You are on page 1of 52

PL ISSN 0860-1917

CENA 3,00 zt

Kwartalnik spoeczno-kulturalny

KOCIEWSKI MAGAZYN REGIONALNY


PRZY WSPARCIU FINANSOWYM URZDU MIEJSKIEGO W SKARSZEWACH

2 OD REDAKTORA 2 Kazimierz Denek EDUKACJA OPARTA O WARTOCI (cz druga) 7 Czesaw Glinkowski ZWIZKI TCZEWA Z WIS (cz pierwsza) 14 KOMUNIKAT SPOECZNEGO KOMITETU BUDOWY RDLDOWEGO STATKU 15 REGULAMIN KONKURSU PLASTYCZNO-FOTOGRAFICZNEGO 16 Edmund Zieliski STULECIE URODZIN NASZEGO PATRONA 18 Jan Ejankowski NIEZASTPIONY HARMONISTA NA ZIEMI GNIEWSKIEJ 19 Hubert Pobocki MIERTELNI KOCHANKOWIE W TURBOCIE 20 Andrzej Grzyb LAUDACJA KSIKI TCZEW W CZASIE I PRZESTRZENI 23 Kazimierz Ickiewicz MOJE SPOTKANIA Z PAPIEEM...

WNUMERZE

6 O EKOLOGII I DZIEDZICTWIE KULTUROWYM

Nr 4 (63) padziernik listopad grudzie 2008 PL ISSN 0860-1917


WYDANO ZE RODKW BUDETU MIASTA TCZEWA

RADA PROGRAMOWA Kazimierz Ickiewicz - przewodniczcy oraz Irena Brucka, Czesaw Glinkowski, Jzef Golicki, Andrzej Grzyb, Krzysztof Korda, Jan Kulas, Tadeusz Majewski, prof. Maria Pajkowska-Kensik, Jzef Zikowski REDAKCJA Halina Rudko Wanda Koucka Kociewski Kantor Edytorski WYDAWCA Kociewski Kantor Edytorski Sekcja Wydawnicza Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Aleksandra Skulteta w Tczewie dyrektor Urszula Wierycho ADRES REDAKCJI I WYDAWCY 83-100 Tczew, ul. J. Dbrowskiego 6, tel. (058) 531 35 50 e-mail: kketczew@tlen.pl Redakcja zastrzega sobie prawo dokonywania skrtw, zmiany tytuw oraz poprawek stylistyczno-jzykowych w nadesanych tekstach. redaktor naczelna sekretarz opracowanie graficzne i amanie

23 Patrycja Hamerska POWICONA ROMANOWI LANDOWSKIEMU 26 Hubert Pobocki JUBILEUSZ 100-LECIA URODZIN BERNARDA JANOWICZA 26 Patrycja Hamerska DZIADEK BENEK (c.d.) 28 Micha Kargul PO DRUGIEJ STRONIE LUSTRA 29 Andrzej Wdzik 16. OR BOGW Pradzieje Kociewia 33 Jzef Kamiski WIELKI POLAK Z TOMASZOWA 35 Tomasz Muttke KSIDZ PROFESOR FRANCISZEK SAWICKI Konterfekty 37 Ryszard Szwoch YCIOPISANIE (przyczynek do biografii Romana Landowskiego) 41 KTO RAZ POKOCHA KOCIEWIE, TEN Z NIM UMIERA... 42 Zenon Gurbada WRD WINIW I ZESACW W ZSRR 44 Andrzej Grzyb MRWKA WYPIEWANA 45 Zygmunt Bukowski WIERSZE 46 Roman Landowski OD A UTORA 47 Donat Niewiadomski WSTP

Teksty oraz zdjcia zamieszczone w niniejszym numerze zostay przekazane przez autorw nieodpatnie.
NAWIETLENIE, MONTA I DRUK Zakady Graficzne im. J. Czyewskiego Tczew, ul. Kwiatowa 11

Nakad: 1000 egz. Objto: 6 ark. druk.


NA OKADCE

Lene ostpy zim


fot. Jerzy Cherek

Sprostowanie W nr 3(62) na str. 37 bdnie podano nazwisko autora opowiada nia Jarmark". Autork tekstu jest Krystyna Brodnicka. Kolejny bd popeni autor opracowania pt. Ksidz F. Manthey. ycie i dziaalno" (str. 38). Wymienia Alfreda Einsteina, a powinno by Alberta Einsteina. Z przyczyn niezalenych od redakcji nie ukae si II cz Historii parafii w Pogdkach". Przepraszamy.

KMR

Miesice padziernik i listopad obfitoway w rnego rodzaju imprezy powicone osobie Romana Landowskiego - piewcy Kociewia. Najwaniejsz z nich by I Konkurs Litera cki im. Romana Landowskiego (relacja z jego przebiegu w nastpnym numerze KMR"), zorganizowany przez Towarzystwo Mioni kw Ziemi Tczewskiej oraz Miejsk Bibliotek Publiczn w Tczewie. Koejn - Biesiada Literacka. Jej gospo darzem byl senator RP Andrzej Grzyb z Czar nej Wody (serwis fotograficzny str. 24-25 oraz pierwszy z trzech referatw wygoszonych pod czas Biesiady str. 37-40). Pozostae referaty opublikowane zostan w kolejnych numerach KMR". Towarzystwo Mionikw Ziemi Tczewskiej zorganizowao w Centrum WystawienniczoReginalnym Donej Wisy Tczewskie Zadusz ki, powicone Romanowi Landowskiemu. W miej atmosferze przyjaciele i znajomi wspo minali poet, pisarza i zasuonego regionali st Kociewia. W Starogardzkim Centrum Kultury odby y si Zaduszki Kociewskie, ktre zorganizo wao Koo Naukowe Mozaika", dziaajce przy Katedrze Kulturoznawstwa Uniwersytetu Gdaskiego we wsppracy ze Starogardzkim Centrum Kultury. Patronat Honorowy nad caoci obj senator Andrzej Grzyb. W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Tczewie odbya si promocja ksi ki Romana Landowskiego Tczew w czasie i przestrzeni" wydan pomiernie przez Kociewski Kantor Edytorski. Laudacj ksiki wygoszon przez se natora Andrzeja Grzyba drukujemy na str. 20, a na str. 46 Od autora z teje pubikacji.

Edukacja oparta o wartoci


cz druga
Geneza i funkcje wartoci
szystko co istnieje i jest realizowane musiao kiedy powsta. Gdzie lub w czym mie swj pocztek, swoje rda. Prawidowo ta do tyczy take wartoci. Jednym ze rde ich s oczekiwania spoeczne. Kade spoeczestwo utrzymuje cigo swego istnienia poprzez zachowanie wasnej tosamoci. Zadania spoeczne, jakie realizuje nauczyciel w szkole, wyraaj si w upowszechnianiu i utrwalaniu wartoci i norm etycznych. Spoeczestwo wymaga i oczekuje od szkoy wysokiego poziomu nauczania, przygotowania do pracy zawodowej, wszechstronnej opieki i wychowania. Stawia rwnie waru nek, ktry dotyczy cigego doskonalenia si i samokszta cenia22. Co jest wane, a co najwaniejsze? W pytaniu tym i odpowiedzi na nie zawiera si sens ludzkiego ycia. Dla Sokratesa cnota bya dobrem bezwzgldnym, zwizana z poytkiem i szczciem. Traktowa j jako wiedz, kt rej mona si nauczy. Zdaniem Platona cnoty podstawowe (mdro, mstwo, umiarkowanie, sprawiedliwo) rzdz odpowiednio dziaaniem poszczeglnych czci duszy (ro zumn, impulsywn, podliw). Natomiast sprawiedliwo utrzymuje ad wrd wszystkich czci duszy. Seneka uwa a, e uczenie si cnt, to oduczanie si wad. Kartezjusz gosi pochwa rozumu. Uwaa, e wartoci s wieczne, a czowiek nie moe by ich autorem, lecz je tylko odkrywa i akceptuje23. Natomiast F. Dostojewski twierdzi, e jeeli nie ma Boga, nie ma te prawdziwych wartoci. Skoro s, to jest Bg przez nie promieniujcy. Wartoci istniej obiektywnie i s realne. Wedug M. Rokeacha, wartoci to trwae przekonanie, e specyficz ny sposb postpowania jest osobicie lub spoecznie godny preferencji w przeciwiestwie do odwrotnego sposobu po stpowania lub stanu finalnego (...) s to wic pewne stan dardy kierujce ludzk aktywnoci2*. Odywaj spory o zmienno, historyczno, wzgld no wartoci. Byt niezaleny nadaje wartociom fenome nologia. Implikuje to nierelatywno wartoci wzgldem aksjologicznych przey jednostki: Konsekwencj subiek tywnego punktu spojrzenia na wartoci jest utosamianie ich ze sfer dozna psychicznych. Nastpstwem tego jest relaty wizm wartoci w stosunku do jednostki. M. Scheler rozumia wartoci jako istniejce obiektywnie, w sposb idealny. Sta wiaj one czowiekowi wymagania. Dziki istnieniu w nim pewnego przymusu wewntrznego, dziaa on na rzecz tego, co uznaje za dobre25. Jakkolwiek istnienie wartoci jest bezsporne, to jednak trudno zdefiniowa ich pojcie 26 . Kade z tych odczyta

KAZIMIERZ DENEK

KMR

WARTOCI W EDUKACJI
wartoci przynosi cz prawdy. Wzite razem lepiej rysuj problemy badawcze edukacji. To tak, jak tcza i jej wielora kie barwy; kada jest prawdziwa, jako rna od pozosta 21 ych, wzite razem tworz harmonijn cao . Z wartociami wie si introcepcja. Jest to proces du chowy, polegajcy na nadaniu lub ustalaniu cechy wartoci 2 i zczenie jej z pewn rzecz, celem lub norm *. W opinii S. Kunowskiego introcepcja wartoci (przyswajanie ich przez dzieci i modzie) jest jednym z najistotniejszych 29 czynnikw procesu wychowania . Wartoci w procesie edukacji peni liczne funkcje. K. Chaas sprowadza je do funkcji: celowociowej, trecio wej, sytuacyjnej, informacyjnej, integracyjnej i determinu 30 jcej . Natomiast T. Kocowski wyrnia nastpujce funkcje wartoci: integrujc motywacj w kierunku aktywnoci, skutkiem czego wartoci nadaj sens yciu i pozwalaj perspekty wicznie uporzdkowa dziaania; orientacyjn (wystpujc w tej funkcji wartoci stanowi kryterium ocen i orientacji; porzdkujje wedug takich wskaza, jak: korzy, szczcie, prawda, pikno); metadecyzyjn (rozstrzygajc), w ramach ktrej warto ci pomagaj podejmowa decyzj w przypadku konflik tu motyww lub racji; socjalizacji (motywacyjn), poprzez ktr jednostka zo staje wczona do ycia zbiorowoci (peni j wartoci etyczne, idee spoeczne, wartoci takie, jak: rodzina, Oj czyzna, ludzko); gratyfikacji (sprawuj j wartoci, ktre s rdem sa tysfakcji)31. nadal trwajcy udzia w jakiej pracy, pokj na wiecie (brak wojen i konfliktw), pikno wiata (natury i sztuki), rw no (braterstwo, rwne moliwoci dla wszystkich), bez pieczestwo rodziny (opieka nad tymi, ktrych si kocha), wolno (niezaleno, wolny wybr), szczcie (zadowo lenie), harmoni wewntrzn (bycie wolnym od konfliktw wewntrznych), dojrza mio, bezpieczestwo narodowe (obrona przed agresj), rado (radosne swobodne ycie), zbawienie (bycie zbawionym, ycie wieczne) szacunek dla samego siebie, uznanie spoeczne, prawdziw przyja (bli skie koleestwo), mdro (dojrzae zrozumienie wiata). Wrd wartoci instrumentalnych autor ten wyliczy takie, jak: ambitny (ciko pracujcy, majcy aspiracje), z szero kimi horyzontami mylowymi, zdolny (kompetentny, efek tywny), wesoy, czysty, odwany (bronicy swych przeko na), przebaczajcy, pomocny (pracujcy dla dobra innych), uczciwy (szczery, prawdomwny), obdarowany wyobrani (miay, twrczy), niezaleny (dcy do samorealizacji, sa mowystarczalnoci), intelektualista (inteligentny, mylcy), logiczny (konsekwentny, racjonalny), kochajcy (uczciwy, czuy), posuszny (obowizkowy, peen szacunku), grzecz ny, odpowiedzialny (niezawodny, godny zaufania), opano 37 wany (powcigliwy, odznaczajcy si samodyscyplin) . W. Pasterniak, przyjmujc istnienie rzeczywistoci uniwersalistycznej (przemijajcej, przygodnej, materialnej) i trans cendentalnej (niezamierzonej, duchowej, wiecznej), wymienia odpowiadajce im wartoci niesamoistne i samoistne38. Wartoci ponadkulturowe, ponadczasowe 39 , czyli samo istne s przejawami tego, co wieczne, niezmienne. Maj one wymiar ponadkulturowy. Czowiek ich nie tworzy, tylko od krywa40. S. Ossowski wyrnia wartoci uznawane i odczu wane. Pierwsze s wasnoci rodowiska spoecznego, a rwnoczenie elementem norm jego postpowania. Z ko lei wartoci odczuwane nale do poszczeglnych jednostek spoeczestwa. S czci immanentn ich osobowoci, uksztatowanej w procesie internalizacji41. J. Sztumski dzieli wartoci na: podstawowe (waci we dla danego systemu spoecznego), wtrne (wynikajce z podstawowych, bdce ich rozwiniciem lub konkretyza cj), indywidualne (prywatne, stanowice wytwr poszcze glnych ludzi) 42 . Z. Cackowski wymienia wartoci uniwersalne i party kularne. Mog one by ujmowane adekwatnie lub nieade kwatnie. Adekwatne ujmowanie wartoci uniwersalnych ma miejsce wwczas, gdy adnej z nich nie instrumentalizuje si na partykularny uytek i nie uoglnia ich w imi gru powego interesu. Nieadekwatne ujmowanie uniwersalnych wartoci przybiera dwie postacie. Pierwsza z nich polega na partykularyzowaniu tego, co uniwersalne. Oznacza to zawaszczenie wartoci uniwersalnych. Natomiast druga posta nieadekwatnoci sprowadza si do nieuprawnionej uniwersalnoci tego, co partykularne 43 . K. Ostrowska wyszczeglnia wartoci sensotwrcze (uniwersalne, duchowe, zanurzone w wiecie transcenden cji) i instrumentalne (utylitarno-pragmatyczne). Ostatnie z nich su realizacji wartoci uniwersalnych. Posiadaj one charakter porzdkujcy biec aktywno jednostki 44 . R. Jedliski wyrnia nastpujce wartoci: 1. Transcendentne (Bg, wito, wiara, zbawienie); 2. Uniwersalne (dobro, prawda); 3. Estetyczne (pikno); 4. Poznawcze (wiedza, mdro, refleksyjno);

Kategorie wartoci
ax Scheler - twrca fenomenologii za podstaw podziau wartoci uzna ich nosiciela. Wyodrb ni wartoci odnoszce si do: osoby i rzeczy. Fuzja ich to wartoci mieszane (kulturowe). Wskaza te na istnienie wartoci zmysowych i duchowych. Te ostatnie po dzieli na teoretyczne i osobowe. Wymieni take wartoci indywidualne, spoeczne i estetyczne 32 . K. Popper wyrni dostpne poznaniu wiaty: przed miotw (stanw fizycznych), stanw psychicznych i obiek tywnych treci mylenia 33 . Koresponduj one dziki warto ciom samoistnym z czwartym, wiecznym wiatem34. Przedstawiciele pedagogiki kultury wyrniaj wartoci: animalne czyli nienormatywne (s one nietrwae i zmienne, wyraaj si w rnych postaciach przyjemnoci), normatyw ne (stany wiadomoci przekazywane w kontakcie ze sztuk), absolutne (jako trwae i wieczne s wyznacznikami kultury)35. Na stanowisku trwaoci wartoci sta R. Ingarden. Pisa: Kto uwaa wartoci za historycznie uwarunkowane obdne fikcje ludzkoci (obdne, poniewa czsto przecie oddaje si za nie ycie!), w kadym razie musi pogodzi si z tym, e wanie przez to zaprzecza moliwoci wszelkiej odpowie dzialnoci, a w konsekwencji musi take zrezygnowa z do magania si, by czowiek podejmowa odpowiedzialno'1'. M. Rokeach dokonuje podziau wartoci na ostateczne i instrumentalne. Pierwsze z nich to stany rzeczy, do ktrych ludzie d. Z kolei wartoci instrumentalne to zachowania i cechy suce do osigania tych stanw rzeczy. Do war toci ostatecznych zaliczy on: wygodne (dostatnie), pasjo nujce (aktywne, podniecajce) ycie, poczucie dokona,

KMR

WARTOCI W EDUKACJI
5. Moralne (bohaterstwo, godno, honor, mio, przy ja, odpowiedzialno, sprawiedliwo, skromno, szczero, uczciwo, wierno); 6. Spoeczne (demokracja, patriotyzm, praworzdno, solidarno, tolerancja, rodzina); 7. Witalne (sia, zdrowie, ycie); 8. Pragmatyczne (praca, spryt, talent, zaradno); 9. Prestiowe (kariera, sawa, wadza, majtek, pienidze); 45 10. Hedonistyczne (rado, seks, zabawa) . D. Tillman i P. O. Colomina wyrniaj wartoci odno szce si do: agodnoci, szacunku, mioci, szczcia, wol noci, odpowiedzialnoci, uczciwoci, pokory, tolerancji, 46 prostoty, wspdziaania, jednoci . J. Gajda dzieli wartoci ze wzgldu na ich: materi (rzeczy i idee) - wartoci materialne i duchowe; zasig (powszechno odczuwania) - uniwersalne (po wszechne, oglnoludzkie) i jednostkowe; czas - historyczne i aktualne; trwao - trwae i chwilowe; stref zaangaowania - uczuciowe i intelektualne; ogln ocen - godne (pozytywne) i negatywne (anty47 wartoci) . J. Homplewicz trafnie zauwaa, e sam zestaw wartoci przypomina jedynie palet barw, choby najpikniej i najpe niej, najbogaciej zestawionych - i jest to zaledwie tylko wstp na propozycja tego, co mona z tych farb uczyni na ptnie1*. O wielu wartociach prezentowanych w ksikach w wydawniczej serii pedagogicznej Nauczyciele - Na uczycielom", ktrej Inicjatork i Redaktork jest Pani dr Bronisawa Dymara pisz w artykule: Ewenement zro dzony z pasji, talentw i serca, Wychowanie Na Co Dzie" 2006, nr 7-8, s. 7-12. znania. Nic dziwnego, e jest ona w centrum teorii i prak tyki edukacji. Filozofowie lubi zastpowa kategori prawdy rozma itymi odmianami pragmatyzmu. W niczym to jednak nie zmienia faktu, e najwiksi z nich uprawiajc filozofi d (poszukuj) prawdy, czy tylko zblienia si do niej. Chc po prostu pozna to, co jest. Przeciwiestwem prawdy jest jej brak. Kamstwo to co wicej. To wiadomy wybr za. Niestety, zadomowio si ono w wolnorynkowej demokracji. Stao si zasad funkcjonowania polityki, biznesu, rodkw 57 masowego przekazu. Nie omija te edukacji . Wartoci poznawcze kieruj samodzielnym, niezale nym myleniem w polemikach i badaniach. S one niczym gwiazdy przewodnie nauki. Tworz etos nauki. R. K. Merton wyrnia nastpujce normy etosu nauki: uniwersalizm, komunizm, bezinteresow 58 no i zorganizowany sceptycyzm . Uniwersalizm przypisuje twierdzeniom nauki powszech n wano, komunizm oznacza, e prawa i twierdzenia nauki s wasnoci wspln, bezinteresowno jest norm podtrzymywan przez odpowiedzialno wobec wsplnoty uczonych. Zorganizowany sceptycyzm stanowi norm naka zujc sprawdzanie. Czy nowe? Czy jest wystarczajco uza sadnione? Czy rozumowanie prowadzce do odkrycia jest spjne, nie zawiera bdw i nie pomija istotnych faktw? J. Kubin poszerzy normy etosu o list wartoci poznaw czych. S to: niezaleno mylenia nie uczepionego o chmury", od pornego na nowinki i pokusy po litycznych stronnictw, nieufnego wobec naciskw otoczenia, ktre sdzi tak, ,jak myli"; bdca przeciwiestwem chaosu; w warstwie sownej - bekotu, tak e niewiadomoci istnienia wa ciwej wiedzy; braku rozumienia znaczenia jakiego terminu czy symbolu; niekiedy stanowi puap k schematw lub zbyt grubych" kategorii, ktre czyni niewidocz nymi nike, lecz znaczce rnice; jako prawidowe uoglnienie zja wisk powtarzalnych zabezpiecza przed retorycznymi trickami", wyraa potrzeb porzdnego mylenia" i obiecuje owocno dedukcji; jest odwrotnoci jaowoci; za wiera zalki nowych odkry i zwiksza moc predyktywn uzy skiwanej wiedzy; stanowi o randze osigni uczo nego, buduj wiat wiedzy nauko wej i dokonuj rewolucji w tym wiecie; jest zaprzeczeniem powierz chownoci; nie zadowala si in fantylnymi wyjanieniami, jak w historyjce o Jasiu, ktry sam wymyli pytanie: dlaczego drze wa nie chodz?" i sam znalaz na nie odpowied: bo lasy by si porozchodziy"; ma warto gwnie heurystyczn

jasno myli

Wartoci poznawcze i uniwersalne


la edukacji i nauk o niej podstawowe znaczenie maj wartoci poznawcze 49 . Zalicza si do nich: odkryw czo, prawdziwo, twrczo 50 . Nale tu take: podmiotowo uczestnikw edukacji, wolno 51 odpowie dzialno52, autentyzm, spotkanie, dialog53, zaangaowanie, altruizm54, wizja, wola, odwaga, nadzieja, szacunek55. Zdaniem S. J. Spanbauera naczeln wartoci edukacji jest jasna, klarowna i uporzdkowana wiedza. Ona zmienia jc czowieka ustawia go w coraz to innych szeregach. Jest odniesieniem do pragnie, niechwilowych i ponadto widzia nych przez pryzmat osobniczych wartoci. Jest wartoci w ksztaceniu jednostki i jej wasnoci. O tym, jak wan od grywa rol, jednostka dowiaduje si najczciej wtedy, gdy podejmowanie decyzji uwarunkowane jest jej posiadaniem^. U podoa wartoci poznawczych znajduje si prawda. Jest ona zawsze czym, jest odblaskiem rzeczywistoci. Jak wiadomo edukacja ma przybliy do prawdy. Zdobywanie wiedzy nie zawsze to czyni. Dzieje si tak wtedy, gdy cho dzi o wiedz o tym, co kochamy. A kochamy to, co istnieje, o czym mylimy, przez to moe by okazj do znalezienia prawdy lub bdu. Pedagogika przyznaje prawdzie prym w strukturze wartoci. Zakadano, e wiadomo prawdy implikuje aktywno ucznia skierowan na jej poszukiwa nie i urzeczywistnianie. W praktyce dostrzega si wyrany rozziew midzy wiedz, deklaracjami i czynami w poszuki waniu i tworzeniu prawdy. Dlatego wychowanie do prawdy i w niej stanowi jedno z podstawowych zada edukacji i nauk o niej. Prawda sama w sobie stanowi cel i istot po

oglno

owocno poznania -

twrczo i nowo

dociekliwo

analogia

rdo: J. Kubin: Kultura intelektualna, [w:] Edukacja i kultura. Idea i realia interakcji, (red.) I. Wojnar, Warszawa 2006, s. 146.

KMR

WARTOCI W EDUKACJI
J. Gajda ukazuje prawd jako warto ponadczasow. Za uwaa, e prawda jest jedna. Nie ma prawd czciowych i r nych pprawd. Spory o charakterze roszczeniowym rozstrzy ga sd. Rozbieno stanowisk w nauce weryfikuje praktyka. W obu przypadkach u podstaw wydawania orzecze znajduje si prawda. Czyny i pogldy okrela si w kategorii prawdziwoci. Jakkolwiek do prawdy wychowuj rodzice, nauczyciele, spoeczestwo, to jednak obowizek ten spoczywa przede wszystkim na uczniach. Musz oni poszukiwa prawdy, sze 59 rzy j i nauczy si odrniania jej od faszu . Coraz bardziej na powszechnoci zyskuje pogld, e do pierwszoplanowych zada edukacji naley umacnianie wrd jej uczestnikw wartoci uniwersalnych. Pogld ten znalaz odzwierciedlenie w Raporcie Komitetu Ekspertw do spraw Edukacji Narodowej. Jednake jego autorzy zredu kowali wartoci uniwersalne do postaw. Tymczasem intere 60 sujce nas wartoci nie s redukowalne i relatywne . W edukacji i naukach o niej odradza si denie do od czytywania i poszukiwania wartoci uniwersalnych, silnie zakorzenionych w tradycji humanistycznej, w dowiadcze niu ludzkim. Nale do nich: prawo do ycia i wolnoci, pod miotowo i tosamo czowieka, swobody obywatelskie, ycie wolne od zagroe wojn, demokracja, pluralizm, tole rancja, godziwy poziom ycia, samorealizacja, rodzina, edu kacja, zdrowie i jego ochrona 61 . Wartoci uniwersalne opie raj si na doborze w sensie bezwzgldnym. Maj charakter autoteliczny. Cechuje je powszechno i trwao. Zostay one uksztatowane w rozwoju ludzkoci. Jakkolwiek nie s one akceptowane przez wszystkich ludzi w kadej epoce i pod kad szerokoci geograficzn, to jednak s na tyle powszechne, e mona je uzna za oglnoludzkie. Zalicza si do nich: cnot, nadziej, sprawiedliwo, odpowiedzialno, mio, szacunek dla osb starszych, rodzicw, poczucie obowizku, dobro, pracowito, humanizm, trosk o rodzin, autorytet, wiadomo etniczn, kulturow, religijn62. K. Chaas susznie opowiada si za realizacj w edukacji szkolnej - poza wartociami oglnymi - take takich war toci osobowych, jak: religia, wiara, zbawienie, nadanie sensu yciu, ycie rodzinne, szczcie osobiste, szczliwa mio, mio bliniego, likwidacja ndzy i godu na wie cie, braterstwo midzy narodami, praca dla spoeczestwa, dobrobyt. Decyduj one o orientacji yciowej i wyznaczaj w jakim duchu i w jakim kierunku rozwizywane bd po szczeglne problemy yciowe. Stanowi one klucz do zro 621 zumienia hierarchii wartoci . Dopeniaj je nastpujce wartoci ycia codziennego: zdrowie, rodzina, szczcie rodzinne, sumienno, uczciwo, honor, dom, wsplnota, st, chleb, odpowiedzialno, posuszestwo, opanowanie, cierpliwo, odwaga, dobro, koleestwo, czysto, wier no, samodzielno, umiejtno bycia sob, komfortowe ycie, lojalno, wytrwao, prawdomwno, praca, pra cowito, agodno, ufno, uprzejmo, udzielanie pomo cy innym ludziom, punktualno, systematyczno, dyskre cja, szczero, stao przekona, szacunek, poszanowanie ycia, pokora, przebaczenie, wyrzeczenie, jamuna, dobre 64 obyczaje, sawa . Poza wartociami osobowymi istotn rol w edukacji spenia warto spoeczna. Do niej nale: ojczyzna, nard, Koci, patriotyzm, niepodlego, praworzdno, tradycja narodowa, prawa czowieka, godno czowieka, wolno, pokj, tolerancja, sprawiedliwo, rwno spoeczna, za bezpieczenie spoeczne demokracji, solidarno65. Stanowi one podstaw porozumienia i dziaania spoecznego. Jan Pawe II w encyklice Fides et ratio podkrela, e tyl ko dziki prawdziwym wartociom czowiek moe stawa si lepszy, rozwija w peni swoj natur. Czowiek nie znajduje prawdziwych wartoci zamykajc si w sobie, ale otwierajc si i poszukujc ich take w wymiarach transcendentnych wobec niego samego. Jest to warunek, ktry kady musi speni, aby sta si i wzrasta jako osoba dojrzaa66.

Przypisy: 22 B. Kosztya: Pojcie zada nauczycielskich i ich rdo, ,JS!owa Szkota" 2007, nr 8, s. 24. 23 W. Strewski: O urzeczywistnieniu wartoci, [w:] tego: W krgu wartoci, Krakw 1992. 24 M. Rokeach: The natur ofhuman values, New York 1973, s. 5. 25 M. Scheler: Z fenomenologii ycia emocjonalnego czowieka, [w:] A. Wgrzecki, Scheler, Warszawa 1975. 26 J. Galarowicz: Na ciekach prawdy, Krakw 1982, s. 568. 27 A. Gralski: By nowatorem, Warszawa 1990, s. 34. 28 S. Kunowski: op. cit, s. 17. 29 Ibidem: s. 39. 30 K. Chalas: op. cit., s. 56-59. 31 T. Kocowski: Szkice z teorii twrczoci i motywacji, Krakw 1991. 32 M. Scheler: Resentyment i wartoci, Warszawa 1989, tego: Z feno menologii...,: op. cit. 33 K. R. Popper: Wiedza obiektywna, Warszawa 1992. 34 A. Kiepas: Moralne wyzwania nauki i techniki, Katowice 1992. 35 A. Kotowski: Filozofia wartoci i zadania pedagogiki, Wrocaw 1968. 36 R. Ingarden: Ksieczka o czowieku, Krakw 1987, s. 73. 37 M. Rokeach: Beliefe, attitudes andvalues, San Francisco 1968. 38 W. Pasterniak, Pikno i sacrum. U podstaw pedagogiki teonomicznej, Pozna 1998. 39 N. Hartman: Problem wartoci w filozofii wspczesnej, [w:] W. Galewicz, N. Hartman, Warszawa 1987. 40 W. Strewski: W krgu wartoci, Krakw 1992. 41 S. Ossowski: Z zagadnie psychologii spoecznej, Warszawa 1967, t. 3. 42 J. Sztumski: Spoeczestwo i wartoci, Katowice 1992. 43 Z. Cackowski: Prawda a posuszestwo, Warszawa-Lublin 1994. 44 K. Ostrowska: W poszukiwaniu wartoci, Gdask 1998. 45 R. Jedliski: wiat wartoci uczniw koczcych szkol podstawow, [w:] Podmiotowy wymiar szkolnej polonistyki, red. Z. Uryga, Krakw 1998. 46 D. Tillman, P. O. Colomina: Wychowanie w duchu wartoci, War szawa 2004. 47 J. Gajda: Wartoci..., op. cit., s. 12-13. 48 J. Homplewicz: Etyka pedagogiczna, Rzeszw 1996, s. 146.

S. Palka: Wartoci poznawcze we wspczesnej pedagogice teoretycz nie i praktycznie zorientowanej, [w:] Pedagogika oglna..., op. cit. 50 T. Giza: Twrczo jako warto w edukacji, [w:] Pedagogika ogl na..., op. cit. 51 T. Gadacz: Wychowanie do wolnoci, [w:] Ewolucja tosamoci pe dagogiki, red. H. Kwiatkowska, Warszawa 1994. 52 R. Ingarden: O odpowiedzialnoci i jej podstawach ontycznych, [w:] tego: op. cit. 53 J. Tarnowski: Czowiek - dialog - wychowanie, Znak" 1991, nr 9; tego: O uytecznoci niektrych kategorii personalistycznych dla pedagogiki, Kultura i Edukacja" 1993, nr 2. 54 M. obocki: Altruizm a wychowanie, Lublin 1998. 55 K. Ablewicz: Szacunek - zapoznany warunek kultury pedagogicznej, [w:] Spr o wartoci w kulturze i wychowaniu, red. F. Adamski, Krakw 1991. 56 J. Spanbauer: First in Education... Whynot?, New York 1987. 57 W. Chucy: Filozofia kamstw. Kamstwo jako fenomen za w wiecie osb i spoeczestw, Warszawa 2003. 58 R. K. Merton: Teoria i demokratyczny lad spoeczny, [w:] Teoria socjologiczna i struktura spoeczna, Warszawa 1982. 59 J. Gajda: Wychowanie do prawdy, Lublin 1995; tego: Honor, god no, czowieczestwo, Lublin 2000. 60 K. Denek: Uniwersalne wartoci edukacji szkolnej, Dydaktyka literatury", Zielona Gra 1996, t. XVI; J. yciski: Medytacje sokratejskie, Lublin 1991; Edukacja narodowym priorytetem, Warszawa-Krakw 1989. 61 T. Lewowicki: Aksjologia i cele edukacji, Toruskie Studia Dydak tyczne" 1993, nr 2; tego: Przemiany owiaty, Warszawa 1997. 62 F. Adamski: Prawda jako zasada ycia spoecznego i zadanie wy chowania, [w:] Wychowanie na rozdrou. Personalistyczna filozofia wychowania, red. F.Adamski, Krakw 1999; B. Sztumska: Nauczy ciel wobec wartoci oglnoludzkich, [w:] Wartoci humanistyczne a problemy wspczesnego wiata, red. S. Folaron, Czstochowa 1993. 63 K. Chaas: op. cit., s. 63. 64 Ibidem: s. 63. 65 Ibidem: s. 64. 66 Jan Pawe II: Fides et ratio, Tarnw 1998, s. 43.

