Św.

Jan od Krzyża

DZIEŁA

Spis treści PISMA MNIEJSZE POEZJE
I. O Trójcy Przenajświętszej
1. O Trójcy Przenajświętszej 2. O udzielaniu się Trzech Osób Trójcy Świętej 3. O stworzeniu świata 4. O Wcieleniu 5. O narodzeniu 6. Nad rzekami Babilonu 7. Pieśń duchowa 8. Znam dobrze Źródło 9. Noc ciemna 10. Pasterz 11. Żywy płomień miłości 12. Żyję nie żyjąc w sobie 13. Wszedłem w nieznane 14. Lot miłości 15. Glosa o rzeczach Boskich 16. Glosa druga 17. O Słowie Bożym 18. Całość doskonałości

II. Słowa światła i miłości
1. Prolog 2. Sentencje 3. Zasady miłości 4. Wskazówki, które przechowała M. Magdalena od Ducha Świętego 5. Wskazówki zachowane przez Marię od Jezusa

6. Podstawy doskonałości 7. Modlitwa duszy rozmiłowanej 8. Przestrogi a) przeciw światu b) przeciw szatanowi c) przeciw samemu sobie i podstępom zmysłowości 9. Cztery wskazówki dla pewnego zakonnika, by mógł osiagnąc doskonałość 10. Stopnie doskonałości 11. Ocena ducha i modlitwy

III. Góra Karmel, czyli Góra Doskonałości

DZIEŁA WIĘKSZE
IV. Droga na górę Karmel
1. Założenie 2. Strofy 3. Prolog

KSIĘGA PIERWSZA
(Noc czynna zmysłów) W tej księdze jest mowa o tym, co to jest “noc ciemna" i jak koniecznie trzeba przejść przez nią, aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. W szczególności objaśnia się “noc ciemną zmysłów" i pożądań oraz szkody, jakie one duszy wyrządzają Rozdziały 1. Przytacza pierwszą strofę. Mówi o dwóch różnych nocach, przez które przechodzą osoby duchowe, według dwóch części człowieka: niższej i wyższe j. Objaśnia następującą strofę 2. Objaśnia, co to jest ta “noc ciemna", przez którą przeszła, jak mówi, by dojść do zjednoczenia. Mówi o jej przyczynach 3. Mówi o pierwszej przyczynie tej “nocy" to jest o wyzbyciu się pożądania wszystkich rzeczy. Podaje przyczynę, dlaczego się nazywa 4. Udowadnia konieczność przejścia duszy przez “ciemną noc zmysłów", którą jest umartwienie pożądania, by mogła dążyć do zjednoczenia z Bogiem 5. Posługując się powagą Pisma świętego, udowadnia w dalszym dągu, że dusza koniecznie musi przejść przez tę „noc” umartwienia w pożądaniu wszystkich rzeczy, by mogła iść do Boga 6. Mówi o dwóch głównych szkodach, jakie pożądania wyrządzają duszy. Pierwsze z nich nie dopuszczają dobra do duszy, drugie wprost jej szkodzą 7. Mówi jak pożądania męczą duszę. Na potwierdzenie przytacza porównanie i dowody z Pisma świętego

8. Mówi o tym, jak pożądania zaciemniają i zaślepiają duszę 9. Mówi, jak pożądania brudzą duszę. Na potwierdzenie przytacza porównania i dowody z Pisma Świętego 10. Omawia, w jaki sposób pożądania “oziębiają i osłabiają" duszę w cnocie 11. Udowadnia, że dusza, aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem, musi koniecznie wyzbyć się wszelkich, nawet najmniejszych pożądań 12. Daje odpowiedź na inne pytanie: jakie pożądania wystarczają, by wyrządzić duszy wspomniane wyżej szkody 13. Mówi o sposobie zachowania się duszy, by mogła wejść w tę “noc zmysłów" 14. Objaśnia drugi wiersz strofy 15. Objaśnia pozostałe wiersze wspomnianej strofy

KSIĘGA DRUGA
(Noc czynna ducha) Mówi o najbliższym środku zjednoczenia z Bogiem, którym jest wiara. Mówi więc o drugiej części omawianej już nocy, czyli “nocy ducha". Zawiera się ona w drugiej strofie, niżej podanej Rozdziały 1. Podaje założenie tej księgi 2. Zaczyna objaśniać tę drugą część, czyli przyczynę “nocy", którą jest wiara. - Potwierdza dwoma dowodami, że jest ona ciemniejsza niż pierwsza i trzecia 3. W jaki sposób wiara jest dla duszy “ciemną nocą". - Uzasadnia to dowodami, przykładami i obrazami z Pisma świętego 4. Mówi ogólnie, że dusza, o ile to od niej zależy, winna być w ciemnościach, by wiara mogła ją pewnie prowadzić do najwyższej kontemplacji 5. Objaśnia, co to jest zjednoczenie z Bogiem. - Przytacza porównanie 6. Objaśnia, jak trzy cnoty teologiczne udoskonalają trzy władze duszy i jak sprawiają mrok i próżnię w tych władzach 7. Rozważa, jak wąska jest droga wiodąca do żywota wiecznego. Ci więc, co chcą nią postępować muszą być ogołoceni i uwolnieni od wszystkiego. - Zaczyna mówić o Ogołoceniu rozumu 8. Wykazuje ogólnie, że żadne stworzenie ani żadne pojęcie rozumowe, nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem ' 9. Jak wiara jest dla rozumu najbliższym i odpowiednim środkiem, przez które dusza może dojść do zjednoczenia z Bogiem w miłości. Potwierdza to cytatami obrazami z Pisma świętego 10. Podaje rozróżnienia pomiędzy wszystkimi pojęciami i poznaniami, jakie umysł objąć może 11. O przeszkodach i trudnościach, jakie mogą wyniknąć z pojęć umysłowych, otrzymanych w sposób nadprzyrodzony przez ukazanie się ich zewnętrznym zmysłom cielesnym. Jan dusza powinna się wobec nich zachować 12. Mówi o naturalnych pojmowaniach wyobrażeniowych. Objaśnia je i dowodzi, że nie mogą one być właściwym środkiem do zjednoczenią z Bogiem. Wskazuje, jakie szkody przynoszą, jeśli dusza nie odrywa się od nich

13. Podaje znaki, które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy, by mógł poznać, kiedy powinien opuścić rozmyślanie i rozumowanie, a przejść do stanu kontemplacji 14. Uzasadnia potrzebę tych trzech znaków i wskazuje na ich nieodzowność, by dusza mogła postępować naprzód 15. Objaśnia, że przy wejściu w ogólne poznanie kontemplacyjne postępujący powinni jeszcze posługiwać się nieraz rozmyślaniem naturalnym i działaniem władz przyrodzonych 16. Mówi o pojmowaniach wyobrażeniowych, pojawiających się w fantazji w sposób nadprzyrodzony. Wskazuje, że nie mogą one służyć duszy na najbliższy środek zjednoczenia z Bogiem 17. Wyjaśnia cel i sposób postępowania Boga w udzielaniu duszy dóbr duchowych za pośrednictwem zmysłów. Odpowiada na wątpliwość, która się w związku z tym nasunęła 18. Mówi o szkodach, jakie niektórzy mistrzowie życia duchowego mogą wyrządzić duszom przez niewłaściwe kierownictwo, odnośnie do wspomnianych wizji. Wskazuje, że choćby wizje te pochodziły od Boga, mogą jednak w błąd wprowadzić 19. Wyjaśnia i udowadnia, że choć widzenia i mowy pochodzące od Boga same w sobie są prawdziwe, to jednak my możemy się co do nich mylić. - Potwierdza to świadectwami z Pisma świętego 20. Dowodzi świadectwami Pisma świętego, że słowa Boże, mimo iż są zawsze prawdziwe, nie zawsze są pewne we własnych przyczynach 21. Objaśnia, że Bóg, chociaż odpowiada niekiedy na to, o co Go prosimy, nie podoba sobie w używaniu takich sposobów. Udowadnia, że chociaż Bóg zgadza się i odpowiada, to jednak często gniewa się z tego powodu 22. Rozwiązuje pewną wątpliwość, mianowicie czemu nie wolno teraz w Starym Zakonie pytać Boga sposobem nadprzyrodzonym, skoro to dozwolone było w Starym Zakonie. Uzasadnia to świadectwami św. Pawła 23. Zaczyna mówić o pojmowaniach rozumowych, które przychodzą drogą czysto duchową. Wyjaśnia, czym one są 24. Mówi o dwóch rodzajach widzeń duchowych, udzielających się sposobem nadprzyrodzonym 25. Mówi o objawieniach i ich istocie. Podaje pewne rozróżnienie 26. Mówi o poznaniu umysłowym nagich prawd. Dowodzi, że są ich dwa rodzaje i poucza, jak dusza wobec nich powinna się zachować 27. Mówi o drugim rodzaju objawień, czyli o odkrywaniu ukrytych tajemnic. Wyjaśnia, kiedy one prowadzą do zjednoczenia z Bogiem, a kiedy są przeszkodą. Przestrzega, że szatan łatwo może przez nie uwodzić 28. Mówi o słowach [wewnętrznych], które w sposób nadprzyrodzony mogą się udzielać duchowi. Objaśnia jakie są ich rodzaje. 29. Mówi o pierwszym rodzaju słów, które czasami tworzy sobie duch skupiony. Podaje ich przyczyny i wskazuje, że mogą być dla duszy zarówno pożyteczne, jak i szkodliwe 30. Mówi o słowach wewnętrznych, jakie formalnie słyszy duch sposobem nadprzyrodzonym. Przestrzega przed niebezpieczeństwami, na jakie mogą one duszę narazić. Zachęca do ostrożności, aby nie dać się przez nie oszukać 31. Mówi o słowach substancjalnych, jakie duch odbiera wewnętrznie. Podaje jaka jest różnica między tymi słowami a słowami formalnymi. Wskazuje na korzyści, jakie one przynoszą. Podaje rady co do wyrzeczenia się i w ogóle co do ustosunkowania się do nich duszy 32. Omawia doznania, jakie rozum odbiera z uczuć wewnętrznych, powstających w duszy sposobem nadprzyrodzonym. Podaje ich przyczyny. Wskazuje, jak dusza powinna się do nich ustosunkować,

ażeby jej nie przeszkadzały na drodze do zjednoczenia z Bogiem

KSIĘGA TRZECIA
(Noc czynna ducha, pamięci i woli) Omawia oczyszczenie pamięci i woli przez noc czynną. Podaje naukę jak dusza powinna się zachować co do pojmowań w kręgu tych dwu władz, aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem w obu tych władzach, w doskonałej nadziei i miłości

Rozdziały 1. [Podaje założenie tej księgi] 2. Mówi o naturalnych pojmowaniach pamięci. Poucza, jak pamięć powinna się z nich opróżniać, ażeby dusza mogła zjednoczyć się z Bogiem według tej władzy 3. Mówi o trzech rodzajach szkód, na jakie narażona jest dusza, jeżeli nie zaciemni się co do wiadomości i rozważań pamięciowych. Omawia tutaj pierwszą szkodę 4. Mówi o drugiej szkodzie, jakiej dusza może doznać od szatana, jeśli pójdzie drogą naturalnych pojmowań pamięci 5. Mówi o trzeciej szkodzie, jakiej doznaje dusza przez szczegółowe, naturalne pojmowanie pamięci 6. Mówi o korzyściach przychodzących dla duszy z zapomnienia i opróżnienia z wszelkich myśli i pojęć, jakie może posiąść sposobem naturalnym w zakresie pamięci 7. Mówi o drugim rodzaju pojmowań pamięciowych. Są to wyobrażenia i poznania nadprzyrodzone 8. Mówi o szkodach, jakie sprawują w duszy wiadomości o rzeczach nadprzyrodzonych, jeśli się nad nimi zatrzymuje. Objaśnia, jakie są te szkody 9. Mówi o drugim rodzaju szkód, tj. o niebezpieczeństwie miłości własnej i próżnej zarozumiałości 10. Mówi o trzeciej szkodzie, jaką dusza może ponieść ze strony szatana z wyobrażeniowych pojmowań pamięci. 11. Mówi o czwartej szkodzie, jaka grozi duszy z wyraźnych, nadprzyrodzonych pojmowań pamięci. Szkoda ta utrudnia zjednoczenie 12. Mówi o piątej szkodzie, wynikającej dla duszy z form i pojmowań wyobrażeniowych, otrzymywanych sposobem nadprzyrodzonym. Polega ona na tym, że dusza ma o Bogu niskie i niewłaściwe pojęcie 13. Mówi o korzyściach, jakie dusza odnosi, odrzucając pojmowania wyobrażeniowe. Odpowiada na niektóre zarzuty i objaśnia różnicę, jaka zachodzi pomiędzy pojmowaniami wyobrażeniowymi naturalnymi i nadprzyrodzonymi 14. Mówi o poznaniach duchowych, które pamięć może przyjmować 15. Podaje ogólne wskazówki, jak człowiek duchowy ma się posługiwać władzą pamięci 16. Zaczyna objaśniać “noc ciemną" woli. Podaje różne rodzaje skłonności woli 17. Zaczyna mówić o pierwszym uczuciu woli. Wyjaśnia, co to jest radość i podaje rozróżnienie rzeczy, którymi wola może się radować 18. Mówi o radości z dóbr doczesnych. Poucza, jak mamy odnosić do Boga radość z tych dóbr 19. Mówi o szkodach grożących duszy, która pokłada swą radość w dobrach doczesnych

20. O korzyściach, jakie odnosi dusza wyzbywając się radości z rzeczy doczesnych 21. Mówi o tym, jak próżne jest pokładanie radości woli w dobrach naturalnych. Poucza, jak należy ich używać w dążeniu do Boga 22. O szkodach, jakie ponosi dusza pokładając radość swej woli w dobrach naturalnych 23. Mówi o korzyściach, jakie odnosi dusza nie pokładając radości w dobrach naturalnych 24. Mówi o trzecim rodzaju dobra, którym wola może się radować. Są to dobra zmysłowe. Objaśnia ich istotę i podaje odmiany. Poucza, jak wola powinna dążyć do Boga oczyszczając się z tych radości 25. Mówi o szkodach, jakie dusza ponosi pokładając w dobrach zmysłowych radość swej woli 26. Wskazuje na korzyści, jakie odnosi dusza wyzbywając się radości w rzeczach zmysłowych. Korzyści te są duchowe i doczesne 27. Zaczyna mówić o czwartym rodzaju dóbr, tj. o dobrach moralnych. Wyjaśnia, jakie one są i o ile godzi się, aby wola nimi się radowała 28. Mówi o siedmiu szkodach, w jakie może popaść dusza, pokładając w dobrach moralnych radość swej woli 29. Wskazuje na korzyści, jakie dusza odnosi odrywając swą radość od dóbr moralnych 30. Zaczyna mówić o piątym rodzaju dóbr, którymi może się wola radować. Są to dobra nadprzyrodzone. Określa ich istotę i podaje, czym różnią się od dóbr duchowych. Poucza, jak dusza powinna odnosić radość z nich do Boga 31. O szkodach, jakie odnosi dusza, gdy pokłada radość woli we wspomnianych dobrach nadprzyrodzonych 32. Wskazuje na pożytki, jakie dusza odnosi powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych 33. Zaczyna mówić o szóstym rodzaju dóbr, którymi wola może się radować. [Określa je i dokonuje pierwszego ich podziału] 34. Mówi o dobrach duchowych, które umysł i pamięć może pojmować wyraźnie. Podaje wskazówki, jak wola powinna się zachować czerpiąc z nich radości 35. Mówi o przyjemnych dobrach duchowych, które wyraźnie przedstawiają się woli. Wylicza ich rodzaje 36. Mówi w dalszym ciągu o obrazach i wskazuje na brak należytego o nich pojęcia spotykany u niektórych osób 37. Mówi, jak wola powinna podnosić ku Bogu swą radość z oglądania obrazów, aby nie zbłądzić [i aby jej nie przeszkadzały]. 38. Mówi w dalszym ciągu o dobrach pobudzających. Zajmuje się kaplicami i miejscami poświęconymi na modlitwę 39. Poucza, jak powinno się korzystać z kaplic i świątyń, by dusza mogła wznosić się [przez nie] ku Bogu 40. Mówi dalej o tym samym i podaje wskazówki potrzebne do skupienia wewnętrznego 41. Mówi o niektórych szkodach, w jakie wpadają ci, którzy mają zmysłowe upodobanie w rzeczach i miejscach świętych w sposób wyżej omówiony 42. O trzech rodzajach miejsc świętych, i jak powinna się wola wobec nich zachować 43. Mówi o innych pobudkach do modlitwy, stosowanych przez wiele osób, a mianowicie o różnych ceremoniach 44. Poucza, jak należy przez te nabożeństwa kierować ku Bogu radość i wysiłki woli 45. Mówi o drugim rodzaju dobra szczegółowego, którym wola może się próżno radować

NOC CIEMNA
PROLOG DO CZYTELNIKA ŚPIEW DUSZY Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie, jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem, [przez ojca Jana od Krzyża, karmelitę bosego].

KSIĘGA PIERWSZA
OMAWIA NOC (BIERNĄ) ZMYSŁÓW Strofa pierwsza 1. Przytacza pierwszy wiersz i zaczyna mówić o niedoskonałościach początkujących 2. O pewnych niedoskonałościach duchowych, jakie popełniają początkujący pod wpływem nałogu pychy 3. O niektórych niedoskonałościach, jakie popełniają początkujący pod wpływem drugiej wady głównej, którą jest łakomstwo duchowe 4. O innych niedoskonałościach, które popełniają początkujący pod wpływem trzeciej wady głównej, którą jest nieczystość 5. O niedoskonałościach, jakie powoduje u początkujących wada gniewu 6. O niedoskonałościach wynikających z łakomstwa duchowego 7. O niedoskonałościach wynikających z zazdrości [i lenistwa] duchowego 8. Zaczyna objaśniać noc ciemną 9. O znakach, z których można poznać, czy człowiek duchowy idzie drogą tej nocy, czyli oczyszczenia zmysłów 10. Jak powinny się zachować dusze przechodzące przez tę ciemną noc 11. Objaśnienie dalszych trzech wierszy strofy 12. O korzyściach, jakie sprawia w duszy noc zmysłów 13. O innych korzyściach, jakie sprawia w duszy ta noc zmysłów 14. Objaśnienie ostatniego wiersza pierwszej strofy. Różne formy i trwanie biernej nocy zmysłów

KSIĘGA DRUGA
(Noc bierna ducha) O ciemnej nocy, gdzie mówi się o głębszym oczyszczeniu, które jest drugą nocą ducha. 1. Zaczyna mówić o ciemnej nocy ducha. Mówi, kiedy się ona zaczyna

2. Mówi w dalszym ciągu o innych niedoskonałościach, jakim podlegają postępujący 3. Uwagi dotyczące tego, co nastąpi 4. Przytacza pierwszą strofę i daje jej objaśnienie 5. Zaczyna objaśniać, jak owa ciemna kontemplacja nie tylko jest nocą dla duszy, ale również jej udręką i męczarnią 6. O innych udrękach, które dusza cierpi w tej ciemnej nocy 7. Mówi o tym samym przedmiocie. Wskazuje na inne utrapienia i przykrości woli 8. O innych udrękach, które trapią duszę w tym stanie 9. Objaśnia, jakim sposobem ta noc, chociaż zaciemnia ducha, czyni to dlatego, aby go oświecić i obdarzyć jasnością 10. Objaśnia dokładnie to oczyszczenie za pomocą porównania 11. Mówi, że dusza odczuwa nagły wzrost miłości Bożej jako owoc tych srogich doświadczeń 12. Objaśnia, że ta straszna noc jest czyśćcem. Mówi, że wśród tej nocy Boska Mądrość oświeca ludzi na ziemi tym samym światłem, jakie oczyszcza i oświeca aniołów w niebie 13. O innych skutkach, jakie sprawia w duszy owa ciemna noc kontemplacji 14. Przytacza w nim i wyjaśnia trzy ostatnie wiersze pierwszej strofy 15. Przytacza drugą strofę i daje jej objaśnienie 16. Objaśnia, w jaki sposób dusza będąc w ciemności idzie bezpieczna 17. Objaśnia, jak owa ciemna kontemplacja jest ukryta 18. Wyjaśnia, w jaki sposób ta tajemnicza mądrość jest także schodami 19. Przedstawienie pierwszych pięciu stopni schodów miłości 20. Przedstawienie pozostałych pięciu stopni 21. Objaśnia powiedzenie “osłoniona” i wskazuje na barwy szat osłaniających duszę wśród tej nocy 22. Objaśnia trzeci wiersz drugiej strofy 23. Mówi o przedziwnej kryjówce, w jakiej pozostaje dusza wśród tej nocy. Wskazuje, że szatan mogący się dostać do innych, nawet bardziej wzniosłych kryjówek, tutaj nie ma wstępu 24. Kończy objaśnianie drugiej strofy 25. Objaśnia pokrótce trzecią strofę

PIEŚŃ DUCHOWA
Prolog Pieśń między duszą i Oblubieńcem Założenie Objaśnienie strof miłości między oblubienicą i Oblubieńcem Chrystusem: 1. Gdzie się ukryłeś 2. Pasterze, którzy podążacie 3. Szukając mojej miłości 4. Zagaje i puszcze

5. Rzucając wdzięków tysiące 6. Ach! I któż uleczyć mnie może 7. Te dzieła co się wokół przesuwają 8. Ach, czemu jeszcze trwasz 9. Dlaczego, gdy rozdarłeś miłością 10. Ugaś te ognie rozpalone 11. Odsłoń przede mną obecność Twoją 12. O źródło kryształowe! 13. Odwróć się, Miły 14-15. Mój Ukochany jest jak gór wyżyny 16. Pojmajcie nam liszki 17. Ustań, wichrze północny, śmiercią tchnący 18. Nimfy z Judejskiej ziemi 19. Ukryj się, moja Jedyna Miłości 20-21. Przez ptaki w swym locie swobodne 22. Oblubienica wszedłszy utęskniona 23. Pod drzewem jabłoni 24. Łoże nasze w kwieciu tonące 25. Śladami Twoich kroków 26. W winnej piwnicy głębinie 27. I tam mi piersi dał Jedyny 28. Dusza ma Tobą zajęta jedynie 29. Odtąd już nigdy błoń zielona 30. Kwiaty, szmaragdów rumieńce 31. I jednym tylko włosem moim 32. Gdy mnie swym wzrokiem ogarniałeś 33. O nie chciej mną pogardzać 34. Gołąbka biała 35. Żyła ukryta w samotności 36. Radujmy się sobą, mój Miły 37. A potem na wyżyny 38. Tam mi okażesz 39. Wietrzyka lekkie tchnienia 40. Już nikt teraz nie patrzy w tę stronę

ŻYWY PŁOMIEŃ MIŁOŚCI
Prolog Śpiew duszy pogrążonej w głębokim zjednoczeniu z Bogiem Strofa pierwsza Strofa druga Strofa trzecia

Strofa czwarta

LISTY
1. Do matki Katarzyny od Jezusa 2. Do matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 3. Do tejże samej zakonnicy 4. Do Marii de Soto w Baezie 5. Do pewnej karmelitanki bosej w Madrycie 6. Do Matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 7. Do karmelitanek bosych w Beas 8. Do karmelitanek bosych w Beas 9. Do matki Leonory Baptysty, karmelitanki bosej w Beas 10. Do o. Ambrożego Mariana od św. Benedykta, przeora w Madrycie 11. Do pani Joanny de Pedraza w Granadzie 12. Do pewnej panienki z okolic Avili, która pragnęła zostać karmelitanką bosą 13. Do pewnego zakonnika, ucznia swojego 14. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej w Kordobie 15. Do matki Leonory od św. Gabriela, karmelitanki bosej w Kordobie 16. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej karmelitanek bosych w Kordobie 17. Do matki Magdaleny od Ducha Świętego w Kordobie 18. Do o. Mikołaja od Jezusa (Doria), wikarego generalnego zakonu karmelitów bosych 19. Do pani Joanny de Pedraza w Granadzie 20. Do pewnej karmelitanki bosej dręczonej skrupułami 21. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej karmelitanek bosych w Kordobie 22. Do matki Leonory od św. Gabriela w Kordobie 23. Do pewnej penitentki 24. Do o. Ludwika od św. Anioła w Andaluzji 25. Do matki Anny od Jezusa, karmelitanki bosej w Segowii 26. Do matki Marii od Wcielenia w Segowii 27. Do tej samej Marii od Wcielenia, przeoryszy w Segowii 28. Do pani Anny del Mercado y Peńalosa 29. Do nieznanej osoby 30. Do pani Anny del Mercado y Peńalosa w Segowii 31. Do matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 32. Do pewnej karmelitanki bosej w Segowii 33. Do o. Jana od św. Anny, karmelity bosego w Maladze Facsimile pisma św. Jana od Krzyża

PISMA MNIEJSZE

POEZJE
Romanca (1)

O TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ (Acerca de la Santisima Trinidad)
Do słów Ewangelii: “Na początku było Słowo". 1 Było już na początku Słowo i w Bogu żyło, W którym swoje piękności, I swoje szczęście kryło. To Słowo było Bogiem I początkiem się zwało I było na początku A początku nie miało. Ono było początkiem, Początek w nim wstrzymany; (2) Co się zrodził w początku, Słowem Syn jest nazwany. On zawsze był poczęty, A zawsze się poczyna, Ojciec Przedwieczny swój byt Zlewa na swego Syna. Tak więc chwała Synowa Jest w Ojcu położona, A chwała Ojca cała Jest w Synu wyrażona. Jak kochany w kochanym Jeden się w drugim znajduje, A Miłość (3) co ich łączy, W istności występuje. I we wszystkich swych przymiotach, W potędze i równości

Trzech Osób - jedna miłość Kryje się w ich istności! I jedna miłość ich wszystkich, W jedną miłość złączyła Kochanych z kochającym, W którym każda z nich żyła. A byt, który Trzej mają, Każda z nich posiadała, Każda z nich kocha Tego, W którym ten byt swój miała. I ten byt ich odrębny (4) Jedną wspólność stanowi I łączy ich w jedności, Której nikt nie wysłowi. Stąd więc jest nieskończona Miłość, co ich łączyła, Wśród Trzech Jedyna miłość Istność (5) ich stanowiła. Im więcej bowiem miłość Zespala się w jedności, Tym większą ma potęgę I pełnię żywotności.

O UDZIELANIU SIĘ TRZECH OSÓB TRÓJCY ŚWIĘTEJ (De la comunicación)
W tej bezkresnej miłości, Która z Dwóch pochodziła, Mówił Ojciec do Syna Słowa pełne radości. Słowa rozkoszy takiej, Iż jej nikt nie kosztował, Tylko Syn Boży jeden Nimi się rozkoszował. O ile odczuć można, Słowa Ojca te były: “Nic mi nie daje szczęścia, Tylko Ty, Synu miły".

O STWORZENIU ŚWIATA (De la creación) “Chciałbym Ci dać. Najgłębszą mą radością. Zaznała szczęścia tchnienia Na widok Twej piękności. I chleb jeść z tego stołu. Ja również to miłuję. Którego tak miłuję". Którem w Tobie odkrywał. mój Synu. “Wdzięczny Ci jestem wielce Rzekł Syn Ojcu z miłością . By się ze mną cieszyła. Oddam mu w zamian siebie I miłość mą ku Tobie Złożę w nim jakby w niebie! Iż ukochano Ciebie. Bom Ciebie upodobał O życie życia mego! Jesteś blaskiem mej światłości. Obrazem mej istoty. Jesteś moją mądrością. Kto Cię ukocha. Miłą oblubienicę. Z któregom ja pożywał I oglądać to piękno. Aby mogła oglądać Nas w bytu tajemnicy. Synu. Kto niepodobny Tobie Nie uznam go za swego.Wszelkie upodobanie Tylko w Tobie znajduję I co Tobie jest drogie. Twego ze mną istnienia".

By miłość zrozumiała. Człowieczą zaś naturę Postawił na nizinie. Świat dolny pełen stworzeń. W odmianach różnych. . Na świat górny i dolny Przedziwnie podzielony. I przez jedno to słowo Wywiódł światy z nicości. By poznała wybrana Oblubienica blask. Że ja się rodzę z Niego.rzekł Ojciec Dla Twojej to miłości". Zaś świat górny jaśnieje W blaskach wdzięków prześlicznych. Chórami anielskimi Wypełnił niebo całe. chociaż na różnej Stoją one granicy. I wśród wiecznych rozkoszy Twą dobroć wychwalała". Bo nie dorówna ona Rajskich duchów dziedzinie. Wezmę ją w swe ramiona. chwałę. By przez nią oglądała Potęgę Ojca mego I poznała tę prawdę. licznych. 4 (ciąg dalszy) “Niech się stanie! . Wzniósł się gmach dla wybranej Mądrością utworzony. Ale.-Oblubienicę daną Okryję mą jasnością. Stanowią jedno ciało Jego oblubienicy.

I Bóg stał się człowiekiem I człowiek on . Którą wiódł do zbawienia. I wszystkie członki społem. W której wybrani Jego Posłyszą wieczne pienia. Miłością swą owionie. Przyszedł z nieba na ziemię. co dziś trwa.Bo jedna miłość Jego Wybrała je w łączności. Pokarm. napój przyjmował Za niskim ludzi progiem. I wszystkich złoży społem Na Ojca swego łonie. . Jak swą oblubienicę Poślubioną Mu w wierze. I zawsze pozostanie W tej ludzkiej społeczności. Wszystkich wybranych zbierze. Bo Bóg się zniżył do nich Mimo swojej wielkości. Bo On był głową miłej. Obejmie w swe ramiona. Ludzie zaś z ziemskich nizin Znajdują Go w ufności I w wierze.był Bogiem. Póki świat ten. że Go ujrzą Kiedyś w chwale wielkości. Nie przejdzie do wieczności. Mieszkał w ich społeczności. Aniołowie znajdują Oblubieńca w radości. I że kiedyś On wszystkich Okryje blaskami swymi I nikt nie będzie gardził Już nimi tu na ziemi.

“O. Długie wieki nadziei Za przyszłym odkupieniem Spowiły serca ludzkie Tęskliwym udręczeniem. Przed duszą udręczoną! Spuśćcie rosę niebiosa Na ziemię utęsknioną! Niech użyźni się ona. słysz Panie! . Przeto wśród jęków. Zejdź do stworzenia swego! O gdybyś się zjawił. J Duch Święty Miłości Żyją wzajemnie w sobie Tak i dusza wybrana Żyć będzie życiem Bożym. 5 (ciąg dalszy) W poczuciu tej nadziei. Niechaj zatętni wiosną I wyda Kwiat ten drogi!" . Bo jako Ojciec i Syn. Ludziom trudy i znoje Lżejsze się wydawały. I jako dawca życia Zszedł na ziemskie padoły. Iż przyjdzie On wśród chwały. Rodząca tylko głogi. W Bogu rozmiłowana. wzdychań Za jutrzenką zbawienia Wylewali swe modły Dzień i noc bez wytchnienia. Opuścił swe anioły.Tam każdy zakosztuje Szczęścia Jego w pełności. By raczył się zmiłować.wołali Poślij Obiecanego! Otwórz Twoje niebiosa.

Podziwiać tajemnice. . Które On czynić będzie!" 6 (ciąg dalszy) Wśród takich próśb i błagań Długie wieki mijały. W którym się spełnić miało To dzieło wyzwolenia. Jedną prośbę ma w duszy: Ujrzeć Pańskie Zbawienie I Duch Święty mu daje To słodkie zapewnienie. By Go w słodkim uścisku Tulić do serca swego.wołali inni Kto oczyma swoimi Oglądać będzie Boga. Póki nie ujrzy okiem Z dawna Obiecanego I nie weźmie na ręce Boga Narodzonego. 7 O WCIELENIU (Prosigue la Encarnación) (ciąg dalszy) Już przyszedł ów czas wielki. Że nie przyjdzie na niego Ostatnie śmierci tchnienie. Kiedy starzec Symeon Jedno życia pragnienie. Lecz w końcu lat ostatnich Wzrosły tęsknot zapały.“Szczęsny . Żyjącego na ziemi! Kto będzie mógł Go dotknąć I chodzić za Nim wszędzie.

Jest jedno święte prawo W kochaniu doskonałym: By Oblubieniec z miłą Podobni byli dwoje. I w tym. Pójdę ludziom na ziemi Ukazać piękno Twoje! Pójdę szukać mej miłej. Bo przez to się objawi Twoja dobroć bez miary.Co dusze z pęt wyrwało. Bo wtedy tym obfitsze Rozkoszy czerpią zdroje. Objawi się Twa wszechmoc. I Twa oblubienica Wzrosłaby w majestacie. Od Twej wzniosłej istności Różni się jednak ciałem. Twojej mądrości zdroje. co Tobie miłe. “Ma wola jest Twą wolą Była odpowiedź Syna pełnić wolę Twoją. Tobie upodobniona. To ma chwała jedyna! I pragnę spełnić. Gdy trwała jeszcze wina. Woli Twojej zamiary. ból i męki Wezmę na barki swoje. W czasach prawa Mojżesza. Tymi słowy przemawia Bóg do swojego Syna: “Twoja oblubienica. Gdyby Cię oglądała W ciała swojego szacie". Ojcze. . Na Twój obraz stworzona. Krzyże jej.

Czas Jego Narodzenia Jak oblubieniec z komnat Przyszedł do swego stworzenia. Wyrwie ją z bagien świata. W Maryi czystym żywocie Słowo się Boże wcieliło. Datego się Syn Boży Synem człowieczym mianuje. I by zaznała życia. I za Jej przyzwoleniem Rzecz boska się ziściła: Sama Trójca Najświętsza Słowo ciałem okryła. I Ten. 9 O NARODZENIU (Del Nacimiento) Gdy przyszedł czas wybrany. Co Gabriel miał miano. A Matka Jego wdzięczna. W jednym się dopełniło (6). Położyła w żłóbeczku . Odtąd Matkę uznaje Lecz inną od tych niewiast.By nie znała udręki. co tylko miał Ojca. Wybrana z wszech na świecie. Zwrócę w ramiona Twoje!" Bóg zawezwał anioła. Dam za nią życie moje. Którym poczęcie mąż daje. I wystał Go do Panny. I chociaż Trzej działali. I z Jej czystych wnętrzności On ciało swe przyjmuje. Którą Maryją zwano.

I Bóg zapłakał gorzko Na barłogu ubogim. Płacz u Boga-Człowieka. Ze łzami gorzkimi.Swe narodzone Dziecię. I złożyłem strój odświętny. Ujrzała krzyż katuszy.duszy. Wytężyłem me nadzieje . Pomiędzy bydlętami Ludzie Mu cześć składali. II Romanca NAD RZEKAMI BABILONII (Encima de las corrientes) Do słów psalmu 136: Super flumina Babylonis (7) Nad brzegami rzek płynących W Babilońskiej ziemi Siadłem w smutku pogrążony. Na gałęziach wierzb zielonych Powiesiłem lutnię. Przypomniałem święty Syjon. Zawarte zaślubiny Między Człowiekiem-Bogiem. Pasterskiej prostej pieśni Anieli wtórowali.. Matka w bólu zadrżała. A na słodkie to wspomnienie Wzmógł się płacz żałości. To były ślubne dary Oblubienicy . Kres mojej miłości. Wziąłem szare suknie. U ludzi pieśń wesela Dziwne to zespolenie I nic go nie rozdziela..

gdybym patrzył Na łozy zielone. Które szumią tu nad rzeką A nie w twoją stronę Gdybym w tobie nie miał myśli Serca i kochania. niech będzie błogosławion . Cieszyli się ludzie obcy. Serce me zranione! Pragnąłem już skończyć życie.W Tobie położone Dosięgła mię miłość Twoja. Kiedy serce moje tęskni Za ziemią ojczystą? Niech mój język uschnie w gardle. I dla Ciebie jam się budził I znowu umierał Tyś mi bowiem dawał życie I znowu odbierał. Chcieli słyszeć pienia. Co się wznoszą na Syjonie W hymnach uwielbienia. Lgnie do podniebienia. Gdybym Ciebie miał zapomnieć W ziemi utrapienia.. Tak mnie przeszywały Owe groty w boskim ogniu. Powiedzcie mi jak mam śpiewać Warn pieśń uroczystą. Gdziem zaginął cały. Uwalniając gołębicę Mdlejącą w zachwycie Obumarłem cały w sobie W Tobie mając życie.. O Syjonie. Niechaj uschnie ma prawica W tej ziemi wygnania! O.

Powiedzcie. którzy podążacie Poprzez ustronia na szczyt wzgórza wyniosłego. III Poemat PIEŚŃ DUCHOWA Strofy duszy i Oblubieńca (Redakcja B) l. że schnę. Kwiatami ozdobione. 2. którą jest sam Chrystus. umieram dla Niego! 3. Przejdę przez szyk obronny i graniczne progi! 4. Kres życia mojego! Debetur soli gloria vera Deo (8). w którą stronę? ODPOWIEDŹ STWORZEŃ 5. Gdzie się ukryłeś. Rzucając wdzięków tysiące Przebiegną! szybko wskroś boru cichego.Bóg mój ze Syjonu. Zagaję i puszcze Rękami Oblubieńca mego zasadzone. czy przeszedł wśród was. Pasterze. Gdyś mnie wpierw zranił. Pójdę przez góry i rozłogi. i mnieś wśród jęków zostawił? Uciekłeś jak jeleń. Szukając mojej miłości. Jeżeli kędyś napotkacie Mego nad wszystko Umiłowanego. . Biegłam za Tobą z płaczem. O łąki pełne zieleni. Powiedzcie. Umiłowany. Przed dzikim zwierzem nie uczuję trwogi. Który słusznym gniewem karze Córy Babilonu! A podnosi z nędzy małych I mnie płaczącego Na grań. Nie zerwę kwiatów. mdleję. a Tyś się oddalił.

Ugaś te ognie rozpalone.A jedno tylko spojrzenie I blask Jego postaci. Gdy wchodzisz w tajemnice Umiłowanego. że nic nie ukoi Cierpień zadanych grotami miłości. 9. Bo nikt tego prócz Ciebie uczynić nie może. bez cienia! I nie chciej więcej wysyłać już do mnie Tylko zwiastunów. Okrył je szatą piękna czarownego. o Boże! 11. czemu jeszcze trwasz. Ach. Dlaczego. gdy rozdarłeś miłością Me serce. nie dasz balsamu tej ranie? I gdyś mnie porwał. Te dzieła. Czemuś mnie znowu zostawił? I nie bierzesz zdobyczy w swoje posiadanie? 10. O źródło kryształowe! Gdyby mi teraz twa toń wysrebrzona Odzwierciedliła nagle . co nie masz życia prawdziwego? I ciągle tylko umierasz Od uderzenia grotu miłosnego. 8. co się wokół przesuwają. że niemal umieram. Gdy mi szepcą o Twoich tajemnic wielkości. Ach! I któż uleczyć mnie może! Ukaż się mi już prawdziwie. Życie. Boś Ty jest dla nich jak zorze I tylko w Ciebie patrzeć chcą. 7. widok Twej istności! 12. Niosą mi pieśń o Twojej czarownej piękności. Tylko obecność Twoja. Którzy nie zaspokoją mojego pragnienia. I niech Cię ujrzą me oczy. I coraz głębiej duszę rozdzierają Tak. OBLUBIENICA 6. Odsłoń przede mną obecność Twoją I zadaj śmierć widokiem Twej boskiej piękności! Wszak wiesz.

Mój Ukochany jest jak gór wyżyny. za twierdzy murami I nie wkraczajcie w progi. A przyjdź ty.Te oczy upragnione. Niech się rozleją w krąg twe wonności. wichrze północny śmiercią tchnący. w której brzmią organy. W chwili gdy się rozlewa blask zorzy rumiany. Odwróć się. Samotność. . Bo winnica nasza już w pełnym rozkwicie. 15. gdzie mieszkamy sami. Zostańcie z dala. I będzie się pasł Miły wśród kwiatów świeżości. Jak muzyka ciszą przepojona. gołąbko. OBLUBIENICA 14. Ustań. Powiej przez mój ogród. Jak noc w spoczynku cichym pogrążona. Miły. Jak samotne doliny wśród gajów tonące. ze wspomnieniem miłości. szuka orzeźwienia. I nic się nie zjawi na wyniosłym szczycie! 17. Których piękność w mym wnętrzu już jest nakreślona! 13. Nimfy z judejskiej ziemi. 18. co moc i miłość daje na przemiany. Gdy po kwiatach i krzewach pokrytych różami Zapach się wokół rozlewa. 16. Uczta. Jak tchnienie wiatru miłośnie wiejące. Wychodzę z mego istnienia! OBLUBIENIEC Zawróć. Pojmajcie nam liszki. W pęki podobne jak pinii szyszki Złożymy róż kwiecie. Bo jeleń zraniony Na wzgórzu wyłania się z cienia Na powiew twego lotu. południowy. Wyspy osobliwe. Jak potoki rozgłośnie szumiące.

Góry. rogacze skaczące. co wysp tajemniczych przebiega doliny. Pod drzewem jabłoni Poślubiłem cię. 21. Jaskiniami lwów wokół otoczone. Wody. Spoczywa czarem Jego ukojona Oparłszy szyję W słodkich objęciach Umiłowanego. Łoże nasze w kwieciu tonące. przestworza jaśniejące. rozłogi. 23. By miła spała pełna ukojenia. Ni się zbliżały w murów otoczenia. Pokojem wzniesione. OBLUBIENICA 24. Przez lir słodkie dźwięki I przez śpiew syren was zaklinam. Gdzie ją twa matka niegdyś utraciła.19. Upiory nocne sen niepokojące. I patrz obliczem Twoim na górskie wyżyny! Nie chciej wyjawiać skrytości. jelenie. 22. Ukryj się. Lecz spójrz na drużyny Tej. Śladami Twoich kroków Pobiegną dziewice w drogę Za błyskiem skrzącym iskrami. Tysiącami złotych tarcz ozdobione! 25. Byście nie sprawiamy swym gniewem udręki. W purpurze całe. ma miła. Tam moją rękę ci oddałem I tam niewinność twoja powróciła. W zapachy balsamu Bożego. Przez ptaki w swym locie swobodne. OBLUBIENIEC 20. Za smakiem wina wytrawnego. . moja jedyna Miłości. doliny. Oblubienica wszedłszy utęskniona Do ogrodu rozkoszy upragnionego. Lwy.

Kwiaty. nie chciej mną pogardzać. I jednym włosem moim powiązane. I przez to we mnie tak się rozkochałeś! A mym źrenicom dano wzniosłe łaski. A kiedym wyszła. W winnej piwnicy głębinie Rozkosze mego Oblubieńca piłam. Całe moje jestestwo Twa służba pochłania! Nie strzegę już stada I nie mam innego starania. gdzie mnie porwała miłość. Zgubiłam wszystko. Jednym mych oczu spojrzeniem zraniony! 32. w zewnętrznej krainie O niczym nie wiedziałam. ni pójdę kiedyś w tamte strony! Powiedzcie wszystkim. . Zostałeś ubezwładniony. Złożymy w zdobne wieńce. wszystko utraciłam. 33. 31. żem dla nich zgubiona. Zostawiłeś w mej duszy Twych oczu odblaski. 27. I tam przyrzekłam być Jego w miłości. Że mogę podziwiać piękności Twej brzaski. Zajęciem moim jest słodycz kochania. Choć twarz moja od żaru śniada słonecznego.26. Dusza ma Tobą zajęta jedynie. 29. Tam mnie najsłodszej nauczył mądrości. Tam Mu oddałam siebie i swe czyny. I co dawniej miałam. Poszłam. lecz mam skarb niezgłębiony! 30. szmaragdów rumieńce W porankach tchnących świeżością zebrane. Który na mojej szyi wiewem poruszony Ujrzałeś boskim wzrokiem Twoim. Nie zostawiwszy żadnej własności. Odtąd już nigdy błoń zielona Nie ujrzy mnie. Gdy mnie swym wzrokiem ogarniałeś. O. I tam mi piersi dał Jedyny. J jednym tylko włosem moim. Twojej miłości kwieciem obsypane. 28.

Chodźmy przejrzeć się w Twojej piękności Na górę i na pagórek. A potem na wyżyny W skaliste groty pójdziemy. Gdzie rozlewają się wody przejrzyste I wejdźmy w puszcz ostępy cieniste. Synogarlica Już odnalazła przedmiot swej tęsknoty Na brzegach. mój Miły. 38. Gołąbka biała Z gałązką swe do arki skierowała loty. I śpiew słowika czułością drgający. Mój Oblubieńcze. Okryłeś mnie wdziękami piękna czarownego. I żarzy się w niej płomień bez bólu trawiący. OBLUBIENICA 36. co mi dałeś w innego dnia świcie.Już możesz zwrócić Twój wzrok na mnie. I Jego w samotności miłość zraniła. 39. Tam mi okażesz To. Bo gdyś mnie objął w blask spojrzenia Twego. Czar łąk lesistych Niesie noc zdobna w blask promieniejący. I tam w ich wnętrze wszedłszy tajemnicze Soku granatu pić będziem słodycze. Radujmy się sobą. 37. I w samotności ją prowadził Umiłowany. 40. jedyne me życie! Tym. Wietrzyka lekkie tchnienia. Już nikt teraz nie patrzy w tę stronę. Żyła ukryta w samotności I w samotności swe gniazdo uwiła. gdzie zieleni zwieszają się sploty. OBLUBIENIEC 34. 35. . Które w ukryciu są osłonione. w którym siebie zagubiła. czego dusza moja pragnęła! Tam mnie obdarzysz.

Uciszone jest już oblężenie. 7. Choć się dobywa wśród nocy (9). Znam dobrze źródło co tryska i płynie. Potok istności w tym źródle wezbrany W potędze swojej jest niepowstrzymany (11). które się rozlały. Wiem. że w Nim nie ma nic z ziemskich istności. 1. 8. że każdy byt swą mocą trzyma. Choć się dobywa wśród nocy. Wiem gdzie swe wody ma ten zdrój kryniczny. 6. niebiosa. Choć się dobywa wśród nocy. Choć się dobywa wśród nocy. Choć się dobywa wśród nocy. To wieczne źródło znalazło ukrycie . Blask jego światła nigdy nie zachodzi. Że nic nie zrówna Jego wszechmocności. 5. Lecz wiem. A tryskające z niego życia wody Zraszają otchłań. że nie może być nic piękniejszego. Stada rumaków zstępowały Na widok wód. Wiem. Bo wszelka światłość od Niego pochodzi. 4. IV ZNAM DOBRZE ŹRÓDŁO (Que bien se yo la fonte) Śpiew duszy cieszącej się poznaniem Boga przez wiarę. Początku jego nie znam.Aminadab też się nie pokaże. narody (10). Choć się dobywa wśród nocy. Ukryty w głębi tajemnic i wieczny. Że wszelka piękność pochodzi od Niego. 2. Choć się dobywa wśród nocy. bo go nie ma. Choć się dobywa wśród nocy. 3.

O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Przez tajemnicze schody osłoniona O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. Bezpieczna pośród ciemności. który tu oglądam. 4. Gdy moja chata była uciszona. 10. W noc jedną pełną ciemności. który od tych dwóch pochodzi. I stąd podnosi głos. On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej. Choć się dobywa wśród nocy. Udręczeniem miłości rozpalona. V Poemat NOC CIEMNA l. Choć się dobywa wśród nocy. Pośród ciemności. w ukrycie wtulona. To jest Chleb Życia. Jam nie widziała niczego. By się syciły w zdrojach Utajenia. . Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. To jest to źródło. Tam. Co się spełniły wśród nocy (13). co w sercu mym gorzał.W Chlebie Żywota. 11. 3. 2. wzywa stworzenia. gdzie mnie nikt nie dojrzał. aby dać nam życie. O którym miałam przeczucie duchowe. Żadnej istnością swoją nie przechodzi (12). Choć się dobywa wśród nocy. którego pożądam. W noc pełną szczęścia błogiego. niźli światło południowe. A potok. Gdy chata moja była uciszona. 9. gdzie mnie czekał z miłością.

. Ustało wszystko w ukojeniu. Zostałam tak w zapomnieniu. Wśród moich pieszczot szczodrości. Nie płacze. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. Nie znał co radość. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. Był sobie pasterz samotny wśród świata. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. Żem zatonęła pośród zapomnienia. 5. Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. Zasypia w ciszy kojącej. Aluzja do Ostatniej Wieczerzy. co wzajemne serce. VI Poemat PASTERZ (Un pastońco) Strofy opiewające miłość Chrystusa do duszy (14) 1. Kiedy mu w sercu i pali. O nocy. 8. wśród wiatru. Bo choć miłością gorzał ku pasterce Tysiąc udręczeń pierś jego przygniata. Na mojej piersi kwitnącej. 2. Twarz mą oparłam o Ukochanego. coś prowadziła. Rankiem. Ani się skarży na śmiertelne bóle. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. i kole.Gdzie nikt nie stanął istnością. 7. choć się krwawią jego rany. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości.

o czułe dotknienie. Że szczęścia ze mną nie chciała.głowę zwiesił. Otchłanie głębin zmysłu duchowego. Który był ślepy. Teraz z dziwnymi doskonałościami Niosą Miłemu żar swój wraz z blaskami! . pełen mroków ciemnych. A tak.biedny z tej przyczyny. 1. O słodkie żaru upalenie! O rano pełna uczucia błogiego! O ręko miła. Takie nań miłość nałożyła pęta. Pochodnie ognia płonącego. Że moją miłość zdeptała tak dumnie. Jak czule rani siła żaru twego Środka mej duszy najgłębsze istności! Bo nie masz w sobie już bólu żadnego! Skończ już! jeśli to zgodne z twym pragnieniem! Zerwij zasłonę tym słodkim zderzeniem! 2. Co dajesz przedsmak życia wieczystego I spłacasz hojnie wszystkie zaległości! Przez śmierć wprowadzasz do życia pełności! 3. znosi te męczarnie. gdy o nim wcale nie pamięta Piękna pasterka. 3. 4. Biedny ja! . Wśród obcych deptać daje się bezkarnie. Miłość mnie karze i dręczy bez winy! 5. na krzyż wbity w ziemię Wspiął się i w krzyża otwarte ramiona Kładąc się pasterz . ni u mnie. VII Poemat ŻYWY PŁOMIEŃ MIŁOŚCI Strofy duszy w głębokim przeżywaniu zjednoczenia miłości z Bogiem.woła . bo od niej czuł się zapomniany. kona! Lecz z sobą uniósł tej miłości brzemię.Płacze. W waszych odblaskach jasnych i promiennych. O żywy płomieniu miłości. Po długich mękach.

Bez Boga żyć nie mogę! Bez Niego i bez siebie Jakąż odnajdę drogę? Miast życia . Ryba z wody wyjęta. Żyję. bo nie umieram! 2.4. Pozbawiony tu Ciebie. bo nie umieram! 1.tysiąc śmierci! W głębie życia się wdzieram. . Nadziei skrzydła rozwieram. Umieram. w głębi tona mego. Ja już nie żyję w sobie. Gdzie sam ukryty przebywasz rozkosznie! A słodkim tchnieniem oddechu Twojego. Miły. To życie. Co się wśród suszy pławi. Umieram. O jak łagodnie i miłośnie Budzisz się. Pełnego skarbów wieczystych i chwały. Jakież życie mieć mogę? Jeno śmierć ustawiczna! Czuję o siebie trwogę. bo nie umieram! 3.Słyszysz? Ja się życia wypieram. Umieram. którym żyję. To ciągłe umieranie! Aż pójdę do zdobycia Ciebie. Serce w bólu się krwawi. nie żyjąc w sobie. mój Boże! . To zaprzeczenie życia. Jak słodkie wzniecasz miłości zapały! VIII ŻYJĘ NIE ŻYJĄC W SOBIE (Vivo sin vivir en mi) Śpiew duszy dręczonej tęsknotą za widzeniem Boga. bo nie umieram! 4. Więc ku Tobie spozieram! Umieram.

Umieram. Że ujrzę Cię tam w niebie. Boleść moja się zwiększa. Gdy skupiam moje myśli W Tajemnicy Ołtarza. Wyrwij mnie już z tej śmierci. Wiedząc. Bo trwa moje wygnanie Za grzechów moich złości. bo nie umieram! 5. Lecz kiedyż ten czas przyjdzie. Umieram.Przynajmniej ma tę pewność. . żeś tam jest skryty. i daj życie! Nie chciej mnie dłużej trzymać Na tym wygnańczym świecie! Patrz. Że mogę stracić Ciebie! I żyjąc w tej udręce Nadziei skrzydła rozwieram. Że ją śmierć w końcu strawi. Lecz będę już tu płakał I znosił ból istności. bo nie umieram! 7. W bólu rany otwieram. Boże mój. bo nie umieram! 6. jak Ciebie pożądam. Lecz męce mej cóż zrówna? Ja bóle wszystkie zbieram! Umieram. A gdy się cieszę w duszy. Ma miłość się rozżarza I jeszcze więcej cierpię! W sercu tęsknotą wzbieram! Umieram. Kiedy szczęśliwy zawołam: Żyję. bo nie umieram! 8. bo nie umieram!? IX WSZEDŁEM W NIEZNANE (Entreme donde no supe) Strofy natchnione w ekstazie kontemplacji. Na który duszę otwieram.

Wyższym nad wszelkie poznanie. Rzucony w dalekości. . Wyższym nad wszelkie poznanie. Wyższym nad wszelkie poznanie. nabożności. 3. W drodzem nie uczuł trwogi Wśród słodkiej samotności. Co światłem lśni wśród nocy. 2. Wyższym nad wszelkie poznanie. 5. Poprzednie myśli. Kto wzniósł się w te poziomy Mniej ma rozumu mocy. Trwałem w zamarłym stanie. 4.hen kędyś w nieznane. Trwałem w zamarłym stanie. Poznałem pewne drogi Pokoju. Niczym mu się być zdają. Żem w osłupienia stanie. w jakiem szedł strony. Bo jest to blask zaćmiony (15). 1. Tak wzniosłą czerpie mądrość W owym zamarłym stanie. Tego siły ustają.Wszedłem . Nie wiem. Kto wejdzie w te głębiny. Dostrzegłem światłem olśniony Głębie tajemnic wielu. Wyższym nad wszelkie poznanie. czyny. Tak wzniosłe to tajniki. Byłem tak upojony. A duch mój obdarzony Wiedzą w niewiedzy stanie. Żem został pozbawiony Poczucia świadomości. Kto poznał te tajniki Zamarł w niewiedzy stanie. Wyższym nad wszelkie poznanie. Wyrazić tego nie zdołam. Lecz gdym się znalazł u celu.

Nadzieją gnany do góry. Jeżeli wiedzieć chcecie. W takim znalazłem się niebie. Tej dziwnej wiedzy tchnienia Taką potęgę mają. boskiej istności. Sprawia to dobroć Jego. Wzlatując. Wyższym nad wszelkie poznanie. 1. Kto się potrafi zaprzeć W owej niewiedzy stanie. . 7. W wzniosłej. A choć w tym locie zuchwałym Zaledwie się posuwałem. Nad wszelkie wejdzie poznanie. chwyciłem potów. 8. Że aż zgubiłem sam siebie. Bo ich mądrość się gubi W owym niewiedzy stanie. Coraz wyżej od padołów. chwyciłem potów (17). Wzlatując. To wciąż wyżej od padołów.6. X LOT MIŁOŚCI (Tras de un amoroso lance) Strofy opiewające wzlot duszy do Boga (16) Miłości rączymi pióry. Że żaden zmysł stworzony Nie pojmie jej w całości. W pogoni za tą Boskością Chcąc łupu dostać z pewnością. Tak wzniosłe są poziomy Tej nadziemskiej mądrości. Gdzie źródło tej mądrości: W tajemnym wizji świecie. Że w tym niewiedzy stanie Jest najwyższe poznanie. Że mędrców dowodzenia Nigdy jej nie zrównają.

To nadzieja tak porywa. Już nie wiem. chwyciłem potów. Co tak wzbił się od padołów Wysoko. Słabnę i sobą nie władam. nie złowić tego ptaka! Siebie równam do robaka. Bóg tylko mym oparciem. XI GLOSA O RZECZACH BOSKICH (Glosa “a lo divino") Bez podstaw. jak się to stało. Ona wzlot dała. Im większa. Wzlatując. 3. Sto lotów w jeden się zlało. Żem słaby lecz i mocen. Ma dusza już wyzbyta Ze wszelkiej rzeczy tu. Oj. Gdym się wzbił wyżej. . zwycięzcę w tych gonach Noc skryła w swoich osłonach. więcej zdobywa. Lecz rwany skrzydłem miłości Leciałem mimo ciemności. Bez światła. by schwycić połów. Coraz wyżej od padołów.2. wysoko. O tyle czułem. w ciemnym grobie Wyniszczam się sam w sobie. 1. A iłem się wzbijał wyżej. Gdy się wzbiła od padołów Wysoko. 4. a nie ja. by schwycić potów. Pędząc w górę coraz chyżej. Wznosi się ponad siebie Życiem podobnym do snu. Wielki blask olśnił mi oko I mnie. że spadam. a oparty. W niebo mnie niosła nadzieja. Gubię się tylko w myśli tej.

powaby tej ziemi. . Choć widzę mroki wkoło W śmiertelnym życiu tym. A źródło tej miłości Tak cudnym blaskiem lśni. Dostrzegam i blask jasny W nadziemskim życiu . Życia tu nie poświecę. Tylko ją znużą. Bo szczęście jego w tej tajemnicy... Nie dadzą duszy spokoju. Ono chce cierpieć w służbie miłości. Tym wyżej wznosi wzrok. Płonę jak ognia żar! Wyniszczam się sam w sobie. Którą-m odnalazł w skrytości. Którą-m odnalazł w skrytości.. piękności.To szczęście duszy mej! 2. wzbudzą pragnienie Miast ożywczego zdroju. Spowić się ofiar różami. Serce szlachetne nie szuka drogi Usianej tylko kwiatami. Bo miłość życia tego Im więcej się ukryje. Że wszystkie życia nędze W szczęście zamienia mi! Duszę mą zmienia w siebie. Dla tych niknących chwil przyjemności Życia tu nie poświęcę. XII GLOSA DRUGA (“a lo divino") Dla żadnych ziemskich wdzięków. Tylko dla jednej mej tajemnicy. Wszystkie rozkosze.hen. 3. Tylko dla jednej mej tajemnicy. To jest najdroższy dar!. l. 2.. I nie nakarmi się do sytości U żadnej ziemskiej krynicy.

bez form i kształtów Wznosi się do swej Miłości. opuszczoną. I jakże tęskni. Czemuż rozkosze ziemskie nie mogą Nasycić duszy spragnionej? Bo jej pokarmu trzeba Bożego. Znajduje szczęście w tej tajemnicy. Wchodzi do głębi tej tajemnicy. Piękności nie stworzonej! Widząc się tutaj w ziemskiej istności Samotną. 6. Z którym jej istność sprzągnięta! Wzrokiem swej woli. Kto zakosztował Bożej miłości. Ponad wszech bytów zmienności. 3. Kto uczuł w sobie jej tchnienia. I gdy jej wola już ogarnięta Boskości słodkim cieniem. Pienia weselne wznosi. znużenia. 4. Lecz tylko wiarą może ogarnąć Tę wzniosłość Jego piękności. 5. 7. Kosztuje szczęście w tej tajemnicy. Którą znalazła w skrytości. Bo szczęście jego w tej tajemnicy. I kiedy wejdzie w ten świat tak wzniosły. Bowiem nad wszystkie rzeczy stworzone Duch ludzki wyżej się wznosi. Którą znalazła w skrytości.Którą-m odnalazł w skrytości. Dla tego wszystkie ziemskie radości Są pełne smutku. Więc wchodzi w głębię tej tajemnicy. I ponad wszelkie ziemskie radości. Nie może znaleźć już ukojenia Poza tym Boskim Istnieniem. I wzroku swego wstrzymać nie może Tu na ułudnej próżności. jak się wyrywa! Miłością cała przejęta. Którą odnalazł w skrytości. . Kiedy wśród stworzeń nie widzi Tego. Którą znalazła w skrytości.

Życia tu nie poświęcę. DO DZIECIĄTKA JEZUS . ponęt. Pamiętać na Stwórcę swego. Które-m odnalazł w skrytości. Strzec wewnętrznego skupienia I kochać Umiłowanego. Jeśli Jej dasz schronienie (19). Chociażby były przyozdobione Najpiękniejszymi wdziękami Ja dla tych wdzięków. Trzeba wytężać siły żywota. 8. zmysłami. które tu mogę Objąć rozumem. Dla wszystkich rzeczy. Którą odnalazł w skrytości. Letrilla (18) XIII O SŁOWIE BOŻYM (Del Verbo dwino) Dziewica Przenajświętsza Ze Słowem Bożym w łonie Do ciebie przyjdzie z drogi. By się wzbogacić w dar łaski. Zapały gorliwości Dla mnie są milsze te tajemnice.Którą odnalazł w skrytości. XIV CAŁOŚĆ DOSKONAŁOŚCI (20) (Suma de la perfección) Zapomnieć wszego stworzenia. piękności. Tylko dla jednej mej tajemnicy. W Dobru Najwyższym szukać wzmocnienia I patrzeć w Jego blaski! Lecz ponad wszystkie szczytne pragnienia. 9.

poszedł za częstą w klasztorach praktyką parafrazowania “psalmu wygnańca”. (16) Przekład Lucjana Siemieńskiego. Z przeróbki pochodzą 4 strofy “Pasterza". odznaczają się melodyjnością i prostotą formy ludowych pieśni. Lwów 1877. którzy w ten sposób zmodyfikowane liryki określali zwrotem yuelto a lo divino. którą ja mu dam. jak mówił św. (12) Mowa tu o Duchu Świętym. pisane na wzór hiszpańskich romanc. dz. w roli Świętej Rodziny poszukującej schronienia i śpiewał odpowiednią “glosę". (18) Letrilla oznaczało strofę śpiewaną sposobem refrenu. Jana od Krzyża. z pomocą wiary. (2) W znaczeniu: nie ma początku. poprzez dzieło stworzenia i wcielenia do narodzenia Chrystusa. że Święty pisząc go poza więzieniem. jest jakby ukryte w mrokach. (4) W sensie samoistności Osób Trójcy Przenajświętszej.(Al Nińo Jesús) O mój najsłodszy Jezu. mroczny obłok) jest aluzją do tajemniczego zjawiska opisanego w Księdze Wyjścia 14. 95.w znaczeniu: skarby duchowe. (3) Duch Święty. jest niepojęte w swej istocie dla naszego rozumu. idąc za praktyką innych pisarzy. stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu (J 4. to jednak pierwszych dziewięć można uważać za jedną romancę opiewającą w dziewięciu odsłonach historię zbawienia. Nie jest jednak wykluczone. 93.Poemat ten jest przeróbką świeckiej piosenki. stanowią odrębną literacko i doktrynalnie grupę jego poezji. Jeśli Twa miłość zabić mnie ma. a zgromadzenie wtórowało refrenem. Paweł. skierowane do Boga. Jan od Krzyża obchodził cele zakonników. (5) Istność w znaczeniu essentia divina (6) Dzieło wcielenia (7) Zdaniem niektórych autorów utwór powstał w więzieniu i zawiera osobiste doświadczenia Świętego przeżywającego tęsknoty duchowe. Chociaż mówi się o dziesięciu romancach. a poznajemy je po części. Zebrał i wytłumaczył Lucjan Siemieński. cyt. którym jest sam Bóg. 19-20. patrz: Pieśń mistycznej miłości. dary szczególne i łaski. . (10) Porównaj słowa Chrystusa: “Woda. Niechże ta chwila teraz To szczęście mi da! (1) Utwory św.14) (11) Słowa te odnoszą się do Syna Bożego rodzącego się z Ojca. . (17) Połów . (8) Kolofon manuskryptu z Sanlúcar: “Samemu Bogu należy się prawdziwa chwata". W noc Bożego Narodzenia św. (15) “Blask zaćmiony" (w oryginale: tenebrosa nube. począwszy od zamysłu w łonie Trójcy Świętej. piąta strofa pochodzi całkowicie od Świętego. s. że Źródło to tajemnicze. Glosy do ostatnich dwóch letrilla nie zachowały się. równym istnością Ojcu i Synowi (13) Aluzja do Ostatniej Wieczerzy (14) Przekład Lucjana Siemieńskiego. której Święty nadal przez zmianę niektórych wyrazów treść religijną. w którą Święty włożył najgłębszą treść teologiczną. (9) Słowa te oznaczają. s.

t. niż ich wyrazami i mądrością. 196). w postępowaniu. Spraw to. XCVII). SENTENCJE 1. wówczas należałoby go tłumaczyć: “Czy więc Jej dasz schronienie"? (20) W poprzednich naszych wydaniach (I-III) w miejscu tym zamieszczał tłumacz polski letrillę. więcej się zadowalasz. Ojcze miłosierdzia. co Ci się najwięcej podoba. o które się nieświadomie potykają i nieświadomie błądzą. Może te słowa usuną przed wielu duszami przeszkody i zapory. On hojniej je odkrywa. Silverio de S. by postępować za Twym najsłodszym Synem. Gerarda od św. że chociaż strofka do Dzieciątka Jezus była znana świętemu Janowi. Miłujesz Ty. Sylweriusza. y anot. myśląc. Niech więc z daleka będzie zdobny język świata. . SŁOWA ŚWIATŁA I MIŁOŚCI 1. którymi. i odpowiadała jego usposo bieniu. przez niego śpiewana. s. PROLOG Również tymi słowami światła i miłości Twojej. pusta i sztuczna. miłujesz światło. że przez nią znajdziesz u innych to. Dlatego te słowa będą wskazówkami roztropności dla podejmującego podróż. IV. edit. Jana od Krzyża (Obras del mistico doctor sań Juan de la Cruz.(19) W niektórych wydaniach hiszpańskich czwarty werset tej strofki zaopatrzon y jest pytajnikiem. naszym Panem i upodabniać się do Niego w życiu. nie mam ich cnót i czynów. II. Burgos 1931. roztropność. Może jednak inne osoby pobudzone nimi osiągną w Twej służbie i miłości to. niech się nie zbliża sucha wymowa ludzkiej mądrości. gdy zło więcej odsłania oblicze. Ty Panie. idąc za opinią o. t. rozkoszy moja. w której Ty nie masz upodobania. to jednak nie była przez niego napisana (Obras de sań Juan de la Cruz. pełnymi słodyczy i miłości. III. czego jej brakuje. bo bez Ciebie nie ma nic dobrego. w ogołoceniu i ubóstwie duchowym. czego mnie nie dostaje i rozraduje się ma dusza. światłem dla jego drogi i źródłem miłości krzepiącej go w czasie pielgrzymowania. Jednakże dzisiaj powszechnie przyjęto stanowisko o. lecz teraz. że czynią wszystko. zapragnęła się zająć ma dusza dla Twej tylko miłości. Panie. Zawsze Bóg odkrywał przed ludźmi skarby swej mądrości i ducha. lecz ponad wszystkie czynności duszy kochasz najbardziej miłość. Toledo 1914. o Panie. Jezusem Chrystusem. s. Boże. 2. cnotach. por el P. a mówmy słowami serca. gdyż znając ich brzmienie. Teresa.

jakie chcesz podjąć dla Niego. 14. to jednak postąpi na niej mało i z trudnością ten. który jest zawsze z utrapionymi. 10. choćby miała cnotę. pozostawiony sobie. którzy Cię szukają! 3. 12. z trudnością będzie mógł powstać ze swym ciężarem. Dusza bez przewodnika. wytrwałości. twą mocą. 8. jesteś tylko z samym sobą. gdy jesteś wolny od trudu. wyrosłe na polu. Drzewo pielęgnowane i strzeżone troską swego właściciela przyniesie mu w odpowiednim czasie owoce. i raczej będzie ostygała. jakich możesz dokonać. . jakże myślisz. gdy jesteś obciążony. będzie jak drzewo bez właściciela. Bardziej Bóg pragnie od ciebie choćby najmniejszego stopnia czystości duszy. niż największych dzieł.2. Chociaż dla ludzi dobrej woli droga jest równa i słodka. Bardziej Bóg ceni w tobie pragnienie oschłości i cierpienia z miłości. jakie byś mógł mieć. 13. które choćby najwięcej miało owoców. Jeżeli się nie lękasz upaść sam. czyli z całkowitą słabością. sam jest w upadku i niewiele ceni swoją duszę. niż jeden sam. 6. a choćby się podniósł. Kto chce być sam bez podpory i przewodnictwa kierownika. odwagi. kto nie ma dobrych nóg. 9. jesteś z Bogiem. Kto obciążony upada. niż wszystkie pociechy. Bardziej Bóg żąda od ciebie choćby najmniejszego stopnia posłuszeństwa i uległości. pójdzie tam. Lepiej jest obciążonemu być z silnym. gdy Cię szuka z czystą i pełną prostoty miłością? Wszak Ty sam ukazujesz się pierwszy i wychodzisz na spotkanie tych. Cnota bowiem i męstwo duszy wzrasta i umacnia się w trudach znoszonych cierpliwie. 7. że dużo więcej może dwóch razem. 4. 5. niż się rozpalała. O Boże mój. widzenia duchowe i myśli. gdyż podróżni je zrywają. że się sam podniesiesz? Wiedz. Jeśli ślepy upada. kto sam sobie ufa. któż Cię nie znajdzie według swej woli i pragnienia. jest jak węgiel rozpalony. 11. niż wszystkich innych czynów. Kto sam upada. których się spodziewa. gdzie nie należy. nie dojrzeją one jednak nigdy. niż swobodnemu ze słabym. nie podniesie się sam.

on nie zaprzestałby spełniać nigdy tych czynności z tą samą radością i miłością bezinteresowną. jeśli żywi w sobie choćby najmniejsze pożądanie świata. Kto bowiem z najczystszą miłością pracuje dla Boga. a następnie oczyszczać się z tego.28). 23. Nie chciej spełniać swej woli. Podwójną pracę ma ptak. która uchylając się od tego. Wśród tego bowiem może iść ufnie do Boga. choćby się Bóg o tym nigdy nie dowiedział. a znajdziesz to. niż gdyby była obarczona wszystkimi. któremu nie brak skrzydeł. która wśród oschłości i cierpień poddaje się chętnie temu. musi uwolnić się od niego i nóżki z lepu oczyścić. tj. by o nim nie wiedziano. jest całkowitym królestwem dla Pana. którzy pracujecie i uginacie się pod ciężarem. spełniając wolę Chrystusa. Więcej brudu. by sam Bóg o tym wiedział. 18. jakie tylko być mogą naj brzydszymi pokusami i ciemnościami. znalazł odpocznienie. nieczystości niesie z sobą dusza na drodze do Boga. .15. będzie wzlatywał lekko swym duchem. by to ludzie widzieli. 21. 22. jak ptak. O najsłodsza miłości Boga. 24. nie tylko nie chce. kto idzie za swymi pożądaniami: uwalniać się od nich. co Bóg zsyła. Dzieło niewinne i czyste. Podwójnie również musi trudzić się każdy. pozbawia się swobody i kontemplacji. Przyjemniejsza jest Bogu dusza. Kto nie daje się unosić pożądaniom. przywiązująca się do słodyczy duchowych. 19. spełnione dla Boga w sercu czystym. lecz nawet nie pragnie. niż tysiące innych z pragnieniem pokazania ich ludziom. Stłum twoje pożądanie. Mucha. jeśli tylko nie zezwoli na nie. 20. że twe pragnienie jest według woli Bożej? 16. 17. co po nich zostało. bo w spełnianiu jej znajdziesz podwójną gorzkość. czego pragnie twe serce. niż ta. Przyjemniejszy jest Bogu jeden uczynek. który usiadł na lepkim sidle. choćbyś pozostawał w gorzkości. i owszem. i dusza. spełnia swe czyny wśród pociech. osiadająca na miodzie pozbawia się swobody lotu. który mówi: “Pójdźcie do mnie wszyscy. a ja was pokrzepię” (Mtll. Bo czyż wiesz. choćby najmniejszy. spełniony w ukryciu z pragnieniem. tak mało poznana! Kto znalazł Twoje źródło.

A jeśli. o którą Cię proszę. działaj je we mnie. 26. abyś był w nich poznany.25 Nie zajmuj się stworzeniami. jakich pragniesz i niech się dzieje Twa wola! Jeśli zaś nie czekasz na me czyny. dlatego się weselę. których również pragniesz dla mnie. Bóg bowiem niepodobny jest do stworzeń. bo nie zawiedziesz mej ufności! Czemu więc. gdyż tę kocham ponad wszystko. niech się dzieje Twa wola. daj mi je. Matka Boża jest moja. Jezusie Chrystusie. 26-27. i sam Bóg jest moim i dla mnie. Mk 7. daj również cierpienia. 27. wszystkie rzeczy są moje. jeśli go Ty nie podniesiesz tą ręką. Czegóż więc pragniesz. by przez nie spełnić me prośby. a będziesz chodził w świetle Bożym. jeżeli chcesz zachować w swej duszy jasny i prosty obraz Boga. Opróżniaj raczej i oddalaj swą duszę od nich. które spadają ze stołu Ojca twego (por. której pragniesz. moi grzesznicy i sprawiedliwi! Aniołowie są moi. o Panie. jeśli go Ty nie podniesiesz do siebie czystością Twej miłości. gdy już teraz możesz kochać swym sercem swego Boga? Moje są niebiosa i moja jest ziemia. czemu zwlekasz? Gdy bowiem łaska ta. jeszcze się ociągasz. czekasz na moje czyny. o co Cię proszę. 22-23). duszo moja. którą go stworzyłeś? Nie pozbawisz mię. a daj mi skarby. MODLITWA DYSZY ROZMIŁOWANEJ Boże mój. tego. aby nie spełnić tego. o Boże mój? Jakże się może podnieść do Ciebie człowiek zrodzony z nędzy. moje są narody. jest tylko z Twego miłosierdzia weź nicość moją. l Kor 3. Panie i Oblubieńcze! Jeżeli jeszcze pamiętasz o mych grzechach. Któż może się uwolnić ze swej nędzy i nicości. duszo moja? Wszystko jest twoje i wszystko dla ciebie. czego pragnę. gdyż Chrystus jest mój i wszystek dla mnie! (por. najmiłościwszy Boże. coś mi dał w Twym Synu. czego oczekujesz. Nie zadowalaj się małym i nie szukaj odrobin. . Okaż swoją dobroć i miłosierdzie.28). o Boże mój. Mt 15. w którym mi dałeś wszystko.

ponieważ zapomniała szukać pokarmu u Ciebie. Wyschła ma dusza. Nie znajdziesz tego. Kto traci okazję do dobrego. 27. o dobry Jezu. łagodna. 38. 37. 39. w miłości własnej jeszcze się więcej zatwardza. lecz w całkowitej samotności. że twój Anioł Stróż nie zawsze pobudza twą wolę do działania. ani na swej drodze. którego poznanie dokonywa się wśród Bożej ciszy. jest jak człowiek wypuszczający ptaka z ręki. Panie i Boże. bo pragnąłem jeszcze poznawać i kosztować rzeczy tego świata. czego nie czujesz.to. dla ducha Bożego . gdyż ona już nigdy nie powróci. jeśli jest ku i nnej rzeczy skierowane. Nie poznałem Cię dobrze. a zaspokoisz pragnienie serca swego. 36. 31. wśród słodkiego spokoju obcuje w swym wnętrzu z Bogiem. choć zawsze oświeca rozum. dla zmysłowych -zmysły. 29. abyśmy w Tobie znaleźli odpocznienie! 34. o Panie mój. Zważ. pozostanie na zawsze w swej zatwardziałości. . 30. dlatego w praktykowaniu cnoty nie oczekuj zadowolenia. ani w wysokiej kontemplacji. dlatego Bóg tylko jest jej godzien. 28. Dla rzeczy martwych . Jedna tylko myśl człowieka ma większą wartość niż świat cały. Niechaj się wszystko na lepsze odmieni.myśl. Jeżeli Ty. Dusza rozmiłowana jest cicha. do czego je Anioł Stróż pobudza. Duch całkowicie czysty nie zajmuje się próżnymi rzeczami i nie kieruje się ludzkim sądem. lecz w głębokiej pokorze i uległości serca. Dusza uparta. pokorna i cierpliwa. Nie pójdzie pożądanie za tym. 33. czego pragniesz i pożądasz. 32. swą miłością nie uczynisz duszy łagodną. wejdź do pełności i ciesz się w twojej chwale! Ukryj się w niej i raduj się. 35. wystarczy ci rozum i poznanie.Lecz wyszedłszy z siebie.

42. ciałem jest. czego pragniesz. tym prędzej więdnie i traci swój zapach. światowe jest. co w nich jest pewne. 47. jest jak ten. patrzy na rzeczy w prawdzie i sprawiedliwości. 41. by podnieść obrażającego Cię. Ten tylko prawdziwie zapanował nad rzeczami. a to ci więcej pomoże przed twym Bogiem. które bez uwagi wykonujesz i wszystkie smaki duchowe. Zważ. w kim ani ich zalety nie rodzą radości. smaczny bowiem owoc i trwały znajduje się w zimnej i twardej ziemi. by podnieść mego przyjaciela i okazać mu szacunek. by je wykonać. Pragnij raczej ducha silnego. że sądzi i kieruje narodami. jest jak człowiek pożywający sam miąższ. cóż uczyni Twa wszechmocna sprawiedliwość ze sprawiedliwym i grzesznikiem? 48. gdyż przez to nie będziesz wytrwały.40. To bowiem. J 3. 45. jeżeli się nie będziesz umartwiał w tym wszystkim. niż wszystkie dzieła. Kto kieruje się rozumem. byś nie pragnął iść drogą pociech duchowych. 43. Dlaczego więc mówią. Zwróć uwagę na to. Szczęśliwy. gdyż nie wejdziesz w ukojenie i słodycz duchową. Nie trudź się na próżno. 49. o mój Boże. poznając to. że Ty się oddalasz? 50. ani ich ciężar nie powoduje smutku. a duch dobry rodzi się tylko z ducha Bożego (por. jeżeli odwrócisz pożądania od nich. Wejdź głębiej w swój rozum. a kto idzie za upodobaniem woli. i co się rodzi z ciała. uradujesz się ich prawdą. zrozumiesz w duchu rzeczy. o Panie. że im kwiat delikatniejszy. 46. jeżeli jedna iskra Twej władzy i sprawiedliwości tak wynosi władcę ziemskiego. których pragniesz. . nieprzywiązanego do niczego. Nie jesteś daleki. byś wypełnił to. co je liche owoce. 6). kto się sam nie oddala od Ciebie. który się nie udziela przez świat i ciało. O wszechmocny Boże. zwracasz się z radością i miłością. Ty. a znajdziesz słodycz i pokój w obfitości. co się rodzi ze świata. dlatego strzeż się. co ci on wskazuje na drodze do Boga. że ciało twe jest słabe i że żadna rzecz na świecie nie może dać siły ni pociechy twojej duszy. od tego. kto wyzbywszy się swych upodobań i skłonności. 44. Jeżeli oczyścisz swą duszę z próżnych przywiązań i pożądań. a ja nie zwracam się.

54. niż rozległej wiedzy. 60. nie sądź dlatego. by dusza niepokoiła się drobnostkami i dla nich znosiła cierpienia. Nie potrafi człowiek prawdziwie się cieszyć ni prawdziwie smucić. które one niosą z sobą dla wiecznej radości wybranych. i więcej wymaga umartwienia woli. Im kto mniej będzie szukał upodobania w rzeczach. A jeśli ona cierpi wśród przeciwnych wydarzeń świata. jeżeli twe władze mogą Go cokolwiek pojąć i zmysły odczuć. 55. bez domieszki miłości własnej i ludzkich względów. Dla przypodobania się Bogu nie trzeba wiele działać. Ponieważ Bóg jest niedostępny. 53. 63. co ciągnie wóz pod górę. pójdę. zapomnij o sobie samym. albowiem nie zna przepaści między dobrem a złem. 58. 52. bo może sam własnych powinności nie będziesz mógł spełnić. Dusza bowiem doskonała cieszy się z tego. idzie do Boga jak ten. bo tylko Ciebie pragnę. byś się nie mieszał do obcych spraw i niech ci nawet przez pamięć nie przechodzą. tym szybciej pójdzie po niej. 59. Nie osiągnie doskonałości. Bóg nie chce. gdyż dla osiągnięcia najgłębszego spokoju i ciszy jest to nieodzowne. a to dla innych cnót. 62. 56. jak On chce być miłowany. lecz wyzbywając się. kto nie stara się być na wszystko obojętny. nie nabywając. Staraj się miłować Boga. bo nie znasz dobra zamierzonego w wyrokach Bożych. Jeżeli chcesz dojść do świętego skupienia. I tym sposobem miłość Boga w duszy czystej i prostej jest prawie zawsze czynna. Pod wieczór będą cię sądzić z miłości. których ty nie widzisz. że on nie ma wartości przed Bogiem. . Jeżeli w tym lub owym nie błyszczą cnoty. 61. które byś mógł widzieć. musisz tam dążyć. lecz raczej z dobrą wolą wszystko wykonywać. tak by jego pożądliwości naturalne i duchowe były zadowolone w całkowitym wyzbyciu się wszystkiego. Idąc z Tobą.51. Bacz. 57. Nie smuć się zaraz z nieszczęść na świecie. jest to skutkiem słabości jej cnoty. więc nie powinieneś się cieszyć. Jeżeli dusza nie porzuca starań światowych i nie poskramia pożądań. z czego się smuci niedoskonała. Droga życia jest zbyt krótka. gdzie zechcesz. o Boże mój. by jej poświęcić wiele zabiegów i starań. bo nie znajdziesz zadowolenia w tym słabym poznaniu i dusza straci lekkość potrzebną do wznoszenia się ku Bogu.

czy zapewni ci ono życie wiekuiste. 69. 71. W godzinie porachunku będziesz czuł ciężar. wiedząc. z którym byś zawsze chodził. Uspokój swą duszę. Jak możesz się tak bez troski weselić. nauczysz się kochać i wszystko ułoży się pomyślnie dla ciebie. 66. Rozważ. 68. odrzucając wszelkie troski i nie przejmując się niczym. by . nie pójdziesz za próżnością. oczyść ją z wszelkiego pożądania. gdy On innej żąda od ciebie? Poznaj. czy Bóg ci łaskaw. że tylko w duszy spokojnej i wyzutej z siebie Bóg króluje. że wielu jest wezwanych. Weź Boga za oblubieńca i przyjaciela. 76. 67. Cóż ci pomoże. choćbyś wiele działał. 14). oświecony i nauczony. ani o swe sprawy. bliżej jesteś zguby niż zbawienia. wiesz bowiem ileś grzechów popełnił. a nie wiesz. niż czyniąc co sam pragniesz. bo nie wiesz na pewno. nie postąpisz w doskonałości. Jeśli się nie nauczysz umartwiać swej woli i innym ulegać. że dajesz Bogu tę rzecz. 70. lecz miej ufną bojaźń. czemu więc teraz nie wypełniasz go i nie używasz tak. nie troszcząc się o siebie. a nie będziesz oszukany. że nie poświęcałeś czasu na służenie Bogu. wzrastała miłość i zapał do rzeczy Bożych. czego Bóg żąda od ciebie i spełnij to. Nie raduj się z szczęścia doczesnego. 73. Bez trudu pozyskasz ludzi i służyć ci będzie wszystko. Nie ciesz się próżno. Jeżeli pragniesz. a będziesz służył Bogu według Jego upodobania i znajdziesz w Nim swą radość. a nie zgrzeszysz. 75. Wiedz. jakbyś chciał mieć spełnione wszystko w chwili śmierci? 77.64. 65. Wąska jest bowiem ścieżka wiodąca do życia wiecznego (Mt7. że musisz stanąć przed Bogiem i zdać Mu rachunek z najmniejszych słów i myśli? 74. i jeśli nie masz starania o siebie. a będziesz umocniony. 14). miłości własnej i wynoszenia się tak. W radościach i słodyczach spiesz rychło do Boga z bojaźnią i szczerością. a przez to lepiej zadowolisz swe serce. 72. lecz mało wybranych (Mt 22. jeśli zapomnisz o wszystkim i o sobie samym. by się zrodziła pobożność w twej duszy. W uciskach spiesz ufnie do Boga.

choćbyś wiele czynił. W samym tylko Bogu szukaj pokarmu dla duszy. co ci pozostaje i oddaj się jednemu. 83. 47) i myśl. Bez tego zaś. Pragnij gorąco. bo “cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek. nie postąpisz w doskonałości. 80. złączonej z modlitwą i czytaniem pobożnym i tam przebywaj ustawicznie w zapomnieniu o wszystkim. o których On tylko wie. zażąda Bóg rachunku. a na swej duszy szkodę poniósł?” (Mt 16. . ubodzy i pokorni cieszyć się będą największym szczęściem i chwałą u Boga. że dobrze jest cierpieć w jakikolwiek sposób dla Niego. a nabywaj pokoju i skupienia serca. że najbardziej wyzuci. to jest świętej samotności. 84. ZASADY MIŁOŚCI (Puntos de amor) 79. Umartwiaj język i myśli i odnoś zawsze uczucia do Boga. Więcej bowiem przypodobasz się Bogu. wyrzuciwszy zepsutą materię. a gdy potrzeba ci mówić. 3. 78. radość twej duszy i prawdziwie służyć Bogu. natychmiast czuje się lepiej i wraca mu apetyt. 85. 26). a roz-płomieni się twój duch boskim żarem. co ma w sobie wszystko. wiedząc. W miłosnej pamięci o Bogu szukaj pokoju ducha. który jest tak dobry. aby Bóg uzupełnił dla swej czci twoje braki. Bo jak chory. nie zadowalaj się tym. Miej wciąż w pamięci życie wiekuiste i to. do których cię posłuszeństwo nie obowiązuje. choćby cały świat zyskał. tak i ty również tak postępując. Jeżeli chcesz znaleźć pokój. ozdrowiejes z w Bogu. Porzuć starania o rzeczy zewnętrzne. bo może bardziej jesteś uwikłany niż przedtem. że z każdego słowa wymówionego poza posłuszeństwem. co opuściłeś. nie trać tego spokoju i równowagi.ci wszystko było obojętne. Raduj się zawsze w Bogu. który jest twym zbawieniem (Łk l. lecz porzuć wszystko. 81. strzegąc siebie samego. Bądźcie nieprzyjaciół karni samych siebie i z świętą surowością dążcie do doskonałości. niż spełniając wiele czynów. 82.

Dusza miłująca nie nuży siebie. nie pragnąc poznawać w Nim rzeczy szczegółowych. Mierźmy prace do siebie a nie siebie do prac. w milczeniu też powinna słuchać go dusza. Przylgnij z miłosną uwagą do Boga. z Nim cierp i odpoczywaj. ceniąc w sobie i w twych siostrach to tylko. pozyskując ją w swej cierpliwości (Łk21. 97. Ukrzyżowana w duchu i zewnętrznie z Chrystusem. którym jest Jego Syn i to Słowo wypowiada nieustannie w wieczystym milczeniu. . szczęściem i upodobaniem. Wyzuj się ze wszystkich rzeczy i nie miej upodobania w doczesności. 87. Niechaj ci wystarcza Chrystus Ukrzyżowany. Jedno Słowo wypowiedział Ojciec. który nie wahał się poświęcić swego życia dla ciebie. 98. 92. 19). aby się przypodobać Oblubieńcowi. Ubogich nagich okrywają szatami. nie mających wartości duchowych. 96. 100. Nie dopuszczaj nigdy do serca myśli. i duszę ogołoconą ze swych pożądań z konieczności okryje Bóg swą czystością. Miej zawsze ufność w Bogu. a zapomniawszy o wszystkim przebywaj w skupieniu ze swym Oblubieńcem. 95. lecz są inne. Miej odwagę przeciwstawić się w swym sercu wszystkiemu. 99. by wszystkie rzeczy byty niczym dla ciebie i ty niczym dla nich.86. 93. Wejdź do swego wnętrza i pracuj z myślą o twym Oblubieńcu. Są dusze tarzające się w błocie. Miłuj trudy i uważaj je za mało znaczące. ani innych. 89. będziesz żyła z nasyceniem i zadowoleniem swej duszy. 91. 88. a przez to wyzujesz się z wszelkich ciężarów zewnętrznych i wewnętrznych. Staraj się. to jest skarby duchowe. jak brudne stworzenia. 90. jak ptaki wzlatujące w jasne przestworza i w nich się oczyszczające. a odkryje twa dusza dotąd nie znane skarby. by cię snadź nie pozbawiły upodobania do rzeczy duchowych i skupienia. który wciąż jest z tobą darząc cię miłością. co cię odwodzi od Boga i bądź przyjaciółką cierpień Chrystusowych. 94. co Bóg ceni.

112. nie zmieniającego się nigdy. uczynki i życie innych. nie patrzy Bóg na jej wielkość. By rozmiłować się w duszy. Pozwól. Wszystko dobro. Wszystko dla Ciebie i nic dla mnie. a będziesz doskonała. Wszystko dla mnie i nic dla Ciebie. Nie szukaj pożywienia na niedozwolonych pastwiskach doczesności. słowa i czyny. 109. rozkazywali ci. 110. 108. zaczyna się od wierzchu głowy. Bóg. Pięcioraką szkodę wyrządza duszy jakakolwiek namiętność: niepokoi ją. 103. i zraniony zostanie jednym jej okiem. Mądrość przychodzi przez miłość. podobnie jak ogień zamienia wszystkie rzeczy w siebie. 105. również wszystkie nasze prace powinniśmy zaczynać od najwyższego punktu miłości Boga. albowiem oni będą nasyceni” (Mt 5. które tu mamy. którym jest czystość jej intencji we wszystkich poczynaniach.101. zamącą. Wtedy wejrzy Oblubieniec na jej szyję i będzie nią ujęty. Chcąc włosy dobrze rozczesać. będzie miała starannie zaczesane włosy. którzy łakną i pragną sprawiedliwości. by były czyste i błyszczące (5). Również dusza. Również dusze z natury niebiańskie są stałe i nie skłaniają się ku pożądaniom czy innym uchybieniom. jest ono Jego własnością. osłabia i zaślepia. 111. 107. 106. brudzi. będąc z natury Bogiem. 102. 33). milczenie i umartwienie. która często bada swe myśli. nas chce uczynić bogami przez uczestnictwo. jest nam pożyczane przez Boga. mówi Pan (Mt 10. lecz na głębię jej pokory. gdyż w pewnym stopniu upodabniają się do Boga. 6). 104. gardzili tobą i poddawali cię swej władzy. tego zaprę się i Ja przed Ojcem moim”. by cię inni nauczali. będące jej włosami. Bóg i Jego dzieło jest to sam Bóg. Tego. Kto nie szuka krzyża Chrystusowego. . “kto się Mnie zaprze przed ludźmi. Włosy często czesane są gładkie i nie ma trudności w zaczesy-waniu ich. Największą mądrością jest umieć milczeć i nie zważać na słowa. nie szuka chwały Jego. Niebiosa są stałe i niezniszczalne. i czyni wszystko z miłości dla Boga. gdyż “błogosławieni.

zwraca się pod wiatr. 117. słuchu i tym podobne.: wielomówność. 115. nie powinna się więc chełpić ze siebie. 114. jakiejś ulubionej potrawy. milczenie i wybieranie tego. lecz na tych.upodobanie w samotności. śpiewa przyjemnie. których się nie zwycięża. jak np. każdą więc myśl nie odnoszącą się do Boga kradniemy Mu. co powinno wspomagać duszę. które dusza upatruje w sobie. akty pobożne. celi. Nie jest świat godny jednej myśli człowieczej. 118. a uczyni ją panią wielkich cnót. Sama bowiem jest niczym. nie ma określonego koloru. Nałogi dobrowolnych niedoskonałości. Powinna wreszcie nie mieć określonego koloru. Tak również i dusza kontemplatywna powinna się wznosić ponad przemijające rzeczy. i na koniec winna przyjemnie śpiewać w kontemplacji i miłowaniu swego Oblubieńca. tylko wiarę. tylko spełniając wolę Bożą. Powinna zwracać się zawsze pod powiew Ducha Świętego. aby przez swoją wierność stała się godna Jego towarzystwa. traktując je jakby nie istniały.jeżeli to. Trzy cechy znamionują skupienie wewnętrzne: pierwsza -brak upodobania w rzeczach przemijających. niepokoi ją tak. książki. nie tylko że nie pozwalają dojść do zjednoczenia z Bogiem. Niezważanie na cudze niedoskonałości. co doskonalsze. 121. trzecia . nie przywiązując się do żadnej rzeczy. nie znosi towarzystwa nawet podobnego jemu. ale w ogóle do doskonałości. a poza tym pozostawić je wolne dla Boga. idąc za Jego natchnieniami. i inne drobnostki dla zadowolenia ciekawości. być przyjaciółką samotności i milczenia. gdyż ona się Bogu należy. 116. które Bóg w niej widzi. druga . ubrania. 119. nie cierpieć towarzystwa żadnego stworzenia. ile to jest konieczne. Miłość nie polega na odczuwaniu wielkich rzeczy. . lecz na wielkim ogołoceniu i cierpieniu dla Umiłowanego. przestrzeganie milczenia i ustawiczne zajmowanie się Bogiem uwolni duszę od wielkich niedoskonałości. iż nie ma na modlitwie innej podpory. jak rozmyślania. drobne przywiązanie do osób. Władze i zmysły mamy tylko tyle zajmować. nadzieję i miłość. jest to znakiem większego postępu w cnocie^ 120.113. Doskonałość nie polega na tych cnotach. Jeżeli dusza ma więcej cierpliwości w trudach i więcej stałości w wyzbywaniu się pociech. lecz raczej upokarzać. Pięć właściwości ma ptak samotny: wzlatuje ponad najwyższe wzniesienia.

128. nie możesz się szczycić z nich.nie ma nawet pierwszych nieporządnych poruszeń. 126. Więcej się nabywa w przeciągu jednej godziny w skarbach Bożych. a Tobie pozostawiam samą przyjemność i słodycz. Światło bowiem potrzebne w świecie zewnętrznym. tam lepiej go nie widzieć -a dusza będzie miała większą pewność. odrzuć wszystko. Duszy z Bogiem złączonej lęka się szatan jak samego Boga. Gdy się uwolnisz od rzeczy zewnętrznych. aż spocznę w Twych ramionach. niż w naszych własnych przez całe życie. 131. 129. biorę dla siebie. nie usidli cię pomyślność.są bowiem już ponad wszystkim. . wszystko. najpierw sama powinna Mu się oddać całkowicie. 4). Jeśli dusza pragnie. aby szukać Boga. jest zbyteczne w świecie ducha. Uwolnij się od służby. by się jej Bóg oddal. co przykre i bolesne. by nie wpaść w próżność. a z reszty możesz się szczycić. 127. co wiedzie do grzechu. nie opuszczaj mnie w tym skupieniu. czy je posiadasz. gdyż bez Ciebie wszystko utracę. Najpotrzebniejsze do postępu jest milczenie przed Bogiem w pragnieniach i słowa ch.122. jak słodką jest obecność Twa. gdyż podnosisz mnie do zaślubin z Tobą i nie nasycę się. Boże. Jeżeli chcesz się szczycić. który jesteś mym najwyższym dobrem! Zbliżę się w milczeniu do Ciebie i ujrzę Twe stopy (por. Starzy przyjaciele Boga cudem tylko upadają . O. 124. wyzujesz z duchowych . co nie jest twoje. a nie uchodzić za nierozumną. gdyż nie wiesz z pewnością. 130. co nie jest twoje.nie będziesz uważała za własność swoją łask Bożych. 125. I błagam Cię Panie. Rt 3. 132. 133. O mój Umiłowany. Nawet gdy chodzi o dary łaski. nic ci nie zostanie i z niczego masz się szczycić. On bowiem najlepiej przyjmuje milczenie miłości. ani przeciwieństwa nie skrępują ci lotu. by się ustrzec od wypadków. Najczystsze cierpienie daje najjaśniejsze poznanie. 123. Gdy jednak odrzucisz wszystko. Dusza zjednoczona całkowicie z Bogiem przez miłość . które czynią ludzi przyjemnymi w oczach Boga.

niż na samego Boga. tylko Bóg i ty. Nie słuchaj nigdy o słabościach ludzkich. 140. . 145. Jak wzniosła jest ta mądrość. Wielkim złem jest uważanie więcej na dary Boże.. Modlitwa i wyzbycie się własności! 138. poproś pokornie. że to sam Bóg mówi. ilekroć wyjawia się ludziom jego owoce. czyń dobrze w ukryciu. której sam Bóg naucza. gdyż uważają za zbyt wielki ciężar posiadać samych siebie. by twego serca nie zatrzymała jakaś rzecz ludzka. To są owe tak zwane akty anagogiczne. rozpalające na wskroś serce. 144. aż do oddania samych siebie. jaka nieskończona mądrość. Rozważaj. 137. Żyj tak. Nigdy nie rozpraszaj serca nawet na najmniejszą chwilkę. miłość i cisza rozlewają się w sercu Boga. a w razie potrzeby uczyń to w krótkich słowach.. 135. kiedy cię nie pytają. Mów mało i nie wtrącaj się do spraw. a bardziej im się podoba być posiadanym i wyzutym z siebie. 139. nie zasługujesz bowiem na żadne. Cechą dusz mężnych. ponieważ za każdym razem jako wynagrodzenie otrzymuje się tylko owoc chwały przemijającej. a gdy się ktoś skarży. 146. Nie uniewinniaj się i nie wzdrygaj się być napominana przez wszystkich. wierząc. 136. Uważaj za wielką łaskę Bożą.134. Sekret sumienia traci na wartości i ulega skażeniu. nie pytaj o niepotrzebne rzeczy. skryte tajemnice. 147. ukrywaj dary Boże. by inni byli ponad nimi. Chodź zawsze w obecności Bożej i strzeż w sobie czystości. Pragnij być zapomniana od innych i przez siebie i nie patrz na cnoty czy uchybienia cudze. 141. I pragną raczej dawać niż otrzymywać. Przebywaj sam na sam z Bogiem. jakby tu nie było nikogo. szlachetnych i serc ofiarnych jest pozostawanie w tyle. jaki pokój. 142. Nie narzekaj na nikogo. by nie mówiono o tym. 143. jeśli czasem otrzymasz jakieś dobre słowo. Jesteśmy bowiem bardziej własnością owego Nieskończonego Dobra aniżeli swoją. której cię Bóg naucza. słuchaj z pogodnym obliczem nagany.

pamiętając o słowach oblubienicy: “Tajemnica moja dla mnie” (Iz 24. aby o tym nie wiedzieli ludzie. Nie bierz nigdy za wzór postępowania człowieka. 16). pokora. Staraj się o pokój serca.148. kto jest z tobą. byś nikogo nie uraziła i by twej mowy mogli wszyscy słuchać. 4. Nie odmawiaj niczego. jakby On postąpił. Szukajcie w czytaniu. że to wszystko przemija. dostosowując się do Jego życia. Kochaj Go nad wszystko. by się działa zawsze Jego wola. choćby ci się zdało. że mu nie podołasz. co ci Bóg mówi. który wie o wszystkim. Inna wskazówka w celu zwyciężenia pożądań: Nieustannie pragnąć naśladować we wszystkim Jezusa Chrystusa. nie tylko stara się o to. milczenie. ubóstwo. 154. 151. . które należy uważać za wzór i tak postępować we wszystkim. obecność w chórze. wiedząc. pokój. 152. a znajdziecie w rozmyślaniu. Nie sprzeczaj się i nie wymawiaj nigdy słowa nieodpowiedniego. umartwienie. 157. bo On tego godzien. Kto z czystej miłości działa dla Boga. a otworzą wam w kontemplacji. Niech wszyscy znajdują u ciebie współczucie. KTÓRE PRZECHOWAŁA M. Nie cofaj się przed trudem. miłość bliźniego. pokuta. WSKAZÓWKI. 153. 149. to nie przestałby czynić podobnych przysług z radością i miłością. Błagaj Go. pukajcie w modlitwie. 159. a kto przeciw tobie. MAGDALENA OD DUCHA ŚWIĘTEGO 158. ale gdyby nawet nie wiedział o tym sam Bóg. Dwanaście gwiazd do korony najwyższej doskonałości: miłość Boga. posłuszeństwo. gdyż szatan może ci przedstawić za przykład jego niedoskonałości. czystość. 155. a nigdy nie zbłądzisz. Weźmij sobie natomiast za wzór Chrystusa. jakkolwiek byłby święty. modlitwa. Nie myśl wcale o tym. choćbyś tego potrzebowała. który jest najdoskonalszy i najświętszy. 156. Nie wyjawiaj tego. nie przejmując się niczym na świecie. Mów tak. 150. starając się tylko Bogu przypodobać.

161. które by nie było całkowicie na chwałę Bożą. z miłości dla Tego. jest rzeczą konieczną wyrzec się wszelkiego pożądania lub upodobania. Nie do tego co przyjemniejsze. 165. Nie skłaniaj się do tego co daje odpoczynek. Przeciw pożądliwości: Starać się działać w ogołoceniu i pragnąć. Nie do tego co wzniosłe i cenne. 164. lecz do tego co trudniejsze. którą nazywał swym pokarmem (J 4. smutku. aby także inni to czynili. 34). Aby móc tak postępować. i kochaj się w cierpieniu dla Chrystusa. bojaźni i nadziei zastosuj następujące wskazówki: Staraj się zawsze skłaniać nie do tego co łatwiejsze. 162. nie chcieć wiedzieć o niczym. lecz do tego co niesmaczne. umartwienie wzroku. lecz do tego co wymaga trudu. lecz do tego co niskie i wzgardzone.160. lecz do tego. lecz to co gorsze. aby inni nas ogołacali. który w swym życiu nie szukał niczego prócz pełnienia woli Ojca. lecz do tego co nieprzyjemniejsze. Nie wybieraj w rzeczach tego co lepsze. Starać się myśleć nisko o sobie i pragnąć. które nie są Boże. lecz do tego co mniejsze. znosząc dla Jezusa Chrystusa ogołocenie. Nie do tego. co daje pociechę. Szybkość w posłuszeństwie. 163. Nie do tego co smakowitsze. Dla umartwienia czterech naturalnych namiętności: radości. Uzbrój twoje serce przeciw wszystkiemu. Nie do pragnienia czegoś. uczucie twoje niech stale trwa w Bogu i . radość w cierpieniu. co nie jest pociechą. braki i ubóstwo w stopniu możliwym na tym świecie. milczenie i nadzieja. Nie do tego co większe. lecz do niepragnienia niczego. Panuj bardzo nad językiem i myślami. aby wszyscy to czynili. co cię pociąga ku rzeczom. Starać się uniżać w słowach i pragnąć.

Jeżeli chcesz być doskonały. 179. 177. Kto w sobie tylko ufność pokłada. Kto nie kocha bliźniego. nie jest doskonałym. 172. kto się ukrywa we własnej nicości i zdaje się na Boga. ani nawet dobrym chrześcijaninem. 178. kto umie znosić bliźnich i siebie samego. sprzedaj swą wolę. Kto umrze dla wszystkiego.rozpalaj się w ten sposób duchem Bożym. nuć słodką pieśń ze skruchą i łzami. . 6. Przeczytaj to wiele razy. 173. jest bliski upadku. myśli i obrazów. PODSTAWY DOSKONAŁOŚCI 170. Ten jest łagodny. 5. Im bardziej się oddalisz od rzeczy ziemskich. 14). daj ją ubogim duchem i idź za Chrystusem w łagodności i pokorze aż na Kalwarię i do grobu. Oddal się od zła. Wznoś się ponad siebie i nie opieraj się na stworzeniu. czyń dobrze i szukaj pokoju (Ps 33. WSKAZÓWKI ZACHOWANE PRZEZ MARIĘ OD JĘZUS 166. znajdzie życie we wszystkim. 168. Uciekaj myślą przed nimi. 169. Czysta od wszelkich przywiązań. 171. zamykając bramę przed wszystkimi. Ten jest pokorny. 174. tym Bóg pogardza. 167. 175. 176. tym bardziej zbliżysz się do niebieskich i większe skarby znajdziesz u Boga. Sprzeciwiaj się sobie i w gorliwości nie bądź nigdy bezczynna. Kto działa z niedbałością. Kto się skarży i szemrze. gorszy jest niż szatan.

Świat jest nieprzyjacielem mniej trudnym do zwyciężenia. 184. kto nie umie cierpieć dla Chrystusa. pochodzą od trzech już wspomnianych nieprzyjaciół. Jeżeli zakonnik chce dojść w krótkim czasie do świętego skupienia. By uwolnić się całkowicie od szkody. ochrania się od napaści i ułud szatańskich i uwalnia się od siebie samego powinien z całą ścisłością spełniać niżej podane wskazania. 2. milczenia duchowego. 3. niż cudów dokonywać. musisz się trzymać trzech przestróg: PIERWSZA PRZESTROGA . Im więcej pracy. dusza nie musi już wojować. Lepiej jest cierpieć dla Boga. kto chce być prawdziwym zakonnikiem i dojść do doskonałości 1. jakie dusza ponosi. 8. 186. gdy osłabiony jest jeden. ogołocenia i ubóstwa duchowego. jak długo żyje stary człowiek. 182. szatan i ciało. Szatan jest bardzo trudny do rozpoznania. 181. 185. PRZECIW ŚWIATU 4. Nie miej podejrzeń w stosunku do brata. dato zaś jest najbardziej uparte ze wszystkich: jego ataki trwają tak długo. Aby zwyciężyć jednego z tych nieprzyjaciół. którymi są: świat. 183. a gdy są zwyciężeni wszyscy trzej. niż post o chlebie i wodzie. trzeba zwyciężyć wszystkich trzech. przy czym zaznacza się. jakiegoż szczęścia będziemy doznawać na widok Trójcy Przenajświętszej. że wszystkie szkody. abyś nie utracił czystości serca. gdzie raduje się pełną pokoju ochłodą Ducha Świętego i jednoczy się z Bogiem. Lepsze jest opanowanie języka. PRZESTROGI Pouczenie i przestrogi. gardzi wszelkim dobrem. których się trzymać powinien każdy. Nic nie umie.180. a uwalnia się od wszelkich przeszkód. rzeczy tego świata. tym lepiej. jaką świat może ci wyrządzić. O. słabną dwaj pozostali. Kto gardzi modlitwą.

5. co widzisz. jeśli chcemy osiągnąć doskonałość duchową. lecz cale swe staranie zwrócić ku innym. będziesz bezpieczny. Jeśli tego zaniedbasz. czy to są krewni. by ciało i krew nie ożywiały się wraz z miłością naturalną. ile tylko możesz. wielu bowiem zakonników z powodu nie przestrzegania jej nie tylko utraciło pokój i dobro duszy. Dla całkowitego uwolnienia się od szkód. że popełnia wielkie zło i grzechy. starając się strzec swojej duszy w zapomnieniu o tym wszystkim. gdyż nie ma innego sposobu. kogo Bóg bardziej kocha. aby uwolnić się od szkód i niedoskonałości. choćby to były rzeczy poważne. aby nie myśleć. Jeżeli pozwolisz sobie pod tym względem na pewną swobodę. a wiedzieć nie możesz. i dla poskromienia tego rodzaju nadmiernych pożądań musisz wzgardzić wszelkim posiadaniem i nie troszczyć się zupełnie o nic: ani o pożywienie. któremu to w swoim czasie z prawa powiedzieć należy. 33). z obawy. Zachowując zaś te wskazówki. i unikaj ich. to jest: szukać Królestwa Bożego. lub co mu się zdarzyło. jakie wyrządzają duszy stworzenia. co zauważasz. będzie nam przydane" (Mt 6. Zapominając zarówno o wszystkich. jak i od drugich. Pierwsza przestroga polega na tym. ani źle. zawsze wielką pomiędzy krewnymi i którą też zawsze należy powściągać. Druga przestroga przeciw światu odnosi się do dóbr doczesnych. 6. Nie myśl więc o nich wcale. któreś całkowicie winien Bogu . który ma staranie o zwierzętach. pod pewnym jednak względem bardziej jeszcze od krewnych niż od innych. Nie wyjawiaj tego pod pozorem gorliwości lub dla zaradzenia złemu. Uważaj więc ich wszystkich za obcych. co się dzieje w zgromadzeniu. jak Pan nasz zapewnia. byś mógł ustrzec się w klaszt orze wszelkiej szkody. DRUGA PRZESTROGA 7. ani o ubranie. czy nie i abyś oderwał swe serce tak od jednych. zachowaniu. nie będziesz zakonnikiem. czyli nie obrażać w niczym Boga. kogo Bóg bardziej miłuje. Ten bowiem zasługuje na większą miłość. ani o żadną rzecz stworzoną. chyba tylko jedynie temu. gdyż zbłądzisz. W ten sposób osiągniesz uciszenie i spokój w zmysłach. lepiej im się wtedy przysłużysz. Nie gorsz się więc niczym ani nie dziw się temu. lub co czyni poszczególny jakiś zakonnik. oszuka cię w jednym lub drugim szatan. byś się strzegł z całą pilnością. Nie kochaj jednej osoby bardziej niż drugą. sprawach. byś wszystkich zarówno miłował i o wszystkich zarówno starał się zapomnieć. niż gdybyś darzył ich uczuciem. a “to wszystko. . ani o jutro. lecz doszło nawet i dochodzi zwykle do tego. TRZECIA PRZESTROGA 8. nie osiągniesz świętego skupienia i nie uwolnisz się od niedoskonałości. wyższym rzeczom. ani o jego pochodzeniu. jak powinieneś dla świętego skupienia. albo sam siebie oszukasz jakimś pozorem dobra czy zła. ustrzeżesz się błędu w większej lub mniejszej mierze. ani dobrze. a tym bardziej by nie mówić o tym. Przestroga ta polega na tym. mogącej wyniknąć ze strony zakonników. Trzecia przestroga jest bardzo potrzebna. Nie może bowiem zapomnieć o tobie Ten.

Stąd widzisz. Pierwsza więc przestroga jest ta. do czego jesteś obowiązany. aby uchronić się od szatana. ponieważ nie możesz zrozumieć ich istoty. Nie zachowując tej przestrogi. a uwolnisz się od szatana i od szkód. które wydają ci się dobre. jak o zewnętrznej mowie. usiłujących niepokoić świętych. by zwieść ludzi duchowych. zasięgając rady u tego. niechybnie mniej lub więcej oszuka cię szatan. by ich próbować. nie podejmował bez nakazu posłuszeństwa żadnej czynności. już by to był błąd karygodny. nie będziesz zakonnikiem. choćbyś wiele działał. choćby ci się dobrą i pełną miłości zdawała. 26). Bóg żąda. że jest pobożny nie powściągając języka swego. by zobaczyć. lecz zwodząc serce swoje. nie dojdziesz do świętego ogołocenia i skupienia ani nie unikniesz szkód. tak w małych jak i w wielkich rzeczach. Przypomnij sobie słowa św. powinien ściśle zachować trzy podane niżej przestrogi. Wyrzecz się własności. i Bóg to dopuszcza. i to nie słabo. odwróciła się. i Bóg ją za to ukarał. PRZECIW SZATANOWI 10. zmieniając ją w słup soli. wynikających z zajmowania się postępowaniem drugich. która przerażona karą sodomczyków. ale usiłuje wprowadzić ich w błąd pozorem dobra. do kogo należy ci jej udzielić. jakby cię w domu nie było. o których nie wiesz. bo milsze Bogu . drugiego swego nieprzyjaciela. owszem już jesteś w nie ujęty. ponieważ wie. by przeszkodziła ci jakaś myśl o tym czy owym. że za jawnym złem nie pójdą tak łatwo. Bądź też przekonany. choćbyś z całą pewnością sądził. kto pragnie doskonałości. Rozumie się to nie mniej o wewnętrznej. byś nie zwracał uwagi na ich sprawy. lecz odwrócił się od nich całkowicie. wiele rzeczy będzie cię raziło. a starał się jedynie zachować swą duszę czystą i całkowicie oddaną Bogu. Pewność i bezpieczeństwo znajdziesz pod tym względem. I choćby tu nie było większej szkody niż tylko to. że nie we wszystkim kierujesz się posłuszeństwem. Jakuba apostoła: “Jeśli kto mniema. że gdyby ci przyszło żyć między szatanami. Dlatego trzeba ci się zawsze obawiać. tego pobożność próżna jest" (7. jeśli pozwalasz podobnym roztargnieniom na wstęp do twej duszy. Zyskasz w ten sposób zasługi i bezpieczeństwo. Należy tu zauważyć. gdyż nigdy nie zabraknie szatanów. co może ci przeszkadzać. Jeśli tego nie zachowasz. co się dzieje. ale z których w swoim czasie Bóg zażąda od ciebie rachunku. nie pozwalając. czy to dla innych osób w domu lub poza nim. jeśli nie będziesz usiłował być takim. że spośród wielu podstępów. Choćbyś żył bowiem między aniołami.9. nawet w rzeczach. Masz tego przykład na żonie Lota (Rdz 19. że nie kusi wprost do złego. 26). zwłaszcza gdy nie wypływają z posłuszeństwa. poza tym. że w klasztorach i zgromadzeniach zawsze będzie coś. gdy zaczniesz się im przyglądać. byś nigdy. Każdy. padniesz ofiarą sideł szatańskich. jakich szatan używa. choćbyś miał najlepszą intencję i gorliwość. ten bywa najczęstszy. PIERWSZA PRZESTROGA 11. że dobrze postępujesz. czy to dla siebie. Dlatego też.

czynić zaś przeciwnie. w żaden sposób nie staniesz się człowiekiem duchowym i nie wypełnisz dobrze swych ślubów.posłuszeństwo niż ofiary (7 Kri 15. że nie osiągniesz prawdziwej miłości ani też w niej nie postąpisz. byś widział w przełożonym tylko Boga. jest źródlem wielkiego pożytku i postępu. lecz rządzi nimi posłuszeństwo. aby tak się usposobić. Ich posłuszeństwo w ten sposób pojęte. co widzisz w twoim przełożonym. przynajmniej według twego własnego uczucia.choćby najmniejszego ze wszystkich . TRZECIA PRZESTROGA 13.bądź pewny. im bardziej ujemne strony przełożonego będą cię razić. Druga przestroga jest ta. jakby ze swego własnego. jakiego masz przełożonego. ma bardzo małą wartość w oczach Boga. wartość moralną.nauczać. Pragnij też raczej być pouczany przez wszystkich. kto pragnie zwyciężyć samego siebie i swą zmysłowość. Wiedz zaś dobrze. ciesząc się z dobra innych. Czynności bowiem zakonnika nie są jego własnością. Staraj się ćwiczyć w tym. którego przełożony ci zastępuje. Dlatego zapewniam cię. bez względu na to. więc jeśli je spod posłuszeństwa usuwasz. pragnąc serdecznie. przez to bowiem narażasz się na tę wielką szkodę. to wielka strata i szkoda. Jeżeli nie zadasz sobie gwałtu. a dodatnie pociągać. zdasz z nich rachunek jako ze straconych. Odnosić się do przełożonego tak. Polega ona na tym. Trzecia przestroga zmierza wprost przeciw szatanowi. kusząc w ten sposób zakonników. odrzucisz daleko szatana i posiądziesz wesele ducha. że szatan. Posłuszeństwo twoje będzie wtenczas próżne i tym mniej zasługujące. abyś nie zwracał uwagi na jego usposobienie. ponieważ słuchając przełożonych kierują się wspomnianymi względami. by ci było zupełnie obojętne. Strzeż się więc usilnie. jak wspomnieliśmy. niż . ani na jego sposób postępowania. Jeśli tego nie zachowasz . PIERWSZA PRZESTROGA . przymioty. byś się starał z całego serca upokarzać w słowach i czynach. jakim on jest osobiście. tym bowiem sposobem zwyciężysz zło dobrem. że szatan bardzo bywa tu czynny. a któremu w osobie przełożonego masz służyć. Następujące trzy przestrogi musi zachować każdy. trzeciego swego nieprzyjaciela. 22). PRZECIW SAMEMU SOBIE I PODSTĘPOM ZMYSŁOWOŚCI 14. DRUGA PRZESTROGA 12. a nie chęcią podobania się Bogu. że posłuszeństwo nadprzyrodzone zmieniasz na czysto ludzkie i będziesz się kierował tym. sprowadził wielu z nich z drogi doskonałości. którego widzieć nie możesz. zwłaszcza względem osób mniej sobie miłych. aby we wszystkim innych nad ciebie przenoszono.

by cię urabiać. Jedni mają cię ćwiczyć słowami. kto pragnie wypełnić obowiązki stanu. a trzeci wyzłaca. których wypełnienie przyrzekł Bogu. byś był przekonany. co też w istocie jest prawdą. by wyzbyć się miłości własnej i nabyć miłości Bożej. którą też jeden rzeźbi. a ty masz być powolny temu ich działaniu. choć w krótkich słowach: by odpowiedzieć na to. jakich może ci nastręczyć usposobienie lub postępowanie zakonników. nie zdoła tego osiągnąć. lecz. Druga przestroga jest ta. by nie unikał tych ćwiczeń dla goryczy i niesmaku. 9. DRUGA PRZESTROGA 16. uważaj wszystkich w klasztorze za powołanych do tego. i dla osiągnięcia pożytku z każdego wydarzenia. jakby ci była niemiła. Owszem. jeśli spełnić ją trzeba. które zawierają wiele treści i kto je wiernie zachowa.15. jeżeli służba Boża wymaga. winien je podejmować i szukać w nich zawsze trudu i umartwienia. Kto chce być prawdziwym zakonnikiem. TRZECIA PRZESTROGA 17. postaram się krótko podać niektóre tylko punkty czy wskazówki. jeżeli nie będzie przestrzegał z naj usilniej szą . byś ją wykonał. Pierwsza przestroga jest ta. tak jak figura. nie osiągniesz świętego spokoju i nie uwolnisz się od wielu przeszkód i zła. inni znowu myślami przeciwko tobie. Trzecia przestroga jest. aby człowiek duchowy nie szukał nigdy smaku i przyjemności w swoich ćwiczeniach i nie spełniał ich dla tego smaku. Bez tego bowiem nie zdołasz nabyć wytrwałości i zwyciężyć swojej słabości. Syn Maryi l. Widząc się zaś w braku jednego i drugiego. abyś nigdy nie zaniedbał żadnej pracy dlatego. jak również. jakie ona ci sprawia.nie ma bowiem innego sposobu. Aby się zatem uwolnić od niedoskonałości i niepokojów. że po to tylko przyszedłeś do klasztoru. W ten sposób ujarzmia swoją zmysłowość . jaki w nich znajduje. postępować w cnotach i cieszyć się pociechami i słodkością Ducha Świętego. trzeba by wiele czasu i papieru. Nie czyń też żadnej rzeczy dla samego tylko smaku i upodobania. BY MÓGŁ OSIĄGNĄĆ DOSKONAŁOŚĆ Jezus. dojdzie do wielkiej doskonałości. jakie mogą mu one sprawić. uczyń to z takim oderwaniem. drudzy uczynkami swymi. Jeśli tego nie zachowasz jak należy we współżyciu ze współbraćmi z akonnymi. CZTERY WSKAZÓWKI DLA PEWNEGO ZAKONNIKA. by cię wszyscy ćwiczyli i urabiali. że nie znajdujesz w niej smaku lub upodobania. Prosił mnie Wasza Miłość o wiele. drugi maluje.

by cię ćwiczono i byś przez to stał się godnym nieba. starając się znosić je z cierpliwością i zgadzając się z wolą Bożą. nie zazna pokoju duszy ani nie uniknie grzechów i niepokojów. że nie przyszedłeś do zakonu dla innej rzeczy. drudzy uczynkami. przez które stają ci się niemili sami w sobie i w swych uczynkach. by zachować spokój duszy. samotność materialna i duchowa. umartwienie. 3. że odwróciła głowę. wzięcia i wygód. tylko po to. By spełnić druga wskazówkę. 26). należy wyryć głęboko w sercu tę prawdę. tego Bóg zamiast umocnić w próbie. Przypomnij sobie żonę Lota. która dlatego. Ta druga wskazówka jest konieczna dla zakonnika. żeś nie po co innego przyszedł do klasztoru. Nie będzie szukał Chrystusa. tylko po to. Wielu zakonników z powodu niezrozumienia tego ponosi wiele zła i kiedyś w dniu obrachunku będzie zawstydzonych. że trudno ci to znieść. Nie zabraknie bowiem do tego sposobności w klasztorze i Bóg nie chce. czego nie chciałbyś słuchać. pokoju wewnętrznego i radości Ducha Świętego. wprowadzając bowiem tam dusze.pilnością czterech następujących wskazówek. Bez tego nie było po co wstępować do zakonu. w których cię nie poważają ani nie kochają. dojść do prawdziwej pokory. inni usposobieniem.nie chce usuwać prób i doświadczeń pochodzących czy to od ludzi i szatana. Jedni mają cię urabiać słowami. postępując w taki sposób. inni wreszcie myślami. iż wielu zakonników nie zachowując jej. ani myślą do tego. 4. rozumiejąc. ani po co przyszedł do zakonu. jakby tam nikt inny nie żył. by cię ćwiczyli i urabiali w umartwieniu. 2. którzy ginęli. co się dzieje w klasztorze. musiałby odrzucić jako takiego. Tego trzeba ci przestrzegać z wielką usilnością. . I choćby świat miał runąć. których Bóg postawił. jak obrabia się i szlifuje kamień zanim się go wstawi w budowę. Kto by zaś nie chciał tych prób znosić. lecz ze złego postępowało w gorsze. co nie chciał dźwigać krzyża z cierpliwością. jakimi są: rezygnacja. nie mieszaj się do tego. Wszystkie te umartwienia i przykrości musisz znosić z cierpliwością wewnętrzną i w milczeniu dla miłości Bożej. nie zwracając uwagi na ic h dobre czy złe strony i na ich usposobienie. aby mógł wypełnić powinności swego stanu. jego zaszczytów. abyś żył w klasztorze tak. ani do poszczególnych osób. lecz trzeba było pozostawać na świecie. którą jest rezygnacja. którą jest umartwienie i skorzystać z niej. Bez tego zaś nie będzie wiedział. bo przez to uwolnisz się od wielu grzechów i niedoskonałości i zachowasz uciszenie i spokój duszy z wielką korzyścią przed Bogiem i przed ludźmi. mówiąc to. Nie mieszaj się więc ani słowem. by je doświadczać i oczyszczać jak złoto w ogniu i pod młotem . Wskazówka ta ma takie znaczenie i ważność. by patrzeć i słuchać krzyków i wołań tych. nie tylko nie odniosło pożytku z wielu pełnionych cnót zakonnych. by ich zabrakło. W tych rzeczach powinien się ćwiczyć zakonnik. szukając jego pociech. lecz siebie samego . by cię urabiali i ćwiczyli w cnocie. ćwiczenie się w cnotach. co to jest być zakonnikiem. Uważaj więc wszystkich w klasztorze za swych nauczy cieli. zamieniła się w twardą skałę (Rdz 19. czy to od ucisków i opuszczenia. By zachować pierwszą wskazówkę. potrzeba.

