Św.

Jan od Krzyża

DZIEŁA

Spis treści PISMA MNIEJSZE POEZJE
I. O Trójcy Przenajświętszej
1. O Trójcy Przenajświętszej 2. O udzielaniu się Trzech Osób Trójcy Świętej 3. O stworzeniu świata 4. O Wcieleniu 5. O narodzeniu 6. Nad rzekami Babilonu 7. Pieśń duchowa 8. Znam dobrze Źródło 9. Noc ciemna 10. Pasterz 11. Żywy płomień miłości 12. Żyję nie żyjąc w sobie 13. Wszedłem w nieznane 14. Lot miłości 15. Glosa o rzeczach Boskich 16. Glosa druga 17. O Słowie Bożym 18. Całość doskonałości

II. Słowa światła i miłości
1. Prolog 2. Sentencje 3. Zasady miłości 4. Wskazówki, które przechowała M. Magdalena od Ducha Świętego 5. Wskazówki zachowane przez Marię od Jezusa

6. Podstawy doskonałości 7. Modlitwa duszy rozmiłowanej 8. Przestrogi a) przeciw światu b) przeciw szatanowi c) przeciw samemu sobie i podstępom zmysłowości 9. Cztery wskazówki dla pewnego zakonnika, by mógł osiagnąc doskonałość 10. Stopnie doskonałości 11. Ocena ducha i modlitwy

III. Góra Karmel, czyli Góra Doskonałości

DZIEŁA WIĘKSZE
IV. Droga na górę Karmel
1. Założenie 2. Strofy 3. Prolog

KSIĘGA PIERWSZA
(Noc czynna zmysłów) W tej księdze jest mowa o tym, co to jest “noc ciemna" i jak koniecznie trzeba przejść przez nią, aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. W szczególności objaśnia się “noc ciemną zmysłów" i pożądań oraz szkody, jakie one duszy wyrządzają Rozdziały 1. Przytacza pierwszą strofę. Mówi o dwóch różnych nocach, przez które przechodzą osoby duchowe, według dwóch części człowieka: niższej i wyższe j. Objaśnia następującą strofę 2. Objaśnia, co to jest ta “noc ciemna", przez którą przeszła, jak mówi, by dojść do zjednoczenia. Mówi o jej przyczynach 3. Mówi o pierwszej przyczynie tej “nocy" to jest o wyzbyciu się pożądania wszystkich rzeczy. Podaje przyczynę, dlaczego się nazywa 4. Udowadnia konieczność przejścia duszy przez “ciemną noc zmysłów", którą jest umartwienie pożądania, by mogła dążyć do zjednoczenia z Bogiem 5. Posługując się powagą Pisma świętego, udowadnia w dalszym dągu, że dusza koniecznie musi przejść przez tę „noc” umartwienia w pożądaniu wszystkich rzeczy, by mogła iść do Boga 6. Mówi o dwóch głównych szkodach, jakie pożądania wyrządzają duszy. Pierwsze z nich nie dopuszczają dobra do duszy, drugie wprost jej szkodzą 7. Mówi jak pożądania męczą duszę. Na potwierdzenie przytacza porównanie i dowody z Pisma świętego

8. Mówi o tym, jak pożądania zaciemniają i zaślepiają duszę 9. Mówi, jak pożądania brudzą duszę. Na potwierdzenie przytacza porównania i dowody z Pisma Świętego 10. Omawia, w jaki sposób pożądania “oziębiają i osłabiają" duszę w cnocie 11. Udowadnia, że dusza, aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem, musi koniecznie wyzbyć się wszelkich, nawet najmniejszych pożądań 12. Daje odpowiedź na inne pytanie: jakie pożądania wystarczają, by wyrządzić duszy wspomniane wyżej szkody 13. Mówi o sposobie zachowania się duszy, by mogła wejść w tę “noc zmysłów" 14. Objaśnia drugi wiersz strofy 15. Objaśnia pozostałe wiersze wspomnianej strofy

KSIĘGA DRUGA
(Noc czynna ducha) Mówi o najbliższym środku zjednoczenia z Bogiem, którym jest wiara. Mówi więc o drugiej części omawianej już nocy, czyli “nocy ducha". Zawiera się ona w drugiej strofie, niżej podanej Rozdziały 1. Podaje założenie tej księgi 2. Zaczyna objaśniać tę drugą część, czyli przyczynę “nocy", którą jest wiara. - Potwierdza dwoma dowodami, że jest ona ciemniejsza niż pierwsza i trzecia 3. W jaki sposób wiara jest dla duszy “ciemną nocą". - Uzasadnia to dowodami, przykładami i obrazami z Pisma świętego 4. Mówi ogólnie, że dusza, o ile to od niej zależy, winna być w ciemnościach, by wiara mogła ją pewnie prowadzić do najwyższej kontemplacji 5. Objaśnia, co to jest zjednoczenie z Bogiem. - Przytacza porównanie 6. Objaśnia, jak trzy cnoty teologiczne udoskonalają trzy władze duszy i jak sprawiają mrok i próżnię w tych władzach 7. Rozważa, jak wąska jest droga wiodąca do żywota wiecznego. Ci więc, co chcą nią postępować muszą być ogołoceni i uwolnieni od wszystkiego. - Zaczyna mówić o Ogołoceniu rozumu 8. Wykazuje ogólnie, że żadne stworzenie ani żadne pojęcie rozumowe, nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem ' 9. Jak wiara jest dla rozumu najbliższym i odpowiednim środkiem, przez które dusza może dojść do zjednoczenia z Bogiem w miłości. Potwierdza to cytatami obrazami z Pisma świętego 10. Podaje rozróżnienia pomiędzy wszystkimi pojęciami i poznaniami, jakie umysł objąć może 11. O przeszkodach i trudnościach, jakie mogą wyniknąć z pojęć umysłowych, otrzymanych w sposób nadprzyrodzony przez ukazanie się ich zewnętrznym zmysłom cielesnym. Jan dusza powinna się wobec nich zachować 12. Mówi o naturalnych pojmowaniach wyobrażeniowych. Objaśnia je i dowodzi, że nie mogą one być właściwym środkiem do zjednoczenią z Bogiem. Wskazuje, jakie szkody przynoszą, jeśli dusza nie odrywa się od nich

13. Podaje znaki, które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy, by mógł poznać, kiedy powinien opuścić rozmyślanie i rozumowanie, a przejść do stanu kontemplacji 14. Uzasadnia potrzebę tych trzech znaków i wskazuje na ich nieodzowność, by dusza mogła postępować naprzód 15. Objaśnia, że przy wejściu w ogólne poznanie kontemplacyjne postępujący powinni jeszcze posługiwać się nieraz rozmyślaniem naturalnym i działaniem władz przyrodzonych 16. Mówi o pojmowaniach wyobrażeniowych, pojawiających się w fantazji w sposób nadprzyrodzony. Wskazuje, że nie mogą one służyć duszy na najbliższy środek zjednoczenia z Bogiem 17. Wyjaśnia cel i sposób postępowania Boga w udzielaniu duszy dóbr duchowych za pośrednictwem zmysłów. Odpowiada na wątpliwość, która się w związku z tym nasunęła 18. Mówi o szkodach, jakie niektórzy mistrzowie życia duchowego mogą wyrządzić duszom przez niewłaściwe kierownictwo, odnośnie do wspomnianych wizji. Wskazuje, że choćby wizje te pochodziły od Boga, mogą jednak w błąd wprowadzić 19. Wyjaśnia i udowadnia, że choć widzenia i mowy pochodzące od Boga same w sobie są prawdziwe, to jednak my możemy się co do nich mylić. - Potwierdza to świadectwami z Pisma świętego 20. Dowodzi świadectwami Pisma świętego, że słowa Boże, mimo iż są zawsze prawdziwe, nie zawsze są pewne we własnych przyczynach 21. Objaśnia, że Bóg, chociaż odpowiada niekiedy na to, o co Go prosimy, nie podoba sobie w używaniu takich sposobów. Udowadnia, że chociaż Bóg zgadza się i odpowiada, to jednak często gniewa się z tego powodu 22. Rozwiązuje pewną wątpliwość, mianowicie czemu nie wolno teraz w Starym Zakonie pytać Boga sposobem nadprzyrodzonym, skoro to dozwolone było w Starym Zakonie. Uzasadnia to świadectwami św. Pawła 23. Zaczyna mówić o pojmowaniach rozumowych, które przychodzą drogą czysto duchową. Wyjaśnia, czym one są 24. Mówi o dwóch rodzajach widzeń duchowych, udzielających się sposobem nadprzyrodzonym 25. Mówi o objawieniach i ich istocie. Podaje pewne rozróżnienie 26. Mówi o poznaniu umysłowym nagich prawd. Dowodzi, że są ich dwa rodzaje i poucza, jak dusza wobec nich powinna się zachować 27. Mówi o drugim rodzaju objawień, czyli o odkrywaniu ukrytych tajemnic. Wyjaśnia, kiedy one prowadzą do zjednoczenia z Bogiem, a kiedy są przeszkodą. Przestrzega, że szatan łatwo może przez nie uwodzić 28. Mówi o słowach [wewnętrznych], które w sposób nadprzyrodzony mogą się udzielać duchowi. Objaśnia jakie są ich rodzaje. 29. Mówi o pierwszym rodzaju słów, które czasami tworzy sobie duch skupiony. Podaje ich przyczyny i wskazuje, że mogą być dla duszy zarówno pożyteczne, jak i szkodliwe 30. Mówi o słowach wewnętrznych, jakie formalnie słyszy duch sposobem nadprzyrodzonym. Przestrzega przed niebezpieczeństwami, na jakie mogą one duszę narazić. Zachęca do ostrożności, aby nie dać się przez nie oszukać 31. Mówi o słowach substancjalnych, jakie duch odbiera wewnętrznie. Podaje jaka jest różnica między tymi słowami a słowami formalnymi. Wskazuje na korzyści, jakie one przynoszą. Podaje rady co do wyrzeczenia się i w ogóle co do ustosunkowania się do nich duszy 32. Omawia doznania, jakie rozum odbiera z uczuć wewnętrznych, powstających w duszy sposobem nadprzyrodzonym. Podaje ich przyczyny. Wskazuje, jak dusza powinna się do nich ustosunkować,

ażeby jej nie przeszkadzały na drodze do zjednoczenia z Bogiem

KSIĘGA TRZECIA
(Noc czynna ducha, pamięci i woli) Omawia oczyszczenie pamięci i woli przez noc czynną. Podaje naukę jak dusza powinna się zachować co do pojmowań w kręgu tych dwu władz, aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem w obu tych władzach, w doskonałej nadziei i miłości

Rozdziały 1. [Podaje założenie tej księgi] 2. Mówi o naturalnych pojmowaniach pamięci. Poucza, jak pamięć powinna się z nich opróżniać, ażeby dusza mogła zjednoczyć się z Bogiem według tej władzy 3. Mówi o trzech rodzajach szkód, na jakie narażona jest dusza, jeżeli nie zaciemni się co do wiadomości i rozważań pamięciowych. Omawia tutaj pierwszą szkodę 4. Mówi o drugiej szkodzie, jakiej dusza może doznać od szatana, jeśli pójdzie drogą naturalnych pojmowań pamięci 5. Mówi o trzeciej szkodzie, jakiej doznaje dusza przez szczegółowe, naturalne pojmowanie pamięci 6. Mówi o korzyściach przychodzących dla duszy z zapomnienia i opróżnienia z wszelkich myśli i pojęć, jakie może posiąść sposobem naturalnym w zakresie pamięci 7. Mówi o drugim rodzaju pojmowań pamięciowych. Są to wyobrażenia i poznania nadprzyrodzone 8. Mówi o szkodach, jakie sprawują w duszy wiadomości o rzeczach nadprzyrodzonych, jeśli się nad nimi zatrzymuje. Objaśnia, jakie są te szkody 9. Mówi o drugim rodzaju szkód, tj. o niebezpieczeństwie miłości własnej i próżnej zarozumiałości 10. Mówi o trzeciej szkodzie, jaką dusza może ponieść ze strony szatana z wyobrażeniowych pojmowań pamięci. 11. Mówi o czwartej szkodzie, jaka grozi duszy z wyraźnych, nadprzyrodzonych pojmowań pamięci. Szkoda ta utrudnia zjednoczenie 12. Mówi o piątej szkodzie, wynikającej dla duszy z form i pojmowań wyobrażeniowych, otrzymywanych sposobem nadprzyrodzonym. Polega ona na tym, że dusza ma o Bogu niskie i niewłaściwe pojęcie 13. Mówi o korzyściach, jakie dusza odnosi, odrzucając pojmowania wyobrażeniowe. Odpowiada na niektóre zarzuty i objaśnia różnicę, jaka zachodzi pomiędzy pojmowaniami wyobrażeniowymi naturalnymi i nadprzyrodzonymi 14. Mówi o poznaniach duchowych, które pamięć może przyjmować 15. Podaje ogólne wskazówki, jak człowiek duchowy ma się posługiwać władzą pamięci 16. Zaczyna objaśniać “noc ciemną" woli. Podaje różne rodzaje skłonności woli 17. Zaczyna mówić o pierwszym uczuciu woli. Wyjaśnia, co to jest radość i podaje rozróżnienie rzeczy, którymi wola może się radować 18. Mówi o radości z dóbr doczesnych. Poucza, jak mamy odnosić do Boga radość z tych dóbr 19. Mówi o szkodach grożących duszy, która pokłada swą radość w dobrach doczesnych

20. O korzyściach, jakie odnosi dusza wyzbywając się radości z rzeczy doczesnych 21. Mówi o tym, jak próżne jest pokładanie radości woli w dobrach naturalnych. Poucza, jak należy ich używać w dążeniu do Boga 22. O szkodach, jakie ponosi dusza pokładając radość swej woli w dobrach naturalnych 23. Mówi o korzyściach, jakie odnosi dusza nie pokładając radości w dobrach naturalnych 24. Mówi o trzecim rodzaju dobra, którym wola może się radować. Są to dobra zmysłowe. Objaśnia ich istotę i podaje odmiany. Poucza, jak wola powinna dążyć do Boga oczyszczając się z tych radości 25. Mówi o szkodach, jakie dusza ponosi pokładając w dobrach zmysłowych radość swej woli 26. Wskazuje na korzyści, jakie odnosi dusza wyzbywając się radości w rzeczach zmysłowych. Korzyści te są duchowe i doczesne 27. Zaczyna mówić o czwartym rodzaju dóbr, tj. o dobrach moralnych. Wyjaśnia, jakie one są i o ile godzi się, aby wola nimi się radowała 28. Mówi o siedmiu szkodach, w jakie może popaść dusza, pokładając w dobrach moralnych radość swej woli 29. Wskazuje na korzyści, jakie dusza odnosi odrywając swą radość od dóbr moralnych 30. Zaczyna mówić o piątym rodzaju dóbr, którymi może się wola radować. Są to dobra nadprzyrodzone. Określa ich istotę i podaje, czym różnią się od dóbr duchowych. Poucza, jak dusza powinna odnosić radość z nich do Boga 31. O szkodach, jakie odnosi dusza, gdy pokłada radość woli we wspomnianych dobrach nadprzyrodzonych 32. Wskazuje na pożytki, jakie dusza odnosi powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych 33. Zaczyna mówić o szóstym rodzaju dóbr, którymi wola może się radować. [Określa je i dokonuje pierwszego ich podziału] 34. Mówi o dobrach duchowych, które umysł i pamięć może pojmować wyraźnie. Podaje wskazówki, jak wola powinna się zachować czerpiąc z nich radości 35. Mówi o przyjemnych dobrach duchowych, które wyraźnie przedstawiają się woli. Wylicza ich rodzaje 36. Mówi w dalszym ciągu o obrazach i wskazuje na brak należytego o nich pojęcia spotykany u niektórych osób 37. Mówi, jak wola powinna podnosić ku Bogu swą radość z oglądania obrazów, aby nie zbłądzić [i aby jej nie przeszkadzały]. 38. Mówi w dalszym ciągu o dobrach pobudzających. Zajmuje się kaplicami i miejscami poświęconymi na modlitwę 39. Poucza, jak powinno się korzystać z kaplic i świątyń, by dusza mogła wznosić się [przez nie] ku Bogu 40. Mówi dalej o tym samym i podaje wskazówki potrzebne do skupienia wewnętrznego 41. Mówi o niektórych szkodach, w jakie wpadają ci, którzy mają zmysłowe upodobanie w rzeczach i miejscach świętych w sposób wyżej omówiony 42. O trzech rodzajach miejsc świętych, i jak powinna się wola wobec nich zachować 43. Mówi o innych pobudkach do modlitwy, stosowanych przez wiele osób, a mianowicie o różnych ceremoniach 44. Poucza, jak należy przez te nabożeństwa kierować ku Bogu radość i wysiłki woli 45. Mówi o drugim rodzaju dobra szczegółowego, którym wola może się próżno radować

NOC CIEMNA
PROLOG DO CZYTELNIKA ŚPIEW DUSZY Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie, jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem, [przez ojca Jana od Krzyża, karmelitę bosego].

KSIĘGA PIERWSZA
OMAWIA NOC (BIERNĄ) ZMYSŁÓW Strofa pierwsza 1. Przytacza pierwszy wiersz i zaczyna mówić o niedoskonałościach początkujących 2. O pewnych niedoskonałościach duchowych, jakie popełniają początkujący pod wpływem nałogu pychy 3. O niektórych niedoskonałościach, jakie popełniają początkujący pod wpływem drugiej wady głównej, którą jest łakomstwo duchowe 4. O innych niedoskonałościach, które popełniają początkujący pod wpływem trzeciej wady głównej, którą jest nieczystość 5. O niedoskonałościach, jakie powoduje u początkujących wada gniewu 6. O niedoskonałościach wynikających z łakomstwa duchowego 7. O niedoskonałościach wynikających z zazdrości [i lenistwa] duchowego 8. Zaczyna objaśniać noc ciemną 9. O znakach, z których można poznać, czy człowiek duchowy idzie drogą tej nocy, czyli oczyszczenia zmysłów 10. Jak powinny się zachować dusze przechodzące przez tę ciemną noc 11. Objaśnienie dalszych trzech wierszy strofy 12. O korzyściach, jakie sprawia w duszy noc zmysłów 13. O innych korzyściach, jakie sprawia w duszy ta noc zmysłów 14. Objaśnienie ostatniego wiersza pierwszej strofy. Różne formy i trwanie biernej nocy zmysłów

KSIĘGA DRUGA
(Noc bierna ducha) O ciemnej nocy, gdzie mówi się o głębszym oczyszczeniu, które jest drugą nocą ducha. 1. Zaczyna mówić o ciemnej nocy ducha. Mówi, kiedy się ona zaczyna

2. Mówi w dalszym ciągu o innych niedoskonałościach, jakim podlegają postępujący 3. Uwagi dotyczące tego, co nastąpi 4. Przytacza pierwszą strofę i daje jej objaśnienie 5. Zaczyna objaśniać, jak owa ciemna kontemplacja nie tylko jest nocą dla duszy, ale również jej udręką i męczarnią 6. O innych udrękach, które dusza cierpi w tej ciemnej nocy 7. Mówi o tym samym przedmiocie. Wskazuje na inne utrapienia i przykrości woli 8. O innych udrękach, które trapią duszę w tym stanie 9. Objaśnia, jakim sposobem ta noc, chociaż zaciemnia ducha, czyni to dlatego, aby go oświecić i obdarzyć jasnością 10. Objaśnia dokładnie to oczyszczenie za pomocą porównania 11. Mówi, że dusza odczuwa nagły wzrost miłości Bożej jako owoc tych srogich doświadczeń 12. Objaśnia, że ta straszna noc jest czyśćcem. Mówi, że wśród tej nocy Boska Mądrość oświeca ludzi na ziemi tym samym światłem, jakie oczyszcza i oświeca aniołów w niebie 13. O innych skutkach, jakie sprawia w duszy owa ciemna noc kontemplacji 14. Przytacza w nim i wyjaśnia trzy ostatnie wiersze pierwszej strofy 15. Przytacza drugą strofę i daje jej objaśnienie 16. Objaśnia, w jaki sposób dusza będąc w ciemności idzie bezpieczna 17. Objaśnia, jak owa ciemna kontemplacja jest ukryta 18. Wyjaśnia, w jaki sposób ta tajemnicza mądrość jest także schodami 19. Przedstawienie pierwszych pięciu stopni schodów miłości 20. Przedstawienie pozostałych pięciu stopni 21. Objaśnia powiedzenie “osłoniona” i wskazuje na barwy szat osłaniających duszę wśród tej nocy 22. Objaśnia trzeci wiersz drugiej strofy 23. Mówi o przedziwnej kryjówce, w jakiej pozostaje dusza wśród tej nocy. Wskazuje, że szatan mogący się dostać do innych, nawet bardziej wzniosłych kryjówek, tutaj nie ma wstępu 24. Kończy objaśnianie drugiej strofy 25. Objaśnia pokrótce trzecią strofę

PIEŚŃ DUCHOWA
Prolog Pieśń między duszą i Oblubieńcem Założenie Objaśnienie strof miłości między oblubienicą i Oblubieńcem Chrystusem: 1. Gdzie się ukryłeś 2. Pasterze, którzy podążacie 3. Szukając mojej miłości 4. Zagaje i puszcze

5. Rzucając wdzięków tysiące 6. Ach! I któż uleczyć mnie może 7. Te dzieła co się wokół przesuwają 8. Ach, czemu jeszcze trwasz 9. Dlaczego, gdy rozdarłeś miłością 10. Ugaś te ognie rozpalone 11. Odsłoń przede mną obecność Twoją 12. O źródło kryształowe! 13. Odwróć się, Miły 14-15. Mój Ukochany jest jak gór wyżyny 16. Pojmajcie nam liszki 17. Ustań, wichrze północny, śmiercią tchnący 18. Nimfy z Judejskiej ziemi 19. Ukryj się, moja Jedyna Miłości 20-21. Przez ptaki w swym locie swobodne 22. Oblubienica wszedłszy utęskniona 23. Pod drzewem jabłoni 24. Łoże nasze w kwieciu tonące 25. Śladami Twoich kroków 26. W winnej piwnicy głębinie 27. I tam mi piersi dał Jedyny 28. Dusza ma Tobą zajęta jedynie 29. Odtąd już nigdy błoń zielona 30. Kwiaty, szmaragdów rumieńce 31. I jednym tylko włosem moim 32. Gdy mnie swym wzrokiem ogarniałeś 33. O nie chciej mną pogardzać 34. Gołąbka biała 35. Żyła ukryta w samotności 36. Radujmy się sobą, mój Miły 37. A potem na wyżyny 38. Tam mi okażesz 39. Wietrzyka lekkie tchnienia 40. Już nikt teraz nie patrzy w tę stronę

ŻYWY PŁOMIEŃ MIŁOŚCI
Prolog Śpiew duszy pogrążonej w głębokim zjednoczeniu z Bogiem Strofa pierwsza Strofa druga Strofa trzecia

Strofa czwarta

LISTY
1. Do matki Katarzyny od Jezusa 2. Do matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 3. Do tejże samej zakonnicy 4. Do Marii de Soto w Baezie 5. Do pewnej karmelitanki bosej w Madrycie 6. Do Matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 7. Do karmelitanek bosych w Beas 8. Do karmelitanek bosych w Beas 9. Do matki Leonory Baptysty, karmelitanki bosej w Beas 10. Do o. Ambrożego Mariana od św. Benedykta, przeora w Madrycie 11. Do pani Joanny de Pedraza w Granadzie 12. Do pewnej panienki z okolic Avili, która pragnęła zostać karmelitanką bosą 13. Do pewnego zakonnika, ucznia swojego 14. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej w Kordobie 15. Do matki Leonory od św. Gabriela, karmelitanki bosej w Kordobie 16. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej karmelitanek bosych w Kordobie 17. Do matki Magdaleny od Ducha Świętego w Kordobie 18. Do o. Mikołaja od Jezusa (Doria), wikarego generalnego zakonu karmelitów bosych 19. Do pani Joanny de Pedraza w Granadzie 20. Do pewnej karmelitanki bosej dręczonej skrupułami 21. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej karmelitanek bosych w Kordobie 22. Do matki Leonory od św. Gabriela w Kordobie 23. Do pewnej penitentki 24. Do o. Ludwika od św. Anioła w Andaluzji 25. Do matki Anny od Jezusa, karmelitanki bosej w Segowii 26. Do matki Marii od Wcielenia w Segowii 27. Do tej samej Marii od Wcielenia, przeoryszy w Segowii 28. Do pani Anny del Mercado y Peńalosa 29. Do nieznanej osoby 30. Do pani Anny del Mercado y Peńalosa w Segowii 31. Do matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 32. Do pewnej karmelitanki bosej w Segowii 33. Do o. Jana od św. Anny, karmelity bosego w Maladze Facsimile pisma św. Jana od Krzyża

PISMA MNIEJSZE

POEZJE
Romanca (1)

O TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ (Acerca de la Santisima Trinidad)
Do słów Ewangelii: “Na początku było Słowo". 1 Było już na początku Słowo i w Bogu żyło, W którym swoje piękności, I swoje szczęście kryło. To Słowo było Bogiem I początkiem się zwało I było na początku A początku nie miało. Ono było początkiem, Początek w nim wstrzymany; (2) Co się zrodził w początku, Słowem Syn jest nazwany. On zawsze był poczęty, A zawsze się poczyna, Ojciec Przedwieczny swój byt Zlewa na swego Syna. Tak więc chwała Synowa Jest w Ojcu położona, A chwała Ojca cała Jest w Synu wyrażona. Jak kochany w kochanym Jeden się w drugim znajduje, A Miłość (3) co ich łączy, W istności występuje. I we wszystkich swych przymiotach, W potędze i równości

Trzech Osób - jedna miłość Kryje się w ich istności! I jedna miłość ich wszystkich, W jedną miłość złączyła Kochanych z kochającym, W którym każda z nich żyła. A byt, który Trzej mają, Każda z nich posiadała, Każda z nich kocha Tego, W którym ten byt swój miała. I ten byt ich odrębny (4) Jedną wspólność stanowi I łączy ich w jedności, Której nikt nie wysłowi. Stąd więc jest nieskończona Miłość, co ich łączyła, Wśród Trzech Jedyna miłość Istność (5) ich stanowiła. Im więcej bowiem miłość Zespala się w jedności, Tym większą ma potęgę I pełnię żywotności.

O UDZIELANIU SIĘ TRZECH OSÓB TRÓJCY ŚWIĘTEJ (De la comunicación)
W tej bezkresnej miłości, Która z Dwóch pochodziła, Mówił Ojciec do Syna Słowa pełne radości. Słowa rozkoszy takiej, Iż jej nikt nie kosztował, Tylko Syn Boży jeden Nimi się rozkoszował. O ile odczuć można, Słowa Ojca te były: “Nic mi nie daje szczęścia, Tylko Ty, Synu miły".

Kto Cię ukocha. Jesteś moją mądrością. Obrazem mej istoty. By się ze mną cieszyła. Miłą oblubienicę. Aby mogła oglądać Nas w bytu tajemnicy. Którem w Tobie odkrywał. Najgłębszą mą radością. mój Synu. O STWORZENIU ŚWIATA (De la creación) “Chciałbym Ci dać. “Wdzięczny Ci jestem wielce Rzekł Syn Ojcu z miłością . Oddam mu w zamian siebie I miłość mą ku Tobie Złożę w nim jakby w niebie! Iż ukochano Ciebie. Którego tak miłuję". Ja również to miłuję. Z któregom ja pożywał I oglądać to piękno. Twego ze mną istnienia".Wszelkie upodobanie Tylko w Tobie znajduję I co Tobie jest drogie. Bom Ciebie upodobał O życie życia mego! Jesteś blaskiem mej światłości. I chleb jeść z tego stołu. Zaznała szczęścia tchnienia Na widok Twej piękności. Synu. Kto niepodobny Tobie Nie uznam go za swego.

By przez nią oglądała Potęgę Ojca mego I poznała tę prawdę. Wzniósł się gmach dla wybranej Mądrością utworzony. Wezmę ją w swe ramiona. . Ale.rzekł Ojciec Dla Twojej to miłości". By poznała wybrana Oblubienica blask. Że ja się rodzę z Niego. Bo nie dorówna ona Rajskich duchów dziedzinie. Zaś świat górny jaśnieje W blaskach wdzięków prześlicznych. chociaż na różnej Stoją one granicy. licznych. I wśród wiecznych rozkoszy Twą dobroć wychwalała". By miłość zrozumiała. chwałę. I przez jedno to słowo Wywiódł światy z nicości. Chórami anielskimi Wypełnił niebo całe. Na świat górny i dolny Przedziwnie podzielony. W odmianach różnych. Świat dolny pełen stworzeń.-Oblubienicę daną Okryję mą jasnością. Człowieczą zaś naturę Postawił na nizinie. Stanowią jedno ciało Jego oblubienicy. 4 (ciąg dalszy) “Niech się stanie! .

W której wybrani Jego Posłyszą wieczne pienia. Którą wiódł do zbawienia. I Bóg stał się człowiekiem I człowiek on . Miłością swą owionie. Obejmie w swe ramiona. .Bo jedna miłość Jego Wybrała je w łączności. Póki świat ten. Mieszkał w ich społeczności. Aniołowie znajdują Oblubieńca w radości. Wszystkich wybranych zbierze.był Bogiem. Bo On był głową miłej. I wszystkich złoży społem Na Ojca swego łonie. Jak swą oblubienicę Poślubioną Mu w wierze. napój przyjmował Za niskim ludzi progiem. Nie przejdzie do wieczności. I zawsze pozostanie W tej ludzkiej społeczności. Ludzie zaś z ziemskich nizin Znajdują Go w ufności I w wierze. Pokarm. Bo Bóg się zniżył do nich Mimo swojej wielkości. że Go ujrzą Kiedyś w chwale wielkości. I że kiedyś On wszystkich Okryje blaskami swymi I nikt nie będzie gardził Już nimi tu na ziemi. I wszystkie członki społem. Przyszedł z nieba na ziemię. co dziś trwa.

Zejdź do stworzenia swego! O gdybyś się zjawił.wołali Poślij Obiecanego! Otwórz Twoje niebiosa. 5 (ciąg dalszy) W poczuciu tej nadziei. W Bogu rozmiłowana. Długie wieki nadziei Za przyszłym odkupieniem Spowiły serca ludzkie Tęskliwym udręczeniem. Przeto wśród jęków. słysz Panie! .Tam każdy zakosztuje Szczęścia Jego w pełności. By raczył się zmiłować. Niechaj zatętni wiosną I wyda Kwiat ten drogi!" . Rodząca tylko głogi. I jako dawca życia Zszedł na ziemskie padoły. Ludziom trudy i znoje Lżejsze się wydawały. Bo jako Ojciec i Syn. J Duch Święty Miłości Żyją wzajemnie w sobie Tak i dusza wybrana Żyć będzie życiem Bożym. “O. Iż przyjdzie On wśród chwały. Przed duszą udręczoną! Spuśćcie rosę niebiosa Na ziemię utęsknioną! Niech użyźni się ona. Opuścił swe anioły. wzdychań Za jutrzenką zbawienia Wylewali swe modły Dzień i noc bez wytchnienia.

. Jedną prośbę ma w duszy: Ujrzeć Pańskie Zbawienie I Duch Święty mu daje To słodkie zapewnienie. Które On czynić będzie!" 6 (ciąg dalszy) Wśród takich próśb i błagań Długie wieki mijały. Póki nie ujrzy okiem Z dawna Obiecanego I nie weźmie na ręce Boga Narodzonego. 7 O WCIELENIU (Prosigue la Encarnación) (ciąg dalszy) Już przyszedł ów czas wielki. Podziwiać tajemnice. Lecz w końcu lat ostatnich Wzrosły tęsknot zapały.wołali inni Kto oczyma swoimi Oglądać będzie Boga. By Go w słodkim uścisku Tulić do serca swego. Kiedy starzec Symeon Jedno życia pragnienie. Żyjącego na ziemi! Kto będzie mógł Go dotknąć I chodzić za Nim wszędzie. W którym się spełnić miało To dzieło wyzwolenia.“Szczęsny . Że nie przyjdzie na niego Ostatnie śmierci tchnienie.

Tymi słowy przemawia Bóg do swojego Syna: “Twoja oblubienica. I w tym. Bo przez to się objawi Twoja dobroć bez miary. Na Twój obraz stworzona. Gdy trwała jeszcze wina. Objawi się Twa wszechmoc. Od Twej wzniosłej istności Różni się jednak ciałem. Woli Twojej zamiary. “Ma wola jest Twą wolą Była odpowiedź Syna pełnić wolę Twoją. Krzyże jej. Bo wtedy tym obfitsze Rozkoszy czerpią zdroje. ból i męki Wezmę na barki swoje. Twojej mądrości zdroje. I Twa oblubienica Wzrosłaby w majestacie.Co dusze z pęt wyrwało. Ojcze. Gdyby Cię oglądała W ciała swojego szacie". Pójdę ludziom na ziemi Ukazać piękno Twoje! Pójdę szukać mej miłej. co Tobie miłe. Jest jedno święte prawo W kochaniu doskonałym: By Oblubieniec z miłą Podobni byli dwoje. . To ma chwała jedyna! I pragnę spełnić. W czasach prawa Mojżesza. Tobie upodobniona.

By nie znała udręki. Wybrana z wszech na świecie. W Maryi czystym żywocie Słowo się Boże wcieliło. I chociaż Trzej działali. Czas Jego Narodzenia Jak oblubieniec z komnat Przyszedł do swego stworzenia. I wystał Go do Panny. Odtąd Matkę uznaje Lecz inną od tych niewiast. I by zaznała życia. Zwrócę w ramiona Twoje!" Bóg zawezwał anioła. Co Gabriel miał miano. Położyła w żłóbeczku . Wyrwie ją z bagien świata. Którą Maryją zwano. I za Jej przyzwoleniem Rzecz boska się ziściła: Sama Trójca Najświętsza Słowo ciałem okryła. A Matka Jego wdzięczna. Datego się Syn Boży Synem człowieczym mianuje. co tylko miał Ojca. 9 O NARODZENIU (Del Nacimiento) Gdy przyszedł czas wybrany. W jednym się dopełniło (6). I Ten. I z Jej czystych wnętrzności On ciało swe przyjmuje. Dam za nią życie moje. Którym poczęcie mąż daje.

Płacz u Boga-Człowieka.. I złożyłem strój odświętny. Matka w bólu zadrżała. Na gałęziach wierzb zielonych Powiesiłem lutnię. Kres mojej miłości. Pasterskiej prostej pieśni Anieli wtórowali.duszy. To były ślubne dary Oblubienicy .. Ze łzami gorzkimi. A na słodkie to wspomnienie Wzmógł się płacz żałości. Wziąłem szare suknie. Ujrzała krzyż katuszy. Przypomniałem święty Syjon. II Romanca NAD RZEKAMI BABILONII (Encima de las corrientes) Do słów psalmu 136: Super flumina Babylonis (7) Nad brzegami rzek płynących W Babilońskiej ziemi Siadłem w smutku pogrążony. U ludzi pieśń wesela Dziwne to zespolenie I nic go nie rozdziela. Pomiędzy bydlętami Ludzie Mu cześć składali. Wytężyłem me nadzieje .Swe narodzone Dziecię. I Bóg zapłakał gorzko Na barłogu ubogim. Zawarte zaślubiny Między Człowiekiem-Bogiem.

. Serce me zranione! Pragnąłem już skończyć życie. Niechaj uschnie ma prawica W tej ziemi wygnania! O. Cieszyli się ludzie obcy. I dla Ciebie jam się budził I znowu umierał Tyś mi bowiem dawał życie I znowu odbierał.. Lgnie do podniebienia. Tak mnie przeszywały Owe groty w boskim ogniu.W Tobie położone Dosięgła mię miłość Twoja. Chcieli słyszeć pienia. Uwalniając gołębicę Mdlejącą w zachwycie Obumarłem cały w sobie W Tobie mając życie. Co się wznoszą na Syjonie W hymnach uwielbienia. gdybym patrzył Na łozy zielone. Gdybym Ciebie miał zapomnieć W ziemi utrapienia. Gdziem zaginął cały. Które szumią tu nad rzeką A nie w twoją stronę Gdybym w tobie nie miał myśli Serca i kochania. Powiedzcie mi jak mam śpiewać Warn pieśń uroczystą. Kiedy serce moje tęskni Za ziemią ojczystą? Niech mój język uschnie w gardle. O Syjonie. niech będzie błogosławion .

Powiedzcie. którzy podążacie Poprzez ustronia na szczyt wzgórza wyniosłego. . 2. Biegłam za Tobą z płaczem. Rzucając wdzięków tysiące Przebiegną! szybko wskroś boru cichego. Pójdę przez góry i rozłogi. i mnieś wśród jęków zostawił? Uciekłeś jak jeleń. a Tyś się oddalił. czy przeszedł wśród was. Gdyś mnie wpierw zranił. umieram dla Niego! 3. Umiłowany.Bóg mój ze Syjonu. III Poemat PIEŚŃ DUCHOWA Strofy duszy i Oblubieńca (Redakcja B) l. Powiedzcie. Pasterze. w którą stronę? ODPOWIEDŹ STWORZEŃ 5. mdleję. Zagaję i puszcze Rękami Oblubieńca mego zasadzone. Nie zerwę kwiatów. Kres życia mojego! Debetur soli gloria vera Deo (8). Kwiatami ozdobione. Szukając mojej miłości. Który słusznym gniewem karze Córy Babilonu! A podnosi z nędzy małych I mnie płaczącego Na grań. O łąki pełne zieleni. Jeżeli kędyś napotkacie Mego nad wszystko Umiłowanego. Przed dzikim zwierzem nie uczuję trwogi. że schnę. Gdzie się ukryłeś. Przejdę przez szyk obronny i graniczne progi! 4. którą jest sam Chrystus.

Tylko obecność Twoja. I coraz głębiej duszę rozdzierają Tak. Ugaś te ognie rozpalone.A jedno tylko spojrzenie I blask Jego postaci. Gdy wchodzisz w tajemnice Umiłowanego. co się wokół przesuwają. Bo nikt tego prócz Ciebie uczynić nie może. Życie. Czemuś mnie znowu zostawił? I nie bierzesz zdobyczy w swoje posiadanie? 10. czemu jeszcze trwasz. I niech Cię ujrzą me oczy. Okrył je szatą piękna czarownego. Boś Ty jest dla nich jak zorze I tylko w Ciebie patrzeć chcą. Odsłoń przede mną obecność Twoją I zadaj śmierć widokiem Twej boskiej piękności! Wszak wiesz. 7. Te dzieła. Dlaczego. gdy rozdarłeś miłością Me serce. że nic nie ukoi Cierpień zadanych grotami miłości. O źródło kryształowe! Gdyby mi teraz twa toń wysrebrzona Odzwierciedliła nagle . Niosą mi pieśń o Twojej czarownej piękności. co nie masz życia prawdziwego? I ciągle tylko umierasz Od uderzenia grotu miłosnego. Ach! I któż uleczyć mnie może! Ukaż się mi już prawdziwie. 8. że niemal umieram. Gdy mi szepcą o Twoich tajemnic wielkości. Ach. OBLUBIENICA 6. widok Twej istności! 12. 9. bez cienia! I nie chciej więcej wysyłać już do mnie Tylko zwiastunów. nie dasz balsamu tej ranie? I gdyś mnie porwał. o Boże! 11. Którzy nie zaspokoją mojego pragnienia.

Samotność. Jak samotne doliny wśród gajów tonące.Te oczy upragnione. co moc i miłość daje na przemiany. I nic się nie zjawi na wyniosłym szczycie! 17. szuka orzeźwienia. południowy. Jak muzyka ciszą przepojona. wichrze północny śmiercią tchnący. Powiej przez mój ogród. Jak potoki rozgłośnie szumiące. za twierdzy murami I nie wkraczajcie w progi. Jak tchnienie wiatru miłośnie wiejące. . Bo jeleń zraniony Na wzgórzu wyłania się z cienia Na powiew twego lotu. Uczta. gdzie mieszkamy sami. Wyspy osobliwe. I będzie się pasł Miły wśród kwiatów świeżości. 15. W pęki podobne jak pinii szyszki Złożymy róż kwiecie. 16. Miły. 18. A przyjdź ty. Wychodzę z mego istnienia! OBLUBIENIEC Zawróć. gołąbko. Ustań. Których piękność w mym wnętrzu już jest nakreślona! 13. Pojmajcie nam liszki. Zostańcie z dala. Odwróć się. Niech się rozleją w krąg twe wonności. Gdy po kwiatach i krzewach pokrytych różami Zapach się wokół rozlewa. Jak noc w spoczynku cichym pogrążona. Nimfy z judejskiej ziemi. W chwili gdy się rozlewa blask zorzy rumiany. Bo winnica nasza już w pełnym rozkwicie. Mój Ukochany jest jak gór wyżyny. w której brzmią organy. ze wspomnieniem miłości. OBLUBIENICA 14.

Pod drzewem jabłoni Poślubiłem cię. Ni się zbliżały w murów otoczenia. Tysiącami złotych tarcz ozdobione! 25. Za smakiem wina wytrawnego. rogacze skaczące. Jaskiniami lwów wokół otoczone. co wysp tajemniczych przebiega doliny. Ukryj się. Tam moją rękę ci oddałem I tam niewinność twoja powróciła. Łoże nasze w kwieciu tonące. Góry. Lecz spójrz na drużyny Tej. Pokojem wzniesione. Lwy.19. jelenie. Przez lir słodkie dźwięki I przez śpiew syren was zaklinam. . moja jedyna Miłości. 23. przestworza jaśniejące. By miła spała pełna ukojenia. Upiory nocne sen niepokojące. OBLUBIENICA 24. 21. Wody. doliny. OBLUBIENIEC 20. Śladami Twoich kroków Pobiegną dziewice w drogę Za błyskiem skrzącym iskrami. Gdzie ją twa matka niegdyś utraciła. W purpurze całe. Przez ptaki w swym locie swobodne. Oblubienica wszedłszy utęskniona Do ogrodu rozkoszy upragnionego. Spoczywa czarem Jego ukojona Oparłszy szyję W słodkich objęciach Umiłowanego. Byście nie sprawiamy swym gniewem udręki. I patrz obliczem Twoim na górskie wyżyny! Nie chciej wyjawiać skrytości. 22. W zapachy balsamu Bożego. ma miła. rozłogi.

Całe moje jestestwo Twa służba pochłania! Nie strzegę już stada I nie mam innego starania. szmaragdów rumieńce W porankach tchnących świeżością zebrane. I co dawniej miałam. O. Odtąd już nigdy błoń zielona Nie ujrzy mnie. gdzie mnie porwała miłość. 27. nie chciej mną pogardzać. 28. 31. I tam mi piersi dał Jedyny. I tam przyrzekłam być Jego w miłości. żem dla nich zgubiona. J jednym tylko włosem moim. 29. A kiedym wyszła. Tam Mu oddałam siebie i swe czyny. Który na mojej szyi wiewem poruszony Ujrzałeś boskim wzrokiem Twoim. Że mogę podziwiać piękności Twej brzaski. Twojej miłości kwieciem obsypane. Gdy mnie swym wzrokiem ogarniałeś.26. Kwiaty. Zgubiłam wszystko. Dusza ma Tobą zajęta jedynie. Zostawiłeś w mej duszy Twych oczu odblaski. Nie zostawiwszy żadnej własności. W winnej piwnicy głębinie Rozkosze mego Oblubieńca piłam. lecz mam skarb niezgłębiony! 30. I przez to we mnie tak się rozkochałeś! A mym źrenicom dano wzniosłe łaski. ni pójdę kiedyś w tamte strony! Powiedzcie wszystkim. Złożymy w zdobne wieńce. w zewnętrznej krainie O niczym nie wiedziałam. Choć twarz moja od żaru śniada słonecznego. Jednym mych oczu spojrzeniem zraniony! 32. Poszłam. I jednym włosem moim powiązane. 33. . Zajęciem moim jest słodycz kochania. Zostałeś ubezwładniony. wszystko utraciłam. Tam mnie najsłodszej nauczył mądrości.

Już nikt teraz nie patrzy w tę stronę. . Bo gdyś mnie objął w blask spojrzenia Twego. Czar łąk lesistych Niesie noc zdobna w blask promieniejący. w którym siebie zagubiła. Które w ukryciu są osłonione. 40. 39. 37. 35. A potem na wyżyny W skaliste groty pójdziemy. I żarzy się w niej płomień bez bólu trawiący. Gdzie rozlewają się wody przejrzyste I wejdźmy w puszcz ostępy cieniste. gdzie zieleni zwieszają się sploty. I Jego w samotności miłość zraniła. czego dusza moja pragnęła! Tam mnie obdarzysz. jedyne me życie! Tym. Okryłeś mnie wdziękami piękna czarownego. Radujmy się sobą. Gołąbka biała Z gałązką swe do arki skierowała loty. OBLUBIENIEC 34. Żyła ukryta w samotności I w samotności swe gniazdo uwiła. Tam mi okażesz To. Chodźmy przejrzeć się w Twojej piękności Na górę i na pagórek. I śpiew słowika czułością drgający. I tam w ich wnętrze wszedłszy tajemnicze Soku granatu pić będziem słodycze. OBLUBIENICA 36. Wietrzyka lekkie tchnienia.Już możesz zwrócić Twój wzrok na mnie. co mi dałeś w innego dnia świcie. mój Miły. 38. Synogarlica Już odnalazła przedmiot swej tęsknoty Na brzegach. I w samotności ją prowadził Umiłowany. Mój Oblubieńcze.

że każdy byt swą mocą trzyma. Początku jego nie znam. Choć się dobywa wśród nocy. Stada rumaków zstępowały Na widok wód. Bo wszelka światłość od Niego pochodzi. Lecz wiem. że w Nim nie ma nic z ziemskich istności. Choć się dobywa wśród nocy. Wiem. A tryskające z niego życia wody Zraszają otchłań. Choć się dobywa wśród nocy (9). Choć się dobywa wśród nocy. Wiem. Że nic nie zrówna Jego wszechmocności. Znam dobrze źródło co tryska i płynie.Aminadab też się nie pokaże. Choć się dobywa wśród nocy. 1. Potok istności w tym źródle wezbrany W potędze swojej jest niepowstrzymany (11). niebiosa. 8. 6. 3. Choć się dobywa wśród nocy. 4. Blask jego światła nigdy nie zachodzi. narody (10). 2. 5. które się rozlały. 7. Że wszelka piękność pochodzi od Niego. Choć się dobywa wśród nocy. Choć się dobywa wśród nocy. Wiem gdzie swe wody ma ten zdrój kryniczny. IV ZNAM DOBRZE ŹRÓDŁO (Que bien se yo la fonte) Śpiew duszy cieszącej się poznaniem Boga przez wiarę. Uciszone jest już oblężenie. Ukryty w głębi tajemnic i wieczny. To wieczne źródło znalazło ukrycie . bo go nie ma. że nie może być nic piękniejszego.

Gdy moja chata była uciszona. którego pożądam. To jest Chleb Życia. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. 3. . I stąd podnosi głos. A potok. V Poemat NOC CIEMNA l. w ukrycie wtulona. Pośród ciemności. Żadnej istnością swoją nie przechodzi (12). On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej. 11. W noc jedną pełną ciemności. 9. Gdy chata moja była uciszona. 4. By się syciły w zdrojach Utajenia. który od tych dwóch pochodzi. 2. Przez tajemnicze schody osłoniona O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. Jam nie widziała niczego. Choć się dobywa wśród nocy. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Co się spełniły wśród nocy (13). To jest to źródło. Udręczeniem miłości rozpalona. gdzie mnie nikt nie dojrzał. niźli światło południowe. O którym miałam przeczucie duchowe. wzywa stworzenia. który tu oglądam. 10. Tam. Choć się dobywa wśród nocy. aby dać nam życie. gdzie mnie czekał z miłością. Choć się dobywa wśród nocy. co w sercu mym gorzał.W Chlebie Żywota. W noc pełną szczęścia błogiego. Bezpieczna pośród ciemności.

Rankiem. choć się krwawią jego rany. i kole. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. 8. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. Nie płacze. 2. Kiedy mu w sercu i pali. Twarz mą oparłam o Ukochanego. Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. 7. Ani się skarży na śmiertelne bóle. Zostałam tak w zapomnieniu. O nocy. co wzajemne serce. 5. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała.Gdzie nikt nie stanął istnością. Na mojej piersi kwitnącej. Ustało wszystko w ukojeniu. VI Poemat PASTERZ (Un pastońco) Strofy opiewające miłość Chrystusa do duszy (14) 1. Nie znał co radość. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. coś prowadziła. Zasypia w ciszy kojącej. . Bo choć miłością gorzał ku pasterce Tysiąc udręczeń pierś jego przygniata. Aluzja do Ostatniej Wieczerzy. Wśród moich pieszczot szczodrości. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. Żem zatonęła pośród zapomnienia. Był sobie pasterz samotny wśród świata. wśród wiatru. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu.

kona! Lecz z sobą uniósł tej miłości brzemię. bo od niej czuł się zapomniany. Który był ślepy. Otchłanie głębin zmysłu duchowego. Teraz z dziwnymi doskonałościami Niosą Miłemu żar swój wraz z blaskami! . 3. Biedny ja! . 1. Co dajesz przedsmak życia wieczystego I spłacasz hojnie wszystkie zaległości! Przez śmierć wprowadzasz do życia pełności! 3. Że moją miłość zdeptała tak dumnie. ni u mnie. Że szczęścia ze mną nie chciała. 4.głowę zwiesił. O słodkie żaru upalenie! O rano pełna uczucia błogiego! O ręko miła.woła . Pochodnie ognia płonącego. O żywy płomieniu miłości.biedny z tej przyczyny. VII Poemat ŻYWY PŁOMIEŃ MIŁOŚCI Strofy duszy w głębokim przeżywaniu zjednoczenia miłości z Bogiem. znosi te męczarnie. Jak czule rani siła żaru twego Środka mej duszy najgłębsze istności! Bo nie masz w sobie już bólu żadnego! Skończ już! jeśli to zgodne z twym pragnieniem! Zerwij zasłonę tym słodkim zderzeniem! 2. W waszych odblaskach jasnych i promiennych. Takie nań miłość nałożyła pęta. A tak.Płacze. Miłość mnie karze i dręczy bez winy! 5. o czułe dotknienie. na krzyż wbity w ziemię Wspiął się i w krzyża otwarte ramiona Kładąc się pasterz . Wśród obcych deptać daje się bezkarnie. gdy o nim wcale nie pamięta Piękna pasterka. Po długich mękach. pełen mroków ciemnych.

. Co się wśród suszy pławi. Ja już nie żyję w sobie. którym żyję.4. bo nie umieram! 1. Jakież życie mieć mogę? Jeno śmierć ustawiczna! Czuję o siebie trwogę. To zaprzeczenie życia. Jak słodkie wzniecasz miłości zapały! VIII ŻYJĘ NIE ŻYJĄC W SOBIE (Vivo sin vivir en mi) Śpiew duszy dręczonej tęsknotą za widzeniem Boga. Żyję. bo nie umieram! 3. bo nie umieram! 4. mój Boże! . Więc ku Tobie spozieram! Umieram. nie żyjąc w sobie. Gdzie sam ukryty przebywasz rozkosznie! A słodkim tchnieniem oddechu Twojego. bo nie umieram! 2. Bez Boga żyć nie mogę! Bez Niego i bez siebie Jakąż odnajdę drogę? Miast życia . Serce w bólu się krwawi.tysiąc śmierci! W głębie życia się wdzieram. w głębi tona mego.Słyszysz? Ja się życia wypieram. Pozbawiony tu Ciebie. To ciągłe umieranie! Aż pójdę do zdobycia Ciebie. Pełnego skarbów wieczystych i chwały. Nadziei skrzydła rozwieram. Ryba z wody wyjęta. To życie. Umieram. Umieram. Miły. Umieram. O jak łagodnie i miłośnie Budzisz się.

W bólu rany otwieram. i daj życie! Nie chciej mnie dłużej trzymać Na tym wygnańczym świecie! Patrz. Kiedy szczęśliwy zawołam: Żyję. bo nie umieram! 6. Że mogę stracić Ciebie! I żyjąc w tej udręce Nadziei skrzydła rozwieram.Przynajmniej ma tę pewność. bo nie umieram! 8. A gdy się cieszę w duszy. . Na który duszę otwieram. bo nie umieram!? IX WSZEDŁEM W NIEZNANE (Entreme donde no supe) Strofy natchnione w ekstazie kontemplacji. Umieram. żeś tam jest skryty. Że ją śmierć w końcu strawi. Gdy skupiam moje myśli W Tajemnicy Ołtarza. Boleść moja się zwiększa. bo nie umieram! 5. jak Ciebie pożądam. Wyrwij mnie już z tej śmierci. Lecz kiedyż ten czas przyjdzie. Że ujrzę Cię tam w niebie. Lecz będę już tu płakał I znosił ból istności. Umieram. Bo trwa moje wygnanie Za grzechów moich złości. Boże mój. Wiedząc. bo nie umieram! 7. Lecz męce mej cóż zrówna? Ja bóle wszystkie zbieram! Umieram. Ma miłość się rozżarza I jeszcze więcej cierpię! W sercu tęsknotą wzbieram! Umieram.

Wyższym nad wszelkie poznanie. 4.hen kędyś w nieznane. Rzucony w dalekości. Lecz gdym się znalazł u celu. w jakiem szedł strony. W drodzem nie uczuł trwogi Wśród słodkiej samotności. Dostrzegłem światłem olśniony Głębie tajemnic wielu. czyny. . A duch mój obdarzony Wiedzą w niewiedzy stanie. Niczym mu się być zdają. Nie wiem. Wyższym nad wszelkie poznanie. nabożności. 5. Kto poznał te tajniki Zamarł w niewiedzy stanie. Poprzednie myśli.Wszedłem . Kto wejdzie w te głębiny. Żem został pozbawiony Poczucia świadomości. Wyższym nad wszelkie poznanie. Co światłem lśni wśród nocy. 2. Bo jest to blask zaćmiony (15). Trwałem w zamarłym stanie. Tego siły ustają. 1. Wyższym nad wszelkie poznanie. Wyższym nad wszelkie poznanie. Poznałem pewne drogi Pokoju. Trwałem w zamarłym stanie. Byłem tak upojony. 3. Tak wzniosłe to tajniki. Żem w osłupienia stanie. Kto wzniósł się w te poziomy Mniej ma rozumu mocy. Tak wzniosłą czerpie mądrość W owym zamarłym stanie. Wyrazić tego nie zdołam. Wyższym nad wszelkie poznanie.

chwyciłem potów. 7. Gdzie źródło tej mądrości: W tajemnym wizji świecie. boskiej istności. Wzlatując. Że aż zgubiłem sam siebie. Nad wszelkie wejdzie poznanie. Wyższym nad wszelkie poznanie. Jeżeli wiedzieć chcecie. Sprawia to dobroć Jego. To wciąż wyżej od padołów. Tak wzniosłe są poziomy Tej nadziemskiej mądrości. . 8. Tej dziwnej wiedzy tchnienia Taką potęgę mają.6. W takim znalazłem się niebie. W wzniosłej. Wzlatując. Coraz wyżej od padołów. X LOT MIŁOŚCI (Tras de un amoroso lance) Strofy opiewające wzlot duszy do Boga (16) Miłości rączymi pióry. Bo ich mądrość się gubi W owym niewiedzy stanie. 1. Kto się potrafi zaprzeć W owej niewiedzy stanie. W pogoni za tą Boskością Chcąc łupu dostać z pewnością. Że mędrców dowodzenia Nigdy jej nie zrównają. Że żaden zmysł stworzony Nie pojmie jej w całości. chwyciłem potów (17). Że w tym niewiedzy stanie Jest najwyższe poznanie. A choć w tym locie zuchwałym Zaledwie się posuwałem. Nadzieją gnany do góry.

Żem słaby lecz i mocen. Bóg tylko mym oparciem. Coraz wyżej od padołów. Bez światła. Co tak wzbił się od padołów Wysoko. Już nie wiem. Oj. by schwycić połów. XI GLOSA O RZECZACH BOSKICH (Glosa “a lo divino") Bez podstaw. a nie ja. Gubię się tylko w myśli tej. Wznosi się ponad siebie Życiem podobnym do snu. a oparty. 4. zwycięzcę w tych gonach Noc skryła w swoich osłonach. Gdym się wzbił wyżej. nie złowić tego ptaka! Siebie równam do robaka. Wzlatując. Pędząc w górę coraz chyżej. Im większa. Lecz rwany skrzydłem miłości Leciałem mimo ciemności. Ona wzlot dała. więcej zdobywa. 1. O tyle czułem. Wielki blask olśnił mi oko I mnie. . To nadzieja tak porywa. Gdy się wzbiła od padołów Wysoko. A iłem się wzbijał wyżej. że spadam. jak się to stało.2. chwyciłem potów. Sto lotów w jeden się zlało. 3. Ma dusza już wyzbyta Ze wszelkiej rzeczy tu. wysoko. W niebo mnie niosła nadzieja. w ciemnym grobie Wyniszczam się sam w sobie. by schwycić potów. Słabnę i sobą nie władam.

3. Tylko ją znużą. l. Dostrzegam i blask jasny W nadziemskim życiu . Płonę jak ognia żar! Wyniszczam się sam w sobie.. A źródło tej miłości Tak cudnym blaskiem lśni. powaby tej ziemi. Tym wyżej wznosi wzrok. Dla tych niknących chwil przyjemności Życia tu nie poświęcę. Bo szczęście jego w tej tajemnicy.. 2. Wszystkie rozkosze. wzbudzą pragnienie Miast ożywczego zdroju. Którą-m odnalazł w skrytości. Którą-m odnalazł w skrytości.. Tylko dla jednej mej tajemnicy. .To szczęście duszy mej! 2. Choć widzę mroki wkoło W śmiertelnym życiu tym.hen. I nie nakarmi się do sytości U żadnej ziemskiej krynicy. Ono chce cierpieć w służbie miłości. Spowić się ofiar różami.. Serce szlachetne nie szuka drogi Usianej tylko kwiatami. Nie dadzą duszy spokoju. Bo miłość życia tego Im więcej się ukryje. XII GLOSA DRUGA (“a lo divino") Dla żadnych ziemskich wdzięków. To jest najdroższy dar!. piękności. Tylko dla jednej mej tajemnicy. Że wszystkie życia nędze W szczęście zamienia mi! Duszę mą zmienia w siebie. Życia tu nie poświecę.

I gdy jej wola już ogarnięta Boskości słodkim cieniem. Kiedy wśród stworzeń nie widzi Tego. Kto uczuł w sobie jej tchnienia. 7. I kiedy wejdzie w ten świat tak wzniosły. Którą znalazła w skrytości. Ponad wszech bytów zmienności. Lecz tylko wiarą może ogarnąć Tę wzniosłość Jego piękności. . 3. opuszczoną. Z którym jej istność sprzągnięta! Wzrokiem swej woli. Którą odnalazł w skrytości. I ponad wszelkie ziemskie radości. Pienia weselne wznosi. 5. znużenia. Kto zakosztował Bożej miłości. Którą znalazła w skrytości. I wzroku swego wstrzymać nie może Tu na ułudnej próżności. Znajduje szczęście w tej tajemnicy. Kosztuje szczęście w tej tajemnicy. Którą znalazła w skrytości. bez form i kształtów Wznosi się do swej Miłości. Nie może znaleźć już ukojenia Poza tym Boskim Istnieniem. Czemuż rozkosze ziemskie nie mogą Nasycić duszy spragnionej? Bo jej pokarmu trzeba Bożego. Bo szczęście jego w tej tajemnicy. Bowiem nad wszystkie rzeczy stworzone Duch ludzki wyżej się wznosi. I jakże tęskni.Którą-m odnalazł w skrytości. 4. Więc wchodzi w głębię tej tajemnicy. Dla tego wszystkie ziemskie radości Są pełne smutku. Piękności nie stworzonej! Widząc się tutaj w ziemskiej istności Samotną. 6. jak się wyrywa! Miłością cała przejęta. Wchodzi do głębi tej tajemnicy.

piękności. Jeśli Jej dasz schronienie (19). Letrilla (18) XIII O SŁOWIE BOŻYM (Del Verbo dwino) Dziewica Przenajświętsza Ze Słowem Bożym w łonie Do ciebie przyjdzie z drogi. Strzec wewnętrznego skupienia I kochać Umiłowanego. Tylko dla jednej mej tajemnicy. Trzeba wytężać siły żywota. Chociażby były przyozdobione Najpiękniejszymi wdziękami Ja dla tych wdzięków. XIV CAŁOŚĆ DOSKONAŁOŚCI (20) (Suma de la perfección) Zapomnieć wszego stworzenia. 9. Pamiętać na Stwórcę swego. które tu mogę Objąć rozumem. zmysłami. By się wzbogacić w dar łaski. ponęt. Które-m odnalazł w skrytości. Życia tu nie poświęcę. DO DZIECIĄTKA JEZUS .Którą odnalazł w skrytości. Dla wszystkich rzeczy. W Dobru Najwyższym szukać wzmocnienia I patrzeć w Jego blaski! Lecz ponad wszystkie szczytne pragnienia. 8. Zapały gorliwości Dla mnie są milsze te tajemnice. Którą odnalazł w skrytości.

Glosy do ostatnich dwóch letrilla nie zachowały się. to jednak pierwszych dziewięć można uważać za jedną romancę opiewającą w dziewięciu odsłonach historię zbawienia. (2) W znaczeniu: nie ma początku. s. a zgromadzenie wtórowało refrenem. (15) “Blask zaćmiony" (w oryginale: tenebrosa nube. że Święty pisząc go poza więzieniem. pisane na wzór hiszpańskich romanc. (8) Kolofon manuskryptu z Sanlúcar: “Samemu Bogu należy się prawdziwa chwata". (5) Istność w znaczeniu essentia divina (6) Dzieło wcielenia (7) Zdaniem niektórych autorów utwór powstał w więzieniu i zawiera osobiste doświadczenia Świętego przeżywającego tęsknoty duchowe. stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu (J 4. Niechże ta chwila teraz To szczęście mi da! (1) Utwory św. poszedł za częstą w klasztorach praktyką parafrazowania “psalmu wygnańca”. dz. z pomocą wiary. którym jest sam Bóg. że Źródło to tajemnicze. s. w którą Święty włożył najgłębszą treść teologiczną. (18) Letrilla oznaczało strofę śpiewaną sposobem refrenu. jak mówił św. 95. Lwów 1877. Zebrał i wytłumaczył Lucjan Siemieński. (4) W sensie samoistności Osób Trójcy Przenajświętszej. (17) Połów . Chociaż mówi się o dziesięciu romancach. (9) Słowa te oznaczają.w znaczeniu: skarby duchowe. stanowią odrębną literacko i doktrynalnie grupę jego poezji. W noc Bożego Narodzenia św. 19-20. którą ja mu dam. dary szczególne i łaski. jest jakby ukryte w mrokach.Poemat ten jest przeróbką świeckiej piosenki.(Al Nińo Jesús) O mój najsłodszy Jezu. (3) Duch Święty. piąta strofa pochodzi całkowicie od Świętego. odznaczają się melodyjnością i prostotą formy ludowych pieśni.14) (11) Słowa te odnoszą się do Syna Bożego rodzącego się z Ojca. Jan od Krzyża obchodził cele zakonników. Nie jest jednak wykluczone. Jana od Krzyża. cyt. począwszy od zamysłu w łonie Trójcy Świętej. Jeśli Twa miłość zabić mnie ma. którzy w ten sposób zmodyfikowane liryki określali zwrotem yuelto a lo divino. 93. (10) Porównaj słowa Chrystusa: “Woda. równym istnością Ojcu i Synowi (13) Aluzja do Ostatniej Wieczerzy (14) Przekład Lucjana Siemieńskiego. której Święty nadal przez zmianę niektórych wyrazów treść religijną. patrz: Pieśń mistycznej miłości. a poznajemy je po części. poprzez dzieło stworzenia i wcielenia do narodzenia Chrystusa. idąc za praktyką innych pisarzy. mroczny obłok) jest aluzją do tajemniczego zjawiska opisanego w Księdze Wyjścia 14. Z przeróbki pochodzą 4 strofy “Pasterza". w roli Świętej Rodziny poszukującej schronienia i śpiewał odpowiednią “glosę". . . (12) Mowa tu o Duchu Świętym. jest niepojęte w swej istocie dla naszego rozumu. Paweł. skierowane do Boga. (16) Przekład Lucjana Siemieńskiego.

Silverio de S. Boże. s. Może te słowa usuną przed wielu duszami przeszkody i zapory. Toledo 1914. rozkoszy moja. miłujesz światło. Teresa. edit. gdyż znając ich brzmienie. PROLOG Również tymi słowami światła i miłości Twojej. Dlatego te słowa będą wskazówkami roztropności dla podejmującego podróż. Miłujesz Ty. Panie.(19) W niektórych wydaniach hiszpańskich czwarty werset tej strofki zaopatrzon y jest pytajnikiem. niż ich wyrazami i mądrością. Ty Panie. lecz ponad wszystkie czynności duszy kochasz najbardziej miłość. pusta i sztuczna. myśląc. III. por el P. czego jej brakuje. Jezusem Chrystusem. by postępować za Twym najsłodszym Synem. niech się nie zbliża sucha wymowa ludzkiej mądrości. zapragnęła się zająć ma dusza dla Twej tylko miłości. co Ci się najwięcej podoba. o które się nieświadomie potykają i nieświadomie błądzą. Gerarda od św. a mówmy słowami serca. Spraw to. w postępowaniu. Burgos 1931. światłem dla jego drogi i źródłem miłości krzepiącej go w czasie pielgrzymowania. w ogołoceniu i ubóstwie duchowym. którymi. 2. o Panie. s. . t. On hojniej je odkrywa. czego mnie nie dostaje i rozraduje się ma dusza. bo bez Ciebie nie ma nic dobrego. Może jednak inne osoby pobudzone nimi osiągną w Twej służbie i miłości to. II. idąc za opinią o. Zawsze Bóg odkrywał przed ludźmi skarby swej mądrości i ducha. nie mam ich cnót i czynów. to jednak nie była przez niego napisana (Obras de sań Juan de la Cruz. Sylweriusza. SENTENCJE 1. więcej się zadowalasz. że chociaż strofka do Dzieciątka Jezus była znana świętemu Janowi. XCVII). y anot. Jednakże dzisiaj powszechnie przyjęto stanowisko o. pełnymi słodyczy i miłości. że czynią wszystko. przez niego śpiewana. 196). w której Ty nie masz upodobania. wówczas należałoby go tłumaczyć: “Czy więc Jej dasz schronienie"? (20) W poprzednich naszych wydaniach (I-III) w miejscu tym zamieszczał tłumacz polski letrillę. naszym Panem i upodabniać się do Niego w życiu. SŁOWA ŚWIATŁA I MIŁOŚCI 1. IV. gdy zło więcej odsłania oblicze. lecz teraz. Niech więc z daleka będzie zdobny język świata. Jana od Krzyża (Obras del mistico doctor sań Juan de la Cruz. Ojcze miłosierdzia. t. i odpowiadała jego usposo bieniu. cnotach. że przez nią znajdziesz u innych to. roztropność.

Lepiej jest obciążonemu być z silnym. widzenia duchowe i myśli. 14. pozostawiony sobie. choćby miała cnotę. niż się rozpalała. czyli z całkowitą słabością. niż największych dzieł. Cnota bowiem i męstwo duszy wzrasta i umacnia się w trudach znoszonych cierpliwie. które choćby najwięcej miało owoców. jesteś z Bogiem.2. twą mocą. któż Cię nie znajdzie według swej woli i pragnienia. gdy jesteś obciążony. a choćby się podniósł. to jednak postąpi na niej mało i z trudnością ten. 10. Bardziej Bóg ceni w tobie pragnienie oschłości i cierpienia z miłości. 7. Kto obciążony upada. Bardziej Bóg pragnie od ciebie choćby najmniejszego stopnia czystości duszy. sam jest w upadku i niewiele ceni swoją duszę. 9. gdzie nie należy. jesteś tylko z samym sobą. Kto chce być sam bez podpory i przewodnictwa kierownika. jest jak węgiel rozpalony. z trudnością będzie mógł powstać ze swym ciężarem. 12. będzie jak drzewo bez właściciela. nie podniesie się sam. kto sam sobie ufa. Bardziej Bóg żąda od ciebie choćby najmniejszego stopnia posłuszeństwa i uległości. jakże myślisz. 4. gdyż podróżni je zrywają. niż wszystkich innych czynów. Jeśli ślepy upada. Drzewo pielęgnowane i strzeżone troską swego właściciela przyniesie mu w odpowiednim czasie owoce. 13. jakie chcesz podjąć dla Niego. że się sam podniesiesz? Wiedz. pójdzie tam. . który jest zawsze z utrapionymi. kto nie ma dobrych nóg. wyrosłe na polu. nie dojrzeją one jednak nigdy. i raczej będzie ostygała. Dusza bez przewodnika. O Boże mój. Jeżeli się nie lękasz upaść sam. których się spodziewa. gdy jesteś wolny od trudu. 8. jakie byś mógł mieć. niż swobodnemu ze słabym. 6. wytrwałości. niż wszystkie pociechy. Chociaż dla ludzi dobrej woli droga jest równa i słodka. jakich możesz dokonać. 5. odwagi. którzy Cię szukają! 3. niż jeden sam. gdy Cię szuka z czystą i pełną prostoty miłością? Wszak Ty sam ukazujesz się pierwszy i wychodzisz na spotkanie tych. Kto sam upada. 11. że dużo więcej może dwóch razem.

jakie tylko być mogą naj brzydszymi pokusami i ciemnościami. by to ludzie widzieli. 22. co Bóg zsyła. Kto nie daje się unosić pożądaniom. Podwójnie również musi trudzić się każdy. 20. spełniony w ukryciu z pragnieniem. 17. Przyjemniejsza jest Bogu dusza. przywiązująca się do słodyczy duchowych. a następnie oczyszczać się z tego. niż tysiące innych z pragnieniem pokazania ich ludziom. jak ptak. który usiadł na lepkim sidle. Przyjemniejszy jest Bogu jeden uczynek. nie tylko nie chce. bo w spełnianiu jej znajdziesz podwójną gorzkość. i dusza. jeśli tylko nie zezwoli na nie. który mówi: “Pójdźcie do mnie wszyscy. Wśród tego bowiem może iść ufnie do Boga. a ja was pokrzepię” (Mtll. Nie chciej spełniać swej woli. która wśród oschłości i cierpień poddaje się chętnie temu. Bo czyż wiesz. jeśli żywi w sobie choćby najmniejsze pożądanie świata. Dzieło niewinne i czyste. która uchylając się od tego. 19. Stłum twoje pożądanie. Kto bowiem z najczystszą miłością pracuje dla Boga. którzy pracujecie i uginacie się pod ciężarem. lecz nawet nie pragnie. niż ta. kto idzie za swymi pożądaniami: uwalniać się od nich. niż gdyby była obarczona wszystkimi. spełnione dla Boga w sercu czystym. Mucha. któremu nie brak skrzydeł. 23. Więcej brudu. 21. musi uwolnić się od niego i nóżki z lepu oczyścić. choćby najmniejszy. 24. tak mało poznana! Kto znalazł Twoje źródło. a znajdziesz to. choćby się Bóg o tym nigdy nie dowiedział. . choćbyś pozostawał w gorzkości.28). by sam Bóg o tym wiedział. i owszem.15. osiadająca na miodzie pozbawia się swobody lotu. O najsłodsza miłości Boga. pozbawia się swobody i kontemplacji. tj. 18. znalazł odpocznienie. nieczystości niesie z sobą dusza na drodze do Boga. spełnia swe czyny wśród pociech. spełniając wolę Chrystusa. będzie wzlatywał lekko swym duchem. czego pragnie twe serce. Podwójną pracę ma ptak. by o nim nie wiedziano. on nie zaprzestałby spełniać nigdy tych czynności z tą samą radością i miłością bezinteresowną. że twe pragnienie jest według woli Bożej? 16. co po nich zostało. jest całkowitym królestwem dla Pana.

którą go stworzyłeś? Nie pozbawisz mię. czego oczekujesz. jakich pragniesz i niech się dzieje Twa wola! Jeśli zaś nie czekasz na me czyny. której pragniesz. Panie i Oblubieńcze! Jeżeli jeszcze pamiętasz o mych grzechach. a daj mi skarby. Mt 15. dlatego się weselę. 26-27. l Kor 3. 26. jeśli go Ty nie podniesiesz do siebie czystością Twej miłości. o Boże mój? Jakże się może podnieść do Ciebie człowiek zrodzony z nędzy. niech się dzieje Twa wola. o Panie. A jeśli. jeżeli chcesz zachować w swej duszy jasny i prosty obraz Boga. MODLITWA DYSZY ROZMIŁOWANEJ Boże mój. duszo moja? Wszystko jest twoje i wszystko dla ciebie. coś mi dał w Twym Synu. by przez nie spełnić me prośby. 22-23). Bóg bowiem niepodobny jest do stworzeń. których również pragniesz dla mnie. czemu zwlekasz? Gdy bowiem łaska ta. moi grzesznicy i sprawiedliwi! Aniołowie są moi. daj również cierpienia. a będziesz chodził w świetle Bożym. tego. gdyż tę kocham ponad wszystko. Okaż swoją dobroć i miłosierdzie. Nie zadowalaj się małym i nie szukaj odrobin. jeśli go Ty nie podniesiesz tą ręką. bo nie zawiedziesz mej ufności! Czemu więc. gdyż Chrystus jest mój i wszystek dla mnie! (por. o Boże mój. Mk 7. w którym mi dałeś wszystko. o którą Cię proszę. Czegóż więc pragniesz. duszo moja. które spadają ze stołu Ojca twego (por. działaj je we mnie. 27. abyś był w nich poznany. aby nie spełnić tego. czego pragnę. Opróżniaj raczej i oddalaj swą duszę od nich. . jest tylko z Twego miłosierdzia weź nicość moją.28). jeszcze się ociągasz. Jezusie Chrystusie. Któż może się uwolnić ze swej nędzy i nicości. moje są narody. Matka Boża jest moja. gdy już teraz możesz kochać swym sercem swego Boga? Moje są niebiosa i moja jest ziemia.25 Nie zajmuj się stworzeniami. o co Cię proszę. wszystkie rzeczy są moje. czekasz na moje czyny. i sam Bóg jest moim i dla mnie. najmiłościwszy Boże. daj mi je.

Panie i Boże. lecz w całkowitej samotności. 29. Dusza uparta. wśród słodkiego spokoju obcuje w swym wnętrzu z Bogiem. 28. Nie pójdzie pożądanie za tym. Nie znajdziesz tego. którego poznanie dokonywa się wśród Bożej ciszy. Niechaj się wszystko na lepsze odmieni. dlatego w praktykowaniu cnoty nie oczekuj zadowolenia. 32. dla zmysłowych -zmysły. 30. 37. lecz w głębokiej pokorze i uległości serca. bo pragnąłem jeszcze poznawać i kosztować rzeczy tego świata. ponieważ zapomniała szukać pokarmu u Ciebie. Duch całkowicie czysty nie zajmuje się próżnymi rzeczami i nie kieruje się ludzkim sądem. jest jak człowiek wypuszczający ptaka z ręki. 33. . Dusza rozmiłowana jest cicha. do czego je Anioł Stróż pobudza. 27. wejdź do pełności i ciesz się w twojej chwale! Ukryj się w niej i raduj się. gdyż ona już nigdy nie powróci. swą miłością nie uczynisz duszy łagodną. Kto traci okazję do dobrego. choć zawsze oświeca rozum. Jedna tylko myśl człowieka ma większą wartość niż świat cały. dlatego Bóg tylko jest jej godzien. Nie poznałem Cię dobrze. dla ducha Bożego . wystarczy ci rozum i poznanie. w miłości własnej jeszcze się więcej zatwardza. 31. 38. o Panie mój. 35. Jeżeli Ty. Wyschła ma dusza. ani w wysokiej kontemplacji. a zaspokoisz pragnienie serca swego. czego pragniesz i pożądasz. abyśmy w Tobie znaleźli odpocznienie! 34. pozostanie na zawsze w swej zatwardziałości.to. czego nie czujesz. że twój Anioł Stróż nie zawsze pobudza twą wolę do działania. Zważ. łagodna. o dobry Jezu. Dla rzeczy martwych .myśl. 36.Lecz wyszedłszy z siebie. ani na swej drodze. pokorna i cierpliwa. 39. jeśli jest ku i nnej rzeczy skierowane.

dlatego strzeż się. o Panie. by podnieść obrażającego Cię. Kto kieruje się rozumem. ani ich ciężar nie powoduje smutku. cóż uczyni Twa wszechmocna sprawiedliwość ze sprawiedliwym i grzesznikiem? 48. 41. Nie trudź się na próżno. że Ty się oddalasz? 50. czego pragniesz. Pragnij raczej ducha silnego. a to ci więcej pomoże przed twym Bogiem. 6). który się nie udziela przez świat i ciało. To bowiem. gdyż nie wejdziesz w ukojenie i słodycz duchową. 43. 47. uradujesz się ich prawdą. kto się sam nie oddala od Ciebie. Jeżeli oczyścisz swą duszę z próżnych przywiązań i pożądań. jeżeli odwrócisz pożądania od nich. a kto idzie za upodobaniem woli. co w nich jest pewne. od tego. smaczny bowiem owoc i trwały znajduje się w zimnej i twardej ziemi. jest jak ten. 45. patrzy na rzeczy w prawdzie i sprawiedliwości. Szczęśliwy. by podnieść mego przyjaciela i okazać mu szacunek. Nie jesteś daleki. co je liche owoce. zwracasz się z radością i miłością. gdyż przez to nie będziesz wytrwały. Zważ. ciałem jest.40. tym prędzej więdnie i traci swój zapach. które bez uwagi wykonujesz i wszystkie smaki duchowe. zrozumiesz w duchu rzeczy. Wejdź głębiej w swój rozum. jeżeli jedna iskra Twej władzy i sprawiedliwości tak wynosi władcę ziemskiego. co się rodzi ze świata. a duch dobry rodzi się tylko z ducha Bożego (por. J 3. jeżeli się nie będziesz umartwiał w tym wszystkim. O wszechmocny Boże. w kim ani ich zalety nie rodzą radości. niż wszystkie dzieła. 49. . a ja nie zwracam się. Ty. 44. których pragniesz. byś nie pragnął iść drogą pociech duchowych. a znajdziesz słodycz i pokój w obfitości. co ci on wskazuje na drodze do Boga. Ten tylko prawdziwie zapanował nad rzeczami. i co się rodzi z ciała. że sądzi i kieruje narodami. byś wypełnił to. że ciało twe jest słabe i że żadna rzecz na świecie nie może dać siły ni pociechy twojej duszy. Dlaczego więc mówią. Zwróć uwagę na to. 46. 42. by je wykonać. kto wyzbywszy się swych upodobań i skłonności. jest jak człowiek pożywający sam miąższ. poznając to. nieprzywiązanego do niczego. o mój Boże. że im kwiat delikatniejszy. światowe jest.

i więcej wymaga umartwienia woli. a to dla innych cnót. Idąc z Tobą. Jeżeli dusza nie porzuca starań światowych i nie poskramia pożądań. bo nie znajdziesz zadowolenia w tym słabym poznaniu i dusza straci lekkość potrzebną do wznoszenia się ku Bogu. 55. Nie osiągnie doskonałości. 57. Staraj się miłować Boga. jest to skutkiem słabości jej cnoty. albowiem nie zna przepaści między dobrem a złem. Jeżeli chcesz dojść do świętego skupienia. co ciągnie wóz pod górę. jeżeli twe władze mogą Go cokolwiek pojąć i zmysły odczuć. Dusza bowiem doskonała cieszy się z tego. z czego się smuci niedoskonała. które one niosą z sobą dla wiecznej radości wybranych. Bóg nie chce. Jeżeli w tym lub owym nie błyszczą cnoty. gdzie zechcesz. nie sądź dlatego. niż rozległej wiedzy. jak On chce być miłowany. A jeśli ona cierpi wśród przeciwnych wydarzeń świata. 59. I tym sposobem miłość Boga w duszy czystej i prostej jest prawie zawsze czynna. Droga życia jest zbyt krótka. idzie do Boga jak ten. musisz tam dążyć. lecz wyzbywając się. 52. 62. że on nie ma wartości przed Bogiem. Ponieważ Bóg jest niedostępny. lecz raczej z dobrą wolą wszystko wykonywać. bo może sam własnych powinności nie będziesz mógł spełnić. Im kto mniej będzie szukał upodobania w rzeczach. których ty nie widzisz. Nie smuć się zaraz z nieszczęść na świecie. 58. Bacz. 54. bo tylko Ciebie pragnę. Pod wieczór będą cię sądzić z miłości. 60. Nie potrafi człowiek prawdziwie się cieszyć ni prawdziwie smucić. zapomnij o sobie samym. nie nabywając. tym szybciej pójdzie po niej. o Boże mój. tak by jego pożądliwości naturalne i duchowe były zadowolone w całkowitym wyzbyciu się wszystkiego. gdyż dla osiągnięcia najgłębszego spokoju i ciszy jest to nieodzowne. które byś mógł widzieć. byś się nie mieszał do obcych spraw i niech ci nawet przez pamięć nie przechodzą. 63. więc nie powinieneś się cieszyć. 61. by dusza niepokoiła się drobnostkami i dla nich znosiła cierpienia. kto nie stara się być na wszystko obojętny. pójdę. bo nie znasz dobra zamierzonego w wyrokach Bożych. by jej poświęcić wiele zabiegów i starań. bez domieszki miłości własnej i ludzkich względów. 53. 56.51. Dla przypodobania się Bogu nie trzeba wiele działać. .

W godzinie porachunku będziesz czuł ciężar. wiesz bowiem ileś grzechów popełnił. czemu więc teraz nie wypełniasz go i nie używasz tak. że wielu jest wezwanych. Cóż ci pomoże. Wąska jest bowiem ścieżka wiodąca do życia wiecznego (Mt7. Rozważ. 70. miłości własnej i wynoszenia się tak. i jeśli nie masz starania o siebie. a nie zgrzeszysz. a przez to lepiej zadowolisz swe serce. 14). a będziesz umocniony. że musisz stanąć przed Bogiem i zdać Mu rachunek z najmniejszych słów i myśli? 74. że nie poświęcałeś czasu na służenie Bogu. by . 67. 75. 66. z którym byś zawsze chodził. niż czyniąc co sam pragniesz. by się zrodziła pobożność w twej duszy. 72. że tylko w duszy spokojnej i wyzutej z siebie Bóg króluje. nie troszcząc się o siebie. 69. 71. Weź Boga za oblubieńca i przyjaciela. Jeżeli pragniesz. Bez trudu pozyskasz ludzi i służyć ci będzie wszystko. jeśli zapomnisz o wszystkim i o sobie samym. oczyść ją z wszelkiego pożądania. Jak możesz się tak bez troski weselić. nauczysz się kochać i wszystko ułoży się pomyślnie dla ciebie. wzrastała miłość i zapał do rzeczy Bożych. lecz mało wybranych (Mt 22. 76. Wiedz. Jeśli się nie nauczysz umartwiać swej woli i innym ulegać. bliżej jesteś zguby niż zbawienia. gdy On innej żąda od ciebie? Poznaj. 68. W uciskach spiesz ufnie do Boga. Uspokój swą duszę. Nie ciesz się próżno. W radościach i słodyczach spiesz rychło do Boga z bojaźnią i szczerością. lecz miej ufną bojaźń.64. ani o swe sprawy. czy zapewni ci ono życie wiekuiste. nie pójdziesz za próżnością. bo nie wiesz na pewno. odrzucając wszelkie troski i nie przejmując się niczym. 65. a nie wiesz. a będziesz służył Bogu według Jego upodobania i znajdziesz w Nim swą radość. wiedząc. czy Bóg ci łaskaw. że dajesz Bogu tę rzecz. nie postąpisz w doskonałości. jakbyś chciał mieć spełnione wszystko w chwili śmierci? 77. a nie będziesz oszukany. oświecony i nauczony. Nie raduj się z szczęścia doczesnego. 73. czego Bóg żąda od ciebie i spełnij to. choćbyś wiele działał. 14).

że z każdego słowa wymówionego poza posłuszeństwem. choćby cały świat zyskał. Pragnij gorąco. niż spełniając wiele czynów. ubodzy i pokorni cieszyć się będą największym szczęściem i chwałą u Boga. 85. bo “cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek. nie postąpisz w doskonałości. nie trać tego spokoju i równowagi. bo może bardziej jesteś uwikłany niż przedtem. W miłosnej pamięci o Bogu szukaj pokoju ducha. ozdrowiejes z w Bogu. zażąda Bóg rachunku. Bo jak chory. a na swej duszy szkodę poniósł?” (Mt 16. Bez tego zaś. Miej wciąż w pamięci życie wiekuiste i to. aby Bóg uzupełnił dla swej czci twoje braki. to jest świętej samotności. Jeżeli chcesz znaleźć pokój. że dobrze jest cierpieć w jakikolwiek sposób dla Niego. wyrzuciwszy zepsutą materię. 84. tak i ty również tak postępując. Raduj się zawsze w Bogu. a gdy potrzeba ci mówić. 83. 3. Więcej bowiem przypodobasz się Bogu. ZASADY MIŁOŚCI (Puntos de amor) 79. co opuściłeś. Umartwiaj język i myśli i odnoś zawsze uczucia do Boga. co ci pozostaje i oddaj się jednemu. natychmiast czuje się lepiej i wraca mu apetyt. radość twej duszy i prawdziwie służyć Bogu. do których cię posłuszeństwo nie obowiązuje. o których On tylko wie. Porzuć starania o rzeczy zewnętrzne. 26).ci wszystko było obojętne. 78. wiedząc. lecz porzuć wszystko. Bądźcie nieprzyjaciół karni samych siebie i z świętą surowością dążcie do doskonałości. 82. złączonej z modlitwą i czytaniem pobożnym i tam przebywaj ustawicznie w zapomnieniu o wszystkim. 81. co ma w sobie wszystko. choćbyś wiele czynił. który jest tak dobry. 80. a roz-płomieni się twój duch boskim żarem. W samym tylko Bogu szukaj pokarmu dla duszy. że najbardziej wyzuci. . nie zadowalaj się tym. 47) i myśl. a nabywaj pokoju i skupienia serca. strzegąc siebie samego. który jest twym zbawieniem (Łk l.

lecz są inne. 100. nie mających wartości duchowych. by cię snadź nie pozbawiły upodobania do rzeczy duchowych i skupienia. a przez to wyzujesz się z wszelkich ciężarów zewnętrznych i wewnętrznych. co Bóg ceni. by wszystkie rzeczy byty niczym dla ciebie i ty niczym dla nich. Mierźmy prace do siebie a nie siebie do prac. 90. jak brudne stworzenia. a zapomniawszy o wszystkim przebywaj w skupieniu ze swym Oblubieńcem. 95. 96. 98. Wyzuj się ze wszystkich rzeczy i nie miej upodobania w doczesności. 99. Nie dopuszczaj nigdy do serca myśli. pozyskując ją w swej cierpliwości (Łk21. 88. Przylgnij z miłosną uwagą do Boga. 19). 92. Ubogich nagich okrywają szatami. 97. szczęściem i upodobaniem. w milczeniu też powinna słuchać go dusza. będziesz żyła z nasyceniem i zadowoleniem swej duszy. Miej odwagę przeciwstawić się w swym sercu wszystkiemu. 87. 89. 94. 91. Jedno Słowo wypowiedział Ojciec. Ukrzyżowana w duchu i zewnętrznie z Chrystusem. to jest skarby duchowe. Miłuj trudy i uważaj je za mało znaczące. i duszę ogołoconą ze swych pożądań z konieczności okryje Bóg swą czystością. Są dusze tarzające się w błocie. Staraj się. co cię odwodzi od Boga i bądź przyjaciółką cierpień Chrystusowych. Wejdź do swego wnętrza i pracuj z myślą o twym Oblubieńcu. . aby się przypodobać Oblubieńcowi. a odkryje twa dusza dotąd nie znane skarby. Niechaj ci wystarcza Chrystus Ukrzyżowany. który wciąż jest z tobą darząc cię miłością. Miej zawsze ufność w Bogu.86. Dusza miłująca nie nuży siebie. którym jest Jego Syn i to Słowo wypowiada nieustannie w wieczystym milczeniu. ani innych. z Nim cierp i odpoczywaj. ceniąc w sobie i w twych siostrach to tylko. jak ptaki wzlatujące w jasne przestworza i w nich się oczyszczające. 93. nie pragnąc poznawać w Nim rzeczy szczegółowych. który nie wahał się poświęcić swego życia dla ciebie.

107. 109. 110. gardzili tobą i poddawali cię swej władzy. którym jest czystość jej intencji we wszystkich poczynaniach. zaczyna się od wierzchu głowy. Wszystko dobro. nie patrzy Bóg na jej wielkość. 106. Mądrość przychodzi przez miłość. gdyż w pewnym stopniu upodabniają się do Boga. Nie szukaj pożywienia na niedozwolonych pastwiskach doczesności. nie zmieniającego się nigdy. lecz na głębię jej pokory. rozkazywali ci. i zraniony zostanie jednym jej okiem. 108. 6). nie szuka chwały Jego. albowiem oni będą nasyceni” (Mt 5. brudzi. gdyż “błogosławieni. jest ono Jego własnością. tego zaprę się i Ja przed Ojcem moim”. by były czyste i błyszczące (5). by cię inni nauczali. którzy łakną i pragną sprawiedliwości. Również dusze z natury niebiańskie są stałe i nie skłaniają się ku pożądaniom czy innym uchybieniom. będące jej włosami. słowa i czyny. podobnie jak ogień zamienia wszystkie rzeczy w siebie. Wszystko dla Ciebie i nic dla mnie. a będziesz doskonała. Włosy często czesane są gładkie i nie ma trudności w zaczesy-waniu ich. 112. Bóg i Jego dzieło jest to sam Bóg. 104. 105. uczynki i życie innych. Niebiosa są stałe i niezniszczalne. osłabia i zaślepia. Największą mądrością jest umieć milczeć i nie zważać na słowa. również wszystkie nasze prace powinniśmy zaczynać od najwyższego punktu miłości Boga. Również dusza. będzie miała starannie zaczesane włosy. mówi Pan (Mt 10. milczenie i umartwienie. nas chce uczynić bogami przez uczestnictwo. Kto nie szuka krzyża Chrystusowego. . 33). 103. 102. Pięcioraką szkodę wyrządza duszy jakakolwiek namiętność: niepokoi ją. Wszystko dla mnie i nic dla Ciebie. która często bada swe myśli. “kto się Mnie zaprze przed ludźmi. i czyni wszystko z miłości dla Boga. Tego. jest nam pożyczane przez Boga. By rozmiłować się w duszy. 111. zamącą. Chcąc włosy dobrze rozczesać. Bóg. Wtedy wejrzy Oblubieniec na jej szyję i będzie nią ujęty. Pozwól.101. będąc z natury Bogiem. które tu mamy.

które Bóg w niej widzi. tylko wiarę. nie znosi towarzystwa nawet podobnego jemu. 119. co powinno wspomagać duszę. przestrzeganie milczenia i ustawiczne zajmowanie się Bogiem uwolni duszę od wielkich niedoskonałości. nie ma określonego koloru. i inne drobnostki dla zadowolenia ciekawości.113.upodobanie w samotności. celi. tylko spełniając wolę Bożą. zwraca się pod wiatr. Powinna wreszcie nie mieć określonego koloru. Tak również i dusza kontemplatywna powinna się wznosić ponad przemijające rzeczy. idąc za Jego natchnieniami. każdą więc myśl nie odnoszącą się do Boga kradniemy Mu. Sama bowiem jest niczym. i na koniec winna przyjemnie śpiewać w kontemplacji i miłowaniu swego Oblubieńca. akty pobożne. lecz raczej upokarzać. lecz na wielkim ogołoceniu i cierpieniu dla Umiłowanego. ubrania. Miłość nie polega na odczuwaniu wielkich rzeczy. Jeżeli dusza ma więcej cierpliwości w trudach i więcej stałości w wyzbywaniu się pociech. aby przez swoją wierność stała się godna Jego towarzystwa. Władze i zmysły mamy tylko tyle zajmować. Doskonałość nie polega na tych cnotach. a uczyni ją panią wielkich cnót. 115. nie tylko że nie pozwalają dojść do zjednoczenia z Bogiem. drobne przywiązanie do osób. druga . milczenie i wybieranie tego. lecz na tych. nie przywiązując się do żadnej rzeczy. słuchu i tym podobne. 118. jak rozmyślania. ile to jest konieczne. a poza tym pozostawić je wolne dla Boga. 117. jest to znakiem większego postępu w cnocie^ 120. Nie jest świat godny jednej myśli człowieczej. gdyż ona się Bogu należy. Trzy cechy znamionują skupienie wewnętrzne: pierwsza -brak upodobania w rzeczach przemijających. 114. 116. Niezważanie na cudze niedoskonałości. Pięć właściwości ma ptak samotny: wzlatuje ponad najwyższe wzniesienia. iż nie ma na modlitwie innej podpory. nadzieję i miłość. ale w ogóle do doskonałości. nie cierpieć towarzystwa żadnego stworzenia. książki. jakiejś ulubionej potrawy. być przyjaciółką samotności i milczenia. traktując je jakby nie istniały. niepokoi ją tak. jak np. śpiewa przyjemnie. trzecia . Nałogi dobrowolnych niedoskonałości. nie powinna się więc chełpić ze siebie. 121.jeżeli to. . Powinna zwracać się zawsze pod powiew Ducha Świętego. co doskonalsze. których się nie zwycięża.: wielomówność. które dusza upatruje w sobie.

125. Gdy się uwolnisz od rzeczy zewnętrznych. Dusza zjednoczona całkowicie z Bogiem przez miłość . jest zbyteczne w świecie ducha.nie będziesz uważała za własność swoją łask Bożych. 131. 128. 126. 130. gdyż podnosisz mnie do zaślubin z Tobą i nie nasycę się. Uwolnij się od służby. O. najpierw sama powinna Mu się oddać całkowicie. czy je posiadasz. tam lepiej go nie widzieć -a dusza będzie miała większą pewność. nie możesz się szczycić z nich.są bowiem już ponad wszystkim. gdyż nie wiesz z pewnością. który jesteś mym najwyższym dobrem! Zbliżę się w milczeniu do Ciebie i ujrzę Twe stopy (por. wyzujesz z duchowych . które czynią ludzi przyjemnymi w oczach Boga. 127. nie opuszczaj mnie w tym skupieniu. co przykre i bolesne. by się ustrzec od wypadków. 129. aż spocznę w Twych ramionach. Duszy z Bogiem złączonej lęka się szatan jak samego Boga. odrzuć wszystko. co wiedzie do grzechu. Jeśli dusza pragnie. 132. niż w naszych własnych przez całe życie. Światło bowiem potrzebne w świecie zewnętrznym. 124. a Tobie pozostawiam samą przyjemność i słodycz. O mój Umiłowany. Gdy jednak odrzucisz wszystko. Nawet gdy chodzi o dary łaski. a nie uchodzić za nierozumną. Rt 3. a z reszty możesz się szczycić. On bowiem najlepiej przyjmuje milczenie miłości. . by się jej Bóg oddal. Najczystsze cierpienie daje najjaśniejsze poznanie. wszystko. ani przeciwieństwa nie skrępują ci lotu. Więcej się nabywa w przeciągu jednej godziny w skarbach Bożych. by nie wpaść w próżność. Jeżeli chcesz się szczycić. gdyż bez Ciebie wszystko utracę. jak słodką jest obecność Twa.122. aby szukać Boga. 4). I błagam Cię Panie. co nie jest twoje. 123. co nie jest twoje. 133.nie ma nawet pierwszych nieporządnych poruszeń. biorę dla siebie. nic ci nie zostanie i z niczego masz się szczycić. Starzy przyjaciele Boga cudem tylko upadają . Najpotrzebniejsze do postępu jest milczenie przed Bogiem w pragnieniach i słowa ch. nie usidli cię pomyślność. Boże.

137. Sekret sumienia traci na wartości i ulega skażeniu. a w razie potrzeby uczyń to w krótkich słowach. by inni byli ponad nimi. poproś pokornie. 140. 142. gdyż uważają za zbyt wielki ciężar posiadać samych siebie. 139. słuchaj z pogodnym obliczem nagany. . ponieważ za każdym razem jako wynagrodzenie otrzymuje się tylko owoc chwały przemijającej. To są owe tak zwane akty anagogiczne. by twego serca nie zatrzymała jakaś rzecz ludzka. 135. Nigdy nie rozpraszaj serca nawet na najmniejszą chwilkę. jaka nieskończona mądrość. skryte tajemnice. Uważaj za wielką łaskę Bożą. czyń dobrze w ukryciu.. I pragną raczej dawać niż otrzymywać.. kiedy cię nie pytają. 136. Jak wzniosła jest ta mądrość. 147. jakby tu nie było nikogo. której cię Bóg naucza. że to sam Bóg mówi. niż na samego Boga. nie zasługujesz bowiem na żadne. aż do oddania samych siebie. wierząc. nie pytaj o niepotrzebne rzeczy. tylko Bóg i ty. ukrywaj dary Boże. Rozważaj. miłość i cisza rozlewają się w sercu Boga. 144. szlachetnych i serc ofiarnych jest pozostawanie w tyle. Mów mało i nie wtrącaj się do spraw. a bardziej im się podoba być posiadanym i wyzutym z siebie. 146. Pragnij być zapomniana od innych i przez siebie i nie patrz na cnoty czy uchybienia cudze. 145. Modlitwa i wyzbycie się własności! 138. jeśli czasem otrzymasz jakieś dobre słowo. której sam Bóg naucza. Wielkim złem jest uważanie więcej na dary Boże. 143. rozpalające na wskroś serce. Przebywaj sam na sam z Bogiem. jaki pokój. Nie narzekaj na nikogo. 141. Nie uniewinniaj się i nie wzdrygaj się być napominana przez wszystkich. ilekroć wyjawia się ludziom jego owoce. by nie mówiono o tym. Żyj tak. Chodź zawsze w obecności Bożej i strzeż w sobie czystości. a gdy się ktoś skarży.134. Nie słuchaj nigdy o słabościach ludzkich. Jesteśmy bowiem bardziej własnością owego Nieskończonego Dobra aniżeli swoją. Cechą dusz mężnych.

Nie bierz nigdy za wzór postępowania człowieka. choćbyś tego potrzebowała. obecność w chórze. ubóstwo. że mu nie podołasz. 151. jakby On postąpił. Nie cofaj się przed trudem. 152. byś nikogo nie uraziła i by twej mowy mogli wszyscy słuchać. pamiętając o słowach oblubienicy: “Tajemnica moja dla mnie” (Iz 24. aby o tym nie wiedzieli ludzie. pukajcie w modlitwie. a kto przeciw tobie. który jest najdoskonalszy i najświętszy. gdyż szatan może ci przedstawić za przykład jego niedoskonałości. pokuta. Inna wskazówka w celu zwyciężenia pożądań: Nieustannie pragnąć naśladować we wszystkim Jezusa Chrystusa. 149. które należy uważać za wzór i tak postępować we wszystkim. nie tylko stara się o to. czystość. 154. bo On tego godzien. ale gdyby nawet nie wiedział o tym sam Bóg. który wie o wszystkim. co ci Bóg mówi. wiedząc. by się działa zawsze Jego wola. starając się tylko Bogu przypodobać. 157. posłuszeństwo. 16). Nie odmawiaj niczego. miłość bliźniego. WSKAZÓWKI. Szukajcie w czytaniu. 156. choćby ci się zdało. Mów tak. Błagaj Go. 153. 150. Staraj się o pokój serca. że to wszystko przemija. kto jest z tobą. 159. . to nie przestałby czynić podobnych przysług z radością i miłością. umartwienie.148. dostosowując się do Jego życia. a nigdy nie zbłądzisz. pokora. nie przejmując się niczym na świecie. KTÓRE PRZECHOWAŁA M. 4. Nie wyjawiaj tego. Dwanaście gwiazd do korony najwyższej doskonałości: miłość Boga. Kochaj Go nad wszystko. Nie sprzeczaj się i nie wymawiaj nigdy słowa nieodpowiedniego. MAGDALENA OD DUCHA ŚWIĘTEGO 158. modlitwa. jakkolwiek byłby święty. milczenie. pokój. Kto z czystej miłości działa dla Boga. Weźmij sobie natomiast za wzór Chrystusa. Niech wszyscy znajdują u ciebie współczucie. 155. a otworzą wam w kontemplacji. Nie myśl wcale o tym. a znajdziecie w rozmyślaniu.

164. z miłości dla Tego. Nie do tego. smutku. lecz do tego co trudniejsze. lecz do niepragnienia niczego. Nie skłaniaj się do tego co daje odpoczynek. Nie do tego co smakowitsze. aby inni nas ogołacali. 165. Nie wybieraj w rzeczach tego co lepsze. Przeciw pożądliwości: Starać się działać w ogołoceniu i pragnąć. aby także inni to czynili. Uzbrój twoje serce przeciw wszystkiemu. które nie są Boże. 163. aby wszyscy to czynili. Szybkość w posłuszeństwie. Nie do tego co większe. 34). uczucie twoje niech stale trwa w Bogu i . 161. Nie do pragnienia czegoś. lecz do tego co mniejsze. lecz do tego co nieprzyjemniejsze. jest rzeczą konieczną wyrzec się wszelkiego pożądania lub upodobania. Starać się uniżać w słowach i pragnąć. Panuj bardzo nad językiem i myślami. Aby móc tak postępować. co daje pociechę. lecz to co gorsze. lecz do tego co niskie i wzgardzone. Nie do tego co przyjemniejsze. lecz do tego co niesmaczne. lecz do tego. Starać się myśleć nisko o sobie i pragnąć. Nie do tego co wzniosłe i cenne. umartwienie wzroku. nie chcieć wiedzieć o niczym. bojaźni i nadziei zastosuj następujące wskazówki: Staraj się zawsze skłaniać nie do tego co łatwiejsze. i kochaj się w cierpieniu dla Chrystusa. Dla umartwienia czterech naturalnych namiętności: radości. co nie jest pociechą. lecz do tego co wymaga trudu. które by nie było całkowicie na chwałę Bożą.160. który w swym życiu nie szukał niczego prócz pełnienia woli Ojca. braki i ubóstwo w stopniu możliwym na tym świecie. znosząc dla Jezusa Chrystusa ogołocenie. 162. co cię pociąga ku rzeczom. którą nazywał swym pokarmem (J 4. radość w cierpieniu. milczenie i nadzieja.

Jeżeli chcesz być doskonały. Kto nie kocha bliźniego. 176. jest bliski upadku. Czysta od wszelkich przywiązań. 172. WSKAZÓWKI ZACHOWANE PRZEZ MARIĘ OD JĘZUS 166. Kto w sobie tylko ufność pokłada. 179. Ten jest pokorny. Oddal się od zła. 169. 5. 175. nie jest doskonałym. 6. 167. . zamykając bramę przed wszystkimi. znajdzie życie we wszystkim. Sprzeciwiaj się sobie i w gorliwości nie bądź nigdy bezczynna. tym bardziej zbliżysz się do niebieskich i większe skarby znajdziesz u Boga. Ten jest łagodny. 14). daj ją ubogim duchem i idź za Chrystusem w łagodności i pokorze aż na Kalwarię i do grobu. 173. Uciekaj myślą przed nimi. kto umie znosić bliźnich i siebie samego. Kto się skarży i szemrze. nuć słodką pieśń ze skruchą i łzami. myśli i obrazów. Wznoś się ponad siebie i nie opieraj się na stworzeniu. Kto umrze dla wszystkiego. ani nawet dobrym chrześcijaninem. kto się ukrywa we własnej nicości i zdaje się na Boga. 178. Kto działa z niedbałością. 171. 174. Im bardziej się oddalisz od rzeczy ziemskich. czyń dobrze i szukaj pokoju (Ps 33.rozpalaj się w ten sposób duchem Bożym. 168. 177. Przeczytaj to wiele razy. PODSTAWY DOSKONAŁOŚCI 170. sprzedaj swą wolę. gorszy jest niż szatan. tym Bóg pogardza.

jaką świat może ci wyrządzić. 186. Nic nie umie. Aby zwyciężyć jednego z tych nieprzyjaciół. 3. ogołocenia i ubóstwa duchowego. musisz się trzymać trzech przestróg: PIERWSZA PRZESTROGA . Lepiej jest cierpieć dla Boga. 183. abyś nie utracił czystości serca. gardzi wszelkim dobrem. Szatan jest bardzo trudny do rozpoznania. niż post o chlebie i wodzie. 2. ochrania się od napaści i ułud szatańskich i uwalnia się od siebie samego powinien z całą ścisłością spełniać niżej podane wskazania. że wszystkie szkody. gdy osłabiony jest jeden. Lepsze jest opanowanie języka. którymi są: świat. dusza nie musi już wojować. a uwalnia się od wszelkich przeszkód. niż cudów dokonywać. gdzie raduje się pełną pokoju ochłodą Ducha Świętego i jednoczy się z Bogiem. przy czym zaznacza się. jakiegoż szczęścia będziemy doznawać na widok Trójcy Przenajświętszej. Kto gardzi modlitwą. 8. kto nie umie cierpieć dla Chrystusa. szatan i ciało. rzeczy tego świata. Im więcej pracy. Nie miej podejrzeń w stosunku do brata. kto chce być prawdziwym zakonnikiem i dojść do doskonałości 1. By uwolnić się całkowicie od szkody. 184. PRZECIW ŚWIATU 4. tym lepiej. dato zaś jest najbardziej uparte ze wszystkich: jego ataki trwają tak długo. O. Jeżeli zakonnik chce dojść w krótkim czasie do świętego skupienia. 185. 182. pochodzą od trzech już wspomnianych nieprzyjaciół. których się trzymać powinien każdy. jak długo żyje stary człowiek. a gdy są zwyciężeni wszyscy trzej. 181. słabną dwaj pozostali. milczenia duchowego. jakie dusza ponosi. trzeba zwyciężyć wszystkich trzech. Świat jest nieprzyjacielem mniej trudnym do zwyciężenia.180. PRZESTROGI Pouczenie i przestrogi.

Ten bowiem zasługuje na większą miłość. byś mógł ustrzec się w klaszt orze wszelkiej szkody. Nie gorsz się więc niczym ani nie dziw się temu. Zapominając zarówno o wszystkich. TRZECIA PRZESTROGA 8. Nie kochaj jednej osoby bardziej niż drugą. lecz doszło nawet i dochodzi zwykle do tego. 6. albo sam siebie oszukasz jakimś pozorem dobra czy zła. Jeśli tego zaniedbasz. wielu bowiem zakonników z powodu nie przestrzegania jej nie tylko utraciło pokój i dobro duszy. gdyż zbłądzisz. któremu to w swoim czasie z prawa powiedzieć należy. kogo Bóg bardziej miłuje. czy to są krewni. ile tylko możesz. a “to wszystko. jak Pan nasz zapewnia. jeśli chcemy osiągnąć doskonałość duchową. sprawach. któreś całkowicie winien Bogu . Zachowując zaś te wskazówki. Nie myśl więc o nich wcale. mogącej wyniknąć ze strony zakonników. chyba tylko jedynie temu. nie osiągniesz świętego skupienia i nie uwolnisz się od niedoskonałości. zawsze wielką pomiędzy krewnymi i którą też zawsze należy powściągać. starając się strzec swojej duszy w zapomnieniu o tym wszystkim. ani o jego pochodzeniu. lecz cale swe staranie zwrócić ku innym. i unikaj ich. co zauważasz. 33). jakie wyrządzają duszy stworzenia. a wiedzieć nie możesz. Nie może bowiem zapomnieć o tobie Ten. czy nie i abyś oderwał swe serce tak od jednych. aby uwolnić się od szkód i niedoskonałości. DRUGA PRZESTROGA 7. gdyż nie ma innego sposobu. . co się dzieje w zgromadzeniu. nie będziesz zakonnikiem. byś się strzegł z całą pilnością. czyli nie obrażać w niczym Boga. lub co mu się zdarzyło. Trzecia przestroga jest bardzo potrzebna. choćby to były rzeczy poważne. Druga przestroga przeciw światu odnosi się do dóbr doczesnych. będziesz bezpieczny. byś wszystkich zarówno miłował i o wszystkich zarówno starał się zapomnieć. jak i od drugich. to jest: szukać Królestwa Bożego. co widzisz. kogo Bóg bardziej kocha. Pierwsza przestroga polega na tym. lub co czyni poszczególny jakiś zakonnik. będzie nam przydane" (Mt 6. W ten sposób osiągniesz uciszenie i spokój w zmysłach. lepiej im się wtedy przysłużysz. który ma staranie o zwierzętach. ani dobrze. niż gdybyś darzył ich uczuciem. ani o żadną rzecz stworzoną. by ciało i krew nie ożywiały się wraz z miłością naturalną. Nie wyjawiaj tego pod pozorem gorliwości lub dla zaradzenia złemu. Jeżeli pozwolisz sobie pod tym względem na pewną swobodę. ustrzeżesz się błędu w większej lub mniejszej mierze. jak powinieneś dla świętego skupienia. Dla całkowitego uwolnienia się od szkód. zachowaniu. a tym bardziej by nie mówić o tym. ani o ubranie. aby nie myśleć. oszuka cię w jednym lub drugim szatan. wyższym rzeczom. Uważaj więc ich wszystkich za obcych. z obawy. ani o jutro. i dla poskromienia tego rodzaju nadmiernych pożądań musisz wzgardzić wszelkim posiadaniem i nie troszczyć się zupełnie o nic: ani o pożywienie. ani źle. że popełnia wielkie zło i grzechy. pod pewnym jednak względem bardziej jeszcze od krewnych niż od innych. Przestroga ta polega na tym.5.

PIERWSZA PRZESTROGA 11. nie podejmował bez nakazu posłuszeństwa żadnej czynności. Każdy. Jeśli tego nie zachowasz. Dlatego trzeba ci się zawsze obawiać. czy to dla innych osób w domu lub poza nim. Nie zachowując tej przestrogi. zwłaszcza gdy nie wypływają z posłuszeństwa. choćbyś wiele działał. aby uchronić się od szatana. jeśli pozwalasz podobnym roztargnieniom na wstęp do twej duszy. choćbyś z całą pewnością sądził. by przeszkodziła ci jakaś myśl o tym czy owym. lecz odwrócił się od nich całkowicie. już by to był błąd karygodny. Pewność i bezpieczeństwo znajdziesz pod tym względem. Dlatego też. zmieniając ją w słup soli. odwróciła się.9. że spośród wielu podstępów. gdy zaczniesz się im przyglądać. jakich szatan używa. by zobaczyć. nie pozwalając. choćbyś miał najlepszą intencję i gorliwość. ten bywa najczęstszy. ale z których w swoim czasie Bóg zażąda od ciebie rachunku. że jest pobożny nie powściągając języka swego. i Bóg ją za to ukarał. owszem już jesteś w nie ujęty. że w klasztorach i zgromadzeniach zawsze będzie coś. bo milsze Bogu . która przerażona karą sodomczyków. nawet w rzeczach. kto pragnie doskonałości. Pierwsza więc przestroga jest ta. ponieważ wie. Stąd widzisz. zasięgając rady u tego. Wyrzecz się własności. że nie kusi wprost do złego. byś nigdy. lecz zwodząc serce swoje. nie będziesz zakonnikiem. o których nie wiesz. że nie we wszystkim kierujesz się posłuszeństwem. Choćbyś żył bowiem między aniołami. 26). PRZECIW SZATANOWI 10. I choćby tu nie było większej szkody niż tylko to. poza tym. Jakuba apostoła: “Jeśli kto mniema. że dobrze postępujesz. jak o zewnętrznej mowie. drugiego swego nieprzyjaciela. byś nie zwracał uwagi na ich sprawy. do kogo należy ci jej udzielić. powinien ściśle zachować trzy podane niżej przestrogi. tak w małych jak i w wielkich rzeczach. ale usiłuje wprowadzić ich w błąd pozorem dobra. Zyskasz w ten sposób zasługi i bezpieczeństwo. Bóg żąda. i to nie słabo. by ich próbować. choćby ci się dobrą i pełną miłości zdawała. wynikających z zajmowania się postępowaniem drugich. gdyż nigdy nie zabraknie szatanów. niechybnie mniej lub więcej oszuka cię szatan. że za jawnym złem nie pójdą tak łatwo. Rozumie się to nie mniej o wewnętrznej. do czego jesteś obowiązany. a starał się jedynie zachować swą duszę czystą i całkowicie oddaną Bogu. jakby cię w domu nie było. jeśli nie będziesz usiłował być takim. czy to dla siebie. Masz tego przykład na żonie Lota (Rdz 19. i Bóg to dopuszcza. że gdyby ci przyszło żyć między szatanami. 26). Przypomnij sobie słowa św. nie dojdziesz do świętego ogołocenia i skupienia ani nie unikniesz szkód. by zwieść ludzi duchowych. tego pobożność próżna jest" (7. Należy tu zauważyć. co się dzieje. wiele rzeczy będzie cię raziło. które wydają ci się dobre. usiłujących niepokoić świętych. padniesz ofiarą sideł szatańskich. co może ci przeszkadzać. ponieważ nie możesz zrozumieć ich istoty. Bądź też przekonany. a uwolnisz się od szatana i od szkód.

przynajmniej według twego własnego uczucia. że nie osiągniesz prawdziwej miłości ani też w niej nie postąpisz. Staraj się ćwiczyć w tym. ma bardzo małą wartość w oczach Boga. byś widział w przełożonym tylko Boga. tym bowiem sposobem zwyciężysz zło dobrem. przez to bowiem narażasz się na tę wielką szkodę. Następujące trzy przestrogi musi zachować każdy. ciesząc się z dobra innych. odrzucisz daleko szatana i posiądziesz wesele ducha. ponieważ słuchając przełożonych kierują się wspomnianymi względami. aby tak się usposobić. przymioty. Wiedz zaś dobrze. bez względu na to. którego widzieć nie możesz. w żaden sposób nie staniesz się człowiekiem duchowym i nie wypełnisz dobrze swych ślubów. Druga przestroga jest ta. Odnosić się do przełożonego tak. Polega ona na tym.choćby najmniejszego ze wszystkich . jakiego masz przełożonego. jakby ze swego własnego. jakim on jest osobiście. Pragnij też raczej być pouczany przez wszystkich. by ci było zupełnie obojętne. że posłuszeństwo nadprzyrodzone zmieniasz na czysto ludzkie i będziesz się kierował tym. zwłaszcza względem osób mniej sobie miłych. co widzisz w twoim przełożonym. zdasz z nich rachunek jako ze straconych. niż . Jeżeli nie zadasz sobie gwałtu. kto pragnie zwyciężyć samego siebie i swą zmysłowość. lecz rządzi nimi posłuszeństwo. trzeciego swego nieprzyjaciela. a któremu w osobie przełożonego masz służyć. jest źródlem wielkiego pożytku i postępu. im bardziej ujemne strony przełożonego będą cię razić. PRZECIW SAMEMU SOBIE I PODSTĘPOM ZMYSŁOWOŚCI 14. to wielka strata i szkoda. TRZECIA PRZESTROGA 13. abyś nie zwracał uwagi na jego usposobienie. a nie chęcią podobania się Bogu. jak wspomnieliśmy. którego przełożony ci zastępuje. sprowadził wielu z nich z drogi doskonałości. Jeśli tego nie zachowasz . Posłuszeństwo twoje będzie wtenczas próżne i tym mniej zasługujące.posłuszeństwo niż ofiary (7 Kri 15. czynić zaś przeciwnie. że szatan. wartość moralną. PIERWSZA PRZESTROGA . więc jeśli je spod posłuszeństwa usuwasz.nauczać. Dlatego zapewniam cię. Ich posłuszeństwo w ten sposób pojęte. DRUGA PRZESTROGA 12. kusząc w ten sposób zakonników. że szatan bardzo bywa tu czynny. a dodatnie pociągać.bądź pewny. Strzeż się więc usilnie. 22). Czynności bowiem zakonnika nie są jego własnością. pragnąc serdecznie. byś się starał z całego serca upokarzać w słowach i czynach. Trzecia przestroga zmierza wprost przeciw szatanowi. ani na jego sposób postępowania. aby we wszystkim innych nad ciebie przenoszono.

byś ją wykonał. by nie unikał tych ćwiczeń dla goryczy i niesmaku. Nie czyń też żadnej rzeczy dla samego tylko smaku i upodobania. by cię wszyscy ćwiczyli i urabiali. DRUGA PRZESTROGA 16.nie ma bowiem innego sposobu.15. postępować w cnotach i cieszyć się pociechami i słodkością Ducha Świętego. Owszem. byś był przekonany. uważaj wszystkich w klasztorze za powołanych do tego. jaki w nich znajduje. że nie znajdujesz w niej smaku lub upodobania. i dla osiągnięcia pożytku z każdego wydarzenia. winien je podejmować i szukać w nich zawsze trudu i umartwienia. postaram się krótko podać niektóre tylko punkty czy wskazówki. kto pragnie wypełnić obowiązki stanu. Prosił mnie Wasza Miłość o wiele. Kto chce być prawdziwym zakonnikiem. by wyzbyć się miłości własnej i nabyć miłości Bożej. jeśli spełnić ją trzeba. które zawierają wiele treści i kto je wiernie zachowa. aby człowiek duchowy nie szukał nigdy smaku i przyjemności w swoich ćwiczeniach i nie spełniał ich dla tego smaku. Jedni mają cię ćwiczyć słowami. jakich może ci nastręczyć usposobienie lub postępowanie zakonników. choć w krótkich słowach: by odpowiedzieć na to. drudzy uczynkami swymi. Widząc się zaś w braku jednego i drugiego. Trzecia przestroga jest. że po to tylko przyszedłeś do klasztoru. Pierwsza przestroga jest ta. a ty masz być powolny temu ich działaniu. jakby ci była niemiła. Bez tego bowiem nie zdołasz nabyć wytrwałości i zwyciężyć swojej słabości. co też w istocie jest prawdą. tak jak figura. nie osiągniesz świętego spokoju i nie uwolnisz się od wielu przeszkód i zła. Aby się zatem uwolnić od niedoskonałości i niepokojów. by cię urabiać. którą też jeden rzeźbi. nie zdoła tego osiągnąć. abyś nigdy nie zaniedbał żadnej pracy dlatego. drugi maluje. CZTERY WSKAZÓWKI DLA PEWNEGO ZAKONNIKA. trzeba by wiele czasu i papieru. jak również. 9. jeżeli służba Boża wymaga. inni znowu myślami przeciwko tobie. Syn Maryi l. jakie mogą mu one sprawić. Jeśli tego nie zachowasz jak należy we współżyciu ze współbraćmi z akonnymi. dojdzie do wielkiej doskonałości. których wypełnienie przyrzekł Bogu. a trzeci wyzłaca. jeżeli nie będzie przestrzegał z naj usilniej szą . lecz. BY MÓGŁ OSIĄGNĄĆ DOSKONAŁOŚĆ Jezus. uczyń to z takim oderwaniem. jakie ona ci sprawia. Druga przestroga jest ta. TRZECIA PRZESTROGA 17. W ten sposób ujarzmia swoją zmysłowość .

pilnością czterech następujących wskazówek. Wielu zakonników z powodu niezrozumienia tego ponosi wiele zła i kiedyś w dniu obrachunku będzie zawstydzonych. inni wreszcie myślami. Jedni mają cię urabiać słowami. szukając jego pociech. by cię ćwiczyli i urabiali w umartwieniu. Wszystkie te umartwienia i przykrości musisz znosić z cierpliwością wewnętrzną i w milczeniu dla miłości Bożej. postępując w taki sposób. tylko po to. lecz trzeba było pozostawać na świecie. zamieniła się w twardą skałę (Rdz 19. których Bóg postawił. że odwróciła głowę. By spełnić druga wskazówkę.nie chce usuwać prób i doświadczeń pochodzących czy to od ludzi i szatana. drudzy uczynkami. jakby tam nikt inny nie żył. jak obrabia się i szlifuje kamień zanim się go wstawi w budowę. 2. umartwienie. I choćby świat miał runąć. w których cię nie poważają ani nie kochają. iż wielu zakonników nie zachowując jej. Nie zabraknie bowiem do tego sposobności w klasztorze i Bóg nie chce. 4. by cię urabiali i ćwiczyli w cnocie. pokoju wewnętrznego i radości Ducha Świętego. którą jest umartwienie i skorzystać z niej. Kto by zaś nie chciał tych prób znosić. ćwiczenie się w cnotach. że nie przyszedłeś do zakonu dla innej rzeczy. Bez tego nie było po co wstępować do zakonu. tylko po to. czego nie chciałbyś słuchać. Bez tego zaś nie będzie wiedział. samotność materialna i duchowa. abyś żył w klasztorze tak. Nie mieszaj się więc ani słowem. przez które stają ci się niemili sami w sobie i w swych uczynkach. Przypomnij sobie żonę Lota. 26). jego zaszczytów. by patrzeć i słuchać krzyków i wołań tych. wprowadzając bowiem tam dusze. żeś nie po co innego przyszedł do klasztoru. ani do poszczególnych osób. W tych rzeczach powinien się ćwiczyć zakonnik. By zachować pierwszą wskazówkę. co to jest być zakonnikiem. nie zwracając uwagi na ic h dobre czy złe strony i na ich usposobienie. musiałby odrzucić jako takiego. ani po co przyszedł do zakonu. którzy ginęli. Ta druga wskazówka jest konieczna dla zakonnika. rozumiejąc. jakimi są: rezygnacja. nie zazna pokoju duszy ani nie uniknie grzechów i niepokojów. Wskazówka ta ma takie znaczenie i ważność. Tego trzeba ci przestrzegać z wielką usilnością. co się dzieje w klasztorze. czy to od ucisków i opuszczenia. która dlatego. . tego Bóg zamiast umocnić w próbie. inni usposobieniem. by je doświadczać i oczyszczać jak złoto w ogniu i pod młotem . że trudno ci to znieść. co nie chciał dźwigać krzyża z cierpliwością. należy wyryć głęboko w sercu tę prawdę. ani myślą do tego. Uważaj więc wszystkich w klasztorze za swych nauczy cieli. by zachować spokój duszy. lecz ze złego postępowało w gorsze. potrzeba. Nie będzie szukał Chrystusa. by cię ćwiczono i byś przez to stał się godnym nieba. by ich zabrakło. bo przez to uwolnisz się od wielu grzechów i niedoskonałości i zachowasz uciszenie i spokój duszy z wielką korzyścią przed Bogiem i przed ludźmi. wzięcia i wygód. aby mógł wypełnić powinności swego stanu. którą jest rezygnacja. nie tylko nie odniosło pożytku z wielu pełnionych cnót zakonnych. mówiąc to. 3. starając się znosić je z cierpliwością i zgadzając się z wolą Bożą. lecz siebie samego . dojść do prawdziwej pokory. nie mieszaj się do tego.

jak nam mówi sam Pan w Ewangelii: “Kto się uniża. nie czyń tego sam. która wymaga. . o ileż więcej zażąda z każdego dnia od zakonnika. Pamiętaj często. co trudniejsze niż łatwiejsze. Nie chcę przez to powiedzieć. jak tylko dla Boga. jaką masz z zachowania innych. bo wszystkie one przemijają w tym krótkim i nędznym życiu. by pragnąć Boga i kierować do Niego uczucia swego serca. staraj się zawsze skłaniać się do tego. trzeba byś wszystkie rzeczy ziemskie uważał za przemijające i nie mogąc nic ponadto uczynić. abyś nie popełnił w tym żadnej winy. to jest zachować samotność. 7. bo Bóg cię wyrwał i uwolnił od nich. Jest to bowiem rzeczą nieodzowną do nabycia wewnętrznej samotności. co mniejszym krzyżem jest naznaczone. W tym więc celu staraj się trwać zawsze w modlitwie i pośród zajęć fizycznych nie zaniedbuj jej.5. czy rozmawiasz. że jeśli Pan Bóg od wszystkich ludzi będzie żądał ścisłego obrachunku z każdego słowa próżnego. Jest to bowiem ciężar słodki i im więcej ciąży. wywyższony będzie" (Łk 14. czy pijesz. co boleśniejsze jest i cięższe niż przyjemne i wygodne i nie wybierać tego. miłe czy przykre. że jeżeli w jednym uchybisz. byś patrzył na nie jakby ich nie było. staraj się tak postępować. trzeba ci mieć wytrwałość w spełnianiu obowiązków swego zakonu i posłuszeństwa bez żadnego innego względu. ani posłuszeństwo. Nie staraj się wiedzieć o czym innym. wszelką korzyść. Czy jesz. Jeżeli tych czterech rzeczy Wasza Miłość będzie przestrzegał. 10. By zachować trzecią wskazówkę. lecz byś tak to spełniał. 8. by je według tego spełnić lub zaniedbać. lecz wszystko wykonuj z czystej miłości dla Boga. utracisz z powodu dla niezachowania tej jednej. nie patrz na przyjemność czy nieprzyjemność w czynnościach. ani by ciebie widziano. który Mu swe życie i swe czyny poświęcił! 9. By spełnić czwartą wskazówkę. 11). byś ani ty nie pragnął kogoś widzieć. tego bowiem nie chce ani Bóg. czy cokolwiek innego czynisz. czy obcujesz ze świeckimi. Wszystko więc. Co możesz załatwić przez trzecią osobę. jeno o tym. by przenoszono twoich braci ponad ciebie we wszystkich przywilejach i stań zawsze na najniższym miejscu z całą szczerością serca. Przez to bowiem będziesz mógł być większy w rzeczach duchowych. co bardziej przykre niż miłe. by przez nie służyć Bogu. O rzeczy światowe nie miej żadnego starania. 6. jak powinieneś służyć Panu Bogu i zachować obserwę zakonną. tym lżejszym się staje znoszony dla Boga (por. należy czynić tylko z tą myślą. Mt 11. wkrótce będzie doskonałym. którą jest ćwiczenie się w cnotach. potrzeba bowiem. 30). By zaś zachować to nienaruszenie. aby każda myśl duszy była skierowana do Boga lub do zapomnienia o stworzeniach. Staraj się również. One bowiem tak ściśle się łączą ze sobą. Byś zaś mógł mocno i nieugięcie postępować i wejść rychło w światło cnót. byś zaniechał wypełniać z całą możliwą pilnością swój obowiązek lub cokolwiek ci posłuszeństwo zleci.

. co zostało polecone . rzeczywistej lub wyobrażeniowej albo jednoczącej. Nie zaniedbuj się w modlitwie. 10. co nie zostało ci polecone. gdyby się znalazł w mojej sytuacji i gdyby posiadał wiek i zdrowie. inaczej bowiem nie będziesz wzrastał w doskonałości i zasłudze. jest także przyczyną roztargnienia i osłabienia ducha.jeśli to powiedziano (jak to mówią) mimochodem . 8. że są obowiązani do czynienia tego. Szukaj w każdej rzeczy większej chwaty i czci Boga. chociażby było słuszne. zupełnie nie zwracaj uwagi. i nie upieraj się przy twoim zdaniu. STOPNIE DOSKONAŁOŚCI (Grados de perfección) 1. 3. a miejsce i zajęcie ostatnie. 12. Niektórzy oszukują się w tym. gdyby się tylko temu lepiej przyjrzeli. i dlatego że spędza się go nie kochając Boga. 13. dla tego samego trwaj na niej. 9. które się spełnia. W niebie i na ziemi wybierać zawsze to. a kiedy poczujesz trudności i oschłość. 2. co niższe. Nie czynić ani nie mówić nic ważnego. jasno i szczerze. bo oprócz tego. 5. Żałować bardzo za każde zmarnowanie czasu. 4. myśląc.nie przykładaj do tego ręki.10. 7. czego by nie uczynił lub nie powiedział Chrystus. co jest w twej duszy. We wszystkich rzeczach. 6. Dla żadnego zajęcia nie opuszczać modlitwy myślnej. 11. że stanowi to okazję do grzechu. które ja posiadam. miej Boga za cel. stosownie do czynności. a za każde uchybienie zadać sobie jakąś pokutę. Starać się zawsze chodzić w obecności Boga. Nie opuszczać z powodu zajęć rachunku sumienia. ona bowiem jest podporą duszy. ponieważ Bóg niekiedy chce zobaczyć to. dobre czy złe. a czego się nie widzi w czasie pomyślności i słodyczy. Nigdy nie mieszaj się do tego. co wcale ich nie obowiązuje. wzniosłych czy niskich. A i w tym. Nie popełnić grzechu za nic w świecie ani nie popełnić świadomie żadnego grzechu powszedniego lub niedoskonałości. Na sprawy obce. Spowiadaj się zawsze z uznaniem własnej nędzy.

nie zaniedbuj się w nich z tego powodu. Staraj się sprawić przyjemność raczej innym niż samemu sobie. bez której to bojaźni nigdy nie działa Duch Boży. 1588-1591 W afektywnym sposobie postępowania tej duszy zdaje mi się. to jednak to zbliżenie. Gdyby tych skutków doznała przez owe rzekome łaski. Ps 93. OCENA DUCHA I MODLITWY PEWNEJ KARMELITANKI BOSEJ Segowia. Pamiętaj o tym. pragnie. nie omieszkałaby o nich napisać coś. które nie pozwalają uznać jej ducha modlitwy za prawdziwego. Trzeci. I jest ono tak silne. która by nie prowadziła do świętości. 17. co jest zgodne z doskonałością. w ten sposób nie będziesz czuł zazdrości ani przywiązania do bliźniego. nigdy nie może obyć się bez niego. nie udzielają się nigdy duszy bez poprzedniego uniżenia i wyniszczenia jej w wewnętrznym poczuciu poko ry.72) i “dobrze dla mnie. I chociaż nie w każdym zbliżeniu do Boga jest tak znamienne. żeś wstąpił po to. dołączając trud do nakazu (por. że może błądzić wewnętrznie. by zachować duszę od złego. Prawdziwy zaś duch nie ma w sobie tego. gardzono nim i sam to czyni. owszem wiele. by go uważano za coś małego. ponieważ Bóg gniewa się bardzo na tych. by wierzyli. bo pierwsze co się nasuwa duszy wówczas. aby powiedziała i uznała. Pierwszy: okazuje ona wiele przywiązania do własności. a w drugim nie zniechęcał. Bądź zawsze o tym przekonany. Drugi. . co otrzymuje. tą właśnie drogą daje jej powoli odczuć dobro i pożytek. że ma zbytnią pewność siebie i małą bojaźń. którzy nad Niego przekładają podobanie się ludziom. owszem. jest wielkim dobrem. 11. Chociażby sprawy twojego stanu i obowiązki sprawiały ci trudności i przykrości. o których ona mówi. Jeśli zaś łaski. jak mówi Mędrzec. dlatego nie pozwalaj królować w twej duszy żadnej rzeczy. że wszystko. co ci się przydarza. że nie można go udawać. przeciwnie. które ona tu nazywa zjednoczeniem. który doświadcza duszę. abyś się w pierwszym nie pysznił. Czwarty i główny brak jest ten. abyś był świętym. żeś mię uniżył" (Ps 118. są prawdziwe. 20 wg Wulgaty). 15. ponieważ nie będzie tak stale. jest uczucie pokory. “Albowiem przed sławą bywa uniżone serce człowieka" (Prz 18. że to. że odczuwa się u niej chęć przekonania wszystkich. korzystne czy przeciwne. że jest pięć braków.14.71). pochodzi od Boga. 16. że w sposobie jej postępowania nie widać owoców pokory. To oczywiście rozumie się tylko o tym. a Bóg. a ducha prawdziwego cechuje wielkie wyzbycie się pożądań.

Wobec tego. by jej nie polecano ani nie pozwalano pisać o tym. ofiarowanego siostrze Magdalenie. następnie ryciny wykonanej przez Diega de Astor. Jana wszystkiego tego. jak się oblicza. że słucha tego chętnie. Spowiednik też niech jej nie okazuje. Pomiędzy tekstami wpisanymi w poszczególne rysunki występowały prawdopodobnie różnice. co przypuszcza się na podstawie porównania trzech zwłaszcza wariantów: zachowanego autografu Świętego. w której widnieją teksty. 13 (nn. względnie coś. jeśli jej rzeczywiście tak wielkich łask udzielono. już to Górą doskonałości. wydaje się być niedorzeczne. o czym ona tu opowiada. CZYLI GÓRA DOSKONAŁOŚCI Podług zeznań świadków w procesie beatyfikacyjno -kanonizacyjnym o. Rysunków takich. zwanym już to Górą Karmel.Piąty brak jest ten. Duch prawdy bowiem uczy sposobu bardziej prostego. A próby winny być ciężkie. że styl i sposób wyrażania się. które tutaj dają się zauważyć. Trzeba ją też doświadczać w ćwiczeniu się w cnotach. Jan od Krzyża posługiwał się w nauczaniu i w kierownictwie duchowym pisemnym schematem i rysunkiem. Rysunki te rozdawał karmelitom i karmelitankom (spotykano je nawet wśród nowicjuszów). III. że są to złudzenia i nie ma co przywiązywać wagi do tego. A jako echo uderzenia odezwie się czystość duszy. dałbym tę radę. pokorze i posłuszeństwie. jakich nie ma w autografie. Teksty wpisane w rysunek “Góry doskonałości" Szczyt i fundament Na samym szczycie rysunku widnieje mocno wypisany tytuł. Co do mnie więc. zwłaszcza w pogardzie siebie. którego ona chce mieć. Przedstawił w nim w układzie graficznym drogę prowadzącą przez oderwanie od wszelkich dóbr stworzonych do wzniosłej doskonałości. I wszystko. aby czytywali i podług nich się ćwiczyli. co mówiła do Boga i Bóg do niej. wreszcie r. nie zdają się być tego ducha. co jest wpisane w rycinę Diega de Astor. nazwa góry. ale słucha tylko dlatego. jakiego tu używa. 11-13) I księgi Drogi na Górę Karmel. że nie ma absolutnej pewności pochodzenia od św. poprzestajemy na polskim przekładzie tekstów autografu Świętego. mógł wykonać Święty i rozdać około sześćdziesięciu. bez czułostkowości i pieszczotliwości. bo nawet szatan potrafi trochę wycierpieć dla wywyższenia się. co w myśli Świętego symbolizowało ideał wzniosłej doskonałości: GÓRA KARMEL . GÓRA KARMEL.

W takim ogołoceniu duch znajdzie swój pokój i odpocznienie. by być wszystkim. Aby dojść do tego. Aby dojść do posiadania wszystkiego. czego nie smakujesz. czego nie poznajesz. masz iść przez to. A gdy dojdziesz do posiadania wszystkiego. powinieneś iść przez to. musisz zaprzeć się siebie całkowicie we wszystkim. masz to posiadać nie pragnąc niczego. 2. podzielonych na cztery grupy.Zaczynając patrzeć od dołu widzimy kolumnę wierszy. nie chciej smakować czegoś w niczym. w czym nie smakujesz. Gdy zatrzymujesz się nad czymś. 3. albowiem będzie w samym środku swej pokory. . czym nie jesteś. masz iść przez to. nie chciej być czymś w niczym. czym nie jesteś. Aby dojść do smakowania wszystkiego. Ponieważ nie ubiega się za niczym. Aby dojść co tego. nic go nie będzie męczyło w drodze wzwyż i nic nie będzie pociągało w dół. czego nie posiadasz. Aby dojść do tego. przestajesz dążyć do wszystkiego. czego nie posiadasz. nie chciej posiadać czegoś w niczym. Aby dojść do tego. Aby dojść do poznania wszystkiego. położoną jakby na fundament góry i czytamy od lewej ku prawej: 1. Aby dojść całkowicie do wszystkiego. 4. masz iść przez to. czego nie poznajesz. Aby dojść do posiadania tego. nie chciej poznawać czegoś w niczym.

radość. nic. pociecha. Podobnie z drugiej strony w odniesieniu do dóbr niebieskich: ani tamto —>. wiedza. ani tamto —>. ani to —>. odpoczynek. ani tamto —>. nic. rozpoczyna się ujęta w linie i wkrótce zamykająca się droga. między trzecią a czwartą grupą wierszy. a także na górze nic. umieścił Święty słowa wyznania zawodu osób nią postępujących: . ani to —>. między pierwszą a drugą grupą wersetów.Drogi niedoskonałych Z prawej strony. ani tamto —>. nic. na której widnieje napis: Droga ducha niedoskonałego dóbr ziemskich: posiadanie. spoczynek. radość. u czubka zamykającej się drogi niedoskonałej dóbr ziemskich. wiedza. ani tamto —>. jakich trzeba się wyrzec w dążeniu na szczyt: ani to —>. Ścieżka środkowa Między drugą a trzecią grupą wersetów biegnie ujęta w linie i skier owana na szczyt droga. nic. ani tamto —>. Negatywne wyniki dróg niedoskonałych Nad prawą kolumną wykluczeń dóbr. na której czytamy napis: Ścieżka Góry Karmel ducha doskonałego: nic. Wyrzeczenia W wolnej przestrzeni między ścieżką środkową a niedoskonałą drogą z prawej strony wypisał Święty wyrazy wykluczenia ze strzałkami wskazującymi na dobra. nic. Z lewej strony. ani to —>. oznaczona napisem: Droga ducha niedoskonałego dóbr niebieskich: chwała. pociecha. ani to —>. rozpoczyna się podobnie ujęta w linie i ślepo kończąca się droga. ani to —>.

To samo wyznanie z lewej strony: Im więcej pragnąłem ich mieć. Z przeciwnej strony: Pokój.Im więcej ich szukałem. Szeregi cnót. owoców i darów W dalszej wolnej przestrzeni od wyznań pozytywnych osiągnięć. z prawej: Pobożność. owoców Ducha i darów. Z lewej strony: Nic mi nie przynosi chluby. tym mniej ich dostąpiłem. biegnie w górę szereg wypisanych cnót. miłość. męstwo. Z prawej strony: Kiedy się o nic nie starałem. radość. sprawiedliwość. . Z prawej strony: Nic mnie nie trudzi. Bliżej skrajów środkowej części rysunku znajdują się jeszcze dwie wypowiedzi. Jakby zwornikiem biegnących ku górze szeregów jest napisany pionowo wyraz: Mądrość. wesele. To samo stwierdzenie z lewej strony odnośnie do dóbr niebieskich: Kiedy już nie starałem się o nie. otrzymałem wszystko bez starania. Pozytywne wyniki wyrzeczenia W przeciwieństwie do ujemnych wyników dróg pożądań. zapisał Święty pismem pionowym w pobliżu tych dróg przeciwne doświadczenia osób kroczących ścieżką wyrzeczeń. rozkosz. tym mniej ich znalazłem. otrzymałem wszystko bez starania.

którą chcę podać w tej Drodze na Górę Karmel.Korona Góry Koronę Góry. DZIEŁA WIĘKSZE IV. 7). który tu nazywamy zjednoczeniem duszy z Bogiem. DROGA NA GÓRĘ KARMEL 1. jak tego będzie wymagał omawiany przedmiot. ZAŁOŻENIE Cała nauka. W toku pracy nad objaśnianiem ich będę po kolei przytaczał każdą strofę osobno i poszczególne wiersze. Zawierają one sposób wzniesienia się aż na szczyt góry. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Bardziej horyzontalnym łukiem okala szczyt Góry kreska podpisana: Tędy nie prowadzi już żadna droga. 2. l. to jest do wysokiego stopnia doskonałości. gdyż dla sprawiedliwego nie ma prawa. W noc jedną pełną ciemności. aby dojść do zjednoczenia z Umiłowanym. ogołacając się i oczyszczając. streszcza się w niżej przytoczonych strofach. STROFY w których dusza opiewa szczęście. A ponieważ na nich będę opierał swą naukę. zestawię je tu razem. jakie znalazła po przebyciu ciemnej nocy wiary. okalającą szczyt. abyście jedli owoc jej i co najlepszego jej (Jr 2. on sam dla siebie jest prawem. Udręczeniem miłości rozpalona. aby można było zrozumieć i objąć całą treść tego. tworzy tekst: Wprowadziłem was do ziemi Karmelu. . W środku sferycznego kształtu szczytu Góry zdanie: Sama tylko cześć i chwała Boża przebywa na tej Górze. co mi tu przyjdzie napisać.

Tam gdzie mnie czekał z miłością. Twarz mą oparłam o Ukochanego. Zostałam tak w zapomnieniu. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. Przez tajemnicze schody osłoniona. gdzie mnie nikt nie dojrzał. 8. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. Na mojej piersi kwitnącej. 3. coś prowadziła. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. Ustało wszystko w ukojeniu. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. 7. Zasypia w ciszy kojącej. Wśród moich pieszczot szczodrości. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. . Rankiem. 4.Gdy chata moja była uciszona. Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. Żem zatonęła pośród zapomnienia. W noc pełną szczęścia błogiego. O nocy. Bezpieczna pośród ciemności. w ukrycie wtulona. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. Jam nie widziała niczego. co w sercu mym gorzał. O którym miałam przeczucie duchowe. Gdzie nikt nie stanął istnością. 5. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. wśród wiatru. 2. Ona mnie prowadziła jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. Gdy chata moja była uciszona. Pośród ciemności.

