ABC BIOENERGOTERAPII Pierwsze kroki do spotkania z bioenergoterapią powinny prowadzić przez spotkania z samym sobą, poprzez pracę nad

własną psychiką i energią drzemiącą w nas samych. Pomagać może tylko człowiek, który autentycznie życzy innym dobrze. Nie jest nim na pewno ten, kto po "proroczych snach" podniesie ręce i krzyknie , ja was uzdrowię, bo wszystkich was kocham", a już po chwili nienawidzi większość widzów, gdyż mu nie uwierzyli lub nie poczuli jego energii. Częściej słyszymy i rozmawiamy o uzdrowieniu niż czynimy cokolwiek, by pomóc innym. Zdolność, jaką posiadają bioenergoterapeuci, tkwi w każdym człowieku, w jego wrażliwości, etyce a przede wszystkim psychice. Każdy z nas może w mniejszym czy większym stopniu pomagać cierpiącym. Nieliczna zaś grupa ma silne zdolności bioenergetyczne. Te cechy szczególnej wrażliwości są na ogół przekazywane genetycznie. Z tej grupy ludzi rodzą się wybitne indywidualności – fenomeny. Pomagając innym, pomagamy sobie – poznając nowe stany umysłu, rozwijamy zdolności zwane paranormalnymi. Kontakt z chorym uczy nas szacunku wobec cierpiącego i cierpliwości w przypadkach wydawałoby się niemożliwych. Cuda na co dzień nie zdarzają się. Na co dzień jest cierpienie chorego i wysiłek podczas bioenergoterapii. Po tych paru zdaniach spróbujemy zrobić pierwszy, chyba najważniejszy krok – oczyścić się z napięć psychicznych poprzez relaks. Wpływ relaksu na zmniejszenie napięć Ćwiczenia relaksu są ćwiczeniami niezbędnymi przed ćwiczeniami z bioenergią i mają na celu wprowadzenie organizmu w stan relaksu, odprężenia. Reakcja relaksu jest zmianą w organizmie, polegającą na zmniejszeniu napięcia mięśni i fizjologicznej aktywności organizmu. Inaczej mówiąc, chodzi o zmniejszenie napięcia mięśniowego oraz stanu ogólnej mobilizacji. Uczenie się osiągania stanu relaksu jest uczeniem się wywołania określonych reakcji organizmu, które stanowią wewnętrzne bodźce wyzwalające reakcję relaksu. Przykładem działania takich bodźców jest: przyjęcie odpowiedniej postawy ciała, napinanie i rozluźnianie określonych grup mięśni, zamknięcie oczu, określony sposób oddychania, zwrócenie uwagi na określone partie organizmu i grup mięśni, wczuwanie się we wrażenia płynące z wewnątrz organizmu. Istnieją różne techniki wprowadzania siebie w stan relaksu. Polegają one na wywołaniu u siebie różnych reakcji organizmu, które służą z kolei jako bodźce wyzwalające, czy ułatwiające reakcje relaksu. Jesteśmy ciągle poddawani napięciom. Istnieje wiele źródeł wywołujących napięcia w naszym organizmie. Najistotniejszymi dla nas są te napięcia: – których źródłem są nasze lęki i niepokoje; – które pochodzą z nie zaspokojonych potrzeb psychicznych i fizycznych, pobudzających nas do realizacji określonych "zadań życiowych". Większość badaczy zajmujących się problematyką psychofizjologii twierdzi, że lęk jest rodzajem niecelowej mobilizacyjnej reakcji naszego organizmu na niebezpieczeństwo płynące nie z rzeczywistości a z wyobraźni. Po to, by niebezpieczeństwo to odeprzeć, aparat psychofizyczny człowieka automatycznie mobilizuje cały organizm. Objawia się to wzrostem ciśnienia krwi, częstością uderzeń serca, częstością oddychania i wzrostem przemiany materii. Naczynia krwionośne rozszerzają się i doprowadzają większą ilość krwi do mięśni, przez co przygotowują je do zwiększonej pracy, natomiast naczynia doprowadzające krew do trzewi zwężają się. Organizm staje się zdolny do wielkich wysiłków. Wzrasta wrażliwość oczu,

uszu, powonienia. Opisanym reakcjom towarzyszy napięcie mięśni jamy brzusznej, klatki piersiowej i głowy. Chroniczne napięcie tych mięśni odczuwamy jako bóle głowy, dolegliwości nadbrzusza (kurcze, wzdęcia), ból wewnętrzny klatki piersiowej, ból potylicy, ból karku. Mogą temu towarzyszyć mdłości, omdlenia, uczucie zesztywnienia, wymioty, uczucie opadowe żołądka, drżenie nóg, rąk a nawet całego ciała, kołatanie serca, ściskanie w gardle, parcie na pęcherz moczowy i zwieracz. Pierwotnie, w zamierzchłych czasach, objawy mobilizujące organizm rozładowywały się w ataku (agresji) i ucieczce, po czym organizm po pewnym czasie znowu wracał do normy. Współczesny człowiek zaś częściej mobilizuje organizm wyobrażając sobie tylko niebezpieczeństwo czy zagrożenie (filmy i TV) niż na samo zagrożenie. Zatem doprowadzenie do mobilizacji organizmu pod wpływem myśli i wyobrażeń to jedno ze źródeł napięć człowieka. Napięcia poszczególnych obszarów organizmu, chociaż nie tak silne jak w reakcjach strachu, kumulują się, zalegają w organizmie i powodują stany chronicznego napięcia. Stan ten z kolei wywołuje dalsze konsekwencje, np. bezsenność, nadpobudliwość. Drugim źródłem napięć jest "nastawienie się organizmu" na osiąganie czegoś, realizowanie jakiegoś życiowego zadania, w które jesteśmy zaangażowani emocjonalnie. Sama perspektywa robienia czegoś, zwłaszcza jeżeli jest to związane z ryzykiem, wywołuje gwałtowny wzrost mobilizacji organizmu (np. przed egzaminem czy wizytą u dentysty). Nie tylko emocjonalne nastawienie się na realizację jakiegoś zadania wywołuje mobilizację organizmu. Z badań współczesnych fizjologów wiadomo, że samo myślenie o jakimś działaniu, wyobrażenie go sobie, powoduje nieświadome, ukryte wykonywania drobnych ruchów włókien mięśni, a co za tym idzie – i napięcie mięśni. Wyobrażenie sobie jakiegoś ruchu prowadzi do jawnego lub ukrytego wykonywania. To ukryte wykonywanie drobnych ruchów można zbadać za pomocą aparatów mierzących napięcie mięśni, tzw. miografów. Na temat mobilizacyjnego działania wyobrażeń na mięśnie wypowiadał się już wcześniej znany psycholog James i nazwał to zjawisko ideo-motorycznym. (Związek ten może również doskonale tłumaczyć ruch wahadła czy różdżki). Relaks – ćwiczenia przykładowe Kurczenie się mięśni to kontrakcja. Wywołuje je bardzo słaby prąd (mioprąd), mierzalny miografem, płynący przez mięśnie. Mięsień w stanie napięcia jest "twardy", czyli obdarzony dużym potencjałem elektrycznym. W stanie relaksu, czyli minimalnego napięcia mięśnie stają się "miękkie", rozluźnione i ciężkie. Obok wrażenia ciężkości pojawia się uczucie "ciepłych" mięśni na skutek rozluźnienia i rozszerzenia naczyń krwionośnych i lepszego dopływu krwi do nich. Odprężając grupy poszczególnych mięśni, łagodzimy uczucie lęku, agresywności, przygnębienia i wszelkich negatywnych emocji. Obok zmniejszenia przykrych i szkodliwych emocji, odprężając nasze mięśnie – oszczędzamy energię fizjologiczną organizmu. Ćwiczenia relaksacji dostarczają też przyjemnych stanów, bo stan relaksu odczuwany jest jako "coś przyjemnego". Określić to zjawisko można jako "wewnętrzne rozluźnienie", wewnętrzne uspokojenie, odprężenie, wewnętrzny spokój, wewnętrzną ciszę, odświeżenie i wypoczęcie. Przeżywanie takich stanów działa korzystnie na obraz siebie, akceptację siebie, pogodzenie z sobą, pozytywne nastawienie do siebie, wiarę w siebie i zaufanie do siebie.

Trening relaksacji stosuje się jako metodę przeciwdziałania zmęczeniu, a jako zabieg służy szybkiej regeneracji psychicznej. Taki trening jest również punktem wyjścia do praktyk sugestii i hipnozy. Ćwiczenia relaksujące są także wstępem do ćwiczeń energetyzujących. Poniżej przedstawiam przykład ćwiczenia relaksującego. Ćwiczenie to polega na powtarzaniu myśli lub słuchaniu nagranego na magnetofon tekstu: Napinam jednocześnie wszystkie mięśnie całego ciała tak silnie, jak tylko potrafię. Napinam. Silnie. Jeszcze silniej. Teraz odprężam mięśnie całego ciała. Siedzę prosto. Mam przymknięte oczy i czuję w moich mięśniach wrażenie ciężaru, odprężenia, rozluźnienia. Jestem wewnętrznie skupiony i spokojny. Staram się nie myśleć o niczym i nie pamiętać o tym, co było. Nie myślę o niczym i nie pamiętam tego, co było. Tylko ten moment, który teraz przeżywam, jest ważny. Wczuwam się w moje ciało, czuję jak mój oddech wznosi się i opada. Moje myśli stają się coraz bardziej dla mnie obojętne, a ja staję się coraz bardziej spokojny i odprężony. Wczuwam się teraz w moje ciało i próbuję rozluźnić wszystkie moje mięśnie. Rozluźniam mięśnie czoła. Oczu. Ust. Szyi i barków. Obydwu ramion. Rąk i dłoni. Pleców. Żołądka. Pośladków. Ud. Podudzia.

