You are on page 1of 8

Oceny i omo wienia Oceny i omo wienia Oceny i omo wienia

Pie dziesia c ty numer Borussi


dos Czasopismo Borussia z podtytuem kultura historia literatura ukazuje sie c nieregularnie od 1991 r. To jedno z najciekawszych polskich czasopism spoeczno-kultural pisma jest olsztyn nych. Wydawca ska Wspo lnota Kulturowa Borussia, grupa entuzjasto w, a czyc regionalna kto rym na sercu lez y dobro ich regionu i kto rzy potrafia problematyke . Obecnie redaktorem naczelnym jest Robert Traba, przez czas jakis te i europejska funkcje pie c ty peni takz e Kazimierz Brakoniecki. Na przeomie 2011 i 2012 r. ukaza sie dziesia cy pewnego rodzaju podsumowanie dotychczasowej dziaalnos numer pisma, stanowia ci. tku pismem z Borussia bya od samego pocza ywym, na amach kto rego toczyy sie dyskusje i polemiki. Mimo z e oparte na zwartej, jasnej koncepcji, pismo ewaluowao, do potrzeb regionu i wyobraz tkowo zadaniem dopasowywao sie en jego redaktoro w. Pocza zoz ich historii i wspo najwaz niejszym byo ukazywanie Warmii i Mazur, z caa onos cia wydawco cych z nimi autoro konczesnos ci. Ambicja w pisma i wspo pracuja w stao sie struowanie toz samos ci regionalnej, z mudne jej budowanie z elemento w ro z nych kultur, kto re gaja c zaro ci grup (wspo )istniay na tym obszarze. Odpominano przeszos c , sie wno do pamie cych, kto on juz nieistnieja re region dawno temu opus ciy, jak i do tych, dla kto rych sta sie maa ojczyzna . Zbierano zatem ro caos nowa z ne tradycje i skadano je mozolnie w jedna c , c sie przy tym cze sto poszczego zanym z regionem naraz aja lnym grupom ludnos ci zwia cym zawaszczac kulture i uznawac warmin sko-mazurskim, pro buja tamtejsza , z e posiadaja monopol na jej tworzenie. tpienia reakcja na pro kulturowa , jaka wytworzya Powstanie Borussi byo bez wa z nie w dawnych Prusach Wschodnich. Niewiele zostao z regionu, w kto sie rym kiedys ro krzyz oway sie z ne wpywy: niemieckie, polskie, litewskie, rosyjskie, ukrain skie i inne, gdzie powstawaa oryginalna i wartos ciowa kultura. Katastrofa II wojny s wiatowej ucieczcie wczes ka i wysiedlenie ludnos ci niemieckiej i osiedlenie Polako w, a takz e odcie niejszej stolicy, Kro lewca i wytyczenie sztucznej i was ciwie nieprzekraczalnej granicy zmieniy cy sie pochodzeniem i dos diametralnie charakter regionu. Ro z nia wiadczeniem osadnicy nie wzajemnie z wrogos . tworzyli jednolitej grupy, byli sobie obcy, a nierzadko traktowali sie cia traktowali ro na tym obszarze ludnos . KsztaZ wrogos cia wniez pozostaa c autochtoniczna regionu kulturowego przeszkadzaa tez z cych do towaniu sie polityka wadz PRL-u, da a homogenizacji spoeczen stwa i zacierania ro z nic regionalnych. przy tym do Warmii i Mazur. Zainteresowania autoro w Borussi nie ograniczay sie dla nich czyms Przeciwnie moz na powiedziec , z e ten konkretny region sta sie na ksztat tku nie chodzio bowiem tylko o toz , ale laboratorium. Od pocza samos c warmin sko-mazurska o skonstruowanie pewnego rodzaju uniwersalnego modelu, kto ry mo gby byc przydatny