I ten tylko. by je zdołać wyjaśnić. lecz nadzieja. ponieważ nie umiały się dostosować do działania Bożego. Po tej drodze nie zajdą daleko. by móc objaśnić i dać poznać tę noc ciemną. którzy by je doprowadzili do samego szczytu. PROLOG 1. W tym wypadku poddaję się i ulegam całkowicie nie tylko orzeczeniom Kościoła. Mroki bowiem i trudności zarówno duchowe jak i doczesne. z jaką bym się porywał na rzeczy tak trudne. . Niektóre bowiem z nich starają się iść drogą cnoty. które zamiast oddać się Bogu i współpracować z Nim.3. kto to przeżywa. bo przez nie przemawia Duch Święty. bo jedno i drugie może nie dopisać albo zawieść. I jest to rzecz godna pożałowania. 3. nie rozumiejąc dobrze tego. przychodzą do celu o wiele później. iż mnie wspomoże ze względu na odczuwaną pr zez dusze wielką potrzebę objaśnienia tych rzeczy. przez którą przechodzi dusza. nie chcę ani odrobinę odstąpić od zdrowej myśli i nauki świętej Matki Kościoła Katolickiego. pozostaje na niskim poziomie obcowania z Bogiem przez brak chęci. nie postępują naprzód. A jeślibym w czymkolwiek pobłądził. 2. by je pojąć. że nie starczy mądrości ludzkiej. ani na wiedzy. zrozumienia. którą pokładam w Panu. ale nie zdoła objaśnić. czy to nie rozumiejąc siebie samych. Trzeba by głębszej nauki i doświadczenia niż moje. użyję głównie Pisma świętego do objaśnienia zwłaszcza rzeczy najważniejszych i najtrudniejszych. bo nie oddają woli swojej Bogu. to jednak one nie pozwalają się podnieść i zbyt powoli dążą z powodu opierania się Bogu. to tylko krokiem dziecka. są tak głębokie. którym Bóg daje uzdolnienie i łaskę do wyższego postępu (i mogłyby dojść przy (s. opierają się i krzyczą. lecz korzystając nieco z obydwu tych środków. gdy jednak Pan nasz chce je przeprowadzić przez tę noc ciemną. albo nie znajdując odpowiednich i doświadczonych przewodników. będzie je mógł pojąć. czy to nie chcąc wejść lub pozwolić się wprowadzić w tę noc. Nie pobudza mnie do tej pracy zdolność. I zdarza się. bo chcą iść same. że Bóg sam je prowadzi i może je podnieść do wyższej doskonałości.144) dobrej woli i odwadze do tego wysokiego stopnia doskonałości). co zaczerpnąłem z Pisma świętego lub skądinąd. że wiele dusz. nie pozwalając Mu wprowadzić się na pewną i prostą drogę do zjednoczenia. z większym trudem i z mniejszą zasługą. Choć bowiem jest prawdą. Nie mają też takiej zasługi. przeszkadzają Mu nieroztropnym i opornym zachowaniem się. które gdy je matka chce wziąć na ręce. by dojść do boskiego światła. Idąc bowiem za Pismem świętym nie możemy zbłądzić. kto o tym wyda sąd słuszniejszy. Podobne są te dusze dzieciom. do możliwie najdoskonalszego w tym życiu zjednoczenia miłości z Bogiem. przez które zwykle przechodzą dusze. by mogły dojść do boskiego zjednoczenia. Mimo to. A jeśli w końcu Pan nasz na tyle im okaże łaskę. lub przez brak pouczenia. ale i każdego. chcąc nieco powiedzieć o tej nocy ciemnej. a przeto i więcej cierpią. nie będę się opierał wyłącznie ani na doświadczeniu. zanim osiągną ten wysoki stan doskonałości. ani doświadczenia. jak mają wyrwać się z tych początków. a jeżeli będą się nieco posuwały. że są takie dusze. że bez żadnej z tych pomocy pozwala im wybrnąć.

że cofa się. Zwykli bowiem sądzić. nic nie pomoże.4. że to cierpienie jest skutkiem grzechów. czynić wiele spowiedzi generalnych i tak je krzyżują na nowo. Mówiąc o tym. 6. które choć niestety wiele się znoją i trudzą. co jej się wydaje i orzekającego. kiedy Boży Majestat zechce je wyżej podnieść. Nie rozumieją. zwykli raczej przeszkadzać i utrudniać drogę takim duszom. jest właśnie poznanie własnych nędz. jak to później powiemy. aby znosiły to wszystko tak długo. ani nie ma nikogo. w jakim Bóg je postawił oraz pocieszać je i podtrzymywać na duchu. Są oni podobni do budowniczych wieży Babel (Rdz 11. I gdy wśród tych ciemności. czy to jest stan oczyszczenia duszy. kto by ją rozumiał. Do tego bowiem czasu cokolwiek by one czyniły i oni radzili. nie mając światła ani doświadczenia na tych drogach. aby umieli siebie zrozumieć albo przynajmniej pozwolili prowadzić się Bogu. że to oczyszczenie wypływa z jej winy. albo że nawet może to być jakiś jej ukryty grzech. a jej wydaje się. strapienie i boleść duszy wzrasta bez końca i zwykle staje się boleśniejsze niż śmierć. którzy nie rozumiejąc się wzajemnie zamiast podawać odpowiedni materiał. że największym zmartwieniem. Niektórzy bowiem ojcowie duchowni. w rzeczywistości niewiele w niej postąpiły. że niektóre będą sądziły. skoro nie znajduje w rzeczach Bożych smaku i pociechy. przykrości i pokus zapyta kogoś o radę. Może być również. cofają się. jak owi pocieszyciele Joba (16. podawali inny niż trzeba było. które będą myśleć. Podwajają się wtedy cierpienia tej biednej duszy. podamy z Bożą pomocą naukę i przestrogi tak dla początkujących. z powodu którego Bóg ją opuszcza. I skoro teraz znajdzie kogoś potwierdzającego to. Aby więc dusze wiedziały. jak dusza ma się wtedy zachować. jak i postępujących. a dlatego. Może się bowiem zdarzyć. w jaki sposób spowiednik ma nią kierować i jakie są znaki. A jeśli istotnie ten stan (nazywamy go tu nocą ciemną) dusza przeżywa. że dusza ta musi być bardzo niedoskonała. że nie jest to czas właściwy na jedno czy drugie. jak również ich spowiednicy. po których można by poznać. co nie pomaga. że postęp opierają na tym. że to jest melancholia. gdy w takich przeżyciach ani sama siebie nie rozumie. niż je wspomagać. trudów. Inne natomiast w odpocznieniu i . zmartwienie lub wrodzony temperament. czy to jest oczyszczenie zmysłów czy ducha i zbadać. że Bóg prowadzi jakąś duszę najwyższą drogą ciemnej kontemplacji i oschłości. jakie przedtem odczuwała. Trafią się bowiem i takie dusze. 1-9). będziemy mówić z Bożą pomocą. który jej powie. Zdarzyć się bowiem może. trzeba zwrócić uwagę. spowiednicy tacy w przekonaniu. inne znów sądząc. polecają duszom badać poprzednie swe życie. skoro takie rzeczy na nią przychodzą. 2). 5. ten. jaśniej niż przy świetle dziennym widzi jak pełną jest zła i grzechów: ponieważ Pan Bóg w tej nocy kontemplacji daje jej owo światło poznania. Są również dusze. iż nie mogą się modlić. jakie dusza odczuwa. Znajdzie się i taki. czy to nie jest tylko melancholia albo inna jakaś niedoskonałość dotycząca zmysłów lub ducha. Nie poprzestając na tym. 7. lecz raczej szkodzi. i tak nic nie zdziałali. lecz że należy dusze zostawić w tym oczyszczeniu. odpowie jej. jak długo Bóg zechce. a w rzeczywistości są już na najwyższych stopniach modlitwy. że jest zgubiona. że są ugruntowane w modlitwie. że Bóg prowadzi je tą drogą ciemnej nocy duchowego oczyszczenia ze wspomnianych niedoskonałości. Jest rzeczywiście ciężko i trudno duszy.

zapewniam. które Bóg wprowadza na ścieżki tej Góry i które mnie o objaśnienie prosiły. że będzie nieco ciemna. które lubią iść do Boga przez rzeczy słodkie i miłe. czytając te słowa mogła zrozumieć. czy to braci czy sióstr. skorzysta z tej nauki tylko niewielu. aby każda dusza. Są jeszcze inne.to nauka o nocy ciemnej. KSIĘGA PIERWSZA (Noc czynna zmysłów) W tej księdze jest mowa o tym. że choćbym o tym przedmiocie napisał jak najpiękniej. Jedne z nich wywodzą się z ducha doskonałości.146) naprzód. Przytacza pierwszą strofę. tym jaśniej pojmą naukę o ogołoceniu duchowym. a i sama nauka ukaże się bardziej pożyteczna. przedmiot bowiem jest sam z siebie dobry i bardzo potrzebny. Idące tą drogą dusze spotyka jeszcze wiele innych przeżyć: radości. W szczególności objaśnia się “noc ciemną zmysłów" i pożądań oraz szkody. Udręczeniem miłości rozpalona. aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. jakie one duszy wyrządzają Rozdział 1 1. przez którą dusza musi iść do Boga. jaką drogą idzie i jaką iść powinna. lecz tylko do niektórych osób z świętego naszego Zakonu pierwotnej reguły z Góry Karmelu. inne z ducha niedoskonałości.ukojeniu idą szybko (s. 8. nadziei i bólów. przez które przechodzą osoby duchowe według dwóch części człowieka niższej i wyższej. O wszystkim tym za łaską Bożą postaramy się cośkolwiek powiedzieć. Osoby te będąc już dostatecznie ogołocone z rzeczy doczesnych tego świata. jeśli chce dojść na szczyt Góry. Nie będzie to bowiem nauka o ogólnej etyce i kwestiach miłych dla tych osób duchowych. Niejasność ta będzie zwłaszcza w początkach. Objaśnia następującą strofę: W noc jedną pełną ciemności. Uważam jednak. gdy zacznie się czytać. zmartwień. Mówi o dwóch różnych nocach. bo jedna rzecz wyjaśni drugą. stają się takim obciążeniem i przeszkodą. Jeśli zaś kto ni e odniesie korzyści z tej nauki. które otrzymują od Boga dla postępu. lecz będą to istotne i gruntowne wskazania dla wszystkich. w miarę zaś postępu zrozumienie stanie się jaśniejsze. . co to jest “noc ciemna" i jak koniecznie trzeba przejść przez nią. którzy zechcą dążyć do przedstawionego tutaj ogołocenia duchowego. Nie mam też zamiaru mówić tu do wszystkich. że poznanie będzie głębsze. Nauka ta . A gdy przeczyta się tę rzecz po raz drugi. że nic nie postępują. to będzie to z powodu mej nieumiejętności i nieudolnego stylu. 9. najdoskonalej. dla których nawet dary i łaski. Niech więc czytający nie dziwią się.

które mistrzowie duchowni nazywają oczyszczeniami duszy. O niej również odnośnie do oczyszczenia czynnego duszy mówić będziemy w drugiej i trzeciej części tej książki. które znalazła w wyzwoleniu się ze wszystkich rzeczy zewnętrznych. iż dusza zanim dojdzie do stanu doskonałości. pożądań (1) i niedoskonałości. Aby to pojąć. że wyszła wyprowadzona przez Boga. iż wyszła nie spostrzeżona. (s. to jest część zmysłowa była uciszona. że to jest jej wzniosła szczęśliwość. tylko dla Jego miłości i rozpalona tą miłością w noc jedną. po ciemku. Uczestniczy w tej nocy i duch. tkwiących w części zmysłowej człowieka wskutek nieładu panującego w rozumie. będzie o niej mowa w następnej strofie. 2. kiedy Bóg chce ich podnieść do stanu zjednoczenia z Sobą.149) . to jest. Druga noc odnosi się do duchowej części duszy. czyli że żadne pożądanie cielesne ani cokolwiek innego nie mogło jej przeszkadzać. W tej pierwszej strofie wyśpiewuje dusza swoje szczęście. Ta pierwsza noc dotyczy początkujących. a ona w nich. przyjemności ciała i upodobań woli. Gdy chata moja była uciszona. gdy chata jej. Jest również szczęśliwa. Śpiewa więc.w części czwartej (2). że wyszła. że Bóg uwolnił ją od tego wszystkiego. 3. dopóki te nie zostaną umartwione i uśpione. uciszone już były i uśpione pożądania w niej. l. a to uwolnienie stało się dla niej nocą. o niej będzie mowa w tej strofie i w pierwszej części tej księgi. Pierwsza noc albo oczyszczenie odnosi się do zmysłowej części duszy.O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. że wyszła wśród nocy. OBJAŚNIENIE STROF 4. a oczyszczenie jej o wiele straszniejsze aniżeli w pierwszej. bo tak w jednej jak i w drugiej dusza idzie jakby w nocy. Dlatego mówi. Zobaczymy to później. gdy Bóg zaczyna ich wprowadzać w stan kontemplacji. musi zazwyczaj przejść najpierw przez dwa główne rodzaje nocy. należy tu (s. jak to objaśnimy w swoim czasie. Mówi więc dusza w tej strofie. Wszystko to dokonuje się właśnie w oczyszczeniu zmysłów. Ta wtóra noc jest o wiele ciemniejsza. Nie może bowiem wyjść ze zmartwień i ucisków i z natręctwa pożądań. przez którą rozumie się uwolnienie i oczyszczenie ze wszystkich jej duchowych pożądań odnośnie do wszystkich rzeczy zewnętrznych na świecie.148) zauważyć. co zaś dotyczy oczyszczenia biernego . Druga noc albo oczyszczenie odnosi się już do postępujących. My nazywamy je tu nocami. mroczni ejsza.

przez którą dusza przeszła. że Bóg wprowadził ją w tę noc. By wstąpić na drogę ku Bogu. Środkiem jest tu wiara. będąca taką ciemnością dla umysłu jak noc. Po trzecie. Takie jest ogólne objaśnienie tej strofy. zanim połączy się z oblubienicą. musi bowiem iść pozbawiona pożądania i upodobania. skoro tylko przejdzie przez pierwszą . aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. Celem tym jest Bóg. co to jest ta “noc ciemna”. 2. Po wtóre zowie się nocą ze względu na drogę. W drugą noc rzekł anioł Tobiaszowi. czyli na środki. jakimi musi posługiwać się dusza. To samo będzie dotyczyło i strof następnych. to znaczy. I to jest wzniosłą szczęśliwością duszy. dusza musi przejść przez nie. z której tyle dobra dla niej wypłynęło. nazywa się nocą ze względu na cel. oczyścić i spalić ogniem Bożej miłości. bo sama z siebie nie może uwolnić się od wszystkich pożądań. (s. trzeba wszystko. W życiu doczesnym jest On dla duszy również nocą ciemną. Te trzy noce muszą przejść przez duszę. aby “spalił serce ryby” w ogniu. że przytoczę poszczególne strofy. Pierwszej nocy polecił mu. którą przechodzi dusza do zjednoczenia z Bogiem. który chcemy udostępnić. by dojść do Boga. by dojść do zjednoczenia. Mówi o jej przyczynach. W dalszym ciągu będziemy objaśniali każdy wiersz i przedmiot. do którego dusza chce dojść. jakie posiadała. 1. Takie wyrzeczenie i pozbawienie się tych rzeczy jest jakby nocą dla wszystkich zmysłów człowieka. 18-22) mamy wyobrażone te trzy rodzaje nocy w trzech nocach. Oznacza to serce lgnące i przywiązane do rzeczy światowych. jak mówi. co jest stworzone. Podobnie i dusza. albo. które anioł kazał przepędzić młodemu Tobiaszowi. jak to zaznaczyłem na początku. 3.150) który ma władzę nad duszą z powodu jej przylgnięcia do rzeczy cielesnych i doczesnych. Rozdział 2 Objaśnia. którzy są ojcami wiary. W noc jedną pełną miłości. wyrzekając się wszystkich rzeczy światowych. Ona sama nie mogłaby w nią wejść. by lepiej się wyrazić. a następnie będę objaśniał każdy wiersz. by dojść do zjednoczenia. 6. W Księdze Tobiasza (6. Z trzech przyczyn nazywa się NOCĄ ta droga. Przez to oczyszczenie wypędza się szatana.5. Po pierwsze ze względu na punkt wyjścia. że “będzie dopuszczony do społeczności świętych patriarchów”.

tzn. tak i tutaj. By to lepiej zrozumieć. A jak anioł powiedział Tobiaszowi. że jest to znowu nocą dla duszy. jak to później wykażemy. to jest z Mądrością Bożą. zostaje jakby w ciemności i bez niczego. dlaczego nazywa się to “nocą”. gdy udzielenie Boga w duchu już nastąpiło. pozbawiwszy się upodobania w tym co miłe dla węchu. które by można widzieć za pośrednictwem światła. to jest samego Boga. lub by się lepiej wyrazić. Z chwilą zaś zagaszenia tego pożądania. która ma trzy części. Gdy bowiem dusza wyzbywa się upodobania w pożądaniu wszelkich rzeczy. zmysłów. Nazywamy tu nocą wyzbycie się upodobania w pożądaniu wszystkich rzeczy. udziela się duszy tak tajemniczo i wewnętrznie. co zwykle dokonuje się wśród wielkich mroków duszy. Trzeciej nocy rzekł anioł Tobiaszowi. zupełnie ciemnej. jak każda noc. przestaje dusza nasycać się upodobaniem w tych rzeczach i pozostaje pod względem pożądania w ciemności i bez niczego. o tyle ciemniejszą od poprzednich. Dusza. gdy dokonuje się przeobrażenie duszy [w Boga] (3) przez miłość. a w następstwie tego brak wszelkich przedmiotów. nie zaś miłość wiara bowiem nie podpada pod zmysły. Po przejściu tej trzeciej nocy. zajmiemy się każdym z tych przedmiotów z osobna. I tak jak władza wzrokowa za pośrednictwem światła niejako żywi się i nasyca przedmiotami. Przytoczymy przykłady dotyczące wszystkich władz. Te trzy rodzaje nocy są właściwie jedną nocą. tak również nocą dla duszy można nazwać umartwienie pożądań. Trwa wtedy w czystej wierze. gdy bo jaźń Boża będzie doskonała. jeżeli pozbawi się upodobania we wszelkich wrażeniach przyjemnych wzrokowi. jest jakby zaraniem bliskim już światła dziennego. można przyrównać do początku nocy. gdy w mroku rozpływają się wszystkie przedmioty. wykluczającej wszelkie inne poznanie rozumowe. Bo tak jak noc to nic innego tylko brak światła. 2. których może kosztować swymi władzami. w braku zaś jego władze wzrokowe pozostają bezczynne. Trzecia noc. natychmiast następuje zjednoczenie się z oblubienicą. Bóg bowiem za pośrednictwem drugiej nocy. Podaje przyczynę. jak to następnie wyłożymy. o ile głębsze jest udzielanie się jej Boga. to jest o wyzbyciu się pożądania wszystkich rzeczy. l. to jest wiary. 5. również w kręgu tej władzy zostanie w ciemnościach i bez niczego. w kręgu tej władzy pozostanie w ciemnościach i bez niczego. również w kręgu tej władzy będzie w ciemnościach i . a z braku światła nic nie widzi. jest podobna do północy. zaraz wchodzi w drugą. przez oderwanie się od przedmiotów zmysłowych. Pierwszą noc. z chwilą umartwienia go.wiary. pozbawiając się upodobania w pożądaniu wszelkich wrażeń słuchowych. że po “trzeciej nocy połączy się w bojaźni Bożej z oblubienicą”. będąca udzielaniem się Boga. 4. tak również za pośrednictwem pożądania żywi się i nasyca tymi wszystkimi przedmiotami.noc. Druga noc . Rozdział 3 Mówi o pierwszej przyczynie tej “nocy”. tj. Dzieje się to wtedy. że “posiędzie błogosławieństwo”. doskonała będzie również i miłość.

który gdy zamknie oczy. nie doszłaby do poznania inną drogą. nie słyszała itd. wówczas to jej nic nie zaszkodzi. Jest to jedna z owych dwóch nocy. 16). nie wąchać. inną drogą zwyczajnie nic jej nie zostanie udzielone. Zatem i dusza jeśliby nie odbierała wrażeń przez zmysły. co może odczuć przez zmysły. sam ich brak bowiem nie ogołaca duszy. mimo to w woli swej takim nie był. Dlatego to ogołocenie nazywamy nocą dla duszy. lecz szkodzi pragnienie ich i pożądanie. która w niej powstaje po wyzbyciu się wszystkich rzeczy. że był bogaty. które można odbierać przez zmysł dotyku. Wyzbycie się upodobań i pożądania rzeczy tego świata czyni duszę swobodną i ogołoconą. nie smakować. które w niej trwa. nie może normalnie dotrzeć do niej światło żadną inną drogą. umartwiwszy swe pożądanie jest jakby w nocnych ciemnościach. Ciemności te to nic innego. które są oknami jej więzienia w ciele. Teraz rozważymy. będzie również w ciemnościach i bez niczego. również w kręgu tej władzy dusza zostaje w ciemnościach i bez niczego. to jednak jeżeli dusza gardzi tymi wrażeniami. Dzieje się tak dlatego. jak o tym jeszcze później mówić będziemy. Same bowiem rzeczy tego świata duszy nie zajmują i szkody jej nie wyrządzają. dotyczy duszy z uwagi na jej część zmysłową. w chwili gdy ją Bóg tchnie w ciało. i niczym nie zapisana i jeżeli czegoś nie pozna za pomocą zmysłów. zostaje w ciemności i próżni. który świat ogląda tylko przez (s. jak bardzo wskazane jest. w pracach od młodości mojej” (Ps 87. 5. dusza. Gdyby jednak ktoś.152) okno tego więzienia. Ta pierwsza noc. był w rzeczywistości jak prawdziwy ubogi. które mogą zadowalać podniebienie. Chociaż bowiem jest prawdą. nie byłby prawdziwie ubogim. by dusza wyszła ze swej chaty w tę ciemną noc zmysłów i w ten sposób mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem. prócz tej wspomnianej. tak jakby w ogóle nie widziała. jak próżnia. o których mówiliśmy. Jeżeli przez okno czegoś nie zobaczy. jest jak tablica gładka i czysta.bez niczego. Podobnie jak człowiek. Jeżeli zatem porzuca i wyzbywa się tego. a przez które dusza musi przejść. 4. “Jam jest ubogi. gdyż same w nią nie wnikają. choć jest rzeczą znaną. Tak więc dusza. Rozdział 4 . Nazywa się “ubogim”. 3. że jak twierdzą filozofowie. by dojść do zjednoczenia. W tym znaczeniu mówi Dawid: Pauper sum ego et in laboribus a iwentute mea. nie przywiązując się jednak wolą do bogactw. nic nie będzie widział. wreszcie umartwiając się we wszelkich rozkoszach i zadowoleniach. Pozostając w ciele jest jak człowiek w ciemnym więzieniu (4). nie widzieć. odmówiwszy sobie upodobania we wszelkich pokarmach. tak samo nie będzie nic widział. jeśli ona w dalszym ciągu ich pożąda. jak rzeczywisty ślepiec. nie odczuwać. będąc rzeczywiście ubogim. że nie może nie słyszeć. bo dusza jego byłaby bogatsza i pełna pożądania. która wyzbyła się upodobania w rzeczach zewnętrznych. bo jak mówiliśmy. bo nie ma tu mowy o istotnym braku rzeczy. choćby wiele posiadała.

14). że wszystkie światła niebieskie w porównaniu z Bogiem są ciemnością. Przywiązania bowiem. będą im podobni” (Ps 113. et omnes qui confidunt in eis.154) że wszystkie stworzenia na niej są niczym. że dopóki się z nich nie uwolni. 4.bo “cóż za łączność światła z ciemnością?” . ani w życiu przyszłym przez jasne widzenie. jest w oczach Boga niczym. jak mówiliśmy. i światłość. gdyż miłość upodabnia kochającego do kochanego. czyni się niezdolną do przeobrażenia i czystego zjednoczenia z Nim. kto przebywa w ciemności. że ziemia była pusta. Paweł (2 Kor 6. stanowią sprzeczność i żadnego podobieństwa ani zbliżenia się nie ma pomiędzy nimi . tak też Bóg nie może posiąść duszy żywiącej skłonność uczuciową do stworzeń. et nihii. Wszelki byt stworzony w porównaniu z nieskończonym bytem Boga jest niczym. i im mocniejsza jest ta skłonność.Udowadnia konieczność przejścia duszy przez “ciemną noc zmysłów”. l. czyli przywiązanie duszy do stworzeń. daje do zrozumienia. by mogła dążyć do zjednoczenia z Bogiem. którą jest umartwienie pożądania. Mówiąc zaś. nie tylko równa i upodabnia. Tak jak i ciemności są niczym. czyli Bóg. Dopóki się tego przywiązania nie wyzbędzie. a oto czcza była i nikła. którzy skłaniali się do bożków: Similes illis fiant qui faciunt ea. jakie dusza żywi do stworzeń. Z tego więc powodu dusza. o czym mówimy. Kto więc miłuje stworzenie. bo jest przeszkodą i pozbawia możności przeobrażenia się w Boga. że patrzył na niebo. jak mówi św. by mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem. Mówiąc. Jan: Tenebrae eam non comprehenderunt. 23). Toteż Dawid mówi o tych.pyta św. 8). et coelos. niż pomiędzy mrokami a światłem. które duszę tak spowijają. należy zauważyć. i na niebo i nie było na nim światłości” (Jr 4. A ponieważ o wiele większa jest przepaść między stworzeniem a Stwórcą. bo miłość nie tylko równa. a nie widział światła. ale poddaje kochającego rzeczy ukochanej. “A ciemności nie ogarnęły światłości” (J l. Wyraża to Jeremiasz. że wszystkie stworzenia są niczym. jak i ona sama. ale poddaje kochającego kochanemu. bo są pozbawieniem światła. et non erat lux in eis. kochająca coś poza Bogiem. a pod pewnym względem jeszcze niżej. przeto wszystkie stworzenia ziemi i niebios w porównaniu z Bogiem są niczym. owszem. A ponieważ ciemności. a skłonność uczuciowa duszy do nich jest jeszcze gorsza niż nic. gdyż. tym więcej równa ją i czyni podobną do niego. Dla lepszego zrozumienia tego. Dla lepszego zrozumienia rozważmy te sprawy bardziej szczegółowo. którzy im ufają. Nie może więc w . (s. “Patrzyłem na ziemię. 3. Nie ma bowiem łączności światła z ciemnością. gdy mówi: Aspexi ter-ram et ecce vacua erat. Jeśli więc dusza żywi skłonność do stworzenia. by ją mogło oświecić i ogarnąć rzeczywiste światło Boże. dopóki się nie uwolni od przywiązań do stworzeń. bo miłość. 2. mniej niż niczym. nie będzie zdolną. stanie tak nisko jak to stworzenie. Przejście przez ciemną noc umartwienia pożądań i wyzbycia się upodobań we wszystkich rzeczach jest niezbędne dla duszy. są wobec Boga jak gęste mgły. I jak nie może ogarnąć światło tego. 5). Quae conyentio lucis ad tenebras? Więc dusza nie może przyjąć światła boskiego zjednoczenia. daje zrozumieć. Zatem jest jasne. że skłonność uczuciowa i przylgnięcie duszy do stworzenia równa ją z tym stworzeniem. to znaczy: “Wszyscy. nie będzie mogła posiąść Boga ani tu na ziemi przez przeobrażenie się w czystej miłości. Dwie sprzeczności (jak uczy filozofia) nie mogą się zejść w jednym przedmiocie (5).

b) Wszystkie wdzięki i powaby stworzeń wobec wdzięku Bożego są godne nawiększej odrazy i są marnością. uciskiem i niewolnictwem. Z mądrością bowiem głupota nie może się zespolić. ze strony Boga jest uważana i traktowana nie jak wolne dziecko. Ci tylko nabywają mądrości Bożej. 19). jest w oczach Boga pełna brzydoty i nie może się zbliżyć do nieskończonego wdzięku i piękna Bożego. wyzbywszy się mądrości swojej. “Kto jest większym pośród was. “Zwodniczy wdzięk i marna jest piękność” (Prz 31. a to dlatego. lecz jak nędzny niewolnik i jeniec. ten jest wielki. Jeśli więc dusza więzi swoje serce w dobrach tego świata. Jeśli więc dusza przywiąże się do piękności jakiegoś stworzenia. staje się ona w obliczu Boga największą złością. 48). 6. bo niemożliwe jest złączyć w jedno byt i niebyt. e) Wszelka władza i wolność świata w porównaniu do wolności i potęgi ducha Bożego jest służalstwem. 22). którzy jak dzieci nic nie wiedzące. “Podając się za mądrych. Bo jakież jest towarzystwo niewoli z wolnością? Wolność nie może . głupimi są: Dicentes enim se esse sapientes. Dusza. Dusza więc. 19). który jest największą dobrocią. Sapientia enim huius mundi stultitia est apud Deum. Paweł w liście do Koryntian: Sapientia huius mundi stultitia est apud Deum. c) Wszelką dobroć stworzeń ziemskich w porównaniu z dobrocią Boga możemy nazwać złością. do swobody w swoich pożądaniach. “Mądrość świata tego głupstwem jest u Boga” (l Kor 3. z miłością służą Stwórcy. głupimi się stali” (Rz l. którą się zdobywa w boskim zjednoczeniu. Paweł. nie może taka dusza połączyć się z Bogiem. niech będzie jako mniejszy” (Łk 22. I tak jak złość nie łączy się z dobrocią. Mówi o tym św. stultus fiat ut sit sapiens. a kto jest mniejszy. Wyraża to Salomon w Księdze Przypowieści: Fallax gratia et vana est pulchritudo. niech się stanie głupim. Mądrość bowiem świata tego głupstwem jest u Boga” (l Kor 3. Nie może ona dojść do tej królewskiej wolności ducha. Niezgłębiony bowiem przedział jest pomiędzy największą szpetnością a największym wdziękiem. że taka mądrość jest całkowitą niewiedzą i że w oczach Boga ci. jest w oczach Boga największą brzydotą. którym jest Bóg. chcąc dojść do zjednoczenia z mądrością Bożą. Paweł. 26. że nie przyjęła Jego świętej nauki. 18-19). stultifacti sunt. co uważają się za mądrych. aby był mądrym. Używając przykładów możemy tu powiedzieć: a) Wszelka piękność stworzeń wobec nieskończonej piękności Boga jest największą brzydotą. Dusza posługująca się swą mądrością i zdolnościami na drodze do zjednoc zenia z Mądrością Boga jest w oczach Jego pełna głupoty i daleka będzie od Jego Mądrości. d) Wszystka mądrość świata i zdolności ludzkie w porównaniu z najwyższą mądrością Boga są wielkim głupstwem. Toteż mówi św. która wzdycha do godności lub innych urzędów. Nie może wtedy przeobrazić się w piękno. 30). ponieważ tylko sam Bóg jest dobry (Łk 18. Tej to mądrości naucza św. 5. ubiegająca się za wdziękami stworzeń. “Jeśli kto między wami uchodzi za mędrca na tym świecie. pisząc do Koryntian: Si quis yidetur inter vos sapiens esse in hoc saeculo. Dusza zatem. gdyż brzydota nie może złączyć się z pięknem.żaden sposób taka dusza złączyć się z nieskończonym bytem Boga. musi raczej iść przez niewiedzę niż przez wiedzę. Łk 9.

. Intelligite parvuli astutiam. staje się godny w oczach Boga największych utrapień. które się same poniżają. ale z nią i w niej. et thesauros eorum repleam: “O ludzie. w pośrodku ścieżek sądu.. jaką jest Bóg. Chwała i wielkie bogactwa. udowadnia w dalszym ciągu. to Mądrość je przestrzega. by mogła iść do Boga. których oni pragną. by mąż jej Abraham oddalił niewolnicę i jej syna. jakie wola znajduje w stworzeniach są największym utrapieniem. przezorność. in medio semitarum iudicii. a głos mój do synów człowieczych! Zrozumiejcie. jakie spływają na duszę w przeobrażeniu się w Boga. Nazywa ich maluczkimi. męczarni i (s. Jeśli więc dusza kocha je i posiada. bo o wielkich rzeczach mówić będę. 10). tak jak to mówiliśmy. Kto więc im oddaje swe serce. gdzie oni sądzą. aby ubogacić tych. a jako taki nie może zakosztować rozkoszy wypływającej ze zjednoczenia z Bogiem. staje się bardzo uboga i nędzna w oczach Boga i nie może posiąść tych bogactw i chwały. Przy mnie są bogactwa i sława. 7. że dusza koniecznie musi przejść przez tę noc umartwienia w pożądaniu wszystkich rzeczy. a głupcy uważajcie! Słuchajcie.woła w Księdze Przypowieści: O viri. gdyż nie może być dziedzicem syn niewolnicy ze synem wolnej (Rdz 21. że jej skarby są lepsze i owo ce jej cenniejsze od złota i drogich kamieni. którzy przywiązują swe serca do stworzeń. 4-6. Audite. szpecą. Prawdziwe skarby i sprawiedliwość w niej przebywają. czynią nędznymi i ubogimi. et insipientes animadyertite.156) goryczy. które jest sercem dziecka. ad vos ciamito. 8.być udziałem serca poddanego stworzeniom. kochając to rzekome piękno stworzeń . by mieli przezorność i natężyli uwagę. Po drogach sprawiedliwości chodzę. co jest małe. I to co ona w duszach zrodzi. Mądrość Boża. 18-21). I dalej mówi: Mecum sunt divitiae et gloria. Jest tu mowa o wszelkiego rodzaju skłonnościach uczuciowych. Wielka jest bowiem przepaść pomiędzy nędzą i ubóstwem a najwyższym bogactwem i przepychem. Z tej to przyczyny zażądała Sara. Mówi tu Mądrość Boża do tych wszystkich. że skarby te są w stworzeniach. Zachęca ich. I chociaż duszom wydaje się. jakim jest Bóg. f) Wszystkie rozkosze i przyjemności. pyszne majętności i sprawiedliwość. gdyż jest ono sercem niewolnika. litując się nad duszami. którzy mię miłują i skarbce ich napełnić” (Prz 8. Lepszy bowiem jest owoc mój niż złoto i kamienie drogie. które one kochają. kochając to. do was wołam. maluczcy. et vox mea ad filios hominum. g) Wszystkie bogactwa i chwata stworzenia są ubóstwem i nędzą wobec tego bogactwa. quia de rebus magnis locutura sum. Wolność może przebywać tylko w sercu wolnym. nie są tam. bo takimi się stają. Melior est fructus meus auro et lapide pretioso. In viis iustitiae ambulo. bo mówi o rzeczach wielkich a nie o tych małych. et genimina mea argento elec-to. a plony moje niż srebro wyborne. które oni kochają. męczarnią i goryczą wobec tej rozkoszy. lepsze jest od tego srebra przedniego. opes superbae et iustitia. jakie dusza może mieć w tym życiu. ut ditem diii-gentes me.. Rozdział 5 Posługując się powagą Pisma świętego.

by móc przyjąć w siebie dar Ducha Bożego. nie chcąc wznieść się ponad pożądanie małostek i skończyć z nimi. są tak samo jak ono oddalone od Boga. a ja obłudą”. co się udziela duszy w stanie czystego przeobrażenia w Boga. Przedział ten między Bogiem a stworzeniem dobrze znał św. lecz tęsknili i domagali się pokarmów mięsnych. A stało się to nie dlatego. polega na wzgardzie wszystkich rzeczy po to. Gdy Izraelici nie zadowolili się delikatnym pokarmem manny. która się zatrzymuje i karmi innymi. Tyś światłem. by manna nie zawierała w sobie tego . 31). którą przyniósł nam Syn Boży. Tyś życiem. czyli (s. Jest to więc wielką niewiedzą sądzić. Niezmierna bowiem jest przepaść pomiędzy nimi i tym. O. lecz chce dołączyć jeszcze pożądanie i afekt do innych rzeczy. Dusza. a ja zły. jak również i to. Należy to rozumieć w ten sposób. że dusze. tak wzniosłym i posilnym zarazem. że Bóg tak długo nie dał synom Izraela pokarmu niebieskiego. że staje się niezdolną do przyjęcia Ducha Bożego. jak mówi Dawid. Można tu przytoczyć fakt z Księgi Wyjścia (16). Z tego. a ja bezbożny. kiedyż moja nędza i niedoskonałość zbliży się do Twojej doskonałości? Ty jesteś prawdziwie dobry. jaki jest przedział między stworzeniem a Bogiem. Tyś sprawiedliwy. nie będzie zdolna przyjąć Ducha Bożego w czystym przeobrażeniu.158) manny. nie ześrodkowawszy na niej jedynie swego pożądania. ira Dei descendit super eos. 2. Tyś prawy. jeżeli wpierw nie opróżni pożądania z wszystkich rzeczy przyrodzonych. a ja nędza. a ja chorym. 4. I gdy jeszcze usta ich byty pełne kęsów. Tyś prawdą najwyższą. 33). 3. by móc potem kosztować tego pokarmu anielskiego. Tyś świętość. 18-13). Spadł z nieba ogień i spalił z nich wiele tysięcy. dopóki mieli mąkę przyniesioną z Egiptu. gdyby osoby duchowe wiedziały. Dopóki więc dusza nie oderwie się od stworzeń. Również i to zawarte jest w wyżej wspomnianej księdze Pisma świętego (Wj 16.1. które mogą dla niej stanowić przeszkodę. Łukasza: Qui non renuntiat omnibus quae possidet. a ja śmiercią. nie może być uczniem moim” (Łk 14. które skłaniają się uczuciowo do jakiegoś stworzenia. Bóg bowiem uważał to za obrazę swoją. powiedzieliśmy bowiem. że dusza może dojść do wysokiego stanu zjednoczenia z Bogiem. Lecz nie smakują w tym duchowym pokarmie z tej samej przyczyny. “gniew Boży zstą-pił na nich” (Ps 77. nie tylko. non potest meus esse discipulus: “Kto nie wyrzeka się wszystkiego. oni innego pożądali. Jezus Chrystus nauczając nas tej drogi. że krył w sobie s mak i substancję wszystkich pokarmów. oraz jaki znalazłyby w tym prostym pokarmie duchowym smak wszystkich rzeczy. nie zadowala się samym Bogiem. Augustyn. Nie może go bowiem kosztować to podniebienie. cośmy mówili. Pragnąc bowiem pokarmu duchowego. Tyś lekarstwem. ile dobra i jaką obfitość ducha tracą. że najpierw trzeba się wyzbyć wszystkich rzeczy. że gdy im dał pokarm niebieski. że miłość czyni równym i upodabnia. dla której synowie Izraela nie odczuwali ukrytego w mannie smaku wszystkich pokarmów. co ma. Jest to zupełnie jasne. Tak mówi ten święty (6). gdyby tamtych kosztować nie chciały. obcymi smakami. mówi w Ewangelii św. jak to w dalszym ciągu wyjaśniamy. można już nieco zrozumieć. Nauka bowiem. że chcieli tak niski i pospolity pokarm mieszać z niebieskim. a ja niesprawiedliwy. gdzie czytamy. a ja ślepcem. lecz nadto pobudza do gniewu Boży Majestat. które szuka smaków w pokarmie ziemskim. wtedy bardzo rozgniewał się Bóg o to. gdy mówił w Soliloquiach: “Biedny ja.

nieskończenie się różni od Boga. Trzeba więc koniecznie. idąc na górę Betel by wystawić tam ołtarz i złożyć Bogu ofiarę. wypełnić doskonale trzy wyżej wymienione warunki. Dopóki bowiem dusza nie opanuje całkowicie pożądań. więc wielką zniewagę wyrządza Mu dusza. ponieważ kładzie na jednej szali z Bogiem to. 2): Patriarcha Jakub. Ponieważ zaś z Bogiem nie można żadnej rzeczy zrównać. co dokonuje się przez wspomniane już podwójne działanie. by się oczyścili. co jak powiedzieliśmy. gdy Bóg polecił Mojżeszowi. 5. jakich pragnęli. bez wątpienia mało ceni Boga. Po ogołoceniu woli z wszystkich jej starych pragnień i ludzkich upodobań wlewa Bóg w duszę nowe poznanie i otchłań rozkoszy. drugie. gdy miał do niego mówić. ceni ją więcej od każdej innej. dając jej nowe poznanie Boga w Bogu. Wyobrażenie tego również mamy w Piśmie świętym (Wj 34. oraz po usunięciu wszystkiego co należało do starego człowieka. bo brak jej właściwego sposobu nabycia doskonałości. zostawiwszy synów Izraela na dole. obleka ją (s. O ileż większą byłaby zniewaga. boves quoque et oves non pascant e contra. jakie w niej pozostawiły pożądania. nie tylko musi się wyrzec wszystkich rzeczy i zostawić je na dole. które są jak zwierzęta. by odrzucili wszystkie bożki obce. choćby nawet lepszej. odmawiając im wszystkiego i poskramiając je ustawicznie. by z siebie samej zbudować ołtarz. musi odrzucić wszystkich bogów cudzych. im pilniejsza będzie w tym ćwiczeniu. Znaczy to. to jest wszystkie obce skłonności uczuciowe i przywiązania. aby na drodze do Boga było ciągłe umartwienie i opanowanie pożądania. 7. Po trzecie.smaku i mocy.160) Bóg w nową nadprzyrodzoną zdolność . Wtedy nie tylko polecił mu. pierwsze. Po odrzuceniu zaś dawnego sposobu myślenia i wszystkich wyobrażeń. a odrzucając stare ludzkie poznanie oraz nową miłość Boga w Bogu. 3). co czyni przy pomocy ciemnej nocy zmysłów. Jest rzeczą znaną z doświadczenia. ale żeby nawet bydła nie pasiono w pobliżu góry: Nullus ascendat tecum. na którym by złożyła Panu Bogu ofiarę czystej miłości. dat domownikom potrójne zlecenie. trzecie. To potrójne zlecenie pozwala zrozumieć. chcąca wstąpić na tę górę. ale w której sobie mniej podoba. gdyby tę rzecz kochała więcej niż Jego? 6. chwalby i czci prawdziwej. Jeżeli zaś w jednej i drugiej sobie podoba. nęć videat quispiam per totum mantem. kochając na równi z Nim inną rzecz lub do niej się przywiązując. iż dusza pragnąca wstąpić na górę doskonałości. aby wstąpił na górę. że każda dusza. musi poskromić i nie pozwalać im zbliżyć się do tej góry. aby sam wstąpił na górę. choćby wiele cnót spełniała. tym samym doskonalszą poniża. Mamy wymowny obraz tego w Księdze Rodzaju (35. lecz i pożądania. nie dojdzie nigdy do celu. który polega na opróżnianiu. ąui in medio vestri sunt. że jeżeli wola skłoni się uczuciowo do jakiejś rzeczy. by tam obcować z Bogiem. tzn. W Nim wszelkie pożądanie maleje i to jest stan doskonałości. Po drugie. ogołacaniu i oczyszczaniu duszy z wszelkiego pożądania. et mundamini ac mutate vestimenta. Wtedy już sam Bóg zmienia jej szaty na nowe. musi się oczyścić z wszystkich brudów. rozkoszować się innymi rzeczami. lecz że oni szukali ich w czymś innym. musi zmienić szaty. które nie są Bogiem. by wyjść na tę wysoką górę. Kto więc chce kochać Boga na równi z jakimś stworzeniem. równając je ze sobą. by zmienili szaty: Abicite deos alienos. zanim zacznie zdobywać szczyt. z przyrodzonymi jego właściwościami. bo tym szybciej dusza dojdzie do celu. musi. Po pierwsze.

Rozdział 6 Mówi o dwóch głównych szkodach. nie może w niej braknąć miłości Boga i że nie powinna z tą miłością mieszać innej. na którym miała spoczywać Arka Przymierza. Dla jaśniejszego i wszechstronniejszego zrozumienia tego. w jakim dusza służy za ołtarz. druga wprost jej szkodzi. wypływa z każdego Co do pierwszej szkody jest jasne. Tak i dusza. staje się rzeczywiście Arką mieszczącą w sobie prawdziwą mannę. Jedynym pożądaniem. Polecił również Bóg. brudzą i osłabiają duszę. Pan Bóg nie pozwala. jest pożądanie doskonałego zachowywania Bożego prawa i dźwigania Krzyża Chrystusowego. że w miarę jak dusza skłania się uczuciowo ku jakiejś rzeczy stworzonej. po wtóre. 12-13). oznaczającej Krzyż (7) (Pwt31. l. a to właśnie dlatego. w jaki sposób pożądania wyrządzają duszy dwie najważniejsze szkody: po pierwsze. To dwojakie zło: pozbawienie oraz nieuporządkowanego aktu pożądania. pozbawiają ją ducha Bożego. w której przebywała manna. synowie najwyższego kapłana Aarona. Rozumiemy z tego. “Dwie złości uczynił lud mój: opuścili mnie. to jest Boga. Niegdyś polecił Bóg. l). nie składano niczego prócz księgi Prawa i różdżki Mojżesza. że stara się doskonale strzec w sobie wyłącznie prawo i tę różdżkę. musi wpierw wyzbyć się wszystkiego. w której przebywają. rozgniewny Pan uśmiercił ich przed ołtarzem {Kpi 10. na jakie zezwala Bóg w swej obecności i jakiego chce. et foderunt sibi cistemas dissipatas. 8). Osiąga się to w stanie zjednoczenia. Kiedy zaś Nadab i Abiud. że jeżeli dusza chce być godnym ołtarzem. a w końcu rozbitego na kawałki. jakie pożądania wyrządzają duszy. Wyraża to prorok Jeremiasz: Duo mala fecit populus mens: me dereliquerunt fontem aquae vivae. źródło wody żywej. dobrze będzie zaznaczyć. był wewnątrz pusty (Wj 27. Zatem dusza. na którym jedynie Bóg sam jest wielbiony w chwalbie i miłości. w której był posąg ich bóstwa. a tym samym staje się mniej zdolna do . Dlatego polecił niegdyś Bóg. by w Arce Przymierza. znajdowali go każdego ranka powalonego przed Arką. 13). które nie mogą wody zatrzymać” (Jr 2. chcąc być ołtarzem dla Majestatu Bożego. W ten sposób jej działanie z ludzkiego zmienia się w boskie. ąuae continere non valent aquas. że kiedy Filistyni wprowadzili Arkę Przymierza do świątyni. która usiłuje zachowywać z całą dokładnością prawo Boże i dźwigać Krzyż Chrystusowy. rozrasta się w niej pożądanie. a wykopali sobie cysterny rozwalone. szkoda pozytywna. Pierwsza z nich nie dopuszcza dobra do duszy. ofiarowali na Jego ołtarzu zwykły ogień. dręczą. o czym była mowa. męczą. aby z Nim przebywała jakaś rzecz inna. Sam też Bóg w niej przebywa. I rzeczywiście czytamy w pierwszej Księdze Królewskiej. zaciemniają. aby ołtarz. by na tym ołtarzu zawsze płonął ogień i by na nim nigdy nie zapalano innego ognia (Kpi 6. 26).we wszystkich jej władzach. 8.

zaciemniają. zawsze węsząc za strawą. ogołocenia Chrystusowego z przylgnięciem do rzeczy ziemskich? 2. Z tego co zostało powiedziane widać. cośmy tu powiedzieli o pierwszej szkodzie. jaki pożądania wywołują w duszy. Bo jak mówią filozofowie. że sprzeciwia się duchowi Bożemu. dwie sprzeczności nie mogą przebywać w jednym podmiocie. Mateusza: Non est bonum sumere panem filiorum. nie usunąwszy wpierw przeciwstawiającej się jej formy poprzedniej. Polega ona głównie na tym. bo okruszyny służą raczej do podniecenia apetytu. gdy oczyszcza duszę z tych przeciwieństw. dopóki nie uwolni się ona od głodu wywołanego przez pożądanie. i następne: Nolite sanctum dare canibus. tym samym przygotowują się na przyjęcie ducha Bożego. a jeśli się nie najedzą. 5. aniżeli czynił wtedy. jako że tylko synom dane jest jeść ze swoim Ojcem przy stole i z jednej misy. gdyż pożądania duszę dręczą. gdy jest głodny. dwie sprzeczności nie mogą przebywać w jednym przedmiocie. a psom z odrobin. która przynajmniej nie stawia oporu. jakie daje duch Boży? Duszy nie może napełnić ta obfitość nie stworzona. którzy wyzbywając się pożądania stworzeń. Bowiem te przeciwieństwa uczuć i sprzecznych pożądań więcej się sprzeciwiają Bogu aniżeli sama nicość. tzn. . które spadają ze stołu. przyrównuje do psów. duchowego. widzialnych z niewidzialnymi. jest zawsze niezadowolony i zgorzkniały jak człowiek. doczesnych z wiecznymi. że jak już wspomnieliśmy. jak to już obszernie mówiliśmy. 3. pokarmu niebieskiego. Mówi o tym król Dawid: Famem patientur ut canes. subtelnego. z pokarmem czysto zmysłowym. O tych pięciu objawach pomówimy z kolei. a sprzecznościami są głód i nasycenie. Bo jakież porównanie stworzenia ze Stwórcą. dopóki dusza będzie ulegała duchowi zmysłowemu. gdy ją stwarzał z niczego. et circuibunt cmtatem. będą szemrać” (Ps 58. aniżeli do zaspokojenia głodu. Dlatego każdy. który jest ich Ojcem. Tych zaś. dopóty nie wypełni jej duch czystej nadprzyrodzoności. co karmią swe pożądanie stworzeniami. 15-16). Słusznie tedy nazywany jest psem ten. Nazywa tu Boski Zbawiciel synami Bożymi tych. “Głodem będą przymierać jak psy i będą krążyć dokoła miasta. które spadły ze stołu Bożego. to dwie sprzeczności. 6). Takie dusze nie chcą się podnieść od pożywania okruszyn stworzeń do stołu ducha nie stworzonego. 4. karmić się Jego duchem. jaką wyrządzają duszy pożądania. Mówmy teraz o drugim skutku. et mittere canibus. kto idzie za pożądaniem. I chodzą takie dusze jak psy. nie dopuści drugiej (8) . “Niedobrze jest brać chleb synowski a rzucać psom”. Bo cóż ma wspólnego głód wywołany przez stworzenia z tym pełnym nasyceniem. et murmurabunt. “Nie dawajcie psom tego co święte” (Mt 15. Wszystkie stworzenia to tylko okruszyny.przyjęcia Boga. co nasyca się stworzeniami.tak również. 26. a to dlatego. brudzą i osłabiają. Objawia się on różnorodnie. Ponieważ zaś miłość Boga i miłość stworzenia. męczą. nie mogą więc razem przebywać w jednej woli. o czym mówiliśmy w rozdziale 4. Do tej prawdy stosują się słowa Boskiego Zbawiciela w Ewangelii św. Si vero non fuerint saturati. rzeczy zmysłowych z duchowymi. Sądzę. a tym samym pozbawia się chleba synów. Jak w naturze nie można wprowadzić nowej formy. że starczy już tego. bo jak długo ta pierwsza pozostaje. że Bóg więcej czyni. 7.

et omnis dolor inruet super eum. Zrozumiałe jest. “W pragnieniu duszy swej przyciągnęła wiatr miłości swojej” (2. “Pohamuj nogę twoją. by nakarmić się powietrzem. znaczy to. Wyraża to prorok Jeremiasz. ponieważ jest przez nie raniona. bo trawi ją pragnienie. gdy mówi: In desiderio animae suae attraxit ventum amoris sui. 7. którzy są po prawicy . czego domagają się od niej jej pożądania. że pożądanie jego pozostanie niezaspokojone. będzie cierpiał gorąco. posiadanego przez tych. W dalszym ciągu dając zrozumieć spiekotę. a nie naje się” (Iz 9. od nagości. Dręczy się i trudzi dusza pragnąca zaspokoić swe pożądania. Słusznie więc tych. a schodzą z prawej drogi. bo one sprawiają w niej tylko większą pustkę i głód. Do tego stosują się słowa Izajasza proroka: Lassus adhuc sitit et anima eius vacua est. że w pragnieniu swego pożądania przyciągnęła do siebie wiatr swych skłonności. Ileż to nadręczy i trudzi się człowiek szukający chciwie skarbu. dopóki ona nie ustąpi. Dręczy się i trudzi dusza oddana pożądaniom. a wtedy jeszcze większe odczuwa pragnienie. które ustawicznie proszą matkę o to czy owo. Pożądanie zaś. 22). i jeść będzie na lewej. Słusznie więc powiada Job: Cum satiatus fuerit. który otwiera usta. “Ustąpi na prawą stronę. to znaczy. Tak również dręczy i trudzi się dusza w zdobywaniu tego. czyli wolę twoją od zaspokojenia pożądań. pożądanie jest jeszcze gorsze niż ogień. “Serce złego jak morze wzburzone” (Iz 57. 24). a łaknąć będzie. artabitur. osłabia i męczy duszę. et esuriet. zaburzona i niepokojona jak woda przez wiatry. jak się powszechnie (s. et non saturabitur. Zaiste. Znaczy to. który nie poczuje się lepiej. Są one jak niesforne i uprzykrzone dzieci. a zmniejszył się pokarm. lecz wzrasta mimo braku swego przedmiotu i zamiast zgasnąć jak ogień. et comedet ad sinistram. dręczy się i trudzi. lecz gdy je strawi. a gardło twoje od pragnienia” (Jr 2. “Gdy się nasyci. Wyraża to prorok Izajasz w tych słowach: Declinabit ad dexteram. “Osłabiony jeszcze pragnie i dusza jego czcza jest” (Iz 29. będzie wzrastał w niej żar pożądania i tak spadnie na nią wszelka boleść. że kiedy dusza zaspokoi swoje pożądanie. dręczy głód Boskiego słodkiego Ducha. jeśli nie opanuje pożądań. i nie pozwolą jej uspokoić się na żadnym miejscu ani w żadnej rzeczy. zostanie jeszcze bardziej ściśnięta i obciążona. dręczy się jednak nadal nie znalazłszy zaspokojenia. 164) mówi. gdy w dniu nadziei spotkał się z zawodem. będzie ściśnięty. 20). 25). które nie mogą zatrzymać wody” na ugaszenie pragnienia. gdyż jest jak głodny człowiek. Pożądania bowiem. to jest myśl. et guttur tuum a siti. bo to nie jest jego pokarm. tak jak gorączka trawi człowieka chorego. mówi: Prohibe pedem tuum a nuditate. Ogień bowiem zmniejsza się. O takiej duszy mówi Izajasz: Cor impii quasi mare fervens. bo wzrósł jej głód. bo one rodzą większe jeszcze pragnienie. który wzrasta. 20). gdy się w kimś rozrośnie. i wszelki ból nań przypadnie” (Job 20. że pożądania dręczą i trudzą duszę. 8). Jak człowiek rozmiłowany. nie tylko się nie zmniejsza. z konieczności gaśnie. gdy nie staje drzewa. nieszczęśliwy jest człowiek. A chociaż w końcu zdobędzie to. Ostatecznie bowiem kopie w “rozwalonych cysternach. Dręczy się i trudzi dusza ulegająca swoim pożądaniom. są jak ogień. tak również dusza dręczy się i trudzi zaspokajaniem swych pożądań. aestuabit. któremu zabrakło paliwa.6. którzy nie umartwiają swych pożądań. jaką taka dusza odczuwa i chcąc ją przed nią przestrzec. gdy się doń drew dorzuca. a nigdy im nie dosyć. Owszem.

dopóki się z nich nie uwolni. tak pożądanie trapi duszę pragnącą osiągnąć to. Pożądanie poznania sekretu siły Samsona tak ją męczyło i trudziło. Czyli: “Jak wiele chciała nasycić swe pożądanie. nie zaspokoją głodu. jak ciernie. Rozdział 7 Mówi. jak pożądania męczą duszę. im więcej pożądań usidla duszę. 61). potem przywiązują do młyna pożądliwości sznurami jej własnych pożądań. potem trapią i męczą.pożądania . Widać to na przykładzie Dalili. potem oślepiają. co wywołuje jeszcze większy głód. Jakież umęczenie i utrapienie cierpi nagi leżąc na cierniach i kolcach! Podobne umęczenie i utrapienie przechodzi dusza. Jest więc chyba jasne. gdy pobiegną na lewą stronę. 16). Jest ona wtedy jak niewolnik okuty w kajdany i nie spocznie. jaką wyrządzają duszy pożądania. polegając na swych pożądaniach. Co znaczy: “Więzy moich grzechów. w której nieprzyjaciele . et in deliciis fuit. tantum datę Uli tormentum et luctum. Mówi o tym również król Dawid: Circumdederunt me sicut apes. że pożądania dręczą i trudzą duszę. 2. który wpadł w ręce nieprzyjaciół. 7). kaleczą i pozostawiają ból nieznośny. tym większe umęczenie. Najpierw ją osłabiają. a im się nie udzielającego.żyją i zwyciężają. et exarserunt sicut ignis in spinis. wyłupili mu oczy i kazali obracać ciężkie żarna. że zasłabła śmiertelnie: Deficit anima eius. I jeszcze w tym życiu doświadcza taka dusza tego. by nasycić swe pożądanie jakimś stworzeniem. ze względu na spodziewane zbiory. et ad mortem usque lassata est (Sdz 16. 12). Taki jest smutny los duszy. One bowiem. . ci pozbawili go siły. Na potwierdzenie przytacza porówn anie i dowody z Pisma świętego. Słusznie też. czego szuka. przy czym go jeszcze męczyli i trapili (Sdz 16. I jak oracz męczy i trapi wołu zaprzągniętego do pługa. Im większe więc pożądanie. Drugi rodzaj szkody “pozytywnej”. tym więcej męczy duszę. l. W cierniach bowiem pożądań wzrasta ogień ucisku i męczarni. to jest moich pożądań. Wyobrażenie tego mamy w Księdze Sędziów. tak wiele dajcie jej udręki i ucisków” (18. Kiedy ów mocny. i rozpaliły się przeciw mnie jak ogień w cierniach” (Ps 117. Pożądanie im jest silniejsze. Jak człowiek. jest ten. tak również cierpi dusza pozwalająca pożądaniom zawładnąć sobą. Opuścili bowiem Tego. wolny mąż i sędzia Izraela popadł w moc swoich nieprzyjaciół. kłując mnie swymi żądłami.Bożej. To znaczy: “Otoczyły mnie jak pszczoły. ścisnęły mię zewsząd” (Ps 118. 21). ranią ją. a karmią się tym. że ją dręczą i trapią. musi znosić męczarnie i utrapienia. i tym więcej umęczenia. Wyraża to król Dawid: Funes peccatorum circumplexi sunt me. który jedynie może dać nasycenie. w losach Samsona. co Księga Objawienia mówi o Babilonii: Quantum glorificavit se.

Wszyscy. pospieszcie. emite. przyjdźcie do wód. emite absque argento vinum et lać. tak jak zwierciadło zasłonięte nie odbija twarzy patrzącego. że ją zaślepiają i zaciemniają. bo mówi o nim Dawid: Sicut onus grave gravatae sunt super me. Toteż woła nas Boski Zbawca. 2. czyli duchem Bożym. którzy odczuwacie pragnienie pożądań. Jak mgły i dymy unoszące się w powietrzu nie pozwalają jasnym promieniom słonecznym prześwietlić go. et ego reficiam vos. Wszyscy. że dusza zaćmiewa się pod względem poznania. Trzecią szkodą.3. 1-2). W tej myśli mówi Dawid: Anima mea turbata est valde. jest ta. Pójdźcie i kupujcie moje wino i mleko (którym jest pokój i słodycz duchowa) bez srebra własnej woli i nie dając mi za nie żadnej opłaty trudów. a będziecie pożywali dobro. venite. wyjdźcie z nich i przyjdźcie do mnie. jak zwierciadło zasłonięte płótnem nie może odbić oblicza lub zmącona woda odzwierciedlić twarzy przeglądającego się w niej. Stworzenia bowiem męczą. mówiąc: Venite ad me omnes qui laboratis et onerati estis. w następstwie i one będą takie same. utrapieni i obciążeni ciężarem waszych trosk i pożądań. którego pragniecie i będzie się rozkoszowała w obfitości dusza wasza. 28). Kupujcie ode mnie i jedzcie. Rozdział 8 Mówi o tym. drętwieje w kręgu woli i przytępia się w kręgu pamięci. którzy nie macie srebra wła snej woli i pożądań. gdy więc ono jest zamącone. a trud nad zaspokojeniem swych pożądań za to. ani blaski nadprzyrodzonej Mądrości Bożej nie mogą jej przeniknąć. którzy jesteście umęczeni. W takim bowiem stanie ani rozum nie jest podatny na przyjęcie światła słonecznego. et comedite. Ja was orzeźwię i znajdziecie dla dusz waszych ten odpoczynek. które tak wielkim nakładem sił i kosztem swoim starają się w stworzeniach zaspokoić pragnienie i głód swych pożądań. wszyscy. et taborem vestrum non in saturitate? (Iz 55. a duch Boży ożywia. et qui non habetis argentum. tak dusza w jarzmie pożądań jest zamroczona w poznawaniu i ani światło naturalnego rozumu. ani tym bardziej pamięć . 13). co nie jest chlebem. jaką dajecie za wasze pożądania. 1. mówi do nich przez Izajasza: Omnes sitientes venite ad aquas. Wola bowiem i pamięć zależne są w swym działaniu od poznawania. zostaje cała zamieszana w właściwej sobie działalności. 5). Pan Bóg litując się nad tymi duszami. co powiedzieć: Dusza moja rozprzężona jest w swoich władzach. “Jak brzemię ciężkie zaciążyły na mnie” (Ps 37. Dojście do tego rozkoszowania się równa się oderwaniu od wszelkich upodobań w stworzeniach. et non potui. Znaczy to to samo. et invenietis (s. ani jasno oświecić. Quare appenditis argentum non in panibus. którą wyrządzają duszy pożądania. którego was pozbawiają wasze pożądania. Słusznie więc mówi Dawid: Comprehenderunt me iniquitates meae. Przez to. “Dusza moja strwożona jest bardzo” (Ps 6. properate. ut viderem: “Pojmały mię nieprawości moje i nie mogłem przejrzeć” (Ps 39. 4. co nie może ich nasycić? Pójdźcie słuchający do mnie. 4). jak pożądania zaciemniają i zaślepiają dusze. Dlaczegoż dajecie srebro własnej woli za to. ani wola nie jest zdolna przyjąć w siebie Boga w czystej miłości.166) recjitiem animabus vestris (Mt 11. A ciężkie jest ich brzemię.

o czym mówi nasz Pan u św. nie może zatem zobaczyć światła swego rozumu. każe się prowadzić ślepemu i w rezultacie jest tu jakby dwóch ślepców. dopóki się nie usunie tej oślepiającej przeszkody pożądania. sądząc. Dlatego godna pożałowania jest nieświadomość niektórych. “Jeśliby ślepy ślepego wiódł. wzrok zadowala się tym. Mało pomogą oczy ćmie. że spadł na nich ogień palący swym żarem i oświecający blaskiem. mówi d o nich: Priusąuam intelligerent spinać vestrae rhamnum: sicut viventes. zniszczy je On. To samo sprawia pożądanie w duszy. Trzeba więc powiedzieć. 14). że gdy stanie przed wzrokiem inne światło. mówiąc: Supercedidit ignis. które stanowi przegrodę i nie widzi drugiego. w tym albo przyszłym (s. dlatego rozum jest dla niego jedynym przewodnikiem. jako żywe zniszczy je Bóg w gniewie swoim”. Możemy więc powiedzieć. że dusza żyjąca pożądaniami. sprawia. którzy obciążają się nadzwyczajnymi pokutami i innymi licznymi samowolnymi ćwiczeniami. tak jak woda zamącona nie może jasno odzwierciedlić twarzy tego. jeżeli nie będą usilnie umartwiać swoich pożądań. i ile złego i szkód odnoszą codziennie przez . jakich skarbów światła Bożego pozbawia ich ta ślepota. zaślepia się. Przeto ilekroć dusza pozwala się kierować swemu pożądaniu. co się cierpi w umartwianiu pożądań. 5. że one wystarczą im do osiągnięcia zjednoczenia z Mądrością Bożą. Przyczyną bowiem zaślepienia jest to. będąca skutkiem ich skłonności uczuciowych i pożądań. ponieważ samo w sobie nie ma żadnego poznania. sic in ira absorbet eos (Ps 57. Innymi słowy: “Pierwej niźli zrozumieją wasze ciernie. 9). 3. przeszkadzając mu. ale chwasty. ponieważ to. jaką one wyrządziły duszy. tak i dusza nie postąpi naprzód bez wykorzenienia pożądań. ambo in foveam cadunt. jeżeli pożądanie piękności światła zaślepioną unosi ją w ogień. Pożądanie zaślepia i zaciemnia duszę. tak że nie może widzieć swego światła. O. Znaczy to. dopóki się ich nie usunie. kto w nią patrzy. Zanim bowiem żyjące w duszy pożądania poznają Boga. które tak bardzo przeszkadzają sobie w oglądaniu blasku prawdy i na które tak bardzo gniewa się Bóg. aby nie widziała niebezpieczeństw zgotowan ych jej przez rybaków. w poznawaniu Boga i siebie będzie tylko rzucaniem ziarna w nierozoraną ziemię. 10). podobnie i pożądanie. Są one bowiem jak katarakta albo pyłek w oku. postąpiliby więcej w ciągu miesiąca. dopóki nie zostanie zduszony ogień pożądań. Dlatego Dawid widząc ślepotę tego rodzaju dusz. I gdyby tylko połowę swej pracy zużyli na poskromienie pożądań. że bez tej pracy nad wyniszczeniem pożądań wszelkie usiłowanie postępu w doskonałości. 6. 4. jest karą za szkodę. Jak bowiem ziemia nie uprawiona nie wyda plonów. dla której jest ono raczej ciemnością. Sprawdza się wtedy to. to jest wasze pożądania. że Bóg wyniszczy je w gniewie.168) życiu. że jest właściwie w niej. Mateusza: Si caecus caeco ducatum praestet. karą i cierpieniem oczyszczenia.zasłonięta mrokami pożądania nie daje się przeniknąć blaskiem obrazu Bożego. gdyż j ako takie j est ślepe. Dobrze to wyraża Dawid. gdyż sama dobrze widząc. obydwaj w dół wpadną” (Mt 15. będąc tak bliskie duszy. Nie osiągną tego jednak nigdy. rozpala pożądliwość i oślepia rozum. Mówi. et non viderunt solem (Ps 57. że dusza zatrzymuje się tylko na tym świetle i żywi się nim. gdyby ludzie wiedzieli. jest jak ryba oślepiona światłem. niż dzięki samym ćwiczeniom w ciągu wielu lat. Nie opuszczą więc duszy mrok i tępota.

ale pamiętać. że Mędrzec porównuje stworzenia do smoły. “Macaliśmy ścianę jak ślepi i jak bez oczu potykaliśmy się. do czegóż mogą doprowadzić nas słabych? Przecież. gdyż gorąco łączy je ze smołą. a dobro za zło. że ich nie umartwiają! Dlatego nie powinni ufać ani bystremu rozumowi. ani darom otrzymanym od Boga. żarem tego pragnienia wchłania w siebie nieczystość i brud. chociaż będzie stał w blasku prawdy. tak iż Boga na starość opuścił. I jeżeli czysty płyn wlany w kałużę musi się zbrudzić. który tyle dobra otrzymał od Boga . Większa też jest różnica pomiędzy duszą i stworzeniami materialnymi niż pomiędzy najczystszym płynem a brudną kałużą. Ten bowiem. tak dobrze znającego przepaść między złem a dobrem. przysłaniały zdrowy rozsądek i zgasiły w nim w końcu owo wielkie światło mądrości dane mu przez Boga. 1. jeśli jest rozpalona pożądaniem do jakiegoś stworzenia. 11). I jeżeli nieopanowanie pożądania do takiego upadku doprowadziło człowieka. jaką żywił do kobiet oraz brak starania o umartwienie pożądań i rozkoszy swego serca. Godne uwagi jest to. potykaliśmy się w południe jak w ciemności” (Iz 59. to również i dusza kala się przez przywiązanie do stworzeń. tak również i dusza. inquinabitur ab ea. w miarę jak im pobłażał.to. będzie widział tylko tyle. Czwarta szkoda. że niczego nie odmówił pragnieniom serca swego (Koh 2. Rozdział 9 Mówi o tym. Większa bowiem zachodzi różnica pomiędzy wzniosłością duszy a tym wszystkim co w stworzeniach jest nawet najlepsze. ąuasi in tenebris. Mówi tu prorok o tych. zaślepiały go. brudzą się i kalają. ile widziałby w mrokach. 7. my nie odróżniamy między prawicą a lewicą (Jon 4. “Kto się smoły dotknie. 10). I jak złoto lub diament położone w stanie gorącym na smole. et ąuasi absque oculis attrectavimus. brudząc je sadzą. a skończy się na tym. 4). o czym mówi prorok Izajasz: Palpavimus sicut caeci parietem. jaką pożądania wyrządzają duszy. impegimus meridie. pomaże się nią” (Syr 13. czyni się bowiem do nich podobną. Wskazuje na to Eklezjastyk w słowach: qui tetigerit picem. jak mówi Bóg do proroka Jonasza o Niniwitach. gdy jakimś stworzeniem nasyca pożądanie woli. jeżeli mroki naturalnej słabości zwiększą jeszcze pożądania? Spełni się to. Wystarczyła do tego niska skłonność. 10). l). Wreszcie. Sam bowiem mówi w Księdze Eklezjastesa. I tak się oddał swoim pożądaniom. jak najpiękniejsze i najdoskonalsze oblicze można zeszpecić. kto zaślepiony jest pożądaniem. Na potwierdzenie przytacza porównania i dowody z Pisma świętego. A wtedy się ktoś smoły dotyka. że ją brudzą i plamią. jak pożądania brudzą duszę. że w starości będzie stawiał ołtarze bożkom i składał im ofiary? (l Kri 11. będą w dalszym ciągu zaciemnieni i zaślepieni. tak również i . że człowiek tak mądry jak Salomon. niż pomiędzy lśniącym diamentem lub szczerym złotem a smołą. Któż by to bowiem przypuścił. co idą za swymi pożądaniami. jest ta. iż z początku był umiarkowany.przyjdzie do takiej ślepoty i osłabienia woli. ponieważ na każdym kroku z powodu niedołęstwa poznania uważamy zło za dobro. że chociaż prawdą jest. A cóż dopiero będzie. że jeśli żywią skłonności uczuciowe i pożądania. że będą wpadać powoli w coraz to większe zło.

szpecą i brudzą nieuporządkowane przywiązania. że w żaden sposób nie będzie mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem. Jakaż tedy musi być obrzydliwość duszy. wiele wszelakiej nędzy.170) i skierowane do tego. oblicze jej jak mówi Jeremiasz . które tu opisuję. i jeszcze więcej ponadto. odrażająca. które uporządkowane (s. jaśniejsze niż mleko. tj.tak. czyni na duszy skazy oraz zbiorowiska brudu i ohydy. jakie w tym życiu można spotkać czy sobie wyobrazić. “Włosy jej. na wewnętrznych ścianach świątyni. bardziej rumiane niż kość słoniowa i piękniejsze niż. która we wszystkich swych namiętnościach i pożądaniach jest nieposkromiona i na ich łup wydana? Jakże daleka jest od Boga i od Jego czystości! 4. którą jest prawość duszy. Jak bowiem dusza człowieka sprawiedliwego w jednej tylko doskonałości. a każda odmienna i pełna wdzięku wedle wielkości i różnorodności afektów miłości ku Bogu . 10-16). posiada niezliczone. Gdybyśmy chcieli ten brzydki i brudny obraz duszy. ponad którymi jest dusza i jej władze. do czego Bóg je skierował. 2. Denigrata est super carbones facies eorum et non sunt cogniti in plateis. bardziej rumiane niż stara kość słoniowa. jaśniejsze nad mleko. jaką sprawiają w duszy nieuporządkowane pożądania. Prorok Jeremiasz.będzie czarniejsze od węgla. jako istota rozumna jest wtedy zeszpecona.nie znaleźlibyśmy rzeczy tak plugawej i pełnej robactwa. brudów i nieczystości. dusza nieuporządkowana posiada w sobie. jaki mogą utworzyć pożądania. brudna i zaciemniona tym wszystkim złem. do używania stworzeń. zestawić z czym innym . jak ją Bóg stworzył. Bo chociaż jest prawdą. płacząc nad szkodą i obrzydliwością. nitidiores lacte. Bowiem jedno tylko nieuporządkowane pożądanie. rubicundiores ebore antiquo. 5. Przez włosy (9) rozumie się tutaj afekty i myśli duszy. będącą najpiękniejszym i najdoskonalszym obrazem Boga.duszę. to jest do Niego samego. jaki różne pożądania wnoszą w duszę. szafir. jak to później objaśnimy. . byłoby zaiste rzeczą zdumiewającą i godną litości ujrzeć. trupiej odrazy czy innych nieczystości i obrzydliwości. 3. wedle rodzaju pożądań stworzeń. Całe to zło i spustoszenie w piękności duszy sprawiają nieuporządkowane pożądania rzeczy tego świata. 7-8). że Bóg ukazał temu prorokowi namalowane wokół. by skrępować duszę i uczynić ją tak brudną i brzydką. określone tu wyrazem “nazarejczycy” albo “włosy”. Jeżeli to działanie duszy będzie nieuporządkowane i skierowane do tego. wystarczy. przeciwnie. bielsze nad śnieg. Ta różnorodność pożądań jasno jest wyrażona u Ezechiela (8. piękniejsze niźli szafir. do której moglibyśmy go przyrównać. stają się bielsze niż śnieg. duszy. najbogatsze dary i wiele najpiękniejszych cnót. że nawet dusza nieuporządkowana pozostaje co do swego bytu naturalnego tak doskonałą. dopóki się z tego pożądania nie oczyści. którymi ją oszpecają wspomniane pożądania. do czego Bóg go nie przeznaczył. jak każde pożądanie. tj. Gdyby to można było uczynić. Przez te cztery rzeczy rozumie się wszelką piękność i wzniosłość stworzeń materialnych. to jednak. podkreśla najpierw piękność duszy. mówiąc: Candidiores sunt Nasaraei eius nive. odpowiednio do swej wielkości i większego lub mniejszego natężenia. gdzie jest opisane. Nie można wyrazić słowami ani pojąć umysłem wszystkich rodzajów brudu. a potem jej brzydotę. choćby nie było grzechem ciężkim. saphiro pulchriores. Sczerniało nad węgle oblicze ich i nie poznano ich na ulicach” (Lm 4.

dwudziestu pięciu starców obróconych plecami do świątyni. mówi. przechowuje je i strzeże trzecia władza duszy. do których się zwraca. odbijają się w świątyni duszy. płaczące w drugiej komorze nad Adonisem . a im więcej jest tych rzeczy. którą sprawiają grzechy powszednie. którą sprawiają rozliczne niedoskonałości. to wyobrażenia i kształty stworzeń.są obrazem pożądań drugiej władzy duszy.wszelkie rodzaje pełzających po ziemi płazów i wszelką obrzydliwość zwierząt nieczystych. “Kobiety” w głębi świątyni. Kształty te. iż ujrzał tam większe obrzydliwości. woli. będący jakby pierwszą komorą duszy. że jeśli pożądanie woli zwraca się . w jaki sposób pożądania “oziębiają i osłabiają” duszą w cnocie. Dla ogólnego zrozumienia tego smutnego nieładu duszy w jej pożądaniach na teraz wystarczy to. ponieważ można powiedzieć. tym mniejsze jej natężenie względem poszczególnych przedmiotów. pożądają tego. że wszelkie pożądanie. bo jak mówią filozofowie. które rozum zwraca ku niskim rzeczom ziemskim i ku wszystkim stworzeniom. że moc pożądania rozprasza się na wiele przedmiotów. że oziębiają i osłabiają duszę. Nawet umysłu anielskiego (s. zwrócone są plecami do świątyni. jest ta. które takie. A gdy Prorok wszedł na rozkaz Pański głębiej do świątyni. Gdybyśmy bowiem chcieli zastanawiać się kolejno nad ową brzydotą najmniejszą. choćby było najmniejszą niedoskonałością. by nie miała siły do postępu w cnocie i do wytrwania w niej. następnie nad tą o wiele większą. Owe różne “płazy i nieczyste stworzenia” . jak są. nie skończylibyśmy nigdy. siła skupiona jest większa niż rozproszona.172) nie starczy. w końcu nad ową największą i całkowitą brzydotą duszy. że ujrzał tam jeszcze większe obrzydliwości. Pożądania te płaczą niejako. że gdy dusza swymi trzema władzami zwraca się całkowicie do jakiegoś stworzenia. synu człowieczy. Chcę tu jedynie podkreślić. Piąta szkoda. by to pojąć. Jest więc jasne. mówi. którzy byli w trzeciej komorze świątyni.to obraz myśli i pojęć. tj. jak powiedziano. oraz nad wszystkimi objawami i stopniami tej potrójnej brzydoty. zgodnie z moim założeniem.namalowane w pierwszej komorze świątyni . gdyby była całkowicie skierowana do jednego przedmiotu. “Mężowie” wreszcie. gdy ona nimi zajmuje swój rozum. a mianowicie kobiety siedzące i płaczące nad bożkiem miłości. 6. spowodowaną przez grzechy ciężkie. jest odwrócona plecami do świątyni Boga. Wówczas rzekł Bóg do Ezechiela: “Czy widzisz. kala i brudzi duszę. A gdy na rozkaz Boga wszedł jeszcze głębiej. każdy w skrytości komory swojej?” (12). Adonisem. to jest do owych płazów odmalowanych w rozumie. cośmy powiedzieli. który nie znosi w sobie rzeczy stworzonej (10). staje się słabsza niż wtedy. co ci działają w ciemności. jaką wyrządzają duszy pożądania. 1. to jest do zdrowego rozumu duszy. Rozdział 10 Omawia. pamięć. 7. tj. Tym samym. do czego skłania się uczuciowo wola.

to jest: zbiorę siłę moich pożądań tylko dla Ciebie. leniwa i ociężała w rzeczach Bożych. jak pożądanie stworzeń czyni duszę ociężałą i niechętną w pełnieniu cnoty. ale nadto pozbawiają ją tego. to jednak smutny widok przedstawia biedna dusza. 3. że zabijają duszę odnośnie do życia Bożego. jest tak płytka. jeśli nie będzie skupiona w jednym pożądaniu Boga. utraci żar i moc cnoty. ventris concupiscentias. mówiącymi zawsze: przynieś. przykra dla bliźnich. “Oddal ode mnie. ustawicznie wzrastają osłabiając siłę duszy i wyrządzają jej szkodę jak dzikie odrośle drzewu. że niewiele z niej pożytku. I. 6). I jak gorąca woda łatwo ostyga w otwartym naczyniu. bo dopuszczając się pewnego występku. Rozdział 11 . gdy mówi: “Pijawki są córkami. co czynią młode żmijątka swej matce. jeżeli ich nie umartwi. gdy mówił do Boga: Fortitudinem meam ad te custodiam. “Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni” (Mt 24. Przeto zachęca nas nasz Pan mówiąc: “Niech będą przepasane biodra wasze” (Łk 12. dla której wiele dusz jest opieszałych i niedbałych w pełnieniu cnoty. Nieumartwione pożądania wzrastają tak dalece. Dusza więc. kosztem jej żyjąc (11). jest jak woda. Dlatego prosi Eklezjastyk: Aufer a me.do innego przedmiotu poza cnotą. a nie zamknięte wonności łatwo się ulatniają i tracą siłę zapachu. pożerają ją i zabijają. które posiada. są bowiem dla niej jak dzikie pędy i odroślą wokół drzewa. które. Jest więc jasne. gdy są nieposkromione. które ustawicznie wysysają krew z żył. aż zrobią z nią to samo. opanowana przez żyjące w niej pożądania. dał upust żądzom swoim. ani nie odbiera tak apetytu. Pożądania osłabiają siłę duszy. Domine. a to dlatego. “Moc moją przy Tobie zachowam” (Ps 58. rozumie się pożądania. Panie. Choćby nawet nie wzrosły aż tak dalece. że wzrastają w jej łonie. 10). Nieszczęśliwa jest sama w sobie. wola staje się słabsza w odniesieniu do cnoty. Te właśnie nie umartwione. Słowa te odnoszą się do pożądań. 4). wyczerpujące jego soki i zmniejszające siłę owocowania. Z tego zapewne powodu patriarcha Jakub porównał swego syna Rubena do wody rozlanej. 35). tak i dusza. Rozumiał to dobrze Dawid. nie spoczną. która rozlawszy się szeroko. 15). o których powiadają. 4. nie zwrócone do Boga pożądania i skłonności uczuciowe są zwykle przyczyną. nie wzrośniesz w cnocie. Ponieważ pożądania są jak pijawki. że ona ich wpierw nie uśmierciła i tylko one w niej żyją. Żadna bowiem dolegliwość nie utrudnia tak choremu ruchu. która ma wolę rozproszoną na różne drobnostki. Do takich to dusz odnoszą się słowa Zbawiciela: Vae praegnantibus et nutrientibus in illis diebus. przynieś” (Prz 30. przeto tak je nazywa Eklezjastyk. 19). że pożądania nie tylko nie przynoszą żadnego dobra duszy. Oznacza to: ponieważ rozlałeś się w żądzach jak woda. 2. Przeto rzekł mu: “Wylałeś się jak woda: nie rośnij!” (Rdz 49. pożądliwość żywota” (Syr 23. oznaczające tutaj pożądania.

Dam więc odpowiedź na to. jak i grzechów powszednich. bo poszczególne akty różnych pożądań nie sprawiają tyle złego. 3. musi koniecznie wyzbyć się wszelkich. o których mówiliśmy. Gdyby więc dusza chciała jakiejś niedoskonałości. a więc najmniejszych . Zdarza się bowiem nieraz. czyli niedobrowolnie. lecz mimowolnych. by rozważnie i świadomie nie zezwalała na niedoskonałości. czy wreszcie dotyczących tylko niedoskonałości. by nie miała pragnień ani skłonności uczuciowej do żadnej rzeczy. nie odczuwa ich jednak w wyższych władzach duszy. które trwają w modlitwie. jeżeli są tylko pierwszymi poruszeniami i dusza na nie nie zezwala. nie byłoby jednej woli z Bogiem. lecz by miała siłę i swobodę odrzucania ich zaraz. 2. Mówię: świadomie. choćby nie były. aby przeszkodzić duszy w zjednoczeniu. może popaść w niedoskonałości. jak mówię. to jest największych. dotyczących zarówno grzechów śmiertelnych. Takich bowiem pożądań pozbyć się zupełnie w tym życiu nie można. że dusza. gdyż bez uwagi i poznania. nawet najmniejszych pożądań. Znaczy to. by dusza nie mogła dojść do zjednoczenia. O takich bowiem grzechach nie całkiem dobrowolnych. a jednak dusza według wyższej części rozumowej będzie od nich wolna. małych i wielkich. choćby i najmniejszych. grzechy powszednie i pożądania naturalne. Naturalne bowiem pożądania (chodzi o te poruszenia. Dlatego też mówimy. musi się dusza uwolnić. którego się nie przezwycięża. której nie chce Bóg. czego Bóg nie chce. i czy nie wystarczy opanować tylko ważniejsze. jeśli sam nawyk jest opanowany. to jest wola Boga i ta wola jest również wolą duszy. całkowicie wyniszczone. mimo że ma te poruszenia w części zmysłowej. musi się najpierw wyzbyć wszelkiego. Zdaje się bowiem rzeczą twardą i trudną dla duszy dojście (s. a więc mniejszych. że dusza chcąc przyjść do doskonałego zjednoczenia z Bogiem przez miłość i wolę. Jest więc jasne. 16). One też nie przeszkadzają do tego stopnia. że stan zjednoczenia z Bogiem polega na tak całkowitej przemianie duszy w wolę Bożą. Najpierw trzeba zaznaczyć. napisano. pożądania swej woli. gdy je spostrzeże. Natomiast od wszystkich pożądań dobrowolnych. wystarczy jeden. ponieważ natura może je posiadać. ani potem) niewiele lub nic nie przeszkadzają duszy w zjednoczeniu. by mogła dojść do całkowitego zjednoczenia z Bogiem. Jest to konieczne dlatego. mało znaczące. choćby najmniejsze.od tych wszystkich.174) do takiej czystości i ogołocenia. ale żeby we wszystkim i w każdym poruszeniu wola jej była wolą Bożą. by w niej nie było nic przeciwnego woli Bożej. że “sprawiedliwy siedemkroć na dzień upada i podnosi się” (Prz 24. Czytelnik pewnie już dawno chciałby zapytać. którymi są świadome grzechy powsze dnie. Trzeba jednak dążyć do . że nie wszystkie są równie szkodliwe i nie w jednakowej mierze zaprzątają duszę. l. aby mogla dojść do zjednoczenia z Bogiem. pomijając inne. bo dusza chciałaby tego. czy osiągnięcie tego wysokiego s tanu doskonałości musi być koniecznie poprzedzone całkowitym umartwieniem wszystkich pożądań. że dusza będąc w wysokim zjednoczeniu modlitwy odpocznienia we władzach woli. Mówię: “jeśli dusza nie umartwia samego złego nawyku” (12). Lecz gdy chodzi o pożądania dobrowolne. że w tym stanie jest jedna wola dwojga. w których wola rozumna nie bierze udziału ani przedtem.Udowadnia. choćby najmniejszego.

mocniejsze więzy grzechów i próżności. 32). w zaspokajaniu ciekawości. przywiązania czy skłonności uczuciowej (wszystko to bowiem jest jedno). choćby nawet była bardzo zasobna w cnotę. Kto nie dba o to. słuchaniu i tym podobnych.176) naładowanym okrętom. jeśli się nie zyskuje . pożywienia oraz innych drobnych nawyków i upodobań w korzystaniu z rzeczy. którego nigdy nie stara się zwalczyć. 4. To właśnie chciał dać do zrozumienia nasz Zbawca. jest przeciwko Mnie. Jakże więc smutno jest widzieć nieraz dusze podobne (s. A przecież brak im tylko jednego mocnego odbicia się wzwyż. ani do portu przybić nie może. dopóki jej nie zerwie. ale cofają się i tracą to. tym samym się cofa. Poszczególne bowiem upadki nie szkodzą duszy tak. Bo wszystko jedno. które jednak nie pochodziłyby z przyzwyczajenia ani z trwałego złego nawyku. jeżeli przyczepi się do okrętu. Z pożądaniem bowiem i przylgnięciem duszy jest podobnie jak z remorą (13) i okrętem. doprowadzi do tego. nieznaczne przywiązanie do jakiejś rzeczy. cnót i łask danych im przez Boga. niż gdyby codziennie popadała w liczne niedoskonałości i grzechy powszednie. że ani płynąć. nie posuwają się naprzód i nie dobijają do portu doskonałości. rozprasza” (Mt 12. jeśli się nie postępuje. co przez długi czas i z wielkim trudem przeszły i zyskały. których dusza nigdy nie przezwycięża. Jest bowiem pewne. ale i w samym postępie w doskonałości. a którą Bóg pragnie. Każda z tych niedoskonałości. gdyż pochodzą one z nawyku niedoskonałości. które jednak nie mają odwagi wyzbyć się jakiegoś upodobania. z powodu tych przywiązań nie tylko nie postępują naprzód. Takie niedoskonałości nałogowe to na przykład wielomówność.traci się. że chociaż jest matą rybką. Tak jest i z duszą lgnącą do jakiejś rzeczy. 30). gdy mówił: “Kto nie jest ze Mną. jak długo dusza będzie im ulegała. Wprawdzie cieńszą nić łatwiej jest zerwać. Jedna niedoskonałość pociąga za sobą coraz to inne. 5. dopóki nie zerwie jednej czy drugiej. Bo chociaż Bóg dopomógł im zerwać inne. Takie nawyki. ubrania. i kto nie zbiera ze Mną. więcej jej przeszkadza w postępie i cnocie. nie wzięci. by dla Jego miłości opuściły dobrowolnie. Na domiar złego. o której powiadają. że na tej drodze. pochodzące z dobrowolnych niedoskonałości. książek. tak słabej jak nitka lub włos. do której dusza przylgnęła i nawykła. Stąd. choćby ta niedoskonałość była najmniejsza. tak go ubezwładnia. że wycieknie zeń wszystek płyn. one nie chcą teraz oderwać się od tej małostki. Godne pożałowania jest to. mówiąc: “Kto gardzi małymi rzeczami. nie dojdzie jednak do swobody zjednoczenia z Bogiem. są przeszkodą nie tylko w zjednoczeniu z Bogiem. by naprawić nieznacznie uszkodzone naczynie. l). by zerwać tę nić przywiązania i uwolnić się od owej czepiającej się remory pożądania. bo jedna i druga go krępuje. ćwiczeń duchowych. by mogła postępować w doskonałości.opanowania i tych aktów. że dusze przestają dążyć do wielkiego dobra. jak dobrowolne przylgnięcie do jakiejś rzeczy. Dlatego . 11. lecz choćby było łatwo. jest wykluczone. pełne bogactwa dzieł pobożnych. mieszkania. przywiązanie do osób. powoli upadnie” (Syr 19. czy ptak będzie uwiązany tylko cienką nitką czy grubą. Wskazuje na to Eklezjastyk. nie będzie mógł wzlecieć swobodny. bo jak tenże mówi: “Od jednej iskierki rozżarza się ogień” {tamże.

jak to jest konieczne do owego boskiego przeobrażenia. One jednak w dalszym ciągu uprawiają przyjaźń i zbratanie z karłami niedoskonałości. radości i zamiłowania w ćwiczeniach duchowych i w końcu doszły do utraty wszystkiego. A wszystko to spotkało je dlatego. Bo jak drzewo nie zmieni się w ogień. to jest okazje. pouczając. 1-3). jakoby nie posiadali. a nigdy ich nie podtrzymując. nie zachowały siebie w samotności dla Boga. uśmiercił gigantów. zostawi ich pośród nieprzyjaciół. musi umrzeć wszystko co żyje w duszy . które jednak przez drobne przywiązania pod pokrywką jakiegoś dobra.a dusza musi pozostać bez żądzy tych rzeczy i tak od nich oderwana. która zaniedbując się w zwalczaniu jednego pożądania. że przez te pożądania wpadają ze złego w coraz gorsze. którym Bóg dał łaskę postępu w wielkim oderwaniu i wolności.czy jest więcej tego czy mniej. samotna i czy' . trzeba postępować wyzbywając się pragnień. 8. Jeśli więc tę wolę czymś zajmie i zaprzątnie. przy zdobywaniu Ziemi Obiecanej. to jest ich grzechy. pozbawiły się ducha i smaku Bożego. i którzy używają świata tego. nie będzie tak wolna. Wskazuje na to wyraźnie św. aby ci. by mogła iść do Boga. towarzystwa czy przyjaźni.178) . o czym tu mo wa. gdzie jest powiedziane. by z większą swobodą weszły do owej ziemi obiecanej boskiego zjednoczenia. nie miałaby wielu innych. 21). mniejszej nawet niż dobrowolne pożądanie. że przyszedł anioł do synów Izraelowych i powiedział im. wyniszczył mnóstwo ich nieprzyjaciół. jakie miały na świecie. po tej drodze trzeba zawsze iść naprzód. a to wszystko jedynie dlatego. wypływających z tej samej słabości i niedoskonałości. jakoby nie używali (l Kor 7. nie dojdzie się do celu. jakby one nie istniały dla niej ani ona dla nich. stali się jako by ich nie mieli. Wyrwał je bowiem spośród świata. To nam mówi Apostoł. jak to jeszcze później zobaczymy mówiąc o nocy wiary. że aby dojść do tego zjednoczenia z Bogiem. lecz zbratali się z niektórymi z nich. 6. by zabił wszystkie zwierzęta i zniszczył wszystkie łupy. jakoby nie płakali (za rzeczami tego świata). gdy rozkazał Bóg Jozuemu. 29-31). od dziecka aż do starca. aby z nich nic nie brano i nie pożądano (J o z 6. gdy brakuje choćby jednego tylko potrzebnego stopnia ciepła.rzeczywiście nie można spotkać duszy. którzy płaczą. dusza ma tylko jedną wolę. By dojść do tego celu. by nic żywego w nim nie zostało: od męża aż do niewiasty. Na potwierdzenie tego mamy zdarzenie z Księgi Sędziów. by byli przyczyną ich upadku i zguby (Sdz 2. którzy żony mają. jakie powinno być oderwanie duszy od wszystkich rzeczy. jaką okazała w jego zwalczaniu. (s. a ci. przeto zagniewany nasz Pan dopuszcza. Znam już wiele osób. Albowiem.a. jakoby się nie weselili. i którzy się weselą. że nie opanowały zaraz w początkach tego smaku i pożądania zmysłowego. Jeżeli się nie wyzbędzie wszystkiego. dużo czy mało . Mianowicie. świętej samotności. Paweł w liście do Koryntian: “Dlatego to wam powiadam. 7. tak i dusza nie przemieni się w Boga z powodu jednej choćby niedoskonałości. bracia: czas krótki jest. Słusznie więc postępuje Bóg w ten sposób z niektórymi duszami. którzy kupują. iż dlatego. nie zostaje nic innego. Łatwo z tego możemy zrozumieć. I tak dzieje się zawsze. by w mieście Jerycho tak wszystko zniszczył. Również i w Księdze Jozuego mamy wyobrażenie tego. nie chcąc ich zwalczać. że nie zniszczyli swych wrogów.

czy to z zakresu niedoskonałości. cośmy powiedzieli. Pożądania te. tak jak pozbawiające dotyczą odwrócenia się jej od Boga. mogą to sprawić i czynią to rzeczywiście i całkowicie. nazywamy tutaj pozytywnymi. Zanim poczniemy mówić o sposobie wejścia w tę noc. którą może mieć czytający odnośnie do tego. nie powodują tych szkód całkowicie i w najwyższym stopniu. tylko pożądania dobrowolne i to w materii grzechu ciężkiego. czyli pozbawiające duszę łaski Bożej. czy każde z tych pożądań. Druga wątpliwość.Rozdział 12 Daje odpowiedź na inne pytanie: jakie pożądania wystarczają. już wspomnianych. o których już wspomnieliśmy. by wyrządzić duszy wszystkie owe szkody pozytywne razem wzięte. ale i o wielu innych. Co do drugiej wątpliwości. czy to z zakresu grzechu ciężkiego.? 3. by się zbliżyć do Boga. drugie dręczą. słabość itd. które nazywamy pozytywnymi. by tym zakończyć pierwszą część . że pożądania z zakresu grzechu ciężkiego sprawiają w duszy całkowite zaślepienie. a drugie zaś odmienne. z zakresu grzechu powszedniego albo niedoskonałości. wystarczy w odniesieniu do naszego zagadnienia. według stopnia umniejszenia łaski. a tylko to poddałoby duszę pod ich władzę. śmierć bowiem duszy jest ich życiem. nie tylko tych. wystarcza. wzmaga udręczenie. Ta tylko zachodzi różnica.nasuwa się pewna wątpliwość. by wyrządzić duszy wspomniane wyżej szkody. inne zaciemniają itd. jaki powodują: w miarę jak pożądanie przeszkadza łasce. cośmy powiedzieli. Wytłumaczyliśmy już bowiem chyba. 4. a mianowicie: negatywne. czyli np. zaślepienie i wszelką nieczystość. bo dotyczą zwrócenia się duszy do stworzeń. czyli posiadania Boga. zasadniczych szkód. Moglibyśmy się długo zatrzymać na tym przedmiocie nocy zmysłów. 1. wystarcza. . że chociaż każde z tych pożądań powoduje te szkody. czy też jedne z nich wyrządzają pewne tylko szkody. W odpowiedzi na pierwszą wątpliwość zaznaczam.: jedne męczą. inne natomiast wypływają z nich jako z przyczyn. nieczystość. gdyż nie pozbawiają duszy łaski. dlaczego umartwienie zmysłów nazywa się nocą i że koniecznie trzeba wejść w tę noc. Lecz to. a w przyszłym chwały. bo wiele jest do powiedzenia o szkodach. umęczenie. chociaż pod pewnym względem są negatywne. Natomiast inne. A oto pierwsza z nich: czy każde pożądanie może zdziałać i spowodować w duszy owo już wspomniane podwójne zło. pozbawiają one bowiem w tym życiu duszę łaski. to jednak jedne powodują je bezpośrednio i w znacznym stopniu. Trzeba jednak zaznaczyć. czy powszedniego. które wyrządzają pożądliwości. choćby najmniejsze i jakiegokolwiek rodzaju. Pożądania te sprawiają jednak w duszy częściowe szkody. by spowodować te wszystkie pięć szkód razem. to jest pozbawienia duszy Boga. że co do strony negatywnej. czyli sprawiające w duszy pięć. to każde z tych pożądań. 2. i pozytywne.

Najlepiej (s. że się plami i zaślepia . później jednak odczuwa się jego skutki pełne goryczy. Można to lepiej zrozumieć na podobieństwie opisanym w Apokalipsie: Oto anioł polecił św. pociechy i wielu innych dóbr. w ustach miała ona smak słodyczy. starając się opróżnić ich z tego. Pożądanie. Chociaż próżność również pociąga to wszystko zło za sobą. bo tym samym. by wykorzeniać u swych uczniów każde pożądanie. by uwolnić ich od tak wielkiej nędzy. chociaż nieumiarkowanie w jedzeniu również pociąga za sobą to zło ogólne. owszem. Rozdział 13 . Nie zbliżając się bowiem do Boga. która je cierpi. Pawła. wszystkie również wady potęgują się w duszy jako następstwo nabycia jednej. na które dusza nie zezwala. gdy się je zadowala. Chociaż bowiem osoba. że z nimi walczy. Tylko dobrowolne pożądania wyrządzają duszy te wszystkie szkody i nadto wiele innych. Nie można tego zauważyć wprawdzie w chwili zadowolenia pożądania. czystość i siłę. jasność. Wiem jednak. głównie i bezpośrednio staje się przyczyną utrapienia. 9). pokój. Wszystkie cnoty wyrastają w duszy przez ćwiczenie się w jednej z nich. utrudzenie. chociaż jest prawdą. tak również każde nieopanowane pożądanie powoduje: umęczenie. ponieważ staje wprost w przeciwieństwie do wszystkich aktów cnoty. jest słodkie i zdaje się być dobre. że pożądanie zmysłowe sprawia te wszystkie rodzaje zła. jednak ze swej istoty przede wszystkim brudzi duszę i ciało. Dlatego też najważniejszą troską mistrzów duchowych jest to. ślepotę i słabość. ani innymi pokusami. jakie one w niej sprawiają. Bo jak każdy akt cnoty wywołuje w duszy i rodzi zarazem słodycz. Nie zajmuję się teraz pożądaniami naturalnymi. że są i tak dalece zaślepieni i znieczuleni.180) wie o tym ten. sprawiają one w niej skutki przeciwne.tak jednak nie jest. kto się pozwala unosić pożądaniom. Dlatego Pan nasz rzekł do św. a we wnętrznościach jego była gorzką (Ap 10. Chociaż chciwość również powoduje to wszystko zło. rodzących w duszy skutki przeciwne. wesele. Takie bowiem pożądania nie sprawiają w duszy żadnego wspomnianego zła.I tak. lecz wcześniej czy później łatwo się spostrzeże jego zgubne następstwa. bo jego smak nie pozwala wówczas na to. że nie odczuwają tej goryczy. Janowi zjeść księgę. czystości. 9). będzie sądziła z powodu namiętności i zamieszania. Podobnie ma się rzecz z innymi pożądaniami. nie widzą przeszkód stojących na drodze do Niego (14). zmęczenie. czego pragnęli. lecz głównie i bezpośrednio sprowadza zaciemnienie i ślepotę na duszę. nabywa męstwa. niedobrowolnymi. “Moc w słabości się doskonali” (2 Kor 12. 5. to jednak przede wszystkim sprowadza oziębłość w cnocie. Dlatego też każdy dobrowolny akt pożądania powoduje w duszy te wszystkie skutki razem. Wreszcie. światła.

tak samo trzeba postępować co do mowy i innych rzeczy. które nasuwają się zmysłom. Po drugie: by tym lepiej osiągnąć zamierzenie pierwsze. Jeśli bowiem nie można czegoś uniknąć. a tylko Bóg w niej działa. że dusza zwykle wchodzi w tę noc zmysłów w dwojaki sposób: czynny i bierny. że się nie ma w tym upodobania. . co dusza może uczynić i rzeczywiście czyni. l. i o tym mówić będziemy w niżej podanych przestrogach. wyzbyć się i opróżnić z nich trzeba dla miłości Jezusa Chrystusa. dla których ta droga nazywa się nocą. jak On by się zachowywał. wystarczy. Należy teraz podać niektóre przestrogi dla pouczenia i dla ułatwienia wejścia w tę noc zmysłów. W biernym zaś. zachowuje się biernie. nie trzeba tego pragnąć ani patrzeć na to. gdyż zajmujemy się tu jedynie przyczynami. chciałem tu podać przynajmniej krótki sposób. I tak na przykład gdy nadarza się sposobność słyszenia czegoś przyjemnego. 3. Czynny stanowi to. gdy będziemy mówili o początkujących (15) Tam też za łaską Bożą podamy więcej przestróg dla początkujących. gdy można oglądać coś miłego. Ponieważ jednak zbyt powierzchowną i mało pożyteczną uczyniłoby tę naukę pominięcie chociażby niektórych środków zaradczych i przestróg dla ćwiczenia się w tej nocy pożądań. Najpierw trzeba wiedzieć. bo w nich znajdzie wszystko. sposobie dusza nie czyni nic. To samo uczynię pod koniec każdej z tych dwóch części czy przyczyn tej nocy. oraz tym. uważam jednak za pomocne i skuteczne w tej mierze. co nie ma na celu służby i chwały Bożej. chociaż krótkie i nieliczne. które z pomocą Pana omawiać będę. jakim zwykli ulegać na tej drodze . Ten sposób objaśnimy w czwartej księdze. należy odrzucić wszelkie upodobania. 34). I wszystkie zmysły tak trzeba umartwiać. by je umieć naśladować i zachowywać się we wszystkich okolicznościach tak. jaka ona jest i jakie są jej części. by mogła wejść w tę “noc zmysłów”. Kto więc szczerze zechce z nich skorzystać.tu więc nie będziemy się nad tym zbyt rozwodzili. który w tym życiu nie chciał ani nie miał innego upodobania oprócz pełnienia woli swego Ojca i to nazywał swoim pokarmem (J 4. odpowiednio do wielu niedoskonałości. 2. co nie podnosi do Boga. Przestrogi niżej podane dla zwyciężenia pożądań. oczywiście w miarę możności. Po pierwsze: trzeba mieć ciągłe pragnienie naśladowania we wszystkim Chrystusa. w jakiej są zwięzłe. 4. trzeba wyrzec się upodobania w tym i nie słuchać. chociażby się odczuwało te wrażenia. starając się upodobnić życie swoje do Jego życia. o ile nie zmierzają wprost do czci i chwały Bożej.Mówi o sposobie zachowania się duszy. nie będzie potrzebował żadnych innych. nad którym często trzeba rozmyślać. Nie byłoby nawet wskazane mówić wiele o nich na tym miejscu. by wejść w tę noc.

lak i ból. usiłować upokarzać się w czynach i pragnąć. 9. którymi są: radość. lecz do tego co niesmaczne. ubóstwa i oderwania się od wszystkiego. należy zastosować całkowicie wystarczający środek. wyzbyte z wszelkie go upodobania. o nich to mówi św. 7. Bo jeśli szczerze przystąpi się do nich. aby wejść w noc zmysłów. by inni z nami to czynili [i to jest przeciw pożądliwości oczu].182) 5. (s. nie do tego co przyjemniejsze. lecz do tego co nie jest pociechą. nie do tego co daje pociechę. pogrążone jakby w ciemnościach. Przy takiej pilności w krótkim czasie wiele postąpi. który nas nauczy jak umartwiać: pożądliwość ciała. Po pierwsze. lecz do tego co niskie i wzgardzone. Dla umartwienia i uspokojenia czterech namiętności naturalnych. lecz do tego by nie pragnąć niczego. nie do tego co smakowitsze. nie do tego co daje spoczynek. nie szukając tego co lepsze wśród rzeczy stworzonych. wkrótce znajdzie się w nich wielką rozkosz i pociechę. Usiłuj zawsze skłaniać się: nie ku temu co łatwiejsze. 8. Będzie to źródłem wielu cnót i zasług. pożądliwość oczu i pychę żywota. 6. Wysiłki te trzeba podejmować całym sercem i z uległością woli. lecz ku temu co trudniejsze. lecz do tego co nieprzyjemne. Dla większego pożytku podamy jeszcze inny sposób ćwiczenia się. Jan. który podam. nadzieja. ale tego co gorsze. a z których uzgodnienia i uspokojenia wypływają wyżej wspomniane i wszystkie inne korzyści.Niech dusza stara się tym sposobem mieć zmysły umartwione. by inni nas upokarzali [i to jest przeciw pożądliwości ciała] (16) . lecz do tego co mniejsze. co jest na świecie. Wystarcza wiernie spełniać to. lecz do tego co wymaga trudu. 16) i z nich powstają wszystkie inne pożądania. Po drugie. nie do tego co większe. . Pragnij z miłości dla Chrystusa dojść do zupełnego ogołocenia. upokarzać się w słowach i pragnąć. nie do tego co wzniosłe i cenne. iż panują na świecie (J 2. spełniając je starannie i roztropnie. o czym mówiliśmy. nie do tego aby pragnąć czegoś.

co zmysłowe i zewnętrzne. . które napisałem w Drodze na Gorę (17). jak wejść na szczyt góry.By dojść do tego. W takim ogołoceniu duch znajdzie swój pokój i odpocznienie. nie pragnąc niczego. nie chciej smakować czegoś w niczym. nie chciej być czymś w niczym. upokarzać się w myślach i pragnąć. częściowo jednak traktują one i o duchu niedoskonałości w tym. W tym wię c znaczeniu. musisz iść przez to. czym nie jesteś. to jest do wysokiego zjednoczenia z Bogiem. . Ponieważ nie ubiega się z a niczym. (. . musisz iść przez to. . Na zakończenie tych przestróg i wskazań wypada przytoczyć tutaj te wiersze.Albowiem by dojść całkowicie do wszystkiego. . w czym nie masz upodobania. przestajesz dążyć do wszystkiego. byś był wszystkim. 11. . musisz zaprzeć się siebie całkowicie we wszystkim.By dojść do tego. . . . W wierszach tych zawarta jest nauka. Widać to z dwóch dróg po obu stronach ścieżki doskonałości. W drugiej zaś części tej nocy będą one dotyczyły części duchowej. .184) 13. nie posiądziesz w Bogu twojego czystego skarbu. czym nie jesteś. czego nie posiadasz. . czego nie poznajesz. masz to posiadać. której obraz zamieszczony jest na początku tej książki. by inni tak o nas myśleli [i to jest przeciw pysze żywota]. musisz iść przez to. czego nie posiadasz. nie chciej poznawać czegoś w niczym.By dojść do posiadania wszystkiego. .Gdy zatrzymasz się nad czymś. czego nie poznajesz.By dojść do tego. w czym nie masz upodobania.By dojść do poznania wszystkiego.By dojść do tego. to jest co do części zmysłowej. Wiersze te są następujące: . I chociaż jest tam mowa głównie o rzeczach czysto duchowych i wewnętrznych. SPOSÓB NIESTAWIANIA PRZESZKÓD WSZYSTKIEMU 12. nie chciej posiadać czegoś w niczym. należy je tu stosować. musisz iść przez to.By dojść do smakowania wszystkiego.By dojść do tego.Bo jeśli chcesz mieć coś we wszystkim.A gdy dojdziesz do posiadania wszystkiego. 10. nic go nie będzie męczyło w drodze wzwyż i nic nie będzie go pociągało w dół.Po trzecie.

to jest o nocy ducha 2. jak to na wstępie przyrzekłem. to jest z własnej woli. wyzbywając się pożądania ich wszystkich. by trwać w ciemnościach względem wszystkich rzeczy. Dla zwyciężenia bowiem wszystkich pożądań i wyzbycia się upodobania we wszystkich rzeczach. Skoro zaś czego żąda. które pokrótce omówię. Nie miałaby również siły. nie tylko trzeba mieć miłość do Oblubieńca. by wyjść ze swej chaty. Przejdę następnie do drugiej księgi. Objaśniliśmy już pierwszy wiersz tej strofy. już tym samym się utrudzą. wskazaliśmy również porządek i sposób. Rozdział 15 . niż opisać. lecz trzeba być tą miłością rozpalonym i to wśród udręk. jak te udręki miłości ku Oblubieńcowi łatwymi. że gdyby część duchowa nie była również rozpalona innymi jeszcze udrękami w rzeczach duchowych.będzie bowiem w samym środku swej pokory. by mówić o tym . by z łatwością porzucić wszystko inne. 3. rodzącego się z innej. Często bowiem tak się zdarza. Rozdział 14 Objaśnia drugi wiersz strofy: Udręczeniem miłości rozpalona 1. która będzie traktowała o drugiej części tej nocy. W Nim złożywszy upodobanie i z Niego czerpiąc siłę. że “Udręczeniem miłości rozpalona” przeszła tę ciemną noc zmysłów i doszła do zjednoczenia z Umiłowanym. Tak samo trudno wyrazić ich zapobiegliwość i pomysły. które odczuwają dusze na początku tej drogi zjednoczenia. na jakie się zdobywają. Mówi więc dusza. jakiego trzeba się trzymać. Tą miłością jest jej Umiłowany. Trudno też wyrazić.co się zresztą nie da wyrazić słowami . jaka jest ta noc zmysłów i dlaczego się nazywa nocą. Trudno mówić na tym miejscu. by się nimi radowała. Aby mieć siłę do zwyciężenia pożądliwości zmysłowych. która mówi o nocy zmysłów. będzie miała dość mocy i wytrwałości. będącej pośród nocy umartwienia zmysłów. by wejść w nią czynnie. Streszczają się one w dalszych wierszach wspomnianej strofy. słodkimi i przyjemnymi zdają się dla nich czynić wszystkie znoje i niebezpieczeństwa tej nocy. Staraliśmy się wytłumaczyć.gdyż lepiej to przeżyć i odczuć. Należy tera z z kolei zastanowić się nad właściwościami i przedziwnymi skutkami tej nocy. jakie są objawy udręk miłości. że zmysłowość przez te udręki pożądania tak jest pobudzana i podniecana do rzeczy zmysłowych. większej miłości. nie mogłaby przezwyciężyć jarzma swej natury ani wejść w tę noc zmysłów. Dlatego też przejdziemy już do objaśnienia dalszych wierszy w następnym rozdziale. do których miłość i skłonność uczuciowa zapala wolę. trzeba było większego ognia. Nie miejsce tu. bo i trudno by było wyrazić. by je objaśnić.

a używanym stale przez św. Za czasów św. 2. Jana jest wyraz “apetito”. Czwartej księgi nie napisał św. dusza nie będzie mogła wyjść na prawdziwą wolność i radować się zjednoczeniem ze swym Umiłowanym. przypis 2 do Prologu.Objaśnia pozostałe wiersze wspomnianej strofy: O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Jan od Krzyża podaje niekiedy nawet plan pracy. . Jana od Krzyża był on rzadko stosowany poza filozofią i teologią. lub jeśli napisał to zaginęła. z którego jeśli ktoś się może wyzwolić. n. poddana naturalnym namiętnościom i pożądaniom. Do tego dopomogło jej wyjście wśród nocy ciemności. niecałkowicie zgodnych z rozumem i porządkiem moralnym (przypis wydawcy). dodają go jednak zarówno wydawcy. rozpracowanego schematu. Po grzechu pierworodnym dusza jest rzeczywiście jakby niewolnicą w tym ciele śmiertelnym. Natomiast uzupełnia Drogę na Górę Karmel następne dzieło Świętego: Noc ciemna. (2) Część pierwsza.186) zostaną obezwładnione przez umartwienie zmysłowości i zmysłowość sama nie będzie uciszona tak. (1) Terminem tłumaczonym przez nas jako “pożądanie”. rozumie się część zmysłową. jak to już mówiliśmy. (3) Wyrazu tego nie ma w kodeksach hiszpańskich. lub spełnia obietnicę później.to księga pierwsza. 5. Przez słowa zaś: Gdy moja chata była uciszona. to jednak bez szczegółowego. Jan od Krzyża głównie na prośbę Sióstr Karmelitanek Bosych w Grenadzie. 1. Chociaż bowiem św. wyjście z nich niespostrzeżenie. a która teraz jest już uciszona przez opanowanie i uśpienie ich wszystkich. Żywa tematyka teologiczna podlega bowiem w myśli i pod piórem Świętego nieustannemu rozwojowi. Stąd też niejednokrotnie coś zapowiada. (b) Drogę na Górę Karmel napisał św. będącą siedliskiem wszystkich pożądań. druga i trzecia . aby czytelnik przyzwyczaił się do tego rodzaju obietnic jako ogólnikowych. uważa to za wzniosłą szczęśliwość. czy na innym miejscu. by ją żadna z nich już nie wstrzymywała i nie krępowała. których w latach 1582-1588 był spowiednikiem. to jest pozbawienie się wszelkich upodobań i umartwienie wszelkich pożądań. druga i trzecia Drogi na Górę Karmel. Gdy chata moja była uciszona. potem jednak nie wychodzi poza zamiar. Używa tu przenośni dotyczącej nieszczęśliwego stanu niewoli. Wyrwanie się z zależności od nich. Jan. by nie występowała przeciw duchowi. Por. jak tłumacze. uważa za wzniosłą szczęśliwość. Podczas gdy w filozofii scholastycznej oznacza} prosty i naturalny impuls władzy pożądawczej w kierunku dobra poznanego. które mówi o biernym oczyszczeniu duszy. KONIEC PIERWSZEJ KSIĘGI (a) Trzeba. to nasz aut or stosuje go w znaczeniu pewnej tylko grupy aktów władzy pożądawczej. Jak długo bowiem pożądania nie (s. zwłaszcza jeżeli w ucieczce nie przeszkodził mu żaden ze strażników (18). to znaczy tak.

r. Jan od Krzyża powyższy cytat (por. z którego zaczerpnął św. byt pismem mylnie przypisywanym świętemu Augustynowi. przez św. np.Thomae Aquinatis: In librum primum Aristotelis “De generatione et corruptione” ex positio. Aristoteles: De anima 3. strofa 11. 910). (14) W takim stanie są dusze świadomie trwające w oziębłości. tłumacza). Me diolaniRomae 1973. 113. Tomasza In Aristotelis libros “De sensu et sensato”. Pieśń duchowa. Została ona przyswojona przez chrześcijańską duchowość. r.4. S. (16) Tekstów ujętych tutaj w nawiasy kwadratowe brak w niektórych rękopisach. 57 (wyd. II. Św. n. lect. 41. IX. 2. Jan od Krzyża w podstawy swej doktryny i często na nią będzie się powoływał (np. że oziębłość nie owładnęła nią całkowicie. Słowo to oznacza właściwie: “Nazarejczycy”.tłumaczę przez: nawyk lub nałóg. 3. s. I. platońskiej. Mignę PL 177. 19. (9) Św. słowo Nasaraei tłumaczy “włosy”. Mignę PL 40. jak wiadomo. Augustyna w Contra academicos. 5. np. 6. że pochodzą od samego Świętego a nie od kopistów. zaś w komentarzu św. Droga na Górę Karmel. Jan nie napisał. (10) To znaczy. ks. 4. według przyjętej wówczas interpretacji. 9. (8) Zasadę tę przejął św. Jan od Krzyża posługuje się nią tutaj i w innych miejscach swych pism (Droga na Górę Karmel. n. . Por. Jana od Krzyża. 11). ad 2. (7) W kodeksie z Alcaudete zamiast wyrazu “krzyż” w tym miejscu znajduje się znak graficzny +. (17) Czyli pod rysunkiem “Góry doskonałości”. np. n. ks. Noc ciemna. Jan od Krzyża również z filozofii arystotelesowo-tomistycznej. Jan. l) jako porównaniem przyporządkowanym alegorii “nocy ciemnej”. Przedmiot. Arystotelesa) o rzekomym żyworodztwie żmij posługiwali się średniowieczni pisarze duchowni dla zilustrowania pewnych praw moralnych lub wad. I.mała rybka. n. I. n. w tym stanie dusza cieszy się pozornym pokojem. strofa 18. (15) Czwartej księgi Drogi na Górę Karmel św. VII. r. n. udanej ucieczki z więzienia w Toledo. O planach Świętego patrz przypis 2 do Prologu. Spiazzi. jakie zachowały się w autografach. n. 5. naszkicowanym przez Świętego. 25). r. opisany będzie w księdze I Nocy ciemnej. Formuła ta występuje u Arystotelesa w dziele De sensu et sensato. (13) Remore: . II. dopóki bowiem czuje wyrzuty sumienia i niepokój. o którym tutaj wspomina. to jest osobnym ślubem poświęceni Bogu (Lb 6).. ad 2. Summa theol. n. Noc ciemna. ks. n. n. (18) Zdanie to uważają niektórzy za aluzję Świętego do własnej. (5) Tę zasadę filozofii arystotelesowo-tomistycznej włączy św. np. ks. 68). (12) Habito .. 118. Wiktora (por. co występuje także w innych miejscach pism św. II. c. (11) Tego rodzaju mniemaniem starożytnych przyrodników i filozofów (Galena. Pliniusz (Historia mundi. 4.(4) Ideę-obraz ciała jako “więzienia” duszy spotyka się w filozofii starożytnej. zdaniem jednak wydawców hiszpańskich jest rzeczą prawdopodobniejszą. l i 3. Starożytni. lectio 18. 8.) (6) Liber soliloquiorum animae ad Deum. 348). 6. mająca właściwość przyczepiania się do przedmiotów. Pieśń duchowa. Pliniusza. r. Romae 1952. I II. 3 (Mignę PL 32. jest to znakiem. l. 2. 866). l. 76 n. s. przypisywali jej siłę zatrzymywania okrętów. że zdrowy rozum nie znosi w sobie rzeczy stworzonej przeciwnej Bogu (przyp. 265 (wyd. a zwłaszcza widnieje w podpisanych przez niego listach. l. 8. Hugo z klasztoru św. Spiazzi.

aby opierając się tylko na samej wierze i przez nią wznosząc się do Boga. ponieważ ten. czyli “nocy ducha". Dlatego nazywa tu wiarę schodami i to tajemniczymi. wychodząc poza wszelką granicę natury i rozumu. Przez tajemnicze schody osłoniona. idzie w ciemnościach i w ukryciu.188) względem naturalnego światła zmysłów i rozumu. osiągniętą dzięki ogołoceniu ducha ze wszystkich niedoskonałości duchowych i ze wszystkich pożądań posiadania rzeczy duchowych. wejść w owe ciemności wewnętrzne. gdyż postępując drogą wiary. w ukrycie wtulona. l. jak to później jeszcze jaśniej zobaczymy.KSIĘGA DRUGA (Noc czynna ducha) Mówi o najbliższym środku zjednoczenia z Bogiem. że wyszła pośród ciemności i bezpieczna. Kto bowiem idzie przez wiarę. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. tak zmysłowych jak i duchowych. którymi jest ogołocenie duchowe ze wszystkich rzeczy. dla którego światło wiary jest czymś gorszym niż mroki. ani przez rozum. ukryta i daleka od wszelkich złudzeń szatańskich. W tej drugiej strofie dusza opiewa wzniosłą szczęśliwość. oraz ten. iż rzeczywiście. aby wznosić się po tych schodkach wiary. Z tego powodu dusza pozostaje w ciemnościach (s. Nadto jest tu dusza tak przebrana. 2. Mówi więc o drugiej części omawianej już nocy. Dlatego zaś mówi. Dlatego też mówi dalej. którym jest wiara. Zawiera się ona w drugiej strofie. kto ma szczęście iść w ciemnościach wiary. im większe były trudności i w uspokojeniu części duchowej tej swojej chaty. że dusza idąca drogą wiary postępuje naprzód ukryta i osłonięta przed szatanem. by nie była poznana i wstrzymana ani przez rzeczy doczesne. temu żadna z tych rzeczy nie zaszkodzi. Jest to dla niej tym większym szczęściem. jak to sama mówi. zmieniła ubiór i przyrodzony sposób noszenia się na boski. kto . Można więc powiedzieć. jak i dla rozumu. mający ją jak ślepy za przewodnika. ani przez szatana. niżej podanej Rozdział 1 Strofa druga Bezpieczna pośród ciemności. że szła osłoniona. to jest ukryta przed szatanem. bo wszystkie jej zasady i artykuły są tajemnicze i zasłonięte tak dla wszystkich zmysłów. które sięgają i przenikają aż do głębokości Bożych. Gdy moja chata była uciszona. Jest zaś przebrana dlatego.

jest dla duszy trzecią przyczyną. Wiarę. jak było wspomniane. w nocy zmysłów. jak i w zmysłach. jak to już mówiliśmy. jak to było w pierwszej nocy. tym bezpieczniej postępuje. można porównać do północy i dlatego możemy powiedzieć. to jest wiara. . A chociaż w początkach będą one trochę niejasne. ponieważ aby przejść noc zmysłów. to znaczy jej część duchowa i rozumowa. Gdy bowiem dusza dojdzie do zjednoczenia z Bogiem. Nawet pośród ciemnej nocy jeszcze coś można zobaczyć. czyli przyczynę “nocy”. natomiast w mrokach zupełnych nic się nie widzi.Potwierdza dwoma dowodami. czyli ogołocić się z wszelkiej zmysłowości. trzeba tylko przez czystą wiarę zaprzeć się wszystkich władz. łatwo będzie zrozumieć całość. że w pierwszej strofie. że jest ona ciemniejsza niż pierwsza i trzecia. potrzeba było udręk miłości odczuwalnej. To wszystko będziemy szeroko objaśniali w tej drugiej księdze. dotyczących samego ducha. Podobnie i w nocy zmysłów zostaje jeszcze jakieś światło: zostaje umysł i rozum. można porównać do zapadającego mroku nocnego. noc zmysłów. Pierwszą bowiem. By zaś ostatecznie uciszyć chatą ducha. l. 3. Ona również. że wyszła wśród udręk. a w pewnej także mierze niż trzecia. jak już mówiliśmy. tj. upodobań i pożądań duchowych. że wyszła wśród tej nocy duchowej. którą jest wiara. ustają gwałtowne poruszenia i zmysłowe udręki w jej duchowej części. jako środek. bowiem im mniej dusza działa własnymi sprawnościami. czystym. gdyż one nie są wtedy zaciemnione. że wyszła pośród ciemności i bezpieczna. Mówi więc dalej. mówi. gdy została już uciszona jej chata. Większy bowiem jest mrok w części duchowej. Nie jest ona jednak tak oddalona od światła jak północ. miłosnym i upodabniającym. teraz zaś. Jeśli dusza tego dokona. którym jest Bóg. gdy się w nim gubią wszystkie przedmioty widzialne. gdyż będzie w niej mowa o rzeczach bardzo ważnych. iż wyszła pośród ciemności. tj. Należy zauważyć. Noc zaś duchowa. P rzy czytaniu jej musi pobożny czytelnik pilnie uważać. dusza mówi.oderwał się od wszystkich złudzeń naturalnych i rozumowań duchowych ~ postępuje bezpiecznie naprzód. Dlatego nie mówi tutaj. wtedy łączy się z Umiłowanym w zjednoczeniu prostym. iż wyszła w noc ciemną. zostają uciszone jej naturalne władze. którą jest wiara. że dla duszy jest ona bardziej ciemna aniżeli pierwsza. Wiara. Mówi dalej dusza. Rozdział 2 Zaczyna objaśniać tę drugą cześć. jest przedziwnym środkiem dojścia do celu. to jednak pierwsze będą otwierały drogę innym i zrozumiawszy pierwsze. w odniesieniu do części duchowej. tak jak zupełna ciemność większa jest od mroku nocy. czego nie mówiła poprzednio. . Należy teraz omówić tę drugą część nocy. gdyż idzie przez wiarę. w odniesieniu do części zmysłowej. pozbawia wszelkiego światła tak w rozumie. czyli częścią tej nocy.

by ją wprowadzić w tę noc. przed świtaniem i blisko światła dziennego. tak jak pierwsza jest nocą dla zmysłów. czyli do najgłębszej i najciemniejszej części nocy. Rozdział 3 W jaki sposób wiara jest dla duszy “ciemną nocą”. bo każe wierzyć w prawdy objawione przez samego Boga. poprzedza bowiem bezpośrednio jasność i promieniowanie światła dziennego. płynące z wiary. mówić będziemy na innym miejscu. noc wiary. według teologów. a władze wzroku są opanowane przez słońce. ponieważ to co j est większe. czyli. by się lepiej wyrazić. a tym samym jest bardziej wewnętrzna i bardziej ciemna. gdyż jest nieproporcjonalne i za wielkie do siły wzroku. Ta druga zaś. a one jako takie są ponad wszelkie światło przyrodzone i przekraczają bezwzględnie wszelkie ludzkie zrozumienie. którego Bóg sam. czyli zmysłowej części człowieka tym samym jest bardziej zewnętrzna. 3. które je oślepia i pozbawia możności widzenia. I nikną one wtedy. chociaż ma zdolność (3) poznania (s. oślepia ją (1) Może więc słusznie być porównywana do północy. . które jest przyrównane do Boga. czyli przez zmysły. Mamy więc uzasadnić. poznanie rodzi się z przedmiotu obecnego i ze zdolności poznawczej (4). to jest rozumowej części człowieka. dotyczy wyższej. 2. Rozum bowiem sam z siebie dąży do poznania naturalnego. O biernym bowiem działaniu. To właśnie jest początkiem doskonałego zjednoczenia. mówiąc sposobem naturalnym. Jest bowiem zasadą filozofów: Ab obiecto et potentia paritur notitia. To nadmierne światło. o której można powiedzieć.190) niższej. że Bóg właściwie jest dla duszy taką ciemną nocą jak wiara. zaczyna ją Bóg oświecać w sposób nadprzyrodzony promieniami swego boskiego światła. Noc ta jest bardziej ciemna aniżeli pierwsza. jest dla duszy ciemnym mrokiem. Podobnie światło wiary przez zbytni nadmiar przytłacza i przemaga światło rozumu. przykładami i obrazami z Pisma świętego. również nie jest tak ciemna jak północ. l. gdyż pozbawia duszę światła rozumowego. bez udziału duszy dokonuje. że ta druga część. która dotycząc (s. Dlatego jest uzdolnieniem ciemnym. — Uzasadnia to dowodami. to jednak. Wiara. po przebyciu trzech części tej nocy. by móc w nią wejść. którą istotnie są dla duszy. Musi więc odbierać zjawiska i kształty przedmiotów obecnych samych w sobie lub w im podobnych. które następuje po przebyciu trzeciej nocy. 2. Rozum jako taki może poznawać tylko drogą naturalną.Trzecia część. sądzę że w trzeciej księdze (2).191) także rzeczy nadprzyrodzonych. Wspomnimy również o trudnościach z nią związanych i jak dusza winna się czynnie przygotować. inaczej nie może poznawać. jest to uzdolnienie duszy pewne i ciemne. że jest mniej ciemna. wchłania i zwycięża to co jest mniejsze. Choć bowiem jest prawdą. jest nocą dla ducha. tak jak światło słońca gasi wszelkie inne światła. dotycząca wiary. gdy Bóg zechce go podnieść do aktu nadprzyrodzonego.

bo tę przyjmuje słuchem. niż gdyby o nich mu nic nie mówiono. “Jeśli wierzyć . bo tego nigdy nie widział. przy własnym świetle rozumu. Dziwne to. 3). czego nas wiara naucza. wierząc w to. tym więcej udziela jej światła z siebie. że wiara jest dla duszy ciemną nocą. tzn. jeśli się go nie zaciemni. jak mówi Dawid: Dies diei eructat verbum et nox nocti indicat scientiam. że na jakiejś wyspie żyje pewne zwierzę. lecz jest to przyzwolenie duszy na to. mówiąc nam o rzeczach. nie zrozumiecie” (Iz 7. których nigdy nie znał i nie widział im podobnych. gdyż w obecności wiary dusza jest pozbawiona światła naturalnego). ale daje jej również światło. ani w podobieństwie. nie będziesz miała światła. Dlatego św. tak iż rozum nie może mieć należytego o niej pojęcia. 17). jeszcze jaśniejszy: Ślepemu od urodzenia. znaczy to: “dzień”. usuwając je za pomocą wiary. nie zrozumiesz. Jeśli człowiek znajduje się w mroku. Wiara również jest taka. Nie mamy więc w wierze światła poznania naturalnego. Paweł słusznie mówi. co wnika w nią przez słyszenie. to jest Bóg w . bo ich nie mają. 5. o której mówi Pismo święte. Jest więc jasnym. Dlatego mówi prorok Izajasz: Si non credideritis. jeżeli mu nie powiedzą. według wspomnianych słów proroka: Jeżeli nie uwierzysz. lecz wiedzę wiary zdobywa się bez światła rozumu. Zaciemniając bowiem równocześnie udziela światła. pozbawia i gasi wszelkie inne poznanie i wiedzę. 20). lecz. Wszelką wiedzę (s. opowiadają o kolorze białym czy żółtym. bo nigdy nie widział barwy ani jej podobieństwa. Wyrażając się jaśniej. oddzielająca Izraelitów od Egipcjan przy wnijściu do Morza Czerwonego: Erat nubes tenebrosa et illuminans noctem. będziecie.192) zdobywa się przez światło rozumu. oświecał noc. Taką rolę spełnia wiara wobec duszy. co dają pojąć powyższe przykłady. że Fides ex auditu (Rz 10. Obrazem tej nocy była owa chmura. lecz o formie i kształcie nie będzie miał pojęcia. nie więcej będzie o nich wiedział. 4. nic nie będzie z tego wiedział. chociaż mu powiedziano o nim. Choćby mu wiele opowiadano. jak mówiliśmy.Gdyby więc komuś opowiadano o rzeczach. i im bardziej ją zaciemnia. poddając tej wierze i zaciemniając przyrodzone światło rozumu. Podaję przykład: Powiedzą komuś. wiara się zatraca. 3. przyjmujemy je tylko ze słyszenia. to znaczy: wiara nie jest poznaniem przychodzącym przez jakiś zmysł. do jakiego zwierzęcia jemu znanego jest tamto podobne. bo jej prawdy nie są współmierne do żadnego zmysłu. Drugi przykład. którego on nigdy nie widział. których nigdy nie widzieliśmy i nie zrozumieliśmy ani w samych sobie. “A był obłok ciemny i oświecający noc” (Wj 14. nie więcej będzie wiedział niż przedtem. a równocześnie swym mrokiem oświeca i przynosi światło mrokom duszy upodabniając ją do siebie jak mistrz ucznia. a noc nocy podaje wiadomość” (P s 18. Jest dla duszy ciemnym i mrocznym obłokiem (jest również nocą dla niej. 9). by mógł coś o tym sądzić. że obłok. “Dzień dniowi opowiada słowo. Ponadto wiara o wiele więcej przekracza to. non intelligetis. może być oświecony tylko przez inny mrok. nie tylko bowiem nie daje poznania i wiedzy. Zapamięta tylko nazwę. będący ciemnym. który nigdy nie widział barwy.

a w następnym za łaską Bożą objaśnię szczegółowiej sposób. że dusza. co przewyższa naturę i tym samym natura musi pozostać niżej. 6. jak wiara jest ciemną nocą dla duszy i jak również dusza powinna być ciemna. musi dusza być w ciemnościach nie tylko w tej części. gdzie jest dniem dla błogosławionych aniołów i dusz. lecz musi pozwolić się oślepić i zaciemnić w tej także części. by mogła mieć światło na tej drodze. że wiara jako noc ciemna udziela światła duszy pogrążonej w ciemności. to jest w części niższej. Sądzę. które nie podpadają pod zmysły ani pod zdolność ludzką. to jest w części wyższej. by się pozwoliła prowadzić wierze do tego wzniosłego zjednoczenia. 1. że wyjaśniłem już nieco. by nie zbłądzić i nie przeszkadzać takiej przewodniczce jak wiara. którym jest Jego Boski Syn. do rzeczy doczesnych. a w następstwie każdej duszy. co zechce? . czy to będą rzeczy wzniosłe czy niskie. bo pozbawiona jest jasnej mądrości uszczęśliwiającej i w obliczu wiary pod względem swego światła naturalnego jest ślepa. czyli pozbawiona swego światła. Z tego cośmy powiedzieli można wyciągnąć wniosek. by wiara mogła ją pewnie prowadzić do najwyższej kontemplacji.wiecznej szczęśliwości. że dusza musi być w mrokach. 2. By jednak dusza wiedziała. którą ona musi mieć. podaje wiadomość Kościołowi. Wyraża to myśl: w rozkoszach mojej czystej kontemplacji i zjednoczenia z Bogiem noc wiary jest mi przewodniczką. że aby dusza mogła dojść do nadprzyrodzonego przeobrażenia. co o tym mówi Dawid: Nox illuminatio mea in deliciis meis. O tym też będziemy teraz mówić. Nadprzyrodzone bowiem. Daje tu więc jasno zrozumieć. Aby wiara mogła prowadzić duszę do zjednoczenia. jak samo określenie wskazuje. W tym rozdziale będę więc mówił o niej ogólnie. by w duszy tak oderwanej. będącym jeszcze w nocy. o ile tylko może i o ile to od niej zależy. musi wejść w ciemności i uciec od wszystkiego. udziela im i wypowiada do nich “Słowo”. zmysłowej (jak to już mówiliśmy). “Noc” zaś. Co do Boga bowiem. “Noc oświeceniem moim w rozkoszach moich” (Ps 138. rozumowej. Zrozumiałe jest. unicestwionej i ogołoconej uczynił. która się odnosi do stworzeń. to któż Mu zabroni. która się odnosi do Boga i do rzeczy duchowych. dotyczące tak afektów. która jako taka jest nocą. należy szczegółowiej objaśnić tę ciemność. Musi więc dusza. co w niej jest. by mogła wejść w owe głębie wiary. jak to ma czynić. Przeobrażenie i zjednoczenie są to rzeczy. jak i woli. jest to. którą jest wiara w Kościele walczącym. Rozdział 4 Mówi ogólnie. co dotyczy jej natury zmysłowej i rozumowej. dobrowolnie i zupełnie uwolnić się od wszystkiego. 11). o ile to od niej zależy. I sprawdza się. winna być w ciemnościach. by Go pozn ali i radowali się Nim. będących także dniem. którego dusza winna się trzymać.

“Przystępujący do Boga winien wierzyć. słuchem. ograniczonego sposobu postępowania jest dojściem do celu. poznanie i smak . a którego. ani ucho nie słyszało. nie powinien iść przez rozumowanie ani opierać się na smakowaniu. którą poznaje. 9). l Kor 2. które tu oznacza duszę. nie chce bowiem zostać zupełnie ślepą we wierze.194) czuje czy wyobraża sobie. co może osiągnąć własnymi siłami. która nie podpada pod rozum. co jest wyższe. to jest do Boga. nie dostrzegając lepszej.ponad tym wszystkim więc musi przejść aż do niewiedzy. wyobraźnię ani pod żaden inny zmysł. jak mówi św. a czego uczy wiara.Musi się więc dusza opróżnić ze wszystkiego. którą widzi. W tym życiu bowiem nie można mieć całkowitego poznania Boga. Może więc w błąd wprowadzić przewodnika. z którym ma być złączona w życiu przyszłym w chwale. choćby ich wiele otrzymała. 3. smakuje. Jak bowiem wspomnieliśmy. Paweł mówi: Nec oculus vidit. kto chce dojść do zjednoczenia z Bogiem. Ponieważ dusza pragnie złączyć się całkowicie jeszcze w tym życiu z Tym. jeśli się opiera na własnym poznaniu i odczuwaniu Boga. przygotował Bóg tym.195) swoich nawyknień i w ogóle do jakiejkolwiek innej rzeczy lub własnego dzieła. którzy Go miłują” (Iz 64. nec in cor hominis ascendit. pożądanie. odrzucenie własnego. nie opierając się na żadnej rzeczy. Dusza przychodząca do . chce iść tą drogą. spróbować. że w tym dążeniu wejście na drogę oznacza zejście ze swej drogi. jasnym jest. że Bóg jest” (Hbr 11. nie dojdzie do tego. do czego dąży. nec auris audivit. bo widząc nieco. choćby najwyższe. quae praeparavit Deus iis qui diligunt illum. ale nie całkiem. wyobrażenia. trzeba iść do Niego w ciemnościach i w oderwaniu się od wszystkiego. Wszystko to bowiem są mroki. Tak również i dusza. wyobraźnią i sercem. co nie ma ograniczenia. Człowiek ślepy wprawdzie. albo jaśniej mówiąc. że dla osiągnięcia w tym życiu doskonałego zjednoczenia z Nim przez łaskę i przez miłość. 4. wiara zaś jest pewniejsza niż wszystko. To właśnie chciał wyrazić św. niełatwo zdaje się na przewodnika. a nie przewodnik. które ją oszukują. odczuwania. ani oko nie widziało. ani w serce człowiecze nie weszło. jest dojściem do tego. Paweł. odczuć czy wyobrazić sobie. nie umiejąc oderwać się i ogołocić z tego wszystkiego. przywiązuje się do jakiegoś pojęcia. przeciwnie. która jest jej jedynie prawdziwą przewodniczką.lecz ma wierzyć w istotę Boga. choćby to poznanie było znaczne. “Czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało i w serce człowieka nie wstąpiło. 5. odczuwaniu czy wyobraźni . iż ten. a za nim św. bo w końcu on decyduje. upodobania w swojej woli do (s. co można objąć wzrokiem. łatwo zbłądzi na tej drodze albo się zatrzyma. to. Paweł. Nawet w stosunku do rzeczy nadprzyrodzonych. Oznacza to. który lepiej widzi od niego. Bardzo więc utrudnia sobie drogę taka dusza. Musi iść jak ślepiec trzymając się ciemnej wiary jako przewodniczki i światła. musi być oderwana i w ciemnościach. Należy podkreślić. Prorok Izajasz. 4. co można zrozumieć. 6). zawsze jednak za małe i niepodobne do wiedzy Bożej. jest ponad wszelkie. (s. mówiąc: Accedentem ad Deum oportet credere quod est. aby pozostawać zupełnie w ciemnościach. któta dążąc do tego wysokiego stopnia zjednoczenia z Bogiem. Jeśli więc co do tych rzeczy nie oślepi się tak. nawet najwyższe odczucie czy doznawanie Boga jest nieskończenie dalekie od Boga i od posiadnia Go całkowicie.

gdy będziemy mówili o tym szczegółowo). Na tej zatem drodze. niech szczerze pragnie dojść do tego. do tego co wyższe ponad wszystko. przejrzeli. że dusza. tym więcej ceni to Dobro najwyższe.to odejść od siebie daleko. Dusza zatem. dusza ujrzy światło. na pewno wkrótce by oślepła w stosunku do Boga. et qui vident. Gdyby zaś dusza chciała coś (s. co odczuwa duchowo lub zmysłami (objaśnimy to wkrótce. 8. która nie zawiera w sobie jakiegoś poszczególnego sposobu. co pojmuje. żadną miarą nie powinna. czego zewnętrznie i wewnętrznie doświadcza lub może doświadczyć i odczuć w tym życiu. Przybyć więc tutaj . doznawania i odczucia. nie przywiązując do tego żadnej wagi. Odnosi się to w dosłownym znaczeniu do tej drogi duchowej. posłuży do lepszego zrozumienia tego. zaczerpnie się wiele światła potrzebnego do zagadnień. Mówię tylko o sposobach rozumowania. co to jest zjednoczenie duszy z Bogiem. lecz odnosi się to do wszystkich innych i gdy dusza nie ma żadego z nich. “Na sąd przyszedłem ja na ten świat. odrywając się od wszystkiego. a ci. co może pojmować i poznawać drogą ducha i zmysłów. Po odrzuceniu tego wszystkiego. Ta zaś. videant.zajmować się tym. a co za tym idzie. która również jest ciemna. Wychodząc bowiem odważnie ze swego naturalnego ograniczenia. by omówić tę sprawę. tak jak człowiek. będzie patrzyła w sposób nadprzyrodzony. i tak udziela jej swego prawdziwego światła. ani się do nich przywiązać nie może. co przekracza wszelkie uczucie i doznanie. powinna szczerze pragnąć. czego doświadcza i co sobie wyobraża. Tak więc. pośród ciemności. odejść zaś stamtąd tu . Sądzę więc. Przeciwnie. Choć bowiem przerwiemy wątek niniejszego rozważania. odejść od tego co niskie. nie będzie to obce naszemu przedmiotowi. choćby to nawet było czymś wielkim w stosunku do Dobra najwyższego. szybko zbliża się dusza do zjednoczenia za pośrednictwem wiary. jeśli będzie w ciemnościach i pogasi wszystkie światła własne i przyrodzone. tym bardziej będzie ślepa i zatrzyma się w dążeniu do zjednoczenia. Dla uniknięcia pomyłek uważam za konieczne wyjaśnić w następnym rozdziale. ut qui non vident. by mogła dojść do tego. tym bardziej się pozbawia Dobra najwyższego i opóźnia dojście do Niego. które będziemy w dalszych rozdziałach rozważali. zaciemniając się w swoich władzach. czego w tym życiu nie może poznać i czego nie może zakosztować jej serce. którzy widzą. o czym mówimy. caeci fiant. zawierając je wszystkie w istocie. co czuje. owszem. aby ci. że jest to odpowiednie miejsce. im mniej ceni to. 7. który patrzy na oślepiające światło słońca. Jeśli się bowiem dobrze to zrozumie. która będzie się opierała na jakimś świetle przyrodzonym. ślepi się stali” (J 9. 39). ma wszystko.196) widzieć. wchodzi w dziedzinę nadprzyrodzoną. Trzeba bowiem wiedzieć. 6. co nie widzą.tego stanu nie ma swoich sposobów postępowania i nie przywiązuje się.to odejść stamtąd. Aby zaś dusza dążąc do zdobycia tego była swobodna i oderwana. czy to są rzeczy duchowe czy inne. jak to mówi Zbawiciel w Ewangelii: In judicium veni in hunc mundum. Będzie więc następny rozdział jakby w nawiasie . co może mieć. tym rychlej dochodzi do Niego. Im więcej bowiem ceni i uważa za coś to. czy to wewnętrznego czy zewnętrznego.

jak i trwałe wszystkich tych władz. wówczas rzecz każdą określi się i zrozumie oraz lepiej rozsądzi. Dla poznania. Chodzi tu nie tylko o poszczególne akty sprzeciwiające się Bogu. które n ie zawsze zachodzi. . to zaś nadprzyrodzone. że Bóg przebywa i jest substancjalnie w każdej duszy. wówczas będzie przemieniona w Boga przez miłość. w związku z tą drugą nocą. 3. o którym mówimy.pośród tego samego zagadnienia. Zjednoczenie to dokonuje się wtedy. Teraz omawiam tylko zjednoczenie całkowite i trwale w odniesieniu do substancji duszy i jej władz . wreszcie zjednoczenie całkowite. należy przypomnieć sobie. są zupełnie zgodne i nic ich nie dzieli. a na innym miejscu będzie lepsza ku temu sposobność. 4. lecz jedynie wtedy. Ponieważ zaś żadne stworzenia.jako ciemny stan zjednoczenia. raz o jednym. zjednoczenie woli i pamięci. O tym będziemy mówili w toku rozprawy. Tu bowiem są konieczne te objaśnienia. Tamto jest naturalne. będzie to można zrozumieć jeszcze lepiej. wszystkie stworzenia obróciłyby się w nicość i przestałyby istnieć. zjednoczenie we władzach nie może być w tym życiu stałe. Jako akt bowiem. Z tego. co to jest zjednoczenie z Bogiem. Gdy więc dusza odrzuci to wszystko. ale unicestwić także samo usposobienie do nich. Mówimy tu o przeobrażeniu i zjednoczeniu się duszy z Bogiem. gdy dwie wole. l. cośmy powiedzieli. 2. będziemy mówili szczegółowo o trzech władzach duszy w odniesieniu do trzech cnót teologicznych. można już do pewnego stopnia pojąć. Mówiąc więc o zjednoczeniu duszy z Bogiem. Dlatego też zjednoczenie to zowie się zjednoczeniem upodabniającym. żadne ich . zjednoczenie przejściowe i trwałe we wspomnianych władzach. gdyż Bóg udziela im naturalnego bytu i utrzymuje go swoją obecnością. Nie zamierzam tu mówić o podziale tego przedmiotu ani o jego częściach. gdy ma miejsce podobieństwo miłości. Ten rodzaj łączności zawsze istnieje pomiędzy Bogiem a wszystkimi stworzeniami. co tu rozumiemy przez określenie: zjednoczenie duszy z Bogiem. co się sprzeciwia woli Bożej i nie jest z nią zgodne. tak przejściowe. choćby to była dusza największego w świecie grzesznika. co to jest zjednoczenie. gdy omawiając dany przedmiot będziemy mieli jego pojęcie i równocześnie podany nań żywy przykład. Gdyby tej łączności zabrakło. jak później powiemy przy pomocy Bożej. to jest wola duszy i wola Boga. gdybym teraz chciał wyjaśnić kolejno: co to jest zjednoczenie rozumu. które zawsze zachodzi pomiędzy Bogiem a stworzeniami. to znowu o innym. lecz tylko przemijające. tak jak tamto zowie się istotnym albo substancjalnym. nie mamy na myśli tego zjednoczenia substancjalnego. lecz także o samo usposobienie. a przez to. Rozdział 5 Objaśnia. ponieważ spowodowałoby to nadmierne przedłużenie. co tutaj o nim powiemy. Dusza więc musi odrzucić nie tylko dobrowolne akty niedoskonałości. Potem zaś.Przytacza porównanie.