49

KMR

NADWILASKIE SPOTKANIA REGIONALNE


nia 17 padziernika 2008 roku rozpoczy si II Nadwilaskie Spotkania Regionalne organi zowane przez Oddzia Kociewski Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego w Tczewie przy wsppracy partne rw: Centrum Wystawienniczo-Regionalnego Dolnej Wisy w Tczewie, Pastwowej Stray owieckiej, Pastwowej Stra y Rybackiej, szk podstawowych nr 8 i 10 w Tczewie. Przed poudniem reprezentacja Pastwowej Stray owieckiej oraz Pastwowej Stray Rybackiej przedstawiaa uczniom ww. szk prezentacje ekologiczne, ktre spotkay si z ich ogrom nym zainteresowaniem. O godzinie 17.30 w Centrum Wystawienniczo-Regionalnym Dolnej Wisy rozpocza si cz konferencyjna. Po przywitaniu i krtkim omwieniu historii i programu imprezy, ktremu towarzyszy multimedialny po kaz zdj z imprezy ubiegorocznej, Piotr Dziadul, komen dant Wojewdzkiej Stray owieckiej w Gdasku zrelacjono wa zebranym poranne wizyty w szkoach. Nastpnie ukasz Grzdzicki omwi problematyk wykorzystania funduszy je i tej najduszej, liczcej cztery i p tysica kilometrw, do Jerozolimy. Ciekawe omwienie tych wypraw, okraszone refleksjami duchowych przey i dowiadcze autora, wywo ao due zainteresowanie zebranych, potwierdzone oywio n dyskusj po wystpieniu. By to ostatni punkt pierwszego dnia Nadwilaskich Spotka Regionalnych. Sobotnia konferencyjna cz Spotka zainaugurowana zostaa panelem historycznym. W jego trakcie swoje referaty wygosili: Bartosz witkowski (Rola Wisy w szlaku bursz tynowym w pradziejach"), Waldemar Gwizdaa (Budownic two ludowe uaw"), Krzysztof Korda (Zabytki maej archi tektury Tczewa") oraz Roman Chylewski (uawy - kraina ocalona"). Po dyskusji nad tymi referatami przedstawiony zo sta kolejny panel, ekologiczny, gdzie swoje prezentacje mie li: Anna Peichert o Pracowni Ekologicznej w Tczewie, Kata rzyna Duda-Zauer na temat dziaalnoci i projektach Zespou Parkw Krajobrazowych Chemiskiego i Nadwilaskiego, Piotr Dziadul o wiecie zwierzcym Kociewia oraz Miro-

O ekologii i dziedzictwie kulturowym


unijnych na potrzeby organizacji spoeczno-kulturalnych. Treciwa i ciekawa prezentacja wywoaa gos polemiczny Patryka Demskiego, radnego Sejmiku Wojewdztwa Pomor skiego, ktry odnoszc si do przedmwcy, zwrci zebra nym uwag na obecne problemy z wykorzystaniem unijnych dotacji, ktre wynikaj z naszych zaniedba legislacyjnych. W dyskusji wskazano te na trudnoci, jakie z pozyskiwa niem tych funduszy maj mae samorzdy i spoecznoci. Niestety, dzi gros kwot jest przejmowana przez bogatsze i silniejsze samorzdy Trjmiasta. Kolejnym gociem Spotka by Dominik Woch, znany pielgrzym, odwiedzajcy miejsca wite. Przedstawi on zebranym histori swoich pieszych pielgrzymek: do Santiago de Compostela, Rzymu, Medjugorsaw Pobocki o powrocie Tczewa nad Wis. Prezentacje te wzbudziy bardzo due zainteresowanie wrd zebranych i praktycznie kada z nich koczya si oywion dyskusj. Po przerwie na posiek Seweryn Pach zaprezentowa w for mie multimedialnej wystaw: Menonici nad Wis", przy gotowan na NSR, a prezentowan w jednej z tczewskich szk. Nastpnie wystpili onierze JKM Krla Pruskiego" z grupy rekonstrukcyjnej z czasw napoleoskich, ktrzy przedstawili plany zorganizowania w Tczewie inscenizacji bitwy o miasto z roku 1807. Ostatnim za punktem pro gramu bya dyskusja panelowa Pomorski ruch regionalny w dobie globalizacji", w ktrej uczestniczyli: Patrycja Ha merska (Koo Naukowe Mozaika" z UG), Tatiana Kumierska (Klub Studencki Pomorania"), Kazimierz Smoliski i Leopold Ku likowski (obaj ze Stowarzyszenia Rozwoju Ziemi Tczewskiej Gryf), Antoni Barganowski (Towarzystwo Mionikw Ziemi Kwidzyskiej), Tadeusz Wrycza (Stowarzyszenie Dorzecza Dolnej Wisy) oraz Mi cha Kargul i Krzysztof Korda (Od dzia Kociewski ZKP w Tczewie). Oywiona i bardzo ciekawa, blisko dwugodzinna dyskusja zostaa na grana, a jej najciekawsze fragmenty bd zamieszczone w drugim zeszy cie Tek Kociewskich", w ktrym znajd si take referaty z panelu historycznego oraz teksty nadesane przez uczestnikw Spotka. Oddzia Kociewski ZK-P w Tczewie

Uczniowie tczewskich szk podstawowych z zainteresowaniem suchali przedstawicieli Pastwowej Stray owieckiej. Fot. Damian Kullas

KMR

CZESAW GLINKOWSKI

Zwizki Tczewa z Wis


Historia Tczewa Wis pisana
(Cz I)
Przypomn ci Wiso gdy bya szczliwa ierwszym z cyklu artykuw przywouj w czasie hi storycznym i przestrzeni tczewskiego odcinka Wisy radosna wrd barek nawoywania flisakw fakty wiadczce, e nasze miasto od zawsze byo i piewu rybakw 1/79 zakotwiczone" u jej brzegu. Pyna tu na przestrzeni prawie 750 lat Wisa o falach raz wzburzonych, innym razem spo wanie zadecydowao o przeniesieniu stolicy ksistwa z Lubikojnych, ale zawsze sprzyjajcych naszym z ni zwizkom. szewa. Edwin Rozenkranz 5/24 pisze o Samborze II tak: zde Opieram si na dostpnej literaturze historycznej i in cydowanie wyrnia si wrd ksit wspczesnych rzadk nych rdach pisanych, np. artykuach w Kociewskim wwczas cech mianowicie stosunkowo rozleg znajomoci Magazynie Regionalnym". Nie znalazem rde, z kt wiata. Ksi by wic pierwszym wadc Tczewa, ktry za rych mgbym odtworzy prace tych, ktrzy zwizki miasta pocztkowa nasze zwizki z Wis. Najwczeniej take rol z Wis zapocztkowali, tzn. o rybakach, wacicielach flo bramy do Batyku dostrzeg ksi u naszych brzegw i tym tylli wilanych, obsugi promw oraz mostw zwodzonych utorowa kupcom drog morsk. i kupcw wsppracujcych z eglug wilan. Analizowa W dokumencie lokacyjnym z 1260 roku granice miej na literatura pozwala potwierdzi i nasze zwizki, a take skich posiadoci (poza grodem) cigny si od granic Goi to, e Tczew zosta, skromnie, bo skromnie odnotowany rzdzieja, Knybawy i Czarlina do Szpgawy, na zachodzie w historii Pomorza, Polski i Europy. Tutaj krzyoway si po nizinne ki na pnocy. Tym aktem Sambor II zakotwi drogi monych wczesnego wiata, maszeroway wojska czy" Tczew nad Wis. zwyciskie i pokonane, prowadziy wane drogi handlowe, Ajakto korzystne pooenie wykorzystali ksi i miesz przypyway barki i statki. czanie? Rozpoczn od aktu nadania praw miejskich w 1260 Wykopaliska archeologiczne na terenie Tczewa wskazuj roku przez Sambora II. Ksi pomorski, zakadajc miasto na osadnictwo ju w latach 3000-1700 p.n.e., co upowania Tczew, opar jego lokacj na prawie lubeckim. W zwizku z mnie do tego, e u tczewskich brzegw Wisy przywoam naj tematyk artykuu ogranicz si do tych zapiskw aktu nadadawniejsze zapisy o jej nazwie. Wedug Stanisawa Gierszew skiego 2/18 i Jzefa Milewskiego 3/8 Marek Agryppa okoo 62-12 r. p.n.e. zanotowa Vistla, take Pliniusz II, Pomponiusz Mela 34-64 r. n.e. - Vistula. U greckiego historyka Jordanesa w 551 roku pojawia si sowo Visola. I krtko jeszcze o nazwie Tczew. Wyja nienie, ktre akceptuj, to wywodzenie na zwy Tczew od sowiaskiej nazwy Trciew lub Trsow, co oznacza obszar bagienny, po ronity trzcin i sitowiem, tym samym po oony nad wod, cilej nad Wis. Tczew ley w miejscu, w ktrym ko czy si cigncy od Fordonu wysoki brzeg Wisy i agodnym zboczem wyyny grani czcej z obszarem uaw. Z Tczewa wedug Stanisawa Mroka 4/11 ongina Vistula rozstawaa si ze skaami i je egnaa w przeczuciu bliskoci Batyku. W XII i XIII wieku osady zlokalizowane na brzegach Wisy wykorzystuj jej moliwo ci gospodarcze. Dla tczewian i mieszkacw okolicznych posiadoci bya ona przez wieki karmicielk. Stanisaw Gierszewski pisze tak: Na Dolnej Wile istniaa w XIII wieku dogod na przysta w Tczewie 2/16. Najwczeniej jedn z naturalnych zatok u podna grodu wykorzysta! ksi Sambor II. Tu mia swo ryc. 1 Delta Wisy w 1300 roku. j flot najemn i nie tylko, tu byy spichrze i myny, a take przeprawa przez Wis. To rdo: ze zbiorw archiwum UM w Tczewie

KMR

TCZEW WSZYSTKIM BLISKI


Posu si komputerowym naoeniem rysunku grodu z okresu krzyackiego na plan dzisiejszego Starego Miasta (ryc. 3). Zainteresowany jestem wilanym brzegiem, ktrego tczewsk wysoczyzn przecinay prostopade parowy z ciekami, nawet rzeczkami. Dzisiaj doliny paroww sju mao zaznaczone, lepiej widoczne s wysoczyzny. Dzisiejsza dolina strugi subkowskiej (Dryboka), wpywajcej na poudniu osie dla Czyykowo do Wisy, to z pewnoci parw i rzeka. Obnienie terenu wzdu ulicy Polnej to kolejny parw z ciekiem. Wzdu ulicy Puaskiego i Czyykowskiej jest teren podwyszony (by z pewnoci wyszy) koczcy si przy skrzyowaniu ul. Czyykowskiej z ul. Nad Wis i ob nieniem Parku Miejskiego. Mamy wic kolejny parw w poczeniu z dolin uli cy Wskiej. Teren ten tworzy duy parw z rzek i tu powsta duy na owe czasy port. Dzisiejsze Stare Miasto ogldane od ryc. 2 Uksztatowanie terenu pod Tczewem 4/49 (wg Fortyfikacje Prus strony Wisy a do ulicy Sambora to iden Krlewskich doby wojen polsko-szwedzkich, Malbork 1995, s. 31) tyczna wysoczyzn historycznego grodu. Od strony pnocnej naturaln ochron grodu by parw nia 3/64-66, ktre dotycz praw i obowizkw mieszkacw z rzek od ulicy aziennej i Sambora do Wisy. zwizanych z zamieszkaniem nad Wis. Interesujcy mnie Opisane wyej parowy s dowodem na to, e dostp do grodu od strony Wisy by utrudniony, wic drogi handlowe prowadziy od poudnia i zachodu, czyli po terenie wysoczy zny. Tym samym gwna brama do grodu - brama Wysoka
jrlifJ r i

fragmentprzywilejulokacyjnegobrzmi: Oddamy ponadto Wis, do wolnego poytkowania na pow ryb od granic Gorzdzieja a Knybawy w d rzeki a po miejsce, w ktrym ki miej skie kraniec maj. Mieszczanie, szczeglnie rybacy, poytkowali Wis o du goci okoo 15 km. Dzisiaj gra nice miasta licz 5,5 km. Wisa w czasach najdawniejszych bya znacznie szersza i pyna bli ej wysoczyzny od Gorzdzieja do grnego Tczewa. I kolejny cytat: Z czynszu za przewozy przez rzek jako te za myny, ktre na Wile ju istniej albo w przyszoci budowane by mog wewntrz wzwy pomiesz czonych granic mamy tako do wyganicia zwolnizny miasta dwie czci otrzymywa miasto za cz jedn. W sprawach mynw, o ktrych mowa, jako te w sprawach przewozu przez rzek rajcy nie powinni bez nas, ani my nie chcemy niczego bez ich rady zarzdza. Poniewa przedmiotem mego zainteresowania sana ka dym etapie historii Tczewa jego zwizki z Wis omwi poo enie grodu wzgldem Wisy w czasach krzyackich. Czytelnikom proponuj spa cer po Tczewie z czasw krzyac kich w przestrzeni urbanistycznej dzisiejszego Starego Miasta. Ro man Landowski 6/47-69 prowa dzi czytelnikw na podobny spa cer. Rni nas generalnie pogld na pooenie Tczewa odwrco nego od Wisy.

Tczew w okresie krzyackim (wg J. Modzelewskiego) oraz mapa ze zbiorw UM 1) brama Wysoka 6) brama Malborska (prom) 4) brama Wodna (port) 11) brama Myska

ryc. 3

KMR

zlokalizowana bya na zachodzie. Nie jest to jeszcze dowd na odwrcenie si grodu od Wisy. Sprbuj to Szanownym Czytelnikom udowodni. Wedug mnie, Tczew od zawsze by zwrcony do Wisy, tylko jego mieszkacy nie zawsze Wis z poytkiem wy korzystywali gospodarczo, uznajc j za naturaln granic wschodni. Odczytuj z ryc. 3, e ulice grodu prowadziy na pooone nad brzegiem Wisy Dolne Miasto (wedug Romana Landowskiego miao by nawet samodzielnym miastem). Bramy w okalajcych grd murach obronnych prowadziy do Wisy. Brama Wodna do osady rybackiej i portu, a brama Malborska do przeprawy promowej. Spi chlerze i myny budowano take nad Wis. Ku Wile pro wadziy dwie drogi kupcw": ze wiecia od poudnia i od Gdaska. W pniejszych latach z Wis zwizana jest droga margrabiw", ktra przecinaa od zachodu drogi wieck i gdask i zmierzaa przez grd do przeprawy promowej. Te drogi miay olbrzymi wpyw na rozwj mia sta i byy jego oknem na wiat. Dolne Miasto historycznie zwizane z naturalnym por tem i przepraw promow byo z pewnoci niedoceniane przez mieszczan, poniewa mieszkali tu ludzie nie posiada jcy praw mieszczaskich. To tu jednak gromadzili si kupcy zaatwiajcy transakcje kupna-sprzeday, tu yli flisacy i lu dzie obsugujcy prom oraz rzemielnicy, a domostwa mieli rybacy. Odwoam si jeszcze do budowy zaniku ksicego bezporednio u brzegw Wisy. Byo to wane wydarzenie i miao znaczenie nie tylko obronne, ale take gospodarcze. Zamek ksicy by orodkiem administracyjnym ksistwa, a nawet caego Pomorza. W tym ksicym Tczewie osiedlili si obok mieszczan, jak pisze Edwin Rozenkranz 5/, kupcy - eglarze, uprawia jcy rwnie eglug morsk na Batyku.

Gocili w Tczewie
strategicznym pooeniu Tczewa dla Pomorza, Polski i Europy wiadcz gocie, ktrzy miasto odwiedzili. Poszukiwaem szlaku monych wczesnej Europy skierowanych do naszego miasta. Interesoway mnie ich lady zwizane z nadwilaskim yciorysem Tczewa. Odnalazem te lady u Edwina Rozenkranza 5/ i Stanisawa Mroka Al. Po mierci Sambora II o ksistwo przez niego umacnia ne zaczynaj si walki o supremacj nad ksistwem, a tym samym nad jego stolic- Tczewem. Te walki koczy wcze sny ksi pomorski, pniejszy krl - Wadysaw okie tek. Stara si osobicie nadzorowa powrt do normalnoci i w tym celu przybywa do Tczewa w 1299 roku i przebywa tu od stycznia do maja. Wraca autorytet miasta, ktry zosta potwierdzony wizyt krlewsk w 1306 roku. Wielki mistrz krzyacki Ludwik Erlichshausen 11 stycz nia przyby do Tczewa, stan na czele wielotysicznych oddziaw wojska i wyruszy na podbj Gdaska. Ponis porak i wycofa si do Tczewa. Krl Kazimierz Jagielloczyk w pocztkach wrzenia 1457 roku przybywa do Tczewa z dwudniow wizyt zwi zan z wykupieniem miasta z rk krzyackich. Dwukrotnie w 1526 roku przebywa krl Zygmunt Stary, ktry w 1530 roku potwierdzi wszystkie posiadane przez miasto przywileje. Warto odnotowa, e kluczowe pooenie Tczewa wpy wao na to, e wanie tu w latach 1473, 1489, 1504 i 1523 obradowa sejm stanowy ziem pomorskich. Na ostatnim by Mikoaj Kopernik, reprezentujcy kapitu warmisk. Stefan Batory by w 1576, a take w 1577 roku, poniewa tu bya gwna baza operacyjna jego wojsk. Z t baz wie si poar miasta. Za panowania Stefana Batorego hetmanem

wojsk by Jan Zborowski. To on w Tczewie zorganizowa baz operacyjn armii, ktra wyruszya przeciwko Gdaskowi. Wizyt krla Zygmunta III cytuj za Stanisawem Mroz kiem 4/174-175. Trzydziestego czerwca 1623 roku przybyli wod do Tczewa pod wieczr midzy czwart i pit godzin Jego Krlewska Mo, krl Zygmunt III z krlewsk maonk, ksiciem Wadysawem Zygmuntem i mod ksiniczk. Przybycie krlewskich pastwa byo oczekiwane przez Rad i cae mieszczastwo ze sztandarami, werblami i piszczaka mi. Jak tylko Jego Krlewski Majestat z krlow, ktrzy przy byli na statku piknie zbudowanym, zatrzymali si przy brzegu i nieco poczekali na drugi statek, na ktrym pyn drugi ksi ze wit (...). Gdy Rada wesza na statek, otwarto krlewskie podwoje i Jego Krlewski Majestat da osobi cie znak, aby si zbliyli. Z kolei burmistrz Schroeder po wita dwr krlewski w krtkim przemwieniu po acinie i z union prob, aby biedne miasto pozostao przy prawach i przywilejach, byo askawie chronione, przekaza klucze od miasta, ktrych pasek by obcignity zielonym jedwabiem (...). Nastpnie sekretarz krlewski zwrci klucze i owiad czy Radzie w imieniu jego Krlewskiego Majestatu, aby ona i cae mieszczastwo okazywao w przyszoci posuszestwo i wierno jak dotychczas. Jego Krlewski Majestat darzy miasto sw lask i pozostawia mu wszystkie jego prawa i wol noci. Po czym Rada w gbokim szacunku poegnaa krla, za mieszczastwu polecono, aby na pobrzeu w uformowa nym szyku przemaszerowao przed krlewskim statkiem. (...) Tego wieczoru Jego Krlewska Mo nie wszed do miasta, lecz jedynie jego oficerowie i dworzanie. Posiek przygoto wano nad Wis, miasto musiao dostarczy law, drzewa opa lowego i tyle ywnoci dostarczy do kuchni, ile mona byo zdoby; tych, ktrzy pozostali na statku zaopatrzyy barki z Elblga i Gdaska. Nastpnego dnia Jego Krlewska Mo wraz ze wit uda si do kocioa dominikanw, za miesz czanie ustawili si po obu stronach ju od bramy promowej tak, by Jego Mo mg przejecha. Po skoczonej mszy od jechali oni niezwocznie do Gdaska; cae mieszczastwo maszerowao ze sztandarami i muzyk przed powozem a do murowanego krzya przed Wysok Bram, gdzie znowu ustawiono si w szpalerze i kiedy Jego Krlewska Mo wraz ze wit przejecha, oddano salw z broni. Po czym wszyscy wrcili si i kady poszed do swoich zaj. Krl szwedzki Gustaw Adolf, wybitny strateg wojskowy, zaj Tczew w 1626 roku. Wyldowa w Piawie i z omio tysiczn armi maszerowa w kierunku Tczewa, z prawej strony Wisy, niszczy i pldrowa wszystkie osady po dro dze. 21 lipca armia stana w Lisewie. Do miasta przez Wi s przeprawio si 500 piechurw. Nie dokonano zniszcze, ale mieszczan obciono wyywieniem armii. Zatrzymano wszystkie odzie pynce z poudnia. Towary wyadowano, a odzie posuyy do budowy mostu zwodzonego przez Wis, przez ktry przeprawiono wojsko do Tczewa, ktry dodatkowo ufortyfikowano i uczyniono warownym obozem przez trzy lata. Jak pisze J. A. Schneider, 4/178 miejsce to (Tczew) jest kluczem do gdaskich i malborskich uaw, a krl doda mwic: miejsce to ma by w przyszoci okula rami Gdaska i tak ma si nazywa. Napoleon I cesarz Francuzw, zdaniem F. Schulza 4/91 by w Tczewie kilka razy: po raz pierwszy 23 kwietnia 1807 roku, by obejrze roboty fortyfikacyjne. Wrci jednak e wieczorem o godzinie 10 do Malborka, gdzie mia swoj gwn kwater. Ponownie przyby do Tczewa 31 maja tego roku, gdy udawa si do Gdaska i wraca 2 czerwca przez Tczew... Mieszkacy, ktrzy mieli okazj ogldania go z bli ska, opowiadali, e mia na sobie skromny szary paszcz pra wie koloru piachu bez jakichkolwiek odznacze, podczas gdy

KMR

TCZEW WSZYSTKIM BLISKI


jego generaowie byli obrzuceni haftowanym zotem. I zawsze jada sam przy maym stoliku, podczas gdy jego osobisty Mameluk z obnaon szabl trzyma stra przy drzwiach. Napoleon by jeszcze w Tczewie pi lat pniej, m.in. pobyt ten by zwizany z pracami przy budowie mostu pon tonowego przez Wis, ktry suy przeprawie wojsk ma szerujcych na Rosj. W 1851 roku Fryderyk Wilhelm IV (od 1840 roku krl pruski) w dniu 27 lipca pooy kamie wgielny pod bu dow mostu przez Wis. Rok pniej, w trakcie podry do Gdaska rwnie przyby do Tczewa, by obejrze postp prac. Prace postpoway szybko naprzd i sze lat pniej, 12 padziernika 1857 roku przejecha pierwszy pocig przez ten most. 4/108. Jzef Haller - Naczelny Wdz Wojsk Polskich na Za chodzie i w Rosji, 30 stycznia 1920 roku zakoczy rzdy niemieckie w Tczewie. Eugeniusz Kwiatkowski, minister przemysu i handlu - 12 grudnia 1926 roku uczestniczy w powiceniu floty Towarzystwa eglugi Wisa-Batyk. kw w bractwo. Cech rybacki istnia od XIV wieku, ale brak o nim wiadomoci ju od XVII wieku. Wedug Romana Klima, w 1510 roku do cechu naleao dziewiciu dzierawcw ry backich, w 1570 roku - pitnastu, a w 1664 roku - siedmiu. W czasach Sambora II i ksit pomorskich, a nawet w czasach krzyackich ogranicze rybowstwo miao moc n pozycj gospodarcz. Take tczewscy dominikanie sprowadzeni w 1289 roku mieli prawo poowu ryb w Wile, strumieniach, potokach i rzekach, a nawet prawo eglugi i przeprawy przez Wis. Posiadamy informacj, e w 1294 roku szyprowie wi lani zawizali konfederacj, ktra od XIII wieku zacza ksztatowa zwyczajowe prawo wilane, ktrym objto ster nikw, szyprw, marynarzy i rybakw. Poar w 1577 roku zniszczy dokumentacj konfederacji i bractwa rybackiego. Rada Miejska reaktywowaa te doku menty w postaci odnowionych statutw. Dla przykadu poda j w caoci regulacj wiadcze rybakw na rzecz miasta. Wilkierz Krlewskiego Miasta Tczewa, pocztkowo zamknity i uchwalony przez wszystkie ordynki na Ratu szu dnia 26 kwietnia Anno 1582. Nastpnie ulepszony dnia 24 marca Anno 1599 oraz poszerzony o wiele artykuw. O rybakach 130. Kto przyniesie ryby na targ, ten winien je sprze da nie pniej ni do poudnia nastpnego dnia, pod kar 20 guldenw. 131. Wszyscy rybacy winni przynosi zapane ryby na nasz targ i tuje sprzedawa; jeeli zanios je gdzie indziej, to strac swe mieszkanie. 132. Gdy rybak przyniesie ryby na targ, a Burmistrz lub radni, czy Panowie Targowi stwierdz, e s one niewiee, wtedy rybak na ich polecenie winien usun te ryby z targu. 133. Panowie Targowi winni pilnowa na targu rybnym, aby nikt nie mg dokonywa przedkupu ryb przed godzin dwunast. aden rybak nie powinien rwnie pomaga ob cemu handlarzowi ryb, pod kar 12 guldenw. Tekst podali: Aleksandra Leszkowska-Maciejewska i Tadeusz Maciejewski. 11/27-28. Wilkierz wskazuje, e spoycie ryb w miecie byo due, poniewa zabroniono sprzeday poza miastem. Byli wic ry bacy znaczc grup zawodow, ktra w wilkierzu miaa osob ny rozdzia. Jednake autorzy dostpnych publikacji nie przy pisuj rybakom wikszego znaczenia spoecznego, niektrzy wrcz twierdz, e nie sprostali zapotrzebowaniu na ryb. Ja uwaam, e spoycie ryb byo due, ale na specjalnym targu rybnym sprzedawali tylko miejscowi rybacy. Jeliby nie spro stali zapotrzebowaniu, to dopuszczono by innych rybakw. odzie tczewskich rybakw byy trwaym elementem kra jobrazu Wisy, to one kadego dnia przemierzay jej wody. Wspczesna relacja o pracy rybaka, podana przez Helen Latopolsk, crk, on i tczewsk rybaczk 1 /78 niewiele od biega od pracy rybakw czasw wilkierza. W odzi do poowu ryb, musz by dwie osoby. Mj Boe, ile to razy siadaam, aby zastpi tego drugiego. Najstarszy syn poszed do wojska, a ja za niego do odzi! Oj znam, znam i zwyczaje rybackie i rne przesdy. Pamitam sprzty ry backie, te dawne, prymitywne - dzi bymy powiedzieli - za cofane" sieci. Praca bya bardzo cika. Z biegiem czasu rybacy dziki wasnym pomysom uatwiali sobie robot, a po tem przyszy motorki (...). Rybowstwo rdldowe na rzece rwnao si rolnictwu, nie byo wolnego popoudnia, wolnych sobt, dnia ani nocy. Gdy przyszed sezon i ryba sza, owio si we dnie i noce. Kiedy nastpia dua woda czy wczesna zima, koczy si zarobek. Pomimo to praca nadal sza swoim trybem, trzeba byo bowiem naprawi sieci i y z tego, co zarobio si jesieni. Takie to byo ycie rybaka.

Rybakiem by...
ie tylko znaczyo, e byli to ludzie cikiej pracy. Nigdy nie naleeli do zamonej grupy mieszka cw. Po lokacji Tczewa na prawie lubeckim i wcze niej nie byli obywatelami, nie mieli praw mieszczaskich. Mieszkali poza murami grodu na Dolnym Miecie, w osadzie rybackiej, w drewnianych domkach obok portu (ryc. 4). Liczni historycy potwierdzaj, e status nie odpowiada ich roli gwnego dostawcy ryb na stoy mieszczan. Prawo lubeckie, na ktrym oparto w 1260 roku dokument Sambora II o lokacji miasta brzmi: Wis oddano do wolnego poytkowania na pow ryb. Warto odnotowa, e Wisa w granicach posiadoci miejskich liczya ok. 15 km, od wsi Gorzdziej po rozlege ki wsi Czatkowy. W czasach panowania Krzyakw od 1309 roku do po koju toruskiego w 1466 roku zawieszono status prawny z 1260 roku i w 1364 roku, dokonano jego regulacji w opar ciu o prawo chemiskie. Stracili m.in. rybacy wolny pow ryb. Zakon zachowa dla siebie wyczno w eksploatacji przeprawy promowej oraz rybowstwa. W pniejszych latach wprowadzona dzierawa odcinkw Wisy obciaa rybakw take trybutem na rzecz wjta zakonnego kad czwart ryb. I tak pozostao przez dugie lata, a dzierawa ma miejsce aktualnie. Takim dzierawc by mieszczanin Micha Gliniec, ktrego zasug jest zorganizowanie ryba-

ryc. 4 Stary Tczew wg sztychu Hastekuvha z 1681 roku. Wyk. Bolesaw Rogiski

10

KMR

TCZEW WSZYSTKIM BLISKI


ryc. 5 Stary spichlerz z XVIII wieku. Wyk. Bolesaw Rogiski Wisa, jak pisze autor kroniki, Schneider jest rzek, kt ra zim kaprynie zamarza i odmarza, irytujc mieszkacw miasta. Rzeka irytowaa przede wszystkim tych, ktrzy mieli interes po jej drugiej stronie. ywe kontakty Tczewa z tam t " stron rzeki czyniy niezwykle aktualnym i wrcz pal cym problem komunikacji przez Wis. Nie s przypadkowe w Kronice take wzmianki o powodziach i urzdzeniach ua twiajcych przekraczanie Wisy, jak przysta lub karczma promowa, ktr zbudowano w 1734 roku. Jeli mrozy byy wielkie i bardziej dugotrwae - Wisa zamarzaa grub war stw lodu i przejazd przez ni nie stanowi problemu nawet dla furmanek lub bryczek. Ale na przeomie zimy i wiosny, kiedy to zamarzaa na krtko albo sza kra, miasto przez duszy czas nie byo w stanie zapewni poczenia Gdaska z Warszaw. Dopiero po odpyniciu ostatnich lodw i per spektywie na stal ciep pogod wycigano z portu zimowe go lodzie, by zbudowa na nich most albo uruchamiano prom otwierano karczm. Wiosna przywracaa stae wizy ze wia tem wschodnim, i poudniowym, to znaczy z sercem Polski. Oywia si ruch take na samej rzece, gwnie transport podw rolnych z gbi kraju. Oto kilka przykadw: Rok 1732 - Marzec: Trzeciego dnia w marcu Wisa, ktra stal od Boego Narodzenia poprzedniego roku, znowu ruszya.

Ju od 1400 roku du rol zaczli odgrywa wacicie le szkut wilanych, tym samym mona mwi o rozwoju eglugi na Wile. Fakt ten sprzyja handlowi zboem, ktre skupowano z okolicznych wsi, gromadzono w spichlerzach budowanych przy brzegu Wisy. W Tczewie byy spichrze ksice, miejskie, komturskie, starociskie i joanicki (ryc. 5). Tym samym Tczew przeksztaci si w znaczny orodek handlu zboem. Trudnili si tym rolnicy, ktrzy byli produ centami zboa i je sprzedawali, byli take flisakami, ktrzy spawiali drewno. Handel zboem pociga za sob rozwj eglugi wila nej. Oprcz szyprw wystpuj na Dolnym Miecie szkutni cy i ciele okrtowi (ryc. 5). Tczewianin Jan Lyklett (17361759) by wacicielem flotylli, a jednoczenie handlowa zboem. Flisacy wilani wywodzili si z okolicznych cho pw paszczynianych przyuczonych do rzecznego rzemio sa. Pooenie Tczewa nad Wis, oprcz pozytyww, nioso, szczeglnie dla ludzi zwizanych zawodowo z Wis, uci liw zaleno od pogody. Byli wic rybacy i flisacy naraeni na wilane sztormy niosce deszcze i nieyce. Stanisaw Mrozek w cytowanej ju ksice Tczewski Genius Loci" 4/103 wykorzysta kronik Jana Henryka Schneidera, z ktrej wynotowaem:

(...)

Rok 1734 - Grudzie: Na pocztku tego miesica bya zno wu agodna pogoda, nie do mrona, dlatego Wisy nie mo na byo przekracza. Jego Excelencja wojewoda Poniatowski, marszaek nadworny Bialiski i inne dostojnoci byy zmuszo ne zatrzyma si na kilka dni u nas, a szstego tego miesica przez sabo zamarznit Wis we wielkim niebezpieczestwie przeprowadzono ich na drug stron. (...) Rok 1737 Luty: Sztormowa pogoda bya take w tym miesicu. Jedenastego stana Wisa, mona byo chodzi na drug stron, a nawet jedzi. Rado bya jednak krtko trwaa. Wnet mielimy znowu odwil, wichry i deszcz. (...) Rok 1738 - Stycze: Z pocztkiem nowego roku nadszed wreszcie mrz. Czwartego stana Wisa. Nastpnego dnia ju poruszay si po niej konie i wozy. (...) Rok 1739 - Ostatni rok Kroniki to niewtpliwie jeden z ciekawszych, jeli chodzi o pogod. Notujemy w nim wiel kie mrozy: w styczniu 83 stopnie wedug Fahrenheita, ktre notowalimy ju w marcu 1736 roku, czyli 28,3 stopni wedug Celsjusza. Byy to mrozy na tutejszych terenach dzi prawie nieznane. Ale niezwyke upay w tyme roku take day si we znaki Tczewowi: w lipcu termometr Fahrenheita wskazy wa 87 i 92 stopni, czyli 30 stopni i 33 stopni Celsjusza. Za w listopadzie znowu mrozy 71 i 87 stopni Fahrenheita, czyli 21,6 i 30,5 stopni Celsjusza.

Od portu do mostu drogowo-kolejowego


u trzynastowieczny wadca Tczewa znalaz wrd paroww z ciekami i rzeczkami dogodne miejsce dla swojej floty handlowej i wojennej - zaciszny port. Bya to wwczas przysta rybacka. Mona byo cumowa tu flot handlow i wojenn. Port na przestrzeni wiekw, tj. od XIII do pocztkw XVII w., przeksztaci si w rzecznohandlowy oraz wojenny. W pobliu portu zlokalizowane byy spichrze. Z uwagi na blisko Gdaska Tczew nie by nigdy znaczcym miejscem dla przeadunku towarw, ale mia do godne pooenie na poczeniu trzech traktw: jednego wodne go i dwch ldowych. Port tczewski by ostatnim duym por-

ryc. 5 Szkuty na Wile, Andrzej Lipniewski 1987 r., ptno, olej, [w:] Wisa w dziejach Gdaska i Powila, Gdask 2006.

