spraw rzymskich: dając do zrozumienia, że oto te straszne nicgdyg pottgą, a zacne charakterem ludy. są dziś. dzięki Augustowi. rzymskimi sprzymierzeńcami.

et ministeria uaoribus, quae oiris antea {ieri solebant. [acere.
O tym samym zwyczaju trackich niewiast mówi Strabo Ul. ł 65 : llaec illis (RUpani.) communia 8unt cum Celtis T r a c i bP s et Scythis, .icul et (orlitudo non virortlm mQdo sed etiam mulierum. Mulieres eniłn
I

') Hist. Rom. LI. U U. !6.

i36
agrll' colunt, et cum peperenmt, .110 kloo fliru declu"bere j.be.t, i i s q u e raini.tra"t. ..
Zbierzmy w jedno rozrzucone powyżej uwagi, zawiążmy I nich wnioski niektóre. Powiedzial w swojej dyalogowe] kronice Mateusz, że u staroży­ tnych jest mądrość (in antiquis est sapietltia); że on sam uznaje się uczniem starożytnych (me flero in(antlllum anliquorum (alear) ; ze nakoniec dowód prawdsiwości tego co opowiada, znajduje się w starożytnej historyi, rzeki bowiem Trog (flerum esse ae Serillfll ex antiqua prresumitar hi.toria, ait enim Trogus). W tych jego wyznaniach uwaianych lącznie z paralelami które przytoczylem ze starożytnych pisarzów co albo byli Troga źródlami, lub u jednego z nim źródla czerpali, leZY dowód jak dzień jasny, że caly ustęp niniejszy, służący, jak widzim, Mateuszowi za wstęp czyli wprowadzenie do jego kroniki, wyjęty jest z historyj Trogl Pompeja. Tu tedy jest owa podwalina i kamień węgielny. na którym wspierają się ostatecznie nietylko Mateuszowe powieści o Leszkach, które szczegółowo w dalszym ciągu rozważać będsiem, ale oraz wszystkie pogłoski o ilirskośc] Slowian, jakie się zarówno u Polanów nad Wisłą i u Polanów nad Dnieprem u Pomorzan, u Serbów nadelbiańskich i u Czechów, w silniejszych lub tez słabszych i więcej omglonych zarysach przechowywaly. Jeżeli badacze słowiańszczyzRY mimo swoich usilnych starań i niezaprzeczonych zdolności nie trafili doąd na dno prawdy: jeżeli miasto prostych dowodów lub prawdopodobieństw w wysokim stopniu, dają nam raczej w wyniku dowcipnie zkomplikowane systemata; jeżeli w wywodach naszych pierwiastków czepiać się muszą takich mionek etymologicznych jakiemi są Se,.bi nadmeoccy Pliniusa lub Herodotowi BOl'diłlOI z swojemi niby slowiailskiemi imionami; a na skazówki o ilirskości Slowian odpowiadając, przypuszczają nie znany nikomu pochód Hirów nad morze baltyckie na kilka wieków przed Chrystusem; tedy do głównych powodów tego należy nic co innego, jak tylko lekceważenie źródłowych polskich pisarzów, l i owe powiatowością tchnące
J

')

Zarozumiałość i uprzedzenie niektórych cacskich ucsonych, posuwa się nit'kiedy do śmieszności. Franciszek Palacki którego w pewnym względzie obrał sobie &li przewodnika w wiclkiem dziele swejem uczony P. J. Szafarzyk, powiada w Iomie I billloryi czelkiej na stronie 155: Def" A'lOtlJJ'Ilłl8 BeUae regu NotarilJJl tril'b er (rohe łlnd !eeu Erdi~) rwe/I "iel iirger ah Blller Jlayek, "lItt gibt dem K a d l" be k n i c h II n a c Ił ! DUI es noch jelrJ IIGMer (/Ibl, lOelche diuu (ade Kleeblatl hUtorildtef' IIotftIJll-

231
uprzedzenia które nie dozwalają im ujrzed w całej dokladności zwillzek konieczny w jakim tak crlowiek do narodu, jak mlldrość narodu do mlłdrości świata zostaje. Nie owym tedy systematom i rozprawianiom szerokim, jakakolwiek jest ich wartość zkądinąd, ale podobnym ustępom jak niniejszy Mateu8Uł, obejrzanym w świeIJe krytyki, winni będziemy: jeżeli mniemanie o iłirsltości Słowian. powszechnie niegdylI wierzone, a pnez wiciu nowszych pisarzy ladajako wykładane. przestanie być odtąd uważane za hipotezę przez każdego ze znakomitszych historyków; i ta to okoliczno'ć odslaniająca istotny węzeł łączący Słowian ze starożytnymi narodami, rzuca zarazem światło na dzieje Europy w drugiem i poźniej­ szycb wiekach po Chrystusie.

Odtąd zaczyna się w kronikach polskich powieść opowiadana wprawdzie za pisarzami starożytnymi. ale po największej części słowami naszych krooikarzów. Inaczej nieco prowadzi ją Mion&, a inaczej Maleusz. Rozwaiymy opowiadanie obydwoch, a różnice ich objaśnill nas tak względem samych pisarzy i ich stosunku do siebie, jako i wzgl~dcm opisanycb przez nich wypadków.

~6er. CIłII

ut

(aUcMm NlIliontJliml .. fiir die Ge't'hicltle za relten ,ic. bemiCllm, lIJaIirlich ein _freuUc/iu zmcherl Ikr kit. Rozs!dny czytelnik obaczy tu najprzód niezgrabność w porównaniu Wincent.!Bo ladlub~em zwaoego z Waelawem Haj~em: WincenteBO. piAna wiekn xn Wry swoich poprzedników Miorl%l i MateulZA przepitywal i któremu prędzej wlzystko inno moina zarzucić niżeli zmyślanie wypadków; z Uajkiem pisarzem wieku XVI który ładnych dawniejszych pOlallików w czystości pierwotnej nie przl'ehowal i którego mnogie wymysly karci Ol każdej niemal stronicy uczony rodak jego Gelazy Dobner. Co zaś do uwaii któ", alItol' na koócu d.yl, jest OIIa z rodzaj. tych przepowiedni, jakie dodawali w koócu XVII wieku utrologowie przy kalendarzach, a Wre chOOd na lerio pisano, w dzisiejlzych czytelnibeh 'miech obudzają. Prawdziwa milo~ć ojczyzny jest oraz milolei, ludzko6ci. Jeżeli kto ojczystego pisarza zle objaśnia. winna jest temu nic jego miłość narodowości, ale jego ghpota; moina zganw sposób wykonania jego pracy, ale 8am pnedmiot prtIcy potępić nic można: bo kto mial choć trochę do czynienia z history! • ten wic, ie brllk. źródeł historycznych niczem zasŁępić lię nic da, i jakiekolwiek one IIJ " lobie, nic pneltaj, jednak być tródłalDi. a pojalillienie icll Oltateczne zaWlIC będzie wain, zasługą, osobliwie jeicli lię odnosą do czallÓw lak ubogich w źró­ dła, jakiemi l' wiek XI i w historyi ludów alowiaóskich.

xn

ROZDZIAŁ

VIIL

Grak

ukła"a

,tuiatw. poteme w U1ryl.

Nader ważny i ciekawy ustęp z dziejów ilirakich podają Lu naai kroniuru.
Źródlo z którego zaczerpnęli go, nie jest wiadome. Nic podlega jednak wątpliwości że

zdarzenia te znajdowały aię w tak zwanych Getikach, jakie pisal Dio z Prusei i Kritan. Oneta, jak lię zdaje, są dalszem iródlem tego co tu czytam~'; ponieważ zd zmie.azane lu .. nazwiska krain ałlroiytne z nowoiylnf'mi, a w tych ostalnicb przebija się znajomość Jlowiańazczyzny poiniejszcj, prawdopodobnie więc wyjęli ta nui kronikarze bezpośrednio z kroniki lęchickiej, na którą wyżej już powolal się Miorsz. W aposobie przedstawienia różnią się nasi kronikarze. Miorsz opowiada wprost za pomienionem awem iródlem, które, jak się zdaje. powtórzyl w tern miejscu dość wiernie. Maleusz nie przeałlje na tym opisie, ale udaje się po jego sprawdzenie do xiąg Trogowych i przytacza nowy z nich ustęp, różny od słów Justyna. Mioraz w swoim opiaie podnióal więcej atronę chronologiczną; Maleusz stronę krytyczną. Pierwszy rozwiódl aię dokładniej nad tern jak Grali. atopniami do wladzy przychodzil; drugi ujął zwięzlej ~ okoliczność, ale dodal ciekawy szczegół o ostatecznych skutkach podboju jaki Grak zrobil w sicmiech ligurakich. Oba tedy opisy wzajem się uzupelniają.

_ler8uae ehronle.n.

Matlhael (·hronJeOD.

Eodem tempore, siquidem predieti regis Assueri , qui regnavit ab India usque ad Ethiopiam super centum viginti septern provincias, trecenta millia Gallorum, ut ait Trogus, cum eos sua patria capere non posset, ad sedes novas querendas, terram propriam relinquentes, exierunt. Ex quibus porcio in Italia consedit, Romamque eaptam incendit j ceteri vero pcne tocius orhis regna occupare moliebantur. I) Quod Poloni audientes, copiosum contra GaIlos b) exer-

Fama etiam est Gallos pene totius orbis tunc regna oeeupasse, quorum multa millia multis hae manus stravere conflictihus; reliquos diu afflictos ad sodalitii foedus compulere: ut si quid eis aut sorte aut virtute apud exteros accessisset, aequa utrisque obtingeret partitio. Gallis itaque cessit Getia I) usque ad Danubium j b) istorum vero hine usque Parthiam, istinc usque Bulgariam , e) iIIinc usquc Carantaniam dl crevit accessio: ubi post multos cum Bois e) conflictus,

auer-

eitum congregant, Graccumque virum nobilem et bel"lare scientem, capitansum constituunt; multa millia eorum multis stravere eonflictibus j reliquos diu afllictos ad sodalieii fedus compulere: ut si quid eis aut sorte, aut virtute apud exteros aecessisset, equa utrisque obtingeret partitio. Gallis igitur cessit Getia usque ad Danubium j e) Polonorum vero hinc dl usque Parthiam, istinc usque Bulgariam , el illinc usque Carantaniam f) exereitihus " crevit accesaio: ubi post multos cum Bois bl eonflictus, post multorum bellorum discrimina urbes occupaverant, prefectos constituerant, prefatum Graccum principem creaverant. il Post aliquod tempus rediens a Carantania" Graccus, ut erat maxime disertus , omnium cognaciones nobilium convocat, omnium in se ora convertit " omnium venatur favorem, dicens:

post multa bellorum disenmma urbes occupave-rant, praefectos constituerant, quendam nomine Graccum principem creaverant. Sed tandem itlius gentis luxu segniter dissoluti, mulierum paulatim emolliti lascivia , primores quidem veneno extinguuntur, ceteri jugo indigenarum substernuntur: sicque omnium armis invicti, paucorum segnitie vincuntur. J. Nihil hic fictum, nihil simulatum. sed quidquid asseris verum esse ac serium ex antiqua praesummitur historia : "GalIi enim" ut ait Trogus j "cum eos patria non caperet, trecenta miIlia ad sedes novas quaerendas ultra Istrum et citra I) miserunl Ex eis in Italia consedit portio quaeRomam captam incendit; aIia per strages barbarorum penetrans, in Pannonia eonsedit, ibi victis Pannoniis, cum finitimis mułta bella gesserunt Linchitis." rl

........

Sicut COrpU8 sine anima, lampas sine luce, mundus sine sole, sic esse imperium sine rege. Se quasi non regem sad imperii socium policetur; si ipsum in regem eligant.
Non sibi sed toli natum se credero mundo.

.._..

tłO

-.-.-

Verissimumla) igiwr ao certo certius est cum hac eos gente concertasse. Non enim sine collisione conquiescunt e contiguo sibi fluctus oppositi; nec diu vicinari sustinet leo cum tigridc. Quippe:
Non bene lorrenles ripa volvuntur

Graccus rex ab omnibus eadem, Quos rapit opposilo turbine vis exaltatus: jura instituit, leges eadem. promulgat. Sic igitur nostri Tuncnonnulli dominationis civilis juris nata est concep- Ligurorum i) ceperunt portiocio , seu concepta nativitas. nem, quando a Carantania reIgitur Polonia f1orentissi- diens Graccus, ut erat sentenmis per Graccum aueta est cioso beatus sermonum agmisuceessibus, Floruit autem ne, omnes in concionem voGraccus primus Rex Polonie eat, omnium in se ora eonante incarnacionem Christi vertit, omnium venatur favoannis plus quadringentis, et rem, omnium sibi eonciliał ante Ałexandrum Macedonem obsequia. Ait: Ridiculum esse annis pene centum. pecus mutilum, hominem aeephalum j idem esse corpus exanime, idem sine luce lampadem, idem mundum sine sole, quod sine rege imperium. Anima siquidem animoilati suggerit industriam; lux rerum illu strat circum .poctioncm; sol dcnique radio munificentiarurn heneficos ad omncs docot expandi, quibu velut quibu dam gemmis regii diadema capiti . quam decentissime decussatur: ut in fronte magnanimita , in ocelpite circumspectio,
Diqitized

byGoogle

2łł
.tlb.e_

in lateribus altrinsecus largae strenuitatis carbunculus praefulgeat. II) Se quasi non regem , sed regni socium pollicetur, si se deligant:
Non sibi sed toti natum se credere mundo.

Proinde rex ab omnibus consalutatus: jura instituit, leges promulgat, Sic ergo nostri juris civilis nata est conceptio, seu concepta nativitas. Nam ante hocservituti ancillari libertas, et aequitas pedisequari jussa est injuriae, eratque justum quod plurimum prodest eiqui plurimum posset. Licet autem justitiae rigor non statim coepit imperare; extunc tamen violentiae desiit subesse potestati, et dieta est justitia, quae plurimum prodest eiqui minimum potest. Igitur Polonia florentissimis per Graccum aueta suceessibus , statuit prolem post ipsum, ejus regni successione dignissimam , nisi alterius filiorum ejus fratricidii foedasset piaculum.
a) .oeleri._ moUebUllur< wyd. rd. omnia vtra.•• mollebatv; rt.p. U i 111 etltrOl POcilU loliw orbU rtgnIJ oecuplJut. b) .eonIrll ·GlllolI lek rkpp. n i m; wyd. ,d. nie ma. e) .Gallil._ Danubiuml lak poprawiam wedlu, Ikuó...ki kronlklrzl 1I1'lkiego; rkpp. D j m, oral wyd. rd.- GlJIli. igilur etllil wsitrtrlA CrtcilJ. d) .bina. lak rkp. ID; n.p. D nie ma; wyd. rd. lIue, mylnie. a) .:Bulpriam. lak rkpp. n i m; wyd. ,d. fJng4rial1ł. t) .Caranlenilm. Caneeiem, _ WJd. rd.i "pp. U i m Carin/llilJm. c) .e.ercilibulI lak ...yd. gcL; rkpp. II i m llie b) .eum Boil. lek poprawiam; rkpp. D, mi W7d. ,d. et'·m Romanu. Q.oecu,neranL.. Iraavaranl. lak poprawiam WIdluł akaló...ek rkp. Dlilll.; rkpp. II i m Iudziei wyd. ,d. ocelIpant... crtanl.

"tfU

_aj..

a) .eelSit Geli.. leli rkp. VI i lIiektóre kreko.... kie; inne oru wyJd. GrecilJ mylnie. b) 'lIsque ad Dlnubiuml lak obij lIroniklne 1114ICJ; rkpp. Wine. i ...ydd. nie mej,. e) .BuI,.mml lak rkp. I; inne Ungariam. d) .Cannlaaiaml w"yllkie rkpp. CarinlJK4m. e) seum Boi...kp. XXV cum Remu, mniemam ie I imienia BOUlle wyel7\aaep powllalo najpierw Remu, paźniej Romanujlk to dli' we "'lIyltkieb r,kopilllllleb Inachodli li,. f) .ullra IJlrum el eilra. lak ezyleI Sommerabere w kronikanu 1I1,.kim; rkp. I velul Vtr 'IJCNm; inne nie mlj,. \;) .Linebili.. Lechilil ma kronikarz "14ll1i • rk}lp. i ·...ydd. Wine. niemej,. hl overillimum. lak rkp. XVI, Ilr. .IO; Inne vtrori"'ilt. l) .domin.lionil LirlJrorum. So_erall." ezylal w kronikarzu ....Iklm: nonnulll LIyurie ee,.runl portionem; LirlJrie ma I rkp. XVI; Słanzel czyta LipGgii; IDne rkpp. maj, Iigurire, mylDle. kI .Anlma liquidem... praeful,eah lak rkp. VI, IX, X, XXV, 1 wiele iunych 1_ zamiut C1l1illl4l, 1iiuI; rkp. t i niekt6,. Inne nie

maj,.

.........
Tegoto czasu, to jest za pomienianego króla Aswera który panował od Indyi ai do Etyopii, nadstq dwudziestą siedmiq krainami, trzykroć Blotysię.cy Galów, jak mówi Trag, gdy ich ojczyzna smielcić ni~ mogła, rzuciło kraj własny szukając sobie nowych siedluk. Z nich część usadowiła si~ w Italii, i Rzym zdobywszy spaliła; reszta targnpła si~ na podbój niemal lwiala całego. Co usłyszawszy L~chici zgromadzili unelki« wojsko, i Graka m~:ta zacnego, a biegltgo tcojownika wodzem obrali: to widu bilwach padło Galów trid~ tyS1.~cy; reszta, tlłNgo nrkana, skłoniła s;~ do lalww~Q sojunrt, i~ cokal· ",,-tl.-b'J ma łH!lU lomn padło, lH!di orritfla łI~yskal'e byłQ Na obnjch, IQ pójd.:,ie fi} rot"lI'J (biol rn'-rl13'J oba ,,«rody. GcJloNa N"~ pr~ypaJla Gtt"'Ja aJ po DłUłdj; ~ici UJ.ś ro~(larli $ł{ mocq orrUJ ~c!d ai do Party", uamtqd

..te....

Glosza takoz z~ GaIowie wtedy praune Iwiat cały WOjowali ; ni~mało ich tysięcy padło pod or~zem nasz'Jńcóro w mnogich bitwach; reszta, długo n~kana, skłoniła si~ do takowego sojuszu, ii cokol· wiekby im bądź losem padło, bądź orfzem uzyskaM było na obcych, lo pójdzie tv równy dział między oba narody. Galom więc przypadła Gecya az po Dunaj; nasi zaś TO.Zposlar/i się (mocą orfza) ztąd aż do Partyi, ztamlt!d do Bólgaryi, a zowąd ai do Karanianii: gdzie po długich bilwach z BoJami, po prZł­ bytych widu nieb~zpiecuń­ siwach, pozdobytoali byli micsla, pou$lanawUJli przełoio­ n'Jch, a nitjakiego imieniem Graka xip:iem obwołali . Jednakie to l"ońcu. z.bytkami orcego ludu zepAlei, gdy ~ powoli lubidnością niwiasi tC'J(~'-~łC-.ajl!, prudn~jsi zpom,~d~'J n'-ch :wstaJi 8pf'zątnit1li lrucimq, ref.ta poddała kark
jarulłłl. ~.

Tai

wi~

do Bółgaryi, a zowąd aż do tych, których or~ całego Karantanii : grhie po wielu świala ~W1Jcip!lć me mógł; bitwach z Bojami, po nara- zwy~Zyla rozpusta niewielu. ~eniu Ii~ na wiele niebe~pieJ. Nie masz w tem Jadnego czefastw po;;dobywali byli mia- zmyślenia, żadnego fałszu; lecz sla, pouslanawiali prulożo· wszystko co powiadasz jest nych a pomienianego Graka prawdq istotnq, jak to widać ~ obwołali. ze starożytnej historyi: Po nieiakim Czaa1e wró"Galowiebowiem",jakmówi ciwzy z Karanlanii Grak, Trog; "gdy ich ojczyzna smiejako mqż bardzo wymowny, ścić nie mogła wysłali zpozwoł!Jwa wszystkie rody zac- między siebie trzykroć stoniejue, zwraca na siebie tysięcy za Dunaj i z tej strony wszystkich oczy, i łIJ$~ystkich -Dunaj« do szukania nowych serca zniewala, mówiqc: Czem siedlisk. Z nich część usadojest ciało bez duszy, czem wiła si~ w Italii gdzie Rzym kaganiec bez Jwiatla, czem zdobywszy spaliła; druga przeIwiot bez słońca, tern jest darlszy się przez tłumy barpaństwo bez króla. Siebie nie barów, usadowiła się w Pana króla lec~ niby na. spól- nonii, i Panonów podbiwszy, r;qdcę poleca, a skoro na wiodła dłMgoletni bój z Linniego padnie ich wybór, go- chilami." łów jest dowieść Je: PrawdziWi! tOi~ i najpeNie dla .~ ka cGlego zrtHhony • wn~lZq jest rzeczq że Galojut lwiata. wie z tym narodem walczyli. Grak wię; królem jedno- Bo leź fale przeciwne nie głoAnie obrany, ustanawia sądy, spocznq pierwej, aź si~ rospr(JłlJa Of/laIza. Tak powstały trqeo, i lew sf!8iadujqcy z typierwillltki naszych ustaw i grysem długo z nim w zgo~ ndUej ~noici. d~ie nie wytmJa.

lIlIon•.

Owo: Lęchitija za sprawl} Dwa prądy u jednego zle płyną koryta. Graka najświetniej rozpostarta Gdy je w prr,eciwne .trony równa ril4 :łOstala W swoich granicach. chwyta. Kwitnql zaś Grak pierwszy Właśnie podtenczas nasi król lęiłicki na lat czterysta zaj~li byli czrJć posiadłoAci liz górl} przed Chrystusem, a gurskich, gdy Grak z Karanniemal na lat sto przed Ale- tanii wróciwszy, jako mqż obzandrem macedoński":ł. darzony płynnq a pełnl} trtAci wymowl} , zwolywa wszyBJkich na radł: wszystkich uwag~ na siebie zwraca, wszystkich serca zniewala, i gotowość wszystkich naprzód już dla się pozyskuje, mówiqc: PoAmiewiskiem jest by~ bezmowne a człek bezgłowy; c,;em zaś jest ciało bez duszy, esem kaganiełJ bez światła, csem świat bez słońca, iem jest państwo bez króla. Dusza bowiem jest źródłem męztwa; światło ułatwia nam przezor wszech rzeczy; nakoniee słońce uczy, jak się do wS:lystkich rozdf!Yać powinny dobroczynne promienie łask, któremi jak najcenniejszemi perłami zdobi si~ korona głowy królewskiej, tak: źe gdy czoło wielkodusznością jaśnieje, miga UJ tył blaskiem bystra przezorność, a skroń oboją szczodrze spromienia bohalyrskości karbunkuł. Siebie nie na króla, lecz jakoby na spółrządcę poleca, a skoro go obiorq, gotów jest dowieść źe:
Nie dla
Ii~

..t.....

ucz

całego

zrothony jut iwiaIG.

Wnet królem jednogłośnie obranYI ustanawia sądy, prawa ogłasza. Tak powstały pierwiastki na8z'Jch ustaw .i zawitpek naBMj 'PO-

. .te....

Przedtem bowiem wolność 8lużebnq była niewoli, a sprawiedliwość wlokła nę opodal ~a krzywdą, i zwano sprawiedliwem to co dla najmocniejszego było najkorzystniejssem. Jakkolwiek zaś surowy wymiar sprawiedliwości nie zaraz jelzcze panować poCM}l, toć przynajmniej przutaia ona odtąd ulegać przemocy, i nazwano sprawiedliwem to co było najkorzystniejsze11ł dla najsłabszego. Owoz Lęchitija za sprawą Graka najświe­ tniej w granicach swoich rozpostarta, obrała po jego śmierci syna który byłby najgodniejszym ojca następClł, gdyby się był braiobójstwem nie splamił.
I. Przypisy do Mlorsza.

leczności.

Eodem tempore siquidem predicti regis Assueri... porcio Gallarum... Romam captam incendit.
l

powiedzial Miorsz: in deseripcione .uorum (Linehiticoru7lI). annalium hec inveni, quod a dieto Wandalo patre Polonorum (wla~ciwie Linchitarum) Ulque ad tempora regis Allueri He.ler mariti, qui regnavit .uper centum viginti septem provincilJl, regem .ive principem Polonia (Linchititt) habere non curavit, de ip.orum eciam aetibus sive beUis Ulque ad dicla tempora nulla fit mencio. Spomniana więc tu kronika zawierala wlagciwie dzieje Lęchitów dopiero od Graka. Wpatrzywszy się w to co o Graku I rozpowiada Mioru, zawiązać można z wielkiem podobieństwem do prawdy że caly ten ustęp, jak go dzjg w tym kronikarzu czytamy, jest prostym z owego zaginionego latopisu wyciągiem, tu owdzie może skróconym i oszpeconym błędami poźniejszych przepisywaczy; aczkolwiek i te nie są tego rodzaju iżby je dziś poprawić nie bylo można. Że to mnie~anie nie jest plonnym tylko domysłem, pokazuje to text Mateusza który "tenże sam ustęp treściwiej opowiedziawszy, umie jednak dodać parę szczegółów nowych, bo mu zapewne obszerniejsze źródlo: tlacripcio Linchiticorum annalium nie bylo nie znane. To więc co w ros-

Wyżej

biorze nlD16Juego ustępu o Graku dowiemy si~, da nam zarazem jakietakie wyobrażenie o zaginionym lęchickim latopisie i jego wartości. . Aswerus mąż Hestery bylto, jak widzieliśmy wyżej, Artaxerxes Ilemnon, syn Daryusza i Parysady. Jeg)i imię biblijne tego króla zamienimy na .wieckie, natenczas słowa Miorsu są niemal jednobrzmiące ze słowami Troga, który mówi: Arta.xerxu rex Per.arum legato. in Graeciam miUit, per quos jubel omne. ab armia discedere... me annus (387 przed Chr.) non eo tanlum iuignił {flit quod reper&te pax tota Grucia {acta est; sed etiam eo , quod eodem tempore urbs Romana a Gallis capta est. (JusL VI. 6.) Widoczna więo że to co opowiada Miorsz i co znajdowalo się w starszym jeszcze latopisie lęchickim nie tylko zBadzalo się z Trogiem, ale zdaje się jakoby w części bylo z niego zaczerpnięte, z przemiaD~ Artaxerxesa na biblijnego Aswera, którato przemiana i w starym roczniku krakowskim znajduje się."
') Tu jest miejsce przekonać się aeali słuszne jest postrzeżenie Lelewela (polak. śe. w. L t 18) że nasI kronikarz znal jui Marcina Polaka i z niego czerpal. Jeśliby łak bylo, losłałby ślad tego albo w alowach textu, albo przynajmniej wdałach jednakich. Co do pierwszego, nie moina nigdzie dostrzedz podobieńatwa wyraień w Mioralu i w Msrcinie. Przedmiot też który traktują, jest zupełnie roiny i procz jednego napadu Galów na Rzym, nic w treści awojej nie maj'l spolnego. l wlaśnie 010 w opisie tego napadu calkiem się w różne strony rozbiegli. Mioraz powolal się na Troga; Marcin powiedział o parę wierazy przed swym opisem: quemGdmodum dicit Liviul i zdaje się ~a nie mać xi'lg TrOKowycb. Wiadomo ie ci dwaj spólczdni sobie hislorycy rzymscy. z których ostatni cblubil się pochodzeniem od Galów, podali różniące się wiadomości o tym napadzie. Krytyka przechyla lię więcej na stronę Troga jako tego który sam z Galów pochodzil, a podanie Liwioaa 'Ił pewnym 1JZłlęd&ie prostuje. PowolawslY się na tego osł&­ tDie,o Marcin powiada: AIIIIO po"ea Irecente,imo decimo quinlo (U. C.; 408 ante ChrJ VtJenlu vicli nIłl a RolIIaIIiI lerapore A"ueri regu. Circa idem lempvI Senonu Gaili duce

Brennio pugnavertuJI cum Romanu apud Albulam {tuvium. et victi ,rml ltomani,
et capIa ul civiltu praeler Capitołium, IfIłOd etiam perdid;"enl, li pertligil mu" R _ u: l4uittIdiM JI1If'UMJ dormielltu, claIRore f!alido /lOR ezciIlU,d. ..,. 1łJl. Chr. alr. 117, wyd. Anłw. I r. t574 w". Moina poznać na pierwszy rzut oka, choćby aulor byl tego nie powiedział, że ła wiadomość wyjęła jest z Liwiusa. Wcdllllf Marcina oblicaeń przypadło lo u Arlaxerxesa Długorękiego który panowal od r. M1.t.-.ł~5, a którego ,\swerem nllWa' Józef F1avius. Amią. M. XI. 6. Z19d widać jak na dloni le kiedy u Miorsu na spodzie wiadomości o Galach je8t Troll' i Jomandes, I którymi Dajllłaraz1 roczoiJr. krakowalU apdza sit; przeciwnie u lIarcina Polaka, pift,cego za SnniCf, opiera aiv ona na Liwiuszu komentowanym zapomoc'l Józefa Flawiego. CIIociai wiVe kronika Miorau nie bez pOŹlliejszych interpolacyj nas dOlala , nie ma ona jednak Dic .pólnelo z Marcinem.

Oznaczenie chronologii w tych dziejach perskim Artuerxesęm czyli Aswerem ma swoją ważną przYClynę, i dMć bylo zastanowić się dokladnie nad tą okolicznogcią aby zmi~rkować że widownią tych dziejów nie może być Polska, ale Ilirya. Wlaśnie królowie perscy rozpokierali wladzę swoją przez calll Traoy~ i Macedonię aż ku lIiryi. Bylow w pią­ tym przed Chry:dusem wieku. W drugą polowę tegoż wieku przypada kilkadziesilłt IlIt życia Graka: dlatego kronikarz od tego bohatyra dzieje iłirsltie zaczynając, najllwsownil!j omaczyi czas jego perskim Aswerem, o którego potędle głosiły xięgi biblijne że nad stą dwudziestą siedmią krainami panowal. Beeimienny autor spisu królów polskich znajdującego się w jednym z rękopismów krakowskich, powiada jakoby Grak od Aswera poslany był prseeiw Galom J: w CIem oczywista myli się; ale to simo już okazuje że czyny Graka i cale te dzieje należą do półwyspu ilirskiego dokąd sięgała wladza perskich satrapów; a nie do Polski, od Persów dalekiej. Nie przestaje Miorsz na ogólnem oznaczeniu czasu ale powiada dalej: Floruit autem Graccus primus rex Polonie (Linchiliae) ante itICGrnationem Chriati ann;' piu. quadringent;'; el anie Aluandrum Macedofłerlł anni. pene centum. l trzeba wyznać że to co o tym królu ilirskim polskie kroniki podają, jest nierównie ważniejsze i dokładniejsze od wszystkiego co o nim w którymkolwiek z pisarzów starożytnych przechowalo się.
I

quod. Poloni aut/iw/es.
lo
już

Wla ci vie powinno u aialiśmy.

być

Luichituc ; ale autor miesza te nazwy. jak

copiosum eaercitum conqreqant.
Polybios mówi o nadadrya ckich Wenetach: Gallorum fines cI/m ;/l(e lo exercitu erant ill!Jre si ~1. 18.); przeciwnie z tego co mówi na z kronikarz,

z napomkni eń Tenpompa i Troga pokazuje się że to byli Aularyoci ilir cy, a nie Weneci. Źródlo lej plozeczno 'ci zdaje mi się nastę­ pujące. Teopomp najstarszy opisywacz tych zdarzeń nazwał lud ów, co wkroczył do siedzib Galów Adryejami: / 1rJ(?/a iol. !\I3my dowód tego " d "och j!lgo ułamkach. W jednym z nich, kt óry przytacza Tzetzes w xi ę­ dze I. nazwał on Aulariosa 'A J(?IO'; ; w drugim który przytacza Alenajos w x. : sir. 4,t3 nazwa] samychźe Autariotów, co to ich Galowic jako ci em i ęzcó w swoich zatruwali A!!wio/ w któremlo nazwisku głoska J wyI

tudzicż

~

GraCU5 contra Gallos a rcge Assucro hic (do Panonii t} missus • eos devicil. umeru Rcgum Polonie , rkp. bibl. aktul, krak, pod z nakiem BO. III. 18. [ol. 114 o talnich trsech. kartach. Pisany w wieku. • n '.

D

Googlc

puszczona zostala przez myłkę przepisywacza. Wprawdzie Kuaubonut i mniemali łe to nazwisko czy1a~ się powinno 'A~uUo~ ale jak dalece mylne jest to zdanie. to pokazuje się Itl!d iż nie o Ardyejach ale o Autaryotach których przodkiem Autariosa lub Adryosa rółni pisarze mianują. rozpowiada tęł samą przy,odę Elian (V. H. HL 15); powtóre ił nazwisko Ardyejów 'A(!bvaio& pisze się najczęgcicj przez II nie przez & (Polyb. hist, II. 1i. pp. i.); przeciwnie zaś nalwisko 'Ab~lo; i 'Abp&a.1o& przez , pisze się. tak jak ma wlagnie Atenajos w miejscu powybzem. Dwa te więc Teopompa ułamki wzajem się objdniają. Nazwisko Adrya powtarzalo się kilkokrotnie w rozmaitych okolicach: W lIiryi byla góra '.Abp/o" (Czarna góra) a rzeka co u jej wierzchowin źródla swe bierze, tudzieł miasto na tej rzece, nazywały się 'Abf!Uz. Drugie miasto tegoż nazwiska bylo na brzegach Italii, w krainie Picen6w. To powtarzanie się jednego i tegoł samego nazwiska w rółnych stronach dawalo powód do rozmaitych blędów. Niektóre balamuctwa ztąd pochodsąee wskazalem już wyżej (str. 203). Skoro więc. jakto dopiero okazałem, dawny źródlowy pisarz Teopomp Adryejami nazwal ten naród co do siedzib galskich wkroczywszy, zmusil ich do r'Ycblt:go zpod Rzymu odwrotu, a nakoniec przez nich wytruty zostal, nie bylo tedy nic latwiejszego Polybiosowi, jak wziąć tych Adryejów za Wenetów, bo i ci nad morzem adryackiim mieszkali, a prócz tego zachodzilo między nimi wielo-rakie podobieństwo: gdy~ wedlug Herodota nadadryaccy Wenetowie s. Ilirami I. 51.; a wedlug Eliana i Agatarchida ilirscy Autaryoci Indami. Teopompa więc skazówka jako świadka starszego jest tu pewniejsza.
Sehweigbśuser

Gracumque virum nobilem et bellare scientem:
I u Kozmy praKSkiego jest Crocco czyli Croh vir oriundUl. Pierwotna forma tego imienia jest Grachus lub Graccus, i tak je mają dwa rękopisma Miorsza i najdawniejsze rękopisma Kadlubka; później dopiero przerobiono to imię na Kraka lub Kroka. Grak odpowiada greckiemu 'H(!wU.;'~, lacińskiemu Hereules, i nie jest też mlodsza ta forma od greckiej lub rzymskiej, bo od imienia tego bohatyra nazywano Alpy nie herak1ejskiemi lub herkulesowemi, ale grajskiemi: Grajae Alpes. Najdobitniej jednak przechowala się stara forma ilirska tego imienia w nazwisku miasta Dirracbium L/vdl!al&O'I' które mial zalożyć bv-'Palo~, a mieszkańcy tamtejsi rozpowiadali że zalożycielem ich stolicy jest Herakles. Przedimek bv który widzimy w imieniu bv-'Palo~ znachodzi się często w imionach ilirodackicb; tak samo zlożono są następujące imiona królów lub bplanów ich: Dicenetll, DicomGł, Decebal; a w Strabonie, Jornandesie i na starych monetach czyta się .te same imiona raz I przedimkiem blI,

ComM; Cebal. •Nietawodnie tedy bnmialo starożytne imię 6tJ-'Pa.1.0~ takie 'Ptt1.e~ lnb Graelw.. Tyłe co do pier-wiastku imienia, a teraz zwróómy uwagę na historyczne jego znaczenie. Usłfp z Troga Pompeja o pnewngach starych flirów na morzu ilirskiem, któremto imieniem w dawnych ceasach zarówno jońskie jak i adryackie morze obejmowano, przytoczylem wylej z Mateusza kroniki. Za podstawę swojej powi~ci poloiyl go Mateusz, i my tei możemy go 'WZi~ć za podstawę do krytycznego pojaśnienia tych zdarzeń. Na cztery wieki przed Chrystusem robBi llirowie sławne wyprawy morskie: w nich odznaczył się bohatyr którego imię podają rozmaicie wini pisarze. Cicero który przechowal nam najstarsze gwiadectwo Teopompa Chioty, zowie go w najlepszych swoich rękopismach BargululI lub Baretdus. BargululI czytam to imię w ulamkach Cicerona znajdujących się w jednym z rękopismćw biblioteki Ossolińskich. Kiedy zwidzalem bibliotekę ordynacką Zamojskich wpadł mi wIdnie do ręki piękny ręko­ pism Cicerona de Offieiis z wieku. jak mniemam, xrv lub XV. Na~ę-. czawszy się niemalo nad waryantami Cicerona co do pomienionego miejsca z Teopompa , jak je rozmaite obce rękopisma podają, bylem ciekaw jak tei ma go rękopism polski. Imię znalazlem tak jak w najpierwszych rękopismach europejskich: Bargulus; ale co mię nierównie więcej uderzylo było to, że nad wyrazami latro illińu. dodaje polski przepisywacz kodexu, temże samem pismem lecz inkaustem czarniejszym: id ut: .lafJorai ••. To mi przypomnialo owe słowa Nestorowej kroniki: Ruryk, Slowme, gdzie imię Słowene jest jakby glosą tylko, i zapewne teł z glosy nad textem greckiego cbronografa Hamartola poloionej, powstało. Nietyłko więc w XI i XII wieku, ale nawet w XIV i XV pojmowali lo dobrze w Polsce ludzie §wiatlejsi, le tltarożytni Ilirowie s~ przodkami tak Słowian w ogólno§ci jak i .. azczeiJólno§ci . Pollk~w, a MateusI Pretorius wiedzial to jesa:cze pod koniec wieko XVII le Wincent7 Kacłlubek. kronikę swoją rozpoczynl dziejami Getów. 1 Teopompcwegc Bargula który w orY8inlle zwan był zapewne Ó lyt1'r';~ B«ąyvlo~ sowie Julius Frontyn: Ardi." Diodor sykullłki B~v~, podobnie! Arrian i Lukian ; Helladios z Bizantu B(!U,,~, Libaoi08 B«.fldvU"o., a nasz Miorsz Groecu», Imię to tyle upowszechnione w polskich kronikach ezy jest rMlle zupełnie co do pit'rwia!llku swego od imicml Bardylis, lub czy to drugie powstało z przekręcenia formy Ardis (a wla~ciwie Argylill lub Arclis) którą u Frontyna czytlimy ? nie wiadomo; drugi raz niego:
I) Kulta de Gethis vetustissimus scriptorum Polonicorum Vincentius Cadlubko (tradidit], Orbis Gol opera et studio Mathaei Praelorii. OIiva i 688. Itr. i.

bez

Kwl~,

3i

..., Die podlep ie Gnl w Iw.l 'Il i 'I a BerdJł u pisarzów Iłaroiyła)'eh, jest ~ i 1.0 UIa1 ~.•~"... BerU.Je.6w było wielu a kaidy z Dieb iyl pierwej i..d' 'JI lit jakUM ezyoem historyeznym, nim 10 zidealizowaao lub do ~ bopw zaliczono. Uwaial 10 już IWy Pon:iłII Cato że G.eey cokolwiek tyIb • jakim Heraklesie zlllyueJj, odnosili 10 do IWecO bobatpa kł6rJ ~ bohatyrami tes0 imienia byl jeden & najmlockzych. I Ta utrap okazuje lię w historyi wielce prawdziwa. :A~lą_ oatab1i z kr6&6w feDiekidl • nad fciptem panowali po UląpieniU lwojem & Esip&u ~ Da eaeIe wojsk z rozmaitych ludów zlołonyeh do Hiszpanii I 0&0 rozpowiadłft Veekie mity, jakoby Herakles, Jowisza i Alkmeny Iyn, robil wypn-, do Hiszpanii Idzie na wiecznę pam~tkę sweso pochodu wbil Da brzep.b ACryki i Hiszpanii slupy zwane Heraklelowemi. 1 ~J Inne znowu podanie 0l'asza Herakleaa polromą Ger,oDa i T.ryska z którycb pierwszy w Hiszpanii, a drusi w Galii dokazywal; HebIej W, Skilax, Arysto&el i Eustatius upewniaj~ że owa Erytija na k&ó'1 w tej wyprawie przybyć mial Herakles znajdowala lię wlunie na bnepeh Epiru a nie kolo slupów Heraklesowych w Hiszpanii. Wreucie kolo Diracbium bylo pole pamiątce Heraklesa poświęcone, a mieszkańcy lepi minta, jak już spomnialem, wskazywali Heraklesa za swe,o ulożyeiela. Być tedy może że już w dawnych czasach był w lliryi jaki bohatyr Iqo imienia który czynami swemi dal powód do owelo mitu o wyprawie Heraklesa na Taoryska; a nieuwodn~ je.t rzecą że Bardyl czyli ów Grak, o którym kroniki nasze rozpowiadajlf, robil z pocątk,iem CI~ przed Cbrystusem wieku wyprawę, na czele llirów, w krainy GaJów, i walczyi & Liguryskami których i Tauryskami nazywano.' To j8lt wypad~ jedyny podcbodzący pod owe mitos, który hi.toryeznie udowodnić sit •
I .I . . . . .

.tj.mep:;ej.........

+•

capitaneum c o n s t i t u u n t . ·

.1 •. ,.1',

Pierwsse tedy wyniesienie się swoje winien jest Gratt wojsk~ zawodowi, i slowa te naszego kronikarza zgodne są z tem co powiada Helladios: Bardyl". car60fUlriw cum (lIuld illyricvm duH e sercitvm. Mateusz skrócił ten opis Mionza i slowa niniejsze są u - niep wypuszczone, a tylko dowiadujemy się jak Grak. od razu xięciem zostaje.
~ Graeci ubicumque nomen Herculis audinnl, pU!aDt e818 8uum a DOmme

1IUIleB'"

argumeDtum; cum !amen ille neque aomine Lib)'UI a quo devicti Lybii allil!, aed Alceu8 dictut 8il Neque dictio Hercules 8it graeca; sed Aemtia. Cal libr. ong. S) SaUWll bell Jugurt rosd. XVII; ob. Ed. Rllth: Die Aeml Glaubenal Mannheim i IU6, nola 39. ') Tauriacia Liguriscarum el Tauria!arum Domen tribuunŁ Slrab. vu. 96.

ilU
relitpuu diu a{1MJIo8 tUl ,odaliai

f_ul eomTJ1'lere.

żaden ze znanych dzi' staroiyłnyeh pisarzów .nie mówi yY1'Unie o zawieraniu przymierza G.lów z Jlirami w owym oallie; a jednak, wszystkie ubocznie przez nich napomknione okoliclno'ei tak się ku temu składają, że zaledwie wabać się można, uznać takowe przymierze za wypadek historyczny. Oto są niektóre z tych oll.olicznoki. Z Teopompa i Eliana jest rzer.zą pewną że okolo tero czasu Ilirowie z Galami dla~ie i uparte boje toczyli. Jednoeseśnie prawie z temi wypadkami mianowicie okolo roku 385 zawiera Oyonizy syrakuuóski tyran I IliraQli przymierze. Wlem oawala Galów uderza na Italię .i na oba brzeri Dunaju: ta częśó która zdobyla i spalila Rzym. zostaje przemo... widcią iż zagon jakjg barbarzyńców od Adryi przedarł się ał do jeb ojczyzny. Polybios nazwal tych barbarzyńców Weaetami, a powód tege , wskazałem wyżej. Wiadomo iż pod Rzymem znajdujący się Gało­ wie zawarli wkró1ee sojusz z Dyonizym syrakuzańskim, a tu nasuwa się samo przez się, ze musiały nastąpić jakoweś przyjaźniejsze stosunki Galów do sprzymierzeńców Dyenisego , Ilirów , bo nie słychać iżby ten z nimi zrywał podówczas; Galom zaś którzy w poźniejszyeh latach zagouJ Iwoje aj poza Rzym szerzyli, by' sojusz I llirami tern potrzebniejszy i prawie niezbędny, ile że już pierwej przez tychże IIirów zpod zdobyteso Rzymu cofać się musieli. . ZądiDoąd znowu wiadomo że Autaryoci, największy z ludów ilirskioh, albo jak ich kroniki liasze nazywają, Lęehitowie, potrafili się isf,otnie okolo owych czasÓw wynieść nad swoich sąsiadów i pobratymców i n,arnęli pod swoją wladzł} rozmaite trackie i ilirskie plemiona, jak 10 poświadcza Strabo i Appian,l a ostatni zowie ich wyraźnie sprzymierz6Óeami Galów przy opisie napadu na Delfy. Co wszystko porównawuy z sobą, okazuje się sojuu ilinki, o któryrp tu Mionz za nieznanym dzig wprawdzie, ale dobrze ówczesnych stosunków świadom)'Dl pisaesem rozpowiada, wypadkiem wiarorodnym.

aut sorte aut flirtule aceessiue:
Przed wyprawami wojennemi zwykli byli Galowie rzucać losy: tak czytamy w Liwiuszu: Sigovelo • or t i bu, datae Hercynii .altu.. Do tegoto zwyczaju zdają się ściągać slowa powyzsze.

? Autariatae

cum Triballoa domuiaaent qui ab AiJianibWl usque ad Iatrum quindecim dierum iLineris spacium occupabanl, lupra alias eliam TbraCls et wynos sese extulerunt. Strab. vn. 318. Ardiaei qui mari inprimis valuerant, ab AutariensibOl qui tern praevalebanł, poslquam hos multla adfecerant damnis, łamen everai SUDt· Appiao. m1l'. rotd. 3. .

ł5i

GallU itaque caMI

~.

u..-

tul ~

Poprawka jaką tu robi! opiera się nie na lallłJDl tyIk& "1II>"Ie : i~ w oiej za Dajatal'lzemi rękopismami. Nuwisko Gelia (nie ~ lIłoi wyraźnie w rękopismie VI piunym roku UOO. W kilku znowu ręko­ piamach biblioteki akadelllickiej krakowskiej napisane ono jest sposobem skróconym. tak że je i Geeia i Grecłc cz~ moina. Skoro jeden lub drugi przepiaywaca w starym rękopismie po*zegl takowe skrócenie, wolal je czytać Greei4 nii GecłtJ. bo o Grecyi mial Justyn w XXIV x~ 6 rozdziale. a II! bardzo widoczne ślady. że pierwotny te:d naazyeb kronik w którym się ustępy wprost z Troga zaca~te znajdewaly. pod koniec wieku XIV i w wielw XV już nie według Troca. ale wedIuc Justyna poprawiano. Wreszcie nie było nic łatwiejszego jak popel_ ten błąd czytajlłc skrócone Gci4 za GrtJcU&, bo s'oska t od c w pilllllach dawnych niczem się prawie nie różnila i imię arabskieBo króla E,."ti.... czyta się Erocif1łUl we wszystkich znanych mi rękopismaeh Wincen&ego; tożsamo dzieje się zwielą innemi imionami. TeJd Jultyna w jednem z jego wypiaywaczów wyja~nia nam najlepiej t! lIl)'łkę. W xiędze XXV rozdziale ł mówi Justyn: {.gati'que Getartlm 1'riballonnrłqw copiil. a w Wincentego z Belowaku xiędze VI rozdzme fl czytamty te Duwitka Graecorllm TrihaUorwmqxe. Otoż taksamo jak tu GdtmIm na ~. przemienila się w naszych kodexach Getia na Groecia. Stefan z Biuotu który mial pod ręką zaginiOtte dzieło Kritona: rlf&lla, powiada widnie w tem miejscu gilzie na Kritona się powołuje: Getia regio Getarum. Ert lIBrO Thracica tJmI. rmr~ vocobatar w:or Pltilippi. 7łmyllthae filii. Inne źródla nazywają ją Dirką. a byla to bliska jak się zdaje krewna Bargula. na imie Adea czyli Adal.. Krilon więc traktował w 'wojem dziele o Ilirach i Getaeh, którycb mial za jeden i ten sam naród równie jak i Trog : i prawdopodobnie z jegoto dziela wzięte byly te wiadomości do kroniki lęchickiej , a za nią powtarza je nesz Miotlz. Słowa u.que ad Danubium. przechowali nam dwaj kronikarze szJąscy którzy text Wincentego jeszcze w XIV wieku wypisywali. A nie jestto jedyny ważny waryant przechowany nam przez tych skrócicieli; owszem ichto dopiero text porównany z dzisiejszemi kodexami Kadlubka okazuje, jak wielkiemu przetworzeniu ulegla ta kronika w ostatnich latach XIV a początku XV wieku, wtedy wla~nie ~dy zpowodu dźwignionej akademii krakowskiej Kadlubek stal się xiążką szkolną z której i laciny i logiki i dziejów polskich i powszechnych dziejów uczono. pstrząc niemilosiernie text jego pedanckiemi komentarzami. Pomienione slowa usque ad Danubitl", utwierdzają nas w tem przekonaniu że lu mowa o Gecyi: bo Grecya do

D&lju nie, pnyąkale; a przeciwnie wiadoJllo ł.e Gałowie, mi.... wioie Id ci którzy u Liwroaazwani Boji, u. Ceiira felca, TICIo~ aagaa, i takaamo u Justyna,1 lupi_yli na prawym hnep Duueju, a bardzo wcześnie opaaowlli lewy brze" tej rzeki gdlitl. JDieszIuIly Jud, setyckie. Tito więc byla Gec,a która al po Dlm8j G.łom ,,6.WCIIS pny'" padla; Getowie zaś po prawym hrzełu Dunaju mieazuMoY, jakoło Tryhalowie i inni, podbici byli jednocześnie praea Autaryo"w cayU' Linchi&ów jak o &em S&rabo i Appian wwiadczają.

.y

łlS3

a,

Polonorum ser» hinc usque Parthiam.
Partya u Polybiosa ~ ll~{}o~ u Stefana z Bizantu ~ llaq{};~ była ostatnia kraina ilirska obok Macedonii i Linchitii ponad morze rozciągająca się. Dawna stolica jej 'zwala się Parthos; ale i Epidamnos, poźniejsze Diracbium leialo w tej krainie. Lud tamtejszy zwano Partyejami, Partynami lub Partenami. a nazwisko jego prsechowało się do poźnych czasów. Jeszcze Strabo zowie cale to wybrzeże ilirskiem zachwalając je z powodu podatności do żeglugi. Poźniej zaliczano je do Macedonii i u Stefana jest llaq{}lo; ~ lw~a Mwm'o"la~. Polorwrum mówi Miorsz zamiast Lechitarum; Mateusz kladzie w tern miejscu "torum, co jest tern stosowniejsze ił w poprzedniczym ustępie mówil widnie o Ilirach. Hinc znachodzi się we wszystkich niemal rękopismach i znaczy od Dunaju, o którym widnie co tylko wspomniano. Skorobyśmy przyjęli le autor mówil wyżej: Gailia cessit universa Graecia, natenczas wyrażenie hinc uaque Parthiam staje się dziwactwem, bo od Partyi poczynały się dopiero granice państwa ilirskiego i ciągnęły się w górę ku Alpom i do tak zwanej potniej Karantanii. Mamy więc w tern nowy dowód że text pierwotny mial Getia usque fJłl Dawbium tak jak nam łe sdęscy wypiaywacze Wincentego uchowali. •

istinc mque Bulgariam.
/stinc to jest: od Partyi, czyli od morza adryackiego
(aryi. Charakterystyczne jest to w niniejszem opisie, łe obok imion stajakie się tylko w pisarzach klasycznych znajdują, napotykamy w równej niemal ilości imiona nowożytne, które się zdają jakby wymieniane tylko przez piszącego, dla większej zrozumiałości. Tak obok starożytnej i nieznanej już dziś Partyi ilirskiej, Owidzimy nowołytną Bólrożytnych

do Ból-

') Ex genie Telltos8gorum non rnediocrill popullJl praedae duleedine myrilllDD repeliYit. 'poliatieque Jaaris in P_U COIIIedił. JUlL nxu. 3.

prJf; obok Geeyi, Cbonrac}!; &K oblel)'Dl wnet nuwiako Ba;6w, a potniej Bojo.." jako nazwisko krainy .. kłórej dokonlDa została teeo plakiep lZCZepu zatlada, i uraz obok tero nazwisko Serbu; tak nakoniec Prlel.... a u Ma&euaa naz.isko Lipryi oftooaące się do okolic NOI1Iw o kł6rycb 18 atarołytnyeb pilllnów pnekona6 si, moma ie 18ludnione były ia&otnie ludami liprsktrni. Spomnialell1 jul ie owa rktctiplio &IłRtJlium na kłól1 się Miorsz powolal i la ni. nam ten usłłp rolpowiada byla prawdopodobnie pu'cian. Slowian IX lub X wieku. Te oto lnamiona charakterysłyczDe m6wi. I I tem domniemaniem. Imiona starożytne okazują widocznie że czerpano te wiadomości le staroiytne,o pisana; w imionach znowu nowożytnych, tu przytoczonych, przebijaj. Ii, wyobraienia wieki! IX i X. Nazwiska Partyi podanej la kończyn, granic ilirskich, nie mial autor latopisu owego lIsąpić CI"m stosownem w owym czasie. więc je zostawil; nazwisko zag Ból,aryi, w miejscu kłórej prawdopodobnie Myzya niższa znajdowala się w ir6dlowym ataroiytnym pisanu, s'ogne jest między Slowianami w wiekach owych i uledwie moglo by6 pominione pnez piszącelO. Takumo ma si, I nuwiakiem Serbii. spomnionej niżej troche, a w miejscu której atala w ir6dlowym pisanu lapewne Myzy. górna. Bólrarya rOlci.pa się po obu stronach Dunaju. Na prawym jOlo bnecu dawna Myzya dolna byla wlaściwem i &'ównem ich siedliskiem. a kiedy mi,dly rokiem 904-907 Węsrowie wyrzucili BólIarów z krainy lei.cej mi,dly Cią a Dunajem. byla ich siedliskiem jedynem. Pooqwuy więc od Diracbium li do &e,o punktu nad Dunajem rouzerl)'ło paóstwo Autaryotów.

li,

illUae lIIfW lAraIaia•.
lU: lł'fW c.r..a.., a w drupm miejscu lej krainy Graku m6~: CAriaIAiaa. któreło osbtlUe ...."isko lDaR w obu l1Cb miejscaeh rtkopisma U i UL Mniemam łe " Kritonie. I którer jak już nadmieniłem. ustęp ten zdaje si! być pierWOłDie W1i!'y. h,ło tu wymienione slome la czasó" nymakich c......... "wyiszej Pannonu. i I Dieco to robił niem8DY autor Ięchickiej "l"OIlik.i lU Kanracyę druci raz KaryolJl. Ptwierdza ~ "tem mnieIMaMa to ie 6" ~. I M.ionu kroniki majduP.cy ~ "l'fkopismie ~ . . tu ..,mnie Paoooif: 1""tfu.a Grwc:cat ".v.a,e. Cł"'• • Dl f'A UfW ,......... ptł"NłUL Od 40IDej . . JIyzyi PDe ~ ..... ~ ... M peud n.a; li de p.,.lIIii wyiaej i .. N.,b. ~ sit , . ,... • ']F. . . . . . Gna • 8IriyIa.

Wydanie

sdańskie

o ~JIIl

I

3

u1ń

pod multOl cum Hm,

crmflicłul,

pOlt multorum bIll9f'UtA

discrimina urbu occupaverant, pre{ectol comtitueranl, pre{alum Graccum principem creaveranl.
Na początku tego ustępu powiedzial autor że Lęchitowie obrawu1 Graka wodzem przeciw Galom: multa millia eorum C.cillcu Gall,,...) muUiI urauer« conflictibu.. Teraz przy wzmiance o Karantanii rozwodzi się z tem szczelólowo, co tam ogolme powiedzial, "-ymieniając krańce lęchickiego czyli autaryockiego podboju. Dwa te miejsca jako należące do siebie zestawiwszy, latwo dają się poprawie usterki przepisywaczów znacbodzące się dziś we wszystkich rękopismach. A najprzód: nie ma wątpliwogci że to byly walki z Galami, mianowicie tymi którycb Liwius Bojami, a Cezar i Justyn Te1ctosagami lub Wolcami Tełto.agami nazywają. Ci Bojowie jak nas uczą poźniejsse ich przygody znachodzili uprzejme dla siebie przytulisko u pokrewnych sobie Taurysków, pierwotnych mieszkańców Noryku, a Pannońskich sąsiadów. (Strab. VII. 304). Tu więc na tem rosgranieeu Noryku i Pannonii, począwszy od ujgcia rzeki Marus (poiniej Morawy) aż do Dunaju, na którego prawym brsegu stanęło poiniejsze Camuntuf1&, wzdluż jeziora Pejso d do Istryi i Alp które najprzód noryckiemi, poiniej karnijskiemi a następnie julijskiemi nuywano, lamala się dlugi czas z odmiennem szczęgciem poŁęła ludów iJirskich z galskiemi. Autaryoci pomknęli lię aż do Noryku i tu zdobywali I"Ody, ustanawiali przelożonych, a wodza swelo xięciem obwolywali. Ale tak te zwycięstwa jako i wytrucie zalor autaryockich na ziemi Taurysków o którem w tem miejscu mówi Mateusz, zaszło, jak się to samo przez się rozumie, przed zawarciem sojuszu, o którym jui~my slyszeli, a tylko ubocznie i nawiasowo dorzuca tu nasz opowiadacz slczelóly tego co wprzód 0lólnie napomknąl. Poprawiam cum Boi. bo to nazwisko najpodobniejsze jest do pomyloneło ROfIi. lub Roman" jakie dzig w rękopismach znachodzę. Ale niemialbym nic przeciw temu gdyby kto poprawil cum Gallu, lub cum Lipr", albo też cum Tecto.agil, bo to na jedno prawie wychodzi.

PosI alirplod lempus.
Mateusz oznacza ten czas; mówiąc że byloto wtedy Idy nasi czę'~ posiadlogci Iigurskieh zdobyli. Czem potwierdza się i uzupelnia to coImy wyżej o walkach w wyższej Pannonii powiedzieli.

rediens a Caf"tZnlania GracCUl.
Te slowa o powrocie Grab z wyższej Pannonii do nadmorskiej UUyi płaie byla r'ÓWDl Autaryotów sieclliba, daly powód pcmriejuym

polskim kronikarzom do twierchenia, ie

Lęch

przodek

bali ·!

laryntii

przyszedl do Polski. Bajka ta wi ęc nic jest zmyślona calkiem; tylko przekrę cona ze zle zrozumianego wypadku. Bardyl zwany u nas Grakiem mógl tei być zwany L ęchem, bądź że rodowość jego była linchioka. bądź że go lestc nazwal Teopomp; jak \V ogólności c:lly nar d Biesów zwano lestami. (Strab, YII. 318). Wracal Grak z Karantanil czyli od granic wyższe] Pannonii, po dokonanym podboju ziemi ligur kiej; wracał do ojczyzny na powrót, a ni eświadomym owych zdarzeń zdawało się jakoby rodem będąc z Karantanii przychodzil poraz pierwszy do Lę­ chów. W tcm tedy jest powód nieporozumień między starożytnem świa­ dectwem a podaniem poźniejszem.

omniuni coqnaciones nobiliusa conuocai.
Wskazuje tern autor na różni cę stanów, która się między Autaryolami znajdowala. Że takowa była u Daków i nicktórych innych 11Illó . z nimi pokrewnych. o tem wiemy z pewnością; zaś co do Autaryotów ni lIIamy na to innych świadectw prócz następujących słów Teopompa : Adriasi habent clientuni quasi helotum. lrigi/lta myriaclas. Ta czerń nie należała zapewne do obioru króla.

dicens : Sieui
źródła

COl'pUS

sine anima.

Obszerniej przytacza tę mowę Mateusz, zapewne z tego samego co liorsz ją zaczerpnąwszy, to jesl ex descriptione annalium, Obacz więc przypisy do l\Iateusza.

Non sibi sed toti tuuuni se credere mundo.
Kato, Wiersz z Farsalii Lukana który z powodu kre śli obraz sekty stoickiej tak:
udziału

jaki w ni j br

. . ... 1Ii lllOre.' . haec tlllri imm ala Catonis Secl a [uit : Serrare lIIotlum, {inell/que tenere , Naturamque sequi; patriacque imp endere uitam : Nec sibi sed lali qenitun, se credere lIIundo. (Pil ar . I/.

II.

5 0-5 5) .

jura instituit , leqes protnulqat.
Co tu mówi nasz autor jest tcm podobniejsze do Bardyla , ile że wicmy z Teopompa iż z powodu wymierzania ścislej sprawiedliwo ci osią l;nąl godność n ajwyższą. O prawach starych Ilirów napomyka Skimnos Chiota, i Stefan z Bizantu za Kritouern.

Sic ivilllr nostri [uris ciellis uata es/ conccpcia.
nik Do tych słó w za losował j lnteusz pytanie którem dyalo gowan ą kro\ oją rozpoczyna: Quaeso, sub quonam eonceptam uistimabimu
Diqitized

byGoogle

i57
fIO.trOf'llflł CMłItitutitmllm

wyp~til

on, i

dołyl

ifł{ofltitJm ~ Zasmatwany nieco tem dowód zdroweso rozsądku.

wstęp

Mionu

Floruil antem Graccua...
Czas panowania Bardyla daje się gcigle oznaczy6 l: pisarzów stai pokazuje iż kronikarze polscy ~ntownie znali tę okoliczność; jedno miejsce Lukiana porównane z Diodorem sykuIskim dozwala nawet wiedzie6 rok urodzenia tego bohatyra. WalczyI z Filipem Amintowym roku 359 przed Chrystusem, a mial wtedy lat 90. 1 Wi~ rodzil się roku 449. Prostego stanu będąc, mial w mlodogci sen że od granic krainy Molosów aż do Macedonii królowa6 będzie. li Panowanie nad IIiryą calą dostalo mu się la Aswera czasów, a więc dobrze już w wieku podeszłemu. Lat 90 mając potykał się konno z wojskiem Filipa. 3 Umarl dopiero okolo roku 340 WIjąc lat przeszło 110 jak się to pokazuje ze slów Frontyna porównanych z Justynem. 6
rożytnych

II. Przypisy do Mateau..

Fama etiam ut, GaUoI...
mniemano dostrzedz w kronikarzu naszym wyrana podania ustne, podania ludowe jak je w naszych czasach nazywają. Tymczasem wiadomo że ten kronikarz we wszystkiem naśladuje styl Troga, i wyrażenia jeso, lub jak mniemano wyrażenia Justynowe sobie przyswaja. WIdnie też powiada ów mistrz jego: inter omnu allclores fama est to jest: piszą tak wszyscy autorowie. W xiędze znowu listów Alexandrowych na której również zaprawial styl swój nasI kronikarz, bo naśladowane l: niej wyrażenia nieraz się w nim natrafiają, użyty jest ten wyraz nie w innem znaczeniu. Alexander doniósl Arystotelesowi o powodzeniach swoich w Lichnitii; sam też Arystotel przyznaje, że od niego dopiero o tych jeso zwycięstwach dowiedzial się, a jednak powiada on w tejże samej swojej odpowiedzi: Fama est de Carantis Lechitarum te cum tllil trillmphasse co znaczy tyle jakby powiedzial: wyczytalem w liście twym. Sam nakonieć Wincenty naSI, kiedy 'W czwartej xiędze powiada: Fama ut quo.dam .• ~e sine rege confecło. , quo i n c fUl i, tandem i n p r o el ii, fi Ol Ho d, ho,tiłtu trillf'llphal,,; bierze te alowa nie l: podanialudoweso, ale I:l'lymakielo hiJtoryka który W tych
iną skazówkę słowach

I) Diod. lic. Bibl XVL "; 1'0f'dtD. Luk. MIkrob. tO. 2) CaIlist. fr. olS. 2) Lukian tamłe. 4) Front. Strat. D. '" ił j JIUt. IX. I.

33

mówi: qui (IJlrria) pruHa pum, re,e '110 aft cunł' proWo u poe aci_ p a. i t o, IIcritu mtamen repllivere. JusL vn. i. Juici naszemu Wincentemu (który kronikę Mateuszową w lepsą formę pnystrajal) dogodniejsze byly takie wyrażenia, któreby oraz i do mówiących zastosować można; wypływalo to z jego usilowań artystowskich, z ehęei opowiadania dziejów polskich owym ujmującym i uchwalonym sposobem jakim opowiadal dzieje rzymskie Cicero w druliej xię­ dze dziela swego: De RepublictJ. W tym celu powiedzial Wincenty: Memina colloetdion"; a- wymykala mu się wzmianka o perpminach. Dalej mówi: Narrabat grandi. natu; a wypisuje żywcem xięli Troga Pompeja. Tak samo nawija mu się tu dobrze wyrażenie: (ama ut; ale ztąd nie wypływa bynajmniej, że to jest ustne podanie, bo to samo co on tu mówi, zapisal już więcej niż o caly wiek przed nim Miorsz, a jeszcze pierwej stilo to: in ducriptione "nalitml, na które się Mioraz powolał. EM"" dorzucil autor, a czytelnik niech uważa, ił to jest innej treści i z innego tródla zaczerpnięta powie'ć, nił ta którą dopiero skoń­ czył Mateusz. Że ją z innego zupelnie uódla wyjęl, na to mamy widoomy dowód najprzód w tem, ił dla jej przytoczenia lamifł autor porządek chronoloJiczny, i kiedy ... tem co z Trop wypisał b,& jui wzmianka o Alexandrze wielkim i o Rolu dackim iyjącym u Oktawianaj tu oto zaczyna od napadu Galów który byl na cztery niespełna wieki przed Chrystusem. Powt6re, gdyby ta oto powidć znajdowala si, w Trop i autor z niego ją wzięl, tedy niepotrzebowalby udawać się do Trop po jej sprawdzenie, jak to wlunie robi ku końcowi; a w tem co ku temu celowi przytacza wid&i.my zupelą róioiet i w stylu i w następstwie wypadków, a poniekąd i w treści, Najprędzej moiem~ym ie Mateusz wypisuje tu Mionza; ale gdy Mateusz napomyb jeszcze i o zatruciu, o czem tamten milczy zupclnie, tedy trzeba przypuścić. ie albo mial dokładniejsze rękopisma Mionu, nił 54 dzisiejsze; albo, co podobniejsza. ie znal jeszcze ową ducriptło cmnali.. która tamtemu za iródlo sluiyla a w której, jak 54 ku temu wszelkie skuówki, była necz wyłuszczona obszerniej. To bylo bezpośrednie źródło naszych kronibny, dalazem AŚ uód/em tych dziejów 54 nr.. KritODa lub Diona l: Prusei.
I

Iuztł «gniUr diuol1lli..• Oto jest ciekawy uałłp o alruciu AldIr1Ołów. o bSrem dopiero wspomnialem. Waiay OD jest ~d, łe uzupełnia obru eaAowi'J aUneń nsalych w walkach Dir6w I Galami. Piertnay (lO Ił priYlodt~­ powiadal b" Teopomp Cbiota. a pr6ca Diep aaaJduje sit ona jeszcze Q Poł)'eDL Zdaje sit Diepoclobu iib1 Ił 'hopoapea pie ~ O Qiej

&4 UUilIeta iUia genN

i Troł> aeskohriek w luatynil! nie ma o niej i alOWI. Mateusz, jn Dltliemam, bierze ją z kroniki lęchickiej, nie z Trop, bo widzieljgmy juł Wylej przy Aswerze le autorkroniki owej nietylko lata wedlug Troga omaczał, ale spotykał się nawet niekiedy I [ego alowami. Teopomp II. er. 4ł. tak mówi:

Adriooi vero, ait idem, habent 1IQOthrUa:rrM, danafł EUtlnaw, 'tfłui- clientum, quasi Helotum , trisinta xon« ł"'fłui8~ x«lł' hctit1'r~ 8A myriadas. Q"uotidie vero inebriantur ~fClqcu fCłłłVOtJI11 x«l flOlovnm l1Vet convivia agunt, et comeasatio~ltll;, xal 8uixunm "fłOg A8m81r' nibus compotationibusque intemxal "ÓI1" tŻxq«'tltnlf!"" x«l perantius indulgent, Quare etiam Kwol "OUfCOm,g «wolg, xal Galli bellum eis facientes, quum ,,",&rag «WrM a}1' Wcfładlcu, "aqt1- non ignorarent iIIorum intemperan1.w.u. /ltradl 'torg t1'rfł«'tloWlUg tiam, milites jusserunt omnes coe8,;"..", m~ laf-Ctrfló't«'t'" ""fładXW- nam in tentoriis adparare quam M«fI'ttll; x«'tli t1'X~, AfC8«lal" ,i~ lautissimam possent, cibisque inji'tli I1l'tl« "ó«" 'tl"lZ rp"fłfCaóXJfJ , cere herbam quamdam medicatam, 8tJf/t%fCh~ CłcaÓtr'tll" 'tag xoUJtII; que vim haberet incidendi alvum xal "la«lła4!Il'" 1'''OfC'''00 CłA 'tov- et perpurgaudi. Quo facto, alii ex 'totJ, ol fCW «VrrM X«'talfJrpłłWfl~ iIIis deprehensi a Gallis interfeeti vtrl 'tóW Ku.:rO»' dtrcólono' ol Cłi x«l sunt, alii vero ipsi se in numina ~ 'tOVg "O'ttqlOV~ GQql1/J«" l«wovg, projecerunt, quum alvi dolorem ferre ~~Ofł'g 'trM 1ad't'tqtrw 7",ÓfC",Ol. non possent, Tuaamo prawie opowiada to zdarzenie Polyen,' a ze tych co z Galami walczyli zowie W1l'ainie Autaryotami, nie ma więc wątpliwogci że Teopomp który Autaryosa nuywa Adryosem, i-mniemanych potomków jeso, Autaryotów, zwal nie inaczej, jak tylko Adryejami. Pomylone więc w powyłszym jego ułamku imię ladu tego ".A.f!ltilOł poprawiłem na ".A.Cłf!uUOl. Slowa Polyena są: GaIli upeditioMflł mer,", Aut4riala& ,",ceperunl. Ovm di.. bUlIłfIl duceretu1', Cellm cibaria et vinum herbill ventJnori. inflciunt, et ipai nDeu relictil caJtriI rugam copuaunl. 4utaritJke credenull tJOll metu profugil.e, caatra invadunl, et vino cibariiaque largiter rruuntur, .tatimque immoderato ventriI profluvio prolabuntur. Celtm aupervenerunl, ae prolltrato. occiderurat. S&ratar. VII. 42. ł.