Przez to bowiem będziesz mógł być większy w rzeczach duchowych. lecz byś tak to spełniał. byś patrzył na nie jakby ich nie było. By spełnić czwartą wskazówkę. co boleśniejsze jest i cięższe niż przyjemne i wygodne i nie wybierać tego. Pamiętaj często. Jeżeli tych czterech rzeczy Wasza Miłość będzie przestrzegał. Czy jesz. czy pijesz. Jest to bowiem ciężar słodki i im więcej ciąży. byś ani ty nie pragnął kogoś widzieć. by je według tego spełnić lub zaniedbać. czy cokolwiek innego czynisz. tym lżejszym się staje znoszony dla Boga (por. że jeżeli w jednym uchybisz. nie czyń tego sam. lecz wszystko wykonuj z czystej miłości dla Boga. staraj się zawsze skłaniać się do tego. Co możesz załatwić przez trzecią osobę. 10. ani by ciebie widziano. czy rozmawiasz. One bowiem tak ściśle się łączą ze sobą. nie patrz na przyjemność czy nieprzyjemność w czynnościach. co bardziej przykre niż miłe. abyś nie popełnił w tym żadnej winy. 30). że jeśli Pan Bóg od wszystkich ludzi będzie żądał ścisłego obrachunku z każdego słowa próżnego. którą jest ćwiczenie się w cnotach. trzeba ci mieć wytrwałość w spełnianiu obowiązków swego zakonu i posłuszeństwa bez żadnego innego względu. trzeba byś wszystkie rzeczy ziemskie uważał za przemijające i nie mogąc nic ponadto uczynić. Staraj się również. 7. tego bowiem nie chce ani Bóg. miłe czy przykre. należy czynić tylko z tą myślą. 6. czy obcujesz ze świeckimi. Jest to bowiem rzeczą nieodzowną do nabycia wewnętrznej samotności. Nie staraj się wiedzieć o czym innym. utracisz z powodu dla niezachowania tej jednej. Mt 11. który Mu swe życie i swe czyny poświęcił! 9. potrzeba bowiem. 11). jaką masz z zachowania innych. jak nam mówi sam Pan w Ewangelii: “Kto się uniża. by przez nie służyć Bogu. aby każda myśl duszy była skierowana do Boga lub do zapomnienia o stworzeniach. By zaś zachować to nienaruszenie. By zachować trzecią wskazówkę. jeno o tym.5. by pragnąć Boga i kierować do Niego uczucia swego serca. jak tylko dla Boga. która wymaga. O rzeczy światowe nie miej żadnego starania. 8. wszelką korzyść. ani posłuszeństwo. Wszystko więc. co mniejszym krzyżem jest naznaczone. by przenoszono twoich braci ponad ciebie we wszystkich przywilejach i stań zawsze na najniższym miejscu z całą szczerością serca. co trudniejsze niż łatwiejsze. jak powinieneś służyć Panu Bogu i zachować obserwę zakonną. Nie chcę przez to powiedzieć. to jest zachować samotność. byś zaniechał wypełniać z całą możliwą pilnością swój obowiązek lub cokolwiek ci posłuszeństwo zleci. W tym więc celu staraj się trwać zawsze w modlitwie i pośród zajęć fizycznych nie zaniedbuj jej. staraj się tak postępować. o ileż więcej zażąda z każdego dnia od zakonnika. wkrótce będzie doskonałym. bo Bóg cię wyrwał i uwolnił od nich. wywyższony będzie" (Łk 14. Byś zaś mógł mocno i nieugięcie postępować i wejść rychło w światło cnót. bo wszystkie one przemijają w tym krótkim i nędznym życiu. .

a czego się nie widzi w czasie pomyślności i słodyczy. inaczej bowiem nie będziesz wzrastał w doskonałości i zasłudze. że są obowiązani do czynienia tego. co nie zostało ci polecone. a za każde uchybienie zadać sobie jakąś pokutę. dla tego samego trwaj na niej. Nie popełnić grzechu za nic w świecie ani nie popełnić świadomie żadnego grzechu powszedniego lub niedoskonałości.nie przykładaj do tego ręki. wzniosłych czy niskich. W niebie i na ziemi wybierać zawsze to. Żałować bardzo za każde zmarnowanie czasu. które ja posiadam. chociażby było słuszne. zupełnie nie zwracaj uwagi. gdyby się znalazł w mojej sytuacji i gdyby posiadał wiek i zdrowie. ponieważ Bóg niekiedy chce zobaczyć to. Spowiadaj się zawsze z uznaniem własnej nędzy. 11. We wszystkich rzeczach. i dlatego że spędza się go nie kochając Boga. 9. dobre czy złe. 8. Niektórzy oszukują się w tym. co niższe.jeśli to powiedziano (jak to mówią) mimochodem . 7. Nie zaniedbuj się w modlitwie. czego by nie uczynił lub nie powiedział Chrystus. ona bowiem jest podporą duszy. Na sprawy obce. Starać się zawsze chodzić w obecności Boga. stosownie do czynności. myśląc. bo oprócz tego. Nigdy nie mieszaj się do tego. 4. miej Boga za cel. 3. 6. które się spełnia. gdyby się tylko temu lepiej przyjrzeli. co jest w twej duszy. A i w tym. STOPNIE DOSKONAŁOŚCI (Grados de perfección) 1. 2. 12. Nie czynić ani nie mówić nic ważnego.10. że stanowi to okazję do grzechu. jasno i szczerze. Szukaj w każdej rzeczy większej chwaty i czci Boga. 10. jest także przyczyną roztargnienia i osłabienia ducha. 13. i nie upieraj się przy twoim zdaniu. . rzeczywistej lub wyobrażeniowej albo jednoczącej. co wcale ich nie obowiązuje. Dla żadnego zajęcia nie opuszczać modlitwy myślnej. co zostało polecone . a kiedy poczujesz trudności i oschłość. 5. Nie opuszczać z powodu zajęć rachunku sumienia. a miejsce i zajęcie ostatnie.

że odczuwa się u niej chęć przekonania wszystkich. Pamiętaj o tym. 15.14. że to. by zachować duszę od złego. I chociaż nie w każdym zbliżeniu do Boga jest tak znamienne. którzy nad Niego przekładają podobanie się ludziom. Jeśli zaś łaski. w ten sposób nie będziesz czuł zazdrości ani przywiązania do bliźniego. korzystne czy przeciwne. owszem wiele. że nie można go udawać. jest uczucie pokory. Pierwszy: okazuje ona wiele przywiązania do własności. a Bóg. 17. nigdy nie może obyć się bez niego. 1588-1591 W afektywnym sposobie postępowania tej duszy zdaje mi się. nie udzielają się nigdy duszy bez poprzedniego uniżenia i wyniszczenia jej w wewnętrznym poczuciu poko ry. To oczywiście rozumie się tylko o tym. że jest pięć braków. przeciwnie. Gdyby tych skutków doznała przez owe rzekome łaski. pochodzi od Boga. to jednak to zbliżenie. bo pierwsze co się nasuwa duszy wówczas. by wierzyli. nie omieszkałaby o nich napisać coś. o których ona mówi. aby powiedziała i uznała. co ci się przydarza. a ducha prawdziwego cechuje wielkie wyzbycie się pożądań. gardzono nim i sam to czyni. pragnie. które nie pozwalają uznać jej ducha modlitwy za prawdziwego. które ona tu nazywa zjednoczeniem. abyś się w pierwszym nie pysznił.72) i “dobrze dla mnie. OCENA DUCHA I MODLITWY PEWNEJ KARMELITANKI BOSEJ Segowia. bez której to bojaźni nigdy nie działa Duch Boży. abyś był świętym. dołączając trud do nakazu (por. która by nie prowadziła do świętości. Drugi. który doświadcza duszę. Bądź zawsze o tym przekonany. żeś wstąpił po to. Chociażby sprawy twojego stanu i obowiązki sprawiały ci trudności i przykrości. jest wielkim dobrem. co otrzymuje. Trzeci. co jest zgodne z doskonałością. . ponieważ nie będzie tak stale. 20 wg Wulgaty). że ma zbytnią pewność siebie i małą bojaźń. że wszystko. jak mówi Mędrzec. Prawdziwy zaś duch nie ma w sobie tego. są prawdziwe. ponieważ Bóg gniewa się bardzo na tych. Staraj się sprawić przyjemność raczej innym niż samemu sobie. owszem. dlatego nie pozwalaj królować w twej duszy żadnej rzeczy. że w sposobie jej postępowania nie widać owoców pokory. 11.71). a w drugim nie zniechęcał. Ps 93. by go uważano za coś małego. tą właśnie drogą daje jej powoli odczuć dobro i pożytek. Czwarty i główny brak jest ten. żeś mię uniżył" (Ps 118. nie zaniedbuj się w nich z tego powodu. 16. “Albowiem przed sławą bywa uniżone serce człowieka" (Prz 18. że może błądzić wewnętrznie. I jest ono tak silne.

Spowiednik też niech jej nie okazuje. jakich nie ma w autografie. o czym ona tu opowiada. Co do mnie więc. A próby winny być ciężkie. już to Górą doskonałości. Trzeba ją też doświadczać w ćwiczeniu się w cnotach. pokorze i posłuszeństwie. co jest wpisane w rycinę Diega de Astor. bez czułostkowości i pieszczotliwości. które tutaj dają się zauważyć. A jako echo uderzenia odezwie się czystość duszy.Piąty brak jest ten. że nie ma absolutnej pewności pochodzenia od św. zwanym już to Górą Karmel. jakiego tu używa. że słucha tego chętnie. by jej nie polecano ani nie pozwalano pisać o tym. aby czytywali i podług nich się ćwiczyli. poprzestajemy na polskim przekładzie tekstów autografu Świętego. zwłaszcza w pogardzie siebie. I wszystko. Duch prawdy bowiem uczy sposobu bardziej prostego. że są to złudzenia i nie ma co przywiązywać wagi do tego. Przedstawił w nim w układzie graficznym drogę prowadzącą przez oderwanie od wszelkich dóbr stworzonych do wzniosłej doskonałości. Teksty wpisane w rysunek “Góry doskonałości" Szczyt i fundament Na samym szczycie rysunku widnieje mocno wypisany tytuł. Rysunków takich. ofiarowanego siostrze Magdalenie. Rysunki te rozdawał karmelitom i karmelitankom (spotykano je nawet wśród nowicjuszów). Wobec tego. 11-13) I księgi Drogi na Górę Karmel. względnie coś. bo nawet szatan potrafi trochę wycierpieć dla wywyższenia się. ale słucha tylko dlatego. co mówiła do Boga i Bóg do niej. Jan od Krzyża posługiwał się w nauczaniu i w kierownictwie duchowym pisemnym schematem i rysunkiem. w której widnieją teksty. Jana wszystkiego tego. którego ona chce mieć. 13 (nn. co w myśli Świętego symbolizowało ideał wzniosłej doskonałości: GÓRA KARMEL . CZYLI GÓRA DOSKONAŁOŚCI Podług zeznań świadków w procesie beatyfikacyjno -kanonizacyjnym o. jak się oblicza. jeśli jej rzeczywiście tak wielkich łask udzielono. dałbym tę radę. wreszcie r. III. Pomiędzy tekstami wpisanymi w poszczególne rysunki występowały prawdopodobnie różnice. GÓRA KARMEL. mógł wykonać Święty i rozdać około sześćdziesięciu. wydaje się być niedorzeczne. że styl i sposób wyrażania się. nazwa góry. co przypuszcza się na podstawie porównania trzech zwłaszcza wariantów: zachowanego autografu Świętego. nie zdają się być tego ducha. następnie ryciny wykonanej przez Diega de Astor.

podzielonych na cztery grupy. W takim ogołoceniu duch znajdzie swój pokój i odpocznienie. masz to posiadać nie pragnąc niczego. położoną jakby na fundament góry i czytamy od lewej ku prawej: 1. Aby dojść co tego. Aby dojść do tego. w czym nie smakujesz. masz iść przez to. Aby dojść do tego.Zaczynając patrzeć od dołu widzimy kolumnę wierszy. czym nie jesteś. Gdy zatrzymujesz się nad czymś. czego nie posiadasz. przestajesz dążyć do wszystkiego. masz iść przez to. Aby dojść do smakowania wszystkiego. Aby dojść do posiadania wszystkiego. 3. Aby dojść do tego. Aby dojść do posiadania tego. albowiem będzie w samym środku swej pokory. musisz zaprzeć się siebie całkowicie we wszystkim. czego nie poznajesz. czego nie posiadasz. . nic go nie będzie męczyło w drodze wzwyż i nic nie będzie pociągało w dół. nie chciej posiadać czegoś w niczym. powinieneś iść przez to. 4. Ponieważ nie ubiega się za niczym. Aby dojść do poznania wszystkiego. nie chciej być czymś w niczym. Aby dojść całkowicie do wszystkiego. A gdy dojdziesz do posiadania wszystkiego. nie chciej smakować czegoś w niczym. masz iść przez to. 2. czego nie smakujesz. by być wszystkim. czego nie poznajesz. czym nie jesteś. nie chciej poznawać czegoś w niczym.

odpoczynek. ani tamto —>. na której czytamy napis: Ścieżka Góry Karmel ducha doskonałego: nic. spoczynek. wiedza.Drogi niedoskonałych Z prawej strony. a także na górze nic. Podobnie z drugiej strony w odniesieniu do dóbr niebieskich: ani tamto —>. ani to —>. Ścieżka środkowa Między drugą a trzecią grupą wersetów biegnie ujęta w linie i skier owana na szczyt droga. jakich trzeba się wyrzec w dążeniu na szczyt: ani to —>. ani to —>. pociecha. pociecha. ani tamto —>. ani to —>. ani to —>. nic. Wyrzeczenia W wolnej przestrzeni między ścieżką środkową a niedoskonałą drogą z prawej strony wypisał Święty wyrazy wykluczenia ze strzałkami wskazującymi na dobra. umieścił Święty słowa wyznania zawodu osób nią postępujących: . na której widnieje napis: Droga ducha niedoskonałego dóbr ziemskich: posiadanie. Z lewej strony. ani tamto —>. nic. nic. u czubka zamykającej się drogi niedoskonałej dóbr ziemskich. ani tamto —>. oznaczona napisem: Droga ducha niedoskonałego dóbr niebieskich: chwała. Negatywne wyniki dróg niedoskonałych Nad prawą kolumną wykluczeń dóbr. nic. między trzecią a czwartą grupą wierszy. rozpoczyna się ujęta w linie i wkrótce zamykająca się droga. rozpoczyna się podobnie ujęta w linie i ślepo kończąca się droga. radość. wiedza. ani to —>. między pierwszą a drugą grupą wersetów. nic. ani tamto —>. radość.

owoców Ducha i darów. Z prawej strony: Kiedy się o nic nie starałem. wesele. biegnie w górę szereg wypisanych cnót. miłość. rozkosz. otrzymałem wszystko bez starania. Szeregi cnót. Z lewej strony: Nic mi nie przynosi chluby. tym mniej ich znalazłem. otrzymałem wszystko bez starania. tym mniej ich dostąpiłem. z prawej: Pobożność. Z prawej strony: Nic mnie nie trudzi. Z przeciwnej strony: Pokój. męstwo. sprawiedliwość.Im więcej ich szukałem. Bliżej skrajów środkowej części rysunku znajdują się jeszcze dwie wypowiedzi. To samo wyznanie z lewej strony: Im więcej pragnąłem ich mieć. radość. To samo stwierdzenie z lewej strony odnośnie do dóbr niebieskich: Kiedy już nie starałem się o nie. zapisał Święty pismem pionowym w pobliżu tych dróg przeciwne doświadczenia osób kroczących ścieżką wyrzeczeń. owoców i darów W dalszej wolnej przestrzeni od wyznań pozytywnych osiągnięć. Pozytywne wyniki wyrzeczenia W przeciwieństwie do ujemnych wyników dróg pożądań. . Jakby zwornikiem biegnących ku górze szeregów jest napisany pionowo wyraz: Mądrość.

którą chcę podać w tej Drodze na Górę Karmel. . streszcza się w niżej przytoczonych strofach. abyście jedli owoc jej i co najlepszego jej (Jr 2. okalającą szczyt. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. 2. l.Korona Góry Koronę Góry. ZAŁOŻENIE Cała nauka. co mi tu przyjdzie napisać. tworzy tekst: Wprowadziłem was do ziemi Karmelu. zestawię je tu razem. on sam dla siebie jest prawem. DZIEŁA WIĘKSZE IV. Bardziej horyzontalnym łukiem okala szczyt Góry kreska podpisana: Tędy nie prowadzi już żadna droga. aby dojść do zjednoczenia z Umiłowanym. Udręczeniem miłości rozpalona. aby można było zrozumieć i objąć całą treść tego. W środku sferycznego kształtu szczytu Góry zdanie: Sama tylko cześć i chwała Boża przebywa na tej Górze. STROFY w których dusza opiewa szczęście. W toku pracy nad objaśnianiem ich będę po kolei przytaczał każdą strofę osobno i poszczególne wiersze. to jest do wysokiego stopnia doskonałości. 7). który tu nazywamy zjednoczeniem duszy z Bogiem. A ponieważ na nich będę opierał swą naukę. DROGA NA GÓRĘ KARMEL 1. W noc jedną pełną ciemności. jak tego będzie wymagał omawiany przedmiot. jakie znalazła po przebyciu ciemnej nocy wiary. gdyż dla sprawiedliwego nie ma prawa. Zawierają one sposób wzniesienia się aż na szczyt góry. ogołacając się i oczyszczając.

4. Bezpieczna pośród ciemności. coś prowadziła. Twarz mą oparłam o Ukochanego. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. Wśród moich pieszczot szczodrości. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. Przez tajemnicze schody osłoniona. wśród wiatru. Na mojej piersi kwitnącej. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. co w sercu mym gorzał. Pośród ciemności. 3. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. Zasypia w ciszy kojącej. W noc pełną szczęścia błogiego. Rankiem. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. . Żem zatonęła pośród zapomnienia. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. Gdy chata moja była uciszona. gdzie mnie nikt nie dojrzał. O którym miałam przeczucie duchowe. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. Zostałam tak w zapomnieniu.Gdy chata moja była uciszona. Gdzie nikt nie stanął istnością. Ustało wszystko w ukojeniu. w ukrycie wtulona. Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. Tam gdzie mnie czekał z miłością. 7. Jam nie widziała niczego. Ona mnie prowadziła jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. 5. O nocy. 2. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. 8.

czy to nie rozumiejąc siebie samych. przez którą przechodzi dusza. którzy by je doprowadzili do samego szczytu. opierają się i krzyczą. użyję głównie Pisma świętego do objaśnienia zwłaszcza rzeczy najważniejszych i najtrudniejszych. W tym wypadku poddaję się i ulegam całkowicie nie tylko orzeczeniom Kościoła. PROLOG 1. zrozumienia. nie rozumiejąc dobrze tego. chcąc nieco powiedzieć o tej nocy ciemnej. które zamiast oddać się Bogu i współpracować z Nim. ani na wiedzy. by dojść do boskiego światła. I jest to rzecz godna pożałowania. a przeto i więcej cierpią. 2. gdy jednak Pan nasz chce je przeprowadzić przez tę noc ciemną. Trzeba by głębszej nauki i doświadczenia niż moje. bo przez nie przemawia Duch Święty. Niektóre bowiem z nich starają się iść drogą cnoty. nie chcę ani odrobinę odstąpić od zdrowej myśli i nauki świętej Matki Kościoła Katolickiego. z większym trudem i z mniejszą zasługą. co zaczerpnąłem z Pisma świętego lub skądinąd. kto o tym wyda sąd słuszniejszy. pozostaje na niskim poziomie obcowania z Bogiem przez brak chęci. będzie je mógł pojąć. I zdarza się. nie będę się opierał wyłącznie ani na doświadczeniu. Idąc bowiem za Pismem świętym nie możemy zbłądzić. nie postępują naprzód. I ten tylko.3. lub przez brak pouczenia. przeszkadzają Mu nieroztropnym i opornym zachowaniem się. albo nie znajdując odpowiednich i doświadczonych przewodników. Mimo to. przychodzą do celu o wiele później. że Bóg sam je prowadzi i może je podnieść do wyższej doskonałości. ponieważ nie umiały się dostosować do działania Bożego. Podobne są te dusze dzieciom. by móc objaśnić i dać poznać tę noc ciemną. są tak głębokie. lecz nadzieja. zanim osiągną ten wysoki stan doskonałości. że są takie dusze. iż mnie wspomoże ze względu na odczuwaną pr zez dusze wielką potrzebę objaśnienia tych rzeczy. to tylko krokiem dziecka.144) dobrej woli i odwadze do tego wysokiego stopnia doskonałości). że wiele dusz. A jeślibym w czymkolwiek pobłądził. A jeśli w końcu Pan nasz na tyle im okaże łaskę. Choć bowiem jest prawdą. Nie pobudza mnie do tej pracy zdolność. bo jedno i drugie może nie dopisać albo zawieść. którym Bóg daje uzdolnienie i łaskę do wyższego postępu (i mogłyby dojść przy (s. którą pokładam w Panu. które gdy je matka chce wziąć na ręce. do możliwie najdoskonalszego w tym życiu zjednoczenia miłości z Bogiem. z jaką bym się porywał na rzeczy tak trudne. a jeżeli będą się nieco posuwały. by mogły dojść do boskiego zjednoczenia. Po tej drodze nie zajdą daleko. lecz korzystając nieco z obydwu tych środków. to jednak one nie pozwalają się podnieść i zbyt powoli dążą z powodu opierania się Bogu. że nie starczy mądrości ludzkiej. że bez żadnej z tych pomocy pozwala im wybrnąć. jak mają wyrwać się z tych początków. ani doświadczenia. ale nie zdoła objaśnić. bo chcą iść same. bo nie oddają woli swojej Bogu. Mroki bowiem i trudności zarówno duchowe jak i doczesne. ale i każdego. przez które zwykle przechodzą dusze. . Nie mają też takiej zasługi. by je pojąć. nie pozwalając Mu wprowadzić się na pewną i prostą drogę do zjednoczenia. 3. czy to nie chcąc wejść lub pozwolić się wprowadzić w tę noc. by je zdołać wyjaśnić. kto to przeżywa.

czynić wiele spowiedzi generalnych i tak je krzyżują na nowo. albo że nawet może to być jakiś jej ukryty grzech. że postęp opierają na tym. skoro takie rzeczy na nią przychodzą. gdy w takich przeżyciach ani sama siebie nie rozumie. kto by ją rozumiał. z powodu którego Bóg ją opuszcza. który jej powie. Niektórzy bowiem ojcowie duchowni. Są oni podobni do budowniczych wieży Babel (Rdz 11. że Bóg prowadzi je tą drogą ciemnej nocy duchowego oczyszczenia ze wspomnianych niedoskonałości. Trafią się bowiem i takie dusze. I gdy wśród tych ciemności. czy to jest oczyszczenie zmysłów czy ducha i zbadać. a w rzeczywistości są już na najwyższych stopniach modlitwy. ani nie ma nikogo. że niektóre będą sądziły. kiedy Boży Majestat zechce je wyżej podnieść. które choć niestety wiele się znoją i trudzą.4. nic nie pomoże. jak to później powiemy. Inne natomiast w odpocznieniu i . że dusza ta musi być bardzo niedoskonała. inne znów sądząc. Zwykli bowiem sądzić. 7. że największym zmartwieniem. ten. Aby więc dusze wiedziały. że to cierpienie jest skutkiem grzechów. trudów. jak również ich spowiednicy. jak i postępujących. aby umieli siebie zrozumieć albo przynajmniej pozwolili prowadzić się Bogu. którzy nie rozumiejąc się wzajemnie zamiast podawać odpowiedni materiał. 6. Do tego bowiem czasu cokolwiek by one czyniły i oni radzili. jakie przedtem odczuwała. a jej wydaje się. jak długo Bóg zechce. spowiednicy tacy w przekonaniu. niż je wspomagać. nie mając światła ani doświadczenia na tych drogach. iż nie mogą się modlić. przykrości i pokus zapyta kogoś o radę. które będą myśleć. po których można by poznać. co nie pomaga. strapienie i boleść duszy wzrasta bez końca i zwykle staje się boleśniejsze niż śmierć. 1-9). jest właśnie poznanie własnych nędz. że jest zgubiona. lecz że należy dusze zostawić w tym oczyszczeniu. a dlatego. jaśniej niż przy świetle dziennym widzi jak pełną jest zła i grzechów: ponieważ Pan Bóg w tej nocy kontemplacji daje jej owo światło poznania. że to oczyszczenie wypływa z jej winy. zwykli raczej przeszkadzać i utrudniać drogę takim duszom. jak owi pocieszyciele Joba (16. Jest rzeczywiście ciężko i trudno duszy. aby znosiły to wszystko tak długo. I skoro teraz znajdzie kogoś potwierdzającego to. podamy z Bożą pomocą naukę i przestrogi tak dla początkujących. cofają się. Może być również. że są ugruntowane w modlitwie. że nie jest to czas właściwy na jedno czy drugie. Zdarzyć się bowiem może. odpowie jej. w rzeczywistości niewiele w niej postąpiły. jak dusza ma się wtedy zachować. że Bóg prowadzi jakąś duszę najwyższą drogą ciemnej kontemplacji i oschłości. w jakim Bóg je postawił oraz pocieszać je i podtrzymywać na duchu. Nie poprzestając na tym. 2). Nie rozumieją. podawali inny niż trzeba było. Znajdzie się i taki. czy to nie jest tylko melancholia albo inna jakaś niedoskonałość dotycząca zmysłów lub ducha. w jaki sposób spowiednik ma nią kierować i jakie są znaki. że to jest melancholia. jakie dusza odczuwa. lecz raczej szkodzi. i tak nic nie zdziałali. Mówiąc o tym. trzeba zwrócić uwagę. A jeśli istotnie ten stan (nazywamy go tu nocą ciemną) dusza przeżywa. 5. Są również dusze. co jej się wydaje i orzekającego. Podwajają się wtedy cierpienia tej biednej duszy. że cofa się. czy to jest stan oczyszczenia duszy. polecają duszom badać poprzednie swe życie. będziemy mówić z Bożą pomocą. zmartwienie lub wrodzony temperament. Może się bowiem zdarzyć. skoro nie znajduje w rzeczach Bożych smaku i pociechy.

zapewniam. zmartwień. Niejasność ta będzie zwłaszcza w początkach. przez które przechodzą osoby duchowe według dwóch części człowieka niższej i wyższej. w miarę zaś postępu zrozumienie stanie się jaśniejsze. że będzie nieco ciemna. jeśli chce dojść na szczyt Góry. Mówi o dwóch różnych nocach. bo jedna rzecz wyjaśni drugą. Idące tą drogą dusze spotyka jeszcze wiele innych przeżyć: radości. dla których nawet dary i łaski. . czy to braci czy sióstr. przedmiot bowiem jest sam z siebie dobry i bardzo potrzebny.ukojeniu idą szybko (s. jaką drogą idzie i jaką iść powinna. inne z ducha niedoskonałości. to będzie to z powodu mej nieumiejętności i nieudolnego stylu. które lubią iść do Boga przez rzeczy słodkie i miłe. Nie będzie to bowiem nauka o ogólnej etyce i kwestiach miłych dla tych osób duchowych. Uważam jednak. 9. Są jeszcze inne. co to jest “noc ciemna" i jak koniecznie trzeba przejść przez nią. KSIĘGA PIERWSZA (Noc czynna zmysłów) W tej księdze jest mowa o tym. którzy zechcą dążyć do przedstawionego tutaj ogołocenia duchowego. Nauka ta . najdoskonalej. Nie mam też zamiaru mówić tu do wszystkich. W szczególności objaśnia się “noc ciemną zmysłów" i pożądań oraz szkody. że choćbym o tym przedmiocie napisał jak najpiękniej. Jeśli zaś kto ni e odniesie korzyści z tej nauki. Objaśnia następującą strofę: W noc jedną pełną ciemności. że poznanie będzie głębsze. Jedne z nich wywodzą się z ducha doskonałości. Niech więc czytający nie dziwią się. jakie one duszy wyrządzają Rozdział 1 1. że nic nie postępują.to nauka o nocy ciemnej. O wszystkim tym za łaską Bożą postaramy się cośkolwiek powiedzieć. nadziei i bólów. Udręczeniem miłości rozpalona. czytając te słowa mogła zrozumieć. A gdy przeczyta się tę rzecz po raz drugi. przez którą dusza musi iść do Boga. stają się takim obciążeniem i przeszkodą.146) naprzód. aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. Przytacza pierwszą strofę. aby każda dusza. tym jaśniej pojmą naukę o ogołoceniu duchowym. które otrzymują od Boga dla postępu. lecz tylko do niektórych osób z świętego naszego Zakonu pierwotnej reguły z Góry Karmelu. gdy zacznie się czytać. Osoby te będąc już dostatecznie ogołocone z rzeczy doczesnych tego świata. 8. a i sama nauka ukaże się bardziej pożyteczna. lecz będą to istotne i gruntowne wskazania dla wszystkich. skorzysta z tej nauki tylko niewielu. które Bóg wprowadza na ścieżki tej Góry i które mnie o objaśnienie prosiły.

Druga noc odnosi się do duchowej części duszy. Wszystko to dokonuje się właśnie w oczyszczeniu zmysłów. które mistrzowie duchowni nazywają oczyszczeniami duszy. że to jest jej wzniosła szczęśliwość. Pierwsza noc albo oczyszczenie odnosi się do zmysłowej części duszy. o niej będzie mowa w tej strofie i w pierwszej części tej księgi. to jest część zmysłowa była uciszona. (s. które znalazła w wyzwoleniu się ze wszystkich rzeczy zewnętrznych. dopóki te nie zostaną umartwione i uśpione. przez którą rozumie się uwolnienie i oczyszczenie ze wszystkich jej duchowych pożądań odnośnie do wszystkich rzeczy zewnętrznych na świecie. iż wyszła nie spostrzeżona. Aby to pojąć. Nie może bowiem wyjść ze zmartwień i ucisków i z natręctwa pożądań. 3. Zobaczymy to później. Dlatego mówi. O niej również odnośnie do oczyszczenia czynnego duszy mówić będziemy w drugiej i trzeciej części tej książki. że wyszła wyprowadzona przez Boga. musi zazwyczaj przejść najpierw przez dwa główne rodzaje nocy. W tej pierwszej strofie wyśpiewuje dusza swoje szczęście.w części czwartej (2). że wyszła. Mówi więc dusza w tej strofie. należy tu (s. Druga noc albo oczyszczenie odnosi się już do postępujących. Ta wtóra noc jest o wiele ciemniejsza. Gdy chata moja była uciszona. tkwiących w części zmysłowej człowieka wskutek nieładu panującego w rozumie. będzie o niej mowa w następnej strofie. kiedy Bóg chce ich podnieść do stanu zjednoczenia z Sobą. bo tak w jednej jak i w drugiej dusza idzie jakby w nocy. a to uwolnienie stało się dla niej nocą. 2. l. pożądań (1) i niedoskonałości. Ta pierwsza noc dotyczy początkujących.O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Jest również szczęśliwa. to jest. iż dusza zanim dojdzie do stanu doskonałości. czyli że żadne pożądanie cielesne ani cokolwiek innego nie mogło jej przeszkadzać. My nazywamy je tu nocami. gdy chata jej. po ciemku. a ona w nich. że Bóg uwolnił ją od tego wszystkiego. uciszone już były i uśpione pożądania w niej. tylko dla Jego miłości i rozpalona tą miłością w noc jedną. gdy Bóg zaczyna ich wprowadzać w stan kontemplacji.149) . jak to objaśnimy w swoim czasie. przyjemności ciała i upodobań woli. mroczni ejsza.148) zauważyć. że wyszła wśród nocy. OBJAŚNIENIE STROF 4. Śpiewa więc. co zaś dotyczy oczyszczenia biernego . Uczestniczy w tej nocy i duch. a oczyszczenie jej o wiele straszniejsze aniżeli w pierwszej.

aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. Celem tym jest Bóg. będąca taką ciemnością dla umysłu jak noc. 3. trzeba wszystko. by dojść do Boga. do którego dusza chce dojść. Z trzech przyczyn nazywa się NOCĄ ta droga. Środkiem jest tu wiara. wyrzekając się wszystkich rzeczy światowych. to znaczy. by dojść do zjednoczenia. W życiu doczesnym jest On dla duszy również nocą ciemną. czyli na środki. Te trzy noce muszą przejść przez duszę. Przez to oczyszczenie wypędza się szatana. skoro tylko przejdzie przez pierwszą . oczyścić i spalić ogniem Bożej miłości. którą przechodzi dusza do zjednoczenia z Bogiem. a następnie będę objaśniał każdy wiersz. jak to zaznaczyłem na początku. jak mówi. Takie wyrzeczenie i pozbawienie się tych rzeczy jest jakby nocą dla wszystkich zmysłów człowieka. by dojść do zjednoczenia. Ona sama nie mogłaby w nią wejść. które anioł kazał przepędzić młodemu Tobiaszowi.150) który ma władzę nad duszą z powodu jej przylgnięcia do rzeczy cielesnych i doczesnych. co to jest ta “noc ciemna”. by lepiej się wyrazić. W dalszym ciągu będziemy objaśniali każdy wiersz i przedmiot. Po pierwsze ze względu na punkt wyjścia. To samo będzie dotyczyło i strof następnych. jakie posiadała. że Bóg wprowadził ją w tę noc. Oznacza to serce lgnące i przywiązane do rzeczy światowych. zanim połączy się z oblubienicą. W Księdze Tobiasza (6. (s. Takie jest ogólne objaśnienie tej strofy. albo. aby “spalił serce ryby” w ogniu. W drugą noc rzekł anioł Tobiaszowi. jakimi musi posługiwać się dusza. By wstąpić na drogę ku Bogu. Rozdział 2 Objaśnia. Po wtóre zowie się nocą ze względu na drogę. 1.5. 6. przez którą dusza przeszła. nazywa się nocą ze względu na cel. 2. musi bowiem iść pozbawiona pożądania i upodobania. I to jest wzniosłą szczęśliwością duszy. bo sama z siebie nie może uwolnić się od wszystkich pożądań. W noc jedną pełną miłości. z której tyle dobra dla niej wypłynęło. Mówi o jej przyczynach. Pierwszej nocy polecił mu. Po trzecie. dusza musi przejść przez nie. który chcemy udostępnić. 18-22) mamy wyobrażone te trzy rodzaje nocy w trzech nocach. że “będzie dopuszczony do społeczności świętych patriarchów”. Podobnie i dusza. co jest stworzone. którzy są ojcami wiary. że przytoczę poszczególne strofy.

I tak jak władza wzrokowa za pośrednictwem światła niejako żywi się i nasyca przedmiotami. jest jakby zaraniem bliskim już światła dziennego. można przyrównać do początku nocy. Te trzy rodzaje nocy są właściwie jedną nocą. a z braku światła nic nie widzi. to jest o wyzbyciu się pożądania wszystkich rzeczy. wykluczającej wszelkie inne poznanie rozumowe. jak każda noc. Dusza. zmysłów. Bóg bowiem za pośrednictwem drugiej nocy. tak i tutaj. będąca udzielaniem się Boga. przez oderwanie się od przedmiotów zmysłowych. l. zostaje jakby w ciemności i bez niczego. jest podobna do północy. jeżeli pozbawi się upodobania we wszelkich wrażeniach przyjemnych wzrokowi. również w kręgu tej władzy będzie w ciemnościach i . gdy udzielenie Boga w duchu już nastąpiło. których może kosztować swymi władzami. Po przejściu tej trzeciej nocy. Trzeciej nocy rzekł anioł Tobiaszowi. że po “trzeciej nocy połączy się w bojaźni Bożej z oblubienicą”. gdy dokonuje się przeobrażenie duszy [w Boga] (3) przez miłość. 5. A jak anioł powiedział Tobiaszowi. Gdy bowiem dusza wyzbywa się upodobania w pożądaniu wszelkich rzeczy. tj. w kręgu tej władzy pozostanie w ciemnościach i bez niczego. Rozdział 3 Mówi o pierwszej przyczynie tej “nocy”. Dzieje się to wtedy.noc. w braku zaś jego władze wzrokowe pozostają bezczynne. pozbawiając się upodobania w pożądaniu wszelkich wrażeń słuchowych. to jest samego Boga. jak to później wykażemy. lub by się lepiej wyrazić. Podaje przyczynę. 2. gdy bo jaźń Boża będzie doskonała. to jest z Mądrością Bożą.wiary. By to lepiej zrozumieć. gdy w mroku rozpływają się wszystkie przedmioty. tak również nocą dla duszy można nazwać umartwienie pożądań. Druga noc . pozbawiwszy się upodobania w tym co miłe dla węchu. a w następstwie tego brak wszelkich przedmiotów. Przytoczymy przykłady dotyczące wszystkich władz. Trwa wtedy w czystej wierze. co zwykle dokonuje się wśród wielkich mroków duszy. Nazywamy tu nocą wyzbycie się upodobania w pożądaniu wszystkich rzeczy. tzn. przestaje dusza nasycać się upodobaniem w tych rzeczach i pozostaje pod względem pożądania w ciemności i bez niczego. Bo tak jak noc to nic innego tylko brak światła. 4. że “posiędzie błogosławieństwo”. udziela się duszy tak tajemniczo i wewnętrznie. również w kręgu tej władzy zostanie w ciemnościach i bez niczego. Trzecia noc. zupełnie ciemnej. zajmiemy się każdym z tych przedmiotów z osobna. zaraz wchodzi w drugą. to jest wiary. natychmiast następuje zjednoczenie się z oblubienicą. jak to następnie wyłożymy. które by można widzieć za pośrednictwem światła. która ma trzy części. tak również za pośrednictwem pożądania żywi się i nasyca tymi wszystkimi przedmiotami. o tyle ciemniejszą od poprzednich. z chwilą umartwienia go. dlaczego nazywa się to “nocą”. Z chwilą zaś zagaszenia tego pożądania. o ile głębsze jest udzielanie się jej Boga. Pierwszą noc. że jest to znowu nocą dla duszy. nie zaś miłość wiara bowiem nie podpada pod zmysły. doskonała będzie również i miłość.

że jak twierdzą filozofowie. Rozdział 4 . bo dusza jego byłaby bogatsza i pełna pożądania. jeśli ona w dalszym ciągu ich pożąda. umartwiwszy swe pożądanie jest jakby w nocnych ciemnościach. że był bogaty. inną drogą zwyczajnie nic jej nie zostanie udzielone. lecz szkodzi pragnienie ich i pożądanie. dotyczy duszy z uwagi na jej część zmysłową. Tak więc dusza. nie może normalnie dotrzeć do niej światło żadną inną drogą. 3. nie byłby prawdziwie ubogim. nie doszłaby do poznania inną drogą.bez niczego. prócz tej wspomnianej. również w kręgu tej władzy dusza zostaje w ciemnościach i bez niczego. by dojść do zjednoczenia. to jednak jeżeli dusza gardzi tymi wrażeniami. w chwili gdy ją Bóg tchnie w ciało. Dzieje się tak dlatego. Ta pierwsza noc. by dusza wyszła ze swej chaty w tę ciemną noc zmysłów i w ten sposób mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem.152) okno tego więzienia. Ciemności te to nic innego. Chociaż bowiem jest prawdą. nie widzieć. który świat ogląda tylko przez (s. który gdy zamknie oczy. jak bardzo wskazane jest. Nazywa się “ubogim”. Jeżeli zatem porzuca i wyzbywa się tego. sam ich brak bowiem nie ogołaca duszy. odmówiwszy sobie upodobania we wszelkich pokarmach. nie wąchać. zostaje w ciemności i próżni. i niczym nie zapisana i jeżeli czegoś nie pozna za pomocą zmysłów. bo jak mówiliśmy. Same bowiem rzeczy tego świata duszy nie zajmują i szkody jej nie wyrządzają. jak rzeczywisty ślepiec. która w niej powstaje po wyzbyciu się wszystkich rzeczy. dusza. nie słyszała itd. gdyż same w nią nie wnikają. będąc rzeczywiście ubogim. był w rzeczywistości jak prawdziwy ubogi. Jest to jedna z owych dwóch nocy. nie przywiązując się jednak wolą do bogactw. które w niej trwa. bo nie ma tu mowy o istotnym braku rzeczy. a przez które dusza musi przejść. choćby wiele posiadała. nic nie będzie widział. wówczas to jej nic nie zaszkodzi. Dlatego to ogołocenie nazywamy nocą dla duszy. jak o tym jeszcze później mówić będziemy. 4. które można odbierać przez zmysł dotyku. tak samo nie będzie nic widział. W tym znaczeniu mówi Dawid: Pauper sum ego et in laboribus a iwentute mea. Zatem i dusza jeśliby nie odbierała wrażeń przez zmysły. Gdyby jednak ktoś. Pozostając w ciele jest jak człowiek w ciemnym więzieniu (4). tak jakby w ogóle nie widziała. wreszcie umartwiając się we wszelkich rozkoszach i zadowoleniach. które mogą zadowalać podniebienie. o których mówiliśmy. 16). będzie również w ciemnościach i bez niczego. Jeżeli przez okno czegoś nie zobaczy. co może odczuć przez zmysły. “Jam jest ubogi. jest jak tablica gładka i czysta. 5. że nie może nie słyszeć. w pracach od młodości mojej” (Ps 87. jak próżnia. choć jest rzeczą znaną. która wyzbyła się upodobania w rzeczach zewnętrznych. Teraz rozważymy. Wyzbycie się upodobań i pożądania rzeczy tego świata czyni duszę swobodną i ogołoconą. nie smakować. które są oknami jej więzienia w ciele. nie odczuwać. Podobnie jak człowiek. mimo to w woli swej takim nie był.

będą im podobni” (Ps 113. by mogła dążyć do zjednoczenia z Bogiem. i im mocniejsza jest ta skłonność. et omnes qui confidunt in eis.bo “cóż za łączność światła z ciemnością?” . gdy mówi: Aspexi ter-ram et ecce vacua erat. dopóki się nie uwolni od przywiązań do stworzeń. nie będzie mogła posiąść Boga ani tu na ziemi przez przeobrażenie się w czystej miłości. że wszystkie stworzenia są niczym. jest w oczach Boga niczym. Jeśli więc dusza żywi skłonność do stworzenia. jak mówiliśmy. Kto więc miłuje stworzenie. Tak jak i ciemności są niczym. stanowią sprzeczność i żadnego podobieństwa ani zbliżenia się nie ma pomiędzy nimi . owszem. bo jest przeszkodą i pozbawia możności przeobrażenia się w Boga. czyni się niezdolną do przeobrażenia i czystego zjednoczenia z Nim. bo miłość. Zatem jest jasne. kochająca coś poza Bogiem. 3. ani w życiu przyszłym przez jasne widzenie. Jan: Tenebrae eam non comprehenderunt. Dla lepszego zrozumienia rozważmy te sprawy bardziej szczegółowo. Toteż Dawid mówi o tych. jak mówi św. Wyraża to Jeremiasz. 4. tym więcej równa ją i czyni podobną do niego. gdyż. kto przebywa w ciemności. którzy skłaniali się do bożków: Similes illis fiant qui faciunt ea. że patrzył na niebo. a nie widział światła. przeto wszystkie stworzenia ziemi i niebios w porównaniu z Bogiem są niczym. którą jest umartwienie pożądania. Quae conyentio lucis ad tenebras? Więc dusza nie może przyjąć światła boskiego zjednoczenia. Wszelki byt stworzony w porównaniu z nieskończonym bytem Boga jest niczym. (s. a skłonność uczuciowa duszy do nich jest jeszcze gorsza niż nic. czyli Bóg. Przywiązania bowiem. et non erat lux in eis.pyta św. A ponieważ ciemności. ale poddaje kochającego kochanemu. należy zauważyć. daje do zrozumienia. że skłonność uczuciowa i przylgnięcie duszy do stworzenia równa ją z tym stworzeniem. to znaczy: “Wszyscy. gdyż miłość upodabnia kochającego do kochanego. “A ciemności nie ogarnęły światłości” (J l. jak i ona sama. niż pomiędzy mrokami a światłem. Mówiąc. “Patrzyłem na ziemię. 23). et coelos.154) że wszystkie stworzenia na niej są niczym. jakie dusza żywi do stworzeń. i światłość. i na niebo i nie było na nim światłości” (Jr 4. że ziemia była pusta. l. 2. 8). A ponieważ o wiele większa jest przepaść między stworzeniem a Stwórcą. stanie tak nisko jak to stworzenie. są wobec Boga jak gęste mgły. by ją mogło oświecić i ogarnąć rzeczywiste światło Boże. Przejście przez ciemną noc umartwienia pożądań i wyzbycia się upodobań we wszystkich rzeczach jest niezbędne dla duszy. czyli przywiązanie duszy do stworzeń. które duszę tak spowijają. et nihii. Dwie sprzeczności (jak uczy filozofia) nie mogą się zejść w jednym przedmiocie (5). tak też Bóg nie może posiąść duszy żywiącej skłonność uczuciową do stworzeń. by mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem. Z tego więc powodu dusza. że dopóki się z nich nie uwolni. Dla lepszego zrozumienia tego.Udowadnia konieczność przejścia duszy przez “ciemną noc zmysłów”. Nie ma bowiem łączności światła z ciemnością. I jak nie może ogarnąć światło tego. Paweł (2 Kor 6. Mówiąc zaś. ale poddaje kochającego rzeczy ukochanej. o czym mówimy. mniej niż niczym. nie będzie zdolną. bo miłość nie tylko równa. że wszystkie światła niebieskie w porównaniu z Bogiem są ciemnością. a oto czcza była i nikła. Nie może więc w . którzy im ufają. 14). daje zrozumieć. bo są pozbawieniem światła. a pod pewnym względem jeszcze niżej. nie tylko równa i upodabnia. 5). Dopóki się tego przywiązania nie wyzbędzie.

nie może taka dusza połączyć się z Bogiem. Bo jakież jest towarzystwo niewoli z wolnością? Wolność nie może . Dusza więc. 26. Paweł. ten jest wielki. że taka mądrość jest całkowitą niewiedzą i że w oczach Boga ci. “Jeśli kto między wami uchodzi za mędrca na tym świecie. Dusza zatem. Niezgłębiony bowiem przedział jest pomiędzy największą szpetnością a największym wdziękiem. głupimi są: Dicentes enim se esse sapientes. Łk 9. I tak jak złość nie łączy się z dobrocią. Paweł. c) Wszelką dobroć stworzeń ziemskich w porównaniu z dobrocią Boga możemy nazwać złością. niech się stanie głupim. 30). Toteż mówi św. ponieważ tylko sam Bóg jest dobry (Łk 18. “Mądrość świata tego głupstwem jest u Boga” (l Kor 3. 6. gdyż brzydota nie może złączyć się z pięknem. Jeśli więc dusza przywiąże się do piękności jakiegoś stworzenia. 5. niech będzie jako mniejszy” (Łk 22. jest w oczach Boga największą brzydotą. Mądrość bowiem świata tego głupstwem jest u Boga” (l Kor 3.żaden sposób taka dusza złączyć się z nieskończonym bytem Boga. że nie przyjęła Jego świętej nauki. Mówi o tym św. który jest największą dobrocią. Jeśli więc dusza więzi swoje serce w dobrach tego świata. Ci tylko nabywają mądrości Bożej. Dusza. Dusza posługująca się swą mądrością i zdolnościami na drodze do zjednoc zenia z Mądrością Boga jest w oczach Jego pełna głupoty i daleka będzie od Jego Mądrości. którym jest Bóg. uciskiem i niewolnictwem. 22). staje się ona w obliczu Boga największą złością. która wzdycha do godności lub innych urzędów. a to dlatego. Z mądrością bowiem głupota nie może się zespolić. d) Wszystka mądrość świata i zdolności ludzkie w porównaniu z najwyższą mądrością Boga są wielkim głupstwem. jest w oczach Boga pełna brzydoty i nie może się zbliżyć do nieskończonego wdzięku i piękna Bożego. głupimi się stali” (Rz l. Wyraża to Salomon w Księdze Przypowieści: Fallax gratia et vana est pulchritudo. “Podając się za mądrych. stultus fiat ut sit sapiens. musi raczej iść przez niewiedzę niż przez wiedzę. którą się zdobywa w boskim zjednoczeniu. aby był mądrym. ze strony Boga jest uważana i traktowana nie jak wolne dziecko. stultifacti sunt. Używając przykładów możemy tu powiedzieć: a) Wszelka piękność stworzeń wobec nieskończonej piękności Boga jest największą brzydotą. bo niemożliwe jest złączyć w jedno byt i niebyt. Nie może ona dojść do tej królewskiej wolności ducha. 19). 19). Tej to mądrości naucza św. chcąc dojść do zjednoczenia z mądrością Bożą. “Zwodniczy wdzięk i marna jest piękność” (Prz 31. co uważają się za mądrych. e) Wszelka władza i wolność świata w porównaniu do wolności i potęgi ducha Bożego jest służalstwem. Paweł w liście do Koryntian: Sapientia huius mundi stultitia est apud Deum. z miłością służą Stwórcy. do swobody w swoich pożądaniach. pisząc do Koryntian: Si quis yidetur inter vos sapiens esse in hoc saeculo. b) Wszystkie wdzięki i powaby stworzeń wobec wdzięku Bożego są godne nawiększej odrazy i są marnością. Nie może wtedy przeobrazić się w piękno. a kto jest mniejszy. “Kto jest większym pośród was. lecz jak nędzny niewolnik i jeniec. Sapientia enim huius mundi stultitia est apud Deum. 18-19). 48). którzy jak dzieci nic nie wiedzące. wyzbywszy się mądrości swojej. ubiegająca się za wdziękami stworzeń.

Jeśli więc dusza kocha je i posiada. gdzie oni sądzą. I chociaż duszom wydaje się. Jest tu mowa o wszelkiego rodzaju skłonnościach uczuciowych. Melior est fructus meus auro et lapide pretioso. jakie wola znajduje w stworzeniach są największym utrapieniem. że jej skarby są lepsze i owo ce jej cenniejsze od złota i drogich kamieni. do was wołam. że skarby te są w stworzeniach. Chwała i wielkie bogactwa. Rozdział 5 Posługując się powagą Pisma świętego. g) Wszystkie bogactwa i chwata stworzenia są ubóstwem i nędzą wobec tego bogactwa. Wolność może przebywać tylko w sercu wolnym. które się same poniżają. które jest sercem dziecka. jakie spływają na duszę w przeobrażeniu się w Boga.. a głos mój do synów człowieczych! Zrozumiejcie.156) goryczy. staje się godny w oczach Boga największych utrapień. męczarni i (s. jakim jest Bóg. bo mówi o rzeczach wielkich a nie o tych małych. et thesauros eorum repleam: “O ludzie. bo takimi się stają. f) Wszystkie rozkosze i przyjemności. et vox mea ad filios hominum. nie są tam. Nazywa ich maluczkimi. by mogła iść do Boga. męczarnią i goryczą wobec tej rozkoszy. by mąż jej Abraham oddalił niewolnicę i jej syna. Lepszy bowiem jest owoc mój niż złoto i kamienie drogie. Intelligite parvuli astutiam. gdyż jest ono sercem niewolnika. którzy mię miłują i skarbce ich napełnić” (Prz 8. ad vos ciamito. maluczcy. że dusza koniecznie musi przejść przez tę noc umartwienia w pożądaniu wszystkich rzeczy. 4-6. czynią nędznymi i ubogimi. Przy mnie są bogactwa i sława. I to co ona w duszach zrodzi. ut ditem diii-gentes me. 18-21). Mądrość Boża. opes superbae et iustitia. które one kochają. staje się bardzo uboga i nędzna w oczach Boga i nie może posiąść tych bogactw i chwały. których oni pragną. kochając to. które oni kochają. I dalej mówi: Mecum sunt divitiae et gloria. by mieli przezorność i natężyli uwagę. to Mądrość je przestrzega. bo o wielkich rzeczach mówić będę. jakie dusza może mieć w tym życiu. . Kto więc im oddaje swe serce. Prawdziwe skarby i sprawiedliwość w niej przebywają. et genimina mea argento elec-to. którzy przywiązują swe serca do stworzeń. litując się nad duszami. Zachęca ich. ale z nią i w niej. Po drogach sprawiedliwości chodzę. Audite. a głupcy uważajcie! Słuchajcie. Z tej to przyczyny zażądała Sara. in medio semitarum iudicii. co jest małe. a jako taki nie może zakosztować rozkoszy wypływającej ze zjednoczenia z Bogiem. kochając to rzekome piękno stworzeń . szpecą. pyszne majętności i sprawiedliwość. przezorność. tak jak to mówiliśmy. jaką jest Bóg. Wielka jest bowiem przepaść pomiędzy nędzą i ubóstwem a najwyższym bogactwem i przepychem. lepsze jest od tego srebra przedniego.być udziałem serca poddanego stworzeniom. quia de rebus magnis locutura sum. Mówi tu Mądrość Boża do tych wszystkich.woła w Księdze Przypowieści: O viri. gdyż nie może być dziedzicem syn niewolnicy ze synem wolnej (Rdz 21. aby ubogacić tych. et insipientes animadyertite. 7. In viis iustitiae ambulo. 8. udowadnia w dalszym ciągu.. 10). w pośrodku ścieżek sądu. a plony moje niż srebro wyborne.

Nauka bowiem. że miłość czyni równym i upodabnia. oni innego pożądali. a ja nędza. jak również i to. 18-13). czyli (s. Łukasza: Qui non renuntiat omnibus quae possidet. non potest meus esse discipulus: “Kto nie wyrzeka się wszystkiego. Pragnąc bowiem pokarmu duchowego. Tyś świętość. “gniew Boży zstą-pił na nich” (Ps 77. lecz tęsknili i domagali się pokarmów mięsnych.1. że dusze. które szuka smaków w pokarmie ziemskim. Lecz nie smakują w tym duchowym pokarmie z tej samej przyczyny. dla której synowie Izraela nie odczuwali ukrytego w mannie smaku wszystkich pokarmów. Należy to rozumieć w ten sposób. Tyś prawdą najwyższą. która się zatrzymuje i karmi innymi. że dusza może dojść do wysokiego stanu zjednoczenia z Bogiem. Tyś prawy. ile dobra i jaką obfitość ducha tracą. Dopóki więc dusza nie oderwie się od stworzeń. którą przyniósł nam Syn Boży. 33). Również i to zawarte jest w wyżej wspomnianej księdze Pisma świętego (Wj 16. wtedy bardzo rozgniewał się Bóg o to. jeżeli wpierw nie opróżni pożądania z wszystkich rzeczy przyrodzonych. Można tu przytoczyć fakt z Księgi Wyjścia (16). I gdy jeszcze usta ich byty pełne kęsów. że najpierw trzeba się wyzbyć wszystkich rzeczy. Spadł z nieba ogień i spalił z nich wiele tysięcy. jak to w dalszym ciągu wyjaśniamy. powiedzieliśmy bowiem. 3. nie zadowala się samym Bogiem. co ma. nie chcąc wznieść się ponad pożądanie małostek i skończyć z nimi. a ja bezbożny. które mogą dla niej stanowić przeszkodę. oraz jaki znalazłyby w tym prostym pokarmie duchowym smak wszystkich rzeczy. by móc potem kosztować tego pokarmu anielskiego. Augustyn. polega na wzgardzie wszystkich rzeczy po to. że krył w sobie s mak i substancję wszystkich pokarmów. a ja śmiercią. tak wzniosłym i posilnym zarazem. ira Dei descendit super eos. a ja zły. które skłaniają się uczuciowo do jakiegoś stworzenia. że chcieli tak niski i pospolity pokarm mieszać z niebieskim. jak mówi Dawid. Z tego. O. nie będzie zdolna przyjąć Ducha Bożego w czystym przeobrażeniu. 2. Jest to zupełnie jasne. nie może być uczniem moim” (Łk 14. że Bóg tak długo nie dał synom Izraela pokarmu niebieskiego. mówi w Ewangelii św. można już nieco zrozumieć. Tak mówi ten święty (6). nie ześrodkowawszy na niej jedynie swego pożądania. że gdy im dał pokarm niebieski. Tyś światłem. że staje się niezdolną do przyjęcia Ducha Bożego. Dusza. obcymi smakami. Jest to więc wielką niewiedzą sądzić. gdyby tamtych kosztować nie chciały. nie tylko. Tyś życiem. A stało się to nie dlatego. a ja chorym. dopóki mieli mąkę przyniesioną z Egiptu. gdyby osoby duchowe wiedziały. a ja obłudą”. jaki jest przedział między stworzeniem a Bogiem. lecz chce dołączyć jeszcze pożądanie i afekt do innych rzeczy. co się udziela duszy w stanie czystego przeobrażenia w Boga. by manna nie zawierała w sobie tego . 31). lecz nadto pobudza do gniewu Boży Majestat. Tyś lekarstwem. gdzie czytamy. są tak samo jak ono oddalone od Boga. Gdy Izraelici nie zadowolili się delikatnym pokarmem manny.158) manny. a ja ślepcem. Niezmierna bowiem jest przepaść pomiędzy nimi i tym. cośmy mówili. Jezus Chrystus nauczając nas tej drogi. a ja niesprawiedliwy. Tyś sprawiedliwy. kiedyż moja nędza i niedoskonałość zbliży się do Twojej doskonałości? Ty jesteś prawdziwie dobry. gdy mówił w Soliloquiach: “Biedny ja. Nie może go bowiem kosztować to podniebienie. by móc przyjąć w siebie dar Ducha Bożego. Bóg bowiem uważał to za obrazę swoją. 4. Przedział ten między Bogiem a stworzeniem dobrze znał św.

że każda dusza. aby sam wstąpił na górę. pierwsze. ale żeby nawet bydła nie pasiono w pobliżu góry: Nullus ascendat tecum. musi odrzucić wszystkich bogów cudzych. odmawiając im wszystkiego i poskramiając je ustawicznie. chcąca wstąpić na tę górę. Wtedy już sam Bóg zmienia jej szaty na nowe. choćby wiele cnót spełniała. równając je ze sobą. dając jej nowe poznanie Boga w Bogu. oraz po usunięciu wszystkiego co należało do starego człowieka. że jeżeli wola skłoni się uczuciowo do jakiejś rzeczy. Wtedy nie tylko polecił mu. Jeżeli zaś w jednej i drugiej sobie podoba. chwalby i czci prawdziwej. tzn. obleka ją (s. 2): Patriarcha Jakub. jakich pragnęli. Po drugie. Kto więc chce kochać Boga na równi z jakimś stworzeniem. ponieważ kładzie na jednej szali z Bogiem to. bo tym szybciej dusza dojdzie do celu. który polega na opróżnianiu. 7. zanim zacznie zdobywać szczyt. ceni ją więcej od każdej innej. Dopóki bowiem dusza nie opanuje całkowicie pożądań. To potrójne zlecenie pozwala zrozumieć. zostawiwszy synów Izraela na dole. aby wstąpił na górę. Trzeba więc koniecznie. nęć videat quispiam per totum mantem. nieskończenie się różni od Boga. które są jak zwierzęta. gdyby tę rzecz kochała więcej niż Jego? 6. bo brak jej właściwego sposobu nabycia doskonałości. Po ogołoceniu woli z wszystkich jej starych pragnień i ludzkich upodobań wlewa Bóg w duszę nowe poznanie i otchłań rozkoszy. kochając na równi z Nim inną rzecz lub do niej się przywiązując. by odrzucili wszystkie bożki obce. Wyobrażenie tego również mamy w Piśmie świętym (Wj 34. dat domownikom potrójne zlecenie. 5. na którym by złożyła Panu Bogu ofiarę czystej miłości. 3). drugie. z przyrodzonymi jego właściwościami. musi. nie tylko musi się wyrzec wszystkich rzeczy i zostawić je na dole. a odrzucając stare ludzkie poznanie oraz nową miłość Boga w Bogu. musi się oczyścić z wszystkich brudów. by z siebie samej zbudować ołtarz. by tam obcować z Bogiem. rozkoszować się innymi rzeczami. by zmienili szaty: Abicite deos alienos. które nie są Bogiem.smaku i mocy. ale w której sobie mniej podoba. bez wątpienia mało ceni Boga. co jak powiedzieliśmy. gdy Bóg polecił Mojżeszowi. Jest rzeczą znaną z doświadczenia. gdy miał do niego mówić. wypełnić doskonale trzy wyżej wymienione warunki. jakie w niej pozostawiły pożądania. choćby nawet lepszej. Ponieważ zaś z Bogiem nie można żadnej rzeczy zrównać. Po trzecie. Znaczy to. lecz że oni szukali ich w czymś innym. O ileż większą byłaby zniewaga. tym samym doskonalszą poniża. co dokonuje się przez wspomniane już podwójne działanie. lecz i pożądania. et mundamini ac mutate vestimenta. W Nim wszelkie pożądanie maleje i to jest stan doskonałości. Po odrzuceniu zaś dawnego sposobu myślenia i wszystkich wyobrażeń. trzecie. więc wielką zniewagę wyrządza Mu dusza. ogołacaniu i oczyszczaniu duszy z wszelkiego pożądania. im pilniejsza będzie w tym ćwiczeniu. musi poskromić i nie pozwalać im zbliżyć się do tej góry. musi zmienić szaty. nie dojdzie nigdy do celu. boves quoque et oves non pascant e contra. iż dusza pragnąca wstąpić na górę doskonałości. idąc na górę Betel by wystawić tam ołtarz i złożyć Bogu ofiarę. aby na drodze do Boga było ciągłe umartwienie i opanowanie pożądania. co czyni przy pomocy ciemnej nocy zmysłów. to jest wszystkie obce skłonności uczuciowe i przywiązania. by się oczyścili. by wyjść na tę wysoką górę.160) Bóg w nową nadprzyrodzoną zdolność . Po pierwsze. ąui in medio vestri sunt. Mamy wymowny obraz tego w Księdze Rodzaju (35.

na jakie zezwala Bóg w swej obecności i jakiego chce. że w miarę jak dusza skłania się uczuciowo ku jakiejś rzeczy stworzonej. aby ołtarz. Rozdział 6 Mówi o dwóch głównych szkodach. nie może w niej braknąć miłości Boga i że nie powinna z tą miłością mieszać innej. a w końcu rozbitego na kawałki. a to właśnie dlatego. w jakim dusza służy za ołtarz. był wewnątrz pusty (Wj 27. chcąc być ołtarzem dla Majestatu Bożego. w jaki sposób pożądania wyrządzają duszy dwie najważniejsze szkody: po pierwsze. et foderunt sibi cistemas dissipatas. oznaczającej Krzyż (7) (Pwt31. szkoda pozytywna. dręczą. synowie najwyższego kapłana Aarona. źródło wody żywej. 26). brudzą i osłabiają duszę. jakie pożądania wyrządzają duszy. o czym była mowa. I rzeczywiście czytamy w pierwszej Księdze Królewskiej. po wtóre. Kiedy zaś Nadab i Abiud. 8. która usiłuje zachowywać z całą dokładnością prawo Boże i dźwigać Krzyż Chrystusowy. w której przebywają. ąuae continere non valent aquas.we wszystkich jej władzach. Wyraża to prorok Jeremiasz: Duo mala fecit populus mens: me dereliquerunt fontem aquae vivae. znajdowali go każdego ranka powalonego przed Arką. Sam też Bóg w niej przebywa. druga wprost jej szkodzi. na którym jedynie Bóg sam jest wielbiony w chwalbie i miłości. W ten sposób jej działanie z ludzkiego zmienia się w boskie. by w Arce Przymierza. Dlatego polecił niegdyś Bóg. zaciemniają. jest pożądanie doskonałego zachowywania Bożego prawa i dźwigania Krzyża Chrystusowego. by na tym ołtarzu zawsze płonął ogień i by na nim nigdy nie zapalano innego ognia (Kpi 6. rozrasta się w niej pożądanie. nie składano niczego prócz księgi Prawa i różdżki Mojżesza. Polecił również Bóg. ofiarowali na Jego ołtarzu zwykły ogień. że stara się doskonale strzec w sobie wyłącznie prawo i tę różdżkę. Rozumiemy z tego. męczą. aby z Nim przebywała jakaś rzecz inna. Tak i dusza. a tym samym staje się mniej zdolna do . Dla jaśniejszego i wszechstronniejszego zrozumienia tego. w której przebywała manna. musi wpierw wyzbyć się wszystkiego. 8). Pierwsza z nich nie dopuszcza dobra do duszy. Pan Bóg nie pozwala. 12-13). pozbawiają ją ducha Bożego. a wykopali sobie cysterny rozwalone. l. Osiąga się to w stanie zjednoczenia. rozgniewny Pan uśmiercił ich przed ołtarzem {Kpi 10. 13). w której był posąg ich bóstwa. staje się rzeczywiście Arką mieszczącą w sobie prawdziwą mannę. że kiedy Filistyni wprowadzili Arkę Przymierza do świątyni. to jest Boga. że jeżeli dusza chce być godnym ołtarzem. To dwojakie zło: pozbawienie oraz nieuporządkowanego aktu pożądania. na którym miała spoczywać Arka Przymierza. wypływa z każdego Co do pierwszej szkody jest jasne. Niegdyś polecił Bóg. które nie mogą wody zatrzymać” (Jr 2. l). Jedynym pożądaniem. dobrze będzie zaznaczyć. “Dwie złości uczynił lud mój: opuścili mnie. Zatem dusza.

Bo cóż ma wspólnego głód wywołany przez stworzenia z tym pełnym nasyceniem. Wszystkie stworzenia to tylko okruszyny. dopóty nie wypełni jej duch czystej nadprzyrodzoności. gdy ją stwarzał z niczego. a tym samym pozbawia się chleba synów. będą szemrać” (Ps 58. gdy jest głodny. bo jak długo ta pierwsza pozostaje. O tych pięciu objawach pomówimy z kolei. 6). zawsze węsząc za strawą. które spadają ze stołu. 15-16). rzeczy zmysłowych z duchowymi. doczesnych z wiecznymi. który jest ich Ojcem. 3. bo okruszyny służą raczej do podniecenia apetytu. pokarmu niebieskiego. jako że tylko synom dane jest jeść ze swoim Ojcem przy stole i z jednej misy. i następne: Nolite sanctum dare canibus. brudzą i osłabiają. a jeśli się nie najedzą. Tych zaś. Mówi o tym król Dawid: Famem patientur ut canes. co karmią swe pożądanie stworzeniami. tzn. gdy oczyszcza duszę z tych przeciwieństw. Mówmy teraz o drugim skutku. Si vero non fuerint saturati. Takie dusze nie chcą się podnieść od pożywania okruszyn stworzeń do stołu ducha nie stworzonego. Do tej prawdy stosują się słowa Boskiego Zbawiciela w Ewangelii św. Bo jak mówią filozofowie. 4. męczą. kto idzie za pożądaniem. Bo jakież porównanie stworzenia ze Stwórcą. którzy wyzbywając się pożądania stworzeń. et circuibunt cmtatem. I chodzą takie dusze jak psy. a sprzecznościami są głód i nasycenie. jest zawsze niezadowolony i zgorzkniały jak człowiek. nie usunąwszy wpierw przeciwstawiającej się jej formy poprzedniej. Dlatego każdy. Mateusza: Non est bonum sumere panem filiorum. “Niedobrze jest brać chleb synowski a rzucać psom”. jaką wyrządzają duszy pożądania. dopóki nie uwolni się ona od głodu wywołanego przez pożądanie. “Nie dawajcie psom tego co święte” (Mt 15. Nazywa tu Boski Zbawiciel synami Bożymi tych. jak to już obszernie mówiliśmy. dopóki dusza będzie ulegała duchowi zmysłowemu. 5. karmić się Jego duchem. duchowego. zaciemniają. gdyż pożądania duszę dręczą. Słusznie tedy nazywany jest psem ten. . subtelnego. a psom z odrobin. dwie sprzeczności nie mogą przebywać w jednym przedmiocie. Z tego co zostało powiedziane widać. nie mogą więc razem przebywać w jednej woli. o czym mówiliśmy w rozdziale 4. aniżeli czynił wtedy. Ponieważ zaś miłość Boga i miłość stworzenia. aniżeli do zaspokojenia głodu. Objawia się on różnorodnie. widzialnych z niewidzialnymi. 26. że sprzeciwia się duchowi Bożemu. Jak w naturze nie można wprowadzić nowej formy. cośmy tu powiedzieli o pierwszej szkodzie. Sądzę. 7. ogołocenia Chrystusowego z przylgnięciem do rzeczy ziemskich? 2.przyjęcia Boga. z pokarmem czysto zmysłowym. dwie sprzeczności nie mogą przebywać w jednym podmiocie. jaki pożądania wywołują w duszy. a to dlatego. Polega ona głównie na tym. które spadły ze stołu Bożego. Bowiem te przeciwieństwa uczuć i sprzecznych pożądań więcej się sprzeciwiają Bogu aniżeli sama nicość. że starczy już tego. “Głodem będą przymierać jak psy i będą krążyć dokoła miasta. jakie daje duch Boży? Duszy nie może napełnić ta obfitość nie stworzona. że Bóg więcej czyni. to dwie sprzeczności.tak również. nie dopuści drugiej (8) . przyrównuje do psów. tym samym przygotowują się na przyjęcie ducha Bożego. która przynajmniej nie stawia oporu. et murmurabunt. że jak już wspomnieliśmy. co nasyca się stworzeniami. et mittere canibus.

“Pohamuj nogę twoją. 24). bo trawi ją pragnienie. Znaczy to. 8). et omnis dolor inruet super eum. Są one jak niesforne i uprzykrzone dzieci. tak jak gorączka trawi człowieka chorego. a nie naje się” (Iz 9. ponieważ jest przez nie raniona. będzie wzrastał w niej żar pożądania i tak spadnie na nią wszelka boleść. “Serce złego jak morze wzburzone” (Iz 57. znaczy to. gdy w dniu nadziei spotkał się z zawodem. a zmniejszył się pokarm. że pożądania dręczą i trudzą duszę. A chociaż w końcu zdobędzie to. którzy nie umartwiają swych pożądań. et esuriet. i nie pozwolą jej uspokoić się na żadnym miejscu ani w żadnej rzeczy. mówi: Prohibe pedem tuum a nuditate. jaką taka dusza odczuwa i chcąc ją przed nią przestrzec. lecz gdy je strawi. dręczy głód Boskiego słodkiego Ducha. czyli wolę twoją od zaspokojenia pożądań. Pożądanie zaś. Ogień bowiem zmniejsza się. a wtedy jeszcze większe odczuwa pragnienie. gdy się w kimś rozrośnie. Wyraża to prorok Jeremiasz. a schodzą z prawej drogi. który wzrasta. lecz wzrasta mimo braku swego przedmiotu i zamiast zgasnąć jak ogień. osłabia i męczy duszę. i wszelki ból nań przypadnie” (Job 20. które ustawicznie proszą matkę o to czy owo. zaburzona i niepokojona jak woda przez wiatry. Ostatecznie bowiem kopie w “rozwalonych cysternach. Tak również dręczy i trudzi się dusza w zdobywaniu tego. gdy mówi: In desiderio animae suae attraxit ventum amoris sui. by nakarmić się powietrzem. i jeść będzie na lewej. czego domagają się od niej jej pożądania. któremu zabrakło paliwa. 25). Dręczy się i trudzi dusza oddana pożądaniom. a nigdy im nie dosyć. 20). et guttur tuum a siti. tak również dusza dręczy się i trudzi zaspokajaniem swych pożądań. który nie poczuje się lepiej.6. Pożądania bowiem. bo one rodzą większe jeszcze pragnienie. Dręczy się i trudzi dusza pragnąca zaspokoić swe pożądania. gdyż jest jak głodny człowiek. pożądanie jest jeszcze gorsze niż ogień. dręczy się jednak nadal nie znalazłszy zaspokojenia. 20). Zrozumiałe jest. będzie ściśnięty. artabitur. że kiedy dusza zaspokoi swoje pożądanie. dręczy się i trudzi. Słusznie więc powiada Job: Cum satiatus fuerit. Do tego stosują się słowa Izajasza proroka: Lassus adhuc sitit et anima eius vacua est. “Gdy się nasyci. dopóki ona nie ustąpi. to znaczy. będzie cierpiał gorąco. zostanie jeszcze bardziej ściśnięta i obciążona. W dalszym ciągu dając zrozumieć spiekotę. nie tylko się nie zmniejsza. “Ustąpi na prawą stronę. posiadanego przez tych. gdy nie staje drzewa. Zaiste. Ileż to nadręczy i trudzi się człowiek szukający chciwie skarbu. bo one sprawiają w niej tylko większą pustkę i głód. “W pragnieniu duszy swej przyciągnęła wiatr miłości swojej” (2. 22). “Osłabiony jeszcze pragnie i dusza jego czcza jest” (Iz 29. od nagości. a gardło twoje od pragnienia” (Jr 2. którzy są po prawicy . Wyraża to prorok Izajasz w tych słowach: Declinabit ad dexteram. O takiej duszy mówi Izajasz: Cor impii quasi mare fervens. bo wzrósł jej głód. a łaknąć będzie. bo to nie jest jego pokarm. jak się powszechnie (s. są jak ogień. z konieczności gaśnie. Słusznie więc tych. to jest myśl. gdy się doń drew dorzuca. et comedet ad sinistram. 164) mówi. aestuabit. jeśli nie opanuje pożądań. nieszczęśliwy jest człowiek. że w pragnieniu swego pożądania przyciągnęła do siebie wiatr swych skłonności. et non saturabitur. który otwiera usta. które nie mogą zatrzymać wody” na ugaszenie pragnienia. Owszem. Jak człowiek rozmiłowany. że pożądanie jego pozostanie niezaspokojone. Dręczy się i trudzi dusza ulegająca swoim pożądaniom. 7.

Słusznie też. Taki jest smutny los duszy.żyją i zwyciężają. tak wiele dajcie jej udręki i ucisków” (18. w której nieprzyjaciele . potem przywiązują do młyna pożądliwości sznurami jej własnych pożądań. tak pożądanie trapi duszę pragnącą osiągnąć to. przy czym go jeszcze męczyli i trapili (Sdz 16. ranią ją. To znaczy: “Otoczyły mnie jak pszczoły. wyłupili mu oczy i kazali obracać ciężkie żarna. kaleczą i pozostawiają ból nieznośny. dopóki się z nich nie uwolni. a im się nie udzielającego. i tym więcej umęczenia. potem trapią i męczą. jak pożądania męczą duszę. Czyli: “Jak wiele chciała nasycić swe pożądanie. czego szuka. et ad mortem usque lassata est (Sdz 16. Rozdział 7 Mówi. musi znosić męczarnie i utrapienia. polegając na swych pożądaniach. a karmią się tym. który jedynie może dać nasycenie. . 7). potem oślepiają. 61). że ją dręczą i trapią. by nasycić swe pożądanie jakimś stworzeniem. 12). który wpadł w ręce nieprzyjaciół. im więcej pożądań usidla duszę. nie zaspokoją głodu. ci pozbawili go siły. w losach Samsona. wolny mąż i sędzia Izraela popadł w moc swoich nieprzyjaciół. Im większe więc pożądanie. Pożądanie poznania sekretu siły Samsona tak ją męczyło i trudziło. et exarserunt sicut ignis in spinis. co wywołuje jeszcze większy głód. 21). Widać to na przykładzie Dalili. One bowiem. jaką wyrządzają duszy pożądania. że pożądania dręczą i trudzą duszę. że zasłabła śmiertelnie: Deficit anima eius. Wyraża to król Dawid: Funes peccatorum circumplexi sunt me. Co znaczy: “Więzy moich grzechów. i rozpaliły się przeciw mnie jak ogień w cierniach” (Ps 117. Jak człowiek. tym większe umęczenie. Kiedy ów mocny. 2. Opuścili bowiem Tego. l. co Księga Objawienia mówi o Babilonii: Quantum glorificavit se. et in deliciis fuit. I jeszcze w tym życiu doświadcza taka dusza tego. Mówi o tym również król Dawid: Circumdederunt me sicut apes. Jakież umęczenie i utrapienie cierpi nagi leżąc na cierniach i kolcach! Podobne umęczenie i utrapienie przechodzi dusza. Najpierw ją osłabiają. Drugi rodzaj szkody “pozytywnej”. ze względu na spodziewane zbiory. jest ten. gdy pobiegną na lewą stronę. jak ciernie. Na potwierdzenie przytacza porówn anie i dowody z Pisma świętego.pożądania . Wyobrażenie tego mamy w Księdze Sędziów. tantum datę Uli tormentum et luctum. tak również cierpi dusza pozwalająca pożądaniom zawładnąć sobą. tym więcej męczy duszę.Bożej. 16). ścisnęły mię zewsząd” (Ps 118. Jest ona wtedy jak niewolnik okuty w kajdany i nie spocznie. Jest więc chyba jasne. W cierniach bowiem pożądań wzrasta ogień ucisku i męczarni. Pożądanie im jest silniejsze. I jak oracz męczy i trapi wołu zaprzągniętego do pługa. kłując mnie swymi żądłami. to jest moich pożądań.

którego was pozbawiają wasze pożądania. a trud nad zaspokojeniem swych pożądań za to. ani blaski nadprzyrodzonej Mądrości Bożej nie mogą jej przeniknąć. którego pragniecie i będzie się rozkoszowała w obfitości dusza wasza. 13). Toteż woła nas Boski Zbawca. Dojście do tego rozkoszowania się równa się oderwaniu od wszelkich upodobań w stworzeniach. Wola bowiem i pamięć zależne są w swym działaniu od poznawania. et non potui. 28). które tak wielkim nakładem sił i kosztem swoim starają się w stworzeniach zaspokoić pragnienie i głód swych pożądań. co nie może ich nasycić? Pójdźcie słuchający do mnie. że dusza zaćmiewa się pod względem poznania. 1. venite. pospieszcie. wyjdźcie z nich i przyjdźcie do mnie. wszyscy. et invenietis (s. przyjdźcie do wód. którą wyrządzają duszy pożądania. 2. Ja was orzeźwię i znajdziecie dla dusz waszych ten odpoczynek. et qui non habetis argentum. którzy odczuwacie pragnienie pożądań. jak pożądania zaciemniają i zaślepiają dusze. bo mówi o nim Dawid: Sicut onus grave gravatae sunt super me. ani tym bardziej pamięć . “Jak brzemię ciężkie zaciążyły na mnie” (Ps 37. 5). gdy więc ono jest zamącone. Pan Bóg litując się nad tymi duszami. utrapieni i obciążeni ciężarem waszych trosk i pożądań. ani wola nie jest zdolna przyjąć w siebie Boga w czystej miłości. Jak mgły i dymy unoszące się w powietrzu nie pozwalają jasnym promieniom słonecznym prześwietlić go. et taborem vestrum non in saturitate? (Iz 55. 4. jest ta. mówi do nich przez Izajasza: Omnes sitientes venite ad aquas.166) recjitiem animabus vestris (Mt 11. A ciężkie jest ich brzemię. properate. ani jasno oświecić. mówiąc: Venite ad me omnes qui laboratis et onerati estis. a będziecie pożywali dobro. Trzecią szkodą. Stworzenia bowiem męczą. Przez to. Wszyscy. którzy nie macie srebra wła snej woli i pożądań. że ją zaślepiają i zaciemniają. co nie jest chlebem. zostaje cała zamieszana w właściwej sobie działalności. co powiedzieć: Dusza moja rozprzężona jest w swoich władzach. emite absque argento vinum et lać. drętwieje w kręgu woli i przytępia się w kręgu pamięci. a duch Boży ożywia. et ego reficiam vos. Kupujcie ode mnie i jedzcie. Wszyscy. Pójdźcie i kupujcie moje wino i mleko (którym jest pokój i słodycz duchowa) bez srebra własnej woli i nie dając mi za nie żadnej opłaty trudów. Znaczy to to samo. et comedite. jak zwierciadło zasłonięte płótnem nie może odbić oblicza lub zmącona woda odzwierciedlić twarzy przeglądającego się w niej. tak dusza w jarzmie pożądań jest zamroczona w poznawaniu i ani światło naturalnego rozumu. Dlaczegoż dajecie srebro własnej woli za to. W tej myśli mówi Dawid: Anima mea turbata est valde. 4). Rozdział 8 Mówi o tym. ut viderem: “Pojmały mię nieprawości moje i nie mogłem przejrzeć” (Ps 39. jaką dajecie za wasze pożądania. Słusznie więc mówi Dawid: Comprehenderunt me iniquitates meae. w następstwie i one będą takie same.3. Quare appenditis argentum non in panibus. emite. którzy jesteście umęczeni. “Dusza moja strwożona jest bardzo” (Ps 6. W takim bowiem stanie ani rozum nie jest podatny na przyjęcie światła słonecznego. 1-2). czyli duchem Bożym. tak jak zwierciadło zasłonięte nie odbija twarzy patrzącego.

Mało pomogą oczy ćmie. jeżeli nie będą usilnie umartwiać swoich pożądań. postąpiliby więcej w ciągu miesiąca. zniszczy je On. O. które stanowi przegrodę i nie widzi drugiego. jakich skarbów światła Bożego pozbawia ich ta ślepota. 10). Nie osiągną tego jednak nigdy. Jak bowiem ziemia nie uprawiona nie wyda plonów.zasłonięta mrokami pożądania nie daje się przeniknąć blaskiem obrazu Bożego. ponieważ samo w sobie nie ma żadnego poznania. i ile złego i szkód odnoszą codziennie przez . Dlatego Dawid widząc ślepotę tego rodzaju dusz. Możemy więc powiedzieć. To samo sprawia pożądanie w duszy.168) życiu. niż dzięki samym ćwiczeniom w ciągu wielu lat. sądząc. dla której jest ono raczej ciemnością. ponieważ to. 6. et non viderunt solem (Ps 57. będąc tak bliskie duszy. Innymi słowy: “Pierwej niźli zrozumieją wasze ciernie. tak jak woda zamącona nie może jasno odzwierciedlić twarzy tego. Pożądanie zaślepia i zaciemnia duszę. jaką one wyrządziły duszy. ambo in foveam cadunt. Dobrze to wyraża Dawid. gdyż j ako takie j est ślepe. I gdyby tylko połowę swej pracy zużyli na poskromienie pożądań. Dlatego godna pożałowania jest nieświadomość niektórych. “Jeśliby ślepy ślepego wiódł. że dusza zatrzymuje się tylko na tym świetle i żywi się nim. że jest właściwie w niej. że bez tej pracy nad wyniszczeniem pożądań wszelkie usiłowanie postępu w doskonałości. Sprawdza się wtedy to. jako żywe zniszczy je Bóg w gniewie swoim”. Są one bowiem jak katarakta albo pyłek w oku. rozpala pożądliwość i oślepia rozum. o czym mówi nasz Pan u św. każe się prowadzić ślepemu i w rezultacie jest tu jakby dwóch ślepców. Mówi. kto w nią patrzy. Znaczy to. Trzeba więc powiedzieć. Przyczyną bowiem zaślepienia jest to. 5. dlatego rozum jest dla niego jedynym przewodnikiem. 14). w poznawaniu Boga i siebie będzie tylko rzucaniem ziarna w nierozoraną ziemię. że gdy stanie przed wzrokiem inne światło. 3. gdyby ludzie wiedzieli. co się cierpi w umartwianiu pożądań. Mateusza: Si caecus caeco ducatum praestet. to jest wasze pożądania. tak i dusza nie postąpi naprzód bez wykorzenienia pożądań. dopóki się ich nie usunie. aby nie widziała niebezpieczeństw zgotowan ych jej przez rybaków. Nie opuszczą więc duszy mrok i tępota. które tak bardzo przeszkadzają sobie w oglądaniu blasku prawdy i na które tak bardzo gniewa się Bóg. zaślepia się. jeżeli pożądanie piękności światła zaślepioną unosi ją w ogień. tak że nie może widzieć swego światła. ale chwasty. mówiąc: Supercedidit ignis. gdyż sama dobrze widząc. mówi d o nich: Priusąuam intelligerent spinać vestrae rhamnum: sicut viventes. że spadł na nich ogień palący swym żarem i oświecający blaskiem. jest jak ryba oślepiona światłem. Przeto ilekroć dusza pozwala się kierować swemu pożądaniu. karą i cierpieniem oczyszczenia. jest karą za szkodę. dopóki się nie usunie tej oślepiającej przeszkody pożądania. w tym albo przyszłym (s. sprawia. 4. 9). wzrok zadowala się tym. Zanim bowiem żyjące w duszy pożądania poznają Boga. sic in ira absorbet eos (Ps 57. że dusza żyjąca pożądaniami. że Bóg wyniszczy je w gniewie. przeszkadzając mu. nie może zatem zobaczyć światła swego rozumu. którzy obciążają się nadzwyczajnymi pokutami i innymi licznymi samowolnymi ćwiczeniami. podobnie i pożądanie. dopóki nie zostanie zduszony ogień pożądań. będąca skutkiem ich skłonności uczuciowych i pożądań. obydwaj w dół wpadną” (Mt 15. że one wystarczą im do osiągnięcia zjednoczenia z Mądrością Bożą.

gdy jakimś stworzeniem nasyca pożądanie woli. iż z początku był umiarkowany. potykaliśmy się w południe jak w ciemności” (Iz 59. ani darom otrzymanym od Boga. że człowiek tak mądry jak Salomon. 7. Większa bowiem zachodzi różnica pomiędzy wzniosłością duszy a tym wszystkim co w stworzeniach jest nawet najlepsze. impegimus meridie. Ten bowiem. I tak się oddał swoim pożądaniom. w miarę jak im pobłażał. 4). że ją brudzą i plamią. do czegóż mogą doprowadzić nas słabych? Przecież. że Mędrzec porównuje stworzenia do smoły. 1. ile widziałby w mrokach. a dobro za zło. kto zaślepiony jest pożądaniem. l). że chociaż prawdą jest. Na potwierdzenie przytacza porównania i dowody z Pisma świętego. “Kto się smoły dotknie. Wystarczyła do tego niska skłonność. Godne uwagi jest to. tak dobrze znającego przepaść między złem a dobrem. Większa też jest różnica pomiędzy duszą i stworzeniami materialnymi niż pomiędzy najczystszym płynem a brudną kałużą. że w starości będzie stawiał ołtarze bożkom i składał im ofiary? (l Kri 11. Wskazuje na to Eklezjastyk w słowach: qui tetigerit picem. żarem tego pragnienia wchłania w siebie nieczystość i brud. że jeśli żywią skłonności uczuciowe i pożądania. gdyż gorąco łączy je ze smołą. A wtedy się ktoś smoły dotyka. który tyle dobra otrzymał od Boga . jeżeli mroki naturalnej słabości zwiększą jeszcze pożądania? Spełni się to. 11). będzie widział tylko tyle. jest ta. przysłaniały zdrowy rozsądek i zgasiły w nim w końcu owo wielkie światło mądrości dane mu przez Boga. 10). tak iż Boga na starość opuścił. Sam bowiem mówi w Księdze Eklezjastesa. tak również i dusza.przyjdzie do takiej ślepoty i osłabienia woli. że ich nie umartwiają! Dlatego nie powinni ufać ani bystremu rozumowi. czyni się bowiem do nich podobną. “Macaliśmy ścianę jak ślepi i jak bez oczu potykaliśmy się. jaką pożądania wyrządzają duszy. I jeżeli nieopanowanie pożądania do takiego upadku doprowadziło człowieka. a skończy się na tym. Rozdział 9 Mówi o tym. brudzą się i kalają. 10). będą w dalszym ciągu zaciemnieni i zaślepieni. ale pamiętać. I jak złoto lub diament położone w stanie gorącym na smole. Wreszcie. o czym mówi prorok Izajasz: Palpavimus sicut caeci parietem. I jeżeli czysty płyn wlany w kałużę musi się zbrudzić. Mówi tu prorok o tych. et ąuasi absque oculis attrectavimus. ąuasi in tenebris. jak najpiękniejsze i najdoskonalsze oblicze można zeszpecić. chociaż będzie stał w blasku prawdy. tak również i . zaślepiały go. jak mówi Bóg do proroka Jonasza o Niniwitach. niż pomiędzy lśniącym diamentem lub szczerym złotem a smołą.to. co idą za swymi pożądaniami. my nie odróżniamy między prawicą a lewicą (Jon 4. jeśli jest rozpalona pożądaniem do jakiegoś stworzenia. ponieważ na każdym kroku z powodu niedołęstwa poznania uważamy zło za dobro. że niczego nie odmówił pragnieniom serca swego (Koh 2. Czwarta szkoda. brudząc je sadzą. że będą wpadać powoli w coraz to większe zło. jak pożądania brudzą duszę. jaką żywił do kobiet oraz brak starania o umartwienie pożądań i rozkoszy swego serca. Któż by to bowiem przypuścił. pomaże się nią” (Syr 13. to również i dusza kala się przez przywiązanie do stworzeń. inquinabitur ab ea. A cóż dopiero będzie.

10-16). na wewnętrznych ścianach świątyni. czyni na duszy skazy oraz zbiorowiska brudu i ohydy. wystarczy. Jeżeli to działanie duszy będzie nieuporządkowane i skierowane do tego. jak każde pożądanie. odrażająca. saphiro pulchriores. gdzie jest opisane. tj. by skrępować duszę i uczynić ją tak brudną i brzydką. Bo chociaż jest prawdą. płacząc nad szkodą i obrzydliwością. jak to później objaśnimy. bardziej rumiane niż stara kość słoniowa. 3. choćby nie było grzechem ciężkim. Gdybyśmy chcieli ten brzydki i brudny obraz duszy. wiele wszelakiej nędzy. ponad którymi jest dusza i jej władze. szafir. rubicundiores ebore antiquo. to jednak. Ta różnorodność pożądań jasno jest wyrażona u Ezechiela (8. jakie w tym życiu można spotkać czy sobie wyobrazić. brudów i nieczystości. zestawić z czym innym . Sczerniało nad węgle oblicze ich i nie poznano ich na ulicach” (Lm 4. to jest do Niego samego. . będącą najpiękniejszym i najdoskonalszym obrazem Boga. nitidiores lacte. Gdyby to można było uczynić. duszy. bardziej rumiane niż kość słoniowa i piękniejsze niż. a każda odmienna i pełna wdzięku wedle wielkości i różnorodności afektów miłości ku Bogu . piękniejsze niźli szafir. Całe to zło i spustoszenie w piękności duszy sprawiają nieuporządkowane pożądania rzeczy tego świata.nie znaleźlibyśmy rzeczy tak plugawej i pełnej robactwa. która we wszystkich swych namiętnościach i pożądaniach jest nieposkromiona i na ich łup wydana? Jakże daleka jest od Boga i od Jego czystości! 4. brudna i zaciemniona tym wszystkim złem. Nie można wyrazić słowami ani pojąć umysłem wszystkich rodzajów brudu. jaśniejsze niż mleko. jaśniejsze nad mleko. dusza nieuporządkowana posiada w sobie. jak ją Bóg stworzył. trupiej odrazy czy innych nieczystości i obrzydliwości.tak. oblicze jej jak mówi Jeremiasz . i jeszcze więcej ponadto. Denigrata est super carbones facies eorum et non sunt cogniti in plateis. tj. jaki różne pożądania wnoszą w duszę. dopóki się z tego pożądania nie oczyści. bielsze nad śnieg. którą jest prawość duszy. przeciwnie. które uporządkowane (s. że nawet dusza nieuporządkowana pozostaje co do swego bytu naturalnego tak doskonałą. podkreśla najpierw piękność duszy. Bowiem jedno tylko nieuporządkowane pożądanie.170) i skierowane do tego. mówiąc: Candidiores sunt Nasaraei eius nive. do czego Bóg go nie przeznaczył. Przez włosy (9) rozumie się tutaj afekty i myśli duszy. do czego Bóg je skierował. “Włosy jej.będzie czarniejsze od węgla. że w żaden sposób nie będzie mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem. Prorok Jeremiasz. określone tu wyrazem “nazarejczycy” albo “włosy”. najbogatsze dary i wiele najpiękniejszych cnót. którymi ją oszpecają wspomniane pożądania. Jak bowiem dusza człowieka sprawiedliwego w jednej tylko doskonałości. że Bóg ukazał temu prorokowi namalowane wokół. Jakaż tedy musi być obrzydliwość duszy. jaki mogą utworzyć pożądania. które tu opisuję. odpowiednio do swej wielkości i większego lub mniejszego natężenia. 7-8). a potem jej brzydotę. stają się bielsze niż śnieg. Przez te cztery rzeczy rozumie się wszelką piękność i wzniosłość stworzeń materialnych. jaką sprawiają w duszy nieuporządkowane pożądania. jako istota rozumna jest wtedy zeszpecona. 5. byłoby zaiste rzeczą zdumiewającą i godną litości ujrzeć. wedle rodzaju pożądań stworzeń.duszę. szpecą i brudzą nieuporządkowane przywiązania. do używania stworzeń. do której moglibyśmy go przyrównać. posiada niezliczone. 2.

tym mniejsze jej natężenie względem poszczególnych przedmiotów. to wyobrażenia i kształty stworzeń. zgodnie z moim założeniem. które takie. do czego skłania się uczuciowo wola. którą sprawiają rozliczne niedoskonałości. że gdy dusza swymi trzema władzami zwraca się całkowicie do jakiegoś stworzenia. spowodowaną przez grzechy ciężkie. nie skończylibyśmy nigdy. w końcu nad ową największą i całkowitą brzydotą duszy. jak są. jak powiedziano. Owe różne “płazy i nieczyste stworzenia” . Chcę tu jedynie podkreślić.są obrazem pożądań drugiej władzy duszy. a mianowicie kobiety siedzące i płaczące nad bożkiem miłości. co ci działają w ciemności. tj. iż ujrzał tam większe obrzydliwości. A gdy Prorok wszedł na rozkaz Pański głębiej do świątyni. gdyby była całkowicie skierowana do jednego przedmiotu. że jeśli pożądanie woli zwraca się . oraz nad wszystkimi objawami i stopniami tej potrójnej brzydoty. jest ta. Tym samym. Adonisem. odbijają się w świątyni duszy. którzy byli w trzeciej komorze świątyni. Dla ogólnego zrozumienia tego smutnego nieładu duszy w jej pożądaniach na teraz wystarczy to. następnie nad tą o wiele większą. by nie miała siły do postępu w cnocie i do wytrwania w niej. którą sprawiają grzechy powszednie. pożądają tego. że ujrzał tam jeszcze większe obrzydliwości. kala i brudzi duszę. choćby było najmniejszą niedoskonałością. Pożądania te płaczą niejako. “Kobiety” w głębi świątyni. synu człowieczy. jaką wyrządzają duszy pożądania.namalowane w pierwszej komorze świątyni . mówi. tj. że wszelkie pożądanie. pamięć. mówi. a im więcej jest tych rzeczy. będący jakby pierwszą komorą duszy. staje się słabsza niż wtedy. A gdy na rozkaz Boga wszedł jeszcze głębiej. dwudziestu pięciu starców obróconych plecami do świątyni. Piąta szkoda. 1. które rozum zwraca ku niskim rzeczom ziemskim i ku wszystkim stworzeniom. jest odwrócona plecami do świątyni Boga. do których się zwraca. bo jak mówią filozofowie.to obraz myśli i pojęć. każdy w skrytości komory swojej?” (12). płaczące w drugiej komorze nad Adonisem .172) nie starczy. w jaki sposób pożądania “oziębiają i osłabiają” duszą w cnocie. ponieważ można powiedzieć. gdy ona nimi zajmuje swój rozum. zwrócone są plecami do świątyni. to jest do zdrowego rozumu duszy. by to pojąć. siła skupiona jest większa niż rozproszona. Nawet umysłu anielskiego (s. Rozdział 10 Omawia. woli.wszelkie rodzaje pełzających po ziemi płazów i wszelką obrzydliwość zwierząt nieczystych. Kształty te. który nie znosi w sobie rzeczy stworzonej (10). że oziębiają i osłabiają duszę. Wówczas rzekł Bóg do Ezechiela: “Czy widzisz. Gdybyśmy bowiem chcieli zastanawiać się kolejno nad ową brzydotą najmniejszą. to jest do owych płazów odmalowanych w rozumie. 7. “Mężowie” wreszcie. Jest więc jasne. przechowuje je i strzeże trzecia władza duszy. 6. że moc pożądania rozprasza się na wiele przedmiotów. cośmy powiedzieli.

która rozlawszy się szeroko. nie wzrośniesz w cnocie. “Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni” (Mt 24. że ona ich wpierw nie uśmierciła i tylko one w niej żyją. Dlatego prosi Eklezjastyk: Aufer a me. 4). Te właśnie nie umartwione. Przeto zachęca nas nasz Pan mówiąc: “Niech będą przepasane biodra wasze” (Łk 12. które ustawicznie wysysają krew z żył. rozumie się pożądania. Dusza więc. Oznacza to: ponieważ rozlałeś się w żądzach jak woda. Rozumiał to dobrze Dawid. przynieś” (Prz 30. które posiada. “Moc moją przy Tobie zachowam” (Ps 58. 10). przykra dla bliźnich. dla której wiele dusz jest opieszałych i niedbałych w pełnieniu cnoty. opanowana przez żyjące w niej pożądania. jeśli nie będzie skupiona w jednym pożądaniu Boga. ventris concupiscentias. jest jak woda. 35). leniwa i ociężała w rzeczach Bożych. 19). a nie zamknięte wonności łatwo się ulatniają i tracą siłę zapachu. a to dlatego. nie spoczną. ale nadto pozbawiają ją tego.do innego przedmiotu poza cnotą. jeżeli ich nie umartwi. Słowa te odnoszą się do pożądań. co czynią młode żmijątka swej matce. 2. Ponieważ pożądania są jak pijawki. jest tak płytka. o których powiadają. I. Żadna bowiem dolegliwość nie utrudnia tak choremu ruchu. Nieumartwione pożądania wzrastają tak dalece. 3. nie zwrócone do Boga pożądania i skłonności uczuciowe są zwykle przyczyną. jak pożądanie stworzeń czyni duszę ociężałą i niechętną w pełnieniu cnoty. ustawicznie wzrastają osłabiając siłę duszy i wyrządzają jej szkodę jak dzikie odrośle drzewu. Z tego zapewne powodu patriarcha Jakub porównał swego syna Rubena do wody rozlanej. gdy są nieposkromione. że wzrastają w jej łonie. przeto tak je nazywa Eklezjastyk. Jest więc jasne. pożerają ją i zabijają. kosztem jej żyjąc (11). Rozdział 11 . I jak gorąca woda łatwo ostyga w otwartym naczyniu. Panie. są bowiem dla niej jak dzikie pędy i odroślą wokół drzewa. Domine. Choćby nawet nie wzrosły aż tak dalece. oznaczające tutaj pożądania. dał upust żądzom swoim. to jednak smutny widok przedstawia biedna dusza. wola staje się słabsza w odniesieniu do cnoty. tak i dusza. które. bo dopuszczając się pewnego występku. gdy mówił do Boga: Fortitudinem meam ad te custodiam. ani nie odbiera tak apetytu. że zabijają duszę odnośnie do życia Bożego. 4. 6). Do takich to dusz odnoszą się słowa Zbawiciela: Vae praegnantibus et nutrientibus in illis diebus. gdy mówi: “Pijawki są córkami. mówiącymi zawsze: przynieś. aż zrobią z nią to samo. “Oddal ode mnie. pożądliwość żywota” (Syr 23. Przeto rzekł mu: “Wylałeś się jak woda: nie rośnij!” (Rdz 49. Nieszczęśliwa jest sama w sobie. wyczerpujące jego soki i zmniejszające siłę owocowania. która ma wolę rozproszoną na różne drobnostki. że pożądania nie tylko nie przynoszą żadnego dobra duszy. utraci żar i moc cnoty. że niewiele z niej pożytku. to jest: zbiorę siłę moich pożądań tylko dla Ciebie. 15). Pożądania osłabiają siłę duszy.

mało znaczące. które trwają w modlitwie. mimo że ma te poruszenia w części zmysłowej. by mogła dojść do całkowitego zjednoczenia z Bogiem. Naturalne bowiem pożądania (chodzi o te poruszenia. ale żeby we wszystkim i w każdym poruszeniu wola jej była wolą Bożą. l. a więc najmniejszych . Czytelnik pewnie już dawno chciałby zapytać. gdyż bez uwagi i poznania. Trzeba jednak dążyć do . pożądania swej woli. musi koniecznie wyzbyć się wszelkich.174) do takiej czystości i ogołocenia. musi się dusza uwolnić. Dam więc odpowiedź na to. bo poszczególne akty różnych pożądań nie sprawiają tyle złego. że dusza chcąc przyjść do doskonałego zjednoczenia z Bogiem przez miłość i wolę. choćby nie były. nawet najmniejszych pożądań. że w tym stanie jest jedna wola dwojga. by nie miała pragnień ani skłonności uczuciowej do żadnej rzeczy. 3. Takich bowiem pożądań pozbyć się zupełnie w tym życiu nie można. że stan zjednoczenia z Bogiem polega na tak całkowitej przemianie duszy w wolę Bożą. aby mogla dojść do zjednoczenia z Bogiem. One też nie przeszkadzają do tego stopnia. Mówię: “jeśli dusza nie umartwia samego złego nawyku” (12). jeżeli są tylko pierwszymi poruszeniami i dusza na nie nie zezwala. może popaść w niedoskonałości. Mówię: świadomie. małych i wielkich. że dusza. w których wola rozumna nie bierze udziału ani przedtem. a więc mniejszych. że nie wszystkie są równie szkodliwe i nie w jednakowej mierze zaprzątają duszę. jeśli sam nawyk jest opanowany. czy wreszcie dotyczących tylko niedoskonałości. wystarczy jeden. Zdarza się bowiem nieraz. Lecz gdy chodzi o pożądania dobrowolne. 16). jak mówię. napisano. O takich bowiem grzechach nie całkiem dobrowolnych. gdy je spostrzeże. Dlatego też mówimy. choćby i najmniejszych. Jest to konieczne dlatego. ponieważ natura może je posiadać. której nie chce Bóg. o których mówiliśmy. którego się nie przezwycięża. że dusza będąc w wysokim zjednoczeniu modlitwy odpocznienia we władzach woli. 2. bo dusza chciałaby tego. nie odczuwa ich jednak w wyższych władzach duszy. całkowicie wyniszczone. to jest największych. by dusza nie mogła dojść do zjednoczenia. nie byłoby jednej woli z Bogiem. Gdyby więc dusza chciała jakiejś niedoskonałości.od tych wszystkich. choćby najmniejszego. aby przeszkodzić duszy w zjednoczeniu. ani potem) niewiele lub nic nie przeszkadzają duszy w zjednoczeniu. czy osiągnięcie tego wysokiego s tanu doskonałości musi być koniecznie poprzedzone całkowitym umartwieniem wszystkich pożądań. Natomiast od wszystkich pożądań dobrowolnych. dotyczących zarówno grzechów śmiertelnych. którymi są świadome grzechy powsze dnie. czyli niedobrowolnie. choćby najmniejsze. to jest wola Boga i ta wola jest również wolą duszy. jak i grzechów powszednich. lecz by miała siłę i swobodę odrzucania ich zaraz. lecz mimowolnych. pomijając inne. musi się najpierw wyzbyć wszelkiego. Najpierw trzeba zaznaczyć.Udowadnia. Zdaje się bowiem rzeczą twardą i trudną dla duszy dojście (s. grzechy powszednie i pożądania naturalne. a jednak dusza według wyższej części rozumowej będzie od nich wolna. że “sprawiedliwy siedemkroć na dzień upada i podnosi się” (Prz 24. by w niej nie było nic przeciwnego woli Bożej. Jest więc jasne. Znaczy to. i czy nie wystarczy opanować tylko ważniejsze. by rozważnie i świadomie nie zezwalała na niedoskonałości. czego Bóg nie chce.

których dusza nigdy nie przezwycięża. więcej jej przeszkadza w postępie i cnocie.traci się. Takie niedoskonałości nałogowe to na przykład wielomówność. choćby nawet była bardzo zasobna w cnotę. jest przeciwko Mnie. mieszkania. pochodzące z dobrowolnych niedoskonałości. jest wykluczone. Bo wszystko jedno. Bo chociaż Bóg dopomógł im zerwać inne. dopóki jej nie zerwie. że chociaż jest matą rybką. choćby ta niedoskonałość była najmniejsza.opanowania i tych aktów. że dusze przestają dążyć do wielkiego dobra. jak dobrowolne przylgnięcie do jakiejś rzeczy. lecz choćby było łatwo. nie posuwają się naprzód i nie dobijają do portu doskonałości. gdy mówił: “Kto nie jest ze Mną. które jednak nie pochodziłyby z przyzwyczajenia ani z trwałego złego nawyku. by naprawić nieznacznie uszkodzone naczynie. ubrania. i kto nie zbiera ze Mną. ale cofają się i tracą to. jak długo dusza będzie im ulegała. l). ćwiczeń duchowych. cnót i łask danych im przez Boga. pożywienia oraz innych drobnych nawyków i upodobań w korzystaniu z rzeczy. z powodu tych przywiązań nie tylko nie postępują naprzód. Na domiar złego. Jakże więc smutno jest widzieć nieraz dusze podobne (s. mówiąc: “Kto gardzi małymi rzeczami. Stąd. one nie chcą teraz oderwać się od tej małostki. ani do portu przybić nie może. nieznaczne przywiązanie do jakiejś rzeczy. którego nigdy nie stara się zwalczyć. tak go ubezwładnia. ale i w samym postępie w doskonałości. by dla Jego miłości opuściły dobrowolnie. Kto nie dba o to. Wprawdzie cieńszą nić łatwiej jest zerwać. mocniejsze więzy grzechów i próżności. Każda z tych niedoskonałości. doprowadzi do tego. nie będzie mógł wzlecieć swobodny. w zaspokajaniu ciekawości. dopóki nie zerwie jednej czy drugiej. że wycieknie zeń wszystek płyn. 4. A przecież brak im tylko jednego mocnego odbicia się wzwyż. by zerwać tę nić przywiązania i uwolnić się od owej czepiającej się remory pożądania. 5. nie wzięci. gdyż pochodzą one z nawyku niedoskonałości. są przeszkodą nie tylko w zjednoczeniu z Bogiem. To właśnie chciał dać do zrozumienia nasz Zbawca. nie dojdzie jednak do swobody zjednoczenia z Bogiem. jeżeli przyczepi się do okrętu. Jedna niedoskonałość pociąga za sobą coraz to inne. bo jedna i druga go krępuje. 30). 32). rozprasza” (Mt 12. przywiązania czy skłonności uczuciowej (wszystko to bowiem jest jedno).176) naładowanym okrętom. Poszczególne bowiem upadki nie szkodzą duszy tak. Tak jest i z duszą lgnącą do jakiejś rzeczy. co przez długi czas i z wielkim trudem przeszły i zyskały. o której powiadają. pełne bogactwa dzieł pobożnych. Dlatego . powoli upadnie” (Syr 19. Godne pożałowania jest to. by mogła postępować w doskonałości. że na tej drodze. czy ptak będzie uwiązany tylko cienką nitką czy grubą. niż gdyby codziennie popadała w liczne niedoskonałości i grzechy powszednie. a którą Bóg pragnie. Jest bowiem pewne. książek. 11. Wskazuje na to Eklezjastyk. jeśli się nie postępuje. tak słabej jak nitka lub włos. które jednak nie mają odwagi wyzbyć się jakiegoś upodobania. słuchaniu i tym podobnych. że ani płynąć. tym samym się cofa. Takie nawyki. jeśli się nie zyskuje . Z pożądaniem bowiem i przylgnięciem duszy jest podobnie jak z remorą (13) i okrętem. przywiązanie do osób. do której dusza przylgnęła i nawykła. bo jak tenże mówi: “Od jednej iskierki rozżarza się ogień” {tamże.