Dla lepszego zrozumienia jednego i drugiego posłużymy się porównaniem. Jeżeli szkło jest pokryte warstwą brudu i matowe. który się jej udziela naturalnie przez swój byt. Oto promień słońca pada na szklaną taflę. Chociaż jest prawdą. neque ex voluntate viri sed ex Deo nati sunt (J l. to jest za sprawą zdolności i właściwości naturalnych. Bóg więcej się udziela tej duszy. nie zawsze (s. w którym to określeniu zawiera się wszelki sposób sądzenia i poznawania rozumem. non potest videre regnum Dei. by mieć duszę jak najbardziej podobną do Boga w czystości i być wolnym od wszelkiej zmazy niedoskonałości. chociaż nie istotowe. I tym mniej je prześwietli. im mniej będzie oczyszczone z brudu. czym jest Bóg. nie może wnijść do Królestwa Bożego” (7 3. Zależy to więc nie od promieni. jak już mówiliśmy. neque ex voluntate carnis. zacznie upodabniać się do Niego. dał ją jedynie tym. że tym tylko dał władzę. czyli przeobrazili się w Boga. by ją Bóg przeobraził w to. Tacy bowiem wznoszą się ponad siebie do nadprzyrodzoności i otrzymują od Boga takie odrodzenie i usynowienie. Stąd łatwo zrozumieć. co jest niepodobne do Boga i niezgodne z Nim. które przechodzi wszelkie pojęcie. czyste. którzy nie z k rwi. ze swych czynności i sprawności.czynności ani zdolności nie mogą dosięgnąć tego. dając i utrzymując swą obecnością jej byt naturalny. bo jedne są na wyższym. Dlatego św. ze smakowania i odczuwania. będzie się jej udzielał w sposób nadprzyrodzony przez łaskę. ani tym mniej z woli męża. promienie tak je . nie są w równym stopniu. Ten bowiem udziela się tylko przez miłość i łaskę. tak jakby się to stało. wtedy całkowicie i w sposób nadprzyrodzony jest zjednoczona i przeobrażona w Boga. inne na niższym stopniu miłości. a wtedy Bóg. by się mogli stać synami Bożymi. A i te. 5). Jan Apostoł mówi na innym miejscu: Nisi quis renutus fuerit ex aqua et Spiritu Sancto. wtedy przeobrazi się w Niego. odrodzili się przez łaskę. Wtedy bowiem może nastąpić przeobrażenie przez uczestnictwo w zjednoczeniu. tym więcej zaś je rozświetli. To właśnie chciał wyrazić św. znaczy to. Bo jeśli będzie całkowicie czyste. a nie wszystkie dusze znajdują się w stanie łaski. tylko od szkła. Jeśli więc dusza całkowicie ma wolę uzgodnioną i upodobnioną do woli Boga. aby się stali synami Bożymi. Nie pozwala bowiem w pełni. im będzie czystsze. którzy się narodzili z Boga. to znaczy bardziej złączyła swą wolę z wolą Boga. 13). gdy zaś nie będzie w niej już nic przeciwnego woli Boga. że im więcej dusza przywiązuje się do stworzeń i do ich właściwości afektem i usposobieniem. gdyby szkło było zupełnie czyste i przeźroczyste. Odrodzenie zaś w Duchu Świętym na tym polega w obecnym życiu. co jest starym człowiekiem. którzy umarłszy temu wszystkiemu.198) jednak udziela jej bytu nadprzyrodzonego. które są w stanie łaski. promienie słońca nie będą go mogły prześwietlić całkowicie i przeniknąć swoim światłem. Żadnemu z tych nie dał władzy. Jan w słowach: Qui non ex sanguinibus. 5. czyli do stanu doskonałości. więc dusza musi się ogołocić z wszelkiego stworzenia. która więcej postąpiła w miłości. “Jeśli się kto nie odrodzi z wody i z Ducha Świętego. Potrzeba więc tylko. tym mniej jest zdatna do owego zjednoczenia. by dusza uwolniła się od tych przeciwieństw i niepodobieństw naturalnych. Gdy bowiem odrzuci to. co jest nadprzyrodzone. to znaczy ze swej wiedzy. że Bóg przebywa zawsze w duszy. to jest nie ze związków i pojęć naturalnych się narodzili. czyli tym. ani z woli ciała. 6.

albo lepiej się wyrażając. na smakowaniu. że jest promieniem czy blaskiem słońca przez uczestnictwo. szkło. gdy Bóg wyświadcza duszy tę nadprzyrodzoną łaskę. to starać się dla miłości Boga wyrzec się i ogołocić ze wszystkiego. Podobnie tu jest jak z widzeniem uszczęśliwiającym w niebie. Gdy zatem dusza zrobi miejsce. ale można powiedzieć. który ją prześwietla. podobnie jak owa tafla szklana jest czymś innym niż promień. zamieszkana przez owo boskie światło bytu Bożego. co dokonywa się przez doskonałe zjednoczenie jej woli z wolą Bożą (bo kochać. rzec można. choć oczywiście jej byt naturalny jest tak odrębny od bytu Bożego jak i przed zjednoczeniem. ozdób i odcieni. 7. wykonany z taką subtelnością barw. iż wydaje się ona samym Bogiem i posiada to. Dla lepszego zrozumienia podam jeszcze inne porównanie: (s. Chociaż bowiem dusza według mniejszej lub większej zdolności może rzeczywiście dojść do zjednoczenia. co nie jest Bogiem) . najwięcej piękna w nim dojrzy. więcej ich dojrzy. drudzy mniej. Dusza więc jest tak jak tafla szklana przenikana. czyli przemianie w odniesieniu do duszy i Boga. staje się jednym w przemianie uczestniczącej. dopóki dusza nie będzie całkowicie doskonała. że trudno jest wszystko to wyrazić. mniej dojrzy szczegółów. lecz wszyscy oglądają Boga. 9. Z tego. Nie może być całkowitego przeobrażenia bez całkowitej czystości. bo zadowolona jest ich pojemność duchowa. Dopóty jednak nie będzie doskonale. jest czymś zupełnie innym od niego. odczuwaniu czy wyobrażaniu sobie Boga. Na miarę więc czystości duszy będzie większe lub mniejsze jej oświecenie. . co On sam. jak to już mówiliśmy. kto ma wzrok bardziej bystry.200) Oto artystyczny i piękny obraz. prześwietlenie i zjednoczenie z Bogiem. jeszcze więcej się dopatrzy piękna. lecz na czystości i miłości. Ściśle mówiąc. Udziela jej wtedy Bóg swego bytu nadprzyrodzonego w takiej mierze. że wszystko co Bóg i dusza posiada. Zjednoczenie to dokonywa się wtedy. Kto więc ma wzrok mniej bystry i wnikliwy. jasna i czysta. ani na tym podobnych rzeczach.prześwietlą i na wskroś przenikną. kto jest jeszcze bystrzejszy. 8. To samo. że przygotowanie do wspomnianego zjednoczenia nie polega na pojęciach duszy. zostaje jeszcze wiele do odkrycia. w końcu kto ma wzrok naj bystrzejszy. ile im Pan zechce udzielić. chociaż lśni blaskiem słońca. że będzie samo jak promienie i takim samym światłem będzie świeciło. będące w niej przez swą naturę. Jedni oglądają więcej. Dusza wydaje się wtedy być więcej Bogiem niż duszą i w rzeczy samej jest Bog iem przez uczestnictwo. czyli usunie z siebie wszelką zasłonę i brud stworzeń. nie wszystkie jednak w równym stopniu dochodzą. która polega na całkowitym ogołoceniu i wyrzeczeniu się wszystkiego dla Boga. 10. jeszcze jaśniej można poznać. lecz o tyle. zalet i subtelności w tym obrazie. zachodzi w tym prześwietleniu. cośmy powiedzieli. Obraz bowiem tyle piękna w sobie zawiera.natychmiast zostaje prześwietlona i przeobrażona w Boga. że chociaż się wiele zobaczy. wszyscy są zadowoleni.

miłość sprawia próżnię w woli i ogołaca ją z wszelkiego afektu i radowania się tym wszystkim. W tym życiu również tak bywa. mimo że któraś z nich może być na wyższych stopniach doskonałości niż inne. pamięć w próżni nadziei i wola w miłości przez ogołocenie ze wszystkich afektów w drodze do Boga. za pośrednictwem których dusza łączy się z Bogiem w swych władzach sprawiają próżnię i ciemność. Wiara bowiem podaje nam to. Pisze o niej św. chociaż daje umysłowi pewność. nadzieja w pamięci. musi iść koniecznie wśród ciemnej nocy i opierać się na tych trzech cnotach. Rozdział 6 Objaśnia. I chociaż rozum mocno i stanowczo zgadza się na prawdy wiary. W dalszym ciągu mówić będziemy.11. Jeśli jednak dusza nie dojdzie do czystości odpowiedniej jej uzdolnieniu. “Wiara jest podstawą tych rzeczy. czego rozum nie może pojąć. nadzieja sprawia w pamięci opróżnienie z wszystkiego posiadania. które cieszą się w równym stopniu pokojem i spoczynkiem w stanie doskonałości i każda jest zadowolona z tego. co nie jest Bogiem. . nadzieję w stosunku do pamięci i miłość odnośnie do woli. l. że dusza w tym życiu nie łączy się z Bogiem przez rozumowanie. bo zaspokojona jest ich pojemność duchowa. wyobrażenia czy przez inne jakieś odczuwanie. że dusza chcąc postępować bezpiecznie po tej drodze duchowej.dotyczące bezpośrednio wspomnianych władz jako właściwe ich przedmioty nadprzyrodzone. wszystkie jednak są jednakowo zadowolone. Mając z kolei mówić o trzech władzach duszy: rozumie. co ma. jakie są nieodzowne do czystego zjednoczenia z Bogiem. tylko przez wiarę w stosunku do rozumu. Wspomniane trzy cnoty teologiczne sprawiają próżnię w trzech władzach duszy. argumentum non apparentium. każda w odpowiadającej sobie władzy. Bo powtarzamy. 2. których się spodziewamy” (11. która jest środkiem do boskiego zjednoczenia. Ujrzymy wtedy. jak rozum ma się udoskonalać w ciemności wiary. lecz raczej go zaciemnia. jak trzy cnoty teologiczne udoskonalają trzy władze duszy i jak sprawiają mrok i próżnię w tych władzach. Wiara więc. nadzieja i miłość . l). które ją zaciemniają i opróżniają ze wszystkich rzeczy. należy najpierw wyjaśnić w tym rozdziale. nie daje mu jednak jasności. gdyż nie doszła w swych władzach do takiego ogołocenia i próżni. Są dusze. jak trzy cnoty teologiczne: wiara. nie są one oczywiste. wtedy nie trzeba byłoby wiary. miłość w woli. pamięci i woli w tej nocy ducha. radowanie się. Paweł w liście do Hebrajczyków w tych słowach: Fides est sperandarum substantia rerum. Wiara sprawia w rozumie ciemność i próżnię pojęć rozumowych. gdyż gdyby były oczywiste. wiara w rozumie. nie dojdzie nigdy do prawdziwego po koju i zaspokojenia.

których się nie posiada. Dwoma zasłaniali swoje oblicze. Zaznacza Ewangelia. ponieważ dusza ze swej strony czyni wszystko. Dlatego też mówi Chrystus w Ewange lii (s. tego bowiem. jak to już mówiliśmy. kształtując każdą z nich w odpowiedniej cnocie. że ona również wprowadza w pamięć próżnię i m rok co do rzeczy ziemskich i nadprzyrodzonych. które są środkiem i przygotowaniem duszy do zjednoczenia z Bogiem. podaną w Ewangelii św.3. Łukasza. co ma . co oznaczało zaślepienie i zgaszenie dla Boga wszystkich afektów woli w odniesieniu do wszystkich rzeczy. co nie jest tymi trzema cnotami. ogołacając je i wprowadzając w ciemność względem tego wszystkiego. Dwoma zaś innymi latali. Sprawia więc ta cnota próżnię. To właśnie. co może nastąpić tylko wtedy.202) św. Tak samo i miłość opróżnia wolę ze wszystkich rzeczy. 33). 4. co nie jest Bogiem. “Każdy z was. Chleby te są obrazem owych trzech cnót. gdy się oderwie afekt od wszystkiego i całkowicie złoży się go w Bogu. 5. by wejść w tę noc. non est spes: nam quod videt quis. bo odnosi się do tego. którą się widzi. że o “północy” prosił o nie ten człowiek. który nie wyrzekł się wszystkiego. dotyczących pożądań. którym jest wiara. Mieli oni po sześć skrzydeł. Paweł mówi w liście do Rzymian: Spes. U proroka Izajasza w rozdziale szóstym czytamy o dwóch serafinach. by nam dać poznać. gdyż posiadanie wyklucza nadzieję. Nadzieja bowiem odnosi się do tego.przez przywiązanie woli . a który to wzlot podnosi duszę ponad wszystkie doczesne i nadprzyrodzone rzeczy. czego się nie posiada. że w ciemnościach i oderwaniu się w swych władzach od wszystkich rzeczy ma dusza te trzy cnoty nabywać i udoskonalać je w tej nocy. Łukasza w rozdziale jedenastym. których prorok widział przy Bogu. jakże jeszcze spodziewać się można? “ (Rz 8. Jak co do nocy zmysłów podaliśmy sposób oczyszczenia władz zmysłowych od przedmiotów zmysłowych. quid sperat? “Nadzieja. Qui non renuntiat omnibus. jak one muszą wejść w ciemność tych trzech cnót. Zobowiązuje nas bowiem kochać Boga ponad wszystkie rzeczy. Nie umiejąc bowiem ogołocić się z wszystkiego i oprzeć się na . 24). nie jest nadzieją. nazywa się czynną nocą ducha. czyli od tego. 7. co oznaczało wzlot nadziei do rzeczy. Przyjrzyjmy się. czego się jeszcze nie posiada. który poszedł o północy pożyczyć trzy chleby od przyjaciela. Możemy tu posłużyć się przypowieścią naszego Zbawiciela o człowieku. a nie do tego. Dlatego też św. co się już widzi (czyli posiada). jakie mogła by posiadać poza Bogiem. non potest meus esse discipulus. co zwykło bardzo subtelnie w błąd wprowadzać dusze i wstrzymywać je w drodze. doszła do jedynego środka zjednoczenia. 6. Dwoma zakrywali swoje nogi. tak w nocy ducha podamy za łaską Bożą sposób opróżnienia i oczyszczenia władz duchowych ze wszystkiego. Ten sposób postępowania całkowicie zabezpiecza duszę od podstępów szatańskich i od skutków miłości własnej. to nie ma wątpliwości. Do tych więc cnót nakłonić nam trzeba trzy władze duszy. Co do nadziei. Tak więc wszystkie te trzy cnoty pogrążają duszę w ciemnościach i w opróżnieniu ze wszystkich rzeczy. by dusza wyszedłszy z tych granic. co oznaczało mroki rozumu wobec Boga.nie może być uczniem moim” (Łk 14. quae videtur. co się posiada. quae possidet.

rozumie się doskonałości. Dla początkujących bowiem należałoby szerzej omówić te sprawy. aby przekonani nie dziwili się. Mateusza w rozdziale siódmym: Quam angusta porta. co zaczęli wchodzić w stan kontemplacji. 1. Albowiem dusza. iż tylko mała liczba dusz umie i chce wejść w owo oderwanie się i ogołocenie duchowe. którzy ani nie dźwigają niczego. że “wąska jest droga”. nie osiągają nigdy w całej pełni i czystości (s. co chcą nią postępować.co innymi słowy znaczy: zaiste bardzo jest wąska droga. Muszę tu zaznaczyć. że najpierw jest mowa o “ciasnej bramie”. jak powinny. czyli rozumowej. Rozdział 7 Rozważa. która jest początkiem drogi. jeśli chce wejść w tę bramę Chrystusową. o której mówi Zbawiciel. Słowa zaś “niewielu jest tych. takich wymaga podróżnych. tą prostą i krótką drogą. 3. 8. et pauci sunt qui inveniunt eam. ni . za łaską Bożą. co by ich ciągnęło w dół. wiodąca do żywota wiecznego. Dla postępu bowiem na drodze doskonałości nie tylko trzeba wejść przez ciasną bramę oczyszczenia zmysłowego. w drugiej księdze (5). “Jakże ciasna brama i wąska jest droga. 203) dobra duchowego ani nie postępują. jak wąska jest ta droga. Słowa “ciasna brama” możemy bowiem odnieść do części zmysłowej człowieka. Ci więc. którzy ją znajdują” wskazują na przyczynę. quae ducit ad vitam. że w tej nocy władze duszy muszą być w tak wielkim ogołoceniu i opróżnieniu. jako że jest stroma i ciasn a. jak wąska jest droga.tych trzech cnotach. którzy ją znajdują” (w.204) ograniczyć się. W tych słowach musimy zwrócić uwagę na podkreślenie i nacisk zawarty w wykrzykniku: jakże! . lecz również (s. Należy również zauważyć. jest nią to. — Zaczyna mówić o ogołoceniu rozumu. że wiedzie do żywota. wyzbywając się i uwalniając całkowicie od tego. co odnosi się do części duchowej. by mówić o ogołoceniu i czystości trzech władz duszy oraz wykazać należycie osobom duchowym. 14). Następnie mówi. Większej wiedzy i umiejętności by trzeba niż moja. Odnosi się to do nocy zmysłów. et arcta via est. jak już mówiliśmy. 2. muszą być ogołoceni i uwolnieni od wszystkiego. Uczynię to. przytoczone u św. która wiedzie do żywota i jak niewielu jest takich. że szczególnie zwracam się na tym miejscu do tych. Należy więc zwrócić pilną uwagę na słowa naszego Zbawiciela o tej drodze. a “wąska droga” możemy stosować do części duchowej. Ta bowiem ścieżka na wzniosłą górę doskonałości. gdy omawiać będziemy właściwości początkujących. niż sądzicie. węższa. musi najpierw uwolnić i ogołocić wolę ze wszystkich rzeczy zmysłowych i doczesnych i ukochać Boga ponad nie wszystkie.

oderwania się i czystości duchowej (wszystko to bowiem jedno). et sequatur me. Przeciwne zaś postępowanie jest tylko szukaniem siebie w Bogu i sprzeciwia się całkowicie prawdziwej miłości. Ponieważ te wskazania bardzo ściśle odpowiadają naszemu założeniu. Mówi więc Zbawiciel: Si quis vult me sequi. perdet eam. et tollat crucem suam.czegokolwiek. ponieważ wciąż jeszcze karmią i odziewają swą naturę pociechami i uczuciami duchowymi. co zawiera w sobie owo wskazanie o zaparciu samego siebie. co by przeszkadzało im iść w górę.. Marka w rozdziale ósmym. a nie wyniszczają się i nie oczyszczają z tego. Można stąd jasno zrozumieć. jak właściwy sposób dążenia po tej drodze jest inny od tego . Kto by bowiem chciał duszę swoją ocalić. niż to co miłe. pokazać i dać zasmakować w tym. “Jeśli kto chce iść za mną. dane przez naszego Zbawiciela. tak w rzeczach Bożych jak i w rzeczach świata. niech weźmie krzyż swój i naśladuje mnie. co tak postępują. pozostając w oschłości. że dusza musi się uwolnić nie tylko od tego wszystkiego. jaki wiele z nich uważa za dobry! Jedni bowiem myślą. niech się zaprze samego siebie. co dotyczy ducha. aby osoby duchowe ujrzały. co dotyczy stworzeń... na sz Boski Zbawiciel dał nam przedziwną naukę. lecz skłaniać się z miłości dla Chrystusa ku wybieraniu tego co przykre. niż coś posiadać. czynią się w duchu nieprzyjaciółmi krzyża Chrystusowego. Qui enim voluerit animam suam salvam facere. nie jest ogołoceniem duchowym.to szukać w Bogu przyjemności i wytchnienia. w którym szuka się i zdobywa tylko Boga i Jego tylko szukać i zdobywać wolno. 4. a kto by stracił duszę swoją dla mnie. ubóstwa. raczej idzie za oschłościami i utrapieniami niż za pociechami i słodkimi obcowaniami. ocali ją” (M k 8. niesmaku i znużeniu (a to wszystko jest prawdziwym krzyżem duchowym i ogołoceniem w duchu ubóstwa Chrystusowego) .. Takie postępowanie nie jest zaparciem siebie samego. tym mniej stosują się do niej ludzie duchowi. Chcąc nam to wskazać i wprowadzić nas na tę drogę. Szukać zaś Boga w sobie . Dlatego też.uciekają od tego jak od śmierci. im więcej ta nauka jest potrzebna. umartwienia i nie dochodzą do zalecanych przez Zbawiciela: ogołocenia. szukając w Bogu tylko słodkości i rozkosznych darów. Szukać siebie w Bogu . 5. wiedząc. przytoczę je tutaj w całości i objaśnię według dosłownego i duchowego ich sensu. raczej się skłania ku cierpieniu niż ku pociechom.to nie tylko pragnąć być pozbawionym wszystkiego dla Boga. salvam faciet eam. gdyż prawdziwy duch wybiera w rzeczach Bożych raczej to co przykre. Ci. a mianowicie utratę wszelkiej słodyczy w Bogu. Inni znowu zadowalają się pewnym stopniem ćwiczenia się w cnotach. I to jest prawdziwa miłość Boga. Dzieje się tak dlatego. przekazaną u św. straci ją. lecz raczej łakomstwem duchowym. co odnosi się do jej ducha i tak postępować ogołocona i unicestwiona. Niestety. że wystarczy jakikolwiek rodzaj skupienia i poprawy życia. . deneget semetipsum.. 34-35). Jest to bowiem takie zajęcie. O! któż by mógł skutecznie to wyłożyć. qui autem perdiderit animam suam propter me. Inni jeszcze sądzą. lecz także od tego wszystkiego. jeśli mają sposobność osiągnąć coś pewnego i doskonałego. zamiast oderwać się i wyzbyć się tego dla Boga. raczej pragnie utracić wszystko dla Boga. praktyki modlitwy. że wystarczy oderwać się od rzeczy tego świata. że to właśnie jest naśladowaniem Chrystusa i zaparciem się siebie.

jeno przez Niego”. Brzemieniem tym jest krzyż Chrystusa. Jana nazywa “nienawiścią duszy swojej” (J 12. nie odpowiadając wprost na żądanie tego wywyższenia. Musi więc być nie tylko wolna od rzeczy zmysłowych i ziemskich. Postęp bowiem to nic innego jak tylko naśladowanie Chrystusa. czegoś szukać dla siebie. zgodnie z wolą naszego Pana. O. ogołacając się i unicestwiając we wszystkim. aby mogła postępować tą wąską ścieżką. co jest krzyżem (co sam przez św. 25). 25).6. ocali ją” (Mt 10. lecz ofiarując im kielich. jak daleko. 20-22). 39). aby tak ogołocony ze wszystkiego mógł postępować tą drogą nie szukając czegokolwiek. na cierpieniu dla Chrystusa i unicestwieniu się we wszystkim. I jeśli człowiek zdecyduje się naprawdę podjąć i znosić dla Boga uznojenie we wszystkich rzeczach. 30). prawdą i życiem i nikt nie przychodzi do Ojca. nie będzie zupełnie ogołocony i pełen zaparcia się we wszystkim. ale dla początkujących). Gdy zaś zaniedba się to ćwiczenie. mamy posunąć wyrzeczenie samych siebie! To pewne. Tę samą naukę dał Chrystus owym dwom uczniom. że ta droga do Boga nie polega na mnogości rozważań. to jest na umiejętności prawdziwego zaparcia się siebie tak co do zmysłów. Jana (J 14. Jeśli kto przeze mnie wnijdzie. Przez tę praktykę więcej się czyni i więcej zdobywa niż przez wszystkie ćwiczenia. uciekając od naśladowania Chrystusa. Mateusza: “Albowiem jarzmo moje słodkie jest. lecz również nie obciążona rzeczami duchowymi. ten ocali swą duszę. wszelkie inne ćwiczenia stają się bezużytecznym kołowaniem. który “jest drogą. że kto wyrzeknie się dla Chrystusa tego wszystkiego. ani na różnych ćwiczeniach czy upodobaniach (co wprawd zie jest potrzebne. 9). Droga zaś zjednoczenia opiera się na jednej niezbędnej rzeczy. a co za tym idzie. jak i co do ducha. że ma to być jakby śmierć i unicestwienie doczesne. a wybierze raczej to. chociażby dosięgały tak wzniosłych rozważań i obcowań jak anielskie. tj. to znaczy. Na niej bowiem zmieści się tylko wyrzeczenie siebie (jak to zaznacza Zbawiciel) i krzyż jako laska umilająca i ułatwiająca drogę. czego jego wola pragnie i w czym ma upodobanie. ten straci duszę. jako rzecz cenniejszą i pewniejszą na tej ziemi niż radość (Mt 20. Dlatego też mówi Pan przez św. a brzemię moje lekkie” (Mt U. To właśnie chciał Zbawiciel wyrazić w słowach: “Kto by bowiem chciał duszę swoją ocalić. Nie jest więc oznaką dobrego ducha. które jest fundamentem i korzeniem cnót. domagającym się miejsca po Jego prawicy i lewicy. 7. od której wszelkie wyrzeczenie zależy. Na innym zaś miejscu mówi te słowa: “Jam jest bramą. któż nam może należycie wyłożyć. 8. jeśli kto chce iść przez słodkości i wygody. straci ją” (J 12. będzie zbawiony” (tamże. “Kto by zaś stracił duszę swoją dla mnie. “Kielich” ten to umrzeć dla własnej natury. naturalne i duchowe wszystkich rzeczy cenionych przez wolę. czy to od Boga czy od stworzeń. 6). znajdzie w nich wszystkich wielką ulgę i słodycz. w swym rozumowaniu.206) miał pić. jak to sam mówi przez św. Chciałbym więc przekonać osoby duchowe. smakowaniu i odczuwaniu. ani po niej postępować. który sam (s. . Jeśliby jednak zechciał cośkolwiek mieć dla siebie. 10. Znaczy to: Kto by chciał coś posiadać. nie będzie mógł ani wejść na tę ciasną ścieżkę. by mogła swobodnie postępować po tej wąskiej drodze. co posiada w dziedzinie zmysłów (jak już powiedzieliśmy) i (jak zaraz powiemy) w sferze ducha.

że w chwili śmierci został wyniszczony w swej duszy przez pozbawienie wszelkiej pociechy i podpory. które zdziałał.208) u Niego pociech i upodobań dla siebie. jego sprawami. ponieważ oni przede wszystkim powinni głosić słowa Boże.można powiedzieć. które jest najgłębszą pokorą. zarówno w jej części zmysłowej jak i duchowej. że w życiu nie miał. Wspomnieliśmy już. którzy uważają się za przyjaciół Chrystusa. tym więcej się z Nim zjednoczy i tym większego dzieła dokona. czyli w zewnętrznej i duchowej części człowieka.czy to będą wielcy uczeni i możni tego świata. że Chrystus zmuszony był wołać: “Boże mój. jakby unicestwiony i starty na proch. I w tym opuszczeniu.9. że wielu z tych. że nie znają Chrystusa. powiedzą im to w dzień sądu. Kres ich ostateczny. choć równocześnie nie chciałbym pominąć tego przedmiotu. Chrystus bowiem to nasz wzór i światło. O innych bowiem. Opuścili Go ludzie. 46). zna Go mało. A stało się to w czasie i chwili. żyjący światem. czy którzykolwiek inni. bo nie miał wtedy żadnej opieki i pociechy od N iego. . smakach i uczuciach duchowych. będzie bardzo gorzki. pewne jest. Chcę teraz wskazać na przykładzie Chrystusa. 10. jako że postawieni są przez Boga na świeczniku ze względu na swą naukę i wysoki stopień hierarchii społecznej. to śmierć dla naszej natury. 22). dla których śmierć była ostatecznym wyniszczeniem. jak to się dokonywa. jakim jest pojednanie i połączenie przez łaskę rodzaju ludzkiego z Bogiem. Dlatego słusznie mówił w Jego imieniu Dawid: Ad nihilum redactus sum. 20). dokona się wtedy zjednoczenie duchowe pomiędzy duszą a Bogiem. Mówię o tych. że im więcej się ktoś wyniszczy dla Boga w swej części zmysłowej i duchowej. upodobaniach. Ojciec pozostawił Go w tak całkowitym opuszczeniu w niższej części duszy. kochając raczej siebie niż Jego gorycz i śmierć. pewne jest. że Chrystus jest “drogą”.b) Po drugie. co się uważają za Jego przyjaciół. zajęci sobą i swymi godnościami . bo w chwili śmierci zamiast uszanowania. Polega on nie na przyjemnościach. Nie chcę się zbyt rozwodzić. Opuścił Go i Ojciec. I o nich tu nie mówię. oraz pojmuje. dzieła największego na niebie i ziemi. czemuś mnie opuścił?” (Mt 27. I to jest najwznioślejszy i najwyższy stan. “A ja w niwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. Ale też wtedy dokonał dzieła większego niż wszystkie cuda. że Chrystus co do zmysłów duchowo obumarł w swym życiu. A jeśli ktoś dojdzie mężnie do tego całkowitego nic.a) Po pierwsze. jaki można osiągnąć w tym życiu. Z tego przykładu człowiek duchowy zrozumie tajemnicę bramy i drogi Chrystusowej do zjednoczenia z Bogiem. spłacał doskonale dług i łączył ludzi z Bogiem. a tym mniej miał jeszcze w chwili śmierci. To było największe odczuwalne opuszczenie w Jego życiu. Opuszczały Go siły przyrodzone. naigrawali się z Niego. wiem bowiem. et nesciyi. 11. Sam bowiem powiedział. Szukają bowiem (s. chociażby nie był najgorszy. gdy nasz Pan wyniszczony był we wszystkim. a naturalnie w swej śmierci. którzy żyją z dala od Niego . gdzie by głowę skłonił (Mt 8. Boże mój. 12. droga ta. lecz na prawdziwej śmierci krzyżowej w zmysłach i duchu.

która doń prowadzi. Podaję przykład: Jeśli ktoś chce dojść do jakiegoś miasta. to jest na wierze. byłoby niemożliwym. Wskażemy również. Tak samo niemożliwą jest rzeczą. przechodząc po kolei wszystkie wiadomości. Albo: Jeśli kto chce zmienić drzewo w płonący ogień. czy to stworzona czy pomyślana. Aby mógł dojść do takiego zjednoczenia z Bogiem. musi w takim stopniu użyć żaru. jaka musi być pomiędzy bytem stworzonym a boskim. który prowadzi do Boga i ma z Nim podobieństwo. musi koniecznie iść tą drogą. 2. by ktoś doszedł do miasta. którego Bóg podniósł do stanu kontemplacji. 1. Wprawdzie każde stworzenie. co jest jej przeciwne. Jest raczej ta nieskończona różnica. Należy tu zauważyć. Wskażemy mu. w następnym zaś zajmiemy się tym bardziej szczegółowo.13. jakich przeciwności i szkód może doznać rozum na drodze tego poznania wewnętrznego i zewnętrznego. niewłaściwym środkiem. jest ona wtedy środkiem. czyli że muszą mieć takie podobieństwo i dostosowanie do zamierzonego celu. że pośród stworzeń wyższych czy niższych nie ma żadnego. wodą czy ziemią. 3. który jest środkiem. by wejść na tę wąską ścieżkę ciemnej kontemplacji. Wróćmy jednak do spraw dotyczących człowieka duchowego. będzie raczej przeszkodą aniżeli środkiem. jakie w tym życiu jest możliwe. jakie rozum może nabywać za pośrednictwem zmysłów wewnętrznych i zewnętrznych. co rozum może osiągnąć. Zanim zaczniemy mówić o jedynym i właściwym środku do zjednoczenia z Bogiem. Gdyby zaś kto chciał posłużyć się innym. która istotnie prowadzi do tego miasta. udowodnimy. by rozum mógł . powietrzem. którym jest wiara. Rozdział 8 Wykazuje ogólnie. Dlatego też jest niemożliwe. bo jak już wspomniałem. że żadne stworzenie ani żadne pojadę rozumowe nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem. do tych szczególnie tu się zwracam. jak np.w różnym stopniu. jeśli się na tym zechce opierać. jeśli pójdzie naprzód. W tym rozdziale wskażemy ogólnie. idąc drogą przeciwną jak ta. To samo można zastosować i do rozumu. nie może być dla rozumu właściwym środkiem zjednoczenia z Bogiem. iżby wystarczały do jego osiągnięcia. zwłaszcza tego. nie opierając się na właściwym środku. że żadna rzecz. jak ma się kierować do Boga przez wiarę i oczyszczać się tak ze wszystkiego. które by bezpośrednio łączyło z Bogiem albo miało podobieństwo do Jego bytu. że wszystkie środki winny być proporcjonalne do swego celu. pozostaje w pewnym stosunku do Boga i jest jakby śladem Boga . jak uczy teologia. odpowiednio do swych doskonałości . aby drzewo zamieniło się w ogień. by on przepalił drzewo i upodobnił je do siebie. musi koniecznie używać takiego środka. Jest zasadą filozoficzną.jednak istotne podobieństwo pomiędzy Bogiem a stworzeniem nie zachodzi. Wszystko bowiem.

6). ani czegoś Jemu podobnego. będąc wysokim w swoim bycie. Wszystko bowiem. Zatem żadne stworzenie nie może być dla rozumu współmiernym środkiem do złączenia się z Bogiem. 8). . droga dojścia do Ciebie. będzie tak wielki. droga czystej wiary. Bogami nazwani są tu aniołowie i dusze święte. choćby najwyżej wyniesiony do chwały. jaki święty. w serce człowiecze nie wstąpiło” (l Kor 2.pojąć Boga za pośrednictwem stworzeń. w świętości droga Twoja. Mojżesz nie śmiał patrzeć na krzew ognisty. choćby najdoskonalszy. byłoby dalekie i niepodobne do Boga. Dla tej przyczyny. jak mówią Dzieje Apostolskie (7. W odniesieniu bowiem do istot niebieskich. wola upodobać sobie a wyobraźnia przedstawić jest niepodobne i niewspółmierne do Boga. jak Bóg nasz?” (Ps 76. Wiedział bowiem. co może rozum pojąć. Czyli. Iz 64. że wszystko co wyobraźnia może przedstawić a umysł pojąć i zrozumieć o Bogu w tym życiu nie jest i nie może być najbliższym środkiem zjednoczenia z Nim. co by mógł pojąć i szczegółowo zrozumieć. co o Bogu przeczuwał. to rozum z natury swojej nie ma dyspozycji ani zdolności. Także św. Panie” (Ps 85. odpowiedział mu Bóg: “Nie może człowiek ujrzeć mię a żyw pozostać” (Wj 33. co oznacza oślepienie rozumu. co odbiera z kształtów i wyobrażeń podpadających pod zmysły. czy to niebieskich czy ziemskich. 18). Toteż gdy Mojżesz prosił o takie poznanie. 4. widzi. Poznanie to bowiem jest niemożliwe za życia. Jan mówi: “Boga nikt nigdy nie widział” (J l.210) jak bardzo niski jest byt stworzeń w porównaniu z Jego bytem. W tym więc życiu śmiertelnym żadne poznanie ani pojęcie nadprzyrodzone nie może być bezpośrednim środkiem do wzniosłego. jak już mówiliśmy. jakiż anioł. to droga święta. Dochodzimy więc do tego. gdyż nie ma pomiędzy nimi a Bogiem żadnej proporcji ani podobieństwa. 32). ucho nie słyszało. albo pozostać z dala od niego. wysokie zaś rzeczy. Paweł za Izajaszem mówi: “Oko Go nie widziało. możliwych do osiągnięcia w tym życiu. by był właściwą i wystarczającą drogą dojścia do Ciebie? Mając zaś na myśli rzeczy ziemskie i niebieskie. 4). Uczynił to prorok nie śmiejąc użyć tak słabego narzędzia. (s. Bo jakiż bóg będzie tak wielki? Czyli. Bóg. Rozum bowiem może pojąć tylko to. Co zaś do rzeczy nadprzyrodzonych. ojcu naszym (6). do rzeczy tak wzniosłej i wiedząc. innymi słowy. A ponieważ te rzeczy nie mogą być środkiem właściwym. Któryż bóg jest tak wielki. 20). miłosnego zjednoczenia z Bogiem. zakrył oblicze swe płaszczem (l Kri 19. a na niskich spogląda i wysokich z daleka poznaje” (Ps 137. Na innym miejscu mówi jeszcze: “Boże. Również św. jakim jest rozum. by osiągnąć w więzieniu ciała jasne poznanie Boga. Boże. że na górze. w obecności Boga. więc nie można tu wykorzystać zdolności naturalnej. mówi tenże Prorok: “Albowiem wysoki jest Pan. w którym mu się Bóg ukazał. napisano. że wszystko. 13). czyli byt istnień niebieskich widzi i poznaje jako bardzo dalekie od Niego. mówi prorok Dawid: “Nie masz Tobie podobnego między bogami. trzeba więc albo wpierw umrzeć. 5. O Eliaszu zaś. że nie będzie mógł pojąć umysłem tego. 9. Innymi słowy. 14).

że żadne z tych pojęć nie może zaprowadzić rozumu bezpośrednio do Boga. Kontemplację. trzeba to koniecznie wiedzieć. aby Go przedstawić? Czy rzemieślnik odlewający z żelaza potrafi sporządzić jego figurę? Albo czy złotnik potrafi przedstawić Go w odlewie ze złota? Albo wyrabiający ze srebra wytworzyć z blach srebrnych?” (Iz 40. Mówi o najjaśniejszym świetle. które by przedstawiały Boga. że tak samo jak oczy nietoperza zachowują się wobec słońca. sprawianej przez złoto miłości. “Wyrabiający przedmioty ze srebra”. po których iść może. “Złotnik” jest obrazem woli. Potwierdza to również Apostoł. tym bardziej niezrozumiałe i tym ciemniejsze są dla nas (9). niż otwierając oczy. zachowuje się i nasz rozum wobec najjaśniejszego światła Bożego. są jakby srebrnymi blachami. bo rzeczy Boże im wyższe są w sobie i jaśniejsze. aby zaś otrzymać więcej z boskiego promienia. Stąd też św. Arystoteles mówi. 14). jest obrazem pamięci wraz z wyobraźnią. nazywa się teologią mistyczną (7). Do niej też odnoszą się słowa proroka Barucha: “Szukający mądrości nie poznali ani nie pamiętali ścieżek jej” (Ba 3. że ani rozum swoim wnikliwym pojmowaniem nie może zgłębić Boga. czyli tajemną wiedzą o Bogu. że wśród wszystkich rzeczy stworzonych i tych. które może zmyślać i tworzyć. 23). niż pragnąć coś zrozumieć. l Kor 2. ona bowiem zdolna jest przyjmować w siebie różne postacie i formy rozkoszy. Jest tu więc zawarta prawda. “Rzemieślnik odlewający figury z żelaza” jest obrazem rozumu. Jest więc jasne. 6. bo aby przybliżyć się do Niego. po których mógłby dojść do tak wysokiego Pana. o której słusznie rzec można. ani wreszcie pamięć nie może stworzyć w wyobraźni pojęć i obrazów. Nie skończylibyśmy chyba nigdy przytaczania cytatów i dowodów na uzasadnienie i wykazanie.212) oślepnąć dla wszystkich ścieżek. że wzniosłe rzeczy Boże dla ludzi są mało zrozumiałe (por. w której rozum ma najwyższe poznanie Boga. że wiadomości i wyobrażenia. trzeba iść raczej ślepnąc i pogrążając się w mroku. co by się wydawało Bogiem. że gdyby rozum chciał się posługiwać tymi rzeczami. 7. którego zadaniem jest tworzyć pojęcia i oczyszczać je z rdzy wyobrażeń i złudzeń. który ją przyjmuje. aby mógł złączyć się z Bogiem.Wszystko to przedziwnie daje nam zrozumieć Izajasz w owych (s. trzeba iść raczej nie rozumując. że rozum. 18-19). Dionizy nazywa ją promieniem ciemności (8). Jest bowiem tajemna dla rozumu. że nie uformuje postaci Boga ze srebrnej blachy. ani wola nie może smakować w słodyczy i rozkoszy czegoś. o którym powiedziano.211) głębokich słowach: “Do czego upodobniliście Boga? Albo jaki obraz wykonacie. które je całkowicie oślepia. które rozum może pojąć. musi (s. Jasne jest przeto. lub choćby . będącego dla nas ciemnością. nie ma dla niego schodów. mówiąc. Przeciwnie.

l. 40. Rozdział 9 Jak wiara jest dla rozumu najbliższym i odpowiednim środkiem. jest określona ciemność wiary. można czytać w księdze Joba. która jest jedynym proporcjonalnie najodpowiedniejszym środkiem zjednoczenia duszy z Bogiem. i leciał na skrzydłach wiatru. co podpada pod zmysły. I zawsze. można zrozumieć. mgła pod nogami Jego.. Podobieństwo tego mamy w Piśmie świętym. Zaś “skrzydła” wiatru oznaczają subtelne i wzniosłe poznanie duchów. gdzie czytamy. gdzie opowiada Pismo święte. jako bezpośrednim środkiem zjednoczenia z Bogiem. 6). mając rozum oślepiony i zaciemniony w samej tylko wierze. Bóg jest jeden w trzech Osobach i wiara podaje Go nam Troistego w jedności. które już dawniej przytoczyliśmy (w rozdziale 4 tejże księgi): “Przystępujący do Boga winien wierzyć” (Hbr 11. nad nimi jest byt Boży. lecz także powodem błędów i omamień w drodze na tę Górę.niektórymi z nich. Bóg jest nieskończony i wiara takim nam Go przedstawia. zstąpił Bóg we mgle i napełnił świątynię. do którego nikt nie może się wznieść o własnych siłach. aby był zdolny do tego boskigo zjednoczenia. a namiot Jego w ciemnej wodzie”. W słowach: położył “mgły pod nogami swymi. I uczynił ciemność kryjówką swoją. że miał mieszkać we mgle” (l Kri 8. musi być opróżniony i oczyszczony z wszystkiego. Paweł w słowach. byłoby to dla niego nie tylko przeszkodą. Takie bowiem jest podobieństwo między wiarą a Bogiem. cośmy już powiedzieli. Z tego. gdyż w niej ukryty jest Bóg. I wstąpił na cherubiny.213) Tak więc przez ten sam środek objawia się Bóg duszy w boskim świetle. Również Mojżeszowi ukazał się na górze Bóg skryty we mgle (Wj 24. z ciemności uczynił zasłonę. w której On się zamyka. l. Bóg jest ciemnością dla naszego rozumu i wiara również oślepia i pozbawia światła nasz rozum. przez który dusza może dojść do zjednoczenia z Bogiem w miłości. 12). 15-18). 2. To właśnie chciał wyrazić św. wokoło Niego namiot Jego: ciemna woda w obłokach powietrznych” (Ps 17. l). w którą jest spowita Boskość. Przez “cherubinów” rozumie się tu byty rozumne albo poznające przez kontemplację. że Bóg wznosi się ponad wszelkie poznanie. W słowach zaś: “wstąpił na cherubiny i leciał na skrzydłach wiatru” jest wyrażone. 10-13). ogołocony i uwolniony od tego. co sam może jasno pojąć. (s. że rozum. tym więcej jest z Bogiem zjednoczona. jak między Bogiem widzianym (w widzeniu uszczęśliwiającym. że po wybudowaniu przez Salomona świątyni. tak że synowie Izraela nic nie mogli widzieć. że Bóg rozmawiał z Jobem z wichru ciemnego (Job 39. przewyższającym wszelkie zrozumienie. które będzie w niebie) a poznawanym przez wiarę. gdy Bóg objawiał się wyraźniej. jak to np. gdy się . Potwierdza to cytatami i obrazami z Pisma świętego. ukazywał się w obłoku. Przeto im większą wiarę ma dusza. jak to wyraził Dawid w tych słowach: “. uciszony i oparty na wierze. Wszystkie te obłoki oznaczają ciemność wiary. 3. W tej ciemności łączy się dusza z Bogiem. Wtedy powiedział Salomon: “Pan rzekł. czyli iść do Niego przez wiarę.. wreszcie wewnętrznie uspokojony.

. co jest doskonałe. gdyż były one ukryte w dzba nach. Uczynimy to o ile możności zwięźle. inne za pośrednictwem zmysłów cielesnych wewnętrznych. co wyobraźnia może pojąć. by mieć w nich światło. z większym ładem i dokładnością przejdziemy je po kolei. ustanie to. gdy. Wtedy po rozbiciu dzbanów życia doczesnego. musi zjednoczyć się z tą ciemnością.214) 4. czy sam przez siebie (10). Po dokonaniu tego. 5. jak mówi św. które mieć może rozum. Paweł. w których zawiera się wszystko to. to jest światło Boże (l Kor 13. jakie rozum objąć jest zdolny. jak dusza wobec nich powinna się zachować. Trzeba także wyjaśnić. Rozdział 10 Podaje rozróżnienia pomiędzy wszystkimi pojęciami i poznaniami. należy przeprowadzić podział wszelkich pojęć. Stosownym wyobrażeniem tego może być dla nas wojsko Gedeona. co rozum może pojąć. Ciemność ta ustąpi. Pozostaje nam teraz szczegółowe omówienie wszelkich pojęć i poznań. to jest zjednoczenie miłości. Droga naturalna to wszystko. jaką mogą duszy sprawić pojęcia i poznania rozumowe w odniesieniu do wiary jako środka zjednoczenia z Bogiem. co rozumowi zostaje udzielone ponad miarę jego zdolności i możliwości naturalnych. Powiedziano o nim. że dusza. wreszcie trzymać wśród nocy dzbany Gedeona w swych rękach (czyli w ciemnościach swej woli). Wynika stąd jasno. co jest częściowe. wówczas ukaże się chwała i światłość Boskości. czy to będą zmysłowe czy rozumowe. 3. Cielesne są również dwojakie: jedne otrzymuje się za pośrednictwem zmysłów cielesnych zewnętrznych. aby dojść w tym życiu do zjednoczenia z Bogiem i do bezpośredniego z Nim obcowania. którą kryła w sobie wiara. które jedynie przeszkadzało światłu wiary. którym posługiwał się Bóg dla objawienia Jobowi swoich tajemnic. były jej raczej pożyteczne niż szkodliwe. tak naturalnych jak i nadprzyrodzonych. że wszyscy wojownicy mieli światła w ręku. jakie umysł objąć może. Gdy wiara ustanie z końcem życia doczesnego. (s. ujrzy dusza Boga twarzą w twarz w chwale wiekuistej. Trzeba wiedzieć. w której. jak również przeszkód i strat jakie ponieść może na tej drodze wiary. ukształtować i stworzyć. czy to za pośrednictwem zmysłów. Przed objaśnieniem korzyści i szkody. Z tych pojęć nadprzyrodzonych jedne są cielesne. choć jeszcze w mrokach wiary. jak mówi Salomon. 16. obiecał Bóg przebywać. 10). złączyć się z tym ciemnym wichrem. po rozbiciu których ukazało się światło (Sdz 7. ale niewidoczne. czyli ciemność wiary. aby pośród nich kierować rozum w nocy i ciemności wiary. drugie duchowe. Droga nadprzyrodzona to wszystko. Dzbany te to obraz wiary kryjącej w sobie światło Boże. 1. a przyjdzie to. aby one.objawia duszy. 20). że umysł dwoma sposobami może nabywać pojęć i poznań: drogą naturalną i nadprzyrodzoną. 2.

które przelewa się zeń na członki czystych dusz. Rozdział 11 O przeszkodach i trudnościach. objawienia. Jak dusza powinna się wobec nich zachować. gdyż afekt i pobożność ducha. iż całe ciało i wszystkie kości radują się. niekiedy też świateł i blasków niezwykłych. Są to widzenia. rozkwitają i zanurzają w rozkoszy. Tam też podaliśmy wystarczające wskazania. otrzymanych w sposób nadprzyrodzony przez ukazanie się ich zewnętrznym zmysłom cielesnym. smak i dotyk. Ten stan zwykło się nazywać namaszczeniem ducha. Zajmowaliśm y się tym przedmiotem w pierwszej księdze (11). które udzielają się umysłowi w sposób nadprzyrodzony drogą zmysłów cielesnych zewnętrznych. niewidoczne. nie wiedząc skąd pochodzą. którą otrzymuje się przez wiarę.216) Powonieniem odczuwają czasem najmilsze zapachy. udzielają się zmysłom. a dotykiem wielką rozkosz i to czasem w tak wielkiej mierze. W tej kontemplacji chcemy stawić duszę prowadząc ją do niej poprzez wszystkie inne pojęcia (zaczynając od pierwszych) i ogołacając ją z nich. Pojęcie ciemne i ogólne jest tylko jedno. I tak. każda na swój sposób. . tj. Te smakowania zmysłowe spotyka się często u osób duchowych. w większej lub mniejszej mierze. słuch. jak to mówiliśmy w rozdziale poprzednim. Za pomocą słuchu słyszą nadzwyczajne głosy i słowa. Do wyodrębnionych i szczegółowych zaliczają się cztery rodzaje pojmowań udzielanych duchowi bez pośrednictwa jakichkolwiek zmysłów cielesnych. ciemne i ogólne. kontemplacja. czyli przez wzrok. (s. prowadząc duszę przez noc zmysłów. Także zmysłem smaku zdarza się im odczuwać wielką przyjemność. że wydaje się. dobrych i złych aniołów. jak dusza powinna się do nich ustosunkować. l. Duchowe pojęcia mają również dwojaką formę: jedne są wyodrębnione i szczegółowe. odnośnie do wzroku. W tym rozdziale zatrzymamy się nad poznawaniem i pojęciami. jakie mogą wyniknąć z pojęć umysłowych. inne niewyraźne. które rozum przyjmuje drogą naturalnego poznania. które wymawiają widziane przez nie osoby lub inne. Pierwszymi pojęciami.4. są te. Tą drogą bowiem osoby duchowe zwykły otrzymywać obrazy i zjawiska nadprzyrodzone. miewają widzenia postaci i osób z drugiego świata: świętych. powonienie. O nich nie będziemy tu jednak mówili. słowa i uczucia duchowe.

Ponadto w duszę przeżywającą te nadprzyrodzone rzeczy wkrada się często tajemne przekonanie o swej wartości przed Bogiem. powonieniu zapachy miłe i słodkości ustom a dotykowi rozkosz. w czym jest więcej bezpieczeństwa i korzyści dla duszy niż przy udzielaniu się zmysłowym. który odnośnie do rzeczy bardziej zewnętrzynch i cielesnych ma większy wpływ i łatwiej tu może oszukać niż w tym co bardziej wewnętrzne i duchowe. nie będzie w tym dla Niego obrazy. czasem skryte. jak już mówiliśmy. czasem dość jawne. że pochodzą one nie od Boga. im bardziej same w sobie są zewnętrzne. Przedmioty i kształty cielesne. 6. a zmysły od rozumu. że widzenie cielesne albo odczucie w jakimś innym zmyśle. trzeba raczej od nich uciekać. Dlatego należy zawsze podejrzewać. Stąd też odpowiedniejsze są one i sposobniejsze do spowodowania w duszy błędów. zaś dusza broniąc się przeciw nim i nie szukając ich. czy są dobre czy złe. W tym celu ukazuje jej zmysłom często zjawy. 4. jakimi je odczuwa. tym mniej przynoszą korzyści wewnętrznej i duchowej. Im bardziej bowiem są zewnętrzne i cielesne. zarozumiałości i próżności. 3. Wszystkie bowiem rzeczy cielesne. słuchowi łudzące słowa. nigdy jednak nie wolno im ufać ani ich dopuszczać. tym mniej pewne jest ich pochodzenie od Boga. jeśli pochodzi od Boga. nie pozbawia się skutku i owocu. a to z powodu ogromnej odległości i dysproporcji między rzeczami cielesnymi i duchowymi. uważając je za takie. nie badając nawet. co jest przeciwne pokorze. które są od Boga. nie dając .2. Dlatego też należy zawsze odrzucać takie zjawiska i uczucia. w tym samym momencie. tj. Bo chociaż udziela się z nich coś duchowego. tak że idzie za nimi. Przyczyna tego jest. a przynajmniej stawia sobie całkowitą przeszkodę w drodze do wartości duchowych. że chociaż wszystkie te rzeczy mogą się zdarzać zmysłom ciała drogą Bożą. Albowiem zmysły ciała jeszcze mniej pojmują rzeczy duchowe. Trzeba zaś wiedzieć. przedstawiając wzrokowi postac ie świętych i blaski najwspanialsze. Także i szatan sprytnie wprowadza w duszę zadowolenie z siebie. jakie Bóg przez nie wywołać w niej pragnie. ponieważ zmysł cielesny chce być sędzią i rozjemcą w sprawach duchowych. czy też w formie bardziej wewnętrznego udzielania się. którym jest wiara. sprawia swe skutki w duchu. I znęciwszy w ten sposób zmysły. podczas gdy one są tak różne. nie mają żadnej proporcji do rzeczy duchowych. lecz raczej od szatana. że ich światło jest przewodnikiem i środkiem do celu jej pragnień. wtrąca je w wielkie nieszczęście. sądząc. bardzo błądzi i naraża się na wielkie niebezpieczeństwo złudzenia. Jako bowiem uchwytne i materialne pobudzają wielce zmysły i zdają się duszy czymś wielkim (jako bardziej zmysłowe). w którym zazwyczaj jest wiele niebezpieczeństwa i złudy. niż gdyby raczej same te rzeczy były duchowe i wewnętrzne. do zjednoczenia z Bogiem. 5. a opuszcza wiarę. jak różne jest ciało od duszy. aniżeli zwierzę pojmuje rzeczy rozumne. A choćby niektóre z nich byty od Boga. Kto więc podobne rzeczy ceni. im wyżej ceni te rzeczy. I tym bardziej zatraca drogę i środek. Dla Boga bowiem bardziej właściwe i zwyczajne jest udzielanie się w duchu. jednakże o wiele mniej. w którym się ukazuje czy daje odczuć. jak to ma zawsze miejsce w tych.

podobnie jak gdy kogoś obnażonego wrzucą w ogień. Dokonuje się to lub nie dokonuje niezależnie od tego.218) przez szatana nie będzie trwał długo. jeżeli dusza nie przyczyni się do tego przez swą słabość i przez brak oporu. Pierwsze: pomniejszy swoją wiarę. sprawiają swe skutki. Drugie: objawienia te nie odrzucone są przeszkodą dla ducha. od Boga. co jest niewidzialne. nie dąży do prawdziwego wyrzeczenia i ogołocenia ducha. która po Zmartwychwstaniu przypadła do Jego stóp. dla których Zbawiciel powiedział uczniom. bo na nich zatrzymuje się dusza (12) i duch nie może wzlecieć do tego. co pochodzi od Boga. Bo jak Bóg daje pewne rzeczy sposobem nadprzyrodzonym. Tak też te prawdziwe widzenia i objawienia. bo inaczej nie przyjdzie Duch Święty (J 16. pozbawia się środka zjednoczenia z Bogiem. a co stanowi wartość podrzędną. nie wzrusza jej jednak do głębi. jaki przez te rzeczy zdziałać w niej pragnie. Dlatego nie otrzymuje już tak obficie ducha. 7. gdyż je sobie przywłaszcza i nie korzysta z nich należycie. co w nich zmysłowe. uważać je za swoje. spadnie na nią sześć przykrych następstw. by umocniła się w wierze (J 20. Nigdy zatem nie powinna dusza ośmielać się pragnąć i dopuszczać do siebie tych objawień. Szatan bowiem może tylko pobudzić pierwsze poruszenia woli. jak skuteczne w czynieniu dobra są te. Trzecie: dusza. Czwarte: traci wewnętrzny skutek i ducha tych objawień. Piąte: traci łaski Boże. przenika duszę. podobnie jak szkło nie może się oprzeć padającym na nie promieniom słonecznym. . jeśli ona sama tego nie zechce. wprowadzają w nią zamieszanie. oddalił. to znaczy pragnąć ich. że dusza nie może się oprzeć. którego one sprawiają. 17). czy się tych rzeczy pragnie czy nie. zatrzymując się na posiadaniu tych objawień. i to przede wszystkim w niej. bo ogień przemocą będzie czynił swoje. by On odszedł od nich. nic nie pomoże chcieć czy nie chcieć spłonąć. która dopełnia się w duchu biernie. Jeżeli zaś pochodzą od szatana (bez zgody duszy). choćby chciała. Natomiast wszystko. chociaż dusza ich nie pragnie. Nie są one jednak nigdy tak skuteczne w czynieniu zła w duszy. choćby nawet były. Nie zamykając oczu na te wszystkie rzeczy zmysłowe. czy go szukać czy nie. bez wystarczającego uzdolnienia i starania ze strony duszy. jak mówiliśmy. jak mówię. ponieważ wiara. które pochodzą od Boga. Gdyby bowiem pragnęła je przyjmować. Przywłaszczać je zaś sobie i nie korzystać z nich. To właśnie była jedna z przyczyn. próżność lub zarozumiałość ducha. albowiem zwraca oczy na to. jest to bowiem sprawa. 7). a nie w ciele. Dlatego również Marię Magdalenę. przekracza wszelkie odczucie zmysłowe. tak bez jej starania czy uzdolnienia sprawia też skutek. iż lepiej jest. ten bowiem udziela się i zachowuje dzięki wyrzeczeniu się wszystkiego co odczuwalne i bardzo różne od czystej duchowości. oschłość. Niepokój spowodowany (s.duszy czasu na zastanowienie się. doświadczenie bowiem zmysłowe bardzo osłabia wiarę. porusza wolę do miłości i działa tak skutecznie.

pozostawiając bestii. 21). przechodząc poprzez wszystkie siedem mieszkań. pójdzie na trzeci. A niemało było takich. że dano jej walczyć ze świętymi (Ap 13. stawiając ją nad wieloma. 9. przyjmując te pierwsze kąski ze wstrzemięźliwością. widząc. Szczęśliwa dusza. Mówi bowiem św. Jeśli jednak dusza potykać się będzie wiernie i na każdym z nich zwycięży. Jeśli wówczas. (s. gdyż szatan już je zbyt usidlił. 10. aż dojdzie do ostatniego. dusza nie powinna zapominać. mającej siedem głów (Ap 12. niewątpliwie zasłuży sobie na przechodzenie ze stopnia na stopień. w którym ona przebywa ćwicząc się i zdobywając każdy stopień miłości Bożej. Odrzucając bowiem złe. prowadzi ją do obfitszego i wykwintniejszego pokarmu. gdy dusza wyrzeka się ich i jest im przeciwna. unika się przeszkody w wierze i duch zbiera z nich owoce. kiedy dusza je przyjmuje. z mieszkania do mieszkania.220) stopniom miłości. która umie walczyć przeciw owej bestii apokaliptycznej. 8. Bóg zaś zwiększa i pomnaża łaski w tej pokornej i ogołoconej duszy. znajdując dla nich miejsce i okazję . które nie mogły wcale wrócić. Jest przeto zawsze rzeczą stosowną. że wiele spośród nich musiało wielkiego użyć trudu. a odrzucając dobre. uciętych jej łbów siedmioro. a szatan wprowadza i pomnaża swoje. który był wierny w małym (Mt 25. zwyciężywszy szatana na pierwszym. a ustawać te od Boga i dojdzie do tego. która toczyła z nią zaciekłą walkę. nie przestanie jej Bóg podnosić ze stopnia na stopień aż do boskiego zjednoczenia i przemienienia. Jeśli zaś dusza pośród tych łask będzie dalej wierna i powściągliwa. Jan. nie wykorzystując ich odpowiednio). Mówi bowiem Apostoł. że najpierw daje jej w dziedzinie zmysłów rzeczy zewnętrzne i dobra niższe odpowiednio do jej słabych zdolności. I tak stopniowo. zły duch zaczyna ustępować. zwyciężywszy go na drugim. Skoro jednak zachowa się. jak owego sługę. 4). by dusza odrzucała te zjawiska z zamkniętymi oczami. aż Oblubieniec wprowadzi ją do winnej piwnicy (Pnp 2. 3). od kogokolwiek by pochodziły. że nie tylko jedne zjawy będzie przyjmować za drugie. pójdzie na drugi stopień. jak powinna. 14). że nie sprawia szkody. 7) i próbować ich zwyciężać na . Za łaską Bożą będziemy jeszcze mówili o tym przedmiocie w trzeciej księdze. jedynie dla podtrzymania swych sit.219) że diabeł może się przemienić w anioła światłości (2 Kor 11. do pełni swojej miłości. w rozdziale o łakomstwie duchowym. że pozostaną same diabelskie. Szóste: pożądanie tych objawień otwiera drogę szatanowi. przeciwstawionym siedmiu (s.A przecież Bóg nie daje ich duszy na własność. unika się błędów diabelskich. by wrócić do Boga przez czystą wiarę. które do tego stopnia się czuły bezpieczne przyjmując te rzeczy. da miejsce zjawom diabelskim i taką moc szatanowi. Jeżeli tego nie uczyni. że są one własnością Boga.to przeciwnie. Zbawiciel bowiem próbuje i podnosi duszę w ten sposób. lecz tym sposobem mnożyć się będą te od złego ducha. Przeto pożytecznie jest zamykać się i bronić przed nimi wszystkimi. czyli przez siedem stopni miłości. Głowami tymi walczy przeciw każdemu i każda z osobna walczy z duszą w każdym z tych mieszkań. Doświadczyło tego wiele dusz nieostrożnych i nieroztropnych. Bóg je odbiera (ponieważ zagarnia je na własność. by mógł duszę oszukiwać innymi widziadłami. które umie on bardzo naśladować i przedstawić je duszy jako dobre.

Tym sposobem pójdziemy od mniejszego do większego. co odcięli bestii nie tylko pierwszą. nie odcinają drugiej. trzeba się wyrzec rzeczy zmysłowych i świata. że mieści się to wszystko w następującym twierdzeniu: podobnych wrażeń nie wolno nigdy dopuszczać. podpadających pod zmysły zewnętrzne. a co bardzo osłabia wiarę. Jeszcze smutniejsze jest to. d la której Pan nie chciał. że starczy tego. W takiej bowiem duszy. To właśnie była jedna z przyczyn. i w powtórnym upadku stają się późniejsze ich rzeczy gorsze niźli pierwsze. używając przeciw każdemu odpowiednich broni i machin wojennych. bo diabeł bierze ze sobą siedmiu innych duchów. aż dojdziemy do najgłębszego skupienia. Uważam. że aby odciąć jej pierwszą głowę.każdym z owych stopni miłości. 26). ma bowiem wówczas wiele sposobności. widzeń zmysłowych. nawet nie wie. tj. bo nie są w żadnej proporcji do Boga. by ją łudzić i. gdy dusza pragnie objawień i jest skłonna do nich. co powiedziałem. by Go dotknęła Magdalena i św. w którym dusza łączy się z . Rozdział 12 Mówi o naturalnych pojmowaniach wyobrażeniowych. o których zaraz będziemy mówili. drugą. Tomasz (13). by rzucić więcej światła na różne zagadnienia.w chwili wejścia w krąg czysto duchowy zwycięża ta duchowa bestia. jakie szkody przynoszą. Szatan cieszy się bardzo. gorszych od siebie (Łk l. 12. Jeśli człowiek duchowy pragnie odciąć pierwszą i drugą głowę tej bestii. Wówczas podnosi ona przeciw nim i wskrzesza wszystkie swoje głowy aż do pierwszej. że wielu stając do walki z bestią. które sposobem nadprzyrodzonym zwykły się udzielać zmysłom wewnętrznym. co wnika przez zmysły. że niektórych. a i wtedy niechętnie. A jeśli niektórzy odetną jej tę pierwszą głowę. wchodząc w ten sposób do pierwszego mieszkania miłości i do drugiego mieszkania żywej wiary. 1. o których mówiliśmy.oznaczającą oderwanie się od doznawań w zmysłach zewnętrznych i postąpienie ze stanu medytacji wyżej . musi zaprzeć się wszystkich wrażeń i rozkoszy doczesnych. Był to przedmiot tak ważny. 13. 11. od zewnętrznych rzeczy do wewnętrznych. jak tylko zdoła. jeśli dusza nie odrywa się od nich. Cierpi ona również rozmaite pokusy i dochodzi do różnych niedorzeczności. że te widzenia i wrażenia zmysłowe nie mogą być środkiem do zjednoczenia. że wiele by o nim było jeszcze do powiedzenia.221) mówiliśmy. Zatrzymałem się dłużej na tych pojęciach zewnętrznych. Zdaje mi się. Zrozumiałe jest. umniejszać wiarę. chyba bardzo rzadko. Jakże to bolesne. że nie mogą one być właściwym środkiem do zjednoczenia z Bogiem. nie pragnąc zajmować się tym. Wskazuje. Zanim zaczniemy mówić o widzeniach wyobrażeniowych. ale i trzecią głowę . Objaśnia je i dowodzi. należy najpierw dla porządku omówić pojmowania naturalne tychże zmysłów wewnętrznych. jakimi są wyobraźnia i fantazja. wielka jest nieczułość odnośnie do wiary. jak już (s.

Jeśli się będziemy posługiwali jednym czy drugim wyrażeniem. Drugie są naturalne. Trzeba wiedzieć. Wyobrażenia te są dwojakiego rodzaju. figur i obrazów. W podobny sposób można sobie przedstawić różne rzeczy boskie czy ludzkie. czyli bez ich działania. które zmysł swoją zdolnością aktywną może w sobie wytworzyć pod postacią form. W tej drugiej księdze na pierwszy plan wysuwają się wewnętrzne zmysły dala. Wyobrażenia te bowiem nie mogą służyć jako właściwy i najbliższy środek do zjednoczenia. 2. Mówiliśmy bowiem o ogoło ceniu zmysłów zewnętrznych z wrażeń naturalnych. podobnie jak i rzeczy materialne. które jest działaniem dyskursywnym z pomocą form. to dwa organiczne zmysły wewnętrzne: wyobraźnia i fantazja. Zatem to wszystko. przedstawiają się zmysłom biernie. Są to rozmyślania takie. Udowodnimy również. wyobrażenie sobie Boga w wielkim majestacie. rozważanie i przedstawienie sobie chwały niebieskiej jako najjaśniejszego światła itd. W rozdziale poprzednim mówiliśmy o tym wyczerpująco. w której była mowa o nocy zmysłów. musi uwolnić się od tych wszystkich wyobrażeń i pozostawić w mrokach zmysł wyobraźni. Są to kształty. Pierwsze. które tu szczegółowo omawiamy. Władze te musimy również uwolnić od wszystkich form i pojęć wyobrażeniowych. co było treścią pierwszej księgi. określamy mianem: wyobrażenia lub wytwory fantazji. a w związku z tym o naturalnych siłach pożądań. przy słupie kaźni lub w innej tajemnicy Jego Męki. Taki właśnie porządek zachowaliśmy dotąd. przedstawienie sobie Chrystusa na krzyżu. kształtów i figur utworzonych przez wspomniane zmysły. by być bezpośrednim czynnikiem zjednoczenia z Bogiem. które przez obrazy czy formy cielesne przedstawiają się zmysłom. to w tym znaczeniu. jakie mogą przyjmować drogą naturalną. co zmysły mogą pojąć i ukształtować. Zmysły te służą sobie wzajemnie w sposób uporządkowany: jeden działa posługując się wyobrażeniami.Bogiem. . na jedno wychodzi mówić o jednym czy o drugim. dopóki nie przestanie się nimi posługiwać. W dalszym ciągu wskazywaliśmy na ogołocenie tychże zmysłów z wrażeń zewnętrznych nadprzyrodzonych (jakie się udzielają zmysłom zewnętrznym). to jest wyobraźnia i fantazja. które jest potrzebne do wprowadzenia duszy w noc ducha. jak np.222) 3. Zadaniem tych dwu władz jest pomagać w rozmyślaniu. by dusza doszła do zjednoczenia z Bogiem. Wyobrażenia te bowiem nie mają żadnej zdatności do tego. jakie już poprzednio określiliśmy. będące przedmiotem pięciu zmysłów zewnętrznych. że zmysły. mogące być przedmiotem wyobraźni. Nazywamy je widzeniami wyobrażeniowymi nadprzyrodzonymi i o nich będziemy później mówili. Odnośnie do naszego zagadnienia. nadprzyrodzone. drugi przez fantazję tworzy obrazy (14). Jeśli jednak dusza chce dojść do zjednoczenia z Bogiem. siedzącego na tronie. że niemożliwe jest. (s.

pozostawiając je następnie za sobą jako nie mające żadnego podobieństwa z celem. Wiele się trudzą. Jeśli więc dusza chce dojść w tym życiu do zjednoczenia. czy kamienia” (17. np. oddalają się bardzo znacznie od Niego. zatem wszystko co sobie można wyobrazić na ich podobieństwo. Wyraża to św. co człowiek może stworzyć wyobraźnią. że wyobraźnia nie może tworzyć ni wyobrażać sobie innych rzeczy poza tymi. bardziej delikatnym. a tylko w innym. aut lapidi sculpturae artis. Ponieważ więc wszystkie rzeczy stworzone nie są w żadnej proporcji z bytem Bożym. nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem. lub gdyby stanął tylko na jednym z nich. Można to uzasadnić tym. gdyż widziała drogie kamienie i złoto. im bardziej starają się o ten pierwotny smak. (s. który nie polega na pracy wyobraźni. w rzeczywistości jednak wszystko to mniej jest warte niż najmniejszy okruch złota czy perły. bo uważając. do której tylko prowadzą. który jest inny. nie dostałby się nigdy do tego cichego pokoju. Takie rozważania. do których się przyzwyczaiły. stawiają opór. mniej zmysłowym. utrudzenie i zaniepokojenie duszy. kształty i rozmyślanie. stosowne dla początkujących. Jest to jednak stan przejściowy i nie mogą zawsze w nim trwać.223) może ona co najwyżej obmyślać podobieństwa rzeczy widzialnych. Poszczególne stopnie schodów nie mają nic wspólnego z komnatą. z Bogiem. a mało lub z gola żadnego nie znajdują smaku. ale na odpocznieniu duszy i na pozostawaniu w ukojeniu i spoczynku. które po okresie wznoszenia się ku Bogu przez obrazy. których za pomocą zewnętrznych zmysłów doświadczyła. Mylą się również. blasku lub innego kształtu. ani do tego. I zwykle tę drogę muszą przebyć dusze. np. formy i sposoby rozmyślania są konieczne dla początkujących. że nie ma innej drogi. którzy wyobrażają sobie Boga pod postacią jakiejś rzeczy. słyszała itd. gdy nie umieją i nie odważą się wyrzec tych dotykalnych sposobów. Stąd ci.4. wielkiego ognia. 29). jakeśmy rzekli. 6. sądząc. Dlatego bardzo się mylą te osoby duchowe. zanim przyjdą do celu. że Bóstwo jest podobne do wyrzeźbionego sztuką i myślą ludzką złota czy srebra. chcą. Dusza bowiem. do komnaty odpocznienia duchowego. iść przez rozmyślania i rozważania kształtów. Divinum esse simile. jak te dalsze środki i nie ma z nim nic wspólnego. chociaż w wyobraźni było ich mnóstwo i w najpiękniejszym układzie. odpocznienia i najwyższego dobra. form i pojęć. . którego już bezwarunkowo dawnym sposobem osiągnąć nie mogą. t|. owszem. jak to później objaśnimy. 5. musi przejść wszystkie stopnie rozważań. czynią wszystko. by się pomnażali w miłości i wzmacniali duszę przez zmysły. wewnętrznym. Podobieństwa te jednak nie mają nawet takiej wartości. gdyż nigdy nie doszłyby do prawdziwego celu. Bo chociaż wyobraźnia przedstawia pałace z drogich kamieni i złote góry. Paweł w Dziejach Apostolskich: N on debemus aestimare auro vel argento. Służą one wtedy jako środek dalszy do zjednoczenia z Bogim. raczej nawet zwiększa się i wzrasta oschłość. coś zobaczyła. wewnętrznych i niewidzialnych. do opuszczenia już upodobań i smaku w medytacji dyskursywnej. jak przedtem. aby je zatrzymać. gdy je Bóg zaprasza do dóbr (s.. nie ma już upodobania w owym tak zmysłowym pokarmie. jaką mają obrazy nabyte przez wspomniane zmysły.224) bardziej duchowych. to zaś jest bardziej duchowe. et cogitationis hominis. do którego prowadzą. słyszanych i odczutych. “Nie powinniśmy sądzić. Gdyby więc ktoś nie wchodził po tych stopniach aż do ostatniego. że coś z tego będzie podobne do Boga.

Im bardziej bowiem dusza staje się duchowa. by mógł poznać. więcej poruszane przez Boga niż przez zdolności samej duszy. do którego już przybyła. a porzucić już drogę rozmyślania i działania wyobraźni. gdyż tego wymaga ich postęp. by zrozumieć. ponieważ oddaje się raczej jednemu ogólnemu i czystemu aktowi. zaczyna na nowo drogę już przebytą i robi się to. że są opieszałe i bezczynne. Wówczas więc przestają działać jej władze. Nie dzieje się to be z wielkiej niechęci i oporu duszy. tym gorzej się czują. kiedy powinien opuścić rozmyślanie i rozumowanie. gdy mu każą zawracać. bo im więcej się upierają przy tamtym sposobie postępowania. Ponieważ zaś te dusze nie rozumieją jeszcze tajemnicy owej nowości. lecz biernie odbierają to. podobnie jak ustają i zatrzymują się nogi po ukończeniu drogi. Takim duszom trzeba zalecić. który z wielkim trudem przyszedł na miejsce odpocznienia i doznaje przykrości. których dusza pragnie pozostać w tym spokoju i odpocznieniu wewnętrznego ukojenia. aby mógł z nich poznać okoliczność i czas. któż i kiedy mógłby się cieszyć osiągnięciem celu? 7. którego już dawnym sposobem nie otrzymają. Gdyby bowiem wszystko było biegiem. lecz ze słodyczą miłości. W ten sposób opuszcza się większe dla mniejszego. które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy. to nie z wysiłkiem i za pomocą wytężonego rozważania. wyobraźnia wmawia w nie. Pragną. którzy pragną postępować naprzód. jak konieczną jest rzeczą dla tych. w którym może swobodnie stosować wspomniany sposób (15). którego jeszcze nie pojmuje. która chciałaby zostać (jako na właściwym sobie miejscu) w tym pokoju. a przejść do stanu kontemplacji. a oni ją niepokoją i wyciągają do rzeczy bardziej zewnętrznych. co już zrobione. Jest ona w takim położeniu jak podróżny. umieć oderwać się od tych wszystkich sposobów i działań wyobraźni w odpowiedniej chwili i okolicznościach. podamy w następnym rozdziale pewne znaki rozpoznawcze. bo tym bardziej pozbawiają duszę pokoju duchowego. . by znów opuściła ten cel drogi. 9. co do niego prowadzą. Możemy o nich powiedzieć. nie dbając o wyobraźnię i jej działanie. Na teraz wystarczy tego. że im więcej się trudzą. Jeżeli zaś czasem działają. by znów zawróciła i szła tak wciąż bez celu. tj. gdzie napełnia się pokojem i odpocznieniem Bożym . Rozdział 13 Podaje znaki. 8. by uczyły się trwać w Bogu z uwagą i skupieniem miłosnym. tym bardziej ustaje działanie jej władz w poszczególnych aktach. nie byłoby końca biegu. W rezultacie napełniają się oschłością i uznojeniem. Stąd nie mogą się uspokoić oraz starają się rozważać i rozmyślać. w którym już wypoczywa dzięki środkom. w owym spokoju. dzięki rozważaniom. chcąc wycisnąć trochę soku. cośmy powiedzieli. Człowiek duchowy powinien umieć je w sobie zauważyć. które ją wiodły do tego kresu. Gdyby wszystko było środkiem. Jakże to jest smutne widzieć wielu. Aby poznać kiedy i w jakim czasie ma to nastąpić. tym mniej zyskują. Objaśnimy to jeszcze później. bo (jak mówiliśmy) tu władze odpoczywają i nie działają czynnie. co Bóg działa w nich.

Będzie o tym mowa przy trzecim znaku. ponieważ może się zdarzyć.l. tzn. Te trzy znaki musi widzieć w sobie człowiek duchowy równocześnie. obcymi rzeczami. 2. 5. w wewnętrznym pokoju. lecz wtedy. aby się wstecz nie cofnąć. z wyjątkiem tych chwil. że nie ma żadnej chęci do zajmowania myśli innymi. w jakim czasie i okolicznościach powinien człowiek duchowy porzucić pracę rozmyślania dyskursywnego. 3. żeby wyobraźnia nie mogła zwracać się tu i tam (bo nawet w czasie wielkiego skupienia zwykła się ona błąkać). lecz raczej znajduje oschłość w tym. że rzeczywiście nie można już posługiwać się wyobraźnią i rozmyślać o rzeczach Bożych. 6. przy . Dlatego człowiek duchowy musi w sobie zaobserwować i znak drugi. Nie ma w tym również upodobania. jak dawniej. ukojeniu i odpocznieniu. Jeśli bowiem niemożność zasilenia wyobraźni i zmysłów rzeczami Bożymi pochodzi z roztargnienia i oziębłości. odprawianego poprzez wspomniane wyobrażenia. Trzeci. które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy. jeśli się nie widzi równocześnie trzeciego. umysłu i woli (przynajmniej w sensie sprawności dyskursywnych. gdy dusza podoba sobie jedynie w trwaniu przy Bogu z miłosną uwagą. doczesnych i przyrodzonych. nie powinien opuszczać rozważania. W tym celu podamy tutaj pewne znaki. Jeśli jednak znajduje smak i może rozważać. Wprowadzają one i przyzwyczajają ducha za pomocą zmysłów do tego. lecz że dusza nie podoba sobie w umyślnym zajmowaniu się innymi rzeczami. najpewniejszy znak jest wtedy. Nie wystarczy również widzieć w sobie znak pierwszy i drugi. Chociaż dla postępujących pojmowania tych władz nie (s. bez szczegółowych rozważań oraz bez aktów i ćwiczeń władz: pamięci. Jeśli bowiem nie można rozmyślać o rzeczach Bożych.226) służą jako najbliższy środek do celu. wypada w tym rozdziale wyjaśnić. Są również drogą wiodącą przez ogołocenie zmysłu z wszelkich form i wyobrażeń niskich. ani za późno. tak zewnętrznymi jak wewnętrznymi. Drugim znakiem jest stan. to tym większą odczuwa człowiek chęć i skłonność do zajęcia swych władz rzeczami innymi i dla nich to opuszcza rzeczy Boże. by mógł śmiało i bezpiecznie opuścić stan rozmyślania i zmysłów. w którym człowiek nie może już rozmyślać ani posługiwać się wyobraźnią. by mógł poznać. Dusza trwa przy Bogu jedynie za pomocą uwagi i ogólnego miłosnego poznania a bez zastanawiania się nad czymkolwiek. Nie wolno ich bowiem opuścić ani za wcześnie. w których dusza jego doznaje pokoju i ukojenia. co pierwej zasilało zmysł i potęgowało upodobanie. aby w drodze do Boga nie przeszkadzały. co jest duchowe. 4. Pierwszym znakiem jest stan. a wejść w stan kontemplacji i ducha. oznaczających przechodzenie z jednego punktu do drugiego). w którym dusza nie ma żadnej chęci do zajmowania wyobraźni ani zmysłów innymi rzeczami szczegółowymi. Aby ta nauka nie pozostała zawiła. czy w danym czasie ma je opuścić lub nie. ale z powodu roztargnienia i niedostatecznej pilności. to jednak dla początkujących służą jako środek dalszy. Trzeba się z nich uwolnić w czasie właściwym. Nie wystarczy zaś pierwszy znak bez drugiego. kiedy duch tego żąda. formy i kształty. Nie mówię. Nie można jednak opuszczać wspomnianych rozmyślań wyobrażeniowych przedwcześnie. jak to było poprzednio.

(s. Ono bowiem daje jej pokój. Wtedy 8 dopiero dusza znajdzie w tym większe upodobanie niż we wszystkim innym. które mogła znaleźć w rzeczach Bożych przez rozmyślanie i rozważanie. quod non est sale conditum? . który jej tego dobra udziela i przynosi jej pożytek. podamy przyczyny i uzasadnienie tego w następnym rozdziale. że nie rozumie jej. odpocznienie. Tym bardziej. że człowiek duchowy. Pierwszy. 7. jaki znajdowała wtedy. gdyby dobro duchowe przynosiło jej pożytek.228) Rozdział 14 Uzasadnia potrzebę tych trzech znaków i wskazuje na ich nieodzowność. gdy nie doszła jeszcze do radowania się duchem. gdy nie ma w nich upodobania i nie może już rozmyślać. przynajmniej duchowo. będącym całkowicie zmysłowym. nie zauważa ani odczuwa tej niezmysłowej nowości. Przeciw temu potrzebny jest znak trzeci. a pragnie się tylko trwania w tym miłym odrętwieniu. miłosne poznanie Boga. nie może w niej znaleźć uspokojenia i stara się o wrażenia bardziej zmysłowe. nie zdaje sobie z niego sprawy i nie raduje się nim. to karmi i wzmacnia. mającego swe źródło w mózgu czy sercu.przyjmuje je smakując. trwającej w pokoju. Zazwyczaj bowiem za każdym razem. co smakuje. Wprawdzie początkowo trudno zauważyć w tej fazie owo miłosne poznanie. Takie stany zwykły powodować w zmysłach pewną bezczynność i odrętwienie. świadomość i uwaga miłosna duszy. pełen miłości pokój rozlewał się w większej mierze. Co do pierwszego z wymienionych znaków. Dlatego powiada Job: Numquid poterit comedi insulsum. 8. która jest czysto duchowa.“Czy można jeść rzecz mdłą. które właściwie zamykają się w jednym. nutrit. w tym środku. musi opuścić drogę wyobraźni i rozmyślań dyskursywnych wtedy. jak konieczne są te trzy znaki na drodze duchowej (16). Poznamy wtedy. że dusza wyczerpała już niejako wszelkie dobro duchowe. po drugie dlatego. kontemplacji. 1. smak i rozkosz bez żadnego uznojenia. jak to już powiedzieliśmy. może to pochodzić z melancholii lub innego chorobliwego usposobienia. Objawem tego jest niemożność rozmyślania i rozważania tak jak dawniej i nie znajdowanie w nim tego smaku i upodobania. Byłoby bowiem swego rodzaju cudem. że się o niczym nie myśli i nawet nie odczuwa się chęci myślenia o czymkolwiek. tj. będzie w niej wzrastać w sposób | coraz bardziej odczuwalny ogólne. by dusza mogla postępować naprzód. tj.równoczesnym braku chęci do myślenia o rzeczach światowych. ponieważ z początku to miłosne poznanie zwykło być bardzo subtelne i nieznaczne. Filozofowie bowiem mówią: quod sapit. W miarę jednak jak dusza przyzwyczai się nim zadowalać. i prawie nieodczuwalne. I chociażby ten wewnętrzny. Dzieje się to dla dwóch powodów: po pierwsze. aby mógł wstąpić na drogę ducha. że dusza przyzwyczajona do ćwiczenia się w innego rodzaju rozmyślaniu. trzeba wiedzieć. Sprawiają. a ona odbierając je nie znajdowała w jego źródle pomocy i smaku. Aby lepiej objaśnić te zagadnienia. która nie jest . gdy dusza przyjmuje nowe jakieś dobro duchowe . Dwa są tego powody.

5. 2. aby ponad wszelką wiedzę zjednoczyć się z Bogiem. że całe zadanie polega na rozmyślaniu i rozważaniu szczegółów za pomocą obrazów i form stanowiących niejako łupinę ducha. a przez którą muszą przejść. a w którym niczego jasno nie pojmują. miłosnego i uciszonego. wchodzi w akt poznania ciemnego. 3. Drugim znakiem jest to. jaki tu duch odczuwa. I wtedy ani się radują istotą rzeczy. jakich dusza w poszczególnych wypadkach doświadczała. rozdzielonego i szczegółowego. W wielu duszach Pan Bóg dokonuje tego czasem bez pośrednictwa tych aktów (a przynajmniej przed wypełnieniem ich liczby).zaczynają szukać łupiny. ani nie odzyskują rozmyślania. a już. w którym pije mądrość. a to oznacza pomnażanie się w duchu. Wtedy ani łupiny nie znajduje. czuje ona wtedy wielkie uznojenie i zniechęcenie. Trwożą się sami w sobie. Natychmiast bowiem. Staje się podobny temu. od razu wprowadzając je w kontemplację. jako że i w bardziej odpowiednich. A jak wiele aktów wykonywanych w odniesieniu do jakiegokolwiek przedmiotu wytwarza w duszy sprawność. gdy już zakosztował owocu. oraz własną zręcznością mleko z niej wydobywać. gdy tylko dusza stawi się przed Bogiem. albo człowiekowi. ponieważ jest już odrzucona. której nie posiada. wchodzi w użycie tak ciągłe. 6). co dusza przedtem nabywała z trudem w poszczególnych poznaniach. Wówczas to. 4.230) upodobania w innych wyobrażeniach. teraz już (jak powiedzieliśmy) przez używanie staje się w niej sprawnością i substancją jednego ogólnego. tak wiele aktów tych miłosnych poznań. każą przestać jeść i znów obierać z łupiny obranej. że stają się one w niej sprawnością. że w tym okresie dusza z konieczności nie może mieć (s. miłosnego poznania. że zbłądzili i tracą czas . zaledwie zabierze się do modlitwy. Sądzą bowiem. które są ze świata. Gubią się bowiem dla własnych zmysłów i początkowego odczuwania. któremu po obraniu łupiny. Jest bowiem jasne. tj. Im mniej zaś rozumieją. Oto przyczyna niemożności rozważania i rozmyślania: brak smaku. nie będąc zmuszona dobywać jej przez studzienne rury dawnych rozmyślań. sądząc. Co do drugiego znaku to niewiele jest do zauważenia. omawianą w tej księdze. Wielu zaczynających wchodzić w ten stan tak postępuje. chociaż nie tak. i brak pokarmu. tym głębiej wchodzą w noc ducha. w jakim pragnie zostawać ich dusza. ani jeść nie może owocu trzymanego w rękach. który im się udziela. idąc za nim. Dlatego jeśli duszę zostającą w tym spoczynku zmusza się znów do trudu rozmyślań nad szczegółowymi poznaniami.osolona?” (6. jak sądzą. gdy ssie już mleko z pełnej piersi. a to dla wyżej . a nie jak przedtem. pije w słodkości. wydzierają ją i każą na nowo jej szukać. A gubią się rzeczywiście. myśląc. kto zagarniętą zdobycz opuszcza dla tej. Bożych nie smakuje. Zdarza się jej wtedy to. Każdorazowe zaś nabywanie go przez rozmyślanie stanowi dla duszy pewien akt. jak ten co ma wodę blisko. tj. a ponieważ nie znajdują ich w tym miłosnym i substancjalnym ukojeniu. co niemowlęciu. kształtów i postaci. rozmyślań swoich obrazów i nie znajdują jej oczywiście. Stąd. miłość i słodycz (17). że dusza w tym okresie ma już ducha rozmyślania w jego istocie i stanie habitualnym. że idą wstecz i gubią się. któremu. bez uznojenia. Celem bowiem rozmyślania o rzeczach Bożych jest nabycie pewnego stopnia poznania i miłości Boga.

wyobraźnia porusza się i zmienia jak to jest jej właściwe. gdy przenika duszę czystszą i bardziej oddaloną od innych pojęć i wiadomości szczegółowych. Wypada jednakże tu zaznaczyć. Pomiędzy jednymi a drugimi władzami duszy zachodzi taka różnica w działaniu. Gdyby dusza nie była zajęta w rozmyślaniu działaniem władz zmysłowych lub przyjmowaniem tego. gdy jest ono w niej jaśniejsze. którymi by mogła zająć umysł lub zmysły. że to ogólne poznanie. jak to już wyżej zostało zaznaczone. gdy mówić będziemy o tym ogólnym i ciemnym poznaniu. Objawia się on przez poznanie Boga. przy pomocy którego jasno się zrozumie. zjednoczone już w tym poznaniu dokonanym i przyjętym przez nie . że jest zajęta? Trzeba to wszystko mieć na uwadze. nie spostrzega go ani odczuwa. między uznojeniem w podróży a odpoczynkiem i ukojeniem u celu drogi. co się otrzymało. Na teraz podamy jedno tylko uzasadnienie. w którym są czynne jej duchowe władze: pamięć. Bez tego poznania i obecności Bożej dusza przestałaby działać i nie posiadałaby niczego. Najczęściej zdarza się to wtedy. jest często tak subtelne i delikatne. Nie sądzę. bardziej duchowe i wewnętrzne. co właśnie stanowi kontemplację i poznanie. a nie mając jeszcze kontemplacji. jak tylko drogą tych dwóch rodzajów władz: zmysłowych i duchowych. zwłaszcza gdy jest czystsze i prostsze. a także i wtedy. jak konieczne jest dla duszy owo wejrzenie lub ogólne i miłosne poznanie Boga wówczas. gdy musi opuścić drogę rozmyślania. 7. za pomocą zaś władz duchowych może radować się z wiadomości przez te władze otrzymanych . nie byłaby zajęta niczym.gdy one już nie działają. że dusza. Trzeci znak jest potrzebny i konieczny. by można opuścić rozmyślanie. by trzeba tu było o nim mówić. Opuszczając bowiem rozmyślanie. byłaby próżnująca w obydwóch rodzajach władz. zanim się zrezygnuje z drogi rozmyślania. czyli tego ogólnego poznania. pomiędzy przyjmowaniem a używaniem tego. Dzieje się to wbrew upodobaniu i woli duszy. mimo że ono jest jej udziałem. przez które za pomocą władz zmysłowych rozważa. gdyż już wpierw o nim wspomniałem i temat ten poruszymy jeszcze wtedy. . o którym mówimy. 8. co otrzymuje we władzach duchowych. Za pomocą władz zmysłowych może rozważać. iż wyobraźnia narusza słodycz jej pokoju i rozkoszy. pomiędzy przygotowaniem uczty a spożywaniem już przygotowanej i rozkoszowaniem się bez jakiegokolwiek wysiłku. Dusza wówczas nie odczuwa tego. umysł i wola. jako że nie posiada ona już swej dawnej zmysłowości. doskonalsze. Bo na jakiej podstawie można by powiedzieć. która martwi się tym. Dusza bowiem nie może działać ani odbierać skutków działania inaczej. Będzie to na właściwym miejscu po omówieniu wszelkich szczegółowych pojęć umysłu. o którym mówimy.wymienionych przyczyn. a to z braku przedmiotów. szukać i dochodzić do poznania przedmiotów. czyli ogólną miłosną uwagę Nań skierowaną. w jakich rozum i zmysły miały zdolność i zwyczaj ćwiczyć się. W tym skupieniu. jaka istnieje między samym działaniem a radowaniem się z dokonanego dzieła.byłaby pozbawiona wszelkiego ćwiczenia odnośnie do Boga. 6. czystsze prostsze i doskonalsze.

co jest widzialne. że jest okryte. mniej jasny. zauważymy. że przenika niebiosa (Syr 35. Gdyby więc promień stał się całkowicie czysty i wolny od wszelkich pyłów i prochów. tym jaśniejsze i zrozumialsze mu się wydaje przez to. o jakim mówimy. Na takich kształtach bowiem rozum lub zmysły mogą się zatrzymać. I gdy zabraknie przedmiotów widzialnych. im mniej jest czyste i proste w umyśle. 9. czy odziane w jakoweś formy uchwytne dla rozumu. O tej krótkiej modlitwie mówi się. Przenika niebiosa. bo wolna od granic czasu. Jest krótka. że im więcej w nim pyłu i prochu. gdy to światło boskie nie przenika duszy tak silnie. jak staje się czystsze. że ten go nie spostrzega ani nie zauważa. 21).232) 10. przedmiotów podpadających pod zmyst wzroku. Ogólne poznanie i światło nadprzyrodzone. A nawet (gdy to poznanie jest czyst sze) powoduje w rozumie ciemności. wydaje się bardziej jasny. bo pełen prochu i pyłu. jest mniej odczuwalne i wydaje mu się ono bardziej ciemne. co jest widzialne. ani co i kiedy w niej się działo. oraz pamięciowych. Dusza jest bowiem zjednoczona w czystym poznaniu. wtedy nie czuje ona ani ciemności. nie pojmuje nic z tego. Zapomnienie to opuszcza . przejrzysty i doskonały. bo ani nie wie. Zapomnienie to ma swą przyczynę w czystości i prostocie tego poznania. jeno środkiem. Brakłoby bowiem w nim tego.I to jest przyczyną. widoczniej szy i jaśniejszy dla wzroku. mimo że trwa długo. Jeśli patrzymy na promień słońca. gdyż światło nie jest właściwym przedmiotem dla wzroku. i wtedy odczuwa i spostrzega ciemność. (s. a gdy jest najczystszy. nie napotkawszy jakiejś rzeczy materialnej. Natomiast. tym jest wyraźniej szy. Dusza zostaje wtedy jakby pogrzebana w wielkim zapomnieniu. przez który oko dostrzega to. niezależnie od czasu. owłada duszą czyniąc ją również czystą i jasną odnośnie do tych wszelkich wyobrażeń i form zmysłowych. Stąd modlitwa takiej duszy. staje się najmniej widoczny. gdy będąc pełnym widzialnych przedmiotów. i tak stawia ją w zapomnieniu i jakby poza czasem. tj. Im zaś jest czystszy i wolniejszy od niego. lub zgoła niczym. dla której to poznanie w miarę. Poznanie to bowiem. co widziała z rzeczy naturalnych czy nadprzyrodzonych. A przecież jest on wówczas mniej czysty. gdzie się znajduje. przez które dusza działa w czasie. I nieraz wiele godzin mija w tym zapomnieniu. zdaje się niesłychanie krótka. który wpada przez okno. zabarwione. Oko nie znalazłoby oparcia. tym mniej wyraźny staje się dla oka. przenika go tak prosto i jasno. Tak samo ma się rzecz ze światłem duchowym w rozumie. choćby najmniejszych. nie można by go było zobaczyć. Można to jaśniej zrozumieć przez porównanie. form i wyobrażeń. gdy wróci do siebie. bo dusza ta jest zjednoczona w poznaniu niebiańskim. 11. czyste i jasne. a duszy. Przeciwnie. który jest wzrokiem duszy. ani nie widzi światła. i tak jest wolne i dalekie od wszelkich form będących właściwym przedmiotem dla rozumu. w których odbija się promień czy światło. Oddala go bowiem od zwykłego blasku. wówczas stałby się zupełnie niedostrzegalny dla oczu. czas ten wydaje się jedną chwilą. Gdyby więc promień wpadł przez jedno okno. a wyszedł przez drugie. doskonalsze i prostsze dla rozumu. A przecież właśnie wtedy promień sam w sobie byłby czystszy i jaśniejszy niż wówczas. niepodobna go ujrzeć.

gdy Bóg odrywa duszę od działania wszystkich władz naturalnych i duchowych. że nie wiedziała. że dusza nie wie dokładnie. “Ja śpię. jak to się dzieje prawie zawsze. poznanie takie niekoniecznie musi powodować owe zapomnienie.duszę. tak doczesnego jak duchowego. o którym mówimy. o jakim przed chwilą wspomnieliśmy. Podobnie w Pieśni nad pieśniami oblubienica mówi o skutkach. że bardziej dotykalne i zrozumiałe wydaje się rozumowi. rozum jednak znajduje się w wyżej opisanym stanie. I gdy pełen jest pyłu. jeśli chce. 11). że to poznanie jest jej udziałem i że jest nim owładnięta. 8). Dlatego. gdyż jak udziela się rozumowi w ciemności. skąd to przyszło. co kocha. że jest wysoko podniesiony umysłem. to znaczy: “Ocknąłem się i stałem się jak wróbel sam jeden na dachu”. gdyż pozanie to nie zawsze owłada całą duszę. Ego dormio. co kocha. jak konieczną jest rzeczą. że dusza nie powinna uważać tego światła za bardziej czyste. 13. Innymi słowy: śpię wedle natury. gdy to poznanie udziela się samemu tylko umysłowi i dusza tego nie zauważa. gdyż nie działa władzami ani zmysłami . jak powiedzieliśmy. kiedy ona zaczyna sobie zdawać sprawę ze skutków. ażeby mogła opuścić drogę rozmyślania dyskursywnego a równocześnie być pewną.“nie wiedziałam” (6. Dowód ten jest potrzebny wtedy. również w Pieśni nad pieśniami oblubienica odpowiadająca sama sobie na te wątpliwości mówi. wystarcza. Bo gdy równocześnie udziela się i woli. nie wiedząc. byleby wyżej opisane znaki były rzeczywiście jej udziałem. że nic nie czyni i niczym nie jest zajęta. 2). Objawiają się one przez podniesienie umysłu zapatrzonego w prawdy wieczne. że mimo pozorów bezczynności nie traci czasu. w które weszła. Oczywiście. że nie traci czasu. co zdarza się rzadko. Zostaje tu dusza jakby nie rozumiejąca żadnych rzeczy. Niech to na razie wystarczy do zrozumienia. 12. by to poznanie było udziałem duszy. podobnie jak promień wydaje się jaśniejszy oczom. oraz od pamięci o nich. poznaje tylko Boga. przez oderwanie się i oddalenie od wszelkich rzeczy. Mówi. albowiem czuje w sobie smak miłości nie wie zaś ani nie odróżnia szczegółowo. et cor meum vigilat. że jest ono udziałem duszy. (s. W wypadku. Dlatego nazywa się ono ogólnym poznaniem miłosnym. zaprzestawszy działania. wyższe i jasne na podstawie tego. Chociaż duszy zdaje się w tym zapomnieniu. lecz serce moje czuwa” (5. jakim sposobem. Wtedy mamy znak. Zachodzi to tylko wówczas. form i kształtów. Chociaż bowiem zespół władz duszy pozostaje w zawieszeniu. Zgodne jest to bowiem z twierdzeniem Arystotelesa (18) i teologów. I to właśnie wyraża Dawid. moje serce jednak czuwa w sposób nadprzyrodzony. wówczas dusza.niemniej wierzy. poznaje mniej lub bardziej. Wyraża to słowem: Nescivi . “Na dachu” zaś oznacza. jakie w niej sprawił ten sen i zapomnienie.234) . jakie w niej sprawiło to boskie poznanie. tak też woli wlewa smak i miłość w sposób tak niewyjaśniony. Z przytoczonego wyżej przykładu można zrozumieć. by umysł był oderwany od wszelkiego poznania szczegółowego. że im wznioślejsze i wyższe jest światło Boże. “Sam jeden” . wywyższone do nadprzyrodzonego poznania.to znaczy oddalony i oderwany od wszelkich rzeczy. tym ciemniejsze staje się od naszego umysłu. gdy przychodząc do siebie z takiego zapomnienia woła: Vigilavi et factus sum sicut passer solitaritus in tecto (Ps 101. i aby wola nie miała chęci do zajmowania się żadnymi rzeczami.

że przez to dalsze rzeczy będą jaśniejsze. gdyż to. ażeby ci. w ogóle nie mieli nigdy usiłować rozmyślać ani się o to starać. że bynajmniej nie znaczy to.14. Wiele by można mówić o tym boskim poznaniu. W chwili wejścia w kontemplację ustaje działanie jej władz. l. jakie sprawia w duszach kontemplatywnych. może się nasunąć wątpliwość. nie można pozostawić bez odpowiedzi pewnej wątpliwości. gdy przystępując do rozmyślania. nie pozwala nam zbytnio się rozwodzić. że dusza nie jest jeszcze wypełniona odpocznieniem i poznaniem. a dzieje się to zwykle u tych. odnajdując tam pewne rzeczy nowe. w pewnym stopniu doskonałego. że dla dopełnienia tej części. nie muszą już nigdy korzystać z drogi rozmyślania. odnośnie do aktów poszczególnych nic nie działając. 2. bez możliwości rozmyślania i bez chęci do niego. jak i w piśmie. już to drugim sposobem. To zaś zachodzi wtedy. o jakim mówiliśmy. powinni oni posługiwać się już to jednym. Rozdział 15 Objaśnia. kiedy indziej znowu. Odłóżmy to jednak na porę właściwą. Bywa tak. tylko otrzymując. by wejść w stan kontemplacji. że zaczynają się nim cieszyć. gdy na podstawie wyżej podanych znaków zobaczą. że czynię to często rozmyślnie. Przedmiot ten rzadko się porusza tak w słowie. Odnośnie do tego. Przyznam się. wyjaśnić się powinno po kilkakrotnym. Spodziewam się. Dopóki to nie nastąpi. gdyż sam z siebie jest niezwykły i niejasny. Nie dowierzając własnej umiejętności wyrażania swych myśli. przez to samo. nieraz pewnie rozwodzę się zbytecznie i przekraczam granice wystarczające w danym miejscu dla podawanej przeze mnie nauki. dopóki nie dojdą do trwałego posiadania wyżej wspomnianego poznania. iżby nie mogli niekiedy rozmyślać i rozważać jak przedtem przez znane sobie formy i sposoby. ani też nie są jeszcze tak dalecy od rozmyślania. tj. gdyż to. rozważania i form naturalnych. musi sobie dopomóc rozmyślaniem spokojnie i umiarkowanie. Uczyniłoby to bowiem tę naukę ciemniejszą jeszcze niżeli jest. natychmiast wchodzą w owo poznanie i pokój. czego nie można zrozumieć po jednym objaśnieniu. cośmy dotąd powiedzieli. Na to odpowiem. którzy już postąpili w życiu duchowym. że dusza wejdzie w tę miłosną i spokojną obecność nie używając swoich władz. aby natychmiast. skoro zechcą. ponieważ w początkach korzystania zeń ani stan kontemplacji nie jest tak doskonały i stały. stawić się mogli w jej akcie. że przy wejściu w ogólne poznanie kontemplacyjne postępujący powinni jeszcze posługiwać się nieraz rozmyślaniem naturalnym i działaniem władz przyrodzonych. powinni koniecznie posługiwać się rozmyślaniem. a to dlatego. bo że jest ciemna to twierdzę na pewno. Owszem. która dotyczy tego poznania. cośmy mówili. których zaczyna Bóg wprowadzać w owo nadprzyrodzone poznanie kontemplacyjne. o nim samym i o skutkach. na początku. Uczynię to pokrótce w rozdziale następnym. czy postępujący. Wtedy . co poczynają wchodzić w posiadanie owego poznania miłosnego i prostego. Utrudnia sprawę jeszcze mój niezręczny styl i niedostatek wiedzy. Sądzę.

choć mu się zdaje. to nie dlatego. przesłaniając je jakby chmurami. objawieniach czy natchnieniach Bożych. co przyrodzone. Aby otrzymać to światło Boże prościej i obficiej.236) kształtów i zasłon stworzeń. gdy nie może rozmyślać. którą jest Syn Boży. quoniam ego sum Deus\ “Uspokójcie się i obaczcie. co Pan mówi przez Dawida: Vacate et videte. ponieważ prawa natury wykluczają próżnię. że wiele czyni uspokajając duszę i utrzymując ją w odpocznieniu bez jakiegokolwiek działania i pożądania. by dusza nie starała się wprowadzać w nie innej jasności. Wtedy bowiem spełnia to. 11). Człowiek duchowy. i widoku w dal. któremu jakaś rzecz stanie przed oczyma. choćby najbardziej duchowe. jest poznaniem biernym. Byłoby to podobnie jak z człowiekiem. że kiedy dusza doskonale się oczyści i opróżni z wszelkich form i obrazów dostrzegalnych. a zobaczycie. podobnie jak udziela się światło temu. żeby nie poznawała. że nic nie działa. Gdyby więc dusza chciała w takim stanie poznawać i rozważać poszczególne rzeczy. wlewającego się w duszę sposobem nadprzyrodzonym. światło to nie może w nią przemknąć. niech zważy. co przyjmuje z niechęcią i odrazą. sposobem tak naturalnym jak i nadprzyrodzonym. a wzrok na niej utknąwszy pozbawiony zostaje i światła. lecz często z powodu (s. To przyjmowanie światła. Bo kiedy w duszy rozmiłowanej zabraknie tego. Wynika stąd jasno. a ona nie czyni nic. tak wewnętrznie jak i zewnętrznie. Niech unika niepotrzebnych już form. nie pragnąc nic widzieć ani odczuwać. że ja jestem Bogiem. ponieważ nic z tego nie jest podobne do owego pogodnego i czystego światła. czyli: Uwolnijcie się od wszystkich rzeczy. by niepokojąc duszę nie wyrywał jej z zadowolenia i pokoju ku temu. którymi jest okryta. Światła tego duszy nie braknie nigdy. Rozdział 16 . z całkowitym spokojem umysłu. Wtedy bowiem w krótkim czasie przeniknie mu duszę boskie odpocznienie wraz z przedziwnym i wzniosłym poznaniem Boga. powinien nauczyć się trwać w miłosnej uwadze na Boga. 3. W tym stanie Bóg udziela się duszy biernie. 4. Kto by się zaś obawiał. czy pojęć. przeobrażając się w nie w stanie doskonałości. czy wreszcie rodzajów jakiegoś rozważania dyskursywnego. prostemu i ogólnemu światłu ducha. żem ja jest Bogiem” (Ps 45. tylko trwa w miłosnej uwadze na Boga. co się jej udziela. jeno m a oczy otwarte. płynącej z innych bardziej wyraźnych świateł czy form. okrytym boską miłością. staje w tym świetle czystym i prostym. Gdy jednak dusza przez ogołocenie i ubóstwo ducha odrzuci zupełnie te przeszkody i zasłony. 5. co nic nie czyni. że nic nie czyni. natychmiast prosta już i czysta przeobraża się w prostą i czystą Mądrość. co boskie. I jeżeli mówimy o duszy.rzeczywiście to rozkoszne poznanie dokonuje się w duszy samo. przeszkadzałaby temu subtelnemu. wyobrażeń i rozmyślań. natychmiast wlewa się w nią to. to tylko jest konieczne. Przyjmuje bowiem tylko to. lecz że nie poznaje własnym wysiłkiem. że nic nie czyni. jak to się dzieje w oświeceniach.

Po omówieniu wrażeń. . Po otrzymaniu ich drogą pięciu zmysłów lub sposobem nadprzyrodzonym. Wskazuje. Bóg i szatan przedstawić może te same obrazy i pojęcia. 19) i inni w wielu miejscach Pisma świętego. które fantazja i wyobraźnia może przyjąć sposobem naturalnym i działać w nich dyskursywnie. że nie mogą one służyć duszy za najbliższy środek zjednoczenia z Bogiem. Izajasz prorok ujrzał Boga w chwale pod postacią obłoku. Pod nazwą widzeń wyobrażeniowych rozumiemy wszystko to. które tam poznaje. Tak np. Są one bowiem subtelniej sze i więcej działają na duszę. jakie miała żona Piłata. które również ze względu na to. Oprócz tego działania wyobraźnia może stwarzać i przedstawiać jeszcze inne rzeczy na podobieństwo tych. mogą również wejść w nią sposobem nadprzyrodzonym.Mówi o pojmowaniach wyobrażeniowych. przedstawiając im w wyobraźni rogi. 1. Jeremiasz widział Boga pod postacią czuwającej różdżki (Jr l. formy i postacie. Oczywiście było to kłamstwo (l Kri 22. a więc: obrazy. że występują jako obrazy. o tyle natomiast co do skutków. I rzeczywiście. 3. tak w sposób nadprzyrodzony. którymi król miał zniszczyć Syrię. Szatan również usiłuje swoimi. przesłaniającego świątynię. którzy skrzydłami zakrywali swoje oblicze i nogi (Iz 6. Pamięć bowiem przedstawia je rozumowi. Jest więc pewne. Podobne było widzenie. zewnętrzne. w którym gromadzą się wszelkie kształty i obrazy rozumowe. że wizje wyobrażeniowe ukazują się duszom postępującym w zwierciadle fantazji i wyobraźni częściej nawet niż zjawiska cielesne. 1-2). kształty. co przedstawić się może wyobraźni drogą nadprzyrodzoną. zachodzi wielka różnica. przynależą do tego zmysłu podobnie jak wrażenia naturalne. 10). Trzeba także wiedzieć. postacie i pojęcia. Fantazja bowiem i pamięć są dla umysłu jakby archiwum i schowkiem. 2. który rozpatruje je i osądza. przechowują się tam i odbijają jakby w zwierciadle. że jak pięć zmysłów zewnętrznych przedkłada i przedstawia obrazy i pojęcia swoich przedmiotów zmysłom wewnętrznym. jakie sprawiają i co do ich doskonałości. Wszystkie bowiem wrażenia i pojęcia. co mówi Pismo święte. Jest o tym mowa w trzeciej Księdze Królewskiej. które przez zmysły zewnętrzne wchodzą do duszy. jako że są i nadprzyrodzone i głębsze niż nadprzyrodzone zewnętrzne. 11). Widać to z tego. 11). i serafinów. Wprowadził tam szatan w błąd wszystkich proroków Achaba. zwane widzeniami wyobrażeniowymi. iżby nie wydawał wyroku na Jezusa Chrystusa Pana naszego (Mt 27. O ile te obrazy i wyobrażenia nie różnią się od tych. bez udziału zmysłów zewnętrznych. tylko o wiele piękniejsze i doskonalsze. czyli że mogą się jej ukazać bez żadnego współdziałania zmysłów zewnętrznych. pozornie dobrymi wizjami uwieść duszę. przez takie wyobrażenia Bóg niejednokrotnie przedstawia duszy wiele tajemnic i naucza ją wielkiej mądrości. pojawiających się w fantazji sposób nadprzyrodzony. które wchodzą do duszy za pośrednictwem pięciu zmysłów ciała i zatrzymują się w niej sposobem naturalnym. Daniel zaś widział Go w różnych widzeniach (Dn 7. należy tutaj zwrócić uwagę na przeżycia nadnaturalne.

Żadnymi z nich umysł nie powinien się zaprzątać ani się nimi karmić. Pragnę tylko pouczyć rozum. którego Pan mówił do was na Horebie spośród ognia” (Pwt 4. w którym. 15). jakie się nasuwają pod postacią kształtów. Nie będę tu opisywał znaków. duszy i Mądrości Bożej. Że w Bogu nie ma żadnej formy ani żadnego podobieństwa do jakiejś rzeczy. oraz by nie dał się oszukać widzeniom fałszywym. 4. nie ogranicza swego działania do jednego tylko sposobu. dusza zaś nie może ich pragnąć. oraz jakie są ich różne rodzaje. Bóg zarówno jak i szatan. gdyż w ten sposób przeszkadzałby sobie do zjednoczenia z Mądrością Bożą. czy są fałszywe i pochodzące od szatana. ogołocona. 8. że widzenia wyobrażeniowe. jak tego wymaga zjednoczenie. 12). nie ma żadnych form i nie podpada żadnemu ograniczeniu i żadnemu zróżnicowaniu i szczegółowemu zrozumieniu. dusza jednoczy się z Bogiem. qua locutus est vobis Dominus in Horeb de medio ignis. bez określonego sposobu (postępowania) i bez jakiejś formy. Bo (s. Bóg nie mieści się w formach. Uzasadnienie tego jest jasne. jak Bóg chce. Wszystkie zjawiska wyobrażeniowe przedstawiają się w pewnych ograniczonych formach i kształtach.Nie przeszkadza to jednak. działają tu na wyobraźnię swymi obrazami i formami naturalnymi lub nadprzyrodzonymi.238) w końcu dzieje się tak. dopuszczać ani zatrzymywać. dokąd przychodzi rozum brać lub zostawiać jakby w porcie albo na rynku swego zaopatrzenia. tj. “Słyszeliście głos słów Jego. 6. obrazów lub jakiegoś szczegółowego zrozumienia. trzeba koniecznie. nie zaś ograniczoną i ujętą w pewne szczegółowe pojęcia. po jakich rozpoznaje się. Toteż zawsze. aby ta przedstawiła je rozumowi. czysta i prosta. a które nie. bez względu na to. pojęcia czy obrazu. A dalej napisano: Non vidistis aliquam similitudinem in die. 5. Mądrość zaś Boża. et formom penitus non vidistis. które widzenia są od Boga. Jest więc napisane. Przebywając w niej substancjalni e. to nam wyraźnie mówi Pismo święte: Vocem verborum eius audistis. są bowiem bardziej duchowe. jeżeli ma pozostawać oderwana. Dla połączenia więc dwóch krańców. Nie jest to bowiem na teraz moim zamiarem. aby mogła wniknąć w Boga. to znów nadnaturalnymi. Dlatego twierdzę: rozum nie powinien się zaprzątać żadnymi z tych wrażeń i widzeń wyobrażeniowych i innymi jakimikolwiek formami i pojęciami. ani ukształtowaną w zarys formy. Jest ona całkowicie czystą i prostą. raz naturalnymi. jak już mówiliśmy. “Nie widzieliście żadnej podobizny w dzień. . udzielając się przez nie duszy. by nie zaprzątał się dobrymi widzeniami. że była tam ciemność i mgła. To tylko chcemy powiedzieć. poznanie niejasne i ciemne. Wyobraźnia bowiem jest jakby bramą i wstępem do duszy. czy też prawdziwe i pochodzące od Boga. Bóg jednak ma wiele innych środków. W ten zmysł wyobraźni i fantazji zwykł wdzierać się szatan swymi podstępami. aleście kształtu zgoła nie widzieli” (Pwt 4. Dusza zatem musi się stać równie czystą i prostą. 7. by się zeszły w jakimś punkcie wzajemnego podobieństwa. obrazach czy też szczegółowych pojęciach. większe skutki sprawiają. kształtach czy też w wyraźnym jakimś zróżnicowanym poznaniu. by niektóre z tych widzeń cielesnych zewnętrznych sprawiały większy skutek niż tamte wewnętrzne. z którą umysł ma się zjednoczyć. tj. jako takie. nie może być zamknięta w formach. by pouczyć duszę. Zatem dusza.

10. choćby chciała. chciażby chciała. a nie przez zasłony i figury Pana widzi” (12. albowiem z ust do ust mówię jemu i jawnie. qui in omni domo mea fidelissimus est: ore enim ad os loquor ei. Dla osiągnięcia jednak tych korzyści i skutków nie tylko nie jest konieczne dopuszczać je. Jedynie tylko nieczystość i niedoskonałość duszy przeszkadzają jasności. et non per aenigmata et figuras Dominum videt. tak również dusza. wolnością ducha i prostotą. że w tym wzniosłym stanie zjednoczenia. lecz jeszcze lepiej się przysposabia na przyjęcie ich z większą obfitością. “Jeśli kto jest między wami prorokiem Pańskim. że szemrali przeciw Niemu . nie tylko nie pozbawia się tych udzielań i dóbr. Ale nie taki sługa mój Mojżesz. Aarona i Marię za to.daje im zrozumieć wysoki stopień zjednoczenia i przyjaźni. Ażeby więc ten skutek sprawiły. co w . Dusza nie zdoła też dosięgnąć w tym życiu wzniosłości Bożej nieosiągalnej przez żadne formy i kształty. która jest jakby Bożymi ustami miłości. pomimo największego nawet oporu. na formach. o których mówiliśmy) mogą w duszy sprawić. ponieważ odrzuciła na bok wszystkie wrażenia. ale nawet o wiele korzystniej jest je zawsze odrzucać. bo. a z pokornym i miłosnym poddaniem nie może oprzeć się nadprzyrodzonym darom. łączy się z czystą i ogołoconą istotą duszy. I nie tylko łącznie i głównie. bo nie w tym samym czasie. miłości albo słodyczy. bierną i czystą. który we wszystkim domu moim najwierniejszy jest. gdzie Bóg . o którym mówimy. działają w duszy i wlewają zrozumienie. tak jak plamy na szkle. in visione apparebo ei. że w miarę jak dusza wolą i afektem odrywa się od tych plam.9. Czysta i ogołocona Istota Boża. będącej jej ustami miłości ku Bogu. To również mówi Duch Święty w Księdze Liczb. w tej samej chwili. że przedtem umiała się na to przygotować.upominając rodzeństwo Mojżesza. et palom. taki. polega na udzieleniu jej poznania. miłość i słodycz. Aby dojść do tego istotowego zjednoczenia miłości z Bogiem. Jest tu jasno powiedziane. w której powstają w wyobraźni. Jeśli bowiem w jakimś wypadku trzeba by je przyjąć. ponieważ wola zachowuje się negatywnie. które one sprawiają. a to dlatego. choć odrębnie. że dusza nie może temu przeszkodzić. zbyteczną jest rzeczą chcieć na nie zezwalać. w widzeniu ukażę się mu albo przez sen będę mówił do niego. Jak bowiem nie leży w mocy tafli szklanej przeszkadzać padającemu na nią promieniowi słońca. w które odziane są duchowe udzielania się. At non talis servus meus Moyses. wrażeń. Albowiem jedyne dobro. jakie te widzenia wyobrażeniowe (podobnie jak zewnętrzne cielesne. z ust do ust. sprawiają w duszy swoje skutki w sposób bierny. który ją. jasnością. dusza nie powinna opierać się na widzeniach wyobrażeniowych. Widzenia te stanowią raczej przeszkodę. tzn. jakie Bóg przez nie wlać pragnie. trzeba je zatem opuścić i nie starać się o ich posiadanie. jaki rzeczywiście sprawiają w duszy. na jakim byli z Nim. prześwietla bez jej pracy i starania. nie może nie przyjąć wpływów i udzielania się pewnych kształtów. kształtach czy pojęciach szczegółowych. Wszystko to bowiem nie może służyć jako współmierny i najbliższy środek do takiego celu. które są łupiną i zasłoną okrywającą to. lecz bezpośrednio. 11. jak również nie umie ich wywołać jak tylko w tym sensie. 6-8).240) skutek. Mojżesz mówi: Si quisfuerit inter vos propheta Domini. vel per somnium loquar ad Ulum. to tylko ze względu na korzyść i dobry (s. Łatwo stąd wysunąć wniosek. Bóg nie udziela się duszy za pośrednictwem jakiejś zasłony widzenia wyobrażeniowego czy podobieństwa lub kształtu (nie może nawet ich mieć). jak także wyżej zaznaczyliśmy. obrazów i kształtów.

i to co jest dostępne dla poznania umysłowego. nie umie ona ani pojąć. że Bóg daje duszy wizje nadprzyrodzone nie po to. obrazem i szczegółowym poznaniem. że się uwikła i zadowoli mniejszym dobrem. Pan Bóg nie nakłada duszom takiej pracy ani nie chce wystawiać dusz czystych i prostych na takie . sprawi ona to. jeśli dusza chciałaby się nimi żywić. tzn. tzn. ani też nie potrafi tego wyrazić. 14. Albowiem tego. podamy przy tym naukę bardzo ważną. jakie daje wiara. bez jej przyczyniania się do zrozumienia i bez umiejętności współdziałania. że w sposób bierny. Taką drogą idąc osiągnie dusza z tych widzeń wielką korzyść dla wiary.242) nie umie. ani drugimi kierować na drodze do zjednoczenia. a nie zmysłów i co nie podpada pod formy zmysłowe. może stanowić dla duszy własność i przywiązanie. Nasuwa się tu jednak pewna wątpliwość. będącej właściwym środkiem do niego. czego nie widzi. i substancjalnie udzielić duszy tego. żeby ich pragnęła. że przez to samo. co dotyczy ducha. Wielu bowiem jest takich. iż się je rozpozna jako prawdziwe i pochodzące od Boga. co się w nich zawiera. Dlatego mówię. na nich się opierała i ceniła je . straci on zdolność przyjęcia [tych form] (19) . doświadczalne. które może dostrzec i zrozumieć wyraźnie. Dlatego dusza powinna zawsze zamykać oczy na wszystkie wrażenia. To bowiem jedynie podnosi ją do zjednoczenia w wierze. ani zrozumieć. udziela się jej z owych widzeń to. a które udzielając się zmysłom nie mają tego oparcia i bezpieczeństwa. nie bacząc. a mianowicie dobra duchowego. jeżeli się tak jak od tamtych oderwać (s. w nich się kryjącym. potrzebną tak dla osób duchowych jak i dla ich kierowników. podobnie jak rzeczy doczesne. Przeciwnie. jeśli dusza chciałaby je przyjmować i cenić. Dlatego. że dobrze jest dopuszczać jedne a odrzucać drugie i tym sposobem wprowadzają siebie i innych w wielkie trudności i niebezpieczeństwa. że również i to. by dusza pragnęła ich dostępować i do nich się przywiązywała. Bóg nie udziela ich po to. i przeszkodę. Myślą bowiem. Jak bowiem powiedzialiśmy o widzeniach cielesnych. jakąś formą. ani wyobrazić sobie. Jeśli łupiny wyobraźni zajmą umysł. absorbują one ducha i zmysły do tego stopnia. 12. to jedynie cząstka tego. a mianowicie tym. z całą słusznością zezwalać można na nie i w nich się upewniać. które co najmniej przeszkadzają postępowi naprzód. Niech raczej polega na tym. którzy tych spraw nie znają i dlatego nie umieją ani sobą. które się udziela duszy. co w nich jest istotne. że duch nie będzie się mógł swobodnie i w prostocie udzielać. co jej daje przez zmysły za pośrednictwem wizji i form zmysłowych. Będzie wtedy umiała odrzucić to. czego nie umiałaby pojąć ani sobie wyobrazić.nich duchowe. dlatego że jest to dar czysto duchowy. co sama może pojąć i poznać. Rzuci ona światło na sposób i cel tych działań Bożych. Jeśli prawdą jest. 13.to po co je daje? Przecież właśnie przez nie może dusza popaść w wiele błędów i niebezpieczeństw. co w nich jest zmysłowe. To. odrzucając to będzie umiała dobrze tego używać w celu przez Boga zamierzonym. Zdaje im się. tym bardziej iż Bóg mógłby i duchowo. jeżeli chodzi o rozpoznanie pomiędzy ich prawdziwością i fałszem. co z nich może poznać za pomocą przyrodzonego sposobu poznawania przez formy zmysłowe. Wątpliwość tę wyjaśnimy w następnym rozdziale.

gdy pisał o tym w drugim swym liście kanonicznym. oddalilibyśmy się od ciemnego światła wiary i nie rzuciłaby nam ona blasku na owo ciemne miejsce. Pawła do Rzymian. w której ujrzał Chrystusa Pana w przemienieniu. Rozdział 17 Wyjaśnia cel i sposób postępowania Boga w udzielaniu duszy dóbr duchowych za pośrednictwem zmysłów. która świeci w miejscu ciemnym”. ile konieczne jest do rozwiązania wspomnianej wyżej wątpliwości: jeśli w tych widzeniach nadprzyrodzonych kryje się tyle niebezpieczeństw i przeszkód do postępu. Gdybyśmy bowiem chcieli się opierać na innych. dlaczego więc najmędrszy Bóg. która się. którego byśmy się trzymali.niebezpieczeństwa i trudności. a są nim mowy i słowa proroków. Wyrażenie bowiem. aby w tej ciemności jedynie wiara. będąca również ciemną. a Deo ordinata sunt. 15. abyśmy sami zostali w ciemności. trzeba najpierw uwzględnić trzy zasady. Jest to przedmiotem wszystkich dzieł duchowych. który powiada: Quae autem sunt. to jednak. na którym stoi świeca wiary. za którą niech postępują naprzód.. o której mówimy. byśmy to wyjaśnili. do którego dusza dąży] (20). jak to powiedzieliśmy. trzymając się ich jako świecy świecącej w ciemnym miejscu” (2 P l. nie podawał tego za główne świadectwo pewności. w tym zaś życiu dzień zjednoczenia i przeobrażenia się [w Boga. o którym mówi św. które świadectwo dają o Chrystusie. mają bowiem zdrową i pełną naukę w wierze. abyśmy patrzyli na wiarę. “A te. Rozum ten powinien być ciemny tak długo. Przez miejsce to oznaczony jest rozum. mówiąc: Et habemus firmiorem propheticum sermonem: cui benefacitis attendentes. wskazuje nam. ofiaruje je i ich udziela? 2. Przeto czynicie dobrze. donec dies elucescat etc. wyjęta z listu św. które są. w związku z tym nasunęła. Piotr. 1. jako “na świecę. chciał powiedzieć: “Mamy mocniejsze świadectwo od wizji na Taborze. Odpowiada na wątpliwość. Wiara zaś wymaga. aby zamknąć oczy na wszystko. jasnych światłach zrozumień wyraźnych. quasi lucernae lucenti in caliginoso loco. Wiele można by powiedzieć na temat celu i sposobu postępowania Boga w udzielaniu tych widzeń dla podniesienia duszy z jej niskości do boskiego z Nim zjednoczenia. Umysły wiernych kierował ku wierze. będący niejako świecznikiem. l). skłonny do usuwania od duszy przeszkód i więzów. szczegółowego poznania. zamykając oczy na wszelkie inne światła. odnaleźlibyśmy w nim naukę. Również treść i rodzaj naszego traktatu wymaga. Piotr. była światłem. głoszoną przez proroków. dopóki w przyszłym życiu nie oświeci go dzień jasnego widzenia Boga. By na to odpowiedzieć. zostały ustanowione od Boga” (13. choć pewien był widzenia chwały. co dotyczy zmysłów i jasnego. . Pierwsza. Gdybyśmy zanalizowali szerzej to porównanie. Dlatego w tym rozdziale powiem tylko tyle. Św. 16-19).

od krańca zmysłów duszy. bardzo miłe zapachy i mowy Boże. od jednej ostateczności do drugiej i wszystkim wdzięcznie rozrządza. patrzenia na święte obrazy. a w dotyku daje im rozkosze niebiańskie. zmysłowa i duchowa mogły powiązać się drogą zwyczajną i jednym aktem. Bóg więc.Druga pochodzi od Ducha Świętego. a sposób jej poznawania i nabywania wiedzy odbywa się (s. czyni to stopniowo. musi w delikatny sposób zacząć od sięgnięcia najniżej. Dzieje się to podobnie jak w czynnościach przyrodzonych. Wyraża tu tę myśl. Doskonali również Pan Bóg zmysły cielesne wewnętrzne: wyobraźnię i fantazję. Wiadomo bowiem. “Bóg porusza wszystkie rzeczy według właściwego im sposobu” (21). podnosząc ją w ten sposób do najwyższego ducha Bożego. Według tych zasad widać. 3. tj. słuchania kazań. jak np. czyli bez licznych aktów przygotowawczych. l). umartwienia smaku w jedzeniu. co najwznioślejsze i wewnętrzne. by duszę podnieść do najwyższego poznania. jak np. Dlatego najpierw. który w Księdze Mądrości tak mówi: Disponit omnia suayiter. zwykł je bardziej doskonalić przez łaski nadprzyrodzone. rozmyślania i święte rozmowy. co najniższe i zewnętrzne. że Bóg dla podniesienia duszy z głębi jej ostateczności do drugiego ostatecznego kresu. które w porządku i harmonijnie łączą się ze sobą. Tym wszystkim zaś kształtuje się duch. . poskromienia dotyku przez pokutę i świętą surowość. Przyzwyczaja je do dobra przez rozważania. która twierdzi: Deus omnia movet secundum modum eorum. żeby nie chciał od razu.: widzenia świętych i wzniosłych przedmiotów. aby je bardziej utwierdzić w dobrym. Bóg również udoskonala człowieka na sposób ludzki. Gdy zaś zmysły zostaną już nieco przysposobione. Trzecia zasada wzięta jest z teologii. to znowu nadprzyrodzone . 4. aby odpowiednio do jej właściwości zaprowadzić ją do drugiego krańca . Najpierw udoskonala zmysły cielesne. jedne dla drugich tworząc podstawę i odpowiednie warunki.swojej mądrości duchowej. form i obrazów oraz innych wiadomości zmysłowych i duchowych. przedmiotów dobrych i doskonałych. W tym celu obdarza je innymi. zaczynając od tego.244) przez zmysły. nadprzyrodzonymi udzielaniami się. odpowiednio do jej właściwości poznawania. Z tej więc przyczyny udziela Bóg duszy widzeń. pobudzając je do używania spośród przedmiotów naturalnych i zewnętrznych. że właściwy duszy porządek poznawania polega na formach i obrazach rzeczy stworzonych. łagodnie i odpowiednio do właściwości duszy. tj. udzielić duszy mądrości ducha. następne zaś dalszym itd.raz naturalne.oraz przez rozumowania. w pierwszym akcie. o czym już mówiliśmy. Dzięki temu wszystkiemu zmysły umacniają się w cnocie i odrywają się od pożądania przedmiotów złych. że Mądrość Boża sięga od krańca do krańca. a doprowadzając do tego. Mszy św. gdzie pierwsze służą następnym. naucza ją przez formy. obrazy i drogi zmysłowe . do wzniosłości zjednoczenia z Sobą. Czyni to nie dlatego.. nie podpadającej pod zmysły. “Urządza wszystko łagodnie” (Mdr 8. gdyby dwie ostateczności: boska i ludzka. Uczyniłby to na pewno.

że rzeczy zmysłowe i poznanie. W miarę jednak. sapiebam ut paryulus. Wyraża to św. oczyszcza się stopniowo i coraz więcej udoskonala. Znaczy to. jak tylko stopniowo i w sposób sobie właściwy. Ponieważ im więcej zmysły i naturalne uzdolnienia mogą coś odczuć. co zaś zmysły mogą przyjąć. to nie jest jeszcze czysto duchowe. desipit omnis caro (22). o którym tu mówiłem. . wyobrażeniowe widzenia. co było dziecinne” (l Kor 13. Kiedy zaś zbliży się do niej całkowicie. zdobyte ćwiczeniem naturalnym. kiedy jeszcze nie był “dorosły” w duchu. nie przestałaby nigdy być małym dzieckiem. całkowicie również oderwie się od tamtej. aby duch postępował za pośrednictwem łupiny tych rzeczy zmysłowych. Paweł w liście do Koryntian: Cum essem paryulus. Zdarza się bowiem niejednokrotnie. Co jest czysto duchowe. “Gdy byłem dziecięciem. albo jedne i drugie równocześnie. Lecz gdym stał się mężem. Jest to jasne. Duch odnosi z nich wielką korzyść. tym bardziej oddala się od drugiej. rozmyślań i rozważań obrazowych. cogitabam ut paryulus. Dusza nie może dojść do tego inaczej. zdoła się podnieść do istoty ducha.246) 6. Takimi więc sposobami podnosi Bóg duszę ze stopnia na stopień. mówiłem jak dziecię. po zakosztowaniu rozkoszy ducha wszelkie ciało traci smak. rozumiałem jako dziecię. po przeżyciach głębokich inne bardziej zewnętrzne. Dlatego powiada przysłowie: Gustato spiritu. namacalnych i przystosowanych do zmysłów. że tego. Mówiłaby do Boga jak dziecię. jakie duch przez nie może nabyć. a więc za pomocą zmysłów. udzielać jej poczyna od rzeczy bardziej zewnętrznych. to nie podpada pod zmysły. Dlatego człowiek prawdziwie duchowy nie przywiązuje już wagi do zmysłów. jak już o tym mówiliśmy. quae erant paryuli. Gdy zaś całkowicie przylgnie w swym duchu do Boga. co duchowe. która obca jest wszelkiej zmysłowości. co duchowe. z którymi ciągle jest złączona. aż do tego. eyacuayi. loquebar ut paryulus. Nie jest jednak konieczne ścisłe zachowanie tego porządku. że w sprawach ducha wszelkie drogi ciała. o którym tu mówiłem.Dobre usposobienie. są jakby ćwiczeniem dziecięcym. Im więcej rzecz jakaś zbliża się do jednej ostateczności. wyzbyłem się tego. jak to czynił dawniej. tym mniej przedmiot ten zawiera ducha i nadprzyrodzoności. zwykł Bóg oświecać i uduchowiać przez nadprzyrodzone. 5. Albowiem niskość i małe udoskonalenie duszy wymagają. Zwyczajnie jednak uwidacznia się w działaniu Bożym ten porządek. jak podnosi się duchowo przez obcowanie z Bogiem. co najbardziej wewnętrzne. Nie przyjmuje też przez nie rzeczy Bożych. Gdyby więc dusza trzymała się ich zawsze i nie wyzbyła się ich. a zwłaszcza nie posługuje się nimi wobec Boga. że Pan Bóg daje jedno bez drugiego. W taki więc sposób Bóg [zazwyczaj] naucza i wznosi duszę. U). tym samym z konieczności wyzbywa się wszystkiego. Daliśmy już do zrozumienia. Quando autem factus sum vir. dobrych w sobie. co odnośnie do Boga może podpadać pod zmysły. ogołaca się i wyzbywa dróg zmysłowych. (s. tj. a więc przez poszczególne akty i przez przyjmowanie po kąsku udzielań duchowych. wówczas doszedłszy do nawyknienia w tym. Zależy to od woli Boga udzielającego darów i dobrze rozumiejącego potrzeby duszy. czyli obcowania zmysłowe nic nie pomagają ani nie przypadają do smaku.