KMR

11

TCZEW WSZYSTKIM BLISKI


tem rzecznym przed Gdaskiem, wic tutaj kupowano tasze ni w Gdasku alkohole i wiele innych produktw. Szczego wy opis portu podaj za Ireneuszem Modzelewskim 9/89. Wejcie do portu leao na poudniowym odcinku dzisiej szej ulicy Nad Wis i dalej wody basenu portowego wchodzi y w gbokie i szerokie jary, na obecny teren parku miejskie go i ulicy Wskiej, wzdu poudniowych murw miejskich. Na cyplu ldu (poudniowy odcinek ulicy Chopina), oddzie lonym od miasta such fos, znajdoway si nabrzea przea dunkowe, warsztat szkutniczy do naprawy i budowy statkw. Port stanowi miejsce postoju floty wojennej Sambora II, o ktrej zachoway si wzmianki w dokumentach. Stay w nim statki tczewskie i obcych kupcw oraz odzie rybackie. W XIII wieku port tczewski peni roportu rzeczno-morskiego. (...) Osonite od nurtu Wisy wejcie do portu gwaran towao spokojnie przezimowanie zacumowanych jednostek i chronio je przed zniszczeniem w okresie powodzi i spywu kry. Na okres zimowy do portu cigano promy i stojce na Wile do 1308 roku dwa myny pywajce, nalece do miesz czan tczewskich. Ten naturalny port istnia do pocztku XVII wieku. Kres jego istnienia przyniosy prace armii szwedzkiej, budujcej nowoczesne fortyfikacje ziemne, ktre spowodo wao zasypanie wejcia do portu i osuszenie jarw. Historycy twierdz, e przeprawa przez Wis miaa me tryk starsz od samego miasta. Nasuwa mi si taka myl: port, przeprawa, stacja celna - to kolejne dowody na nasze zwizki z Wis, a bdzie tych zwizkw jeszcze wicej. Korzystajcy z przewozu promem musieli otrzyma ze zwolenie przejazdu przez centrum grodu i nastpnie opuci bram Przewozow (Malborsk), poniej ktrej byo miej sce, gdzie cumowa prom. Dzisiaj taki transport towaru do brzegu Wisy rozpoczy naby si u wylotu ul. Wojska Polskiego przed pi. Pisud skiego dalej ul. Jarosawa Dbrowskiego przez Plac Hallera dalej ulic Okrzei do brzegu Wisy. Przeprawa przez rzek bya dwuetapowa. Obsugiway j dwa promy poruszane rcznie. Jeden prom czy tczew ski brzeg z wysp lec porodku rzeki, a drugi wysp z prawym brzegiem rzeki na poudnie od Lisewa. Kilka zda na temat tej wyspy, poniewa wojna" miasta z Lisewem wybucha w 1616 roku i zapisaa si na kartach dziejw Tczewa. Trwaa wiele lat. Wyspa ta bya kilometr dugoci ach, ktra w cigu dziesicioleci si powikszaa w wyniku przymulania brzegw nalecych do Lisewa. Po niewa przykryta bya drzewami i kami zyskaa znaczn warto gospodarcz, a tym samym interesowali si ni ko szykarze, hodowcy byda, a take rybacy z obu stron rzeki. W latach 1825-1836 brzeg Wisy od strony miasta zosta ure gulowany, a wyspa naturalnie zrosa si z brzegiem lisewskim i spr przesta by wojn". Przeprawa promowa znajdowaa si we wadaniu miesz czan i przynosia miastu, jak pisze Ireneusz Modzelewski, pokane dochody. Do 1309 roku 2/3 z dochodw otrzymy wa burmistrz. Zakon Krzyacki dokona po tym roku po wtrnej lokacji miasta i swoje rzdy opar na prawie che miskim. Prawo uytkowania przeprawy kosztowao 100 grzywien rocznego czynszu. W innych obrazach historii miasta Rada Miejska ustalaa wysoko opat za korzystanie z promu. Prace promu zawieszano w okresie zimy i w czasie roz topw wiosennych. Zim, aby przeprawi ludzi i przewie towary, tafl lodow wzmacniano faszyn i tak powsta waa droga przeprawowa. Warto w tym miejscu doda, e w okresie napoleoskim, kiedy genera Jan HenrykDbrowski 23 lutego 1807 roku zaatakowa Tczew, a Prusacy zaczli ucieka przez zamarznit Wis do Lisewa, ld bombardo wany z ldu zaama si i wszyscy potonli. W tym te roku Francuzi pobudowali przez Wis most pontonowy, ktrym w 1812 roku przeprawili swoje wojska. Kolejna przeprawa powstaa w zwizku z uaktywnie niem si drogi Berlin - Krlewiec. By to przeniesiony z Kwidzyna w 1825 roku most pywajcy. Elementy skado we tego mostu magazynowano w okresie zimy i roztopw w tzw. porcie zimowym. Ten port, w ktrym woda znajdo waa si powyej poziomu wody w Wile by w miejscu dzi siejszej siedziby Przedsibiorstwa Budownictwa Wodnego. Tym samym prom sta si nieuyteczny i zosta sprzedany za 17 tysicy talarw. Pieniny przywilej utrzymywania prze prawy przez Wis wykupi od miasta rzd pruski po 1866 roku ju po wybudowaniu mostu staego za 6933 talary. Poowa XIX wieku przyniosa przeom w yciu gospo darczym miasteczka, jakim w 1825 roku by Tczew (2097 m.). Budowa linii kolejowej Berlin - Krlewiec i przekrocze nie Wisy w Tczewie stao si faktem. Ta decyzja to rodowd liczcych dzi ponad 150 lat tczewskich mostw przez Wis. Maj te mosty bogat literatur, ogranicz si jedynie do wy branych faktw historycznych, ktre zdaniem Romana Klima 10/62 maj wymiar specjalny i o duym zasigu, szczeglnie w odniesieniu do losw miasta. Dodam, e nie tylko. Oto kilka faktw historycznych. Pierwszy most drogowokolejowy, w pniejszych latach tylko drogowy rozpoczto budowa 8 wrzenia 1845 roku. Szybko roboty wstrzymano ze wzgldu na due koszty, poniewa mia to by most acucho wy. Jego projektantem by Carl Lentze. Tene Lentze rezygnujc z swojego projektu, zaplanowa most belkowy o konstrukcji kra townicowej. Realizatorem tego projektu zosta Rudolf Edward Schinz, pochowany w 1857 roku na cmentarzu ewangelickim w Tczewie. Pionierskie w tym projekcie byo uoenie przse o dugoci 130,88metrwwsiedemolbrzymichfilarwustawionych na specjalnym fundamencie o powierzchni 133 m2. Filary miay okrge neogotyckie wieyczki, z ktrych pozostay tylko cztery. Przyczki koczyy si bramami: wejciow od strony Tczewa, ktra przyozdobiona bya reliefem przedstawiajcym akt oddania mostu na uytek publiczny przez Fryderyka Wilhelma IV. Nato miast na bramie od strony Lisewa bya umieszczona paskorze ba, ktra pokazywaa wielkiego mistrza Winryka Kniprode. Most ten cznie z bramami wybudowano w latach 1850-1857 {ryc. 6). Drugi most przeznaczony wycznie o ruchu kolejowego, ktre go konstruktorem by George Ch. Mechrtens oddano do uytku w 1891 roku {ryc. 7). We wspczesnej historii mostw odnotowujemy wany fakt: 1 wrzenia 1939 roku zburzono cztery filary, co spowo-

ryc. 6 ryc. 7 Pierwszy elazny most przez Wis w Tczewie Drugi most kolejowy przez Wis w Tczewie Folder Historyczne mosty tczewskie" ze zbiorw UM w Tczewie

12

KMR

TCZEW WSZYSTKIM BLISKI


biedy i bezrobocia. Pierwsi pywali pod polsk bander, byli w oflagach i na tuaczce, pywali w angielskich konwojach. Zachowali pami o morzu i Tczewie. Jedno z najnowszych osiedli miejskich nosi imi pierwszego dyrektora PSM kmdra por. in. Antoniego Garnuszewskiego. cisy zwizek z Pastwow Szko Morsk ma utwo rzenie 11 maja 1924 roku Polskiego Zwizku eglarskiego. Organizacja ta trwa i integruje rodowiska eglarskie. W 60. rocznic powstania w Tczewie Pastwowej Szkoy Morskiej witaem jako prezydent miasta absolwentw Szko y Morskiej na lisewskim brzegu Wisy nastpujcymi so wami: Dzi, kiedy po 60 latach wspominam o Tczewie tak bliskim stania si pierwszym portem morskim nie mog nie podkreli faktu, e temu okresowi miasto zawdzicza bodaj najwicej, swj rozgos i popularno. Wychodzca wwczas Polityka" napisaa, e witajc goci, powiedziaem: Tczew zawsze mia pd ku morzu, ale jako mu nie wychodzio. Port na Wile ju od XIII wieku mia by oczekiwan szans na rozwj a do dwudziestolecia midzywojennego. Oknem na szeroki wiat i oznak wygrania szansy morskiej bya Pastwowa Szkoa Morska. Z chwil otwarcia w sie dzibie wczesnego Zarzdu Drg Wodnych pierwszych referatw morskich wszystko wskazywao na powstanie portu rzeczno-morskiego. Pierwszy transport broni barkami z Gdaska do przystani rzecznej sta si konkretn ju nie oznak, ale generaln prb portu rzeczno-morskiego. By Tczew sta si wilan bram do morza musia spe nia okrelone warunki: by tu ju wtedy najwikszy w Polsce pnocnej wze kolejowy, bya na naszym odcinku w miar uregulowana Wisa. Tczewianie szybko chcieli wykorzysta nadarzajc si okazj, powstaa przysta przeadunku drew na, pniej port, prawdopodobnie uznawany za morski. Portowym nadziejom miasta powicono publikacje ksikowe i artykuy prasowe. Postanowiem, e nie bd pisa kolejnej wzmianki. Jednake ten historyczny fakt nie moe uj uwadze przy prezentacji naszych zwizkw z Wis, dlatego posu si w tym miejscu tekstem Kazi mierza Ickiewicza 7/31-35 z popularnonaukowej ksieczki pt. Powrt Tczewa do Polski w 1920 roku": Tczew ju w latach 1918-1920 peni pewne, chocia skromne, funkcje portowe, gwnie w zakresie eglugi rzecz nej. Zatrzymyway si tu statki pasaerskie pynce Wis z gbi kraju do Gdaska, Gdyni, na Heli z powrotem. Cumo way te liczne barki przewoce rne towary. Tczewianie mieli jednak ambicje, by rozbudowa port w swoim miecie. Losy zacztku tego portu morskiego potoczyy si do nie fortunnie. Wielka powd w 1924 roku zniszczya urzdzenia portowe. Straty byy tak wielkie, e na pewien czas zanie chano pierwotnych planw budowy. Dopiero w 1925 roku z du energi przystpiono do nowych prac. Z pocztkiem nastpnego roku, na podstawie decyzji Ministra Przemysu i Handlu w Warszawie, Wojewody Pomorskiego oraz me moriau Magistratu Miasta Tczewa, przy wydatnej inicja tywie Izby Przemysowo-Handlowej w Grudzidzu, powsta w Tczewie port. Roboty zakrojone na du skal przebiegay w szybkim tempie. Tym razem ceem przedsiwzicia bya budowa obiektw do przeadunku wgla. Poszerzone zostay na dugoci 350 m, wzdu nabrzea Wisy, tory kolejowe. Wy posaono je w szereg zwrotnic. Uruchomiono cztery punkty przeadunkowe. Na dwch punktach wgiel przeadowywa no przy pomocy rcznych taczek, dwa nastpne byy zmecha nizowane. Polski wgiel ju wiosn 1926 roku adowano na statki pynce do Danii i Belgii, a nastpnie do wszystkich krajw nadbatyckich... Dodam w tym miejscu za Eugeniu szem Kwiatkowskim 9/7: (z mostu kolejowego w Tczewie) ejami sypano lski wgiel do lukw stateczkw rozmaitych bander. Oniemieli z wraenia na to wszystko gdaszczanie,

W tumaczeniu b r z m i : Ten historyczny most jest pierwszym przykadem aurowego mostu rurowego o wielkiej rozpitoci na kontynencie europejskim. Jest poczeniem oryginalnej koncepcji amerykaskich drewnianych mostw kratownico wych z koncepcj rurow mostu Britannia w Walii. Rozwin nowy typ kratownicy gstoebrowej wykonanej z elaza. Ten inynierski wzorzec by nastpnie rozpowszechniony na caym kontynencie europejskim. 14 maja 2004 r o k u m o s t zosta uznany za zabytek przez A m e r y k a s k i e Stowarzyszenie Inynierw B u d o w n i c t w a , co powiadcza ww. tablica dowao straty czasu w przeprawie przez Wis grupy Armii Pnoc na wschd. 8 marca 1945 roku mosty wysadzili Niem cy. 24 marca 1947 roku, czyli 16 dni po odbudowaniu mostu kolejowego ruszyy lody i pod naporem olbrzymich zwaw kry most run w nurty Wisy, a uszkodzenia sigay 80 %. Mona lata budowy mostw nazwa przeomem, ponie wa, jakbymy to dzi nazwali, boom inwestycyjny" wpy n na powstanie w Tczewie przedsibiorstw pracujcych na rzecz kolei i wanie budowy mostw. Zatrudniano 5300 pracownikw. Stan zatrudnienia wpywa na wzrost liczby mieszkacw. I tak w roku 1825 odnotowujemy 2097 miesz kacw, a w 1843 roku ju 3610, za po zakoczeniu budowy - 5818. Dla tych potrzeb zbudowano w 1848 roku cegielni na obszarze dzisiejszego osiedla Czyykowo, wwczas Knybawie. Cegielnia ta produkowaa t ceg klinkiersk. Na miejscu dawnej cukrowni zbudowano cementowni. W my nie przygotowywano bloki kamienne sprowadzane Wis. Na miejscu dzisiejszego kompleksu Eaton zbudowano odlewni elaza i fabryk maszyn. Po wybudowaniu mostu powstaa fabryka Muscate, fabryka maszyn Kriesla, fabryka wyrobw cementowych Hoffmana i fabryka wyrobw metalowych Klecha (dzi w zabytkowym budynku fabrycznym mieci si Muzeum Wisy i Centrum Wystawienniczo-Regionalne Dol nej Wisy). Roman Klim 10/65, pierwszy kierownik Muzeum Wisy pisze tak: ta fabryka stanowi jakby wilany symbol, po niewa wyrosa z rzeki i po dzie dzisiejszy utrzymuje z ni zwizek. Lepiej zwizkw Tczewa z Wis nie mona opisa!

Od Szkoy Morskiej do Portu Morskiego


wizki Tczewa z Wis moga zwielokrotni Pa stwowa Szkoa Morska powoana przez szefa De partamentu Spraw Morskich, kontradmiraa Ka zimierza Porbskiego, 17 czerwca 1920 roku. Tczew by wtedy na ustach wszystkich Polakw. A wynikao to z za fascynowania odzyskania dostpu do morza. Chtnych do zostania uczniami tczewskiej szkoy byy setki. Szkoa rozpoczynaa od zera. Niepisan jej dewiz byo to, e absolwenci w kadej sytuacji musieli sami sobie ra dzi, np. w czasie panujcego bezrobocia, a take jako zwy kli marynarze. Czas pokaza, e ta dewiza znalaza pokrycie w przyszej subie na statkach handlowych, a take w czasie II wojny wiatowej w marynarce najemnej: yciorys kadego z nich starczyby na ksik. Najstarsi przeyli dwie wojny, dwa razy budowali od nowa Polsk morsk, dowiadczyli

KMR

13

ktrym jeszcze do niedawna pomys wywoenia wgla przez odlege porty wydawa si jake nierozsdny, nie licujcy wrcz z ekonomicznym rachunkiem, jeli ju, to majcy wi cej wsplnego z typowo sowiaskim brakiem rozsdku. Ale ju po paru dniach ci bierni do niedawna, peni sceptycyzmu obserwatorzy przyczyli si do wielce zyskownej akcji. Eksploatacj portu i transportu zajmowao si Towarzy stwo eglugowe Wisa - Batyk, powoane do ycia przez konsorcjum kopal Zagbia Dbrowskiego, dysponujce szecioma holownikami i czternastoma lichterami. Duym nakadem rodkw budowano dalsze, coraz bardziej nowo czesne, urzdzenia portowe. Potrzebom Portu Handlowego Rzeczypospolitej w Tczewie miaa suy wielka kolejowa stacja rozrzdowa w Zajczkowie Tczewskim (...). Trwa re gularny ruch pasaerski w gr i w d Wisy. (...) Dziao si to wszystko za spraw spki Yistula, ktra lini t utrzymy waa. Poza tym czynne byy Unie lokalne z Tczewa do Gnie wa czy wiecia, a nawet pomorski kurs do Torunia. Spra w portu uznano jednak za przesdzon na korzy Gdyni. W latach wielkiego kryzysu gospodarczego nie potrafiono ju przywrci Tczewowi utraconej rangi portu morskiego, za jaki zosta uznany w 1926 roku przez wadze pastwowe. Nasz awans morski nie by trway. Gdynia lepiej spe niaa warunki. Przemysaw Szwaczka odpowiedzia na apel Pracowni Edukacji Ekologicznej Tczew za 50 lat - wizja ekologiczno-cywilizacyjna". Pisze o Wile tak: Dziki wieloletnim staraniom ekolo gw samej Wile przywrcono dawny ksztat i krajobraz. Odtworzono wiele wysepek, co zmienio w znacznym stopniu jej bieg i uczynio z niej bezpieczniejsz rzek o naturalnych wylewach. Te dziaania doprowadziy do zasiedlenia si na stae wielu gatunkw zwierzt, zwaszcza ptakw, a dziki nowoczesnym systemom oczyszczania wody do Wisy po wrcio wiele rzadkich ryb, jak pstrgi czy objte ochron jesiotry. Krtko mwic, przywrcono jej pikny wizerunek sprzed wojen wiatowych. Jeli rola Wisy jako szlaku przewozowego chyba si ju skoczya, to do wizji Przemysawa Szwaczki dodaj ycze nie, aby odbywa si regularny ruch pasaerski, pyway a glwki i kajaki, aby mieli profesjonalne warunki do treningu wiolarze Klubu Sportowego Unia" i wznowili dziaalno wiolarsk harcerze. Cz 1 tego cyklu artykuw zakocz fragmentem wiersza Heleny Latopolskiej 1/79 Teraz al mi ci rzeko moja jaka bdzie przyszo twoja.

KOMUNIKAT Nr l/X/08 Spoecznego Komitetu BudoW| rdldowego Statku Pasaersko-Wycieczkowego w Tczewie


Spoeczny Komitet przekazuje do publicznej wia domoci informacje o pracy i wydarzeniach w okresie 27czerwca do 24 padziernika 2008 roku. 1. O powoaniu Komitetu zawiadomiono: marszakw wojewdztw: zachodnio-pomorskie go, pomorskiego, kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, wielkopolskiego, warmisko-mazurskiego; starostwa i miasta: Kwidzyn, Sztum, Malbork, Nowy Dwr Gd., Tczew, Starogard Gd., Gmina Tczew, organizacje pozarzdowe i inne zainteresowane instytu cje oraz media lokalne. 2. 5.08.2008 r. Komitet wystpi z pismem do 7 biur projektw o zoenie w terminie do 15.ll.br. oferty na opracowanie projektu techniczno-kwalifikacyjnego na budow statku pasaersko-wycieczkowego. 3. 25.08.br. wystpiono do Urzdu Marszakowskiego o wydanie decyzji na zbirk publiczn (zgodnie z ustaw z dn. 15.03.1933 r.) na czci obszaru woj. pomorskiego. Wydanie decyzji zostao chwilowo zawieszone. 4. W sierpniu i wrzeniu przeprowadzono konsulta cje i uzgodnienia z samorzdami w Kwidzynie, Nowym Dworze Gd., Tczewie i Starogardzie Gd., w celu partner stwa i wspfinansowania budowy statku. 5. Przewodniczcy Komitetu we wrzeniu uczestni czy w czterech komisjach przy Radzie Powiatu Tczew skiego i Radzie Miejskiej w Tczewie przedstawiajc po trzeb integracji samorzdw oraz wsparcia finansowego budowy statku. 6. Opracowano spoecznie wstpny projekt programu budowy statku. 7. Dnia 29.09.br. w UM w Tczewie odbyo si robocze spotkanie samorzdw nadwilaskich woj. pomorskie go. Stanowisko zajte przez uczestnikw spotkania po zwala na dalsz prac Komitetu gwnie w celu pozyski wania partnerw do wspfinansowania przedsiwzicia. Komitet dzikuje prezydentowi Tczewa za umoliwienie odbycia spotkania oraz pomoc organizacyjn. Komitet, w imieniu stowarzyszenia Dorzecza Wisy Wisa" Oddzia w Tczewie, informuje o zakoczeniu przez ww. Stowarzyszenie zbirki publicznej przeprowadzo nej 21.06.br., zgodnie z decyzj starosty tczewskiego z dn. 20.06.br. nr OR.5012/3/08. Ogem zebrano 874,31 z z przeznaczeniem na rozpoczcie przez Komitet dziaa na rzecz budowy statku. Zbirk przeprowadzono spoecznie. Komitet, w imieniu Stowarzyszenia, skada wszystkim ofiarodawcom podzikowanie. Tadeusz Wrycza przewodniczcy Komitetu

Bibliografia: (W tekcie zastosowano skrty np. 1/16, gdzie 1 oznacza autora i tytu pracy, a 16 - stron cytowan. Zapis autorw wg kolejnoci w tekcie artykuu). 1. Latopolska H., Kociewski Magazyn Regionalny" nr 3, 1987. 2. Gieszewski St, Wisa w dziejach Polski, Wydawnictwo Morskie 1982. 3. Milewski J., Kociewie historyczne, TMZK, Starogard Gd. 1995. 4. Mrozek St., Tczewski Genius Loci, Marpress, Gdask 2004. 5. Rozenkranz E., Dzieje Tczewa, Koszalin 1999. 6. Landowski R., Tczew - spacery w czasie i przestrzeni, cz. I Od osady do miasta, Gazeta Reklamowa 1995. 7. Ickiewicz K., Powrt Tczewa do Polski w 1920 roku, Tczew 2000. 8. Kwiatkowski E., Myl morska i pomorska. Wojewdzki Orodek Kultury, Gdask 1983. 9. Modzelewski I., Dzieje Tczewa, KMR" nr 7, 1989. 10. Klim R., A dopki pynie, KMR" nr 4, 1987. 11. Leszkowska-MaciejewskaA., Maciejewski T., Wilkierz krlew skiego miasta Tczewaz 1599 roku, KMR" nr 9, 1991.

14

KMR

REGULAMIN KONKURSU PLASTYCZNOFOTOGRAFICZNEGO


Konkurs jest organizowany pod honorowym patronatem Starosty Tczewskiego Witolda Sosnowskiego

Tam jestem szczliwy gdzie wszystko pachnie swojskoci"


Zygmunt Bukowski, W tym kraju

ORGANIZATORZY Organizatorem konkursu jest Zesp Szk Technicz nych im. kmdra Antoniego Garnuszewskiego w Tczewie, adres: Parkowa 1, 83-110 Tczew, tel. (058) 531-00-15, fax 531-00-15; strona WWW: www.yst.etcyew.eu, za kadka biblioteka (regulamin konkursu) kontakt: Irena Opala i Ewa Rogalska adres e-mail:bibliotekazst4@wp.pl Konkurs jest organizowany we wsppracy z Miejsk Bibliotek Publiczn im. A. Skulteta w Tczewie oraz Powiatow i Miejsk Bibliotek Publiczn im. ks. Fa biana Wierzchowskiego w Gniewie. CELE KONKURSU Zgbienie poczucia tosamoci z Nasz Ma Ojczyzn". Ksztacenie umiejtnoci posugiwania si rodkami komunikacji niewerbalnej. Popularyzacja dziaa plastycznych i fotograficznych oraz poszerzenie wiedzy z w/w technik. Twrcza organizacja czasu wolnego. Bezporednie zaangaowanie uczniw w promocj swojego regionu. UCZESTNICY Konkurs jest adresowany do uczniw szk gimnazjal nych i ponadgimnazjalnych. TRE PRACY 1. Przedmiotem prac powinny by charakterystyczne, cie kawe, zaskakujce lub intrygujce obrazy z ycia Kociewia, ktre wywieraj na modych ludziach wraenie, przemawiaj do nich, uwaane s za symbole regionu bd stanowi kontrowersyjne punkty na naszej mapie. 2. Uczestnicy konkursu powinni przysa swoje prace w postaci wywoanych zdj lub prac plastycznych (dopuszczalne s rne techniki wykonania prac). 3. Prace powinny uwzgldnia cele konkursu. ZASADY UCZESTNICTWA 1. Uczestnikami konkursu mog by uczniowie szk gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych, ktrzy wykona j prace indywidualnie. 2. Konkurs skierowany jest do modziey z powiatu tczewskiego. 3. Kady uczestnik moe nadesa maksymalnie 3 prace konkursowe. 4. Do kadej pracy naley doczy informacj zawiera jc imi i nazwisko uczestnika, klas, nazw szkoy oraz tytu pracy. 5. Korespondencja z uczestnikami bdzie prowadzona poczt lub drog elektroniczn. 6. Szkoy, ktre zadeklaruj udzia uczniw w konkursie, winny przesa karty zgosze do organizatorw (w za czeniu). 7. Fotografie winny posiada wielko 15x 21 cm. 8. Nadesane prace nie bd odsyane. 9. Organizatorzy zastrzegaj sobie prawo do bezpatnej reprodukcji nadesanych do konkursu prac, a take do

ich wyeksponowania na wystawach pokonkursowych oraz w innych publikacjach zwizanych z dziaalnoci organizatora. 10. Organizatorzy nie bior odpowiedzialnoci za ewen tualne uszkodzenia lub zaginicia prac w transporcie pocztowym. OCENAPRAC 1. Niezalena Komisja Konkursowa dokona oceny na desanych prac. Kryteriami oceny bd: pomys, ory ginalno, walory artystyczne, subiektywne podejcie autora do tematu, tre pracy 2. Skad Komisji Konkursowej: Kazimierz Ickiewicz - dy rektor Zespou Szk Technicznych im. kmdra Antoniego Garnuszewskiego w Tczewie; Urszula Wierycho - dyrektorMiejskiej Biblioteki Publicznej im. Aleksandra Skulteta w Tczewie; Brygida Murawska - dyrektor Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im ks. Fabiana Wierz chowskiego w Gniewie; Iwona Filipkowska - plastycz ka; Adam Murawski - fotograf; Irena OpaJa i Ewa Ro galska - nauczyciel bibliotekarz ZST w Tczewie. OGOSZENIE WYNIKW KONKURSU 1. Lista nagrodzonych osb zostanie opublikowana na stronie internetowej szkoy. 2. Osoby nagrodzone i wyrnione w konkursie zostan powiadomione listownie bd poczt elektroniczn do dnia 27 lutego 2009 r. 3. Podsumowanie konkursu, wrczenie nagrd i wyr nie odbdzie si w marcu 2009 roku podczas wysta wy prac pokonkursowych, zorganizowanej w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. A. Skulteta w Tczewie przy ul. J. Dbrowskiego 6. NAGRODY Nagrody gwne zostan przyznane za: 1, II i III miej sce. Ponadto przewiduje si przyznanie wyrnie. TERMIN NADSYANIA PRAC Prace naley nadsya od 3 listopada 2008 do 31 stycz nia 2009 roku na adres organizatora POSTANOWIENIA KOCOWE 1. Organizatorzy zastrzegaj, e nie ponosz odpowie dzialnoci za: zdarzenia uniemoliwiajce przepro wadzenie Konkursu, ktrych nie byli w stanie przewi dzie lub ktrym nie mogli zapobiec, w szczeglnoci w przypadku zaistnienia zdarze losowych. 2. Nadesanie prac jest rwnoznaczne z cakowitym uzna niem powyszego regulaminu oraz wyraeniem zgody na publikacj danych osobowych dla celw promocyj nych - zgodnie z ustaw z dnia 28.08.1997 r. o ochro nie danych osobowych (Dz.U. Nr 133 poz. 883). 3. Niniejszy regulamin wchodzi w ycie z dniem rozpocz cia konkursu i obowizuje do czasu jego zakoczenia. ORGANIZATORKI: Irena Opala, Ewa Rogalska

KMR

15

EDMUND ZIELISKI

Stulecie urodzin naszego patrona


ongin Ildefons Wendelin Malicki urodzi si 12 stycznia 1908 roku w Sawnie koo Gniezna w ro dzinie nauczycielskiej. Majc dziesi lat rozpocz nauk w Gimnazjum Klasycznym we Wrocawiu. W 1927 roku otrzyma wiadectwo maturalne w Chodziey. W tym samym roku rozpocz studia na Wydziale MatematycznoPrzyrodniczo-Humanistycznym Uniwersytetu w Poznaniu. W grudniu 1932 roku uzyska dyplom magistra filozofii w zakresie antropologii, etnografii z etnologi i prehistorii. W 1933 roku podj prac jako wolontariusz w Muzeum lskim w Katowicach. By rwnie nauczycielem jzyka niemieckiego w Gimnazjum Humanistycznym w Koninie. W 1934 roku rozpocz prac w Muzeum lskim w Ka towicach na stanowisku asystenta, pniej kustosza Dziau Etnograficznego. Gromadzi zabytki kultury ludowej z caej Polski. W swych wdrwkach dotar rwnie na Pomorze, gdzie po raz pierwszy zetkn si z Kaszubami. W czasie okupacji ima si rnych zaj. By portierem, kierowa dziaem sprzeday w Salonie Malarzy Polskich". W 1944 roku zostaje aresztowany przez Gestapo i osadzony w wi zieniu na Montelupich. Po wyzwoleniu obej szefostwo Okrgowego Muzeum Grnolskiego w Bytomiu i przystpi do organizacji od podstaw tej placwki. W 1950 roku napisa prac doktorsk pt. Zarys kultury materialnej grali lskich i po jej obronie otrzyma tytu doktora filozofii na Wydziale Humanistycznym Uniwersy tetu Poznaskiego. W wyniku perypetii zwizanych z walk o cz gmachu muzealnego, Malicki zostaje zwolniony z pracy. Zatrudnia si w Muzeum Etnograficznym w odzi, w Bytomskiej Hur towni Farmaceutycznej, kilka miesicy pracuje w Muzeum Pomorskim w Gdasku i w Muzeum Etnograficznym w Kra kowie. W 1958 roku przyjecha na stae do Gdaska, bowiem powierzono mu kierownictwo Dziau Etnograficznego Muzeum Pomorskiego, ktrym kierowa do przejcia na emerytur w 1973 roku. Ten pidziesicioletni czowiek podj si ogromnego trudu organizacji od podstaw tej placwki etnograficznej. Badania terenowe, penetracja Kaszub, Kociewia, Powila w poszukiwaniu zabytkw kul tury materialnej wsi. Zwozi eksponaty ndzn Nysk", a czsto i na rowerze. Dziki jego mrwczej pracy, w cza sie jego kierowania Oddziaem, zbiory etnograficzne osi gny liczb piciu tysicy eksponatw. To by muzealnik jakich mao. (Ww. tre opracowaem na podstawie pracy Krystyny Szaanej zamieszczonej w Gdaskich Studiach Muzealnych w 1989 roku). Kiedy w grudniu 1978 roku powsta Oddzia Gdaski Stowarzyszenia Twrcw Ludowych, pierwszym przewod niczcym jego Rady Programowej zosta dr Longin Malic ki, kierownik Oddziau Etnografii Muzeum Narodowego w Gdasku. Jego doskonaa znajomo problematyki kul tury i sztuki ludowej na Pomorzu, a tym samym osobiste kontakty z twrcami ludowymi, znacznie uatwiy prac na szego Oddziau, ktremu wwczas i teraz prezesuj. Longina Malickiego poznaem, na samym pocztku mej twrczej drogi, w 1961 roku. Pamitam, e wykonaem rze b w. Jana, podobnjaka stoi na chrzcielnicy w zblewskim kociele, i zawiozem do muzeum w Gdasku na ulic To rusk. Tam wanie przyj mnie, jak si pniej okazao, dr Longin Malicki. Obejrza z zainteresowaniem moj figur k, a e si troch kolebaa zwrci na to uwag, mwic, e wana w rzebie jest statyczno. Zadowolony ze spotka nia wrciem do Zblewa. Poznaem kolejnego wspaniaego czowieka. Spotykalimy si ju czciej i to w szerszym gronie, bo i z etnografem Wojciechem Baszkowskim, Ste fani Liszkowsk-Skurow- popularnie nazywan Funi", nasz Krystyn Szaan, Elbiet Szymroszczyk, Krystyn Laskowsk i Andrzejem Bayskim. Bylimy wtedy jesz cze modzi i modo czu si dr Malicki. On nie lubi mwi o przemijaniu, mia nadziej na dugie ycie. Pamitam na sze spotkanie u Apolinarego Pastwy w Wglikowicach. Kie dy pan Apolinary poruszy temat rychej mierci mwic; ta kostucha ju si kele mnie krci, pan Longin odrzek co pan opowiada, nie jestemy tacy starzy, yczymy panu jeszcze wiele lat i eby jeszcze pan co zrobi, bo ostatnio to sabo u pana z t rzeb. Podarowaem kiedy Malickiemu figur k w. Tereski w czarnym habicie, a on poprosi mnie bym przemalowa j na kolor niebieski. - Czarny kolor mi si le kojarzy - powiedzia. Kiedy zamieszkaem w Gdyni Orowie, kilkakrotnie go ciem Malickiego w naszym mieszkaniu. Odwiedza mnie z pani Funi i dokonywali zakupw do zbiorw muzeal nych. Byem dumny, e mogem goci tak zacnych ludzi. Kontakty byy czstsze od kiedy zamieszkaem w Gdasku. Ze starego miasta na Zasp to 20 minut tramwajem. To byy niezapomniane spotkania, podczas ktrych przyjemnie upy wa czas. Pan Longin wytypowa mnie do udziau w Oglno polskim Festiwalu Folklorystycznym w Pocku, w ktrym 10 razy uczestniczyem. Malicki te tam bywa. Ogromnie ucieszyem si, kiedy na jednym z festiwali w Pocku uho norowany zosta prestiow nagrod i medalem Oskara Kolberga". W listopadzie 1986 roku byem na Krajowym Zjedzie STL w Nowym Sczu. Towarzyszyli mi delegaci naszego Oddziau: Wadysawa Winiewska, Adam Zwolakiewicz i Henryk Hewelt. Po powrocie, 23 listopada dowiedziaem si od Krystyny Szaanej, e zmar nasz zacny i kochany Longin Malicki. Wiedziaem, e choruje. Nie wiedziaem, e tak si to skoczy. Nie chciao mi si wierzy, e nie spotka my si ju na tej ziemi. Bardzo nam go zabrako. Ju wtedy

16

KMR

SYLWETKA ETNOGRAFA
postanowiem, e wystpi z wnioskiem o nadanie naszemu Oddziaowi STL imienia dr Longina Malickiego. Stao si to na naszym Zjedzie w 1988 roku. Jestemy chyba jedynym Oddziaem, ktry posiada swego patrona. Dnia 17 listopada 2008 roku miaa miejsce mia uro czysto odsonicia tablicy pamitkowej z wizerunkiem naszego patrona. Tablica umieszczona zostaa na murze spichlerza - muzeum etnograficznego w Oliwie. Fundato rami tej paskorzeby s: Muzeum Narodowe w Gdasku i Oddzia Gdaski Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. Tablic wykona artysta rzebiarz Zbigniew Marchewka. Podczas rozmowy z nim powiedzia: - Wie pan ja przez kilka dni czuem obecno pana Malickiego. Musz panu powiedzie, e polubiem tego czowieka. Tyle pan i inni do brego tu powiedzieli o panu Malickim. To jest fantastyczne. Tablica pamitkowa z wizerunkiem patrona muzeum Zrobio mi si mio na sercu po tych ciepych sowach. etnograficznego w Oliwie W tym dniu rwnie obcho dzono 50-lecie Oddziau Etno grafii Muzeum Narodowego w Gdasku. Z tej okazji panie: Wikto ria Blacharska, Ewa Gilewska i Bar bara Maciejewska, otrzymay z rk Marszaka Sejmiku Woj. Pomorskie go Jana Kozowskiego medale Glo ria Artis", przyznane przez ministra kultury. Katarzyna Kulikowska otrzy maa odznak Zasuony dla kultury polskiej". Mnie i Tomasza Szyma skiego uhonorowano medalem Bene Merenti". Wielka cze i chwaa inicjato rom, organizatorom i wykonawcom tablicy pamitkowej powiconej dr Longinowi Malickiemu. Dodam jeszcze, e jest inicjatywa Oddziau Etnografii, O/Gdaskiego STL oraz ZK-P Oddzia w Gdasku z jego fun duszami, by w ogrdku za Spichle jgina Biak i czepce kaszubskie rzem Opackim zorganizowa may skansen kapliczek przydronych. Bd w nich figury w. Izydora - au tor Czesaw Birr, w. Rocha - autor Rajmund Zieliski, w. Rozalii - au tor Stanisaw liwiski, w. Jana Ne pomucena - autor Jerzy Kamiski i w. Longina mego duta.To te na cze Longina Malickiego. Uroczystoci uwietnio rwnie otwarcie wystawy pt. Wspczesna Sztuka Ludowa Kaszub. Zgroma dzono na niej dziesitki eksponatw. Dominuje haft, gorzej jest z rzeb i malarstwem na szkle. Z okazji 50-lecia Oddziau Etno grafii w Oliwie, ycz tej placwce dalszego rozwoju dla dobra naszej kultury i sztuki ludowej. ycz te by spenio si marzenie Longina Malic kiego o utworzeniu samodzielnej jed nostki, czyli Muzeum Etnograficzne Od lewej: synowie Longina Malickiego - Wiesaw i Bogdan go w Oliwie.