270

Oceny i omo wienia

takz e gdzie indziej. Robert Traba w rozmowie z Peterem Oliverem Loewem powiedzia na ten temat: Nie chcielis my zbawiac s wiata. Ale z eby zrozumiec siebie w tym s wiecie, odnies chcielis my sie c ro wniez do konkretnego terytorium. Tym naszym terytorium byy s kszego Mazury, Warmia, cze c dawnej krainy, kto ra od s redniowiecza stanowia fragment wie Wisa a Niemnem. Borussia bya w pierwszym rze dzie historycznego regionu miedzy dolna ideowa , a dopiero po . Sta d nasze haso Mys kreacja z niej regionalna l uniwersalnie, dziaaj lokalnie (s. 9). cej miejsca na amach BoProblematyka europejska z czasem znajdowaa coraz wie coraz bardziej uniwersalne. Przedmiotem refleksji zostaa szeroko russi. Pismo stawao sie c ca sie z pamie ci narodowych. Rozwaz rozumiana pamie europejska, skadaja ano tez relacje dzy regionami a pan ce sie w debatach nad mie stwami narodowymi. Chodzi tu o przewijaja Europy pytanie, czy powinna ona skadac z pan przyszos cia sie stw czy tez z regiono w. W tym konteks cie formuowane jest tez pytanie, czy regionalizm zagraz a jednos ci narodowej, sia rozsadzaja ca pan czy moz e stac sie stwa narodowe. W konteks cie europejskim szczego lne miejsce zajmoway na amach Borussi relacje polsko-niemieckie, ale nie stroniono tez od dzynarodowej. innych zagadnien z zakresu europejskiej komunikacji mie cemu Borussie nalez sie gratulacje . Dzie kujemy za s Zespoowi redaguja a wietne pismo pne zeszyty. i czekamy na naste Maria Tomczak

WOJCIECH ROJEK: Historia nowoczesnych stosunko w mie dzynarodowych. PWN, Warszawa 2010, 559 ss., 36 map. z trzech cze s Omawiana praca skada sie ci. Spaja je mys l przewodnia zawarta w tytule z dnym wste pie licza cym dwie strony autor zrezygnowa z wyjas ksia ki. W bardzo oszcze e chodzi o stosunki mie dzy cie stosunki mie dzynarodowe. Z nienia, co rozumie przez poje dzynarodowymi ro charakteru i z pan stwami to jasne, ale co z organizacjami mie z nego zreszta (w tym np. gospodarczymi, sportowymi, branz owymi), co z takimi ruchami jak panslawizm, cymi sie od pan...(znalazem dla przykadu czy innymi, jakz e licznymi strukturami zaczynaja o panturan zasugiwaa Mitteleuropa... wzmianke skiej ideologii, s. 104), czy na wzmianke z Nazbyt szeroko zakres lona problematyka takiej ksia ki bya z punktu widzenia jej przecznikiem, adresowanym do znaczenia niecelowa. Mamy bowiem do czynienia z podre cych nauki spoeczne, zwaszcza historie , politologie , europeistyke czy prawo studiuja dzynarodowe. Jego nadrze dna cecha pozytywna jest ukazanie w sposo dkowany mie b uporza najwaz niejszych, a jakz e licznych i skomplikowanych problemo w s wiata kilkunastu dziesie cioleci ze schyku XIX i niemal caego wieku XX. s Dominuje ukad chronologiczny. W pierwszej cze ci, na okoo 100 stronach i w 7 rozcych sie na dos dziaach (dziela c liczne podrozdziay) omo wiono okres 1871-1914. Podkres lam to, bowiem tytu nie zawiera ram chronologicznych, a powinien, bo dla niekto rych jest koniec I wojny s badaczy np. Jean-Baptiste Durosella cezura wiatowej 1. Skoro juz
J.-B. Duroselle, Historie diplomatique de 1919 nos jours. Paris 1958, ostatnie mi znane o sme z 1981, s. 943.
1