Przy końcu wydechu i w czasie krótkiej pauzy między wdechem a wydechem HUM. może wszystko być szczęśliwe. Wszystkie moje mięśnie stają się miękkie i rozluźnione. Mantra . Wydycham. Wdech i wydech – spokój i odprężenie. Jestem pogodny i szczęśliwy. żeby się działo to. Czuję się coraz bardziej spokojny i pogodny. Wdech i wydech – spokój i odprężenie. Wdech i wydech – spokój i odprężenie. Kiedy będą mnie nachodziły jakieś myśli i wyobrażenia.Stóp. Czuję. jak za każdym wdechem i wydechem staję się coraz bardziej spokojny i odprężony. Nie oddycham. udzielę im na krótko uwagi i powrócę do powtarzania mantry. Wydycham. Pozwalam. może wszystko być szczęśliwe. ale "coś oddycha we mnie". Wydycham. Mogę być szczęśliwy. Mogę być szczęśliwy. Myślę przy wdechu OM. Czuję jak przenika mnie wdychane i wydychane powietrze. Ogarnia mnie przyjemne uczucie pogody i wewnętrznego spokoju. Teraz powtarzam mantrę OM AH HUM. co się dzieje. Przy wydechu AH. Teraz wydycham trzykrotnie przez usta całe znajdujące się w płucach powietrze.

jak wiadomo. jak kot w momentach odprężenia zaczyna "mruczeć" i dźwięki te są odczuwane aż na jego grzbiecie. siadani w wygodnym fotelu (bądź na krześle). Chodzi o to. nucą monotonny dźwięk. Zamykam oczy. sprzężonego z wdechami i wydechami. Wielokrotnie zauważamy. Oddycham nosem. Zauważyliśmy zapewne również nieraz osoby starsze pochłonięte jakąś pracą. Z powtarzaniem mantry związane są. Bicie serca wyczułem prawą dłonią na lewej ręce w przegubie. by w czasie relaksu czy medytacji nic nie odwracało mojej uwagi. Zresztą w czasie relaksu nic nie jest i nie może być problemem. Oddziaływanie rytmicznego powtarzania jakiegoś dźwięku (mantry) np. Przedłużanie wdechu może rodzić stany jakby lęku i paniki. co pomaga w skupieniu się i w osiągnięciu lepszych efektów w czasie relaksu czy medytacji. Wibracje te są różne przez stosowanie różnych dźwięków. Myśli tłoczące się do głowy przyjmuję i odsyłam dalej do niepamięci. że zapominam o swoim ciele. ale także i na stan fizjologiczny organizmu (praca płuc.. Nic nie zostaje zatrzymywane w mojej psychice. Wibracje spowodowane powtarzaniem mantry są dla układu nerwowego rodzajem masażu. nogi wygodnie spoczywają na podłodze. serca i lepsze dotlenienie). oddycham równo. Świadomość mojej percepcji jest jedynym małym punktem w przestrzeni. Oddech dopasowałem (do-stroiłem) do pracy serca. Nie walczę z niczym. (OM – AH – HUM). Nigdzie w moim ciele nie może być napięcia. gdzie nikt nie będzie mi przeszkadzał. Jedni np. że powtarzanie mantry wprowadza organizm w stan wibracji. Powtarzanie mantry wzmacnia przede wszystkim fale rytmu alfa i w ten sposób powoduje osiągnięcie przez człowieka głębokiego fizjologicznego i psychicznego odprężenia. Nie powinno się przeceniać wdechu przy powtarzaniu mantry. Mój oddech jest równy. mięśnie szczęki rozluźnione. gdyż wydech ma równie istotne znaczenie. sylab AUMM. jestem całkowicie rozluźniony. który według nich jest skomplikowaną struną. czy wszystkie mięśnie są rozluźnione. W trakcie powtarzania mantry (podczas medytacji) nie wolno oceniać napływających do świadomości wyobrażeń i uczuć. Gdy mam trudności z wyczuciem pulsu. mięśnie barków powinny być rozluźnione. Ćwiczenia eutonii .Tym. Oczy mam zamknięte. Teraz ramiona – powinny opadać lekko na uda. oczy zdają się patrzeć w punkt między oczami. oddycham tempem około 30 do 50 oddechów na minutę. Powieki ciężko opadają na dół. Zazwyczaj dla większości osób relaks należy do trudniejszych ćwiczeń. Są to określone sylaby. Wydłużenie wydechu działa korzystnie nie tylko na życie psychiczne. Z czasem przestaje być to problem. jak lekko kiwając się.. spokojny. jest mantra (52). Sprawdzani teraz. Zauważam w pewnym momencie. każde wrażenie przepływa przeze mnie. Inni natomiast przypisują dużą rolę kręgosłupowi. Należy je tylko "zauważać" i powracać do powtarzania mantry. nie zdając sobie z tego często sprawy. wdechy i wydechy. Wyprawa w głąb siebie. Działa on synchronizująco na fale elektryczne powstające w mózgu (wyrównanie zapisu alfa i beta). jest trudne do wyjaśnienia i dotychczas nie zostało jednoznacznie wyjaśnione. uważają. albo charakterystyczny dźwięk. język luźno opada na dno jamy ustnej. mającą w tym istotny udział. Każda myśl. Taki właśnie stan udaje się osiągnąć bardzo rzadko w czasie pierwszego relaksu. "Spotkanie z sobą" W pomieszczeniu. Kręgosłup jest wyprostowany. które mają istotny wpływ na nasz organizm a przede wszystkim psychikę.

lewą dalszą część ręki. Następny etap to powtórne śledzenie i nazywanie w myślach wrażeń płynących z wyżej wymienionych części ciała. ramiona wzdłuż tułowia. dłoń. które polegają na rozwijaniu umiejętności odbioru wrażeń płynących z własnego ciała i właściwego ich uświadamiania sobie oraz rozpoznawania. dalszą część ramienia. tylnią część głowy. jakieś wrażenia w kolanie. przepływaniem ich przez organizm. wszystkie palce prawej dłoni. Z kolei staram się wyczuć wrażenia płynące ze środka ciała i z przestrzeni między skórą a wnętrzem jamy ciała. podeszwę. Obok innych wrażeń ciała należy też śledzić i nazywać wrażenia związane z oddychaniem. kark. . Wczuwam się w miednicę i brzuch. w takim samym porządku jak poprzednio.. górną część. Po prześledzeniu wrażeń płynących z ciała w określonym porządku. lewe przedramię. co aktualnie dzieje się w poszczególnych partiach organizmu. W ten sposób śledzę wrażenia z "wnętrza ciała". w której "coś" przepływa. staram się teraz wyczuwać i nazywać w myślach wrażenia. Wczuwam się w szyję. wierzchołek głowy. Prawe ramię. Zazwyczaj stosuje się pozycję leżącą lub siedzącą. napięcia psychicznego. palce stopy. palce. Przez parę minut siedzę spokojnie wczuwając się we wrażenia dochodzące ze styku skóry z ubraniem oraz ze styku ciała z twardym podłożem. Jeżeli odczuwam np. twarz. lewy łokieć. by podczas ćwiczenia nic nie odwracało uwagi. a poza tym dają przede wszystkim poczucie zdolności energetycznych własnego ciała. Pozycja ciała powinna być bardzo wygodna. jeżeli w środku piersi. następnie dolną część grzbietu i pleców. Wczuwam się w górną część uda. podbicie. ból. prawą dolną część uda. jakie płyną z ciała niejako spontanicznie. nadgarstek. prawe przedramię. Zaczynam śledzić i nazywać w myśli wrażenia płynące z ciała w następującej kolejności: Brzuch. prawy łokieć. w pierś. w staw lewej stopy. zimno. prawą górną część uda. Koncentracja na strumieniu wrażeń płynących z naszego ciała i nazywanie tego w myślach. (Wczuwam się we wrażenia płynące z "góry" i z "dołu" tych części ciała. jak wyczuwam. górna część uda. miednica.. nazywam je – ciepło. nazywam tak. a następnie śledzę wrażenia płynące z całego ciała jako całości. podbicie.Wyprawa w głąb siebie to ćwiczenia. Dalej.) Wczuwam się następnie w lewe kolano. Umiejętności te pozwalają na rozładowanie napięcia mięśni. podeszwę. którą wyobrażam sobie na wzór "rury". prawe kolano. pozwala na kontrolę i sterowanie zachodzącym zjawiskiem. Nogi i stopy ułożone równolegle. lewą dolną część uda. lewe ramię.. prawą stopę. Dalej górną część pleców i grzbietu. oczy zamknięte lub lekko otwarte. nadgarstek i dłoń wraz z pięcioma palcami. lewą stopę. mrowienie itp.

Ćwiczenie czucia w rękach Przechodzę kolejne etapy wyciszania. W pewnym momencie czuję nasilające się mrowienie w rękach. spokój wewnętrzny i jakby napływ dużej energii. z tego stanu można "wędrować" do każdego miejsca. Osiągnięty stan daje poczucie oderwania od ciała i rzeczywistości a zarazem największy związek z nim. Po osiągnięciu wyciszenia wyobrażam sobie kolejne kolory tęczy. którą można określić jako skrajną granicę czucia. Cała ta wyprawa w głąb siebie może trwać tak długo. Ręce. nie istnieje nic poza światłością... ciepło lub przyjemny chłód (rys. W pewnym momencie (czasem dopiero po dłuższych ćwiczeniach) czuję w jednej z rąk delikatne mrowienie lub kłucie. "posyłam" w to miejsce energię z powietrza poprzez głębszy oddech i wydech. Zjawisko to można nazwać obudzeniem czucia. zwłaszcza w momentach poważnych dolegliwości organizmu czy osłabienia chorobowego. Doznania mogą być bardzo różne. Oddycham. Powyższa technika jest jedną z bardziej energetyzujących metod wyciszania.W przypadku pojawienia się w wyobrażanym miejscu bólu (lub nieprzyjemnego wrażenia). Podczas kontaktu z kolorem najważniejsze jest oddychanie nim tak. energia z "zewnątrz" przenika w głąb człowieka i staje się punktem w świadomości. 6). Po pewnym czasie spostrzegam w centrum barwnej plamy jej mocniejszy odcień. zaś u kobiet ręka prawa. tj. jakby wypełniał całą przestrzeń mojego wewnętrznego świata. oddycham równo i spokojnie nosem. Należy ją zapamiętać i zawsze później na tej odległości szukać kontaktu obu dłoni. nigdy nie zapomni tego czucia. może ono co najwyżej zaniknąć na jakiś czas. Jestem spokojny. Staram się obserwować ręce przez parę minut. Zbliżam powoli rękę lewą do prawej w odległości około 0. W tym momencie nie istnieje moje ciało. Kolor. "Wchodzę" w ten punkt powoli. Skoncentrowawszy się na tym punkcie. . opanowanie jego fizjologii. Wyrobienie zwiększonego czucia w rękach będzie pomocne przy diagnozach miejsc "zaburzeń energii" w organizmie pacjenta. oddychając nim. Po relaksie nadal siedzę w wygodnym miejscu. Od tego momentu kto raz je poznał. "Wchodzę" w ten kolor. cieszę się nim. do każdego człowieka.. swoistego błogostanu. Z tego miejsca. Skupienie na punkcie intensywniejszej barwy daje mi widzenie świetlistego punktu. Odległość. Po koncentracji na kolorze. jak wymaga tego indywidualne zapotrzebowanie.5 m. zatapiam się w tym widzeniu. Zazwyczaj u mężczyzn będzie to ręka lewa. Moje ręce. skupiam uwagę na rękach. będzie również stała. równo i spokojnie oddychając.. jest mi aktualnie najbliższy. Symptomem właściwie przeprowadzonej "wędrówki" po swoim wnętrzu jest całkowite rozluźnienie. który zajmuje najbardziej moją wyobraźnię. doznaję przyjemnej wibracji gorąca na całym ciele.