KMR

17

JAN EJANKOWSKI

Niezastpiony harmonita ludowy na ziemi gniewskiej


nia 15 padziernika 2008 roku mino pi lat od ) mierci popularnego p. Teofila Watkowskiego z Piaseckich Pl (przysiek Piaseczna). Wujek Filek (tak go z dum wspominaj mieszkacy Piaseczna i okolicy) urodzi si w 1919 roku w Piaseckim Polu. Tu ukoczy szko powszechn a nastpnie pomaga rodzicom w pracy na roli. Od dziecistwa interesowa si muzyk ludow. Jego ojciec czsto w domu gra na harmonii. Sam - jak czsto powtarza - nauczy si gra harmonii guzikowej Kiedy ojciec wychodzi do pracy w pole, ja jako 10-letni chopiec braem harmoni i wiczyem" 1 . Odtd guzikowa harmonia staa si nieodzown towarzyszk jego ycia. Okupacj spdzi w rnych miejscowociach. Najdu ej pracowa u niemieckiego gospodarza w Dzierznie koo Morzeszczyna. Po cikiej pracy fizycznej umila sobie i innym czas wytchnienia gr i piewem. Swojskie utwory w jego wykonaniu nie pozwoliy zapomnie o polskoci. W rozmowie z ssiadami czsto wraca do tych pierw szych powojennych lat, gdy z guzikwk obsugiwa" wszystkie wiejskie wesela na Piaseckim Polu i modne ww czas rumie" (potacwki). Mia w swym repertuarze kociewskie pieni i melodie znane tu od pokole2. W powstaym w lutym 1959 roku zespole kociewskim w Piaseckim Polu, ktry podj si wystawienia obszernych fragmentw Wesela kociewskiego" ks. dra Bernarda Sychty by wic pan Filek artyst niezast pionym. W szkole w Piaseckim Polu pracowaa w owym czasie nauczy cielka Celina Wentowska, mieszkaj ca w ssiedztwie pana Watkowskie go. Umiaa gra z nut na mandolinie. A e ks. Sychta w ksice zawar 59 utworw muzycznych wraz z nutami pani Celina nauczya ich rwnie na szego harmonist. Graje a do 2001 roku, wsppracujc, mimo sdziwe go wieku, z Piaseckimi Kociewiakami" od jesieni 1984 roku. By dum zespou. Jako rodowi ty Kociewiak uczy modych mowy praojcw, ktr posugiwa si a do mierci. Nasze kociewskie melodie grywa z pasj werw i figlarnym umieszkiem, wykonujc A u naszy Anki", Kawalyra" czy Kusygo Bartka". Swym strzyeniem wsami rozbawia publiczno do ez. By - co tu mwi -jednym z ostatnich na Kociewiu autentycznym, penym wigoru harmonist. I susznie jury na II Przegldzie Zespow Folklo rystycznych w Kielcach w 1987 roku uznao Teofila Wat kowskiego za najlepszego harmonist festiwalu, w ktrym uczestniczyo 49 zespow z caej Polski, a Piasecki Kociewiaki", w duej mierze dziki wujkowi Filkowi, wylansoway si na pierwszym miejscu. Podobnie byo na wystpach w Niemczech w 1993 roku, czy te na VI Midzynarodowej Parafiadzie Dzieci i Modziey w czerwcu 1994 roku w War szawie, ktr Piaseczno wygrao". Czsto na prbach pokazywa modym, jak na Piaseckim Polu ongi taczono walczyka, chodzonego... Pragn, by modsi to zapamitali, czsto artujc mwi: To ja jestam z wmi na scanie ji nie chc sia za was wstydzi!". Takim niech pozostanie w naszej pamici p. Teofil Watkowski, dziki ktremu nasze, czsto zapomniane tace i melodie brzmi po dzie dzisiejszy, a jest ich okoo 40. Przypisy:
(as) Muzyk mam w sercu, Dziennik Batycki", 23.03.2000 r., s. 3. Ejankowski J., Piasecki harmonista, Zapiski Kociewskie" nr 4-5 1996, s. 55-56.

Marszaek Sejmu RP Maciej Payski skada gratulacje Tefilowi Watkowskiemu

18

KMR

HUBERT POBOCKI

miertelni kochankowie w Turbocie


W ostatnim dniu wrzenia 2008 roku miao miejsce trzynaste ju spotkanie czonkw i sympatykw Trj miejskiego Klubu Kociewiakw. Tradycyjnie odbyo si ono w Turbocie", restauracji bdcej rwnie miej scem spotka gdaskich literatw, a ukrytej przed wielkomiejskim zgiekiem, w podziemiach Ratusza Sta romiejskiego przy ulicy Korzennej 33/35 w Gdasku. Wrd kompletu goci spotka mona byo: senatora Andrzeja Grzyba, ktry przed rokiem powoa na terenie Senatu RP, Parlamentarny Zesp Kociewski, nestora trjmiejskich Kociewiakw prof. dra h.c. Stefana Raszej, prof. Zofi Janukowicz-Poblock, poet kaszubskie go Henryka Mus, dra filozofii Marka Fot, pisarza Krzysztofa Kowalkowskiego, prezes Stowarzyszenia Stara Oliwa" Danut Poczman i innych przedstawicieli wiata nauki i kultury. rogram spotkania, w gwnej mierze dziki inicja tywie sdzi Kamili Thiel-Omas, powicony by pamici poetki kociewskiej, Magorzacie Hillar. Jej sylwetk przybliya zebranym Alicja Samulewska, zarazem kierownik modzieowego zespou recytatorw z Gniewa. Dwie z jej podopiecznych: Justyna Chudyka i Patrycja Hillar, ze swad, pikn dykcj interpretoway sze reg wierszy wyej wymienionej autorki. Nastpnie ostatnio wydane pozycje ksikowo-albumowe jak: Utwory zebrane M. Hillar, Najstarsze kocioy Kociewia i Krajobrazy Kociewia z tekstem i fotografiami m.in. Jerzego Szukalskiego, zaprezentowa prezes Instytutu Kociewskiego, Wiesaw Warcha. Z kolei Irena Brucka zapoznaa zebranych z frag mentami poetyckiej twrczoci p. Zygmunta Bukowskiego, a Patrycja Hamerska omwia kolorystyk strojw regionu kociewskiego. Promocja tomiku poetyckiego pt. miertelni kochankowie" modego tczewskiego poety Artura Wirkusa zwieczya to zdominowane poezj spotkanie. O pomor skich olimpijczykach, zotych medalistach z Pekinu, barw nie poinformowa redaktor Mirosaw Begger.

Wiesaw Warcha prezentuje nowe wydawnictwa o Kociewiu Fot. Roman Grabowski Rozweselajc point byo przeczytanie przez R Janc-Brzozowsk apelu z roku 1943, wadz okupacyjnych, byych Prus Zachodnich, do ktrych naleao Kociewie, o obywatelskim obowizku spoczywajcym na niewcielonych do wojska mczyznach, by ci zapadniali poza swoimi lubnymi maonkami, przydzielone im przez wadze miej scowe matki i dziewczta, celem zapewnienia trwaego wzrostu populacji niemieckiej na okupowanych przez hitle rowcw ziemiach Kociewia i Kaszub. To temat na odrbn publikacj. Prowadzcy spotkanie (autor tekstu) dzikuje wacicielom Cukierni EL" we Wrzeszczu z ulicy Sowac kiego 53, Eugeniuszowi i Lucjanowi Lipiskim za oferowa ne do degustacji wypieki. Jak zwykle, tak i tym razem, dziki Urszuli Wierycho, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tczewie, stoisko sekcji wydawniczej z archiwalnymi i najnowszymi wydaw nictwami, reprezentowane przez Wand Kouck, cieszyo si wielkim powodzeniem. Feralna trzynastka zaciya na Irenie Opali majcej eksponowa swoje rkodziea, gdy w drodze z Tczewa do Gdaska jej samochd uleg awarii i nie dojechaa do celu podry.

Recytatorki: Patrycja Hillar i Justyna Chudyka oraz Artur Wirkus Fot. Krzysztof Kowalkowski

KMR

19

6 padziernika 2008 roku w Bibliotece Gwnej odbya si promocja ksiki Romana Landowskiego pt. Tczew w czasie i przestrzeni". Uroczysto rozpocza si Weso rumb" Jurija Majewskiego w wykonaniu Natalii Sikorskiej i Zosi Dubiela, uczennic Szkoy Muzycznej w Tczewie. Podczas promocji Kazimierz Ickiewicz przedstawi ycie i dorobek literacki Romana Landowskiego. Nastpnie senator Andrzej Grzyb wygosi laudacj promowanej ksiki.

ANDRZEJ GRZYB

Laudacja ksiki Tczew w czasie i przestrzeni


a pocztku prosz o wybaczenie mojej subiektyw noci przy omawianiu publikacji Tczew w czasie i przestrzeni". Mwienie o Romanie i jego ksikach stanowi dla mnie jeszcze kopot. Zbyt blisko byem zwizany z panem Romanem, dugo z nim pracowaem, std mj stosu nek do wszystkiego, co jego dotyczy i czego dokona. Rozpoczn od przeczytania dedykacji, ktra nosi taki dopisek: Tczew, 3 marca 1995 roku - dzie promocji I cz ci ksiki Romana Landowskiego Tczew spacery w czasie i przestrzeni" - Andrzejowi, przyjacielowi i wsplnikowi regionalnych trudw z yczeniem udanych przechadzek po czasie minionym". Ta pierwsza cz ksiki, ktrej promo cja odbya si w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Tcze wie, wysza staraniom Jzefa Golickiego i jego Gazety Reklamowej". Pamitam, e jej wydanie nie obyo si bez kopotw. Przypominam sobie rwnie, jaki by rezonans czytelniczy, jak chtnie czytelnicy po ni sigali. Ksika ta w pierwszym ksztacie bya dwuczciowa. adna ksika nie lubi dwch czci. Dlatego naleao czeka na moment, kiedy te czci spotkaj si w jednym tomie. I oto jeste my wiadkami, kiedy ta publikacja ukazuje si, troch pod zmienionym tytuem, w jednej caoci. Ta forma jest oczy wicie porczniejsza. Susznie napisa redaktor tego wyda nia, e tak naprawd to jest to wielki dar dla miasta Tczewa. Nie jest ta ksika ani w pierwszym, ani w drugim wydaniu monografi. Gdyby ni bya, to pewnie liczyaby kilka ty sicy stron, bo przecie trwanie miasta jest dugie. Jeliby kademu rokowi powici kilka stron, to bdziemy mieli ogromne tomiszcze. Tomiszcze, ktre z ca pewnoci b dzie doskonaym rdem, dobrym, solidnym opracowaniem historycznym, ale przecie nieuytecznym na dzie powsze dni. Do takich opracowa, ktre miasto powinno mie, siga si jednak stosunkowo rzadko. Celem Romana i tych dwch ksiek jest zainteresowanie kadego mieszkaca dziejami jego miasta. Forma jest jeszcze o tyle interesujca, e sam wydawca napisa, e jest to rodzaj opowieci, czy raczej gawdy historycznej o miecie. Nie uybym obu okrele, chocia to drugie sowo jest zdecydowanie lepsze, ale po wiedziabym, e prezentowana dzi ksika jest rodzajem eseju historyczno-literackiego powiconego miastu Tczew. Skadaj si na ni bardzo interesujce spojrzenia na miasto z rnych punktw widzenia. Przejdmy do treci. Doskonale pamitam moje rozmo wy z Romanem o promowanej dzi ksice. Stale mwi,

Dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej, Urszula Wierycho, przywitaa licznie przybyych goci na promocj ksiki Romana Landowskiego Fot. Magorzata Kruk

KMR

Senator RP Andrzej Grzyb wygasza mow pochwaln ksiki Romana Landowskiego

Prezydent Zenon Odya wymieni nieocenione zasugi Romana Landowskiego dla miasta

Uroczysto uwietniy utwory muzyki powanej w wykonaniu Natalii Sikorskiej i Zosi Dubiela - uczennic Szkoy Muzycznej w Tczewie

Janusz Landowski podzikowa wszystkim, ktrzy przyczynili si do wydania ksiki Tczew w czasie i przestrzeni"

Przedstawiciele Kociewskiego Kantoru Edytorskiego, Jan Kulas, Wanda Koucka i Kazimierz Ickiewicz dzikuj rodzinie zmarego piewcy Kociewia

MOWA POCHWALNA
e wci jeszcze pracuje nad ni, e ma co do poprawie nia, uzupenienia, e musi jak ilustracj odszuka, ktrej w poprzednim wydaniu nie ma. Pracowa nad ksik do ostatniej chwili. Cigle mwi, e chciaby jeszcze docze ka tego dnia, by j zobaczy. Wida efekt jego starania. Tych poprawek nawet nie uwidocznionych bezporednio jest dosy sporo. To nie s tylko zmiany formalne. Efekty pracy autora byy proste. On zawsze by perfekcjonist. Do ostat niego momentu chcia poprawi informacje, znale jaki dodatek, uj temat ciekawiej, bardziej interesujco. Trzeba przyzna, e zakres zainteresowa Romana jest w tej ksi ce ogromny. On, tak jak to postpuj historycy w pracach typu monograficznego, w zasadzie uj cae dzieje miasta w tomie, ktry liczy troch ponad 400 stron. Sam spis rozdzia w pokazuje, jak ogromny jest zakres jego zainteresowa. W pierwszym rozdziale czci pierwszej Z Trsowa do Tczewa przed Derszewo" ukazuje dzieje od samego poczt ku, od zaoenia miasta, od waciwe tego, co jest na poy histori, na poy legend. Warto zwrci uwag, e autor po dejmuje takie tematy, ktrych historyk raczej unika, bo one s jak gdyby mniej interesujce. Przykadem jest rozdzia dwunasty czci pierwszej - W miejscach skupienia". Teraz warto doda kilka sw o formie, o tej gawdzie, opowieci albo lepiej eseju historyczno-literackim, o sposobie napisania. Tu wida temperament prozaika. S momenty, kie dy opowiadajc histori weryfikowaln, opart na rdach, autor nagle mwi jak powieciopisarz: Genera umiechn si", Podrnik widzi". Prosz zwrci uwag na to, co tu si dzieje. Autor prbuje nas uczyni za przyczyn swojej narra cji uczestnikami wydarze. Postpuje jak pisarz. Taki by jego temperament. Tych rnego rodzaju chwytw, ktre maj, nie w sensie negatywnym oczywicie, czytelnika przybliy do tematu jest znacznie wicej. Plastyka tych opisw jest te ty powo literacka. Ale skd to si bierze? Ano std, e Roman, tak jak pisze w dedykacji, namawia czytelnika do wsplnego spa cerowania po miecie, po ulicach, ktre czasem pod zmienion nazw s do dzisiaj. Sposb, w ktrym przyblia ludzi, ktrzy mieszkali kiedy w Tczewie, ktrzy stanowili o jego wietno ci, jest interesujcy. On przyblia nam tych ludzi, jakoby dzi jeszcze yli. Czasem jestemy wspuczestnikami wyprawy w daleki wiat tczewianina, o ktrym tak niewiele si dzisiaj mwi czy pamita. Jest jeszcze jedna cecha dokumentujca to, e mamy do czynienia z esejem historyczno-literackim. A mianowicie mam na myli aparat historyka-naukowca. Jest on ujawniony, nie jest ukrywany. Bd w tekcie bd te w literaturze s wskazania na rdo pochodzenia danej informacji. Roman by perfekcjonist. Sprawdza kad in formacj. Jeli czego nie wiedzia, a byo to sporadycznym zjawiskiem, to tak dugo dry, tak dugo szuka, a znalaz. Jest jeszcze jedna cecha, ktr mona dostrzec podczas lektu ry tej ksiki. Kady z tych rozdziaw jest waciwie osob nym esejem. Jest to umiowanie miasta wpisane w te kartki. Wida pozytywny stosunek autora do tego, o czym pisze. Miasto, ktre przedstawia na kartkach, jest jego ukochanym miastem. Naley zwrci uwag na sprawno tego jzyka. Jest on zrobiony w sposb nieskomplikowany, a jednoczenie przekonywujcy. S tu takie fragmenty, ktre stanowi dys kusj z pogldami czy wiedz historykw goszon wsp czenie. Zatem nie jest to tylko relacjonowanie historii, ale prba zabrania gosu, np. co do niemieckoci miasta Tczew w ronych okresach historycznych. Chociaby w sprawie nazwisk ma swoje zdanie i prbuje je przekaza, zachcajc do tego, abymy podjli na nowo refleksje nad ocen faktw, ktre wedug jego mniemania le zostay zinterpretowane. Zatem i historyk zawodowy czytajc t ksik, bdzie mia nie tylko powd do pomylenia o historii na nowo, ale rw nie zacht do zbadania sprawy w cakiem nowym wietle. Obecnie goszony jest pogld, nie wiem, czy w sensie pozy tywnym czy negatywnym, historia jest tak, jak j napisze my. Teoria bardzo dziwna, ale oczywicie w pewnym sensie wypowiadajcy te sowa ma racj, poniewa historia to zbir faktw, zdarze, dat, punktw zaczepienia, ktre bez wt pienia s prawdziwe. Historyk piszc o tym, musi je jednak troch zinterpretowa, a choby dlatego, e ma jak gdyby siebie, swj umys, swoj chwil, swj sposb mylenia. Nie do koca bdzie obiektywny. Wic w tym sensie pisze histori. Gorzej jak zaczyna przekrca te daty, zmienia te zdarzenia i wyciga inne wnioski. Wtedy tak napisana hi storia jest ju trudna do nazwania, ale z histori nie ma nic wsplnego. W dziejach niejednokrotnie powstaway i funk cjonoway takie historie". W odrnieniu od tych, ktrzy pisz monografie miast, trzymajc si sztywno faktw i zdarze, Roman czyni to w taki sposb, jakby chcia pokaza nam rzeczywiste ycie tego mia sta. Piszc o kupcach, pisze to tak plastycznie i z tak iloci szczegw, e w pewnym momencie czujemy si, jakbymy byli klientami tych kupcw. To jeszcze raz przejaw epickiego temperamentu pisarskiego. Tak zrobi to tylko pisarz, historyk tak nie potrafi z dwch powodw: nie jest pisarzem, a poza tym warsztat historyczny nie pozwoli mu na taki sposb spoglda nia wiata, faktw. Roman wiedzia, po co pisze t ksik i to jest zapisane w dedykacji drugiego wydania: Mieszkacom Tczewa, przede wszystkim modym, by lepiej poznali swoje miasto". Oto przesanie piszcego ksik do czytelnika. My l, e jest to przesanie dla Michaa (wnuka autora - dop. red.) i dla Michaa kolegw i koleanek, bo w gruncie rzeczy to oni maj zosta odbiorcami tej ksiki, s jej adresatami. Oczywicie nie pomija dorosych odbiorcw, ale zaleao mu na modych. I tutaj znajdujemy w temperamencie pisarza do datkow nut. Tak nut, ktra chciaa te edukowa. Prcz zwykej dla pisarza chci pokazania czasu, miasta, ludzi, jest jeszcze ta nutka: wyedukowa, nauczy. Nie tylko zabawi, ale te nauczy. S trzy ksiki, ktre bez wtpienia wpyn, a nawet ju to zrobiy, na sposb widzenia caego Kociewia. Mam na myli Dawnych obyczajw rok cay", ktra jeszcze dugo bdzie przewodnikiem tych wszystkich, ktrzy bd chcie li dowiedzie si czego o obyczajach na Kociewiu. Druga ksika - Nowy bedeker kociewski", ktra jest tak konsty tucj, podstawowym rdem wiedzy nie tylko popularnej o Kociewiu. I trzecia publikacja - to wanie Tczew w czasie i przestrzeni", bo ona mwi nie tylko o Tczewie, ale i okolicach. To nie jest tylko ksika o miecie Tczew. Kto przeczyta j, to zauway, e tu si wychodzi poza miasto, czasem mwi si o tle, a czasem nawet o dalekiej Ameryce. Tak to si dzieje, e mino nieco ponad 10 lat, a autora ju midzy nami nie ma, by moe duchem jest tu dzisiaj obecny. Pewno si zajmuje pisaniem ju powaniejszych ksiek, ale za to, co zrobi w tej ksice miasto na pewno powinno by Romanowi wdziczne. Dobrze, e ta publika cja ukazaa si po raz drugi w jednym tomie.

22

KMR

esja popularnonaukowa poczona z promocj ksi ki Moje spotkania z papieem Janem Pawem II", pod redakcj Jana Kulasa, jaka miaa miejsce w dniu 14padziernika2008rokuwTczewie,tojednazformobchodw 30-lecia pontyfikatu papiea - Polaka. SwoimirefleksjaminatematnauczaniaJanaPawallpodzielili siprof.zw.drhab. Andrzej Chodubski z Uniwersytetu Gdaskie go, Kazimierz Ickiewicz, wiceprzewodniczcy Rady Miejskiej, dr Wojciech Drzedon oraz pose Jan Kulas. Pierwszy z prelegentw skoncentrowa si na wizji Eu ropy w nauczaniu papiea. Podkreli, e tosamo euro pejska czsto pojawiaa si w nauczaniu papiea, ktry by zwolennikiem wsplnej Europy, ale z zachowaniem tosa moci kadego z krajw, narodw, ze wiadomoci wa snej kultury, korzeni, historii. Kazimierz Ickiewicz mwi o patriotyzmie w nauczaniu Jana Pawa II. Przypomnia, e pa triotyzm to nie puste deklaracje, ale codzienna praca na rzecz wsplnego dobra. Dr Wojciech Drzedon powici swoje wystpienie sprawie wychowania. Wykaza, e wychowanie

PATRYCJA HAMERSKA

Powicona Romanowi Landowskiemu


nia 25 padziernika 2008 roku odbya si ju XIV z kolei Biesiada Literacka w Czarnej Wodzie. Spo tkanie zostao zorganizowane przez Towarzystwo Przyjaci Czarnej Wody i Urzd Miasta Czarna Woda. Ho nory gospodarza biesiady peni senator RP Andrzej Grzyb. Tegoroczne spotkanie zostao powicone yciu i twrczo ci Romana Landowskiego, jednego z najbardziej znanych pisarzy, publicystw, poetw i dziaaczy kociewskich. Jego osobie powicono cztery referaty. Pierwszy z referatw yciopisanie - przyczynki do bio grafii Romana Landowskiego" wygosi Ryszard Szwoch. Nikomu ze zgromadzonych osb w sali konferencyjnej Urzdu Miasta nie udao si ukry wzruszenia, gdy Ryszard Szwoch z wielkim zaangaowaniem opowiada o yciu zna nego Kociewiaka i roli jak odegra on dla rozwoju naszego regionu. Swj referat zakoczy sowami: Kapan - poeta Janusz Pasierb odway si stwierdzi umar poeta, a wic y zaczyna ". Zaiste nie umiera ten poeta, ktrego dzieo trwa. Romanowe dzieo yje. Kolejny z referatw pt. Twrczo prozatorska Roma na Landowskiego" wygosi prof. dr hab. Tadeusz Linkner. To wanie profesor T Linkner by recenzentem wikszoci ksiek Romana Landowskiego. Przybliy on nam najwa niejsze publikacje synnego regionalisty. Trzeci z referatw autorstwa dr. Edwarda Jakiela zosta zatytuowany: Dorobek poetycki Romana Landowskiego", w ktrym to omwiono cztery tomiki poetyckie R. Landow skiego, skupiajc si gwnie na drugim tomiku Czwarty i ostatni referat Kazimierza Ickiewicza, przed stawi Romana Landowskiego jako redaktora naczelnego Ko ciewskiego Magazynu Regionalnego". Roman Landowski peni t funkcj od 1985 roku. Publikacje i artykuy, ktre przygoto wywa stanowi doskonae rdo wiedzy o regionie, poza tym reprezentuj one wysoki poziom redakcyjny i edytorski. Bardzo wanym wydarzeniem podczas Biesiady byo uroczyste nadanie imienia Romana Landowskiego Miejskiej Bibliotece Publicznej w Czarnej Wodzie. Ze wzruszeniem zaproszeni gocie obserwowali jak Janusz Landowski doko nywa uroczystego odsonicia tablicy. Ostatnim punktem programu bya biesiada przy kawie i kuchu", podczas ktrej mona byo swobodnie przedysku towa spraw kociewsk". Gospodarz biesiady - senator Andrzej Grzyb przygoto wa dla wszystkich niespodziank - zaprosi na biesiad fol kowy zesp muzyczny Ajagore", ktry napisa muzyk do lirykw Romana Landowskiego. Cao wywara na wszyst kich uczestnikach biesiady niesamowite wraenie. Biesiady Literackie w Czarnej Wodzie na stae wpisay si do kalendarza imprez kulturalnych Kociewia - i bardzo dobrze. S one bowiem okazj do wymiany pogldw i zaprezentowa- *+ nia coraz to bogatszego dorobku literackiego Kociewia. 24-25

KAZIMIERZ ICKIEWICZ

Moje spotkania z papieem.,.


wedug Jana Pawa II, to stawanie si coraz bardziej czowie kiem. To zmierzanie do tego, aby coraz bardziej by, a nie co raz wicej mie. Jan Kulas przypomnia postaw Jana Pawa II wobec polityki, jego trosk o nasz kraj i demokracj. Ponad 400-stronicowa publikacja Moje spotkania z papieem Janem Pawem II" to zapis wspomnie, przey, refleksji, jakich dowiadczyli gwnie mieszkacy Tczewa i Kociewia w zwizku z pontyfikatem Jana Pawa II. Wielu ze wspautorw ksiki osobicie zetkno si z papieem. Ksikanapisanajestwsposb bardzo przystpny dlakadego czytelnika. Stanowi cenne rdo wiedzy o Papieu- Polaku. Publikacj a -jak napisa we wstpie j ej pomysodawca i redaktor - skada si z omiu czci, jak si wydaje, wzajemnie dope niajcych i uzupeniajcych si. Otwierajj: przedmowa Jego Ekscelencji ks. Biskupa Jana Bernarda Szlagi, sowo wprowa dzajce - marszaka Senatu Bogdana Borusewicza i wstp Jana Kulasa. Sowa uznania za t wan ksik nale si Janowi Kulasowi. Stanowi ona pomorski lad Tego, ktry na zawsze pozostanie w naszej pamici jako wielki autorytet i najwik szy z rodu Polakw.

Prof. zw. dr hab. Andrzej Chodubski omwi temat wizji Europy w nauczaniu papiea Fot. Jacek Cherek

KMR

23

Powitanie goci przez gospodarza spotkania, Andrzeja Grzyba. Fot. Patrycja Hamerska

Referenci. Od lewej: Ryszard Szwoch, dr Edward Jakiel i prof. Tadeusz Linkner. Fot. Patrycja Hamerska

Janusz Landowski zwrci uwag na due zainteresowanie publikacjami swojego ojca. Fot. Magorzata Kruk

Urszula Wierycho, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tczewie odczytaa referat Kazimierza Ickiewicza. Fot. Magorzata Kruk

Odczytanie uchway Rady Miejskiej W Czarnej Wodzie o nadaniu miejscowej bibliotece im. Romana Landowskiego. Fot Patrycja Hamerska

Biesiadnicy. Od lewej: Micha Spankowski, Maria Pajkowska-Kensik. Jan Kulas, Patrycja Hamerska, Janusz Landowski oraz Ryszard Szwoch. Fot. Magorzata Kruk

Gocie mogli obejrze zbiory ksiek Romana Landowskiego w bibliotece. Fot. Magorzata Kruk

Wsplne zdjcie uczestnikw Biesiady Literackiej z zespoem Ajagore". Fot. Magorzata Kruk

HUBERT POBOCKI

Jubileusz 100-lecia urodzin Bernarda Janowicza


BERNARD JANOWICZ nalea do pokolenia o skomplikowanej historii, ktra towarzyszya Mu od na rodzin (23.07.1908 r.) w Starogardzie bdcym pod zabo rem pruskim, poprzez I wojn wiatow, dwudziestolecie midzywojenne, II wojn wiatow, PRL, stan wojenny a po XXI-wieczn III RP, w ktrej doy swych dni, by w wieku 95 lat (15.08.2003 r.) odej z tego wiata. Pomimo trudnych okolicznoci zewntrznych los oszczdzi Mu dramatycznych przey. Kociewie - Jego maa ojczyzna - pozyskao w Janowiczu, Jego twrczoci literackiej czoowego regionalist, bajkopisarza, barda. W 100-lecie urodzin Bernarda Janowicza wadze: miej skie, gminne, powiatowe stolicy Kociewia - Starogardu Gdaskiego - oraz spoeczestwo odday hod pisarzowi. Uroczysto rocznicowa zorganizowana przez dyrekcje: Publicznej Szkoy Podstawowej im. Bernarda Janowicza w Brzenie Wielkim, Starogardzkiego Centrum Kultury, Miejskiej Biblioteki Publicznej i Ogniska Pracy Pozasz kolnej, miaa nader uroczysty charakter i przebogaty pro gram, na ktry zoyy si m.in. wspomnienie o Zmarym wygoszone, ze swad, przez Ryszarda Szwocha. Cz artystyczn w wypenionej po brzegi sali kina Sok" sta nowiy wystpy w wykonaniu uczniw szkoy w Brze nie Wielkim, inscenizacja bajek kociewskich w wykona niu Z.S.P. w Pogdkach oraz wystawa prac plastycznych ilustrujcych bajki kociewskie. Godne zainteresowania byo stoisko z bogat ofert wydawnictw regionalnych. Trwaym wkadem majcym uczci 100-lecie urodzin B. Janowicza jest praca licencjacka studentki Uniwer sytetu Gdaskiego z Wydziau Filologiczno-Historycznego, Katedry Kulturoznawstwa, Patrycji Hamerskiej p t : Dziadek Benek - ycie i twrczo Bernarda Jano wicza". Patronat honorowy nad rocznicow uroczysto ci sprawowa Pomorski Kurator Owiaty. Barwna posta i zwizana z Kociewiem spucizna li teracka Janowicza na zawsze pozostanie w pamici i ser cach nas Kociewiakw.

'ak ju wspominaam zainteresowanie Bernarda Ja nowicza Kociewiem narodzio si po jego przejciu na emerytur. Zacz on wtedy bra aktywny udzia w yciu Starogardu, pisywa do lokalnych gazet, spotyka si z regionalistami, zapisa si do Towarzystwa Mioni kw Ziemi Kociewskiej i by obecny na wszystkich regio nalnych imprezach. Momentem przeomowym w jego twrczoci i dalszej dziaalnoci w imi dobra regionu byo zaproponowanie mu przez prof. J. Borzyszkowskiego napisania Bajek Kociew skich", na co Janowicz oczywicie si zgodzi, ale bliej o Bajkach pniej... Wwczas to redaktor naczelny Gazety Kociewskiej" - Tadeusz Majewski zaproponowa Janowiczowi pisanie co tygodniowych gadek kociewskich. Nie bez znaczenia pozostaa take dla Bernarda Jano wicza znajomo z Hubertem Pobockim, ktrego to by on wujem. Rozdzia ten jest zapisem przeprowadzonego zim 2008 roku wywiadu z Hubertem Pobockim, w ktrym to opowiedzia o swoim odkryciu, i tak naprawd cay czas od krywaniu na nowo Janowicza.