Oceny i omo wienia

271

tej w selektywnej bibliografii 2, to dla wspomniano o tej pracy, niesprawiedliwie pominie cia i prezentacji stosunko dzynarodowych, w tym pokres lenia, z e w sposobie uje w mie one poro dyplomatycznych sa wnywalne. Pozostaje faktem, z e obie z powodzeniem moga siadowac cznej po sa na najbliz szej, podre ce takz e zawodowego historyka. tos pne cze s postanowienia Ro wne obje ciowo dwie naste ci rozdziela rok 1945. Kresem sa konferencji z Maastricht i podrozdzia o powstaniu Unii Europejskiej. Jej narodziny to tpliwie nowa, ale czy tak bardzo odmienna odsona w historii stosunko dzyniewa w mie narodowych, z eby pozostawiac go w szybkozmiennym ogro dku politologicznym? Jest to , widac tym waz niejsze, z e w narracji Wojciecha Rojka, charakterystycznej zreszta odzwier opisu na osobach panuja cych (w cze s ciedlenie omawianej epoki poprzez koncentracje ci pnie politykach, by w cze s moz pierwszej) naste ci trzeciej ulec dominacji bloko w. Rodzic sie e zakon zatem pytanie, czy epoka bloko w istotnie sie czya? z cznika zauwaz Ws ro d pozytywnych stron ksia ki jako podre yc nalez y atwos c dotarcia do kwestii szczego owych. To zasuga jednoznacznie formuowanych tytuo w podrozdziao w. to strony zmarnowane. Swoja , zawsze waz W sumie spis tres ci zajmuje 11 stron i nie sa na spenia takz ksia z jest raczej skromny, ale pozwala role e indeks nazwisk. Jak na tak spora ke ce obserwacje. Zabrako w nim np. marsz. Focha, co wzbudzio alarm tym na interesuja kszy, z pi go marsz. Franchet wie e z francuskich wojskowych wielkiej wojny niejako zasta z pstwo dEsperey. Z lektury odpowiednich fragmento w ksia ki wynika, z e owe zaste zane jest ze swoistym uprzywilejowaniem i rozbudowanym opisem problemo powia w cych poudnia Europy. Moz wojne prowadzidotycza na nawet odnies c wraz enie, z e wielka gry, a najwaz c y go wnie Austro-We niejszym polem zmagan byy Bakany. Rozumieja atencje s i znakomicie funkcjonuje specjalna rodowiska naukowego, w kto rym ksztatowa sie Wojciech Rojek do konflikto w bakan skich, nie przekonay mnie preferencje dla Turcji (s. 103-107) czy Grecji (107-109) jako tereno w o istotnym znaczeniu dla rozwoju I wojny s wiatowej. Dotyczy to takz e Rumunii (s. 121-125) i nieco tylko mniej tekstochonnej strone pos cono na wejs Bugarii. Z drugiej strony zaledwie jedna wie cie Woch do wojny (s. 116-117), co moz e sugerowac , z e decyzja Rzymu miaa adekwatne do opisu znaczenie dla dzynarodowych. Tymczasem (uz c sowa z nadmiarem obecnego ukadu stosunko w mie ywaja z trzne byy ro w ksia ce) spory wewne wnie dramatyczne, a wybory z punktu widzenia dzynarodowych zgoa ekscytuja ce. Wyodre bnienie osobnego podrozdziau stosunko w mie o pakcie londyn skim z 1915 r. nie zmienia ogo lnego obrazu zwaszcza, z e do sytuacji trznej pan gier powro wojennej, ale i wewne stw bakan skich i Austro-We cono tez po z niej e walczono nad Marna napisano (s. 144-150) przy jednoczesnej ciszy o froncie zachodnim. Z c w caym opisie nie tylko role Niemiec, Francji, raczej en passant (s. 109), redukuja bionego z caa W. Brytanii, ale caego kompleksu wojskowo-politycznego tego obszaru, zaze i reszta s cic dnieniem Europa wiata. Moz na byo nieco uwagi pos wie (zawsze z uwzgle dzynarodowych) powoanym wo dzyalianckim rozwoju stosunko w mie wczas do z ycia mie cym na celu uzgodnienia, koordynacje , ogo strukturom maja lnie uatwienie prowadzenia dna troska o wielkomocarstwowe interesy, go wojny z nadrze wnie wasne, ale tez wspo lne. tez (dosownie i w przenos publikowania Upomniec sie trzeba o bolszewicka ni) inicjatywe waz tajnych dokumento w, co wydaje mi sie niejsze niz zawie nieco sowa na zakon czenie podrozdziau o traktacie brzeskim (s. 144).
pie, ale w spisie tres Tak jest we wste ci jest juz bibliografia, podobnie na s. 536, czego autor dem. ewidentnie nie chcia, bo wie, z e taki zapis jest szkolnym be
2