Dzień będzie inny. Bawię się nią. Myślę. Niech to trwa.. cieszę się. 7). Nasze myślenie kształtuje nas... Myślę spokojnie oddychając.. trudności dnia nie są aż tak wielkie. Nie zapominam również po każdym takim ćwiczeniu pomyśleć o sobie. 6.. Po paru lekkich oddechach nosem otwieram oczy i powoli wracam do codziennych obowiązków pełen siły i spokoju.. Moje myśli. że myśl jest rzeczą. To jest moje pole biologiczne rąk. Układ dłoni do odczuwania pola energetycznego Rys. .. lepsi są ludzie. Przesuwam ją w rękach jak kryształową kulę. jaśniejszy.. co uczynię jutro. Staram się bawić moją "kulą energetyczną" (rys.. Do czego dążę. Nie tracę kontaktu z jej granicami. To jest moja siła. Hindusi twierdzą.. o wczorajszym dniu. my kształtujemy nasze myśli. Po kilkunastu czy kilkudziesięciu minutach powoli łączę dłonie. 7. Ćwiczenie z dłońmi na odczuwanie kuli energetycznej Zbliżam swoje dłonie do siebie odnajdując uprzednio wyznaczoną odległość...Rys. moja energia – to jestem ja. Czuję moją energię.. Zamykam oczy. o dzisiejszym i o tym.

Zauważam. Ćwiczenie z kolorami . zależnie od potrzeb. w celu lepszej koncentracji i dokładniejszego odbioru fizycznych wrażeń na powierzchni własnego ciała. Odnoszę wrażenie przerwania swoistej "nici energii". mimo zamkniętych oczu. Po pewnym czasie. Wrażenia te są tak bardzo subtelne. także w przypadku jego patologii. że pole energetyczne rąk słabnie i nasila się zmiennie. Zauważam również.Rys. że jeżeli druga osoba wsunie powoli ręce między moje dłonie. Tym właśnie polem operuję podczas diagnozy i zabiegów bioenergoterapeutycznych. osiągnąwszy dobrą koncentrację. z odległości około 0. Zbliżam ręce do siebie nawzajem. że doświadczenie nie może przebiegać w niekorzystnym środowisku. Pole energetyczne będzie cały czas między dłońmi. Po ćwiczeniach tych mogą wystąpić również lekkie zawroty głowy i osłabienie. Kula energetyczna (biopole rąk) Doświadczenie to przeprowadza się w pomieszczeniu zamkniętym. wrażenie przerwania łączności.5 m. Codzienne ćwiczenie dłoni w odbiorze subtelnych wrażeń energii i pola energetycznego wyrabia i znacznie powiększa wrażliwość na swoiste promieniowanie organizmu. Układ dłoni do odczuwania pola energetycznego drugiej osoby Tego typu rozmowy z sobą samym musimy przeprowadzać częściej. Po pierwszych ćwiczeniach z odczuciami w dłoniach konieczny jest mały relaks. 8). Zauważam. wykonuję ruchy powolne zbliżania i oddalania rąk. Znajduję szybko granicę oddziaływania rąk i począwszy od tego miejsca. Oddycham spokojnie nosem i wykonuję ruchy zbliżania i oddalania rąk. że pole to jest jak gdyby "przylepione" do rąk i rozciąga się wraz z ich rozchylaniem. 8. Konieczna jest cisza i spokój. próbuję powoli rozciągać to pole poza granicę zwykłego czucia. nieprzyjemne uczucie chłodu (rys. poczuję. w celu łagodnego przejścia z opisanego stanu w stan normalnego odbioru otoczenia.

Ręce po tych pierwszych zabiegach strzepywałem lub płukałem pod wodą. że ręka była przyciągana to znów odpychana od badanego ciała. Nieprzyjemnie odebrałem kolor czarny. Ćwiczenia te znacznie zwiększyły moją skalę odbioru różnych dolegliwości u badanych przeze mnie ludzi. Znacznie później okazało się. oczyszczenie biopola otaczającego osobę. Przykładowo: kolor czerwony – ciepło. Skoro wiedziałem już. odpychanie dłoni. które posłużyło mi do zwiększenia odbioru subtelnych emanacji. że są to moje własne kolory radiestezyjne. kiedy uda się im zidentyfikować chore miejsce potwierdzone później przez lekarzy. że pacjent nie jest zabawką. opuszczałem ręce wzdłuż ciała do stóp. Należy zawsze mieć na uwadze. Ludzie cierpiący i chorzy nie są po to. Pierwsze zabiegi i uzdrawiania Zazwyczaj stawałem na wprost badanej osoby w odległości zapewniającej mi swobodne ruchy rękami. ułożyłem je na stole. były próby z kolorami.Jednym z ćwiczeń. Czyniłem to raz lewą. Zdecydowanie mocniejsze wrażenie odbierałem lewą dłonią. Niejednokrotnie odczuwałem. Spróbowałem zbliżać dłoń z góry do koloru czerwonego a później do niebieskiego. Każdy kolor dawał inne wrażenia na powierzchni dłoni. kiedy indziej na życzenie znajomych czy bliskich. Pierwszy kontakt z patologią organizmu człowieka Poprosiłem znajomą osobę o wskazanie mi jakiegokolwiek chorego miejsca w organizmie. tzw. Zbliżyłem dłoń płasko (wewnętrzną stroną) z odległości około 0. lecz my jesteśmy po to. Zdjęcie rentgenowskie wykazało istnienie u niej wrzodu żołądka. Wolno zbliżałem dłonie do głowy pacjenta i zaczynając od wierzchołka głowy. Taką samą radość odczuwają początkujący uzdrawiacze. Tak zazwyczaj wyglądają pierwsze kontakty z cierpiącym i chorym człowiekiem. miłe mrowienie. na której można robić różne doświadczenia. Inne też wrażenia towarzyszyły odbiorowi koloru indygo i fioletowego. przyciąganie. Ogromna satysfakcja z udanych diagnoz była dla mnie dużą motywacją do dalszego działania. . kłucie. Było to przyjemne i bliskie. by na nich udowadniać swoją moc. Sprawa cierpienia człowieka jest zbyt poważna i intymna.5 m. Dłonie zbliżałem na taką odległość do ciała pacjenta. Po wycięciu z barwnych papierów (do kolorowych wycinanek) krążków o średnicy 5 cm. w szeregu. by im maksymalnie pomóc. Na tej powierzchni wyróżniał się szczególnie mocnym promieniowaniem jeden punkt. Tego typu ćwiczenie wykonywałem setki razy. Po wskazaniu go osoba potwierdziła występowanie w miejscu tym częstych pobolewań. by ją obnażać przed innymi osobami. Wcześniej przykryłem stół białym papierem. Wykonałem pierwszą czynność. W czasie badania bardzo ważne jest zachowanie określonej odległości ręki od ciała pacjenta. w odstępach około 15 cm. zaś kolor niebieski – chłód. która dłoń "więcej czuje". tą właśnie dłonią starałem się "czuć" każdy kolor po kolei. raz z ciekawości. Przyczyną tego było cierpniecie dłoni. raz prawą dłonią. W pewnym momencie poczułem silne mrowienie i chłód w lewej ręce. Odszukałem powierzchnie promieniującego obszaru. by powoli zbliżyć rękę do wskazanego miejsca. Fascynacja nowym zjawiskiem bardzo często może prowadzić do jarmarcznych popisów. Był to pierwszy kontakt z bólem i chorobą.

staram się zawsze być pewnym swojej siły (bioenergii) i odporności na dolegliwości pacjenta. Przykład zaburzeń energetycznych w organizmie człowieka i ich promieniowanie na zewnątrz ilustrują rysunki 9 i 10. Na tej właśnie odległości rejestrowałem (odczuwałem) wszystkie zmiany w promieniowaniu organów ciała pacjenta. Podobnie.kiedy odczucie promieniowania ciała było najsilniejsze. Tego typu uwagi prędzej czy później potwierdzane są przez pacjentów rozpoznaniem lekarskim. że miewa często właśnie tego typu ataki. bardzo często bóle żołądka usuwa się lub łagodzi zbliżeniem dłoni w okolice żołądka a drugiej po przeciwnej stronie. Usunięcie tego typu bólu wymagało paru ruchów rąk. bez orzekania o rodzaju choroby. a dokładniej otoczki promieniowania wokół głowy. Gdy badana osoba potwierdzi występowanie we wskazanym miejscu jakichkolwiek dolegliwości. Dłuższy zabieg na sercu. Pojawiły się u mnie również często szumy w uszach bądź odczuwałem nieokreślone zapachy i smaki w ustach. natomiast ta. przeniesienie informacji chorobowej na siebie. która trzymała rękę na jej głowie. przeprowadzony nieumiejętnie. zmian gastrycznych czy chorób oczu. Gdy opisałem pacjentowi moje odczucia. które znajdywały potwierdzenie w dolegliwościach pacjentów. by nie pominąć emanacji punktowych. Pacjentka wyszła rozpromieniona. Było to tylko znacznie wcześniejsze zarejestrowanie (odebranie) sygnałów zmian chorobowych zachodzących w danym miejscu (okres utajony). Chodzi w tym wypadku o tzw. potwierdził on. na kręgosłupie nieco powyżej pierwszej. Badając pacjenta z astmą. . Badania medyczne bardzo często nie potwierdzały zmian chorobowych. O ile badana osoba cierpiała na serce. jednak po pewnym czasie lekarze stwierdzają te zmiany. że przepowiedziałem chorobę. zdziwieni skąd pacjent o nich wiedział wcześniej. usuwa dolegliwość. należy ją zapytać o objawy. może spowodować zaburzenia czynności serca i gwałtowne podwyższenie lub obniżenie ciśnienia. Sczesanie palcami głowy. Zabawne dla otoczenia a dramatyczne dla pracownicy służby zdrowia było przeniesienie silnego bólu głowy z osoby cierpiącej na nią. w pewnym momencie zacząłem odczuwać duszenie i brak tchu. cierpiała dotkliwy ból. Odbiór tych subtelnych wrażeń należy przeprowadzać powoli. jak byłem tym zjawiskiem na początku swojej działalności zdziwiony. zatok i oskrzeli. Pamiętam. W wypadku niepotwierdzenia zmian patologicznych należy jej zwrócić uwagę na promieniujące miejsce. należy na początku swojej działalności omijać ten organ. Wielokrotnie badana osoba stwierdziła. Wielokrotnie jeszcze zdarzyły mi się podobne sensacje. Występuje to zjawisko szczególnie często w przypadku dolegliwości kobiecych. Podchodząc do chorego.

Przód . Przykład różnych dolegliwości u pacjenta z kształtem zaburzeń energetycznych.Rys. 9.