PATRYCJA HAMERSKA

Dziadek Benek
cig dalszy
Panowie poznali si na 1 Kongresie Kociewskim w 1995 roku w Starogardzie Gdaskim. Hubert Pobocki wspomina, i pozna swojego wuja w szatni. Zobaczyem, jak szamota si ze swoim paszczem taki bieusieki staruszek, wic podszedem i pomogem mu go zaoy, a on powiedzia Janowicz jestem. Dzikuj. By bardzo guchy, i nie dosysza jak mu si przedstawiem, ale powtrzyem jeszcze raz swoje nazwisko. Na co Janowicz odpowiedzia: O, chciaem ju od dawna Ci pozna (roz mowa jednak toczya si po kociewsku). To przyjed do mnie na Krasickiego 15/ 4 to sepogadmy... Kilka tygodni pniej, 24.07.1995 roku pojechaem do prywatnego mieszkania swojego wuja. Po kilku zdaniach uwiadomilimy sobie, e jestemy spowinowaceni, poprzez maestwo jego siostry - Marty z synem mojej cioci bab ci - Edwardem Dobkowskim. Od razu przeszlimy na ty", i zaczlimy rozmawia po kociewsku. On mnie przepytywa ze swek kociewskich, i przyznam e by zachwycony moj znajomoci kociewskiego. Tak te zaczy si nasze czste spotkania. Poznaem rwnie on Janowicza - Helen. Od tamtej pory bardzo czsto go odwiedzaem, eby przypo mnie sobie nasz gwar. Z wujem spotykalimy si nie tylko u niego w mieszkaniu, ae rwnie w restauracji Styl", miesz czcej si w budynku starogardzkiego ratusza. To bya ulubio na restauracja Janowicza. Na pitrze ratusza znajdowao si mae muzeum etnograficzne, zabiera mnie tam i pokazywa wszystkie sprzty bardzo lubi to miejsce. Zbliaa si rocznica jego zotych godw, to by rok 1997. Postanowilimy z on w jaki sposb uczci t rocznic. Ja ju wtedy znaem Janowiczw od dwch lat. Zamwilimy

Obok cig dalszy pracy licencjackiej opartej o wspomnienia Huberta Pobockiego.

26

KMR

Artyku, pochodzcy z Dziennika Batyckiego". Wycinek z archiwum bajkopisarza.

Brzeno Wlk. Bajkopisarz patronem szkofy

yego portret u naszego ssiada. Pikny, olejny portret ktry sprezentowalimy jubilatom. Ten portret, po dzi dzie wisi w holu Urzdu Stanu Cywilnego w Starogardzie Gdaskim, gdzie jak wiadomo Janowicz pracowa jako urzdnik. Uroczysto zotych godw odbya si w Ratuszu. Poza tym spotykalimy sipodczas rnych lokalnych im prez, take w Towarzystwie Mionikw Ziemi Kociewskiej. Organizowalimy rwnie koncerty fortepianowe w na szym domu w Oliwie, ona jest bowiem znan piewaczk operow. Bernard Janowicz oczywicie rwnie byl naszym gociem i bardzo czsto podczas wieczorw muzycznych czyta ku uciesze zebranych swoje bajki i oczywicie Kipki Opaki. Z Janowiczem najczciej rozmawialimy o sownictwie kociewskim, podarowa mi nawet maszynopis swoich s wek. Chcia stworzy swj wasny sownik kociewski, ale niestety, nie zdy. Podarowa mi take szereg swoich zdj z modoci. Najwiksz jednak przyjemno sprawi mi ofiarowany przez Janowicza skoroszyt ze swkami kociewskimi. Swka opracowa z pamici". Marzy o tym, aby kiedy wyda je drukiem. Niestety, jak ju powiedziaem wczeniej, nigdy do tego nie doszo. Zarwno swka, jak i inne teksty pisa na maszynie i zaraz potem, jeszcze ciepe ", zanosi do gazety. Janowicz tryska humorem nie tylko w swoich tekstach, ale rwnie odznacza si niesamowitym poczuciem humoru na co dzie. By szalenie lubiany. Wielu ludzi kaniao mu si na ulicy, przypominali mu, e udziela im lubu. By rw nie bardzo ruchliwy szybko chodzi. Mia jednak, niestety, upoledzony such i wielokrotnie trzeba byo powtarza za dane mu wczeniej pytanie. Janowicz wspomina take bardzo czsto swoje pobyty we Wrzeszczu, gdzie przyjeda na koncerty mojej ony, kt ra piewaa. Na jego dziewidziesite urodziny pojechalimy do Sta rogardu, i tam w jego mieszkaniu, zapiewa wraz z Zofi pie Moniuszki. Bardzo czsto wspominalimy naszych wsplnych krew nych, wikszo z nich ju w tym czasie nie ya. Najchtniej jednak wspomina swoje dziecistwo, by to chyba jego ulu biony okres ycia. Po mierci Janowicza wpadem na pomys, eby konty nuowa pami o nim i ogosiem w 2004 roku pierwszy kon

kurs literacki imieniem Bernarda Janowicza, adresowany do wszystkich Kociewiakw, zorganizowany pod patronatem Gazety Kociewskiej. Pierwsz nagrod - zegarek, zdobya Pani Z. Fakowska ze Starogardu Gdaskiego. Byem bar dzo mile zaskoczony, poniewa wpyno ponad sto prac. Tematyka konkursu jest rna - sam wymylam tematy. Inne konkursy powicone postaci naszego bajkopisarza organi zowa dyrektor szkoy w Brzenie Wielkim. Konkursy te odbywaj si raz do roku. Pamitam take, jak Janowicz przychodzi do redakcji Gazety Kociewskiej i czstowa wszystkich czekoladkami. Janowiczowie byli bardzo gocinni, wracaem ze Starogardu z pudami penymi jedzenia, czekoladkami. Potrafi nawet le dzie marynowane wyj z lodwki i da nam je na drog ". Lubi te popija herbat p na p ze spirytusem w szklance (tzw. herbata z kropk), nigdy nie by jednak pi jany, po prostu bardziej wesoy ni zazwyczaj. Mnie nigdy jednak do tego nie namawia. To by naprawd niesamowity, zawsze umiechnity czo wiek, wida to nawet na jego zdjciach.. Drania go nowoczesno, nie podobaa mu si muzyka modzieowa, rozbuchane imprezy sportowe, moda. Czsto mawia a przed wojn to tak si chodzio i tak si mwi o... ". Aczkolwiek mia telewizj i radio, czyta gazety. Do jego ulubionych gazet naleay: Pomerania", Zapiski Kociewskie", Kociewski Magazyn Regionalny". Bernard Janowicz by czowiekiem szalenie skromnym, ale dostrzeganym przez rne kulturalne organizacje, wie lokrotnie nagradzanym przez prezydenta miasta i inne or ganizacje. Jego najwaniejsze nagrody, to: Srebrny Krzy Zasugi, Zasuony Dziaacz Kultury, Wierzyczanka. Cieszy si rwnie bardzo, kiedy na blogu znalazy si jego bajki, pyta czym jest ten cay Internet. Zawsze siedzia w kciku swojego pokoju na kanapie, obok mia st i peczki na swoje notatki. Rywalem zawodowym, ale w pozytywnym tego sowa znaczeniu by dla Janowicza Antoni Grski. Czsto mawia Co ten Grski tam wypisuje? Takich sw nie uywa si na Kociewiu ". Obaj mieszkali blisko siebie i bardzo czsto wystpowali w jednej kolumnie w gazecie. Cig dalszy w nastpnym numerze

KMR

27

MICHA KARGUL

Po drugiej stronie lustra


W niedzielny wieczr 23 listopada 2008 roku czonkowie Oddziau Kociewskiego ZKP oraz Klubu Studenckie go Pomorania" z Gdaska gocili w stolicy Kociewia - Starogardzie Gdaskim, na Zaduszkach Kociewskich Po drugiej stronie lustra". Imprez t zorganizowao Koo Naukowe Mozaika" z UG we wsppracy ze Starogardzkim Centrum Kultury, pod honorowym patronatem senatora Andrzeja Grzyba. rok sali 215 SCK rozjaniay zapalone wiecie, ktre odbijajc si w powieszonych na cianach lustrach tworzyy melancholijny nastrj zadumy i wspomnie. Spotkanie rozpoczo si od refleksji muzycz nej w wykonaniu zespou Aj agor", ktry przedstawi swo j interpretacj limerykw Romana Landowskiego - zmar ego w ubiegym roku regionalisty, pisarza i poety, twrcy i redaktora naczelnego Kociewskiego Magazynu Regional nego". Po tym wzruszajcym muzycznym wstpie przedsta wiona zostaa krtka notka biograficzna zmarego twrcy, a nastpnie zebrani dzielili si osobistymi refleksjami na jego temat. A byli wrd nich tak wsppracownicy, przyjaciele, koledzy pracy, jak i uczniowie kociewskiego Stolema. Kolejn osob, ktr tego wieczoru przypomniano, by kociewski bajkopisarz - Bernard Janowicz. Grzechem byo by wspominanie tego wiecznie umiechnitego czowieka ze smutkiem i zami, dlatego w prezentacji na jego temat do minoway dykteryjki, ciekawostki i jego wiecznie obecny umiech. Nastpnie Pomoracy", w osobie swojej prezes, przypomnieli osob, ktra odesza do dawno, lecz ktrej dziedzictwo owocuje do dzi. Florian Ceynowa, kaszubski le karz, praktykujcy cae zawodowe ycie na Kociewiu, ze Sta rogardem zwizany, poprzez prb zajcia miasta w ramach dziaa powstaczych w roku 1846. Przypominano jednak przede wszystkim jego zasugi jako regionalisty, dziaacza, twrcy zasuonego dla kultury kaszubskiej i pomorskiej. Po nim pojawio si wspomnienie o osobie, ktra odesza nie spodziewanie w biecym roku. Zygmunt Bukowski, rze biarz, poeta i pisarz wcign zebranych w tajemnic swojego tworzenia, w niezbadan dusz artysty, ktr my, odbiorcy, poznajemy tylko w maych fragmentach dziki jego twr czoci. By moe dlatego, e wspomnienie o nim byo tej najwieszej daty, dominoway w nim osobiste wspomnienia z codziennych i artystycznych kontaktw z artyst. Reprezentacja tczewskiego Zrzeszenia przedstawia dwie sylwetki. Najpierw Romana Klima - Przewodnika Pomor skich Regionalistw", muzealnika, krajoznawcy, dziaacza spoecznego, czowieka wielkiej aktywnoci i olbrzymich zasug dla uaw, Helu, Tczewa, Kociewia i caego Pomo rza, ktry w momencie swojej przedwczesnej mieci w 2000 roku peni funkcj prezesa tczewskiego Oddziau ZK-P. Drug z tych osb by Edmund Raduski - autor pierwsze go regionalnego czasopisma na Kociewiu - wychodzcego w latach 1938-1939 Kociewia" - dodatku do Goca Po morskiego" i Dziennika Starogardzkiego". By on take historykiem, autorem pierwszej polskiej monografii Tczewa oraz wybitnym dziaaczem spoecznym, za co przyszo mu zapaci najwysz cen po wkroczeniu Niemcw w 1939 roku -jako grony" przedstawiciel kultury polskiej na Po morzu zosta rozstrzelany jako jednen z pierwszych... Zebrani spontanicznie wspominali take innych znanych Kociewiakw, midzy innymi sportowcw: Kazimierza Deyn i Andrzeja Grubb. Na przypomnienie wszystkich tych, zwaszcza niewymienionych, ktrzy odeszli przed wczenie, wykonano pie Jacka Kaczmarskiego Nasza klasa". Zwieczeniem tego ciekawego spotkania by pgo dzinny koncert zespou Ajagore".

Czonkowie Trjmiejskiego Klubu Kociewiakw z senatorem Andrzejem Grzybem

Sal rozwietlay zapalone wiece odbijajce si w lustrach

Od lewej: Hanna Bielang, Danuta Poczman - prezes Stowarzyszenia Stara Oliwa" oraz Ryszard Szwoch

ANDRZEJ WDZIK

16. Or bogw
U podna wysokiego pagrka, zebrao si ju wielu udzi. Mczyni, kobiety, a nawet dzieci, ktre s zawsze skonne do zabawy, wszyscy oni stali w skupieniu spogdajc w stron pasko citego wierzchoka wzniesienia. Stao tam, wrd rzadkich kp niskiego wrzosu dwch mczyzn: Jeden z nich krpy, okryty misternie utkanym paszczem, drugi by szamanem o szczupej ascetycznej twarzy, ubrany w dug nian koszul zdobion tajemniczymi znakami w kolorze ohry. Czowiek w paszczu trzyma oburcz topr o okazaej kamiennej gowicy z dwoma ostrzami. Wznis bro wyso ko, tak, e stojcy niej jego wspplemiecy mieli wraenie, i or mczyzny siga niemal nieba. By to wielki dzie dla ludzi mieszkajcych na nadrzecznych wydmach. Spord kilku znacznych, miejscowych rodw wybierano nowego wodza. Szaman gono odmawia modlitwy, chcc przywoa boga wiatru i burzy, uznawanego za wadc wiata przez wiele pnocnych plemion. To od niego tak naprawd zaleao, czy stojcy na pagrku czowiek zostanie nowym przy wdc. Dawniej byo inaczej. Poszczeglne plemiona, a nawet rody czciy swoich bogw. Bogowie zapewniali ochron, uro dzaj na polach, obdarzali potomstwem, a niekiedy na niepokornych zsyali rwnie kary. Wodzw wybieraa starszyzna, a kandydatw szukano wrd najdzielniejszych i najbardziej majtnych mieszkacw osad. Kiedy jednak, za ycia poprzedniego szamana z poudnia przybyli kapani. Przybyli z misj, niosc na p noc znak wadcy wiata, magiczny topr o podwjnym ostrzu, wykonany z dziwnego kamienia, od ktrego bi niezwyky blask. Obcy mwili, e ten boski topr naley do pana nieba, a do ich domw przynieli go udzie z jeszcze dalszych krain, yjcy w mitycznych kamiennych osadach, tam gdzie niebo styka si z ziemi. Podobno w tych krainach, rzdzonych przez synw boga znajduj si wielkie bogactwa, a mieszkacy owych kamiennych siedzib przemierzaj w ogromnych odziach bezkresne, pene potworw i demonw wody. Przybysze zapewniali, e kto dziery w doni niezwyky or ten ma wadz i si dan od samego wadcy burz - najpotniejszego wrd wielu bogw Miesz kacw wydm fascynoway dalekie krainy, ich niezwykli mieszkacy i nowi bogowie. Tote chtnie suchano dugich barwnych opowieci. Obcy kapani w kocu odeszli. Poszli dalej na pnoc. Tam, gdzie za ogromnym jeziorem yy iczne wojownicze plemiona. Zostay po nich opowieci o nowych bstwach, spord ktrych oddawano cze szczeglnie jednemu: panu burzy, podrujcemu rydwanem po niebie w asycie byskawic, miotanych za pomoc niezwykego topora... Szaman wanie koczy modlitw, gdy w oddali dal si sysze guchy pomruk. Pan burzy by ju blisko. Wrd tumu, ktry lekko zafalowa rozlegy si szepty, a ludzie zaczli przeciska si bliej pagrka. Zerwa si porywisty wiatr. Z przecigym wyciem szarpa korony drzew rosncych w pobliskim lesie, a na zachodzie, wieczorne niebo raz po raz rozwietlay niebieskie byski. Nagle nad gowami zebranych pojawia si olbrzymia ognista smuga, ktrej towarzyszy jednoczenie oguszajcy grzmot. Przeraeni udzie padli na ziemi. Nie mieli przy tym podnie nawet gowy, by dojrze co si dzieje na pagr ku. Tam, szaman i nowy wdz stali na swoim miejscu, patrzc nieco bojaliwie na strzaskan uderzeniem pioruna okaza sosn, ktrej pie zaczy ju opata jaskrawe jzyki ognia. Szaman umiechn si i spojrza w niebo, skd zaczy pada grube krople deszczu, znak, e wielki wadca wiata wybra nowego przywdc...

ryc. 1 Toporek kamienny (Grdek, pow. wiecie), 2/3 wielkoci naturalnej

KMR

29

kolejnym odcinku z cyklu Pradzieje Kociewia", w poszukiwaniu ladw dawnych mieszkacw naszego regionu, zawdrujemy a na jego kra niec, do malowniczo pooonej miejscowoci Grdek (pow. wiecie). Miejscowoci kojarzonej bardziej z elektrowni wodn na rzece Wdzie ni z odkryciami archeologicznymi. Na pocztku XX wieku w okolicy Grdka znaleziono niezwykle interesujc kamienn gowic topora (ryc. 1) o nietypowym ksztacie. (Gowice toporw w literaturze ar cheologicznej zwyczajowo nazywane s toporkami, tote takie nazewnictwo bdzie uywane w dalszej czci niniej szego artykuu). Starannie wygadzony, o dugoci 18 cm., posiada wywiercony cylindryczny otwr o rednicy okoo 2 cm. Niezwyko toporka polegaa na tym, i posiada dwa ostrza. Jedno waciwe", pkoliste o wysokoci 5 cm, dru gie zastpujce parti obuchow, podobne ksztatem, tyle e nieco mniejsze, o dugoci linii ostrza wynoszcej 4 cm. Niestety, tak jak w wielu przypadkach, gdy odkry arche ologicznych dokonywano w XIX i na pocztku XX wieku nie podano kontekstu znaleziska jak i dokadnej lokalizacji. Co gorsze, efektowny toporek z Grdka, tak jak wiele innych za bytkw z muzeum archeologicznego w Gdasku, nie przetrwa wojennej zawieruchy, a jego jedynym wyobraeniem pozosta je nie najlepszej jakoci reprodukcja fotografii w czasopimie o charakterze sprawozdawczym: Amtlicher Berichte. Mimo, i nie dysponujemy oryginaem, a materia iko nograficzny jest wyjtkowo skpy, warto podj prb cho cia pobienej analizy opisywanego toporka. Na wstpie naleao by rozway kwesti chronologii, co nie jest takie proste, biorc pod uwag ksztat toporka i brak kontekstu kulturowego w miejscu jego znalezienia. Tak zwane topory z podwjnym ostrzem znane s z obszaru prawie caej Europy. Wykazuj przy tym stosun kowo due zrnicowanie pod wzgldem formy i uytych do produkcji surowcw. Chronologicznie, przez wielu ba daczy wizane s z przedziaem czasowym midzy pnym neolitem, a wczesn epok brzu (ok. 2800-1500 p.n.e.), chocia niektre typy toporkw mogy powsta jeszcze wczeniej. Jako przykad form toporw podobnych do egzemplarza z Grdka mona wskaza na efektowne toporki kamienne z obszaru: Wielkiej Brytanii (Tab. I, ryc. a); Szwecji (Tab. I, ryc. b, c); Niemiec (Tab. I, ryc. g) i Polski (Tab I, ryc.j), skd pochodzi egzemplarz nalecy prawdopodobnie do przedsta wicieli kultury pucharw lejkowatych o charakterystycznym, wyranym przesuniciu otworu ku obuchowi. Oprcz form kamiennych wytwarzano rwnie egzemplarze miedziane, chocia na pewno mniej liczne ze wzgldu na fakt, i w wielu rejonach Europy mied bya niezwykle rzadkim surowcem. Warto jednak przybliy chocia kilka charakterystycznych egzemplarzy, midzy innymi ze Szwajcarii (Tab. I, ryc. d); czy te Niemiec (Tab. I, ryc. m, n, o, p, r). Wreszcie topor ki brzowe, chronologicznie raczej modsze od miedzia nych znalezione na terenie: Grecji (Tab. I, ryc. h, k); Francji (Tab. I, ryc. 1); Woch (Tab. I, ryc. 1), Wgier (Tab. I, ryc.j), a wrd nich prawdziwe dzieo sztuki, wyrniajcy si bo gatym zdobieniem egzemplarz z Cypru (Tab. I, ryc. i). Rozwaajc natomiast kwesti genezy toporw z po dwjnym ostrzem, wydaje si, e w pewnym momencie dziejw Europy, oprcz form tradycyjnych, zaczto pro dukowa toporki z dwoma ostrzami. Oglnie, wytwarzanie form z wywierconym otworem swoj metryk siga przy najmniej mezolitu. Jednak rozpowszechnienie tego typu wy robw oraz siekier wyranie wie si z tak zwan rewo lucj neolityczn czyli przejciem czowieka od gospodarki zbierackiej do wytwrczej. Powstaje wwczas, szereg form narzdzi przeznaczonych do obrbki drewna, ktre z czasem

pod wpywem okrelonych czynnikw nabieraj cech ora bd te oznak wadzy. Ciekawe, i tak zwane formy z podwjnymi ostrzami, wspomniane powyej w kontekcie znalezisk z kontynen tu europejskiego nabray szczeglnego znaczenia w krgu kultury egejskiej. Pojawiy si tam prawdopodobnie, ju w dobie III tys. p.n.e, by w rodkowym okresie minojskim (2000-1600 p.n.e.) rozpowszechni si na Krecie, Cyprze i obszarze Grecji. Jest przy tym niezwykle istotne, e wa nie w krgu egejskim podwjna siekiera (waciwie topr z dwoma ostrzami) urasta do rangi symbolu boskosci i wa dzy (ryc. 2, 3, 4, 5). Podwjna siekiera nazywana take (na terenie Lidii) labrysem, na Krecie czsto jest czona z tak zwanymi rogami powicenia (ryc. 6, 8), symbolem byka ktry z kolei, w dobie staroytnoci czsto by czony z okrelonym bstwem. By moe caa ta symbolika wywo dzi si jeszcze z zamierzchych czasw Sumeru, gdzie uto samianemu ze zjawiskami atmosferycznymi bogu Iszkurowi towarzyszy byk. Dochodzimy w tym miejscu do kwestii podwjnego topora jako symbolu boskosci i wadzy powiconej przez bstwa. Przejawem tego faktu, na paszczynie kultury ma terialnej jest przepikny zoty sygnet (ryc. 7) przedstawiaj cy labrys midzy par postaci (bstw?) oraz czste umiesz-

ryc. 2 Podwjna siekiera (brz - Kreta)

ryc. 3 Podwjna siekiera (brz - Kreta)

ryc. 4 Podwjna siekiera (kamie - Kreta)

ryc. 5 Podwjna siekiera (Kreta)

ryc. 6 Podwjna siekiera midzy rogami powicenia (zoto - Mykeny)

ryc. 8 Motyw zdobniczy na wazie (Cypr)

30

KMR

SPOD OPATY ARCHEOLO


TABLICA I

KMR

31

SPOD OPATY ARCHEOLOGA


czanie symbolu podwjnego topora na murach (ryc. 9, 10) wity i paacw (synna sala audiencyjna w Knossos na Krecie). Te przykady wyranie wskazuj i w tym regio nie podwjny topr wyranie, z czasem staje si rwnie znakiem wadzy krlewskiej rodzajem bera, co jest niezwy kle interesujce, take w kontekcie toporka znalezionego w okolicy Grdka. Mona przecie wysun ostron hipotez o przenika niu pewnych wierze, symboli, idei, nawet daleko na pnoc, ktre utrwalay si (moe w zmienionej nieco formie) wrd yjcych tam spoecznoci. Powysza hipoteza w pierwszej chwili wydaje si moe nieco karkoomna, ale wystarczy przypomnie sobie wdrwk" idei wznoszenia budowli megalitycznych, by zarysowa si w tym przypadku jaki procent prawdopodobiestwa tego rodzaju wydarze. Warto zaznaczy, e idea podwjnego topora nie ginie, a wrcz rozprzestrzenia si i trwa. Okoo 1500 p.n.e. u He tytw spotykamy boga wiatru i burzy Tesuba, ktry oprcz wizki byskawic dziery podwjny topr (ryc. 11). Tak e niektre z pierwotnych wyobrae Zeusa jako jeden z atrybutw posiadaj bro tego typu. Idc dalej tym tro-

ryc. 11 Bstwo hetyckie - Tesub

ryc. 12 Jupiter Delichenus (Wgry)

ryc. 7 Zoty sygnet (Mykeny)

ryc. 9 Supy z motywem podwjnej siekiery (Knossos- Kreta)

pem docieramy do azjatyckiego Delichenusa, ktrego p niej zaadaptowali" Rzymianie jako Delichenusa Jupitera (ryc. 12) z nieodcznym charakterystycznym toporem, by skawicami i bykiem (!). Na koniec przywoajmy poudniowogermaskiego Donara, a przede wszystkim podruj cego rydwanem nordyckiego Thora z dynastii Asw, ktry w asycie byskawic swoim motem - Mjollnirem (Miadycielem) skutecznie unicestwia wrogw. Jak gosz ger maskie mity - motem, ale czy nie toporem o podwjnym ostrzu? W kontekcie funkcjonujcego w jzyku niemiec kim sowa Steinhammer (dosownie kamienny mot), jakim okrela si generalnie wszelkie formy kamiennych toporw z otworem na stylisko, jest to wicej ni prawdopodobne! Fascynujce, e cznikiem caej plejady bstw na prze strzeni sporego wycinka dziejw, jawi si wanie podwjny topr-bro bogw, atrybut wadcw. Topr miotajcy byska wice, ktre rwnie stanowi nieodczn cech wielu nad przyrodzonych istot. A jako ciekawostk, ktra si rzeczy jawi si troch jako echo prastarych wierze i legend mona przybliy mao znane fakty z ycia ludnoci wiejskiej na ziemiach dzisiejszej Polski w XIX i na pocztku XX wie ku. Ot na wielu obszarach, znajdowane kamienne toporki, uwaane byy za kamienie piorunowe (!), ktre powstaway miejscu uderze byskawic w ziemi. Odgrywajc przy tym niebagateln rol w ludowym lecznictwie i zabobonach. Topr z Grdka - or pana byskawic?, bero" lokal nego wadcy? Ma szanse do koca pozosta otoczony aur tajemniczoci... Literatura: XXIX Amtlicher Bericht Verwaltung der naturgeschichtlichen, vorgeschichtlichen und volkskundlichen Sammlungen des Westpreussischen Provinzial-Museums fur das Jahr 1908, Danzig 1909 . Cotterella A., Cywilizacje staroytne, d 1990. Encyklopedia sztuki staroytnej, Warszawa 1975. Horoszkiewicz R. Toporki neolityczne w lecznictwie ludowym na Opolszczynie [w:] Z otchani wiekw, 1950 z. 9-10. Kopaliski W., Sownik symboli, Warszawa 1990. Montelius O., Die chronologie der altesten bronzezeit in Nord Deutschland und Skandinavien, Braunschweig 1900. Montelius O., Kulturgeschichte Schwedens, Leipzig 1906. Szczepaski W., Najstarsze cywilizacje wschodu klasycznego. Egea i Hatti, Warszawa-Lww 1923. Wsowicz A., Obrbka drewna w staroytnej Grecji, WrocawKrakw 1966.

ryc. 10 Sala podwjnych siekier (Knossos- Kreta)

KMR

JZEF KAMISKI

Wielki Polak z maego Tomaszewa


Historia prawdziwa mstwa i mczestwa
PIOTR SZTURMOWSKI -jedKociewia lat midzywojennych. Pose (trzech kadencji) na Sejm w wiadomoci i pamici rodziny oraz rodowiska Pogdek i okolic. To stanowczo za mao jak na czowieka tej miary. Czas wic najwyszy rozpowszechni wie dz o jego yciu i dokonaniach.

y czowiekiem niepospolitym, w ktrym wielko i prostota yy w harmonijnej symbiozie. Ludzie, z ktrymi si styka wyczuwali od razu szczero jego intencji, naturalno w sposobie bycia, arliwo ar gumentacji, jak uzasadnia swoje pogldy i przekonania. Moe bya to prosta konsekwencja jego chopskiego rodo wodu, ktry podobnie jak natura, wyrasta z jasno i jedno znacznie okrelonych regu rzdzcych prawami przyrody. Chop z pochodzenia i wiadomego wyboru przyszed na wiat 22 lutego 1887 roku w Czarnej Wodzie jako jedno z siedmiorga dzieci w rodzinie. Dziwnym trafem rok jego na rodzin by take rokiem powstania Ligi Polskiej Zygmunta Mikowskiego - organizacji, ktra zapocztkowaa dziaal no polskiego obozu narodowo-demokratycznego, z ktrym Piotr Szturmowski mia w przyszoci zwiza swoje nadzieje i wizje odrodzonej Polski. Ruch narodowy i Piotr Szturmow ski byli wic rwienikami. Razem te dotrwali do tragiczne go koca naznaczonego w historii wrzeniem 1939 roku. Osobowo przyszego posa uksztatoway dwie struktu ry: jedna wizaa go z rodzin, chrzecijaskim wzorcem moralnym, ziemi karmicielk, druga za cigna w wiat, do ludzi, ktrych chcia zaraa swoj wizj Polski wolnej, zasobnej i mdrze rzdzonej. Dlatego te ju jako szesnasto letni chopak wygasza pogadanki o literaturze narodowej odczuwajc potrzeb krzepienia serc" Polakw, by nie za pomnieli o swoich korzeniach i chwalebnej przeszoci, co w dobie nasilajcej si germanizacji stanowi miao antido tum zapobiegajcym wynarodowieniu. Spoecznikowska wraliwo i aktywno Piotra Szturmowskiego nie ostyga po zawarciu w 1912 roku zwizku maeskiego z Juli Szczodrowsk i osiedleniu si na sta e w Tomaszewie. Mimo, i by w rodowisku przybyszem, nowym", zyska ogln sympati i szacunek, czego wyra zem byo powierzenie mu funkcji sotysa. Wkrtce jednak los okrutnie go dowiadczy - zmaro pierwsze jego dziecko. Potem, jakby tego blu byo za mao, umiera ona w czasie porodu blinit. Im zreszt take nie dane byo y. Zosta sam... Wybucha I wojna wiatowa, ktra burzy istniejcy dotd porzdek rzeczy. Jako poddany cesarza Wilhelma II musi przywdzia mundur onierza armii niemieckiej. Idzie na

front unoszc w sercu wspomnienie o najbliszych, niepokj o gospodarstwo, lecz take z nadziej, e z wojennej zawie ruchy moe wyoni si niepodlega Polska. Od pocztku do koca wojny by sanitariuszem. Styka si na co dzie ze mierci i ludzkim cierpieniem. Jego adna miertelna kula, szczliwie, nie trafia. Jeszcze nie wtedy... Po powrocie z wojny ze szczegln energi wczy si w nurt dziaalnoci spoecznej i politycznej, jakby chcia nadrobi czas stracony w niemieckich okopach, gdzie nad Somm czy pod Tannenbergiem. Swoje ycie rodzinne po stanowi budowa od nowa. Stan powtrnie na lubnym kobiercu. Jego wybrank bya siostra zmarej ony - Melania Szczodrowska. W tym zwizku zosta szczliwym ojcem omiorga dzieci. Kiedy na Pomorzu powstaje ruch ludowy, Piotr Sztur mowski wstpuje do Zwizku Ludowo-Narodowego. Wkrt ce zakada koo tej organizacji w Pogdkach. W 1922 roku z rekomendacji Zwizku, otrzyma mandat poselski na Sejm Rzeczypospolitej w okrgu wyborczym nr 29 w Tczewie. Zosta posem z listy nr 8 Chrzecija skiego Zwizku Jednoci Narodowej. lubowanie poselskie zoy 1 grudnia 1922 roku. By czonkiem Klubu Parlamen tarnego Zwizku Ludowo-Narodowego. Od tej pory musia dzieli czas midzy obowizkami go spodarza, ma i ojca w Tomaszewie, a funkcjami reprezen tanta swoich wyborcw w Warszawie.

Piotr Szturmowski z on Melani i dziemi

KMR

33

WIELKI PATRIOTA I SPOECZNIK


i uwaa je za nieodgadniona tajemnic istnienia, w ktrym dobro jest skazane na ssiedztwo ze zem. Wiadomo, e tu przed wybuchem wojny mg opuci Tomaszewo. wczesne wadze proponoway mu wyjazd za granic. On jednak stanowczo odmwi; chcia pozosta wrd bliskich, by dzieli z nimi do koca zowrogo zapo wiadajc si przyszo. Jak dziki zwierz przyszo Nieszczcie do czowieka I zatopio we fatalne oczy...
(C. K. Norwid)

Piotr Szturmowski wrd czonkw Zwizku Ludowo-Narodowego

Rok 1934 - Aleje Jerozolimskie w Warszawie. Pose Piotr Szturmowski (z lewej) w towarzystwie ksidza Wryczy z Wiela Z obydwu rl wywizywa si znakomicie - stawiano go za wzr jako rolnika, a fakt, i przez trzy kadencje zasia da w parlamencie wiadczy o uznaniu dla jego dziaalnoci poselskiej. Moda Rzeczpospolita, ktra odzyskaa wolno po 123 latach niewoli, potrzebowaa czujnych strw jej suwerennoci. Do takich ludzi nalea Piotr Szturmowski, ktry w ro dzcym si w Niemczech faszyzmie widzia miertelne nie bezpieczestwo dla swojej ojczyzny. Grzmia z sejmowej trybuny ostrzegajc rodakw przed skutkami umw likwi dacyjnych z Niemcami: ... dzi przedkada si nam umow, ktra nie znaczy nic innego, jak zrzeczenie si praw (do oczyszczenia zachod nich ziem z napywowych Niemcw) i tym samym przekrela si ca prac i wysiek dziesitek at wszystkich Polakw w zachodnich wojewdztwach. Zdrowym, chopskim instynktem przeczuwa niebezpie czestwo groce Polakom ze strony osiedlonych na Pomo rzu Niemcw. Przyszo pokazaa, e si nie myli... yciowe credo Piotra Szturmowskiego opierao si na trzech prostych ewangelicznych zasadach: wierze, nadziei i mioci. Te zasady pozwalay mu przetrwa, gdy los poddawa go cikim prbom. Przyzna trzeba, e tragicznych dowiad cze w jego yciu nie brakowao. Moe jako chop z urodze nia i wyboru, zwizany z przyrod, godzi si z jej prawami

12 wrzenia 1939 roku. Sielski krajobraz maej ko ciewskiej wsi zmcio nagle pi odzianych w czarne, obce mundury, postaci. Szturmowski wiedzia, e dopenia si jego los. Nie ucieka od strasznego przeznaczenia. Czeka na oprawcw w cianach swojego domu. Zdawa sobie spra w z tego, e ostatni raz patrzy na on, przeraone dzieci, stojcy na biurku portret Romana Dmowskiego, sprzty do mowe, zagon kartofli, ktre trzeba niedugo kopa... Przybysze byli brutalni. Wkrtce nasyc swoj dz zemsty. Hitlerowcy zawieli Szturmowskiego do pobliskich Pogdek. Tam na oczach przeraonych ludzi, zncali si nad nim okrutnie. Kiedy traci przytomno, cucili go, kazali umy si w strumieniu i od nowa dawali upust swym mor derczym instynktom. Chcieli go take upokorzy i zama moralnie: rozkazali podepta krzy i godo narodowe. Zmaltretowany czowiek odrzuci z pogard te dania. Prawdziwe bohaterstwo rodzi si w cierpieniu i w cier pieniu tkwi... Kiedy oprawcy zaspokoili ju swe dze, zawieli nie szcznika do lasu niedaleko Kobyla. Len cisz rozdar huk wystrzaw... Piotr Szturmowski nie umiera sam; obok niego kona dziaacz Polonii z Gdaska - Jzef Kowalski. Gdy patrzy si dzi na star fotografi, ktr kto ukrad kiem zrobi po okrutnym mordzie, by moga kiedy da wia dectwo prawdzie, wida twarz przepojon blem, ale oprcz tego z postaci zabitego emanuje dostojestwo podkrelone pedantyczn dbaoci o zewntrzny wizerunek: ciemny garnitur, biaa koszula, starannie zapita kamizelka... W yciu czsto tak bywa, e najwiksze ofiary ponosz ludzie szlachetni, ktrzy oddani pracy, pragncy wiat uczy ni lepszym, nie dostaj w zamian nic, prcz cierpienia. W kobylskim lesie zabito nie tylko czowieka. Rozstrze lano te wszystkie jego zamierzenia, plany i nadzieje, dla ktrych y i ktrych owoce chcia nam ofiarowa. Pami o yciu i mierci Piotra Szturmowskiego jest na szym obowizkiem i powodem do dumy.