".A.8fł1l110ł

8A, cp1]l1l, xiJm]nm

d,,,

Ctlteri jugo indigenarum

IUbllern~nJur:

licque omnluft1,

armu

mflicti, paucorum aegnitie vincuntur.
Do teroto zdarzenia zdają się geiągać następujące alowa Seneki: Cogi14 qwu dtJdu ediderit pvblica ebrietaa: luBe conhcmaci.rimo. et jugu'"

i60
reeUlafłtu,

in

aliefłum

elit arbitrium; hee

itwicloł

acie, ....

domuit. Ep. LXXXIII.
Ustępy

2ł.

które z Teopompa i Polyena przywiodlem, olwujlł jasno dokąd wlagciwie należ4 zdarzenia przez naszych kronikarzy roapowiadane. Baczny czytelnik zauwała tu i to że Mateusz ani z Teopompa ani z Polyena nie wziąl swej wiadomości, ale mial pod r~ką jakieg źródlo obfitsze: nadmienia bowiem o sJczególach których tamci nie mają. I tak. dowiadujemy się z niego że reszta niedobitków poszła w poddaństwo krajowCów: jugo indigenarum .ubBternuntur. Ztąd wniosek oczywisty że wojna ta toczyla się w ziemi obcej, nie w Uiryi. I Polybios też powiada że Galowie Rzym zdobywszy przeraieni zostali wiescią , iż nieprzyjaciele (który~h zamiast Autaryotami lub Adryotami, Wenetami nazwać mu się podobalo, bo i ci siedzieli nad Adryą) wtargnęli zwycięzk.o do ich siedlisk. (Hist. n. ł 8.) Z Mateusza nakoniec dowiemy się niebawem że to zaszło w Noryku gdzie mieszkali Tauryskowie lud szczepu keltyckieio, ale już do galęzi Ligurów należący, podobnie jak ligurskiemi mianowali się Tauryskowie co z drugiej strony Italii od strony Masylii mieszkali. Ci tedy ligursey Tauryskowie byli pierwotnymi mieszkańcami Noryku, a Dirowie przybylcami. Kiedy Strabo wymienia za swoich ezasćw między Tauryskami w Noryku Breunów i Genaunów, ludki, jak powiada, szczepu ilirskiego, tedy możnaby mniemać iż to są potomkowie owych szczątków ilirskich co przez niecstroźnośc nietylko utracili "ladzę nad zdobytą częgcią Noryku, ale i sami w jarzmo popadli.

Nihil kic lictum, nihil Bimulatum; BelL quidquid cuse,;, verum tUe ac Berium erc antiqua prlUUmmitur hiatoria.
Parafraza słów Cicerona który powiada: In a",icitia autem Ił i h i l (letum, nihil .imulatum; et quidquid in ea ełt, itl ut veru,. et voltmtarium. L:eL o. vm.

Galii enim ut

au

TrofJU8.

Za autorami dziejów getyckich: lub też za kroniką lęchick~ opowiedziawszy te wypadki Mateusz, udaje si~ do historyi starożytnej i przywomi na ich sprawdzenie nowy ustęp z Troga, Żalować tu przychodzi że rękopisma naszego kronikarza są poźne i wielce popsute: w wielu miejscach zaledwie już tylko domyg}ać się można jak wlaściwie opiewal text pierwotny; ztemwszystkiem i z ty pomylonego textu da się jeszcze za pomoeą krytyki wydobyć niejeden ,ciekawy szczeiól dla historyi.

rnllca,

cum eOl (GallaB) patria npn caperet.
Patria mówil TrOi, bo Galia, mianowicie kraina Wokoncyów, byla i jeso ojczyzną, jak. si~ do tego sam w ostatniej xiędze z pewną chlubą

przyzna wal. Powiedział on i w xiędze xxxn GoUi antiquam patriam repelillerll i to wyraienie zatrzymal Justyn (tamże rozd. 3); ale w pierwszem pozwolil sobie zmienić wyrażenie Trogowe , zna~odząc stosowniejszem dla Rzymianina powiedzieć: cum eOl (Gallo.) tłOA caperent terrae qru genueram, jak to u niego czytamy.

ultJoa 1,l'rum et· ciJr(J, milerunt.
Do odbudowania textu Wincentero niemalo posłużyć moA dwie kroniki szląskie z których pierwsza z początku, druga z końca XIV wieku pochodzi. Tak jedna jak i druga jest w znacznej części prostam tylko skróceniem kroniki Wineentero ; ale rdy takowe uskutecznione bylo z rękopismów spółczesnych naszemu autorowi lub maloco poźniejszych, tedy oczywista jest .yłszość ich waryantów nad te jakie w rękopismach dziś znanych Wincentego znachodzimy. Pierwszą, mającą nadpis CAronica Polonorum. wydal Sommertlberg w tomie pierwszem pisarzów szląskich. Nie opisał on dokladnie ręko­ pismu z którego ją drukowal, ale mniemano powszechnie i jeszcze Runre to utrzymuje że drukowal ją z autografu. Wydal tei niedawno kronikę tę Stemel z rękopismu pergaminowero biblioteki Rhedigerowskiej w Wroolawiu. W przedmowie utrzymuje, jakoby ten rękopism byl tenże· sam z którei'0 drukowal Sommersberg, ale dostatecznych na to dowodów nie przytacza; tosamogć niektórych czytań w Sommersbergu i w owym rękopismie nic jeszeze nie dowodzi. Że rękopism Hhedigerowski nie jest autografem, ale poźniejszą wielce mylną kopią, to przyznaje sam Stensel, PrzypUljciwszy że i Sommersberg nie z autografu lecz z odpisu tylko drukowal, to i w takim razie musimy przyznać że odpis ten byl mniej mylny niż Bhedigerowski, a twierdzenie Stenzla że to są tylko poprawki samero Sommersberga, nie jest naleiycie poparte. Owuem kiedy widzim w wydaniu Sommersberskiem wiele miejsc kropkami tylko oznaeaonycb, w kt6rychto miejscach Stensel całkowite, nieuszkodzone slowa w ręko­ pismie Hhedigerowskiem wyczytuje; nie mamy prawll posądzać Sommersberga o niesumienność w wydaniu, i o nadrabianie domysłami: bo gdyby tak bylo, toć nie zaniedbalby on i w tych miejlicach polożyć slowa na domysł. czego jednak nie zrobil. Gdy prócz tego znachodzim bardzo częste między wydaniem Sommersberskiem a rękopismem Rhedigerowskim różnice, mamy powód mniemać że ten rękopism, z którego Sommersberg drukowal, byl wcale inny. Czytamy więc w Sommersbergu: ultra l.trum et cilra. To, jak mniemam, jest dawny, prawdziwy text Win~cntego. Psuli go przepisywacze i sam Stenzel czyta go w rękopismie Rbedigerowskim: ultra fler

et eilrtJ co nie daje ładnego sensu. Tomasz Ebeodorfer zlbaelbach kł6ry czyto do az14skich pisarz6w czy do samego Wincenąo ugl.dal, czytał w nich: ultra BoiItJC14"" lub BriltJCfm& , (pez SS. rer. Auatr. D. 69!) kł6reto czytanie bardzo la&wo I ullm H,łtrał przekrtcone byó moB'o. W dzisiejszych Wincentero rękopismaeb ą te liloWI powszechnie prawie wyrzucone, bo w łem oto miejscu poprawiano CO według JuatynL Powiada Liwiua w opiaie napadu Galów le jeden łeh oddaial azedl al Dunaj ku r6rom hercyDakim. Tę sallUł wiadomoU mieli i kroDibne polacy: wedlul nich bowiem w skutek aojuuu z Uirami zawarłep: Gollłł CUIil GuitJ tUiJ'" ad Da1łłlbi""". to jest po lewym bnep Dunaju. W odkrytym przezemnie ulamku z xi.r Troga, znachodzi się mięchy ianemi pochwala Liwiusowero opisu napadu Ga1l6w.· MóBfte TroI kł6ry z uwielbieniem m6wi o tym opisie Liwiuaa, rolnió się od nieso w swoim opisie do tyla, iłby nie wspomniał zrola nic o ieb pochodzie za Dunaj. oiJ'lIliczając takowy na aamą tylko I&alję i na prawy bl'Z8l Dunaju. czyli, jak m6wi Justyn, na wybrzela ilirakie? Odąd jest rzeczą pewną le nw kronikarze czerpali z Trop saDlesO nie z Justyna. byłoby nierostropnogc~ nasinaó łext icb do &l6w Justynowych , jak to robili w XV wieku profesorowie krakowscy; osobliwie kiedy i czytanie jeso nie jest z domyalu samego zchwycone, i tregó jego Złacha sit' z wypadkami temi, o których Liwius napomknąl. Et cilra. Czytanie tych &l6w nie podlega ładnej wątpliwoKi, ZD8lul je w kronikarzu u1pkim tak Sommersbers jak i Stenzel; tern SIliłem tedy potwierdza sit' czytanie IIltrtJ I,,"",," Raymianinowi bowiem patrącemu na Dunaj z Italii, oznaczało cilra prawy brzes tej rzeki, tak jak ulktJ brzeg lewy. Interpolator nadwiglańaki nie miałby powodu wnu14Cf'UfJ&

") W dwoch rękopiamach bib60teki Ossolińskich zdarzyło mi się odkryt! Wtkie lIlamki • xi,( Tl'Oła Pompeja, nie znajduj,ce się w JlIItynie. Nie omieablea dat! o te.. wiadomoŚĆ w piamie .Biblioteka naukowep zakładu Osaolińakich. w zeuycie pierwszym z roku t 847 , gdzie przyrzekłem onz zaj,ć lię ich wydaniem. Wlldomo~ć ta rozeszla lię wnet z niejakiemi myłbmi po pismach zagnnicznych, i odbieralem z rtSlnych Itron upomnienia abym z wydaniem ich poapieszal. Niepodobna mi było uskuteczni~ to pierwej nimem naleiycie rozpatrzyl się w kronice nuzego Wincentego, kt6ry tyle ma do czptienia I tym nymskim ltiatorykiem i uwie,. w kronice swej równiei ciebwe I nieBo ustępy. PortSwnywanie ~o­ pismów tej kroniki i oczyszczenie ile molno~ci jej textu przynajmniej co do miejsc pomienionych ubralo mi niemalo ClIlU. Tenz oto (dy wynik tej pncy oglasZlm w niniejlzem dziele, podam wnet pod sąd publiczny i pomienione ulamki z Troga Pompeja, kt6re oddawna I' jui PrzYiotoWlne do druku.

oa4 te lilowa: Ikoro bowiem powied&ial tUi,ra htnma, omaczyi juł te. lewy brzes Duaaju: bo I Galii do lliryku idąc, Dunaju przebywa6 nie potrzeba; teru Inowu mówiąc et citra olnacqlby druai ru brzel lewy: co jest oclywiltym beuensem. Sommeraberp tedy czytanie jest jedyne loricme i Ilodne I historyę.

tlictu PannoniU, cum finitimu multa bella gUBerunl Linchitu.
Tak mają te slowa obaj kronikarze sz4scy, czego hden wydawca nie uprzecu, i Tomul Ebendorfer znachodzil tu jencze imi~ Lęchitów, (Pez SS. rer. AUltr. U. 692) chociai w dzisiejszych Wincentego ręko­ pilmach nirdlie ro nie znalvlem. Imię to w tem oto miejscu polożone, ki:tgn~o na naszero Wineentelo zarzut wierutne,o klamcy, który nie waha się nawe~ interpolować Jusłyna, aby podeprzeć swoją powiedć jelo powan. Tak mniemal Tadeusz Czacki, l a Ossoliński w obronie Wincentero stając, istoty czynu nie zaprzecza, a tylko tlumaczy Wineentelo tem, że takie było podanie. Co do mnie, nie wątpię że Wincenty postępowal lobie rzetelnie, a zarzut zrobiony mu przez Czackieso byl tylko skutkiem uprzedzenia. Spomnialem już niejednokrotnie że nall kronikarz nie miał nic do czynienia z Justynem, którego z imienia nawet nie zna; lecz tylko z Trosiem na którero wyraźnie się powolał. TroI mówił o Linchitach, to jest Linkistach lub Autaryotach którzy w Lincbitii mieszkali. Pierwszy który o Autaryotach spomina jest Skilu I Karyandy, a ten wluDie powiada że liedliska ich Sil kolo wielkiero jeziora Licbnitu. I Tu teł wznosila się stara ltolica Lichnidos. J8IlllZe podÓWClII sraniczyli oni po jednej stronie, okolo Uódel Narony, I Ardyejami I którymi im csęste walki o sól ztaczać przychodlilo;· po druriej ad ,tronie I plauezymami panońlkiem~ Wkr6tce potem stali się plemieniem panującem w calej Diryi jak o tern Strabo ladwiadco. Sam Gnk czyli Bardyl wyszedl oto z tych knin co z Molosami i Amintową Macedonią sraniczyly, a w których słównie siedzieli tak zwani Liehnitowie lub Linkistowie. 6 Kiedy więc nasz Wincenty powiada: Gall. tlictil Pan...,.", CłItR ~"""" trUdt4 HUs ge"lf'tInI LmchitU nie ma w tern nic takiego coby się w Trop znajdować nie mosło: Wlokie o ztykaniu się sranie autaryookich I pal) W.. lDie'Wakiłlło poomiki liL n. Itr. t 98. ') Georg. IDl Itr. ł9i ~. Diod. lic. BibL XVI. L

') Stnb. VU. :lt8.

4)

Ca1Iiał.

ft.

~.

ez.uadI jol bardzo cJawn,eh lD6wi sam Słnbe; a T~p i Polyen donie4li o ieb waIUeb z Galami. Dodajmy do • R ~ Linchi&ów przyebod%i kiIbkrotnie w listach AJeundn wiea.it:p który waJcz,l z Autaryobmi IAstr te bJły wpnwdz1e ~; ale podrabiane w ezuaeb bardzo «bwnyeb i Da podstawie ~. ezer IDIjchie eqłełDik dowody przy panowaniu Leszka L Ibmy 1ł'i!e wszelki powód mDiema~ że o tyebto Linchitaeh spomnial w ly1II ustępie Troe: bo Wincenty przytoezywuy te slo,", u..qmje tak: l'eriaiana t:T!Jł'. at: urlo urlilU ut ClI'" he (Gallo.) Jertle ~. Skoro wynucim imię Linchitil tedy trzeba "Jrzuci~ i cal~ tę kookhuyę WIncentego, bo na jakiito naród będą się wtedy ściW~ slo," t:dI Ut: g~LL? na Panonów 'ciągać się one nie mogą. bo to jui się działo po ich podbiciu: lIicti. PanMfliil; ale zostawali jeszcze Linchitowie ezyti Aotaryoci, i o nich tu jest mowa. Przepisywacze wynucili Liaditis a zatrzymali konkluzyę: i to mię upoważnia do przywrócenia wlUciwych slów Wincentego za skazówką szląskich kronikarzy. Jest w tein nakoniec dowód najwidoceniejsey że w XV już wieku i pod koniec XIV poprawiano, a wIdeiwie psuto u nas text Wmcentego mając w ręku Justyna.

DOóKiemi 1ł'

to.

Tune nonnulli dominationi& Ligurorum ceperun; portionem.
Sommersbel1 czytał: nonnulli Ligurie upemnl portionea; Steasel lU: &lunc 1I0fW1lli lignagii reupemnt portiDlle".; a poprawia jesseae niedorzeczniej wedlUJ potnych rękopismów Wincenłeio: &tłUle f10fłfłuli Ilominatillll'" ligurire upervnt portionem. Że w rkp. Rbedis. jest ligMgii umiast Ligurire, to dla nas mołe być rzeczą obojętną, gdy! jeszcze w rkp. XII biblioteki akademickiej krakowskiej, czytam wymnie Ligurie, a w trzech innych między któremi jest i Dzialyńskieso rkp. VI, tylko kreska nad e czernidłem bledszem przel rękę poźniejllzą. dolożona usilowala zmienić Ligurid na ligurire. Czytanie więc Sommersbel1a jest i tu trafne i daje do odbudowania textu Wincentego skazó~kę. Okolo jeziora PeiBo i góry CeliuB. na pograniczu wybzej Panonii mieukali od clasów bardzo dawnych Liprowie czyli Taurysk.owie. &rabo lowie ich wyratnie obojem tem imieniem, podobnie jak Lisurami zowie i owych Taurysków co w pobliżu MasyJii mieszkali, Jeszcze nie ZDa{lO w owym czasie nazwiska Noryku; ale już Herodot wymienia plemiona liitlrskie co w tych oto stronach na iródlach rzek do Dunaju plynllcych siedai"y.l Otoł to jest spomniana w naszym kronikarzu częgd Lisuryi,

? IV. no.

jestto wldciwie oz~6 Noryku, tak nazwanego jul za czasów rzymskich; częgć ziemi Taurysków. Mieli oni jedną sprawę z powinowatymi sobie keltyckimi Bojami i od nich zail'0ione zostaly ludy i1irskie, a na ich czele Autaryoci: ci ostatni tedy po dlugich walkach opanowali część ziemi ich, i Graka czyli Bardyla wodza swego, xięciem obwolali. W tej więc chwili wracał Grak z tryumfem do dom i zostal królem obrany. Ale zalogi które w zdobytej przez siebie ziemi zostawil byly po upływie jakiegog czasu Cfęgcią wytrute przez Galów, częgcią obrócone w poddaństwo, jakdmy to jui widzieli wyłej w ustępach przywiedzionych z Teopompa i Polyena, najdokladniej zaś w ustępie naszego Mateusza.

Idem Ule corptU e:vamme, idem 8ine luce lampadem, ideJIł ",undum 8iRe sole quod sine rege imperittm... lua: rerum iUustrat circumspectionem; 801 radio8 munificentiarum benefic08 ad omnes docet ea:pandi.
Filozof Seneka jest jednym z tych autorów których kronikarze nasi najpilniej czytali. Dowody tego znajdzie' czytelnik ~a wielu miejscach. Być więc może ie i te oto slowa potrącone zostaly przez Senekę który zwracając się do Nerona ,tak mówi: Nam si , quod adhuc colligilur, ani· mus Reipublicae tu es; Ula corpus tuum: vides, ut puto, quam necessaria clementia sit. De ~lem.' L 5... A dalej: Tibi non magu quam • o li latere contingit. Multa contra te l u x est: omnium in istam conversi oculi .unt. Prodire te putas? oŃris. Tamie l. 8.

& non regem 8ed qtUUi reg" BOcivm poUicehlr.
TI'Oł zrobił był zarzut SalIustemu i Liwiusowi le przytaczają w dsielach swoich orstiOfIeł tlireetu; sam zu używał w swej historyj tak zwanych COfIeiMea obliqtuu zdając niejako sprlIwę swemu ezytełnikowi z tego eo mowca powiadal. Znawca postrseie tu latwo ie mowa Graka tak u lIiorsza jako i MatelJ8u uloiona· jest sposobem Trogowym: jestto COfIcW obliqll4. Nie mniemam jedDak bynajmniej uby byla z xi~ hi. storyka lep wyj~&a; widzę w niej tylko dowód rozczytywania się' w jego lbie1e. Prócz podobieństwa do slów Senen, wplętal się do niej i wiersz Lukana: N01ł .ibi .«1 toti natum .e eredere numdo, jak to wakazalelll
wyłej.

Sic ergo no.tri juril (no.tra) nativitaa.

dm"

nata ut conceptio seu concepta
I

To pojmowanie oarodu jako jednosUU moraloej związanej ogni"'em prawodaWItwa pnypada zupelnie do slów Cicerone który mówi:

3.1

Lu ut eiftlU ~ ~. ja ..". . . '"fł'IIle. O- __ al mitlu Diłi jw 1OCiIt4I? De Rq. L 33.

eratque jullum quod plurimum produl ei qui plurimum possa... tl dieta ul puluia quae plurimum produl ei qui minimum poli~t.
Pierwue z tych orzeczeń sprawiedliwOlłci przywodzi zdziela CieerODowego De Republic4 'w. AusustYD; druB'iego Ausustyn nie przywodzi. a jest 'lad że li~ w trzeciej xi~dze tesoż dziela CiceroDowep znajdowala. Gdy już kilkakrotnie natraJiljgmy w Daszym kronikarzu na wyrażenia i my~i które znajomość zasiDionego i tylko z ulamków ZDanego «ki' dziela Ciceronowego o Rzeczypospolitej zdradzlj~, bęftie więc tu rzeczą ltosowną zastano~ć się nad tem obszerniej, jak dalece jest podobieństwo że to dzielo istotnie znajdowalo się w Polsce i że je CZ)'tal Wincenty. KadIubek żyl w tym wieku -kiedyto uczony Arab Edrysi Da dworz~ króla sycylijskiego Rogera, znawcy i milośnika nauk geograficznych bawiąc, i gromadząc pilnie to z wlasnych postrzeżeń to z podań wiarogodnych podróżników wiadomości o różnych krajach, zapisowal to po kilkakrotnie w swej geografii: ze Polska jest krajem uczonych; że mnóstwo Rzymian, milośników nauki, zbiegło liję tu ze wszech stron, a pełne ciąSlych zabudowań i dziwnie do siebie podobne miasta polskie slyną między innemi i ztąd, że w nich mieszkają ludzie biegli zarówno w naukach religii dotyczących jako i w 'wieckich naukach.. Bylo to za synów Krzywoustego. 0sniskiem dla tych uCloDych był dWÓr królewski, a Dljmlodlzy z synów Krzywoustego dlusi czu bez żadnego udzialu w sprawach państwa zostając, mial większą niS ktokolwiek Wtedy spolobno'ć wyklztalcić się naukowo; do czeso teł przyczynić się mógł i pobyt jego na dworze eesarskim, Jakoż królem już będęe zaprowachil o. u siebie rodzaj biesiad podobnych tym jakie zachwala Cieero.! i stoly jego byly dla uczonych otwarte. W gronie uczODych czytywał dzieje i lubi.1 npuS&Clllć się z nimi w najsubtełniejsz6 rosprawy, okazujęe w nich byatrogć i przenikliwo~ niepospolitą.1I Między naukami V! których król
Ero nro propler lermoois delecłatiooem tempestivis quoque cooviviis delector. Cic. de leoecl Co U. O Kaaimirau mówi WiIIcerłt/ł II.18: ex industria sub quodam simpliciletis umbeaculo cooviviorum celebriletes oon declioal I) Laulem meosam tenuiI , hospites, OUOciOI miro eariletis afl'eclu suscipiens benipisaime eos pemall.rit.1łkp.Gład...r.16.Scilis quo paeto Stipltur io. . liłerItiuimOI'Wll latebril l1łri11HCU1 ~OnIID tam IObrieIM lflWD lIpiealiI
~

187
łen oeIowal wysweg6loilM politykę, t i ani -.*pit że w swej xiąinicy

posiadal tak w tym przedmiocie, jako i w przedmiocie dziejów ~ri uaeowne. Wincentemp polecił on pisat dzieje ojczyste. Z pokorą i ulelJl*ią pełni ten rozkaz ówczesny proboszcz sądomirski, a ze slÓIR rzuconych w przedmowie i umknięciu trzech pierwszych xiąg moinahy mniema6 że i sposób w jaki on pracę swoją wykonal , natrącony mu był z góry niby spóJną naradą. WykoBawcy królewskich poleceń, stlIJ tei nie~tpliwie otworem i grodki królewskie. Kiedy Kadlubek powiada że król rad czytał w groBie uczonych gala, virorum Ul...,""", a sam gpto dzieje Tresa przytacu: godzi się lJUliema6 je kosztowne Dt'P tego historyka mial udzielone sobie z xiąinicy królewskiej. Ale jakieito dzielo lDajdowat się tam mosło o polityce, o której król Je zbudowaniem swoich sluchaczy rOlprawiat umiał, i zastosowywaó w praktyce? Trzy słównie dziela w tym przedmiocie mialy wielki rozsłos w staroiytnogci: polityka Platona; polityka Arystotelesa i polityka Cicerona, czyli tak zwane xięgi jego o Rzeczypospolitej. Te ostatnie z powodu swej praktyczności najwyżej cenione, Inajdowaly się jeszcze po klasztorach w wieku XII. Posiadali je Benedyktyni kluniaccy g mający tyle stosunków z Polską. Czytał je spólczesny naszego Wincentego mnich, Jan Saresberski,3 czego zostawil ślady w swym Polikratyku; a jeśli mamy da6 wiarę naszemu Wojciechowi }{ryskiemu, natrafil on na rękopism dziela tego w pewnym angielskim klasztorze jeszcze w wieku XVI. 4 !Je zwykle robiono z tego wielą jakąg tajemnicę, i jak dawniej czytający mnisi niewymieniali nigdzie tego dziela chociaż z niego i wyrażenia i zdania zabierali, tak znowu poźniejsi jaso posiadacze nie podali je do druku, chociai już wynalazek Guttenberga od stu lat przeszło kwitnął. Jeżeli przypuścimy że Kazimirz, obcujący z wielce uczonymi mę­ iami swego wieku, posiadał którekolwiek z tych dziel o polityce, tedy najpodobniej xięsi Cicerona, które byly i praktyczniejsze i przystępniej­ sze dla niego: jako dzielo pisarza rzymskiego. Wlaśnie też z historyków starożytnych znany był na dworze jego najwięcej Trog, aczkolwiek dzielo jego i rzadsze i kosztowniejsze bylo niż wielu Greków. Że wlaplUcia elt incognila; cum his, DUDC IIDctorum exempla pltnun. nUDC virol'lllll gesla iIluatrium viClria relatione retrletat; rerum subtilium indalP&or SIIPCialimua. Res gestae , n !t. I) Res gealae. tamN. 2j Barlh. Adverllr. XXXD. 5. t8. ") Ang. Majo Pner. VL 4) Andr. PltriC. pner. Id fnp. dl Rep. "",d. ! weMCłie r. 11166.

168
_ Cicerou politykę Dano Da dwone Kuiairu. ha te uprowaa. WinoeJlty : aacbwalajllc bowiem polit,.oaoe teeo króla wiadomo . uiywa ku. temu slów kłóre w części wjll się byt wyjęl z te o dzi Ale cua jeat aby lWIl czytelnik rospałr&)'ł .~ w podobieńst . ch, j i " Lak co do myśli jako i co do wymań i .wrotów mięchy nauym kronikanem a Rzeclpoap8li~ Ciceron8 poałrzeds li, daj.. Dlalatwiejuep pnejrzenil .estawiam je tu ruem. cbociai o niektórych z nich wyiej jui IDÓwiłem.
NID

Przed rozpoczęciem wAŻnej swojej o Rzeczypospolitej rozmowy Cicerooa Scypio Filowi , m6wiąc: Orla grtIViui""'''' impo"ił oNtiOfłi mem. Rup. I. 25. I tak SImo skariy się w przedmowie swojej WiDcenty ni Kuimirza, mówiąc: Onw milii impo.uit aUa'*""'. Iłu gutae I. 5. ~. Jest ll'lówną myślą Cicerona zachwalić nadewszystko swoim rodakom cnotę jaka w dawnej Rzeczypospolitej rzymskiej kwitnęla. Powiedziawszy tedy jul pierwej: Virtrlte gubernante Rempllblicam quid po· te" me prreclariu.? L 54; mówi dalej: Er at ClljuSque gralior i n Ił epubli et; virtus. Resp. II 54. W takimże tonie i terniż słowami rozpocz)"Da rzecz swoję Wincenty, mówiąc: Fuit qllondam in hac Republica vi r l US. I. 8; a kiedy zaraz podnosi tę okołicenośc, że owę Rzeczpospolitę ojcowie nasi nie pismami, ale czynami rozsławiali: quam non .cripturre membranuli. , .ed claris.imi. gutorum radiu patre. conseripti illuatravere; zdaje się mieć przed oczyma te słowa Cicerona . Nec vero habere virtutem .atił ut, quasi artem aliqllam, nisi utare. Eui ars quitłem, quum ea non umr«, scienlia tamen ipaa teneri potest; oirtu« in USil .ui tola poaita est. USlU autem tiu. eat maximus civltalis gubernatio ; (I earum ;p.arum rerum, quas iłti in anguli. personant, reap.e non oratione perfectio. Resp. I. 2. Ibny
lię u

ł.

3. Osoby które wprowadza w swej Rzeczpospolitej Cicero nie są zmyślone. Scypiona mowy jak i Katona i LeJiusa byly spisane, a urywki z nich znaleść można jeszcze i dzi~ w ro:r.maitych pisarzach. I Sam Cicero powiada w jednym " z listów swoich w jaki sposób w dziele o Rzeczpospolitej z tych mów korzystal : oto naśladował' ich dykcyę , a rzecz stosował tak jak tego zakres artystowski wymagał. I I Kadlubek też wprodza osoby prawdziwe; mianowicie Mateusza i Jana. List Mateusza do ś, Bernarda w archiwum watykańskiem przechowany, .okazuje że mu aoi
') AuŁ Gell IV !O. V. ł 9 ; Senec. ep. 86. i wielu inngch. ') Ep. ad Q. er. m. 5.

D

Googlc

169
na płyn_ej a cokolwiek napuszystej wymowie, pedelmej do tej jaka j88' w dziele Wincentego, ani też na wiadomościach bilłorycznycb nie zbywało. Ale Mateusz pilll jeszcze i kronikę: tę więc Wincenty układa w lepszą fonnę, wystawiaHe sobie, jak. to już powiedziałem, MateuDa w tej obwili: kiedy ten na jednej z biesiad xillięcych przez Jana arcybiskupa gnieznieńskiego zipdnięty, rozpowiada dmje ojczyste; on zaś niby pacbolę na tej uczcie obecne, całą tę rozmowę spisuje. Tą mygl. uobeeniania teso co brai z xiążek. i nadawama przeto powieści sWiljej artystowskiej powloki przejął on się tak, że naweł autora swoiytneso od slowa do słowa wypisując, udaje, jakoby to ktoś opowiadał. Z~d też i w zawiązaniu dyalogu i w sposobach ożywiania p i kierowania jest między nim a Cicerooem podobieństwo. Cicero mówi: Nec VM'O nolh'a qumd4m ut instituenda fIOfJa et a nobil invetłta rGtio; 8~ fi,. i" 8 aetati, clari88imorum ac sapientiuimonm nostru civitati, virorum d; .puta ti o rep etend a "'emori a est , q~ miA; tibique quondMr& ut II P. Rutilio Rufo e.xpo.Ua. Resp. l. I. A gdzie indziej wygadał się: Neque ego ntme line causa .. illullribus in per' oni. teMporiłnuque: exempla hominum rerumque d~io. Besp. II. 51. Wincenty zaś mówi: Memini siquidem collocutioni. mut.ae virorum illu.tri.", quorlJfłl tanto {idelior ut recordatio, quanto celebrior viget auctorital: di.putabat namq.e Matthaeus etJoatlne8, ambo gra,.· daevi, ambo untenlii, gravu de lwi'" Reipllblłeae origine,progreslN et c01łlflm,natitme. Re. gest. l. 7. Qure.o inquil AI"canlll, mówi Cicero Re.p. VI. 10. {}u1E'0 inquit mi MattlareeJ mówi Wincenty Rei. geltm l. 8. Quid esIe igitur cen,e, Laeli? pyta u CiceronaMucyus. Re8p. I. 20. Qmd ergo mi JOtJflnel ab,olvendW1ł censes, an flon? pyta u Wincentego MIIteusz, Res gutIE I. 200. Videsne A(ricane quod paulo ante leCIII tibi vi· debattlr. Ciłl. Rup. l. 17. VidesRe Kallimire quot ereatori quot ejus 1Mtri dłJłw.4I? Virn:. ReI. gest. H. 59. itd.
4. Zalety Kazimirza opisuje Wincenty tak: Politici, Wum
vłrtuti­

bu« Mtllra Itagnat,;t; purgatariis vero gratiae diligentia e.xpolivit: qllid-

qltid enim ad naturalem .eu politieam justitiam, temperlJntiam, (ortitlldi-' prulientiamque spectare diglloscitur, et verbo prreceptionil aperit, el open' exemplo demon8trat. N emo li qwidcm un iCltiq ue qu o d num es t (ideliu, dilpensare novit. ReI gest. li 2/. Wymienione tu cztery cnoty: jUltitia, temperantia, (ortitudo, prudentia, są wlagnie te które Cicero obszernie w pierwszych xięsach swoich rozebrawszy, wskazał w ostatniej jaka nagroda czeka tych którzy je pelni~. Makrobiua mówi: Po'lqU4m (Cicero) .... Oftłni otio ac 1łe'otio palrMm jllltiliQ,
Rem

. . et eo~ /ll'eM4 . . . . i. ip.o COtIItI*'Aati ",eriI {al1f;o loca,,". iadicaI fIU lit peI'MI'a_
ietlit,
iłU potilll rewrtetulu• .u, łJlłi Rempublieaa CIUA pnuIt:rtlia. i""*', {erlihuline ac fIłOdertłtione tractaverint. Soaa. Scip. l. I. Slowom teł powyłuym Wincentego odpowiadaj, zupełnie następujące Cicerooa: Ntł­ t Ił r II lIutem wrOl b01łO. eam jurtit... .tl/1Ii dieunt. ~ .u, lIOłł t a l 'Mm putetlłr: UJe en•• Iaoc bo•• viri et j"lti trib"erlJ id c.',.e ,uod .it łJ"oq'lIJ d'gn".. Rup. Hl. 8. A. dalej troche: lłIItilU ..... prmcipit ptJtU1'/J otMibIII, C01łIIdere gMeri hoaja""" .1&łłtI& cIIiqae retUere. Ru. HI. 9. 5. Mówiąo o męstwie Kazimirza , Wincenty, ',czy je ze spaniało­ my.lno.cill i cierpliwo.cill: {}Ku, vero vi r fi m f o r t e m non ta1/l aa. r.6w corporiJ quc'" IJAimi commendat dignita, noPl mi"", pedM'iJ ...... Itrll quam fklfAOI'tIm butiGr.trIdet Kar.'mirtll dom";'": cujIII qtu1fłt4 ,;t "'agn""imita.? quanta cOfłltlJnlU,? qUlE aPlim.o.it4J? qUlE i8 ip.o uim.o.it4tir torrenle patientia? Ru gutlE II. %4. I w tem wierny jest pojęciu Cicerona który w jednym z ułamków swej Rzeczypospolitej powiada: Qum virtus {ortitudo vocatur, in qUII ut magnitudo anim., fIIOf"tU dolorisque magna co1ltemptio. Re.p. V. 6. 6. Między ulamkami Cicerona które I VI xięgi o Rzeczypospolitej przyLacza Makrobius, jeden zaczyna się Lak: Sed quamquam Ja p i e tł tibu. cOtłscietłtia ip.a {actorum egregiorum, amplilsimvm virtuti. e.t praemium. Rup. VI. 5.; z którego to wyrażenia widać że mygl La byla już pierwej orzeezona w tej częgci xięgi której brakuje. Gdy nasz Wincenty mówi: Prudem enim virtuti. {ructum in cOtłscient;o metil; miau. per{ectus 'n o.teatatione; Res ge~ II. 28.; nic zdaje się tedy iżby tę mygl wziąl I Makrobiusa, lecz raczej z Cicerona, mianowicie z tej Clę~ dzieła której brakuje; albowiem mygl ta zupełniejsza jest w Wincentym niż w Makrobiuszu. Z tejze samej xięgi zdaje się być zachwycone następujące wyralenie naszego Wincentego o Kazimirzu: interdvm organicis prlEcinen. aut .uccinenr conce n t i bu. coelestis medit4tur harmo1łi~ dulcedinem. Re. ge.t. IŁ 50. Cicero mówi: Quis est qui complet auru meas tantu. et tam dulcis sonus? Hic ut, inquit iile, qui intervallU conjunctis disparibUB. sed tamen pro rata porlione distinctis, impulłu et molu ip.orum orbium conficitur, qui accuta cum gravibus temperans , vario. IEqua6iliter COtłcentu. e{ficit. Resp. VI. Ił.

a.pultwlo

Nera i ~

7. Wyraienia naszego kronikarza: Re'publ'cae tuto re. nOIł negall". Res gestIE II. 104; albo: Ide", ess« [uri» in utr oqu e, qvia tlbi eadem ut ratio, eculem est iu";' ~m"ra; tamie; przypominają Lakiei

wyraunia Ciceronaktóry mówi: Tutor et proc"rator fłeipubli­ cae appel.letur, quicumqueerit r eetor et gubernatorcivitatiB. Re.p.H.J9. Eadem est ratio juri. in utr oqu e. Resp. IIL 9. W innem miejscu mówi tenie: F"it enim hoc in amicitia quasi quoddam jus inter iJlos II t militire propter eximiam belli gloriam African"1Ił ut deum coler,t Lreli"s. Resp. l. 12. J jakby przypomnieniem' słów tych odlal się nastę­ puj.cy okres w dawniejszym texoie nasiej kroniki: Fu i t a" t e m h" i c g e fł t i j us q II o dda m e:I; antiquo persolenne , et q" a s i consuetudinil aueloriltUe approbatum, "t quisque polentum. Rei gutre H. 44.
lWU

8. Najbardziej atoli uderzają wyłej wymienione orzeczenia sprawiedliwogci: Eralque juslum, quod plu,;mum prodest ci qui pluMmum posset. Et dicla est justitia qure pluMmum prodest ci qui minimum potest. Res ges/re L 16. Plato w swej Rzeczypospolitej wprowadza niejakiego Trasyrnacha który między innemi powiada: CJ!fJll' 7d(J i700 Elf/a. ·d blxauw OVlt allo ~ł ~ 'tl roii xQEI't'tOf'o~ ;fJllCJ!Bq01l. Reap. sive dialog. de justoL str. 338. Wyjąlłe Wincenty tę definicyę z Platona? Nie! Znal on Greków tylko za pośrednictwem Rzymian. Wlaśnie tez Cicero korzystal duło w swem dziele z Rzeczypospolitej Platonn i w trzeciej xiędze mial tę deflnicyę, jak nas o tem uwiadamia ś. Augustyn: przytacza on treś6 jednego ustępu z tej xięgi w którym ezytamy: Falsumque esse quod a quibusdam non recte sentienlibus dici solet: id esse jll.~ (,je) quod ei qui plus potest utile est. De ei». Dei X1X. 21. Tu nasuwa się znowu pytanie: czy nie wyjąl Wincenty tej definicyi raczej z Augustyna? - Augustyn mówi jus, i w preeprowadeeniu tej myśli równie jak w calym texcie swoim nie ma nic spólnego z Wincentym, który zaraz powiada: Lieet autem justitire rigor non statim coepit imperare, extunc tamen violentire duiit subesse poltstałi, el dicla est justitia q"re plurimum prodest ei qui minimum potesl. Res geslre L 16. Tej drugiej definicyi nie ma wcale Augustyn; ale jest prawie niepodobieństwo iżby się ona nieznajdowala w Ciceronie który wytknąwszy mylne orzeczenie sprawiedliwości, musial teł powiedzie6 co sam przez sprawiedliwoś6 rozumie. Jakoz w tej samej xiędze znachodzimy ślad tej definicyi , mówi on bowiem w jednym z ulamków tej xięii: lustilire non nał1łf'a, nec voluntas, sed imbecillitas muter est. Resp. III. 10. Skoro więo nieudolność la powód i niejako za matkę sprawiedłiwo~ci uznawal, tedy ani wątpi6 ie rozwijając dalej tę zasadę musial w końcu zawiąza6: justilia ergo est qure plurimum prlJdesl ei, qui minimum polesi; i te slowa stanowily zapewne dalszą czę~6 tego ulamku. Wypada mi tylko dodać tu jeszcze ie wyraienie qui plurim"m pote rt ; qui minimum pottJBt jest ulubione Cioerona, i ruwru li!

z niem w jego pismach spotykamy. Tak powiada on .., listach: Yłłkor mihi perspicf!1'e primum ipsiu8 animum, qui plurimum potest (lAsaris), tUl saluttm tuam... Etiam Ula qure minimum quidem nunc pote&t, sed p08lit ner,esse est, Respublica, de te ]Jropediem impetrabit. Cic. Ep. IV. 13. Nam et ipse qui plurimum potest, (Cresar) quotidie mihi thlahi ad aequitatem et ad rerum naturam videtur. Ep. VI. 10. W wieku XVI i na początllu XVII znajdowały się w Polsee xięgi Cicerona o Rzeczypospolitej. Mial je Jeremi Wojnowski który byl podstarostą trembowelskim, a okolo roku ł 588 trzymaI dzieriawą wi~· Tiut'ków kolo Trembowli. Imię jeKo znane jest w naszej literaturze z dwoch dzielek : z żywotów Annibala i Scypiona tlumaczonych z Plutarcha, a wydanych we Lwowie u Macieja Bemata (ł593)j tudzież z wiersza oryginalnego pod napisem Sylva, który z powodu rozruchów domowych po obiorze Zygmunta III Zlszlych, w języku lacińskim napisal i wydal w Krakowie u Łazarza roku ł 588. Rękopism Cicerona Rzeczypospolitej który, jak powiadal, dostal mu się z biblioteki Hospodara wołoskiego w Soczawie, byl pergaminowy, bardzo ozdobnie zlocistemi głoskami pisany. Widzial go u niego Wawrzyniec Miiller, autor ciekawych pamię­ tników s~ego czasu, i czytal go podobno;' bo wie że dzieło to poświęcone bylo Attykowi j a tej wiadomości nie ma nawet ów palimpsest watykański, który Angello Majo drukiem oglosił. Z jednego atoli miejsca tego palimpsestu domyślać się można że istotnie dzielo to Attykowi b)'lo poświęcone. Wojnowski słynął w swoim czasie jako znawca języ­ ków starożytnych: greckiego, lacińskiego i hebrajskiego, i jako miłośnik. literatury klasycznej. Odkryl on nadgrobek Owidegc na stepach w okolicy której wprawdzie Miiller nie oznacza nam dokladnie, mówi tylko że odlegla jest sześć dni drogi od Dniepru, i niedaleko Pontu. W spo') Wit' haben allOb eitlen Wolhinischen Ede1mlnn mil Dns gebahl. WojDo_ki geDlonl, denselben hal W18 der SlIrosll aul Trembowla ein Prelwilz, eeinll8 Herkommens ein Schlesier, dessen Vsler die Talaren ołlmahl~ geschlsgeo, mil sugegeben. Der wussle des Landes Gell'genheil, war ein gelehrler, versuchter Gesell: ein guler Poel, ein feiner Historicua, ein guter Graecus, und perfectissimus Hebrseus: konnle gul lalarisch. Derselbe hatte aWl der Bibliotbeea in der Walacbey, sls der Despol Tom Herm Laski eingesetzet und der tii.rlciacbe Gubel"nalor der Alexander gescbIaien wordeo, berrlicbe scbiine mQDuwenla aeripta bekommen. Darunter auch die libri Cicet'Qni8 de Republica ad Alticvm, mil giildeoen Buchstaben auf Pergament geschrieben , waren in eioem Umschlage mil einem uubekannleo Siegel verpelzchirel gewesen, wie man noch sehen konnte : und mussle sie elwa ein grosser Herr im Wen iebahl haben. Dr. ~IU lH6r: & p t ~ lNtorinł. Am6e,., 1593 str. 78.

273
mnianym wierszu lacińskim odzywa się Wojnowski z uwielbieniem dla Cicerona , co jui samo wskazuje bliźsze obeznanie się z jego pismami:
Non hi., 8u{fieerem, quamvis Ciceronis /lQherem Doctiioqui venam. vel 8it mihi tacten (andi Copia, dicin; flueren; ae pectore rores. I

Wilhelm l\Iunich zastanawiając się obszernie nad tern zkąd do biblioteki hospodara woloskiego dostać się mogly xięgi Cicerona de Ilepublica , uznal za rzecz najpodoLniejszą że dostaly się tam z Polski w czasie nieprzyjacielskich napadów.!! To twierdzenie jest tern podobniejsze do prawdy. ile że, jak widzim, znajomość ich zdradza już Wincenty w swojej kronice.
Igżlul'

Polonia jlol'enlissimis per Graccum aucta successibus.

czalo

To co nam Wincenty aż dotąd za Mateuszem rozpowiadal, odmajasnem pojmowaniem miejscowości w której te wypadki zaszly: znalezliśmy w tem opowiadaniu starożytne nazwisko Ilirów i Daków, a przy opisie wojen Graka zaimki hi, isti , śeiąl;ające się ocsywiście do tychże Ilirów. Inaczej prowadzil swoją powieść Miorsz mieszając razwraz nazwisko Polaków z Lechitami, W tem oto miejscu widzimy i u Wincentego imię nowożytne Poloni i przekonywamy się że doslownie prawie powtórzyl nam tu powieść l\liorszową. Brai więc Wincenty jedno z Mateusza a drugie z Miorsza, starając się bardziej o zupelność podań niżli o ich czystość pierwotną: niźli o krytykę. Krótkie zastanowienie się nad tem co o nim inni powiadają utwierdza nas w tem domniemaniu. Jak daleko ucho puścim , zalatuje nas odgłos że praca jego byla wlaściwie kompilatorstwem. Hic Vincentius dictus Cadlub(oni,) cronicam co mp ił fil vi t Pokmorum, mówi rocznikarz w rękopismie Sędziwojowym pod rokiem ł 208. I.tam cronicam co mp ilavi t Vincentius cognomento Cadlubonis, powtarza dawny przepisywacz rękopismu SzamotuIskiego (wyd. gd, str. 33). Za kompilatora zdaje się go uważać nawet Dlugosz gdy powiada o nim że: novum condendo corpuB de annałibus Polonorum Historie magnificos per ,e ip.um łittrarum .ensus expreBserit VI. 603; a sam Wincenty poczytuje sobie za chlubę to że nic z powierzonych sobie materyalów historycznych nie uronil i nie dozwolil aby którakolwiek z zapisanych przed nim wiadomości w niepamięci ginęla. I. 303.
się

Zamykając

pada mi

powtórzyć

uwagi nad pomienionym ustępem naszych kronik wyw krótkości : ze dzieje starożytnych Ilirów, jak w ogól-

~ In discordiam et tumultus electioncm regiam subseq. sylva 8;(/11. B. 2) Guil. Municb Cic. !ib. de Rep. Goettingac 1825 '/1'. 91.

35

27"
ności dzieje ludów zwanych przez Greków i Rzymian barbarzyńskimi

doszly nas tylko w bardzo drobnych ulamkach. Do pisarzów którzy dziejami ilirskiemi żywiej się zajmowali, należy Strabo. Historyczne dzieła jego zaginęly; ale w geografii która z dziel jego jedynie ocalala, znajduja się bardzo walne napomknienia z dziejów, rzucone nawiasowo. Z jednego takiego nawiasowego ustępu dowiadujemy się że Autaryoci najznakomitszy lud ilirski rozciągal szeroko panowanie swoje nad trackimi i ilirskimi pobratymcami swoimi. Slowa jego są: Autariatae alitem mo-rima {uit et optima lllyriorum gens , cui quondam contra Ardiaeo. bellum {lIit perpetuum de sale qui in confinio eoqebatur u aqua, verno tempore ex quadam convalle de/lu ente , hausta et per quinqu« dies reposita : paclum eral ul .alina ea altemu fruermtur vieibu«; pacli. posthabiti«, belli« deceTfUbant. Sed Aulariatae cum Triballos domuissent , qui ab AgriatlWIU u.que ad [sirum quindecim dierom itineri. spaliu'" occupabant, supra alias etiam Thracas et RlyriOB sese extulerunt. VII. 518. Tosamo poswiadeea i Appian wedlu~ którego Autarios b)'l jednym z najstarszych synów llira. Mówi on: Ardiaei qui mari inprimis valueTaTlf, ab Autar;ensibw qui terr« praevalebant, postquam hos multis ad{ecerant damnis, tarnetl et'eTsi sunt. lIIyr.:>. Bylo więc znakomite państwo Autaryotów w Uiryi. Kiedy atoli powstalo to państwo? jacy bohatyrowie odznaczyli się w jego założeniu? jak długo kwitnęło '? i jakie byly tego państwa granice? wszystko to zgola jest nie wiadome. Historyą ludów ilirskich zajmowali się niemało Slowianie. Bizantvńscv '111 i IX wieku pisarze utrzymywali że Getowie by'oto staroż)'me Ślowi'an nazwisko. Oni sami pod te czasy sięgali W)"Soko w swych rodowodach i eo get)'ckiem bylo podaniem, za swoje uważali (Masud. u D'Ohss. str. 85, ł04.), powtarzając i wypisując tak zwane Getiła. Z bkicbto, jak się zdaje. w)'ciągów skladala iię spomniana przez Miorsza kronika Ję­ chicka, Ów tedy W)'padek I dziejów ilirskich , w historyach staroiytnych ulracan)', l> którym nawiasowo tylko llapomkn~ Strabo w swej geovatii, znalazł si~ w zupełności w polskich kronikach. Dowiadujemy się tu że potęine państwo AUIU)'ot'lW cz)'li Linchilów powstało na począlku ezwarteto prred Chrystusem wieku; ie tym bohatyrem co przy lt>j spo!'ObUOŚl'i r~;ljświt'lni"j odrn:ll'z)" ~ię, hyl B.'lrdyI. Imi~ je~o spomniane jest z lliejakielłli odmianarui 1\ wielu sbroi)·tnych pisarzów'; ale tu dopiero
'j l\ KJrd iii'

. ",.l;.

"t·"""".I).1 T""\"'llll' (hi"!;a / (r. jJ. "~Ili,l," Z Olinlu {r, 43, Diodor I;,~.J .\11 J. LU~I.l11. ,Ild'''. 10 f"""l~n ~nJI fl.;: N . .\~·an MaIl. l. 5. l:luu""" " i~,·. Pir, Y L.~"\I''-' (I_ .\\I I/{ str. t\<.~, 1I.'IL1J.vs Z BU. U Fol
~",.>Jo

Cd.\ \1\

<Ir

p~~l

275
Grak czyli Herakles dające do my" zaslugi zaliczony byl w poczet półbogów. Granice jego państwa rozpościeraly się od Aclryatyku aż do tego punktu Dunaju gdzie byla Myzya dolna poźniej Bólgarya; odtąd zag sięgały do górnej Panonii i do granic Noryku. Wiele innych okolicmości które w starożytnych pisarzach napomknione są. a niewiadomo dokąd wlaśeiwie należą, wyjaśnia się tu zarazem, jakoto : napad na siedziby Galów gdy takowi Rzym zdobywali, spomniany przez Polybiego j zatrucie Autaryotów przez tychże Galów, u .Teopompa i Polyena poświadczone; nakoniec usadowienie się ich w zdobytej Panonii , i sojusz z Autaryotami który ich paźniej aż pod Delfy zaprowadzil a skończyl się klęską obu tych ludów. Glówne tedy skazówki z pomienionego ustępu kronik naszych biorąc, a zdarzenia same wedlug napomknień starożytnych pisarzów układając, daje się wyśmienicie wypelnić jedna z licznych szczerb w historyi staroiytnej, Lez naruszenia historycznej powagi. Dalsze różnice między opowiadaniem l\'Iiorsza a opowiadaniem l\lalcusza nic są stanowcze, ograniczam się więc na rozważaniu textu pierwszego, a o znaczniejszych różnicach Mateuszowych w przypiskach tylko napomknę, widzimy mu
ślenia iż

że

służylo takoż imię

za

polożone

ROZDZIAł.;.

IX.

Potomstwo 6raka I.
Po śmierci (;raka wielki~f:0 przyszed' do wladzy syn jef:o Grak II i córka Wanda: oboje panowali jednocześnie w osobnych udzialaeh. Grak II rządzil nie dlugo i zoalał wYl:nany; Wanda panowała dluż~j. alawala na czele wojska i w pewnej bitwie z Macedonami aloczonej polegla z ręki Kim))', córki ~'ilipa a siostry przyrodniej Alexandra wielkiego. lo prawdziwe zdarzenia, o który"" napomknienia znajdują się w stapisarzach, przeplecione jest w opowiadaniu naszego kronikarza podanie o amoku, o bralohójalwie i o zaloieniu stolicy na elt'ś" r.raka wil'lkil'go. Jeslto slare i glośne między Grekami mitos znad brzegów Adryi. wyjęte z dawnych pisarzów; op 0wiadaoc aloli u nas przez osoby sianu duchownego. musialo koniecznie poznać się
rożyLnyeh Pomiędzy

z łJihli~ i ze smokiem IJanielowym: ulra"ilo wil:c swoją pierwolll'! prostotę a przystroiło się w piórka przysady i kaznodziejstwa. Źródlo z którego je Miorsz zaczerpuęł nie jesl wiadome. Rozwaiym każdą część zosobna.
a)

Za r.lla8ÓW 6raka I

był w

8kale uadmorllkleJ 8mok.

Za jego też czasću: był Hujus quoque .tempore erat in cujusdam scopuli an- fil załomie pefvnej skały nadfractibus monstrum atroci- morskiej potwór okrutny ,

276
tatis immanissime, quod quidam olophagum dici putant, cujus voracitati singulis heptadibus, secundum supputatacionem dierum, certus armentorum numerus debebatur, que nisi accole quasi quasdam victimas obtulissent, humanis totidem a monstro capitibus plecterentur.
Hujus quoque tempore erat.:
Okolice morza ilirskiego hyły ojczyzną mitów które wyobraźnia z dzikich i niezgrabnych w coraz powabniejsze postacie okrzesywala. Zmyślenia i 'wpólLajccznc istoty oplątywały pierwszą tkankę dziejów. a dlugoletnie ich powtarzanie sprawilo, że później rozsądek takich nawet jak Tukidid historyków, nie śmiał ich calkowicie rugować. Brzegi ponad które rozci~gllęlo się państwo Aularyotów, słynęly w SlClCgólności tern że byly celem wypraw Heraklesowych i opowiadano tu liczne pamiątki jego przygód. Tu w okolicach Epiru, jak upewnia Hekatej i Skilux z Kariandy, nic na wybrzcźaoh Iberyi była Erythia i pań­ stwo Geryona po którego piękne woly wyprawial Heraklesa Eurystej; tędy takoż szedl ów bajeczny bohatyr do Galii na zgnębienie 'fauryska. Do tych włókien wątłych co do istoty, ale lśniących barwami poezyi przyczepiano niekiedy prawdziwe czyny założycieli miast lub spoleczeństw, dla nadania im większej świetności. I tu też widzimy to samo. Z Grakiem prawdziwym bohatyrem ilirskim, zmieszany jest Herakles słynny bajeczną zagladą potworów. Jestto błąd który, jeśli zważymy to co w tej mierze ma Appian (De bell. civ Jl. 39), zdaje si,:: należeć do dawnych czasów, i mógl się znajdować w którymkolwiek z pisarzów bardzo poważnych.
heleńska

zwany od niektórych wszystko.::'e1'rc! , kirJl'ego żarloclwu co ly(/:'ielt pewnq ilość bydl~t według TO::kladu dostarczać musiano , a jdli mies~.kaliClJ okolic: 11 i tych objat niejako, nie dostarczyli, karani byli ubytkiem tyluż głów ludzkich,

in cujusdam scopuli anfradibus
Scopulus znaczy wlaściwie morską skalę, jakoi jcslto tak zwana skala kadmejska, niedaleko ujścia rzeki Drynu, z ogromną wewnątrz jaskinią smoczą. Opiewali ją starożytni poeci', i jeszcze w XII wieku roz') Apollon. Argonaul draeones,

n.

Nikander in Theriacis : Pascua ubi \)cmini serpuru per rura

'J77
powiadano o smoku który !Ię w tej jaskini przechowuje. Tomasz arehi_ dyakon spoletański opisując Dalmacyę powiada: Secundum poetarvm fabulas Cadmlts dicitur in eandem derenisse provinciam. quando in serpenżem. mIlIaIlU est, (Nit alitem civuas ejuB EpitauI'lIs quae tst juxta R.guBium iA qua esi mag1łum anLl'um et usque liodie opinio est ib i habit/Jrc d r a c on e m. Eliam de beato lIillarione legitur lJuod magnum ibi draco· nem peremit. Hist, Salon. u Lucyusa str. 3ł2.

singulis heptadibus.
(ół.ocparo~),

Zastanowienia godne są w tem opowiadaniu .grecyzmy : olopbagus heptas (lma~), podobnie jak wyżej acephalus (wdcpał.o~) itp. przy innych znamionach i one także mówią za tem że te wiadomości znajdowaly się w pisarzach starożytnych.
b)

Grak I IIA8T1IewlI lIyllÓW aby lISradlIlII AIIIOkll, ee teli el .ekateelllllaJ••

lsta de tempore et actis Gracci ~rimi regis Polonie ; nunc ad secundum Graccum, fiłium ejus, successoremque regni Polonie procedamus. al Igitur Graccus primus, filius erat clemencior erga patriam, quam pater erga filios: prefatam olophagi perniciem non ferens, duobus filiis suis aceitis, quos invicem diligebat, cIam cum eisdem de
successione regni dignissima

agens, dirigit propositum , pandit consilium. .Jnimica , inquit, sunt ignavia virtuti, caniciei deliramentum, juv.entuti s~nicies: non est enim

Tyle o czasie i czynach Graka pierwszego króla Lpchiłów; teraź przystępujemy do drugiego Graka jego syna i następcy na króltJJtwo lę;hickie. Owoi Grak pierwszy był roztropniejszym synem ojczyzny, niż ojcem swoich synów: nie mogąc znosić szkód wyrządzonych przez wszystkoiercę, przywołał dwoch synów swoich których zarówno ko.. chał, i tajemnie się z nimi względem dziedzictwa tronu umawiając, odkrywa zamysł i radę podaje. "Nie przystoi, powiada, męznemu gnusność, stuhiwemu płochość, młodemu

~78

virtus que ignava est , non canicies que dolira, non juventus que segnis, Imo fingeoda est eciam ihi , ubi nulla est exercende animositatis occasio; porro sponte se ingerentem gloriam quis umquam declinavit nisi prorsus inglorius? At vero defensa vel confirmata civium salus elernales transcendit triumphos: nec enim proprie indulgendum est saluti, qnocies de communi agitur discrimine, \"os itaque , vos o nostra precordia, 'luorum utromque nostris educavimus virtutibus , vos in monstri necem anna ri convenit, vos in ejus eongressnm apponi decet , non exponi : utpote vite nostrę dirnidium, quibus hujus n:-gni dębetur sueeessio."

lenułwo: gnuśnik bo,riem

pr;l-

słaje być męinym, płochy~'

dl.iwym, leniuch młodym. Tam nawet, gd~ie lię -Jadna do oka· sania mesltoo nie nadarsc sposobność, shror:,yć jl! trzeba; a gdzie się sława sama nad· stawia, ktożby ~ prsed nią uchylał jeśli n~ nmaemnik 9 Sława bowiem u:syskana orak· niem spółobywalt1l~ lub uJwitr· dseniem ich nc:,ę$cia, pr:.tu'yil::a wiekopomne tryumfy, i naJeiy nie s~:.~d;i(: :,dro,ria Il'IlIJInfgo lam, yt#:'ie id.it o
saradzenie ł/ęMe fH1łCs:edmtj.

ledg o ltJJmoHe serca mojtgo, którym ,l'Iasne enQty od d~i«r'/jslrra "'pajalem. wam "a/liy u:,broił się na ~ pohroru, "'1lIIł pr~oi IIont!ć m~ ;,,~ do ,ra/h, nie rcysJ6t,,;ajlJC si~ jMnał na o('~ rr;#'! ~l~: bo".itm jaldał po!otN! iyrio ".~o .. Jł(I­
sI~ !roM."

,ram

At iUi : .Jmo pri,~~1i pateł' odio ,idt'remur intoa-ati. s.i anIt> vIt)f'ft- muDOS nobis iD~~ Peees

1'" to osi:

Ilłby

lo po~ ,
joł.

.,.~~! ie Ras

mia· ,m-

....nd;,~

~,

gdłi"Jś "(lM

pounJroici/ Itj

279
te sit jubendi auctoritas j in nobis est obsequendi necessitas." Tandemhl igitur industria uli coguntur. Coria enim arrnentorum accensa , plena sulphure ac pice, adinstar Danielis qui draeonem Babiloniorum occidit, c) loco solito pro armentis collocantur, que dum avidissime glutit 010phagus , exhalantibus intra łlammis suffocatur.
al .lala ...

sławy.

Tobie przyslojl} roskazy; nam posłuszeństwo,

Dwoi biorą się na sposoby: napełniają sk6ry bydlęce siarkq i smołq zazegnionq, podobnie jak Daniel kt6ry zgła­ dził smoka babilońskiego, i kładą je w miejscu zW'Jczajnem zamiast bydlqt: gdy je potwór z całq iarłocznościl} połyka, zostaje uduszony buchajqcemi z wnętrza plomieńmi.

procedamus« lak Miol'l.; Malou•• cały 100 uatęp wypullc.a. hl .Tandem. lak maj. oba wydania Miorzła; Maleuu kladzie wprzód lo Iłowa: Slup. 1,11""

aperlanl vir01'Uol nudacism, .tupiu. nudo. Requaquam e.:rperli eona/Ul, lall.um itd.

e) .ad mIlar... oceidil. wu,alllio rkpp. lIII.rau maj, lo por6waa.lo do Danieloworo smoka; wypua.c.a je Maleusz.

aditutar Danielis qui draeonem Babiloniorum occidil,
Odnoszenie się z wiadomościami u ~wieckich pisarzów zaczerpnię­ temi do biblii jest wybitnem znamieniem Miorsza, przejętem zapewne od swoich poprzedników. Gdy mówił o Wandalu (Adryosie) ze od niego i t;óra i rzeka wzięła swoje nazwisko, czego ślady znachodzim w Teopompie i Strabonie, pospieszył dodać i to: (uit autem (/wc) cit'ca tempora JOBeph filii Jacob Pllil'iarche. Gdy nam opowiadał wiadomość Trosową o napadzie Galów, zamienił imię świeckie Arlaxerxa na imię biblijne Aswera. I tu więc oto mityczne zgładzenie potworu przez Heraklesa, opisane jest niemal zupełnie słowami bilii, które lak b,rzmią: Et erat c/raco magm/s ill iUo loco et co/ehant eUlIł Babylonii. Et di.xit rex Danieli: Ecce "'me flOR potes clicere gl/ia iste non Bil Dem vivens; adora ergo eum. Dixitque Daniel: Dominum Deum mełUn adoro. quia ipse ed Deus viveIls; iste autem non est Deus villefls. Tu autem rex, da mihi polesialem et illterficiam draconem absque gladio et {u.te. Et ail rex: do libi. Tulit ergo Daniel picem et adipem et pillos, et coxit panur, {ecitqutl 11ła8sas et ded ł t in os df'aeonis, et direptu. es! d r ae o. Et dixit: ~ qUe1fł colebGtis / Quod cum fIłIdimnt Bdy/onii,

280
indignali sunl vehementer. el con!J1'egati ad,'erSIIS "eyem dixeru1łl: IwJ~ (actus est rex! Bel destnt.rit. draeonem inter{ecil, et saeerdotes oecidit. Daniel. XlV. 22 - 28,
r) Grllk U .&bija atara.ep brała lIwel(O; ,,"t~puje . . troa; pa.uje krótko I .oatale wysoaoy.

Moxque junior frater, eui nomen pateroum erat Graccus, tam victorie quam regni non quasi eonsortem sed emułum fratrem occupat ac trucidat, cujus funus crocodillinis prosaquitur lacrimis, quem a monstro mentitur occisum; a patre autem gratulanter quasi vietor excipitur. Sepe namque meror funeris gaudio vincitur victorie.

Sic junior Graceus paterno successit imperio: heres nefarius! sed diucius fuit fratricidiosordidus, quam imperio insignis: nam paulo post, doło deprehenso, piaculo deputatur suppłicio: exiJii perpetuitate damnatus:
nee enim lex juat.ior ulla Quam neeis artifieem arle perire lUB,

Niebawem brat młodszy który miał imi~ ojcowskie: Grak, upatrujqc wbracie swym nie tak spóltowarzysza, jak racsej zapaśnika tak do zwycięstwa jako i Ironu, porywa go i przebija, a opła­ kując śmierć jego krokodylemi łsami, kłamie ze od potworu zostal zabity; ojciec zaś . przejęty radością, wita go jako zwycięzcę. Często tak bywa, ie radość ze zwycięztwa rozpędza smutki pogrzebu. Tym sposobem Grak młod­ szy wstąpił na tron po ojcu: dzied~ic bezecny! lecz dłuźej plamił go zakał bratobójcy nii uświetniala korona: albowiem wkrótce odkryto zbrodnię, a winowajca za karę skazany zostal na wieczne wygname:
nic sprawiedliwsugo ,
lał chytrego %abójc/I .mrrić utułqjego.

... -28ł

eui

noRłtn

paternHm erat Graccas.

Grakiem więc czyli Herakłem (J1QUJ(lirJ') zwal się takoż syn Bardyla; Arryan zowie go l\lł;'fo~. Anab. 1. 5.

occupa; ue trucidat aujm {unus eroeodilinis pro&equitur laerymis.
I

Niedaleko owej skaly kadmejskiej popelnione zabójstwo przez Heraklesa na synu Diracha opowiada Appian De bell. rit'. 1/. :>9. Onoto, jak się zdaje. przez jakiegoś nieznanego dziś pisarza oddmieonie opowiadane, weszło w skład niniejszej powieści.

diucius {uiJ fi·atricidio sordidus, quam imperio in&ignis.
Krótkie bylo panowanie Klejtosa: wstąpił na tron. jak się zdaje. nic prędzej jak po roku 340; a po roku 336 niema już o nim żadnej wzmianki. Jaki był koniec jogo, niewiadomo ! pisarzów staroiytnych; 10 tylko pewna że po nim przychodzi na tron mąż osobistern męstwem bardzo się odznaczający, a podobno rodu niskiego, którego Grecy zowiąGlaukias, a nasi kronikarze Lestkiern.

arte perire sua.
Wiersz Iroche uszkodzony Owidego:
JIl.'ius ulerque [uit , nu etIim le» ael[f/ior IIUa est Quam III!cU srtifiCt!'11 Brie perire lUa.

Ovid. de ar. am. 1. ".6!J6-6!J7.
d)

Z..tanowlf'nlf' Itlt ..alora.•

Sed tam degenerem non speraham surculum de tam generosa vitis propagine; sepe tamen uva detumescit in aeinum, sepe olea vertitur In amurcam, sepe aurom

NiupodzimJalem się tak wyrodnej -latorośli z lak szlachetnego szoCzepu; ale~ czę­ stokroć winna jagoda wydaje same tloczyny, oliwa w męy a -złoto w iuzel się pr:łefsla-

') Tego rodzaju zastanowienil się które w kronice Mioraza cIęlleiej przychodą. mOIl'Y się przyczynić do obrania przez Mateusza a bardziej jeszcze Wincentego fonny dyalogowej w klórej swoją kronikę ułożyl. Jlkoi uWlilć to mołe czytelnik że to co wlaśnie u Miorall zawiera się w takich monologach czyli prostych zastanowieniach lię autora , Mateusz rozszerzywszy nieco kładzie w usta, niby roDDawiljtcego I nim JIDI.

36

-

.-.

ł82

degenerat in scoriam. Quid igitor miri si tristes habet exitus tristis ambicjo, que quanto est felicior, tanlo miserior; quanto łlorentissimis uberior est successibus, tanto atrocioribus est proximior insidiis; quanto imperiosius ałiis imperare desiderat, tanto subjeccius aliorum servituti adjicitur. Ambicionis enim est omnes omnium ambire angulos , ornnes auricolos lambere, ad omnium scabellum prosterni, donec quod appetit utcumque assequatur. Habet autem quatuor hec eupiditas filias: opum ingluviem, honorum ambicionem, inanis glorie captacionem, libidinis pruriginem. Inter has naciones scelestas superbit amhicio ,al ideoque humilium dedignata tuguria et sublimium colla hl propria virtute calcavit, que quanlas in se habet delicias , prunis subaccensis, mucrone superappenso, Dionisius fami-

za tbiw jdeli ntes~częsna duma s!lltki nieszczęsne sprowadza, ktćra im 8Zczę.~liwszl} się mniema, /ym jt,sl nędzniejszl}; im większej pomyślności doznaje, tym bliż­ sza jest najszkaradniejszego upadku; im groźniej panować chce nad drugimi, t!lm 10 ohydnieis~f} nie1volę sama popada. \Vlaściwa to jut dumie zaglądać we ws:ystkie kąty, głaskać uszy wszystkich
słuchaczy, ławie wyciągać się
110

cza.