Wskazuje na to wyraźnie św. zostawi ich pośród nieprzyjaciół. nie zostaje nic innego. jakoby nie używali (l Kor 7. Znam już wiele osób. przy zdobywaniu Ziemi Obiecanej. 21). którzy kupują. bracia: czas krótki jest. Łatwo z tego możemy zrozumieć.a. że nie opanowały zaraz w początkach tego smaku i pożądania zmysłowego. i którzy się weselą. a to wszystko jedynie dlatego. że nie zniszczyli swych wrogów. wyniszczył mnóstwo ich nieprzyjaciół. To nam mówi Apostoł.178) . 7. Na potwierdzenie tego mamy zdarzenie z Księgi Sędziów. że przyszedł anioł do synów Izraelowych i powiedział im. jakie miały na świecie. aby z nich nic nie brano i nie pożądano (J o z 6. Również i w Księdze Jozuego mamy wyobrażenie tego. jaką okazała w jego zwalczaniu. Wyrwał je bowiem spośród świata. Jeśli więc tę wolę czymś zajmie i zaprzątnie. iż dlatego. stali się jako by ich nie mieli. 8. by zabił wszystkie zwierzęta i zniszczył wszystkie łupy. uśmiercił gigantów. jakoby się nie weselili. radości i zamiłowania w ćwiczeniach duchowych i w końcu doszły do utraty wszystkiego. jakoby nie posiadali. mniejszej nawet niż dobrowolne pożądanie. 1-3). by byli przyczyną ich upadku i zguby (Sdz 2. towarzystwa czy przyjaźni. 29-31). którzy płaczą. dużo czy mało .rzeczywiście nie można spotkać duszy. Paweł w liście do Koryntian: “Dlatego to wam powiadam. gdzie jest powiedziane. a nigdy ich nie podtrzymując. przeto zagniewany nasz Pan dopuszcza. świętej samotności. że przez te pożądania wpadają ze złego w coraz gorsze. która zaniedbując się w zwalczaniu jednego pożądania. nie będzie tak wolna. lecz zbratali się z niektórymi z nich. by z większą swobodą weszły do owej ziemi obiecanej boskiego zjednoczenia. po tej drodze trzeba zawsze iść naprzód. nie dojdzie się do celu. A wszystko to spotkało je dlatego. Jeżeli się nie wyzbędzie wszystkiego.a dusza musi pozostać bez żądzy tych rzeczy i tak od nich oderwana. I tak dzieje się zawsze. że aby dojść do tego zjednoczenia z Bogiem. (s. Słusznie więc postępuje Bóg w ten sposób z niektórymi duszami.czy jest więcej tego czy mniej. One jednak w dalszym ciągu uprawiają przyjaźń i zbratanie z karłami niedoskonałości. od dziecka aż do starca. By dojść do tego celu. nie miałaby wielu innych. to jest ich grzechy. które jednak przez drobne przywiązania pod pokrywką jakiegoś dobra. trzeba postępować wyzbywając się pragnień. by mogła iść do Boga. jak to jeszcze później zobaczymy mówiąc o nocy wiary. gdy rozkazał Bóg Jozuemu. Bo jak drzewo nie zmieni się w ogień. nie chcąc ich zwalczać. 6. gdy brakuje choćby jednego tylko potrzebnego stopnia ciepła. to jest okazje. aby ci. jak to jest konieczne do owego boskiego przeobrażenia. wypływających z tej samej słabości i niedoskonałości. by w mieście Jerycho tak wszystko zniszczył. nie zachowały siebie w samotności dla Boga. jakie powinno być oderwanie duszy od wszystkich rzeczy. Albowiem. jakoby nie płakali (za rzeczami tego świata). musi umrzeć wszystko co żyje w duszy . by nic żywego w nim nie zostało: od męża aż do niewiasty. tak i dusza nie przemieni się w Boga z powodu jednej choćby niedoskonałości. o czym tu mo wa. jakby one nie istniały dla niej ani ona dla nich. pouczając. pozbawiły się ducha i smaku Bożego. i którzy używają świata tego. którzy żony mają. Mianowicie. a ci. dusza ma tylko jedną wolę. którym Bóg dał łaskę postępu w wielkim oderwaniu i wolności. samotna i czy' .

które nazywamy pozytywnymi. o których już wspomnieliśmy. . nie powodują tych szkód całkowicie i w najwyższym stopniu. według stopnia umniejszenia łaski. bo wiele jest do powiedzenia o szkodach. śmierć bowiem duszy jest ich życiem. tylko pożądania dobrowolne i to w materii grzechu ciężkiego. bo dotyczą zwrócenia się duszy do stworzeń. czy też jedne z nich wyrządzają pewne tylko szkody. cośmy powiedzieli. mogą to sprawić i czynią to rzeczywiście i całkowicie. ale i o wielu innych. by spowodować te wszystkie pięć szkód razem. zaślepienie i wszelką nieczystość. Trzeba jednak zaznaczyć. Pożądania te sprawiają jednak w duszy częściowe szkody. już wspomnianych. pozbawiają one bowiem w tym życiu duszę łaski. a drugie zaś odmienne. umęczenie. W odpowiedzi na pierwszą wątpliwość zaznaczam. by się zbliżyć do Boga. Wytłumaczyliśmy już bowiem chyba. Pożądania te. to każde z tych pożądań. by wyrządzić duszy wszystkie owe szkody pozytywne razem wzięte. Co do drugiej wątpliwości. i pozytywne. a tylko to poddałoby duszę pod ich władzę. Lecz to.nasuwa się pewna wątpliwość. Druga wątpliwość. to jest pozbawienia duszy Boga. jaki powodują: w miarę jak pożądanie przeszkadza łasce. czyli np. inne zaciemniają itd. że pożądania z zakresu grzechu ciężkiego sprawiają w duszy całkowite zaślepienie. 2. nie tylko tych. wzmaga udręczenie. czyli sprawiające w duszy pięć. to jednak jedne powodują je bezpośrednio i w znacznym stopniu. tak jak pozbawiające dotyczą odwrócenia się jej od Boga. czy to z zakresu grzechu ciężkiego.: jedne męczą. choćby najmniejsze i jakiegokolwiek rodzaju. gdyż nie pozbawiają duszy łaski. z zakresu grzechu powszedniego albo niedoskonałości. chociaż pod pewnym względem są negatywne.Rozdział 12 Daje odpowiedź na inne pytanie: jakie pożądania wystarczają. zasadniczych szkód. a w przyszłym chwały. Ta tylko zachodzi różnica. wystarcza. słabość itd. a mianowicie: negatywne. dlaczego umartwienie zmysłów nazywa się nocą i że koniecznie trzeba wejść w tę noc. czyli posiadania Boga. czy każde z tych pożądań. którą może mieć czytający odnośnie do tego. drugie dręczą. wystarcza. że co do strony negatywnej. by tym zakończyć pierwszą część . Natomiast inne. A oto pierwsza z nich: czy każde pożądanie może zdziałać i spowodować w duszy owo już wspomniane podwójne zło. które wyrządzają pożądliwości.? 3. że chociaż każde z tych pożądań powoduje te szkody. nieczystość. cośmy powiedzieli. by wyrządzić duszy wspomniane wyżej szkody. czyli pozbawiające duszę łaski Bożej. Zanim poczniemy mówić o sposobie wejścia w tę noc. czy powszedniego. 4. wystarczy w odniesieniu do naszego zagadnienia. Moglibyśmy się długo zatrzymać na tym przedmiocie nocy zmysłów. 1. nazywamy tutaj pozytywnymi. czy to z zakresu niedoskonałości. inne natomiast wypływają z nich jako z przyczyn.

nabywa męstwa. wesele. chociaż jest prawdą. wszystkie również wady potęgują się w duszy jako następstwo nabycia jednej. czystości. ponieważ staje wprost w przeciwieństwie do wszystkich aktów cnoty. Takie bowiem pożądania nie sprawiają w duszy żadnego wspomnianego zła. Nie zajmuję się teraz pożądaniami naturalnymi. która je cierpi. czego pragnęli. Pawła. w ustach miała ona smak słodyczy. chociaż nieumiarkowanie w jedzeniu również pociąga za sobą to zło ogólne. że nie odczuwają tej goryczy. Chociaż próżność również pociąga to wszystko zło za sobą. że pożądanie zmysłowe sprawia te wszystkie rodzaje zła. Podobnie ma się rzecz z innymi pożądaniami. że są i tak dalece zaślepieni i znieczuleni. zmęczenie. Chociaż chciwość również powoduje to wszystko zło. jasność. lecz wcześniej czy później łatwo się spostrzeże jego zgubne następstwa. jednak ze swej istoty przede wszystkim brudzi duszę i ciało. 9). bo tym samym. później jednak odczuwa się jego skutki pełne goryczy. Tylko dobrowolne pożądania wyrządzają duszy te wszystkie szkody i nadto wiele innych. owszem. Można to lepiej zrozumieć na podobieństwie opisanym w Apokalipsie: Oto anioł polecił św. gdy się je zadowala. ślepotę i słabość. niedobrowolnymi. czystość i siłę. nie widzą przeszkód stojących na drodze do Niego (14). pokój. starając się opróżnić ich z tego. Rozdział 13 . Wszystkie cnoty wyrastają w duszy przez ćwiczenie się w jednej z nich. tak również każde nieopanowane pożądanie powoduje: umęczenie. by uwolnić ich od tak wielkiej nędzy. 5. a we wnętrznościach jego była gorzką (Ap 10. Bo jak każdy akt cnoty wywołuje w duszy i rodzi zarazem słodycz. lecz głównie i bezpośrednio sprowadza zaciemnienie i ślepotę na duszę.tak jednak nie jest. Pożądanie.180) wie o tym ten. Chociaż bowiem osoba. Wiem jednak. to jednak przede wszystkim sprowadza oziębłość w cnocie. światła. 9). ani innymi pokusami. na które dusza nie zezwala. Dlatego Pan nasz rzekł do św. głównie i bezpośrednio staje się przyczyną utrapienia. że się plami i zaślepia . Janowi zjeść księgę. Nie zbliżając się bowiem do Boga. Nie można tego zauważyć wprawdzie w chwili zadowolenia pożądania. utrudzenie. rodzących w duszy skutki przeciwne. jakie one w niej sprawiają.I tak. Wreszcie. że z nimi walczy. bo jego smak nie pozwala wówczas na to. kto się pozwala unosić pożądaniom. Najlepiej (s. “Moc w słabości się doskonali” (2 Kor 12. będzie sądziła z powodu namiętności i zamieszania. sprawiają one w niej skutki przeciwne. pociechy i wielu innych dóbr. jest słodkie i zdaje się być dobre. Dlatego też najważniejszą troską mistrzów duchowych jest to. by wykorzeniać u swych uczniów każde pożądanie. Dlatego też każdy dobrowolny akt pożądania powoduje w duszy te wszystkie skutki razem.

oczywiście w miarę możności. jakim zwykli ulegać na tej drodze . wystarczy. który w tym życiu nie chciał ani nie miał innego upodobania oprócz pełnienia woli swego Ojca i to nazywał swoim pokarmem (J 4. które nasuwają się zmysłom. l. nie będzie potrzebował żadnych innych. Ten sposób objaśnimy w czwartej księdze. starając się upodobnić życie swoje do Jego życia. chociażby się odczuwało te wrażenia. nie trzeba tego pragnąć ani patrzeć na to. Jeśli bowiem nie można czegoś uniknąć. nad którym często trzeba rozmyślać. . chociaż krótkie i nieliczne. i o tym mówić będziemy w niżej podanych przestrogach. uważam jednak za pomocne i skuteczne w tej mierze. I tak na przykład gdy nadarza się sposobność słyszenia czegoś przyjemnego. Czynny stanowi to. bo w nich znajdzie wszystko. Kto więc szczerze zechce z nich skorzystać. W biernym zaś. Po drugie: by tym lepiej osiągnąć zamierzenie pierwsze. tak samo trzeba postępować co do mowy i innych rzeczy. Ponieważ jednak zbyt powierzchowną i mało pożyteczną uczyniłoby tę naukę pominięcie chociażby niektórych środków zaradczych i przestróg dla ćwiczenia się w tej nocy pożądań. trzeba wyrzec się upodobania w tym i nie słuchać. by mogła wejść w tę “noc zmysłów”. by wejść w tę noc. a tylko Bóg w niej działa. dla których ta droga nazywa się nocą. o ile nie zmierzają wprost do czci i chwały Bożej. odpowiednio do wielu niedoskonałości. co nie ma na celu służby i chwały Bożej. gdy można oglądać coś miłego. I wszystkie zmysły tak trzeba umartwiać. 2. co nie podnosi do Boga. sposobie dusza nie czyni nic. 34). należy odrzucić wszelkie upodobania. Najpierw trzeba wiedzieć. Nie byłoby nawet wskazane mówić wiele o nich na tym miejscu. gdyż zajmujemy się tu jedynie przyczynami. 4. 3. chciałem tu podać przynajmniej krótki sposób. wyzbyć się i opróżnić z nich trzeba dla miłości Jezusa Chrystusa. jak On by się zachowywał. by je umieć naśladować i zachowywać się we wszystkich okolicznościach tak. gdy będziemy mówili o początkujących (15) Tam też za łaską Bożą podamy więcej przestróg dla początkujących. w jakiej są zwięzłe.Mówi o sposobie zachowania się duszy. co dusza może uczynić i rzeczywiście czyni. Po pierwsze: trzeba mieć ciągłe pragnienie naśladowania we wszystkim Chrystusa. że dusza zwykle wchodzi w tę noc zmysłów w dwojaki sposób: czynny i bierny. To samo uczynię pod koniec każdej z tych dwóch części czy przyczyn tej nocy.tu więc nie będziemy się nad tym zbyt rozwodzili. zachowuje się biernie. Należy teraz podać niektóre przestrogi dla pouczenia i dla ułatwienia wejścia w tę noc zmysłów. które z pomocą Pana omawiać będę. jaka ona jest i jakie są jej części. Przestrogi niżej podane dla zwyciężenia pożądań. że się nie ma w tym upodobania. oraz tym.

spełniając je starannie i roztropnie. Pragnij z miłości dla Chrystusa dojść do zupełnego ogołocenia. nie do tego co większe. pogrążone jakby w ciemnościach. usiłować upokarzać się w czynach i pragnąć. ale tego co gorsze. 6. Dla umartwienia i uspokojenia czterech namiętności naturalnych. nadzieja. Wysiłki te trzeba podejmować całym sercem i z uległością woli. którymi są: radość. nie do tego co wzniosłe i cenne. lecz do tego co niesmaczne. upokarzać się w słowach i pragnąć.Niech dusza stara się tym sposobem mieć zmysły umartwione. Jan. 9. o nich to mówi św. (s. aby wejść w noc zmysłów. by inni z nami to czynili [i to jest przeciw pożądliwości oczu]. 16) i z nich powstają wszystkie inne pożądania. Przy takiej pilności w krótkim czasie wiele postąpi. należy zastosować całkowicie wystarczający środek. a z których uzgodnienia i uspokojenia wypływają wyżej wspomniane i wszystkie inne korzyści. wkrótce znajdzie się w nich wielką rozkosz i pociechę. Wystarcza wiernie spełniać to. nie do tego co przyjemniejsze. Po drugie. lecz do tego co nie jest pociechą. Dla większego pożytku podamy jeszcze inny sposób ćwiczenia się. o czym mówiliśmy. Po pierwsze. 8. Będzie to źródłem wielu cnót i zasług. nie do tego co daje pociechę. lecz do tego by nie pragnąć niczego. Usiłuj zawsze skłaniać się: nie ku temu co łatwiejsze. 7. lecz do tego co nieprzyjemne. . ubóstwa i oderwania się od wszystkiego. który podam.182) 5. lecz do tego co wymaga trudu. wyzbyte z wszelkie go upodobania. lecz do tego co niskie i wzgardzone. nie do tego aby pragnąć czegoś. nie szukając tego co lepsze wśród rzeczy stworzonych. Bo jeśli szczerze przystąpi się do nich. lak i ból. co jest na świecie. pożądliwość oczu i pychę żywota. lecz ku temu co trudniejsze. by inni nas upokarzali [i to jest przeciw pożądliwości ciała] (16) . nie do tego co smakowitsze. iż panują na świecie (J 2. nie do tego co daje spoczynek. lecz do tego co mniejsze. który nas nauczy jak umartwiać: pożądliwość ciała.

musisz iść przez to. 11. nie pragnąc niczego. . W wierszach tych zawarta jest nauka. częściowo jednak traktują one i o duchu niedoskonałości w tym. masz to posiadać. . . które napisałem w Drodze na Gorę (17).Gdy zatrzymasz się nad czymś.By dojść do tego. 10. Ponieważ nie ubiega się z a niczym. czym nie jesteś. . w czym nie masz upodobania. jak wejść na szczyt góry. Widać to z dwóch dróg po obu stronach ścieżki doskonałości. W tym wię c znaczeniu. musisz iść przez to.By dojść do tego. . nie chciej być czymś w niczym.184) 13. to jest do wysokiego zjednoczenia z Bogiem. byś był wszystkim. czego nie poznajesz. . której obraz zamieszczony jest na początku tej książki. nie chciej posiadać czegoś w niczym.By dojść do poznania wszystkiego. w czym nie masz upodobania.Po trzecie. SPOSÓB NIESTAWIANIA PRZESZKÓD WSZYSTKIEMU 12.By dojść do smakowania wszystkiego. czym nie jesteś. Na zakończenie tych przestróg i wskazań wypada przytoczyć tutaj te wiersze. upokarzać się w myślach i pragnąć. musisz iść przez to. . Wiersze te są następujące: . . . co zmysłowe i zewnętrzne. W drugiej zaś części tej nocy będą one dotyczyły części duchowej. nie posiądziesz w Bogu twojego czystego skarbu. .By dojść do tego.A gdy dojdziesz do posiadania wszystkiego.By dojść do tego. I chociaż jest tam mowa głównie o rzeczach czysto duchowych i wewnętrznych.Albowiem by dojść całkowicie do wszystkiego. musisz iść przez to. należy je tu stosować. W takim ogołoceniu duch znajdzie swój pokój i odpocznienie. nic go nie będzie męczyło w drodze wzwyż i nic nie będzie go pociągało w dół. nie chciej poznawać czegoś w niczym. nie chciej smakować czegoś w niczym. . to jest co do części zmysłowej. by inni tak o nas myśleli [i to jest przeciw pysze żywota]. czego nie poznajesz. (. przestajesz dążyć do wszystkiego. czego nie posiadasz.Bo jeśli chcesz mieć coś we wszystkim.By dojść do tego. musisz zaprzeć się siebie całkowicie we wszystkim. czego nie posiadasz. .By dojść do posiadania wszystkiego.

będzie bowiem w samym środku swej pokory. to jest o nocy ducha 2. Tak samo trudno wyrazić ich zapobiegliwość i pomysły. większej miłości. by trwać w ciemnościach względem wszystkich rzeczy. Staraliśmy się wytłumaczyć. na jakie się zdobywają. nie tylko trzeba mieć miłość do Oblubieńca. Nie miałaby również siły. Mówi więc dusza. Rozdział 15 . będzie miała dość mocy i wytrwałości. Trudno też wyrazić. bo i trudno by było wyrazić. nie mogłaby przezwyciężyć jarzma swej natury ani wejść w tę noc zmysłów. 3. Przejdę następnie do drugiej księgi. Skoro zaś czego żąda. Rozdział 14 Objaśnia drugi wiersz strofy: Udręczeniem miłości rozpalona 1. że zmysłowość przez te udręki pożądania tak jest pobudzana i podniecana do rzeczy zmysłowych. jak to na wstępie przyrzekłem. do których miłość i skłonność uczuciowa zapala wolę. by je objaśnić.gdyż lepiej to przeżyć i odczuć. Dlatego też przejdziemy już do objaśnienia dalszych wierszy w następnym rozdziale. by mówić o tym . będącej pośród nocy umartwienia zmysłów. jakie są objawy udręk miłości. jak te udręki miłości ku Oblubieńcowi łatwymi. które pokrótce omówię. by z łatwością porzucić wszystko inne. która mówi o nocy zmysłów. Streszczają się one w dalszych wierszach wspomnianej strofy. wyzbywając się pożądania ich wszystkich. W Nim złożywszy upodobanie i z Niego czerpiąc siłę. która będzie traktowała o drugiej części tej nocy. jaka jest ta noc zmysłów i dlaczego się nazywa nocą. jakiego trzeba się trzymać. by wejść w nią czynnie. Często bowiem tak się zdarza. by się nimi radowała. Tą miłością jest jej Umiłowany. to jest z własnej woli. by wyjść ze swej chaty. Należy tera z z kolei zastanowić się nad właściwościami i przedziwnymi skutkami tej nocy. że gdyby część duchowa nie była również rozpalona innymi jeszcze udrękami w rzeczach duchowych. niż opisać. Nie miejsce tu. słodkimi i przyjemnymi zdają się dla nich czynić wszystkie znoje i niebezpieczeństwa tej nocy. Objaśniliśmy już pierwszy wiersz tej strofy.co się zresztą nie da wyrazić słowami . Dla zwyciężenia bowiem wszystkich pożądań i wyzbycia się upodobania we wszystkich rzeczach. które odczuwają dusze na początku tej drogi zjednoczenia. że “Udręczeniem miłości rozpalona” przeszła tę ciemną noc zmysłów i doszła do zjednoczenia z Umiłowanym. Aby mieć siłę do zwyciężenia pożądliwości zmysłowych. wskazaliśmy również porządek i sposób. trzeba było większego ognia. już tym samym się utrudzą. lecz trzeba być tą miłością rozpalonym i to wśród udręk. rodzącego się z innej. Trudno mówić na tym miejscu.

przypis 2 do Prologu. by nie występowała przeciw duchowi. to nasz aut or stosuje go w znaczeniu pewnej tylko grupy aktów władzy pożądawczej. druga i trzecia Drogi na Górę Karmel. (3) Wyrazu tego nie ma w kodeksach hiszpańskich. lub jeśli napisał to zaginęła.Objaśnia pozostałe wiersze wspomnianej strofy: O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona.to księga pierwsza. 1. z którego jeśli ktoś się może wyzwolić. by ją żadna z nich już nie wstrzymywała i nie krępowała. poddana naturalnym namiętnościom i pożądaniom. Natomiast uzupełnia Drogę na Górę Karmel następne dzieło Świętego: Noc ciemna. to znaczy tak. niecałkowicie zgodnych z rozumem i porządkiem moralnym (przypis wydawcy). jak tłumacze. 2. KONIEC PIERWSZEJ KSIĘGI (a) Trzeba. rozumie się część zmysłową. a która teraz jest już uciszona przez opanowanie i uśpienie ich wszystkich. Używa tu przenośni dotyczącej nieszczęśliwego stanu niewoli. Jana od Krzyża był on rzadko stosowany poza filozofią i teologią. aby czytelnik przyzwyczaił się do tego rodzaju obietnic jako ogólnikowych. Podczas gdy w filozofii scholastycznej oznacza} prosty i naturalny impuls władzy pożądawczej w kierunku dobra poznanego. 5.186) zostaną obezwładnione przez umartwienie zmysłowości i zmysłowość sama nie będzie uciszona tak. Wyrwanie się z zależności od nich. Czwartej księgi nie napisał św. a używanym stale przez św. Po grzechu pierworodnym dusza jest rzeczywiście jakby niewolnicą w tym ciele śmiertelnym. uważa za wzniosłą szczęśliwość. Jan. Do tego dopomogło jej wyjście wśród nocy ciemności. Przez słowa zaś: Gdy moja chata była uciszona. Żywa tematyka teologiczna podlega bowiem w myśli i pod piórem Świętego nieustannemu rozwojowi. Chociaż bowiem św. lub spełnia obietnicę później. których w latach 1582-1588 był spowiednikiem. będącą siedliskiem wszystkich pożądań. to jest pozbawienie się wszelkich upodobań i umartwienie wszelkich pożądań. dodają go jednak zarówno wydawcy. Gdy chata moja była uciszona. to jednak bez szczegółowego. jak to już mówiliśmy. Jan od Krzyża głównie na prośbę Sióstr Karmelitanek Bosych w Grenadzie. czy na innym miejscu. potem jednak nie wychodzi poza zamiar. . (2) Część pierwsza. rozpracowanego schematu. Stąd też niejednokrotnie coś zapowiada. n. druga i trzecia . Jak długo bowiem pożądania nie (s. Za czasów św. dusza nie będzie mogła wyjść na prawdziwą wolność i radować się zjednoczeniem ze swym Umiłowanym. Jana jest wyraz “apetito”. (1) Terminem tłumaczonym przez nas jako “pożądanie”. uważa to za wzniosłą szczęśliwość. zwłaszcza jeżeli w ucieczce nie przeszkodził mu żaden ze strażników (18). które mówi o biernym oczyszczeniu duszy. Por. wyjście z nich niespostrzeżenie. Jan od Krzyża podaje niekiedy nawet plan pracy. (b) Drogę na Górę Karmel napisał św.

ks. 113. 5. 348). jak wiadomo. 41. Jan od Krzyża w podstawy swej doktryny i często na nią będzie się powoływał (np. np. I. 2. l. l i 3. opisany będzie w księdze I Nocy ciemnej. (18) Zdanie to uważają niektórzy za aluzję Świętego do własnej. np. Jan od Krzyża powyższy cytat (por. . 2. 6. jest to znakiem. że pochodzą od samego Świętego a nie od kopistów.tłumaczę przez: nawyk lub nałóg. n. I. l) jako porównaniem przyporządkowanym alegorii “nocy ciemnej”. jakie zachowały się w autografach. VII. ks. udanej ucieczki z więzienia w Toledo. w tym stanie dusza cieszy się pozornym pokojem. Św. (16) Tekstów ujętych tutaj w nawiasy kwadratowe brak w niektórych rękopisach. Pieśń duchowa. ks. (17) Czyli pod rysunkiem “Góry doskonałości”. II. dopóki bowiem czuje wyrzuty sumienia i niepokój. Została ona przyswojona przez chrześcijańską duchowość. zdaniem jednak wydawców hiszpańskich jest rzeczą prawdopodobniejszą. z którego zaczerpnął św. (14) W takim stanie są dusze świadomie trwające w oziębłości. to jest osobnym ślubem poświęceni Bogu (Lb 6). Arystotelesa) o rzekomym żyworodztwie żmij posługiwali się średniowieczni pisarze duchowni dla zilustrowania pewnych praw moralnych lub wad. II. n. II. Mignę PL 177. 866). (10) To znaczy. według przyjętej wówczas interpretacji. Wiktora (por. mająca właściwość przyczepiania się do przedmiotów. tłumacza). c. l. (13) Remore: . 6. (15) Czwartej księgi Drogi na Górę Karmel św. lect. Słowo to oznacza właściwie: “Nazarejczycy”. 265 (wyd. n.. n. ad 2. Augustyna w Contra academicos. Pliniusza. Romae 1952. o którym tutaj wspomina. zaś w komentarzu św. strofa 18.(4) Ideę-obraz ciała jako “więzienia” duszy spotyka się w filozofii starożytnej. r. Jan nie napisał. Pliniusz (Historia mundi. Spiazzi. IX. S. r. r. 910). Spiazzi. Starożytni. O planach Świętego patrz przypis 2 do Prologu. 57 (wyd. byt pismem mylnie przypisywanym świętemu Augustynowi. np. Tomasza In Aristotelis libros “De sensu et sensato”. Aristoteles: De anima 3. 76 n. (7) W kodeksie z Alcaudete zamiast wyrazu “krzyż” w tym miejscu znajduje się znak graficzny +. Noc ciemna. 118. że zdrowy rozum nie znosi w sobie rzeczy stworzonej przeciwnej Bogu (przyp. 4. Jan od Krzyża posługuje się nią tutaj i w innych miejscach swych pism (Droga na Górę Karmel. ad 2. Formuła ta występuje u Arystotelesa w dziele De sensu et sensato. ks. Jana od Krzyża. Me diolaniRomae 1973. 68). (12) Habito . s. Noc ciemna. s. 9. 3. (5) Tę zasadę filozofii arystotelesowo-tomistycznej włączy św. a zwłaszcza widnieje w podpisanych przez niego listach. 3 (Mignę PL 32. Przedmiot. l.4. Jan. Summa theol. I II. 4. Pieśń duchowa. (8) Zasadę tę przejął św. r. 8.) (6) Liber soliloquiorum animae ad Deum. platońskiej. n. co występuje także w innych miejscach pism św. I. Jan od Krzyża również z filozofii arystotelesowo-tomistycznej. strofa 11. Droga na Górę Karmel. n. (11) Tego rodzaju mniemaniem starożytnych przyrodników i filozofów (Galena. naszkicowanym przez Świętego.. n. np. 8. r. przez św. że oziębłość nie owładnęła nią całkowicie. n. przypisywali jej siłę zatrzymywania okrętów. 19.mała rybka. n. słowo Nasaraei tłumaczy “włosy”. n.Thomae Aquinatis: In librum primum Aristotelis “De generatione et corruptione” ex positio. Por. Hugo z klasztoru św. 5. 11). Mignę PL 40. lectio 18. 25). (9) Św.

to jest ukryta przed szatanem. niżej podanej Rozdział 1 Strofa druga Bezpieczna pośród ciemności. Gdy moja chata była uciszona. Dlatego nazywa tu wiarę schodami i to tajemniczymi. ponieważ ten. że dusza idąca drogą wiary postępuje naprzód ukryta i osłonięta przed szatanem. jak i dla rozumu. które sięgają i przenikają aż do głębokości Bożych. którym jest wiara. ani przez rozum. jak to sama mówi. mający ją jak ślepy za przewodnika. Jest zaś przebrana dlatego. bo wszystkie jej zasady i artykuły są tajemnicze i zasłonięte tak dla wszystkich zmysłów. Zawiera się ona w drugiej strofie. zmieniła ubiór i przyrodzony sposób noszenia się na boski. aby wznosić się po tych schodkach wiary. że wyszła pośród ciemności i bezpieczna. dla którego światło wiary jest czymś gorszym niż mroki. jak to później jeszcze jaśniej zobaczymy. W tej drugiej strofie dusza opiewa wzniosłą szczęśliwość. iż rzeczywiście. wejść w owe ciemności wewnętrzne. temu żadna z tych rzeczy nie zaszkodzi. Kto bowiem idzie przez wiarę. czyli “nocy ducha". Dlatego zaś mówi. Mówi więc o drugiej części omawianej już nocy. 2. wychodząc poza wszelką granicę natury i rozumu. Przez tajemnicze schody osłoniona. aby opierając się tylko na samej wierze i przez nią wznosząc się do Boga. gdyż postępując drogą wiary. kto .188) względem naturalnego światła zmysłów i rozumu.KSIĘGA DRUGA (Noc czynna ducha) Mówi o najbliższym środku zjednoczenia z Bogiem. Można więc powiedzieć. Dlatego też mówi dalej. tak zmysłowych jak i duchowych. kto ma szczęście iść w ciemnościach wiary. w ukrycie wtulona. Jest to dla niej tym większym szczęściem. idzie w ciemnościach i w ukryciu. ani przez szatana. że szła osłoniona. oraz ten. im większe były trudności i w uspokojeniu części duchowej tej swojej chaty. osiągniętą dzięki ogołoceniu ducha ze wszystkich niedoskonałości duchowych i ze wszystkich pożądań posiadania rzeczy duchowych. którymi jest ogołocenie duchowe ze wszystkich rzeczy. l. by nie była poznana i wstrzymana ani przez rzeczy doczesne. Z tego powodu dusza pozostaje w ciemnościach (s. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. Nadto jest tu dusza tak przebrana. ukryta i daleka od wszelkich złudzeń szatańskich.

którą jest wiara.oderwał się od wszystkich złudzeń naturalnych i rozumowań duchowych ~ postępuje bezpiecznie naprzód. Mówi dalej dusza. bowiem im mniej dusza działa własnymi sprawnościami. w odniesieniu do części zmysłowej. pozbawia wszelkiego światła tak w rozumie. To wszystko będziemy szeroko objaśniali w tej drugiej księdze. że dla duszy jest ona bardziej ciemna aniżeli pierwsza. czystym. mówi. gdy się w nim gubią wszystkie przedmioty widzialne. łatwo będzie zrozumieć całość. ponieważ aby przejść noc zmysłów. By zaś ostatecznie uciszyć chatą ducha. P rzy czytaniu jej musi pobożny czytelnik pilnie uważać. Noc zaś duchowa. w nocy zmysłów. trzeba tylko przez czystą wiarę zaprzeć się wszystkich władz. tj. wtedy łączy się z Umiłowanym w zjednoczeniu prostym. Wiara. . czyli ogołocić się z wszelkiej zmysłowości. jako środek. tak jak zupełna ciemność większa jest od mroku nocy. tj. czego nie mówiła poprzednio. gdy została już uciszona jej chata. można porównać do zapadającego mroku nocnego. czyli częścią tej nocy. Nie jest ona jednak tak oddalona od światła jak północ. upodobań i pożądań duchowych. można porównać do północy i dlatego możemy powiedzieć. iż wyszła w noc ciemną. że wyszła wśród udręk. jest dla duszy trzecią przyczyną. w odniesieniu do części duchowej. dotyczących samego ducha. Podobnie i w nocy zmysłów zostaje jeszcze jakieś światło: zostaje umysł i rozum. gdyż idzie przez wiarę. gdyż będzie w niej mowa o rzeczach bardzo ważnych. potrzeba było udręk miłości odczuwalnej. Jeśli dusza tego dokona. Należy teraz omówić tę drugą część nocy. tym bezpieczniej postępuje. Dlatego nie mówi tutaj. Rozdział 2 Zaczyna objaśniać tę drugą cześć. Ona również. 3. a w pewnej także mierze niż trzecia. ustają gwałtowne poruszenia i zmysłowe udręki w jej duchowej części. że jest ona ciemniejsza niż pierwsza i trzecia. Należy zauważyć. którą jest wiara. . to jednak pierwsze będą otwierały drogę innym i zrozumiawszy pierwsze. jak i w zmysłach. Mówi więc dalej. Nawet pośród ciemnej nocy jeszcze coś można zobaczyć. że wyszła wśród tej nocy duchowej. jak było wspomniane. Większy bowiem jest mrok w części duchowej. l. jest przedziwnym środkiem dojścia do celu. jak to było w pierwszej nocy. to znaczy jej część duchowa i rozumowa. Pierwszą bowiem. noc zmysłów. zostają uciszone jej naturalne władze. że w pierwszej strofie. teraz zaś. A chociaż w początkach będą one trochę niejasne.Potwierdza dwoma dowodami. dusza mówi. Gdy bowiem dusza dojdzie do zjednoczenia z Bogiem. jak to już mówiliśmy. iż wyszła pośród ciemności. że wyszła pośród ciemności i bezpieczna. jak już mówiliśmy. miłosnym i upodabniającym. Wiarę. którym jest Bóg. natomiast w mrokach zupełnych nic się nie widzi. to jest wiara. gdyż one nie są wtedy zaciemnione. czyli przyczynę “nocy”.

To właśnie jest początkiem doskonałego zjednoczenia. dotycząca wiary. którego Bóg sam. Rozdział 3 W jaki sposób wiara jest dla duszy “ciemną nocą”. przed świtaniem i blisko światła dziennego. według teologów. po przebyciu trzech części tej nocy. tak jak pierwsza jest nocą dla zmysłów. sądzę że w trzeciej księdze (2). o której można powiedzieć. że Bóg właściwie jest dla duszy taką ciemną nocą jak wiara. a tym samym jest bardziej wewnętrzna i bardziej ciemna. ponieważ to co j est większe. I nikną one wtedy. Jest bowiem zasadą filozofów: Ab obiecto et potentia paritur notitia. noc wiary. 3. — Uzasadnia to dowodami. czyli do najgłębszej i najciemniejszej części nocy. przykładami i obrazami z Pisma świętego. jest to uzdolnienie duszy pewne i ciemne. Ta druga zaś. 2. Noc ta jest bardziej ciemna aniżeli pierwsza. która dotycząc (s.Trzecia część. zaczyna ją Bóg oświecać w sposób nadprzyrodzony promieniami swego boskiego światła. O biernym bowiem działaniu. poznanie rodzi się z przedmiotu obecnego i ze zdolności poznawczej (4). które je oślepia i pozbawia możności widzenia. by móc w nią wejść. oślepia ją (1) Może więc słusznie być porównywana do północy. dotyczy wyższej. . Dlatego jest uzdolnieniem ciemnym. które następuje po przebyciu trzeciej nocy. a władze wzroku są opanowane przez słońce. gdyż jest nieproporcjonalne i za wielkie do siły wzroku. inaczej nie może poznawać. by ją wprowadzić w tę noc. Musi więc odbierać zjawiska i kształty przedmiotów obecnych samych w sobie lub w im podobnych. że ta druga część. Mamy więc uzasadnić. czyli zmysłowej części człowieka tym samym jest bardziej zewnętrzna. poprzedza bowiem bezpośrednio jasność i promieniowanie światła dziennego. gdy Bóg zechce go podnieść do aktu nadprzyrodzonego.190) niższej. a one jako takie są ponad wszelkie światło przyrodzone i przekraczają bezwzględnie wszelkie ludzkie zrozumienie. Podobnie światło wiary przez zbytni nadmiar przytłacza i przemaga światło rozumu. to jest rozumowej części człowieka. l. czyli przez zmysły. bez udziału duszy dokonuje. bo każe wierzyć w prawdy objawione przez samego Boga. mówiąc sposobem naturalnym. czyli. Wspomnimy również o trudnościach z nią związanych i jak dusza winna się czynnie przygotować. Rozum bowiem sam z siebie dąży do poznania naturalnego. Rozum jako taki może poznawać tylko drogą naturalną. gdyż pozbawia duszę światła rozumowego. mówić będziemy na innym miejscu. by się lepiej wyrazić. 2. jest nocą dla ducha. chociaż ma zdolność (3) poznania (s. również nie jest tak ciemna jak północ. że jest mniej ciemna. którą istotnie są dla duszy. które jest przyrównane do Boga. jest dla duszy ciemnym mrokiem.191) także rzeczy nadprzyrodzonych. Wiara. Choć bowiem jest prawdą. to jednak. wchłania i zwycięża to co jest mniejsze. płynące z wiary. tak jak światło słońca gasi wszelkie inne światła. To nadmierne światło.

nie więcej będzie o nich wiedział. jeśli się go nie zaciemni. a równocześnie swym mrokiem oświeca i przynosi światło mrokom duszy upodabniając ją do siebie jak mistrz ucznia. bo nigdy nie widział barwy ani jej podobieństwa. oddzielająca Izraelitów od Egipcjan przy wnijściu do Morza Czerwonego: Erat nubes tenebrosa et illuminans noctem. jeszcze jaśniejszy: Ślepemu od urodzenia. to jest Bóg w . nie więcej będzie wiedział niż przedtem. bo jej prawdy nie są współmierne do żadnego zmysłu. by mógł coś o tym sądzić. poddając tej wierze i zaciemniając przyrodzone światło rozumu. tzn. ani w podobieństwie. nic nie będzie z tego wiedział. lecz o formie i kształcie nie będzie miał pojęcia. Ponadto wiara o wiele więcej przekracza to. Jest więc jasnym. nie tylko bowiem nie daje poznania i wiedzy. 4. non intelligetis. Choćby mu wiele opowiadano. Zapamięta tylko nazwę.Gdyby więc komuś opowiadano o rzeczach. przy własnym świetle rozumu. Wyrażając się jaśniej. nie zrozumiecie” (Iz 7. znaczy to: “dzień”. Drugi przykład. nie będziesz miała światła. bo tego nigdy nie widział. może być oświecony tylko przez inny mrok. czego nas wiara naucza. Dziwne to. niż gdyby o nich mu nic nie mówiono. lecz jest to przyzwolenie duszy na to. że Fides ex auditu (Rz 10. ale daje jej również światło. “Dzień dniowi opowiada słowo. gdyż w obecności wiary dusza jest pozbawiona światła naturalnego). 20). “A był obłok ciemny i oświecający noc” (Wj 14. który nigdy nie widział barwy. bo tę przyjmuje słuchem. pozbawia i gasi wszelkie inne poznanie i wiedzę. nie zrozumiesz. których nigdy nie widzieliśmy i nie zrozumieliśmy ani w samych sobie. Dlatego mówi prorok Izajasz: Si non credideritis. Jest dla duszy ciemnym i mrocznym obłokiem (jest również nocą dla niej. Wiara również jest taka. a noc nocy podaje wiadomość” (P s 18. Nie mamy więc w wierze światła poznania naturalnego. według wspomnianych słów proroka: Jeżeli nie uwierzysz. przyjmujemy je tylko ze słyszenia. Jeśli człowiek znajduje się w mroku. którego on nigdy nie widział. oświecał noc. do jakiego zwierzęcia jemu znanego jest tamto podobne. i im bardziej ją zaciemnia. Taką rolę spełnia wiara wobec duszy. że obłok.192) zdobywa się przez światło rozumu. wierząc w to. Obrazem tej nocy była owa chmura. 3). będziecie. jak mówi Dawid: Dies diei eructat verbum et nox nocti indicat scientiam. to znaczy: wiara nie jest poznaniem przychodzącym przez jakiś zmysł. że wiara jest dla duszy ciemną nocą. tak iż rozum nie może mieć należytego o niej pojęcia. Podaję przykład: Powiedzą komuś. mówiąc nam o rzeczach. lecz. których nigdy nie znał i nie widział im podobnych. jak mówiliśmy. opowiadają o kolorze białym czy żółtym. jeżeli mu nie powiedzą. będący ciemnym. 5. 9). Paweł słusznie mówi. 17). usuwając je za pomocą wiary. co wnika w nią przez słyszenie. bo ich nie mają. Dlatego św. że na jakiejś wyspie żyje pewne zwierzę. co dają pojąć powyższe przykłady. o której mówi Pismo święte. Wszelką wiedzę (s. “Jeśli wierzyć . chociaż mu powiedziano o nim. wiara się zatraca. tym więcej udziela jej światła z siebie. 3. lecz wiedzę wiary zdobywa się bez światła rozumu. Zaciemniając bowiem równocześnie udziela światła.

czy to będą rzeczy wzniosłe czy niskie. “Noc oświeceniem moim w rozkoszach moich” (Ps 138. 6. Rozdział 4 Mówi ogólnie. musi wejść w ciemności i uciec od wszystkiego. jak i woli. “Noc” zaś. a w następnym za łaską Bożą objaśnię szczegółowiej sposób. o ile tylko może i o ile to od niej zależy. 11). jak samo określenie wskazuje. lecz musi pozwolić się oślepić i zaciemnić w tej także części. co przewyższa naturę i tym samym natura musi pozostać niżej. co zechce? . będącym jeszcze w nocy. musi dusza być w ciemnościach nie tylko w tej części. czyli pozbawiona swego światła. Z tego cośmy powiedzieli można wyciągnąć wniosek. dotyczące tak afektów. że aby dusza mogła dojść do nadprzyrodzonego przeobrażenia. podaje wiadomość Kościołowi. Musi więc dusza. którego dusza winna się trzymać. Co do Boga bowiem. to jest w części wyższej. Aby wiara mogła prowadzić duszę do zjednoczenia. o ile to od niej zależy. którym jest Jego Boski Syn. 2. która jako taka jest nocą. Nadprzyrodzone bowiem. By jednak dusza wiedziała. że dusza musi być w mrokach. winna być w ciemnościach. by w duszy tak oderwanej. a w następstwie każdej duszy. by wiara mogła ją pewnie prowadzić do najwyższej kontemplacji. zmysłowej (jak to już mówiliśmy). co o tym mówi Dawid: Nox illuminatio mea in deliciis meis. 1.wiecznej szczęśliwości. rozumowej. jest to. do rzeczy doczesnych. która się odnosi do Boga i do rzeczy duchowych. W tym rozdziale będę więc mówił o niej ogólnie. którą jest wiara w Kościele walczącym. I sprawdza się. że wiara jako noc ciemna udziela światła duszy pogrążonej w ciemności. by mogła mieć światło na tej drodze. że dusza. Wyraża to myśl: w rozkoszach mojej czystej kontemplacji i zjednoczenia z Bogiem noc wiary jest mi przewodniczką. Przeobrażenie i zjednoczenie są to rzeczy. co dotyczy jej natury zmysłowej i rozumowej. jak wiara jest ciemną nocą dla duszy i jak również dusza powinna być ciemna. by Go pozn ali i radowali się Nim. gdzie jest dniem dla błogosławionych aniołów i dusz. którą ona musi mieć. należy szczegółowiej objaśnić tę ciemność. bo pozbawiona jest jasnej mądrości uszczęśliwiającej i w obliczu wiary pod względem swego światła naturalnego jest ślepa. że wyjaśniłem już nieco. dobrowolnie i zupełnie uwolnić się od wszystkiego. to jest w części niższej. Daje tu więc jasno zrozumieć. które nie podpadają pod zmysły ani pod zdolność ludzką. Sądzę. by się pozwoliła prowadzić wierze do tego wzniosłego zjednoczenia. by mogła wejść w owe głębie wiary. która się odnosi do stworzeń. O tym też będziemy teraz mówić. co w niej jest. by nie zbłądzić i nie przeszkadzać takiej przewodniczce jak wiara. będących także dniem. Zrozumiałe jest. udziela im i wypowiada do nich “Słowo”. unicestwionej i ogołoconej uczynił. jak to ma czynić. to któż Mu zabroni.

to. jasnym jest. 4. a którego. jest dojściem do tego. łatwo zbłądzi na tej drodze albo się zatrzyma. która nie podpada pod rozum. które tu oznacza duszę. Ponieważ dusza pragnie złączyć się całkowicie jeszcze w tym życiu z Tym. a nie przewodnik.195) swoich nawyknień i w ogóle do jakiejkolwiek innej rzeczy lub własnego dzieła. (s. nie dostrzegając lepszej. Może więc w błąd wprowadzić przewodnika. Dusza przychodząca do . którą poznaje. spróbować. Paweł mówi: Nec oculus vidit. któta dążąc do tego wysokiego stopnia zjednoczenia z Bogiem. W tym życiu bowiem nie można mieć całkowitego poznania Boga. poznanie i smak . odrzucenie własnego. a za nim św. co można objąć wzrokiem. zawsze jednak za małe i niepodobne do wiedzy Bożej. Musi iść jak ślepiec trzymając się ciemnej wiary jako przewodniczki i światła. 3. smakuje. 5. Jak bowiem wspomnieliśmy. przygotował Bóg tym. kto chce dojść do zjednoczenia z Bogiem. 4. przeciwnie. którzy Go miłują” (Iz 64. iż ten. pożądanie. którą widzi. nec in cor hominis ascendit. Należy podkreślić. niełatwo zdaje się na przewodnika. ani ucho nie słyszało. choćby ich wiele otrzymała. przywiązuje się do jakiegoś pojęcia. Człowiek ślepy wprawdzie. upodobania w swojej woli do (s. wyobraźnię ani pod żaden inny zmysł. quae praeparavit Deus iis qui diligunt illum. do czego dąży. nec auris audivit.lecz ma wierzyć w istotę Boga. choćby najwyższe. co nie ma ograniczenia. Wszystko to bowiem są mroki. wyobraźnią i sercem. Tak również i dusza. nie umiejąc oderwać się i ogołocić z tego wszystkiego. choćby to poznanie było znaczne. Jeśli więc co do tych rzeczy nie oślepi się tak. nie powinien iść przez rozumowanie ani opierać się na smakowaniu. że w tym dążeniu wejście na drogę oznacza zejście ze swej drogi. który lepiej widzi od niego. która jest jej jedynie prawdziwą przewodniczką. co jest wyższe. które ją oszukują. nawet najwyższe odczucie czy doznawanie Boga jest nieskończenie dalekie od Boga i od posiadnia Go całkowicie. a czego uczy wiara. 9). co można zrozumieć. Oznacza to. że Bóg jest” (Hbr 11. “Przystępujący do Boga winien wierzyć. odczuwania. Prorok Izajasz. nie chce bowiem zostać zupełnie ślepą we wierze. 6). Paweł. To właśnie chciał wyrazić św. aby pozostawać zupełnie w ciemnościach. co może osiągnąć własnymi siłami. odczuć czy wyobrazić sobie. jest ponad wszelkie. ani oko nie widziało. Nawet w stosunku do rzeczy nadprzyrodzonych. “Czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało i w serce człowieka nie wstąpiło. ograniczonego sposobu postępowania jest dojściem do celu.ponad tym wszystkim więc musi przejść aż do niewiedzy. odczuwaniu czy wyobraźni . musi być oderwana i w ciemnościach. z którym ma być złączona w życiu przyszłym w chwale. nie dojdzie do tego. to jest do Boga. ale nie całkiem. bo widząc nieco.Musi się więc dusza opróżnić ze wszystkiego. mówiąc: Accedentem ad Deum oportet credere quod est. ani w serce człowiecze nie weszło. bo w końcu on decyduje. wiara zaś jest pewniejsza niż wszystko.194) czuje czy wyobraża sobie. słuchem. chce iść tą drogą. Bardzo więc utrudnia sobie drogę taka dusza. że dla osiągnięcia w tym życiu doskonałego zjednoczenia z Nim przez łaskę i przez miłość. l Kor 2. nie opierając się na żadnej rzeczy. jak mówi św. jeśli się opiera na własnym poznaniu i odczuwaniu Boga. albo jaśniej mówiąc. trzeba iść do Niego w ciemnościach i w oderwaniu się od wszystkiego. Paweł. wyobrażenia.

Ta zaś. zaczerpnie się wiele światła potrzebnego do zagadnień. czego w tym życiu nie może poznać i czego nie może zakosztować jej serce. niech szczerze pragnie dojść do tego. nie przywiązując do tego żadnej wagi. Odnosi się to w dosłownym znaczeniu do tej drogi duchowej. ma wszystko. co może mieć. co przekracza wszelkie uczucie i doznanie. będzie patrzyła w sposób nadprzyrodzony. wchodzi w dziedzinę nadprzyrodzoną.196) widzieć. tym rychlej dochodzi do Niego. “Na sąd przyszedłem ja na ten świat. który patrzy na oślepiające światło słońca. zawierając je wszystkie w istocie. Dla uniknięcia pomyłek uważam za konieczne wyjaśnić w następnym rozdziale. doznawania i odczucia. tym bardziej będzie ślepa i zatrzyma się w dążeniu do zjednoczenia. odejść zaś stamtąd tu . ślepi się stali” (J 9. do tego co wyższe ponad wszystko. dusza ujrzy światło. które będziemy w dalszych rozdziałach rozważali. żadną miarą nie powinna. posłuży do lepszego zrozumienia tego. ani się do nich przywiązać nie może. czy to wewnętrznego czy zewnętrznego. im mniej ceni to. co może pojmować i poznawać drogą ducha i zmysłów. co nie widzą. co czuje.to odejść od siebie daleko.zajmować się tym. tak jak człowiek. czego zewnętrznie i wewnętrznie doświadcza lub może doświadczyć i odczuć w tym życiu. tym bardziej się pozbawia Dobra najwyższego i opóźnia dojście do Niego. czy to są rzeczy duchowe czy inne. tym więcej ceni to Dobro najwyższe. która nie zawiera w sobie jakiegoś poszczególnego sposobu. Wychodząc bowiem odważnie ze swego naturalnego ograniczenia. lecz odnosi się to do wszystkich innych i gdy dusza nie ma żadego z nich. Trzeba bowiem wiedzieć. Przeciwnie. jeśli będzie w ciemnościach i pogasi wszystkie światła własne i przyrodzone. videant. 7. by omówić tę sprawę. Choć bowiem przerwiemy wątek niniejszego rozważania. Tak więc. by mogła dojść do tego. 8. ut qui non vident.to odejść stamtąd. co pojmuje. Im więcej bowiem ceni i uważa za coś to. którzy widzą. 39). jak to mówi Zbawiciel w Ewangelii: In judicium veni in hunc mundum. o czym mówimy. która będzie się opierała na jakimś świetle przyrodzonym. aby ci. nie będzie to obce naszemu przedmiotowi. Aby zaś dusza dążąc do zdobycia tego była swobodna i oderwana. Przybyć więc tutaj . Będzie więc następny rozdział jakby w nawiasie . Sądzę więc. że jest to odpowiednie miejsce. przejrzeli. szybko zbliża się dusza do zjednoczenia za pośrednictwem wiary. a ci. czego doświadcza i co sobie wyobraża. Gdyby zaś dusza chciała coś (s. et qui vident. która również jest ciemna. caeci fiant. 6. odejść od tego co niskie. gdy będziemy mówili o tym szczegółowo). Po odrzuceniu tego wszystkiego. Na tej zatem drodze. Jeśli się bowiem dobrze to zrozumie. Mówię tylko o sposobach rozumowania. choćby to nawet było czymś wielkim w stosunku do Dobra najwyższego. że dusza. powinna szczerze pragnąć. co to jest zjednoczenie duszy z Bogiem. pośród ciemności. i tak udziela jej swego prawdziwego światła. owszem. Dusza zatem. odrywając się od wszystkiego. co odczuwa duchowo lub zmysłami (objaśnimy to wkrótce. zaciemniając się w swoich władzach. na pewno wkrótce by oślepła w stosunku do Boga.tego stanu nie ma swoich sposobów postępowania i nie przywiązuje się. a co za tym idzie.

żadne ich . Zjednoczenie to dokonuje się wtedy. a przez to. to jest wola duszy i wola Boga. będziemy mówili szczegółowo o trzech władzach duszy w odniesieniu do trzech cnót teologicznych. jak później powiemy przy pomocy Bożej. lecz także o samo usposobienie. 4. tak przejściowe. gdy ma miejsce podobieństwo miłości. Potem zaś. Dusza więc musi odrzucić nie tylko dobrowolne akty niedoskonałości. tak jak tamto zowie się istotnym albo substancjalnym. gdybym teraz chciał wyjaśnić kolejno: co to jest zjednoczenie rozumu. choćby to była dusza największego w świecie grzesznika. a na innym miejscu będzie lepsza ku temu sposobność. Mówiąc więc o zjednoczeniu duszy z Bogiem.pośród tego samego zagadnienia.Przytacza porównanie. to zaś nadprzyrodzone. co tutaj o nim powiemy. co tu rozumiemy przez określenie: zjednoczenie duszy z Bogiem. 2. cośmy powiedzieli. Jako akt bowiem. Mówimy tu o przeobrażeniu i zjednoczeniu się duszy z Bogiem. wszystkie stworzenia obróciłyby się w nicość i przestałyby istnieć. które n ie zawsze zachodzi. Tamto jest naturalne. Ponieważ zaś żadne stworzenia. są zupełnie zgodne i nic ich nie dzieli. co się sprzeciwia woli Bożej i nie jest z nią zgodne. jak i trwałe wszystkich tych władz. co to jest zjednoczenie z Bogiem. Dla poznania. Gdy więc dusza odrzuci to wszystko. gdy dwie wole. zjednoczenie woli i pamięci. ale unicestwić także samo usposobienie do nich. to znowu o innym. wreszcie zjednoczenie całkowite. . zjednoczenie przejściowe i trwałe we wspomnianych władzach. że Bóg przebywa i jest substancjalnie w każdej duszy. ponieważ spowodowałoby to nadmierne przedłużenie. nie mamy na myśli tego zjednoczenia substancjalnego. zjednoczenie we władzach nie może być w tym życiu stałe. można już do pewnego stopnia pojąć. o którym mówimy. Chodzi tu nie tylko o poszczególne akty sprzeciwiające się Bogu. wówczas będzie przemieniona w Boga przez miłość. które zawsze zachodzi pomiędzy Bogiem a stworzeniami. Nie zamierzam tu mówić o podziale tego przedmiotu ani o jego częściach. wówczas rzecz każdą określi się i zrozumie oraz lepiej rozsądzi. Z tego. Dlatego też zjednoczenie to zowie się zjednoczeniem upodabniającym. w związku z tą drugą nocą. 3. Teraz omawiam tylko zjednoczenie całkowite i trwale w odniesieniu do substancji duszy i jej władz . raz o jednym. będzie to można zrozumieć jeszcze lepiej. Gdyby tej łączności zabrakło. należy przypomnieć sobie.jako ciemny stan zjednoczenia. l. Ten rodzaj łączności zawsze istnieje pomiędzy Bogiem a wszystkimi stworzeniami. Tu bowiem są konieczne te objaśnienia. gdyż Bóg udziela im naturalnego bytu i utrzymuje go swoją obecnością. co to jest zjednoczenie. Rozdział 5 Objaśnia. O tym będziemy mówili w toku rozprawy. gdy omawiając dany przedmiot będziemy mieli jego pojęcie i równocześnie podany nań żywy przykład. lecz tylko przemijające. lecz jedynie wtedy.

Zależy to więc nie od promieni. Jeśli więc dusza całkowicie ma wolę uzgodnioną i upodobnioną do woli Boga.czynności ani zdolności nie mogą dosięgnąć tego. Stąd łatwo zrozumieć. Dla lepszego zrozumienia jednego i drugiego posłużymy się porównaniem. gdyby szkło było zupełnie czyste i przeźroczyste. czyli do stanu doskonałości. a nie wszystkie dusze znajdują się w stanie łaski. że Bóg przebywa zawsze w duszy. neque ex voluntate viri sed ex Deo nati sunt (J l. znaczy to. Oto promień słońca pada na szklaną taflę. Jeżeli szkło jest pokryte warstwą brudu i matowe. tym mniej jest zdatna do owego zjednoczenia. to znaczy bardziej złączyła swą wolę z wolą Boga. promienie tak je . Dlatego św. ze smakowania i odczuwania. promienie słońca nie będą go mogły prześwietlić całkowicie i przeniknąć swoim światłem. chociaż nie istotowe. Jan w słowach: Qui non ex sanguinibus. którzy umarłszy temu wszystkiemu. co jest nadprzyrodzone. więc dusza musi się ogołocić z wszelkiego stworzenia. 5. tylko od szkła. aby się stali synami Bożymi. to jest za sprawą zdolności i właściwości naturalnych. czyli przeobrazili się w Boga. nie są w równym stopniu. dając i utrzymując swą obecnością jej byt naturalny. Ten bowiem udziela się tylko przez miłość i łaskę. jak już mówiliśmy. którzy się narodzili z Boga. czym jest Bóg. Tacy bowiem wznoszą się ponad siebie do nadprzyrodzoności i otrzymują od Boga takie odrodzenie i usynowienie. dał ją jedynie tym. zacznie upodabniać się do Niego. w którym to określeniu zawiera się wszelki sposób sądzenia i poznawania rozumem. im będzie czystsze. bo jedne są na wyższym. Chociaż jest prawdą. które są w stanie łaski. odrodzili się przez łaskę. by dusza uwolniła się od tych przeciwieństw i niepodobieństw naturalnych.198) jednak udziela jej bytu nadprzyrodzonego. inne na niższym stopniu miłości. będzie się jej udzielał w sposób nadprzyrodzony przez łaskę. to jest nie ze związków i pojęć naturalnych się narodzili. czyli tym. ani z woli ciała. co jest starym człowiekiem. którzy nie z k rwi. by ją Bóg przeobraził w to. to znaczy ze swej wiedzy. który się jej udziela naturalnie przez swój byt. nie zawsze (s. Bóg więcej się udziela tej duszy. Odrodzenie zaś w Duchu Świętym na tym polega w obecnym życiu. Nie pozwala bowiem w pełni. I tym mniej je prześwietli. wtedy przeobrazi się w Niego. która więcej postąpiła w miłości. a wtedy Bóg. im mniej będzie oczyszczone z brudu. neque ex voluntate carnis. ze swych czynności i sprawności. A i te. ani tym mniej z woli męża. wtedy całkowicie i w sposób nadprzyrodzony jest zjednoczona i przeobrażona w Boga. Żadnemu z tych nie dał władzy. non potest videre regnum Dei. 13). gdy zaś nie będzie w niej już nic przeciwnego woli Boga. 6. co jest niepodobne do Boga i niezgodne z Nim. Jan Apostoł mówi na innym miejscu: Nisi quis renutus fuerit ex aqua et Spiritu Sancto. które przechodzi wszelkie pojęcie. 5). tym więcej zaś je rozświetli. nie może wnijść do Królestwa Bożego” (7 3. Bo jeśli będzie całkowicie czyste. Gdy bowiem odrzuci to. Wtedy bowiem może nastąpić przeobrażenie przez uczestnictwo w zjednoczeniu. by się mogli stać synami Bożymi. tak jakby się to stało. by mieć duszę jak najbardziej podobną do Boga w czystości i być wolnym od wszelkiej zmazy niedoskonałości. Potrzeba więc tylko. czyste. że im więcej dusza przywiązuje się do stworzeń i do ich właściwości afektem i usposobieniem. że tym tylko dał władzę. To właśnie chciał wyrazić św. “Jeśli się kto nie odrodzi z wody i z Ducha Świętego.

prześwietlą i na wskroś przenikną. Dusza więc jest tak jak tafla szklana przenikana. ani na tym podobnych rzeczach. Nie może być całkowitego przeobrażenia bez całkowitej czystości. co On sam. zamieszkana przez owo boskie światło bytu Bożego. zachodzi w tym prześwietleniu. będące w niej przez swą naturę. że będzie samo jak promienie i takim samym światłem będzie świeciło. kto jest jeszcze bystrzejszy. Dopóty jednak nie będzie doskonale. lecz o tyle. Gdy zatem dusza zrobi miejsce. iż wydaje się ona samym Bogiem i posiada to.200) Oto artystyczny i piękny obraz. Podobnie tu jest jak z widzeniem uszczęśliwiającym w niebie. chociaż lśni blaskiem słońca. na smakowaniu. nie wszystkie jednak w równym stopniu dochodzą. choć oczywiście jej byt naturalny jest tak odrębny od bytu Bożego jak i przed zjednoczeniem. najwięcej piękna w nim dojrzy. kto ma wzrok bardziej bystry. więcej ich dojrzy. drudzy mniej. prześwietlenie i zjednoczenie z Bogiem. staje się jednym w przemianie uczestniczącej. Ściśle mówiąc. lecz na czystości i miłości. który ją prześwietla. 9.natychmiast zostaje prześwietlona i przeobrażona w Boga. Kto więc ma wzrok mniej bystry i wnikliwy. że przygotowanie do wspomnianego zjednoczenia nie polega na pojęciach duszy. jeszcze jaśniej można poznać. Obraz bowiem tyle piękna w sobie zawiera. Na miarę więc czystości duszy będzie większe lub mniejsze jej oświecenie. co nie jest Bogiem) . ile im Pan zechce udzielić. że jest promieniem czy blaskiem słońca przez uczestnictwo. Chociaż bowiem dusza według mniejszej lub większej zdolności może rzeczywiście dojść do zjednoczenia. Jedni oglądają więcej. Zjednoczenie to dokonywa się wtedy. w końcu kto ma wzrok naj bystrzejszy. rzec można. szkło. zalet i subtelności w tym obrazie. jasna i czysta. że wszystko co Bóg i dusza posiada. odczuwaniu czy wyobrażaniu sobie Boga. bo zadowolona jest ich pojemność duchowa. cośmy powiedzieli. podobnie jak owa tafla szklana jest czymś innym niż promień. lecz wszyscy oglądają Boga. Z tego. 7. która polega na całkowitym ogołoceniu i wyrzeczeniu się wszystkiego dla Boga. wszyscy są zadowoleni. 10. dopóki dusza nie będzie całkowicie doskonała. jak to już mówiliśmy. czyli usunie z siebie wszelką zasłonę i brud stworzeń. ale można powiedzieć. że chociaż się wiele zobaczy. jeszcze więcej się dopatrzy piękna. . co dokonywa się przez doskonałe zjednoczenie jej woli z wolą Bożą (bo kochać. że trudno jest wszystko to wyrazić. jest czymś zupełnie innym od niego. 8. albo lepiej się wyrażając. wykonany z taką subtelnością barw. To samo. gdy Bóg wyświadcza duszy tę nadprzyrodzoną łaskę. Dusza wydaje się wtedy być więcej Bogiem niż duszą i w rzeczy samej jest Bog iem przez uczestnictwo. mniej dojrzy szczegółów. ozdób i odcieni. zostaje jeszcze wiele do odkrycia. Dla lepszego zrozumienia podam jeszcze inne porównanie: (s. czyli przemianie w odniesieniu do duszy i Boga. Udziela jej wtedy Bóg swego bytu nadprzyrodzonego w takiej mierze. to starać się dla miłości Boga wyrzec się i ogołocić ze wszystkiego.

nadzieja w pamięci. bo zaspokojona jest ich pojemność duchowa. wyobrażenia czy przez inne jakieś odczuwanie. należy najpierw wyjaśnić w tym rozdziale. mimo że któraś z nich może być na wyższych stopniach doskonałości niż inne. Pisze o niej św. wiara w rozumie. że dusza chcąc postępować bezpiecznie po tej drodze duchowej. nadzieję w stosunku do pamięci i miłość odnośnie do woli. chociaż daje umysłowi pewność. jak trzy cnoty teologiczne udoskonalają trzy władze duszy i jak sprawiają mrok i próżnię w tych władzach. za pośrednictwem których dusza łączy się z Bogiem w swych władzach sprawiają próżnię i ciemność. wszystkie jednak są jednakowo zadowolone. co nie jest Bogiem. wtedy nie trzeba byłoby wiary. W tym życiu również tak bywa. tylko przez wiarę w stosunku do rozumu. pamięci i woli w tej nocy ducha. które ją zaciemniają i opróżniają ze wszystkich rzeczy. jak trzy cnoty teologiczne: wiara. że dusza w tym życiu nie łączy się z Bogiem przez rozumowanie. która jest środkiem do boskiego zjednoczenia. l. czego rozum nie może pojąć. jakie są nieodzowne do czystego zjednoczenia z Bogiem. W dalszym ciągu mówić będziemy. lecz raczej go zaciemnia. jak rozum ma się udoskonalać w ciemności wiary. Wiara więc. co ma. 2. gdyż nie doszła w swych władzach do takiego ogołocenia i próżni. miłość w woli. nie dojdzie nigdy do prawdziwego po koju i zaspokojenia. musi iść koniecznie wśród ciemnej nocy i opierać się na tych trzech cnotach. Ujrzymy wtedy. każda w odpowiadającej sobie władzy. “Wiara jest podstawą tych rzeczy. miłość sprawia próżnię w woli i ogołaca ją z wszelkiego afektu i radowania się tym wszystkim. Wspomniane trzy cnoty teologiczne sprawiają próżnię w trzech władzach duszy. nadzieja i miłość . Wiara sprawia w rozumie ciemność i próżnię pojęć rozumowych. Są dusze. nie daje mu jednak jasności. .11. nadzieja sprawia w pamięci opróżnienie z wszystkiego posiadania. Mając z kolei mówić o trzech władzach duszy: rozumie. Paweł w liście do Hebrajczyków w tych słowach: Fides est sperandarum substantia rerum. gdyż gdyby były oczywiste. I chociaż rozum mocno i stanowczo zgadza się na prawdy wiary. Wiara bowiem podaje nam to. radowanie się. które cieszą się w równym stopniu pokojem i spoczynkiem w stanie doskonałości i każda jest zadowolona z tego. Jeśli jednak dusza nie dojdzie do czystości odpowiedniej jej uzdolnieniu. l). Bo powtarzamy. nie są one oczywiste. których się spodziewamy” (11.dotyczące bezpośrednio wspomnianych władz jako właściwe ich przedmioty nadprzyrodzone. argumentum non apparentium. Rozdział 6 Objaśnia. pamięć w próżni nadziei i wola w miłości przez ogołocenie ze wszystkich afektów w drodze do Boga.

Chleby te są obrazem owych trzech cnót. którą się widzi. że ona również wprowadza w pamięć próżnię i m rok co do rzeczy ziemskich i nadprzyrodzonych. gdy się oderwie afekt od wszystkiego i całkowicie złoży się go w Bogu. co się posiada. by wejść w tę noc. a który to wzlot podnosi duszę ponad wszystkie doczesne i nadprzyrodzone rzeczy. które są środkiem i przygotowaniem duszy do zjednoczenia z Bogiem. Do tych więc cnót nakłonić nam trzeba trzy władze duszy. Przyjrzyjmy się. 24). gdyż posiadanie wyklucza nadzieję. Dwoma zakrywali swoje nogi. bo odnosi się do tego. quae possidet. że o “północy” prosił o nie ten człowiek. 33). których prorok widział przy Bogu. Dwoma zasłaniali swoje oblicze. jak one muszą wejść w ciemność tych trzech cnót. tak w nocy ducha podamy za łaską Bożą sposób opróżnienia i oczyszczenia władz duchowych ze wszystkiego. Dwoma zaś innymi latali. Co do nadziei. Dlatego też św.202) św. co oznaczało zaślepienie i zgaszenie dla Boga wszystkich afektów woli w odniesieniu do wszystkich rzeczy.3. non potest meus esse discipulus. 4. quid sperat? “Nadzieja. 7. doszła do jedynego środka zjednoczenia. tego bowiem. a nie do tego. nie jest nadzieją. Tak samo i miłość opróżnia wolę ze wszystkich rzeczy. czego się jeszcze nie posiada. non est spes: nam quod videt quis. który nie wyrzekł się wszystkiego. co zwykło bardzo subtelnie w błąd wprowadzać dusze i wstrzymywać je w drodze. Nadzieja bowiem odnosi się do tego. Paweł mówi w liście do Rzymian: Spes. co się już widzi (czyli posiada). by dusza wyszedłszy z tych granic. To właśnie. czyli od tego. którym jest wiara. Tak więc wszystkie te trzy cnoty pogrążają duszę w ciemnościach i w opróżnieniu ze wszystkich rzeczy. co nie jest Bogiem. czego się nie posiada.nie może być uczniem moim” (Łk 14. co ma . podaną w Ewangelii św. Możemy tu posłużyć się przypowieścią naszego Zbawiciela o człowieku. Qui non renuntiat omnibus. których się nie posiada.przez przywiązanie woli . Zobowiązuje nas bowiem kochać Boga ponad wszystkie rzeczy. który poszedł o północy pożyczyć trzy chleby od przyjaciela. jakże jeszcze spodziewać się można? “ (Rz 8. to nie ma wątpliwości. quae videtur. “Każdy z was. Sprawia więc ta cnota próżnię. co oznaczało wzlot nadziei do rzeczy. 6. że w ciemnościach i oderwaniu się w swych władzach od wszystkich rzeczy ma dusza te trzy cnoty nabywać i udoskonalać je w tej nocy. jak to już mówiliśmy. Ten sposób postępowania całkowicie zabezpiecza duszę od podstępów szatańskich i od skutków miłości własnej. 5. nazywa się czynną nocą ducha. Dlatego też mówi Chrystus w Ewange lii (s. Zaznacza Ewangelia. ogołacając je i wprowadzając w ciemność względem tego wszystkiego. Mieli oni po sześć skrzydeł. co może nastąpić tylko wtedy. kształtując każdą z nich w odpowiedniej cnocie. U proroka Izajasza w rozdziale szóstym czytamy o dwóch serafinach. Jak co do nocy zmysłów podaliśmy sposób oczyszczenia władz zmysłowych od przedmiotów zmysłowych. Nie umiejąc bowiem ogołocić się z wszystkiego i oprzeć się na . jakie mogła by posiadać poza Bogiem. co oznaczało mroki rozumu wobec Boga. ponieważ dusza ze swej strony czyni wszystko. co nie jest tymi trzema cnotami. Łukasza w rozdziale jedenastym. dotyczących pożądań. Łukasza. by nam dać poznać.

Ta bowiem ścieżka na wzniosłą górę doskonałości. 8. jest nią to. quae ducit ad vitam. Rozdział 7 Rozważa. co odnosi się do części duchowej. niż sądzicie. którzy ani nie dźwigają niczego. Należy również zauważyć. et pauci sunt qui inveniunt eam. którzy ją znajdują” (w. 1. jako że jest stroma i ciasn a. 203) dobra duchowego ani nie postępują. że “wąska jest droga”. aby przekonani nie dziwili się. jak już mówiliśmy. czyli rozumowej. Uczynię to. o której mówi Zbawiciel. Następnie mówi. którzy ją znajdują” wskazują na przyczynę. — Zaczyna mówić o ogołoceniu rozumu. muszą być ogołoceni i uwolnieni od wszystkiego. węższa. 14). lecz również (s. przytoczone u św. gdy omawiać będziemy właściwości początkujących. co chcą nią postępować. 2. by mówić o ogołoceniu i czystości trzech władz duszy oraz wykazać należycie osobom duchowym. ni . Odnosi się to do nocy zmysłów. w drugiej księdze (5). wiodąca do żywota wiecznego. która wiedzie do żywota i jak niewielu jest takich. że szczególnie zwracam się na tym miejscu do tych. Ci więc. Albowiem dusza.204) ograniczyć się. W tych słowach musimy zwrócić uwagę na podkreślenie i nacisk zawarty w wykrzykniku: jakże! . Słowa “ciasna brama” możemy bowiem odnieść do części zmysłowej człowieka. iż tylko mała liczba dusz umie i chce wejść w owo oderwanie się i ogołocenie duchowe. że w tej nocy władze duszy muszą być w tak wielkim ogołoceniu i opróżnieniu. Dla postępu bowiem na drodze doskonałości nie tylko trzeba wejść przez ciasną bramę oczyszczenia zmysłowego. takich wymaga podróżnych. nie osiągają nigdy w całej pełni i czystości (s. że najpierw jest mowa o “ciasnej bramie”. która jest początkiem drogi. Dla początkujących bowiem należałoby szerzej omówić te sprawy.tych trzech cnotach. musi najpierw uwolnić i ogołocić wolę ze wszystkich rzeczy zmysłowych i doczesnych i ukochać Boga ponad nie wszystkie. Mateusza w rozdziale siódmym: Quam angusta porta. co zaczęli wchodzić w stan kontemplacji. Słowa zaś “niewielu jest tych. et arcta via est. jak powinny. co by ich ciągnęło w dół. jeśli chce wejść w tę bramę Chrystusową.co innymi słowy znaczy: zaiste bardzo jest wąska droga. a “wąska droga” możemy stosować do części duchowej. 3. jak wąska jest ta droga. Muszę tu zaznaczyć. tą prostą i krótką drogą. jak wąska jest droga. że wiedzie do żywota. rozumie się doskonałości. “Jakże ciasna brama i wąska jest droga. wyzbywając się i uwalniając całkowicie od tego. Należy więc zwrócić pilną uwagę na słowa naszego Zbawiciela o tej drodze. Większej wiedzy i umiejętności by trzeba niż moja. za łaską Bożą.

Ponieważ te wskazania bardzo ściśle odpowiadają naszemu założeniu.to szukać w Bogu przyjemności i wytchnienia. Dzieje się tak dlatego. nie jest ogołoceniem duchowym. 5. co odnosi się do jej ducha i tak postępować ogołocona i unicestwiona. jaki wiele z nich uważa za dobry! Jedni bowiem myślą. pozostając w oschłości. a mianowicie utratę wszelkiej słodyczy w Bogu. niż coś posiadać. lecz raczej łakomstwem duchowym. niż to co miłe. na sz Boski Zbawiciel dał nam przedziwną naukę. Inni znowu zadowalają się pewnym stopniem ćwiczenia się w cnotach. że wystarczy jakikolwiek rodzaj skupienia i poprawy życia. czynią się w duchu nieprzyjaciółmi krzyża Chrystusowego.. Takie postępowanie nie jest zaparciem siebie samego. przekazaną u św.uciekają od tego jak od śmierci. co dotyczy ducha. pokazać i dać zasmakować w tym... że wystarczy oderwać się od rzeczy tego świata. Marka w rozdziale ósmym.. deneget semetipsum. aby osoby duchowe ujrzały. co zawiera w sobie owo wskazanie o zaparciu samego siebie. praktyki modlitwy. oderwania się i czystości duchowej (wszystko to bowiem jedno).to nie tylko pragnąć być pozbawionym wszystkiego dla Boga. 4. Qui enim voluerit animam suam salvam facere. tym mniej stosują się do niej ludzie duchowi. Inni jeszcze sądzą. qui autem perdiderit animam suam propter me. im więcej ta nauka jest potrzebna. dane przez naszego Zbawiciela. a nie wyniszczają się i nie oczyszczają z tego. Szukać siebie w Bogu . że to właśnie jest naśladowaniem Chrystusa i zaparciem się siebie.. raczej się skłania ku cierpieniu niż ku pociechom. jeśli mają sposobność osiągnąć coś pewnego i doskonałego. zamiast oderwać się i wyzbyć się tego dla Boga. “Jeśli kto chce iść za mną. et sequatur me. Szukać zaś Boga w sobie . ponieważ wciąż jeszcze karmią i odziewają swą naturę pociechami i uczuciami duchowymi. w którym szuka się i zdobywa tylko Boga i Jego tylko szukać i zdobywać wolno. salvam faciet eam. co by przeszkadzało im iść w górę. niesmaku i znużeniu (a to wszystko jest prawdziwym krzyżem duchowym i ogołoceniem w duchu ubóstwa Chrystusowego) . O! któż by mógł skutecznie to wyłożyć. przytoczę je tutaj w całości i objaśnię według dosłownego i duchowego ich sensu. lecz także od tego wszystkiego. umartwienia i nie dochodzą do zalecanych przez Zbawiciela: ogołocenia. jak właściwy sposób dążenia po tej drodze jest inny od tego . szukając w Bogu tylko słodkości i rozkosznych darów. co dotyczy stworzeń. ubóstwa. . ocali ją” (M k 8. co tak postępują. Można stąd jasno zrozumieć. lecz skłaniać się z miłości dla Chrystusa ku wybieraniu tego co przykre. Niestety. perdet eam. Jest to bowiem takie zajęcie. gdyż prawdziwy duch wybiera w rzeczach Bożych raczej to co przykre. raczej pragnie utracić wszystko dla Boga. et tollat crucem suam. Ci. I to jest prawdziwa miłość Boga. Kto by bowiem chciał duszę swoją ocalić. straci ją. Przeciwne zaś postępowanie jest tylko szukaniem siebie w Bogu i sprzeciwia się całkowicie prawdziwej miłości. Chcąc nam to wskazać i wprowadzić nas na tę drogę. Dlatego też. że dusza musi się uwolnić nie tylko od tego wszystkiego. tak w rzeczach Bożych jak i w rzeczach świata. niech weźmie krzyż swój i naśladuje mnie. a kto by stracił duszę swoją dla mnie.czegokolwiek. niech się zaprze samego siebie. raczej idzie za oschłościami i utrapieniami niż za pociechami i słodkimi obcowaniami. 34-35). Mówi więc Zbawiciel: Si quis vult me sequi. wiedząc.

prawdą i życiem i nikt nie przychodzi do Ojca. jeno przez Niego”. Dlatego też mówi Pan przez św. Tę samą naukę dał Chrystus owym dwom uczniom. naturalne i duchowe wszystkich rzeczy cenionych przez wolę. 6). I jeśli człowiek zdecyduje się naprawdę podjąć i znosić dla Boga uznojenie we wszystkich rzeczach. Na innym zaś miejscu mówi te słowa: “Jam jest bramą.6. co posiada w dziedzinie zmysłów (jak już powiedzieliśmy) i (jak zaraz powiemy) w sferze ducha. nie odpowiadając wprost na żądanie tego wywyższenia. mamy posunąć wyrzeczenie samych siebie! To pewne. które jest fundamentem i korzeniem cnót. to jest na umiejętności prawdziwego zaparcia się siebie tak co do zmysłów. 10. Jeśliby jednak zechciał cośkolwiek mieć dla siebie. który “jest drogą. lecz również nie obciążona rzeczami duchowymi. domagającym się miejsca po Jego prawicy i lewicy. 30). 39). aby mogła postępować tą wąską ścieżką. Musi więc być nie tylko wolna od rzeczy zmysłowych i ziemskich. że ma to być jakby śmierć i unicestwienie doczesne. 8. 25). od której wszelkie wyrzeczenie zależy. że ta droga do Boga nie polega na mnogości rozważań. w swym rozumowaniu. któż nam może należycie wyłożyć. znajdzie w nich wszystkich wielką ulgę i słodycz. Na niej bowiem zmieści się tylko wyrzeczenie siebie (jak to zaznacza Zbawiciel) i krzyż jako laska umilająca i ułatwiająca drogę. by mogła swobodnie postępować po tej wąskiej drodze. Przez tę praktykę więcej się czyni i więcej zdobywa niż przez wszystkie ćwiczenia. jak daleko. jako rzecz cenniejszą i pewniejszą na tej ziemi niż radość (Mt 20. na cierpieniu dla Chrystusa i unicestwieniu się we wszystkim. a wybierze raczej to. . Jana (J 14. Droga zaś zjednoczenia opiera się na jednej niezbędnej rzeczy. ani na różnych ćwiczeniach czy upodobaniach (co wprawd zie jest potrzebne. ale dla początkujących). nie będzie zupełnie ogołocony i pełen zaparcia się we wszystkim. chociażby dosięgały tak wzniosłych rozważań i obcowań jak anielskie. będzie zbawiony” (tamże. zgodnie z wolą naszego Pana. Nie jest więc oznaką dobrego ducha. 20-22). czego jego wola pragnie i w czym ma upodobanie. Gdy zaś zaniedba się to ćwiczenie. 25). a co za tym idzie. Mateusza: “Albowiem jarzmo moje słodkie jest. jak i co do ducha. 9). uciekając od naśladowania Chrystusa. Postęp bowiem to nic innego jak tylko naśladowanie Chrystusa. to znaczy. To właśnie chciał Zbawiciel wyrazić w słowach: “Kto by bowiem chciał duszę swoją ocalić. jeśli kto chce iść przez słodkości i wygody. czegoś szukać dla siebie. czy to od Boga czy od stworzeń. ten straci duszę.206) miał pić. co jest krzyżem (co sam przez św. “Kto by zaś stracił duszę swoją dla mnie. O. Brzemieniem tym jest krzyż Chrystusa. jak to sam mówi przez św. “Kielich” ten to umrzeć dla własnej natury. ani po niej postępować. Jeśli kto przeze mnie wnijdzie. Znaczy to: Kto by chciał coś posiadać. że kto wyrzeknie się dla Chrystusa tego wszystkiego. 7. aby tak ogołocony ze wszystkiego mógł postępować tą drogą nie szukając czegokolwiek. a brzemię moje lekkie” (Mt U. który sam (s. straci ją” (J 12. Jana nazywa “nienawiścią duszy swojej” (J 12. lecz ofiarując im kielich. tj. Chciałbym więc przekonać osoby duchowe. ocali ją” (Mt 10. ten ocali swą duszę. wszelkie inne ćwiczenia stają się bezużytecznym kołowaniem. smakowaniu i odczuwaniu. nie będzie mógł ani wejść na tę ciasną ścieżkę. ogołacając się i unicestwiając we wszystkim.

22). chociażby nie był najgorszy. 46). że nie znają Chrystusa. et nesciyi.a) Po pierwsze. Chrystus bowiem to nasz wzór i światło. Dlatego słusznie mówił w Jego imieniu Dawid: Ad nihilum redactus sum. 12. wiem bowiem. które zdziałał. co się uważają za Jego przyjaciół. choć równocześnie nie chciałbym pominąć tego przedmiotu. dzieła największego na niebie i ziemi.208) u Niego pociech i upodobań dla siebie. Kres ich ostateczny. czemuś mnie opuścił?” (Mt 27. zajęci sobą i swymi godnościami . Chcę teraz wskazać na przykładzie Chrystusa. bo nie miał wtedy żadnej opieki i pociechy od N iego. I w tym opuszczeniu.9. kochając raczej siebie niż Jego gorycz i śmierć. droga ta. a tym mniej miał jeszcze w chwili śmierci. że w chwili śmierci został wyniszczony w swej duszy przez pozbawienie wszelkiej pociechy i podpory. zna Go mało. Nie chcę się zbyt rozwodzić. . Opuszczały Go siły przyrodzone. O innych bowiem. Ojciec pozostawił Go w tak całkowitym opuszczeniu w niższej części duszy. że Chrystus zmuszony był wołać: “Boże mój. zarówno w jej części zmysłowej jak i duchowej. Opuścił Go i Ojciec. że w życiu nie miał. czyli w zewnętrznej i duchowej części człowieka. ponieważ oni przede wszystkim powinni głosić słowa Boże. Szukają bowiem (s. I o nich tu nie mówię. Ale też wtedy dokonał dzieła większego niż wszystkie cuda. “A ja w niwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. 11. jako że postawieni są przez Boga na świeczniku ze względu na swą naukę i wysoki stopień hierarchii społecznej. To było największe odczuwalne opuszczenie w Jego życiu. którzy żyją z dala od Niego . jakim jest pojednanie i połączenie przez łaskę rodzaju ludzkiego z Bogiem. Polega on nie na przyjemnościach. że Chrystus jest “drogą”. jego sprawami. jakby unicestwiony i starty na proch. powiedzą im to w dzień sądu. lecz na prawdziwej śmierci krzyżowej w zmysłach i duchu. naigrawali się z Niego. że wielu z tych. to śmierć dla naszej natury.można powiedzieć. pewne jest. gdy nasz Pan wyniszczony był we wszystkim. żyjący światem. będzie bardzo gorzki. I to jest najwznioślejszy i najwyższy stan. Wspomnieliśmy już. spłacał doskonale dług i łączył ludzi z Bogiem. Boże mój. gdzie by głowę skłonił (Mt 8. że Chrystus co do zmysłów duchowo obumarł w swym życiu.czy to będą wielcy uczeni i możni tego świata. upodobaniach. jaki można osiągnąć w tym życiu. czy którzykolwiek inni. dokona się wtedy zjednoczenie duchowe pomiędzy duszą a Bogiem. Z tego przykładu człowiek duchowy zrozumie tajemnicę bramy i drogi Chrystusowej do zjednoczenia z Bogiem. którzy uważają się za przyjaciół Chrystusa. a naturalnie w swej śmierci. pewne jest. że im więcej się ktoś wyniszczy dla Boga w swej części zmysłowej i duchowej. oraz pojmuje. które jest najgłębszą pokorą.b) Po drugie. Mówię o tych. tym więcej się z Nim zjednoczy i tym większego dzieła dokona. A jeśli ktoś dojdzie mężnie do tego całkowitego nic. 10. smakach i uczuciach duchowych. Sam bowiem powiedział. dla których śmierć była ostatecznym wyniszczeniem. A stało się to w czasie i chwili. Opuścili Go ludzie. bo w chwili śmierci zamiast uszanowania. jak to się dokonywa. 20).

bo jak już wspomniałem.13. która istotnie prowadzi do tego miasta. musi koniecznie używać takiego środka. że żadne stworzenie ani żadne pojadę rozumowe nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem. czyli że muszą mieć takie podobieństwo i dostosowanie do zamierzonego celu. by wejść na tę wąską ścieżkę ciemnej kontemplacji. Dlatego też jest niemożliwe. Podaję przykład: Jeśli ktoś chce dojść do jakiegoś miasta. niewłaściwym środkiem. Tak samo niemożliwą jest rzeczą. powietrzem. który jest środkiem. jest ona wtedy środkiem. To samo można zastosować i do rozumu. W tym rozdziale wskażemy ogólnie. by rozum mógł . Należy tu zauważyć. co rozum może osiągnąć. jaka musi być pomiędzy bytem stworzonym a boskim. jak np. jakich przeciwności i szkód może doznać rozum na drodze tego poznania wewnętrznego i zewnętrznego. musi w takim stopniu użyć żaru. wodą czy ziemią. czy to stworzona czy pomyślana. będzie raczej przeszkodą aniżeli środkiem. który prowadzi do Boga i ma z Nim podobieństwo. jakie w tym życiu jest możliwe. że pośród stworzeń wyższych czy niższych nie ma żadnego. przechodząc po kolei wszystkie wiadomości. które by bezpośrednio łączyło z Bogiem albo miało podobieństwo do Jego bytu. że żadna rzecz. zwłaszcza tego. w następnym zaś zajmiemy się tym bardziej szczegółowo. co jest jej przeciwne. Zanim zaczniemy mówić o jedynym i właściwym środku do zjednoczenia z Bogiem. 2. która doń prowadzi. to jest na wierze. Aby mógł dojść do takiego zjednoczenia z Bogiem. jeśli pójdzie naprzód. nie może być dla rozumu właściwym środkiem zjednoczenia z Bogiem. by on przepalił drzewo i upodobnił je do siebie. jak ma się kierować do Boga przez wiarę i oczyszczać się tak ze wszystkiego. udowodnimy. Rozdział 8 Wykazuje ogólnie. Albo: Jeśli kto chce zmienić drzewo w płonący ogień. Wskażemy również. Wszystko bowiem. Gdyby zaś kto chciał posłużyć się innym. Wprawdzie każde stworzenie. by ktoś doszedł do miasta. 1. jak uczy teologia. musi koniecznie iść tą drogą. że wszystkie środki winny być proporcjonalne do swego celu. aby drzewo zamieniło się w ogień. nie opierając się na właściwym środku. pozostaje w pewnym stosunku do Boga i jest jakby śladem Boga . odpowiednio do swych doskonałości .w różnym stopniu. do tych szczególnie tu się zwracam. idąc drogą przeciwną jak ta. Wróćmy jednak do spraw dotyczących człowieka duchowego. iżby wystarczały do jego osiągnięcia. 3. którego Bóg podniósł do stanu kontemplacji.jednak istotne podobieństwo pomiędzy Bogiem a stworzeniem nie zachodzi. Wskażemy mu. Jest raczej ta nieskończona różnica. Jest zasadą filozoficzną. którym jest wiara. byłoby niemożliwym. jeśli się na tym zechce opierać. jakie rozum może nabywać za pośrednictwem zmysłów wewnętrznych i zewnętrznych.

jaki święty. do rzeczy tak wzniosłej i wiedząc. by był właściwą i wystarczającą drogą dojścia do Ciebie? Mając zaś na myśli rzeczy ziemskie i niebieskie. w serce człowiecze nie wstąpiło” (l Kor 2. Na innym miejscu mówi jeszcze: “Boże. wysokie zaś rzeczy. Paweł za Izajaszem mówi: “Oko Go nie widziało. możliwych do osiągnięcia w tym życiu. ucho nie słyszało. droga czystej wiary. Któryż bóg jest tak wielki. 6). jak już mówiliśmy. Dla tej przyczyny. Co zaś do rzeczy nadprzyrodzonych. 9. co by mógł pojąć i szczegółowo zrozumieć. ani czegoś Jemu podobnego. 18). . 14). droga dojścia do Ciebie. to droga święta. Bóg. w obecności Boga. O Eliaszu zaś. Jan mówi: “Boga nikt nigdy nie widział” (J l. 20). Boże. Również św. 5. Iz 64.pojąć Boga za pośrednictwem stworzeń.210) jak bardzo niski jest byt stworzeń w porównaniu z Jego bytem. mówi tenże Prorok: “Albowiem wysoki jest Pan. co odbiera z kształtów i wyobrażeń podpadających pod zmysły. że wszystko co wyobraźnia może przedstawić a umysł pojąć i zrozumieć o Bogu w tym życiu nie jest i nie może być najbliższym środkiem zjednoczenia z Nim. wola upodobać sobie a wyobraźnia przedstawić jest niepodobne i niewspółmierne do Boga. w świętości droga Twoja. co może rozum pojąć. że nie będzie mógł pojąć umysłem tego. A ponieważ te rzeczy nie mogą być środkiem właściwym. Wszystko bowiem. albo pozostać z dala od niego. zakrył oblicze swe płaszczem (l Kri 19. byłoby dalekie i niepodobne do Boga. Rozum bowiem może pojąć tylko to. Innymi słowy. 32). Czyli. choćby najdoskonalszy. będąc wysokim w swoim bycie. Zatem żadne stworzenie nie może być dla rozumu współmiernym środkiem do złączenia się z Bogiem. gdyż nie ma pomiędzy nimi a Bogiem żadnej proporcji ani podobieństwa. W tym więc życiu śmiertelnym żadne poznanie ani pojęcie nadprzyrodzone nie może być bezpośrednim środkiem do wzniosłego. 13). Bo jakiż bóg będzie tak wielki? Czyli. W odniesieniu bowiem do istot niebieskich. 4. jak Bóg nasz?” (Ps 76. Mojżesz nie śmiał patrzeć na krzew ognisty. by osiągnąć w więzieniu ciała jasne poznanie Boga. trzeba więc albo wpierw umrzeć. Panie” (Ps 85. choćby najwyżej wyniesiony do chwały. Poznanie to bowiem jest niemożliwe za życia. więc nie można tu wykorzystać zdolności naturalnej. napisano. miłosnego zjednoczenia z Bogiem. to rozum z natury swojej nie ma dyspozycji ani zdolności. w którym mu się Bóg ukazał. ojcu naszym (6). widzi. innymi słowy. że wszystko. odpowiedział mu Bóg: “Nie może człowiek ujrzeć mię a żyw pozostać” (Wj 33. jak mówią Dzieje Apostolskie (7. jakim jest rozum. czy to niebieskich czy ziemskich. że na górze. będzie tak wielki. a na niskich spogląda i wysokich z daleka poznaje” (Ps 137. Toteż gdy Mojżesz prosił o takie poznanie. mówi prorok Dawid: “Nie masz Tobie podobnego między bogami. jakiż anioł. (s. 8). Bogami nazwani są tu aniołowie i dusze święte. Także św. Uczynił to prorok nie śmiejąc użyć tak słabego narzędzia. czyli byt istnień niebieskich widzi i poznaje jako bardzo dalekie od Niego. co o Bogu przeczuwał. co oznacza oślepienie rozumu. Wiedział bowiem. 4). Dochodzimy więc do tego.

co by się wydawało Bogiem. trzeba iść raczej ślepnąc i pogrążając się w mroku. że nie uformuje postaci Boga ze srebrnej blachy. że ani rozum swoim wnikliwym pojmowaniem nie może zgłębić Boga. że wśród wszystkich rzeczy stworzonych i tych. w której rozum ma najwyższe poznanie Boga. że wiadomości i wyobrażenia. Jasne jest przeto. są jakby srebrnymi blachami. ona bowiem zdolna jest przyjmować w siebie różne postacie i formy rozkoszy. aby Go przedstawić? Czy rzemieślnik odlewający z żelaza potrafi sporządzić jego figurę? Albo czy złotnik potrafi przedstawić Go w odlewie ze złota? Albo wyrabiający ze srebra wytworzyć z blach srebrnych?” (Iz 40. Stąd też św. 14). bo aby przybliżyć się do Niego. “Rzemieślnik odlewający figury z żelaza” jest obrazem rozumu. że tak samo jak oczy nietoperza zachowują się wobec słońca. 7. mówiąc. po których mógłby dojść do tak wysokiego Pana. ani wreszcie pamięć nie może stworzyć w wyobraźni pojęć i obrazów. Dionizy nazywa ją promieniem ciemności (8). Potwierdza to również Apostoł. nie ma dla niego schodów. które je całkowicie oślepia. trzeba to koniecznie wiedzieć. o której słusznie rzec można. “Wyrabiający przedmioty ze srebra”. Jest więc jasne. jest obrazem pamięci wraz z wyobraźnią. 6. tym bardziej niezrozumiałe i tym ciemniejsze są dla nas (9). lub choćby .211) głębokich słowach: “Do czego upodobniliście Boga? Albo jaki obraz wykonacie. że żadne z tych pojęć nie może zaprowadzić rozumu bezpośrednio do Boga. aby zaś otrzymać więcej z boskiego promienia. “Złotnik” jest obrazem woli. sprawianej przez złoto miłości. czyli tajemną wiedzą o Bogu. 23). aby mógł złączyć się z Bogiem. po których iść może. który ją przyjmuje. 18-19). Do niej też odnoszą się słowa proroka Barucha: “Szukający mądrości nie poznali ani nie pamiętali ścieżek jej” (Ba 3. Przeciwnie. nazywa się teologią mistyczną (7). że wzniosłe rzeczy Boże dla ludzi są mało zrozumiałe (por. że gdyby rozum chciał się posługiwać tymi rzeczami. ani wola nie może smakować w słodyczy i rozkoszy czegoś. którego zadaniem jest tworzyć pojęcia i oczyszczać je z rdzy wyobrażeń i złudzeń. Jest tu więc zawarta prawda.212) oślepnąć dla wszystkich ścieżek. Kontemplację.Wszystko to przedziwnie daje nam zrozumieć Izajasz w owych (s. które może zmyślać i tworzyć. które rozum może pojąć. Arystoteles mówi. musi (s. l Kor 2. zachowuje się i nasz rozum wobec najjaśniejszego światła Bożego. trzeba iść raczej nie rozumując. niż pragnąć coś zrozumieć. o którym powiedziano. niż otwierając oczy. że rozum. będącego dla nas ciemnością. bo rzeczy Boże im wyższe są w sobie i jaśniejsze. które by przedstawiały Boga. Nie skończylibyśmy chyba nigdy przytaczania cytatów i dowodów na uzasadnienie i wykazanie. Jest bowiem tajemna dla rozumu. Mówi o najjaśniejszym świetle.

cośmy już powiedzieli. ogołocony i uwolniony od tego. W słowach: położył “mgły pod nogami swymi. co podpada pod zmysły. gdy Bóg objawiał się wyraźniej. l. Przez “cherubinów” rozumie się tu byty rozumne albo poznające przez kontemplację. wokoło Niego namiot Jego: ciemna woda w obłokach powietrznych” (Ps 17. tak że synowie Izraela nic nie mogli widzieć. gdzie czytamy. To właśnie chciał wyrazić św. że miał mieszkać we mgle” (l Kri 8. 3. przez który dusza może dojść do zjednoczenia z Bogiem w miłości. I uczynił ciemność kryjówką swoją. do którego nikt nie może się wznieść o własnych siłach. jak to wyraził Dawid w tych słowach: “. Wtedy powiedział Salomon: “Pan rzekł. jak między Bogiem widzianym (w widzeniu uszczęśliwiającym. z ciemności uczynił zasłonę. można zrozumieć. I zawsze. 6). które już dawniej przytoczyliśmy (w rozdziale 4 tejże księgi): “Przystępujący do Boga winien wierzyć” (Hbr 11. Takie bowiem jest podobieństwo między wiarą a Bogiem. Przeto im większą wiarę ma dusza. W słowach zaś: “wstąpił na cherubiny i leciał na skrzydłach wiatru” jest wyrażone. wreszcie wewnętrznie uspokojony. czyli iść do Niego przez wiarę. Rozdział 9 Jak wiara jest dla rozumu najbliższym i odpowiednim środkiem. tym więcej jest z Bogiem zjednoczona.niektórymi z nich. gdzie opowiada Pismo święte. że Bóg wznosi się ponad wszelkie poznanie. jako bezpośrednim środkiem zjednoczenia z Bogiem. jest określona ciemność wiary. a namiot Jego w ciemnej wodzie”. Paweł w słowach. przewyższającym wszelkie zrozumienie. Z tego. i leciał na skrzydłach wiatru. l). ukazywał się w obłoku. że Bóg rozmawiał z Jobem z wichru ciemnego (Job 39. mgła pod nogami Jego. w którą jest spowita Boskość. Bóg jest nieskończony i wiara takim nam Go przedstawia.213) Tak więc przez ten sam środek objawia się Bóg duszy w boskim świetle. która jest jedynym proporcjonalnie najodpowiedniejszym środkiem zjednoczenia duszy z Bogiem. mając rozum oślepiony i zaciemniony w samej tylko wierze. aby był zdolny do tego boskigo zjednoczenia. Wszystkie te obłoki oznaczają ciemność wiary. Bóg jest ciemnością dla naszego rozumu i wiara również oślepia i pozbawia światła nasz rozum. Potwierdza to cytatami i obrazami z Pisma świętego.. 15-18). jak to np. co sam może jasno pojąć. musi być opróżniony i oczyszczony z wszystkiego. gdyż w niej ukryty jest Bóg. uciszony i oparty na wierze. 10-13). W tej ciemności łączy się dusza z Bogiem. Zaś “skrzydła” wiatru oznaczają subtelne i wzniosłe poznanie duchów. 12). 2. zstąpił Bóg we mgle i napełnił świątynię. Również Mojżeszowi ukazał się na górze Bóg skryty we mgle (Wj 24. I wstąpił na cherubiny. Bóg jest jeden w trzech Osobach i wiara podaje Go nam Troistego w jedności. które będzie w niebie) a poznawanym przez wiarę. w której On się zamyka. byłoby to dla niego nie tylko przeszkodą. gdy się . l. Podobieństwo tego mamy w Piśmie świętym. nad nimi jest byt Boży. że rozum. lecz także powodem błędów i omamień w drodze na tę Górę. że po wybudowaniu przez Salomona świątyni. (s.. można czytać w księdze Joba. 40.

to jest światło Boże (l Kor 13. aby dojść w tym życiu do zjednoczenia z Bogiem i do bezpośredniego z Nim obcowania. ale niewidoczne. Wtedy po rozbiciu dzbanów życia doczesnego. jak dusza wobec nich powinna się zachować. Przed objaśnieniem korzyści i szkody. czy to za pośrednictwem zmysłów. Rozdział 10 Podaje rozróżnienia pomiędzy wszystkimi pojęciami i poznaniami. by mieć w nich światło. po rozbiciu których ukazało się światło (Sdz 7. Trzeba wiedzieć. Paweł. ukształtować i stworzyć. Pozostaje nam teraz szczegółowe omówienie wszelkich pojęć i poznań. aby one. 10). tak naturalnych jak i nadprzyrodzonych. w której. 5. wreszcie trzymać wśród nocy dzbany Gedeona w swych rękach (czyli w ciemnościach swej woli). aby pośród nich kierować rozum w nocy i ciemności wiary. co jest doskonałe. Stosownym wyobrażeniem tego może być dla nas wojsko Gedeona. Droga naturalna to wszystko.objawia duszy. złączyć się z tym ciemnym wichrem. które mieć może rozum. gdyż były one ukryte w dzba nach. Wynika stąd jasno. którą kryła w sobie wiara. że umysł dwoma sposobami może nabywać pojęć i poznań: drogą naturalną i nadprzyrodzoną. jak mówi Salomon. Uczynimy to o ile możności zwięźle. jaką mogą duszy sprawić pojęcia i poznania rozumowe w odniesieniu do wiary jako środka zjednoczenia z Bogiem. musi zjednoczyć się z tą ciemnością. że wszyscy wojownicy mieli światła w ręku. Cielesne są również dwojakie: jedne otrzymuje się za pośrednictwem zmysłów cielesnych zewnętrznych. jakie rozum objąć jest zdolny. co rozumowi zostaje udzielone ponad miarę jego zdolności i możliwości naturalnych. 3. Gdy wiara ustanie z końcem życia doczesnego. 1. gdy. czyli ciemność wiary. Droga nadprzyrodzona to wszystko. należy przeprowadzić podział wszelkich pojęć. były jej raczej pożyteczne niż szkodliwe. ujrzy dusza Boga twarzą w twarz w chwale wiekuistej. wówczas ukaże się chwała i światłość Boskości. 16. drugie duchowe. Z tych pojęć nadprzyrodzonych jedne są cielesne. Dzbany te to obraz wiary kryjącej w sobie światło Boże. którym posługiwał się Bóg dla objawienia Jobowi swoich tajemnic. co wyobraźnia może pojąć. co rozum może pojąć. inne za pośrednictwem zmysłów cielesnych wewnętrznych. choć jeszcze w mrokach wiary. jak również przeszkód i strat jakie ponieść może na tej drodze wiary. jak mówi św. czy sam przez siebie (10). z większym ładem i dokładnością przejdziemy je po kolei. to jest zjednoczenie miłości. Po dokonaniu tego. ustanie to. Trzeba także wyjaśnić. czy to będą zmysłowe czy rozumowe. . 2. że dusza. Powiedziano o nim. obiecał Bóg przebywać. (s. w których zawiera się wszystko to. a przyjdzie to. jakie umysł objąć może.214) 4. 20). co jest częściowe. które jedynie przeszkadzało światłu wiary. Ciemność ta ustąpi.

l. czyli przez wzrok. są te. otrzymanych w sposób nadprzyrodzony przez ukazanie się ich zewnętrznym zmysłom cielesnym. prowadząc duszę przez noc zmysłów. niekiedy też świateł i blasków niezwykłych. O nich nie będziemy tu jednak mówili. każda na swój sposób. którą otrzymuje się przez wiarę. Tą drogą bowiem osoby duchowe zwykły otrzymywać obrazy i zjawiska nadprzyrodzone. miewają widzenia postaci i osób z drugiego świata: świętych. (s.4. odnośnie do wzroku. iż całe ciało i wszystkie kości radują się. jak to mówiliśmy w rozdziale poprzednim. które przelewa się zeń na członki czystych dusz. które rozum przyjmuje drogą naturalnego poznania. które udzielają się umysłowi w sposób nadprzyrodzony drogą zmysłów cielesnych zewnętrznych. Także zmysłem smaku zdarza się im odczuwać wielką przyjemność. powonienie. niewidoczne. objawienia. Jak dusza powinna się wobec nich zachować. jak dusza powinna się do nich ustosunkować. ciemne i ogólne. słowa i uczucia duchowe. rozkwitają i zanurzają w rozkoszy. Pierwszymi pojęciami. które wymawiają widziane przez nie osoby lub inne. Są to widzenia. I tak. jakie mogą wyniknąć z pojęć umysłowych. Rozdział 11 O przeszkodach i trudnościach.216) Powonieniem odczuwają czasem najmilsze zapachy. tj. smak i dotyk. udzielają się zmysłom. że wydaje się. w większej lub mniejszej mierze. Duchowe pojęcia mają również dwojaką formę: jedne są wyodrębnione i szczegółowe. gdyż afekt i pobożność ducha. Zajmowaliśm y się tym przedmiotem w pierwszej księdze (11). W tym rozdziale zatrzymamy się nad poznawaniem i pojęciami. dobrych i złych aniołów. Tam też podaliśmy wystarczające wskazania. Pojęcie ciemne i ogólne jest tylko jedno. kontemplacja. Za pomocą słuchu słyszą nadzwyczajne głosy i słowa. słuch. W tej kontemplacji chcemy stawić duszę prowadząc ją do niej poprzez wszystkie inne pojęcia (zaczynając od pierwszych) i ogołacając ją z nich. Te smakowania zmysłowe spotyka się często u osób duchowych. . inne niewyraźne. Ten stan zwykło się nazywać namaszczeniem ducha. Do wyodrębnionych i szczegółowych zaliczają się cztery rodzaje pojmowań udzielanych duchowi bez pośrednictwa jakichkolwiek zmysłów cielesnych. nie wiedząc skąd pochodzą. a dotykiem wielką rozkosz i to czasem w tak wielkiej mierze.

że pochodzą one nie od Boga. tj. do zjednoczenia z Bogiem. Także i szatan sprytnie wprowadza w duszę zadowolenie z siebie. a opuszcza wiarę. jak już mówiliśmy. nie badając nawet. trzeba raczej od nich uciekać. nie będzie w tym dla Niego obrazy. Wszystkie bowiem rzeczy cielesne. jak różne jest ciało od duszy. W tym celu ukazuje jej zmysłom często zjawy. niż gdyby raczej same te rzeczy były duchowe i wewnętrzne. nigdy jednak nie wolno im ufać ani ich dopuszczać. że ich światło jest przewodnikiem i środkiem do celu jej pragnień. Albowiem zmysły ciała jeszcze mniej pojmują rzeczy duchowe. im wyżej ceni te rzeczy. zaś dusza broniąc się przeciw nim i nie szukając ich. które są od Boga. Dla Boga bowiem bardziej właściwe i zwyczajne jest udzielanie się w duchu. w którym zazwyczaj jest wiele niebezpieczeństwa i złudy. Jako bowiem uchwytne i materialne pobudzają wielce zmysły i zdają się duszy czymś wielkim (jako bardziej zmysłowe). 3. Przedmioty i kształty cielesne. wtrąca je w wielkie nieszczęście. im bardziej same w sobie są zewnętrzne. powonieniu zapachy miłe i słodkości ustom a dotykowi rozkosz. że chociaż wszystkie te rzeczy mogą się zdarzać zmysłom ciała drogą Bożą. aniżeli zwierzę pojmuje rzeczy rozumne. I tym bardziej zatraca drogę i środek. czasem dość jawne. który odnośnie do rzeczy bardziej zewnętrzynch i cielesnych ma większy wpływ i łatwiej tu może oszukać niż w tym co bardziej wewnętrzne i duchowe. jakimi je odczuwa. czy też w formie bardziej wewnętrznego udzielania się. Przyczyna tego jest. ponieważ zmysł cielesny chce być sędzią i rozjemcą w sprawach duchowych.2. Bo chociaż udziela się z nich coś duchowego. Dlatego należy zawsze podejrzewać. tym mniej przynoszą korzyści wewnętrznej i duchowej. 6. czy są dobre czy złe. Stąd też odpowiedniejsze są one i sposobniejsze do spowodowania w duszy błędów. tak że idzie za nimi. a przynajmniej stawia sobie całkowitą przeszkodę w drodze do wartości duchowych. jak to ma zawsze miejsce w tych. podczas gdy one są tak różne. jakie Bóg przez nie wywołać w niej pragnie. Ponadto w duszę przeżywającą te nadprzyrodzone rzeczy wkrada się często tajemne przekonanie o swej wartości przed Bogiem. nie dając . I znęciwszy w ten sposób zmysły. przedstawiając wzrokowi postac ie świętych i blaski najwspanialsze. jeśli pochodzi od Boga. 4. 5. w tym samym momencie. A choćby niektóre z nich byty od Boga. słuchowi łudzące słowa. uważając je za takie. że widzenie cielesne albo odczucie w jakimś innym zmyśle. a to z powodu ogromnej odległości i dysproporcji między rzeczami cielesnymi i duchowymi. bardzo błądzi i naraża się na wielkie niebezpieczeństwo złudzenia. nie pozbawia się skutku i owocu. a zmysły od rozumu. sprawia swe skutki w duchu. jednakże o wiele mniej. Trzeba zaś wiedzieć. czasem skryte. Dlatego też należy zawsze odrzucać takie zjawiska i uczucia. nie mają żadnej proporcji do rzeczy duchowych. tym mniej pewne jest ich pochodzenie od Boga. zarozumiałości i próżności. Im bardziej bowiem są zewnętrzne i cielesne. lecz raczej od szatana. którym jest wiara. co jest przeciwne pokorze. w czym jest więcej bezpieczeństwa i korzyści dla duszy niż przy udzielaniu się zmysłowym. w którym się ukazuje czy daje odczuć. Kto więc podobne rzeczy ceni. sądząc.

którego one sprawiają. czy go szukać czy nie. ten bowiem udziela się i zachowuje dzięki wyrzeczeniu się wszystkiego co odczuwalne i bardzo różne od czystej duchowości. ponieważ wiara. choćby nawet były. a co stanowi wartość podrzędną. co jest niewidzialne. nic nie pomoże chcieć czy nie chcieć spłonąć.218) przez szatana nie będzie trwał długo. Szatan bowiem może tylko pobudzić pierwsze poruszenia woli. i to przede wszystkim w niej. Pierwsze: pomniejszy swoją wiarę. choćby chciała. bo ogień przemocą będzie czynił swoje.duszy czasu na zastanowienie się. Tak też te prawdziwe widzenia i objawienia. dla których Zbawiciel powiedział uczniom. próżność lub zarozumiałość ducha. by On odszedł od nich. a nie w ciele. gdyż je sobie przywłaszcza i nie korzysta z nich należycie. jeśli ona sama tego nie zechce. czy się tych rzeczy pragnie czy nie. która po Zmartwychwstaniu przypadła do Jego stóp. doświadczenie bowiem zmysłowe bardzo osłabia wiarę. nie dąży do prawdziwego wyrzeczenia i ogołocenia ducha. przekracza wszelkie odczucie zmysłowe. jaki przez te rzeczy zdziałać w niej pragnie. to znaczy pragnąć ich. Dlatego również Marię Magdalenę. albowiem zwraca oczy na to. oddalił. Czwarte: traci wewnętrzny skutek i ducha tych objawień. Nie zamykając oczu na te wszystkie rzeczy zmysłowe. Dokonuje się to lub nie dokonuje niezależnie od tego. spadnie na nią sześć przykrych następstw. Drugie: objawienia te nie odrzucone są przeszkodą dla ducha. bez wystarczającego uzdolnienia i starania ze strony duszy. oschłość. co pochodzi od Boga. Nigdy zatem nie powinna dusza ośmielać się pragnąć i dopuszczać do siebie tych objawień. 7. Natomiast wszystko. Nie są one jednak nigdy tak skuteczne w czynieniu zła w duszy. To właśnie była jedna z przyczyn. Piąte: traci łaski Boże. nie wzrusza jej jednak do głębi. Bo jak Bóg daje pewne rzeczy sposobem nadprzyrodzonym. iż lepiej jest. porusza wolę do miłości i działa tak skutecznie. wprowadzają w nią zamieszanie. chociaż dusza ich nie pragnie. od Boga. bo na nich zatrzymuje się dusza (12) i duch nie może wzlecieć do tego. jest to bowiem sprawa. Trzecie: dusza. bo inaczej nie przyjdzie Duch Święty (J 16. 17). pozbawia się środka zjednoczenia z Bogiem. by umocniła się w wierze (J 20. która dopełnia się w duchu biernie. jeżeli dusza nie przyczyni się do tego przez swą słabość i przez brak oporu. . Niepokój spowodowany (s. przenika duszę. podobnie jak szkło nie może się oprzeć padającym na nie promieniom słonecznym. jak skuteczne w czynieniu dobra są te. zatrzymując się na posiadaniu tych objawień. tak bez jej starania czy uzdolnienia sprawia też skutek. Gdyby bowiem pragnęła je przyjmować. które pochodzą od Boga. Jeżeli zaś pochodzą od szatana (bez zgody duszy). Przywłaszczać je zaś sobie i nie korzystać z nich. 7). Dlatego nie otrzymuje już tak obficie ducha. sprawiają swe skutki. że dusza nie może się oprzeć. uważać je za swoje. co w nich zmysłowe. jak mówię. jak mówiliśmy. podobnie jak gdy kogoś obnażonego wrzucą w ogień.

3). pójdzie na trzeci. 8. w rozdziale o łakomstwie duchowym. jedynie dla podtrzymania swych sit. Mówi bowiem św.219) że diabeł może się przemienić w anioła światłości (2 Kor 11. Bóg zaś zwiększa i pomnaża łaski w tej pokornej i ogołoconej duszy. zwyciężywszy go na drugim. Jeśli jednak dusza potykać się będzie wiernie i na każdym z nich zwycięży. I tak stopniowo. 21). zwyciężywszy szatana na pierwszym. A niemało było takich. że nie tylko jedne zjawy będzie przyjmować za drugie. nie wykorzystując ich odpowiednio). jak owego sługę. od kogokolwiek by pochodziły. w którym ona przebywa ćwicząc się i zdobywając każdy stopień miłości Bożej. Bóg je odbiera (ponieważ zagarnia je na własność. które umie on bardzo naśladować i przedstawić je duszy jako dobre. by dusza odrzucała te zjawiska z zamkniętymi oczami. czyli przez siedem stopni miłości. że są one własnością Boga. Przeto pożytecznie jest zamykać się i bronić przed nimi wszystkimi. 9. Jan.to przeciwnie. pójdzie na drugi stopień. Skoro jednak zachowa się. że dano jej walczyć ze świętymi (Ap 13. prowadzi ją do obfitszego i wykwintniejszego pokarmu. kiedy dusza je przyjmuje. która toczyła z nią zaciekłą walkę. 10. Szóste: pożądanie tych objawień otwiera drogę szatanowi. pozostawiając bestii. że najpierw daje jej w dziedzinie zmysłów rzeczy zewnętrzne i dobra niższe odpowiednio do jej słabych zdolności. które do tego stopnia się czuły bezpieczne przyjmując te rzeczy. Szczęśliwa dusza. dusza nie powinna zapominać. 14). a szatan wprowadza i pomnaża swoje. Doświadczyło tego wiele dusz nieostrożnych i nieroztropnych. przechodząc poprzez wszystkie siedem mieszkań. która umie walczyć przeciw owej bestii apokaliptycznej. Za łaską Bożą będziemy jeszcze mówili o tym przedmiocie w trzeciej księdze. nie przestanie jej Bóg podnosić ze stopnia na stopień aż do boskiego zjednoczenia i przemienienia. da miejsce zjawom diabelskim i taką moc szatanowi. a ustawać te od Boga i dojdzie do tego. Jeżeli tego nie uczyni. a odrzucając dobre. do pełni swojej miłości. unika się błędów diabelskich. Odrzucając bowiem złe. gdy dusza wyrzeka się ich i jest im przeciwna. uciętych jej łbów siedmioro. Jeśli zaś dusza pośród tych łask będzie dalej wierna i powściągliwa. widząc. Jest przeto zawsze rzeczą stosowną. z mieszkania do mieszkania. jak powinna. że wiele spośród nich musiało wielkiego użyć trudu. 4). mającej siedem głów (Ap 12. przyjmując te pierwsze kąski ze wstrzemięźliwością. zły duch zaczyna ustępować. by mógł duszę oszukiwać innymi widziadłami. Głowami tymi walczy przeciw każdemu i każda z osobna walczy z duszą w każdym z tych mieszkań. lecz tym sposobem mnożyć się będą te od złego ducha. że pozostaną same diabelskie.220) stopniom miłości. stawiając ją nad wieloma. Mówi bowiem Apostoł. (s. Jeśli wówczas. znajdując dla nich miejsce i okazję . gdyż szatan już je zbyt usidlił. który był wierny w małym (Mt 25.A przecież Bóg nie daje ich duszy na własność. że nie sprawia szkody. aż dojdzie do ostatniego. 7) i próbować ich zwyciężać na . które nie mogły wcale wrócić. niewątpliwie zasłuży sobie na przechodzenie ze stopnia na stopień. przeciwstawionym siedmiu (s. unika się przeszkody w wierze i duch zbiera z nich owoce. aż Oblubieniec wprowadzi ją do winnej piwnicy (Pnp 2. by wrócić do Boga przez czystą wiarę. Zbawiciel bowiem próbuje i podnosi duszę w ten sposób.

ale i trzecią głowę . jakimi są wyobraźnia i fantazja. wielka jest nieczułość odnośnie do wiary. co wnika przez zmysły. a co bardzo osłabia wiarę. nawet nie wie. drugą. gorszych od siebie (Łk l. widzeń zmysłowych. jak już (s. jeśli dusza nie odrywa się od nich. należy najpierw dla porządku omówić pojmowania naturalne tychże zmysłów wewnętrznych. że aby odciąć jej pierwszą głowę. nie pragnąc zajmować się tym. Był to przedmiot tak ważny. W takiej bowiem duszy. trzeba się wyrzec rzeczy zmysłowych i świata. Tomasz (13).221) mówiliśmy. Zatrzymałem się dłużej na tych pojęciach zewnętrznych.oznaczającą oderwanie się od doznawań w zmysłach zewnętrznych i postąpienie ze stanu medytacji wyżej . 11. chyba bardzo rzadko. d la której Pan nie chciał. które sposobem nadprzyrodzonym zwykły się udzielać zmysłom wewnętrznym. To właśnie była jedna z przyczyn. że te widzenia i wrażenia zmysłowe nie mogą być środkiem do zjednoczenia. jakie szkody przynoszą.każdym z owych stopni miłości. że niektórych. o których zaraz będziemy mówili. co powiedziałem. od zewnętrznych rzeczy do wewnętrznych. w którym dusza łączy się z . Jeśli człowiek duchowy pragnie odciąć pierwszą i drugą głowę tej bestii. 26). że wiele by o nim było jeszcze do powiedzenia. że wielu stając do walki z bestią. o których mówiliśmy. Jeszcze smutniejsze jest to. by Go dotknęła Magdalena i św. aż dojdziemy do najgłębszego skupienia. Zdaje mi się. używając przeciw każdemu odpowiednich broni i machin wojennych. że nie mogą one być właściwym środkiem do zjednoczenia z Bogiem. bo diabeł bierze ze sobą siedmiu innych duchów. że mieści się to wszystko w następującym twierdzeniu: podobnych wrażeń nie wolno nigdy dopuszczać. musi zaprzeć się wszystkich wrażeń i rozkoszy doczesnych. Szatan cieszy się bardzo. 13. Cierpi ona również rozmaite pokusy i dochodzi do różnych niedorzeczności. Jakże to bolesne. jak tylko zdoła. gdy dusza pragnie objawień i jest skłonna do nich. nie odcinają drugiej. bo nie są w żadnej proporcji do Boga. Tym sposobem pójdziemy od mniejszego do większego. i w powtórnym upadku stają się późniejsze ich rzeczy gorsze niźli pierwsze. Objaśnia je i dowodzi. Zanim zaczniemy mówić o widzeniach wyobrażeniowych. Wówczas podnosi ona przeciw nim i wskrzesza wszystkie swoje głowy aż do pierwszej. by rzucić więcej światła na różne zagadnienia. by ją łudzić i. tj. A jeśli niektórzy odetną jej tę pierwszą głowę. Zrozumiałe jest. że starczy tego. 12. 1.w chwili wejścia w krąg czysto duchowy zwycięża ta duchowa bestia. co odcięli bestii nie tylko pierwszą. podpadających pod zmysły zewnętrzne. Rozdział 12 Mówi o naturalnych pojmowaniach wyobrażeniowych. umniejszać wiarę. Uważam. wchodząc w ten sposób do pierwszego mieszkania miłości i do drugiego mieszkania żywej wiary. Wskazuje. a i wtedy niechętnie. ma bowiem wówczas wiele sposobności.

mogące być przedmiotem wyobraźni. Zatem to wszystko. Wyobrażenia te bowiem nie mają żadnej zdatności do tego. (s. wyobrażenie sobie Boga w wielkim majestacie. Udowodnimy również. Jeśli jednak dusza chce dojść do zjednoczenia z Bogiem. drugi przez fantazję tworzy obrazy (14). przedstawienie sobie Chrystusa na krzyżu. które jest potrzebne do wprowadzenia duszy w noc ducha. jak np. to jest wyobraźnia i fantazja. Władze te musimy również uwolnić od wszystkich form i pojęć wyobrażeniowych. W podobny sposób można sobie przedstawić różne rzeczy boskie czy ludzkie. figur i obrazów. Drugie są naturalne. kształtów i figur utworzonych przez wspomniane zmysły. w której była mowa o nocy zmysłów. które przez obrazy czy formy cielesne przedstawiają się zmysłom. musi uwolnić się od tych wszystkich wyobrażeń i pozostawić w mrokach zmysł wyobraźni. które tu szczegółowo omawiamy. określamy mianem: wyobrażenia lub wytwory fantazji. które zmysł swoją zdolnością aktywną może w sobie wytworzyć pod postacią form. jakie już poprzednio określiliśmy. a w związku z tym o naturalnych siłach pożądań.222) 3. Zmysły te służą sobie wzajemnie w sposób uporządkowany: jeden działa posługując się wyobrażeniami. Taki właśnie porządek zachowaliśmy dotąd. Mówiliśmy bowiem o ogoło ceniu zmysłów zewnętrznych z wrażeń naturalnych. co zmysły mogą pojąć i ukształtować. Pierwsze. dopóki nie przestanie się nimi posługiwać. Zadaniem tych dwu władz jest pomagać w rozmyślaniu. nadprzyrodzone. podobnie jak i rzeczy materialne. Trzeba wiedzieć. czyli bez ich działania.Bogiem. że niemożliwe jest. Jeśli się będziemy posługiwali jednym czy drugim wyrażeniem. to dwa organiczne zmysły wewnętrzne: wyobraźnia i fantazja. Wyobrażenia te są dwojakiego rodzaju. Są to kształty. Są to rozmyślania takie. . to w tym znaczeniu. Odnośnie do naszego zagadnienia. przy słupie kaźni lub w innej tajemnicy Jego Męki. W rozdziale poprzednim mówiliśmy o tym wyczerpująco. Wyobrażenia te bowiem nie mogą służyć jako właściwy i najbliższy środek do zjednoczenia. co było treścią pierwszej księgi. by być bezpośrednim czynnikiem zjednoczenia z Bogiem. rozważanie i przedstawienie sobie chwały niebieskiej jako najjaśniejszego światła itd. W dalszym ciągu wskazywaliśmy na ogołocenie tychże zmysłów z wrażeń zewnętrznych nadprzyrodzonych (jakie się udzielają zmysłom zewnętrznym). jakie mogą przyjmować drogą naturalną. Nazywamy je widzeniami wyobrażeniowymi nadprzyrodzonymi i o nich będziemy później mówili. 2. będące przedmiotem pięciu zmysłów zewnętrznych. W tej drugiej księdze na pierwszy plan wysuwają się wewnętrzne zmysły dala. przedstawiają się zmysłom biernie. siedzącego na tronie. na jedno wychodzi mówić o jednym czy o drugim. by dusza doszła do zjednoczenia z Bogiem. które jest działaniem dyskursywnym z pomocą form. że zmysły.

lub gdyby stanął tylko na jednym z nich. iść przez rozmyślania i rozważania kształtów. którzy wyobrażają sobie Boga pod postacią jakiejś rzeczy. t|. Ponieważ więc wszystkie rzeczy stworzone nie są w żadnej proporcji z bytem Bożym. zatem wszystko co sobie można wyobrazić na ich podobieństwo. słyszanych i odczutych. że coś z tego będzie podobne do Boga. wewnętrznych i niewidzialnych. gdy nie umieją i nie odważą się wyrzec tych dotykalnych sposobów. które po okresie wznoszenia się ku Bogu przez obrazy. Paweł w Dziejach Apostolskich: N on debemus aestimare auro vel argento. Stąd ci. chcą. blasku lub innego kształtu. Można to uzasadnić tym. bardziej delikatnym. wewnętrznym. Jest to jednak stan przejściowy i nie mogą zawsze w nim trwać. np. co człowiek może stworzyć wyobraźnią.223) może ona co najwyżej obmyślać podobieństwa rzeczy widzialnych. Takie rozważania. bo uważając. że Bóstwo jest podobne do wyrzeźbionego sztuką i myślą ludzką złota czy srebra. do opuszczenia już upodobań i smaku w medytacji dyskursywnej. z Bogiem. do komnaty odpocznienia duchowego. “Nie powinniśmy sądzić. do której tylko prowadzą. raczej nawet zwiększa się i wzrasta oschłość. w rzeczywistości jednak wszystko to mniej jest warte niż najmniejszy okruch złota czy perły. formy i sposoby rozmyślania są konieczne dla początkujących. . gdyż widziała drogie kamienie i złoto. Gdyby więc ktoś nie wchodził po tych stopniach aż do ostatniego. np. ale na odpocznieniu duszy i na pozostawaniu w ukojeniu i spoczynku. mniej zmysłowym. aut lapidi sculpturae artis. Dlatego bardzo się mylą te osoby duchowe. wielkiego ognia. Dusza bowiem. nie dostałby się nigdy do tego cichego pokoju. a tylko w innym. jak te dalsze środki i nie ma z nim nic wspólnego. Jeśli więc dusza chce dojść w tym życiu do zjednoczenia. coś zobaczyła. których za pomocą zewnętrznych zmysłów doświadczyła. Służą one wtedy jako środek dalszy do zjednoczenia z Bogim. jakeśmy rzekli. utrudzenie i zaniepokojenie duszy. który nie polega na pracy wyobraźni. gdy je Bóg zaprasza do dóbr (s.224) bardziej duchowych. czynią wszystko. oddalają się bardzo znacznie od Niego. a mało lub z gola żadnego nie znajdują smaku. musi przejść wszystkie stopnie rozważań. stawiają opór. że wyobraźnia nie może tworzyć ni wyobrażać sobie innych rzeczy poza tymi. który jest inny. Wyraża to św. słyszała itd. im bardziej starają się o ten pierwotny smak. chociaż w wyobraźni było ich mnóstwo i w najpiękniejszym układzie. I zwykle tę drogę muszą przebyć dusze. to zaś jest bardziej duchowe. form i pojęć. et cogitationis hominis. ani do tego. Mylą się również. Divinum esse simile.4. Podobieństwa te jednak nie mają nawet takiej wartości. 29). nie ma już upodobania w owym tak zmysłowym pokarmie. Wiele się trudzą. gdyż nigdy nie doszłyby do prawdziwego celu. zanim przyjdą do celu. nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem. stosowne dla początkujących. sądząc. jaką mają obrazy nabyte przez wspomniane zmysły. (s. którego już bezwarunkowo dawnym sposobem osiągnąć nie mogą. pozostawiając je następnie za sobą jako nie mające żadnego podobieństwa z celem. jak to później objaśnimy. 5. by się pomnażali w miłości i wzmacniali duszę przez zmysły. jak przedtem. 6. aby je zatrzymać. czy kamienia” (17. Poszczególne stopnie schodów nie mają nic wspólnego z komnatą.. odpocznienia i najwyższego dobra. do których się przyzwyczaiły. kształty i rozmyślanie. do którego prowadzą. Bo chociaż wyobraźnia przedstawia pałace z drogich kamieni i złote góry. owszem. że nie ma innej drogi.

co Bóg działa w nich. które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy. chcąc wycisnąć trochę soku. a porzucić już drogę rozmyślania i działania wyobraźni. by mógł poznać. a oni ją niepokoją i wyciągają do rzeczy bardziej zewnętrznych. zaczyna na nowo drogę już przebytą i robi się to. tym mniej zyskują. która chciałaby zostać (jako na właściwym sobie miejscu) w tym pokoju. co do niego prowadzą. bo (jak mówiliśmy) tu władze odpoczywają i nie działają czynnie. gdyż tego wymaga ich postęp. Rozdział 13 Podaje znaki. nie byłoby końca biegu. do którego już przybyła. Takim duszom trzeba zalecić. co już zrobione. to nie z wysiłkiem i za pomocą wytężonego rozważania. które ją wiodły do tego kresu. Pragną. podamy w następnym rozdziale pewne znaki rozpoznawcze. cośmy powiedzieli. tym bardziej ustaje działanie jej władz w poszczególnych aktach. gdzie napełnia się pokojem i odpocznieniem Bożym . jak konieczną jest rzeczą dla tych. Objaśnimy to jeszcze później. w którym może swobodnie stosować wspomniany sposób (15). którego jeszcze nie pojmuje. Możemy o nich powiedzieć. że im więcej się trudzą. Na teraz wystarczy tego. Wówczas więc przestają działać jej władze. bo im więcej się upierają przy tamtym sposobie postępowania. wyobraźnia wmawia w nie. by znów opuściła ten cel drogi. nie dbając o wyobraźnię i jej działanie. który z wielkim trudem przyszedł na miejsce odpocznienia i doznaje przykrości. by znów zawróciła i szła tak wciąż bez celu. lecz ze słodyczą miłości. aby mógł z nich poznać okoliczność i czas. Gdyby bowiem wszystko było biegiem. któż i kiedy mógłby się cieszyć osiągnięciem celu? 7. by uczyły się trwać w Bogu z uwagą i skupieniem miłosnym. że są opieszałe i bezczynne. 8. Nie dzieje się to be z wielkiej niechęci i oporu duszy. ponieważ oddaje się raczej jednemu ogólnemu i czystemu aktowi. więcej poruszane przez Boga niż przez zdolności samej duszy. kiedy powinien opuścić rozmyślanie i rozumowanie. Stąd nie mogą się uspokoić oraz starają się rozważać i rozmyślać. Aby poznać kiedy i w jakim czasie ma to nastąpić. Gdyby wszystko było środkiem. Jest ona w takim położeniu jak podróżny. 9. bo tym bardziej pozbawiają duszę pokoju duchowego. dzięki rozważaniom. którego już dawnym sposobem nie otrzymają. W rezultacie napełniają się oschłością i uznojeniem. podobnie jak ustają i zatrzymują się nogi po ukończeniu drogi. Jeżeli zaś czasem działają. którzy pragną postępować naprzód. Ponieważ zaś te dusze nie rozumieją jeszcze tajemnicy owej nowości. . Człowiek duchowy powinien umieć je w sobie zauważyć. by zrozumieć. W ten sposób opuszcza się większe dla mniejszego. umieć oderwać się od tych wszystkich sposobów i działań wyobraźni w odpowiedniej chwili i okolicznościach. a przejść do stanu kontemplacji. w owym spokoju. których dusza pragnie pozostać w tym spokoju i odpocznieniu wewnętrznego ukojenia. tym gorzej się czują. gdy mu każą zawracać. w którym już wypoczywa dzięki środkom.Im bardziej bowiem dusza staje się duchowa. tj. Jakże to jest smutne widzieć wielu. lecz biernie odbierają to.