Unikanie zaś objawień z pokorą i nieufnością nie jest żadną niedoskonałością ani posiadaniem własności. Jak bowiem mówiliśmy. przez które dusza poczyna szukać Boga. Znaczy to. dusza nie może przeszkodzić dobru. gdyby jej nie chciał podnosić drogą dla niej właściwą. a odsunąć je dopiero wtedy. choćby je nawet Bóg poddawał. Mówiłem o niej w rozdziale 13 tej księgi. a dopiero podrósłszy. że Bóg spuszcza swą mądrość na pokarm duszy jakby kąski. czyliż dusza. czym powinna: nie ogołaca się ze wszystkich drobiazgowych wrażeń i pojęć szczegółowych. to rzeczywiście nie powinna porzucać jego zmysłowej piersi. Drugi powód jest ten. W tej myśli mówi Dawid: Mittit crystallum suam sicut buccellas (Ps 147. o których zresztą jeszcze będzie mowa. Za pośrednictwem tych wyobrażeń umacnia On stopniowo duszę. Jednakże co do widzeń wyobrażeniowych i innych pojmowań nadprzyrodzonych. jakośmy już powiedzieli. Trud taki nie przynosi żadnego pożytku. Może tylko stawić zaporę przez jakąś niedoskonałość i przez chęć posiadania. ażeby się mogła utrzymać aż do czasu. to jednak w takim wypadku skutek. czy pochodzą one od anioła światłości czy ciemności. Choćby bowiem przeszkodziła widzeniu. gdy już wzrośnie? Bo i dziecku potrzebna jest pierś. jak to niejednokrotnie się zdarza. ponieważ nie zajmuje się tym. Powiecie może. w którym ją będzie mogła opuścić. chociażby nawet pochodziły od Boga. a to dla dwóch powodów: Pierwszy. nie powinna dusza chcieć przyjmować wspomnianych objawień. Co się tyczy rozmyślania naturalnego. nie powinna pragnąć tych objawień. będącej jakby dziecięcym poznawaniem. nie dojdzie nigdy do istoty ducha i nie stanie się mężem doskonałym. karmiąc ją niejako po odrobinie. co jej powiedziane zostało w wizjach cielesnych. Bo i dziecko. że należy unikać niebezpieczeństwa i trudu odróżniania widzeń dobrych od złych i rozpoznawania. Pan Bóg nie udzielałby duszy obfitości swego ducha przez ciasne przewody form. udręczeniem duszy i narażaniem się na okazję do niedoskonałości i upadków. może ją odsunąć. które podpadać mogą pod zmysły bez woli człowieka. 7. jakiego Bóg pragnie jej udzielić. dopóki jest jak słabe dziecię. tak w stanie doskonałości jak i w stanie mniej doskonałym. 17). odsuwa się od piersi i przyzwyczaja się do pokarmu bardziej pożywnego i mocniejszego. ponieważ Pan Bóg. Aby wzrosnąć w życiu duchowym. według tego. 8. a więc w sposób odmienny. Gdy bowiem trzyma się łupiny zmysłowej. daleko obficiej udziela się jej substancjalnie. gdy ją Pan wprowadzi przez kontemplację w bliższe i bardziej duchowe obcownie z sobą. Smutne to jest .pojmowałaby Boga jak dziecię i myślała o Bogu jak dziecię. wyobrażeń i pojęć szczegółowych. Stanie się to wówczas. dopuszczać. aby się posilało. w miarę jak wzrasta. a dusza nie może Mu w tym przeszkodzić. Odpowiedź na to jest prosta. W rezultacie dusza nie postępuje naprzód. jaki widzenie miało spowodować. dusza nie powinna ich pragnąć. jest tylko stratą czasu. sprawia w duszy skutek widzeń.

iż dusza. którego one sprawiają. Pawłowi niemiłe było to niedostateczne usposobienie i niezaradność w przyjmowaniu ducha. jakbyśmy chcieli. i wonie dla nozdrzy. z powodu swej duchowej ograniczoności i nieudolności zmysłowej. Zatrzymuję się nad tym przedmiotem. jest to bowiem zagadnienie bardzo obszerne. W przedmiocie wizji nie możemy się tak ograniczyć. jak i dla kierowników. Można więc wreszcie zrozumieć. że dusza nie ma skierowywać oczu na ową łupinę kształtów i przedmiotów. bez zwracania uwagi na jakiekolwiek zjawiska i bez szukania jakiegoś zmysłowego smaku. jak małe jest zrozumienie tych rzeczy u wielu mistrzów duchowych. opuszcza się natomiast to. jak powiedzieliśmy. zazwyczaj pochodzą one od ducha i bardzo często zwykły się zdarzać osobom duchowym. które mogą wypływać tak dla osób duchowych. gdy nazbyt wierzą tym widzeniom. doszli sami i innych przywiedli do . daje On je bowiem głównie w tym celu. która się jej przedstawia w sposób nadprzyrodzony i poprzez zmysły zewnętrzne.248) zwracać oczu na jakiekolwiek widzenia zmysłu wewnętrznego. że są dobre i pochodzące od Boga. ducha pobożności. stanowi przedmiot ćwiczenia i pojmowania zmysłów]. non escam. to jednak nie będzie zbyteczne wejść w szczegóły tej nauki i rzucić więcej światła na szkody. że choćby wizje te pochodziły od Boga. 9. Upewniając się bowiem co do tych zjawisk nadprzyrodzonych w przeświadczeniu. Wskazuje. bo wiem. to jednak. aby oświecić człowieka duchowego. mogą jednak w błąd wprowadzić. co odnosi się do służby Bożej. Rozdział 18 Mówi o szkodach. starając się zachować go w swoich uczynkach i przede wszystkim w praktyce tego wszystkiego. widzenie świętych i piękne blaski dla wzroku.wszelako. lecz raczej wyrzekać się ich wszystkich. czego Bóg żąda i pragnie. a kierownika. jak powinien się właściwie zachować wobec wymienionych widzeń. jako maleńkim dzieciom w Chrystusie” (l Kor 3. Stąd i św. smaki i słodycze dla podniebienia. musi się karmić kąskami zmysłowymi. chociażby pochodziły od Boga. Nie powinna też dusza (s. to znów odpowiednie rozkosze dla dotyku. jakie niektórzy mistrzowie życia duchowego mogą wyrządzić duszom przez niewłaściwe kierownictwo. Oczy powinna zwracać jedynie na dobrego ducha. odnośnie do wspomnianych wizji. a nie pokarm. czego by On nie dawał. na co wskazuje pisząc do Koryntian: Tamquam paryulis in Christo lać potum vobis dedi. jakim sposobem ma prowadzić ucznia. wyobrażeniowe. tj. gdyby było możliwe przyjęcie ich ducha bez tego [co. “Dałem wam mleko na napój. Chociaż więc powiedzieliśmy co najważniejsze. 1. Wtedy dopiero czerpie z tych rzeczy jedynie to. Są to dźwięki i słowa dla słuchu. tj. 2. choć posiada nieograniczone uzdolnienia. 1-2).

gdyż nie potrzeba szczególnego jakiegoś potknięcia się. w jaki niektórzy spowiednicy prowadzą dusze i jak niewłaściwie je pouczają. że zauważy u swego spowiednika czy innej osoby pewne uznanie i cenienie tych zjawisk. Nieraz przez zbytnie zatrzymywani e się w tym przedmiocie nie umacniają oni w duszach wiary. tak łatwe do rozpoznania. pozostawiając dusze pod wpływem tych zjawisk nadprzyrodzonych nie utwierdzone w wierze. Niektórzy z tych mistrzów w taki sposób kierują duszami doświadczającymi tych rzeczy. Dusza traci pokorę. albo zbytnio obciążają. więc i diabeł zaczyna to potęgować i skrycie poddawać jej myśli dotyczące innych: czy oni doznają takich rzeczy i czy są podobni do niej? To zaś sprzeciwia się świętej prostocie i duchowej samotności. Jest to brak postępu w ogołoceniu się ze wszystkiego. obaj w dół wpadają” (Mt 15. że te zjawiska to coś wielkiego. odwracając oczy od głębin wiary. jako duchowe. przez który upadają. 3. Nuży mnie trochę ta rozwlekłość przedmiotu. pragnąć ich i starać się o nie. Wtedy omówimy te subtelne i delikatne plamy. nie ogołocone. a tym samym wpajają w nie to przekonanie. zdarzają się jeszcze inne subtelniejsze szkody. ale jest to trudno opisać. I mimo woli przejmuje się [z łatwością jego wpływem i uznaniem]. że Bóg zwraca na nią szczególną uwagę. które przenikaja do ducha z powodu nieumiejętności prowadzenia go przez ogołocenie go ze wszystkiego (23) (s. lecz nadto budzi się w niej ich pożądanie. Poczyna się nimi nasycać. bo rzeczy te. Stąd biorą początek liczne niedoskonałości. wystarczy. Dają im natomiast odczuć. Nie mówi wpadną. Na teraz zostawimy to jednak i zajmiemy się tym dopiero wówczas. że jest to wielkie dobro i rzecz wielkiej wagi. Chciałbym to dobrze wyrazić. jak niedostrzegalnie duch ucznia urabia się według ducha ojca duchownego. w rezultacie niezdolne. Wypełniają się na nich słowa naszego Pana: Si caecus caeco ducatum praestet. że albo je przyprawiają o błędy. lecz “wpadają”. Obecnie wspominamy tylko cośkolwiek o tym sposobie. które chociażby nie były tak namacalne. 4. ambo in foveam cadunt. albo też nie prowadzą ich drogą pokory. nie opróżnione i nie oczyszczone z tych rzeczy. Pozwalają im też zatrzymywać się nad tymi zjawiskami. jest zadowolona i zadufana w sobie. żeby upadli. A ponieważ to wszystko sprzeciwia się pokorze. Przyczyna tej łatwości wpływu leży w wielkim zaabsorbowaniu duszy tymi rzeczymi. które jako zmysłowe w naturalny sposób ją pociągają. które dusza napotyka u swego kierownika. to oprócz tych szkód i braku wzrostu w wierze.wielkich błędów i powikłań. Jeżeli się nie zaprze tych zjawisk. 14). Gdy więc dusza jest już zwabiona i przychylnie usposobiona do wrażeń szczegółowych i zmysłowych.250) 5. Samo bowiem powierzenie się jednego drugiemu jest już błędem. są jeszcze bardziej niemiłe oczom Bożym. że posiada wielkie dobro. a już nie tylko przejmuje się nimi. gdy będziemy mówili o wadzie łakomstwa duchowego i o sześciu innych. . by wzlecieć do wyżyn ciemnej wiary. sądząc bowiem. łączą się wzajemnie. “A jeśliby ślepy ślepego wiódł. Z tego powodu dusze te nie postępują w czystym i doskonałym duchu wiary. jest jednak niemożliwe wyjaśnić jedno bez równoczesnego tłumaczenia drugiego. jak powyższe. Wszystko to pochodzi ze sposobu wypowiadania się o tych zjawiskach.

gdy w rzeczywiatości Bóg ani sobie w tym nie podoba. Chociaż dobrze jest o tym wiedzieć. że sami spowiednicy. Nie zważając bowiem na wszelkie widzenia i odrzucając je.6. to wielkie poważanie i zajęcie się tym nie przejść z jednej strony na drugą. ponieważ z tego uznania i upodobania. tak że wywierają one nań poważny wpływ. co tutaj konieczne. że dusze doświadczają takich rzeczy. i tak jest rzeczywiście. Ale nie na tym koniec. to i one mogą Go także prosić. według natury stosują się do niego i często popadają w błędy. jak sądzę. aby im objawiał rozmaite sprawy. dziwią się najpierw. Że zaś nie zawsze tak się dzieje. że uważają swoje objawienia za pochodzące od Boga. Omawia bowiem i w rozmowach kładzie główny nacisk na owe widzenia. bez względu na to. czy nie. rodzi się w uczniu pewien rodzaj poważania dla nich. która spowodowała taką ich postawę. Niekiedy bywa i tak. kłopotu i niebezpieczeństw. jak tamte rzeczy ceni. że jeśli ojciec duchowny skłania się ku duchowi objawień. że objawienia te pochodząc od Boga. nie może. odsłania komuś pewne prawdy. Niejednokrotnie więc działają i wierzą według tego. czy też miłe są jego duszy. Dusze nieroztropne idą za tym. Jeśli zaś zdarzy się. w którym spowiednik. Choćby jednak był doskonalszy od swego mistrza. a potem zaczynają wątpić. nakazują im. ani tego nie chce. że jeśli Bóg samorzutnie. 8. myśląc. by im wyjawił takie czy inne rzeczy. to jednak nie ma powodu wkładania na duszę tego trudu. jakie dla widzeń ma ojciec duchowny. upewniają się co do innych wypadków. 7. nie ma roztropności potrzebnej. czy objawienie to było od Boga. aby duszę wyzwalać i ogołacać swego ucznia z pożądania tych rzeczy. chyba że uczeń ten postąpił dalej od mistrza. powinny się spełnić tak. jako że są przywiązane do takiego sposobu obcowania z Bogiem. to niepodobna. wydaje mi się. że mogą tą drogą dowiadywać się o tych rzeczach. rozważmy wypadek. jakiemu wola poddaje się i podporządkowuje z natury rzeczy. Nie wdając się jednak na teraz w takie subtelności. że On podoba sobie w tym i chce tego. czy nie od Boga? Nie widzą bowiem spełnienia się faktu w ogóle albo też widzą go spełnionym w sposób nie przewidziany. choć on o tym nie wie. żeby. jak one to rozumiały i myślały. sądząc. . Są bowiem przeświadczone. w sposób nadprzyrodzony i w określonym celu. poddając środki do odróżnienia dobrych od złych. że na ich prośbę Bóg to objawi. jak należy. nie odbiło się w duchu ucznia to samo upodobanie i uznanie. Jedna jest ta. Nie mówiąc o tym nic ponad to. czy skłania się do tych rzeczy. A jeśli ta druga osoba ma takie samo nastawienie. Myśli takich dusz zajęte są dwoma rzeczami. dozna wielkich szkód jeśli pozostanie pod jego kierownictwem. dotyczące czy to ich samych. unika się tego wszystkiego i postępuje się tak. jak zrozumiały. skoro zauważą. co im objawiono lub odpowiedziano. Pierwszy bowiem nie może całkowicie ukryć czy też nie dać odczuć drugiej osobie. czy też innych. A ponieważ ten sposób myślenia odpowiada ich naturze. iżby prosiły Boga. A mogła to być równie łatwo tylko ich naturalna skłonność. Druga. bo to już z góry przesądziły.

że przyczyny ich są czasem zmienne. 8). a) W Księdze Rodzaju czytamy.252) Rozdział 19 Wyjaśnia i udowadnia. zwykł posługiwać się w swoich proroctwach. I Abraham zrozumiał obietnicę. Drugim jest to.“Panie. nie zawsze są takie w swych przyczynach i w naszym sposobie pojmowania. dawał ją jakby jemu samemu. zbłądziłby bardzo. jak ludzie pojmują. Objawienia bowiem czy mowy Boże nie zawsze spełniają się tak. a ludzie widząc patriarchę umierającego przed jej wypełnieniem i wiedząc. Rozumieli je bowiem w sposób ludzki i zbyt dosłowny. a ziemi nie otrzymał. Dlatego też dusze nie powinny upewniać się co do nich ani im zawierzać bezwzględnie. skąd wiedzieć mogę. choćby nawet wiedziały. Dzieje się tak dlatego. że Bóg. że widzenia czy słowa Boże nie zawsze wypełniają się tak. quod possesurus sum eam? . według których my zazwyczaj rozumujemy. słowach i objawieniach innymi drogami. 15. że choć widzenia i mowy pochodzące od Boga same w sobie są prawdziwe. Te pojęcia Boże są o tyle pewniejsze i prawdziwsze. Te słowa powtarzał kilkakrotnie. Wskażemy tam również. Objaśnimy to w poniższym rozdziale. W tym właśnie tkwi wielki błąd. odpowiedzi czy mowy są od Boga. Można się o tym przekonać z poniższych świadectw. o ile mniej się to wydaje naszemu pojmowaniu. 7). że gdy Bóg przywiódł Abrahama do ziemi chananej skiej. dając ziemię synom Abrahama. Gdy więc pewnego razu Bóg wyrzekł do niego te słowa. że te objawienia. Jednym z powodów tego jest nasz nieudolny sposób pojmowania. co Bóg mu obiecał. . Wtedy objawił mu Bóg. jak brzmią według naszego sposobu myślenia. Powiedzieliśmy. niezmierzony i niezgłębiony. Co do pierwszego to jasne jest. l. jak się spodziewali. że nie on. zapytał Pana: Domine. Te dwa powody potwierdzimy świadectwami z Pisma świętego. Abraham zaś mylił się w sposobie rozumienia i gdyby postępował według tego. Abraham zaś zestarzał się. jak rozumiał. . przez miłość dla niego.9. jednak to Mu się nie podoba i niejednokrotnie. że ją posiędę?” (tamże. że chociaż nieraz Bóg odpowiada w sposób nadprzyrodzony na to. rzekł mu: Tibi dabo terram hanc. chociaż odpowiada. to znaczy: “Tobie dam tę ziemię” (15. Takie objawienia bowiem. to jednak my możemy się co do nich mylić. że chociaż widzenia i mowy Boże są prawdziwe i zawsze pewne same w sobie. która sama w sobie była najprawdziwsza. Przepowiednia bowiem nie była określona co do czasu. ale synowie jego po czterystu latach posiędą tę ziemię. to jednak w stosunku do nas nie zawsze są takie. o co się Go prosi. Wielu patriarchom nie spełniły się liczne proroctwa i słowa Boże tak. 2. i nie zawsze według ich dosłownego brzmienia. chociaż pewne są i prawdziwe same w sobie. (s. odmiennymi pojęciami i myślami od tych sposobów. Potwierdzenie tego spotykamy na każdym kroku w Piśmie świętym. obraża się o to. unde scire possum. rozczarowani uznaliby ją za fałszywą.Potwierdza to świadectwami z Pisma świętego. Bóg bowiem.

spiritus autem vivificat. jest wyrażenie i udzielenie zawartego w nich ducha. że święty starzec Jakub umarł w Egipcie i za życia nie wrócił stamtąd. jaki Bóg zakłada w tych rzeczach. Jakubie! Nie bój się. 2-4). jak umiera w Egipcie przed spełnieniem się tego. aby walczyli. choć liczbą i siłą przewyższali przeciwników. mogli być pewni. przerazili się i stanąwszy przed Panem płakali przez cały dzień. którym obietnica ta była znana. “Jakubie. Nie spełniła się jednak ta obietnica tak. ich zaś czterysta tysięcy. W takiej bowiem formie i w takiż sam sposób przyobiecał mu Bóg wyjście i opiekę. jak to już zresztą można było zrozumieć. Et inde adducam te revertentem. że zwyciężą. Ale i tym razem wrócili pobici. Słowo Boże było nieomylne. lecz dał im tylko rozkaz. że zwyciężą. a zostać pośród ciemności wiary. Gdy zaś nazajutrz powiedział im. Obietnica spełnić się miała dopiero na jego synach. Jacob. Przez klęskę zaś chciał Bóg ukarać ich lekkomyślność i zbytnią pewność siebie i tak ich upokorzyć. 11 nn. noli timere. utraciwszy osiemnaście tysięcy mężów. Ego descendam tecum illuc. że głównym celem. nie znając przyczyny klęski. czego zmysły nie mogą ogarnąć. Sądzili bowiem. Paweł: Littera enim occidit. których Bóg wywiódł z tego kraju po wielu latach i sam był ich przewodnikiem w drodze. że Jakub. a wracali zwyciężeni. otrzymali odpowiedź. przewyższając zn acznie jej zasięg. Wiemy bowiem. a duch ożywia” (2 Kor 3. 5. formy lub zrozumiałego wyobrażenia wizji. Dzieje się tak dlatego. . ale oni błądzili w sposobie jego rozumienia. iż wrócą zwycięzcami. tak również żywy i we własnej osobie miał zeń powrócić. bo cię tam rozmnożę w naród wielki.254) trzyma się litery słowa. Walczyli na rozkaz Boży. descende in Aegiptum. Widać stąd jasno. c) W Księdze Sędziów (20. Kto zatem (s. ukazał się Bóg w drodze i rzekł: Jacob. jedź do Egiptu. jaki panował w Chanaan. że gdy wszystkie pokolenia Izraelowe złączyły się do walki przeciw pokoleniu Beniamina dla ukarania pewnego wśród nich popełnionego występku. Dlatego trzeba odstąpić od dosłownego rozumienia widzeń zmysłowych. choć z trudem i z pomocą podstępu. Byli tedy tak pewni zwycięstwa. tak jak żywy i we własnej osobie wszedł do Egiptu z a rozkazem i łaską Bożą. Kiedy zapytali Boga. Bóg wyznaczył im wodza. rzeczywiście zwyciężyli. który jest oczywiście trudny do zrozumienia. W ten więc i w wiele innych sposobów zdarza się duszom mylić co do objawień i słów Bożych na skutek dosłownego i powierzchownego ich pojmowania. Wyszli tedy z wielką odwagą. co czynić. Z pokolenia Beniamina było tylko dwadzieścia pięć tysięcy sześciuset mężów. ufając w zwycięstwo. iż widzą go. Ja tam z tobą zstąpię i ja cię stamtąd przyprowadzę wracającego się” (Rdz 46. jak brzmiała według naszego rozumowania. “Litera zabija. 6). A jednak byliby w błędzie dziwiąc się.3. Duch ten jest o wiele obfitszy i wznioślejszy niż litera. czego się spodziewał. Wiara bowiem jest duchem. Zlękli się tedy i nie wiedzieli. gdy jego syn Józef wezwał go do Egiptu z powodu głodu.) czytamy również. że ci. nie może nie zbłądzić i nie narazić się na zawstydzenie i upokorzenie. 4. b) Wnukowi Abrahama. Nie przyrzekł im bowiem Bóg. W ich rozumieniu kieruje się bowiem zmysłami a nie duchem ogołoconym ze zmysłowoś ci. że kiedy padło z nich dwadzieścia dwa tysiące zabitych. aby szli i nadal walczyli. Jakubowi. Najprawdziwsze więc same w sobie słowa Boże mogłyby ich w błąd wprowadzić. czy mają nadal walczyć. quia in gentem magnom faciam te ibi. Powiada św.

et ecce pervenit gladius usque ad animam! . 15). co “odstawieni są od mleka litery i od piersi zmysłowości?” Bo wielu pojmowało je tylko według mleka powiedzeń dosłownych i litery oraz według piersi zmysłów swoich. wielce dalekiego od naszych pojęć i o wiele trudniejszego. chociaż był prorokiem Boga. czekaj. Rozpowszechniło się też u nich i weszło jakby w przysłowie szydzenie z proroków. że musieli pobłądzić. remanda. znów czekaj. mówiąc: Pokój wam będzie. et lingua altera loquetur ad populum istum. dicenes: Pax erit vobis. odsądzonym od piersi. i od rzeki aż do krańców okręgu ziemi” (w. Pokój. trochę tam. a oto miecz przeszedł aż do duszy!” (Jr 4. exspecta reexspecta. Jest on tak odrębny od naszych pojmowań.“Ach. modicum ibi. “Wyzwoli ubogiego od możnego i nędznego. Bo mówieniem warg i innym językiem będzie mówił do ludu tego” (Iz 28. zdając sobie sprawę z tego. I na innym miejscu: Liberabit pauperem a potente et pauperem cui non erat adiutor. heu. jak nie tym. itp. znów rozkaż. Quia manda. chcąc w ten sposób wyrazić. trochę tu. znów rozkaż. heu. 10). Darninę Deus. był tym pokojem. 911). a nie było dobra” (8. a one się nie sprawdzały tak. Sądzili więc wśród wojen i utrapień. gdyby chciał dosłownie tłumaczyć Dawidowe proroctwa o Chrystusie. że mowa Boża jest inną. że sam Jeremiasz. avulsos ab uberibus. że się one nigdy nie spełniały. Skarży się na to Izajasz: Quem docebit Dominus scientiam? ćt quem intelligere faciet auditum? ablactatos a lacte. “I będzie panował od morza aż do morza. manda. i w innym języku niż nasz. ach. która jest jakby mleko niemowląt. Nie należy przeto zważać na nasze zmysły i mowę. wydawał się jakby zagubiony w tym. Mówili tak dlatego. Ujął się za ludem swoim mówiąc: Heu. modicum ibi. “Kogóż Pan będzie uczył umiejętności? I komu da zrozumieć. który nie miał . Rzecz oczywista.6. Wielu synów Izraela dochodziło do lekceważenia proroctw i nieufności względem nich dlatego. In loquela enim labii. Któż na przykład nie pomyliłby się i nie zakłopotał. ergone decepisti populum istum et Jerusalem. co słyszał? Odstawionym od mleka. gdy widział znaczenie słów Bożych dalekie od ludzkiego. 7. jak powiada Jeremiasz: Exspectavimus pacem et non erat bonum. Bóg przemawia w mądrości ust swoich a nie ludzkich. iż synowie Izraela szydzili z proroctw i drwiąc powiadali: “czekaj i czekaj”. że słowa i przepowiednie proroków pojmowali dosłownie. które są jakby piersi. Dlatego też mówili. Dlatego pyta prorok: “Kogóż nauczy Pan mądrości zrozumienia Jego proroctw i komu da zrozumieć naukę swoją”. niż się spodziewali. że trzymali się tylko litery. Daje tutaj Izajasz wyraźnie do zrozumienia. i zmysłów swoich. i dlatego mówili: “Przyrzeka i przyrzeka. Albowiem [wielu mówi] . oni zaś myśleli o pokoju doczesnym. którego Bóg miał zesłać. ach. czekaj. czekaj i czekaj”. et aflumine usque ad terminos orbis terrarum. skoro kierowali się jedynie dosłownym znaczeniem słów Bożych. Działo się im bowiem przeciwnie. że Bóg ich oszukał. “Czekaliśmy pokoju. remanda.trzeba rozumieć o proroctwach rozkaż. rozkaż. potocznego sposobu ich pojmowania. Takie pojmowanie jest przeciwne dojrzałości wiedzy duchowej. 8). stosowną do owego ducha. exspecta reexspecta. Panie Boże! a więc oszukałeś ten lud i Jerozolimę. jaki obiecał wówczas Bóg Izraelitom. co miał zapanować pomiędzy Bogiem a człowiekiem przez Mesjasza. znów czekaj. gdzie mówi: Dominabitur a mań usque ad marę. zawarte w psalmie siedemdziesiątym pierwszym? W szczególności zaś te miejsca. jak się tego spodziewali.

niż żeby cały naród miał zginąć” (J 11. zostanie bez żadnego ducha. że On miał odkupić Izraela” (Łk 24. to nic innego. że umarł z wyroku Piłata. które ludzie pojmują. Żydzi zaślepieni literą. Nie są one bowiem czymś więcej. lecz jako Bóg także Panem niebios. ale dozwolił. przeciw któremu nie mieli żadnego pomocnika. Bóg mówił więc w proroctwach o Chrystusie i o Jego wyznawcach według właściwej istoty rzeczy.mówiąc: Nos autem sperabamus quod ipse esset redempturus Israel. Chrystus jest przecież Panem nie tylko całej ziemi. owi dwaj uczniowie. Paweł: Qui enim habitabant Jerusalem. Chrystus. Powietrze rozwiewa się i ręka zostaje próżna. “Panie. a przez wyrok wypełnili zapowiedzi proroków. Nie tylko że nie wybawił swych ubogich uczniów spod władzy możnych tego świata. Rozumienie słów Bożych jest tak trudne. że nawet wśród uczniów Chrystusa. ażeby duch jego ucznia nie zacieśniał się do cenienia sobie tych widzeń nadprzyrodzonych. Tymczasem rzeczone proroctwa o Chrystusie należało rozumieć w znaczeniu duchowym. niż pyłem ducha. hunc ignorantes et voces prophetarum.! w tym znaczeniu są najprawdziwsze. ukazując się im w drodze. byli błądzący. 21). żył w ubóstwie i umarł w nędzy. odnosząc je do doczesnego panowania i doczesnego wybawienia. 25). 8. czytane im w każdy szabat” (Dz 13. by ich zabijano i prześladowano dla Jego imienia. (s. Nawet w chwili Jego wniebowstąpienia byli jeszcze tacy. ale się poddał pospólstwu do tego stopnia. jak to wyraża św. czy teraz odbudujesz królestwo Izraela?” (Dz 1. “A myśmy się spodziewali. Np. a było nią królestwo i zbawienie wieczne. pozbawili życia swego Boga i Pana.pomocnika”. że miało to być odkupienie i panowanie doczesne. 50). 9. Kierownik duchowy powinien się tedy starać. Chcieć je ograniczyć do tego. iudicantes impleyerunt. lecz nadto uczynił ich dziedzicami królestwa niebieskiego. my nie możemy być pewni ich znaczenia. Nie mówił tego sam z siebie. aby jeden człowiek umarł za lud. 6). “Mieszkańcy bowiem Jerozolimy i zwierzchnicy ich nie uznali Go (Jezusa). którzy w swym niezrozumieniu pytali Go: Domine. Mniemali oczywiście. Widać z tego. 10. gdyby więc ich tylko szukał. że choćby objawienia i słowa były od Boga. quae per omne sabbatum leguntur. nie rozumiejąc jej ducha i prawdy. co napisali prorocy (Łk 24. Duch Święty tchnie w liczne słowa inne znaczenie aniżeli to. Bo przecież Chrystus przyszedł na świat w poniżeniu.256) które przed Bogiem nie są ani wybawieniem. w sposób niewłaściwy. Oni zaś pojmowali te proroctwa po swojemu. Byli smutni i wątpili . słowa Kajfasza o Chrystusie: “Lepiej jest. Łatwo bowiem i wielce możemy pobłądzić w sposobie ich pojmowania. jako że są one przepaścią i głębokością ducha. którzy przecież z Nim przebywali. którzy po śmierci Pana szli do miasteczka Emaus. jak chcieć ręką uchwycić powietrze i ująć pył w nim się unoszący. nie tylko odkupił i wybawił z mocy szatana. Maluczkich zaś.27). Nie tylko że nie panował. co z nich rozumiemy i co mogą pojąć zmysły. którzy poszli za Nim. ani królestwem. si in tempore hoc restitues Regnum IsraeH. nasz Zbawiciel. 11. Np. et principes eius. mówiąc zaś miał na myśli co innego niż Duch Święty. wypomniał im ich głupotę i lenistwo serca ku wierzeniu w to. Powinien go więc odrywać .

byśmy to lepiej zrozumieli. Mówi tutaj Bóg o istotnym i doskonałym panowaniu. 14-15). doskonalszy sposób. “Będziesz nimi rządził laską żelazną. co jest z ducha Bożego. aby człowiek nieduchowy mógł wydawać sąd o rzeczach Bożych i pojmować je należycie. 9). choćby one nawet podpadały pod któryś ze zmysłów. Tak więc. którą wraz z praktykowaniem i nagrodą męczeństwa da jej Bóg w inny. Sam rodzaj śmierci nic by tutaj nie znaczył bez tej miłości. Sposób ten całkowicie zadowoli duszę. Dlatego też powiada św. Pan Bóg bowiem może tu mówić o prawdziwym oraz najbardziej istotnym wybawieniu i zwycięstwie. Z wiary bowiem czerpie się wolność i obfitość ducha. Jakaś dusza bardzo pragnie męczeństwa. “Człowiek zmysłowy nie pojmuje tego. który nie krępuje się ani nie kieruje zmysłami. bo chociaż nie umrze jako męczennica. Jest przeto zuchwalstwem ważyć się na obcowanie z Bogiem drogą nadprzyrodzonych doznań zmysłowych i na to sobie pozwalać. Umiera jednak śmiercią naturalną. Przypuśćmy. et non potest intelligere. . Człowiek zaś może to tłumaczyć na swój sposób i według własnego. a mimo to zdarzyć się może. w ten sposób daje to. czego pragnęła i co jej przyrzekł. Można to poznać z proroctwa Dawida o Chrystusie: Reges eos in virga ferrea. Dusza pragnęła nie tyle szczególnego jakiegoś sposobu śmierci. Bóg udziela duszy miłości i nagrody właściwej męczennikom. mniej ważnego celu. Wtedy bowiem dusza zostaje prawdziwie wybawiona i w większej mierze zwycięża swoich nieprzyjaciół. otrzyma to. Niepodobna. stultitia enim est Uli. rozsądza wszystko” (l Kor 2. Obietnica była prawdziwa. co według duchowej miary sądzić należy. niż gdyby się tutaj od nich uwolniła. Przez człowieka cielesnego rozumie się tu takiego. że jakiemuś świętemu. [odnosząc ją do tego życia. Człowiekiem duchowym zaś jest ten. 12. niżby to człowiek mógł zrozumieć. które nie spełniło się w Chrystusie w czasie Jego życia na ziemi. i jest to dla niego głupstwem. I oto mówi jej Bóg: “Będziesz męczennicą”. że nieprzyjaciele zwyciężą tego człowieka i przyprawią go o śmierć. Dlaczegóż się więc nie spełniła? Spełni się ona i może się spełnić. czyli o wiecznym zbawieniu. nie zrozumie ich. Ale kto jest duchowy. gdyż zrozumieć tego nie może. czego pragnęła. który posługuje się tylko zmysłami. że tak się stanie. mądrość i należyte zrozumienie słów Bożych. a jak naczynie garncarskie pokruszysz ich” (Ps 2. gdy ocenia je według zmysłów. Przepowiednia ta może być najprawdziwszą.258) pociechą ufa. 13. prześladowanemu przez nieprzyjaciół. et tamquam vas figuli confringes eos. kto by taką obietnicę rozumiał po ziemsku. o panowaniu wiecznym. Przez to często się myli. Bóg przemawia zawsze w swoim języku i kładzie nacisk na to. co jest istotne i najważniejsze. I to się spełniło. Zawiódłby się na niej ten. a co za tym idzie. powiada Pan Bóg: Wybawię cię od wszystkich twoich nieprzyjaciół. jaką jest panowanie doczesne. co jest najważniejsze i najkorzystniejsze]. tj. Wtedy zaś nie jest duchowy. quia spiritualiter examinatur. Weźmy inny przykład. Tak więc przepowiednia taka jest o wiele głębsza i prawdziwsza. Paweł: Animalis autem homo non percipit ea. ale w tym. Nie mówił zaś o rzeczy nieistotnej.od wszelkich widzeń i słów oraz wprowadzać w wolność i ciemność wiary. Podam tu pewne przykłady. ile oddania Bogu usługi męczennicy. Dusza z wielką wewnętrzną (s. quae sunt spiritus Dei. Spiritualis autem judicat omnia.

a Niniwą będzie zburzona” (Jon 3. aby w Jego imieniu zapowiedział karę: Adhuc quadraginta dies. 4). my zaś możemy się co do nich pomylić. spełniłaby się z całą pewnością. z całą jednak pewnością spełniło się. mogłaby się również nie spełnić i kara. 2. Zaś w Księdze Przypowieści powiada Mądrość Boża: Desiderium suum iustis dabitur. oparta na aktualnej winie i gdyby zło trwało dalej. “Jeszcze czterdzieści dni. a to z powodu nieumiejętności rozumienia ich zgodnie z wznioslymi i głównymi zamiarami Bożymi oraz ze znaczeniem. przecie ziszczają się o wiele doskonalej i z większą chwalą Bożą. to jeśli pierwsza zawiedzie. Gdy bowiem jedna rzecz zależna jest od drugiej. “Pragnienia ubogich wysłuchał Pan” (Ps 9. czego pragną” (10. 14. jako że się na nich opierają. a wtedy Bóg za pośrednictwem naszego ojca Eliasza zagroził ciężką karą jemu. Czytamy również w trzeciej Księdze Królewskiej. że wielu świętych pragnęło nieraz z miłości ku Bogu rzeczy szczególnych. a prócz tego na wiele innych sposobów. tj. zawodzi również i druga. Bez takiej pokuty kara przyszłaby niezawodnie. pościł. Stąd widzimy. spał w worze oraz chodził smutny i skruszony. że król Achab zgrzeszył ciężko. mimo iż są zawsze prawdziwe. Trzeba je natomiast przyzwyczajać do czystości ducha w ciemnej wierze. Jako prawdziwe mogło im to być obiecane już w tym życiu. jak to sobie dusze wyobrażają i przedstawiają. na których są oparte. odnośnie do nas nie zawsze są pewne. za które ludzie zaczęli natychmiast pokutować. że słowa Boże. a podstawą i przyczyną tej groźby byłaby obraza. chociaż nie spełniają się tak. A że one są zmienne i zawodne. Tak było z miastem Niniwą. dla którego widzenia i słowa Boże. Dla dobra dusz i dla ich bezpieczeństwa należy je zatem skłaniać do tego. et Ninive subyertetur. Gdy jednak Achab rozdarł z żalu swoje szaty i przywdział wtosiennicę. l. chociaż nie spełniło się tak. “Sprawiedliwym dane będzie. Bóg niejednokrotnie mówi rzeczy oparte na stworzeniach i na ich działaniu. Dlatego mówi Dawid: Desiderium pauperum exaudivit Dominus. przeto i słowa Boże. Groźba jednak była prawdziwa. jakie im Bóg nadaje. Gdyby na przykład Pan Bóg powiedział: “za rok ześlę taką a taką plagę na to królestwo”. Groźba jednak nie spełniła się albowiem ustała jej przyczyna. Pan Bóg rozkazał prorokowi Jonaszowi. w życiu przyszłym. 17). Tak więc. nie zawsze są pewne we własnych przyczynach. będącej środkiem do zjednoczenia. dzieje się to dla przyczyn. a pragnienie ich nie spełniło się w życiu doczesnym. Musimy się teraz zastanowić i rozważyć drugi powód. której Bóg w tym królestwie doznaje. Rozdział 20 Dowodzi świadectwami Pisma świętego. Bóg posłał mu przez tego samego proroka słowa: . mogą się także zmieniać i stawać się zawodne. jego domowi i królestwu. jak myśleli. jeśli tylko byto dobre i sprawiedliwe. będące same w sobie zawsze prawdziwe. Były nią grzechy tego miasta. to jeśliby ona ustała.Gdy takie i inne podobne pragnienia rodzą się z żywej miłości. mogą być słowa i widzenia pochodzące od Boga prawdziwe i pewne. mógł im Bóg powiedzieć: “Spełni się wasze pragnienie”. by roztropnie odrywały się od tych nadprzyrodzonych zjawisk. 24).

Służba kapłańska polegała na oddawaniu Bogu czci i chwały i w tym celu Bóg przyobiecał ją jego ojcu na wieki. niekoniecznie po to. na której Bóg się opierał. On to. Tak na przykład św. to jest do chwili zstąpienia na nich Ducha Świętego. tunc recordati sunt quia haec erant scripta de eo. nawet bardzo niezwykłych. a niejednokrotnie tylko sam Bóg będzie znał tego przyczynę. będę z tobą i zbuduję tobie dom wierny. aby ich nie zawstydzać). nie . która zajdzie albo w tej duszy. jak czynił Dawid. wypowiadając tylko samo słowo lub udzielając objawienia. miał im wyjaśnić wszystko. w którym mieli je innym głosić. Ale teraz niech to daleko będzie ode mnie” (l Sm 2. Tylko sam Bóg wie. stosownie do zmiany. która trwałaby na zawsze. Bóg też zmienił swój wyrok. że kiedy Achab zmienił swe nastawienie. 4). ministraret in conspectu meo. gdy przyjdzie potrzebne do tego światło. sługa mój. 16). Wiele rzeczy zwykł Bóg mówić i uczyć. “Ponieważ tedy ukorzył się dla mnie. 17-29). szczególnie gdy uzależnione są od przyczyn ludzkich. Przy innych objawieniach natomiast podaje przyczyny. sed quando glorificatus est Jesus. iżby się je od razu miało zrozumieć czy ogarnąć. Jan mówi o wjeździe Chrystusa do Jerozolimy: Haec non cognoverunt discipuli eius primum. 3. usque in sempiternum. Gdy jednak ustała gorliwość Helego o cześć Bożą (bo jak sam Bóg się skarży. który nie karał swoich synów za ich grzechy. ut domus tua. Wszelako czy Bóg wyjaśnia czy nie. sed in diebus filii sui. w jakim one stopniu uzależnione są od tych przyczyn. których znaczenia nie rozumieli aż do czasu. W pierwszej Księdze Królewskiej czytamy. byleby nie sprzeniewierzono się powinności. jak to na przykład postąpił z Roboamem.260) osiągnięty ich skutek. cokolwiek mówił do nich Chrystus w czasie swojego życia (J 14. czy też gdy będzie (s. że same w sobie są prawdziwe. wówczas przypomnieli sobie. 38). Verumtamen absit hoc a me. ale za dni jego syna” (21. Przez duszę przechodzi więc wiele rzeczy Bożych. bardziej czcił on synów swoich niż Boga.Quia igitur humiliatus estmei causa. non inducam malum in diebus eius. Więc może się coś nie spełnić tak. według słów Chrystusa. “Tego z początku nie rozumieli uczniowie Jego. et domus patris tui. Podobnie postępował Chrystus ze swoimi uczniami. ale gdy był Jezus uwielbiony. mówiąc wiele przypowieści i zdań. których ani ona sama. 16). ustała też obietnica. przeobrażać czy przeinaczać. muszą spełnić się niezawodnie według brzmienia słów. Powiedział mu bowiem: “Jeśli będziesz strzegł przykazań moich. że objawienie i słowa Boże dlatego. Nie zawsze też objawia te przyczyny. jak zbudowałem Dawidowi” (1 Krl 11. “Mówiąc rzekłem. 4. które mogą się zmieniać. 30). lecz czasem pomija je milczeniem. albo w przyczynie. ani jej kierownik nie zrozumie aż do właściwego czasu. zapowiadając im nieodwołalnie zniszczenie po czterdziestu dniach (Jon 3. dotyczącego jej czy innych i rzecz ta sama w sobie jest pewna. że Bóg rozgniewany na kapłana Helego. żeby dom twój i dom ojca twego służył przed oczyma moimi aż na wieki. lecz aby zrozumiane zostały później. 5. nie przywiodę złego za dni jego. Możemy stąd wysnuć dla naszego przedmiotu wniosek. Nie trzeba więc sądzić. Widzimy z tego. jak to uczynił z mieszkańcami Niniwy. gdyby zawsze trwała ich żarliwość i gorliwa służba. że tak było o Nim napisane” (J 12. że chociaż Bóg objawi lub powie duszy coś złego czy dobrego. przesłał mu za pośrednictwem Samuela między innymi te słowa: Loquens locutus sum. jak się spodziewano. odmienić się to może poniekąd albo i nie spełnić wcale. ukrywając grzechy synów.

1). 8. Aż nadto doświadczyli tego prorocy. Spełnienie przepowiedni będzie uzależnione od trwania tej przyczyny. 7-9). a potem przez czterdzieści dni wyczekiwał za murami miasta. Domine. gdyż Bóg nie czyni niczego bez powodu i słuszności. On przecież przemawia na wysokości niebios według dróg wieczności. że takie postępowanie było słuszne. Dlaczego więc mamy się dziwić. Prorokowanie ludowi było dla nich udręczeniem. a zrozumie je ten. Nie można bowiem zrozumieć całkowicie ukrytych w słowach Boga prawd i różnorodności znaczeń. więc przyrzeczenie .można w tych sprawach być pewnym zrozumienia. to po cóż Bóg nam je daje? Powiedziałem już. aby się z niego nie śmiano. I rzekłem: Nie będę Go wspominał ani nie będę więcej mówił imieniem Jego” (Jr 20. 47).262) ujrzeć czy się spełni. jakich Bóg udziela duszom. nie spełniło się co do litery. my zaś na ziemi ciemni pojmujemy jedynie drogi ciała i czasu. gdyby się proroctwo nie spełniło. “Strachem i sidłem stało się nam proroctwo i skruszeniem” (Lm 3. przedstawi i przyrzeknie jej dobro lub zło dla niej lub dla innych. Uciekł więc. że pewne słowa i przepowiednie. to równocześnie daje nam wyraźnie poznać różnicę. że każde słowo Boże będzie zrozumiane we właściwym czasie. I rozżalił się prorok i błagał Boga. “Proszę. by (s. wszyscy się ze mnie natrząsają. a ty na ziemi: przeto niech będzie słów twoich mało” (Koh 5. Dlatego też proroków uważano za zwodzicieli i tyle cierpieli oni z powodu proroctw. jaka zachodzi pomiędzy spełnieniem się słów Boga a zwyczajnym znaczeniem ich brzmienia. gdym jeszcze był na ziemi mojej? Dlatego chciałem uprzedzić. numquid non hoc sit verbum meum. będący narzędziami słowa Bożego. krzycząc: Niesprawiedliwość! i głosząc spustoszenie. Bo od dawna mówię. Dlatego słusznie mówi Mędrzec: “Bóg na niebie. Wtedy okaże się. że ten sam Jeremiasz mówi: Formido et laqueus facta est nobis vaticinatio et contritio. Że zaś przyczyna jest zmienna. który je wypowiedział. ut fugerem in Tharsis. 1. Z tego powodu naśmiewano się i drwiono z proroków. gdy go Bóg posłał na przepowiadanie zniszczenia Niniwy. który nie może znieść dróg i tajemnic Bożych. Wiedział bowiem. Chociaż prorok mówił te słowa ze zniechęceniem człowieka słabego. nie spełniają się według ich rozumienia? Bóg na przykład zapewni o czymś jaką duszę. cum adhuc essem in terra mea? propter hoc praeoccupavi. komu Bóg zechce dać zrozumienie. Może ktoś powiedzieć: jeśli nie mamy rozumować na temat słów i objawień Boga ani w nie się zagłębiać. Dlatego też prorok Jonasz uciekł. gdyż jak mówiliśmy. strapiony wielce mówił do Boga: Obsecro. czy nie to jest słowo moje. 2). na rozkaz Tego. 6. i stała mi się mowa Pańska urąganiem i pośmiewiskiem cały dzień. opierając się przy tym na zasługach czy grzechach danej duszy lub innych. co mówili. Panie. A kiedy proroctwo się nie spełniło. jak różnią się słowa Boże od zrozumienia ludzkiego i jak różne są ich przyczyny. wiele z tego. iżby go pozbawił życia. co wyraża Jeremiasz: “Byłem pośmiewiskiem cały dzień. że nie można zrozumieć czy pojąć znaczenia słów i dzieł Bożych ani ograniczać się tylko do pozorów bez narażania się na wielkie pomyłki i zawstydzenie. uciekając do Tarsis” (Jon 4. Trzeba więc uwierzyć.

z którego każdy czerpie swoim naczyniem. Wyjaśnimy to lepiej na przykładzie. że Bóg odpowiada czasem na te ich pragnienia. Czasem znowu dla innych. Toteż nie wolno człowiekowi poza nie wykraczać. Dobrze o tym wiedział król Achaz. Ale nie jest to dowodem. gdyż obraża Go to wszystko. Dlatego też należy polegać nie na własnym rozumieniu. my nie mamy do tego żadnego uprawnienia. często się gniewa.może się zmienić. z jaką pragną się dowiedzieć pewnych rzeczy sposobem nadprzyrodzonym. tj. że Bóg jest dla niej zbyt surowy. co jest niedozwolone. 12).] czyni to dla słabości duszy. że [niekiedy takie odpowiedzi daje szatan. nie jest to jednak sposób właściwy i Bóg tego nie chce. Widząc więc nieraz. jak mówiliśmy. że. by prosił o jakiś znak. 2. a odkrywanie rzeczy sposobem nadprzyrodzonym jest wychodzeniem z granic naturalnych. nadprzyrodzonymi. Wyjątkowo pozwala używać przewodów nadzwyczajnych. że Pan Bóg czasem odpowiada. Rozdział 21 Objaśnia. że Bóg. nie odmawia im. że odpowiedzieć należy i zniża się ku niej tą drogą. Dziecko prosi go nie o najlepszą. by nie wpadła w przygnębienie. Może więc ktoś zapytać: jeśli Bóg tego nie chce. Bóg daje każdemu według jego właściwości. że ten sposób jest Mu miły. ale nie znaczy to. nie chciał tego uczynić i odpowiedział: Non pętam et non tentabo Dominum: “Nie będę prosił i nie będę kusił Pana” (Iz 7. lecz oprzeć się całkowicie na wierze. Ojciec rodziny ma na stole zastawione liczne i rozmaite potrawy. Chociaż rzeczywiście jest prawdą. Nie jest to jednak dowodem. nie podoba sobie w używaniu takich sposobów. Ludzie duchowi sądzą czasem. że chociaż Bóg zgadza się i odpowiada. Naznaczył On ludzkiemu rozumowi naturalne granice działalności. dusze dobre i proste. że Pan Bóg podoba sobie w takich sposobach obcowania. Przyczyna leży w tym. jak i komu zechce tym sposobem udzielić. Od Niego to zależy. a przez to nie była wystawiona na zbyt wielką próbę. jedne lepsze od drugich. l. Udowadnia. Lecz jeśli i Bóg odpowiada. 3. Czyni tak przeważnie z duszami słabymi i wątłymi. chociaż odpowiada niekiedy na to. nie zawracała z drogi. widzi On. Raczej przeciwnie. lecz o pierwszą. którą chce iść i nie sądziła. że wolno za ich pomocą otrzmywać wodę. gdyż to Go obraża. jakie Bóg zakreślił jego stanowi według natury. czy w takiej drodze. że dobrą jest rzeczą ciekawość. . Jest to więc rzeczą niedozwoloną i Bóg tego nie chce. jest Jego kuszeniem. Jeśli dzieje się tak. Uważają to za dobre i miłe Bogu na podstawie tego. kiedy. jest bowiem jak źródło. Bogu tylko znanych przyczyn wynikających ze słabości danej duszy. o co G o prosimy. Odnoszenie się więc do Boga drogami nadzwyczajnymi. by ich nie zasmucać i odpowiada na ich żądanie. bo chociaż z woli Boga mówił mu Izajasz. dlaczego czasem odpowiada? Powiem przede wszystkim. to tylko dlatego. to jednak często gniewa się z tego powodu. by im dać zakosztować smaku i bardziej zmysłowej słodyczy w przestawaniu z Sobą. jak mówiliśmy. że żadnemu stworzeniu nie wolno wychodzić poza granice.

które aż nadto wystarczają. ale z wielką niechęcią. I to tylko możemy z nich przyjąć. W podobny sposób ustępuje Bóg duszom i pozwala im na to. Nie wiem bowiem. ono jej nie przyjmie.to tylko nam zostaje.264) mniej doskonałe. że Bóg im zaradzi przez te środki. sed me. ale dobrze będzie potwierdzić to świadectwami Pisma świętego. a) W pierwszej Księdze Królewskiej (28.z powodu braku środków . o którą prosi. da m u. gdyż one nie chcą czy nie umieją iść inną drogą. przynajmniej powszedniego. której pożąda. otoczony nieprzyjaciółmi. Tak dalece też musimy posługiwać się rozumem i nauką Ewangelii. 6 nn) czytamy. Chociaż Bóg czasem odpowiada na żądanie dusz. Prosi o nią. że choćby dziecku dał lepszą potrawę. by się tego krzyża trzymały więcej niż czegokolwiek innego. żebym nie królował nad nimi” (l Sm 8. czy wbrew naszej woli. 4. bo nie dorosły do mocniejszego i trwalszego pokarmu. 5. to niekiedy jednak na nie się obraża. 7). to jest do trudów krzyża Jego Syna. abyśmy oczy nasze podnieśli do Ciebie” (2 Krn 20. “Gdy nie wiemy. Ukazał mu się ten prorok. prawo i naukę Ewangelii. ut oculos nostros dirigamus ad te. tę potrawę. bo szatan po to wmawia również wiele rzeczy prawdopodobnych. Pragnie jednak. Do Samuela zaś rzekł wtedy: Audi vocem populi in omnibus quae loquuntw tibi: non enim te abiecerunt. co się z nimi zgadza. Taka droga nadzwyczajna jest niepotrzebna. dał im go. co czynić mamy . bo uważa ją za najlepszą dla siebie. cośmy powiedzieli. bo ma ochotę tylko na tamtą. musimy je dobrze zbadać. Można to już zrozumieć z tego. poszedł na modlitwę i tak się skarżył Bogu: Cum ignoremus quid facere debeamus. bo nie było to dla ich dobra. nie przykładając oczywiście żadnego znaczenia do objawienia. ażeby przez nie uwodzić. że kiedy król Jozafat był w wielkim ucisku. choć ze smutkiem. czy są zgodne z rozumem i Ewangelią. która ich pożąda. mamy bowiem rozum. że Sauł zapragnął mówić ze zmarłym prorokiem Samuelem. Doznają także niekiedy subtelnych wrażeń i słodyczy w duchu lub uczuciu. Nie ma takich trudności czy potrzeb. co (s. a tylko tę. pracach i trudnościach lepszego i pewniejszego środka jak modlitwa i ufność. może uniknąć grzechu. że są z nimi zgodne. ale mnie. Odnosi się to i do tego. jednak z tego powodu zagniewał . że chociażby za naszym staraniem. których by nie można było rozwiązać za ich pomocą i to z większym upodobaniem Bożym i z większym pożytkiem dusz. przeto należy zbadać takie rzeczy objawione dokładniej niż gdyby nie było co do nich objawienia. gdzie czytamy. jak Ci się najlepiej podobać będzie. gdy Go prosili o króla. kto jej daje takie rozkazy i na to pozwala.która mu się spodoba.12). to znaczy: “Słuchaj głosu ludu tego i daj im króla. objawiono nam jakieś rzeczy nadprzyrodzone. 6. Ojciec widząc. ale dlatego. Podobnie uczynił Bóg z synami Izraela. Potwierdza to Pismo święte. bo nie ciebie odrzucili. hoc solum habemus residui. ażebyś Ty zaradził. Nie ma więc w naszych potrzebach. zgodnych z rozumem i spełniających się. że były objawione. Takie pragnienie poznawania rzeczy drogą nadprzyrodzoną uważam za gorsze niż pragnienie smaków duchowych dla zmysłów. czy dusza. choćby miała wiele dobrych intencji i była już posunięta w doskonałości. które Jemu się podobają. nie dlatego. o którego cię proszą. by więc dziecko nie odeszło bez swego posiłku i zmartwione.

popadnie w błędy i narazi się na zawstydzenie. przez które one łatwo dadzą się uwieść. Gdy był już w drodze. a gniew Boży zstąpił na nich” (Ps 77. Zobacz więc. Kto im kiedykolwiek zaufał. łatwo może poznać wiele rzeczy przeszłych i przyszłych. Będzie ona dla ludzi zabójcza i spowoduje większą lub mniejszą zarazę. gdyż rzecz jest jasna. że chociaż Bóg odpowiedział synom Izraelowym. pochodzą od Boga. 8. Przedstawia jej więc obrazy tak podobne do tych. naturalne światło rozumu. ukazał mu się anioł z mieczem. Powtarzam tylko. i to okaże się prawdą? Oto proroctwo szatana. 7. że tylko z trudem można je odróżnić. Mówi bowiem Boecjusz: Si vis ciaro lumine . choć ten nie zawsze musi nastąpić. że poszedł do Madianitów. b) Na innym miejscu czytamy. że skoro się rzeczywiście spełniają. “Jeszcze pokarm był w ich ustach. et ira Dei descendit super eos. zagniewał się jednak na nich i ukarał ich ogniem z nieba. wie o tym dobrze z własnego doświadczenia. 30-31). 32). że Bóg rozgniewał się na proroka Balaama za to. Jest o tym mowa w Księdze Liczb (11. wkradając się jak wilk w owczym odzieniu między trzodę. I dlatego chciał go anioł zabić. że Pan Bóg nieraz ustępuje. Przytaczanie ich jednak byłoby zbyteczne. mimo że przecież Bóg zgodził się na to. I cóż wielkiego. 15). 32-33) i mówi o tym Dawid: Adhuc escae eorum erant in ore ipsorum. że warunki na ziemi. Sądzą bowiem. “Przewrotna jest droga twoja. zawezwany przez ich króla Balaka. pewnych i zgodnych z rozumem. jak się jej wnętrze napełnia powietrzem (24). zagroził śmiercią i rzekł: Peryersa est via tua mihique contraria.266) żywe. jeżeli szatan objawi to duszy mówiąc: “Od dziś za rok czy pół roku przyjdzie zaraza”. że ktoś. iż z konieczności po pewnym czasie wytworzy się atmosfera powodująca choroby. Kto więc przywiązuje się do nich. bo wszystkie przyczyny zależą od woli Bożej. Szatan widzi. Podamy przykład. w powietrzu i w pewnych porach roku tak się układają. podpatrując. W podobny sposób może poznać trzęsienie ziemi. Widać więc z tego. on jednak miał ochotę tam się udać i prosił o to Boga. c) W tej samej Księdze Liczb czytamy. Wiele na to jest przykładów w Piśmie świętym i poza nim. do którego wystarcza dusza wolna od namiętności. Ponieważ zaś szatan posiada to światło niezmiernie (s. jak Bóg zwykł postępować. Objawia on duszom wiele rzeczy prawdziwych.się Bóg i dlatego Samuel zganił mocno Saula za to. Nie myślą o tym. kto ma jas ne. Może następnie powiedzieć innym: “W tym czasie będzie trzęsienie ziemi”. udzielając im mięsa. ale jest obrażony żądaniami dusz. Szatan bowiem postępuje z duszą zazwyczaj w taki sposób. uwzględniając ich przyczyny. a mnie przeciwna” (Lb 22. jakie Bóg jej ukazywał. Zachodzą tu bowiem trudności w należytym zrozumieniu słów i widzeń pochodzących od Boga. że jest bardzo niebezpieczne chcieć obcować z Bogiem za pomocą tych dróg. o które prosili. że to uczynił: Quare inquietasti me utsuscitarer? “Dlaczego nie dajesz mi spokoju i wywołujesz mnie?” (l Sm28. jak również trudności w rozróżnianiu ułud złego ducha. więc również z największą łatwością może przewidzieć z danej przyczyny dany skutek. Takie poznanie jest wynikiem naturalnego bystrego rozumowania. skąd poznał przyczynę zarazy.

“Jeżeli chcesz w jasnym świetle poznać prawdę. upadku i całkowitego zniszczenia. Ta k właśnie święta Judyta oznajmiła Holofernesowi zagładę synów Izraela. którego nabrał. Szatan wie. lecz także na podstawie doświadczenia. wizji i mów nadprzyrodzonych. że ta oto nieprawość stanie się przyczyną kary. bo nie ostanie się ona”. Szatan i Tobiasz mogliby także poznać to wszystko nie tylko z nieprawości miasta. tj. Szatan może poznawać takie rzeczy nie tylko rozumem naturalnym. która sprawiedliwie i niezawodnie interweniuje. widząc. takiego czy innego kresu. Tobiasz mógł te rzeczy poznać również i przez Ducha Bożego. początek pychy. Pan Bóg zniszczył świat potopem lub na przykład. Można wówczas powiedzieć: “W tym a tym czasie Bóg tego udzieli.cernere verum. z karą czy nagrodą. 10. mówiąc: “Zważ. że rozmyślnie dozwolił im błądzić. w której ja i twoja matka pomrzemy. per haec et torquetur. odrzuć od siebie radość. których nawet w małym stopniu wymienić niepodobna. wreszcie wzgarda rzeczy Bożych i przyczyna rozlicznych nieszczęść. jakie tam popełniano. gaudia pelle. nie może żyć dłużej niż tyle a tyle lat. Tak samo można przewidzieć zdarzenia nadprzyrodzone w ich przyczynach naturalnych na podstawie działania Opatrzności Bożej. jaka była przyczyna interwencji. Jest to zarazem zarozumiałość. w które już wielu popadło. gdy tego wymagają dobre lub złe sprawy synów ludzkich. Jest to przykład domyślania się kary z jej przyczyny. łudzić się. że grzechy sprowadzają na grzeszących kary. dając miejsce ich próżnościom i przywidzeniom. opuszczać prawą drogę życia. “Otóż. Mądrość Boża potwierdza to. w godzinie. pewna rzecz. co: jest pewne. takie czy inne przyjdą dobrodziejstwa lub kary”. Może więc taką rzecz przepowiedzieć. certum est quod in perditionem dabuntur. gdyż tego wymaga sprawiedliwość. których się dopuścili. nęć dolor adsit. widząc jak Bóg postępuje w podobnych wypadkach. 11. Słusznie więc gniewa się Bóg na duszę. Świątobliwy Tobiasz poznał na podstawie przyczyny karę zagłady grożącą Niniwie. Video enim quia iniquitas eiusfinem dabit ei (Tb 14. zaciemniać ducha. korzeń i podwalina próżnej chwały. musi wystąpić zgodnie z tym. która je dopuszcza. abyś uszedł z tej ziemi. “Przez co kto grzeszy. nadzieję i ból” (25). Może to więc odgadnąć i przepowiedzieć. I tak na przykład można poznać sposobem naturalnym. to czy inne miasto lub w ogóle cokolwiek zbliża się do pewnej konieczności. a potem podała wniosek z tego wysnuty: Et quoniam haec f aciunt. timorem spemque fugato. według swej Opatrzności i sprawiedliwości. że wydani będą na zagładę” (Jdt 11. że za grzechy sodomitów Bóg zniszczył ich miasto ogniem. Widzę to jasno. że za takie grzechy. ciekawość. 12-13). czego wymagają okoliczności. strach. ponieważ to czynią. Jest bowiem zuchwalstwem narażanie się na takie niebezpieczeństwo. Najpierw powiedziała mu o licznych grzechach i występkach. Znaczy to tyle. I tak przepowiedzieć może wiele innych rzeczy i to na różne sposoby. biorąc rzecz naturalnie. Przestrzegł tedy swego syna. ale kierując się również doświadczeniem. synu. Niektóre dusze tak rozgniewały Boga. że na przykład Piotr. że mogą w błąd wprowadzić. 9-12). w którym Bóg. że ta lub owa osoba. stosownie do słów Izajasza: . gdy mówi: Per quae quis peccat. są bowiem bardzo skomplikowane i tak bardzo subtelne. Błędów tych można uniknąć jedynie przez unikanie wszelkich objawień. 9. według tego. 17). przez to też karany bywa” (M dr 11.

aby Bóg dopuścił na nich zaślepienie i omamienie. żeby sam chciał ich w błąd wprowadzić. a jeśliby prorok zbłądził i powiedział słowo. Zdoła to szatan czynić i udaje mu się to. co chcieli poznać (s. lecz dlatego. 12. 79). a Pan Bóg na to zezwolił. iż Bóg. Należy to tak rozumieć. a uczyń tak” (1 Krl 22. decepi prophetam illum (Ez 14. Wówczas szatan poddaje duszy różne odpowiedzi według jej upodobania i pożądania. I rzeczywiście. .268) rzeczy przyszłe sposobem nadprzyrodzonym. egredere. etfac ita. że Bóg nie da swojej łaski w celu wyprowadzenia takiej duszy z błędu. Bóg nie dlateg o wmieszał w pośrodek nich ducha zamętu. Dominus. Albowiem pragnęli. Bóg rozgniewawszy się za to. Jeśli się jednak to dobrze rozważy.14). że Izajasz czyni w nim aluzję do tych. Prorok Ezechiel tak mówi w imieniu Boga o tym. Pan. osiągnąć poznanie różnych rzeczy: “Jeżeli przyjdzie człowiek do proroka. Ego.22). iż żadnym sposobem nie można ich przekonać o błędzie. ja. Tak więc Bóg staje się przyczyną tamtej szkody. aby się wtrącali. czyli jednym słowem ducha przewrotności. Dusza zaś cieszy się nimi. zwiodłem proroka owego”. czego sami pragnęli. bo oni mu wierzą i do tego stopnia uważają go za ducha dobrego.Dominus miscuit in medio ejus spiritum vertiginis. niejednokrotnie gniewa się na nie. Wyraża to słowami: “Ja. co znaczy. że chociaż Bóg daje duszom odpowiedzi. skoro dopuszcza tyle sposobów błądzenia. Dopuścił Bóg na nich zaślepienie. Może się wydawać. To określenie jest tym trafniejsze. aby Bóg postąpił i odpowiedział według ich żądania i pragnienia. Czytamy w Piśmie świętym. że nie uwierzyli prorokowi Micheaszowi. oczywiście przyczyną pozbawiającą (causa privativa). przez próżność ducha i swoją ciekawość. “Pan wmieszał w pośrodek niego ducha zamętu” (19. odpowiem mu sam przez siebie”. okaże się. by dusze szukały tych widzeń. I dlatego mówi prorok. w co nie życzył sobie. a tym samym popadnie w błędy. 13. że i szatan zwodzi i zaślepia wielu. która polega na odjęciu światła i łaski. Obiecaliśmy bowiem udowodnić. W taki sam sposób dozwala Bóg. że odeszliśmy nieco od tematu podanego na początku tego rozdziału. wynijdź. gdyż one zgodne są z pragnieniem jej woli i tym sposobem pozwala się zwieść. nie ma upodobania w tym. że i proroków króla Achaba uwiódł duch kłamstwa za dopuszczeniem Boga. którzy na to zasłużyli pychą i grzechami. aby mię przezeń zapytać. kto chce sposobem nadprzyrodzonym. by mieli to. dopuścił na nich zamieszanie powstrzymując światło w tym. Już samo takie pragnienie było najpewniejszym warunkiem i powodem. odpowiem mu sam przez siebie. ponieważ oni pragnęli rzeczy. jakich przyrodzonym sposobem pojąć nie mogli. że się od nich oddalił. przepowiadającemu im prawdę zupełnie przeciwną tej. I położę oblicze moje przeciw owemu człowiekowi. że człowiek ten zostanie pozbawiony wszelkiej łaski i względu Bożego. Opanował ich bowiem duch przewrotności. tak dalece uwiódł proroków i króla. skutkiem czego ludzie nieuchronnie popadają w błąd. że wszystko to zostało powiedziane dla potwierdzenia naszego założenia. ja. wzburzenia. Pan. że zamieszanie sprawił w nich Duch Boży przez to. którą tamci wskazywali. “Zwiedziesz i przemożesz. bo ze wszystkiego wynika. który rzekł do szatana: Decipies et praevalebis. Pan.

widzenia. iż przyczyniają się do pogłębienia i rozjaśnienia naszych zagadnień. et os Domini non interrogaverunt. że wiara nie była jeszcze dobrze ugruntowana. W odpowiedzi na to twierdzę. aby dusze ubiegały się sposobem nadprzyrodzonym o dostąpienie nadzwyczajnych objawień w rodzaju wizji.Rozdział 22 Rozwiązuje pewną wątpliwość. gdy nie chcieli Go pytać. co ma czynić. co Bóg wtedy mówił i działał. co wam czynić należy. upominał. jak byśmy pragnęli. Wątpliwości. Nie było jeszcze ustanowione prawo Ewangelii. Dlaczego teraz w Nowym Zakonie. którzy w sprawach swoich nie pytali ust Jego. (s. było to. “A nie pytaliście się ust moich” (Iz 30. Przeciwnie. czy też przez obrazy. Trzeba bowiem usuwać wątpliwości i wyjaśniać prawdę. którymi je też wypowiedział. Bóg zaś odpowiadał im i nieraz mówił z nimi. co się jej tyczy i do niej prowadzi. były to tajemnice naszej wiary i to wszystko. tak samo król Dawid i inni królowie Izraela w swych wojnach i potrzebach. objawienia. mianowicie czemu nie wolno teraz w Nowym Zakonie pytać Boga sposobem nadprzyrodzonym. Pawia. dla której w Starym Zakonie tak prorokom jak i kapłanom dozwolone było zapytywać Boga oraz żądać objawień i znaków. w obecnym okresie łaski.270) kapłani też i prorocy. iż w Starym Zakonie używano takich sposobów obcowania z Bogiem. podobieństwa i inne rodzaje znaków. 2). jak i ta obecna. iż bez zapytania się Go chcieli pójść do Egiptu: Et os meum non interrogastis. “Przyjęli tedy z żywności ich. gniewał się. zakonie łaski. że gdy ci sami synowie Izraela dali się zwieść Gabaonitom. Z Pisma świętego widać. ma być inaczej? 3. skoro to dozwolone było w Starym Zakonie. Wszystko zaś. bo nie była jeszcze ugruntowana. Duch Święty wypomina im ten błąd: Susceperunt ergo de cibariis eorum. W poprzednim rozdziale orzekliśmy. widzieliśmy w tym samym rozdziale świadectwa. Widać to wyraźnie u Izajasza proroka. jak wówczas. 14). nie gniewając się za to. gdzie Bóg wypomina synom Izraela. 2. kiedy wiara jest już utwierdzona w Jezusie Chrystusie i ogłoszone jest już prawo Ewangelii. aby nauka zachowywała zawsze swą wyrazistość i siłę. kierując w ten sposób ich sprawami według wiary. Ponieważ zaś prawdy wiary nie pochodzą od człowieka. by przemawiał jeszcze i odpowiadał.bo nie posiada innego . a ust Pańskich się nie pytali” (9. 1. ale z samych ust Bożych. Uzasadnia to świadectwami św. słów itp. nie ma potrzeby pytać Boga dawnym sposobem ani też nie potrzeba. że główną przyczyną. Sposób ten nie tylko był dozwolony. dlatego wówczas było nieodzowne zapytywanie samych ust Bożych i dlatego Bóg sam upominał tych. I nie ma już nic więcej do powiedzenia. że niezgodne jest z wolą Bożą. dlatego też musieli ludzie zapytywać Boga i On im odpowiadał czy to przez słowa. lecz sam Bóg go nakazywał. Również w Księdze Jozuego czytamy. której jeszcze nie mieli. dowodzące tego. Dzisiaj. który jest jedynym Jego Słowem . żeby im odpowiedział. Dał nam bowiem swego Syna. a gdy nie słuchano. Ustawicznie nasuwają się różne wątpliwości i dlatego nie możemy tak szybko postępować naprzód.i przez to jedno Słowo powiedział nam wszystko naraz. . Z drugiej zaś strony. że Mojżesz zawsze zapytywał Boga. mają zawsze tę dobrą stronę.

spojrzyj na mego Syna. to w związku z nadzieją Jego przyjścia i z błaganiem o Niego. a zwrócić oczy jedynie do Chrystusa: Multifariam multisque modis olim Deus loquens patribus in prophetis: novissime autem diebus istis locutus est nobis in Filio. o co byś mnie mógł prosić lub czego byś przez objawienia i widzenia mógł żądać ode mnie. byłoby więc brakiem wiary. to jest swego Syna. 5). lecz przez domaganie się niejako powtórnego Jego wcielenia oraz przejście przez życie i śmierć. “Ten jest Syn mój miły. odpowiedzią. było obietnicą Chrystusa. będące moim Synem i nie mam już innego słowa. mistrza. Dlatego Apostoł chlubił się nimi i pragnął nic nie . 3). On jest całą moją mową. Te skarby mądrości są o wiele większe. jak to widać z nauki Ewangelistów i Apostołów. lecz również obraziłby Boga. a znajdziesz prawdziwą pociechę. Paweł Żydom. Taki też jest sens świadectwa. Patrz dobrze. Nie znajdziesz już. W Nim bowiem znaleźć miano wszelkie dobro. zstępując na Niego z Duchem moim: Hic est filius meus diiectus. Kto by zaś dzisiaj pytał mnie dawnym sposobem i prosił. postąpiłby nie tylko błędnie. bo ja już nie mam do objawienia więcej wiary ani do ogłoszenia więcej prawdy. za cenę i nagrodę. Powiedziałem: Jego słuchajcie. wypowiedział już całkowicie. jeśli zaś na Niego wejrzysz. Daje tu Apostoł do zrozumienia. 1-2). 6. Jeśli mnie zaś pytano. Prosisz bowiem o słowo czy objawienie częściowe. abym doń mówił. przyjaciela. na koniec w tych czasach przemówił do nas przez Syna” (Hbr l.4. “Po rozlicznych i przeróżnych sposobach. przez nie odpowiedziałem. Jeśli chcesz. byłoby to jakby powtórnym błaganiem mnie o Chrystusa i o nową wiarę oprócz tej. czyż mogę ci więcej odpowiedzieć albo objawić coś więcej ponad to? Na Niego więc zwróć swe oczy. Dzisiaj zatem. a w Chrystusie odkryjesz spełnione i urzeczywistnione swe pragnienia. dałem i ukazałem. jeśliby ktoś jeszcze pytał Boga albo pragnął od Niego jakichś widzeń czy objawień.272) “W którym ukryte są wszystkie skarby mądrości i wiedzy” (Koi 2. posłusznego z miłości ku mnie i uciśnionego. a znajdziesz najskrytsze tajemnice i mądrość. jaka jest dana w Chrystusie. bez pragnienia jakichś innych nowości. czego pragniesz i o co prosisz. “Jeżeli szukasz u mnie słowa pociechy. To objawienie wam wypowiedziałem. a nadto jeszcze wiele więcej. że powinni odstąpić od dawnych sposobów przestawania z Bogiem prawa Mojżeszowego. Powiedziałem niegdyś na Górze Tabor. nie mając oczu utkwionych w Chrystusie całkowicie. Byłaby to nadto ciężka obraza umiłowanego mego Syna. gdyż w Nim złożyłem wszystkie słowa i objawienia. i cuda Boże. czy też objawił cośkolwiek. nie tylko przez brak wiary. Od tej chwili odjąłem niejako rękę od wszelkiego nauczania i odpowiadania. zdając wszystko na Niego. To bowiem. in quo mihi bene complacui. (s. Odnajdziesz w Nim o wiele więcej niż to. chcąc wykazać. Mógłby wtedy Bóg powiedzieć: “Wszystko już powiedziałem przez Słowo. według słów mego Apostoła: In quo sunt omnes thesauri sapientiae et scientiae Dei absconditi. o czym częściowo mówił dawniej przez proroków. co byś wiedzieć pragnął. bym ci objawił jakieś skryte rzeczy czy zdarzenia. całym widzeniem i objawieniem. w którym dobrze upodobałem sobie: Jego słuchajcie” (Mt 17. że Bóg jakby już zamilknął i nie ma już nic więcej do powiedzenia. słodsze i cenniejsze dla ciebie niż to. jakie daje św. którą objawiłem. znajdziesz wszystko w pełni. 5. ipsum audite. dając nam Wszystko. podnieś tylko oczy na Niego. To. jakimi niegdyś mówił Bóg do ojców przez proroków. co mówiłem dawniej. On jest ich skarbnicą. dając wam Syna mego za brata.

i do tego stopnia. lecz polegać należy tylko na nauce Chrystusa-Człowieka] i Jego sług. Do tego byli wybrani kapłani i prorocy i przez ich usta poznawał lud naukę i prawo. Co zaś dotyczy rzeczy nadprzyrodzonych. Również gdy pragniesz wizji i objawień Bożych czy cielesnych.przez usta człowieka. 2). udziela jej . Nie można więc zapytywać teraz Boga w taki sposób jak w Starym Testamencie i nie ma już konieczności.rozumieć. Mówi o tym pierwsza Księga Królewska. mógł każdy się upewnić. Gdyby zaś ktoś chciał teraz otrzymywać cośkolwiek drogą nadprzyrodzoną. kto chce przestawać z Bogiem na sposób Starego Testamentu. na niej bowiem jest wystarczające lekarstwo. ludzi. aby kierownictwo nad ludźmi mieli również ludzie im podobni i żeby człowiek kierował się i rządził rozumem naturalnym. dopóki to nie przejdzie . nie sam Go pytał. Niepotrzebnie trudzi się dzisiaj ten. 7. Najczęściej jednak czynił to Dawid przez proroka Natana lub innych kapłanów. Przeto nie powinniśmy oczekiwać nauki ani jakiejś innej rzeczy drogą nadprzyrodzoną. Stanowczo też żąda. co Bóg wtedy objawiał. pochodzi od Boga. Efod zaś był najważniejszą częścią kapłańskiego stroju i w nim to król radził się Boga. bo niczym jest. niech będzie przeklęty” (Ga 1. ale dlatego. Przez Chrystusa bowiem objawił nam całość wiary i nic nowego już nie będzie nam objawiał. Bóg bowiem pragnie. lecz i wszystkie obrzędy i ceremonie Starego Testamentu. Zresztą i dawniej nie każdy mógł pytać Boga i nie każdemu Bóg odpowiadał. lecz i wielkim zuchwalstwem. Król Dawid sam wprawdzie czasem zapytywał Boga. jeśli z nią jest niezgodne. co mu zostało powiedziane. 9. Dzisiaj musimy się we wszystkim kierować po ludzku i widzialnie nauką Chrystusa-Człowieka. abyśmy temu. jaki wskazuje nam św. anathema sit. “W Nim cała pełność Bóstwa zamieszkuje cieleśnie” (Kol 2. 8. Kto więc chciał dowiedzieć się czegoś od Boga. [nauką Kościoła i jego sług i tą drogą krocząc leczyć ciemności naszej niewiedzy i nasze słabości duchowe. a i wówczas przywdziewał szaty kapłańskie. Chciał powiedzieć. Znajdziesz wtedy więcej. patrz także na mego Syna w ludzkiej postaci. a nie na podstawie własnego sądu. “Choćby nawet anioł z nieba głosił wam coś ponad to. że był prorokiem. aby do nas mówił. nie można im zawierzyć. W chwili śmierci na krzyżu wyrzekł Chrystus: Consummatum est. nie miałoby powagi i siły powodującej wiarę. “Przyłóż mi efod” (l Sm 30. Bo chociażby to czynił. Z ust więc kapłanów i proroków. 9). że spełniły się nie tylko wszystkie dawne sposoby (obcowania z Bogiem). praeterquam quod evangelizavimus vobis. ilekroć coś mówi czy objawia duszy. podporządkowując się wierze i polegając na niej. 30). tym niemniej byłaby to ciekawość rodząca się z małej wiary. cośmy wam głosili. byle tylko znać Chrystusa Ukrzyżowanego (l Kor 2. “Wykonało się” (J 19. Wszystko.8). ani się w tym nie upewniali. gdzie król zwraca się do kapłana Abiatara: Applica ad me ephod.jak przez przewód . Dlatego zawsze. grzeszy nie tylko ciekawością. że nie dał nam w Synu swoim wszystkiego co potrzebne. lecz przez proroka lub kapłana. 7). Paweł: In ipso inhabitat omnis plenitudo divinitatis corporaliter. co nam objawia sposobem nadprzyrodzonym ani nie dawali wiary. a niczemu innemu nie ufać. Paweł: Quod si angelus de coelo evangelizaverit. Kto z tej drogi schodzi i oddala się od niej. że to. Trzeba więc zawsze trzymać się nauki Chrystusa Pana. gdyby nie zatwierdziły tego usta kapłanów i proroków. to niejako zarzucałby Bogu. niż sądzisz. bo mówi o Nim św.

a idź do obozu”. 14-15). ibi sum ego in medio eorum. Upewnił się dopiero wtedy. że nie powiedział Chrystus: “gdzie jest jeden”. et pone verba mea in ore eius: et ego ero in ore tuo. wtedy się wzmocnią ręce twoje i bezpieczniej ruszysz na obóz nieprzyjacielski” (7. tam ja jestem. 10. Rozkaz był jasny. Prawda bowiem nie rozjaśni się i nie umocni w sercu osamotnionego i dlatego zostanie w niej słaby i zimny. on wahał się i wątpił. nie daje jej Bóg pełnego zadowolenia. pewny i poparty cudownymi znakami: laski przemienionej w węża i ręki obsypanej trądem. którzy razem się jednoczą w celu rozważania prawdy. Trzeba podkreślić. 9-11). Gedeon bowiem usłyszał. żeby ten mąż polegał jedynie na tym. Lewita. et in ore illius. Zanim to nastąpi. laetabitur corde.również pewnej skłonności. Bóg. brat twój. rzekł mu: “Wstań. a ja będę w ustach twoich i w ustach jego” itd. że nie powinniśmy zachowywać dla siebie tego. dzięki której sama dusza zwierza się z tym komu należy. Bóg wzbudził w nim dopiero wiarę przez jego brata Aarona. gdy z ust ludzich posłyszał potwierdzenie tego. że zwycięży Madianitów. według którego Gedeon miał ich zwyciężyć. . co mówią. z radością począł przygotowywać się do bitwy. Taka bowiem jest właściwość duszy pokornej. ażeby jeden upewnił się z ust drugiego. Dał nam zrozumieć. że nie śmie sama przestawać z Bogiem i nie może znaleźć pełnego zaspokojenia bez ludzkiego kierownictwa i rady. Mojżesz jednak okazał taką słabość i niezdecydowanie w swoim posłannictwie.274) on rozkaz wyprowadzenia z niewoli synów Izraelowych. bo chce. ani się w tym upewniać bez zasięgnięcia rady i potwierdzenia Kościoła czy jego sług. Tego Bóg żąda i chętnie zbliża się do tych. tunc confortabuntur manus tuae. ale: jestem tam. tam ja jestem pośród nich” (Mt 18. co nam Bóg udzielił.. skoro nie udzielił mu pewności. a ujrzawszy cię rozraduje się sercem. bo Bóg zostawił go w tej niepewności. rozradował się nadzieją umocnienia i rady ze strony swego brata. “A gdy usłyszysz. (Wj 4. potwierdzić i rozjaśnić. widząc jego niepewność. Umocniony tym na duchu. opartą już na naturalnym rozumie. vidensque te. jak jeden z Madianitów opowiadał drugiemu swój sen. “Aaron. co mu Bóg przepowiedział. Otrzymał (s. Widać to jeszcze jaśniej w postępowaniu Mojżesza. Bóg nie chciał widocznie. był bowiem w ustach jednego i drugiego. że chociaż Pan Bóg powiedział niejednokrotnie Gedeonowi. nie mógł się zdobyć na [mocną] wiarę. Potwierdza to Ewangelia: Ubi fuerint duo vel tres congregati in nomine meo. iż wymowny jest. Takie właśnie było jego postępowanie z Mojżeszem i Aaronem. Czytamy w Księdze Sędziów. podobnego sobie człowieka. Et cum audieris quid loquantur. to jest: Rozjaśniam i umacniam w ich sercach prawdy Boże. Skoro to Mojżesz posłyszał. 11. Tak się też stało. Loquere ad eum. gdzie jest przynajmniej “dwóch”. co sam mu objawił drogą nadprzyrodzoną. wiem. ażeby człowiek osiągnął je za pośrednictwem drugiego. że chociaż Bóg gniewał się na niego. “Gdzie bowiem dwaj albo trzej są zgromadzeni w imię moje. aż zostało to potwierdzone sposobem naturalnym. et securior ad kostium castra descendes. etc. ażeby ją. Oto ten wynijdzie naprzeciw ciebie. 20). Mów do niego i połóż słowa moje w usta jego. mówiąc: Aaronfrater tuus Leyites scio quod eloquens sit: ecce ipse egredietur in occursum tuum.

quia cum ceciderit. że św. i słowach nadprzyrodzonych Bóg zazwyczaj nie objawia takich rzeczy. To właśnie zrozumiał dobrze św. nie od człowieka. mimo iż tak poufnie przestawał z Mojżeszem. gdyż te. Zazwyczaj bowiem nie objawia. że Ewangelię Bóg mu objawił. tego wszystkiego. ale sam jej nie dał. że tylko tym sposobem. nie czując się bezpieczny. Piotra i Apostołów: Ne forte in vacuum currerem. jak sam o tym mówi: Cum vidissem. Paweł i chociaż wiedział. non habet subleyantem se. a często wyjawia rzecz samą. chociaż mówi jedno. 2). fovebuntur mutuo: unus quomodo calefiet? et si quispiam praevaluerit contra unwn. do których to należało. chociaż długo już głosił Ewangelię. by lud nie był zmuszony czekać od rana do wieczora (Wj 18. co sami chcą się kierować w rzeczych Bożych). bo leżała ona w zasięgu ludzkiego sądu i uznania. która jest w pośrodku). ale od Boga był przyjął. Mówi o tym Eklezjastes: Vae soli. Paweł. duo resistent ei. nie ma nikogo. Powiedział mu bowiem. chociaż nie są sprzeczne z rozumem. uczeń i mistrz. którą. Jeśli dwaj spać będą. korzystali z rady innych i do niej się stosowali.276) rzeczach mówili z nim poufnie. dixi Cephae coram omnibus: Si . dopóki nie otrzyma upewnienia od człowieka. Przypuśćmy bowiem. jaką miał św. (tj. choćby nawet długo przestawał z duszą. który może przemóc tych. Bóg bowiem. choćby objawienie było od Boga. W tych sprawach nie należy zbyt ufać sobie. ale nie sposób jej spełnienia. Paweł upomniał go. dwóch. chciał ją jednak omówić z tymi. można się upewnić co do rzeczy objawionych przez Boga. aut cucurrissem. To samo widzimy w Księdze Wyjścia. jakiej mu udzielił teść Jetro. Jest tylko jeden wyjątek. bo jeśli upadnie. nie dał mu jednak tak zbawiennej rady. jako że już zaczął ją głosić. że Bóg czy święci.12. W widzeniach i objawieniach. który ci objawił Ewangelię. Paweł co do swej Ewangelii. 14. “Biada samotnemu. jeśli się złączą społem w poznawaniu i czynieniu prawdy) oprze mu się” (4. choćby ich wiele słyszał. 10-12). by ludzie. muszą mu wyjawić błędy popełnione przez niego w jakiejkolwiek dziedzinie. Si dormierint duo. aby nie biegał na próżno. że powinien wziąć sobie do pomocy sędziów. nie zawsze objawia drugie. w jaki mógłbyś popaść głosząc Jego prawdę? 13. jaki wskazaliśmy. żąda bowiem. Św. jeszcze człowiek może się pomylić odnośnie do niego i tych rzeczy. bez pomocy drugiego czuje się słaby i niepewny w odniesieniu do rzeczy Bożych. choć był głową Kościoła i Bóg oświecał go bezpośrednio. quod non recte ambularent ad veritatem Evangelii. 21-22). które go dotyczą. który dotyczy spraw wiary. zagrzeje się jeden od drugiego (miłością Bożą. jak przestanie być oziębły w rzeczach Bożych? Jeśli też kto przemoże kogoś jednego (a mianowicie szatan. to jednak. Bóg wtedy milczał. jak sam mówi. o ile to tylko możliwe. błędnie jednak postąpił odnośnie do pewnego obrzędu. przewyższają wszelki jego sąd i poznanie. choćby o wielu (s. kto by go podniósł. gdzie Bóg. nie mógł cię też zabezpieczyć przed błędem. Dopiero św. Pawle! Czyż Ten. co może być osiągnięte rozumem i za radą ludzką. To znaczy. że ktoś ma taką pewność. Dziwna to rzecz. Czytamy bowiem w Dziejach Apostolskich. który stosował między poganami. pragnął jednak zasięgnąć co do niej rady św. Bóg potwierdził tę radę. “Abym snadź nie na próżno stawał do zawodów” (Ga 2. jeśli może to poznać inną drogą. Piotr. Widać tu jasno. Człowiek sam. a jakże jeden się zagrzeje? To znaczy. Nikt nie powinien sądzić. posługiwali się rozumem.

które miały od Niego. Musi to zrobić dla trzech powodów: Pierwszy jest ten.tu Judaeus cum sis. objawień czy innych udzielań nadprzyrodzonych. mimo że Bóg do nich przemawiał. odczuwają nowe zadowolenie. jasno. umocnienie. wyraźnie i z prostotą. aby mogła postępować w ogołoceniu. tj. wśród nocy ciemności. Poniosą one karę za to. kogo Bóg pragnie mieć jej sędzią duchowym. normę in nomine tuo prophetavimus. powtarzam. Do takich ludzi należał i prorok Balaam i inni jemu podobni. dopóki nie będą one przedstawione temu. et in nomine tuo virtutes multas fecimus? “Panie. że Bóg udziela wielu rzeczy. Na zakończenie tego. Domine. że szkoda na to czasu. Idźcie precz ode mnie. z którymi blisko przestawał i którym wiele światła i pomocy udzielał. cośmy mówili. quia numquam novi vos: discedite a me omnes qui operamini iniquitatem. żyjesz zwyczajem pogan. Pan Bóg zwrócił uwagę Piotra na ten błąd nie osobiście. którzy trwali w grzechach. oświecenie i pewność. 17. że nie postępowali szczerze według prawdy Ewangelii. Przerażone poczną wtedy pytać. et in nomine tuo daemonia ejecimus. że cokolwiek i w jakikolwiek sposób odbiera dusza drogą nadprzyrodzoną. dusza czuje się bezpieczna. Dusze pokorne. quomodo gentes cogis judaizare? . że dusza potrzebuje zwykle pouczenia o tym. “A wtedy wyznam im: nigdym was nie znał. zatwierdzać lub odrzucać. z którymi poufale przestawał na ziemi. którą można było poznać i zaradzić jej zwykłą drogą rozumu. opierały się na nich. gentiiiter vivis. gdyż to uchybienie było sprawą. iż dopóki tego nie powiedziały. tak że niektórym się zdaje. że nie ma o czym mówić. czy nie. po przedstawieniu ich komu należało. Widzimy też niemal codziennie z doświadczenia. rzekłem do Piotra wobec wszystkich: Jeśli ty będąc Żydem. bez względu na to czy są jasne. że tak jest. Panie! Czyśmy w imię Twoje nie prorokowali? I czy w imię Twoje nie wypędzaliśmy czartów? I w imię Twoje wiele cudów nie czynili? . według tego cośmy uzasadnili na podstawie wyżej przytoczonych dowodów. światła i pewności nie utrwala w duszy całkowicie. że nie ma z czego zdawać sprawy.“Ale gdym ujrzał. ale ich skutku. nic się im odczuć nie dało i niczego nie otrzymały. Ma on bowiem władzę wiązać i rozwiązywać. wyznanie wszystkiego jest konieczne. którzy czynicie nieprawość” (Mt 7. a uczyni to za ich błędy i zaniedbania. szczególnie gdy chodzi o sprawy widzeń. doświadczające tych rzeczy. a teraz odbierają je jakby na nowo. lecz przez innych. że ufając owej łasce obcowania z Bogiem oraz cnotom. mocy. 16. że powinny czynić. powinna to niebawem przedstawić swojemu kierownikowi otwarcie. na jakie nie potrzebował sam zwracać im uwagi. a zaniedbywały to. Choć na pozór wydaje się. 15. Druga przyczyna na tym się zasadza. o czym wiedziały. bo można je było już spostrzec przy pomocy prawa i naturalnego rozumu.A Pan im wtedy odpowie: Et tunc confitebor illis. 22-23). to jednak chociażby duszy wydawało się. by żyli obyczajem Żydów?” (Ga 2. bo odrzucając to i nie ceniąc ani pragnąc tego. jak to sam Chrystus mówi w Ewangelii: Domine. Pozbawiona takich . jakośmy już powiedzieli. 14). których im udzielił. Ukarze On kiedyś i wybranych przyjaciół swoich. jak możesz zmuszać pogan. co jej się zdarza. Wiele błędów i grzechów będzie Pan Bóg karał w dniu sądu u tych dusz.

Inne bardzo się wstydzą wyznawać te rzeczy. że aż tego rodzaju środkami trzeba je przymuszać. Takie postępowanie staje się dla dusz okazją do udręczenia i nieśmiałości w ich wyjawianiu. a więc dla tego samego dusza powinna owe rzeczy wyznać. Nie chcą ich także wyznawać z powodu innych wrażeń. Rozdział 23 Zaczyna mówić. że spowiednicy nie powinni wdawać się z duszami w długie o nich rozprawy. Nie chcę się tu jednak zbytnio rozwodzić. Gdy zaś sądzą. gdyż wydają się im czymś i lękają się sądu tych. lękać się ich czy gorszyć się nimi. posłuszeństwa i umartwienia. to nie dlatego. O wiele więcej można by powiedzieć o pojęciach rozumowych. które wiele kosztuje wyznawanie takich rzeczy. że nie ma o czym mówić. (s. czym one są. stoi o wiele wyżej niż inne. Z tego powodu nie można źle o nich sądzić. Są czasem dusze. jak mówiliśmy. należy zauważyć. . są środkiem i okazją do postępu i przez nie Bóg podnosi dusze. Celem tym jest wyzwolenie rozumu i wprowadzenie go w noc wiary. które wiele ich doznają. ponieważ w wyznawaniu ich niektóre dusze zwykły odczuwać taką trudność. że dusza celem osiągnięcia pokory. tym bardziej potrzeba. że doznają rzeczy. Dobrze też będzie. trzeba dodawać im odwagi i ułatwiać im wyznanie. ażeby ojcowie duchowni mogli w tych sprawach okazywać duszom niezadowolenie czy też odtrącać je ze wzgardą. jakich przy tym doznają. rozkazać im to formalnie. ucząc je łagodnie odwracać oczy od wszystkich tych rzeczy i podając im naukę. musi zdobyć się na ofiarę ze wszystkiego. choćby nawet to wszystko było dla niej bez znaczenia i ona za nic to miała.pouczeń. Trzeba je prowadzić przez wiarę. przez którą po części przechodzą także rzeczy szczegółowe. Nie chciałyby bowiem przyznać się. że przed Bogiem więcej znaczy jeden czyn czy akt woli spełniony w miłości. które przychodzą drogą czysto duchową. Takie usposobienie jest znakiem niedostatecznej pokory. l. Potem będą to zawsze wyznawały z łatwością. proste. choćby sama nie pragnęła rzeczy nadprzyrodzonych. 18. jeśli zostanie zamknięta brama wyznania. w jaki sposób dla postępu swego mają z nich ogołacać pożądanie i ducha. Objawienia te. ani naganne i wiele dusz. uległe i ochotne w wyznawaniu. które zdają się być właściwe świętym. Trzeba pouczać je.278) 19. z którymi muszą o nich mówić. przychodzących przez zmysły. Stąd zaś okazja do wielu niewłaściwości. bo wagi do tego nie przywiązują. Trzeci powód jest ten. co zostało powiedziane. o pojmowaniach rozumowych. Nie są one bowiem ani zasługujące. Trzeba raczej wielkiej łagodności i dobroci dla takich dusz. Wyjaśnia. niż wszystkie widzenia i obcowania niebieskie. pobłądzi. gdyby zaistniała taka potrzeba. by się umartwiały i wyjawiały je. że jeśli położyliśmy nacisk na potrzebę odrzucenia takich rzeczy oraz na to. aż staną się pokorne. zejdzie z drogi duchowej na zmysłową. chociaż nie doświadcza tych rzeczy. gdyż odnośnie do celu i tak zbyt długo zatrzymaliśmy się tutaj. W związku z tym.

Są to widzenia. 4. tak jak cielesne. co rozum przyjmuje sposobem pojmowania i zrozumienia rzeczy nowych (podobnie jak słuch słuchaniem dowiaduje się rzeczy nowych). które w rozdziale 10 nazwaliśmy czysto duchowymi. to jednak . jako że są wewnętrzne i czysto duchowe. postaci albo obrazu. wąchać. smaku i rozkoszy duchowej. Te pojęcia bowiem (s. Tego uogólnienia nie można zastosować do innych zmysłów w takiej mierze jak do wzroku. to znaczy to wszystko co można widzieć. pozostałych zmysłów. o tych. smakować i dotykać. że dusza przy tym nie działa nic ze swej strony. Stąd też jak we wzroku ciała powoduje widzenie wszystko to. Jakkolwiek są także mniej dostępne dla szatana. a czego dusza może kosztować w sposób nadprzyrodzony. jak odczucie słodkiej woni duchowej. Przychodzą one bez pośrednictwa zmysłów cielesnych zewnętrznych czy wewnętrznych i przedstawiają się rozumowi sposobem nadprzyrodzonym jasno. Dlatego więc te cztery rodzaje doznań można w szerszym znaczeniu określić jako widzenia. Tak więc to. co przeszkadzałoby mu w drodze samotności i ogołocenia we wszystkim.280) udzielają się duszy bezpośrednio. a doprowadzić i kierować go poprzez nie w duchowej nocy wiary do boskiego i substancjalnego zjednoczenia z Bogiem. ponieważ są zrozumiałe dla umysłu. tj. tzn. czyli w rozumie. Wszystkie przedmioty reszty zmysłów. Wreszcie to. to co jest zrozumiałe. można zatem określić jako widzenia duchowe. daje widzenie duchowe. słowa i uczucia duchowe. ponieważ zdolność pojmowania duszy nazywamy także jej wzrokiem. co jest cielesne i widzialne. bo żaden zmysł nie jest tak zdolny jak wzrok przyjmować przedmiot innego zmysłu.Będziemy teraz mówili o czterech rodzajach pojmowań rozumowych. wolne od jakiejkolwiek formy. Wszystkie te doznania. pojmować coś znaczy widzieć to. słyszeć. Z tych doznań tworzy dusza pojęcie albo widzenie duchowe. co do osiągnięcia celu jest konieczne. nazywamy słowami. przynajmniej czynnego jej działania czy działania wyobraźni. wyraźnie i biernie. nazywamy objawieniem. tak we wzroku duchowym duszy. Chodzi o to. co rozum przyjmuje na sposób widzenia (może bowiem patrzeć na rzeczy duchowe tak jak oczy patrzą na cielesne). co przyjmuje sposobem słyszenia. nie prowadzą one jednak do celu. które by pochodziły z wyobraźni lub fantazji naturalnej. nazywamy widzeniem (26). Dla rozumu bowiem. Widzenia te przedstawiają się jednak duszy sposobem właściwym wszystkim zmysłom. I od tych także pojęć (podobnie jak to czyniliśmy z wszystkimi wrażeniami cielesnymi wyobrażeniowymi) należy wyzwolić umysł. Kształtujące się zaś z nich w umyśle pojęcia nazywamy widzeniami rozumowymi. Choćby widzenia te były wyższe. 2. Nazywamy je czysto duchowymi. gdyż udzielają się duszy w sposób głębszy i subtelniejszy bez jakiegokolwiek. Trzeba zaś wiedzieć. To. wyobrażeniowe. 3. co przyjmuje na sposób innych. Dlatego określimy je ściśle i według ich właściwości. jak powiedzieliśmy. pożyteczniejsze i pewniejsze od cielesnych wyobrażeniowych. są przedmiotem rozumu. objawienia. ażeby nie zajmować i nie obciążać nimi umysłu. że w szerszym i ogólnym znaczeniu te cztery rodzaje pojmowań nazwać można widzeniami duszy. nadprzyrodzonym działaniem i nadprzyrodzonymi środkami. o ile podpadają pod pojęcia prawdy lub fałszu. przynajmniej czynnie. nazywamy uczuciami duchowymi. ponieważ nie udzielają się rozumowi drogą zmysłów i ciała. To zaś.

Łaska zastępuje wtedy . który ukazał się im w postaci urodziwego męża. oraz wiele rzeczy z tym przedmiotem związanych. to wizje substancji cielesnych. że mieli ujrzeć Boga. mimo że znajduje się ona jeszcze w ciele. jaką podaliśmy we wszystkich innych. W Księdze Sędziów. Moglibyśmy zakończyć to rozważanie o czterech rodzajach doznań rozumowych przez podanie ogólnej rady. et vivet. by mu okazał swe oblicze. to umysł może otrzymywać je w dwojaki sposób. 2. dostrzegalne dla duszy za pośrednictwem pewnego światła nadprzyrodzonego. by się o te widzenia nie starać ani ich nie pragnąć. Manue. Jana w rozdziale 21. quia vidimus Dominum. Dlatego Pan Bóg. lub że widzieli Jego albo choćby anioła. dusza natychmiast wyszłaby z ciała i skończyłoby się jej doczesne życie. takiej samej. “Nie może bowiem człowiek ujrzeć mię i żyw pozostać” (Wj 33. Można je oglądać w innym. czyli bezcielesnych. “Śmiercią pomrzemy. byśmy snadź nie pomarli” (20. 20). l. 19). lękali się. odpowiedział: Non videbitme homo. że oboje z żoną rzeczywiście widzieli mówiącego z nimi anioła. w cudowny sposób. udzielających się sposobem nadprzyrodzonym. nie dostrajają się do tego życia i w ciele śmiertelnym nie mogą być oglądane. Życie doczesne nie dostraja się do takich widzeń. wzniosłej szym świetle. dlatego zdarzają się one bardzo rzadko. tj. rzekł do żony: Morte moriemur. zatrzyma w człowieku życie naturalne. Rozdział 24 Mówi o dwóch rodzajach widzeń duchowych. I tak czytamy w Księdze Wyjścia. Toteż Żydzi. że pomrą. jak to należy czynić. które nazywamy światłem chwały. Ponieważ jednak przy dłuższym zatrzymaniu się można będzie wyjaśnić. 5. I gdyby Bóg chciał ich udzielić duszy esencjalnie. gdy sądzili. że było ono udzielone Świętemu w świetle spływającym z góry (28). tak jak one są. Polega ona na tym. Światło to spływa od Boga i w nim oglądać może dusza wszelkie nieobecne (dla niej) rzeczy w niebie czy na ziemi. Tomasz objaśnia to widzenie w Quodlibetales i powiada. Benedykcie piszą również. Jeśli chodzi o widzenia ściśle duchowe. lecz nawet zbłądzić przez swą niedostateczną ostrożność. ne forte moriamur. Zaczniemy od pierwszego. Jedne. całkowicie od niego odrywając ducha.rozum nie tylko mógłby utrudnić drogę do zjednoczenia. sądząc. jakimi są aniołowie i dusze. Wizje cielesne obejmują wszelkie rzeczy materialne na niebie i ziemi. sądzę. gdz ie opisuje on cudowną piękność niebieskiego Jeruzalem. Widzenia zatem substancji bezcielesnych. że przerażeni mówili do Mojżesza: Non loquatur nobis Dominus. Św. 3. “Niech Pan do nas nie mówi. przychodzące bez pośrednictwa jakiegokolwiek zmysłu cielesnego. bośmy widzieli Boga” (13. od widzeń duchowych albo rozumowych. drugie substancji oddzielonych. gdy Go Mojżesz prosił. O św. że w pewnym widzeniu oglądał cały świat (27). ojciec Samsona. gdy Bóg wyjątkowo. Bywają one możliwe tylko wtedy. 22). Natomiast widzenia substancji bezcielesnych nie mogą być oglądane nawet w tym świetle pochodzącym od Boga. Czytamy o tym w Objawieniu św. że dobrze będzie omówić każde to doznanie z osobn a.

Jest to tak. który zasłonił twarz swą przed słodkim tchnieniem Boga. Jest tu podobnie jak ze zwierciadłem. Te widzenia substancji duchowych nie mogą być oglądane przez umysł w porządku naturalnym. prawie nigdy i bardzo niewielu ludziom. Bowiem to ciemne i miłosne poznanie. nescio. Kształty tych widzeń nigdy już całkowicie nie ustępują z duszy. jasno i bez zasłony. jak gdyby się otwarła najjaśniejsza brama i w niej. uczuć duchowych. bez względu na bliskość czy oddalenie. niewyraźnym i ciemnym. czy poza ciałem. Pawła. Albowiem jak oczy widzą przedmioty za pośrednictwem światła naturalnego. I czy one będą z nieba czy z ziemi. zdąża nasze pióro. miłość.282) prawicą swoją. gdy będziemy mówili o poznaniu mistycznym. w tym życiu. Zajmiemy się teraz widzeniami substancji cielesnych. chociaż bywają przelotne. “Czy w ciele. jakby w blasku błyskawicy.naturalny związek duszy z ciałem. chociaż czasem cośkolwiek się zacierają. W duszy wszelako dokonuje się to o wiele doskonalej. Formy jednak i kształty tego widzenia zostają w fantazji. Bogu to wiadomo” (2 Kor 12. . jak św. w którym zawsze można oglądać przedmioty. Św. Miejsce ku temu będzie wtedy. oświecenie. wśród ciemnej nocy rozświetla nagle wszystko wokoło jasno i wyraziście i równie nagle wszystko zostawia w ciemnościach. nescio. ukazuje się widzenie. tak substancjalne widzenia. Czytamy również. radość podobną do chwały. Deus scit. któremu danym było ujrzeć w trzecim niebie takie bezcielesne substancje. Tak bowiem pozostają w pamięci. powiada następująco: Sive in corpore. Bóg bowiem chcąc udzielić duszy tej łaski. którzy są bardzo mocni duchem Kościoła i prawa Bożego. jako do oznaki zjednoczenia duszy z Bogiem. czyli tzw. Przedmioty bowiem duchowe lub rozumowe ukazują się o wiele jaśniej i subtelniej aniżeli cielesne. pokorę oraz skłonność i podniesienie duszy do Boga. gdy się je przed nie postawi. gdyż do nich. że ilekroć dusza przypomni je sobie. jakim byli wyżej wymienieni. że za szczególnym Bożym działaniem wyszedł z granic życia naturalnego. którym jest wiara. Różnica zachodzi tylko w samym sp osobie ich ukazania. wśród najsłodszych dotknięć i uścisków. Przejście to było błyskawicznym ukazaniem się Boga i tylko prawica Boża utrzymała Mojżesza przy życiu (Wj 33. nie napotykają na żadną przeszkodę. jak niegdyś widziała. czystość. nie wiem. Z tych słów widać jasno. Paweł. 22). Dają się jednak one odczuć w samej substancji duszy. jakim do jasnego oglądania Boga jest w życiu wiecznym światłość chwały. postawił go w rozpadlinie skały i osłonił (s. jest w tym życiu takim samym środkiem do boskiego zjednoczenia. daje jej światło nadnaturalne. nie wiem. przez które Bóg łączy się z duszą wzniosłym i boski m sposobem. Te. tak i dusza za pośrednictwem światła nadprzyrodzonego widzi rozumem wewnętrznie te same przedmioty naturalne lub inne. 6. zdarzają się niezmiernie rzadko. widzi je tak. 2). że gdy Bóg miał się ukazać w swojej istocie Mojżeszowi. w którym jasno i łatwo ogląda te przedmioty. Udziela ich Bóg przeważnie tym tylko. sive extra corpus. słodycz. 4. aby nie umarł w chwili przejścia chwały Jego. Widzenia te sprawiają w duszy następujące skutki: pokój. Blask ten. Mojżesza i naszego Ojca Eliasza. Za łaską Bożą będziemy o nich później mówili. jakie Bóg jej chce pokazać. które Bóg jej chce ukazać. 5.

Mateusza. Ponieważ te widzenia odnoszą się do stworzeń. 7.czasem w mniejszym. gdy dusza pozbawiona jest wszystkiego i nie zdaje sobie sprawy jak i skąd jej to przychodzi. Kiedy bowiem wiara zakorzeni się w duszy i obejmie ją na skutek opróżnienia i ciemności i zupełnego ogołocenia czy duchowego ubóstwa. jak wywołane przez widzenia dobre. W świetle tym. Jest ono jednak suche. których udziela Bóg. na skutek sugestii duchowej. To samo sprawia ogołocenie duchowe i pozostawanie w ciemności. jakie zawsze idą w ślad za przypominaniem widzeń Bożych. nie wiedząc skąd pochodzą i na czym się opierają. I tak postępuje rozpalona udrękami czystej miłości Boga. jak i względem innych. Niech więc nie czyni sobie archiwum czy skarbca z owych widzeń i niech się na nich nie opiera. zależnie od woli Bożej i od usposobienia ducha. to znów w większym stopniu. ale o wiele więcej pobudza i podnosi duszę czysta wiara. równocześnie coraz bardziej zakorzenia się i wlewa w nią miłość Boża. obrazami. a co za tym idzie miłość i nadzieja. to choćby te formy widzeń pojawiały się jej ustawicznie. Powodują one w niej raczej oschłość duchową w przestawaniu z Bogiem. Wprawdzie przypominanie sobie tych rzeczy pobudza duszę do miłości Bożej i kontemplacji. Obciążałaby się wtedy w swym wnętrzu formami. Te trzy cnoty teologiczne łączą się bowiem ściśle ze sobą. bo wówczas jej własne uznanie sprawia. kształtami i postaciami i nie posiadłaby Boga przez zaparcie się wszystkiego. dopuszczanie tych widzeń i przywiązywanie do nich wagi. o których już mówiliśmy. podaną u św. nie mogą one służyć rozumowi za najbliższy środek do zjednoczenia z Bogiem. Zacierają się one w niej natychmiast.284) na nie uwagi. Albowiem skutki wywołane w duszy przez widzenia szatańskie nie są takie. rozjaśnia duchowi rzeczy obecne i nieobecne. z którymi Bóg nie stoi w żadnej proporcji ani nie ma istotnego do nich podobieństwa. 8). Winna natomiast iść naprzód przez wiarę. 8. Formy tych widzeń nie przenikają duszy z taką słodką jasnością i trwałością jak formy widzeń Bożych. skłonność do cenienia siebie. w której szatan ukazał Chrystusowi wszystkie królestwa świata i chwałę ich: Ostendit ei omnia regna mundi. “Ukazał Mu wszystkie królestwa świata” (Mt 4. Przeważają te uczucia jedne nad drugimi. Oczyma ciała niepodobna bowiem ogarnąć tyle. co wszystko jest jednym i tym samym. iż często je sobie przypomina w sposób naturalny. Niektórzy doktorzy sugestią duchową szatana tłumaczą scenę. pozbawione słodyczy. Również i szatan może sprawić te widzenia w duszy za pomocą jakiegoś światła naturalnego. nie będą jej przeszkodą w postępie. Nie przynoszą zaś nigdy słodyczy. Wielka jest jednak różnica pomiędzy widzeniami wywołanymi przez szatana. tym głębiej wypełnia ją wiara. . jakie może poznać. pokory ni miłości Bożej. Jeśli dusza nie zwraca (s. Im więcej więc dusza wchodzi w ciemność i odrywa się od wszystkich rzeczy zewnętrznych i wewnętrznych. a tymi. Powinna więc dusza w stosunku do nich być równie oporna. miłości i pokory. będącą najbliższym środkiem dojścia do Boga. by móc widzieć wszystkie królestwa świata i ich chwałę. wyjąwszy jeśli dusza je ceni.

Drugie natomiast wyjawiają tajemnicę. pokorna i silna. 3. obecnie czyni lub zamierza czynić. ponieważ miłość taka nie ma siedziby w czystym zmyśle. biorąc rzecz ściśle. Jest to Bóg niepojęty i ponad wszystko. 1. bardziej ożywionej i odważniej szej niż przedtem. Chcę jednak podciągnąć je pod nazwę objawień. do którego wznosić się powinniśmy przez całkowite zaparcie się wszystkiego. że są dwa rodzaje objawień. rozjaśniając w umyśle prawdę. a tym samym właściwiej niż tamte zasługują na nazwę objawień. albo odkrywa jej pewne rzeczy. cośmy mówili w rozdziałach 19 i 20 (29) na temat nadprzyrodzonych widzeń zmysłowych. tj. Możemy więc powiedzieć. Podaje pewne rozróżnienie. 2. Stąd [dla dostąpienia] miłości i wesela. polegają na rozumieniu nagiej prawdy nie tylko odnośnie do rzeczy doczesnych. Z kolei wypada nam mówić o drugim rodzaju pojmowań duchowych. poznania rozumowe. Jedne nazwiemy poznaniami rozumowymi. 10. ubóstwo ducha i w próżnię wiary. tj. a to wszystko jest nieodzowne do zjednoczenia z Bogiem. oczywiście za sprawą Bożą. które odkrywają rozumowi jakieś prawdy. Niekiedy tej miłości nie rozumie i nie czuje jej. ani nie odczuwa. jak tylko odsłonięcie jakiejś zakrytej prawdy lub też wyjawienie jakiejś tajemnicy. Rozdział 25 Mówi o objawieniach i ich istocie.9. W przeciwnym razie. gdyż stoją w bliskim z nimi związku. przypuściwszy nawet. Są to tzw. Zaczniemy od poznań rozumowych. lecz także i duchowych. które należą do ducha proroctwa. . mężna i umartwiona. bo w tym ży ciu niezdolna jest do tego. nie mogą się nazywać objawieniami. Nie wejdzie bowiem w ogołocenie duchowe. musi dusza być rozmiłowana. którego ani nie widzi. Musi pragnąć pozostać w próżni. by nie wprowadzać zbyt wielu rozróżnień. Ponieważ do tych widzeń odnosi się również to wszystko. a drugie wyjawieniem ukrytych spraw i tajemnic Bożych. poznania rozumowe. jakie owe widzenia przynoszą z sobą. o objawieniach. która tego dotyczy. że objawienie to nic innego. nie będziemy tu tracić czasu na powtarzanie tego. Podzielimy więc objawienia na dwa rodzaje pojmowań. nie będzie postępowała naprzód. że popadnie ona w jakąś zarozumiałość. że dusza byłaby tak bystra. Niekiedy miłość ta przelewa się także na zmysły i wtedy okazuje się słodką i czułą. Rozpatrzymy je w dwóch rozdziałach. że szatan nie mógłby jej zwieść ani spowodować. Przez te objawienia Bóg daje duszy zrozumienie danego zdarzenia. o ile możności krótko i zwięźle. które uczynił. lecz w duszy mocnej. Trzeba przede wszystkim wiedzieć. gdyż. jak to zwykł czynić. Pierwsze. Jedne z nich to te. a miłość i radość opierać na tym. a i dlatego też.

Domine Deus. Ma to wielkie podobieństwo do ducha proroctwa. by lepiej rzec. drogi czytelniku. i to w takiej mierze. jak i w drugich znajduje przyjemność. przedstawiających się umysłowi. przeto równocześnie z odczuciem tego wnika w duszę to. Poprzestanę więc na krótkim i zwięzłym ich omówieniu. by Bóg ujął rękę i prowadził pióro. jak dusza wobec nich powinna się zachować. Przez sądy Boże są tu oznaczone cnoty i przymioty. Dowodzi. 6). Trzeba zaznaczyć. drugie zaś stworzeń. Qui custodis misericordiam in millia. Boże. który zachowujesz . Król Dawid. że te pojęcia rozumowe mają dwojaką formę. 4. to tylko powiedział. Wiedz bowiem. że nie można znaleźć słów ni porównania. np. co będzie wystarczające dla powyższego celu. które odnoszą się do Boga. aby przez nie pouczyć dusze i wprowadzić je do boskiego zjednoczenia. 10-11). którego udzielił Mu Bóg o Sobie (mianowicie. Oto podczas przejścia Pańskiego padł twarzą do ziemi i mówił: Dominator. cierpliwy i mnogiej litości. wypowiedział to jedynie w zwyczajnych i ogólnych słowach: ludicia Domini vera. iustificata in semetipsa. o czym tak powiada prorok Dawid: “Nie ma. byśmy dobrze zrozumieli. które były. Bardziej pożądane niż złoto i mnogie kamienie drogie. Opiera się to bowiem na pojmowaniu i oglądaniu rozumem prawd Bożych. ale wspomnieć o nich muszę. Te widzenia. wszystkie razem sprawiedliwe. patiens. miłosierny i łaskawy. misericors et clemens. które by to mogło wyrazić. Jest to zupełnie coś innego niż oglądanie rozumem rzeczy materialnych. pojęcia nagich prawd są inne niż te. Ponieważ poznania te dotyczą wprost Pana Boga i są bardzo wysokim poznaniem któregoś z Bożych przymiotów. potęgi. Dla należytego opisu owych nagich prawd. Jedne bowiem dotyczą Stworzyciela. że są ich dwa rodzaje i poucza.Rozdział 26 Mówi o poznaniu umysłowym nagich prawd. są i będą. jak to później objaśnimy. Jest to czysta kontemplacja i dusza nie może nic o tym powiedzieć. dają jej o wiele więcej. potrzeba. co ona czuje. że wyższe ponad wszelkie słowa jest to.286) Nie zajmuję się nimi specjalnie. że w pierwszym wzniosłym poznaniu. kiedy razu pewnego przeszedł przed nim). a słodsze nad miód i plaster miodowy” (Ps 18. Również o Mojżeszu czytamy. “Panujący. lub. ac verax. Panie. et dulciora super mel et favum. czym one są dla duszy. co odczuta i czego zasmakowała. Desiderabilia super aurum et lapidem pretiosum multum. ale te. o których mówiliśmy w rozdziale 24. Dusza tak w jednych. wszechmocy. i prawdziwy. co można wyrazić w ogólnych i potocznych słowach. dobroci czy też słodyczy Jego. Są to poznania samego Boga i rozkoszy samego Boga. przez które przechodzi. 3. Nie wyrazi jednak tego tak jasno. doświadczywszy cośkolwiek z tych poznawań. kto by był podobny Tobie” (Ps 39. et multae miserationis. “Sądy Pańskie prawdziwe. l. (s. albo rzeczy. bo poza ogólnym i określeniami nie znajduje słów na wyrażenie obfitości doznanej rozkoszy i dobra. jakie wyczuwamy w Bogu. 2.

pochodzące od Boga i odnoszące się do Niego samego. Mogą one jednak przychodzić i w wielkim spokoju. które sprawiają żywą pamięć na Boga. ale i ciałem. choćby niezliczone trudy zniesione przez nią w tym życiu. ze wzniosłym uczuciem rozkoszy i ochłody ducha. 4). by wiele cierpieć dla Boga. gdy dusza słyszy słowa z Pisma świętego lub skądinąd wzięte. nie wyrażają nigdy rzeczy szczegółowych. 6-7). jaką niosą z sobą Boże pojęcia. Ale choćby się i wiele słów czasem powiedziało o tych poznaniach. Tych wzniosłych poznań doznaje tylko taka dusza. nie siląc się na jakoweś określenia. czy też wlać podobną rozkosz i smak. co odczuwa. . jaka w łączności z tym dostrzec się daje. 8. Dusza nie może dojść do tych poznań przez żadne swoje porównania i wyobrażenia. Toteż św.miłosierdzie na tysiące” (Wj 34. a zjednoczenie to polega jakby na dotknięciu duszy przez samo Bóstwo. Paweł otrzymawszy owo wzniosłe poznanie Boga. Niekiedy wywołują je nagle i niespodziewanie jakieś drobne przypomnienia. że nic nie powiedziała z tego. Szatan nie może się tu wmieszać i sprawić czegoś podobnego. dusza widzi dobrze. co by się z tym dało porównać. że przenika istotę duszy. chyba z wyjątkiem jakiejś prawdy odnoszącej się do rzeczy od Boga mniejszej. szatan zaś nie może zmyślić rzeczy tak wzniosłej. chociaż nie tak jawnie i wyraźnie jak w przyszłej chwale. że jedno z nich wynagradza wszystkie. że to działa właśnie Bóg. czasem nawet są bardzo nikłe. gdy widzi. Nie wnikną one jednak nigdy w samą istotę duszy. Więcej nie można wyrazić z nich nic i w żaden sposób.288) takiej odwagi. których sama nie mogła się pozbyć przez całe życie. bez żadnych wstrząsów. ukazując duszy jakieś pozorne wielkości i sprawiając upojenie zmysłów. by usunąć z niej wszystkie niedoskonałości. Poznania te są bowiem zjednoczeniem. wówczas Bóg zwykł użyczać jej tych boskich dotknięć. co doznał w Bogu w tym jedynym poznaniu. nie posiada bowiem niczego. powiedział tylko. usiłuje w ten sposób wmówić w nią. Siła tych dotknięć jest tak wielka. Te dotknięcia Boże tyle słodyczy i rozkoszy udzielają duszy. Nie są one w równej mierze skuteczne i odczuwalne. uznając. Odczuwa się więc tutaj i kosztuje samego Boga. Nie mogąc określić tego. nie odnowią jej i nie rozbudzą tak wzniosłej miłości. Poznania te. Dotknięcie to jest tak wzniosłe. gdyż są one wyższe ponad to wszystko. tak niezmiernie ją ubogacają. że nie godzi się człowiekowi o tym mówić (2 Kor 12. Toteż Bóg wobec tej niezdolności duszy sam je w niej sprawia. lecz ponadto pozostawia ją pełną cnót i doskonałości Bożych. użył tutaj Mojżesz wielkiej ilości wyrażeń. że nie cierpi wiele. gdy najmniej myśli o nich i najmniej ich pragnie. 5. Poznania bowiem i dotknięcia sprawione w głębi duszy przez Boga. Zostaje również tak wzmocniona i nabywa (s. że wstrząsa nie tylko duszą. Stąd często. Zdarzają się również wówczas. Może on je tylko nieudolnie naśladować. która już dochodzi do zjednoczenia z Bogiem. 9. Odnosząc się bowiem do Najwyższego Bytu nie dadzą się wyrazić w szczegółach. że jedno takie dotknięcie jest nie tylko wystarczające. 6. że jest dla niej szczególną męką. tak wnikliwe i pełne słodyczy. że nie ma na to stosownej nazwy. 7. Pojęcia te bowiem tchną niejako samą istotą Boga i życiem wiecznym.

11. W Piśmie świętym znajdujemy świadectwa mówiące o tych dwóch rodzajach poznań. która cokolwiek uważa za swoje. sam ją kocha. Dusza. początek. jakie zdarzają się pośród ludzi. et consummationes temporum. ażeby się zgodzić. Obejmuje poznanie prawdy o rzeczach samych w sobie. Poznania te są bowiem cząstką zjednoczenia. niech dusza nie zaniedbuje wiary. o którym mówiliśmy. naturas animalium et iras bestiarum.Każde jednak z nich. że poznaje je ona bez żadnych dowodzeń. Mędrzec Pański tak mówi o duchowym poznaniu. udziela ich Bóg duszy. Nie twierdzę tutaj. daje duszy więcej niż inne poznania i rozmyślania nad stworzeniami czy dziełami Bożymi. który widząc. Na skutek takiego poznania rozjaśniają się w duszy pewne prawdy i tak głęboko ją przenikają. nad którymi się zastanawialiśmy. co jej powie i rozkaże kierownik duchowy. Poznanie jest tak jasne. differentias virgulorum. divisiones temporum. To właśnie wyraża Pan przez św. et manifestabo ei meipsum. nie może ona chcieć ich lub nie chcieć. nie otrzyma tych łask. choćby najmniej odczuwalne. którą św. omnium enim artifex docuit me sapientia. i mimo że nie może zmienić biernego przeświadczenia wewnętrznego. dotyczącym różnych rzeczy: Ipse dedit mihi horum. . et anni cursus. choćby nawet dokonywała wysiłku. 10. Środkami dla osiągnięcia tych poznań Bożych są: pokora i cierpienie z miłości ku Bogu i wyrzeczenie się wszelkiej nagrody. quae sunt. że dusza powinna wyrzekać się tych poznań tak. 12. lecz tylko przyjmować je z pokorą i poddaniem. 21). et improyisa didici. ażeby Bóg mógł dokonać swego dzieła kiedy i jak chce. że na przeciwne przekonywania dusza nie może się wewnętrznie zgodzić. et quaecumque sunt abscondita. Niech również nie odmawia słuszności temu. Drugi rodzaj poznań albo widzeń prawd wewnętrznych jest zupełnie różny od tego. vicissitudinum permutationes. et stellarum dispositiones. initium et consummationem temporum. Jest tu mowa o tych poznaniach i dotknięciach Bożych. i ja go miłować będę. o czynach i wypadkach. Dzięki temu przez wiarę wejdzie głębiej w boskie zjednoczenie. “Kto mnie miłuje. et virtues radicum. Jana: Qui autem diiigit me. chociażby to sprzeciwiało się jej przekonaniu. et morum mutationes. vim ventorum. abym znał urządzenie okręgu ziemi i siły żywiołów. diiigetur a Patre meo. “On bowiem dał mi prawdziwą znajomość rzeczy istniejących. Dotyczy on bowiem rzeczy o wiele niższych od Boga. Poznaje tu bowiem duchem te prawdy. et virtutes elementorum. Dla osiągnięcia tego celu (zjednoczenia) uczymy duszę odrywać się i ogołacać ze wszystkich innych. Paweł określa jako dar “rozpoznawania duchów” (1 Kor 12. do którego dusza dąży. 10). Poznanie to należy do ducha proroctwa i do łaski. Pomimo tak pewnego i bezwzględnego zrozumienia. Ponieważ zaś te poznania udzielają się duszy niespodziewanie i niezależnie od jej woli. umiłuje go Ojciec mój. które jej zostały przedstawione i ma o nich jakby jasnowidzenie. i objawię mu samego siebie” (J 14. że dusza ogołociła siebie dla Jego miłości. et ego diiigam eum. która się doń zbliża i rzeczywiście Go miłuje. jak innych doznań. scientiam veram ut sciam dispositionem orbis terrarum. et cogitationes hominum. do którego ma dusza dążyć raczej wierząc niż rozumiejąc. Pochodzą one bowiem ze szczególnej miłości Boga.

koniec i pełnię czasów, następstwa rzeczy zmiennych i zmianę pór roku, roczne biegi i położenie gwiazd, naturę zwierząt i gniewy dzikich bestii, moc wiatrów i myśli ludzkie, różnorodność krzewów i moce korzeni; i cokolwiek jest skryte i niewiadome, tego nauczyłem się; wszystkiego bowiem nauczyła mię tworzycielka wszystkiego, Mądrość” (Mdr 7, 17-21). Chociaż ta wiedza o wszystkich rzeczach, której Bóg udzielił Mędrcowi, była wlana i ogólna, jest jednak wystarczającym świadectwem o wszystkich poznaniach, jakie Bóg w sposób szczególny udziela duszom drogą nadprzyrodzoną, kiedy sam chce. Nie znaczy to, że Bóg udzielił im trwałego i całościowego stanu wiedzy, jak na przykład udzielił Salomonowi w wyżej wymienionych (s.290) rzeczach, lecz że niejednokrotnie odkrywa im pewne poszczególne prawdy o jakichś rzeczach, na przykład o wspomnianych tu przez Mędrca. Tej stałej wiedzy o wielu rzeczach udziela Bóg licznym duszom, nigdy jednak tak całościowej, jaką udzielił Salomonowi. Podobnie ma się rzecz z rozmaitością darów Bożych, wymienionych przez św. Pawła. Do nich należy mądrość, umiejętność, wiara, proroctwo, rozpoznawanie duchów, rozumienie języków, objaśnianie słów itd. (1 Kor 12, 8-10). Wszystkie te poznania są wlanym, trwałym stanem. Udziela go Bóg według swej woli, bądź to sposobem naturalnym, jak Balaamowi i innym wieszczom pogańskim i wielu Sybillom przez dar proroctwa, bądź też sposobem nadprzyrodzonym, jak apostołom, prorokom i innym świętym. 13. Oprócz tych uzdolnień i łask “darmo danych”, osoby doskonałe albo postępujące już w doskonałości zwykły często otrzymywać oświecenie i poznanie rzeczy obecnych i nieobecnych, poznają je duchem oświeconym i już oczyszczonym. Możemy na to przytoczyć świadectwo Księgi Przypowieści: Quomodo in aquis resplendent vultus prospicientium, sic corda hominum manifestu sunt prudenibus; “Jak w wodzie pokazują się twarze patrzących, tak serca człowiecze jawne są mądrym” (27, 19). Przez mądrych rozumie się tu takich, którzy już posiedli wiedzę świętych, nazwaną przez Pismo święte roztropnością. Dusze, u których wiedza wlana przez Boga jest stanem trwałym, w podobny sposób rozpoznają wszystkie rzeczy. Choć i to nie zawsze się dzieje i nie wszystkich rzeczy dotyczy, bo uzależnione jest od tego, czy Bóg zechce te dusze wspomóc. 14. Pewne jest jednak, że dusze oczyszczone rozpoznają z wielką łatwością i to w sposób naturalny - jedne więcej, drugie mniej -to co się ukrywa w sercu ludzkim, czy też w głębi duszy, oraz skłonności i zdolności różnych osób. Poznają to po znakach zewnętrznych, nawet niepozornych, jak na przykład po słowach, ruchach i innych oznakach. Jeśli bowiem szatan może takie rzeczy rozumieć dlatego, że jest duchem, to również i człowiek uduchowiony posiada tę zdolność. Wskazuje na to Apostoł, mówiąc: Spiritualis autem iudicat omnia; “Ale kto jest duchowy, rozsądza wszystko” (1 Kor 2, 15). I na innym miejscu: Spiritus enim omnia scrutatur, etiam profunda Dei\ “Duch wszystko przenika, nawet głębokości Boże” {tamie, 2, 10). Naturalnym biegiem rzeczy ludzie duchowi nie mogą rozpoznać myśli i skrytości serca innych. Mogą to jednak poznać przez nadprzyrodzone oświecenie lub też przez pewne objawy. Niekiedy mogą pobłądzić w tym poznawaniu z objawów, aie najczęściej odgadują prawdę. Nie należy jednak ani jednemu, ani drugiemu zbytnio ufać, gdyż szatan może się tu wmieszać z wielką zręcznością, jak o tym jeszcze mówić będziemy. Należy się przeto od takich poznawań odrywać.

15. W czwartej Księdze Królewskiej mamy potwierdzenie tego, że ludzie duchowi mogą mieć nadto znajomość zdarzeń i ludzkich czynów, chociażby gdzie indziej przebywali. Gdy bowiem Giezi, sługa naszego Ojca Elizeusza, chciał skryć pieniądze wzięte od Naamana Syryjczyka, rzekł mu prorok: Nonne cor meum in praesenti erat, quando reversus est homo de curru suo in occursum tuil “Czy serce moje nie było przytomne, kiedy się wrócił człowiek z wozu swego naprzeciw ciebie?” (2 Krl 5, 26). Widział więc to zdarzenie sposobem duchowym, tak jakby się działo w jego obecności. Również w tej księdze czytamy, że tenże Elizeusz wiedział wszystko, co król syryjski mówił w tajemnicy ze swymi książętami. Wyjawił to królowi izraelskiemu i przez to unicestwił knowania tamtych. Król syryjski widząc, że wszystko jest wiadome, rzekł do swoich ludzi: “Czemu mi nie powiecie, kto jest zdrajcą moim u króla izraelskiego? I rzekł jeden ze służebników jego: Nequaquam, Domine mi, rex, sed Eliseus propheta, qui est in Israel, indicat regi Israel omnia verba, quaecumque locutus fueris in conclavi tuo; “Nie, panie mój, królu, ale Elizeusz prorok, który jest w Izraelu, oznajmia królowi izraelskiemu wszystkie słowa, które mówisz w pokoju twoim” (tamże, 6, 11-12). 16. Obydwa te rodzaje poznawania, podobnie jak i inne, przychodzą na duszę biernie, tzn. bez żadnego jej współdziałania. Bywa bowiem tak, że na osobę nieuważną i zajętą czymś innym przychodzi nagle żywe zrozumienie tego, co słyszy i czyta, i to o wiele jaśniej niż treść samych słów. A często, mimo że nie rozumie słów, bo na przykład są w języku łacińskim, a ona go nie zna, pojmuje jednak doskonale treść w nich zawartą. 17. Można by wiele powiedzieć o podstępach i złudzeniach, jakie szatan wnosi w tego rodzaju poznawanie, te bowiem podstępy, które on tu sprawia, są bardzo wielkie i bardzo ukryte. Duch ciemności posługując się zmysłami ciała i sugestią, może duszy nasunąć liczne poznania rozumowe i to z taką siłą, iż zdawać się może, że nie ma nic pewniejszego. Dusza, jeśli nie jest pokorna i ostrożna, bez wątpienia uwierzy tysiącowi kłamstw, ponieważ niekiedy sugestia diabelska oddziaływa z wielką mocą na duszę, zwłaszcza kiedy ona (s.292) uczestniczy jeszcze w słabości zmysłów. Wtedy szatan utwierdza to poznanie w zmysłach z taką mocą i przekonaniem, że dusza musi się dużo modlić i wysilać, aby się z tego uwolnić. Nieraz na przykład przedstawia szatan duszy sumienie skalane grzechem, występki innych i wykolejone dusze; przedstawia fałszywie, ale z wielkim światłem. Fałszywie, bo wszystko to czyni, aby zniesławić i z zamiarem, by się to wyjawiło i stało przyczyną grzechów. Z wielkim światłem, bo w duszy rozpala żarliwość, przedstawiając jej, że chodzi o to, aby te dusze polecała Bogu. Nieraz rzeczywiście Pan Bóg ukazuje duszom świętym potrzeby bliźnich po to, ażeby się za nich modliły lub ich wspomagały. Tak na przykład Jeremiaszowi okazał słabość proroka Barucha po to, by go w tym upominał (Jr 45, 3). Częściej jednak czyni to szatan i oczywiście fałszywie, ażeby przez to spowodować zniesławienia, grzechy i przygnębienia. Jest na to wiele przykładów. Podsuwa również duszom wiele innych poznań z tak wielką wyrazistością, że w nie wierzą. 18. Wszystkie te poznania, czy są od Boga czy nie, niewiele pomogą duszy w drodze do Niego, jeśli się na nich oprze. Raczej jej szkodzą i o wielkie przyprawiają błędy, jakie kryją się w tamtych wszystkich doznaniach nadprzyrodzonych, o których mówiliśmy; mają one miejsce i w tych ostatnich, i to o wiele więcej.

Żeby się tu jednak nie rozwodzić nad tym, tym bardziej że już podałem wystarczającą naukę, powiem to tylko, że należy je z wielką usilnością zawsze oddalać, starając się iść do Boga przez to, czego się nie zna i zawsze zdawać z nich sprawę swojemu spowiednikowi lub kierownikowi duchowemu. Temu zaś, co on zaleci, trzeba się poddać bezwzględnie. Kierownik duchowy ułatwi wtedy duszy przejście przez nie; nie pozwoli jej zatrzymać się nad tym, co jest niczym i co nie pomaga na drodze do zjednoczenia. Mówiliśmy już, że w tych rzeczach, które udzielają się duszy bez jej udziału, skutek zamierzony przez Boga zawsze pozostanie w duszy, choćby ona się o to nie starała. Nie będę się więc rozwodził dalej o skutkach objawień prawdziwych i fałszywych. Jest to niepotrzebne, gdyż z pobieżnego opisu i tak tego zrozumieć nie można. Według wielkiej ilości tych poznań i ich rozlicznego podziału, będą również liczne i różnorodne ich skutki. To jedno pozostaje pewne, że prawdziwe poznania nadprzyrodzone sprawiają dobre skutki, fałszywe zaś sprawiają złe skutki i prowadzą do złego. W stwierdzeniu, że należy wszystkie odrzucać, zostało powiedziane to, co wystarcza, aby nie zbłądzić.

Rozdział 27 Mówi o drugim rodzaju objawień, czyli o odkrywaniu ukrytych tajemnic. Wyjaśnia, kiedy one prowadzą do zjednoczenia z Bogiem, a kiedy są przeszkodą. Przestrzega, że szatan łatwo może przez nie uwodzić. 1. Drugi rodzaj objawień nazywamy tutaj wyjawieniem ukrytych rzeczy i tajemnic. Mogą one być dwojakie.

Jedne dotyczą samego Boga, a więc tajemnicy Trójcy Przenajświętszej i jedności Boga. Drugie odsłaniają, czym jest Bóg w swych dziełach, zawierają więc pozostałe artykuły naszej wiary katolickiej i prawdy z nimi złączone. W tych objawieniach zawierają się przepowiednie proroków, obietnice i groźby Boga oraz inne rzeczy, które dokonały się lub dokonują w związku ze sprawą wiary. W tym dziele mieszczą się również poszczególne rzeczy, które Bóg objawia, ogólne lub ściśle określone, jak np. wypadki dotyczące państw, narodów, stanów, rodzin i pojedynczych osób. W Piśmie świętym, a zwłaszcza w księgach prorockich mamy liczne tego przykłady. Są tam bowiem wszelkie rodzaje objawień. Rzecz jest tak pewna, że nie trzeba na to przytaczać dowodów. Zastrzegam wszakże, że tych objawień udziela Pan Bóg nie tylko słowami, lecz także innymi sposobami, jak na przykład przez same znaki i figury, obrazy czy podobieństwa, kiedy indziej znowu przez jedne i drugie razem. Widać to wyraźnie w księgach prorockich, a

szczególnie w całej Apokalipsie św. Jana. Są tam nie tylko wszystkie rodzaje objawień, jakie wymieniliśmy poprzednio, lecz taże rodzaje i odmiany, o których tu mówimy. 2. Objawień tego drugiego rodzaju udziela Bóg komu chce, także i w naszych czasach. Objawia więc niektórym osobom długość ich życia, trudy, jakie ich czekają, albo to co zdarzyć się może tej lub innej osobie, temu lub innemu państwu, itd. Objaśnienie takie w ścisłym tego słowa znaczeniu nie może być nazwane objawieniem, gdyż wszystko już zostało dawniej objawione. Jest to raczej przedstawienie i wyjaśnienie tego, co już zostało objawione. 3. Duch ciemności może się łatwo wmieszać w tego rodzaju objawienia. Otrzymuje je bowiem dusza zazwyczaj przez słowa, figury (s.294) i podobieństwa, więc szatan o wiele łatwiej, aniżeli w objawieniach czysto duchowych, może tutaj zmyślać i przedstawiać coś podobnego. Dlatego, gdyby pierwszym lub drugim z wymienionych tu sposobów zostało nam objawione coś nowego i odmiennego na temat naszej wiary, żadną miarą nie wolno nam tego przyjmować, choćbyśmy mieli oczywistą pewność, że nam to objawił sam anioł z nieba. Takie polecenie daje wyraźnie św. Paweł: Licet nos, aut angelus de coelo evangelizet vobis praeterquam quod evangelizavimus vobis, anathema sit; “Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosimy, niech będzie przeklęty” (Ga 1, 8). 4. Ponieważ zaś co do istoty naszej wiary nie ma więcej artykułów do objawienia poza tymi, które już zostały objawione Kościołowi, dusza nie tylko nie powinna przyjmować tego, co na nowo zostało jej objawione odnośnie do wiary, lecz ponadto - z ostrożności, by nie dopuścić jakichś ukrytych różnic i dla czystości duszy, którą utrzymywać ma w wierze - powinna, chociażby objawiały się jej na nowo same prawdy już objawione, nie dlatego w nie wierzyć, że się jej na nowo objawiają, lecz dlatego, że już wystarczająco zostały objawione Kościołowi. Niech więc uchyla od nich rozum, a z całą prostotą opiera się na nauce Kościoła, na jego wierze, która według słów św. Pawła wnika przez zmysł słuchu (Rz 10, 17). Jeżeli więc nie chce być zwiedziona, niech zbytnio im nie dowierza i niełatwo przyjmuje prawdy sobie objawione, choćby się jej wydawały najprawdziwsze i najlepsze. Często bowiem szatan, chcąc oszukać duszę, przedstawia jej początkowo prawdy słuszne i rzeczywiste. Tą drogą zdobywa jej zaufanie, a następnie wprowadza ją w błędy. Czyni tak jak człowiek zszywający skórę, który najpierw przesuwa twardy włosień, a dopiero potem przewleka wiotką nić, która sama, bez włosienia nie mogłaby wejść. 5. Trzeba tu być bardzo czujnym. Chociażby bowiem nie było wspomnia nego niebezpieczeństwa oszukania, to jednak dusza nie powinna pragnąć jasnego rozumienia w rzeczach wiary, ażeby mogła zachować czystą i całkowitą z niej zasługę, a także aby przez tę noc rozumu dojść do boskiej światłości zjednoczenia z Bogiem. Wiele znaczy, by zamykając oczy na jakiekolwiek nowe objawienia, trzymać się dawnych proroctw na wzór św. Piotra. Chociaż bowiem na Taborze naocznie oglądał chwałę Syna Bożego, to jednak w swym liście kanonicznym powiedział te słowa: Et habemus firmiorem propheticum sermonem: cni benefacitis attendentes, etc.; “I tak potwierdzona była mowa proroków, której trzymając się, dobrze czynicie” (2 P 1,19).

6. Jeżeli prawdą jest, że dla wspomnianych już przyczyn, należy zamykać oczy na wskazane już objawienia rzeczy należących do wiary, to o ileż bardziej konieczne jest nie dopuszczać i nie wierzyć pozostałym objawieniom odnoszącym się do innych spraw? Zwyczajnie bowiem miesza się w nie szatan do tego stopnia, że uważam za niemożliwą rzecz, by ten, kto nie stara się ich odrzucać nie został oszukany, jako że szatan potrafi ustroić je w wielkie prawdopodobieństwo i pewność. Dusza czysta, prosta, ostrożna i pokorna powinna opierać się tym objawieniom i widzeniom tak usilnie, jak to czyni z wielkimi pokusami. Nie tylko więc nie powinna ich chcieć, pragnąć, lecz ma zawsze usuwać je z tej drogi, która wiedzie do zjednoczenia miłości. W tej myśli mówi Salomon: “Cóż potrzeba człowiekowi szukać rzeczy większych nad siebie” (Koh 7, 1), czyli nad możność jego pojęcia? Wskazuje tu na tę prawdę, że dla osiągnięcia doskonałości nie ma żadnej potrzeby pragnąć rzeczy nadprzyrodznych sposobem nadprzyrodzonym, będącym ponad możliwości człowieka. 7. Na zarzuty i wątpliwości, jakie by się tu mogły nasunąć, była już dana odpowiedź w rozdziałach 19 i 20 (30) tej księgi. Nie poruszam więc tutaj tego zagadnienia. Powtarzam tylko jeszcze raz ogólną przestrogę, aby się dusza wystrzegała tych objawień, a postępowała ku zjednoczeniu czysta i bezpieczna w nocy wiary.

Rozdział 28 Mówi o słowach [wewnętrznych], które w sposób nadprzyrodzony mogą się udzielać duchowi. Objaśnia, jakie są ich rodzaje. l. Chciałbym, aby czytelnik zawsze pamiętał o celu, do jakiego dążę w tej książce. Celem tym jest przeprowadzenie duszy w czystości wiary przez wszystkie pojęcia naturalne i nadprzyrodzone, przez uwolnienie jej od wszystkich szkód i złudzeń, do zjednoczenia z Bogiem. Wobec tego pojmie każdy, że chociaż podawanej tu przeze mnie nauki o pojęciach duszy nie udzielam tak obficie i szczegółowo, jakby tego zrozumienie wymagało, to jednak nie streszczam się zbytnio. Podaję (s.296) bowiem wystarczające wskazówki, objaśnienia i dowody, aby dusza umiała we wszystkim, co się jej przydarza, tak w sprawach wewnętrznych jak i zewnętrznych, kierować się roztropnością i mogła tak postępować na obranej drodze. Z tej to przyczyny tak krótko załatwiłem się z pojęciami proroczymi i z resztą innych, choć wiele miałbym do powiedzenia o każdym, ze względu na różnice, stopnie i sposoby, jakie poszczególne z nich mieć mogą, co zdaniem moim stanowi temat niewyczerpany. Zadowalając się przeto jedynie tym, co według mnie określa samą istotę tych rzeczy, podaję naukę i przestrogi, jakich używać należy, tak we wspomnianych wypadkach, jak i we wszystkich im podobnych, jakie mogą zdarzyć się w duszy. 2. Tą również pójdę drogą mówiąc o trzecim rodzaju pojęć, określonych jako słowa nadprzyrodzone. Słyszą je w duchu osoby wewnętrzne bez pośrednictwa jakiegokolwiek

zmysłu cielesnego. Liczne są ich odmiany, można je jednak ująć w trzy określenia: słowa sukcesywne, formalne i substancjalne (31). Słowa sukcesywne są to pewne wyrażenia i zdania, jakie duch będąc w skupieniu, tworzy i formułuje własnym rozumowaniem. Słowa formalne są te, które duch przyjmuje i wyraźnie słyszy nie sam z siebie, tylko jakby od trzeciej osoby. Słyszy je już to w stanie skupienia, lub też i bez niego. Słowa substancjalne są to wyrazy, które również formalnie udzielają się duchowi w skupieniu lub poza nim. Sprawiają one w samej istocie duszy ten istotny skutek i cnotę, jaką oznaczają. Będziemy o nich mówili po kolei.

Rozdział 29 Mówi o pierwszym rodzaju słów, które czasami tworzy sobie duch skupiony. Podaje ich przyczyny i wskazuje, że mogą być dla duszy zarówno pożyteczne, jak i szkodliwe. l. Słowa sukcesywne słyszy dusza jedynie w chwilach skupienia (s.297) i zatopienia ducha w bardzo uważnym rozmyślaniu. Rozważając jakiś przedmiot wyprowadza wnioski, tworzy z wielką łatwością i rozróżnieniem odpowiednie słowa i określenia. Odkrywa w tedy rzeczy tak nieznane, iż jej się zdaje, że nie czyni tego sama, ale że ktoś inny rozumuje, odpowiada i poucza ją we wnętrzu jej ducha. I tak jest rzeczywiście. Duch bowiem tak rozumuje i mówi z sobą, jak jedna osoba z drugą. Chociaż bowiem sam duch jest tym, który to czyni, to jednak w tworzeniu i kształtowaniu owych myśli, słów i prawdziwych wniosków jest on bardzo często narzędziem wspomaganym przez Ducha Świętego. Rozmawia tu więc dusza sama z sobą jakby z osobą trzecią. Umysł skupia się wtedy i zatapia w rzeczywistości tego, co rozważa, a Duch Boży również jednoczy się z nim w tej prawdzie, jak się to dzieje zawsze i w każdej prawdzie. Stąd też umysł, złączony w ten sposób z Duchem Bożym, z jednej prawdy, mającej łączność z tym, o czym myśli, wyprowadza zarazem wnioski jedne po drugich. Zaś Duch Święty wspomaga go swym światłem i jakby otwiera bramy dla lepszego poznania. Jest to jeden z licznych sposobów, jakimi Duch Święty poucza dusze. 2. Umysł oświecony i pouczony tym sposobem przez tego Mistrza, pojmuje pewne prawdy, a zarazem i samodzielnie wypowiada się na temat prawd, które mu zostały poddane. Powiedzieć tu więc można: “Głos wprawdzie - głos Jakuba jest, ale ręce - ręce są Ezawa” (Rdz 27, 22). Kto tego doświadczył, temu trudno uwierzyć, że słowa te i określenia nie pochodzą od osoby trzeciej; [nie zdaje sobie bowiem sprawy z tego, z jaką łatwością umysł zdolny jest rozumować z samym sobą] na temat prawd i pojęć, udzielonych mu przez osobę trzecią.