Co~

u kałdeqo lak d/ligo, dokąd lego co sobie samierzyla, w ja!-ibąd!. sposób nie dopnie. Ma ta namię/ność cz;/ery córki: łaknienie dostatków, łlbieganie się za ZflSZCzytami, podchwytkę czcztj slawy i chuć cielesną. Śród takiejlo be;ecnej rodziny pylZy się duma i wzgardzitlJs~ ubo~uchnemi lepiankami, depce zarówno wyniosłe karki moinych, ufna w osobiste mę­ siwo; jakich zaś sama zaiywa roskoszy, pokazał to najuprzejmiej gościowi lWemu

miłtari

suo quam familiarissime demonstravit.
• ) linlet'
j

DyoniAy,

roz1łleCłflJny

- pod

a nad g/owq.

nim

żar,

:;atłJitSiws~y

orp

bil nacione. acele.la. luperbi! ambicie. lak wyd. (d.; wyd. WUII •• rlr.pp. II lU, ludziei Winc. inter hM ..alioru; cot/tlti. mperbit ambilio myjnie. b) .coll•• lak rkpp. II j III; wyd. Ilcl. palacia.

Babel asuem quatuor hec cupidiltu filitu.
Widocznie przypomniala się tu autorowi przenośnia cicerońska: Est autem in hoc genere mok.tum, qlWd in maximi« anil~i" spkndidis. ,i_aqlle ingmiil1 ple1'1#lłqKt! exi3ttsfll h o n or i B, i m p e r i i, P tJ t e n l i Ile , glorine cupiditateB. Qui igitur non {iliaB pl ur es , s ed innumerabile» c:upiditates habet itd.!

quam [amdiarissim« demonsIraviI.
Zdarzenie to opisuje obszernie Cicero Tuse. Qurest. V. 2ł. z?wiąc pomienionego gościa Damoklesem. Krócej nieco Makrobius. Zaden z nich jednak nie spomina nic o żarze roznieconym j II Cicerona tylko powiedziano: incendebantllr odores. Słowa zaś ostatniego, dość zgodne zresztą z powyższemi, są: Dionysius aulm BiCI/la; inc1ementissillłUS mcubtuo«, II In i li ar i euidam 8" o, salam bea/am existilnallti vi/am tyralUli , VOkrlll, quam pnpetutJ JAdIl milera, qlUJtnque impendentillm s,mp" pel'iculortttn plena esset, 08/ e 11der e , gladiwm vagioo raptum et II Cllp"'O de filo tenui ]Iendentem, mue rone demisso, jUllit (amilitlri. illius capiti intel' ryWas imrAinere itd. Ił

r

fJ !h rlletir. Gr.li. wlelklellro a.loZeDO

~ód

sn.liomlty.

Sed nunqam tamen im-. Nigdy jednakże wielcopomortaJia Gracci primi bene- mne dobrodzi,jstwa GraIra ficia sic emori dehuissont, pierwszego nie mogły zatrzeć ne nomen tanti patris su- się tak, izby przynajmnit'j persit insignę. Ad quem er- nie zostało w pamięci wielkie go scopulum olophagi mox imię tego ojca .ojczyzny. Jafundata est urbs insignis a koż w pobliżu skały wszynomino GraC(!i dieta Gracco- stkożercy założono wnet wiel') Cic. Parad. VI.

1) M.er. eomm. ex. Cic. in senm, Seip. I. ł O.

via, ut eterna Graccus V1veret memoria; nec prius cessatum est ab exequialihus obsequiis, quam urbis consumacione clauderentur. Quam quida~ a crocina. . Clone corvorum qUi eodem tempore ad cadaver monstri conf1uxerant I Cracoviam dixerunt.

kie mit/ulo od Gram imienia ku fIJieltuiltej jego pami~ przezwane: Grakowem, i nie pr~dzej ustały po nim żałobne obrzędy, aż je objęły mury skończonego grodu. Niektórzy zaś powiadaj(} jakoby nazwano to miasto Krakowem z powodu krakania kruków zlatuj(}cych si~ wówczas do zabitego po-

tworu.
ne nomen tanti palris supersit in8igne.
W rękopismie Szamotuiskiego z którego wydanie gdańskie sporzą­ dzono stały te slowa: VicenciU8 cr01licam PoleMrum C01I(ecit, a temporibtu m(łgtłi Graci ip.am initians, qui ·Gracus (uit allte incartłacio""" domini no.tri anni. GGGet;. itd. (wyd. gd. str. 33). Te same slowa znajduj'ł si~ tai w rękopis mach II i lU Miorsza kroniki. Niektórzy robią uwag~ że to omyłklł tylko położono przymiotnik 7lIagn1ł8 kolo imienia Graka, i ze on należy właściwie do imienia Alexandra. Alei: ów dawny pisarz dal osobny przymiotnik Alexandrowi, zowiąc KO macedońskim a Graka wielkim. I ma w tern słuszność, bo coz innego znaczą wyrazy Miorsza: tłe tłomen tanti patri••uper.it in.igne jeśli nie to że ów pierwszy Grak byl wielkim? Same też rozróżni~ie dwoch Grak.ów, o których mają nasze kroniki, robiło potrzebnem użycie tu przymiotnika magnus,

ad scopulum. olophagi fundala est urbs insiqnis.
Wiadomość którą tu nasz kronikarz podaje, rzuca światl o na Jeden ciemny szczegół geografii starozytnej. Skilax z Karyandy który w czwartym wieku przed Chrystusem zwidzał nadbrzeża Adryatyku, wymienia Herakleję jako jeeno z' najznakomitszych miast w Iliryi, dodając że jest miastem portowem. Z porząrlku w jakim je wymienia widać że leiało na pograniczu Epiru. Oto jego słowa: Libumo. .equwr Illyri6nm gem, AabiUJntqtle ad mart! ,

m,m

'.!85
.,

Ulque Cboni4m quo: es' ex adveno Corcgrre, Alciraoi imwre.. Estque
ln'ÓI

w.

grmea cui

IlOmeta

Heraclea

(H~) CVlR

portu.l

i.i

Źaden z poźniejszych geografów, niewylączając rozsądnego i wielce oczytanego Strabona nie wie nic o Heraklei portowem mieście ilirskicm, Że jednak bylo istotnie to miasto na brzegach lliryi, że leżalo niedaleko Epiru, mianowicie zd, jakto to dobrze powiada nasz kronikarz, blisko owej slawnej skaly i jaskini smoczej, i że mieszkańcy jego, jeszcze w poźnych czasach odnosili początki swoje do Heraklesa, o tein zost~lo świadectwo u Appiana. !\tiastem tem jest tyle glośne za czasów rzymskich Dirachium: Skilax zowie je zgreczonem mianem Heraklei, bo już przy innej sposobności uwaiali to, rozmaici uczeni że ten geograf zazwyczaj obce nazwy ludów i- miast na greckie zamienia. Diraehium też pod swojem wlasnem imieniem nie znajduje się wcale w jego Periplu; a przecież jestŁo miasto bardzo dawne jak się o tern przekonać można z Tukidida. Po91uehajmy calkowitej powieści Appianll o Dirachium, bo z niej pokazuje się, że to wszystko co nasz kronikarz o smoku, o bratobójstwie i zalożeniu stolicy na cześć Graka opowiada, wzięło początek sw6j nad Adryatykiem i znajdowalo się w którymś z pisarzów zaiinionyeh.

Dyrrhachium flomauli eamdem w'bem alqllc Epidamnunł eue per errorem hujusmodi cxislimanl. Epidamnus rex barbarol'Um has terru« i 111'0lentium lIrbem prope mare condidero; et de suo flOmine adpellaverat /'1Ii. damnum. Ejus ex filia ntpOS Dyn-hac/Uls , Nep/llllo lit [ertur ]Irognatlls, IIałl4le a ddi di t. co !łdi ta e u rb i, t'ocavitque Dy rr h ach i u m. Ilu ic Dy,.,. h ach o cllm be II o p e te ret IlI' a su is [ret riłrus , IIer c ul es ex ";rythea r euertens , opem tulit, p ae tu s agri partem, mercedis n om ine. Unde Dy,.,"achini He rculem ut a.gri p ar ti ci p em, COIIditorem SUUfl1 p erlciben t , n011 quod Dyrrhachum abnegent, sed ut hoIloriticentills oriyinem suam ud Ileum potius re(l!1,anł. In ea pugna {erunt Dyrrhaclii (ilium Jon iu m ab Hercule occisum per ignorantiam, et corllUs ejlls peractis ex seq ul i s ab eodem Hercule projectuJn in mare eue, ut inde fl011ł1!fl mare illud acciperet. Posteris temporibl" et regionem ipsam et urbem tenuisse Briaes e Pliryyia reversos, ei post 1108 Ta!tlalltios Illyricam gen/cm; dcuide Liburnos pariter Wynos quil vicillOs incursare eellerrimis tuunbu« solelmnt. .. At Dirrhachini a LibUNlis explt/lli. adscilis Coreyrensiblłs 'l"i tune in mari plurimum. poterant, vicis-

') Gco(!r. antiq, h. c, Scylacis pcripl, ck. Lugd, 'Batav. 1700, 4. str. 16,

i86
li", e6I ejecert"'t. hisu deilUh Coreyf'euillm colo"; 'UM ~ti. A1ą1lt inde {actum ut qllod GrtcOtlrttm fłGł1IJle iUlUl Ule "ideMw. Quollic", Dm IJyrrhachii nomen omino.um habebatur. CorcyrellJle. iUud EI,idamnum lMluerunt adpellare, l'odem nomine quo urb em. a mari paulo remot io rem. Ali/ue ;ta Thucyd;ties quoque illud nominav;'. At n"ne tlJfUR vicit vetu. adpellatio et Dyrrhachium (L1vQ~al'or) vocatur. (De beJ/. civ. II. 39). Z tego takie widoczna że jak nazwa Herakici jest zil'cczon3, uk tei Dirachium jest nazwa narodowa ilirska: mniemamy więc zalożyciel tego miasta zwal się bv-'Pal0'" csyli wla~ciwie Grach jak to już lłyiej na str. 24!J uwaźaliśmy.

quam quidam a crocinacione corvorum. Cracoviam dixenuu.
wobu wydaniach, zdają się byt' wtrętem poźniejszym. Bo~ufal mówi: file Crfłk qlli Il'gjti~ e r" u I liie;t"r. Sommersb. II. 21. Kruk zowie się też jedon z poźniejszyeh xi~­ iąt pomorskich. Slowa te nawiasem
zamknięte

°

f)

Waudll wstepuJ.

lUł

tron po

oJ~u,

l pAnuje w

pobllż ..

6rako'A'ft.

Tantus eciam amor doTakiem zaś przywiqozaniem mortui principis senaturn , ku zmarłemu xirA:iu sen al , proceres , vulgus omne do- moini i p(Jspó/~/w~ 'l'.'i::y.~t/;o vinxerat, ut unicam ejus vir- pałalo, ii jedy1U} d~iewet.~zkp, gunculam fiJiam, cujus no- córkę jeqo ; imieniem \.Vam~ men Wanda, patris imperio w miejsce ojca powołali dQ suhrogarent, tronu. Wanda igitur filia primi Wanda tedy, cÓ"ka GraGracci et germana secundi, ka pierwuego a rodzona sioprope Graccoviam al regina stra wt6rego została UJ pobliconstituitur : que tam cle- ŹU Grakowa lęchickC} ~.,.ólo­ gantis forme erat, et que Wl} : a była po.dawy tak omnimode graciarum venu- wdzięcznej i wsz;elkif9o TO state omnibus adeo prestabat, dzaju powabami tak nadl .ut non tam Jargam quam pro- wszystkich jaśniała, iź nadigam in ejus dotibus oxisti- zwałbyś rozrzutnfł raczej ni';

287

mares naturam; nam et prudentum consultissimi ejus astupebant consiliis, et hostium atrocissimi- ad ejus mansuescebant aspectum.
al .prope

hojni! f Vjej upOlaieniu przyrodę; bo i najbieglejsi .mędrco­ wie podziwiali roztropność jej zdania, i nitprzyjaciek najzacif/si na sam jej widok miękli.
ni
lU pro G''Gero 1II1111ie.

Graceovilllll lik wyd. gd.; rkpp.

unicam ejus virgunculam {Wam.
Plutarch wymienia córkę Bardyla ilirskiego, imieniem Birkennę l, która okolo r. 300 byla żoną Pirusa króla Epiru. Jeslto czyste niepodobieństwo aby ten Bardyl który już w 359 roku liczyl lat 90 mógl mieć lak mlodą córkę. Prawdopodobnie byla ona córką Grab II czyli Klejtosa. Weulug Kozmy mial Grak trzy córki; ale starsze czeskie pomniki Saud Lib. i C/il'ist. de Scalla spominaly O jednej tylko Libusie.

cujm nOlnen Wanda.
Wanda, albo jak piszą Grecy 'Abla lub 'A,b/a, bylo imię narodowe kobiet ilirskich. Aueą czyli AIHlatą zwala się owa lIirka którą po~lobil Filip Amintowy q. wedlug Stefana z Bizantu nazywano ją po jej rodowośei Getką ~ rlTr,t;. Dala ona wnuczce swojej a córce Kinny takoż imię Adea.a Maccdonowie przeciwnie zwali tak babkę samą jako i jej wnuczkę
Eurydyką·

patris imperio subrogarellt.
Z tych sMw widać że zaraz po ojcu objęla rządy Wanda; a że nie panowała w Grakowie, ale tylko niedaleko Grakowa p,.ope Crarcovillm jak to uraz niżej czytamy, i guy prócz tego wiemy że Grak wtóry takoż zaraz po ojcu tron objął, więc jest oczywista le kraj by' podzielony na
ezęlłci.

prepe Graeooviam regina comtiluitur.
Miasto Graka: Dirachium, leżało w krainie Partyeów czyli Part ynów; tu za czasów wojny Alexandra z lIirami około r. 336, macho') Uxores autem negotiorum suomm et potentiae causa, ab Anligones obilu plures duxit, Nam Auloleonlis Poeoniac regis liIiam nuptiis sibi junxit , Bircennam Bardyłlis D1yrii (BI!!KlppaJl 'r~F B(((!b;,llio~ 'lU 1llV(1łaW)' et Lan"sam Agathoclis Syracusani, quee in dotem aUulil ei oppidum Corcyram ab Aialhocle csplum. Tulil ex Anligone Ptolemaeum lilium, ex Lana!!8I Alexandrum, Helenum ~"o ..) slirpis minimum ex Bircenna. Plul in PYlTll. c. 9. l) Athenaios Deipn. xm. 11117. ") Aman. ap. Phol Miriob. XCU. It,.. Ił 9.

daimy rą~ cay też królikiem Glauki~. SYIl Bardyla Klejtos. na&W1117 przez Arryana przy tejże sposobnolici królem ilirskim, rządzi, jak się zdaje, wł<lśeiwie Lic1miliją czyli tą częścią Iliryi którą Filip odjął Bardylemu : bo Arryan powiada o nim jakoby się wybijał zpod wladzy Alcxandra, Ponieważ tedy autor nasz powiada że Wand.'l panowala w poLliżu miasta Grakowego, więc tern samem napomyka że to bylo w przyIt'~lej Partynom krainie nadhrzeźnej , to jest w Dalmacyi zwanej taHe, Jak mówi Tomasz spoletański , Liburnią. Jakoż tutajto była właściwa Adryocya, Nestorowa A"driakia, tu było i miasto Adrya i rzeka Adrya płynąca, jak mówi nasz Miorsl, samym środkiem królestwa Wandy. l wlaśnie też daje świadectwo Skilax z Karyandy że Libumowie (a była ich kraina podbita przez Autaryotów) zostawali wówczas pod rządem kohicty: Liburn! muliebri imperio aubjecti sunt. 1 Czeskie tedy imię lej xięiniczki Libura czyli Libusn znaczy tyle co Liburniankn. Nie jestto imię własne, ale imię dane jej od jej krainy. Taksarno zachwycono pamięć tej xiężniezki pOllogólnem tylko imieniem w nalmacyi: Tomasz bowiem archidyakon spoletański , niewiele poźniejszy od naszego Wincentego, powiada: llicia esl Doltnatia alio Homilie Lib",'tlia. lJiet« f'st ('liam haec ""oviflcia Wy,.is, a IJlladnm 1'e!lina Amaumum qUI/e ibi regnavu , de eujlls uirp« diCltlllllr illi populi lraxuse origi,łe1n.lI Imię wlaśne tej xiężoiezki przrchowalo się tyłko w polskich kronikach.
ul LAHA'Ar bł.1 A~YAmlw pUII'ony krAj 'VARdy; Al.. A'dy prr;yeslo do bitw),
odełWoJl' 1'0

....I.... ne woJeko.

Unde quidam Lungarus tyrannus, a) dum proposile hujus (macedonicae) gentis populando grassaretur, dum quasi vacans rapere molitur imperium 1 inaudita ({U adam virŁuŁe prius vinciŁur quam armis: omnis cnim exercitus, mox ut reginani ex adverso vidiŁ, veluti quodam solis

I) Geogr. antiq. Lugd. Bal. t 700 lir. 15. I) Thom. arch. spal. Hisl Salon. pont. c. i.

.

Owoi niejaki Langar król gdy z polecenia Jface.donów wtargnął lupidqc w jej granice, i chciał mocarstwa tego jakoby oprózniony tron zdobyt:, zostal z,ll'ycięzon jakąś nieslychanq rl!ładzą wprzód lliz orę'iem: bowiem wszystko wojsko jego skoro królow~ zbl,ska postrzega, zostaje nagle razone

radio repente percelIitur , omnes veluti quodam visu numinis, hostiles animos exuti, a prelio divertunt: asserunt, sacrilegium a se declinari, non prelium; non hominem se vereri, sed transhumanam in homine revereri majestatem. Quorum rex, incertum est an amoris, an indignacionis, an utriusque saucius languore, ait: Wanda mari, Wanda terre, aeri Wanda imperetl Diis immortalibus Wanda pro suis victimet; et ego pro vobis omnibus o mei proceres, solemnem inferis hostiam devoveo: ut tam vestra quam vestrarum successionum perpetuitas sub femineo consenescat imperio l

niby promi~ńmi słońca, i jakby widokiem bóstwa rozzbrojone z pola si~ bitwy wskok cofa. Woła, źe nie walki lecz świ#O­ kradztwa unika, nie lęea się człowieka; lecz czci w czło­ wieku nadludzki majestat. Natenczas król ów, niewiadomo czy miłością, czy gniewem, czy teź obojg~ uniesiony zawolał: Niech więc Wanda nad siemiq, morzem i nad żywio­ łami panuje! niech bogom nieśmiertelnym za lud lWój składa objaty; ja zaś moi panowie za was wszystkich niosę piekłu uroczystq hostyę: ahyicie tak wy, jak i najdalsi potomkowi~ wasi pod panowaniem niewiasty posiwieliI

Rzeki; miecz z pochwy wyrywa i Dixit et exerlo ineambens mucroni ptJda na o.trze: exspirat: A pieuma dwza lot I1I16j łu cieftiOfll Vitaque cum gemitu rusit indisnata rozpo.trze. sub umbras. bl a) .LlDprua lJruIn11l1 Itp. xxv Wine. tlr.!18 L4_ _• I l r _ ł..w& L4IłfMtU
tirannlU. W innych rkpp. i wydd. Lemttnorum, AlemtJnorum. BemallOl'llm .. e 2: lil'4nmu lip. hallDluclWll. hl .Vilaquc cum... łUb umbralI lU rkt. n i m; "111. Cd. nio ma loro wioruL

quidam Langartll tyraMru.
Lańgar król agryański, wiemy hołdownik Macedon6w, otrzymał roku 336 od AIex3ndra polecenie iiby wpadlszy do krainy Autaryotów którzy się gotowali ill6 w pomoe Klejtosowi, zmusił ich do polostania

37

290
w domu. Prócz bogatych darów przyrzekl mu Alexander dać rękę Kinny siostry swojej przyrodniej, skoro wróci do Peli. Langar wstrz)'mal istotnie Autaryotów, że nie uscignęli przybyć na pomoc Klejtosowi; ale W)'prawę tę przepłacil życiem. Arryan powiada że xiążę agryański nie otl"lymal ręki Kinny, bo wróciwszy do dom, rozchorowal się i umarł. Anab. l. 5.

dum proposito hujus (macedonicae) gentis popuiando fJl'lUsarelllr.
Prawie temi samemi słowami opowiada to zdarzenie Arryan: JubetUt igilur Alexandro, populabundus agrum eUf'llm (Aulariatarum) ingl'edi tu r et vas/at (Langarus). Anab. I. 5.
hostiłes
kLórą

animos eauti, a prelio divertllnt.

Podobnego losu doświadczyl w owych czasach Alketas w bitwie stoczyl z Kinną. pomienioną córką Filipa a zapaśnicą naszej Wandy. Polren stratay. VIJI. 60. mówi: Macedones conspicati Pltilippi filiam el sororem Alexandri, pudore affecti animum mutarolll.

Wanda mari, Wanda terre, aeri Wanda imperet.
Już dawniej wpadano u nas na tę myśl że slowa: Walld!l mario Wanda terre itd. nie mogą ściągać się do podkarpackiej naszej xi~i­ niczki, ale wskazują na lud mieszkający w okolicach nadmorskich. Nikt jednak nie poszedl dalej za tą skazówką, nikt nic staral się uważać j~ w związku z innerni, jeszcze wyraźniejszemi poszlakami, i ścigając ich wątek, samą nawet historyę staroiytną pod surowsze roztrząśnienie podciąKnąć. JesUo podziśdzień słaba strona naszego pismiennictwa, i aulorowie nasi, tacy nawet których dziela liczą się pod innym względem do najcelniejszych, blądzą nieslychanie skoro tkną historyę naszą pierwotną. lub wyrokują o jej pomnikach.

Diis

immortaliłnu

Wanda pro suis victimet.

Z tych słów, złe zrozumianych, urosla baśń o utopieniu się Wandy. Ci co budują wiele na podaniach ludu, na podaniach miejscowych, mają tu sposobność przekonać się. że jakkolwiek pomniki pismienne u ludów słowiańskich poźno się poczynają, jednakowoż podania ustne zatwierdzone niby pamiątkami miejseowemi, są daleko od nich poźniejsze , a opierają się najczęściej na niezrozumieniu i balamutnem przekręceniu pomnika pismlennego.

ut tam vestra quam 1'ulrartlm IUectSBionum perpetuita8 suh (emineo consenesco: imperio.
Wzgarda dla rządów kobiecych jaką tu LanKar wyrazii, jest dość charakterystyczn. owyeh wieków. Przypominam tu slowa Trosa przez

~9ł

Justyna i Mateusza nasaego przytoczonc: ,nirWteria uxorilnu qUłJe m. antea Bolebant facere, donec ignominiam beUo lIceepta'" delerent. Do tych wyobrażeń stosuje niżej Miorsz swoje rozumowanic , mówiąc: bonis moribus videtur dissonum feminam principiłu& imperare. Ta to zapewne wzgarda dla kobiecego rządu podyktowała Langarowi owe &lowa w odpowiedzi do Alexandra, w których oznajmił że Autaryoci (u których wtedy kobieta panowala) są ze wszystkich IJirów ludem najmniej wojennym Allab. 1. .5.; historya bowiem inaczej poświadcza o nich, jak to widać z ich dziejów za Bardyla.

Di:xit et eaerto mucroni incumbens e:xspirat: Yitaque cum gemitu (Uffit indignata sub umbras.
Pierwszy z lych wierszów jest wiersza Wirgile@'o, który powiada:
naśladowaniem,

drugi powtórzeniem

Hoc dicens, rerum aduerso &Ub peclore oondu, Vilaqlle el/m !Jłmilu (Uf/ii indi!Jllala lub umbra&.
Aeneid. X/I. 929-9:50.
h) Zkąd ImJ~

Wllndy I nlld Jllklm onllludem pllnowllłll?

'psa deniquo Adea ab Adrio Adriotarurn sive Lcchitarurn progenitore, de quo supra diximus, nomen acccpil. Vel potuit dici Adoa ab Adria, Humino co, quod ejus regni centrum oxtitit , hinc omnes sunt Adriatac dicti qui ejus subfuere imperiis.
/psa deniqtte Adea...
Ten ustęp rozważalem czonych tu go poprawiam.
już

Sama nakoniec Adea miała to imię od Adryosa przodka Adryolów czyli Lrchitów o kiUrych wyi('j mówiliśmy. Lecz mogła tei zwać się Adeq od rzeki Adryiktóra samym :,'-rodkiem jej krćlesluia płynęła: dlatego ws~ystkich którzy jej rządom podlegali Adryotami nazwano.
zalą­

na str. 20 I, i wedlu!) uwag tam

Adea ab' Adria f1tlmine quod ejiu re.f/ni centrum e:xtitit.
Rzeka zwana u starożytnych Titius, dzisiejsza Kerka, plynąca między Liburnią dawną a Dalmacyą, jest, jak się zdaje, tą samą rzeką która u

...

Teopompa i Skimnosa zowie się Adryę. Tu więc byl grodek tej krainy nad którą panowala córka Grab imieniem Adea lub Wanda.
I)

8.Jere

Wud,..

A że wzgardziła wszystkimi Que quia omnium sprevit connubia, imo quia eon- starającymi się o jej rękę, i nubio pretulerat celihatum , slan paniellski nad zamę::cie sine successore decessit, diu- przeniosła, zada wi~ z ItlJo que post ipsam claudicavit .~wiala bespotomuie, a po niej królaIwo chromało długo be; imperium sine rege. króla.
sine
BUCCeBS01'C

decessu.

Śmier~ tej xięiniczki. opisuje Poły en: znalazła ją na polu bitwy; nie w nurtach Wisły jak to sobie w bardzo poźnych czasach rojono. Uderzającym tu szczegółem jest to, że wlagnie ginie ona z ręki Kinny która. jakby się zdawało , czynem tym zemgcila się za zniewagę wyrzą­ dzoną przez wojsko narzeczoncmu swemu Lańgarowi.
Połyacni

slralas. VIII. GO.

K,,",~

I/JcUtrtrH '""

łivrtX-r'1(,l

-ra

trOMłluca fjtTXfjtT6'

t;(!a'Cotribaw

'irEno,

Kal trOMłl1o,"" n((flntttTITE'l'o'

Kal J' 11 v (! l o 2" i; tra(!a'C(((fITOpb'1j. 'U/' (Ja(fl16vlltT((II aVfOOJl KalQla.- 61; 'CO, aVlua Ka'f6{JaA.16·Kal

trl~~atT((

Killna córka Ji'ilipa ewic:.gla ~ w rzemiośle wojetlfłem. dowotU.i1a wojskiem i z llieprzyjaciolmi ścierała si~. Z Il i ram i woj uj ą c kró / ow~ icłt w kark śmiertelnie raniwszy, powaliła o ziemif. i wieI. ucieł4jqcycll mrów ubila.

trolliwloo,J'llvl!u»JI

qJ6Vron~ iX'ltm.

Kinna, albo jak ją Polyen zowie Kinnane, hyla córką Audaly, rodem llirki , a iony Filipa macedońskiego , ztąd tei niektórzy i Kinnę lIiną nazywają· Zaślubiona byla Amincie synowi Perdika, a gdy tenie z rozkazu Alexandra zabity zostal , przyrzeczono jcj rękę Lańgarowi królowi Agryanów; śmierć jednak narzeczonego przeszkodzila temu zamęzciu. W kłótniach które powstaly po śmierci Alexandra wyruszyla na czele
0) W wyrazie K~M mniemIlJualuaWoltejuadostrzedz imię wla.ne tej lIirki; prosluje go w tej miene Kas8ubonus. mówiqc: In fllł!O eodie« ut Kalf!i(f.JI non apposila iJJa nota qva propria nomina in scripti4 libris ducemi soleni; idqu~ malo: eleganler eIIim l("łf!la, nA~,«O'a dicil, labaudit« voce trl1jr;;'.

293
wojska przeciw Antypatrowi i mimo stawionego sobie oporu przedaria się zbrojn-t ręką przez Helespont Kdzie się z wojskiem macedońskiem zllłczyla. Tu zastaJlil jej drogę Alketas z licznem wojskiem: gdy przyszlo do bitwy Macedonowie ujrzawszy przed sobą kobietę, córkę Filipa a siostrę Alexandra, przejęci wstydem, rzucili broń. Po dlugich dokazywaniach, polegla poźniej na polu bitwy. Miala jedyną córkę zwaną przez ~laccdonów Eurydyką, w kole zaś rodzinnem matki i babki Adeą: tę ćwiczyla od pierwszej młodości w rzemiośle wojennem a wydala za mąż za Arrydeusza. Adea korzystając ze slabości męia mieszala się do rzą­ dów i w slawnem spotkaniu z Olimpią, matką Alexandra, odstąpiona zdradziecko od wojska padla ofiarą jej zemsty. Bylyto czasy prawdziwych Amazonek, i godna jest uwagi że ten szal rycerskości niewiast, zaniosły do Macedonii dwie IJirki. W lIiryi tedy bylo jego siedlisko i nie dziw że naoczny świadek Skilax, zwidzający okolo owego czasu brzegi Adryi, powiada w 'swoim Periplu: Posł lstros Liburnorum. gell8 est: hi muliebri imperia subjecli SlInt, liberorumque Silni virorum uzores. roermt aułem cum sui« serois vicinarumque reqionum viris. 1 Owoż i Kozma pragski mówiąc o dzieciach Kroka, dodaje zaraz że to byly czasy Amazonek, a głową ich byla Libusa, to jest Lihurnianka.P
I I I

diuque post ipsam claudicavit imperium sine rege.
to wypada o tej części lIiryi w której ta xiężniczka rzą­ Glaukias taulancki który wtedy tron ilirski ohejmuje, jest wprawdzie królem potężnym, jak daleko atoli sięga wladza jego w stronę IIir)'i północną, nic jest dostatecznie wiadomo.
dziła.
ROZDZIAŁ

Rozumieć

X.
"Z88

Powtórne lIulllRowlenle

~I~

autora, I "kllllówka nil
kronikę.

w khir)'1R plotal

'n""j"

Przemawia lu aulor wyraźnie za wygnaną z Polski Ryxą, wyrzucając ~półcztl­ snym Polakom niewdzięczność; natrąca o wyznawcach obrządku morawskiego który"h poganami nazywa, podobnie jak rocznikarze niemieccy którzy okolo Iyehic czasów na upadck chrseściaństwa w Polsce narzekają. Z tych okoliczności wyjaśnionyeh zapomocą Kozmy pragskiego i Nestora. pokasuje się że Miorsz pisał niniejszą kronikę swoją między rokiem tO~5 -10:16.

Nullus ergo miretur quod mulier Polonis imperavit :

że

Niechaj się nikt nie dziwi, nad Lęchitami panowała

') Geogr. anI. cd. Lugd. Bal. 1700 str. l ri. ') CosOla, SS. rer. Bola. l. ~1.

nam Assyriorum regina Semiramis , immaturo filio regnum erędero non audens , se filium simulat, sexumque mentita , regno viri Ethiopiam adjicit, Indis bellum infert, quo preter illam et Alexandrum magnum nemo unquam intravit. Multe quoque alie non tantum fcminas, sed eciam viros virtutibus antecesserunt. Non tamen ego in femina Wanda virilem admiror industriam, sed multo amplius in viris nobilibus Polonorum fidei constanciam: licet enim bonis videatur moribus dissonum feminam principibus imperare, pietati tamen dccentius visum est et paternis prolem juvare meritis, et mortuorum apud posteros non mori heneIlcia,

niewiasta: wszak królowa Asyrów Semiramis, bojąc się poruczać berło niedorosłemu synowi, sama udaje się za
mężczyznę,

i pleć skłama­

Modernis autem nostra tcmpestate tempusculis, ·1

wszy dodaje do krćleshoa mę­ iowskiego Etyopię i niesie oręi zwycięski az do lndyi, gdzie prćcx niej i Alerandra wielkiego nikt nigdy nie postał. \Viele leż innych niewiast nie tylko p/ee swoję ale i samych mężczyzn zacnemi czynami zakasowało. Jednak nad męsklJ roztropność d~iewicy Wandy podziwiam ja nierćumie więl'ej niezachwianlJ wierność sdachetnych Polak6w: chacios bowiem zdaje się to nie::gad::.ać z obyczajnościq iżby niewiasio wyborowi narodu roskazowala; uznali oni jednak w prawości swojej za rzecz przyzwoilszlJ uczcić zarazem w dziecku zasługi ujcowskie, i dowieść źe dobrodziejslu'a nie giTU} wraz z dobroczyńca­ mi w pamięci potomk6w. ił dziś oto, w tej naszt'j uuoierusse, u d..isiejszych Pu-

295

apud modernos Polonos In quosfines seculorum (res) devenerunt! fides non paritfidem, sed si concipit prius abortit quam parlat j prius exspirat partus, quam spirare incipiat. Quare hoc ?bl Quia ad pia fidei ubera gemina cI pendent viperarum catuli , suggunt perfidi , a quihus non solum amici, sed domini plus dolo coluntur quam fide: negociacio enim est non amicicia, que ad commoditates aecedit.

lak6w do jakiegozlo kresu rse czy doszły! wiara wierności nierodzi, a choć pocznie prFdzej poroni, niz wyda płud dojrzały, i takowy zaumiera pierwej nim jeszcze IJwiat ujrzał. Gzem siF lo dzieje"! 010 iem, ze przy obojej piersi wiary świFlej wiesza SIę pomiot jaszczurczy, ssą zdrajcy poganie od kt6rych nietylko p7·zyjaciele lecz i właśni xiozęla wiFcej obłudy niż wierności doznają: przyjaźń bounem podniecona widokiem korzyści nie jeJt przyjaźnią ale frymarkiem .

• j diodemil lulolll nOlll'a tempelIIle tempuseull.. lak wyd, rd.; rkpp. n i III. modtrn/ ... tempuscuti. h) _Uuno hoc. l.k rkpp. n i III. wyd. rd. niemL e] .pmin.. lak wyli. rIt.; wyd. war ... gmimina.

nemo unq1tam inlravit.
I
pałarn

wiadomości

te i wyrazenia

Z

Troga zabrane.

Bwc

(Semi1·ami.ł)

a e c imm at ur o puero ausa tradere impe1'ium, nec iplla imperium

traetare, tot ae lanlis gentibUl vix patienter uni viro, nedurn {eminae parituris, simul at se pro uxore Nini [il ium , pro (emina puer. Sic primis iniliis Be x Il m rn e n l i l a, puer credila est. Magnas dcinde res gessil... Siquidem 110n con/enla aequisitos a rege terminos tum, Aethiopia ni gIlo gue regn o s Il o adj eci t. Sed el /ndis bell um i II t ulit , quo pr aet er illam et Ałexandrum magllum nemo intravit. l

nullus ergo miretur quod mulier Polonis imperavit.
To wyobrażenie o rządach kobiety, tak różne od tego jakie wPolsce w XII wieku panowało, wskazuje dobrze na czas w którym pisał
') Trog.• p. lstin, l.

s,

296
Miorsz. Patrzal niegdyś naród obojętnie na to Sdy Boleslaw chrobry wbrew rozporządzeniom ojca wyganial z Polski Odę, swoją macochę, a Ryxa która tylko mieszała się do rządów mężowskich, wygnana zostala z Polski jeszcze za życia męża, jak świadczy mnich brunwilersli. W owymto czasie piszący kronikę swoją l\Iiorsz i sprzyjający wygnanej królowej, musi udawać się do asyryjskiej Semiramidy: bo w dziejach wlaściwych polskich żadnego jeszcze przykładu na to znaleść nie może. Że w Xll wieku zmienily się w tej mierze wyobraienia Polaków, że sam naród oddal po śmierci Kazimirza sprawiedliwego rządy nad sobą Helenie i we wszystkie m do jej się woli stosował, jak Lo poświadcza WincenLy; wskazalem już wyżej na stronic ł 94 i tam tei czytelnika odsylam.
I

multo amplius in Vi,'U nobilibu« Polonorum fidei ccnstonciam (admiror).
Tu widać w autorze jednego znajgorętszych stronników wygnanrj Jlyxy. Uwielbia on przywiązanie dawnych Lechitów do krwi swych xią­ żąt, a z oburzeniem mówi o Polakach spólczesnych, wyrażając się onicli przez trzecią osobę. Jest on więc najpodobniej jednym z tych cudzoziemców których ta królowa z upośledzeniem krajowców protegowala.

(eminam principib'lls imperare...
principibuB przez wybór narodu ale niezawadzi tu zrobić uwagę że po Mieczyslawie II znajdowali się w Polsce istotnie drolini xiążęta którzy z razu ulegli byli panującemu, a przy sposobności starali się wybić na niepodleglość. Takim byl prócz innych ów Maslaw mazowiecki; i o Kazimirzu I czytamy w Mateuszu że xiąiąt którzy mu się byli spneniewierzyli, powyganial: a ringuli. circumquaque provinciis principe. abigit abortiIJo,. l
I

Tlómaczę

Moderni8 autem. nostra tempestat« tempU&culil.
Nadzwyczaj podoba sobie nasz autor wisraszce slów i na to caly swój dowcip wysila, ztąd sękowata jego lacina daje tlumaczowi często­ kroć twardy orzech do zgryzienia. Że tu oto tempesta. nie znaczy czas, to widać już ztąd iż obok tego stoi wyru tempu.culi. Nie winnem tedy znaczeniu ulył wyrazu tego nasz autor jak tylko w takiem, w jakiem Cicero, mówiąc: ;11 his lItldis et tempestatibus'1 lub me gravissi"'is
') Res geslłe I. tt ł. ') De Rep. I. t.


297
temputatibus ee patne fulminibuB ipsiB obviu,fl (erre. t Ta więc fłOItra tempeBtas jestto owo zaburzenie w Polsee, w skutek którego Ryxa uciekać musiala lostawiw81y syna. Spomina o niem Gaweł, mówiąc: traditore« eam (Rixam) de regno propter invidimn ejecerunt, puerumque Btlum Becum in re!Jfto quasi decepcionis umłraculum lenuenmt. li

fides non paru fidem.
Poznawano to dobrze w owych esasach że utwierdzenie religii cbrześciańskiej utwierdzalo zarazem tron: w tej myśli wykJ:zykuje nasz autor ulubionym sobie sposobem: fides non paf'it {idem. 'biorąc jeden i ten sam wyraz' raz za Jwiarę. drugi raz za Iwierność •.

sed si concipi: I prius abortu 'luam pariat; prius exspirat partus quam spirare incipiat.
Paraleli do wyr3żenia prius abortit guam pariat dostarcza nam dalszy ciąg tej kroniki i z niej możemy dokladnie oznaczyć co autor pod temi wyrazami rozumial. Powiedziano tam o Kazimirzu pierwszym: a singrtlis circumqllaqlle provinciis p r i n c i PI' S ab i g i t abor t i v oS 3 to jest: powyganial Kazimirz z Polski xiążąt którzy mu się sprzeniewierzyli. Wedlu g tego tedy nalały tak rozumieć słowa powyisze: na lonie wiary poczęta wierność dla tronu, zostala poroniona. Wlaśnie też Gawel nazywa nieprzyjaznych Ryxie Polaków zdrajcami: traditore•. 4

ad pia fidei ubera gemina I pe1Ulent viperarum catuli.
To jest wlaściwe wyrażenie Miorsz8, 8 co rozumial on przez fidei Kbera gemiaa w tern nas oświeca odpowiednie temu wyrażenie autora przy Bolesławie 'chrobrym , .0 kt6rymto królu powiada: geminam metrop o l i fn in.tituit: 'mam Cracovie et aliam Gnesne, et debitas suffraganeorum dioeceBe. utriusque dep1ltavit. Ii Otoito przenośnia w duchu pisma świę­ tego: dwie metropolie, dwoje piersi wiary świętej. U Mateusza i Wincentego któr!Y słowa starego Miorsza z wielkim skrupulem i tylko w rażących widocznie miejscach zmieniać sobie pozwalali, znacbodzim zamiast gemina: genimina, i przecinkowanie inaksze wyrazów; którato zmiana nie jest bez pewnej zręcznollci zrobiona.
I) De Rep. I. 4. 2) I. 18. str. 861. ~ Wyd. gd. Itr. 14; wyd. warIZ. I. Hi. ~ I. 18. l) Wyd. Id. str. łt.; wam. str. 9!.


~98

IUggunt perfidio
Jak wyiej fidu tak tutaj perfidu& ma dwojakie znaczenie: zdrajcy i poganina i oba te wyrazy zastępuje, bo autor sili się na takie dowcipy. Wtem ostatniem znaczeniu użyty jest wyru perfUhu w nagrobku Chrobrego o którym tamże powiedziano: perfido palre natau. Jak dalece nakoniec wyrażenie to przypada do czasów MiorsZll widr.ieó moina ząd, że kiedy przy wstąpieniu na tron Chrobrego b)'ly jeszcze nader' słabiuchne zawiązki religii rzymskokatolickiej w Polsee: adhuc tenello: fidei primiti(B, adhuc in cunil vagiem eccle.ilJ 1 które Chrobry pielęgnowal; w roku łOM powstaje krzyk w Niemczech na obalenie w Polsce rzymskokatolickiej religii. Rocznikarz hildeshejmski powiada: Anno /034 indiclione II Mi.acho Polianorum dux immalura morie illlenil, et criBtianita. ibidem a .ui. prionbau bene inchoala, et a Ie meli UB r obor al a /lebililer proh dolar I dilperiit. 1 Miorsz zowie poganami owych rokoszanów, tak samo jak niemiecki rocznikarz który na upadek c hr ee ś c i a ń s t wa w Polsce narzeka; ale ze świadectwa Kozmy pragskiego (l. 84.), porównanego z kroniką Nestora (Poln. Sobr, I. 64) i z żywotem Tecdosego i Mojżesza w Pateryku można się przekonać że to byla walka o obrządek. Powodem do niej bylo wypędzenie z Polski jakiejś części mnichów obrządku morawskiego okolo roku 1022, ci mając wvęLość u ludu potrafili wnet po śmierci Chrobrego, a zatem okolo roku łO~5 zrobić zaburzenie. Rzucił się tedy lud na xięży obrządku lacińskiego, zabijal ich i niszczyl kościoly i klasztory lacińskie, a obrządek morawski wziął na jakiś czas przewagę w Polsce: i to jest ów upadek niby chrześciaństwa na które Miorsz jednoglośnie z rocznikarzem niemieckim narzeka. Trwal taki stan tylko do powrotu Kazimirza I z Niemiec (okolo r. ł 040) który to król calą mocą ująl się za obrządkiem lacińskim i robil w tej mierze radykalne w kraju przemiany. Kiedy więc Mionz powiada: ad pia fidei uber« gemina, pendent viperarum ctJlulł, BUgg'Hłt per/idi; widać że Len stan przewaBi wyznawców obrządku morawskiego trwa jeszcze: stosownie więc do tego i do owej 01wliczności wspomnianej przez Gawia że Kazimirz po wypędzeniu Ryxy j~zc.ze jakiś cień rządów w Polsce sprawował, zdaje mi się najstosowniej polożyś czas pisania niniejszej kroniki między rok f 025 - f 036.
~

Wyd. id. Itr. U.; wyd. waral. I. 9!.

l) PerU SS.

m

911.

IIOZDZltlE XI.

Treść tego ustępu, ile takowy zgadza się zhistor')'!, jest następująca. Filip, maj,c pny boku swoim młodego Alexandra, którego wojsko królem, jego zaś wodzem nazywało, szle posłów do Getów naddunajskich nad którymi panowal wtedy skityjski A&eas, ądajlJC od nich pienięinych IlIilIr.ÓW.· Otrzymuje na ło odpowiedź pelo, szydel'lltwa i wzgardy i wyprawia się 11m na ich ukaranie. Ciśniony od sil pnewaiaj,cych, cofa się i stacza szczęśliwie bitwę nad bnegami Dunsju; ale wnet od Trybalów oblkoczon, zostaje pobiły i ciężko raDny, utraciwszy wszystkie lupy wojenne. Do tych prawdziwych wypadków które się znajdowaly w Trogu, jak to maina jelZcze widzieć z wyciągu Justynowego, dodal nasz kronikan okoliczności mylne, wyjl}&e z xięgi listów Alexaadrowych. Xięgę tę opisuje sam niiej. Znajdowało się w niej wlzystkich listów okola dwieście. Byly takowe listy już w dawnych czasach, na tle hisłorycznem podrabiane pnez retorów, a poźniej coraz więcej przystrajane w I1Ijrozmailaze dziwactwa. Takim też jest w szczególności i liat który aułor tu w calotlci pn.ytacza: przebija się w nim najpierw daleki odglos prawdziwego listu pissnego pnez AtolII do Filipa, o którym donosi Plutarch; powtóre, prawdziwa odpowiedź ~ana przez Atella Filipowi, a znajdująca się w wyciągu Justynowym ; potrzecie, ozdoby krasomowakie pożyczone, jak się zdaje, z paradoxów Cicerona. Nakoniec w samem opowiadaniu zdmeń, przyczepiona zosWa przez aulGra latka biblijna, z k.rzycz,cym anachronizmem.

Hujus autem reipublice administracio humilibus nonnunquam et incertis cessit persoms, nuIła prorsus vel vulgi vel procerum suggiJante invidia: utpote quorum gloriosis eciam hodie gloriari delectant insignibus. Nam famosus isAlexander, cum vectigales ab eis a) exigere pensiones temptaret, ajunt legatis: "Legali tantum estis, an eciam regii census queetores ?" Qui responde-

Ster zaś tej rzeczypospolitej dostawał si~ niekiedy ludziom niskiego i nieznanego rodu, a lo nie budziło zawiści mię­ dzy ludem i :między moJnymi; owszem wszyscy oni lubif} się szczycić i dziś jes~cze sła­ wnemi owych królów pamią­ tkami. Gdy bowiem ów sławny Alexander zaźqdał od nich dani· ny, zapytali posłów: "Czy po· slami tylko c:ey i pfJborcami jesldcieP" Ci odpowiedzieli:"Jesleśmy i poslarrti i poborcami."

runt: "Et legati sumus ot questores," Ad hoc iUi: .Prius ergo intemerata legatis exhibenda est religio, ut magnifice susceptos magnificis veneremur donariis ; questoribus deinde questus exsolvantur censuales: debetur enim Cesari quod Cesaris est , ne lese crimen incurratur majestatis." Legatorum itaque precipuos prius vivos excoriant, deinde cutes corporibus exossate partim auro, partim alga sarcinantur viIissima, humanaque pelłe inhumane vestitum metalłum cum hac remittitur epistola. Regi Regum A(theas) Rex. bl Male aliis imperat qui sibimet lmperare non didicit , neque gloria dignus est triumphali, de quo pompa cupiditatum triumphat. Tue siquidem sitis DuHum est refrigerium, nulłum temperamentum, imo nusquam est tue cupiditżtis modus, uhique mendicat tue paupertatis tenuitas. Licet łamen insacia-

& • oni: "Najpr~d kdy trzeba wam jako posłom cześć naldn'ł wyrządzić, i przyj~­ wszy spaniale, spaniałemi upominkami obdarzyć, połem Aai jako poborcom odliczy s~ danina: należy bottJi«n oddać cesarzowi co jest cesarskie, aby nie podpaść winie obrs· żonego majestatu." Poslów tedy co znakomitszych obdzierają żywcem ze sk6ry, a z kości i mięsa wypróinione miec!ly napdniajg częścig zlołem, CZ1ścig też gnojem naj podlejszym, i fak Ul sk6rach. ludzkiei nieludzko zapakowany kruszec odsy/ah z następujfłCYm listem. /{rólowi kr6lów AteGs król. Złe tm panuje nad drogim i kto nie umie panować nad sobq, ani lei godzien sła­ wy tryumfalnej ten, nad k-im wygórowana poiqdliwość tryum{ odnosi. Twych oto 'Mchuń nic ani powśc;ągnqć lJ1li złagodzić nie zdoła: lakomstwo tw~ nie zoo zadRłJcń granic i W8:łędy lichota twoja wyciąga r~k~ żebracZf!. Jak·

aOf
bilem tue voracitatis abyssum totus mundus saciare non possit, tuorum saltem uteunque refocillavimus legatorum esuriem. Ne lateat te locum apud nos non esse loculis, ideo pauciora xeniola fidellissimis tuorum capsidillibus noveris anobis commissa. Scitas cI animi virtute, corporis duricia non opibus censeri: non esse igitur ipsis cure, unde tanti regis, imo tante hellue rapidissima repleri possit ingluvies; abundare tamen eos veris thesauris juventutis non dubites: quibus tUB non sopiri, sed tecum prorsus, extingui possit aviditas. Audita epistoła, visoque confusionis censu, Alexander nimio furoro repletus dixit: "Ocius usque ad nos protrahańtur tanti commcntores flagicii, exquisitissimis ocius plectantur suppliciis, imo stirpitus eos eradicari eonve~ ne aliis ausum pariat

kolwi,k jedaak cały Rit moJe nasyeić twJego :iarloctwa,

_at

my przecid

Y8mierzyliś1Jłfj

przynajmniejjakotGko głód tw0ich poslów. Trzeba ci fl)iedzid ie niemamy ukIJtułek, dlatego daninkę naaz~ zloiyliśmy, jsk

to

obGCZ'JIZ,

fi)

oojwiernitj~

tobie torebki. U Skitńw poplaca najwięcej odwaga i hart ciala, a nie dos/atki: nie tro8ZCZf} się więc oni o to, czemby lakomy gardziel takiego króla, a raczej takiego potworu na': sycić mogli; za to tez mozesz być pewnym, l.e obfitują to skarby istotne: w mołojców, którzy nietylko łakomstwu twemu tamę polożyć, lecz wraz i ciebie samego zgład~ić po, trafi,!· ~Vyslllchawuy Alexander lego listu i haniebnq daninę ujrzawszy, gniewem gwałto­ wnym uniesiony zawolał: "Prę­ d~('j przywleczcie mi tu sprawców tak wielkiej shrodni, niech natychmiast ukarani zostaną jak najUJymy.4Iniej..sxemi męka­ mi. Trzeba ich nawet wyko-

301

temeritatis imponitas. Missis denique in Scythiam d) exercitibus copiosis, quotquot ad propulsandas proficiscunlur regis injurias, prelio commisso aut occiduntur aut vinculis mancipuntur: inter quos regom quidam vivens mancipitur.')

r2lić

u

,~,

aby bu-

karnie pUUCZOM ploc/wśćdrugich nie' !UUchwalala." Gdy tedy mnogie wojska do Shlii, celem zemszczenia krzywdy królew,kitj myllano, cokolwiek tylko znajdowało ~ w Iq wyprawie, wnystkoto albo padło, albo dostslo si~ w niewo~: m~cby terni i król pewien został i.ywcem pojmany.

• ) IIb ol.. lak Wioc.; 1IIioral w obu W)'d. II Po~i.. bl .Rer! Rocum A(lII.el Re.. lak poprlwiam; W)'d. Wlral. Rtgi Regum A. Be» imptrlllrix Po/mili; wyci. cd. R.gi Rtpm Aluandro j ... p.rlJlriz PO/I1IIItJ. e] .Seila•• lak bylo pierwoluie w rkpp.; Dieiwiłldomi .robili I Iero slowo ,cilu lub ,cito. dl .Scythia.. lak poprlwia.. ; rkpp. lilij, PolanilI"'. e) .ieler quoI ..• mlllCipilurc lak rkpp. D i lU, tnbi" WiD-

ceni,; WJcI.

p.

llie

181.

nam (amotul is Ale:cander.
Ustęp o Wandzie zakończyI nasz autor uwagą o wkroczeniu Semiramidy do Indyi Kdzie przócz niej i Alexandra wielkiego nikt więcej nie postal; tu więc powiada: •ów Alexanderc to jest ten o którym jul wyiej napomknął. Dlacsego przypisal tę wyprawę Alexandrowi nie Filipowi, teio mogly być róźne powody. Przedsięwzięta ona byla wlagnie wtedy kiedy Alexander wezwany zostal przez ojca do obozu tym końcem aby się zaprawial w rzemiośle wojennem, a i"ilip cieszyl się, jak mówi Plutarch, gdy Macedonowie królem Alexandra a [ego wodzem nazywaIi. 1 W Justynowem też skróceniu Troga znajduje się niekiedy przy opisie tej wyprawy nadpis nadbrzeżny: Prima Alexandri militia, a nie jest niepodobna ie takiez nadpisy znajdowaly się już i w niektórych rękopismach Tror. Najpodobniej atoli uwiedziony zOItal nasz kronikarz przytoczonym przez siebie listem Ateasa, do Filipa pisanym, który w xiędze listów Alexandrowych mógl się znajdować, a byl, jak się zdaje, bez nadpisu. Zresztą caly ten ustęp zachwycony z podrobionego listu Alcxandrowego i z kilku słów
I) Hune fiJium non immerilo Philippus admodum dilexit ut etiam gauderet qUQiD

Alexandrum Macedonel regem, Philippum appellarent ducem. Plul ,-il Alex.

C,

9.

J03
Traga niezgrabnie przekręconych, jest maloeo wart, cząstką należy do wldciwych dziejów lęcbickich, ledwie
drobnił

debetur enim. Cesari quod Cesaris est.
historyę,

Anachronizm charakteryzujący xiędza który lepiej znal Obacz ewan. Mateusza XXII. 2ł.

biblię

nii

Legatorum itaque precipuos vivos eaicoriant.
Tę bałamutną okolicmość wyjąl autor z listu Arystotelowego pisanego do Alexandra, który tei niiej całkowicie przytacza. Powiedziano tam: es: quo tributum ignominiae tuorum infusum est intestinis legatol'um. Co o tem wyrażeniu trzymać naleśy , niżej powiem.

Regi regum Atheas Rex.
Ateas albo jak go niektórzy zowią Anteas, lubil popisywać się z dowcipem w swych listach. Aristokrit przytacza następujący list jego:
BalfllEvo; .,IWJI h~p.ftJ!
p.li
IxVłTow

Anlao; BvtUJI-

Król Skitów Atea" ludowi bizanckiemal

"1~ (J).ltmm 1tf:0aóhIJt; ip.~, ;"U

iflal

~1t1tO& vp.eu(!ojl Moo(! 1t1CJ)(1&.1
wyrażeniem

Tem alegorycznem
Odpowiedź którą

Nie róbcie USZCI.eI·bku moim podatkom aby klacze moje nit piły waszych wód. pogrozil im wojną.

przeslal Filipowi, ulożona byla w tonie przedrwiz jego potęgi. s Niezupelnie więc niestosowny bylby powyiszy nadpis. Ale w dwoch listach kLóre nasz autor z pomienionej xięgi niiej przytacza nie ma żadnego nadpisu: nie bylo go więo, jak się zdaje. i tu; tem łatwiej tedy wzięto go za list do Alexandra, nie do J.<'ilipa pisany, jeśli się w xiędze Alexandrowych korespondeney] znajdował, i jemu przypisano ową wyprawę. Cały więc ten tytul pobałamucony, jak ~o dziś po rękopismach czytamy, jest wtrętem poźniejnym.
wającym

Małe aliis imperat, qui sibimet imperare non dididt, neque glo-

ria dignus est triumphali, de quo pompa cupiditatum triumphat.
Podrabiacz tego listu zaailal się w tem miejscu, jak się zdaje. Ciceronem który mówi: Laudeiur vero hic imperator, aut etiam appeUetur, aut hoc nomine dignus putetur: q u omo d o? a u t e ui tandem h i c libero imperabit, qui non potelt cupidit4tibuB 'ui, imperare? Refrenet primum libidines, apernat volllpt4tu, iraetlndi4m teneat, coerceat alla~

Anatokr. ap. CIem. Alex. Stromm. V. IS.

2) Troi, .p. JUlIt. IX. i.

...
Mam, cetertU rare... !
alłimi

304
Qlii.
ifJłp~

ItJbt. repellat: tum iltcipiat

Tue siquidem sitis nullum ut re{rigerium nullum umperamen/um.•.
Ten znowu okres nie jest nieżem innem jak tylko niezgrabną amplifikacyą prawdziwego listu Ateasowego który w wyjątku przytacza Plutarch: A'dft~ irrtl'tCf'6 neo~ '1'0, (/JI1tn,lteas ]Jisal do Filipa: Ty panu· "0" Iv ~6' a!!IEl~ lUwcECtó,wr, jesz 'lad Makedonami, ludźmi wprawnymi do wojny; ja zaś nad Skitami a,8'Qoonow ~Elłft8'r;HÓ1'W' noh'LE;'" 'reJ hE 2.xv8'wJ', ól Hal Mpc:j Hal ktu1'1.,'I i z glo de m i z p r ag niebl~, lłuIEfI8'at hvrftJ"ł'ftl. lI n i em walczyć są w .tanie. Porównaj też z tem !!lowa Cicerona: Neque enim fmquam t',rp/etllr nec Baliatur CIlpiditatis sitis, 3

Scitas animi virtute corporis duricia, non opibu« censeri: non esse igitur ipsis cure und« tanti regis... ropidissima rep/er i possit ingluvies.
I
I

Tak samo dosłownie w Trogu: Athea. rupondit: nullas .ibi opel eue quibuB tatltum regem, exp/eal: Seythas autem virtute et duricia cor p ar i s non opibus censeri. 4

inter qU08 regum qrtidam villem maneipitur.
Ten regum quidana jestto Filip, tak mocno wtedy raniony że przez biodro jego przesadzony o8zczep, konia pod nim zabił, i Macedonowie mił!li sameso króla za sabitego. Wszakże BO potem iywym znaleźli. Wincenty też nazwal BO przy innej sposobności po imieniu mówj~c: qui Scythre Philippum regm Macedonum. ceperant. 6 Ztąd widać że tylko główne kierowanie ą wyprawą przypisuję nasi kronikarze Alexandrowi, osobistego jednak udziału w niej bynsjmniej mu nieprzypisują , owszem wiedzą że w tej wyprawie inny król dowodził i szwank poniósł. Kładę tu całkowity opili tych wypadków, jak nam je za Trogiem podal JUBtyn; z lI! tylko uwagą że częśó Skitów o których tu mowa, jest
4j Cic. Parad. V. 1. I) Plut. apophL wyd. Lipa. z r. 1777. w 8ce; tom VI. 686. ') Ptradox. l 1. ł) Troll, ap. JUIL IX. t.
ł)

R. seatae n.

t~.

308
wlMciwie Getami: tak ieh nuywa Arryan, Btrabo i Kurcyus. Są to jednoplemieńcy z Getami ilirskimi i Autaryotami nad którymi panowal Grak, i którzy poiniej takoł nad Dunaj się prsenieśli, Trybalowie zag ce tę Filipowi klęskę zadali stanowili za panowania Grakowego część jedn. autaryockiego państwa, które się po śmierei Graka 'rozprz~lIlo, i z tej 10 podobno przyCJYDY nlzwane tu przez Miorsu rzecąpospolitlt. Rodakom nie będzie zapewne nieprzyjemnie odczytać ten ustęp w dawnym przekładzie Andrzeja Wargockiego, z drobnemi tylko odmianami. •Gdy Filip do Grecyej przyjechal, napadla go chciwolić kilka miast wybra~, aby z ich potym lupu, jakieby mośności i bogactwa byly inszych, obaczyi, a tak wojnę przeciwko wszystkiemu państwu podniosł. Dla tej sposebniejseego postępku, umyglil Bizancyum zacnego i przy morzu leiącego miasta dostać, kędyby lądem i morzem wojska swe mógl sprowadzać. A tak gdy mu bramy umkniono i puścić go nie chciano, oblegi żolnierzem okolo. Albowiem to miasto naprzód zbudowane bylo od Pauzaniasa króla spartańskiego, i wjego dzierżawie przez lat siedm bylo; potym za odmiennollcią fortuny, dopiero je Lacedemonowie dopiero Ateńczykowie trzymali, które ich niepewne prawo to uczynilo, że gdy go iaden tak jako wlasne~o nie bronii, samo wolnogoi swojej statecznie przestrzegalo i bronilo. A tak Filip wyciągnąwszy się dlugiem oblężeniem, rzemiosłem zbójców morskich począl się bawi~. I poimawszy sto siedmdziesiąt okrętów, pełnych kupi rozmaitej, wnetie swego niedostatku poniekąd ratowal. Potym żeby jednego miasta oblężeniem tak wielkiego wojska nie trapii, przebrany lud z sobą wziąwszy jechal, i wiele miast chersoneńskich dobyli syna Alexandra ośmnaście lat mającego, aby przy nim pierwsze zabawy i ćwiczenie rycerskie odprawii, do siebie zawolal. Na Skity t się też, lupowi kwoli, wIdnie by kupiec, nakładu jednej wojny drugą ścigając i nagradzając, wyprawił. • Panował natenczas u nich Ateas któremu gdy ciężcy i silni Istryanowie li byli, ratunku przez Apolinensy u Filipa żądal, obiecując mu skityjskie państwo po swej śmierci, Ale iż wtym król istryański umarł, śmiercią swoją Skity i z bojaźni i z potrzeby pomocy wyjąl. A tak

'} Tatarami sowie ich Wa"iocki, podobnie iak i polscy tlumaClc biblii. 2) b&ryanowie ei, s, to Trybale, jak się to pokazuje I Frontyns Strat. Il. 4: n; • że Trybalów zawojowali podówczlS Autaryoci Strab. VII. 518., prawdopodobnie więc mowa ~. jest o ŚIIlierci spólnego ich króla: Bardyla.

39

306
Meal odesłał Filipowi wojlko, i powiedsie6 roskaul, i8 ani ratunku od niego prosii, ani państwa obieeować kazał: gdyi i SkiŁowie mężniej­ szy nad Macedony będąc ich nie potrzebują, i lam potomka maj1łC • dziedzica państwa szukać nie chce. Co Filip usłyszawszy posły do niego sial, części nakladu onego oblęienia się upominając, aby odbieieć wojny nie musiał dla niedostatku. A tymby to mial ochotniej udziala~, że żołnierzowi od siebie do niego posłanemu, ani na drogę dał, nie tylko :leby mial chęci ukontentować. Ateas niełaska"ość i trudność nieba, tudziei nieurodzajną ziemię wspominal która nie bogaci spadkami Skity i owszem ledwie im wyiywienie daje. Przydał, :le bogactw ładnych któremibym tak wielkiego króla udarowal, dać nie mam: a sromotniejsza kęs, niieli nic; naostatek ze Skity męztwem i oial twardych silnością a nie bogactwy liczyć i szacować trzeba. Czym wyśmiany Filip od Bizancyum odciągnąl, a na SkiŁy się pu~cil, p,osłów pierwej wyprawiwSl)' (aby tym na nieostro:lniejsze przypadl) którzyby powiedzieli: :le gdym byl oblegi Bizancyum, ślub uczynilem , Herkulesowi obraz slupowy postawić, przeto:l jadę, abym go przy wrotach Dunajowych położyl; do nabożeństwa boiego o spokojny przystęp proszę, przyjaciel Skitom jadę. Ateas na to odpowiedzial, ie jeśliby ślubowi swemu dosyć chcial uczynić, aby mu ten obraz poslal, obiecując ie nie tylko postawiony ale i tllugo w calości zachowany być mial, a ii wojsku w graniee wchodzić nie chcial dopuścić. l jeśliby go przeciwko wolej Skitów postawil. skoroby odjechal, bylby obalony a kruszec obrócony na iele&ca. .do strzał. Tak z obojej strony zajątrzeni, bitwę sobie dali. Gdy Skitowie IDę&twem i silaością przechodzili, chytrością królewską przelomieni tyl podali. 1 Dwadzieścia tysięcy chlopców i bialychglów poimano, bydła wielklł liczbę; zlota a śrehra nic. Natenczas dopiero wierzyć w ubóstwo Skitów poczęto. Dwadzieścia tei tysięcy przednie osobliwych klacz dla stada do Macedeniej poslal Faip. •Ale gdy się z skityjskiej ziemie ku domowi wracal, labieieli mu Trybalowie , oświadczająo się ie przejścia nie dopuścimy, jdli nam części lupu nie dasz. Ztąd swar, a za tym bitwa, w której tak był raniony w udy Filip bardzo, że przez [ego ciało zabity koń zdechl: o sa') Tik w tem miejscu wyraził się Justyn; ale w xiędze XXXVn. rosd, 3. powiada io Skitewie Filipl do ucieczki zmusili, I więc im niejako przypisuje zwycięstwo. Toislmo w mowie Mitrydlta przytoczonej całkowicie z Troga w xxxvm xielhe. roldaialo 7 poloioDI jest ta k1tsb Filipa ll.S rówIIi I. klęsk, Daryusza pouieaion, w SkiUi: Scrthi_ dllOl aq.- ale la regu 11011 paecre. .ed ttml_ ill'NU't "łUOI: DariłłIR et PINlipJI- cwgre Moa łibi ~.

_e

307
mym gdy wszyscy iż wnarl z rany rozumieli, wtym lup utracili. Tak skityjskie lupy, jakoby przeklęctwu oddane, malo SIę nie obrócily Macedonom w płacz.. Just. IX. ł -3.

ROZDZIAŁ

XII.

AleZ&llder aUd slo" Getaeb I mls.to leh II IIlelllł, zrównywll. Aulor opowiada nam tu wyprawę k~1'lł sam Alexander po~wslłpieniu swojem Dl tron przeciw Trybalom i Gelom przedsięwzi=}l, opowiada jl} trzymając się glównie dwocb lialów Alexandrowycb k~re niżej przytacza. Tu podobieństwo nazwisk bl}dź prawdziwycb bądź leż zJe wyczytanych, jako to: Peonów sąsiednich Macedonii którzy Alexandrowi w tej wyprawie przewodniczyli, z Panonami podkarpackimi; miasta jakiego' naddlDlajakiego poświę\nego Heraklesowi z mil8&em Krakowem itp., obalamuCl go do tego slopDia iż mniema jakoby zagony wojaka Alexaodrowego aięgaly ai do Poieki, a między zburzonemi WÓWCzllS grodami wymienia Kraków i Sieradz: ostatni dleszczeBólnycb jakichś z miejscowości l} i z mieszkańcami jego stosunków.

His auditis A1exander: multum, inquit, sibi adjicit virtus lacessita; nunc tandom dignum est , ot nostre indignacionis virga visiteutur. Perinflnitis itaque hostium eopiis undique usque Poloniam pergentilms, ipse preambula Pannoniorum obsequella per posticum ingreditur Moravie , alas suorum exercituum expandebat, victoriosusque Graccovie etSyradie" provinciis subactis, perpetui operis menia solo prosternit, redigit in favillam, discissasque sulco" urbes jubet

Alexander rzekł: :M wiele ufa sobie rozdrasniona waleczność, czas przecie abyśmy ich sami odwidzili i dali im poczuć rózgę gniewu naszego. \Vyslawszy więc nieprzeliczone wojska aź do Polski, wkracza sam tyłem Morawy, poprzedzony od usluźnych sobie Panonów: rozwija szeroko skrzydła swych zastępów i zagarnąwszy zwycięsko krakowskf} i sieradzkf} ziemię, mury obliczone na wiecznalć zrównywa z ziemif}, miasta obraca w perzyn~ i rozorawszy solą posypać kaźe. \llte-

To

usłyszawszy

sale conspergi. Tum primum dyto gród Graka poraz pierGraceovia est destructa civitas. wszy zostal :.burzony.
al .Syradio.
tak wyd. gd.; rkp. n Siwy; .kp. m SilellCU: jeallo ~ poŹllilliaf. Ilio... bowiem pray wylie.eniu prowineyj nie opomina qoła Sileoii. za mep kraj len nazywano or6lnio Polu,. bl .. uleo. lak .kp. m; wyd. Id- i rkp. D Bie mo.

ipse preambula Pannoniorum

obsequełla ...

Wiadomo jest z opisu Arryana, Appiana i innych le przednią straż wojska Alexandrowego w onej wyprawie stanowili Peonowie (nalOJ'ł!:) którzy bardzo się wówczas odznaczyli.· Tych Peonów, sąsiadów i hoł­ downików macedońskich, ma za jeden i ten sam naród z Panonami naddunajskimi Appian, dodając że tamto jest ich nazwa srecka a to lacińska. Jakol Panonami nazwani oni są i w Iti1łertJrium Alu4IIdri,lI a w liście Alexandrowym powiedziano o licbnickiem mieścle CartJfłw, ie jest septentrionali Pannonire lateri conjunctissima. Tę nazwę odnioslszy do Panonii podkarpackiej czyli do Węgier nasz autor, ujrzal możliwo~ć że Alexandra wyprawa sięgala do Polski, dl. tego tei wylej czytam1: lwstium copiis usque Poloniam pergentibuB.

per posticum. ingreditur Moravie.
Uwaialiśmy już że autor nasz pochodzil z krajów zachodniejszych , bo nazwal Polskę krainą na wschód leżącą. Tu pokazuje się tosamo: powiada bowiem że Alexander tyle m Morawy wkrac&al do Polski; patrzy' więc autor na Morawy od zachodu.

Yietoriosusque Graccovie et 8yradie provinciis subactis petui operis moenia solo prosternit.

I

per-

Gród który Alexander zburzy' u Get6w leial o trzy ćwierci mili od Dunaju, jak o tem donosi Arryan; nazwiska jednak grodu tego nie wymienia ani on, ani żaden ze znanych dziś starożytnycb pisarzów. Grody zwykle staly pod opieką Heraklesa. O czci jego u Getów naddunajskich można miarkować ztąd że Filip ahy ukryć swój zamiar i spaść '. na nieprzyp;otowanych do boju, pu~cil wi~ć że wiezie posąg Heraklesa kl.óry cbce postawić u wrot Dunajowych. Alexander tei z wycieczki na Get~w zadunajskich wróciwszy pali' ofiary Heraklesowi. Być może iż ów gród u Getów zburzony przypomina' coś podobnego swejem nazwiskiem; n~z autor bierze go za jeden i ten lam gród ze spomnianym w listach
I) Appian. lliyr. U. 2) Quippe Pannoniis (:wmitul Paconiis) alacrilaa est amica, more !reDliJ BUle. lIin. AL obok Arrufltl(l 1I11Id. Par. 1846. lIr. 161.