kiedy duch tego żąda. Nie wolno ich bowiem opuścić ani za wcześnie. lecz raczej znajduje oschłość w tym. tzn. co pierwej zasilało zmysł i potęgowało upodobanie. 5. obcymi rzeczami. doczesnych i przyrodzonych. ale z powodu roztargnienia i niedostatecznej pilności. 3. z wyjątkiem tych chwil. Nie wystarczy również widzieć w sobie znak pierwszy i drugi. w wewnętrznym pokoju. formy i kształty. że nie ma żadnej chęci do zajmowania myśli innymi. które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy. lecz że dusza nie podoba sobie w umyślnym zajmowaniu się innymi rzeczami.l. oznaczających przechodzenie z jednego punktu do drugiego). ani za późno. Aby ta nauka nie pozostała zawiła. Wprowadzają one i przyzwyczajają ducha za pomocą zmysłów do tego. nie powinien opuszczać rozważania. jak to było poprzednio. Są również drogą wiodącą przez ogołocenie zmysłu z wszelkich form i wyobrażeń niskich. Nie ma w tym również upodobania. co jest duchowe. Trzeba się z nich uwolnić w czasie właściwym. Dlatego człowiek duchowy musi w sobie zaobserwować i znak drugi. żeby wyobraźnia nie mogła zwracać się tu i tam (bo nawet w czasie wielkiego skupienia zwykła się ona błąkać). w jakim czasie i okolicznościach powinien człowiek duchowy porzucić pracę rozmyślania dyskursywnego. gdy dusza podoba sobie jedynie w trwaniu przy Bogu z miłosną uwagą. wypada w tym rozdziale wyjaśnić. Nie mówię. 2. Będzie o tym mowa przy trzecim znaku. Chociaż dla postępujących pojmowania tych władz nie (s. jak dawniej. Nie wystarczy zaś pierwszy znak bez drugiego. Pierwszym znakiem jest stan. Jeśli bowiem nie można rozmyślać o rzeczach Bożych. odprawianego poprzez wspomniane wyobrażenia. jeśli się nie widzi równocześnie trzeciego. W tym celu podamy tutaj pewne znaki. to jednak dla początkujących służą jako środek dalszy. najpewniejszy znak jest wtedy. by mógł śmiało i bezpiecznie opuścić stan rozmyślania i zmysłów. czy w danym czasie ma je opuścić lub nie. przy . Dusza trwa przy Bogu jedynie za pomocą uwagi i ogólnego miłosnego poznania a bez zastanawiania się nad czymkolwiek. ponieważ może się zdarzyć. aby się wstecz nie cofnąć. że rzeczywiście nie można już posługiwać się wyobraźnią i rozmyślać o rzeczach Bożych. aby w drodze do Boga nie przeszkadzały. to tym większą odczuwa człowiek chęć i skłonność do zajęcia swych władz rzeczami innymi i dla nich to opuszcza rzeczy Boże. 6. Trzeci. Drugim znakiem jest stan. tak zewnętrznymi jak wewnętrznymi. Nie można jednak opuszczać wspomnianych rozmyślań wyobrażeniowych przedwcześnie. Jeśli jednak znajduje smak i może rozważać. lecz wtedy.226) służą jako najbliższy środek do celu. ukojeniu i odpocznieniu. bez szczegółowych rozważań oraz bez aktów i ćwiczeń władz: pamięci. umysłu i woli (przynajmniej w sensie sprawności dyskursywnych. Jeśli bowiem niemożność zasilenia wyobraźni i zmysłów rzeczami Bożymi pochodzi z roztargnienia i oziębłości. by mógł poznać. 4. w którym człowiek nie może już rozmyślać ani posługiwać się wyobraźnią. w którym dusza nie ma żadnej chęci do zajmowania wyobraźni ani zmysłów innymi rzeczami szczegółowymi. Te trzy znaki musi widzieć w sobie człowiek duchowy równocześnie. a wejść w stan kontemplacji i ducha. w których dusza jego doznaje pokoju i ukojenia.

trwającej w pokoju. I chociażby ten wewnętrzny. jak to już powiedzieliśmy. przynajmniej duchowo. gdy nie doszła jeszcze do radowania się duchem. nie zdaje sobie z niego sprawy i nie raduje się nim. które właściwie zamykają się w jednym. W miarę jednak jak dusza przyzwyczai się nim zadowalać. gdy nie ma w nich upodobania i nie może już rozmyślać. nie może w niej znaleźć uspokojenia i stara się o wrażenia bardziej zmysłowe. Pierwszy. Poznamy wtedy. które mogła znaleźć w rzeczach Bożych przez rozmyślanie i rozważanie. jaki znajdowała wtedy. aby mógł wstąpić na drogę ducha.równoczesnym braku chęci do myślenia o rzeczach światowych. Dwa są tego powody. Wtedy 8 dopiero dusza znajdzie w tym większe upodobanie niż we wszystkim innym.“Czy można jeść rzecz mdłą. i prawie nieodczuwalne. świadomość i uwaga miłosna duszy. w tym środku. że się o niczym nie myśli i nawet nie odczuwa się chęci myślenia o czymkolwiek. będzie w niej wzrastać w sposób | coraz bardziej odczuwalny ogólne. a pragnie się tylko trwania w tym miłym odrętwieniu. Przeciw temu potrzebny jest znak trzeci. może to pochodzić z melancholii lub innego chorobliwego usposobienia. Tym bardziej. że dusza przyzwyczajona do ćwiczenia się w innego rodzaju rozmyślaniu. nutrit. trzeba wiedzieć. quod non est sale conditum? . tj. pełen miłości pokój rozlewał się w większej mierze. gdyby dobro duchowe przynosiło jej pożytek. Filozofowie bowiem mówią: quod sapit. Objawem tego jest niemożność rozmyślania i rozważania tak jak dawniej i nie znajdowanie w nim tego smaku i upodobania. co smakuje. smak i rozkosz bez żadnego uznojenia. która jest czysto duchowa. po drugie dlatego.przyjmuje je smakując. Ono bowiem daje jej pokój. Takie stany zwykły powodować w zmysłach pewną bezczynność i odrętwienie. Dlatego powiada Job: Numquid poterit comedi insulsum. nie zauważa ani odczuwa tej niezmysłowej nowości. że nie rozumie jej. będącym całkowicie zmysłowym. (s. mającego swe źródło w mózgu czy sercu. gdy dusza przyjmuje nowe jakieś dobro duchowe . Aby lepiej objaśnić te zagadnienia. to karmi i wzmacnia. Sprawiają. Dzieje się to dla dwóch powodów: po pierwsze. 1. który jej tego dobra udziela i przynosi jej pożytek. miłosne poznanie Boga. Byłoby bowiem swego rodzaju cudem. 8. Co do pierwszego z wymienionych znaków. Wprawdzie początkowo trudno zauważyć w tej fazie owo miłosne poznanie. że człowiek duchowy. kontemplacji. by dusza mogla postępować naprzód. podamy przyczyny i uzasadnienie tego w następnym rozdziale. jak konieczne są te trzy znaki na drodze duchowej (16). tj. musi opuścić drogę wyobraźni i rozmyślań dyskursywnych wtedy.228) Rozdział 14 Uzasadnia potrzebę tych trzech znaków i wskazuje na ich nieodzowność. która nie jest . ponieważ z początku to miłosne poznanie zwykło być bardzo subtelne i nieznaczne. że dusza wyczerpała już niejako wszelkie dobro duchowe. Zazwyczaj bowiem za każdym razem. 7. a ona odbierając je nie znajdowała w jego źródle pomocy i smaku. odpocznienie.

jak ten co ma wodę blisko. że dusza w tym okresie ma już ducha rozmyślania w jego istocie i stanie habitualnym. któremu. Wielu zaczynających wchodzić w ten stan tak postępuje. A jak wiele aktów wykonywanych w odniesieniu do jakiegokolwiek przedmiotu wytwarza w duszy sprawność. której nie posiada. że całe zadanie polega na rozmyślaniu i rozważaniu szczegółów za pomocą obrazów i form stanowiących niejako łupinę ducha. a przez którą muszą przejść. a w którym niczego jasno nie pojmują. Jest bowiem jasne. I wtedy ani się radują istotą rzeczy. teraz już (jak powiedzieliśmy) przez używanie staje się w niej sprawnością i substancją jednego ogólnego. myśląc. a to dla wyżej . ani nie odzyskują rozmyślania. Dlatego jeśli duszę zostającą w tym spoczynku zmusza się znów do trudu rozmyślań nad szczegółowymi poznaniami. w jakim pragnie zostawać ich dusza. jak sądzą. Sądzą bowiem. że zbłądzili i tracą czas . wchodzi w akt poznania ciemnego. a już. Natychmiast bowiem. sądząc. Im mniej zaś rozumieją. tj. tym głębiej wchodzą w noc ducha. Celem bowiem rozmyślania o rzeczach Bożych jest nabycie pewnego stopnia poznania i miłości Boga. a nie jak przedtem.osolona?” (6. któremu po obraniu łupiny. Oto przyczyna niemożności rozważania i rozmyślania: brak smaku. jaki tu duch odczuwa. 5. 2. co niemowlęciu. że w tym okresie dusza z konieczności nie może mieć (s. A gubią się rzeczywiście. Staje się podobny temu. nie będąc zmuszona dobywać jej przez studzienne rury dawnych rozmyślań. każą przestać jeść i znów obierać z łupiny obranej. gdy tylko dusza stawi się przed Bogiem. i brak pokarmu. że stają się one w niej sprawnością. że idą wstecz i gubią się. rozdzielonego i szczegółowego. 4. zaledwie zabierze się do modlitwy. czuje ona wtedy wielkie uznojenie i zniechęcenie. miłosnego poznania. a to oznacza pomnażanie się w duchu. rozmyślań swoich obrazów i nie znajdują jej oczywiście. bez uznojenia. Co do drugiego znaku to niewiele jest do zauważenia. gdy ssie już mleko z pełnej piersi. jakich dusza w poszczególnych wypadkach doświadczała.230) upodobania w innych wyobrażeniach. Każdorazowe zaś nabywanie go przez rozmyślanie stanowi dla duszy pewien akt. omawianą w tej księdze. idąc za nim. W wielu duszach Pan Bóg dokonuje tego czasem bez pośrednictwa tych aktów (a przynajmniej przed wypełnieniem ich liczby). 3. pije w słodkości. wchodzi w użycie tak ciągłe. miłość i słodycz (17). ani jeść nie może owocu trzymanego w rękach. Drugim znakiem jest to. Trwożą się sami w sobie. tj. Stąd. miłosnego i uciszonego. a ponieważ nie znajdują ich w tym miłosnym i substancjalnym ukojeniu. aby ponad wszelką wiedzę zjednoczyć się z Bogiem. chociaż nie tak. który im się udziela. Gubią się bowiem dla własnych zmysłów i początkowego odczuwania. jako że i w bardziej odpowiednich. które są ze świata. oraz własną zręcznością mleko z niej wydobywać. gdy już zakosztował owocu. ponieważ jest już odrzucona. tak wiele aktów tych miłosnych poznań. w którym pije mądrość. 6). kształtów i postaci. Zdarza się jej wtedy to. Wówczas to. co dusza przedtem nabywała z trudem w poszczególnych poznaniach. albo człowiekowi. wydzierają ją i każą na nowo jej szukać. kto zagarniętą zdobycz opuszcza dla tej. Bożych nie smakuje. Wtedy ani łupiny nie znajduje. od razu wprowadzając je w kontemplację.zaczynają szukać łupiny.

by trzeba tu było o nim mówić. że dusza. Pomiędzy jednymi a drugimi władzami duszy zachodzi taka różnica w działaniu.wymienionych przyczyn. jak tylko drogą tych dwóch rodzajów władz: zmysłowych i duchowych. gdy jest ono w niej jaśniejsze. mimo że ono jest jej udziałem. Za pomocą władz zmysłowych może rozważać. by można opuścić rozmyślanie.byłaby pozbawiona wszelkiego ćwiczenia odnośnie do Boga. Gdyby dusza nie była zajęta w rozmyślaniu działaniem władz zmysłowych lub przyjmowaniem tego. byłaby próżnująca w obydwóch rodzajach władz. przy pomocy którego jasno się zrozumie. zanim się zrezygnuje z drogi rozmyślania. umysł i wola. Opuszczając bowiem rozmyślanie. Trzeci znak jest potrzebny i konieczny. o którym mówimy. co otrzymuje we władzach duchowych. Bez tego poznania i obecności Bożej dusza przestałaby działać i nie posiadałaby niczego. Dusza wówczas nie odczuwa tego. W tym skupieniu. Najczęściej zdarza się to wtedy. co się otrzymało. gdy musi opuścić drogę rozmyślania. przez które za pomocą władz zmysłowych rozważa. zjednoczone już w tym poznaniu dokonanym i przyjętym przez nie . Dzieje się to wbrew upodobaniu i woli duszy. jak konieczne jest dla duszy owo wejrzenie lub ogólne i miłosne poznanie Boga wówczas. między uznojeniem w podróży a odpoczynkiem i ukojeniem u celu drogi. co właśnie stanowi kontemplację i poznanie. iż wyobraźnia narusza słodycz jej pokoju i rozkoszy. a także i wtedy. czystsze prostsze i doskonalsze. jest często tak subtelne i delikatne. w jakich rozum i zmysły miały zdolność i zwyczaj ćwiczyć się. a to z braku przedmiotów. o którym mówimy. Na teraz podamy jedno tylko uzasadnienie. w którym są czynne jej duchowe władze: pamięć. Będzie to na właściwym miejscu po omówieniu wszelkich szczegółowych pojęć umysłu. jako że nie posiada ona już swej dawnej zmysłowości. bardziej duchowe i wewnętrzne. gdyż już wpierw o nim wspomniałem i temat ten poruszymy jeszcze wtedy. gdy mówić będziemy o tym ogólnym i ciemnym poznaniu. Wypada jednakże tu zaznaczyć. za pomocą zaś władz duchowych może radować się z wiadomości przez te władze otrzymanych . Nie sądzę. Dusza bowiem nie może działać ani odbierać skutków działania inaczej. 7. Objawia się on przez poznanie Boga. czyli tego ogólnego poznania. jak to już wyżej zostało zaznaczone. nie spostrzega go ani odczuwa. a nie mając jeszcze kontemplacji. pomiędzy przygotowaniem uczty a spożywaniem już przygotowanej i rozkoszowaniem się bez jakiegokolwiek wysiłku. Bo na jakiej podstawie można by powiedzieć. wyobraźnia porusza się i zmienia jak to jest jej właściwe. pomiędzy przyjmowaniem a używaniem tego.gdy one już nie działają. która martwi się tym. że jest zajęta? Trzeba to wszystko mieć na uwadze. 6. nie byłaby zajęta niczym. że to ogólne poznanie. szukać i dochodzić do poznania przedmiotów. którymi by mogła zająć umysł lub zmysły. zwłaszcza gdy jest czystsze i prostsze. 8. czyli ogólną miłosną uwagę Nań skierowaną. gdy przenika duszę czystszą i bardziej oddaloną od innych pojęć i wiadomości szczegółowych. jaka istnieje między samym działaniem a radowaniem się z dokonanego dzieła. . doskonalsze.

tym jaśniejsze i zrozumialsze mu się wydaje przez to. co jest widzialne. A nawet (gdy to poznanie jest czyst sze) powoduje w rozumie ciemności. że im więcej w nim pyłu i prochu. Tak samo ma się rzecz ze światłem duchowym w rozumie. Oddala go bowiem od zwykłego blasku. choćby najmniejszych. jak staje się czystsze. Jest krótka. Poznanie to bowiem. niepodobna go ujrzeć. wtedy nie czuje ona ani ciemności. tym mniej wyraźny staje się dla oka. czyste i jasne. czas ten wydaje się jedną chwilą. i tak jest wolne i dalekie od wszelkich form będących właściwym przedmiotem dla rozumu. przedmiotów podpadających pod zmyst wzroku. gdyż światło nie jest właściwym przedmiotem dla wzroku. oraz pamięciowych. Zapomnienie to ma swą przyczynę w czystości i prostocie tego poznania. że przenika niebiosa (Syr 35. 21). Ogólne poznanie i światło nadprzyrodzone. który jest wzrokiem duszy. co widziała z rzeczy naturalnych czy nadprzyrodzonych. I nieraz wiele godzin mija w tym zapomnieniu. mniej jasny. tym jest wyraźniej szy. ani nie widzi światła.I to jest przyczyną. nie pojmuje nic z tego. mimo że trwa długo. a gdy jest najczystszy. bo ani nie wie. Przenika niebiosa. gdy będąc pełnym widzialnych przedmiotów. doskonalsze i prostsze dla rozumu. owłada duszą czyniąc ją również czystą i jasną odnośnie do tych wszelkich wyobrażeń i form zmysłowych. jest mniej odczuwalne i wydaje mu się ono bardziej ciemne. gdzie się znajduje. przejrzysty i doskonały. A przecież jest on wówczas mniej czysty. gdy to światło boskie nie przenika duszy tak silnie. co jest widzialne. (s. Przeciwnie. wówczas stałby się zupełnie niedostrzegalny dla oczu. Zapomnienie to opuszcza . Gdyby więc promień stał się całkowicie czysty i wolny od wszelkich pyłów i prochów. form i wyobrażeń. gdy wróci do siebie. Dusza zostaje wtedy jakby pogrzebana w wielkim zapomnieniu. i wtedy odczuwa i spostrzega ciemność.232) 10. nie można by go było zobaczyć. a duszy. Można to jaśniej zrozumieć przez porównanie. wydaje się bardziej jasny. bo dusza ta jest zjednoczona w poznaniu niebiańskim. 9. zauważymy. zabarwione. Na takich kształtach bowiem rozum lub zmysły mogą się zatrzymać. i tak stawia ją w zapomnieniu i jakby poza czasem. w których odbija się promień czy światło. O tej krótkiej modlitwie mówi się. widoczniej szy i jaśniejszy dla wzroku. Dusza jest bowiem zjednoczona w czystym poznaniu. staje się najmniej widoczny. lub zgoła niczym. bo pełen prochu i pyłu. Im zaś jest czystszy i wolniejszy od niego. zdaje się niesłychanie krótka. A przecież właśnie wtedy promień sam w sobie byłby czystszy i jaśniejszy niż wówczas. ani co i kiedy w niej się działo. czy odziane w jakoweś formy uchwytne dla rozumu. niezależnie od czasu. Gdyby więc promień wpadł przez jedno okno. który wpada przez okno. I gdy zabraknie przedmiotów widzialnych. im mniej jest czyste i proste w umyśle. a wyszedł przez drugie. tj. Jeśli patrzymy na promień słońca. bo wolna od granic czasu. że ten go nie spostrzega ani nie zauważa. o jakim mówimy. że jest okryte. Brakłoby bowiem w nim tego. 11. przez które dusza działa w czasie. Oko nie znalazłoby oparcia. przez który oko dostrzega to. Natomiast. Stąd modlitwa takiej duszy. przenika go tak prosto i jasno. dla której to poznanie w miarę. jeno środkiem. nie napotkawszy jakiejś rzeczy materialnej.

duszę. o jakim przed chwilą wspomnieliśmy. Chociaż duszy zdaje się w tym zapomnieniu. jakie w niej sprawił ten sen i zapomnienie. Dlatego nazywa się ono ogólnym poznaniem miłosnym. gdy przychodząc do siebie z takiego zapomnienia woła: Vigilavi et factus sum sicut passer solitaritus in tecto (Ps 101. I to właśnie wyraża Dawid.234) . “Ja śpię. przez oderwanie się i oddalenie od wszelkich rzeczy. Oczywiście. że bardziej dotykalne i zrozumiałe wydaje się rozumowi. jak konieczną jest rzeczą. Chociaż bowiem zespół władz duszy pozostaje w zawieszeniu. “Sam jeden” . że nie traci czasu. Zostaje tu dusza jakby nie rozumiejąca żadnych rzeczy. Mówi. “Na dachu” zaś oznacza. że im wznioślejsze i wyższe jest światło Boże. lecz serce moje czuwa” (5. Z przytoczonego wyżej przykładu można zrozumieć. W wypadku. gdyż nie działa władzami ani zmysłami . że nie wiedziała. Bo gdy równocześnie udziela się i woli. że jest wysoko podniesiony umysłem. jeśli chce. gdy Bóg odrywa duszę od działania wszystkich władz naturalnych i duchowych. by umysł był oderwany od wszelkiego poznania szczegółowego. wówczas dusza.niemniej wierzy. w które weszła. jakie w niej sprawiło to boskie poznanie. moje serce jednak czuwa w sposób nadprzyrodzony. że jest ono udziałem duszy. wyższe i jasne na podstawie tego. Dowód ten jest potrzebny wtedy. jak powiedzieliśmy. co zdarza się rzadko. wywyższone do nadprzyrodzonego poznania. 11). również w Pieśni nad pieśniami oblubienica odpowiadająca sama sobie na te wątpliwości mówi. Innymi słowy: śpię wedle natury. poznanie takie niekoniecznie musi powodować owe zapomnienie.to znaczy oddalony i oderwany od wszelkich rzeczy. że to poznanie jest jej udziałem i że jest nim owładnięta. Zachodzi to tylko wówczas. (s. ażeby mogła opuścić drogę rozmyślania dyskursywnego a równocześnie być pewną. zaprzestawszy działania. form i kształtów.“nie wiedziałam” (6. et cor meum vigilat. Ego dormio. podobnie jak promień wydaje się jaśniejszy oczom. jakim sposobem. Niech to na razie wystarczy do zrozumienia. co kocha. 8). Wtedy mamy znak. że nic nie czyni i niczym nie jest zajęta. kiedy ona zaczyna sobie zdawać sprawę ze skutków. rozum jednak znajduje się w wyżej opisanym stanie. byleby wyżej opisane znaki były rzeczywiście jej udziałem. to znaczy: “Ocknąłem się i stałem się jak wróbel sam jeden na dachu”. że mimo pozorów bezczynności nie traci czasu. gdyż jak udziela się rozumowi w ciemności. gdy to poznanie udziela się samemu tylko umysłowi i dusza tego nie zauważa. oraz od pamięci o nich. poznaje mniej lub bardziej. tak też woli wlewa smak i miłość w sposób tak niewyjaśniony. I gdy pełen jest pyłu. 2). by to poznanie było udziałem duszy. poznaje tylko Boga. nie wiedząc. wystarcza. gdyż pozanie to nie zawsze owłada całą duszę. Objawiają się one przez podniesienie umysłu zapatrzonego w prawdy wieczne. 13. skąd to przyszło. o którym mówimy. Wyraża to słowem: Nescivi . że dusza nie powinna uważać tego światła za bardziej czyste. jak to się dzieje prawie zawsze. co kocha. tak doczesnego jak duchowego. i aby wola nie miała chęci do zajmowania się żadnymi rzeczami. tym ciemniejsze staje się od naszego umysłu. albowiem czuje w sobie smak miłości nie wie zaś ani nie odróżnia szczegółowo. że dusza nie wie dokładnie. Podobnie w Pieśni nad pieśniami oblubienica mówi o skutkach. 12. Zgodne jest to bowiem z twierdzeniem Arystotelesa (18) i teologów. Dlatego.

tylko otrzymując. odnośnie do aktów poszczególnych nic nie działając. nie pozwala nam zbytnio się rozwodzić. a to dlatego. w pewnym stopniu doskonałego. W chwili wejścia w kontemplację ustaje działanie jej władz. na początku. o nim samym i o skutkach. l. Sądzę. że dusza nie jest jeszcze wypełniona odpocznieniem i poznaniem. nie można pozostawić bez odpowiedzi pewnej wątpliwości. gdyż to. że dusza wejdzie w tę miłosną i spokojną obecność nie używając swoich władz. powinni oni posługiwać się już to jednym. przez to samo. która dotyczy tego poznania. To zaś zachodzi wtedy. iżby nie mogli niekiedy rozmyślać i rozważać jak przedtem przez znane sobie formy i sposoby. Utrudnia sprawę jeszcze mój niezręczny styl i niedostatek wiedzy. powinni koniecznie posługiwać się rozmyślaniem. jakie sprawia w duszach kontemplatywnych. 2. aby natychmiast. rozważania i form naturalnych. skoro zechcą. odnajdując tam pewne rzeczy nowe. tj. o jakim mówiliśmy. Bywa tak. ponieważ w początkach korzystania zeń ani stan kontemplacji nie jest tak doskonały i stały. czy postępujący. nieraz pewnie rozwodzę się zbytecznie i przekraczam granice wystarczające w danym miejscu dla podawanej przeze mnie nauki. że bynajmniej nie znaczy to. Owszem. Uczynię to pokrótce w rozdziale następnym. że przez to dalsze rzeczy będą jaśniejsze. że dla dopełnienia tej części. Wiele by można mówić o tym boskim poznaniu. gdy na podstawie wyżej podanych znaków zobaczą. gdyż to. że zaczynają się nim cieszyć. wyjaśnić się powinno po kilkakrotnym. Wtedy . kiedy indziej znowu. a dzieje się to zwykle u tych. stawić się mogli w jej akcie. Nie dowierzając własnej umiejętności wyrażania swych myśli. co poczynają wchodzić w posiadanie owego poznania miłosnego i prostego. których zaczyna Bóg wprowadzać w owo nadprzyrodzone poznanie kontemplacyjne. czego nie można zrozumieć po jednym objaśnieniu. że czynię to często rozmyślnie. dopóki nie dojdą do trwałego posiadania wyżej wspomnianego poznania. Uczyniłoby to bowiem tę naukę ciemniejszą jeszcze niżeli jest. ażeby ci. gdy przystępując do rozmyślania. że przy wejściu w ogólne poznanie kontemplacyjne postępujący powinni jeszcze posługiwać się nieraz rozmyślaniem naturalnym i działaniem władz przyrodzonych. nie muszą już nigdy korzystać z drogi rozmyślania. musi sobie dopomóc rozmyślaniem spokojnie i umiarkowanie. cośmy dotąd powiedzieli. Na to odpowiem. już to drugim sposobem. Przedmiot ten rzadko się porusza tak w słowie. bo że jest ciemna to twierdzę na pewno. Dopóki to nie nastąpi. Rozdział 15 Objaśnia.14. jak i w piśmie. którzy już postąpili w życiu duchowym. może się nasunąć wątpliwość. bez możliwości rozmyślania i bez chęci do niego. natychmiast wchodzą w owo poznanie i pokój. Odnośnie do tego. Przyznam się. ani też nie są jeszcze tak dalecy od rozmyślania. by wejść w stan kontemplacji. Spodziewam się. cośmy mówili. gdyż sam z siebie jest niezwykły i niejasny. w ogóle nie mieli nigdy usiłować rozmyślać ani się o to starać. Odłóżmy to jednak na porę właściwą.

236) kształtów i zasłon stworzeń. wyobrażeń i rozmyślań. przesłaniając je jakby chmurami. Gdy jednak dusza przez ogołocenie i ubóstwo ducha odrzuci zupełnie te przeszkody i zasłony. żeby nie poznawała. I jeżeli mówimy o duszy. 3. powinien nauczyć się trwać w miłosnej uwadze na Boga. a zobaczycie. Wynika stąd jasno. płynącej z innych bardziej wyraźnych świateł czy form. czyli: Uwolnijcie się od wszystkich rzeczy. co nic nie czyni. ponieważ nic z tego nie jest podobne do owego pogodnego i czystego światła. choćby najbardziej duchowe. Rozdział 16 . którymi jest okryta. Człowiek duchowy. sposobem tak naturalnym jak i nadprzyrodzonym. a ona nie czyni nic. żem ja jest Bogiem” (Ps 45. jak to się dzieje w oświeceniach. nie pragnąc nic widzieć ani odczuwać. któremu jakaś rzecz stanie przed oczyma. choć mu się zdaje. Wtedy bowiem spełnia to. ponieważ prawa natury wykluczają próżnię. co przyrodzone. czy pojęć. Aby otrzymać to światło Boże prościej i obficiej. 5. quoniam ego sum Deus\ “Uspokójcie się i obaczcie. Byłoby to podobnie jak z człowiekiem. staje w tym świetle czystym i prostym. i widoku w dal. jeno m a oczy otwarte. podobnie jak udziela się światło temu. że wiele czyni uspokajając duszę i utrzymując ją w odpocznieniu bez jakiegokolwiek działania i pożądania. Kto by się zaś obawiał. To przyjmowanie światła. lecz często z powodu (s. co się jej udziela. co Pan mówi przez Dawida: Vacate et videte. przeobrażając się w nie w stanie doskonałości. co przyjmuje z niechęcią i odrazą. niech zważy. okrytym boską miłością. lecz że nie poznaje własnym wysiłkiem. natychmiast wlewa się w nią to. natychmiast prosta już i czysta przeobraża się w prostą i czystą Mądrość. że kiedy dusza doskonale się oczyści i opróżni z wszelkich form i obrazów dostrzegalnych. światło to nie może w nią przemknąć. 4. Wtedy bowiem w krótkim czasie przeniknie mu duszę boskie odpocznienie wraz z przedziwnym i wzniosłym poznaniem Boga. że ja jestem Bogiem. czy wreszcie rodzajów jakiegoś rozważania dyskursywnego. 11). prostemu i ogólnemu światłu ducha. W tym stanie Bóg udziela się duszy biernie. że nic nie działa. jest poznaniem biernym. Niech unika niepotrzebnych już form. Światła tego duszy nie braknie nigdy. to nie dlatego. że nic nie czyni. wlewającego się w duszę sposobem nadprzyrodzonym. by niepokojąc duszę nie wyrywał jej z zadowolenia i pokoju ku temu. którą jest Syn Boży. a wzrok na niej utknąwszy pozbawiony zostaje i światła. co boskie. tylko trwa w miłosnej uwadze na Boga. Przyjmuje bowiem tylko to. to tylko jest konieczne. że nic nie czyni. z całkowitym spokojem umysłu. Gdyby więc dusza chciała w takim stanie poznawać i rozważać poszczególne rzeczy. przeszkadzałaby temu subtelnemu.rzeczywiście to rozkoszne poznanie dokonuje się w duszy samo. gdy nie może rozmyślać. by dusza nie starała się wprowadzać w nie innej jasności. Bo kiedy w duszy rozmiłowanej zabraknie tego. tak wewnętrznie jak i zewnętrznie. objawieniach czy natchnieniach Bożych.

O ile te obrazy i wyobrażenia nie różnią się od tych. Bóg i szatan przedstawić może te same obrazy i pojęcia. pozornie dobrymi wizjami uwieść duszę. 10). o tyle natomiast co do skutków. Jest o tym mowa w trzeciej Księdze Królewskiej. że wizje wyobrażeniowe ukazują się duszom postępującym w zwierciadle fantazji i wyobraźni częściej nawet niż zjawiska cielesne. kształty. Wprowadził tam szatan w błąd wszystkich proroków Achaba. w którym gromadzą się wszelkie kształty i obrazy rozumowe. czyli że mogą się jej ukazać bez żadnego współdziałania zmysłów zewnętrznych. że występują jako obrazy. Po otrzymaniu ich drogą pięciu zmysłów lub sposobem nadprzyrodzonym. zwane widzeniami wyobrażeniowymi. że jak pięć zmysłów zewnętrznych przedkłada i przedstawia obrazy i pojęcia swoich przedmiotów zmysłom wewnętrznym. 11). co mówi Pismo święte. Daniel zaś widział Go w różnych widzeniach (Dn 7. tak w sposób nadprzyrodzony. Są one bowiem subtelniej sze i więcej działają na duszę. że nie mogą one służyć duszy za najbliższy środek zjednoczenia z Bogiem. i serafinów. 1. którzy skrzydłami zakrywali swoje oblicze i nogi (Iz 6. 19) i inni w wielu miejscach Pisma świętego. Podobne było widzenie. pojawiających się w fantazji sposób nadprzyrodzony. Jeremiasz widział Boga pod postacią czuwającej różdżki (Jr l. które wchodzą do duszy za pośrednictwem pięciu zmysłów ciała i zatrzymują się w niej sposobem naturalnym. tylko o wiele piękniejsze i doskonalsze. postacie i pojęcia. zachodzi wielka różnica. Izajasz prorok ujrzał Boga w chwale pod postacią obłoku. 11). 3. bez udziału zmysłów zewnętrznych. przynależą do tego zmysłu podobnie jak wrażenia naturalne. Oprócz tego działania wyobraźnia może stwarzać i przedstawiać jeszcze inne rzeczy na podobieństwo tych. przechowują się tam i odbijają jakby w zwierciadle. jakie sprawiają i co do ich doskonałości. które fantazja i wyobraźnia może przyjąć sposobem naturalnym i działać w nich dyskursywnie. mogą również wejść w nią sposobem nadprzyrodzonym. przesłaniającego świątynię. Jest więc pewne. który rozpatruje je i osądza. które również ze względu na to. Wszystkie bowiem wrażenia i pojęcia. które tam poznaje. I rzeczywiście. Po omówieniu wrażeń. Pamięć bowiem przedstawia je rozumowi. co przedstawić się może wyobraźni drogą nadprzyrodzoną. a więc: obrazy. jakie miała żona Piłata. Oczywiście było to kłamstwo (l Kri 22. Fantazja bowiem i pamięć są dla umysłu jakby archiwum i schowkiem. iżby nie wydawał wyroku na Jezusa Chrystusa Pana naszego (Mt 27. formy i postacie. zewnętrzne. Trzeba także wiedzieć. 2. Wskazuje. . 1-2). należy tutaj zwrócić uwagę na przeżycia nadnaturalne. Szatan również usiłuje swoimi. które przez zmysły zewnętrzne wchodzą do duszy. Pod nazwą widzeń wyobrażeniowych rozumiemy wszystko to. jako że są i nadprzyrodzone i głębsze niż nadprzyrodzone zewnętrzne. przedstawiając im w wyobraźni rogi. którymi król miał zniszczyć Syrię. przez takie wyobrażenia Bóg niejednokrotnie przedstawia duszy wiele tajemnic i naucza ją wielkiej mądrości. Widać to z tego.Mówi o pojmowaniach wyobrażeniowych. Tak np.

8. z którą umysł ma się zjednoczyć. Wszystkie zjawiska wyobrażeniowe przedstawiają się w pewnych ograniczonych formach i kształtach. jakie się nasuwają pod postacią kształtów. . 4. Że w Bogu nie ma żadnej formy ani żadnego podobieństwa do jakiejś rzeczy.Nie przeszkadza to jednak. aby mogła wniknąć w Boga. czysta i prosta. 5. że widzenia wyobrażeniowe. to znów nadnaturalnymi. działają tu na wyobraźnię swymi obrazami i formami naturalnymi lub nadprzyrodzonymi. et formom penitus non vidistis. Pragnę tylko pouczyć rozum. Uzasadnienie tego jest jasne. jak już mówiliśmy. Bo (s. gdyż w ten sposób przeszkadzałby sobie do zjednoczenia z Mądrością Bożą. Jest ona całkowicie czystą i prostą. czy też prawdziwe i pochodzące od Boga. duszy i Mądrości Bożej. Mądrość zaś Boża. większe skutki sprawiają. jeżeli ma pozostawać oderwana. nie ma żadnych form i nie podpada żadnemu ograniczeniu i żadnemu zróżnicowaniu i szczegółowemu zrozumieniu. Jest więc napisane. aby ta przedstawiła je rozumowi. kształtach czy też w wyraźnym jakimś zróżnicowanym poznaniu. 12). jak tego wymaga zjednoczenie. Toteż zawsze. Dlatego twierdzę: rozum nie powinien się zaprzątać żadnymi z tych wrażeń i widzeń wyobrażeniowych i innymi jakimikolwiek formami i pojęciami. nie zaś ograniczoną i ujętą w pewne szczegółowe pojęcia. 15). Żadnymi z nich umysł nie powinien się zaprzątać ani się nimi karmić. pojęcia czy obrazu. Nie jest to bowiem na teraz moim zamiarem. ogołocona. 6. Bóg jednak ma wiele innych środków. nie może być zamknięta w formach. by niektóre z tych widzeń cielesnych zewnętrznych sprawiały większy skutek niż tamte wewnętrzne. To tylko chcemy powiedzieć. W ten zmysł wyobraźni i fantazji zwykł wdzierać się szatan swymi podstępami. którego Pan mówił do was na Horebie spośród ognia” (Pwt 4. qua locutus est vobis Dominus in Horeb de medio ignis. nie ogranicza swego działania do jednego tylko sposobu. 7. by nie zaprzątał się dobrymi widzeniami. bez względu na to. ani ukształtowaną w zarys formy. czy są fałszywe i pochodzące od szatana. “Słyszeliście głos słów Jego. że była tam ciemność i mgła. Przebywając w niej substancjalni e. tj. aleście kształtu zgoła nie widzieli” (Pwt 4. które widzenia są od Boga. poznanie niejasne i ciemne. oraz by nie dał się oszukać widzeniom fałszywym. bez określonego sposobu (postępowania) i bez jakiejś formy. udzielając się przez nie duszy. to nam wyraźnie mówi Pismo święte: Vocem verborum eius audistis. by się zeszły w jakimś punkcie wzajemnego podobieństwa. Zatem dusza. po jakich rozpoznaje się. dopuszczać ani zatrzymywać. w którym. “Nie widzieliście żadnej podobizny w dzień. dokąd przychodzi rozum brać lub zostawiać jakby w porcie albo na rynku swego zaopatrzenia. obrazach czy też szczegółowych pojęciach. dusza zaś nie może ich pragnąć. trzeba koniecznie. Bóg zarówno jak i szatan. a które nie. oraz jakie są ich różne rodzaje. Dusza zatem musi się stać równie czystą i prostą. Nie będę tu opisywał znaków. są bowiem bardziej duchowe. A dalej napisano: Non vidistis aliquam similitudinem in die. by pouczyć duszę. dusza jednoczy się z Bogiem. tj. jako takie. raz naturalnymi.238) w końcu dzieje się tak. obrazów lub jakiegoś szczegółowego zrozumienia. Dla połączenia więc dwóch krańców. Bóg nie mieści się w formach. Wyobraźnia bowiem jest jakby bramą i wstępem do duszy. jak Bóg chce.

et palom. że szemrali przeciw Niemu . et non per aenigmata et figuras Dominum videt. miłość i słodycz. jak również nie umie ich wywołać jak tylko w tym sensie. a z pokornym i miłosnym poddaniem nie może oprzeć się nadprzyrodzonym darom. z ust do ust. sprawiają w duszy swoje skutki w sposób bierny. która jest jakby Bożymi ustami miłości. Dla osiągnięcia jednak tych korzyści i skutków nie tylko nie jest konieczne dopuszczać je.daje im zrozumieć wysoki stopień zjednoczenia i przyjaźni. Bóg nie udziela się duszy za pośrednictwem jakiejś zasłony widzenia wyobrażeniowego czy podobieństwa lub kształtu (nie może nawet ich mieć). in visione apparebo ei. 6-8). działają w duszy i wlewają zrozumienie. prześwietla bez jej pracy i starania.240) skutek. jakie Bóg przez nie wlać pragnie. jasnością. ale nawet o wiele korzystniej jest je zawsze odrzucać. “Jeśli kto jest między wami prorokiem Pańskim. które one sprawiają. wolnością ducha i prostotą. 11. Jedynie tylko nieczystość i niedoskonałość duszy przeszkadzają jasności. o którym mówimy. że w miarę jak dusza wolą i afektem odrywa się od tych plam. Aarona i Marię za to. albowiem z ust do ust mówię jemu i jawnie. Czysta i ogołocona Istota Boża. trzeba je zatem opuścić i nie starać się o ich posiadanie. gdzie Bóg . choćby chciała. jak także wyżej zaznaczyliśmy. Ale nie taki sługa mój Mojżesz. że przedtem umiała się na to przygotować. który ją. At non talis servus meus Moyses. ponieważ odrzuciła na bok wszystkie wrażenia. jakie te widzenia wyobrażeniowe (podobnie jak zewnętrzne cielesne. w widzeniu ukażę się mu albo przez sen będę mówił do niego. na jakim byli z Nim. tak jak plamy na szkle. To również mówi Duch Święty w Księdze Liczb. a to dlatego. nie może nie przyjąć wpływów i udzielania się pewnych kształtów. w której powstają w wyobraźni. 10. bo nie w tym samym czasie. co w .9. lecz bezpośrednio. lecz jeszcze lepiej się przysposabia na przyjęcie ich z większą obfitością. dusza nie powinna opierać się na widzeniach wyobrażeniowych. w które odziane są duchowe udzielania się. które są łupiną i zasłoną okrywającą to. że dusza nie może temu przeszkodzić. na formach. chciażby chciała. łączy się z czystą i ogołoconą istotą duszy. Dusza nie zdoła też dosięgnąć w tym życiu wzniosłości Bożej nieosiągalnej przez żadne formy i kształty. Jest tu jasno powiedziane. obrazów i kształtów. tak również dusza. zbyteczną jest rzeczą chcieć na nie zezwalać.upominając rodzeństwo Mojżesza. bierną i czystą. miłości albo słodyczy. Mojżesz mówi: Si quisfuerit inter vos propheta Domini. o których mówiliśmy) mogą w duszy sprawić. ponieważ wola zachowuje się negatywnie. qui in omni domo mea fidelissimus est: ore enim ad os loquor ei. polega na udzieleniu jej poznania. że w tym wzniosłym stanie zjednoczenia. I nie tylko łącznie i głównie. to tylko ze względu na korzyść i dobry (s. Aby dojść do tego istotowego zjednoczenia miłości z Bogiem. Wszystko to bowiem nie może służyć jako współmierny i najbliższy środek do takiego celu. Jeśli bowiem w jakimś wypadku trzeba by je przyjąć. Albowiem jedyne dobro. Łatwo stąd wysunąć wniosek. a nie przez zasłony i figury Pana widzi” (12. Jak bowiem nie leży w mocy tafli szklanej przeszkadzać padającemu na nią promieniowi słońca. jaki rzeczywiście sprawiają w duszy. kształtach czy pojęciach szczegółowych. który we wszystkim domu moim najwierniejszy jest. pomimo największego nawet oporu. bo. będącej jej ustami miłości ku Bogu. tzn. choć odrębnie. vel per somnium loquar ad Ulum. Ażeby więc ten skutek sprawiły. Widzenia te stanowią raczej przeszkodę. taki. nie tylko nie pozbawia się tych udzielań i dóbr. wrażeń. w tej samej chwili.

obrazem i szczegółowym poznaniem. straci on zdolność przyjęcia [tych form] (19) . będącej właściwym środkiem do niego. Taką drogą idąc osiągnie dusza z tych widzeń wielką korzyść dla wiary. To. co jej daje przez zmysły za pośrednictwem wizji i form zmysłowych. tym bardziej iż Bóg mógłby i duchowo. bez jej przyczyniania się do zrozumienia i bez umiejętności współdziałania. jakąś formą. potrzebną tak dla osób duchowych jak i dla ich kierowników. i przeszkodę. co dotyczy ducha. 13. że w sposób bierny. 14. Niech raczej polega na tym. tzn.nich duchowe. a które udzielając się zmysłom nie mają tego oparcia i bezpieczeństwa. które się udziela duszy. 12. nie bacząc. co się w nich zawiera. udziela się jej z owych widzeń to. że przez to samo. ani zrozumieć. a nie zmysłów i co nie podpada pod formy zmysłowe. absorbują one ducha i zmysły do tego stopnia. że Bóg daje duszy wizje nadprzyrodzone nie po to. by dusza pragnęła ich dostępować i do nich się przywiązywała. Jeśli prawdą jest. czego nie widzi. które co najmniej przeszkadzają postępowi naprzód. że również i to. że dobrze jest dopuszczać jedne a odrzucać drugie i tym sposobem wprowadzają siebie i innych w wielkie trudności i niebezpieczeństwa. które może dostrzec i zrozumieć wyraźnie. a mianowicie dobra duchowego. doświadczalne. Przeciwnie. iż się je rozpozna jako prawdziwe i pochodzące od Boga. Rzuci ona światło na sposób i cel tych działań Bożych. że duch nie będzie się mógł swobodnie i w prostocie udzielać. z całą słusznością zezwalać można na nie i w nich się upewniać. co z nich może poznać za pomocą przyrodzonego sposobu poznawania przez formy zmysłowe. co w nich jest zmysłowe. tzn. Wątpliwość tę wyjaśnimy w następnym rozdziale. czego nie umiałaby pojąć ani sobie wyobrazić. Bóg nie udziela ich po to. Wielu bowiem jest takich. może stanowić dla duszy własność i przywiązanie. jeśli dusza chciałaby się nimi żywić. i substancjalnie udzielić duszy tego. Jak bowiem powiedzialiśmy o widzeniach cielesnych. podobnie jak rzeczy doczesne. że się uwikła i zadowoli mniejszym dobrem. ani też nie potrafi tego wyrazić. Nasuwa się tu jednak pewna wątpliwość. odrzucając to będzie umiała dobrze tego używać w celu przez Boga zamierzonym. jeśli dusza chciałaby je przyjmować i cenić. Dlatego dusza powinna zawsze zamykać oczy na wszystkie wrażenia. jeżeli się tak jak od tamtych oderwać (s. a mianowicie tym. co w nich jest istotne. którzy tych spraw nie znają i dlatego nie umieją ani sobą. nie umie ona ani pojąć. to jedynie cząstka tego. dlatego że jest to dar czysto duchowy. ani drugimi kierować na drodze do zjednoczenia. i to co jest dostępne dla poznania umysłowego. jakie daje wiara. sprawi ona to. w nich się kryjącym. Będzie wtedy umiała odrzucić to. Pan Bóg nie nakłada duszom takiej pracy ani nie chce wystawiać dusz czystych i prostych na takie . jeżeli chodzi o rozpoznanie pomiędzy ich prawdziwością i fałszem. Zdaje im się. żeby ich pragnęła. na nich się opierała i ceniła je . co sama może pojąć i poznać. Dlatego mówię.242) nie umie.to po co je daje? Przecież właśnie przez nie może dusza popaść w wiele błędów i niebezpieczeństw. Myślą bowiem. ani wyobrazić sobie. Jeśli łupiny wyobraźni zajmą umysł. podamy przy tym naukę bardzo ważną. Dlatego. Albowiem tego. To bowiem jedynie podnosi ją do zjednoczenia w wierze.

. Pawła do Rzymian. aby w tej ciemności jedynie wiara. będący niejako świecznikiem. 1. jako “na świecę. jak to powiedzieliśmy. Umysły wiernych kierował ku wierze. w związku z tym nasunęła. Przez miejsce to oznaczony jest rozum. była światłem. będąca również ciemną. choć pewien był widzenia chwały. wskazuje nam. którego byśmy się trzymali. Dlatego w tym rozdziale powiem tylko tyle.niebezpieczeństwa i trudności.. 15. w tym zaś życiu dzień zjednoczenia i przeobrażenia się [w Boga. Wiara zaś wymaga. ile konieczne jest do rozwiązania wspomnianej wyżej wątpliwości: jeśli w tych widzeniach nadprzyrodzonych kryje się tyle niebezpieczeństw i przeszkód do postępu. które świadectwo dają o Chrystusie. Rozum ten powinien być ciemny tak długo. trzymając się ich jako świecy świecącej w ciemnym miejscu” (2 P l. do którego dusza dąży] (20). nie podawał tego za główne świadectwo pewności. mają bowiem zdrową i pełną naukę w wierze. trzeba najpierw uwzględnić trzy zasady. aby zamknąć oczy na wszystko. Wiele można by powiedzieć na temat celu i sposobu postępowania Boga w udzielaniu tych widzeń dla podniesienia duszy z jej niskości do boskiego z Nim zjednoczenia. gdy pisał o tym w drugim swym liście kanonicznym. zostały ustanowione od Boga” (13. dopóki w przyszłym życiu nie oświeci go dzień jasnego widzenia Boga. Odpowiada na wątpliwość. szczegółowego poznania. Pierwsza. abyśmy sami zostali w ciemności. skłonny do usuwania od duszy przeszkód i więzów. “A te. donec dies elucescat etc. ofiaruje je i ich udziela? 2. o której mówimy. wyjęta z listu św. quasi lucernae lucenti in caliginoso loco. odnaleźlibyśmy w nim naukę. Gdybyśmy zanalizowali szerzej to porównanie. l). oddalilibyśmy się od ciemnego światła wiary i nie rzuciłaby nam ona blasku na owo ciemne miejsce. dlaczego więc najmędrszy Bóg. abyśmy patrzyli na wiarę. 16-19). Rozdział 17 Wyjaśnia cel i sposób postępowania Boga w udzielaniu duszy dóbr duchowych za pośrednictwem zmysłów. a są nim mowy i słowa proroków. za którą niech postępują naprzód. głoszoną przez proroków. a Deo ordinata sunt. Piotr. która świeci w miejscu ciemnym”. Piotr. o którym mówi św. na którym stoi świeca wiary. zamykając oczy na wszelkie inne światła. Wyrażenie bowiem. Przeto czynicie dobrze. w której ujrzał Chrystusa Pana w przemienieniu. Również treść i rodzaj naszego traktatu wymaga. co dotyczy zmysłów i jasnego. chciał powiedzieć: “Mamy mocniejsze świadectwo od wizji na Taborze. By na to odpowiedzieć. Jest to przedmiotem wszystkich dzieł duchowych. które są. to jednak. Gdybyśmy bowiem chcieli się opierać na innych. byśmy to wyjaśnili. która się. Św. jasnych światłach zrozumień wyraźnych. mówiąc: Et habemus firmiorem propheticum sermonem: cui benefacitis attendentes. który powiada: Quae autem sunt.

rozmyślania i święte rozmowy. który w Księdze Mądrości tak mówi: Disponit omnia suayiter. a doprowadzając do tego. Uczyniłby to na pewno. jak np. Trzecia zasada wzięta jest z teologii. . pobudzając je do używania spośród przedmiotów naturalnych i zewnętrznych. Dzieje się to podobnie jak w czynnościach przyrodzonych.244) przez zmysły. to znowu nadprzyrodzone . poskromienia dotyku przez pokutę i świętą surowość. w pierwszym akcie. co najniższe i zewnętrzne. gdzie pierwsze służą następnym. od jednej ostateczności do drugiej i wszystkim wdzięcznie rozrządza. “Urządza wszystko łagodnie” (Mdr 8. Dzięki temu wszystkiemu zmysły umacniają się w cnocie i odrywają się od pożądania przedmiotów złych. zwykł je bardziej doskonalić przez łaski nadprzyrodzone. przedmiotów dobrych i doskonałych. 3. do wzniosłości zjednoczenia z Sobą. by duszę podnieść do najwyższego poznania. która twierdzi: Deus omnia movet secundum modum eorum. musi w delikatny sposób zacząć od sięgnięcia najniżej. Przyzwyczaja je do dobra przez rozważania. Tym wszystkim zaś kształtuje się duch. które w porządku i harmonijnie łączą się ze sobą. patrzenia na święte obrazy. Wyraża tu tę myśl. o czym już mówiliśmy. nie podpadającej pod zmysły. odpowiednio do jej właściwości poznawania. form i obrazów oraz innych wiadomości zmysłowych i duchowych. czyli bez licznych aktów przygotowawczych. Wiadomo bowiem. Mszy św.oraz przez rozumowania. Doskonali również Pan Bóg zmysły cielesne wewnętrzne: wyobraźnię i fantazję. podnosząc ją w ten sposób do najwyższego ducha Bożego. l). żeby nie chciał od razu. Czyni to nie dlatego. że właściwy duszy porządek poznawania polega na formach i obrazach rzeczy stworzonych. zaczynając od tego. co najwznioślejsze i wewnętrzne. Najpierw udoskonala zmysły cielesne. jak np. aby je bardziej utwierdzić w dobrym. Dlatego najpierw. “Bóg porusza wszystkie rzeczy według właściwego im sposobu” (21). Z tej więc przyczyny udziela Bóg duszy widzeń. aby odpowiednio do jej właściwości zaprowadzić ją do drugiego krańca . a w dotyku daje im rozkosze niebiańskie. W tym celu obdarza je innymi.. od krańca zmysłów duszy. naucza ją przez formy. że Bóg dla podniesienia duszy z głębi jej ostateczności do drugiego ostatecznego kresu. udzielić duszy mądrości ducha. Gdy zaś zmysły zostaną już nieco przysposobione. następne zaś dalszym itd. Według tych zasad widać. Bóg więc. obrazy i drogi zmysłowe . nadprzyrodzonymi udzielaniami się. a sposób jej poznawania i nabywania wiedzy odbywa się (s. czyni to stopniowo. 4.: widzenia świętych i wzniosłych przedmiotów. słuchania kazań. tj. jedne dla drugich tworząc podstawę i odpowiednie warunki.raz naturalne. gdyby dwie ostateczności: boska i ludzka. Bóg również udoskonala człowieka na sposób ludzki. łagodnie i odpowiednio do właściwości duszy. tj. zmysłowa i duchowa mogły powiązać się drogą zwyczajną i jednym aktem. bardzo miłe zapachy i mowy Boże.swojej mądrości duchowej. że Mądrość Boża sięga od krańca do krańca.Druga pochodzi od Ducha Świętego. umartwienia smaku w jedzeniu.

W miarę jednak. Quando autem factus sum vir. że rzeczy zmysłowe i poznanie. jak tylko stopniowo i w sposób sobie właściwy. Dlatego powiada przysłowie: Gustato spiritu. że tego. dobrych w sobie. Paweł w liście do Koryntian: Cum essem paryulus. całkowicie również oderwie się od tamtej. jak już o tym mówiliśmy. a więc przez poszczególne akty i przez przyjmowanie po kąsku udzielań duchowych. Ponieważ im więcej zmysły i naturalne uzdolnienia mogą coś odczuć. tym bardziej oddala się od drugiej. co duchowe. co duchowe. Nie przyjmuje też przez nie rzeczy Bożych. Dlatego człowiek prawdziwie duchowy nie przywiązuje już wagi do zmysłów. desipit omnis caro (22). oczyszcza się stopniowo i coraz więcej udoskonala. która obca jest wszelkiej zmysłowości. z którymi ciągle jest złączona. wyobrażeniowe widzenia. co odnośnie do Boga może podpadać pod zmysły. sapiebam ut paryulus. loquebar ut paryulus. Mówiłaby do Boga jak dziecię. cogitabam ut paryulus. kiedy jeszcze nie był “dorosły” w duchu. Gdyby więc dusza trzymała się ich zawsze i nie wyzbyła się ich. są jakby ćwiczeniem dziecięcym. Zdarza się bowiem niejednokrotnie. a więc za pomocą zmysłów. po zakosztowaniu rozkoszy ducha wszelkie ciało traci smak. “Gdy byłem dziecięciem. co najbardziej wewnętrzne. Gdy zaś całkowicie przylgnie w swym duchu do Boga. tj. że w sprawach ducha wszelkie drogi ciała. aż do tego. wówczas doszedłszy do nawyknienia w tym. jak to czynił dawniej. rozumiałem jako dziecię. mówiłem jak dziecię. Im więcej rzecz jakaś zbliża się do jednej ostateczności. zdobyte ćwiczeniem naturalnym. U). Zależy to od woli Boga udzielającego darów i dobrze rozumiejącego potrzeby duszy. Kiedy zaś zbliży się do niej całkowicie.Dobre usposobienie. co było dziecinne” (l Kor 13. Znaczy to. albo jedne i drugie równocześnie. quae erant paryuli. co zaś zmysły mogą przyjąć. Zwyczajnie jednak uwidacznia się w działaniu Bożym ten porządek. tym mniej przedmiot ten zawiera ducha i nadprzyrodzoności. rozmyślań i rozważań obrazowych. Co jest czysto duchowe. eyacuayi. zwykł Bóg oświecać i uduchowiać przez nadprzyrodzone. namacalnych i przystosowanych do zmysłów. W taki więc sposób Bóg [zazwyczaj] naucza i wznosi duszę. nie przestałaby nigdy być małym dzieckiem. czyli obcowania zmysłowe nic nie pomagają ani nie przypadają do smaku. że Pan Bóg daje jedno bez drugiego. tym samym z konieczności wyzbywa się wszystkiego. Nie jest jednak konieczne ścisłe zachowanie tego porządku. ogołaca się i wyzbywa dróg zmysłowych. a zwłaszcza nie posługuje się nimi wobec Boga. Wyraża to św. udzielać jej poczyna od rzeczy bardziej zewnętrznych.246) 6. zdoła się podnieść do istoty ducha. aby duch postępował za pośrednictwem łupiny tych rzeczy zmysłowych. Lecz gdym stał się mężem. Daliśmy już do zrozumienia. to nie podpada pod zmysły. to nie jest jeszcze czysto duchowe. jakie duch przez nie może nabyć. Dusza nie może dojść do tego inaczej. . Duch odnosi z nich wielką korzyść. Takimi więc sposobami podnosi Bóg duszę ze stopnia na stopień. Jest to jasne. (s. wyzbyłem się tego. o którym tu mówiłem. o którym tu mówiłem. po przeżyciach głębokich inne bardziej zewnętrzne. 5. Albowiem niskość i małe udoskonalenie duszy wymagają. jak podnosi się duchowo przez obcowanie z Bogiem.

Unikanie zaś objawień z pokorą i nieufnością nie jest żadną niedoskonałością ani posiadaniem własności. że należy unikać niebezpieczeństwa i trudu odróżniania widzeń dobrych od złych i rozpoznawania. to rzeczywiście nie powinna porzucać jego zmysłowej piersi. a więc w sposób odmienny. gdy już wzrośnie? Bo i dziecku potrzebna jest pierś. Drugi powód jest ten. nie dojdzie nigdy do istoty ducha i nie stanie się mężem doskonałym.pojmowałaby Boga jak dziecię i myślała o Bogu jak dziecię. dusza nie powinna ich pragnąć. jakiego Bóg pragnie jej udzielić. wyobrażeń i pojęć szczegółowych. daleko obficiej udziela się jej substancjalnie. Bo i dziecko. Trud taki nie przynosi żadnego pożytku. dusza nie może przeszkodzić dobru. aby się posilało. Jak bowiem mówiliśmy. może ją odsunąć. Znaczy to. Powiecie może. sprawia w duszy skutek widzeń. jest tylko stratą czasu. Pan Bóg nie udzielałby duszy obfitości swego ducha przez ciasne przewody form. Odpowiedź na to jest prosta. Gdy bowiem trzyma się łupiny zmysłowej. według tego. choćby je nawet Bóg poddawał. Stanie się to wówczas. w miarę jak wzrasta. Jednakże co do widzeń wyobrażeniowych i innych pojmowań nadprzyrodzonych. jakośmy już powiedzieli. W rezultacie dusza nie postępuje naprzód. dopuszczać. a dopiero podrósłszy. nie powinna pragnąć tych objawień. a dusza nie może Mu w tym przeszkodzić. gdy ją Pan wprowadzi przez kontemplację w bliższe i bardziej duchowe obcownie z sobą. a odsunąć je dopiero wtedy. co jej powiedziane zostało w wizjach cielesnych. ażeby się mogła utrzymać aż do czasu. Smutne to jest . 7. Choćby bowiem przeszkodziła widzeniu. że Bóg spuszcza swą mądrość na pokarm duszy jakby kąski. Co się tyczy rozmyślania naturalnego. które podpadać mogą pod zmysły bez woli człowieka. Aby wzrosnąć w życiu duchowym. Za pośrednictwem tych wyobrażeń umacnia On stopniowo duszę. jak to niejednokrotnie się zdarza. przez które dusza poczyna szukać Boga. a to dla dwóch powodów: Pierwszy. to jednak w takim wypadku skutek. 17). nie powinna dusza chcieć przyjmować wspomnianych objawień. czy pochodzą one od anioła światłości czy ciemności. karmiąc ją niejako po odrobinie. W tej myśli mówi Dawid: Mittit crystallum suam sicut buccellas (Ps 147. 8. o których zresztą jeszcze będzie mowa. czyliż dusza. będącej jakby dziecięcym poznawaniem. jaki widzenie miało spowodować. Może tylko stawić zaporę przez jakąś niedoskonałość i przez chęć posiadania. w którym ją będzie mogła opuścić. dopóki jest jak słabe dziecię. gdyby jej nie chciał podnosić drogą dla niej właściwą. ponieważ Pan Bóg. odsuwa się od piersi i przyzwyczaja się do pokarmu bardziej pożywnego i mocniejszego. udręczeniem duszy i narażaniem się na okazję do niedoskonałości i upadków. czym powinna: nie ogołaca się ze wszystkich drobiazgowych wrażeń i pojęć szczegółowych. ponieważ nie zajmuje się tym. chociażby nawet pochodziły od Boga. Mówiłem o niej w rozdziale 13 tej księgi. tak w stanie doskonałości jak i w stanie mniej doskonałym.

jak małe jest zrozumienie tych rzeczy u wielu mistrzów duchowych. jakbyśmy chcieli. gdyby było możliwe przyjęcie ich ducha bez tego [co. na co wskazuje pisząc do Koryntian: Tamquam paryulis in Christo lać potum vobis dedi. to jednak. czego by On nie dawał. jak i dla kierowników. co odnosi się do służby Bożej. to znów odpowiednie rozkosze dla dotyku. jakie niektórzy mistrzowie życia duchowego mogą wyrządzić duszom przez niewłaściwe kierownictwo. Można więc wreszcie zrozumieć. mogą jednak w błąd wprowadzić. doszli sami i innych przywiedli do . musi się karmić kąskami zmysłowymi. że są dobre i pochodzące od Boga. non escam. a kierownika. jako maleńkim dzieciom w Chrystusie” (l Kor 3. że choćby wizje te pochodziły od Boga. “Dałem wam mleko na napój.248) zwracać oczu na jakiekolwiek widzenia zmysłu wewnętrznego. że dusza nie ma skierowywać oczu na ową łupinę kształtów i przedmiotów. a nie pokarm. Stąd i św. lecz raczej wyrzekać się ich wszystkich. wyobrażeniowe. smaki i słodycze dla podniebienia. Oczy powinna zwracać jedynie na dobrego ducha. które mogą wypływać tak dla osób duchowych. Upewniając się bowiem co do tych zjawisk nadprzyrodzonych w przeświadczeniu. 9. Wskazuje. tj. Rozdział 18 Mówi o szkodach. 1-2). zazwyczaj pochodzą one od ducha i bardzo często zwykły się zdarzać osobom duchowym. 1. z powodu swej duchowej ograniczoności i nieudolności zmysłowej. jak powinien się właściwie zachować wobec wymienionych widzeń. ducha pobożności. Wtedy dopiero czerpie z tych rzeczy jedynie to. daje On je bowiem głównie w tym celu. to jednak nie będzie zbyteczne wejść w szczegóły tej nauki i rzucić więcej światła na szkody. chociażby pochodziły od Boga. starając się zachować go w swoich uczynkach i przede wszystkim w praktyce tego wszystkiego. W przedmiocie wizji nie możemy się tak ograniczyć. Pawłowi niemiłe było to niedostateczne usposobienie i niezaradność w przyjmowaniu ducha. 2. jest to bowiem zagadnienie bardzo obszerne. czego Bóg żąda i pragnie. którego one sprawiają. tj. Zatrzymuję się nad tym przedmiotem. widzenie świętych i piękne blaski dla wzroku. opuszcza się natomiast to.wszelako. jak powiedzieliśmy. i wonie dla nozdrzy. gdy nazbyt wierzą tym widzeniom. Chociaż więc powiedzieliśmy co najważniejsze. aby oświecić człowieka duchowego. iż dusza. która się jej przedstawia w sposób nadprzyrodzony i poprzez zmysły zewnętrzne. stanowi przedmiot ćwiczenia i pojmowania zmysłów]. bez zwracania uwagi na jakiekolwiek zjawiska i bez szukania jakiegoś zmysłowego smaku. Nie powinna też dusza (s. Są to dźwięki i słowa dla słuchu. odnośnie do wspomnianych wizji. choć posiada nieograniczone uzdolnienia. bo wiem. jakim sposobem ma prowadzić ucznia.

nie ogołocone. albo też nie prowadzą ich drogą pokory. sądząc bowiem. Jeżeli się nie zaprze tych zjawisk. Niektórzy z tych mistrzów w taki sposób kierują duszami doświadczającymi tych rzeczy. wystarczy. tak łatwe do rozpoznania. przez który upadają. Stąd biorą początek liczne niedoskonałości. 14). Z tego powodu dusze te nie postępują w czystym i doskonałym duchu wiary. jest zadowolona i zadufana w sobie. 4. łączą się wzajemnie. żeby upadli. nie opróżnione i nie oczyszczone z tych rzeczy. Nieraz przez zbytnie zatrzymywani e się w tym przedmiocie nie umacniają oni w duszach wiary. Obecnie wspominamy tylko cośkolwiek o tym sposobie. a tym samym wpajają w nie to przekonanie. Pozwalają im też zatrzymywać się nad tymi zjawiskami. Jest to brak postępu w ogołoceniu się ze wszystkiego. że Bóg zwraca na nią szczególną uwagę. Nie mówi wpadną. odwracając oczy od głębin wiary. albo zbytnio obciążają. Wypełniają się na nich słowa naszego Pana: Si caecus caeco ducatum praestet. że jest to wielkie dobro i rzecz wielkiej wagi. w rezultacie niezdolne. a już nie tylko przejmuje się nimi. ale jest to trudno opisać. że albo je przyprawiają o błędy. jak niedostrzegalnie duch ucznia urabia się według ducha ojca duchownego. w jaki niektórzy spowiednicy prowadzą dusze i jak niewłaściwie je pouczają. które dusza napotyka u swego kierownika. Przyczyna tej łatwości wpływu leży w wielkim zaabsorbowaniu duszy tymi rzeczymi. Samo bowiem powierzenie się jednego drugiemu jest już błędem. więc i diabeł zaczyna to potęgować i skrycie poddawać jej myśli dotyczące innych: czy oni doznają takich rzeczy i czy są podobni do niej? To zaś sprzeciwia się świętej prostocie i duchowej samotności. które przenikaja do ducha z powodu nieumiejętności prowadzenia go przez ogołocenie go ze wszystkiego (23) (s. Na teraz zostawimy to jednak i zajmiemy się tym dopiero wówczas. “A jeśliby ślepy ślepego wiódł. Poczyna się nimi nasycać. Dają im natomiast odczuć. gdyż nie potrzeba szczególnego jakiegoś potknięcia się. Wszystko to pochodzi ze sposobu wypowiadania się o tych zjawiskach. to oprócz tych szkód i braku wzrostu w wierze.250) 5.wielkich błędów i powikłań. Wtedy omówimy te subtelne i delikatne plamy. jak powyższe. lecz “wpadają”. które chociażby nie były tak namacalne. . że te zjawiska to coś wielkiego. ambo in foveam cadunt. I mimo woli przejmuje się [z łatwością jego wpływem i uznaniem]. są jeszcze bardziej niemiłe oczom Bożym. Dusza traci pokorę. Gdy więc dusza jest już zwabiona i przychylnie usposobiona do wrażeń szczegółowych i zmysłowych. które jako zmysłowe w naturalny sposób ją pociągają. że posiada wielkie dobro. pozostawiając dusze pod wpływem tych zjawisk nadprzyrodzonych nie utwierdzone w wierze. jest jednak niemożliwe wyjaśnić jedno bez równoczesnego tłumaczenia drugiego. obaj w dół wpadają” (Mt 15. Nuży mnie trochę ta rozwlekłość przedmiotu. jako duchowe. że zauważy u swego spowiednika czy innej osoby pewne uznanie i cenienie tych zjawisk. pragnąć ich i starać się o nie. lecz nadto budzi się w niej ich pożądanie. bo rzeczy te. zdarzają się jeszcze inne subtelniejsze szkody. by wzlecieć do wyżyn ciemnej wiary. Chciałbym to dobrze wyrazić. gdy będziemy mówili o wadzie łakomstwa duchowego i o sześciu innych. 3. A ponieważ to wszystko sprzeciwia się pokorze.

kłopotu i niebezpieczeństw. tak że wywierają one nań poważny wpływ. co tutaj konieczne. powinny się spełnić tak. dziwią się najpierw. ani tego nie chce. co im objawiono lub odpowiedziano. to i one mogą Go także prosić. jakiemu wola poddaje się i podporządkowuje z natury rzeczy. czy też innych. A ponieważ ten sposób myślenia odpowiada ich naturze. że On podoba sobie w tym i chce tego. nie może. a potem zaczynają wątpić. unika się tego wszystkiego i postępuje się tak. w sposób nadprzyrodzony i w określonym celu. bez względu na to. iżby prosiły Boga. dozna wielkich szkód jeśli pozostanie pod jego kierownictwem. rodzi się w uczniu pewien rodzaj poważania dla nich. aby im objawiał rozmaite sprawy. bo to już z góry przesądziły. żeby. jakie dla widzeń ma ojciec duchowny. Że zaś nie zawsze tak się dzieje. i tak jest rzeczywiście. sądząc. to jednak nie ma powodu wkładania na duszę tego trudu. jak zrozumiały. Jedna jest ta. Myśli takich dusz zajęte są dwoma rzeczami. . myśląc. która spowodowała taką ich postawę. Nie zważając bowiem na wszelkie widzenia i odrzucając je. że dusze doświadczają takich rzeczy. by im wyjawił takie czy inne rzeczy. jak tamte rzeczy ceni. że objawienia te pochodząc od Boga. nie ma roztropności potrzebnej.6. według natury stosują się do niego i często popadają w błędy. Omawia bowiem i w rozmowach kładzie główny nacisk na owe widzenia. A mogła to być równie łatwo tylko ich naturalna skłonność. jak sądzę. to wielkie poważanie i zajęcie się tym nie przejść z jednej strony na drugą. czy objawienie to było od Boga. że jeśli ojciec duchowny skłania się ku duchowi objawień. aby duszę wyzwalać i ogołacać swego ucznia z pożądania tych rzeczy. Druga. Nie mówiąc o tym nic ponad to. dotyczące czy to ich samych. Jeśli zaś zdarzy się. w którym spowiednik. ponieważ z tego uznania i upodobania. Dusze nieroztropne idą za tym. Są bowiem przeświadczone. czy nie. jako że są przywiązane do takiego sposobu obcowania z Bogiem. gdy w rzeczywiatości Bóg ani sobie w tym nie podoba. że uważają swoje objawienia za pochodzące od Boga. A jeśli ta druga osoba ma takie samo nastawienie. Nie wdając się jednak na teraz w takie subtelności. choć on o tym nie wie. rozważmy wypadek. Ale nie na tym koniec. chyba że uczeń ten postąpił dalej od mistrza. odsłania komuś pewne prawdy. Pierwszy bowiem nie może całkowicie ukryć czy też nie dać odczuć drugiej osobie. to niepodobna. czy też miłe są jego duszy. czy skłania się do tych rzeczy. jak one to rozumiały i myślały. 8. Chociaż dobrze jest o tym wiedzieć. Niekiedy bywa i tak. 7. poddając środki do odróżnienia dobrych od złych. upewniają się co do innych wypadków. jak należy. że mogą tą drogą dowiadywać się o tych rzeczach. że na ich prośbę Bóg to objawi. że sami spowiednicy. że jeśli Bóg samorzutnie. skoro zauważą. Niejednokrotnie więc działają i wierzą według tego. wydaje mi się. Choćby jednak był doskonalszy od swego mistrza. nakazują im. czy nie od Boga? Nie widzą bowiem spełnienia się faktu w ogóle albo też widzą go spełnionym w sposób nie przewidziany. nie odbiło się w duchu ucznia to samo upodobanie i uznanie.

Wtedy objawił mu Bóg. 15. Co do pierwszego to jasne jest. I Abraham zrozumiał obietnicę. a ludzie widząc patriarchę umierającego przed jej wypełnieniem i wiedząc. a ziemi nie otrzymał. W tym właśnie tkwi wielki błąd. że chociaż widzenia i mowy Boże są prawdziwe i zawsze pewne same w sobie. co Bóg mu obiecał. . jak brzmią według naszego sposobu myślenia. Drugim jest to. Te słowa powtarzał kilkakrotnie. i nie zawsze według ich dosłownego brzmienia. Można się o tym przekonać z poniższych świadectw. odmiennymi pojęciami i myślami od tych sposobów. dawał ją jakby jemu samemu. obraża się o to. jak się spodziewali.“Panie. jednak to Mu się nie podoba i niejednokrotnie. unde scire possum. że nie on. która sama w sobie była najprawdziwsza. Bóg bowiem. o co się Go prosi. rzekł mu: Tibi dabo terram hanc. skąd wiedzieć mogę. zbłądziłby bardzo. 7). choćby nawet wiedziały. odpowiedzi czy mowy są od Boga. 2. według których my zazwyczaj rozumujemy. że widzenia czy słowa Boże nie zawsze wypełniają się tak.9. (s. Objaśnimy to w poniższym rozdziale. Wielu patriarchom nie spełniły się liczne proroctwa i słowa Boże tak. . Wskażemy tam również. słowach i objawieniach innymi drogami. 8). l. zwykł posługiwać się w swoich proroctwach. dając ziemię synom Abrahama. quod possesurus sum eam? . chociaż odpowiada. Powiedzieliśmy. przez miłość dla niego. Abraham zaś zestarzał się. to znaczy: “Tobie dam tę ziemię” (15. Objawienia bowiem czy mowy Boże nie zawsze spełniają się tak. ale synowie jego po czterystu latach posiędą tę ziemię. chociaż pewne są i prawdziwe same w sobie. jak ludzie pojmują. Rozumieli je bowiem w sposób ludzki i zbyt dosłowny. Dzieje się tak dlatego. Abraham zaś mylił się w sposobie rozumienia i gdyby postępował według tego. zapytał Pana: Domine. Te pojęcia Boże są o tyle pewniejsze i prawdziwsze. że Bóg. że choć widzenia i mowy pochodzące od Boga same w sobie są prawdziwe. nie zawsze są takie w swych przyczynach i w naszym sposobie pojmowania. niezmierzony i niezgłębiony. o ile mniej się to wydaje naszemu pojmowaniu. że chociaż nieraz Bóg odpowiada w sposób nadprzyrodzony na to. że te objawienia. że gdy Bóg przywiódł Abrahama do ziemi chananej skiej. Przepowiednia bowiem nie była określona co do czasu. Te dwa powody potwierdzimy świadectwami z Pisma świętego. Gdy więc pewnego razu Bóg wyrzekł do niego te słowa.Potwierdza to świadectwami z Pisma świętego. a) W Księdze Rodzaju czytamy. Takie objawienia bowiem.252) Rozdział 19 Wyjaśnia i udowadnia. że ją posiędę?” (tamże. rozczarowani uznaliby ją za fałszywą. Dlatego też dusze nie powinny upewniać się co do nich ani im zawierzać bezwzględnie. to jednak my możemy się co do nich mylić. to jednak w stosunku do nas nie zawsze są takie. Potwierdzenie tego spotykamy na każdym kroku w Piśmie świętym. Jednym z powodów tego jest nasz nieudolny sposób pojmowania. jak rozumiał. że przyczyny ich są czasem zmienne.

c) W Księdze Sędziów (20. którym obietnica ta była znana. descende in Aegiptum. Słowo Boże było nieomylne. co czynić. a duch ożywia” (2 Kor 3. nie może nie zbłądzić i nie narazić się na zawstydzenie i upokorzenie.) czytamy również. czego się spodziewał. czego zmysły nie mogą ogarnąć. Najprawdziwsze więc same w sobie słowa Boże mogłyby ich w błąd wprowadzić. b) Wnukowi Abrahama. że kiedy padło z nich dwadzieścia dwa tysiące zabitych. tak jak żywy i we własnej osobie wszedł do Egiptu z a rozkazem i łaską Bożą. W ten więc i w wiele innych sposobów zdarza się duszom mylić co do objawień i słów Bożych na skutek dosłownego i powierzchownego ich pojmowania. Duch ten jest o wiele obfitszy i wznioślejszy niż litera. Wiemy bowiem. rzeczywiście zwyciężyli. przewyższając zn acznie jej zasięg. że zwyciężą. lecz dał im tylko rozkaz. Gdy zaś nazajutrz powiedział im. że głównym celem. W takiej bowiem formie i w takiż sam sposób przyobiecał mu Bóg wyjście i opiekę. nie znając przyczyny klęski. Jakubie! Nie bój się. który jest oczywiście trudny do zrozumienia. jak brzmiała według naszego rozumowania. Powiada św. bo cię tam rozmnożę w naród wielki. Obietnica spełnić się miała dopiero na jego synach. Wyszli tedy z wielką odwagą. że Jakub. Sądzili bowiem. Ja tam z tobą zstąpię i ja cię stamtąd przyprowadzę wracającego się” (Rdz 46. Et inde adducam te revertentem. mogli być pewni. formy lub zrozumiałego wyobrażenia wizji. utraciwszy osiemnaście tysięcy mężów. Wiara bowiem jest duchem. Dzieje się tak dlatego. a zostać pośród ciemności wiary. tak również żywy i we własnej osobie miał zeń powrócić. Ego descendam tecum illuc. choć z trudem i z pomocą podstępu. że gdy wszystkie pokolenia Izraelowe złączyły się do walki przeciw pokoleniu Beniamina dla ukarania pewnego wśród nich popełnionego występku. Walczyli na rozkaz Boży. ich zaś czterysta tysięcy. Przez klęskę zaś chciał Bóg ukarać ich lekkomyślność i zbytnią pewność siebie i tak ich upokorzyć. “Jakubie. aby szli i nadal walczyli. jaki Bóg zakłada w tych rzeczach. 11 nn. Jakubowi. “Litera zabija. Byli tedy tak pewni zwycięstwa. Nie przyrzekł im bowiem Bóg. Jacob. których Bóg wywiódł z tego kraju po wielu latach i sam był ich przewodnikiem w drodze. gdy jego syn Józef wezwał go do Egiptu z powodu głodu. że ci. Dlatego trzeba odstąpić od dosłownego rozumienia widzeń zmysłowych.254) trzyma się litery słowa. A jednak byliby w błędzie dziwiąc się. jak umiera w Egipcie przed spełnieniem się tego. W ich rozumieniu kieruje się bowiem zmysłami a nie duchem ogołoconym ze zmysłowoś ci. iż widzą go. jest wyrażenie i udzielenie zawartego w nich ducha. spiritus autem vivificat. ukazał się Bóg w drodze i rzekł: Jacob. Widać stąd jasno. iż wrócą zwycięzcami. jaki panował w Chanaan. przerazili się i stanąwszy przed Panem płakali przez cały dzień. Nie spełniła się jednak ta obietnica tak. aby walczyli. Kiedy zapytali Boga. że święty starzec Jakub umarł w Egipcie i za życia nie wrócił stamtąd. Zlękli się tedy i nie wiedzieli. 2-4). jak to już zresztą można było zrozumieć. że zwyciężą. ale oni błądzili w sposobie jego rozumienia. 5. Kto zatem (s. 4. Z pokolenia Beniamina było tylko dwadzieścia pięć tysięcy sześciuset mężów. Paweł: Littera enim occidit. ufając w zwycięstwo. 6). noli timere. czy mają nadal walczyć. otrzymali odpowiedź. Bóg wyznaczył im wodza. a wracali zwyciężeni. . quia in gentem magnom faciam te ibi. Ale i tym razem wrócili pobici.3. jedź do Egiptu. choć liczbą i siłą przewyższali przeciwników.

“Kogóż Pan będzie uczył umiejętności? I komu da zrozumieć. i dlatego mówili: “Przyrzeka i przyrzeka. co słyszał? Odstawionym od mleka. Pokój. co “odstawieni są od mleka litery i od piersi zmysłowości?” Bo wielu pojmowało je tylko według mleka powiedzeń dosłownych i litery oraz według piersi zmysłów swoich. że trzymali się tylko litery. et aflumine usque ad terminos orbis terrarum. potocznego sposobu ich pojmowania. Rozpowszechniło się też u nich i weszło jakby w przysłowie szydzenie z proroków. zawarte w psalmie siedemdziesiątym pierwszym? W szczególności zaś te miejsca. czekaj. remanda.“Ach. niż się spodziewali. Darninę Deus. remanda. i zmysłów swoich. Rzecz oczywista. czekaj i czekaj”. modicum ibi. zdając sobie sprawę z tego. manda. odsądzonym od piersi. że słowa i przepowiednie proroków pojmowali dosłownie. co miał zapanować pomiędzy Bogiem a człowiekiem przez Mesjasza. Ujął się za ludem swoim mówiąc: Heu. trochę tu. chcąc w ten sposób wyrazić. itp. rozkaż. które są jakby piersi. która jest jakby mleko niemowląt. że mowa Boża jest inną. 911). exspecta reexspecta. Dlatego też mówili. Daje tutaj Izajasz wyraźnie do zrozumienia. Panie Boże! a więc oszukałeś ten lud i Jerozolimę. stosowną do owego ducha. iż synowie Izraela szydzili z proroctw i drwiąc powiadali: “czekaj i czekaj”. 10). Bóg przemawia w mądrości ust swoich a nie ludzkich. wielce dalekiego od naszych pojęć i o wiele trudniejszego. ergone decepisti populum istum et Jerusalem. mówiąc: Pokój wam będzie. Jest on tak odrębny od naszych pojmowań. Nie należy przeto zważać na nasze zmysły i mowę. avulsos ab uberibus. Któż na przykład nie pomyliłby się i nie zakłopotał. i od rzeki aż do krańców okręgu ziemi” (w. Skarży się na to Izajasz: Quem docebit Dominus scientiam? ćt quem intelligere faciet auditum? ablactatos a lacte. et ecce pervenit gladius usque ad animam! . czekaj. jak nie tym. In loquela enim labii. “I będzie panował od morza aż do morza. heu. heu. ach. że sam Jeremiasz.6. wydawał się jakby zagubiony w tym. jaki obiecał wówczas Bóg Izraelitom. znów rozkaż. 7. 8). a oto miecz przeszedł aż do duszy!” (Jr 4. gdyby chciał dosłownie tłumaczyć Dawidowe proroctwa o Chrystusie. Wielu synów Izraela dochodziło do lekceważenia proroctw i nieufności względem nich dlatego. Takie pojmowanie jest przeciwne dojrzałości wiedzy duchowej. Dlatego pyta prorok: “Kogóż nauczy Pan mądrości zrozumienia Jego proroctw i komu da zrozumieć naukę swoją”. gdy widział znaczenie słów Bożych dalekie od ludzkiego. a one się nie sprawdzały tak. “Czekaliśmy pokoju. znów czekaj. że musieli pobłądzić. dicenes: Pax erit vobis. Bo mówieniem warg i innym językiem będzie mówił do ludu tego” (Iz 28. gdzie mówi: Dominabitur a mań usque ad marę. Działo się im bowiem przeciwnie.trzeba rozumieć o proroctwach rozkaż. jak się tego spodziewali. i w innym języku niż nasz. a nie było dobra” (8. znów czekaj. trochę tam. że Bóg ich oszukał. Mówili tak dlatego. Sądzili więc wśród wojen i utrapień. ach. Quia manda. 15). skoro kierowali się jedynie dosłownym znaczeniem słów Bożych. jak powiada Jeremiasz: Exspectavimus pacem et non erat bonum. był tym pokojem. et lingua altera loquetur ad populum istum. chociaż był prorokiem Boga. który nie miał . modicum ibi. I na innym miejscu: Liberabit pauperem a potente et pauperem cui non erat adiutor. znów rozkaż. “Wyzwoli ubogiego od możnego i nędznego. że się one nigdy nie spełniały. Albowiem [wielu mówi] . którego Bóg miał zesłać. exspecta reexspecta. oni zaś myśleli o pokoju doczesnym.

niż pyłem ducha. Mniemali oczywiście. Chcieć je ograniczyć do tego. Łatwo bowiem i wielce możemy pobłądzić w sposobie ich pojmowania. (s. pozbawili życia swego Boga i Pana. w sposób niewłaściwy. 50). Kierownik duchowy powinien się tedy starać. 21). czytane im w każdy szabat” (Dz 13. Nie tylko że nie panował. ukazując się im w drodze. jako że są one przepaścią i głębokością ducha. nasz Zbawiciel. a było nią królestwo i zbawienie wieczne. “A myśmy się spodziewali. nie tylko odkupił i wybawił z mocy szatana. przeciw któremu nie mieli żadnego pomocnika. którzy przecież z Nim przebywali. którzy po śmierci Pana szli do miasteczka Emaus. Powietrze rozwiewa się i ręka zostaje próżna. 11. Byli smutni i wątpili .256) które przed Bogiem nie są ani wybawieniem. odnosząc je do doczesnego panowania i doczesnego wybawienia. a przez wyrok wypełnili zapowiedzi proroków. żył w ubóstwie i umarł w nędzy. et principes eius. si in tempore hoc restitues Regnum IsraeH. Widać z tego. ani królestwem. że On miał odkupić Izraela” (Łk 24. słowa Kajfasza o Chrystusie: “Lepiej jest. które ludzie pojmują. Tymczasem rzeczone proroctwa o Chrystusie należało rozumieć w znaczeniu duchowym. Np. lecz nadto uczynił ich dziedzicami królestwa niebieskiego. ale się poddał pospólstwu do tego stopnia. Chrystus jest przecież Panem nie tylko całej ziemi. że miało to być odkupienie i panowanie doczesne. aby jeden człowiek umarł za lud. Chrystus. “Mieszkańcy bowiem Jerozolimy i zwierzchnicy ich nie uznali Go (Jezusa). 8. owi dwaj uczniowie. Maluczkich zaś. Żydzi zaślepieni literą. ale dozwolił. Bo przecież Chrystus przyszedł na świat w poniżeniu. Nie tylko że nie wybawił swych ubogich uczniów spod władzy możnych tego świata.27). my nie możemy być pewni ich znaczenia. mówiąc zaś miał na myśli co innego niż Duch Święty. byli błądzący. którzy poszli za Nim. Nawet w chwili Jego wniebowstąpienia byli jeszcze tacy. że umarł z wyroku Piłata.pomocnika”. niż żeby cały naród miał zginąć” (J 11. że nawet wśród uczniów Chrystusa. 6). co napisali prorocy (Łk 24. 10.! w tym znaczeniu są najprawdziwsze. by ich zabijano i prześladowano dla Jego imienia. wypomniał im ich głupotę i lenistwo serca ku wierzeniu w to. Paweł: Qui enim habitabant Jerusalem. Nie są one bowiem czymś więcej. to nic innego. 9. Duch Święty tchnie w liczne słowa inne znaczenie aniżeli to. zostanie bez żadnego ducha.mówiąc: Nos autem sperabamus quod ipse esset redempturus Israel. 25). że choćby objawienia i słowa były od Boga. Oni zaś pojmowali te proroctwa po swojemu. “Panie. Bóg mówił więc w proroctwach o Chrystusie i o Jego wyznawcach według właściwej istoty rzeczy. iudicantes impleyerunt. co z nich rozumiemy i co mogą pojąć zmysły. hunc ignorantes et voces prophetarum. jak to wyraża św. Rozumienie słów Bożych jest tak trudne. Nie mówił tego sam z siebie. Powinien go więc odrywać . lecz jako Bóg także Panem niebios. którzy w swym niezrozumieniu pytali Go: Domine. gdyby więc ich tylko szukał. jak chcieć ręką uchwycić powietrze i ująć pył w nim się unoszący. nie rozumiejąc jej ducha i prawdy. czy teraz odbudujesz królestwo Izraela?” (Dz 1. Np. quae per omne sabbatum leguntur. ażeby duch jego ucznia nie zacieśniał się do cenienia sobie tych widzeń nadprzyrodzonych.

Dlatego też powiada św. o panowaniu wiecznym.od wszelkich widzeń i słów oraz wprowadzać w wolność i ciemność wiary. kto by taką obietnicę rozumiał po ziemsku. Sam rodzaj śmierci nic by tutaj nie znaczył bez tej miłości. nie zrozumie ich. Podam tu pewne przykłady. Niepodobna. Sposób ten całkowicie zadowoli duszę. Przepowiednia ta może być najprawdziwszą. Nie mówił zaś o rzeczy nieistotnej. w ten sposób daje to. byśmy to lepiej zrozumieli. gdy ocenia je według zmysłów. gdyż zrozumieć tego nie może. I oto mówi jej Bóg: “Będziesz męczennicą”. Przez człowieka cielesnego rozumie się tu takiego. Umiera jednak śmiercią naturalną. “Będziesz nimi rządził laską żelazną. a mimo to zdarzyć się może. Weźmy inny przykład. czyli o wiecznym zbawieniu. bo chociaż nie umrze jako męczennica. ile oddania Bogu usługi męczennicy. Tak więc. Przypuśćmy. jaką jest panowanie doczesne. co jest najważniejsze i najkorzystniejsze]. ale w tym. Zawiódłby się na niej ten. co według duchowej miary sądzić należy. Paweł: Animalis autem homo non percipit ea. et non potest intelligere. który nie krępuje się ani nie kieruje zmysłami. 9). Jest przeto zuchwalstwem ważyć się na obcowanie z Bogiem drogą nadprzyrodzonych doznań zmysłowych i na to sobie pozwalać. et tamquam vas figuli confringes eos. niż gdyby się tutaj od nich uwolniła. Tak więc przepowiednia taka jest o wiele głębsza i prawdziwsza. 12. choćby one nawet podpadały pod któryś ze zmysłów. 13. czego pragnęła. Jakaś dusza bardzo pragnie męczeństwa. quia spiritualiter examinatur. Człowiek zaś może to tłumaczyć na swój sposób i według własnego. I to się spełniło. Mówi tutaj Bóg o istotnym i doskonałym panowaniu. że tak się stanie. powiada Pan Bóg: Wybawię cię od wszystkich twoich nieprzyjaciół. a co za tym idzie. [odnosząc ją do tego życia. Można to poznać z proroctwa Dawida o Chrystusie: Reges eos in virga ferrea. i jest to dla niego głupstwem.258) pociechą ufa. którą wraz z praktykowaniem i nagrodą męczeństwa da jej Bóg w inny. Przez to często się myli. Z wiary bowiem czerpie się wolność i obfitość ducha. prześladowanemu przez nieprzyjaciół. Wtedy zaś nie jest duchowy. Pan Bóg bowiem może tu mówić o prawdziwym oraz najbardziej istotnym wybawieniu i zwycięstwie. Dlaczegóż się więc nie spełniła? Spełni się ona i może się spełnić. aby człowiek nieduchowy mógł wydawać sąd o rzeczach Bożych i pojmować je należycie. tj. Dusza pragnęła nie tyle szczególnego jakiegoś sposobu śmierci. Dusza z wielką wewnętrzną (s. a jak naczynie garncarskie pokruszysz ich” (Ps 2. “Człowiek zmysłowy nie pojmuje tego. że nieprzyjaciele zwyciężą tego człowieka i przyprawią go o śmierć. mądrość i należyte zrozumienie słów Bożych. który posługuje się tylko zmysłami. co jest z ducha Bożego. stultitia enim est Uli. co jest istotne i najważniejsze. mniej ważnego celu. Ale kto jest duchowy. Człowiekiem duchowym zaś jest ten. Bóg udziela duszy miłości i nagrody właściwej męczennikom. 14-15). że jakiemuś świętemu. doskonalszy sposób. rozsądza wszystko” (l Kor 2. otrzyma to. Spiritualis autem judicat omnia. które nie spełniło się w Chrystusie w czasie Jego życia na ziemi. quae sunt spiritus Dei. . Bóg przemawia zawsze w swoim języku i kładzie nacisk na to. niżby to człowiek mógł zrozumieć. Obietnica była prawdziwa. czego pragnęła i co jej przyrzekł. Wtedy bowiem dusza zostaje prawdziwie wybawiona i w większej mierze zwycięża swoich nieprzyjaciół.

Stąd widzimy. Czytamy również w trzeciej Księdze Królewskiej. Tak było z miastem Niniwą. Rozdział 20 Dowodzi świadectwami Pisma świętego. aby w Jego imieniu zapowiedział karę: Adhuc quadraginta dies. jego domowi i królestwu. to jeśli pierwsza zawiedzie. że wielu świętych pragnęło nieraz z miłości ku Bogu rzeczy szczególnych. 4). pościł. będące same w sobie zawsze prawdziwe. 14. jakie im Bóg nadaje. 17). jako że się na nich opierają. chociaż nie spełniło się tak. a wtedy Bóg za pośrednictwem naszego ojca Eliasza zagroził ciężką karą jemu. będącej środkiem do zjednoczenia. mimo iż są zawsze prawdziwe.Gdy takie i inne podobne pragnienia rodzą się z żywej miłości. dla którego widzenia i słowa Boże. której Bóg w tym królestwie doznaje. oparta na aktualnej winie i gdyby zło trwało dalej. nie zawsze są pewne we własnych przyczynach. by roztropnie odrywały się od tych nadprzyrodzonych zjawisk. Były nią grzechy tego miasta. jak to sobie dusze wyobrażają i przedstawiają. 2. jeśli tylko byto dobre i sprawiedliwe. że słowa Boże. dzieje się to dla przyczyn. Gdy bowiem jedna rzecz zależna jest od drugiej. 24). na których są oparte. Gdyby na przykład Pan Bóg powiedział: “za rok ześlę taką a taką plagę na to królestwo”. “Jeszcze czterdzieści dni. mogą się także zmieniać i stawać się zawodne. Gdy jednak Achab rozdarł z żalu swoje szaty i przywdział wtosiennicę. mogłaby się również nie spełnić i kara. Tak więc. przecie ziszczają się o wiele doskonalej i z większą chwalą Bożą. l. spał w worze oraz chodził smutny i skruszony. Dlatego mówi Dawid: Desiderium pauperum exaudivit Dominus. mógł im Bóg powiedzieć: “Spełni się wasze pragnienie”. odnośnie do nas nie zawsze są pewne. Dla dobra dusz i dla ich bezpieczeństwa należy je zatem skłaniać do tego. mogą być słowa i widzenia pochodzące od Boga prawdziwe i pewne. Bóg posłał mu przez tego samego proroka słowa: . Bóg niejednokrotnie mówi rzeczy oparte na stworzeniach i na ich działaniu. a Niniwą będzie zburzona” (Jon 3. Trzeba je natomiast przyzwyczajać do czystości ducha w ciemnej wierze. zawodzi również i druga. A że one są zmienne i zawodne. to jeśliby ona ustała. Jako prawdziwe mogło im to być obiecane już w tym życiu. Zaś w Księdze Przypowieści powiada Mądrość Boża: Desiderium suum iustis dabitur. Musimy się teraz zastanowić i rozważyć drugi powód. Pan Bóg rozkazał prorokowi Jonaszowi. et Ninive subyertetur. a pragnienie ich nie spełniło się w życiu doczesnym. czego pragną” (10. Groźba jednak była prawdziwa. tj. “Sprawiedliwym dane będzie. że król Achab zgrzeszył ciężko. a podstawą i przyczyną tej groźby byłaby obraza. Groźba jednak nie spełniła się albowiem ustała jej przyczyna. Bez takiej pokuty kara przyszłaby niezawodnie. my zaś możemy się co do nich pomylić. za które ludzie zaczęli natychmiast pokutować. z całą jednak pewnością spełniło się. jak myśleli. w życiu przyszłym. a prócz tego na wiele innych sposobów. a to z powodu nieumiejętności rozumienia ich zgodnie z wznioslymi i głównymi zamiarami Bożymi oraz ze znaczeniem. “Pragnienia ubogich wysłuchał Pan” (Ps 9. chociaż nie spełniają się tak. spełniłaby się z całą pewnością. przeto i słowa Boże.

jak to uczynił z mieszkańcami Niniwy. ukrywając grzechy synów. że tak było o Nim napisane” (J 12. w jakim one stopniu uzależnione są od tych przyczyn. iżby się je od razu miało zrozumieć czy ogarnąć. 17-29). “Ponieważ tedy ukorzył się dla mnie. 16). byleby nie sprzeniewierzono się powinności.Quia igitur humiliatus estmei causa. nie przywiodę złego za dni jego. 5. że chociaż Bóg objawi lub powie duszy coś złego czy dobrego. ut domus tua. et domus patris tui. On to. mówiąc wiele przypowieści i zdań. 4. jak zbudowałem Dawidowi” (1 Krl 11. gdy przyjdzie potrzebne do tego światło. czy też gdy będzie (s. Służba kapłańska polegała na oddawaniu Bogu czci i chwały i w tym celu Bóg przyobiecał ją jego ojcu na wieki. Nie trzeba więc sądzić. tunc recordati sunt quia haec erant scripta de eo. Verumtamen absit hoc a me. która trwałaby na zawsze. dotyczącego jej czy innych i rzecz ta sama w sobie jest pewna. Powiedział mu bowiem: “Jeśli będziesz strzegł przykazań moich. Wiele rzeczy zwykł Bóg mówić i uczyć. bardziej czcił on synów swoich niż Boga. 3. że objawienie i słowa Boże dlatego. Jan mówi o wjeździe Chrystusa do Jerozolimy: Haec non cognoverunt discipuli eius primum. że same w sobie są prawdziwe. które mogą się zmieniać. szczególnie gdy uzależnione są od przyczyn ludzkich. niekoniecznie po to. miał im wyjaśnić wszystko. wypowiadając tylko samo słowo lub udzielając objawienia. “Tego z początku nie rozumieli uczniowie Jego. wówczas przypomnieli sobie. sługa mój. według słów Chrystusa. że Bóg rozgniewany na kapłana Helego. lecz aby zrozumiane zostały później. usque in sempiternum. na której Bóg się opierał. przesłał mu za pośrednictwem Samuela między innymi te słowa: Loquens locutus sum. sed quando glorificatus est Jesus. ministraret in conspectu meo. nawet bardzo niezwykłych. zapowiadając im nieodwołalnie zniszczenie po czterdziestu dniach (Jon 3. ani jej kierownik nie zrozumie aż do właściwego czasu. ale za dni jego syna” (21. jak się spodziewano. W pierwszej Księdze Królewskiej czytamy.260) osiągnięty ich skutek. który nie karał swoich synów za ich grzechy. która zajdzie albo w tej duszy. 30). Tak na przykład św. żeby dom twój i dom ojca twego służył przed oczyma moimi aż na wieki. których znaczenia nie rozumieli aż do czasu. przeobrażać czy przeinaczać. 38). nie . w którym mieli je innym głosić. Możemy stąd wysnuć dla naszego przedmiotu wniosek. stosownie do zmiany. Bóg też zmienił swój wyrok. których ani ona sama. 16). lecz czasem pomija je milczeniem. ustała też obietnica. gdyby zawsze trwała ich żarliwość i gorliwa służba. Przez duszę przechodzi więc wiele rzeczy Bożych. a niejednokrotnie tylko sam Bóg będzie znał tego przyczynę. ale gdy był Jezus uwielbiony. Podobnie postępował Chrystus ze swoimi uczniami. sed in diebus filii sui. że kiedy Achab zmienił swe nastawienie. Gdy jednak ustała gorliwość Helego o cześć Bożą (bo jak sam Bóg się skarży. Nie zawsze też objawia te przyczyny. “Mówiąc rzekłem. Więc może się coś nie spełnić tak. jak czynił Dawid. albo w przyczynie. cokolwiek mówił do nich Chrystus w czasie swojego życia (J 14. Tylko sam Bóg wie. aby ich nie zawstydzać). Wszelako czy Bóg wyjaśnia czy nie. jak to na przykład postąpił z Roboamem. Przy innych objawieniach natomiast podaje przyczyny. non inducam malum in diebus eius. muszą spełnić się niezawodnie według brzmienia słów. będę z tobą i zbuduję tobie dom wierny. Widzimy z tego. to jest do chwili zstąpienia na nich Ducha Świętego. odmienić się to może poniekąd albo i nie spełnić wcale. Ale teraz niech to daleko będzie ode mnie” (l Sm 2. 4).

numquid non hoc sit verbum meum. Że zaś przyczyna jest zmienna. a zrozumie je ten. Bo od dawna mówię. że nie można zrozumieć czy pojąć znaczenia słów i dzieł Bożych ani ograniczać się tylko do pozorów bez narażania się na wielkie pomyłki i zawstydzenie. “Proszę. który nie może znieść dróg i tajemnic Bożych. przedstawi i przyrzeknie jej dobro lub zło dla niej lub dla innych. A kiedy proroctwo się nie spełniło. aby się z niego nie śmiano. On przecież przemawia na wysokości niebios według dróg wieczności. cum adhuc essem in terra mea? propter hoc praeoccupavi. jak różnią się słowa Boże od zrozumienia ludzkiego i jak różne są ich przyczyny. Dlatego też proroków uważano za zwodzicieli i tyle cierpieli oni z powodu proroctw. 6. I rzekłem: Nie będę Go wspominał ani nie będę więcej mówił imieniem Jego” (Jr 20. “Strachem i sidłem stało się nam proroctwo i skruszeniem” (Lm 3. że każde słowo Boże będzie zrozumiane we właściwym czasie. wszyscy się ze mnie natrząsają. 47). gdyż Bóg nie czyni niczego bez powodu i słuszności. Nie można bowiem zrozumieć całkowicie ukrytych w słowach Boga prawd i różnorodności znaczeń.262) ujrzeć czy się spełni. to równocześnie daje nam wyraźnie poznać różnicę. Dlatego słusznie mówi Mędrzec: “Bóg na niebie. jakich Bóg udziela duszom. opierając się przy tym na zasługach czy grzechach danej duszy lub innych. gdy go Bóg posłał na przepowiadanie zniszczenia Niniwy. uciekając do Tarsis” (Jon 4. to po cóż Bóg nam je daje? Powiedziałem już. 1. co mówili. a ty na ziemi: przeto niech będzie słów twoich mało” (Koh 5. Może ktoś powiedzieć: jeśli nie mamy rozumować na temat słów i objawień Boga ani w nie się zagłębiać. czy nie to jest słowo moje. Panie. 8. na rozkaz Tego. że ten sam Jeremiasz mówi: Formido et laqueus facta est nobis vaticinatio et contritio.można w tych sprawach być pewnym zrozumienia. Domine. że takie postępowanie było słuszne. gdym jeszcze był na ziemi mojej? Dlatego chciałem uprzedzić. Spełnienie przepowiedni będzie uzależnione od trwania tej przyczyny. gdyż jak mówiliśmy. więc przyrzeczenie . co wyraża Jeremiasz: “Byłem pośmiewiskiem cały dzień. Trzeba więc uwierzyć. strapiony wielce mówił do Boga: Obsecro. ut fugerem in Tharsis. jaka zachodzi pomiędzy spełnieniem się słów Boga a zwyczajnym znaczeniem ich brzmienia. 7-9). i stała mi się mowa Pańska urąganiem i pośmiewiskiem cały dzień. Aż nadto doświadczyli tego prorocy. by (s. że pewne słowa i przepowiednie. który je wypowiedział. Z tego powodu naśmiewano się i drwiono z proroków. Chociaż prorok mówił te słowa ze zniechęceniem człowieka słabego. iżby go pozbawił życia. wiele z tego. Dlaczego więc mamy się dziwić. będący narzędziami słowa Bożego. Dlatego też prorok Jonasz uciekł. Wiedział bowiem. gdyby się proroctwo nie spełniło. Uciekł więc. I rozżalił się prorok i błagał Boga. nie spełniło się co do litery.1). krzycząc: Niesprawiedliwość! i głosząc spustoszenie. Prorokowanie ludowi było dla nich udręczeniem. 2). my zaś na ziemi ciemni pojmujemy jedynie drogi ciała i czasu. a potem przez czterdzieści dni wyczekiwał za murami miasta. nie spełniają się według ich rozumienia? Bóg na przykład zapewni o czymś jaką duszę. komu Bóg zechce dać zrozumienie. Wtedy okaże się.

chociaż odpowiada niekiedy na to. by im dać zakosztować smaku i bardziej zmysłowej słodyczy w przestawaniu z Sobą. nie podoba sobie w używaniu takich sposobów. by ich nie zasmucać i odpowiada na ich żądanie. z jaką pragną się dowiedzieć pewnych rzeczy sposobem nadprzyrodzonym. Toteż nie wolno człowiekowi poza nie wykraczać. Przyczyna leży w tym. Chociaż rzeczywiście jest prawdą. a przez to nie była wystawiona na zbyt wielką próbę. Ale nie jest to dowodem. że wolno za ich pomocą otrzmywać wodę. Ojciec rodziny ma na stole zastawione liczne i rozmaite potrawy. że chociaż Bóg zgadza się i odpowiada. Jest to więc rzeczą niedozwoloną i Bóg tego nie chce. Naznaczył On ludzkiemu rozumowi naturalne granice działalności.] czyni to dla słabości duszy. nie zawracała z drogi. Dlatego też należy polegać nie na własnym rozumieniu. nadprzyrodzonymi. Raczej przeciwnie. to jednak często gniewa się z tego powodu. że dobrą jest rzeczą ciekawość. to tylko dlatego. kiedy. którą chce iść i nie sądziła. bo chociaż z woli Boga mówił mu Izajasz. że [niekiedy takie odpowiedzi daje szatan. Wyjątkowo pozwala używać przewodów nadzwyczajnych. Czasem znowu dla innych. nie odmawia im. tj. że żadnemu stworzeniu nie wolno wychodzić poza granice. ale nie znaczy to. Od Niego to zależy. że. Bogu tylko znanych przyczyn wynikających ze słabości danej duszy. lecz o pierwszą. jak i komu zechce tym sposobem udzielić. Jeśli dzieje się tak. Lecz jeśli i Bóg odpowiada. jest Jego kuszeniem. jak mówiliśmy. Wyjaśnimy to lepiej na przykładzie. często się gniewa. my nie mamy do tego żadnego uprawnienia. gdyż to Go obraża. Ludzie duchowi sądzą czasem. . Odnoszenie się więc do Boga drogami nadzwyczajnymi. dlaczego czasem odpowiada? Powiem przede wszystkim. jak mówiliśmy. by prosił o jakiś znak. gdyż obraża Go to wszystko. Rozdział 21 Objaśnia. 2. dusze dobre i proste.może się zmienić. że Pan Bóg podoba sobie w takich sposobach obcowania. czy w takiej drodze. Czyni tak przeważnie z duszami słabymi i wątłymi. Dobrze o tym wiedział król Achaz. a odkrywanie rzeczy sposobem nadprzyrodzonym jest wychodzeniem z granic naturalnych. z którego każdy czerpie swoim naczyniem. Udowadnia. nie chciał tego uczynić i odpowiedział: Non pętam et non tentabo Dominum: “Nie będę prosił i nie będę kusił Pana” (Iz 7. Uważają to za dobre i miłe Bogu na podstawie tego. że odpowiedzieć należy i zniża się ku niej tą drogą. jest bowiem jak źródło. Może więc ktoś zapytać: jeśli Bóg tego nie chce. że Pan Bóg czasem odpowiada. Bóg daje każdemu według jego właściwości. widzi On. jedne lepsze od drugich. Nie jest to jednak dowodem. że Bóg jest dla niej zbyt surowy. by nie wpadła w przygnębienie. o co G o prosimy. Dziecko prosi go nie o najlepszą. że Bóg odpowiada czasem na te ich pragnienia. l. co jest niedozwolone. 12). lecz oprzeć się całkowicie na wierze. nie jest to jednak sposób właściwy i Bóg tego nie chce. że ten sposób jest Mu miły. Widząc więc nieraz. 3. jakie Bóg zakreślił jego stanowi według natury. że Bóg.

co (s. Takie pragnienie poznawania rzeczy drogą nadprzyrodzoną uważam za gorsze niż pragnienie smaków duchowych dla zmysłów. bo nie było to dla ich dobra. ażeby przez nie uwodzić. gdzie czytamy. ale mnie. ale z wielką niechęcią. 6. jak Ci się najlepiej podobać będzie. przynajmniej powszedniego. że Sauł zapragnął mówić ze zmarłym prorokiem Samuelem. co czynić mamy . by więc dziecko nie odeszło bez swego posiłku i zmartwione. “Gdy nie wiemy. Potwierdza to Pismo święte. pracach i trudnościach lepszego i pewniejszego środka jak modlitwa i ufność. prawo i naukę Ewangelii. kto jej daje takie rozkazy i na to pozwala. Doznają także niekiedy subtelnych wrażeń i słodyczy w duchu lub uczuciu. Ukazał mu się ten prorok. otoczony nieprzyjaciółmi. czy wbrew naszej woli. czy są zgodne z rozumem i Ewangelią. czy dusza. to znaczy: “Słuchaj głosu ludu tego i daj im króla. której pożąda. Nie ma takich trudności czy potrzeb. choćby miała wiele dobrych intencji i była już posunięta w doskonałości. I to tylko możemy z nich przyjąć. objawiono nam jakieś rzeczy nadprzyrodzone.która mu się spodoba. Ojciec widząc. o którego cię proszą. ale dlatego.264) mniej doskonałe. gdyż one nie chcą czy nie umieją iść inną drogą. że kiedy król Jozafat był w wielkim ucisku. przeto należy zbadać takie rzeczy objawione dokładniej niż gdyby nie było co do nich objawienia. a) W pierwszej Księdze Królewskiej (28. Odnosi się to i do tego. że są z nimi zgodne. Nie wiem bowiem. hoc solum habemus residui. Chociaż Bóg czasem odpowiada na żądanie dusz. bo szatan po to wmawia również wiele rzeczy prawdopodobnych. gdy Go prosili o króla. jednak z tego powodu zagniewał .to tylko nam zostaje. nie przykładając oczywiście żadnego znaczenia do objawienia. bo nie ciebie odrzucili. a tylko tę. to jest do trudów krzyża Jego Syna. o którą prosi. choć ze smutkiem. które aż nadto wystarczają. że choćby dziecku dał lepszą potrawę. że chociażby za naszym staraniem. która ich pożąda. których by nie można było rozwiązać za ich pomocą i to z większym upodobaniem Bożym i z większym pożytkiem dusz. sed me. zgodnych z rozumem i spełniających się. ono jej nie przyjmie. co się z nimi zgadza. mamy bowiem rozum. to niekiedy jednak na nie się obraża. 5. 4. tę potrawę. musimy je dobrze zbadać. Można to już zrozumieć z tego. Nie ma więc w naszych potrzebach. cośmy powiedzieli. Tak dalece też musimy posługiwać się rozumem i nauką Ewangelii. żebym nie królował nad nimi” (l Sm 8. ażebyś Ty zaradził. Prosi o nią. które Jemu się podobają. by się tego krzyża trzymały więcej niż czegokolwiek innego. ut oculos nostros dirigamus ad te. bo uważa ją za najlepszą dla siebie. 7). nie dlatego. że Bóg im zaradzi przez te środki.z powodu braku środków . może uniknąć grzechu. dał im go.12). Pragnie jednak. Taka droga nadzwyczajna jest niepotrzebna. ale dobrze będzie potwierdzić to świadectwami Pisma świętego. W podobny sposób ustępuje Bóg duszom i pozwala im na to. że były objawione. bo ma ochotę tylko na tamtą. Do Samuela zaś rzekł wtedy: Audi vocem populi in omnibus quae loquuntw tibi: non enim te abiecerunt. bo nie dorosły do mocniejszego i trwalszego pokarmu. Podobnie uczynił Bóg z synami Izraela. poszedł na modlitwę i tak się skarżył Bogu: Cum ignoremus quid facere debeamus. 6 nn) czytamy. abyśmy oczy nasze podnieśli do Ciebie” (2 Krn 20. da m u.

ukazał mu się anioł z mieczem. że jest bardzo niebezpieczne chcieć obcować z Bogiem za pomocą tych dróg. Widać więc z tego. do którego wystarcza dusza wolna od namiętności. pewnych i zgodnych z rozumem. Powtarzam tylko. gdyż rzecz jest jasna. skąd poznał przyczynę zarazy. Szatan bowiem postępuje z duszą zazwyczaj w taki sposób. kto ma jas ne. że to uczynił: Quare inquietasti me utsuscitarer? “Dlaczego nie dajesz mi spokoju i wywołujesz mnie?” (l Sm28. et ira Dei descendit super eos. Objawia on duszom wiele rzeczy prawdziwych. Wiele na to jest przykładów w Piśmie świętym i poza nim. Będzie ona dla ludzi zabójcza i spowoduje większą lub mniejszą zarazę. “Jeszcze pokarm był w ich ustach. uwzględniając ich przyczyny. ale jest obrażony żądaniami dusz. a mnie przeciwna” (Lb 22. Zobacz więc. Podamy przykład. mimo że przecież Bóg zgodził się na to. Kto więc przywiązuje się do nich. choć ten nie zawsze musi nastąpić. 15). W podobny sposób może poznać trzęsienie ziemi. I cóż wielkiego. wkradając się jak wilk w owczym odzieniu między trzodę. c) W tej samej Księdze Liczb czytamy. on jednak miał ochotę tam się udać i prosił o to Boga. I dlatego chciał go anioł zabić. że Bóg rozgniewał się na proroka Balaama za to. więc również z największą łatwością może przewidzieć z danej przyczyny dany skutek. Ponieważ zaś szatan posiada to światło niezmiernie (s. Przedstawia jej więc obrazy tak podobne do tych. podpatrując. Jest o tym mowa w Księdze Liczb (11. wie o tym dobrze z własnego doświadczenia. łatwo może poznać wiele rzeczy przeszłych i przyszłych. zagniewał się jednak na nich i ukarał ich ogniem z nieba. Takie poznanie jest wynikiem naturalnego bystrego rozumowania. zagroził śmiercią i rzekł: Peryersa est via tua mihique contraria. Gdy był już w drodze. a gniew Boży zstąpił na nich” (Ps 77. 32). 8. jakie Bóg jej ukazywał. w powietrzu i w pewnych porach roku tak się układają. jak również trudności w rozróżnianiu ułud złego ducha. pochodzą od Boga. że warunki na ziemi.się Bóg i dlatego Samuel zganił mocno Saula za to. “Przewrotna jest droga twoja. jeżeli szatan objawi to duszy mówiąc: “Od dziś za rok czy pół roku przyjdzie zaraza”. Zachodzą tu bowiem trudności w należytym zrozumieniu słów i widzeń pochodzących od Boga. jak się jej wnętrze napełnia powietrzem (24). o które prosili. popadnie w błędy i narazi się na zawstydzenie. Przytaczanie ich jednak byłoby zbyteczne. Kto im kiedykolwiek zaufał.266) żywe. udzielając im mięsa. i to okaże się prawdą? Oto proroctwo szatana. że poszedł do Madianitów. przez które one łatwo dadzą się uwieść. naturalne światło rozumu. Szatan widzi. b) Na innym miejscu czytamy. że ktoś. 7. 32-33) i mówi o tym Dawid: Adhuc escae eorum erant in ore ipsorum. Nie myślą o tym. 30-31). bo wszystkie przyczyny zależą od woli Bożej. jak Bóg zwykł postępować. że Pan Bóg nieraz ustępuje. iż z konieczności po pewnym czasie wytworzy się atmosfera powodująca choroby. Mówi bowiem Boecjusz: Si vis ciaro lumine . że tylko z trudem można je odróżnić. Może następnie powiedzieć innym: “W tym czasie będzie trzęsienie ziemi”. że skoro się rzeczywiście spełniają. zawezwany przez ich króla Balaka. że chociaż Bóg odpowiedział synom Izraelowym. Sądzą bowiem.

10. 9-12). widząc. synu. że za grzechy sodomitów Bóg zniszczył ich miasto ogniem. ciekawość. którego nabrał. upadku i całkowitego zniszczenia. Szatan i Tobiasz mogliby także poznać to wszystko nie tylko z nieprawości miasta. Błędów tych można uniknąć jedynie przez unikanie wszelkich objawień. w którym Bóg. jakie tam popełniano. według swej Opatrzności i sprawiedliwości. która sprawiedliwie i niezawodnie interweniuje. czego wymagają okoliczności. z karą czy nagrodą. że rozmyślnie dozwolił im błądzić. początek pychy. Widzę to jasno. nadzieję i ból” (25). “Otóż. certum est quod in perditionem dabuntur. Może to więc odgadnąć i przepowiedzieć. korzeń i podwalina próżnej chwały. strach. pewna rzecz. abyś uszedł z tej ziemi. gaudia pelle. biorąc rzecz naturalnie. Szatan może poznawać takie rzeczy nie tylko rozumem naturalnym. gdyż tego wymaga sprawiedliwość. opuszczać prawą drogę życia. 9. łudzić się. musi wystąpić zgodnie z tym. Szatan wie. takiego czy innego kresu. że na przykład Piotr. “Jeżeli chcesz w jasnym świetle poznać prawdę. co: jest pewne. ale kierując się również doświadczeniem. widząc jak Bóg postępuje w podobnych wypadkach. I tak przepowiedzieć może wiele innych rzeczy i to na różne sposoby. w godzinie. “Przez co kto grzeszy. per haec et torquetur. że wydani będą na zagładę” (Jdt 11. Świątobliwy Tobiasz poznał na podstawie przyczyny karę zagłady grożącą Niniwie. 12-13). nęć dolor adsit. że grzechy sprowadzają na grzeszących kary. takie czy inne przyjdą dobrodziejstwa lub kary”. których nawet w małym stopniu wymienić niepodobna. stosownie do słów Izajasza: . gdy mówi: Per quae quis peccat. to czy inne miasto lub w ogóle cokolwiek zbliża się do pewnej konieczności. Mądrość Boża potwierdza to. Najpierw powiedziała mu o licznych grzechach i występkach. odrzuć od siebie radość. Video enim quia iniquitas eiusfinem dabit ei (Tb 14. mówiąc: “Zważ. Tobiasz mógł te rzeczy poznać również i przez Ducha Bożego. Ta k właśnie święta Judyta oznajmiła Holofernesowi zagładę synów Izraela. timorem spemque fugato. nie może żyć dłużej niż tyle a tyle lat. ponieważ to czynią. gdy tego wymagają dobre lub złe sprawy synów ludzkich. Może więc taką rzecz przepowiedzieć. Jest to zarazem zarozumiałość. Pan Bóg zniszczył świat potopem lub na przykład. których się dopuścili. Jest bowiem zuchwalstwem narażanie się na takie niebezpieczeństwo. że mogą w błąd wprowadzić.cernere verum. Przestrzegł tedy swego syna. Słusznie więc gniewa się Bóg na duszę. w której ja i twoja matka pomrzemy. Tak samo można przewidzieć zdarzenia nadprzyrodzone w ich przyczynach naturalnych na podstawie działania Opatrzności Bożej. 11. jaka była przyczyna interwencji. wreszcie wzgarda rzeczy Bożych i przyczyna rozlicznych nieszczęść. że ta lub owa osoba. według tego. Jest to przykład domyślania się kary z jej przyczyny. są bowiem bardzo skomplikowane i tak bardzo subtelne. w które już wielu popadło. lecz także na podstawie doświadczenia. tj. że za takie grzechy. przez to też karany bywa” (M dr 11. że ta oto nieprawość stanie się przyczyną kary. Można wówczas powiedzieć: “W tym a tym czasie Bóg tego udzieli. I tak na przykład można poznać sposobem naturalnym. bo nie ostanie się ona”. dając miejsce ich próżnościom i przywidzeniom. zaciemniać ducha. a potem podała wniosek z tego wysnuty: Et quoniam haec f aciunt. wizji i mów nadprzyrodzonych. która je dopuszcza. 17). Niektóre dusze tak rozgniewały Boga. Znaczy to tyle.

. Może się wydawać. Opanował ich bowiem duch przewrotności. To określenie jest tym trafniejsze. Bóg nie dlateg o wmieszał w pośrodek nich ducha zamętu. przez próżność ducha i swoją ciekawość. Obiecaliśmy bowiem udowodnić. Dusza zaś cieszy się nimi. że się od nich oddalił. że chociaż Bóg daje duszom odpowiedzi. że i szatan zwodzi i zaślepia wielu. Wówczas szatan poddaje duszy różne odpowiedzi według jej upodobania i pożądania. Dominus. Pan. że i proroków króla Achaba uwiódł duch kłamstwa za dopuszczeniem Boga. 79). tak dalece uwiódł proroków i króla. aby Bóg postąpił i odpowiedział według ich żądania i pragnienia. że nie uwierzyli prorokowi Micheaszowi. którzy na to zasłużyli pychą i grzechami. Albowiem pragnęli. aby Bóg dopuścił na nich zaślepienie i omamienie. w co nie życzył sobie. gdyż one zgodne są z pragnieniem jej woli i tym sposobem pozwala się zwieść. Ego.14). Prorok Ezechiel tak mówi w imieniu Boga o tym. odpowiem mu sam przez siebie”. etfac ita. okaże się. W taki sam sposób dozwala Bóg. która polega na odjęciu światła i łaski. Zdoła to szatan czynić i udaje mu się to. który rzekł do szatana: Decipies et praevalebis. a jeśliby prorok zbłądził i powiedział słowo. kto chce sposobem nadprzyrodzonym. “Zwiedziesz i przemożesz. egredere. że odeszliśmy nieco od tematu podanego na początku tego rozdziału.Dominus miscuit in medio ejus spiritum vertiginis. bo oni mu wierzą i do tego stopnia uważają go za ducha dobrego. przepowiadającemu im prawdę zupełnie przeciwną tej. Tak więc Bóg staje się przyczyną tamtej szkody. Już samo takie pragnienie było najpewniejszym warunkiem i powodem. Pan. bo ze wszystkiego wynika. aby mię przezeń zapytać. niejednokrotnie gniewa się na nie. wzburzenia. nie ma upodobania w tym. 12. I rzeczywiście. że Bóg nie da swojej łaski w celu wyprowadzenia takiej duszy z błędu. skutkiem czego ludzie nieuchronnie popadają w błąd. że zamieszanie sprawił w nich Duch Boży przez to. ja. lecz dlatego.22). iż żadnym sposobem nie można ich przekonać o błędzie. co znaczy. jakich przyrodzonym sposobem pojąć nie mogli. a uczyń tak” (1 Krl 22. iż Bóg. oczywiście przyczyną pozbawiającą (causa privativa). odpowiem mu sam przez siebie. co chcieli poznać (s.268) rzeczy przyszłe sposobem nadprzyrodzonym. czego sami pragnęli. Czytamy w Piśmie świętym. I położę oblicze moje przeciw owemu człowiekowi. a tym samym popadnie w błędy. żeby sam chciał ich w błąd wprowadzić. że Izajasz czyni w nim aluzję do tych. a Pan Bóg na to zezwolił. którą tamci wskazywali. Wyraża to słowami: “Ja. I dlatego mówi prorok. dopuścił na nich zamieszanie powstrzymując światło w tym. Należy to tak rozumieć. Jeśli się jednak to dobrze rozważy. wynijdź. Bóg rozgniewawszy się za to. czyli jednym słowem ducha przewrotności. skoro dopuszcza tyle sposobów błądzenia. “Pan wmieszał w pośrodek niego ducha zamętu” (19. osiągnąć poznanie różnych rzeczy: “Jeżeli przyjdzie człowiek do proroka. Pan. że człowiek ten zostanie pozbawiony wszelkiej łaski i względu Bożego. ponieważ oni pragnęli rzeczy. by mieli to. ja. by dusze szukały tych widzeń. decepi prophetam illum (Ez 14. 13. że wszystko to zostało powiedziane dla potwierdzenia naszego założenia. zwiodłem proroka owego”. aby się wtrącali. Dopuścił Bóg na nich zaślepienie.

kiedy wiara jest już utwierdzona w Jezusie Chrystusie i ogłoszone jest już prawo Ewangelii. W poprzednim rozdziale orzekliśmy. kierując w ten sposób ich sprawami według wiary. słów itp. którzy w sprawach swoich nie pytali ust Jego. podobieństwa i inne rodzaje znaków. nie ma potrzeby pytać Boga dawnym sposobem ani też nie potrzeba. ale z samych ust Bożych. że wiara nie była jeszcze dobrze ugruntowana. Przeciwnie. Z drugiej zaś strony. były to tajemnice naszej wiary i to wszystko. Bóg zaś odpowiadał im i nieraz mówił z nimi. 1. mianowicie czemu nie wolno teraz w Nowym Zakonie pytać Boga sposobem nadprzyrodzonym. (s. że Mojżesz zawsze zapytywał Boga. Dzisiaj. co ma czynić. w obecnym okresie łaski. Duch Święty wypomina im ten błąd: Susceperunt ergo de cibariis eorum. gdzie Bóg wypomina synom Izraela. ma być inaczej? 3. gdy nie chcieli Go pytać. Widać to wyraźnie u Izajasza proroka. Wszystko zaś. objawienia. iż bez zapytania się Go chcieli pójść do Egiptu: Et os meum non interrogastis. który jest jedynym Jego Słowem . widzieliśmy w tym samym rozdziale świadectwa. I nie ma już nic więcej do powiedzenia. 2). tak samo król Dawid i inni królowie Izraela w swych wojnach i potrzebach. by przemawiał jeszcze i odpowiadał. Z Pisma świętego widać. 14). że gdy ci sami synowie Izraela dali się zwieść Gabaonitom. jak i ta obecna. W odpowiedzi na to twierdzę. Dał nam bowiem swego Syna. mają zawsze tę dobrą stronę. dla której w Starym Zakonie tak prorokom jak i kapłanom dozwolone było zapytywać Boga oraz żądać objawień i znaków. 2. a gdy nie słuchano. upominał. zakonie łaski. dlatego wówczas było nieodzowne zapytywanie samych ust Bożych i dlatego Bóg sam upominał tych. iż przyczyniają się do pogłębienia i rozjaśnienia naszych zagadnień. co wam czynić należy. skoro to dozwolone było w Starym Zakonie. Wątpliwości. dlatego też musieli ludzie zapytywać Boga i On im odpowiadał czy to przez słowa. żeby im odpowiedział. . jak wówczas.bo nie posiada innego . że główną przyczyną. Dlaczego teraz w Nowym Zakonie.270) kapłani też i prorocy. aby nauka zachowywała zawsze swą wyrazistość i siłę. którymi je też wypowiedział. czy też przez obrazy. gniewał się. było to. Pawia.Rozdział 22 Rozwiązuje pewną wątpliwość. et os Domini non interrogaverunt. Nie było jeszcze ustanowione prawo Ewangelii. “A nie pytaliście się ust moich” (Iz 30. że niezgodne jest z wolą Bożą. Uzasadnia to świadectwami św. dowodzące tego. bo nie była jeszcze ugruntowana. co Bóg wtedy mówił i działał. Sposób ten nie tylko był dozwolony. której jeszcze nie mieli. co się jej tyczy i do niej prowadzi. jak byśmy pragnęli. Również w Księdze Jozuego czytamy. Ustawicznie nasuwają się różne wątpliwości i dlatego nie możemy tak szybko postępować naprzód. nie gniewając się za to. widzenia. lecz sam Bóg go nakazywał. aby dusze ubiegały się sposobem nadprzyrodzonym o dostąpienie nadzwyczajnych objawień w rodzaju wizji.i przez to jedno Słowo powiedział nam wszystko naraz. a ust Pańskich się nie pytali” (9. Ponieważ zaś prawdy wiary nie pochodzą od człowieka. iż w Starym Zakonie używano takich sposobów obcowania z Bogiem. “Przyjęli tedy z żywności ich. Trzeba bowiem usuwać wątpliwości i wyjaśniać prawdę.