272

Oceny i omo wienia

Do spraw, kto rych znaczenie dziejowe zostao przerysowane zaliczybym niekto re inicjatywy pokojowe czy to z lat 1915 (s. 109-111), czy tez 1917 r. (s. 129-133). Dotyczy to cych walcza cym narodom w istocie swej propagandowo przydatnych plano w pozwalaja li wojne , kto z wmawiac , z e to nie MY, ale ONI wszcze ra...Z punktu widzenia materii ksia ki, ksze znaczenie miaa rewolucja lutowa a takz e historycznych dos wiadczen nieporo wnanie wie autor potraktowa niemal jako go dla w Rosji niz inicjatywa Benedykta XV, kto ra wna zmieni zasadniczo wybuch rewolucji lutowej o wczesnego czasu. Stwierdzenie, z e sytuacje ci skonnos za w Rosji (s. 134) czytelnicy (studenci) owadnie ciami do egzegezy uznaja do stwierdzenia, z podstawe e projekt watykan ski nie doszed do skutku z powodu rewolucji lutowej. Na tle obecnych w literaturze polskiej opracowan o podobnym charakterze i zbliz onej z da z ka Wojciecha Rojka wyro z nia sie eniem do zerwania z europocentryztematyce 3 ksia s mem. W istotnej cze ci jest to skutek osobistych eksperiencji autora, kto ry ma w swoim ce Ameryki, a zwaszcza specyficznego znacznym dorobku naukowym takz e prace dotycza tnego Europejczyka. Tym samym terenu azjatyckiego, mao rozumianego przez przecie z do ksia ka ma na polskim rynku akademickim unikatowy charakter, nawet z tendencja wywyz szania opisywanej materii. Stonowabym dla przykadu kategoryczne stwierdzenie, z e ska Rosji w 1905 r. bya pierwszym w okresie nowoz cym sukcesem kle ytnym znacza odniesionym przez ludzi innej rasy nad Europejczykami (s. 68). Jes li chodzioby o pan stwa, tpliwos to moz liwa zgoda opatrzona byaby wa ciami. Jes li zas uz yto okres lenia rasy to nie, czytamy kilka stron dalej, kiedy to Brytyjczycy ponies ske w Chartumie o czym zreszta li kle pibym od tego stwierdzenia takz w 1885 r. (s. 7677). Odsta e dlatego, z e daleko silniejszy kle ska pod Adua (1896). Kle ske istotnie rezonans miao starcie ras w Etiopii, ze sawna jak pisze autor ponio s korpus ekspedycyjny gen. Baratiera, ale liczy on 20 tys. z onierzy cznie!), kto biaych (wya rzy szli po zdobycze kolonialne z bogosawien stwem kro la, papiez a i wszelkiej mas ci ideologo w o przekonaniach rasistowskich. dzie poznawa zawie zmagania na Bliskim Wschodzie, Czytelnik z duz ym poz ytkiem be c sobie wyrobic d wobec dziesie ciolecia trwaja cych konflikto staraja wasny osa w, w kto rych z instrumentalnym rywalizacja i zaangaz owanie mocarstw (wszystkich waz nych!) miesza sie cego), pozorowanym da z wykorzystywaniem ONZ (generalnie w pracy zanikaja eniem do , podsycaniem was pokoju i niezaangaz owania, handlem bronia ni religijnych itd. itp. Nad tym ropne bogactwo i przeklen c rywalizawszystkim unosi sie stwo zarazem. Nawet omawiaja w Afganistanie moz , z cje na dowiedziec sie e bya (jest ?) to walka o dotarcie do naftowych Perska (s. 484). zo z nad Zatoka Zrozumiay wpyw na sposo b widzenia omawianej materii przez W. Rojka mieli jego mistrzowie tej miary co prof. prof. Henryk Batowski i Marian Zgo rniak. Nie odwouje sie c pierwszen jednak w teks cie do ich dorobku, daja stwo Jo zefowi Feldmanowi, historykowi dzywojennym (zm. 1946 r.) i skoncentrowanemu przede czynnemu go wnie w okresie mie s wszystkim na badaniach XIX w. Jest to najcze ciej cytowany (wzmiankowany) autor cy w indeksie kilkanas figuruja cie razy. Nie wiemy jednak, do kto rej spos ro d okoo 150 prac
W. Dobrzycki, Historia stosunko w mie dzynarodowych w czasach nowoz ytnych 1815-1945, Warszawa 1996; J. Kukuka, Historia wspo czesna stosunko w mie dzynarodowych 1945-1996. Warszawa 1996; A. Czubin ski, Historia powszechna XX wieku, Poznan 2003; Historia polityczna s wiata w XX wieku, M. Bankowicz (red.), Krako w 2004 akurat w tej historii, tez z Krakowa powiewa wysoko wzniesiona flaga politologiczna.
3