Tablica z wizerunkiem Patrona - umieszczona na froncie budynku ZSP w Pogdkach W roku 1997 Zesp Szk Publicznych w Pogdkach obra go sobie za Patrona. W ten sposb dokonao si swoiste zmartwychwstanie wielkiego Polaka z maego Tomaszewa.

34

KMR

TOMASZ MUTTKE

Ksidz profesor Franciszek Sawicki-pelpliski filozof


radycja Pelplina, jako miasteczka uczonych du chownych, Aten Pnocy" rozpocza si w roku 1829, gdy nastpio przeniesienie do Pelplina Wyszego Seminarium Duchownego diecezji Chemi skiej, oraz zaoenie w roku 1836 Niszego Seminarium Duchownego Collegium Marianum" (pniejszego progimnazjum), co dao podstaw do rozwinicia si naj prniejszego w tamtych czasach orodka naukowego na Pomorzu. Na kartach dorobku naukowego naszego Seminarium zapisao si wielu wybitnych profesorw, ks. Franciszek Sawicki wraz z biskupem Konstantynem Dominikiem, przechodzi przez cikie czasy okupacji hitlerowskiej oraz wychowywa kolejne zastpy boych kapanw. do Seminarium Duchownego. Intrygoway go najpierw walki wiatopogldowe, a nastpnie stosunek religii do nauki. Z czasem wczenie si do tego agonu uwaa za cel jego ycia. I z tym zamiarem wstpi do Seminarium Duchownego w Pelplinie, gdzie pozostawa przez cztery lata. Zarwno w seminarium, jak i potem, duchowy rozwj Sawickiego ksztatowa si przede wszystkim pod wpy wem lektur, nieraz do pnej nocy oddawa si osobistej lekturze. A czyta wiele, zwaszcza z dziedziny literatury, filozofii, religioznawstwa, teologii. Czyta dziea Platona, Arystotelesa, Augustyna, Tomasza z Akwinu. Gwnie jednak interesowa si filozofi nowoytn i najnowsz, zwaszcza zwizan z religi. wicenia kapaskie otrzyma 1 kwietnia 1900 w Pelplinie. Przez rok by wikariuszem w Gdasku przy kociele w. Brygidy oraz w Szpitalu Mariackim. Korzy sta tam duo i chtnie ze wspaniaej biblioteki gdaskiej. Jednake w tym czasie u modego wikariusza przewaay zainteresowania praktyczno-duszpasterskie. Na Wielkanoc 1901 roku wyjecha na dalsze studia do Fryburga Badeskiego, gdzie zetkn si z wybitnymi profesorami. Poza wykadami z teologii i filozofii sucha take wykadw z nauk historycznych i przyrodniczych. Po powrocie z Fryburga Sawicki by krtko duszpaste rzem w Chemy, skd 1 kwietnia 1903 roku zosta powo any na profesora Seminarium Duchownego w Pelplinie. Z pocztku wykada tam filozofi i prawo kanoniczne, po tem teologi moraln, przez dugie za dalsze lata filozofi i dogmatyk, a od 1930 roku take apologetyk. Na tej placwce otrzymywa godnoci kocielne. W 1920 roku zosta kanonikiem gremialnym Kapituy Ka tedralnej Chemiskiej, a 7 lat pniej praatem papieskim, w 1945 roku dziekanem kapituy, w 1948 prepozytem kapi tuy i infuatem. Przez pewien czas by take oficjaem Sdu Biskupiego. Ksidz Sawicki czsto bywa w Wolnym Miecie Gda sku, gdzie wielu ksiy byo jego kolegami i uczniami. Za odczyty wygaszane w Gdasku o narodowym socjalizmie, atakowany by przez pras hitlerowsk. Poniewa biskup gdaski (0'Rourke zamierza poda si do dymisji, Stolica Apostolska wyznaczya wanie ks. Sawickiego na jego nastpc). Mimo obowizku zachowania tajemnicy infor macja ta zostaa ujawniona i cigna na niego atak prasy hitlerowskiej w Gdasku. Senat Wolnego Miasta Gdask by stanowczo przeciwny tej nominacji. W tej sprawie uda si nawet Prezydent Senatu Greiser do Rzymu, gdzie rozmawia z kardynaem Pacellim, aby zrezygnowano z tej nominacji. Ostatecznym podejciem ze strony Kocio-

Ks. Franciszek Sawicki-biografia


rodzi si 13 lipca 1877 roku w Godziszewie (pow. tczewski) w rodzinie piekarza Augustyna i Berty z domu Teitz. W rodzinie byli, zarwno Polacy jak i Niem cy, co odegrao niema rol w ksztatowaniu si jego oso bowoci. Od samego pocztku swojego ycia by, jak sam mawia, czowiekiem dwch kultur". W domu mwiono tylko w jzyku niemieckim, poniewa byy to czasy nie woli pruskiej. Z domu rodzinnego wynis duo ciepa, pogody ducha, optymizmu, co pozytywnie wpyno na jego pniejsze pogldy na wiat i ycie. Dom rodzinny, oczywicie nie by jedynym rodowi skiem wychowawczym. Drugim domem bya tczewska plebania jego stryja, ks. Roberta Sawickiego, ktry sfi nansowa mu dalsze studia. Atmosfera plebani wywara wpyw na jego religijno, na powoanie i na zaintereso wania naukowe. Przez dwa lata uczszcza do szkoy ludowej w Go dziszewie Potem uda si do Progimnazjum Realnego w Tczewie. Nastpnie zapisa si do Progimnazjum Biskupiego w Pelplinie pod nazw Collegium Maria num", gdzie spdzi dwa i p roku. Tutaj pozostawa pod silnymi wpywami religijnymi profesorw, gwnie ks. Stanisawa Kujota, historyka pomorskiego, wielkiego erudyty. W roku 1892 mody Sawicki uda si do Pastwowe go Gimnazjum Klasycznego w Chemnie, gdzie po czte rech latach zoy egzamin dojrzaoci. Na ostatnie lata tego gimnazjum przypadaj wtpliwoci religijne. Wpy ny na to: kryzys wieku dojrzewania, urok autonomii wzgldem prawd i norm oraz lektura Fausta" Goethe go. Jednake trudnoci te na dalsz met pogbiy raczej religijno Sawickiego i pomogy w decyzji wstpienia

KMR

35

a byo przybycie 20 kwietnia 1938 roku do Gdaska nun cjusz Cortesi. Po nieudanej misji 27 kwietnia tego roku, w nuncjusz wysa pismo z Warszawy, w ktrym wyrazi ubolewanie z koniecznoci wycofania jego nominacji na biskupa gdaskiego. Ostatecznie biskupem gdaskim zo sta mianowany gdaszczanin, ks. Karl M. Splett. 20 padziernika Niemcy w gmachu Wyszego Se minarium Duchownego aresztowali prawie wszystkich profesorw i wykadowcw, prcz ks. Sawickiego. Od nie chybnej mierci zosta uratowany dziki sawie naukowej w Niemczech oraz przydatnoci jego wiedzy, ktr oku pant potrzebowa, gdy ks. Sawicki by wieloletnim dyrekto rem biblioteki. Na kilka dni przed aresztowaniami przyby do Pelplina pewien major SS z Berlina, eby zaopiekowa si" dokumentami i cenniejszymi zbiorami teje biblioteki, m.in. Bibli Gutenberga. Ks. profesor poprosi te SS-manw o pomocnikw do pisania na maszynie i do wybie rania ksiek. Przydzielono mu jeszcze trzech modych ksiy. Wszyscy jednak pozostawali w areszcie domowym. Reszt profesorw i kanonikw - jak si pniej okazao - SS-mani zamordowali w koszarach pod Tczewem. Taki sam los, niestety, spotka wkrtce i owych pomocnikw Sa wickiego. Kiedy sza Niemcw w Pelplinie osab, Sa wicki obj administracj parafii pelpliskiej, gdy pozosta jedynym kapanem na terenie Pelplina, gdzie bardzo udziela si na rzecz polskich rodzin, ktre wspiera duchowo i ma terialnie. W 1945 roku ks. Franciszek Sawicki w restytuowanym seminarium podj wykady z filozofii, apologetyki, do gmatyki i religioznawstwa, i tak mimo intensywnej dzia alnoci pisarskiej i naukowej cae swe ycie spdzi w ma lutkiej miecinie. Poza Pelplin wyjeda tylko z referatami naukowymi i na sympozja: do Wrocawia. Gdaska, Katowic, Warszawy, Poznania i Lublina. Tam jego odczyty i wyka dy cieszyy si wielkim zainteresowaniem, a do nawrce z protestantyzmu wcznie. Kilka razy otwieray si przed nim moliwoci objcia katedry uniwersyteckiej w Niemczech: w Bonn, Wurzburgu, a take w Polsce: w Warszawie, Wilnie i Lublinie. Wszystkie propozycje odrzuci. By to filozof miejsca". W roku 1952 otrzyma doktorat honoris causa z filozofii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Choroba miertelna, rak nerek, objawia si krwotokami w sierpniu 1952 roku. Ks. Sawicki zmar 7 padziernika tego roku. W testamencie napisa: egnajc wszystkich przy jaci i znajomych dzikuj serdecznie tym, ktrzy mi do brze czynili i przepraszam tych, ktrym z ludzkiej saboci jaki bl sprawiem. Boga przepraszam za grzechy caego ycia. Do trumny prosz woy ksieczk Bg jest mio ci", ktra niech prosi za mnie u tronu Boego. Sowa te oddaj najlepiej sylwetk naszego Myliciela.

Charakterystyka myli
przeciwiestwie do prostych ksztatw ycia bo gata i zrnicowana bya dziaalno intelektualna i duchowa ks. profesora Franciszka Sawickiego. Wyda on 181 pozycji pisanych, w tym okoo 40 ksiek i artyku w oraz 417 recenzji. Zajmowa si wieloma dziedzinami myli: filozofi religioznawstwem, apologetyk teologi histori ale wszystkie te dziedziny miay wsplny mianow nik w postaci humanizmu i personalizmu. Ks. Franciszek Sawicki pozostaje najbardziej orygi nalnym w filozofii historii, w historiozofii: w samym fakcie

wzicia historii za przedmiot refleksji, zwizaniu historiozo fii z antropologi filozoficzn i teologi ujciu sensu dzie jw jako celu osoby ludzkiej. Dlatego cae chrzecijastwo - zarwno statyczne jak i dynamiczne -jest idealn religi osobowoci. Jest to te wana synteza postaw naukowych: statycznej i dynamicznej na bazie osoby. Osoba w pogl dach ks. Franciszka jest ujmowana nie w wietle idealizmu niemieckiego jako forma subiektywna, lecz jako byt ywy, o nieskoczonej wartoci, wypeniany postulatem mioci duchowej, ostatecznie stanowicy najwysz tajemnic bytu. W oglnoci ks. Sawicki daje szerok panoram my low nie bdc jednak scholastykiem, ani wspczesnym eklektykiem, jest raczej w szerokim znaczeniu personalist. Przy tym chce by pomostem midzy niemieckim idealizmem a neoscholastyk i wspczesn filozofi ycia. Jego myl wasna pozostaje antropocentryczna. I tak przechodzi od liberalnego humanizmu do personalizmu typu augustyskiego i newmanowskiego. W kwestiach spornych zajmowa zawsze -jak sam pisze - stanowisko blisze syntezie ni ostrej antytezie, zotego rodka ni skrajnoci, katolickiego umiaru" ni jednostronnoci, ta tendencja do syntetyzowania wypywaa z przejtej od Braiga koncepcji ycia jako Jed noci przeciwiestw". Uczy, e rzeczywisto zamyka si w peni biegunowych przeciwiestw. Tym bardziej odnosi si to do bytu ywego, ktry odkrywaa" wczesna fi lozofia. Przeciwiestwa pozostaj w pewnym napiciu mi dzy sob na wzr biegunw w ukadzie magnetycznym, ale mimo to s w ustawicznym wyrwnaniu i dziki wzajem nemu oddziaywaniu na siebie tworz wysz syntez. Ksidz profesor uwaa, e katolicka prawda jest nad rzdn i jednoczc syntez przeciwiestw i antytez. Jest w tym co z heglizmu, ale chrzecijastwo nie powstaje przez walk przeciwiestw, jak wedug heglizmu, lecz jest - byo - od razu doskona syntez przeciwiestw, walka przeciwiestw jest czym zewntrznym, w niej chrzecija stwo okazuje si na zewntrz, e jest syntez e jest trans cendentn peni. Literackos i jasno jzyka oraz na stawienie humanistyczne wywoyway u niektrych ludzi wraenie pytkoci myli. Ale nie jest to suszne, poniewa ks. Sawicki mia niezwyk zdolno mwienia o rzeczach trudnych bardzo prostym jzykiem. U ks. Sawickiego jzyk i podejcie humanistyczne s rodkami precyzacji, pewnej argumentacji, przekonywania, a nawet metody. To wszyst ko zreszt obrazuje dobrze i osobowo Sawickiego. Jego a godno, subtelno, wyrozumiao, postaw dialogu, nie ch do dogmatyzmu, szacunek dla pogldw odmiennych. I tak, dla ks. Sawickiego historia dokonuje si osta tecznie w osobie ludzkiej i na sposobie ycia tej osoby. Ma, wic charakter oglny, a zarazem indywidualny. Nie ma wic penego mylenia naukowego bez mylenia hi storycznego. Ale do mylenia historycznego obok kwali fikacji naukowych, trzeba jeszcze posiada jaki osobisty zmys historyczny, ktrego nie brakowao ks. Francisz kowi Sawickiemu. Bibliografia:
1. Bartnik Cz., Franciszek Sawicki jako historiozof, Lublin 1992, s. 13-21. 2. Mross K., Sawicki Franciszek, w: Polski sownik biograficzny, Wrocaw 1994, t. 35, s. 310-313. 3. witojaski R, Prace naukowe ks. infuata Franciszka Sawickie go. Ordownik Diecezji Chemiskiej, 1950, nr 3, s. 195-205.

36

KMR

RYSZARD SZWOCH

ok 2007 przynis kulturze Kociewia dotkliw stra t. mier naszego kolegi, przyjaciela i dziaacza regionalnego, Romana Landowskiego, ugodzia w rodowisko literackie i publicystyczno-redaktorskie - oba przecie nie tak znowu liczne na naszym obszarze pisarskim. Ta strata jest tym bardziej bolenie odczuwana, bo p. Roman nalea do twrcw o niepoledniej osobowoci i wyrazicie uksztatowanym talencie, a to ju s cechy wyrniajce. Wie lu byo poetw, a jeden Wergili, jak wyrazi si ongi wybitny poeta polski, odnoszc te sowa do J. Kochanowskiego 1 . Na tym kociewskim parnasie Roman Landowski trwa bez maa p wieku. Debiutowa bowiem w 1958 roku. Z Kociewiem by zwizany najcilej i najserdeczniej do koca - miejscem urodzenia i trwania, rnorodnej pracy zawodowej i twrczej dziaalnoci. Urodzony 25 listopada 1937 roku w wieciu. To byo jego miasto. Towarzyszyo od pocztku jego latom dzieci stwa i dojrzewania. Spamita tamte kocie by ulic, pyliste trakty peryferii wieckich i przywilaskieki. Pnym la tem bruki na ulicach poyskiway zotem, a w pochmurne dni tony w szarociach. (...) Dalej ku Wile, drogi donikd, ku zdziwieniu, od czasu do czasu dymiy kurzem po przejedzie drabiniastych wozw". (Okruchy liryczne, s. 9). Taki by to naonczas wiat zapamitany. Roman Micha - dwojga imion. To drugie po dziadku ze strony matki (Micha Polmaski *7 IX 1874 t6 V 1973, onaty z Agnieszk *31 XII 1878 t l 7 III 1939), pojawi si jeszcze u wnuka, syna Janusza. Ro dzicami jego byli skromni wiecianie, pewnie jak wiele in nych w tym prowincjonalnym wszak, 10-tysicznym miecie, z niecodzienn histori w tle. Konrad Landowski (*21 IV 1905), z zawodu kolejarz, a z zamiowania cakiem utalen towany muzyk, grajcy z brami w orkiestrze amatorskiej na miejscowych imprezach i towarzyskich spotkaniach, a take w orkiestrze wojskowej. Ten autentyczny (cho samorodny) talent muzyczny pojawi si jeszcze w nastpnym pokoleniu Landowskich. Matka, Urszula z Polmaskich (*4 XII 1910) - absolwentka Gimnazjum Kupieckiego w Tczewie, zajmo waa si zasadniczo sprawami domowymi, gwnie wycho waniem jedynego syna Romana. Kolejarskiej rodzinie wiodo si niezgorzej, gdy status pracownika instytucji pastwowej (byy ni PKP) zapewnia stabiln sytuacj materialn. Jako dyurny ruchu na stacji kolejowej w wieciu, ojciec i m mg zapewni rodzinie godne warunki bytowe. Wybuch II wojny wiatowej zburzy ten pogodny wiat dziecistwa Romana, ale szczliwie oszczdzi mu tragicz nych wspomnie a do zakoczenia okupacji niemieckiej. Wkroczenie na teren Kociewia jednostek Armii Czerwonej wiosn 1945 roku zapocztkowao now rzeczywisto, kt rej elementem stao si te nowe bezprawie wobec ludno ci pomorskiej, zwaszcza wzgldem tych, ktrym z racji

(przyczynek do biografii Romana Landowskiego) wykonywanego zawodu atwo przypisano serwilizm i po


czytano za element niepodany w nowym ustroju. Koleja rzowi wic - Konradowi Landowskiemu - funkcjonariusze NKWD przeznaczyli ideologiczne napitnowanie i wywz k na Ural do obozu pracy dla wysiedlecw politycznych w miejscowoci Zotousk. Wbrew tej sympatycznej nazwie, obz tamtejszy by miejscem degradacji czowieka i poni enia, a warunki cikiej pracy upodlay jego godno. Tam wkrtce Konrad Landowski zapad na czerwonk i umar 27 VIII 1945 roku. Roman i jego matka nie zobaczyli wicej ma i ojca. Po latach, ju po mierci matki, syn upamitni go symbolicznie na wsplnym grobie rodzinnym na cmen tarzu tczewskim. Poszed wnet do szkoy powszechnej i tam ukoczy pierwszych sze klas. Ale klas VII przyszo mu koczy ju w Szkole Podstawowej w Tczewie, gdy w 1950 roku zamieszka w tym miecie, dokd przeniosa si z nim matka. Pracowaa wwczas jako telefonistka w tczewskim Urzdzie Pocztowym. Zdaje si, e pocztkowo zamieszki wali oboje u krewnych (Polmaskich). Tczew zatem odgry wa wan rol w yciu Landowskich. Wyznacza kolejne etapy ich rodzinnej epopei i wiza emocjonalnie, pokolenio wo. Jako kolejny etap swej edukacji Roman wybra miejsco we Technikum Handlowe i tam w systemie zaocznym zda matur w 1954 roku. Trudno mu byo myle o studiach, na ktrych podjcie nie pozwalaa skromna matczyna pensja. Musia wspomc dom zarobkowaniem. Dla modzieca o in telektualnych aspiracjach i zainteresowaniach kulturalnych, w okresie obowizywania nakazw pracy, nie byo waciwie wyboru co do zatrudnienia w zgodzie z jego preferencjami. Roman pracowa wic zawodowo najpierw w Powiatowym Zwizku Gminnych Spdzielni Samopomoc Chopska", po dwch latach zatrudni si w Pastwowym Przedsibior stwie Dom Ksiki". Niespodziewanie okres odbywania suby wojskowej przynis Romanowi zupenie wyjtkow ofert. Dostrzeo no jego predyspozycje i mdrze spoytkowano w Jednost ce LWP w Bydgoszczy nie tylko w kancelarii, ale gwnie jako korektora i poligrafa w redakcji wojskowej gazety, no i korespondenta prasy onierskiej. Wykorzysta t okazj do publikowania wasnych wierszy na amach onierza Polski Ludowej" (1958 r.). Czu si szczliwcem, jak to pniej wyzna w swym wywiadzie dla prasy2. Rycho take zadebiutowa poetycko na antenie Gdaskiej Rozgoni Ra diowej. Nie spocz na debiutanckich laurach, ale poszuka kontaktw z rodowiskiem twrczym i trwa - take pniej - w jego strukturach, jako czonek Korespondencyjnego Klu bu Modych Pisarzy oraz Klubu Literackiego Poeticon". Rok 1960 przynis istotn zmian w yciu Romana, jako e w pierwszy dzie wit Boego Narodzenia 25 XII 1960 roku polubi nauczycielk Ameli Michakiewiczwn

yciop

isanie

KMR

37

(*13 VI 1936), ktr zna jeszcze z czasw zamieszkiwa nia w wieciu. Z tego maestwa urodz si dzieci: Alina (mgr sztuki, utalentowany muzyk-instrumentalista [obj], 4 zamieszkaa obecnie w Ciechanowie) i Janusz (mgr in. 5 rolnictwa, pracownik administracji miejskiej w Tczewie) . ycie rodzinne Landowskich upywa bdzie pod znakiem troski o wychowanie i wyksztacenie dzieci, doksztacania si ony na zaocznych studiach uzupeniajcych z geografii na gdaskiej WSP, i udziau w pasjach kulturalno-spoecznikowskich Romana. Uzupenia swoje kwalifikacje zawodowe doranie, w miar nabywania kolejnych dowiadcze na polu upo wszechniania kultury, i tak np. w 1976 roku ukoczy Pa stwowe Zaoczne Studium Owiaty i Kultury Dorosych przy MOD w Gdasku. Jako prac dyplomow przedoy blisko 140. stronicow Monografi Sceny Literackiej Propozy cje" w Tczewie za lata 1964-1975, bogato ilustrowan ma 6 teriaem fotograficznym . Nieprzypadkowo ta wanie Scena Literacka doczekaa si swej monografii, jako e powstaa z inspiracji Romana i to on nadawa jej energii w prnej dziaalnoci (1964-1978). Przez 14 lat pisa teksty widowisk i reyserowa przedstawienia. wiadcz o jej sukcesach na scenie tczewskiej i w kraju liczne spektakle (25 premier) oklaskiwane i nagradzane publicznie, bo ranga Propozy cji" bya tak wymowna, e z powodzeniem wytrzymywaa konkurencj z teatrami amatorskimi w Polsce. Istniaa te koncepcja przeksztacenia tego teatru poezji i publicystyki w sta scen miejsk Tczewa, co uwidoczniao si w jego funkcjonowaniu pod zastpcz nazw Spoecznego Teatru Miejskiego, ale inicjatywa ta z przyczyn finansowych nie dosza do skutku. W tym okresie Roman by ju mocno po wizany z miejscowym rodowiskiem kulturalnym. Znalaz bowiem pole do realizacji swoich zainteresowa twrczych i klimat odpowiedni do publicznego ich wyraenia. Kre atywno jego zwyciaa i to zachcao Romana do kade go nowego wysiku w kierunku ukulturalnienia" spoeczno ci tczewskiej. Najpeniej realizowa swoje ambicje zawodowe w re sorcie kultury. Zaczyna od stanowiska kierownika Porad ni Metodycznej Pracy Kulturalno-Owiatowej (wyoni si z niej Tczewski Dom Kultury). To wwczas przyczyni si do powstania przy niej Dyskusyjnego Klubu Filmowego Sugestia", organizujcego pokazy ambitnego repertuaru w kinie Kolejarz", a potem (od 1971 roku) w kinie Wisa", a od 1977 roku w TDK 8 . W 1975 roku zosta pracownikiem Miejskiej Biblioteki Publicznej, zaczynajc od stanowiska bibliotekarza, pracownika sekcji owiaty i zbiorw specjal nych, ale awansowa po kilku latach na dyrektora (19811985) tej placwki. Doprowadzi wwczas do rozbudowy i modernizacji bazy bibliotecznej, konkretnie do adaptacji pomieszcze byego sdu na nowoczesn ksinic. Kiedy w ramach reorganizacji jej struktur wyoniono Kociewski Kantor Edytorski, od 1985 roku szefowa mu z wielkim od daniem i ambitnymi sukcesami wydawniczymi. Ten nowy etap dziaalnoci Romana by ukoronowaniem jego zainteresowa regionalizmem. Pocztek tych fascyna cji znalaz swj wyraz w przygotowaniach do utworzenia w Tczewie organizacji regionalnej. Dotychczasowe inicjaty wy TRZZ i ZK-P w oczywisty sposb nie speniay oczeki wa dziaaczy kociewskich, std zrodzia si potrzeba i wola powoania Towarzystwa Mionikw Ziemi Tczewskiej. Doszo do jego zaoenia 24 III 1970 roku. Roman nalea do grona zaoycieli TMZT, jednak nie wszed wwczas do

Zarzdu. Stao si to dopiero w II kadencji (od 14 XII 1973 do 12 I 1978). Wybierany w trzech kadencjach na wicepre zesa (1973-1978, 1987-1990, 1997-1999), okresowo peni tam rwnie obowizki prezesa (3 miesice: 1998-1999), pozwalajc tej organizacji przetrwa chwilowy kryzys. Poza tymi funkcjami, zasiada take w Radzie TMZT i jego Ko misji Rewizyjnej (sekretarz). Na pocztku swej dziaalno ci w TMZT szefowa sekcji literacko-artystycznej. Majc sprecyzowane zainteresowania poetyckie, zadba wtedy o ten swj talent i chyba na serio postawi wwczas na poezj. Przygotowany wybr jego lirykw pt. Pejzae serdeczne uzyska I nagrod w konkursie literackim, rozstrzygnitym 9 w 1973 roku . By to debiutancki zbir wierszy. Odtd ju nie schodzi z literackiej drogi a do koca, piszc, wygrywajc konkursy na twrczo prozatorsk i poetyck, wydajc suk 10 cesywnie kolejne ksiki . Wkroczywszy tak intensywnie na grunt pisarstwa, z czasem (od 1984) znalaz dla siebie miejsce w Zwizku Literatw Polskich. W wyniku wybo rw (stycze 1986 roku) wszed w skad Zarzdu Gdaskie go Oddziau", podobnie w wyborach 8 I 1986 roku trafi do 12 Zarzdu , a 29 VI 1987 roku zosta wybrany na wiceprezesa 13 Zarzdu Gdaskiego ZLP . Osobny rozdzia tej aktywnoci publicystycznej i redak torskiej Romana wiza si z powoaniem do ycia Kociew skiego Magazynu Regionalnego" i jego redagowaniem a do koca. Pojawienie si tego oczekiwanego przez rodowisko kociewskie periodyku nastpio wskutek niezwykle konse kwentnej i penej uporu walki lokalnych gremiw z central nym aparatem decyzyjnym, poczwszy od 1975 roku (wci bezskutecznie z uwagi na nieprzejednan niech wadz politycznych), a do pomylnego skutku. Po zawieszeniu stanu wojennego ponownie wszczto starania, mobilizujc dziaaczy TMZT i TMZK do zjednoczenia wysikw w tym celu, majc po temu take poparcie wadz administracyjnych i politycznych Tczewa i Starogardu Gd. By to czas bardzo intensywnej wsppracy i bliskich kontaktw pomidzy oboma stowarzyszeniami14. Umotywowany wniosek (z do czonym uzasadnieniem, programem ideowym oraz struk tur organizacyjn) zosta skierowany 22 IV 1983 roku do Gwnego Urzdu Kontroli Publikacji i Widowisk. Dopiero w kocu tego roku nadszed pierwszy sygna z Warszawy, e sprawa ma szans pomylnego zaatwienia, gdy wezwano do KC PZPR wnioskodawcw na konsultacj. Pojechaa trzyosobowa delegacja: Roman Landowski i Zbigniew Pilas z Tczewa, a Starogard reprezentowa Ryszard Szwoch. Na posiedzeniu komisji Wydziau Prasy KC z udziaem kilkuna stu przedstawicieli rnych resortw i wydziaw partyjnych wadze argumentoway, i sytuacja w kraju nie pozwala na stworzenie nowego czasopisma, co te nieodwoalnie zazna czono w decyzji odmownej 16 XII 1983 roku. Po zmianie ustawodawstwa dotyczcego systemu rad narodowych i sa morzdu terytorialnego, otwierajcej wiksz samodziel no tym podmiotom, pojawia si szansa na wywalczenie kociewskiego periodyku. Rady obu stowarzysze (TMZT i TMZK) w styczniu 1985 roku podjy stosowne uchwa y, za Miejskie Rady Narodowe obu miast zobowizay si do wspfinansowania przyszego pisma. Wadze tczew skie zdecydoway si w czerwcu 1985 roku na wyonienie ze struktury organizacyjnej TDK sekcji wydawniczej pod nazw Kociewskiego Kantoru Edytorskiego. Majc zapew nienie zgody na wydawanie pisma, rde papieru i zdolno organizacyjn, powoano kolegium redakcyjno-wydawnicze, zarazem podj prac trzyosobowy zesp redakcji pod