“Po rozlicznych i przeróżnych sposobach. 6. czyż mogę ci więcej odpowiedzieć albo objawić coś więcej ponad to? Na Niego więc zwróć swe oczy. według słów mego Apostoła: In quo sunt omnes thesauri sapientiae et scientiae Dei absconditi. in quo mihi bene complacui. “Ten jest Syn mój miły. jeśli zaś na Niego wejrzysz. Prosisz bowiem o słowo czy objawienie częściowe. 1-2). nie tylko przez brak wiary. Daje tu Apostoł do zrozumienia. To objawienie wam wypowiedziałem. lecz przez domaganie się niejako powtórnego Jego wcielenia oraz przejście przez życie i śmierć. co byś wiedzieć pragnął. czy też objawił cośkolwiek. zstępując na Niego z Duchem moim: Hic est filius meus diiectus. wypowiedział już całkowicie. znajdziesz wszystko w pełni.4. czego pragniesz i o co prosisz. On jest ich skarbnicą. jakie daje św. całym widzeniem i objawieniem. że powinni odstąpić od dawnych sposobów przestawania z Bogiem prawa Mojżeszowego. Nie znajdziesz już. to w związku z nadzieją Jego przyjścia i z błaganiem o Niego. zdając wszystko na Niego. a zwrócić oczy jedynie do Chrystusa: Multifariam multisque modis olim Deus loquens patribus in prophetis: novissime autem diebus istis locutus est nobis in Filio. Powiedziałem niegdyś na Górze Tabor. było obietnicą Chrystusa. słodsze i cenniejsze dla ciebie niż to. jaka jest dana w Chrystusie. o czym częściowo mówił dawniej przez proroków. którą objawiłem. jakimi niegdyś mówił Bóg do ojców przez proroków. przez nie odpowiedziałem. “Jeżeli szukasz u mnie słowa pociechy. a nadto jeszcze wiele więcej. byłoby to jakby powtórnym błaganiem mnie o Chrystusa i o nową wiarę oprócz tej. chcąc wykazać. Powiedziałem: Jego słuchajcie. (s. Mógłby wtedy Bóg powiedzieć: “Wszystko już powiedziałem przez Słowo. Byłaby to nadto ciężka obraza umiłowanego mego Syna. Dzisiaj zatem. a znajdziesz prawdziwą pociechę. jak to widać z nauki Ewangelistów i Apostołów. On jest całą moją mową. Jeśli chcesz. postąpiłby nie tylko błędnie.272) “W którym ukryte są wszystkie skarby mądrości i wiedzy” (Koi 2. W Nim bowiem znaleźć miano wszelkie dobro. ipsum audite. Te skarby mądrości są o wiele większe. lecz również obraziłby Boga. Od tej chwili odjąłem niejako rękę od wszelkiego nauczania i odpowiadania. w którym dobrze upodobałem sobie: Jego słuchajcie” (Mt 17. a w Chrystusie odkryjesz spełnione i urzeczywistnione swe pragnienia. abym doń mówił. bez pragnienia jakichś innych nowości. Paweł Żydom. spojrzyj na mego Syna. 5). że Bóg jakby już zamilknął i nie ma już nic więcej do powiedzenia. jeśliby ktoś jeszcze pytał Boga albo pragnął od Niego jakichś widzeń czy objawień. na koniec w tych czasach przemówił do nas przez Syna” (Hbr l. dałem i ukazałem. byłoby więc brakiem wiary. odpowiedzią. przyjaciela. gdyż w Nim złożyłem wszystkie słowa i objawienia. Patrz dobrze. Kto by zaś dzisiaj pytał mnie dawnym sposobem i prosił. Jeśli mnie zaś pytano. podnieś tylko oczy na Niego. Dlatego Apostoł chlubił się nimi i pragnął nic nie . bym ci objawił jakieś skryte rzeczy czy zdarzenia. dając wam Syna mego za brata. i cuda Boże. będące moim Synem i nie mam już innego słowa. To. mistrza. Taki też jest sens świadectwa. o co byś mnie mógł prosić lub czego byś przez objawienia i widzenia mógł żądać ode mnie. Odnajdziesz w Nim o wiele więcej niż to. dając nam Wszystko. za cenę i nagrodę. nie mając oczu utkwionych w Chrystusie całkowicie. to jest swego Syna. 3). bo ja już nie mam do objawienia więcej wiary ani do ogłoszenia więcej prawdy. co mówiłem dawniej. 5. a znajdziesz najskrytsze tajemnice i mądrość. To bowiem. posłusznego z miłości ku mnie i uciśnionego.

Paweł: In ipso inhabitat omnis plenitudo divinitatis corporaliter. Kto z tej drogi schodzi i oddala się od niej. Niepotrzebnie trudzi się dzisiaj ten. cośmy wam głosili. a i wówczas przywdziewał szaty kapłańskie. ale dlatego. Chciał powiedzieć. Zresztą i dawniej nie każdy mógł pytać Boga i nie każdemu Bóg odpowiadał. abyśmy temu. Najczęściej jednak czynił to Dawid przez proroka Natana lub innych kapłanów. praeterquam quod evangelizavimus vobis. Gdyby zaś ktoś chciał teraz otrzymywać cośkolwiek drogą nadprzyrodzoną. grzeszy nie tylko ciekawością. Co zaś dotyczy rzeczy nadprzyrodzonych. a niczemu innemu nie ufać. że spełniły się nie tylko wszystkie dawne sposoby (obcowania z Bogiem). Dzisiaj musimy się we wszystkim kierować po ludzku i widzialnie nauką Chrystusa-Człowieka. mógł każdy się upewnić. Z ust więc kapłanów i proroków. gdyby nie zatwierdziły tego usta kapłanów i proroków. dopóki to nie przejdzie . aby do nas mówił. że to. ilekroć coś mówi czy objawia duszy. Wszystko. udziela jej . Kto więc chciał dowiedzieć się czegoś od Boga. Efod zaś był najważniejszą częścią kapłańskiego stroju i w nim to król radził się Boga. byle tylko znać Chrystusa Ukrzyżowanego (l Kor 2. kto chce przestawać z Bogiem na sposób Starego Testamentu. 9. co Bóg wtedy objawiał. Również gdy pragniesz wizji i objawień Bożych czy cielesnych. że nie dał nam w Synu swoim wszystkiego co potrzebne. Nie można więc zapytywać teraz Boga w taki sposób jak w Starym Testamencie i nie ma już konieczności. Dlatego zawsze. [nauką Kościoła i jego sług i tą drogą krocząc leczyć ciemności naszej niewiedzy i nasze słabości duchowe. “Wykonało się” (J 19. W chwili śmierci na krzyżu wyrzekł Chrystus: Consummatum est. Przez Chrystusa bowiem objawił nam całość wiary i nic nowego już nie będzie nam objawiał. lecz i wielkim zuchwalstwem.rozumieć. niż sądzisz. lecz polegać należy tylko na nauce Chrystusa-Człowieka] i Jego sług. jeśli z nią jest niezgodne. “Przyłóż mi efod” (l Sm 30. 7). nie miałoby powagi i siły powodującej wiarę. Mówi o tym pierwsza Księga Królewska. i do tego stopnia. “W Nim cała pełność Bóstwa zamieszkuje cieleśnie” (Kol 2. Przeto nie powinniśmy oczekiwać nauki ani jakiejś innej rzeczy drogą nadprzyrodzoną. nie można im zawierzyć. 7. aby kierownictwo nad ludźmi mieli również ludzie im podobni i żeby człowiek kierował się i rządził rozumem naturalnym.jak przez przewód . co mu zostało powiedziane. Znajdziesz wtedy więcej. ani się w tym nie upewniali. 9). co nam objawia sposobem nadprzyrodzonym ani nie dawali wiary. 30). podporządkowując się wierze i polegając na niej. anathema sit. pochodzi od Boga. Do tego byli wybrani kapłani i prorocy i przez ich usta poznawał lud naukę i prawo. to niejako zarzucałby Bogu. lecz i wszystkie obrzędy i ceremonie Starego Testamentu. 8.8). że był prorokiem. Bo chociażby to czynił. na niej bowiem jest wystarczające lekarstwo. Stanowczo też żąda. gdzie król zwraca się do kapłana Abiatara: Applica ad me ephod. niech będzie przeklęty” (Ga 1. “Choćby nawet anioł z nieba głosił wam coś ponad to. ludzi. Trzeba więc zawsze trzymać się nauki Chrystusa Pana.przez usta człowieka. Paweł: Quod si angelus de coelo evangelizaverit. patrz także na mego Syna w ludzkiej postaci. nie sam Go pytał. a nie na podstawie własnego sądu. jaki wskazuje nam św. tym niemniej byłaby to ciekawość rodząca się z małej wiary. bo mówi o Nim św. bo niczym jest. Król Dawid sam wprawdzie czasem zapytywał Boga. 2). Bóg bowiem pragnie. lecz przez proroka lub kapłana.

Prawda bowiem nie rozjaśni się i nie umocni w sercu osamotnionego i dlatego zostanie w niej słaby i zimny. 10. Widać to jeszcze jaśniej w postępowaniu Mojżesza. Potwierdza to Ewangelia: Ubi fuerint duo vel tres congregati in nomine meo. Umocniony tym na duchu. gdy z ust ludzich posłyszał potwierdzenie tego. że chociaż Bóg gniewał się na niego. podobnego sobie człowieka. rzekł mu: “Wstań. et securior ad kostium castra descendes. . (Wj 4. ibi sum ego in medio eorum. że nie śmie sama przestawać z Bogiem i nie może znaleźć pełnego zaspokojenia bez ludzkiego kierownictwa i rady. według którego Gedeon miał ich zwyciężyć. ażeby ją. Upewnił się dopiero wtedy. a ujrzawszy cię rozraduje się sercem. rozradował się nadzieją umocnienia i rady ze strony swego brata. gdzie jest przynajmniej “dwóch”. pewny i poparty cudownymi znakami: laski przemienionej w węża i ręki obsypanej trądem. Tak się też stało. wtedy się wzmocnią ręce twoje i bezpieczniej ruszysz na obóz nieprzyjacielski” (7. co mówią. to jest: Rozjaśniam i umacniam w ich sercach prawdy Boże. że nie powinniśmy zachowywać dla siebie tego. Bóg wzbudził w nim dopiero wiarę przez jego brata Aarona. mówiąc: Aaronfrater tuus Leyites scio quod eloquens sit: ecce ipse egredietur in occursum tuum. Zanim to nastąpi. Et cum audieris quid loquantur.również pewnej skłonności. Loquere ad eum. ażeby jeden upewnił się z ust drugiego. Tego Bóg żąda i chętnie zbliża się do tych. 9-11). on wahał się i wątpił. co nam Bóg udzielił. a idź do obozu”. że zwycięży Madianitów. co mu Bóg przepowiedział.. bo Bóg zostawił go w tej niepewności. 20). ani się w tym upewniać bez zasięgnięcia rady i potwierdzenia Kościoła czy jego sług. Takie właśnie było jego postępowanie z Mojżeszem i Aaronem. widząc jego niepewność. dzięki której sama dusza zwierza się z tym komu należy. laetabitur corde. tam ja jestem. 14-15). Dał nam zrozumieć. aż zostało to potwierdzone sposobem naturalnym. brat twój. Lewita. et in ore illius. ażeby człowiek osiągnął je za pośrednictwem drugiego. “Aaron. vidensque te. Oto ten wynijdzie naprzeciw ciebie. Bóg nie chciał widocznie. 11.274) on rozkaz wyprowadzenia z niewoli synów Izraelowych. bo chce. był bowiem w ustach jednego i drugiego. Czytamy w Księdze Sędziów. etc. z radością począł przygotowywać się do bitwy. skoro nie udzielił mu pewności. iż wymowny jest. potwierdzić i rozjaśnić. Bóg. et pone verba mea in ore eius: et ego ero in ore tuo. Mojżesz jednak okazał taką słabość i niezdecydowanie w swoim posłannictwie. tunc confortabuntur manus tuae. a ja będę w ustach twoich i w ustach jego” itd. że nie powiedział Chrystus: “gdzie jest jeden”. wiem. nie mógł się zdobyć na [mocną] wiarę. że chociaż Pan Bóg powiedział niejednokrotnie Gedeonowi. jak jeden z Madianitów opowiadał drugiemu swój sen. Otrzymał (s. Rozkaz był jasny. tam ja jestem pośród nich” (Mt 18. Gedeon bowiem usłyszał. żeby ten mąż polegał jedynie na tym. Trzeba podkreślić. “Gdzie bowiem dwaj albo trzej są zgromadzeni w imię moje. ale: jestem tam. “A gdy usłyszysz. którzy razem się jednoczą w celu rozważania prawdy. co sam mu objawił drogą nadprzyrodzoną. Mów do niego i połóż słowa moje w usta jego. Skoro to Mojżesz posłyszał. Taka bowiem jest właściwość duszy pokornej. opartą już na naturalnym rozumie. nie daje jej Bóg pełnego zadowolenia.

Człowiek sam. muszą mu wyjawić błędy popełnione przez niego w jakiejkolwiek dziedzinie. błędnie jednak postąpił odnośnie do pewnego obrzędu. 2). co sami chcą się kierować w rzeczych Bożych).12. aby nie biegał na próżno. choćby nawet długo przestawał z duszą. że Ewangelię Bóg mu objawił. o ile to tylko możliwe. 21-22). 10-12). bo leżała ona w zasięgu ludzkiego sądu i uznania. (tj. W tych sprawach nie należy zbyt ufać sobie. że powinien wziąć sobie do pomocy sędziów. by ludzie. jeśli się złączą społem w poznawaniu i czynieniu prawdy) oprze mu się” (4. jak sam mówi. chociaż mówi jedno. Bóg potwierdził tę radę. chciał ją jednak omówić z tymi. jeśli może to poznać inną drogą. Widać tu jasno. Pawle! Czyż Ten. bo jeśli upadnie. non habet subleyantem se. Paweł. co może być osiągnięte rozumem i za radą ludzką. W widzeniach i objawieniach. że Bóg czy święci. by lud nie był zmuszony czekać od rana do wieczora (Wj 18. gdzie Bóg. quod non recte ambularent ad veritatem Evangelii.276) rzeczach mówili z nim poufnie. Bóg wtedy milczał. dwóch. Si dormierint duo. Nikt nie powinien sądzić. To właśnie zrozumiał dobrze św. fovebuntur mutuo: unus quomodo calefiet? et si quispiam praevaluerit contra unwn. że św. Dopiero św. jak sam o tym mówi: Cum vidissem. Paweł co do swej Ewangelii. a często wyjawia rzecz samą. ale od Boga był przyjął. jaką miał św. chociaż nie są sprzeczne z rozumem. to jednak. pragnął jednak zasięgnąć co do niej rady św. uczeń i mistrz. Św. bez pomocy drugiego czuje się słaby i niepewny w odniesieniu do rzeczy Bożych. jakiej mu udzielił teść Jetro. zagrzeje się jeden od drugiego (miłością Bożą. jeszcze człowiek może się pomylić odnośnie do niego i tych rzeczy. przewyższają wszelki jego sąd i poznanie. “Biada samotnemu. ale nie sposób jej spełnienia. że ktoś ma taką pewność. nie ma nikogo. który ci objawił Ewangelię. choćby ich wiele słyszał. chociaż długo już głosił Ewangelię. Zazwyczaj bowiem nie objawia. Jest tylko jeden wyjątek. ale sam jej nie dał. nie mógł cię też zabezpieczyć przed błędem. To samo widzimy w Księdze Wyjścia. posługiwali się rozumem. To znaczy. Paweł i chociaż wiedział. jak przestanie być oziębły w rzeczach Bożych? Jeśli też kto przemoże kogoś jednego (a mianowicie szatan. dixi Cephae coram omnibus: Si . żąda bowiem. można się upewnić co do rzeczy objawionych przez Boga. Dziwna to rzecz. która jest w pośrodku). gdyż te. którą. który może przemóc tych. Piotra i Apostołów: Ne forte in vacuum currerem. tego wszystkiego. duo resistent ei. nie zawsze objawia drugie. jaki wskazaliśmy. mimo iż tak poufnie przestawał z Mojżeszem. nie od człowieka. że tylko tym sposobem. w jaki mógłbyś popaść głosząc Jego prawdę? 13. choć był głową Kościoła i Bóg oświecał go bezpośrednio. i słowach nadprzyrodzonych Bóg zazwyczaj nie objawia takich rzeczy. “Abym snadź nie na próżno stawał do zawodów” (Ga 2. który dotyczy spraw wiary. dopóki nie otrzyma upewnienia od człowieka. Paweł upomniał go. Piotr. quia cum ceciderit. Czytamy bowiem w Dziejach Apostolskich. korzystali z rady innych i do niej się stosowali. nie czując się bezpieczny. Bóg bowiem. Przypuśćmy bowiem. choćby o wielu (s. a jakże jeden się zagrzeje? To znaczy. Powiedział mu bowiem. Mówi o tym Eklezjastes: Vae soli. który stosował między poganami. Jeśli dwaj spać będą. nie dał mu jednak tak zbawiennej rady. choćby objawienie było od Boga. aut cucurrissem. kto by go podniósł. które go dotyczą. jako że już zaczął ją głosić. 14. do których to należało.

quia numquam novi vos: discedite a me omnes qui operamini iniquitatem. według tego cośmy uzasadnili na podstawie wyżej przytoczonych dowodów. 16. Pan Bóg zwrócił uwagę Piotra na ten błąd nie osobiście. “A wtedy wyznam im: nigdym was nie znał. jasno. Choć na pozór wydaje się. o czym wiedziały. nic się im odczuć nie dało i niczego nie otrzymały. bo odrzucając to i nie ceniąc ani pragnąc tego. czy nie. że powinny czynić. mimo że Bóg do nich przemawiał. iż dopóki tego nie powiedziały. tj. że tak jest. Na zakończenie tego. bo można je było już spostrzec przy pomocy prawa i naturalnego rozumu.tu Judaeus cum sis. że cokolwiek i w jakikolwiek sposób odbiera dusza drogą nadprzyrodzoną. które miały od Niego. że Bóg udziela wielu rzeczy. 22-23). rzekłem do Piotra wobec wszystkich: Jeśli ty będąc Żydem. po przedstawieniu ich komu należało. et in nomine tuo daemonia ejecimus. a teraz odbierają je jakby na nowo. że dusza potrzebuje zwykle pouczenia o tym. gdyż to uchybienie było sprawą. jak możesz zmuszać pogan. oświecenie i pewność. żyjesz zwyczajem pogan. umocnienie. zatwierdzać lub odrzucać. z którymi blisko przestawał i którym wiele światła i pomocy udzielał. a zaniedbywały to. to jednak chociażby duszy wydawało się. bez względu na to czy są jasne. 17. quomodo gentes cogis judaizare? . objawień czy innych udzielań nadprzyrodzonych. Wiele błędów i grzechów będzie Pan Bóg karał w dniu sądu u tych dusz. którzy czynicie nieprawość” (Mt 7. Poniosą one karę za to.“Ale gdym ujrzał. Ukarze On kiedyś i wybranych przyjaciół swoich. powtarzam. szczególnie gdy chodzi o sprawy widzeń. 15. et in nomine tuo virtutes multas fecimus? “Panie. Druga przyczyna na tym się zasadza. którą można było poznać i zaradzić jej zwykłą drogą rozumu. by żyli obyczajem Żydów?” (Ga 2. Widzimy też niemal codziennie z doświadczenia. jak to sam Chrystus mówi w Ewangelii: Domine. Idźcie precz ode mnie. aby mogła postępować w ogołoceniu. co jej się zdarza. cośmy mówili. Ma on bowiem władzę wiązać i rozwiązywać. powinna to niebawem przedstawić swojemu kierownikowi otwarcie. że szkoda na to czasu. tak że niektórym się zdaje. na jakie nie potrzebował sam zwracać im uwagi.A Pan im wtedy odpowie: Et tunc confitebor illis. kogo Bóg pragnie mieć jej sędzią duchowym. wyraźnie i z prostotą. Dusze pokorne. ale ich skutku. gentiiiter vivis. Przerażone poczną wtedy pytać. wyznanie wszystkiego jest konieczne. Domine. których im udzielił. z którymi poufale przestawał na ziemi. że nie postępowali szczerze według prawdy Ewangelii. Musi to zrobić dla trzech powodów: Pierwszy jest ten. że nie ma o czym mówić. że ufając owej łasce obcowania z Bogiem oraz cnotom. że nie ma z czego zdawać sprawy. dopóki nie będą one przedstawione temu. opierały się na nich. Panie! Czyśmy w imię Twoje nie prorokowali? I czy w imię Twoje nie wypędzaliśmy czartów? I w imię Twoje wiele cudów nie czynili? . mocy. normę in nomine tuo prophetavimus. światła i pewności nie utrwala w duszy całkowicie. odczuwają nowe zadowolenie. Do takich ludzi należał i prorok Balaam i inni jemu podobni. lecz przez innych. dusza czuje się bezpieczna. Pozbawiona takich . doświadczające tych rzeczy. wśród nocy ciemności. jakośmy już powiedzieli. a uczyni to za ich błędy i zaniedbania. 14). którzy trwali w grzechach.

z którymi muszą o nich mówić. gdyż wydają się im czymś i lękają się sądu tych. lękać się ich czy gorszyć się nimi. aż staną się pokorne. Nie chcę się tu jednak zbytnio rozwodzić. zejdzie z drogi duchowej na zmysłową. ponieważ w wyznawaniu ich niektóre dusze zwykły odczuwać taką trudność. proste. rozkazać im to formalnie. Trzeba pouczać je. to nie dlatego. przychodzących przez zmysły. niż wszystkie widzenia i obcowania niebieskie. O wiele więcej można by powiedzieć o pojęciach rozumowych. w jaki sposób dla postępu swego mają z nich ogołacać pożądanie i ducha. jak mówiliśmy. które przychodzą drogą czysto duchową. Nie chciałyby bowiem przyznać się. należy zauważyć. Trzeba je prowadzić przez wiarę. Wyjaśnia. Trzeci powód jest ten. Potem będą to zawsze wyznawały z łatwością. Takie postępowanie staje się dla dusz okazją do udręczenia i nieśmiałości w ich wyjawianiu. l. choćby sama nie pragnęła rzeczy nadprzyrodzonych. pobłądzi. gdyby zaistniała taka potrzeba. a więc dla tego samego dusza powinna owe rzeczy wyznać.278) 19. że dusza celem osiągnięcia pokory. Rozdział 23 Zaczyna mówić. Dobrze też będzie. Nie chcą ich także wyznawać z powodu innych wrażeń. że nie ma o czym mówić. że jeśli położyliśmy nacisk na potrzebę odrzucenia takich rzeczy oraz na to. . które zdają się być właściwe świętym. są środkiem i okazją do postępu i przez nie Bóg podnosi dusze. 18. gdyż odnośnie do celu i tak zbyt długo zatrzymaliśmy się tutaj. Stąd zaś okazja do wielu niewłaściwości. że przed Bogiem więcej znaczy jeden czyn czy akt woli spełniony w miłości. uległe i ochotne w wyznawaniu. ażeby ojcowie duchowni mogli w tych sprawach okazywać duszom niezadowolenie czy też odtrącać je ze wzgardą.pouczeń. Objawienia te. Gdy zaś sądzą. Celem tym jest wyzwolenie rozumu i wprowadzenie go w noc wiary. stoi o wiele wyżej niż inne. chociaż nie doświadcza tych rzeczy. trzeba dodawać im odwagi i ułatwiać im wyznanie. że spowiednicy nie powinni wdawać się z duszami w długie o nich rozprawy. (s. bo wagi do tego nie przywiązują. że aż tego rodzaju środkami trzeba je przymuszać. jakich przy tym doznają. które wiele ich doznają. które wiele kosztuje wyznawanie takich rzeczy. że doznają rzeczy. W związku z tym. co zostało powiedziane. jeśli zostanie zamknięta brama wyznania. Inne bardzo się wstydzą wyznawać te rzeczy. tym bardziej potrzeba. posłuszeństwa i umartwienia. Trzeba raczej wielkiej łagodności i dobroci dla takich dusz. ani naganne i wiele dusz. Takie usposobienie jest znakiem niedostatecznej pokory. ucząc je łagodnie odwracać oczy od wszystkich tych rzeczy i podając im naukę. Z tego powodu nie można źle o nich sądzić. Są czasem dusze. czym one są. Nie są one bowiem ani zasługujące. o pojmowaniach rozumowych. przez którą po części przechodzą także rzeczy szczegółowe. by się umartwiały i wyjawiały je. choćby nawet to wszystko było dla niej bez znaczenia i ona za nic to miała. musi zdobyć się na ofiarę ze wszystkiego.

są przedmiotem rozumu. Choćby widzenia te były wyższe. tzn. wąchać. gdyż udzielają się duszy w sposób głębszy i subtelniejszy bez jakiegokolwiek. ponieważ zdolność pojmowania duszy nazywamy także jej wzrokiem. które by pochodziły z wyobraźni lub fantazji naturalnej. postaci albo obrazu. Widzenia te przedstawiają się jednak duszy sposobem właściwym wszystkim zmysłom. Kształtujące się zaś z nich w umyśle pojęcia nazywamy widzeniami rozumowymi. Nazywamy je czysto duchowymi. To zaś.280) udzielają się duszy bezpośrednio. objawienia. 4. Tego uogólnienia nie można zastosować do innych zmysłów w takiej mierze jak do wzroku. Są to widzenia. co rozum przyjmuje na sposób widzenia (może bowiem patrzeć na rzeczy duchowe tak jak oczy patrzą na cielesne). Wszystkie te doznania. nadprzyrodzonym działaniem i nadprzyrodzonymi środkami. daje widzenie duchowe. Te pojęcia bowiem (s. że dusza przy tym nie działa nic ze swej strony. nazywamy słowami. to znaczy to wszystko co można widzieć. które w rozdziale 10 nazwaliśmy czysto duchowymi. jak powiedzieliśmy. co przyjmuje na sposób innych. a czego dusza może kosztować w sposób nadprzyrodzony. tj. Stąd też jak we wzroku ciała powoduje widzenie wszystko to.Będziemy teraz mówili o czterech rodzajach pojmowań rozumowych. słyszeć. o tych. przynajmniej czynnego jej działania czy działania wyobraźni. bo żaden zmysł nie jest tak zdolny jak wzrok przyjmować przedmiot innego zmysłu. pozostałych zmysłów. o ile podpadają pod pojęcia prawdy lub fałszu. a doprowadzić i kierować go poprzez nie w duchowej nocy wiary do boskiego i substancjalnego zjednoczenia z Bogiem. co do osiągnięcia celu jest konieczne. nie prowadzą one jednak do celu. że w szerszym i ogólnym znaczeniu te cztery rodzaje pojmowań nazwać można widzeniami duszy. ponieważ nie udzielają się rozumowi drogą zmysłów i ciała. ponieważ są zrozumiałe dla umysłu. 3. co rozum przyjmuje sposobem pojmowania i zrozumienia rzeczy nowych (podobnie jak słuch słuchaniem dowiaduje się rzeczy nowych). pożyteczniejsze i pewniejsze od cielesnych wyobrażeniowych. Wszystkie przedmioty reszty zmysłów. Tak więc to. można zatem określić jako widzenia duchowe. Dlatego określimy je ściśle i według ich właściwości. jak odczucie słodkiej woni duchowej. to jednak . słowa i uczucia duchowe. I od tych także pojęć (podobnie jak to czyniliśmy z wszystkimi wrażeniami cielesnymi wyobrażeniowymi) należy wyzwolić umysł. wolne od jakiejkolwiek formy. wyraźnie i biernie. Jakkolwiek są także mniej dostępne dla szatana. Chodzi o to. ażeby nie zajmować i nie obciążać nimi umysłu. nazywamy widzeniem (26). smakować i dotykać. wyobrażeniowe. pojmować coś znaczy widzieć to. tak jak cielesne. co przeszkadzałoby mu w drodze samotności i ogołocenia we wszystkim. Wreszcie to. co przyjmuje sposobem słyszenia. przynajmniej czynnie. tak we wzroku duchowym duszy. co jest cielesne i widzialne. Dlatego więc te cztery rodzaje doznań można w szerszym znaczeniu określić jako widzenia. nazywamy uczuciami duchowymi. jako że są wewnętrzne i czysto duchowe. Z tych doznań tworzy dusza pojęcie albo widzenie duchowe. smaku i rozkoszy duchowej. to co jest zrozumiałe. To. 2. czyli w rozumie. Trzeba zaś wiedzieć. nazywamy objawieniem. Przychodzą one bez pośrednictwa zmysłów cielesnych zewnętrznych czy wewnętrznych i przedstawiają się rozumowi sposobem nadprzyrodzonym jasno. Dla rozumu bowiem.

to umysł może otrzymywać je w dwojaki sposób. Św. 5. Benedykcie piszą również. Widzenia zatem substancji bezcielesnych. Natomiast widzenia substancji bezcielesnych nie mogą być oglądane nawet w tym świetle pochodzącym od Boga. Rozdział 24 Mówi o dwóch rodzajach widzeń duchowych. że dobrze będzie omówić każde to doznanie z osobn a. lękali się. Jeśli chodzi o widzenia ściśle duchowe. takiej samej. 19). drugie substancji oddzielonych. przychodzące bez pośrednictwa jakiegokolwiek zmysłu cielesnego. lub że widzieli Jego albo choćby anioła. by mu okazał swe oblicze. gdz ie opisuje on cudowną piękność niebieskiego Jeruzalem. wzniosłej szym świetle. “Śmiercią pomrzemy. nie dostrajają się do tego życia i w ciele śmiertelnym nie mogą być oglądane. Ponieważ jednak przy dłuższym zatrzymaniu się można będzie wyjaśnić. sądzę. by się o te widzenia nie starać ani ich nie pragnąć. udzielających się sposobem nadprzyrodzonym. gdy Go Mojżesz prosił. l. dusza natychmiast wyszłaby z ciała i skończyłoby się jej doczesne życie. odpowiedział: Non videbitme homo. 3. zatrzyma w człowieku życie naturalne. Wizje cielesne obejmują wszelkie rzeczy materialne na niebie i ziemi. W Księdze Sędziów. Można je oglądać w innym. w cudowny sposób. tak jak one są. 22). Jedne. 2. czyli bezcielesnych. że mieli ujrzeć Boga. Dlatego Pan Bóg. że przerażeni mówili do Mojżesza: Non loquatur nobis Dominus. O św. że oboje z żoną rzeczywiście widzieli mówiącego z nimi anioła. dlatego zdarzają się one bardzo rzadko. ojciec Samsona. Polega ona na tym. quia vidimus Dominum. Światło to spływa od Boga i w nim oglądać może dusza wszelkie nieobecne (dla niej) rzeczy w niebie czy na ziemi. gdy sądzili. Manue. że w pewnym widzeniu oglądał cały świat (27). Moglibyśmy zakończyć to rozważanie o czterech rodzajach doznań rozumowych przez podanie ogólnej rady. który ukazał się im w postaci urodziwego męża. jaką podaliśmy we wszystkich innych. tj. od widzeń duchowych albo rozumowych. Zaczniemy od pierwszego. całkowicie od niego odrywając ducha. gdy Bóg wyjątkowo. I gdyby Bóg chciał ich udzielić duszy esencjalnie. et vivet. mimo że znajduje się ona jeszcze w ciele. Łaska zastępuje wtedy . dostrzegalne dla duszy za pośrednictwem pewnego światła nadprzyrodzonego. rzekł do żony: Morte moriemur. oraz wiele rzeczy z tym przedmiotem związanych.rozum nie tylko mógłby utrudnić drogę do zjednoczenia. Życie doczesne nie dostraja się do takich widzeń. które nazywamy światłem chwały. że pomrą. bośmy widzieli Boga” (13. lecz nawet zbłądzić przez swą niedostateczną ostrożność. Bywają one możliwe tylko wtedy. “Nie może bowiem człowiek ujrzeć mię i żyw pozostać” (Wj 33. że było ono udzielone Świętemu w świetle spływającym z góry (28). jak to należy czynić. Toteż Żydzi. I tak czytamy w Księdze Wyjścia. jakimi są aniołowie i dusze. “Niech Pan do nas nie mówi. 20). to wizje substancji cielesnych. Tomasz objaśnia to widzenie w Quodlibetales i powiada. ne forte moriamur. byśmy snadź nie pomarli” (20. Jana w rozdziale 21. sądząc. Czytamy o tym w Objawieniu św.

w którym jasno i łatwo ogląda te przedmioty. 2). słodycz. czy poza ciałem. Dają się jednak one odczuć w samej substancji duszy. Przedmioty bowiem duchowe lub rozumowe ukazują się o wiele jaśniej i subtelniej aniżeli cielesne. tak i dusza za pośrednictwem światła nadprzyrodzonego widzi rozumem wewnętrznie te same przedmioty naturalne lub inne. w którym zawsze można oglądać przedmioty. Kształty tych widzeń nigdy już całkowicie nie ustępują z duszy. czystość. aby nie umarł w chwili przejścia chwały Jego.naturalny związek duszy z ciałem. Pawła. 4. Zajmiemy się teraz widzeniami substancji cielesnych. gdy będziemy mówili o poznaniu mistycznym. nie napotykają na żadną przeszkodę. daje jej światło nadnaturalne. jest w tym życiu takim samym środkiem do boskiego zjednoczenia. Albowiem jak oczy widzą przedmioty za pośrednictwem światła naturalnego. W duszy wszelako dokonuje się to o wiele doskonalej. Formy jednak i kształty tego widzenia zostają w fantazji. niewyraźnym i ciemnym. nescio. Widzenia te sprawiają w duszy następujące skutki: pokój. prawie nigdy i bardzo niewielu ludziom. gdyż do nich. zdarzają się niezmiernie rzadko. Z tych słów widać jasno. jak gdyby się otwarła najjaśniejsza brama i w niej. którzy są bardzo mocni duchem Kościoła i prawa Bożego. jak św. Paweł. Mojżesza i naszego Ojca Eliasza. 22). Bogu to wiadomo” (2 Kor 12. Przejście to było błyskawicznym ukazaniem się Boga i tylko prawica Boża utrzymała Mojżesza przy życiu (Wj 33. jakie Bóg jej chce pokazać. Blask ten. Różnica zachodzi tylko w samym sp osobie ich ukazania. że gdy Bóg miał się ukazać w swojej istocie Mojżeszowi. Bowiem to ciemne i miłosne poznanie. Czytamy również. gdy się je przed nie postawi. uczuć duchowych. któremu danym było ujrzeć w trzecim niebie takie bezcielesne substancje. Udziela ich Bóg przeważnie tym tylko. postawił go w rozpadlinie skały i osłonił (s. Św. 6. nescio. że za szczególnym Bożym działaniem wyszedł z granic życia naturalnego. w tym życiu.282) prawicą swoją. czyli tzw. jasno i bez zasłony. . jako do oznaki zjednoczenia duszy z Bogiem. jak niegdyś widziała. oświecenie. widzi je tak. że ilekroć dusza przypomni je sobie. pokorę oraz skłonność i podniesienie duszy do Boga. bez względu na bliskość czy oddalenie. który zasłonił twarz swą przed słodkim tchnieniem Boga. Jest tu podobnie jak ze zwierciadłem. “Czy w ciele. ukazuje się widzenie. którym jest wiara. zdąża nasze pióro. radość podobną do chwały. nie wiem. Deus scit. Jest to tak. nie wiem. wśród ciemnej nocy rozświetla nagle wszystko wokoło jasno i wyraziście i równie nagle wszystko zostawia w ciemnościach. chociaż czasem cośkolwiek się zacierają. Tak bowiem pozostają w pamięci. 5. które Bóg jej chce ukazać. tak substancjalne widzenia. chociaż bywają przelotne. jakby w blasku błyskawicy. Za łaską Bożą będziemy o nich później mówili. sive extra corpus. jakim byli wyżej wymienieni. Miejsce ku temu będzie wtedy. I czy one będą z nieba czy z ziemi. Te widzenia substancji duchowych nie mogą być oglądane przez umysł w porządku naturalnym. Bóg bowiem chcąc udzielić duszy tej łaski. miłość. jakim do jasnego oglądania Boga jest w życiu wiecznym światłość chwały. wśród najsłodszych dotknięć i uścisków. przez które Bóg łączy się z duszą wzniosłym i boski m sposobem. powiada następująco: Sive in corpore. Te.

jak wywołane przez widzenia dobre. 7. Obciążałaby się wtedy w swym wnętrzu formami.czasem w mniejszym. dopuszczanie tych widzeń i przywiązywanie do nich wagi. Im więcej więc dusza wchodzi w ciemność i odrywa się od wszystkich rzeczy zewnętrznych i wewnętrznych. pozbawione słodyczy. których udziela Bóg. to choćby te formy widzeń pojawiały się jej ustawicznie. Kiedy bowiem wiara zakorzeni się w duszy i obejmie ją na skutek opróżnienia i ciemności i zupełnego ogołocenia czy duchowego ubóstwa. To samo sprawia ogołocenie duchowe i pozostawanie w ciemności. pokory ni miłości Bożej. a tymi. 8. rozjaśnia duchowi rzeczy obecne i nieobecne. Wielka jest jednak różnica pomiędzy widzeniami wywołanymi przez szatana. zależnie od woli Bożej i od usposobienia ducha. I tak postępuje rozpalona udrękami czystej miłości Boga. 8). jakie zawsze idą w ślad za przypominaniem widzeń Bożych. co wszystko jest jednym i tym samym. Albowiem skutki wywołane w duszy przez widzenia szatańskie nie są takie. Winna natomiast iść naprzód przez wiarę. Niech więc nie czyni sobie archiwum czy skarbca z owych widzeń i niech się na nich nie opiera. na skutek sugestii duchowej. Powodują one w niej raczej oschłość duchową w przestawaniu z Bogiem. jakie może poznać. Nie przynoszą zaś nigdy słodyczy. iż często je sobie przypomina w sposób naturalny. o których już mówiliśmy. Jeśli dusza nie zwraca (s. Powinna więc dusza w stosunku do nich być równie oporna. miłości i pokory. Przeważają te uczucia jedne nad drugimi.284) na nie uwagi. Ponieważ te widzenia odnoszą się do stworzeń. Te trzy cnoty teologiczne łączą się bowiem ściśle ze sobą. “Ukazał Mu wszystkie królestwa świata” (Mt 4. bo wówczas jej własne uznanie sprawia. Wprawdzie przypominanie sobie tych rzeczy pobudza duszę do miłości Bożej i kontemplacji. wyjąwszy jeśli dusza je ceni. by móc widzieć wszystkie królestwa świata i ich chwałę. tym głębiej wypełnia ją wiara. W świetle tym. Mateusza. nie będą jej przeszkodą w postępie. z którymi Bóg nie stoi w żadnej proporcji ani nie ma istotnego do nich podobieństwa. podaną u św. będącą najbliższym środkiem dojścia do Boga. Oczyma ciała niepodobna bowiem ogarnąć tyle. obrazami. ale o wiele więcej pobudza i podnosi duszę czysta wiara. Również i szatan może sprawić te widzenia w duszy za pomocą jakiegoś światła naturalnego. nie wiedząc skąd pochodzą i na czym się opierają. w której szatan ukazał Chrystusowi wszystkie królestwa świata i chwałę ich: Ostendit ei omnia regna mundi. Niektórzy doktorzy sugestią duchową szatana tłumaczą scenę. . równocześnie coraz bardziej zakorzenia się i wlewa w nią miłość Boża. kształtami i postaciami i nie posiadłaby Boga przez zaparcie się wszystkiego. Zacierają się one w niej natychmiast. nie mogą one służyć rozumowi za najbliższy środek do zjednoczenia z Bogiem. jak i względem innych. gdy dusza pozbawiona jest wszystkiego i nie zdaje sobie sprawy jak i skąd jej to przychodzi. Jest ono jednak suche. to znów w większym stopniu. a co za tym idzie miłość i nadzieja. Formy tych widzeń nie przenikają duszy z taką słodką jasnością i trwałością jak formy widzeń Bożych. skłonność do cenienia siebie.

która tego dotyczy. Musi pragnąć pozostać w próżni. Przez te objawienia Bóg daje duszy zrozumienie danego zdarzenia. obecnie czyni lub zamierza czynić. gdyż. bardziej ożywionej i odważniej szej niż przedtem. ani nie odczuwa. oczywiście za sprawą Bożą. jak tylko odsłonięcie jakiejś zakrytej prawdy lub też wyjawienie jakiejś tajemnicy. Stąd [dla dostąpienia] miłości i wesela. Rozdział 25 Mówi o objawieniach i ich istocie. Zaczniemy od poznań rozumowych. Są to tzw. że popadnie ona w jakąś zarozumiałość. którego ani nie widzi. Niekiedy miłość ta przelewa się także na zmysły i wtedy okazuje się słodką i czułą. tj. jakie owe widzenia przynoszą z sobą. 10. poznania rozumowe. a tym samym właściwiej niż tamte zasługują na nazwę objawień. Nie wejdzie bowiem w ogołocenie duchowe. że szatan nie mógłby jej zwieść ani spowodować. że są dwa rodzaje objawień. a drugie wyjawieniem ukrytych spraw i tajemnic Bożych. Drugie natomiast wyjawiają tajemnicę. że dusza byłaby tak bystra. o ile możności krótko i zwięźle. 2. które uczynił. które odkrywają rozumowi jakieś prawdy. polegają na rozumieniu nagiej prawdy nie tylko odnośnie do rzeczy doczesnych. mężna i umartwiona. pokorna i silna. 1. przypuściwszy nawet. 3. Niekiedy tej miłości nie rozumie i nie czuje jej. Rozpatrzymy je w dwóch rozdziałach. lecz w duszy mocnej. lecz także i duchowych. Podaje pewne rozróżnienie. gdyż stoją w bliskim z nimi związku. Trzeba przede wszystkim wiedzieć. do którego wznosić się powinniśmy przez całkowite zaparcie się wszystkiego. Chcę jednak podciągnąć je pod nazwę objawień. Z kolei wypada nam mówić o drugim rodzaju pojmowań duchowych. rozjaśniając w umyśle prawdę. W przeciwnym razie. a miłość i radość opierać na tym. ponieważ miłość taka nie ma siedziby w czystym zmyśle. które należą do ducha proroctwa. Pierwsze. Podzielimy więc objawienia na dwa rodzaje pojmowań. cośmy mówili w rozdziałach 19 i 20 (29) na temat nadprzyrodzonych widzeń zmysłowych. by nie wprowadzać zbyt wielu rozróżnień. Możemy więc powiedzieć. a i dlatego też. a to wszystko jest nieodzowne do zjednoczenia z Bogiem. . biorąc rzecz ściśle. że objawienie to nic innego. tj. albo odkrywa jej pewne rzeczy. poznania rozumowe. nie mogą się nazywać objawieniami. bo w tym ży ciu niezdolna jest do tego. Jest to Bóg niepojęty i ponad wszystko. nie będziemy tu tracić czasu na powtarzanie tego.9. ubóstwo ducha i w próżnię wiary. o objawieniach. jak to zwykł czynić. nie będzie postępowała naprzód. Ponieważ do tych widzeń odnosi się również to wszystko. Jedne z nich to te. Jedne nazwiemy poznaniami rozumowymi. musi dusza być rozmiłowana.

wszechmocy. Te widzenia. kiedy razu pewnego przeszedł przed nim). Trzeba zaznaczyć. potęgi. co można wyrazić w ogólnych i potocznych słowach. którego udzielił Mu Bóg o Sobie (mianowicie. Wiedz bowiem. jak dusza wobec nich powinna się zachować. drugie zaś stworzeń. “Panujący. Domine Deus. przedstawiających się umysłowi. wypowiedział to jedynie w zwyczajnych i ogólnych słowach: ludicia Domini vera. Opiera się to bowiem na pojmowaniu i oglądaniu rozumem prawd Bożych. to tylko powiedział. misericors et clemens. 2. Również o Mojżeszu czytamy. et dulciora super mel et favum. patiens. Jest to zupełnie coś innego niż oglądanie rozumem rzeczy materialnych. jak to później objaśnimy. i prawdziwy. jak i w drugich znajduje przyjemność.Rozdział 26 Mówi o poznaniu umysłowym nagich prawd. przez które przechodzi. a słodsze nad miód i plaster miodowy” (Ps 18. Panie. Oto podczas przejścia Pańskiego padł twarzą do ziemi i mówił: Dominator. l. 3. które odnoszą się do Boga. Przez sądy Boże są tu oznaczone cnoty i przymioty. że te pojęcia rozumowe mają dwojaką formę. et multae miserationis. Jest to czysta kontemplacja i dusza nie może nic o tym powiedzieć.286) Nie zajmuję się nimi specjalnie. dają jej o wiele więcej. drogi czytelniku. o których mówiliśmy w rozdziale 24. bo poza ogólnym i określeniami nie znajduje słów na wyrażenie obfitości doznanej rozkoszy i dobra. 6). Dowodzi. dobroci czy też słodyczy Jego. potrzeba. Qui custodis misericordiam in millia. ac verax. iustificata in semetipsa. pojęcia nagich prawd są inne niż te. Ponieważ poznania te dotyczą wprost Pana Boga i są bardzo wysokim poznaniem któregoś z Bożych przymiotów. co odczuta i czego zasmakowała. albo rzeczy. o czym tak powiada prorok Dawid: “Nie ma. by Bóg ujął rękę i prowadził pióro. i to w takiej mierze. który zachowujesz . aby przez nie pouczyć dusze i wprowadzić je do boskiego zjednoczenia. które były. “Sądy Pańskie prawdziwe. byśmy dobrze zrozumieli. że wyższe ponad wszelkie słowa jest to. np. doświadczywszy cośkolwiek z tych poznawań. miłosierny i łaskawy. 4. że nie można znaleźć słów ni porównania. czym one są dla duszy. Dla należytego opisu owych nagich prawd. (s. wszystkie razem sprawiedliwe. co ona czuje. cierpliwy i mnogiej litości. Desiderabilia super aurum et lapidem pretiosum multum. by lepiej rzec. co będzie wystarczające dla powyższego celu. ale wspomnieć o nich muszę. Boże. 10-11). Nie wyrazi jednak tego tak jasno. jakie wyczuwamy w Bogu. Król Dawid. są i będą. Ma to wielkie podobieństwo do ducha proroctwa. które by to mogło wyrazić. ale te. Jedne bowiem dotyczą Stworzyciela. lub. przeto równocześnie z odczuciem tego wnika w duszę to. Dusza tak w jednych. że w pierwszym wzniosłym poznaniu. Poprzestanę więc na krótkim i zwięzłym ich omówieniu. Są to poznania samego Boga i rozkoszy samego Boga. że są ich dwa rodzaje i poucza. kto by był podobny Tobie” (Ps 39. Bardziej pożądane niż złoto i mnogie kamienie drogie.

Toteż św. że przenika istotę duszy. że jedno takie dotknięcie jest nie tylko wystarczające. Dusza nie może dojść do tych poznań przez żadne swoje porównania i wyobrażenia. Odnosząc się bowiem do Najwyższego Bytu nie dadzą się wyrazić w szczegółach. czasem nawet są bardzo nikłe. gdy najmniej myśli o nich i najmniej ich pragnie. jaką niosą z sobą Boże pojęcia. że nie ma na to stosownej nazwy. że wstrząsa nie tylko duszą. że jedno z nich wynagradza wszystkie. nie posiada bowiem niczego. gdyż są one wyższe ponad to wszystko. wówczas Bóg zwykł użyczać jej tych boskich dotknięć. chociaż nie tak jawnie i wyraźnie jak w przyszłej chwale. że nic nie powiedziała z tego. jaka w łączności z tym dostrzec się daje. Nie są one w równej mierze skuteczne i odczuwalne. ukazując duszy jakieś pozorne wielkości i sprawiając upojenie zmysłów. choćby niezliczone trudy zniesione przez nią w tym życiu. Szatan nie może się tu wmieszać i sprawić czegoś podobnego. 4). Odczuwa się więc tutaj i kosztuje samego Boga. uznając. . Stąd często. Siła tych dotknięć jest tak wielka. 7. tak niezmiernie ją ubogacają. Dotknięcie to jest tak wzniosłe. Ale choćby się i wiele słów czasem powiedziało o tych poznaniach. powiedział tylko. Nie wnikną one jednak nigdy w samą istotę duszy. 9. lecz ponadto pozostawia ją pełną cnót i doskonałości Bożych. Mogą one jednak przychodzić i w wielkim spokoju. usiłuje w ten sposób wmówić w nią. by usunąć z niej wszystkie niedoskonałości. że to działa właśnie Bóg. 5. co doznał w Bogu w tym jedynym poznaniu. a zjednoczenie to polega jakby na dotknięciu duszy przez samo Bóstwo. dusza widzi dobrze. gdy dusza słyszy słowa z Pisma świętego lub skądinąd wzięte. Te dotknięcia Boże tyle słodyczy i rozkoszy udzielają duszy. co odczuwa. chyba z wyjątkiem jakiejś prawdy odnoszącej się do rzeczy od Boga mniejszej. która już dochodzi do zjednoczenia z Bogiem. Toteż Bóg wobec tej niezdolności duszy sam je w niej sprawia. gdy widzi. by wiele cierpieć dla Boga. których sama nie mogła się pozbyć przez całe życie.miłosierdzie na tysiące” (Wj 34. nie wyrażają nigdy rzeczy szczegółowych. 8. 6. ze wzniosłym uczuciem rozkoszy i ochłody ducha. nie siląc się na jakoweś określenia. tak wnikliwe i pełne słodyczy. Poznania te są bowiem zjednoczeniem. nie odnowią jej i nie rozbudzą tak wzniosłej miłości. Tych wzniosłych poznań doznaje tylko taka dusza. szatan zaś nie może zmyślić rzeczy tak wzniosłej. ale i ciałem. Paweł otrzymawszy owo wzniosłe poznanie Boga. Nie mogąc określić tego. co by się z tym dało porównać. które sprawiają żywą pamięć na Boga. że nie cierpi wiele.288) takiej odwagi. Zostaje również tak wzmocniona i nabywa (s. czy też wlać podobną rozkosz i smak. Więcej nie można wyrazić z nich nic i w żaden sposób. Poznania te. Może on je tylko nieudolnie naśladować. Zdarzają się również wówczas. że nie godzi się człowiekowi o tym mówić (2 Kor 12. Niekiedy wywołują je nagle i niespodziewanie jakieś drobne przypomnienia. że jest dla niej szczególną męką. Poznania bowiem i dotknięcia sprawione w głębi duszy przez Boga. 6-7). pochodzące od Boga i odnoszące się do Niego samego. użył tutaj Mojżesz wielkiej ilości wyrażeń. bez żadnych wstrząsów. Pojęcia te bowiem tchną niejako samą istotą Boga i życiem wiecznym.

et virtues radicum. Na skutek takiego poznania rozjaśniają się w duszy pewne prawdy i tak głęboko ją przenikają. 21). et anni cursus. initium et consummationem temporum. Dusza. co jej powie i rozkaże kierownik duchowy. Jana: Qui autem diiigit me. niech dusza nie zaniedbuje wiary. differentias virgulorum. Pochodzą one bowiem ze szczególnej miłości Boga. Środkami dla osiągnięcia tych poznań Bożych są: pokora i cierpienie z miłości ku Bogu i wyrzeczenie się wszelkiej nagrody. Paweł określa jako dar “rozpoznawania duchów” (1 Kor 12. Mędrzec Pański tak mówi o duchowym poznaniu. umiłuje go Ojciec mój. divisiones temporum. et virtutes elementorum. które jej zostały przedstawione i ma o nich jakby jasnowidzenie. et cogitationes hominum. et quaecumque sunt abscondita.Każde jednak z nich. początek. “On bowiem dał mi prawdziwą znajomość rzeczy istniejących. Pomimo tak pewnego i bezwzględnego zrozumienia. nie może ona chcieć ich lub nie chcieć. choćby nawet dokonywała wysiłku. ażeby Bóg mógł dokonać swego dzieła kiedy i jak chce. chociażby to sprzeciwiało się jej przekonaniu. Nie twierdzę tutaj. i objawię mu samego siebie” (J 14. która się doń zbliża i rzeczywiście Go miłuje. o którym mówiliśmy. et consummationes temporum. że na przeciwne przekonywania dusza nie może się wewnętrznie zgodzić. Poznania te są bowiem cząstką zjednoczenia. . że dusza powinna wyrzekać się tych poznań tak. dotyczącym różnych rzeczy: Ipse dedit mihi horum. et morum mutationes. abym znał urządzenie okręgu ziemi i siły żywiołów. W Piśmie świętym znajdujemy świadectwa mówiące o tych dwóch rodzajach poznań. Poznanie to należy do ducha proroctwa i do łaski. do którego dusza dąży. Poznaje tu bowiem duchem te prawdy. udziela ich Bóg duszy. nie otrzyma tych łask. et improyisa didici. et stellarum dispositiones. Drugi rodzaj poznań albo widzeń prawd wewnętrznych jest zupełnie różny od tego. naturas animalium et iras bestiarum. którą św. Jest tu mowa o tych poznaniach i dotknięciach Bożych. Dzięki temu przez wiarę wejdzie głębiej w boskie zjednoczenie. i ja go miłować będę. 11. jak innych doznań. 10. który widząc. o czynach i wypadkach. omnium enim artifex docuit me sapientia. quae sunt. jakie zdarzają się pośród ludzi. że poznaje je ona bez żadnych dowodzeń. lecz tylko przyjmować je z pokorą i poddaniem. vicissitudinum permutationes. et ego diiigam eum. vim ventorum. że dusza ogołociła siebie dla Jego miłości. choćby najmniej odczuwalne. ażeby się zgodzić. Dotyczy on bowiem rzeczy o wiele niższych od Boga. diiigetur a Patre meo. et manifestabo ei meipsum. nad którymi się zastanawialiśmy. do którego ma dusza dążyć raczej wierząc niż rozumiejąc. To właśnie wyraża Pan przez św. daje duszy więcej niż inne poznania i rozmyślania nad stworzeniami czy dziełami Bożymi. i mimo że nie może zmienić biernego przeświadczenia wewnętrznego. Ponieważ zaś te poznania udzielają się duszy niespodziewanie i niezależnie od jej woli. Obejmuje poznanie prawdy o rzeczach samych w sobie. która cokolwiek uważa za swoje. Dla osiągnięcia tego celu (zjednoczenia) uczymy duszę odrywać się i ogołacać ze wszystkich innych. scientiam veram ut sciam dispositionem orbis terrarum. 12. “Kto mnie miłuje. sam ją kocha. Niech również nie odmawia słuszności temu. Poznanie jest tak jasne. 10).

koniec i pełnię czasów, następstwa rzeczy zmiennych i zmianę pór roku, roczne biegi i położenie gwiazd, naturę zwierząt i gniewy dzikich bestii, moc wiatrów i myśli ludzkie, różnorodność krzewów i moce korzeni; i cokolwiek jest skryte i niewiadome, tego nauczyłem się; wszystkiego bowiem nauczyła mię tworzycielka wszystkiego, Mądrość” (Mdr 7, 17-21). Chociaż ta wiedza o wszystkich rzeczach, której Bóg udzielił Mędrcowi, była wlana i ogólna, jest jednak wystarczającym świadectwem o wszystkich poznaniach, jakie Bóg w sposób szczególny udziela duszom drogą nadprzyrodzoną, kiedy sam chce. Nie znaczy to, że Bóg udzielił im trwałego i całościowego stanu wiedzy, jak na przykład udzielił Salomonowi w wyżej wymienionych (s.290) rzeczach, lecz że niejednokrotnie odkrywa im pewne poszczególne prawdy o jakichś rzeczach, na przykład o wspomnianych tu przez Mędrca. Tej stałej wiedzy o wielu rzeczach udziela Bóg licznym duszom, nigdy jednak tak całościowej, jaką udzielił Salomonowi. Podobnie ma się rzecz z rozmaitością darów Bożych, wymienionych przez św. Pawła. Do nich należy mądrość, umiejętność, wiara, proroctwo, rozpoznawanie duchów, rozumienie języków, objaśnianie słów itd. (1 Kor 12, 8-10). Wszystkie te poznania są wlanym, trwałym stanem. Udziela go Bóg według swej woli, bądź to sposobem naturalnym, jak Balaamowi i innym wieszczom pogańskim i wielu Sybillom przez dar proroctwa, bądź też sposobem nadprzyrodzonym, jak apostołom, prorokom i innym świętym. 13. Oprócz tych uzdolnień i łask “darmo danych”, osoby doskonałe albo postępujące już w doskonałości zwykły często otrzymywać oświecenie i poznanie rzeczy obecnych i nieobecnych, poznają je duchem oświeconym i już oczyszczonym. Możemy na to przytoczyć świadectwo Księgi Przypowieści: Quomodo in aquis resplendent vultus prospicientium, sic corda hominum manifestu sunt prudenibus; “Jak w wodzie pokazują się twarze patrzących, tak serca człowiecze jawne są mądrym” (27, 19). Przez mądrych rozumie się tu takich, którzy już posiedli wiedzę świętych, nazwaną przez Pismo święte roztropnością. Dusze, u których wiedza wlana przez Boga jest stanem trwałym, w podobny sposób rozpoznają wszystkie rzeczy. Choć i to nie zawsze się dzieje i nie wszystkich rzeczy dotyczy, bo uzależnione jest od tego, czy Bóg zechce te dusze wspomóc. 14. Pewne jest jednak, że dusze oczyszczone rozpoznają z wielką łatwością i to w sposób naturalny - jedne więcej, drugie mniej -to co się ukrywa w sercu ludzkim, czy też w głębi duszy, oraz skłonności i zdolności różnych osób. Poznają to po znakach zewnętrznych, nawet niepozornych, jak na przykład po słowach, ruchach i innych oznakach. Jeśli bowiem szatan może takie rzeczy rozumieć dlatego, że jest duchem, to również i człowiek uduchowiony posiada tę zdolność. Wskazuje na to Apostoł, mówiąc: Spiritualis autem iudicat omnia; “Ale kto jest duchowy, rozsądza wszystko” (1 Kor 2, 15). I na innym miejscu: Spiritus enim omnia scrutatur, etiam profunda Dei\ “Duch wszystko przenika, nawet głębokości Boże” {tamie, 2, 10). Naturalnym biegiem rzeczy ludzie duchowi nie mogą rozpoznać myśli i skrytości serca innych. Mogą to jednak poznać przez nadprzyrodzone oświecenie lub też przez pewne objawy. Niekiedy mogą pobłądzić w tym poznawaniu z objawów, aie najczęściej odgadują prawdę. Nie należy jednak ani jednemu, ani drugiemu zbytnio ufać, gdyż szatan może się tu wmieszać z wielką zręcznością, jak o tym jeszcze mówić będziemy. Należy się przeto od takich poznawań odrywać.

15. W czwartej Księdze Królewskiej mamy potwierdzenie tego, że ludzie duchowi mogą mieć nadto znajomość zdarzeń i ludzkich czynów, chociażby gdzie indziej przebywali. Gdy bowiem Giezi, sługa naszego Ojca Elizeusza, chciał skryć pieniądze wzięte od Naamana Syryjczyka, rzekł mu prorok: Nonne cor meum in praesenti erat, quando reversus est homo de curru suo in occursum tuil “Czy serce moje nie było przytomne, kiedy się wrócił człowiek z wozu swego naprzeciw ciebie?” (2 Krl 5, 26). Widział więc to zdarzenie sposobem duchowym, tak jakby się działo w jego obecności. Również w tej księdze czytamy, że tenże Elizeusz wiedział wszystko, co król syryjski mówił w tajemnicy ze swymi książętami. Wyjawił to królowi izraelskiemu i przez to unicestwił knowania tamtych. Król syryjski widząc, że wszystko jest wiadome, rzekł do swoich ludzi: “Czemu mi nie powiecie, kto jest zdrajcą moim u króla izraelskiego? I rzekł jeden ze służebników jego: Nequaquam, Domine mi, rex, sed Eliseus propheta, qui est in Israel, indicat regi Israel omnia verba, quaecumque locutus fueris in conclavi tuo; “Nie, panie mój, królu, ale Elizeusz prorok, który jest w Izraelu, oznajmia królowi izraelskiemu wszystkie słowa, które mówisz w pokoju twoim” (tamże, 6, 11-12). 16. Obydwa te rodzaje poznawania, podobnie jak i inne, przychodzą na duszę biernie, tzn. bez żadnego jej współdziałania. Bywa bowiem tak, że na osobę nieuważną i zajętą czymś innym przychodzi nagle żywe zrozumienie tego, co słyszy i czyta, i to o wiele jaśniej niż treść samych słów. A często, mimo że nie rozumie słów, bo na przykład są w języku łacińskim, a ona go nie zna, pojmuje jednak doskonale treść w nich zawartą. 17. Można by wiele powiedzieć o podstępach i złudzeniach, jakie szatan wnosi w tego rodzaju poznawanie, te bowiem podstępy, które on tu sprawia, są bardzo wielkie i bardzo ukryte. Duch ciemności posługując się zmysłami ciała i sugestią, może duszy nasunąć liczne poznania rozumowe i to z taką siłą, iż zdawać się może, że nie ma nic pewniejszego. Dusza, jeśli nie jest pokorna i ostrożna, bez wątpienia uwierzy tysiącowi kłamstw, ponieważ niekiedy sugestia diabelska oddziaływa z wielką mocą na duszę, zwłaszcza kiedy ona (s.292) uczestniczy jeszcze w słabości zmysłów. Wtedy szatan utwierdza to poznanie w zmysłach z taką mocą i przekonaniem, że dusza musi się dużo modlić i wysilać, aby się z tego uwolnić. Nieraz na przykład przedstawia szatan duszy sumienie skalane grzechem, występki innych i wykolejone dusze; przedstawia fałszywie, ale z wielkim światłem. Fałszywie, bo wszystko to czyni, aby zniesławić i z zamiarem, by się to wyjawiło i stało przyczyną grzechów. Z wielkim światłem, bo w duszy rozpala żarliwość, przedstawiając jej, że chodzi o to, aby te dusze polecała Bogu. Nieraz rzeczywiście Pan Bóg ukazuje duszom świętym potrzeby bliźnich po to, ażeby się za nich modliły lub ich wspomagały. Tak na przykład Jeremiaszowi okazał słabość proroka Barucha po to, by go w tym upominał (Jr 45, 3). Częściej jednak czyni to szatan i oczywiście fałszywie, ażeby przez to spowodować zniesławienia, grzechy i przygnębienia. Jest na to wiele przykładów. Podsuwa również duszom wiele innych poznań z tak wielką wyrazistością, że w nie wierzą. 18. Wszystkie te poznania, czy są od Boga czy nie, niewiele pomogą duszy w drodze do Niego, jeśli się na nich oprze. Raczej jej szkodzą i o wielkie przyprawiają błędy, jakie kryją się w tamtych wszystkich doznaniach nadprzyrodzonych, o których mówiliśmy; mają one miejsce i w tych ostatnich, i to o wiele więcej.

Żeby się tu jednak nie rozwodzić nad tym, tym bardziej że już podałem wystarczającą naukę, powiem to tylko, że należy je z wielką usilnością zawsze oddalać, starając się iść do Boga przez to, czego się nie zna i zawsze zdawać z nich sprawę swojemu spowiednikowi lub kierownikowi duchowemu. Temu zaś, co on zaleci, trzeba się poddać bezwzględnie. Kierownik duchowy ułatwi wtedy duszy przejście przez nie; nie pozwoli jej zatrzymać się nad tym, co jest niczym i co nie pomaga na drodze do zjednoczenia. Mówiliśmy już, że w tych rzeczach, które udzielają się duszy bez jej udziału, skutek zamierzony przez Boga zawsze pozostanie w duszy, choćby ona się o to nie starała. Nie będę się więc rozwodził dalej o skutkach objawień prawdziwych i fałszywych. Jest to niepotrzebne, gdyż z pobieżnego opisu i tak tego zrozumieć nie można. Według wielkiej ilości tych poznań i ich rozlicznego podziału, będą również liczne i różnorodne ich skutki. To jedno pozostaje pewne, że prawdziwe poznania nadprzyrodzone sprawiają dobre skutki, fałszywe zaś sprawiają złe skutki i prowadzą do złego. W stwierdzeniu, że należy wszystkie odrzucać, zostało powiedziane to, co wystarcza, aby nie zbłądzić.

Rozdział 27 Mówi o drugim rodzaju objawień, czyli o odkrywaniu ukrytych tajemnic. Wyjaśnia, kiedy one prowadzą do zjednoczenia z Bogiem, a kiedy są przeszkodą. Przestrzega, że szatan łatwo może przez nie uwodzić. 1. Drugi rodzaj objawień nazywamy tutaj wyjawieniem ukrytych rzeczy i tajemnic. Mogą one być dwojakie.

Jedne dotyczą samego Boga, a więc tajemnicy Trójcy Przenajświętszej i jedności Boga. Drugie odsłaniają, czym jest Bóg w swych dziełach, zawierają więc pozostałe artykuły naszej wiary katolickiej i prawdy z nimi złączone. W tych objawieniach zawierają się przepowiednie proroków, obietnice i groźby Boga oraz inne rzeczy, które dokonały się lub dokonują w związku ze sprawą wiary. W tym dziele mieszczą się również poszczególne rzeczy, które Bóg objawia, ogólne lub ściśle określone, jak np. wypadki dotyczące państw, narodów, stanów, rodzin i pojedynczych osób. W Piśmie świętym, a zwłaszcza w księgach prorockich mamy liczne tego przykłady. Są tam bowiem wszelkie rodzaje objawień. Rzecz jest tak pewna, że nie trzeba na to przytaczać dowodów. Zastrzegam wszakże, że tych objawień udziela Pan Bóg nie tylko słowami, lecz także innymi sposobami, jak na przykład przez same znaki i figury, obrazy czy podobieństwa, kiedy indziej znowu przez jedne i drugie razem. Widać to wyraźnie w księgach prorockich, a

szczególnie w całej Apokalipsie św. Jana. Są tam nie tylko wszystkie rodzaje objawień, jakie wymieniliśmy poprzednio, lecz taże rodzaje i odmiany, o których tu mówimy. 2. Objawień tego drugiego rodzaju udziela Bóg komu chce, także i w naszych czasach. Objawia więc niektórym osobom długość ich życia, trudy, jakie ich czekają, albo to co zdarzyć się może tej lub innej osobie, temu lub innemu państwu, itd. Objaśnienie takie w ścisłym tego słowa znaczeniu nie może być nazwane objawieniem, gdyż wszystko już zostało dawniej objawione. Jest to raczej przedstawienie i wyjaśnienie tego, co już zostało objawione. 3. Duch ciemności może się łatwo wmieszać w tego rodzaju objawienia. Otrzymuje je bowiem dusza zazwyczaj przez słowa, figury (s.294) i podobieństwa, więc szatan o wiele łatwiej, aniżeli w objawieniach czysto duchowych, może tutaj zmyślać i przedstawiać coś podobnego. Dlatego, gdyby pierwszym lub drugim z wymienionych tu sposobów zostało nam objawione coś nowego i odmiennego na temat naszej wiary, żadną miarą nie wolno nam tego przyjmować, choćbyśmy mieli oczywistą pewność, że nam to objawił sam anioł z nieba. Takie polecenie daje wyraźnie św. Paweł: Licet nos, aut angelus de coelo evangelizet vobis praeterquam quod evangelizavimus vobis, anathema sit; “Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosimy, niech będzie przeklęty” (Ga 1, 8). 4. Ponieważ zaś co do istoty naszej wiary nie ma więcej artykułów do objawienia poza tymi, które już zostały objawione Kościołowi, dusza nie tylko nie powinna przyjmować tego, co na nowo zostało jej objawione odnośnie do wiary, lecz ponadto - z ostrożności, by nie dopuścić jakichś ukrytych różnic i dla czystości duszy, którą utrzymywać ma w wierze - powinna, chociażby objawiały się jej na nowo same prawdy już objawione, nie dlatego w nie wierzyć, że się jej na nowo objawiają, lecz dlatego, że już wystarczająco zostały objawione Kościołowi. Niech więc uchyla od nich rozum, a z całą prostotą opiera się na nauce Kościoła, na jego wierze, która według słów św. Pawła wnika przez zmysł słuchu (Rz 10, 17). Jeżeli więc nie chce być zwiedziona, niech zbytnio im nie dowierza i niełatwo przyjmuje prawdy sobie objawione, choćby się jej wydawały najprawdziwsze i najlepsze. Często bowiem szatan, chcąc oszukać duszę, przedstawia jej początkowo prawdy słuszne i rzeczywiste. Tą drogą zdobywa jej zaufanie, a następnie wprowadza ją w błędy. Czyni tak jak człowiek zszywający skórę, który najpierw przesuwa twardy włosień, a dopiero potem przewleka wiotką nić, która sama, bez włosienia nie mogłaby wejść. 5. Trzeba tu być bardzo czujnym. Chociażby bowiem nie było wspomnia nego niebezpieczeństwa oszukania, to jednak dusza nie powinna pragnąć jasnego rozumienia w rzeczach wiary, ażeby mogła zachować czystą i całkowitą z niej zasługę, a także aby przez tę noc rozumu dojść do boskiej światłości zjednoczenia z Bogiem. Wiele znaczy, by zamykając oczy na jakiekolwiek nowe objawienia, trzymać się dawnych proroctw na wzór św. Piotra. Chociaż bowiem na Taborze naocznie oglądał chwałę Syna Bożego, to jednak w swym liście kanonicznym powiedział te słowa: Et habemus firmiorem propheticum sermonem: cni benefacitis attendentes, etc.; “I tak potwierdzona była mowa proroków, której trzymając się, dobrze czynicie” (2 P 1,19).

6. Jeżeli prawdą jest, że dla wspomnianych już przyczyn, należy zamykać oczy na wskazane już objawienia rzeczy należących do wiary, to o ileż bardziej konieczne jest nie dopuszczać i nie wierzyć pozostałym objawieniom odnoszącym się do innych spraw? Zwyczajnie bowiem miesza się w nie szatan do tego stopnia, że uważam za niemożliwą rzecz, by ten, kto nie stara się ich odrzucać nie został oszukany, jako że szatan potrafi ustroić je w wielkie prawdopodobieństwo i pewność. Dusza czysta, prosta, ostrożna i pokorna powinna opierać się tym objawieniom i widzeniom tak usilnie, jak to czyni z wielkimi pokusami. Nie tylko więc nie powinna ich chcieć, pragnąć, lecz ma zawsze usuwać je z tej drogi, która wiedzie do zjednoczenia miłości. W tej myśli mówi Salomon: “Cóż potrzeba człowiekowi szukać rzeczy większych nad siebie” (Koh 7, 1), czyli nad możność jego pojęcia? Wskazuje tu na tę prawdę, że dla osiągnięcia doskonałości nie ma żadnej potrzeby pragnąć rzeczy nadprzyrodznych sposobem nadprzyrodzonym, będącym ponad możliwości człowieka. 7. Na zarzuty i wątpliwości, jakie by się tu mogły nasunąć, była już dana odpowiedź w rozdziałach 19 i 20 (30) tej księgi. Nie poruszam więc tutaj tego zagadnienia. Powtarzam tylko jeszcze raz ogólną przestrogę, aby się dusza wystrzegała tych objawień, a postępowała ku zjednoczeniu czysta i bezpieczna w nocy wiary.

Rozdział 28 Mówi o słowach [wewnętrznych], które w sposób nadprzyrodzony mogą się udzielać duchowi. Objaśnia, jakie są ich rodzaje. l. Chciałbym, aby czytelnik zawsze pamiętał o celu, do jakiego dążę w tej książce. Celem tym jest przeprowadzenie duszy w czystości wiary przez wszystkie pojęcia naturalne i nadprzyrodzone, przez uwolnienie jej od wszystkich szkód i złudzeń, do zjednoczenia z Bogiem. Wobec tego pojmie każdy, że chociaż podawanej tu przeze mnie nauki o pojęciach duszy nie udzielam tak obficie i szczegółowo, jakby tego zrozumienie wymagało, to jednak nie streszczam się zbytnio. Podaję (s.296) bowiem wystarczające wskazówki, objaśnienia i dowody, aby dusza umiała we wszystkim, co się jej przydarza, tak w sprawach wewnętrznych jak i zewnętrznych, kierować się roztropnością i mogła tak postępować na obranej drodze. Z tej to przyczyny tak krótko załatwiłem się z pojęciami proroczymi i z resztą innych, choć wiele miałbym do powiedzenia o każdym, ze względu na różnice, stopnie i sposoby, jakie poszczególne z nich mieć mogą, co zdaniem moim stanowi temat niewyczerpany. Zadowalając się przeto jedynie tym, co według mnie określa samą istotę tych rzeczy, podaję naukę i przestrogi, jakich używać należy, tak we wspomnianych wypadkach, jak i we wszystkich im podobnych, jakie mogą zdarzyć się w duszy. 2. Tą również pójdę drogą mówiąc o trzecim rodzaju pojęć, określonych jako słowa nadprzyrodzone. Słyszą je w duchu osoby wewnętrzne bez pośrednictwa jakiegokolwiek

zmysłu cielesnego. Liczne są ich odmiany, można je jednak ująć w trzy określenia: słowa sukcesywne, formalne i substancjalne (31). Słowa sukcesywne są to pewne wyrażenia i zdania, jakie duch będąc w skupieniu, tworzy i formułuje własnym rozumowaniem. Słowa formalne są te, które duch przyjmuje i wyraźnie słyszy nie sam z siebie, tylko jakby od trzeciej osoby. Słyszy je już to w stanie skupienia, lub też i bez niego. Słowa substancjalne są to wyrazy, które również formalnie udzielają się duchowi w skupieniu lub poza nim. Sprawiają one w samej istocie duszy ten istotny skutek i cnotę, jaką oznaczają. Będziemy o nich mówili po kolei.

Rozdział 29 Mówi o pierwszym rodzaju słów, które czasami tworzy sobie duch skupiony. Podaje ich przyczyny i wskazuje, że mogą być dla duszy zarówno pożyteczne, jak i szkodliwe. l. Słowa sukcesywne słyszy dusza jedynie w chwilach skupienia (s.297) i zatopienia ducha w bardzo uważnym rozmyślaniu. Rozważając jakiś przedmiot wyprowadza wnioski, tworzy z wielką łatwością i rozróżnieniem odpowiednie słowa i określenia. Odkrywa w tedy rzeczy tak nieznane, iż jej się zdaje, że nie czyni tego sama, ale że ktoś inny rozumuje, odpowiada i poucza ją we wnętrzu jej ducha. I tak jest rzeczywiście. Duch bowiem tak rozumuje i mówi z sobą, jak jedna osoba z drugą. Chociaż bowiem sam duch jest tym, który to czyni, to jednak w tworzeniu i kształtowaniu owych myśli, słów i prawdziwych wniosków jest on bardzo często narzędziem wspomaganym przez Ducha Świętego. Rozmawia tu więc dusza sama z sobą jakby z osobą trzecią. Umysł skupia się wtedy i zatapia w rzeczywistości tego, co rozważa, a Duch Boży również jednoczy się z nim w tej prawdzie, jak się to dzieje zawsze i w każdej prawdzie. Stąd też umysł, złączony w ten sposób z Duchem Bożym, z jednej prawdy, mającej łączność z tym, o czym myśli, wyprowadza zarazem wnioski jedne po drugich. Zaś Duch Święty wspomaga go swym światłem i jakby otwiera bramy dla lepszego poznania. Jest to jeden z licznych sposobów, jakimi Duch Święty poucza dusze. 2. Umysł oświecony i pouczony tym sposobem przez tego Mistrza, pojmuje pewne prawdy, a zarazem i samodzielnie wypowiada się na temat prawd, które mu zostały poddane. Powiedzieć tu więc można: “Głos wprawdzie - głos Jakuba jest, ale ręce - ręce są Ezawa” (Rdz 27, 22). Kto tego doświadczył, temu trudno uwierzyć, że słowa te i określenia nie pochodzą od osoby trzeciej; [nie zdaje sobie bowiem sprawy z tego, z jaką łatwością umysł zdolny jest rozumować z samym sobą] na temat prawd i pojęć, udzielonych mu przez osobę trzecią.

3. A chociaż prawdą jest, że w samym tym oświeceniu rozumu nie może być błędu, to jednak może być i rzeczywiście zdarza się on w słowach formalnych i wnioskach, które rozum z nich wyprowadza. Światło bowiem, jakie niekiedy otrzymuje, jest tak subtelne i duchowe, że umysł [nie] jest dostatecznie przez nie oświecony i dlatego, jak powiedzieliśmy, tworzy wnioski samodzielnie. Wobec tego wnioski te będą bardzo często zupełnie fałszywe, czasem prawdopodobne albo niedokładne. Choć na początku rozum zaczyna snuć nić prawdy, to zaraz dołącza coś z własnej zdolności, a raczej tępoty, swojego niskiego sposobu rozumowania, na skutek czego z łatwością przeinacza prawdę; wszystko to dokonuje się na sposób rozmowy z osobą trzecią. 4. Pewna dusza, którą znałem, słyszała te słowa sukcesywne. (s.298) Wśród wielu słów na temat Przenajświętszego Sakramentu, rzeczywiście prawdziwych i substancjalnych, tworzyła jednak i inne, zupełnie heretyckie. Toteż dziwię się wielce, że spotyka się jeszcze dzisiaj dusze, nie posiadające za cztery grosze rozwagi, które posłyszawszy w chwilach skupienia jakieś słowa, uważają je wszystkie za słowa Boże. Twierdzą, że tak jest i mówią: “Bóg mi powiedział”, “Bóg mi dał taką odpowiedź”. Najczęściej, oczywiście, nie są to słowa Boże, lecz ich własne odpowiedzi. 5. Pragnienie takich rzeczy i przywiązanie do nich ducha sprawia, że same sobie dają odpowiedzi, sądząc przy tym, że Bóg do nich przemawia. Jeśli nadto nie trzymają się na wodzy i kierownik duchowy nie nakłania ich do wyrzeczenia się takich sposobów rozumowania, wpadają w wielkie błędy i niedorzeczności. Zwykły stąd bowiem wynosić więcej skłonności do próżnej gadaniny i do zanieczyszczania duszy, niż do pokory i umartwienia ducha. Sądzą, że wydarzyła im się rzecz wielka, że Bóg do nich przemówił, a to było trochę więcej niż nic, lub nic zgoła, lub nawet mniej aniżeli nic. Czymże bowiem jest to, co nie rodzi w duszy pokory, miłości, umartwienia, świętej prostoty, milczenia...? Jeśli więc dusza ceni takie wewnętrzne słowa, wielką to jest dla niej przeszkodą w dążeniu do boskiego zjednoczenia. Oddala się ona bowiem przez to od głębokości wiary, w której rozum musi trwać wśród mroku i w ciemności, i dążyć do zjednoczenia poprzez miłość w wierze, a nie poprzez jasne pojęcia. 6. Może ktoś powiedzieć: dlaczego rozum ma się pozbawiać przyjmowania tych p rawd, skoro sam Duch Święty w nich go oświeca? Czyż taka rzecz może być zła? Odpowiem na to, że Duch Święty rzeczywiście oświeca umysł skupiony i to według miary jego skupienia. Ale umysł nie może znaleźć większego skupienia niż to, które ma w wierze. Stąd też Duch Święty nigdy go tak jasno nie oświeci, jak wtedy, gdy będzie trwał w wierze. Im czystsza i doskonalsza jest dusza trwająca w żywej wierze, tym więcej ma wlanej miłości Boga. Im zaś więcej posiada miłości, tym bardziej oświeca ją Duch Święty i tym więcej udziela jej swych darów. Miłość bowiem jest przyczyną i środkiem, przez który Duch Święty udziela swych darów. Wprawdzie Bóg w owych objawieniach prawd udziela duszy pewnego światła, światło to jednak różni się bardzo od tego, które jest w wierze. Światło bowiem wiary, mimo że się przy

nim nie widzi wyraźnie, różni się od tamtego, tak jak czyste złoto od najlichszego metalu. Co zaś do jego obfitości, jest większe o tyle, o ile większe jest morze od kropli wody. W pierwszym bowiem sposobie oświecenia otrzymuje dusza poznanie: jednej, dwu czy trzech prawd, w drugim zaś udziela się jej ogólnie cała Mądrość Boża, tj. udziela się jej przez wiarę Syn Boży. 7. Jeśli powiesz, że wszystko może być dobre, gdyż przecież jedno nie przeszkadza tutaj drugiemu, odpowiem, że owszem, nie tylko przeszkadza, ale czyni to nawet w wysokim stopniu, jeśli dusza bardzo to ceni. Zajmowanie umysłu rzeczami jasnymi i małej wartości wystarcza do zerwania łączności z głębokością wiary, w której jedynie, ukrytym i nadprzyrodzonym sposobem, Bóg poucza duszę. Również przez wiarę wzbogaca ją darami i cnotami, choćby ona sobie z tego nie zdawała sprawy. Korzyść zaś, jaką mają przynieść słowa sukcesywne, nie polega na tym, by rozum umyślnie na nich się zatrzymywał, bo w ten sposób postępując właśnie oddalamy je od siebie, według tego, co mówi do duszy Mądrość w Pieśni nad pieśniami: “Odwróć oczy twoje ode mnie, bo te sprawiły, żem odleciał” (6, 4). Znaczy to, że oderwanie się od tych pojęć jest wzlotem na wyżyny. Trzeba zatem w tym wszystkim, co się udziela sposobem nadprzyrodzonym, połączyć wolę z miłością Bożą w prostocie i szczerości, bez wysiłku rozumowania. Przez miłość bowiem przychodzą nam te dobra, i owszem, w ten sposób otrzymujemy je w większej obfitości niż przedtem. Jeśli zaś w tych rzeczach, które udzielają się na sposób nadprzyrodzony i biernie, czynną się staje przyrodzona zdolność umysłu czy innej władzy, to tępota jej, niezdolna sięgnąć do takiej wysokości, siłą rzeczy przystosowuje je do swojej miary, a co za tym idzie, zniekształca. Tak więc niejako z konieczności błądzi i własne tworzy sądy, co już nie jest czymś nadprzyrodzonym ani do niego podobnym, lecz czymś bardzo naturalnym, bardzo błędnym i nieudolnym. 8. Czasem spotyka się umysły tak żywe i wnikliwe, że skupiwszy się w jakimś rozmyślaniu w sposób naturalny, z wielką łatwością przechodzą z jednego pojęcia na drugie, kształtując je w postaci wspomnianych słów i wniosków tak żywych i subtelnych, że myślą, iż one ni mniej ni więcej, tylko pochodzą od Boga. Tymczasem jest to jedynie naturalne światło rozumu, cośkolwiek uwolnionego od działania zmysłów, który przecież bez pomocy nadprzyrodzonej potrafi czynić to samo, a nawet więcej. Wiele dusz popełnia tutaj błędy, (s.300) a sądząc, że oznacza to wysoki stopień modlitwy i łączności z Bogiem, notują sobie takie słowa albo każą je spisywać innym. Wszystko to jednak może być niczym, a nie mając istotnej wartości cnoty, służyć jedynie próżności. 9. Takie dusze niech uczą się nie cenić niczego z tych rzeczy, a umacniając wolę w pokornej miłości, niech uczą się chodzić w prawdzie i miłują cierpienie, naśladując życie i umartwienie Syna Bożego. Ta bowiem droga wiedzie do pełni dobra duchowego, a nie liczne rozmowy wewnętrzne. 10. Również i w związku z tymi słowami wewnętrznymi sukcesywnymi, szatan często odgrywa dużą rolę. Dzieje się to często zwłaszcza u tych dusz, które mają pewną skłonność i przywiązanie do takich objawień. Gdy poczną skupiać się w sobie, szatan zwykł podsuwać im

dużo materiału do roztargnień i przez sugestie kształtować w ich umyśle pojęcia i słowa, rujnując dusze chytrze i oszukując przez rzeczy prawdopodobne. Takiego sposobu używa również duch ciemności w stosunku do tych, co są z nim w jakimś skrytym lub jawnym przymierzu, jak na przykład niektórzy heretycy, a szczególnie przywódcy herezji. Podsuwa wtedy ich rozumowi bardzo wnikliwe pojęcia i wywody, błędne i fałszywe. 11. Stąd łatwo zrozumieć, iż słowa sukcesywne mogą powstawać w rozumie z trzech przyczyn: z Ducha Bożego, który poucza i oświeca rozum; z naturalnego światła rozumu; wreszcie od szatana mówiącego przez sugestię. Trudno jest podać tu w krótkości szczegółowe znaki czy wskazówki, potrzebne do rozpoznania, z jakich źródeł wynikają te słowa. Podamy więc tylko ogólne zasady. a) Najlepszym znakiem działania Ducha Świętego jest to, że dusza równocześnie z tymi słowami i pojęciami odczuwa miłość, pokorę i najgłębszą cześć wobec Boga. Te cnoty bowiem wzbudza przede wszystkim w duszy Duch Święty przez swe działanie. b) Gdy podobne słowa rodzą się z wnikliwości i z rozpoznawań samego rozumu, czyli gdy wytwarza je tenże rozum bez współdziałania cnót (chociaż wola może naturalnym sposobem miłować, mając to światło i poznanie tej prawdy), wola po zakończeniu rozmyślania pozostaje oschła, chociaż nie idzie za próżnością ani za jakimś złem, chyba że kusi ją do tego szatan. Nie zdarza się to przy tych słowach, które pochodzą od Ducha dobrego, Duch bowiem Boży pozostawia duszę rozmiłowaną i skłonną do dobra. Chociaż i tu mogą być wyjątki, gdyż Bóg dla przyczyn Jemu wiadomych dopuszcza dla pożytku duszy, że pozostaje ona w oschłości. Czasem znowu dusza nie odczuwa w większej mierze działania i poruszeń tych cnót, choć powodował nią Duch dobry. Dlatego właśnie mówię, że trudno jest rozróżnić jedne od drugich, gdyż skutki bywają różne. To jednak, cośmy powiedzieli, jest ogólną prawdą, uwidaczniającą się w mniejszym lub większym stopniu. c) Słowa sukcesywne, pochodzące od złego ducha, również dlatego trudno jest rozpoznać, że czasem napełnia on duszę fałszywą pokorą i rozbudza w niej gorliwość opartą na miłości własnej. Zawsze jednak pozostawia wolę oziębłą w miłości Bożej oraz ducha skłonnego do miłości własnej i do próżności. Czyni to do tego stopnia, że nieraz potrzeba osoby bardzo uduchowionej, ażeby się na tym poznała. Szatan, który nawet łzy umie wycisnąć sugerując jej uczucia, czyni to po to, by się tym lepiej zamaskować i zarazić duszę takimi skłonnościami, jakimi chce. Zawsze jednak stara się poruszyć wolę tylko takich osób, które cenią sobie i przywiązują się do tych udzielań wewnętrznych, poddają się im i zaprzątają duszę tym, co nie jest cnotą, tylko okazją do utraty tej, jaką miały. 12. Podajemy więc odnośnie do jednych i drugich słów tę konieczną przestrogę, której należy się trzymać, by nie popaść w błędy. Do żadnego z tych słów nie przywiązujmy wagi. Raczej kierujmy się tym, by całą wolą iść do Boga przez wypełnianie Jego prawa i Jego świętych rad. To bowiem jest mądrość świętych. Zadowalajmy się prostą znajomością tajemnic i prawd wiary, podanych nam przez Kościół. Jest to zupełnie wystarczające do rozpalenia woli miłością, i nie potrzeba tutaj wglądania w jakieś głębie czy nadzwyczajności, gdzie tylko

cudem można uniknąć niebezpieczeństwa. Do tego też zachęca nas św. Paweł, mówiąc, żebyśmy nie rozumieli nad to, co rozumieć trzeba (Rz 12, 3). Na tym kończymy o słowach sukcesywnych. (s.302)

Rozdział 30 Mówi o słowach wewnętrznych, jakie formalnie słyszy duch sposobem nadprzyrodzonym. Przestrzega przed niebezpieczeństwami, na jakie mogą one dusze narazić. Zachęca do ostrożności, aby nie dać się przez nie oszukać. l. Drugi rodzaj słów wewnętrznych, to słowa formalne, jakie czasem słyszy dusza sposobem nadprzyrodzonym. Dzieje się to bez pośrednictwa któregokolwiek ze zmysłów, bez względu na to czy dusza jest skupiona, czy też nie. Określa je jako formalne, gdyż formalnie wypowiada je do ducha, bez jego udziału, jakaś trzecia osoba. Wielka zachodzi różnica pomiędzy nimi a tymi, o których mówiliśmy poprzednio. Przede wszystkim, tutaj duch w niczym nie współdziała, przeciwnie niż to było w poprzednich. Następnie przychodzą one bez względu na skupienie ducha, często wtedy, gdy duch jest daleki od tego, co mu te słowa mówią. Zaś słowa sukcesywne mają zawsze, jak mówiliśmy, związek z przedmiotem rozmyślania. 2. Słowa te bywają czasem ściśle określone, czasem zaś nie, ponieważ często są to jakby pojęcia, przez które zostaje coś powiedziane duchowi, raz na sposób odpowiedzi, a kiedy indziej w inny sposób. Może to być jedno słowo, dwa lub więcej, albo też całe rozumowanie na wzór słów sukcesywnych. Niekiedy są sukcesywne, jak poprzednie, ponieważ zwykły trwać, nauczając lub przedstawiając coś duszy. Przychodzą bez współudziału duszy, jakby jedna osoba rozmawiała z drugą. Czytamy w Piśmie świętym o takim wydarzeniu, w którym anioł rozmawiał z Danielem. Była to jednak rozmowa formalna, ponieważ Daniel rozumował w swym duchu, a anioł go pouczał, stosownie do tego, co sam anioł powiedział, że “przyszedł, ażeby go pouczyć” (Dn 9, 22). 3. Słowa te, jeśli są ściśle tylko formalne, niezbyt wielkie przynoszą duszy owoce. Zwyczajnie bowiem pouczają i dają zrozumienie tylko jednej jakiejś rzeczy. Kiedy przeto jednej tylko dotyczą, nie ma potrzeby, aby sprawiały inny skutek, znaczniejszy od celu, jaki mają na względzie. Są jednak wypadki, że nie usuwają z duszy trudności i wstrętu, lecz raczej go zwiększają. Dopusza to Bóg dla lepszego pouczenia, pokory i dobra duszy. Odczuwa człowiek ten wstręt zwłaszcza wtedy, gdy ma zlecone wykonanie jakichś wielkich rzeczy i dla duszy zaszczytnych. Natomiast co do czynów upokarzających i niskich, jakie jej Bóg zleca, czuje raczej ochotę i gotowość. Tak na przykład czytamy w Księdze Wyjścia, że Mojżesz, gdy mu Bóg polecił, aby się udał do faraona i wyprowadził naród żydowski z niewoli, czuł tak wielki wstręt do tego czynu, że nie mógł się zdobyć na to, mimo trzykrotnego rozkazu Bożego i znaków, jakie mu Bóg dawał. I nic tu nie pomogło, dopóki Pan Bóg nie przydał mu Aarona, by dzielił z nim zaszczyt posłannictwa (Wj 3 i 4).

4. A jeśli takie słowa i oświecenia pochodzą od złego ducha, mają wręcz odmienny skutek. W rzeczach większego znaczenia odczuwa dusza łatwość i gotowość, zaś w małych wstręt i odrazę. Pan Bóg tak nie lubi dusz skłonnych do honorów i urzędów, że nawet wtedy, gdy sam im takowe nastręcza, nie chce, aby dusza czyniła to ze skwapliwością i żądzą władzy. Taka gotowość na spełnianie rozkazów danych przez Boga jest cechą charakterystyczną słów formalnych i tym się one różnią od słów sukcesywnych. Te ostatnie bowiem nie tak silnie działają na duszę i nie dają tej gotowości, jaką niosą z sobą słowa formalne, do których rozum mniej się miesza swoją działalnością. Słowa sukcesywne mogą jednak czasem być skuteczniejsze niż formalne, a to dla tej ścisłej łączności, jaka zachodzi pomiędzy Duchem Bożym a duchem ludzkim. Sposób jednak bywa zawsze różny. Słysząc słowa formalne, dusza wie dobrze, że nie ona je wypowiada i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Często bowiem wcale nie myślała o tym, co jej powiedziano, a choćby nawet miała takie myśli, wie dobrze, że to przychodzi skądinąd. 5. Do tych słów formalnych dusza nie powinna się przywiązywać tak samo, jak i do poprzednich. Wtedy bowiem zaprzątałaby ducha tym, co nie jest właściwym i najbliższym środkiem zjednoczenia z Bogiem. Nie szłaby więc drogą wiary i łatwo mogłaby się dać oszukać szatanowi. Nie zawsze bowiem można rozeznać, jakie słowa wypowiada duch dobry a jakie duch zły. Ponieważ zaś słowa te, jak mówiliśmy, nie sprawiają zbyt wielkich skutków, przeto nie można ich po skutkach rozpoznać, tym bardziej, że słowa pochodzące od złego ducha więcej działają w duszach niedoskonałych niż słowa Boże w duszach doskonałych. Niech więc dusza nie stosuje się do tego, co jej te słowa mówią i niech nie uważa ich za coś wielkiego, bez względu na to, czy pochodzą one od dobrego czy od złego ducha. Niech także przedstawi to doświadczonemu spowiednikowi lub innej osobie roztropnej i wiedzącej, co w nich jest słusznego. Niech również postępuje za tym, co jej doradzą, z zaparciem i zapomnieniem siebie samej. Jeśli jednak nie ma osoby doświadczonej w tych rzeczach, niech się nie zwierza byle komu. Łatwo tu bowiem napotkać takich, którzy raczej jej zaszkodzą, aniżeli pomogą. Dusze bowiem nie powinny być kierowane przez byle kogo, gdyż nie jest rzeczą obojętną zbłądzić lub utrafić dobrze w tak ważnej sprawie. 6. Bardzo ważne jest tutaj, żeby dusza nie szła za własnym zdaniem i nie przyjmowała tych słów bez rady i bez potwierdzenia innych. Oszukania są tu bowiem tak subtelne i ukryte, że dusza nie nastawiona wrogo do tych rzeczy, łatwo w błąd popadnie [albo w malej rzeczy, albo w wielkiej]. (s.304) 7. O tych złudzeniach i niebezpieczeństwach, grożących duszy, mówiliśmy już w rozdziałach 17, 18, 19 i 20 (32) tej księgi. Podaliśmy tam również odpowiednie przestrogi. Nie będę ich więc tutaj powtarzał, tylko to jedno [dla bezpieczeństwa] zalecam, by na takich rzeczach zbytnio nie polegać, [choćby się nawet wydawały czymś wielkim, lecz kierować się we wszystkim zdrowym rozsądkiem i tym, czego nas Kościół nauczył i codziennie naucza].

Rozdział 31

Mówi o słowach substancjalnych, jakie duch odbiera wewnętrznie. Podaje jaka jest różnica między tymi słowami a słowami formalnymi. Wskazuje na korzyści, jakie one przynoszą. Podaje rady co do wyrzeczenia się i w ogóle co do ustosunkowania się do nich duszy. l. Trzeci rodzaj słów wewnętrznych to słowa substancjalne. Choć w istocie swojej są one również słowami formalnymi, gdyż tak samo formują się w duszy, tym się jednak różnią, że sprawiają w duszy skutek żywy i istotny, czego same słowa formalne nie czynią. Każde zatem słowo substancjalne jest zarazem i formalne, nie każde jednak słowo formalne jest substancjalne, lecz jedynie to, które substancjalnie wraża w duszę to, co oznacza. Gdyby na przykład Pan Bóg rzekł duszy formalnie słowo substancjalne: “Bądź dobra”, natychmiast substancjalnie stałaby się dobra. Gdyby rzekł: “Kochaj mnie”, posiadłaby i odczuła w sobie natychmiast istotę miłości Bożej. Gdyby jej wśród trwogi powiedział: “Nie lękaj się”, natychmiast odczułaby w sobie spokój i odwagę. “Mowa Pańska bowiem - mówi Mędrzec pełna jest mocy” (Koh 8, 4). Sprawia też w duszy rzeczywiście to, co powiada. Daje to poznać król Dawid, gdy mówi: “Oto podnosi głos swój, głos mocy” (Ps 67,34). Tak uczynił z Abrahamem, gdy mu rzekł: “Chodź przede mną i bądź doskonały” (Rz 17,1). Abraham rzeczywiście stał się doskonały i zawsze chodził w obliczności Bożej. Taką moc miały również słowa Chrystusa, jak czytamy w Ewangelii, bo uzdrawiał nimi natychmiast i wskrzeszał umarłych. Tak również przemawiał substancjalnie do niektórych dusz, a słowa te są (s.305) bezcennej wartości, przynoszą bowiem duszy żywot, odwagę i niezrównane dobra, ponieważ jedno takie słowo Boże więcej czyni w duszy dobra, niż ona sama wykonała go w ciągu całego życia. 2. Odnośnie do tych słów dusza nie ma nic do zdziałania, niczego nie chce, niczego nie odrzuca, niczego się nie obawia. Nic dusza nie czyni, bo Pan Bóg nie wypowiada tych słów substancjalnych po to, by ona je wypełniała, lecz aby sam je w niej wypełniał. I tym właśnie różnią się od słów formalnych i sukcesywnych. A mówię, że dusza niczego nie chce, bo nie potrzeba jej chcenia do tego, by Bóg te słowa urzeczywistniał, ani jej niechęć nie wystarczy, by nie sprawiały wspomnianego skutku. Powinna więc jedynie zachowywać się wobec nich z poddaniem i pokorą. Niczego nie odrzuca, skutek ich bowiem zostaje w duszy w sposób istotny i pełen dobra Bożego, względem którego, skoro je ona przyjmuje biernie, wszelkie jej działanie jest zbędne.

Nie lęka się żadnego oszukania, bo rozum ni szatan wmieszać się tu nie mogą. Szatan nigdy nie jest zdolny spowodować substancjalnego skutku w jakiejś duszy w sposób bierny, tak, by na stałe mógł w niej wywierać skutek swojego słowa. Może to uczynić jedynie wtedy, gdy dusza odda mu się dobrowolnie i gdy on przebywa w niej jako władca, sprawiając w niej te skutki, oczywiście nie w dobrym, ale w złym. Gdyby bowiem dusza była z nim złączona w

Panie. 1. czy też mniej wyraźne i dłuższe doznania. pojęcia i poznania. Często bowiem doznaje ich dusza wtedy.306) Rozdział 32 Omawia pojęcia. Wskazuje. gdy będziemy mówili o oczyszczeniu i o ciemnej nocy woli odnośnie do jej skłonności. Nie zajmuję się więc nimi tutaj szczegółowo. że szatan wiele dobrych dusz uwodzi przez sugestię i przez swój wielki wpływ. Te odrębne uczucia duchowe mogą być dwojakie: jedne powstają w afektach woli. do której Bóg takie słowa przemówi! “Mów. Nie zależą one od uczynków. gdy są od Boga. komu chce i za co chce. inne są mniej wyraźne. ażeby jej nie przeszkadzały na drodze do zjednoczenia z Bogiem. jakie budzą się sposobem nadrzyrodzonym wewnątrz człowieka duchowego. Te. (s. z których rodzą się wspomniane uczucia. Zaliczamy je do osobnych pojmowań rozumowych. jakie wypełnia. obdarza On tymi łaskami w wielkiej obfitości. mógłby w niej działać skutecznie. bo sługa Twój słucha!” (1 Sm 3. Bóg jednak daje je temu. są bardzo wzniosłe. gdy najmniej jest na nie przygotowana.świadomej złości. jakie rozum odbiera z uczuć wewnętrznych. kto ją prowadzi. Zagadnieniu temu będzie poświęcona trzecia księga tego traktatu (33). z tym większym skutkiem działają. uczynię to wówczas. chociaż mniej się ćwiczyły. I jedne i drugie mogą mieć różne objawy. ani od rozmyślań. zawsze oczywiście w materii zła. Doświadczenie bowiem wskazuje. stosownie do słów wyżej wspomnianych. Ze słowami bowiem Bożymi nie można żadnych słów zestawić. 28-29). 2. (s. Ani dusza.307) Ponieważ jednak często z tych uczuć przenikają w rozum dotknięcia Boże krótko trwające. Nie może on jednak nigdy sprawiać w duszy skutków podobnych do dobrych. nie należą do rozumu. lecz do woli. Te substancjalne słowa pomagają duszy bardzo do zjednoczenia z Bogiem. Szczęśliwa dusza. Będziemy teraz rozważali o czwartym i ostatnim rodzaju pojąć rozumowych. nie pojmuje też. lecz trwają dłużej. Inne zaś. Jedne z tych dotknięć są wyraźne i trwają krótko. Przenikają one do rozumu z uczuć duchowych. w jakich się ćwiczy. o ile są tylko uczuciami. w jaki sposób Bóg tych łask udziela. Uczucia te. i aby Bóg dał jej odczuć swe dotknięcia. jakkolwiek te ćwiczenia ułatwiają ich otrzymanie. które spełniają wiele ćwiczeń pobożnych. 3. a nie zaznają tych dotknięć Bożych. które powstają w woli. są nierównie wzniosłej sze i więcej sprawiają dobra. Te jednak. drugie powstają w substancji duszy. Podaje ich przyczyny. nie wie i nie rozumie skąd i jak powstają. jakkolwiek te stanowią dla nich dobre przygotowanie. powstających w duszy spo sobem nadprzyrodzonym. które powstają w substancji duszy.10). Im zaś są głębsze i bardziej wewnętrzne. ani ten. musimy nieco o nich . dusza nie musi koniecznie być aktualnie oddana ćwiczeniom duchowym. jak dusza powinna się do nich ustosunkować. Wyraził to sam Bóg mówiąc do Jeremiasza: “Co plewom do pszenicy? Czyż słowa moje nie są jak ogień i jak młot kruszący skałę?” (Jr 23. Są dusze. Aby uzyskać te pojęcia.

aby samodzielnie nie zaczął tworzyć innych. Niech więc rozum zaprzestanie wszelkich swych działań. Widoczne jest z tego. jaka podana została odnośnie do innych. stosownie do ich właściwości. Poznania te bywają różnorakie: bardzo wzniosłe i jasne. albo też aby szatan w tym czasie nie wcisnął się z poznaniami innymi. powstają w duszy przy jej stanie biernym. tj. bez jej czynnego udziału. . które są jedynym. odmiennymi i fałszywymi. A choćby któreś z nich zdawało się jej tak odmienne. skorzystać może z nauki i przestrogi. znajdzie ona dla siebie naukę i przestrogę w omówionych już ich rodzajach. które zdoła wlać do duszy. 5.308) w wierze do zjednoczenia z Bogiem. Umysł bowiem. Teraz przejdziemy więc do księgi trzeciej. w której za łaską Bożą mówić będziemy o duchowym. ani nie pragnąć ich dopuszczać. podobnych do tych czterech. ażeby skończyć omawianie nadprzyrodzonych pojmowań umysłu. Z tych uczuć powstających w woli i substancji duszy. Rozum więc musi być tu bierny. czy to są dotknięcia Boże krótko trwające czy też mniej wyraźne i dłuższe. mniej wyraźne i niższe. przewyższa światło rozumu. Może on to sprytnie zdziałać za pomocą wspomnianych uczuć. by przestrzec i przeprowadzić rozum przez te poznania do zjednoczenia z Bogiem w wierze. może to osiągnąć tylko przyjmowaniem. ani ogarnąć go działaniem. zwany przez filozofów “biernym”. bez współdziałania z jego strony. którego by nie można podciągnąć do jednego z czterech rodzajów wyraźnych poznań). że dosyć o nich powiedziałem i cokolwiek by się zdarzyło duszy w zakresie umysłu. Tyle wystarczy. (1) Święty nie mówi tego w znaczeniu jakoby wiara niszczyła naturę i gasiła światło rozumu. albo też za pomocą uczuć swoich. a przyjmuje te poznania z pokorą i biernością. o ile chodzi o przeprowadzenie go przez nie (s. jak wspomnieliśmy. tzn. [dotknięcia te bowiem są już częścią zjednoczenia]. Niewiele słów trzeba. 4. zajmującej się takimi poznaniami. że celem uniknięcia błędów i osiągnięcia należytej korzyści. (2) Faktycznie w Nocy ciemnej. rozum powinien się wobec nich zachować biernie. wystrzegając się jakiegokolwiek działania uzdolnieniem naturalnym. Stąd również i poznania z nich wypływające przyjmuje umysł. jakie te poznania wnoszą w dzieło boskiego zjednoczenia. rozkosznym. Uczucia te. widząc go ogołoconym i uniżonym. może bardzo łatwo przez swoje działanie zmącić i zepsuć te delikatne poznania. W ten sposób nie stawi on przeszkody korzyściom. Sądzę bowiem. które biernie dokonuje się w duszy. jak to uczyliśmy już przy słowach sukcesywnych. lecz że poznanie przez wiarę. udzieli mu tej łaski. wewnętrznym oczyszczeniu woli z jej wewnętrznych odczuć. spływają na rozum pewne pojmowania.wspomnieć. kiedy to uzna za stosowne. Bóg. wiedza i zrozumienie. co Święty jasno zresztą tłumaczy w następnym rozdziale. opierające się na autorytecie Boga. by je określić. wszystko zależy od dotknięć Bożych powodujących te uczucia. to znaczy ani nie starać się o nie. Jest to najwyższe i najsłodsze dla rozumu odczucie Boga i nie ma należytej nazwy. co tu nazywamy nocą czynną (34). nadprzyrodzonym zrozumieniem. Jeśli bowiem takim pozostanie. do jakiego na tura nie może się ani wznieść. że do żadnego z nich zaliczyć by go nie mogła (mimo że zdaniem moim nie będzie pojęcia.

n. l. W Ewangelii Chrystus zachęca apostoła. r. (4) Podobną do zacytowanego adagium filozoficznego formułę znajdujemy u św. 999. Augustyna: Ab utroque enim notitia paritur. czyli możności przyjęcia przez rozum nowej siły od Boga dla poznawania nadprzyrodzonego. Św. 17. Migne PG 3. 5. Jan od Krzyża posługuje się tutaj i gdzie indziej dwoma terminami: “duch” i “dusza” dla odróżnienia wyższej i niższej sfery życia duszy ludzkiej. r. Obecnie większość wydawców hiszpańskich uzupełnia tekst w oparciu o kodeks z Alcaudete: aquellas formas. c. że św. Jan od Krzyża dla ułatwienia zrozumienia swej analizy działalności tej władzy wyodrębnia fantazję jako wybraźnię czynną i twórczą. ks. r. a. by Go dotknął: “Wyciągnij rękę twoją i włóż w bok mój”. 29). r. 5. uzupełniony został przez wydawców w oparciu o pierwsze wydanie dzieł Świętego. lib. do czego i my się stosujemy. (14) Św.: Super librum de causis. 9 i 12. Tomasz i scholastycy nie odróżniają rzeczowo dwóch zmysłów wyobraźni i fantazji. także Noc ciemną. posługując się już posiadanymi pojęciami. Tomasz. 6. uzupełniane przez wydawców.. Noc ciemną. łaskę kontemplacji mistycznej (por. 18. uwierzył. (Alcala 1618). S. Mignę PL 42. 12. rozdz. 3. jak wielu pisarzy do jego czasów. (17) Podobne porównanie kontemplacji daje św. I (10) “Sam przez siebie”. lect. (19) Zdanie niepełne i stąd niejasne. Jan od Krzyża. l. I. (18) Patrz szerzej wypowiedzianą myśl Arystotelesa w II księdze Drogi na Górę Karmel.(3) Mowa tutaj o tak zwanej w teologii potentia obedientialis. § l. (11) Szczególnie w rr. r. 199). II. 9. (7) Terminem “teologia mistyczna” oznacza św. c. Teresa od Jezusa (Życie. 8. (12) Św. q. nn. Dziś terminem tym oznacza się naukę teologiczną o przeżyciach mistycznych. a cognoscente et cognito (De Trinitate. zanim dotknął Chrystusa. którego brak w kodeksie Alcaudete. (6) Święty nazywa proroka Eliasza “ojcem” duchowym zgodnie z uznaniem go za takiego przez zakon karmelitański. (15) Czyli “trwać w Bogu z uwagą i miłosnym skupieniem”. n. . 4. I. (20) Tekst. czyli drogą refleksji. tj.). Święty więc zapewne miał na myśli. (9) Aristoteles: Metaphysica. ks. (16) Dla lepszego zrozumienia natury i roli trzech znaków brzasku kontemplacji sjwskazana jest lektura paralelnego tekstu w Nocy ciemnej. II. (5) Przez “drugą księgę” rozumieć należy następne dzieło. 78. I. IX. (8) Pseudo-Dionysius Areopagita: De mystica theologia. n. 16). 17. lecz uważają je za jedną władzę (Summa theol. c. (13) (J 20. 970). T h o m a s A q u. 6 i przypis 9 tamże (s. 2. 6).

formales y sustanciales. aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem w obu tych władzach. rr. Kraków 21949. . (26) Występuje tutaj szereg terminów właściwych symbolicznemu językowi mistyki. 684. właściwych początkującym. jakie o zjawiskach przyrody mieli ludzie w XVI w. 16. (25) Dokładny tekst Boecjusza brzmi: Tu quoque si vis lumine ciaro cernere verum. 6.Gaudia pelle.Gregorius M. 7. (De consolatione philosophiae. 2. Powyższą terminologię uzasadnia Święty podobieństwem niektórych aktów duchowych do działań zmysłów zewnętrznych. lib. t. Migne PL 182. (29) Wspomniany temat został faktycznie omówiony w 17 i 18 rozdziale. 21 i 22. 12. 5 pochodzi z kodeksu w Alba i jest dłuższy od odpowiadającego mu tekstu z Alcaudete. a. I. opisał Święty w Nocy ciemn ej. (27) S. ad l. (24) Porównania te związane są z pojęciami. że szatan wiele rzeczy może przewidzieć. Migne PL 66. (22) Powiedzenie św. Qu. 35.(21) Św. I. l. Tomasz z Akwinu: De veritate. użyte przez św.: Dialogi.Pelle timorem. (32) Pisze o nich już w r. Niemniej jednak zostaje pewne. ks. Tanquerey: Zarys teologii ascetycznej i mistycznej. Podaje naukę jak dusza powinna się zachować co do pojmowań w kręgu tych dwu władz. (23) Siedem subtelnych wad. Piotr Mańkowski próbuje je przetłumaczyć: słowa kolejne. Ks. . (30) Faktycznie odpowiedź tę dał w r.Tramite recto carpere callem. (33) Począwszy od r. 656-7). Mignę PL 63. l. Bernarda z Clairveaux w Epistola 111. . .Nec dolor adsit. gdyż ma niezwykłą intuicję rozumową. KSIĘGA TRZECIA (Noc czynna ducha. formalne i istotne. 16. 2588.Spemque fugato. w doskonałej nadziei i miłości . s. q. . a. Zob. (28) Quaestiones quodlibetales. c. A. właściwą aniołom. 1-7. arcyb. II. Jana: palabras sucesivas. (31) Na język polski trudno przełożyć terminy hiszpańskie. pamięci i woli) Omawia oczyszczenie pamięci i woli przez noc czynną. II. 198. (34) Tekst n.

czyli pierwszą władzę duszy. Pouczyliśmy już rozum. będącym zgodnie ze swą naturą. Rozdział 2 Mówi o naturalnych pojmowaniach pamięci. tj. aby wszedł w teologiczną cnotę wiary i by według tejże władzy rozumu dusza połączyła się z Bogiem w czystej wierze. Przeprowadzimy to pokrótce w tej trzeciej księdze. jakby zbiornikiem wszystkich przedmiotów. tj. jeśli należycie ukształtuje swój rozum w wierze. później zaś o woli. Później zaś omówimy skłonności woli i tym rozważaniem zakończymy tę trzecią księgę czynnej nocy ducha. podając rozróżnienia odpowiednie (s. Zaczniemy zaś najpierw od pamięci. odnoszących się do przedmiotów bardziej zewnętrznych.310) do naszego celu. O tych trojakich pojęciach będziemy z kolei mówili za łaską Bożą. gdybyśmy pouczali początkujących na drodze doskonałości. zajmiemy się więc pojmowaniami każdej z tych władz. by dusza w obu tych władzach złączyła się z Bogiem w doskonałej nadziei i miłości. Jest bowiem rzeczą niemożliwą. Poucza. do czego podawaliśmy wskazówki. Działania bowiem jednych zależne są od drugich. nie został równocześnie pouczony o postępowaniu pozostałych dwu władz i pozostałych dwu cnót. podobnie jak już teraz mógłby mieć wątpliwości co do tego. 3. należy nam koniecznie omówić ten przedmiot we właściwej mu i ściśle określonej treści. a teraz powiemy o pamięci. nie trzeba więc będzie zbyt długiego zatrzymywania się nad innymi władzami. Ażeby od przyjętego sposobu wykładu nie odstąpić i aby ułatwić zrozumienie rzeczy. Analogicznie do tego mamy trzy rodzaje pojęć pamięciowych. Ci bowiem muszą przygotować się przez dyskursywne i zrozumiałe pojmowania. Mogłoby to się rzeczywiście stać. 2. ażeby dusza mogła zjednoczyć się z Bogiem według tej władzy. widząc jak unicestwiamy władze w zakresie ich działalności. Czytelnik tych ksiąg powinien pamiętać o celu. Zaczniemy od pojęć naturalnych. uczyniliśmy już bardzo dużo. będzie mniemał. Ukończywszy rozważania związane z rozumem. Albowiem. Bez tego może mieć dużo wątpliwości na temat tego. że raczej niszczymy drogę ćwiczenia duchowego. żeby człowiek duchowy. wyobrażeniowe i duchowe. dla jakiego to mówimy.Rozdział l 1. jak pamięć powinna się z nich opróżniać.: przyrodzone. co będzie czytał. nadprzyrodzone i wyobrażeniowe duchowe. Podział przeprowadzimy na podstawie rozróżnienia przedmiotów przez nią pojmowanych. Teraz należy nam to samo uczynić odnośnie do dwóch innych władz duszy. niźli ją budujemy. I one bowiem muszą się oczyścić ze s wych doznań tak. 1. Są one potrójne: przyrodzone. cośmy powiedzieli odnośnie do rozumu. pamięci i woli. jak ma postępować wśród wszel kich doznań. .

wzroku. jest sama bez formy i kształtu. Bóg bowiem nie podpada pod żadną formę ni żadne szczegółowe poznanie. To uwolnienie pamięci musi się odnosić do wszystkich form bez wyjątku. Należy tu zauważyć jedną rzecz znamienną. na co wskazuje codzienne niemal doświadczenie. powonienia. czym jest. Tym samym więc musi odrzucać całkowicie wszystkie pojmowania. Tym tylko bowiem sposobem wzniesie się ona ponad samą siebie. ni śladu rzeczy.nie wie o niczym. że Bóg. tak by w niej nie zostało ni znaku poznania. jak gdyby nigdy nic przez nią nie przeszło w zupełnym zapomnieniu i zawieszeniu wszystkiego.2. Zatem i pamięć nie może trwać równocześnie w zjednoczeniu z Bogiem oraz w formach i poznaniach szczegółowych. aby w ten sposób przygotować miejsce na dary i oświecenia nadprzyrodzone. jak to mówiliśmy w nocy rozumu. czy działanie łaski jest silniejsze czy słabsze. Inaczej nie będzie mogła zjednoczyć się z Bogiem. 24). 3. w wielkim zapomnieniu . zależnie od tego. nie podpadającym pod żadne formy i obrazy. Naturalne bowiem zdolności nie podołają tak wzniosłemu zadaniu. Jeśli pamięć jest naprawdę zjednoczona z Bogiem. pozostając nieraz w takim zapomnieniu. oraz starać się stracić wszelkie o nich wyobrażenia. lecz aby stała się nagą i pustą. jeżeli się nimi nie przestanie zajmować. Zjednoczenie z Bogiem opróżnia ją z fantazji wymiatając niejako wszystkie formy i poznania. smaku i dotyku. które pamięć kształtuje lub może wytworzyć na podstawie działania pięciu zmysłów ciała: słuchu. ponad wszelkie poznanie szczegółowe i posiadanie odczuwalne. czym On nie jest.312) . Zastosujemy to do pamięci. Zdarza się czasem. że zdaje się całkowicie unicestwiać i zatracać wszelką zdolność odczuwania i sądu. będącego siedzibą pamięci i dokonuje tak wielkiego przewrotu. równocześnie i nagle sięga do mózgu. wszystkie te środki i zmysłowe ćwiczenia władz zostać muszą poza nami i umilknąć. Dusza powinna dążyć do Boga poznając Go raczej przez to. zgodnie z naszym założeniem. 4. oraz podnosi ją do rzeczy nadprzyrodzonych. Raz bywa to w stopniu wyższym. czyniąc te dotknięcia jednoczące w pamięci. tak naturalne jak i nadprzyrodzone. Chrystus Pan mówi. Przez pojęcia naturalne powstające w pamięci. (s. że tylko z wielkim wysiłkiem może sobie coś przypomnieć. to przez nie rozumiemy te wszystkie. jakie może ukształtować i wytworzyć. jakie mogłaby uchwycić. w szczytnej nadziei Boga nieogarnionego. pamięć zatapia się w najwyższym Dobru. gdy dusza oderwie się od wszystkiego. tj. Ze wszystkich tych poznawań i kształtów pamięć ma ogołocić się i opróżnić. 5. że “nikt nie może dwom panom służyć” (Mt 6. by Bóg sam dokonał w duszy zjednoczenia z Sobą. W takim zjednoczeniu pamięć ogołaca się i oczyszcza z wszystkich poznań. Zjednoczenie bowiem może dokonać się tylko wtedy. Ponieważ jednak podajemy tu naukę o postępie w kontemplacji aż do zjednoczenia z Bogiem. oraz wszystkie inne. co nie jest Bogiem. lecz raczej stanowią przeszkodę. aniżeli przez to. by ją wyprowadzić poza jej naturalne granice i właściwości. raz w niższym. Dlatego. należy uwolnić i opróżnić władze oraz pozbawić je ich naturalnych praw i działalności. Gdy działanie wyobraźni zaniknie.

jest z Boga. gdy dojdzie do doskonałego stanu zjednoczenia. że przypominają sobie (za pomocą form. Natomiast dusze z Bogiem już doskonale zjednoczone nie odczuwają tego. czy widziała coś czy nie widziała. bez wyobraźni bowiem nie ma odczucia. 17). ale mimo to jest to bądź co bądź niszczenie naturalnego używania i działania władz duchowych. według swego ducha i woli. Bóg przecież nie niszczy natury. a stają się Boże. czego nie powinny wiedzieć. Na podobne racje jest jasna odpowiedź. chociaż nie czyni tego przez formy i poznanie pamięciowe. wykazuj e o wiele większą doskonałość w tym. 7. przemieniwszy je bowiem w siebie sam nimi rządzi i porusza na sposób boski. by dusza oderwała pamięć od wszystkich uchwytnych pojęć. gdyż zacierają się w niej wszelkie formy i poznania. a nie ma niewłaściwych. będącym już stanem nadprzyrodzonym. Gdy dusza jednak dojdzie do habitualnego stanu zjednoczenia. Im bardziej pamięć jednoczy się z Bogiem. że ten. “kto łączy się z Panem. Św. co dusza czyni. Zawieszenia owe i zanik pamięci dają się zauważyć raczej w początkach zjednoczenia z Bogiem. Dlatego czynności pamięci i pozostałych władz są w tym stanie boskie. Pamięć bowiem jest wówczas całkowicie zagubiona w Bogu. a dusza nie zdaje sobie sprawy z tego. o tym. Tutaj zaś z konieczności będzie zniszczenie. Popełnia wtedy liczne błędy w czynnościach zewnętrznych. co powinny . W trwałym stanie zjednoczenia. co czyni lub czynić powinna. nie mogą się w niej wycisnąć formy ani wiadomości o rzeczach. Zapomina o jedzeniu i piciu. Bóg posiada je niepodzielnie jako ich właściciel. Nie czuje również bólu. iż wiele czasu może upłynąć. co powinny wiedzieć. tym bardziej udoskonala się odnośnie do wiadomości szczegółowych. Wtedy bowiem człowiek będzie bardziej bezmyślny niż zwierzę. a inne władze ustają w swoi ch naturalnych czynnościach i przechodzą ze swego poziomu naturalnego na boski. gdyż to. aż w końcu zatraci je zupełnie. lub bez form) to. Może ktoś powiedzieć.6. czy się coś dokonało. czy jej powiedziano czy nie powiedziano czegoś. Początkowo bowiem wchodzi jakby w wielką niepamięć o wszystkich rzeczach. Tym sposobem pozbawia się człowiek poznań i form. co jest najwyższym dobrem. co jest przyrodzoną powinnością. Paweł bowiem mówi. że wiedzą to. 8. Ponieważ zaś pamięć jest przeobrażona w Boga. a nie wiedzą tego. choćby go jej zadawano. że wszystko to jest dobre. oraz o tym. gdyż nie pamięta się o wypełnianiu tego co moralne i racjonalne. Przeciwnie. co się z nią w tym czasie działo. pamięć staje się całkowicie bezsilna. gdyż Duch Boży sprawia. Niekiedy zniknięcie pamięci i zawieszenie wyobraźni w tym zjednoczeniu pamięci z Bogiem jest tak całkowite. bo bez możliwości myślenia i pamiętania o potrzebach i czynnościach naturalnych. które są środkiem przypominania. jest z Nim jednym duchem” (7 Kor 6. Ażeby zaś Bóg począł użyczać tych dotknięć zjednoczenia. tylko ją udoskonala (1). trzeba. zwłaszcza że wtedy nie ma nawet i świadomości. nie traci już pamięci co do obowiązków moralnych i naturalnych. Stąd działania duszy zjednoczonej z Bogiem są z Ducha Bożego i Boże. W tym stanie działania duszy przestają być odrębne. Stąd czynności takich dusz same w sobie są właściwe i rozumne. 9. a więc nadprzyrodzony.