3. A chociaż prawdą jest, że w samym tym oświeceniu rozumu nie może być błędu, to jednak może być i rzeczywiście zdarza się on w słowach formalnych i wnioskach, które rozum z nich wyprowadza. Światło bowiem, jakie niekiedy otrzymuje, jest tak subtelne i duchowe, że umysł [nie] jest dostatecznie przez nie oświecony i dlatego, jak powiedzieliśmy, tworzy wnioski samodzielnie. Wobec tego wnioski te będą bardzo często zupełnie fałszywe, czasem prawdopodobne albo niedokładne. Choć na początku rozum zaczyna snuć nić prawdy, to zaraz dołącza coś z własnej zdolności, a raczej tępoty, swojego niskiego sposobu rozumowania, na skutek czego z łatwością przeinacza prawdę; wszystko to dokonuje się na sposób rozmowy z osobą trzecią. 4. Pewna dusza, którą znałem, słyszała te słowa sukcesywne. (s.298) Wśród wielu słów na temat Przenajświętszego Sakramentu, rzeczywiście prawdziwych i substancjalnych, tworzyła jednak i inne, zupełnie heretyckie. Toteż dziwię się wielce, że spotyka się jeszcze dzisiaj dusze, nie posiadające za cztery grosze rozwagi, które posłyszawszy w chwilach skupienia jakieś słowa, uważają je wszystkie za słowa Boże. Twierdzą, że tak jest i mówią: “Bóg mi powiedział”, “Bóg mi dał taką odpowiedź”. Najczęściej, oczywiście, nie są to słowa Boże, lecz ich własne odpowiedzi. 5. Pragnienie takich rzeczy i przywiązanie do nich ducha sprawia, że same sobie dają odpowiedzi, sądząc przy tym, że Bóg do nich przemawia. Jeśli nadto nie trzymają się na wodzy i kierownik duchowy nie nakłania ich do wyrzeczenia się takich sposobów rozumowania, wpadają w wielkie błędy i niedorzeczności. Zwykły stąd bowiem wynosić więcej skłonności do próżnej gadaniny i do zanieczyszczania duszy, niż do pokory i umartwienia ducha. Sądzą, że wydarzyła im się rzecz wielka, że Bóg do nich przemówił, a to było trochę więcej niż nic, lub nic zgoła, lub nawet mniej aniżeli nic. Czymże bowiem jest to, co nie rodzi w duszy pokory, miłości, umartwienia, świętej prostoty, milczenia...? Jeśli więc dusza ceni takie wewnętrzne słowa, wielką to jest dla niej przeszkodą w dążeniu do boskiego zjednoczenia. Oddala się ona bowiem przez to od głębokości wiary, w której rozum musi trwać wśród mroku i w ciemności, i dążyć do zjednoczenia poprzez miłość w wierze, a nie poprzez jasne pojęcia. 6. Może ktoś powiedzieć: dlaczego rozum ma się pozbawiać przyjmowania tych p rawd, skoro sam Duch Święty w nich go oświeca? Czyż taka rzecz może być zła? Odpowiem na to, że Duch Święty rzeczywiście oświeca umysł skupiony i to według miary jego skupienia. Ale umysł nie może znaleźć większego skupienia niż to, które ma w wierze. Stąd też Duch Święty nigdy go tak jasno nie oświeci, jak wtedy, gdy będzie trwał w wierze. Im czystsza i doskonalsza jest dusza trwająca w żywej wierze, tym więcej ma wlanej miłości Boga. Im zaś więcej posiada miłości, tym bardziej oświeca ją Duch Święty i tym więcej udziela jej swych darów. Miłość bowiem jest przyczyną i środkiem, przez który Duch Święty udziela swych darów. Wprawdzie Bóg w owych objawieniach prawd udziela duszy pewnego światła, światło to jednak różni się bardzo od tego, które jest w wierze. Światło bowiem wiary, mimo że się przy

nim nie widzi wyraźnie, różni się od tamtego, tak jak czyste złoto od najlichszego metalu. Co zaś do jego obfitości, jest większe o tyle, o ile większe jest morze od kropli wody. W pierwszym bowiem sposobie oświecenia otrzymuje dusza poznanie: jednej, dwu czy trzech prawd, w drugim zaś udziela się jej ogólnie cała Mądrość Boża, tj. udziela się jej przez wiarę Syn Boży. 7. Jeśli powiesz, że wszystko może być dobre, gdyż przecież jedno nie przeszkadza tutaj drugiemu, odpowiem, że owszem, nie tylko przeszkadza, ale czyni to nawet w wysokim stopniu, jeśli dusza bardzo to ceni. Zajmowanie umysłu rzeczami jasnymi i małej wartości wystarcza do zerwania łączności z głębokością wiary, w której jedynie, ukrytym i nadprzyrodzonym sposobem, Bóg poucza duszę. Również przez wiarę wzbogaca ją darami i cnotami, choćby ona sobie z tego nie zdawała sprawy. Korzyść zaś, jaką mają przynieść słowa sukcesywne, nie polega na tym, by rozum umyślnie na nich się zatrzymywał, bo w ten sposób postępując właśnie oddalamy je od siebie, według tego, co mówi do duszy Mądrość w Pieśni nad pieśniami: “Odwróć oczy twoje ode mnie, bo te sprawiły, żem odleciał” (6, 4). Znaczy to, że oderwanie się od tych pojęć jest wzlotem na wyżyny. Trzeba zatem w tym wszystkim, co się udziela sposobem nadprzyrodzonym, połączyć wolę z miłością Bożą w prostocie i szczerości, bez wysiłku rozumowania. Przez miłość bowiem przychodzą nam te dobra, i owszem, w ten sposób otrzymujemy je w większej obfitości niż przedtem. Jeśli zaś w tych rzeczach, które udzielają się na sposób nadprzyrodzony i biernie, czynną się staje przyrodzona zdolność umysłu czy innej władzy, to tępota jej, niezdolna sięgnąć do takiej wysokości, siłą rzeczy przystosowuje je do swojej miary, a co za tym idzie, zniekształca. Tak więc niejako z konieczności błądzi i własne tworzy sądy, co już nie jest czymś nadprzyrodzonym ani do niego podobnym, lecz czymś bardzo naturalnym, bardzo błędnym i nieudolnym. 8. Czasem spotyka się umysły tak żywe i wnikliwe, że skupiwszy się w jakimś rozmyślaniu w sposób naturalny, z wielką łatwością przechodzą z jednego pojęcia na drugie, kształtując je w postaci wspomnianych słów i wniosków tak żywych i subtelnych, że myślą, iż one ni mniej ni więcej, tylko pochodzą od Boga. Tymczasem jest to jedynie naturalne światło rozumu, cośkolwiek uwolnionego od działania zmysłów, który przecież bez pomocy nadprzyrodzonej potrafi czynić to samo, a nawet więcej. Wiele dusz popełnia tutaj błędy, (s.300) a sądząc, że oznacza to wysoki stopień modlitwy i łączności z Bogiem, notują sobie takie słowa albo każą je spisywać innym. Wszystko to jednak może być niczym, a nie mając istotnej wartości cnoty, służyć jedynie próżności. 9. Takie dusze niech uczą się nie cenić niczego z tych rzeczy, a umacniając wolę w pokornej miłości, niech uczą się chodzić w prawdzie i miłują cierpienie, naśladując życie i umartwienie Syna Bożego. Ta bowiem droga wiedzie do pełni dobra duchowego, a nie liczne rozmowy wewnętrzne. 10. Również i w związku z tymi słowami wewnętrznymi sukcesywnymi, szatan często odgrywa dużą rolę. Dzieje się to często zwłaszcza u tych dusz, które mają pewną skłonność i przywiązanie do takich objawień. Gdy poczną skupiać się w sobie, szatan zwykł podsuwać im

dużo materiału do roztargnień i przez sugestie kształtować w ich umyśle pojęcia i słowa, rujnując dusze chytrze i oszukując przez rzeczy prawdopodobne. Takiego sposobu używa również duch ciemności w stosunku do tych, co są z nim w jakimś skrytym lub jawnym przymierzu, jak na przykład niektórzy heretycy, a szczególnie przywódcy herezji. Podsuwa wtedy ich rozumowi bardzo wnikliwe pojęcia i wywody, błędne i fałszywe. 11. Stąd łatwo zrozumieć, iż słowa sukcesywne mogą powstawać w rozumie z trzech przyczyn: z Ducha Bożego, który poucza i oświeca rozum; z naturalnego światła rozumu; wreszcie od szatana mówiącego przez sugestię. Trudno jest podać tu w krótkości szczegółowe znaki czy wskazówki, potrzebne do rozpoznania, z jakich źródeł wynikają te słowa. Podamy więc tylko ogólne zasady. a) Najlepszym znakiem działania Ducha Świętego jest to, że dusza równocześnie z tymi słowami i pojęciami odczuwa miłość, pokorę i najgłębszą cześć wobec Boga. Te cnoty bowiem wzbudza przede wszystkim w duszy Duch Święty przez swe działanie. b) Gdy podobne słowa rodzą się z wnikliwości i z rozpoznawań samego rozumu, czyli gdy wytwarza je tenże rozum bez współdziałania cnót (chociaż wola może naturalnym sposobem miłować, mając to światło i poznanie tej prawdy), wola po zakończeniu rozmyślania pozostaje oschła, chociaż nie idzie za próżnością ani za jakimś złem, chyba że kusi ją do tego szatan. Nie zdarza się to przy tych słowach, które pochodzą od Ducha dobrego, Duch bowiem Boży pozostawia duszę rozmiłowaną i skłonną do dobra. Chociaż i tu mogą być wyjątki, gdyż Bóg dla przyczyn Jemu wiadomych dopuszcza dla pożytku duszy, że pozostaje ona w oschłości. Czasem znowu dusza nie odczuwa w większej mierze działania i poruszeń tych cnót, choć powodował nią Duch dobry. Dlatego właśnie mówię, że trudno jest rozróżnić jedne od drugich, gdyż skutki bywają różne. To jednak, cośmy powiedzieli, jest ogólną prawdą, uwidaczniającą się w mniejszym lub większym stopniu. c) Słowa sukcesywne, pochodzące od złego ducha, również dlatego trudno jest rozpoznać, że czasem napełnia on duszę fałszywą pokorą i rozbudza w niej gorliwość opartą na miłości własnej. Zawsze jednak pozostawia wolę oziębłą w miłości Bożej oraz ducha skłonnego do miłości własnej i do próżności. Czyni to do tego stopnia, że nieraz potrzeba osoby bardzo uduchowionej, ażeby się na tym poznała. Szatan, który nawet łzy umie wycisnąć sugerując jej uczucia, czyni to po to, by się tym lepiej zamaskować i zarazić duszę takimi skłonnościami, jakimi chce. Zawsze jednak stara się poruszyć wolę tylko takich osób, które cenią sobie i przywiązują się do tych udzielań wewnętrznych, poddają się im i zaprzątają duszę tym, co nie jest cnotą, tylko okazją do utraty tej, jaką miały. 12. Podajemy więc odnośnie do jednych i drugich słów tę konieczną przestrogę, której należy się trzymać, by nie popaść w błędy. Do żadnego z tych słów nie przywiązujmy wagi. Raczej kierujmy się tym, by całą wolą iść do Boga przez wypełnianie Jego prawa i Jego świętych rad. To bowiem jest mądrość świętych. Zadowalajmy się prostą znajomością tajemnic i prawd wiary, podanych nam przez Kościół. Jest to zupełnie wystarczające do rozpalenia woli miłością, i nie potrzeba tutaj wglądania w jakieś głębie czy nadzwyczajności, gdzie tylko

cudem można uniknąć niebezpieczeństwa. Do tego też zachęca nas św. Paweł, mówiąc, żebyśmy nie rozumieli nad to, co rozumieć trzeba (Rz 12, 3). Na tym kończymy o słowach sukcesywnych. (s.302)

Rozdział 30 Mówi o słowach wewnętrznych, jakie formalnie słyszy duch sposobem nadprzyrodzonym. Przestrzega przed niebezpieczeństwami, na jakie mogą one dusze narazić. Zachęca do ostrożności, aby nie dać się przez nie oszukać. l. Drugi rodzaj słów wewnętrznych, to słowa formalne, jakie czasem słyszy dusza sposobem nadprzyrodzonym. Dzieje się to bez pośrednictwa któregokolwiek ze zmysłów, bez względu na to czy dusza jest skupiona, czy też nie. Określa je jako formalne, gdyż formalnie wypowiada je do ducha, bez jego udziału, jakaś trzecia osoba. Wielka zachodzi różnica pomiędzy nimi a tymi, o których mówiliśmy poprzednio. Przede wszystkim, tutaj duch w niczym nie współdziała, przeciwnie niż to było w poprzednich. Następnie przychodzą one bez względu na skupienie ducha, często wtedy, gdy duch jest daleki od tego, co mu te słowa mówią. Zaś słowa sukcesywne mają zawsze, jak mówiliśmy, związek z przedmiotem rozmyślania. 2. Słowa te bywają czasem ściśle określone, czasem zaś nie, ponieważ często są to jakby pojęcia, przez które zostaje coś powiedziane duchowi, raz na sposób odpowiedzi, a kiedy indziej w inny sposób. Może to być jedno słowo, dwa lub więcej, albo też całe rozumowanie na wzór słów sukcesywnych. Niekiedy są sukcesywne, jak poprzednie, ponieważ zwykły trwać, nauczając lub przedstawiając coś duszy. Przychodzą bez współudziału duszy, jakby jedna osoba rozmawiała z drugą. Czytamy w Piśmie świętym o takim wydarzeniu, w którym anioł rozmawiał z Danielem. Była to jednak rozmowa formalna, ponieważ Daniel rozumował w swym duchu, a anioł go pouczał, stosownie do tego, co sam anioł powiedział, że “przyszedł, ażeby go pouczyć” (Dn 9, 22). 3. Słowa te, jeśli są ściśle tylko formalne, niezbyt wielkie przynoszą duszy owoce. Zwyczajnie bowiem pouczają i dają zrozumienie tylko jednej jakiejś rzeczy. Kiedy przeto jednej tylko dotyczą, nie ma potrzeby, aby sprawiały inny skutek, znaczniejszy od celu, jaki mają na względzie. Są jednak wypadki, że nie usuwają z duszy trudności i wstrętu, lecz raczej go zwiększają. Dopusza to Bóg dla lepszego pouczenia, pokory i dobra duszy. Odczuwa człowiek ten wstręt zwłaszcza wtedy, gdy ma zlecone wykonanie jakichś wielkich rzeczy i dla duszy zaszczytnych. Natomiast co do czynów upokarzających i niskich, jakie jej Bóg zleca, czuje raczej ochotę i gotowość. Tak na przykład czytamy w Księdze Wyjścia, że Mojżesz, gdy mu Bóg polecił, aby się udał do faraona i wyprowadził naród żydowski z niewoli, czuł tak wielki wstręt do tego czynu, że nie mógł się zdobyć na to, mimo trzykrotnego rozkazu Bożego i znaków, jakie mu Bóg dawał. I nic tu nie pomogło, dopóki Pan Bóg nie przydał mu Aarona, by dzielił z nim zaszczyt posłannictwa (Wj 3 i 4).

4. A jeśli takie słowa i oświecenia pochodzą od złego ducha, mają wręcz odmienny skutek. W rzeczach większego znaczenia odczuwa dusza łatwość i gotowość, zaś w małych wstręt i odrazę. Pan Bóg tak nie lubi dusz skłonnych do honorów i urzędów, że nawet wtedy, gdy sam im takowe nastręcza, nie chce, aby dusza czyniła to ze skwapliwością i żądzą władzy. Taka gotowość na spełnianie rozkazów danych przez Boga jest cechą charakterystyczną słów formalnych i tym się one różnią od słów sukcesywnych. Te ostatnie bowiem nie tak silnie działają na duszę i nie dają tej gotowości, jaką niosą z sobą słowa formalne, do których rozum mniej się miesza swoją działalnością. Słowa sukcesywne mogą jednak czasem być skuteczniejsze niż formalne, a to dla tej ścisłej łączności, jaka zachodzi pomiędzy Duchem Bożym a duchem ludzkim. Sposób jednak bywa zawsze różny. Słysząc słowa formalne, dusza wie dobrze, że nie ona je wypowiada i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Często bowiem wcale nie myślała o tym, co jej powiedziano, a choćby nawet miała takie myśli, wie dobrze, że to przychodzi skądinąd. 5. Do tych słów formalnych dusza nie powinna się przywiązywać tak samo, jak i do poprzednich. Wtedy bowiem zaprzątałaby ducha tym, co nie jest właściwym i najbliższym środkiem zjednoczenia z Bogiem. Nie szłaby więc drogą wiary i łatwo mogłaby się dać oszukać szatanowi. Nie zawsze bowiem można rozeznać, jakie słowa wypowiada duch dobry a jakie duch zły. Ponieważ zaś słowa te, jak mówiliśmy, nie sprawiają zbyt wielkich skutków, przeto nie można ich po skutkach rozpoznać, tym bardziej, że słowa pochodzące od złego ducha więcej działają w duszach niedoskonałych niż słowa Boże w duszach doskonałych. Niech więc dusza nie stosuje się do tego, co jej te słowa mówią i niech nie uważa ich za coś wielkiego, bez względu na to, czy pochodzą one od dobrego czy od złego ducha. Niech także przedstawi to doświadczonemu spowiednikowi lub innej osobie roztropnej i wiedzącej, co w nich jest słusznego. Niech również postępuje za tym, co jej doradzą, z zaparciem i zapomnieniem siebie samej. Jeśli jednak nie ma osoby doświadczonej w tych rzeczach, niech się nie zwierza byle komu. Łatwo tu bowiem napotkać takich, którzy raczej jej zaszkodzą, aniżeli pomogą. Dusze bowiem nie powinny być kierowane przez byle kogo, gdyż nie jest rzeczą obojętną zbłądzić lub utrafić dobrze w tak ważnej sprawie. 6. Bardzo ważne jest tutaj, żeby dusza nie szła za własnym zdaniem i nie przyjmowała tych słów bez rady i bez potwierdzenia innych. Oszukania są tu bowiem tak subtelne i ukryte, że dusza nie nastawiona wrogo do tych rzeczy, łatwo w błąd popadnie [albo w malej rzeczy, albo w wielkiej]. (s.304) 7. O tych złudzeniach i niebezpieczeństwach, grożących duszy, mówiliśmy już w rozdziałach 17, 18, 19 i 20 (32) tej księgi. Podaliśmy tam również odpowiednie przestrogi. Nie będę ich więc tutaj powtarzał, tylko to jedno [dla bezpieczeństwa] zalecam, by na takich rzeczach zbytnio nie polegać, [choćby się nawet wydawały czymś wielkim, lecz kierować się we wszystkim zdrowym rozsądkiem i tym, czego nas Kościół nauczył i codziennie naucza].

Rozdział 31

Mówi o słowach substancjalnych, jakie duch odbiera wewnętrznie. Podaje jaka jest różnica między tymi słowami a słowami formalnymi. Wskazuje na korzyści, jakie one przynoszą. Podaje rady co do wyrzeczenia się i w ogóle co do ustosunkowania się do nich duszy. l. Trzeci rodzaj słów wewnętrznych to słowa substancjalne. Choć w istocie swojej są one również słowami formalnymi, gdyż tak samo formują się w duszy, tym się jednak różnią, że sprawiają w duszy skutek żywy i istotny, czego same słowa formalne nie czynią. Każde zatem słowo substancjalne jest zarazem i formalne, nie każde jednak słowo formalne jest substancjalne, lecz jedynie to, które substancjalnie wraża w duszę to, co oznacza. Gdyby na przykład Pan Bóg rzekł duszy formalnie słowo substancjalne: “Bądź dobra”, natychmiast substancjalnie stałaby się dobra. Gdyby rzekł: “Kochaj mnie”, posiadłaby i odczuła w sobie natychmiast istotę miłości Bożej. Gdyby jej wśród trwogi powiedział: “Nie lękaj się”, natychmiast odczułaby w sobie spokój i odwagę. “Mowa Pańska bowiem - mówi Mędrzec pełna jest mocy” (Koh 8, 4). Sprawia też w duszy rzeczywiście to, co powiada. Daje to poznać król Dawid, gdy mówi: “Oto podnosi głos swój, głos mocy” (Ps 67,34). Tak uczynił z Abrahamem, gdy mu rzekł: “Chodź przede mną i bądź doskonały” (Rz 17,1). Abraham rzeczywiście stał się doskonały i zawsze chodził w obliczności Bożej. Taką moc miały również słowa Chrystusa, jak czytamy w Ewangelii, bo uzdrawiał nimi natychmiast i wskrzeszał umarłych. Tak również przemawiał substancjalnie do niektórych dusz, a słowa te są (s.305) bezcennej wartości, przynoszą bowiem duszy żywot, odwagę i niezrównane dobra, ponieważ jedno takie słowo Boże więcej czyni w duszy dobra, niż ona sama wykonała go w ciągu całego życia. 2. Odnośnie do tych słów dusza nie ma nic do zdziałania, niczego nie chce, niczego nie odrzuca, niczego się nie obawia. Nic dusza nie czyni, bo Pan Bóg nie wypowiada tych słów substancjalnych po to, by ona je wypełniała, lecz aby sam je w niej wypełniał. I tym właśnie różnią się od słów formalnych i sukcesywnych. A mówię, że dusza niczego nie chce, bo nie potrzeba jej chcenia do tego, by Bóg te słowa urzeczywistniał, ani jej niechęć nie wystarczy, by nie sprawiały wspomnianego skutku. Powinna więc jedynie zachowywać się wobec nich z poddaniem i pokorą. Niczego nie odrzuca, skutek ich bowiem zostaje w duszy w sposób istotny i pełen dobra Bożego, względem którego, skoro je ona przyjmuje biernie, wszelkie jej działanie jest zbędne.

Nie lęka się żadnego oszukania, bo rozum ni szatan wmieszać się tu nie mogą. Szatan nigdy nie jest zdolny spowodować substancjalnego skutku w jakiejś duszy w sposób bierny, tak, by na stałe mógł w niej wywierać skutek swojego słowa. Może to uczynić jedynie wtedy, gdy dusza odda mu się dobrowolnie i gdy on przebywa w niej jako władca, sprawiając w niej te skutki, oczywiście nie w dobrym, ale w złym. Gdyby bowiem dusza była z nim złączona w

obdarza On tymi łaskami w wielkiej obfitości. w jaki sposób Bóg tych łask udziela. zawsze oczywiście w materii zła. Jedne z tych dotknięć są wyraźne i trwają krótko. które powstają w woli. 1. Aby uzyskać te pojęcia. gdy będziemy mówili o oczyszczeniu i o ciemnej nocy woli odnośnie do jej skłonności. Te substancjalne słowa pomagają duszy bardzo do zjednoczenia z Bogiem. w jakich się ćwiczy. jakie wypełnia. inne są mniej wyraźne. ani ten. nie wie i nie rozumie skąd i jak powstają. Ze słowami bowiem Bożymi nie można żadnych słów zestawić.307) Ponieważ jednak często z tych uczuć przenikają w rozum dotknięcia Boże krótko trwające. lecz trwają dłużej. (s. Szczęśliwa dusza. uczynię to wówczas. Panie. mógłby w niej działać skutecznie. musimy nieco o nich . 2. że szatan wiele dobrych dusz uwodzi przez sugestię i przez swój wielki wpływ. Te. Uczucia te. 28-29). drugie powstają w substancji duszy. Podaje ich przyczyny. pojęcia i poznania. Wskazuje. bo sługa Twój słucha!” (1 Sm 3. Bóg jednak daje je temu. czy też mniej wyraźne i dłuższe doznania. Są dusze. chociaż mniej się ćwiczyły. powstających w duszy spo sobem nadprzyrodzonym. jak dusza powinna się do nich ustosunkować. Inne zaś. Doświadczenie bowiem wskazuje. o ile są tylko uczuciami. Te jednak. są nierównie wzniosłej sze i więcej sprawiają dobra. z tym większym skutkiem działają. Nie może on jednak nigdy sprawiać w duszy skutków podobnych do dobrych. nie należą do rozumu. Będziemy teraz rozważali o czwartym i ostatnim rodzaju pojąć rozumowych. jakie budzą się sposobem nadrzyrodzonym wewnątrz człowieka duchowego. Nie zajmuję się więc nimi tutaj szczegółowo. z których rodzą się wspomniane uczucia. jakie rozum odbiera z uczuć wewnętrznych. I jedne i drugie mogą mieć różne objawy. kto ją prowadzi. dusza nie musi koniecznie być aktualnie oddana ćwiczeniom duchowym. (s. gdy najmniej jest na nie przygotowana. nie pojmuje też. komu chce i za co chce. a nie zaznają tych dotknięć Bożych. do której Bóg takie słowa przemówi! “Mów. ażeby jej nie przeszkadzały na drodze do zjednoczenia z Bogiem.10). Nie zależą one od uczynków. Przenikają one do rozumu z uczuć duchowych. które spełniają wiele ćwiczeń pobożnych. Zagadnieniu temu będzie poświęcona trzecia księga tego traktatu (33). 3. Wyraził to sam Bóg mówiąc do Jeremiasza: “Co plewom do pszenicy? Czyż słowa moje nie są jak ogień i jak młot kruszący skałę?” (Jr 23. i aby Bóg dał jej odczuć swe dotknięcia. stosownie do słów wyżej wspomnianych. Często bowiem doznaje ich dusza wtedy. które powstają w substancji duszy. lecz do woli.świadomej złości. ani od rozmyślań. Im zaś są głębsze i bardziej wewnętrzne. są bardzo wzniosłe. gdy są od Boga. jakkolwiek te stanowią dla nich dobre przygotowanie.306) Rozdział 32 Omawia pojęcia. Ani dusza. Te odrębne uczucia duchowe mogą być dwojakie: jedne powstają w afektach woli. jakkolwiek te ćwiczenia ułatwiają ich otrzymanie. Zaliczamy je do osobnych pojmowań rozumowych.

albo też aby szatan w tym czasie nie wcisnął się z poznaniami innymi. tzn. tj. W ten sposób nie stawi on przeszkody korzyściom. że dosyć o nich powiedziałem i cokolwiek by się zdarzyło duszy w zakresie umysłu. aby samodzielnie nie zaczął tworzyć innych. zajmującej się takimi poznaniami. jakie te poznania wnoszą w dzieło boskiego zjednoczenia. Jeśli bowiem takim pozostanie. Widoczne jest z tego. że celem uniknięcia błędów i osiągnięcia należytej korzyści. kiedy to uzna za stosowne. rozum powinien się wobec nich zachować biernie. Umysł bowiem.wspomnieć. odmiennymi i fałszywymi. Bóg. by je określić. Tyle wystarczy. Uczucia te. czy to są dotknięcia Boże krótko trwające czy też mniej wyraźne i dłuższe. . zwany przez filozofów “biernym”. które są jedynym. bez jej czynnego udziału. podobnych do tych czterech. lecz że poznanie przez wiarę. do jakiego na tura nie może się ani wznieść. w której za łaską Bożą mówić będziemy o duchowym. a przyjmuje te poznania z pokorą i biernością. co Święty jasno zresztą tłumaczy w następnym rozdziale. ażeby skończyć omawianie nadprzyrodzonych pojmowań umysłu. jaka podana została odnośnie do innych. powstają w duszy przy jej stanie biernym. A choćby któreś z nich zdawało się jej tak odmienne. 5. co tu nazywamy nocą czynną (34). (1) Święty nie mówi tego w znaczeniu jakoby wiara niszczyła naturę i gasiła światło rozumu. opierające się na autorytecie Boga. Niech więc rozum zaprzestanie wszelkich swych działań. mniej wyraźne i niższe. przewyższa światło rozumu. Poznania te bywają różnorakie: bardzo wzniosłe i jasne. Niewiele słów trzeba. 4. stosownie do ich właściwości. skorzystać może z nauki i przestrogi. może to osiągnąć tylko przyjmowaniem. wiedza i zrozumienie. udzieli mu tej łaski. znajdzie ona dla siebie naukę i przestrogę w omówionych już ich rodzajach. rozkosznym. spływają na rozum pewne pojmowania. widząc go ogołoconym i uniżonym. że do żadnego z nich zaliczyć by go nie mogła (mimo że zdaniem moim nie będzie pojęcia. wystrzegając się jakiegokolwiek działania uzdolnieniem naturalnym. którego by nie można podciągnąć do jednego z czterech rodzajów wyraźnych poznań). Z tych uczuć powstających w woli i substancji duszy. może bardzo łatwo przez swoje działanie zmącić i zepsuć te delikatne poznania. wewnętrznym oczyszczeniu woli z jej wewnętrznych odczuć. o ile chodzi o przeprowadzenie go przez nie (s. (2) Faktycznie w Nocy ciemnej. Może on to sprytnie zdziałać za pomocą wspomnianych uczuć.308) w wierze do zjednoczenia z Bogiem. które biernie dokonuje się w duszy. bez współdziałania z jego strony. albo też za pomocą uczuć swoich. ani nie pragnąć ich dopuszczać. wszystko zależy od dotknięć Bożych powodujących te uczucia. jak to uczyliśmy już przy słowach sukcesywnych. Teraz przejdziemy więc do księgi trzeciej. Stąd również i poznania z nich wypływające przyjmuje umysł. Rozum więc musi być tu bierny. które zdoła wlać do duszy. ani ogarnąć go działaniem. [dotknięcia te bowiem są już częścią zjednoczenia]. to znaczy ani nie starać się o nie. nadprzyrodzonym zrozumieniem. Sądzę bowiem. jak wspomnieliśmy. Jest to najwyższe i najsłodsze dla rozumu odczucie Boga i nie ma należytej nazwy. by przestrzec i przeprowadzić rozum przez te poznania do zjednoczenia z Bogiem w wierze.

by Go dotknął: “Wyciągnij rękę twoją i włóż w bok mój”. . 199). n. Noc ciemną. S. I.). (17) Podobne porównanie kontemplacji daje św. q. Jan od Krzyża posługuje się tutaj i gdzie indziej dwoma terminami: “duch” i “dusza” dla odróżnienia wyższej i niższej sfery życia duszy ludzkiej. posługując się już posiadanymi pojęciami. (11) Szczególnie w rr. 78.. także Noc ciemną. jak wielu pisarzy do jego czasów. (7) Terminem “teologia mistyczna” oznacza św. (16) Dla lepszego zrozumienia natury i roli trzech znaków brzasku kontemplacji sjwskazana jest lektura paralelnego tekstu w Nocy ciemnej. II. (20) Tekst. 17. II. a cognoscente et cognito (De Trinitate. (5) Przez “drugą księgę” rozumieć należy następne dzieło. § l. l. 999. tj. Teresa od Jezusa (Życie. że św. (13) (J 20. r. r. Mignę PL 42. 6. lecz uważają je za jedną władzę (Summa theol. Jan od Krzyża.(3) Mowa tutaj o tak zwanej w teologii potentia obedientialis. Święty więc zapewne miał na myśli. 16). uwierzył. c. (Alcala 1618). czyli drogą refleksji. (19) Zdanie niepełne i stąd niejasne. W Ewangelii Chrystus zachęca apostoła. 9. lib. Migne PG 3. 5. 8.: Super librum de causis. c. 12. (15) Czyli “trwać w Bogu z uwagą i miłosnym skupieniem”. uzupełniony został przez wydawców w oparciu o pierwsze wydanie dzieł Świętego. czyli możności przyjęcia przez rozum nowej siły od Boga dla poznawania nadprzyrodzonego. r. (12) Św. zanim dotknął Chrystusa. I (10) “Sam przez siebie”. uzupełniane przez wydawców. I. (18) Patrz szerzej wypowiedzianą myśl Arystotelesa w II księdze Drogi na Górę Karmel. ks. 18. r. Jan od Krzyża dla ułatwienia zrozumienia swej analizy działalności tej władzy wyodrębnia fantazję jako wybraźnię czynną i twórczą. a. lect. 17. 6). 6 i przypis 9 tamże (s. r. Dziś terminem tym oznacza się naukę teologiczną o przeżyciach mistycznych. 5. (14) Św. Św. (4) Podobną do zacytowanego adagium filozoficznego formułę znajdujemy u św. Augustyna: Ab utroque enim notitia paritur. Tomasz i scholastycy nie odróżniają rzeczowo dwóch zmysłów wyobraźni i fantazji. l. Tomasz. (9) Aristoteles: Metaphysica. (8) Pseudo-Dionysius Areopagita: De mystica theologia. n. T h o m a s A q u. (6) Święty nazywa proroka Eliasza “ojcem” duchowym zgodnie z uznaniem go za takiego przez zakon karmelitański. ks. n. 2. łaskę kontemplacji mistycznej (por. Obecnie większość wydawców hiszpańskich uzupełnia tekst w oparciu o kodeks z Alcaudete: aquellas formas. którego brak w kodeksie Alcaudete. do czego i my się stosujemy. I. 29). nn. 970). c. IX. 4. rozdz. 3. 9 i 12.

Gaudia pelle. ad l. (26) Występuje tutaj szereg terminów właściwych symbolicznemu językowi mistyki. 6. Tanquerey: Zarys teologii ascetycznej i mistycznej. opisał Święty w Nocy ciemn ej. 198. lib. Qu. s. rr. 7. 684. A. II. (28) Quaestiones quodlibetales. Niemniej jednak zostaje pewne. (27) S. 16. . Mignę PL 63. (24) Porównania te związane są z pojęciami. aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem w obu tych władzach. 35. . l. 2. 656-7). użyte przez św. Migne PL 182. że szatan wiele rzeczy może przewidzieć.Gregorius M. (32) Pisze o nich już w r. t. w doskonałej nadziei i miłości . 2588. Powyższą terminologię uzasadnia Święty podobieństwem niektórych aktów duchowych do działań zmysłów zewnętrznych. .Tramite recto carpere callem. pamięci i woli) Omawia oczyszczenie pamięci i woli przez noc czynną. I. Piotr Mańkowski próbuje je przetłumaczyć: słowa kolejne. właściwych początkującym. I. (23) Siedem subtelnych wad. c. Tomasz z Akwinu: De veritate. formalne i istotne. formales y sustanciales. (25) Dokładny tekst Boecjusza brzmi: Tu quoque si vis lumine ciaro cernere verum. 1-7. a. Bernarda z Clairveaux w Epistola 111. Zob. 5 pochodzi z kodeksu w Alba i jest dłuższy od odpowiadającego mu tekstu z Alcaudete. (29) Wspomniany temat został faktycznie omówiony w 17 i 18 rozdziale. Kraków 21949. II. (30) Faktycznie odpowiedź tę dał w r. (31) Na język polski trudno przełożyć terminy hiszpańskie. 12. (22) Powiedzenie św. Migne PL 66. 21 i 22. Ks. jakie o zjawiskach przyrody mieli ludzie w XVI w. . (De consolatione philosophiae. arcyb.Spemque fugato. właściwą aniołom. ks. (33) Począwszy od r. Podaje naukę jak dusza powinna się zachować co do pojmowań w kręgu tych dwu władz.: Dialogi. 16. l. Jana: palabras sucesivas.(21) Św. .Nec dolor adsit. gdyż ma niezwykłą intuicję rozumową.Pelle timorem. (34) Tekst n. a. KSIĘGA TRZECIA (Noc czynna ducha. q.

Zaczniemy od pojęć naturalnych. nadprzyrodzone i wyobrażeniowe duchowe. Analogicznie do tego mamy trzy rodzaje pojęć pamięciowych. cośmy powiedzieli odnośnie do rozumu. Mogłoby to się rzeczywiście stać. że raczej niszczymy drogę ćwiczenia duchowego. jak pamięć powinna się z nich opróżniać. . podając rozróżnienia odpowiednie (s. Bez tego może mieć dużo wątpliwości na temat tego. I one bowiem muszą się oczyścić ze s wych doznań tak. Rozdział 2 Mówi o naturalnych pojmowaniach pamięci. Jest bowiem rzeczą niemożliwą. Czytelnik tych ksiąg powinien pamiętać o celu. Albowiem. jakby zbiornikiem wszystkich przedmiotów.Rozdział l 1.: przyrodzone. Teraz należy nam to samo uczynić odnośnie do dwóch innych władz duszy. by dusza w obu tych władzach złączyła się z Bogiem w doskonałej nadziei i miłości. Ukończywszy rozważania związane z rozumem. Zaczniemy zaś najpierw od pamięci.310) do naszego celu. Pouczyliśmy już rozum. ażeby dusza mogła zjednoczyć się z Bogiem według tej władzy. Są one potrójne: przyrodzone. 2. wyobrażeniowe i duchowe. podobnie jak już teraz mógłby mieć wątpliwości co do tego. później zaś o woli. co będzie czytał. Podział przeprowadzimy na podstawie rozróżnienia przedmiotów przez nią pojmowanych. dla jakiego to mówimy. będzie mniemał. uczyniliśmy już bardzo dużo. tj. odnoszących się do przedmiotów bardziej zewnętrznych. a teraz powiemy o pamięci. czyli pierwszą władzę duszy. pamięci i woli. 3. żeby człowiek duchowy. zajmiemy się więc pojmowaniami każdej z tych władz. O tych trojakich pojęciach będziemy z kolei mówili za łaską Bożą. tj. jak ma postępować wśród wszel kich doznań. widząc jak unicestwiamy władze w zakresie ich działalności. Ażeby od przyjętego sposobu wykładu nie odstąpić i aby ułatwić zrozumienie rzeczy. będącym zgodnie ze swą naturą. jeśli należycie ukształtuje swój rozum w wierze. do czego podawaliśmy wskazówki. Przeprowadzimy to pokrótce w tej trzeciej księdze. nie trzeba więc będzie zbyt długiego zatrzymywania się nad innymi władzami. należy nam koniecznie omówić ten przedmiot we właściwej mu i ściśle określonej treści. Poucza. Działania bowiem jednych zależne są od drugich. gdybyśmy pouczali początkujących na drodze doskonałości. niźli ją budujemy. Później zaś omówimy skłonności woli i tym rozważaniem zakończymy tę trzecią księgę czynnej nocy ducha. Ci bowiem muszą przygotować się przez dyskursywne i zrozumiałe pojmowania. nie został równocześnie pouczony o postępowaniu pozostałych dwu władz i pozostałych dwu cnót. 1. aby wszedł w teologiczną cnotę wiary i by według tejże władzy rozumu dusza połączyła się z Bogiem w czystej wierze.

że Bóg. czyniąc te dotknięcia jednoczące w pamięci. by ją wyprowadzić poza jej naturalne granice i właściwości. (s. jeżeli się nimi nie przestanie zajmować. Zjednoczenie z Bogiem opróżnia ją z fantazji wymiatając niejako wszystkie formy i poznania. aby w ten sposób przygotować miejsce na dary i oświecenia nadprzyrodzone.nie wie o niczym. oraz starać się stracić wszelkie o nich wyobrażenia. to przez nie rozumiemy te wszystkie. że zdaje się całkowicie unicestwiać i zatracać wszelką zdolność odczuwania i sądu. czym On nie jest. zależnie od tego. Tym samym więc musi odrzucać całkowicie wszystkie pojmowania. Dlatego. że “nikt nie może dwom panom służyć” (Mt 6. w wielkim zapomnieniu . 3. równocześnie i nagle sięga do mózgu. To uwolnienie pamięci musi się odnosić do wszystkich form bez wyjątku. powonienia. jak gdyby nigdy nic przez nią nie przeszło w zupełnym zapomnieniu i zawieszeniu wszystkiego. W takim zjednoczeniu pamięć ogołaca się i oczyszcza z wszystkich poznań. Bóg bowiem nie podpada pod żadną formę ni żadne szczegółowe poznanie. ponad wszelkie poznanie szczegółowe i posiadanie odczuwalne. że tylko z wielkim wysiłkiem może sobie coś przypomnieć. aniżeli przez to.2. czy działanie łaski jest silniejsze czy słabsze. Raz bywa to w stopniu wyższym. Ponieważ jednak podajemy tu naukę o postępie w kontemplacji aż do zjednoczenia z Bogiem. 4. Jeśli pamięć jest naprawdę zjednoczona z Bogiem. jest sama bez formy i kształtu. wszystkie te środki i zmysłowe ćwiczenia władz zostać muszą poza nami i umilknąć. czym jest.312) . ni śladu rzeczy. tj. nie podpadającym pod żadne formy i obrazy. pamięć zatapia się w najwyższym Dobru. gdy dusza oderwie się od wszystkiego. lecz raczej stanowią przeszkodę. Zjednoczenie bowiem może dokonać się tylko wtedy. które pamięć kształtuje lub może wytworzyć na podstawie działania pięciu zmysłów ciała: słuchu. Chrystus Pan mówi. Należy tu zauważyć jedną rzecz znamienną. tak by w niej nie zostało ni znaku poznania. w szczytnej nadziei Boga nieogarnionego. oraz podnosi ją do rzeczy nadprzyrodzonych. Ze wszystkich tych poznawań i kształtów pamięć ma ogołocić się i opróżnić. jakie może ukształtować i wytworzyć. oraz wszystkie inne. jak to mówiliśmy w nocy rozumu. co nie jest Bogiem. na co wskazuje codzienne niemal doświadczenie. 24). Przez pojęcia naturalne powstające w pamięci. Dusza powinna dążyć do Boga poznając Go raczej przez to. jakie mogłaby uchwycić. pozostając nieraz w takim zapomnieniu. Zatem i pamięć nie może trwać równocześnie w zjednoczeniu z Bogiem oraz w formach i poznaniach szczegółowych. raz w niższym. wzroku. będącego siedzibą pamięci i dokonuje tak wielkiego przewrotu. zgodnie z naszym założeniem. smaku i dotyku. tak naturalne jak i nadprzyrodzone. Zastosujemy to do pamięci. Tym tylko bowiem sposobem wzniesie się ona ponad samą siebie. Zdarza się czasem. by Bóg sam dokonał w duszy zjednoczenia z Sobą. Gdy działanie wyobraźni zaniknie. lecz aby stała się nagą i pustą. Naturalne bowiem zdolności nie podołają tak wzniosłemu zadaniu. Inaczej nie będzie mogła zjednoczyć się z Bogiem. należy uwolnić i opróżnić władze oraz pozbawić je ich naturalnych praw i działalności. 5.

Im bardziej pamięć jednoczy się z Bogiem. co powinny . gdyż nie pamięta się o wypełnianiu tego co moralne i racjonalne. W tym stanie działania duszy przestają być odrębne. Bóg posiada je niepodzielnie jako ich właściciel. jest z Boga. Zawieszenia owe i zanik pamięci dają się zauważyć raczej w początkach zjednoczenia z Bogiem. Początkowo bowiem wchodzi jakby w wielką niepamięć o wszystkich rzeczach. Nie czuje również bólu. lub bez form) to. Pamięć bowiem jest wówczas całkowicie zagubiona w Bogu. czy widziała coś czy nie widziała. gdy dojdzie do doskonałego stanu zjednoczenia. czy jej powiedziano czy nie powiedziano czegoś. że wiedzą to. Może ktoś powiedzieć. nie mogą się w niej wycisnąć formy ani wiadomości o rzeczach. W trwałym stanie zjednoczenia. a dusza nie zdaje sobie sprawy z tego. o tym. że ten. że wszystko to jest dobre. bez wyobraźni bowiem nie ma odczucia. 9. pamięć staje się całkowicie bezsilna. według swego ducha i woli. a inne władze ustają w swoi ch naturalnych czynnościach i przechodzą ze swego poziomu naturalnego na boski. które są środkiem przypominania. Zapomina o jedzeniu i piciu. 7. a nie wiedzą tego. będącym już stanem nadprzyrodzonym. Tym sposobem pozbawia się człowiek poznań i form. gdyż zacierają się w niej wszelkie formy i poznania. co powinny wiedzieć. ale mimo to jest to bądź co bądź niszczenie naturalnego używania i działania władz duchowych. co jest przyrodzoną powinnością. Stąd czynności takich dusz same w sobie są właściwe i rozumne. przemieniwszy je bowiem w siebie sam nimi rządzi i porusza na sposób boski. Niekiedy zniknięcie pamięci i zawieszenie wyobraźni w tym zjednoczeniu pamięci z Bogiem jest tak całkowite. Przeciwnie. Natomiast dusze z Bogiem już doskonale zjednoczone nie odczuwają tego. że przypominają sobie (za pomocą form. gdyż to. co czyni lub czynić powinna. Bóg przecież nie niszczy natury. zwłaszcza że wtedy nie ma nawet i świadomości. Paweł bowiem mówi. aż w końcu zatraci je zupełnie. jest z Nim jednym duchem” (7 Kor 6. Dlatego czynności pamięci i pozostałych władz są w tym stanie boskie. czy się coś dokonało. Stąd działania duszy zjednoczonej z Bogiem są z Ducha Bożego i Boże. a nie ma niewłaściwych. Św. iż wiele czasu może upłynąć. chociaż nie czyni tego przez formy i poznanie pamięciowe. a stają się Boże. oraz o tym.6. 17). co jest najwyższym dobrem. choćby go jej zadawano. gdyż Duch Boży sprawia. by dusza oderwała pamięć od wszystkich uchwytnych pojęć. wykazuj e o wiele większą doskonałość w tym. Na podobne racje jest jasna odpowiedź. Ponieważ zaś pamięć jest przeobrażona w Boga. Gdy dusza jednak dojdzie do habitualnego stanu zjednoczenia. tylko ją udoskonala (1). “kto łączy się z Panem. czego nie powinny wiedzieć. Tutaj zaś z konieczności będzie zniszczenie. Ażeby zaś Bóg począł użyczać tych dotknięć zjednoczenia. bo bez możliwości myślenia i pamiętania o potrzebach i czynnościach naturalnych. co się z nią w tym czasie działo. a więc nadprzyrodzony. co dusza czyni. 8. trzeba. nie traci już pamięci co do obowiązków moralnych i naturalnych. Popełnia wtedy liczne błędy w czynnościach zewnętrznych. Wtedy bowiem człowiek będzie bardziej bezmyślny niż zwierzę. tym bardziej udoskonala się odnośnie do wiadomości szczegółowych.

pobudza jej wolę tak. Nie ulega bowiem wątpliwości. wreszcie sprawia. odnoszą zawsze swój skutek. 12. będącą już w tym stanie zjednoczenia. Nie trzeba się temu dziwić. częściej jednak bez uchwytnych pojęciowo form i dusze same nie wiedzą. podniesie ją do trwałego stanu doskonałego zjednoczenia. ażeby nie było uchybienia. odpowiednio do stopnia jej przygotowania i według swej woli. Do Jej duszy nie przeniknęła żadna forma jakiegoś stworzenia i nigdy nią nie powodowała. co jeszcze bardziej jest trudne. że dusza nie może do tego stopnia uwolnić i opróżnić pamięci z form i wyobrażeń. Kiedy więc Bóg uzna za stosowne. Mówi bowiem Mędrzec: “Wszystkiego bowiem nauczyła mię Mądrość” (Mdr 7. która o to prosiła. których nigdy nie znała ani o nich nie słyszała. 10. Dusza jednak musi się o ile możności do tego przysposobić. które dzieją się lub dziać będą. Podam tu kilka przykładów. Jeśli bowiem dusza ze swej strony opróżnia się i uwalnia ze wszystkiego. całkowitą wiedzę Bożą. chcąc przyjąć tę modlitwę. Inny przykład. to zaś leży w jej możliwościach naturalnych. Jeśli bowiem dusze nie pragną wiedzieć ani pojmować niczego z pomocą swoich władz. jak to będziemy mówili z Bożą pomocą w biernej nocy duszy. Uczynki i modlitwy dusz. W tym stanie wszystkie pierwsze poruszenia władz u takich dusz są boskie. oraz dosięgnąć nadprzyrodzoności i z nią się zjednoczyć. co należy zapomnieć. wchodzą w ogólną. co zdaje się niemożliwe. Jej poruszenia pochodziły zawsze z Ducha Świętego. dusza mimo wysiłków na to się nie zdobędzie. będące ponad siły i zdolność człowieka: usunąć naturę za pomocą zdolności naturalnej. kiedy i jak trzeba to wykonać. Pan Bóg. tym bardziej że Bóg ją w tym wspomaga. Prawdy te podane są w napisach na rysunku Góry. a prawdę mówiąc. Osoba proszona nie będzie pamiętała o tym przez jakąś formę lub wspomnienie w pamięci. Czasami czyni to Duch Święty przez formy umysłowe. dla samej ludzkiej zdolności wprost niemożliwe. sposobem dla niej niezrozumiałym. 21). którą Pan Bóg od początku podniósł do tego wzniosłego stanu. gdyby trzeba było to spełnić możliwościami tylko naturalnymi. że tylko sam Bóg może duszę podnieść do stanu nadprzyrodzonego.pamiętać. że pragnie to uczynić. I nie tylko w takich rzeczach Duch Święty oświeca dusze. ażeby ją poleciła Bogu. by mogła dojść do tak wzniosłego stanu. co nie jest w Bogu. Jakaś osoba prosi drugą. a zapominają o tym. co powinny kochać. . choćby dusze te nie były tam obecne. 13. a nie kochają tego. Gdy jednak zechce polecić Bogu tę. lecz to (s. Bóg podnosi ją do zjednoczenia. Powie może ktoś. Jakaś osoba ma coś wypełnić w oznaczonym czasie. Nasuwają się tu bowiem dwie trudności. Byłoby to rzeczywiście niemożliwe. Może również pobudzić ją do modlitwy za takich. Nie będzie pamiętała o tym za pomocą jakiejś formy. Przychodzi ona z Mądrości Bożej. Czyni to przy jej biernym stanie. ale i w wielu innych. nikt zaś inny nie może wpływać na ich działanie. będących w tym stanie. Tak było z Najświętszą Panną Maryją. że kochają to. 11. albowiem Pan Bóg kieruje władzami tych dusz do celów zgodnych ze swoją wolą i rozporządzeniem. skąd im przychodzi ta świadomość. gdyż władze te przemienione są w byt boski. Gdyby jednak Pan Bóg nie chciał tej modlitwy.314) przypomni się jej samo.

jeżeli nie zaciemni się co do wiadomości i rozważań pamięciowych. która by zawsze i we wszystkim poruszana była przez Boga w stanie ciągłego z Nim zjednoczenia. rządzeni są Duchem Bożym. o ile to jest w jej możności. i nie związaną z żadnym rozważaniem ani wzniosłym. Niech zapomni do tego stopnia. że trudno byłoby znaleźć duszę. to jednak są dusze. dając jej dobrowolnie przepaść w zapomnieniu jak rzeczy. widzi. które dusza może odbierać przez pamięć. które najczęściej Bóg porusza w ich działaniach. (s. tu więc nie zatrzymuję się nad nimi. lecz niech zaraz zapomni o nich i stara się to czynić tak usilnie. oraz żeby bez pośrednictwa jakiejś formy jej władze zawsze były pobudzane w sposób boski. Boskich zaś skutków. tak ze strony rozumu jak i pamięci. że działania są boskie. jakie doskonałe zjednoczenie sprawia w duszy. jak w razie potrzeby stara się o przypomnienie czegokolwiek. weszła czynnie w tę noc i oczyszczenie. będę jeszcze o tym mówił w nocy biernej (2). Sposób ten polega na tym. to jest ci przemienieni i zjednoczeni w Bogu. że synowie Boży. posługujący się naturalnymi wiadomościami i pojęciami pamięci w drodze do Boga lub innych rzeczy. Bóg bowiem przyjdzie w odpowiedniej chwili. jeśli się chce zastosować je w tym co nadprzyrodzone. czyli pobudzani we władzach swoich do dzieł boskich: “ Który chkolwiek bowiem ożywia Duch Boży. oraz woli. niech się człowiek duchowy nie dręczy. 1. że choćby przez dłuższy czas nie odczuwało się korzyści z tego zawieszenia pamięci odnośnie do pojęć i form. Na trzy niebezpieczeństwa i szkody naraża się człowiek duchowy. smakuje lub dotyka niech nie czyni składu ani skarbu w pamięci. aby nie została w pamięci żadna o nich wiadomość ani ich kształt. . Równocześnie ma zostawić pamięć wolną i opróżnioną. jakie były przy omawianiu działań rozumu. Objaśnimy to więc w nocy biernej. 14). ci są synami Bożymi” (Rz 8.14. Co do wątpliwości i zarzutów. wącha. że traci się wiele dobra duchowego. Nic więc dziwnego. jeśli boskie jest zjednoczenie duszy. nie omawiamy w tej nocy i oczyszczeniu czynnym. przeszkadza raczej niż pomaga. Dla tak wielkiego dobra warto wiele przejść i przecierpieć z cierpliwością i nadzieją. jakie by się tutaj mogły nasunąć. Chociaż prawdą jest. która przeszkadza. Tutaj podam tylko niezbędny sposób postępowania. trzecia jest pozbawiająca. Odpowiedziałem na nie już poprzednio. 16. ani niskim. tak jakby ich wcale nie było na świecie. Omawia tutaj pierwszą szkodę. Dwie pierwsze szkody szkodzą wprost. w której dokonuje się zjednoczenie duszy z Bogiem. Wszystko bowiem co naturalne. 15.316) Rozdział 3 Mówi o trzech rodzajach szkód. które słyszy. na jakie narażona jest dusza. to są one podobne do tych. W tym bowiem oczyszczeniu i nocy czynnej nie dopełnia się jeszcze całkowicie boskie zjednoczenie. Powiada bowiem św. jakby w ogóle taka władza nie istniała. by człowiek duchowy zachowywał zwykle następującą przestrogę: ze wszystkich rzeczy. itd. Paweł. a nie one to czynią. Że na przykład traci się czas. aby pamięć. Jedno tylko zaznaczam. nic nie czyniąc.

jak mówi prorok. tym samym pozbawia się wielu dobrych myśli i rozważań o Bogu. 14). jeśli zaciemnia pamięć odnośnie do wszystkich rozważań i poznań. pochodzącą od rzeczy tego świata. niedoskonałości. 2. nie wierzę. Wszystko to bardzo plami duszę. Od tych wszystkich szkód. jest to trudność i zamieszanie przeszkadzające zjednoczeniu się z Bogiem. 4. “Bóg mówi do jej serca” (Oz 2. O wiele więc korzystniej będzie ogołocić te władze. będących wielką pomocą do otrzymania Jego łask. że zajmując się takimi myślami i rozważaniami. Zaś wszystko to. wątpliwym lub przeciwnie. przy czym niekiedy zło będzie się wydawało dobrem a dobro złem. że dusza zaciemniając pamięć. Może również ktoś powiedzieć. Czystość ta zaś polega na tym. co słyszał. Są one czasem tak subtelne i niedostrzegalne. musi dusza z konieczności popaść w wiele błędów. nienawiści. pogrążyć je w milczeniu i ciszy. do doczesności. wąchał. Jest więc rzeczą jasną. pozbawiająca. co pewne. pustej radości. gdy oderwana od swych władz uchodzi na pustynię. chociażby nawet rozważania i poznania odnosiły się do rzeczy Bożych. z trudnością bowiem możemy poznać istotę prawdy. druga od szatana. że przecież człowiek może przezwyciężyć wszystkie te trudności. W tym stanie bowiem trzeba koniecznie stracić z oczu naturalne widzenie władz. od wszystkich tych szkód uwalnia się dusza. Mógłby mi ktoś powiedzieć. marnowanie czasu i wiele innych. naraża się dusza wskutek poznawań i rozważań. gdyż i tak pojmowanie władz duszy i ich działanie jest niedoskonałe. Oprócz tego znajduje w nich człowiek wiele pobudek do wydawania sądów. to. Niespostrzeżenie obrzucają one dusze wielką nieczystością. tym podobnych rzeczy. aby ktokolwiek zdołał się uchronić inaczej jak zaciemniając pamięć i uwalniając ją od tych wiadomości. zwłaszcza ten. jak ten. Na pierwszą ze szkód. czego dotykał i smakował. co się smoły dotyka. Nie traci wtedy wiele. wtedy. że więcej tu pomaga do postępu czystość duszy niż wszystko inne. by dusza nie miała żadnej skłonności uczuciowej do stworzenia. a częstokroć wyraźne grzechy powszednie itd. gdyż niepodobna. sądy. bo z tego zwykły się wywiązywać pewne odczucia bólu. Człowiek popełnia błędy na każdym kroku. Najlepiej więc zwyciężyć wszystko naraz przez całkowite zaćmienie pamięci. widział. aby Bóg do nich przemawiał. by się nie musiał zatrzymywać pamięcią nad złymi lub dobrymi przymiot ami innych. 3. próżnej chwały itd. będącymi zbiorem wielu niedoskonałości i niedorzeczności. że nie zwycięży ich całkowicie. Twierdzę jednak. Czyni to dusza wówczas. obawy. ani do czynnej na nie uwagi. trzecia. to jest naraża się na błędy.Pierwsza pochodzi ze strony rzeczy tego świata. że dusza nieświadomie plami się nimi. gdy one się nasuwają. jeśli zatrzymuje w pamięci to. Nieraz bowiem prawda zdaje się być fałszem. . który zatrzymuje się nad wspomnieniami. pożądania. fałszywej nadziei. Otóż trzeba zaznaczyć. to co najmniej niedoskonałości.

niech wśród ogołocenia i próżni trwa w nadziei. poznania i rozważania. Tu jednak zamykamy ją całkowicie i chronimy przed wszystkim. gdy mówił do swej oblubienicy: “Ogród zamknięty. 19-20). chociaż oni nie wiedzieli. szatan jest zupełnie bezsilny. otwarli ją równocześnie dla ziemskich. Podsuwa bowiem kształty. Prócz tego zwykł tak zestawiać i motywować różne rzeczy w fantazji. 6. które powstawały w niej wówczas. Owszem.5. ale wtedy tylko. że się zatraca albo zatraci w przyszłości. bo słucha sługa Twój!” (l Sm 3. bo nie mają ani skąd. 1. gniewu itd. że dusza nie rozmyślając za pomocą pamięci. zamknięty przed wszystkim. a dobro jej przyjść nie omieszka. mając bramy władz pamięci. . Panie. żeby do pamięci mogły przenikać złe myśli. Gdyby mimo to jeszcze ktoś wysuwał wątpliwości. ani którędy. gdybyśmy zamknąwszy bramę dla rozpamiętywań i rozważań Bożych. (s. tzn. który w ciele przeszedł przez zamknięte drzwi do swych uczniów i przyniósł im pokój (J 20. Dusza uciszona i milcząca. jakiej dusza może doznać od szatana. słucha tylko słów Bożych. Można powiedzieć. Doprowadza też niejedną duszę do niesłusznej nienawiści. W tym ogołoceniu się zaleje ją pokój. zazdrości. gdy ona jest zawsze skupiona. próżnej miłości i w ogóle oszukuje ją na różne sposoby. jeśli pójdzie drogą naturalnych pojmowań pamięci. jako rzeka pokoju (Iz 48. że jest niemożliwe. Uwolni ją wtedy od wszystkich zwątpień. Niech więc pamięć zamknie się w sobie bez obawy i trosk. wejdzie również sposobem duchowym do duszy. niech wie. wchodzą w nią przez te poznania i rozważania pamięci. zdrój zapieczętowany” (4. W tym wszystkim niech nie traci starania o modlitwę. że wszystkie oszukaństwa i szkody. rozumu i woli zamknięte dla wszelkich wrażeń. który za pomocą tego środka zyskuje nad duszą ogromną władzę. co by mogło wywołać roztargnienie. 12). jakie szatan d uszy wyrządza. jak to się stało i nie będzie współdziałała. że fałszywe zdają się prawdziwymi. Druga szkoda “pozytywna”. jaka dla duszy wyniknąć może z poznań pamięciowych. Jeśli pamięć zaciemnia się w swych działaniach. nie ma bowiem żadnego punktu zaczepienia. utrapień i ciemności. zwracając się na nią według słów proroka. tym samym zamyka się szczelnie drzwi przed tymi diabelskimi szkodami i uwalnia się od nich duszę. Nie będzie ona rozumiała. mówiąc niejako z prorokiem: “Mów. Albowiem Ten. nie osiągnie żadnego dobra i narazi się na różne roztargnienia i słabości. podejrzeń. Szatan bowiem nie może nic sprawić w duszy bez pośrednictwa działalności jej władz. gdy myślała. Wtedy bowiem roztargnienia te nie mogą do niej przeniknąć. Rozdział 4 Mówi o drugiej szkodzie. chciwości. pobudzając przez nie duszę do pychy. 18). Najwięcej zaś potrafi ją usidlić przez pojmowania pamięci. Jeśli się więc zaciemnia pamięć co do nich i pogrąża ją w zapomnieniu. a prawdziwe fałszywymi. roztargnienia czy inne niedorzeczności i błędy. 10). twierdząc. mogłoby się to stać. pochodzi ze strony szatana. Jest to wielkim do brem. co do niego mogłoby przeniknąć. przychodzą one raczej na skutek roztargnienia pamięci.318) jak to nastąpiło. To miał na myśli Oblubieniec w Pieśni nad pieśniami.

czyli właściwe dobra moralne. Takie postępowanie daje duszy: uspokojenie. Dla należytego zrozumienia. według przysłowia: czego oko nie widzi. żeby ludzie duchowi pilnie baczyli na szkody. Widzimy bowiem. Chciałbym. że dobro moralne polega na poskramianiu namiętności i nieuporządkowanych pożądań. oraz oddala się od wielu niedoskonałości i grzechów. jeśli się nią wiele posługują. Uczy nas tego doświadczenie. że przez nie uwalnia się dusza od wielu utrapień. Trzecia szkoda. nienawiścią itp. Przede wszystkim dlatego. zmartwień i smutków. trzeba zaznaczyć. napawa duszę smutkiem. gdy o wszystkim zapomni. jakiej doznaje dusza przez szczegółowe. pożądanie itp. które jest skutkiem moralnego uciszenia. raz nienawidzi. tego serce nie pragnie. 2. Jeśli takie przypomnienie jest niemiłe i przykre. że ile razy dusza zaczyna myśleć o jakiejś rzeczy. wedle jej władz. Z tego znów wynika w sposób konieczny zamieszanie przy zmianie danego pojmowania. [Przynosi nadto z sobą wiele brudów i kala nimi dusze. jak te pojmowania przeszkadzają rozwojowi dobra moralnego w duszy. Dopiero gdy zapomni o wszystkim. jeśli nie zapom ina i nie odrzuca od siebie rzeczy. jeśli jest przyjemne. iluż złych i próżnych radości staje się ona powodem. która grozi duszy drogą naturalnych pojmowań pamięci. Z tego wszystkiego łatwo można zrozumieć. co przecież jest wielkim dobrem. budzi radość. choćby nie sprawiało takiego dobra. jakie szatan wyrządza w ich duszach za pośrednictwem pamięci.] Oddala je natomiast od doskonałego skupienia. jest pozbawiająca. . płynącego z cnót moralnych. oraz na pozbawieniu jej wszystk ich rzeczy pojmowanych nie będących dobrem niepojętym. Rozdział 5 Mówi o trzeciej szkodzie. to znowu koc ha i nigdy nie może wytrwać w jednym (s. mniej lub więcej poruszona i pobudzona co do tej rzeczy. uciszenie i cnoty moralne. Zamieszania bowiem powstają w duszy tylko na podstawie pojmowań pamięci. nic nie mąci jej spokoju i nie rozbudza pożądań.. zarówno w rzeczach Bożych jak i ziemskich. jak poznania utrudniają w duszy rozwój dobra. Dusza raz jest radosna. z których rodzą się skłonności. naturalne pojmowanie pamięci. w jedno niepojęte dobro. Uspokoi się dopiero wtedy. gdy dusza wchodzi w Boga. Iluż smutków i utrapień.2. Przeszkadza jej bowiem w osiągnięciu dobra moralnego i pozbawia ją dobra duchowego. to znowu smutna. jest wielkim dobrem. Skupienie to polega na wprowadzeniu całej duszy.320) usposobieniu. 1. Takie ogołocenie. Tych cugli powściągliwości nie może dusza prawdziwie posiadać. jakie dzieje się wówczas. zostaje zależnie od pojmowania.

3. Jeśli zaś zajmie się rzeczami uchwytnymi. jeśli się opróżni z nich i zapomni o nich. w następstwie czego.3. dusza uwalnia się od wielu pokus. które są bez rozumu” (Mdr l. dusza pragnąca tych doznań pamięciowych i przywiązująca do nich znaczenie. zazwyczaj szkodzą nie tylko im. jakim jest sam Bóg. nie będzie zdolna ani dostatecznie swobodna. 7). nic nie pomagają dla złagodzenia tychże rzeczy i wypadków. dusza cieszy się uciszeniem i pokojem ducha. a takimi są poznania pamięciowe. i wiele rzeczy idzie na opak. próżne są wszystkie niepokoje. Niech więc stara się przejść z tego co jest zmienne i uchwytne do tego co jest niezrozumiałe i nieuchwytne. gdyż nie przynosi on żadnej korzyści. Jeżeli z pojmowań pamięciowych wymkną dla duszy szkody. Dusza bowiem zmienna i nieutwierdzona w dobru moralnym niezdolna jest jako taka przyjąć dobro duchowe. Mówią bowiem uczeni. Szatan bowiem za pomocą myśli i różnych pojęć wciska się do duszy oraz wtrąca ją w wiele nieczystości i grzechów. co już zostało powiedziane. Do Boga bowiem dusza powinna dążyć raczej nie rozumiejąc niż rozumiejąc. ponieważ jest wolna od zamieszania i zakłócenia. Choćby jednak nie było innej korzyści. co jest wielką rzeczą. niż pomagają. Jeśli więc dusza oderwie się od tych myśli. Dusza wchodząc w takie skupienie i zapomnienie o wszystkim. od wszystkich niepokojów i zmartwień jest już wielkim zyskiem dla duszy. że zaprzątnięta pamięć przeszkadza również dobru duchowemu. szatan nie wie. wolna od trzeciej szkody przysposabia się najlepiej na przyjęcie poruszeń i pouczeń Ducha Świętego. Nadto. To. wynika jasno z tego. 8). poruszeń i sugestii złego ducha. próżno trwoży się wszelki człowiek” (Ps 38. 2. powstające w duszy z niepomyślnych rzeczy i wypadków. I rzeczywiście. które rodzą się z myśli i pojęć pamięci. jaką bronią uderzyć na ducha. Wobec tego zamiast pierwszej szkody. W tej myśli mówił Dawid: “Zaiste. Jeśli się zaś znosi . l. On bowiem . 5). Choć więc wszystko na ziemi kończy się i ginie.“oddala się od myśli. Ono bowiem udziela się ty lko duszy opanowanej i uspokojonej. to może ona również wyciągnąć z nich dla siebie przeciwne korzyści. raduje się czystością sumienia i ducha. ale i samej duszy. że ta sama nauka może służyć dla dwóch przeciwieństw (3). próżny jest wszelki niepokój. jak to wyraża Dawid: “Myśleli i mówili złośliwie” (Ps 72. Takie bowiem niepokoje i zmartwienia. może zwracać uwagę tylko na jedną rzecz. lecz przeciwnie. które raczej szkodzą. Rozdział 6 Mówi o korzyściach przychodzących dla duszy z zapomnienia i opróżnienia z wszelkich myśli i pojęć. jakie może posiąść sposobem naturalnym w zakresie pamięci. Jest to najlepszym przygotowaniem na przyjęcie mądrości ludzkiej i boskiej oraz innych cnót. by przyjąć dobro nieuchwytne. Korzyści te osiągnie wtedy. W miejsce drugiej szkody. to samo oderwanie się przez ogołocenie pamięci.jak mówi Mędrzec .

odnosi się do tego. mówi: “Poznałem. Daje przez to do zrozumienia. powinniśmy się raczej weselić niż smucić. 20). Bez tego trudno nie zbłądzić i nie zamącić spokoju duszy. 4. Rozdział 7 Mówi o drugim rodzaju pojmowań pamięciowych. tym większą ma nadzieję. iż mimo usilnego ćwiczenia się w dobrym. opróżnić się musi dusza z tego. Paweł. Trzeba jednak dać pewne rozróżnienie ze względu na formy i poznania. Gdy dusza doświadczy którejś z nich. słów i uczuć odbieranych drogą nadprzyrodzoną. lecz i same przeciwności może trafniej osądzić i skuteczniejsze przeciwko nim zastosować środki. od słuchania. W tej (s. nie jest Bogiem. odnosi się również do pojmowań wyobrażeniowych. nie tylko dusza wiele z tego korzysta. że im więcej dusza zajmuje się jasnymi i wyraźnymi pojęciami. że nie ma nic lepszego niż weselić się i czynić dobrze za żywota swego” (Koh 3. Hbr 11. o ile to od niego zależy. 12). Jeśliby bowiem pamięć zajmowała się nimi. gdyby nie tylko zapomniał o różnych wiadomościach i myślach. Niech nie przechowuje w pamięci ich form. jak mówi św. tak pomyślnym jak i przeciwnym. podpadające pod pamięć. jakie pamięć przechowuje w sobie. niech nigdy nie myśli o tych wyraźnych i jasnych rzeczach. jeżeli o nich się myśli. Im zaś większą ma . która. Znosząc wszystko z jednakowym usposobieniem. mieszają i zakłócają ducha zostającego w zupełnym pokoju. obrazów czy wiadomości. co do niego nie należy. by mogła się złączyć z Bogiem w nadziei. których doznała. tym mniej jest zdolna do wejścia w głębię wiary. Trzeba bowiem zawsze trzymać się zasady. Również pamięć musi się oderwać od wszystkich form i wiadomości. By zaś dojść do Boga. Jeśli dusza chce osiągnąć zjednoczenie z Bogiem. Tego pokoju nie utraciłby człowiek nigdy. należących do porządku przyrodzonego.wszystko z jednakowym spokojem.322) myśli mówi Jeremiasz: “Pamiętać zawsze będę i uschnie we mnie dusza moja” (Lm 3. nie utracimy dobra większego ponad wszystką pomyślność ziemską. znając dobrze szkody i pożytki owe. Wszelkie bowiem posiadanie przeciwne jest nadziei. 2. obrazu czy pojęcia tych rzeczy. cośmy mówili o pierwszym rodzaju pojmowań naturalnych. których doświadczyła nadprzyrodzonym sposobem. Obrazy te są niekiedy bardzo wyraźne i żywe. Są to wyobrażenia i poznania nadprzyrodzone. Dotyczą one rzeczy nadprzyrodzonych: widzeń. a jest nim uspokojenie umysłu i pokój we wszystkim. Natura nasza bowiem tak jest słaba i niestała. 1. Trzeba tu więc pewnych wskazówek co do tych rzeczy. lecz także wstrzymywał się. pozostaje zwykle w duszy. co nie jest Bogiem. Żadna forma czy poznanie nadprzyrodzone. choćby najgorszych. Salomon. że we wszystkich wypadkach życia. niepodobna nie natknąć się pamięcią na rzeczy. byłyby one przeszkodą do zjednoczenia z Bogiem w całkowitej i czystej nadziei. czy one będą naturalne czy nadprzyrodzone. które. To. Im więcej zatem ogołaca się pamięć z wszelkich wiadomości i form. która pochłania wszystko inne. objawień. czego jeszcze się nie posiada (por. patrzenia i zajmowania się tym. l). w pamięci lub w fantazji zarys kształtu.

że człowiek często się myli. Nieraz przenikną go głęboko formy i poznania. uważać je będzie za prawdziwe. Nikt bowiem nie może całkowicie poznać tych nawet rzeczy. kto nie wyrzeka się wszystkiego. bo zwykło się rodzić z pokory. co jest od szatana lub odwrotnie. Wtedy zaś spodziewa się więcej. “Każdy bowiem. które wydawać mu się będą pewne. jakie przychodzą drogą nadprzyrodzoną. Objaśnia jakie są te szkody. biorąc jedno za drugie. Pierwsza szkoda jest ta. Przedstawią mu się też inne kształty. Tym mniej może to osiągnąć odnośnie do rzeczy nadprzyrodzonych. 1. co jest tworem jego własnej fantazji. że człowiek duchowy. kiedy więcej się opróżnia. często urabia swój sąd błędnie. dotyczące dobrych i złych przymiotów. Lecz wielu jest takich. Nieraz znowu rzeczy prawdziwe będzie uważał za fałszywe. jeśli się nad nimi zatrzymuje. doskonale też posiadłaby Boga w boskim zjednoczeniu. którzy nie chcą się wyzbyć słodyczy i smaku w poznaniach pamięci i dlatego nie dochodzą do najwyższego posiadania i pełnej słodyczy. nie może być uczniem Chrystusa” (Łk 14. które sposobem naturalnym przechodzą przez jego wyobraźnię. Piąta wreszcie szkoda stąd wynika. że naraża się na niebezpieczeństwo zarozumiałości i próżności. będzie też uważał za pochodzące od Boga to. co ma. przywiązującemu się do wiadomości i form rzeczy.nadzieję. Czwarta jest przeszkodą do zjednoczenia się z Bogiem przez nadzieję. Kiedy zaś ogołociła by się doskonale. i utworzyć sobie o nich wyczerpującego i pewnego zdania. Pięć rodzajów szkód grozi człowiekowi duchowemu. że dusza po większej części ma niskie pojęcie o Bogu. przekraczających nasze uzdolnienie i rzadko się zdarzających. 3. chociaż to uważam za bezpieczniejsze. jego własnych lub innych osób. Tak więc będzie uważał za rzeczy Boże to. tym większe będzie jej uczestnictwo w zjednoczeniu z Bogiem. że szatan stara się oszukać duszę za pośrednictwem wspomnianych pojmowań. zatrzymując się i skupiając uwagę na tych formach i poznaniach. Rozdział 8 Mówi o szkodach jakie sprawują w duszy wiadomości o rzeczach nadprzyrodzonych. Druga. Trzecia pochodzi stąd. 33).324) mogą to być naj zupełniej sze złudzenia. 2. Im więcej bowiem dusza spodziewa się Boga. tym więcej osiąga. . Co do pierwszej szkody jest zrozumiałe. gdy tymczasem (s.

2. . Rozdział 9 Mówi o drugim rodzaju szkód. Takie uczucia pochodzą z ukrytej miłości własnej i pychy. nie pobłądził w drugim. gorzkie za słodkie. iż otrzymuje te łaski nadprzyrodzone. o niebezpieczeństwie miłości własnej i próżnej zarozunialosci. z tych czterech. a także i z powodu tego. upewniając się co do jednego. Odczuwając bowiem w sobie wrażenia i uczucia pobożne oraz. może się pomylić co do ilości lub jakości tych zjawisk. tak z nich jak i z siebie. a to. przeciwnie zaś. by ktoś. jak mówi Izajasz. a tymczasem są pełne próżnej miłości i zadowolenia z siebie samych. Wyliczał również swoje cnoty. bardziej niż cieszą się z dóbr innych. ale takie samo mają usposobienie. że dusze takie czują niechęć i uprzedzenie do tych. I choćby się powstrzymywał od takich sądów. to tylko w tym celu. A jeżeli się nie pomyli co do prawdy. Sądzą. a dusze te często nie zdają sobie sprawy. że wystarczy pewne uznanie swej nędzy. Ujawnia się ona w tym. 5. jak ów faryzeusz. poniósł jakąś szkodę. ma pełne powody do próżności. l. że niektórzy dochodzą do takiej pychy. że inni doznają tych samych łask. że są w niej zanurzone aż po uszy. Ludzie duchowi. światłość za ciemność. uczucia. nie przyniosą mu tyle miłości Boga. Czasem bywa i tak. to jednak w duszy zostaje skryte zadowolenie. aby ten nauczył go. a słodkie za gorzkie” (5. czego było wiele. lub większych od nich. według ich opinii. jeśli nie tego rodzaju. czym ona jest w rzeczywistości. Choćby one były bowiem nie wiem jak wielkie. czego było mało. co niczego nie doświadcza.4. człowiek duchowy nie powinien określać. za mało. kto doświadcza takich rzeczy. o których będziemy zaraz mówili. Co do jakości będzie uważał niejedną rzecz za zupełnie co innego niż to. którzy nie pochwalają ich ducha i którzy lekceważą ich przeżycia. Bierze bowiem. co najmniejszy akt żywej wiary i nadziei. I chociażby szczerze przypisywał je Bogu i dziękował Mu za nie. Lubują się w swoich dobrach duchowych. by je przedstawić kierownikowi duchowemu. nadęci tą pychą. Oczywiście jeżeli te osoby uważają je za coś wielkiego. wystarczy. tj. aby co najmniej biernie. jakie są takie czy inne widzenia. i czuł się ich niegodny. poznania. to innego. “ciemność za światłość. 11-12). I trzeba by tu było cudu. Jeśli wolno mu zwrócić na nie uwagę lub pragnąć ich poznania. którymi się szczycił i nadymał (Łk 18. 20). Będzie więc uważał to. że nie jest jak inni ludzie. z czego następnie rodzi się podświadomie wielka pycha duchowa. który dziękował Bogu. nie mówią wprawdzie tak jak faryzeusz. że zbytnio zajmuje się tymi rzeczami. Dla uniknięcia szkód wynikających z mylnych sądów. jak ma opróżniać pamięć z tych wszystkich doznań. Nie może bowiem czuć pychy i próżności ten. czego doznaje lub odczuwa w sobie. za wiele. wzbudzony w ogołoceniu i oderwaniu od wszystkiego. Jeśli jednak człowiek pozbywa się tej wady. Nadprzyrodzone pojmowania pamięci również stanowią dla osób duchowych okazję do popadnięcia w zarozumiałość i próżność. nie ulegnie temu niebezpieczeństwu. czym jest to. że gorsi są od szatana.

jak i względem swych spraw. lecz stara się o nich zapomnieć. jak i zmysłowe. w jakiej szuka smaku).słodycz Bożą. iż wszystkie widzenia. by inni tak o niej myśleli i niech nie szuka znaczenia w sercu bliźniego (por. pochodzących od Boga. przejęta i pociągnięta tym smakiem. cnota polega na tym. l Kor 13. Kto chce uniknąć tej szkody. wpadając w ten sposób w łakomstwo duchowe i inne szkody. objawienia. niż ogołoceniu i próżni. nie myśli źle o nikim. zaślepia się upodobaniem. (s. cośmy już powiedzieli. napełniają się takim zadowoleniem.326) Rozdział 10 Mówi o trzeciej szkodzie. w nadziei i w miłości Boga. Tak więc krok za krokiem uwodzi ją szatan i z wielką łatwością skłania ją. nie są warte nawet tyle co najmniejszy akt pokory. . ukazuje i rozumie się jasno. Dusza zaś. tylko o sobie samej. Druga rzecz jest ta. że inni. że cnota nie polega na pojmowaniu i odczuwaniu Boga. jaka jest w wierze. jak ona je odczuwa (diabeł bowiem. stoją na niskim stopniu. ile szkody może ponieść dusza ze strony szatana przez pojmowania nadprzyrodzone. na głębokiej pokorze i pogardzie zarówno względem siebie. tak zgubnej i obrzydliwej w oczach Boga. które się zbyt wyraźnie odczuwa. pogardzają więc nimi jak ów faryzeusz. iż są bardzo blisko Boga. które wydawać się będą prawdziwe i dobre. Lecz przeciwnie. lecz widzi je u innych. zwracając oczy na smak raczej niż na miłość (lub co najmniej nie szuka miłości w tej mierze. by wierzyła jego fałszom. Szatan może przedstawić w pamięci i fantazji człowieka wiele fałszywych wiadomości i form. 4. 1. że sądzą. 4-7). że należy być przekonanym. Nie polega też na tym. tak że duszy przedstawiają się takimi. tym samym ułatwia szatanowi to podniecenie w niej pożądań i afektów. czego się nie odczuwa. niebiańskie odczucia i cokolwiek w tym rodzaju można jeszcze wymyśleć. posługując się sugestią. podszywając się pod postać anioła światłości. 2. Pokora bowiem przynosi z sobą skutki miłości: nie ceni siebie samej. Dusza zaś. nie posiadający tych darów. powinien rozważyć dwie rzeczy. chociażby ono było najwznioślejsze. Powinna więc dusza pragnąć. zwłaszcza tych. Tym samym przypisuje większe znaczenie temu pojmowaniu. tj. by tym sposobem pozostała wolna. 3. Z tego. mając upodobania w takich pojmowaniach. Uważają również. co człowiek stąd odczuwa. Z wielką pewnością i wyrazistością wciska je w ducha i w zmysły. nie stara się o rzeczy nadzwyczajne. jaką dusza może ponieść ze strony szatana z wyobrażeniowych pojmowań pamięci. Niech więc dusza nie wpatruje się z upodobaniem w te pojmowania nadprzyrodzone. zdaje się być światłem dla duszy). Dla skuteczniejszego usidlenia duszy zwykł szatan podawać upodobania smaku i rozkoszy w zmysłach nawet odnośnie do samych rzeczy Bożych. Również w objawieniach prawdziwych. Pierwsza. Nie widzi w sobie żadnego dobra. może duszę kusić różnymi sposobami i wzbudzać w niej nieuporządkowane pożądania i afekty tak duchowe.

Niewiele jest do mówienia o tej czwartej szkodzie. musi się wyzbyć wszelkiego posiadania pamięciowego. 1. ziemskie. otrzymywanych sposobem nadprzyrodzonym. (s. zmienia się w ocet. Wyraził to Dawid. Samo bowiem upodobanie. a ono tymczasem rozrasta się jak owo ziarnko gorczycy w wielkie drzewo (Mt 13. 32). 2. 11). Żadna zaś forma. wynikającej dla duszy z form ipojmowań wyobrażeniowych.Zaślepiona zaś dusza nie odróżnia fałszu od prawdy. Panie” (Ps 85. nadprzyrodzonych pojmowań pamięci. a noc oświeceniem moim w rozkoszach moich” (Ps 138. . Dusza nieostrożna zostawia w sobie to upodobanie. Szkoda ta utrudnia zjednoczenie. mówiąc: “Niech ciemności zakryją mnie. jaka grozi duszy z wyraźnych. a światło ciemnościami. Dlatego też jeśli pamięć pragnie zatrzymać jakąś rzecz. Jeśli je bowiem będzie ceniła. powinna się dusza wystrzegać upodobania w takich rzeczach. 3. jako żadne rzeczy: niebieskie. upodobanie to zaślepi ją i doprowadzi do upadku. Wskazuje na to Dawid. Najpierw dlatego. mówiąc: “Nie masz Tobie podobnego między bogami. Mówi bowiem przysłowie. zarówno w rzeczach naturalnych jak i moralnych oraz duchowych. Na każdym bowiem niemal miejscu tej trzeciej księgi wyjaśnialiśmy i uzasadnialiśmy. trzeba wpierw wyrzucić z pamięci wszystko. 8). rozkosz i smak zaślepiają duszę nawet bez pomocy szatana. Wszystko to spotyka ją zaś dlatego. zła od dobra itd. Aby bowiem osiągnąć pełną nadzieję w Bogu. chcąc dostąpić zjednoczenia z Bogiem w nadziei. podpadające pod pamięć. naturalne czy nadprzyrodzone nie są podobne do Boga. Z konieczności więc musi dusza ogołocić się i oderwać od wszystkich form i pojęć szczegółowych odnośnie do rzeczy nadprzyrodzonych. że zapełnia się czymś innym. Celem uniknięcia tej wielkiej szkody. obraz czy jakieś inne poznanie. a następnie im więcej posiada czegoś innego.328) Rozdział 12 Mówi o piątej szkodzie. Wtedy bowiem nie będzie stawiała przeszkody dla swego zjednoczenia z Bogiem w doskonałej nadziei. jako że na początku jest ono małe i niezbyt złe. Rozdział 11 Mówi o czwartej szkodzie. pochodzącej od złego ducha. Popada więc w tysiące niedoskonałości. co nie jest Bogiem. co było winem. tym samym przeszkadza zjednoczeniu się z Bogie m. kształt. Ciemności wydają się jej światłem. tym mniej ma nadziei. że dusza. że mały błąd w początkach jest przy końcu wielkim. że w samych początkach nie wyzbyła się upodobania do tych nadprzyrodzonych rzeczy. I wtedy to. nie jest Bogiem i nie ma do Niego żadnego podobieństwa. że dusza ma o Bogu niskie i niewłaściwe pojadę. Polega ona na tym.

wówczas nie ocenia Boga należycie i nie ma o Nim takiego pojęcia. tym mniej uwagi będzie zwracał na samego króla. która wynika z zatrzymywania w pamięci i wyobraźni wspomnianych form i obrazów rzeczy. gdyż słudzy królewscy zdają się mu być również czymś znacznym w stosunku do króla. 4). Jest rzeczą jasną. jeżeli dusza uważa te pojęcia za środek do zjednoczenia z Bogiem.l. Im bowiem ktoś więcej zajmuje się sługami. Do Mojżesza powiedział Pan Bóg. że “Boga nikt nigdy nie widział” (J l. Podobnie postępuje dusza w stosunku do Boga. a co za tym idzie. Zjednoczenie może nastąpić tylko wtedy. gdyż jak powiedzieliśmy. które pojmuje. zbyt zajmując się stworzeniami. za pomocą którego ta władza łączy się z Bogiem. choćby były najwyższe z tych. Jeśli więc człowiek zapełnia pamięć i inne władze duszy tym. że Bóg jest podobny do jakiejś z tych rzeczy. Bóg nie mieści się w żadnym rodzaju ani gatunku (4). podpadające pod władze duszy tak w porządku naturalnym jak i nadprzyrodzonym. Również Izajasz prorok mówi. To zaś sprawia. tym bardziej zaniedbuje ich pana. . że im bardziej ktoś będzie się wpatrywał na dworze królewskim w sługi króla i nimi się zajmował. jak wiara naucza. Jeśli nadal pójdzie tą drogą. Kto zaś nie tylko ceni sobie wspomniane pojmowania wyobrażeniowe. 2. gdy dusza uwolni się od wszelkich wyobrażeń. że Bóg to byt niezrównany. wszelkie upodobanie. ponieważ ceni ona te pojmowalne rzeczy. jaki jest Bóg (64. Według bowiem zasady teologicznej. Porównanie to jest jednak bardzo nieudolne. Bóg ma zupełnie inny sposób istnienia niż Jego stworzenia. pokładane w rzeczach stworzonych. udzielających się jej w sposób nadprzyrodzony. Jan. Różni się też od nich nieskończenie. I chociaż to pomniejszanie czci króla nie jest formalne i wprost zamierzone. Bo chociażby rozum nie sądził wprost. jak długo jest w stanie obecnego życia (W j 33. jakie mieć powinien. niepojęty itd. Jest bowiem rzeczą bardzo łatwą sądzić o istocie i wielkości Boga w sposób mniej godny i wzniosły. Dla zrozumienia tego niech nam posłuży nieudolne porównanie. umniejsza Boga w duszy. Stąd mówi św. że nie wstąpiło w serce człowieka. takim jest jednak w czynie. jakie mogą być w tym życiu. jest w zupełnym błędzie. za pomocą której pamięć łączy się z Bogiem w tejże nadziei. tym mniej go będzie cenił. nie mają żadnego podobieństwa ani żadnej proporcji z istotą Bożą. ich pana. Jeśli więc dusza chce patrzeć na Boga przez wiarę i nadzieję. Dusza zaś w tym życiu nie może pojąć jasno i zrozumieć nic oprócz tego. Nie będzie należycie oceniał króla. że Bóg podobny jest do któregoś z nich i że przez nie prowadzi droga do zjednoczenia z Bogiem. w jakie są spowite stworzenia. lecz i sądzi. co one mogą pojąć. musi uwolnić się od wszystkich stworzeń i odwrócić oczy od wszystkich form. Nie myśli wtedy tak. będzie powoli tracił w umyśle światło wiary. co jest objęte rodzajem i gatunkiem. 3. że dusza nie ma tak wysokiego pojęcia o Bogu. Bowiem stworzenia ziemskie i niebieskie oraz wszelkie poznania i obrazy szczegółowe. 20). jak mieć powinna. I siłą rzeczy. Nadto. 18). porównuje je z Bogiem. że nie może Go ujrzeć. to samo już zatrzymywanie się nad nimi i przywiązywanie do nich wagi obniża w duszy poziom myślenia i pojęcia o Bogu. Również nie wzniesie się do wysokości nadziei. Szkoda ta jest szczególnie wielka. Nie mniejsza jest dla duszy piąta szkoda. niż to przystoi Jego niepojętości.

gdy jest wolna od tych form i obrazów. 19). Korzyści. Również Oblubieniec z Pieśni nad pieśniami mówi do oblubienicy: “Przyłóż mię jako pieczęć do serca swego. że nie tylko nie trzeba się starać o te rzeczy. Odpowiada na niektóre zarzuty i objaśnia różnicą. odrzucając pojmowania wyobrażeniowe. formy. gdyby chciała się upewnić. A to wszystko przecież oznacza pewne pojęcie. jakie dusza odnosi. Przynosi ono duszy tę największą korzyść. Tego wszystkiego nie potrzebuje dusza wiedzieć. W odpowiedzi na to twierdzę. że wolna jest od trosk o to. gdyż i tak nie powinna do tego przywiązywać wagi. Mówiliśmy tam. jakie płyną z opróżnienia wyobraźni z form wyobrażeniowych można jasno ocenić na podstawie pięciu szkód. aby dusze wykorzystały dla siebie te łaski i uczucia pochodzące od Boga. udziela je dla dobra i sprawia przez nie dobry skutek. obrazów i podobieństw wyobrażeniowych. że korzyści wynikające dla duszy z dobrych pojmowań nadprzyrodzonych . Polega ono na wyrzeczeniu się wszelkiej. Pomijając już bowiem fakt. podobnie. trzeba tu przypomnieć to. jak i co do zmysłów. 6). by ich nawet pragnęły od Niego. należy je odsuwać i uwalniać się od nich. że dusza. to z czegóż Mu coś damy? Św. o czym mówiliśmy w 16 i 17 rozdziale drugiej księgi.330) ducha. ma jeszcze tę korzyść. jaka zachodzi pomiędzy pojmowaniami wyobrażeniowymi naturalnymi i nadprzyrodzonymi. jakie wspomniane formy powodują w duszy. jako pieczęć do ramienia twego” (8. Zbliżenie to jest tym większe. i dlaczego polecają. ale chociaż je Bóg daje. 3. Równocześnie jednak nikt nie może wątpić. czy one są dobre czy złe i o to. l. jak się ma zachować w stosunku do jednych i drugich. bo bez nich sami z siebie nic nie możemy. 2.Rozdział 13 Mówi o korzyściach. który nie ma kształtu. że zbliża ją do Boga. odpocznienie i ukojenie. czy są one złe czy dobre. tego lub innego rodzaju. im bardziej dusza ogołoci się ze wszystkich form. Przecież byłoby to pychą nie chcieć przyjmować łask od Boga. że Bóg udzielając tych łask. Będzie też wolna od trudu i straty czasu na rozmowę z kierownikami duchowymi. tj. Dla lepszej odpowiedzi na te zarzuty. Prócz tego jednak dusza odnosi jeszcze dla ducha inne korzyści. podpory pociech i pojmowań. jeśli p ragnie je w sobie zatrzymać. jakie by straciła na badanie tych rzeczy. ni wyobrażenia. Może ktoś zapytać: dlaczego kierownicy duchowi radzą. jak to powiedzieliśmy o formach naturalnych. To ubóstwo duchowe wyrabia się najwięcej przez odrywanie się i uwalnianie od wszystkich form wyobrażeniowych. tak wewnętrznej jak i zewnętrznej. gdzie po większej części odpowiedziano na tę wątpliwość. pos iada w sposób naturalny to ukojenie (s. a nam tych pereł nie wolno rozrzucać i marnować. Może więc czas i siły. Ćwiczeniem tym jest całkowite zdanie się na wolę Bożą oraz staranie o ogołocenie i ubóstwo tak co do ducha. Paweł też mówi: “Ducha nie gaście” (l Tes 5. użyć na lepsze i owocniej sze ćwiczenie. aby Mu miały z czego złożyć dary? Jeśli bowiem Bóg nam niczego nie da.

działanie zaś duszy jest naturalne i czynne. by go nie zgasić. Jeśli chodzi o działanie nadprzyrodzone. że własne działanie duszy jest nieudolne i niskie. sam Bóg je w niej rozbudza i do niego ją wprowadza. ona również powinna się wobec nich zachować biernie. jakiego Bóg jej udziela. zachowa dusza uczucia Boże i nie utraci ich przez swoje nieudolne działanie. by dusza na to przyzwalała. gdy Bóg jej udziela ducha biernie. To będzie również zachowaniem ducha. co już zostało zrobione. postępowałaby tak. jakie Bóg w niej sprawuje przez te pojmowania. chciała być czynna. zdolne tylko zgasić ducha. co się czyni. gdyż władze duszy nie mogą same przez się czynić i rozważać niczego jak tylko to. To dzieło bowiem duszy jest czysto naturalne i o wiele niższe aniżeli to. co już było zrobione. gdyby wtedy. Działanie Boże zaś jest nadprzyrodzone. Tak postępując. jak ten. Władze bowiem duszy nie są same przez się zdolne do przyjęcia ducha. Nie będzie wtedy miała radości z tego. takie działanie byłoby tylko naturalne. 4. działając rozumem lub pragnąc czegoś odnośnie do nich. bo jeśliby dusza chciała wówczas na siłę działać. Jest to zrozumiałe.332) udzielić biernie ich ducha. nie czyniąc nic swymi władzami ani wewnętrznie. Ponieważ duch owych pojmowań wyobrażeniowych udziela się duszy biernie. ale jeszcze zniweczy to. Jeśli więc dusza je ceni. sprawujące skutki w stanie bierności duszy. co już jest zrobione. ani zewnętrznie. jest to jakby gaszenie ducha. Jeśli w takich chwilach dusza chciałaby na siłę coś uczynić. w której się uobecniają dla zmysłu. co zawsze zachodzi przy tych pojmowaniach. nie tylko że nic nie sprawi. kształty i obrazy. by ona mogła przyjąć zrozumiałą i umiłowaną substancję tych form. sama bowiem niezdolna jest do czego innego. co otrzymuje. co jest ujęte w pewne formy. którego im Bóg w ich biernym stanie udziela. przez które Bóg chce jej (s. a tym. gdyż sama tu nic uczynić nie może. Taka więc zachodzi różnica pomiędzy czynnym a biernym działaniem. Dusza więc. to jest duchowi. Nie ma więc potrzeby.udzielają się biernie w tej samej chwili. Gdyby bowiem chciała wówczas działać za pomocą swoich władz. jak pomiędzy dążeniem do czegoś. jak pomiędzy tym. jej czynne dzieło przeszkadzałoby biernemu dziełu. Powinna więc dusza porzucić tutaj działanie czynne. Zamierzeniem i celem działania jest przygotowanie duszy. a zachować się pasywnie i stosować wyrzeczenie się. a osiągnięciem już tego. co chce na nowo czynić to. a własnym działaniem. gdyby chciała postępować inaczej. jak Bóg ją prowadzi. Władze zaś wtedy nic od siebie nie czynią. chcąc zajmować swe władze czynnym działaniem wśród tych pojmowań nadprzyrodzonych. o ile to w ogóle leży w jej mocy. Substancja i duch dopóty nie złączą się z władzami duszy w prawdziwym zrozumieniu i miłości. . dopóki nie ustanie działanie tychże władz. to swym niskim i naturalnym działaniem przeszkodziłaby raczej nadprzyrodzonemu dobru. jakiego Bóg jej udziela. Jest to zupełnie zrozumiałe. którego Bóg udziela duszy przez pojmowania wyobrażeniowe. To wszystko zaś jest tylko łupiną i przypadłością samej substancji i ducha. Z posługiwania się swymi władzami nie odniosłaby zaś żadnej korzyści. który się pod tą zewnętrzną osłoną ukrywa. Zgasiłaby go dusza wówczas. Postępowałaby zaś inaczej.

jakie się przechowują w fantazji. Wielką łaskę czyni Bóg duszy. żeby ujrzeć. 6. gdyż są dla niego. Lecz poprzez wszystko niech szuka jedynie tej miłości Boga. To znaczy: wzniosę się ponad straż władz moich i nie pójdę dalej w działaniu. Te bowiem. Wszystkie one dążą bowiem do tego celu. jaką sprawiają wewnątrz duszy. pojawiają się częściej. 8. w tym celu bowiem zostały duszy udzielone. odnawia miłość i podnosi umysł ku Bogu. gdyż ramię oznacza ćwiczenie miłości. słowa. Dlatego też dusza nie musi korzystać z tej władzy. co za pierwszym razem. 6). Trudno jest poznać. co mi powiedzą” (Ha 2. wyobrażeniowych czy innych. światło itp. jak wówczas. niż ona sama mogłaby i umiała. Wtedy . przedstawiają lub dają do zrozumienia. co się odbijają w fantazji. bo wtedy dusza posiada w sobie jakby niewyczerpane złoża wszelkich dóbr. Takim również sposobem upodabnia się dusza do Boga przez uczynki i poruszenia miłości. l). Mówi również.Wtedy Bóg pobudzi ją do większych rzeczy. a zwróci się do miłości. Dlatego mówi do niej: “Przyłóż mię jako pieczęć do serca swego” (8. Czuje bowiem. która ma ich wzajemnie upodobnić podług głównej części ich natury 5. Również słowa Oblubieńca w Pieśni nad pieśniami wyrażają tę Jego miłość do oblubienicy. które zazwyczaj przechowują równocześnie w wyobraźni i fantazji różne widzenia wyobrażeniowe. chyba żeby ktoś upajał się tymi obrazami. iż one są w niej i ogląda je jakby w zwierciadle. gdy Bóg udzielał jej tej łaski. a niektóre nawet zupełnie nie dały się zatrzeć. które podtrzymuje i pieści Ukochanego. Nie przeszkadza to zjednoczeniu miłości w wierze. Nadto są takie dusze. by je sobie przypomnieć. chociaż nie sprawia takiego skutku. gdyż jest to tylko litera i łupina. dary. żeby Go położyła jako “znak na ramieniu swoim”. Kształty i obrazy sprawiające te błogosławione skutki są żywo wrażone w duszę. słodyczy lub kształtów. kiedy takie obrazy odbite są w duszy. Przynoszą one również w większym lub mniejszym stopniu słodycz. W tej myśli mówi prorok: “Na straży mojej stać będę i zatrzymam się w twierdzy. Szczególnie jest to skuteczne. może je sobie przypominać spokojnie w celu pobudzenia się do miłości. Kiedy więc zdarzy się jakiejś duszy. by ducha pobudzić znowu do miłości. jeśli się wspomni takie obrazy. formy czy uczucia nadprzyrodzone. czyli wszystkie uczynki i motywy miłości. uczucia i objawienia. jak widzenia. co mi powiedzą. 7. w którym utkwiłyby wszystkie strzały z kołczana miłości. że trwały dłuższy czas. Kto zaś pozostawi na boku wyobrażenia. które tak głęboko przeniknęły duszę. lecz jedynie dla uczuć miłości. a kiedy w fantazji. co mi będzie udzielone sposobem nadprzyrodzonym. W tym też celu. Przypomnienie takich przeżyć ponownie sprawia te same boskie skutki miłości. co one oznaczają. że posiada w sobie formalnie wspomniane obrazy. Wtedy będę mógł kontemplować to. Wspomnienie to. Przyłóż mię do serca jako znak. jakie powodują. niech dusza nie przywiązuje wagi do tego. W ten tylko sposób ma cenić sobie uczucia nie dla ich smaku. dopóki się w Niego nie przeobrazi. 5. a nie tak powierzchownie jak inne obrazy i kształty. zrozumiem i zakosztuję tego. We wszystkich pojmowaniach nadprzyrodzonych. można sobie niekiedy przypomnieć jakiś obraz lub poznanie rozbudzone przez miłość. odniesie zawsze korzyść. a przypatrzę się. udzielając jej tego daru.

gdyż pojęcie nie zostawiło go w zmyśle cielesnym. Będzie to jednak przypomnienie umysłowe i duchowe. jakośmy poradzili. Należy przypomnieć. obrazem duchowym albo formalnym i przez to. nie czynią jednak żadnego dobrego skutku w duszy i nie sprawiają odnowienia duchowego. Natomiast przypomnienia tych obrazów. nie dlatego. które są dobre. żeby one należały. Bóg udziela również takich wizji. zdarzają się bardzo rzadko. (s. Obrazy bowiem powstające drogą naturalną albo podsunięte przez szatana. do cielesnego zmysłu fantazji . jaki ujawniał się za pierwszym ich ukazaniem. niezdolnym pojąć formy duchowe. . Zaznaczam tylko tutaj. Rozdział 14 Mówi o poznaniach duchowych. że te wizje. wiadomością. ponieważ podpadają pod władzę odpominania i pamięć duchową. Wszystko zresztą jedno. które formalnie nie odbijają się jeszcze w duszy. że raczej jest to pokora. Kto tego doświadczył. Poznania duchowe zaliczyliśmy do trzeciego rodzaju pojmowań pamięciowych. 1.nie posiadają bowiem wyglądu ani formy cielesnej . co tam mówiliśmy. odpowiadam.lecz dlatego. jakie Bóg wycisnął w duszy formalnie. gdy się odrzuca takie rzeczy. że bywają one podwójne. Te jednak z nich. ponieważ fantazja jest władzą bardzo wrażliwą i zaledwie ktoś o czymś pomyśli. jakie one są. 2. choć nie należą one do fantazji. jak poprzednie. które pamięć może przyjmować. przywołane do pamięci sprawiają pewien skutek podobny do tego. jeśli one są dobre. Dusza bowiem może sobie przypominać udzielone jej wiadomości. czy jedne czy drugie. że zdaje się to być pychą. by dojść do zjednoczenia z Bogiem. Dusza patrząc na nie pozostaje zimna. łatwo rozpozna jedne i drugie. Jedne dotyczą rzeczy niestworzonych. Takie odbicie jest również formą. wskazaliśmy wystarczająco w 26 rozdziale drugiej księgi. Dla doświadczonego bowiem różnica jest zupełnie zrozumiała. Nie będzie to przypomnienie za pomocą kształtu czy obrazu.334) 9. jaką wiadomość ta wycisnęła w duszy. są zawsze obfite w skutki. Jakie są te poznania i jak dusza wobec nich powinna się zachować. już się przedstawia i odbija dana postać.ukazują się im one najczęściej w taki sam sposób. jakie one sprawiały. drugie rzeczy stworzonych. choćby się wydawały najpewniejsze. dla duszy będzie najlepiej nie chcieć tu nic rozumieć. Czasem znów nasuwa takie obrazy szatan. korzysta się z nich roztropnie i w najlepszy sposób. które odbijają się w duszy formalnie i trwają przez dłuższy czas. można je sobie przypomnieć. oraz kieruje się tym. Na ten zarzut. jak również ze skutków. Dlatego też zaliczam te pojmowania do pamięciowych. Wtedy bowiem. lecz dążyć do Boga przez wiarę i nadzieję. przez formę. co pewniejsze. Pochodzenie ich można najlepiej poznać po skutkach. Były one tam omawiane jako pojmowania rozumowe.

Rozdział 15 Podaje ogólne wskazówki. dotyczących pamięci. by dojść do zjednoczenia. U kresu zagadnień. nie należy go nigdy nasuwać pamięci. tym więcej ma się zdolności i możności w odniesieniu do nadziei. tym bardziej utkwi pamięć w Bogu i dusza będzie ją miała opróżnioną. jak powinna się zachować wobec nich pamięć. Chociaż bowiem mówiliiśmy już o tym i podawali pewne wskazówki. a co za tym idzie. gdy się jej nasuwają jakieś (s. tym mniejszą ma się zdolność i możność spodziewania się czegoś. że człowiek nie może nie myśleć i nie pamiętać o tym. by Bóg mógł ją wypełnić. to jednak streszczając to wszystko razem. Są to bowiem dotknięcia i odczucia zjednoczenia z Bogiem. umieszczone pod obrazem Góry. by wiedzieć i czynić to. l. Przypominamy więc. obrazu. mniej nadziei. Co zaś do poznań dotyczących rzeczy niestworzonych. nie skłaniając ku nim uwagi. światła. miłości. zwracać się natychmiast do Boga. odnawia się w niej coś z owych przeżyć. albowiem tego samego rodzaju są te właśnie. Aby więc żyć prawdziwą i czystą nadzieją. lecz za pomocą skutku. co powinien znać i czynić. mówiąc o pojęciach formarnych. rozkoszy. To znaczy. że jeżeli one sprawiają dobre skutki. Nadzieja zaś odnosi się do tego. żeby je zatrzymywać dla siebie.Jest tam wskazane. Im więcej zaś posiada się w sobie jakichś rzecz y. nie będących Bogiem. Stąd też im więcej dusza ogołoci pamięć z form i przedmiotów pamięciowych. by dusza zjednoczyła się z Bogiem według władzy pamięci . jak człowiek duchowy ma się posługiwać władzą pamięci. ale nie dlatego. podane w 13 rozdziale pierwszej księgi. nie rozważając i nie zatrzymując się nad tymi rzeczami. Mogą tu być wielce pomocne wiersze. O tych dotknięciach i uczuciach przypomina sobie pamięć nie za pomocą jakiejś formy. niech się zwraca do Boga w uniesieniu miłości. . jeśli się do niego nie przywiązuje. jeśli one są dobre. że dążymy tutaj do tego. pożytecznie będzie podać ogólny sposób postępowania. jako że nie mają ich te dotknięcia i uczucia zjednoczenia ze Stwórcą. jak tylko może. a co za tym idzie. O tyle zaś może je sobie przypominać. odnoszące się do rzeczy stworzonych. formy i obrazy szczegółowe.w nadziei. radzę niech dusza wspomina je tak często. odnowienia duchowego itd. do którego dusza powinna dążyć. czego się nie posiada. jak powiedziałem w rozdziale poprzedzającym. albo figury wyciśniętej na duszy. lecz żeby przez nie ożywiać miłość i poznanie Boga. Im mniej zatem posiada się innych rzeczy. Niech nie pokłada w tym wszystkim afektu i upodobania.336) wiadomości. Niech dusza postępuje w ten sposób. gdyż same formy nic nie dadzą duszy. by i w kręgu tej władzy dojść do zjednoczenia z Bogiem. do czego jest obowiązana. Za każdym bowiem razem. gdy pamięć je wspomina. nie wyrządzi jej szkody. Ogołocona z wszelkich wspomnień. zwłaszcza. gdyż wielką korzyść z nich odniesie. można je wspominać. tj. powinna dusza. łatwiej obejmie się całość. Takie przypomnienie jednak. czyli prowadzą do tego celu. więcej nadziei. Lecz jeśli takie wspomnienie nie sprawia tych skutków.

nie może być żadnej złudy ani niebezpieczeństwa. jaką Kościół katolicki nam zaleca. Nie czcimy bowiem w nich nic innego nad to. W tych słowach zawiera się wszystko. Pamięć o nich przynosi pożytek duszy. których obrazy przedstawiają. którzy opanowani szatańską pychą. 20).2. Nasza nauka jest całkowicie odmienna od ich nauczania. Bez miłości wszystko jest niczym. co jest istotne i duchowe. co przedstawiają. Podaje różne rodzaje skłonności woli. stałyby się równie wielką przeszkodą. Do wizerunków świętych tak powinniśmy się odnosić. jaka zachodzi pomiędzy nimi a Bogiem. zapominając o wszystkim. ze wszystkiego serca twego. Zaznaczamy tutaj. nie można rozumieć. by do tego dążyły wszystkie zdolności i wysiłki jego duszy. Boga twego. jak jakakolwiek obca rzecz. bo jak mówi św. Jakub: “Wiara bez uczynków miłości martwa jest” (2. czyny i odczucia swej duszy wypełniać Bogiem. cośmy powiedzieli. przy których napotyka się wiele złudzeń i niebezpieczeństw. Mówiąc o nocy woli i o czynnym ogołoceniu tej władzy. Podaliśmy tylko różnicę. Niewiele by pomogło oczyszczenie rozumu. Środek może być dobry i pożyteczny. Co do pamięci bowiem i czci obrazów. Tym więcej. i wszystko też. ażeby rzeczywiście można było dojść do Boga w zjednoczeniu woli przez miłość. obrazy pomogą jej zawsze do zjednoczenia się z Bogiem. że mam tu na myśli obrazy i widzenia nadprzyrodzone. rozbudza bowiem miłość do tych. pożądania. jak to wyraża Dawid. by go utwierdzić w cnocie wiary. Przez to. i oczyszczenie pamięci. nie powinno oddawać czci. Wola bowiem odnosi się do trzeciej cnoty. wznosiła się do Boga żywego. Rozdział 16 Zaczyna objaśniać “noc ciemną” woli. nie zgadzamy się bynajmniej z nauką tych bezbożnych ludzi. co jest stworzone. “Moc moją przy Tobie zachowam” (Ps 58. Jeśli dusza będzie uwzględniać tylko ten cel. co człowiek duchowy powinien czynić. chcieli usunąć sprzed oczu wier nych świętą i konieczną praktykę chwalebnej czci obrazów Boga i świętych. 10). . mówiąc: Fortitudinem meam ad te custodiam. nie znajduję odpowiedniejszych słów niż te. jaką jest miłość i przez nią to czyny spełnione w wierze stają się żywe i zasługujące. obrazy święte przypominają nam Boga i świętych. gdy Bogu spodoba się dać jej tę łaskę. że podając te wskazówki. czego tu chcę nauczyć. byleby od malowanego wizerunku. Jest tam napisane: “Będziesz miłował Pana. że nie powinny istnieć obrazy święte i że się im. które zapisał Mojż esz w rozdziale 6 Księgi Powtórzonego Prawa. ponieważ np. by nie przeszkadzały nam one przez zbyteczne przywiązanie w dążeniu do tego. by ją utwierdzić w nadziei. Przez miłość bowiem powinien człowiek władze. Gdybyśmy jednak do nich przywiązywali większą wagę i nie używali ich tylko jako środka. 1. gdybyśmy nie oczyścili również i woli. jako takim. by ją wprowadzić i wdrożyć w cnotę miłości Bożej. ze wszystkiej duszy twojej i ze wszystkiej siły twojej” (5).

nie zwracały się wstecz. jak tylko samego Boga. 5. Jeśli jedna skupia się aktualnie. Są one tak zależne od siebie. Były to cztery twarze i czworo skrzydeł. Droga prowadząca do zjedn oczenia z Bogiem polega bowiem na tym. Trzeba je rozumnie uporządkować i zwrócić ku Bogu. nie powinna w niczym innym pokładać nadziei. trudności i niedoskonałości. I tak. Im bardziej spodziewać się będzie czego innego. nadzieja. I jeśli któreś z nich podniesie twarz swoją. a ufa temu. Uczucia te albo namiętności są cztery: radość. W jakim bowiem kierunku idzie jedna z tych czterech namiętności. jak napisano. Bo tylko wówczas zwróci wszystkie swe siły i zdolności ku Bogu oraz zachowa je dla Niego. To samo można powiedzieć o innych jej namiętnościach. Tym właśnie sposobem nieudolna wola ludzka zbliży się do woli Bożej i stanie się z nią jednym. gd y wola cieszy się z jakiejś rzeczy. wirtualnie muszą iść za nim i inne. cierpi z powodu tego. wreszcie lęka się tego. a wirtualnie dołącza się wówczas obawa i ból odnośnie do danego przedmiotu. jak tylko z czci i chwały Boga. tym samym normują się pozostałe. Każde chodziło przed swoim obliczem. na skutek czego dusza nie zachowuje wszystkiej swej siły dla Boga. 4. którą widział Ezechiel (l. żeby oczyścić wolę z jej uczuć i pożądań. Wtedy bowiem cieszy się z tego. Gdy zaś jedno z nich. Aby jaśniej wyłożyć tę naukę. 8-9). opuści skrzydła. Gdy więc wola podnosi do Boga te władze. Te uczucia duszy. Te cztery namiętności tym są mocniejsze i tym więcej królują w duszy. czynią to wirtualnie i inne. jeśli są w duszy uporządkowane.2. stają się źródłem wszystkich cnót. tym mniejsza będzie jej radość w Bogu. przed czym nie powinna mieć obawy. a odrywa je od wszystkiego. ból i obawa. odczuwa również nadzieję. Dochodzi ona wtedy do miłowania Boga ze wszystkiej siły swojej. afekty i nieuporządkowane uczynki. tzn. Dla pouczenia duszy jak to powinna czynić. jeśli są nieopanowane. Dusza nie powinna się radować z niczego. Tak samo złączone są pióra innych. Przeciwnie zaś. ni cierpieć z innego powodu. że gdy jedną z nich się porządkuje. im wola słabsza jest w Bogu i więcej zależna od stworzeń.338) ani wreszcie lękać się kogoś. będziemy mówili o oczyszczeniu woli ze wszystkich nieuporządkowanych uczuć. namiętności i pożądania. co jest dla niej bez żadnego pożytku. zacznie coś czynić. co nie jest Bogiem. z czego raczej powinna się cieszyć. bywają źródłem wszystkich błędów. wyzbywa się ona bólu i obawy. Im zaś więcej radować się będzie czymś innym. Wszystkim tym zaś rządzi wola. . Z nich bowiem powstają pożądania. W miarę zaś jak zmniejsza się upodobanie woli. w tym również wirtualnie dążą i pozostałe. Siła duszy polega na jej władzach. wówczas zachowuje dla Boga siły duszy. i zmniejsza się jej nadzieja. w jakie dusza wpada. omówimy osobno (według naszego zwyczaju) każdą z tych czterech namiętności i każde z pożądań woli. tym mniejsza będzie jej nadzieja w Bogu. co na radość nie zasługuje. 3. połączonych razem. Wola z jej czterema namiętnościami wyobrażona jest przez tę postać. (s. opuszczą je wszystkie. a kiedy chodziły. namiętnościach i pożądaniach.

musisz odrzucić radość. co jest ku czci i chwale Bożej. którą może otrzymać sposobem naturalnym oraz nadprzyrodzonym. Oznacza to. Odnosi się to do radości czynnej. twoja obawa i twój ból. gdyż jest to światło. Teraz zastanowimy się nad radością czynną i dobrowolną. obawę i ból” (6). radość jest to pewne zadowolenie woli połączone z pewną oceną rzeczy. Gdy zaś nadzieja zawróci. Na początku należy położyć fundament. a nadto wzrosną w niej pozostałe trzy. gdy posiada coś. 1. Będziemy o tym jeszcze mówili później.Skoro zaś jedno podniesie je. mające nam wskazywać drogę do zrozumienia tej nauki i radość naszą wśród tych wszystkich dóbr kierować ku Bogu. Pierwszą z namiętności duszy i z uczuć woli jest radość. w takim kierunku pójdzie również cała dusza. Oprócz tej czynnej radości istnieje jeszcze inna radość . Czasami tylko ma to poznanie i w stosunku do takiej radości nie leży w jej możliwości radować się lub nie. Wyjaśnia. że w jakimkolwiek kierunku pójdzie któraś z tych namiętności. Najwyższą zaś cześć możemy oddać Bogu służąc Mu w doskonałości ewangelicznej. [człowieku duchowy!]. tam pójdzie również twoja radość. moralnych. którą uważa się za odpowiednią. pochodzącą z rzeczy wyraźnych i zrozumiałych. Toteż miał słuszność Boecjusz. gdy dusza jasno i wyraźnie pojmuje przedmiot swej radości i może się z niego radować lub nie. 6. Będą wtedy wszystkie niewolnicami tej namiętności. nadprzyrodzonych i duchowych. by się nie wzniosła do wolności. co to jest radość i podaje rozróżnienie rzeczy. wrócą się również i tamte namiętności. Rozdział 17 Zaczyna mówić o pierwszym uczuciu woli. Musimy o nim pamiętać i wspierać się na nim jak na lasce. Wola bowiem raduje się tylko wtedy. Skrępują ją wtedy swymi więzami. Fundamentem jest prawda.340) Przejdziemy j s po kolei pouczając wolę. Może ją wola odczuwać i radować się nią. . nie dają jej uciszenia ani pokoju. Bez tego zaś dusza nie jest zdolna do przyjęcia mądrości. jej wola i inne władze. 2. którymi wola może się radować. że gdzie pójdzie twoja nadzieja. że wola powinna się radować tylko tym. by dręczyć duszę. która jest wówczas. Musisz więc pamiętać. naturalnych. Radość może pochodzić z sześciu rodzajów rzeczy lub dóbr. co dla niej ma wartość i sprawia jej zadowolenie. ale bez jasnego i wyraźnego poznania jej przedmiotu. tj. Jak długo bowiem te namiętności panoszą się w duszy. gdy mówił: “Jeśli chcesz jasno poznać prawdę. z doczesnych. który będzie dla nas punktem oparcia. zmysłowych. odpocznienia słodkiej kontemplacji i zjednoczenia. nadzieję. Odnośnie do naszego zagadnienia. (s. by się nimi nie zaprzątała. podniosą je wszystkie. lecz całą siłę swej radości złożyła w Bogu.bierna.

powiedział: “Wszystko. Jest to grzechem. 5. 5. którzy mają bogactwa. Na to samo wskazuje Dawid. Nie powinien w nich pokładać radości. bo jest to rzecz zupełnie jasna. oraz dzieci. 10). Zaś na innym miejscu Ewangelii przez okrzyk: “Jakże trudno ci. Przez dobra doczesne rozumiemy tu: bogactwo. Jest jednak jasne. co jest pod słońcem. a wiedząc. powiedziano z nieba: “Szaleńcze. 14). który się radował. tłumaczy również. pochodząca z majętności. Wprawdzie bogactwa doczesne nie sprawiają same przez się i z konieczności grzechu. W rzeczywistości jednak bogactwa bywają dla niego przyczyną obrazy Boskiej. co jest poza tym. Gdyby człowiek bogaty tym większym był sługą Bożym. nie będzie miał z nich pożytku” (tamże. 14). jest marnością nad marnościami. że można by je przytaczać bez końca. a to. coś przygotował. który posiadał wielkie bogactwa. że ten. jeżeli się . że człowiek nie powinien radować się z bogactw. czym one są. Naucza tego Mędrzec. “Bogactwa zachowane są na nieszczęście właściciela ich” (tamże. że do człowieka. mówiąc: “Synu. mówiąc. Rozdział 18 Mówi o radości z dóbr doczesnych. iż zebrał wiele zbiorów na długie lata. jeśli będziesz bogatym. Nie będę już więcej przytaczał dowodów. byśmy nie czuli zazdrości. człowiek. 11). 2. Wszystko to są rzeczy. nie ma żadnej wartości i nie przyniesie człowiekowi żadnej korzyści. Wyraża to w Księdze Eklezjastesa Salomon. nie będziesz wolny od występku” (Syr 11. Tak samo bez końca można by mówić o nieszczęsnych skutkach wynikających z bogactw. 9). Łk 8. czy też z innych podobnych rzeczy. stanowiska. nie przykładajcież serca!” (Ps 61. Poucza. urzędy i tym podobne przedmioty ubiegania się. Na potwierdz enie tej prawdy jest tyle świadectw z Pisma świętego. bo oddalenie się od Boga jest grzechem. Pierwszym rodzajem wspomnianych dóbr są dobra doczesne. rodzinę. Zachęcając duszę do oderwania się od bogactw. zaszczytów i urzędów. aby wskazać. którymi wola może się radować. zazwyczaj jednak słabość ludzkiej skłonności przywiązuje do nich serce człowieka i oddala od Boga. radość z bogactw byłaby uzasadniona. tej nocy zażądają duszy twej od ciebie. tytułów. im więcej posiada. 12). o jakie ludzie zwykli się ubiegać. “Kto miłuje bogactwa. 22. gdyż one grożą wielkim niebezpieczeństwem. gdy opowiada. co do nich przylgnie wolą.Wszystko zaś. 24). czy jeż będzie?” (Łk 12. wejdą do królestwa Bożego” (Łk 18. jak próżna bywa ta radość ludzka. l. Dlatego też zapewne i Chrystus nazwał w Ewangelii bogactwa “cierniami”. Dlatego mówi Mędrzec: “Nie będziesz wolny od występku”. mówi Dawid: “Jeżeli wam przybędzie majętności. 20). utrapieniem ducha i próżną troską duszy” (Koh l. Potwierdza to Ewangelia. małżeństwo itd. zostanie zraniony grzechem (Mt 13. jak mamy odnosić do Boga radość z tych dóbr.

“Serce głupiego. Chociaż więc wszystko człowiekowi idzie po jego myśli i uśmiecha się do niego. jeżeli człowiek nie służy przez nie lepiej Bogu i nie dąży pewniejszą drogą do żywota wiecznego. Jedynym bowiem powodem radowania się bogactwami jest to. Nie mogą bowiem wiedzieć. że są bogate.niesławą i obrazą Boga. chluba wreszcie . 5. co całkiem pogrążyli się w tym pragnieniu i z tego powodu niepokoją wszystko wokoło. ani ród. Dlatego mówi Salomon w Księdze Eklezjastesa. urzędów itp. mówił Mędrzec. że sam posiada bogactwa. lecz jedynie wtedy. który zdecydowanie radowałby się bogactwami.uznojeniem i przygnębieniem. obdarzone przymiotami i wdziękami naturalnymi. Koh 7. jeśli mi się uśmiechają rzeczy. że dobrze im się powodzi. smutek zaś pozwala otworzyć oczy i dojrzeć wynikające z nich szkody lub pożytki. ani bogactwa. czy dzieci ich będą dobre i czy będą służyły Bogu. Próżna jest radość z tego wszystkiego. Radość więc z powodu tych rzeczy byłaby próżną. 7. synowi Dawida. może utracić swą duszę (por. nie wiedząc na pewno. iż przez nie ludzie służą Bogu. [godności]. że uważał to wszystko za próżność: “Śmiech poczytywałem za błąd. kędy smutek” (por. To samo dotyczy wszystkich innych doczesnych dóbr: tytułów. Stąd też powiada tenże Mędrzec: “Lepszy jest gniew niźli śmiech” (tamie. że człowiek nie powinien się radować ani z tego. co okazuje się pomyślne i wesołe. że obchodzą morza i lądy. nie będzie bólem. zaś serce mądrego tam. 17-18). że się dobrze służy Bogu. nie pomogły (s. i czynią je synami piekła dwa razy bardziej niż są sami (por. aby wzbogacić swe dzieci. O takich powiada Chrystus. Pragnienie potomstwa jest również próżnością. Bogactwa bowiem nie przydadzą mu się na nic w życiu przyszłym (Ps 48. czy z tego wyniknie jakieś dobro wieczne. że choćby kto zyskał cały świat. Jedynym więc powodem radości jest ten. 4. Radzi również. z tego że ich jest wiele. Ponieważ zaś trudno mieć całkowitą pewność co do tego. 26). gdy widzi. bo w tamtym przypomina się koniec wszystkich ludzi”.342) ani piękność. uważam za błąd i oszukaństwo radować się z nich i bez wątpienia jest to wielki błąd i głupota człowieka radować się z tego. jak to się wielu zdarza. bezrozumną byłaby radość takiego. Jedynie tym można się radować. czy zadowolenie. Nie należy również radować się z dzieci. jak mówi tenże Mędrzec (7. 2).wzbogaci nasz bliźni. jakiego się od nich spodziewają. jest tam gdzie wesele. 4). Innej korzyści nie przynoszą. Mówi bowiem Pan. że służą Bogu. Mt 16. W takim bowiem położeniu wzrasta okazja i niebezpieczeństwo zapomnienia o Bogu [i obrażania Go]. że “lepiej iść do domu żałoby niż do domu uczty. niech raczej odrywa się od tego. 5). a do wesela rzekłem: co mię darmo zwodzisz?” (2. ani że je posiada jego brat. Tłumaczy przez to. Mt 23. niż się raduje. Znaczy to. Z tego wszystkiego widać. gdyż nie służył Bogu (2 Sm 14. 15). 25). a nie wiedzą przecież. Wesołość bowiem zaślepia serce i utrudnia należyte ocenianie rzeczy. że można ich użyć na służbę Bożą. A są tacy. że raczej powinniśmy czuć dla takiego człowieka litość. czy się rzeczywiście służy Bogu. odpocznienie i pociecha . 3). . 3. Absalomowi na przykład.

Z małej rzeczy dochodzi się do wielkich upadków i marnuje się wielkie dobra. by wskazać. może wzniecić wielkie. dając nam ogólne wskazania: “To wam powiadam. jak zanurzenie się w radości stworzeń. 33-34). oddając z powodu małżeństwa serce jedno drugiemu. którzy żony mają. 29-31)]. Szkody. stali się jakoby nie mieli” (tamże. Po nich schodzi dusza coraz to niżej. (s. jest również próżnością. Małżonkowie bowiem powinni być raczej zakłopotani tym. nie przynosi [duszy] żadnego pożytku. o czym tu mówiliśmy co do dóbr doczesnych. Stąd powstaje pierwszy stopień szkody: cofanie się wstecz. W owej szkodzie pozbawiającej. opuścił Boga. którzy żony mają. Zbawiciela swego” (32. jakoby nie płakali. jest to nic innego. i którzy się weselą. bez jasnego poznania. a nie w czymkolwiek innym. Wszystkie te szkody mają swój korzeń i początek w jednej głównej szkodzie pozbawiającej. tym większego. Dzieje się podobnie jak z ogniem.. otyły. jakoby się nie weselili. papieru i czasu. obejmujące świat pożary. a ci. która była mila zanim się roztyła. 1. bracia: czas krótki jest. stłuściały. jakoby nie używali” (tamże. Pawła. stali się jakoby nie mieli. która pokłada swą radość w dobrach doczesnych. co dotyczy Boga. Cofanie to idzie . którzy płaczą. jakoby nie posiadali. są tak wielkie. 27 i 29). jeżeli zbliża się do Boga przez uczucia woli. spadają na nią wszystkie możliwe nieszczęścia i szkody. Paweł. Tego wszystkiego. i odstąpił od Boga. nie zostaje nic innego. Jeśli się zaś oddala od Niego przez afekty do stworzeń. Dusza bowiem. Radość. Mała iskierka. Łącząc się bowiem ze stworzeniami. 15). naucza nas św. “Roztycie” duszy. czy szkody jego są liczniejsze. że zabrakłoby atramentu. jeśli ona afekt swej woli położy w dobrach doczesnych. Stworzyciela swego.. by zachowali wolność serca. Mówi bowiem ten Apostoł: “Wolny jesteś? Nie szukaj żony. będzie mógł każdy poznać. czy poważniejsze. O tych czterech stopniach wyraźnie mówi Mojżesz w Księdze Powtórzonego Prawa: “Roztył się mity i odwierzgnął. zgrubiały. jakie wynikają dla duszy. Ale. 2. czy w małżeństwie swoim lep iej służą Bogu. a kiedy zejdzie na czwarty stopień. żeśmy wszystką radość powinni tylko w tym pokładać. by je należycie przedstawić. będącej źródłem wszystkich innych szkód negatywnych i wprost szkodzących. nabywa wszelkie dobra. 1 Kor 7. że według słów św. jak się to najczęściej zdarza.344) 3. Mówi to wszystko. którzy kupują. nie zagaszona zawczasu. nie mogą ich całkowicie oddać Bogu (por. 7. Wszystko bowiem inne jest próżne i niepożyteczne. im większa jest jej radość i afekt do stworzeń. aby ci. 7. są cztery stopnie coraz to gorsze.6. według większej lub mniejszej miary oddalenia. i którzy używają świata tego. czy też zarówno liczne jak i poważne. oddala się tym samym od Boga. aby ci. Stąd. to znaczy. Rozdział 19 Mówi o szkodach grożących duszy. która kryje się w takiej radości oddalającej od Boga. [Radowanie się żoną lub mężem. która nie jest wedle Boga. nabywa wszelkiego zła.

pozbawia człowieka poprzedniej stałości w wykonywaniu ćwiczeń duchowych i sprawia. nie smakuje już ona w nich. którzy brzydzą się chciwością. co mówi Duch Święty w Księdze Mądrości: “Urok marności zaciemnia dobro. 8). jeśli będzie pożądał rzeczy doczesnych i z nich się radował. jak powiedziano w Piśmie. 2122). samo pożądanie i radość ze stworzeń przynoszą jej ten pierwszy stopień szkody. Takim bowiem najwięcej trzeba czystego i prawego sądu. musi ją znienawidzić i walczyć z nią tym. Jest to przytępienie umysłu i zaciemnienie sądu w rozpoznawaniu prawdy i w należytym rozsądzaniu każdej sprawy podług rzeczywistego jej stanu. którzy pozostają na pierwszym stopniu. 18. Do nich stosują się słowa Izajasza: “Wszyscy miłują dary i idą za nagrodą. Przytępienie bowiem umysłu przesłania dobra Boże. że tak się raduje i ma upodobanie w rzeczach stworzonych. W ogóle ten drugi stopień. Ostrzegając nas przed tym. Drugim stopniem zatem tej szkody jest większa swoboda woli w rzeczach doczesnych. To zaś pociąga za sobą wielkie szkody. że nawet bez świadomej złości w duszy. 15).w ślad za przytępieniem umysłu w poznawaniu Boga. Słowa te były wyrzeczone szczególnie do tych. skoro się go przekroczy. ani zdrowy rozsądek człowieka dla zabezpieczenia go przed tą szkodą. Poucza tu Duch Święty. 4. Zaćmiewa w sobie jasność sądu. Ci. że już nawet nie zwraca uwagi i nie martwi się tym. a sprawa wdowy nie przychodzi przed nich” (Iz 1. 5. gdyż ten. Samuel byt zawsze sędzią sprawiedliwym i roztropnym. 23). Popadają oni w te niedoskonałości nie bez swojej winy. nie mogą go rozświetlić promienie słoneczne. którzy zeszli na ten drugi stopień. ale żeby nienawidzili chciwości. co się chce doskonale obronić przed tym afektem miłości. 6. Widać to z dalszych słów Pisma świętego: “Utyły. I rozkazał Bóg. by nie tylko nie byli chciwi. I nie wystarczy ani świętość. Ten przerost radości i pożądań powoduje zbytnie rozszerzenie się woli na stworzenia. jeśli pokłada swą radość w jakiejś rzeczy i daje folgę pożądaniu rzeczy niestosownych. Dzieje się to na skutek zbytniego początkowo pobłażania radości. mają nie tylko sąd i umysł przyćmiony w rozpoznawaniu prawdy i sprawiedliwości. iżby się nie przytępił ich rozsądek przez uleganie namiętnościom (tamże. a niestateczna pożądliwość wywraca umysł niezepsuty” (Mdr 4. powiedział Bóg przez Mojżesza: “Darów brać nie będziesz. co jest jej zupełnie przeciwne. ma bowiem upodobanie w innych rzeczach. Sierocie nie czynią sprawiedliwości. według tego. Ponieważ ten drugi stopień oddala duszę od Boga i świętych ćwiczeń. Człowiek duchowy. podobnie jak gdy mgła przysłoni widnokrąg. Dlatego również rozkazał Bóg Mojżeszowi. ale nadto ulegają wielkiej słabości. zaś dary i ich żądza mogą sąd wypaczyć. kaprysów i czczych upodobań. jak ci. zgrubiały” (Pwt 32. staje się tym samym ciemny w rzeczach dotyczących Boga. pod której wpływem dusza “tłuścieje”. gdyż (jak sam mówi w Księdze Królewskiej) nie przyjął od nikogo żadnego daru (Sm 12. która polega na tym. zwłaszcza jeśli coś z urzędu czy z . by wybrał na sędziów takich. stłuściały. 12). którzy mieli być sędziami. Drugi stopień tej szkody pozbawiającej jest następstwem pierwszego. bo i mądrych zaślepiają” (Wj 23. 3). że cały jego umysł i żądza kierują się ku rzeczom światowym. Popada w wiele niedoskonałości i niedorzeczności. oziębłości i niedbalstwu w myślach i uczynkach.

Odnośnie do rzeczy Bożych są (s. które nie mogły wody zatrzymać” (2. 5). że są roztropniejsi w swych interesach i zręczniejsi niż synowie światłości w swoich (por. Tym źródłem jest Bóg. Pożądania ich raczej wzrastają ustawicznie w miarę. “Puścili się za żądzami serca” (Ps 72. z przymusu albo dla korzyści. 7. pamięcią i wolą. staje się chciwy i oddala się daleko od Boga rozumem. przekraczanie Jego prawa i popełnianie grzechów ciężkich z powodu chciwości.obowiązku powinni wykonać. jakby ponad nie nie było innego Boga. ponieważ wola ich coraz bardziej rozszerza swój afekt do stworzeń. w jego bogactwach i interesach. natomiast wykazują wielkie zainteresowanie i zręczność w sprawach światowych. że dusza nie chce utracić rzeczy i dóbr światowych. Tacy chciwi ludzie popadają przez miłość dóbr doczesnych w rozliczne grzechy i narażają się na niezliczone straty. niż czynić powinni. Jest on naturalnym następstwem szkód trzeciego stopnia. które jedno mogłoby ugasić ich pragnienie. przynajmniej nie w tej mierze jak ci. składa je formalnie w pieniądzach. bo chciwiec uczynił sobie bogów z mamony i dóbr doczesnych. Zapomina o Nim. To wszystko zaś przychodzi stąd. Mało interesują się rzeczami dotyczącymi zbawienia. 15). 13). a nie z pobudki miłości. gdyż człowiek chciwy nie zdoła w stworzeniach ugasić swego pragnienia. Takich Chrystus Pan nazywa w Ewangelii synami tego świata i mówi o nich. cysterny rozwalone. Oddalają się coraz bardziej od sprawiedliwości i cnoty. jak oddalają się od źródła. jest wielka oziębłość w rzeczach duchowych i niedbałe ich spełnianie. Kto lekceważy prawo Boże i obojętny jest względem niego. zostających na drugim stopniu. będącym dla nich jakby jakimiś bożkami. Na ten stopień schodzą ci wszyscy. Nazywa on chciwość bałwochwalstwem (Kol 3. lecz raczej będzie je zwiększał. którzy władze swojej duszy tak mają pogrążone w rzeczach świata. Wykonują je bowiem raczej z obowiązku. Trzecim stopniem tej szkody pozbawiającej jest całkowite opuszczenie Boga. Czynią więc zgoła przeciwnie. Czwarty stopień tej szkody pozbawiającej zaznaczony jest w ostatnich słowach Pisma świętego. Łk 16. Na ten czwarty stopień zstępują ci. że te nie mogą ich zaspokoić. Ta czwarta szkoda jest tak zgubna. źródło wody żywej. czego wymaga prawo Boże. 8). Zszedłszy bowiem na ten stopień nie są wolni od złego. którzy rzeczy [boskie i] nadprzyrodzone podporządkowują sprawom doczesnym.346) oni niczym. 8. Na ten trzeci stopień szkody wskazują słowa Pisma świętego. jak mówi św. a kocha dobra doczesne. On też mówi o nich przez Jeremiasza: “Mnie opuścili. jak gdyby nie był Bogiem. Mówi o nich Dawid: Transierunt in affectum cordis. Stworzyciela swego”. że doprowadza człowieka do całkowitego zapomnienia Boga. taką z nich odczuwają radość i tak są w nich rozmiłowani. 7). które już przytaczaliśmy: “Opuścił Boga. Do nich należą przede wszystkim ludzie chciwi. gdyż właśnie zgodnie z nakazami rozumu rzeczy . Cechą charakterystyczną dusz. Zbawiciela swego” (Pwt 32. którzy mają tak wielkie pożądanie rzeczy stworzonych. Tak być musi. a wykopali sobie cysterny. które przytaczaliśmy: “Odstąpił od Boga. jaką w tym znajdują. o którym mówiliśmy. zaś w sprawach światowych są wszystkim. którzy zostają jeszcze na pierwszym stopniu. Paweł. Zamiast bowiem w Nim złożyć całkowicie swe serce. że zupełnie nie starają się spełnić tego. 9.

Nie trzeba (s. trosk i wielu nędz. 18-19). Z małej bowiem rzeczy można stopniowo dojść do wielkiej. że ktoś. by serca i radości swej nie opierał na rzeczach doczesnych. Dlatego też powinno się tak postępować. 10. [Cenił on więcej pieniądze. muszą zawsze składać daninę swych serc pieniądzom i martwić się z ich powodu. [Na tym czwartym stopniu znajdują się ludzie. mniemając. Są to ludzie. Nie dopuszczają one radości do serca i nie pozwalają. jakie odnosi dusza wyzbywając się radości z rzeczy doczesnych. Rozmiłowani w bogactwach. 7). nie miej zazdrości. odda mu za zapłatę łaskę czynienia cudów]. a jeśli do tej ostateczności nie doprowadzą. jak już mówiliśmy.albowiem. Również czarnoksiężnik Szymon. Rozdział 20 O korzyściach. nie wahają się oddać za nie życia. że jakieś przylgnięcie jest nieznaczne i że oderwanie się od niego należy odkładać na później. jak mówił Dawid: “Nie bój się. Do takich ludzi należał zuchwały Balaam. Posługując się wieloma sposobami. którzy przez swe pojęcia zaćmione chciwością rzeczy duchowych. który sprzedał łaskę daną przez Boga (Lb 22. Chociażby jednak nie wyrządziła tak wielkiej szkody. że uważając je za swego bożka. że człowiek. czyniąc pieniądz swym głównym bożkiem i celem oraz przeciwstawiają go najwyższemu celowi. 72). Na tym ostatnim stopniu znajdują się również ci nieszczęśnicy. W końcu dochodzą do ostatecznej zguby i sprawiedliwej zatraty. że tradidit illos in reprobum sensum. co podobnie sądzi. że temu bożkowi grozi jakaś doczesna strata. którzy są tak rozmiłowani w bogactwach. gdy się wzbogaci człowiek . sprowadzają rozpacz [i śmierć]. jeśli cię kto sławą przyćmi . który chciał podobną łaskę kupić za pieniądze (D z 8. 11. I więcej pracują dla bogactwa aniżeli dla Boga. żyjąc niejako umiera ze zmartwień. Paweł. którym jest Bóg. gdy zawiodą. gdy widzą. I dzisiaj wielu po różnych drogach schodzi na ten czwarty stopień. Człowiek duchowy powinien pilnie uważać. Jeśli .to znaczy. l. “Zostawił ich na łup nierozsądnych zmysłów” (Rz 1. własnymi rękami wskazując na tę nieszczęsną zapłatę. Drobna początkowo rzecz sprowadza wielkie szkody. 17-18)]. jaką się od takiego bożka odbiera. podobnie jak jedna iskra wystarczy dla wzniecenia pożaru. bo. Przenoszą oni zapłatę pieniężną ponad nagrodę Boga i wartości duchowe. Bogactwa. który w nich nadzieję położył. zawsze jest nieszczęściem. Do takiej bowiem utraty doprowadza człowieka radość. 28). o których mówi św. nie weźmie wszystkiego ani zstąpi z nim sława jego” (Ps 48. sprawiają. zawraca duszę z drogi Bożej. gdy umrze. służą raczej pieniądzom aniżeli Bogu.doczesne powinni podporządkować Bogu. Rozpaczają wtedy i zadają sobie śmierć.348) więc uspokajać siebie. mogącego strawić wielką górę i cały świat. by przed nimi zabłysnął jakiś blask dobra na ziemi. gdy się ją oprze jako na ostatecznym celu na posiadaniu rzeczy doczesnych. jak to wyraża Mędrzec: “Bogactwa zachowane na nieszczęście ich właściciela” (Koh 5.

Radość jego jest zupełnie inna niż tego. tak naturalne jak i nadprzyrodzone. nie pozostawiając swobody sercu. Zresztą w małym przylgnięciu kryje się już wielka szkoda. jak mówi św. Oderwawszy się od wszystkich nie ma żadnej z nich w sercu.bowiem ktoś nie ma odwagi zerwać z małym przylgnięciem. obejmując je zmysłami. ma je wszystkie w wielkiej swobodzie (por. Wspaniałomyślność bowiem nigdy nie pogodzi się z chciwością. Mówi przysłowie. to jakże można przypuścić. [pierwszy korzysta z tego. tak jak gdyby wszystko posiadał. Prócz tego zyskuje człowiek swobodę umysłu. jakie stąd wynikają. Natomiast duch. to jest bowiem jego właściwym przedmiotem]. odrzucając próżną radość z rzeczy doczesnych. drugi z tego. jak jasne jest powietrze. 3. 10). Natomiast człowiek oderwany od rzeczy doczesnych ma jasne poznanie i zrozumienie ich wartości. Skoro zaś patrzy na rzeczy doczesne z pragnieniem posiadania części z nich. to pominąwszy korzyści duchowe. co w nich jest lepsze. który do nich przylgnie jako do własności. 2. że ten. Jeśli się zaś przywiąże do niektórych. kto do nich jest przywiązany ze względu na ich wielkość i korzyści. gdyż ten. Musimy się więc mieć na baczności. pogodne zaufanie w Bogu. Oderwanie się i oczyszczenie od tych radości pozostawia sąd tak jasny. człowiek zaś przywiązany do tych rzeczy smakuje w nich według zawartego w nich kłamstwa. powinien doskonale wyzwolić serce swoje z wszelkiej radości ze wspomnianych rzeczy. będącą jedną z najważniejszych w drodze do Boga. co w nich jest gorsze. 11). dokonał już połowy dzieła. spoczynek i uciszenie. Człowiek oderwany raduje się we wszystkim radością pełną. Radość bowiem zaćmiewa sąd rozumu jakby mgłą. nabywa cnotę wspaniałomyślności. jaka się w nich kryje. wola jego zostaje skrępowana i nic nie posiada. że “choćby nam przybyło majętności. dla samych doczesnych. nie popadnie w wielkie. jeśli się od nich odrywa. Więcej również zyskuje radości i wytchnienia w stworzeniach. jasność sądu. która krępuje ducha jakby więzami i przywiązuje go do ziemi. drugi przywiązuje się tylko do ich przypadłości. Przylgnięcie bowiem powoduje pewną troskę. bo uczyniona jest już szczelina do wejścia w obręb serca. Człowiek oderwany smakuje w rzeczach doczesnych według prawdy. gdy mgły się rozpłyną. pozbawia się ogólnego upodobania we wszystkich. bez dobrowolnego ich posiadania. nie może prawdziwie cieszyć się nimi. oddanie woli i prawdziwą cześć dla Boga. wolną od wszelkich przywiązań. który zaczął. że będzie mógł je wyrzucić z duszy. co jest przypadłością. bo raczej te rzeczy opanowują człowieka i krępują . oczyszczony z mgły wszelakich przypadłości. I nie może być dobrowolnej radości ze stworzeń. Jeśliby człowiek nie chciał uczynić tego dla Boga i dla obowiązku doskonałości chrześcijańskiej. Paweł. Kto zatem unika tego. podobnie jak nie może być radości pojętej jako namiętność. Zmysły bowiem mogą objąć tylko to. Uwalnia się wtedy nie tylko od tych zgubnych szkód. gdyż przestrzega nas Dawid. lecz nadto. pierwszy pojmuje ich istotną wartość. nie powinniśmy do nich przykładać serca” (Ps 61. gdyby nie było do niej w sercu habitualnego usposobienia. 10). jakie przynoszą. co jest małe. wnika w samą prawdę i wartość rzeczy. 2 Kor 6. gdy ono się w niej spotęguje i zakorzeni? Przecież o tym właśnie mówi nasz Boski Zbawiciel w Ewangelii: “Kto w małym jest nieprawy i w większym nieprawy bywa” (Łk 16. o jakich mówiliśmy w poprzednim rozdziale.

Należy więc pamiętać. Dał nam to zrozumieć Apostoł. Człowieka oderwanego od doczesności nie dręczą w czasie modlitwy. że za [jedną] radość ze stworzeń. Chociaż te słowa są prawdziwe. by [kara] nie mogła być większa od doznanych radości. 7). że ilekroć próżno się radujemy. lub poza nią. postępować w życiu duchowym. który tejże nocy zażądał od niego rachunku (Łk 12. 4. kto karę wymierzy za każde nieużyteczne słowo (Mt 29. człowiek przywiązany. Ta wolność jest nieodzownym warunkiem otrzymania łask Bożych. że serce oderwane od stworzeń jest wolne dla Boga. 29). iż pewien bogacz za to tylko. Św. Jan w Księdze Objawienia napisał. to powinna się odrywać od tych radości w stworzeniach dlatego. nie oznaczają. on zaś cierpi jak niewolnik. jaka wypływa z oderwania radości od rzeczy stworzonych. że może się radować jedynie służbą Bogu. tłumić je zawsze w pierwszym poruszeniu. Polega ona na tym. Poucza. że Babilonia. nie szukając w rzeczach doczesnych ani upodobania. Za krótkie bowiem przyjemności są wieczne męczarnie. jak próżne jest pokładanie radości woli w dobrach naturalnych. tym więcej z konieczności doznaje ucisków i niepokojów w skrępowanym i opanowanym przez nie sercu. że się radował z dobra nagro madzonego przez długie lata. . nawet (s. Winien pamiętać o naszym twierdzeniu.29). tyle zadano jej cierpienia i smutku” (18. Człowiek duchowy powinien zatem dokładać starania. Może on wtedy z wielką łatwością. Zmartwienie bowiem idące za taką radością. 20).350) w życiu doczesnym. jakimi skrępowane jest jego serce. ściągnął na siebie gniew Boga. jak należy ich używać w dążeniu do Boga. Ten bowiem. Jest jeszcze inna korzyść wielkiego znaczenia. aby z chwilą budzących się radości z rzeczy doczesnych. Bóg patrząc na to. gotuje nam jakąś karę i kielich goryczy. ani pociechy. i to z wielkim wysiłkiem. na jaki zasługujemy. jak to widzimy z Ewangelii świętej (Mt 19. “jako się wielce wynosiła i w rozkoszach była. nie tracąc czasu. zainteresowań i radości w rzeczach doczesnych. ustawicznie krąży jakby na uwięzi. oraz staraniem się o Jego chwałę i cześć we wszystkim. Czasem tylko. troski. może się uwolnić na krótką chwilę od tych więzów. że za każdą winę będzie specjalna kara. Łaski te. znacznie przewyższa doznaną przyjemność. trzymającej jego serce. Im zaś więcej pragnie radości w stworzeniach. są tak obfite. Przeciwnie. W Ewangelii świętej powiedziano. Do tego niech dąży przez uwalnianie się od wszelkiej próżności . by nie dać powodu Bogu do niezadowolenia. wynagradza On duszę stokrotnie jeszcze w tym życiu. Choćby jednak dusza nie otrzymywała tych łask. odrzuconą dla miłości Boga. Rozdział 21 Mówi o tym. nie pozostawi bezkarną i próżnej radości.jego serce.