38

KMR

przewodnictwem Romana Landowskiego jako redaktora na czelnego Kociewskiego Magazynu Regionalnego", ktrego 15 nr 1 ukaza si latem 1986 roku . Pod redaktorsk opiek Romana (penej determinacji i uporu) ukazao si w cigu 21 lat 58 numerw tego regional nego magazynu popularyzujcego Kociewie. On nada pismu jego zasadniczy profil, szat edytorsk, zgromadzi w tym tytule cenne pira i zyska dla pisma wiernych czytelnikw. 16 Jego edukacyjna rola nie ulega wtpliwoci . Jako publicysta mia te na swym koncie liczne artykuy (nawet cykle) w prasie lokalnej: dla Dziennika Batyckie go" tworzy dugi czas (1985) cykl Miniatur lirycznych, ale i cykle Sensacji kociewskich sprzed lat, czy te Kociewskie zapiski, dla Pielgrzyma" kreli zrcznie felietony w cy klach Przysowia mdroci ludu, oraz ycie powszednie naszych przodkw, swj Kociewski Magazyn Regionalny" wypenia szkicami publicystycznymi, artykuami problemo wymi, reportaami, a wczeniej pisa te do kwartalnika Po morze" (by czonkiem redakcji 1986-1988), Pomeranii"... Zamieszcza okazjonalnie w Zapiskach Kociewskich". By naczelnym redaktorem tczewskiego pisma spoecz nego Uwaga" (1990-1991). Po reaktywowaniu diecezjal nego Pielgrzyma" i przeksztaceniu pelpliskij drukarni w ambitne Wydawnictwo Bernardinum" - prnego edyto ra realizujcego niebanalne plany wydawnicze, Roman zo sta staym wsppracownikiem tego przedsibiorstwa, ma jcym istotny wpyw na ksztat literacki wydawanych tam pozycji ksikowych. Uciliwe dojazdy do Pelplina znosi z pogod ducha, nawet jeli doskwieray mu te niedogodno ci, gdy odkrywa w tej pracy rodzaj misji. Doda wypada, i sam bdc literatem, z trosk wspie ra utalentowanych adeptw sztuki, promowa debiutantw i patronowa ich drodze twrczej. Zasiada w jury rnych konkursw, przegldw i festiwali. A byo ich wiele - take poza Tczewem. Pomidzy rozmaitymi dziaaniami zawodowymi i spo ecznikowskimi, w ktre angaowa si Roman nieprzerwa nie, wikszo dotyczya jego rodowiska tczewskiego, naj bliszego. Tak wic zdecydowa si startowa w wyborach samorzdowych 27 V 1990 roku: z Listy Stowarzysze Re gionalnych wszed w skad Rady Miasta Tczewa. Ponownie wystawi swoj kandydatur z Listy Ludowo-Regionalnej 19 VI1994 roku' 7 . By pomysodawc medalu Pro Domo Trsoviensi", a jako jeden z najgodniejszych owego zaszczytu za sw prac dla tczewskiego domu" w 1996 roku zosta te laureatem tego wyrnienia. Mieszkacy nominowali go do tytuu Tczewianina Roku 2000, a wadze miasta nada y Romanowi godno Honorowego Obywatela Tczewa (30 I 2003 r.) 18 . Wyrniono go te honorowym czonko stwem TMZT (20 II 2003 r.). Zbiegy si w tych upamit nieniach uczucia wdzicznoci za obywatelsk aktywno i uznanie za dziaalno kulturaln i literacko-publicystyczn. Ta ostatnia wszak nieczsto bywa dostrzegana przez decydentw jakichkolwiek odznacze (co jest znamienne i praktykowane take poza Tczewem), dlatego radowa fakt, gdy podczas kocowych uroczystoci II Kongresu Kociewskiego (2000 r.) udekorowany zosta Zotym Krzy em Zasugi 19 . Wzruszajcy by take jego poetycki benefis, zorganizowany w Zblewie (17 XII 2005). Za prac na rzecz instytucji kocielnych otrzyma w 1995 roku medal Za za sugi dla diecezji pelpliskij". By wszake i taki czas, gdy dokonania Romanowe dyskredytowano i drczono go pu blicznymi atakami, ktre z blem znosi i odpiera, wiedzc,

i przyjdzie wreszcie opamitanie i minie zacietrzewienie oponentw. Od 2002 zosta mieszkacem Czarnej Wody. Poegna nie z Tczewem nadeszo w okresie jego nasilajcej si do legliwoci nowotworowej. Potrzebowa wwczas spokoju i dystansu wobec spraw i rzeczy nieistotnych, by skupi si na umiowanych pasjach (prcz pisania, bya to muzyka po 20 wana i wdkarstwo wilane , ktre go zawsze silnie inspiro way. Ale ten zupenie nowy okres w jego yciu - obiecujcy i sielski (kuszcy nieomal czarnoleskim powabem) - okaza si by dla Romana niesprawiedliwie krtki. Choroba nowo tworowa, z ktr od wielu lat si zmaga, miaa si okaza silniejsza od nadziei pokonania najgorszego. 21 Umar w Tczewie 22 VIII 2007 roku . Na miejsce spo czynku wybra (?) star, tczewsk nekropoli, gdzie opodal kaplicy cmentarnej znajdowa si grb jego matki ( t l VI 1954) z symboliczn inskrypcj powicon ojcu, opodal za grb teciw: Eugeniusza (14 I 1903 t6 VIII 1985) i Darii (26 II 1906 115 VIII 1983) Michakiewiczw. Wra ca do nich. Jego prochy rodzina zamkna w urnie wyobra ajcej otwart ksig. Wymowny i zarazem symboliczny jej ksztat, adekwatny do posannictwa, ktre wypenia tak gorliwie, streszcza ca prawd o nim. Poeta nasz nieoda owany, Zygmunt Bukowski 22 , poegna Romana sowami penymi wieego jeszcze alu w Gasncym Socu - Cia em spopielonym / Godnie spocze / W grodzie Sambora / W sarkofagu Ksigi / Jak una / Nim wstanie na wschodzie / By z drobiny wrcony / Do ponownoci / Szuka ojca w Nieludzkiej ziemi / A dusz zwrcon Dawcy / I Przy lesiem niebiaskim". T ziemsk ksig ycia dopenia le dwie pi miesicy po mierci Romana jego ona, Amelia ( t 2 9 I 2008) - towarzyszka jego drg, pasji i dokona. Nie ma potrzeby przekonywa o znaczcej roli Romana Landowskiego w kulturze i literaturze Kociewia, gdy jest ona oczywista, widoczna i czytelna dla wszystkich, ktrzy chociaby pobienie i niefachowo uczestnicz w yciu tego regionu. Zostawi po sobie dorobek literacki, ktry staje si dziedzictwem wzbogacajcym nasze pimiennictwo o wa ne i cenne pozycje 23 . Trudno w tym miejscu nie dostrzec swoistego signum temporis w kontekcie mierci Romana Landowskiego. Na lea on do pokolenia wielorako obcujcego z ksik, na rne sposoby, ale w swym yciu dotkn take tej absolut nie nowej formy komunikacji, jak jest Internet. Wanie za porednictwem tego medium wiadomo o mierci Roma na dotara do wielu, ktrzy go znali, ale i takich, co syszeli moe i czytali co z Romanowej twrczoci, ale osobicie go nie znali. Jeden z nich [nieznajomy] na internetowym forum w kilka dni po pogrzebie Romana napisa: To by praw dziwy tczewianin, ktry kocha to co robi, a nie ten, ktry narzeka na wszystko (jak pozostaa cz mieszkacw)". Nazajutrz po zgonie Romana na tyme forum Jarek Piro wpisa: Panie Romanie, dzikuj! - a zaraz potem sowa: Codziennie id kondukty / przez mj smutek / z ktrym si przyjani / Tylko czy usysz / przez starannie zasunit ciemno / ten miarowy krok / wolniejszy od bicia pulsu / i t kantylen najbardziej jesienn / Chyba e umr / w rocz nic urodzin / kiedy droga ku socu / najbarwniejsza". Do da na koniec: Wczoraj byy urodziny Debussy'ego, pew nie grali Panu wiato ksiyca", gdy szed Pan ku nim". A w dniu pogrzebu Leopold Kulikowski dopisa: Urna, pro chy, piewy, sowa nad grobem.../ Panie Romanie! / Myla em... pogadamy... ju nie... / Wic dzikuj, bo mam o czym

KMR

39

myle / Dziki Tobie". Czy nie to samo odczuwa kady z nas, gdy adna z tych rozmw nie jest ju moliwa i pustka po Romanie nieustannie trwa. I jeszcze na koniec jedna refleksja. O nienajlepszej kondycji zdrowotnej Romana wiedzieli wszyscy, gdy od bardzo wielu lat przyzwyczaja nas do swego strapienia tym charakterystycznym uczesaniem i potem nieodcznym na kryciem gowy. Ten swj problem nauczy si jako znosi i obaskawia do czasu, kiedy te wszystkie rodki okazay si niewystarczajce. Ostatnie nasze z nim spotkanie tu na Biesiadzie czarnowodzkiej byo tego dowodem. Waci wie ju wtedy pozbawiony samodzielnoci poruszania si i funkcjonowania publicznego, ale wci z wol bycia i uy tecznoci (zdoby si na zredagowanie swego wystpienia pt. Publicystyka w Kociewskim Magazynie Regionalnym)24, pomimo utraty wzroku. Ale i wtedy, w prywatnej - niewt pliwie szczerej - rozmowie Roman ujawnia swoj nadzie j, e jeszcze odzyska sprawno i zdecydowanie powrci do penej aktywnoci. Stwierdza z gorycz, e zabieg chi rurgiczny, jakiemu si podda, by nazbyt spniony. Ni kogo nie wini, ani nie usprawiedliwia, bo to w niczym nie zmienioby stanu rzeczy. Zdawa sobie spraw z powagi sytuacji, nie bagatelizowa jej naiwnie, ale zarazem nie gasi optymistycznej, ufnej wizji przezwycienia swego kalec twa. Na tyle przynajmniej, aby zachowa optymaln w tym stanie dostpn mu przestrze twrcz, jak perspektyw

bycia kreatywnym, z moliwoci uczestniczenia w bie cym yciu kulturalno-literackim. Tak postrzega najbliszy czas - ale planw twrczych nie precyzowa, chocia nie wtpliwie takowe nosi w sobie 25 . Czy ba si zapeszy te marzenia? Jak to sobie powiedzie, e ju nie zd odwiedzi upa trzonych cieek, odkadanych z wiosny do lata, potem do je sieni i znowu do wiosny..." - pyta na dugo przed tym dniem, gdy odpowied zdawaa si przychodzi nieubaganie26. Cokolwiek wic od chwili jego mierci stanie si z jego twrczoci - t znan, a zwaszcza t pozostawion w au torskim archiwum - zaley ju teraz od spadkobiercw jego dorobku i tych, ktrzy jako wydawcy zechc udostpnia j nastpnym pokoleniom czytelnikw. A e Roman nie za milk, wiadczy pomiertne wydanie tomiku poetyckiego Okruchy liryczne (Tczew 2007) z 45 miniaturami literackimi naszkicowanymi jeszcze w 1960 roku oraz drugiego wydania Tczew w czasie i przestrzeni" (2008). I zapewne nie koniec na tym. Wielce obiecujca jest rwnie inicjatywa populary zujca jego osob i dorobek - mianowicie I Kociewski Kon kurs Literacki im. Romana Landowskiego (fina w Tczewie 14X12008). Kapan-poeta Janusz Pasierb odway si stwierdzi: umar poeta, a wic y zaczyna". Zaiste nie umiera ten poeta, ktrego dzieo trwa. Romanowe dzieo yje.

Przypisy:
1

3 4

Roman Landowski dotd nie posiada wy czerpujcej biografii, aczkolwiek figuruje w rnych opracowaniach monograficz nych i wydawnictwach typu sowniko wego, nie liczc artykuw prasowych. Powicono mu te prace dyplomowe i magisterskie: Hanna Bielang, Twrczo Romana Landowskiego. Szkic monogra ficzny. Pomorska Akademia Pedagogiczna, Supsk 2001; Joanna Narloch, Skadnia zdania pojedynczego w gawdach kociewskich Romana Landowskiego [pr. mgr.] Uniwersytet Bydgoski, 2005; Regina Dunder. Kociewski Kantor Edytorski, wydawca regionalny. Dziaalno wydawnicza od 1986-2002 [pr. mgr.] UMK Toru 2003. Wiele cennych informacji zawiera audycja Radia Gdask z cyklu Antologia pisarzy Wybrzea" (2000). Niniejszy szkic opar to gwnie na materiaach biograficznych (akta personalne, korespondencja, doku mentacja prasowa) z archiwum autora. Wygrany konkurs - kluczem do drzwi wy dawcy. Refleksje Romana Landowskiego, Dziennik Batycki" R. 1980 nr 1980, s. 4. Wieczr Wybrzea" R. 1989 nr 50. Ukoczya Technikum Budowy Fortepia nw w Kaliszu oraz klas fortepianu Aka demii Muzycznej w Gdasku. Ukoczy Akademi Rolniczo-Techniczn w Olsztynie i po studiach odbywa sta zawodowy w Malinowie". Wsptworzy Kociewski Klub Regionalny (za. 30 IV 1998 r.) w Tczewie. Egzemplarz tej pracy przechowuje Miej ska Biblioteka Publiczna w Tczewie (dzia Historii Miasta). Zob. Na tropach dobrej roboty, Dziennik Batycki (22 I I I 1970). Dziaalno sce ny literackiej Propozycje" dokumentuj

kroniki zachowane w zbiorach Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tczewie. Ewa Moskaowna, 15 lat Sugestii", Gos Wybrzea" z dn. 6 VIII 1985 r. Tomik Pejzae serdeczne opublikowa w 1979 r. nakadem ZK-P. Rec. S. J. Pejzae optymistyczne, Pomerania" 1979 nrlO, s. 40-41. Dorobek poetycki, prozatorski i redaktor ski Romana Landowskiego stanowi temat osobnych opracowa. Dziennik Batycki" R. 1986 nr 8. Gdaski Rocznik Kulturalny 1988, s. 293. Gdaski Rocznik Kulturalny 1989, s. 283. W kronice TMZK zachowaa si doku mentacja tych wzajemnych kontaktw i rnorodnej wsppracy. Stanisaw Bucholc, Pomost. Rozmowa z redaktorem Magazynu Regionalnego Kociewie Romanem Landowskim, Gos Wybrzea" z dn. 2 XII 1986; K. K. Histo ria i dzie dzisiejszy, Dziennik Batycki" z dn. 29-30 Xl 1986; Cz. S Kociewski Magazyn Regionalny, Sowo Powszech ne" z dn. 24-26 I 1987, Anna Jsiak, Ko ciewski renesans", Dziennik Batycki" z dn. 8 II 1988. Roman Landowski, Rola Kociewskiego Magazynu Regionalnego" w umacnianiu przywizania do Maej Ojczyzny, Sto em" Gdaski miesicznik owiatowy, R. 1996 nr 9/10, s. 30-32. Roman Landowski, 35 lat dla Tczewa i re gionu, Tczew, s. 151. (jz), Honorowy Obywatel Tczewa, Dzien nik Batycki Kociewie" z dn. 8 12003 r. Posiada te: Srebrny Krzy Zasugi, zot odznak Zasuonego Dziaacza Kultury, medal Zasuonym Ziemi Gdaskiej, me dal Chwalba Grzymisawa" (2003 r.), medal Samborowa Podzika", a take Kociewskie Piro" (2005 r.).

Zob. Gos Wybrzea" z dn. 12 V I I I 1988 r. Nekrologi od rodziny i wadz admini stracyjnych zamiecia lokalna prasa. Pogrzeb odby si 25 VIII 2007 r. na no wym cmentarzu katolickim w Tczewie (ul. 30 Stycznia). Celebrze przewodniczy ks. pra. Piotr Wysga z ks. Zbigniewem Rutkowskim. Sowa poegnania wygo sili nad grobem: Romuald Wentowski, Zenon Odya i Urszula Wierycho. Zmar tragicznie w lipcu 2008 r. By 0 rok starszy, przey niespena rok duej. W swym wspomnieniowo-autobiograficznym Zielonym kuferku, tom 3: 19782007, Pruszcz Gdaski 2008, na s. 181 ciepo wspomina Romana Landowskiego w krtkiej wzmiance. Bibliografia ta obejmuje 45 tytuw utwo rw wasnych autora (9 tomw prozy, 6 tomikw poetyckich, 7 publikacji z zakresu historii i tradycji regionalnych, 1 widowisko sceniczne) oraz redakcyjnie opracowanych przez niego. Ukaza si w druku pomiertnie: Ko ciewski Magazyn Regionalny" R. 2008 nr 1, s. 44-45. Postulowa w nim o wydanie ksikowe tekstw publicystycznych za mieszczonych w tym magazynie poczw szy od 1985 r. Ich lad (np. powie historyczno-sensacyjna, opowie o ciekawostkach kociewskich) odnotowa Andrzej Grzyb, zob. Dar na poegnanie, Kociewski Magazyn Regionalny" R. 2008 nr 1, s. 48. Na niewydan spucizn pisarza wskazuje te Romuald Wentowski, zob. Wierny Ziemi Kociewskiej. Pamici Romana Landowsfa'ego,Kociewski Magazyn Regionalny" R. 2007 nr 4, s. 26. Za pno [w:] Okruchy liryczne, Tczew 2007, s. 99.

40

KMR

Poniej publikujemy biogram Jana Ejankowskiego, prekursora edukacji regionalnej, zaoyciela zespou Piaseckie Kociewiaki" i Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego. wyrnionego za interesujcy opis dorobku w dziedzinie edukacji regionalnej.

Kto raz pokocha Kociewie, ten z nim umiera...


JAN EJANKOWSKI pre kursorem edukacji regionalnej na Kociewiu - tak napisa o nim p. Roman Landowski w Nowym bedekerze kociewskim. Urodzi si w 1929 roku w Sar nowie na ziemi chemiskiej. Od 22 maja 1934 roku przebywa sta le na Kociewiu, bowiem wwczas jego rodzice zamieszkali w Pienikowie, gdzie ojciec by organist do 1969 roku. Jan przed wojn ukoczy trzy klasy miejscowej szkoy powszechnej. Po wojnie uczszcza go gimnazjum w Gnie wie. W czerwcu 1948 roku za przynaleno do nielegalnej organizacji zosta aresztowany przez UB, wiziony o sdzo ny przez sd wojskowy w Gdasku. W lutym 1951 roku zosta nauczycielem w Lalkowach. Tam zaoy jeden z pierwszych zespow pie waczych Kociewie" dziaajcy w latach 1952-1954. Na wojewdzkim przegldzie w Gdasku (Opera Batycka) w lipcu 1954 roku zesp otrzyma zaszczytne wyr nienie. W sierpniu 1959 roku, na wasn prob, zosta nauczy cielem - kierownikiem szkoy w Piaseckim Polu (przysi ek Piaseczna). Dziki jego usilnym zabiegom wie czynem spoecznym w latach 1957-1959 zostaa zelektryfikowana, a dwa lata pniej zbudowano drog do Piaseczna. Ju po przybyciu do pracy zakada amatorski zesp teatralny, ktry w lutym 1959 roku przeksztaca na zesp folklorystyczny Kociewie". Wkrtce w miejscowej szkole odbywa si pre miera obszernych fragmentw Wesela kociewskiego" Ber narda Sychty. Kociewie" wystpuje w ssiednich miejsco wociach, m.in. w Gniewie i Gdyni podczas wita Morza (czerwiec 1960). Najwikszy sukces odnosi miesic pniej na dziedzicu malborskiego zamku na Zlocie Modziey Nadwilaskiej. 1 wrzenia 1961 roku Jan Ejankowski otrzymuje no minacj na kierownika szkoy w Piasecznie. I tu od wrze nia 1963 roku wdraa z wasnej inicjatywy i pomysu tzw. wychowanie regionalne (dzi edukacja regionalna). W t pioniersk prac dydaktyczno-wychowawcza w czyli si chtnie rodzice. Nastpstwem tego 5 marca 1966 roku w Szkole Podstawowej w Piasecznie otwarto izb pamici, ktr w maju 1970 roku przeksztacono w spo eczne muzeum regionalne (kociewskie) - pierwsze na ziemi tczewskiej. Piaseck inicjatyw czynnie wsparli: Roman Landowski i ziomek Piaseczna - Romuald Wen towski. Po wybudowaniu Domu Kultury im. J. Kraziewicza we wrzeniu 1976 roku (te z inicjatywy J. Ejankowskiego) zbiory przeniesiono do nowego obiektu. Powstaje wtedy Orodek Tradycji Kek Rolniczych, ktry w poowie lat 90. ubiegego wieku zostaje przemianowany na Muzeum Histo rii Polskiego Ruchu Ludowego w Warszawie Oddzia w Pia secznie. Obecnie wzorowo kieruje nim zi Ejankowskiego - Marek Lidzbarski. Jan Ejankowski w 1975 roku ukoczy zaocznie histori na Uniwersytecie Gdaskim. Prac magistersk pisa u prof. Wacawa Odyca. Dotychczas napisa i wyda 7 ksiek, m.in. Cztery wieki szkoy polskiej w Piasecznie" (1979), Zarys dziejw Kka Rolniczego w Piasecznie 1862-1987" (1987), Kult Matki Boej Piaseckiej na Pomorzu, a szczeglnie na Ko ciewiu" (2005), czy Sanktuarium Maryjne w Piasecznie w latach 1967-2007". Ksik wydano z okazji 40-lecia pa pieskiej koronacji Wadczyni Kociewia, Krlowej Pomorza i Matki Jednoci. Jest wspautorem m.in. publikacji Szpgawskie memento" (2001), czy Ks. Bernard Sychta (19071982). Pro memoria" (2007). Ksika napisana pod kierun kiem prof. J. Borzyszkowskiego. Napisa ponad 300 artykuw drukowanych w Nowi nach Gniewskich", z ktrymi cile wsppracowa w latach 1999-2007. Drukowa te w Gazecie Tczewskiej", Gaze cie Kociewskiej", Pielgrzymie", Dzienniku Batyckim", w Kociewskim Magazynie Regionalnym" oraz w wielu innych czasopismach. Artykuy dotyczyy strajku szkolnego w Piasecznie w latach 1906-1907,100-lecia Banku Ludowe go w Gniewie, okupacyjnych losw parafii na ziemi gniew skiej, czy zasuonych ludzi Piaseczna i okolic. Opracowa ponad 50 biogramw ludzi z ziemi gniewskiej rozstrzela nych jesieni 1939 roku. Jako historyk i badacz dziejw Piaseczna i okoli cy najwicej artykuw powici ziemi, ktr szcze glnie pokocha: Piaseczno, Gniew, Pienikowo... Jest autorem ponad 100 gawd kociewskich druko wanych w latach 1999-2007 w Nowinach Gniew skich" i w Gazecie Kociewskiej". Napisa 15 sce nariuszy historycznych, ktre w latach 1996-2001

KMR

41

wystawi dla publicznoci zesp folklorystyczny Pia seckie Kociewiaki". Oto niektre tytuy Strajk szkolny w Piasecznie" (w gwarze kociewskiej), 150-lecie Ligi Polskiej na ziemi gniewskiej" i 80-lecie Rady Ludowej Powiatowej w Gniewie", 80-lecie powrotu Pastwa Pol skiego na Pomorzu", 80-lecie plebiscytu w Powilu", Towarzystwa Ludowe na ziemi gniewskiej", Krwawa Kociewska Jesie 1939 na ziemi gniewskiej". Ostatni scenariusz wywdrowa a do Toronto (Kanada), gdzie modzie polonijna pod kierunkiem modej Samulewskiej wystawia sztuk tamtejszej Polonii. Pochlebne recenzje ukazay si w prasie polonijnej Zwizkowiec". Ejankowski jest laureatem wielu konkursw pisarskich, m.in. konkury ogoszone przez Polskie Towarzystwo Histo ryczne na prac naukow z historii regionalnej: - P wieku szkoy w Piasecznie (1920-1970) - praca otrzymaa nagrod specjaln w 1974 roku w Toruniu; - 115 lat Kka Rolniczego w Piasecznie (wyrnienie 1979, Katowice); - Z moich dowiadcze nad ksztatowaniem obywa telskich i patriotycznych uczu i postaw modziey (z pamitnika wychowawcy). Konkurs ogoszony przez Ministerstwo Owiaty, ZNP i Telewizj Polsk (nagroda specjalna 1972). Jan Ejankowski od 45 lat pisze pamitnik pt. Refleksje nad wasnym yciem". Opracowa ju 5 tomw (370 str.). Przymierza si do napisania kolejnych ksiek powico nych Kociewiu. Jest dokumentalist dziejw gniewskiego Kociewia. Ma stosy wycinkw prasowych, fotografii i dokumentw. Stopniowo tematycznie je opracowuje np. Ziemia piasecka w latach 1900-1939", Okupacyjne dzieje Piaseczna i okoli cy", Piaseczno po 1945 roku". Jesieni 1984 roku po raz trzeci tworzy kolejny zesp Piaseckie Kociewiaki" - laureata wielu przegldw i kon kursw. Grupa dziaa do dzi. Z jego inicjatywy od wrzenia 1994 roku w Piasecznie odbywaj si Przegldy Kociewskich Zespow Folklory stycznych ku czci Wadczyni Kociewia; od wrzenia 1998 roku Przegldy Pomorskich Zespow Folklorystycznych ku czci Krlowej Pomorza, a od 2004 roku przegldy midzy narodowe. Opierajc si na bogatym materiale Elbieta Gawlik zam. w Mirotkach napisaa prac magistersk Sownictwo kociewskie i ywotno kultury kociewskiej na tle dziaal noci Jana Ejankowskiego" pod kierunkiem prof. Marii Pajakowskiej-Kensik z akademii bydgoskiej. Jan Ejankowski zosta odznaczony Krzyem Kawa lerskim, Medalem Komisji Edukacji Narodowej, Zotym Medalem Opiekuna Miejsc Pamici Narodowej. Otrzyma te medal Chwalba Grzymisawa" i ostatnio wyrnienie redakcyjne Kociewskiego Kantoru Edytorskiego Piercie Mechtyldy". Jest Honorowym Obywatelem Miasta i Gminy Gniew. Prof. Maria Pajkowska-Kensik w przedmowie do ksiki Kult Matki Boej Piaseckiej na Pomorzu, a szcze glnie na Kociewiu" , m.in. napisaa Autorowi opracowa nia dzikuj za serce dla kociewskiej ziemi i wielk prac dla niej".

ZENON GURBADA

Wrd winiw i zesacw w ZSRR


Zapiski z lat 1940 - 1955

Mieszkacy Ziemi Nowskiej podobnie, jak wszyscy Polacy, w okresie okupacji niemieckiej dowiadczali y cia penego udrcze, a wielu postradao zdrowie i gino niejednokrotnie w masowych egzekucjach. Zakoczenie wojny, cho okupione licznymi polegymi w walkach bez porednich i olbrzymimi stratami materialnymi, zgotowao spoeczestwu nowe mki, rwnie tragiczne, bo zwizane Z apankami i wywzk na Sybir, nie tylko Niemcw ale rwnie mieszkacw Kociewiu. Wiele zdarze z tamtych lat, dotyczcych okupacji zo stao udokumentowanych wczeniej. Natomiast na pen prawd o losach Polakw, ktrych dziaania wojenne i za wierucha w tworzcej si nowej rzeczywistoci politycznej rzuciy na Wschd - trzeba byo poczeka. erzy Glowala wywodzcy si z pobliskiego Bochlina jest autorem zapiskw Purga - wrd winiw i zesacw w ZSRR 1940-1955". Dziaania wojenne i wczenie si w konspi racj walki podziemnej sprawiy, e dowiadczy losu zesaca na Sybe ri. Pozna represyjno radzieckie go systemu prawnego, gdy cier pia tam przez 15 lat. Rejestrowa w pamici swoje przejcia, geografi terenu i warunki kator niczej odsiadki. Po powrocie cao swoich wspomnie i prze y spisa i przygotowa do druku. Pierwsze wydanie zostao zrealizowane przez wydawnictwo RYTM" w Warszawie, drugie w 1992 roku przez Midzynarodowe Przedsibiorstwo Wielobranowe S.C. CERMAG" w Opaleniu. Dopiero teraz wydanie tej ksiki i rozpowszechnienie na Kociewiu pozwo lio wielu czytelnikom pozna dokumentnie pen histori ge henny wschodniej. Autor, urodzony rok przed wybuchem pierwszej wojny wiatowej na Mazurach wspomina w pierwszym rozdziale 1922 rok i rodzinn przeprowadzk na Pomorze. Zamieszkali w Bochlinie (gm. Nowe). Tutaj dorasta, chodzi do szkoy oraz wczy si w ycie spoeczestwa. Stwierdza, e ww czas dziaao wiele organizacji spoecznych, ktre nie tylko dostarczay rozrywek lecz jednoczenie rozwijay i umacniay patriotyzm spoeczestwa. Po odbyciu obowizkowej suby wojskowej w Grudzidzu, gdzie ukoczy szko podoficer sk w Centrum Wyszkolenia andarmerii, zosta przeniesiony do jednostki wojskowej w Chemnie. Jednak nie majc szans na dalsz nauk w podchorwce, opuci wojsko i podj prac w PKP. Zda eksternistycznie matur. Lecz wybuch wojny nieoczekiwanie, na dugie lata, skomplikowa jego dal-

42

KMR

GEHENNA ZESACW
sz drog yciow. W Warszawie 12 wrzenia otrzyma kart mobilizacyjn i przydzia do 20. Puku Piechoty w Sarnach. Ju w drodze do Dblina przeszed pierwsze perypetie wojen ne. Gdy po ich pokonaniu, w okolicach ucka, doczy do napotkanego w lesie oddziau piechoty, zdy wzi udzia w nic ju nie znaczcej potyczce. W obliczu okrenia niemiecko-sowieckiego nastpia rozsypka i kady ratowa si na wasn rk. Do Warszawy dotar w dzie po jej upadku. Skontaktowa si z krewnymi i przed planowan eskapad na Wgry, postanowi odwiedzi rodzin w Bochlinie. Podrowa pocigiem i podczas przesiadki w Bydgosz czy zosta zatrzymany, odesany do karnego obozu Albatros" i oznaczony numerem 353. Opis warunkw tam panujcych cakowicie przeczy wyszoci cywilizacji zachodniej. Za sta brak podstawowych warunkw higieniczno-sanitarnych, ndzne wyywienie i zmuszanie do wycieczajcej, katorni czej pracy. Planowa ucieczk i przy najbliszej sposobnoci skorzysta z okazji. Okrnymi drogami, przewanie noc, wdrowa w kierunku Warszawy. Tam zwiza si z two rzonym ruchem podziemnym ZWZ. Przydzielone zadania kurierskie wypenia na terenach okupowanych, najczciej w okolicach Lwowa, na Sowacji i w Budapeszcie. Przewi dziany by do przerzutu przez granic i wcielenie do jednostek Wojska Polskiego na Zachodzie. Dziaa a do nocy z 7 na 8 listopada 1940 roku, kiedy zosta schwytany, podczas wyko nywania zadania, przez patrol sowiecki na granicy Generalnej Guberni i ZSRR w Czyowie. Opisa cikie przejcia wa sne oraz ludzi, z ktrymi zczy go los podczas aresztowania i ledztwa. Na miejscu, a potem w Biaymstoku oraz Misku przesuchujcy chcieli wymusi wszelkimi sposobami przy znanie si do szpiegostwa, sabotau bd przynalenoci do dywersyjnej bandy. Mimo nieprzyznania si i braku dowo dw otrzyma zaoczny wyrok 8 lat agru. 24 kwietnia 1941 roku z grup skazacw zosta wywieziony na pnoc Rosji do Kowy, a potem do Inty, nad rzek Peczor, uchodzc do Morza Barentsa. Powstawaa tam priorytetowa inwestycja rkami skazacw, ktrzy budowali sobie baraki i kopali szy by kopalniane, stajc si darmowymi budowniczymi nowego zagbia wglowego. Autor zapiskw charakteryzuje warun ki bytowania, rodowisko, przyrod polarn oraz trudnoci losu skazaca, ktre przy bezwzgldnoci dozoru lagrowego i przestpczoci skazacw pospolitych, wsplnie odbywaj cych kar z politycznymi, daj obraz ycia obozowego. Wie lotysiczna spoeczno skazanych wywodzca si z rnych narodw i grup spoecznych, w poowie tzw. politycznych, ktrym ycie obozowe - przy cikiej pracy, marnym wy ywieniu i lichym przyodziewku, w mrozach i wilgotnoci - obrzydzali przestpcy zorganizowani, kadego dnia niosc kradziee, pobicia i nawet morderstwa. To wszystko cierpieli skazacy, a widokw na wolno nie byo. Pomimo odsiedze nia wyroku nastpowaa zsyka, czyli obowizek zamieszka nia i pracy we wskazanym - przez wadze - miejscu. Takie ubezwasnowolnienie mogo trwa w nieskoczono. Czytajc ksik poznaje si przeycia autora i warunki ktre zostay mu narzucone. S te kulisy nieudanej ucieczki i skazanie dodatkowym wyrokiem na trzy lata pracy przy bu dowie kopalni. Potem wspomnienia - od czerwca 1944 roku do grudnia 1948 roku - z pobytu w sowchozie w okolicach Inty. Prba ucieczki do Chin i rozczarowanie. Po zawrceniu wpadka w okolicach Kuundy i znowu dodatkowe trzy lata odsiadki w Nowosybirsku. Tu poznaje losy wspwiniw i charakteryzuje warunki odsiadki, zaliczajc je do znonych. Wiosn 1950 roku zostaje przeniesiony do Krasnojarska, a w padzierniku na pnoc do Kajerkanu i nastpnie do po bliskiego Norylska. Tutaj liczba winiw wynosia kilka dziesit tysicy, ktrzy pracowali w kopalniach i zakadach przemysowych. We wrzeniu 1952 roku zosta zwolniony

Okadka ksiki z obozu, ale zezwolenia na powrt do Polski nie otrzyma. Zgodnie z obowizujcymi przepisami musia podj prac i czeka oraz co jaki czas meldowa si na milicji. Pracowa w fabryce wzbogacajcej rud i mieszka w hotelu robotniczym. Opisa warunki pracy oraz sytuacj mieszkacw. Odwoywa si pisemnie do wadz. yjc i pracujc w oczekiwaniu na ze zwolenie powrotu nadszed 1955 rok. Po wezwaniu do wadz bezpieczestwa trzeba byo wypeni kwestionariusz i czeka na decyzj z Moskwy. Nadesza w grudniu! Potem nastpio - w szybkim tempie - zaatwianie formalnoci, poegnanie z kolegami i odlot samolotem do Krasnojarska, by do granicy w Medyce w grupie byych zesacw uda si pocigiem. Tu witowano Nowy - 1956 - Rok. A po zaatwieniu formalno ci u penomocnika rzdu do spraw repatriantw wszyscy si rozjedali, cho byli tacy, co nie mieli do kogo wraca. Nieba wem pan Jerzy spotka si z rodzin w Bochlinie. Biorc pod uwag skrupulatno opisu wszystkich prze y obozowej gehenny, t ksik, jako dokument historycz ny, gorco polecam do przeczytania wszystkim dociekliwym w poszukiwaniu prawdy. Wracajc do wstpu, zamieszczone go w ksice, mog stwierdzi, e jego sowa s przesaniem dla potomnych: Moje wspomnienia zapisaem w tym celu, eby czytajcym przedstawi tych, ktrzy pod oson komunistycz nej idei, majcej rzekomo na celu stworzenie dla ludzi pracy raju na ziemi, wprowadzili krwaw dyktatur i po wymordo waniu milionw ludzi, nie tylko opornych, ale rwnie tych, ktrzy mogli by podejrzani o opr, skazali ich na niesychany ucisk, strach, niewol, bied oraz spowodowali ogromne ob nienie moralnoci. (...) Ide, ktra gosi mio i wyzbycie si wasnego egoizmu jest religia chrzecijaska, Chrystusowa i innej lepszej przyszoci dla ludzkoci - nie widz. Autor Purgi" po powrocie zamieszka w Warszawie. Powici si rwnie dziaalnoci kombatanckiej. Jako ku rier zagraniczny II Oddziau Zwizku Walki Zbrojnej zosta mianowany do stopnia porucznika rezerwy oraz uhonorowa ny krzyami: Armii Krajowej i Zesacw Sybiru, a take wieloma innymi odznaczeniami. Zmar w Warszawie. Zosta pochowany 3 padziernika 2006 roku z udziaem wojskowej asysty honorowej na Cmentarzu Komunalnym Pnocnym w Wlce Wglowej.

KMR

43

ywot Jana Konrada, trwanie pomorskiej rodziny targanej przez wichry historii na pograniczu kociewskoborowiacko-kaszubskim to gwny temat tej opowieci. Uroda regionu, baniowe dziwy i codzienno maej wsi dopeniaj ten obraz ludzi i ziemi. Poniej pominity fragment powieci Jan Konrad. Siedem ywotw i prawdziwa mier", wydanej w 2006 roku.