Może również pobudzić ją do modlitwy za takich. gdyby trzeba było to spełnić możliwościami tylko naturalnymi.314) przypomni się jej samo. 13. że dusza nie może do tego stopnia uwolnić i opróżnić pamięci z form i wyobrażeń. chcąc przyjąć tę modlitwę. ażeby nie było uchybienia. że kochają to. Jakaś osoba ma coś wypełnić w oznaczonym czasie. co jeszcze bardziej jest trudne. których nigdy nie znała ani o nich nie słyszała. będące ponad siły i zdolność człowieka: usunąć naturę za pomocą zdolności naturalnej. pobudza jej wolę tak. Kiedy więc Bóg uzna za stosowne. gdyż władze te przemienione są w byt boski. by mogła dojść do tak wzniosłego stanu. to zaś leży w jej możliwościach naturalnych. Inny przykład. tym bardziej że Bóg ją w tym wspomaga. sposobem dla niej niezrozumiałym. dla samej ludzkiej zdolności wprost niemożliwe. Jakaś osoba prosi drugą. ale i w wielu innych. Gdyby jednak Pan Bóg nie chciał tej modlitwy. co zdaje się niemożliwe. Czyni to przy jej biernym stanie. dusza mimo wysiłków na to się nie zdobędzie. Pan Bóg. Jeśli bowiem dusza ze swej strony opróżnia się i uwalnia ze wszystkiego. choćby dusze te nie były tam obecne. która o to prosiła. będących w tym stanie. Bóg podnosi ją do zjednoczenia. 21). Osoba proszona nie będzie pamiętała o tym przez jakąś formę lub wspomnienie w pamięci. wreszcie sprawia. Przychodzi ona z Mądrości Bożej. co powinny kochać. lecz to (s. 12. Nie trzeba się temu dziwić. które dzieją się lub dziać będą. odpowiednio do stopnia jej przygotowania i według swej woli. 10. częściej jednak bez uchwytnych pojęciowo form i dusze same nie wiedzą. Jeśli bowiem dusze nie pragną wiedzieć ani pojmować niczego z pomocą swoich władz. Dusza jednak musi się o ile możności do tego przysposobić. Tak było z Najświętszą Panną Maryją. odnoszą zawsze swój skutek. Uczynki i modlitwy dusz. a nie kochają tego. Nasuwają się tu bowiem dwie trudności. Nie będzie pamiętała o tym za pomocą jakiejś formy. Byłoby to rzeczywiście niemożliwe. I nie tylko w takich rzeczach Duch Święty oświeca dusze. Do Jej duszy nie przeniknęła żadna forma jakiegoś stworzenia i nigdy nią nie powodowała. . Prawdy te podane są w napisach na rysunku Góry. 11. Podam tu kilka przykładów. Jej poruszenia pochodziły zawsze z Ducha Świętego. co należy zapomnieć. Gdy jednak zechce polecić Bogu tę. że pragnie to uczynić. Powie może ktoś. którą Pan Bóg od początku podniósł do tego wzniosłego stanu. a prawdę mówiąc. Nie ulega bowiem wątpliwości. W tym stanie wszystkie pierwsze poruszenia władz u takich dusz są boskie. co nie jest w Bogu. a zapominają o tym. Mówi bowiem Mędrzec: “Wszystkiego bowiem nauczyła mię Mądrość” (Mdr 7. Czasami czyni to Duch Święty przez formy umysłowe. skąd im przychodzi ta świadomość. całkowitą wiedzę Bożą. nikt zaś inny nie może wpływać na ich działanie. podniesie ją do trwałego stanu doskonałego zjednoczenia. albowiem Pan Bóg kieruje władzami tych dusz do celów zgodnych ze swoją wolą i rozporządzeniem. kiedy i jak trzeba to wykonać. ażeby ją poleciła Bogu. będącą już w tym stanie zjednoczenia. że tylko sam Bóg może duszę podnieść do stanu nadprzyrodzonego. wchodzą w ogólną. jak to będziemy mówili z Bożą pomocą w biernej nocy duszy.pamiętać. oraz dosięgnąć nadprzyrodzoności i z nią się zjednoczyć.

Omawia tutaj pierwszą szkodę. to jednak są dusze. która przeszkadza. Chociaż prawdą jest. Nic więc dziwnego. Paweł. Boskich zaś skutków. jakie były przy omawianiu działań rozumu. itd. przeszkadza raczej niż pomaga. jeśli się chce zastosować je w tym co nadprzyrodzone. jakie by się tutaj mogły nasunąć. 15. nic nie czyniąc. a nie one to czynią. Tutaj podam tylko niezbędny sposób postępowania. (s. jeśli boskie jest zjednoczenie duszy. rządzeni są Duchem Bożym. tu więc nie zatrzymuję się nad nimi. Że na przykład traci się czas. w której dokonuje się zjednoczenie duszy z Bogiem. że synowie Boży. Dla tak wielkiego dobra warto wiele przejść i przecierpieć z cierpliwością i nadzieją. na jakie narażona jest dusza. oraz żeby bez pośrednictwa jakiejś formy jej władze zawsze były pobudzane w sposób boski. smakuje lub dotyka niech nie czyni składu ani skarbu w pamięci. W tym bowiem oczyszczeniu i nocy czynnej nie dopełnia się jeszcze całkowicie boskie zjednoczenie. które słyszy. aby pamięć. Co do wątpliwości i zarzutów. niech się człowiek duchowy nie dręczy. Odpowiedziałem na nie już poprzednio. jakie doskonałe zjednoczenie sprawia w duszy. to są one podobne do tych. i nie związaną z żadnym rozważaniem ani wzniosłym.316) Rozdział 3 Mówi o trzech rodzajach szkód. o ile to jest w jej możności. jakby w ogóle taka władza nie istniała. które najczęściej Bóg porusza w ich działaniach. . Niech zapomni do tego stopnia. czyli pobudzani we władzach swoich do dzieł boskich: “ Który chkolwiek bowiem ożywia Duch Boży. trzecia jest pozbawiająca. aby nie została w pamięci żadna o nich wiadomość ani ich kształt. że traci się wiele dobra duchowego. ani niskim. Bóg bowiem przyjdzie w odpowiedniej chwili. że choćby przez dłuższy czas nie odczuwało się korzyści z tego zawieszenia pamięci odnośnie do pojęć i form. ci są synami Bożymi” (Rz 8. Powiada bowiem św.14. widzi. jak w razie potrzeby stara się o przypomnienie czegokolwiek. 1. 14). która by zawsze i we wszystkim poruszana była przez Boga w stanie ciągłego z Nim zjednoczenia. Wszystko bowiem co naturalne. oraz woli. jeżeli nie zaciemni się co do wiadomości i rozważań pamięciowych. nie omawiamy w tej nocy i oczyszczeniu czynnym. Jedno tylko zaznaczam. to jest ci przemienieni i zjednoczeni w Bogu. Równocześnie ma zostawić pamięć wolną i opróżnioną. wącha. dając jej dobrowolnie przepaść w zapomnieniu jak rzeczy. Na trzy niebezpieczeństwa i szkody naraża się człowiek duchowy. lecz niech zaraz zapomni o nich i stara się to czynić tak usilnie. weszła czynnie w tę noc i oczyszczenie. będę jeszcze o tym mówił w nocy biernej (2). posługujący się naturalnymi wiadomościami i pojęciami pamięci w drodze do Boga lub innych rzeczy. 16. Dwie pierwsze szkody szkodzą wprost. że trudno byłoby znaleźć duszę. że działania są boskie. które dusza może odbierać przez pamięć. tak jakby ich wcale nie było na świecie. Sposób ten polega na tym. Objaśnimy to więc w nocy biernej. tak ze strony rozumu jak i pamięci. by człowiek duchowy zachowywał zwykle następującą przestrogę: ze wszystkich rzeczy.

to co najmniej niedoskonałości. niedoskonałości. gdy one się nasuwają. marnowanie czasu i wiele innych. gdy oderwana od swych władz uchodzi na pustynię. Czyni to dusza wówczas. trzecia. obawy. czego dotykał i smakował. tym podobnych rzeczy. z trudnością bowiem możemy poznać istotę prawdy. Czystość ta zaś polega na tym. Od tych wszystkich szkód. będących wielką pomocą do otrzymania Jego łask. Najlepiej więc zwyciężyć wszystko naraz przez całkowite zaćmienie pamięci. chociażby nawet rozważania i poznania odnosiły się do rzeczy Bożych. fałszywej nadziei. tym samym pozbawia się wielu dobrych myśli i rozważań o Bogu. próżnej chwały itd. wątpliwym lub przeciwnie. musi dusza z konieczności popaść w wiele błędów. wtedy. Wszystko to bardzo plami duszę. Nieraz bowiem prawda zdaje się być fałszem. Jest więc rzeczą jasną. . Mógłby mi ktoś powiedzieć. że więcej tu pomaga do postępu czystość duszy niż wszystko inne. co się smoły dotyka. ani do czynnej na nie uwagi. Otóż trzeba zaznaczyć. który zatrzymuje się nad wspomnieniami. pochodzącą od rzeczy tego świata. pustej radości. gdyż i tak pojmowanie władz duszy i ich działanie jest niedoskonałe. Na pierwszą ze szkód.Pierwsza pochodzi ze strony rzeczy tego świata. 14). gdyż niepodobna. bo z tego zwykły się wywiązywać pewne odczucia bólu. nie wierzę. widział. pozbawiająca. Nie traci wtedy wiele. Może również ktoś powiedzieć. sądy. wąchał. aby ktokolwiek zdołał się uchronić inaczej jak zaciemniając pamięć i uwalniając ją od tych wiadomości. przy czym niekiedy zło będzie się wydawało dobrem a dobro złem. to jest naraża się na błędy. pożądania. nienawiści. jeśli zaciemnia pamięć odnośnie do wszystkich rozważań i poznań. 2. W tym stanie bowiem trzeba koniecznie stracić z oczu naturalne widzenie władz. aby Bóg do nich przemawiał. Oprócz tego znajduje w nich człowiek wiele pobudek do wydawania sądów. O wiele więc korzystniej będzie ogołocić te władze. Są one czasem tak subtelne i niedostrzegalne. będącymi zbiorem wielu niedoskonałości i niedorzeczności. jeśli zatrzymuje w pamięci to. jest to trudność i zamieszanie przeszkadzające zjednoczeniu się z Bogiem. naraża się dusza wskutek poznawań i rozważań. 3. pogrążyć je w milczeniu i ciszy. “Bóg mówi do jej serca” (Oz 2. od wszystkich tych szkód uwalnia się dusza. do doczesności. jak ten. a częstokroć wyraźne grzechy powszednie itd. że dusza zaciemniając pamięć. że nie zwycięży ich całkowicie. że dusza nieświadomie plami się nimi. to. druga od szatana. 4. by się nie musiał zatrzymywać pamięcią nad złymi lub dobrymi przymiot ami innych. by dusza nie miała żadnej skłonności uczuciowej do stworzenia. Niespostrzeżenie obrzucają one dusze wielką nieczystością. co pewne. co słyszał. że zajmując się takimi myślami i rozważaniami. Twierdzę jednak. jak mówi prorok. Zaś wszystko to. że przecież człowiek może przezwyciężyć wszystkie te trudności. zwłaszcza ten. Człowiek popełnia błędy na każdym kroku.

a prawdziwe fałszywymi. jak to się stało i nie będzie współdziałała. zazdrości. gdy ona jest zawsze skupiona. jakie szatan d uszy wyrządza.318) jak to nastąpiło. które powstawały w niej wówczas. Jeśli pamięć zaciemnia się w swych działaniach. gdy myślała. jako rzeka pokoju (Iz 48.5. utrapień i ciemności. Jeśli się więc zaciemnia pamięć co do nich i pogrąża ją w zapomnieniu. tym samym zamyka się szczelnie drzwi przed tymi diabelskimi szkodami i uwalnia się od nich duszę. wchodzą w nią przez te poznania i rozważania pamięci. niech wie. . 19-20). Uwolni ją wtedy od wszystkich zwątpień. a dobro jej przyjść nie omieszka. zamknięty przed wszystkim. gniewu itd. W tym wszystkim niech nie traci starania o modlitwę. że się zatraca albo zatraci w przyszłości. chciwości. tzn. żeby do pamięci mogły przenikać złe myśli. gdy mówił do swej oblubienicy: “Ogród zamknięty. wejdzie również sposobem duchowym do duszy. ani którędy. jaka dla duszy wyniknąć może z poznań pamięciowych. Rozdział 4 Mówi o drugiej szkodzie. twierdząc. Jest to wielkim do brem. Najwięcej zaś potrafi ją usidlić przez pojmowania pamięci. że jest niemożliwe. mówiąc niejako z prorokiem: “Mów. Panie. zdrój zapieczętowany” (4. gdybyśmy zamknąwszy bramę dla rozpamiętywań i rozważań Bożych. podejrzeń. Doprowadza też niejedną duszę do niesłusznej nienawiści. Szatan bowiem nie może nic sprawić w duszy bez pośrednictwa działalności jej władz. niech wśród ogołocenia i próżni trwa w nadziei. Wtedy bowiem roztargnienia te nie mogą do niej przeniknąć. (s. roztargnienia czy inne niedorzeczności i błędy. W tym ogołoceniu się zaleje ją pokój. poznania i rozważania. Niech więc pamięć zamknie się w sobie bez obawy i trosk. Owszem. co by mogło wywołać roztargnienie. że fałszywe zdają się prawdziwymi. szatan jest zupełnie bezsilny. pochodzi ze strony szatana. przychodzą one raczej na skutek roztargnienia pamięci. że wszystkie oszukaństwa i szkody. 1. mogłoby się to stać. ale wtedy tylko. jeśli pójdzie drogą naturalnych pojmowań pamięci. chociaż oni nie wiedzieli. 6. Prócz tego zwykł tak zestawiać i motywować różne rzeczy w fantazji. słucha tylko słów Bożych. Gdyby mimo to jeszcze ktoś wysuwał wątpliwości. Podsuwa bowiem kształty. otwarli ją równocześnie dla ziemskich. jakiej dusza może doznać od szatana. 10). nie ma bowiem żadnego punktu zaczepienia. który w ciele przeszedł przez zamknięte drzwi do swych uczniów i przyniósł im pokój (J 20. mając bramy władz pamięci. który za pomocą tego środka zyskuje nad duszą ogromną władzę. Dusza uciszona i milcząca. Albowiem Ten. nie osiągnie żadnego dobra i narazi się na różne roztargnienia i słabości. To miał na myśli Oblubieniec w Pieśni nad pieśniami. Druga szkoda “pozytywna”. 12). że dusza nie rozmyślając za pomocą pamięci. bo słucha sługa Twój!” (l Sm 3. zwracając się na nią według słów proroka. co do niego mogłoby przeniknąć. 18). Tu jednak zamykamy ją całkowicie i chronimy przed wszystkim. bo nie mają ani skąd. Można powiedzieć. pobudzając przez nie duszę do pychy. rozumu i woli zamknięte dla wszelkich wrażeń. Nie będzie ona rozumiała. próżnej miłości i w ogóle oszukuje ją na różne sposoby.

Z tego znów wynika w sposób konieczny zamieszanie przy zmianie danego pojmowania. jakie szatan wyrządza w ich duszach za pośrednictwem pamięci. tego serce nie pragnie. że dobro moralne polega na poskramianiu namiętności i nieuporządkowanych pożądań. Zamieszania bowiem powstają w duszy tylko na podstawie pojmowań pamięci. zostaje zależnie od pojmowania. raz nienawidzi. jak poznania utrudniają w duszy rozwój dobra. budzi radość. pożądanie itp. Przeszkadza jej bowiem w osiągnięciu dobra moralnego i pozbawia ją dobra duchowego. jak te pojmowania przeszkadzają rozwojowi dobra moralnego w duszy. jest wielkim dobrem. że przez nie uwalnia się dusza od wielu utrapień. napawa duszę smutkiem. to znowu smutna. Dusza raz jest radosna. Rozdział 5 Mówi o trzeciej szkodzie. zarówno w rzeczach Bożych jak i ziemskich. iluż złych i próżnych radości staje się ona powodem. naturalne pojmowanie pamięci. Z tego wszystkiego łatwo można zrozumieć. która grozi duszy drogą naturalnych pojmowań pamięci. jeśli jest przyjemne. jakiej doznaje dusza przez szczegółowe. jeśli się nią wiele posługują. żeby ludzie duchowi pilnie baczyli na szkody. Tych cugli powściągliwości nie może dusza prawdziwie posiadać. według przysłowia: czego oko nie widzi. . oraz oddala się od wielu niedoskonałości i grzechów. wedle jej władz. Dla należytego zrozumienia. Uczy nas tego doświadczenie. trzeba zaznaczyć. Skupienie to polega na wprowadzeniu całej duszy.. [Przynosi nadto z sobą wiele brudów i kala nimi dusze. oraz na pozbawieniu jej wszystk ich rzeczy pojmowanych nie będących dobrem niepojętym. które jest skutkiem moralnego uciszenia.2. że ile razy dusza zaczyna myśleć o jakiejś rzeczy. co przecież jest wielkim dobrem. 1.320) usposobieniu. Trzecia szkoda. Przede wszystkim dlatego. uciszenie i cnoty moralne. jest pozbawiająca. Takie ogołocenie. czyli właściwe dobra moralne. mniej lub więcej poruszona i pobudzona co do tej rzeczy. gdy dusza wchodzi w Boga. Takie postępowanie daje duszy: uspokojenie. Jeśli takie przypomnienie jest niemiłe i przykre. jeśli nie zapom ina i nie odrzuca od siebie rzeczy. Iluż smutków i utrapień. nic nie mąci jej spokoju i nie rozbudza pożądań. gdy o wszystkim zapomni. 2. to znowu koc ha i nigdy nie może wytrwać w jednym (s. Widzimy bowiem. Chciałbym. płynącego z cnót moralnych. z których rodzą się skłonności. Uspokoi się dopiero wtedy. zmartwień i smutków.] Oddala je natomiast od doskonałego skupienia. choćby nie sprawiało takiego dobra. jakie dzieje się wówczas. Dopiero gdy zapomni o wszystkim. w jedno niepojęte dobro. nienawiścią itp.

które rodzą się z myśli i pojęć pamięci. Jeśli zaś zajmie się rzeczami uchwytnymi. nic nie pomagają dla złagodzenia tychże rzeczy i wypadków. powstające w duszy z niepomyślnych rzeczy i wypadków. Niech więc stara się przejść z tego co jest zmienne i uchwytne do tego co jest niezrozumiałe i nieuchwytne. które raczej szkodzą. by przyjąć dobro nieuchwytne. I rzeczywiście. Jeżeli z pojmowań pamięciowych wymkną dla duszy szkody.jak mówi Mędrzec . Choć więc wszystko na ziemi kończy się i ginie. l. może zwracać uwagę tylko na jedną rzecz. Jeśli więc dusza oderwie się od tych myśli. On bowiem . 7). Dusza wchodząc w takie skupienie i zapomnienie o wszystkim. W tej myśli mówił Dawid: “Zaiste. próżny jest wszelki niepokój. jaką bronią uderzyć na ducha. dusza cieszy się uciszeniem i pokojem ducha. dusza pragnąca tych doznań pamięciowych i przywiązująca do nich znaczenie. Mówią bowiem uczeni. Ono bowiem udziela się ty lko duszy opanowanej i uspokojonej. 2. próżne są wszystkie niepokoje. szatan nie wie. wynika jasno z tego. Dusza bowiem zmienna i nieutwierdzona w dobru moralnym niezdolna jest jako taka przyjąć dobro duchowe. jakim jest sam Bóg. w następstwie czego. jeśli się opróżni z nich i zapomni o nich. Szatan bowiem za pomocą myśli i różnych pojęć wciska się do duszy oraz wtrąca ją w wiele nieczystości i grzechów. lecz przeciwnie. Jeśli się zaś znosi .3. wolna od trzeciej szkody przysposabia się najlepiej na przyjęcie poruszeń i pouczeń Ducha Świętego. Jest to najlepszym przygotowaniem na przyjęcie mądrości ludzkiej i boskiej oraz innych cnót. ponieważ jest wolna od zamieszania i zakłócenia. W miejsce drugiej szkody. jakie może posiąść sposobem naturalnym w zakresie pamięci. niż pomagają. 3. i wiele rzeczy idzie na opak. Korzyści te osiągnie wtedy. Rozdział 6 Mówi o korzyściach przychodzących dla duszy z zapomnienia i opróżnienia z wszelkich myśli i pojęć. zazwyczaj szkodzą nie tylko im. jak to wyraża Dawid: “Myśleli i mówili złośliwie” (Ps 72.“oddala się od myśli. a takimi są poznania pamięciowe. 5). nie będzie zdolna ani dostatecznie swobodna. ale i samej duszy. raduje się czystością sumienia i ducha. to może ona również wyciągnąć z nich dla siebie przeciwne korzyści. które są bez rozumu” (Mdr l. Choćby jednak nie było innej korzyści. Nadto. Takie bowiem niepokoje i zmartwienia. 8). to samo oderwanie się przez ogołocenie pamięci. Do Boga bowiem dusza powinna dążyć raczej nie rozumiejąc niż rozumiejąc. że ta sama nauka może służyć dla dwóch przeciwieństw (3). gdyż nie przynosi on żadnej korzyści. od wszystkich niepokojów i zmartwień jest już wielkim zyskiem dla duszy. poruszeń i sugestii złego ducha. że zaprzątnięta pamięć przeszkadza również dobru duchowemu. próżno trwoży się wszelki człowiek” (Ps 38. co już zostało powiedziane. dusza uwalnia się od wielu pokus. Wobec tego zamiast pierwszej szkody. co jest wielką rzeczą. To.

Żadna forma czy poznanie nadprzyrodzone. o ile to od niego zależy. Im więcej zatem ogołaca się pamięć z wszelkich wiadomości i form.wszystko z jednakowym spokojem. która. l). słów i uczuć odbieranych drogą nadprzyrodzoną. W tej (s. co do niego nie należy. mówi: “Poznałem. 4. Trzeba tu więc pewnych wskazówek co do tych rzeczy. Jeśli dusza chce osiągnąć zjednoczenie z Bogiem. w pamięci lub w fantazji zarys kształtu. lecz i same przeciwności może trafniej osądzić i skuteczniejsze przeciwko nim zastosować środki. podpadające pod pamięć. znając dobrze szkody i pożytki owe. objawień. Trzeba bowiem zawsze trzymać się zasady. odnosi się do tego. 1. czego jeszcze się nie posiada (por. nie jest Bogiem. nie utracimy dobra większego ponad wszystką pomyślność ziemską. Bez tego trudno nie zbłądzić i nie zamącić spokoju duszy. Niech nie przechowuje w pamięci ich form. pozostaje zwykle w duszy. nie tylko dusza wiele z tego korzysta. Gdy dusza doświadczy którejś z nich. Trzeba jednak dać pewne rozróżnienie ze względu na formy i poznania. tym mniej jest zdolna do wejścia w głębię wiary. niepodobna nie natknąć się pamięcią na rzeczy. choćby najgorszych. To. których doznała. Paweł. 12). jeżeli o nich się myśli. Jeśliby bowiem pamięć zajmowała się nimi. obrazów czy wiadomości. obrazu czy pojęcia tych rzeczy. Hbr 11. iż mimo usilnego ćwiczenia się w dobrym. Natura nasza bowiem tak jest słaba i niestała. tym większą ma nadzieję. mieszają i zakłócają ducha zostającego w zupełnym pokoju. Im zaś większą ma . że im więcej dusza zajmuje się jasnymi i wyraźnymi pojęciami. Są to wyobrażenia i poznania nadprzyrodzone. a jest nim uspokojenie umysłu i pokój we wszystkim. cośmy mówili o pierwszym rodzaju pojmowań naturalnych. 20). Dotyczą one rzeczy nadprzyrodzonych: widzeń. Daje przez to do zrozumienia. by mogła się złączyć z Bogiem w nadziei. od słuchania. że nie ma nic lepszego niż weselić się i czynić dobrze za żywota swego” (Koh 3. Tego pokoju nie utraciłby człowiek nigdy.322) myśli mówi Jeremiasz: “Pamiętać zawsze będę i uschnie we mnie dusza moja” (Lm 3. Salomon. jakie pamięć przechowuje w sobie. co nie jest Bogiem. jak mówi św. opróżnić się musi dusza z tego. Również pamięć musi się oderwać od wszystkich form i wiadomości. należących do porządku przyrodzonego. Znosząc wszystko z jednakowym usposobieniem. Obrazy te są niekiedy bardzo wyraźne i żywe. powinniśmy się raczej weselić niż smucić. gdyby nie tylko zapomniał o różnych wiadomościach i myślach. Rozdział 7 Mówi o drugim rodzaju pojmowań pamięciowych. byłyby one przeszkodą do zjednoczenia z Bogiem w całkowitej i czystej nadziei. których doświadczyła nadprzyrodzonym sposobem. która pochłania wszystko inne. niech nigdy nie myśli o tych wyraźnych i jasnych rzeczach. patrzenia i zajmowania się tym. By zaś dojść do Boga. 2. czy one będą naturalne czy nadprzyrodzone. Wszelkie bowiem posiadanie przeciwne jest nadziei. lecz także wstrzymywał się. tak pomyślnym jak i przeciwnym. które. że we wszystkich wypadkach życia. odnosi się również do pojmowań wyobrażeniowych.

jeśli się nad nimi zatrzymuje. Tak więc będzie uważał za rzeczy Boże to. jego własnych lub innych osób. Im więcej bowiem dusza spodziewa się Boga. i utworzyć sobie o nich wyczerpującego i pewnego zdania. kiedy więcej się opróżnia. Pięć rodzajów szkód grozi człowiekowi duchowemu. Rozdział 8 Mówi o szkodach jakie sprawują w duszy wiadomości o rzeczach nadprzyrodzonych. Co do pierwszej szkody jest zrozumiałe. doskonale też posiadłaby Boga w boskim zjednoczeniu. Nieraz przenikną go głęboko formy i poznania. zatrzymując się i skupiając uwagę na tych formach i poznaniach. Pierwsza szkoda jest ta. bo zwykło się rodzić z pokory. Przedstawią mu się też inne kształty. Nikt bowiem nie może całkowicie poznać tych nawet rzeczy. 1. że szatan stara się oszukać duszę za pośrednictwem wspomnianych pojmowań. dotyczące dobrych i złych przymiotów. Wtedy zaś spodziewa się więcej. często urabia swój sąd błędnie.324) mogą to być naj zupełniej sze złudzenia. . Czwarta jest przeszkodą do zjednoczenia się z Bogiem przez nadzieję. co jest tworem jego własnej fantazji. tym więcej osiąga. Nieraz znowu rzeczy prawdziwe będzie uważał za fałszywe. będzie też uważał za pochodzące od Boga to. chociaż to uważam za bezpieczniejsze. przywiązującemu się do wiadomości i form rzeczy. Druga. przekraczających nasze uzdolnienie i rzadko się zdarzających. “Każdy bowiem. które wydawać mu się będą pewne. kto nie wyrzeka się wszystkiego. Trzecia pochodzi stąd. biorąc jedno za drugie. Objaśnia jakie są te szkody. Lecz wielu jest takich. Tym mniej może to osiągnąć odnośnie do rzeczy nadprzyrodzonych. które sposobem naturalnym przechodzą przez jego wyobraźnię. 2.nadzieję. gdy tymczasem (s. że naraża się na niebezpieczeństwo zarozumiałości i próżności. 33). nie może być uczniem Chrystusa” (Łk 14. tym większe będzie jej uczestnictwo w zjednoczeniu z Bogiem. którzy nie chcą się wyzbyć słodyczy i smaku w poznaniach pamięci i dlatego nie dochodzą do najwyższego posiadania i pełnej słodyczy. Piąta wreszcie szkoda stąd wynika. że dusza po większej części ma niskie pojęcie o Bogu. co jest od szatana lub odwrotnie. Kiedy zaś ogołociła by się doskonale. uważać je będzie za prawdziwe. że człowiek duchowy. że człowiek często się myli. 3. co ma. jakie przychodzą drogą nadprzyrodzoną.

z czego następnie rodzi się podświadomie wielka pycha duchowa. aby co najmniej biernie. Nie może bowiem czuć pychy i próżności ten. Czasem bywa i tak. iż otrzymuje te łaski nadprzyrodzone. ale takie samo mają usposobienie. a słodkie za gorzkie” (5. . a dusze te często nie zdają sobie sprawy. A jeżeli się nie pomyli co do prawdy. “ciemność za światłość. Ludzie duchowi. Dla uniknięcia szkód wynikających z mylnych sądów. jak mówi Izajasz. Rozdział 9 Mówi o drugim rodzaju szkód. to jednak w duszy zostaje skryte zadowolenie. jakie są takie czy inne widzenia. że niektórzy dochodzą do takiej pychy. I trzeba by tu było cudu. że nie jest jak inni ludzie. Takie uczucia pochodzą z ukrytej miłości własnej i pychy. człowiek duchowy nie powinien określać. poznania.4. Wyliczał również swoje cnoty. ma pełne powody do próżności. nie pobłądził w drugim. za wiele. według ich opinii. światłość za ciemność. czym ona jest w rzeczywistości. to tylko w tym celu. co najmniejszy akt żywej wiary i nadziei. 11-12). a tymczasem są pełne próżnej miłości i zadowolenia z siebie samych. za mało. o których będziemy zaraz mówili. Jeśli wolno mu zwrócić na nie uwagę lub pragnąć ich poznania. Choćby one były bowiem nie wiem jak wielkie. Jeśli jednak człowiek pozbywa się tej wady. by je przedstawić kierownikowi duchowemu. by ktoś. upewniając się co do jednego. może się pomylić co do ilości lub jakości tych zjawisk. z tych czterech. Bierze bowiem. uczucia. a to. że inni doznają tych samych łask. a także i z powodu tego. nie ulegnie temu niebezpieczeństwu. czym jest to. tj. Będzie więc uważał to. czego doznaje lub odczuwa w sobie. nie mówią wprawdzie tak jak faryzeusz. lub większych od nich. że dusze takie czują niechęć i uprzedzenie do tych. co niczego nie doświadcza. Odczuwając bowiem w sobie wrażenia i uczucia pobożne oraz. czego było wiele. i czuł się ich niegodny. Nadprzyrodzone pojmowania pamięci również stanowią dla osób duchowych okazję do popadnięcia w zarozumiałość i próżność. bardziej niż cieszą się z dóbr innych. którzy nie pochwalają ich ducha i którzy lekceważą ich przeżycia. przeciwnie zaś. jak ów faryzeusz. że zbytnio zajmuje się tymi rzeczami. jeśli nie tego rodzaju. I chociażby szczerze przypisywał je Bogu i dziękował Mu za nie. Ujawnia się ona w tym. wystarczy. który dziękował Bogu. czego było mało. kto doświadcza takich rzeczy. wzbudzony w ogołoceniu i oderwaniu od wszystkiego. Sądzą. Oczywiście jeżeli te osoby uważają je za coś wielkiego. że gorsi są od szatana. nie przyniosą mu tyle miłości Boga. to innego. że są w niej zanurzone aż po uszy. l. że wystarczy pewne uznanie swej nędzy. nadęci tą pychą. poniósł jakąś szkodę. gorzkie za słodkie. Lubują się w swoich dobrach duchowych. I choćby się powstrzymywał od takich sądów. którymi się szczycił i nadymał (Łk 18. 20). o niebezpieczeństwie miłości własnej i próżnej zarozunialosci. aby ten nauczył go. 2. Co do jakości będzie uważał niejedną rzecz za zupełnie co innego niż to. jak ma opróżniać pamięć z tych wszystkich doznań. 5. tak z nich jak i z siebie.

2. iż są bardzo blisko Boga. ukazuje i rozumie się jasno. Tak więc krok za krokiem uwodzi ją szatan i z wielką łatwością skłania ją. 4-7). objawienia. 1. nie myśli źle o nikim. że należy być przekonanym. pogardzają więc nimi jak ów faryzeusz. jak i zmysłowe. Nie polega też na tym. podszywając się pod postać anioła światłości. jaka jest w wierze.słodycz Bożą. 4. jaką dusza może ponieść ze strony szatana z wyobrażeniowych pojmowań pamięci. Pokora bowiem przynosi z sobą skutki miłości: nie ceni siebie samej. że inni. (s. 3. Tym samym przypisuje większe znaczenie temu pojmowaniu. że cnota nie polega na pojmowaniu i odczuwaniu Boga. tylko o sobie samej. tym samym ułatwia szatanowi to podniecenie w niej pożądań i afektów. nie stara się o rzeczy nadzwyczajne. co człowiek stąd odczuwa. chociażby ono było najwznioślejsze. Dusza zaś. Z tego. jak ona je odczuwa (diabeł bowiem. napełniają się takim zadowoleniem. Dla skuteczniejszego usidlenia duszy zwykł szatan podawać upodobania smaku i rozkoszy w zmysłach nawet odnośnie do samych rzeczy Bożych. w nadziei i w miłości Boga. cośmy już powiedzieli. cnota polega na tym. powinien rozważyć dwie rzeczy. które się zbyt wyraźnie odczuwa. Szatan może przedstawić w pamięci i fantazji człowieka wiele fałszywych wiadomości i form. l Kor 13. stoją na niskim stopniu. czego się nie odczuwa. Niech więc dusza nie wpatruje się z upodobaniem w te pojmowania nadprzyrodzone. na głębokiej pokorze i pogardzie zarówno względem siebie. które wydawać się będą prawdziwe i dobre. ile szkody może ponieść dusza ze strony szatana przez pojmowania nadprzyrodzone. Kto chce uniknąć tej szkody. Pierwsza. nie posiadający tych darów. Druga rzecz jest ta.326) Rozdział 10 Mówi o trzeciej szkodzie. Powinna więc dusza pragnąć. zaślepia się upodobaniem. lecz widzi je u innych. Nie widzi w sobie żadnego dobra. iż wszystkie widzenia. zwłaszcza tych. może duszę kusić różnymi sposobami i wzbudzać w niej nieuporządkowane pożądania i afekty tak duchowe. tj. by tym sposobem pozostała wolna. zwracając oczy na smak raczej niż na miłość (lub co najmniej nie szuka miłości w tej mierze. mając upodobania w takich pojmowaniach. zdaje się być światłem dla duszy). Lecz przeciwnie. że sądzą. by inni tak o niej myśleli i niech nie szuka znaczenia w sercu bliźniego (por. tak że duszy przedstawiają się takimi. lecz stara się o nich zapomnieć. niż ogołoceniu i próżni. Z wielką pewnością i wyrazistością wciska je w ducha i w zmysły. by wierzyła jego fałszom. w jakiej szuka smaku). Również w objawieniach prawdziwych. Uważają również. posługując się sugestią. . niebiańskie odczucia i cokolwiek w tym rodzaju można jeszcze wymyśleć. Dusza zaś. wpadając w ten sposób w łakomstwo duchowe i inne szkody. przejęta i pociągnięta tym smakiem. tak zgubnej i obrzydliwej w oczach Boga. jak i względem swych spraw. pochodzących od Boga. nie są warte nawet tyle co najmniejszy akt pokory.

pochodzącej od złego ducha. Dusza nieostrożna zostawia w sobie to upodobanie. zarówno w rzeczach naturalnych jak i moralnych oraz duchowych. Aby bowiem osiągnąć pełną nadzieję w Bogu. powinna się dusza wystrzegać upodobania w takich rzeczach. że dusza. że w samych początkach nie wyzbyła się upodobania do tych nadprzyrodzonych rzeczy. że zapełnia się czymś innym. kształt. co było winem. 3. jako że na początku jest ono małe i niezbyt złe. a noc oświeceniem moim w rozkoszach moich” (Ps 138. a następnie im więcej posiada czegoś innego. I wtedy to.Zaślepiona zaś dusza nie odróżnia fałszu od prawdy. Najpierw dlatego. 8). jako żadne rzeczy: niebieskie. wynikającej dla duszy z form ipojmowań wyobrażeniowych. nie jest Bogiem i nie ma do Niego żadnego podobieństwa. mówiąc: “Nie masz Tobie podobnego między bogami. Mówi bowiem przysłowie. Samo bowiem upodobanie.328) Rozdział 12 Mówi o piątej szkodzie. jaka grozi duszy z wyraźnych. Żadna zaś forma. Celem uniknięcia tej wielkiej szkody. Polega ona na tym. Panie” (Ps 85. 32). tym samym przeszkadza zjednoczeniu się z Bogie m. Rozdział 11 Mówi o czwartej szkodzie. naturalne czy nadprzyrodzone nie są podobne do Boga. Wskazuje na to Dawid. Szkoda ta utrudnia zjednoczenie. tym mniej ma nadziei. Na każdym bowiem niemal miejscu tej trzeciej księgi wyjaśnialiśmy i uzasadnialiśmy. Wszystko to spotyka ją zaś dlatego. chcąc dostąpić zjednoczenia z Bogiem w nadziei. 1. zmienia się w ocet. Z konieczności więc musi dusza ogołocić się i oderwać od wszystkich form i pojęć szczegółowych odnośnie do rzeczy nadprzyrodzonych. zła od dobra itd. obraz czy jakieś inne poznanie. a światło ciemnościami. 2. upodobanie to zaślepi ją i doprowadzi do upadku. . mówiąc: “Niech ciemności zakryją mnie. a ono tymczasem rozrasta się jak owo ziarnko gorczycy w wielkie drzewo (Mt 13. musi się wyzbyć wszelkiego posiadania pamięciowego. co nie jest Bogiem. Dlatego też jeśli pamięć pragnie zatrzymać jakąś rzecz. Wtedy bowiem nie będzie stawiała przeszkody dla swego zjednoczenia z Bogiem w doskonałej nadziei. trzeba wpierw wyrzucić z pamięci wszystko. Niewiele jest do mówienia o tej czwartej szkodzie. Wyraził to Dawid. że dusza ma o Bogu niskie i niewłaściwe pojadę. Jeśli je bowiem będzie ceniła. 11). rozkosz i smak zaślepiają duszę nawet bez pomocy szatana. Ciemności wydają się jej światłem. że mały błąd w początkach jest przy końcu wielkim. ziemskie. Popada więc w tysiące niedoskonałości. nadprzyrodzonych pojmowań pamięci. otrzymywanych sposobem nadprzyrodzonym. (s. podpadające pod pamięć.

umniejsza Boga w duszy. Zjednoczenie może nastąpić tylko wtedy. że nie może Go ujrzeć. podpadające pod władze duszy tak w porządku naturalnym jak i nadprzyrodzonym. 3. Nie myśli wtedy tak. będzie powoli tracił w umyśle światło wiary. Im bowiem ktoś więcej zajmuje się sługami. Porównanie to jest jednak bardzo nieudolne. Jest rzeczą jasną. Bo chociażby rozum nie sądził wprost. gdyż słudzy królewscy zdają się mu być również czymś znacznym w stosunku do króla. Szkoda ta jest szczególnie wielka. że im bardziej ktoś będzie się wpatrywał na dworze królewskim w sługi króla i nimi się zajmował. jakie mieć powinien. pokładane w rzeczach stworzonych. musi uwolnić się od wszystkich stworzeń i odwrócić oczy od wszystkich form. gdyż jak powiedzieliśmy. które pojmuje. 20). Jeśli więc dusza chce patrzeć na Boga przez wiarę i nadzieję. Do Mojżesza powiedział Pan Bóg. że Bóg podobny jest do któregoś z nich i że przez nie prowadzi droga do zjednoczenia z Bogiem. że dusza nie ma tak wysokiego pojęcia o Bogu. wszelkie upodobanie. 4). że nie wstąpiło w serce człowieka. za pomocą którego ta władza łączy się z Bogiem. jak długo jest w stanie obecnego życia (W j 33. co jest objęte rodzajem i gatunkiem. że “Boga nikt nigdy nie widział” (J l. Bóg ma zupełnie inny sposób istnienia niż Jego stworzenia. tym mniej uwagi będzie zwracał na samego króla. jakie mogą być w tym życiu. . 2. za pomocą której pamięć łączy się z Bogiem w tejże nadziei. Jan. ponieważ ceni ona te pojmowalne rzeczy. niż to przystoi Jego niepojętości. takim jest jednak w czynie. Również Izajasz prorok mówi. Bóg nie mieści się w żadnym rodzaju ani gatunku (4). Dusza zaś w tym życiu nie może pojąć jasno i zrozumieć nic oprócz tego. która wynika z zatrzymywania w pamięci i wyobraźni wspomnianych form i obrazów rzeczy. Dla zrozumienia tego niech nam posłuży nieudolne porównanie. co one mogą pojąć. Różni się też od nich nieskończenie. porównuje je z Bogiem. Nie mniejsza jest dla duszy piąta szkoda. udzielających się jej w sposób nadprzyrodzony. Również nie wzniesie się do wysokości nadziei. Jeśli nadal pójdzie tą drogą. Kto zaś nie tylko ceni sobie wspomniane pojmowania wyobrażeniowe. jaki jest Bóg (64. ich pana. jest w zupełnym błędzie. w jakie są spowite stworzenia. tym bardziej zaniedbuje ich pana. nie mają żadnego podobieństwa ani żadnej proporcji z istotą Bożą. Według bowiem zasady teologicznej.l. Podobnie postępuje dusza w stosunku do Boga. jak mieć powinna. jeżeli dusza uważa te pojęcia za środek do zjednoczenia z Bogiem. a co za tym idzie. Jest bowiem rzeczą bardzo łatwą sądzić o istocie i wielkości Boga w sposób mniej godny i wzniosły. jak wiara naucza. To zaś sprawia. Stąd mówi św. że Bóg jest podobny do jakiejś z tych rzeczy. Jeśli więc człowiek zapełnia pamięć i inne władze duszy tym. zbyt zajmując się stworzeniami. Nie będzie należycie oceniał króla. 18). tym mniej go będzie cenił. I siłą rzeczy. Nadto. to samo już zatrzymywanie się nad nimi i przywiązywanie do nich wagi obniża w duszy poziom myślenia i pojęcia o Bogu. choćby były najwyższe z tych. gdy dusza uwolni się od wszelkich wyobrażeń. lecz i sądzi. że Bóg to byt niezrównany. Bowiem stworzenia ziemskie i niebieskie oraz wszelkie poznania i obrazy szczegółowe. wówczas nie ocenia Boga należycie i nie ma o Nim takiego pojęcia. niepojęty itd. I chociaż to pomniejszanie czci króla nie jest formalne i wprost zamierzone.

Przynosi ono duszy tę największą korzyść. podpory pociech i pojmowań. Może ktoś zapytać: dlaczego kierownicy duchowi radzą. l. że wolna jest od trosk o to.Rozdział 13 Mówi o korzyściach. Może więc czas i siły. jeśli p ragnie je w sobie zatrzymać. że Bóg udzielając tych łask. aby Mu miały z czego złożyć dary? Jeśli bowiem Bóg nam niczego nie da. pos iada w sposób naturalny to ukojenie (s. Równocześnie jednak nikt nie może wątpić. Korzyści.330) ducha. jakie by straciła na badanie tych rzeczy. to z czegóż Mu coś damy? Św. Odpowiada na niektóre zarzuty i objaśnia różnicą. czy są one złe czy dobre. 3. Ćwiczeniem tym jest całkowite zdanie się na wolę Bożą oraz staranie o ogołocenie i ubóstwo tak co do ducha. użyć na lepsze i owocniej sze ćwiczenie. ale chociaż je Bóg daje. a nam tych pereł nie wolno rozrzucać i marnować. że dusza. 2. czy one są dobre czy złe i o to. bo bez nich sami z siebie nic nie możemy. jakie dusza odnosi. Pomijając już bowiem fakt. im bardziej dusza ogołoci się ze wszystkich form. trzeba tu przypomnieć to. o czym mówiliśmy w 16 i 17 rozdziale drugiej księgi. W odpowiedzi na to twierdzę. udziela je dla dobra i sprawia przez nie dobry skutek. który nie ma kształtu. że zbliża ją do Boga. tak wewnętrznej jak i zewnętrznej. Paweł też mówi: “Ducha nie gaście” (l Tes 5. ma jeszcze tę korzyść. jak i co do zmysłów. i dlaczego polecają. Zbliżenie to jest tym większe. formy. gdy jest wolna od tych form i obrazów. obrazów i podobieństw wyobrażeniowych. należy je odsuwać i uwalniać się od nich. że korzyści wynikające dla duszy z dobrych pojmowań nadprzyrodzonych . ni wyobrażenia. Dla lepszej odpowiedzi na te zarzuty. Mówiliśmy tam. Prócz tego jednak dusza odnosi jeszcze dla ducha inne korzyści. To ubóstwo duchowe wyrabia się najwięcej przez odrywanie się i uwalnianie od wszystkich form wyobrażeniowych. jak się ma zachować w stosunku do jednych i drugich. jakie wspomniane formy powodują w duszy. odrzucając pojmowania wyobrażeniowe. 19). Również Oblubieniec z Pieśni nad pieśniami mówi do oblubienicy: “Przyłóż mię jako pieczęć do serca swego. aby dusze wykorzystały dla siebie te łaski i uczucia pochodzące od Boga. Tego wszystkiego nie potrzebuje dusza wiedzieć. Będzie też wolna od trudu i straty czasu na rozmowę z kierownikami duchowymi. by ich nawet pragnęły od Niego. gdyż i tak nie powinna do tego przywiązywać wagi. tego lub innego rodzaju. Polega ono na wyrzeczeniu się wszelkiej. jako pieczęć do ramienia twego” (8. że nie tylko nie trzeba się starać o te rzeczy. jaka zachodzi pomiędzy pojmowaniami wyobrażeniowymi naturalnymi i nadprzyrodzonymi. jak to powiedzieliśmy o formach naturalnych. tj. jakie płyną z opróżnienia wyobraźni z form wyobrażeniowych można jasno ocenić na podstawie pięciu szkód. odpocznienie i ukojenie. A to wszystko przecież oznacza pewne pojęcie. gdzie po większej części odpowiedziano na tę wątpliwość. podobnie. gdyby chciała się upewnić. 6). Przecież byłoby to pychą nie chcieć przyjmować łask od Boga.

co już jest zrobione.udzielają się biernie w tej samej chwili. Postępowałaby zaś inaczej. co zawsze zachodzi przy tych pojmowaniach. takie działanie byłoby tylko naturalne. co otrzymuje. Władze zaś wtedy nic od siebie nie czynią. sprawujące skutki w stanie bierności duszy. a osiągnięciem już tego. działanie zaś duszy jest naturalne i czynne. jakie Bóg w niej sprawuje przez te pojmowania. gdyż władze duszy nie mogą same przez się czynić i rozważać niczego jak tylko to. ani zewnętrznie. Jest to zrozumiałe. jest to jakby gaszenie ducha. Nie ma więc potrzeby. chciała być czynna. w której się uobecniają dla zmysłu. co już było zrobione. a tym. Substancja i duch dopóty nie złączą się z władzami duszy w prawdziwym zrozumieniu i miłości. co jest ujęte w pewne formy. którego Bóg udziela duszy przez pojmowania wyobrażeniowe. by ona mogła przyjąć zrozumiałą i umiłowaną substancję tych form. jak pomiędzy dążeniem do czegoś. Jest to zupełnie zrozumiałe. Tak postępując. Z posługiwania się swymi władzami nie odniosłaby zaś żadnej korzyści. bo jeśliby dusza chciała wówczas na siłę działać. gdyby wtedy. gdyby chciała postępować inaczej. postępowałaby tak. Jeśli chodzi o działanie nadprzyrodzone. . ale jeszcze zniweczy to. ona również powinna się wobec nich zachować biernie. jej czynne dzieło przeszkadzałoby biernemu dziełu. zachowa dusza uczucia Boże i nie utraci ich przez swoje nieudolne działanie. działając rozumem lub pragnąc czegoś odnośnie do nich. a zachować się pasywnie i stosować wyrzeczenie się. chcąc zajmować swe władze czynnym działaniem wśród tych pojmowań nadprzyrodzonych. by dusza na to przyzwalała. którego im Bóg w ich biernym stanie udziela. Zgasiłaby go dusza wówczas. a własnym działaniem. To wszystko zaś jest tylko łupiną i przypadłością samej substancji i ducha. że własne działanie duszy jest nieudolne i niskie. Ponieważ duch owych pojmowań wyobrażeniowych udziela się duszy biernie. zdolne tylko zgasić ducha. co chce na nowo czynić to. jakiego Bóg jej udziela. nie czyniąc nic swymi władzami ani wewnętrznie. przez które Bóg chce jej (s. Taka więc zachodzi różnica pomiędzy czynnym a biernym działaniem. by go nie zgasić. to swym niskim i naturalnym działaniem przeszkodziłaby raczej nadprzyrodzonemu dobru. Jeśli więc dusza je ceni. dopóki nie ustanie działanie tychże władz. jakiego Bóg jej udziela. sam Bóg je w niej rozbudza i do niego ją wprowadza. To będzie również zachowaniem ducha. który się pod tą zewnętrzną osłoną ukrywa. To dzieło bowiem duszy jest czysto naturalne i o wiele niższe aniżeli to.332) udzielić biernie ich ducha. co się czyni. Dusza więc. gdyż sama tu nic uczynić nie może. Powinna więc dusza porzucić tutaj działanie czynne. o ile to w ogóle leży w jej mocy. Jeśli w takich chwilach dusza chciałaby na siłę coś uczynić. Zamierzeniem i celem działania jest przygotowanie duszy. jak Bóg ją prowadzi. jak pomiędzy tym. jak ten. 4. Działanie Boże zaś jest nadprzyrodzone. Gdyby bowiem chciała wówczas działać za pomocą swoich władz. nie tylko że nic nie sprawi. kształty i obrazy. gdy Bóg jej udziela ducha biernie. Nie będzie wtedy miała radości z tego. Władze bowiem duszy nie są same przez się zdolne do przyjęcia ducha. sama bowiem niezdolna jest do czego innego. to jest duchowi. co już zostało zrobione.

chyba żeby ktoś upajał się tymi obrazami. gdyż jest to tylko litera i łupina. Trudno jest poznać. formy czy uczucia nadprzyrodzone. 5. Dlatego też dusza nie musi korzystać z tej władzy. a nie tak powierzchownie jak inne obrazy i kształty. gdyż ramię oznacza ćwiczenie miłości. słowa. co mi powiedzą. niech dusza nie przywiązuje wagi do tego. dopóki się w Niego nie przeobrazi. lecz jedynie dla uczuć miłości. gdy Bóg udzielał jej tej łaski. We wszystkich pojmowaniach nadprzyrodzonych. a kiedy w fantazji. dary. jaką sprawiają wewnątrz duszy. l). a niektóre nawet zupełnie nie dały się zatrzeć. To znaczy: wzniosę się ponad straż władz moich i nie pójdę dalej w działaniu. a zwróci się do miłości. które podtrzymuje i pieści Ukochanego. że trwały dłuższy czas. Wtedy . żeby Go położyła jako “znak na ramieniu swoim”. bo wtedy dusza posiada w sobie jakby niewyczerpane złoża wszelkich dóbr. co one oznaczają. w którym utkwiłyby wszystkie strzały z kołczana miłości. jakie się przechowują w fantazji. 6). Wspomnienie to. 8. Takim również sposobem upodabnia się dusza do Boga przez uczynki i poruszenia miłości. odniesie zawsze korzyść. gdyż są dla niego. 6. Lecz poprzez wszystko niech szuka jedynie tej miłości Boga. można sobie niekiedy przypomnieć jakiś obraz lub poznanie rozbudzone przez miłość. co mi będzie udzielone sposobem nadprzyrodzonym. a przypatrzę się. wyobrażeniowych czy innych. by je sobie przypomnieć. co za pierwszym razem. 7. Te bowiem. Przyłóż mię do serca jako znak. zrozumiem i zakosztuję tego. jak widzenia. pojawiają się częściej. co się odbijają w fantazji. W tej myśli mówi prorok: “Na straży mojej stać będę i zatrzymam się w twierdzy. w tym celu bowiem zostały duszy udzielone. co mi powiedzą” (Ha 2. Nadto są takie dusze. żeby ujrzeć. czyli wszystkie uczynki i motywy miłości. Przypomnienie takich przeżyć ponownie sprawia te same boskie skutki miłości. Kształty i obrazy sprawiające te błogosławione skutki są żywo wrażone w duszę. W tym też celu. Dlatego mówi do niej: “Przyłóż mię jako pieczęć do serca swego” (8. odnawia miłość i podnosi umysł ku Bogu. Czuje bowiem. chociaż nie sprawia takiego skutku. by ducha pobudzić znowu do miłości. Również słowa Oblubieńca w Pieśni nad pieśniami wyrażają tę Jego miłość do oblubienicy. jakie powodują. Szczególnie jest to skuteczne. które tak głęboko przeniknęły duszę. Wszystkie one dążą bowiem do tego celu. W ten tylko sposób ma cenić sobie uczucia nie dla ich smaku. przedstawiają lub dają do zrozumienia. jeśli się wspomni takie obrazy. udzielając jej tego daru. uczucia i objawienia. iż one są w niej i ogląda je jakby w zwierciadle. które zazwyczaj przechowują równocześnie w wyobraźni i fantazji różne widzenia wyobrażeniowe. światło itp. Nie przeszkadza to zjednoczeniu miłości w wierze. Wielką łaskę czyni Bóg duszy.Wtedy Bóg pobudzi ją do większych rzeczy. która ma ich wzajemnie upodobnić podług głównej części ich natury 5. niż ona sama mogłaby i umiała. słodyczy lub kształtów. Mówi również. może je sobie przypominać spokojnie w celu pobudzenia się do miłości. że posiada w sobie formalnie wspomniane obrazy. Kto zaś pozostawi na boku wyobrażenia. jak wówczas. Wtedy będę mógł kontemplować to. Przynoszą one również w większym lub mniejszym stopniu słodycz. Kiedy więc zdarzy się jakiejś duszy. kiedy takie obrazy odbite są w duszy.

Będzie to jednak przypomnienie umysłowe i duchowe. choć nie należą one do fantazji. Należy przypomnieć. że te wizje. Natomiast przypomnienia tych obrazów. są zawsze obfite w skutki. jeśli one są dobre. Jakie są te poznania i jak dusza wobec nich powinna się zachować. Obrazy bowiem powstające drogą naturalną albo podsunięte przez szatana. które są dobre. Bóg udziela również takich wizji. by dojść do zjednoczenia z Bogiem. już się przedstawia i odbija dana postać. jaki ujawniał się za pierwszym ich ukazaniem. oraz kieruje się tym.lecz dlatego. Jedne dotyczą rzeczy niestworzonych. Pochodzenie ich można najlepiej poznać po skutkach. ponieważ podpadają pod władzę odpominania i pamięć duchową. Dusza patrząc na nie pozostaje zimna. jakie one sprawiały. które pamięć może przyjmować.nie posiadają bowiem wyglądu ani formy cielesnej . które odbijają się w duszy formalnie i trwają przez dłuższy czas. łatwo rozpozna jedne i drugie. .334) 9. Nie będzie to przypomnienie za pomocą kształtu czy obrazu. 2. Dla doświadczonego bowiem różnica jest zupełnie zrozumiała. zdarzają się bardzo rzadko. jakie one są. (s. jak również ze skutków. Czasem znów nasuwa takie obrazy szatan. Wtedy bowiem. przez formę. jak poprzednie. 1. Takie odbicie jest również formą. obrazem duchowym albo formalnym i przez to. gdyż pojęcie nie zostawiło go w zmyśle cielesnym. czy jedne czy drugie. że bywają one podwójne. wskazaliśmy wystarczająco w 26 rozdziale drugiej księgi. niezdolnym pojąć formy duchowe. Na ten zarzut. które formalnie nie odbijają się jeszcze w duszy. korzysta się z nich roztropnie i w najlepszy sposób. przywołane do pamięci sprawiają pewien skutek podobny do tego. że raczej jest to pokora. nie czynią jednak żadnego dobrego skutku w duszy i nie sprawiają odnowienia duchowego. drugie rzeczy stworzonych. Były one tam omawiane jako pojmowania rozumowe. ponieważ fantazja jest władzą bardzo wrażliwą i zaledwie ktoś o czymś pomyśli. Poznania duchowe zaliczyliśmy do trzeciego rodzaju pojmowań pamięciowych.ukazują się im one najczęściej w taki sam sposób. dla duszy będzie najlepiej nie chcieć tu nic rozumieć. Dlatego też zaliczam te pojmowania do pamięciowych. co tam mówiliśmy. że zdaje się to być pychą. można je sobie przypomnieć. Te jednak z nich. jakie Bóg wycisnął w duszy formalnie. jaką wiadomość ta wycisnęła w duszy. odpowiadam. Rozdział 14 Mówi o poznaniach duchowych. nie dlatego. żeby one należały. gdy się odrzuca takie rzeczy. choćby się wydawały najpewniejsze. Dusza bowiem może sobie przypominać udzielone jej wiadomości. Zaznaczam tylko tutaj. co pewniejsze. do cielesnego zmysłu fantazji . Wszystko zresztą jedno. Kto tego doświadczył. jakośmy poradzili. lecz dążyć do Boga przez wiarę i nadzieję. wiadomością.

Im więcej zaś posiada się w sobie jakichś rzecz y. Ogołocona z wszelkich wspomnień. Rozdział 15 Podaje ogólne wskazówki. pożytecznie będzie podać ogólny sposób postępowania. mniej nadziei. czyli prowadzą do tego celu. Niech nie pokłada w tym wszystkim afektu i upodobania. jak powiedziałem w rozdziale poprzedzającym. l. To znaczy. lecz za pomocą skutku. Za każdym bowiem razem. by wiedzieć i czynić to. albowiem tego samego rodzaju są te właśnie. jak człowiek duchowy ma się posługiwać władzą pamięci. to jednak streszczając to wszystko razem. odnoszące się do rzeczy stworzonych. tym mniejszą ma się zdolność i możność spodziewania się czegoś. nie należy go nigdy nasuwać pamięci. więcej nadziei. zwracać się natychmiast do Boga. U kresu zagadnień. obrazu. by dusza zjednoczyła się z Bogiem według władzy pamięci . żeby je zatrzymywać dla siebie. by dojść do zjednoczenia.Jest tam wskazane. Przypominamy więc. jak powinna się zachować wobec nich pamięć. jako że nie mają ich te dotknięcia i uczucia zjednoczenia ze Stwórcą. Lecz jeśli takie wspomnienie nie sprawia tych skutków. można je wspominać. łatwiej obejmie się całość. O tych dotknięciach i uczuciach przypomina sobie pamięć nie za pomocą jakiejś formy. nie będących Bogiem. tj. . rozkoszy. Chociaż bowiem mówiliiśmy już o tym i podawali pewne wskazówki. jeśli one są dobre. Nadzieja zaś odnosi się do tego. Stąd też im więcej dusza ogołoci pamięć z form i przedmiotów pamięciowych. Mogą tu być wielce pomocne wiersze. radzę niech dusza wspomina je tak często. dotyczących pamięci. jak tylko może. jeśli się do niego nie przywiązuje. mówiąc o pojęciach formarnych. nie rozważając i nie zatrzymując się nad tymi rzeczami. ale nie dlatego. by Bóg mógł ją wypełnić. światła. by i w kręgu tej władzy dojść do zjednoczenia z Bogiem. tym więcej ma się zdolności i możności w odniesieniu do nadziei. Są to bowiem dotknięcia i odczucia zjednoczenia z Bogiem. gdy pamięć je wspomina. co powinien znać i czynić. gdy się jej nasuwają jakieś (s. Takie przypomnienie jednak. że człowiek nie może nie myśleć i nie pamiętać o tym. nie wyrządzi jej szkody. odnowienia duchowego itd. formy i obrazy szczegółowe. odnawia się w niej coś z owych przeżyć. do czego jest obowiązana. podane w 13 rozdziale pierwszej księgi. O tyle zaś może je sobie przypominać. miłości. tym bardziej utkwi pamięć w Bogu i dusza będzie ją miała opróżnioną. Im mniej zatem posiada się innych rzeczy. Niech dusza postępuje w ten sposób. umieszczone pod obrazem Góry. nie skłaniając ku nim uwagi. zwłaszcza. lecz żeby przez nie ożywiać miłość i poznanie Boga. Aby więc żyć prawdziwą i czystą nadzieją. Co zaś do poznań dotyczących rzeczy niestworzonych. czego się nie posiada.w nadziei. że jeżeli one sprawiają dobre skutki. niech się zwraca do Boga w uniesieniu miłości. albo figury wyciśniętej na duszy. do którego dusza powinna dążyć. że dążymy tutaj do tego. a co za tym idzie.336) wiadomości. powinna dusza. gdyż same formy nic nie dadzą duszy. a co za tym idzie. gdyż wielką korzyść z nich odniesie.

jaką jest miłość i przez nią to czyny spełnione w wierze stają się żywe i zasługujące. Rozdział 16 Zaczyna objaśniać “noc ciemną” woli. nie można rozumieć. chcieli usunąć sprzed oczu wier nych świętą i konieczną praktykę chwalebnej czci obrazów Boga i świętych. jako takim. że nie powinny istnieć obrazy święte i że się im. W tych słowach zawiera się wszystko. ponieważ np. Nasza nauka jest całkowicie odmienna od ich nauczania. “Moc moją przy Tobie zachowam” (Ps 58. bo jak mówi św. co człowiek duchowy powinien czynić. Gdybyśmy jednak do nich przywiązywali większą wagę i nie używali ich tylko jako środka. byleby od malowanego wizerunku. cośmy powiedzieli. obrazy święte przypominają nam Boga i świętych. by do tego dążyły wszystkie zdolności i wysiłki jego duszy. Jeśli dusza będzie uwzględniać tylko ten cel. Podaje różne rodzaje skłonności woli. przy których napotyka się wiele złudzeń i niebezpieczeństw.2. Nie czcimy bowiem w nich nic innego nad to. mówiąc: Fortitudinem meam ad te custodiam. że podając te wskazówki. Jest tam napisane: “Będziesz miłował Pana. Bez miłości wszystko jest niczym. obrazy pomogą jej zawsze do zjednoczenia się z Bogiem. zapominając o wszystkim. Do wizerunków świętych tak powinniśmy się odnosić. by ją wprowadzić i wdrożyć w cnotę miłości Bożej. Co do pamięci bowiem i czci obrazów. 20). nie powinno oddawać czci. że mam tu na myśli obrazy i widzenia nadprzyrodzone. ze wszystkiego serca twego. rozbudza bowiem miłość do tych. Boga twego. pożądania. i oczyszczenie pamięci. Środek może być dobry i pożyteczny. Wola bowiem odnosi się do trzeciej cnoty. . by ją utwierdzić w nadziei. Mówiąc o nocy woli i o czynnym ogołoceniu tej władzy. nie zgadzamy się bynajmniej z nauką tych bezbożnych ludzi. jak to wyraża Dawid. jak jakakolwiek obca rzecz. Zaznaczamy tutaj. nie znajduję odpowiedniejszych słów niż te. Tym więcej. i wszystko też. gdybyśmy nie oczyścili również i woli. jaką Kościół katolicki nam zaleca. Przez to. stałyby się równie wielką przeszkodą. co przedstawiają. co jest istotne i duchowe. Pamięć o nich przynosi pożytek duszy. Jakub: “Wiara bez uczynków miłości martwa jest” (2. czego tu chcę nauczyć. Niewiele by pomogło oczyszczenie rozumu. by nie przeszkadzały nam one przez zbyteczne przywiązanie w dążeniu do tego. by go utwierdzić w cnocie wiary. 1. Przez miłość bowiem powinien człowiek władze. czyny i odczucia swej duszy wypełniać Bogiem. Podaliśmy tylko różnicę. nie może być żadnej złudy ani niebezpieczeństwa. którzy opanowani szatańską pychą. ze wszystkiej duszy twojej i ze wszystkiej siły twojej” (5). których obrazy przedstawiają. 10). wznosiła się do Boga żywego. jaka zachodzi pomiędzy nimi a Bogiem. które zapisał Mojż esz w rozdziale 6 Księgi Powtórzonego Prawa. ażeby rzeczywiście można było dojść do Boga w zjednoczeniu woli przez miłość. gdy Bogu spodoba się dać jej tę łaskę. co jest stworzone.

W jakim bowiem kierunku idzie jedna z tych czterech namiętności. Im zaś więcej radować się będzie czymś innym. Z nich bowiem powstają pożądania. Aby jaśniej wyłożyć tę naukę. jeśli są w duszy uporządkowane. Siła duszy polega na jej władzach. i zmniejsza się jej nadzieja. 8-9). tym mniejsza będzie jej radość w Bogu. Im bardziej spodziewać się będzie czego innego. Gdy zaś jedno z nich. Tym właśnie sposobem nieudolna wola ludzka zbliży się do woli Bożej i stanie się z nią jednym. z czego raczej powinna się cieszyć. jak tylko samego Boga. afekty i nieuporządkowane uczynki. Jeśli jedna skupia się aktualnie. a kiedy chodziły. wreszcie lęka się tego. Uczucia te albo namiętności są cztery: radość. jak tylko z czci i chwały Boga. opuści skrzydła. Wszystkim tym zaś rządzi wola. a wirtualnie dołącza się wówczas obawa i ból odnośnie do danego przedmiotu. będziemy mówili o oczyszczeniu woli ze wszystkich nieuporządkowanych uczuć. a odrywa je od wszystkiego. Trzeba je rozumnie uporządkować i zwrócić ku Bogu. Dla pouczenia duszy jak to powinna czynić. bywają źródłem wszystkich błędów. tym mniejsza będzie jej nadzieja w Bogu. jeśli są nieopanowane. odczuwa również nadzieję. I jeśli któreś z nich podniesie twarz swoją. co nie jest Bogiem. namiętności i pożądania. Te cztery namiętności tym są mocniejsze i tym więcej królują w duszy. połączonych razem. co na radość nie zasługuje. namiętnościach i pożądaniach. wówczas zachowuje dla Boga siły duszy. Tak samo złączone są pióra innych. opuszczą je wszystkie. że gdy jedną z nich się porządkuje. żeby oczyścić wolę z jej uczuć i pożądań. W miarę zaś jak zmniejsza się upodobanie woli. 5. I tak. cierpi z powodu tego. co jest dla niej bez żadnego pożytku. ni cierpieć z innego powodu. Wtedy bowiem cieszy się z tego. 4. Są one tak zależne od siebie. Wola z jej czterema namiętnościami wyobrażona jest przez tę postać. Te uczucia duszy. omówimy osobno (według naszego zwyczaju) każdą z tych czterech namiętności i każde z pożądań woli. nie zwracały się wstecz. tzn. Dochodzi ona wtedy do miłowania Boga ze wszystkiej siły swojej. trudności i niedoskonałości. Gdy więc wola podnosi do Boga te władze. Bo tylko wówczas zwróci wszystkie swe siły i zdolności ku Bogu oraz zachowa je dla Niego. ból i obawa. w tym również wirtualnie dążą i pozostałe. wyzbywa się ona bólu i obawy. nadzieja. przed czym nie powinna mieć obawy. a ufa temu. tym samym normują się pozostałe. Każde chodziło przed swoim obliczem. którą widział Ezechiel (l. Droga prowadząca do zjedn oczenia z Bogiem polega bowiem na tym. wirtualnie muszą iść za nim i inne. nie powinna w niczym innym pokładać nadziei. zacznie coś czynić. w jakie dusza wpada. Dusza nie powinna się radować z niczego. To samo można powiedzieć o innych jej namiętnościach.338) ani wreszcie lękać się kogoś. Były to cztery twarze i czworo skrzydeł. gd y wola cieszy się z jakiejś rzeczy.2. czynią to wirtualnie i inne. stają się źródłem wszystkich cnót. jak napisano. im wola słabsza jest w Bogu i więcej zależna od stworzeń. Przeciwnie zaś. (s. . na skutek czego dusza nie zachowuje wszystkiej swej siły dla Boga. 3.

Może ją wola odczuwać i radować się nią. 2. Oprócz tej czynnej radości istnieje jeszcze inna radość . Teraz zastanowimy się nad radością czynną i dobrowolną. Będziemy o tym jeszcze mówili później. tj. gdy dusza jasno i wyraźnie pojmuje przedmiot swej radości i może się z niego radować lub nie. tam pójdzie również twoja radość. Czasami tylko ma to poznanie i w stosunku do takiej radości nie leży w jej możliwości radować się lub nie. zmysłowych. by się nimi nie zaprzątała. gdy posiada coś. Najwyższą zaś cześć możemy oddać Bogu służąc Mu w doskonałości ewangelicznej. Pierwszą z namiętności duszy i z uczuć woli jest radość. by się nie wzniosła do wolności. Jak długo bowiem te namiętności panoszą się w duszy. która jest wówczas. pochodzącą z rzeczy wyraźnych i zrozumiałych. który będzie dla nas punktem oparcia.340) Przejdziemy j s po kolei pouczając wolę. co dla niej ma wartość i sprawia jej zadowolenie. radość jest to pewne zadowolenie woli połączone z pewną oceną rzeczy. lecz całą siłę swej radości złożyła w Bogu. z doczesnych. Musimy o nim pamiętać i wspierać się na nim jak na lasce. obawę i ból” (6). Skrępują ją wtedy swymi więzami. a nadto wzrosną w niej pozostałe trzy. Toteż miał słuszność Boecjusz. twoja obawa i twój ból. Gdy zaś nadzieja zawróci. co jest ku czci i chwale Bożej. musisz odrzucić radość. co to jest radość i podaje rozróżnienie rzeczy. naturalnych. nie dają jej uciszenia ani pokoju. 1. Będą wtedy wszystkie niewolnicami tej namiętności. Wyjaśnia. Rozdział 17 Zaczyna mówić o pierwszym uczuciu woli. nadprzyrodzonych i duchowych. Odnośnie do naszego zagadnienia. moralnych. ale bez jasnego i wyraźnego poznania jej przedmiotu. Wola bowiem raduje się tylko wtedy. podniosą je wszystkie. . Radość może pochodzić z sześciu rodzajów rzeczy lub dóbr. [człowieku duchowy!]. Musisz więc pamiętać. gdyż jest to światło. jej wola i inne władze. którą może otrzymać sposobem naturalnym oraz nadprzyrodzonym. gdy mówił: “Jeśli chcesz jasno poznać prawdę. Bez tego zaś dusza nie jest zdolna do przyjęcia mądrości. odpocznienia słodkiej kontemplacji i zjednoczenia. że gdzie pójdzie twoja nadzieja. nadzieję. którą uważa się za odpowiednią. w takim kierunku pójdzie również cała dusza.Skoro zaś jedno podniesie je.bierna. Odnosi się to do radości czynnej. że w jakimkolwiek kierunku pójdzie któraś z tych namiętności. Na początku należy położyć fundament. którymi wola może się radować. Fundamentem jest prawda. Oznacza to. (s. mające nam wskazywać drogę do zrozumienia tej nauki i radość naszą wśród tych wszystkich dóbr kierować ku Bogu. wrócą się również i tamte namiętności. by dręczyć duszę. że wola powinna się radować tylko tym. 6.

jak mamy odnosić do Boga radość z tych dóbr. nie będzie miał z nich pożytku” (tamże. 2. mówiąc. gdyż one grożą wielkim niebezpieczeństwem. tej nocy zażądają duszy twej od ciebie. który posiadał wielkie bogactwa. co jest poza tym. Łk 8. którzy mają bogactwa. 5. jest marnością nad marnościami. Wszystko to są rzeczy. co jest pod słońcem. zazwyczaj jednak słabość ludzkiej skłonności przywiązuje do nich serce człowieka i oddala od Boga. im więcej posiada. rodzinę. wejdą do królestwa Bożego” (Łk 18. “Bogactwa zachowane są na nieszczęście właściciela ich” (tamże. Nie będę już więcej przytaczał dowodów. pochodząca z majętności. co do nich przylgnie wolą. powiedział: “Wszystko. 20). tłumaczy również. zostanie zraniony grzechem (Mt 13. Zachęcając duszę do oderwania się od bogactw. stanowiska. radość z bogactw byłaby uzasadniona. a wiedząc. “Kto miłuje bogactwa. Rozdział 18 Mówi o radości z dóbr doczesnych. Poucza. Naucza tego Mędrzec. że człowiek nie powinien radować się z bogactw. Jest to grzechem. Zaś na innym miejscu Ewangelii przez okrzyk: “Jakże trudno ci. 22. Na to samo wskazuje Dawid. W rzeczywistości jednak bogactwa bywają dla niego przyczyną obrazy Boskiej. iż zebrał wiele zbiorów na długie lata. nie ma żadnej wartości i nie przyniesie człowiekowi żadnej korzyści. małżeństwo itd. urzędy i tym podobne przedmioty ubiegania się. aby wskazać. o jakie ludzie zwykli się ubiegać. nie przykładajcież serca!” (Ps 61. Wyraża to w Księdze Eklezjastesa Salomon. że ten. czy jeż będzie?” (Łk 12. Tak samo bez końca można by mówić o nieszczęsnych skutkach wynikających z bogactw. 14). tytułów. 9). zaszczytów i urzędów. jeżeli się . Gdyby człowiek bogaty tym większym był sługą Bożym. oraz dzieci. 12). nie będziesz wolny od występku” (Syr 11. Nie powinien w nich pokładać radości. Przez dobra doczesne rozumiemy tu: bogactwo. 14). jak próżna bywa ta radość ludzka. utrapieniem ducha i próżną troską duszy” (Koh l. 24). że do człowieka. gdy opowiada. człowiek.Wszystko zaś. Dlatego też zapewne i Chrystus nazwał w Ewangelii bogactwa “cierniami”. 5. który się radował. czy też z innych podobnych rzeczy. Na potwierdz enie tej prawdy jest tyle świadectw z Pisma świętego. bo oddalenie się od Boga jest grzechem. czym one są. Wprawdzie bogactwa doczesne nie sprawiają same przez się i z konieczności grzechu. 10). 11). Potwierdza to Ewangelia. mówi Dawid: “Jeżeli wam przybędzie majętności. że można by je przytaczać bez końca. powiedziano z nieba: “Szaleńcze. bo jest to rzecz zupełnie jasna. mówiąc: “Synu. którymi wola może się radować. jeśli będziesz bogatym. byśmy nie czuli zazdrości. l. a to. Pierwszym rodzajem wspomnianych dóbr są dobra doczesne. Dlatego mówi Mędrzec: “Nie będziesz wolny od występku”. Jest jednak jasne. coś przygotował.

7. że “lepiej iść do domu żałoby niż do domu uczty. obdarzone przymiotami i wdziękami naturalnymi. 15). . może utracić swą duszę (por. zaś serce mądrego tam. że sam posiada bogactwa. O takich powiada Chrystus. Ponieważ zaś trudno mieć całkowitą pewność co do tego. co całkiem pogrążyli się w tym pragnieniu i z tego powodu niepokoją wszystko wokoło. Radość więc z powodu tych rzeczy byłaby próżną. Koh 7. że dobrze im się powodzi. Innej korzyści nie przynoszą. 3). z tego że ich jest wiele. Tłumaczy przez to. Mt 23. Wesołość bowiem zaślepia serce i utrudnia należyte ocenianie rzeczy. Stąd też powiada tenże Mędrzec: “Lepszy jest gniew niźli śmiech” (tamie. Z tego wszystkiego widać. co okazuje się pomyślne i wesołe. bezrozumną byłaby radość takiego. Bogactwa bowiem nie przydadzą mu się na nic w życiu przyszłym (Ps 48. W takim bowiem położeniu wzrasta okazja i niebezpieczeństwo zapomnienia o Bogu [i obrażania Go]. aby wzbogacić swe dzieci. 2). jak to się wielu zdarza. czy dzieci ich będą dobre i czy będą służyły Bogu. Znaczy to. A są tacy. [godności]. że się dobrze służy Bogu. że uważał to wszystko za próżność: “Śmiech poczytywałem za błąd. Mt 16. że człowiek nie powinien się radować ani z tego. Jedynym bowiem powodem radowania się bogactwami jest to. urzędów itp. Nie mogą bowiem wiedzieć. czy się rzeczywiście służy Bogu. gdy widzi. 25). że obchodzą morza i lądy. że choćby kto zyskał cały świat. czy zadowolenie. ani ród. 4). a do wesela rzekłem: co mię darmo zwodzisz?” (2. Dlatego mówi Salomon w Księdze Eklezjastesa.342) ani piękność. ani że je posiada jego brat. jakiego się od nich spodziewają. jeśli mi się uśmiechają rzeczy. lecz jedynie wtedy. Radzi również. 26). odpocznienie i pociecha . iż przez nie ludzie służą Bogu. że są bogate.wzbogaci nasz bliźni. nie pomogły (s. Jedynym więc powodem radości jest ten. jeżeli człowiek nie służy przez nie lepiej Bogu i nie dąży pewniejszą drogą do żywota wiecznego. nie wiedząc na pewno. Absalomowi na przykład. 5). 4. To samo dotyczy wszystkich innych doczesnych dóbr: tytułów. 5. Pragnienie potomstwa jest również próżnością. synowi Dawida. że można ich użyć na służbę Bożą.niesławą i obrazą Boga. Próżna jest radość z tego wszystkiego. ani bogactwa. że raczej powinniśmy czuć dla takiego człowieka litość. Nie należy również radować się z dzieci. Chociaż więc wszystko człowiekowi idzie po jego myśli i uśmiecha się do niego. niech raczej odrywa się od tego. bo w tamtym przypomina się koniec wszystkich ludzi”. czy z tego wyniknie jakieś dobro wieczne. “Serce głupiego. niż się raduje. uważam za błąd i oszukaństwo radować się z nich i bez wątpienia jest to wielki błąd i głupota człowieka radować się z tego. Jedynie tym można się radować. chluba wreszcie . mówił Mędrzec. kędy smutek” (por. jak mówi tenże Mędrzec (7. jest tam gdzie wesele. i czynią je synami piekła dwa razy bardziej niż są sami (por. nie będzie bólem.uznojeniem i przygnębieniem. a nie wiedzą przecież. gdyż nie służył Bogu (2 Sm 14. smutek zaś pozwala otworzyć oczy i dojrzeć wynikające z nich szkody lub pożytki. 17-18). który zdecydowanie radowałby się bogactwami. że służą Bogu. Mówi bowiem Pan. 3.

7. 7. dając nam ogólne wskazania: “To wam powiadam. O tych czterech stopniach wyraźnie mówi Mojżesz w Księdze Powtórzonego Prawa: “Roztył się mity i odwierzgnął. jest również próżnością. oddając z powodu małżeństwa serce jedno drugiemu. są cztery stopnie coraz to gorsze. Jeśli się zaś oddala od Niego przez afekty do stworzeń.344) 3. Mała iskierka. 27 i 29). stłuściały. jakoby nie posiadali. 33-34).. Tego wszystkiego. która pokłada swą radość w dobrach doczesnych. Po nich schodzi dusza coraz to niżej. aby ci. Paweł. Dusza bowiem. 2. Stąd powstaje pierwszy stopień szkody: cofanie się wstecz. która nie jest wedle Boga. Zbawiciela swego” (32. jak zanurzenie się w radości stworzeń. Szkody. jak się to najczęściej zdarza. która kryje się w takiej radości oddalającej od Boga. jakie wynikają dla duszy. zgrubiały. 15). 29-31)]. Wszystkie te szkody mają swój korzeń i początek w jednej głównej szkodzie pozbawiającej. a nie w czymkolwiek innym. stali się jakoby nie mieli. nabywa wszelkiego zła. im większa jest jej radość i afekt do stworzeń. Rozdział 19 Mówi o szkodach grożących duszy. będzie mógł każdy poznać. nie zagaszona zawczasu. otyły. to znaczy. oddala się tym samym od Boga. stali się jakoby nie mieli” (tamże. Łącząc się bowiem ze stworzeniami. a ci. nie przynosi [duszy] żadnego pożytku. i którzy używają świata tego. bez jasnego poznania. jeśli ona afekt swej woli położy w dobrach doczesnych. spadają na nią wszystkie możliwe nieszczęścia i szkody. 1. Mówi bowiem ten Apostoł: “Wolny jesteś? Nie szukaj żony. Stąd. Cofanie to idzie . którzy płaczą. Dzieje się podobnie jak z ogniem. czy też zarówno liczne jak i poważne. Radość. aby ci. jakoby się nie weselili. według większej lub mniejszej miary oddalenia. Mówi to wszystko. że według słów św. 1 Kor 7. W owej szkodzie pozbawiającej. naucza nas św. którzy żony mają. Małżonkowie bowiem powinni być raczej zakłopotani tym. opuścił Boga. czy szkody jego są liczniejsze. Stworzyciela swego. nabywa wszelkie dobra. bracia: czas krótki jest. by je należycie przedstawić. [Radowanie się żoną lub mężem. czy poważniejsze. nie zostaje nic innego. są tak wielkie.. która była mila zanim się roztyła. papieru i czasu. tym większego. Pawła. Wszystko bowiem inne jest próżne i niepożyteczne. żeśmy wszystką radość powinni tylko w tym pokładać. jakoby nie płakali. “Roztycie” duszy. (s. co dotyczy Boga. jeżeli zbliża się do Boga przez uczucia woli. jakoby nie używali” (tamże. czy w małżeństwie swoim lep iej służą Bogu. nie mogą ich całkowicie oddać Bogu (por. może wzniecić wielkie. obejmujące świat pożary. będącej źródłem wszystkich innych szkód negatywnych i wprost szkodzących. którzy żony mają. by zachowali wolność serca. Ale.6. Z małej rzeczy dochodzi się do wielkich upadków i marnuje się wielkie dobra. że zabrakłoby atramentu. by wskazać. i odstąpił od Boga. i którzy się weselą. którzy kupują. jest to nic innego. o czym tu mówiliśmy co do dóbr doczesnych. a kiedy zejdzie na czwarty stopień.

Dlatego również rozkazał Bóg Mojżeszowi. zwłaszcza jeśli coś z urzędu czy z . Przytępienie bowiem umysłu przesłania dobra Boże. że już nawet nie zwraca uwagi i nie martwi się tym. Do nich stosują się słowa Izajasza: “Wszyscy miłują dary i idą za nagrodą. pod której wpływem dusza “tłuścieje”. zgrubiały” (Pwt 32. która polega na tym. 15). jeśli pokłada swą radość w jakiejś rzeczy i daje folgę pożądaniu rzeczy niestosownych. Drugi stopień tej szkody pozbawiającej jest następstwem pierwszego. podobnie jak gdy mgła przysłoni widnokrąg. 5. Jest to przytępienie umysłu i zaciemnienie sądu w rozpoznawaniu prawdy i w należytym rozsądzaniu każdej sprawy podług rzeczywistego jej stanu. ale żeby nienawidzili chciwości. Samuel byt zawsze sędzią sprawiedliwym i roztropnym. ma bowiem upodobanie w innych rzeczach. 8). bo i mądrych zaślepiają” (Wj 23. a niestateczna pożądliwość wywraca umysł niezepsuty” (Mdr 4. którzy brzydzą się chciwością. co się chce doskonale obronić przed tym afektem miłości. Ten przerost radości i pożądań powoduje zbytnie rozszerzenie się woli na stworzenia. zaś dary i ich żądza mogą sąd wypaczyć. iżby się nie przytępił ich rozsądek przez uleganie namiętnościom (tamże. że nawet bez świadomej złości w duszy. Sierocie nie czynią sprawiedliwości. stłuściały. oziębłości i niedbalstwu w myślach i uczynkach. pozbawia człowieka poprzedniej stałości w wykonywaniu ćwiczeń duchowych i sprawia. To zaś pociąga za sobą wielkie szkody. by nie tylko nie byli chciwi. którzy pozostają na pierwszym stopniu. I rozkazał Bóg. jak ci. kaprysów i czczych upodobań. samo pożądanie i radość ze stworzeń przynoszą jej ten pierwszy stopień szkody. Ostrzegając nas przed tym. którzy mieli być sędziami. nie mogą go rozświetlić promienie słoneczne. Drugim stopniem zatem tej szkody jest większa swoboda woli w rzeczach doczesnych. I nie wystarczy ani świętość. mają nie tylko sąd i umysł przyćmiony w rozpoznawaniu prawdy i sprawiedliwości. według tego. gdyż (jak sam mówi w Księdze Królewskiej) nie przyjął od nikogo żadnego daru (Sm 12. staje się tym samym ciemny w rzeczach dotyczących Boga. Słowa te były wyrzeczone szczególnie do tych. Popada w wiele niedoskonałości i niedorzeczności. Ponieważ ten drugi stopień oddala duszę od Boga i świętych ćwiczeń. Ci. Zaćmiewa w sobie jasność sądu. Poucza tu Duch Święty. że tak się raduje i ma upodobanie w rzeczach stworzonych. Popadają oni w te niedoskonałości nie bez swojej winy. 2122). gdyż ten. a sprawa wdowy nie przychodzi przed nich” (Iz 1. by wybrał na sędziów takich. jak powiedziano w Piśmie. 4. 6. 18. Takim bowiem najwięcej trzeba czystego i prawego sądu. co jest jej zupełnie przeciwne. ale nadto ulegają wielkiej słabości. ani zdrowy rozsądek człowieka dla zabezpieczenia go przed tą szkodą. powiedział Bóg przez Mojżesza: “Darów brać nie będziesz. Widać to z dalszych słów Pisma świętego: “Utyły.w ślad za przytępieniem umysłu w poznawaniu Boga. skoro się go przekroczy. 3). jeśli będzie pożądał rzeczy doczesnych i z nich się radował. którzy zeszli na ten drugi stopień. W ogóle ten drugi stopień. musi ją znienawidzić i walczyć z nią tym. Dzieje się to na skutek zbytniego początkowo pobłażania radości. co mówi Duch Święty w Księdze Mądrości: “Urok marności zaciemnia dobro. 23). 12). nie smakuje już ona w nich. Człowiek duchowy. że cały jego umysł i żądza kierują się ku rzeczom światowym.

Zapomina o Nim. którzy rzeczy [boskie i] nadprzyrodzone podporządkowują sprawom doczesnym. jak mówi św. bo chciwiec uczynił sobie bogów z mamony i dóbr doczesnych. lecz raczej będzie je zwiększał. Kto lekceważy prawo Boże i obojętny jest względem niego. że dusza nie chce utracić rzeczy i dóbr światowych. Jest on naturalnym następstwem szkód trzeciego stopnia. Pożądania ich raczej wzrastają ustawicznie w miarę. Odnośnie do rzeczy Bożych są (s. Stworzyciela swego”. a kocha dobra doczesne. którzy mają tak wielkie pożądanie rzeczy stworzonych. Wykonują je bowiem raczej z obowiązku. taką z nich odczuwają radość i tak są w nich rozmiłowani. niż czynić powinni. Tak być musi. 8. jakby ponad nie nie było innego Boga. To wszystko zaś przychodzi stąd. Trzecim stopniem tej szkody pozbawiającej jest całkowite opuszczenie Boga. czego wymaga prawo Boże. źródło wody żywej. które przytaczaliśmy: “Odstąpił od Boga. że doprowadza człowieka do całkowitego zapomnienia Boga. jak oddalają się od źródła.346) oni niczym. w jego bogactwach i interesach. które jedno mogłoby ugasić ich pragnienie. On też mówi o nich przez Jeremiasza: “Mnie opuścili. Tym źródłem jest Bóg. Cechą charakterystyczną dusz. Łk 16. Nazywa on chciwość bałwochwalstwem (Kol 3. Mało interesują się rzeczami dotyczącymi zbawienia. które nie mogły wody zatrzymać” (2. składa je formalnie w pieniądzach. “Puścili się za żądzami serca” (Ps 72. 5). że zupełnie nie starają się spełnić tego. Zamiast bowiem w Nim złożyć całkowicie swe serce. Czynią więc zgoła przeciwnie. przynajmniej nie w tej mierze jak ci. Na ten stopień schodzą ci wszyscy. Na ten czwarty stopień zstępują ci. Mówi o nich Dawid: Transierunt in affectum cordis. że te nie mogą ich zaspokoić. jaką w tym znajdują. staje się chciwy i oddala się daleko od Boga rozumem. Czwarty stopień tej szkody pozbawiającej zaznaczony jest w ostatnich słowach Pisma świętego. którzy władze swojej duszy tak mają pogrążone w rzeczach świata. cysterny rozwalone. będącym dla nich jakby jakimiś bożkami. a wykopali sobie cysterny. gdyż człowiek chciwy nie zdoła w stworzeniach ugasić swego pragnienia. 7. Oddalają się coraz bardziej od sprawiedliwości i cnoty. Na ten trzeci stopień szkody wskazują słowa Pisma świętego. 15). a nie z pobudki miłości. zaś w sprawach światowych są wszystkim. 8). z przymusu albo dla korzyści. Paweł. jest wielka oziębłość w rzeczach duchowych i niedbałe ich spełnianie. Do nich należą przede wszystkim ludzie chciwi. które już przytaczaliśmy: “Opuścił Boga. jak gdyby nie był Bogiem. Tacy chciwi ludzie popadają przez miłość dóbr doczesnych w rozliczne grzechy i narażają się na niezliczone straty. 7). przekraczanie Jego prawa i popełnianie grzechów ciężkich z powodu chciwości. 9. pamięcią i wolą. Takich Chrystus Pan nazywa w Ewangelii synami tego świata i mówi o nich. ponieważ wola ich coraz bardziej rozszerza swój afekt do stworzeń.obowiązku powinni wykonać. że są roztropniejsi w swych interesach i zręczniejsi niż synowie światłości w swoich (por. o którym mówiliśmy. Ta czwarta szkoda jest tak zgubna. którzy zostają jeszcze na pierwszym stopniu. Zszedłszy bowiem na ten stopień nie są wolni od złego. natomiast wykazują wielkie zainteresowanie i zręczność w sprawach światowych. zostających na drugim stopniu. 13). gdyż właśnie zgodnie z nakazami rozumu rzeczy . Zbawiciela swego” (Pwt 32.

zawraca duszę z drogi Bożej. 18-19). podobnie jak jedna iskra wystarczy dla wzniecenia pożaru. sprawiają. 10. Do takiej bowiem utraty doprowadza człowieka radość. [Cenił on więcej pieniądze. Posługując się wieloma sposobami. jak to wyraża Mędrzec: “Bogactwa zachowane na nieszczęście ich właściciela” (Koh 5. Dlatego też powinno się tak postępować. 72). o których mówi św. że temu bożkowi grozi jakaś doczesna strata. l. Również czarnoksiężnik Szymon. który w nich nadzieję położył. jak już mówiliśmy. by przed nimi zabłysnął jakiś blask dobra na ziemi. nie miej zazdrości. nie weźmie wszystkiego ani zstąpi z nim sława jego” (Ps 48. że tradidit illos in reprobum sensum. że jakieś przylgnięcie jest nieznaczne i że oderwanie się od niego należy odkładać na później. 17-18)]. by serca i radości swej nie opierał na rzeczach doczesnych. muszą zawsze składać daninę swych serc pieniądzom i martwić się z ich powodu. Jeśli . żyjąc niejako umiera ze zmartwień. Chociażby jednak nie wyrządziła tak wielkiej szkody. 11. Nie trzeba (s. trosk i wielu nędz. Drobna początkowo rzecz sprowadza wielkie szkody. co podobnie sądzi. Bogactwa. który sprzedał łaskę daną przez Boga (Lb 22. gdy się ją oprze jako na ostatecznym celu na posiadaniu rzeczy doczesnych. że człowiek.348) więc uspokajać siebie. zawsze jest nieszczęściem.doczesne powinni podporządkować Bogu. I dzisiaj wielu po różnych drogach schodzi na ten czwarty stopień. jak mówił Dawid: “Nie bój się.to znaczy. Rozpaczają wtedy i zadają sobie śmierć. Do takich ludzi należał zuchwały Balaam. Człowiek duchowy powinien pilnie uważać. jaką się od takiego bożka odbiera. Rozdział 20 O korzyściach. Nie dopuszczają one radości do serca i nie pozwalają. że ktoś. gdy umrze. W końcu dochodzą do ostatecznej zguby i sprawiedliwej zatraty. gdy się wzbogaci człowiek . mniemając. “Zostawił ich na łup nierozsądnych zmysłów” (Rz 1.albowiem. własnymi rękami wskazując na tę nieszczęsną zapłatę. Paweł. mogącego strawić wielką górę i cały świat. nie wahają się oddać za nie życia. Z małej bowiem rzeczy można stopniowo dojść do wielkiej. gdy zawiodą. Są to ludzie. jakie odnosi dusza wyzbywając się radości z rzeczy doczesnych. Rozmiłowani w bogactwach. że uważając je za swego bożka. [Na tym czwartym stopniu znajdują się ludzie. odda mu za zapłatę łaskę czynienia cudów]. Przenoszą oni zapłatę pieniężną ponad nagrodę Boga i wartości duchowe. czyniąc pieniądz swym głównym bożkiem i celem oraz przeciwstawiają go najwyższemu celowi. służą raczej pieniądzom aniżeli Bogu. bo. I więcej pracują dla bogactwa aniżeli dla Boga. 28). Na tym ostatnim stopniu znajdują się również ci nieszczęśnicy. jeśli cię kto sławą przyćmi . 7). którzy przez swe pojęcia zaćmione chciwością rzeczy duchowych. którzy są tak rozmiłowani w bogactwach. sprowadzają rozpacz [i śmierć]. który chciał podobną łaskę kupić za pieniądze (D z 8. którym jest Bóg. a jeśli do tej ostateczności nie doprowadzą. gdy widzą.

Paweł. Musimy się więc mieć na baczności. 2. Natomiast duch. 11). dokonał już połowy dzieła. podobnie jak nie może być radości pojętej jako namiętność. 2 Kor 6. co w nich jest lepsze. dla samych doczesnych. to jakże można przypuścić. Radość jego jest zupełnie inna niż tego. Prócz tego zyskuje człowiek swobodę umysłu. bo uczyniona jest już szczelina do wejścia w obręb serca. 3. Człowiek oderwany raduje się we wszystkim radością pełną. odrzucając próżną radość z rzeczy doczesnych. tak naturalne jak i nadprzyrodzone. gdyż przestrzega nas Dawid. jeśli się od nich odrywa. 10). bez dobrowolnego ich posiadania. tak jak gdyby wszystko posiadał. Jeśli się zaś przywiąże do niektórych. nabywa cnotę wspaniałomyślności. jakie przynoszą. co jest przypadłością. obejmując je zmysłami. kto do nich jest przywiązany ze względu na ich wielkość i korzyści. Skoro zaś patrzy na rzeczy doczesne z pragnieniem posiadania części z nich. pogodne zaufanie w Bogu. powinien doskonale wyzwolić serce swoje z wszelkiej radości ze wspomnianych rzeczy. że ten. wnika w samą prawdę i wartość rzeczy. człowiek zaś przywiązany do tych rzeczy smakuje w nich według zawartego w nich kłamstwa. Uwalnia się wtedy nie tylko od tych zgubnych szkód. oczyszczony z mgły wszelakich przypadłości. co w nich jest gorsze. drugi z tego. I nie może być dobrowolnej radości ze stworzeń.bowiem ktoś nie ma odwagi zerwać z małym przylgnięciem. jak jasne jest powietrze. Oderwawszy się od wszystkich nie ma żadnej z nich w sercu. [pierwszy korzysta z tego. nie popadnie w wielkie. 10). będącą jedną z najważniejszych w drodze do Boga. jasność sądu. pozbawia się ogólnego upodobania we wszystkich. gdyż ten. gdyby nie było do niej w sercu habitualnego usposobienia. lecz nadto. który zaczął. Więcej również zyskuje radości i wytchnienia w stworzeniach. nie pozostawiając swobody sercu. Kto zatem unika tego. Natomiast człowiek oderwany od rzeczy doczesnych ma jasne poznanie i zrozumienie ich wartości. nie może prawdziwie cieszyć się nimi. która krępuje ducha jakby więzami i przywiązuje go do ziemi. Przylgnięcie bowiem powoduje pewną troskę. gdy ono się w niej spotęguje i zakorzeni? Przecież o tym właśnie mówi nasz Boski Zbawiciel w Ewangelii: “Kto w małym jest nieprawy i w większym nieprawy bywa” (Łk 16. nie powinniśmy do nich przykładać serca” (Ps 61. Wspaniałomyślność bowiem nigdy nie pogodzi się z chciwością. Człowiek oderwany smakuje w rzeczach doczesnych według prawdy. Mówi przysłowie. Radość bowiem zaćmiewa sąd rozumu jakby mgłą. o jakich mówiliśmy w poprzednim rozdziale. Zresztą w małym przylgnięciu kryje się już wielka szkoda. Jeśliby człowiek nie chciał uczynić tego dla Boga i dla obowiązku doskonałości chrześcijańskiej. jak mówi św. spoczynek i uciszenie. wola jego zostaje skrępowana i nic nie posiada. wolną od wszelkich przywiązań. to jest bowiem jego właściwym przedmiotem]. jaka się w nich kryje. Oderwanie się i oczyszczenie od tych radości pozostawia sąd tak jasny. drugi przywiązuje się tylko do ich przypadłości. ma je wszystkie w wielkiej swobodzie (por. że “choćby nam przybyło majętności. to pominąwszy korzyści duchowe. że będzie mógł je wyrzucić z duszy. gdy mgły się rozpłyną. jakie stąd wynikają. który do nich przylgnie jako do własności. bo raczej te rzeczy opanowują człowieka i krępują . pierwszy pojmuje ich istotną wartość. co jest małe. Zmysły bowiem mogą objąć tylko to. oddanie woli i prawdziwą cześć dla Boga.

Poucza. trzymającej jego serce. że może się radować jedynie służbą Bogu. Za krótkie bowiem przyjemności są wieczne męczarnie. że za [jedną] radość ze stworzeń. Bóg patrząc na to. Ta wolność jest nieodzownym warunkiem otrzymania łask Bożych. jaka wypływa z oderwania radości od rzeczy stworzonych. 20). nie szukając w rzeczach doczesnych ani upodobania. nawet (s. Może on wtedy z wielką łatwością. tyle zadano jej cierpienia i smutku” (18. jak próżne jest pokładanie radości woli w dobrach naturalnych. Jan w Księdze Objawienia napisał. wynagradza On duszę stokrotnie jeszcze w tym życiu. może się uwolnić na krótką chwilę od tych więzów. na jaki zasługujemy.350) w życiu doczesnym.jego serce. Człowiek duchowy powinien zatem dokładać starania. aby z chwilą budzących się radości z rzeczy doczesnych. gotuje nam jakąś karę i kielich goryczy. że ilekroć próżno się radujemy. że serce oderwane od stworzeń jest wolne dla Boga. nie tracąc czasu. 7). człowiek przywiązany. Dał nam to zrozumieć Apostoł. lub poza nią. ustawicznie krąży jakby na uwięzi. Ten bowiem. Polega ona na tym. odrzuconą dla miłości Boga. Przeciwnie. 29). by [kara] nie mogła być większa od doznanych radości. znacznie przewyższa doznaną przyjemność. Łaski te. by nie dać powodu Bogu do niezadowolenia. Choćby jednak dusza nie otrzymywała tych łask. że za każdą winę będzie specjalna kara.29). że Babilonia. postępować w życiu duchowym. i to z wielkim wysiłkiem. nie pozostawi bezkarną i próżnej radości. Św. który tejże nocy zażądał od niego rachunku (Łk 12. ani pociechy. Winien pamiętać o naszym twierdzeniu. tym więcej z konieczności doznaje ucisków i niepokojów w skrępowanym i opanowanym przez nie sercu. on zaś cierpi jak niewolnik. . oraz staraniem się o Jego chwałę i cześć we wszystkim. iż pewien bogacz za to tylko. są tak obfite. nie oznaczają. Człowieka oderwanego od doczesności nie dręczą w czasie modlitwy. Do tego niech dąży przez uwalnianie się od wszelkiej próżności . Chociaż te słowa są prawdziwe. W Ewangelii świętej powiedziano. Jest jeszcze inna korzyść wielkiego znaczenia. jakimi skrępowane jest jego serce. troski. “jako się wielce wynosiła i w rozkoszach była. jak to widzimy z Ewangelii świętej (Mt 19. kto karę wymierzy za każde nieużyteczne słowo (Mt 29. Rozdział 21 Mówi o tym. tłumić je zawsze w pierwszym poruszeniu. zainteresowań i radości w rzeczach doczesnych. Im zaś więcej pragnie radości w stworzeniach. ściągnął na siebie gniew Boga. jak należy ich używać w dążeniu do Boga. Zmartwienie bowiem idące za taką radością. 4. to powinna się odrywać od tych radości w stworzeniach dlatego. Należy więc pamiętać. że się radował z dobra nagro madzonego przez długie lata. Czasem tylko.

Dzieje się zaś tak zawsze wówczas. “Zwodnicze wdzięki i marna jest piękność: bojąca się Boga. by przez nie był On bardziej znany i miłowany. Niech więc człowiek duchowy oczyszcza i uwalnia swą wolę z próżnej radości w takich rzeczach. jaką człowiek odczuwa. Można się nią radować jedynie wtedy. jak i dla tego. próżnego wystawiania ich na pokaz. Wdzięki i dary naturalne są bardzo niebezpieczne i łudzące zarówno dla tego. że piękność i wszystkie dary naturalne to marny pył ziemski. jak zdolności i rozsądek wraz z innymi przymiotami umysłu. by nie odwrócić. jej radość będzie zawsze fałszywa i zwodnicza. ta będzie chwalona” (Prz 31. On bowiem nieskończenie przewyższa wszystkie stworzenia. 27-28). Próżna radość i upodobanie w sobie czy w innym jest tego przyczyną.l. wdzięk i powab. “Zwodnicze są wdzięki ciała”. [że sam lub jego bliscy posiadają takie przymioty] jest według słów Salomona marnością i złudzeniem. Toteż wiele osób duchowych. 2. a tym samym odstąpić od miłości Boga. jeśli przez nią my sami lub inni służymy Bogu. gdyż przez nią człowiek wielokrotnie upada. gdyż przez nie łatwo może być zwiedziony i popaść w próżność. kształtną budowę i inne dary ciała. gdyż sprowadzają z drogi właściwej. Jeśli dusza nie zwraca się we wszystkim ku Bogu. to dym i para ziemi. 30). przymioty. tak że trudno jest uniknąć usidlenia w nich serca. “Mama również jest piękność”. Wśród tych przymiotów serce jego zwracać się będzie do Boga z radością i weselem. jakie ponosi dusza pokładając radość swej woli w dobrach naturalnych. które przy Nim. obdarzonych hojnie tymi przymiotami a powodowanych bojaźnią. To się zdarza wtedy. wypraszało sobie u Boga zniekształcenie wyglądu. wdzięk. Komu więc Bóg udzielił tych przymiotów. Do tego bowiem odnoszą się słowa Salomona. by nie były dla siebie ani dla innych okazją do uczuciowej skłonności i próżnej radości. Ps 101. jak mówi Dawid. czyjegoś serca od Boga. pociągając go ku zgubie. Przez dobra naturalne rozumiemy tu piękność. choćby na krótko. . Niech pamięta. Człowiek bowiem powinien Bogu za te dary dziękować i starać się. 2). Człowiek powinien odczuwać bojaźń. Co do duszy zaś rozumiemy jej dary. niech się wystrzega.352) Rozdział 22 O szkodach. gdy człowiek z próżną zarozumiałością zważa na nie i zbytnio się do nich skłania uczuciowo. kto je posiada. mówiącego o radości stworzeń: “A do wesela rzekłem: co mię darmo zwodzisz?” (Koh 2. kiedy serce ludzkie pozwala się pociągnąć do stworzeń. Kto tak je będzie oceniał i tak na nie patrzył. (s. kto je podziwia. by jego dary i wdzięki naturalne nie były powodem obrazy Boga. Radość. nie popadnie w próżność. Z ziemi powstały i wracają do ziemi. Raczej więc powinien się człowiek obawiać tych darów naturalnych. a tylko On jeden i tenże sam zostanie zawsze (por. że w Nim wszystkie te radości i wdzięki istnieją w stopniu najdoskonalszym. zachowując skromność. jako szata zwietrzeją i zaginą.

Określam je tutaj jako szczególne korzyści lub szkody. którzy cię błogosławionym zowią. Radość ta powstaje z któregokolwiek rodzaju tych sześciu dóbr. . mają jedno wspólne źródło: radość i upodobanie. Z tej rzeczywistej pogardy łatwo jest wejść w zamierzoną i dobrowolną pogardę innych rzeczy poszczególnych lub w ogóle. radości. Trzecia szkoda sprawia. Głównie jednak chcę tu omówić niektóre [szczególne] szkody i korzyści. co jest poza nią. a to wszystko jest oszukanie i próżność. ci cię zwodzą” (Iz 3. 12). przytępia rozum i osłabia wyczucie duchowe. dlatego ta szkoda wynika ze wszystkich sześciu wspomnianych dóbr. Druga szkoda polega na tym. Dobra naturalne bliższe są człowiekowi od bogactw doczesnych. gdyż łączą się one wszystkie razem w związku z radością. Stąd rodzi się w duszy rzeczywiste lekceważenie wszystkiego. Objawia się ona nie tylko w ocenie wewnętrznej.l. 2. zarozumiałość. jak mówi Izajasz prorok: “Ludu mój. jeśli wola pokłada w niej swą radość lub się od niej odrywa. o których obecnie mówimy (7). w większym jeszcze stopniu niż radość w bogactwach. Liczne rodzaje szkód i korzyści. to jednak trudno uniknąć tu szkody. afekty i niedoskonałe pragnienia. Nie można bowiem patrzeć z nadmiernym uznaniem na jedną rzecz. jeśli ona pokłada swą radość w dobrach naturalnych. ta lub tamta osoba jest lepsza lub gorsza od innych. że zmysły zostają pobudzone do upodobania w rozkoszy zmysłowej oraz do nieczystości. Przykładając bowiem zbytnio wagę do jednego przedmiotu. Czwarta szkoda jest raczej ogólna. o których [mówię] i w każdym tym dobru jest jakaś szkoda lub pożytek. Pod ich wpływem rozum traci jasność i swobodę sądu. wynikającą bezpośrednio z radości w dobrach naturalnych. Natomiast nieczystość jest szkodą szczególną. Tak na przykład przyczyną oziębłości ducha jest każdy rodzaj radości. lub oderwanie się od niej. lecz i w wypowiedziach: taka lub inna rzecz. gdyż wynikają w pierwszym rzędzie i bezpośrednio z danego rodzaju radości. do których się sprowadzają wszystkie szkody ducha i ciała. jakie wynikają dla duszy z każdej rzeczy. pycha i pogarda dla bliźnich. o jakich mówię. Pierwsza szkoda to chełpliwość. by równocześnie nie odwracać oczu od innych. Takie bowiem pochwały wzbudzają w bliźnich próżne upodobanie w sobie. Radość bowiem w dobrach naturalnych. jest bowiem przyćmiony uczuciami radości tak bardzo z nim związanej. dotykające bezpośrednio duszy. a tym samym bardziej je zwodzi. że dusza lubuje się w pochlebstwach i w próżnych pochwałach. bo choć czasem chwali się prawdziwe wdzięki i piękność. zostawia w zmysłach ślad i przywiązanie. Inne zaś są tylko drugorzędne i pośrednim ich następstwem. I rzeczywiście tak jest. Jest sześć różnych rodzajów szkód. siłą rzeczy zacieśnia się serce co do innych. jaką w nich znajduje wola. więc i radość z nich wciska się skuteczniej i szybciej.

stawia swoje obrzydliwe naczynie w miejscu świętym (9. które jednak będą połączone z wielu niedoskonałościami. mało duchowy. popełnia cudzołóstwa. mającej siedem głów i dziesięć rogów. mniej lub więcej. chociażby nie odczuwał tej szkody. iż powiedziane jest. próżnym upodobaniem. mniej lub więcej. winem z tego kielicha. za robotę rąk garncarzowych!” (Lm 4. cześć. Codziennie bowiem wielu ludzi traci z tej przyczyny swe życie.2). mało wewnętrzny i skupiony. (s. bo powiedziano o niej. wystarczy. że “upili się jej winem wszyscy królowie ziemi”. “Szlachetni Syjonu ubrani w przedniej sze złoto: jakże poczytani są za naczynia gliniane. 3. a niejednokrotnie zupełnie je sobie obrzydza. Należy zastanowić się nad tym. Rozumie się przez to. Co prawda. Nie daje spokoju i najodpomiejszemu. Rodzi się wtedy oziębłość i słabość duchowa. podobnie jak u . aż do boskiego kapłaństwa. Króluje bowiem wówczas ciało i walczy przeciw duchowi (por. przynajmniej w początkach. 4). gdyż ona. 27). 4.354) Z tej również przyczyny wielu traci majątki. Mówiąc zaś. Opiera się bowiem więcej na upodobaniu zmysłowym niż na sile ducha. jakże daleko rozlewa się jad tej szkody! I któż. że dusza w rzeczach Bożych znajduje tylko wielką odrazę. I to jest szósta szkoda również ogólnej natury. W tej radości. smutek. gwałty i wszeteczeństwa. Dla tej przyczyny upada tylu świętych. a nie siłą ducha. gdy przy danej sposobności powróci znów do doskonałości i odwagi. 17). o której mówi Apokalipsa (17. popełnia wiele niegodziwych czynów. A jeśli się zachowa jakiegoś ducha. który. zatraca się niezawodnie czystość duchowa. 1-2). otrzymuje jednak stąd co najmniej ukryte roztargnienie. by splamić czystość duchową). Samo już zakosztowanie kielicha tych radości opanowuje serce i pociąga za sobą zaćmienie rozumu. Ulegają jej ludzie ze wszystkich stanów aż do wzniosłego i najwyższego sanktuarium. zawierającej w sobie tak wielką ilość innych. będzie on bardzo zmysłowy i przyziemny.4)? Siedzi ona na owej wielkiej bestii. gdyż w tej radości nie zwalczonej nie można zachować ani czystości. Z tej przyczyny czyste złoto traci swój blask i wpada w błoto. (Taki zaś habitualny stan niedoskonałości. do jakiego stopnia dochodzi i jak wielkie jest nieszczęście zrodzone z radości opartej na piękności i wdziękach naturalnych. nie wyklucza to posiadania wielu cnót. Nie jest żadną tajemnicą. których by nie nęcił i nie odurzał ten napój radości i upodobania w piękności i wdziękach naturalnych. W takim stanie dusza żyje pewnego rodzaju słabością zmysłów. Wracam jednak do owej drugiej szkody. by go nie częstować. daje poznać. jak mówi Daniel. nie pije ze złoconej czary tej niewiasty babilońskiej. I duch ten wówczas jest tak niski i słaby. że umysł człowieka rozprasza się na stworzenia. chociażby nawet bez przyzwolenia na pewne akty takiej radości. świętego ani grzesznika. 5. Czasem dochodzi ona do takiego stopnia. Ujrzy to jasno wówczas. Ujarzmia ona na różny sposób serca.Piąta szkoda jest następstwem czwartej i polega na tym. daje się porwać zawiści i kłótniom. że wszyscy królowie ziemi upili się winem jej wszeteczeństwa (Ap 17. że nie zdoła zwalczyć w sobie przyzwyczajenia do tych radości. że nie da się tego powiedzieć ani opisać. O. tj. że “upili się”. którego by nie raczyła winem swoim. Ga 5. że porównuje się ich do trzeciej części gwiazd strąconych z niebios na ziemię ogonem węża (Ap 12. ani wewnętrznej słodyczy ducha. że i wśród świętych znajduje się niewielu. że nie ma tak wzniosłego człowieka ani tak niskiego.

Otaczają go zewsząd wrogowie i ginie wtedy wtórną śmiercią.31-32). zwracając się do tych. Najpierw czyni się sposobną do umiłowania Boga i do osiągnięcia innych cnót. nie idzie drogą zaparcia i nie postępuje za Chrystusem. to lgnie do Boga. rozdzierałeś lwy. mówiąc mu: Tyżeś to jest. zgodnie z wolą Bożą. iż przez to wpadli w otchłanie brzydoty. jakie ktoś posiada. Niech się zastanowi.tych. a jeśli lgnie. Mędrzec zaś podaje przestrogę: “Nie patrz na wino. o którym mówi poeta. dusza jest wolna i czysta. jakie dusza odnosi nie pokładając radości w dobrach naturalnych. ale na końcu ukąsi jak wąż i jak żmija jad rozpuści” (Prz 23. pozornych i zwodniczych. Rozdział 23 Mówi o korzyściach. 2. Następnie. Rozumie wtedy. bezużyteczne będą środki i lekarstwa” (8). Na koniec podajemy skuteczne lekarstwo przeciw tej truciźnie. Człowiek bowiem pozbawiony sił duchowych popada w taką nędzę. 30). Sdz 16. jak Samson poległ razem ze swymi wrogami (tamże. Niech rozważy. Inną szczególną korzyścią. szydzą z niego wrogowie. . zabijałeś tysiące Filistynów. którzy się skłaniają ku takiej radości: “Zaraz z początku szukajcie lekarstwa. Niech również pamięta. I jeśli się natychmiast przeciwko tej truciźnie nie zastosuje takiego środka. Miłość taka jest miłością wedle woli Bożej. oraz może wszystkich kochać rozumnie i duchowo. to życiu duszy grozi niebezpieczeństwo. bo gdy dacie czas złu wzrosnąć w sercu. niech przypomni sobie. Liczne korzyści odnosi dusza odrywając się od takich radości. Gdy człowiek poczuje. Picie tych radości sprowadza na człowieka te nieszczęścia duchowo. że dusza wypełnia radę naszego Zbawiciela: “Kto chce za Mną iść. Nie mogłaby dusza spełnić tej rady. jaką to klęską stała się dla aniołów owa radość i upodobanie w swojej piękności i w darach naturalnych. 24). z powodu dóbr naturalnych. co się winem upijają. Jeden bowiem i ten sam jest ich motyw i ta sama przyczyna w Bogu. ile nieszczęść wynika dla ludzi z tej próżności na każdy dzień i niech odważnie użyje w porę przeciwdziałającego środka. łagodnie wchodzi. Ze wzrostem tej miłości wzrasta również miłość Boga. gdy się rumieni. gdy się rozjaśni w szklanicy barwa jego. że kochać należy jedynie dla cnót. Nie skłaniając się uczuciowo do nikogo. wywalałeś bramy i uwalniałeś się ze wszystkich nieprzyjaciół twoich? 6. podobnie jak na Samsona sprowadziło je cieleśnie. Wtedy. któryś rozrywał po trzykroć więzy. niech się zaprze samego siebie” (Mt 16. daje swobodę duchową. który by ją unieszkodliwił. bezpośrednio przygotowuje miejsce dla pokory w stosunku do siebie oraz dla powszechnej miłości bliźniego. gdyby pokładała radość w swych dobrach naturalnych. z tą zaś wzrasta i miłość bliźniego. 1.356) rodzaju radości jest to. jak niebezpieczna i zgubna może być ta radość dla niego. że serce jego pociąga próżna radość z jakiegoś dobra doczesnego. 21). że próżna jest wszelka radość oprócz samej służby Bożej. wynikającą z wyzucia się z takiego (s. że jest jak ów Samson z wyłupionymi oczyma i z obciętymi włosami jako niewolnik (por. ku wielkiemu zawstydzeniu zwyciężonego. kto bowiem zbyt pamięta o sobie.