Można się nią radować jedynie wtedy. Z ziemi powstały i wracają do ziemi. wypraszało sobie u Boga zniekształcenie wyglądu. a tym samym odstąpić od miłości Boga. mówiącego o radości stworzeń: “A do wesela rzekłem: co mię darmo zwodzisz?” (Koh 2. Kto tak je będzie oceniał i tak na nie patrzył. Człowiek bowiem powinien Bogu za te dary dziękować i starać się. zachowując skromność. Przez dobra naturalne rozumiemy tu piękność. gdyż sprowadzają z drogi właściwej. Wśród tych przymiotów serce jego zwracać się będzie do Boga z radością i weselem. Niech więc człowiek duchowy oczyszcza i uwalnia swą wolę z próżnej radości w takich rzeczach. to dym i para ziemi. choćby na krótko. gdy człowiek z próżną zarozumiałością zważa na nie i zbytnio się do nich skłania uczuciowo. 30). wdzięk i powab. obdarzonych hojnie tymi przymiotami a powodowanych bojaźnią. “Zwodnicze są wdzięki ciała”. ta będzie chwalona” (Prz 31. Komu więc Bóg udzielił tych przymiotów. Człowiek powinien odczuwać bojaźń. pociągając go ku zgubie. jak mówi Dawid. . jej radość będzie zawsze fałszywa i zwodnicza. jeśli przez nią my sami lub inni służymy Bogu. 2). kształtną budowę i inne dary ciała. kto je podziwia. Próżna radość i upodobanie w sobie czy w innym jest tego przyczyną. przymioty. tak że trudno jest uniknąć usidlenia w nich serca. wdzięk. gdyż przez nie łatwo może być zwiedziony i popaść w próżność. czyjegoś serca od Boga. [że sam lub jego bliscy posiadają takie przymioty] jest według słów Salomona marnością i złudzeniem. próżnego wystawiania ich na pokaz. Niech pamięta. Wdzięki i dary naturalne są bardzo niebezpieczne i łudzące zarówno dla tego. Jeśli dusza nie zwraca się we wszystkim ku Bogu. Do tego bowiem odnoszą się słowa Salomona. Toteż wiele osób duchowych. “Zwodnicze wdzięki i marna jest piękność: bojąca się Boga. On bowiem nieskończenie przewyższa wszystkie stworzenia. by nie odwrócić. To się zdarza wtedy. Radość.l. by przez nie był On bardziej znany i miłowany. 27-28). (s. jak zdolności i rozsądek wraz z innymi przymiotami umysłu. że w Nim wszystkie te radości i wdzięki istnieją w stopniu najdoskonalszym. Co do duszy zaś rozumiemy jej dary. Dzieje się zaś tak zawsze wówczas. “Mama również jest piękność”. kiedy serce ludzkie pozwala się pociągnąć do stworzeń. by nie były dla siebie ani dla innych okazją do uczuciowej skłonności i próżnej radości. nie popadnie w próżność. Raczej więc powinien się człowiek obawiać tych darów naturalnych. a tylko On jeden i tenże sam zostanie zawsze (por. 2. jakie ponosi dusza pokładając radość swej woli w dobrach naturalnych. niech się wystrzega. gdyż przez nią człowiek wielokrotnie upada. jaką człowiek odczuwa.352) Rozdział 22 O szkodach. jak i dla tego. Ps 101. jako szata zwietrzeją i zaginą. kto je posiada. że piękność i wszystkie dary naturalne to marny pył ziemski. które przy Nim. by jego dary i wdzięki naturalne nie były powodem obrazy Boga.

Jest sześć różnych rodzajów szkód. jaką w nich znajduje wola. zarozumiałość. Druga szkoda polega na tym. Pod ich wpływem rozum traci jasność i swobodę sądu. lecz i w wypowiedziach: taka lub inna rzecz. o jakich mówię. a to wszystko jest oszukanie i próżność. Objawia się ona nie tylko w ocenie wewnętrznej. I rzeczywiście tak jest. Inne zaś są tylko drugorzędne i pośrednim ich następstwem. a tym samym bardziej je zwodzi. Nie można bowiem patrzeć z nadmiernym uznaniem na jedną rzecz. Stąd rodzi się w duszy rzeczywiste lekceważenie wszystkiego. 12). przytępia rozum i osłabia wyczucie duchowe. gdyż wynikają w pierwszym rzędzie i bezpośrednio z danego rodzaju radości. ci cię zwodzą” (Iz 3. co jest poza nią. zostawia w zmysłach ślad i przywiązanie. Takie bowiem pochwały wzbudzają w bliźnich próżne upodobanie w sobie. ta lub tamta osoba jest lepsza lub gorsza od innych. którzy cię błogosławionym zowią. 2. Pierwsza szkoda to chełpliwość. jeśli wola pokłada w niej swą radość lub się od niej odrywa. do których się sprowadzają wszystkie szkody ducha i ciała. Czwarta szkoda jest raczej ogólna. Określam je tutaj jako szczególne korzyści lub szkody. Z tej rzeczywistej pogardy łatwo jest wejść w zamierzoną i dobrowolną pogardę innych rzeczy poszczególnych lub w ogóle. siłą rzeczy zacieśnia się serce co do innych. jeśli ona pokłada swą radość w dobrach naturalnych. pycha i pogarda dla bliźnich. wynikającą bezpośrednio z radości w dobrach naturalnych. Głównie jednak chcę tu omówić niektóre [szczególne] szkody i korzyści. Radość bowiem w dobrach naturalnych. o których obecnie mówimy (7). bo choć czasem chwali się prawdziwe wdzięki i piękność. afekty i niedoskonałe pragnienia. Trzecia szkoda sprawia.l. lub oderwanie się od niej. dotykające bezpośrednio duszy. Radość ta powstaje z któregokolwiek rodzaju tych sześciu dóbr. że dusza lubuje się w pochlebstwach i w próżnych pochwałach. Dobra naturalne bliższe są człowiekowi od bogactw doczesnych. Liczne rodzaje szkód i korzyści. Przykładając bowiem zbytnio wagę do jednego przedmiotu. jak mówi Izajasz prorok: “Ludu mój. mają jedno wspólne źródło: radość i upodobanie. Natomiast nieczystość jest szkodą szczególną. dlatego ta szkoda wynika ze wszystkich sześciu wspomnianych dóbr. o których [mówię] i w każdym tym dobru jest jakaś szkoda lub pożytek. jakie wynikają dla duszy z każdej rzeczy. Tak na przykład przyczyną oziębłości ducha jest każdy rodzaj radości. gdyż łączą się one wszystkie razem w związku z radością. więc i radość z nich wciska się skuteczniej i szybciej. . radości. to jednak trudno uniknąć tu szkody. by równocześnie nie odwracać oczu od innych. w większym jeszcze stopniu niż radość w bogactwach. że zmysły zostają pobudzone do upodobania w rozkoszy zmysłowej oraz do nieczystości. jest bowiem przyćmiony uczuciami radości tak bardzo z nim związanej.

mniej lub więcej.Piąta szkoda jest następstwem czwartej i polega na tym. bo powiedziano o niej. Ga 5. I to jest szósta szkoda również ogólnej natury. nie wyklucza to posiadania wielu cnót.2). Samo już zakosztowanie kielicha tych radości opanowuje serce i pociąga za sobą zaćmienie rozumu. A jeśli się zachowa jakiegoś ducha. popełnia wiele niegodziwych czynów. a nie siłą ducha. którego by nie raczyła winem swoim. próżnym upodobaniem. do jakiego stopnia dochodzi i jak wielkie jest nieszczęście zrodzone z radości opartej na piękności i wdziękach naturalnych. że wszyscy królowie ziemi upili się winem jej wszeteczeństwa (Ap 17. gwałty i wszeteczeństwa. popełnia cudzołóstwa. a niejednokrotnie zupełnie je sobie obrzydza. W takim stanie dusza żyje pewnego rodzaju słabością zmysłów. W tej radości. 1-2). Wracam jednak do owej drugiej szkody. będzie on bardzo zmysłowy i przyziemny. przynajmniej w początkach. nie pije ze złoconej czary tej niewiasty babilońskiej. że “upili się”. świętego ani grzesznika. że nie da się tego powiedzieć ani opisać. 27). chociażby nawet bez przyzwolenia na pewne akty takiej radości. O. 4. Należy zastanowić się nad tym. jakże daleko rozlewa się jad tej szkody! I któż. który. Ujrzy to jasno wówczas. Rodzi się wtedy oziębłość i słabość duchowa. które jednak będą połączone z wielu niedoskonałościami. winem z tego kielicha. stawia swoje obrzydliwe naczynie w miejscu świętym (9. że i wśród świętych znajduje się niewielu. Nie jest żadną tajemnicą. 17). I duch ten wówczas jest tak niski i słaby. że “upili się jej winem wszyscy królowie ziemi”. za robotę rąk garncarzowych!” (Lm 4. by go nie częstować. 3. smutek. gdyż ona. gdyż w tej radości nie zwalczonej nie można zachować ani czystości. 4). Rozumie się przez to. daje się porwać zawiści i kłótniom. o której mówi Apokalipsa (17. że porównuje się ich do trzeciej części gwiazd strąconych z niebios na ziemię ogonem węża (Ap 12. zatraca się niezawodnie czystość duchowa. że nie ma tak wzniosłego człowieka ani tak niskiego. Mówiąc zaś.4)? Siedzi ona na owej wielkiej bestii. wystarczy. aż do boskiego kapłaństwa. Ulegają jej ludzie ze wszystkich stanów aż do wzniosłego i najwyższego sanktuarium. że umysł człowieka rozprasza się na stworzenia. by splamić czystość duchową). mało wewnętrzny i skupiony. mało duchowy. Króluje bowiem wówczas ciało i walczy przeciw duchowi (por. Co prawda. Codziennie bowiem wielu ludzi traci z tej przyczyny swe życie. daje poznać. że nie zdoła zwalczyć w sobie przyzwyczajenia do tych radości. jak mówi Daniel. “Szlachetni Syjonu ubrani w przedniej sze złoto: jakże poczytani są za naczynia gliniane. cześć. chociażby nie odczuwał tej szkody. zawierającej w sobie tak wielką ilość innych. Czasem dochodzi ona do takiego stopnia. Nie daje spokoju i najodpomiejszemu. Dla tej przyczyny upada tylu świętych. (Taki zaś habitualny stan niedoskonałości. mającej siedem głów i dziesięć rogów. że dusza w rzeczach Bożych znajduje tylko wielką odrazę. 5. Ujarzmia ona na różny sposób serca.354) Z tej również przyczyny wielu traci majątki. których by nie nęcił i nie odurzał ten napój radości i upodobania w piękności i wdziękach naturalnych. gdy przy danej sposobności powróci znów do doskonałości i odwagi. Z tej przyczyny czyste złoto traci swój blask i wpada w błoto. mniej lub więcej. podobnie jak u . ani wewnętrznej słodyczy ducha. iż powiedziane jest. Opiera się bowiem więcej na upodobaniu zmysłowym niż na sile ducha. otrzymuje jednak stąd co najmniej ukryte roztargnienie. tj. (s.

a jeśli lgnie. I jeśli się natychmiast przeciwko tej truciźnie nie zastosuje takiego środka. szydzą z niego wrogowie.tych. 2. Nie mogłaby dusza spełnić tej rady. podobnie jak na Samsona sprowadziło je cieleśnie. Liczne korzyści odnosi dusza odrywając się od takich radości. Miłość taka jest miłością wedle woli Bożej. Mędrzec zaś podaje przestrogę: “Nie patrz na wino. Picie tych radości sprowadza na człowieka te nieszczęścia duchowo. daje swobodę duchową. zabijałeś tysiące Filistynów. pozornych i zwodniczych. bezużyteczne będą środki i lekarstwa” (8). jakie ktoś posiada. nie idzie drogą zaparcia i nie postępuje za Chrystusem. jak Samson poległ razem ze swymi wrogami (tamże. mówiąc mu: Tyżeś to jest. . że serce jego pociąga próżna radość z jakiegoś dobra doczesnego.356) rodzaju radości jest to. Niech również pamięta. że kochać należy jedynie dla cnót. Niech rozważy. Niech się zastanowi. Inną szczególną korzyścią. Ze wzrostem tej miłości wzrasta również miłość Boga. że dusza wypełnia radę naszego Zbawiciela: “Kto chce za Mną iść. Otaczają go zewsząd wrogowie i ginie wtedy wtórną śmiercią. Sdz 16. to lgnie do Boga. Następnie. Jeden bowiem i ten sam jest ich motyw i ta sama przyczyna w Bogu. niech przypomni sobie. bo gdy dacie czas złu wzrosnąć w sercu. gdyby pokładała radość w swych dobrach naturalnych.31-32). że próżna jest wszelka radość oprócz samej służby Bożej. Najpierw czyni się sposobną do umiłowania Boga i do osiągnięcia innych cnót. co się winem upijają. o którym mówi poeta. Rozumie wtedy. z tą zaś wzrasta i miłość bliźniego. rozdzierałeś lwy. 24). 1. który by ją unieszkodliwił. 30). wywalałeś bramy i uwalniałeś się ze wszystkich nieprzyjaciół twoich? 6. któryś rozrywał po trzykroć więzy. ku wielkiemu zawstydzeniu zwyciężonego. Rozdział 23 Mówi o korzyściach. jak niebezpieczna i zgubna może być ta radość dla niego. jaką to klęską stała się dla aniołów owa radość i upodobanie w swojej piękności i w darach naturalnych. oraz może wszystkich kochać rozumnie i duchowo. bezpośrednio przygotowuje miejsce dla pokory w stosunku do siebie oraz dla powszechnej miłości bliźniego. ale na końcu ukąsi jak wąż i jak żmija jad rozpuści” (Prz 23. zwracając się do tych. wynikającą z wyzucia się z takiego (s. niech się zaprze samego siebie” (Mt 16. zgodnie z wolą Bożą. łagodnie wchodzi. Wtedy. to życiu duszy grozi niebezpieczeństwo. kto bowiem zbyt pamięta o sobie. Nie skłaniając się uczuciowo do nikogo. którzy się skłaniają ku takiej radości: “Zaraz z początku szukajcie lekarstwa. Na koniec podajemy skuteczne lekarstwo przeciw tej truciźnie. iż przez to wpadli w otchłanie brzydoty. 21). dusza jest wolna i czysta. Człowiek bowiem pozbawiony sił duchowych popada w taką nędzę. ile nieszczęść wynika dla ludzi z tej próżności na każdy dzień i niech odważnie użyje w porę przeciwdziałającego środka. jakie dusza odnosi nie pokładając radości w dobrach naturalnych. z powodu dóbr naturalnych. gdy się rumieni. Gdy człowiek poczuje. gdy się rozjaśni w szklanicy barwa jego. że jest jak ów Samson z wyłupionymi oczyma i z obciętymi włosami jako niewolnik (por.

niezbędne dla prawdziwej służby Bogu. Kto strzeże bram duszy. tak jak to czynią z tymi. wolność ducha. Inny rodzaj korzyści. Poucza. 6. własnych lub cudzych. Mędrzec powiada. jakiego w końcu doznają wszyscy. i by te nie czyniły na nim wrażenia. pod wzrok. lecz także uwalnia się od wielu innych próżności. Będziemy mówili z kolei o radości z dóbr zmysłowych. I nie chodzi tu ani o przyzwolenie pamięci na rzeczy brzydkie. n ie pragnie ich ani widzieć. tzn. Rozdział 24 Mówi o trzecim rodzaju dobra. słuch. Przez dobra zmysłowe rozumiemy tutaj to wszystko. . Kto bowiem nie szuka radości w przedmiotach naturalnych. bo sama radość starczy. które nie dążą ku Bogu właściwą drogą (Mdr 1. wypływającą dla duszy z oderwania się od tegoż rodzaju radości. równie wielkiej i zbawiennej. zachowuje i pogłębia jej uciszenie i czystość. czyli od tych. Z umartwienia i wyrzeczenia się tych próżnych radości rodzi się czystość duszy i ciała. pokonywa wszystkie trudności i pomnaża się pomyślnie cnoty. Unika wielu szkód. Objaśnia ich istotę i podaje odmiany. ani pojmować innymi zmysłami. że “Duch Święty oddala się od myśli bezrozumnych”. Do takiej czystości nie może dojść dusza. Dalszą korzyścią natury ogólnej jest to. którzy cenią sobie i radują się ze wspomnianych przymiotów naturalnych. Sq to dobra zmysłowe. gdyż dusza uczyniła z siebie i swego ciała godną świątynię Ducha Świętego. którzy nie cenią takich rzeczy. oraz skupienie zmysłów. a więc ducha i zmysłów i osiąga się anielskie obcowanie z Bogiem. Nie pociągają go one wówczas. 4. stulającego uszy. by zabrudzić duszę i zmysły takimi wiadomościami. bo wszystko to należy do wewnętrznych lub zewnętrznych zmysłów ciała. zwłaszcza zmysłu wzroku. Również to wszystko. a szczególnie lekceważenia. co podpada pod zmysły. smak.3. będących trzecim rodzajem ogólnego dobra. tak duchowych jak i doczesnych. dotyk. ale tylko te. że dusza nie tylko unika wspomnianych nieszczęść. co jest wewnętrzną przyczyną działania wyobraźni. staje się podobny do roztropnego węża. którym wola może się radować. 5. z którego wola może się radować. powonienie. jeśli jej serce raduje się w dobrach i wdziękach naturalnych. wynikającej z umartwienia tego rodzaju radości jest ten. Dalszą korzyścią. których jeszcze zadowala cośkolwiek z tego. Przez nią łatwo zwycięża się wszystkie pokusy. 1. Stąd uchodzą za roztropnych i statecznych (jakimi są rzeczywiście) ci. aby nie słyszeć zaklęć (Ps 57. jak wola powinna dążyć do Boga oczyszczając się z tych radości. które podobają się Bogu. jest wielkie uciszenie duszy i odsunięcie roztargnień. którymi są zmysły.5). tj.5). którą jest owo szlachetne dobro duszy. nie traci czasu na zajmowanie się nimi. że żadne przedmioty i żadne zgubne myśli nie mącą i nie brudzą duszy. Z tych wszystkich korzyści na pierwszy plan wysuwa się ostatnia.

1 Kor 2. patrząc na rzeczy miłe. Jest to równocześnie znakiem. Gdyby więc wola zatrzymywała swą radość na takich pojmowaniach. Trzeba zaznaczyć. byłoby to najmniej rzeczą próżną i stanowiłoby przeszkodę dla jej działania. kiedy wspomniane smaki zmysłowe są pożyteczne. jest to znakiem. Nie pokładając w Bogu swej radości. Ani myśli. Wiele bowiem dusz oddaje się wspomnianym wytchnieniom uczuciowym pod pozorem modlitwy i oddania się Bogu. Nie może więc dusza prawdziwie zbliżyć się do Boga bez oczyszczenia się i zaciemnienia co do radości w dobrach zmysłowych. ani wyobraźnia nie są w stanie odtworzyć postaci Boga ani Jego podobieństwa. ani drogą duchową. dotyk nie odczuje rozkoszy tak wzniosłej. jeśli one służą ku pobożności i modlitwie. Dla zaciemnienia i oczyszczenia woli z radości w przedmiotach zmysłowych. smak nie zakosztuje dobra tak wzniosłeg o. co czuje. Nie tylko więc nie należy unikać podobnych wzruszeń. trzeba pamiętać o tym. nie jest to spełnienie upodobania Bożego. jak to już powiedzieliśmy. ale natychmiast od tego. tak święte ćwiczenie. Natomiast wielkim jest pożytkiem. Wtedy można z nich . widzi. by mogła przez to zbliżać się do Boga. za pomocą której można będzie poznać. 5. że zatrzymywanie radości na jakiejkolwiek ze wspomnianych rzeczy jest czymś próżnym. nie mogłaby się Nim zajmować. Dusza odczuwa wówczas więcej słabości i niedoskonałości niż ożywienia woli i oddania jej Bogu. jak mówi Izajasz: “oko nie widziało. że te wrażenia są dla niego pożyteczne i że w tym wypadku podniety zmysłowe wspomagają ducha. 3. ucho nie słyszało i co w serce człowiecze nie wstąpiło” (Iz 64. co już nieraz mówiliśmy. Gdy ktoś. lecz raczej upodobania własnego. Zwróciłem uwagę na to. Wtedy bowiem tamto staje się dla niej podnietą i niejako przydaje jej siły. Ucho nie może posłyszeć Jego głosu lub jakiegoś dźwięku zbliżonego do niego. węch nie odczuje woni tak słodkiej. odczuwając słodkie wonie i doznając przyjemności w dotyku.358) 4. podobnie zresztą jak i we wszystkich innych. jeśli wola nie zatrzymuje się nad tym. ni żadnej rzeczy Jemu podobnej. ani drogą zmysłową nie może pojąć Boga. że zmysły mogą kosztować słodyczy i rozkoszy albo ze strony ducha za pośrednictwem jakiegoś udzielania wewnętrznego. 4. czego. tego. jakim On jest. Część zmysłowa człowieka. Nie ma bowiem odpowiedniej zdolności po temu i zarówno duchowe. Niektóre bowiem dusze wznoszą się do Boga raczej za pośrednictwem przedmiotów działających na uczucia. jak i zmysłowe rzeczy pojmuje tylko zmysłowo. jakie wynikają z takiej radości. [pochodzącego od Boga. ale skutki zmierzają do wytchnienia uczuciowego. 9).2. udzielających się] przez zmysły. Wtedy nie jest to modlitwa. tym samym więc nie mają możności poznania i pojęci a Boga takim. a zwłaszcza zwrócenie uwagi na skutki. a kiedy nie. słyszy i czego dotyka wznosi się do radości w Bogu. które rozbudzają to poznanie. Oko bowiem człowiecze nie może Go widzieć. można i trzeba je wykorzystać. (s. Lecz i tutaj potrzebna jest przezorność. Chcę zatem podać tu pewną wskazówkę. ani nawet rzeczy podobnej do boskiej. Zmysły stanowią niższą część człowieka. słysząc muzykę lub inne dźwięki. że więcej znajduje upodobania w tym poznaniu niż w podnietach zmysłowych. zaraz za pierwszym poruszeniem zwraca swe myśli i uczucia woli do Boga. lecz ze względu na to. Intencja wprawdzie zwraca się do Boga. lecz raczej wytchnienie. albo ze strony rzeczy zewnętrznych.

Pragnąc bowiem tych podniet tylko dla zbliżenia się ku Bogu. jeśli się (s. że jeżeli dusza nie zaćmiewa i nie gasi radości. to jednak pożądanie smakuje w nich. jakie ponosi dusza. jest ta. ponieważ są zmysłowe. Dla tego jednak. niechęć do rzeczy duchowych itd. choćby się wydawała pozornie bardzo wzniosłą. Prócz tego jednak wiele jest szkód szczegółowych. Człowiek duchowy powinien w każdym upodobaniu zmysłowym.360) od niej nie odrywa by dążyć ku Bogu. są one szkodliwe i powinien zaprzestać posługiwania się nimi. Gdy jednak przychodzą. jakie powstają z każdej radości. Raczej więc szkodę przyniosą niż korzyść. kto nie ma tej swobody ducha przy owych przedmiotach i upodobaniach zmysłowych. Trzeba najpierw zaznaczyć. na jakie naraża się dusza przez tę radość. Staje się też przeszkodą do zjednoczenia woli z Bogiem. Z rzeczy zmysłowych bowiem rodzą się: przyćmienie umysłu. powinien je zwalczać i opanowywać. odraza. tym więcej będzie miało w sobie niedoskonałości i słabości. Wtedy bowiem ta radość duszy będzie doskonała i pożyteczna. 7. w której te poznania zmysłowe sprawiają czysto duchowe skutki. Przede wszystkim z radości w rzeczach widzialnych. bo jego wola zatrzymuje się i karmi nimi. jest próżną i bezużyteczną. gdyż tym sposobem rzeczy zmysłowe służą dla tego celu. szukać korzyści do zbliżenia się ku Bogu i do odniesienia do Niego radości duszy. Przyczyna. oziębienie ducha. pozostawiając je na boku.korzystać. 6. Rozdział 25 Mówi o szkodach. choć one zbliżają ją do Boga. które samo się nadarza lub też jest przez niego wywołane. że duch jej jest tak ochoczy do wznoszenia się z wszystkim i poprzez wszystko do Niego i tak jest nasycony i napełniony samym Bogiem. wola natychmiast wznosi się do Boga. jaka powstaje z rzeczy zmysłowych i nie kieruje jej ku Bogu. bo gdy przychodzą. tj. naraża się na wszystkie te ogólne szkody. Dusza. tak duchowych jak cielesnych. 1. pokładając w dobrach zmysłowych radość swej woli. stąd będą mu one raczej zawadą niż pomocą. jak to już mówiliśmy. Wszelka zaś radość. nie pożąda ich i nie ma do nich przywiązania. gdyż przez nie ma większe upodobanie w Bogu. która nie opiera się na zaparciu i wyniszczeniu wszelkiej innej radości. że niczego poza Nim nie zna i nie pragnie. Choć bowiem rozum pragnie wykorzystać je dla postępu ku Bogu. a ponieważ skutek zawsze jest zgodny z tym smakowaniem. czyli zmysłowych. rodzi się wprost próżność duchowa. Nie zaprząta się też nimi zbytecznie. 2. natychmiast zapomina o nich i nie zwraca na nie uwagi. nieopanowana . dla której dusza nie przywiązuje się do tych podniet. dla którego Bóg je stworzył. by przez nie był lepiej poznany i miłowany. Im bardziej bowiem ono wzrośnie. Kto więc spostrzega w sobie pożądanie takich wytchnień. roztargnienie umysłu. odczuwa wielki smak.

6. według stopnia tej radości. i w miarę jak wzrasta. 4. Ona bowiem osłabia rozum do tego stopnia. Duszą owłada ociężałość duchowa i niechęć do rzeczy duchowych i to w takiej mierze. brak skłonności serca do dzieł pokornych i nieczułość duchowa wzrastająca w miarę potęgowania się tego pożądania. Przez zaćmienie duszy i osłabienie serca sprawia. oprócz wyliczonych. poddając go ogłupieniu i duchowej tępocie. Z radości w miłych zapachach powstaje odraza do ubogich. jak również odpowiednio do skłonności. Streszczając to wszystko możemy powiedzieć. skłonne do grzechu i do wyrządzania szkody.bezużyteczny jak rozbite naczynie. To upodobanie napawa serce próżną radością i zadowoleniem. U jednych są one mniejsze. tak sprzeczna z nauką Chrystusową. odurza i osłabia wszystkie zmysły. niedołęstwo duchowe i brak wewnętrznej wrażliwości. Rodzi się również niechęć do usługiwania bliźnim. słabości i niestałości poszczególnych ludzi. budzą się złe poruszenia. że nie tylko nie ma w nich upodobania. jakie okazał względem Łazarza ów bogacz. próżne myśli i wiele tym podobnych bardzo szkodliwych następstw. 8. u innych większe. 5. dodaję tylko. Są to między innymi lenistwo w ćwiczeniach duchowych i w pokucie cielesnej. gniew. “codziennie ucztujący wystawnie” (Łk 16. gdzie nie ma powodu do obawy. duch staje się zniewieściały i bojaźliwy. gdyż wzrastają podniety do nieczystości. Z tej radości powstaje często zamieszanie sumienia.chciwość. a zmysły pobudliwe i rozmiłowane w rozkoszy. 7. że z tego radowania się dotykiem można popaść w takie szkody i nieszczęścia. wreszcie nieczystość w myślach i zazdrość. gadulstwo. niezgodliwość oraz brak miłości dla bliźnich i dla ubogich. Ponieważ o tym już mówiliśmy. Z radości słuchania rzeczy niepożytecznych powstaje zamieszanie wyobraźni. Powstają również z tej radości roztargnienia innych zmysłów i serca oraz niezadowolenie z wielu rzeczy. Wszystkie te szkody wywodzą się z owej radości w rzeczach zmysłowych. daje swawolę językowi i wzrokowi. że człowiek lęka się wszystkiego nawet tam. Z radości w dotykaniu rzeczy miłych i przyjemnych powstają o wiele jeszcze większe i zgubnie j sze szkody. 19). zagraża duszy. że jedni z małej jakiejś rzeczy więcej szkody odnoszą niż inni z wielkiej. nieład i zamieszanie wewnętrzne i zewnętrzne. oraz oziębłość i brak pobożności w przystępowaniu do sakramentów Pokuty i Eucharystii. zaś co do moralnej strony rodzi tchórzostwo i niestałość. jest nieudolny w sprawach duchowych i moralnych . Z radości w smakowaniu pokarmów powstaje wprost obżarstwo i opilstwo. Stąd powstaje rozpusta. Jest to bowiem naturalne. nieuzasadnione sądy. zazdrość. Z tego powstają osłabienie fizyczne i choroby. . jakie grożą każdej duszy przy wszelkim upodobaniu w dobrach naturalnych. W miarę bowiem takiej właśnie radości rodzi się zgubny występek miękkości i skłonności do niej. tak że w krótkim czasie wypaczają zmysły i przygaszają żywotność i siły ducha. nie będę tu powtarzał. że jeszcze wiele innych szkód. że nie może przyjąć dobrej rady. 3. Przyćmiewa jasny sąd rozumu. lecz nie może się nimi zajmować i im oddawać.

powiększa je i ubogaca równocześnie. tego. Jeśli więc odrzucisz jedną radość.17). jaką będziesz miał w rzeczach zmysłowych. których wzrost te pierwsze wstrzymywały. zrodzi się sto żałości i zniechęceń. 29). który swą wolę wprowadza do rzeczy zmysłowych. Podobnie jak z jednej radości. daje możność wzrostu innym. Że to jest prawdą. jest on człowiekiem zmysłowym. Jedno i drugie można uzasadnić świadectwem św. zasługuje na wszystkie wspomniane przymioty. Kto więc niszczy i opanowuje jedne z tych sił. 4. tzn. niebiańskiego itd. Pawła. Trzecią korzyścią jest to. Skupia się wtedy w Bogu. tak że człowiek zbliża się niejako do stanu aniołów i z doczesnego i czysto ludzkiego czyni się boskim i niebiańskim. jakie odnosi dusza wyzbywając się radości w rzeczach zmysłowych. Człowieka bowiem. Dusza więc odrywając się od radości zmysłowych. Druga korzyść duchowa. co podnosi swe radości z rzeczy doczesnych do boskich. duchowych i niebiańskich. odnawia się i skupia w tym roztargnieniu. co podnosi wolę do Boga. które już nabyła. 3. który szuka upodobania w rzeczach zmysłowych i w nich pokłada swą radość. odrywając się od radości zmysłowych. Udoskonala się bowiem w dobrach i darach Bożych. można łatwo poznać. jak i doczesnych. mocy i czynności ducha (Ga 5. dotyczą one spraw ducha i rzeczy doczesnych. Mówi bowiem Boski Zbawiciel. 5. zwierzęcym. Wszelkie bowiem czynności zmysłów i siła zmysłowości sprzeciwia się. 2. wyzbywając się tej radości. 1. 14). . że dusza powściągając radość w rzeczach zmysłowych. zasługuje na nazwę człowieka duchowego. Ten zaś. jak powiada (s. jest szczególnej wagi. nazywa człowiekiem duchowym. nie możemy nazwać inaczej. jaką dusza odnosi. im przeciwnym. że powiększa się niezmiernie i docześnie wzrasta upodobanie i radość woli. tzn. Pierwsza korzyść jest ta. Tego zaś. odnosi tę wielką korzyść.362) Apostoł. Zbawiciel udzieli ci w zamian w tym życiu sto i to tak odnośnie do rzeczy duchowych. Korzyści te są duchowe i doczesne. jak na to zasługuje. nazywa zwierzęcym i nie pojmującym spraw Bożych. który człowieka zmysłowego. ziemskim itd. będącego przednią częścią duszy. Przedziwne korzyści odnosi dusza. Jeśli zatem człowiek udoskonala swego ducha. Staje się bowiem dusza wtedy ze zmysłowej duchową i ze zwierzęcej rozumną.Rozdział 26 Wskazuje na korzyści. który przenika i sięga do głębokości Bożych ( l Kor 2. gdyż odnosi się do Boga i ma w Nim wspólnotę. że przysposabia się na przyjęcie dóbr Bożych i duchowych darów. a zachowując ducha i cnoty. w jakie popadła przez nadmierną czynność zmysłów. że w tym życiu za jedno będzie dane sto (Mt 19.

Kto bowiem oczyścił zmysłowość ze wszystkich widzialnych rzeczy i poddał ją duchowi. oczyszczający zmysły z radości zmysłowych. podtrzymuje i wytwarza zmysłowość. Jeżeli więc dusza po wyniszczeniu życia zwierzęcego żyje życiem duchowym. służyło do większego smakowania w kontemplacji. Z tego. nie może się radować pokojem ciągłej radości w Bogu. skutkiem swej nieczystości odnosi ze wszystkiego szkodę. doznawanej przez pośrednictwo Jego dzieł i stworzeń. która pomnaża. Kto bowiem nie zwycięża radości pożądania. To właśnie jest przyczyną. co widzi. Jak bowiem w stanie niewinności wszystko. że go umocnią duchowo. bo mieli stronę zmysłową poddaną całkowicie rozumowi. odnosi zaraz za pierwszym poruszeniem rozkosz. a co się narodziło z ducha. niż przez posługiwanie się nimi. niech się nie posługuje zbytnio siłą i działaniem zmysłów w nadziei. czy to jest boskie czy ludzkie. duchowe. zwracająca się do Boga we wszystkim. nie dojdzie do takiego ich przyzwyczajenia. Ze słuchu oczyszczonego z radości słuchania rodzi się dla duszy stokroć większa radość duchowa. miłosne poznanie Boga. co powiedzieliśmy. Siły bowiem duszy więcej wzrosłyby bez tego działania zmysłowego i raczej przez umorzenie radości i pożądań. jasne. Mówi bowiem Zbawiciel: “Co się narodziło z ciała. ciałem jest.W rezultacie. Dopóki człowiek. że przez upodobania zmysłowe będzie raczej potęgował zmysłowość niż samego ducha. tak z rzeczy boskich jak i ludzkich. co wzniosłe czy niskie. Jest zasadą zdrowej filozofii. odnosząca do Boga wszystko. ze wzroku oczyszczonego już w radości widzenia wynika dla duszy radość duchowa. Trzeba na to zwrócić baczną uwagę. wysnuwam niżej podane wnioski. 6. Tak samo jest ze wszystkimi innymi oczyszczonymi zmysłami. doświadczając słodko obecności Boga i w Niego się wpatrując. 7. który posiada i życia. Stąd człowiekowi oczyszczonemu wszystko to. służy do pomnożenia czystości. wszystkie działania jego zmysłów i władze skierowane są do boskiej kontemplacji. o czym rozmawiali i co pożywali w raju. dopóty musi koniecznie zwalczać swą radość i upodobanie oraz wyrzec się ich. Kto więc jeszcze nie umartwił w sobie radości z rzeczy zmysłowych. Podobnie człowiek nieoczyszczony. że każda rzecz działa według bytu. co słyszy. . że wszystkie jej czynności i poruszenia. czyste. Jeśli bowiem w działaniu jego przeważa siła zmysłowa. może przyjść na niego to niebezpieczeństwo. pełne wesela. gdyż jest to bardzo ważna prawda. jest jasne. 6). we wszystkim i zgodnie muszą się zwracać ku Bogu. będąc duchowe. Musi je odrzucać celem uwolnienia duszy z tego życia zmysłowego. duchem jest” (J 3. co nasi pierwsi rodzice widzieli. podobnie dzieje się i tutaj. którym żyje. że człowiek mający serce oczyszczone. ażeby za pierwszym ich poruszeniem korzystał z nich dla wzniesienia się do Boga. Gdy zaś ktoś nie żyje już wedle zmysłów. we wszystkim znajduje radosne i smakowite.

dla którego odrzuciły wszystkie upodobania zmysłowe. lub też z powodu dobra. Rozdział 27 Zaczyna mówić o czwartym rodzaju dóbr. jak mówi św. Nie ma tu potrzeby mówić o chwale. zachowanie prawa Bożego. jak chyżość i jasność. Bowiem przymioty ciała w chwale. spełnianie aktów jakiejkolwiek cnoty. 17). Nie przynoszą bowiem one człowiekowi żadnego dobra same przez się. że raczej człowiek więcej sobie przez to szkodzi. jak to już mówiliśmy. jak to najczęściej widzimy. są dobra moralne. Człowiek może się nimi radować dla jednej przyczyny lub łącznie dla dwóch. o dobrach moralnych. sprawiają one i przynoszą raczej zmartwienie. Za każdą bowiem krótką i przemijającą radość. 2. dobra moralne już dla pierwszej przyczyny. jaką osiągniemy w życiu przyszłym w zamian za odrzucenie wszystkich ziemskich radości. którzy ich nie odrzucali. ziemskich (s. tj. zasługują na pewną radość. tj. Bóg sprawi w nich. 1. które się rodzą z tej nocy radości. Owszem. Oprócz tego. ból i strapienie ducha. jakie mają i przynoszą z sobą będąc środkiem czy też narzędziem. wreszcie wykorzystanie zdolności i skłonności. słuszne i właściwe posługiwanie się rozumem.8. Te dobra moralne. tj. Ponadto. są bliższe naszej naturze.364) i duchowych. posiadane i wykonywane. Tym samym więc. Przez dobra moralne rozumiemy tu cnoty i nawyknienia w porządku moralnym. z powodu tego. dla swej wartości. jakie one są i o ile godzi się. że człowiek może skorzystać z nich do wzniesienia się ku Bogu. aby wola nimi się radowała. o ile większą była ich miłość ku Bogu. Jest to jednak tak niepewne. Przynoszą one bowiem ze sobą pokój i uciszenie. Nie będę mówił o dalszych korzyściach moralnych. niż jakiekolwiek ze wspomnianych trzech rodzajów dóbr. osiąga się o tyle większą czystość. Mówiliśmy już. Przeciwnie zaś. w których wola może znajdować swą radość. istotna chwała takich dusz o tyle będzie większa. niż pomaga. jaką może mieć w nich ten. będą o wiele większe u tych. jaką odrzuciły. o wiele więcej zasługują na radość woli. człowiek nie może posiadać w tym życiu nic cenniejszego. którzy odrzucili zmysłowe upodobania. Czwartym rodzajem dóbr. tj. biorąc po ludzku. czynienie dzieł miłosierdzia. jakie mają miejsce przy wszystkich innych ogołoceniach radości. Paweł: “chwałę wiekuistą niezmiernej wagi” (2 Kor 4. niż u tych. jakich się tu dusza zapiera. bo i nie mają go w sobie. czym one są same w sobie. wyzbywając się ich. że posiadanie wspomnianych wyżej trzech rodzajów dóbr nie zasługuje na żadną radość woli. jako że są nietrwałe i podlegają zepsuciu. Wyjaśnia. polityka (9). oraz uporządkowane postępowanie. Są one bowiem te same. Zasługują one na pewne upodobanie z powodu drugiej przyczyny. . kto je posiada.

Tym sposobem dawał im nagrodę doczesną za dobre obyczaje. zyskują mu one żywot wieczny. Bez tego bowiem cnoty nie mają u Boga żadnego znaczenia. I tak dalece miłuje Bóg te dobra moralne. lecz pierwszym. nie byli bowiem zdolni osiągnąć nagrody wiecznej. że spełnia dobre uczynki i naśladuje cnoty. o tyle większym zawstydzeniem okryją się przed Bogiem czyny spełnione dla innych względów. że kiedy je pełni dla miłości Boga. jak mówi Mędrzec. że dla tych celów prosił o mądrość. powinien się radować z posiadania i spełniania dóbr moralnych przede wszystkim dla drugiego powodu. że czyni to dla samej miłości Boga. O ile też większą nagrodę chwały będą miały dobre uczynki spełnione dla samego Boga. Chrześcijanin bowiem mając światło wiary. nie tylko ona będzie mu udzielona. o których mówi Ewangelia. jak bogactwa i chwała w takim stopniu. Niech więc zważa tylko na Boga. lecz nadto Bóg. jakie one przynoszą. w spełnianiu żadnej rzeczy dobrej (Mdr 7. nie powinien jednak dla tej pierwszej przyczyny pokładać w nich swej radości. że je posiada. Również i dzisiaj wielu chrześcijan posiada takie cnoty i spełnia wielkie czyny. dlatego nie tylko osiągali przez nie dobra doczesne. tj. . patrzyli na nie tylko po ziemsku. lecz tym tylko. jaką im przynosiły.366) dziesięciu panien. jakie spełnia. Toteż zostały wyrzucone z nieba bez żadnej nagrody i pochwały Oblubieńca (Mt 25. 11-13). lecz to wszystko nie ma zasługi na żywot wieczny. co dobre (choćby to było u barbarzyńcy i poganina) i nie przeszkadza. który kocha wszystko. Słusznie też może posługiwać się nimi ze względu na to. Nie szukają bowiem w tym wszystkim chwały i czci samego Boga. Ponieważ cnoty same przez się zasługują na to. mędrcy i władcy starożytni cenili je. dla dóbr materialnych. Powiedział mu też sam. dla pierwszej przyczyny. w którym spodziewa się żywota wiecznego. Tak uczynił Rzymianom posługującym się sprawiedliwym prawem. radowało się z samego posiadania cnót. potęgę i pokój.22) . mianowicie. jakie mu przynoszą. dlatego człowiek może się słusznie radować. poddając im niejako cały świat. a spełniali je ze względu na korzyść doczesną i ziemską. czym one są same w sobie. Widać to jasno na przykładzie (s. że Go prosił o mądrość potrzebną do nauczania. lecz jeszcze wiele innych darów. sławne imię.3. że żaden król ani z przeszłości. ani w przyszłości nie będzie mu mógł być przyrównany (J. Chrześcijanin winien się zatem radować nie tym. Podobnie także wielu mężów w starożytności posiadało liczne cnoty i spełniało różne dobre uczynki. Wszystkie one strzegły dziewictwa i pełniły dobre uczynki.1-13). tj. sądzenia i sprawiedliwego rządzenia ludem sobie poddanym. Pięć z nich nie pokładało jednak swej radości w Bogu. ani stamtąd na nic by mu się nie przydały. gdyż bez wiary żadne dobra ani stąd. chwalili i starali się je posiadać. czyli nie cieszyło się owym drugim. 4. I chociaż będąc poganami. a radość swą pokłada w służbie i uczczeniu Boga przez dobre obyczaje i cnoty. zwiększał cześć.przedłużał im życie. udzielił o wiele więcej darów. bez żadnego innego względu. doskonalszym sposobem. iż za to. jak to c zynili poganie. że Salomonowi za to tylko. których wzrok duchowy nie sięgał poza życie doczesne. Dla tych też powodów filozofowie. żeby je kochać i cenić. jak również ze względu na dobro ludzkie i doczesne. Chociaż chrześcijanin może się radować dobrami moralnymi i dobrymi uczynkami.

Wydaje mu się bowiem. 3. drapieżni. Są one tym niebezpieczniej sze. lub że czynią i znaczą coś więcej od nich. że są duchowe. 1. nie postępuję tak. w które może popaść człowiek wskutek próżnej radości z swoich cnót i dobrych uczynków. że inni nie postępują tak doskonale jak on sam. słodyczy i tym podobnych rzeczach. 2. pokuty. gardzącego wszystkimi i wskazującego wprost na kogoś innego przez słowa takie jak: “Nie jestem jako ten celnik”. By radość z dóbr moralnych łatwiej skierować ku Bogu. gdy inni są chwaleni. Siedem jest głównych szkód. Należy oczyszczać się z tej radości i pozostawać co do niej w ciemnościach. lecz radość z nich wypływającą odnosić do Boga i Jemu samemu pragnąć służyć przez te cnoty. że nie jestem jak inni ludzie. dla której są spełniane. Z tego zaś rodzi się samochwalstwo i inne błędy. tj. Modlił się on i dziękował Bogu przechwalając się. Druga szkoda wynika zazwyczaj z pierwszej i polega na tym. Widać to na przykładzie wspomnianego już faryzeusza. która czasem objawia się i w słowach. którzy mówią: nie jestem takim jak tamten. jak to widać na przykładzie faryzeusza. im spełniane są z czystszą i większą miłością. Przeto nie powinniśmy pogrążać serca w upodobaniu. 11).5. Rozdział 28 Mówi o siedmiu szkodach. że pościł. dlatego też ma dla nich w swych myślach pogardę. który modląc się mówił: “Dziękuję Ci. pokładając w dobrach moralnych radość swej woli. . niesprawiedliwi i cudzołożnicy” (tamże. jałmużny. że zasługa z jego dobrych uczynków. w jakie może popaść dusza. pociechy i pochwały. a mniejszym szukaniem w nich (na ziemi czy w niebie) radości. Dusza. powinien chrześcijanin pamiętać. wypływa nie tyle z ich ilości i rodzaju. Dzisiaj również postępują podobnie ci wszyscy. ile raczej z miłości Boga. że napełniają się gniewem i nienawiścią. Skupia się wtedy w Bogu wszystka siła woli odnośnie do tych dóbr moralnych. pycha.. [modlitwy] i td. by jeden tylko Bóg radował się tym. Są nadto i gorsi jeszcze od owego faryzeusza. wynosił siebie. pragnąc.11-14). Ci bowiem nie tylko popełniają to zło. nie kieruje się żadnym innym względem i ma na celu tylko cześć i chwałę Boga. jakimi są posty. jak inni. pozostająca w takim usposobieniu. lecz posuwają się do tego. pociechach. upodobania. a pogardzał innymi. jakie pociągają za sobą dobre ćwiczenia i uczynki. chełpliwość i zarozumiałość. Radowanie się bowiem z dobrych uczynków nie może się obejść bez przywiązywania do nich wielkiej wagi. W tym jednym swoim akcie popadł w obydwie szkody. że taki człowiek uważa innych za złych i niedoskonałych w porównaniu ze sobą. gdy widzą. Pierwsza szkoda to próżność. co czynimy i podobał sobie w tym w skrytości. o którym mówi Ewangelia święta (Łk 18. dawał jałmużny i spełniał dobre uczynki. Tym też są doskonalsze.

(s. Tyle jest wśród ludzi słabości odnośnie do tej szkody. Czwarta szkoda wypływa z trzeciej i polega na tym. chcąc niejako zająć miejsce świętych obrazów. by tylko Bóg je widział. poważania ludzkiego. W ten oto sposób siła woli skupia się w Bogu i przed Niego przynosi owoc swoich czynów. a których przeprowadzenia nie podjęliby się. Do tego bowiem w duchowym znaczeniu odnoszą się słowa Chrystusa: “Niech nie wie lewica twoja. gdy spodziewa się. 6. nazwiska i wizerunki. że niektórzy przez te mniemane dobre dzieła sami siebie wynoszą i cześć sobie oddają niemal większą niż Bogu. rodu czy bogactwa. 3). Trzecia szkoda jest ta. 6. lecz i przed samym sobą. Jest to niestety prawda. próżnej chwały. Do tego odnoszą się słowa Joba: “Czy radowałem się w skrytości serca mego i całowałem rękę moją usty mymi: to. Otrzymali bowiem już w tym życiu poszukiwaną w swych dziełach radość. 2). co prawica czyni” (tamże. które spełniasz duchowo. że znajdzie w nich jakąś przyjemność i chwałę. iluż jest takich. czego dokonali i podobają sobie w tym. że uważam za rzecz niemal pewną. bo wszystkiego dokonują tylko dla tych względów osobistych. aby więcej ludzi o tym wiedziało. inni rozpowiadają szeroko. niech się ukrywa ze swymi uczynkami tak. Nie ma bowiem w nich oderwania się od względów ludzkich. 27-28). Wszystko to jest owym głosem trąby. a kiedyś zawstydzenie. tzn. Zostaje im jeno trud pracy. albo uwiecznienia ich imienia. I o nich to mówi Zbawiciel. iż uczynki spełniane na oczach ludzkich są w większości grzeszne albo mało warte. Przez “rękę” rozumie się tu czyn. To upodobanie w samym sobie wyrażone jest słowami: “Czy .5). Są i tacy. lubującą się w czynie. lecz ją powiększa. przeto nie tylko nie traci ich zasługi. by im okazywano wdzięcznność. I według słów Chrystusa wszystko czynią ut videantur ab hominibus.368) 5. a nawet wszyscy o tym wiedzieli. którzy rozdają jałmużnę za pośrednictwem innych. Bo i cóż innego można sądzić o rozmaitych dziełach i fundacjach. i drugiego. jeśliby im to nie miało przynieść honorów. Nie czynią zaś niczego z samej miłości ku Bogu. którzy na różne sposoby ponoszą tę szkodę w swoich czynach? Jedni bowiem chcą. Niektórzy posuwają się tak daleko. Niech nie pragnie zwracać uwagi innych na siebie czy na swe czyny. albo niedoskonałe w obliczu Boga. przed którymi by wszyscy klękali. niech ich zbyt nie ceni. a którym posługują się ludzie zarozumiali. “Aby byli widziani od ludzi” (Mt 23. a przez “usta” wolę. Można powiedzieć. dlatego też nie będą mieli nagrody u Boga za swoje czyny. Inni wreszcie pragną i jednego. jakich niektórzy dokonują. że “wzięli już nagrodę swoją” (tamże. spełnia zazwyczaj dobre uczynki jedynie wtedy. niech w nich nie szuka upodobania. jak gdyby niczym były i nie s makuje w nich. by ich chwalono. 6. o którym mówi Chrystus w Ewangelii (tamże). bez żadnej nagrody. że tacy ludzie nie będą mieli nagrody u Boga. Oznacza to: nie oceniaj okiem cielesnym i doczesnym dzieła.4. Niech ukrywa swe czyny nie tylko przed innymi. by ten i ów. że umieszczają w świątyniach swoje godła. co jest nieprawością największą?” (31. że kto powoduje się własnym upodobaniem w swoich czynach. drudzy. Pominąwszy tych najgorszych. Kto chce uniknąć tej szkody.

Tacy ludzie tracą powoli miłość Bożą i miłość bliźniego z powodu miłości własnej. w jakim stopniu ta szkoda panuje zarówno wśród ludzi duchowych. I ta miłość własna ostudza miłość Bożą. umierają oni dla swych dobrych uczynków. Do tego odnoszą się słowa Micheasza: Malum manuum suarum dicunt bonum. które więcej sprawiają umartwienia (szczególnie osobom nie ugruntowanym jeszcze w doskonałości).radowałem się w skrytości serca mego!” Jeśli tak. kto spełniałby dobre uczynki z czystej miłości ku (s. zawierającą w sobie słodycz ducha i wewnętrzną pociechę. Spotyka się to zwłaszcza wtedy. pozbawiając ich równocześnie mleka niemowląt.370) Bogu. 27). Przywiązawszy się bowiem do swoich czynów. że co w ich czynach jest złe. z jakim człowiek musi je wykonywać. które przynoszą pociechę. Myśl więc tych słów jest taka. nie szukając w nich korzyści. a nie w samym jedynie Bogu. Gdy bowiem łączy się z tym jakieś umartwienie. są milsze i bardziej wartościowe przed Bogiem niźli te. Rozdział 29 . 8. Czyni to doświadczając ich sił i oczyszczając ich pożądanie. Siódma szkoda stąd pochodzi. że nie miał on upodobania w sobie ani nie radował się w skrytości serca. 7. w nich znajdują upodobanie i pociechę. wydaje się im dobre. Chwalą więc i cenią pierwsze. że ludzie tego rodzaju zazwyczaj “szukają samych siebie”. W uczynkach. Piąta szkoda bywa taka. “Zło rąk swoich nazywają dobrem” (7. Zbyt długo byłoby mówić. sprawiając. które przynoszą z sobą pociechę. Gdy go zaś nie doznają. to takie upodobanie jest “nieprawością największą i zaparciem się Boga” (Job 31. Krępuje go nawyk czynienia wszystkiego dla własnej próżnej radości. 9. a gardzą drugimi. z jaką przywiązują się do swych czynów. Tracą wtedy wytrwałość. Znaczy to. że ludzie zadowoleni ze swoich czynów nie postępują w doskonałości. nie mając do tego odwagi. A chociażby ją i uznał. staje się niezdolny do przyjęcia rady i korzystnych wskazówek co do swoich czynów. pociechy. 7). Sprawia to zaparcie się siebie. zniechęcają się w swych usiłowaniach i tracą wytrwałość. Do tego można zastosować w duchowym znaczeniu słowa Mędrca: “Muchy zdychające psują miłą woń drogiego olejku” (Koh 10. łatwo człowiek może szukać siebie. nie pójdzie za nią. a to na skutek ich upodobania we własnych czynach. 3). W rzeczywistości zaś te uczynki. upodobania czy jakiegoś innego względu. które im są miłe. Bo trudno jest znaleźć kogoś. jak i wśród ogółu. Szósta szkoda jest ta. by tym sposobem przysposobić ich do pokarmu dorosłych. zaprzestając ich spełniania. gdy Bóg dla ich postępu duchowego karmi ich twardym chlebem doskonałych. że jeśli człowiek nie odrywa się od próżnej radości w dobrych uczynkach. Uważają bowiem za najlepsze te rzeczy i czyny. niemiłe zaś uważają za mało warte. że nie uznaje za lepszą rady pochodzącej od innych.

że człowiek wykonuje pracę roztropniej i doskonalej. że w tej radości daje się skrycie oszukać przez szatana. jakie dusza odnosi odrywając swą radość od dóbr moralnych. ukrywających się w radości z dobrych uczynków. a inne zaczynając i nie doprowadzając niczego do końca. . mówiąc: Arrogantia tua decepit te. Czwartą korzyścią jest to. 3. Słowa te odnoszą się do szatana. Wielka to więc jest korzyść dla duszy.Wskazuje na korzyści. nie sprowadza na siebie zniechęcenia. U takich ludzi duszą i siłą czynu jest radość. że przez tę skłonność do radowania się gniewliwość i pożądliwość stają się tak nadmierne. porzucając jedne. I nie ma w tym nic dziwnego. jaką on przynosi. lecz wkrótce wybiera je szatan z ich serca. gdy w tych uczynkach kryje się skłonność do radowania się i upodobanie w niej. zawsze jednak jest zmienne. [który przebywa w wilgoci próżnych radości i w próżności trzciny (t j. 2. 3). zaprzestanie się pracy i postanowień. że siłą i korzeniem ich czynów jest próżna radość. gdy zaś radość minie. 13). że przyjmują słowo Pańskie z radością. Nie trudzi się więc na próżno. Tego rodzaju ludzie należą do tych. albowiem ich jest królestwo niebieskie” (Mt 5. że człowiek. a to dlatego. Ni e bywa tak wtedy. Wyraża to prorok Jeremiasz. 1. że człowiek odrzucający próżną radość jest w swych uczynkach łagodny. 4. Nie czyni bowiem nic gwałtownie i gorączkowo pod wpływem drażliwości i radości. jeśli jej wola nie czerpie zwodniczej radości z tych właśnie dóbr. choćby one były najważniejsze. Trzecia korzyść należy do rzędu boskich. 76). jaką w nim znajdują. u drugich w większym stopniu. Oczyszczenie i uwolnienie woli od tej radości przynosi pewność wytrwania i stałości. staje się ubogi duchem. Bo i jakaż może być większa ułuda niż chełpliwość? I właśnie od tej szkody uwalnia się dusza przez oczyszczenie z próżnej radości. gdyż nie zaćmiewa jego sądu próżna radość]. oderwany od próżnej radości w swych uczynkach. Gdy bowiem pracuje się dla swego upodobania. w próżnych czynach). iż nie dopuszczają do spokojnego zastanowienia się. Nie popada w zarozumiałość z powodu zbytniego upodobania w swych uczynkach [i nie popełnia niedorzeczności. Człowiek roztropny patrzy na samą istotę i na pożytek czynu. Można to poznać z tego. pokorny i roztropny. podobnie jak i wielka jest szkoda temu przeciwna. Dusza odnosi wielkie korzyści. gdyż brak wytrwałości. które choć u jednych w mniejszym. Uwalnia się najpierw od licznych pokus i oszustw szatańskich. Dzieje się to zaś szczególnie wtedy. 16). Druga korzyść polega na tym. o których mówił Chrystus. kończy się i czyn. gdyż nie mają wytrwałości (Łk 8. które wypowiedział Syn Boży: “Błogosławieni ubodzy w duchu. a nie na smak i przyjemność. “Hardość twoja uwiodła cię” (49. co mówi Księga Joba: “Pod cieniem sypia w kryjówce trzcinowej i na miejscach wilgotnych” (40. Dzieje się to zaś dlatego. I wtedy zwykle zmienia się człowiek w swych czynach i postanowieniach. z chwilą gdy ono przemija. czyli zasługuje na błogosławieństwo. gdy obudzi się w sercu chełpliwość z powodu tych dobrych uczynków. Polega ona na tym. oszukując duszę] (10). gdyż i bez oszustw szatańskich sama próżna radość uwodzi już duszę. lecz w czynach swoich znajduje prawdziwą radość.

Duchową zaś i wieczną korzyścią jest. czym różnia się od dóbr duchowych. wyrzucania czartów itp. łakomstwa. 4. zazdrości i od wielu innych występków. jakiego Bóg udzielił Salomonowi. a mianowicie o dobrach nadprzyrodzonych. Określa ich istotę i podaje. Używanie tych dóbr pozostaje w ścisłej zależności od korzyści. oprócz drugiej korzyści.. Należą do nich dar mądrości i wiedzy. jak i te. (s. Dlatego też chcę ją tu podać. wskrzeszania umarłych. dla których i wobec których się je spełnia. Przez dobra nadprzyrodzone rozumiemy tu wszystkie dary i łaski udzielone przez Boga. jaką ludzie z nich odnoszą. tj. mówiąc: “Każdemu dostaje się objaw Ducha dla ogólnego pożytku” (7 Kor 12. dar proroctwa. którymi może się wola radować. lenistwa duchowego. 2. które wymienia św. . Co do pierwszej korzyści. Są to dobra nadprzyrodzone. wolny od chciwości. Odnosi się to do wspomnianych łask. tłumaczenie mów i rozmaitość języków. a tym samym co do ich działania oraz co do nauki o nich. jak dusza powinna odnosić radość z nich do Boga. którzy je spełniają oraz ci. tak jak je tu rozumiemy. Piąta korzyść jest ta. Dary duchowe bowiem dotyczą Boga i duszy. i w tym celu Bóg ich udziela. woli itd.372) Rozdział 30 Zaczyna mówić o piątym rodzaju dóbr. czynienie cudów. jak to później objaśnimy. Doczesna polega na darze uzdrawiania chorych. i Bogiem a duszą. mało lub nic nie pomagają człowiekowi. zaś nadprzyrodzone odnoszą się do innych stworzeń. że człowiek uwolniony od próżnej radości jest miły Bogu i ludziom. darmo dane. Jeśli zaś chodzi o dobra duchowe. 7). z których dusza może czerpać radość. doczesnej. Zachodzi pomiędzy nimi również różnica co do istoty. jak również łaski. 3. Paweł. to jednak wielka pomiędzy nimi zachodzi różnica. Paweł (7 Kor 12. Albowiem. Udziela się też rozumowi. przepowiadania przyszłości. Zachodzi więc pomiędzy nimi różnica przedmiotowa. Poucza. Wypada nam teraz mówić o piątym rodzaju dóbr. powinniśmy zaznaczyć dwie korzyści wynikające z oczyszczenia duszy z próżnej radości. że przez te uczynki poznają Boga i służą Mu ci. 1. przekraczające możność i zdolność naturalną. przywracania wzroku ślepym. łaska uzdrawiania. 911): wiara. Określić je można jako gratis datas. gdyż same w sobie nie są środkiem zjednoczenia duszy z Bogiem. Mówiąc o darach i łaskach nadprzyrodzonych. o których później będziemy mówić. wszystkie te dzieła czy cuda nadprzyrodzone na małą albo wcale żadną nie zasługują radość. Wyraża to św. dar rozpoznawania duchów. Chociaż te dobra nadprzyrodzone są również duchowe. to ich udzielanie i odbieranie dokonywa się wyłącznie pomię dzy duszą a Bogiem. jaką te dary i łaski wzbudzić mogą: korzyść doczesną i duchową.5.

Jeśli niektóre z tych łask i cudownych rzeczy mają duszy przynieść pożytek. jest rzeczą bardzo łatwą oszukać innych i siebie samego przez radowanie się tymi właśnie sprawami. 5. czyśmy w imię Twoje nie prorokowali i wiele cudów nie czynili?” .powie kiedyś Chrystus: “Idźcie precz ode mnie. a wiarę miałbym taką. umniejszanie wiary.Środkiem tym jest jedynie miłość. Kiedy indziej zaś dokonują się one za pomocą złego ducha. jak na przykład udzielił ich niegodnemu Balaamowi (Lb 22. znał wszystkie tajemnice i posiadał wszelką wiedzę. mówiąc: “Z tego się nie weselcie. że duchy wam ulegają. gdy mówi: “Gdybym mówił językami ludzi i aniołów. 7-2). Człowiek zatem powinien się radować nie z tego. 2. lub wreszcie na podstawie znajomości tajemnic natury. niczym nie jestem” itd. 1. wzrostu miłości). Bóg bowiem udziela rzeczywiście takich darów i łask. Sądzę. 22-23). Co do pierwszej szkody. a złożenia jej w pełnieniu woli Bożej. Toteż do tych. że imiona wasze zostały zapisane w niebie” (Łk 10. Ile zaś znaczą one bez drugiej korzyści (tj. Rozdział 31 O szkodach. byłbym jako miedź dźwięcząca albo cymbał brzmiący. że następujące trzy główne szkody ponosi dusza. gdy pokłada radość woli we wspomnianych dobrach nadprzyrodzonych. za pośrednictwem dóbr nadprzyrodzonych. Toteż gdy uczniowie radowali się z mocy danej im nad złymi duchami. która raduje się dobrami nadprzyrodzonymi: oszukiwanie siebie i innych. 20). a tym samym zasługuje na żywot wieczny. mówiąc: “Panie. jeśli wasze imiona zapisane są w księdze żywota. że człowiek może się radować jedynie z postępowania drogą wiodącą do życia wiecznego. ale weselcie się z tego. upomniał ich Zbawiciel. lecz z tego. prawdziwie pochodzące od Boga. a tą drogą są czyny spełniane w miłości. jakie odnosi dusza. 20) i Salomonowi. (7 Kor 13. którzy do tego stopnia ufali swoim dziełom. Na co bowiem się przyda i jaką ma wartość wobec Boga to. że odnosi z nich korzyść duchową i służy przez nie Bogu z miłością. Tym bowiem sposobem. Jest więc jasne. . Paweł. którzy czynicie nieprawość” (Mt 7. jak to widać u Szymona czarnoksiężnika. Dzieł tych można dokonywać lub doznawać na sobie ich skutków nawet bez stanu łaski i miłości. to jedynie te. a miłości bym nie miał. co nie jest miłością Bożą? Nie może zaś być miłości gruntownej i rozumnej bez oczyszczenia radości ze wszystkich (s. a miłości bym nie miał. iżbym przenosił góry. wola łączy się z Bogiem. że takie laski otrzymuje. I gdybym miał dar proroctwa. próżność i zarozumiałość. gdy za nie będą żądali chwały.374) tych dóbr. Według zdrowej nauki teologicznej można by to wyrazić tak: weselcie się. wskazuje św.

26). Tym . jak i kiedy należy je używać. W wypadku. Nie pozwalają bowiem rozumieć tych spraw jak należy. Chociaż bowiem jest prawdą. daje im po temu szerokie pole i mnóstwo zainteresowań. gdy zobaczy u ludzi skłonność ku takim rzeczom. Dzieje się to przez właściwą naturze ludzkiej niedoskonałość i przez stosowanie ich nie z taką wiernością i doskonałością. nie mówiłem do nich. Rozgniewany za to Bóg chciał go ukarać śmiercią (Lb 22. w. 32). czego inaczej i kiedy indziej czynić się nie powinno. oraz jak i kiedy należy je spełniać. że jeśli mieli z szatanem jaki tajemny układ (wielu na mocy takiego układu nadzwyczajnych dokonywa rzeczy). ale w dodatku przynagla go. Po pierwsze dlatego. powodowani niedoskonałą namiętnością ukrytą w radowaniu się i zbytnim cenieniu tych rzeczy. Z powagi Pisma świętego widać jasno. potrzeba wielkiej mądrości i obfitego światła Bożego. że radość osłabia i zaćmiewa sąd. Po drugie zaś dlatego. że nie chcieli przyjąć Zbawiciela. by czynili to. a które fałszywe. Oni zaś rozwijają żagle i nabierają bezczelnej odwagi. Widać to w Księdze Liczb. to nieraz zawierają z nim układ wyraźny i jawny. Temu zaś staje na przeszkodzie radość z tych dzieł i zbytnie ich przecenianie. Do tego nie posunęliby się nigdy. 54-55). bądź też podsunięte przez szatana. kiedy nie wypada. działają. których Bóg im nie udzielał. U ludzi tego rodzaju tak dalece wzrasta radość z tych dzieł i ich żądza. l na innym miejscu: “Zwiedli lud mój kłamstwem swym i cudami swymi. Pan nasz zganił ich za to (Łk 9. mieszając się w nie sam na różne sposoby. Również święci Jakub i Jan pragnęli sprowadzić ogień z nieba na Samarytan za to. ponieważ przez nią człowiek nie tylko zapala się coraz większą żądzą spełniania ich jak najprędzej. w. gdzie czytamy. 5. iż człowiek niegodnie i przewrotnie nadużywa łask udzielonych mu przez Boga. że Bóg dając te dary i łaski. gdyby nie mieli wstrętnego przywiązania do tych dzieł. Szatan bowiem. Dzieje się to z dwóch powodów. Z tych przykładów widać jasno. Jeśli zaś są wolni od tych niedoskonałości. jak i kiedy tego Bóg wymaga. to kierują się tylko wolą Bożą. gdym ja ich nie posłał ani im nie rozkazywałem” (tamże. Uwodzili oni lud swymi cudami. mimo to ludzie używają ich często niewłaściwie.Dla poznania bowiem. wykorzystać ich właściwie i posługiwać się nimi z roztropnością. wystarczą te dwa uchybienia. jakie przynosi próżna radość. że szkody. że prorok Balaam wbrew woli Boga chciał pójść i złorzeczyć narodowi izraelskiemu. Nie na tym koniec zła. 3. mówiąc: “Nie posyłałem proroków. gdy cuda i cnoty są prawdziwe. iż widzieli urojenia serca swego i prorokowali o nich (tamże. 4. Bóg skarżył się na niektórych proroków przez Jeremiasza. 22-23). które z nich są prawdziwe. 21). udziela również światła i poznania. porywając się na te cudotwórcze praktyki. sprawiają. Podobni byli do tych. aby ich dokonał w niewłaściwym czasie. Mówi tam również. a nadto oszukiwali go urojonymi objawieniami. Widać to u Balaama i innych wyżej wspomnianych. b y nas po wiele razy w błąd wprowadzać. bądź zmyślone przez siebie. że ludzie niedoskonali chcą spełniać te dzieła. a oni prorokowali” (23. a oni biegali. gdy ich Bóg pobudza i zachęca. którzy ogłaszali ludowi własne urojenia i widzenia.

żeby nie troszczyli się o to. uda się im to. Druga szkoda wynika zazwyczaj z tej właśnie pierwszej. co jest ciężkim grzechem. nie są bynajmniej przez to bez błędu i bez winy. jeśli rozum ludzki pojmuje ją doświadczalnie (11). zdobywali rzeczy boskie. tak i teraz ich pouczy. by przez nie służyć diabłu. 3). że jak to już widziano.15). by nie pozbawić swych uczniów zasługi wiary. co zamierzają. wieszczbiarze. Grzegorz twierdzi. którzy udawali prawdziwych proroków i oddawali się tym obrzydliwościom i oszustwom. w raz ie gdyby sami stwierdzili . Pan Bóg też działa cuda tylko wówczas. Kto bowiem usiłuje czynić rzeczy nadzwyczajne i cudowne w niewłaściwym czasie i bez potrzeby. zwrócili się do Niego z modlitwą. lecz naraża się na niepewność i wpaja w serca innych nieufność oraz lekceważenie wiary. Niech ich nie wywołuje samowolnie. że używali Ciała Pana naszego Jezusa Chrystusa do tak złych i ohydnych praktyk. Drugi rodzaj szkody dotyczy samej osoby działającej. Oby im Bóg okazał swe nieskończone miłosierdzie! 6. Przywiązanie do tych czynów dochodzi do takiego stopnia zła. Stąd św.jeżeli rzeczywiście ukazał mu się Samuel (7 Sm 28. chociaż otrzymali od Boga te łaski i dary. I nie możn a o tym mówić bez drżenia. I jak Pan przykazał swoim wiernym. natchnie go również nadprzyrodzonym sposobem.samym popadają w zależność od szatana. to jednak nie zawsze tak się dzieje. udzielający tych darów nadprzyrodzonych dla pożytku swego Kościoła i jego członków. niech oderwie od nich swe pragnienie i radość. a jest nią osłabienie wiary.29-30).376) przypomnieć. Komu więc Pan Bóg udzielił łaski i daru nadprzyrodzonego. gdy Bóg tego chce dla względów Jemu wiadomych. kiedy i gdzie powinien ich używać. 7. że wiara nie ma zasługi. Każdy więc może jasno zrozumieć. umniejsza w sobie istotny i trwały stan wiary. Im więcej jest znaków i potwierdzeń wiary. 8. Stąd też warto (s. jako że pełnienie cudów nie jest mniejsze od tamtego. który jest stanem ciemnym. Dlatego też uczniowie. jak to widać na przykładzie Saula . by zechciał wyciągnąć rękę swoją ku uzdrawianiu.). A chociaż czasem. lecz starają się również o posiadanie rzeczy świętych.79). zaklinacze. Pierwszy odnosi się do innych ludzi. dotyczyło to bowiem nadprzyrodzonego ćwiczenia wiary. A jeśli nawet im się udaje. że Sauł pozbawił życia wszystkich owych wróżbiarzy i magów spomiędzy synów Izraela (Sm 28. Objawia się to w dwojaki sposób.12 nn. jak to czynił Szymon czarnoksiężnik (Dz 8.18). nie tylko kusi Boga. gdyż posługują się tymi łaskami w nieodpowiednim czasie. Stąd to wywodzą się czarownicy. gdyż Bóg. Kto bowiem przywiązuje zbytnią wagę do tych cudownych zjawisk. jak opowiadają Dzieje Apostolskie. tym mniej jest w niej zasługi. że niektórzy ludzie nie tylko chcą kupić za pieniądze dary i łaski. Dlatego to. gdy są one potrzebne dla wzmocnienia wiary. magowie i kuglarze. co i jak mają mówić (Mt 10. jak tacy ludzie unieszczęśliwiają siebie i jak szkodliwi są dla całego chrześcijaństwa. stając się jego uczniami i zwolennikami. mianowicie pozbawia ją zasługi wiary. Niech więc człowiek pamięta. że Bóg jest głównym twórcą i On porusza serce. Jego mocą działa wszelka siła (Ps 59. aby w ten sposób za ich pośrednictwem do serc ludzkich przemknęła wiara w Jezusa Chrystusa (4.

a nadto odnosi dwie wielkie korzyści. Widać to z tego. nie będących w pełni w Bogu i dla Boga. uwierzyli. l. jak mówią. iż złe duchy były im posłuszne (Łk 10. 2. A gdy ujrzała Chrystusa. “Wiara bowiem jest ze słuchania” (Rz 10. by je następnie złożyć w Nim całkowicie. Paweł. co mówiono o Jego zmartwychwstaniu (Ł k 24. Do uczniów posłał najpierw niewiasty z oznajmieniem. że przez tę radość z czynów nadzwyczajnych dusze popadają zazwyczaj w próżność i chełpliwość. Tomaszowi. Św. iż wierzyli tylko dla znaków: “Jeśli nie widzicie znaków i cudów. 20). Podobnie. 9. ukrywając się przed nimi. że Pan nasz zganił uczniów za to. co usłyszała. którzy radują się z tych znaków nadprzyrodzonych. jest próżnością. 11).378) Pierwsza polega na uwielbieniu i wysławianiu Boga. mówiąc: “Uspokójcie się i zobaczcie. (s. Jeśli bowiem człowiek wznosi serce ponad wszystkie rzeczy. bo. zanim Go ujrzeli. że się radowali. gdy nie ma już innego wyjścia. pragnącemu dotknąć ran Jego. 1-8). co nie jest Bogiem. stawiłem się przed Tobą. kim On sam jest. a uwierzyli” (J 20. który przytoczyliśmy przy omawianiu nocy woli: “Przystąpi człowiek do głębokiego serca. 25). najpierw rozpalił ich serca wiarą. iż nie wierzyli temu. Bóg ukazuje duszy. Wskazuje na to D awid. A na innym miejscu mówi: “W ziemi pustej. Trzecia szkoda polega na tym. mówi św. a dopiero później przyszli oni oglądać grób (Mt 28. Gdyby ta radość nie była próżnością. 7). żem ja jest Bogiem” (Ps 45. aby dopełnić jej wiarę swą obecnością. którzy nie widzieli. uczynił wiele znaków. W tym odnoszeniu radości do Niego. a potem dopiero ujrzała. nie ganiłby jej Pan. Dusza bowiem może w podwójny sposób Boga wysławiać: najpierw przez oderwanie serca i radości woli od wszystkiego. Wyraził to Dawid w psalmie. składa je dusza w samym Bogu. by. żeby się cuda działy. ukazującego jej równocześnie swą wielkość i chwałę. stąd Magdalena najpierw uwierzyła temu. Powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych. Później dopiero zganił ich niedowiarstwo. Nie można dojść do tego bez uwolnienia woli od radości i pociechy z jakichkolwiek rzeczy.Jego zmartwychwstanie zanim jeszcze się im ukazał. 29). bezdrożnej i bezwodnej. wznosi się również dusza ponad wszystko.48). iż “błogosławieni. przedstawił się jej jako człowiek zwyczajny (J 20. Druga na wywyższeniu samej duszy. powiedział. nie wierzycie” (J 4. Marii Magdalenie ukazał najpierw pusty grób. Sama już bowiem taka radość z czynów. a przez to wysławia i uwielbia Boga.17). jakie dusza odnosi powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych. Toteż ganił faryzeuszów.7-8). Nie jest zgodne z normalnym Bożym działaniem. a Bóg wywyższony będzie” (Ps 63. Wiele więc tracą z zasługi wiary ci wszyscy. 11-18). Bóg czyni je wtedy. Rozdział 32 Wskazuje na pożytki. Odrywając swe serce od wszystkiego. zanim się objawił uczniom idącym do Emaus. 10. uwalnia się dusza od wspomnianych trzech szkód. a potem oznajmił jej przez usta aniołów prawdę zmartwychwstania (Mt 28. aby widzieć moc .

Wiarę tę wlewa jej wtedy Pan Bóg i powiększa ją z wielką obfitością. którymi wola może się radować.3). że przez dobra duchowe rozumiem tu to wszystko. Wracając do rzeczy. że go ceni i uwielbia. a tylko w żywym Bogu. tym bardziej okazuje. przez którą wznosi się dusza wyżej. w których by smak zmysłowy nie wyniszczył lepszej części duchowej. jako nadprzyrodzone. a raduje się jedynie w Bogu. Oprócz tego uwielbia się Boga i drugim sposobem. Ponieważ będziemy to rozważali teraz przy omawianiu szóstego rodzaju dóbr. co jej mogą dać do zrozumienia znaki i cuda. ludzie niektórzy. . 1. a tym samym pozostawia go oschłym i próżnym. a pokładając ją w Nim samym. zaznaczam. jak i czytający. gdy się odrywa wolę od tych spraw. pozostawiając ducha próżnego. Zakreślając najogólniejszy podział. gdyż bezpośrednio i istotnie zmierza do doskonałego zjednoczenia duszy z Bogiem. Wtedy bowiem wierzy ona więcej samemu Bogu aniżeli temu. z powodu małej swej wiedzy. Z im większą bowiem wiarą służy się Bogu. tym samym oddaje Mu większą cześć i chwałę. korzystają z tych rzeczy duchowych tylko dla zmysłów. Celem naszym w tym traktacie jest doprowadzenie duszy poprzez wszystkie dobra duchowe aż do zjednoczenia z Bogiem. 3. musimy do tego przyłożyć szczególną uwagę. czyli w jej obcowaniu z Bogiem i w udzielaniu się Boga jej samej. zaznaczam. odrywając te radości od owych rzeczy nadzwyczajnych. Rzeczy te bowiem. [Określa je i dokonuje pierwszego ich podziału]. jest to. to tym bardziej się Go uwielbia. wzbija się w sferę czystej wiary. czyli najsposobniejsze do wyznaczonego celu. tym bardziej jest On uwielbiony przez taką duszę. Równocześnie pomnaża w duszy dw ie inne cnoty teologiczne: miłość i nadzieję. jakimi są dobra duchowe. I trudno znaleźć takich. zarówno ja sam. Rozdział 33 Zaczyna mówić o szóstym rodzaju dóbr. 4. Doznaje również rozkoszy miłowania dzięki temu. Tym samym zaś przez ten ciemny i ogołocony stan wiary dusza raduje się najwyższym poznaniem Boga. wypija bowiem wodę zanim dojdzie do ducha. Bo jeśli wywyższa się Boga przez oderwanie radości od wszelkich rzeczy. Wszystko to jest niezmierną korzyścią. 2. że miłość jej nie raduje się żadną rzeczą. Doznaje również zaspokojenia pamięci przez nadzieję.Twoją i chwałę Twoją” (Ps 62. Niewątpliwie bowiem. że dobra duchowe dzielą się na dwa rodzaje: przyjemne i bolesne. Drugą korzyścią. co porusza i wspomaga duszę w rzeczach boskich. Im większe bowiem i cenniejsze rzeczy ktoś opuszcza dla kogoś. że oderwawszy wolę od wszelkich świadectw i znaków widzialnych. bez zewnętrznych dowodów i znaków. mają o wiele większą wartość niż wszystkie inne. 3. Kto więc odrywa się od nich.

grożą duszy i tutaj. jak władze duszy mają się ustosunkować do tych pojmowań. Dobra bolesne omówimy później. Mówiliśmy bowiem tam. Jedne bowiem. jak powinna się ustosunkować do radości z nich wypływającej. by wolę nauczyć. Bowiem te niebezpieczeństwa i szkody. jako uczucia. drugie z ciemnych i tajemniczych. 5. 4. gdyż należą one do nocy biernej (12). drugie. inne wreszcie. które umysł i pamięć może pojmować wyraźnie. Podobnie również dobra bolesne. ciemnego i miłosnego poznania. nie będziemy tego powtarzali. [kiedy przeprowadzaliśmy podział pojmowań umysłowych (13)]. na którą tam położyliśmy wielki nacisk. że dla tej władzy wystarczą te same przestrogi. Podaje wskazówki. że wola tak samo powinna się opróżnić z radowania się nimi. ażeby dusza doszła do zjednoczenia z Bogiem. wyobrażeniowe. Jedne dobra przyjemne pochodzą z rzeczy jasnych i wyodrębnionych. jako należące do owego ogólnego. Należy więc przypomnieć sobie. Jasne jest bowiem. mianowicie. Trzeba by wiele mówić o różnych pojmowaniach rozumowych i pamięciowych. jeśli wśród tych wszystkich pojmowań nie zwróci ku Bogu radości woli (14). co tam przy odnośnych zagadnieniach zalecano. jako poznania. jedne wynikają z rzeczy jasnych i wyodrębnionych. . w którym dokonuje się zjednoczenie duszy z Bogiem. Rozdział 35 Mówi o przyjemnych dobrach duchowych. Wszystkie te dobra można także rozróżnić według władz duszy. gdybyśmy już szeroko nie omówili tych zagadnień w drugiej i trzeciej księdze. drugie zaś pochodzą z rzeczy niejasnych i niezrozumiałych. odnoszą się do rozumu. należą do pamięci.Każdy z tych rodzajów dzieli się na dwa dalsze. Przypomnijmy tylko jedną sprawę. Teraz zajmiemy się tym rodzajem dóbr przyjemnych. które wyraźnie przedstawiają się woli. 2. wynikające z rzeczy niewyodrębnionych (s. jak wola powinna się zachować czerpiąc z nich radości. Również pomijamy dobra przy jemne. jakie tam wspomniano. 1. konieczność opróżnienia władz z tych oto pojmowań. objaśnialiśmy je bowiem w drugiej księdze. Ponieważ dotyczy to również zachowania się woli odnośnie do radości z tych rzeczy. które pochodzą z rzeczy jasnych i wyodrębnionych. przynależą do woli. Rozdział 34 Mówi o dobrach duchowych. Wylicza ich rodzaje.380) i ciemnych. Rozum bowiem i inne władze nie mogą niczego przyjąć ani odrzucić bez udziału woli. Z tego wynika.

że więcej rozkoszy przynoszą zmysłom. co one przedstawiają. a nie do tego świata. i to do tego stopnia. lecz wiele osób pokłada swą radość raczej w samej sztuce malarskiej i jej pięknie. kierujące i doskonalące. byśmy się nimi posługiwali w celu otrząśnięcia się z naszej oziębłości). 34). a drugi jechał daleko za tymi. Tak więc. nie bez ciężkiej ich obrazy. lub na ozdoby. jak byli Michas lub Laban przywiązani do swych bałwanów. że niektórzy posługują się obrazami świętych jakby figurkami bożków. możemy sprowadzić do czterech następujących rodzajów: dobra pobudzające. To wszystko. 5. Pierwszy z nich. Zmysły doznają wtedy rozkoszy i przyjemności. Ozdabiają postacie świętych strojami. podobnie jak i samą siebie. niż w tym. do strojów i stanu tamtego. co wyraźnie daje radość woli. jak to [stwierdza] wprowadzenie ich przez św. używa ich mało i tylko takich. kaplice i obrzędy religijne. Są i tacy. Będziemy o nich mówili po kolei. Osoba prawdziwie pobożna opiera swą pobożność na tym przede wszystkim. Przedstawiają je w modnych strojach. Nie potrzebuje wielu obrazów. jaki niektórzy wprowadzają dzisiaj. które były im i muszą być wstrętne. Wiele jest takich osób. 3. zaczynając od pobudzających. wybierają pewne ich rodzaje. razem z szatanem. zapominając o samym obrazie mającym być tylko pobudką do pobożności. Mają one wprawdzie w nabożeństwie wielkie znaczenie i służą ku rozbudzeniu woli do pobożności. Należą do nich obrazy i figury [świętych. I na to trzeba zważać więcej niż na to. zamiast zwracać w duchowy sposób swą wewnętrzną pobożność ku niewidzialnemu świętemu. są pożyteczne i konieczne. w poszukiwaniu ich rozrzucił wszystkie rzeczy Jakuba (Sdz 18. nie . wzywające. które bardziej odpowiadają rzeczom boskim niż ludzkim. Używanie obrazów świętych wprowadził Kościół dla dwóch głównie celów: dla uczczenia przez nie świętych oraz dla poruszenia i pobudzenia woli do pobożności. którego obraz przedstawia. które pilniej baczą na oryginalność wykonania i wartość obrazu niż na to. 4. którzy nie zadowalając się gromadzeniem obrazów. Dostosowuje je. Skutkiem tego. Matkę naszą Kościół (stąd potrzeba. i zatrzymują przez to miłość i radość woli. 2. Należy więc posługiwać się takimi obrazami. co niewidzialne. natomiast pobożność serca jest im obojętna. Nie mają oni odrazy do zbyt światowych strojów i przyozdabiają nimi postacie świętych. spotyka się wiele próżności i marnej radości. 24. mając przed oczyma coś ukazującego świat [lub jego rzeczy]. gdy mu je zabrano. który wymaga wyniszczenia afektów.1. co mu je odebrali i rozzłoszczony. ale nawet. wymyślanych codziennie przez ludzi próżnych dla zadowolenia (s. co on przedstawia. Takim to sposobem głęboka i poważna pobożność duszy. Widać to choćby z tego zgubnego zwyczaju. które ujęte w sposób żywy i należyty bardziej pobudzają wolę do pobożności. co w dziele wzbudza ciekawość. Nie tylko bowiem nie pociągają jej próżności tego świata. Służąc temu celowi. Co do obrazów i figur świętych. wykluczająca sama przez się wszelką próżność. z krzykiem wypadł z domu. I tak są do nich przywiązani. usiłują kanonizować swoje próżności. a nawet jej ślad. wkładając je na świętych. nasycają się jego oryginalną pięknością zewnętrzną. które ich radują. Rdz 31. tworząc tym sposobem całkowitą przeszkodę dla ducha. staje się powoli strojeniem manekinów.382) swych rozrywek i próżności. tak ujęte. zwracających się ku jakimkolwiek przedmiotom.

myśli o nim. Nie przywiązuje również serca do obrazów, którymi się posługuje i nie martwi się zbytnio ich utratą. Przede wszystkim szuka w swej duszy żywego odbicia Chrystusa ukrzyżowanego i w Nim ma największe upodobanie. Dla Niego gotowa jest wszystkiego się wyzbyć i znosić braki. Nawet gdy się pozbawi środków i pobudek, które podnoszą ją do Boga, pozostaje w spokoju. Większą doskonałością duszy jest uciszenie i radość, gdy takich rzeczy jest pozbawiona, niż ich posiadanie z pożądaniem i przylgnięciem do nich. I chociaż zbawienną rzeczą jest upodobanie w posiadaniu obrazów i świętych przedmiotów, pomagających duszy do pobożności (dlatego trzeba wybierać takie, które więcej rozbudzają pobożność), to jednak nie jest doskonałością tak się przywiązać do ich posiadania, iżby się smucić w razie ich utraty. 6. Niech dusza uważa to za pewne, że im większe ma przywiązanie do posiadania jakiegoś obrazu, czy innego środka, tym niedołężniej będzie się wznosić ku Bogu jej pobożność i modlitwa. Chociaż bowiem jest prawdą, że jedne obrazy są lepsze od drugich i więcej pobudzają do pobożności, i więcej ku jednym niż ku drugim skłaniać się należy, to jest tak jednak tylko dla wspomnianego powodu, [jak to obecnie kończę wyjaśniać]. Ten środek bowiem powinien pomóc duszy w jej wzlocie ku Bogu, po czym od razu należy go usunąć; gdy zaś zmysły zajmują się tym środkiem, aby na nim skupić swą radość, wtedy to, co miało być pomocą do osiągnięcia celu, staje się przeszkodą i to nie mniej, niż przylgnięcie i posiadanie jakiejkolwiek innej rzeczy. 7. Jeżeli ktoś mógłby się tłumaczyć, że nie rozumiał dobrze ogołocenia i ubó stwa duchowego co do obrazów, nie będzie mógł tego uczynić przy tak powszechnej niedoskonałości, jaka zachodzi co do różańców. Niewielu bowiem jest takich, którzy by nie mieli dla nich jakiejś słabości. Jedni chcą je mieć takiego, a nie innego wyrobu, z takiego a nie innego materiału, takiego a takiego koloru, lub ze specjalnymi ozdobami. Wszystko to nie ma żadnego znaczenia ani też Bóg nie przyjmuje chętniej modlitwy odmawianej na tym czy innym różańcu. Przyjmuje tylko taką, co płynie z prostego i czystego serca, mającego tylko jedno pragnienie, by się Bogu podobać, nie ceniącego jednego różańca więcej niż inny, chyba jedynie dla odpustów, jakie są do niego przywiązane. 8. Nasza próżna żądza jest tego rodzaju, że pragnie się do wszystkiego przywiązać. Jest ona jak robak wgryzający się w rzeczy zdrowe i psuje zarówno złe, jak i dobre rzeczy. Czymże bowiem jest chęć posiadania osobliwego różańca o takim czy innym wyglądzie, jeśli nie pokładaniem radości w samym narzędziu? Czymże jest przedkładanie jednego obra zu nad drugi, gdyby się przy tym nie zważało na miłość Bożą, jeśli nie cenieniem rzeczy bardziej kosztownej i interesującej? Jeśli chcesz podobać się Bogu i w tym pokładasz swą radość i swe pożądanie, by Go miłować, takie rzeczy będą ci obojętne. Jakże smutne jest to, że wiele osób duchowych tak bardzo przywiązuje się do zewnętrznego wyglądu tych narzędzi pobożności, [i że tyle mają w nich próżnego upodobania. Nie są takie osoby nigdy zadowolone, lecz zamieniają jedne przedmioty pobożności na drugie, a szukając coraz to nowych i przywiązując się do tych widzialnych środków, zapominają o duchu prawdziwej pobożności]. Posiadają i przywiązują się do tych [przedmiotów podobnie jak do innych] ziemskich klejnotów [i stąd ponoszą wiele szkody]. (s.384)

Rozdział 36 Mówi w dalszym ciągu o obrazach i wskazuje na brak należytego o nich pojęcia spotykany u niektórych osób. 1. Wiele można by powiedzieć na temat braku zrozumienia dla sprawy obrazów u niektórych osób. Niezrozumienie to sprawia, iż niektórzy większą pokładają nadzieję w jednych obrazach niż w innych. Sądzą, że Bóg wysłucha ich prędzej przed tymi niż przed innymi obrazami, chociaż jedne i drugie przedstawiają to samo, np. Chrystusa czy Matkę Najświętszą. To niezrozumienie stąd pochodzi, że kierują się one tylko większą skłonnością do jednego wykonania niż do drugiego. Jest to gruba ciemnota, jeśli chodzi o obcowanie z Bogiem i oddawanie Mu należnej czci i chwały, Bóg bowiem patrzy na wiarę i czystość modlącego się serca. Zdarza się wprawdzie czasem, że Bóg udziela więcej łask przed jednym niż przed drugim obrazem, chociażby nawet obydwa to samo przedstawiały. Przyczyną tego nie jest jednak większa skuteczność jednego niż drugiego obrazu (mimo różnicy, jaka mogłaby zachodzić w ich wykonaniu), lecz to, że ludzie więcej rozbudzają swą pobożność za pośrednictwem któregoś z tych obrazów. Gdyby zaś potrafili wzbudzić tę samą pobożność przed jednym i przed drugim, albo i bez pomocy żadnego z nich, otrzymaliby od Boga te same łaski. 2. Przyczyną zatem, dla której Bóg czyni cuda i udziela łask raczej za pośrednictwem pewnych obrazów, niż jakichś innych, nie jest to, że ludzie im większą cześć oddają, lecz że za pośrednictwem nowego cudownego zdarzenia zwiększa się w sercach wiernych pobożność i zamiłowanie do modlitwy. Stąd więc, jak za pośrednictwem tego obrazu rozpala się pobożność i przedłuża modlitwa - jedno zaś i drugie jest koniecznym środkiem, żeby Bóg nas wysłuchał i udzielił łask - tak również za pośrednictwem tegoż obrazu, skłoniony modlitwą i pobożnością, nadal udziela Bóg łask i czyni przed nim cuda. Nie jest to dla samego obrazu, który sam przez się nie jest niczym więcej niż malowidłem, ale dla pobożności i wiary w świętego, którego on przedstawia. Kto więc będzie miał tę samą pobożność i ufność ku Matce Najświętszej przed tym czy innym Jej obrazem (a także i bez pomocy obrazu, jak mówiliśmy), otrzyma te same łaski. Z doświadczenia wiemy, że Bóg udziela łask i czyni cuda zwykle za pośrednictwem obrazów ani zbyt pięknych, ani artystycznie wykonanych. Ogół bowiem wiernych nie przywiązuje wagi do artystycznej wartości obrazów. 3. Bardzo często udziela Bóg łask przez obrazy znajdujące się w miejscach ustronnych i samotnych. Bywa tak dlatego, że przez trud, jakiego wymaga dojście na te miejsca, wzrasta uczucie i siła pobożności. Następnie dlatego, że ludzie usuwają się wtedy od zgiełku świata, aby się lepiej pomodlić, jak to czynił Pan nasz Jezus Chrystus (Mt 14,23; Łk 6,12). Kto więc odbywa pielgrzymkę, dobrze czyni, jeśli ją odbywa samotnie, chociażby w innym, niż zwyczajnie, czasie. Nigdy bym zaś nie radził podejmować wtedy pielgrzymki, gdy idzie

wielki tłum ludzi. Wówczas bowiem ludzie wracają bardziej roztargnieni, niż byli przedtem. Są również tacy, którzy idą z pielgrzymką raczej dla rozrywki niż dla pobożnoś ci. Z tego, cośmy powiedzieli, jest taki wniosek, że dla otrzymania łask wystarczy każdy obraz, jeśli będzie pobożność i wiara. Jeśli wiary i pobożności nie będzie, żaden obraz nic nie pomoże. Żywym i prawdziwym obrazem był Chrystus, gdy żył na tym świecie . A jednak wielu, chociaż z Nim przebywało i patrzyło na Jego cuda, nie odnosiło korzyści, gdyż nie mieli wiary. To także było przyczyną, że w swej ojczyźnie nie czynił On wielkich cudów, jak mówi Ewangelia (Mt 13,58; Łk 4,24). 4. Chcę tu również powiedzieć o pewnych zjawiskach nadprzyrodzonych, jakie sprawiają niektóre obrazy u poszczególnych osób. Mianowicie Pan Bóg udziela niektórym obrazom szczególnego daru, tak że ich wyobrażenie i pobożność, jaką wzbudzają, przenikają głębiej w umysł i tam pozostają. Gdy zaś dusza przypomni sobie taki obraz, napełnia się w mniejszej czy większej mierze takim samym uczuciem, jak wtedy, gdy go oglądała. Inne natomiast obrazy, chociażby doskonalej wykonane, nie sprawiają takiego skutku. 5. Wiele osób ma większe nabożeństwo do jednych obrazów niż do drugich. Często jest to tylko skłoność i upodobanie naturalne, tak jak komuś podoba się więcej twarz jednej osoby niż drugiej. Wtedy skłania się do niej bardziej pod wpływem natury i częściej ją sobie przypomina, chociażby nie była tak piękna, jak inne; jego to bowiem natura skłania się do jakiegoś typu, kształtu czy figury. Sądzą te osoby, (s.386) że przywiązanie do takiego obrazu jest pobożnością, tymczasem może to być zwykła skłonność i naturalne upodobanie. Zdarza się również, że niektóre osoby, patrząc na obraz, widzą jak się porusza, czyni pewne znaki, zmienia wygląd, mówi i daje zrozumieć pewne rzeczy. Te objawy nadprzyrodzone zdarzają się rzeczywiście, i niejednokrotnie są prawdziwe i skuteczne. Bóg sprawia je, aby pomnażać pobożność i udzielać duszom pomocy w chwilach słabości i roztargnienia. Często jednak i szatan czyni podobne rzeczy, by usidlić duszę i wyrządzić jej szkodę. Dlatego też w rozdziale następnym podam pewne wskazówki dotyczące tych spraw.

Rozdział 37 Mówi, jak wola powinna podnosić ku Bogu swa radość z oglądania obrazów, aby nie zbłądzić [i aby jej nie przeszkadzały]. 1. Obrazy, używane należycie, są wielce pożyteczne, ponieważ przypominają nam Boga i świętych, oraz pobudzają wolę ku pobożności. Mogą jednak być również przyczyną wielkich błędów, gdy mianowicie dotyczą rzeczy nadprzyrodzonych, a dusza nie wie, jak ma się względem nich zachować, by dążyć do Boga. Szatan posługuje się nadzwyczajnymi rzeczami nadprzyrodzonymi i przez nie zwodzi wiele dusz naiwnych, utrudniając im drogę prawdy. Raz ukazuje im różne obrazy materialne, jakimi posługuje się Kościół święty, kiedy indziej znowu odtwarza w ich wyobraźni postacie świętych, pod którymi się sam ukrywa,

przemieniając się w anioła światłości, aby łatwiej oszukać (2 Kor 11, 4). Ten podstępny duch ciemności używa ku naszej zgubie tych samych środków, jakie mamy ku naszemu postępowi duchowemu i umocnieniu. Dlatego też dusza rozsądna musi być bardziej ostrożna w tym, co się wydaje dobre, zło bowiem samo o sobie mówi. 2. Dla uniknięcia wszelkich szkód, jakie by dusza mogła ponieść, tj. zatrzymania się w drodze do Boga, niewłaściwego posługiwania się obrazami, oszukania naturalnym czy nadprzyrodzonym sposobem, o czym już mówiliśmy, chcę tu zrobić jedną uwagę. Star czy ona za wszystkie i przyczyni się do oczyszczenia woli z próżnej radości, oraz do zwrócenia duszy ku Bogu, wedle celu zamierzonego przez Kościół w używaniu obrazów. Ponieważ obrazy mają skierować naszą uwagę ku rzeczom niewidzialnym, powinniśmy w nich szukać jedynie uczuć i radości rodzących się ze spotkania z osobami żywymi, które one przedstawiają. Wierni powinni się starać, by patrząc na obrazy nie przepajali nimi zmysłów, obojętne czy będzie to obraz materialny, czy umysłowy, piękny i artystyczny, czy wzbudzający uczuciową lub duchową pobożność, czy wreszcie powodujący jakieś nadprzyrodzone objawy. Do tego wszystkiego niech dusza nie przywiązuje żadnego znaczenia i nie zważa na te przypadłości, lecz uczciwszy obraz czcią przez Kościół zaleconą, niech podnosi myśli do tego, co obraz przedstawia. Niech w Bogu złoży słodycz i radość woli, swoją pobożność i modlitwę ducha. Może je również złożyć w świętym, którego wzywa, ponieważ w ten sposób to, co się ma odnosić do żywej osoby, przedstawionej na obrazie i do ducha, nie zostanie odniesione do zmysłów i malowidła. Uniknie wtedy oszukania, ponieważ dusza nie będzie zważała na to, co jej obraz powie i nie będzie zajmowała tym zmysłów i ducha, dzięki czemu duch będzie się mógł swobodnie wznieść ku Bogu. Nie będzie też ufała więcej jednemu niż drugiemu obrazowi. Wtedy także ten obraz, który w sposób nadprzyrodzony pomnaża jej pobożność, uczyni to jeszcze obficiej, jako że natychmiast zwraca się ona afektem do Boga. Zawsze bowiem, gdy Bóg udziela tych czy innych łask, czyni to, skłaniając afekt i radość woli do tego, co niewidzialne. Pragnie On, byśmy tak czynili, odrywając siłę i żywotność władz duszy od wszelkich rzeczy widzialnych i zmysłowych.

Rozdział 38 Mówi w dalszym ciągu o dobrach pobudzających. Zajmuje się kaplicami i miejscami poświeconymi na modlitwę. l. Sądzę, że wytłumaczyłem już, w jaki sposób właściwości obrazów mogą się stać okazją do wielkiej niedoskonałości człowieka duchowego. Jeśli dusza złoży swe upodobanie i radość w tych obrazach, niedoskonałość ta jest niebezpieczniejsza niż upodobanie w innych rzeczach cielesnych i doczesnych. Dlatego mówię, że niebezpieczniejsza, gdyż sama nazwa rzeczy świętych tak uspokaja człowieka, że się nie obawia naturalnego do nich przywiązania. Niejednokrotnie jednak bardzo błądzi. Mając bowiem do nich przywiązanie naturalne (s.388) i czując upodobanie do tych rzeczy świętych, sądzi, że jest pełny pobożności, gdy tymczasem

wszystko to jest tylko skłonnością i naturalnym pożądaniem, które objawia się w tych rzeczach, tak jak i w innych. 2. Zaczynamy mówić o kaplicach. Zdarza się, że niektóre osoby gromadzą coraz to więcej obrazów w swojej kaplicy. Ustawiają je w pięknych grupach, ażeby miejsce nimi przyozdobione wyglądało mile. Jednak ich miłość ku Bogu bynajmniej p rzez to nie jest większa, raczej mniejsza. Upodobanie bowiem, jakie mają w tych malowanych obrazach, pozbawia ich tego, co jest istotne i żywe, jakośmy już powiedzieli. Wprawdzie troska o obrazy i cześć, jaką się im oddaje, są zawsze zbyt małe, ci zatem, którzy mają je w niedostatecznym poszanowaniu, jak również nieudolni malarze, którzy tak przedstawiają świętych, że zamiast pobudzać do nabożeństwa, pomniejszają go, godni są surowej nagany. Powinno się więc zabronić malarzom nie dość biegłym w sztuce malarskiej tworzenia obrazów. Jednakże cóż wspólnego ma z tym posiadanie, przylgnięcie i pożądanie, jakie ty żywisz do tych ozdób i piękności zewnętrznych, które do tego stopnia pochłaniają twe zmysły, że przeszkadzają twemu sercu w dążeniu do Boga i miłowaniu Go z zapomnieniem o wszystkim dla Jego miłości? Zapominając dla malowanych obrazów o Nim samym, nie tylko nie zyskasz nagrody, lecz raczej ściągniesz na siebie karę za to, żeś nie szukał więcej upodobania Bożego niż swojego. Zrozumiesz to dobrze na przykładzie tej okazałości, z jaką prowadzono Chrystusa przy Jego wjeździe do Jerozolimy (Mt 21, 8-9; Mk 11, 8-10; Łk 19, 37-38; J 12, 13). Przyjmowano Go śpiewem, rzucaniem kwiatów i gałązek, a On płakał (Łk 19, 41) . Wielu bowiem z tych, którzy rzucali kwiaty, miało serce z dala od Niego i wynagradzało Mu to przez znaki i ozdoby zewnętrzne. Można więc powiedzieć, że raczej dla siebie, aniżeli dla Boga urządzali tę uroczystość. Podobnie dzieje się obecnie. Jeśli bowiem ma się gdzieś odbyć jakaś uroczystość, ludzie cieszą się raczej tym, że się zabawią, że zobaczą coś nowego, że ich będą podziwiali inni, że lepiej zjedzą i tym podobnymi rzeczami, niż myślą o uwielbieniu samego Boga. Takimi skłonnościami i obchodami żadnej czci Bogu nie oddają, zwłaszcza jeśli prócz tego starają się wprowadzić w te uroczystości rzeczy śmieszne i mało pobożne, w celu wywołania wśród ogółu wesołości. Tym wszystkim wprowadzają tylko więcej roztargnienia i raczej sprawiają ludziom przyjemność, niż obudzą j ą w nich pobożność. 3. A cóż powiedzieć o innych zamiarach i interesach przy okazji takich uroczystości? Ci, którzy mają zwrócone oczy i żądzę bardziej na te rzeczy niż na służbę Bożą, znają dobrze swe zamysły. Zna je również i Pan Bóg. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę z tego, że przy t akim urządzaniu uroczystości czyni się święto raczej sobie niż Bogu. Tego, co czynią ludzie dla swego i innych upodobania, nie przyjmuje Bóg na swój rachunek. I im więcej ludzie bawić się będą przy obchodzie tych świąt, tym więcej Bóg będzie rozgniewany. I postąpi tak jak niegdyś z synami Izraela. Urządzili oni wielką uroczystość, śpiewając i tańcząc przed swym bałwanem i sądzili, że uczynili to dla Boga. Bóg pozbawił za to wielu z nich życia (Wj 32, 728). Tak samo ukarał Bóg śmiercią kapłanów [Nadaba i Abiuda], synów Aarona, za to, że Mu ofiarowali ogień nie poświęcony (Kpł 10, 1-2). Również tego człowieka, który wszedł na gody nie odziany szatą godową, kazał król wrzucić w ciemności zewnętrzne ze związanymi nogami i rękami (Mt 22,12-13). Z tego wszystkiego widać, że Bóg nie znosi braku uszanowania i należnej Mu czci na zebraniach urządzanych ku Jego chwale. A ileż to świąt,

mój Boże, urządzają ludzie ku Twej chwale, z których raczej diabeł odnosi korzyść niż Ty? Szatan oczywiście ma w nich upodobanie, bo na nich jak kupiec dobrze zarabia. Ileż to razy, mój Boże, mówisz niejako przy takich uroczystościach: “Lud ten czci mię wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie, lecz na próżno cześć mi oddają” (tamże, 15, 8). Boga należy czcić ze względu na to, kim On jest, a nie dla innych celów. Nie czcić Go zaś dla tego, kim On jest, to czcić Go na próżno, gdyż nie stawia się Boga, jako cel ostateczny. 4. Wracając do kaplic, powtarzam, że wiele osób urządza je raczej dla swego upodobania niż dla Boga. Są i tacy, którzy tak mało dbają o to, by one służyły ku pobożności, że uważają je jakby za świeckie salony. Starają się więc o nie z wielką pilnością, mając więcej upodobania w tym, co świeckie, niż w tym, co boskie. 5. Zostawiwszy to jednak, przypatrzmy się tym, którzy rzeczy te traktują nieco subtelniej, czyli osobom pobożnym. Wiele z nich takie ma przywiązanie i upodobanie do swej kaplicy i do jej upiększenia, że zajmują tym wszystek czas, jaki by mogli poświęcić na modlitwę i skupienie. Nie widzą przy tym, że wszystko to jest tylko takim samym roztargnieniem, jak zajmowanie się innymi rzeczami, gdyż nie starają się o wewnętrzne skupienie i pokój duszy. Ta zbytnia troska będzie niepokoić ich na każdym kroku, zwłaszcza wtedy, gdy zapragną ją usunąć. (s.390)

Rozdział 39 Poucza, jak powinno się korzystać z kaplic i świątyń, by dusza mogła wznosić się [przez nie] ku Bogu. 1. Dla postępu duchowego w rzeczach tego rodzaju należy jedno zauważyć. Początkującym w życiu duchowym na te rzeczy nie tylko się zezwala, lecz nawet potrzeba, by znajdowali upodobanie i pewną odczuwalną pociechę w obrazach, kaplicach i w innych pobożnych przedmiotach widzialnych. Nie mają bowiem jeszcze odzwyczajonego od rzeczy światowych podniebienia i przez upodobanie w tych pobożnych przedmiotach mogą oderwać się od światowych. Są oni jak dziecko, któremu gdy się chce jedną rzecz odebrać, trzeba mu drugą podsunąć, gdyż pozostawione z próżnymi rączkami będzie płakało. Jednakże w dalszej drodze człowiek duchowy musi oderwać się od tych wszystkich upodobań i pożądań, jakie sprawiają woli radość. Czysty bowiem duch mało zważa na te przedmioty, lecz dąży do wewnętrznego skupienia i zajmowania swej myśli Bogiem. A chociaż posługuje się obrazami i kaplicami, czyni to przejściowo i natychmiast podnosi swego du cha do Boga, zapominając o wszystkim, co zmysłowe. 2. Dlatego też, chociaż lepiej jest modlić się w miejscach na to przeznaczonych, to jednak takie należy wybierać, które mniej pociągają zmysły, a tym samym mniej wstrzymują ducha w dążeniu do Boga. Zachętę do tego mamy w słowach naszego Zbawiciela. Gdy niewiasta samarytańska zapytała Go, które miejsce jest odpowiedniejsze na modlitwę, świątynia czy

góra, Chrystus jej odpowiedział, że prawdziwa modlitwa nie jest zależna od świątyni ani góry, lecz prawdziwymi czcicielami, w jakich upodobał sobie Bóg, są ci, którzy Go chwalą “w duchu i w prawdzie” (J 4,24). Chociaż więc świątynie są przeznaczone na modlitwę (i świątyni nie wolno na inny cel używać), to jednak dla skupienia wewnętrznego i przestawania z Bogiem należy takie z nich wybierać, które mniej zajmują i mniej pociągają zmysły. Niech to więc nie będzie miejsce przyjemne i rozkoszne dla zmysłów (jakiego niektórzy szukają), gdyż wtedy zamiast skupić ducha w Bogu znajdzie się rozrywkę, upodobanie i zadowolenie zmysłów. Toteż na modlitwę odpowiedniejsze jest miejsce samotne, a nawet surowe, gdyż wtedy duch mocny będzie się wzbijał wprost ku Bogu. Nie napotyka bowiem na przeszkody widzialne, które chociaż pomagają czasem do podniesienia ducha, to jednak nie można się na nich zatrzymywać, lecz trzeba raczej zapomnieć o nich, by wejść w skupienie wewnętrzne. Stąd Zbawiciel nasz, chcąc nas pouczyć swoim przykładem, wybierał na modlitwę miejsca odosobnione (Mt 14,2324), które by wiele nie zajmowały zmysłów, lecz raczej podnosiły duszę do Boga. Były to zazwyczaj góry wznoszące się wysoko nad ziemią i często ogołocone z tego, co mogłoby zmysłom sprawiać przyjemność (Łk 6,12). 3. Człowiek prawdziwie duchowy nie zważa na,to, czy miejsce na modlitwę zapewnia tę lub inną wygodę. Troska taka oznacza przywiązanie do zmysłów. Zważa on raczej na skupienie wewnętrzne, zapominając o wszystkim innym. Wybiera przeto na modlitwę miejsce pozbawione przedmiotów sprawiających przyjemność zmysłową i odrywa się od wszystkiego, by z dala od stworzeń radować się swym Bogiem. Jest to rzecz osobliwa widzieć, jak niektóre osoby duchowe z wielkim nakładem sił starają się o urządzenie kaplic i przyjemnych miejsc modlitwy według swego upodobania. O skupienie zaś wewnętrzne, które jest przecież rzeczą najważniejszą, nie troszczą się i nie zwracają na nie uwagi. Gdyby o nie dbali, nie mogliby szukać upodobania w takich przedmiotach, raczej byłoby im to przykre.

Rozdział 40 Mówi dalej o tym samym i podaje wskazówki potrzebne dla skupienia wewnętrzn ego. l. Wiele osób duchowych nie dochodzi nigdy do prawdziwej radości wewnętrznej. Przyczyna leży w tym, że nie odrywają pożądania radości od rzeczy zewnętrznych i widzialnych. Tacy powinni pamiętać, że chociaż widzialna świątynia i kaplica są niewątpliwie miejscami poświęconymi i odpowiednimi na modlitwę, a obrazy również służą do pobożności, nie należy się jednak nimi tak posługiwać, by smak i upodobanie w widzialnej świątyni i w podnietach do pobożności tak zajmowały duszę, by zapominała się modlić w żywej świątyni, którą jest jej wewnętrzne skupienie. Zwraca nam na to uwagę Apostoł, gdy mówi: “Jesteście świątynią Bożą i Duch Boży przebywa w was” (7 Kor 3, 16). Na to również (s.392) wskazują nam słowa Chrystusa, że prawdziwi czciciele chwalą Boga “w duchu i prawdzie” (J 4, 24). Niewiele bowiem będzie

Bóg zwracał uwagi na twoje kapliczki i wygodne miejsca modlitwy, jeżeli mając względem nich wielkie upodobanie i pożądanie, tym mniej masz ogołocenia wewnętrznego, czyli ubóstwa duchowego, które jest niezbędne we wszystkim. 2. By oczyścić wolę z radości i próżnego upodobania w tych rzeczach, a zwrócić ją przez modlitwę ku Bogu, powinieneś się starać, by twoje sumienie było czyste, by cała twoja wola i twoje myśli były naprawdę złożone w Bogu. Powinieneś przeto wybierać na modlitwę miejsca jak najbardziej ukryte i odosobnione, całe zaś upodobanie swej woli obrócić na modlitwę i chwalenie Boga. Te zaś przyjemnostki zewnętrzne niech cię nie zajmują, owszem odrzucaj je i zwalczaj. Jeśli bowiem dusza będzie sobie podobała w słodyczach pobożności zmysłowej, nigdy nie dojdzie do mocy duchowej rozkoszy. Ta bowiem ma swe źródło w ogołoceniu duchowym, do którego się dochodzi za pośrednictwem skupienia wewnętrznego.

Rozdział 41 Mówi o niektórych szkodach, w jakie wpadają ci, którzy mają zmysłowe upodobanie w rzeczach i miejscach świętych w sposób wyżej omówiony. 1. Wiele szkód, tak wewnętrznych jak i zewnętrznych, ponosi człowiek duchowy pokładający upodobanie w zmysłowej słodyczy wspomnianych przedmiotów. Najpierw co do rzeczy duchowych, nigdy nie dojdzie do wewnętrznego skupienia ducha, gdyż ono polega właśnie na oderwaniu się i zapomnieniu o wszystkich smakach zmysłowych, wejściu w głębiny skupienia duszy i na mężnym zdobywaniu cnót. Co zaś dotyczy rzeczy zewnętrznych, to tego rodzaju przywiązania utrudniają modlitwę na każdym miejscu. Taki bowiem człowiek modli się tylko w miejscach ulubionych, a przez to samo często zaniedbuje modlitwę, gdyż jak mówią: umie czytać tylko ze swej książki. 2. Oprócz tego, pożądanie to staje się przyczyną wielu niestałości. Takie bowiem osoby nie mogą wytrwać dłużej na jednym miejscu ani w jednym stanie, lecz widzi się je raz tu, raz tam, to znów gdzie indziej. Raz wybierają taką pustelnię, drugi raz inną, [raz tak, to znów inaczej urządzają miejsce modlitwy]. Do takich zaliczają się również ci, którym całe życie schodzi na zmianach stanu i sposobów życia. Doznają bowiem w rzeczach duchowych tylko zapału i radości zmysłowej, a nigdy nie przemogli się, aby dojść do skupienia duchowego przez zaparcie się swej woli i ofiarowanie się na znoszenie niewygód. Gdy przeto ujrzą jakieś miejsce nastrajające ich do pobożności, albo przyjrzą się trybowi życia odpowiadającemu ich naturze i skłonności, natychmiast idą za tym, opuszczając to, co wybrali dawniej. Ponieważ jednak powodują się tylko upodobaniem zmysłowym, wkrótce, gdy ono przejdzie, szukają czegoś innego. Upodobanie bowiem zmysłowe jest zmienne i przemija szybko.

Rozdział 42 O trzech rodzajach miejsc świętych, i jak powinna się wola wobec nich zachować. 1. Zdaniem moim, trzy są rodzaje miejsc, za pośrednictwem których Bóg pobudza wolę do pobożności. Pierwszy stanowią pewne krajobrazy i naturalne położenie, które pięknością panoramy, ukształtowaniem terenu, miłym widokiem lasów lub urokiem spokojnego ustronia w naturalny sposób rozbudzają pobożność. Pożytecznie jest posługiwać się nimi, ale tak, aby wola zapominając o nich zwracała się do Boga. W dążeniu bowiem do celu nie należy zatrzymywać się na środkach dłużej niż tego wymaga konieczność. Kto by bowiem chciał zadowalać w tym pięknie swe pożądanie i odnosić z niego słodycz zmysłową, znalazłby tam raczej oschłość i duchowe rozproszenie. Zadowolenie bowiem i słodycz duchowa może być jedynie w skupieniu wewnętrznym. 2. Kto więc przebywa w takim miejscu, winien o nim tak zapomnieć, jak gdyby tam wcale nie był, a starać się przestawać z Bogiem w swym wnętrzu. Jeśli się bowiem przechodzi z miejsca na miejsce w poszukiwaniu za smakiem i upodobaniem w miejscach, jest to raczej szukaniem wytchnienia dla zmysłów i oznaką niestałości ducha niż duchowego spoczynku. Wzór właściwego postępowania mamy u anachoretów i innych świętych pustelników. W przestronnych i pięknych okolicach wyszukiwali sobie oni małe, ledwo wystarczające zakątki i groty, sporządzali bardzo szczupłe celki i w nich się zamykali. Tak np. św. Benedykt (s.394) przeżył w grocie 3 lata, a św. Szymon przywiązał się sznurem, by nie iść dalej niż na jego długość. Podobnie czyniło wielu innych, o których można by wiele opowiadać. Rozumieli dobrze ci święci, że jeśli nie powściągną i nie umartwią pożądania i chciwości znajdowania smaków i upodobań duchowych, nie dojdą nigdy do tego, by stać się prawdziwie duchowymi. 3. Drugi rodzaj szczególniejszy stanowią pewne, mniej lub więcej samotne miejsca, w których Bóg użycza poszczególnym osobom jakichś wielkich łask duchowych. Serce takiej osoby obdarowanej łaską wyrywa się do tego miejsca, na którym ją otrzymała. Czasem przychodzi na nią wielka tęsknota i udręka, aby udać się na nie. Gdy jednak przyjdzie, nie otrzymuje tego, co niegdyś otrzymała, nie od niej to bowiem zależy. Bóg udziela takich łask komu i kiedy zechce, nie jest bowiem zależny ani od miejsca, ani od czasu, ani od woli tego, komu chce ich udzielić. Dobrze jest jednak udawać się na takie miejsca i pomodlić się tam czasem, gdy się jest ogołoconym z pożądań posiadania. A to dla trzech powodów. Po pierwsze dlatego, że chociaż Bóg nie jest uzależniony od miejsca, to jednak zdaje się, że chciał być na tym miejscu uwielbiony przez duszę, której tych łask udzielił. Po drugie, ponieważ dusza bardziej jest tam pobudzana do wdzięczności względem Boga za otrzymane łaski. Po trzecie, bo pamięć łask otrzymanych na tym miejscu skuteczniej ją pobudza do pobożności.

4. Dla tych tylko pobudek może udać się na takie miejsce. Niech dusza jednak nie myśli, jakoby Bóg tylko tam mógł jej udzielić łask i był do tego niejako zobowiązany. Najwłaściwszym bowiem i najodpowiedniejszym miejscem Bożego działania jest właśnie dusza. Dlatego czytamy w Piśmie świętym, że Abraham zbudował ołtarz na tym samym miejscu, na którym Bóg mu się objawił. Tam też wychwalał imię Jego. Wracając później z Egiptu skierował się na tę samą drogę, na której mu się Bóg objawił, i błogosławił Jego imieniu przy tym samym ołtarzu, który był wystawił (Rdz 12, 8 i 13, 4}. Również patriarcha Jakub naznaczył to miejsce, gdzie mu się Bóg objawił u szczytu drabiny, kładąc na nim kamień namaszczony oliwą (tamże, 28, 13-18). Agar nazywała również miejsce, gdzie się jej anioł pokazał i miała je w wielkiej czci, mówiąc: “Zaiste tutaj widziałam plecy widzącego mię” (tamże, 16, 13). 5. Trzeci rodzaj, to niektóre miejsca, które Bóg sobie obiera, aby Go tam szczególnie czczono i służono Mu. Takim miejscem była (s.395) góra Synaj, na której dał Bóg prawo Mojżeszowi (Wj 24, 12). Również to miejsce, które Bóg wskazał Abrahamowi, by na nim złożył ofiarę ze swego syna (Rdz 22, 2). Wreszcie góra Horeb, gdzie Bóg ukazał się naszemu ojcu Eliaszowi (7 Kri 19, 8). [Również święty Michał poświęcił dla chwały swojej miejsce na górze Gargano, którą ukazując biskupowi Sipontu objawił mu siebie jako stróża tego miejsca i polecił mu, aby starał się o zbudowanie na niej Bogu kościoła poświęconego czci aniołów. Najświętsza zaś Panna wybrała w Rzymie miejsce pokryte śniegiem na znak, że przeznaczone jest na świątynię, którą miał wznieść pod Jej wezwaniem Patrycjusz]. 6. Samemu Bogu tylko wiadomo, dlaczego takie a nie inne miejsca wybiera dla swej chwały. My zaś powinniśmy wiedzieć, że wszystko to czyni dla naszego pożytku i dla przyjmow ania tam, jak zresztą i wszędzie, naszych modlitw, bylebyśmy je z żywą wiarą zanosili do Niego. Jednak w tych miejscach, które Kościół święty przeznaczył i poświęcił na modlitwę, możemy mieć więcej pewności co do wysłuchania naszych próśb.

Rozdział 43 Mówi o innych pobudkach do modlitwy, stosowanych przez wiele osób, a mianowicie o różnych ceremoniach. 1. Próżne radości i niedoskonałość posiadania, jaką mają niektóre osoby co do rzeczy, o których mówiliśmy, można jeszcze usprawiedliwić z powodu pewnej ni ezawinionej nieświadomości. Lecz już zupełnie nie do zniesienia jest wielkie przywiązanie niektórych osób do licznych ceremonii wprowadzonych przez ludzi mało oświeconych i pozbawionych prostoty wiary. Zostawmy na razie te praktyki oszałamiające wielością niezwykłych nazw czy też terminów, które nic nie znaczą, oraz inne rzeczy bezbożne, jakie ludzie głupi o duszy prostackiej i zabobonnej zwykli mieszać do swoich modlitw. O tych praktykach, tak wyraźnie złych i

grzesznych, w których się kryje tajemny układ z szatanem, a co za tym idzie, pobudzających Boga raczej do gniewu niźli do miłosierdzia, nie będę tutaj mówił. 2. Zatrzymuję się tylko nad tymi, które nie są tak podejrzane, a których dzisiaj wiele osób używa z nierozumną pobożnością, przypisując (s.396) im wielką skuteczność i znaczenie. Pokładają wiarę w takich formułkach i praktykach, chcąc przez nie uzupełnić swą pobożność i modlitwę. Sądzą, że jeśli jednej kropki zabraknie, lub cokolwiek opuszczą, Bóg nie wysłucha ich modlitwy. Tym samym więc pokładają więcej ufności w tych praktykach i sposobach niż w żywej modlitwie. Jest to wielkim lekceważeniem i obrazą Boga. Żądają na przykład, by w czasie Mszy świętej paliło się tyle, a nie mniej ani więcej świec, by ją odprawiał taki a taki ksiądz, by była o oznaczonej godzinie, a nie wcześniej czy później. Wymagają, by modlitwy i nabożeństwa były takie, a nie inne i to w czasie ściśle oznaczonym; by im towarzyszyły pewne ceremonie, których nie można zmieniać ani przesunąć ich pory. Wymagają również, aby osoba, która je odprawia, miała pewne oznaczone przymioty i właściwości. Jeśli zabraknie czegoś z tego, co sobie wymyślili, mniemają, że modlą się na próżno. 3. Gorszą jeszcze rzeczą, [której nie można tolerować,] jest to, że niektóre osoby pragną odczuć w sobie jakiś skutek i objaw spełnienia swej prośby. Pragną otrzymać jakiś znak, że modlitwa ich i towarzyszące jej ceremonie zostały przyjęte; jest to niczym innym, jak tylko kuszeniem i obrażaniem Pana Boga. Zabobony te taki wywołują gniew Boga, iż pozwala szatanowi, ażeby im dawał uczuć i usłyszeć pewne rzeczy, zupełnie zresztą tym duszom niepożyteczne, a tym samym wprowadzał je w błąd. Dusze bowiem, powodujące się takimi zabobonami, na taką zasługują karę. Usiłują bowiem otrzymać przez swe modlitwy to, czego pragną, chociażby to było nawet sprzeczne z wolą Bożą. Nie mając zaś pełnej ufności w Bogu, nie odnoszą z tego wszystkiego prawdziwej, duchowej korzyści.

Rozdział 44 Poucza, jak należy przez nabożeństwa kierować ku Bogu radość i wysiłki woli. l. Wspomniane osoby powinny pamiętać, że im więcej wierzą w swoje praktyki, tym mniej ufają Bogu i nie uzyskują od Niego tego, czego pragną. Spotyka się i takie, które troszczą się raczej o spełnienie swoich zachcianek niż o chwałę Bożą. I chociaż zdają sobie sprawę, że Bóg udziela tylko tego, co jest ku Jego chwale, to jednak, idąc za swą wolą i próżną radością, bez końca zanoszą prośby, by otrzymać to, czego pragną. O ileż lepiej postąpiłyby, gdyby zwróciły uwagę na rzeczy o wiele ważniejsze, prosząc Boga o prawdziwą czystość sumienia i zrozumienie, co czynić powinny dla swego zbawienia, nie dbając zupełnie o wszelkie prośby innego rodzaju. Bo jeśli uzyskają to, co najważniejsze, uzyskają również wszelkie inne dobro, choćby nie prosiły o nie, i to o wiele szybciej i skuteczniej, niżby same pragnęły. Przyrzekł to sam Boski Zbawiciel, mówiąc w Ewangelii: “Szukajcie naprzód królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam przydane” (Mt 6, 33).

2. Taka więc modlitwa i prośba podoba Mu się najbardziej. Gdy się tedy pragnie osiągnąć spełnienie pragnień naszego serca, najlepiej jest zwrócić siły swej modlitwy do tego celu, który Bogu jest najmilszy. Otrzymamy wtedy nie tylko to, o co prosimy, tj. zbawienie, lecz także to, co Bóg uzna za odpowiednie i dobre dla nas, choćbyśmy o to nie prosili. Wskazuje na to Dawid, gdy mówi w jednym z psalmów: “Bliski jest Pan wszystkim, którzy Go wzywają w prawdzie” (Ps 144, 8). Wzywamy zaś Boga w prawdzie, gdy Go prosimy o rzeczy istotnie prawdziwe, a takimi są te, które dotyczą naszego zbawienia. Mówi bowiem dalej Dawid: “Spełni wolę tych, którzy się Go boją, prośbę ich wysłucha i zbawi ich. Strzeże Pan wszystkich, którzy Go miłują” (tamże, 144, 19-20). Ta “bliskość” Boga, o której mówi Dawid, nie jest niczym innym, jak tylko spełnieniem prośby i udzieleniem łask, o które dusza nawet nie myślała prosić. Czytamy bowiem w Piśmie św., że gdy Salomon prosił Boga o jedną rzecz zgodną z Bożym upodobaniem, to jest o mądrość, by mógł sprawiedliwie sądzić i kierować ludem, odpowiedział mu Bóg: “Ponieważ się to więcej sercu twemu podobało, a nie prosiłeś bogactw i majętności, i sławy, ani dusz tych, którzy cię nienawidzili, ani też wielu dni żywota, aleś prosił mądrości i umiejętności, abyś mógł sądzić lud mój, nad którym cię ustanowiłem królem, mądrość i umiejętność dana jest tobie; a bogactwa i majętności dam ci tak, iż żaden z królów ani przed tobą, ani po tobie nie będzie tobie podobnym” (2 Krn 1,11-12). I tak Bóg uczynił. Uspokoił nadto jego wrogów, tak że nikt nie powstawał przeciw niemu, lecz wszyscy płacili mu daninę. Podobnie czytamy w Księdze Rodzaju, że Bóg przyrzekł Abrahamowi, który o to prosił, rozmnożyć potomstwo jego prawego syna jako gwiazdy na niebie. Nadto Bóg dodał: “Ale i syna niewolnicy rozmnożę w naród wielki, ponieważ jest potomkiem twoim” (21,13). 3. Tak więc w prośbach swoich należy do Boga zwracać radość i wysiłki woli, a nie posługiwać się wymyślonymi ceremoniami, jakich (s.398) nie używa i nie zatwierdza Kościół Katolicki. Należy więc zostawić kapłanowi swobodę co do sposobu odprawiania Mszy świętej, bo to należy do Kościola i Kościół daje mu wskazówki, jak ją powinien odprawiać. Nie należy też szukać nowych sposobów pobożności, gdyż wtedy mogłoby się wydawać, że takie osoby więcej wiedzą niż Duch Święty i Jego Kościół. Niech pamiętają tacy, że jeśli Bóg nie wysłuchuje prostej modlitwy, nie wysłucha jej także, choćby wymyślili wiele różnych sposobów. Bóg bowiem jest taki, że spełni wszystko, gdy się Go prosi o dobro i według Jego woli. Kto zaś prosiłby Go tylko o osobiste korzyści, na próżno będzie zanosił modlitwę (15). 4. Co do obrzędów dotyczących modlitwy i pobożności, niech nie szukają innyc h jak te, których nauczył sam Chrystus. Widzimy zaś jasno w Ewangelii, że gdy uczniowie prosili Go, aby ich nauczył modlitwy, On, który wiedział dobrze, co czynić należy, by nas wysłuchał Ojciec niebieski, gdyż znał tak dobrze Jego naturę, nauczył ich tylko siedmiu próśb Modlitwy Pańskiej (Łk 11, 1-2). Nie dodał nic więcej, gdyż w tej modlitwie zawierają się wszystkie nasze potrzeby, tak duchowe, jak i doczesne. Owszem, w innym miejscu zalecił Zbawiciel, aby przy modlitwie nie używać wielu słów, gdyż Ojciec nasz niebieski wie dobrze, czego nam potrzeba (Mt 6, 7-8). Zaleca tylko usilnie, byśmy trwali w modlitwie, to znaczy w Modlitwie Pańskiej, mówi bowiem na innym miejscu: “Zawsze należy się modlić i nigdy nie

że kaznodziejstwo jest pracą bardziej duchową niż słowną. co dotyczy woli Bożej i naszego pożytku.1). streszczają się w Modlitwie Pańskiej. wszakże nie jako ja chcę. ale raczej. możemy się modlić całym i czystym sercem. wnijdźże do komory twojej. jak mają zwracać ku Bogu radość swej woli w tych czynnościach. 2. jak mówiliśmy. niech odejdzie ode mnie ten kielich. Sami nie popadną wtedy w próżną radość i zarozumiałość. w którym spodziewali się Jego miłosierdzia. Tak bowiem zganiła Judyta mieszkańców Betulii. oraz najlepsza jego wymowa i najpiękniejszy styl. które są zawarte w Modlitwie Pańskiej. Nie nauczył nas mnogich próśb. módl się” (tamże. co dotyczy ich samych i o tym. Nie myślę bynajmniej ganić. niż będzie w nich potęgi duchowej. która gniew pobudza i zapalczywość wznieca” (8. a słuchacze odniosą prawdziwy pożytek. to powinni oni wiedzieć. 6. że kiedy Pan nasz po trzykroć modlił się do swego Ojca. za każdym razem używał słów Modlitwy Pańskiej. Do drugiego rodzaju szczegółowych i miłych dóbr. która by ku miłosierdziu skłaniała. zalecił nam tylko dwa. a zawarłszy drzwi. Tak dzieje się zawsze. a właściwie jeden: aby była w ukryciu. jak na przykład nowenny. stosowanych w tym celu. Jeśli chodzi o kaznodziejów. ale jako Ty” (Mt 26. Należy jedynie posługiwać się tym.ustawać” (Łk 18. Rzekła im bowiem: “A cóżeście wy. t o jednak jego siła i skuteczność pochodzi z wewnętrznego ducha. co dotyczy słuchających. żarliwie i usilnie powtarzali te. 6). Należą do nich kaznodzieje. Chociaż bowiem kazanie wygłasza się zewnętrznie słowami. byśmy często. którą kaznodzieja głosi. Ganię jedynie szukanie pomocy w wyżej określonych. same z siebie nie więcej sprawią pożytku. iż określili Bogu czas. o których możemy mówić z podwójnego punktu widzenia: o tym. 5. którym wola może się próżno radować. pochwalam praktykę pewnych osób. jak i drugich przestrzec. jak również przenoszenia jednych sposobów czy słów ponad inne. zabobonnych formach i ceremoniach. Wszystkie zaś nasze prośby. które wyznaczają sobie niektóre dni. Nie ma więc potrzeby oznaczania pewnego czasu i dni oraz zalecania jednych nabożeństw nad drugie. niech się modli w miejscach samotnych. Nie będzie bowiem zbyteczne tak jednych. które wzywają i zachęcają do służby Bożej i dlatego nazywamy je wzywającymi. 11-12). Jeśli ktoś tak nie może. 39). lecz polecił. Rozdział 45 Mówi o drugim rodzaju dobra szczegółowego. Dlatego też nawet najwznioślejsza nauka. należą te. jeśli to być może. mówiąc: “Ojcze mój. w cichej porze nocy. Co zaś do sposobu modlitwy. albo jeszcze lepiej. gdzie bez zgiełku i zwracania na cokolwiek uwagi. owszem. Podają też nam Ewangeliści. którymi wola może się próżno radować. 1. powiedział bowiem: “Gdy się modlić będziesz. że słowo Boże samo przez się jest . którzy kusicie Pana? Nie jest to mowa. Tam bowiem zawarte jest wszystko. mimo prawdy zawartej w słowach Dawida. czego używa Kościół święty. posty lub podobne okoliczności na modlitwę. jak to On czynił.

34). by wskrzesić umarłego z grobu. a nie dlatego. Paweł. Bowiem i ogień ma moc palenia. Pawła: “Ucząc drugich. Takimi tylko Bóg się brzydzi. Również Duch Święty mówi przez Dawida: “Grzesznikowi rzekł Bóg: Czemu ty opowiadasz sprawiedliwości moje i bierzesz przymierze moje w usta twoje? Przecież ty masz w nienawiści karność i rzuciłeś słowa moje poza siebie” (Ps 49. aby przynieśli owoc. ale wy coście za jedni?” (Dz 19. Kto zaś mniej jest doskonały. nie uczysz samego siebie. Bo kiedy razu pewnego spotkali Apostołowie człowieka. 15). bywa przy tym upodobanie zmysłowe. jak była przedtem. 21). sami go nie zachowują. ty. niewiele sprawi dobrego. że nie mieli odpowiednich warunków. Pominąwszy już to. a mógł zaraz źle mówić o mnie” (Mk 9. by Chrystus nie chciał. choćby się posługiwał najpiękniejszym stylem i głęboką nauką. wyrzucał jednak czarty w imię Pana naszego Chrystusa i zakazali mu to czynić. mimo że słyszała cudowne rzeczy. powstał przeciwko nim szatan. dlatego też mówią: jaki jest mistrz. Słowa te oznaczają.skuteczne: “Oto podnosi głos swój. Pierwszy ze strony kaznodziei. Służyły one jednak tylko dla rozkoszy słuchu. Dwa warunki są wymagane. gdyż głos ten nie miał mocy. zapomni się o nich wkrótce. jak nastrajająca muzyka lub dźwięk dzwonów. Zazwyczaj korzyść mierzy się dyspozycją nauczającego. jeśli woli nie rozpłomienili ogniem. że kiedy siedmiu synów przedniej szego kapłana izraelskiego zaczęło zaklinać czartów takim samym sposobem. 5. a głosząc innym ducha dobrego. I umocniwszy się przeciw nim. o ile o tym sądzić można. a nie spali przedmiotu. aby wzywano Jego imienia. albowiem nie masz nikogo. który chociaż nie był uczni em Chrystusa. jeśli nie pociągnie ona człowieka do czynów. głęboka nauka i piękn a wymowa. Spotkało ich to z tego powodu. gesty. sami go nie mają. Lecz jeśli zabraknie im ducha. którzy innych ucząc prawa Bożego. o wiele więcej sprawiają dobra. jakkolwiek działają na smak i upodobanie zmysłów i rozumu. że piękny styl. połączone z wartością wewnętrzną kaznodziei. by kazanie odniosło swój skutek. nikły tylko skutek sprawią w woli słuchających.16-17). jeśli ten będzie nieodpowiedni. drugi ze strony słuchacza. choćby tak jego styl i sposób mówienia. jakie słuchający znajdują w takim kazaniu. mówiąc: “Nie zabraniajcie mu. że przepowiadanie takie niewielki przynosi owoc. to chociaż działają. Na niewiele się przyda słyszeć muzykę jedną piękniejszą od drugiej. Trzeba wprawdzie przyznać. równie cudownie wyrażone. gestach itp. Wola pozostaje tak słaba i nieudolna do dobra. jaką stąd winni by odnieść. Czytamy w Dziejach Apostolskich. O takich mówi słowami św. jak to czynił św. (s. kto by czynił cuda w imię moje. Płomienny duch rozpala bowiem ogień.400) głos mocy” (Ps 67. Widzimy to naocznie. Choćby kaznodzieje głosili rzeczy niezwykłe. objawach. przeszkodą. Zbawiciel zganił ich. niż dla poprawy życia. Słuchający bowiem zatrzymują się raczej na pięknych słowach. tym obfitsze owoce wydaje jego nauczanie. że nie trafia ono do ducha. że nie trzeba kraść. Ducha jednak nie poruszyły i nie pociągnęły ku dobru. . kradniesz” (Rz 2. jak i zasób wiedzy były bardzo przeciętne. obdarł ich i poranił. że takim Pan Bóg nie udziela ducha potrzebnego. chwaląc w tym czy innym kaznodzieję i skłaniając się ku niemu raczej dla tych przymiotów. że im świątobliwszy jest kaznodzieja. mówiąc: “Znam Jezusa i wiem kim jest Paweł. który głosisz. 4. 3. taki będzie i uczeń. 38).

6 i 14. Tomasz z Akwinu Summa theol. ad l). I. cui humana ratio praebet experimentum. (9) W sensie cnót obywatelskich i społecznych. (6) Zobacz przypis 25 do ks. jak nieudolne psuje i niszczy rzeczy dobre. (16) (1) U św. II. 91-92. według kodeksu z Alba. następnie zaś będzie omawiał w drugiej księdze Nocy ciemnej. jak również nie chcę i ja potępiać dobrej wymowy. gdy przyszedłem do was bracia. c. (8) Tekst cytowany brzmi dokładnie tak: Principiis obsta. 4. Migne PL 76. o jakich była mowa pod koniec n. gdyż wszystko to wiele pomaga kaznodziei. . ad 2.l.8. (13) Patrz Droga na Górę Karrnel. n. (10) Tekst zaczerpnięty z editio princeps dla uzupełnienia tekstu kodeksu z Alcaudete. c. Paweł. Ovidius Naso: Remedia amoris. gdy pisze w liście do Koryntian: “A i ja.q. q 54. n. 48. l. a. r. r.. Mowa moja i nauczanie moje nie polegały na przekonywujących słowach mądrości ludzkiej. 21. Jan. 6-12. 25 (5) Czyli według władz. ale na okazaniu ducha i prawdy” (1 Kor 2. 5. Św. q. przyjęta przez św. 1197. Summa theol. lib. Dobre bowiem wysłowienie i piękny styl podnosi nawet rzeczy słabe i nikłe oraz odnawia je tak. S. n. rr.Daje nam to wyraźnie do zrozumienia św. Tomasza z Akwinu sformułowanie tej prawdy brzmi: Gratia non destruit naturom sed perficit. tamże. II. do której odwołuje się św. I II. ks. a... S. cum mata per longas irwaluere moras. II. (7) Na temat szkód ogólnych i wspólnych wszystkim pożądaniom wypowiedział się Święty obszernie w I księdze.. I. 4. Nie chce tutaj Apostoł. 2. r. Gregorius M. (11) Tekst cytowany brzmi dokładnie w oryginale: Nec fides habet meritum. jak również wszystkim innym poczynaniom.a. rr. brzmi: contrariorum eadem est doctrina. I. 14. (14) W n. Drogi na Górę Karmel. 10. sero mediana paratur. Thomas Aqu.1-4). 12-15.. (3) Zasada filozoficzna. Contra gentes. a. Por. q 3. (12) Spełni tę zapowiedź w drugiej księdze Nocy ciemnej. Tomasza z Akwinu (Summa theol.: Homilia 26 in Evang. (4) Por. 8 Drogi na Górę Karmel.. stylu i budowy kazania. I.: Summa theol. nie przybyłem z podniosłą mową lub mądrością głosząc wam świadectwo o Chrystusie. 2 tekst przedstawiamy w wersji dłuższej. (2) Uprzednio mówił w drugiej księdze Drogi na Górę Karmel.

III. Madrid 1980. w: San Juan de la Cruz: Obras completas. Gerardem. uznanych za najbardziej wiarygodne. Jan od Krzyża także w Pieśni duchowej. przytaczając ją przed samym objaśnieniem. W dalszym ciągu będziemy wyjaśniali każdy wiersz. według treści zawartej w strofach pieśni. Omówienie także przymiotów posiadanych przez tego. Jana od Krzyża “do pewnego zakonnika. 819). w jaki dusza postępuje drogą duchową. 412-415. 398-402). NOC CIEMNA [Objaśnienie pieśni o sposobie. n. 45 i 46. Lwów 1927. t. 2. r. ss. Eugenia Kostecka. Następnie wyjaśnimy każdą strofę z osobna. ss. Przez Ojca Jana od Krzyża. które będą objaśnione. ss. o. W sześciu następnych natomiast wykażemy różnorodne i przedziwne skutki oświecenia duchowego i zjednoczenia miłosnego z Bogiem. autora tychże pieśni (A)]. F[amilia]: Ediciones sanjuanistas de ayer y hoy. większość krytyków uznaje obecnie za nieautentyczne. mianowicie aby była oparta na miłości Boga. przytaczając go również na początku. l.(15) O warunkach skuteczności modlitwy. jakie dawniej tłumacze dołączyli za wydawcą hiszpańskim. jakie tylko jest możliwe w tym życiu. wolna od wszelkiej formy szukania własnej korzyści i próby wywierania presji. Dzielą Doktora Mistycznego. Większość rękopisów. ucznia swego” (w naszym wydaniu nr 13. Archivum Biblilographicum Carmelit.edición. strofa 32. aby dojść do doskonałego zjednoczenia miłości z Bogiem.edición. I. 13. 1988. pisze św. kto doszedł do wspomnianej doskonałości. s. PROLOG DO CZYTELNIKA W księdze tej zestawiamy najpierw wszystkie strofy. św. Rozdziały te jednak są oczywistą przeróbką listu św. kończy się na rozdziale 45 (S[imeon de la] S. Tłum. ŚPIEW DUSZY . Dwa rozdziały: “O skłonnościach woli” i “O oderwaniu się od pożądań naturalnych”. W pierwszych dwóch strofach zostaną objaśnione skutki dwóch oczyszczeń duchowych: części zmysłowej człowieka oraz części duchowej. Jana od Krzyża. Próbę przywrócenia ich na nowo do II księgi. podjął wydawca Jose Vicente Rodnguez. strofa l. n. 489-492 i w 3. 2 (1957) 271). (16) Na tych słowach urywa się traktat Drogi na Górę Karmel. nie jako kontynuacji Drogi na Górą Karmel lecz jakoby “brulionu” Świętego. karmelitę bosego. ks. (patrz także Wnijście na Górę Karmel.