Oceny i omo wienia

273

J. Feldmana owe odwoania powinny byc przypisane. Nie jeden to przykry incydent w przypadku Jakuba Polita, autora trzech autorsko-redakcyjno-korektorski, bo powieli sie cych w bibliografii, cytowanego dwukrotnie, ale nie wiadomo gdzie szukac prac widnieja przytoczonej wypowiedzi (w indeksie jest pomyka). To samo dotyczy Henryka Wereszyc kiego; przywoywane w teks cie opracowanie Piotra Mikietyn skiego (s. 530) nie pojawio sie z Krakowa to zapewne czysty przypadek, ale moz w bibliografii. To, z e wszyscy sa e tez mao chwalebne powielanie mniemania warszawiako w, z e wszystkie dokonania badawcze waz ci sa tylko nasze. Moz sa ne, moz e nawet cenne, ale godne uwagi i pamie e jestem niesprawiedliwy, albo co najmniej nieprecyzyjny, ale ani Batowskiego ani Zgo rniaka w teks cie nie odnalazem. ce wydarzenia w wymiaOpracowanie Wojciecha Rojka, jak kaz de, zwaszcza obejmuja rze s wiatowym przez niemal po tora wieku, a jednoczes nie pozbawione recenzenta wydawcia, mao precyzyjne sformuowania, nieraz pomyki, niczego, jest naraz one na ro z ne potknie dy. Na powstanie tej ksia z wieloletnia praca jej autora i nazbyt nawet be ki zoz ya sie z pospieszna praca redaktoro w. Na stronie redakcyjnej ksia ki widnieje osiem nazwisk cy, redaktorzy, opracowanie kartograficzne i korekw czterech parach: redaktorzy inicjuja cz z pochwaa moz o mapach. Nie wiem, jaki wpyw torzy. Bez zastrzez en , wre na wyrazic sie z na ksztat omawianej ksia ki ma praca pary pierwszej. Wiem, z e redakcja i korekta dnych ksia z pozostawia sporo do z yczenia. Wiem tez , z e idealnych, bezbe ek nie ma, o tym z mys o wznowieniu, moz przynajmniej ja nie miaem z takimi do czynienia. Pisze la e kolejnych wydaniach, oczyszczonych ze spraw mniej waz nych na rzecz uzupenienia historii cioleci. Juz ostatnich dwo ch dziesie tylko kilka lat brakuje dla pokazania po torawiekowej dzynarodowych. Do takiej prognozy zache ca perspektywy nowoczesnych stosunko w mie oryginalnos c propozycji sformuowanych przez uczonego dos wiadczonego, ale reprezencego s tuja rednie pokolenie historyko w polskich. Poza wszystkim zasadniczo zgadzam sie koncepcja roztropnego i rozwaz z jego ogo lna nego odchodzenia od europocentryzmu, ale ze , z s wiadomos cia e opracowanie jest przeznaczone przede wszystkim dla polskiego czytelnika. Chronologiczno-rzeczowy zestaw historycznie waz nych wydarzen , w niekto rych fragmencych relacji mie dzynarodowych okres tach niemal obrazo w dotycza lonego czasu i miejsca jest gnie ciem polskiej historiografii. waz nym osia Stanisaw Sierpowski

SKI, MICHA TOMCZYK (red.), Niemcy Austria SzwajERNEST KUCZYN caria. Wyzwania z przeomu XXXXI wieku, o dz 2011, Wydawnictwo Uniwersytetu o dzkiego, 308 ss.
z cej konferencji naukowej w odzi, kto Recenzowana ksia ka jest pokosiem interesuja ra w dniach 9-10 czerwca 2011 r. z udziaem germanisto odbya sie w, niemcoznawco w cych sie os i politologo w z licza rodko w naukowych w Polsce. Na zaproszenie organizatoro w cych z Katedry Badan Niemcoznawczych U odpowiedziao kilkunastu badaczy, posiadaja ca prace zbiorowa , kto uznany dorobek naukowy. W efekcie otrzymalis my interesuja ra zane z obecnos niemieckoje zycznej sfery w szerokim konteks cie porusza zagadnienia zwia cia