że dusza nie tylko unika wspomnianych nieszczęść. Przez dobra zmysłowe rozumiemy tutaj to wszystko. co podpada pod zmysły. n ie pragnie ich ani widzieć. tak jak to czynią z tymi. Również to wszystko. stulającego uszy. oraz skupienie zmysłów. .3. słuch. lecz także uwalnia się od wielu innych próżności. staje się podobny do roztropnego węża. pokonywa wszystkie trudności i pomnaża się pomyślnie cnoty. by zabrudzić duszę i zmysły takimi wiadomościami. bo wszystko to należy do wewnętrznych lub zewnętrznych zmysłów ciała. Inny rodzaj korzyści.5). 6. tzn. Poucza. Rozdział 24 Mówi o trzecim rodzaju dobra. bo sama radość starczy. Z tych wszystkich korzyści na pierwszy plan wysuwa się ostatnia. Kto bowiem nie szuka radości w przedmiotach naturalnych. Dalszą korzyścią natury ogólnej jest to. Objaśnia ich istotę i podaje odmiany. którymi są zmysły. będących trzecim rodzajem ogólnego dobra. dotyk. smak. I nie chodzi tu ani o przyzwolenie pamięci na rzeczy brzydkie. Do takiej czystości nie może dojść dusza. którzy cenią sobie i radują się ze wspomnianych przymiotów naturalnych. Przez nią łatwo zwycięża się wszystkie pokusy. i by te nie czyniły na nim wrażenia. 4. 5. jak wola powinna dążyć do Boga oczyszczając się z tych radości. zachowuje i pogłębia jej uciszenie i czystość. Dalszą korzyścią. że “Duch Święty oddala się od myśli bezrozumnych”. którzy nie cenią takich rzeczy.5). czyli od tych. wolność ducha. równie wielkiej i zbawiennej. którą jest owo szlachetne dobro duszy. Mędrzec powiada. gdyż dusza uczyniła z siebie i swego ciała godną świątynię Ducha Świętego. które podobają się Bogu. z którego wola może się radować. zwłaszcza zmysłu wzroku. Z umartwienia i wyrzeczenia się tych próżnych radości rodzi się czystość duszy i ciała. Sq to dobra zmysłowe. aby nie słyszeć zaklęć (Ps 57. którym wola może się radować. Nie pociągają go one wówczas. 1. nie traci czasu na zajmowanie się nimi. co jest wewnętrzną przyczyną działania wyobraźni. ani pojmować innymi zmysłami. niezbędne dla prawdziwej służby Bogu. Kto strzeże bram duszy. Unika wielu szkód. Stąd uchodzą za roztropnych i statecznych (jakimi są rzeczywiście) ci. powonienie. że żadne przedmioty i żadne zgubne myśli nie mącą i nie brudzą duszy. które nie dążą ku Bogu właściwą drogą (Mdr 1. własnych lub cudzych. a więc ducha i zmysłów i osiąga się anielskie obcowanie z Bogiem. tj. pod wzrok. tak duchowych jak i doczesnych. których jeszcze zadowala cośkolwiek z tego. Będziemy mówili z kolei o radości z dóbr zmysłowych. jeśli jej serce raduje się w dobrach i wdziękach naturalnych. jest wielkie uciszenie duszy i odsunięcie roztargnień. jakiego w końcu doznają wszyscy. a szczególnie lekceważenia. wynikającej z umartwienia tego rodzaju radości jest ten. wypływającą dla duszy z oderwania się od tegoż rodzaju radości. ale tylko te.

ani wyobraźnia nie są w stanie odtworzyć postaci Boga ani Jego podobieństwa. Gdyby więc wola zatrzymywała swą radość na takich pojmowaniach. ni żadnej rzeczy Jemu podobnej. (s. dotyk nie odczuje rozkoszy tak wzniosłej. widzi. Nie tylko więc nie należy unikać podobnych wzruszeń. Zwróciłem uwagę na to. słyszy i czego dotyka wznosi się do radości w Bogu. Intencja wprawdzie zwraca się do Boga. słysząc muzykę lub inne dźwięki. [pochodzącego od Boga. Nie może więc dusza prawdziwie zbliżyć się do Boga bez oczyszczenia się i zaciemnienia co do radości w dobrach zmysłowych. ucho nie słyszało i co w serce człowiecze nie wstąpiło” (Iz 64. Wiele bowiem dusz oddaje się wspomnianym wytchnieniom uczuciowym pod pozorem modlitwy i oddania się Bogu. które rozbudzają to poznanie. 3. Jest to równocześnie znakiem. smak nie zakosztuje dobra tak wzniosłeg o. Dla zaciemnienia i oczyszczenia woli z radości w przedmiotach zmysłowych. udzielających się] przez zmysły. Trzeba zaznaczyć. Wtedy nie jest to modlitwa. jakie wynikają z takiej radości. jeśli wola nie zatrzymuje się nad tym. patrząc na rzeczy miłe. nie mogłaby się Nim zajmować. kiedy wspomniane smaki zmysłowe są pożyteczne. jakim On jest. by mogła przez to zbliżać się do Boga. Ani myśli. Nie ma bowiem odpowiedniej zdolności po temu i zarówno duchowe.358) 4. za pomocą której można będzie poznać. jak to już powiedzieliśmy.2. trzeba pamiętać o tym. czego. ani nawet rzeczy podobnej do boskiej. lecz raczej wytchnienie. Chcę zatem podać tu pewną wskazówkę. że więcej znajduje upodobania w tym poznaniu niż w podnietach zmysłowych. Lecz i tutaj potrzebna jest przezorność. Oko bowiem człowiecze nie może Go widzieć. co już nieraz mówiliśmy. węch nie odczuje woni tak słodkiej. Niektóre bowiem dusze wznoszą się do Boga raczej za pośrednictwem przedmiotów działających na uczucia. że zatrzymywanie radości na jakiejkolwiek ze wspomnianych rzeczy jest czymś próżnym. Wtedy bowiem tamto staje się dla niej podnietą i niejako przydaje jej siły. podobnie zresztą jak i we wszystkich innych. można i trzeba je wykorzystać. jest to znakiem. zaraz za pierwszym poruszeniem zwraca swe myśli i uczucia woli do Boga. lecz raczej upodobania własnego. Nie pokładając w Bogu swej radości. a kiedy nie. 1 Kor 2. że zmysły mogą kosztować słodyczy i rozkoszy albo ze strony ducha za pośrednictwem jakiegoś udzielania wewnętrznego. ale skutki zmierzają do wytchnienia uczuciowego. tym samym więc nie mają możności poznania i pojęci a Boga takim. Ucho nie może posłyszeć Jego głosu lub jakiegoś dźwięku zbliżonego do niego. jak i zmysłowe rzeczy pojmuje tylko zmysłowo. albo ze strony rzeczy zewnętrznych. a zwłaszcza zwrócenie uwagi na skutki. Zmysły stanowią niższą część człowieka. Część zmysłowa człowieka. tego. ani drogą zmysłową nie może pojąć Boga. odczuwając słodkie wonie i doznając przyjemności w dotyku. że te wrażenia są dla niego pożyteczne i że w tym wypadku podniety zmysłowe wspomagają ducha. tak święte ćwiczenie. ale natychmiast od tego. 4. 5. 9). Dusza odczuwa wówczas więcej słabości i niedoskonałości niż ożywienia woli i oddania jej Bogu. Gdy ktoś. lecz ze względu na to. co czuje. ani drogą duchową. nie jest to spełnienie upodobania Bożego. byłoby to najmniej rzeczą próżną i stanowiłoby przeszkodę dla jej działania. jak mówi Izajasz: “oko nie widziało. Wtedy można z nich . Natomiast wielkim jest pożytkiem. jeśli one służą ku pobożności i modlitwie.

rodzi się wprost próżność duchowa. powinien je zwalczać i opanowywać. Pragnąc bowiem tych podniet tylko dla zbliżenia się ku Bogu. naraża się na wszystkie te ogólne szkody. Dla tego jednak. pokładając w dobrach zmysłowych radość swej woli. na jakie naraża się dusza przez tę radość. Nie zaprząta się też nimi zbytecznie. dla której dusza nie przywiązuje się do tych podniet. nieopanowana . w której te poznania zmysłowe sprawiają czysto duchowe skutki. stąd będą mu one raczej zawadą niż pomocą. oziębienie ducha. jak to już mówiliśmy. są one szkodliwe i powinien zaprzestać posługiwania się nimi. odczuwa wielki smak. Raczej więc szkodę przyniosą niż korzyść. pozostawiając je na boku. jest ta. 6. czyli zmysłowych. Rozdział 25 Mówi o szkodach. ponieważ są zmysłowe. jakie powstają z każdej radości. Z rzeczy zmysłowych bowiem rodzą się: przyćmienie umysłu. choćby się wydawała pozornie bardzo wzniosłą. Prócz tego jednak wiele jest szkód szczegółowych. szukać korzyści do zbliżenia się ku Bogu i do odniesienia do Niego radości duszy. bo gdy przychodzą. Przede wszystkim z radości w rzeczach widzialnych. Kto więc spostrzega w sobie pożądanie takich wytchnień. że duch jej jest tak ochoczy do wznoszenia się z wszystkim i poprzez wszystko do Niego i tak jest nasycony i napełniony samym Bogiem. Wtedy bowiem ta radość duszy będzie doskonała i pożyteczna. jeśli się (s. Choć bowiem rozum pragnie wykorzystać je dla postępu ku Bogu. 1. gdyż przez nie ma większe upodobanie w Bogu. niechęć do rzeczy duchowych itd. jest próżną i bezużyteczną. a ponieważ skutek zawsze jest zgodny z tym smakowaniem. Im bardziej bowiem ono wzrośnie. tak duchowych jak cielesnych. choć one zbliżają ją do Boga.korzystać. roztargnienie umysłu. Wszelka zaś radość. by przez nie był lepiej poznany i miłowany. tj. to jednak pożądanie smakuje w nich. że niczego poza Nim nie zna i nie pragnie. odraza. nie pożąda ich i nie ma do nich przywiązania. wola natychmiast wznosi się do Boga. Trzeba najpierw zaznaczyć. jaka powstaje z rzeczy zmysłowych i nie kieruje jej ku Bogu. tym więcej będzie miało w sobie niedoskonałości i słabości. Gdy jednak przychodzą. Człowiek duchowy powinien w każdym upodobaniu zmysłowym. 2. Dusza. dla którego Bóg je stworzył. Przyczyna. 7. natychmiast zapomina o nich i nie zwraca na nie uwagi. kto nie ma tej swobody ducha przy owych przedmiotach i upodobaniach zmysłowych. Staje się też przeszkodą do zjednoczenia woli z Bogiem. jakie ponosi dusza. która nie opiera się na zaparciu i wyniszczeniu wszelkiej innej radości. bo jego wola zatrzymuje się i karmi nimi. że jeżeli dusza nie zaćmiewa i nie gasi radości.360) od niej nie odrywa by dążyć ku Bogu. gdyż tym sposobem rzeczy zmysłowe służą dla tego celu. które samo się nadarza lub też jest przez niego wywołane.

Jest to bowiem naturalne. . budzą się złe poruszenia. gniew. według stopnia tej radości. nieład i zamieszanie wewnętrzne i zewnętrzne. Z radości słuchania rzeczy niepożytecznych powstaje zamieszanie wyobraźni. 19). duch staje się zniewieściały i bojaźliwy. że człowiek lęka się wszystkiego nawet tam. Z tej radości powstaje często zamieszanie sumienia. Z tego powstają osłabienie fizyczne i choroby. poddając go ogłupieniu i duchowej tępocie. Ona bowiem osłabia rozum do tego stopnia. jakie grożą każdej duszy przy wszelkim upodobaniu w dobrach naturalnych. W miarę bowiem takiej właśnie radości rodzi się zgubny występek miękkości i skłonności do niej. dodaję tylko. gadulstwo. Ponieważ o tym już mówiliśmy. Z radości w smakowaniu pokarmów powstaje wprost obżarstwo i opilstwo. oprócz wyliczonych. lecz nie może się nimi zajmować i im oddawać. próżne myśli i wiele tym podobnych bardzo szkodliwych następstw. słabości i niestałości poszczególnych ludzi. 8. 6. Streszczając to wszystko możemy powiedzieć. 3. wreszcie nieczystość w myślach i zazdrość. tak sprzeczna z nauką Chrystusową. niezgodliwość oraz brak miłości dla bliźnich i dla ubogich. że jedni z małej jakiejś rzeczy więcej szkody odnoszą niż inni z wielkiej. że nie tylko nie ma w nich upodobania.chciwość. zazdrość. Wszystkie te szkody wywodzą się z owej radości w rzeczach zmysłowych. zagraża duszy. brak skłonności serca do dzieł pokornych i nieczułość duchowa wzrastająca w miarę potęgowania się tego pożądania. jakie okazał względem Łazarza ów bogacz.bezużyteczny jak rozbite naczynie. odurza i osłabia wszystkie zmysły. daje swawolę językowi i wzrokowi. gdzie nie ma powodu do obawy. a zmysły pobudliwe i rozmiłowane w rozkoszy. 5. jest nieudolny w sprawach duchowych i moralnych . skłonne do grzechu i do wyrządzania szkody. u innych większe. oraz oziębłość i brak pobożności w przystępowaniu do sakramentów Pokuty i Eucharystii. Powstają również z tej radości roztargnienia innych zmysłów i serca oraz niezadowolenie z wielu rzeczy. Z radości w dotykaniu rzeczy miłych i przyjemnych powstają o wiele jeszcze większe i zgubnie j sze szkody. “codziennie ucztujący wystawnie” (Łk 16. 7. To upodobanie napawa serce próżną radością i zadowoleniem. gdyż wzrastają podniety do nieczystości. i w miarę jak wzrasta. Rodzi się również niechęć do usługiwania bliźnim. Są to między innymi lenistwo w ćwiczeniach duchowych i w pokucie cielesnej. zaś co do moralnej strony rodzi tchórzostwo i niestałość. niedołęstwo duchowe i brak wewnętrznej wrażliwości. nieuzasadnione sądy. Przyćmiewa jasny sąd rozumu. jak również odpowiednio do skłonności. 4. Z radości w miłych zapachach powstaje odraza do ubogich. Duszą owłada ociężałość duchowa i niechęć do rzeczy duchowych i to w takiej mierze. że nie może przyjąć dobrej rady. że z tego radowania się dotykiem można popaść w takie szkody i nieszczęścia. Przez zaćmienie duszy i osłabienie serca sprawia. U jednych są one mniejsze. Stąd powstaje rozpusta. tak że w krótkim czasie wypaczają zmysły i przygaszają żywotność i siły ducha. że jeszcze wiele innych szkód. nie będę tu powtarzał.

co podnosi wolę do Boga. Trzecią korzyścią jest to. będącego przednią częścią duszy. 14).17). Pierwsza korzyść jest ta. Udoskonala się bowiem w dobrach i darach Bożych. zwierzęcym. jest szczególnej wagi. jaką będziesz miał w rzeczach zmysłowych. że przysposabia się na przyjęcie dóbr Bożych i duchowych darów. że powiększa się niezmiernie i docześnie wzrasta upodobanie i radość woli. Jeśli zatem człowiek udoskonala swego ducha. który przenika i sięga do głębokości Bożych ( l Kor 2. Wszelkie bowiem czynności zmysłów i siła zmysłowości sprzeciwia się. zasługuje na wszystkie wspomniane przymioty. jak i doczesnych. jaką dusza odnosi. tego. można łatwo poznać. odnawia się i skupia w tym roztargnieniu. 2. jakie odnosi dusza wyzbywając się radości w rzeczach zmysłowych. nie możemy nazwać inaczej. tzn. Jedno i drugie można uzasadnić świadectwem św. Jeśli więc odrzucisz jedną radość. co podnosi swe radości z rzeczy doczesnych do boskich. gdyż odnosi się do Boga i ma w Nim wspólnotę. im przeciwnym. który swą wolę wprowadza do rzeczy zmysłowych. dotyczą one spraw ducha i rzeczy doczesnych. Dusza więc odrywając się od radości zmysłowych. które już nabyła. 3. zasługuje na nazwę człowieka duchowego. który szuka upodobania w rzeczach zmysłowych i w nich pokłada swą radość. 29). Człowieka bowiem. Staje się bowiem dusza wtedy ze zmysłowej duchową i ze zwierzęcej rozumną. odnosi tę wielką korzyść. zrodzi się sto żałości i zniechęceń. Ten zaś. Że to jest prawdą. jak na to zasługuje. których wzrost te pierwsze wstrzymywały. 1. 4. Pawła. odrywając się od radości zmysłowych. tzn. niebiańskiego itd. wyzbywając się tej radości. Mówi bowiem Boski Zbawiciel. w jakie popadła przez nadmierną czynność zmysłów. duchowych i niebiańskich. daje możność wzrostu innym. Przedziwne korzyści odnosi dusza. który człowieka zmysłowego. nazywa człowiekiem duchowym. . jest on człowiekiem zmysłowym. Kto więc niszczy i opanowuje jedne z tych sił. Tego zaś. że w tym życiu za jedno będzie dane sto (Mt 19. ziemskim itd. powiększa je i ubogaca równocześnie. nazywa zwierzęcym i nie pojmującym spraw Bożych. Skupia się wtedy w Bogu. Zbawiciel udzieli ci w zamian w tym życiu sto i to tak odnośnie do rzeczy duchowych.Rozdział 26 Wskazuje na korzyści.362) Apostoł. Druga korzyść duchowa. mocy i czynności ducha (Ga 5. Korzyści te są duchowe i doczesne. tak że człowiek zbliża się niejako do stanu aniołów i z doczesnego i czysto ludzkiego czyni się boskim i niebiańskim. 5. Podobnie jak z jednej radości. a zachowując ducha i cnoty. że dusza powściągając radość w rzeczach zmysłowych. jak powiada (s.

doświadczając słodko obecności Boga i w Niego się wpatrując. ciałem jest. że każda rzecz działa według bytu. miłosne poznanie Boga. co widzi. Musi je odrzucać celem uwolnienia duszy z tego życia zmysłowego. nie dojdzie do takiego ich przyzwyczajenia. Siły bowiem duszy więcej wzrosłyby bez tego działania zmysłowego i raczej przez umorzenie radości i pożądań. co słyszy. wysnuwam niżej podane wnioski. duchem jest” (J 3. 6). Z tego. że go umocnią duchowo. niż przez posługiwanie się nimi. ażeby za pierwszym ich poruszeniem korzystał z nich dla wzniesienia się do Boga. co powiedzieliśmy. będąc duchowe. Jeśli bowiem w działaniu jego przeważa siła zmysłowa. bo mieli stronę zmysłową poddaną całkowicie rozumowi. Jeżeli więc dusza po wyniszczeniu życia zwierzęcego żyje życiem duchowym. 7. Ze słuchu oczyszczonego z radości słuchania rodzi się dla duszy stokroć większa radość duchowa. jest jasne. że wszystkie jej czynności i poruszenia. czy to jest boskie czy ludzkie. nie może się radować pokojem ciągłej radości w Bogu. Kto bowiem oczyścił zmysłowość ze wszystkich widzialnych rzeczy i poddał ją duchowi. może przyjść na niego to niebezpieczeństwo. jasne. Jak bowiem w stanie niewinności wszystko. którym żyje. we wszystkim znajduje radosne i smakowite. Kto więc jeszcze nie umartwił w sobie radości z rzeczy zmysłowych. a co się narodziło z ducha. Mówi bowiem Zbawiciel: “Co się narodziło z ciała. oczyszczający zmysły z radości zmysłowych. Stąd człowiekowi oczyszczonemu wszystko to. wszystkie działania jego zmysłów i władze skierowane są do boskiej kontemplacji. co wzniosłe czy niskie. 6. niech się nie posługuje zbytnio siłą i działaniem zmysłów w nadziei. duchowe. że przez upodobania zmysłowe będzie raczej potęgował zmysłowość niż samego ducha. podobnie dzieje się i tutaj. Jest zasadą zdrowej filozofii. odnosząca do Boga wszystko. odnosi zaraz za pierwszym poruszeniem rozkosz. Gdy zaś ktoś nie żyje już wedle zmysłów. o czym rozmawiali i co pożywali w raju. służyło do większego smakowania w kontemplacji. że człowiek mający serce oczyszczone. Trzeba na to zwrócić baczną uwagę. tak z rzeczy boskich jak i ludzkich. Tak samo jest ze wszystkimi innymi oczyszczonymi zmysłami. . gdyż jest to bardzo ważna prawda. zwracająca się do Boga we wszystkim. Dopóki człowiek. ze wzroku oczyszczonego już w radości widzenia wynika dla duszy radość duchowa. we wszystkim i zgodnie muszą się zwracać ku Bogu. dopóty musi koniecznie zwalczać swą radość i upodobanie oraz wyrzec się ich. To właśnie jest przyczyną. pełne wesela. Kto bowiem nie zwycięża radości pożądania. doznawanej przez pośrednictwo Jego dzieł i stworzeń. czyste. służy do pomnożenia czystości. która pomnaża. który posiada i życia. co nasi pierwsi rodzice widzieli. skutkiem swej nieczystości odnosi ze wszystkiego szkodę.W rezultacie. podtrzymuje i wytwarza zmysłowość. Podobnie człowiek nieoczyszczony.

Bóg sprawi w nich. o ile większą była ich miłość ku Bogu. Nie przynoszą bowiem one człowiekowi żadnego dobra same przez się. Owszem. Bowiem przymioty ciała w chwale. Przez dobra moralne rozumiemy tu cnoty i nawyknienia w porządku moralnym. tj. jaką odrzuciły. tj. Za każdą bowiem krótką i przemijającą radość. Te dobra moralne. bo i nie mają go w sobie. że raczej człowiek więcej sobie przez to szkodzi. dobra moralne już dla pierwszej przyczyny. jakich się tu dusza zapiera. o dobrach moralnych. . o wiele więcej zasługują na radość woli. polityka (9). którzy ich nie odrzucali. jakie mają i przynoszą z sobą będąc środkiem czy też narzędziem. są bliższe naszej naturze. Przeciwnie zaś. zasługują na pewną radość.364) i duchowych. jaką osiągniemy w życiu przyszłym w zamian za odrzucenie wszystkich ziemskich radości. Rozdział 27 Zaczyna mówić o czwartym rodzaju dóbr. posiadane i wykonywane.8. ból i strapienie ducha. Nie ma tu potrzeby mówić o chwale. czym one są same w sobie. Są one bowiem te same. słuszne i właściwe posługiwanie się rozumem. niż u tych. czynienie dzieł miłosierdzia. 2. zachowanie prawa Bożego. wyzbywając się ich. oraz uporządkowane postępowanie. istotna chwała takich dusz o tyle będzie większa. człowiek nie może posiadać w tym życiu nic cenniejszego. Czwartym rodzajem dóbr. Paweł: “chwałę wiekuistą niezmiernej wagi” (2 Kor 4. Człowiek może się nimi radować dla jednej przyczyny lub łącznie dla dwóch. spełnianie aktów jakiejkolwiek cnoty. jaką może mieć w nich ten. jak to najczęściej widzimy. Mówiliśmy już. kto je posiada. jakie one są i o ile godzi się. sprawiają one i przynoszą raczej zmartwienie. dla swej wartości. aby wola nimi się radowała. są dobra moralne. którzy odrzucili zmysłowe upodobania. z powodu tego. że posiadanie wspomnianych wyżej trzech rodzajów dóbr nie zasługuje na żadną radość woli. będą o wiele większe u tych. 1. jak chyżość i jasność. które się rodzą z tej nocy radości. ziemskich (s. Nie będę mówił o dalszych korzyściach moralnych. niż jakiekolwiek ze wspomnianych trzech rodzajów dóbr. że człowiek może skorzystać z nich do wzniesienia się ku Bogu. tj. jak to już mówiliśmy. Przynoszą one bowiem ze sobą pokój i uciszenie. w których wola może znajdować swą radość. biorąc po ludzku. jako że są nietrwałe i podlegają zepsuciu. tj. osiąga się o tyle większą czystość. niż pomaga. Zasługują one na pewne upodobanie z powodu drugiej przyczyny. wreszcie wykorzystanie zdolności i skłonności. Wyjaśnia. jakie mają miejsce przy wszystkich innych ogołoceniach radości. Ponadto. jak mówi św. 17). Jest to jednak tak niepewne. dla którego odrzuciły wszystkie upodobania zmysłowe. lub też z powodu dobra. Tym samym więc. Oprócz tego.

11-13). czym one są same w sobie. Dla tych też powodów filozofowie. Ponieważ cnoty same przez się zasługują na to. a spełniali je ze względu na korzyść doczesną i ziemską. iż za to. I tak dalece miłuje Bóg te dobra moralne. udzielił o wiele więcej darów. radowało się z samego posiadania cnót. jaką im przynosiły. który kocha wszystko. nie powinien jednak dla tej pierwszej przyczyny pokładać w nich swej radości. których wzrok duchowy nie sięgał poza życie doczesne. ani w przyszłości nie będzie mu mógł być przyrównany (J. jakie one przynoszą. Toteż zostały wyrzucone z nieba bez żadnej nagrody i pochwały Oblubieńca (Mt 25. jak bogactwa i chwała w takim stopniu.366) dziesięciu panien. powinien się radować z posiadania i spełniania dóbr moralnych przede wszystkim dla drugiego powodu. mianowicie. tj. lecz tym tylko. potęgę i pokój. O ile też większą nagrodę chwały będą miały dobre uczynki spełnione dla samego Boga. że czyni to dla samej miłości Boga. Chrześcijanin bowiem mając światło wiary. że kiedy je pełni dla miłości Boga. bez żadnego innego względu. doskonalszym sposobem. Powiedział mu też sam. mędrcy i władcy starożytni cenili je. że dla tych celów prosił o mądrość. poddając im niejako cały świat. Słusznie też może posługiwać się nimi ze względu na to. że spełnia dobre uczynki i naśladuje cnoty. Tym sposobem dawał im nagrodę doczesną za dobre obyczaje. w którym spodziewa się żywota wiecznego. Również i dzisiaj wielu chrześcijan posiada takie cnoty i spełnia wielkie czyny. czyli nie cieszyło się owym drugim. zwiększał cześć. Tak uczynił Rzymianom posługującym się sprawiedliwym prawem. dla dóbr materialnych. jakie mu przynoszą. żeby je kochać i cenić. Podobnie także wielu mężów w starożytności posiadało liczne cnoty i spełniało różne dobre uczynki. patrzyli na nie tylko po ziemsku. dlatego nie tylko osiągali przez nie dobra doczesne. Chociaż chrześcijanin może się radować dobrami moralnymi i dobrymi uczynkami. Niech więc zważa tylko na Boga. gdyż bez wiary żadne dobra ani stąd. sławne imię. I chociaż będąc poganami.3. jak również ze względu na dobro ludzkie i doczesne. a radość swą pokłada w służbie i uczczeniu Boga przez dobre obyczaje i cnoty. . 4. nie byli bowiem zdolni osiągnąć nagrody wiecznej. Bez tego bowiem cnoty nie mają u Boga żadnego znaczenia. lecz jeszcze wiele innych darów. dla pierwszej przyczyny. dlatego człowiek może się słusznie radować. zyskują mu one żywot wieczny. chwalili i starali się je posiadać. o tyle większym zawstydzeniem okryją się przed Bogiem czyny spełnione dla innych względów. Nie szukają bowiem w tym wszystkim chwały i czci samego Boga. że żaden król ani z przeszłości. lecz to wszystko nie ma zasługi na żywot wieczny.1-13). jakie spełnia. lecz pierwszym. sądzenia i sprawiedliwego rządzenia ludem sobie poddanym. że Go prosił o mądrość potrzebną do nauczania. że je posiada. nie tylko ona będzie mu udzielona. że Salomonowi za to tylko.przedłużał im życie. co dobre (choćby to było u barbarzyńcy i poganina) i nie przeszkadza. Widać to jasno na przykładzie (s. jak mówi Mędrzec. Wszystkie one strzegły dziewictwa i pełniły dobre uczynki. o których mówi Ewangelia. lecz nadto Bóg. ani stamtąd na nic by mu się nie przydały.22) . w spełnianiu żadnej rzeczy dobrej (Mdr 7. jak to c zynili poganie. Pięć z nich nie pokładało jednak swej radości w Bogu. Chrześcijanin winien się zatem radować nie tym. tj.

chełpliwość i zarozumiałość. Przeto nie powinniśmy pogrążać serca w upodobaniu. Skupia się wtedy w Bogu wszystka siła woli odnośnie do tych dóbr moralnych. która czasem objawia się i w słowach. Druga szkoda wynika zazwyczaj z pierwszej i polega na tym. Modlił się on i dziękował Bogu przechwalając się. w które może popaść człowiek wskutek próżnej radości z swoich cnót i dobrych uczynków. dawał jałmużny i spełniał dobre uczynki. jak inni. 2. ile raczej z miłości Boga. Widać to na przykładzie wspomnianego już faryzeusza. jak to widać na przykładzie faryzeusza. 3. który modląc się mówił: “Dziękuję Ci. nie kieruje się żadnym innym względem i ma na celu tylko cześć i chwałę Boga. jakimi są posty. dla której są spełniane. Z tego zaś rodzi się samochwalstwo i inne błędy. w jakie może popaść dusza. im spełniane są z czystszą i większą miłością. lecz radość z nich wypływającą odnosić do Boga i Jemu samemu pragnąć służyć przez te cnoty. że pościł. jałmużny. Rozdział 28 Mówi o siedmiu szkodach. gardzącego wszystkimi i wskazującego wprost na kogoś innego przez słowa takie jak: “Nie jestem jako ten celnik”. Są nadto i gorsi jeszcze od owego faryzeusza. że napełniają się gniewem i nienawiścią. Pierwsza szkoda to próżność. że nie jestem jak inni ludzie. 1. W tym jednym swoim akcie popadł w obydwie szkody. drapieżni. jakie pociągają za sobą dobre ćwiczenia i uczynki. o którym mówi Ewangelia święta (Łk 18.11-14). wynosił siebie. a pogardzał innymi. tj. by jeden tylko Bóg radował się tym. Dzisiaj również postępują podobnie ci wszyscy. pociechy i pochwały. że zasługa z jego dobrych uczynków. lecz posuwają się do tego. Radowanie się bowiem z dobrych uczynków nie może się obejść bez przywiązywania do nich wielkiej wagi. Tym też są doskonalsze. gdy widzą. że inni nie postępują tak doskonale jak on sam. pociechach. pragnąc. pozostająca w takim usposobieniu. że są duchowe. Należy oczyszczać się z tej radości i pozostawać co do niej w ciemnościach. gdy inni są chwaleni. że taki człowiek uważa innych za złych i niedoskonałych w porównaniu ze sobą. pokuty.. powinien chrześcijanin pamiętać. pokładając w dobrach moralnych radość swej woli. którzy mówią: nie jestem takim jak tamten. wypływa nie tyle z ich ilości i rodzaju. 11). Siedem jest głównych szkód. dlatego też ma dla nich w swych myślach pogardę. pycha. By radość z dóbr moralnych łatwiej skierować ku Bogu. niesprawiedliwi i cudzołożnicy” (tamże.5. [modlitwy] i td. słodyczy i tym podobnych rzeczach. nie postępuję tak. upodobania. a mniejszym szukaniem w nich (na ziemi czy w niebie) radości. lub że czynią i znaczą coś więcej od nich. co czynimy i podobał sobie w tym w skrytości. . Ci bowiem nie tylko popełniają to zło. Dusza. Są one tym niebezpieczniej sze. Wydaje mu się bowiem.

Zostaje im jeno trud pracy. że znajdzie w nich jakąś przyjemność i chwałę. przeto nie tylko nie traci ich zasługi. niech w nich nie szuka upodobania. albo uwiecznienia ich imienia. 2). Jest to niestety prawda. To upodobanie w samym sobie wyrażone jest słowami: “Czy . jakich niektórzy dokonują. Przez “rękę” rozumie się tu czyn. chcąc niejako zająć miejsce świętych obrazów. nazwiska i wizerunki. drudzy. Można powiedzieć. iluż jest takich. Otrzymali bowiem już w tym życiu poszukiwaną w swych dziełach radość. aby więcej ludzi o tym wiedziało. inni rozpowiadają szeroko. które spełniasz duchowo. przed którymi by wszyscy klękali. jak gdyby niczym były i nie s makuje w nich. Do tego odnoszą się słowa Joba: “Czy radowałem się w skrytości serca mego i całowałem rękę moją usty mymi: to. poważania ludzkiego. lubującą się w czynie. o którym mówi Chrystus w Ewangelii (tamże). Pominąwszy tych najgorszych. tzn. którzy rozdają jałmużnę za pośrednictwem innych. by tylko Bóg je widział. 3). iż uczynki spełniane na oczach ludzkich są w większości grzeszne albo mało warte. Oznacza to: nie oceniaj okiem cielesnym i doczesnym dzieła. co prawica czyni” (tamże. spełnia zazwyczaj dobre uczynki jedynie wtedy. próżnej chwały. “Aby byli widziani od ludzi” (Mt 23. bez żadnej nagrody. że niektórzy przez te mniemane dobre dzieła sami siebie wynoszą i cześć sobie oddają niemal większą niż Bogu. (s. Są i tacy. Niech nie pragnie zwracać uwagi innych na siebie czy na swe czyny. Niektórzy posuwają się tak daleko. 6. lecz ją powiększa. by ich chwalono. rodu czy bogactwa. niech się ukrywa ze swymi uczynkami tak. Do tego bowiem w duchowym znaczeniu odnoszą się słowa Chrystusa: “Niech nie wie lewica twoja. Tyle jest wśród ludzi słabości odnośnie do tej szkody. Bo i cóż innego można sądzić o rozmaitych dziełach i fundacjach. albo niedoskonałe w obliczu Boga. że “wzięli już nagrodę swoją” (tamże. a nawet wszyscy o tym wiedzieli. 6. że tacy ludzie nie będą mieli nagrody u Boga.368) 5. 27-28). gdy spodziewa się. a przez “usta” wolę. i drugiego. Inni wreszcie pragną i jednego. że kto powoduje się własnym upodobaniem w swoich czynach. I według słów Chrystusa wszystko czynią ut videantur ab hominibus.4. co jest nieprawością największą?” (31. a którym posługują się ludzie zarozumiali. I o nich to mówi Zbawiciel. Nie czynią zaś niczego z samej miłości ku Bogu. którzy na różne sposoby ponoszą tę szkodę w swoich czynach? Jedni bowiem chcą. Trzecia szkoda jest ta. 6. Wszystko to jest owym głosem trąby. a których przeprowadzenia nie podjęliby się. że uważam za rzecz niemal pewną. że umieszczają w świątyniach swoje godła. Czwarta szkoda wypływa z trzeciej i polega na tym. Niech ukrywa swe czyny nie tylko przed innymi. niech ich zbyt nie ceni. bo wszystkiego dokonują tylko dla tych względów osobistych. by ten i ów. jeśliby im to nie miało przynieść honorów. Kto chce uniknąć tej szkody. Nie ma bowiem w nich oderwania się od względów ludzkich. by im okazywano wdzięcznność. a kiedyś zawstydzenie.5). czego dokonali i podobają sobie w tym. lecz i przed samym sobą. dlatego też nie będą mieli nagrody u Boga za swoje czyny. W ten oto sposób siła woli skupia się w Bogu i przed Niego przynosi owoc swoich czynów.

Szósta szkoda jest ta. kto spełniałby dobre uczynki z czystej miłości ku (s. że jeśli człowiek nie odrywa się od próżnej radości w dobrych uczynkach. gdy Bóg dla ich postępu duchowego karmi ich twardym chlebem doskonałych. a gardzą drugimi. że ludzie tego rodzaju zazwyczaj “szukają samych siebie”. Gdy go zaś nie doznają. nie szukając w nich korzyści. Przywiązawszy się bowiem do swoich czynów. że nie miał on upodobania w sobie ani nie radował się w skrytości serca. w nich znajdują upodobanie i pociechę. które przynoszą pociechę. I ta miłość własna ostudza miłość Bożą. Myśl więc tych słów jest taka. Uważają bowiem za najlepsze te rzeczy i czyny. Spotyka się to zwłaszcza wtedy. Do tego można zastosować w duchowym znaczeniu słowa Mędrca: “Muchy zdychające psują miłą woń drogiego olejku” (Koh 10. 7). 8.radowałem się w skrytości serca mego!” Jeśli tak. że co w ich czynach jest złe. “Zło rąk swoich nazywają dobrem” (7. pozbawiając ich równocześnie mleka niemowląt. a nie w samym jedynie Bogu. pociechy. staje się niezdolny do przyjęcia rady i korzystnych wskazówek co do swoich czynów. Siódma szkoda stąd pochodzi. Piąta szkoda bywa taka. zniechęcają się w swych usiłowaniach i tracą wytrwałość. jak i wśród ogółu.370) Bogu. W rzeczywistości zaś te uczynki. które przynoszą z sobą pociechę. Chwalą więc i cenią pierwsze. Zbyt długo byłoby mówić. sprawiając. 27). zaprzestając ich spełniania. Czyni to doświadczając ich sił i oczyszczając ich pożądanie. A chociażby ją i uznał. to takie upodobanie jest “nieprawością największą i zaparciem się Boga” (Job 31. niemiłe zaś uważają za mało warte. że nie uznaje za lepszą rady pochodzącej od innych. Znaczy to. zawierającą w sobie słodycz ducha i wewnętrzną pociechę. Tracą wtedy wytrwałość. są milsze i bardziej wartościowe przed Bogiem niźli te. 9. które więcej sprawiają umartwienia (szczególnie osobom nie ugruntowanym jeszcze w doskonałości). w jakim stopniu ta szkoda panuje zarówno wśród ludzi duchowych. Rozdział 29 . Do tego odnoszą się słowa Micheasza: Malum manuum suarum dicunt bonum. W uczynkach. z jakim człowiek musi je wykonywać. wydaje się im dobre. 3). Sprawia to zaparcie się siebie. że ludzie zadowoleni ze swoich czynów nie postępują w doskonałości. by tym sposobem przysposobić ich do pokarmu dorosłych. a to na skutek ich upodobania we własnych czynach. 7. Gdy bowiem łączy się z tym jakieś umartwienie. Tacy ludzie tracą powoli miłość Bożą i miłość bliźniego z powodu miłości własnej. nie pójdzie za nią. łatwo człowiek może szukać siebie. umierają oni dla swych dobrych uczynków. Bo trudno jest znaleźć kogoś. nie mając do tego odwagi. które im są miłe. upodobania czy jakiegoś innego względu. Krępuje go nawyk czynienia wszystkiego dla własnej próżnej radości. z jaką przywiązują się do swych czynów.

gdyż nie zaćmiewa jego sądu próżna radość]. I wtedy zwykle zmienia się człowiek w swych czynach i postanowieniach. oszukując duszę] (10). a to dlatego. z chwilą gdy ono przemija. 76). gdyż i bez oszustw szatańskich sama próżna radość uwodzi już duszę. co mówi Księga Joba: “Pod cieniem sypia w kryjówce trzcinowej i na miejscach wilgotnych” (40. że człowiek. zaprzestanie się pracy i postanowień. zawsze jednak jest zmienne. 2. jaką w nim znajdują. które wypowiedział Syn Boży: “Błogosławieni ubodzy w duchu. a nie na smak i przyjemność. Wyraża to prorok Jeremiasz. że człowiek wykonuje pracę roztropniej i doskonalej. w próżnych czynach). Nie popada w zarozumiałość z powodu zbytniego upodobania w swych uczynkach [i nie popełnia niedorzeczności. staje się ubogi duchem. Wielka to więc jest korzyść dla duszy. gdy zaś radość minie. jakie dusza odnosi odrywając swą radość od dóbr moralnych. 13). gdy w tych uczynkach kryje się skłonność do radowania się i upodobanie w niej. porzucając jedne. Nie czyni bowiem nic gwałtownie i gorączkowo pod wpływem drażliwości i radości. . lecz wkrótce wybiera je szatan z ich serca. gdy obudzi się w sercu chełpliwość z powodu tych dobrych uczynków. gdyż brak wytrwałości. jaką on przynosi. choćby one były najważniejsze. “Hardość twoja uwiodła cię” (49. Druga korzyść polega na tym. Polega ona na tym. jeśli jej wola nie czerpie zwodniczej radości z tych właśnie dóbr. że przez tę skłonność do radowania się gniewliwość i pożądliwość stają się tak nadmierne. iż nie dopuszczają do spokojnego zastanowienia się. Dusza odnosi wielkie korzyści. mówiąc: Arrogantia tua decepit te. Tego rodzaju ludzie należą do tych. Bo i jakaż może być większa ułuda niż chełpliwość? I właśnie od tej szkody uwalnia się dusza przez oczyszczenie z próżnej radości. Dzieje się to zaś szczególnie wtedy. Oczyszczenie i uwolnienie woli od tej radości przynosi pewność wytrwania i stałości. kończy się i czyn. Trzecia korzyść należy do rzędu boskich. podobnie jak i wielka jest szkoda temu przeciwna. że w tej radości daje się skrycie oszukać przez szatana. oderwany od próżnej radości w swych uczynkach. Uwalnia się najpierw od licznych pokus i oszustw szatańskich. a inne zaczynając i nie doprowadzając niczego do końca. u drugich w większym stopniu. U takich ludzi duszą i siłą czynu jest radość. nie sprowadza na siebie zniechęcenia. że przyjmują słowo Pańskie z radością.Wskazuje na korzyści. albowiem ich jest królestwo niebieskie” (Mt 5. 1. gdyż nie mają wytrwałości (Łk 8. 3. 3). Człowiek roztropny patrzy na samą istotę i na pożytek czynu. Dzieje się to zaś dlatego. Czwartą korzyścią jest to. że człowiek odrzucający próżną radość jest w swych uczynkach łagodny. Słowa te odnoszą się do szatana. Ni e bywa tak wtedy. Nie trudzi się więc na próżno. czyli zasługuje na błogosławieństwo. lecz w czynach swoich znajduje prawdziwą radość. 4. ukrywających się w radości z dobrych uczynków. [który przebywa w wilgoci próżnych radości i w próżności trzciny (t j. Gdy bowiem pracuje się dla swego upodobania. Można to poznać z tego. że siłą i korzeniem ich czynów jest próżna radość. pokorny i roztropny. I nie ma w tym nic dziwnego. o których mówił Chrystus. które choć u jednych w mniejszym. 16).

Określa ich istotę i podaje. oprócz drugiej korzyści. Przez dobra nadprzyrodzone rozumiemy tu wszystkie dary i łaski udzielone przez Boga. Dlatego też chcę ją tu podać. 1. Używanie tych dóbr pozostaje w ścisłej zależności od korzyści. Zachodzi pomiędzy nimi również różnica co do istoty. woli itd. jak i te. Duchową zaś i wieczną korzyścią jest. tak jak je tu rozumiemy. łaska uzdrawiania. 3. wskrzeszania umarłych. Poucza. czynienie cudów. o których później będziemy mówić. jak dusza powinna odnosić radość z nich do Boga. którzy je spełniają oraz ci. wolny od chciwości. z których dusza może czerpać radość.. jakiego Bóg udzielił Salomonowi. zaś nadprzyrodzone odnoszą się do innych stworzeń. dla których i wobec których się je spełnia. Odnosi się to do wspomnianych łask. Wyraża to św. 4. Doczesna polega na darze uzdrawiania chorych. Chociaż te dobra nadprzyrodzone są również duchowe. i w tym celu Bóg ich udziela. jak to później objaśnimy. lenistwa duchowego. powinniśmy zaznaczyć dwie korzyści wynikające z oczyszczenia duszy z próżnej radości. Zachodzi więc pomiędzy nimi różnica przedmiotowa. 2. przywracania wzroku ślepym. Paweł (7 Kor 12. Co do pierwszej korzyści. przekraczające możność i zdolność naturalną. darmo dane. łakomstwa. i Bogiem a duszą.372) Rozdział 30 Zaczyna mówić o piątym rodzaju dóbr. Mówiąc o darach i łaskach nadprzyrodzonych. Są to dobra nadprzyrodzone. dar rozpoznawania duchów. jaką te dary i łaski wzbudzić mogą: korzyść doczesną i duchową. zazdrości i od wielu innych występków. tj.5. mówiąc: “Każdemu dostaje się objaw Ducha dla ogólnego pożytku” (7 Kor 12. że przez te uczynki poznają Boga i służą Mu ci. Albowiem. dar proroctwa. a tym samym co do ich działania oraz co do nauki o nich. to jednak wielka pomiędzy nimi zachodzi różnica. czym różnia się od dóbr duchowych. 7). Należą do nich dar mądrości i wiedzy. to ich udzielanie i odbieranie dokonywa się wyłącznie pomię dzy duszą a Bogiem. którymi może się wola radować. doczesnej. które wymienia św. a mianowicie o dobrach nadprzyrodzonych. 911): wiara. wyrzucania czartów itp. jak również łaski. jaką ludzie z nich odnoszą. tłumaczenie mów i rozmaitość języków. Określić je można jako gratis datas. (s. Dary duchowe bowiem dotyczą Boga i duszy. wszystkie te dzieła czy cuda nadprzyrodzone na małą albo wcale żadną nie zasługują radość. przepowiadania przyszłości. Jeśli zaś chodzi o dobra duchowe. że człowiek uwolniony od próżnej radości jest miły Bogu i ludziom. gdyż same w sobie nie są środkiem zjednoczenia duszy z Bogiem. Udziela się też rozumowi. mało lub nic nie pomagają człowiekowi. Paweł. Piąta korzyść jest ta. Wypada nam teraz mówić o piątym rodzaju dóbr. .

jak to widać u Szymona czarnoksiężnika. to jedynie te. prawdziwie pochodzące od Boga. Toteż do tych. że takie laski otrzymuje. Kiedy indziej zaś dokonują się one za pomocą złego ducha. a miłości bym nie miał. mówiąc: “Panie. Ile zaś znaczą one bez drugiej korzyści (tj. Według zdrowej nauki teologicznej można by to wyrazić tak: weselcie się. że duchy wam ulegają. że imiona wasze zostały zapisane w niebie” (Łk 10. jest rzeczą bardzo łatwą oszukać innych i siebie samego przez radowanie się tymi właśnie sprawami. 2. I gdybym miał dar proroctwa. Na co bowiem się przyda i jaką ma wartość wobec Boga to. że człowiek może się radować jedynie z postępowania drogą wiodącą do życia wiecznego. lecz z tego. wzrostu miłości). mówiąc: “Z tego się nie weselcie. 22-23). co nie jest miłością Bożą? Nie może zaś być miłości gruntownej i rozumnej bez oczyszczenia radości ze wszystkich (s. że następujące trzy główne szkody ponosi dusza. 5. Sądzę. gdy mówi: “Gdybym mówił językami ludzi i aniołów. 1. jakie odnosi dusza. za pośrednictwem dóbr nadprzyrodzonych. a złożenia jej w pełnieniu woli Bożej. a tą drogą są czyny spełniane w miłości.374) tych dóbr. gdy za nie będą żądali chwały. niczym nie jestem” itd. że odnosi z nich korzyść duchową i służy przez nie Bogu z miłością. a tym samym zasługuje na żywot wieczny. 20) i Salomonowi. iżbym przenosił góry. Człowiek zatem powinien się radować nie z tego. Tym bowiem sposobem. 7-2). Rozdział 31 O szkodach. Co do pierwszej szkody. lub wreszcie na podstawie znajomości tajemnic natury. która raduje się dobrami nadprzyrodzonymi: oszukiwanie siebie i innych. upomniał ich Zbawiciel. Jest więc jasne. Toteż gdy uczniowie radowali się z mocy danej im nad złymi duchami. Jeśli niektóre z tych łask i cudownych rzeczy mają duszy przynieść pożytek. ale weselcie się z tego. a wiarę miałbym taką. wola łączy się z Bogiem. Paweł. którzy do tego stopnia ufali swoim dziełom. (7 Kor 13. jeśli wasze imiona zapisane są w księdze żywota. a miłości bym nie miał. jak na przykład udzielił ich niegodnemu Balaamowi (Lb 22. umniejszanie wiary. którzy czynicie nieprawość” (Mt 7. próżność i zarozumiałość. czyśmy w imię Twoje nie prorokowali i wiele cudów nie czynili?” .powie kiedyś Chrystus: “Idźcie precz ode mnie. Dzieł tych można dokonywać lub doznawać na sobie ich skutków nawet bez stanu łaski i miłości. Bóg bowiem udziela rzeczywiście takich darów i łask. 20). byłbym jako miedź dźwięcząca albo cymbał brzmiący.Środkiem tym jest jedynie miłość. znał wszystkie tajemnice i posiadał wszelką wiedzę. wskazuje św. . gdy pokłada radość woli we wspomnianych dobrach nadprzyrodzonych.

l na innym miejscu: “Zwiedli lud mój kłamstwem swym i cudami swymi. sprawiają. 22-23). że ludzie niedoskonali chcą spełniać te dzieła. iż człowiek niegodnie i przewrotnie nadużywa łask udzielonych mu przez Boga. że prorok Balaam wbrew woli Boga chciał pójść i złorzeczyć narodowi izraelskiemu. Jeśli zaś są wolni od tych niedoskonałości. Temu zaś staje na przeszkodzie radość z tych dzieł i zbytnie ich przecenianie. Tym . potrzeba wielkiej mądrości i obfitego światła Bożego. Dzieje się to przez właściwą naturze ludzkiej niedoskonałość i przez stosowanie ich nie z taką wiernością i doskonałością. Rozgniewany za to Bóg chciał go ukarać śmiercią (Lb 22. Podobni byli do tych. wykorzystać ich właściwie i posługiwać się nimi z roztropnością. 54-55). Oni zaś rozwijają żagle i nabierają bezczelnej odwagi. w. Po drugie zaś dlatego. jak i kiedy tego Bóg wymaga. Również święci Jakub i Jan pragnęli sprowadzić ogień z nieba na Samarytan za to. gdy zobaczy u ludzi skłonność ku takim rzeczom. 32). mimo to ludzie używają ich często niewłaściwie. a nadto oszukiwali go urojonymi objawieniami. że Bóg dając te dary i łaski. gdy ich Bóg pobudza i zachęca. które z nich są prawdziwe. gdzie czytamy. Nie pozwalają bowiem rozumieć tych spraw jak należy. że radość osłabia i zaćmiewa sąd. działają. Uwodzili oni lud swymi cudami. jakie przynosi próżna radość. Z tych przykładów widać jasno. Pan nasz zganił ich za to (Łk 9. Nie na tym koniec zła. jak i kiedy należy je używać. a oni prorokowali” (23. by czynili to. mówiąc: “Nie posyłałem proroków. Chociaż bowiem jest prawdą. udziela również światła i poznania. nie mówiłem do nich. a które fałszywe. bądź też podsunięte przez szatana. U ludzi tego rodzaju tak dalece wzrasta radość z tych dzieł i ich żądza. Dzieje się to z dwóch powodów. gdy cuda i cnoty są prawdziwe. 3. oraz jak i kiedy należy je spełniać. ale w dodatku przynagla go. b y nas po wiele razy w błąd wprowadzać. 4. aby ich dokonał w niewłaściwym czasie. kiedy nie wypada. czego inaczej i kiedy indziej czynić się nie powinno. mieszając się w nie sam na różne sposoby. że nie chcieli przyjąć Zbawiciela. iż widzieli urojenia serca swego i prorokowali o nich (tamże. to nieraz zawierają z nim układ wyraźny i jawny. 5. których Bóg im nie udzielał. Mówi tam również. daje im po temu szerokie pole i mnóstwo zainteresowań. że szkody. Widać to w Księdze Liczb. porywając się na te cudotwórcze praktyki.Dla poznania bowiem. Po pierwsze dlatego. Z powagi Pisma świętego widać jasno. w. że jeśli mieli z szatanem jaki tajemny układ (wielu na mocy takiego układu nadzwyczajnych dokonywa rzeczy). Do tego nie posunęliby się nigdy. którzy ogłaszali ludowi własne urojenia i widzenia. 21). powodowani niedoskonałą namiętnością ukrytą w radowaniu się i zbytnim cenieniu tych rzeczy. wystarczą te dwa uchybienia. ponieważ przez nią człowiek nie tylko zapala się coraz większą żądzą spełniania ich jak najprędzej. 26). Widać to u Balaama i innych wyżej wspomnianych. gdym ja ich nie posłał ani im nie rozkazywałem” (tamże. a oni biegali. to kierują się tylko wolą Bożą. gdyby nie mieli wstrętnego przywiązania do tych dzieł. W wypadku. Szatan bowiem. Bóg skarżył się na niektórych proroków przez Jeremiasza. bądź zmyślone przez siebie.

jak opowiadają Dzieje Apostolskie. udzielający tych darów nadprzyrodzonych dla pożytku swego Kościoła i jego członków. co jest ciężkim grzechem.15). gdy są one potrzebne dla wzmocnienia wiary. że jak to już widziano. dotyczyło to bowiem nadprzyrodzonego ćwiczenia wiary. A jeśli nawet im się udaje. gdyż Bóg. tym mniej jest w niej zasługi. gdyż posługują się tymi łaskami w nieodpowiednim czasie. Niech ich nie wywołuje samowolnie. a jest nią osłabienie wiary. niech oderwie od nich swe pragnienie i radość. zwrócili się do Niego z modlitwą. Stąd to wywodzą się czarownicy. kiedy i gdzie powinien ich używać.29-30). Dlatego też uczniowie. Grzegorz twierdzi. nie tylko kusi Boga. Kto bowiem usiłuje czynić rzeczy nadzwyczajne i cudowne w niewłaściwym czasie i bez potrzeby. Pierwszy odnosi się do innych ludzi. I jak Pan przykazał swoim wiernym. lecz naraża się na niepewność i wpaja w serca innych nieufność oraz lekceważenie wiary. Kto bowiem przywiązuje zbytnią wagę do tych cudownych zjawisk. że używali Ciała Pana naszego Jezusa Chrystusa do tak złych i ohydnych praktyk. by nie pozbawić swych uczniów zasługi wiary. jeśli rozum ludzki pojmuje ją doświadczalnie (11). magowie i kuglarze. tak i teraz ich pouczy. Przywiązanie do tych czynów dochodzi do takiego stopnia zła. Druga szkoda wynika zazwyczaj z tej właśnie pierwszej. umniejsza w sobie istotny i trwały stan wiary. natchnie go również nadprzyrodzonym sposobem. by przez nie służyć diabłu. Objawia się to w dwojaki sposób. aby w ten sposób za ich pośrednictwem do serc ludzkich przemknęła wiara w Jezusa Chrystusa (4. w raz ie gdyby sami stwierdzili . chociaż otrzymali od Boga te łaski i dary. stając się jego uczniami i zwolennikami. że Sauł pozbawił życia wszystkich owych wróżbiarzy i magów spomiędzy synów Izraela (Sm 28. Niech więc człowiek pamięta. Stąd św.18). co zamierzają.). jak to czynił Szymon czarnoksiężnik (Dz 8. jak to widać na przykładzie Saula . że niektórzy ludzie nie tylko chcą kupić za pieniądze dary i łaski. jako że pełnienie cudów nie jest mniejsze od tamtego. Każdy więc może jasno zrozumieć. uda się im to. 7. co i jak mają mówić (Mt 10.79). którzy udawali prawdziwych proroków i oddawali się tym obrzydliwościom i oszustwom. nie są bynajmniej przez to bez błędu i bez winy. Dlatego to. zaklinacze. I nie możn a o tym mówić bez drżenia. mianowicie pozbawia ją zasługi wiary. Oby im Bóg okazał swe nieskończone miłosierdzie! 6.12 nn. by zechciał wyciągnąć rękę swoją ku uzdrawianiu. 8. Drugi rodzaj szkody dotyczy samej osoby działającej. A chociaż czasem. wieszczbiarze. Stąd też warto (s.samym popadają w zależność od szatana.jeżeli rzeczywiście ukazał mu się Samuel (7 Sm 28. jak tacy ludzie unieszczęśliwiają siebie i jak szkodliwi są dla całego chrześcijaństwa. który jest stanem ciemnym. to jednak nie zawsze tak się dzieje. Pan Bóg też działa cuda tylko wówczas. żeby nie troszczyli się o to. że Bóg jest głównym twórcą i On porusza serce. Im więcej jest znaków i potwierdzeń wiary. gdy Bóg tego chce dla względów Jemu wiadomych. że wiara nie ma zasługi. zdobywali rzeczy boskie. Komu więc Pan Bóg udzielił łaski i daru nadprzyrodzonego. Jego mocą działa wszelka siła (Ps 59.376) przypomnieć. lecz starają się również o posiadanie rzeczy świętych. 3).

że się radowali. 2. iż nie wierzyli temu. co usłyszała.48). 9. co nie jest Bogiem. Odrywając swe serce od wszystkiego. stawiłem się przed Tobą. Wyraził to Dawid w psalmie. aby dopełnić jej wiarę swą obecnością. iż wierzyli tylko dla znaków: “Jeśli nie widzicie znaków i cudów. że Pan nasz zganił uczniów za to. W tym odnoszeniu radości do Niego. który przytoczyliśmy przy omawianiu nocy woli: “Przystąpi człowiek do głębokiego serca.7-8). zanim Go ujrzeli. nie wierzycie” (J 4. Wiele więc tracą z zasługi wiary ci wszyscy. Widać to z tego. iż “błogosławieni. Marii Magdalenie ukazał najpierw pusty grób. A na innym miejscu mówi: “W ziemi pustej. Jeśli bowiem człowiek wznosi serce ponad wszystkie rzeczy. 29). jest próżnością. Bóg ukazuje duszy. a dopiero później przyszli oni oglądać grób (Mt 28. Tomaszowi. zanim się objawił uczniom idącym do Emaus. ukazującego jej równocześnie swą wielkość i chwałę. 25). a nadto odnosi dwie wielkie korzyści. bezdrożnej i bezwodnej. Dusza bowiem może w podwójny sposób Boga wysławiać: najpierw przez oderwanie serca i radości woli od wszystkiego. 7). co mówiono o Jego zmartwychwstaniu (Ł k 24.17). składa je dusza w samym Bogu. najpierw rozpalił ich serca wiarą. a Bóg wywyższony będzie” (Ps 63. 11-18).378) Pierwsza polega na uwielbieniu i wysławianiu Boga. Podobnie. 11). nie ganiłby jej Pan. a uwierzyli” (J 20. mówiąc: “Uspokójcie się i zobaczcie. Rozdział 32 Wskazuje na pożytki. “Wiara bowiem jest ze słuchania” (Rz 10. wznosi się również dusza ponad wszystko. żem ja jest Bogiem” (Ps 45. a potem dopiero ujrzała. jakie dusza odnosi powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych. Sama już bowiem taka radość z czynów. mówi św. stąd Magdalena najpierw uwierzyła temu. którzy nie widzieli. Wskazuje na to D awid. 20). gdy nie ma już innego wyjścia. powiedział. bo. żeby się cuda działy. by. Trzecia szkoda polega na tym. Nie jest zgodne z normalnym Bożym działaniem. aby widzieć moc . nie będących w pełni w Bogu i dla Boga. kim On sam jest. że przez tę radość z czynów nadzwyczajnych dusze popadają zazwyczaj w próżność i chełpliwość. by je następnie złożyć w Nim całkowicie. Paweł. Później dopiero zganił ich niedowiarstwo. A gdy ujrzała Chrystusa.Jego zmartwychwstanie zanim jeszcze się im ukazał. iż złe duchy były im posłuszne (Łk 10. a potem oznajmił jej przez usta aniołów prawdę zmartwychwstania (Mt 28. Powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych. którzy radują się z tych znaków nadprzyrodzonych. pragnącemu dotknąć ran Jego. 10. Św. uwierzyli. uczynił wiele znaków. Gdyby ta radość nie była próżnością. l. a przez to wysławia i uwielbia Boga. Nie można dojść do tego bez uwolnienia woli od radości i pociechy z jakichkolwiek rzeczy. uwalnia się dusza od wspomnianych trzech szkód. ukrywając się przed nimi. Druga na wywyższeniu samej duszy. przedstawił się jej jako człowiek zwyczajny (J 20. Bóg czyni je wtedy. (s. Do uczniów posłał najpierw niewiasty z oznajmieniem. jak mówią. Toteż ganił faryzeuszów. 1-8).

Celem naszym w tym traktacie jest doprowadzenie duszy poprzez wszystkie dobra duchowe aż do zjednoczenia z Bogiem. korzystają z tych rzeczy duchowych tylko dla zmysłów.3).Twoją i chwałę Twoją” (Ps 62. pozostawiając ducha próżnego. Zakreślając najogólniejszy podział. zaznaczam. 2. tym bardziej okazuje. Wtedy bowiem wierzy ona więcej samemu Bogu aniżeli temu. że go ceni i uwielbia. że miłość jej nie raduje się żadną rzeczą. Bo jeśli wywyższa się Boga przez oderwanie radości od wszelkich rzeczy. Równocześnie pomnaża w duszy dw ie inne cnoty teologiczne: miłość i nadzieję. bez zewnętrznych dowodów i znaków. jest to. 3. mają o wiele większą wartość niż wszystkie inne. tym bardziej jest On uwielbiony przez taką duszę. a tylko w żywym Bogu. że oderwawszy wolę od wszelkich świadectw i znaków widzialnych. zaznaczam. co jej mogą dać do zrozumienia znaki i cuda. Niewątpliwie bowiem. Im większe bowiem i cenniejsze rzeczy ktoś opuszcza dla kogoś. jakimi są dobra duchowe. że przez dobra duchowe rozumiem tu to wszystko. Rzeczy te bowiem. Kto więc odrywa się od nich. Wiarę tę wlewa jej wtedy Pan Bóg i powiększa ją z wielką obfitością. gdyż bezpośrednio i istotnie zmierza do doskonałego zjednoczenia duszy z Bogiem. czyli najsposobniejsze do wyznaczonego celu. gdy się odrywa wolę od tych spraw. musimy do tego przyłożyć szczególną uwagę. Wracając do rzeczy. czyli w jej obcowaniu z Bogiem i w udzielaniu się Boga jej samej. tym samym oddaje Mu większą cześć i chwałę. 4. [Określa je i dokonuje pierwszego ich podziału]. to tym bardziej się Go uwielbia. przez którą wznosi się dusza wyżej. a raduje się jedynie w Bogu. że dobra duchowe dzielą się na dwa rodzaje: przyjemne i bolesne. Doznaje również rozkoszy miłowania dzięki temu. w których by smak zmysłowy nie wyniszczył lepszej części duchowej. Z im większą bowiem wiarą służy się Bogu. Wszystko to jest niezmierną korzyścią. a pokładając ją w Nim samym. Doznaje również zaspokojenia pamięci przez nadzieję. wzbija się w sferę czystej wiary. jak i czytający. 1. którymi wola może się radować. ludzie niektórzy. co porusza i wspomaga duszę w rzeczach boskich. a tym samym pozostawia go oschłym i próżnym. Tym samym zaś przez ten ciemny i ogołocony stan wiary dusza raduje się najwyższym poznaniem Boga. odrywając te radości od owych rzeczy nadzwyczajnych. wypija bowiem wodę zanim dojdzie do ducha. Ponieważ będziemy to rozważali teraz przy omawianiu szóstego rodzaju dóbr. z powodu małej swej wiedzy. Oprócz tego uwielbia się Boga i drugim sposobem. I trudno znaleźć takich. . jako nadprzyrodzone. Drugą korzyścią. 3. Rozdział 33 Zaczyna mówić o szóstym rodzaju dóbr. zarówno ja sam.

jakie tam wspomniano. co tam przy odnośnych zagadnieniach zalecano. Jedne dobra przyjemne pochodzą z rzeczy jasnych i wyodrębnionych. jako poznania. że wola tak samo powinna się opróżnić z radowania się nimi. odnoszą się do rozumu. jeśli wśród tych wszystkich pojmowań nie zwróci ku Bogu radości woli (14). wynikające z rzeczy niewyodrębnionych (s. nie będziemy tego powtarzali. drugie z ciemnych i tajemniczych. gdybyśmy już szeroko nie omówili tych zagadnień w drugiej i trzeciej księdze. że dla tej władzy wystarczą te same przestrogi. Mówiliśmy bowiem tam. na którą tam położyliśmy wielki nacisk. Podobnie również dobra bolesne. Również pomijamy dobra przy jemne. jak wola powinna się zachować czerpiąc z nich radości. Podaje wskazówki. ażeby dusza doszła do zjednoczenia z Bogiem. Bowiem te niebezpieczeństwa i szkody. które umysł i pamięć może pojmować wyraźnie. Przypomnijmy tylko jedną sprawę. jako należące do owego ogólnego. 5. Rozdział 34 Mówi o dobrach duchowych. 1. mianowicie. by wolę nauczyć. Rozdział 35 Mówi o przyjemnych dobrach duchowych. inne wreszcie. Wszystkie te dobra można także rozróżnić według władz duszy. Teraz zajmiemy się tym rodzajem dóbr przyjemnych. objaśnialiśmy je bowiem w drugiej księdze. należą do pamięci. Dobra bolesne omówimy później. jedne wynikają z rzeczy jasnych i wyodrębnionych. Rozum bowiem i inne władze nie mogą niczego przyjąć ani odrzucić bez udziału woli. 4. Jedne bowiem. jak władze duszy mają się ustosunkować do tych pojmowań. drugie. jak powinna się ustosunkować do radości z nich wypływającej. [kiedy przeprowadzaliśmy podział pojmowań umysłowych (13)]. Jasne jest bowiem. w którym dokonuje się zjednoczenie duszy z Bogiem.Każdy z tych rodzajów dzieli się na dwa dalsze. przynależą do woli.380) i ciemnych. . Wylicza ich rodzaje. 2. grożą duszy i tutaj. Z tego wynika. ciemnego i miłosnego poznania. konieczność opróżnienia władz z tych oto pojmowań. Ponieważ dotyczy to również zachowania się woli odnośnie do radości z tych rzeczy. gdyż należą one do nocy biernej (12). Trzeba by wiele mówić o różnych pojmowaniach rozumowych i pamięciowych. drugie zaś pochodzą z rzeczy niejasnych i niezrozumiałych. wyobrażeniowe. które wyraźnie przedstawiają się woli. Należy więc przypomnieć sobie. jako uczucia. które pochodzą z rzeczy jasnych i wyodrębnionych.

co niewidzialne. które bardziej odpowiadają rzeczom boskim niż ludzkim. 4. jak byli Michas lub Laban przywiązani do swych bałwanów. który wymaga wyniszczenia afektów. co on przedstawia. które były im i muszą być wstrętne. razem z szatanem.382) swych rozrywek i próżności. Co do obrazów i figur świętych. co w dziele wzbudza ciekawość. wzywające. jak to [stwierdza] wprowadzenie ich przez św. które pilniej baczą na oryginalność wykonania i wartość obrazu niż na to. co one przedstawiają. Używanie obrazów świętych wprowadził Kościół dla dwóch głównie celów: dla uczczenia przez nie świętych oraz dla poruszenia i pobudzenia woli do pobożności. tak ujęte. usiłują kanonizować swoje próżności. wybierają pewne ich rodzaje. Nie tylko bowiem nie pociągają jej próżności tego świata. które ich radują. że więcej rozkoszy przynoszą zmysłom. ale nawet. Pierwszy z nich. używa ich mało i tylko takich. wkładając je na świętych. nasycają się jego oryginalną pięknością zewnętrzną. którzy nie zadowalając się gromadzeniem obrazów. jaki niektórzy wprowadzają dzisiaj. do strojów i stanu tamtego. 2. są pożyteczne i konieczne. staje się powoli strojeniem manekinów. możemy sprowadzić do czterech następujących rodzajów: dobra pobudzające. tworząc tym sposobem całkowitą przeszkodę dla ducha. byśmy się nimi posługiwali w celu otrząśnięcia się z naszej oziębłości). 3. Takim to sposobem głęboka i poważna pobożność duszy.1. zamiast zwracać w duchowy sposób swą wewnętrzną pobożność ku niewidzialnemu świętemu. Należą do nich obrazy i figury [świętych. zapominając o samym obrazie mającym być tylko pobudką do pobożności. i zatrzymują przez to miłość i radość woli. kierujące i doskonalące. 5. Nie potrzebuje wielu obrazów. zaczynając od pobudzających. nie bez ciężkiej ich obrazy. Przedstawiają je w modnych strojach. Nie mają oni odrazy do zbyt światowych strojów i przyozdabiają nimi postacie świętych. lecz wiele osób pokłada swą radość raczej w samej sztuce malarskiej i jej pięknie. Mają one wprawdzie w nabożeństwie wielkie znaczenie i służą ku rozbudzeniu woli do pobożności. spotyka się wiele próżności i marnej radości. 34). Ozdabiają postacie świętych strojami. a nawet jej ślad. Skutkiem tego. Są i tacy. gdy mu je zabrano. a drugi jechał daleko za tymi. że niektórzy posługują się obrazami świętych jakby figurkami bożków. kaplice i obrzędy religijne. To wszystko. 24. Tak więc. którego obraz przedstawia. wymyślanych codziennie przez ludzi próżnych dla zadowolenia (s. natomiast pobożność serca jest im obojętna. Osoba prawdziwie pobożna opiera swą pobożność na tym przede wszystkim. w poszukiwaniu ich rozrzucił wszystkie rzeczy Jakuba (Sdz 18. Służąc temu celowi. podobnie jak i samą siebie. lub na ozdoby. Zmysły doznają wtedy rozkoszy i przyjemności. Wiele jest takich osób. nie . a nie do tego świata. Będziemy o nich mówili po kolei. które ujęte w sposób żywy i należyty bardziej pobudzają wolę do pobożności. co mu je odebrali i rozzłoszczony. Widać to choćby z tego zgubnego zwyczaju. Matkę naszą Kościół (stąd potrzeba. Rdz 31. zwracających się ku jakimkolwiek przedmiotom. wykluczająca sama przez się wszelką próżność. z krzykiem wypadł z domu. niż w tym. I na to trzeba zważać więcej niż na to. mając przed oczyma coś ukazującego świat [lub jego rzeczy]. Należy więc posługiwać się takimi obrazami. i to do tego stopnia. I tak są do nich przywiązani. Dostosowuje je. co wyraźnie daje radość woli.

myśli o nim. Nie przywiązuje również serca do obrazów, którymi się posługuje i nie martwi się zbytnio ich utratą. Przede wszystkim szuka w swej duszy żywego odbicia Chrystusa ukrzyżowanego i w Nim ma największe upodobanie. Dla Niego gotowa jest wszystkiego się wyzbyć i znosić braki. Nawet gdy się pozbawi środków i pobudek, które podnoszą ją do Boga, pozostaje w spokoju. Większą doskonałością duszy jest uciszenie i radość, gdy takich rzeczy jest pozbawiona, niż ich posiadanie z pożądaniem i przylgnięciem do nich. I chociaż zbawienną rzeczą jest upodobanie w posiadaniu obrazów i świętych przedmiotów, pomagających duszy do pobożności (dlatego trzeba wybierać takie, które więcej rozbudzają pobożność), to jednak nie jest doskonałością tak się przywiązać do ich posiadania, iżby się smucić w razie ich utraty. 6. Niech dusza uważa to za pewne, że im większe ma przywiązanie do posiadania jakiegoś obrazu, czy innego środka, tym niedołężniej będzie się wznosić ku Bogu jej pobożność i modlitwa. Chociaż bowiem jest prawdą, że jedne obrazy są lepsze od drugich i więcej pobudzają do pobożności, i więcej ku jednym niż ku drugim skłaniać się należy, to jest tak jednak tylko dla wspomnianego powodu, [jak to obecnie kończę wyjaśniać]. Ten środek bowiem powinien pomóc duszy w jej wzlocie ku Bogu, po czym od razu należy go usunąć; gdy zaś zmysły zajmują się tym środkiem, aby na nim skupić swą radość, wtedy to, co miało być pomocą do osiągnięcia celu, staje się przeszkodą i to nie mniej, niż przylgnięcie i posiadanie jakiejkolwiek innej rzeczy. 7. Jeżeli ktoś mógłby się tłumaczyć, że nie rozumiał dobrze ogołocenia i ubó stwa duchowego co do obrazów, nie będzie mógł tego uczynić przy tak powszechnej niedoskonałości, jaka zachodzi co do różańców. Niewielu bowiem jest takich, którzy by nie mieli dla nich jakiejś słabości. Jedni chcą je mieć takiego, a nie innego wyrobu, z takiego a nie innego materiału, takiego a takiego koloru, lub ze specjalnymi ozdobami. Wszystko to nie ma żadnego znaczenia ani też Bóg nie przyjmuje chętniej modlitwy odmawianej na tym czy innym różańcu. Przyjmuje tylko taką, co płynie z prostego i czystego serca, mającego tylko jedno pragnienie, by się Bogu podobać, nie ceniącego jednego różańca więcej niż inny, chyba jedynie dla odpustów, jakie są do niego przywiązane. 8. Nasza próżna żądza jest tego rodzaju, że pragnie się do wszystkiego przywiązać. Jest ona jak robak wgryzający się w rzeczy zdrowe i psuje zarówno złe, jak i dobre rzeczy. Czymże bowiem jest chęć posiadania osobliwego różańca o takim czy innym wyglądzie, jeśli nie pokładaniem radości w samym narzędziu? Czymże jest przedkładanie jednego obra zu nad drugi, gdyby się przy tym nie zważało na miłość Bożą, jeśli nie cenieniem rzeczy bardziej kosztownej i interesującej? Jeśli chcesz podobać się Bogu i w tym pokładasz swą radość i swe pożądanie, by Go miłować, takie rzeczy będą ci obojętne. Jakże smutne jest to, że wiele osób duchowych tak bardzo przywiązuje się do zewnętrznego wyglądu tych narzędzi pobożności, [i że tyle mają w nich próżnego upodobania. Nie są takie osoby nigdy zadowolone, lecz zamieniają jedne przedmioty pobożności na drugie, a szukając coraz to nowych i przywiązując się do tych widzialnych środków, zapominają o duchu prawdziwej pobożności]. Posiadają i przywiązują się do tych [przedmiotów podobnie jak do innych] ziemskich klejnotów [i stąd ponoszą wiele szkody]. (s.384)

Rozdział 36 Mówi w dalszym ciągu o obrazach i wskazuje na brak należytego o nich pojęcia spotykany u niektórych osób. 1. Wiele można by powiedzieć na temat braku zrozumienia dla sprawy obrazów u niektórych osób. Niezrozumienie to sprawia, iż niektórzy większą pokładają nadzieję w jednych obrazach niż w innych. Sądzą, że Bóg wysłucha ich prędzej przed tymi niż przed innymi obrazami, chociaż jedne i drugie przedstawiają to samo, np. Chrystusa czy Matkę Najświętszą. To niezrozumienie stąd pochodzi, że kierują się one tylko większą skłonnością do jednego wykonania niż do drugiego. Jest to gruba ciemnota, jeśli chodzi o obcowanie z Bogiem i oddawanie Mu należnej czci i chwały, Bóg bowiem patrzy na wiarę i czystość modlącego się serca. Zdarza się wprawdzie czasem, że Bóg udziela więcej łask przed jednym niż przed drugim obrazem, chociażby nawet obydwa to samo przedstawiały. Przyczyną tego nie jest jednak większa skuteczność jednego niż drugiego obrazu (mimo różnicy, jaka mogłaby zachodzić w ich wykonaniu), lecz to, że ludzie więcej rozbudzają swą pobożność za pośrednictwem któregoś z tych obrazów. Gdyby zaś potrafili wzbudzić tę samą pobożność przed jednym i przed drugim, albo i bez pomocy żadnego z nich, otrzymaliby od Boga te same łaski. 2. Przyczyną zatem, dla której Bóg czyni cuda i udziela łask raczej za pośrednictwem pewnych obrazów, niż jakichś innych, nie jest to, że ludzie im większą cześć oddają, lecz że za pośrednictwem nowego cudownego zdarzenia zwiększa się w sercach wiernych pobożność i zamiłowanie do modlitwy. Stąd więc, jak za pośrednictwem tego obrazu rozpala się pobożność i przedłuża modlitwa - jedno zaś i drugie jest koniecznym środkiem, żeby Bóg nas wysłuchał i udzielił łask - tak również za pośrednictwem tegoż obrazu, skłoniony modlitwą i pobożnością, nadal udziela Bóg łask i czyni przed nim cuda. Nie jest to dla samego obrazu, który sam przez się nie jest niczym więcej niż malowidłem, ale dla pobożności i wiary w świętego, którego on przedstawia. Kto więc będzie miał tę samą pobożność i ufność ku Matce Najświętszej przed tym czy innym Jej obrazem (a także i bez pomocy obrazu, jak mówiliśmy), otrzyma te same łaski. Z doświadczenia wiemy, że Bóg udziela łask i czyni cuda zwykle za pośrednictwem obrazów ani zbyt pięknych, ani artystycznie wykonanych. Ogół bowiem wiernych nie przywiązuje wagi do artystycznej wartości obrazów. 3. Bardzo często udziela Bóg łask przez obrazy znajdujące się w miejscach ustronnych i samotnych. Bywa tak dlatego, że przez trud, jakiego wymaga dojście na te miejsca, wzrasta uczucie i siła pobożności. Następnie dlatego, że ludzie usuwają się wtedy od zgiełku świata, aby się lepiej pomodlić, jak to czynił Pan nasz Jezus Chrystus (Mt 14,23; Łk 6,12). Kto więc odbywa pielgrzymkę, dobrze czyni, jeśli ją odbywa samotnie, chociażby w innym, niż zwyczajnie, czasie. Nigdy bym zaś nie radził podejmować wtedy pielgrzymki, gdy idzie

wielki tłum ludzi. Wówczas bowiem ludzie wracają bardziej roztargnieni, niż byli przedtem. Są również tacy, którzy idą z pielgrzymką raczej dla rozrywki niż dla pobożnoś ci. Z tego, cośmy powiedzieli, jest taki wniosek, że dla otrzymania łask wystarczy każdy obraz, jeśli będzie pobożność i wiara. Jeśli wiary i pobożności nie będzie, żaden obraz nic nie pomoże. Żywym i prawdziwym obrazem był Chrystus, gdy żył na tym świecie . A jednak wielu, chociaż z Nim przebywało i patrzyło na Jego cuda, nie odnosiło korzyści, gdyż nie mieli wiary. To także było przyczyną, że w swej ojczyźnie nie czynił On wielkich cudów, jak mówi Ewangelia (Mt 13,58; Łk 4,24). 4. Chcę tu również powiedzieć o pewnych zjawiskach nadprzyrodzonych, jakie sprawiają niektóre obrazy u poszczególnych osób. Mianowicie Pan Bóg udziela niektórym obrazom szczególnego daru, tak że ich wyobrażenie i pobożność, jaką wzbudzają, przenikają głębiej w umysł i tam pozostają. Gdy zaś dusza przypomni sobie taki obraz, napełnia się w mniejszej czy większej mierze takim samym uczuciem, jak wtedy, gdy go oglądała. Inne natomiast obrazy, chociażby doskonalej wykonane, nie sprawiają takiego skutku. 5. Wiele osób ma większe nabożeństwo do jednych obrazów niż do drugich. Często jest to tylko skłoność i upodobanie naturalne, tak jak komuś podoba się więcej twarz jednej osoby niż drugiej. Wtedy skłania się do niej bardziej pod wpływem natury i częściej ją sobie przypomina, chociażby nie była tak piękna, jak inne; jego to bowiem natura skłania się do jakiegoś typu, kształtu czy figury. Sądzą te osoby, (s.386) że przywiązanie do takiego obrazu jest pobożnością, tymczasem może to być zwykła skłonność i naturalne upodobanie. Zdarza się również, że niektóre osoby, patrząc na obraz, widzą jak się porusza, czyni pewne znaki, zmienia wygląd, mówi i daje zrozumieć pewne rzeczy. Te objawy nadprzyrodzone zdarzają się rzeczywiście, i niejednokrotnie są prawdziwe i skuteczne. Bóg sprawia je, aby pomnażać pobożność i udzielać duszom pomocy w chwilach słabości i roztargnienia. Często jednak i szatan czyni podobne rzeczy, by usidlić duszę i wyrządzić jej szkodę. Dlatego też w rozdziale następnym podam pewne wskazówki dotyczące tych spraw.

Rozdział 37 Mówi, jak wola powinna podnosić ku Bogu swa radość z oglądania obrazów, aby nie zbłądzić [i aby jej nie przeszkadzały]. 1. Obrazy, używane należycie, są wielce pożyteczne, ponieważ przypominają nam Boga i świętych, oraz pobudzają wolę ku pobożności. Mogą jednak być również przyczyną wielkich błędów, gdy mianowicie dotyczą rzeczy nadprzyrodzonych, a dusza nie wie, jak ma się względem nich zachować, by dążyć do Boga. Szatan posługuje się nadzwyczajnymi rzeczami nadprzyrodzonymi i przez nie zwodzi wiele dusz naiwnych, utrudniając im drogę prawdy. Raz ukazuje im różne obrazy materialne, jakimi posługuje się Kościół święty, kiedy indziej znowu odtwarza w ich wyobraźni postacie świętych, pod którymi się sam ukrywa,

przemieniając się w anioła światłości, aby łatwiej oszukać (2 Kor 11, 4). Ten podstępny duch ciemności używa ku naszej zgubie tych samych środków, jakie mamy ku naszemu postępowi duchowemu i umocnieniu. Dlatego też dusza rozsądna musi być bardziej ostrożna w tym, co się wydaje dobre, zło bowiem samo o sobie mówi. 2. Dla uniknięcia wszelkich szkód, jakie by dusza mogła ponieść, tj. zatrzymania się w drodze do Boga, niewłaściwego posługiwania się obrazami, oszukania naturalnym czy nadprzyrodzonym sposobem, o czym już mówiliśmy, chcę tu zrobić jedną uwagę. Star czy ona za wszystkie i przyczyni się do oczyszczenia woli z próżnej radości, oraz do zwrócenia duszy ku Bogu, wedle celu zamierzonego przez Kościół w używaniu obrazów. Ponieważ obrazy mają skierować naszą uwagę ku rzeczom niewidzialnym, powinniśmy w nich szukać jedynie uczuć i radości rodzących się ze spotkania z osobami żywymi, które one przedstawiają. Wierni powinni się starać, by patrząc na obrazy nie przepajali nimi zmysłów, obojętne czy będzie to obraz materialny, czy umysłowy, piękny i artystyczny, czy wzbudzający uczuciową lub duchową pobożność, czy wreszcie powodujący jakieś nadprzyrodzone objawy. Do tego wszystkiego niech dusza nie przywiązuje żadnego znaczenia i nie zważa na te przypadłości, lecz uczciwszy obraz czcią przez Kościół zaleconą, niech podnosi myśli do tego, co obraz przedstawia. Niech w Bogu złoży słodycz i radość woli, swoją pobożność i modlitwę ducha. Może je również złożyć w świętym, którego wzywa, ponieważ w ten sposób to, co się ma odnosić do żywej osoby, przedstawionej na obrazie i do ducha, nie zostanie odniesione do zmysłów i malowidła. Uniknie wtedy oszukania, ponieważ dusza nie będzie zważała na to, co jej obraz powie i nie będzie zajmowała tym zmysłów i ducha, dzięki czemu duch będzie się mógł swobodnie wznieść ku Bogu. Nie będzie też ufała więcej jednemu niż drugiemu obrazowi. Wtedy także ten obraz, który w sposób nadprzyrodzony pomnaża jej pobożność, uczyni to jeszcze obficiej, jako że natychmiast zwraca się ona afektem do Boga. Zawsze bowiem, gdy Bóg udziela tych czy innych łask, czyni to, skłaniając afekt i radość woli do tego, co niewidzialne. Pragnie On, byśmy tak czynili, odrywając siłę i żywotność władz duszy od wszelkich rzeczy widzialnych i zmysłowych.

Rozdział 38 Mówi w dalszym ciągu o dobrach pobudzających. Zajmuje się kaplicami i miejscami poświeconymi na modlitwę. l. Sądzę, że wytłumaczyłem już, w jaki sposób właściwości obrazów mogą się stać okazją do wielkiej niedoskonałości człowieka duchowego. Jeśli dusza złoży swe upodobanie i radość w tych obrazach, niedoskonałość ta jest niebezpieczniejsza niż upodobanie w innych rzeczach cielesnych i doczesnych. Dlatego mówię, że niebezpieczniejsza, gdyż sama nazwa rzeczy świętych tak uspokaja człowieka, że się nie obawia naturalnego do nich przywiązania. Niejednokrotnie jednak bardzo błądzi. Mając bowiem do nich przywiązanie naturalne (s.388) i czując upodobanie do tych rzeczy świętych, sądzi, że jest pełny pobożności, gdy tymczasem

wszystko to jest tylko skłonnością i naturalnym pożądaniem, które objawia się w tych rzeczach, tak jak i w innych. 2. Zaczynamy mówić o kaplicach. Zdarza się, że niektóre osoby gromadzą coraz to więcej obrazów w swojej kaplicy. Ustawiają je w pięknych grupach, ażeby miejsce nimi przyozdobione wyglądało mile. Jednak ich miłość ku Bogu bynajmniej p rzez to nie jest większa, raczej mniejsza. Upodobanie bowiem, jakie mają w tych malowanych obrazach, pozbawia ich tego, co jest istotne i żywe, jakośmy już powiedzieli. Wprawdzie troska o obrazy i cześć, jaką się im oddaje, są zawsze zbyt małe, ci zatem, którzy mają je w niedostatecznym poszanowaniu, jak również nieudolni malarze, którzy tak przedstawiają świętych, że zamiast pobudzać do nabożeństwa, pomniejszają go, godni są surowej nagany. Powinno się więc zabronić malarzom nie dość biegłym w sztuce malarskiej tworzenia obrazów. Jednakże cóż wspólnego ma z tym posiadanie, przylgnięcie i pożądanie, jakie ty żywisz do tych ozdób i piękności zewnętrznych, które do tego stopnia pochłaniają twe zmysły, że przeszkadzają twemu sercu w dążeniu do Boga i miłowaniu Go z zapomnieniem o wszystkim dla Jego miłości? Zapominając dla malowanych obrazów o Nim samym, nie tylko nie zyskasz nagrody, lecz raczej ściągniesz na siebie karę za to, żeś nie szukał więcej upodobania Bożego niż swojego. Zrozumiesz to dobrze na przykładzie tej okazałości, z jaką prowadzono Chrystusa przy Jego wjeździe do Jerozolimy (Mt 21, 8-9; Mk 11, 8-10; Łk 19, 37-38; J 12, 13). Przyjmowano Go śpiewem, rzucaniem kwiatów i gałązek, a On płakał (Łk 19, 41) . Wielu bowiem z tych, którzy rzucali kwiaty, miało serce z dala od Niego i wynagradzało Mu to przez znaki i ozdoby zewnętrzne. Można więc powiedzieć, że raczej dla siebie, aniżeli dla Boga urządzali tę uroczystość. Podobnie dzieje się obecnie. Jeśli bowiem ma się gdzieś odbyć jakaś uroczystość, ludzie cieszą się raczej tym, że się zabawią, że zobaczą coś nowego, że ich będą podziwiali inni, że lepiej zjedzą i tym podobnymi rzeczami, niż myślą o uwielbieniu samego Boga. Takimi skłonnościami i obchodami żadnej czci Bogu nie oddają, zwłaszcza jeśli prócz tego starają się wprowadzić w te uroczystości rzeczy śmieszne i mało pobożne, w celu wywołania wśród ogółu wesołości. Tym wszystkim wprowadzają tylko więcej roztargnienia i raczej sprawiają ludziom przyjemność, niż obudzą j ą w nich pobożność. 3. A cóż powiedzieć o innych zamiarach i interesach przy okazji takich uroczystości? Ci, którzy mają zwrócone oczy i żądzę bardziej na te rzeczy niż na służbę Bożą, znają dobrze swe zamysły. Zna je również i Pan Bóg. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę z tego, że przy t akim urządzaniu uroczystości czyni się święto raczej sobie niż Bogu. Tego, co czynią ludzie dla swego i innych upodobania, nie przyjmuje Bóg na swój rachunek. I im więcej ludzie bawić się będą przy obchodzie tych świąt, tym więcej Bóg będzie rozgniewany. I postąpi tak jak niegdyś z synami Izraela. Urządzili oni wielką uroczystość, śpiewając i tańcząc przed swym bałwanem i sądzili, że uczynili to dla Boga. Bóg pozbawił za to wielu z nich życia (Wj 32, 728). Tak samo ukarał Bóg śmiercią kapłanów [Nadaba i Abiuda], synów Aarona, za to, że Mu ofiarowali ogień nie poświęcony (Kpł 10, 1-2). Również tego człowieka, który wszedł na gody nie odziany szatą godową, kazał król wrzucić w ciemności zewnętrzne ze związanymi nogami i rękami (Mt 22,12-13). Z tego wszystkiego widać, że Bóg nie znosi braku uszanowania i należnej Mu czci na zebraniach urządzanych ku Jego chwale. A ileż to świąt,

mój Boże, urządzają ludzie ku Twej chwale, z których raczej diabeł odnosi korzyść niż Ty? Szatan oczywiście ma w nich upodobanie, bo na nich jak kupiec dobrze zarabia. Ileż to razy, mój Boże, mówisz niejako przy takich uroczystościach: “Lud ten czci mię wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie, lecz na próżno cześć mi oddają” (tamże, 15, 8). Boga należy czcić ze względu na to, kim On jest, a nie dla innych celów. Nie czcić Go zaś dla tego, kim On jest, to czcić Go na próżno, gdyż nie stawia się Boga, jako cel ostateczny. 4. Wracając do kaplic, powtarzam, że wiele osób urządza je raczej dla swego upodobania niż dla Boga. Są i tacy, którzy tak mało dbają o to, by one służyły ku pobożności, że uważają je jakby za świeckie salony. Starają się więc o nie z wielką pilnością, mając więcej upodobania w tym, co świeckie, niż w tym, co boskie. 5. Zostawiwszy to jednak, przypatrzmy się tym, którzy rzeczy te traktują nieco subtelniej, czyli osobom pobożnym. Wiele z nich takie ma przywiązanie i upodobanie do swej kaplicy i do jej upiększenia, że zajmują tym wszystek czas, jaki by mogli poświęcić na modlitwę i skupienie. Nie widzą przy tym, że wszystko to jest tylko takim samym roztargnieniem, jak zajmowanie się innymi rzeczami, gdyż nie starają się o wewnętrzne skupienie i pokój duszy. Ta zbytnia troska będzie niepokoić ich na każdym kroku, zwłaszcza wtedy, gdy zapragną ją usunąć. (s.390)

Rozdział 39 Poucza, jak powinno się korzystać z kaplic i świątyń, by dusza mogła wznosić się [przez nie] ku Bogu. 1. Dla postępu duchowego w rzeczach tego rodzaju należy jedno zauważyć. Początkującym w życiu duchowym na te rzeczy nie tylko się zezwala, lecz nawet potrzeba, by znajdowali upodobanie i pewną odczuwalną pociechę w obrazach, kaplicach i w innych pobożnych przedmiotach widzialnych. Nie mają bowiem jeszcze odzwyczajonego od rzeczy światowych podniebienia i przez upodobanie w tych pobożnych przedmiotach mogą oderwać się od światowych. Są oni jak dziecko, któremu gdy się chce jedną rzecz odebrać, trzeba mu drugą podsunąć, gdyż pozostawione z próżnymi rączkami będzie płakało. Jednakże w dalszej drodze człowiek duchowy musi oderwać się od tych wszystkich upodobań i pożądań, jakie sprawiają woli radość. Czysty bowiem duch mało zważa na te przedmioty, lecz dąży do wewnętrznego skupienia i zajmowania swej myśli Bogiem. A chociaż posługuje się obrazami i kaplicami, czyni to przejściowo i natychmiast podnosi swego du cha do Boga, zapominając o wszystkim, co zmysłowe. 2. Dlatego też, chociaż lepiej jest modlić się w miejscach na to przeznaczonych, to jednak takie należy wybierać, które mniej pociągają zmysły, a tym samym mniej wstrzymują ducha w dążeniu do Boga. Zachętę do tego mamy w słowach naszego Zbawiciela. Gdy niewiasta samarytańska zapytała Go, które miejsce jest odpowiedniejsze na modlitwę, świątynia czy

góra, Chrystus jej odpowiedział, że prawdziwa modlitwa nie jest zależna od świątyni ani góry, lecz prawdziwymi czcicielami, w jakich upodobał sobie Bóg, są ci, którzy Go chwalą “w duchu i w prawdzie” (J 4,24). Chociaż więc świątynie są przeznaczone na modlitwę (i świątyni nie wolno na inny cel używać), to jednak dla skupienia wewnętrznego i przestawania z Bogiem należy takie z nich wybierać, które mniej zajmują i mniej pociągają zmysły. Niech to więc nie będzie miejsce przyjemne i rozkoszne dla zmysłów (jakiego niektórzy szukają), gdyż wtedy zamiast skupić ducha w Bogu znajdzie się rozrywkę, upodobanie i zadowolenie zmysłów. Toteż na modlitwę odpowiedniejsze jest miejsce samotne, a nawet surowe, gdyż wtedy duch mocny będzie się wzbijał wprost ku Bogu. Nie napotyka bowiem na przeszkody widzialne, które chociaż pomagają czasem do podniesienia ducha, to jednak nie można się na nich zatrzymywać, lecz trzeba raczej zapomnieć o nich, by wejść w skupienie wewnętrzne. Stąd Zbawiciel nasz, chcąc nas pouczyć swoim przykładem, wybierał na modlitwę miejsca odosobnione (Mt 14,2324), które by wiele nie zajmowały zmysłów, lecz raczej podnosiły duszę do Boga. Były to zazwyczaj góry wznoszące się wysoko nad ziemią i często ogołocone z tego, co mogłoby zmysłom sprawiać przyjemność (Łk 6,12). 3. Człowiek prawdziwie duchowy nie zważa na,to, czy miejsce na modlitwę zapewnia tę lub inną wygodę. Troska taka oznacza przywiązanie do zmysłów. Zważa on raczej na skupienie wewnętrzne, zapominając o wszystkim innym. Wybiera przeto na modlitwę miejsce pozbawione przedmiotów sprawiających przyjemność zmysłową i odrywa się od wszystkiego, by z dala od stworzeń radować się swym Bogiem. Jest to rzecz osobliwa widzieć, jak niektóre osoby duchowe z wielkim nakładem sił starają się o urządzenie kaplic i przyjemnych miejsc modlitwy według swego upodobania. O skupienie zaś wewnętrzne, które jest przecież rzeczą najważniejszą, nie troszczą się i nie zwracają na nie uwagi. Gdyby o nie dbali, nie mogliby szukać upodobania w takich przedmiotach, raczej byłoby im to przykre.

Rozdział 40 Mówi dalej o tym samym i podaje wskazówki potrzebne dla skupienia wewnętrzn ego. l. Wiele osób duchowych nie dochodzi nigdy do prawdziwej radości wewnętrznej. Przyczyna leży w tym, że nie odrywają pożądania radości od rzeczy zewnętrznych i widzialnych. Tacy powinni pamiętać, że chociaż widzialna świątynia i kaplica są niewątpliwie miejscami poświęconymi i odpowiednimi na modlitwę, a obrazy również służą do pobożności, nie należy się jednak nimi tak posługiwać, by smak i upodobanie w widzialnej świątyni i w podnietach do pobożności tak zajmowały duszę, by zapominała się modlić w żywej świątyni, którą jest jej wewnętrzne skupienie. Zwraca nam na to uwagę Apostoł, gdy mówi: “Jesteście świątynią Bożą i Duch Boży przebywa w was” (7 Kor 3, 16). Na to również (s.392) wskazują nam słowa Chrystusa, że prawdziwi czciciele chwalą Boga “w duchu i prawdzie” (J 4, 24). Niewiele bowiem będzie

Bóg zwracał uwagi na twoje kapliczki i wygodne miejsca modlitwy, jeżeli mając względem nich wielkie upodobanie i pożądanie, tym mniej masz ogołocenia wewnętrznego, czyli ubóstwa duchowego, które jest niezbędne we wszystkim. 2. By oczyścić wolę z radości i próżnego upodobania w tych rzeczach, a zwrócić ją przez modlitwę ku Bogu, powinieneś się starać, by twoje sumienie było czyste, by cała twoja wola i twoje myśli były naprawdę złożone w Bogu. Powinieneś przeto wybierać na modlitwę miejsca jak najbardziej ukryte i odosobnione, całe zaś upodobanie swej woli obrócić na modlitwę i chwalenie Boga. Te zaś przyjemnostki zewnętrzne niech cię nie zajmują, owszem odrzucaj je i zwalczaj. Jeśli bowiem dusza będzie sobie podobała w słodyczach pobożności zmysłowej, nigdy nie dojdzie do mocy duchowej rozkoszy. Ta bowiem ma swe źródło w ogołoceniu duchowym, do którego się dochodzi za pośrednictwem skupienia wewnętrznego.

Rozdział 41 Mówi o niektórych szkodach, w jakie wpadają ci, którzy mają zmysłowe upodobanie w rzeczach i miejscach świętych w sposób wyżej omówiony. 1. Wiele szkód, tak wewnętrznych jak i zewnętrznych, ponosi człowiek duchowy pokładający upodobanie w zmysłowej słodyczy wspomnianych przedmiotów. Najpierw co do rzeczy duchowych, nigdy nie dojdzie do wewnętrznego skupienia ducha, gdyż ono polega właśnie na oderwaniu się i zapomnieniu o wszystkich smakach zmysłowych, wejściu w głębiny skupienia duszy i na mężnym zdobywaniu cnót. Co zaś dotyczy rzeczy zewnętrznych, to tego rodzaju przywiązania utrudniają modlitwę na każdym miejscu. Taki bowiem człowiek modli się tylko w miejscach ulubionych, a przez to samo często zaniedbuje modlitwę, gdyż jak mówią: umie czytać tylko ze swej książki. 2. Oprócz tego, pożądanie to staje się przyczyną wielu niestałości. Takie bowiem osoby nie mogą wytrwać dłużej na jednym miejscu ani w jednym stanie, lecz widzi się je raz tu, raz tam, to znów gdzie indziej. Raz wybierają taką pustelnię, drugi raz inną, [raz tak, to znów inaczej urządzają miejsce modlitwy]. Do takich zaliczają się również ci, którym całe życie schodzi na zmianach stanu i sposobów życia. Doznają bowiem w rzeczach duchowych tylko zapału i radości zmysłowej, a nigdy nie przemogli się, aby dojść do skupienia duchowego przez zaparcie się swej woli i ofiarowanie się na znoszenie niewygód. Gdy przeto ujrzą jakieś miejsce nastrajające ich do pobożności, albo przyjrzą się trybowi życia odpowiadającemu ich naturze i skłonności, natychmiast idą za tym, opuszczając to, co wybrali dawniej. Ponieważ jednak powodują się tylko upodobaniem zmysłowym, wkrótce, gdy ono przejdzie, szukają czegoś innego. Upodobanie bowiem zmysłowe jest zmienne i przemija szybko.

Rozdział 42 O trzech rodzajach miejsc świętych, i jak powinna się wola wobec nich zachować. 1. Zdaniem moim, trzy są rodzaje miejsc, za pośrednictwem których Bóg pobudza wolę do pobożności. Pierwszy stanowią pewne krajobrazy i naturalne położenie, które pięknością panoramy, ukształtowaniem terenu, miłym widokiem lasów lub urokiem spokojnego ustronia w naturalny sposób rozbudzają pobożność. Pożytecznie jest posługiwać się nimi, ale tak, aby wola zapominając o nich zwracała się do Boga. W dążeniu bowiem do celu nie należy zatrzymywać się na środkach dłużej niż tego wymaga konieczność. Kto by bowiem chciał zadowalać w tym pięknie swe pożądanie i odnosić z niego słodycz zmysłową, znalazłby tam raczej oschłość i duchowe rozproszenie. Zadowolenie bowiem i słodycz duchowa może być jedynie w skupieniu wewnętrznym. 2. Kto więc przebywa w takim miejscu, winien o nim tak zapomnieć, jak gdyby tam wcale nie był, a starać się przestawać z Bogiem w swym wnętrzu. Jeśli się bowiem przechodzi z miejsca na miejsce w poszukiwaniu za smakiem i upodobaniem w miejscach, jest to raczej szukaniem wytchnienia dla zmysłów i oznaką niestałości ducha niż duchowego spoczynku. Wzór właściwego postępowania mamy u anachoretów i innych świętych pustelników. W przestronnych i pięknych okolicach wyszukiwali sobie oni małe, ledwo wystarczające zakątki i groty, sporządzali bardzo szczupłe celki i w nich się zamykali. Tak np. św. Benedykt (s.394) przeżył w grocie 3 lata, a św. Szymon przywiązał się sznurem, by nie iść dalej niż na jego długość. Podobnie czyniło wielu innych, o których można by wiele opowiadać. Rozumieli dobrze ci święci, że jeśli nie powściągną i nie umartwią pożądania i chciwości znajdowania smaków i upodobań duchowych, nie dojdą nigdy do tego, by stać się prawdziwie duchowymi. 3. Drugi rodzaj szczególniejszy stanowią pewne, mniej lub więcej samotne miejsca, w których Bóg użycza poszczególnym osobom jakichś wielkich łask duchowych. Serce takiej osoby obdarowanej łaską wyrywa się do tego miejsca, na którym ją otrzymała. Czasem przychodzi na nią wielka tęsknota i udręka, aby udać się na nie. Gdy jednak przyjdzie, nie otrzymuje tego, co niegdyś otrzymała, nie od niej to bowiem zależy. Bóg udziela takich łask komu i kiedy zechce, nie jest bowiem zależny ani od miejsca, ani od czasu, ani od woli tego, komu chce ich udzielić. Dobrze jest jednak udawać się na takie miejsca i pomodlić się tam czasem, gdy się jest ogołoconym z pożądań posiadania. A to dla trzech powodów. Po pierwsze dlatego, że chociaż Bóg nie jest uzależniony od miejsca, to jednak zdaje się, że chciał być na tym miejscu uwielbiony przez duszę, której tych łask udzielił. Po drugie, ponieważ dusza bardziej jest tam pobudzana do wdzięczności względem Boga za otrzymane łaski. Po trzecie, bo pamięć łask otrzymanych na tym miejscu skuteczniej ją pobudza do pobożności.

4. Dla tych tylko pobudek może udać się na takie miejsce. Niech dusza jednak nie myśli, jakoby Bóg tylko tam mógł jej udzielić łask i był do tego niejako zobowiązany. Najwłaściwszym bowiem i najodpowiedniejszym miejscem Bożego działania jest właśnie dusza. Dlatego czytamy w Piśmie świętym, że Abraham zbudował ołtarz na tym samym miejscu, na którym Bóg mu się objawił. Tam też wychwalał imię Jego. Wracając później z Egiptu skierował się na tę samą drogę, na której mu się Bóg objawił, i błogosławił Jego imieniu przy tym samym ołtarzu, który był wystawił (Rdz 12, 8 i 13, 4}. Również patriarcha Jakub naznaczył to miejsce, gdzie mu się Bóg objawił u szczytu drabiny, kładąc na nim kamień namaszczony oliwą (tamże, 28, 13-18). Agar nazywała również miejsce, gdzie się jej anioł pokazał i miała je w wielkiej czci, mówiąc: “Zaiste tutaj widziałam plecy widzącego mię” (tamże, 16, 13). 5. Trzeci rodzaj, to niektóre miejsca, które Bóg sobie obiera, aby Go tam szczególnie czczono i służono Mu. Takim miejscem była (s.395) góra Synaj, na której dał Bóg prawo Mojżeszowi (Wj 24, 12). Również to miejsce, które Bóg wskazał Abrahamowi, by na nim złożył ofiarę ze swego syna (Rdz 22, 2). Wreszcie góra Horeb, gdzie Bóg ukazał się naszemu ojcu Eliaszowi (7 Kri 19, 8). [Również święty Michał poświęcił dla chwały swojej miejsce na górze Gargano, którą ukazując biskupowi Sipontu objawił mu siebie jako stróża tego miejsca i polecił mu, aby starał się o zbudowanie na niej Bogu kościoła poświęconego czci aniołów. Najświętsza zaś Panna wybrała w Rzymie miejsce pokryte śniegiem na znak, że przeznaczone jest na świątynię, którą miał wznieść pod Jej wezwaniem Patrycjusz]. 6. Samemu Bogu tylko wiadomo, dlaczego takie a nie inne miejsca wybiera dla swej chwały. My zaś powinniśmy wiedzieć, że wszystko to czyni dla naszego pożytku i dla przyjmow ania tam, jak zresztą i wszędzie, naszych modlitw, bylebyśmy je z żywą wiarą zanosili do Niego. Jednak w tych miejscach, które Kościół święty przeznaczył i poświęcił na modlitwę, możemy mieć więcej pewności co do wysłuchania naszych próśb.

Rozdział 43 Mówi o innych pobudkach do modlitwy, stosowanych przez wiele osób, a mianowicie o różnych ceremoniach. 1. Próżne radości i niedoskonałość posiadania, jaką mają niektóre osoby co do rzeczy, o których mówiliśmy, można jeszcze usprawiedliwić z powodu pewnej ni ezawinionej nieświadomości. Lecz już zupełnie nie do zniesienia jest wielkie przywiązanie niektórych osób do licznych ceremonii wprowadzonych przez ludzi mało oświeconych i pozbawionych prostoty wiary. Zostawmy na razie te praktyki oszałamiające wielością niezwykłych nazw czy też terminów, które nic nie znaczą, oraz inne rzeczy bezbożne, jakie ludzie głupi o duszy prostackiej i zabobonnej zwykli mieszać do swoich modlitw. O tych praktykach, tak wyraźnie złych i

grzesznych, w których się kryje tajemny układ z szatanem, a co za tym idzie, pobudzających Boga raczej do gniewu niźli do miłosierdzia, nie będę tutaj mówił. 2. Zatrzymuję się tylko nad tymi, które nie są tak podejrzane, a których dzisiaj wiele osób używa z nierozumną pobożnością, przypisując (s.396) im wielką skuteczność i znaczenie. Pokładają wiarę w takich formułkach i praktykach, chcąc przez nie uzupełnić swą pobożność i modlitwę. Sądzą, że jeśli jednej kropki zabraknie, lub cokolwiek opuszczą, Bóg nie wysłucha ich modlitwy. Tym samym więc pokładają więcej ufności w tych praktykach i sposobach niż w żywej modlitwie. Jest to wielkim lekceważeniem i obrazą Boga. Żądają na przykład, by w czasie Mszy świętej paliło się tyle, a nie mniej ani więcej świec, by ją odprawiał taki a taki ksiądz, by była o oznaczonej godzinie, a nie wcześniej czy później. Wymagają, by modlitwy i nabożeństwa były takie, a nie inne i to w czasie ściśle oznaczonym; by im towarzyszyły pewne ceremonie, których nie można zmieniać ani przesunąć ich pory. Wymagają również, aby osoba, która je odprawia, miała pewne oznaczone przymioty i właściwości. Jeśli zabraknie czegoś z tego, co sobie wymyślili, mniemają, że modlą się na próżno. 3. Gorszą jeszcze rzeczą, [której nie można tolerować,] jest to, że niektóre osoby pragną odczuć w sobie jakiś skutek i objaw spełnienia swej prośby. Pragną otrzymać jakiś znak, że modlitwa ich i towarzyszące jej ceremonie zostały przyjęte; jest to niczym innym, jak tylko kuszeniem i obrażaniem Pana Boga. Zabobony te taki wywołują gniew Boga, iż pozwala szatanowi, ażeby im dawał uczuć i usłyszeć pewne rzeczy, zupełnie zresztą tym duszom niepożyteczne, a tym samym wprowadzał je w błąd. Dusze bowiem, powodujące się takimi zabobonami, na taką zasługują karę. Usiłują bowiem otrzymać przez swe modlitwy to, czego pragną, chociażby to było nawet sprzeczne z wolą Bożą. Nie mając zaś pełnej ufności w Bogu, nie odnoszą z tego wszystkiego prawdziwej, duchowej korzyści.

Rozdział 44 Poucza, jak należy przez nabożeństwa kierować ku Bogu radość i wysiłki woli. l. Wspomniane osoby powinny pamiętać, że im więcej wierzą w swoje praktyki, tym mniej ufają Bogu i nie uzyskują od Niego tego, czego pragną. Spotyka się i takie, które troszczą się raczej o spełnienie swoich zachcianek niż o chwałę Bożą. I chociaż zdają sobie sprawę, że Bóg udziela tylko tego, co jest ku Jego chwale, to jednak, idąc za swą wolą i próżną radością, bez końca zanoszą prośby, by otrzymać to, czego pragną. O ileż lepiej postąpiłyby, gdyby zwróciły uwagę na rzeczy o wiele ważniejsze, prosząc Boga o prawdziwą czystość sumienia i zrozumienie, co czynić powinny dla swego zbawienia, nie dbając zupełnie o wszelkie prośby innego rodzaju. Bo jeśli uzyskają to, co najważniejsze, uzyskają również wszelkie inne dobro, choćby nie prosiły o nie, i to o wiele szybciej i skuteczniej, niżby same pragnęły. Przyrzekł to sam Boski Zbawiciel, mówiąc w Ewangelii: “Szukajcie naprzód królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam przydane” (Mt 6, 33).

2. Taka więc modlitwa i prośba podoba Mu się najbardziej. Gdy się tedy pragnie osiągnąć spełnienie pragnień naszego serca, najlepiej jest zwrócić siły swej modlitwy do tego celu, który Bogu jest najmilszy. Otrzymamy wtedy nie tylko to, o co prosimy, tj. zbawienie, lecz także to, co Bóg uzna za odpowiednie i dobre dla nas, choćbyśmy o to nie prosili. Wskazuje na to Dawid, gdy mówi w jednym z psalmów: “Bliski jest Pan wszystkim, którzy Go wzywają w prawdzie” (Ps 144, 8). Wzywamy zaś Boga w prawdzie, gdy Go prosimy o rzeczy istotnie prawdziwe, a takimi są te, które dotyczą naszego zbawienia. Mówi bowiem dalej Dawid: “Spełni wolę tych, którzy się Go boją, prośbę ich wysłucha i zbawi ich. Strzeże Pan wszystkich, którzy Go miłują” (tamże, 144, 19-20). Ta “bliskość” Boga, o której mówi Dawid, nie jest niczym innym, jak tylko spełnieniem prośby i udzieleniem łask, o które dusza nawet nie myślała prosić. Czytamy bowiem w Piśmie św., że gdy Salomon prosił Boga o jedną rzecz zgodną z Bożym upodobaniem, to jest o mądrość, by mógł sprawiedliwie sądzić i kierować ludem, odpowiedział mu Bóg: “Ponieważ się to więcej sercu twemu podobało, a nie prosiłeś bogactw i majętności, i sławy, ani dusz tych, którzy cię nienawidzili, ani też wielu dni żywota, aleś prosił mądrości i umiejętności, abyś mógł sądzić lud mój, nad którym cię ustanowiłem królem, mądrość i umiejętność dana jest tobie; a bogactwa i majętności dam ci tak, iż żaden z królów ani przed tobą, ani po tobie nie będzie tobie podobnym” (2 Krn 1,11-12). I tak Bóg uczynił. Uspokoił nadto jego wrogów, tak że nikt nie powstawał przeciw niemu, lecz wszyscy płacili mu daninę. Podobnie czytamy w Księdze Rodzaju, że Bóg przyrzekł Abrahamowi, który o to prosił, rozmnożyć potomstwo jego prawego syna jako gwiazdy na niebie. Nadto Bóg dodał: “Ale i syna niewolnicy rozmnożę w naród wielki, ponieważ jest potomkiem twoim” (21,13). 3. Tak więc w prośbach swoich należy do Boga zwracać radość i wysiłki woli, a nie posługiwać się wymyślonymi ceremoniami, jakich (s.398) nie używa i nie zatwierdza Kościół Katolicki. Należy więc zostawić kapłanowi swobodę co do sposobu odprawiania Mszy świętej, bo to należy do Kościola i Kościół daje mu wskazówki, jak ją powinien odprawiać. Nie należy też szukać nowych sposobów pobożności, gdyż wtedy mogłoby się wydawać, że takie osoby więcej wiedzą niż Duch Święty i Jego Kościół. Niech pamiętają tacy, że jeśli Bóg nie wysłuchuje prostej modlitwy, nie wysłucha jej także, choćby wymyślili wiele różnych sposobów. Bóg bowiem jest taki, że spełni wszystko, gdy się Go prosi o dobro i według Jego woli. Kto zaś prosiłby Go tylko o osobiste korzyści, na próżno będzie zanosił modlitwę (15). 4. Co do obrzędów dotyczących modlitwy i pobożności, niech nie szukają innyc h jak te, których nauczył sam Chrystus. Widzimy zaś jasno w Ewangelii, że gdy uczniowie prosili Go, aby ich nauczył modlitwy, On, który wiedział dobrze, co czynić należy, by nas wysłuchał Ojciec niebieski, gdyż znał tak dobrze Jego naturę, nauczył ich tylko siedmiu próśb Modlitwy Pańskiej (Łk 11, 1-2). Nie dodał nic więcej, gdyż w tej modlitwie zawierają się wszystkie nasze potrzeby, tak duchowe, jak i doczesne. Owszem, w innym miejscu zalecił Zbawiciel, aby przy modlitwie nie używać wielu słów, gdyż Ojciec nasz niebieski wie dobrze, czego nam potrzeba (Mt 6, 7-8). Zaleca tylko usilnie, byśmy trwali w modlitwie, to znaczy w Modlitwie Pańskiej, mówi bowiem na innym miejscu: “Zawsze należy się modlić i nigdy nie

módl się” (tamże. Chociaż bowiem kazanie wygłasza się zewnętrznie słowami. Tam bowiem zawarte jest wszystko. Wszystkie zaś nasze prośby. oraz najlepsza jego wymowa i najpiękniejszy styl. którymi wola może się próżno radować. to powinni oni wiedzieć. o których możemy mówić z podwójnego punktu widzenia: o tym. powiedział bowiem: “Gdy się modlić będziesz. które są zawarte w Modlitwie Pańskiej. co dotyczy ich samych i o tym. jak na przykład nowenny. same z siebie nie więcej sprawią pożytku. byśmy często. jak również przenoszenia jednych sposobów czy słów ponad inne. którym wola może się próżno radować. Jeśli chodzi o kaznodziejów. w cichej porze nocy. Należą do nich kaznodzieje. możemy się modlić całym i czystym sercem. ale raczej. że słowo Boże samo przez się jest . 1. gdzie bez zgiełku i zwracania na cokolwiek uwagi. Dlatego też nawet najwznioślejsza nauka. żarliwie i usilnie powtarzali te. która gniew pobudza i zapalczywość wznieca” (8. stosowanych w tym celu. w którym spodziewali się Jego miłosierdzia. niż będzie w nich potęgi duchowej. niech odejdzie ode mnie ten kielich.1). niech się modli w miejscach samotnych. należą te. Do drugiego rodzaju szczegółowych i miłych dóbr. Nie ma więc potrzeby oznaczania pewnego czasu i dni oraz zalecania jednych nabożeństw nad drugie. 6. Sami nie popadną wtedy w próżną radość i zarozumiałość. Podają też nam Ewangeliści. Ganię jedynie szukanie pomocy w wyżej określonych. że kiedy Pan nasz po trzykroć modlił się do swego Ojca. które wzywają i zachęcają do służby Bożej i dlatego nazywamy je wzywającymi. jak mówiliśmy. iż określili Bogu czas. Nie myślę bynajmniej ganić. albo jeszcze lepiej. Należy jedynie posługiwać się tym. Jeśli ktoś tak nie może. jak i drugich przestrzec. streszczają się w Modlitwie Pańskiej. lecz polecił. 39). 5. jeśli to być może. 2. że kaznodziejstwo jest pracą bardziej duchową niż słowną. ale jako Ty” (Mt 26. a zawarłszy drzwi. Nie nauczył nas mnogich próśb.ustawać” (Łk 18. jak mają zwracać ku Bogu radość swej woli w tych czynnościach. 11-12). zabobonnych formach i ceremoniach. Tak bowiem zganiła Judyta mieszkańców Betulii. wszakże nie jako ja chcę. które wyznaczają sobie niektóre dni. którzy kusicie Pana? Nie jest to mowa. Rozdział 45 Mówi o drugim rodzaju dobra szczegółowego. wnijdźże do komory twojej. Rzekła im bowiem: “A cóżeście wy. a słuchacze odniosą prawdziwy pożytek. za każdym razem używał słów Modlitwy Pańskiej. t o jednak jego siła i skuteczność pochodzi z wewnętrznego ducha. którą kaznodzieja głosi. co dotyczy słuchających. mimo prawdy zawartej w słowach Dawida. a właściwie jeden: aby była w ukryciu. Nie będzie bowiem zbyteczne tak jednych. posty lub podobne okoliczności na modlitwę. która by ku miłosierdziu skłaniała. czego używa Kościół święty. zalecił nam tylko dwa. Co zaś do sposobu modlitwy. pochwalam praktykę pewnych osób. jak to On czynił. owszem. mówiąc: “Ojcze mój. co dotyczy woli Bożej i naszego pożytku. 6). Tak dzieje się zawsze.

który chociaż nie był uczni em Chrystusa. że kiedy siedmiu synów przedniej szego kapłana izraelskiego zaczęło zaklinać czartów takim samym sposobem. O takich mówi słowami św. mimo że słyszała cudowne rzeczy. Również Duch Święty mówi przez Dawida: “Grzesznikowi rzekł Bóg: Czemu ty opowiadasz sprawiedliwości moje i bierzesz przymierze moje w usta twoje? Przecież ty masz w nienawiści karność i rzuciłeś słowa moje poza siebie” (Ps 49. a nie spali przedmiotu. Służyły one jednak tylko dla rozkoszy słuchu. że przepowiadanie takie niewielki przynosi owoc. który głosisz. Paweł. równie cudownie wyrażone. by wskrzesić umarłego z grobu. że nie trzeba kraść.skuteczne: “Oto podnosi głos swój. tym obfitsze owoce wydaje jego nauczanie. jak była przedtem. Zazwyczaj korzyść mierzy się dyspozycją nauczającego. Ducha jednak nie poruszyły i nie pociągnęły ku dobru. Bowiem i ogień ma moc palenia. Widzimy to naocznie. 15). I umocniwszy się przeciw nim. gestach itp. chwaląc w tym czy innym kaznodzieję i skłaniając się ku niemu raczej dla tych przymiotów. by Chrystus nie chciał. gesty. Na niewiele się przyda słyszeć muzykę jedną piękniejszą od drugiej. dlatego też mówią: jaki jest mistrz. choćby się posługiwał najpiękniejszym stylem i głęboką nauką. ale wy coście za jedni?” (Dz 19. drugi ze strony słuchacza. którzy innych ucząc prawa Bożego. że nie trafia ono do ducha. powstał przeciwko nim szatan. nie uczysz samego siebie. Wola pozostaje tak słaba i nieudolna do dobra. zapomni się o nich wkrótce. 38). 5. niewiele sprawi dobrego. wyrzucał jednak czarty w imię Pana naszego Chrystusa i zakazali mu to czynić. Słowa te oznaczają. choćby tak jego styl i sposób mówienia. niż dla poprawy życia. mówiąc: “Nie zabraniajcie mu. Pawła: “Ucząc drugich. taki będzie i uczeń. o wiele więcej sprawiają dobra. jeśli ten będzie nieodpowiedni. albowiem nie masz nikogo. Trzeba wprawdzie przyznać. . kto by czynił cuda w imię moje. (s. a nie dlatego. jeśli woli nie rozpłomienili ogniem. Płomienny duch rozpala bowiem ogień. jakie słuchający znajdują w takim kazaniu. Lecz jeśli zabraknie im ducha. sami go nie mają. jak to czynił św. 3. Takimi tylko Bóg się brzydzi.400) głos mocy” (Ps 67. połączone z wartością wewnętrzną kaznodziei. jak nastrajająca muzyka lub dźwięk dzwonów. gdyż głos ten nie miał mocy. Bo kiedy razu pewnego spotkali Apostołowie człowieka. o ile o tym sądzić można. że nie mieli odpowiednich warunków. nikły tylko skutek sprawią w woli słuchających. Słuchający bowiem zatrzymują się raczej na pięknych słowach. Zbawiciel zganił ich. a głosząc innym ducha dobrego.16-17). Kto zaś mniej jest doskonały. Pierwszy ze strony kaznodziei. 34). Dwa warunki są wymagane. jak i zasób wiedzy były bardzo przeciętne. Spotkało ich to z tego powodu. Choćby kaznodzieje głosili rzeczy niezwykłe. Pominąwszy już to. obdarł ich i poranił. by kazanie odniosło swój skutek. że im świątobliwszy jest kaznodzieja. ty. objawach. jeśli nie pociągnie ona człowieka do czynów. przeszkodą. 21). jakkolwiek działają na smak i upodobanie zmysłów i rozumu. Czytamy w Dziejach Apostolskich. kradniesz” (Rz 2. jaką stąd winni by odnieść. mówiąc: “Znam Jezusa i wiem kim jest Paweł. sami go nie zachowują. to chociaż działają. aby przynieśli owoc. bywa przy tym upodobanie zmysłowe. głęboka nauka i piękn a wymowa. że takim Pan Bóg nie udziela ducha potrzebnego. a mógł zaraz źle mówić o mnie” (Mk 9. że piękny styl. 4. aby wzywano Jego imienia.

jak nieudolne psuje i niszczy rzeczy dobre. o jakich była mowa pod koniec n.Daje nam to wyraźnie do zrozumienia św. rr.. 14. Mowa moja i nauczanie moje nie polegały na przekonywujących słowach mądrości ludzkiej. Summa theol. (7) Na temat szkód ogólnych i wspólnych wszystkim pożądaniom wypowiedział się Święty obszernie w I księdze. brzmi: contrariorum eadem est doctrina. (13) Patrz Droga na Górę Karrnel. (9) W sensie cnót obywatelskich i społecznych. 25 (5) Czyli według władz. Św. sero mediana paratur. 10. nie przybyłem z podniosłą mową lub mądrością głosząc wam świadectwo o Chrystusie. Tomasza z Akwinu sformułowanie tej prawdy brzmi: Gratia non destruit naturom sed perficit. . (2) Uprzednio mówił w drugiej księdze Drogi na Górę Karmel. 5. lib. n. a.8. a.. ad l).... (12) Spełni tę zapowiedź w drugiej księdze Nocy ciemnej. 1197. według kodeksu z Alba. ad 2. Por. r. 2.l. (8) Tekst cytowany brzmi dokładnie tak: Principiis obsta. Tomasza z Akwinu (Summa theol. (4) Por. Paweł. ks. (14) W n. gdy przyszedłem do was bracia. tamże. ale na okazaniu ducha i prawdy” (1 Kor 2. I. 21. 8 Drogi na Górę Karmel. 6-12. gdy pisze w liście do Koryntian: “A i ja. 48. S. jak również wszystkim innym poczynaniom. 91-92. l. q. do której odwołuje się św. q 54. Jan. (16) (1) U św. Gregorius M. (6) Zobacz przypis 25 do ks. rr. I. następnie zaś będzie omawiał w drugiej księdze Nocy ciemnej. 6 i 14. jak również nie chcę i ja potępiać dobrej wymowy. Migne PL 76. 2 tekst przedstawiamy w wersji dłuższej. Ovidius Naso: Remedia amoris. c. Thomas Aqu. n. Dobre bowiem wysłowienie i piękny styl podnosi nawet rzeczy słabe i nikłe oraz odnawia je tak. Drogi na Górę Karmel. c. a. r.1-4).: Summa theol. II. przyjęta przez św. I. Tomasz z Akwinu Summa theol. (10) Tekst zaczerpnięty z editio princeps dla uzupełnienia tekstu kodeksu z Alcaudete. q 3. I II. (3) Zasada filozoficzna. Contra gentes. 4.q. II. 12-15. I. S. cum mata per longas irwaluere moras.: Homilia 26 in Evang. gdyż wszystko to wiele pomaga kaznodziei. r. stylu i budowy kazania. cui humana ratio praebet experimentum. (11) Tekst cytowany brzmi dokładnie w oryginale: Nec fides habet meritum. Nie chce tutaj Apostoł.a. 4. n.. II.

większość krytyków uznaje obecnie za nieautentyczne. Większość rękopisów. Eugenia Kostecka. W sześciu następnych natomiast wykażemy różnorodne i przedziwne skutki oświecenia duchowego i zjednoczenia miłosnego z Bogiem. Rozdziały te jednak są oczywistą przeróbką listu św. Madrid 1980.edición. Dzielą Doktora Mistycznego. Archivum Biblilographicum Carmelit. ss. 489-492 i w 3. Gerardem. W dalszym ciągu będziemy wyjaśniali każdy wiersz. 412-415.edición. w: San Juan de la Cruz: Obras completas. mianowicie aby była oparta na miłości Boga. o. F[amilia]: Ediciones sanjuanistas de ayer y hoy. Próbę przywrócenia ich na nowo do II księgi. przytaczając ją przed samym objaśnieniem. wolna od wszelkiej formy szukania własnej korzyści i próby wywierania presji. ŚPIEW DUSZY . l. Lwów 1927. Dwa rozdziały: “O skłonnościach woli” i “O oderwaniu się od pożądań naturalnych”. ss. Tłum. 398-402). III. NOC CIEMNA [Objaśnienie pieśni o sposobie. kto doszedł do wspomnianej doskonałości. jakie tylko jest możliwe w tym życiu. Jan od Krzyża także w Pieśni duchowej. które będą objaśnione. 2 (1957) 271). (16) Na tych słowach urywa się traktat Drogi na Górę Karmel. podjął wydawca Jose Vicente Rodnguez. Następnie wyjaśnimy każdą strofę z osobna. ucznia swego” (w naszym wydaniu nr 13. Przez Ojca Jana od Krzyża. Omówienie także przymiotów posiadanych przez tego. W pierwszych dwóch strofach zostaną objaśnione skutki dwóch oczyszczeń duchowych: części zmysłowej człowieka oraz części duchowej. 45 i 46. Jana od Krzyża “do pewnego zakonnika. (patrz także Wnijście na Górę Karmel. ss. strofa l. autora tychże pieśni (A)]. r. ks. jakie dawniej tłumacze dołączyli za wydawcą hiszpańskim. nie jako kontynuacji Drogi na Górą Karmel lecz jakoby “brulionu” Świętego. PROLOG DO CZYTELNIKA W księdze tej zestawiamy najpierw wszystkie strofy. t. w jaki dusza postępuje drogą duchową. według treści zawartej w strofach pieśni. św. karmelitę bosego. 1988.(15) O warunkach skuteczności modlitwy. strofa 32. przytaczając go również na początku. uznanych za najbardziej wiarygodne. kończy się na rozdziale 45 (S[imeon de la] S. n. s. 13. 819). I. aby dojść do doskonałego zjednoczenia miłości z Bogiem. Jana od Krzyża. 2. pisze św. n.