A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. Gdy chata moja była uciszona. Tam. Twarz mą oparłam o Ukochanego. Żem zatonęła pośród zapomnienia. Gdy chata moja była uciszona. gdzie mnie nikt nie dojrzał. Na mojej piersi kwitnącej. Bezpieczna pośród ciemności. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. Ustało wszystko w ukojeniu. Przez tajemnicze schody osłoniona. 4. O którym miałam przeczucie duchowe. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. 7. 8. gdzie mnie czekał z miłością. wśród wiatru. . W noc jedną pełną ciemności. w ukrycie wtulona. Rankiem.1. Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. W noc pełną szczęścia błogiego. Wśród moich pieszczot szczodrości. On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. Gdzie nikt nie stanął istnością. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. 2. Jam nie widziała niczego. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. coś prowadziła. Zasypia w ciszy kojącej. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. 3. Pośród ciemności. 5. co w sercu mym gorzał. Zostałam tak w zapomnieniu. O nocy. Udręczeniem miłości rozpalona. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną.

14). Omówienie także przymiotów posiadanych przez tego. W dalszym ciągu będziemy wyjaśniali każdy wiersz. według treści zawartej w strofach pieśni. że przeszła przez nią do wspomnianej doskonałej miłości. Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie. Ponieważ zaś droga ta jest wąska i niewie lu ludzi idzie po niej. Objaśnimy t o dalej na podstawie poszczególnych wierszy tej strofy. czyli w zjednoczeniu miłości z Bogiem. Przez Ojca Jana od Krzyża. że śpiewa je dusza będąca już w stanie doskonałości. Następnie wyjaśnimy każdą strofę z osobna. w jaki dusza postępuje drogą duchową. jakie tylko jest możliwe w tym życiu. karmelitę bosego]. jak mówi tamże Zbawiciel. przytaczając ją przed samym objaśn ieniem. Opiewa to w pierwszej strofie. które będą objaśnione. dusza uważa za wielkie szczęście i pomyślność. [przez ojca Jana od Krzyża.Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. aby dojść do doskonałego zjednoczenia miłości z Bogiem. o której to mówi nasz Boski Zbawiciel w Ewangelii (Mt 7. jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem. autora tychże pieśni (A)]. mówi. W pierwszych dwóch strofach zostaną objaśnione skutki dwóch oczyszczeń duchowych: części zmysłowej człowieka oraz części duchowej. należy przypomnieć. co następuje: KSIĘGA PIERWSZA OMAWIA NOC (BIERNĄ) ZMYSŁÓW [Objaśnienie pieśni o sposobie. Zanim przystąpimy do objaśnienia tych strof. przytaczając go również na początku. wiodącej do życia wiecznego”. Za pomocą ćwiczeń duchowych przeszła już ona uciążliwe znoje i trudy tej “wąskiej drogi. Taką bowiem drogą przechodzi zazwyczaj dusza do owego wzniosłego i szczęśliwego zjednoczenia z Bogiem. PROLOG DO CZYTELNIKA W księdze tej zestawiamy najpierw wszystkie strofy. karmelitę bosego. W sześciu następnych natomiast . kto doszedł do wspomnianej doskonałości. określając bardzo trafnie tę wąską drogę jako “ciemną noc”. iż osiągnęła takie dobro. Po przejściu tej wąskiej drogi dusza rozradowana.

w ukrycie wtulona. W noc jedną pełną ciemności. 3. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. Zasypia w ciszy kojącej. 5. Jam nie widziała niczego. Na mojej piersi kwitnącej. 2. Gdy chata moja była uciszona. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. Wśród moich pieszczot szczodrości. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. Tam. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. O którym miałam przeczucie duchowe. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. Gdy chata moja była uciszona.wykażemy różnorodne i przedziwne skutki oświecenia duchowego i zjednoczenia miłosnego z Bogiem. coś prowadziła. co w sercu mym gorzał. On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. Pośród ciemności. Udręczeniem miłości rozpalona. O nocy. Gdzie nikt nie stanął istnością. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. 4. Rankiem. W noc pełną szczęścia błogiego. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. wśród wiatru. gdzie mnie nikt nie dojrzał. . Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. Bezpieczna pośród ciemności. 7. Przez tajemnicze schody osłoniona. gdzie mnie czekał z miłością. ŚPIEW DUSZY 1.

Ustało wszystko w ukojeniu. że tego wyjścia mogła dokonać dzięki mocy i gorącości. że to wyjście z siebie samej i ze wszystkich rzeczy było nocą ciemną. . 2. OBJAŚNIENIE 1. karmelitę bosego]. oraz umrzeć dla nich i dla siebie przez całkowite umartwienie po to. Twarz mą oparłam o Ukochanego. 8.Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. ażeby zacząć żyć z Bogiem życiem miłości słodkiej i rozkosznej. to jest świat. Wspomniana noc kontemplacji oczyszczającej uśpiła i umorzyła w chacie zmysłowości wszelką namiętność i pożądanie. szatan i ciało (oni bowiem zawsze przeszkadzają na tej drodze) nie zdołał jej powstrzymać. Wspomina. Przez to wyrażenie rozumie się tu kontemplację oczyszczającą. Przytacza więc wiersz: W noc jedną pełną ciemności. które się jej przeciwstawiały. Udręczeniem miłości rozpalona. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. tak że żaden z trzech nieprzyjaciół. jaką napełniła ją we wspomnianej ciemnej kontemplacji jej miłość do Oblubieńca. że osiągnęła tak pomyślny skutek dążenia do Boga poprzez tę noc. jakim się posługiwała. aby pod względem uczucia wyjść z siebie samej i ze wszystkich rzeczy. Strofa pierwsza W noc jedną pełną ciemności. W tej pierwszej strofie opowiada dusza o sposobie. [przez ojca Jana od Krzyża. jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. Dusza zaznacza tutaj. Wysławia więc swoje szczęście. jak to jeszcze później objaśnimy (1). Ona to bowiem sprawia biernie w duszy wspomniane zaparcie się samej siebie i wszystkich rzeczy. Zostałam tak w zapomnieniu. Gdy chata moja była uciszona. Żem zatonęła pośród zapomnienia. Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie.

używają ich i spełniają je nader starannie. jak niemowlęciu (1 P 2. Pieści je również i nosi na swych rękach. co łączy się ze wspomnianą łatwością i upodobaniem. gdy dusze rozmyślające już na drodze życia duchowego zaczyna Bóg podnosić do stanu doskonałych. tuląc do piersi maleńkie dziecię. zdoła przecie posłużyć tymże początkującym. zobrazujemy to omawiając . należy tu wspomnieć o niektórych właściwościach początkujących. Chociaż zostanie to omówione zwięźle. ponieważ nie osiągnęli jeszcze wspomnianego stanu cnót. W tę ciemną noc zaczynają wstępować dusze wtedy. a nie przyzwyczajeni do cnót przez zaciętą walkę. 1. w której dusza umacnia się i utwierdza w cnotach. ile będzie konieczne do omówienia tej ciemnej nocy. jaka jest ta noc. swe upodobanie w pokutach. Na początku podaje jej słodkie i rozkoszne mleko duchowe. Matka bowiem. 2. Tak i oni. Taka dusza znajduje swoją rozkosz w długich modlitwach. lecz każe mu stąpać własnymi nóżkami. Zatrzymamy się jednak nad tym przedmiotem tylko tyle. Łaska Boża. gdy ją już odrodzi gorącością i zapałem w służbie Bożej. zachowują się wobec nich zazwyczaj z wielką słabością i niedoskonałością. czyni to samo z duszą. ukrywa swoją czułą miłość. Zrozumiawszy bowiem swoją słabość w tym stanie. muszą z konieczności poczynać sobie niedołężnie jak słabe dzieci. ogrzewa je swym ciepłem. Należy zwrócić uwagę. która zdecydowała się służyć Bogu całkowicie. swe zadowolenie w postach i swe pociechy w przystępowaniu do sakramentów oraz w rozmowach o rzeczach Bożych. gdy Bóg wyprowadza je ze stanu początkujących. jaki posiada. by je Bóg wprowadził w ową noc.Rozdział l [Przytacza pierwszy wiersz i zaczyna mówić o niedoskonałościach początkujących]. Gdy jednak dziecię dorasta. nabiorą odwagi i pragnienia. ile błędów w cnotach popełniają początkujący odnośnie do tego. 2-3). że duszę. pełni są niedoskonałości i błędów w swych duchowych ćwiczeniach. karmi On i umacnia w duchu. jak czuła matka. biorąc rzecz w znaczeniu duchowym. Dzieje się to wówczas. jakiego kosztuje bez trudu we wszystkich rzeczach Bożych i ćwiczeniach duchowych. Pobudzeni bowiem do owych rzeczy i ćwiczeń duchowych przez pociechę i upodobanie. a słodki pokarm zaprawia goryczą (2). to jednak. Ostatecznie bowiem każdy postępuje stosownie do stanu doskonałości. Lecz chociaż ludzie duchowi uczestniczą w tych rzeczach z wielką korzyścią i skutecznością. doznając przy tym niewysłowionych rozkoszy miłości Bożej. Aby można było jaśniej zrozumieć. Nie nosi go na rękach. Dla lepszego więc zrozumienia i wyjaśnienia. czyli do zjednoczenia duszy z Bogiem. przez którą dusza przechodzi i dla jakiej przyczyny Bóg ją w nią wprowadza. trwających nieraz całe noce. karmi mlekiem . jakie w nich znajdują. Albowiem tutaj Bóg podaje duszy swą pierś tkliwej miłości. oraz obdarza pieszczotami na sposób czułej matki.lekkim i słodkim pokarmem. 3. aby powoli wyzbyło się słabości i zabierało do rzeczy większych i istotniejszych. umniejsza matka pieszczoty.

3). by innych nauczać. jakim każdy z nich ulega. Uwypukli się też więcej. uciekają zaś jak przed śmiercią przed każdym. który chełpił się przed Bogiem ze swych czynów i pogardzał celnikiem (Łk 18. Stają się wtedy podobni do owego faryzeusza. aby nikt prócz nich nie był doskonały. Rozdział 2 O pewnych niedoskonałościach duchowych. potępiają ich w swoim sercu. 3. że wszystkie cnoty i dobre uczynki. Gdy zaś napotykają u nich inny rodzaj pobożności niż ich własny. . do których dopomaga im szatan. 1. Zazwyczaj bowiem pragną przedstawić sprawy swej duszy takim. o których sądzą. a nawet i zewnętrznie w słowach. a często powodują się żądzą tego. Często zresztą w tym celu. że rzeczy święte same z siebie rodzą pokorę. a nie dostrzegając belki w swym własnym (Mt 7. Niejednokrotnie chowają do nich urazę w sercu. Podobają sobie w tym. Zresztą i szatan roznieca w początkujących zbytnią gorliwość i chęć wykonywania takich uczynków. Ona bowiem oczyszcza duszę i uwalnia ze wszystkich tych niedoskonałości. aby w nich rozbudzić pychę i zarozumiałość. Z tego źródła wypływają próżne. aby inni zauważyli ich ducha i pobożność. a nie w ukryciu. Czasem dochodzą te dusze do takiego stanu. W swej zarozumiałości postanawiają wiele. że tamci nie rozumieją ich postępowania i są mało uduchowieni. spowiednicy lub przełożeni nie pochwalają ducha i postępowania tych dusz. z tej pomyślności (z powodu ich niedoskonałości) rodzi się pewien rodzaj ukrytej pychy. że ich pochwalą i należycie ocenią. wzdychaniami i tym podobnymi praktykami. Ponieważ początkujący czują się pełnymi zapału i gorliwości w rzeczach duchowych i ćwiczeniach pobożnych. sądzą. o której będziemy mówili później. skutkiem której zaczynają oni nabierać niejakiego zadowolenia z samych siebie i z swoich uczynków. nie tylko nie przynoszą im żadnego pożytku. Nie chcą uznać ich oceny. ruchami. niż by się od nich uczyć.siedem grzechów głównych. mimo iż prawdą jest. lecz raczej obracają się w wadę. Zdaje sobie bowiem dobrze sprawę. aby je widziano w takim stanie. jakie popełniają początkujący pod wpływem nałogu pychy. usiłują więc traktować o sprawach swego ducha z innymi. Gdy kierownicy duchowi. Zwykli też popadać w pewne zachwyty. iż pragną. czasem nawet bardzo próżne chęci rozmów o rzeczach duchowych z innymi. 24). 11-12). by jasno zrozumieć. a wykonują mało. jakie te dusze wypełniają. jak po dziecięcemu jeszcze postępują. pragnąc uznania i pochwały. lecz chciał je wprowadzić na bezpieczną drogę. jak wielkie dobro kryje w sobie ciemna noc. 2. Przecedzają cudzego komara. Potępiają więc wszystkich przy każdej sposobności słowami i czynami. a połykają swego wielbłąda (Mt 23. którzy zgadzają się z ich upodobaniem. widząc źdźbło w oku bliźniego. Wykażemy niektóre z licznych niedoskonałości. i to na oczach innych. kto by im nie okazał uznania. one. i w tym celu posługują się czasem zewnętrznymi znakami. Niejednokrotnie mają chęć.

I co więcej. które mając zgasłe lampy. aby Bóg uwolnił je od wszystkich niedoskonałości i błędów. by innych chwalono. niż go jest rzeczywiście. by bez utrapienia. jakie one sprawiają. im więcej czynią. szukały u innych oliwy (Mt 25. że nie zwracają uwagi na postępowanie innych.4.413) Niejednokrotnie też szukają innego spowiednika dla wyznania swych upadków. jak wiele winni są Bogu. co rzeczywiście czynią. żyły w pokoju. Osłaniają je. Uważając siebie za nic. że w nie popadły. którzy by w tym okresie gorliwości nie popełniali wspomnianych błędów. zżymają się przeciwko sobie z niecierpliwością. by nie stracić dobrej opinii u spowiednika. Stają się przez to podobne do głupich panien. że gdyby Bóg uwolnił je od tych niedoskonałości. niż dla samego Boga. że już powinny być święte. a kiedy indziej zbytnio się smucą. u niektórych są one tylko pierwszymi poruszeniami. Zdaje się im niemożebne. by wydawało się więcej dobra. Ci jednak. (s. tym jaśniej poznają. a to raczej dlatego. Mówią tylko o swych przymiotach i to w słowach przesadnych. I tak.8). ani nikt inny z tym się nie liczył. Wzrastając w prawdziwej pokorze. zachowują się zgoła inaczej i z zupełnie innym usposobieniem ducha. choćby ich ktoś chwalił i wyrażał im uznanie. to tym bardziej mniemają. tym mniej mają z tego zadowolenia. by tak służyć Bogu. nie mogą w to uwierzyć. by nie wydawać się tak złymi. Mało jest jednak takich. Wiele z tych dusz pragnie cieszyć się względami spowiedników. aby ten pierwszy sądził. im większych czynów dokonują. popadłyby może w większą jeszcze pychę i zarozumiałość. jak to później wykażemy. lecz pragną własnych pochwał i czasem ich wprost szukają. W mniemaniu. Nie lubią te dusze. by ktoś mógł o nich dobrze mówić. Te niedoskonałości stają się źródłem wielu innych o wiele gorszych. że inni są od nich lepsi. Innych uważają za o wiele lepszych od siebie i czują świętą zazdrość. którzy w tym okresie rzeczywiście postępują w doskonałości. 6. co czynią dla Niego]. W nadmiarze miłości i zapału pragnęliby tak wiele czynić dla Boga. lecz samo tylko dobro. wydaje im się niczym. Niektóre z tych dusz raz za nic mają sobie swe błędy i upadki. skąd powstają rozliczne zazdrości i niepokoje. . Początkujący ulegają tym niedoskonałościom w większym lub mniejszym stopniu. Z trudnością wyznają swe grzechy szczerze. Postępują mianowicie i utwierdzają się wielce w pokorze. A jeśli coś zauważą. Miłość ku Bogu tak ich przynagla i pochłania. a spowiedź ich jest wtedy raczej usprawiedliwianiem się niż oskarżaniem. by ani spowiednik. Nie zwracają uwagi na to. Mają wielkie pragnienie. Dlatego za nic mają wszystkie swe czyny i nie żywią zadowolenia z siebie samych. pragną. dusze powinny raczej usiłować ukryć to dobro i chcieć. 5. że nie ma w nich nic złego. że to. jak oni. by inni również za takich ich mieli i by gardzili ich czynami. Jeśli zaś chodzi o prawdziwą pokorę. [a mało tego wszystkiego. co znowu jest niedoskonałością.

a gdy się spostrzegą. by Mu służono. że nawet przed kierownikiem duchowym wstydzą się o nich wspomnieć. Uważają je bowiem za tak małe. że inni je pouczają. Często więc są niezadowoleni i skarżą się. że szkoda nawet o nich mówić. Cieszą się. który mniej ceni je same i ich stan wewnętrzny. martwią się zaś jedynie tym. szczerego i prawdziwego ducha. jakiej by pragnęli. Mądrość Boża. przebywając w tych duszach pokornych porusza je. by ich ktoś pouczał dla tym większego postępu. jakiego im Bóg daje. czego pragną. jeśli im to kierownicy polecą. wynajdują książki i bezustannie je czytają. Są to charakterystyczne cechy prostego. chętnie zmieniają drogę. Raczej mało jest takich. które by nie ulegały wspomnianym słabościom. kto służy Bogu i uczyniłyby wszystko. Mają raczej chęć wyjawiania swych błędów i grzechów albo tego. 1. co możliwe. W głębokiej pokorze i cichości żywią wielkie pragnienie. albowiem trudno ich zobaczyć zadowolonymi z tego ducha. Takie dusze oddałyby krew swego serca temu. Rozdział 3 O niektórych niedoskonałościach.7. Dlatego też. pysznym zaś jej odmawia. O swych sprawach mało wspominają. gdy inni są chwaleni. [pogodą] ducha i z miłością pełną bojaźni Bożej znoszą swe niedoskonałości. jakie popełniają początkujący pod wpływem drugiej wady głównej. jak to później wykażemy (4). Niewiele jest takich dusz. a wyrzucania na zewnątrz wszelkiego zła. ducha miłego Bogu. które by. jak powiedzieliśmy (3). by innych nauczać. niż wspominania o swoich cnotach. ponieważ nie ufają sobie w niczym. by znaleźć w nich to. że nie służą Bogu tak doskonale jak tamci. Łaskę tę łącznie z innymi cnotami daje Bóg duszom pokornym. Bóg wprowadza takie dusze w ciemną noc. skłania do strzeżenia we wnętrzu swych skarbów. jak gdyby im były już znane. tą drogą doskonałości podążały od początku. Skłaniają się więcej ku takiemu kierownikowi duchowemu. Tym zajęciom poświęcają o wiele więcej czasu . co za nie uważają. Szukają ustawicznie pociechy i wskazówek duchowych. o których mówiliśmy powyżej. Jest to nastawienie zupełnie przeciwne temu. Całą ufność pokładają w Bogu. którą jest łakomstwo duchowe. jakie mają dusze. Uważają. Z pokorą. Te zaś dusze. dalekie od pragnienia. 8. że nie znajdują w rzeczach duchowych takiej pociechy. same niejako wyjmują słowa z ust mówiącego. Wielu początkujących ulega wielkiemu łakomstwu duchowemu. Tamte bowiem chciałyby same wszystkich pouczać. by je oczyścić z tych wszystkich niedoskonałości i podnieść je wyżej.

Ujrzycie ich obw ieszonych agnuskami. Tym sposobem zasłuży na to. 3. Rozdział 4 O innych niedoskonałościach. co posiadają i z miłości do Boga i bliźnich z radością wyzbywają się posiadania doczesnych rzeczy duchowych. Znałem też inną osobę. które popełniają początkujący pod wpływem trzeciej wady głównej. która modliła się na różańcu zrobionym z kręgowych ości rybich. co jest w przedmiotach duchowych prawdziwe i istotne. zrobiony z poświęconych gałązek spojonych zakrzywionym gwoździkiem. Dziś podoba się im to. jutro znów co innego. Znałem osobę. które jest tu nieodzowne. Wszystko zaś inne jest przywiązaniem i oznaką niedoskonałości. Jeśliby bowiem sam Bóg nie przyłożył ręki i nie oczyścił jej w tym ciemnym ogniu. zaś zbyt wielka liczba i różnorodność przedmiotów pobożnych męczy go i nuży. która przez dziesięć lat z górą posługiwała się krzyżykiem. Z takich i wielu innych niedoskonałości oczyszcza się dusza całkowicie dopiero wówczas. dusza. należy koniecznie zwalczyć to pożądanie. A była to osoba inteligentna i rozsądna. relikwiami. Był on zwyczajny. Jest to bowiem przeciwne ubóstwu duchowemu. Zanim to jednak nastąpi. a całą uwagę zwracają ku temu. chociażby nie wiem jak się wysilała. 2. dopóki go jej nie zabrałem.aniżeli umartwieniu i wyrobieniu w sobie doskonałego ubóstwa wewnętrznego. używa tego. gdy Bóg wprowadza ją w bierne oczyszczenie (5) owej ciemnej nocy. raz tamte posługując się coraz to innymi. To jest jedyne ich pragnienie. Dusze pragnące postępować drogą pewną nie przywiązują się nigdy do przedmiotów zewnętrznych i nie zaprzątają nimi zbytnio swego serca. choćby w najmniejszej mierze. co jest konieczne do jej rozbudzenia. do boskiego zjednoczenia w doskonałości miłości. By więc postąpić nieco w udoskonaleniu się. że Bóg otoczy ją swym staraniem i uleczy ją z tego wszystkiego. o której niedługo mówić będziemy. jak powiadam. z czego sama uleczyć się nie zdoła. Ubogi duchem patrzy tylko na istotę pobożności. prawdziwej doskonałości wewnętrznej i chcą zadowolić Boga. Nadto jeszcze gromadzą osobliwe obrazy i różańce. dążącą do posiadania wielu i nadzwyczajnych przedmiotów pobożności. przywiązują się do tego krzyża. gdyż nie zwracała ona uwagi na piękno i wartość różańca. jak dzieci. nie mogłaby się czynnie sama oczyścić ani przysposobić się. by wiernie służyć Bogu i Jemu się podobać. wybierając raz te. Nie rozstawała się z nim nigdy. lecz nosiła go ustawicznie. które ozdabiają się świecidełkami. Nabożeństwo jej nie było'jednak mniej ważne przed Bogiem. Nie pragną widzieć więcej. to znowu spisem imion świętych. powinna dusza ze wszystkich sił starać się oczyszczać siebie i udoskonalać. niż powinny. Prawdziwa pobożność wypływa z serca i korzysta tylko z tego. Najwięcej potępiam w tym usposobienie i skłonność serca. którą jest nieczystość. Chętnie oddają to. a nie siebie samych. . bo jest odmienny od innych. Szukają bowiem.

tj. Czyni to w tym celu. Jak bowiem dusza w tym akcie miłości doznaje radości i pociechy udzielonej przez Pana. gdy część zmysłowa człowieka zostanie udoskonalona przez oczyszczenie ciemnej nocy. o których tu wspominam. Pierwszą przyczyną jest upodobanie natury w rzeczach duchowych. Pomijam je jednak. Nie mogąc wznieść się wyżej zwraca się ku temu. Gdy bowiem duch i zmysły doznają zadowolenia w rzeczach duchowych. by zrazić i . że właśnie w czasie modlitwy najwięcej ich doznają. gdyż mówię tu tylko o niedoskonałościach. że gdy dusza pogrążona jest w modli twie i zjednoczona duchowo z Bogiem. Podniety te. przyjmuje człowiek ducha Bożego również niedoskonale. Część duchowa i zmysłowa składają się na całość człowieka. I tak. co d o nieczystości (nie wspominam tu. nie będzie podlegała tym słabościom. wtedy również każda niemal cząstka człowieka rozkoszuje się w tym stosownie do swej właściwości i uzdolnienia z pewnym pokrzepieniem. Filozof bowiem twierdzi. do nieczystej zmysłowości. Zdarza się to nawet wówczas. gdy dusza zatopiona jest głęboko w modlitwie lub przystępuje do sakramentu pokuty czy Eucharystii. Zmysłowość zaś. I rzeczywiście tak bywa. gdy dusza postąpiła już w doskonałości. zdają sobie bowiem sprawę. to jest do wyższej części. w zmysłach odczuwa podniety. ale zmysłowość jest jeszcze niedoskonała. o którym mówić będziemy. Wtedy bowiem już nie ona sama odbiera wrażenia. On to. czyli niższa część człowieka. lecz zostaje niejako pochłonięta przez ducha. Bywa więc nieraz. Duch zwraca się wtedy do pokrzepienia i upodobania w Bogu. wywodzą się z trzech przyczyn. w swej niższej części. czym jest ów grzech u osób duchowych. by dusza porzuciła to ćwiczenie. jak o tym mówiliśmy. że właśnie w czasie modlitwy rozbudza je szatan bardziej niż kiedy indziej. kto je odbiera” (6). co jest bliskie. czego właśnie zły duch pragnie. że “każde wrażenie jest przyjmowane na sposób tego. co wówczas przyjmuje. poruszając tylko ważniejsze błędy. które celem zwalczania tych podniet zaprzestają w ogóle się modlić. lecz dlatego. 2. poruszenia i odczucia zmysłowe biernie i nie bez głębokiej odrazy. Jeśli chodzi o poszczególne wady główne. wtedy gdy dusza trwa na modlitwie albo chce się modlić. Z obawy przed nimi może też utracić gorliwość w modlitwie. Nie ograniczając się do tego. że w samych ćwiczeniach duchowych bez winy duszy budzą się i podnoszą poruszenia zmysłowości i nieczyste podniety. Jeśli dusza cokolwiek im się podda. z których mają się oczyszczyć w ciemnej nocy) mają początkujący wiele niedoskonałości. to początkujący popełniają o wiele więcej różnych niedoskonałości niż te. zwraca się do upodobania i rozkoszy zmysłowej. które by można nazwać nieczystością duchową. równocześnie. kojarząc je z ćwiczeniami duchowymi i z osobami. Zdarza się to często przy przyjmowaniu Komunii świętej. z całą wyrazistością przedstawia im szatan rzeczy brzydkie i nieczyste. Nie żeby to była rzeczywiście rozpusta ducha. 3. tak również zmysłowość szuka tu na swój sposób pociechy.l. Wszystko zatem. Dopiero wówczas. budzące się wbrew woli duszy. celem wzniecenia niepokojów i rozproszenia. rozbudza w części zmysłowej człowieka te nieczyste poruszenia. a nawet wówczas. dlatego też zazwy czaj obydwie uczestniczą na swój sposób w tym. który w tym przecież celu przychodzi do nas. Są nadto i takie dusze. dzieje się na sposób duchowy. odnosi wielką szkodę. Drugą przyczyną tych podniet jest szatan. będące początkiem i przyczyną innych. czego jedna z nich doznaje. Zdarza się bowiem często. które są dla tych dusz pomocą. Tak więc w początkach życia duchowego. że wywodzi się z rzeczy duchowych.

który do tego stopnia je upaja i tak zadowala zmysłowość. odczuwają zbytni zapał i podniecenie. a sama . chyba że dusza wejdzie w noc ciemną i ta powoli pozbawi ją wszystkiego. a także w miarę. 5. jeśli te podniety nieczyste powstają na podłożu melancholii. Pokusy te oddziałują z taką siłą [i tak często] na osoby. 4. która weźmie górę. nie śmieją ani spojrzeć na kogoś. gasi i tłumi drugą. tym więcej przypomina Boga i pragnienie Jego miłości. że dobro wzmaga się pod wpływem dobra. Przeciwnie. zwłaszcza melancholiczne. dopóki się nie uleczy chorobliwego stanu człowieka. Ponieważ te miłości są sobie przeciwne. Miłość zaś rodząca się ze zmysłowej namiętności. Duch Boży bowiem ma tę właściwość. jako że zachodzi tu podobieństwo i zgodność. Trzecią przyczyną. ze wzrostem miłości Bożej w duszy oziębia się miłość zmysłowa i przychodzi zapomnienie o niej. z której te nieczyste poruszenia pochodzą i wiodą wojnę. 6. że jak wspomniałem. trudno je zwalczyć. tym bardziej się umniejsza miłość Boża i zanika pamięć o niej. zapomnienie o Nim i zaniepokojenie sumienia. Podobny stan odczuwają na przykład w przypływie gniewu. że są nagabywane przez szatana i nie mają możności uwolnienia się od niego. którym się to przydarza. 7. jak ono wzrasta. Im więcej wzrasta miłość zmysłowa. Zazwyczaj przychodzi wówczas i upodobanie woli. Taką przyjaźń poznaje się po tym. ma skutki przeciwne. że aż litość bierze patrzeć na ich udręczone życie. Uczucie bowiem czysto duchowe pomnaża miłość ku Bogu i im więcej wzrasta w duszy. niejednokrotnie jednak w ślad za nim przychodzą oszołomienie i buntownicze poruszenia. iż sądzą. Obawa ta przypomina im owe poruszenia za każdym spojrzeniem. które mają przed sobą i z którymi rozmawiają z pewnego rodzaju próżnym upodobaniem. tak w rozmowie jak i w ćwiczeniach duchowych.onieśmilić duszę. lecz wyrzuty sumienia. gdyż natychmiast odczuwają niepokój. która niejednokrotnie wypływa nie z ducha. Usposobienie takie wypływa również z nieczystości duchowej w znaczeniu przez nas rozumianym. Udręczenie to w chwilach przypływu melancholii na takie osoby urasta do tego stopnia. Zazwyczaj jednak. I ci. ani o czymś pomyśleć. Pochodzi to stąd. Spotyka się nadto dusze z natury tak wrażliwe i delikatne. Każda więc podnieta i każde przeżycie zmienia w nich usposobienie i burzy krew. lecz z nieczystości. Ze wzrostem miłości zmysłowej przychodzi zobojętnienie względem Boga. której ci lub owi już się nabawili z powodu takich nieczystych poruszeń i wyobrażeń. ta. wzrasta i miłość Boża. na wspomnienie osób. osoby te są z natury zbyt wrażliwe i delikatne. zwykła być obawa. że gdy przychodzi im jakiekolwiek upodobanie w duchu czy w modlitwie. rozmową czy myślą i tym samym rozbudza je na nowo nawet bez ich woli. wzburzenia czy jakiegoś innego cierpienia. chociaż niektóre z wielkim wysiłkiem i trudem zdołają się uwolnić od takiego nagabywania. że czują się jakby zanurzone w smaku i rozkoszy tego grzechu. niezwłocznie zjawia się z nim duch nieczystości. że ze wspomnieniem jej nie wzrasta pamięć i miłość ku Bogu. Pod pokrywką spraw duchowych nawiązują one z pewnymi osobami przyjaźń. Odczucie to występuje bez ich współdziałania. Niektóre osoby duchowe.

W samych zaś początkach tej nocy traci pamięć o jednej i o drugiej. nie mając cierpliwości spodziewać się. ciałem jest. służy duchowi Bożemu i sprawia jego wzrost. Bywa i tak. tym bardziej upadają i tym więcej się gniewają. Niedoskonałość ta będzie oczyszczona przez oschłość i przykrość ciemnej nocy. I tak są niecierpliwe. jak to później wykażemy. a co się narodziło z ducha. z której czerpało miły smak. Wiele z tych dusz snuje wielkie zamiary i czyni liczne postanowienia. zaprowadza ład w tych dwóch miłościach. Chociaż zdarzają się takie dusze. 6). Czyli innymi słowy: miłość zrodzona ze zmysłowości. Tę. gdy je odłączą od piersi. Są jeszcze inne dusze. jak gdyby byli panami cnoty. Po tym łatwo je rozeznać. Niektóre osoby popadają w inny rodzaj gniewu duchowego. która jest wedle ducha Bożego. Początkujący podlegają jeszcze pożądaniom w związku z przeżyciami duchowymi. Jest to także wykroczenie przeciw łagodności duchowej i całkowicie może być usunięte tylko przez ciemną noc oczyszczenia. Takie postępowanie sprzeciwia się łagodności duchowej. tylko niedoskonałość. im więcej czynią postanowień. Ponieważ jednak nie ma w tym pokory. lecz zbytnie zaufanie w sobie. Tak uczy filozofia. 3. które odznaczają się taką cierpliwością w pragnieniu [postępu]. Dlatego też popadają zwykle w wiele niedoskonałości wynikających z wady gniewu. duchem jest” (J 3. 2. gdy będzie potrzeba. mianowicie unoszą się gniewem i niespokojną żarliwością na widok cudzych wad. które na widok własnych niedoskonałości zżymają się same na siebie z niecierpliwością daleką od pokory. W rezultacie takie dusze bardzo często bywają nieznośne dla otoczenia. z konieczności czują niezadowolenie. iż sam Bóg nie chciałby widzieć ich takimi! . że chciałyby w jednym dniu osiągnąć świętość. Zwracają wtedy uwagi drugim i w uniesieniu udzielają im ostrej nagany. nie ma tu winy. 1. 8. Taka jest różnica pomiędzy tą dwojaką miłością. Rozdział 5 O niedoskonałościach. Skoro przeminie smak i upodobanie w rzeczach duchowych. podobnie jak dziecko.nabiera siły. że Bóg użyczy im tego wówczas. miłość zaś zrodzona z ducha. zaś przeciwną odrzuca i poskramia. Ten stan jest naturalny i jeśli dusza nie poddaje się zniechęceniu. potęguje i oczyszcza. Gdy dusza wejdzie w ciemną noc. jakie powoduje u początkujących wada główna gniewu. natura człowieka pozostaje niezadowolona i rozdrażniona. że gdy przeminie smak i przyjemność złączona z głębszym odczuwalnym skupieniem na modlitwie. służy zmysłowości. Dlatego również nasz Boski Zbawiciel nauczał w Ewangel ii: “Co narodziło się z ciała. Z tego niezadowolenia z siebie wynika rozdrażnienie w ich czynnościach i niekiedy łatwo popadają w gniew za lada przyczyną.

To wszystko zaś nie ma żadnej wartości i korzystniej dla nich byłoby nie podejmować żadnej pokuty. owszem. Zdarzają się i tacy. chociaż posłuszeństwo zaleca im co innego. bo wszelkie posłuszeństwo w tym względzie jest dla nich gorzkie. Nie kierując się posłuszeństwem. Niedoskonałości te wynikają z przyjemności. Wielu z nich. którzy by w pracy nad doskonałością nie popełniali wielu niedoskonałości z powodu łakomstwa duchowego. lecz ponadto popada w łakomstwo. Niektóre dusze dochodzą aż do tego. smucą się. o co ich proszą. w swych ćwiczeniach szuka więcej tego smaku niż czystości i prawdziwej pobożności duszy. Wydaje się im wtedy. a tym samym jest dla Boga milszą i przyjemniejszą ofiarą niż wszystko inne. jest raczej pokutą zwierzęcą. popadają w coraz to większe wady. które wyprow adza go krok za krokiem z właściwych granic. a tego ostatniego właśnie Pan Bóg pragnie i żąda na całej drodze życia duchowego. zmieniają i przekręcają to. nie trzymają się rozkazów i rad innych ludzi. Gdy zaś spotkają się z odmową. Pokuta cielesna. niż może znieść słabość ludzka. że obchodzą one. Spotyka się dusze nalegające z uporczywością na swoich kierowników duchowych . nie tylko naraża się na wiele niedoskonałości. a tym samym i pychą. nie służą Bogu. Osoby. którzy podejmują te ostrości. co im nakazano. i to uważają za Boga. że gdy się je tego pozbawi i zmusi. Kto szuka takich pociech. Nie zachowują umiaru. że gdy im posłuszeństwo zaleca jakieś ćwiczenia. za którą te dusze idą jak zwierzęta pociągane pożądaniem i smakiem. Wiele można mówić o czwartej wadzie głównej. jaką początkujący znajdują w ćwiczeniach duchowych. do wypełniania ich skłania je tylko własna chęć i upodobanie [a nie posłuszeństwo]. Nieraz też gwałtem wymuszają takie pozwolenia. są już bardzo niedoskonałe i pozbawione zdrowego rozsądku. . 3. obrażają i zniechęcają. zakosztowawszy smaku i pociechy duchowej. 1. Posłuszeństwo jest bowiem pokutą umysłu i rozumu. starają się ominąć tych. którym winni są w tym posłuszeństwo. 2. jaki w nich znajdują. by im udzielili pozwolenia na to. inni osłabiają się postami. popadają w smutek i dąsają się jak nieletnie dzieci. więc zamiast wzrastać w cnotach. Rzadko bowiem można spotkać początkujących. Dla osiągnięcia bowiem tych przyjemności jedni zabijają się pokutami. jak mogą. że nie idąc za własną wolą. o łakomstwie duchowym. usiłując czynić więcej. Ponieważ zaś każda ostateczność jest szkodliwa i dusze idą tu raczej za własną wolą.Rozdział 6 O niedoskonałościach wynikających z łakomstwa duchowego. Szatan również podnieca te dusze i potęguje w nich nieumiarkowane pożądanie i upodobanie z taką siłą. by pełniły wolę Bożą. już dla tego samego tracą wszelką ochotę i pobożność w ich wykonywaniu. że zadowolenie upodobań jest służbą Bogu i spełnieniem Jego woli. zarażają się łakomstwem duchowym. po odrzuceniu tamtej. Ponieważ zaś opierają się na własnej woli i własnym upodobaniu. nic dziwnego. tj. w jakich trwają i rosną cnoty. które dla pokuty cielesnej lekceważą uległość i posłuszeństwo względem innych. Sądzą bowiem.

co zmysły odczuwają przy Komunii świętej jest najmniejszą łaską. jaką człowiek winien zachować względem Majestatu Bożego. ażeby się mogły oczyścić z tych dziecinnych przywar. polegający na wytrwałej i pokornej cierpliwości. Dusze łakome tych smaków pobożnych podlegają jeszcze innej. Taki sposób traktowania rzeczy Bożych jest bardzo niedoskonały. Dusze podlegające temu łakomstwu przy przyjmowaniu Komunii świętej starają się raczej o wywołanie uczuć i smaków duchowych. ich łakomstwo duchowe i chciwość wzrastałyby bez końca. że to. Podobnie postępują te dusze co do modlitwy. doznają niechęci i wstrętu. W takich usiłowaniach tracą prawdziwą pobożność i pożytek duchowy. spowiadają się powierzchownie. Dla tej przyczyny. na niedowierzaniu sobie. gdy raz nie znajdują zadowolenia w jakimś ćwiczeniu. jak to wykażemy. byle tylko móc komunikować. większej niedoskonałości. Są słabe i leniwe w postępowaniu twardą drogą krzyża. Inne dusze mają z powodu tego łakomstwa bardzo małe zrozumienie własnej słabości i nędzy. by im nie nakazywali tak często komunikować. Starają się o nią przemocą i nużą tym samym władze umysłowe i głowę. której udziela Najświętszy Sakrament. Często zaś zupełnie je zarzucają. By dusza zwróciła na tę łaskę oczy wiary. Gdyby bowiem nie odmawiał im tego. jak gdyby On mógł być zrozumiały i dostępny dla nas. 6. Nie rozumieją te dusze. że nie odnoszą żadnej korzyści. unika tym samym wszelkiego niesmaku przezwyciężania siebie. że modlitwa ich jest bez wartości. W tym wszystkim jednak najlepsza jest pokorna rezygnacja. sądząc. że gdy nie zakosztują jakiejś słodyczy czy uczucia zmysłowego. Bóg zaś odmawia im tych uczuć słusznie. ale i w innych ćwiczeniach duchowych tak. Postępują wedle swej zachcianki. Bóg pozbawia ją często smaku i odczuwalnego zadowolenia. Tymczasem byłoby rzeczą bardziej zbawienną i świętą mieć odmienne pragnienie i prosić spowiedników. W ciągłej trosce o te pociechy i upodobanie duchowe ustawicznie czytają książki. sprawiedliwie i z miłości. Gdy mimo swych wysiłków nie obudzą w sobie takiego upodobania. 5. . by im pozwolili na częstą Komunię świętą. martwią się. Za jej cel uważają znalezienie upodobania i odczuwalnej pobożności. niejednokrotnie ośmielają się przystępować do Komunii świętej bez upoważnienia oraz bez pozwolenia sługi i szafarza Chrystusowego. Dusze te. I co gorsza. Dlatego też. że ośmielają się wymuszać na swych spow iednikach. a szukaniu jedynie chwały Bożej. byle tylko znaleźć pociechę w rzeczach Bożych. gdy znów przyjdzie wrócić do niego. wybierają różne rozmyślania. I tak daleko odrzuciły na bok tę miłosną bojaźń i cześć. Dla takich dusz konieczną jest rzeczą. bardziej bowiem pożądają pożywania niż pożywania czystego i doskonałego. Wszelka samowola jest tu wielce szkodliwa i wszyscy powinni się obawiać kary za tak zuchwałe postępowanie. 7. a później starają się ukryć przed nim prawdę. myślą. największą zaś jest łaska niewidzialna. Bowiem dusza łaknąca słodyczy. Dusze łakome chciałyby odczuwać i kosztować Boga nie tylko przy Komunii świętej. nie kierując się rozumem lecz przyjemnością. sprzeciwia się bowiem przymiotom Boga i czystości samej wiary. wejście w ciemną noc. Takie pragnienie jest wielką niedoskonałością. postępują zupełnie jak dzieci.4. niż o cześć i pokorne uwielbienie w sobie Boga i tak przyzwyczajają się do tego.

straci ją]” (por. że je inni posiadają. Jest to dla nich bolesne. że nie ma tych cnót. postaram się szybko skończyć objaśnienia tych niedoskonałości. zadowala również i Boga. Wiele by z nich chciało. [a kto by chciał zachować wolę swoją. jakie posiadają inni. które wszystkie należą do ciemnej nocy. Usposobienie takie nie jest zgodne z miłością. jak się to mówi. Jeśli człowiek. nie mogąc znieść tych pochwał. Mt 16. oschłością i innymi utrapieniami. a przeciwnie. 1. Paweł. “weseli się z prawdy” (2 Kor 13. Lenistwo więc sprawia. nie jest wolą Bożą. zaprzeczają im ile mogą i umniejszają ich znaczenie. Jest to zupełnie sprzeczne z tym. gdy nie znajdują tego smaku. a to. Istnieje jeszcze wiele [innych] niedoskonałości wypływających z tego źródła. którego szukały (Bóg bowiem nieraz dla doświadczenia ich pozbawia je tego smaku). Raduje się. W materii zazdrości wielu z nich doznaje udręczenia. znajdzie ją. Nie będę się zatrzymywał nad tym przedmiotem. jak mówi św. o ile tylko mogą. Doskonałość bowiem i wartość duszy nie polega na ilości czynów i upodobaniu w nich. Stąd też często sądzą błędnie. polegającą na zaparciu się swej woli [i swego upodobania z miłości ku Bogu] i przedkładają nad nią własne upodobanie i własną wolę. dopóki Bóg nie zechce ich oczyścić zupełnie. 2. By o niej mówić. że nie ich chwali się. w oku jest im i dręczy ich to. widząc dobro duchowe innych. a nie siebie Bożą. że lekceważą drogę doskonałości. to jedynie zazdrości świętej. Mierżą więc Boga swoją miarą. obrzydzają je sobie i jeśli raz nie znalazły w modlitwie smaku i zadowolenia. czego Bóg pragnie. Rozmiłowane w odczuwaniu rzeczy duchowych. Tym sposobem szukają raczej siebie niż Boga. O to powinny się starać dusze. wprowadziwszy je w ciemną noc. ulega jakiejś zazdrości. We właściwym czasie uleczy je Pan pokusami. gdyż one nie odpowiadają ich zmysłowym upodobaniom. która. tj. że inni są lepsi i lepiej Bogu służą od niego. 25). zaznaczam jedynie. że to. Chcieliby bowiem znaleźć uznanie we wszystkim. .8. Solą. zazdrości i lenistwa duchowego popełniają początkujący wiele niedoskonałości. Niemiło mu. lecz na umiejętności zaparcia się siebie. że wstrzemięźliwość i umiarkowanie duchowe pociąga za sobą zupełnie inny rodzaj umartwienia. by tamtych chwalono. co nie odpowiada ich upodobaniom i woli. lecz innych. gdyż smucą się widząc cnoty innych. 6). bojaźni Bożej i poddania we wszystkich swych sprawach. Niejednokrotnie. 3. Nie chcą. czego Pan nauczał w Ewangelii: “Kto by stracił wolę swoją dla Mnie. napawa je smutkiem i odrazą do uzgodnienia swej woli z wolą Boga. lecz cieszy się. co ich zadowala. nie chcą wracać do niej. Również co do innych jeszcze [dwóch] wad głównych. Rozdział 7 O niedoskonałościach wynikających z zazdrości [i lenistwa] duchowego. W materii lenistwa duchowego osoby takie odczuwają pewną odrazę do rzeczy czysto duchowych i stronią od nich. by Bóg chciał tego. pragnienie tego. opuszczają ją lub się jej oddają niechętnie. że inni wyprzedzają ich na drodze doskonałości. zachowujący miłość. czego chcą one.

które są im niemiłe. o których najpierw mówić będziemy. Oczyszcza się w niej i ogołaca duchowa część duszy. w którym przecież zawarte są rozkosze duchowe. tym większą odrazę doń odczuwają. by Bóg podniósł te dusze do stanu postępujących. są tym samym słabe i niezdolne do wysiłku i uznojenia nad zdobywaniem doskonałości. jak mówiliśmy. którą wskazuje Chrystus Pan (tamże. Pragną bowiem kosztować rzeczy duchowych według swego upodobania i smaku. jak konieczną jest rzeczą. czyli oczyszczenie. Wśród tej nocy Bóg odrywa dusze od piersi smaków i przyjemności. W porządku rzeczy . Oby mi Bóg udzielił światła dla objaśnienia tej nocy tak. dopóki sam Bóg nie dokona tego w duszy sposobem biernym przez oczyszczenie w tej nocy. Tam uwalnia je od przywar i niedoskonałości dziecięcych. a przenosi je w wewnętrzne oschłości i ciemności. stosownie do dwóch części człowieka. przechodzą przez nią dusze już wyćwiczone i wyżej stojące. by to było pożyteczne dla innych. jego części zmysłowej i duchowej. Noc ducha spotyka się bardzo rzadko. jest gorzka i straszna dla zmysłów. jest kontemplacja. Dokonywa On tego. 7. o których będziemy mówić później. Wystarczy tego. o której mówić będziemy. 2. Można z tego poznać. 14). Rozdział 8 [Zaczyna objaśniać noc ciemną] 1. Im coś jest bardziej duchowe. którzy wzrośli wśród zbytków i boją się wszelkiej przykrości i trudów. Następuje zatem wiersz: W noc jedną pełną ciemności. jak to również wykażemy. jakim ulegają początkujący. Jedna noc zatem jest oczyszczeniem części zmysłowej. co powiedziałem o tych niedoskonałościach. by się można było zorientować i co do innych im podobnych. Podobne są do ludzi.4. Trudne jest dla nich i niemiłe wstępowanie wąską drogą żywota. Dusze te odczuwają wstręt do poleceń. Ta noc. będącej o wiele straszniejszą i bardziej przerażającą dla ducha. którą. nie zdoła ich pokonać całkowicie. Światła tego bardzo potrzeba przy omawianiu nocy tak ciemnej i przedmiotu tak trudnego. dając im w różnoraki sposób zdobywać cnoty. Pierwsza noc. Noc zmysłów jest dosyć częsta i przechodzą przez nią początkujący. 5. Szukając jedynie zadowolenia w smakach duchowych. wprowadzając je w ciemną noc. Niemiły jest im krzyż. powoduje w duszy podwójny rodzaj ciemności albo oczyszczenia. Oczyszcza się tu dusza co do zmysłów. Druga noc jest oczyszczeniem ducha. jak to zaraz wykażemy. Nie można jednak z nią nawet porównywać tej drugiej. dostosowując się i przygotowując do zjednoczenia miłości z Bogiem. Chociażby bowiem początkujący najusilniej ćwiczył się w umartwianiu wszystkich swoich czynów i namiętności. tj. aby je całkowicie dostosować do ducha.

Przeszkadza tu bardzo miłość [własna] i różne upodobania. widząc. napisano o niej sporo różnych objaśnień. przyświeca światło łask Bożych. A tego właśnie potrzeba. której kosztowali tak często i tak długo. zwłaszcza w psalmach i w proroctwach. Bóg bowiem. w której tak wyrachowanym sposobem i z takim nieuszanowaniem. 5. jest bowiem rzeczą ogólnie znaną. O niej zatem powiemy nieco pokrótce. 4. Wykazaliśmy już. pragnąc ich dźwignąć z tej przyziemnej miłości i podnieść na wyższy stopień miłości Bożej. 3. odrywa ich od słodkiej piersi i puszczając ze swych ramion uczy ich chodzić o własnych siłach. jak chcieli. że już nieco “podrośli”. Napotyka się ich bowiem wiele odnoszących się do każdego szczegółu tej drogi. u ludzi skupionych niż u innych. aby w większej mierze i w większej wolności od niedoskonałości mogli się z Nim jednoczyć. moglibyśmy przytoczyć rozliczne dowody z Pisma świętego. W tym stanie wszystko wydaje się im nowe. oddawali się wytrwale rozmyślaniu i modlitwie. Niewiele bowiem poruszano ten przedmiot w mowie i w piśmie. o której mówi św. by móc wejść w ciemną noc zmysłów. Ponieważ jest ona dosyć powszechna. 8). kiedy to raczej dla odczuwanego smaku i upodobania oddawali się ćwiczeniom duchowym. Teraz pozostawia ich Bóg w ciemności. bez zwracania się wstecz. Przechodzą przez nią wszyscy dążący do doskonałości. Początek ciemnej nocy zmysłów nastaje zazwyczaj niedługo po rozpoczęciu drogi życia wewnętrznego. powszechnie znanym oczyszczeniem zmysłów. ponieważ wszystko całkowicie się zmieniło. W takim życiu nabrali już pewnych [sił] duchowych do rzeczy Bożych. a jeszcze mniej znany jest z doświadczenia. którego przedtem doznawali. gdy szli oni już przez dłuższy czas drogą cnoty. Bóg zatem. do dawnych lepszych czasów. Gdy im już jaśniej. Nie tylko nie znajdują w rz eczach duchowych i pobożnych ćwiczeniach owego smaku i upodobania. tzn. lecz przeciwnie. osłabili pożądania stworzeń i przysposobili się do znoszenia dla Boga ciężaru i oschłości. szukają Boga. jak to czynili przedtem. Nie mogą zrobić ani kroku na drodze rozmyślania. tak iż nie wiedzą. a tym samym uwolnić ich od zmysłowego sposobu ćwiczenia i modlitwy. . niech mu wystarczy powszechne doświadczenie w tym przedmiocie. Bóg chce ich doprowadzić do ćwiczenia ducha. jak sądzą. oni zaś podlegają całkowitej oschłości. i na skutek doznawanego w niej smaku i upodobania oderwali się od rzeczy tego świata. zamyka bramy i źródła owej słodkiej wody duchowej. Nie będę ich jednak przytaczał. Przychodząc im z pomocą. Dla ich słabości i niewytrzymałości nie zawierano dotychczas przed nimi owej bramy. W związku z tym.i w działaniu pierwsza przychodzi noc zmysłów. Natomiast bardzo szczegółowo omówimy noc ducha. a chcąc aby się umocnili i wyszli z powijaków. w początkach życia wewnętrznego. że właśnie oni pogrążają się w te oschłości. że sposób postępowania drogą Bożą jest u początkujących bardzo niedoskonały. Jan w Księdze Objawienia (3. a kto tam tego nie znajdzie. wyobraźnią i rozumowaniem. Zwyczajnie zdarza się to wcześniej. Ich zmysły wewnętrzne są bowiem pogrążone w tej nocy. miast tego znajdują teraz gorycz i zniechęcenie. jak mówiliśmy. Czyni to wówczas. wtedy właśnie Bóg gasi światło. dokąd się zwrócić zmysłami. Są bowiem wolniejsi od okazji do cofnięcia się i prędzej poskramiają pożądania rzeczy tego świata.

że ta oschłość i zniechęcenie nie pochodzą z oziębłości i słabości. gdyż dusza sądzi. Drugim znakiem. że jak powiedziałem. bez tych pragnień służenia Bogu. niedoskonałości. Pierwszym znakiem jest to. z których można poznać. sprawia niesmak i rozdarcie natury. według miary upodobania i skłonności uczuciowej tam złożonej. jakie towarzyszą oschłości oczyszczającej. By można było poznać. W tej ostatniej bowiem. skoro odczuwa to zniechęcenie w rzeczach Bożych. nie dozwala. słabości. oziębłości. jest ciągle zwracanie pamięci ku Bogu.Rozdział 9 O znakach. Bóg bowiem. czyli oczyszczenia zmysłów. Brak upodobania tak w rzeczach niebieskich. Oschłość zaś oczyszczająca niesie z sobą zwyczajnie troskę wraz z bolesną obawą. z zatroskaniem i bolesną obawą. słaba i . że jak dusza nie znajduje upodobania i pociechy w rzeczach Bożych. że to oczyszczenie wynika z ciemnej nocy. Ilekroć bowiem pożądanie ulega jakiejś niedoskonałości. przytaczam trzy główne znaki. potwierdzającym. ale się cofa. a kiedy z wyżej wymienionych braków. to jednak nie przestaje dlatego oczyszczać pożądania. czy człowiek duchowy idzie drogą tej nocy. że ta oschłość i zniechęcenie nie jest skutkiem grzechów czy świeżo popełnionych niedoskonałości. Oziębłość cechuje wielka słabość i opuszczenie w wysiłkach umysłu i woli wraz z równoczesnym brakiem gorliwości w służbie Bożej. Stąd więc można poznać. że nie służy należycie Bogu. 3. chociaż część zmysłowa pozostaje bezczynna. a również z powodu jakiejś melancholii lub niedyspozycji fizycznych. by ją jeszcze jakaś rzecz wabiła i smakowała jej. lecz z powodu grzechów. nie służy się Bogu. natychmiast uczuwa ku niej mniejszą lub większą skłonność. Oschłości mogą niejednokrotnie powstawać nie z powodu tej nocy. dusza czułaby pewną naturalną skłonność lub chęć smakowania w jakiejś rzeczy poza Bogiem. Gdyby tak było. kiedy te oschłości pochodzą ze wspomnianego oczyszczenia. wprowadzając duszę w tę ciemną noc dla wysuszenia i oczyszczenia pożądania zmysłowego. czyli oczyszczenia pożądania zmysłowego. Gdy oschłość wynika tylko z jakiejś niedyspozycj i. jak i ziemskich mógłby jednak wynikać z jakiejś niedyspozycji fizycznej lub z melancholicznego usposobienia. A chociaż niekiedy ta oczyszczająca oschłość może być połączona z melancholią albo z inną niedyspozycją. ponieważ to pożądanie zostaje oczyszczone z wszelkiego upodobania i zwraca całą troskę ku Bogu. które bardzo często w niczym nie pozwala znaleźć upodobania. Stąd też pomiędzy oschłością a oziębłością jest wielka różnica. I z tego właśnie można poznać. dlatego potrzebny jest drugi znak i warunek. 1. bo zasadą oziębłości jest niedbałość i brak wewnętrznej pilności w rzeczach Bożych. tak również nie znajduje ich w żadnej z rzeczy stworzonych. 2.

że mimo anielskiej słodyczy manny płakali i wzdychali za mięsem (Lb 11. Kontemplacja ta jest jeszcze ukryta i nieznana dla tego. Oschłości. uczuwa jednak siłę i ochotę do czynu. czerpaną z substancji. umocniony pokarmem. dostosował ten smak do upodobań każdego (Mdr 16. spływa on bowiem na duszę wtedy. pozostają głodne. które odczuwają zmysły. 5. Tak daleko bowiem sięga przyziemność naszego pożądania. nie odczuje go. 7.4). Naturalnym biegiem rzeczy. Podniebienie zaś duchowe. Przyczyną oschłości w ciemnej nocy jest to. 6. mający w sobie wszystkie smaki i. Zmysłowa część człowieka nie może objąć tego. że chociaż w samych początkach z przyczyn. 4. 2021). którym się to zdarza. nabiera sił i większej niż przedtem energii w trosce o to. żem odleciał” (6. gdy się ją chce zacisnąć. jak Pismo święte podaje. gdyż nie znajduje swego zadowolenia. Tak przyzwyczaili bowiem swe podniebienie do tamtych pokarmów. duch jednak jest ochoczy i mocny (por. że w początkach nie odczuwa smaku i rozkoszy duchowej. Odczuwa więc oschłość i zniechęcenie wskutek braku tych smaków. gdy ona pozostaje w jak największym spokoju i beztrosce. bo te sprawiły. pochodzi z nowości tej zmiany. nie przyzwyczajone i nie oczyszczone dla odbierania tak delikatnego smaku. duch nie czuje smaku. czuje dusza chęć i skłonność do samotności i ukojenia. że pragnąć nam każe nędz naszych. Ponieważ zaś zmysły i ich siła naturalna nie są zdolne pojąć tych rzeczy duchowych. jaką mu daje wewnętrzny pokarm. niezwłocznie uczuliby w owym odpocznieniu i zapomnieniu o wszystkim delikatne pokrzepienie wewnętrzne. Gdyby ci. zanim stopniowo nie przygotuje się do tego w tej oschłej i ciemnej nocy. że gdy ona . gdy więc smakuje ducha. 4-6). Mt26. 41). a mieć w obrzydzeniu nieopisane dobro niebieskie. będący dla zmysłów początkiem oschłej i ciemnej kontemplacji. że gdyby dusza chciała go odczuć i o to się starała. podobne są do synów Izraela na pustyni. co jest czystym duchem. umieli wówczas się uspokoić. Dusze. Pokarm ten jest tak subtelny. Bóg wprowadza duszę w ten stan takim sposobem i prowadzi ją tak szczególną drogą. jakich przedtem z tak wielką łatwością doznawało. Jest on jak powiew. Albowiem podniebienie. kto ją posiada. Pan Bóg zesłał im tam z nieba pokarm. sprawiają. nie może odczuwać smaku i dobra duchowego. które są następstwem drogi oczyszczającej pożądanie zmysłowe. Do tego stanu możemy zastosować słowa Oblubieńca do oblubienicy z Pieśni nad pieśniami: “Odwróć oczy twoje ode mnie. Nie może również zdobyć się na jakieś szczegółowe rozmyślania i nie czuje do nich ochoty. wciąż jeszcze ku nim się zwraca. Duch zaś. że Bóg zamienia dobra i siły zmysłowe na duchowe. ciało pozostaje w niesmaku i traci ochotę do wszelkiego czynu. nie troszcząc się o żadne działanie wewnętrzne czy zewnętrzne. To zaś. Oni jednak odczuwali brak smaku mięsa i cebuli.nieudolna do wszelkich poczynań. którą przedtem spożywali w Egipcie. jakie podaliśmy. równocześnie z tą oschłością i ogołoceniem. lecz tylko oschłość i zniechęcenie. ani nie usiłując czynić cokolwiek. który natychmiast ulatnia się z dłoni. by nie opuścić Boga. oschłe i puste. które Bóg zaczyna podnosić do tych pustynnych wyżyn samotności. przyzwyczajone do smaków zmysłowych.

działa już sam Bóg. Jej więc wysiłki odnoszą skutek przeciwny. raczej przeszkadza działaniu Bożemu. a dlaczego tak czyni. dając zadowolenie i pokój w samotności. polega na tym. Dusza. Nie czyni zaś tego w tym celu. Nie wszystkie bowiem dusze. jest przeciwnie. I to naprowadza nas na trzeci znak. Tu zaś. by je podnieść na drogę ducha. że wyobraźnia i fantazja nie mogą się oprzeć na żadnym rozważaniu. która raz weszła w ten stan. po którym dusza poznaje. którego Bóg dokonuje odnośnie do ducha w owej oschłości zmysłów. jak już mówiliśmy. . Zupełnie inna jest droga tych. dusza. W tym bowiem stanie kontemplacji. Nie wypada bowiem (z powodu ich słabości) tak nagle odrywać ich od piersi. kiedy indziej nie]. do której nie dosięgają ani zmysły zewnętrzne. niż pomaga. ni nawet do jej początków. delikatnie. bardzo dotykalnych i zmysłowych.usiłuje posługiwać się swoimi władzami. odbierając rozumowi oparcie. Bóg bowiem zaczyna się tu udzielać duszy nie przez zmysły. Noc oschłości nie trwa ciągle w ich zmysłach [raz ją odczuwają. lecz tylko od czasu do czasu. ani wewnętrzne niższej części człowieka. Gdy to bowiem zachodzi. Stąd też nie odrywa On takich dusz na stale od “piersi” rozważań i medytacji dyskursywnych. 9. czyli do kontemplacji. w którym nie ma już rozważania sukcesywnego. Trzeci znak. nauczyć pokory i poskromić w nich zbytnie pożądanie i wadę łakomstwa rzeczy duchowych. W tym czasie bowiem czynności duszy służyłyby raczej do tego. 9). Udziela się jej prostym aktem kontemplacji. Jest to ów pokój. lecz za pomocą czystego ducha. by zamącić jej pokój wewnętrzny i przeszkodzić dziełu. Stąd pochodzi. nie może już rozmyślać ani rozważać przy użyciu wyobraźni [jak przedtem]. ani też w przyszłości już nie uczynią w nim ani kroku naprzód. jak to przedtem czynił za pomocą rozumowania. Odnośnie do tego trzeciego znaku należy zauważyć. Raz mogą rozmyślać. Jednak dusze pogrążają się coraz bardziej w tym oczyszczeniu. o którym mówił Dawid. z zanikiem niedyspozycji. kiedy indziej nie mogą. oddalając się od działań zmysłowych. I tak muszą postępować. że chociaż dusza wiele czyni ze swej strony. a pamięci rozważanie. zaczynającym się wówczas. Działanie to jest bardzo dalekie od tamtych wszystkich pierwszych smaków. odczuwa ciągle niemożność rozmyślania za pomocą władz. że ta niewydolność władz i ich niesmak nie wypływa z żadnej niedyspozycji. które kojarzyło i dzieliło pojęcia. Dzieło to. którzy nie idą przez kontemplację. woli słodycz. by ją uczynić duchową (Ps 48. tj. by je wypróbować. gdy zechce. że jest to oczyszczenie zmysłów. gdy dusza wychodzi z rozmyślania i [wkracza w] stan wyższy. postępujących. 8. Bóg bowiem w tym celu tylko wprowadza je w tę noc. Jedynie w samych początkach nie ma u niektórych dusz takiej ciągłości i od czasu do czasu mogą odprawiać rozmyślanie i kosztować jego smaku. ja k to już mówiliśmy. że Bóg będzie głosił pokój duszy. która przecież nie może trwać bez końca. Ogranicza więc jej władze wewnętrzne. jako duchowe i delikatne. ani nawet połowy z nich nie podnosi Bóg do kontemplacji. choćby się usilnie ćwiczyły w życiu wewnętrznym. przy oczyszczeniu tego pożądania. to już On sam wie. jeśli mają iść naprzód. może wrócić do tych czynności. a jej władze na powrót znajdują oparcie. sprawia swój skutek spokojnie.

jakiego mają się trzymać w tej nocy zmysłów. przez kontemplację. Wiele już uczynią.Rozdział 10 Jak powinny się zachować dusze przechodzące przez tę ciemną noc. Niech się nie troszczą. Niech pozostają bez starań i wysiłków. żeby Bóg ich w nią wprowadził. jak to zwykły przedtem czynić. tj. Niech raczej pozwolą trwać duszy w spoczynku i ukojeniu. którego miały w [pokoju i] uciszeniu. jak już mówiliśmy. Męczą się wtedy i usiłują. lecz zadowalają się miłosną i spokojną pamięcią o Bogu. by do niego powrócić. gdyż Bóg prowadzi je inną drogą. by odczuwać i kosztować Boga. Tymczasem utrudzenie to jest już zbyteczne. nie posługując się władzami. to zostawić duszę wolną. że to z powodu swej słabości nie mają chęc i o czymkolwiek myśleć. który wychodzi z miasta. Podobne są do człowieka. na skutek czego nie może się on w rzeczach Bożych posługiwać swymi władzami. co już zrobił. Sposób postępowania. przeprowadzą Bóg zmianę. by znów na nią polować. że gdyby tego nie czyniły i nie pracowały. 2. I tak trudzą się te dusze w jednym. aby zaprzestali medytacji dyskursywnej. a nie postępują w drugim. Jeśli dusze będące w tym stanie nie znajdą kogoś. mniemając. którzy znajdą się w takim stanie. polega na tym. ani też nie odmówi im potrzebnej pomocy na tej drodze. tracą ducha. 3. by iść dawną drogą rozmyślania dyskursywnego. Martwią się te dusze nie tyle z powodu oschłości. 4. ponieważ już nie czas na nią. zaczyna na nowo. całkowicie odmienną od pierwszej. że Bóg nie opuszcza tych. dopóki nie doprowadzi ich do jasnego i czystego światła miłości. o czym mają myśleć i rozważać. puszcza zwierzynę. tylko czas tracą i choćby się im zdawało. która chciałaby pozostać w owej bezczynności i ukojeniu. skoro nie znajdują w rzeczy dobrej żadnego oparcia [czy smaku]. Wysiłki te spotykają się z wielkim niezadowoleniem i wewnętrznym wstrętem duszy. nic nie czynią. swobodną. zająć swe władze jakimś przedmiotem rozmyślania lub jakimś upodobaniem. tj. którzy Go szukają prostym i szczerym sercem. W tej bowiem nocy. Sądzą. jakich doznają. nie czyniąc nic ze swej strony. przenosząc duszę z życia zmysłowego do bardziej duchowego. Albowiem wszystkie te wysiłki niepokoją . l. jeśli zasłużą sobie. że taki stan przyszedł na nie za ich niedbalstwo i grzechy. będą się cofały wstecz. który to. jeśli trwać będą z cierpliwością w tej modlitwie. Pierwsza droga polega na rozmyślaniu dyskursywnym. co im pozostało do zrobienia. Utrudzą i znużą nadmiernie swą naturę. zejdą z drogi lub na niej osłabną. że nic nie czynią. nie uzyska już nic dawnym sposobem postępowania. gdyż. gdyż im przeszkodzi w tym zbytnie staranie. W czasie trwania oschłości tej nocy zmysłów dusze odczuwają wielkie udręki. Ci. Jedyne. nie zajętą żadnymi wiadomościami czy myślami. ile z obawy. Całe to utrudzenie jest w tym wypadku bezskuteczne. porzucając troskę. Przynajmniej zaś nie będą postępowały naprzód. jak to zostało powiedziane. że się zgubiły na drodze Bożej. choćby się im wydawało. że utraciły dobro duchowe i że je Bóg opuścił. kto by je zrozumiał. powinni podnieść się na duchu i trwać w cierpliwości. którego udzieli im w drugiej ciemnej nocy ducha. a druga nie podpada pod wyobraźnię ni rozważanie dyskursywne. Szukając korzyści dla ducha. Niech ufają. z rozmyślania do kontemplacji.

choć nie wie i nie rozumie jak i skąd rodzi się taka miłość i skłonność. tak mówi o sobie: W miłosnej kontemplacji “zapaliło się serce moje i odmieniły się nerki moje”. aby w niej szukać własnego upodobania lub duchowej swobody. że zapłonie i rozpali się w duchu miłość. którą ta ciemna i ukryta kontemplacja ze sobą przynosi i umacnia w duszy. tym bardziej dusza czuje się skłoniona uczuciowo ku Bogu i rozpłomieniona miłością. albowiem nie zaczęło się ono jeszcze rozszerzać z powodu nieczystości natury lub dlatego. jako że tą drogą niepodobna go już zaspokoić. który znajdując się w tej nocy. gdyż wśród tej modlitwy nie może nic czynić ani myśleć. jak to powiedzieliśmy. Wszelkie działanie wewnętrznymi władzami duszy byłoby sprzeciwianiem się i utratą tych dóbr. lecz raczej niech pragnie. że lepiej byłoby się czym innym zająć. który maluje jakąś twarz. że dusza. jakie Bóg chce wprowadzić w duszę i wyryć w niej za pośrednictwem tego pokoju i jej spęcznienia.mówi wniwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. tj. Byłoby to zupełnie podobnie jak z malarzem. jak to tłumaczy się w następującym wierszu: Udręczeniem miłości rozpalona. Jeśli się da jej miejsce. jakiekolwiek działanie. Kontemplacja nie jest to co innego. 21-22). że odmieniły się moje pożądania i odczucia zmysłowe. kiedy dusza trwa w pokoju i spęcznieniu wewnętrznym. Owego rozpalenia miłości nie odczuwa się zwyczajnie w początkach tej drogi. a im bardziej owa tęsknota rośnie. Gdyby ta twarz się poruszała. Rozdział 11 [Objaśnienie dalszych trzech wierszy strofy]. ponieważ nie będzie przeszkadzała działaniu kontemplacji wlanej. spokojne i miłosne udzielanie się Boga. zaniepokoi i sprowadzi na nią pustkę i oschłość zmysłów. nie tylko nie pozwoliłaby malarzowi pracować. chcąc coś zrobić. że traci czas. że zanika działanie jej władz. Znaczy to. odczucie czy uwaga. że płomień i rozpalenie tak w niej wzrasta. sama siebie nie rozumiejąc. Niech dusza będąca w tym stanie nie troszczy się o to. co już zrobił.i rozpraszają duszę. tym bardziej odczuje jego brak. 6. Niejednokrotnie jednak dusza zaraz odczuwa dręczącą tęsknotę za Bogiem. że przez udręki miłości pragnie Boga. na której usychają i zanikają wszystkie te pożądania i odczucia. nie daje mu spokojnego miejsca w sobie. Tak więc. Tutaj bowiem dusza. wówczas Bóg obficiej pokrzepi ją i sprawi. ale w dodatku popsułaby to. jaka się jej udziela. jak tylko tajemne. niech znosi siebie cierpliwie i trwa w spoczynku. rozpali ona duszę w duchu miłości. 5. o których mówimy. rozproszy ją. a im więcej szukałaby jakiegoś oparcia dla afektu i poznania. według słów Dawida. by się prędko zatraciły. Choćby dusza czuła wiele skrupułów. którą Bóg zaczyna dawać. wyprowadzając ją z tego spokojnego ukojenia i słodkiego odpocznienia kontemplacji. z drogi zmysłowej przeszły na duchową. “A ja . Jednak widzi. 1. nie wiedząc . Nie po to bowiem idzie się na modlitwę.

odnosi tak wielkie korzyści. wszystko jest cierpieniem. aby się stać zdolną do wspomnianej miłości. że uważa za radosną szczęśliwość. gdy widzi. Tę troskę i niepokój sprawia w duszy owa tajemna kontemplacja tak długo. jak tu zacząłem mówić. zmysłowej części. iż w tym pragnieniu kości jej wysychają i więdnie natura. 4. 19).którędy idzie. Doznał tego i odczuł to również Dawid. Popadała wtedy w wiele błędów i niedoskonałości. w tym ciemnym i oschłym oczyszczeniu pożądania. Bóg w tym celu wprowadza duszę w noc zmysłów. że jest rozmiłowana. 3). jak żywe jest to pragnienie miłości. Tymczasem jednak. żywego” (Ps 41. poddać i złączyć z duchem. nie wiedząc skąd się to bierze. Korzyści te wyraża dusza w następnym wierszu: Wyszłam nie spostrzeżona. iż wśród tej nocy wyszła z więzów i ciasnoty swej niższej. lecz oschłość i próżnię. lecz przychodzi od czasu do czasu. dopóki za pomocą oschłości nie oczyści przynajmniej nieco jej zmysłów. Niekiedy rozpłomienienie w duchu wzrasta bardzo. że się Mu nie służy. 2. jak to . innymi słowy: żywe było pragnienie mej duszy. w których zwykła smakować. zajmuje to. Woła zatem: O wzniosła szczęśliwości! Zatrzymamy się tu nad korzyściami. że gwałtowność tego pragnienia nie trwa ustawicznie. a mianowicie. że. gdyż mówi: “Pragnęła dusza moja do Boga mocnego. Leczy się wtedy z wielu niedoskonałości i zaprawia w licznych cnotach. rozpalając w ten sposób w niej miłość Bożą. jak to powiemy później. dusza bowiem czuje. Wypada jednak zaznaczyć. Wtedy miejsce tej miłości. gdy dążyła do Boga przez słabe i nieudolne działanie swych władz. niejako zabija sobą. by oczyściwszy zmysły jej niższej części. Trzeba zauważyć. codzienna troska i staranie o Boga połączone ze zmartwieniem i obawą. którą właśnie dlatego uważa za szczęśliwy los. widzi się unicestwioną względem wszystkich rzeczy niebieskich i ziemskich. Dusza. tj. a dręcząca tęsknota za Bogiem staje się tak wielka w duszy. a jej żar i siła niszczeje z powodu żywości miłosnego pragnienia. chociaż o tym nie wie. części zmysłowej z sił i skłonności naturalnych. dla duszy. przygotować ją. że zdaje się. w samych początkach tej drogi nie odczuwa się zazwyczaj tej miłości. co powoduje oschłości i opróżnienie władz. Czyli. by go oczyścić i przygotować do zjednoczenia z Bogiem. wśród jakich pozostawała. objaśniając następujący wiersz: O wzniosła szczęśliwości! 3. która dopiero później się rozpala. jak się to zaraz powie. widząc tylko. Stąd zaciemnia ją i pozbawia możności posługiwania się rozważaniami. chociaż pewien stopień tego pragnienia zwykło się stale odczuwać. że duch dręczy się zatrwożony i zatroskany o Jego miłość (Ps 50. W ten sam sposób przeprowadza ją później przez noc ducha. Będąc zaś żywe. Jest to ofiara bardzo miła Bogu. Wyjście to rozumie się tu jako uwolnienie się duszy z części zmysłowej i z tych niedoskonałości. jakie dusza odnosi wśród tej nocy. jak dla chorego poddanego kuracji.

8). 14). by poznali siebie. jakie dusza odnosi z nocy zmysłów. będzie bardzo miłe i pocieszające poznać. Pan Bóg. w które się . Te dobra. czyli przechodzi przez ową drugą noc ducha i szuka Boga jedynie w czystej wierze. 2. Teraz uwalnia ją z tego wszystkiego owa ciemna noc. Dalej zaś idzie “wąską drogą”. nie można jej nawet porównywać z nocą zmysłów . l. c o stanowi wielką pomyślność i szczęście. jaką przynosi oschła i ciemna noc kontemplacji. że jest ich pozbawiona . słodkiego pokarmu dzieci. Oschłości i opróżnienia władz w stosunku do obfitości pociech przedtem doznawanych. aby w nią wejść. po drugie. ile dóbr sprawia w duszy to. Pierwsza i najważniejsza korzyść. Korzyści z niej wynikające są jednak nieporównanie większe niż z nocy zmysłów. A to dla dwóch powodów: po pierwsze.wykazaliśmy mówiąc o siedmiu wadach głównych. Ta szczęśliwa dla duszy noc i oczyszczenie pożądań sprawia w niej wielkie dobra i korzyści . jakie teraz odczuwa w spełnianiu dobrych czynów. to poznanie siebie i swojej nędzy. przez pomnażanie w niej cnót przynosi jej niezliczone dobra. kto podąża tą drogą. osiąga się wychodząc za sprawą owej nocy pod względem odczucia i działania ze wszystkich rzeczy stworzonych. z których się dusza ogołaca i wyzwala. Wszystkie inne łaski. co na pierwszy rzut oka wydawałoby się tak przykre i przeciwne duszy oraz tak niezgodne z upodobaniem ducha.choć duszy się wydaje raczej. jest to kontemplacja wlana. Nadto. jaki w tych oschłościach i mrokach zmysłów zaczyna Bóg podawać duchowi ogołoconemu i oczyszczonemu ze smaków zmysłowych. jak to wykażemy. że Bóg podniósł tę duszę z powicia i puścił ją z ramion. Ta droga ciemnej nocy ducha jest tak wąska. o której była mowa. dają poznać duszy jej własną niskość i nędzę. Zanim jednak zaczniemy o niej mówić. którzy idą wytrwale przez ową ciasną bramę i ową wąską drogę prowadzącą do żywota wiecznego. których w czasie pomyślności nie widziała. pozbawiając wszystkich pociech z nieba i ziemi i zaciemniając wszystkie jej rozważania. Rozdział 12 O korzyściach. tak radują się teraz w niebie. a kierując się ku wiecznym. chcąc upokorzyć synów Izraela i chcąc.i tak jak niegdyś Abraham urządził wielką uroczystość w dniu odłączenia od piersi jego syna Izaaka (Rdz 21. opierając się na wierze niedostępnej dla żadnego zmysłu. ciemna i straszna .co do ciemności i cierpień. wspomnimy teraz nieco o korzyściach. że niewielu jest takich. jak to mówi nasz Boski Zbawiciel (Mt 7. że pozbawił ją piersi i delikatnego. a każe jej pożywać chleb ze skórką i smakować w pokarmie mocnych. Zaiste “ciasną bramą” jest owa noc zmysłów. Mamy trafny obraz tego w Księdze Wyjścia. rozkazał im zdjąć odświętne szaty i ogołocić się z ozdób.że idzie po niej tylko bardzo niewielu. jakich Bóg duszy udziela. aby już sama zaczęła chodzić. jak powiedzieliśmy. trudności. że wielką jest korzyścią zgaszenie pożądania i odczucia wszystkich rzeczy. zazwyczaj daje ukryte w tym poznaniu. jakie sprawia w duszy noc zmysłów. będącej środkiem zjednoczenia z Bogiem. Dla tego.

czego nigdy nie czynił wówczas. Smak i upodobanie. osamotnionego. myśląc. z jakim w ogołoceniu pożądań powinno się obcować z Bogiem. widząc się w nędznym odzieniu. 2-5). w jakim smakowała. ujrzał swą nędzę wobec Boga. a które jako ze źródła i początku wypływają z poznania samej siebie. Rozkaz ten uwidacznia cześć i uszanowanie. Bóg jednak rozkazał mu zatrzymać się i zdjąć obuwie (Wj 3. Czyli mówił Bóg do nich: Ponieważ szaty. Gdy Mojżesz posłuchał. I wtedy dopiero Bóg najwyższy. że nie służy Bogu. pociechy i oparcia. Bóg więcej ceni niż wszelkie smaki. chociaż były bardzo wielkie. Chociaż bowiem wtedy nie miała w sobie wyraźnie takiego przekonania. ponieważ widzi. które pomijamy. niebacznie ośmielił się zbliżyć do Niego. poznali. W tym zaś ubiorze oschłości nie tylko odnosi wyżej wspomniane korzyści. że dosyć służy Bogu. który “z gnoju wywyższa ubogiego” (Ps 112. . 1-8). że sama z siebie nic nie czyni i nic nie może. 29-30). jakich dusza przedtem doznawała. Stąd dusza poznaje prawdę o swojej nędzy. jakich dokonywała. upodobań [i pociechy] dusza zwykła o tym zapominać. kim jesteście i że nie zasługujecie na więcej. 38-42). że go złożył ogołoconego na gnojowisku. od tej chwili i na przyszłość zdejmijcie ozdoby świąteczne. na jakie traktowanie zasłużyliście (por. 32). jak mówi Pismo święte. gdy przyćmione zostały jej pierwotne światła. gdy Job był w pomyślności (Job. które zawsze powinny istnieć w naszym obcowaniu z Jego Majestatem. jakich przedtem ten mąż doznawał ze swoim Bogiem (Job l. okrytego robactwem (tamże. 7) raczył zstąpić ku niemu i rozmawiać z nim twarzą w twarz. dają okazję ku temu. gdy chodziła jakby przy święcie. W] 33. ponieważ w czasie. Podobnie było i z Jobem. 6 i D z 7. Takie zaś niezadowolenie z siebie i żałość. sprawiały. i czyny. że Bóg do niego przemawia. Teraz już. są szatami odświętnymi. robocz ym odzieniu oschłości i osamotnienia. niewłaściwe i bez uszanowania wobec Boga. które nosicie. że jej pożądanie było zbyt zuchwałe. Słysząc. Odsłonił mu głębokość i szerokość Bożej mądrości. Tak właśnie było z Mojżeszem. że. przynęcony upodobaniem i pożądaniem. 3. chodziła trochę zanadto zadowolona i zaspokojona. a przywdziejcie ubrania zwyczajne i robocze. Nie ceni bowiem siebie w niczym ani nie ma żadnego zadowolenia z siebie. szatami wesela. Bóg przygotował go do rozmowy z sobą nie przez rozkosze i chwałę. której przedtem nie znała. wyszydzonego przez przyjaciół. 5). l ecz nie śmiał nawet patrzeć (tamże. lecz przez to. abyście poznali. stał się tak roztropny i ostrożny. pełnego ucisku i goryczy. jak to powinniście czynić. I dopiero wtedy mógł słuchać słów Bożych. abyście na przyszłość. to jednak coś z tego kryło się w tym zaspokojeniu. Odrzuciwszy obuwie pożądań i upodobań. Odrzućcie już te szaty. że nie myślicie o sobie tak nisko. lecz także wiele innych. pozostawiona w innym. znajdując w Bogu wiele smaku. nie tylko się już nie zbliżał. Przede wszystkim rodzi się tu w duszy głębsza cześć i uszanowanie dla Boga. W nich bowiem wystawiała się na okazję do wielu niedoskonałości i błędów.stroili na puszczy mówiąc do nich: Teraz już. posiada je tym bardziej w tej tak wzniosłej i koniecznej cnocie poznania samej siebie. W chwilach pomyślności. jakie wpierw odczuwała.

. By posłyszeć głos Boży. jak to wyraża prorok. tzn. 9). lecz pozbawienie się pierwszego i oderwanie od drugiego. Dla tym lepszego udowodnienia skuteczności owej nocy zmysłów. z którego jako ze źródła wypływa poznanie Boga. 6.1). gdy usunie się podporę. 79). jakich doświadczył. zaćmiewa i obciąża ducha. czego nie udzielał jej wpierw. oderwany od pożądania) i powstrzymam kroki [tj. 28. co jest koniecznym warunkiem dla wpływu Bożego. Z tych słów można pojąć. Panie. iż nie rozkosze duchowe i liczne upodobania. co mówi prorok: “Wzejdzie w ciemności światłość twoja” (Iz 58. w których ujawnia się wielki wpływ tej nocy na wzniosłe poznanie Boga. że nie mleko pierwszej słodyczy duchowej ani zbliżenie się za pomocą władz zmysłowych do piersi smakowitych rozważań. lecz także przez zrozumienie swojej wielkości i majestatu. odsądzonym od piersi” (tamże. że dusza wynosi z tej nocy najpierw poznanie siebie samej. Dlatego też św. przytoczymy słowa Dawida. Widzimy więc. że Bóg w tej ciemnej nocy pożądania oświeca duszę nie tylko przez udzielenie jej poznania jej nędzy i małości. jedną krańcowość poznaje się najlepiej przez drugą. przestanę rozważać przy pomocy zmysłów. posłużyły mu jako droga do odczuwania i oglądania mocy Bożej. a poznam Ciebie w Tobie” (7). aby widzieć moc Twoją i chwałę Twoją” (Ps 62. jaką dusza w niej przechodzi.4. umysł pozostaje czysty i wolny do rozumienia prawdy. Poza tym owa przykrość i oschłość [zmysłów]. Polega ona na tym. Daje jej wśród tej nocy zrozumienie swej boskiej mądrości. musi dusza stać na nogach mocno i nie opierać się na afektach i zmysłach. Według zasad filozofii. 28. drugą niewymowną korzyść spływającą na duszę z tej nocy i oschłości zmysłowego pożądania. Nie twierdzi on również. w sobie. bywa przygotowaniem do tego boskiego wpływu. przychodzi Bóg sposobem nadprzyrodzonym za pośrednictwem owej ciemnej nocy i oschłej kontemplacji. jaką dają zmysły. gdy kosztowała pierwszych soków i smaków. lecz oschłości i oderwanie części zmysłowej. w których upodobała sobie dusza. Do duszy opróżnionej i ogołoconej. Gdy zagasi się pożądania i upodobania. bezwodnej i bezdrożnej stawiłem się przed Tobą. choćby dotyczyło rzeczy duchowych. co od Boga zostało mi powiedziane” (Ha 2. jakie tu otrzymuje dusza. rozbudza umysł. które się tu rozumie przez “ziemię suchą i pustą”. jak to mówi prorok Izajasz : Utrapienie daje zrozumieć rzeczy Boże (tamże. 5. Augustyn tak modlił się do Boga: “Niech poznam siebie. że nie mógł zatrzymać myśli na Bogu ani iść dyskursywną drogą rozważania wyobrażeniowego. 10). Mówi ten prorok: “W ziemi pustej. że myśli i rozważania o Bogu. 3).] zrozumiał to. skorośmy doszli do tego zagadnienia. co słyszał? Odstawionym od mleka. którym się wiele oddawał. że Dawid daje do zrozumienia. ażebym kontemplował. Na ten temat mówi tenże prorok Izajasz: “Kogóż On będzie uczył umiejętności? i komu da zrozumieć. Jest rzeczą godną uwagi. lecz to. co się tu rozumie przez “ziemię bezdrożną”. Spełnia się tutaj to. przynoszącej wśród oschłości i opuszczenia światło Boże. mówiąc o sobie: “Na straży mojej stać będę (tj. Wszelkie bowiem upodobanie zmysłowe i wszelkie pożądanie. Należy tu podkreślić. były dla niego warunkiem i środkiem do poznania chwały Boga.

że są tak nędzne. której czasem ulegały. by je ktoś prowadził i pouczał. w które popadła przez pychę w czasie swej pomyślności. poznaje przeciwnie. Jeśli odnośnie do niedoskonałości. Mówi tak. Widząc się bowiem tak oschłą i nędzną nawet w pierwszym poruszeniu nie pomyśli. Nie znajduje bowiem. będąc wśród pomyślności. lecz i pragną. . znając własną nędzę i mając ją przed oczyma. Dusza nie sądzi tu nikogo. zaś inni są oziębli. ze swą próżnią i oschłościami. jak to przedtem myślała. rodzącego się z poznania własnej nędzy. Poznanie to jest źródłem miłości bliźniego. tak że mimo niesmaku wypełniają jedynie dla Boga to. tj. Oddaje się więc tym ćwiczeniom z takim umiarkowaniem. tak jak przedtem odnosiła szkodę z ich przedłużania. nie zwraca uwagi na nikogo. że inni postępują lepiej od niej. Wyzbywają się tej zarozumiałości. lecz raczej niesmak i utrudzenie.Ta ciemna noc. Poznanie to nie jest jeszcze pełne i całkowite. Dusze pozostające w tej nocy są uległe i posłuszne swoim przewodnikom duchowym. Przez tę pokorę. nigdy nie była zaspokojona przez jedne czy drugie ćwiczenia z powodu żądzy pożądania i smaku. 3). i ból mój odnowił się” (Ps 38. jakie sprawia w duszy ta noc zmysłów]. oczyszcza się dusza z tych wszystkich niedoskonałości. gdy mówi będąc w tej nocy: “Zaniemiałem i uniżyłem się i zamilczałem o szczęściu. o jakich wspominaliśmy przy omawianiu pierwszego grzechu głównego. że jest lepszą od innych lub ich w czym przewyższa. mniemając. Duszom będącym w tym stanie udziela jednak Pan Bóg pokory i ochoczej woli. Myśli o wszystkich z należytym szacunkiem. Rozdział 13 [O innych korzyściach. nie tylko chętnie przyjmują wskazania. że dobra jego duszy nikną do tego stopnia. lecz nawet co do innych zaniemiał pod wpływem bólu. jak zwykła. W ogóle oczyszczają się na tej drodze i z innych niedoskonałości. pychy duchowej. owszem. to teraz. jest środkiem poznania Boga i siebie samego. jakie w nich znajdowała. że sama jest gorliwa. jakie dusza posiadała w związku z łakomstwem duchowym. 8. iż nie tylko nie znajdował słów. nabytą przez poznanie siebie. 1. jest wszakże jego początkiem (8). co się im zaleca. 7. gdy pragnęła coraz to innych rzeczy duchowych. że raczej mogłaby odnieść szkodę ze skracania ich. Tym samym wyzbywają się wielu rzeczy nie mając w nich upodobania. która to cnota jest przeciwstawieniem pierwszego grzechu głównego. Wyraża to trafnie Dawid. by o nich mówić. którym jest pycha duchowa (9). jak w nocy ducha. w tej nocy oschłej i ciemnej postępuje zupełnie poprawnie. jak to czyniła przedtem. upodobania i smaków. 9. co mają robić. gdyż wydawało mu się. Wśród próżni i oschłości tej nocy pożądania zdobywa dusza pokorę duchową. Widząc.

gdzie nie panuje pożądanie i pożądliwość. Przechodząc przez te oschłości i przez tę próżnię. i do tego stopnia trzyma na wodzy pożądanie. Uwalnia się tu bowiem i oczyszcza z tych niedoskonałości. Osiąga dusza wśród tej nocy cztery korzyści. Korzyść ta niemała. które przylgnęły do niej przez pożądania i uczucia. nie używając smaków. lecz pokój i pociecha Boża. W materii nieczystości duchowej widać również jasno. Nieczystości te bowiem. że dusza staje się opanowana. jak dusza uwalnia się w tej ciemnej nocy od niedoskonałości dotyczących czwartej wady głównej. Pomnaża się w miłości Bożej. nie ma zamieszania. Wprawdzie nie mówiłem o wszystkich. wyzbywa się słabości i umacnia się w sobie. wstrzemięźliwa i umartwiona w swym pożądaniu i pożądliwości. w której pragnę podać ważną naukę. że ćwiczy się równocześnie w innych cnotach. czystość i przejrzystość duszy. jakie dusza odnosi wśród tej nocy. że oprócz uwolnienia się od łakomstwa duchowego uwalnia się od tych wszystkich niedoskonałości. które gdzie indziej zostały wspomniane. o których nie mówiłem. lecz nie będę się tu dłużej nad nimi rozwodził. który z ducha przelewał się na zmysły. Nadto wyzbywa się wielu większych jeszcze i wstrętniejszych. cierpiąc wiele w ćwiczeniach duchowych. Dla zrozumienia wielkich korzyści. tj. Siła namiętności zatraca się i staje niepłodną. o których wspominaliśmy. należy przypomnieć to. jak kardynalnych i moralnych. jak na przykład w cierpliwości i w długomyślności. 4. żeby jak zostało wspomniane. co już wyżej powiedziałem (10). by przejść do następnej. Zgasiwszy swe pożądania i pożądliwości. Nie powoduje się bowiem przyjemnością czy słodyczą. Ogólnie mówiąc.2. wreszcie . wystarczy zaznaczyć. Stąd pochodzi jeszcze inna korzyść. uwalnia się ona od tamtych nieczystości. tak teologicznych. o których wspomnieliśmy w swoim miejscu. którą się przestało ssać. W tej oschłości i ciemnej nocy Bóg tak powstrzymuje pożądliwość. ustawiczna pamięć na Boga z obawą i zatroskaniem. Chcę bowiem skończyć z tą nocą. W tych trudnościach bowiem i zniechęceniach. jaką dusza odnosi wśród tej oschłości i oczyszczania pożądania. trwa w nich bez pociechy i smaku. Wyrabia w sobie również cnotę męstwa. że dusza nie może nasycać się żadnym smakiem ani upodobaniem zmysłowym tak w rzeczach Bożych. lecz jedynie względem na Boga. Dalszą wielką korzyścią duszy wśród tej nocy jest to. tj. tj. ciągłą pamięć i zatroskanie o Boga. nie zawrócić wstecz na drodze duchowej. jakie dusza spotyka w rzeczach duchowych. 6. wśród oschłości tej nocy ćwiczy się dusza przez akty zewnętrzne i wewnętrzne we wszystkich cnotach. na skutek tej trzeźwości duchowej spływają na nią nadzwyczajne korzyści. 5. jak już mówiliśmy. jak i ziemskich. owszem. że przez tę oschłość i niesmak zmysłów. Gdy zaś pożądania duszy już zanikły. żyje dusza w pokoju i uciszeniu duchowym. One to bowiem wszystkie otępiają i zaciemniają duszę. Doświadczenie uczy bowiem. łakomstwa duchowego. gdyż są one wprost niezliczone. Tam bowiem. bardzo wielka. pociągającym i miłym upodobaniem. pociechę pokoju. 3. że wiele dusz popada w te niedoskonałości skutkiem nieumartwienia pożądań w materii łakomstwa duchowego. wypływały ze smaku. jak ustaje dopływ mleka do piersi. Dla zrozumienia. pr zez jakie przechodzi. Oschłość ta w dalszym działaniu tak ją oczyszcza. podobnie.

Wtedy zazdrość. w których Bóg ją ćwiczy wśród tej nocy. nienawiści i lenistwa. szatan. widząc innych wyróżnionych lub bardziej postępujących. Skutkiem zagaszenia smaków i upodobań zmysłowych co do wszystkich rzeczy. i przetrząsałem ducha mojego” (tamże. Nie pobudzają jej do czynu smak i upodobanie w działaniu. A jeśli odczuwa jakąś zazdrość. Teraz zaś nie pochodzi ta odraza] z nieuporządkowanych upodobań. Znając dobrze swoją nędzę. Co do zazdrości. 11. to nie ulega jej. czystej miłości oraz duchowego poznania. staje się łagodna wobec Boga. 9. który tego doświadczył wśród takiej nocy. udzielający się jej. w której wzrasta dwanaście owoców Ducha Świętego (11). wyraża swój stan w tych słowach: “Nie chciała się dać pocieszyć dusza moja. jak zwykła być przedtem. jeśli ją odczuwa. Nie popada w gniew przeciw sobie samej. jaką odczuwa. a ustał duch mój” (Ps 76. 8. świata i ciała. których przedtem doznawała. ponieważ wpływ duchowy. gdy dusza najmniej się tego spodziewa. Równocześnie uwalnia się tutaj dusza w przedziwny sposób od trzech nieprzyjaciół: szatana. lecz zachowuje miłość dla wszystkich. Wśród tych oschłości i przykrości. Prócz wspommianych korzyści doznaje dusza jeszcze wielu innych za pośrednictwem tej oschłej kontemplacji. tj. jakie tu dusza odczuwa. bardzo czasem delikatnego. uważa wszystkich za lepszych od siebie. uznaje ich zwycięstwo. widząc się tak nędzną. o których powiedzieliśmy ostatnio. Poskromiona i upokorzona przez owe oschłości. pokusy i inne udręczenia. Dusza uwalnia się również ze wspomnianych niedoskonałości trzech wad głównych w części duchowej. świat czy ciało nie mają już żadnej siły przeciw duchowi. tzn. Lenistwo i odraza do rzeczy duchowych. których dusza doznawała i pragnęła kosztować. siebie i bliźnich. trudności. Każda z tych łask jest o wiele korzystniejsza i wartościowsza od tych wszystkich. jak to było w poprzednim . i dalej zaraz mówi: “Rozważałem w nocy w sercu moim i rozpamiętywałem. [gdy ich nie było. że dusza postępuje w czystej miłości Boga. W oschłości pożądania oczyszcza się z nich i nabywa cnót im przeciwnych. oczyszczałem go ze wszystkich odczuć. Teraz już. to nie jest ona tak grzeszna. ani przeciw bliźniemu. udziela jej Bóg nieraz słodyczy duchowej. kiedy to dusza martwiła się. nie są tak grzeszne jak przedtem. W końcu przez oczyszczenie się z odczuć i pożądań zmysłowych osiąga tu dusza wolność ducha. Toteż król Dawid. widząc błędy innych. lecz jedynie pragnienie zadowolenia Boga. rozmyślałem. widząc swe błędy. jest tu jeszcze zbyt delikatny i zmysły nie mogą go odczuć. 10. 3-4). 7. jest cnotą. Przedtem bowiem pochodziło to lenistwo z upodobań duchowych. 12. chociaż w początkach dusza nie myśli tak. Nie zdradza zniecierpliwienia i nie skarży się bez uszanowania przed Bogiem. gdyż w tym oczyszczeniu pożądania Bóg uwolnił duszę od tej niedoskonałości względem wszystkich rzeczy. gniewu. wspomniałem na Boga i uradowałem się. a to jest wielką cnotą. że nie zadawala jej natychmiast. jakie niegdyś miała. Pragnie bowiem ich naśladować. 7).pomnażanie się w cnotach. Oschłości te sprawiają. Nie jest zarozumiała ni zadowolona z siebie.

przez pożądania i upodobania krępują jakby więzami duszę i wstrzymują ją. która zachowuje i pomnaża cnoty. Na widok tych korzyści. tak licznych i wielkich. a to wszystko. zaprzestawszy swego działania dyskursywnego. przez które przeszła. pozostaje tylko w suchej i ogołoconej udręce o służbę Bożą. zwie się także oświecającą albo drogą kontemplacji wlanej. lecz zatroskana i bojąca się o siebie. jak to już wspominaliśmy. nazywanej tutaj chatą. Wyszłam nie spostrzeżona. Różne formy i trwanie biernej nocy zmysłów]. by rozpocząć drogę ducha. a pożądania uciszone i uśpione. Skutkiem trwałych oschłości. o których mówimy. byłoby cudem. 1. Nieprzyjaciele ci.okresie pomyślności. w słowach: gdy chata moja była uciszona. Mówi więc niejako: wyszłam z więzów i niewoli pożądań i odczuć zmysłowych. bez tych zaś więzów. jakie osiągnęła w tym oschłym oczyszczeniu. jest pospólstwem zaludniającym niższą część duszy. Jeśli bowiem sam Bóg nie udzieli tu czasem jakiegoś smaku. nadzieja i obawa. jakeśmy powiedzieli. 13. Skoro bowiem wysuszyły się piersi zmysłowości. Pod wpływem ciągłego umartwienia uspokajają się również cztery namiętności duszy: radość. umartwiona. . Droga ta nazywa się drogą postępujących albo takich. Rozdział 14 [Objaśnienie ostatniego wiersza pierwszej strofy. idąc za nimi. jak powiedziałem. którzy wiele już postąpili. gdyby dusza swoją pilnością znalazła smak i pociechę odczuwalną w jakimś uczynku i ćwiczeniu duchowym. i nie mająca żadnego z siebie zadowolenia. jak mówiliśmy. w zmysłowej naturze zasypiają pożądania naturalne. tj. bo jak mówi Dawid: “Ofiarą dla Boga jest duch skruszony” (Ps 50. Wzrasta w tej oschłej nocy troska o Boga i udręka o to. dusza bez przesady woła w objaśnianej przez nas strofie: O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Gdy “chata” zmysłowości została już uciszona. Gasi ta oschłość również pożądliwości i żywość naturalną. gdy zespół zmysłów i władz wewnętrznych ustalił się w harmonii. nie mogliby walczyć z duszą. Dzieje się to wówczas. 14. by Mu służyć. aby nie wydostała się z siebie na wolność Bożej miłości. 19). jak to już wiele razy powiedziano. czyli że trzej moi nieprzyjaciele nie mogli mi przeszkodzić. ból. 15. kiedy namiętności zostały zgaszone. dzięki tej szczęśliwej nocy oczyszczenia zmysłów wyszła dusza. którymi podtrzymywała i karmiła pożądania. Na tym polega święta obawa. Jest to dla Boga bardzo miłe.

którego Izajasz nazywa “duchem przewrotności” (Iz 19. Zbliża się on bardzo do tego. Pragnie bowiem Bóg. Kiedy indziej znów przychodzi na nią inny obrzydliwy duch. 18). jakie tam zostanie im dane. 3. Taka jest w swoich skutkach owa noc. Najwłaściwszym sposobem tej kary. czyli oczyszczenie zmysłów duszy. 5. tj. są wewnętrzne udręki. Dusza zostaje przez te kary naprawdę upokorzona. choć nie u wszystkich jednakowo. Jeśli bowiem dusza nie przeszła pokus i nie została wyćwiczona i doświadczona przez utrapienia i pokusy. aby smagał zmysły gwałtownymi obrzydliwymi pokusami. gdy mówi: “Ukarałeś mię i wyćwiczony zostałem” (Jr 31. ażeby ukarani i spoliczkowani ćwiczyli się. które później mają wejść w inną. Trwają one zazwyczaj długo. chce wprowadzić później w drugą noc. Nie wszyscy jednak przez nią przechodzą. Jest to bardzo ciężka męczarnia.za pomocą której Bóg sam od siebie żywi i wzmacnia duszę. O tej prawdzie daje Jeremiasz dobre świadectwo. Przychodzi ten duch nie dlatego. Kiedy indziej przypada w tej nocy na duszę duch bluźnierstwa. jak mówię. których gwałtowność i wpływ na wyobraźnię bywa czasem tak wielki. duch nieczystości. 2. 7). tj. Doświadczenia te i upokorzenia. że nabawia duszę tysięcznych skrupułów i powikłań. nocy ducha. jak również nie wszystkie dusze przechodzą jednakowe pokusy. łączą się wielkie udręki i pokusy zmysłowe. których. bez jej rozumowań czy czynnej współpracy. Jest to jeden z najboleśniejszych cierni i okropności tej nocy. aby dojść do Mądrości. boleśniejszą noc ducha. jakoby je wymawiała. Niektórym dany jest “anioł szatana” (Kor 12. . Te burze trudności wśród nocy oczyszczenia zmysłowego dopuszcza Bóg zazwyczaj na tych. większe lub mniejsze. potrzebnej. Zaciemnia on zmysły i rozpoznanie do tego stopnia. Ducha zaś nęka wstrętnymi obrazami i bardzo żywymi myślami w wyobraźni. do którego Bóg chce podnieść duszę. są one czasem dla niej większym udręczeniem niż śmierć. co dusza przechodzi w innej nocy. hartując i przysposabiając zmysły i władze do zjednoczenia z Mądrością. iż sądzi dusza. lecz żeby ją wyćwiczyć. dłuższe lub krótsze. przez jaki okres czasu muszą dusze trwać w tym poście i pokucie zmysłów. Okres ten nie jest jednakowy u wszystkich. zwłaszcza u tych dusz. cóż wie? Kto nie jest doświadczony. aby dzięki temu była godna wyniesienia. One bowiem najskuteczniej oczyszczają zmysły ze wszystkich upodobań i pociech. Trudno oznaczyć. 4. Wszystkim kieruje tutaj wola Boga odpowiednio do niedoskonałości. 9-10). o których mówimy. jej zmysły nie mogą dojść do Mądrości. 14). W tej myśli powiedział Eklezjastyk: “Kto nie jest kuszony. Zaćmiewa on tak bardzo jej umysł. Nęka on duszę we wszystkich jej myślach i pojęciach strasznymi bluźnierstwami. z jakich się muszą dusze oczyścić. by przez nią dojść do boskiego zjednoczenia miłości (niewielu przez tę noc przechodzi). że nic nie może jej zaspokoić i nie może oprzeć sądu na zdaniu czy radzie innych. Z nocą tą. do których lgnęły z powodu naturalnej słabości. zależne są również od stopnia miłości. by duszę doprowadzić do upadku. jakie ją czeka. mało wie” (Syr 34.

470. a. to jednak takie. Tomasza z Akwinu. (1) Patrz ks. 13. i na tym powinien by zakończyć się rozdział 12. (5) Najstarszy kodeks Nocy ciemnej. c. 7. 6. twierdzi Jose Vicente Rodnguez (Obras completas. Natomiast rkps 3446 Biblioteki Narodowej w Madrycie tytułuje szerzej autora: “Przez naszego Czcigodnego ojca Jana od Krzyża. Podział wprowadzony przez pierwszego wydawcę (Alcala 1618) w to miejsce jest niezbyt trafny.: Summa theol. nie nauczyłyby się postępować ku Niemu. Noverim me. np. n. profesa Reguły pierwotnej i fundatora bosych”. Contragent. l. I. . które omawia w r. c. Daje im również pewne pokrzepienie zmysłowe. znajdujący się w Archiwum Generalnym Karmelitów Bosych w Rzymie (nr 328) zamiast “bierne oczyszczenie” posiada “bierną kontemplację” (pasiva contemplación). (9) Noc ciemna. 6. l. Soliloquia.. (6) Zasada często przytaczana przez św. jeszcze słabszym duszom. 7. ale za to powolniej. Migne PL 32. r.. I. I. 6. 79. noverim Te. 4. Quodlib. s. to znowu ukrywa. Panny z Góry Karmelu. ad 2. Bóg jakby się raz ukazuje. 885. a. Korzyści omówione w nn. II. Takie dusze nie czują się dobrze w nocy ani poza nią. II. chociaż bowiem nie postępują naprzód. a niektóre z nich nigdy. c. r. Doświadczenie wskazuje. n. Jan omówienie korzyści ogólnych biernej nocy zmysłów. (2) Dosłownie: “Pierś swą naciera sokiem gorzkiej rośliny”. q. n. nieraz przez bardzo długi czas. (7) Jest to parafraza tekstu: Deus semper idem. (3) W niniejszym rozdz. 2..Jeśli dusza jest podatna i wytrwała w cierpieniu. Gdyby bowiem nie oddalił się od nich. oczyszcza ją Bóg intensywniej i szybciej. aby je nauczyć pokory i dać im poznanie siebie. (8) Tym zdaniem zamyka św. 5. zakonnika Zakonu Najśw. przypis 4). Czas jednak. byśmy zaczęli mówić o drugiej nocy.3. zsyła na nie od czasu do czasu pokusy i oschłości. aby się nie cofały wstecz. 43. r. (4) Patrz ks. Dusze tego rodzaju późno dochodzą do czystości doskonałej w tym życiu. aby się nie zniechęciły i nie wróciły do szukania pociech świata. ks. Czasem znowu nawiedza je swą pociechą. Madrid 19883. 8 i 9 należą do szeregu tych. Pan Bóg. M. by rozbudzić w nich miłość. l. że choćby Bóg szybko prowadził dusze. Innym. Dusze zaś słabe oczyszcza mniejszymi pokusami. 9. l. przez dłuższy czas pozostają wśród tych oschłości i pokus. które mają dojść do wzniosłego stanu zjednoczenia miłości. (A) W ten powściągliwy sposób przypisuje Świętemu rkps 328a Archiwum Generalnego OCD w Rzymie autorstwo Nocy ciemnej.

pokój. które nie mają dojść do tak wysokiego stopnia miłości. oschłości. cichość.(10) Tamże. w których dusza. Duszę. kiedy się ona zaczyna. a znowu powraca zwykła pogoda. znajduje zaraz i z wielką łatwością bardzo pogodną i miłosną kontemplację w swym duchu. wstrzemięźliwość. tj. 6. zanim jeszcze weszła w tę noc. jak sama noc ducha. wyszedłszy ze stanu początkujących. Przechodzi chwila dłuższa lub krótsza. aby się wypełniło to. . którą Bóg chce podnieść wyżej. Upływa nieraz dłuższy czas. gdzie mówi się o głębszym oczyszczeniu. 22-23). to znów oświeca. cierpliwość. tam bowiem. wiara. ciemności i przykrości. wesele. czystość (5. doświadcza ją Bóg w sposób szczególny. (11) Owoce te wylicza św. Nie trwają jednak tak długo. Paweł w liście do Galatów: miłość. nawet całe lata. (W dotychczasowym oczyszczeniu duszy brak jeszcze głównej części. jak okruchy chleba” (Ps 147. Wprowadza je tylko czasowo w tę noc kontemplacji. 17). KSIĘGA DRUGA (Noc bierna ducha) O ciemnej nocy. Bywają one czasem gwałtowniejsze niż tamte poprzednie. o której będziemy mówili. Jego Majestat wprowadza w tę noc ducha nie zaraz po przejściu oschłości i trudów pierwszego oczyszczenia i nocy zmysłów. kontemplację swoją. l. Nie mając już wyobraźni i władz skrępowanych rozważaniem dyskursywnym i trudnościami duchowymi. dobroć. często nie brak jej pewnych doświadczeń. Doznaje też rozkoszy wewnętrznej o wiele większej niż w początkach. oraz smak duchowy bez wysiłku rozważań. to jednak oczyszczenie całej duszy nie jest jeszcze zupełne i doskonałe). gdyż są niejako poprzednikami i zwiastunami przyszłej nocy ducha. r. ćwiczy się w stanie postępujących. by podnieść duszę do boskiego zjednoczenia. czyli oczyszczenia ducha. okrywa je mrokiem. co mówi Dawid: “Spuszcza grad swój. skromność. dobrotliwość. iak w owej strasznej nocy kontemplacji. A ponieważ pomiędzy zmysłami a duchem jest ścisły związek. Mówi. nieskwapliwość. gdyż obydwie strony łączą się w jednym podmiocie. czyli oczyszczenia duchowego. jak inne. Te łaski ciemnej kontemplacji nie są tu jeszcze tak intensywne. W podobny sposób oczyszcza Bóg niektóre dusze. co wyszedł z ciasnego więzienia na wolność. więc choćby oczyszczenie zmysłowe było najzupełniejsze. Ponieważ jednak oczyszczenie duszy nie jest jeszcze dostateczne. podobnie jak ten. które jest drugą nocą ducha. Rozdział 1 Zaczyna mówić o ciemnej nocy ducha. W tym stanie postępuje w rzeczach Bożych z o wiele większą swobodą i zadowoleniem. lub kilka dni wśród tej nocy i burzy.

Ten smak i upodobanie wewnętrzne. z wielką obfitością i łatwością znajdują postępujący w swoim duchu i podobają w nim sobie. jak między wycięciem korzenia a odcięciem gałązki. Albowiem zmysły te. jaką każdy człowiek zaciąga z grzechem. gdyż radują się już swobodą ducha. rozjaśnione i skupione przez cierpienia i przykrości tej nocy. Do habitualnych należą uczuciowe przywiązania i niedoskonałe nawyki. które mogą być oświecone. raczej do przystosowania zmysłów do ducha niż do zjednoczenia ducha z Bogiem. l. jakim podlegają postępujący. Stany te zdarzają się zawsze. Mówi bowiem Mędrzec: “Ciało podległe skażeniu obciąża duszę” (Mdr 9. czyli w samym duchu. Jeśli plamy te nie zostaną usunięte z pomocą mydła i mocnego ługu tej oczyszczającej nocy. 15). Stąd. I ciągle jeszcze pozostają w duchu zmazy starego człowieka. jak to jest potrzeba ne do boskiego zjednoczenia. 3. Oczyszczenie zmysłów jest dla ducha tylko bramą i początkiem kontemplacji. Rozdział 2 Mówi w dalszym ciągu o innych niedoskonalosciach. na skutek oddziaływania ducha na część zmysłową. jak mówiliśmy. będąc teraz bardziej czyste. 2. duch nie będzie mógł dojść do czystości boskiego zjednoczenia. Służy ono. Część zmysłowa duszy jest jednak słaba i niezdolna do przyjęcia mocnych spraw ducha. które jak korzenie pozostały w duchu. niedomagania i słabość żołądka. postępujący odczuwają wielkie osłabienie. o którym mówiliśmy. drugie aktualne. Dla zrozumienia potrzeby przejścia przez noc ducha podamy tu niektóre uwagi dotyczące niedoskonałości i niebezpieczeństw. bez zaciemniania się i omdlewania zmysłów. Tego ostatniego doznają dusze już doskonałe i oczyszczone przez noc ducha. Udzielany on im zostaje w większej obfitości niż przedtem i stamtąd przelewa się na zmysły bardziej. Tym habitualnym . gdy udzielanie się Boga duszy nie jest jeszcze czysto duchowe. Udzielanie się tych łask nie może być zatem tak mocne. jak również roztargnienie i rozproszenie ducha. Pomiędzy obydwoma oczyszczeniami taka zachodzi różnica. Jest u nich jeszcze również hebetudo mentis (1) i naturalna szorstkość. gdzie nie mogło jeszcze dojść oczyszczenie zmysłów.2. w oczyszczeniu zmysłów. lub usunięciem świeżej plamy a usunięciem plamy dawnej i zastarzałej. Ustają u nich zachwyty i męczarnie ciała. jakim podlegają postępujący. omdlenia i rozluźnianie się kości. która w nich uczestniczy. Na skutek tego przychodzą zachwyty. niż zwykło się to dziać dawniej. intensywne i nad miarę duchowe. łatwiej mogą odczuć swoim sposobem smaki płynące z ducha. Podwójny rodzaj niedoskonałości napotyka się u postępujących: jedne habitualne. choćby ich nie widział i nie odczuwał. a w duchu wskutek tego utrudzenie. a to z powodu słabości i zepsucia części zmysłowej.

jak to jest potrzebne do wspomnianego zjednoczenia.niedoskonałościom podlegają wszyscy. 20). nie mogą one być tak intensywne. oddawały się pojmowaniem i uczuciom duchowym. by lepiej wytłumaczyć konieczność przejścia przez tę noc ducha. która jest właściwym i odpowiednim środkiem złączenia się z Bogiem. dopiero w stanie doskonałego zjednoczenia pr zez miłość. będącą kluczem i strażą cnót wszystkich. że wiele dusz wierzy w próżne widzenia i fałszywe proroctwa. Ponieważ zaś szatan zwykł nasuwać i poddawać duszy wspomniane pojmowania i uczucia połączone z wielkim upodobaniem. musi dusza wejść w tę drugą noc ducha. I często sprawia ten duch ciemności. że przemawia do nich Bóg lub święci. czyli przez oczyszczenie niezbędne dla dalszego postępu. Dlatego. jak one są trudniejsze do uleczenia. którzy jeszcze nie wyszli ze stanu postępujących. jak to powiedzieliśmy na początku. że bardzo wątpliwy jest ich powrót na drogę szczerej cnoty i prawdziwego ducha. mianowicie. by dojść do niego. tzn. Wtedy dopiero będzie mogła postępować przez ciemną i czystą wiarę. 5. z których trzeba się najpierw koniecznie oczyścić. Znikają one całkowicie. Ponieważ mają oni pełne ręce tak wielkich udzielań i pojmowań duchowych w zmysłach i w duchu. Tu szatan zwykł napełniać je pychą i zarozumiałością. że uważają oni te niedoskonałości za bardziej duchowe niż te. . iż tracą świętą bojaźń. Niektórzy bowiem przyjmują te dobra duchowe w sposób tak zewnętrzny oraz przystępny dla zmysłów. jak mówiliśmy. że o ile niższa część duszy uczestniczy w owych udzielaniach się duchowych. które mają pozory świętości. dusza bowiem nie ma na tyle ostrożności. czyste i mocne. aby dojść do boskiego zjednoczenia. Trzeba jeszcze zwrócić uwagę i na to. U niektórych osób złudzenia te i oszukaństwa zazwyczaj tak mnożą się i zadawniają. które mieli dawniej. gdyż zaczynając postępować na drodze z nadmierną pewnością siebie. 3. Co do niedoskonałości aktualnych. Wyraża to Bóg przez usta Ozeasza: “I poślubię cię sobie w wierze” (Oz 2. by je widziano w takich aktach zewnętrznych. sądząc. przeto bardzo często mają widzenia wyobrażeniowe i duchowe (to wszystko bowiem wraz z innymi uczuciami przyjemnymi zdarza się wielu w tym stanie. to nie wszyscy ulegają im w równej mierze. Miałbym tak wiele do powiedzenia o niedoskonałościach postępujących i o tym. w której część zmysłowa i duchowa oczyszcza się doskonale z wszystkich pojmowań i upodobań. by z pomocą silnej wiary wyrzekać się i bronić przeciw tym wszystkim widzeniom i uczuciom. że wolę o tym nie mówić. Zaznaczam tylko. a przynęcane próżnością i zuchwałością pozwalają. Stają się tak zuchwałe w stosunku do Boga. o czym już wyżej mówiliśmy. 4. że niemal nikt z postępujących nie jest wolny od tych odczuć naturalnych i niedoskonałych nawyków. a to dlatego. a w rzeczywistości bardzo często wierzą swojej fantazji. tym samym łatwo ją zachwyca i oszukuje. że wpadają w większe niewłaściwości i niebezpieczeństwa. złączę cię ze mną przez wiarę. Wpadają one w te nędze. jak zachwyty i inne zjawiska. w którym szatan i własna fantazja bardzo często zastawiają zasadzki na dusze).

który wedle Boga stworzony jest w nowości zmysłów. zewnętrzne i wewnętrzne. dokonują w swym duchu czynów dojrzałych. Paweł (7 Kor 13. Dopóki więc te korzenie nie będą oczyszczone. jak to później wyjaśnimy. oczyszczają się wspólnie obydwie części duszy. Czyny i zachowanie się względem Boga . Wszystkie ich czyny i władze stają się wówczas bardziej boskie niż ludzkie. aby w ten sposób zmysłowa część duszy. co nastąpi. jak mówi Apostoł (por.tych dusz postępujących. w jaki dusza weszła po przejściu tamtej nocy. wyższa i niższa. wolę w oschłości. Nie może bowiem jedna oczyścić się bez drugiej i najlepsze oczyszczenie zmysłów dokonywa się wtedy. jakiego w nim potem doznała. jak o tym poucza św. Dzieje się to dlatego. gdy zaczyna się naprawdę oczyszczenie ducha. jak i złe. jakiego dusza dostąpiła w pierwszej nocy. Zloto bowiem ich ducha nie jest jeszcze oczyszczone i wypolerowane. karmiąc zmysły słodkimi udzielaniami. W tej nocy. że wszystkie niedoskonałości i wszelki nieład części zmysłowej mają swe korzenie i swą siłę w duchu. Postępujący przeżyli już dość znaczny czas. W tej nocy ducha muszą się oczyścić całkowicie te dwie części duszy. tj. goryczy i przykrości. a przyoblec w nowego. jaką jest zjednoczenie duszy z Bogiem. przed przejściem przez noc ducha.Rozdział 3 Uwagi dotyczące tego. . potrzeba tak wielkiego męstwa. Pozostawia umysł w ciemności. 3. Rozumują zatem o Bogu jak dzieci. nie miałaby natura siły ani możności do zniesienia tego oczyszczenia. 1. nie może być mowy o doskonałym oczyszczeniu zmysłów z buntów i zgubnych właściwości. Ef4. jak i zmysłowe. 22-24. Obie części duszy. że gdyby niższa część duszy nie była już odrodzona w swej słabości i podtrzymywana mocą Bożą za pośrednictwem słodkiego i miłego traktowania. 9-10). Teraz zaś zmysłowa część łączy się z duchem. 11). Teraz zaś Pan Bóg. Nie doszły one bowiem jeszcze do doskonałości. Tam mają oparcie wszystkie nawyki. które je czeka. jako już dorośli. W tym zjednoczeniu bowiem. pragnąc wyzuć ich ze starego człowieka. oczyszcza ich władze. a odczucia duszy w największym utrapieniu. pojmują i odczuwają Boga jak dzieci. Przyczyna tkwi w tym. odczucia i uczucia zarówno duchowe. Toteż noc zmysłów powinno się określić raczej jako uporządkowanie i opanowanie pożądań niż jako oczyszczenie. zmysłowa i duchowa. aby się wspólnie mogły oczyszczać i z tym większym męstwem znosić cierpienia. Aby wytrwać w tym głębokim i bolesnym oczyszczeniu. każda na swój sposób przyjmują tu ten sam pokarm duchow y z tego samego naczynia. są jeszcze bardzo nieudolne i zbyt naturalne. która następuje. umocniła się dostatecznie i aby również zespoliła się w jedno z duchem. 2. Koi 3. pamięć w próżni. Do tego celu prowadzi również ów szczęśliwy stan. mówią o Bogu jak dzieci. pociągnięta i przynęcona smakiem przychodzącym jej z ducha. zarówno dobre. aby te części jakimś sposobem w jedno zespolone i nawzajem zgodne przygotowały się należycie na przetrzymanie tego przykrego i trudnego oczyszczenia ducha. Do tego też celu służyło to pewne odnowienie.

Ani zmysłowość. a weszłam w sposób działania i obcowania Bożego. z mojego niskiego sposobu pojmowania. nie rozumuje już swym własnym światłem naturalnym. z nieudolnego miłowania. to jednak dusza pojmuje ją jako odnoszącą się raczej do tej drugiej nocy ducha. Złączona bowiem z boską miłością. Znaczy to. Dzieła tego dokonuje Pan w duszy za pośrednictwem czystej i ciemnej kontemplacji. przykrości mej woli. wyszłam z mojego sposobu obcowania i działania ludzkiego. utrapieniami i udręczeniem miłości wyszłam z siebie samej. utrapienia i ucisku mej pamięci (pozostałam bowiem w ciemnościach. OBJAŚNIENIE 1. że mó j rozum wyszedł z siebie. Również i pamięć została przeobrażona w wieczne pojmowania chwały. Rozumiejąc obecnie tę strofę w związku z oczyszczeniem. już nie miłuje nieudolnie swą własną siłą naturalną.Pozbawia ją odczucia i smaku. Ona bowiem jest najważniejszym czynnikiem oczyszczenia duszy. ogoło ceniem albo ubóstwem duchowym. którymi nieudolnie odczuwałam i kosztowałam Boga. Rozdział 4 [Przytacza pierwszą strofę i daje jej objaśnienie]. dla wprowadzenia doń i złączenia z nim duchowej formy. z którą jest zjednoczony. samą tylko wolą dotkniętą bólem. Chociaż strofa ta została objaśniona w związku z pierwszą nocą zmysłów. która jest zjednoczeniem w miłości. Udręczeniem miłości rozpalona. gdyż wszystko w tym wypadku jest jedno i to samo. zamieniwszy się w boską. . Moja wola wyszła z siebie. osamotnienia i oderwania się od wszystkich pojmowań mej duszy. Gdy chata moja była uciszona. jak to dusza tłumaczy w pierwszej strofie. lecz siłą i czystością Ducha Świętego. 2. kontemplacją. zmieniając się z ludzkiego i naturalnego w boski. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. która jest ciemną nocą dla wspomnianych władz naturalnych). W związku więc z tym przedmiotem objaśnimy ją tutaj po raz drugi. oraz z biednego i niedostatecznego sposobu odczuwania Boga. jaki przedtem miała z dóbr duchowych. ani szatan nie mogli mi w tym przeszkodzić. jakie są potrzebne dla ducha. opierając się jedynie na czystej wierze. namiętności pożądań i moich odczuć. lecz przez mądrość Bożą. czyli wśród ciemności mego rozumu. Albowiem przez unicestwienie i uciszenie władz. Przejście przez tę noc było dla mnie wzniosłą szczęśliwością. To ogołocenie bowiem jest jednym z zasadniczych warunków. Złączywszy się przez owo oczyszczenie z Bogiem. Dlatego też w stosunku do Boga wola nie działa już na sposób ludzki. tj. W noc jedną pełną ciemności. możemy ją objaśnić słowami samej duszy: Wśród ubóstwa.

Oczyszczając i oświecając duszę. Drugi powód. działa tu ta sama. że dla dwóch powodów ta Mądrość Boża jest nie tylko nocą i mrokiem dla duszy. Ta ciemna noc jest to wpływ Boga na duszę. sprawia w niej ciemności duchowe. która oczyszcza duchy błogosławione i napełnia ją światłością. [pełna miłości] Mądrość. Nie tylko bowiem przekracza miarę jej pojemności. podczas gdy ona nic nie czyni i nie rozumie. Dla uzasadnienia pierwszego powodu należy przytoczyć pewną naukę Filozofa (3). Podobnie jak światło. 3. Dionizy (4) i inni teologowie mistyczni nazywają kontemplację wlaną promieniem ciemności. Pierwszy powód. to wzniosłość tej Mądrości Bożej. i to właśnie jes t dla niej udręką i utrapieniem. która przekracza pojęcie duszy i tak staje się dla niej mrokiem. sprawia w duszy najzbawienniejsze skutki. W tej kontemplacji poucza Bóg duszę sposobem ukrytym i zaprawia ją do doskonałej miłości. ale również jej udręką i męczarnią]. tym bardziej w sposób naturalny są dla duszy ciemne i niezrozumiałe. Wpływ ten ludzie duchowi nazywają kontemplacją wlaną albo teologią mistyczną (2). Tak i owo boskie światło kontemplacji. który wykazuje. 1. jakim sposobem owa kontemplacja jest wlewana. lecz również zaciemnia i pozbawia ją możności posługiwania się naturalną inteligencją.Wreszcie wszystkie siły i uczucia duszy odnawiają się pod wpływem tej nocy i oczyszczenia starego człowieka na modłę Bożą i wśród rozkoszy Bożych. które zaćmiewa władzę wzroku u tego. im jest silniejsze. że im bardziej rzeczy Boże są same w sobie jasne i zrozumiałe. w której swoim nadmiernym światłem nadprzyrodzonym zwycięża i wyniszcza jej naturalne siły rozumowe. tym więcej oślepia wzrok sowy. a również i ciemnością. nie będącej jeszcze dostatecznie oświeconą. kto się weń wpatruje. Rozdział 5 [Zaczyna objaśniać. lub jak słońce. jak owa ciemna kontemplacja nie tylko jest nocą dla duszy. 2. ponieważ siła jego jest większa niż wytrzymałość wzroku . oczyszczającego ją z nieświadomości i niedoskonałości habitualnych. Nasuwa się wątpliwość: dlaczego to światło Boże (oświecające i oczyszczające duszę z jej słabości) nazywa tu dusza nocą ciemną] Można odpowiedzieć. lecz również jej udręką i męczarnią. to niskość i nieczystość duszy. Z tych przyczyn św. Przez oczyszczenie i oświecenie duszy przygotowuje ją do miłosnego zjednoczenia z Bogiem. naturalnych i duchowych. Następuje wiersz: W noc jedną pełną ciemności. Odnosi się to do duszy jeszcze nie oczyszczonej i nie oświeconej ostatecznie. . skoro przenika do duszy. Ponieważ zaś jest ona miłosną Mądrością Bożą.

Drugą przyczyną zmartwienia duszy jest jej słabość naturalna. że światło i mądrość tej kontemplacji są bardzo jasne i czyste. sprawia gęste mroki w rozumie. a równocześnie w ciemności. że muszą patrzeć na jasne światło. 5. taką mękę odczuwa. będąc słaba. Żalił się wtedy do Boga: “Czemuś mię postawił przeciwnikiem Twoim. 13). I ta jest przyczyna. nie mogąc go przyjąć. Z konieczności zatem odczuwa dusza mękę i cierpienie. Jasne jest również. by usunąć wszystkie jej nieczystości. zaprószonymi czy słabymi.Wyraził to Dawid w słowach: “obłok i mgła wokół Niego” (Ps 96. tzn. skoro zwalczają się w niej dwie przeciwności. tzn. mówiąc: “Przed blaskiem w oczach Jego rozeszły się obłoki” (Ps 17. Odczucie tej nędzy takim zmartwieniem napełnia duszę . gdy się jej owo światło udziela. To ciemne boskie światło ukazuje jej naocznie wszystkie te nędze w takim stopniu. Dwie te sprzeczności zatem: dobro najwyższe i nędza największa nie mogą się pomieścić w jednym podmiocie. że ta ciemna kontemplacja jest na początku męczarnią duszy. iż się jej zdaje.czuje jakby ją Bóg odrzucił . 4. czyli wokół Boga. Zdarza się to zwłaszcza w pewnych okresach. jest ciemna i brudna. Ta jasna światłość przenika ją bowiem w tym celu. gdy owa kontemplacja udziela się je ze . To udręczenie duszy z powodu jej nieczystości jest bardzo wielkie. Taką udrękę odczuł Job. by ją wzmocnić i opanować. którym ból sprawia to. iż sądzi. lecz tylko w odniesieniu do naszego nieudolnego rozumowania. Jest tu podobnie jak z oczyma chory mi. do której to światło przenika. 20). że wyschła jak pajęczyna dusza jego” (Ps 38. że sama z siebie nic uczynić nie może. Z tego powodu jest ona na wskroś przejęta swą złością i nędzą. które w tak nadmiernym świetle ślepnie. moralna i duchowa. jak również żadnego stworzenia. Dusza zaś. Zatem dusza czuje się tak zabrudzona i nędzna. który zsyła On do duszy jeszcze nie przeobrażonej. że nie dźwignie się nigdy i że wszelkie jej dobra już się skończyły. a dusza przyjmująca to dobro. ma w sobie wiele najgorszej nędzy. Z pomocą tego [jasnego] światła. 6. Udowodnimy to metodą indukcyjną. że ten jasny promień ukrytej mądrości Bożej. że jest niegodna Boga. które dokonuje się przez tę kontemplację. Albowiem boska wlana kontemplacja przynosi z sobą dobro najdoskonalsze. iż widzi jasno. 2). Wyjaśnił to tenże Dawid. nie będąc jeszcze doskonale oczyszczoną. ciemności. gdy ją to światło Boże zalewa. 72). poznaje dusza swą nieczystość i widzi wyraziście. że Bóg ją odrzucił i że ona we wszystkim sprzeciwia się Bogu. dusza ta.że jest to jedna z największych udręk. Najboleśniejszym zaś zmartwieniem jest to. a to z powodu oczyszczania duszy z niedoskonałości. gdy Bóg go podobnie doświadczał. a to dlatego. jakie są pomiędzy Bogiem a naszym pojęciem. Ponieważ zaś ta boska kontemplacja spływa na duszę z pewną gwałtownością. i stałem się ciężkim sam sobie?” (Job 7. Nie jest tak w istocie rzeczy. Do tego stanu można zastosować następujące słowa Dawida: “Dla nieprawości ukarałeś człowieka i uczyniłeś. w duszy. Jedne występują przeciw drugim. Stąd pochodzi jej wielkie udręczenie. że niemal omdlewa. Co do pierwszego trzeba zaznaczyć.

Prorok Dawid. 6-8). Ten czynnik boski napełnia ją sobą. a czynnikiem ludzkim jest podmiot samej duszy. Czuje się.. l).. i tak jest rzeczywiście. mówi: “Jak zranieni. iż wydaje się jej wyraźnie. jak wielka może być słabość i nieczystość duszy. Widok jej własnej nędzy jest dla niej jakby okrutną śmiercią duchową. boskiej i ludzkiej. I rzeczywiście. Trzeci rodzaj utrapienia i zmartwienia. pochodzi z dwóch ostateczności. że śmierć byłaby ulgą i wyzwoleniem. ani żeby mię przytłoczył ciężkością wielkości swej” (23.szczególną mocą. Zmysły i duch czują się wtedy jak gdyby przygniecione jakimś ogromnym ciemnym ciężarem. że dusza czuje się tu całkowicie zmiażdżona i obalona na twarz. aby następnie mogła dojść do czekającego ją [duchowego] zmartwychwstania. Musi bowiem wejść w ten grób ciemnej śmierci. Sądzi. Dotyka jej jedynie miłosiernie. chociaż wy przyjaciele moi. Boleści otchłani otoczyły mnie. które się tu łączą razem. i którzy z Twej ręki są wyrzuceni. zespolona i do nich podobna. a nie kary. mimo że jej przecież nie przytłacza i nie karci. którzy śpią w grobach. W utrapieniu moim wzywałem Pana i wołałem do Boga mojego” (Ps 17. o których więcej nie pamiętasz. tzn. Rozdział 6 [O innych udrękach. aby się ze mną spierał wielką mocą. Choć bowiem ręka Boża jest tak łagodna i słodka. Objawy tego utrapienia i zmartwienia. wtrącił w ciemności. doświadczywszy te go. że dusza czuje się daleka od jakiejkolwiek łaski. Dlatego pozbawia ją odczuć habitualnych i właściwości starego człowieka. 6). bo dotknęła mię ręka Pańska” (7 9. by jej udzielić łask. do ciemności i do cienia śmierci. jakie cierpiał Jonasz w brzuchu bestii morskiej (Jon 2. opisuje Dawid w tych słowach: “Ogarnęły mię boleści śmierci i strumienie nieprawości zatrwożyły mię. aby ją odnowić i uczynić ją bardziej boską. tak ją zanurza w głębokiej i gęstej ciemności. z którymi dusza jest jeszcze ciągle złączona. Największą boleścią dla duszy w tym stanie jest to. W tej również myśli mówi Job: “Zmiłujcie się nade mną. Wzmocnił się gniew Twój nade mną i przywiodłeś na mnie wszystkie nawał ności Twoje” (Ps 87. To odczucie odrzucenia przez Boga jest dla niej najboleśniejszym utrapieniem. 1. wydaje się jej. 2. aby zniweczyć jej cierpienia. że nie znajdzie już oparcia nawet w tym. zmiłujcie się nade mną. Ten przytłaczający ciężar jest tak wielki. jakie tu dusza odczuwa. Czynnikiem boskim jest kontemplacja oczyszczająca. Męka i konanie są wtedy tak bolesne. które dusza cierpi w tej ciemnej nocy]. 27). 7. co ją przedtem podtrzymywało. gdy mówił: “Nie chcę. Wsadzili mię w dół najgłębszy. tutaj wydaje się duszy tak ciężka i nieprzyjazna. Działanie to tak rozbija i roztrząsa samą substancję duszy. że Bóg ją opuścił i odrzuciwszy. choć w gruncie rzeczy są niepojęte. kto by się nad nią użalił. Rzecz dziwna i godna pożałowania. Doświadczył tego Job. . jakby była połknięta przez jakiegoś potwora i odczuwa cierpienia podobne do tych. że wszystko już stracone i nie ma nikogo. 5-7). gdy duszę obejmuje udręka tej oczyszczającej kontemplacji.

który duchowo i cieleśnie przeszedł we wnętrzu bestii morskiej tę mękę. w próżni i w mrokach. rozgotuje się mięso i uwarzy wszystka przyprawa. oschłości i próżnię pojmowań we władzach. Czwartym powodem dla którego dusza martwi się. a duch w gęstych mrokach. Nadto widzi się dotknięta złem zupełnie przeciwnym do tamtych dóbr. czyli jej wielkość i majestat. mówi o niej tymi słowy: “Wrzuciłeś mię w głębiny. i aby pozostała w oschłości. naturalnych i duchowych. wszystkie wody Twoje i fale nade mną przchodziły. Do posad gór zstąpiłem. gdy mówi: . tj. najgłębszą nędzę swoją i ubóstwo. w serce morza. Dusza ogołocona z pojmowań i pozbawiona naturalnego oparcia cierpi w niej próżnię. aby dusza weszła w tę próżnię. co mówił Ezechiel: “Zgromadź kości. jakie zaciągnęła w całym życiu. uczynili mię obrzydzeniem sobie” (Ps 87. że już tak pozostanie na zawsze. opróżnia i niweczy w niej wszystkie przywiązania uczuciowe i niedoskonałe nawyki. odrzuca. 5. jakie dusza odczuwa w tym oczyszczeniu. Jej zmysłowa część oczyszcza się bowiem wśród oschłości. które ogniem podpalę. odczuwa ona wewnętrzne wyniszczenie i męczarnie. że dusza odczuwa przeciwną jemu ostateczność. jak i duchowe. Ponieważ zaś owe niedoskonałości tkwią korzeniami w samej substancji duszy. tj. Również i to wyraża Dawid w słowach: “Oddaliłłeś ode mnie znajomych moich. Pochodzą one z żywego odczucia. 4. że Bóg oczyszcza tu duszę co do jej substancji zmysłowej i duchowej. odczuwa nędzę niedoskonałości. tak zmysłowej jak i duchowej. jak również co do jej władz wewnętrznych i zewnętrznych potrzeba. tak jak ogień wypala zaśniedziałość i rdzę metalu. A ja mówiłem: jestem odrzucony od widzenia oczu Twoich. 3. jakie dusza odczuwa w ubóstwie i opróżnieniu jej substancji. 10). W tym porównaniu można zrozumieć wielkość udręczenia. Wszakże znowu ujrzę Kościół Twój święty” (mówi tak. zdaje się jej. jakby komuś zatrzymano powietrze lub pozbawiono go oddechu. dóbr doczesnych. Majestat ten sprawia. jęki umierających i męki piekielne. 4-7). Prorok Jonasz. Udręka ta jest jednym z głównych cierpień. by mogła Go ujrzeć). Tego wszystkiego dokonywa Bóg za pośrednictwem ciemnej kontemplacji. Czuje w sobie głęboką próżnię i brak owych potrójnych dóbr. przepaść mię otoczyła. Wyraża to dalej tenże prorok Ezechiel. coś tak. wreszcie osamotnienie ducha w mrokach. które niszczy. że jest na nią rozgniewany i że jest Jego niegodna. zawory ziemi zamknęły się na wieki” (2. Nadto doznaje oczyszczenia. przeszkadzające jej w radowaniu się rozkoszną kontemplacją. w to ubóstwo i osamotnienie wszystkich swych władz. A co więcej. Z tego bowiem względu. “Ogarnęły mię wody aż do duszy. że ją Bóg karze. morze okryto głowę moją. 9). a szczególnie przyjaciół. i rzeka ogarnęła mię. gdyż Bóg oczyszcza tu duszę. Spełnia się na tej duszy to. Przez owe zawory rozumie się tu niedoskonałości duszy. władze jej oczyszczają się w opróżnieniu z wszelkich pojmowań. a kości się zeschną” (Ez 24. Do tego dołącza się jeszcze ubóstwo i ogołocenie zarówno naturalne. na których mogłoby się zatrzymać jej upodobanie.odczuwa ona cień śmierci. że jest pozbawiona Boga. Podobne osamotnienie i wzgardę odczuwa ze strony wszystkich stworzeń. co jest bardzo bolesne dla niej. jest osobliwa wzniosłość tej ciemnej kontemplacji.