309
Alexandra grodem liehnickim CartJ1llas i wyklada go przez nadwidlański Kraków, a ze w pomienianych listach prócz grodu Carantas powiedliano że Alexander tryumfowal et ck CMIliguis, zrobil więc autor nisz uczestnikiem tejie &lawy i Sieradz w którym prawdopodobnie sam mieszkal. Do tego wniosku upoważnia nas ta okoliczność, że syn Mwrna byl okolo tychie czasów kasztelanem sieradzkim, jak nas uwiadamia Paprocki ze starych jakicM katałogów.' Dalej postępując za swojem źródłem powiada Miorllz: perpetui o per i s menia Bolo prosternit (Ale.rander) a czytelnik niech wie ze to jest odgłos slów Alexandrowych, który w pomienionym liście do Arystotelesa powiedzial o mieście lichnickiera Carantas ze jest piu. art« quam situ munitissima. Oto jest opis tej wyprawy przez Arryana: .Alexander postanowil przeprawić się przez Dunaj na Getów po tamtej stronie Dunaju mieszkających; widział bowiem ich mnóstwo ziromadzonych nad brzegiem jakoby w zamiarze wzbronienia mu przeprawy (bylo ich okolo czterech tysięcy jezdnych a piechoty przeszlo dziesięć lysięcy); a zarazem wzięła so ochota zwidzić dru~ą stronę Dunaju... Wszedl więc na lodzie, a skóry pod ktoremi obozowali plewą napchać kazal, i ile drewnianych statków było, rgromadził. Bylo zaś takowych podostatkiem, używali bowiem ich mieszkańcy naddunajscy to do rybołowstwa na Dunaju, to by się sami zbierać mogli nad rzeką. wielu nawet do rabunku u sąsiadów. Zebrawszy takowych jak najwięcej, przeprawil na nich wojowników tylu, ile tym sposobem przeprawić było można. I było tycb co się z AJexandrem przeprawili do tysiąca pięciudziesiąt konnych, a piechoty do czterech tysięcy. •Przeprawili się nocą, w miejscu gdzie był rozlegly lan zboża, a przeto latwiej niepostraeźeni na brzeg wysiedli. Ze świtem ruszył Alexander przez laD, zaleoiwszy swej piechocie aby w poprzek trzymając dzidy nacbylala zboze i tak posuwala się na czyste pole. Jazda, póki przez zboże posuwala się piechota, hyła w tyle. Skoro zaś z pól zasianych wyszla, jazdę na prawe skrzydło sam Alexander poprowadził, a piechotę w rozwiniętym szyku Nikanorowi prowadzić rozkazal. Ale Getowie ani pierwszego natarcia jazdy nie wytrzymali. Niepojętą bowiem wydawala im się Alexandra śmialość że tak latwo Dunaj, największą z rzek, przebyl w jednej nocy bez mostu; straszną takie byla dla nich gęsto ściśnięta piechota i gwałtowne jazdy natarcie. Najprzód więc ucie~

Papr. Gniazd. cnoty str. 1l09.

3łO
kaję do Dliaata odłeslego o jednę parasann I: lecz gdy zobaczyli te Alexander spiesznie postępował za nimi i że piechota trzymala si~ rzeki, aby jej nie otoczyli przypadkiem na zasadzc:e postawieni Getowie, jazda zaś przednię straż stanowila, opuszczają wnet Getowie miasto zle obwarowane, biorąc na koń dzieci i kobiety ile ich tylko konie UDi~6 moB'y, i udali ai~ w atepy jak najdalej od rzeki. A1exander więc zajmuje miasto i calę zdobycz jaką zostawili Getowie. Łupy wyprawil przez Meleagra i Filipa j sam lU zburzywszy miasto, składa ofiary nąd brzegiem Dunaju Jowiszowi zbawcy i Heraklesowi, tudzież samemu Dunajowi iż nie byl dla niego trudnym w przeprawie. I tego samCBO dnia cale wojsko bez straty do obozu gciąBa .• !nab. m. 5. IV. i-5.
ROZDZIAł.

XIII.

Leatko I.
Z.ped AIPllftndrft do Llrhnllll wJltnlymujll Llllltko I Wł'I'Ilfft woJ ..ko ••d.k,. . . 110 wkrótee nltr. .)' .... łaJe królea IIIrttIWL
Jł'''O

w

N-

Wyprawę ni Ilirów o klórl.'j już w powyższym ustępie z Troga slY'lzcliśmy u dla AIl.'xandra uiepomyślnie wypadla. opisuje lu szczegółowo nasz kronikarz. Co do isioty jesuo zdarzenie prawdziwe; ale niSI autor opowiada je przeSIdnie i balamulllw., głównic lisIów AleXlndrowJch lnymajl}c si~. a rzCCI SIWI! ·Ilie do Lichnitii ale do Polski siosujl}c, tak jednak iż zostaly ślady widoczn.c jej ilirskości.

Nunc de primo Lestcone regePolonie disserendum est, Alexandro itaque in Graccoviensi provincia aliquantulum demorante, iIIe qui armis omnium erat invictus, simplicis astu homunculi eonficitur.

Teraz będziemy mówić o pierwszym Lestku królu lęchickim. Zabawiwszy c~as króciuchny w okolicy miasta Grakowego Alexander , ten co nie mógł byc' pokonan orpem wszystkich, został pokono« przemysłem jednego prościu­ chneqo człowieka. Omnibus enim Polonis de Gdy bowiem wszyscy Lrsalute desperantibus, et in chici o obronie zwątpiwszy nemorum sylvis latentibus , kryli się w lasach, pewien
~

okolo lny

ćwierci

mili.

SB

quidam aurifex aurificii arte preditus, galearum et elypeorum fonnas ex quovis ligno seu subere preeepit efflngi, quarum quasdam litargiro, felle alias superlinivit. Factis igitur multis clypeis et galeis deauratis, eas ex opposito solis, quo magis resplendeant, in celso montis erigit eaeumine. Orto denique lucis sidere, refulsit sol in cIypeos aureos, et resplenduerunt montes ab iis. Quibus visis argiraspide (invietus Alexandri exeroitus} suspicatur Polonorum aeies ordinatissimas eminere. ltaque Alexandrite precipites a castris evolant, passim discurrunt, hostes bine inde queritant , quos putant diffugio dilapsos, lllas namque annorum umhras ille ingenii artifex dudum flammis injeeerat, ne ullum doli deprehendi possit vestigium, jusseratque non parvam robustorum manum in insidiis deliteseere.

w BtJJej sztuce kazał narobić przyłbic i puklerzów z rozmaitego drzewa i kory, i natarł je glejtą a z wierzchu :tółcią pomaza/. Narobiwszy mnóstwo takich przyłbic i puklerzów poz/o· ci3tych, poustawiał je przeciw słońcu na wWzcholku wysokiej góry aby tern lwietniej blask rozsiewały. Skoro
dzień się zrobił, słońce odbiło się

złotnik biegły

o złociste puklerze i góry niemi zajaAnialy. Co obaczywszy argiraspidy (niezwycięione półki Alexandrowe) mniemały ie najsprawniejuszykowane hufce lęchickie :r.bliźajq się. Owo: Alexandryci wyru· szajq nagle z obozu, i szukając to sam to tam nieprzyjaciela rozbiegają się w nidadz~, mniemając ii umknqł z pola przed nimi. Bowiem owe zbroje udane dowcipny wynalazca fortelu dawno jui w ogień powrzucał, aby nie został :aden ślad podstępu; a znacz7Uj liczbie waleczników ka:;a/ utaić ~ w zasadzkacla.

lłl

I

Proinde prima discorrencium poecio incaute in insidias incidit, occupatur, proslermtur, occisorumque armis victores Poloni induuntur: se ar~aspidarum soeios simulant, et quotquot ex argiraspidis junguntur in ore gladii absorbentur, ne unus quidem ex eis remansit. Cujus successus fiducia sub eadem argiraspidarum simulacione , Alexandri castra ingrediuntur , insignie victorie preseferentes. Credunt Alexandrite 8U08 de hostibus triumphasse, eminus persultant venientes, aggratulantur affatu quasi sociorum: inermes igitur ohrusntur et improvidi ioter prelium argiraspidica signa Lechita proclamant. Nunciatur regi non hostium impetus , sed sedicionis tumultus, quem quum increbescere videt nOD sedari , hostiles turmas coadjuvat, suis credens argiraspidis ferre subsidium: sic in sedicionem versi, piures

IWy oddział pogoni wpadluy nieoltroJ~ w :ltuadzki, :łOsllJje obs~
PimJJ,ą

i ~, a :wJYcipcy lrcIaiccy w zbroje zabitych pru-

brani, udajq si~ za .rgirfU[Jidów i ile tyllto argiralpidów z nimi s~ łączy, WlZfj,tkich w pim • wycinajf]. Tą pomyilnoiciq Hgrzani, ciqgle się za argiralpidówudajqc podltępujq podobó~ Alexandra, niosqe przed sobq :e~-i zwycipkie. Alexandryci w mniemaniu Je to sq ich z tryumfem wracający towarzyue, witQją jak najradośniej :JJ/i:MJjqcych si~ , wWzując im zwycięzlwa. Na bubronnyck i niebacznych uderzajq 14chici: wszczyna si~ bój w ciągu którego Lęchici odzywajfł si~ hasłem argiralpidów. DonosZl} królowi Je to nie jat Jaden napad niepr:lyjaciehki, lecz rokos» w wojsku, a gdy ten widzi :Je takowy nietylko nie ustaje ak si~ wzmaga, lqczy swój orszak z lw.fcami nieprzyjaciol, mniemahc Je argiraspidom w pomoc przy-

lł3

mutuis quam hostiłibu9 eoncidere vulneribus. Vix tandem dolo percepto cum paucis Alexander evasit inglorius , et sic postremo ces..; savit exactio, quievit tributum.

tJtOłh.:

W takOUJef1ł I«iy za-

\ Dle igitur aurifex pro tam salubri arte qua patriam salvaverat, princeps constituitur; nec multo post virtutum coadjutus meritis, rsgie dignitatis celsitudine insignitQr dictusque est Lestco, id est astutus, eo quod astu plures hostium confeceńt, quam viribus.
morant8.

mieszaniu padło wi~cej od raz9w wzajem sobie zadanych nii od nieprzyjacielskich. Ledwie w końcu podst~ 0dkrywszy, wyszedł Alexandtr z niewielą wojska' bez slawy. Odtąd zaniechano juź wi~cti domagać si~ opłat i danina tuIala. Ów tedy ~otnik za swój tyle zbawienny fortel, którym ~awił ojc~yzn~, ZOItal xi,ciem mianowany, a niebawem w skutek cnót okazanych wy':' niesiony był na godność królew,kq i nazwany Latkiem, to jest chytrym, dla tego, źe nieprzyjaciol wi~cej chytrościt!
niź siłą wygubił.

Alexandro itaqve in Graccovieft8i profJincia aliquantulum deJeden dzień tylko. wedlug Arryana. zabawiI Alexander na lewym brzegu Dunaju u Getów. Mateusz w miejscu powyższych słów powiada: Hine dum ulteriores aggreditur prot'ineias a i to wyraienie nie jest niestosowne do owych przygód panońskich, AIexander bowiem musiał robid wielki pochód od Dunaju ku wlaściwej Lichnitii na poskromienie dal:' szych nieprzyjaciol.

iUe qui omnium armil erat invicttu.
Wedlug Arryana poruil AIeuntler lub 'pobił zupelnie w tej wyprawie: Traków na górach Hemu, Trybalów nad rzeą Ligi~. Ge&6.

40

31.&
na lewym -SU Dunaju. Wszyll&kie te ludy jec!nouoaepDe
sprawę

miały jed~

wyłsze

przeciw królowi wyrazy.

macedeńskiemu.

Do nichto

ściągają się

po-

simplici8 ast« bomunouli conficitur.
O Klejtosie powiada wyrafnie Arryan że byl synem Bardyla czyli Grab l; o Głaukil8ie zaś czyli Lestk.u nie powiada ani on, ani nikt
inny
że

byl urodzenia

wyłszego.

quidam artifex, aurificii arie preditru.
Bardyl wedlug świadectwa Helladiosa byl króla obrano; Lestko zaś, jak widzim, mial być niepodobna.
węglarzem

złotnikiem,

nim go na co nie jest

in excelso monti« erigil cacumine.
Bitwy Alexandra byly przez wielu i po największej części sprzecznie z sobą opisywane, jak to powiada sam Arryan mówiąc: Neque uUus est de quo aut plures eztmt eeriptore», aut magis inter Be diBsentientel. Anab. prref. Nie ma wątpliwości ie nuz kronikarz czerpał swoje wiadomo~ci nie z Arryana: temwięcej tedy zaslUłuje na uwagę to że nawel w fródlach które ten rozsądny historyk grecki za najwiarogodniejsze poczytywal i za niemi szed' w swych opisach, byly niektóre okoliczności przypadające zupelnie do opisu naszego kronikarza. l tak słowom powyższym odpowiadają u Arryana następujące: Clylul cum SUN copiis 1IIOfł­ te. urbicircumjectos qui ma.xime alti et Iglvis deMi erant, insederat. Anab.I. 5.

refulsil sol in clypeo8 aureo« et reaplenduerunt montu ab iu.
Słowa pisma ś. Et ut re{ulsit sol in clgpeol aureol et ereo«, ruplenthlerunt montel ab eis, et resplenduerunt licut lampadeI ignu. Machab. l. 6. 11. 59.

quibtu vuis argiraspide invicttU Alexandri exercitru.
W niiej przytoczonym liście Arystotelesa do AJexandra jest wzmianka o ariiraspidach linchickich: za nim idzie nasz kronikarz; atoli Justyn spomina po raz pierwszy o argiraspidach czyli śrebrnopuklerznych pólkach Alexandrowych dopiero w wojnie z lndami. Zawadzil też tu nasz autor przypadkiem osIowa Trogowe: optimum l1isum ut ad Alexandri magni argira.pida. invictum e.xercitum decurrere (u Jusl XlV. ~.); podobnie jak wyżej zawadzi' o slowa biblii.

8U8picalur Polonorum aciee ordinatu,ima8 eminere.
Arryan mówi o istotnem pokazaniu się wojsk ilirskich na owycb

sÓrach wysokich: Clytu, lui, capiil fIlOnies urbi circvmjeclol qui tl&a.rirne alti .t syWil IUnri erant, inlederat. Anah. I. 5.

3tS
t całtril et161fłnt. Polyen mówi: AlexlJntler oPen- dobat ut tmłne, komiKu benet1Olentia '''1'eraret.. itaqlle tkcrtvero ""'nes fłOft (J(KYr8<; id ut mortales , aut M8!!~ id ut ,nf'()', aut fl.ŚfO"~ me ~Ił~ id en homiflU; .ed '.Ah~tm)Qfł~, Alatmtlro. tłfJ1'eU6re. StrattJg. IV. J. ł. I wtem więc "nazwaniu Macedooow A1exandrytami przez naszego krenikarza, mamy śl.d łe ta

hatpIe

Ak3:lłUiriIe

",6CiPiIU

powieść

z_ajdowala

się VI pisarzach starołytnych.

quos putant ditrugio dilapsos.
Arryan powiada: Quumque jam propius convenissen; (Macedones) loca quae occuparant (myrii) aspera alioquin et munita, deserunt. Anab. 1. 5. Nie jestieto widocznie jedna i ta sama okolicmość w obu opisach?

araorum umbrtu flamm;" itrjeclrat, possit vutigium.

RIl

uUum r.l9li deprlhendi

Eliam komre ibitlnn relictae .unt repertre, mówi Arryan. Anab. 1.5..

jusseratque non parvam roinutorum manum in insidiis delitucere.
Naruszewicz który częstokroć trzeźwiejszym niż ktokolwiek okiem, ale tylko pobieżnie w przedmieczyslawowe dzieje nasze poglądal, postrzegł podobieństwo między fortelem Decebala i Leszka I, i w pospiechu zawiązal ttąd wniosek że nasz Wincenty czyn Decebala Leszkowi przywlaszcuyl.l Powtarzają to za nim jako rzecI pewną Czacki, Lelewel, Ossoliński i inni; ktokolwiek jednak rozpatrzyl się glębiej i w dziejach starożytnych i w naszym kronikarzu, ten sumiennie tego utrzymywać nie może. Że między czynem Decebala a czynem Leszka jest podobień­ stwo, to jeszcze niczego nie dowodzi. Nalłladowal Decebal nie wjednem swoich poprzedników. Tzetzes opowiada z Diodora że spółczesny Lizymachowi król peoński Autaleon zakopywal misternie swe skarby: odwróciwszy bieg rzeki i znowu ją potem w dawne lożysko puściwszy.1I I to samo robil Decebal, jak nam o tem donosi Dio Kassius. 3 Nawet tenże sam fortel wojenny, niby Decebala, użyty byl już nieraz przed nim, a między innymi przez Spartaka który, jak wiadomo, był Trakiem rodowitym. Czytać o tem meżna u Frontyna. 4 Jeślibyśmy chcieli juź koniecznie podstęp który nasz kronikarz Leszkowi przypisuje, przypisywać komu innemu, toć daleko większe podobieństwo w samem nawet opo-

? Hial Dar. pol I. n. ') Diod. sic. frag. xx.
., Hilll Rom. LXVIn. U. ') Stl'lłag. I. 5. !I. L 7. 5. 6.

3ł6

wiadaniu znajduje si, lIliędzy Bim a oWJłD kłóre,o dpl Alexander Kpirola. Alutuukr ex Epirolu lu"nOł eoUoC4lil in irWdiU flICJIlI, qUOIdam ex 'iłU htibitu IUyriorvfJł iulrwzit et jU8Iit ",,,,'are lUGa regioMIJł : qlUld cua /UgrM viderMłl ~ • ipli plUlim prtuJtJari coeperul et ,ecunu, quod pNUcedenlu velKli pro e.zpl.rslM'ib... hahehafłl: a qaiInu u ilUlwtris in loea ifliqua inducli. caui f"9fUiqu, JUnt. Frl1fłt. SWalag. H. S. lO. Ale widnie to powtarzanie się forWlłu w kraju który b)'l GIaukiasa czyli Lestka I rodzinnym, naprowadsa na myśl. że to mół" by~ miejscowy, do lt:sistej natury zastosowany, i niejednokrotnem doświad­ czeniem stwierdzony sposób wojowania u tego narodu, podobnie jak u Wolochów podcinanie - drzew w lesie bukowińskim, któregoto fortelu ojcowie nasi kilkakrotnie z jednakim niemal skutkiem na sobie doświad­ czać mieli. Jakoż ze go istotnie uzyl przeciw Alexandrowi Glaukiu, to tem śmielej możn.a przypwcić, ile że w samym opisie Arryanowym widać iż Ilirowie wciągali wojsko jego w zasadzkę, i coś podobnego napomykaly takie owe listy Alexandrowe którym pewnego tla historycznego zaprzeczyć nie można. Jakkolwiek bądź, na to jednak zgodzi się le mną każdy nieuprzedzony czytelnik, że nasz kronikarz nie chwyta na oślep zdarzenia I dziejów starożytnych i nie przypisuje ich dowolnie komu innemu; ale w tych nawet miejscach gdzie błądzi, ma przed oczyma dawniejszego opowiadacza i za nim w dobrej wierze powieść swą opowiada. Tylko nieroapatrzenie się w dziejach starożytnych, i dorywczość w ocenianiu naszego krooikarza przez dawniejszych naszych krytyków, zrobily go szalbierzem.

lI.er....

plures muluis quam hostilibus concidere uulneribus.
W calym tym opisie jest niezawodnie przesada, wszakże w głó­ wnej rzeczy nie rozmija. się on z prawdą: wyprawa ta bowiem nie b)'la pomyślua dla oręia Alexandroweio, gdyż nie dopiął on w niej tego co zamierzal. Oto jest opis tych wypadków przez Arryana gdzie czytelnik znajdzie razem i owe spustoszenie krainy Autaryotów przez Langara które nasz kronikarz przy panowaniu Wandy (str. 288) opisal. -Ruszyl Alexander ku Agryanom i Peonom, Wtedy przybyli do niego z doniesieniem. ie Klejtos syn Bardyla powstal, i że Glaukias król Taulantów z nim się połączył. Ci taUe donieśli mu, ze Autaryoci uderzyć mają na niego w drodze. Z tego powodu postanowil spiesznie postępować. Lecz Lańgar król Agryanów. który jeszcze za życia Filipa okazywal do Alexandra przywiązanie, i z swej strony poselstwo do niego byl wyprawil, znajdowal się naonczas przy nim z przyboczną swą Btraą, a mial ją najpi~kniejsą i najlepiej uzbrojoną. Skoro ai, wi~c dowiedział

51?
Alexander wypytu~ się o Aotaryołów, e.oby to był za lud? i j . liemy? oświadczyl, iż Da Autaryołów zważać nie trzeba (bo SIl najrorszymi żolnierzami w tej okolicy) i że on sam wpadnie w ich kraj, i będą musieli radzić o sobie. Jakoż za zezwoleniem Alcxandra wpadł do nich i kraj ich spustoszył. Autaryotowie tedy mieli co do czynienia u siebie. LanlJar zag prócz innych znakomitycb laszczytów, otrzymał od Alexandra i dary, jakie z rąk króla macedońskiego za największe uważają się. I sioetrę swą Kinnę obiecał mu nawet dać Alexander, skoroby przybył do Pelłi. Ale Lańgar do dom wróciwszy rozchorował się i umarł. Alexander zd posuwając się ponad rzeką Erigon szedł przeciw miastu Pelion. To bowiem zajął Klejlos , jako najobronniejsze w kraju. I gdy przybyl pod to miasto Alexander, słanął obozem nad rzeką Eordaikos i postanowił nazajutrz na miasto uderzyć. Ale wojsko Klejtosa zajęło wysokie i gęsto zarosle sóry wokolo miasta, aby zewsząd wpagć na M.cedonów gd)'by szturm do miasta preypuścili. Glaukias jednak, król Taulantów, jeszcze mu w pomoc nie przybył. Ruszył tedy Alexander przeciw miastu. a nieprzyjaciele zabiwszy na ofiarę trzech chlopców i ~leż dziewcząt. tudział trzy czarne banny, mszyli się. jak gdybycbcieli spotklĆ się z Macedonami ; lecz skoro się ci zbliżyli, opuscili, jakkolwiek Mocne, zajęte przez siebie stanowisko, tak że nawet ofiary ich Zll8tano jesze'le leżące. W tym tefly dniu wpędziwszy ich do miasta i rozłoży­ wszy obóz pod murami, postanowił epasad ieb wkolo okopem. Lecz nazajutrz przybyl z wielkI! silą Glaukias król Taulanłów. Wtedy Alexander UZDał, iżby nie zdobyl miasta z taką jaką mial silą. gdy tam mn6stwo bitnych schronilo się ludzi i nie mała liczba z Glaukiasem wpadłaby nań, sdyby do miasta szturmował. Fiłot8sa jednak ze stosowną liczbą jazdy dla zaslony, i z pociągami znajdującemi się w obozie, wysial po iywno~; a Glaukias dowiedziawszy się o wyprawie Filotasa wyruszył nań i zajął góry otaczailłce wokolo to pole, z którego ludzie Filowsa mieli brać paszę. Lecz Alexander, skoro mu doniesiono, ie jazda i pociągi będą w niebezpieczeństwie, jeśli ich noc zaskoczy, sam z przyboczną strażą. łucznikami, Agryanami i okolo trzechset konnymi pospieszyi na pomocj resz~ zd wojska, pod miastem zostawil, ażeby w razie odejgcia calero wojska nieprzyjaciele z miasta nie wypadli i z Glaukiasem się nie złąc~li. Wtedy Glaukias dowiedziawszy się o zbliżaniu się Alexandra, opugcil góry; a "'ilotas z swym oddzialem bezpiecuaie i bez straty do obozu wrócil. Rozumieli W'rll6zcie Klejtos i Glaukias, ie w tak przykrem stanowisku Alexandra już jakby zchwytali; albowiem i góry wysokie obsad.ili liczn~ jazdą, mnóstwem dzirytników,
łe

3t8
procarzy i niemalą liczbą ci~żkO&brojDYch; i oblęieni w ~ mop wypaść na oddalaj~ych się, a nakoniee droga którą wypadało iść Alesandrowi, pokazala się wąUa i lasem zarosla: z jednej strony bowiem śeieśniooa od rzeki, z drugiej zaś byla góra bardzo wysoka i przepaściste skaly przy górze; tak że ani czwórkami cipkpzbrojne wojsko postępować nie moslo. Wtenczas szykuje wojsko Alexander w ściśnioną falaniJę na sto dwadzieścia ludzi iJlęboką. Z obu stron na skrzydle po dwieście jezdzc6w postawiwszy, zaleca milczenie, aby rozkazy sz)'bko dochodzily. Najprzód tedy dal znak ciężkozbrojnym by w prę wlócznie podnieśli, następnie aby zlożyli do ataku i wtedy to wprawo to znów w lewe zwraoali się w ściśniętym szeregu. Sa~ za' falangę oa przód uybko posuwa i. na slu:zydla z boku to z tej to z owej strony wiedzie. A tak w krótkim czasie wielokrotnie szyki zmieniając, od lewelo sknydla nieprzyjacielskiero , jakoby klin tworząc falanSą, ruuyl na Ilieprzyjaciol. Ci oddawna już podziwiali szybkość i porządek obrotów; nie czekając więc nacierającego Ale:xandra, opuszczają pierwsze wzgórza. Ten w rozkazał Macedonom wznieść okrzyk wojenny i wlóczniami o łatcze z loskotem uderzać, a Taulantowie jeszcze bardziej przerażeni tym zsielILiem cofnęli si~ spiesznie z wojskiem ku mi811tu. Alexander widąc że maly oddział nieprzyjaciol zajmuje wzgórze którędy wypadalo lDll przechodzić, rozkazuje gwardyi przybQcznej i wyborowemu orszakowi (hal(JOl) z tarczami wliąść na koń i ruuyć ku wZlórzu; a gdy tam pnybędą, gdyby się nieprzyjaciel trzymaI w stanowisku, polowie kazał zsiąść I koni, wmieszać się pomiędzy jazdę i pieszo się potykać. Lecz nieprzyjaciel widząc ten zamach Alexandra, OpUSZCII wzgórze i cofa aię 'W'jedną i drugą strooę gór. Natenczas zająwszy wzgórze Alexander z wyborowym orszakiem, przywoluje także Arryanów i luczników okolo dwocb tysięcy; ciężkozbrojnym przeprawiać się przez nekę roekazal, a za nimi oddziałom macedońskiej piechoty; skoroby się zaś przeprawili, na lewo się uszykować, aby zaraz po przeprawie w gęstym Izyku ukazała się falanga. Sam zaś w przedniej straiy z pagórka uwaiał obrót niepnyjaciol, któny postrzeglszy przeprawiające się wojsko, wzdłuż IÓr naprzód posuwali się, aby uderzyć na oddalających się na ostatku z Alexandrem. Ten zd, Idy się już zbliżyli, sam poskoczył z oddzialem który mial przy sobie, a falansa , jakoby przez rzekę chcąc nadbiedz, okrzyk wojenny wydala: nieprzyjaciel widząc wszystkie sily przeciw sobie spieszące, jął uciekać i a wtedy poprowadzil Alexander Avyanów i luczników pędem nad rzekę. I najprzód sam, wyprzedziwszy wszyałkicb, przeprawia się; a skoro postrzesl iż na ostatnie szeregi nieprzy-

.-

3ł9

naciera. kazał postawić na brsegu kusze i I nich rsueac jak najdalej wszelkiego rodzaju pociski, jakie się tylko z kusz rzucają, i łucz­ nikom którzy się takie przeprawiać zaczęli ze grodka rzeki stnały puszczać. Wojsko Glaukiasa nie wazylo się zbliżyć na nut strzały; Macedonowie za~ wtedy bez szwanku przeprawiają się la rzekę, tak ił iaden z nich w odłączeniu nie zginąl. I We trzy dni potniej I pomawszy Alexander że wojsko KlejtoS3 i Glaukiasa zle sobie poczyna w obozie: le ani straże nie stoją na posterunkach, ani się wałem lub okopem nie obwarowało (sądlilo bowiem łe Alexander uszedł z przestachu) j że za dlugą i niekorzystną zajęło linię bojową: w nocy cichaczem przeprawia się przez rzekę, wiodąc ze sobą ciężkozbrojnych, Agryanów i łuczników, jakotei hufy Perdykasa i Kojnosa. nał też rozkaz by zdąłała za nim reszta wojska. Kiedy zaś zaczepka zdawala mu się na dobie. nie oczekując wszystkich zebranych sił swoich kazał uderzyć łucznikom i Agryanom. Ci niespodziewanie na falangę ilirską z boku uderzywszy. najslabszych tu najsilniejszym napadem zmiesr:ad r:amierzając. jednych na legowisku zabijają, drugich w ucieczce z łatwOl~cią imają, tak iż wielu na miejscu schwytanych ginie, wielu ZM w powstalej ucieczce nieporządnej i trwożliwej j niemalo taUe żywych wzięto w niewolę. Ruszyła tel za nimi pogoń Alexandrowa ał do gór taulanckich. Wszyscy co pierzchnęli, broń rzuciwszy, sami się ratowali. Klejtos, który pierwszy do miasta uciekł, podpaliwszy je uszedl do Glaukiasa w góry taulanckie.• o Anab. V-VI.
Uw... D.d opisem Arry.DOW)'''

jaeieł

Alexander któreso posądzają ze spalil bogate archiwum królów perskich tym końcem. aby jak najwięcej uczonych zająć lobą i swemi wyprawami" miał niezliczoną ilość wyslawiaczy, a ich zchlebiające opisy przechodziły częstokroć wszelką miarę. Powiadają o Arystobulu że Sdy skreśloną przez siebie walkę Alexandra z Porusem wręczył Alexandrowi, bohatyr ten, do którego cnót skromność bynajmniej nie należała, uczul jednak taki wstręt w sobie na zawartą w tej xiędse masę pochlebstw, Ze w obec autora cisnął ją w wodę. Los zrządzil że z tej ogromnej liczby spółczesnych opisów wszystko poszło w zatratę j a to co dziś o wyprawach Alexandrowych czytamy, opiera się na doniesieniu niewielu bardzo potnych pisarzów. Najzupelniejszy i najlepllY między nimi jeM Arryan,
~

1

T. olr.oliezność wypuszczon. jest w polskich kronikach. Tik len jak i niektóre iane z il'eckitgo pneklady winienem ucsynno'ci przyjacieli mego Adolf. Mulkowakiego.

310
oddalony od zdarzeń U6re opi.,,,.l plęcJ~ niemal wiekami; I Kureyusowego dziela brakuje wla'nie miejsc odnOlących się do ilirskiej wyprawy. W uódlach które Arryanowi s1aly otworem trudny b'" wybór: bylo ich bowiem i bardzo wiele, i bardzo wielkie znajdowały się w nich sprseesneści.! Wybral on Ptolomeja który w Alexandrze d0broczyńcę swego uwielbiał" i pomienionege Arystobula któreio dzielo potniej pisane moglo juz by~ wolniejsze od pochlebstw. Ale i ich opisy sprzeciwialy się sobie nie wjednem. Arryan je rodził. Gdzie okohClnM~ \1' której się z sobą róznili wyszczególniona byla u obu, tam atawill niekiedy zdanie jedno obok drugiego; gdzie za' róioica zamkaię&a byla raczej w całości i gdzie co innego podawał ten, a co innep tamten, tam wybierał na domysł jedno lub drugie: dzieło więc jego. jakie~lwiek zdobić je mon zalety pisarskie, ma jednak pod Wlsfędem Ś«:i­ lIej, historycznej prawdy wszystkie niedOłodności opisu potoiejueco. Z celeio toku opisanych przez Arryana zdarzeń "wyprawie iliruiej pokazuje się, ie Alexander byl w bardso krytyeznem poloieniu i poniósł klęskę istotną, od której skutków ostatecmych ochronił się n0cną tylko wycieczk.. Gdy bowiem przyszedł pod Pelion i ubral s~ i.awo do zdobycia tej twierdzy, przekonal się wkrótce, jak. DłÓwi Arryan. i8 ma za malo wojska aby teto dokazał. Cel więc 1Iflaściwy wyprawy: przywrócenie do ulePoki Klejtos. i Glaukiasa, jeśli mu ci kiedykolwiek ulCIIli, zosiał chybiony. Nas~uje bitwa nie z woli Ale') Neque ulIus est de quo lul plures essent scriptorel lut magia inter te dissentientea. Anab. prsef. j Że Wdla Arryanowe od stronności wolne nie były, widzieć to moina I okołi~ &ci n~i. W bitwie którt lIoczyl AIeUDder a Trybalami w okolicy naddunajakiej, barbanyńcy ci, jak IOOwi Arryao, walcqłi mpue i ledwie parę I nida żywcem pojmać się dało, a jednak kiedy stralę ich w ubitych podano Dl inJ t~ce; snta Macedooów wedlull' Ptolomeja ""1'llosila t)'1ko ł ł jelduych a piesayoh około 40. (.~lUIb. 1. !.) Jeslie w 1)'lD slosunku choćby najmniejsz.. podobieństwo do prs"idy ~ Jobn GiDie! w dziejacb staroiytnych Gl"l'cyi, o \\'!Jlftwach A1uandrs wielkiego .6~, robi banbo Iprswieclliw! ~ : &te łtcoru..,~ ~g1 na\ _ dba ofł ilł fint GueAi~ dw~, Brołenn. l.:". dlu rercfieall iJlru HeUea a lrie6eA, ,CAiI4ena rie . a l die Tap(erMl lUł<1 d", Wid",'ad Feinde "ielleiclll Iłłil ~ "'llrbton: 1l't'lUI si« aber IlU Gt'błit'~nt'n lIłI(liillkn. 10 łVmIeJt ,je licA BicIU iiłenMndf'lł !'iM.niw"'", • lian dine Tap{n*ftl lIIłII din" W ~ ea...,.

""'clkMe

'eUt"

""""~ ErfolJ reMk WtIrIt. A w pn!JIiIkn dodaje: IN B---. bIIg łriffł jHocł fłieIll lClłI104I tka Atria fili tka lIIłII ~ ł'OlI a_ er HiAe AłIM"..,...., sa .-ua...... • 'e ~ ilł .,. ~ . . ,.... _lINerlea Azt{łiJłnn ~ lłMtfIł. l.'IłpłUł~ ~ '-A. •. AIIrr.11 Bal e. 58..

Mu..........

PI.....

3~ł

xandra, bo w nią został niebespieczeńsLwem Filetasa wciągniony, a przez caly ciąg tej bitwy widzimy go tylko odpornie działającego, i laj~tego ocaleniem swego wojska i siebie. Straty llirów w tej bitwie niepodają greccy pisarze, a że także nie umieją wymienić i najmniejszej korsyśei jakąby odniósł Alexander w tak zaciętem spotkaniu, wniosek więc słu­ szny że strata byla na stronie Macedonów, i musiała ona być znaczna kiedy Alexander w ustronne jakieś stanowisko cofnąwszy s1ę przez trzy dni siedział w cichości, nie dając znaku o sobie, a llirowie mniemali że umknąl do Macedonii. l oto w tym samym czasie gruchnęla wieść po Grecyi, zatwierdzana przez uczestników tej wojny, że llirowie Alexandra zabili. Jakoż b)"la to wieść nie zupelnie plonna: sam bowiem Alexander przyznawal się, że w bitwie z Ilirami raniony byl dwukrotnie, raz kamieniem w glowę, drugi raz drągiem w kark," a oba te szczegóły zamilczane są zupełnie u Arryana. Z drugiej zaś strony mówi za znaczne mi korzyściami odniesionemi przez Ilirów w tej walce, wypadek ten, że malo znany przed tern Glaukias zostaje wnet królem ilirskim, jak na to mamy zgodne świadectwo pisarzów starożytnych. Nakoniec po owej trzydniówce nie wydaje Alexander bitwy w dzień, nie inaczej jak tylko z braku sil dostatecznych; ale robi napad nocny, a choć ten powiódl mu się szczęśliwie, nie widać jednak aby z niego odniósl inną jakową korzyść, jak tylko odwrót spokojny ku domowi, zkąd go prawdopodobnie doszly już wieści o rozruchach w Grecyi. Mial też dość czasu Klejtos do polączenia się z Glaukiasem w przyleglych górach tanlanckich spaliwszy wprzód Pelion: klęska ich więc podówczas nie byla zupelna, a wlaśnie nie zrobiono już odtąd ze strony Macedonów żadnego kroku do ich zhoł­ dowania. To więc co niektórzy napomykają, jakoby Alexander w początkach swego panowania IJirów zholdował lub do dawnej uległości przymusil, nie ma żadnej podstawy: jesto zabytek owych plonnych przechwałek sypanych mu tak hojnie od zgrai pochlebców i ubóstwiaczy. Krytyczniejszym pisarzom wiadomo że za Alexandra Macedonia nie zostala ani piędzią ziemi rozszerzona w Europie nad to, co Filip posiadał, owszem ścieśnioną nawet od strony granic ilirskich. II Arcyprawdziwe i jedyne w tej mierze między szczątkami starożytnych świadectw są słowa Trop przywiedzione przez naszego Mateusza: Ruju. vero Amynlm nepo. (Ale.xa~er) avitam ulci.ci volen. injuriam, in ip.o. (IllgNo,) tran.tlllit
~

Primo apud lliyrios caput mihi aaxo, cervix vecte cootuaa eal Plutarch de Alexandri magm aive fortuna sive virlute. Oral L

2) Nec Europam totam perdomuit sed ad septemtrionem in ea non processit ultra terram Tbraciam j ad occidenłem finiII elt mari .driatir,(), Dion. Halic. L t .

.ił

tdtionem, extorquere tamtn noB poteraL Nie podbił on orężem Dirów; ale przez podburzanie siedzących im za plecami, i dotąd w !Sodzie z nimi żyjących GaJatów czyli Galów nadadryackieh, z których poslami już się nad Dunajem umawial, 1 zrobil ich odtąd mniej niebespieeznymi dla Macedonii, i przywiódl do tego , że po upływie lat kilku siali ku niemu swych posłów aż do Babilonu z oświadczeniami przyjaini, spólubiegając w tem z pomienionymi GaJami.l

et lic p08tremo cU8avit

eeacior I

quievit trihutum.

Slowa zbliżające się bardzo do owych Troga extorqutł'e non potuit (tributum) a zgodne z tem co w powyiszym przypisku powiedzialem.

llle igitur auri(ex... princep« con&tituitur.
Klejtos uazwany jest wyraźnie synem Bardyla, i o znakomitym rodzie jego wątpić nie można; czy zd Glaukias do znakomitszego rodu nalełal, o tem nic nie wiadomo. Arryan zowie go w powyższym opisie zaraz na początku królem taulanckim: jakoż mógł nim być wjednej czę­ ści kraj.u, chociażby z królewskiego rodu nie pochodzil, podobnie jak byl potężnym królem Bardyl , pierwotnie węglarz. Ze starożytnych pisarzów nie wiadomo jest jakim sposobem ów Glaukias z królika czy wodza tanlanckiego zostal potężnym królem i1irskim, walczącym kilkakrotnie zwycięsko przeciw calej potędze macedońskiej Kasandra: stoi tylko niewzruszony ten wypadek, oparty na świadectwie Diodera sykulakiego i Plutarcha, że tenże Glaukias, po meteorycznem przemknieniu się w dziejach ilirskich syna Bardylowego. Klejtosa, istotnie na ten tron byl wyniesiony.

dicJUlque ut Lestca, id ut: aIlutUl.
flatne'a~ zwany jest ten król u pisarzów greckich: Arryana, Diodora i Plutarcha, a imię Lestko którem go zowią kronikarze pulscy, zdaje się być tylko tlumaczeniem tamtego. Il.aWf1OJ bowiem znaczy lyszczeć, ,pltndere: i u pisarzów polskich Leszkowie nasi zwani są Leszczkami, • wl8lłciwie l.yszczkami,a Oznacza więc to imię lłwietnie panującego, i godna też jest uwagi, że tylko takim królom którzy się rządami swemi wslawili dane jest przez kronikarzy naszych to imię; w zupelnem przeciwieństwie do tego imienia, jest imię Popiel dawane tylko królom niedolężnym. Nie od rzeczy też będzie tu zauwaiać jak lłciśle wiąże się
~ Ptolom. Lag. fflg. t. ArMIO. AD.b. IV. 6. ") Diodor. Sic. xvn. 113. Trog••p. Jusl xn. 15. l) Miech. Croll, I. 8; Koch.nowski JIO I. 55. wyd. MOlt.

3i3
Lestko z samem nazwiskiem kraju, mianowicie z ową ilirską Linczyli Lichnitiją. W wycią~ach z Eusebiego i innych które wydał Józef Skaliger (Thelallru. temporum , Amstelod. ł658 (ol. 58 - 8.5) nazwisko Liehnitii wytłumaezono. lacińskim wyrazem: lucidi"ima, i zdaje się że nazwisko to jest istotnie w związku ze słowem greekiem ~ Hml, fi'; oznaczającem światło: lux prima; ztąd ł..VXfjr~"~", io.;, lucern generan. vel e luce genitu., Kiedy więc u Teopompa Bardyl król ilirski nazwan jest d ł..?1~'" a Strabo o całym narodzie Bessów powiada: vtrO 'fm ł..?1~m ł..?1~al trflO~ar0f!eVonal VII. 318, tedy zdaje iż Grecy przez wzsardę dla tych harharów, podobieństwo brzmienia chwytając, mieszali nazwisko ich z greckim wyrazem ł..?1;'~'; oznaczającym rabusia. Nasz Miorsz wypatruje w imieniu Łyszezka wyraz niemieeki lidig, czem udowodnia że język niemiecki więcej był mu znaoy niż polski: otoi jeszcle jeden ślad jego cudzoziemskości.
kistiją
ROZDZIAŁ

imię

XIV.

ZalltllRnwleple

IIlę

autor.. w kIurem wllkaauJe .rodło powyillaej powle.e1 IIwojej o Lulku I. Arystotelesa i odpowiedź tegoż Aleich okolo dwiestu znajdowało, znajomością hisloryi: widać w nich niezgrabności bądź lacińskiego iela

Źródłem tern jest list Alexandra pisany do xandrowi. Oba te listy wyjęte z xięgi w której autentyczne nie są; ale są dawne i układane ze atoli luowdzie jakowe~ uszkodzenia pochodzące z przerabiacza. bl}dź przepisywacza.

się

Nulli ergo dubium esse debet quod Poloni per astuciam primi Lestconis, tandem regis Polonie, Alexandrum devicerunt. Est enim liber epistolarum Alexandri, ducentas pene epistolas eontinens, in quarum una scribitAristoteli in hune modum: "Ne de nostro statu te semper soUieitum dubia suspendat hesitacio, noveris nos

Nie podpada to
wątpliwości że

żadnej

fortelem pierwszego Lesiko, poźniej króla lęchickiego, poko nali Aleeondra. Jest bowiem xięga listów Alexandrowyck zawierająca okolo dwiestu listów; w jednym z nich pisze on do Arystotelesa w ten sposób: "Abyś, jako zawsze troskliwy o nane zdrowie, nie zostawal dl"~ej w smutnej

Lęchici

apud Linchitas peramplissime prosperari, Est autem urhs famosa Linchitarum septentrionali Parmonie (paeoniae) lateri conjunctissima quam Caranthas vocant: płus virorum viribus quam opibus, plus arte quam situ munitissima, de hac et de eontiguis pro voto triumphavimus."

donosimy ci k li Linchilów najpomyślniq nam się powodzi. Jat bowiem sła­ wne miasto tv Linchitii z pół­ nocną sironą Pt~onii najbliiej się slykające, które zounq Karantas: samome ono bard:.iej tv męte waleczne ni~ w doslalki , i więcej sztuką Ił;'; poloieniem warowne; z niego więc i z jemu przyległych odnieśliśmy tryumf zupełny." lV owym za.i liście który In ea vero epistoła quam rescribit Aristotełes, sic ha- mu odpisuie Arystotel, tak stoi: hetur : "Dowiaduję się, :te z Ka"Fama est de Caranthis Linchitarum te cum tuis renias linchickiego ty z wojtriumphasse; sed hujusmodi skiem swojem tryumf odniogloria triumphi tuis utinam sleś; lecz sława tryumfu latitułis nunquam accessisset! kiego bogoojby była nigdy Ex quo enim tributurn igno- • nie przyłączała się do twominie tuorum infusum est ich zaszczytów! Odkąd bointestinis legatorum, ex quo wiem dań haniebno wsypano linchiticos expertus es argi- w skóry twych poslów, odkf!d raspidas; tui rutilancia solii zaznałeś argiraspidów linchieapud multoś deferbuit: ima kich, świetność tronu twojego tui visum est imperii mu- przyćmiona została w oczach tasse diadema, quod vere wielu: ba nawet zdaje im się verum fateor, de quibus żeś zginął; i zaiste nie wienam hec dicerentur, sine działbym dotgd jeszcze, o ja-

nitpełOROści,

3~5

tue narracionis beneficio U5- kichto bitwach .twoich tutaj que hodie non intellexerim. I) gadajq, gdybyś mi~ był wtem Vale." nie oświecił łaskawie. Bądź zdr6w."
a) .quod vere ve",m IlIleor ... inlellexerimr Winccntego.
slOWI

le lnljduj, 8i9 tylko w rkpp. kroniki

Est enim liber epistolarum Alea:andri, las continens.

dftcentl1S

pene epiuo-

Starożytni chlubili się posiadaniem prawdziwych listów Alexandrowych które mialy być wkrótce po jego śmierci zebrane. Pisywal on istotnie z najdalszych swoich wypraw do Olimpii a podobno i do Arystotelesa, a w listach tych znajdowala się niejedna bajka.l Prócz tego retorowie zaczęli puszczać w obieg mnóstwo listów Alexandra podrobionych, tak żc już dawni pisarze spominają o wielkiej ich ilo~ei.' Ztem wszystkiem przywiązywano do nich wielką wagę i raz wraz się na nie powolywano. Nie wspominając innych, mniej wiarogodnych pisarzów, u Plutarcha na przykład są one źródlem najwainiejszem. Ani wątpi6 że ten rozsądny pisarz robil w owcj ilości listów, jaka za jego czasów obiegała, pewien wybór: mógł więc opierać się na powadze tych listów tern bardziej, że i w tych nawet które b)'ly podrobione, zdarzenia prawdziwe lub za takie podane słuiyły podrabiaczom za przewodnika. Uwaimy ich znamiona. Jeden z przytoczonych całkowicie u Pfutarcha brzmi tak w przekladzie lacińskim: Alexandet' Aril/oteli ,alutem! .' Parum recie feei81i quod disciplinas acromaticas vlllgaveris. Ubi enim creteris prestabimu«, si hre in quibu« instituti sumU8- omnibus promiscuu: enmt ciiseiplinre? Ego lIero optimarum rerum scientiu mallem me qllam potenti« priecellere. Vale. 3 Inne znowu znamiona widać na przykład w liście pisanym przez Alexandra do Amazonek który prsywcdei z Pseudo-Callistenesa Juliusz Walery.... (Rex Alexande,' AmazoniI salutem!) rictoria8 nostraI et in DaMum bella exitniasque in aliOl quolcumque militavimus glorial , haud tlI/bito vobis (amre ;plillS magnificentiam

') Arrian. VI, 1; Augustin. de ch', Dei X1L 10. Minulius Felix l" ~1. Mówi UD .e tych lil/teiw je" vol ume n i n s i g n e, J) Plut. in ViL Alu. 0) Wyd. Mull. ID. ~5, litr. 136,
2)

326
commenda"e. Nam et Pori fortunom et iler 'Io.lrum in OxyflraCM&tal ac Brachmana. digne laur; non arbitror : in hoc nomine gymnolOphularum eliam per clemenliam laudaliora: quippe quo. siverim agere in pace, ac .ui. legiblU monbu.que donaverim. Quod.i vobi« haud dilpliul, accipile isto venientes et quod est amiciliCE munIU, dii, ,acrificate pro nobis: jam quippe vobu aderimUl. Al vos lIelim obviare nobu animo granIanie cum ad amieitiam iler ulud, non ad periculum .il futurum. Następuje ogromnie dłu~a na ten list odpowiedt Amazonek. Już sama tregć tego listu nie dozwala wątpić że go układał któryś z retorów, opierając się na kłamliwej wiadomości o zetknięciu się Alexandra z Amazonkami, podanej niegdyś przez Klitareha , Polikritosa, Onesikritosa, Antigenesa i Istra, a powtórzonej niebacznie przez Diodora sykulskiego l Kurcyusza li i Troga Pompeja.ś Strabo i Arryan ogło­ sili ją wprost za bajkę· Xięga listów którą miał pod ręką nasz Miorsz, jest dziś nieznana i najpodobniej już za~inęła. Znajdują się wprawdzie po różnych bibliotekach listy Alexandrowe w rękopismach, posiada je i biblioteka Ossoliń­ skich j ale te nie są ani w takiej ilości, ani tei tregcią podobne do tych które nasz kronikarz przytoczył. W tak wielkiej liczbie jaką obejmowała ta za~iniona xięga, mo~ły się znajdować listy oboich znamion. Uwaialiśmy w liście Ateasa przeslanym Filipowi przesadę niesłychaną i dziwactwa. Nie powiedział też autor że go wyjął z xięgi listów Alexandrowych j może być że wyjęty on jest zkądinąd, z innego źródła w którem go już do niepoznania przeksztalcono; przeciwnie w tych dwoch listach które w tern oto miejscu przytaczają nasi kronikarze jest pewna prostota i zwięzlogć. Co do formy odpowiadają one temu jaki wyiej przywodzi Plutarch, i niewiele tei można im zarzucić pod względem treści. Obaczy to dokladniej czytelnik w następnych przypiskach.

no,

Ne de noslro slatu...
Nadpisu tak w tym liście jako i w odpowiedzi nie ma żadnego. Nie było ich, jak widać, w tej xiędze: a więc i ów nadpis listu Atea50wego: Reg; regum A. re» jest wtrętem.

noveris nos apud Unchilal peramplissiTM prosperari.
Tak jest! o Linohitach mogla być wzmianka w prawdziwych listach Alexandra, bo z nimi walczył zaraz przy w5~pieniu swojem na tron.

') xvn.
I) VL 5.

77.

') U JuaL XII 3.

327
I trzeba uważać że ani Mioraz ani Mateusz i Wincenty, jakkolwiek uszkodzone są ich rękopis ma • nie mają w tych oto listach nigdzie imienia Polani, lecz tylko Lechitae lub Lichitae (Linchitae) z wypuszczoną laseezką nad i która gloskę n zastępowala. Ob. rkp. XVI. str. 69.

Ilrbs [amosissimo: Linchitarum septentrionali lateri Pannonie conjunctis'ima.
Peonów, jak świadesy Appian, zwali Rzymianie Panonami,' i tak . też nazwani są w Itinerarium Alexandra rozd. 60. Ta Panonia czyli nalOt,;a przypierala pólnocną stroną swoją do Lichnitii. Widzimy tedy dokładną geograficzną znajomo~ć w liśeie niniejszym.

quam Caranlhal vocant... de Caranthis Linchitarum te cum tui« triumphalse.
Polybios opisując wojnę Filipa przeciw Bardylowi ilirskiemu too krainę lichnicką , wymienia następujące grody zabrane wtedy przez króla macedońskiego llirom, Occupavit etiam (Philippm) in DaslQretUJe : Creonium et Geruntem (H(liin'a), circa Lichnidium locum: En· ehelena«, Cer aca (KlQaJ(a), Sationem, Beas.: itd. II Inni pisarze jakoto Julius Cezar, Strabo, Ptolomej, Hierokles wymieniają w tej okolicy jedno z głównych miast Herakleę, którą dla odróżnienia od innych miast tegoż nazwiska zowią Herakleą liehnicką : '1lpax'M.a 'foW AvrXł~ói". 3 U Liwiusza zowie się to miasto Pelagonią, bo leżalo na rozpniczu Pelagonii z Linkistią , i w potnych jeszcze czasach zwano je Herakleą pelagońską lub po prostu Pelagonią. Rozpatrzywszy się za temi skaz6wkami w staroży­ tnej geografii iIirskiej zdaje się, że spomniana w listach Alexandrowych Carantha. Linchitarum która może w powyższym opisie Polybiosa kryje się pod imieniem Geruntu lub Keraku, jest Herakleją linchicką Strabona, Ptolomeja i Hieroklesa, a Liwiuszow=! Pelagonią, Z tejto ostatniej nazwy powstać mogla ta którą dziś znachodzimy u Arryana n~urw "ÓU{;, nazwa twierdzy w tym kraju najwarowniejszej którą Alexander zdobywal, i z jejto zburzenia, acz nie wprost przez siebie dokonanego, przechwala się Arystotelesowi sam Alexander.
czoną

Ex quo tributU'n ignominie morum in{UBum e8t intestinis legatorum.
powieść swoją

Tak czytal to w tych listach nasz autor, i na tem oparl powyższą o zabiciu poslów macedońskich (str. 300); ale w słowach
c.

') myr.

u.

2) Polyb. V. i 08. 2) S&n.bo vn. 3i3.

3~8

tych bylo eoś pomylonego, i czytano je takie tak: ex quo acerbum -(re' pOfllurn?) tuil in{usum ell te,timonii, legatorum. (Wyd. gd, str. 6.) Jeśli odsuniem na bok pewną niezgrabnośd w tern wyraieniu, pokazywałoby się z tych slów to tylko że poslowie macedońscy w ogólnośei jakiejś hańby doznali. I to jest podobniejsze do prawdy.

ex quo Linchiticos expertus es argiraspidas.
Justyn spomina argiraspidów macedońskich dopiero w wOJD1e Indyjskiej. 1 Jakie źródlo mial tu przed oczyma ukladaCl listu niniejseego., nie wiadomo.

tui vinun est imperii muiasse diadema . .. de quibus nam hec dicerentur sine tue narracumie beneficio usque hodie non inielleaerim.
Z ~mi slowami listu Arystotelesowego porównaj to co mówi Arryan pod koniec swego opisu: że w Tebach zrobiono powstanie, i rozpuszezono wie~ć po Grecyi jakoby Ilirowie Alexandra zabili. Wieść ta, jak -powiedaiałem wyżej, opierala się na tlwukrotnem ranieniu Alexandra: w S' owę -1 w kark. Pluta"ch de fort. Alu. O tern wssystkiem mó«' donosić Arystoteles Alexandrowi, i zdaje się że Alexander w skutek odebrania takich wiadomości wracal spiesmie ku domowi, zapewniwszy pierwej sobie spokojny odwrót za pomocą nocnej wycieczki która mu
się powiodła.
ROZDZIAŁ

XV.

Hmlere L..tkll I,

II

po nim dłqle .....królewl•.

Ilegnavit hic Lestco annis multis et obiit sine prole, post cujus decessum iterato PoJonorum imperium diu sine rege permansit,

ten Lestko lat wiele, a umarł be':,(hielny; po jego śmierci powtU1'1lie królestwo lęchickie długi czas be» króla zostawało.

Panował

Regnamt hie Lestco annis multis.
Jak dluEo Glaukias panowal, nie podają tego starożytni pisarze; nie wiele tei musialo być o tern w tak zwanych Getikach, kiedy kronikane nasi rzecz tę 0Eólnikiem zbywają. Okolo roku ~79 przed Chr.
I)

xn.

7.

319
daieją się wielkie zm.ilgy w Iliryi: Aułaryoci po nieuczęQiwej wyprawie z Galami na Delfy, którl ani wątpić że już po Mnierei Glaukiasa prz)'padla zlDuszeni są opuścić swoją ojozylnę i prz8Die~ się do Ge&ów nad Dunaj.! Z tycb wypadków dODlyllllć się moina że to są owe .oaaay bezkrólewia i domowych kłopotów, o których nisz kronikarz niiej rozpowiada.
t

et obiit sine prole.
Wiadomollć mylna zupełnie, . Wprawdzie mówi Trog że Głaukias przybrai za syna swego Pirrusa li: zkąd moinaby wnosić iż wlasnych dzieci nie mial; ale Plutarch w życiu Pirrusa mówi wyraźnie o dzieciach Glaukiasa: Glaucias tradidit confestirn u.xori Buae Pyrrhum, praecepilqlle ut lina cum liberiB sui« educareiur. (c. 3.) A dalej nieco: UnUl ex Glaueiae filii, in quorum contubernio PyrrhuB ereeerat ; u.xorem ducebat. (c. 4.) Zdaje się jednak ze iadno z dzieci Glaukiasa nie przyszło na tron po ojcu.

imperium diu sine rege permansit.
Przerwa jaka w tern miejscu u kronikarza naszeio następuje wynosi blisko dwa wieki i z pisarzów starożytnych jacy są dzill ~nani ledwie w jakim szczególe zapełnić się daje. Przed zamknięciem wiadomości o Graku i jeso dzieciach, wypada mi obejrzeć podania naszych pobratymców i takowe włączam do niniejszego rozdziału.

Podapia

.,.eskłe O

Gr.ku

ł

jelo uleci.eh.

Po tem co się ze starożytnych dziejów ilirskich w kronikach polskich przechowalo, najwięcej uwagi godne są czeskie podania, Znajduj! się one glównie w kronice Kozmy i w pieśni zwanej Sądem Lihusy, Nie tyle wydatne w tej mierze jest to co zapisał Nestor; atoli nierównie ,... ięcej szczególów ma on do okresu następnego. Czesi objaśniali ze szczególną troskliwością stare swoje pomniki: ich gorliwośd w tej mierze jest prawdziwie wzorowa. Wielu uczonych roztrząsalo krytycznie i Sąd Libusy i odnoszące się ku niemu miejsca z kronik, a pytania jakie w tym przedmiocie nasuwać się mogą, uważają dziś po zjawieniu się dziela Aelteste De/lkmaler der buhmischen Sprache wydanego przez P. J, Szafarzyka i Fr. Palackiego, za stanowczo rozstrzYinione. Łatwo się na
~ Appllll IDyr. ł; Diod. sic. m. so, S) GIlucia. eum (pynłlum) dla prolexit. Iddito in laxilium elilIII Idoptionit olllcio. Troi. lp. J~. XVłJ. S.

330
to zgodzić pod wzgł~dem filololJicznym, pod wzgłfłdem odnoszeń się językowych; ale pod względem historycznym rzecz ta nie jest nalełyeie poznana. Palacki w Dziejach czeskich, które od lat kilku wydaje, umiegcil Kroka, Libusę i Przemysława w okresie między Samonem a Borzywojem, a zdanie to jego niewiele odkocilo się od zdań Czackiego, Lelewela i Ossolińskiego którzy nam Leszka naszego w Samonie upatrywać kazali, chociaj jul Naruszewicz, znacznie dawniej przed nimi, zmyslem prawdziwie historycznym pojmowal, le w tak Iwanej hajecznej naszej historyi snują się rysy Byrebisty, Kotysa, Decebala; a ojciec Mieczyslawa, Ziemysław, jest nie kto inny jak ów Perfirogenity xiąlę wielkochrobacki. Trzeba się zaiste dziwić ze tak jasne pojęcia nietylko nie zostaly przez długi czas przez nikogo podniesione i poparte, ale nawet odrzucone ze szczętem i zastąpione Iadajakiemi przypuszczeniami które się i dziejom i zdrowej logice sprzeciwiają. Jak niegdyś nasz Lelewel i Ossoliński, tak i dzisiejszy czeski historyk jest w błędzie. Spomnialem juz wyżej gdzie wldciwie odnieść naldy czeskiego Kroka i córkę jego Libusę, mówiąc o polskim Graku i Wandzie. Aby się komu nie zdawało ze to mniemanie rzucone jest dowolnie, le to co w rozbiorze podań naszego Miorsza moze mieć jakowe' poparcie, do podań czeskich zastosować się nie da, zastanowię się tutaj obszerniej nad podaniami eseskiemi i będę się staral przedstawić je w Iwiązku tak I sobą jako i I podaniami polskiemi,
Wyplynęły

te podania le iródel zupelnie
lęchicki:

różnych:

Miom mial

pod

ręką

latopis

descriptio 'uorum annalium; Kozma zasilal się

pie'nią

twierdząc

gawędkami starców które barwil niekiedy wlasnym domysłem, naprzyklad: że podeiśdzień (roku ł j 20) w skarbcu królów czeskich znajdują się Przemyslawa chodaki, I. ł 8; kładąc w usta poganki Libusy pobozną przepowiednię o gwiętym Wacławie i gwiętym Wojciechu, I. 20, i upewniając ze Przemyslawa potomkowie po wiek wieków w Czechach panować mają, l. j 6. Mimo tej róznogci iródel z której wyniknąć musialy koniecznie odmiany w szczególach, ogól jednakże i istota powieści Kozmowej tak jest podobna do powieści kronikarza polskiego ze po bliższe m jej rozpoznaniu niepodobna zaprzeczyć ii obaj jedną i ą samą rzecz rozpowiadają. Trzy glównie osoby obejmuje czeskie podanie: Kroki, piękną córkę jego Libusę i prsemyślnego Przemysława. Z tym ostatnim wyczerpuje się powieść czeska, bo suchy poczet imion umieszczony u Kozmy po Przemyslawie, jakoto : Nezam,.l, Mnata, Wogin, Vn;,lallJ . Kresom;,l itd., jest dodatkiem samego Kozmy który z wllŚciwą sobie szczerotą wyznaje le tak o życiu jak i o 'mierci tyob xi"ąt panuje

i

33ł

milczenie. Urywa się wi,c stare podanie czeskie na Przemysławie tak jak się podanie polskie na Lestku przem~lnym urwalo; a jeśli rozwałym w jakichto oddzilllaeb ezlSU panują te trzy osoby, mianowicie: ie córka Kroka, Libusa, wstępuje na tron beepośrednio po ojcu, równie jak Wanda; a Przemysław jest jej współczesny, tak jak spółczesny Wandy jest Glaukias: więc pokazuje się widocznie ze ten urywek powieści Kozmowej cbwycony jest z dziejów ilirskich, Ale wejdźmy już w rozpoznanie słów samego Kozmy. Opowiadanie jego jcst rozwlekle, upstrzone i wlasnemi, jak się zdaje, rymami i przytoczeniami z poetów lacińskich; wyjmuję więc z niego tylko glówniejsze rysy, odsylając ciekawych po relztę do samej kroniki.
Cosm.e pragensls Chrenleon Bohemoram.
4)

Krok.

Jest on pierwszy który mi~dzy równymi sobie przychodzi przez osobiste swoje przymioty do wielkicj wzi~to~ci i wladzy, podobnie jak Grak polski czyli Bardy!. Ma troje deieci, między któremi trzecią wlaśnie jest sławna Libusa, jak tamtego Wanda, • ku jego pamiątce wznosi li~ gród nazwany Krakowem od jego imienia, podobnie jak to czytaliśmy u Mionaa.

Post haec quicunque in sua tribu vel generatlone persona, moribus potior et opibus bonoratior habebatur, sine exactore, sine sigillo , sponlanca voluntate ad il\um conf1uebaot et de dubiis causis ac sibi illatis injuriis salva libertate disputabant. Inter quos vir quidam oriundus extitit, n o mi ne Cr o c co e x cuj u s vo c ab u lo c as tru m, jam arboribus obsitum in sylva quae adjacet pago Ztibene, situm e s se dinoscitur. Vir fuit hic in suis generationibus ad ungucm pcrfectus, rcrum secularium opulentia pracditus, judiciorum in deliberatione discrctus, ad quem tam de propriis tribubus, quam ex totius prev inci ae plebibus, vclut apes ad alvarea, ita omncs a d diri men d a co n volaban t j u di ci a. Hi c tantus vir ac talis expers virilis fuit prolis: ge n u i t tamen tre s nata s, quibus natura non minores, quam solet viris, sapientiae dedit divitias, Quarum major natu nuncupata est Kazi qllae Medeae Colchicae herbis et carmine, nec Paeonio magistro arte medicinali cessit.,
Laudo fuit digna, scd natu Tctka sccunda, Expen et maria ac cmunctae femina nari8.~

Haec stulto et insipienti popule Oreadas, Dryadas, Hamadryadas adorare et eolerę et omnem superstitiosam sectam , ac saeriłegos ritus instituit et docuit...

Teriia natu minor. a e d prudentia major vocitata est Libu ... s i e, quae etiam urbem luno potentissimam juxta Iylvam quae tendit ad pasum ZtibeClnam eoostroxit, et ex IUO nomino eam. Libouill voeitavit. SS. rer. Bob. I. 9-H.

Vir quidam oriundus extitit nomine
A więc i według Kozmy Grak Mionz nazwal go: łJirum nobilem.
był

CI'OCCO.

szlachetnego rodu; oir ori/lnw.

ex etljm vocabulo autrum jam arboribtu obsitum in 8ylra quae adjacet page Ztibene...
Charakteryzuje to podania czeskie ze co krok odnoszą się do miejscowości swojej bez względu fla to iż przedmiot ich sięga czasów które usadowienie się ich narodu nad Wełtawą o wiele poprzedzily. Jestto skutek ustnego icb opowiadania: była tu czynna wyobraźnia opowiadacza który nie mlljąc jasnego pojęcia swego przedmiotu trzymał się ślepo skazówek etymologii, i coraz bardziej wikłał i wykoszlawial powie~ć pierwotną. U naszego Miorsza który szedl za pisarzami nic za tradycyą, ledwie ślad jaki~ etymologizowania tu owdzie postrseda si~ daje. Dzisiejszy czytelnik a przedewszystkiem badacz dziejów nie powinien się dać uwieść takim błazClistwom. W niniejszej naprzyklad powieści Kozmy ważny jest ten szczegól te od imienia i ku czci Kroka gród nazywano: bo to wskazuje na znakomitość zasług jego w narodzie i pomaga do znalezienia go w historyi prawdziwej; nle ów Kroków którego gruzy kolo wioski Ztibene znajdować się mialy, nic ma zadnego zwi~zku z historycznym Grakiem czyli Bardylem ; jestto najpodobniej uroczysko takie jak nasze pod Krakowem które nazyw3ją dziś mogiłą Graka, jakie można widzieć także we wiosce Krakusowicach w Galic)'i, i jakich jest pelno na Pomorzu i w c3łej Slowi3ńszczyznie: są one zabytkami czci wyrządzanej tu Heraklesowi w dawnych czasach, którąto cześć zarówno Tacyt w tak zwanej Germanii jak w Skitii Herodot poświadcza.! Z polskich kronikarzy Bogufal czy też jego dopełniacz Pasko szedl za podaniami ustnemi i równie też jak u Kozmy widzimy li niego gęściej poplątane zdarzenia ilirskie z nadbaltycką miejscowością.

rerum secularium opulentia preditus.
mówiąo: magna. opel comparalIlIe

O wielkich bogactwach ilirskiego Bardyla zaświadcza Bargulum. fr. ·ł3.

Teopomp

') Herodot IV. i711. Tac. Germ. i,

333
in deliberacione di8creJu8.
diłcre"'.

. Tu trafia KOlma w slowa Miorsza który o Graku powiada: trat Jhaximt Wincenty za' mówi o nim: 'en/en/jeM 'erm ORlim bea"" tJgfłł;,łe.

ad diriinenda judicia.
Że Krok mial wladzę xiąięcia i nie hyl tylko jakby się zdawało sędzią jakowym', to moina widzieć z dalszych słów Kozmy który o Libusie mówi: patri' eju. posl necem, halle ,ibi prae{eeit in judicem (populu,). Przeciei ona byla xiężniczką istotnie panującą.

genui! lamen tre«

nauu.

Wedlug tej powieści Kozmy, Krok mial trzy córki, z których tylko najmlodsza przyszla do wladzy po ojcu, a los dwoch starszych jej sióstr niewiadomy. Tymczasem dawniejszy pomnik: Sąd Libusy, nie wspomina zgola o jej siostrach, i nic też nie wic o nich żywociarz Wacława i Ludmili , pseudo-Christannus. W pierwszym występują tylko jakieś dwie dziewy, niby służebne, w czasie obrzędów:
duc ueglasne deue uiucene ueschsm uilzollim: u iednei su deski peaudcdatae, u ulorei mec eriudi caraiuci, protiu ima plamen praudozuesten, i pod nima matocudna uoda.

l sebraste Billi deue sudne,
sbcras\e ie u osudie zuale, i daste ie labom prouolali ... I

Nie bez przyczyny można mniemać że u Czechów wiedziano takie o trojgu dzieci Kroka, mianowicie: dwoch synach i jednej córce; atoli Kozma, a może już kto przed nim jeszcze stosując się z jednej strony do tej okolicmości klórą w czeskicm podaniu szczególniej podniesionq widzimy: że za Libusy hyly czasy Amazonek; z drugiej strony zag do owych dwoch dziewic które w pieśni obok Libusy występują I zrobil Kroka ojcem trzech córek i wynurzając wzgardę swoją dla poganek nazwal je czarownicami. IH6re z tych podań bliższe jest prawdy i zgodniejsze z pierwotną ilirskq powieścią: czy to co opowiada Kozma? czy też owo które nasz Miorsz opowiada? latwo osądzi czytelnik z tego co się wyżej mówilo.

nec Peonio magistra arte medicinali cessi:
Razić może slowiańskich purystów &0 w)'raienie Kozmy; jednak

Jako mieszkaóce nadadryackich wybrzeży dali przodkowie nasi niemaly i)'wiol greckorzymskiej cywilizacyi, i nawzajem lei z ich cywilir.acyi korzystać nam naldy.
') Ae!\' Denkm, Itr. 36.

przyznać trzeba że ono tu jest na sw.ojem miejscu.

ex mo nomine eam Lib088in vocUavit.
W Sądzie Libusy czytamy ie ta xięiniczka mieukala w Wyszebradzie; znowu więc tu jest świeży przyczepek Kozmy podszepniony mu przez bajarzy coto za pomocą etymologii przeszezepiali dawne, ilirskie podanie na ziemię czeską.
b)
Xięiniczka

LibaN.

ta której imię przypomina nadadryack, Liburnię posiada piękność, i męztwo: przymioty te same kt(\reśmy widzieli w Wandzie. Jej spólczesoi s, dwaj bucia rodu xi,ięeego którzy o ojcowsk, dziedzinę klóąc się, na imierć .ię prześladuj,: w czem przypomina się tu walu i smutny koniec dwoch aygów Grau. Nakoniec za tajto xiężniczki s, czasy Amazonek: a widzieliśmy wyżej że istotnie duch rycerski ówczesnych niewiast ilirskich udzielił się nawet .'Biedniej Macedonii za czasów Alexandra i wkrótce po jego śmierci.
roztropność

Haee (Libussie) fuit inter faeminas una prorsus faemina in eonsilio provida, in sermone strenua, corpore casta, moribus proba, ad dirimenda populi judicia nulli secunda, omnibus alTabilis, sed plus amabilis, faeminei sexus decus et gloria, dietans nesotia providenter virilia. Sed quia nemo ex omni parte beatus: talis Be tantae laudis faemina, heu dira eonditio bumana! fuit Pytbonissa. Et quia popuło mułta et certa praedixit futura, omnis illa gens commune consilium iniens, patri. eius post necem, banc sibi praefecit in judicem. Ea tempeatate inter duos cives opibus et genere cminentiores et qui videbantur populi esse rectores , orta est non modica litillio, aiJi contigui de termino. Qui in tantum proruperunt in mutuam rixam, ut -alter alterius spissam unguibus volaret in barbam , et nudis conviciis semetipsos turpitcr digito sub nasum confundentes, intrant bacchantes curiam, ae non sine magno strepitu adeunt Domnam , et ut raLione justitiae dubiam inter eos dirimat eausam, suppliciter rogan], Ula interim, ut est lasciva molities mulicrum, quando non habet quem timeat virum, cubito subnixa, ceu puerum enixa, alte in pictis stratis nimis moliter accubabat. Cumquc per callem justitiae incedens, personam hominum non respiciens , totius controversiae intcr eos ortae causam ad statum rectitudinis perduceret, tunc is cujus causa in judicio non obtinuit palmam plus justo indignatus , terque quatcrque caput concussit, et more suo terram ter baeulo percussit, ac barbam pleno orc saliva conspergens exelamat: o injuria viris haud toleranda! faemina rimosa virilia judicia mente tractat dolosa. Scimus profecto, quia faemina sivc stans seu in solio residens parum sapit:. quanto minus cum in stratis aceubat! Revera tunc magis est ad accessum mariti apta, quam dietare militibus jura.