Diagnoza nie poparta rozpoznaniem lekarskim. Przykład różnych dolegliwości u pacjenta z kształtem zaburzeń energetycznych. 10. To jest pierwszy kontakt z zaburzeniem funkcji organizmu czy też poważną chorobą. Stwierdzenie takiego miejsca należy przekonsultować z lekarzem.Rys. a przekazana osobom sugestywnym . Absolutnie nie wolno nie-lekarzom stawiać autorytatywnej diagnozy i zalecać określonego leczenia. Tył Podczas diagnozy staram się określić powierzchnię promieniowania i miejsce najintensywniejszej reakcji.

Trzymam dłonie przez parę minut w tym położeniu i następnie powoli zbliżam je do ciała. Zwłaszcza przy bólach reumatycznych i gośćcowych stosuję ten zabieg. Pierwsze zabiegi przeprowadzałem w czasie około 30 minut. W momencie. Najczęściej chcą wówczas je sprawdzić. tylko ręce. Używałem jej przy zatruciach. Podejrzewam. Zupełnie innym oddziaływaniem. Zbliżam powoli dłonie. lecz wyczerpujących i niebezpiecznych w przypadku organizmów o słabej odporności psychofizycznej.. Nie przyciskam ich mocno. Jednak okazywały się zbyt długie w wielu przypadkach i należało je zmniejszyć do 15 minut. gdy przekroczę granicę najsilniejszego promieniowania. Zdolności tych nie powinno się absolutnie demonstrować w trakcie i po wypiciu alkoholu. Pierwsze zabiegi nie trwały dziennie w sumie dłużej niż 3 do 4 godzin. Ręce położone na stole wprowadzają przedmioty na nim znajdujące się w silne drżenie. wątroby. . który jest sygnałem do przerwania zabiegów. bo znacznie aktywniejszym. są oznaki znużenia i ziewanie. Cały czas mentalnie skupiam się na dłoniach i nic więcej nie zwraca mojej uwagi. Podczas zabiegów występuje często pragnienie. że wówczas tworzy się na dłoni jakaś warstwa ochronna. a dodatkowo wzmacniał prawą dłoń. Wymaga to jednak. piasku w nerkach i zmianach w stawach. jest tzw. gorącej dłoni W wielu przypadkach (oprócz dolegliwości serca. Uważam. w przypadku stwierdzenia nowotworu czy raka złośliwego). Działanie na organy wymienione na wstępie powoduje ich przekrwienie i może prowadzić do niespodziewanych zaburzeń. że płomień nie palił mnie. dochodzę do połowy tej odległości i zatrzymuję dłonie. stanach zapalnych. Emanowana wówczas z rąk energia jest niezwykle aktywna i silna. Lekkie położenie dłoni na chorym miejscu daje nieprawdopodobne wrażenie gorąca w miejscu zetknięcia. że początkujący nie powinni pracować dłużej niż 30 do 40 minut dziennie. silnych migrenach.może prowadzić do tragicznych skutków (np. Niektórzy pacjenci odbierają to jako dotknięcie rozgrzanego żelazka. do chorego miejsca. które nie powinno gasić się kawą czy herbatą. wielu ćwiczeń wycisząjąco-koncentrujących. Tajemnica tkwi jednak w uruchomieniu wibracji leczącej. jedną lub obie. lecz delikatnie kładę na ciele pacjenta. Dotknięcie tzw. otwartych wrzodów żołądka i niektórych dolegliwości nerek) wskazane jest stosowanie tzw. Jest to i tak zbyt duży wysiłek jak na początek działalności. Zazwyczaj są zdziwieni ich chłodem. Odbiór dolegliwości drugiego organizmu jest szczególnie mocno rejestrowany przez osoby sensytywne (bardzo wrażliwe). czy rzeczywiście są aż tak gorące. jak powiedziałem. Należy przerwać zabieg i stanowczo intensywnie dotlenić organizm kilkunastoma głębokimi oddechami. lecz tylko wodą mineralną. Dolegliwości te zazwyczaj znikają po paru minutach. Doświadczenie to wymaga jednak przygotowania. gorącej dłoni.. Metoda odbioru dolegliwości pacjenta na własnym organizmie należy do bardzo pokazowych. prawą zaś na chorym miejscu. wibracja ręczna. wodą przegotowaną lub wodą z rozpuszczonym miodem. chorobach oskrzeli. Niekiedy próbowałem lewą dłoń trzymać nad świecą. Objawem. Zadziwiające było to. która chroni skórę przed poparzeniem.

czyli tzw. Zdarzać się to może wtedy. posyłać im (np. Ćwiczenie to było już dawno temu znane pod nazwą . że przemiany te i zachodzące zjawiska wymiany energii mogą słabszego osobnika doprowadzić do omdlenia. kulę energetyczną. gdy w pobliżu nas znajdują się osoby z poważniejszymi zaburzeniami w funkcjonowaniu organizmu. wykonywałem najpierw ruchy zbliżania i oddalania rąk. Zauważyłem. Jest to jednak dla wielu zbyt trudne. Niekiedy taką grupę ludzi odczuwa się wręcz jako kipiącą złością. znużeniem czy swoistą bezsilnością. Mając już tę przestrzeń energetyczną między dłońmi. nie powinien nigdy unikać takich osób. kto ma zamiar pomagać innym. 7). Stawianie tej materii np. Dolegliwości tego typu zazwyczaj zaraz znikają z chwilą oddalenia się od "biorącej energię" osoby. Powoduje to na pewno szybsze przemiany metaboliczne organizmu i szybsze zmęczenie. lub w ostateczności opuścić to miejsce. Unikanie patrzenia w oczy jest teraz dość nagminne. Nazywanie tych osób "wampirkami" jest śmieszne i krzywdzące. Ten. Posyłamy im wówczas tę energię. po włożeniu ręki między moje dłonie. powodowało odczucie jej przez drugą osobę o podobnej wrażliwości. Kieruję wzrok na krążek i oddychając spokojnie koncentruję spojrzenie na kolorze. gdy ktoś przed nami wykupuje ostatni kawałek mięsa. lecz nastawiwszy się mentalnie na pomoc. Uśmiechnąć się. Na wysokości oczu przytwierdzam do ściany pomarańczowy krążek wielkości 20-złotówki. Ilu ludzi wówczas pogłębi swoje dolegliwości? A wystarczy powiedzieć sobie: . które często wykonywałem. Oto niektóre elementy tego ćwiczenia. kolejka w sklepie). z rąk) energię w sposób niewidoczny dla otoczenia. większa była koncentracja psychiki na wykonywanym ćwiczeniu. na czyjejś dłoni. którą ogniskujemy między dłońmi. na stole. jak gdybym miał pomiędzy nimi piłkę. że dlatego też osoby uzdolnione bioenergoterapeutycznie niejednokrotnie mają wrażenie czy odczucie wysysania z nich siły witalnej przez osoby drugie.5 m od ściany.. Po paru minutach ćwiczeń pole stawało się silniejsze. Spojrzenie prosto w oczy w czasie rozmowy nadaje wiarygodności wypowiadanym treściom a rozmówcy szczerości. Przykładem na zbieranie czy "wysysanie" energii jest zachowanie się ludzi w kolejkach. Stojąc w dużym skupisku ludzi silnie rozemocjonowanych (jazda tramwajem. Odczuwamy ten stan rzeczy pojawieniem się bólu głowy.Kolejnym ćwiczeniem. Następnie obracałem dłońmi tak. Koncentracja Ćwiczenie siły wzroku jest nam potrzebne między innymi po to. odbierały przeważnie silne mrowienie. wręcz unikamy jego wzroku i sami obawiamy się spojrzeć prosto w oczy. Po skoncentrowaniu się na dłoniach starałem się wyczuć granicę błopola rąk. Jakże często rozmawiając z kimś. odbierano to jako ciepło i mrowienie rozchodzące się od ręki do głowy czy do nóg. joga oczu".. by móc i umieć patrzeć innym w oczy.jestem spokojny i mój spokój udziela się innym". Jeżeli natomiast położyłem tę "wyobrażalną kulę" np. zabawy z kulą energetyczną powstałą między dłońmi (rys. Ćwiczenie siły wzroku. były tzw. Czy wówczas nie jesteśmy wściekli na cały świat i ludzi? A spróbujmy jednak inaczej. Sądzę. odczuwamy bardzo szybko znużenie i ulegamy panującym tu emocjom. Staram się przez cały czas nie mrugać . a z boku wchodzą jeszcze dwie matki z dziećmi. Osoby obserwujące to. Siadam wygodnie w odległości l do 1. które potrzebują pomocy. gdyż są to osoby. że stworzona tym sposobem materia czy substancja ma strukturę fizyczną jak gdyby pianki ubitej z białka jajek. Niejednokrotnie miałem wrażenie.

zaś spojrzenie głębokie a nie "wściekle silne czy bezczelne". Uważne patrzenie w oczy odkryje przed nami nowy wspaniały świat drugiego człowieka. Mamy naprawdę słuchać pacjenta i patrzeć na niego a nie udawać tylko. 28. marzenia. jak odczytywać zmiany patologiczne organów i wielkość tych zmian uwidaczniających się na tęczówce. Udane ćwiczenie powtarzam następnego dnia już o l minutę dłużej. Każdego dnia przedłużam czas koncentracji o jedną minutę... Jeżeli nie udało się utrzymać spojrzenia na kolorze i punkcie przez l minutę. (Irydiologia to wiedza wskazująca. aurę. 29. Każde z tych ciał odpowiedzialne jest za określone funkcje organizmu i odzwierciedla je. ciało astralne odzwierciedla nasze namiętności..powiekami i nie obserwować otoczenia. Ze wzroku (spojrzenia) powinna emanować dobroć i życzliwość a nie agresja. Warstwą przywartą najbliżej do człowieka jest ciało eteryczne. naturalnym i mentalnym. ciało mentalne ma kształt jaja i jest odbiciem duchowego rozwoju. jak i jego dolegliwości. W czasie obserwacji pacjenta należy starać się. Ciała te tworzą wokół istoty żywej tzw. biopole i "trzy ciała" Według starożytnej wiedzy hinduskiej. Wzrok nie powinien być "rozmaflony" i nijaki. Słuchania i patrzenia też należy się uczyć. że to robimy. Tworzą one wokół człowieka otoczkę delikatną lub "coś" na podobieństwo kokonów. a następnie kolejno ciało astralne i ciało mentalne (nazywane też przyczynowym). 2. należy powtarzać ćwiczenie aż do skutku. W aurze uwidaczniają się zarówno stany psychiczne człowieka. 3. Aura. Wbrew mniemaniom. 1). aby nasz wzrok był łagodny. twarz i ręce bioenergoterapeuty. Po dojściu do 30 minut wracam kolejno do l minuty (30. Pomaga to poza tym w spokojniejszej obserwacji tęczówki. pacjenci zwracają jednak uwagę na oczy. Po tych ćwiczeniach łatwiej jest rozmawiać z pacjentem patrząc mu w oczy. . (Ściana powinna być gładka bez wzorków). każda żywa istota ludzka otoczona jest "trzema ciałami" subtelnej natury: eterycznym. Intensywność tych zmian mówi o nasileniu patologii organizmu). Ciało eteryczne odpowiedzialne jest za żywotność ciała fizycznego.