2. Tak wielkie i bolesne są udręki w tej nocy i tyle cytatów z Pisma świętego można by odnośnie do nich przytoczyć. gdy się potęgują w duszy. w którym jakby ginie. Boże. bo weszły wody aż do duszy mojej! Ulgnąłem w błocie głębokim i nie masz dna. Mówi bowiem prorok. niż wiele godzin w przyszłym. Również i z tych słów można zrozumieć. Również utrapienia i przykrości woli są tu bardzo wielkie. nie przepuścił i wytoczył na ziemię wnętrzności moje. a powieki moje zaćmiły się” (16. albo do tego miejsca nie pójdzie. 13-17). odczuwa ona wśród tego wielkie wyniszczenie w samej swojej istocie. albo zatrzyma się tam bardzo krótko. I takie dusze prawdziwie żywcem zstępują do otchłani (Ps 54. Można to poznać ze słów. które w tym stanie mówi Dawid wołając do Boga: “Wybaw mię. zranił biodra moje. przez które musiałyby przechodzić w otchłani. Rozdział 7 [Mówi o tym samym przedmiocie. aby ona sama wyniszczyła się niemal i unicestwiła. w niedługim czasie przyprawiłyby ją one o śmierć. Gdyby Bóg nie kierował tymi uczuciami. Toteż rzadkie są chwile. i gdyby ich nie uśmierzał szybko. 2-4).“Wstaw też garniec próżny na węgle. zwłaszcza wtedy. mówi o nim w tych słowach: “Ja. która przeszła to cierpienie. Job. że nie starczyłoby czasu i sił do ich opisywania. oczyszcza się dusza jako złoto w tyglu. 6). gdy wyczekuję Boga mego” (Ps 68. zanim zstąpiły w ową noc. jak wielkie utrapienie przechodzi dusza w tym oczyszczającym ogniu kontemplacji. Dusze te bowiem. Do tego ucisku dołącza się wspomnienie poprzedniej pomyślności. Ponieważ w tej kuźni. iż zdaje się jej. Oblicze moje spuchło od płaczu. Uszyłem wór na skórę moją i okryłem popiołem ciało moje. że dla oczyszczenia leżącej na dnie duszy śniedzi odczuć potrzeba. Stąd też dusza. który rozumiał dobrze ten stan. i strawiła się rdza jego” (tamże. Oczyszczenie to bowiem jest takie samo. Posiekł mię raną na ranę. Zmęczyłem się od wołania. ujął mię za szyję. przyszedłem na głębię morską i pogrążyła mię nawałność. w. z nagła starty zostałem. 6. A bez . 11). Czasem jednak tak przejmują one duszę. by ją tym wyżej później podnieść. 16) i oczyszczają się męką otchłani (5). I to właśnie zwiększa ich ból. w których odczuwa się całą gwałtowność tych bolesnych uczuć. Większą bowiem ma wartość jedna godzina cierpienia w tym życiu. Przenikają one czasem duszę nagłym przypomnieniem jej nędzy i przejmują ją niepewnością co do wybawienia z niej. że widzą się teraz pozbawione owego dobra i niezdolne do osiągnięcia go powtórnie. Tak głęboko bowiem wrosły w nią te namiętności i niedoskonałości. że widzi otchłań otwartą i zgubę. W tym stanie Bóg bardzo upokarza duszę. żeby się rozpalił i rozpuściła się miedź jego i rozpłynęły się w nim nieczystości jego. 1. kiedyś bogaty. Wskazuje na inne utrapienia i przykrości woli]. ochrypło gardło moje. doznawały zazwyczaj w Bogu wielu pociech i czyniły dla Niego liczne ofiary. ustały oczy moje. Odczuwa również ostateczne ubóstwo. złamał mię i jakby za cel postawił mię sobie. Otoczył mię włóczniami swymi. rzucił się na mnie jak olbrzym. wedle słów Mędrca (Mdr 3.

uczynił mi spustoszenie. 22). mówią jej tylko słowa te dla pociechy. byłoby jeszcze mniejsze od samej rzeczywistości. jakie odczuwa. mający w dodatku ręce i nogi skrępowane kajdanami. jaką dusza odczuwa co do swego z nich wybawienia. gdyż jak mówi Job: “Bóg głębokość odsłania z ciemności i wywodzi na światłość cień śmierci” (72. I zafrasował się w niej duch jej i serce jej zatrwożyło się (Ps 142. Stałem się pośmiewiskiem wszystkiemu ludowi memu. żebym nie wyszedł. gdyż widzi. że jej nieszczęście nigdy się nie skończy i sądzi. Zaprowadził mię i zawiódł do ciemności. dla osiągnięcia owych wielkich darów. . Dusza w tym stanie pozostaje tak bezbronna. Opisuje on ten stan duszy i płacze nad nim w tych słowach: “Jam maż. jakie przytoczyliśmy. nie wiedząc. odrzuci modlitwę moją. ścieżki moje wywrócił. że wrzucił ją Bóg w ciemności umarłych na wieki. a nie do światłości. Tylko przeciw mnie się obrócił i obraca rękę swoją przez cały dzień. jak to również wyraża Dawid. cierpienie. że inni. pieśnią ich przez cały dzień. Dopóki bowiem sam Bóg nie skończy tego oczyszczenia. Starą uczynił skórę moją i ciało moje. obciążył okowy moje. Noc ta jest jednak dla dobra duszy. I rzekłem: Zginął koniec mój i nadzieja moja od Pana. Zagrodził drogi moje kamieniem kwadratowym. I tak jest rzeczywiście. Ból i smutek duszy powiększa się na skutek osamotnienia i opuszczenia. Naciągnął łuk swój i postawił mię jako cel dla strzały. co by się powiedziało. przytoczę jeszcze słowa Jeremiasza. że i to nie przynosi jej ulgi. jest niezmierne. Będąc głęboko zanurzona i pogrążona w swej nicości i nędzy. 12).wątpienia wszystko to. Obudował mnie wokoło i ogarnął mnie żółcią i trudem. można już mieć niejakie pojęcie o tych cierpieniach. Wystrzelił w nerki moje córki sajdaka swego. połamał kości moje. 3). Napełnił mię gorzkościami. I odepchnięta jest od pokoju dusza moja. Zanim to jednak nastąpi. co sprawia w duszy ową noc. Powiększa się ono na skutek wielkiej niepewności. zapomniałem dobra. napoił mię piołunem. mających tu swój początek. W ciemnościach posadził mię jak umarłych na wieki. Ścieżki moje wywrócił i złamał mię. jak więzień zamknięty w głębokiej ciemnicy. Pamiętać zawsze będę i uschnie we mnie dusza moja” (Lm 3. którą Pan Bóg wprowadza w tę burzliwą i straszną noc. Stał mi się jak niedźwiedź w zasadzce. Zdaje się jej bowiem. nic jej to nie przekona. Bo zaiste godna jest politowania dusza. Wszystkie te żale wywodzi Jeremiasz z powodu tych utrapień i żywo maluje cierpienia duszy w owym oczyszczeniu nocy ducha. 3. I wtedy mówi Dawid: “Noc jak dzień będzie oświecona” (Ps 138. jaka ona jest w rzeczywistości. żaden środek czy sposób nie zmniejszy jej boleści. widzący nędzę swoją w rózdze zagniewania Jego. I zamiast podniesienia na duchu odczuwa jeszcze nowy ból. ma przeświadczenie. Choćby się jej bowiem udowadniało dla jej pociechy. Wspomnij na nędzę i na przestępstwa moje. 1-20). jak lew na skrytych miejscach. na piołun i na żółć. jak mówi prorok. Aby zakończyć objaśnienie tego wiersza i lepiej wytłumaczyć. Ale i gdy wołać będę i prosić. że wielkie dobra spłyną na nią z tych udręczeń. jakie ogarniają ją wśród tej nocy. Ze świadectw. Nie znajduje również pociechy ni oparcia w żadnej nauce i w żadnym kierowniku duchowym. jakie chce w niej przeprowadzić. Obudował przeciwko mnie.

jakie miała odnośnie do tych dóbr. oczyszczenie to jest mniej lub więcej intensywne. pierwszemu przeciwnego. że nie skończą się one nigdy i że wszelkie dobro opuściło ją na zawsze. jakie tkwią w jego niższej części. ponieważ dopóki oczyszczenie duszy nie będzie całkowite. a to nie pozwala jej radować się ulgą całkowicie. które przeminęły. Za zrządzeniem Bożym ta ciemna kontemplacja nie przenika wtedy duszy sposobem oczyszczającym. chociaż jako duch nie zmienia się. Czasem te chwile wytchnienia są tak długie. Pośród tych dóbr myślała . musi trwać przez kilka lat. Takie chwile są dla duszy znakiem wybawienia. Co do cierpień i oczyszczenia sprawa ma się zupełnie przeciwnie. Stąd też im dusza pewniejszą się czuje i mniej na siebie uważa. 6. Jeżeli oczyszczenie ma być prawdziwe. może nawet dłużej niż poprzednio. że aktualne posiadanie w duchu jednego przedmiotu tym samym wyklucza równoczesne posiadanie i odczuwanie innego przedmiotu . 4. aby mógł się stać jednym z Duchem Bożym według stopnia miłosnego zjednoczenia. krótsze lub dłuższe. ani z ziemi odczuć żadnej ulgi. boleśniejszy. Widzimy bowiem. jak to widzieliśmy z przytoczonych wyżej tekstów Pisma świętego. Pochłonie on ją i będzie oczyszczał długo. Czuje się wtedy dusza jakby uwolniona z ciemnicy i z więzów. ani z nieba. że Dawid. że się już skończyło wszystko zło i że odtąd nie zabraknie jej tego dobra. jaki w nich tkwi i sądzi. a którymi radowała się po pierwszych uciskach.Nie może się poruszyć ani nic ujrzeć. nie dostrzega korzenia niedoskonałości i nieczystości. i delikatny. gdyż wrażliwość jej jest jeszcze słaba. aby zakryło wspomniany wyżej korzeń. iż dusza sądzi. ciemniejszy i twardszy będzie stopień jej dalszego oczyszczenia. a przeto dusza odczuwa. Wtedy dusza będzie znowu przekonana. Takie przeświadczenie przychodzi jednak rzadko. W części zmysłowej duszy jest to jednak możliwe. choćby było naj gwałtowniejsze. że nigdy nie będzie poruszony. bardzo rzadko słodkie udzielanie się zwykło być tak obfite. który w chwilach pomyślności sądził. jakie w niej sprawia owa noc i zapowiedzią wielkich zysków duchowych. 7). zmienił się całkowicie. dopóki duch nie będzie już na tyle subtelny. W tym czasie bywają jednak pewne chwile wytchnienia. który chociaż uspokojony i uśpiony. i prosty. Duszy wydaje się wtedy. może w każdej chwili zbudzić się i wszcząć z nią walkę. gdy przyszły chwile złe i zmartwienia. iż dusza doznając ich sądzi. jakiego Bóg w miłosierd ziu swoim raczy mu udzielić. Jest to bowiem charakterystyczna cecha przeżyć czysto duchowych. Wśród obfitych doznawań duchowych zaznaje i smakuje wielkiej słodyczy. zmieni się jednak pod wpływem cierpienia. Stosownie do tego stopnia zjednoczenia. 5. Nie starczy tu doświadczenie. że jej czegoś brak i że jest jeszcze coś do zrobienia. że skończyły się jej znoje. cierpienie to. że uznojenia już na zawsze przeminęły. pokoju i miłosnej przyjaźni z Bogiem. tym gorszy. i wyprowadzona na wytchnienie wolności i swobody. Podobnie dzieje się tu z duszą w tych chwilach obfitości dóbr duchowych. Ponieważ jednak duch nie jest jeszcze zupełnie wolny i oderwany od przy wiązań. Dzieje się to dlatego. że wszystkie jej dobra przeminęły raz na zawsze. jak to wyraził Dawid doznając podobnych przeżyć: “A ja rzekłem w dostatku moim: nie będę poruszony na wieki” (Ps 29. Czuje bowiem w sobie jakby jakiegoś nieprzyjaciela. lecz raczej na sposób oświecający i miłosny. Napawając się nimi w obfitości.

Wprawdzie wiedzą. żeby Bóg je kochał i że mogą być godne Jego miłości. że zasługuje na odrzucenie nie tylko przez Boga. I nie może uwierzyć. ani [z uwagą] uczestniczyć w służbie Bożej. Daje to poznać prorok w przytoczonym już tekście. lecz trzeba tu. może jest nadzieja” (tamże. 3. tak bezwzględne przeświadczenie. widząc się pozbawionymi Boga i pozostawionymi w swej nędzy. to jednak aktualne uczucie zmartwienia i pozbawienia Boga nie pozwala im radować się rzeczywistym dobrem i pociechą tych cnót. 29). Jeżeli zaś dusza modli się. Podobnie ma się rzecz i w tym oczyszczeniu. że wszystko to już minęło i nie wróci.także. Nie mniej jest bezradna w . nadzieję i miłość. że zasługuje na odrzucenie przez Tego. nie przynosi im to jednak pociechy. że chcą kochać Boga. lecz jeszcze większe sprawia zmartwienia. przeciwnie. Jest tu jeszcze coś innego. które trapią duszą w tym stanie]. krępującej jej władze i odczucia. I zaiste. W pragnieniu bowiem Bożej miłości. Owszem. Jak Jeremiaszowi wydaje się jej. gdyż nie sądzą. l. 7. iż jest przekonana. To bowiem. ona zaś nic nie może. nie jest ten czas sposobny do rozmowy z Bogiem. 8). Przeciwnie. którego tak kocha i pragnie. 9). Rozdział 8 [O innych udrękach. Wyraża to Jeremiasz w tych słowach: “Zagrodził drogi moje kamieniem kwadratowym” (Lm 3. widzi. bo w tych utrudzeniach dusze istotnie bardzo miłują Boga). co temu pojęciu jest przeciwne. iż skutkiem tej nocy ciemnej. Z tej przyczyny dusze pozostające w czyśćcu cierpią wielkie wątpliwości. Chociaż bowiem habitualnie mają trzy cnoty teologiczne: wiarę. że Bóg zakrył się przed nią obłokiem. jak powtarzam. ale przez wszystkie stworzenia i to na zawsze. aby jej modlitwa nie doszła do Niego (Lm 3. uważają. gdzie mówi: “Ale i gdy wołać będę i prosić. odrzuci modlitwę moją” (tamże. 44). że Bóg jej ani nie słucha. “położyć w prochu usta swe. Bóg sam dopełnia tu dzieła swego w duszy w sposób bierny. ani nie zwraca na nią uwagi. że już więcej zmartwień mieć nie będzie. płynącego z przekonania. nie przynosi jej to jednak ulgi. że Bóg ją kocha i że ona na tę miłość zasługuje. a mianowicie to. co dręczy i trapi duszę. czy skończą się kiedyś ich męki i czy wyjdą kiedyś z tego miejsca. że słusznie są przez Niego wzgardzone i odrzucone. powstaje w duszy z aktualnego pojmowania duchowego wykluczającego wszystko. jak mówi Jeremiasz. czyni to czasem z tak wielkim wysiłkiem i z takim niesmakiem. Boleje więc niewymownie widząc. które ją całą przejmuje. i to już na zawsze (6). Dusza chce kochać Boga i oddałaby tysiąc razy swe życie dla Niego (i tak jest rzeczywiście. Doświadczenie to nie uwolni jej bowiem od tego drugiego stopnia przykrości. dusza nie może wznieść do Boga afektu ani umysłu. 3. Nie może więc ani się modlić. ani nie może modlić się do Niego. widzi równocześnie całą swą nędzę. Trzeba więc w cierpliwości znosić to oczyszczenie.

im same w sobie są jaśniejsze i oczywiste. To “nie wiedziałem” odnosi się do owego zapomnienia i zaniku pamięci. nie widzielibyśmy ani światła. jeśli się przypomni twierdzenie Filozofa. ale pozbawiłby światła innego.sprawach doczesnych. gdy ją przenika swą światłością. że czas upływa. Przyczyna tegp zjawiska jest w tym. im samo w sobie jest czystsze i jaśniejsze. na których ono się zatrzymuje. by się spełniło w tym oczyszczeniu to. a ona nie zdaje sobie sprawy. co myślała. Tym samym zostanie ogołocona ze wszystkich przywiązań i pojmowań. spowodowanego wewnętrznym skupieniem. tak duchowych jak i naturalnych. tym więcej ją zaciemnia. co czyni lub co ma czynić. 3. Światło bowiem daje się widzieć. Dusza jednak nie zdaje sobie z tego . jeśli to światło z mniejszą czystością i prostotą ją przenika. oczyszcza ją słabiej i mniej zaciemnia. i że również mniej zaciemnia. Pogrążywszy ją w próżni i w ciemności. gdyż ten promień. Dla przygotowania i przysposobienia duszy według jej władz do rzeczy boskich i do zjednoczenia miłości potrzeba. 22). Wydaje się rzeczą nie do wiary twierdzenie. że rzeczy nadprzyrodzone tym ciemniejsze są dla naszego zrozumienia. lecz za pomocą przedmiotów. w którym kontemplacja pochłania duszę. opróżnia i unicestwia odnośnie do jej pojmowań i odczuć cząstkowych. Im więcej zaś prochu i pyłu jest w powietrzu. co mówi o sobie Dawid: “A ja wniwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. że nadprzyrodzone i boskie światło tym bardziej zaciemnia duszę. w mieszkaniu byłoby więcej ciemności. gdy jest słabsze. przebiegł wnętrze i wyszedł drugim oknem. Ona również może być bowiem unicestwiona pod względem wszystkich swych rozważań i poznawań. lecz również i w opróżnieniu wszystkich władz i pożądań. I z drugiej strony. które już przytoczyliśmy (7). ani promienia nie można by było zobaczyć. pokój nie zyskałby więcej światła niż przedtem. nie tylko sam byłby niewidoczny. jak i niebieskich. Nie tylko więc pozostawia ją w ciemności. Popada czasem w takie zamroczenie i w taką niepamięć o wszystkim. Owszem. ani przedmiotów. nie mając się na czym zatrzymać. jakich nabywała ona za pomocą światła naturalnego. Dla lepszego zrozumienia posłużymy się tu przykładem zwykłego światła naturalnego. aby najpierw została ona wraz ze swymi władzami pogrążona w tym boskim i ciemnym duchowym świetle kontemplacji. jeśli się dobrze rozważy. dotyczących zarówno rzeczy ziemskich. 2. co czyniła. tym mniej jest widoczny. I nie może. nie natrafiając na żaden przedmiot czy pył w powietrzu. przywołać uwagi do tych spraw. dotyczących stworzeń. oczyszcza ją i oświeca duchowym światłem boskim. Albowiem im częściej i bardziej wnikliwie wchodzi to światło Boże w duszę. Tak działa w duszy ów boski promień kontemplacji. tym lepiej uwidacznia się promień dla oka. Trwanie tego oczyszczenia uzależnione jest od jego intensywności. lecz również i pamięć ze swych rozważań i poznawań. od którego mógłby się odbić. choćby chciała. Gdyby więc promień słoneczny wpadł do pokoju przez okno. Im czystszy jest i wolniejszy od pyłu wpadający przez okno promień słoneczny. gdy się odbija od przedmiotów i gdyby się nie odbijało od nich. a mianowicie. W tej nocy nie tylko rozum oczyszcza się ze swego światła i wola ze swych odczuć. Można to jednak dobrze zrozumieć. zaciemnia ją równocześnie i pozbawia wszystkich pojmowań i odczuć naturalnych. Przechodzi on siły naturalne duszy i dlatego. że światła nie widzimy jako takiego bezpośrednio. 4.

dusza bowiem odnośnie do tych pojęć ma w tym stanie władze swoje ogołocone i unicestwione. co Duch Święty mówi przez Mędrca: “Mądrość dosięga wszędzie dla swojej czystości” (Mdr 7. że ta szczęśliwa noc. czyste i całościowe. chociaż zaciemnia ducha. przenikające duszę. aby dać mu światło odnośnie do wszystkich rzeczy. a posiadający wszystko” (2 Kor 6. który z powodu całkowitej próżni nie ma się gdzie zatrzymać. Jeśli jednak to światło duchowe. Rozdział 9 [Objaśnia. albo sądu o prawdzie lub fałszu. wie tylko jedno. to znaczy. ale niewidocznym promieniu. by się spełniły słowa św. Pozostaje tu jeszcze wyjaśnić. “Nic nie mający. ponieważ nie rozdrabnia się na żadne szczegółowe pojęcia i odczucia. że jest tam jakieś światło słoneczne. muszą pozbyć się właściwości swej barwy. I dzieje się tu znowu podobnie jak z promieniem niewidocznym w mieszkaniu. natrafi na jakiś przedmiot odbicia. kiedy mu się nasunie jakaś chociażby najmniejsza rzecz dla zrozumienia duchowego. dotycząca doskonałości lub niedoskonałości. chociaż zaciemnia ducha. jakim sposobem ta noc. w ciemności i w mrokach. Stąd też z wielką łatwością i w szerszym zasięgu poznaje dusza i przenika wszelkie rzeczy niebieskie czy ziemskie. I chociaż upokarza go i uniża. by z tym większą łatwością mogła poznać każdą niedoskonałość.sprawy. 24). co mówiliśmy o przebiegającym przez pokój. 10). Dlatego też mówił Apostoł: “Duch bowiem wszystko przenika. 10). innymi słowy. aby się mogły ściśle ze sobą złączyć oraz zespolić z innymi smakami. że jest w mrokach. dusza natychmiast to spostrzega i widzi o wiele jaśniej niż przed wejściem w owe ciemności. To właśnie znamionuje ducha tak oczyszczonego i wyzwolonego ze wszystkich szczegółowych pojmowań i odczuć. I do tej to całościowej i prostej mądrości odnosi się to. jak pomiędzy naturalnymi składnikami. nie rozdrobnione ani nie związane z jakimś poszczególnym pojęciem naturalnym lub boskim. by go podnieść i wywyższyć. czyni to tylko w tym celu. rozradować i smakować we wszystkich rzeczach niebieskich i ziemskich. Czyli. To duchowe światło jest proste. Pozostając w próżni. Składniki te. zapachami i barwami. by mógł się na sposób boski rozprzestrzenić. aby go oświecić i obdarzyć jasnością]. czyni to dlatego. w tym celu widzi to światło. nawet głębokości Boże” (1 Kor 2. Opróżnia go z wszelkiego posiadania i odczucia naturalnego i czyni go ogołoconym. Sam w sobie jest on niewidzialny. Ta wielka szczęśliwość jest nagrodą za duchowe ubóstwo. 1. natychmiast można rękę ujrzeć i z tego poznać. Dokonywa się tu bowiem rzecz podobna. Pawła: Nihii habentes et omnia possidentes. . 5. to tylko dlatego. osiągnąwszy już we wszystkim tę całkowitą swobodę duchową. lecz gdy się przesunie rękę czy inny jakiś przedmiot. Zachodzi tu to samo. że nie smakuje w żadnych poszczególnych pojęciach i doznaniach. tym łatwiej obejmuje wszystko.

że dla aktualnego i habitualnego posiadania jednych trzeba odrzucić i unicestwić drugie. 3). jakiej dusza dotąd używała. Przekracza ono wszelki afekt i uczucie woli oraz jej pożądań. Aby więc wola mogła dojść w zjednoczeniu miłości do odczucia i smakowania tych boskich rozkoszy i odczuć tak wzniosłych. a tym samym bardzo duchowe. że pozostała w nich jedyna skłonność i pamięć o mięsie i pokarmach. Tak również nie może dojść do smakowania z całą swobodą w rozkoszy wolności duchowej taka dusza. Światło bowiem. jakie tu odczuwa. uciski i w próżnię. w jakich smakowali w Egipcie (Wj 16. jakie dusza ma posiąść w boskim zjednoczeniu miłości. musi najpierw oczyścić się i wyniszczyć co do swego światła naturalnego.zapachu czy smaku. są głębokie. tak aktualnych jak i habitualnych. która jest skrępowana jakąś skłonnością aktualną czy habitualną. A jest tak dlatego. Jedna bowiem skłonność uczuciowa lub jakaś jedna poszczególna rzecz. jakie dusza ma otrzymać. Dla osiągnięcia więc tak wzniosłego stanu trzeba koniecznie. są innej miary i innego rodzaju. nie mogli odczuć delikatnego smaku anielskiego chleba. subtelne i delikatne. jest boskie. 21). Ponieważ zaś ta siła rozumowania. Dwa przeciwieństwa bowiem nie mogą być w jednym i tym samym podmiocie. 2. stąd też ciemności. są tak wzniosłe i dalekie od naturalnych. Tymczasem odczucie miłości. Ciemność ta musi trwać tak długo. aby mógł bez przeszkód i ze swobodą jednoczyć się z szerokością ducha Bożej Mądrości. 3. do której duch się przywiązuje aktualnie czy habitualnie. czysty i ogołocony z wszelkich odczuć naturalnych. a manna ta. straszne i bardzo bolesne. Odczuwa się je w samej istocie ducha i dlatego są jakby substancjalnymi ciemnościami. by ta ciemna noc kontemplacji unicestwiła i zmiażdżyła duszę w jej nędzy wprowadzając ją w ciemności. że nie podpadają one naturalnej władzy woli. Nikt go też nie może pojąć naturalnym rozumem. jest to najwznioślejsze światło boskie przechodzące wszelką światłość naturalną. dopóki nie usunie i nie wyniszczy nabytego przez długi czas przyzwyczajenia do pojęć i rozumowań naturalnych. że odczucia. będąc boskie. Bez tego zaś oczyszczenia nie może żadną miarą smakować ani odczuwać zadowolenia z całej obfitości tych smaków duchowych. poszczególnymi zrozumieniami lub jakimkolwiek innym pojmowaniem. A duch ten zawiera w sobie wszystkie smaki i to w bardzo wysokim stopniu. jest naturalną. i bardzo wewnętrzne. miała w sobie słodycz wszystkich smaków i obracała się w taki smak. musi się najpierw oczyścić i . by jej przeszkodzić w odczuciu tego delikatnego i wewnętrznego smaku ducha miłości. uczucia i pojmowania ducha doskonałego. oschłości. Bo tylko w złączeniu z Jej czystością może kosztować smaków wszystkich rzeczy i to w mierze o wiele wyższej i wzniosłej sze j. wtedy dopiero może na ich miejsce wprowadzić boską jasność i światłość. Synowie Izraela tylko dlatego. wprowadzając aktualnie w ciemności za pośrednictwem [ciemnej] kontemplacji. wystarczy. jak mówi Pismo święte. Aby umysł mógł się zjednoczyć z tym światłem i uczynić się boskim w stanie doskonałości. jakiego kto chciał (Mdr 16. Duch również musi być prosty. czyli danej im na pustyni manny.

1 Kor 2. 4. wchodzi dusza w owo nowe i błogosławione życie. lub rzeczy boskie od ludzkich). Poznania takiego nie może ogarnąć zwykła wrażliwość i przyrodzona zdolność (spogląda bowiem wtedy oczyma innymi niż poprzednio. stała się sposobna. aby dusza została wprowadzona w ogołocenie i ubóstwo duchowe i by została oczyszczona z wszelkiej podpory. Dusza bowiem ma tu posiąść pewien zmysł i wzniosłe boskie poznanie wszystkich rzeczy. ma napełnić duszę i udarować ją pewnego rodzaju chwalebną wielkością. Zdaje się wtedy duszy. jakie w sobie odczuwała przedtem. To zjednoczenie bowiem. jak i do ludzkich. wyzbywszy się starego człowieka i osiągnąwszy za pośrednictwem tej nocy prawdziwe ubóstwo duchowe. Potrzeba również. 6. gdyż pozostałaby na poziomie naturalnym słaba i nieudolna. że przekraczają one wszelką miarę naturalnego posiadania. Pamięć jej zostaje pozbawiona wszelkiego miłego i spokojnego poznania. aby przez to oczyszczona. choć jest to to samo. Musi wejść w oschłość i ucisk. czysta i prosta. aby tutaj duch oczyścił się i wyzwolił od swego pospolitego i naturalnego sposobu odczuwania. i to w mierze odpowiadającej jej naturalnym przywiązaniom tak do rzeczy boskich. jakby była w stanie jakiegoś zaklęcia czy odurzenia. Wszystko to powoduje w niej coraz większe oddalenie i oderwanie od zwyczajnego sposobu odczuwania i pojmowania rzeczy. że pozostaje jakby poza sobą w ciągłych cierpieniach. Odczuwa natomiast wewnętrznie smutną dolę wygnania i pustkę wokoło. by za pośrednictwem tego boskiego działania odrodzić się w życiu duchowym. I ze zdumieniem patrzy wokoło i słucha. do którego przygotowuje i wprowadza ta ciemna noc. boskich i ludzkich. I wśród tych bólów rodzi się duch . Wszystko wydaje się jej obce i inne niż było przedtem. I dopiero po tym oczyszczeniu. którzy Go miłują” (Iz 64. a jej podniebienie zostało tak oczyszczone i uzdrowione. Bez oczyszczenia zaś nie mogłaby ich dusza przyjąć. by mogła odczuwać wzniosłe i nieznane dotąd dotknięcia boskiej miłości. aby wreszcie całkowicie wyniszczona. wypalona w tym ogniu ciemnej kontemplacji i wyswobodzona od wszelkiego rodzaju złych duchów. z czym przestawała przedtem. Kiedy indziej znowu odczuwa. aby go wprowadzić w pewien zmysł boski. jak wątroba ryby położona prz ez Tobiasza na węglach (Tb 6. jako że odrzuciła precz wszystkie przeciwieństwa aktualne czy habitualne. 4. gdyż wszystko wydaje się jej obce i dalekie. czyli w stan zjednoczenia z Bogiem. 5. 19). Wielkość ta chwalebna zawiera w sobie niezliczone dobra i rozkosze tak obfite. została pouczona na boski sposób. tak co do rzeczy niebieskich jak i ziemskich. pociechy i pojmowań naturalnych. Potrzeba również. 9). W tej miłości zobaczy się dusza przekształcona boskim sposobem. tak różnymi jak duch różni się od zmysłów. wynikającą z obcowania z Bogiem. należący już więcej do przyszłego niż teraźniejszego życia. Dusza przechodzi przez te wszystkie dręczące oczyszczenia ducha. Mówi bowiem Izajasz: “Czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało i w serce człowiecze nie wstąpiło to przygotował Bóg tym. Za pomocą tej oczyszczającej kontemplacji wchodzi dusza w wielkie uciski i przykrości. daleki i obcy wszelkiemu ludzkiemu sposobowi pojmowania. Ta noc wyprowadza bowiem ducha z naturalnego i zwyczajnego sposobu odczuwania rzeczy.ogołocić z tych wszystkich naturalnych odczuć i uczuć.

I w tej myśli mówi prorok Job: “W nocy wiercą boleści kości moje i gryzący mnie nie śpią” (tamże. że wszystko zapełniają i zatapiają. bolał nad tym Jeremiasz w tekście. krzyczałem z powodu jęków serca mego” (Ps 37.zbawienia. którą boleści na wskroś bez przestanku rozrywają. Stąd odczuwa duch tak wielki i głęboki ból. [nie był to bowiem pokój]. 24). Przez usta rozumie się tu wolę. Oczyszczenie to dokonuje się wśród bolesnego zamieszania. w jakiej się dusza znajduje. gdyż był on spowity w wiele niedoskonałości. zdobyła już bowiem pokój w zmysłach i w duchu. Wyraził to dobrze Dawid mówiąc w podobnym doświadczeniu: “Jestem strapiony i uniżony bardzo. że im subtelniejsze i doskonalsze ma być dzieło. tak i ten krzyk i uczucie duszy do tego stopnia się potęguje. 17-18). jakie wypowiedział prorok Job wśród podobnego udręczenia: “A jak wzbierające wody. za pośrednictwem tej nocy kontemplacji. dusza zaś sądziła. Wątpliwości bowiem i troski przejmujące duszę nie usypiają nigdy. że trudno to wyrazić. jak wody wzbierające dochodzą czasem do takiej wysokości. Bo rzeczywiście. Musi więc dusza wyzbyć się pierwotnego swego pokoju. ma być również bardzo głęboki. To zmaganie się i ta walka są bardzo głębokie. jeśli dusza zdoła płakać. Dlatego też w tym stanie. 30. 16 i 27). “więdnieje dusza. do tego stopnia wzmaga się i podnosi jej boleść. albowiem i pokój. Prócz tego. że sprawia on. który w rzeczywistości nie był pokojem doskonałym. im trwalsza ma być budowa. tym subtelniejsza.. 17). Napełnia uciskami i bólami duchowymi wszystkie jej najgłębsze afekty i siły tak.. jak to wyrazić . że nie wiem. 9. zawrzały bez żadnego odpoczynku” (tamże. jakie dusza odczuwa w sobie na skutek poznania i odczucia nędzy. “przechodzi wszelki zmysł” (Flp 4. gdyż szedł po linii jej upodobań. Czasem znów płyną obficie łzy. Rzadko jednak przychodzi ta ulga. jej umęczenia i udręki. Pokój ten był dla niej jakby podwójny. czuje się jakby zgubiona i pozbawiona na zawsze wszelkiego dobra. którą w sobie dostrzega. Z tego niedoskonałego pokoju dusza musi zostać wyrwana. poczęliśmy i jakbyśmy byli w boleściach rodzenia. Takiego dzieła dokonuje w duszy ta noc zakrywająca sobą nadzieję na światło dzienne. i cieszyła się obfitością darów duchowych tego pokoju. Jednym słowem. 9). Fundament zaś tym głębszy być musi. że. Ten krzyk jest niezmiernie bolesny.chyba tylko przez podobieństwo. doskonalsza i czystsza musi być praca. ponieważ dusza ma tutaj dojść do posiadania Boga i . i wnętrzności. jak mówi Kościół (8). do którego mają doprowadzić. przygotowuje się dusza do wnijścia w uciszenie i pokój wewnętrzny. któryśmy już przytoczyli celem wykazania cierpień tej nocy: “I odepchnięta jest od pokoju dusza moja” (Lm 3. iż wydzierają się czasem z ust krzyki i jęki duchowe. niepokojących wyobrażeń i zmagań. 7. oczyszczona. ma być również najgłębsza i najczystsza. Czasem bowiem. Rzecz słuszna. na skutek nagłego i przenikającego przypomnienia nędzy. aby się spełniły słowa Izajasza: “Przed obliczem Twoim. wśród wielu trosk. 30. jak mówi Job. gdyż miłość. Panie. że ma prawdziwy pokój. Pokój ten jest takiej natury i tak rozkoszny. 7). a porodziliśmy ducha zbawienia” (26. tak jest narzekanie moje” (3. Ból duszy jest wewnętrzny i przenikliwy. 8. którą ma ona osiągnąć. że zalewa ją i zatapia. 17) (9) .

o jakich mówiliśmy. najpierw zaczyna je osuszać wyrzucając zeń wilgoć i sprawiając. I rzeczywiście dusza sądzi. czyni ją czarną i ciemną. że to oczyszczające i miłosne poznanie. powtarzając to. Przyczyna nie leży w samej kontemplacji. jest o wiele lżejsze. z sykiem wycieka. 1. 11. która się w nim znajduje. należy wykazać. 17). Lecz przypatrzmy się teraz. I dlatego właśnie. jaką jeszcze dusza posiada. cośmy już mówili. iż już nigdy ich nie posiędzie. a gdzie tak mówi: “Zapomniałem dobra” (Lm 3. Następnie czyni je czarnym. jak to jeszcze później mówić będziemy. jak i jej władz . lecz owszem słodycz i rozkosz. W końcu.musi najpierw gruntownie zostać oczyszczona i pozbawiona wszystkich tych darów. niż było przedtem. że woda. odczuwa ona te cierpienia. Na tę wątpliwość łatwo można odpowiedzieć. który już powyżej przytoczyliśmy. Rozdział 10 [Objaśnia dokładnie to oczyszczenie za pomocą porównania]. Jest suche i osusza. dotyczące tak samej jej substancji. jest gorące i ogrzewa. tkwiące w niej skłonności. jest jasne i oświeca. do której dąży. że wydziela ono swąd. że tak daleko jest od nich wszystkich. Podobnie działa ów boski ogień miłości w kontemplacji. musi najpierw usunąć wszystkie przypadłości sobie przeciwne. o których mówiliśmy. tak postępuje z duszą oczyszczając ją i przygotowując do doskonałego zjednoczenia jej ze sobą. o którym mówimy. będące przeciwieństwem ognia. brzydsza i . ogarnia je coraz bardziej płomi eniem i usuwa z niego wszystkie ciemne i brzydkie przypadłości. jak sam ogień. gdy światło Boże przenika duszę. rozpala je. zadaje jej początkowo swym działaniem tak bolesne i upokarzające skutki. czyli udzielaniu się boskim. tak słodkie i łaskawe dla duszy. W miarę jednak osuszania go. o czym już mówiliśmy i o czym mówić będziemy. 10.radować się Nim w stanie doskonałości. zamienia w siebie i czyni tak pięknym. Ogień materialny. które przemienia w siebie. a także ma otrzymać niezliczone dobra. z jakiej przyczyny to światło kontemplacji. Przyjęło ono od ognia wszystkie [jego właściwości i] czynności. Wyrzuca zatem z duszy jej niedoskonałości. Wtedy nie pozostaje już w drzewie żaden przymiot ani jemu właściwe działanie oprócz ciężaru i rozmiarów mniej subtelnych od ognia. gdyż to samo z siebie nie tylko nie zadawałoby cierpienia. Wszystkie te skutki i właściwości sprawił w drzewie ogień. jak ogień z drzewem. że jedynie pożądać go powinna. jest to bowiem to samo światło. jak również przeciwne kontemplacji. do której za pośrednictwem tej nocy oczyszczającej zdąża. Tłumaczy to Jeremiasz w tekście. a jej dobra zanikły do tego stopnia. z którym dusza ma się połączyć i znaleźć w nim wszelkie dobra w stanie doskonałości. iż wydaje się gorsza. 2. czyli boskie światło. ogarniając drzewo. Przyczyną bólu jest tutaj nieudolność i niedoskonałość. Dla większej jasności tego. ogarnąwszy je zewnętrznie. dary i cnoty. Zanim zjednoczy i przemieni duszę w siebie. ciemnym i brzydkim oraz sprawia.

25 i 29). Stąd też pochodzą cierpienia duszy. Ogień nie miałby nad nimi żadnej władzy. Tak bowiem ma się rzecz również z drzewem. Po czwarte. Nie zdawła sobie ona po prostu sprawy. czego przedtem nie widziała. że nie tylko nie zasługuje na to. Niedoskonałości te bowiem są materią. których dusza przedtem nie widziała. że to samo światło i ta sama miłosna Mądrość. gdy dzieło było w robocie. skończy się jej utrapienie. której ima się ogień. zanim doszedł do zjednoczenia i radowania się tą Mądrością: “Walczyła dusza moja o nią. Wtedy bowiem dusza ma możność oglądania. Dzieje się bowiem z nią t o samo co z drzewem. co zaprzestaje pracy i wyciąga z ogniska żelazo. Po drugie zobaczymy. iż sądzi. do jakiego stopnia zostało ono spalone. cośmy już mówili i co zamierzamy powiedzieć. (Podobnie jak drzewo nie może natychmiast. 5. a dusza oświecona nim widzi je wszystkie jasno. a gdy się skończą. czuje się tak nędzną. a nawet radowania się dokonanym dziełem. który z początku przygotował to drzewo dla wspomnianych celów.wstrętnie j sza. choćby je ogarniał. które się przed nią odsłania. aby się przyjrzeć swemu dziełu i obejrzeć. Podobnie jak ów ogień. 7. To boskie oczyszczenie usuwa wszystkie złe i zgubne nawyki. stawia je wszystkie przed jej oczyma owo ciemne światło boskiej kontemplacji. Teraz zaś. lecz musi być do tego przygotowane). ani przed Bogiem. ile musiał wycierpieć.. Cierpienia te przychodzą ze strony słabości i niedoskonałości duszy. lecz tylko od czasu do czasu. możemy tu poznać. Widząc w sobie to. W takich chwilach dusza dostrzega w sobie dobro. przemienić się w ogień. Wnętrzności moje poruszyły się. gdy się przyłoży do niego ogień. co zostało zrobione. który zamienił drzewo w siebie pochłaniając je. można zobaczyć. Tego rozpłomienienia miłości nie czuje dusza zawsze. Oczywiście dusza nie jest przez to mniej doskonała ani sama w sobie. a pozostanie radość. Po trzecie. gdy się ugasi w nim płomień. jest czynnikiem. jak dusza w miarę oczyszczanią się za pośrednictwem owego ognia miłości rozpala się nim coraz to bardziej. by Bóg na nią wejrzał. Z tego porówna nia możemy wiele rzeczy zrozumieć w związku z tym. ogień nie będzie już palił. jest tym samym ogniem. jak mówi Mędrzec: “Przyszły mi razem z nią wszystkie dobra” (Mdr 7. gdy znikną niedoskonałości duszy. który w początkach duszę oczyszcza i przygotowuje. 3. celem wydobycia ich na zewnątrz i wyniszczenia. słodyczy i rozkoszy. 6. możemy z tego porównania poznać. że prawdą jest. Po piąte. które w miarę przygotowania rozpala się coraz bardziej. 11). z powodu których muszą cierpieć. lecz godna jest wzgardy i za taką się uważa. szukając jej. iż po tych ulgach dusza jeszcze więcej i dotkliwiej cierpi niż przedtem. w jaki sposób cierpią dusze czyśćcowe. Najpierw widzimy. Po tym . ile miała w sobie zła. 4. gdyby one nie miały niedoskonałości. Jest ona wtedy jak ten. że cierpienia nie przychodzą na duszę ze stro ny wspomnianej Mądrości. gdyż były one w nią wkorzenione i zbyt zastarzałe. a mianowi cie. o czym już wspominaliśmy. Potwierdza to Eklezjastyk mówiąc. dlatego dostanę dobrą posiadłość” (Syr 51. I tutaj również. którego nie widziała. skutkiem których nie może bez tego oczyszczenia przyjmować boskiego światła. możemy poznać z tego porównania to. niż była przedtem. gdyż. która ma się złączyć z duszą i przemienić ją w siebie. gdy kontemplacja nie tak gwałtownie ją przenika..

że wszystko jej dobro się skończyło i że go już nigdy nie odzyska. jaki można wysunąć z tego porównania jest zrozumienie. nie może się ukryć przed duszą. jak już mówiliśmy. że wszystko jej dobro się skończyło i że jest pełna złego. że dusza odczuwa nagły wzrost miłości Bożej jako owoc srogich doświadczeń]. jeszcze nie oczyszczoną. że chociaż wśród przerw w oczyszczeniu dusza raduje się tak bardzo. Rozdział 11 [Mówi. zdaje się jej. trawi i rozpala duszę wśród tej bolesnej nocy kontemplacji. nie ma w nim powietrza ni żadnej innej rzeczy. lecz tylko ogień trawiący. jeśli na to zważa. 10. Nie ma się też czemu dziwić. 8. Opiewa je drugi wiersz: Udręczeniem miłości rozpalona. co już jest rozpalone. będzie ich kosztowała b ardziej wewnętrznie. Rzecz to jasna. że jej utrapienia już nigdy nie wrócą. bardziej duchowe i głębiej zakorzenione niedoskonałości. a skoro tak jest. o której już mówiliśmy. Siódmym wreszcie wnioskiem jest zrozumienie. 9. Lecz kiedy później otrzyma dusza inne dobra. to jednak. gdyż została już głębiej oczyszczona. jakie się rodzą z jej łez. powraca ogień miłości. a niekiedy rzeczywiście zważa. Czuje groźbę nowego ataku. Ogień ten. W drzewie również widoczna jest różnica pomiędzy tym. by ją palić i oczyszczać bardziej wewnętrznie. z tym większą siłą i gwałtownością ogarnia je i trawi w jego wnętrzu. tym głębsze. co już zostało oczyszczone. Im głębiej je ogień przenika. czasem wydaje się jej. . pewnego tkwiącego w niej korzenia. podobnie jak ogień materialny trawi drzewo. gdy porównywa je z tym. 1.poznaniu bowiem. Im zaś głębiej ten ogień się wdziera i wypala subtelniej sze. bo gdy ono płonie. co jeszcze ma być oczyszczone i oświecone. dlaczego wydaje się tutaj duszy. następuje on szybko. W tym wierszu dusza wskazuje na ogień miłości. tylko same gorycze. który nie pozwala. bo w tym czasie nie przydarza się jej nic innego. wszelkie dobro zewnętrzne ukrywa się przed nią. Szóstym wnioskiem. subtelniej sze i bardziej duchowe są jej cierpienia. by radość jej była całkowita. Tak jest i z drzewem. Pamiętając o wspomnianym porównaniu i nauce podanej na podstawie pierwszego wiersza pierwszej strofy tej ciemnej nocy oraz o jej straszliwych właściwościach. Bo tak samo jest z drzewem. Gdy bowiem cierpi męki bardziej wewnętrzne. To bowiem. nie może nie odczuwać. jakie dusza otrzymała i po oczyszczeniu jej z bardziej zewnętrznych niedoskonałości. a dalszą częścią. że gdy duszę na nowo obejmuje owo głębsze oczyszczenie. gdy udręki oczyszczenia mają wrócić. dobrze będzie wyjść już z tych smutnych przeżyć duszy i zacząć objaśnienie owoców i błogosławionych skutków.

Tak więc. jakie się jej za pośrednictwem tego oczyszczenia poczyna udzielać. widząc się w . jednak bez rozumienia czegoś szczegółowego. albo jak to dusza określa. Jest to raczej działanie Boga niż samej duszy i właściwości te udzielają się duszy biernie. pożądań i sił mych władz. dotknięta i roznamiętniona w każdym z nich. jak różna jest dusza od ciała i część duchowa od zmysłowej. chociaż w pewnej mierze jest podobne do tego. Kto doszedł do tej miłości. naturę i namiętność miłości. zapala w niej sama miłość Boga. które nie odrzucając nic z człowieka i nie wykluczając żadnej jego właściwości. gdyż to rozpłomienienie duchowe wywołuje w niej namiętność miłości. W zjednoczeniu tym ma dusza dojść do miłowania wszystkimi swymi siłami. Tak też jest przeważnie w tym ciemnym oczyszczeniu. jest bardziej bierną niż czynną. jak wiemy. ani ziemskich. jakie w niej są. które objaśnialiśmy mówiąc o oczyszczeniu zmysłowej części duszy. gdyż Bóg tak odzwyczaił duszę od jej upodobań i tak je ześrodkował w Sobie. Tego zaś nie mogłaby osiągnąć. Boga twego. Odczuwa tu dusza gwałtowne uniesienie miłości. a nie zwrócę ich ku czynieniu lub kosztowaniu jakiejkolwiek rzeczy poza Tobą. tak duchowe jak i zmysłowe. łączy się już do pewnego stopnia z Bogiem i ma pewne uczestnictwo w Jego właściwościach. który się z nią łączy. dlatego też rodzi w duszy gwałtowną namiętność miłości. Całą zaś siłę. i ze wszystkiej siły twojej” (Pwt 6. że już nie mogą smakować w tym. w tym rozpłomienieniu miłości skupiają się wszystkie pożądania i siły duszy. wykorzenione i tak opanowane wszy stkie pożądania. którą tu odczuwa jako wlaną. 5. nie posiadając równocześnie niczego i niczym się nie zaspokajając. żar. w którym Pan Bóg skupił i zebrał wszystkie siły. by je oderwać od wszystkiego. a podnieść do Siebie. co umiłowały. Daje on równocześnie duszy pewne odczucie i przedsmak Boga. to jednak w gruncie rzeczy jest tak różne od niego. Uczynił tak Bóg. Miłość bowiem.Rozpłomienienie to. Wtedy bowiem dusza ma więcej siły i zdolności do przyjęcia ścisłego zjednoczenia miłości Bożej. owszem. w którym za pośrednictwem tych ciemnych udręczeń dusza czuje się głęboko i przenikliwie raniona gwałtowną miłością Bożą. że będę strzegł wszystkich swych uzdolnień. 3. 5). Wszystkie one składają się na wspólny akord tej miłości. mówił Dawid: “Moc moją przy Tobie zachowam” (Ps 58. żądając od niej jedynie przyzwolenia. pożądaniami duchowymi i zmysłowymi. aby nie mogły smakować ani rzeczy niebieskich. im bardziej w niej są wyniszczone. gdyż. Jakież zatem mogą być poruszenia i porywy jej sił i pożądań. Miłość ta tym więcej miejsca i gotowości znajduje w duszy. skoro się czują rozpalone i zranione tak silną miłością. zaleca: “Będziesz miłował Pana. 10). a ona sama jest zraniona. władze i pożądania. jak wielkie i jak gwałtowne może być to rozpłomienienie miłości w duchu. by ją złączyć z sobą i na wskroś przeniknąć. Z tego wszystkiego można mieć pewne wyobrażenie. 2. rozum jest tu w ciemności. aby móc osiągnąć tę moc miłości zjednoczenia z Bogiem. Stąd też. Ogień ten. gdyby one zwróciły się do jakiejkolwiek innej rzeczy. Tym sposobem wypełnia dusza naprawdę pierwsze przykazanie. Znaczy to. jej rozpłomienienie. ze wszystkiego serca twego i ze wszystkiej duszy twojej. 4. to rozpłomienienie miłości w głębi ducha.

2). Nie może się w sobie pomieścić. jakie podejmuje. a nie nasycając się miłością skomlą i jęczą (tamże. Lecz mówi prorok dalej: “Ale i duchem moim we wnętrznościach moich z rana będę czuwał do Ciebie” (tamże). Drugą przyczyną jest miłość Boża. Wśród tych wszystkich cierpień ciemnych i miłosnych odczuwa jednak dusza jakby czyjąś obecność i moc w swym wnętrzu. w jakich czuje się pogrążona. jakie rozważa. ujawnia swą miłość rozlicznymi sposobami. Te dwie przyczyny cierpienia wskazuje w podobnych przeżyciach prorok Izajasz. [żar i siła tej miłości w duszy]. że podejmuje niezliczone wysiłki i licznymi sposobami wyrywa się do Boga z tęsknotą i upragnieniem. Wszystko jest tu dla duszy ciasne. ustają ciemności. Pragnie i cierpi w swych pragnieniach również na różny sposób. mówiąc: “Dusza moja żądała Cię w nocy” (26. światła czy jakiegokolwiek dobra duchowego. 15-16). bardzo często czuje się dusza osamotniona. Gdy więc ten ogień przestanie w niej płonąć. 6. O każdym czasie i na każdym miejscu. I to jest druga przyczyna cierpienia. Zmartwienie i udręka duszy w tym rozpłomienieniu miłości są o tyle większe. 2-4). 9). a tymi są uczucia duchowe. innymi słowy: Pragnie Cię. pobudza i w niepojęty sposób swą raną miłosną napełnia ją lękiem. jak to daje poznać prorok Job mówiąc: “Jak niewolnik pragnie cienia i jak najemnik czeka końca pracy swojej. 7. Dotknięcie tej miłości i ten boski ogień tak dalece wysuszają ducha i takie w nim budzą pożądania. 7). iż krążą wokół miasta (Ps 58. tzn. a które ją trapią wątpliwościami i troskami. dusza ma ginie i umiera za Tobą. o których mówił Dawid. nie może się pomieścić w niebie ni na ziemi i napełnia się cierpieniem aż do zmroku. który ją trawił. że gdy skończy się ucisk tych strasznych mroków. a można to odnieść do naszego zagadnienia. rzeknę: Kiedy wstanę? I znowu będę czekał wieczora i będę napełniony boleściami aż do zmroku” (7. Jeśli zasnę. pusta i słaba . we wszystkich zajęciach i pracach. że moc i siły duszy były spojone i nasycone biernie ciemnym ogniem miłości. I to jest jedna przyczyna cierpienia zadawanego przez tę ciemną noc. Przyczyna tego leży w tym. pochodząca z pragnienia i udręki miłosnej we wnętrzu ducha. która ją rozpłomieni a. tak ja miałem miesiąc rozczarowania i noce pracowite obliczałem sobie. Ta obecność tak ją umacnia. że pomnażają je dwie przyczyny. odczuwa w rozpłomienionej ranie tę udrękę miłości. Tłumaczy to dobrze Dawid mówiąc w jednym psalmie: “Pragnęła Ciebie dusza moja. w swej nędzy. aby zaspokoić pragnienia miłości Bożej. jak to mówi Job w znaczeniu duchowym. . jak bardzo tęskniło za Tobą ciało moje” (Ps 62. nie znając spoczynku. Jest to cierpienie i męka bez pociechy jakiejś nadziei. Dla tych to przyczyn mówi dusza w przytoczonym wierszu: Udręczeniem miłości rozpalona. dusza moja. Pierwszą przyczyną są mroki duchowe.ciemności i niepewności? Odczuwają one tu głód jak owe psy. We wszystkich bowiem sprawach i myślach.

Stąd również wnioskujemy. gdyż właśnie miłość tej mądrości udziela). a wszystko przenika ta Mądrość tak. dając im poznanie i oświecając ich w tym. Dawid zaś mówi. Mądrość ta wypływa z Boga. to nic innego. od najwyższych do najniższych. Wnosimy stąd również. przechodzi przez wszystkie hierarchie duchów niebieskich. Bowiem czystość serca. czyli pełnymi miłości. a tutaj oczyszczają się i oświecają miłością. sprawiając w nim ciemności. której Bóg udziela. które słońce razi . zaś dalsze otrzymują to oświecenie w mniejszym i słabszym natężeniu. Natchnień tych bowiem zazwyczaj udziela Bóg przez aniołów. w miarę jej pojemności i potrzeby.13). Przechodzi on nieco zmieniony. Światło oświecające anioła rozpromienia go i napełnia miłością. spływa na człowieka będącego jeszcze na niskim stopniu. “Serce czyste stwórz we mnie Boże” (Ps 50. skrócony lub wydłużony. odpowiednio do właściwości każdej szyby. oni je przesyłają jedni drugim bez żadnej zwłoki. Zobaczymy również. tak w tym życiu oczyszczają się i wybielają ciemnym. przyjmuje on ją na swój sposób. 12). I o tę miłość prosił Dawid. cośmy powiedzieli. Oświeca ją i oczyszcza z jej niewiadomości. mówiąc: Cor mundum crea in me Deus. tzn. jak już mówiliśmy. oświeca zgodnie z jego naturą. że jak w przyszłym życiu oczyszczają się dusze ciemnym ogniem materialnym. zrozumiemy. że [dusze te oczyszcza i oświeca] ta Mądrość Boża. Stąd też wynika. Jest tu podobnie jak z chorymi oczyma. czego nie poznawali. jakie oczyszcza i oświeca aniołów w niebie] (10).Rozdział 12 [Objaśnia. spływając następnie na ludzi. 1. że wśród tej nocy Boska Mądrość oświeca ludzi na ziemi tym samym światłem. 26). w oczyszczającym ogniu miłości. tylko miłością. że ta straszna noc jest czyśćcem. że jeżeli ta miłosna kontemplacja. jak ta ciemna noc ognia miłosnego w ciemnościach oczyszcza duszę i w ciemnościach ją rozpłomienia. 4. która oczyszcza aniołów z ich niewiadomości. że w czyśćcu oczyszczają się dusze ogniem. I chociaż jest prawdą. miłosnym ogniem duchowym. który jest jeszcze nieczysty i nieprzygotowany. zależnie od oddalenia jej od słońca. gdyż jest on już czystym duchem. tym więcej są oczyszczone i oświecone oświeceniem bardziej całościowym. Ta ciemna kontemplacja wlewa w duszę. (Nigdy bowiem Bóg nie udziela mądrości mistycznej bez miłości. 3. w stopniu ograniczonym i wśród cierpienia. według słów Mędrca. Mówi. oświecając się tym miłosnym ogniem mądrości. Z tego. Tłumaczy to dobrze Jeremiasz w słowach: “Z wysoka spuścił ogień na kości moje i wyćwiczył mię” (Lm 1. to jednak każda z nich przesyła ten blask następnej. że promień przechodzi przez wszystkie. że Mądrość Boża jest jak srebro oczyszczona w ogniu (Ps 11. strapienie i przykrości. Stąd też wszystkie dzieła i natchnienia anielskie Pismo święte słusznie przypisuje najpierw Bogu. że duchy wyższe i niższe. 7). z którym to samo uczyniła (Syr 51. Dusza oczyszcza się. równocześnie miłość i mądrość. 2. im bliżej są Boga. Dlatego ludzi “czystego serca” nazywa nasz Boski Zbawiciel “błogosławionymi”. jak promień słońca przenika przez wiele szyb zestawionych razem. Ubłogoslawienie bowiem nie jest niczym innym. przygotowanym na jego przyjęcie. a potem aniołom. Człowieka zaś. Zachodzi tu bowiem ta różnica. jak tylko miłość i łaska Boża.

Nie zawsze jednak odczuwa dusza to rozpłomienienie i udrękę miłości. jakie sprawia w duszy owa ciemna noc kontemplacji. choć wola nie miłuje. nie trzeba tak wielkiego oczyszczenia. a nie widzieć jego światła. 5. W tych ciemnościach bowiem. l. odczuwa rozpłomienienie i gorąco miłości. 11). rozum. nie raniąc go światłem. dając mu poznanie. O tym to mówi Dawid w jednym z psalmów: “Rozgorzało serce moje we mnie. choć rozum nie pojmuje. i również rozum może pojmować. iżby mógł błogo wejść w zjednoczenie z tym miłosnym światłem. rozum zaś pozostawia w ciemnościach. że gdy to światło miłosne udziela się duszy. że oświecona i wsparta nim wola nabiera w sposób przedziwny gorliwości. Kiedy indziej znów przenika rozum. że dobra duchowe. Jest tu bowiem jakby pewne zetknięcie się z Boskością i stanowi początek doskonałego zjednoczenia przez miłość. o jakich mówiliśmy.swym blaskiem. jakie sprawia w duszy owa ciemna noc kontemplacji]. jakie jej się tu udziela. Dopóki to nie nastąpi. nieraz bardziej działa na jej wolę. w rozumie i w woli złączonych tu razem. 5). Z tego. że ta mistyczna i miłosna teologia rozpłomieniając wolę przenika równocześni e drugą władzę. 4). tj. a wolę pozostawia oschłą. kontemplacja owa i miłosne poznanie udziela się duszy wśród przykrości i udręki miłowania. aniżeli je rozpala. cośmy powiedzieli. . Do tego stanu tak wzniosłego odczuwania i miłowania Boga dochodzi się jednak dopiero po przejściu wielu trudów i znacznej już części duchowego oczyszczania. wola może miłować. W miarę jednak. lub widzieć światło. Nastąpi to wówczas. Natomiast do niższego odczucia. To rozpalenie miłości w obydwóch władzach równocześnie. można wnosić. Napełnia go poznaniem i światłem Bożym tak miłym i subtelnym. podobnie jak ogień zawiera w sobie światło i gorąco. którego się spodziewa. Z samego już określenia “rozpłomienienie” możemy poznać niektóre błogie skutki. iż zdaje się duszy być żywym ogniem. Ta ciemna noc kontemplacji zawiera w sobie światło Boże i miłość. jak ten ogień ją rozżarza. (Tak samo można czuć żar ognia. 1 Kor 12. jakie zazwyczaj przychodzi. Rozdział 13 [O innych skutkach. których Bóg udziela duszy biernym sposobem. 7. dusza doznaje czasem oświecenia i wtedy płonie jej w ciemności światło (J l. dopóki ten sam ogień miłości nie oczyści i nie uduchowi człowieka do tego stopnia. rozpłomieniając ją miłością. 6. W początkach bowiem tego oczyszczenia duchowego ogień Boży raczej osusza i przygotowuje drzewo duszy. gdy dusza pod wpływem działania Bożego oczyści się tak jak aniołowie. Zdarza się więc czasem. Płonie w niej wówczas bez jej współdziałania ten boski ogień miłości tak żywym płomieniem. Stan ten trwa tak długo. a w rozmyślaniu moim rozpalił się ogień” (Ps 38. a to na skutek głębokiego zrozumienia. Wszystko to sprawia Pan według swej woli (por. a nie czuć jego żaru). jest dla duszy wielkim skarbem i rozkoszą. co później objaśnimy z Bożą pomocą. Przy tym oczyszczeniu umysłu za pośrednictwem owej ciemności zdarza się niekiedy.

Chociaż bowiem i tutaj zmysły mają swą cząstkę. czy też tej. Dla dotknięć bowiem miłością wola nie musi być tak bardzo oczyszczona ze wszystkich namiętności. Stąd też możemy twierdzić. Ponieważ zaś tylko zdolność odbiorcza rozumu (12) może biernie przyjąć czystą prawdę. ż e trudno je nawet określić. 2. Zanim jednak dusza dojdzie do tego oczyszczenia. czyli że jej wola tego chce. niż rozum poznanie płynące z tejże kontemplacji? Można na to odpowiedzieć. Jest zatem raczej doznaniem miłości niż wolnym aktem woli. Poznanie to jest tak pogodne. to jednak korzeń i rdzeń tego pragnienia miłości mieści się w wyższej części duszy czyli w duchu. dlaczego w początkach zazwyczaj wola odczuwa bardziej rozpłomienienie i miłość oczyszczającej kontemplacji. że ta miłość bierna nie przenika tu wprost woli. że to rozpłomienienie miłości jest w woli. przenika to światło równocześnie i wolę. czyli bez aktualnego zjednoczenia miłości. czyli rozpłomienia pożądanie woli. która należycie ocenia Boga. jest udręka na myśl. gdyż ogień miłości nie przeniknął jej jeszcze do głębi. dlatego też mówi się. o jakim mówiliśmy w nocy zmysłów. subtelne i rozkoszne dla duszy. że największą z tego wszystkiego. gdyż właśnie te namiętności pomagają jej odczuć tę bierną miłość. Niekiedy również. akt bowiem o tyle jest aktem woli. że dusza jest roznamiętniona jakimś uczuciem. gdy zaczyna się ta noc ducha. dusza nie odczuwa tego rozpłomienienia miłości. rozum i wola. że niczym go niepodobna zastąpić. jak już mówiłem. jak mówiliśmy. I dlatego też rozpłomienienie to można raczej nazwać namiętnością miłości niż wolnym czynem woli. 4. Czasem bowiem. Tym bowiem sposobem wola staje się niewolnicą i traci swą wolność. lub że jest przez Niego odrzucona. że od samego początku tej nocy dusza jest dotknięta udręką miłości czy to tej. napełniając ją miłością wzniosłą. im bardziej oczyszczony jest rozum. to zaś nie może stać się bez całkowitego oczyszczenia. choć wola pozostaje oschła. niż były w nocy zmysłów. Duch zaś odczuwa tu tak głęboko to. przeto dusza odczuwa rzadziej to dotknięcie poznania niż bierne doznania miłości. że w początkach. częściej bywa jej wola dotknięta owym rozpłomienieniem niż rozum poznaniem. Żar ten bowiem przenika samą substancję duszy i rozbudz a jej odczucia biernym sposobem. która ją rozpłomienia. gdyż pociąga ją za sobą gwałtowność i siła zapału. To rozpłomienienie i to pragnienie miłości jest duchowe i bardzo różne od tego. Lecz w miejsce tego otrzymuje ona tak wielką miłość i zrozumienie wartości Boga. . Ponieważ jednak to doznanie i odczucie odnosi się do woli. Zjednoczenie to jest tym doskonalsze i ściślejsze. łączą się raze m obydwie władze. czego pragnie. 5. a to rozpłomienienie miłości jest raczej biernym doznaniem miłości (11) niż wolnym aktem woli. Pozwala ono raz tak. Należy tu zaznaczyć. drugi raz inaczej odczuć Boga.Przenika jej rozum poznanie mistyczne. Nasuwa się tu pewna wątpliwość. choć nieporównanie większe. Tak więc widzimy. proste. I tak jest rzeczywiście. zdają mu się być niczym. delikatną i mocną. co cierpi i odczuwa wśród trudów tej nocy. że w porównaniu z tym pragnieniem wszystkie cierpienia zmysłów. t j. Odczuwa bowiem w swym wnętrzu brak dobra tak wielkiego. że straciła Boga. uczestnicząc w trudach ducha. Skoro te dwie władze oczyszczają się w równym stopniu. wola bowiem jest wolna. 3. o ile jest wolny.

Gdyby bowiem ktoś wykradł ciało. którą ona miłuje. co cierpi. Owszem. aby Go nie zabrali uczniowie. Gwałtowność miłości Marii Magdaleny była tak wielka. że nie można jej długo znosić. pójdzie i zabierze Go. nie przyznałby się do tego. nie robiłaby sobie nic z tych wszystkich zmartwień. a tym bardziej nie powoliłby go zabrać. l). inaczej umrę” (Rdz 30. Zrywa się ona wśród nocy. nie wstydząc się płakać i łzy wylewać wśród ucztujących. I z takimi udrękami i z taką siłą. cieszyłaby się wiedząc. chociaż ciemna i bez odczucia. Miłość bowiem. 7. biorąc rzecz rozsądnie i rozumowo. że nie wszystko jest stracone i nie wszystko się skończyło. od razu (nie zwlekając ani godziny i nie czekając na sposobniejszy czas) przybiegła do Tego. . aby gdy Go znajdą. 15). Nie patrzy ani nie zważa na nic. szuka ta zraniona dusza swego Boga. że wszyscy o niej myślą. Nie wierzy. gwałtowność i żar miłości. aby tylko znaleźć Tego. i że Bóg nie jest na nią zagniewany. Dla tej przyczyny Maria Magdalena wpierw tak bardzo poważana. a mniemając. Ta niecierpliwa miłość ma taką siłę. 8. 8. przed świtem jeszcze poszła z wonnościami. Gdyby bowiem mogła się upewnić. jakie by napotkała. Nie zważała. Pogrążona w mrokach. z jaką dusza ocenia Boga. chociaż wiedziała. że omdlewa z miłości (Pnp 5. jest jedynie dla jej dobra. jest tak wielka. 20. jakim skarbem jest Bóg. zapieczętowanym i strzeżonym przez żołnierzy. mówiła bowiem do Jakuba: “Daj mi dzieci. Wydaje się jej. Stąd też i oblubienica wyszła szukać Umiłowanego po ulicach i przedmieściach. że wszyscy inni Go szukają. że gotowa jest na wszystko dla Boga. iż mniemała. z jaką lwica lub niedźwiedzica szuka swych zagubionych szczeniąt. albo umiera. choćby Go siłą broniono. którego miłuje. l). by Mu sprawić przyjemność. że wszyscy tak myślą jak ona. że nie ma innej rzeczy godnej pragnienia i wysiłku nad tę. rozbudzają w niej tak wielką siłę. prosiła ich. przywalony wielkim kamieniem. czyli w tych ciemnościach oczyszczających. nie zważając na tłum ludzi ani na względy ludzkie. gotowa jest podjąć się rzeczy dziwnych i nadzwyczajnych. a nie może ich znaleźć (2 Kri 17. że jej Umiłowany. by inni mogli zajmować się czymś innym lub szukać czego innego prócz tego. 8). a nie panując nad sobą w porywie i upojeniu miłości. gdy już postąpiła w tym duchowym oczyszczeniu. 37). lecz że to. który już zranił i rozpłomienił miłością jej duszę (Łk 7. było niedorzecznością. a równocześnie umiera z miłości za Nim. czy on wykradł ciało i gdzie je położył. to upojenie i udręka miłości kazało jej pytać mniemanego ogrodnika. gdyż albo osiąga swój cel. gdzie ukrył Umiłowanego. że tym służy Bogu. O z 13. 8). Lecz taka już jest gwałtowność i siła miłości. czego ona szuka i co ona miłuje. że wszystko wydaje się jej możliwe i sądzi. aby Go namaścić (J 20. czuje się oddalona od Niego. że takie pytanie. W upojeniu i uniesieniu tej miłości. I mniema. że gdy jej ogrodnik powie. powiedzieli Mu.Największą zaś męką wśród tych trudów jest zatroskanie. został zamknięty w grobie. nie powstrzymana jednak żadną z tych przeszkód. Wreszcie. lecz z radością poniosłaby wiele razy śmierć. Taką miłość odczuwała Rachel za dziećmi. że dusza nie tylko chętnie by zniosła te cierpienia. przynaglana odczuciami woli. aby je sama mogła zabrać (tamże. 6. Płomienie te rozpalające duszę wraz z głębokim zrozumieniem. Takie właśnie są udręki miłości rozpalające duszę.

spekulatywnych i duchowych. które dusza odczuwa. co jest bliższe jej. co nie jest Nim samym. że te ciemności i wszystkie inne cierpienia.9. że dusza niejako umiera dla wszystkiego. który . gdyż nie miała jeszcze tego nadprzyrodzonego światła. jak to wnet wyjaśnimy. Wiedzieć należy. oraz gwałtowność miłości . którym jest miłość. tj. mówi jej. czego jej brakuje. Tym samym sprawia Bóg. że dusza. nie oświeca jej natychmiast. będzie zdolna. To wszystko zaś nie jest niczym innym. czyniąc ją śmiałą i odważną w dążeniu do tej miłości. Również pamięć. Wola duszy zostaje również przekształcona miłością Bożą tak. z drugiej jednak strony ma tyle odwagi i śmiałości.zniewalają jej wolę i owładają nią. Wyjaśniliśmy to już nieco. jednym słowem. Dusza jednak nie dostrzega go zaraz. Poskramia i wysusza jej odczucia zmysłowe i duchowe osłabiając i wyniszczając względem nich jej siły naturalne. co jest w niej. by się złączyć. zjednoczona i zespolona z wolą i miłością boską. Oczyszcza ją ze wszystkich odczuć i niedoskonałych nawyków. będący w ciemnościach i jeszcze nie oświecony. Godne uwagi jest. że jest niegodna i nędzna. będąc światłem duszy. Światło zaś oświeca duszę. lecz sprawia mroki i owe cierpienia. gdy się jej udziela. nie są ciemnościami ani cierpieniami ze strony światła. naturalnych i zmysłowych. Właściwością zaś miłości jest pragnienie. zrównać i upodobnić do przedmiotu umiłowanego. że dusza na początku odczuwa tylko mroki i zło. jakich nabyła w błogosławionej nocy kontemplacji. jak tylko oświeceniem umysłu duszy nadprzyrodzonym światłem do tego stopnia. by widziała te ciemności. by duszę ogołoconą i wyzutą ze starego człowieka przeobrazić w nowego. by jej to boskie światło dało ujrzeć wszystkie swoje dobra. 10. można zrozumieć. jakie miała co do rzeczy doczesnych. by miłowała naprawdę. jak wielką łaskę Bóg wyświadcza duszy oczyszczając ją i uzdrawiając twardą próbą i gorzkim oczyszczeniem. choć przedtem ich nie widziała. czego dusza nie osiągnęłaby nigdy sama. a raczej. Z tego. natychmiast udziela jej boskiego światła. 24). Przyczyną tego jest miłość dodająca jej siły. Zaciemnia jej władze wewnętrzne i opróżnia je ze wszystkiego. Po usunięciu bowiem wszystkich mroków i niedoskonałości zaczynają się duszy ukazywać owe wielkie korzyści i dobra. tak jak to czyni później. aby się doskonalić w dobru. Gdy więc to światło przenika duszę. Nie chciałbym tu pominąć wyjaśnienia. czyli na swe mroki i nędzę. że rozum ludzki staje się boskim przez złączenie z boskim. o których mówiliśmy. gdy to boskie światło ją przenika. że staje się wolą boską. gdy dusza nie osiągnęła jeszcze doskonałej miłości przez zjednoczenie. I “odnawia się jak u orla jej młodość” (Ps 102. tak w części zmysłowej jak i duchowej. Dopiero później. głód jej i pragnienie t ego. czując się z jednej strony tak nędzną i niegodną Boga wśród tych ciemności oczyszczających. To właśnie jest przyczyną. teraz więc tylko uzupełnimy to wyjaśnienie. kocha na sposób boski. Stąd też. lecz z winy samejże duszy. by pragnąć zjednoczenia z tymże Bogiem.według Boga jest stworzony” (E f 4. lecz patrzy na to.wedle słów Apostoła . cośmy mówili. zjednoczyć. Wola jej bowiem jest rozpalona. A wszystko to czyni Bóg w tym celu. dlaczego to boskie światło. chociaż rozum. w miarę jej oczyszczenia przez poznanie i poczucie tego zła. zjednoczenia. 5) i zostaje “przyobleczona w nowego człowieka. 11. odczucia i . Dostrzega je wtedy na skutek łaskawości Bożej.

który chcąc dobrze wykonać jakieś dzieło. Bracie mój. pytała: “Któż mi to da. ukrytym i wśród . wzniecając w niej udręki miłości jedynie dla samego Boga. Tego dzieła przemienienia duszy. Oświeca ją i rozpłomienia boskim sposobem. dokonuje Bóg za pośrednictwem tej nocy. Musi więc oddalić się od wszystkiego i wyjść na zewnątrz. przeszkadzają jej w osiągnięciu dobra i nie dozwalają. pokąd te pożądania są żywe i czynne. jaka ogarnęła duszę. One bowiem rozbudzone niepokoją duszę. I to są owi “domownicy”. będące właśnie mieszkańcami jej domu. jakim jest zjednoczenie jej z Boskim Oblubieńcem.1). by dokonać tak heroicznego i tak niezwykłego dzieła. Bierze tu dusza porównanie z człowieka. co sama wyraża zaraz w następnych wierszach: Wyszłam nie spostrzeżona. Ta wzniosła szczęśliwość. niż pomagają w osiągnięciu dóbr nadprzyrodzonych w zjednoczeniu miłości. jakie Bóg sam zlewa na duszę sposobem biernym. wyłączywszy jakąkolwiek rzecz. aby mu nikt nie przeszkadzał. o których mówi nasz Boski Zbawiciel w Ewangelii. niebiańską i więcej boską niż ludzką. Stąd oblubienica. aby nie przeszkadzały duszy w osiągnięciu dóbr nadprzyrodzonych zjednoczenia miłości z Bogiem. jest wynikiem tego. Potrzeba również. pragnąca Go znaleźć. Wszelkie bowiem działanie i czynności naturalne raczej przeszkadzają. gdy się już uciszą i uspokoją za pośrednictwem tej ciemnej nocy wszystkie jej przyziemne działania namiętności i pożądań. abym Cię odnalazła sama na dworze i złączyła się z Tobą mą miłością?” (Pnp 8. 1. Gdy chata moja była uciszona. by od nich się uwolniła. wychodzi z domu w nocy i wśród ciemności. by móc pomieścić w sobie te dobra nadprzyrodzone. Zjednoczenia tego nie osiągnie dusza. aby ich działania wraz z poruszeniami zostały uśpione w tej nocy. gdy już wszyscy domownicy spoczywają. 36). Zresztą [wszelkie zdolności] naturalne są niewystarczające. Wychodzi tu bowiem dusza. by dla osiągnięcia swego upragnionego celu ta dusza rozmiłowana wyszła wśród nocy. Z tego też powodu słusznie i stosownie dołącza dusza niezwłocznie trzeci wiersz tej strofy: O wzniosła szczęśliwości! Rozdział 14 [Przytacza w nim i wyjaśnia trzy ostatnie wiersze pierwszej strofy]. gdy już śpią w spokoju wszyscy jej domownicy. tzn. Trzeba więc koniecznie. Dusza taka staje się już wtedy duszą z nieba. jak widzieliśmy. gdyż Umiłowanego może spotkać jedynie w samotności. że są “nieprzyjaciółmi człowieka” (Mt 10.wszystkie pożądania zostają przemienione i urobione wedle Boga i na sposób boski.

ilu niedoskonałościom podlegała. Opiewa dusza w tej strofie [jeszcze] niektóre cechy ciemności tej nocy i wyraża jeszcze raz swe szczęście. odczucia i pożądania tak zmysłowe. jako przejście przez ową straszną noc. jaką prawdziwą wolnością. aby dojść do zjednoczenia duchowego w doskonałej miłości Bożej. namiętności. była narażona na . czyli nie mająca przeszkód ze strony naturalnych odczuć itd. Przypadła więc duszy ta wzniosła szczęśliwość. aby nie mogły nic spostrzegać ani odczuwać swym nieudolnym działaniem. bo Bóg uśpił wśród tej nocy wszystkich jej domowników.wychodzi.które zostały uśpione i umorzone. Gdy moja chata była uciszona. Muszą więc wszystkie władze duszy być uspokojone i czekać biernie na przyjęcie tych łask. jak nędzne i niewolnicze było jej życie.. O niektórych z tych dóbr będziemy mówili w następnych strofach. zostawszy w opuszczeniu i w ciemnościach tej nocy. nie mieszając się do tego swym nieudolnym działaniem i niską skłonnością. . iż nie należy sądzić. Poznaje. z jaką słusznością opiewa dusza radosną szczęśliwość. Przez tajemnicze schody osłoniona. wątpliwości. jakim bogactwem skarbów niewymownych jest życie czysto duchowe. O jak wzniosłą szczęśliwością jest dla duszy ta możność wyzwolenia się z chaty swej zmysłowości! Może to zrozumieć jedynie dusza. 3. Strofa druga Bezpieczna pośród ciemności. Teraz zaś widzi. czyli uciszył wszystkie jej władze. Wtedy ona nie spostrzeżona. że gdy przechodziła wśród tej nocy i ciemności przez takie zawieruchy ucisków. przez które by mogły przeszkodzić duszy w tym wyjściu ze siebie samej i chaty swej zmysłowości . Widzi wtedy jasno. OBJAŚNIENIE l.milczenia. 2. Wtedy można będzie zrozumieć jeszcze jaśniej. gdy się posługiwała działalnością swych władz i pożądań. odpowiadając na pewien domyślny zarzut. jak i duchowe. troski i przerażenia. w ukrycie wtulona. która tego doświadczyła. Mówi mianowicie. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. jakiego doznała w tych ciemnościach. Rozdział 15 [Przytacza drugą strofę i daje jej objaśnienia].

zarówno boskiego jak i ludzkiego. nie mogąc zrozumieć niczego. osłoniona liberią o trzech barwach. Uwalniała się bowiem i wymykała niespostrzeżenie swoim przeciwnikom. Wśród tej nocy zatem pożądania zmysłowe i duchowe zostają uśpione i umartwione. a to w tym celu. Nad tym wszystkim unosi się gęsta i ciężka chmura przytłaczająca duszę. Wszystkie one bowiem zaciemniają się tej nocy pod względem swego światła naturalnego. jak to również w swoim miejscu objaśnimy. Bóg zaś mówi: “Tylko we mnie ratunek twój” (tamże). W ciemnościach nocy szła jakby w zmienionej szacie. o których nikt w domu nie wiedział. przez poznanie i przez swe odczucia. Pamięć zanika. Z tych też powodów mówi tu dusza. iż nie mogła iść bardziej bezpieczna. skłaniając się do tego. upodobania. by wyzbywszy się tego naturalnego światła. przyprawiając ją o cierpienie i jakby oddalając ją od Boga. przeciwnie. 3. umartwione i zgaszone. rozum wchodzi w ciemności. Przyczyna tego jest jasna. Gdy bowiem zostaną zgaszone jej odczucia i działania. Rozdział 16 [Objaśnia. za pomocą którego mogliby z nią walczyć. wewnętrznych i duchowych. Następuje teraz wiersz: Bezpieczna wśród ciemności. w ciemnościach tej nocy zyskała bardzo wiele. Zazwyczaj bowiem dusza błądzi jedynie przez swe pożądania. że choć w ciemnościach szła bezpieczna. 1. tym idzie bezpieczniej. rozumowania. Schody te to żywa wiara. tak iż w niczym nie doznają pomocy. ani szatan nie znajduje już środka. w której szła dla dokonania swego dzieła tak osłoniona i w ukryciu. Odczucia duszy również zostają osłabione i stłumione. Bo też często przekracza tu lub nie zachowuje właściwej miary. Stąd więc. od świata i szatana. dotyczy. Mówi bowiem prorok. pożądań i władz zmysłowych. 9). nie pozwoliłyby jej iść naprzód. zabezpiecza się tym samym od błędów. czyli z jej działań oraz pożądań wewnętrznych i zmysłowych (Oz 13. o których później mówić będziemy. o której tu [dusza] mówi. błądzi i zachowuje się niewłaściwie. Po uwolnieniu się więc ze . Nadto uwalnia się nie tylko sama od siebie. wola oschła i uciśniona. Gdyby bowiem były one rozbudzone i czynne. ani świat. jak już mówiliśmy. odczucia i namiętności zostały uśpione. do czego nie powinna. 2. otrzymały światło nadprzyrodzone. tak iż nie mogą kosztować nicz ego. Wychodziła tajemniczymi schodami. A najważniejsze jest to. Owszem. lecz [także] od innych nieprzyjaciół.niebezpieczeństwo zatraty. Ciemność. w jaki sposób dusza będąc w ciemności idzie bezpieczna]. że zguba duszy przychodzi na nią od niej samej. Wyobraźnia duszy zostaje związana i nie może się zajmować żadnym dobrem. tj. przeszkadzającym jej na tej drodze. a wszystkie inne władze próżne i bezczynne. że wśród tej oczyszczającej nocy jej pożądania. Wyzbywszy się zaś tych wszystkich swoich działań i dążeń. im dusza bardziej jest pogrążona w ciemnościach i bardziej też opróżniona ze swych działań naturalnych.

Nasuwa się tu pewna wątpliwość. to jest ludzki i nieudolny. wyzbywają się niskiego i ludzkiego sposobu przyjmowania i odczuwania rzeczy boskich. zobaczy dobrze. Odpowiadam na to. skłonności uczuciowych i działań tyczących Boga i rzeczy duchowych. czyli na boski sposób. że potrzeba. tylko od Boga do człowieka. Jest rzeczą jasną. 5. owszem nawet mniej. próżnej i fałszywej radości i od wielu innych tym podobnych błędów. że smakuje tych rzeczy. Jeżeli dusza przyglądnie się temu. nieudolne i zbyt naturalne. jaką się przyjmuje. a tymczasem są to tylko naturalne i ludzkie akty pożądania. Władze jej bowiem i pożądania są jeszcze nie oczyszczone. 4. że w c zasie trwania tych mroków jej pożądania i władze rzadko kiedy zwracają się do rzeczy niepożytecznych lub szkodliwych. że tych wszystkich rzeczy duchowych nie można odczuć duchowo i po Bożemu. jeżeli “Ojciec światłości” (Jk l. Do tego jednak można dojść jedynie przez śmierć starego człowieka (Jk l. Jest ona zabezpieczona od próżnej chwały. pychy. Jeżeli działanie Boże samo z siebie przynosi dobro dla duszy. to dlaczego wśród tej nocy zaciemnia Bóg jej pożądania i władze odnośnie do tych dóbr? Nie kosztuje ich tu bowiem dusza i nie zaznaje więcej niż innych rzeczy. odczuwania i kosztowania rzeczy boskich. daje jej korzyść i bezpieczeństwo. lecz zawsze na sposób ludzki. i może nawet myślą. Według twierdzenia Filozofa “wszelka rzecz. tak jak odczuwa się inne rzeczy. Osłabion e i unicestwione w działaniu naturalnym. ono zaś te władze przemienia na boskie i niebiańskie. jest przyjmowana na sposób przyjmującego” (13). 17) nie udzieli ich woli i pojęciu ludzkiemu z góry. że idąc wśród tych ciemności. 17). gdyby było miejsce po temu. Przyjmują je one na swój sposób. lecz jedynie po ludzku i naturalnym sposobem. godnego i wzniosłego przyjmowania. lecz tylko nieudolnie i naturalnie na swój sposób. które [w swych władzach] mają mnóstwo smaków. W tym przedmiocie. Potrzeba więc. że coś z tego jest nadprzyrodzone i duchowe. Tym samym zaś władze i pożądania duszy czynią się sposobnymi i zdolnymi do nadprzyrodzonego. I choćby ktoś sądził. lecz przeciwnie. zarozumiałości. Władze naturalne nie mają odpowiedniej czystości. aby tutaj zostały zaciemnione także w materii tych rzeczy boskich. jaką osiągnęli w kierowaniu swych pożądań i władz do różnych przedmiotów. że jest wiele osób. że wraz ze swymi pożądaniami i władzami dochodzi do zjednoczenia z Bogiem. Nie pomoże tu żadne ćwiczenie swych władz i upodobań ni żadne rozmyślania o rzeczach boskich. nie tylko nie idzie na zgubę. Zwracają oni bowiem swe władze ku tym rzeczom boskim z takim usposobieniem jak i ku innym.swych niedoskonałości zyskuje dusza natychmiast to dobro. nie mogłyby ich przyjąć należycie. zyskuje wiele. Pomaga im zaś ku temu pewna naturalna łatwość. siły ni zdolności do przyjęc ia i smakowania rzeczy nadprzyrodzonych na im właściwy sposób. nie będzie to jednak na sposób boski i duchowy. Te dobra nadprzyrodzone nie przychodzą od człowieka do Boga. moglibyśmy wykazać. Stąd też łatwo zrozumieć. jak już mówiliśmy. . I choćby wtedy otrzymały smaki i obcowanie nadprzyrodzone i boskie. gdyż nabywa wiele cnót. by dusza była pozbawiona swego działania i upodobania również co do tych rzeczy duchowych.

że tą drogą idzie się na zgubę. Tu tylko zaznaczamy. gdzie byś ty nigdy nie doszedł z pomocą twych oczu i nóg. idąc w ciemnościach. sam Bóg jest tu mistrzem i przewodnikiem tej ślepej duszy. Jest jeszcze inna przyczyna. gdzie sama nie wie i nie odczuwa. sprawiającej. Najpierw dlatego. poruszenia i czynności wewnętrzne duszy są naturalne. która idąc sama i nie wiedząc dokąd. zawsze idzie na ślepo. dusza oczyszcza się i nabiera większej mądrości i roztropności. oraz kiedy są równocześnie duchowe i naturalne. nie martw się tym. Czuje bowiem. jest to. swe władze niezdolne do żadnego ćwiczenia wewnętrznego].jak zwykle. Podobnie jest z tą duszą. zdany na wskazówki innych. że raczej traci tutaj coś. gdy sam Bóg ująwszy twe ręce prowadzi cię jak ślepca wśród ciemności. dążącego w nie znane [z doświadczenia] strony nowymi i nie znanymi z doświadczenia drogami. że traci to. z przyczyny nieczystości i niezgrabności twych rąk. niż zyskuje. nie dokonasz ni czego tak doskonale i bezpiecznie. 7. jasne jest jednak. . muszą być najpierw zaćmione. mniema dusza. kto się chce doskonalić w jakimś zawodzie lub sztuce. 8. Rozumiejąc to weseli się naprawdę i mówi: Bezpieczna pośród ciemności. nic by nie postąpił i nigdy nie doszedłby do czegoś nowego. człowieku duchowy. kiedy obcowanie z Bogiem. Jest ona w położeniu podróżnego. jakiej się najmniej spodziewa. owszem. pozostaje więc w wątpliwościach. Jeżeli w dalszym ciągu tego traktatu nasunie się okazja. tak aby te zupełnie zanikły. uśpione i uciszone w swych zdolnościach i czynnościach [naturalnych]. jak teraz dokonasz. a kiedy czysto duchowe. ale także zyskuje i postępuje. że aby czynności i wewnętrzne poruszenia duszy mogły być pobudzone przez Boga na sposób boski. że wychodzi. najczęściej myśli. Choćbyś bowiem nie wiem jak się wysilał. Tak samo ten. odnosi wśród ciemności nowe korzyści. gdyby nie opuścił znanych już dróg i nie wszedł na nowe. Doprowadzi cię bowiem tam. że nie mógłby przyjść w nie znane okolice ani zdobyć nowych wiadomości. a idzie tam. Po wtóre dlatego. bo gdyby nie porzucił dotychczasowej. że w cierpieniu nabywa dusza sił Bożych. którymi nigdy nie szedł. co przedtem znała i odczuwała. dla której dusza wśród tych mroków jest bezpieczna. Tym samym zyskuje ona niezrównane dobra. nie poprzestając na dotychczasowej wiedzy. podamy pewne znaki rozpoznawcze. [swe odczucia oschłe i uśpione. Przyczyną. zaciemnia się i zbacza od pierwotnego sposobu postępowania. Jak bowiem mówiliśmy. gdy ujrzysz swe pożądania zaciemnione. dla której dusza. że . kiedy dusza otrzymuje zmianę na lepsze i postęp dzieje się to drogą. O. ta mianowicie. choćbyś się najwięcej wysilał. że w cierpieniu wyrabiają się i pomnażają cnoty. Nie mając jeszcze doświadczenia w tej nowości. lecz uważaj to za szczęście! Wtedy bowiem uwalnia cię Bóg od ciebie samego i bierze ci z rąk twoje władze. Droga cierpienia jest bowiem o wiele bezpieczniejsza i korzystniejsza niźli droga radości i działania. że tutaj cierpi. zaś w swoich radościach i czynach ujawnia tylko swą słabość i niedoskonałość. nie tylko idzie bezpieczna. 9. Nie ma on przewodnika i sam nie zna drogi.6.

czego najwięcej powinniśmy szukać. jak to mówi św. W tym celu Jego Majestat trzyma ją na diecie i poście. co jest najjaśniejsze i najprawdziwsze. jak postępuje ktoś z chorym człowiekiem. Wszystkie te właściwości. Jak Bogu samemu służy ta woda jakby za namiot i mieszkanie. że “Bóg uczynił ciemność kryjówką swoją i namiotem Jego jest ciemna woda w obłokach powietrznych” (Ps 17. Uciekamy też od tego. Odczuwają ją dusze jako coś. 12). który powienien by prowadzić do Boga. Daje mu pożywien ie lekkie i odpowiednie tak w smaku. Najważniejsza jednak przyczyna. Zamyka go wewnątrz pokoju. co w Bogu jest największym światłem i jasnością. czyli w owej ciemnej mądrości. którym jest sam Bóg. które mówi Dawid w innym psalmie: “Osłaniasz ich zasłoną Oblicza Twego od zamieszek ludzkich. choć jest to dla nas najgorsze i na każdym kroku szkodliwe. dla której dusza wśród tych ciemności idzie bezpieczna. jakie by jej mogły wyrządzić stworzenia. będącej blisko Boga. Do tego bowiem stanu odnoszą się słowa. obłoki dla rozumu naturalnego. gdy bardziej jednoczy je z Sobą. 14). Ta ciemna woda w obłokach powietrznych to nic innego. Idziemy za tym.10. że gdy dusza zbliży się do niego. jest dla człowieka największym mrokiem. jakby namiot. Postępuje On tutaj z duszą tak. tym gęstsze mroki i głębsze odczuwa ciemności. w którym On przebywa w tych chwilach. Im bardziej bowiem ktoś zbliżyłby się do słońca. o której właśnie mówimy. tylko owa ciemna kontemplacja i Mądrość Boża w duszach. W tej nocy dusza jest dobrze osłoniona i ukryta w owej “ciemnej wodzie”. co jest dla nas zrozumiałe i jasne. W jak wielkim niebezpieczeństwie i niepewności żyje człowiek! Jego bowiem wzrok. 11. Światło duchowe Boga je st tak niezmierne i tak przewyższa wszelkie pojęcie naturalne. tj. drogim i cenionym. Dlatego właśnie mówi Dawid w psalmie 17. jest jakby ukryta i zabezpieczona od siebie samej i od wszystkich szkód. co jest w pobliżu Boga. Jeśli więc chcemy być pewni drogi. które są dla bezpieczeństwa i straży duszy. Światło to tak pochłania i wciąga w siebie duszę wśród tej ciemnej nocy kontemplacji i stawia ją tak blisko Boga. tym większe mroki i cierpienie sprawiłby jego blask na skutek słabości i nieudolności wzroku ludzkiego. gdyż jest ona najbliższa Bogu. zostaje oślepiona i pogrążona w ciemnościach. O nieszczęśliwa dolo naszego żywota! W jakim niebezpieczeństwie tutaj żyjemy i z jaką trudnością poznajemy prawdę! To. by go nie zawiało powietrze i nie szkodziło mu światło. że tym samym oswobadza ją i uwalnia ze wszystkiego. Wtedy dusza będzie bezpieczna od nieprzyjaciół. wydaje się nam ciemne i niepewne. Tłumaczy to również [Dawid] w tym samym psalmie. którymi są jej domownicy. Dusza również. Dusza jest tu więc zostawiona pod opieką. ukryjesz ich . 12. by go nie drażniły odgłosy kroków lub hałas domowy. i względem wszystkich rzeczy odbiera jej apetyt. gdy mówi: “Przed blaskiem w oczach Jego rozeszły się obłoki” (Ps 17. 13). im bardziej zbliża się do Boga. tak również i dla duszy jest ona doskonałym schronieniem i bezpieczeństwem. musimy zamknąć oczy i wejść w ciemności. sprawia w niej ta ciemna kontemplacja. leży w samym świetle. Obtenebrata est in caligine ejus (Iz 5. Paweł (7 Kor 2. którego “światłość zaćmiła się we mgle jego”. pierwszy uwodzi go i oszukuje. co nie jest Bogiem. 30). Tak więc to. aby mogła osiągnąć swe zdrowie. jak i co do wartości odżywczej. czyli jej zmysły i władze! 13. I choć dusza pozostaje tu wśród ciemności. a to z powodu swej słabości.

będąc również uwolniona od wszelkich pożądań i odczuć. czyli do sposobu. że szła bezpieczna pośród ciemności. bolesna i mroczna woda Boża umacnia duszę. chociaż ciemna. ułatwiający nam zrozumienie. które pochodzą czy to ze strony ciała. jak owa ciemna kontemplacja jest ukryta]. Czyni to jednak wśród ciemności i utrapień. Tutaj bowiem wszystkie pożądania. w jaki ma postępować wśród tej nocy. Ta ciemna miłość łączy się w niej z wielką czujnością i staraniem wewnętrznym o to. Przez tajemnicze schody osłoniona. bezpieczna pośród ciemności. osłoniona. a jako jedyny cel mają służbę swojemu Bogu. znaczy być zanurzonym w tej “ciemnej wodzie”. tzn. l. odnosi się do duszy. Objaśnimy to z osobna. że ma ona dwie te właściwości. nie mniej ważny niż poprzedni. jakie by mogły przyjść duszy ze strony ludzi. Nazywa ją tak również dlatego. 21). która według słów Dawida tworzy jakby “namiot” Boga. tzn. I dla tych powodów dusza słusznie mówi. Co do pierwszych dwóch wyrażeń. by przyjść do słodkiego [i rozkosznego] zjednoczenia miłości z Bogiem. tajemnicze schody. pozostaje wolna od wszystkich niedoskonałości sprzeciwiających się duchowi. by tylko Boga zadowolić. czego jej najbardziej potrzeba. należą do samej ciemnej nocy kontemplacji. Albowiem “być osłonionym w Obliczu Boga od zamieszek ludzkich”. przez którą idzie do zjednoczenia miłości i którą nazywa tajemniczymi schodami. i mając swe władze zaciemnione. Jest to męstwo. 14. Takim więc sposobem wychodzi dusza sama z siebie i ze wszystkich stworzeń. Trzecie słowo. że jest tajemnicza i podobna schodom. tj. siły i władze duszy są skupione w sobie i oderwane od wszystkiego. by nie dopuścić się niczego.w namiocie Twoim od przeciwieństwa języków” (Ps 30. o której mówimy. a wszystko to czyni z pilnością o wiele większą aniżeli przedtem. co by było obrazą Boga i nie zaniedbać tego. dusza używa ich w tej strofie na oznaczenie ciemnej kontemplacji. co się odnosi do Jego służby. Dwa z nich. że dusza. . Zaś być “ukrytym w namiocie Bożym od przeciwieństwa języków”. Jest jeszcze inny powód. którym owa ciemna. pokrzepia i umacnia duszę w tym. Zastanawia się i bada siebie. Jest tu mowa o całkowitym bezpieczeństwie. czy w czymś nie obraża Boga. Dusza. Na skutek tego działania dusza czuje w sobie stanowczą i mocną wolę. Rozdział 17 [Objaśnia. chociaż w ciemności. co ma czynić lub czego zaniechać. Woda ta. znaczy być umocnionym przez tę ciemną kontemplację do walki z wszystkimi trudnościami. idzie bezpieczna. gdy mówiliśmy o jej udrękach miłości. Należy najpierw wyjaśnić trzy właściwości wyrażone przez trzy słowa tego wiersza. czy też ze strony innych stworzeń.

by sformułować coś z tej mowy Bożej i nie była w ogóle zdolna czegokolwiek z niej przyjąć. które zmysły mogą ogarniać. już nie umie i nie potrafi mówić. A przecież działanie Boże. jest to teologia mistyczna. by ją wyjaśnić. Podobną nieudolność zmysłów wewnętrznych i wyobraźni odnośnie do tych rzeczy wykazał Mojżesz stojący w obliczu Boga przed płonącym krzakiem (Wj 4. I choćby nie wiem jak się wysilała i szukała różnych określeń. jak to mówi oblubienica w Pieśni nad pieśniami (2. a. o ileż trudniej będzie z tym. co nie jest czystym duchem. nie może tego pojąć. Tomasz. nie udziela się rozumowi spowita czy ukryta w jakiejś formie czy obrazie uchwytnym przez zmysły. I słusznie. Mądrość ta jest bowiem bardzo prosta. ustaje i milknie cała harmonia i zdolność zmysłów. będąc czysto duchowe i dokonując się w najgłębszej istocie duszy. jak na przykład zmysły. nie śmiał uprzytamniać sobie tego wyobraźnią wewnętrzną. że nie potrafi ona nazwać jej ani określić. jakby wyrazić to wzniosłe poznanie i tak delikatne uczucie duchowe. Jest to więc dla nich rzecz ukryta. przeto określa ją tu jako tajemniczą. 6). Mądrość ta jest dla duszy tak ukryta. 4) i dusza sama nie może zrozumieć. ani zmysły naturalne. Jest tu podobnie jak z człowiekiem. Najpierw nazywa dusza tę ciemną kontemplację tajemniczą. nie mogą sobie z niej zdać sprawy ani jej sobie wyobrazić. że jest. nawet szatan. 3. A nie tylko dusza nie rozumie tej kontemplacji. który podczas rozmowy z Bogiem nie umiał nic rzec jeno: “A. Jest ona bowiem ukryta w mrokach i przykrościach oczyszczenia. a” (l. czy ją określić. lecz również i dla skutków. gdy mądrość miłości udoskonala duszę. Stąd zarówno zmysły jak i wyobraźnia.2. Bowiem Mistrz pouczający duszę znajduje się substancjalnie w jej wnętrzu. lecz nikt. Jest również tajemnicza i w późniejszym oświeceniu. Mądrość bowiem tej kontemplacji jest mową Boga. 10). a nawet. kiedy powiada do Boga. nie umie jej nazwać ani określić. tak zewnętrznych jak i wewnętrznych. której nie znają i o której nic nie potrafią powiedzieć ani jej pragnąć. co nie przychodzi przez zmysły. jak stwierdzają Dzieje Apostolskie (7. ani rozum. gdy już wśród jasności udziela się duszy ta mądrość. Nic zatem. jak mówi św. bo jak już mówiliśmy. Jeżeli tak jest z przedmiotami. Wiedza ta. lecz Duch Święty wlewa ją i rozrządza w duszy. I gdy ono przychodzi. że przewyższa wszelkie zmysły. jakie sprawia w duszy. ogólna i duchowa. Czuł bowiem. Niemożliwość wyjawienia tych przeżyć i wypowiedzenia ich zewnętrznie wskazał Jeremiasz. że odkąd z Nim rozmawia. przez które nie przeszła i które nie pochwyciły ani jej szaty. gdyż me znajduje sposobu ani możności. choćby i chciał. Jednakże nie tylko dlatego nazywa się kontemplacja owa tajemniczą. 32). choć dusza jasno widzi i poznaje. Mamy na to świadectwa i przykłady w Piśmie świętym. a dusza nie umie nic o niej powiedzieć. Ponieważ wiedzę tę osiągają nie władze duszy. który zobaczył rzecz nigdy nie widzianą i do niczego niepodobną. którą teologowie nazywają mądrością [ukrytą]. że wyobraźnia była tu niema i daleka. a tam nie może dotrzeć ani szatan. że odczuwa tę miłą a nieznaną mądrość. Udzielenie to dokonuje się w ukryciu i wśród ciemności. gdyż nie wiedzą jak. czyli mową czystego ducha do czystego ducha duszy. udziela się duszy przez miłość (14). Choć ją więc widzi i wie. pozostanie ona zawsze tajemnicza i niewypowiedziana. 4. jak się to dzieje. . ma właśnie tę cechę. bez udziału rozumu i innych władz. ani barwy.

Jest jeszcze i drugi powód. a mianowicie. chyba tylko przez ogólne określenia i podobieństwa. a tym bardziej wyrazić zwykłymi ludzkimi słowami i dlatego słusznie nazywa ją tajemniczą.5. gdy się ich szuka. jakimi są. że ukrywa ona duszę w sobie. Nie mogą jednak wyrazić. 6. Samotność ta jest tym bardziej rozkoszna. pochodzi nie tylko stąd. Dla tej przyczyny osoby idące tą drogą. gdy dusza odczuwa coś szczegółowego. przestrzenniejsza i samotniejsza. Nie zdarza się to jednak nigdy. jak niskie i nieudolne są wszystkie stworzenia wobec tej najwyższej mądrości i zmysłu boskiego. gdy się je znajdzie i gdy się ich doświadcza. zwracając się do Boga: “Błyskawice Twoje okrąg ziemi . Owszem. które by chciały to przedstawić innym dla upewnienia się. Dusza oświecona tym światłem z całą prawdą poznaje. dokąd nie może dotrzeć żadne stworzenie. kto mógłby znać drogi jej. odczuwają wielki opór przy mówieniu o tych sprawach. I dusza czuje się w niej tym bardziej ukryta. że jest tajemnicza i wyższa ponad wszelkie pojęcia naturalne. [jako że nie umieją i nie mogą]. może je wypowiedzieć. że jest całkowicie oderwana i oddalona od wszelkiego stworzenia. Ta właściwość boskiej kontemplacji. bo tej nie można wyrazić. Ta przepaść mądrości tak wysoko podnosi wówczas i uwielmożnia duszę. W tej myśli mówi prorok Baruch o Mądrości Bożej: “Nie ma. i że odczuwają Boga i czują się szczęśliwe w tym stanie. Mówiąc bowiem językiem mistycznym. Czuje wtedy. Tyle tylko mogą wówczas powiedzieć. lecz również stąd. jeśli chodzi o czystą kontemplację. 7. że jest drogą. jak na przykład widzenia. Inaczej się rzecz przedstawia. dla którego ta mądrość mistyczna nazywa się tajemniczą. Czasem bowiem do tego stopnia ogarnia duszę i pochłania ją w swej tajemniczej głębi. Wprowadza ją bowiem ta mądrość w samo źródło wiedzy miłosnej. im jest głębsza. że nawet sama dusza zaledwie ją odczuwa. odczuć i wyrazić te rzeczy tak. poznać. która prowadzi i podnosi duszę do doskonałości i zjednoczenia z Bogiem. jak dusza odczuwa tę kontemplację. że dusza ich jest zaspokojona. dzięki tej formie czy jakiemuś podobieństwu. A ponieważ ta droga jest całkowicie nieznana pojęciu ludzkiemu. Również KrólProrok mówi o tej drodze duszy. że niemożliwe jest sposobem naturalnym. Wtedy bowiem przyjmuje to dusza w jakiejś formie podpadającej pod zmysły i dlatego też. gdy ta kontemplacja jest tak prosta. niewystarczające i niewłaściwe są wszelkie określenia i słowa. Widzi. afekty itp. ani po Bożemu. miła i miłosna. jakich w tym życiu używamy odnośnie do rzeczy boskich. im wyżej jest wzniesiona ponad wszelkie doczesne stworzenie. zwłaszcza. Poznaje również dusza jak niskie. dlatego też nazywa się ukrytą. jak już mówiliśmy. 31). że widzi ona jasno. lecz tylko wtedy. rzeczy i doskonałości boskich nie zna się i nie pojmuje takimi. jak one są. jakiego tu używamy. że jest ona nadprzyrodzona. nie umieją tego i nie mogą wyrazić. iż dusza widzi jasno. Jedynie można to osiągnąć w świetle tej mistycznej teologii. ukojona i zadowolona. więc dusza idzie po niej nic nie rozmiejąc ani po ludzku. cnotliwe i bojaźliwe. że nie może jej dosięgnąć. jakby ją umieszczono w jakiejś najgłębszej i nieogarnionej samotności lub na jakiejś bezbrzeżnej i niekończącej się pustyni. choćby najbardziej wzniosłym i uczonym. ani kto wyszukałby ścieżki jej” (3.

jakie w niej sprawia ta kontemplacja. l. Przez te obłoki rozumie się tu drogi i ścieżki. a podnosić się znaczy uniżać się. a śladów Twoich znać nie będzie” (Ps 76. Rozdział 18 [Wyjaśnia. Na tej drodze bowiem uniżać się znaczy podnosić się. które zgotował. 8. pójdą z mocy w moc. w jaki sposób ta ukryta mądrość jest również schodami^ Wiele jest ku temu powodów. 2. że nie można ich poznać. . mające dojść do najściślejszego zjednoczenia z Jego Mądrością. poznaje i osiąga dobra i skarby niebieskie. wyrażają oświecenie. oświecające okrąg ziemi. podnosząc je i udoskonalając w swej mądrości. Wzruszenie zaś i trzęsienie ziemi oznacza bolesne oczyszczenie. że jak schodami (15) wstępuje się w górę i zdobywa dobra i skarby umieszczone w fortecach. Z tego. a kto się uniża. oznacza. “Każdy bowiem. Działanie bowiem prawdziwie Boże ma tę właściwość.oświecały. w jaki sposób ta tajemnicza mądrość jest także schodami]. mają tę właściwość. którymi prowadzi On dusze. Ścieżki bowiem i drogi Boga. aby się wypełniło to. Prócz tego cnota pokory jest wielkością duszy. jakie ta boska kontemplacja sprawia we władzach duszy. że równocześnie uniża i podnosi duszę. Na morzu jest droga Twoja i ścieżki Twoje na wodach wielkich. 19-20). Następnie możemy nazwać tę kontemplację schodami. mówiąc: “Błogosławiony mąż. Określenie zaś. że ta kontemplacja. a mianowicie. gdyż schody służą zarówno do wstępowania w górę. prowadząca duszę do Boga. będzie poniżony. tak również przez tę ukrytą kontemplację. 6-8). która się w niej ćwiczy. by tę tajemniczą kontemplację nazwać schodami. Toteż Bóg każe jej zwykle po tych schodach iść w górę. że droga Boża. 16). z powodu czego “nie znać ich śladów”. a przed sławą bywa uniżone” (Prz 18. wynika. jest mądrością tajemniczą. kto się wywyższa. że ta droga ku Bogu jest tak tajemnicza i ukryta dla zmysłów duszy. wzruszyła się i zatrzęsła się ziemia. Pozostaje nam jeszcze rozważyć drugą sprawę. jak dla zmysłów ciała są ukryte i niepoznawalne ścieżki na morzu. będzie wywyższony” (Łk 14. 11). Również ta tajemnicza kontemplacja udziela się duszy podnosząc ją do Boga. nie wiedząc w jaki sposób. jak i do schodzenia w dół. którą tu dusza postępuje. co mówi Mędrzec: “Przed upadkiem podnosi się serce człowiecze. oglądać będą Boga nad bogi na Syjonie” (Ps 83. a uniżając w niej samej. 12). którymi Bóg prowadzi dusze. cośmy powiedzieli. wznosi się dusza. Błyskawice bowiem Boże. Wszystko to w znaczeniu duchowym odnosi się do naszego przedmiotu. Najpierw dlatego. Toteż w Księdze Joba znajdujemy w związku z tym przedmiotem następujące słowa: “Czy znasz ścieżki obłoków wielkie i doskonałe umiejętności?” (37. którego pomoc jest od Ciebie! Ułożył wstępowania w sercu swoim przez padół płaczu na miejsce. czyli żywota wiecznego. Daje to zrozumieć wyraźnie Król-Prorok. jest na morzu i ścieżki Jego na wodach wielkich. Albowiem da błogosławieństwo zakonodawca (Bóg). Bóg jest bowiem skarbem twierdzy Syjonu.

zostawiając na boku to. widzi jasno. Toteż wydaje się jej. że dlatego wprowadzono ją w tę wigilię. 12). Rozdział 19 . Wszystko to. że kontemplacja jest wiedzą miłości. czyli na poznaniu Boga i na poznaniu siebie. jest dla niej w rzeczywistości bardziej pożyteczne. jak to czynią św. której zaznała. by po niej nastąpiło święto. które jest kresem tych schodów. Trwa to tak długo. i temu. 5. objaśniając pokrótce znaki i skutki każdego z tych szczebli. niż zyskuje. po jakiej idzie. co jest czysto duchowe i czego nie pojmuje. ta drabina miłości jest tak ukryta. Wtedy bowiem ustaną te wzloty i uniżenia. gdy Jakub spał. podnosi ją ze stopnia [na stopień]. jak opowiada Pismo święte. a to. co uważa za lepsze. Wi edza ta. Jasne więc jest. którą widział we śnie Jakub (Rdz 28. jak mówiliśmy. Daje nam to poznać. dlaczego nazwana jest ta kontemplacja schodami. dopóki nie nabędzie [doskonałych] sprawności. ogołocenie i wyniszczenie samej siebie. czyli do Boga. kiedy indziej zaś poznaje swą nędzę. Natychmiast bowiem po chwilach radowania się pomyślnością. Przyczyna tkwi w tym. jakich zaznała. tj. Przyczyna tych wzlotów i uniżeń jest złączona ściśle z samą doskonałością. dopóki dusza nie wejdzie w stan ukojenia. Takie przeżycia są zazwyczaj stanem kontemplacji. 4. o których mówimy. Te schody kontemplacji. Rozróżniać będziemy te stopnie wedle ich skutków. będącego na szczycie tej drabiny. Dzięki temu dusza będzie mogła łatwiej poznać. przychodzą burze i trudy. Jedynie bowiem miłość jest tym czynnikiem. szukanie smaków i pociech. po jakich szła. jakich doświadcza wzlotów i upadków. co dusza uważa za gorsze. Doskonałość ta polega na doskonałej miłości Boga i na wzgardzie samego siebie. Raz więc smakuje w poznaniu Boga.3. Poznanie bowiem ich istoty drogą naturalną jest niemożliwe. oświecając i rozmiłowując równocześnie duszę. jak w ukryciu i daleko od mądrości ludzkiej jest owa droga i owo podnoszenie się ku Bogu. na którym stopniu się znajduje. musimy zaznaczyć główną przyczynę. lecz wciąż ją podnosi i uniża. tak. przejdziemy stopnie tej boskiej drabiny. czego na niej doświadcza. czyli wlanym miłosnym poznaniem Boga. są to w istocie rzeczy dla niej mniej pożyteczne i zwyczajnie więcej w nich traci. Podobnie również po chwilach nędzy i zawieruchy doznaje wkrótce dostatku i pomyślności. Określając jednak ściślej i rzeczowo te schody ukrytej kontemplacji. Tomasz. działo się w nocy. aż ją wzniesie do Boga i Stworzyciela. który jednoczy i łączy duszę z Bogiem. Bernard i św. Z konieczności zatem musi dusza ćwiczyć się w jednym i w drugim. że tylko sam Bóg ją waży i odmierza (16). jeśli dusza przypatrzy się tej drodze. By to jaśniej poznać. by ją zabezpieczyć i umocnić na przyszłe niedostatki. Wstępowali po niej i zstępowali aniołowie Boży na ziemię i do nieba. która nie pozostawia duszy w spokoju. Mówiąc sposobem naturalnym. że owe dobra. gdy dusza osiągnie zjednoczenie z Bogiem. wychodzą od Boga i wyobraża je owa drabina. Podnosi się więc i uniża. gdyż. że to. zdają się być jedynie na to. tj.

l. Oczyszczenie to sprawia w duszy następne skutki. Nie odczuwa dusza wtedy żadnego smaku. zostawiając ich (Pnp 3. przechodząc kolejno. jak to daje poznać Dawid w tych słowach: Piwiarń voluntariam segregabis Deus haereditati tuae et infirmata est. tak również dusza. jak to zaleca Dawid: “Szukaj zawsze oblicza Bożego. Pierwszy stopień miłości sprawia. nawet przy jedzeniu. a na wzór kochającego zmienia barwę i obyczaje przeszłego życia. również do Marii Magdaleny. jednak ku pożytkowi swemu. Na tym stopniu dusza tak jest zatroskana. 10). w zajęciach. Ps 104. Potwierdza to Dawid. Jak bowiem człowiek chory traci smak i apetyt do jedzenia i zmienia się. W tym miłosnym szukaniu dusza podobna jest do oblubienicy. lecz na chwałę Boga (J 11. dopóki Go nie znajdziesz” (por. Ta słabość nie przychodzi na duszę.[Przedstawienie pierwszych pięciu stopni schodów miłości] Istnieje dziesięć stopni tych schodów. [cała (17) jej troska jest zwrócona do Umiłowanego zgodnie z tym. gdy mówi: “Poprzy sięgam was. rzekła: “Wstanę i obiegnę miasto. którego miłuje dusza moja” (Pnp 3. “Deszcz obfity wydzielisz. 4). pragnąc zbawienia Twego” (Ps 118. czuwania i w ogóle we wszystkim. 14). zaczyna wstępować na trzeci stopień. gdy mówiliśmy o unicestwieniu duszy przy wejściu na ten stopień oczyszczenia kontemplacyjnego. pociechy ni odpocznienia. jeśli znajdziecie Miłego mego. Dlatego też oblubienica. córki jer ozolimskie. co wyżej powiedziałem o udrękach miłości. czyli osłabła dla wszystkich rzeczy. abyście Mu oznajmiły. 4). iż mdleję z miłości” (Pnp 5. na niczym się nie zatrzymuj. dziedzictwu Twojemu i omdlewało” (Ps 67. jeśli z góry nie spłynie na nią nadmiar ciepła. 81). i szukać będę Tego. będąca na tym stopniu miłości. że we wszystkim szuka Umiłowanego. która strażników tylko zapytała o Umiłowanego i natychmiast pobiegła. W niej bowiem omdlewa dusza dla grzechu i dla wszystkiego. daliśmy poznać powyżej. przez które dusza. W miarę jak miłość duszy wzrasta i nabiera sił na tym drugim stopniu.. Wstępowanie to odbywa się wśród tej nocy za pośrednictwem pewnego nowego oczyszczenia. a to z miłości ku Niemu. 4). Dusza szuka tu Boga bezustannie. która nie zatrzymała się nawet przy aniołach strzegących grobu (J 20. Drugi [stopień] zmusza duszę do ustawicznego szukania [Boga]. Ten stopień miłości ma na myśli oblubieńca. 2). Tę słabość i omdlenie duszy względem wszystkich rzeczy. będące początkiem i pierwszym stopniem drogi do Boga. jak to później mówić będziemy. w myśla ch swoich. Ta słabość nie jest jednak na śmierć. w słowach. .. nie znalazłszy Go w nocy na łóżku (omdlewając z miłości). mówiąc: “Omdlewała dusza moja. co nie jest Bogiem. że dusza choruje. Boże. 2. w czasie snu. wznosi się do Boga. pomocy. traci smak i pożądanie wszystkich rzeczy. 8). a szukając Go we wszystkich rzeczach. Z tego stopnia niedługo poczyna wchodzić na stopień drugi.

zdają się jej niedoskonałe i pełne braków. o którym będziemy mówili. Pochodzi to stąd. Te skutki zatroskania. jakie spełnia dla Boga. Trzeci stopień tych miłosnych schodów przynagla duszę do czynu i wlewa w nią zapał. o których mówiliśmy. co by Cię skłoniło do ustawicznego ich udzielania. . ani w jakiejś rzeczy. gdyż czuje. Augustyn. Dalszym przedziwnym skutkiem tego stopnia miłości jest to. ale w tym. Czwarty stopień tych schodów miłości polega na tym. gdy mówi: “Błogosławiony mąż. niż tego. Nie mogąc tego uczynić. Nie pragnie również i nie prosi Boga o łaski. byś im udzielał łask i darów. 20). wzbudza taką żądzę. wołała do Oblubieńca: “Przyłóż mnie jako pieczęć do serca Twego. gdyby mogła. Ten stopień ma na myśli Król-Prorok. Mówi bowiem św. że całkowicie owłada ciałem. choćby ją to wiele miało kosztować. A jeżeli bojaźń. mnogie za nieliczne. na co zasługuje Bóg. że nie pragniemy nowych wciąż Twoich łask. i wiele innych im podobnych sprawia w duszy trzeci stopień miłości. co czyni dla tak wielkiego Pana. bo mocna jest jako śmierć miłość . że dusza kochając Umiłowanego. 1). 4. co od Niego otrzymała. wiele cierpi bez utrudzenia. Wszystkie swe starania zwraca ku temu. Nie w tym jest zło. Wszystko to więc zawstydza ją i martwi. któremu po siedmiu latach służby i drugie siedem wydawały się krótkie z powodu jego wielkiej miłości (Rdz 29. że najpierw miłość pouczyła ją. co czyni i życie wydaje się jej bezużyteczne. Boże mój. i tak mało je ceni. a wszystko na skutek rozpalenia w niej miłości. będąca tylko córką miłości. że już ich otrzymała wiele. a po wtóre. Owszem. by zaspokoić upodobanie Boże i oddać Mu jakąś przysługę za to. O tym stopniu miłości mówiła oblubienica. czegóż nie dokona miłość ku Stwórcy. Niewielu jest takich. Na tym trzecim stopniu dusza jest daleka od próżnej chwały i zarozumiałości i od pogardzania innymi. którzy by umi eli o sobie zapomnieć. oddałaby z radością po tysiąc razy życie dla tejże miłości. że wielkie trudy i cierpienia niczym są dla miłości (19). znoszone dla Boga. by Ciebie zadowolić i sprawić Ci przyjemność.czyli czyny i dzieła miłości twarda jak otchłań jest zazdrość” (Pnp 8. iż dzieła. by nie ustawała. uważa siebie za nic nie wartą we wszystkim. Nie szuka tu dusza wcale swej pociechy i upodobania ani w Bogu. jak nędzne jest to. Duch nabiera tu takiej siły. jako pieczęć do ramienia Twego. ogarniająca duszę na tym trzecim stopniu? Z powodu wielkiej] (18) miłości ku Bogu nawet wielkie cierpienia i zmartwienia. długi czas w służbie miłości za krótki. jak drzewo jedną ze swych gałązek. Jeżeli miłość Jakuba skierowana tylko ku stworzeniu tyle mogła. 6). w przykazaniach Jego będzie rozmiłowany wielce” (Ps 111. gdy pragnąc wznieść się jeszcze wyżej. że dusza uważa się za najgorszą ze wszystkich. Powtarz a w duszy i w sercu: O Boże mój i Panie! wielu idzie do Ciebie szukać w Tobie swej pociechy i swego zadowolenia i pragnie raczej tego.3. uważa za nic. by wstąpić na czwarty stopień. cóż uczyni sama miłość? Na tym stopniu nawet wielkie czyny spełnione dla Umiłowanego uważa dusza za małe. który się boi Pana. Jest tu dusza podobna do Jakuba. Na nim dusza umacnia się i nabiera sił. że już otrzymanych nie używamy dla Twej służby. chociaż są liczne. gdyż widzi.

a gdy jej pragnienie zostaje zawiedzione (co często bywa). Taka jest bowiem miłość Słowa Wcielonego. że swobodna podnosi się wzwyż. że nie może patrzeć na cierpienie miłującej Go duszy. Gwałtowność miłości duszy. szybko biegnie do źródeł. 7). jak to czyniły na stopniu piątym. choćby najmniejsza. Wyraził to Chrystus przez Jeremiasza w tych słowach: “Wspomniałem na cię. albo umrzeć. iż podnosi ją na piąty stopień. Podobnie mówi inny psalm: “Bieżałem drogą przykazań Twoich. 2). Miłość bowiem do tego s topnia ją tu umocniła. Mówi bowiem psalmista o tym stopniu miłości: “Pożąda i tęskni dusza moja do przedsieni Pańskich” (Ps 83. nawiedzając ją w duchu słodko i rozkosznie. 5. Wskazują na to również słowa psalmu: Sine iniquitate cucurri. będącej na tym stopniu. 5). Odpowiednio bowiem do głodu przychodzi jego zaspokojenie. gdyś rozszerzył serce moje” (118. Do tego stopnia odnoszą się również następujące słowa psalmu: “Jak tęskni jeleń do źródeł wód. . I w tym głodzie miłości dusza zostaje nasycona miłością. litując się młodości twojej i miłości. Przyczyną owej chyżości miłosnej. omdlewa w tym pragnieniu. odczuwając pragnienie. by jej nie ulżyć.. wezmą pióra jak orły: polecą. “Bez nieprawości biegłem” (58. o którym zaraz będzie mowa. inaczej umrę” (Rdz 30. że wszelka zwłoka. O tym stopniu miłości [mówi również prorok Izajasz]: “A którzy mają nadzieję w Panu.Wzniosły jest ten stopień miłości. 2). Rozdział 20 [Przedstawienie pozostałych pięciu stopni]. Dusza przejęta prawdziwą miłością szuka tu ustawicznie Boga i pragnie cierpieć dla Niego. Z tego szóstego stopnia dusza wkrótce wchodzi na siódmy stopień. jest to. Mniema. W sensie duchowym wskazują te słowa na owo wewnętrzne uwolnienie się duszy od wszystkich stworzeń i na jej odwrócenie się od wszystkiego. tak tęskni dusza moja do Ciebie. Piąty stopień miłości polega na tym. że miłość rozlała się już w niej i że dusza jest już niemal całkowicie oczyszczona. odmienia się. 2). którego miłuje. Ten czwarty stopień miłości tak rozpłomienia duszę i wznieca w niej takie pragnienie Boga. i po wielokroć Go dotyka bez omdlenia. gdy chodziłaś za mną na puszczy” (2. że już znajduje swego Umiłowanego. że dusza swobodnie wzlata ku Bogu. wydaje się jej zbyt długa. 1. jaką dusza odczuwa na tym stopniu. Na tym stopniu miłości dusza musi albo ujrzeć tego. Boże” (Ps 41. 32). jest tak wielka. Toteż zazwyczaj Jego Majestat często daje jej odczuć wiele radości i pociechy. Szósty stopień miłości tych schodów polega na tym. swego małżonka: “Daj mi dzieci. że dusza gwałtownie pragnie i łaknie Boga. 31). bolesna i dręcząca. l). Jeleń bowiem. która pragnie objąć Umiłowanego i złączyć się z Nim. a nie utrudzą się” (40. biegnąc drogą nadziei. Tym sposobem dusza może się wznieść na szósty stopień sprawiający w niej te skutki. o których będziemy dalej mówili. Cierpią tu dusze głód i jak głodne psy okrążają i otaczają miasto Boże (Ps 58.. Tak też Rachel pod wpływem wielkiego pragnienia potomstwa mówiła do Jakuba.

Dusze. 4). by oczekiwać. gdyby bowiem trwało stale. Mówi bowiem św. płonęli wewnętrzną słodką miłością (20). Grzegorz o Apostołach. Dusza powinna zatem zawsze postępować tutaj z pokorą. albo.. według tego. będący stopniem doskonałych. Zanim dusza wejdzie na ten stopień. Udziela się jej ono bezpośrednio. co mówi oblubienica: “Znalazłam Tego. jeśli nie uczyni tego. Choćby się o nich napisało wiele książek. nie przechodzą przez . jakie Bóg daje duszy. Nie może też jej wstrzymać onieśmielenie. Ósmy stopień miłości polega na tym. czego pożąda twe serce” (Ps 36. Inaczej bowiem mogłaby spaść z tych stopni. które są ostatecznie oczyszczone przez ową miłość. aby przebaczył ludowi winę. lecz jeszcze nie na stałe. chyba że odczuje wewnętrzną łaskę skłonionego ku niej królewskiego berła (Est 8. to znów przemija. Dziewiąty stopień miłości słodko rozpala duszę. Dlatego też. gdy przyszedłszy w tym życiu na dziesiąty stopień miłości wychodzi z ciała. że gdy Duch Święty zstąpił na nich widzialnie. by ją ośmielić i uczynić niepowstrzymaną w miłości ku Niemu. że dusza chwyta i obejmuje Umiłowanego nie puszczając Go. Toteż mówi Dawid: “Rozkoszuj się w Panu. Na tym stopniu miłości był Mojżesz. otrzymał rozkaz od Boga. Pojmałam Go i nie puszczę” (Pnp 3. że jeszcze później będę o tym mówił (21) . Tę pełną słodyczy i rozkoszy miłość sprawia w nich Duch Święty ze względu na zjednoczenie z Bogiem. Z tego stopnia wchodzi się na dziewiąty. na które już weszła.. którego miłuje dusza moja. wszystko wytrzyma” ( l Kor 13. 4). będący już niejako nie z tej ziemi. a da ci. nie może się posuwać do takiej śmiałości. tutaj już więcej nie piszę. 11). że dusza całkowicie upodabnia się do Boga. jakimi dusza raduje się na tym stopniu. 4.2. przejęte tą miłością. aby wyrazić dobra i bogactwa Boże. wstępuje dusza na ósmy stopień. wymazał go z ksiąg. Na ten stopień wchodzą już dusze doskonale płonące w Bogu słodką miłością. we wszystkim pokłada nadzieję. ostatni stopień tych schodów miłości. by pozostał na tym stopniu: “Danielu. nieliczne jednak dusze. zaznaczam jedynie. 3. czyli ostatni stopień tych ukrytych schodów polega na tym. I te. Dzięki tej odwadze i pomocy. które sam napisał (Wj 32. gdyż łaski.. dusza osiągnęłaby już w tym życiu pewien stopień chwały wiecznej. by jak najprędzej dosięgnąć Umiłowanego i z Nim się złączyć. 31-32). zostałoby jes zcze wiele do powiedzenia. a to dzięki jasnemu widzeniu Boga. Na tym stopniu miłości ośmiela się oblubienica prosić: Osculetur me osculo oris sui\ “Niech mię pocałuje pocałunkiem ust swoich” (Pnp l. gdy prosił Boga. wszystko osiągają u Boga przez żarliwą modlitwę. mężu pożądania. jakie już mają. gdy mówi: “Miłość wszystkiemu wierzy. Prorok Daniel za to. wzniecają w niej pełną zapału śmiałość. Zatem tylko na krótkie chwile utrzymuje się dusza w tym stanie. 5. Na tym stopniu zjednoczenia dusza zaspokaja swe pragnienia. l). Siódmy stopień miłości tych schodów obdarza duszę niezwykłą śmiałością. Miłość jej nie kieruje się tu rozsądkiem. Raz bowiem przychodzi nasycenie. Dziesiąty. 7). jaką Bóg obdarza duszę będącą na tym stopniu. stań na nogach twoich” (Dn 10. 4). Trudno więc znaleźć słowa. Ten stan wyraża Apostoł. że z tego stopnia wstępuje dusza na dziesiąty. jak to zaraz wyjaśnimy. ani jakąś radą. a także i z tego powodu. by się zatrzymać. że był “mężem pragnień”.

ile jej jeszcze brakuje do zupełnego upodobnienia się do Istoty Bożej. jakimi są szatan. Lecz do tego dnia. Dusza więc. odsłania jej wiele rzeczy. Zazwyczaj przebiera się wtedy w takie szaty i barwy. która najżywiej odzwierciedla skłonności uczuciowe jej ducha. 8). jak już mówiliśmy. dla jakich przyczyn dusza mówi. dla pozyskania Jego łaski i miłości wychodzi przebrana w taką szatę. lecz w tym. Te schody na ostatnich i najwyższych stopniach nie są już jednak ukryte. lub dla ukrycia się przed swymi rywalami. choć dusza wzniesie się już wysoko. że osłonić się znaczy to samo. . jest przyczyną całkowitego upodobnienia się duszy do Boga. Miłość bowiem podobna jest [do ognia]. albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5. którego płomienie zawsze wzwyż się kierują. W taki sposób przedstawiają się owe tajemnicze schody. gdyż miłość przez owe wielkie skutki. by dusza stała się taka jak Bóg. quoniam ipsi Deum videbunt. 3. “Błogosławieni czystego serca. będziemy podobni do Niego” (1 J 3. wśród tej teologii mistycznej i ukrytej miłości. Czyni się to. jak powiedzieliśmy. wychodzi z siebie samej. Dla zrozumienia tego trzeba najpierw zwrócić uwagę. że szła przez tajemnicze schody osloniona] (22). co zmienić się i ukryć pod odzieżą czy kształtem innym od zwykłego. Nie w tym znaczeniu. o który Bóg się opiera. 2. przejęta miłością swego Oblubieńca Jezusa Chrystusa. [Gdy już wytłumaczyliśmy przyczyny. oddala się dusza od wszystkiego. a przez którą równocześnie najlepiej się zabezpiecza od swych przeciwników i nieprzyjaciół. dla których dusza nazywa tę kontemplację tajemniczymi schodami.czyściec. Mateusz: Beati mundo corde. świat i ciało. Jan: “Wiemy. jak to mówi św. Na ostatnim zaś stopniu jasnego widzenia. 23). aby osiągnąć cel swego pragnienia. a wznosi się do Boga. Mówi bowiem św. Taką więc drogą. 2). że cała upodabnia się do Boga. by móc lepiej czegoś dokonać. na przykład by pozyskać łaskę i względy kogoś drogiego. którą przywdziewa. jakie w niej sprawia. Przyjrzyjmy się zatem. Liberia więc. lub dzięki którym najlepiej można się ukryć przed swymi przeciwnikami. pozostaje nam jeszcze do wyjaśnienia trzecie słowo wiersza: osloniona. Dlatego będzie nazwana i rzeczywiście będzie Bogiem przez uczestnictwo. jak je dusza określa. 1. to bowiem jest niemożliwe. nie ma dla ni ej nic zakrytego z racji zupełnego upodobnienia się do Boga. pozostają jeszcze dla niej ukryte niektóre sprawy i to o tyle. Toteż nasz Boski Zbawiciel mówi: “I dnia onego o nic mię pytać nie będziecie” (J 16. pragnąc zanurzyć się w centrum jego właściwej sfery. 6. że gdy się okaże. To jasne widzenie. Rozdział 21 [Objaśnia powiedzenie “osloniona” i wskazuje na barwy szat osłaniających duszą wśród tej nocy]. które by najlepiej oddawały odczucia serca.

4).niepodobna podobać się Bogu” (Hbr 11. 9). 5. We wszystkich tych trudach i udręczeniach doświadczał Umiłowany wiary swej oblubienicy. Wiara chroni ją przed szatanem. zaciekłym nieprzyjacielem. że w porównaniu z tym. by ktoś nie podobał się Bogu mając wiarę. zielony i czerwony. 20). świat ten nie tylko nie może jej pociągać czy skrępować. odrywa od nich swe serce. złączyć się i zaślubić się ze mną. tak że może ona słusznie powtarzać z Dawidem: “Dla słów ust Twoich jam przestrzegał dróg twardych” (Ps 16. Odziana zatem tą zieloną liberią dusza postępuje zupełnie bezpieczna przed owym drugim nieprzyjacielem. 6). 8). ani z ziemi nie zadowalały jej żadne wskazówki. jak mówiliśmy. niebo bowiem wydawało się jej zamknięte i Bóg ukryty. światem. Szła bowiem. że uchodzi wzroku wszelkiego umysłu. jak to zresztą jest rzeczywiście. lecz nawet nie może jej dostrzec. “Poślubię cię sobie w wierze” (Oz 2. lecz zabezpiecza się najlepiej przed swymi trzema nieprzyjaciółmi. duszo. na którym spoczywają szaty wszystkich innych cnót. nie widzi jej ani nie dosięga szatan. Skoro zaś ma serce tak wysoko podniesione i oddalone od świata. Przyłbica zaś jest częścią zbroi. Nie miała światła z góry. nadzieja i miłość. Dlatego też nadzieję św. 4. A przeto. zabezpiecza głowę i osłania ją do tego stopnia. Również niemożliwe jest. jakim jest świat. że jedynie przez otwory można spoglądać. Zieleń bowiem nadziei. trwającej w Bogu. Przez te cnoty dusza nie tylko pozyskuje łaskę i względy swego Umiłowanego. gdyż rozum nie dawał jej żadnej podpory ni światła. Barwami tymi oznaczone są trzy cnoty teologiczne: wiara. 6. Znosiła jednak wszystko wytrwale i szła przez te trudy nie ustając ani nie sprzeniewierzając się Umiłowanemu. Słowa te oznaczają niejako: “Jeżeli chcesz. bardziej niż wszystkie inne cnoty. przez którą uwalnia się dusza i zabezpiecza przed drugim swym nieprzyjacielem. niczego się od nich nie spodziewa i nie pragnie. martwy i bez żadnej wartości. W tej nadziei dusza odrzuca wszystkie suknie i szaty świata. musisz się do mnie zbliżyć okryta od wewnątrz wiarą. Wiara bowiem jest jakby szatą wewnętrzną o tak jaśniejącej białości. jak mówiliśmy. będącej początkiem i oparciem. by jej przeszkadzać. oznaczona jest cnota nadziei. . Na tę białą tunikę wiary nakłada dusza suknię (23) barwy zielonej. Piotr nie znalazł pewniejszego nad wiarę środka do uwolnienia się od szatana. Jeśli więc dusza przyodziana jest wiarą. aby zyskać łaskę i zjednoczyć się z Umiłowanym. tj. “Opierajcie mu się umocnieni w wierze” (1 P 5. gdyż Bóg sam mówi przez proroka: Sponsabo te mihi in fide. a żyje jedynie nadzieją życia wiecznego. “Bez wiary bowiem . Paweł nazywa “przyłbicą zbawienia” (7 Tes 5. wśród mroków i przykrości wewnętrznych. czego oczekuje. Ten przymiot ma właśnie nadzieja. Stąd też św.według słów Apostoła . 7. mówi bowiem: Cui resistite fortes in fide. dodaje duszy takich sił wielkoduszności i podniesienia jej ku rzeczom wiecznym.ma trzy zasadnicze kolory: biały. dusza nie ma lepszej tuniki czy szaty wewnętrznej jak białość wiary. W tę białość wiary przyodziała się dusza od wyjścia z ciemnej nocy. Przez tę barwę. wszystek świat wydaje się jej bez krasy i piękna.

w którym idzie tajemniczymi schodami w nocy wiary. tak oczy nasze ku Panu Bogu naszemu. Potwierdza to tenże psalmista. Przez barwę tę oznaczona jest trzecia cnota. Przez tę liberię miłości nie tylko zyskuje dusza więcej miłości u Umiłowanego. jak oczy służebnicy w rękach pani swojej. aby dokończyć i udoskonalić swoje przebranie i swe szaty. tak jest miła Umiłowanemu. I takie są te trzy jej barwy. że na niej Bóg spoczywa (3. przez którą by oczy mogły patrzeć w górę. wspaniałą czerwoną togę. że nie patrzy i nie troszczy się o nic innego. “Oczy moje zawsze skierowane na Pana” (Ps 24. 15). położonej jedynie w Bogu. mówiąc: “Oto jak oczy sług w rękach panów swoich. będącym jej umiłowanym zbawieniem. wychodzi z samej siebie i ze wszystkich stworzeń udręczeniem miłości rozpalona i przez tajemnicze schody kontemplacji dochodzi do zjednoczenia z Bogiem. o której jest mowa w Pieśni nad pieśniami. nie tylko chroni się i zabezpiecza przed trzecim nieprzyjacielem. miłość. Tym bowiem. Idzie zaś tak całkowicie ogołocona z wszelkiego posiadania i wszelkiej podpory. 2). aby się nie zwracały do żadnej rzeczy światowej i by jej nie mogła zranić żadna strzała świata. Pozostawia ona tylko jakby szparę. ile się spodziewa. Dusza przyodziana tą zieloną liberią nadziei. 8. Jest tu wyrażona myśl. jakim jest ciało (gdzie bowiem jest prawdziwa miłość Boga. Nadzieja bowiem sprawia. że może przyjdzie jeszcze większa nadzieja. Obdarza duszę również łaską i darami. Bez zielonej szaty nadziei. jak już mówiliśmy. 29). 10). by mogła podobać się Umiłowanemu.. lecz również umacnia inne cnoty dając im wzrost i siłę. toteż umiłował mnie Król i wprowadził do pokojów swoich” (Pnp 1. iż stawia ją blisko Boga. ale piękna. jak to mówi Jeremiasz (Lm 3.4 i 3). co zwycięża wszystko.która tak przysłania wszystkie zmysły głowy. Ona nie tylko dodaje wdzięku tamtym barwom. aż się zmiłuje nad nami” (Ps 122. jak to wyraża Dawid: Oculi mei semper ad Dominum. tylko od samego Boga. 9. Toteż w tej myśli w Pieśni nad pieśniami mówi Oblubieniec do duszy. wkłada dusza trzecią barwę. jak je nazywa dusza. 10. że “jednym okiem swoim zraniła serce Jego” (4. bez miłości bowiem żadna cnota nie jest miła Bogu. tam nie ma miłości własnej ani swoich spraw).. 11. Przebrana w tę liberię nadziei dusza idzie ukrytymi schodami. Cnoty teologiczne. Na biel i zieleń. nie mogłaby dusza dojść do wyższej miłości i nic by nie osiągnęła. jako że zawsze spogląda na Boga i nie zwraca oczu na nic innego. jak tylko na Niego. W tę czerwoną liberię przyodziewa się dusza. wśród ciemnej nocy. córki jerozolimskie. to najlepsze . że tyle odeń zyskuje. ij. gdy wśród ciemnej nocy (jak to już mówiliśmy w pierwszej strofie). Tak przedstawia się to przebranie. Toteż ośmiela się dusza mówić wówczas: “Czarna jestem. I to jest właśnie owa purpura. lecz tak podnosi duszę i tak ją czyni piękną i miłą. tylko o Boga. że dusza podnosi oczy i patrzy tylko na Boga. Kładzie niejako w prochu usta swoje. że dusza nie spodziewa się znikąd żadnego dobra. jest niezachwiana nadzieja. by strzegły duszy. a nie gdzie indziej. 9).

Wytłumaczyliśmy (choć jeszcze nie wyczerpująco). Z ziemskiej przemieniła się w niebiańską. Zadaniem tych cnót bowiem jest oderwanie duszy od tego. Nadzieja zaś opróżnia i uwalnia pamięć od wszelkiego posiadania stworzeń. 2. było dla niej wielkim szczęściem i dlatego śpiewa w tym wierszu: O wzniosła szczęśliwości! Rozdział 22 [Objaśnia trzeci wiersz drugiej strofy]. wzniosłą było szczęśliwością dla tej duszy takie oto wyjście! Wyjście to bowiem uwolniło ją od szatana. aż do osiągnięcia swych pragnień. To zaś. Ogołaca ją zatem z tego. aby móc osiągnąć to. Tak więc ta cnota przygotowuje wolę i łączy ją z Bogiem przez miłość. tak bowiem dzieje się z duszą w stanie doskonałości. i co głównie miałem na myśli. co było najważniejsze. nie mając o niej pojęcia. [co nie jest Bogiem]. Wzniosła się z nizin na wyżyny. Wyjaśnimy to poniżej jeszcze lepiej. . tego. tj. aby dusze. owo miłosne i rozkoszne zjednoczenie ze swym Umiłowanym. od świata i od jej własnej zmysłowości. pamięci i woli. z ludzkiej w boską. jak to już mówiliśmy. jakie dobra spływają tu na duszę i jak wzniosłą szczęśliwością jest dla niej przejście przez tę ciemną noc. Przez wyjście to osiągnęła najcenniejszą swobodę i wolność ducha. 20). czego pragnęła. co nie jest Bogiem. Miłość wreszcie opróżnia i umarza wszystkie odczucia i pożądania woli. Wszystkie te uczucia zwraca do samego Boga. 12. że dusza mogła przyoblec się w tę szatę i przetrwać w niej wszystko. wedle słów św. To bowiem. a tym samym złączenie jej z Bogiem. czego nie posiada (Rz 8. przerażone tylu trudami i ich grozą. Uczyniliśmy to w tym celu. Odtąd jej obcowanie będzie już w niebiesiech (F/p 3. czyli zjednoczenia miłości. co by mogła posiadać. choćby w krótkich słowach. czego oczekuje. Wiara bowiem zaciemnia i opróżnia rozum z wszelkiego naturalnego pojmowania i tym samym przygotowuje go do złączenia się z Mądrością Bożą. jakie się zdobywa wśród tej nocy. by objaśnić tę ciemną noc i pouczyć wiele dusz. nabrały odwagi i umacniały się pewną nadzieją tych wielkich korzyści i dóbr Bożych. Toteż słusznie dusza przyodziała się w tę szatę i zmieniła swą postać. dotyczące czegokolwiek. Zaiste.przygotowanie do złączenia się duszy z Bogiem w jej trzech władzach: rozumie. 24). Pawła. które przechodzą przez nią. 1. Zatem jedynie nadzieja w Bogu przygotowuje prawdziwie pamięć do złączenia jej z Bogiem.już dostatecznie zostało wyjaśnione. dotyczy bowiem. jak to w prologu zaznaczyłem (24) . a wprowadza ją w to. Bez szaty tych trzech cnót jest rzeczą niemożliwą dojść do doskonałego zjednoczenia z Bogiem przez miłość.

Szatan bowiem nie może dosięgnąć duszy ani poznać. co przechodzi dusza. przenika ją biernie i tajemniczo z wykluczeniem zmysłów i władz. w ukrycie wtulona. wiedząc. że nie może przeszkodzić temu w głębi duszy. Rozdział 23 [Mówi o przedziwnej kryjówce. jakie by jej mogły sprawiać swą naturalną słabością jej władze. Przyczyną. Po wtóre. lecz również i od szatana. dusza jest tu bardziej bezpieczna. czyli wyższej i duchowej części duszy. wyraża owo wielkie jej bezpieczeństwo. l. gdzie może. w ukrycie wtulona. o czym była już mowa w pierwszym wierszu tej strofy. szła osłonięta i ukryta przed szatanem i przed jego zasadzkami. że szatan. To wszystko zatem. co prawica twoja czyni” (Mt 6. czysto wewnętrzne i tajemnicze. mn iej jest poznawalne i zrozumiałe dla szatana. jakie zyskuje za pośrednictwem ciemnej kontemplacji na drodze zjednoczenia z Bogiem. 4. że szatan nie może wiedzieć. jest to. Wyrażenie zatem: w mroki ciemności. I wtedy. Jest rzeczą pewną. usiłuje wprowadzić zamieszanie i niepokój tam. Niech to pozostanie sekretem pomiędzy duchem a Bogiem. zarówno wewnętrznych jak i części zmysłowej. że dusza. że kontemplacja wlana. co się dzieje w prawej. tj. Do tego też możemy zastosować w znaczeniu duchowym słowa naszego Zbawiciela: “Niechaj nie wie lewica twoja. 2. gdyż szatan nie może przeniknąć jej do głębi. oznacza. co dusza otrzymuje bardziej duchowo. nawet bardziej wzniosłych kryjówek. tutaj nie ma wstępu}. idąc wśród ciemności. Jest zatem jasne. Przede wszystkim bowiem udzielanie się duchowe może być większe. w ukrycie wtulona. niech nie wie lewa. jaka się tu duszy udziela. by jej obcowanie z Bogiem było dalekie od zmysłów jej niższej części. dla której dusza znajdująca się w ciemnościach tej kontemplacji postępuje wolna i zasłonięta przed zasadzkami szatańskimi. jakie owe doznania sprawiają w zmysłach i we władzach części zmysłowej. Wskazuje. co w miejscu ukrytym lub zasłoniętym. co się w niej dzieje. o czym już mówiliśmy. by one pozostawały w ciemności i nie kosztowały ani nie zaznawały tego. mogący się dostać do innych. 3. Wielce to więc jest korzystne i bezpieczne dla duszy. że dusza otrzymuje jakieś dobro. i to jest jeszcze wzniosłą szczęśliwością dla duszy. czyli niższa i zmysłowa jej część.Oprócz tego. może on poznać. jeśli nieudolność części zmysłowej nie przeszkadza swobodzie ducha. co tu dusza mówi: w mroki ciemności. że dusza jest tu ukryta i wolna nie tylko od przeszkód. czyli innymi słowy: o tym. wewnętrznie i w oddaleniu od zmysłów. Jednak z powodu wielkiego uciszenia. To więc. co wyraża w dalszym wierszu: W mroki ciemności. 3). gdy otrzymuje owo duchowe udzielanie się. Wyrażenie w ukrycie oznacza to samo. jeżeli to nie dokonuje się za pośrednictwem jej władz części zmysłowej. w części . w jakiej pozostaje dusza wśród tej nocy.

tzn. 5. dusza moja zatrwożyła mię dla wozów Aminadaba” (6. na nic są wszystkie wysiłki szatana. W tym stanie wszelka obawa pozostaje po zewnętrznej stronie. aby oglądać jabłka na dolinach i zobaczyć. i w ten sposób objawia się Chrystus. tzn. Gdy te duchowe udzielania się nie są w głębi ducha. 7-8). jakich Bóg chce duszy udzielić. odnosi ona jeszcze większą korzyść i odczuwa jeszcze większy pokój. a także dlatego. bez wysiłku własnego wchodzi głębiej w swe wnętrze. Należy tu zaznaczyć. aby nie zarzucał. Wyraża to również oblubienica w Pieśni nad pieśniami. “Oto łoże Salomona sześćdziesięciu mężnych obstąpiło. niż to można wyrazić. Często jednak. dla strachów nocnych” (3. w duchu duszy. jak tylko potrafi. jakie wtedy otrzymuje i jakim się raduje. W odczuciu bowiem niepokojącej obecności nieprzyjaciela (rzecz przedziwna. Pozwala zaś dlatego. lecz przeciwnie. a również i dusza wierna i zwycięska w tych pokusach otrzyma [większą] nagrodę. I odczuwa wówczas prawdę tego. lęk [i przerażenie]. czy zakwitła winnica i czy rozwinęły się jabłka granatu. czasem większe. gdyż dusza czuje dobrze i cieszy się. w tej samej mierze i tym samym sposobem. ani szatan nie mogą jej pozbawić tego pokoju.