335
Certum est enim longes esse erines omnibus, sed breres sensus mulieribus, Satius est mori, quam viris talia pati, Nos solos, opprobium nationibus et gentibus, destituit natura: quibus deest reetoe et virilis eensura, et qU08 premunt faeminea jura. SS. rer, Bob. I. H-U.

{aemina in conmio provida, in sermone strenua, corpore casta...
Porównaj to ze słowami Miorsza który powiada: et prudeatum comultiuimi tju. aUlcultabant con.iliil. et ho.tium atrociuitni ad ejUl f1&4n1ltUcebant a.pectum.

patr;, eim pOlt necem hanc Bibi prae{ecit in judicem.
Tak samo mówi Miorsz: ut filiam cuj", notnen Vanda patri. itnperio .ubrogarent.

inter duo« eiue« opibus et genel'e eminentiore« et qui videbantur populi esIe rectores.
Z tych słów można wnioskować że to byli xiążęta; jakoż Ole zostawia w tej mierze najmniejszej wątpliwo~ci starszy pomnik czeski: Sąd Libusy, gdsie powiedziano:
rodna hratri o d e d i n i o t fi e uadita s e cruto mezu lobu oba bu tri, oba c l e n o u Ic e ' roda I ta ra tetu i po pe lou a, ien se pńde I pleki I cehouimi u BB se sime ulasti pres tri reki.

I

Pochodzili więc ci dwaj bracia z rodu równie znakomitego jak sama Libusa ho z rodu Popiela, i w tym seesególe zbliża się podanie czeskie do polskiegn, które mianuje ich synami Gnka a braćmi Wandy. Z następujących za~ wierszów tejże pieśni widać że i w Czechach rozpowiadano o smokobójcy Graku, a przynajmniej że z imieniem tern lączylo się ściśle wyobrażenie o zgladzeniu smoka, tak bowiem powiedziano tam:
Case enesna viprauiLi posli
po ratihor ot sor ereeonosi" ide se trut (esytam K""'J pogubi liIn lulu...'

') Aelt. Den1un. Itr. U. ') Tamie str. ~!S. ') Klen, towarzysz Czecha wedlus Balbina; syn zaś Czecha wedluS Hajka. Aell. Denkm. • tr. 91. H) W tej nazwie odbija się iywcem opi.,.,.ana przez Tukidida sóra peońska KE(!xl"'l~'

De beU. Pelop. II. 98.

336
Podobieństwo jakie w piuoiu uohodzi mi,dzy łJloak~ c • t mosło powodem ze w rękopismie tej pieśni czeskiej położono .truŁo .... miast .crucl. Z takiej samej przyczyny ezytamy dziś w rękopismie Dzialyńskie~o Tbroniu« zamiast Clironiru. Miorsz mówil jus że Kraków wywodzą niektórzy la croeinaeione corvorllllll, a Bo~ufal mówi wprost: Crak qui legitime corvus nominauu: Z tych powodów zdaje mi się że naleiałoby czytać Kruk nie Trut, a to tem bardziej że nikt dziś zaprzeczyć nie może iż to jest podanie ilirskie.
być

orla ut non modica litigio agri eonligtti de termino.
Powód tej zwady oznaczony jest w Sądzie Libusy tak:
uaJita se o dedini o dedini otne mezu soba buileta im oba u iedno ulasli ei se ruzdelila rounu moru. I

Każdy tu widzi że ten dawniejszy wyUad. podania ezeskiego przypada znowu do słów Miorsza który powiada: 11011 qllusi co n s or t e,n .ed emwum fratrem, (frater) occupat. (str. 280.)

Nos solo« opprobrium natiMJilnu et gmlibtu destiluit natura, quilnu deut rector et virilis eensura, el quos premunt (aeminea jura.
Aw
Sądzie

Libusy:
Gore ptencem, e nim se zmia unori, gore musem, im se sen a olade! musu ul_li musem zapodobno...I

Nie przebijai. się w tych wyrazach tasama wsgarda dla kobiecych rządów z jaką się kilkakrotnie odzywa nasz Miorsz? Langar mial mówić do wojska które nie chciało walczyć z kobietą: Ego pro vobis omnibru o proceres solemnem inferis hoslillm deoove«, ul tam oestr« quam vestrarum successionum perpduitas .ub femineo comerlescat intptrio I (str. 289.) A niżej mówi sam autor: Bonis morihus videtur dissOlIUm (eminam princibru ifllperare. (str. 294.) Sąto zanadto wielkie podobieństwa aby nie poznać łe i podanie czeskie do lliryi 91ę odnosi.
') Aell Denlun. Itr. 36.

"J

Tamie atr. 37.

337
e) P... rlll)'alAw.

Otrzymuje imię to z powodu swojej przemyślności, podobnie jak nllz Leslko, równie jak len umie on wydiwign,ć się z prostegu slanu na lron, na klórym w poinym dopiero wieku umiera.

Viro nomen est P r i miz I qui super colIa et capita vestra jura excogitabit plura, nam hoc nomen l at i ne sonal praemedilans vel s up e r e xc o g it a n s, Ad quem nuncii accedenles inquiunt: Vir fortunate! dus nobis
diis generate l
Salve dux, salve magos dipiasime laude! Solve boves, mula vestes, ascende caballum. El monslranl vestes sternutantemque caballum...

Posl haec indutus veste principali et calcialus ealciamento regali. aerem ascendit cquum aralor ; tamen suae sortis non immemor, tollit seeum suos cothurnos ex omni parte subere consutos , quos fecil servare in posterom, et servantur Wissegrad in camera ducis usque hodie et in sempilemum. Sed quoniam omnibus ire quidem restat , Numa quo devenit et Ancus, Primizl jam plenus dierum postquam jura instituit legum , quem coluit vivus ut Deum, raptus esl ad Cereris ~enerum ...l

hoc nomen (Primizl) kuine sonat praemedilans vel mpereo:cogitaru.
Porównaj z tern slowa Miorsu: dictUlque ut wtlli id ul lUllltu. eo, quod a.tu piure. ho.tium con{ecerat quam viribu•.

tamen suae sorti« non immemor tollit secum 8UOS cothurno8.
I

Ten szczegół przybłąkał się tu od Lestka wtórego o klórym powiada Miorsz: In quo ił/ud inler uteras virtulu emicuit humililati. inBigne: quocien. namque eum regalibu. insigtliri. regia ut a'4o/el, pOpO.ci88et dign;/a., onginari/! non immemur clJndicionis, in habitu sordido priu. thronum regium con.r.endit, ręgll/em ornatum .rabello pedum .Upp,imetlB; deinJe ,·egii. deeoraua in.ignibu., .cabello in.edit. Wi. exlreme paupertali. punniculi. in .upremo orl:he"ro reuerentissim« collocalis. Słyszano więc w Czechach nieco i o przemyslOlwie rz)·lj Lestku wtórym (Birewiscie), ale 80 pomieszano z Leszkiem pierwszym (Glaukia~em) i zrobiono go w końcu mężem Libusy, jak lo czytamy w powieści Kozmy prasskiego ; chociai w Sądzie Libusy nie ma jeszcze żadnej wzmianki o tem zamęzciu. takowe nie jest zgodne z duchem dawnych
~

Co.m .•p. SS. rer. bob. Itr.. i !l-U.

43

338
pieśni,

Widać

że

za

czasów Kozmy

bylo to

podanie

bardzo

smącone.

Primi1.l jam plenus ilierum.: raptus est ad Cereri« generum.
To odpowiada zupelnie slowom Miorsza który powiada:
Iłic

R~gfłll";l

u.tktJ

illitU. mulli•.
d)

Pner.... po

PnelD)·.ł.... le.

IOlma który I wielk, rozwlekłości, szczeg6ly o Libusie i przpmyslawie rozponie wie nic co zaszlo po Pnem)'slawie, i polożywszy kilka golych imioD z jakiegoś innego źródła wyjętych, oznajmuje wyrUnie że lak o życiu jako i śmierei ty.-" xi,ąt milczenie panuje.
wiadał,

Cui (primizlo) Nezamitl successit in regnum, Hunc ubi mon rapuil, MD a ta prineipales obtinuit fasces. Quo deceden te ab hac ,-iiI, V o gi n suscepit rerum gubernacula. Hujus post fatum \"n is I a w rt'xit ducatum. Cujus vitam dum rumpunt Parcae, Cr e zo mys l loeatur sedis in arce. Hoc sublato e medio, Neklan ducatus potitur solio. Hic ubi ,'ita discessit, Ho s t iui t throno successit, Horum i g it u r principum de v i t a aeque et morte silelur tum quia ventri et somno dediti, inculli et indocti assimilati su1I1 peeori, quibus profecto contra naturam corpus voluptati, anima fuit oneri ; tum quia DOn erat illo in tempore qui styło acta eorum commendareł memoriae. Sed sileamus de q u ibu s siletur, et redeamus unde pa_
cłevia';mus. J

I przys1t:puje do chrztu Borzywoja. Z tych sM", widać że mit:dz)" Przemysławem a tym co po mm w kronice hOllD~' następuje nie ma iadDe~o Iwi~di.U: owe bowiem padanie które ten kronikarz o Graku i dsieeiaeh jego zapis~,...al. urnlo się na Prremysławie , a o reszcie milczano. Pierwsze I polożonych po nim u Kozmy imion .\"":"<1114;;1 obudza podejrzenie już tem, ie jest jakby praeuicowaniem imienia Pri",d. Zresz"! same imiona nie jeszeae nie dO\1i,),b~. ~,)~ą lUi~'\łIY niemi zn:ljJolrać się imiona osób p....dziwyeh n13ją('~·,'h llh,Ir~' 11' Cll'('h3l·h prred Burry.. ojem , j:lLoi o :\e klani e nar'lm~'ka obse.. nli.·j i Korma i kl"\.!"JworsLi J'!Lopi:5'm; ale tosamo pokaJujt' i" to jest 1'1,;,1 innorodny: łol Libusa I Przemy~a"em do dDt'jó. ilirskich, tli'" ~ ..L.lą i &'rt~Wl'j do ereskich dz't'j,.1l" nale4: jest wi~ ogromna,
... C,,-'m... Ch.. l ~ "N i Jal.e- .1",..,,,1 lt'"ł"a l\I ~_;
.luJi~ i lnt-."., "k'''''J

~ W'b:","l!~'11 ~.:~~ 1U:~~

udpis

""""-q. rU,<...,,,\.

....

I<> nV:a~.

M ł:Na! ~

~ II":~~'-

kilkowiekowa przerwa w kronikach czeskich w tem miejscu, podobna do tej jaka jcst w kronikach polskich między Somowitem synem Piasta, a Semowitem pradziadem Mieczyslawa, którąto przerwę wraz z przyczynami jakie ją spowodowały i zludliwemi pozorami oslanilljącemi ją dotąd przed okiem badaczy, okaię czytelnikom w dalszym rozbiorze kroniki l\Iioraza.
ROZDZIAł.

xvr,

Lutko II z prOlItelfO litanII zostaje królem obrali)'.
Ciekawy a nieznany
dotąd

wypadek opowiada tu nasz autor, mianowicie: jakim

sposobem wielki król Gelów, zwany u Strabona BOlpE{JI;ar; lub BtJpE{Jlt;w;, II Jorna IItI a, wedlug rękopismu medyolańskicgo, Birruisla (Birmisla?), II Slowian zaś Przcmylł1awem, prz~'szedl do tronu. Obiór jego opowiada on swojemi słowami; ale mowlI którą obiorcom w usta kladzie, zdaje się być wyjęta ze slaroiytncllo pisana.

Fuit et alius post hune, ejusdem nominis princeps, sed alio paeto Lestko nuncupatus. Orbata namque rege Polonia, dum de regis suecessione conŁenderet, sedicionis pene obruitur tempestate, singulis primorum tyrannidem oceupare ambientibus. Diu itaque non sine periculo ea eonf1ictacione agitati, eligendi tandem cynosuram principis, deferunt arbitrio privatorum, utpote quorum insuspecta videbatur simplicitas, et a quibus longe relegata esset omnis ambicio; seque jurejurando utrique constringunt: eligentes quidem ne favore personali a

po tym i inny tego~ imienia xiąz~, lecz z innego powodu Lulkiem mia,wwan. Osierocona bowiem przez śmiet,ć krćleuukq Lęchia gdy o wyborze naBtępcy nowego radziła, a kaidy z możnych do berła rękę wyciqgal, zachwiała sip w posadach suoich burzą domową. Długi czas tu lakiem zakłóceniu na niebez.pieczeńJllwo wystawieni, poruczają nakoniec wybór króla ~daniu osób prywatnych niepodejrzanej prawości i od wszelkiej dumy dalekich, a oboja strona wiąże się wzajem przysięgą: obiorcy ze z drogi prawej ani dla osobUle} przyjaźni, ani dla jtr

Był

veritate deelinent, ne devio emolumenti exorbitent , ne ałroeioris metu petencie distorqueantur ab eo quod publicis prospexerint commodis expedire; reliqui vero, ne eui ab eligencium liceat arbitrio discedere. Et quoniam non racile se offert discordancium votorum concordia, muItis quidem deliberatum per electores et arbitros verbis; pauculis est responsum: "Vitis (inquiunt) propagatissima petulantibus et maculosis equorum calcibus exteritur. Vitis hoc regnum est! equi effrenes vestra est elatio: in qua quot affectionum sunt contrarietates, tot maculae. Eligatur ergo stadium, figatur meta, et cujus equus maculis distinctior primus omnium metam attigerit, eum regem debere censeri." Congaudent singuli, affaventuniversi, statfixa omnium sentencła i sed procrastinatur

Icidłłołtrid ł8nyki,

mU Id

Jtie Woaa, lees :;robiq lo CD tfUJ dobra fJOU"~ m najkorzyllniejue 1U7IIJ;f!; ren/4 narodu ~ ił nie odtcola wię:ej raz zapadłego wyro/aI.

:;obatcy

pr;młot:y

:taJNi

A że ~wykk pr:łłJ różniq zdań niełatwo zgoda nlJ6I!puje, obiorcy ~ i rozjemcy ro~wodtili si~ w mowach ue· roko, a krótko mwiqzali: "Oto (mówiq) najbujniqny toinograd tratu~ brudM Iropyta BWfJWOlnych rumakÓłD ! Winogradem ;elt to króIe,two; niekielznane rumaki, to waua pycha: w której ile spornych namiętnoici, tyle brudów się mieści. Obrać U'~ pole, wytknąć kres, a czyj koń. jakbowity pt'erwszy stanie u mety, ten niechaj królem zostanie," kat,dy, U'szyscy pochwalili: wyrok staje się niecofnionym; lecs wykoPrzyl.-lasnąl

MI

execucio sentencie. al Interea ab omnibus equi expertissime agilitatis exquiruntur, seque in eisdem exercitantes, statutum currendi tempus prestolantur. Quidam interim arte Vulcanie fretus ope, OCculta quadam ingenii nititur uti versucia: omnem namque stadii planiciem ferreis conserit exigonis, modica intercapedinis semita cautis annotacionibus distincta: ut dum alios clavi exigonorum in cursu propedirent, ipse per semitam expediciorem cursus bravio potiretur.
Sed dołus arsque doli vincitur arle, doło.

nanie jego do jutra odroczono. Tymczasem wszyscy dobierają sobie romaków jak najbystrzejszych , ćwicz'ł ich w biegu i oexekujo chwili do gonitw oznaczonej. Pewien zaś wsparhJ sztuką Wulkana postanowił cichaczem uźyć podst~u: posypuje iaaznemi gwoźfbia­ mi cały plac gonitw· prócz jednej ścieiki, któr~ lekkiemi znamionami odznacza, aby gdy inni utykać będą na gwoździe, on za pomo~ tej ścieźki mógł ich tem pewniej
wyprzedzić.

s;~

Alej chytrość na chytrotć, ..tuka znajdzie na s:r.tu~.

Duo enim juvenes fortuna tenues, condicione humillimi de pedum celeritate altercantes, certa pignoris quantitate se obligant , ut victus celeriorem nunquam nisi nomine regis audeat salutare; cumque invicem colludio' jocarentur: decet, inquiunt, ut pro nostre corona victorie in campo regii certamiais

Dwaj bowiem młodzieńcy uboźuchni i rodu nilkiego , spierając się który z nich rętszy w pobiegu, pouli o zakład i dali lobie słowo :ie który którego przegoni, ten od swego towarzysza nie inaczej jak tylko królem będzie nazywany. Tak bawiąc się i iartując, rzekli: godzi się
abyśmy o nauą koronę ros-

decertemus. Ad stadium igitur egredientes, dum ad metam currere vellent, in primo impetu mox suhsistunt, aculeis ossetenus plantis confixis. Post longam exigonorum admiracionem astum conjiciunt, dolum semite deprehendunt, quam eisdem conserunt insidiis, omni prorsus dissimulata noticia. Et quia, ut assolet, insperate rei appetitum sepe suggerit occasio, uterque ambitum concipit, uterquesecum suam versat industriam.

pnuoiali SIę takoź na polu królewskiem. Owoz na pole gonitw wyszedłszy pusscsajo !~ię do mety; lecz zaraz UJ pierws~ym rozpędzie utykajQ na gwoidzie które ranią ich w nogi a'Ś do kości. Dłllgo nad ttmi
gwoźdimi zastanawiając się,

w końcu podstępu, wykrrJwaif! OWf! ściei,kę tajno i nic nikomu nie móuiioc posypują ją takiemi; 'do' A" 'k to gwO.,z;,aml. se , Ja za(;wyczaj bywa, przypadek unosi chęci ludski« ku rzeczom nadspodziewanym, obaj więc zapalają się dumą i układają w swej głowie śmiałe
zamysły.

domyślajq

się

Adest dies edicti: eonsidet sacer senatus, reverencia astat spectabilis procerum , venustas juvenum arridet veruancia. Inter ceteros, imo pre ceteris iIIe doli magister semite fidit subsidio, qui eciam omnem equi calcem ferreo muniverat subtegmine. Sed cursorum alter spe non eicior (nam bl reliquus

DzielI p'·zeznac'z'·ony nadchodzi: zasiada .~wietny senat, powaga dostojników przejmuje uszanowaniem, wesolo.~ciq dyssq kwitnące lica młodzia­ nów. Prsodkuje w!tZystkim· ów sprawca podstępu ufajqc fajnej ścieźce i blachom kt6remi całkowicie podbił kopyta swego rumaka. ,/eden za.~ z owych pienków (bo drugi gwo.itUmi

343

sb exigonis amplius lesus nondum 80spes erat) ideoque residens, tacita meditatur suspIrla. Primo itaque et iterato ac tercio dato signo, omnes ex directo prosiJiunt j iIle vero pedester transverso rapitur cursu, non sine magno vulgi spectantis ridiculo. Cum. . que omnes eXlgonorum IDvolverentur periculis j cursor ille longi anfractus emenso circuitu, mete tandem accelerat: quam ille doli artifex ante ipsum occupat, et rex per modicum intervalIum temporis salutatur. Lesa enim universitas mox ut equi vidit ferramenta eum agnoscit esse doli auctorem: et quia dolus nemini patrocinatur, ultimis affectus suppliciis membratim discerpitur. IIIe vero pedester qui fuit "ulgi ridiculo, judicio magistratus regnum adipiscitur.
Si latet ars prodest; confert deprehensa pudorem. Alter honoris onus, ferl sepius niter honorem.

mocniej pokaleczony jeszcze był nie wyzdrowiał) zwątlony w nadziejach stoi na boku, ciche uestdmienia wydając. Po pierussem, drugiem i trzeciem haśle kopnęli się wszyscy toprost z miejsca; 6w zaś pieszek kołuje węiykiem z czego pospólstwo na cale gardło się śmieje; a kiedy wszyscy na gwoździe utykając z niebezpieczeństwem tycia o ziem padajq ; pieszek ów mimo długiego kołowania dobiega tuz łuz do mety. PrzeJcignqł go uiprauidsie sprawca podstępu i był królem obuotan, ale tylko na CZlU krótki: albowiem obraiony naród, skoro ujl'z:al kopyta konia jego 10 blachy zakute, uznał go zdrajcą. A ponieważ zdrada nikomu nie pluiy, skazano go 1Ia śmierć i iyw(JfjJ1J 1'01.s~arpano. Ów zaś piessek co był pośmiewiskiem gminu, wyrokiem sądu otrzymał koron~.
Podstęp

ukryty konIII, 1aalibf przy-

non

OIlkryty.

Ó", znoli cifiar pracy. innr z niej
zbima HII~",

oregem infelicem, qui dum

o LTolu

nia~

1-1&)

creatur in momento fit mo- obrany byld w cIłwiJi, i cJiurilP menLaneus! () magne vigilan- IylJro królołlJa/f Oxitp~ tbiW7łtj cieprinceps, cujus oculus som- czujIlości coi w nqyu swltJO num in principalu non vidit! panowanill oJra łłU ~rn.ndyI!
a) ._teAcie. w robi III Iał.i .....lek: V'Ure .ue........ at• • aU. . . . ..ur" • • ,et' e.urei' '.rrcllli•• ! rlll. arenor_! ,..,.,.. u ~ _ iIL W 1718 ui .. utlftIuje u aieco ~ po I"" Jłowadl,;- .,aa i .... "'uale ezep. IIrW1j.. II) . _ reJ........ 1aciIao W " " ' " '1ł. . . . . ~ \\~..-ep powiN&iuo w ... aiePcu: . . . rdirou l..,e • .z.rN _ ..... u«JI'" leli en•• arernu '&cit. iIL

Filii tI aliru poił hune tjrutkm nominis princep6.
Lestke I panowal W' końcu cz\\"arte~o i na poeątku Inecie(o pned Chrystusem wieku. O jeso śmiet'ci powiedzinrszy nasz kror.ibrz, nie upomniał dodać ie dluga przenra po nim w panowaniu nastala' i.pninł fii., sifte rtgt ptnr&IUIsiL W lejto przerwie uszły wypadki 1tt6n poci~pęly u sobą zupełne przesiedlenie się narodu mad Adryatylto nad Duaaj. W~-padki te opisuje ze lOanych dziś starożytnych pisarzów jeden tylko Appian. Oto ą jego slowa:
AnęU&;

tYi

xm

ix łho6i.dEia;

AularolOu )opU1i ., 117~ .it~,rus ~.

.A.óJJ.awo; i; «Tzuo. x«xoi 1IłpulO,;.. lłfol.urró,.., Tę moi;

id .... ~.

..

K ~ ~oi.; KJ,.~

Ne; hi

.d.u,or;

u.,o,.i-

atxn(Hftriatu, xal
~oi-;.Uora,;

.m_, .pO hl'P'f!~<m»;, i-n.w aqhn
.. hw..,.;
n~.

~ę-

,.n miM«

pru:.-Ipoliu ~ Pu...,.u llIi ., 6ejaeł 11M...... i JUl»a :IN. , . Kiu,...;, i jenrv prJJtl ro:po~i~ fł!lD: tNlłi ••jtci~tej id ~­ albo.. ifta .pU/f ...id tJne.,. hne i f"NłJ. W ~ :a pr:fpTtlłl'ih id (I :g~ .ia/iaMae aUslłt'O żu klm :.J,cł.~ flHJ4l :MnI-

zcl łr{Jr;(JT~(*" ~ i.'rniałhxA di ~o;.; i-1IO<npł-

1NIlnr ~ fJ(ft~zwr

.i.i;"o;, ói

tYl«fl_inł; ~. ~UII tYlłqt'łflf!«J'.

u • 7~'; ftó__ 7mt,w-, ~O; ~ r~wr, -.ł q"ó-.I
po;.AftęU- "cWnc ,.iZ~ qfi--

tU".

Il'GIJ ;

rółN&ia ,.ft:'Il.j~

:. .-ieaU

rouur.zrlf ..~:an~ ai~ /lin"; i liR
.ua.r,ł/e ~ftf"J

A.1arów :agl4ĆJ!.

l~


wg-

1fW"'O ~. oixłi«, X4i ~o. i.o.!'or
trąifn Jn!!łlJ~f.;, .~nG;
~'-

wDid si~/$l i ~TC! ~ ~
~";u:lieiH.

mor;

chC nin

n

lio;,

m-

~. h~1 ;('1 "ili ~.." lejU

,r..a,li .,.; ..-

f~ .,.. ~ lUto<n -.I ~(H"" . . ~l'InW~ mai~.- -

....Be;•• ,.. ~~_.1lIY".4.

~:ideia i ITIJ o; . . i • bwiaie G-. palą i Mf"illq Wiał. ...,... ...,.... ......

345

Dyloto okolo

~77

roku przed Chrystusem. Na oweło przesiedlenie

Słowian znad Adryatyku nad Dunaj zdaje się wskazyw4t6 Nestor, kiedy

spomniawszy wprzód że Słowianie w lliryku, od Epiru począwszy przez tak zwaną Lęchitię i Adryocyę mieszkali: Ipironia, Iluryk -S/owene, Łq­ chitija, Andriakia, mówi po tem: Po mnoziechże wr~niech sieły sql' S/owene po Dunajewi, gdie jut nynie Ągorska zemla i Bolgarska. Połn, Sobr. 1. ~-3. Przyszedłszy Autaryoci na lewy brzeg Dunaju, do Dacyi, zatrzymal tu przez dlugi jeszcze czas swoje imię. Kiedy Cezar puszczę hercyńską opisując powiada, że ponad Dunaj rozciągając się sięga aż do krainy Daków i Anartow, De bell. Gall. VI. :U; mamy więc wszelki powód mniemać że ci jego Anartowie których i Ptolomej w tychże stronach wymienia, Ił. 8; sąto Antarowie co za świadectwem Appiana znad Adryatyku w te okolice wyciągnęli. llirska tedy Autaryotów historya zlewa się z dacką, i z niniejszym ustępem naszej kroniki przechodzimy na lewy brzeg Dunaju, gdzie odtąd glówne jest ludów getyckich siedlisko. Kogoby zaś dziwilo to że dzieje lIirów i Daków są jednym ciągiem w kronikach naszych opowiadane, ten niech zechce uważać, że już Trog Pompej mial te dzif'je za jedne i te same, i kildy w xiędze XXXl/ opisywał wzrost potęgi Daków pod królem Birebistą , zacząl od przewag starożytnych ),irów nad Adryatykiem i rozpowiadał o ztrąceniu z tronu macedońskiego Aminty przez ilirskiego Bardyla. l Niezawodnie więc w takim samym ciągu opowiadana byla historya ilirska i dacka w lak zwanych Getikach, co byly tródlem pierwotnem naszych kronik.

SedicionU pene obruilur tempesuue.
O tych wstrząśnieniach wielkich których naród doświadczal przed na tron Birebisty znachodzi się acz nawiasowa tylko wzmianka u Strabona, mianowicie w tych słowach jego: Birebiltcu n/ltione Geta cum imperium in .uam gentem IUIcepil.et, eam ereb r i« afflictam bel/i, refecit. VlI. 303.
wstąpieniem

Vilu, inquiunt, propagali,sima...
Piękna ta mowa przenosi nas żywcem w owe czasy, i edaje się zaczerpniona ze spólczesnego lub przynajmniej dobrze świadomego wypadków tych pisarza. Aby ocenić jak trafne jest w niej przyrównanie królestwa do winogradu, dość jest przypomnieć szczegół który podaje

być

I) orlginesque Pannoniorum et i n c r e m e n la Da c i o r u m per Ruboboaten (Burobosten) reiem. Prolog XXXU; porównaj lo :li IUI,pem Traga Pr:lóll'oc;wnrm II nalugo MatelmQ, Itr. !fS.

8enbo: ....... Gdów b" b,ł 1*.... i . . ._ li! pijaMtwa. a Birebisb rozpocąI swoje p.s &ea i.e bal w ca. . WIestwie ~ trio... ~. W rRID ma wieIą ,...ą bJI bplaa DikneaI ezyIi Keneas, jakto Diiej ~

_'_aas _

EfUIU

fII4CIdU

dUtindWr_

..w; u Wirpero Tumas jedzie na jabkowitya tracku....-.u.
. . . -.etrIia . 7łruiIIr

te wsbzuj~ wyraźnie na slaW'De w ~ Inckie a wyrałaie jep aie wiele odbiepo od Iłó. powyiszydl:
... PMUtt ,..."
~ ,~

Słowa

,.u.

_ftI

rUn.

.Aeaeid. IL •.

a.

Equi e.xpertiuime agilitatil e.xquirunJur...
Getowie, jak mówi Tukidid, byli wszyscy jezdni: nuta aagiltmi 'f'U'ku. De bell. Pelop. H. 96. Wielce tedy bylo sto50woem dla nich, aby o wyborze króla lonitwy routrzy(ały. Jełeli w tem zdarzeniu przypomina się podobna przyroda perskiego Daryuua, tedy ta okolicznoU mówi .lunie u wiarolodnością naszej powieki: wiemy bowiem le przea Tracyę i Macedonię rozciągało się nie(d~ panowanie Persó., i 'wieżo jeszcze tkwił w pamięci Gelów ów przykład. Nasi dotycheusowi krytycy rozumo,.aJi przeciwnie, utrzymując le Wincenty lub tei Mateusz przyJOdt Dtryuszowlł odniósł do Leszka II, albo że na wzór tamtej zmyQil podobnll.

Arti, Vulcanie {reJUI ope.
Topienie knu&CZów a w Izcaególności kowalstwo (ra wi~lklł • życiu domowem llirodak6w. Bardyl był najpierw wHlanem; Lestko l czyli Głaukia. znal .ię na rlotnietwie; nuoniec spółzawodnik o tron Birtbisty ucieka się do sztuki kowalskiej po fortel: posypuje potdziami plac gonitw, a kopyta rumaka stosownemi podkowami opatruje. Ani wlłtpić le w tych to starych ilirodaekich podaniach klóre nasł4Jpne pokolenia kolejno sobie podawaly, ma iródlo swoje następujące wyobraienie naszego narodu. Podkowa, jak to już uwabi nasz Adam Czarnocki, jest zaszr.zytnem godlem najstanzych rodzin w Polsce i mnóstwo szlachty ma jll w swych herbach, a Rej zNasiowic zachwaJ.;.c ród P3wlów Czarnych, powiada:
roił
A u ich ohYC&ljm~ a u ich aprawami MóSlby je włunie kaidy Iwać koniakówlwni. Zwienyn. rold. IL L 4. wyd. I r. 157'.

M7
eondicitme humillimi...
Prostego stanu byl Lestko Ił wedlug naszego kronikarza; i tak o tem wiedzial Strabo, jego bowiem wyrażenie Bołf!E{JIr;a~ a.~fl rhTJt; wskazuje na człowieka I pospólstwa.
też

ut »ictu« celeriorem nunquam nisi nomine r~gi8 audeat 8alutare. Do zabaw tedy starożytnych Get6w należaly gonitwy, w których ten co pierwszy staje u mety zwany byl królem przez swoich towarzyszów. Taki sam zwyczaj przechowuje się dotąd między ludem na Szląlku mianowicie we wsi Laskowicach trzy mile od Wrocławia,1 tudzież w l.uiycach i po innych krajach przez Słowian zamieszkalych.

DolUl nemini patrocinatur.
Janowski liczy tę form ulkę prawniczą do miejsc wyjętych I prawa rzymskiego którego majomość widoczna jest w naszym kronikarzu; ależ ta sama formułka mogla być wyjęta i z prawa kanonicznego znanego również naszemu kronikarzowi, a jeden z bardzo dobrych rękopilmów kroniki Wincentego ma nawet przytoczony rozdzial prawa kanoniemego w tem miejscu: De relcriptiB ledil apostolicae.

Si latet ars prodest,. afert deprehensa pudorem.
AlIer honoris onus (ert 8aepius aller honorem.
Pierwszy z tych wierszy jest Owidego: De arie amandi 3/3; drugi dorobiony, jak się zdaje przez naszego kronikarza.

O magne vigilancie princeps cujua oeuhu somnum in princi-pmu non vidil.
Żart naśladowany z Cicerona który powiedział: Caninio C01łIule .cito nminem prandiue. NiliiI tamen co COnlule mali {actum ut. Fuit enim miriflca vigilantia, qllj BUO toto cOnlłulatu lomntcm non lIiderit. EpiII. VII. 30.
ROZDZIAŁ

XVII.
~..I• •J'eb ..ocan'•.

r-a. II

na troa pr.yuedla.y Jut Jetln,.m •

Podaje tu nam aulor w ogÓW)'w zarysie ohrll cnót domowych i publiczDytla tego wielkiego króla. wyjęty. jak się zdaje, z kroniki lęehickiej, Wainy on jeat dla historyi i tern wiarogodniejszy le tak w piaarzach starożytnych jak i 1\1 podaniacb po. bratymczych plemion słowiańskich znachodzimy do niego niektóre paralele.

Vernm ad acta istius LestAlei wróćmy do opilu c.tf" konis secundi revertamur. nów Lutka drugiego. Ten
~

J. S. BIIIitkie Dzieje Pol. I. oM. wyd. z r. t835.

34,8

Huic tantum animositatis exercende fuit studium, ut plerisque hostium rohustissimis singularos indixerit conflictus, a quibus non solum vitam, sed et regna et fortunas extorsit; cui dum hostis deerat extraneus, suos aut contra se aut invicem dimicaturos premiis invitabat. Tanta quoque iIIi fuit prodigslitas in omnes, ut sibi mallet ex virtute nasci egestatem, quam ex tenacitate abundanciam j ut se prius egere pateretur, quam egenis denegare subsidia, vel benemerentibus non dependere stipendia. Nec defuit iIIi soror honestatis, amica prudencie: sobrietas. Hujus enim mensae, hujus conviviis hec habita est circumspectio, ut nec ultra quam natura jussit, nec citra quam l) honestas imperavit, aut exigi liceret , aut impendi. Solercior illi cura płus animi placere dotibus quam eorporis. In quo illud inter ceteras virtutes emieuit

w wojmnem

rżtmioAk

miał zamiłowanie, że

takie najwa-

leczniejszym nieprzyjaciołom swoim kolejno wojnp ~po­ wiadał i nietylko im życie ale i królestwa i dostatki od· bierał; a gdy brakło nieprzyjaciela zewnątrz, zachęcał Ragrodami swoich, aby ~ alIxJ międ"y sobf} albo też z nim potykali. Szczodrość zaś jego dla wszystkich była tak wielka, iź gotów był niedostatek nerpiel pełniąc tę cnotę, nii bes niej opływać tv dostatki; i prędzej wolałby znosić sam nędzę, nii odmówić wsparcił ubóstwu, lub nagrody zasłudze. Nie obcq też była mu trse» wość ta siostra przyzwoitości a przyjaciółka rossqdk«: Ił stołu bowiem jego i na bitsiadach było takie ursodsenie; i.i nad to co wymagała potrzeba lub co przyzwoitość nakazywała, nie mOżlla było ani źqdać ani łożyć wydal/m. Starał się on jaśniel bardzitj zaletami duszy nii ciała. Prócz innych cnót ocUnaczał Ii~

349

insigne: quociens namque eum regalibus insigniri, regia ut assolet, poposcisset dignitas, originarie non immemor condicionis, in habitu sordido prius thronum regium conscendit, regalem ornatum scabello pedum supprimens; deinde regiis decussatus insignibus, scabello insedit, illis extreme paupertatis panniculis in supremo orchestro reverentissime collocatis. Et hoc sane perdecuit regem plus humilitate decorum quam purpura eonspicuum , ac si sibi diceret: principem te eligerunt, noli extolli, sed esto quasi unus ex ipsis ; et illud memento quod cinis es et in cenerem reverteris. hl
Sic te stare putes, si stans cedisse vereris, Sic re virtutes, sic res virtute merens,

humrłitatis

nadewszyslko pokorą: ilekroć bowiem dostojność królewska wymagała lego po nim, aby, jak niesie zwyczaj, strój świe­ lny przywdział, pamiętny na sw6j stan dawniejszy, siadał najpierw na tronie w odzieiy lichej, ozdoby kr6lewskie u podn6ża jego zło.iywszy; a potem przywdziawszy je siadal sam u podn6ża Ironu, ubogą odzieź swoją z tlszanowaniem na najuyiszej ławie skladajqc. l zaiste pokora taka zdo.. bila krćla tego świetniej niżli purpura, zdawał sip bowiem m6wić do siebie: królem naród cię obral: nie unoś się dumą, lecz bądź lak skromny jakby jeden z narodu; i o km ki pamięlaj ieś powstał z prochu i w proch sip obr6cisz.
Stojąc

w!J.oko

A b~d1.ie.z

na lo.u obroty, i cnot pelen i możny pruz cnoty.

pomnij

a) .nalura ju••il nec cilra quam. lak wyd. lId. i rkpp. III; rkp. U nie ma. hl 'el iUud memenlo... reverleri.. llłk rkpp. U i Ul; wyd. lI~. nie ma. Byt mołe ił lo jell wl'1\ potniejl'y.

Et regna et (ortunas eatorsit.
Te słowa wielce są podobne do słów Jornanda: ut non .olum mediocribu. imo et regibu. imperaret. De orig. Cet. c. XI., a wldnie mówi

to o OPsaeb Birebisty który przez Dikeneja ludem

IlłDowl.dnie rądzil.

S&rabo wymienia "OIe8ólo1'o te kraje i te narody które pokonał zwycięeki oręż Birebisty. Jest on spólczesny tego króla i w swojem historycznem dziele, które niestety do naszych czasÓw nie doszłe , mÓwił zapewne o nim bardzo obsaernie ; w geosrafli ad rzucał o nim tylko nawiasowe wzmianki które są jedyne niemal w tym przedmiocie, dlatelo przytaczam je tu w oryginale i w doslownym polskim przekladzie:
BOSfłł{Jlr;a~ tit'~(J rhfJ~' im~a.;

~"

br"t 'foii t{hov~ imr;aalat', tit'ila{J. xe-

"aJ(C»I'i,,~ 'fo~ tiJ'6(J';"'ov~ 11,,0 tTłIl-

'fOtToUror itrijqł" (i,,) aO'x~O'EI xaJ "~tpEI, xal 'lO "QOO''lm 'loT~ "(Jar/laO'I", NUT' dUrro" hóW /lE1aJ.fJ" ti(Jltj" Xa1'ł~a1'O, "aJ -re,,, ó/lóqOJ'r 'ro,,_ "Mi;ov.; ;'"hał. 'roi.; ri.,al~· ~bfJ b~ xa"t Pro/laiOI'; rpO{Jł(!O'; ~t' bla{Jai'POJII Młói~ 'fo, "Ir;(!0JI, XW 'f~t' eqa"fJ" ~A.a'lóW
,.n,
XIU

trOu,.-

~iJqł M«Xł60r~

xm 'fii~ lllv(!itło.;.

Tóv.; 'f' KU'fH~ 'rov,; ti'RI'ł/l'l/li"lł'; 'foi.;n ec!~t xal .,oi~ IllVQIOi.; i~E1ló(!łhJO", BotofJ~
Xal

~'tJf' ~1J!a,.10'8 'r8';

Wt6 ~I~«ffi~,

xał

Tav(lmotJ.; 1fqo.;

'rq,- ł'I11Ioqla, 'rii ;o."ov~. Iwa:rllWłr;~, tUli b6 KiJlło" ti.,bqa rófJ"ta, "aJ m"Wtlllbo" "a1'a 'r~' Air'J1l'ro", xal ~fJfA"O'la.; h/l.,.ałhJxó'Ill 'f',"" bi ro" v1fEX(l/lla1'O 'ra bEia· xaJ bloA.lrOf1 "dblr;a1'O *60';, xaD-a"EQ lrpt:qlEJI m(J1 'roii Za,.Ó~lro.; b'fJrov/l'''OI. TIj~ bA n"IID-,Ia.; f1fJllllor· imiO'{łfJO'"-" r~ txxótpal 'rq,- «/lmw", lCal t~, oirov lro(J/~. VII. 303. 304.

Airro/lE"
"AAnłf1If1,

b~

.,a JMV(}IXa "(lma,
'f6

tTłI"a".,ona 'rt;1

fi

xłi'tal /ln~v 'r~.;

"Ir;flCV, xrU 'rai.; /.,aUa.;

,.. rij.; rlf!fAIJ'''~, ~"/lł,,"
.,,~ nr~

x_a 'ro~ o;ł",oUxOtl~ /Cal

a"o ńj.;

BeretlJi.ttU mąż gelgeki oriągnqwszy w narodzie najwylną wlad:.ti. ulrnepil lud J"fł41nf ciąg/eMi f/Jojnaai. i td 9" JOflnióll pnez ĆVJiczenit', trze:'woić i ciągłe zalrudnimie. iż w kilku latach utworzył pańłtwo pof~ifle i ltri~kną ~ć sąsiadów pod moc GeJów podbił: rr.ucił jll~ fUlIBd pourach. na Rzymian Dunaj śmiało pr-...echodząc i prutosząc al do Macedonii, fracy'ł. i lliryę. l KelI6w łIó­ rlY lit Imie.ZIIlł .1 Trllł&mi i /Urami, zlIilZczyl, i Bojów co b!lu pod Kritasirem, a oraz Taurysłów zupełnie wyl~płl, a" U1Ił dłielAHj dźwignąć swój nanilL Do łJtrr.ymania go 10 posłuszeństwie miał ku pomocy niejakiego de-Kenea czarno.ri~JniłtJ, który wMeząc .i'ł. fi' Egipcie łOJucz,l si'ł. peumych ZII4Ików wieszczbiarskich: z lIich wylcładal nadprr.yrodzone rzeczy i o małJ Je za boga nie był uwaźan, jałom, to przy Zamlllxy,;e powietkieli. Dewodem jak dalece mu lud ulegał jut to, Je usłuchał rady jegll ahy WJciąe winną macictl i żyć bez wina... Powiedzmy witlc najprr.ód o ni· ryku który przytyła do Dunaju i Alp, li połajony jat ~y Italią a Gmunią, . pou.,,,ajtfC ~ jeziora które jest koło WiłUtllikew i ReUiw i BoPJJ. CJ.fić

tej krain, IptubJnyli Dakowie lUDBoj6w i Tau'll1ł6w, uAaxol "tffmtO~~t1cwr~t;BototJt; /(al rtJdy kellyc1ie, podwładne Kritairowi T_~;t1"otJ.; ,łH'l KM'f&Xet, 'fet !lwtl ktdrr ,obie przytulaucl,yl lf z~, K.f&TaI1~QJ IJIMxorn ,l,," 'frit' lo1qal' obkJftq rzeką Mary,ą płyn/{cą z'" utpłn(!a., xa1 trlf! trMlZpov ~ui~­ tU DUfł4ju, kolo Slwrdy,ków zwa1O"0t; Toi Mt%!!ltr.." ~{ono~ ao nIch GalGtami. Bowiem ludy te z lliew ~~ itr, 'for "1e;~0I' "tffet Te;'t; rami i Trała",i pOftłielZl..e mie~{t1/(otJt; "alupwotJt; raJ.ć«at;· ,zJralg: owoż tamtych (Boj6W i TautuU rci(J OWO& Toit; Ill~.it; ;o.,,~&, r"ków) wycifli w pień Dakotuie, trel nU ~oit; ~Ol~, ."'lt1«." al'ał'{~' ui rSłordy,kówJ niejednołrotaie j"
Pa«i;t;
X/rJ

BottW~. M~

,u.

~~

e& ~~~ loi(>~ Tatrr1j'; ~~~~1)(1'1D oi

jłljąc

~'

iJ,,1.0łJt; ł'1"

eiJłtiJfo&

/(tff{-

lfWZymieneńcółll "iprUł.

ltJd'lD, T~OIt; ~B tnJł',uiI~ ilrlitI«no troua.t;. VIL 3ł3. AvETJbmlt; ~I ~ i,mrMie;ol', o{

e. rh," o;

'fi AtiJfOI,

illHła& ł'~uiIt.w VIL 305.
dodać

i"".",,,"'

"al ~~,Ia ....

oJ".

Wzrtili tedy do ft4jwif"zej poGetowie i Dałowie tak u dllHJkroćltoty'ifcy woj,ka II) b6j wrlf/alL
'ły'

Do tych przez Strabona wymienionych zwycięztw Birebi.ty nalety zdobycie miast nadeuxyńskich począwszy od Olbii ai do AppoloDii o którem spomina Dio z Prusei w mowie do Borystenitów mianej roku 9.... po Chrystusie. Słowa jego s~: &:tre.« ur6U (OI6iae; eZP"patio, Oftłmum acer6ilBiaa, oecidil /111IW fin IfłłplifU oenl.,m et IJllinquagillla ante hUfie diem. Cepmu&l alltdł GUlu etr'" MttC urbem, tI&m caetara' ,ini,tro lilore pofIIi urkl tlMJlU AppolMłiGm... Getu milerati onania quae potera" COfłhdłI'e1łt ad ir&llftrllll. . Olool1n_ Dio Chr,z. wyd. MorelIego Itr. 437.

O tym wypadku natrąca lei złekka Swetoniusz w iywocie JuliulU Cezara. Na uzupełnienie nieliclnych gwiadeotw jakie się o czynach lep króla przechowaly, nie od rzeczy będzie przytoczyć lu slowa Jornandesa, Gola, ostrzega.Rc że lemże w opisach swoich zwykle miesza staroiytnycb Gelów z poiniejszemi Golami. .Potym za panowania u Gelów Sitalka Birwisty I przybyl do Gecyi Dikenej wtedy widnie Sdy nad Rzymianami 8yll3 sler objąl. Któregolo

? Jak

w ogólnoki caly lexl Jornandesa nie jest dotąd krytycznie wydany, tak i co do imienia Birebisty nie moina być pewnym jak ono wlaiciwie pisane bylo przez lego aulol'1l. R~kopisma jego były mi dotąd niedostępne, porównywać ich więc nie moglem; poltarałem lię jednak o podobiznę imienia lego I rękopismu medyoJańlkiego (biblioleki ambrozyańskiej) jednego I najltarazych, i uytam tu Bi r r u i Ila. Je~1i zwdymJ ł.

352
Dikeneja Birwista przyjąwszy, dał mu prawie wladzę króle.są: za jego radą Getowie spustoszyli krainy Germanów które teraz Frankowie posiadają. Cezar zaś, pierwszy imperator rzymski, co prawie c.ly ~willt do ule~ło~ci sobie przymusił i za"'ojował wszystkie kraje tak, ie i za nną eęicią 'wiata, na oceanie znajdujące się wyspy pod wlach:ę swoi! D garnął, i tych co przed nim imienia nawet Rzymian nie słyszeli zrobił Rzymian dannikami; Getów jednak częstokroć podbić usilując, podbił nie mógł. Trzeci ju! imperator rzymski Kajus Tiberius panowal, :li Getowie w siedliskach swoich nie podlegli zostawali. Cokolwiek Dikeoej, radca ich, zalecil, jako rzecz zbawienną, poiyteczną lub poądaną, to wlzystkiemi silami osiągnąć starali się, to jako rzecz powszechnie za dobrą uznaną do skutku przyprowadzali. On zaś widząc ieb gotowDśt do pełnienia swoich rozkazów i wrodzone adolneśe] w nich dostnerj~, przechodzil z nimi wszystkie niemal dzialy filoz06i: byl bowiem bi~lym w niej mistrzem. Uczył ich tedy etyki, aby barbarzyńskie obyczaje mię­ dzy nimi wykorzenić. Fizykę im wykładając uczył jak mają stosować sit do natury i !yć według własnych praw które spisane zachowują pod. dzień zowiąc je belllJgine.. Logiki ich ucząc sprawił że rozsądkiem nad innymi narodami ~órujlł. Do praktycznej filozofii przechodząc radził im trwać w dobrych uczynkach. lapuszczajlłc się w teoryę obja'oial im dwana4eie znaków zodyacznych, za których pomocą wyucz)'l ich poznawał bieg planet i cały skład cial niebieskich, tudzie! jakim sposollem to dzieje lię le xięiycowego kręgu przyrasta lub ie tako....')' Imniejsza się; następnie uczył ich ilekroć ognista kula słoneczna przewyisIl IwOim ogromem kulę ziemską, oraz jak lię zowią i przez jakie znaki lodyaku przechodzą ku biegunowi dąące lub wracające się 344 riud. Jakiejto, proszę, silnej woli potrzeba bylo ku temu, aby lud najwaleaniejszy, ledwie nieco po bitwach wypocząwszy, zagłębial się w tajniki filozofii. Widziałeś tam jak jeden zastanawial się nad ukladem nieba,
starożytni

pisali niekiedy b zamilSt p, jak np. BII,jlU zamiast PynlU itd. (llul.

qlUlelt. graecae} , tedy nie jest niepodobni ił imię to powslalo z przekręconego

Pirmil14 czyli Przemyalawa. Jomand daje temu xipęciu i drop jeslCze imię: Sitallr.a. Silalcu8 był jeden z prz)'domków Apolina delfickiego (lłuuan. X. 741); coby Id tu to drugie imię oznaczało? nie wiadomo. W polskich kronikich lal ten xiqżę takoi dwojakie imię: LesLka II i Przemysława, a spomnialem już wyżej ie imię Lestko znaczy świetnie panującego : sluiylo ono najprzód GIIUkiIlO1ł"i i od niego począwszy przechodzilo na jego następców mniej więcej tak, jak imię Cezarl lub Augu.ta u Rzymiall, a u Partów imię Araacesa. Ale u Getów byl, jak się zdaje, wyższy jeszcze rodzaj odznaczenia, mianowicie ten, że zaliczano niektórych królów do rzędu pólboiów: I wtedy dawano im imię Grau lub 8emowita, jak. to niiej obaczym.

3lS3
i zboZa; ten zbawienne lub też szkodliwe wpływy ów pracowite obroty alońca: jak kolowaniem niebios porwane pl'leskakuje w stronę zachodu, podceas gdy ku wschodowi napędziło się; jak wreszcie, nie bez przyczyny, na spoczynek się udaje. To i wiele innyell rzeczy Dikenej Getom ze zwyklą bieglo'cią wyjdniając, uCHcil u niob za cudotworcę tak, że panował nietylko nad pospolitym ludem ale i nad królami. Wybrał bowiem zpómiędzy nich zacniejszych i roztropniejszych mężów i ucząc ich bogoslowia radził czcić niektóre bóstwa i miejsca im poświętne , ustanowil teł xięży dając im imię pileatów, od łeBo, jak mniemam, poniewał podczas objat mieli na glowach t)'ary które zowiemy pilei; resztę ludu nazwał wlosianami·, któreto imię Getowie za co, wielkiego uważając jeszcze je podzjgdzień w spiewach swoich spominają.. De orig. Gel. c. ł t, drugi
uęłyca,

badał naturę ziół

cum hOBtia dural eatraneu« suos aut contra Be aut invicem dimlcaturos premii' invitabal,
l

Ustanowil więc Lestko Ił rodzaj igrzysk, i o nich teł napomyka Strabo w ustępie w),żej przywiedzionym mówiąc: .podniosl (swój naród) przez ćwiczenia •. Ammian Marcellin rozpowiada o trackich Odrysach: E quibul (barbarii) praeter alio. ut immaniter ef{erati timełantur Odry.ae, ita hu"'anum fundere languinem a3Bueti, ut cum 1ło.tium copia non daretur, ipli inter epula. polt cibi .atietatem et potUl, lU;' velut alienil eorporibu« imprimere1łl (errum. Hilt. XXVII. 4. Wyrażenie zresztą naszego kronikarza przypomina bardzo podobne wyrażenie Troga o Hiszpanach: Si e.xtranetU deut, dom; hOIlem quaerunt. Jult. XLIV. 2.

Nec tlefuil illi... sobrieuu.
I o tem
trzcźwo'ci

więcej dać I

nałogu pijaństwa

teso króla spornina wyżej Strabo. Wypadało mu siebie przykład tej cnoty, gdy wla'nie odwodzil od caly naród, i !klonil go do wycięcia winogradów.

In quo iUtul inler ultras virtutu emicuit humilitatia insigne: quocieRl namqtte itd.
Przed opowiadaniem przygód Lestka I, powiedzial autor : Huju. Reipu61ice admini.tratio humilibul nonnullquam et ;ncerti. ceuit ptf'ł01łil, mdla pror.u. vel vulgi vel procerum .uggilanu invidia, utpou q"a rum gloriol il eti am Ił IInc glori ad del eet« nt i ni ign i6 Ul. Za jeso tedy czasów, w Xl wieku, zwykli byli Polacy chlubić si~ pamiątkami t~'ch krolów co to z prostego stanu powolani byli na tron i
lIlIUftł

')

capillatol;~.
Iacińlkiem

DiOfIlJ :li Prturi OrsL de corp. C1l1L Itr. 6!8. CIII I tern ~m Itoi w jakim lwiądu _WG polHa włolciGnów" routrs"gnąt! nie lImieIn.

45

351
~wietnie

panowali. Otoz tu wymienia on szczegółowo tako~ pami~! skromności Lestka II: .qlorio.um humilitati. ;nsigne.· Na pierwszy rzut oka widać że to jest tosamo podanie które Konna pragski opowiada przy swoim Przemysławie: Pouhae« indutu. ve.te principali et calci4hn. Calciaf1UfltO regali, acrem ascendil equum arator; tamen suae lortis Ił" immemor, toUil .ecum 'uo. eothurnos ex onł1li parte .ubere COII'"toŚ. qUl1' fecil .et'Vari in posłerum, et .mantur W;.segrad in camera duci! usq~ hodie et ;n 'empiternum. SS. rer. Bah. I. 22, Ale nietylko u Polaków i CzecMw powolyw:mo się na te pamiątki; tosamo podanie hylo i u Slowian karynckich. Powiada bowiem Eneas Sylwius że przy wstąpieniu na tron xięcia panuje zwyczaj 11 Karyntianów taki o jakim nigdzie więcej nie slychać: Quoties not'u' prmceps reiT'Ublicae gubernationem init, .olennitatem nu'guam alibi audilam ob.ert'QIlt. l tak go opisuje. •Niedaleko miasteczka ś. Wita na obszernej dolinie widać ostatki starożytnego grodu którego imię dawnością czasu zatarlo się w ludzkiej pamięci. Tuż obok ląki rozlożystcj wznosi się kamień marmurow)': na ten kamień wstępuje wieśniak na którego z dziedzictwem po przodkach spada ten obowiązek. 'po prawej stronic stoi krowa czarna, po lewej szkapa wychudla: w okolo obstępuje ich mnóstwo ludzi, i cala gawieJi sielska wysypuje się. Wtedy od strony przeciwnej zbliża się xiąię okolony dostojnikami w purpurę ustrojonymi. Przed nim niosą chQrągwie i wszelkie oznaki xiązęce. Hrabia Gorycyi, jako marszalek dworu. idzie przodem między dwunastą mniejszemi chorągwiami; za nim postępuje reszta urzędników. Nikt w calym tym orszaku nie jest w nicrem upośledzony, wyjąwszy samego xięcia który się przebral za chlopa. Chlopską ma odzież, chlopski kapelusz i chłopskie chodaki. a batóg który ma w ręku wskazuje że jest pastuchem. 1 Skoro ów wieśniak na kamieniu stojący postrzegl nadchodzącego, zapytuje po slowialisku (8lO'wian:tmi bowiem są Karyntowie): Kto jest ten co się tu zbliia w tak spaniałym pochodzie? Odpowiadają dokola stojący: ie to jest xiąię tej ziemi. ~a to ów: Jestli on sprawiedliwym sędzią? starai się o dobro oju)"Zny? godzienli tego stopnia który zajmuje? czy jest gorliwym wyznawc~ cbrześciańskie] religii? jej obrońcą i krzewicielem? Odpowiadają wszysey: jest nim i będzie. Wtedy ów: Pytam: jakiem prawem usuwa on mię
~

Nie od rzeczy będzie zrobić tu uwaię ie wlaśnie tak zwany Leszczko co za pomoc, wyścigów ubiegal się o koronę, przedstawiony jest na obrazach polskich z batogiem w ręku. Obacz Princ. et reg. Polonor. imagule. alf. 6 wyd. w Kolonii r. 1594. ;11 fol.

055
z mojej siedziby? Na to hrabia" Gorycyi: Miejsce to kupuje on od ciebie za 60 śrebrników ; chudoba ta będzie twoja! (pokazując na krowę i na szkapę.] Ubior takoż xiążęcy który niedawno z siebie zrucil w darze ci się dostanie, i będziesz mieszkal w chacie swej wolny, żadnych podatków nie placąc. Po tej rozmowie wie~niak dawszy lekki policzek xią­ żęciu, zaleca mu być sprawiedliwym sędzią, i zabierając z sobą chudobę, miejsca mu swego ustępuje. Xiążę za~ na kamień wstąpiwszy wywija w powietrzu golym mieczem i na wszystkie strony się obracając przyrzeka iż będzie sprawiedliwym sędzią. Mówią, że i wodę w kapeluesu wiejskim sobie podaną pije xiążę, jakoby na znak że używanie wina p o tę P ia. Potym w pochodzie uroczystym zbliża się do kościoła Panny Maryi stojącego na pobliskiem wzgórzu, który niegdyś mial być katedralnym: tu po odbytem nabożeństwie sklada xiążę swój chlopski ubior, a wdziewa na się xiążęcy, a po spanialej uczcie z możnymi wraca na pomienioną ląkę, i zasiadlszy jakoby na trybunale, rozslldza sprawy i ziemie rozdaje.. Aen. Sylvii Cosmogl·. Eur. c. XX Czytając ten opis zwyczaju praktykowanego w Karyntyi jeszcze w wieku XV, komuż się nie przypomni żywo to co nasz kronikarz o czasach Birebisty i jego cudownem przyj~ciu do tronu rozpowiada? Wyjąwszy drobne dodatki, nasiąknięte już z czasów ehrze~ciańsh~a, wszystko inne, jakoto: ubieranie się w kmiece odzienie i potępienie wina, którego uprawę król ten w calym kraju wyniszczyć kazal; pokazuje jasno że ta sama pamięć jednego z najslawniejszych przodków, która u Polaków w kronice ocalala, przechowywala się przez dlugie wieki u poludniowych Slowian w żywym zwyczaju. Dzisiejszy więc badacz dziejów slowiańskich musi inaczej zapatrywać się na źródla ich, i w kronikach polskich, mianowicie Miorsza i Wincentego, widzieć coś więcej niżli f'rlldila commenlula pisane w zlej wierze i bez żadnej wartości, jak to o nich niedawnemi czasy z drwinami rozgłaszal Schlozer, .a wielu dotąd jeszcze lekkomyślnie powtarza.

Principem te eligerunt...
Naśladowanie slów pisma świętego : Rectorem te posuerunt? noli extoll): 1',10 in iUis quasi unus e.r ipsis. Eccl. XXXII. l.

CiTli3 e. et in cinerem reoerteris.
Taksamo ma
się

i z tem przytoczeniem: In sudore vultus tui ve-

sceris panI', donee reoertaris in terram de qllU sumptus es: quia pulIlU e', et ill pulverem renerteru. Genes. m. 19. Jestto jednakie, jak już spomniałem ,

prawdopodobnie

wtręt poźniejszy.

Ze wuysd.ie&o co si~ o tym xięeiu powiedziało, pebzuje się. Ze władea Gelów o któlym nawiasowo tylko spoamial Stnbo w swej geografii, o klórym maloeo ~ej wiedzial Jomaodes; ale o klórym mówil szeroko 11'01 w XXXD ~ swojej historyj, Ze teo władca, mówi~, slyn~ między Słowianami pod dwojakiem iJaieniem: Lesłh U i Przemysława, • W XI i XU wieku kiedy ~ 11'01a nie był,. jeszcze ucinęly. wskazywali oni mi~ sobą jakoby jakid pamiątki po tym kr6Iu~. spominali z eblu~ jeso sławne czyny. i pami~ jep 'więeiJi w starodawnym zwyczaju przy kaidem wstąpieniu na tron nowelO xięcia ai do wieku XV. Skąpe tedy wiadomoki o nim. przez starolytnycb piurzów podane. otrzymują nowy przybytek w tem co zapisali u siebie kronikarze polscy: MioMlz i Wincenty. Dowiadujemy się tu że król ten byl z prostelo stanu, klórato okoliczność jui w slowach Strabona ~ rh7J~ potwierdzenie znachodzi; następnie że wstąpil na tron w wieku mlCNlzieńczym, za pomo~ wolnego wyboru, któryto wybór dokładnie tu jest opisany; ie panował dlugo i prócz .iysokich zalet rądzcy, odmacul się domowemi cnotami; ie nakonice zostawil syna po sobie, o klórym mówić będziemy w rozdziale następJlym. Wszystkolo jak jest w wysokim stopniu prawdopodobne, i zdaje si12 być wyjęte z zasinionych pisarzów, tak tem samem zasłusuje na pil~ uwa" badaczów staroi)tnej historyi. O śmierci tego króla nie spomina nic nasz kronikarz; dowiadujemy się atoli ze Strabona że Ilin" w domowym rozruchu pierwej nim jeszcze Julius Cezar wysłał przeciw niemu swe wojsko.3 Byloto więc nic o wiele jakoś przed llmiercią samego Cezara, mianowicie roku ·15 przed Chrystusem. Jakiego rodzaju i z jakich przyczyn b)'l ten rozruch? o tem można tylko robić domysły. Zdaje się, że owe poselstwo Dalmalów do Cezara o którem mówi Appian lUyr. 13. było bez wiedzy i woli jego zrobione. Uwaiając je za rokosz przeciw swemu zwierzchnictwu, spieszyi do Dalmacyi ukarać jego sprawców, tymczasem padl sam z ich ręki, lub też z ręki ich naslańców. 4 Dsiwnym tedy zbiepol~iny

') Przemysławem zowie go KOlma kiedy o nim rozpowiada l jakiem poszanowaniem przechowywał swój ubior kmiecy. przypominaj,cy mu dawny jego SlaD. Przemysławem tei zowie 80 Dlugosz, Miechowita i inni. Imię Lestka było ogćloe ; ponieważ Id ono tak Glaukiasowi jako i Birehiśeie i Kotysowi służylo, mniemali wi~c poiniejsi nali kronikarze że rownem prawem mogli rolci,gae do wszyltkich tych xi,ż,t imię Przemysława. 0) Oblcz str. 353. 354. ') Enimvero Byrehislas saditione quarundam oppeessus ante esl, quam Romani exercil1ll adversua eum mitterenl Vll 504. ł) Oh. F. X. Hene BeUr, .lI"r Doc. Gełch. Her"..,.,t, 18łJ6.

357
giem okoliczQOści spotkalobu potęznych a nieprzyjaznych sobie wladców: Cezara i Birebistę w jednymśe czasie jednaki los.
ROZDZIAł:.
~o

XVIII.

III powlao.oel 1111) • .Jallallem Ce.orem. opoilltleJ .0JuJe • 111m lI.e.~"lIwle.

Opisane lu są w krótkości czyny króla który u Greków ma imię KÓ'rvo~, u Rzymian Cotto albo Cotuo, a jest Ul królem trackim tego imienia, Wisdomość o dlugo!elniem bo aż do czasu narodzeniaCh'1'stusa sięsaj~ccm panowaniu jeso. któ~ podaje nasz autor, zdaje się być uczerpniona u jednego iródl. z Jomandem • który królowi temu 40 lat panowania przypisuje, Prawdziwe aCI nieznane prawie dOlfd jest trzykrotne pobicie przez niego wojsk Cezarowych; równie też nie ulega wątpliwości że wódz rzymski Bebiua zoat.l przez króla tego ze szczętem zniesiony w krainie Partynów niedaleko Dirrachium; co atoli autor nasz mÓ'll'i o ożenieniu się jeso z Julią. Uos&r1 czy krewnI) Cezara. o podarkach jej ślubnych. o ukladaniu miast przez nią. o splodzeniu z nią syna zwanego ,Pompiliusem czyli Popiciem, o jej połniej odeglllniu przez męża: jestto po większej części podanie które chocinż jui w X i XI "ieku bylo między Słowianami bardzo upowsaeehnione i nieprawdopodobne nie jest; ale jakkolwiek na poparcie jego jedna lub druga okoliczność z starych pomników przytoczyć aię daje. dla braku jednak dostatecznycb iródel atanowczo o niem rozstrzygać nie moma,

Hujus iterum filius Lestko tercius non tam patris imperio, quam paternis multa adjecit virtutibus: qui Julium Cesarem et primum monarcham tribus fudit preliis j qui Bebium, I) ducem Romanorum b) apud Parthos cum omnibus copiis e) delevit: dl nam et Getis et Parthis et transpartinis regionibus imperavit. I) Huic tandem Lestkoni Julius jure affinitatis pudet federari: sororem suam nomine Juliam eJus matrimonio sociat , elque

Teqo« znowu 8Yn Latko trzeci nietyle rozprzestrzenił ojczyste królestwo, ile dodał blasku do sławy ojcowskiej. Pobił on trzykrotnym sauodem Ju/iusa Cezara pierwszego monarchę, a Bebiusa wodza rzyrmkiego zniósł z calem wojskiem w kraju Partynów : panował bowiem nad Oetarni, nadPartynami i nad krainami :eapartyńskiemi. Z tymto nakoniec Latkiem rad się :epowinowacił Julius daj,!c mu za zonę swl/rę IWą imi6niom luli~. lej. tyIulorrI, ~

338

jure dotis Bojoaria I) datur, (donacione vero propter DUpcias a viro Surbiensis condonata est provincia"), Hec Julia gemiDas fundavit urbes, quarum unam a nomme fratris Juliobonam h) (quo Luhul); i) aliam a suo proprio nomine Juliam Scarbantiam k ) (quo l) dicilur), jussit appelI,ari. Et quia Julius hoc facto Senatus Romani in se conflavit invidiam, quum quasi hostis, non sicut civis, Romani propagacionem artaret imperii, hostium illectus amplexibus; et quos magis decuisset servire, docuisset imperare: ea que nomine dotis contulerat, a sorore nititur extorquere. Qua ex causa soror ejus passa est repudium, parvulo filio cui nomen Pompilius apud virum relicto. Pellex autem ejus, que presentern eeiarn emulata fuit reginam, loco Regino succedit. Hec odio emule ob amoris residuum quo regem devinxerat, prędietarum urbium
DUDO DuDO WOliD

Bojoaria ; mąż zaś krainę serbski! na wiano jej przeznaczył. Julia ta za/ozyla dwa miasta z klórych jedno nazwala po imieniu brata Juliobonq (4 lo -...iq da;; Ldu); drugie od własnego swego im~nw nazwala Julią Skarbancyq (4 /0 Wolinem tU;; ao,.,;'!). A źe Julius tym poslflJkiem ściqgnql na siebie nienawiść rzymskiego senatu, iż uści­ skami wrogów łechtany, jako wróg, nie zaś jako praunJ obywatel postępował: ścieśnia­ jąc granice państwa rzymskiego, i uczqc panowania tych którym raczej posłuszeń­ stwo przystało; przeto slarał si~ wymódz na siostrze swej zwrócenie tego co jej dał tv posagu. Z tei przyczyny siostra jego dostala od męża odprawę, zoo stawiws,z;y mu małego synka zwanego Pompilius. Polubienica zaś jego która jazcze za bytności tony była jej zapaśniczkq
fi'

sagu, dana

została

miłości, zaj~a

miejsce królowej. Onalf) przez wzgardę dla nienawistnej so-

3KO
Domina trarismutavit. Ex hoc et aliis toris minus le~iti­ mis viginti perhibetur hic Lestko filios suscepisse, quihus totidem principatus assignavit: quihusdam ducatus, aliis comitatus, aliis marchionatus, normullis re~l1a distrihuens; Pompilium vero jure primogeniturę regem omnium statuit.

bie , i aby ze 8łcz!dem wygładzić pamipć jej w sercu król6Wskiem, przemieniła na~ zwiska miast pomienionych. Z lego i z innych mniej prawych związków splolbi/, jak mówią, Lesłko ten synów dwudziestu, i rozdal im lylei ziem: niekt61ym xiplwa, innym powiaty, innym włodarstwa, a lliektó"Ym krćlesluia wydzielając; Pompila zaś prawem pierworodztwa mianował królem nad wszystkimi. Hujus Lestkonis tempore Za czasów tego Lestka na· Christus de virgine creditur rod~il się, jak mówią, Ch "Yesse natus. słus z dzi6Wicy.
[Hegnavit eciam usque ad Neronis tempora qui Petrum et Paulum apostolos interemit.) m)

do CZtu6tD NerMł4 który apo.tołóto Piotra i Pawła zabić
kazał.)