274

Oceny i omo wienia

cych we wspo politycznej w przemianach zachodza czesnej Europie i s wiecie. Autoro w tomu interesoway ro z ne zagadnienia, ale wspo lnym mianownikiem byo okres lenie obecnego miejsca i roli go wnie Niemiec, w mniejszym stopniu Szwajcarii i Austrii w polityce dzynarodowej, stosunek tych pan mie stw do wasnej przeszos ci oraz budowa silnej pozycji w Unii Europejskiej. Trzeba od razu przyznac , z e autorom poszczego lnych referato w nie brakowao naukowej odwagi i przede wszystkim jak w przypadku Republiki Federalnej z tematami, kto taja uwage najte z Niemiec pro bowali zmierzyc sie re od lat zaprza szych i Hawela , nie mo c juz umyso w nad Renem, Szprewa wia o Sekwanie i Tamizie czy Wis le. przyste pnym je zykiem, na ogo bogatym Teksty zostay napisane w miare opatrzone sa dkuje lekture . Pochwalic aparatem przypiso w, co znacznie uatwia i porza tez nalez y zyku niemieckim i wykaz reprezentatywnej dla tematu literatury. Narracja streszczenia w je kszos . Te ksia z po prostu dobrze sie czyta, choc wie ci teksto w jest wartka, przykuwa uwage ke co trzeba przyznac wymaga pewnego skupienia. s cono Niemcom, Praca podzielona zostaa na 20 cze ci, artykuo w, z kto rych 15 pos wie 3 Szwajcarii i 2 Austrii. Pierwszy z materiao w pio ra Tomasza G. Pszczo kowskiego Mie dzy poczuciem wasnej wartos ci a samokrytyka. Niemcy w niemieckiej literaturze faktu po roku 2000 jest cennym tkowej dyskusji toczonej w Niemczech na temat nowego pendant do olbrzymiej i wielowa patriotyzmu, normalnos ci w niemieckiej polityce zagranicznej i generalnie kondycji sie cze sto pomijana w analizie wspo czesnego spoeczen stwa niemieckiego. Autor zaja faktu, kto politologicznej literatura ra znakomicie oddaje ducha nowych czaso w w RFN. Tekst cy do ge bszych przemys ciekawy, inspiruja len . pny z rozdziao Naste w opracowany przez Roberta Maeckiego Niestety historia sie powtarza. O niezwykych paralelach w historii Niemiec XIX i XX wieku i ich moz liwych wszy od konsekwencjach w wieku XXI porusza problem niemieckiej toz samos ci pocza pierwszego zjednoczenia w 1871 r. Jest to a szkoda kro tka analiza zaro wno filozoficzna, prosi, aby wa tek ten kontynuowac jak i historyczna. Az sie , a nie nagle gwatownie urywac . Go Inny rozdzia przygotowany przez Anne rajek Czy Niemcy be damusiay zredefiniowac ku mojemu rozczarowaniu w tym samym nurcie, co swoja niemieckos c ? nie mies ci sie cy recenzowany tom. Autorka dosownie potraktowaa niemieckos tekst otwieraja c i raczej a sie problemami imigranto zaje w, ludnos ci muzuman skiej i rozumieniem niemieckos ci ciu Ustawy Zasadniczej. Ma prawo do takiego uje cia, chociaz w uje tytu mo gby byc bardziej konkretny. Kolejny bardzo ciekawy tekst przedstawiony przez Ernesta Kuczyn skiego Dziaalnos c Urze du ds. Akt Suz by Bezpieczen stwa byej NRD (BStU) historia i perspektywy dotyczy przede wszystkim Niemco waz nej problematyki rozliczenia sie w Wschodnich z komunis przeszos . Autor w sposo tzw. Urze du Gaucka tyczna cia b rzetelny i solidny nakres li geneze gnie te efekty pracy. Szkoda, z bi tematu napie c i osia e autor tylko wywoa i nie poge trznych w RFN. wewne pny tekst pio Naste ra Aleksandry Trzcielin skiej-Polus Polityka imigracyjna jako wyzwanie XXI wieku (na przykadzie Niemiec) przybliz a problem migracji w Europie, przy cej niemay dorobek naukowy, w tym zakresie go czym uwaga autorki, posiadaja wnie skupia na Niemczech. Interesuje ja polityka imigracyjna rza du niemieckiego, stosunek spoesie ce uwarunkowania prawne. Tekst ciekawy, czen stwa do imigracji i imigranto w oraz istnieja cy ro bionych refleksji. skaniaja wniez do poge