czyli ośrodki energetyczne ciała człowieka ("trzy ciała") Możemy sobie wyobrazić. Według moich spostrzeżeń. 11. ma to taki kształt jak przedstawia rys. Odpowiadało ono mniej więcej opisom jogów i "jasnowidzących". że każde ciało. jak wielkim zaskoczeniem było dla wielu naukowców zarejestrowanie promieniowania wokół każdej żywej istoty. a jego widoczność wyprzedziła najśmielsze oczekiwania. 11. promieniuje. Bioenergoterapeuci. niezależnie od najnowszych badań. określając kształt i kolor. Co bardziej doświadczeni obserwują ją. wyczuwają dłońmi istnienie swoistej otoczki ciała fizycznego. Czakramy. nie tylko istota żywa. . Owo promieniowanie zostało uchwycone na fotografii. Już parę wieków temu radiestezja odkryła.Rys.

można biopole drugiego organizmu wyczuwać dłonią.Istnienie każdego ciała materialnego wiąże się z energią-bioenergią. można stwierdzić. że we wskazanym miejscu aktualnie boli ją głowa. Pierwszy raz udało mi się zobaczyć promieniowanie głowy znajomej osoby. Powiedziałem tej osobie o zaobserwowanym zjawisku i o ciemniejszej smudze przy skroniach. emitowanego przez niego. z kolei bioenergia z bioemanacją i strefą emanacji. zwróciła uwagę. W momencie skoncentrowania się na niej zaczęła zanikać. że wokół ciała człowieka istnieje rodzaj otoczki czy promieniowania. Dzięki poprzednim ćwiczeniom. Rozmawiając z tą osobą. relaksacji i wyciszania. kiedy praktykuje się również ćwiczenia jogi. Promieniowanie to. Udają się te ćwiczenia lepiej. w pewnym momencie ujrzałem rodzaj delikatnej. a czy można je widzieć? Ćwiczenie do obserwacji biopola (aury) Odwołując się do starożytnej wiedzy hinduskiej i najnowszych spostrzeżeń. zwane przez jogów hinduskich ciałami subtelnymi człowieka. Zaskoczona tym "widzeniem". kiedy siedziała na tle ciemnoniebieskiej ściany. aurą a przez współczesnych biopolem. Gdy po chwili znowu spojrzałem na czubek jej głowy. daje się częściowo zaobserwować po systematycznych ćwiczeniach. ujrzałem lekko pulsującą poświatę. W koronie poświaty (aury) uwidaczniała się ciemna smuga jakby cienia. . czyli biopolem. zaś informacja między istotami żywymi z bioinformacją itd. fosforyzującej pomarań-czowo-zielonej poświaty.

12.Rys. przeważnie ścianę w jednym kolorze lub tło ciemnego pokoju bądź korytarza. Koncentrowanie się na widzeniu tego promieniowania przeważnie powoduje jego zanikanie. Tło do obserwacji wybierałem jednorodne. dlaczego się tak dzieje. Trudno mi wyjaśnić. że widzenie aury jest niezależne od tych warunków. w sklepie. na ulicy. służące wyrabianiu dostrzegania aury człowieka Później stwierdziłem. zwłaszcza że towarzyszą temu silne wrażenia odbioru stanu zdrowia i emocji człowieka obserwowanego. że widzenie tego promieniowania uzależnione jest od swoistego napięcia wzroku i jakby patrzenia ponad i za obiekt. może się pojawić np. . Zdarza się. Wstępne ćwiczenie ze świecą.

oddychałem spokojnie nosem. 13. patrząc na płomień świecy.Rys. Przykład dostrzegania promieniowania przy określonych układach palców Ucząc się obserwować aurę. Siedząc wygodnie. 12). Przykład dostrzegania promieniowania przy określonych układach dłoni Rys. Po paru minutach bez wysiłku i napinania brwi spojrzałem lekko za płomień świecy. wybierałem ciemne tło i w odległości l metra ustawiałem zapaloną świecę (rys. aby jej płomień był na wysokości moich oczu. 14. Po dłuższych ćwiczeniach nauczyłem się w ten sposób patrzeć bez większego . Siadałem około 2 metrów od świecy tak. (Wzrok powinien ogniskować się około 20 cm za płomieniem i 20 cm nad płomieniem świecy).

silniejsze palce pod postacią gęściejszej otoczki. kolorom radiestezyjnym. pod warunkiem oczywiście silnego skoncentrowania się na diagnozowanym pacjencie. Efekt ten wzmacnia bioenergoterapeuta charakterystycznymi układami palców (rys. Później zauważyłem. jak gdyby mgiełkę. Niejednokrotnie miałem wrażenie. zimny guzek tarczycy. że osoby te miały aury silniej lub słabiej promieniujące. Zauważyłem na jego szyi ciemniejszą plamkę. Zauważyłem. zaczynałem dostrzegać kolejne barwne kręgi odchodzące od płomienia. wahadło trzymane przez jednego z kolegów bioenergoterapeutów promieniowało "jego kolorem". że przedmioty też promieniują. Pierwszy raz "zobaczyłem chorobę". Między niektórymi palcami uwidacznia się delikatne połączenie. Okazało się po badaniach izotopowych tarczycy. że towarzyszy temu niejednokrotnie szum czy świst w uszach. Najprzyjemniejsze i najciekawsze jest obserwowanie aury u człowieka. Uwidaczniają się tzw. kiedy jeden z kolegów podchodził do miejsca. Obserwacja wzrokowa miejsc zaburzeń energetycznych Do najtrudniejszych ćwiczeń należy obserwowanie wzrokiem chorych miejsc pacjenta. Ludzi o takiej wrażliwości spotyka się wyjątkowo rzadko. Przy takim obserwowaniu pojawia się dodatkowo uczucie spokoju wewnętrznego i zadowolenia. Zauważyłem. Bardzo miłe jest uczucie towarzyszące pojawianiu się kolejnych barwnych kręgów. gdzie siedziałem. Obraz aury wokół tych przedmiotów można zobaczyć na zdjęciach Kirliana. Pojawiająca się kwaśność lub słodkość na końcu czy obrzeżach języka jest różna w zależności od rodzaju dolegliwości badanego pacjenta. że właściwie wszystkie zmysły człowieka odbierają patologię drugiego organizmu. Wymaga to od bioenergoterapeuty: po pierwsze – wiary w to zjawisko i pokonania psychicznej bariery. Patrząc w ten sposób na płomień świecy. a mianowicie odczuwanie przez bioenergoterapeutę silnych wrażeń smakowych i słuchowych. Natomiast z niektórych miejsc opuszka palca wychodzi gęściejsza mgiełka.wysiłku. że jako pierwsze stosowałem wstępne rozpoznanie dłonią. Tego typu zdolności należy rozwijać i ćwiczyć. Wiara w istnienie takiej możliwości wzmaga dodatkowo dużą wrażliwość na odbiór subtelnych emanacji. Jest to inny rodzaj aury niż u człowieka ale służy do łatwego wyrabiania tej zdolności. że zbliżenie najsilniejszego palca do policzka osoby czującej odbierane jest przez nią jako swoiste kłucie i szczypanie. Obawa przed pomyłką w tego typu diagnozie [diagnoza rozumiana jest tutaj jako rozpoznanie miejsc zaburzeń bioenergetycznych w organizmach żywych] spowodowała. gdyż mogą zaniknąć z powodu choroby czy stresu (kompleksu). różną grubość powłoki w różnych kolorach. przybierając wygląd delikatnej pary. . 13 i 14). Podczas obserwacji chorych miejsc pacjenta może wystąpić czasem inne ciekawe zjawisko. Obserwacje tego typu prowadziłem również na znajomych osobach. Pozwoliło mi to wysunąć hipotezę. Promieniowanie rąk daje ciekawy barwny obraz energii człowieka. I tak np. że scyntygram ujawnił tzw. zwłaszcza te. które dotykała osoba o silnej aurze. Ćwiczyłem to samo stojąc wieczorami na ulicy i patrząc na lampę uliczną i księżyc. że chory organ pacjenta odbieram tak jak barwny film negatywowy. zaostrzony ołówek i bieguny magnesu. Kolory te w większości przypadków odpowiadały tzw. Są to zdjęcia przedmiotów lub ciał organicznych w polu wielkiej częstotliwości. po drugie – opanowania samego widzenia. Zdarza się. Ciekawe spostrzeżenia uzyskuje się obserwując ostrze żyletek.

które ją oblewały. Spróbowałem także przesyłać wyobrażeniu pewnego dziecka swoją energię. jak ja to robię: Siadam w spokojnym miejscu. Mając jej obraz. tak jak w poprzednich ćwiczeniach. Skoro parę lat temu uwierzyłem w bioenergoterapię i przekonałem się o jej skuteczności. . Przesyłam swoją bioenergię. Czuję mrowienie. postanowiłem również spróbować telebioenergoterapii. co nie wróżyło na przyszłość nic dobrego. W swojej wyobraźni tworzę obraz osoby. które nie wchłonęły się po operacji tarczycy. W mojej praktyce zdarzył mi się i taki oto przypadek. gdy wysyłałem mu swoją energię. Powtarzałem z tą osobą jeszcze wielokrotnie to doświadczenie. z Michalina. Gdy istnieje silny kontakt bioenergoterapeuty z pacjentem. Tak było i z moją pacjentką. Było to typowe podejście osoby negującej wszystko. W tym wypadku nawet nie uzgadniałem terminu kontaktu. O godzinie 19. Kontakt bezpośredni przeplatany telebioenergoterapią daje bardzo dobre efekty. Nasilenie się dolegliwości u pacjenta spowoduje częstsze myślenie o bioenergoterapeucie. niekiedy dochodzącą do ponad 70000 w 1 mm3]. że odrywał moją uwagę od wykonywanej czynności. Zauważyłem jednak. czego nie da się dotknąć. posyłam "dobro". Na drugi dzień dowiedziałem się od owej Pani o przedziwnych falach gorąca i chłodu. Po seansie spała wyjątkowo dobrze. Joasię O. Zamykam oczy. Wyniki były coraz lepsze. pomagałem w usuwaniu supełków (szwów) z ketgutu. który z kolei zwróci uwagę w swojej wyobraźni na pacjenta i wywoła w niej jego obraz. Pani Halinie K. z Lublina. z którą miałem się kontaktować na odległość. oddycham mocno i spokojnie nosem. Tego typu kontakty bardzo pomagają w typowych zabiegach bioenergoterapeutycznych. Do takich należał przypadek pani Bronisławy Ł. zrelaksowałem się i zacząłem nadawać wcześniej tworzonemu wyobrażeniu tej osoby wyobrażenie koloru. stuka się w czoło i uśmiecha z politowaniem. posyłając jej energię. Natychmiastowy z nią kontakt potwierdzał jej dolegliwości i moje wrażenia. ręce jakby pęcznieją. za pomocą zdjęcia z legitymacji szkolnej. A jak uczyć się kontaktu na odległość? Oto instrukcja. Diagnoza też odbywała się na odległość (LublinWarszawa). Większość ludzi dowiedziawszy się o tym. Wyciszam się. gdy mam do czynienia z silnym energetycznie i wrażliwym pacjentem. Umówiliśmy się na określoną godzinę odbioru wrażeń i koloru. Stwierdzono u niej posocznicę [posocznica charakteryzuje się bardzo dużą liczbą leukocytów we krwi. a przekazywane przecież przeze mnie na odległość. Zamknęła oczy i wówczas zaczęła widzieć kolor niebieski. Kontakt z nią był tak dobry.00 usiadłem wygodnie. gdy wcześniej poznawałem osobę. że spowodował zdalne reakcje jak podczas zabiegu bioenergoterapeutycznego. Niejednokrotnie obraz pacjentki czy pacjenta był tak natarczywy. Zniknęły bóle głowy. z którą chcę się skontaktować. może dojść do nawiązania kontaktu na odległość bez koncentracji. daleko ponad normę (6000 w 1 mm3). W tej chwili Joasia O. Rodzice potwierdzili odbiegające od codziennego zachowanie się tego dziecka w tym czasie. jest już zdrowa. Jednak telebioenergoterapia jest stosowana przez nielicznych bioenergoterapeutów . który nie znikał. Efekty są silniejsze. Czyniąc tak.Telebioenergoterapia Traktowałem bioenergoterapię na odległość (czyli telebioenergoterapię) jak piękną bajkę. Seans trwał 15 minut. Ręce wspieram na kolanach z dłońmi zwróconymi do góry. że efekt był znacznie lepszy. ktoś korzysta z mojej pomocy. Przez kilkanaście dni oddziaływałem na dziewczynkę.