ANDRZEJ GRZYB

Mrwka wypiewana
Pominity, przez zapomnienie moje, fragment powieci Jan Konrad"

Soce wstao i Edek wsta. - Witaj soneczko - powiedzia gono, otwierajc okno na ocie. - Witaj soneczko - krzykn, chcc mie absolut n pewno, e sonko go usyszy. Pry pier Edek w otwartym oknie, nabiera, ile tylko mg, powietrza w puca i wypuszcza ze wistem. - Wstawaj soneczko, no, nie wstyd si - teraz rzek jakby zalotnie i puci oko do zarumienionego soneczka. - Ja wstaj i ty wstajesz, albo odwrotnie, taka jest proce dura. Tak byo, tak jest i tak bdzie, pki jedno z nas nie umrze. - C to, ssiedzie, koguta udajesz? - zakrzykn z na przeciwka Jan Konrad. - Dobrego dnia. - Wiadomo, kto rano wstaje, temu Pan Bg daje, to i niech tobie darzy - odkrzykn Edek. -A do koguta to cht nie przypij pod wieczr na imieninach Anny. - Jo, jo, niech i tak bdzie - odrzek Jan Konrad i poje cha rowerem ciek midzy potami do roboty. Edek by zatwardziaym kawalerem i, jak i jego ojciec, rzenikiem niepospolitym, robota si mu w rkach palia, a jak kiebas krwaw czy wtrobiank dosmakowa, to nikt tego nie poprawi, a kto posmakowa, ten palcw nie prze stawa liza. Edek, po szybkim frysztyku, skadajcym si z kromki chleba z masem, kilku plastrw wdzonego boczku i kawy z mlekiem, Bg zapa soneczku i Bogu rzek przez okno, zamykajc je. Zapakowa swoje manatki na baganik moto roweru ak i te ruszy do roboty. Przekrzykujc pyrkajcy i kaszlcy nie do rymu motoro wer, Edek wiczy imieninow piosenk dla Anny. Wybraem si z lub do gaju, przysiadem si z ni w cieniu drzewka, a ona krzyczy przejta: mrwka, ach mrwka, mrweczka. - Dzie dobry nadobne licznotki, do nek padam pa niom ssiadeczkom w tak miy dzie - pozdrowi kobiety idce z grabiami ku ce. Rosochate, przydrone wierzby choway swoje przydu gie, cieniste jzyki w przydronym rowie. - Dobry, a niech bdzie pochwalony, to nieaska, Boe Drogi, a kiedy ten obwie spowanieje, pewno on, jak za wsze, pijany jak bela od wczoraj - kada z kobiet dorzucaa p zdania i tym sposobem wypowiedziay wszystko, co wy powiedzie chciay.

Omijajc kamienie i dziury w drodze, Edek piewa dalej. Dugo tej mrwki szukaem, znaazem abdzie gniazdo i tak mi si mio zrobio, cho mrwki w tym gniazdku nie byo. Soce umiechno si szerzej; okolica caa tona w powodzi porannego blasku. Teraz mam dzieci bez liku, ona mi robi wymwki, pamitasz, mj stary, jak zgrabnie w gaiku szukae tej maej, tej psotnej mrwki. - W gardle zascho na amen, sowa si nie klej c ro bi, trudno, zawadz o karczm. Mrwk trzeba wyszlifowa, ugadzi, wypieci, a bez choby naparstka gorzaki nie da si tego dokona, trudno, wieprzek poczeka, teraz zarn go czy za godzin, adna rnica, trudno, taki los, poczeka - zagada Edek do siebie, tumaczc sam sobie wa sn sabo. - Wybraem si z lub do gaju... wiczy wytrwale, mimo drewniejcego garda. Popra wia czarn pilotk, zsuwajc si na jego czoo. Dugie uszy pilotki furkotay wok jego gowy tak, e bez trudu Edek mgby by wzity za szalejc po drodze fryg. - Wyschn na wir, nim dojad do wodopoju - mrucza pod nosem i dar si wniebogosy: - Dugo tej mrwki szukaem... ej, niech sobie wiat myli, co chce, jest piknie, dobrze i piknie. A wieczorem, a jutro bdzie jeszcze pikniej... Teraz mam dzieci bez liku... - Zwily wargi, jzyk, podniebienie, gardo, tak, to za danie pierwsze, do wykonania niezwocznie, natychmiast, ot, co, natychmiast. Te kilka minut, kilkaset metrw, zakrt i... podkrca gaz tak, e motor niby zacinany zwierz, pory kujc i kaszlc, zrywa si do szybszego biegu. Pnym popoudniem krewni, przyjaciele i znajomi ze brali si w ogrdku u Jana Konrada, eby witowa Anny. Edek przyszed ostatni, wesolutki, moe i z tego powodu, e si w karczmie zasiedzia, co okazao si szczciem wiel kim, bo szlachtowanie wini odoy trzeba byo na jutro albo i na pojutrze, bo Edek piewa do rana, sobot przespa i przemarudzi, a w niedziel nie po boemu bra si roboty, do jakiejkolwiek roboty. -1 co, kto zaprzeczy? wiat jest pikny - mawia Edek, bdc przekonanym, e wie, co mwi.

44

KMR

Prezentujemy Czytelnikom wiersze Zygmunta Bukowskiego. Dwa z nich pochodz z ostatniego 3 tomu Zielonego kuferka"

ZYGMUNT BUKOWSKI Wigilijne wspomnienie


Zapony gwiazdy w granacie I ziemia z niebem si brata A wspomnienie tam mknie Gdzie w baranicy biaej Rodzinna chata Z organem sopli u strzechy Penych blasku miesica Posta matki na progu Z rkoma wybiegymi Do wracajcych ze wiata Jodeka w szronach Anielskiego wosa Stajenka w gazki wtulona Wszystko w ten wieczr Jest obecne tam A czemu nie zjawi si rodzice Przecie niebo otwarte

List Rybaka
Moja kochana O tej porze ju wieczr Wigilijny w Trjmiecie Naszyjnikiem zotym wieci U dekoltu zatoki W nim i nasz ciepy czworokt Samoci twoj Otula drzewko zielone Moe i ty dzisiaj Mario Porodzisz syna A ja z drugiej strony wiata deczko mojej tsknoty Pyn do ciebie Gwiazda morza bezpiecznie prowadzi Drobin przez granatowe gbiny Na promidach jej Anieli mi graj nasz kold Nakryj i dla mnie Do uroczystej wieczerzy Bo w t noc wszystko co niemoliwe Sta si moe

Skarbczyk Zoty
Boe ocal tamten wieczr Choink w wiatekach Stajenk pod gwiazd Wystrzyon matczyn rk Rubin w powiacie Dziecitka Z jarmarcznego piercionka wieczki ze wzrusze paczce Rowymi zami Okienko w opatku mrozu Tajce od ciepych kold Czemu wszystko pynne Przemijajce Nie majce postoju Panie - stwrz jBgj Skarbczyk zoty Gromadzcy moje wite Wigilie Klejnoty wielkiej mioci Dni bezgrzeszne aski i wiary pene Pozwalajce duszy tam zamieszka

Wigilijne powroty
Wigilijny wieczr W majestacie ciszy Zapala gwiazdk W stygncym bkicie A w przestworzach Jeszcze tyle tsknoty I ja wszechmoc pragnienia Jestem tam Gdzie dom dziecistwa Okryty nien pierzyn Gdzie uraw studzienny Na ktrym Ksiyc przysiada po drodze Rk dotykam sopli Byszczcych u strzechy Wygrywam na nich ulubion kold Rozrzewniony sercem Obejmuj wszystko To co nieuchwytne A jest obecne wite i niezniszczalne

Przedstawiamy Czytelnikam dwa teksty wprowadzajce do nowo wydanych ksiek: Tczew w czasie i przestrzeni" Romana Landowskiego oraz do tomiku wierszy Boeny Ronowskiej W rumiankowej dolinie".

ROMAN LANDOWSKI

Od autora
sika, ktr masz przed sob, jest w zasadzie wznowieniem dwuczciowej publikacji Tczew. Spacery w czasie i przestrzeni", wydanej w la tach 1995 i 1996 przez Gazet Reklamow", prywatnej oficyny Jzefa Golickiego w Tczewie. Obecna edycja, nieco zmieniona, tu i wdzie poprawiona, zawara obie czci w jednym woluminie. Rni si te uproszczo nym tytuem i innym ksztatem edytorskim. W czci pierwszej - Od osady do miasta - znajdziemy te zalenoci, ktre wpyny na to, e Tczew rozwija si tak czy inaczej, uwarunkowany nastpstwem zdarze historycz nych rnie dzisiaj interpretowanych. Miasto, jako osadnicze skupisko ludzkie, wraz ze wszyst kimi tego naturalnymi konsekwencjami, yje na przestrzeni stuleci jakoby samodzielnie, bez wzgldu na przynaleno pastwow czy polityczne zawieruchy. Mona si z tym po gldem nie zgodzi, ale to nie zmienia racji, e organizm ka dej zbiorowoci miejskiej, niezalenie od przernych sytu acji zewntrznych, musi funkcjonowa poprawnie, jeeli chce zachowa cigo i nieprzerwanie peni swoj rol. Mona w dziejach znale wiele przykadw na to, e najskutecz niej rozwijay si miasta wolne od wszelkich szowinizmw. Egalitaryzm polityczny i tolerancja pozwalay im korzysta w peni z cywilizacyjnych dobrodziejstw. Wprawdzie adne miasto nie rozwija si samo z siebie, o powodzeniach w znakomitej mierze decyduj ludzie nim rzdzcy. W takim samym stopniu o porakach rwnie. Nikt rozsdny nie niszczy zdobyczy poprzednikw. Na karier miasta skadaj si osignicia wypracowane wczeniej na wet przez wrogw. Tylko kontynuacja moe zapewni miastu ciekawy yciorys i trwae oblicze. Zasada burzenia Karta giny" nie naley do myli godnych naladowania. Obojt nie, w jakich le granicach pastwowych, miasta stanowi warto oglnoludzk i najwiksz ich tragedi byy zawsze poary, zniszczenia wojenne czy inne kataklizmy dziejowe lub klski ywioowe, niweczce zbiorowy dorobek. Gdyby miasta potrafiy mwi, wygosiyby zapewne powszechny protest przeciw prbom ich upolitycznienia", potpiajc przy tym wszystkie fanatyzmy w dziejach ujawnione. Co jaki czas pojawiay si dziwne pogldy unarodowia nia" miast, zaliczania ich do bardziej lub mniej polskich, albo w mniejszym czy wikszym procencie niemieckich. Doty czy to szczeglnie miejscowoci pomorskich, ktrym los nie szczdzi powika dziejowych, w kocu nie spowodowanych przez te miasta. O Tczewie take wydawano rne opinie, stawiajc zarzut, e by zgermanizowany i wymaga repolonizacji. Przeledmy zatem losy Tczewa pod tym wanie ktem. Otrzymawszy w 1260 roku od Sambora II prawa miejskie, Tczew przez siedemnacie lat by stolic dzielnicy ksicej. Po mierci zaoyciela (1277 r.) wszed pod wadanie Mciwo ja II, twrcy zjednoczonego ksistwa gdasko-pomorskiego. Od 1295 roku (na mocy ukadu kpiskiego z 1282 r.) Tczew nalea do Korony, w wyniku zjednoczenia Pomorza z Wielkopolsk i wczenia tych dzielnic do Polski po obj ciu tronu przez Przemysawa II. Po podstpnym opanowaniu przez Krzyakw Gdaska, a niebawem caego Pomorza, Tczew podzieli los innych miast tej dzielnicy i od 1309 roku znajdowa si w granicach Zakonu. Gwoli cisoci naley sprecyzowa, e zanim po 157 latach powrci do Polski, w ostatnim okresie krzyac kiego zaboru, z niewoli tej Tczew nieco wczeniej prbowa si wyrwa. W czasie wojny trzynastoletniej (1454-1466) miasto przechodzio z rk do rk, a w 1457 roku na mocy przywileju krlewskiego oddane zostao Gdaskowi, jako rekompensata za pomoc udzielon w wojnie. Oficjalnie do Polski powrci Tczew w 1466 roku po po koju toruskim i potem, jakby nie liczy, przez 305 lat by miastem I Rzeczpospolitej. W tym miejscu odnotowa na ley drugie ucilenie - podczas wojen szwedzkich w XVII wieku przez kilka lat Tczew by okupowany przez najedc z pnocy: dokadnie trzy lata (1626-1629) w czasie pierwszej wojny i dwa lata (1656-1657 i 1659) w czasie tzw. potopu". Pierwszy rozbir Polski spowodowa w 1772 roku za wadnicie Tczewa przez Prusy, ktrych zabr trwa do 1919 roku. Po drodze by jeszcze may epizod polski w ramach napoleoskiej kampanii pomorskiej wojsk gen. Jana H. D browskiego w 1807 roku. Dokadnie 30 stycznia 1920 roku do miasta wrcia Pol ska. Te nastpne, najnowsze dzieje s powszechnie znane - okupacja hitlerowska (1939-1945) i zakoczenie drugiej wojny wiatowej. Po takim przypomnieniu mona dokona arytmetyczne go podsumowania. Nie liczc drobnych utarczek, a uznajc tylko formalne cezury historyczne, trzeba stwierdzi, e bi lans polsko-niemiecki jest korzystniejszy dla Polski. War to te pamita, e poza polskimi granicami Tczew bywa zawsze nie z wasnej woli - napadnity, zajty, okupowa ny i trzymany w niewoli narodowej. Zaborczo ssiadw wywodzi si a z Brandenburgii, ktrej margrabiowie ju w kocu XIII wieku dokuczali Tczewowi. Trzeba take sobie uwiadomi, e genez przynale noci pastwowej miast czerpa naley od rda, a nie w poowie rzeki. Wanym jest to, do kogo miasto naleao po raz pierwszy. Nie obojtnym jest rwnie i to, w jaki spo sb przynaleno t tracio. Stosowanie zasady pierwsze stwa wedle dugoci trwania okupacji nie wiadczy dobrze o jej ordowniku, bowiem zdradza tendencje zaborcze. Na kartach tej ksiki pojawia si bd w przewaaj cej mierze nazwiska niepolskie, obco brzmice, wywodzce si gwnie z niemieckiego pnia fonetycznego. Niemieccy wydaj si by kupcy, rzemielnicy, rajcowie miejscy... To zjawisko take naley wytumaczy. Nasi ssiedzi, po zagarniciu tym czy innym sposo bem obszarw, nie przesypiali sprawy. Niemal natychmiast przeprowadzali kampani osadnicz, przenoszc na Pomo rze swoich obywateli. Tak robili Krzyacy, wadze pruskie, a ostatnio take okupanci hitlerowscy. Polska strona proble mu tego jakby nie widziaa, zaniedbujc odbudowanie ro dzinnego siedliska na odzyskanych terenach. Osadnikw nie gdy kierowano do Prus Zakonnych czy mudzi, natomiast Pomorze tylko w nieznacznym stopniu zasilane byo nowym

46

KMR

ywioem polskim. Nie bez znaczenia pozosta fakt, i Tczew znajdowa si przez dugi czas pod wpywem Gdaska, mia sta zamonego, ale narodowo bardzo zrnicowanego. Obco brzmice nazwiska nie musz jednak wiadczy o nieprzychylnoci do Polski. Warto te przypomnie, e reformy dotyczce kodyfikacji spraw zwizanych z nazwi skami wprowadzono dopiero w XVIII wieku, a w rzeczy wistoci prawnie uporzdkowa je zaborca. Nie naley si wic dziwi, e na Pomorzu tak mao spotykao si wwczas nazwisk typowo polskich. Wdrwki po Tczewie, zarwno te w czasie jak i prze strzeni, bd niekiedy sygnalizoway obecno miasta w granicach rnych przynalenoci pastwowych, ale tyl ko dlatego, by nie przeoczy wpywu, jakie poszczeglne okresy wywary na rozwj miasta. Nie sposb te pomin ludzi, ktrzy w tym rozwoju uczestniczyli, bez wzgldu na to, jakimi kierowali si intencjami. Ich myl, praca i dziaal no uksztatoway to miasto, zmieniay jego oblicze, wzbo gaciy wielowiekowy yciorys. Przez miasto przechodzia historia i trzeba j pozna tak, jak bya. adna powtrka nie zmieni kolejnoci losu... Druga cz to Ludzie i zdarzenia. Jeli zdarzenia to przede wszystkim te, ktre mocn piecz przyoyy na dziejach caego Pomorza: branderburskie knowania, lata panowania Krzyakw, szwedzkie awantury wojenne czy kampania napoleoska. Tczew by tym miastem, ktre cho by ze wzgldu na swe pooenie nie mg ich unikn. Za wsze wojenkom" byo po drodze! Natomiast spord ludzi trzy postacie zostay szczegl nie wyeksponowane. S to sylwetki o wybitnym znaczeniu. Do dzisiaj wzbudzaj yw dyskusj, gromadzc niejedno lite i czsto niesprawiedliwe oceny historykw. Wanie ta tendencyjno szkodzi nie tylko owym obywatelom dawne go Tczewa, ale gwnie caej historii. Samborowi II, zaoycielowi miasta, przez wieki upar cie wmawiano, e by przyjacielem Krzyakw. Czyniono to nie tylko w niemieckiej historiografii, co szczeglnie byo na rk tym, ktrzy twierdzili, e Tczew by zawsze niemiecki. Aleksander Skultet przeszed przez histori jakby nie za uwaony, a to celowo, poniewa nie by pono godnym uwa gi. Jaki nowinkarz", niezdecydowany zwolennik reforma cji, a gwnie niezmordowany krytyk ciemnych poczyna hierarchw kocielnych, nie zyska szacunku. Zachodni ssiedzi te go pomijali, bowiem uczony kanonik rodem z Tczewa nie by przecie protestantem z przekonania, a ra czej z koniecznoci. Trzeci z wielkich, Jan Rajnold Forster, chocia formalny Polak, zawaszczony zosta cakowicie przez Niemcw i An glikw. Polscy historycy odkry geograficznych - cho nie wszyscy -jako bokiem na niego patrz, majc mu za ze, e wszystkie swoje prace naukowe opublikowa w jzyku nie mieckim czy angielskim. A przecie ju w XVIII wieku jzyk polski nie nalea do tych kodw informacyjnych, przy pomo cy ktrych mona byo trafi na szczyty naukowej kariery. Jednym sowem - nie mia Tczew szczcia do swoich wybitnych. Nie dosy, e przeszkadzay im historyczne za krty", to jeszcze niepokorni, z wasnym zdaniem, stali si ywioem dla pniejszych opisywaczy, mionikw kontro wersji. Prawd mwic: spr mona wywoa wok kadej osoby, ktra chocia raz powiedziaa nie" lub okazaa nie posuszestwo pryncypaom. Wanym jest to, co ludzie ci uczynili dla miasta i dla powszechnej nauki. Wybitni s po to, by si nimi chlubi. Idc przez czas i przestrze Tczewa dobrze nad zdarze niami si zaduma, a sawnych rodakw z miasta z sympati powspomina.

DONAT NIEWIADOMSKI

Wstp
ozena Ronowska jest bezsprzecznie jedn z najcie kawszych indywidualnoci we wspczesnej sztuce i literaturze ludowej. Urodzia si 22 padziernika 1969 roku w Bydgoszczy, jest Pauczank, pochodzi z okolic Barcina i nina, ma wyksztacenie zawodowe, wysza za m za Kociewiaka, ktry zainteresowa j kultur swego regionu. Przez pewien czas mieszkaa w miejscowoci Nowe, a od kilkuna stu lat zamieszkuje w Terespolu Pomorskim, pooonym koo wiecia w woj. kujawsko-pomorskim. Uprawia poezj, malar stwo na szkle i haft artystyczny. Tworzc nawizuje do tradycyj nych haftw kociewskich, ale nie ogranicza si do naladowania, stosuje wasne rozwizania, wprowadza modyfikacje i inno wacje. Spod jej rki wyszed kompletny strj kociewski. Dzieem artystki jest rwnie herb Kociewia. Sztuk ludow zajmuje si od marca 2000 roku. Wiersze powstaj za od roku 2003. Mo na nawet mwi o erupcji poetyckiej, czego wyrazem stay si nader szybko wydane dwa zbiory liryczne: Ogrd wyniony, Pruszcz Gdaski 2004 oraz Soce mej duszy, Pruszcz Gdaski 2006; oba bogato ilustrowane reprodukcjami haftw autorki. Tych zaledwie kilka lat twrczych dopenionych zostao nie zwyk wprost aktywnoci animacyjn w dziedzinie kultury. O szczegach dokona Ronowskiej w tym zakresie pisaem w wymienionych edycjach. Tu dodam, e w cigu dwu nastpnych lat artystka braa nadal udzia w licznych spotkaniach autorskich, na przykad urzdzanych przez Orodek Kultury, Sportu i Rekre acji w wieciu, tamtejsz Bibliotek Pedagogiczn czy Centrum Kultury Zamek" w miejscowoci Nowe. Prowadzia w szkoach zajcia z edukacji regionalnej. Szeroki oddwik w spoecznoci lokalnej i prasie pomorskiej zyskaa wystawa Gdzie mieszka wity spokj (wiecie 2006), na ktrej wystpia z Zygmuntem Bukowskim. Ponadto naley wspomnie o jej uczestnictwie w Midzygminnym Konkursie Recytatorskim i Plastyczno-Fotograficznym w Warlubiu (2006, 2007) oraz o autoprezentacji na Midzynarodowym Festiwalu Folklorystycznym w Kajpedzie, sucym m.in. realizacji projektu Wzmocnienie tosamoci kul turowej obszaru przygranicznego w Tczewie i Kajpedzie (2006, 2007). Tam Ronowska prowadzia kociewski warsztat hafciarski, a jej mistrzowskie pokazy cieszyy si niezwykym zainteresowa niem publicznoci. W dniu 24 czerwca 2006 roku pisarka zostaa przyjta do Sekcji Literatury Ludowej Stowarzyszenia Twrcw Ludo wych. W prestiowym Oglnopolskim Konkursie Literackim im. Jana Pocka, rozpisywanym od 2006 roku w formule otwar tej, zarwno dla czonkw STL, jak i pisarzy w nim niezrzeszonych, zdobya dwukrotnie wyrnienia w dziedzinie poezji - w 2006 roku za wiersze Pod prawie wasnym niebem i niwa, a w 2007 za zestaw (w tym za liryk Pocaunki ptaka namitno ci). Wyrnienia uzyskaa rwnie w V Konkursie Poetyckim Bory sowem malowane", zorganizowanym przez Borowiackie Towarzystwo Kultury w Tucholi (2007) oraz w Konkursie Poetyckim Zagbiowski Pegaz" (Bdzin 2007). Utwory jej zamieszczono w pokonkursowych edycjach: pockowych" - Odejd a po mnie pie zostanie (Lublin 2006), Odnajd wieczno w kroplach rosy (Lublin 2007) i tuchol-

KMR

47

skiej" - Bory sowem malowane (Tuchola 2007). Ponadto dru kowaa m.in. w Twrczoci Ludowej". Tam te zaprezentowano jej sylwetk w ramach przedstawienia nowych czonkw STL (zob. 2006, nr 1-2, s. 29), a ona sama opublikowaa obszer ne sprawozdanie pn. Xspotkania ze sztuk ludow Kociewia (2006, nr 3-4, s. 66-67), traktujce o konkursie Wspczesna Sztuka Ludowa Kociewia, organizowanym co dwa lata przez Galeri A" Starogardzkiego Centrum Kultury w Starogardzie Gdaskim. Plany twrcze artystki zostay docenione przez ministra kul tury i dziedzictwa narodowego, co zaowocowao udzieleniem procznego stypendium w 2007 roku. Niejako stale jej udzia em staje si Nagroda Marszaka Wojewdztwa Kujawsko-Po morskiego, przyznawana w Konkursie Aktywnoci Artystycznej Twrcw Ludowych (2006,2007). Zarzd Oddziau Gdaskiego STL im. dra Longina Malickiego uhonorowa za j dyplomem za wieloletnie upowszechnianie kultury i sztuki ludowej Pomorza oraz za uczestnictwo w XXV Plenerze Twrcw Ludowych i Ma larzy Amatorw w Kaszubskim Uniwersytecie Ludowym (Starbienino 2007). W wierszach Ronowskiej zamieszczonych w najnowszym zbiorze, zatytuowanym W rumiankowej dolinie, zwraca uwa g ogromna wi uczuciowa z najbliszymi, niezmiernie silna spjnia rodzinna. Przebija to chociaby z penych serdecznoci portretw poetyckich babci, ojca i mamy. Posta babci emanuje nie opisan wprost dobroci. Ojcu przypisana zostaa pracowito i niemal misyjne realizowanie si w czynie agrarnym, powice nie dla rodzcej, utrzymujcej ycie ziemi. Matka jawi si z kolei jako opiekunka, rkojmia bezpieczestwa, istota przedkadaj ca nad wszystko obowizki domowe. Bardzo rodzinne i zarazem osobiste, niemieszczce si w konwencji liryki roli, s wiersze oddajce uczucia macierzy skie. Promieniuje z nich bezmiar ciepa matczynego, wnikli wie zarysowano stany przedporodowego oczekiwania i rado pync z narodzin. Autorka w formie wzruszajcych wyzna ukazuje gbok jedno rodzicielki i dziecka. Macierzystwo jest wedug niej aktem nadajcym sens yciu, czynicym je w peni wartociowym; nie bez znaczenia jest te, e w wymia rze ludzkim matka powtarza dzieo stworzenia. Z rodzin cz si ponadto przywoywane z pamici i do kumentowane literacko obrazy dziecistwa i modoci. Czas miniony i odpowiadajc tamtej porze przestrze postrzega po etka w kategoriach niezmiernego pikna i pierwotnej harmonii. Pragnie chocia mylowo, przy pomocy wierszy, odbudowa wczesn szczliwo, odtworzy niegdysiejsz symbioz midzy przyrod i ludmi. Tskni za idylliczn przeszoci, a doznanie to nasyca jej liryki wspomnieniowe nieukojon nostalgi. Inne utwory osobiste odnosz si do stanw emocjonalnych podmiotu autorskiego. Ich mocno spsychologizowane treci ilustruj niepokoje pisarki, ktre niekiedy maj nader konkretne przyczyny, cz si zwaszcza z koszmarem przebytej niedawno choroby. To dowiadczenie wci budzi strach, obaw przed na wrotem okrutnego cierpienia, ale moemy zarazem zobaczy, e poetka walczy z czarnowidztwem, a szukajc rde opty mizmu odwouje si do Boskiej opieki i uniwersalnych wartoci sztuki. I moe wanie dlatego wierszy o zakroju pesymistycz nym jest w tej edycji znacznie mniej ni w dwu wczeniej szych tomikach. W edycji spotykamy take niemao utworw, ukazujcych wraliwo autorki wobec ludzkich dramatw i tragedii. Mwi o tym midzy innymi wspczujce przekazy o dziecicej sa motnoci, zniewalajcej fizycznie staroci oraz o polegych pod

ziemi grnikach z Halemby". Prcz tego poetka pitnuje dzi kie" reguy funkcjonowania wspczesnego wiata, wywo ujce niepewno jutra, zmuszajce do bezsensownej pracy i wegetacyjnego trwania, co unicestwia moliwo indywidual nego rozwoju. Z kolei w wierszach nawizujcych do aktual nych spraw spoecznych i politycznych pojawiaj si akcenty krytyczne wobec zjawiska wymuszonej przyczynami ekono micznymi emigracji zarobkowej. Okazuje si, e nastpstwem takiego wyjazdu nie jest sukces materialny, lecz poczucie wyobcowania na obczynie, tsknota za krajem ojczystym i groba utraty tosamoci. Problemem rdzennie rodzimym wy daje si za nierozliczenie totalitarnej przeszoci ustrojowej, skutkujce upadkiem wartoci i relatywizacj prawd moral nych. Cele literatury w stosunku do tak postrzeganej i ocenianej rzeczywistoci s zdaniem Ronowskiej oczywiste. Ma ona przede wszystkim suy wyraaniu protestu przeciwko zu, obojtnoci, wyzyskiwaniu i ponianiu czowieka. Tytu edycji i zawarte w niej ilustracje dobitnie wiadcz, e wyobrania poetki znajduje nieustannie inspiracje w natu rze i e ta sfera jest rwnie poczesnym tematem jej utworw. Autorka skupia si szczeglnie na przedstawieniach przyrody wiosennej i jesiennej, uwydatniajc waciwe tym porom roku procesy odradzania si i zamierania wiata rolinnego. Czuje zarazem ogromn sympati wobec swego biologicznego rodowiska ycia. Portretujc natur wskazuje na koegzysten cj jej pierwiastkw. Wydobywa te ich jakoci duchowe, od krywa przejawy sacrum w przestrzeni materialnej i w ramach zabiegw literackich uczowiecza wybrane twory przyrody. W ten sposb wprowadza t rzeczywisto w krg ludzkich do wiadcze i po czci rzutuje w wymiar metafizyczny. Dostrzega przy tym regionalne swoistoci uksztatowania natury, stanowice o oryginalnoci maej ojczyzny" kociew skiej, na przykad jeziora. A w niektrych wierszach odsania mocno ugruntowane w kulturze i literaturze przeciwstawie nie: wie - miasto. O wartoci wsi way gwnie w jej utworach przyjazna czowiekowi przyroda, zapewniajca spokojne, har monijne bytowanie. Miasto okrelajnatomiast chore od skae pejzae i uciliwy zgiek. Bogato w tym tomie, jak i w caej liryce Ronowskiej, jawi si erotyki. Pulsuj one namitnociami i podaniem zmyso wym. Pisarka nie obawia si miaego portretowania zblie cielesnych i w tym zakresie znacznie poszerza granice intymnoci w swojej poezji i literaturze ludowej. Mwic o mioci wielokrot nie zaskakuje odkrywczoci zwaszcza oryginalnymi, opar tymi na nieszablonowych zestawieniach, przenoniami. W ten sposb seksualizm kryje za zasonami konceptw poetyckich, a ostro pewnych uj agodzi jeszcze odniesieniami do wiata przyrody. Natura u niej niemal stale towarzyszy kochankom i uycza swych zasobw do zobrazowania dziejw ich mio ci. W sumie dziki inwencji twrczej i gustowi estetycznemu, a take dziki szeroko wykorzystywanej przyrodzie, autorka nie popada w przyziemno ani w trywialno. Przeciwnie, w jej erotykach jest duo taktu, a nawet delikatnoci. Zauwaamy te ekstatyczno i przewiadczenie, e kobieta peni ycia moe osign poprzez psychofizyczn spjni z mczyzn. A ju zu penie zasadnicze dla zrozumienia istoty erotykw Ronowskiej jest uprzytomnienie sobie, e spotykamy si z mioci mae sk- uczuciem sankcjonowanym sakramentalnie. W publikowanym zbiorze wyrniaj si oprcz tego suge stywne emocjonalnie i zasobne treciowo liryki boonarodze niowe. W duej mierze maj one charakter rodzinny i obyczajowo-obrzdowy, wyraajznamienny dla tego przeomowego czasu

KMR

witecznego nastrj radoci. Ale poetka ukazuje te wczesne uniesienia pobonosciowe i przygotowania duchowe, czynione w trakcie wypatrywania przyjcia Zbawiciela. Samo wcielenie Syna Boego w ksztaty ludzkie zostaje za przez ni wprowa dzone, zgodnie z rodzim tradycj pod przysowiow strzech wie niacz. W chacie chopskiej, przy ognisku domowym, niknie dystans midzy Odkupicielem a czowiekiem, rodzi si cakowite zawierzenie religijne. Innych wierszy o tematyce typowo religijnej jest stosunkowo niewiele. S za to wane mylowo i wielowymiarowe znaczeniowo. Na przykad, wiersz powicony Janowi Pawowi JJ ma wydwik kultowo-upamitniajcy i zarazem moralno-pouczajcy. Przypo mnienie Ojca witego dokonuje si rwnie w strofach o zakroju modlitewnym, w ktrych poetka prosi o si woli, umoliwiaj c zachowanie tosamoci osobistej i narodowej. Szczeroci tchn religijne wyznania wiary a perspektyw eschatologiczn krel utwory, mwice o poegnaniu w chwili ostatniej" z kra in ojczyst i najbliszymi. ywioem liryki Ronowskiej jest ponadto refleksyjno, wyrana zwaszcza w tekstach autotematycznych. Pisarka zastanawia si chociaby nad istot i doniosoci aktu twr czego, pojmujc go jako wzniose przeycie duchowe i przejaw aski nadprzyrodzonej. Uznaje wag sw jako nonikw my li. Docenia te rang wyobrani, zaznaczajc, e sowa naley uwolni z oglnych zasobw leksykalnych i wasnego repertu aru, a nastpnie swobodnie ksztatowa w figury poetyckie. Wedug niej literatura winna rwnie uzewntrznia uczucia, wypowiada" osobowo autorsk i ustanawia nowe wiaty nad realn rzeczywistoci. Powstae w cigu kilku lat trzy tomiki Ronowskiej maj si Roman Landowski, Tczew w czasie i przestrzeni, Kociewski Kantor rzeczy podobne upostaciowanie stylistyczne i profil znacze Edytorski, Tczew 2008, form. 17 x 24 cm, s. 416, op. tw ii. niowy. Ale porwnujc kolejne edycje mona bez najmniej szego trudu dostrzec postpujc dojrzao intelektualn i biego warsztatow autorki. Zwraca przede wszystkim uwag sprawno w formuowaniu myli i uzewntrznianiu przey. Wiksza jest refleksyjno. wiat jawi si gwnie po przez zmysy, co skutkuje wyjtkowo plastycznymi obrazami. Pisarka cakowicie panuje nad oszczdnie dozowanym so wem, posuguje si wierszem wolnym, bezrymowym, stosuje ekspresyjn metaforyk, zbudowan na nieoczekiwanych, in trygujcych skojarzeniach, i rysuje niezwyke odniesienia sym boliczne. Z innych rodkw poetyckich przywouje midzy innymi personifikacje, porwnania, metonimie, elipsy i zoe nia wyrazowe. Z niecierpliwoci bdziemy oczekiwa kolejnego zbiorku lirycznego tej nietuzinkowej poetki z Kociewia.

Oto jeden z wierszy: BOENA RONOWSKA

We mgle
W objciach mgy Cay wiat Zdaje si Maym pisklciem Otulonym W biae pierze

Boena Ronowska, W rumiankowej dolinie, Bernardinum" Pelplin, 2008, form. 17 x 21 cm, s. 168, opr. tw., ii.

W nastpnym numerze
midzy innymi:

Edukacja oparta O wartoci (CZ. II)

Kazimierza Denka

Twrczo prozatorska Romana Landowskiego


Zwizki Tczewa Z Wis (CZ. II)

Tadeusza unknera

Czesawa Glinkowskiego

I Kociewski Konkurs Literacki im. Romana Landowskiego


Magorzaty Kruk

Min kolejny rok na Kociewiu. Refleksje


Czowiek i tur Andrzeja Wdzika z cyklu Pradzieje Kociewia

Marii Pajkowskiej-Kensik

Fot. Jerzy Cherek