Oceny i omo wienia

275

ca sie w problematyce roli Kos Natalia Jackowska od wielu lat specjalizuja cioa katolickiego w procesie integracji europejskiej przygotowaa materia (Chrzes cijan stwo, cy stosunki judaizm i islam w spoeczen stwie i pan stwie niemieckim po 1990 r.) analizuja wyznaniowe w Niemczech po zjednoczeniu. Kolejno opisaa stan posiadania Kos cioo w protestanckiego, katolickiego, prawosawnego, diaspory z ydowskiej oraz islamu coraz to kszym stopniu zyskuja cym na znaczeniu w RFN. Materia jest starannie opracowany, w wie bardziej o charakterze opisowym, aniz eli analitycznym. uchodz a Problematyka co w w Niemczech (Uchodz cy we wspo czesnych Niemczech) zaje Joanna Szymoniczek. Autorka w kompetentny sposo wadz niemiecsie b nakres lia polityke orientacje w zakresie kich wobec problemu azylanto w i widac , z e posiada doskonaa opisywanych zagadnien . poruszya Barbara Ratecka (Polacy w Niemczech: grupa etniczna czy Kwestia, kto ra ponownie mniejszos c narodowa? Przyczynek do dyskusji) stanowi zaledwie wierzchoek go ry lodowej i jak dobrze autorka zastrzega raczej wywouje problem, aniz eli pro buje go zac interesuje przede wszystkim kontekst historyczny mniejszos rozwia . Szkoda, z e autorke ci polskiej w Niemczech i opis sytuacji obecnej. Nalez ao jednak podkres lic , z e przyczyn obecnego stanu rzeczy nalez y upatrywac w zapisach traktatu polsko-niemieckiego z 17.06.1991 r. Niestety pomimo wysiko w naszych negocjatoro w (zwaszcza Jana Barcza z Niemcami politycznie ugrac i Jerzego Suka) w tej materii niewiele udao sie . Nie c bliz c na wzgle dzie inne kwestie o z wchodza ej w szczego y, strona polska maja ywotnym znaczeniu dla o wczesnej Polski, po prostu zrezygnowaa z pewnych postulato w. cy problem, wzbudzaja cy wiele politycznych namie tnos Interesuja ci opisa Krzysztof A. Kuczyn ski w artykule Centrum przeciwko Wype dzeniom Powiernictwo Pruskie Widoczny Znak: czy naczynia poaczone w procesie legitymizacji historii? Dobrze, z e autor wykorzysta polski dorobek w tym zakresie, zwaszcza publikacje Zbigniewa Mazura, kto ry ta problematyka . Oceniaja c tekst trzeba przyznac od lat zajmuje sie , z e autorowi udao sie i miejsce wype dzonych i ich inicjatyw w caoksztacie niemieckiej polityki uchwycic role ci. pamie Ciekawym przyczynkiem naukowym jest tekst Marcina Miodka Europa : Niemcy? Karta niemiecka w polskiej karykaturze prasowej o tematyce europejskiej w latach cy problem obrazu Niemiec, ale i integracji europejskiej w polskiej 1945-2010 poruszaja rzeczy prezentacja ma charakter wyrywkowy karykaturze okresu PRL i po 1989 r. Sia i niekompletny, ale dobrze oddaje o wczesny sposo b postrzegania RFN i Europy w kategoriach ideologicznych. cy sie wysokim poziomem merytoryczBardzo dojrzay, obszerny tekst, charakteryzuja nym (Debata na temat przyszos ci Unii Europejskiej na przeomie XX i XXI wieku stanowisko Republiki Federalnej Niemiec), przedstawia Joanna Ciesielska-Klikowska. debate nad finalit politique Unii Europejskiej i zaangaz Ukazaa ona niemiecka owanie w nia niemieckich elit. pny z materiao Naste w (Polskie obawy dotyczace gazociagu po nocnego. Komentarze d w prasie polskiej i niemieckiej) opracowany przez Adama Jarosza pokazuje mao znane dota zane budowa gazocia gu po opinie i komentarze polskie i niemieckie zwia nocnego. Warto jednak byo napisac , z e minister Sikorski wielokrotnie tumaczy, z e synne i uwaz ane za tkowo niefortunne i szkodliwe dla relacji polsko-niemieckich zdanie o pakcie Ribbenwyja trop-Mootow wyrwane zostao z kontekstu i jego intencje zostay opacznie zrozumiane.