(Panował tei aż

al .Bebiume lak poprawiam; rkp. n i ID. ludzili W1d. fd. Cra"um; Cbron. Poł. r.era"um; Chron. Prine, Pol, u Sommersb. eo"ium. bl .ducem RomlUlorum. lak .~,,,. rd.; rkpp. U i 111 nie maj.. cl JCOpiill w)'l'lz len Ola Iylko WD Wiaeenl)'. d) wyd. I:d. i ,kpp. 11 i III dodaj~ lu: cuju, ori aUMlm lique(aclum ilł(underu. dolioum inquit "li'li, aurum bib«; Chl'On. Pol. i Cbron. Prinrip. nie mają lero dodallu. el 'DIUD 81 Gelia el Pańhia II IraDlpllńlDie l'8fioaibuJ imperavih. Tyłke la m Wincenl)' ma lu slowa, l) .Bojoari .. Lak poprawiam. w rkpp. jOli Bawaria. Il') .donalioue V8ro 1'. n. I. v. S. Co c. provinciae ma 1)'111.0 um Winceni)'. hl .JuUobonam. lak poprawiam; w rkpp. Julitlol. i) .LubuJe, Wfd. fil. Litu. k) .Juliam Searhantiame Lak poprawiam; w rkl'P. lulin. I) .Wolin. Lak ma BOlfUCd. zai w)·d. Il'd. i rkp. U i III Lublin; w rkp. 1Il pr6cz lero jest u wiorzcbu drobno Lu6"I IIlrllą czerwoną. m) w,kp. II dodano lu: et cetera.

Hujus iterum {ilius Lestko tercius.
Birebista zginąl \V rokoszu domowym okolo roku 45 przed Chr., jak to poświadcza Strabo; nie jest niepodobaa le Kotys , o kt4rym tu mówi nasz autor, byl synem jego. Mówią za tern dwie okoliczności. Birebista zawojowal był Tracyę czyli prawy bl'leB Dunaju, podobnie jak

360
zawojował nadbrzeb Ponlu. 1 Ok 010 tychże clllów przekupywał KotYI w Tracyi pretora rsymskiego Luciusa Pizona i rządzil Lam. Owa więc dwojakość rządu w Tracyi: Birebisty i Kotysa daje się wytłumaczyć tern że ostatni byl synem pierwszego, i w rządach byl od niego zależnym. Wiadomo też ze 'wiadectwa Marka Antoniego, tryumwira, że Oktawian zaręczyl córkę swoją Julię z Kotysem IV synem tego Kotysa; jakkolwiek związek ten spowodowany byl okolicmościami politycznemi, nie zdaje się jednak iżby przy nim nie miano zgola ładnego względu na ród przyszlego zięcia Oktawiana, wnuka Cezarowego; i ta więc okolicznOlłć staje zupelnie winnem świetle skoro przypuścim że Kotys IV byl wnukiem równie potężnego wladcy jak i sam Cezar, mianowicie: wnukiem Birebisty. Z drugiej znowu strony trzeba wyznać le co do osoby xią­ ięcia tego panuje pewne zagmatwanie w źródlach starożytnej historyi: kilku bowiem xiążąt tego imienia pokazuje się jednoczdnie prawie w owych stronach, a dokladniejsze o nich świadectwa calkiem nas prawie opuszczają.i Dlatego szczegół podany tu przez naszego kronikarza uwalam tylko za prawdopodobny, nigdy jednak za pewny.

Non tam patri, imperio, quam paternis multa adjecit oirtuiibu«.
Po Iłmierci Birebisty, państwo jego bylo podzielone. Slrabo ł'1I. 304. Jornandes spomina że niejaki Komos ik (u Plutarcha dlJló/lo;;. rit. AnI. 6J.) objąl zaraz rząd po nim, zapewne w częgci jednej kraju; po tym dopiero zdaje się być rz~de~ państwa calego Kotys który mial lat czterdzi~ci panow~ Nie powiększyl tedy b)'najmniej król ten państwa po BirebiIłcie, chociai przez stosunki swoje z rodem Juliów i przez rozmaite wyprawy wojenne stal się glośniejszym od swego poprzednika i spommany jest od rzymskich zlotego wieku poetów i historyków.

Julium Cuarem et primum monarrham tribm (udU prelii,.
W wieku XIV i na początku XV, kiedy jeszcze znijdowano się tych wiadom04ci które tu rozbieramy, a Dlugolzowa do zakresu dziela jego systematycznie przypadająca, ale w pocątkowych dziejach okropnie wykrzywiona chronologia nie pobałamucili jeszcze umysłów; w owym czasie wiedziano dobrze co to za wypadki opowiada nasz autor. Jeden z profesorów krakowskich otworzyl przy niniejszym ustępie zięgi rzymskiego klasyka, i znalazlszy tam opis tych zdarzeń
bliżej źródła

I) qui (Dlci) se in Ponlum el in Tbrlcilm ell'udenmL SueL in Ciel. U. NadPortl_ r.,.,kim adobyl, jnł wiadomo, Birebista milJlla od Olb.i aj do Apolonii; ottn taki ,am sabór arabii i li! TnrCf/i. Awów. Owid. ex Ponl IV. 7. ") Ob. ~ Frl. Ilill. du rail de Ttwace I. 7'4-86.

31ł

poloiyl w ołtjalinieniu dM ucmiów swoieh te słowa: de im referl fakMtUimus in libro tle tlita CtJeNri•. l Wiadomo jak w wieku XVIH wytlumaezono sobie to pojaUlienie. Pomieniona xięga Walerego, równie jak tyle innych xiąg klasycznych które w Polsce niegdyś czytano, a za ktoremi dziś naprośno wywiaduje si, świat uczony, z.sinęla ze szczętem, a Braun mający w swoim czasie sławę nader przenikliwego krytyka, posądzil poczciwego profesora krakowskiego o llZalbierstwo, rzucając nań podejrzenie jakoby umyglnie odwalal się z Uamstwem do xięgi zaginionej: bo tym sposobem niktby je wykryć nie potrafil. Łaje go za to Ossoliński ll i slusznie; ale zdarzenia samego nie wyjaśnia. Nie zmyślal bynajmniej ~wiatłectwa tego dawny krakowski profesor; co do zdaraeń samych widziM on tę rzecz jaśniej nii zaczmieleni erudycy~ krytycy XVIII i XIX wieku którzy o Kadłubku tak śmialo li powierzohownie ~yrokowali. Ktoby dzi~ wątpil czy żywociarz Juliuea Cezara mógl mieć w swej xiędze coś podobnego, ten niech czyta z uwagą Appiana, a znajdzie w nim tośsamo. Oto są jego słowa: .Kiedy Cezar zarządzal krainą Keltów (Galiv, tymie samym Dalmatom i innym Ilirom najpomyślniej się wiodlo;3 zajęli oni Libumom, innemu ludowi ilirskiemu, miasto Promonę.ł Ci zwracając się do Rzymian, udali się do Cezara w pobliżu stojącego o pomoc. Cezar wyslal posłów i nakazal dzierzącym Promonę zwrócić ją Liburnom; gdy zaś owi nie słuchali nakazu, posłał znakomitą silę zbrojną, którę Ilirowie ze szczę­ tem znieśli, Wszelako Cezar nie wyruszył przeciw nim, albowiem nie mial czasu, bywszy w zatargach z Pompejem. •Kiedy te zatargi wojną wybuehly, Cezar z silami jakie mial śród zimy przez morze jońskie (Adryatyk) z Brunduzyum przeprawił się i z Pompejem w Macedonii przebywającym bój rozpocząl. Resztę wojska przyprowadzil Cezarowi Antoni do Macedonii, przebywszy morze joń­ skie w najostrzejszą zimę; pietnaście zaś kohort piechoty i lrzy tysiące jazdy wiódl mu GabiniuI przez Uiryę, obszedłszy morze jońskie. Atoli
nUI

') Wyd. Dobrom. str. 79; rkp, VI. k.

so,
dość

0) Wiad. hist. kry t. II. str. 6tf. ') Ternito charakterystycznemi słowami wsbzuje Appian

widocznie na

~wielne

CU8Y panowania Birebisty i Kotysa u ludów Dakoilirskich.

oJ 1...., głównymi

aprawI'smi tego czynu byli Getowie

l'zyli Dakowle obejmowani u

grerkich i rzymskich pisarzów raz pod imieniem Traków, drugi raz pod imieniem nirów. a nawet pod 8zczególowem imieniem Dalmat6w. to pokazuje się le słów saBlegoż Appiana klóry powiada niiej, ie Cezar chcąc pomścić te klęski, gotowlł
wyprawę

na Gelóov: rebru umnibru cumpo8iJi8 beltum adVer6116 Ge t a 6 partJlIit.

46

Ilirowie , w bojaźni z powodu tego co się st.lo względem Cezara, i mniemaj~c że zwycięztwo jego zgubnem dla nich będzie, wycięli całe wojsko pod Gahiniusem , prócz niego i niewielu innych ucieczką się ratuj~cych; wtedyto w bogactwa i inne zasoby po lak wielkich łupaclt wzmogli się. l .Cezar zajęty był wledy walką z Pompejem a po zabiciu je~o walką zresztą różnorodną jego stronnictwa. Dokonawszy wszystki~ wszedł do Rzymu i 8otował wyprawę na Getów i na Partów.' Obawiali się teraz IJirowie, by po drodze ich nie naszedł. I wysiawszy starszyznę z progbą o przebaczenie tego co się stało, ofiarują mu przyjaźń 8woję i przymierze chełpiąc się jakoby byli narodem najwaleczniejszym. Ceur, naglony Wledy wyprawą na Partów, z godnogcią dal im odpowiedź: że za przyjaciol mieć tych nie moie którzy się dopuścili przeciw niemu takich rzeczy; lecz im przebaczy, jeśli uznają się jeso dannikami i zakladników mu dadzą.3 Gdy zaś na oboje przystali, posiał Watiniusą z licznym od') Toisamo powtarza Appian dobitniej jeszcze w dziele De bl'Ui, en'iliblU II. 59-

Celerum Brundusii Gabinil/, grat'alim mandata feren' quae Po,tl/milU perttlleNll. vollmtariOl dl/xii, per 11l1lricuflł concitato iteneN!. Et IIi quidem a b III II r ii I fe re a d II n II In o mn e' o p p r e" i , II ni: nee Cae'ari, per negalia, rocavil ulci,ci eam i'liuriam. AlItonilU rero , ill 7Ial'e' impo,i/i, reliq1li" l-i t-ertIo"". Appolloniam pll'lli' velli, praelert'ectru est.
') O lej wyprlwie mówi lenie w dziele De bell. civiIib. II. 110: &pediJionem nuci-

per« cogital!it (Caesor) longinquam contra Getal et Purtho,: Getal quidem dlU'GIII et bellico,am geniem l'icinamque prior adgrelllirru; de PurthU nero poeM' propter perfidiom in Crallłlm patratom. JafIłIłWI trtUłl ,inII/1ł fI4lrlat;c.. ll'gione' ,edecim et equitufIł decem milUa praemittere coepit... Sed quum jam Ól eo e,ut ut proficisceretur, quntriduQ ante interfectlU ell ob inimicil ilł Tu naldą takie słowa Sueloniusa in Cae,. c. 44: De,tinabat Daco" qui se PI Ibntum et Traciam eIfliderunI, coercere.

III"".'"

ClI"

'J

powyłaze słowa

Freinshemius, który, jak 11m wyznaje, nie mial innego źródła przed sobą jak tylko Appianl, kładzie takI! mowę w usta CezIra : Vo, quidem armi, ROllloniJ

,aepe provocati» .aepe domiti, dum majarilnł, euri, di8trillgimftr, a ptlcla fide lIIbiJIM re,iIuilti,. Nec antiquiora commemoro: me lIIbigendil GallU OCCtIpOIo, CIIm /..UHmlil Priamanem reddi juberem, Ipreli, manda/iI meis, etiam copiannn eo miIIartllll partem illlidii.Y circumveniltil; poili paulo G'Jbinitun eum q1lindecim colwrtiblU et IribIU miIliłHu equUum per finu vel/ra, (.IIi me tendenlem in MacedonitJm, ho,tiIi/er resastis : mullil oec;,iI miJUblll, ,ignil ,poliilque obla/iI. NlJ1łc umicitiam audetil a me petere, quem tat arVuriil laeesser« verUi Mil e"il ~ At ego talia perpetralłłibtu amiCIII elle non dWici; armil ulciIci armalo" et ptlctfll quam petunł prautantiblU pareere, R_num ut, meum ell. Hlcirco lribvttl, d in fa/urum fidei pigtuu ob,ide, mittite; aut 1IOItiIUJ omllia propediem e.:epecl"te. Suppl. in u« cxvt. 16.

363
jazdy i z silą trzech legionów, ażeby podatki niewielkie na nicb i zakładników odebral.• JIlyr. 12-ł5. Te przyrzeczenia I1irów byly tylko pozorne: wysIany z wojskiem Watinius musial co krok potykać się z nieprzyjacielem. Na morzu jeszcze zastąpil mu drogę Katilius, a z lądowego swego pochodu taką zdaje spraw~ sam Watinius Ciceronowi : .Po zaleconycb modlach o pomy~lnogć mojej wyprawy, ruszylem do Dalmacyi: szegć grodów szturmem zdobylem, jeden z nich który byl najmocniejszy , czterykroć byl jui prseeemnie zdobyty, cztery bowiem ma wieie i cztery mury które wraz z zamkiem zająlem; lecz wyparły mię z niego śniegi, mrozy i nawalnice. Ach, zgroza, o mój Cicero! gród zdobyty, z którym i wojna cala kończyla się, opuścić bylem zmuszony! Dlatego błagam cię, jegli tego potrzeba będzie, przemów za mną do Cezara i racz być moim na wszystkie strony obrońcą.. Cic. ep. fam. V. 10. Byla to więc trzecia klęska wojsk Cezarowych, a Cicero w odpowiedzi swej Watiniusowi pociesza go temi słowami: .Niech bóg ukarze Dalmalów którzy ci dokuczyli. WszaUe, jak mówisz, wkrótce zostaną zwycięieni i rozpromienią twą sławę.. Cic. ep. fam. r. łł. Nadzieje te bynajmniej nie zigcily się. Watinius nietylko nie powetowal tej klęski, ale nadto po zaszlej wkrótce śmierci Cezara, znaczną częgć wojska utraciwszy, uciekać musiał z Dalmacyi.
nalołyl

działem

qui Bebium ducem Homanorum apud Parthos cutti copiis deleoit.

omniłnu

Do jakiego stopnia smremony zostal text pierwotny naszej kroniki, to pokazuje najlepiej miejsce niniejsze. Tylko po dlugich possukiwaniach mośna bylo ocsyścić je od wtrętów. Przyszedlem do tego nastę­ pującym sposobem. Slowa .ducem Romanorum« wypuszczane troskliwie wc wszystkich rękopismacb, a tylko w jednym, ale najstarszym przechowane, naprowadzily mię na myśl ic przepisywacze widzieli w nich zapewne jakąś niestosowność i dlatego je opuszczali. Jakoi nie zewszystkiem byly one stosowne obok imienia Krassa: bo ten byl tryumwirem, a jako zwycięzcy Spartaka należalo mu miano imperatora. Imperatorem nazwal SO sam Trog, mówiąc o jego klęsce, t i pewnie taksamo nazwał­ by go nasz kronikarz, gdyby tu o nim byla mowa. Początkowie tedy musiało tu być wymienione jakoweś inne imię. Jakoi i dzisiejsze ręko~

Orodes bellum cum Romanis gessit, Cr ass u mq u e i mp e ra lor e m et omni exercilu Romano delevil. Trag. ap. JusI.XLIJ. ł.

CUIll

filio

pisma chwieją się w piumu tego imiewa. i w jednym I ai6h caytamy Craul/m. w drugim CeraBl/m. w trzecim Ca..ium. Śledąc dalej doskze~m. *0 caly ów okres: cllju. on aUl'Nflł liqlUfa~ iaf"..... aur.a inquit Biti.ti, aurum bihe; nie znajduje się wcałe w dwocb. kronikach uląskich, u Sozamersberga i Stenala wydrukowanycb, z kLóryełA p~wna przepisywana była przed rokiem ł 360. WIliosek więc oczywisty że okres ten nie musial się tei Inajdować w starych rękopi&m'ołI kroniki Wincenlego, bo pomienieni szląscy kronikarze żywcem ubierali wiadgmości swoje z Winccnteio, jak len znowu z Miorsza. Do tego sarnego wyniku doszedlcm rozglądJjąc się w chronologii. tryumwira Krassa przypadla roku 53 przed Chrystusem gdy jeszcze Cezar nic byl monarchą; zaś trzykrotne pobicie wojsk Cezarowych przez Kotysa przypadlo, jakeśmy to widzieli, między rokiem 48--H. Gdy tedy nasz kronikarz mówi najprzód: qui Julitlln Cesarem et primtlln mOliarcham tribuB (udit prelii" a potem dopiero: qui Grass/IID. apud Par/ho, cum omnibus copiis delevit; widoczna jest że temi ostatniemi słowami dotyka jakiegoś wypadku który już po. roku ·H· przed Chr., czyli po śmierci Cezara nastąpił. Caly więc powód dla którcgoby zatrzymp"ać można ów dodatek o laniu w gardziel roztopionego zlola. upada. jako niemający podstawy: bo i najstarsze rękopisma o nim nic nic wicdz~, i chronologia mu się przeciwi. Głównie zwrócily teraz UW:lgę moją W)'razy apud Pal·thoB.
Klęska

Partów zna nasz autor w I1iryi na granicach Macedonii: już nich spomnial wyżej donosząc, że w skutek sojuszu zawartego z Galami. naszyńcom dostaly się ziemio od Dunaju aż do Partii. U tychto Partów szukałem napomknionego wyzej zdarzenia po roku H przed Chr" i 010 co w tej mierze powiada Appian w dalszym ciągu przerwanego wyŻl'j
ustępu:

°

»Po zabiciu Cezara, mniemając ze sila Rzymian na Cezarze poleBala i z nim upadla, nikt Watiniusa nic słucha! ani co do dani ani co do innych rzeczy j gdy zaś używać zacząl przemocy, oni pięć kohort napadłszy wycięli wraz z wodzem ich Bebiusem , mężcm senatorskiej godności j nawet Watinius z pozostałem wojskiem do Epidamnu uciekł. Senat rzymski to wojsko wraz z Macedonią, i flirów ile ich ulegalo Rzymianom, oddal w rządy Brutusowi Cepionowi, zabójcy Kaja j w tymże czasie i Syryą Kassiusowi wspólzabójcy' Kaja. Lecz i ci tocząc bój z Antonim i z druiim Cezarem. Ausustem nazwanym, calkiem zaniechali I1iró~ .• [/.lyr. 15.

Widać tu jak na dłoni że to jest ten sam wypadek o którym 'Pornina naat kronikarz. i dowiadujemy sU} od niego dopiero że we \JI'szystkich tych wyprawach dowodził' ze strony Uirów Kotys syn Derebisty. Ostatni ten wypadek zdarzyl się już po owej irzykrotnej kl~ce wojsk Cezarowych. a do tego w krainie zwanej u pisarzów staroźytnych Partią, ii flu(!,'to.;' i której stolica nawet Partos się nazywala. Dirrachium do które30 WalinimI z resztą wojska uciekal leialo jcSZf:ZC w tej krainie ParLów czyli Partynów, jak świadczy lJio Kassius j " nakonice samo wyrażenie Appiana: quinque cohorte. cum I'arum du ce Baebio cou ci der u nt, jest zupełnie zgodne z wyrażeniem Miorsza: ducem. Iloma110rum cllln omllibus copiis delevit, i nic zostawia w tej mierze najmniejszej wąLpliwości. Zmiana tedy pierwotnych słów kronikarza odbywała się mniej więcej tak. Przepisywacz. w starożylnej Geografii lIiryi nic lJiegly. postrzcglszy w)'razy apud Parthos, zabiegi myślą do Partów asyackich, S'osnych z klęski którą Rzymianom pod wodzą Krassa zadali: zamienił więc malo znane i może nieczytelne imię lJacbiuln na GrassI/lII. Z tej jednej poprawki następowaly inne w naturalnym porządku. W~'puszczano słowa ducem Romllnorum bo przy glośności imienia Krassowcgc nic zdawaly się ani potrzebne, ani też stosowne dla imperaLora i tryumwira. Nakoniec któryś z przepisywaczy. z erudycyą się popisując. wtrącil do textu wiadomość wyjętą z Florusa : cuju8 ori allrllln liqllr{aclum in{urlt{en'. 1111'rum, illquit, silisli, aurum bibe. Ale te wtręty zaszły już bardzo dawno: znachodzimy je bowiem nictylko w rękopismach Miorsza ale oraz we wszystkich rękopismach Wincentego, chociaż nicktóre z ni~ XIV już wieku sięgają. Jak więc z jednej strony potrzebną jest rzeczą dla histuryi ojczystej aby kto wszystkie tc rękopisma • których liczba trzydzieści kilka wynosi J porównal i text kroniki wydal z dyplomatyczną ściślością, tak z drugiej strony ta zmudna i z powodu rozrzucenia wielkiego 1'0mienionych rękopismów po róźnyel. krajach, dziś niepodobna prawic do uskutecznienia praca, nie przyniosłaby nalcźytego pożytku jeśliby o~ra­ niczyla się na samem zestawieniu waryantów; a nie była oraz poparta utwicrdzona rozbiorem textu i silną jego krytyką.

Nam et Getis et Parthis et transportinis reqionibu« imperaoit.
Slowa te ma tylko sam Wincenty. Może hyć że je dolożyl z swej glowy, jako glosę do textu dawnego; ale jest podobniejsza do prawdy
I) Polyh. XVIlI. 31l. 12. Taksamo 7.0Wi,' Tukidid krainę Linkistdw: krainę IJcuriopów: ~ /JW(!I01W'; itd. 2) .d hi ,dv~~a1.'o' i" Dio Casa. hist, XLI. 176.

li Avrlf o ,;

(tv. R3.)

'frr rfi

'l'fi "Q('ff(!Of1 pi" 'J}J.v(!uiw nw TI~{kJ·riJ".

366
ie je ; lub lei w owem źródle z którego zaczerpnął zupełniejszą mowę Graka I, i zupclniejszy list Alexandra do Arystotelesa. Jakoż państwo KotYS3 rozciągało się daleko poza kraj Partynów, jak to już wida~ z Ciceron!) i z innych. w kronice
znalazł lęchiekiej

tororem suam nomine Juliam ejus matrimonio sociat.
Oto zdarzenie nieznane nikomu więcej prócz naszego kronikarza. Nie moiemy je ani wprost jako bajkę odrzucić , bo za niem uJówią niektóre podobieństwa; ani tei przyją~ za rzecz pewną, z przycz)'Oy niedostatcemości dowodów. Julius Cezar mial więcej sióstr które się Julie nazywaly, a los ich jest po większej częgci niewiadomy. Swetonius mówi w egćlności tylko o siostrach, wymienia ich wnuków których Cezar dziedzicami swymi mianowal ; ale czy ich dwie tylko bylo, czy więcej, tego ani on, ani żaden pisarz rzymski nie powiada. J Powiększa trudność w dochodzeniu prawdy nicpewność terminologii. Soror już u samych Rzymian nic zawsze tylko siostrę oznaczalo. Seneka mówi: vi.rit SulHl PompejlU primum sorori superste$ ,fJ. a z treści widzimy że mówi nic o siostrze ale macosze. Daleko csęściej zmieniano znaczenie tego słowa w lacinie średnich wieków, i w polskich tedy kronikach soror oznacza raz siostrę, raz synowicę lub córkę. a Nie jest niepodobna, że pnący się do wladzy Cezar, nim jeszcze imię swoje jako konsul a poźniej jako dyktator rozgłosiI, wydal siostrę swoję czy krewnę za trackiego Kotysa, czyli tak zwanego przez naszych kronikarzy Lestka m. Xiążę ten bowiem mial zażylogć ze znakomitemi rodzinami rzymskicmi, i już w roku 57 przed Chr., jak to spomnialcm w)'iej, przekupywal Lucyusa Pizona , pretora, zaliczywszy mu trzysta talentów. 4 Podobieństwo to staje się tem wyraźniejsze je~li się obejrzym na zachodzące wówczas wypadki w Iliryku które z kolei roztrząsać będę w dalszych przypiskach. Ale jakim sposobem utaić się mógl ów wypadek, że o nim żaden pisarz rzymski nic spomnial? Olo takim sposobem, jakim tajony bJI taki sam wypadek zachodzący między Au~ustem Oktawianem, a synem
') Vita Caes, 83. O njr" CI'łara m(jll'i Wandurp: ex Aurelia fllium C. Julium Caesarem, liIias a Ii q u o t Julias reliquit. Onom, Rom. str. 4!5. ') Cons. ad Polyb. c. :>ł. ') Dobrdwka nazwana jest soror s. Wcw'l'.'iai w kilku rocauikaeh, a wiadomo że była nie siostrę jego ale synowicą. DluROSZ zna dobru córk~ Leszka biale~: wie że na ż'ldanie ojca otrzymala na cbrxeie to imię (Hisl. VI. 631\, a rnecież w drugiem znów miejscu (VI. 60S) nazywa j'ł soror unleo"iI. 4) Cic. Orat. in L. Pison, C. 34.

367
1880 Kotysa. Rywal Oktawiana do korony, tryumwir Marek Antoni pisal, jak wiadomo, pamiętniki które zaginęly. Czytał je Swetonius i mówiąc o zaślubinach Julii przytacza z nich miejsce naslępujące: MarcuB Antonius scribit , primum eum (Ociavianum) Anlotlw filio BUO deBpondiBle Juliam, dein CotiBoni Gelarum regi, quo tempore sibi quoquc invicem filiam regiB in matl'imonium petiiSłcl. 1 O tych zaręczynach nie spomnial więcej żadcn Rzymianin, bądź że mu duma nic pozwalala zbliżać do ubóstwionego rodu Juliów barbarzyńcę KoŁysa, bądź że despotyzm cesarzów za-:tlumial prawdę pod piórem piszącego, skoro ta zdawala się ubliiać im w czemkolwiek. W dwieście lat po Oktawianie piszący Dio Kassius spomnial o zaręczynach córki jego z synem tryumwira Antoniego,li ale o zaręczynach z Kotysem zamilkl, jakby nic zgola nie wiedzial; a przeciei to stalo w tem samem źródle z którego dowiedzial się o tamtem, Podobnie też dziać się musialo z napomknieniami o stosunkach jakie mial Cezar z barbarzyńcami, skoro te nie byly chlubne dla niego. A że istotnie chlubne nie byly, to widać z tego co opowiada dalej nasz kronikarz.

eique nomine dotis Bojoaria datur.
Direbista który, jak nas uwiadamia nasz autor, byl ojcem Kotysa czyli Lestka \II, zrobil wlagnie okolo tego czasu w którym pierwszy konzulat Juliusa Cezara przypada, slawną wyprawę do wyższej Pansnii, na pogranicze Noryku, gdzie siedzieli keltyccy Bojowie wraz I Tauryskami. Oba te ludy zniósl Birebista ze szczętem, dlatego jak mówi Strabo: ut .uae (GetarumJ gemi eo majore••int (acu/lalc.. fil. 504. Nieddbitlli Bojów uciekly do Helwecyi, i padly pod oręż Cezara który wtedy podbijal ludy keltyckie za Alpami. Caes. de bell. Gall. 1. 25-59. Tym niewątpliwym zdarzeniom powieść naszego kronikarza nietylko nie sprzeciwia się, ale rzuca nawet na nie światlo poniekąd. Łatwo bowiem jest pojąć jakim sposobem mógl wielki król Getów Birebista robić tak szczęśliwe zabory w lIiryku pod bokiem Rzymian, skoro przypuścim że między nim a Cezarem zachodzilo porozumienie pewne, a nawet stosunki powinowactwa Za pośrednictwem s~'na swego Kotysa układal się on z Pisonem o Tracyę; i za pośrednictwem tegoż syna zapewnial sobie u Cezara posiadanie wyższej Panonii. Ta to jest tedy Bojoaria czyli Bawarya, o której mówią w tem miejscu nasze kroniki.
') Vila AUli, 63. ') CIesar (Aullualua) enim Antyllo Antonii lilio, fililm suam: IC contri Antonius susm e1 OcIavii liIiam Domitio (quamquam is el percussoribus Caellril unus esset) desponderunl Dio C.... Hilt. XLVllI. :590,

368
maritus vero ratione nuptiarum 8m'bienaem t,'adidit
prori7łCitJm.

Surbiells;s provinei« jest. jak widzim • nazwisko nowoźytne , bo autor nasz zwykle miesza nazwiska nowośytno ze staroiytnemi, Trudno jcsl dziś oznaczyć o jakimto kraju wlaśeiwie hyla mowa w tern źródle z którego la wiadomość picrwolnie L)'la zaczerpnięta; ponieważ jednak widzieliśmy ze Kotys czyli tak zwany Lestko III rządzil najprzód w Tracyi, a paźniej znosil wojska Cezarowe w Dalmacyi i w przyleglej krainie Partynów, zdaje się więc ze lo o owych okolicach, gdzie potem nowośytna Serhia powstała, jest mowa.

Julia [rutri« Julio.:
hafc
/tJVł.._{JOl'"

gelllinas

[utulari: urbes quarum unam a nomine

nazwany jest Wielłmi na mapach Ptolomcja. Nikt nie unne podać prlyczyny lego nazwania. l\'iektór.lY uczeni mniemają że to jest po prostu bląd pisarski, i ze powinno by(~ Windobona. Rzecz lJ daje się wybornie obja~nić. bez udawania się 110 wątpliwego zawsze przypuszczenia o blędzie pisarskim, skoro damy wiarę powieści naszego kronikarza o zamęzciu Julii z Kotysern. Przybywa na jej wsparcie okoliczność następująca. W roku 16(;2 wykopano w Wiedniu w fundamentach bramy zamkowej, Iłur,qthol·. OlI lIlrony południowej, lIarkofag z ezasów jeszrzc pogańskieh , w kt6r)'m między innemi rzeczami znalub się tabliezka zlota z napisem, przechowywana podobno dotąd w muzeum wi~ deńskiem, Porlali o nicj wiadomość Lambecyus , Katanczyc l i inni, s!JIrając się ohja~nić jcj napis. W calkowitem jego czytaniu przez Katan'czyea może się wydawać jedno lub drugie słowo wątpliwem j wyraźniej jednak nad inne widać tom te slowa: lora tli ia/sha a łr/J1lci Punillri. lo jest: wrota julskie i krańce Panonii. Wiedeń tedy, jak na lo 19aduję się wszyscy uczeni b)'l ostatnim miastem panońskiem za czasów rzymskich i lu znachodzą się ślady bramy julskiej: Porta h/ia. Podanie nakoniee o zakładaniu miast w Słowiańszczyźnie przez Juliów rzymskich, bylo bardzo już wcześnie między wszystkiemi Słowianami rozpowszechnione, a w miarę jak zacierała się w narodzie pamięć o pierwotnych
I

') Spt!f7mnc P1litowgiae sir, 85. Udereające w tym nlpisie jest to. ie 1\' nim mieszane sIJ Kloski laci".skie z greckiemi, zupelnie taksamo jak to widzim 1\' nowoodkrytym napisie na chrzrieluicy toruńskiej, odczytanym przez AndrIeja Kucharskil'Ko. [Bihl, warsz, z r. 1850, miesiąc kwiecień str. 113,) Praypada to wyborni" tIo sMw mnicha Chrobrego który w XI już wieku powiedzial że Slowianie przed Kiryll'm z niemalym klopotem gree!;ie i laeińskie bukwy do swojego ję~ka stasowali: I'im.ktpni i grt'c1,'bkymi p;smt'ny 1Ufldajarhq ar piRai; "oUl~i6kq riecs', Kalajd. Joann Exarch. bolg. str. 1811.

naszych śiedsibach, wypatrywano owych miast na cześ~ rodu Juliów weniesionych to w nadodrzańskim Wolinie, to w Lubuszu lub wielkopolskim Lubinie, nakoniec w Lublinie, w Olomuńcu i w siedmiogrodzkim Bialogrodzie.

aliam a proprio cocabule Juliam.
Mowa tu jest o drugim grodzie przez Julię czy też na jej cześ~ \t opustoszałem siedlisku Bojów zalożonym. Że tym grodem jest owa u Pliniusa spomnianaJulia Scarbancya, III. 27., to wypływa już poniekąd z tego co się o Wiedlliu powiedzialo. Lei~la ona, jak się zdaje, niedaleko Sopronia, w miejscu gdzie dzisiejsze Skarpring • jak na to wskazują niektóre z czasów rzymskich wykopaliska. Stosownie więc do tych okoliczności mniemam, że w źródle z którego Miorsz czerpal, opiewała ta powieść mniej więcej tak: Haec Julia gemin/U {undavit ""/}e& quarum unam a nomine (ratru Juliobonam quae nunc Vindobona; a/iam a suo proprio Juliam Scarbantiam, quae nunc Fkmia Augusta dicitur. jU3lit appellari. Atoli wątpliwa jest czy już sam Miorsz zatrzymywal w czystości nazwisko stare Vindobona i Julia Scarbantia. dla tego z nieśmialością tylko robię tę w jego texcie poprawkę.

a sorore nUilur eatorquere.
Wszystko co nasz autor tu mówi nie jest niepodobne do prawdy. Iliryku mial sobie Cezar przez dlugi czas powierzony: mógl więc o te ziemie spór toczyć z dawniejszymi swymi sprzymierzeńcami: Kołysem i Birebistą. W niesnaskach jakie z powodu spomnianego niżej rozwodu Julii nastąpily, znajdują trafne wytlumaczenie owe wojny Hirów z Cezarem które opisal Appian, li w których jak się dowiadujemy dowodzil sam Kotys.
Zarząd

filio cui nomen Pompiliu« apud virum relicto.
PompiliU3 jest imię prawdziwie rzymskie i wlaściwe rodowi Juliów który w bajecznych swoich wywodach sięgal do Numy Pompiliusa i prowadzil linię swoją wprost od niego przez córkę jego Popilię, Popilią zwala się jeszcze matka Kaja Juliusa Cezara Strabona, 1 Niżej wnet obaczym że w greckicł. i rzymskich pisarzach glośny jest ów nasz Pompilius czy Popiel pod imieniem Remetalka a i w tem imieniu widoczna jest me moiej jego rzymskość.
J

pralietarum urbium nomina transmutaoit.
Nazwiska tych miast byly istotnie przemienione: Juliobonę nazwano Windoboną ; zaś Julia Skarbancya, jak się z napisu lItarużytnego na ce') Glandorp Unom. Rom. Itr•
.t~ I.

47

3iO
Kle w owej okolicy wyknpRlll'j okazuje, hyla nazwana poinie'j JoJut/ia
Augusta.
l

viginti perhibetur hic Lestko filios percepisse.
tak l\Iiorsz jak i Mateusz z Wincentym o synach Lestka 11\, per/iibetur pereepiss«, nie zaręczając' bynajmniej o ich ilości Jesteśmy w stanie przekonać się że istotnie król ten wielu mial synów : pisarze starożytni podają ~awet imiona niektórych. Najmakomitszyrn spomiędzy nich jest Remetalk ('po/p.rrr~r;) którego jnż imię sarno wskazuje na ściślejsze jakieś z Rzymianami stosunki. Jestto tak zwany w naszych kronikach Pompilius, mniemany Cezara wnuk. W starożytnych napisach czyta się calkowite imię jego: CajUl Julia. RhoNJIt'taiee« rex; II a posiadaczom zbiorów numizmatycznych znane są monety na których bite jest popiersie Hemetałka i żony je~o wraz z synkiem, obok popiersia Augusta i Liwii: ze stosownym w kolo nadpisem. Odcisk jednej z takowych monet właśnie, pod jego panowaniem, zalączilm. Drugim z synów Lestka tego jest Kotys, zmarły roku 16 przed narodzeniem Chr., o którym donosi [lio Kassius lI.' opieka maloletnich synów je~o powierzona byla przez Augusta str~'jowi ich Hemetalkowi.ś Trzecim synem jego byl Sadales który posiany od ojca na czele pięciuset jazdy w pomoc Pompejowi, pomknął się do Tesalii i napadłszy niespodzianie na oddział wojska Ceaarowego pod dowództwem Kassiusa Longina zadał mu klęskę. Tai tę klęskę Cezar, i mówi tylko o Kassiusa odwrocie; • a/e bezstronniejszy wtem Dio mówi wyraźnie ie w tym napadzie Kassius znaczną część wojska utracił. 5 Synami nakouiec Leśtka III byli Haskyporis (PamdJ1lo(!/,;, Hascypolis) i Baskus z których pierwszy trzymał z Brutem i Kassiusem; drugi zasługiwał się Antoniemu i Augustowi.6 Imiona obu tych xiąiąt przypominają znane dobrze u Słowian imiona Haścihora i Hasuca. Spomniani leZ są ówcześnie po różnych dzielnicach Tracyi drobni xiążęta: Adalas, Rola, Dapyx, Zirax, Sitas, De/do, zpomięday których jeden lub drugi mÓKł być takoż synem Kotysa czyli Lestka III. Pewna atoli ie
~

Ostrożnie wyraża !Iię

'I
~I

'l
') '}

Oli mUD1ClplUm (Julia) Scarbanlia konnle julisch unter der julischen, f1avisrh unter flavischen Dynastie, und Yindobona vielleicht in demsefben Style Juliobona heissen ; powitula Joseph Hormayr ; Wien, seine Gesch, und seine Denkw. 18~;;. t Hen lir. 85. Rlph. FabreUi, Gup. F. Urbinal inscript, ant. str. 439. Dio CUI. LIV. !O. Caellr de bell. cir. m. :56. Dio KUl. XLI. 51. Appian bell civ. IV. 87.

371
królestwo ".. ktorem Birebista :l w części jeszcze i Kotys przemożnie wladal, rozdrobione zostało między tych xiąiąt tak, że ci za Augusta już czasów ledwie po 40-50 tysięcy wojska wystawiać mogli.! Nie byli tyle rzetelni co Miorsz kronikarze poźniejsi. Przerabiacz Bogufala wie z pewnością że synów Lestkowych bylo ni mniej ni wię­ cej jak dwudziestu, i bez zająknienia się wylicza ich imiona. lste Lestko, są jego słowa, de aliis uaoribus, Julia uxore sua repudiata, ex eonr.ubini,. 20 filio s procreavit, quibus terras maritimas, dueatus et provincias assi-

ynavit. Quorum nomina sunt haee quae sequuntur: Boleelaus, Kasimirus. WtadislauB. Wroezislaus, Odo, Barnim , Przibislaus, Przemislius, Jaeo, Semi'anus, SobeslauB. Zamomislus, Bogdalus, SpicigutlJs, Spicimirus , Sbi· gnells, Sobeslaus, Wissimirus, Czesimirus et Wislaus. Ex his aliqui eastra et eivitates quas (undarunt, .uis nominibus appellarunt, quibus pater ju.xta mare septemtrional« et usque ad Westwaliam. Saxoniam. Bavarillm. Duri1ł­ giam, singuli. Bingulos prineipatus assignavit. Sommersb Il. 22. przyWincentego wie nawet z dokładnością jaka kraina każdemu z synów Lestkowycb w deiale dostala się. Mówi on: Terros autem prflildie~
piśnik

torum principum (uerunt istae: Boleslai Pom"rania interior; Casimiri Ca~ subia; Wladislai pars Ungariae quae inter fI'wioB Cissam , Danubium et Moravam eonsistit; Jaxae Serbia; Wratislai Rama; Przybyslai et Odoni, Dinuoni«; Przemislai Zgorzelicia quae nune theutoniee Brandeburg appellatur; et caeteri eaeteras terras et di81rictus in Slavia et Carinthia ql/ae cirea fluvios Arbeam, Ddrom; Philavam, Dolosam Veram, Brzeznieam, Varnam, Halviam, Sprownam, Hylam, Drzewnam et circa atłas dominio perpetuo possederunt. Quorum duo: Vyslaus eastrum dictum Miedzyboźe et Sobesluus a/iud eastrum, Dalen dictum, quod nune Dalenburk theutonice appellatur ; Czesimirus autem partem Ditwoniae quae nunc Olsacia dieitur, et Viss;miruB castrum falen dictum, in ripa maris septentrionlllis, ubi "'me rivitas nnmine SIlO Vis,timiria sita est, [Iwdavit. Chro«. l'inr.. wyd. Dobrom. str. 82. Śmiechu jest godna ta cala banialuka z równO! niewiadnmościa jak bezczelnościa Hamana. i opif'r;lć się na niej w ezemknlwir-k , jak to robi autor Pierwotnvch fłzif'jów Polski w \Yaf'l;zawie roku 18·i6 wydanych, znaczy podawać te flzieje w wyszydzeuie.

alii., comitatus, aliis marchionatus.
Swnjemi slowami , jak to
Z~ IIIU

już uważaliśmy.

opowiada zwykle dzieje

l,' Miorsz, a w wyrnżcniach jf'!(o: comitatus, morchiona/fls "irlać najjaśniej

dobrze xnane

stosunki za..hołlnit'~o pOI(I"'Jnil:za Pulski, l(dzif' cesa-

I) Strab. "II. 30.1.

3 I .. "" "
minolegią usłuKuje się

rze niemieccy stanowili swoich marchionó..·; nieegrabnie Ledy ił"b tertu, mówiąc o dawnych wypadkach ilirskieb.

Pompilium jure primoqeniture 7'egem omnium staudt.
U ludów trackoilirskich zwykle bywali drobniejsi władcy nazywani przez pisarzów greckich archontami a niekiedy nawet królami. którzy znowu zwierzchniemu jednemu królowi podlegali, O takich spomina już Xenofon Anab. HI. 7. 2.; takim byl Kotys za życia Birebisty, a Remetalk za życia Kotysa ; Appian nakoniec mówi o dwoch braciach królewekiego rodu: Raskuporze i Rasku jako archontach czyli władcach jednej i tejże samej krainy: PauxoVrro).t.; hi ;cal Pćur;co~ ~(J''f~ cUtfA.qW 0paxlo {JMlAu<OO, Il'ii.; ń~IOł"fE loo(la.;. De bell. civ.IV. 87. Że po śmierei Lestka czyli Kotysa 1\1 mial zwierzchnią władzę nad wszystkimi Pompilius, jestto tern podobniejsze do prawdy, iż jeszcze za życia ojcowskiego poruczyI mu opiekę nad małoletnimi synami Kotysa IV sam AUilusl. Dio Cass. LIV, 20.

Hujus Lestkoni« tetnpore Christlt8 de ";I'gine creditur esu natusze strony autora, mówi on eretakie ostrożności nie dzieją się u niego nadaremnie. Birebista zginął roku 45 przed Chrystusem. Wedlus Jornandesa przyszedl po nim do władzy Komosik , ten sam zapewne który u Plutarcha Dikomosem się zowie. Ale czy tenże rządził jako najwyiszy król, lub też jako kapłan tylko, ulegający zwierzchnictwu Kotysa, tego nie wiemy dokladnie. Kotys panował lat czterdzieści, jak powiada tenie Jornandes. W każdym teliy razie choćby nawet przez jakiś czas Dikomos jako zwierzchnik panował , sięKnąl Kotys zaledwie ostatkiem swoich lat do narodzenia Chrystusa, i z tegoto, jak mniemam, powodu mówi nasz autor creditur. Z tego samego już widać że dalsze słowa: regnauit ecialll usqu» ad Neroni8 tempara qui Petrum et Pauli. Apostololł interemil. wyrzeczone z taką pewnością, nie mo~ą pochodzić ud Miorsza co się tal. oględnie o narodzeniu Chrystusa za teil"u króla wyraził; ale są wtrętem
dit u r esse natus, a wiemy
że poźniejszym.

Widzimy tu

jakowąś ostrożność

W ogólności znachodzimy w całym tym o Lestku III ustępie ważne historyczne wypadki z których jedne nie podlegają iadnej wątpliwości, a zaledwie częściowo są w starożytnych pisarzach napomknione; drugie ściśle wprawdzie udowodnione nie są, ale mają za sobą w wysokim stopniu prawdopodobieństwo. C.o do czasu w którym ten król żyć przestal, miał nasz Kronikarz taką wiadomość jak i Jornandes, ale ta nie jest wyjęta z niego: lecz wskazuje tylko na spólność źródla.

• 373
. 'I;'rlXr
ROZDZIAł..

XIX.

i::. .r.
',;..~

.:

PompIIIulI ł'S)'1l Popil'I I "'lIt~puJe nA tron I pilnuje nll't)'llIo nsd Getsml sil' I Dftd obe)'ml ladAmi.

W krótkich slowach opowiada tu autor panowanie króla trackiego który na pomnikach rzymskich zwany jest Cojru .ltlliu, Bnoemetalees , a którego władza, acz pod zwierzchnictwem rzymskiem, rowięgala się nietylko do Tracyi. ale i do ChersoDesu; popiersie jego znajduje się na monetach dawnych obok popiersia Augusta, a w Atenach obrano go oajw~'Ższym archont..m.

.
','
ot

'

Succedens autem huie Lestkoni Pompilius ejus filius al non Slavie" duntaxat monarchie e) sed eciam finitimorum gubernatorumdl sumit imperia; in cujus devotissimis obsequiis fratrum turba pio visa est eontendisse certarninę. Quem tanta reverencia, tantaque coluerunt duleedine, ut eciam parvulum filium ejlIS , nominis paterni, Pompilium, regem suflecerint, nulla prorsus detractione, nullo livoris zelo distorti. O! beata et plus quam beata fraterna soeietas: apud quam plus pietafis valet religio, quam ambitus principandi persuadet, Non mirum si fratres viginti unius imperio fideliter obsecuti sunt, cum de Ero-

Po tym Lestku syn jego
Popiel na tron wstqpiwszy, panował nietylko nad xią::ę­ tami w Słowiańszczyźnie, ale i nad sąsiednimi władcami; a liczni bracia jego szli na wyścigi w achaesem pełnieniu jego rozkazów: i byli taką czcią, taką miłością ku niemu przejęci, iź nawet malutkiego syna jego, zwanego równie jak ojciec Popielem, naslepco po nim obrali, ani mu tv niesem nie ubliiajqc, ani me
unosz:ąc się zazdrością.

o błogosławiona
niź błogosławiona

i

więcej

zgodo braterska! która sluchan bardziej głosu sumienia, niż podsseptów dumy źqdnej panowania. Nie jest teź dziwem ża­ dnym źe dwudzłestu braci ulegało wiernie rsqdom le-

urno ej rege Arabum majus reperiamus exemplum. Hic siquidem Erotimus septingentos hahuit filios, quos ex vilissimis r) susceperat pellicibus, quorum fiducia exsanguihus finitimorum magnum Ilumen comparavit, imo invietissimos regum insigni felicitate perdomuit. Quorum utinam successibus nostri consenuissent Pornpilide."

dllego , ~lIachodzimy bo/ciem tego fl'i,!ks~y nierównie pr:.'./kład 11' Erotymie krćlu 111"Ubskim. Ten oto Erotym miał siedmdsiesieciu synów z najpospolits~y('h nałoznic .~pl()­

za których wief'JIq pomocą pozyskał wielkie imi~~ u lękających się go sąsiadóll', najllJaleczn;ejs~ych nauie: kr(;/ów s:.c;ęł/ill'ie zn'ycię,,'yws ~y. Bogdajby śród takiej pomyśl­ ności posiarzełi SIę byli i nasi Popielowice !

d~oTlych,

II

.liIiu •• 'ok wyd IId.; rkp. II i In nutu. Wine. lI",i. .1 eju. r. mo cuftu "uhl. b) .Sl.vie. lak rkp. II i III; wyd ~d. Slal'onit. c) .monarchie. lok rkp II i III; wyd. (d. ",on<lrcht,. dl 'l1'uhernałorum lumil. lak wyd. gd.; rkp. II i III gub_ta IUnt. o) .Erolimo. lak rkp. II i III, oni IUltyn; wyd. "d. i wiru. Groci,,;o, mylnie. rJ .vilillimi.. tak WOjd. I:d.; rkp. II I III m!lltll. 1:) .Pompilide. rkp. II dod~o tu;
et cetera.

Succedens autem huic Lestkoni Pompilius ejus (ilitt.!.
Z siostry Juliusa Cez~ra, jak nas upewnia n~!lZ kronikarz, mial I,yr. zrodzony Pornpilius. W pisarzuch rzymskich 7.~ola nic o tern nie llhdlać; ale na 8t:lroiytnym pomniku którego napis przytacza Fabretti (,lylamy, że syn Kotysa czyli Lestka III zwany byl Kajem Juliusem, a pomnik ów stawiala mu Julia. Calkowity ten napis opiewa tak:

JULIA. TYNDARIS. C. JULI. REGIS. RHOEMETALCES. I. FECIT. SIBI. ET. SU/S. ET. LlRERTIS. L1RERTABUS. POSTERlSQUE. EORUM. I;\'. FR. P XII. IN. AGRO. P. XII.

J

') Ral'ha"lis f"lbretti, G.sp.cis F. ('rhio.lis inscript. "uli'l' explicatio. Rom:w 1~1l:!.

dr. 43!l.

375
Wydawcy tego napisu mniemali ie August 'tV znak przyjaźni dl:ł Hernetalka, nadal go obywatelstwem rzymskiem dając mu or:!z irnie K:!ja Juliusa, WszaHe trafniej podobno nad to domniemanie objaśniony jest wypadek ten, o którym zresztą wszystkie źródla milczą, powieścią naszego kronikarza. W ścislym tei związku z powyższym napisem jest inny pomnik, nie mniej ciekawy. Znawcom numizmatyki starożytnej znane są dobrze monety trackie na których po jednej stronie WIdać popiersie August:! i żony jego, po drugiej stronie zaś popiersia Remetalka i żony, a niekiedy także i popiersie dziecka lub, jak się Seguin i Patm domyślali, popiersie bogini Wenus od której wywodzil pochodzenie swoje ród Juliów. Oto jest odeisk jednej z takowych monet, znajdującej się w cesarskim gabinecie numizmatycznym wiedeńskim.

Hemetalk naleial zrazu do stronnictwa Antoniego, równie jak synów Kotysa III, poźniej atoli przeszedl na stronę Oktawiana i ważne mu robil uslugi. Zd'aje się że to wnet po jego preejściu, slaral się Oktawiana jak najmocnie] przywiązać go do siebie, i z tejto przyl'zyny bilo owe monety na których, jak widzi m , zeszedl się pra-" wdziwy wnuk siostry Cezara, Oktawian. z mniemanym wnukiem innej Cezara siostry, zwanej u nas Popielem I. Plutarch opowiada w swych anekdotach że Remetalk dumny byl z tych przyslug jakie zrobil Oktawianowi swem przejściem na je{(1) stronę, i na biesadach zwykł byl mawiać o tern z przechwałkami i wzgardą. Na co August do jednego z xiążąt zbliżywszy się rzeki: lubię zdradę. ale zdrajcy nie chwalę. l Ztemwszystkiem August dawal liczne dowody swej przychylności temu królowi i wspieral go calą swoją pot~gą. Kiedy Wologes , kapłan, zfanatyzowawszy Besów podniósł rokosz przeciw niemu i wyp~dzil go z Tracyi, poslal August wodza swego Piaona który kilka bitw z odmiennem szczęściem ztoczywszy, . pokonał wreszcie rokoszanów i Remetalka na tron przywrócil, Dio Ca". LIV.•U.
większa część

') Plut. Oper. VI. • 'r. 778. wyd. Lips. 'r. 1777.

376
Slaoie duntaxat monarchie.
To zupełnie jakoś wychodzi na słowa Teofilakta i Focyusa: Ge/arum nomine Slavi antiquitUl vocabanlur, a oraz na to co czytamy u Mojżesza z Choreny, w miejscu, niekoniecznie podrobionem, jego Geo~ra­ fli, gdzie powiedziano tak: I Trakia leży na wschód od Dalmacyi niedaleko krainy Sarmatów. Trakia ta ma pięć prowincyj malych a jedną wielką w której mieszka siedm pokoleń słowiańskich.. Ob. Szafarzyka Abk. der Slaven str. ł 40.

eciam finilimorum gubernatorum sumit imperia.
Remetalk panowal w Tracyi i w Chersonezie. Dio LIV. :;4. Ateń­ czykowie, jak mówi F. Gary w swojej historyi Tracyi z numizmatów objaśnionej , dla przypodobania się Augustowi. mianowali ulubieńca jego, Remetalka, pierwszym swoim archontem.! Dowiadujemy się o tem z starożytnego napisu który przytacza Jakób Spon w podróbch swoich po Wloszech i Grecyi. Napis ten wyryty na pomniku znalezionym w Atenach opiewa tak:
OJ EcPHBETIANTEI EN P9.E...'ł. BAIJAE9.I POIMHTA.AKA... APXONTOI ENJAT1'9.J... nAJ LlOTPJBOTNmN JPENAJOT (KAJ) MH9.N(OI), 3 TnOnAlL10TPJBOTN

Efebowie 4 gdy królRemetalk był (pierwuym):i Archontem rok... nauczycielami Irenajo. (i) Meon. podnauczycielem
~

WI
LlHMOIeENOTI WT MT P9.N02,· li..TLlAeHNAJE9.I ATAOI BAI.l.'OT nAAAH NET2,'
') §. 87.
') Dr. Tangl mniema ie w miejscu P9.E powinno być mJ. 0) Rrakujące gloski uzupelniam wedlug trafnych domysłów znakomilt'go filologa Dra. K. Tangla, który z wlaściwą sobie uprzejmością pomagal mi lak w zrozumieniu tego napisu, jako tei w korekcie greczyzny znljduj,cej się w tem dziele. 4) Efebami zWlni byli w Grecyi mlodzieńcy między skończonym rokiem 16-18. W przeciągu tych dwocb lit UCZęSZCZIĆ musieli do gymnlzyum; i likoweto ukoń­ czenie ćwiczeń gymnuYllnych pod wymienionymi tu nauezycielemi, poświldczl, jlk się zdaje, pomnik niniejszy. ") Że Remelllk byl pierwszym archontem to widlć ztąd, bo tylko tacy archontowie mieli ten przywilej ie ieb imieniem zwykle rok ozolcuno. Dr. Tanił robi jednak uWllę że i gymnazyarcbów zWlno niekiedy Irchontami: zdlje mu lię więc .. Remetalk byl tylko takim gymnllylrch,.

• Demo.teneI Myronowy najo.: Aulos
BalSOwy

Kydate-

z Paleny

377
AEONTIIKOI LlIONTIIOT IOTNIETI BAIIOI r A(prHT) TIOI AHNAIOI EZ OIOT

LeonIiskos Dionizyowy z Sunium

Bas/los z Gargetti Lenajos z Ojon Ael/NAI(O)~' Atenajos i f/JIAHlłIQN TE lłITp(p)INOTNTJOI Filemon z MyrrinuUy XABPEAI TIMOKRATO('1).l,' I1EI Cllabrias Timokratowy z Pireju PAIETI API~'TOTEAEI TIMOKRAro(T).l,' Arystoteles Timokratowy ETlłllfAOI LlHMHTPIOT Eumelo« Dymitrowy NATAT/ll/I IIIL10roT Naukides lzydotowy Af/JPOLllIJOI f/JIAHlłlON(OI) I Afrodizyos Filemonowy.

Do tegoto zdarzenia ściągają się słowa naszeso kronikarza wyrzeczone o królu tym: eciam finitimorum. gl/bernatorum sumit imperia, to jest: byl pierwszym archontem w sąsiedniej Grecyi. Zastanawia tu niepomalu ta okoliczność że prócz powyższego napisu który dopiero w wieku XVII zostal przypadkiem odkryty, nie spomina o archonctwie Hemetałka w Atenach żaden ze znanych dziś starożytnych pisarzów: mamy tedy uderzający w tern dowód jak ważne i rzadkie byly te wiadomości które wypisywal nasz kronikarz: jestlo cząstka zatraconej historyi starożytnej która najpodobniej znajdowala się w Diona z Prusei lub też w Kritona dziele o Getach, i ztarntąd byla pierwotnie zaczerpniona.

plus pietatis ualet religio quam ambitus principandi.
Naśladowanie słów Troga który mówi: Plus apud JUI'a gl/am omnes opes valent. lust. III. 2. b01łO.

pietati.

de Erolimo rege Arabum malm reperiamus e:cemplum.
ciąsu
niż

Przyklad przytoczony tu o królu arabskim znajduje się i w wyJustynowym ; ale autor nasz zna go odmiennie i obszerniej nieco Justyn: wziąl go więc z Troga samego. Kladę tu obok ich texta:
Quorum rex Erotimua fiducia septingentorum filiorum quos ex pellicibus IU5ceperat, divisis exercitibus nune Aegyptum nunc Syriam infesłablt, mliDum~ue 00men Arabum viribus finitimorum exsanguibus feceral Jusl XXXIX. .&.

Hic siquidem Erotimus septingentos habuit fllios quos ex v i l i 51 i m is susceperat pellicibuś quorum fiducia exsanguibU8 lioitimorum magnum nomen comparavit : imo invictissimos r e g u m tlls i g n i relicitate perdomuiL

') Voyage d'Italie, de Dalmalie, de Grece el du Levant fait en 167!1 et 1676 par Jacob SpOIl Docleur l\It!decin de Lyon et George VvheIer gentiIhomme Angloia. A Lyon 1678. Tom JII, Itr. 1.96.

48

378
ROZDZIAł.

XX.
liaaJprł.

Popicia II Kot)'ul

waJiń

zp .tr)'JaIDI I

Po śmierci Popicia l panowal jego syn Popiel Kotyl1;o. znany pod tem ostatniem imieniem i rzymskim pisarzom. Mial on za żonę córkę Pito dory królo"'·Pj Pontu która go na wszystko de namawiala. Jej radalIIi powodując się stuIl się zsła­ dzić podstępnie swoich stl1'jów; atoli jeden z nich, dzielny Rlskupor, zwabiwszy go do siebie wtrącil do więzienia i zabil. rozpuszczając klamliwe wieści o jego śmierci Zaskarzony ot! wdowy Kotyskow»j przed Tyberyusa zaslan)' został na w~·gnanie do Alexlndryi i lam zabity, a krajami tak stryja jak i synowca zawiadował rzymski pretor, Opisal nam to edarzenie jui Tacyt; ale wcale z innej strony widzimy je podniesione w powieści Miorsza. Historyk rzymski potępia stryja, a slawi cnoty i charaktf"r Kotyski ulegającego we wszystkiem rzymskim cesarzom; przeciwnie tu oto stryjowi.. w ogólności slawieni są jako ojcowie ojczyzny, a Kotysko przedstawiony jako nikczemnik i zbrodzicJi najhanil'bnil'j'ly. Śmierć jego nareszcie. która częściowe usunięcie przez Rzymian rodowitych xi~i~t trackich znad Dunaju spowodowała. ubrana tu jest w przygodę z myszami, a josuo zmyślenie czysto ilirskie: wedlug greckich bowiem i rzymskil'h pisarzów caly naród Autaryotów ucieka l' musis! przed myszami z swych siedlisk, i przygoda ta w owych stronach kilkakrotnie powtarzać się miała.

Eloquar an sileam? pudor est aperirc pudorem... aj

Mamli mówić lub milczec? jest lia'iby wykrycie...

ltatihą

IIle siquidem regum eximius, minor Pompilius, cujusdam venefice mulieris debriatus illecebris, odio graciam, amiciciam insidiis, cruore pietatern, fidem perfidia, tyrannide suorum patruorum obsequia recompensat. Cui illa mulier procacissima sepe hujuscemodi verhorurn ftosculos ...suggerebat:

Oto ÓW najwyiszy władca, Popiel młodszy, otumaniony przymileniami jednej trueisnicy, zmienił lOd~ięczność UJ nienawiść, przyjaźń w podsłępy, bogobojność 10 okrucień­

tueunare , a przychylność swych stryjów tyraństwem wynagrodził. Owa niewiasta bezwstydna nie przestawała podżegać go barumani
UJ

stwo,

ufność

sł6wkami.

"Non est, inquit, tranquil"Nie ma co ufać, rzekła, litati plurimum hl eonfiden- ciszy pozornej, bo i najpodum, quia intensior solis se- godniejsze niebo nagle się pio-

379
renitas in imbros repentinos sepius deferveseit. Nec te multum aggratulari eonvenit quasi jam portum teneas se· curitatis, qui needum fluctuum aceessiones attigeris, Non vides prominentes undique seopulos tuis commineri perieulis? Beatum quidem te regem facit sublimitas; securum pollicetur tui sanguinis murus inexpugnabilis ; dura loquor, sed vera tamen: nec beatum te dieo, nec seeurum. ej Nulla enim est beatitudo que suis languet viribus, nuIła seeuritas que suarum partium laborat sectione. Porro quot patruos habes tot hujus regni inimieos ,dl tot quietis insidias. Dieunt enim decoratissima tibi verha; sed volunt eontraria: nam sub rosa spine pungunt, sub graminis vernancia eoluber delitescit. Patronos se dieunt non patruos; non patronos tantum, sed et patres. Sentisne hec que animo iIIabuntur tuo?

runami odzywa. Nie myśl by•. najmniej że juz bezpieczną nogą w porcie stan#eś, boś 0[0 jeszcse i na pe1ne morze nie wypłynął. Czy nie widzisz slerczących dokoła skał które ci zgubq zagrażają? Wpra wdzie królem szczęśliwym jesteś w przeświadczeniu swojej zacności, a bezpiecznym tv poczuciu w sobie krwi bohaty1'ÓW; mamli jednak powiedzieć prawdę acz gorzką? powiem, Je aui szczęśliwym ani bezpiecznym nie jesteś. Nie jesito bowiem szczęśliwość nie używać sił własnych, i nie masz lam bezpieczeństwa, , gdzie królestwo tv kawałki rosdrobnione. Wiedz że ile stryjów tyle masz wrogów ojczyzny i tyle sideł napiętych na Sł~. PrzeTRawiają oni do ciebie najpiękniejszemi słów~ karni, a w duszy myślą macMj: bo zwykle ukrywą;ą się kolce pod liśćmi róży, a UJ sielonej trawie tai się gad z;adliwy. Zowiq się oni twymi opiekunami, nie slryjami, ba

.

380

Putas ilIos nuda nuncupacione deleetari? o) Nec ut illis imperes te regem creavere" sed ut interim quasi pendente imperio quivis ilIorum opportunitatern imperandi nanciscatur. Sepe namque pro tempore quales quales inseruntur stipites ut surculus inseratur utilior. Nec vero regis te dignantur nomine j sed aut ludum te dicunt fortune, aut sui cujusdam figmenti creaturam. Adde quam crebro avitas tibi exprobrant virtutes , ut hostibus expositum ocius extinguant, non ut virtutibus exerceant. fI Postremo et puer es, nec te quidquam nisi ludere oportet. 1II i tamen quihusdam nugis velut seriorum te occupant consiliis: non ut prudenciorem reddant consulendo j sed ut occasiones contra te aucupentur cavillando, aut saltern tue vota juventotis retardent. Senes prorsus ridiculi, qui cum ipsi juveneseant , adolescentes tamen

juź

nieJylko opiekunami ak ojcami. Czujeszźe wielkość ciosu ja!.i spoda na ciebie? Myśluz moie ie przutanq na cscsem imieniu lf Nie dlatego zrobili cif! królem abyA panował nad nimi, lecz ieby pod polerywką twojq i w czasie twego niby panowania kaźdy z nich mógł upatrzyć por~ sposobnq do opanowania tronu. Dobrze jat bowiem od czasu do czasu jaki taki pniak wbijać Ul endz;ym zagonie, a poźniej zastąpi Ii~ go uźyteczniejs.~ latoroilq. Nawet nie nazywajfł ci~ królem, lec 3 tylko albo igraszką losu, albo dz;idet1ł rąk swoich i pokrywkq IWOich zamiar6w. Dodaj do tego jak cz~to wyrzucają ci brak ojcowskiego męztwa: robU} fo nie UJ celu aby rozbudzili twoją waleczność, lecz aby ci~ zaprzątnionego nieprzyjaeiołmi latwiei pokonali. Nakoniec jesteś jeszcze fi} tym młodym wieku, w kt6rym ci nic bardziej nie przystoi nad zabaw~ ; a oni zabierają ci

381

querunt decrepitos. II Elige igitur utrum servus esse malis, an liber? tuus esse velis, an alienus? semel beatus, an semper miser? Seindi certc convenit venam sanguinis prudenciori sanitatis consilio : non enim libera est vitis propagacio, nisi eciam veri interdum rescindantur palmites; nisi false omnino amputentur propagines."

His et similibus ille persuasus, eadem jubente magistra se in lectum languore ficto conjicit, amicos patruosque quasi consolandi gra-

czas jakiemiś bredniami, pod pozorem narad powainych: nie aby cię zrobić mędr­ szym, lecz aby ci dokuczać przymówkami lub przynajmniej przazkadzać ci w uiyciu uciech młodości. Zaisle śmieszni lo starce co sami z duszy pragną odmłodnieć , a zgrzybiałymi chcieliby toidzid młodzieńców. Wybieraj wipc co wolisz: być niewolnikiem, lub wolnym'? odsiebie, lub lei od drugich zaldeć'? sz;czpJliwym zostać od ra"u, lub nieszczpJliwym na zawsze '? Oczywisla, że t1·zeha przeciąć węzeł pokrewieństwa, skoro lo doradza myśl zbawienna ocalenia siebie: nie wybuja bowiem słodkim owocem winna lalorośl, jeśli się udatniejsze gałązki nie nadstrzygną, a mniej udatne całkowicie nożem nie zetną." Tem; i tym podobnemi namoioami przekonany, z rozkazu tejże mistrzyni słabość zmyśliwny, kładzie się do łóika, i każe wezwać do siebie przy-

38~

cia seu consulendi neeessitate juhet aeeiri: quibus et eausam et diem sui ohitus quasi divinitus revelatam secreeius insinuat, singulis quasi singularę seeretum instillans: "De regni sueeessore vos constituere convenit. Me mea fata vocant: cui satis fuerit remedii, ut sieut vestro regnum munere, sic vestro videar immortalis beneficio. hl Mori namque omnino mihi non viderer, si vestra erga me viderim studia, si meas vobiseum eoncelehraverim exequias j nam quid ab co speraverim, qui quod mortuo debetur, viventi negaverit." i)

Audires tune hie veras hine fictas lamentacionum voees j hinc suspiria, inne singulfus j hine planctus lugubres, inde horribiles ulu-

jaciol i stryjów gwoli pociechy lub narady, a gdy si~ zeszli, opowiada kaidemu z osobna UJ tajemnicy przyczynę i dzień swej śmierci, jakoby objawiony mu od boga. Czas jest, powiada, abyście się zaj~i obmyśleniem następstwa po mnie: mnie wzywa moje przeznaczenie, i dość mi będzie tej pociechy, że jak z waszego daru królestwo mi się dostało, tak tez podobnie z waszego daru zyskam nieśmiertelność, żyjąc unecsnie 10 was:ej pamięci. Śmierć bowiem nie wyda mi sr~ śmier­ cią, skoro powe~mę przekonanie o waszej ku mnie przychylności, obehodsoc stypę moją w ususem towarzystwie. Bo czegoż mógłbym się spodziewać po takim który odmawia źyjącemu to, co si~ nalezy zmarłemu? Słyszałbyś tam płacz i jęki, z jednej strany rsetdn«; z drugiej udane; tu westchnienia, tam łkania; tu żałośne uuoodsenia, tam wycia okro-

383
latus; hiuc tunsio pectorum, inde palmarum sonat explosio; k) lacerant crinem virgines, matrone vultum, habitum annose. Auget lamenta omnium, simulatus regine ejulatus, que nunc virum , nunc singulos procerum luctuose amplexa, nescio qua dulci amaritudine, an amara dixerim dulcedine demulcet: ut jam non simulatis, sed lacrimosissimis eoncuciantur singultilms adeo, ut ad lamentabiles illius modulaciones, fama sit, imagines ereas fuisse lamentatas, et ad lacrimas ejus, statuas lacrimis manasse. I) Post funebres itaque superstieiones , quas eciam hodie in funeribus exercet gentilitas, lautissimis epularum excipiuntur deliciis j cumque per sumptuosissimos potus essent aliquantulum a merore sołuti , rex ut se visitent, postulat, et vicaria poculorum adhortacione coram ipso blande coosolentur. pne; tu
tłuczenie

piersi, lam

rfłk .załamywanie; rwą włosy

dziewice, niewiasty lwarz psujfł, drq szaty matrony. wszystkich udane zawodzenie kr6[owej, która ras męża, znowu kolejno ka:idego z gości ści­ skając i pr~ymileniami goryc~ wewnęlrzRfł cukrujqe, rozczula wuystkich, i wszyscy juz nie udanemi lecz serdecsnemi ozwali się łkaniami tak, iz jak mćunq, nawet kruszcowe postacie j~/męły, i zapłynęły łzami tumrxe posqgów.
Powiększa :iałość

Po załobnych tedy obrzę­ dach jakie i dziś jeszcze pogaństwo na pogrzebach wyprawia, nastfłpily gody jak najspanialsze ; a skoro przy wytwornych Napojach ialo.M się nieco układia, zażądał król, aby doń przyszli i wraz z nim uzyli jeszcze uciechy kolejno puhar wychylaJlłc. Rzekł, :ie mile ich lowarzy-

38ł

Ait enim: ex juceudaipsorum consessione soi langnoris nasci remedium, sucque vite extrema gaudio pocius finiri quam luctu occupari. QuiJ , inquit, o regina mestis mades fletibus? quid merore consumeris? Viduitatern times: his certe viris januam viduitatis non es ingressura ; mI imo in tot mei sauguinis superstitibus , me semper pula superstitem. Nunc "ero patruorum precipuos, amicissimorum intimos exoratos esse velim, quorum velut siderum radiis novissimis recreor obtutibus ut apud ipsos in te nostri vivat recordacio, utpote qoam nostre salutis reliquum, nostre anime noverint esse dimidium.

siwo sprawia mu ulg~ w cierpieniach, woli zalem 08tatRie chwile iycia swojego pr.::;epę­ rbić rac~ej wspólnej uciu;e niż w płaczu. Po co, rzekł, o krćlou» masz się zalewać łz-ami rselOnemi'? poco masz marnieć w żałościach '? L!kasz si!! stanu wdowiego'! Nie owdowiejesz ty nigdy, jak długo znajdować się będziesz w towarzystwie tych oto mpów,; owszem patr;f!c na lak liczne pO:łoslalki L.,.wi mojej, bf!di pewna ze w "ich ja :tyję dla ciebie. Oto zaklinam najzacniejszych stryjów moich i przyjacioł na;szczerszych, 1IIórych miła obecność krzepi mię jakby oźywczy blask słońca, aby na widok twój ciągle im pamięć o mnił była obecna; aby tO twem zdrowiu część zdrowia mego i połowę mej duszy widzieLi. Jurant iII i prius se velle Przysięgajq wuyscy źe dovivos sepeliri, quam ejus in zwokf raczej iywcem się :ł(J­ se mori beneficia. "Elevetur grzebać niź dopuścić aby [JDergo, inquit rex, letale pocu- mięć jego dobrodziejstw w nich

lum! elever et ego ut omnes consalutare ni iubeam, ut invicem eonfederemur oseulo valedietionis, ut ex hoc divino nectare me presorbillante singuli delibent."