w ciągu 6 minut określiłem chore miejsca u trzech osób z trafnością do 100%. Czynność ta wymaga dużo energii ze strony bioenergoterapeuty. Tak przeprowadzona diagnoza nie jest ostateczna. Wypadały zazwyczaj zadowalająco.Diagnoza na odległość Szczegółowo można poznać to zagadnienie na kursach DU (doskonalenia umysłu). następnie w stan koncentracji na kolorze i wreszcie na wyobrażeniu miejsca przebywania córki. Polecenie wypełniło się. Siedzący przy stole czuli zimno. Dosyć często po diagnozie na odległość diagnozowani przeżywają poprawę stanu zdrowia. Pani Ł. kiedy pacjent ze względu na stan zdrowia nie mógł przybyć. Ta technika. mrowienia i jakby powiew chłodu od osoby w transie. Zastanawiające było w czasie transu osłabienie i zasypianie osób towarzyszących i psa. Konieczna była wówczas koncentracja z wcześniejszym treningiem parotygodniowym. Było to znacznie trudniejsze. Aż w końcu pojawiły się pierwsze efekty. Obraz widziany w czasie transu był wyraźny i czasem podobny do widzeń ze snu. W pierwszych próbach odbierałem nieprzyjemne wrażenie wywołane kołysaniem ciała i widzeniem siebie siedzącego w dole. Pierwsze i podstawowe ćwiczenie polega na prostych próbach wizualizacji w wyobraźni pożądanego obrazu. Zobaczyła siebie u córki. siedząca przy stole. Stosowałem w Pracowni Bioenergoterapii diagnozę na odległość. Ciekawym spostrzeżeniem było zobaczenie siebie a później swoich rąk podczas zabiegu na odległość.. Widzenie tego obrazu powinno całkowicie pochłaniać naszą wyobraźnię. które z czasem nabierały wyraźniejszych form. W taki sposób diagnozowałem członków rodziny pana K. jakim jest pacjent.W. została wprowadzona w stan wyciszenia. stanowi raczej punkt wyjścia do kontaktu z lekarzem. Zaskakujące było w tym przypadku szybkie osiągnięcie stanu wyciszenia i szybkie przejście do energetyzowania na kolorze (fiolet fosforyzujący). Prosiła ją o telefon do domu. z Michalina (o której już wspominałem) potwierdziła możliwość tego typu widzenia czy "eksterioryzacji". przynosi uspokojenie i zdrowie pacjentom. Tylko w przypadkach uznanych przez medycynę za beznadziejne może być początkiem do zastosowania naszej kuracji. Mój sposób diagnozy na odległość polega między innymi na stworzeniu w swojej wyobraźni sylwetki osoby badanej i po krótkim wyciszeniu (lub czasem bez tego) diagnozowaniu za pomocą rąk. I oto stworzoną sylwetkę mam przed sobą i obwodząc ją dłonią. w którym przebywał diagnozowany czy bioenergetyzowany pacjent. Na początku były to mgliste wyobrażenia. Widzenie na odległość Często podczas diagnozy na odległość widziałem miejsce. oprócz ciekawych efektów. prowadzonych między innymi przez mgr L. Ćwiczenia widzenia na odległość pozwalają uzyskać spokój. zobaczyła córkę i dom. określam miejsca zaburzeń energii czy też poważnych zmian fizycznych.. Diagnoza ze zdjęcia . Próba przeprowadzona z Panią Bronisławą Ł. Stefańskiego. chęć i motywację do służenia pomocą innym. Czyniłem próby eksterioryzacji na określony adres. Zacząłem czynić próby widzenia określonych miejsc ale już bez łącznika. Do otaczającej rzeczywistości wróciła pogodna i wypoczęta. Wieczorem dostałem informację o "telefonie" córki z Anglii.E. Tylko wówczas "widzenie" będzie udane.

staram się jak najszybciej wyciszyć psychikę i nastawić się mentalnie na odbiór osoby przedstawionej na fotografii. Pewnej nocy. promieniującego z danego organu. Widząc ją i rejestrując w swojej świadomości. Diagnoza chorego na podstawie wyobrażenia bliskich mu osób Diagnoza ta przebiega identycznie jak ze zdjęcia. Jasnowidzenie. Odległość badanej osoby ode mnie nie odgrywa żadnej roli. drżąc. Zdarza się nieraz wykonującym zabiegi bioenergoterapeuty-czne. które jakby "ciągnęły ze sobą swój los". jednakże mają wiele wspólnego ze zdrowiem i życiem człowieka. Osoba żyjąca wywołuje zazwyczaj wrażenie ciepła. aby znowu obudzić się po chwili. gdy myśl jest natarczywa. a nie można się jej pozbyć. obudziwszy się po śnie. Jej stan zdrowia jest widoczny w badanej chwili. że spłonęły dwa mieszkania na poddaszu i istniało . o dużej energii życiowej wysyłają sygnał silny i wyraźny. gdyż sądziłem. nie dzieje się to zawsze i w każdej chwili. w którym widziałem palącą się koronę drzewa. Ponownie zasnąłem. Niektórzy bioenergoterapeuci stosują dodatkowo dotyk dłonią osoby przekazującej wyobrażenie o badanym.40 rano). Pokazowemu demonstrowaniu tych zdolności towarzyszy najczęściej stres. Podczas diagnozy ze zdjęcia. może znajdować się w tej samej miejscowości co i ja bądź też na innym odległym kontynencie. zaczynam mentalną obserwację badanej osoby. odczuwanie tego.Przygotowując się do diagnozy ze zdjęcia. Zasłoniłem okno. kolor własny. że zaprogramował on tak mój powrót do pełnej świadomości. Nie mogłem tego uczynić i sam na coś bardzo czekałem. Przy widzeniach osoba działa jak wywoływacz. Skoro uzyskałem taki sygnał. czy też – jak niektórzy myślą – na zawołanie. widzenie wyprzedzające i przepowiadanie Zjawiska te nie łączą się bezpośrednio z uzdrawianiem czy bioenergoterapią. widzi się i jakby wie coś więcej. czyli aura wokół głowy. kiedy po transie hipnotycznym z mgr S. że wiąże się to z ważnymi momentami życia i kontaktem z osobami. Osoby z paroletnim doświadczeniem zazwyczaj nie demonstrują tej zdolności w celach rozrywkowych. pojawiają się nierzadko obrazy w mojej wyobraźni dotyczące badanej osoby. że mocny blask księżyca nie daje mi spać (godz.00. Diagnozy te jednak nie należą do przyjemnych i zazwyczaj bioenergoterapeuci wykonują je niechętnie. Możliwe jest też określenie dolegliwości osób zmarłych. Oczywiście. Podobne odczucia miałem. Tak do godziny 5. Sądzę. czy też na podstawie włosów lub pisma. Osoby żywotne. co powoduje błędy w diagnozie. Przed przekazaniem im tych widzeń powstrzymują bioenergoterapeutów względy humanitarne. co czeka pacjentów w przyszłości. podniosłem się. Badanie mogę prowadzić obserwując ciemne plamy na "myślokształcie" lub rejestrować wrażenia ciepła i chłodu. Nie jest to przyjemne uczucie. Na "myśłokształcie" takiej osoby występuje dodatkowo tzw. Właściwie nie wiedziałem na co. że jest to bardzo ważne. Rano okazało się. ale czułem. z tym że bioenergoterapeuta nastawia się mentalnie na obraz w wyobraźni osoby bliskiej badanemu. Na tej samej zasadzie działa obserwacja i "widzenie jasno człowieka z fotografii". chodziłem niespokojnie po pokoju. Siedziałem niespokojny. Później okazało się. choć można określić i dolegliwości w wybranym momencie jej życia. Każda tego typu diagnoza powinna być stosowana tylko w koniecznych przypadkach poprzedzających spotkanie z bioenergoterapeutą. czyli można określić z dużym prawdopodobieństwem na co cierpieli tuż przed śmiercią. 2. Abramowskim chciałem wstać z łóżka o własnych siłach. Są to zazwyczaj istotne obrazy życia tej osoby. Gdy kolega stuknął trzykrotnie w drzwi szafy.