276

Oceny i omo wienia

Inny charakter ma tekst Lecha Kolago (Wychowanie poliestetyczne mie dzynarodowa na potrzebe kreatywnego koncepcja wychowania dla pokoju), kto ry susznie zwraca uwage dniaja cego humanistyczne wartos wychowania uwzgle ci i cele. cych sie materiao nalez Za jeden z wyro z niaja w z pewnos cia y uznac tekst Anny Przybyll cony miejscu i roli Bundeswehry w systemie (Niemieckie siy zbrojne w XXI wieku) pos wie politycznym RFN, a takz e jej zaangaz owaniu zagranicznemu. Sporo miejsca autorka cia reformie niemieckich si zbrojnych i przejs pos wie ciu Bundeswehry na zawodowstwo. tpliwos takz Nie ulega wa ci, z e waz ny problem badawczy podja e Karol Frymark w swoim artykule (Rada Bezpieczen stwa ONZ we wspo czesnej polityce zagranicznej Niemiec). Autor d zabiego dobrze pokaza kulisy bezskutecznych jak dota w niemieckich o uzyskanie dla tego pan stwa statusu staego czonka Rady Bezpieczen stwa ONZ, co byo efektem wzrostu dzynarodowych ambicji Bonn i naste pnie Berlina. mie cone zostay Szwajcarii. Andrzej Pore bski (Wspo Kolejne trzy artykuy pos wie czesna sie analiza otoczenia zewne trznego Szwajcaria w perspektywie transnarodowej) zaja Szwajcarii i jego specyficznego postrzegania przez mieszkan co w tego pan stwa, natomiast dzy Szwajcaria i Unia Europejska Micha Tomczyk opisa ciekawie i wnikliwie relacje pomie (Berno Bruksela. Problemy i wyzwania we wzajemnych relacjach). Z kolei Barbara Wis niewska-Paz (Szwajcaria w krzywym zwierciadle Libanu. Czy Szwajcarii grozi scenariusz co ustawiony problem Libanu zwanego niegdys Szwajcaria wschodu?) opisaa interesuja cy sie pewnych paraleli pomie dzy Szwajcarie z Libanem. Niewa tpliwie badawczy doszukuja spora wartos i zache caja do dalszej dyskusji. wszystkie trzy teksty maja c naukowa kwestii zwia zanych z Austria . Ostatnie dwa teksty w recenzowanej pracy dotycza grzyn Agnieszka Kisztelin ska-We ska (Wspo czesne podstawy prawne stosunko w polskoa sie relacjami polsko-austriackimi po II wojnie s -austriackich) zaje wiatowej. Maciej Paszyn natomiast w obszernym materiale przedstawi zupenie nieznane w Polsce aspekty wspo pracy Austrii z pan stwami OPEC (Wspo praca Austrii z krajami OPEC. Wybrane aspekty sie sporymi walorami naukowymi. wspo pracy). Te teksty ro wniez odznaczaja c do ogo Przechodza lnych uwag i spostrzez en moz na powiedziec , z e recenzowana praca co wzbogaca potencja zbiorowa jest tomem o duz ym adunku erudycyjnym, kto ry znacza tpwydawniczy Katedry Badan Niemcoznawczych Uniwersytetu o dzkiego Nie ulega wa ksia z czyta sie z wielkim zainteresowaniem. Niewa tpliwie jak w kaz liwos ci, z e te ke dej pracy puje zro zbiorowej wyste z nicowanie i podzia na teksty lepsze i gorsze. Generalnie uwaz am, z e solidna i rzeczowa narracja, logiczny i spo jny wykad, nos nos c wybranej problematyki, sie na caos trafne i dobrze skonstruowane wnioski kon cowe skadaja ciowy obraz dziea, kto re moz e liczyc na poczytnos c ws ro d czytelniko w. Bogdan Koszel