"HMizjcie tlJi~c pozegnawczy puhar! zawołał /o'ól; zbior~ i ja sil reszt~ ku uczczeniu was wszystkich; raz jeszcze złączcie si~ ze mną pozegnawczym całusem, i za moim przykładem wychylcie kolejno boski ten nektar." Erat autem aureum pocuBył zaś puhar złocisty, lum, regine ingenio artiflcio- wynalazkiem samej królowej sissime elaboratum , in quo arcymisternie udziałany, wkMquantumcumque modicus li- ry wlany napój nadzwyczaj quor infusns ad summum burzył si~ i pienił, a ledwie' inundahat, et cum vix esset nalał cnoariq cz~ć jego, ;uz erater semidimidius, liquore ci mocno roz~temi pianami sursum vehrt vaporaliŁer sus- nad kraw~dzie wybiegał; za peBSO, plenus videbatur; idem najllabszem dmuchni~ciem 0oris seu narium spiritu af- padały one natychmialt (jak 8atus leniore, descendebat , to si~ pospolicie dzieje w kisicut in bullientibus Qł1is ignea piqtkach) , a napój sam zajvirtute contingit, donee certo mo wał slosoumq część puharu. fundo, certa quantitate eon- W tenio puhar BPanialy nasedisset," Huie tam insigni lewano zabójczy fłlIpój, pt'zypoeule potus Ietifer, ejusdem . rzqdzon dooJcipem tejźe saarte pincerne conditus , in- mej podczas~, a k,...demu fsnditur, quem qui post re- co go z kolei tJJfJChylal, kagem bibiturus erat, ori ~us zano aby pierwej przyłoŹfJI applicare jubetur, ne quid go do ust królewskich niby aiaistri suspicari possit, quasi dla skosztowania, czem UBUrege pregustante: epotaft wano wszelkie .podejr~enie :
tłU

zagasła.

386

namque credebalor, non solo anhelitu decrescere, quidquid arie exondaverat; quidquid vero pocionis vere ac pestifere erat infusum, rege exoseulato, epotare jussus est, qui regi poculum applicaveral Sic elusos, sic iutoxicatos secedere rogat: ex amicali eorum collocucione , insperatam sibi asserens sompni subrepcionem. Ebrii creduntur viri, quos veneni virus aut titubare cogit aut humi prosternit ; quorum vitam circa noctis ejusdem conticinium dolor invasit et extorsit; quorum funeribus eciam sepulturam ipse 1)'rannorum attrocissimus denegavit, próbans eos celesti uleione extinctos , qui amicum, qui nepotem, qui regem hesternis exequiis sepelire vivum intenderint, eamque sub pretextu religioeis impielatem, statuarum planetu seu netu, repenlino maleflcorum interitu, desperata sa-

;dawało

ne

bmcimł

;e

01ł

gdy Iymcuueffl opadała Iglko pUma sdmuehnida; nap6j ;aJ lam ,l'inim był kaMy, po ucałowaniu .;~ ; ATólem, 'MJpić a~ do dna.

nadpijał,

Tym sposOOma sunedsio11gclI i :;Irulyclł prosił aby ~

oddalili, Iwierchf!c ~e pr:;yjacimlca icll biesiada 8]JTou'a(/;ila mu sen po:kJoony. era-

c;onym

gościom

~dawalo n~

:;e n~ popiJi, gdy tym c ~lUem jad Iruci:łny jwn'JcIł chwiał nę na nogaclł zmusił, dn,gicll obalił, a toszyscy tq ja:.cu nocy około pierwosfJÓfI f O boldcUlcń ducha wyzionę/i. Najni~odziw8~!I okrutnik oł­ móuil im nawel pogrzebu, móIl'iqc ie 010 doll.."t/a ich spratn"edJiwa kara niebios za to " iż na tl'c~rajs~tj słypie ~amyślaJi swego pr~aciela, swego synowca i króla iywcem zagr~ebać, a ten ich z.amysł niegodziwy, jakkolwiek płaszczykiem' pohoJności OI/onion, Z08I11l cudo-

387 lutis gracia , multisque aliis documentis deteotam.

At vero his patrie sideribus occidentihus , omnis gloria et decus Polonorum occidit: pl ille namque omnium spurcissimus, scortorum gremio impudentissime infusus, luxu et ignavia totus dissolvitur, nihil omnino beacius existimans, quam voluptatibus aff1uere. Eratque illi hec sentencia celeberrima: Ungamur unguentis optimis j repieamur vino; carpamus flores ne marcescant. Hic primus in fuga, postremus in prelio semper fuit; in periculis timidissimus, sicubi metus affuisset, inflatus ; q) in virtutum acies hostis audacissimus, quas nunquam oppugnare destitit; in omnibus flagiciorum armis exercitatissimus, nullos prorsus non expertus eonatus, quos virtuti nosset eon-

wnie wykryty i przeszkodzony: j~kiem posągów, naglą niegodziwców zagładą, niespodzianem wyzdrowieniem królewskiem, i widą innemi oznakami. Owoż ze zgaśnięciem tych gwiazd na niebie ojczystem, zgasła tez sława i wszystek zaszczyt Lęchitów : ten bowiem nędzny rozpustnik otoczywszy się gronem najbezwstydniejszych nierządnic, oddal się cały zniewieściałości i zbytkom, nie ceniąc nic bardziej nad nurzanie się w roskoszach. Bylato ulubiona jego piosnka: Namazujmy się rlajwonniejszemi olejkami; krzepmy się winem; zrywajmy kwiaty pokąd nie zwiędną. Był on zauisxe pierwszy tv ucieczce, Ul boju oslatni; tchórz największy w nłebes­ piecżeństwach, nadęty pysza· łek gdy niebezpieczeństwo minęło; najzwawszy przeciwnik cnoty której nigdy gnębi6 nie przestawal; najprzemyślniej­ szy w wynajdowaniu sromoty wszelkiego rodzaju, nie sanie-

..

388
.trarios. Choros celehrius vir- dbujący nic.zego czemby mlJgł gineos ,r) quam cetus eolnit cnocie dokaczyć. Wyźg~ ~ niego cześć miało grono dziewviriles. cząt niż orszak wojownikórr. Owoż dla tych któreśmy lgitur propter hec que enarravimus vicia o) peste wymienili niegodziwości zgielanguit inaudita: ex cada- nl}l niesłychanym rodzajem verum namque corruptela, śmierci: bo z pBUjl}cych sit que abjici jusserat inhumata, trupów które niepogrzebiollt muresinsolite quantitatis ebul- wyrzucić ka~ał, powsłało ogroliere, qui eum trans stagna, mne mnóstwo myuów kiM' trans paludes, trans f1umina, go przez stawy, przez jezioro, trans igneos eciam rogos przez rzeki, a nawet przl~. tam diu sunt l) inseetati, donee zapalone stosy ognia tak długo cum uxore ae duobus filiis ścigały, aż go wraz z :~'onf! turrieminentissima'" inclusum, i dwoma synami w najwyimorsibus amarissimis eon- szej wieży zamkni~o, z najsumpsere. v) wi~kszl} zjadliwośm'fJ zagryll'J.
a) .pudorem. Wineeoty dodojo lu: Por111lal in (aeie mendli eolore Irgi. Na", ",.al. digllum pultu mrmoriM ipobile /lenrrir tkhone"CUNfltKm. erIonne pudoril prOlligillm 1 Iue merilorlA'" regralialor brnef\cll'. b) '1'Iurimum. lak wyd. id.; rkp. n , III pluri"m. e) .Be.lum quidem.•. nec oeeurum. ołow. lo ma Iylko .... Winceoly. d) ainimleo•• lak wyd. id.; rkp. U i Ul minula. o) .deleclAri. Wine. doda,je lu I'alrurlila, eerte nepolibtu. pupilli, palronallU. fUinlioni pa/emłl4u "o,cil ' ...perarr. Hoc iUarum imperium non vocabuli rupertlcie ,i//flitlcant; ,ed rerum pn.. legiil o"endunt. r) .Sepe aamque... exeroe.olc ma sam Iylko Wioe. C) ••ul saI_._ decrepilo •• m.· •• m tylko Wine. b) .eui .aLi.... beneflcioe m. Iylko Wioe. i) .nllll quid... negaverit. lak rkp. II i Ul; W)'d. Cd. oie ma. kI .e.plo.io. WiDe. dod.je lu: hinr lorren/er rio'i monont lacrimarum; intk t'ix remilinc/Cle madrnl palpebrae. I) ..latu.o I.crimi. m.o..... lak rkp. II i ID; wyd. Cd. Dl. zamiaal oL L mIR: 1tT'ici"i, IClcrimi' Il,adui"e. mI .bi. eeete.; iOll"'OJlur•• m. Iylko •• m Wine. n) .coo•• Iul.re. lak wyt!oCd.; rIop. 11 i III comaluere; Wio •. • olllalvere. o) .dooec:••. coe• sediaaet. lak wyd. Cd.; rkp. II i III nio ma, Wine. opr6ez Iycb oł6w dodaje: rdeol I'irlu/i, calcipario dicilur i.teBIł. pl .omni.... oecidit« Wio e. ma: omlle lite ... lIecidil elomn;' PololI.orum gloria in (avillarn col/ap,a ex/abuil. q) ..ieubi metus alfuille\, ion.lua. ma lylke Wine, rl .virrineoll I.k rkp, II i ID; wyd. gd. i Wiac. (emimo,. al .proptor b. q.•. vici.. Wine.: ob hllju'lIIodi merilarum inligni4. t) ..unte I.k rkp. U; wyd. Cd. i rkp. III dod.j,: ibi. u) .lurn emineoli •• im•• lak rkp. 1\ i III; wyd. id.: IUrM velurli"ima. vI ••onaumpo.re. Wine. nblUlltp,erc; rkp. 11 i lU dodl,i. po lelll tlowio: el cd era.

ej'"

389
Minor Pompilius, cujusdam venefice mulieri« debriatus illecebri«... tyrranide suorum patruorum obseouia recompensat.
Popiel 11 tyle glo~ny u nas z rozpusty i dziwnej przygody swojej z myszami, mial nie mniej glogne imię u Rzymian i slawę człowieka uczciwego. Zajmowaly się nim najpierwsze pióra starożytnych historyków i poetów. Przygodę jego ze stryjem podal do potomności Tacyt w swych dziejach: są w jego opisie dotknięte niektóre szczegóły te same które i nasz kronikarz opisuje; ale jakie w zupelnie odmiennem świetle przedstawialy się te wypadki obejrzane ze stanowiska Rzymianina? Oto są słowa Tacyta które tu daję według przekladu Naruszewicza, z większem tylko przybliżeniem niektórych miejsc do oryginału. ,Począł zatem myśleć Tyberyus aby i Reskupora króla Traków zajgć sztuką. Calym owym narodem wladal Remetalk, po którego zejściu August dal część Tracyi bratu jego Reskuporowi, a drugą synowi zmarlego Kotysowi. W dziale tym, co bylo ziemi uprawnej, zabudowanej miastami i Grekom sąsiedniej, dostalo się Kotysowi j a co dzikiego, plonnego i bliższego nieprzyjaciolom, trzymai Reskupor. Różny też b~'l obu xiążąt charakter: tamten lagodny i uprzejmy; ten okrutnik, lakomea i odludek. Zrazu żyli z sobą w obludnej przyjaźni; wkrótce począl Reskupor pne~raczać granice, przywlaszczać sobie Kotysowe dzicrzawy, i opierającemu tlię gwalt czynić; mniej natarczywie za Augusta, bojąc się zemsty od tej ręki która dala berlo obydwom; lecz skoro o zmianie panującego uslyszal, wnet kupy hultajskie sial, zamki burzyl, dajłc zaczepkę do wojny. »Tyberyus który niczego bardziej nie lęka' się, jak aby raz przywrócona spokojność nie byla więcej zaburzona, wyslal do obu królów setnika z upomnieniem aby zloż~'li broń. Usluchal natychmiast Kotys, i wojsko które gotował, rozpuścil; Heskupor zmyśla pokorę. żąda oznaczenia miejsca w któremby z synowcem zejść się i klótnię dobrowolnie mógl zalatwić. Nie długo myślano nad miejscem,' czasem i warunkami: bo jeden przez dobroduszność, drugi przez obludę chętnie zezwalal na wszystko. Reskupor na utwierdzenie, jak powiadal, przymierza, wyprawił ucztę. Ochota przeciągnęła się w pożną noc: trawił czas na jedzeniu i opilstwio Kotys, niczego się nie spodziewając, aż ujrzawszy zdradę, zaklinal na świętość królewskości. na bogów opiekunów jednej i. tejże samej rodziny, na nienaruszalność praw gościnnych; mimo to jednak zakuto go w kajdany. Zagarnąwszy całą Tracyę , pisal Heskupor do Tyberyusa, że napięte na siebie sidla zniweczyl, i złapał tego co je napinal; wraz napaście Bastarnów i Skitów zmydlając, umacniał się na tronie nowemi zaciąsami piechoty i jazdy.

390
mu 'asodnie : że jako wolen obłud)' moie zaufać swej niewinności; zresztą ani cesarz, ani senat nie mogą tej sprawy rozstrzygnąć bez uprzedniego rozpoznania jej; dla tego niech wyda Kotyu i sam się stawi dla wyjaśnienia zbrodni. List ten posiał do Tracyi Latinius Pandus, podpretor Myzyi, wraz z pocztem wojska któremu Kotys miał być wydany. Reskupor, waiąc się długo między bojaźnią a gniewem, i woląc być winnym dokonanej raczej niżli poczętej zbrodni, każe Kotysa zabić i rozgłasza kłamliwie jakoby sam sobie śmierć zadał. Ale cesarz nie popuścił się raz uknowanego zamiaru, i skoro umarł Pandus, na którego niechęć ialił się Reskupor, poslal Pomponiego Fłakka, starego wojownika, miłego Reskuporowi: a ternsamem zdatniejszego do podejścia i zdrady; z tej Łeż najbardziej przyczyny zarząd mu Myzyi oddając. ,Przybywszy do Tracyi Flakkus , opęŁaI króla wielkiemi obietnicami, że lubo trwożliwe popelnionem zabójstwem sumienie wstręt mu czyniło, dal się jednak namówić do wkroczenia w nasze granice. Tu otoceono go zaraz, rzekomo dla zaszczylu, licznym hufcem: trybunowie i setniki zrazu zachętą i radą, poźniej slrażą ściślejszą coraz go dalej prowadzą, aż nakoniec ujrzał naocznie że SO do Rzymu na rozprawę ciągniono. Oskarzon w senacie od wdowy Kotysowej, skazan %Oslał na utratę króleslwa. Tracya podzielona między Remetalka, syna jego któ~·, jaklo bylo wiadomo, przeciwny byl ojca zamiarom, i między synów Kotysowych; ;A że nie mieli lal zupełnych, posiany Trebelien Rufus dla sprawowania tymczasowo króleslwa: tak jako niegdyś przodkowie nasi naznaczyli opiekunera Marka Lepida dzieciom Ptolomejowym w Egipcie. Reskupor zasiany był do Alexandryi: tam czy że chcial uciec z niewoli, czy że nań tę potwarz zmyślono, dal gardlo.• • Gona. Tac. Atln.lI. 6';-67, Dzialo to się okolo roku i 9 po narodzeniu Chrystusa.
~Odpisano

cui dla mulier procacissima sepe hujuscemodi ve,.bOrtWl fl03culo« 81tggerebat.
Niewiasta ta, a żona Kotysowa , b)'la córką Polemona i Pitodory królowej Ponlu. Malkę jej zna dobrze Strabo i zachwala jej roztropność
') Tosamo zdarzenie opisuje takie Paterkul, ale tylko
\V

ogólnych wyrazach: Pra~­

posil" qUlł8i unil'usa prillcipu/IIJl Tiberii Ct,uari., [ormu , .'ingl/l" r~l·eMeamlU. (}lUJ iUe prudenna RhaJlCllpolim inieremtorem (rulri., ilU filii, Cnl!/id, ronsorlul[l" ~jllJldem imperii erocarit ; "illgu/ari in en nego/io IUII~ opera HaN'i f1tJmpOIłIl. cOMuUlrid riri, nati ad omnia quu« recie ((wiewla ,'ItIII , ";IIII"i('iqlle rirtute m..rentu semper quom raplandi gwria? Cum quaut« grlll'ila/e II/ senator et jlHle.r, 110/1 lit prillCt!p6 et Cae.ar caUJla.' pre68i1lJl mulil... ~ (}lUJlII celeriter.: ingratllm el IWva molielllem oppre.iI? VeU. Pol. 1/. 119.

59ł

i bieglo~6 w rządzeniu państwem. Nic więc dziwnego ze córka takiej matki kierowala miękkim i lagodnego charakteru Popielem Kotyską. Odnoszące się tu miejsce Strabona tak opiewa: .Mniejszą Armenię~ podczas gdy inni inne prowincye posiedli, objąl w końcu Archelaos z woli Rzymian j Tybarenów, Chaldeów ai do Kolchidy, tudzież Farnacyę i Trapezunt dzierzy Pitodora, niewiasta roztropna i biegla w sprawowaniu państwa. Jest ona córką Pitodora syna Tralianowego j byla żoną Polemona i spólnie z nim panowała przez czas niejaki; potem objęla po nim rządy nad barbarami którzy się zowią Aspurgianie a są okolo Syndyki. Z Polemona miała dwoch synów i córkę: ta wydana byla za Kotysa Sapeja, a po zdradzieckiem jego zabiciu, została wdową, dwoch synów z niego mając; z nich starszy objął rząd. Pitodory zaś syn jeden jako prywatny człowiek zawiadowal pań­ stwem wraz z matką; drugi zostal niedawno królem większej Armenii: sama zaś poszła za Archelaosa i żyla z nim aż do jego śmierci: teraz owdowiała, posiada spomnione krainy i inne piękniejsze od nich, o których poźniej powiemy.. Strab. XII. 555. Jak się zwala ta córka Pitodory ? nie wiadomo. Vaillant mniemał ie jej imię bylo takoż Pitodora , równie jak matki, ale to mniemanie jego opieralo się na zle wyczytanym napisie jednej z monet.

securum pollicetur tui sanguinis murus inexptSgnabilis.
jak się zdaje, z Seneki który mówi: nullru contra {Ol'· tunam inexpugnabilis murus est. Ep. LXXIV. 19. W tym autorze szczególniej oczytany jest nasz kronikarz. Wskażę przy tej sposobności na dwa inne wyrywki z niego, które z powodu pospiechu zapomniałem przytoczyć w miejscach wla~ciwych. Na str. 295 mówi Miorsz: Negociacio enim est nO/l amicicia que ad commoditates accedit; a są to słowa Seneki który powiada: lsta quam tu describis, negotiatio est, non amicitia quae ad commodum accedit, quae quid consecluura .it, spectat. Ep. IX. 9. Na stronie znowu 307 kładzie Miorsz te słowa w usta Alexandra: multum, łnquit , sibi adjicit »irtu« lacessita; a są one wyjęte żywcem z Seneki, E.'p. XIII. 5. Tu mamy dowód najwidoczniejszy że nasz kronikarz zdarzenia same ze źródel biorąc, najesęściej po swojemu je opowiadal, i wlasną erudycyą stroił.
Wyrażenie,

quot palruos habes, 101 huju« regni inimicos.
Kotys l1l zostawił synów kilkunaslu; wielu z nich podane są nawet imiona: bez wątpienia tedy mial Popiel II wielu stryjów. Tacyt mówi tylko o jednym Raskuporze i opisuje jego zajgcia z synowcem; ale ztąd

.

39~

nie

bynajmniej że z innymi stryjami swymi, nie mial Popiel poRzymski historyk mówi tylko o tej części kraju która ulegała zwierzchnictwu Rzymian i tu właśnie rządził Raskupor; a z Jornańdesa wiemy że za Tyberyusa bardzo znaczna część krainy Getów Rzymianom jeszcze nie ulegala: GajlIs Tiberiu. ja". lertill' r~gnat R0fII4nis, Golhi tamm .uo "~gllo incolume. perseverant. (C, ł I.) O tern tedy co w innych częściach krainy getyckiej dział'o się, gdzie prawdopodobnie mieli udzialy swoje inni stryjowie Popiela, historyk rzymski nliluy: blłdź że dzieje te w zakres dziela jego nie wchodzjly. bądź że wykrycie niegodziwości jakioh się Popiel wZKlędem reszty stryjów dopuścil wystawialo zarazem w zlem świetle samychie Rzymian którzy go wspierali.
dobnychże zajść.

wypływa

Postremo et

pUCI'

es.

W mlodym bardzo wieku wstąpil Kotys na tron, jak lo powiedział już pierwej nasz kronikarz: pal't'u/um /iIiran, IJatemi nominis, regem su1J[ecerunt. Owidy który już około 9 roku 1"0 Chr. pisał' do niego piękny swój list z Pontu, nazywa go takoż j Ul' en II m 'nitissi~! l taksamo n:lZywa go młodzieńcem w innem miejscu: Traicium. jllv~nern composuisse "~gfflł.

St"VlU esse malis, an liber? tuus esse velis, an alienusi
Wedlug uwagi Janowskiego przypominajlł się w lem miejscu wyrazy prawa rzymsItiego, mianowicie I)(q. I. 5. 8. omnes homin~s aut liberi '"nt aul servi.. tożsamo Inst;/. I. .j., nakoniec Dig. I. 6. de his qui sui l.el alieni juri, sunl.

imaqines ereas [uisse lamentatas, et ad lacrimas ejus sla/uas laerimis manasse.
słów

W tem wyrażeniu jest niejakie Wirgilego :

podobieństwo

do

następuj~cych

. . . et 6imulacrtI "lOdu pallentia

Vila sub obscurum nocti«... El moestun; illucrimat letllJllis ebur aeraque sudanl. Firg. Georg. J. 477-480,

post [unebras itaque superstitiones, quas eciam hodie in [uneribus eaercet gentilitas,
Miorsz okolo roku ł 035 piuąc lo mógl jeszcze gęsto natrafiać w Polsce na obrzędy pogańskie o których tu napomknął wszakie tyle posańszczyzny znachodzono jeszcze między ludem wiejskim u nas w wiekach daleko potniejBzych.
J

393
laululim;'
qJfdarum

excipitlrUur deliciu.
u Raskupora: RheacuporU aanciendo

Tacyt opisuje

podobnąż ucztę

td diclitabat foederi, convivium adjicit, tractaqlte in multam noctem laetitia,

per epulaa ac IJinolentiam incautum Cotyn catenis onerat. Pamiętaó jednak trzeba że wedlug slów samegoz Tacyta. Baskupor acribsit ad Tiberium : at ru ct as si b i i n. i di al; praeventum insidiatorem. Mogloby tedy zdawaó się że Baskupor zaproszon przez Kotysa na ucztę uniknął szczę­ śliwie podstępu, i oddal mu wet za wel. Bo zresztą co do sprawiedliwośei wymierzanej przez Rzymian, byla ona widocznie interesowna: Kotysowi oddali czę~ó kraju ludną i żyzną, bo im był uległy jako ich kreatura; Raskuporowi dali pustki i oddalili go od swych granic, bo się tęgogci charakteru jego lękali.

omne decus et gloria Polonorum occidu.
Upadek niepodleglości Traków ze śmiercią Raskupora pokazuje najlepiej ze słów samego ]acyta, który mówi : Thracia in Rhoeme. talcen fili um quem paterni. consiliis adversatum conslabat, inque libero• . Cotyis diIJiditur, iisque nondum adulti. Trebellienus Rllfus, praelura (u"ctus datur, qui reynum interim traetaret : exempl« quo majores Marcum Lepidum Plolrlmaei liberia tutorem in Aegyplum miseranI.
się

luxu et ignavia totuł dislolvitur, nihil beacius eaistimatu, quam l'olttptatibU8 a(fluere. '
Obraz rozpusty i niedołężności Kotysa skreślony przez naszych kronikarz) ' , jest może za surowy; zdaje się jakoby go jakowaś niechęć natchnęła. Mimo to jednak, ten co go kreślil nie zupelnie byl nieobeznany z istotnym charakterem tegoi xiąięcia. Wedlug Tacyta odznaczał się on l:lgodnością i słodyczą : ingenium mi mile et amoenum. Dokładniej jeszcze opisuje go Owidy który go osobiście znal. Z listu jego dowiadujemy się o wielu nader ciekawych szczególach : Kotys byl poetą uwielbianym w swoim narodzie; oddawal się naukom. Jako poeta znal niesawodnie arcydziela rzymskie swego czasu, a między innemi arcydziela Owidego którego los trącil na dwór jego; kiedy więc kronikarz nasz powiada o Kctysie : Eratque illi sentencia celeberrima: Ungamur unguenlis optimis, replearllur IJino, carpamua flores ne marce.cant, stawia nam żywo przed oczy zwolennika plodów Owidego w których między innemi powiedziano: Carpile florem, qui nili carptus erłt turpiter ipse cadet. Ars am. l/l 79. Nader ponętnemi barwami kreśli jego charakter Owidy: sławi on ~o zarówno z męztwa jak i z talentu, i choć polowę z tych pięknych rysów policzym na karb pochlebItwa , zawsze jednak zostanie

O
~o og le

39ł

jeszcze wiele do powiedzenia na jego uletę. Posłuehajmy słów samego Owidego: .Królewski szczepie Kotysie! którego ród szlachetny sięga początkiem swoim aż do Eumolpa, jeżeli wiellć wielogębna doszla już do twoich uszu, że ja rzucon jestem na kraniec ziem twoich: wysłuchaj B'osu proźby o najlagodniejszy młodzieńcze! i nieś pomoc wygnańcowi, jak~ nieść możesz, boś mocen. •Rzucil mię los, na który się nie skarzę, w twój kraj, i wtem jednem nie byl mi nieprayjaany ; przyjm rozbita laskawie na twój brzeg, aby ziemia twa nie była dlań sroższa niż woda. •Wierzaj mi, rzecz to królewska nieść pomoc biednym, i przystoi takiemu jak ty mężowi. Prsystoi twojej forlunie, która chociażby była największa, nie zrówna jednak wielkości twej duszy. Nigdy się nie używa wladzy piękniej jak wtedy, gdy się proźb mimo uszu nie puszcza: tego wymaga po tobie dostojność rodu twojego; na to dana jest od bogów szlachetność; to doradza ci Eumolp przodek rodu twojego, i dawniejszy . od Eumolpa Erychtonius. •Masz to wspólne z bogami że tak ty jak i oni zwykle pomoc bła­ gającym niesiecie: bo nacożby się zdalo oddawać należną cześć bogom, jeśliby oni wspierać ludzi nie chcieli? Jeśliby Jowisz gluchy był na modly proszl!,cego, nacoi dawać objaty d. jego świątyni? Jeśliby Pont euxyński kołatał mię bezustanną burzą, wartoz abym dawal dar Neptunowi? Jeśliby urodzaje mialy zawieść nadzieje rolnika, pocoż ma on ofiarować Cererze trzewa prośnej świni? Koziol nie padnie na oltarzu kosmatego Bachusa, jeśli pierwej moszcz winny aż pod stopy ofiarnika nie pociecze. • Błagam aby Cezar który tak dobrze umie radzić ojczyznie, zła­ godzil nieco surowość wędzideł rządu. Bogów i ludzi wielkiemi robi uczynność, gdy czynią to co jest w ich mocy. l ty więc Kotysie! potomku godny ojca swojego, wesprzyj rzuconego na twoja dziedainę. Przystoi człowiekowi roskosz z ocalenia człowieka, i w zaden inny spo;sób nie można sobie bardziej zniewolić serc. Ktoż nie przeklina lestrygońskiego Antifata '! lub kto nie chwali cnot gościnnego Alkinoj:t1 .Ciebie nie rouzil okrutny wladzca Kasandryi, ani nieużyty Kafarclyk który wynalazcę miedzianego byka upieki \1 jego wlasnym wynalazku; lecz jak w boju jesteś walecznym, niezwycięionym bohatyrem; tak też brzyuzisz się srogiemi uczynkami w czasach pokoju, Prócz lego oddawaleś sil" z zamilowaniem szlachetnym naukom które lagodzą obyct:lje i nie d'ozwalają być dzikim. Żaden z królów nie je8t uczeńB&y od

395
ciebie, i żaden z nich me poświęcał więcej czasu, niż ty, naukom pię­ knym: świadczą to pienia, na których gdybyś swego imienia nie polołył, zaprzecz)'lbym, że je mlodzieniec tracki układal. W tej tu ziemi nie jest jedynym wieszczem Orfej; kraj Bistoński pyszni się twoim talentem: jak lubisz, gdy tego potrzeba, wziąć w rękę oręż i broczyć we krwi wroga; jak lubisz rzucać zręcznie cięciwę z napiętego luka, lub bystrego rumaka giąć kark pociągiem wędzidla ; tak też lubisz się oddać naukom skoro się zbędziesz ciężaru który spoczywa na ojcowskich twoich barkach. Nie chcąc bezczynnie marnować sil swoich we wczasach, puszczasz SIę w świetny zawód za pijerską dziewicą, i to jest właśnie co mię zbliża do ciebie: jesteśmy bowiem obaj kaplanami jednego bóstwa. •Wieszcz do wieszcza wyciągam błagalne ramiona: niech twój kraj mnie wygnańcowi będzie przyjazny. Nie prsybylem do Pontu jako zbój, lub ten co ręką okrutną sztuczne przyprawia trucimy ; nie zatwierdzałem falszywych zapisów moją pieczęcią; anim przekręcal znaczenia ich słów gloską wtrąconą; zgola nie popelnilem nic takiego coby prawem bylo wzbronione j a przecież wyznaję, iż wina moja większa jest od tych. Nie pytaj jednak jaka ona? pisałem glupią sztukę kochania, II . ta sprawia że się niewinnym nazwać nie mogę. Com zaś więcej przekroczyI, nie chciej mię badać: niech pod sztuką kochania utaja się reszta mej winy. Lecz co bądź bylo, wina moja znalazla umiarkowanego mściciela: nie odjął on mi nic, prócz ziemi ojczystej; a ponieważ jej nie mam, niech mi to zdarzy twoje sąsiedztwo, iibym w nienawistnych mi miejscach mógł żyć bezpiecznie.• • List. z Pontu II. 9.
Coty l Re
~l.

El Ponto 11. 9.

Regia progenies cui nobilitatis origo Nomen in Eumolpi pervenit usque Coty! Fama loquax veslras si jam pervenit ad aures, Me tibi finitimi parte jacere soli, Supplicis exaudi, juvenum mitiasime ! vocem, Quamque poles profugo, nam potes, adfer opem. ~Ie fortuna libi, de qua non conquerar, hoc cst, Tradidit hoc uno non inimica mihi. Excipe naufragium non duro litore nostrum Ne fuerit lern, lulior unda, tua. Hegia crede mihi res est succurrere lapsis Convenit et tanto quantus es ipse viro, Forlunam decet hoc istam: quae maxima quum sil, Esse polest mimo vix tamen aequa luo.

396
Prócz listu Owidego mamy jeszcze epigram greckiego poety Aolipatra, pisany do tego króla. Nie wiadomo azali to jest ów znany AnLiConspicitur, nunquam meliore potentia causa Quam quolies vanas non sinit esse prcces. Hoc nilor ille tui generis desiderat : har. esl A Superis orlac nobililalis opus. Hoc tibi el Eumolpus, generis clarissimus auetor, ~:I prior Eumolpo suadel Erichtonrus. Hoc lecum commune Deo : quod uterquo rogali Supplicibus vestris ferre solefis opem. Nam quid erit, quare solito dignemur honore Numin., si demas vellc juvare Oeos? Juppiler oranli surdas si praebeal aures, Viclima pro templo cur cadat icla Jovis ? Si pacem nulłam Ponlus mihi praesl.ct eunli, Irrila Neptuno cur ego lura feram OJ Van. laboranlis si falłal vola coloni, Accipi8t graTidae cur suia exla Ceres? N,'c dabil inlonso jugulum caper hostia Baccho, Musla sub adduclo si pede mula fluant, Caesar ul imperii modcrelur fraena, prccamllr, Tam bene quo patriae consulit ille suao. ł1lililas igitur magnos hominesque Deosque Efficil, auxiliia quoque favenle SUi8. Tu quoque fac prosili inlra tua casln jacenli, O Coly! progenies dilna parenle luo. Convcniens homini esI, howinem servarc, voluptas : El melius nulła quaeritur arie favor. Quis non Anliphaten Laeslrygona devovet ? aut quie Munifici mores improbat Alcynoi? Non tibi Cassandreus pater cst, gen lis VI' Pheraeae Quive repertorem torruil arte sua: Sed qllam Marle ferox el vinci nescius armia, Tam nunquam facla pace eruoris amans. Adde, quod ingenuss didicisse fideliter artes, Emollit mores, nec sinil esse feros. Nec re gum quisquam magis est inslruclus ab iUi., Milibua aut aludiis tempara plura dedil. Carmina testanlur, quae, si tua nomina demu, Thrcicium juvenem composuisse negem. Neve sub hoc tractu vates foret unicus Orpheua, Bistonie ingenio terra auperba luo eal. Utque libi est animus, quum res ita postula I, arma Sumere, et hostiIi lingere caede manum; Atque, ut es, excusso jaculum torquere lacerlo Collaque velocia llectere doctua equi;

397
pater z Tesaloniki , lub tei inny zupełnie; wiersz jego znajduje w greckich antologiach i opiewa tak:
Zljfi, XtU 'A"ÓllOWI, xal "Afld' 'f6XIIOII dllWnw,'
1l't~n(( 'rOI

się

EixEW", uiwraiy ~rrriflo; Ei'7:oxin, EX MOlfliow {JafTll~la, 1tana dlEm
~),{łE1'" i1tol~{łr;.; h' OPero" dOIl'o1tó),CJJJ·.

ZEV'; rTX~1t'reoll {JarTO.Elo", :4flr;; hÓ(lt" l((W.OrTVI'r;I' ~I f1)oj{Jo~ BZEI' ll'ae~ aot h' c1.'I-(lÓ((1I'U,,,,((, Kón.
Anlol. Planud, IY. 'li.

(Zeusowi, Apolinowi i Marsowi podobny, potomku wladców, Kotysie! szczęśliwy plodzie matki; Parki daly ci wszystkie przymioty królewskie i wszystkie d~skonalości: dla tego opiewany jesteś przez poetów. Berło ma Zeus; Mars dzidę; Apolo piękność; ty zaś wszystko to w sobie polączyleś.) . Kiedyśmy się już dowiedzieli że dwór na którym wygnany z Rzymu Owidy ostatnie lata swoje przepędzal b)'lLo dwór naszego Popiela Kotyski. że ten tyle łajany od kronikarzy naszych król, posiadał niektóre cnoty niepospolite ; że trawił czas nad nauką i oddawał się w swobodnych chwilach natchnieniu, a plody jego zyskaly acz przesadzoną może pochwalę pierwszego z raymskich poetów; obejrzyjmy za jedną razą i ten orszak getycki co z kołczanem strzałami napełnionym gromadzi się
Tempora sic dala sunl sludiis ubi jusla paterrus Utque suis humeris forte quievil opus; Ne tua marcescant per inertes olia somnos, Lucida Pieria tendis in astra via. Haec quoque res a1iquid lecum mihi foederis adfeń: Ejusdem sacri cullor ulerque sumua. Ad vatem vates orantia brachi. ten do, Terra sil exsiliis ul lua lida meis. Non ego caede nocens in Pontica lilora veui , Mixlave sunl nostra dira venena manu: Nec mea subjecta convicla esl (emm. tabeUa Mendacem linis imposuisse nolam. Nec quidquam, quod lege "eter eommillere, leci; El lamen his gravior noxa falenda mihi est, Neve roges quid sil; stullam conseripsimus Artem; lnnoouas nobia haee velal esse manua. Ecquid praeterea peecarim? quaerere noli, m lateal sol. culpa suit Arte mea. Quidquid id est, habui moderalam viodicis iram: Qui nisi nalalem, nil mihi demsit, humum. Hac quooiam careo, &u. nunc vicinia praeatet. Jnviso possim tu&us ul esse loco.

398
w okolo poety który mu pieśń w ojczystej jego mowie wyslasza; a tem samem zdmuchniemy niedorzeczne roidła tych co chcąc przyswoić przodkom naszym talent Owideso , nie widzą innego sposobu jak przenosić SO zza Dunaju na lewy brzeg Dniestru lub na bagna Polisia. Sam on tak powiada w liście do Kara: .Ja, pueta getycki, pisalem poema o hańbo! w języku GeŁów, ukła­ dając barbarzyńskie słowa w nasz rytm. I podobałem się: dziękowano mi, i począlem slyn=ić jako poeta między nieludzkimi Gclami. Chcesz wiedzieć treść poematu? spiewalem pochwaly Cezara i na tej nowej drodze dodal mi sily ten bóg. Rzekłem że ojca Augustowego śmier­ telne bylo cialo, a dusza boska weszla w przybytki niebieskie, że ojcu wyrównal cnotami syn i częstokroć od steru państwa wymawiając się. ster państwa brać był zmuszon~'. Rzeklem że ty o Liwio! jesteś Wesą niewiast skromnych i wątpliwa jest azali cnot twoich godniejszy jesl syn lub mąż. Że masz dwoch synów, którzy są silnemi rodzica podporami i zlożyli już dowody swych cnot, Gdy ten nie w ojczystym języku pisany utwor odczytalem: wsirzęśli wszyscy glowami, zachrobotaly tmy strzalami najeżone i powstal między Gelami dlugi gwar. A jeden z nieh rzeki: gdy takie rzeczy o Cezarze opiewasz, powrót do państw Cezara nie powinien ci być wzbronny. Tak on.... • List, z Pontu IV. ł3.
'j
Ex
P~Dlo

IV.

ł3.

poeta Geles: Ah pudet! et Getico scripsi sennone libeIlum Structaque sunt nostria barbara verba modis. Et placui: gratare mihi, coepique poetae Inler inhumanos nomen habere Getas. :\Ialeriam quaeris? laudes de Caesare dixi: Adjuta est novitas numine nostra Dei. Nam patris Augusti docui mortale fuisse Corpus; in aetheriaa nurnen abisse domos: Esse parem virtute patri, qui fraena coaetus Saepe recusati eoeperit imperii. Esse pudicarum te Vestam, Livia! matrum, Ambiguum nato dignior, anne viro. Esse duos juvenes, (inna adjurnenta parentis, Qui dederint animi pignora certa sui. Haec ubi non patria perlegi scripta Camoena, Venit et ad digitos ultima charta meos; F:t caput e t plenas omnes rnovere pharetras, F;t longum Getico murmur in ore fuit, At.que aliquis: scribas haee quum de Caesare dixit, Caesaris imperio restiluendus eras, Jlle quidem dixit... Ud.

399
Mołe jedna lub druga okolicznogć co do zdarzeń być zmyglona listach Owidego, ale to pewna że w rysach które ten poeta rozrzucil po pismach swoich na wygnaniu składanych, przechowuje się najprawdziwszy wizerunek naszych przodków z pierwszych lat po narodzeniu Chrystusa.
1Y

Hic prlmus in {u[Ja, postremus in proelio semper {uit...
Calkiem przeciwnie mówi Owidy: Marle [ero« et vinci tleseius armi«; :. w drugiem miejscu: Tibi est animus, quum res ita postulat, arma sumere et hoslili tingere caedc manum itp Wprawdzie pochlebca Owidy pisał to w tym liście do Kotysa w którym go blaga o laskę; mimoto jednak obraz Popiela II w naszej kronice zdaje się być przesadny. Wypad:! tu dodać :te do skreślenia tego obrazu zapożyczył się nasz kronikarz II Troga który o Xerxesie powiada: /pse autem primus in {uga, postremus ill proelio lemper vi,us est;;11 pericII/is timidus; licubi metu« abelset inflalus. TI·og. "p. Juet. li. W.

quam coetus coluit viriles.
Wyrażenie Owidego: Luserut hic Nymplla, sic eo etus an te vi ril e« Me/afR. III. w. 403.

mures insolite quantitatis ebulliere...
Za Miorszem opowiada Gaweł tę przygodę tak: Narrant eciam selliores anliqui, ql/od iste Pumpil u regno expulsu« tantam a mllribus persecutumem. paeiebatur , quod ob hoc a SIli, eonsequentibu» in insulam transportatus, et ab illis {eris peuimis illuc trallsnalalltibus in turre lignea tam diu sit de{enlu" donee pre {etore pes/i{ero mllltitudinis intel'empte, ab omnibus derelictus , morte turpissima, monltris cOl'rodenti6us, ex'piral'it. Chro». l. 26. Atoli nierównie dawniej już przed Gawłem a nawet przed Miorszem rozpowiadano w Polsce o tej przygodzie Popiela, jak to widać z napomknień ubocznych w rocznikach. Tak czytamy w jednym z nich pod rokiem 1042: Hujus (Henriei imperatoris) tempore quidam poten« dum sedet iII convivio, repente a muribu, invatiitlll', nulli nocelltibus preter illum solurn ; sed cI/m a suis in pelagu, maris deductus {uissel, nil ei pro{uit qUil1 mures navim msequetues, Wam usqlle ad aque introitum corrodebant: in term eI'go positus totu« a muribus devor atus est et comes/us. Simililt1· aecedit Pompilio regi Polonic. Winc. wyd. gd. str. 35. Inny rocznikarz zapisuje już pod rokiem 976: Piast gCIlIlit Semouith de domina Bepek«; Pompilius periit cum omni qenere BIlO. Rkp. królewiec. Nr. 352. Szata w jaką ubrana jest w naszych kronikach śmierć Kotysa i stryja jego Baścibora, zdradza takoi swoje ilirskie pochodzenie. Nie pier-

400
wszy lo raz podziwiał 'wiat przyrodę lęcbickicb przodków naszych z myszami. Rozpowiada poważny Trog Pompej jak król macedoóski KasIInder zpod Apollonii wracając spotkał Autaryotów czyli lak zwanych Lęcbitów uciekających z ojczystych siedlisk swoich p rz e d m n óstwem myszów i żab. t Tożsamo mówi Diodor sykuiski, upomniawszy wprzód czytelnika aby tego wcale nie braI za bajkę.lI W trzydzieści lal poźniej ciągną Autaryoci znad Adryatyku nad Dunaj i oto powtarza si~ z nimi niemal takaż sama przygoda: upewniają bowiem jednoglośnie greccy pisarze iż za towarzyszenie Galom w bezbożnej na Delfy wyprawie spuścił na nich Apollo wielkie mnóstwo iab które ich z ojczyzny wygnaly. 3 Ze śmiercią Kotyski i Baskupora przechodzilo panowanie nad częścią Getów \V ręce Hzymian: coż więc dziwnego że lo częściowe wyniszczcnie rodu Popielów, które w polityce Rzymu leialo. ubrane jest w taką samą przygodę z myszami? Sam już Haskupor który, jak nas Tacyt upewnia, skarzyl się na stawiane sobie przez synowca zasadzki i rozsiewal falszywe wieści o śmierci Popiela, mógł dać pierwsze potrącenie do tej bajki. Dla tych którzy w kaidej bajeczce radzi wypatroją dowcipną alegoryę. dobrze będzie wiedzieć że kraina nad którą rozciągało się panowanie Popiela, bylato sŁaroiytna Myzya, i że w języku greckim IfV'; -Ó... znaczy mysz. Tu tei należy odnieść i owe podanie o l\fyszanach które przyŁoczyl Wincenty Bandtkie w przypisku do pomienionego ustępu GawIa kroniki. J. 26.

cum uaore et duobue IWis.
Ani zona ani synowie Popiela Kotyski me zginęły z mm razem, jak to może widzieć czytelnik z przytoczonych wyżej ustępów Strabona i Tacyta. Ale zasluguje na uwagę że Miorsz wie o tern dobrse iż xiąię ten mial jeszcze wówczas żonę i dwoch synów. ktorato wiadomość jego
I) Dum haec agunlur, f.:assander ab Appollonia rediens incidil in Abderilas (Autarialas) qui propter rana rum m u r i u m qu e multiludinem, relicto patriae solo,
sedes quaerebanl: veritus ne ~lacedolliam oocuparent , fada paclionc, in soci e talem COl rcccp il, agrosque iis ultimos in Macedonia assignll. Just, XV. ~. ') Nec qUle hic referuntur Ideo mirl lul incrcdibilia nobia esse debent, cum lWI lonie insolenliora per orbem terrarum sccidisse , e x v e r i s h i s lor i i 8 C o mp e r I u m h s b e a m u 8. Nam in Italia agreslium vis murium foecunda luxurie in agris natorum e palria quoadam expulit.; Qui Autariatae nominanlur, hos ranae in nubibus cretae , et pro usitalis delapsae guttis , palriam descrere, et in locum ubl nunc sedes habent profugere compulerunI. Haec in /idem historiis derogentes propler inWlilalum rei modum dieta nobis sunlo. Diod. sic. ID. 30. ') Appim llIyr. "; Diod. Ul. 30.

&Badza sit· z tem co mówi TacyL Na te slowa Miorazawe upatrzywaą się Gawel, uczyna opisanie postrzyiyn Semewitowych tak: ErGI duz 1łOIlł;ne Popel dU08 filio. h ab en« a ~ końcu dodaje że [egoto mialy zjeU myszy. Pomieual więe, lub moie zn.lall jut · BdEieindziej pomieszanych, Popiela II i jego dwoch synów z Popielem m, który aię na postrzyiynach Semitowych znajdowal, a o którym zsola nie Blychad wpisanach staroiytnych iiby mial ionę i dwoje dzieci.

turre eminentissima ineluso«:
Wydanie gdańskie ma tli, moie nawet lepiej, 111fT' tlelUlli"imA inclu.o.. a wyrażenie to mogloby się nawet stosowad i do OWJlj wieiy w której Baskupor w kajdany sakutego Kotyskę więził, a poźniej zabid kazal. Gawel zd mówi: turre lignea gciągająo to do wieiy na Gople.
ROZDZLU:. XXI. Zmlllnll dynASt)'l: Semowlt .yn rolnika ..... ławlll .Ie Juo wóo I _o.tale król.m
_
L1EXlfJalo~
~e.

".o.cUJe" Popkló••

Ród i pienrilllki panowania oatatniego króla daekiego opilllje ta nnz wtor. zwany 00 jea' a Diona; De~ a F.ata Rafa; Ceb1łl lub Dtupaftł zowia go Jornandea; ale wie talde iż, po odnieaionych wielkich zwyeiptwacb, naród wbsny zwal go półbogiem, Semidetu, i jakby bogiem aiemskim, To Ie~ a nie co innego wyraia polskie imię jeio Semowit. Podane o ..im przez Mionu wiadomości. a, po "·ięuz ej cz ęś cl nie znane ; a w.tych niewielu azczegółach które a, znane ak,dinn,d, Ipdll aię DHI kroDilun I DiOllem i Jornindesem.

Radice er~o PompiJii stirpitus excisa , nova principum iniciatur a) successio : quorum celsitudo tanto crevit subłimior, quanto stipes creditur fuisse depressior, Humillimi namque agricole (jlius Semovith b) nomine , strenuitatem indult, adolescit industria, virtutibus parentatur j e) qui sms,· non 8UOrum ~uffultus meritis, prius magister oreatue miijtum,

Po wykorzenieniu rodu Popielowego naslal nowy rćd xiq:1ąl kl6r . . y Iym wyżej wznieśli się im po.-:ioms-:y, jak mniemają, był s-:c~ep kl6rego pochodzili.Proźciuchneqo bowiem rolnika syn, imieniem Semowit, jąl si~ rzemiosło wojennego, dlJjrzewał ro~opnoiciq i w cAlHy bogaciał: uroll8zy wi~ wlammłi a nie przodków ltJJoich zaslvgami, zOBtal najpierw wodzem a tv końcu lSt

['

Googlc

~
łOI

I

tandem regia fungitur maje- królem, która to dMlojnoJć state: quod de ipso ab ejus była mu prupowied;;ana, jDi pene infancie crepundiie as- mówiq, od IGrMIJfJ lhi«iłuln. serunt pręsagatum . dł
.) .iDi.i.lorl lik wyd. rd. i "p. n ; rlIp. m tllIl\Ci4lvr. bl .S.m"vilłl. tak WJd U l III s..,,,,nłt1l ......e. e) .adoleeciL .. parnl8la... lH II i HI; .,.. p. lUIoluct1llie illłllUlria'" v/rtttlibll. pn-ffltI4Ilalł. a)IDle . .) .P ......._ . lak rą · B I m; wy•• cd. prUGg/u",. m1lDie.

I

I

"p.

"p.

ca .

I

Radice ergo Pompilii
Wiadomo~ei

stłrpitus

eacu«.

które na początku swej kroniki podal Gaweł, od niektórych co do tego punktu zanadto moie ceniony, upowszechnily mitdry nami to mniemanie, jakoby Piast z rodem swoim naleiał do czystopolskiej historyi. Zdanie to podzielalem 8aIIl aiesdyg idąc za Narusuwiczem i Lelewelem; ale rozpatrzywszy się lepiej w historyi, przekonałem się, ie jak xiąięta których przyrody rolWaiali~my dotąd, tak i Pian- jeAcze & swym rodem do dziejów naddunajskich naleły. Pojed)'DCZe ku temu skazówki roztlą.n, w nas"pu~cycb przypiskach. Ze 'miercią Kotysa i stryja jego Raskupora, ród ich nie h~'" jesecse całkowicie wytępion; zostaly bowiem dzieci po ohydwoch, a po Kotysie nawet i iona, i w ich imieniu rądzil pugcizną Trebelien Rufus. Powyźs~e tedy wyraienie Mioraza Wskazuj. Da cu. pOłniejAy od roku ł 9 po Chrystusie. Jakoi dopiero okolo roku 47 syn Raskupora. Remetalk, zabity zostaje przez wlasną łonę; a syn Kotyu tegoż imienia co ojeiee l'nen~iony był wcr.~~l\ i e · nieco pnez cenna KalipJę do Armenli. Evleb. hr. pod r. 8; ·Y/lkell. i11 CU1p. Byz. Hut. V. 265. Wytępiony więc a1bQ raczej z ojczyzny wojej wyzuty byl wtedy dopiero ród Popielów, i pOll\rzyłyny albo wła~ iwicj mówią hrze t Semowita, o którym tu Mrorsz rozpowiada, odbywał i~ okolo owegoż czasu Zl panowania jeszcze Popiela Ill,

humiJumi
Był

lUllfiQ ue agrieole {ilim &mM/ul nomitu. tedy Decebal synem rolnika: okoliczno'C która liN nie zna-

chodzi si~ w żadnym staroiytnym pisarzu, a jest zupełnie wiarogodna, jak lo w dalszym rozbiorze obaczym. l Gawel żow~e Piasta aralor a imię .,na jelo wypisuje Semouitllcii Semouith.

Prius magister creatur militum.
Wie dobrze tę okolicznoU Miora le SemowK byl pierwej wodzem; Gawel ją wypuścił ~ nic zrozumiawszy, ja~ widać, słów sweio poprzednika; jego wyrażenie: quod rex regum et dux eum Poknaie ~ eoneordittr ordiftallit, et tle re!Jflo Palt' ClI,. ,,,bole radiculU ezatir,ait,
Diqitized

byGoogle

ł03

okazuje, że słowom Miorua które prostą , biMGrycUlą prawdę wyraialy, podsumono znaczenie przenośne i wyrażono nauczkę duchowną. Można się przekonać' z Diona KassiusI, że Decebal czyli tak zwany u DIS Semowit zawdzięczał tron jedynie swej wII.czn~ei. Za jego czasów 'panowal nad Dakam] xiąię imieniem Duru; tymczasem wojskowe clKlty tamtego rozstawily (O w narodzie i Duras ustąpil sam tronu Deeebałowi: quoniam is erat et in Cf}!J1lo.cefldj. rebus belTicis perspica.x et in . , . . .01",.... recie ifłVatlefłdi et Of'porltlfłe ~~di gna""; ",.idii. 10-

ctJtUiis af'ti{e.x.. i,. preeliU prGflłplłu.. ta,. vietoria r.cte Uk1łii fł'ata cltuli acceptae probe m«leAdi peritlls. Quamobrem liiutiBlime adver.anUl gravi. {uil populo Romano. Dio LXV/I.· 6. Z tego widać że dlugo przed
{I!:

"IN'

'.

l.

"'~pieniem .wojem na tron musiII być wodzem, kiedy tak wiefostronne lIolyl dowody rycerskiej swojej biesioki. Zupełnie teł temu 1JIiei-c.. z Diona odpowiadają lilowa naszego kronikarza: Itrenuitatef/& induit, adole.eie' industria, virtutibus parentatur .. sui! ergo, non "lOrum sulfultus me· ntu "agi.m- ertltftlr militum, /Qfłdtm "egin (wngitur fIIajeetate.

prl".

ROZDZIAŁ

XXII.

~w" p"tny"'" z..tar pnr. 'awl••post.Ia, a •• aroezy.tŃeI .... IUH\I. lIowal eJo: p•• uJ.)' poduweau 111I'0: replelllL
Najsllrsz~ legendę słowiańak~ opowiada naOl tu MiorllZ, idl}c wiernie za .weOli irótUami. Ga"'el sł.U'al się ją przeszczepić znad Dunaju nad Gopło. Sięga ta legenda p-.tkiee twoim pierWllych po Chrystvsie 1Vieków, i _dlug niej urabiano po~Dlfi legendę o ś. Germanie któ"1 angielscy IX wieku pisarze rOlpowiadajl}. D. rozpowszechnienia jej w tej oto formie między Słowianami, stanowczo przyczynili się apostołowie ieh: Kął z Mełodpn, "*"He to CQ li, tak r04u jako i przygód dackitJlo DeoeNla tyczyło, do Centibalda czyli Świętopełka morawskiego.

Fuit enim quidam paupercułus Coliscoois a) filius, cui nomen Piast, bl CUjU8 oonjugi nomen. Repica: e) amho natura infimi, rebus cxigui, esumacione nuIli ; sed purioris vite studio sublimes, estuque miserieordie adeo ferveutisśimi, ut oorum

Btj/ 010 pewim ubo:iucAny Kolyski IfJn któremu na imi, 1JyłJ Piast, a :tOBie jego lIti imię Repka: oboje rodu ni,kUJgo, majqtec;;e/l mieli barlbo lichy, ~toJci :ładnej nM mieli; ale czystością obytaiJjów wyisi byli nad innych i najgorliwsi w pelniefłiu miloliern'lcli

łOł

substanciola in se plerumque nuIla J hospitalitatis vero dl nonnumquam augeretur impendio, Quis non miretur , quis non stupeat, vel augmento quid minui, vel diminneione augeri? id -) enim est vel candore nigrescere , vel ni~ine candidari. Rem tamen I) exilem, rem pene nullam .large crescere feen hospitalitas. r>
A janua namque Pompilii regis duo fuere pulsi hospites, quos quidam 31lgelos fuiase, quidam Johsanem et Paulum bł credunt , horum lubingredi non dedignantur i) tugurium. k) Quos domestioi (tdIioe' C.1iIoo el ł'i• .ą l) affectuoso amplesos discumbere ju),ent, faotamque de sua paupertate cenunoulam et braxati modicellum liquoris m) cum hilaritate vultus apponunt ; orant ne quid, ne quantum, ne a quibus; sed qualiter et qUQ exhi-

uc:ynkóUJ, a ieh
z,wi~ks;,alo si~

mienie niekiedy oka-

ubogił

um

goIciJUWŚei.

.Kogoźlo
kOfj(J

nie zasianowi,

nie

~Aiwi J

u

t'1ł6.WI

rzecz jakt] umniej3zaniem powi~kszyć} lub umniejszyć zwip/uzaniem? ZRaCAY to bowiem tyle CłJ CRmierl bitJłDkią lub cxamołciq bieleć; a jednak dobyteJc ich tak u1xJ:lur1uły i zaden prawie, został gościn­ fłOit»t hojnie rosmnolon. Dwaj bowiem goście którzy wedłl1g twierdzenia jtdnycA byli aniołowie} według drugich zaś Jan i P(JfI)f1, odtrqceni ode drzwi króla Pop~, r~ wjAi do itA chaty , a domownicy jej (miilllOllIicu lielW6ko i PisM) sertkcznie ich tUcisnqtlJszy, premii aby 801M wypoczęli, i WRtt pr~­ rzqd:łOfUł 'loogq BUJoją wieczerzę i odrobinę uwarzo'1UfJO napoju z U'elM,! twarUJ przed niT1'łi~astawiah. Nie pałrzCł'e, f1łótviq, kto, co I ile; ale jak i z jaln'em

.lOS

beatur aft'ectu, considerent :
inquiont nobis adjacet; sed posse non suppetit, Hec vobi! apposita, de spicis eadentlbos eompiłata , pro inicianda parvułi cesarie ac tonsore primiciis, nJ utinsm vestris placeant desideriis ! quibos etsi doleis sapor desit; saporosa łaman affecłasej non deest dulcedo. Ad hec illi: Atrectos vester operl vesŁro nomen imponit, quia quantwn quis intendit, tantum facit i Pl nec potest esse insipidum, qood sale caritatis conditur, quod favo cordis instillator.
Ouid erllum? ąuid dułce? plum qui~? srata volnntas ;' Nam paleu operis aurea meoa operit.
vełłe

.ereem f1I~ podaje: nie zbywa
nam OOwiem na ehęiach; jeno clł~ciom mo:tw8ć nie dopisrtje. To' co wam tu zaltawiamy uzbierane z· uronionych kło­ sów na uroczyUoJł ptnłrzy­ zyn "Jnka nalzego J . dalby bóg aby' wam nnakowalo ! bo' choć brakuje słodkiej przyprawy tej zastawie, nie brakuje je.dnaJc wfb,i~znej ollodtj serca. Na to oni: Uprzejmoić wtl3za nadaje wagę dzidu waszemu: bo według wielkości zamiaru mierzy .ię wielkość uczvnku ; ani też mose być niesmaczne to J co sama mi/oAć przyrządza i osładza miodem serduznym.
J

l

ulacheIatJ je.t "prsejfMft! ac-..era; A wHleśC fiaialtta. 'Wf fluel
~trG.

1IHi~~a ł

Qoibus considentibos augeri ceperunt epule, liqoor excrescere adeo q) ut undiqoe mutoała vasorum eapacitas ad instar mulłeris Sareptane, cujus owo van rl non

usiedli, zacz~ się mnoz!lć polravJY i pr~bpJtJlo napoju, podobnie jak przybywało ołfju u niewiaJJiy sareptańskil'j, tak dalece, u~. poŹfJCMJ'le

Skoro

goście

za

stół

suffieerent reoeptui j que nec imminui potuere quam plurunarum longissimis haustibus convivarum. Jusserant nihilominus hospites repm Pompilium .cum proceribus corrogan. Sub tanta igitur ac tantorurn frequencia Semovith ab hospitibus tonsuratur, et foturi regis festivitas miracoli presagio consecratur.

90 me mogły, a . Ił~ u~1I»Io Ric rJocitU mnósllfi goJowRik6uJ IłtJjoIIfi­ ciej .. niM curpalo. KtuOlł Id go;~ pIWU! króla ~ wra. ~ panamł.
~Iłia objqć

Śród takitj ~ i w taJti lpOIóó ~'alaIuj obfiJoicł po8lr~li goścU &mowUo., ~­ pow~V i UA~~A~ tym cudem przyuł!J jtgo obiBr Ma Irróla.

l) .Colioeoeil. TIIt .. Die..... b)'lo lo i..it płennłaie pilae, bowiem. wdawalclI r~opiJ... eIt nie r6iDi,. .i~ p.. wie od rłoskl I; wyd. id. Cmsi#DtIi.; "'p. II i III CilDmC'",,"; Wiec. Dljeręści.j CIltNciuoAi.; C!u'oD. Pel, ~",.,.; Chro .. PńDe. Pol. li'nid'M1u; Gen.l!. P11!1. prs)' Itp. XVI kreD. Winc. ChoałDnla; "'p. VI Wille. CkK•••• łMli.; Kf9••r ChNld. bl .Piuh rtp. 111 PUIIl; rkp. U P,..t; PeL. PDtlUal; Ch",•. Pr. Pol. 1'0.'. t'I .Repie.. lak """.1'<1. i "'p.lI; rkp. flDp;e.; Chro8. P.L /tiJłUł&; Chro ... Prin; Pol. Rep~; G.... Rr,lII. ił) • ...-0. lak ..,.4..... i .... 11; rkp. 10 DIe mi. e] .id. lak ""yd. id.; rkp. U i Rl illtflł. r) .lamen. lak Np. D i m; w)'J. (d. 1&11I. II .bespilaJila" lak pl.; rkp. U l UjuUiIM i. Co libe . hl .loba.Dom et P...I"m. lak w)'4. , •• ; rkPo....k. BB. ia (DL JDllt" &I P / ; Ap. U i m 4o~ ki Ile_o _rl,ru kl6l'OfO •• _ w ..,.eL pL il cIeMrOllIII"" lak ,,·yd. id. i rkp. ID; rkp. II Di."L kI .Iui"ri"m. ~k w)'d. id.; rkp. D i III IlIfIlńc. 1)....i1ieelCOU- .IPi.,le włdei...i. j-rl0" 1)'l1lo; w rkp. Wi.c. VI nie ma joj. m) .liquori.. lu me lak wyeL (d. jft i rkpp .• lI.wa .e.. urel'iaU ..... widounie weilD~Y lit do Illlu l I'lolJ' aebnoillej. al ppełil.~ prlIIIcli.e lak .... II i JlI; W)'d. cd. ale ... "łka dNIjI" tik rlp."; ..,.L .... i rkp. W o(ediDfłU. pl .AAcluL~ fleile lak rkp. D i Ul; lVJ"I. J1I. nie _. q) >d_ I.k rkp. 11 l lU; w)'d. rcL eie .... rl .Soropllll.... v..s. II" wyd. ;4.; rkp. U i Ul 'n~ . . . . . . iłowI&! ..,.... .. LuNIe _ie l. JIIlaeUII, ... b - ' -

1""" ,
m

c-..

.,4.

m. ts.

m

,n'" ...

lowia

.i~

u HelMjclw IV

lię,.

król6w r kl6'" lea pralkII.

WJittl.

quidam pauperculru

Col~conil

filim.

W dwojaki sposób wykładać można lo miejsce. Chronica Polotłorum na klór~ jui nieraz w odbudowaniu textu Miorszoweso powoływalem się, mi zamint 'CołilCO"i" cO'~lIi, I)(J oezywigcic wskazuje ni wyru łaolUki eoIN~o Inacący kolodlieja. Kolodujem .ted, był ojciec Pia1&1, i lo mDi6IJIlnie krążyło w Polsce już bardzo dawno. l Jesllt Irell~
')
PilIł

119

~.

barlllik; dnd&y piRIJ

iż k.ełodzIcj.

Bieliki kraB. L ...

ł07

..

mniemanie które winno' powstanie swoje etyrno1olii, I zrodzone b,Jo ni ziemi Słowian: p i a s t ą bowiem lowie się u lud6w slowiaÓlkićla w og6łno~ci, a w szczeg6lności u PolaUw czę'~ kol:!, z czego 'WYWnioskowano ie ojciec Piasta musiał być kołodziejem. Tymczasem pr6cz jednej kroni\i Illą.kiej wssystkie rękopism. tak Jlioflln jakotei Glwla i Wincentego mają w tem miejscu imię wlasne Coti.eo czyli Coli,eo, a z..lułuje na uwagę to, ie · i w Anglii gdzie ta legenda "udnie , 110 jul w prerwstej połowie IX wieku, byla znajoma, słyszano to imię wła­ sne Keltl, przypominające Kotyikę. latrzymuję więc tu to imię, i tylko dodam ie w tej legendzie, jakto IwyIde bYW:l w legendach. o ile rzecz słówna opiera się na zdarzeniu pewnem : mianowicie na apostołowaniu PawIa między Getami, o czem sam lenie apostoł powiada; o tyle z natury jui swojej wątpliwe być m~zł okoliczności podrzędne. Wedlug słów tedy Miorsu rzecz tak się miala: Byl xiąłę Kotys i rolnik Kotys bardzo uboiuchay II BoiaiM)'. Apeetolowie przyszli do ~lęoia j ale ten b" jui upnedaoD o icb WDilraeh, i nie przyjął ich j tem gehowiej prayHl iAIb rolnik Uóremu przy tej SpeSObDOlici wnuka jego, a syna Piu~wąo, imieoiem SeaowłU. posLraYlli, uyli. wyraźniej mówi~o , oehnoili. Że ~ię sprawiał wtedy pol&rzyiyftJ ayoom swym, tegB~ru zBola nie mówi: i VI s&arołytDycb pisarueb glwlbo o tena zupelnie iłJł)' x~, o którym &u jelt· mowa, mial I'&ÓW. Gaweł .ucayDljąc IW' powidć: Iicl iA oivU&k ,....eu& tiu lIłOflI* A1pel 4uDa {$lio. 4.6"", pomiellal, jak widać, Popiela II I pQpłelelll UJ.
PitnI. Piastowie mani byli tak w Iliryku jak i nad morzem eearnem, dokęd sięgało panowanie Popie161V j Steran I Bizantu kt6rydzielo swoje Tltpl "ÓUaw z"pisarzów slaroiytnych układal, powiada : . n.Mtrat. 1łJ".; tr(!dt; ~q; 1l~C!'. . Pia,'y, ród nad Poatnn. Imif lo B~n«J". "flo(tJJt; 'ltjJ ' Opi;at. ·wymawia 'i! 'talt jd imi! Ore.lów o,tolm; ". "al o; dti~a•. MaXI!to7U1a tuthiń m"t6w. Pi/lity 1AI (. p"",c1'" łUn" łłh>rJ x,u /JE nurt;ttJ. Dt ur&b. ,k/tm na flOlce tlIta'nitj) 'ą rod." iti Ma" str. ~fJ, W)'d. Amsl etdonii. Uwała~ tu wypadl ie ten autor zwykle obejmuje nazwiskiem Macedooii cz~ć krain trackich i ilirskich. ·Tllk widzie~oły na Itr. ł53 łe według nieg~ Partya jest krainą mace'dońsk~, podclaa kiedy Strabo i ittni lowią j~ krainą ilirsk~.

cui nomen

a ianua namqut Pompilii
PocząwllY

reg;~.

od Pompiliusa urodzonego z Julii io try Cezarowej, lowie Dllla kroniki PopieIami króló którzy, pod plywem Rz)'mian

panll,Me, odznaczali się mnie] lub więcej niedolflnemi rądami; LUaamo jak od Glaukiua pocą'łłuy d_je tai kronika nasza imię kiłb króJom slawniejuym. De jakiełpto Popieia odnosić li, może wzmianka nmiej.u, latwo to okaże królkie saltanowienie Popiel l (Remetal.k) panowal okolo narolkenia Chrystasoweso;" Pepiel II (KOly!) ISiąl okolo reku ł 9 po Darodleniu CbrysWI3: ani jeden więc ani dOłSi I nieh nie meB' zaajdować aię wru I PawIem apo.tolem na poslnyi.yllach u Piasta. J.uo róinJ od obydwu poprzedaich xiPt. Popiel lU. Niektórzy piPrze polscy daj. mu takoż imię: Popiela Kołyski, l ząd wnosić maina że to jest Popiela U 8YD, imieniem Kotya. o klórym donosi DiD że okolo roku 39 po Chr. panowal w Tracyi, a prunieaiony został przez KalipJę do Armellii. HilL LIX. ł J.

li,.

qvo.
flłfJtłe

fUŹdam

Johannem U Patdu~ credtlnt.