Objawy te noszą nazwę "już przeżytego" (deja vecu)" już widzianego" (deja vu) itp. chciałbym w kilku zdaniach podsumować. . Wszystko to.zagrożenie dla życia mojej rodziny. Trudno jednak było mi powiedzieć. – świadomość miejsc zaburzeń w organizmie pacjenta bez dotyku. – obserwacja ciała pacjenta wraz z jego aurą i określanie na podstawie zmienionych kolorów miejsc patologii. co to będzie. gdzie kończy się granica normalności a zaczyna nienormalność. Wyróżniam następujące metody diagnozy miejsc zaburzeń energetycznych i samej terapii bioenergetycznej: – najprostsza metoda to wypytanie pacjenta o bolące miejsca i odpowiednia terapia. na podstawie zauważanych ciemnych i jasnych plam. Nie trzeba przekonywać. Można się tym zamęczyć. Zasadniczo więc moje całkowite czucie kieruję w kontakcie z pacjentem na oddziaływanie. a tym samym często patologii organizmu. zwłaszcza gdy odczucia lub widzenia sprawdzają się. Pewne jest to. zapachowych i słuchowych. że takie nietypowe rozbudzenie umysłu daje inny obraz rzeczywistości i poczucia ciągłości czasu. Dwa tygodnie przed tym wypadkiem wielokrotnie ostrzegałem rodzinę o niebezpieczeństwie. albo właśnie tego baliśmy się najbardziej. mrowienia i kłucia w wewnętrzną (najczęściej) powierzchnię rąk umiejscowienie zaburzeń energetycznych. Wówczas każdy niepokój lub wyobrażenie jest odbierane jako znak. lecz tylko zaprogramowaną rejestracją bólową na wybranym organie własnego ciała. Odczuwanie tych stanów nie jest zawsze tak przyjemne. widzieliśmy we własnym śnie. – świadomość (wiedza) o całym pacjencie. Czułem ogromny niepokój i potrzebę ostrzeżenia przed czymś. co niebezpiecznie się zbliża. To ostatnie polega na poczuciu znajomości sytuacji nowej. Wielokrotnie te spostrzeżenia pomogły zwalczyć rozwijającą się chorobę. Nie należy jednak mylić tego zjawiska ze zjawiskiem należącym do sfery psychopatologii. – określenie miejsc zaburzeń energetycznych pacjenta przez odbieranie wrażeń smakowych. co się wydarzyło. – obserwacja pacjenta i odbiór na własnym organizmie chorych miejsc pacjenta (metoda empatii). a więc nie przeżytej nigdy poprzednio. Ta zdolność odbierania znaków nie jest czymś nadzwyczajnym. co przekazałem wyżej. że to. że wielu ludzi miewa takie odczucia. Może kiedyś w przyszłości widzenia schizofreników będą interpretowane nie tylko w kategorii zaburzeń psychicznych. jego cechach psychofizycznych i dolegliwościach (umiejętność bardzo rzadka). – obserwacja ciała pacjenta i określanie. miejsc zaburzeń energetycznych. Wielokrotnie łapiemy się na tym. Zresztą w wielu przypadkach doznań i odczuć trudno określić nawet psychiatrom. – obwodzenie rękami ciała pacjenta w określonej odległości i na podstawie wrażeń ciepła lub zimna.

którego czynności i struktura są prawidłowe. Sama terapia może być wykonywana w bezpośrednim kontakcie z pacjentem. psychicznego i socjalnego dobrego samopoczucia. – okres wylęgania. Osoby zaznajamiające się z bioterapią powinny zajmować się na początku terapią bezpośrednią. Choroba natomiast jest stanem zmniejszonej zdolności przystosowawczej ustroju. Wstecz / Spis Treści / Dalej NIEKTÓRE PRZYKŁADY DZIAŁALNOŚCI BIOENERGOTERAPEUTYCZNEJ Czym jest zdrowie a czym choroba? Zdrowie. jak również na podstawie obrazu pacjenta utrwalonego na zdjęciu fotograficznym czy też z wyobrażenia myślowego osoby bliskiej diagnozowanemu pacjentowi. czy też można posłużyć się tylko imieniem i nazwiskiem (metoda terapii stosowana często przez angielskich uzdrawiaczy). przy wykorzystaniu np. Odporność organizmu mierzy się właściwym poziomem neuroenergetycznym. w którym występuje zaburzenie jego czynności. Rozróżnia się następujące fazy choroby: – okres utajony. choroba jest zaburzeniem energetycznym organizmu w dowolnym jego miejscu. przedmiotów codziennego użytku. – okres zwiastunów (czyli prodromalny). według Światowej Organizacji Zdrowia. To określenie zdrowia ma jednak (zdaniem świata medycznego) cechy definicji o zbyt idealnych kryteriach. można zidentyfikować jako stan pełnego fizycznego. Według bioenergoterapeutów. jego zdjęcia. a jej uwarunkowania tkwią w jego psychofizycznych strukturach. W zgodzie ze współczesną teorią i praktyką medyczną pozostaje jako bardziej użyteczna definicja zdrowia. jak również bez kontaktu z nim. określająca je jako normalny stan ustroju. .Te wszystkie metody diagnozy możliwe są w bezpośrednim kontakcie. Cechami zdrowia są: dobre samopoczucie i chęć wykonywania pracy oraz aktywny stosunek do życia. a układy regulujące zapewniają stan wewnętrznej równowagi oraz zdolność przystosowywania się do warunków zewnętrznych.

. trwałe zmiany spowodowane GPP [gościec przewlekle postępujący] i zmiany (w tkankach) reumatyczne należą do tych. nad którymi należy pracować nie tylko w sferze fizycznej. Uspokojenie i podniesienie odporności psychicznej powoduje uzyskanie pozytywnych efektów. Po dwóch lub trzech takich podłużnych passach przystępuję do odszukiwania miejsc zaburzeń biopola. że najlepsze i najszybsze efekty osiąga się działając w okresie utajonym i wylęgania. Zdjęcie rentgenowskie jest potwierdzeniem podejrzeń. Zmiany starcze. uspokajam go i "oswajam" z naszymi technikami bioenergoterapeutycznymi. Swój zabieg zaczynam od wymiany paru zdań z pacjentem. czyli ciała. Osoby skarżące się na dolegliwości żołądkowe odsyłam do lekarza specjalisty a zwłaszcza wówczas. na granicy biopola pacjenta. jednak niewiele z nich traktowało to poważnie. Uzyskanie tych efektów jest możliwe nie tylko poprzez bioenergoterapię.6 czy 7 dni). Prawa dłoń zazwyczaj porusza się symetrycznie lub po przeciwnej stronie ciała. Lewą dłonią przesuwam równolegle do ciała. zmniejszając nasilenie i przebieg choroby. lecz również psychicznej. Wiąże się zazwyczaj z dużą wrażliwością czy labilnością psychiczną. lecz również oddziaływania psychoterapeutyczne. W przypadku choroby wrzodowej żołądka miejsca chore promieniują wywołując nieprzyjemne wrażenie kłucia lub mrowienia w lewą dłoń. kiedy zachodzi podejrzenie choroby wrzodowej żołądka. z objawami przedmiotowymi – zmianami stwierdzonymi przez lekarzy). Bioenergoterapeuci stwierdzają.– okres jawny (z objawami podmiotowymi – subiektywne doznania pacjenta. a tylko złagodzi towarzyszący im ból. Bywa. Trafne diagnozy dokonywane przez bioenergoterapeutów w tych okresach choroby spotykają się często z niewiarą i uśmiechem. Bioenergoterapia w przypadku choroby wrzodowej żołądka Choroba wrzodowa żołądka jest w pewnym stopniu dolegliwością rozwiniętych społeczeństw. Przeważnie osoby z tą chorobą są pacjentami. że długoletnie leczenie medyczne nie dało rezultatów i pacjent przychodzi ponownie do bioterapeuty. W takich przypadkach mamy duże pole do sprawdzenia swoich umiejętności. Stojącego pacjenta "oczyszczam" rękami przesuwając je od głowy do stóp w odległości aktywnego odbioru jego biopola (od kilku do kilkudziesięciu cm). Wielokrotnie sam ostrzegałem niektóre osoby o zbliżającej się chorobie (za 5. które nie usunie najdłuższy nawet seans bioenergoterapeutyczny.

6 – kręgi lędźwiowe. 15. 7 – kość krzyżowa. 4 – kręgi szyjne. 11 – pień współcz. 5 – kręgi piersiowe.. 8 – kość ogonowa. 13 – zwój trzewny . Schemat autonomicznego układu nerwowego człowieka.Rys. 3 – rdzeń przedłużony. 9 – przysadka.. 2 – móżdżek. 10 – zwój sz.-pierś. 1 – włókna do między mózgowia. 12 – nerw błędny.

Przyłożenie dłoni do żołądka i ocieplanie go może spowodować nasilenie bólu i krwawienie otwartych wrzodów. Prawa dłoń wykonuje delikatne ruchy jakby masujące. Działanie na głowę polega na ułożeniu rąk w kształcie czapki w odległości granicy biopola pacjenta (od 2 do 40 cm). W pierwszym momencie mogą pojawiać się bóle.Rys. 16. Prowadzę równocześnie zabieg na głowie i żołądek-kręgosłup pacjenta. 15). Uspokaja pacjenta jak również doenergetyzowuje chory żołądek. minimalnie zbliżając dłoń do ciała pacjenta i oddalając. Miejscom promieniującym w okolicy żołądka towarzyszy refleks bólowy na odpowiedniej wysokości w rzucie kręgosłupa. że pacjent "nie bierze" już energii. Zależy to od przyjętego języka czy porozumienia się z samym sobą. Oddziałuję i tutaj również w granicach odczuwania biopola. można też położyć obie dłonie na strefie skroniowo-ciemieniowej czaszki. Odpowiada to połączeniom nerwów w segmentarnym unerwieniu organów (autonomiczny układ nerwowy – rys. Układ ten daje najlepsze rezultaty. Lewą rękę przenoszę podobnym ruchem na promieniujący punkt kręgosłupa. Daje to również odpowiedni refleks na czaszce. Prawą rękę przenoszę teraz ruchem płynnym i łagodnym nad promieniujące miejsce żołądka. W czasie zabiegu mogą pojawić się "burczenia" i odbijania w przewodzie pokarmowym. Przykładowy zabieg usuwania bólu głowy Wrażenia te bywają często różnie odbierane przez bioenergoterapeutów. Przy zaostrzeniach choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy ruchy palców powinny być jakby lekko zbierające. Po tych zabiegach pacjent powinien chwilę odpocząć. Na zakończenie zabiegu należy powtórzyć 3.do 4-krotnie podłużne passy. W celu wyprowadzenia z omdlenia (które również zdarzają się) postępujemy w sposób tradycyjny lub wykonać należy parę poprzecznych passów. Zabieg ten trwa parę minut i często powoduje znikniecie bólu głowy (rys. trwające od 5 do 30 sekund. Zazwyczaj czyniący to czują w dłoniach. . 16). Pacjent w tym czasie może już siedzieć na krześle. z powodu rozszerzenia naczyń krwionośnych.