Stary pnepiaywacz Miol'llzl powiedział: wylej o Kolysie: r",..nt ttC Imłpor. Neroni. fui Pdrua et , . . . . taIwmIiI. Co do oseby pomylił on ~, bio.. Kołysa VI za Kotysa m; ale wsbzal Dl apoetolatwo Pawia jako na ~ek wedłu« kł6regtt w op.wiadania dWfJjów plyckieb u nas otyentowano się. Nie lDłI Wltpłiwoki łe i lu _pomni.,. jeH unie SIM Paweł ."po 8l ol ktłty byl głÓWnym ni posll'lyłynlcb Semowilewych pl'lewod~: jakoł nljttarHy rękOpiS81 sulI1O&ukk'i powi.~a tylko Paal. . , I dopiero potniej'lłle rękepilłH i Dłu­ SOU dodaj4, jakoby to byl Plwel męezennik. Powtarzał nieIJdy' dobrze le Slowianami ebelnlDy pab'Jareha Focyus , że Gelowie. jesUo staroiyme SlGwian Duwiako. Pą.sjaciełem FoCJusa byl KOlUltallty syn Lwa, Iwany painiej Kiryl.- Kiedy LeDłe wraz I bratem swoim Metoeym udał się na ~postolttwn do Słowian, odszukanie pierwszych chndciaóskich po4I.ó międ&y lflll ludem stało się nitVako ich zawodem i ową podsLawą na której dalRe kr&ewienie nauki Chrystusa alljpomy~iej udlć sit; mopo. Ojwo~npn I wyobraże­ niami jau WÓWCUll o rodowości Slowian .najtębze słowy w Grecyi podsielały, było tem snadniej doslrzedz w podaniach Get6w ich .jazy_te podallia i wskazywać rodakom swoim pierwsze uwi/izki ełndeiaństw. tl Slowian jui za czuów Piowa. i Pawia. Wcuśnie upadlo pańa1we Wielkiej Morawy. a. z nie.. uLracolle zostaly pajwlllniejue pilDlienne I cusów Kiryły i Metodego pomniki; c~'ciowy ieb odsWs WIU I prD4Cymi się ku ąsiecłnill\ kra.inom chrześ<:iaoami rozlełal się w Polsce

.po"""

') Vi~. ~.dl H~ ed. Dołąom. Ur. 107.

409
i lIa Rusi, i eto jed łegenda której treś~ wyjęta z dziejów getyekieh, tyczy się króla ich Deeebala, a ma wyśmienite zastosowanie do Święto­ pełka króla Wielkiej Morawy, apostolstwem Kiryły i Metodego opiekująeego się, którego Lnitprand i spółcześni rocznikarze niemieccy Cendebaldem lub Centibaldem zowi~. Nauka Chrystusa rozlegala się bardzo wcz~nie między getyckiemi ludami. Kiedy Paweł aposlol powiada: ab Jerusalem per circtlitvrn wque tUI lUyricum replMJeram etlan~lium Chrilti, Ep. ad Rom. XV. 19.; mamy w tem dowód najwidoczniejszy le ten apostoł był oraz Getów apostołem. I oto jednosłośnie zalatuje nas z kronik najdaY<niej8lYoh tak Pelski jako teł Rusi i Węgier, ie Paweł był apostołem Słowian. 'fak mówi Nestor:
lV MoraW1J bo chodt7 i
Paweł, ucził apostoł

tu: tu bo jest Ilurik jegoie dochodil apostol Paweł Tu bo "iena Slowene perwoje : tiemźe i '/OłJJeńsku i~ykll uezitel jest' Paweł. Polno Sohr. 1. 12.
nazywać

chodził i apostoł tu: tu bowiem jest lli ryk do którego apostoł Paweł dochodził. Tu mieszkali najpierw Słowianie: dla tego nauczycielem narodu słowiańskiego jest Paweł.

W Morawy bo
uczył

Paweł,

Mógf Schloscr żartować sobie z tych słów Nestorowej kroniki i je wtrętem, bo według wyobrażeń jego, zwłaszcza poźniejszych, bajką wierutną jest twierdzenie jakoby Słowianie pierwotnie wIliryku siedzieli; ale ktokolwiek nieuprzedzony rozwały te słowa Nestora • w związku z innemi świadectwami w tej mierze, ten ani ich lekceważyć nie będzie, ani ich wyrzucać z pierwotnego textu jego kroniki. Zgodnie z Nestorem wie takie autor węgierskopolskiej kroniki lo w Spoleto , mieście dalmackicm, nauczał Paweł apostoł. Mówi on: Rex vero Sclavonie tt Chrovacie circa mare delectabatur in civitate que Siplełh dicitur, quam BanCluB Pau lUB a p ostoi us ad fi dem ch dB tia n aflł convertit. Wyd. warsz. str. i8; rkp. Sę~z. str. 25ł. To co mówi dalej jakoby ten apostoł sprawo~ał tamie przez lat pięć obowiązki biskupa, jest zapewne dodatkiem Chełpliwości chrześcian tamtejszych; ale same nauczanie Pawła w Iliryku nie podlega najmniejszej wątpliwości. W aktach watykańskich znajdowały się g]ady bardzo dawnego nawrócenia Słowian. Papiei Eugenius II w liście pisanym między rokiem 8i" a 8i6 do Totunda awarakiego i Mojmara morawskielJo x~ęcja, pewiada mitdzy inoemi: Ad apostolica litrlilla Drllliotlil OCWICI tlenieu (Urolfus, LaureacmłiB eccle.iae archiepucopus) novaflł eccleliam, no,,", benedictionibus informandam Bttbnixe commendavit, quia Domino au.xiliante catholice guheNIandam in veBtri. partjbu. Buscepit. In quibu. (w Morawie) etiam quondam RomGnorum quoque, Cepidarumque aetate, ut

52

4,łO

l,etilHU e~rtllfA est, iA upItm ettlt'Ulrum ,arwAilJl Gnleeaaoru . i jure ..etropolitaft' olltilłuenmt dweem•. Boaek cod. dipl. I. 19. Jeszcze więc za czasów Rzymian kwitnęło chrzeaciańslwo w tamtyeh IItronach i to wiedziano w Rzymie w wieku IX z pewnsśeią : Mt lectione certll. ut. Dobitniej jeszcze wyraZa się w tej mierze papie! Jan X w l*ie do Tomislawa xięcia chorwackiego i Michała xięcia zachłwnskiego, pisanym na pocątku X wieku, mianowicie międay rokiem 9U a 9i9. Powiada on; Qui. enilll ambigit Sclavifłorllm r~gfła in prilllitiu GpOItoloru". et IImveraali. ecciuiu eue co.tJumorata, ClI". a 1:11tł abil li. ~.catJł praedicationis apoltoticae ecclui4e ,ereąerafłl, CtUn lcłcte fUUi. Farlat. BI,r. "Baer. III. 95. To wyrlŻenie o pierwocinaeh apostolakich. o kolebce wiary gwiętej i mlecznym jej pokarmie·niepodobna jest inaczej sobie tłumaczy e jak tylko lak, że Slowian nauczali już pierwsi apostołowie. Najważniejsze gwiadectwo o wesesnem nawróceniu Getów czyli Daków daje Tertulian zmarły r. 220. Mówi on: Cui (Chn.ło) et aliae genU. cr~diderunt: Parthi. Medi... Rotnani... et caeterae geniu ul j. . Gelulonm varietat.. et JJaurofum mulli finea... et Britslłorvm itUJCCUH Romani. loca Chnsto VefO lubdita, et Sannatarum et D a c o r u tJł... et Sertharum... In quibua omrlibuI loci. Chr'ilti nomen qui jIJm venłt, regnat. Adv. Jud. c. .;, wyd. Par. z r. ł545. Nakoniec mamy wyraźne świadectwo o mszy gwię'ej w języku Getów odprawianej w Myzyi: a więc w tej krainie nad którą rozeiąKali panowanie swoje Popielowie Kotyski : In primo templo laud•• Dei gruca lingua personabunt ; ill altero B ess i s e rfll on e s 1/ o praeeonia canebant; in tertio Armenii numilli 8upplicabant. rita s. Theod. ex Metaph,.. IX. 57. W IV wieku po Chr. byl biskupem u tych Bessów ś, Nikelas którego BolIand dackim biskupem. zaś Baroniusz biskupem Bessów, Daków , Getów i SkiLów zowie. Siedzibą jego byla Remesiana w Myzyi. Pag. lJ. 9. Te są dowody które jak nie zostawiają wątpliwo~ci o bardzo wczesnem nawróceniu Getów na wiarę chrześciańską , tak też wybornie wyświecają okoliczność dotkniętą tu przez Miorsza.
fU quid, ne quanJum, ne de quibru .. ,eJ. qusliUr et quo exhibeatur alfectu.

Myśl i wyraienia Seneki który powiada; Eo lłJłimo If"idqrle dełe­ tur, lJ1IO tUUllr; see qvantum IiI, sed a quali pro{ecllmł volłUllale, perpertditur. Ep. LXXXI. 4.

Alfectlls oester operl vestro nomen imponit...
Slowa ~więtego Ambrożego; uważać jednak potrzeba że w wydaniu nie ma tych slów: mosą wil(c byó poźniejszem upiększeniem, dorzuconem przez samego Wincenteso.
gdańakiem

amn8tar m1dieris Sereptane, receptui. .
Obacz w biblii,
xięg.

Cfljlll

oleo

VfUa

non

8U~cerent

król. IV. 4.

Jusseran; nihilominus hospite« 1'egem Pompilium cum proceribul corrogari.
Napomkniony hl jest wyratnie wyższy cel gośeiny : bylito więc apostolowie. Między domownikami Piasta wymieniaR rękopisma takie starego ojca Piastowego, Kotyskę: takim sposobem zeszedl się tu Popiel Kotyako król ze swym imiennikiem wlokianem.

Semovith ab hOlpitib1lS tonsuratur.
Wyżej powiedzial autor: Buppeti( hec vobi. pro iniciands parvuli ce.arie ac ton.u,e primicii.. Pierwsi chrześcianie przyjmowali niemalo zwyczajów od pogan: do takich należą postrayśyny, Paweł odznaczal się między innemi tern, że apostołem będąc kazal się postrzydz na sposób Nazarejczyków i obrzęd ten innym chrześcianom zalecał. l Ztąd wywodzi Izydor początek postrzyżyn duchownych. Obacz Baroniusza J. str. 6t 9. Atoli i postrzyżyny świeckie na dzieciach w siódmym roku dokonywane, znane byly u pierwszych chrześcian i lączyły się częstokroć ze chrztem lub bierzmowaniem, jak tego pozostały ślady podziśdzień w kogciele wschodnim. Wykazuje to obszernie W. A. l\faciejowski, w Pam. I. 2ł 9 i nasl

[uum regis [estioita« mirceuli presagio consecratur.
Gaweł powiada: ho'piteB puerum totonderunt, eique SemoviJh vocabulum u preBagio (uturorum indiderunt. J. 25. Różnica jaka tu między Miorszem a Gawlem zachodzi jest znaczna. Pierwszy powiada tylko że cud zdzialany, był niejako przepowiednią przyszłej koronacyjnej uroczy_O stości j drugi upatruje tę przepowiednię w samem imieniu: w czem jak we wszystkich niemal swoich różnicach oddala się od prawdy. Poźniejsi uwiedzeni słowem rzuconem przez Gawła łamali sobie glowę coby to imię znaczyło i dziwnie je wykręcali. Podrabiacz Bogufaly powiada: Semovit enim diciJur: jam loquetu , a ztąd wycięga równie kłamliwe następstwo: quia ann..m qU8rtum decimum .ue etali. /lnie mortem patris cOfłlcenderat. SommerBb. H. 23. Spomnialem jui że ten Semovith jesue głogny w dziejach starożytnych Deeebal , u Diona L16J(i{J«lo~, u Festa Rufa DecibaluB. u Jornandesa Dvrpanell' lub Ceb,d. Murat. SS. rer. "Ital. l. 198. 253. JeJt

') lIIee cum agerenłur una insuper rum Nazareis et Paulum cap iUis abrasum esse, ima et ut etiam caeterorum capiłli radcrenlur curam impendisse sali. Acta decla-

.

rant. Baron. Annal. Eccl. I. 619. wyd. kolo».

~łi

Semowit nie jelt nic&em innem jak tyu.o &lumaczeniem na język słowiański imienia bE-K'pcU.o~, de-CiballU. Cebal k.tórego pierwiastkiem jest ~ Kt·{JIJ.:tj, to jest: ziemia, owa wielka-matka czczona u staroiytnycb pod imieniem Cybcli. Wit zowie się bóg w języku Słowian, jak mamy ślad tego w nazwie Swantewita. Semowit tcdy, wlasoiwie Ziemowit, znaczy boga ziemskiego, a powód przybrania takowego imienia przez tego xięcia, wyjdniajll .DlItępujllce okolicmOl6ci. Od ClIBÓW JuliuN Cezara imiona imperatorów, jakkolwiek Wj'llClnie już tylko dla samych wladzClÓw Rzymu zachowane, nie wystarczaly ich dumie. Na pOlą~ Oktawiana który z bronzowego globu po kapitolu poglądał czytano podpis: 'H""'(}łO~ ",: S.wdeu. est. Domicyan w ciąsu pietnastoletniego panowania swego kazal się po prostu hogiem mianować. l Pobil na glowę Domicyana Decebal i zmusil Rzym do placenia Dakom ogromnej daniny. Te zwycięztwa Getów opisawszy Jornandes dodaje: magna palili victoria (Gelae) jam prOl:erea suo', qUO"'m, fortuna vincebant. nonpuros homines, sed S e fil i fieo« id est Ansea V/JCB1'ere. Otoż jest okoliczność zostająca w ścisl~'m związku z imieniem Semowita. Można ztąd zrobić wniosek pe""ny niemal że w ceasie poslnyżyn dano mu inne imię, nie Sersowita. Zachodzi tu cbarakt.erystycwa różnica między Miorszem aGawlem. Miorsz nic powiada jakie mu imię wtedy dawano, tylko w cudzie widzi zapowiedź przyszłej jego świetności. Gawel dodal z wlasnego domysłu. slowa: eique Semovith vocabulum ex presagio (uturorom indideruut,. i okazal tern że zdarzenia do których się ta legenda odnosi, znane mu nie b)·ly.
Włączam tu dwa ustępy z których dokładniej okaże zmianom ta legenda w rozmaitych czasach i krajach ulegała. się

podobieństwo'

le

imię

jakim

I.
6ftwd
I.~end,

o PIalide pnerllbla.

Starą legendę o Piaście którą u Miorsza poznać moina wyrażnie że pochodzi znad 'Dunaju i do pierwszego po Chrystusio wieku należy. modernizuje Gaweł, przenosząc ją m_d Dun_ju do Gniezna. dodaj'lc niektóre mniej stosowne okoliczności i robiłc z dwoc.b Popielów jelklą esobę. Słow_mi JtIIrrGIII smioru nlłlłqrU n_trllea ie czerpał z Miorsza.

L. I. c.
duJ;

ł.

De duce Popelone didus Cho&ilco.

Erat fła#UJue in civilate Gneznem;, que uidlU iaUrpret4tur slavoMu, uomine Popel, duo« filio. hlJbens qwi, more gentilitati&, tłfl eorrna loR·

') Domitiaaus dominum se et Deum primUJ appellari, scribi colique JUNit liial Mial'. in Murat. SS. I. 59. er. Eulrop. VII. i 5. et Jornand. de ReSJl. suec. lp. Murał. SS. L i35.

.&ł.3 pt'e'f*'tJIHIt,· lIłi plwintOl ...".. prtflinllł et Contigit aulem ex oceuU. dei c~n.Nio dwoI iUlIC "8.piki ać.....e, q1ń Aln '01.", tUl .....iUM taoa nnt iIwiIoti, tlertIIIł eciam a civitati. ifłtroitu cum injuria .unt rfJfladi.· Qui Itati. cil'ńm illorum inhumanitatem. abhorrentu, et in ",burbiu~ ducmdente., arlte -do1fłunculam aratoris predicti duci., pro filiis cOflvivium [acientis, forte fortuna devenerunt. RIe vero bone compassionis pauperculu. hospite& illo. ad suam domu,l/:ulam invitavit. suamqlle paupertatem eis benigniSBime presentarit. At iłli paupens invitacioni gratanter inclinantes, et hospitalitatis tugunum subeunles: bene, inquiunt, MS advenisse gaudeatis, et irł Mstro adventu bonorum copiam, et de sobole honorem et glonam kabeati•.
..,./Ja

fI"Ude

CMWĆtIiIl.

a"'C4It"IIłA iHlfiUwil:

C. n. De Palt, Blio Ch..ischonis.

Er.,1t eaim 1tolpicii thllłeltici Pa7.l, filitu ClłouUk"';. t:I -.z0f' ejm Repca flocabulo ftłUłcu]JaU, qlti ctmI fnSfJfłO cordi. a(tJdu JW' ,.... INO hospitum nece"itati ministrtLre sallwgeb4fłt, eorumque pnuftJflciGfIł iRlueralM, seeretłlff&, .i quid eral, cum eorltm colUilio per~e tli'lłOnebat. Cumque de 1IłOre ruiltentes, colloquereatur tk plurimi., et peregrini, on ibi ,ull... aliquid habeatur? inquirerent, arawr 1uJłpittJli. res]JOndit: Eat, inqtlit, MiM vasculum cerevisie {ermefłtate, lJUarA pro euarie filii qlUm 1uJbtJO unici, tondenda preparałli; ud qllid prfHleat hoc ta.tiJIIIWł? ai libul, ellibatis. Decreverat enim rusticus We pauper, qłlatltUl dorlłifta s.... dw3; pr. lUN convivium prepararet. nam in alio tempore pre aimła patlJM'"tlll.e non posset, aliquid ob.o,~ii pro lU wlł4leMo fHJ1'l1IIl4ł ,re,a,...e, t:I lJ'Io.". am;co,..,. et pa''I'ertu1ł, non tul prlłfldium, .ed ed glftlMJul"'" inllifare. Qui eciam porcel/um nutriebat quem ad iUud .erviciUflł re.ervabat. Mira dicturus sum, sed quid Vfłlet dei maguliII ~ Nl quis alldd de divinis 1Ierłe~' dilputare? qui tempł1ra/iler ]JHfleru. butlłi· liUJtem alłftwciena ezaJIal, et h."itMil&lnł eciatlł gtntiliv. N/łłtmercre non recuaat. Imperafll igitllr Mlpite. 'ecu'; ceret1iliam prlfJinari, Ifd'" ben« noveraRt ]JOli..aado tlon d~ficen aed au~: utq_e "o miM cr'ł­ visse {ertur ce: misia, donee 1'a8a mutuata replerentłlr o1lł,~ia, lJt ~ tluei. cotlVivantis invenere vacua. Preeipitlnl et ]JOrcelltmł suprtJtlietwtn occidi, "nde decem situle , slavonice cebri, ",irll1lile diclu, merMrafllur tulimpłeri. Visis erg/} Pau et Repca tlłiraculis que fiebant, aliqułd .-gni pt'e'lIgii de puero senciebant. Jamque d/lcm et cofltlivas illvitare cogilabtJfłt, .ed Mn audebant, ni.i priUl peregriflo' hoc itlquirMlt. (}tIid tIłOrcmur~Consilio itaque holpitum et ukortaciOfle domift/lS eorutlł dux et conui1'e omflU ipsius ab agricola Pau ifłłlit.nttlr. Neque rUltico SNO dux intlitlltua c.ruk.cendere dedipaltlr: Mnfllf1lł enim ducatll8 Polorlłe erat taił""; noqtłe prilleepa

co,..,..

twb;" t..,. (41ttt. ."er"tJ tllMUcriat; fIec ,., euuił clłMtele lIi]Mlu itłI ł1ł4ln~ proeetkbat. [nUo U fIłOre eOtiftt,i., et luiblm4Mler omai6u partUiI, hOlJłłte. NU ,.,enma ~t1t,' Mqt&e ~. vee.blllu., ex pre. fut.ronm, indidml,.t.

&,-

c, m.

De duce Sernovithai qui rlicitur SenioviLh.

Hi. itaque peracti. puer Semovith filiu8 Paz! Choslutconil viribus et elate erevil, et de die in diem in augmentum proficere probilatu inclpit eotmus, quod rex regum et dux ducum, eum Polonie ducem eoneonliter ordinavit, et de regno Popel cum lobole radicitus e:rtirpavit. Narrant eciam 8miore8 antiqui, quod i8te Popel a regno expulsu«, tantam a muribU3 per.ecucionem paciebatur, quod ob hoc a auia conaequmtihU3 in in.ulam traRlportatu., et ab iUil ferii peasimis illuc trau1ł4tantibtu, in tsrr« lifnea IMa liiu ';t defeJlłtU, doftet pre fetore peBlifer& fIłIIltihtdinis interf!flłpu, ab OfIIIłibu. dtJrelietru, f1łwte turpiuim4, moulriI COf'f'&dffltilnu, e.rspirlJflit. Gall. ed. &ndt. 1. 19 Iqg.; tJU. tnef1łbr. p. 21 .qq.; f1łI. PtJp. p. 2-'4 Iqq. W tem opowiadaniu porównanem z powyłszem opowiadaniem Mioraza znajdują aię nestępująee okoliceaośei albo zupełnie fałszywe, albe tylko mniej lub więcej niestosowne. J) Erat ;Ił civitaJe GnelfłfflBi du AOmlMe Popel. Dodatek zmyślony Lak, jak u Godyslawa Paska podsiał krain nadbalt)'ckich między synów Lestka m. 2) tlIuM filio. Ja4bens. 5) ad etWUllł CMlvilli.,. prepal'avit. Obie okol~ei wątpliwe, bo żaden z pisarzów starożytnych o żonie i synach teso Popiela nie nie wie. ') v/JIcaUa.m cerevisie (~. Piwo stosowne jest dla Polski, dokąd Gaweł przenosi to zdarzenie; ale dla lIlieszkańców krain naddunajskich stosowniejsze zapewne było wino, lub ów miód o którym już Arystoteles powiada, że go iJirscy Taulantowie (nad którymi LesLko pierwszy panowal) wybornie sycić umieli. Ik ...ir4b. aulC. II. 716. /)) tł4m tul prana.,.. .ed ad fłtJfłUJClUUf1ł. U łliorsza jest mowa o wieczerzy. 6) poreeUuflł ocoidi juuit, unde due". .itwle, .14llOn;ce cebri. 7) t1&fłdtlflł dNeatu. PoloAie erat tantul. Gaweł mniema cj~le że to w Połsce się dzialo. 8) ełqlle SeJfIof1ith tWCfJblam ex I'resagio (uttJroruM iradU/mml. Wyiej powiedaial Gaweł: Visis igitur Pau et Rtpca ł1łiraculi. que fWJ4Iłl, aliquid magni pre.agii de puero Ufłci~blUlt; czem trafil zupełnie

toMu,...

-.
.. I OJ

w my~1 lfierua który powiada: '_tun rep fellMłu ffłłNetd. preMtN COIIHer""'. Niepotnelmie więc p.wiada tenz jakoby w samem imH!niu Semowita, byla jui przepowtednia jaka~, bo jest rzeeą hardlO tło prawdy zbliżoną ie w eaa. postrzyiyn inDe dano mu imię. 9) ru reguffł et dlU: d.,cn& eum PlloAU regtJm etnCM'dłln' erdi,..ł1it. ~ Złe tu oddana myił Mierna który powiada plf prostu: ~
prlIU "'flgi.~ milłtum łf'etJlur. #0) NtIfflnt ~ .miGm alltiqlli qlłO~ uttJ PtJ,el
fi f'e!J'łO ~

..
.

- ...

tantam a muribu. per.ecuc~Mffł pocitbah,,·,i&d. Zmieszano tu, jak p.i powiedziałem, dwoch róinycb Popielew. Ił) in tJ.m ligRetł; Szczegół ten ralem ze alo".mi in ciWtsle GnnMłłli oku uje d0bitnie przeszezepienie podania. znad Dunaju nad Gopło. W'~nie łego wynienia GAwlowego in tum li!fT1ł!6 trzytMłi si~ ci co KN8zwicę a nie GniezDO jako stolicę Popiela wymieniali.
Tak
podają tę legendę

kronikarze polscy; obaczmy teraz jaki byl
~Iady

rozgl~s tego zwycięztwa kt6re chrseściaństwo w kolebce jeszcze podów-

czas zostające odniosło nad pogaństwem w Dacyi, i jakie zostawil po sobie w krainach zamorskich-nawet, mianowicie w Anglii.

II.
L.~nd.

o

.wl~tYDl

6 .....anI e,

Legendę naddunajskę o Piaście zanioslo wczeinie chne~cilńlhl'o do Anglii, a

tamtejsze cheae uczcić pamięć znakomitego apostoła angielskiego Germann który w Y po Chr. wiekn wsławil się świątobliwemi czynami, zastosowalo do niego cal! tę naddunajską przygodę, z malą tylko zmianą niektórych okoliczno'ci, uchowa"say nawet wirlkie podobieÓltwo w imionach. Z dWOM róiDycb &ej lepndy textów które oba z IX wieku pochodzą, pierwszy imionami, drugi opowiadaniem lIJD8III zbliża się więcej 110 legendy naszej o Piaście.
NeaDłi

duchowieństwo

Herld
Niracula
BolIand.
~ul.

.......w
8.

Historia Britonum
c. XXX-XXXIV.

Germani
VII. p. 272.

Erat quidam rex valde lIIIqUlU atque tyranrws, cui nomen erut Benli (l'tl Beuli) in regione Jal (alii ltgunl Dalr~I1!). et ille vir .anctissimus Germanus voluit visitare et properare ad iniquum regem, ut prredicaret iUi t'iam .aluti.. Et cI/m ip.e homo Domini veni.set ad o.tium

Hie (8~X Marcu.) mullil coram .repiu8 re{erre .olitu. erat, Germanum .anctiuimu"', ut' ip.iu. utar verbi., mre (britanicre) Mtion;, Apo.tolum, vice quadam, dum Britanias permearet, reg;, palacium cu", .ui. di.cipuli. intro;'.e. Ers: tum hiems horrida, nec hominibu••olum, tltJrUM

"ta
"""' .... ~'" .... ~efłil ptrWitU .t łtJlIUuil' eol. ()tli nNamdt eM. fJfi Ngellł, tt ru 'unun res-

etiaIR .... beltiil

.e.aeer .,~

II..

4if'ftUI .d rtlJft' iftIerfluat;o, ~ure aodi 1......

/łaq..

pon."m dedit illil et CUł jtIN"'" cW:;t: li (UIf'iat vel li IRMUril'łt tł'9W .. coput afł'" in 8&lło ,orlre melll arci., no~ venient IInqllatll in ... W'.u .ee.· Dtcrn ipsi 1Zpee-tabant janitorem. ut renunciuet ilu. .enAOfNtlł t,rantłi, 101. ~at ad vUperufll, et nox adpropinguabat .. qlle ir.,u, AtBcietaAI. Inl«'ea veait
""'" " .tntU reiU e ""..o "rbil, et ineliuvit II anle virl'''' Do""";, et nunciavit iUi. omnia verb« regil. Invitavitque Wo. ad clUam .uam, et exierunl eum iUo. Quo. benigne IUIcepi'.. et uihil o'"ltino hłmo Ule habebat in pecudiiu., excepta vacca "na cum vitulo. Quid ergo? fitulum occidit, coxit, et po.uit ante .ervum Dei, cllltero'que 'OciOB ejus.. quibul .anctu. Gertuntll prlllcepU ut non con{ringeretur o. de oB.ibu. vituli .. et sic factum eu. In crastinum vitulili ilłvlAlu eII allte. matTem .uam, ..... et vłvUl _olufłlilque, Dei misertettrdilJ et oratione Bancti Germani. lterum de mane Burrcxerunt ut impetrarent '""""" urbił jllxta portam prlllltolantes; et erce tlir unus currebat, et .udot' Wiu. a vertice "'que ad plantas pedum di.tillabat, inclinam Be ante eOB. Et dixit BanetUI Germanu.: credi. in Banctam trinitatem? Et re.pondit iUe: credo; et baptilatu. eBt, et OBCU/atUl ab eo. Cui dixit .anctu. GermanuB: Vade itI pace.. in iBta hara morieri., et

,.,tw.viL Rex . .ił, alftle ut ertU et ,łfłk et a..".. 6arbcn., negoti". /locci1..cit. I"etJ Gmrt4n.. cu. d~ptJi, .1Ib diN ~1taI,. creli i~ .(ractil an1mi.
I4llerwkt.

Jamqw dN ia ł'~ coacto, .ubulcu. re,i. regreNY' a palcui., pen,.,m qlUltiaani .aJcrii tJilCeptum u pol4Uo ad propritmł tvgurirnn re(erekt. h Kb. GllrtIIGIIUtn beclil. . . CDnłpexit brulł&tJli Iwrrore cum dilc;pulil tabucen/em, appropinguaru COUI;nUl orat hum'iliter. ut, qui. BIlet, quave ex CIIII'4 inur alf10ret nim'o. illic "ulrI~retur, edi· eeret. Cumque nihil cet·t;tudi'liI ex ł'C'pOfłlO percepiuet, per.onre di!Jflitau permotu.: oro, Git, quilq.i, et domine! ut parcas CorpON, .erviquetui suecedere digneris hOBpitio, ac deflłum, .i qua paupertati ~ .uppttunt oflicia, reuptare; AOtł plJ",_ mi", intern.e t1Uko iMMmlil noc4U ... gltStia. quantumlibet tlili domicilio tempemr«. No II IUpernatUB pet".OM' qualitatem, .uccuMt M'pitio, et qUlE sibi a paupere inpendebanlur obseqlli.a, libem e.xcepit. Erat illi in peculio vacca tantum et vitulUl, con-' ver.u.que ad uxorem: Et non intel· li.!]i., ait, quantum .u.ceperil ho.pitetn? acc;ngere itaque, et unicum qui nobil e.t, t'itulu'n mactam, coenaturi. apponc: Dieto Wa incunc· lania paruit, cocturnque vitulum ill

4ł7

, . in arce e.xpeclant, ut '\ ad Dominum Clli »tus itl/ramt in ·it illum et dedweerat ad
A

man·

/Um cioua•L

ut ,all/lareAt

aRuit .upradictus , dixit illi .anclu, Gel'l/larAI'e tle in h4l: noele aliquis ", familie, twa Inafteat in arce. Ile1'11/» rever'". eu atl areem et deduxit tuios suos quorum numerlIs erat uovem. Et ipsi ad Bupl'adicUI'1Il IlOspitiu'" cum domitlo suo revel'si ~łlnt. Pru:cepi/que 'anetu, GermtlnfU III anere eo' jejuIlos, et clausie jalluis dixit : rigilalllu estM-e! et si gNid n'ment in arce'" nolite aspicere; 'eJ m'llu atteali fU, et i"de,i" enter ad DflfU;nU1,. 1I6U1'um eUl1łłtlle. Et post l1UJtlicum inte,."allum nocti, igais de coel« cecidi/, e/ COIMrmit arcesc , et 011lfłel qtli ClIli' f1lranno enJ.IU • JUe wtra appCłf14erunt, IłllC arx "eredł(łcala uf. u'lJtle in hodier11Uln dum. /11 cf'lulifł9 vi,. iUe (Jui .anclum 'łO.pitallet'tJt credidit, tJ bap~uat'" eat tl'H" fHlUłibru filiu ,tiU, et omn;s regio cum eis. Nomen vi,.i erat Ketel , et benediait ei, addiditque et dixit : Non delicie! dux de semine luD ;11 (etmum; ipu Ketel Dumlue
.ire

mensa compo~it. Ep;scop.' ,olito abllinens, creteri. esum indieit, eoena e:cplicita, beatus GeN1ł4nUS mulitrem evDC4t, imper4lque flt'0114 "tuli col-o leeta , dilige1łłius "'Per peUkultJm ejus ante matrem, in prOJ&ł'pio co"'· ponat. ()uo facto, "';ru. dietu quod est , vitulus ab.que mora ","mt, matrique c9adslans, pabul..", carpere cmpit. Tum ad utn1'que converslI' Antutes: Salvo, inquit, pru:IIL;O caritatu, jura hospitii tali in· tC11m beneficio eom.pensata recipite. P"Ot'entllm rei m.irabilem collato omnes prreconio suslulerunt. In crastillum pontifex palatium repetit, regi''I"e ad publicIIm pru:.lokuur egresBllm. mum ab intimu proclldentem Germanlis ~l:cipit, atque potenti objurgatione verborum cur .ib; pridie hospitium negaverit? 'ł­ !'erus e.xquirit. Rex stupor» de{ixuB intorpuit, t)irique constantia allonitus (' respons» de{ecit. Tum GermailU' auekmtate mirabili : Egrednte, inquit, et sceptr« regni meliori permit/e. lllo hlEsitante, Germallu' baculo cunetantem impellens: Egred;C1'i., ait, et .ieut definitum constat a Domino, nequaquam deincep. in u:lernum poteslate regia abuteri•. Barbarrlł auetqr;tatem eoelesJem iłł p,'u:.ule l'e{of'lnidans, cum conjuge et liberit inditrerenler egreditur, 7'11lat;i .fores retentare nulla post hac ratione eonatus. Tu", Gtfmafłu', ano ex discipulis direeto, .ubulcum cllm conjuge evoeat, etqu« univer'o ,tuptfłte palGtio, in regn' cultttM comI

lS3

4ł8
(vel

Dllrnlwt) 6u.x. et tu eris rex ab pOliU. Ex eo ttr1lf'ł/I'f! in hoditrflllffł. hodiema die. Et sic evenit, et im- regn ex 81l~ulci gl!flere pror/er/f1/es, pletllm. ut qllod per prophetam di. nalioni BntoRllm dommantlIr , De» eitur: SllBcilans de puloer« egeRlnn, pel' beatwIl Ger/lWI""", res hlllMflaS et de aereor« eri!1en8· pauperem. ut mirabiliter ordina"te. HIl!e ita apud Brltanniam ('atho· aełkal clIm principibUl et .olium glorie tenelJt. Jula verbum sancli lWis litem eonti"en. prtrd!ctlls mtlii German i, rex de aervo {actllB ut, et episcopuI jllrisjrlrandi interpositWne firmabat • ClIjuS probitatem quisqllt Of1UU. fUi; eju. {adi IIlnl I·ege., et a aemitłe uruln onmU I'egiD Poui- expertus ut, verbis illiru (idem re'IWUm (~el Poui8iorum) regitur uaque dere Ilullo modo duhitabit. in .JiodieNlwm diem. Powieść Nenniusa jcst z roku 858; powieść Heryka mnicha który byl rodem z Au.urre we Francyj. jest z roku 878. Jakkolwiek więc oba texty są, stare, nie są jednak najpierwsze. Nennius powołuje się właśnie na jakllś xięgę o ś. Germanie: sicut ill libro beati German; reperi, która to xięga jest nam dziś nic znana.. W pierwotnem urobieniu tP,j powieści, jak się słusznie domyślać możemy, znalazłoby się nierównie więcej podobieristwa do legendy o Piaście. Z te'nwszystkicm nie ujdzie npewne baczności każdego kto tylko odczyta te powieści z uwagą. że imię Keltl które podaje legenda angielska jest bliższe imienia Kot!!,. nii n:18I:e polslUe Cho"isco albo Choci.ko. Równie też zachodzi podobieństwo w nazwaniu kraju. Xiąię który bezpośrednio przed Decobalem panował zwal się Duras, n sam Decebal Dur.panem jest zwany: tak jedno jak i drugie z tych imion zda~ się być w związku z krainą Dur oznaczoną na mapaeh Peutingcra po lewym brzegu Dunaju. Możnaby takoż wnosić ze słów Pliniusa ie rzekli Morawą dziś zwana, od której i kraj ma swoje nazwisko, nlZywala się w pierwszym po Chr. wieku Dllria. 1 Otoi takie nazwisko kraju przebija się w legendzie angielskiej, i kraina Dalrea czyli Dl/mwl (Durland ?) której Ketel dukiem zostaje, przypomina żywo Duryę czyli Morawę. i przemawia za tem ż.e Dccebał znany Lyl takoz pod imieniem Durpana W imieniu nakoniec nicdolęzneKo i okrutnego. krola Beltly lub Beuli który przed apostołem drzwi awoje zamknąć' rozklIzał , ktoż niedostrzeże przeksztalcone z angielska imię Pttrnpil lub Por el , jak je n"i polscy kronikarze wypisują '?
') Campos el pIana Jazyges Sarmatae : monte s "ero el nltua pulsi ab bis Dac], ad Pstbissum amnem: a Mar o s i v e (ii) D u r i a e s t. a Suevis rell'noljue Vannilno dirimens eos. Plin. H. N. IV. 111. SH{ar:t.rł jed""k radli ~rtać: I MIrosio Dacia

est, SIaroj .•low. L str. 4Q8.

łtD

W powieści znowu Heryka tak opowiadanie jak i wynfienia niektóre swojcm do opowiadania GawIa. Byl len Herjk : czyli wlagciwie Henryk rodem z Francyi, a dziełko jego moglo być bardzo latwo 'znane naszemu Gawlowi. W takim razie nie bylob)' nic dziwnego że Gawel O ' żonie i dzieciach Popiela tego spomina, bo i Henryk mówi żc : barbarus (1',.1:) cum cO/ljuge et liberis egrel1itur; a PiasŁ z~ija jedynego wieprzka na przyjęcie gosei, podobnie jak gwinopas wIegendzie angielskiej jedyne cielę zabija,
uderzają podobieństwem
ROZDZIAŁ

XXIII.

8~••w" D"",dslwlISy wojlIko na IIpollób r.ymllkl, ro.poll'''rl D~aleJ ,".a"a, I DAjwY'~J w••lólIl Illawę IIW~«o ."rMIL

11''''''''

Pierwszą 1) '111.0 część panowania Beeebalowego rozpowiada tu aulor w słowach og6lnych, i na niej dzieje l ę chickie urywa, nie si~gajęc za Cl8sy Domicyana. W tym SIOI)'m penkcle ur)'1l'ają s ię dzieje 8Iaroiyln~'ch Getów u Joruandesa, i prawdopodobnie tabulo koó~yły si~ one w z.ginionem deicle Tlcyta kt6re bezimienny lutor Hutorice Mu~ l najwywemi pochwalimi spomina, 1 kt6re, bJIÓ moie, jj tródlem było wszystkim poiniejszym. ~

Qui tandem, velut inter mortuos cineres scintillam, gloriam al Polonorum non solum suscitavit, sed et lmmortales Polonie titulos zodiaceis pene sigriis inseruit, Hie enim Semovitus non tantum eas quas Pompiliana deseruerat ignavia naciones revocavit, sed etb) alias, aliis ~tactas rcgiones redigens, e) suo adjecit imperio. Quibus decanos , quinquagenario , centuriones, collegiatos, 1ribunos, chyliarchos ,.d) magistjos militum , urbium prc-

Onto jak tlTód martwych popioł6w Iys~czqca iskra nie· tylko wskrzesił s/awfLpchilów, ale nidmiertdne Lfchii im~ wzniósł prawie aż do znaków zodyacznych, Ten bowiem Semotoit nietylko odzyskał wła­ d~'f nad ou'ymi ludami które niedbałość Popie/owska utraciła, ale nadto zdobył kraje pne ~ nikogo dawniej nietkl/ięte, i takowe do królesltoa sutego pl'~.y llC:"Y. 1 ia1/Owal' fe ~' tv nich d;,.iesiptll ikću», pitM . i(' ~ i['ll l 'k setnikću,

cec
Diqitized

byGoogle

fectos, primipilarios, presides Iysiqczników, helmanów, staomnesquc omnino potestates rosiou: , rotmisinću», pre::yden/ów i pl'zeloionych wszelinstituit. kiego rodzaju.
•) 'r1oriam. lak wyd. Cd.; rkp. II i 111 glorie. bl .01. lak rkp. II i Ul; W7d. Cd. nie m•. c] .re..io_ rediCeuII lak rIr.p. II i lU; wyd. Cd. Met_. dl .cołIeriMo .... eIlyliarcb08. lak rkp. II i 111 i wyd. gd. culial'cha" Iribvno,.

velut inier mortuce cineres scintdlam. llucitllviJ.
Z wyrażenia tego moinaby woi.e8ó Ul niejaką znajomość jęz)"ka polskiego w autorze: zdaje się bowiem jakoby ukladacz lacińskieso textu nasladował tu igraszkę slów, urobioną z imienia ŁyuC&ków i Popielów. Jeszcze Dlugosz spomina że Popiela zwano z lacińska Cinereus, a z niemiecka Aescherich,. gdy przeciwnie imię Łyszczków jak i imię Lęchitó" w świetle ma swój pierwiastek. Podstawą więc powyżsaego wyraienia jest owo polskie: .śród martwych popiolów, lyuczącą iskrę waknesil.' Tę samI! prsenośaię zdaje się mieć prsed oczyma nasz kronikllrz i dalej, 'mówiąc: sub cinere maxime viget oirtu« scintiUantm,. str. -łCl~.

immortales Polonie tiJuJos sodiaeeis pePle signu inu1'Uil.
Pochwala ta pano \\ania Decebalowego nie wyda się przesadna jeśli zwazym ze w tak krótkim przeciągu czasu polralll ten król nietylko dźwignąć swój naród z nikczemności w jakiej pod przewa~ą Rzymu zostawal, ale nawet zrobić samych Rzymian jego: hołdownikami.

sed et alias, aliis intactas reqioncs

81tO

adjecit imperia.

Glównie wskazuje tu autol' na zholdowanie Rzymu za DomicYlIla ; wszakie wladza Decebala sięgała prócz tego w jakąś ezęść Germanii i w kraj Jazygów. Dio Kassius opisując gotowość jego 110 ui0tly w pierwszej wojnie z Trajanem, powiada, że obiecywał: de' reqione quam e.x finiti,,", cepii, deceder"e. Zd przy opisie drogiej wojny z ~rajanem mówi o JazYiach: .jamque JazVgum r'giOłłi' partem 1I0fln"Złam

occul'avi"e.

opisu wypraw Decebala nie mamy. Te którc prZl'ciw Domicyanowi przedsiębraI opisywal bardzo dokladnie Tacyt: mial to być okres dziejów w którego staranncm przedstawieniu znakomity ten historyk chlubę swoją zakładal; I ale ta praca jego zaginęła Prócz
') Nam quanta r~erinl Diurpanci Itacerum regia cum r\lsc.o duee I'roelia, qlUlOlaeque Bomanorum clades, ubi Oppius Sahiuus consularis rt Cornclins Fuscus I'ra~ft-e.lus practorii cum maguis exercitibus occisi sunt , Iougo tcxtu evolverem ; lIUii CQr-

Szczególow~o

4~ł

tedy wzmianek dorywczych w Swetonim , Eutropim i innych skrócicielach, najwięcej jeszcze mówi o tych zwycięztwach [ego Dio Kassius'. a po nim Jornandes. Slowa Kassiusa są : wówczas wojnę ' prowadzili Rzymianie z Dakami, nad którymi wtedy Dekebalos panował; gdyż Duras, który wprzód rządy sprawował , dobrowolnie ustąpil ich Dckcbalowi '. albowiem ten byl w, sztuce wojennej biegly i dzielny wojownik: wiedział kiedy stosownie ~a nieprzyjaciela uderzać i cofać się w porę, mistrz w zasadzkach, wai~czny w'boju, umial i korzystać ze zwycięzLwa i klęskę naprawić j z tego tez powodu przez dlugi czas godnym byl Rzymian zapaśnikiem . Dakami ich nazywam I jak to i sami siebie i Rzymianie ich nazywajlł, jakkolwiek wiem że niekt órzy Grecy, czy slusznie czy nieslusznie, GeLami ich zowią: ja bowiem wiem, że Getowie za' górami Hemu nad Dunajem lJIieszkają· Domicyan y,'ięc w~'prawil się na nich; wsza~że sam wcale :;.ię wojną nie zajmowal, lecz w jcdnem mieście w Myzyi pozostawszy, oddawal się swoim zwyczajem rozpuście . Bylto bowiem nietylko Knmnik i tchórz, lecz oraz lubieżnik i wszetecznik rozpustujący zarówno z kobietarni jak i z chłopcami; innym wyprawy poruczając, najcz9Ściej niepomyślne staczóll hoje. Klęski na dowódców IwalaT I pomyślności sobie przywlaszczal w niczem się do nich nic przyczyniwszy j o uieszcaę śllwe wypadki, nawet gdy z jego rozkazów wynikły, drugich obwiniał. I tych co szczęśliwie wojny staczali nienawidzil, i potępial owych co klęski ponosili. • •Wtedy takie chcial się zemścić na Kwadach i Markomanach, że 1;0 przeciw Dakom nic posiłkowali; jakoż wkroczyl do Panonii dla prowadzenią z nimi wojny, i poslów których drugi raz dla traktowania o pokój wyprawili, pozab ijać kazal. Ale od Markomanów pokonany i do ucieczki zmuszony, poslal spiesznie do Dekehala króla Daków i do ukladów go nakłanial, na które wprzód, mimo kilkakrotnych proib [ego, nie zezwalii. A ten przystal na zgodę, w bardzo przykrem albowiem zostawał położeniu j sam jednak nie chcial do niego przybyć dla ukladania się, lecz poslal ' Diegisa z kilku innymi aby oddal broń i jeńców jakich mial j po czem Uomicyan Diegisowi włożył koron ę, jaJ.sdyhy rzcczywiście Daków zwyciężyl i jakgdyhy mial moc nadawa ć im króla j mi/}dzy wojsko stopnie wyższe i· picll i ~ d zc porozdawał i do Ilzyrnu , jakoby
uelius T a ci I u s q u i h a II c h i s lo I' i a III d i 1i ~ C " l i , s i JII C C o " l e u i I. .1<. rc-ticendo inlerfeclorum numero el Snllustiurn Cri pum ..t alios au.. ures '1"./II['luri~ HfIxinl', et se irsam i4eWl poli imum ci, .j. c ,li i t. II, lori la cel IX. w lIual :)8. L 39,
.lXajwiększą

Olgi

poslal między innymi posłów Dekebala i list jego, jak a który, jak 1'16wią, sam zmyślił. I ważny ten wypadek wie!lo& okazałościami uświetnil, nic z lupów wojennych. bo owszem wylożyl jeszcze niemało na zawarci c pokoju; gd~'ż nietylko zaraz znaczne sumy i rzemieślników wszelkich rękodziel , tak w pokoju jak w wojnie potrsebnych , Dekebalowi dal, ale nawet zawsze dawać obiecal ; lecz z cesarskich swoich dochodów: te bowiem zawsze jako lup na nieprzyjacielu zdobyty uważal, Kdyż i cale państwo jakby w niewolę zagarnął . •W wojnie z Dakami to' takie zaszlo godne wspomnienia. Julian któremu cesarz porućzyl dowództwo w tej wojnie, między wielu dobremi rozporządzeniami kazał takie żołnierzom swoje i setników swoich nazwiska na tarczach ""ypisać , aby widoczniej mógl się przekonać którzy z nich co dobrego lub zlego zrobią. Stoczywszy walkę z nieprzyjacielem pod Tapami, bardzo widu trupem polożyl; z pomiędzy nich Wezinas, drugą godnośś po Dekebalu piastujący, gdy nie mógl ujść żywo, padl na ziemię umyślnic jakby nieśywy , a tym sposobem utaiwszy się. w nocy uciekł. Obawiając się więc Ilekcbalos aby do jego takie stolicy Rzymianie jako zwycięzcy nie wpadli, drzewa blisko niej będące pościnał i zbroją pnie pokryl,. iżby z obawy że to jest świeże wojsko, cofnęli się na powrót; tak się tt'ż stalo.• Hist. Rom. LXn1. 6-10. Jornandes zaś tak powiada: •Po dlugim przeciągu lat za panowania cesarza Domicyana, skąp­ stwa jego lękając się Getowic, zerwali przymierze kł,tJre niegdyś zawarli z jego poprzednikami: wpadli na tamtą stronę Dunuju od dawna w spokojncm posiadaniu Ilzyrnian zostającą, i spustoszyli ją, wojska rzymskie wraz z ich wodzami wyciąwsz~" Zarządzal wówczas tą prowin('yą plyzyą) po Agryppie OJlpius Sabimu ; u Getów zaś xiążęeiem byl Durpan. Owoż bitwę ztoczywszy , zwyci~żyli Rzymian Getowie, Oppiemu Sabinowi ucięli leb i wpadlszy do wicia grodów i miast wszystek publiczny skarb zlupili. Huszony tą klęską Domicyan hićgl z calą potęi;ą rzymską do lliryku i (Kornelego) Fuska nad caJą silą zbrojną Rzymian przeloipnzy, kazal mu z wyborem wojska, po lodziach, na sposób mostu ulożonych, przejśl; Dunaj i na Durpana uderzyć. •Nie byli leniwi tło boju i Getowie; lecz broń ohwyciwszy, wpierwszem zaraz natarciu rozgromili Hzymian: zabili Fuska , zlupili bogaty obóz i wielkie zwycit,:ztwo na wszystkich punktach odniosłszy już xiąiąt swoich którym tę pomyślność zawdzięczali nie ludźmi zwali, lecz półbogami, lo jest Ansami.' De oriO. Cel. I';. Być może ii lo o klęsce Kornolego Fuska podaje cit:kawy s&czeaól Appian mówiąc: Pllnnon;orum autem post Gornelj; expeditiDnm ••".,tII eol po
powiadał,

zwycięzLwic,

j,.-

423
{eliei t.TI/II susceplam tanius terror illt'asit /talos Ol/mes, ul prr I07lgllm tempu. insequente» consules non (llIsi sini contra Peona« ducere exercitus. Jlly,.. 14. Że ten pisarz Peonów z Panonami za jeden naród bierze, o tem już wyżej mówilem.

Quibus decanos , quinquaqenarios, centuriones, c.ol/egiatos, tribunos, chyliarchos, maqistro« militum, urbium praefectos, primipilQrios, praesides, omnesque omnino potestates instituit.
Orsanizaeya kraju, a szczególniej wojska daćkiego na sposób rzymski byla jedną z najpierwszych czynności Deccbala: tylko bowiem ulepszeniami takiemi na jakie ówczesna sztuka wojenna u narodów najuksztalceJiszych zdobyć się mogla, mó~l odnosić wielkie zwycięztwa nad legionami rzymskiemi. Świadczy Dio że Decebal mial w swoim obozie najdzielniejszych rzymskich rycetzy którzy w wielkiej liczbie przechodzili na stronę bohatyra umiejącego cenić ich zdolności. Z Dornicysnem pokój zawierając warował sobie, jak świadczy tenże Dio, aby mu Domicyan między innemi dostarczy! najzdatniejszych fabrykantów broni i ludzi zdolnych wszelkiego rodzaju, oraz iżby mu takowych na przyszlość ciągle z państw swoich według potrzeby nadsylano. Nie byloto wielką nowością u Getów, bo już Remetalk i:aprowadzal coś podobnego w swem wojsku. JorIł. De Regn.•ucc. str. 234. w ~tur. SS. I. 234. Nad owąto organizacyą kraju na sposób rzymski rozwiódl się w powyższych slowach Miorsz, wymieniając wszystkie niemal jej stopnie, ale wymieniając tak ił mniemać mołna U się tuowdaie terminologią niemicc"ą z wieków średnich zasilał, tak jak &ię zasilal nią mówiąc o podziale ziem między dzieci Lestka III, str. 359. 37 i . To jednak co utrzymuje Ossoliński w Wiad. hist. kro na str. 574, jakoby nasz kronikarz wykazał to odmianę rządu slowiailskiego na niemiecki, mylne jest, bo wyplynęło r; mylnego przypuszczenia: ie w kroaikach naszych przez Rzymian rozumieć trzeba koniecznie rzymskoniemieckich cesarzów. Zwycięzlwa tedy Decebala, rozszerzenie 'sranic królelltwa i doskonalo~ć jego urządzeń adrainistracyjnych i wojennych, oto są czyny na których urywa s~ wątek naddunajskich dziejów ,y kronikach polskich; a nie jest rzeczą obojętną wiedzieć ie na tychi.e zwycięatwach urywają się dzieje Getów starożytnych li Jornandesa, i na nich urywal podobno powieść swoją i Tacyt. Ostatnie wojny z Trajanem i śmierć bohatyrska Decebala zupelnie przemilczane 8~ u Mioraa, a to eo dalej następuje w jego krenlee jest prostym tylko wyciyiem & roczników nie lęchickich, leca czysto polskich, i do IX i dalssyeh po Chrystusie wieków naleśy, jak to obaczym w xi~-: d•• UL lIipdey S......ilem-Durp..... '"P' • tym SO.....ile.. ki6nP

r

synem jest Lestko IV, wnukiem Semislaw a prawnukiem Mieszko I. znajduje sit: pr7.erwa wynosząca ni mniej ni wię('rj jak lylko siedm wieków.
ROZDZIAł.

XXIV.

Mioraz stronnik niemki Rp;y i syna jej Kazimirza kO{ICZY nilliejszy ustęp o Sernowicie moralnemi uwagami, w klór~'ch prr.ycina innym polskini riąi'tlom, ie wysokif-m 'Pochodzeniem swojern n.próżno SZl'l~'l'ą sil).

Non est ergo mmnnum In hnmanis rebus minima negligere: sepe namque de agreslium fruteculis cedrina surgit proceritas; sepe mar~arite inter arenarum minucias delitescunt j sub ~inere maxime virtus viget scintillarum; generosa namquc . łR9~nanimitas Dec turritas semper urbes inhabitat, nee pauperum prorsus aspernatur

~v kolei rzec:ły

:;imłIkich

jest to nauka: nie pomijać mclucskieh , mera ~ bolmem :ł dr.ikiego pieŃka sb'zł/a cedr niehotycZ71y ; nieras tv drobnym piasku ukrywajq si~ perły, a pod popiołem najdzie/niej iskra sir zllr::y; bo i szlachetna ioidkodUlZnoJć ni~

nie

mała

.;awne Igl/w

tugurie,
Nobilił3lur enim sepe palmes, pal-

grody ff'ielfJ1le ztlmien/nlllo, ale ~arazem nie gardzi ona uboJuchnerni kpiaRJaJmi.
nczep winny wac1tttHa jagoda, A, glUZlfca pragnienit, zdrójro:.łltl­ wia woda.
U8zlac1łetn'ia

mite vitis ; Nobililat fontem , fonle redempla sitis.

Nam ul nota de David, de Saule, de Jeroboam, servo Salomonis Jaliisque quam plurimłi habemus axempła. Romani denique tales reges hahuerunt.

MtJfIłY
kłady

lego

~

pny-

na Dawidzie, Saulu, Jeroboomie słudze SalomonQwym i Nil iR,.ycA. 1Uymianie rorencie mieli lakichJe królów.

Frustraaj igitur nostri de"generes ex alti generis'tlmbra gIoriantur: de. roseto namque nascitur et rosa et spina pungens. Ignoras ejusdem esse vitis vinum et acinum ? Nescis ejusdem vene aurum et scoriam ? Palearn constat in grano concipi, et granum in palea. Imo tales esse debere principes qui ' cum paupertatę noverint habere commercia : quia difficile est eum revereri virtutes , qui semper prospera usus est fortuna. Unde cuidam a sapienti dictum est: semper te puta . . esse miserum, quia nunquam fuisti miser. bl Errare ergo penitus eos fateor, qui aureum nobilitatis thronum in lumbis fingunt non in pectore; verus nobilis est iIle c) quem nobilitat sua virtus.

NapróJno tedy nasse wyrodki szczycą 81~ pochodzeniem z wysokiego rodu, albowiem z krzewu ró:ianego i róia i cien't fl!łjrasta. Alboi ci tajno że z jagód winnych robi się " wino i ocet? Nie wieszze i1, z jednej rudy pochodzi zloto i śniedź V; Plewa znajduje się wziarnie, a ziarno w plewie. Owszem, xi(F~ętami powinni być wlaśnie tacy l którzy sami Joświadezali ubóstwa: lJo trudno aby znał cenę cnoly fen, kto w zyciu swojem same] tylko iz~ę31iwej doli doznawał. Dla legoto r-. wiedział m"ędrzec pewnemu: Miej Sł~ ciągle za biednego boś rtigdy biedy nie doznał. Owoz powiadam: grubo mylą się ci którzy zloty tron szlachectwa na lędźwiach a nie na sercu człowieka zasadząją; to mi prawdziwy szlachcic któ1'ego ułasna cnota uszlachciła.

aj . Fruslr:u lak rkp, II i III; wyd. i d. [ruct: ... h) .quia... ml ert lak rkp, II i 1II I wyd. id. nio ma. ej . iJlec na tem słowie urywa len wiersz wyd. id. dodając : et cetera.

Non ergo est minimum in humanis rebus minima ttegligere.
Zdanie Xista pitagoryka, zwaneio także "tern lub niektórzy bov .iem uczcni dowodzą i e autorem dzie k' " era II;

_ __

_

.....jitized by

Google

I~tia,.."., pierwotnie po grecku napisanego, jest papie! SYllt II, a nie ów Xiat filozof który mial iyó za Oktawiana. Znachodzę powyiSle zdanie w iywotacm filozofów, dzielku lacińskiem, które w rękopismie posiadam, a które wyszlo drukiem roku ł 479 w Norymberdze in [olio pod napisem: LibeUru de t'ita et mo";"'. phil8cotJhor.7n et fJOUln'vtIł. W moim "kopismie jest 8IlO ... kareie t 6.

NobilitaIw enim 'epe palma, palmilt tlUU.
Przypominają się tu slowa Seneki który mówi: Vitem laudamu., .i (ructu palmite. onerai , si ip.a ad lerram ponder« eorum quae dru,it adminicula tkdueil. Nam quis huic illam prat(ert vilem eui aureae uvaeo, lIIWecz (olia fkpMule7lt? Propria IIirtu. ",t m fCl'a (militlU: in Ittnlłi7te qUDque id laudandum ell quod .uum est. Ep. •UJ. 7.

Romani denique tales 1'eges habuerunt.

Zlekka tylko zawadzil tu Miorsz osIowa Trogowe który w mowie Mitrydata mówi: qui« ip.i (Romani) tak. reges habllel'inl; Jusl. XXXrJIJ. 6. Wincenty który niemniej oczytany b)" w Trogu, a nierównie więcej udawallOb.ie pracy w u~kspniu i rozszerzaniu testu swoich poprzedników przytoczeniami z dziejów obcych, dodaje do tych słów Trogowych resztę. która, jak się zdaje, nie bardzo tu jest na swojem miejscu. Po przykładach tedy o Gordyaszu, AgatoIdu , Arystoniku i Abdalonimie czytamy u niap: ROtlUlni tkuiqlle tales ,..ges Itałnurwu quorum aominiłu. encłe­ .eant: aut pfUtore. Aborigin"m, aut ar"'piee. Sabin()rllm, aut erv/es Coriflthiorum, aut servos vernusque TUlcorurn. aut ll4pae nutricio.. Porównaj to z pomienionym ustępem Justyna. Nie bardzo; mówię, na swojem miejacu zdaM stę b-yó te slowa, Ato Miorsz zaoowała królów takich którzy byli tylko ubogimi, ale nie takich na których wspomnienie musiałby się naród rumienić. Słowa te stosowne są tylko w ustach Milrydata, wroga Rzymian.

Fnutra igitur nostri degenere' ex alti geMm umbr« glorianlflr. Owymi wyrodkami którym tu autor przycina, zdaA się być nie tak panowie polscy, których takoż nie chwali l\Iiorsz; lecz raczej ci xiąięta w Polsce co te przeszkadzali Kazimirzowi I, synowi niemki Ryxy, do osiągnienia tronu. Takim byl ów Bolesław spomniany u Bogufaly który Ryxie za życia jeszcze .Mieczysława II dokuczał, a poźniej na jakiś czas objąl ster rządu; takim b)'l Otto czyli Bezbraim, i inni. W ionem miejscu olzwal ich nasz autor principu abortivi; (Wine. wyd. waru. str. t t t.) tu ich lowie degenertł. Znachodzili ci xi.ięła popleczników swych

w stronQietwie narodowem, dlatego , jak widzie~IDY, wykl'lykiwal autor:

fide. non parit 'dem; .ed ,i concipii, prill' abortit quam pariat itd. i str,

~9lS.

qui cum patlpertate nocerint haber« conoitia.
Wyraienie Seneki który powiada: incipe cI/m I,al/pertate hahere comercium. Ep. xstn. 9.

clUdam a lapienle diclwn tU: 6emper U puta milerlUn ftU4
HmqtItIm (vilti miler.
THsamo 1Il0'łN Seneki który mówi: Mi.erwm ~ jutlico qlloł """q... rui .liser. De Pr.vid. IV. J. Seneka powtól'lyl to l&inie la Demetriosem cynikiem który powiada: lVihil miki videhcr itłfelieiu. eo, cainihil ~ eveAit abw.i.

uerus nobilis est ille quem nobilitat sua »irtsu.
lubiński.

Jestto podobno wiersz jakiś zepsuty, jak oznajmuje przep'i.ywacz Coś podobnego ma Wincenty w ustępie o Pi~trze arcybiskupie:
Xuhilius rirtus te II/a nolnlittu,

Te !le/lu& ulollit, beat ordo, potentia dital; ll. 8.~ .

W rękopismie Szamotuiskiego We
9'~.

tylko te

.

słowa:

veru~ nobili~

ut

Czy owe et caetera miało oznaczać tylko resztę niedokońceonego wiersza, lub też może to że na tych słowach urywał się stary rękopism, a to co na~tępujc wypisane jest zkądinnqd '! o tem trudno jest wyrzec coś stanowczego. To tylko pewna że z lemi słowami u~ywają się dzieje naddunajskie w naszych kronikach, a rozpoczynają się dzieje nadwiślańskie z wieku IX i następnych , podane w urywkach, wyciąsanych po większej części z roeaników.
l!,.lIek
DecełMla

I Getó'" w)'chedat•••

Gdyśmy się przekonali ie nietylko dzieje Lestków i Popielów ale jeszcze i dzieje syna Piastowego Semowita należą do ludów naddunajskich, mianowicie tych których staroźytnośt; zna pod imieniem Biesów, Getów i Daków, wypada nam teraz wyjaśnić dla cz~o wla~nie na Semowicie urywają się te dzieje w naszych kronikach? i czy jest w udowodnionych dziejach jaki istotny związek między dawnymi mieszkańcami Dacyi a poźniejszymi mieszkańcami Polski i całej pólnocnozachodniej slowiańszczyzny'? dłowych

Najprzód tedy rozwaiym upadek Deceba1a jak jest opisany w źró­ pisarzach.

Wojnę dacką kt6rą prowadził Trajan z Decebalem opisywano obszemie, ale te opisy do nas nie doszły. Prócz poematu Kaniniusa Rufa o tej wojnie. sam Trajan zostawil " niej komentarse , Uóre jednak równie~ zaginęly. Niemalo też znajdowalo się o niej w laiinion)'ch iywotach Trajana które wedlug świadectwa Lampridiusa pisali: Mari.., Maximu., Fabiu. Marcellinu•• AureliuB Vem. i Staliu. raku. J z tego co PO!ostalet. najoblu:emil'jszy jest opis Diona Kassmsll; ale nie jest on bynajmniej dokladny. Nie dojrzeć tam wielkości 00n1U jaki ten wypadek isLo&nie w dziejach ujmwje. Brak doita&ni8łJo w~u .Mukuje Dien anekdotami lub maloznaczącemi przygodami osób prywat.nycb. A ,dy ucho lad jeJo jest w wielu miejscach uwodzon idolalan j.kotako slowami skrócieiela, chcącemu dziś powziąć jak najwlaściwue wyobrażenie o tyd! zdarzeniach. daje się czuć nie wjednem miejscu potrzeba oglądania się gdzieindziej: musi więc odgadywać skąpo dorzucane slowa rozmaitych abbrewietorów, lub rozpatrywać się w niemym pomniku: kolumnie Trajana. Slowa Diona są: • • Przepędziwszy (Trajan) w Rzymie czas jakiś, wyprawil się na Daków, przeszłe ich postęsowanie mając na uwadze i pieniężną daniną którą co rok brali. uciążonym będąc; tudzież widząc wzrastającą ich potęgę i dumę, Dowiedziawszy się Dekehelos o jego wyprawie. przeląkł się: gdyż dobrze wiedział, żc wprzód nie Rzymian ale Domicyana zv'-ycięży'; teraz zaś z Rzymianami i z Trajanem imperatorem mial wojować, a ten sprawiedliwością. męztwern i prostotą obyczajów celowa'. Byl też i w pełni sil gdyż dopiero w czterdziestym drugim roku imperatorstwo mu padlo, i zarówno z kaidym prostym żolnierzem mógł znosić wseelki trud: a byl umyslu tak czerstwego że go ani mlodość nie unioala, ani starość nie ztępila. Nikomu nic zazdrościl, nikogo nie przyprawił o zgubę; owszem wszystkim dobrym oddawal cześć i podnosil ich do znacz8ftia: dla tego ani nie obllwial 8i~ nikogo. ani nikogo nienawidzil. Podszeptom nie dawal wiary, ani byl gniewu niewolnikiem, strsegąc się zarówno cudzego mienia. jak i niesprawiedliwego przelewu krwi... Dla tego więc slusznie olJa\yial się go Dekebalos. •Gdy tedy Trajan przeciw Dakom wyruszyI i zbliżyl się do Tap gdzic obozowal nieprayjaciel , przyniesiono mu grzyb wielki na którym lacińskiemi gloskami bylo napisano: że Burrowie i inni sprzymierzeńcy Rzymian radzą Trajanowi cofnąć się i siedzieć w spokoju. Jednakie Trajan zloczywszy z nimi walkę, wielu wprawdzie swoich mial rannych, ale też wielu nieprzyjaciol trupem polożyl. Gdy brakło obwiązek rannym,

') Lampr. in Alex. Severo c. .&8.

429
nawet własnej sukni, jak powiadają, nie oszczędzał, lecz w pasy ją pociął; dla poleglych za~ w bilwie kazał wystawie oltarz i co rok obchód ialohny odprawiać. Pu~cil się po tern górami i jetlną górę po drogiej z niebespieczeństwem braI, aż do królewskiej Daków !ltolic)' zbliiył si~. Łucyus zaś z druriej strony wkroczywszy, mlczn~ ilość trupem położyl, a jeUCIe więcej żywcem wzi=l.' w niewolę; wtedy Dekebnlos poałów do lrajana sial. .Slal ci on i prsed porażką pOllew, jui nie z kmieei' jak wprlód,., ałe najcelnicjszydl zpe..ięday nosących kapelusze; a ei i bNó pOl'lllCiwszy i sami na ziemię padlszy, prosili Trajana BzeaetJółDiej, aby Dekebłllowi do siebie dła porowmienia 8i~ przyjść pozwolil. zapewm.jąc te wSlyatko cokolwiek mu rMkde, wykona; jeżeli zd nie. alty po"" prlynljmniej kOło - dła zawarcia • nim pekoju, Jakoż wysłany by' Sura i Klaudius LiwianuB dowódsca gwardyi cesarskiej; nic. jednak nie zrobiono. Albowiem Dekebalos nie cbcial si, i z nimi układać. iM. wyprawil znów poselstwo. Tymczasem Trajan górY' warowne zaj~, a w nich broń, machiny wojenne, jeńców i chorągiew pod Fuskiem przez ftieprlyjaciela zdobytą; z tych więc powodów, gdy prócz tego i Maxym w tym samym czasie siostrę jego i miejsce jedno warowne zdobył, Dekebalos na wszelkie żądania gotów byl przyslać: nic dla tego żeby je mial dotrzymać; lecz aby w obecnem położeniu mógl odetchnąc. Zobowipal się bowiem, jakkolwiek niechętnie, wydać broń, machiny wojenne, machinistów i zbiegów, warownie zniszczyć, z kraju ~jęlego ustąpić, a nadto jednych i tych samych z Ilzymianami mieć nieprzyjacioł, i nikomu ze zbiegów rzymskich przylulku u siebie nie dawać, ani też nikogo z paJistwa rsymskiego na iołnierza nie brać; gdyż bardzo wielu i to niljdzielniejszych zlam~d namowami do siebie zwabiał. Sam lakżc przybyl do Trajana i padl na ziemię dla oddania mu czci, broń odrzuciwszy. Wyprawil lakże posłów do senatu aby i od niego pokój byl zatwierdzony, To dokonawszy Trajan, obóz w Zermizegetasie zostawia, resz'ę takżc- kraju zabezpiecza xalogami i do Italii wraca. •Dekabalowi tedy posłowie wprowadzeni do senatu zdjęli z siebie broń, i zloiywszy ręce zwyczajem jeńców, krótką mieli blagalnlł przemowę, a. następnie po satwierdzeniu pokoju broń na powrót przywdziali. Trajan tryumf odprawil i nazwany zoslal dackim. Skoro mu zaś doniesiono że Dekebaloa postępuje wbrew układom, ie broa przysposabia, zbiegów przyjmuje, warownie naprawia i ąsiadów przez posłów podżega, a z tymi którzy mu wprzód byli nieprzychylni po nieprzyjacielsku się ') Dio mówi: &11" In
;,QjJl xo"ul;'~';

por6w. przyp. na sir. 35:1.

obchodzi j i ie Jaronom część kraju odllrwal, a której im potem na icb pro żby T ,~an nic oddal j z tych tedy względów mów II nieprzyjaciela cnut '0 u' il. i Trajan znowu osobiście, nie przez innych wod&ów to 'z l z nim \wjn.>

.Gdy wielu Daków pnechGdatło na .tr~ Tl'łjana, tudziei z innych ~owod6..· proIiI Z~'U Dekebałos o pokój. Leca pooie.... i nie dal si~ nakloni~ na to aby wydal wszclk~ broń i sam się poddal • zaIląl otwame siły swe zgrolIlIduć i okoliczne ludy do spólnej obrony wzywal, mówi~c, że jdli jeBo opuIHI~ sami polem ulegn~ niebezpieOMńBtwu; a daleko bezpieczniej i lai...iej z nim razeIII pl'l8d dOIllaniem klętki walczyć ... obronie wolności , nileli palny~ o~tnie Da zgubę Daków i samym potem, sprzymieneńe6w poEba...ionym, pójU w niewolę. Dekebalos w otwartJm boju zle ...ychodzil; pod.ąpem tedy i chytrogcią-. omal Trajana nie zgladzil. wytlawszy do Myzyi kilku zbiegów. aby ci jakim sposobem BO zabili: zwla8lcza le jak zawllle do niego łatwy przystęp, tak i wteneus ... interesie wojny kaidego ktekolwiek chciał z nim mówió przyj