Jednym ze skutków takiego porodu może być niedosłyszalność czy też głuchota wrodzona. – zanik guza pod wątrobą. ciężka praca kobiet. życie zawodowo--rodzinne pełne stresów). Zabiegi te uspokajają pacjentkę i powoli powodują zmiany w strefie mózgu odpowiedzialnej za słuch. wrodzone zwichnięcie stawów biodrowych. Elżbieta G. mowę i wzrok. Przy zaburzeniach wzroku towarzyszących głuchocie oddziałujemy jeszcze na strefy kory wzrokowej. Siedząc naprzeciw pacjentki. który zaczyna zwracać uwagę lekarzy. zwłaszcza profesjonalistów. z racji ich narastania. Magdalena T. zależnie od promieniowania. Oto jeden z przykładów: Dziewczynka lat 7. Zabieg ten. Dłoni nie należy zasadniczo kłaść na czaszce. Kolejnym etapem jest oddziaływanie na całą głowę i powtórne wyrównanie biopola. Inne przykłady działalności bioenergoterapeutycznej Poniżej przekazuję w skrótowej formie przykłady wyleczeń i poprawy stanu zdrowia osób poddanych zabiegom bioenergoterapeutycznym wykonywanych przeze mnie i Stefana Abramowskiego. – zanik guza piersi.Kompletny zabieg. Zjawiska te są już udokumentowane i potwierdzone przez badania audiometryczne i lekarzy specjalistów. (lat 25) – po jednorazowym zabiegu zniknął guz lewej piersi. Opisany zabieg pobudza do jakby swoistego dojrzewania niewykształconego fragmentu mózgu.in. Celina G. Bioenergoterapia w przypadku niedosłuchu u dzieci Problemem. Halina F. wielkości spłaszczonej śliwki. – rozszczep kręgosłupa. Pierwsza czynność polega na oczyszczeniu biopola głowy. Lekko zbliżając i oddalając dłonie od głowy energetyzuję odpowiednie strefy czaszki dziewczynki. szczegółowo zbadane i jak najprędzej należy wysunąć właściwe wnioski (m. konflikty rodzinne. zbliżani dłonie do jej skroni i zatrzymuję w odległości działania biopola głowy. Związane jest to z niewykształceniem mowy. – zanik guza w jamie brzusznej. . czyli działanie tonizujące psychicznie i czynności bioenergoterapeutyczne dają pożądane efekty w dosyć krótkim czasie. mowa niewykształcona w pełni. którym się poddają. Zgłaszające się do Pracowni Bioenergoterapeutycznej dzieci miały różny stopień uszkodzenia słuchu. wykonuje się do kilkunastu minut. jest nieprawidłowy poród (przedwczesny) i jego konsekwencje. gdyż zasadniczy zabieg przeprowadza się na głowie. – zanik guza piersi. Drugim etapem jest oddziaływanie na strefę czołową i potylicę czaszki. Przyczyny przedwczesnego porodu powinny być. To stwierdzenie może wywołać falę głosów sprzeciwu. Wanda S. Pacjentkę posadziłem na krześle. Janina P. Odnajduję promieniowania chorobowe i w tych miejscach przeprowadzam czynności bioenergoterapeutyczne. Po wielokrotnych zabiegach porusza się o własnych nogach za pomocą wsparcia. duży stopień uszkodzenia słuchu. nałogi.

(lat 40) – od wielu lat cierpiała na dolegliwości wątroby i trzustki. Klara D. obrzmienie zajmujące połowę jamy ustnej. Odzyskał władzę w nodze po 2 spotkaniach. Brak apetytu. Po 5-minutowym zabiegu ustąpiły bóle. Po 3 minutach zabiegu ból ustąpił i pacjentka miała wrażenie jakby schudła. Joanna R. osłabienie mięśnia sercowego. Jadwiga K. Po 5-ciu minutach zabiegu dolegliwość ustąpiła. Pierwsze niezbyt udane próby pisania. Jerzy G. Leczony bezskutecznie w Warszawie i Łodzi. 50) – kciuk prawej ręki sztywny bez czucia. Wynik był jeszcze lepszy. Diagnoza zaburzeń energetycznych wskazywała na zmiany w płucach w 3-ch miejscach. Anna F. Po 10-ciu minutach zabiegu odzyskuje apetyt. (lat 56) – dolegliwości pourazowe w postaci objawów wstrząsu mózgu i ogólnego potłuczenia. (lat 54) – stałe dolegliwości wątroby i żołądka. (lat 50) – cierpiała stale na bóle wątroby. Trafna diagnoza dolegliwości układu trawienia (lekarka). który z czasem staje się coraz silniejszy. – mózgowe porażenie dziecięce. (lat 18) – zespół Charcot-Marie Tooth. Jak twierdzi.Sebastian G. (lat 29) – miała dolegliwości serca i wątroby oraz kręgosłupa piersiowego. bóle głowy i żołądka. bolesne periody. – przypadek polineuropatii. Przy okazji lekarz stwierdził zmniejszenie się guza w prawym dole biodrowym. trzymając się sprzętów domowych. Znika ból głowy i może podnosić się na łóżku szpitalnym. Po 5 spotkaniach zaczyna samodzielnie stawać na nóżkach. Po 3 zabiegach zniknęły jakiekolwiek objawy choroby. (lat 4) – dwa lata temu wpadł twarzą do wapna. Lekarz podejrzewając pomyłkę. Zawsze trwała do 2 tygodni. Całkowite wyleczenie po 5 spotkaniach. – wylew krwi do mózgu. które potwierdził także lekarz. Dawano mu dwa lata życia. Katarzyna Z. Po 10-ciu minutach zabiegu chora odzyskuje pełną świadomość. Ostry stan zapalny trzustki spowodował potrzebę sięgnięcia po zabiegi rokujące poprawę zdrowia. Po 5 spotkaniach całkowite wyleczenie. Lekarz zalecił wykonanie badań poziomu diastazy we krwi i moczu. Wincenty G. gdyż nie potwierdził występowania choroby. Jeździ już na rowerze. Honorata K. Systematyczna poprawa. Dodatkowo zniknęła po 3 dniach opryszczka na górnej wardze. (lat 50) – długotrwałe bóle na odcinku krzyżowym kręgosłupa. Żona Kazimierza Z. kazał powtórzyć badania. Po pierwszym zabiegu odzyskuje władzę w kciuku. może jeść nawet placki ziemniaczanej). Po paru . (lat 16) – wrzodziejące zapalenie jelita grubego.5 wróciła do całkowitej normy. Wojciech B. Wynik wydał mu się błędny. Ból głowy. – nowotwór nasady języka. Brane leki nie przynosiły zadowalającej poprawy. Kazimierz Z. (lat ok. Waldemar D. Brak chwytności. możliwość spożywania pokarmów stałych. język sztywny. Ustąpienie wszelkich objawów choroby. Po 5-ciu kontaktach sprawność oka z 0. Maria F. Nie chodził i nie siedział.

-S. (lat 30) – natychmiastowe usunięcie nerwobólu lewej ręki. nie ma na niej krwawienia ani śladu wbicia igły. Bronisława Ł. łącznie z osłabieniem serca. (lat 50) – natychmiastowe usunięcie migrenowego bólu głowy. i na którą wskazywały poprzednie zdjęcia.zabiegach 2-3 minutowych znikają wszystkie dolegliwości wymienione powyżej. gdzie widziała swoją córkę. (lat 50) – była leczona długotrwale przez lekarzy na dolegliwości kręgosłupa szyjnego. Obecny stan nie budzi zastrzeżeń neurologa. (lat 30) – po 12 zabiegach bioenergoterapeutycznych. Jan R. Prosiła ją o telefon wieczorem. Joanna B. że miał wbitą igłę w rękę. Jadwiga G. (lat 35) – usunięcie z wnętrza ciała resztek ketgutu. na którą cierpiał pacjent przez parę lat. Po oddziaływaniu na gałki oczne poprawiła się ostrość widzenia i wrażenie lekkości ciała. wyjątkowo źle znosi iniekcje. Stan bezsenności i nadwrażliwość usunięto po udanym transie psychoterapeutycznym. po operacji tarczycy. Zastosowanie wyciągu nie przyniosło zadowalających rezultatów. Po otwarciu kanału zębowego okazało się. 10 zabiegów po około 5 minut. Po wyciągnięciu igły z ręki też nie odczuwa bólu. Stanisław W. Maria B. Wiesław K. Nie wierzył. (lat 25) – trafna diagnoza dolegliwości kręgosłupa i usunięcie bólu (lekarz). Nasilenie dolegliwości kręgosłupa szyjnego usunięto po jednym zabiegu 15-minutowym. Halina S. Przerwanie leczenia szpitalnego. Bernard D. Późnym wieczorem następują zjawiska telekinezy. (lat 56) – po 4 spotkaniach 15-minutowych zaczęły znikać objawy kilkunastoletniej choroby – katar żołądka i jelit. (lat 59) – działanie 2-minutowego zabiegu usuwa ból zęba natychmiast po zabiegu stomatologicznym (według lekarza ten ból miał trwać parę godzin – leczenie kanałowe).00. trwających 10 do 20 minut. Telefon wieczorem od córki około 23. . zlikwidowanie depresji endogennej. (lat 40) – po 6 zabiegach (jeden w miesiącu) znikają wrzody i nisze z żołądka. Złagodzenie i zmniejszenie widoczności szwu pooperacyjnego. Mieczysław F. (lat 58) – usunięcie stałego odrętwienia i braku czucia prawej stopy. Elżbieta K. Aktualnie chory powrócił do normalnego odżywiania. (lat 48) – bardzo wrażliwy. Pacjentka w czasie transu przeniosła się do bardzo odległego miejsca (mentalnie). Po transie pacjentka stwierdza bardzo dobre samopoczucie. Dwa zabiegi po 15 minut. (lat 50) – usunięcie dolegliwości dróg żółciowych. W czasie zabiegu wbijania igły w dłoń nie odczuwa bólu. Halina K. a który dotychczas nie sprawiał kłopotu. Zbigniew A. (lat 39) – podczas zabiegu bioenergoterapeutycznego wskazałem na ząb nadający się do leczenia. że nerw jest chory (lekarka). Zdjęcie rentgenowskie wyklucza istnienie dolegliwości.

Po 10 spotkaniach zaczyna poruszać się o własnych siłach.Zdzisława D. Pokonuje już odcinki 50–60metrowe. (lat 36) – po 10-ciu zabiegach 15-minutowych zanikł guz na macicy. po paru miesiącach powrót choroby). . Magdalena W. Hanna K. (lat 51) – po paru spotkaniach znaczne zmniejszenie się mięśniaków macicy. Helena K. Owrzodzenia podudzi na tle żylakowatości. Agnieszka G. Henryk L. Halina W. Będzie chodzić! Renata K. Po pierwszych zabiegach poprawia się samopoczucie i zaczyna sama chodzić bez podtrzymywania. (lat 40) – długotrwałe powtarzające się bóle zamostkowe ustępują po 2-ch zabiegach 15-minutowych. (Niestety. (lat 75) – po kolejnych zabiegach bioenergoterapeutycznych goją się szybko dwie otwarte rany na nogach. (lat 10) – porażenie mózgowe. (lat 7) – porażenie mózgowe. (lat 56) – po trzykrotnym zabiegu ustąpiły bóle kręgosłupa i zniknęła torbiel (cysta) nerki. (lat 40) – długotrwała dolegliwość strun głosowych znika po jednorazowym zabiegu 15-minutowym.

Sign up to vote on this title
UsefulNot useful