Gdzie nikt nie stanął istnością. Tam. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. 7. 5. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. Jam nie widziała niczego. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. . Ustało wszystko w ukojeniu. Żem zatonęła pośród zapomnienia. Rankiem. Przez tajemnicze schody osłoniona. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. wśród wiatru. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. O nocy. Zostałam tak w zapomnieniu. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. 4.1. 8. On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. 3. W noc jedną pełną ciemności. co w sercu mym gorzał. gdzie mnie czekał z miłością. coś prowadziła. Zasypia w ciszy kojącej. Pośród ciemności. 2. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. w ukrycie wtulona. Na mojej piersi kwitnącej. Twarz mą oparłam o Ukochanego. Wśród moich pieszczot szczodrości. O którym miałam przeczucie duchowe. gdzie mnie nikt nie dojrzał. Udręczeniem miłości rozpalona. Gdy chata moja była uciszona. Bezpieczna pośród ciemności. Gdy chata moja była uciszona. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. W noc pełną szczęścia błogiego.

przytaczając go również na początku. W sześciu następnych natomiast . jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem. Opiewa to w pierwszej strofie. przytaczając ją przed samym objaśn ieniem. Zanim przystąpimy do objaśnienia tych strof. [przez ojca Jana od Krzyża. co następuje: KSIĘGA PIERWSZA OMAWIA NOC (BIERNĄ) ZMYSŁÓW [Objaśnienie pieśni o sposobie. że śpiewa je dusza będąca już w stanie doskonałości. określając bardzo trafnie tę wąską drogę jako “ciemną noc”. należy przypomnieć. autora tychże pieśni (A)]. jak mówi tamże Zbawiciel. iż osiągnęła takie dobro. Po przejściu tej wąskiej drogi dusza rozradowana. PROLOG DO CZYTELNIKA W księdze tej zestawiamy najpierw wszystkie strofy. Następnie wyjaśnimy każdą strofę z osobna. Objaśnimy t o dalej na podstawie poszczególnych wierszy tej strofy. jakie tylko jest możliwe w tym życiu. mówi. czyli w zjednoczeniu miłości z Bogiem. 14). w jaki dusza postępuje drogą duchową. dusza uważa za wielkie szczęście i pomyślność.Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. według treści zawartej w strofach pieśni. karmelitę bosego. Przez Ojca Jana od Krzyża. o której to mówi nasz Boski Zbawiciel w Ewangelii (Mt 7. Omówienie także przymiotów posiadanych przez tego. aby dojść do doskonałego zjednoczenia miłości z Bogiem. Za pomocą ćwiczeń duchowych przeszła już ona uciążliwe znoje i trudy tej “wąskiej drogi. że przeszła przez nią do wspomnianej doskonałej miłości. które będą objaśnione. Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie. Taką bowiem drogą przechodzi zazwyczaj dusza do owego wzniosłego i szczęśliwego zjednoczenia z Bogiem. W dalszym ciągu będziemy wyjaśniali każdy wiersz. karmelitę bosego]. Ponieważ zaś droga ta jest wąska i niewie lu ludzi idzie po niej. wiodącej do życia wiecznego”. W pierwszych dwóch strofach zostaną objaśnione skutki dwóch oczyszczeń duchowych: części zmysłowej człowieka oraz części duchowej. kto doszedł do wspomnianej doskonałości.

Tam. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. 3. coś prowadziła. Gdzie nikt nie stanął istnością. gdzie mnie nikt nie dojrzał. 4. Jam nie widziała niczego. Udręczeniem miłości rozpalona. 5. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. W noc jedną pełną ciemności. O nocy. Zasypia w ciszy kojącej. ŚPIEW DUSZY 1. co w sercu mym gorzał. . O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. Pośród ciemności. 2. Na mojej piersi kwitnącej. O którym miałam przeczucie duchowe. 7. W noc pełną szczęścia błogiego. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. Przez tajemnicze schody osłoniona. Wśród moich pieszczot szczodrości. On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. Gdy chata moja była uciszona. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. Rankiem. wśród wiatru. Gdy chata moja była uciszona. w ukrycie wtulona.wykażemy różnorodne i przedziwne skutki oświecenia duchowego i zjednoczenia miłosnego z Bogiem. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. Bezpieczna pośród ciemności. gdzie mnie czekał z miłością.

O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Twarz mą oparłam o Ukochanego. Wysławia więc swoje szczęście. OBJAŚNIENIE 1. Zostałam tak w zapomnieniu. Przez to wyrażenie rozumie się tu kontemplację oczyszczającą. tak że żaden z trzech nieprzyjaciół. że to wyjście z siebie samej i ze wszystkich rzeczy było nocą ciemną. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. Żem zatonęła pośród zapomnienia. Ona to bowiem sprawia biernie w duszy wspomniane zaparcie się samej siebie i wszystkich rzeczy. 8. Wspomniana noc kontemplacji oczyszczającej uśpiła i umorzyła w chacie zmysłowości wszelką namiętność i pożądanie. ażeby zacząć żyć z Bogiem życiem miłości słodkiej i rozkosznej. Przytacza więc wiersz: W noc jedną pełną ciemności. . szatan i ciało (oni bowiem zawsze przeszkadzają na tej drodze) nie zdołał jej powstrzymać. Ustało wszystko w ukojeniu. Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie. jaką napełniła ją we wspomnianej ciemnej kontemplacji jej miłość do Oblubieńca. Dusza zaznacza tutaj. Gdy chata moja była uciszona. [przez ojca Jana od Krzyża. że osiągnęła tak pomyślny skutek dążenia do Boga poprzez tę noc. że tego wyjścia mogła dokonać dzięki mocy i gorącości. aby pod względem uczucia wyjść z siebie samej i ze wszystkich rzeczy. W tej pierwszej strofie opowiada dusza o sposobie. Strofa pierwsza W noc jedną pełną ciemności. jakim się posługiwała. Wspomina. to jest świat. karmelitę bosego]. jak to jeszcze później objaśnimy (1). jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem. oraz umrzeć dla nich i dla siebie przez całkowite umartwienie po to.Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. 2. które się jej przeciwstawiały. Udręczeniem miłości rozpalona.

2-3). Ostatecznie bowiem każdy postępuje stosownie do stanu doskonałości. Aby można było jaśniej zrozumieć. 2. Albowiem tutaj Bóg podaje duszy swą pierś tkliwej miłości. jak niemowlęciu (1 P 2. Pobudzeni bowiem do owych rzeczy i ćwiczeń duchowych przez pociechę i upodobanie. Dla lepszego więc zrozumienia i wyjaśnienia. nabiorą odwagi i pragnienia. jakie w nich znajdują. Lecz chociaż ludzie duchowi uczestniczą w tych rzeczach z wielką korzyścią i skutecznością. Nie nosi go na rękach. w której dusza umacnia się i utwierdza w cnotach. zdoła przecie posłużyć tymże początkującym. W tę ciemną noc zaczynają wstępować dusze wtedy. Tak i oni. doznając przy tym niewysłowionych rozkoszy miłości Bożej. ile będzie konieczne do omówienia tej ciemnej nocy. jaka jest ta noc. lecz każe mu stąpać własnymi nóżkami. gdy dusze rozmyślające już na drodze życia duchowego zaczyna Bóg podnosić do stanu doskonałych.Rozdział l [Przytacza pierwszy wiersz i zaczyna mówić o niedoskonałościach początkujących]. jaki posiada. co łączy się ze wspomnianą łatwością i upodobaniem. tuląc do piersi maleńkie dziecię. Taka dusza znajduje swoją rozkosz w długich modlitwach. pełni są niedoskonałości i błędów w swych duchowych ćwiczeniach. Zatrzymamy się jednak nad tym przedmiotem tylko tyle. Należy zwrócić uwagę. jak czuła matka. swe zadowolenie w postach i swe pociechy w przystępowaniu do sakramentów oraz w rozmowach o rzeczach Bożych. swe upodobanie w pokutach. ukrywa swoją czułą miłość. ogrzewa je swym ciepłem. Gdy jednak dziecię dorasta. jakiego kosztuje bez trudu we wszystkich rzeczach Bożych i ćwiczeniach duchowych. czyli do zjednoczenia duszy z Bogiem. oraz obdarza pieszczotami na sposób czułej matki. ponieważ nie osiągnęli jeszcze wspomnianego stanu cnót. zachowują się wobec nich zazwyczaj z wielką słabością i niedoskonałością. czyni to samo z duszą. 3. gdy ją już odrodzi gorącością i zapałem w służbie Bożej. karmi On i umacnia w duchu. że duszę. zobrazujemy to omawiając . Dzieje się to wówczas. a słodki pokarm zaprawia goryczą (2). muszą z konieczności poczynać sobie niedołężnie jak słabe dzieci. 1. Chociaż zostanie to omówione zwięźle. gdy Bóg wyprowadza je ze stanu początkujących. ile błędów w cnotach popełniają początkujący odnośnie do tego. umniejsza matka pieszczoty. przez którą dusza przechodzi i dla jakiej przyczyny Bóg ją w nią wprowadza. Pieści je również i nosi na swych rękach. Matka bowiem. karmi mlekiem .lekkim i słodkim pokarmem. to jednak. która zdecydowała się służyć Bogu całkowicie. biorąc rzecz w znaczeniu duchowym. by je Bóg wprowadził w ową noc. trwających nieraz całe noce. używają ich i spełniają je nader starannie. aby powoli wyzbyło się słabości i zabierało do rzeczy większych i istotniejszych. Łaska Boża. należy tu wspomnieć o niektórych właściwościach początkujących. Na początku podaje jej słodkie i rozkoszne mleko duchowe. a nie przyzwyczajeni do cnót przez zaciętą walkę. Zrozumiawszy bowiem swoją słabość w tym stanie.

Uwypukli się też więcej. spowiednicy lub przełożeni nie pochwalają ducha i postępowania tych dusz. że rzeczy święte same z siebie rodzą pokorę. Zazwyczaj bowiem pragną przedstawić sprawy swej duszy takim. jakie popełniają początkujący pod wpływem nałogu pychy. Podobają sobie w tym. sądzą. 2. 1. aby nikt prócz nich nie był doskonały. Z tego źródła wypływają próżne. nie tylko nie przynoszą im żadnego pożytku. 3). ruchami. Przecedzają cudzego komara. kto by im nie okazał uznania. Potępiają więc wszystkich przy każdej sposobności słowami i czynami. by innych nauczać. mimo iż prawdą jest. jak po dziecięcemu jeszcze postępują. a nie w ukryciu. że ich pochwalą i należycie ocenią. o których sądzą. usiłują więc traktować o sprawach swego ducha z innymi. Gdy zaś napotykają u nich inny rodzaj pobożności niż ich własny. lecz chciał je wprowadzić na bezpieczną drogę. pragnąc uznania i pochwały. widząc źdźbło w oku bliźniego. Często zresztą w tym celu. Zdaje sobie bowiem dobrze sprawę. a nawet i zewnętrznie w słowach. i to na oczach innych. jakie te dusze wypełniają. 24). jakim każdy z nich ulega. one. do których dopomaga im szatan. Zresztą i szatan roznieca w początkujących zbytnią gorliwość i chęć wykonywania takich uczynków. z tej pomyślności (z powodu ich niedoskonałości) rodzi się pewien rodzaj ukrytej pychy. który chełpił się przed Bogiem ze swych czynów i pogardzał celnikiem (Łk 18. a wykonują mało. czasem nawet bardzo próżne chęci rozmów o rzeczach duchowych z innymi. potępiają ich w swoim sercu. Niejednokrotnie chowają do nich urazę w sercu. lecz raczej obracają się w wadę. 3. Stają się wtedy podobni do owego faryzeusza. a połykają swego wielbłąda (Mt 23. . Wykażemy niektóre z licznych niedoskonałości.siedem grzechów głównych. Czasem dochodzą te dusze do takiego stanu. że tamci nie rozumieją ich postępowania i są mało uduchowieni. niż by się od nich uczyć. Rozdział 2 O pewnych niedoskonałościach duchowych. uciekają zaś jak przed śmiercią przed każdym. skutkiem której zaczynają oni nabierać niejakiego zadowolenia z samych siebie i z swoich uczynków. by jasno zrozumieć. aby w nich rozbudzić pychę i zarozumiałość. którzy zgadzają się z ich upodobaniem. Nie chcą uznać ich oceny. Gdy kierownicy duchowi. 11-12). W swej zarozumiałości postanawiają wiele. o której będziemy mówili później. że wszystkie cnoty i dobre uczynki. Ona bowiem oczyszcza duszę i uwalnia ze wszystkich tych niedoskonałości. Zwykli też popadać w pewne zachwyty. aby je widziano w takim stanie. wzdychaniami i tym podobnymi praktykami. Niejednokrotnie mają chęć. iż pragną. i w tym celu posługują się czasem zewnętrznymi znakami. jak wielkie dobro kryje w sobie ciemna noc. a często powodują się żądzą tego. a nie dostrzegając belki w swym własnym (Mt 7. aby inni zauważyli ich ducha i pobożność. Ponieważ początkujący czują się pełnymi zapału i gorliwości w rzeczach duchowych i ćwiczeniach pobożnych.

a spowiedź ich jest wtedy raczej usprawiedliwianiem się niż oskarżaniem. Niektóre z tych dusz raz za nic mają sobie swe błędy i upadki. Innych uważają za o wiele lepszych od siebie i czują świętą zazdrość. aby ten pierwszy sądził. Osłaniają je. co czynią dla Niego]. Dlatego za nic mają wszystkie swe czyny i nie żywią zadowolenia z siebie samych. Nie zwracają uwagi na to. choćby ich ktoś chwalił i wyrażał im uznanie. lecz samo tylko dobro. u niektórych są one tylko pierwszymi poruszeniami. im więcej czynią. że to. by ani spowiednik. niż dla samego Boga. . zachowują się zgoła inaczej i z zupełnie innym usposobieniem ducha. jak wiele winni są Bogu. Postępują mianowicie i utwierdzają się wielce w pokorze. które mając zgasłe lampy. Mają wielkie pragnienie. Uważając siebie za nic. Nie lubią te dusze. by bez utrapienia. popadłyby może w większą jeszcze pychę i zarozumiałość. żyły w pokoju. tym mniej mają z tego zadowolenia. że gdyby Bóg uwolnił je od tych niedoskonałości. co znowu jest niedoskonałością. skąd powstają rozliczne zazdrości i niepokoje. co rzeczywiście czynią. dusze powinny raczej usiłować ukryć to dobro i chcieć. tym jaśniej poznają. którzy by w tym okresie gorliwości nie popełniali wspomnianych błędów. że w nie popadły. Mało jest jednak takich. Jeśli zaś chodzi o prawdziwą pokorę. by ktoś mógł o nich dobrze mówić. niż go jest rzeczywiście. że inni są od nich lepsi. Miłość ku Bogu tak ich przynagla i pochłania. by inni również za takich ich mieli i by gardzili ich czynami. Z trudnością wyznają swe grzechy szczerze. a kiedy indziej zbytnio się smucą. wydaje im się niczym. [a mało tego wszystkiego. (s. I co więcej. że nie ma w nich nic złego. że nie zwracają uwagi na postępowanie innych. szukały u innych oliwy (Mt 25. Wzrastając w prawdziwej pokorze. by nie stracić dobrej opinii u spowiednika. W nadmiarze miłości i zapału pragnęliby tak wiele czynić dla Boga.8). że już powinny być święte. Wiele z tych dusz pragnie cieszyć się względami spowiedników. lecz pragną własnych pochwał i czasem ich wprost szukają. by innych chwalono. by tak służyć Bogu. im większych czynów dokonują. Te niedoskonałości stają się źródłem wielu innych o wiele gorszych. jak to później wykażemy.413) Niejednokrotnie też szukają innego spowiednika dla wyznania swych upadków. A jeśli coś zauważą. pragną. nie mogą w to uwierzyć. aby Bóg uwolnił je od wszystkich niedoskonałości i błędów. I tak. Mówią tylko o swych przymiotach i to w słowach przesadnych. 6. zżymają się przeciwko sobie z niecierpliwością. by wydawało się więcej dobra. 5. ani nikt inny z tym się nie liczył. by nie wydawać się tak złymi. Początkujący ulegają tym niedoskonałościom w większym lub mniejszym stopniu. jakie one sprawiają. W mniemaniu. jak oni. Ci jednak. to tym bardziej mniemają. Stają się przez to podobne do głupich panien.4. którzy w tym okresie rzeczywiście postępują w doskonałości. Zdaje się im niemożebne. a to raczej dlatego.

jakiej by pragnęli. a wyrzucania na zewnątrz wszelkiego zła. jakie mają dusze. Skłaniają się więcej ku takiemu kierownikowi duchowemu. jakie popełniają początkujący pod wpływem drugiej wady głównej. co możliwe. że inni je pouczają. Tamte bowiem chciałyby same wszystkich pouczać. by innych nauczać. Takie dusze oddałyby krew swego serca temu. Raczej mało jest takich. jeśli im to kierownicy polecą. że szkoda nawet o nich mówić. albowiem trudno ich zobaczyć zadowolonymi z tego ducha. Mądrość Boża. 8. Te zaś dusze. Uważają. przebywając w tych duszach pokornych porusza je. czego pragną. ponieważ nie ufają sobie w niczym. Cieszą się. Rozdział 3 O niektórych niedoskonałościach. tą drogą doskonałości podążały od początku. by znaleźć w nich to. gdy inni są chwaleni. o których mówiliśmy powyżej. O swych sprawach mało wspominają. Tym zajęciom poświęcają o wiele więcej czasu . jakiego im Bóg daje. Uważają je bowiem za tak małe. kto służy Bogu i uczyniłyby wszystko. pysznym zaś jej odmawia. jak to później wykażemy (4). że nawet przed kierownikiem duchowym wstydzą się o nich wspomnieć. by Mu służono. [pogodą] ducha i z miłością pełną bojaźni Bożej znoszą swe niedoskonałości. Całą ufność pokładają w Bogu. że nie służą Bogu tak doskonale jak tamci. którą jest łakomstwo duchowe. martwią się zaś jedynie tym. szczerego i prawdziwego ducha. Bóg wprowadza takie dusze w ciemną noc. Z pokorą. co za nie uważają. a gdy się spostrzegą. niż wspominania o swoich cnotach. 1. by je oczyścić z tych wszystkich niedoskonałości i podnieść je wyżej. Dlatego też. skłania do strzeżenia we wnętrzu swych skarbów.7. wynajdują książki i bezustannie je czytają. Niewiele jest takich dusz. by ich ktoś pouczał dla tym większego postępu. ducha miłego Bogu. które by nie ulegały wspomnianym słabościom. Łaskę tę łącznie z innymi cnotami daje Bóg duszom pokornym. Są to charakterystyczne cechy prostego. jak powiedzieliśmy (3). chętnie zmieniają drogę. W głębokiej pokorze i cichości żywią wielkie pragnienie. że nie znajdują w rzeczach duchowych takiej pociechy. Mają raczej chęć wyjawiania swych błędów i grzechów albo tego. który mniej ceni je same i ich stan wewnętrzny. dalekie od pragnienia. Szukają ustawicznie pociechy i wskazówek duchowych. Często więc są niezadowoleni i skarżą się. Jest to nastawienie zupełnie przeciwne temu. jak gdyby im były już znane. które by. Wielu początkujących ulega wielkiemu łakomstwu duchowemu. same niejako wyjmują słowa z ust mówiącego.

gdyż nie zwracała ona uwagi na piękno i wartość różańca. przywiązują się do tego krzyża. Ubogi duchem patrzy tylko na istotę pobożności. lecz nosiła go ustawicznie. dusza. Był on zwyczajny. By więc postąpić nieco w udoskonaleniu się. z czego sama uleczyć się nie zdoła. Zanim to jednak nastąpi.aniżeli umartwieniu i wyrobieniu w sobie doskonałego ubóstwa wewnętrznego. które popełniają początkujący pod wpływem trzeciej wady głównej. Nadto jeszcze gromadzą osobliwe obrazy i różańce. To jest jedyne ich pragnienie. raz tamte posługując się coraz to innymi. co posiadają i z miłości do Boga i bliźnich z radością wyzbywają się posiadania doczesnych rzeczy duchowych. zaś zbyt wielka liczba i różnorodność przedmiotów pobożnych męczy go i nuży. Szukają bowiem. należy koniecznie zwalczyć to pożądanie. używa tego. Znałem osobę. Chętnie oddają to. niż powinny. 3. Wszystko zaś inne jest przywiązaniem i oznaką niedoskonałości. . prawdziwej doskonałości wewnętrznej i chcą zadowolić Boga. gdy Bóg wprowadza ją w bierne oczyszczenie (5) owej ciemnej nocy. dążącą do posiadania wielu i nadzwyczajnych przedmiotów pobożności. nie mogłaby się czynnie sama oczyścić ani przysposobić się. zrobiony z poświęconych gałązek spojonych zakrzywionym gwoździkiem. która modliła się na różańcu zrobionym z kręgowych ości rybich. Dziś podoba się im to. A była to osoba inteligentna i rozsądna. Jest to bowiem przeciwne ubóstwu duchowemu. Jeśliby bowiem sam Bóg nie przyłożył ręki i nie oczyścił jej w tym ciemnym ogniu. Tym sposobem zasłuży na to. Nabożeństwo jej nie było'jednak mniej ważne przed Bogiem. a całą uwagę zwracają ku temu. o której niedługo mówić będziemy. Nie pragną widzieć więcej. relikwiami. do boskiego zjednoczenia w doskonałości miłości. wybierając raz te. dopóki go jej nie zabrałem. jutro znów co innego. która przez dziesięć lat z górą posługiwała się krzyżykiem. które ozdabiają się świecidełkami. co jest konieczne do jej rozbudzenia. Ujrzycie ich obw ieszonych agnuskami. jak dzieci. że Bóg otoczy ją swym staraniem i uleczy ją z tego wszystkiego. jak powiadam. Znałem też inną osobę. to znowu spisem imion świętych. Dusze pragnące postępować drogą pewną nie przywiązują się nigdy do przedmiotów zewnętrznych i nie zaprzątają nimi zbytnio swego serca. chociażby nie wiem jak się wysilała. 2. by wiernie służyć Bogu i Jemu się podobać. co jest w przedmiotach duchowych prawdziwe i istotne. Najwięcej potępiam w tym usposobienie i skłonność serca. bo jest odmienny od innych. powinna dusza ze wszystkich sił starać się oczyszczać siebie i udoskonalać. które jest tu nieodzowne. a nie siebie samych. Z takich i wielu innych niedoskonałości oczyszcza się dusza całkowicie dopiero wówczas. Nie rozstawała się z nim nigdy. Rozdział 4 O innych niedoskonałościach. Prawdziwa pobożność wypływa z serca i korzysta tylko z tego. którą jest nieczystość. choćby w najmniejszej mierze.

gdy dusza postąpiła już w doskonałości. to początkujący popełniają o wiele więcej różnych niedoskonałości niż te. gdy część zmysłowa człowieka zostanie udoskonalona przez oczyszczenie ciemnej nocy. że właśnie w czasie modlitwy najwięcej ich doznają. tj. lecz zostaje niejako pochłonięta przez ducha. Pierwszą przyczyną jest upodobanie natury w rzeczach duchowych. równocześnie. które są dla tych dusz pomocą. a nawet wówczas. 3. lecz dlatego. Są nadto i takie dusze. Jeśli dusza cokolwiek im się podda. wywodzą się z trzech przyczyn. Część duchowa i zmysłowa składają się na całość człowieka. by zrazić i . który w tym przecież celu przychodzi do nas. dzieje się na sposób duchowy. Drugą przyczyną tych podniet jest szatan. rozbudza w części zmysłowej człowieka te nieczyste poruszenia. tak również zmysłowość szuka tu na swój sposób pociechy. że gdy dusza pogrążona jest w modli twie i zjednoczona duchowo z Bogiem. przyjmuje człowiek ducha Bożego również niedoskonale. Nie żeby to była rzeczywiście rozpusta ducha. do nieczystej zmysłowości. o którym mówić będziemy. Zmysłowość zaś. które by można nazwać nieczystością duchową. zwraca się do upodobania i rozkoszy zmysłowej. w zmysłach odczuwa podniety. Zdarza się to często przy przyjmowaniu Komunii świętej.l. że właśnie w czasie modlitwy rozbudza je szatan bardziej niż kiedy indziej. Pomijam je jednak. I rzeczywiście tak bywa. Filozof bowiem twierdzi. o których tu wspominam. gdy dusza zatopiona jest głęboko w modlitwie lub przystępuje do sakramentu pokuty czy Eucharystii. odnosi wielką szkodę. kto je odbiera” (6). Zdarza się to nawet wówczas. wtedy również każda niemal cząstka człowieka rozkoszuje się w tym stosownie do swej właściwości i uzdolnienia z pewnym pokrzepieniem. gdyż mówię tu tylko o niedoskonałościach. że wywodzi się z rzeczy duchowych. że w samych ćwiczeniach duchowych bez winy duszy budzą się i podnoszą poruszenia zmysłowości i nieczyste podniety. dlatego też zazwy czaj obydwie uczestniczą na swój sposób w tym. co d o nieczystości (nie wspominam tu. kojarząc je z ćwiczeniami duchowymi i z osobami. celem wzniecenia niepokojów i rozproszenia. On to. w swej niższej części. które celem zwalczania tych podniet zaprzestają w ogóle się modlić. Nie ograniczając się do tego. 2. by dusza porzuciła to ćwiczenie. będące początkiem i przyczyną innych. to jest do wyższej części. czyli niższa część człowieka. Dopiero wówczas. Jeśli chodzi o poszczególne wady główne. Wszystko zatem. Czyni to w tym celu. nie będzie podlegała tym słabościom. Z obawy przed nimi może też utracić gorliwość w modlitwie. że “każde wrażenie jest przyjmowane na sposób tego. wtedy gdy dusza trwa na modlitwie albo chce się modlić. ale zmysłowość jest jeszcze niedoskonała. poruszając tylko ważniejsze błędy. Jak bowiem dusza w tym akcie miłości doznaje radości i pociechy udzielonej przez Pana. Podniety te. czego jedna z nich doznaje. zdają sobie bowiem sprawę. poruszenia i odczucia zmysłowe biernie i nie bez głębokiej odrazy. Duch zwraca się wtedy do pokrzepienia i upodobania w Bogu. co wówczas przyjmuje. czego właśnie zły duch pragnie. Gdy bowiem duch i zmysły doznają zadowolenia w rzeczach duchowych. I tak. Tak więc w początkach życia duchowego. Zdarza się bowiem często. z całą wyrazistością przedstawia im szatan rzeczy brzydkie i nieczyste. Bywa więc nieraz. czym jest ów grzech u osób duchowych. budzące się wbrew woli duszy. z których mają się oczyszczyć w ciemnej nocy) mają początkujący wiele niedoskonałości. jak o tym mówiliśmy. Wtedy bowiem już nie ona sama odbiera wrażenia. co jest bliskie. Nie mogąc wznieść się wyżej zwraca się ku temu.

Obawa ta przypomina im owe poruszenia za każdym spojrzeniem. a sama . niezwłocznie zjawia się z nim duch nieczystości. zwłaszcza melancholiczne. że ze wspomnieniem jej nie wzrasta pamięć i miłość ku Bogu. Taką przyjaźń poznaje się po tym. I ci. Pokusy te oddziałują z taką siłą [i tak często] na osoby. lecz z nieczystości. jak ono wzrasta. gasi i tłumi drugą. lecz wyrzuty sumienia. że czują się jakby zanurzone w smaku i rozkoszy tego grzechu. chyba że dusza wejdzie w noc ciemną i ta powoli pozbawi ją wszystkiego. która weźmie górę. 6. Spotyka się nadto dusze z natury tak wrażliwe i delikatne. ani o czymś pomyśleć. chociaż niektóre z wielkim wysiłkiem i trudem zdołają się uwolnić od takiego nagabywania. Niektóre osoby duchowe. że są nagabywane przez szatana i nie mają możności uwolnienia się od niego. gdyż natychmiast odczuwają niepokój. iż sądzą. niejednokrotnie jednak w ślad za nim przychodzą oszołomienie i buntownicze poruszenia. jako że zachodzi tu podobieństwo i zgodność. Zazwyczaj przychodzi wówczas i upodobanie woli. Miłość zaś rodząca się ze zmysłowej namiętności. Ze wzrostem miłości zmysłowej przychodzi zobojętnienie względem Boga. jeśli te podniety nieczyste powstają na podłożu melancholii. a także w miarę. że jak wspomniałem. Pochodzi to stąd. trudno je zwalczyć. Przeciwnie. wzburzenia czy jakiegoś innego cierpienia. Im więcej wzrasta miłość zmysłowa. rozmową czy myślą i tym samym rozbudza je na nowo nawet bez ich woli. ma skutki przeciwne. Trzecią przyczyną. Duch Boży bowiem ma tę właściwość. Udręczenie to w chwilach przypływu melancholii na takie osoby urasta do tego stopnia. odczuwają zbytni zapał i podniecenie. Odczucie to występuje bez ich współdziałania. zapomnienie o Nim i zaniepokojenie sumienia. 5. ze wzrostem miłości Bożej w duszy oziębia się miłość zmysłowa i przychodzi zapomnienie o niej. 7. że gdy przychodzi im jakiekolwiek upodobanie w duchu czy w modlitwie. że dobro wzmaga się pod wpływem dobra. Ponieważ te miłości są sobie przeciwne. tym więcej przypomina Boga i pragnienie Jego miłości. osoby te są z natury zbyt wrażliwe i delikatne. którym się to przydarza. Uczucie bowiem czysto duchowe pomnaża miłość ku Bogu i im więcej wzrasta w duszy. Usposobienie takie wypływa również z nieczystości duchowej w znaczeniu przez nas rozumianym. Zazwyczaj jednak. której ci lub owi już się nabawili z powodu takich nieczystych poruszeń i wyobrażeń. które mają przed sobą i z którymi rozmawiają z pewnego rodzaju próżnym upodobaniem. który do tego stopnia je upaja i tak zadowala zmysłowość. tym bardziej się umniejsza miłość Boża i zanika pamięć o niej. ta. Pod pokrywką spraw duchowych nawiązują one z pewnymi osobami przyjaźń. na wspomnienie osób. z której te nieczyste poruszenia pochodzą i wiodą wojnę.onieśmilić duszę. która niejednokrotnie wypływa nie z ducha. dopóki się nie uleczy chorobliwego stanu człowieka. Każda więc podnieta i każde przeżycie zmienia w nich usposobienie i burzy krew. Podobny stan odczuwają na przykład w przypływie gniewu. wzrasta i miłość Boża. że aż litość bierze patrzeć na ich udręczone życie. 4. zwykła być obawa. tak w rozmowie jak i w ćwiczeniach duchowych. nie śmieją ani spojrzeć na kogoś.

która jest wedle ducha Bożego. I tak są niecierpliwe. Ten stan jest naturalny i jeśli dusza nie poddaje się zniechęceniu. nie ma tu winy. służy zmysłowości. 6). 1. miłość zaś zrodzona z ducha. Rozdział 5 O niedoskonałościach. Zwracają wtedy uwagi drugim i w uniesieniu udzielają im ostrej nagany. mianowicie unoszą się gniewem i niespokojną żarliwością na widok cudzych wad. Wiele z tych dusz snuje wielkie zamiary i czyni liczne postanowienia. że chciałyby w jednym dniu osiągnąć świętość. służy duchowi Bożemu i sprawia jego wzrost. 8. Z tego niezadowolenia z siebie wynika rozdrażnienie w ich czynnościach i niekiedy łatwo popadają w gniew za lada przyczyną. ciałem jest. Taka jest różnica pomiędzy tą dwojaką miłością. Takie postępowanie sprzeciwia się łagodności duchowej. podobnie jak dziecko. Czyli innymi słowy: miłość zrodzona ze zmysłowości. Są jeszcze inne dusze. Dlatego też popadają zwykle w wiele niedoskonałości wynikających z wady gniewu. zaprowadza ład w tych dwóch miłościach.nabiera siły. tylko niedoskonałość. Jest to także wykroczenie przeciw łagodności duchowej i całkowicie może być usunięte tylko przez ciemną noc oczyszczenia. Skoro przeminie smak i upodobanie w rzeczach duchowych. Niedoskonałość ta będzie oczyszczona przez oschłość i przykrość ciemnej nocy. 3. gdy je odłączą od piersi. Ponieważ jednak nie ma w tym pokory. zaś przeciwną odrzuca i poskramia. Gdy dusza wejdzie w ciemną noc. W rezultacie takie dusze bardzo często bywają nieznośne dla otoczenia. z której czerpało miły smak. Tak uczy filozofia. tym bardziej upadają i tym więcej się gniewają. Chociaż zdarzają się takie dusze. a co się narodziło z ducha. im więcej czynią postanowień. że gdy przeminie smak i przyjemność złączona z głębszym odczuwalnym skupieniem na modlitwie. jak gdyby byli panami cnoty. jakie powoduje u początkujących wada główna gniewu. nie mając cierpliwości spodziewać się. natura człowieka pozostaje niezadowolona i rozdrażniona. które odznaczają się taką cierpliwością w pragnieniu [postępu]. iż sam Bóg nie chciałby widzieć ich takimi! . W samych zaś początkach tej nocy traci pamięć o jednej i o drugiej. które na widok własnych niedoskonałości zżymają się same na siebie z niecierpliwością daleką od pokory. potęguje i oczyszcza. lecz zbytnie zaufanie w sobie. z konieczności czują niezadowolenie. Niektóre osoby popadają w inny rodzaj gniewu duchowego. Dlatego również nasz Boski Zbawiciel nauczał w Ewangel ii: “Co narodziło się z ciała. duchem jest” (J 3. jak to później wykażemy. Tę. Bywa i tak. gdy będzie potrzeba. Po tym łatwo je rozeznać. że Bóg użyczy im tego wówczas. 2. Początkujący podlegają jeszcze pożądaniom w związku z przeżyciami duchowymi.

Pokuta cielesna. zakosztowawszy smaku i pociechy duchowej. owszem. nic dziwnego. Ponieważ zaś każda ostateczność jest szkodliwa i dusze idą tu raczej za własną wolą. inni osłabiają się postami. Wielu z nich. więc zamiast wzrastać w cnotach. którzy podejmują te ostrości. Gdy zaś spotkają się z odmową. jaki w nich znajdują. zarażają się łakomstwem duchowym. że nie idąc za własną wolą. Dla osiągnięcia bowiem tych przyjemności jedni zabijają się pokutami. a tego ostatniego właśnie Pan Bóg pragnie i żąda na całej drodze życia duchowego. obrażają i zniechęcają. 3. a tym samym jest dla Boga milszą i przyjemniejszą ofiarą niż wszystko inne. tj. nie tylko naraża się na wiele niedoskonałości. o łakomstwie duchowym. i to uważają za Boga. Ponieważ zaś opierają się na własnej woli i własnym upodobaniu. smucą się. Nie zachowują umiaru. Niektóre dusze dochodzą aż do tego. jak mogą. Posłuszeństwo jest bowiem pokutą umysłu i rozumu. za którą te dusze idą jak zwierzęta pociągane pożądaniem i smakiem. jaką początkujący znajdują w ćwiczeniach duchowych. którzy by w pracy nad doskonałością nie popełniali wielu niedoskonałości z powodu łakomstwa duchowego. jest raczej pokutą zwierzęcą. że gdy się je tego pozbawi i zmusi. Szatan również podnieca te dusze i potęguje w nich nieumiarkowane pożądanie i upodobanie z taką siłą. lecz ponadto popada w łakomstwo. Sądzą bowiem. bo wszelkie posłuszeństwo w tym względzie jest dla nich gorzkie. Niedoskonałości te wynikają z przyjemności. popadają w smutek i dąsają się jak nieletnie dzieci. usiłując czynić więcej. co im nakazano. starają się ominąć tych. 2. Wiele można mówić o czwartej wadzie głównej. Zdarzają się i tacy. że zadowolenie upodobań jest służbą Bogu i spełnieniem Jego woli. do wypełniania ich skłania je tylko własna chęć i upodobanie [a nie posłuszeństwo]. w swych ćwiczeniach szuka więcej tego smaku niż czystości i prawdziwej pobożności duszy. w jakich trwają i rosną cnoty. Rzadko bowiem można spotkać początkujących. Wydaje się im wtedy. niż może znieść słabość ludzka. którym winni są w tym posłuszeństwo. Osoby. 1. że gdy im posłuszeństwo zaleca jakieś ćwiczenia. są już bardzo niedoskonałe i pozbawione zdrowego rozsądku. które dla pokuty cielesnej lekceważą uległość i posłuszeństwo względem innych. by pełniły wolę Bożą. Kto szuka takich pociech. popadają w coraz to większe wady. nie służą Bogu. już dla tego samego tracą wszelką ochotę i pobożność w ich wykonywaniu. a tym samym i pychą. chociaż posłuszeństwo zaleca im co innego. Nieraz też gwałtem wymuszają takie pozwolenia. by im udzielili pozwolenia na to. To wszystko zaś nie ma żadnej wartości i korzystniej dla nich byłoby nie podejmować żadnej pokuty. Nie kierując się posłuszeństwem. Spotyka się dusze nalegające z uporczywością na swoich kierowników duchowych . zmieniają i przekręcają to. że obchodzą one. o co ich proszą. po odrzuceniu tamtej. które wyprow adza go krok za krokiem z właściwych granic.Rozdział 6 O niedoskonałościach wynikających z łakomstwa duchowego. . nie trzymają się rozkazów i rad innych ludzi.

W takich usiłowaniach tracą prawdziwą pobożność i pożytek duchowy. by im nie nakazywali tak często komunikować. postępują zupełnie jak dzieci. Dlatego też. że to. Tymczasem byłoby rzeczą bardziej zbawienną i świętą mieć odmienne pragnienie i prosić spowiedników. sądząc. Dusze te. ale i w innych ćwiczeniach duchowych tak. niż o cześć i pokorne uwielbienie w sobie Boga i tak przyzwyczajają się do tego. Inne dusze mają z powodu tego łakomstwa bardzo małe zrozumienie własnej słabości i nędzy. że nie odnoszą żadnej korzyści. bardziej bowiem pożądają pożywania niż pożywania czystego i doskonałego. a szukaniu jedynie chwały Bożej. doznają niechęci i wstrętu. jak gdyby On mógł być zrozumiały i dostępny dla nas. ażeby się mogły oczyścić z tych dziecinnych przywar. Gdyby bowiem nie odmawiał im tego. Dusze podlegające temu łakomstwu przy przyjmowaniu Komunii świętej starają się raczej o wywołanie uczuć i smaków duchowych. wybierają różne rozmyślania. niejednokrotnie ośmielają się przystępować do Komunii świętej bez upoważnienia oraz bez pozwolenia sługi i szafarza Chrystusowego. martwią się. I co gorsza. większej niedoskonałości. Dusze łakome tych smaków pobożnych podlegają jeszcze innej. Często zaś zupełnie je zarzucają. by im pozwolili na częstą Komunię świętą. Gdy mimo swych wysiłków nie obudzą w sobie takiego upodobania.4. której udziela Najświętszy Sakrament. że modlitwa ich jest bez wartości. . myślą. 6. polegający na wytrwałej i pokornej cierpliwości. ich łakomstwo duchowe i chciwość wzrastałyby bez końca. unika tym samym wszelkiego niesmaku przezwyciężania siebie. Dla tej przyczyny. Podobnie postępują te dusze co do modlitwy. W tym wszystkim jednak najlepsza jest pokorna rezygnacja. Takie pragnienie jest wielką niedoskonałością. byle tylko znaleźć pociechę w rzeczach Bożych. Starają się o nią przemocą i nużą tym samym władze umysłowe i głowę. na niedowierzaniu sobie. największą zaś jest łaska niewidzialna. jak to wykażemy. Nie rozumieją te dusze. gdy znów przyjdzie wrócić do niego. Za jej cel uważają znalezienie upodobania i odczuwalnej pobożności. sprzeciwia się bowiem przymiotom Boga i czystości samej wiary. wejście w ciemną noc. Taki sposób traktowania rzeczy Bożych jest bardzo niedoskonały. jaką człowiek winien zachować względem Majestatu Bożego. byle tylko móc komunikować. W ciągłej trosce o te pociechy i upodobanie duchowe ustawicznie czytają książki. Bóg pozbawia ją często smaku i odczuwalnego zadowolenia. nie kierując się rozumem lecz przyjemnością. Bóg zaś odmawia im tych uczuć słusznie. sprawiedliwie i z miłości. Postępują wedle swej zachcianki. 5. że gdy nie zakosztują jakiejś słodyczy czy uczucia zmysłowego. I tak daleko odrzuciły na bok tę miłosną bojaźń i cześć. Dla takich dusz konieczną jest rzeczą. By dusza zwróciła na tę łaskę oczy wiary. co zmysły odczuwają przy Komunii świętej jest najmniejszą łaską. gdy raz nie znajdują zadowolenia w jakimś ćwiczeniu. że ośmielają się wymuszać na swych spow iednikach. a później starają się ukryć przed nim prawdę. Bowiem dusza łaknąca słodyczy. Dusze łakome chciałyby odczuwać i kosztować Boga nie tylko przy Komunii świętej. spowiadają się powierzchownie. Wszelka samowola jest tu wielce szkodliwa i wszyscy powinni się obawiać kary za tak zuchwałe postępowanie. Są słabe i leniwe w postępowaniu twardą drogą krzyża. 7.

znajdzie ją. zadowala również i Boga. że je inni posiadają. czego Bóg pragnie. Wiele by z nich chciało. Niejednokrotnie. dopóki Bóg nie zechce ich oczyścić zupełnie. że wstrzemięźliwość i umiarkowanie duchowe pociąga za sobą zupełnie inny rodzaj umartwienia. Niemiło mu. Chcieliby bowiem znaleźć uznanie we wszystkim. 6). “weseli się z prawdy” (2 Kor 13. W materii lenistwa duchowego osoby takie odczuwają pewną odrazę do rzeczy czysto duchowych i stronią od nich. że nie ma tych cnót. Paweł. a nie siebie Bożą. Również co do innych jeszcze [dwóch] wad głównych. jakie posiadają inni. lecz innych. zaprzeczają im ile mogą i umniejszają ich znaczenie. napawa je smutkiem i odrazą do uzgodnienia swej woli z wolą Boga. Lenistwo więc sprawia. którego szukały (Bóg bowiem nieraz dla doświadczenia ich pozbawia je tego smaku). Rozmiłowane w odczuwaniu rzeczy duchowych. nie jest wolą Bożą. nie chcą wracać do niej. pragnienie tego. czego chcą one. [a kto by chciał zachować wolę swoją. gdy nie znajdują tego smaku. która. oschłością i innymi utrapieniami. opuszczają ją lub się jej oddają niechętnie. wprowadziwszy je w ciemną noc. że lekceważą drogę doskonałości. a przeciwnie. że inni wyprzedzają ich na drodze doskonałości. w oku jest im i dręczy ich to. a to. 3. zaznaczam jedynie. lecz na umiejętności zaparcia się siebie. Raduje się. Usposobienie takie nie jest zgodne z miłością. Jest to zupełnie sprzeczne z tym. Nie będę się zatrzymywał nad tym przedmiotem. co ich zadowala. nie mogąc znieść tych pochwał. o ile tylko mogą.8. widząc dobro duchowe innych. straci ją]” (por. Stąd też często sądzą błędnie. Istnieje jeszcze wiele [innych] niedoskonałości wypływających z tego źródła. Doskonałość bowiem i wartość duszy nie polega na ilości czynów i upodobaniu w nich. że nie ich chwali się. lecz cieszy się. tj. Rozdział 7 O niedoskonałościach wynikających z zazdrości [i lenistwa] duchowego. bojaźni Bożej i poddania we wszystkich swych sprawach. gdyż smucą się widząc cnoty innych. by tamtych chwalono. Nie chcą. We właściwym czasie uleczy je Pan pokusami. Solą. polegającą na zaparciu się swej woli [i swego upodobania z miłości ku Bogu] i przedkładają nad nią własne upodobanie i własną wolę. obrzydzają je sobie i jeśli raz nie znalazły w modlitwie smaku i zadowolenia. By o niej mówić. gdyż one nie odpowiadają ich zmysłowym upodobaniom. 1. to jedynie zazdrości świętej. Jest to dla nich bolesne. 25). że inni są lepsi i lepiej Bogu służą od niego. co nie odpowiada ich upodobaniom i woli. czego Pan nauczał w Ewangelii: “Kto by stracił wolę swoją dla Mnie. że to. . postaram się szybko skończyć objaśnienia tych niedoskonałości. 2. jak mówi św. W materii zazdrości wielu z nich doznaje udręczenia. ulega jakiejś zazdrości. Tym sposobem szukają raczej siebie niż Boga. Jeśli człowiek. które wszystkie należą do ciemnej nocy. Mierżą więc Boga swoją miarą. jak się to mówi. zachowujący miłość. by Bóg chciał tego. O to powinny się starać dusze. Mt 16. zazdrości i lenistwa duchowego popełniają początkujący wiele niedoskonałości.

Oby mi Bóg udzielił światła dla objaśnienia tej nocy tak. Można z tego poznać. Trudne jest dla nich i niemiłe wstępowanie wąską drogą żywota. o których będziemy mówić później. Podobne są do ludzi. jego części zmysłowej i duchowej. jest kontemplacja. aby je całkowicie dostosować do ducha. Dusze te odczuwają wstręt do poleceń. by to było pożyteczne dla innych. Wśród tej nocy Bóg odrywa dusze od piersi smaków i przyjemności. jak mówiliśmy. dostosowując się i przygotowując do zjednoczenia miłości z Bogiem. powoduje w duszy podwójny rodzaj ciemności albo oczyszczenia. Niemiły jest im krzyż. 2. dając im w różnoraki sposób zdobywać cnoty. 5. Nie można jednak z nią nawet porównywać tej drugiej. będącej o wiele straszniejszą i bardziej przerażającą dla ducha. nie zdoła ich pokonać całkowicie. Druga noc jest oczyszczeniem ducha. o których najpierw mówić będziemy. jakim ulegają początkujący. W porządku rzeczy . jak konieczną jest rzeczą. czyli oczyszczenie. a przenosi je w wewnętrzne oschłości i ciemności. jak to również wykażemy. Oczyszcza się w niej i ogołaca duchowa część duszy. którą. Noc ducha spotyka się bardzo rzadko. Wystarczy tego. jest gorzka i straszna dla zmysłów. Dokonywa On tego. o której mówić będziemy. 14). Noc zmysłów jest dosyć częsta i przechodzą przez nią początkujący. Jedna noc zatem jest oczyszczeniem części zmysłowej. tj. Następuje zatem wiersz: W noc jedną pełną ciemności. jak to zaraz wykażemy. tym większą odrazę doń odczuwają. są tym samym słabe i niezdolne do wysiłku i uznojenia nad zdobywaniem doskonałości. Tam uwalnia je od przywar i niedoskonałości dziecięcych. Pragną bowiem kosztować rzeczy duchowych według swego upodobania i smaku. by się można było zorientować i co do innych im podobnych. wprowadzając je w ciemną noc. dopóki sam Bóg nie dokona tego w duszy sposobem biernym przez oczyszczenie w tej nocy. Rozdział 8 [Zaczyna objaśniać noc ciemną] 1. stosownie do dwóch części człowieka. które są im niemiłe. w którym przecież zawarte są rozkosze duchowe. przechodzą przez nią dusze już wyćwiczone i wyżej stojące. Szukając jedynie zadowolenia w smakach duchowych. którzy wzrośli wśród zbytków i boją się wszelkiej przykrości i trudów. co powiedziałem o tych niedoskonałościach. Im coś jest bardziej duchowe. 7. Oczyszcza się tu dusza co do zmysłów.4. Chociażby bowiem początkujący najusilniej ćwiczył się w umartwianiu wszystkich swoich czynów i namiętności. którą wskazuje Chrystus Pan (tamże. Pierwsza noc. by Bóg podniósł te dusze do stanu postępujących. Ta noc. Światła tego bardzo potrzeba przy omawianiu nocy tak ciemnej i przedmiotu tak trudnego.

oni zaś podlegają całkowitej oschłości. gdy szli oni już przez dłuższy czas drogą cnoty. 4. tzn. Zwyczajnie zdarza się to wcześniej. Ponieważ jest ona dosyć powszechna. Jan w Księdze Objawienia (3. Bóg zatem. zwłaszcza w psalmach i w proroctwach. Nie tylko nie znajdują w rz eczach duchowych i pobożnych ćwiczeniach owego smaku i upodobania. ponieważ wszystko całkowicie się zmieniło. wtedy właśnie Bóg gasi światło. W takim życiu nabrali już pewnych [sił] duchowych do rzeczy Bożych. że sposób postępowania drogą Bożą jest u początkujących bardzo niedoskonały. jak sądzą. Czyni to wówczas. pragnąc ich dźwignąć z tej przyziemnej miłości i podnieść na wyższy stopień miłości Bożej. przyświeca światło łask Bożych. miast tego znajdują teraz gorycz i zniechęcenie. kiedy to raczej dla odczuwanego smaku i upodobania oddawali się ćwiczeniom duchowym. że już nieco “podrośli”. powszechnie znanym oczyszczeniem zmysłów. Napotyka się ich bowiem wiele odnoszących się do każdego szczegółu tej drogi. widząc. bez zwracania się wstecz. Bóg chce ich doprowadzić do ćwiczenia ducha. której kosztowali tak często i tak długo. Początek ciemnej nocy zmysłów nastaje zazwyczaj niedługo po rozpoczęciu drogi życia wewnętrznego. 8). 5. a jeszcze mniej znany jest z doświadczenia. jak to czynili przedtem. napisano o niej sporo różnych objaśnień. w której tak wyrachowanym sposobem i z takim nieuszanowaniem. Nie będę ich jednak przytaczał. moglibyśmy przytoczyć rozliczne dowody z Pisma świętego. Nie mogą zrobić ani kroku na drodze rozmyślania. Niewiele bowiem poruszano ten przedmiot w mowie i w piśmie. Bóg bowiem. Teraz pozostawia ich Bóg w ciemności. zamyka bramy i źródła owej słodkiej wody duchowej. szukają Boga. jak mówiliśmy. W związku z tym. dokąd się zwrócić zmysłami. o której mówi św. którego przedtem doznawali. O niej zatem powiemy nieco pokrótce. Dla ich słabości i niewytrzymałości nie zawierano dotychczas przed nimi owej bramy. wyobraźnią i rozumowaniem. jak chcieli. lecz przeciwnie. do dawnych lepszych czasów. tak iż nie wiedzą. a kto tam tego nie znajdzie. Przychodząc im z pomocą.i w działaniu pierwsza przychodzi noc zmysłów. Ich zmysły wewnętrzne są bowiem pogrążone w tej nocy. Przeszkadza tu bardzo miłość [własna] i różne upodobania. 3. w początkach życia wewnętrznego. Są bowiem wolniejsi od okazji do cofnięcia się i prędzej poskramiają pożądania rzeczy tego świata. Wykazaliśmy już. u ludzi skupionych niż u innych. Gdy im już jaśniej. Przechodzą przez nią wszyscy dążący do doskonałości. jest bowiem rzeczą ogólnie znaną. W tym stanie wszystko wydaje się im nowe. by móc wejść w ciemną noc zmysłów. odrywa ich od słodkiej piersi i puszczając ze swych ramion uczy ich chodzić o własnych siłach. niech mu wystarczy powszechne doświadczenie w tym przedmiocie. a tym samym uwolnić ich od zmysłowego sposobu ćwiczenia i modlitwy. Natomiast bardzo szczegółowo omówimy noc ducha. oddawali się wytrwale rozmyślaniu i modlitwie. a chcąc aby się umocnili i wyszli z powijaków. aby w większej mierze i w większej wolności od niedoskonałości mogli się z Nim jednoczyć. . że właśnie oni pogrążają się w te oschłości. i na skutek doznawanego w niej smaku i upodobania oderwali się od rzeczy tego świata. osłabili pożądania stworzeń i przysposobili się do znoszenia dla Boga ciężaru i oschłości. A tego właśnie potrzeba.

które bardzo często w niczym nie pozwala znaleźć upodobania.Rozdział 9 O znakach. słaba i . a również z powodu jakiejś melancholii lub niedyspozycji fizycznych. czyli oczyszczenia pożądania zmysłowego. potwierdzającym. czyli oczyszczenia zmysłów. z których można poznać. że to oczyszczenie wynika z ciemnej nocy. według miary upodobania i skłonności uczuciowej tam złożonej. ale się cofa. bo zasadą oziębłości jest niedbałość i brak wewnętrznej pilności w rzeczach Bożych. Stąd więc można poznać. Oschłości mogą niejednokrotnie powstawać nie z powodu tej nocy. dlatego potrzebny jest drugi znak i warunek. Brak upodobania tak w rzeczach niebieskich. Stąd też pomiędzy oschłością a oziębłością jest wielka różnica. z zatroskaniem i bolesną obawą. niedoskonałości. by ją jeszcze jakaś rzecz wabiła i smakowała jej. przytaczam trzy główne znaki. Gdy oschłość wynika tylko z jakiejś niedyspozycj i. bez tych pragnień służenia Bogu. 2. nie dozwala. jak i ziemskich mógłby jednak wynikać z jakiejś niedyspozycji fizycznej lub z melancholicznego usposobienia. Ilekroć bowiem pożądanie ulega jakiejś niedoskonałości. że jak powiedziałem. to jednak nie przestaje dlatego oczyszczać pożądania. jakie towarzyszą oschłości oczyszczającej. I z tego właśnie można poznać. sprawia niesmak i rozdarcie natury. słabości. lecz z powodu grzechów. A chociaż niekiedy ta oczyszczająca oschłość może być połączona z melancholią albo z inną niedyspozycją. Oziębłość cechuje wielka słabość i opuszczenie w wysiłkach umysłu i woli wraz z równoczesnym brakiem gorliwości w służbie Bożej. natychmiast uczuwa ku niej mniejszą lub większą skłonność. gdyż dusza sądzi. By można było poznać. jest ciągle zwracanie pamięci ku Bogu. Gdyby tak było. nie służy się Bogu. czy człowiek duchowy idzie drogą tej nocy. Oschłość zaś oczyszczająca niesie z sobą zwyczajnie troskę wraz z bolesną obawą. Pierwszym znakiem jest to. tak również nie znajduje ich w żadnej z rzeczy stworzonych. 1. oziębłości. że ta oschłość i zniechęcenie nie jest skutkiem grzechów czy świeżo popełnionych niedoskonałości. że nie służy należycie Bogu. chociaż część zmysłowa pozostaje bezczynna. że jak dusza nie znajduje upodobania i pociechy w rzeczach Bożych. a kiedy z wyżej wymienionych braków. 3. że ta oschłość i zniechęcenie nie pochodzą z oziębłości i słabości. W tej ostatniej bowiem. ponieważ to pożądanie zostaje oczyszczone z wszelkiego upodobania i zwraca całą troskę ku Bogu. wprowadzając duszę w tę ciemną noc dla wysuszenia i oczyszczenia pożądania zmysłowego. skoro odczuwa to zniechęcenie w rzeczach Bożych. Bóg bowiem. dusza czułaby pewną naturalną skłonność lub chęć smakowania w jakiejś rzeczy poza Bogiem. Drugim znakiem. kiedy te oschłości pochodzą ze wspomnianego oczyszczenia.

które są następstwem drogi oczyszczającej pożądanie zmysłowe. jaką mu daje wewnętrzny pokarm.4). oschłe i puste. które odczuwają zmysły. równocześnie z tą oschłością i ogołoceniem. nabiera sił i większej niż przedtem energii w trosce o to. Duch zaś. 2021). Albowiem podniebienie. będący dla zmysłów początkiem oschłej i ciemnej kontemplacji. ciało pozostaje w niesmaku i traci ochotę do wszelkiego czynu. nie odczuje go. kto ją posiada. niezwłocznie uczuliby w owym odpocznieniu i zapomnieniu o wszystkim delikatne pokrzepienie wewnętrzne. 41). Nie może również zdobyć się na jakieś szczegółowe rozmyślania i nie czuje do nich ochoty. Bóg wprowadza duszę w ten stan takim sposobem i prowadzi ją tak szczególną drogą. zanim stopniowo nie przygotuje się do tego w tej oschłej i ciemnej nocy. a mieć w obrzydzeniu nieopisane dobro niebieskie. umocniony pokarmem. jakich przedtem z tak wielką łatwością doznawało. Zmysłowa część człowieka nie może objąć tego. umieli wówczas się uspokoić. Pan Bóg zesłał im tam z nieba pokarm. że mimo anielskiej słodyczy manny płakali i wzdychali za mięsem (Lb 11. że gdyby dusza chciała go odczuć i o to się starała. że gdy ona . 5. przyzwyczajone do smaków zmysłowych. żem odleciał” (6. nie przyzwyczajone i nie oczyszczone dla odbierania tak delikatnego smaku. sprawiają. 7. Pokarm ten jest tak subtelny. duch nie czuje smaku. Oschłości. mający w sobie wszystkie smaki i. Dusze. ani nie usiłując czynić cokolwiek. wciąż jeszcze ku nim się zwraca. 4-6). bo te sprawiły. czuje dusza chęć i skłonność do samotności i ukojenia. Przyczyną oschłości w ciemnej nocy jest to. by nie opuścić Boga. pozostają głodne. gdy się ją chce zacisnąć. jak Pismo święte podaje. że Bóg zamienia dobra i siły zmysłowe na duchowe. 4. Oni jednak odczuwali brak smaku mięsa i cebuli. gdy ona pozostaje w jak największym spokoju i beztrosce. że w początkach nie odczuwa smaku i rozkoszy duchowej. Do tego stanu możemy zastosować słowa Oblubieńca do oblubienicy z Pieśni nad pieśniami: “Odwróć oczy twoje ode mnie. którą przedtem spożywali w Egipcie. gdyż nie znajduje swego zadowolenia. którym się to zdarza. pochodzi z nowości tej zmiany. gdy więc smakuje ducha. Podniebienie zaś duchowe. co jest czystym duchem. które Bóg zaczyna podnosić do tych pustynnych wyżyn samotności. uczuwa jednak siłę i ochotę do czynu. Odczuwa więc oschłość i zniechęcenie wskutek braku tych smaków. nie troszcząc się o żadne działanie wewnętrzne czy zewnętrzne. jakie podaliśmy. czerpaną z substancji. Jest on jak powiew. spływa on bowiem na duszę wtedy. Gdyby ci. Tak przyzwyczaili bowiem swe podniebienie do tamtych pokarmów. To zaś. Ponieważ zaś zmysły i ich siła naturalna nie są zdolne pojąć tych rzeczy duchowych. lecz tylko oschłość i zniechęcenie. podobne są do synów Izraela na pustyni. Naturalnym biegiem rzeczy.nieudolna do wszelkich poczynań. duch jednak jest ochoczy i mocny (por. Mt26. że pragnąć nam każe nędz naszych. który natychmiast ulatnia się z dłoni. 6. że chociaż w samych początkach z przyczyn. dostosował ten smak do upodobań każdego (Mdr 16. Kontemplacja ta jest jeszcze ukryta i nieznana dla tego. Tak daleko bowiem sięga przyziemność naszego pożądania. nie może odczuwać smaku i dobra duchowego.

w którym nie ma już rozważania sukcesywnego. sprawia swój skutek spokojnie. jak to przedtem czynił za pomocą rozumowania. która przecież nie może trwać bez końca. Jedynie w samych początkach nie ma u niektórych dusz takiej ciągłości i od czasu do czasu mogą odprawiać rozmyślanie i kosztować jego smaku. ja k to już mówiliśmy. że chociaż dusza wiele czyni ze swej strony. czyli do kontemplacji. by je podnieść na drogę ducha. dusza. kiedy indziej nie]. Nie wypada bowiem (z powodu ich słabości) tak nagle odrywać ich od piersi. Jest to ów pokój. Gdy to bowiem zachodzi. a jej władze na powrót znajdują oparcie. a dlaczego tak czyni. to już On sam wie. woli słodycz. delikatnie. Działanie to jest bardzo dalekie od tamtych wszystkich pierwszych smaków. że Bóg będzie głosił pokój duszy. I to naprowadza nas na trzeci znak. niż pomaga. nie może już rozmyślać ani rozważać przy użyciu wyobraźni [jak przedtem]. postępujących. oddalając się od działań zmysłowych. Stąd pochodzi. 8. ani też w przyszłości już nie uczynią w nim ani kroku naprzód. Dzieło to. a pamięci rozważanie. przy oczyszczeniu tego pożądania. jako duchowe i delikatne. W tym bowiem stanie kontemplacji. lecz za pomocą czystego ducha. 9. odbierając rozumowi oparcie. że ta niewydolność władz i ich niesmak nie wypływa z żadnej niedyspozycji. że wyobraźnia i fantazja nie mogą się oprzeć na żadnym rozważaniu. gdy dusza wychodzi z rozmyślania i [wkracza w] stan wyższy. Raz mogą rozmyślać. bardzo dotykalnych i zmysłowych. Tu zaś. Ogranicza więc jej władze wewnętrzne. która raz weszła w ten stan. choćby się usilnie ćwiczyły w życiu wewnętrznym. polega na tym. Udziela się jej prostym aktem kontemplacji. I tak muszą postępować. lecz tylko od czasu do czasu. odczuwa ciągle niemożność rozmyślania za pomocą władz. zaczynającym się wówczas. Stąd też nie odrywa On takich dusz na stale od “piersi” rozważań i medytacji dyskursywnych. działa już sam Bóg. Jej więc wysiłki odnoszą skutek przeciwny. o którym mówił Dawid. może wrócić do tych czynności. by je wypróbować. nauczyć pokory i poskromić w nich zbytnie pożądanie i wadę łakomstwa rzeczy duchowych. 9). Jednak dusze pogrążają się coraz bardziej w tym oczyszczeniu. do której nie dosięgają ani zmysły zewnętrzne. które kojarzyło i dzieliło pojęcia. Nie czyni zaś tego w tym celu. raczej przeszkadza działaniu Bożemu.usiłuje posługiwać się swoimi władzami. jest przeciwnie. ani nawet połowy z nich nie podnosi Bóg do kontemplacji. ni nawet do jej początków. Bóg bowiem zaczyna się tu udzielać duszy nie przez zmysły. którego Bóg dokonuje odnośnie do ducha w owej oschłości zmysłów. Noc oschłości nie trwa ciągle w ich zmysłach [raz ją odczuwają. tj. W tym czasie bowiem czynności duszy służyłyby raczej do tego. ani wewnętrzne niższej części człowieka. Nie wszystkie bowiem dusze. jak już mówiliśmy. jeśli mają iść naprzód. którzy nie idą przez kontemplację. dając zadowolenie i pokój w samotności. by ją uczynić duchową (Ps 48. kiedy indziej nie mogą. Dusza. z zanikiem niedyspozycji. po którym dusza poznaje. . gdy zechce. Trzeci znak. że jest to oczyszczenie zmysłów. Bóg bowiem w tym celu tylko wprowadza je w tę noc. Zupełnie inna jest droga tych. by zamącić jej pokój wewnętrzny i przeszkodzić dziełu. Odnośnie do tego trzeciego znaku należy zauważyć.

Pierwsza droga polega na rozmyślaniu dyskursywnym. gdyż Bóg prowadzi je inną drogą. by znów na nią polować. by iść dawną drogą rozmyślania dyskursywnego. zejdą z drogi lub na niej osłabną. zająć swe władze jakimś przedmiotem rozmyślania lub jakimś upodobaniem. ponieważ już nie czas na nią. Niech pozostają bez starań i wysiłków. dopóki nie doprowadzi ich do jasnego i czystego światła miłości. tylko czas tracą i choćby się im zdawało. którego udzieli im w drugiej ciemnej nocy ducha. którzy Go szukają prostym i szczerym sercem. że utraciły dobro duchowe i że je Bóg opuścił. Podobne są do człowieka. która chciałaby pozostać w owej bezczynności i ukojeniu. aby zaprzestali medytacji dyskursywnej. jakich doznają. Tymczasem utrudzenie to jest już zbyteczne. Jedyne. tracą ducha. gdyż im przeszkodzi w tym zbytnie staranie. Ci. by odczuwać i kosztować Boga. Niech raczej pozwolą trwać duszy w spoczynku i ukojeniu. powinni podnieść się na duchu i trwać w cierpliwości. nie uzyska już nic dawnym sposobem postępowania. mniemając. Niech ufają. Utrudzą i znużą nadmiernie swą naturę. przenosząc duszę z życia zmysłowego do bardziej duchowego. 3. Przynajmniej zaś nie będą postępowały naprzód. Męczą się wtedy i usiłują. żeby Bóg ich w nią wprowadził. skoro nie znajdują w rzeczy dobrej żadnego oparcia [czy smaku]. że to z powodu swej słabości nie mają chęc i o czymkolwiek myśleć. jeśli zasłużą sobie. co im pozostało do zrobienia. że taki stan przyszedł na nie za ich niedbalstwo i grzechy. Wysiłki te spotykają się z wielkim niezadowoleniem i wewnętrznym wstrętem duszy. tj. Szukając korzyści dla ducha. Wiele już uczynią. Sposób postępowania. że nic nie czynią. nie zajętą żadnymi wiadomościami czy myślami.Rozdział 10 Jak powinny się zachować dusze przechodzące przez tę ciemną noc. puszcza zwierzynę. ani też nie odmówi im potrzebnej pomocy na tej drodze. 2. by do niego powrócić. a nie postępują w drugim. ile z obawy. polega na tym. będą się cofały wstecz. Całe to utrudzenie jest w tym wypadku bezskuteczne. nie posługując się władzami. że Bóg nie opuszcza tych. który to. W czasie trwania oschłości tej nocy zmysłów dusze odczuwają wielkie udręki. na skutek czego nie może się on w rzeczach Bożych posługiwać swymi władzami. przez kontemplację. nie czyniąc nic ze swej strony. choćby się im wydawało. porzucając troskę. Sądzą. że gdyby tego nie czyniły i nie pracowały. przeprowadzą Bóg zmianę. tj. o czym mają myśleć i rozważać. jak już mówiliśmy. jak to zostało powiedziane. kto by je zrozumiał. Jeśli dusze będące w tym stanie nie znajdą kogoś. którego miały w [pokoju i] uciszeniu. swobodną. W tej bowiem nocy. całkowicie odmienną od pierwszej. Niech się nie troszczą. co już zrobił. jeśli trwać będą z cierpliwością w tej modlitwie. lecz zadowalają się miłosną i spokojną pamięcią o Bogu. zaczyna na nowo. to zostawić duszę wolną. jakiego mają się trzymać w tej nocy zmysłów. który wychodzi z miasta. l. nic nie czynią. z rozmyślania do kontemplacji. Martwią się te dusze nie tyle z powodu oschłości. jak to zwykły przedtem czynić. I tak trudzą się te dusze w jednym. 4. którzy znajdą się w takim stanie. że się zgubiły na drodze Bożej. a druga nie podpada pod wyobraźnię ni rozważanie dyskursywne. gdyż. Albowiem wszystkie te wysiłki niepokoją .

którą Bóg zaczyna dawać. z drogi zmysłowej przeszły na duchową. który znajdując się w tej nocy. rozpali ona duszę w duchu miłości. 1. Choćby dusza czuła wiele skrupułów. jak to powiedzieliśmy. jakie Bóg chce wprowadzić w duszę i wyryć w niej za pośrednictwem tego pokoju i jej spęcznienia. wyprowadzając ją z tego spokojnego ukojenia i słodkiego odpocznienia kontemplacji.mówi wniwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. Gdyby ta twarz się poruszała. choć nie wie i nie rozumie jak i skąd rodzi się taka miłość i skłonność. nie tylko nie pozwoliłaby malarzowi pracować. Kontemplacja nie jest to co innego. jakiekolwiek działanie. kiedy dusza trwa w pokoju i spęcznieniu wewnętrznym. że odmieniły się moje pożądania i odczucia zmysłowe. że zapłonie i rozpali się w duchu miłość. aby w niej szukać własnego upodobania lub duchowej swobody. nie wiedząc . że lepiej byłoby się czym innym zająć. wówczas Bóg obficiej pokrzepi ją i sprawi. Wszelkie działanie wewnętrznymi władzami duszy byłoby sprzeciwianiem się i utratą tych dóbr. Nie po to bowiem idzie się na modlitwę. zaniepokoi i sprowadzi na nią pustkę i oschłość zmysłów. lecz raczej niech pragnie. tym bardziej odczuje jego brak. że przez udręki miłości pragnie Boga. Rozdział 11 [Objaśnienie dalszych trzech wierszy strofy]. jak tylko tajemne. którą ta ciemna i ukryta kontemplacja ze sobą przynosi i umacnia w duszy. niech znosi siebie cierpliwie i trwa w spoczynku. 6. albowiem nie zaczęło się ono jeszcze rozszerzać z powodu nieczystości natury lub dlatego. ponieważ nie będzie przeszkadzała działaniu kontemplacji wlanej. gdyż wśród tej modlitwy nie może nic czynić ani myśleć. a im bardziej owa tęsknota rośnie. Jednak widzi.i rozpraszają duszę. Znaczy to. chcąc coś zrobić. że płomień i rozpalenie tak w niej wzrasta. rozproszy ją. 5. tak mówi o sobie: W miłosnej kontemplacji “zapaliło się serce moje i odmieniły się nerki moje”. “A ja . ale w dodatku popsułaby to. sama siebie nie rozumiejąc. że dusza. który maluje jakąś twarz. co już zrobił. Tak więc. jaka się jej udziela. spokojne i miłosne udzielanie się Boga. 21-22). odczucie czy uwaga. a im więcej szukałaby jakiegoś oparcia dla afektu i poznania. tym bardziej dusza czuje się skłoniona uczuciowo ku Bogu i rozpłomieniona miłością. że traci czas. według słów Dawida. Niejednokrotnie jednak dusza zaraz odczuwa dręczącą tęsknotę za Bogiem. na której usychają i zanikają wszystkie te pożądania i odczucia. Byłoby to zupełnie podobnie jak z malarzem. jako że tą drogą niepodobna go już zaspokoić. Owego rozpalenia miłości nie odczuwa się zwyczajnie w początkach tej drogi. Tutaj bowiem dusza. jak to tłumaczy się w następującym wierszu: Udręczeniem miłości rozpalona. że zanika działanie jej władz. o których mówimy. by się prędko zatraciły. Jeśli się da jej miejsce. nie daje mu spokojnego miejsca w sobie. tj. Niech dusza będąca w tym stanie nie troszczy się o to.

codzienna troska i staranie o Boga połączone ze zmartwieniem i obawą. która dopiero później się rozpala. widzi się unicestwioną względem wszystkich rzeczy niebieskich i ziemskich. Bóg w tym celu wprowadza duszę w noc zmysłów. żywego” (Ps 41. gdy widzi. 2. nie wiedząc skąd się to bierze. że się Mu nie służy. 4. gdy dążyła do Boga przez słabe i nieudolne działanie swych władz. W ten sam sposób przeprowadza ją później przez noc ducha. Czyli. Leczy się wtedy z wielu niedoskonałości i zaprawia w licznych cnotach. Tę troskę i niepokój sprawia w duszy owa tajemna kontemplacja tak długo. Trzeba zauważyć. Dusza. niejako zabija sobą. jak to powiemy później. Woła zatem: O wzniosła szczęśliwości! Zatrzymamy się tu nad korzyściami. Niekiedy rozpłomienienie w duchu wzrasta bardzo. w samych początkach tej drogi nie odczuwa się zazwyczaj tej miłości. Wtedy miejsce tej miłości. a mianowicie. wśród jakich pozostawała. innymi słowy: żywe było pragnienie mej duszy. dla duszy. odnosi tak wielkie korzyści. gdyż mówi: “Pragnęła dusza moja do Boga mocnego. w których zwykła smakować. chociaż o tym nie wie. dopóki za pomocą oschłości nie oczyści przynajmniej nieco jej zmysłów. jak tu zacząłem mówić. objaśniając następujący wiersz: O wzniosła szczęśliwości! 3. aby się stać zdolną do wspomnianej miłości. iż w tym pragnieniu kości jej wysychają i więdnie natura. lecz oschłość i próżnię. wszystko jest cierpieniem. że. że gwałtowność tego pragnienia nie trwa ustawicznie. co powoduje oschłości i opróżnienie władz. że duch dręczy się zatrwożony i zatroskany o Jego miłość (Ps 50. Wypada jednak zaznaczyć. rozpalając w ten sposób w niej miłość Bożą. Tymczasem jednak. Korzyści te wyraża dusza w następnym wierszu: Wyszłam nie spostrzeżona. iż wśród tej nocy wyszła z więzów i ciasnoty swej niższej. w tym ciemnym i oschłym oczyszczeniu pożądania. jak się to zaraz powie. że uważa za radosną szczęśliwość. Popadała wtedy w wiele błędów i niedoskonałości. widząc tylko. lecz przychodzi od czasu do czasu. dusza bowiem czuje.którędy idzie. Wyjście to rozumie się tu jako uwolnienie się duszy z części zmysłowej i z tych niedoskonałości. poddać i złączyć z duchem. że zdaje się. tj. przygotować ją. Będąc zaś żywe. 3). a dręcząca tęsknota za Bogiem staje się tak wielka w duszy. jak dla chorego poddanego kuracji. którą właśnie dlatego uważa za szczęśliwy los. Jest to ofiara bardzo miła Bogu. że jest rozmiłowana. chociaż pewien stopień tego pragnienia zwykło się stale odczuwać. jak to . jak żywe jest to pragnienie miłości. Stąd zaciemnia ją i pozbawia możności posługiwania się rozważaniami. zajmuje to. by oczyściwszy zmysły jej niższej części. 19). by go oczyścić i przygotować do zjednoczenia z Bogiem. a jej żar i siła niszczeje z powodu żywości miłosnego pragnienia. części zmysłowej z sił i skłonności naturalnych. Doznał tego i odczuł to również Dawid. jakie dusza odnosi wśród tej nocy. zmysłowej części.

co na pierwszy rzut oka wydawałoby się tak przykre i przeciwne duszy oraz tak niezgodne z upodobaniem ducha. nie można jej nawet porównywać z nocą zmysłów . c o stanowi wielką pomyślność i szczęście.choć duszy się wydaje raczej. którzy idą wytrwale przez ową ciasną bramę i ową wąską drogę prowadzącą do żywota wiecznego. 8). by poznali siebie. jakie sprawia w duszy noc zmysłów. w które się . ile dóbr sprawia w duszy to. Korzyści z niej wynikające są jednak nieporównanie większe niż z nocy zmysłów. tak radują się teraz w niebie. z których się dusza ogołaca i wyzwala. jaki w tych oschłościach i mrokach zmysłów zaczyna Bóg podawać duchowi ogołoconemu i oczyszczonemu ze smaków zmysłowych. słodkiego pokarmu dzieci. 14). rozkazał im zdjąć odświętne szaty i ogołocić się z ozdób. Zaiste “ciasną bramą” jest owa noc zmysłów. Te dobra. chcąc upokorzyć synów Izraela i chcąc.i tak jak niegdyś Abraham urządził wielką uroczystość w dniu odłączenia od piersi jego syna Izaaka (Rdz 21. czyli przechodzi przez ową drugą noc ducha i szuka Boga jedynie w czystej wierze. jakie dusza odnosi z nocy zmysłów. jakich Bóg duszy udziela.że idzie po niej tylko bardzo niewielu. opierając się na wierze niedostępnej dla żadnego zmysłu. 2. ciemna i straszna . osiąga się wychodząc za sprawą owej nocy pod względem odczucia i działania ze wszystkich rzeczy stworzonych. jak powiedzieliśmy. Pan Bóg. wspomnimy teraz nieco o korzyściach. których w czasie pomyślności nie widziała. jak to wykażemy. o której była mowa. Wszystkie inne łaski. aby w nią wejść. dają poznać duszy jej własną niskość i nędzę. że jest ich pozbawiona . aby już sama zaczęła chodzić. a każe jej pożywać chleb ze skórką i smakować w pokarmie mocnych. Pierwsza i najważniejsza korzyść. Dla tego. l. Zanim jednak zaczniemy o niej mówić. jak to mówi nasz Boski Zbawiciel (Mt 7.wykazaliśmy mówiąc o siedmiu wadach głównych. po drugie. Teraz uwalnia ją z tego wszystkiego owa ciemna noc. Rozdział 12 O korzyściach. Ta droga ciemnej nocy ducha jest tak wąska. Dalej zaś idzie “wąską drogą”. A to dla dwóch powodów: po pierwsze.co do ciemności i cierpień. jaką przynosi oschła i ciemna noc kontemplacji. trudności. Mamy trafny obraz tego w Księdze Wyjścia. że Bóg podniósł tę duszę z powicia i puścił ją z ramion. będącej środkiem zjednoczenia z Bogiem. zazwyczaj daje ukryte w tym poznaniu. pozbawiając wszystkich pociech z nieba i ziemi i zaciemniając wszystkie jej rozważania. że pozbawił ją piersi i delikatnego. Oschłości i opróżnienia władz w stosunku do obfitości pociech przedtem doznawanych. jest to kontemplacja wlana. Ta szczęśliwa dla duszy noc i oczyszczenie pożądań sprawia w niej wielkie dobra i korzyści . przez pomnażanie w niej cnót przynosi jej niezliczone dobra. Nadto. że wielką jest korzyścią zgaszenie pożądania i odczucia wszystkich rzeczy. kto podąża tą drogą. jakie teraz odczuwa w spełnianiu dobrych czynów. będzie bardzo miłe i pocieszające poznać. że niewielu jest takich. to poznanie siebie i swojej nędzy. a kierując się ku wiecznym.

Teraz już. Odrzuciwszy obuwie pożądań i upodobań. szatami wesela. Przede wszystkim rodzi się tu w duszy głębsza cześć i uszanowanie dla Boga. 38-42). Czyli mówił Bóg do nich: Ponieważ szaty. że sama z siebie nic nie czyni i nic nie może. Nie ceni bowiem siebie w niczym ani nie ma żadnego zadowolenia z siebie. chociaż były bardzo wielkie. stał się tak roztropny i ostrożny. że jej pożądanie było zbyt zuchwałe. że go złożył ogołoconego na gnojowisku. 6 i D z 7. od tej chwili i na przyszłość zdejmijcie ozdoby świąteczne. Smak i upodobanie. nie tylko się już nie zbliżał. I dopiero wtedy mógł słuchać słów Bożych. wyszydzonego przez przyjaciół. czego nigdy nie czynił wówczas. pełnego ucisku i goryczy. 1-8). Chociaż bowiem wtedy nie miała w sobie wyraźnie takiego przekonania. myśląc. które nosicie. 5). Odsłonił mu głębokość i szerokość Bożej mądrości. znajdując w Bogu wiele smaku.stroili na puszczy mówiąc do nich: Teraz już. Bóg więcej ceni niż wszelkie smaki. abyście poznali. są szatami odświętnymi. i czyny. gdy przyćmione zostały jej pierwotne światła. kim jesteście i że nie zasługujecie na więcej. W nich bowiem wystawiała się na okazję do wielu niedoskonałości i błędów. W chwilach pomyślności. widząc się w nędznym odzieniu. gdy Job był w pomyślności (Job. w jakim smakowała. Rozkaz ten uwidacznia cześć i uszanowanie. 29-30). a które jako ze źródła i początku wypływają z poznania samej siebie. pozostawiona w innym. niebacznie ośmielił się zbliżyć do Niego. który “z gnoju wywyższa ubogiego” (Ps 112. okrytego robactwem (tamże. które zawsze powinny istnieć w naszym obcowaniu z Jego Majestatem. I wtedy dopiero Bóg najwyższy. jakie wpierw odczuwała. niewłaściwe i bez uszanowania wobec Boga. chodziła trochę zanadto zadowolona i zaspokojona. Takie zaś niezadowolenie z siebie i żałość. której przedtem nie znała. pociechy i oparcia. 3. na jakie traktowanie zasłużyliście (por. Słysząc. że Bóg do niego przemawia. upodobań [i pociechy] dusza zwykła o tym zapominać. sprawiały. jakich dusza przedtem doznawała. W] 33. dają okazję ku temu. jak mówi Pismo święte. Tak właśnie było z Mojżeszem. to jednak coś z tego kryło się w tym zaspokojeniu. Gdy Mojżesz posłuchał. ujrzał swą nędzę wobec Boga. Podobnie było i z Jobem. Odrzućcie już te szaty. że. l ecz nie śmiał nawet patrzeć (tamże. jak to powinniście czynić. Stąd dusza poznaje prawdę o swojej nędzy. a przywdziejcie ubrania zwyczajne i robocze. ponieważ widzi. Bóg jednak rozkazał mu zatrzymać się i zdjąć obuwie (Wj 3. że dosyć służy Bogu. ponieważ w czasie. z jakim w ogołoceniu pożądań powinno się obcować z Bogiem. poznali. lecz także wiele innych. W tym zaś ubiorze oschłości nie tylko odnosi wyżej wspomniane korzyści. . przynęcony upodobaniem i pożądaniem. Bóg przygotował go do rozmowy z sobą nie przez rozkosze i chwałę. że nie myślicie o sobie tak nisko. 2-5). gdy chodziła jakby przy święcie. abyście na przyszłość. jakich przedtem ten mąż doznawał ze swoim Bogiem (Job l. robocz ym odzieniu oschłości i osamotnienia. lecz przez to. posiada je tym bardziej w tej tak wzniosłej i koniecznej cnocie poznania samej siebie. które pomijamy. 7) raczył zstąpić ku niemu i rozmawiać z nim twarzą w twarz. że nie służy Bogu. 32). jakich dokonywała. osamotnionego.

umysł pozostaje czysty i wolny do rozumienia prawdy. tzn.] zrozumiał to. 10). 6. Widzimy więc. gdy usunie się podporę. rozbudza umysł. przychodzi Bóg sposobem nadprzyrodzonym za pośrednictwem owej ciemnej nocy i oschłej kontemplacji. By posłyszeć głos Boży. iż nie rozkosze duchowe i liczne upodobania. lecz to. jak to wyraża prorok. Polega ona na tym. 28. Do duszy opróżnionej i ogołoconej.1). 28. lecz pozbawienie się pierwszego i oderwanie od drugiego. co jest koniecznym warunkiem dla wpływu Bożego. co słyszał? Odstawionym od mleka. Panie. mówiąc o sobie: “Na straży mojej stać będę (tj. były dla niego warunkiem i środkiem do poznania chwały Boga. Z tych słów można pojąć. co mówi prorok: “Wzejdzie w ciemności światłość twoja” (Iz 58. jaką dają zmysły. w których upodobała sobie dusza. drugą niewymowną korzyść spływającą na duszę z tej nocy i oschłości zmysłowego pożądania. że myśli i rozważania o Bogu. oderwany od pożądania) i powstrzymam kroki [tj. a poznam Ciebie w Tobie” (7). . choćby dotyczyło rzeczy duchowych. którym się wiele oddawał. jakich doświadczył. posłużyły mu jako droga do odczuwania i oglądania mocy Bożej. jakie tu otrzymuje dusza. z którego jako ze źródła wypływa poznanie Boga. że dusza wynosi z tej nocy najpierw poznanie siebie samej. Dlatego też św. przestanę rozważać przy pomocy zmysłów. musi dusza stać na nogach mocno i nie opierać się na afektach i zmysłach. Augustyn tak modlił się do Boga: “Niech poznam siebie. przynoszącej wśród oschłości i opuszczenia światło Boże. które się tu rozumie przez “ziemię suchą i pustą”. że nie mógł zatrzymać myśli na Bogu ani iść dyskursywną drogą rozważania wyobrażeniowego. Na ten temat mówi tenże prorok Izajasz: “Kogóż On będzie uczył umiejętności? i komu da zrozumieć. Wszelkie bowiem upodobanie zmysłowe i wszelkie pożądanie. lecz także przez zrozumienie swojej wielkości i majestatu. przytoczymy słowa Dawida. ażebym kontemplował. co się tu rozumie przez “ziemię bezdrożną”. Dla tym lepszego udowodnienia skuteczności owej nocy zmysłów. Mówi ten prorok: “W ziemi pustej. 5. jak to mówi prorok Izajasz : Utrapienie daje zrozumieć rzeczy Boże (tamże. w sobie. lecz oschłości i oderwanie części zmysłowej. Według zasad filozofii. Daje jej wśród tej nocy zrozumienie swej boskiej mądrości. zaćmiewa i obciąża ducha. Jest rzeczą godną uwagi. skorośmy doszli do tego zagadnienia. bywa przygotowaniem do tego boskiego wpływu. Spełnia się tutaj to. Należy tu podkreślić. że Bóg w tej ciemnej nocy pożądania oświeca duszę nie tylko przez udzielenie jej poznania jej nędzy i małości. aby widzieć moc Twoją i chwałę Twoją” (Ps 62. 9). co od Boga zostało mi powiedziane” (Ha 2. czego nie udzielał jej wpierw. Nie twierdzi on również. 3). 79). odsądzonym od piersi” (tamże. Poza tym owa przykrość i oschłość [zmysłów]. Gdy zagasi się pożądania i upodobania. że nie mleko pierwszej słodyczy duchowej ani zbliżenie się za pomocą władz zmysłowych do piersi smakowitych rozważań. bezwodnej i bezdrożnej stawiłem się przed Tobą. jedną krańcowość poznaje się najlepiej przez drugą. że Dawid daje do zrozumienia. w których ujawnia się wielki wpływ tej nocy na wzniosłe poznanie Boga. jaką dusza w niej przechodzi. gdy kosztowała pierwszych soków i smaków.4.

której czasem ulegały. Poznanie to jest źródłem miłości bliźniego. o jakich wspominaliśmy przy omawianiu pierwszego grzechu głównego. to teraz. nabytą przez poznanie siebie. ze swą próżnią i oschłościami. zaś inni są oziębli. tak że mimo niesmaku wypełniają jedynie dla Boga to. jakie dusza posiadała w związku z łakomstwem duchowym. jest wszakże jego początkiem (8). będąc wśród pomyślności. lecz nawet co do innych zaniemiał pod wpływem bólu. mniemając. co się im zaleca. lecz raczej niesmak i utrudzenie. oczyszcza się dusza z tych wszystkich niedoskonałości. nie tylko chętnie przyjmują wskazania. pychy duchowej. jak to czyniła przedtem. że sama jest gorliwa. nigdy nie była zaspokojona przez jedne czy drugie ćwiczenia z powodu żądzy pożądania i smaku. Poznanie to nie jest jeszcze pełne i całkowite. Myśli o wszystkich z należytym szacunkiem. by o nich mówić. by je ktoś prowadził i pouczał. która to cnota jest przeciwstawieniem pierwszego grzechu głównego. lecz i pragną. Oddaje się więc tym ćwiczeniom z takim umiarkowaniem. Widząc się bowiem tak oschłą i nędzną nawet w pierwszym poruszeniu nie pomyśli. tak jak przedtem odnosiła szkodę z ich przedłużania. Nie znajduje bowiem. jakie w nich znajdowała. Widząc. jak w nocy ducha. poznaje przeciwnie. że jest lepszą od innych lub ich w czym przewyższa. że inni postępują lepiej od niej. jakie sprawia w duszy ta noc zmysłów]. w tej nocy oschłej i ciemnej postępuje zupełnie poprawnie. Wyraża to trafnie Dawid. 7. 1. Mówi tak. że są tak nędzne. tj. że dobra jego duszy nikną do tego stopnia. Dusza nie sądzi tu nikogo. że raczej mogłaby odnieść szkodę ze skracania ich. . Wyzbywają się tej zarozumiałości. 9. Tym samym wyzbywają się wielu rzeczy nie mając w nich upodobania. Jeśli odnośnie do niedoskonałości. nie zwraca uwagi na nikogo. 8. Przez tę pokorę. gdy pragnęła coraz to innych rzeczy duchowych. jest środkiem poznania Boga i siebie samego. Duszom będącym w tym stanie udziela jednak Pan Bóg pokory i ochoczej woli.Ta ciemna noc. znając własną nędzę i mając ją przed oczyma. iż nie tylko nie znajdował słów. co mają robić. gdy mówi będąc w tej nocy: “Zaniemiałem i uniżyłem się i zamilczałem o szczęściu. owszem. Rozdział 13 [O innych korzyściach. Wśród próżni i oschłości tej nocy pożądania zdobywa dusza pokorę duchową. 3). i ból mój odnowił się” (Ps 38. Dusze pozostające w tej nocy są uległe i posłuszne swoim przewodnikom duchowym. upodobania i smaków. W ogóle oczyszczają się na tej drodze i z innych niedoskonałości. jak zwykła. gdyż wydawało mu się. rodzącego się z poznania własnej nędzy. którym jest pycha duchowa (9). jak to przedtem myślała. w które popadła przez pychę w czasie swej pomyślności.

Tam bowiem. Dla zrozumienia wielkich korzyści. wreszcie . lecz jedynie względem na Boga. że dusza staje się opanowana. podobnie. owszem. Ogólnie mówiąc. W tych trudnościach bowiem i zniechęceniach. tj. jak i ziemskich. należy przypomnieć to. by przejść do następnej. w której pragnę podać ważną naukę. wyzbywa się słabości i umacnia się w sobie. nie ma zamieszania. Zgasiwszy swe pożądania i pożądliwości. Stąd pochodzi jeszcze inna korzyść. jak na przykład w cierpliwości i w długomyślności. One to bowiem wszystkie otępiają i zaciemniają duszę. które przylgnęły do niej przez pożądania i uczucia. trwa w nich bez pociechy i smaku. że przez tę oschłość i niesmak zmysłów. jak dusza uwalnia się w tej ciemnej nocy od niedoskonałości dotyczących czwartej wady głównej. Nieczystości te bowiem. pr zez jakie przechodzi. lecz pokój i pociecha Boża. wypływały ze smaku. którą się przestało ssać. cierpiąc wiele w ćwiczeniach duchowych. tj. o których wspominaliśmy. Pomnaża się w miłości Bożej. czystość i przejrzystość duszy. jakie dusza spotyka w rzeczach duchowych. Uwalnia się tu bowiem i oczyszcza z tych niedoskonałości. który z ducha przelewał się na zmysły. że oprócz uwolnienia się od łakomstwa duchowego uwalnia się od tych wszystkich niedoskonałości. wystarczy zaznaczyć. Siła namiętności zatraca się i staje niepłodną. ciągłą pamięć i zatroskanie o Boga. o których wspomnieliśmy w swoim miejscu. W tej oschłości i ciemnej nocy Bóg tak powstrzymuje pożądliwość. tak teologicznych. że ćwiczy się równocześnie w innych cnotach. Wyrabia w sobie również cnotę męstwa. Nie powoduje się bowiem przyjemnością czy słodyczą. jakie dusza odnosi wśród tej nocy. wśród oschłości tej nocy ćwiczy się dusza przez akty zewnętrzne i wewnętrzne we wszystkich cnotach. 4. gdyż są one wprost niezliczone. Dalszą wielką korzyścią duszy wśród tej nocy jest to. Osiąga dusza wśród tej nocy cztery korzyści. bardzo wielka.2. Nadto wyzbywa się wielu większych jeszcze i wstrętniejszych. wstrzemięźliwa i umartwiona w swym pożądaniu i pożądliwości. 5. Oschłość ta w dalszym działaniu tak ją oczyszcza. gdzie nie panuje pożądanie i pożądliwość. nie używając smaków. jak ustaje dopływ mleka do piersi. nie zawrócić wstecz na drodze duchowej. Dla zrozumienia. 6. tj. Przechodząc przez te oschłości i przez tę próżnię. 3. Chcę bowiem skończyć z tą nocą. jak już mówiliśmy. żeby jak zostało wspomniane. i do tego stopnia trzyma na wodzy pożądanie. uwalnia się ona od tamtych nieczystości. lecz nie będę się tu dłużej nad nimi rozwodził. W materii nieczystości duchowej widać również jasno. jak kardynalnych i moralnych. Korzyść ta niemała. łakomstwa duchowego. co już wyżej powiedziałem (10). o których nie mówiłem. żyje dusza w pokoju i uciszeniu duchowym. pociągającym i miłym upodobaniem. pociechę pokoju. że wiele dusz popada w te niedoskonałości skutkiem nieumartwienia pożądań w materii łakomstwa duchowego. jaką dusza odnosi wśród tej oschłości i oczyszczania pożądania. Doświadczenie uczy bowiem. Gdy zaś pożądania duszy już zanikły. które gdzie indziej zostały wspomniane. Wprawdzie nie mówiłem o wszystkich. że dusza nie może nasycać się żadnym smakiem ani upodobaniem zmysłowym tak w rzeczach Bożych. na skutek tej trzeźwości duchowej spływają na nią nadzwyczajne korzyści. ustawiczna pamięć na Boga z obawą i zatroskaniem.

kiedy to dusza martwiła się. gniewu. których przedtem doznawała. widząc innych wyróżnionych lub bardziej postępujących. [gdy ich nie było. jest cnotą. jakie tu dusza odczuwa. czystej miłości oraz duchowego poznania. Pragnie bowiem ich naśladować. 7). udzielający się jej. 10. Znając dobrze swoją nędzę. udziela jej Bóg nieraz słodyczy duchowej. 11. Nie pobudzają jej do czynu smak i upodobanie w działaniu. Teraz zaś nie pochodzi ta odraza] z nieuporządkowanych upodobań. bardzo czasem delikatnego. szatan. tzn. siebie i bliźnich. jest tu jeszcze zbyt delikatny i zmysły nie mogą go odczuć. których dusza doznawała i pragnęła kosztować. i przetrząsałem ducha mojego” (tamże. rozmyślałem. i dalej zaraz mówi: “Rozważałem w nocy w sercu moim i rozpamiętywałem. W końcu przez oczyszczenie się z odczuć i pożądań zmysłowych osiąga tu dusza wolność ducha. Nie popada w gniew przeciw sobie samej. uważa wszystkich za lepszych od siebie. Każda z tych łask jest o wiele korzystniejsza i wartościowsza od tych wszystkich. widząc błędy innych. Teraz już. uznaje ich zwycięstwo. który tego doświadczył wśród takiej nocy. Prócz wspommianych korzyści doznaje dusza jeszcze wielu innych za pośrednictwem tej oschłej kontemplacji. Nie zdradza zniecierpliwienia i nie skarży się bez uszanowania przed Bogiem. lecz jedynie pragnienie zadowolenia Boga. to nie jest ona tak grzeszna. jaką odczuwa. oczyszczałem go ze wszystkich odczuć. widząc swe błędy. Poskromiona i upokorzona przez owe oschłości. tj. Oschłości te sprawiają. A jeśli odczuwa jakąś zazdrość. Wśród tych oschłości i przykrości.pomnażanie się w cnotach. świata i ciała. pokusy i inne udręczenia. że dusza postępuje w czystej miłości Boga. wyraża swój stan w tych słowach: “Nie chciała się dać pocieszyć dusza moja. to nie ulega jej. Co do zazdrości. jak zwykła być przedtem. a ustał duch mój” (Ps 76. że nie zadawala jej natychmiast. Lenistwo i odraza do rzeczy duchowych. staje się łagodna wobec Boga. wspomniałem na Boga i uradowałem się. ponieważ wpływ duchowy. gdy dusza najmniej się tego spodziewa. w której wzrasta dwanaście owoców Ducha Świętego (11). gdyż w tym oczyszczeniu pożądania Bóg uwolnił duszę od tej niedoskonałości względem wszystkich rzeczy. nienawiści i lenistwa. 12. 7. 9. a to jest wielką cnotą. Nie jest zarozumiała ni zadowolona z siebie. Dusza uwalnia się również ze wspomnianych niedoskonałości trzech wad głównych w części duchowej. Równocześnie uwalnia się tutaj dusza w przedziwny sposób od trzech nieprzyjaciół: szatana. jak to było w poprzednim . nie są tak grzeszne jak przedtem. widząc się tak nędzną. Skutkiem zagaszenia smaków i upodobań zmysłowych co do wszystkich rzeczy. trudności. chociaż w początkach dusza nie myśli tak. W oschłości pożądania oczyszcza się z nich i nabywa cnót im przeciwnych. w których Bóg ją ćwiczy wśród tej nocy. jeśli ją odczuwa. o których powiedzieliśmy ostatnio. Wtedy zazdrość. Przedtem bowiem pochodziło to lenistwo z upodobań duchowych. Toteż król Dawid. jakie niegdyś miała. świat czy ciało nie mają już żadnej siły przeciw duchowi. ani przeciw bliźniemu. lecz zachowuje miłość dla wszystkich. 3-4). 8.

gdy zespół zmysłów i władz wewnętrznych ustalił się w harmonii. Jest to dla Boga bardzo miłe. jest pospólstwem zaludniającym niższą część duszy. gdyby dusza swoją pilnością znalazła smak i pociechę odczuwalną w jakimś uczynku i ćwiczeniu duchowym. 13. ból. pozostaje tylko w suchej i ogołoconej udręce o służbę Bożą. umartwiona. którzy wiele już postąpili. 1. dusza bez przesady woła w objaśnianej przez nas strofie: O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona.okresie pomyślności. Droga ta nazywa się drogą postępujących albo takich. jak to już wiele razy powiedziano. przez które przeszła. którymi podtrzymywała i karmiła pożądania. i nie mająca żadnego z siebie zadowolenia. Dzieje się to wówczas. Skoro bowiem wysuszyły się piersi zmysłowości. Na widok tych korzyści. idąc za nimi. bez tych zaś więzów. w słowach: gdy chata moja była uciszona. 15. o których mówimy. nie mogliby walczyć z duszą. . Gdy “chata” zmysłowości została już uciszona. nazywanej tutaj chatą. tj. Skutkiem trwałych oschłości. 14. by Mu służyć. aby nie wydostała się z siebie na wolność Bożej miłości. Jeśli bowiem sam Bóg nie udzieli tu czasem jakiegoś smaku. by rozpocząć drogę ducha. Nieprzyjaciele ci. jakie osiągnęła w tym oschłym oczyszczeniu. Wzrasta w tej oschłej nocy troska o Boga i udręka o to. a pożądania uciszone i uśpione. zwie się także oświecającą albo drogą kontemplacji wlanej. a to wszystko. jak powiedziałem. 19). Rozdział 14 [Objaśnienie ostatniego wiersza pierwszej strofy. dzięki tej szczęśliwej nocy oczyszczenia zmysłów wyszła dusza. jak mówiliśmy. Gasi ta oschłość również pożądliwości i żywość naturalną. Mówi więc niejako: wyszłam z więzów i niewoli pożądań i odczuć zmysłowych. kiedy namiętności zostały zgaszone. bo jak mówi Dawid: “Ofiarą dla Boga jest duch skruszony” (Ps 50. zaprzestawszy swego działania dyskursywnego. byłoby cudem. nadzieja i obawa. czyli że trzej moi nieprzyjaciele nie mogli mi przeszkodzić. tak licznych i wielkich. jakeśmy powiedzieli. która zachowuje i pomnaża cnoty. Pod wpływem ciągłego umartwienia uspokajają się również cztery namiętności duszy: radość. Różne formy i trwanie biernej nocy zmysłów]. Wyszłam nie spostrzeżona. lecz zatroskana i bojąca się o siebie. jak to już wspominaliśmy. w zmysłowej naturze zasypiają pożądania naturalne. przez pożądania i upodobania krępują jakby więzami duszę i wstrzymują ją. Na tym polega święta obawa.

W tej myśli powiedział Eklezjastyk: “Kto nie jest kuszony. Trudno oznaczyć. One bowiem najskuteczniej oczyszczają zmysły ze wszystkich upodobań i pociech. przez jaki okres czasu muszą dusze trwać w tym poście i pokucie zmysłów. którego Izajasz nazywa “duchem przewrotności” (Iz 19. 9-10). lecz żeby ją wyćwiczyć. Okres ten nie jest jednakowy u wszystkich. Kiedy indziej przypada w tej nocy na duszę duch bluźnierstwa. boleśniejszą noc ducha. nocy ducha. Nęka on duszę we wszystkich jej myślach i pojęciach strasznymi bluźnierstwami. potrzebnej. 7). co dusza przechodzi w innej nocy. tj. z jakich się muszą dusze oczyścić. że nic nie może jej zaspokoić i nie może oprzeć sądu na zdaniu czy radzie innych. gdy mówi: “Ukarałeś mię i wyćwiczony zostałem” (Jr 31. 14). choć nie u wszystkich jednakowo. 18). do których lgnęły z powodu naturalnej słabości. by przez nią dojść do boskiego zjednoczenia miłości (niewielu przez tę noc przechodzi). O tej prawdzie daje Jeremiasz dobre świadectwo. 4. o których mówimy. dłuższe lub krótsze. iż sądzi dusza. Taka jest w swoich skutkach owa noc. Niektórym dany jest “anioł szatana” (Kor 12. 5. cóż wie? Kto nie jest doświadczony.za pomocą której Bóg sam od siebie żywi i wzmacnia duszę. są one czasem dla niej większym udręczeniem niż śmierć. są wewnętrzne udręki. do którego Bóg chce podnieść duszę. których. zależne są również od stopnia miłości. jakie tam zostanie im dane. mało wie” (Syr 34. Te burze trudności wśród nocy oczyszczenia zmysłowego dopuszcza Bóg zazwyczaj na tych. jakoby je wymawiała. Zaćmiewa on tak bardzo jej umysł. 2. jakie ją czeka. ażeby ukarani i spoliczkowani ćwiczyli się. Najwłaściwszym sposobem tej kary. jak również nie wszystkie dusze przechodzą jednakowe pokusy. Zbliża się on bardzo do tego. Zaciemnia on zmysły i rozpoznanie do tego stopnia. czyli oczyszczenie zmysłów duszy. tj. Wszystkim kieruje tutaj wola Boga odpowiednio do niedoskonałości. które później mają wejść w inną. 3. . by duszę doprowadzić do upadku. aby dojść do Mądrości. Jeśli bowiem dusza nie przeszła pokus i nie została wyćwiczona i doświadczona przez utrapienia i pokusy. Trwają one zazwyczaj długo. bez jej rozumowań czy czynnej współpracy. hartując i przysposabiając zmysły i władze do zjednoczenia z Mądrością. Z nocą tą. Nie wszyscy jednak przez nią przechodzą. Ducha zaś nęka wstrętnymi obrazami i bardzo żywymi myślami w wyobraźni. jak mówię. chce wprowadzić później w drugą noc. Przychodzi ten duch nie dlatego. że nabawia duszę tysięcznych skrupułów i powikłań. duch nieczystości. łączą się wielkie udręki i pokusy zmysłowe. Pragnie bowiem Bóg. których gwałtowność i wpływ na wyobraźnię bywa czasem tak wielki. aby dzięki temu była godna wyniesienia. Jest to jeden z najboleśniejszych cierni i okropności tej nocy. Jest to bardzo ciężka męczarnia. jej zmysły nie mogą dojść do Mądrości. Dusza zostaje przez te kary naprawdę upokorzona. Kiedy indziej znów przychodzi na nią inny obrzydliwy duch. aby smagał zmysły gwałtownymi obrzydliwymi pokusami. zwłaszcza u tych dusz. Doświadczenia te i upokorzenia. większe lub mniejsze.

Natomiast rkps 3446 Biblioteki Narodowej w Madrycie tytułuje szerzej autora: “Przez naszego Czcigodnego ojca Jana od Krzyża. q. aby się nie cofały wstecz. r. Pan Bóg. oczyszcza ją Bóg intensywniej i szybciej. Innym. przez dłuższy czas pozostają wśród tych oschłości i pokus. przypis 4). Contragent. 4. 9. c. nieraz przez bardzo długi czas. 885. Panny z Góry Karmelu. 7. c. l. a. (2) Dosłownie: “Pierś swą naciera sokiem gorzkiej rośliny”. Noverim me. (1) Patrz ks. s. 43. 6. Korzyści omówione w nn. zsyła na nie od czasu do czasu pokusy i oschłości. które mają dojść do wzniosłego stanu zjednoczenia miłości. Doświadczenie wskazuje. byśmy zaczęli mówić o drugiej nocy. 2. I. 7. że choćby Bóg szybko prowadził dusze. by rozbudzić w nich miłość. (8) Tym zdaniem zamyka św. 6. ks. Soliloquia. profesa Reguły pierwotnej i fundatora bosych”.. aby się nie zniechęciły i nie wróciły do szukania pociech świata. (6) Zasada często przytaczana przez św. twierdzi Jose Vicente Rodnguez (Obras completas. Gdyby bowiem nie oddalił się od nich. M. (3) W niniejszym rozdz. Podział wprowadzony przez pierwszego wydawcę (Alcala 1618) w to miejsce jest niezbyt trafny. l. 470.3. I. a niektóre z nich nigdy. n. Dusze zaś słabe oczyszcza mniejszymi pokusami. ad 2. (9) Noc ciemna. Czasem znowu nawiedza je swą pociechą. l. 6. chociaż bowiem nie postępują naprzód. Czas jednak. Takie dusze nie czują się dobrze w nocy ani poza nią. II. (4) Patrz ks. l.Jeśli dusza jest podatna i wytrwała w cierpieniu. to jednak takie.. 5. r. np. Daje im również pewne pokrzepienie zmysłowe. r. a. II. (7) Jest to parafraza tekstu: Deus semper idem. Madrid 19883. (A) W ten powściągliwy sposób przypisuje Świętemu rkps 328a Archiwum Generalnego OCD w Rzymie autorstwo Nocy ciemnej. (5) Najstarszy kodeks Nocy ciemnej. Tomasza z Akwinu. znajdujący się w Archiwum Generalnym Karmelitów Bosych w Rzymie (nr 328) zamiast “bierne oczyszczenie” posiada “bierną kontemplację” (pasiva contemplación). zakonnika Zakonu Najśw. 8 i 9 należą do szeregu tych. jeszcze słabszym duszom. które omawia w r. i na tym powinien by zakończyć się rozdział 12. Dusze tego rodzaju późno dochodzą do czystości doskonałej w tym życiu. Bóg jakby się raz ukazuje. to znowu ukrywa. c.: Summa theol. nie nauczyłyby się postępować ku Niemu. Quodlib. n. 13. aby je nauczyć pokory i dać im poznanie siebie. 79. n. I. Migne PL 32. noverim Te. Jan omówienie korzyści ogólnych biernej nocy zmysłów. .. ale za to powolniej.

a znowu powraca zwykła pogoda. Wprowadza je tylko czasowo w tę noc kontemplacji. którą Bóg chce podnieść wyżej. kontemplację swoją. wiara. wesele. które jest drugą nocą ducha. aby się wypełniło to. by podnieść duszę do boskiego zjednoczenia. jak sama noc ducha. to znów oświeca. ćwiczy się w stanie postępujących. czyli oczyszczenia duchowego. co mówi Dawid: “Spuszcza grad swój. l. Bywają one czasem gwałtowniejsze niż tamte poprzednie. wyszedłszy ze stanu początkujących. Upływa nieraz dłuższy czas. gdyż są niejako poprzednikami i zwiastunami przyszłej nocy ducha. dobrotliwość. (W dotychczasowym oczyszczeniu duszy brak jeszcze głównej części. A ponieważ pomiędzy zmysłami a duchem jest ścisły związek. czyli oczyszczenia ducha. doświadcza ją Bóg w sposób szczególny. . Mówi. Paweł w liście do Galatów: miłość. które nie mają dojść do tak wysokiego stopnia miłości. ciemności i przykrości. oschłości. Ponieważ jednak oczyszczenie duszy nie jest jeszcze dostateczne. W tym stanie postępuje w rzeczach Bożych z o wiele większą swobodą i zadowoleniem. gdyż obydwie strony łączą się w jednym podmiocie. KSIĘGA DRUGA (Noc bierna ducha) O ciemnej nocy. oraz smak duchowy bez wysiłku rozważań. Rozdział 1 Zaczyna mówić o ciemnej nocy ducha. skromność. co wyszedł z ciasnego więzienia na wolność. 6. o której będziemy mówili. wstrzemięźliwość. Nie mając już wyobraźni i władz skrępowanych rozważaniem dyskursywnym i trudnościami duchowymi. często nie brak jej pewnych doświadczeń. (11) Owoce te wylicza św. zanim jeszcze weszła w tę noc. nieskwapliwość. cichość. cierpliwość. to jednak oczyszczenie całej duszy nie jest jeszcze zupełne i doskonałe). Duszę. iak w owej strasznej nocy kontemplacji. Doznaje też rozkoszy wewnętrznej o wiele większej niż w początkach. 22-23). lub kilka dni wśród tej nocy i burzy. dobroć. tj. gdzie mówi się o głębszym oczyszczeniu. więc choćby oczyszczenie zmysłowe było najzupełniejsze. 17). tam bowiem. r. czystość (5. znajduje zaraz i z wielką łatwością bardzo pogodną i miłosną kontemplację w swym duchu. pokój. W podobny sposób oczyszcza Bóg niektóre dusze. Jego Majestat wprowadza w tę noc ducha nie zaraz po przejściu oschłości i trudów pierwszego oczyszczenia i nocy zmysłów. jak inne. Te łaski ciemnej kontemplacji nie są tu jeszcze tak intensywne. okrywa je mrokiem. Przechodzi chwila dłuższa lub krótsza. w których dusza.(10) Tamże. Nie trwają jednak tak długo. podobnie jak ten. kiedy się ona zaczyna. nawet całe lata. jak okruchy chleba” (Ps 147.

choćby ich nie widział i nie odczuwał. raczej do przystosowania zmysłów do ducha niż do zjednoczenia ducha z Bogiem. Tym habitualnym . jakim podlegają postępujący. Stąd. niż zwykło się to dziać dawniej. Rozdział 2 Mówi w dalszym ciągu o innych niedoskonalosciach. jak między wycięciem korzenia a odcięciem gałązki. Do habitualnych należą uczuciowe przywiązania i niedoskonałe nawyki. omdlenia i rozluźnianie się kości. duch nie będzie mógł dojść do czystości boskiego zjednoczenia. które mogą być oświecone. Służy ono. w oczyszczeniu zmysłów. gdy udzielanie się Boga duszy nie jest jeszcze czysto duchowe. 15). lub usunięciem świeżej plamy a usunięciem plamy dawnej i zastarzałej. I ciągle jeszcze pozostają w duchu zmazy starego człowieka. będąc teraz bardziej czyste. gdyż radują się już swobodą ducha. Dla zrozumienia potrzeby przejścia przez noc ducha podamy tu niektóre uwagi dotyczące niedoskonałości i niebezpieczeństw. Udzielanie się tych łask nie może być zatem tak mocne. Albowiem zmysły te. rozjaśnione i skupione przez cierpienia i przykrości tej nocy. z wielką obfitością i łatwością znajdują postępujący w swoim duchu i podobają w nim sobie. 2. Na skutek tego przychodzą zachwyty. Udzielany on im zostaje w większej obfitości niż przedtem i stamtąd przelewa się na zmysły bardziej. jakim podlegają postępujący. postępujący odczuwają wielkie osłabienie. o którym mówiliśmy. Podwójny rodzaj niedoskonałości napotyka się u postępujących: jedne habitualne. Stany te zdarzają się zawsze. Ustają u nich zachwyty i męczarnie ciała. l. jak to jest potrzeba ne do boskiego zjednoczenia. gdzie nie mogło jeszcze dojść oczyszczenie zmysłów. 3. na skutek oddziaływania ducha na część zmysłową. jaką każdy człowiek zaciąga z grzechem. Pomiędzy obydwoma oczyszczeniami taka zachodzi różnica. a to z powodu słabości i zepsucia części zmysłowej. bez zaciemniania się i omdlewania zmysłów. Jest u nich jeszcze również hebetudo mentis (1) i naturalna szorstkość. niedomagania i słabość żołądka. jak również roztargnienie i rozproszenie ducha. intensywne i nad miarę duchowe. a w duchu wskutek tego utrudzenie. Oczyszczenie zmysłów jest dla ducha tylko bramą i początkiem kontemplacji. Ten smak i upodobanie wewnętrzne.2. jak mówiliśmy. która w nich uczestniczy. Tego ostatniego doznają dusze już doskonałe i oczyszczone przez noc ducha. które jak korzenie pozostały w duchu. Mówi bowiem Mędrzec: “Ciało podległe skażeniu obciąża duszę” (Mdr 9. czyli w samym duchu. Część zmysłowa duszy jest jednak słaba i niezdolna do przyjęcia mocnych spraw ducha. Jeśli plamy te nie zostaną usunięte z pomocą mydła i mocnego ługu tej oczyszczającej nocy. łatwiej mogą odczuć swoim sposobem smaki płynące z ducha. drugie aktualne.

którzy jeszcze nie wyszli ze stanu postępujących. iż tracą świętą bojaźń. Wyraża to Bóg przez usta Ozeasza: “I poślubię cię sobie w wierze” (Oz 2. w którym szatan i własna fantazja bardzo często zastawiają zasadzki na dusze). gdyż zaczynając postępować na drodze z nadmierną pewnością siebie. Ponieważ zaś szatan zwykł nasuwać i poddawać duszy wspomniane pojmowania i uczucia połączone z wielkim upodobaniem. przeto bardzo często mają widzenia wyobrażeniowe i duchowe (to wszystko bowiem wraz z innymi uczuciami przyjemnymi zdarza się wielu w tym stanie. aby dojść do boskiego zjednoczenia. Znikają one całkowicie. Wtedy dopiero będzie mogła postępować przez ciemną i czystą wiarę. że o ile niższa część duszy uczestniczy w owych udzielaniach się duchowych. że bardzo wątpliwy jest ich powrót na drogę szczerej cnoty i prawdziwego ducha. jak to jest potrzebne do wspomnianego zjednoczenia. a to dlatego. czyste i mocne. czyli przez oczyszczenie niezbędne dla dalszego postępu. sądząc. by z pomocą silnej wiary wyrzekać się i bronić przeciw tym wszystkim widzeniom i uczuciom. Miałbym tak wiele do powiedzenia o niedoskonałościach postępujących i o tym. złączę cię ze mną przez wiarę. by je widziano w takich aktach zewnętrznych. oddawały się pojmowaniem i uczuciom duchowym. że wiele dusz wierzy w próżne widzenia i fałszywe proroctwa. Co do niedoskonałości aktualnych. z których trzeba się najpierw koniecznie oczyścić. 20). U niektórych osób złudzenia te i oszukaństwa zazwyczaj tak mnożą się i zadawniają. jak to powiedzieliśmy na początku. nie mogą one być tak intensywne. dusza bowiem nie ma na tyle ostrożności. że przemawia do nich Bóg lub święci. I często sprawia ten duch ciemności. Wpadają one w te nędze. mianowicie.niedoskonałościom podlegają wszyscy. która jest właściwym i odpowiednim środkiem złączenia się z Bogiem. będącą kluczem i strażą cnót wszystkich. że wolę o tym nie mówić. a przynęcane próżnością i zuchwałością pozwalają. 4. Ponieważ mają oni pełne ręce tak wielkich udzielań i pojmowań duchowych w zmysłach i w duchu. a w rzeczywistości bardzo często wierzą swojej fantazji. tzn. jak one są trudniejsze do uleczenia. że niemal nikt z postępujących nie jest wolny od tych odczuć naturalnych i niedoskonałych nawyków. że uważają oni te niedoskonałości za bardziej duchowe niż te. musi dusza wejść w tę drugą noc ducha. Trzeba jeszcze zwrócić uwagę i na to. Zaznaczam tylko. o czym już wyżej mówiliśmy. by lepiej wytłumaczyć konieczność przejścia przez tę noc ducha. które mieli dawniej. Tu szatan zwykł napełniać je pychą i zarozumiałością. . by dojść do niego. to nie wszyscy ulegają im w równej mierze. dopiero w stanie doskonałego zjednoczenia pr zez miłość. Stają się tak zuchwałe w stosunku do Boga. które mają pozory świętości. Niektórzy bowiem przyjmują te dobra duchowe w sposób tak zewnętrzny oraz przystępny dla zmysłów. że wpadają w większe niewłaściwości i niebezpieczeństwa. 3. w której część zmysłowa i duchowa oczyszcza się doskonale z wszystkich pojmowań i upodobań. jak zachwyty i inne zjawiska. Dlatego. jak mówiliśmy. 5. tym samym łatwo ją zachwyca i oszukuje.

. każda na swój sposób przyjmują tu ten sam pokarm duchow y z tego samego naczynia. Teraz zaś Pan Bóg. Koi 3. a odczucia duszy w największym utrapieniu. nie miałaby natura siły ani możności do zniesienia tego oczyszczenia. zmysłowa i duchowa.tych dusz postępujących. które je czeka. pociągnięta i przynęcona smakiem przychodzącym jej z ducha. goryczy i przykrości. Paweł (7 Kor 13. jakiego w nim potem doznała. Do tego też celu służyło to pewne odnowienie. aby się wspólnie mogły oczyszczać i z tym większym męstwem znosić cierpienia.Rozdział 3 Uwagi dotyczące tego. jako już dorośli. jak i zmysłowe. aby te części jakimś sposobem w jedno zespolone i nawzajem zgodne przygotowały się należycie na przetrzymanie tego przykrego i trudnego oczyszczenia ducha. 2. Nie może bowiem jedna oczyścić się bez drugiej i najlepsze oczyszczenie zmysłów dokonywa się wtedy. karmiąc zmysły słodkimi udzielaniami. umocniła się dostatecznie i aby również zespoliła się w jedno z duchem. oczyszcza ich władze. jak o tym poucza św. W tym zjednoczeniu bowiem. Postępujący przeżyli już dość znaczny czas. oczyszczają się wspólnie obydwie części duszy. zewnętrzne i wewnętrzne. dokonują w swym duchu czynów dojrzałych. że gdyby niższa część duszy nie była już odrodzona w swej słabości i podtrzymywana mocą Bożą za pośrednictwem słodkiego i miłego traktowania. Nie doszły one bowiem jeszcze do doskonałości. W tej nocy. Ef4. Pozostawia umysł w ciemności. pragnąc wyzuć ich ze starego człowieka. Tam mają oparcie wszystkie nawyki. zarówno dobre. pamięć w próżni. a przyoblec w nowego. Dzieje się to dlatego. Obie części duszy. pojmują i odczuwają Boga jak dzieci. który wedle Boga stworzony jest w nowości zmysłów. są jeszcze bardzo nieudolne i zbyt naturalne. Czyny i zachowanie się względem Boga . mówią o Bogu jak dzieci. Wszystkie ich czyny i władze stają się wówczas bardziej boskie niż ludzkie. 9-10). tj. Do tego celu prowadzi również ów szczęśliwy stan. Teraz zaś zmysłowa część łączy się z duchem. 22-24. która następuje. jak to później wyjaśnimy. Przyczyna tkwi w tym. w jaki dusza weszła po przejściu tamtej nocy. 3. że wszystkie niedoskonałości i wszelki nieład części zmysłowej mają swe korzenie i swą siłę w duchu. Aby wytrwać w tym głębokim i bolesnym oczyszczeniu. wolę w oschłości. jakiego dusza dostąpiła w pierwszej nocy. jak i złe. przed przejściem przez noc ducha. Dopóki więc te korzenie nie będą oczyszczone. jak mówi Apostoł (por. Zloto bowiem ich ducha nie jest jeszcze oczyszczone i wypolerowane. potrzeba tak wielkiego męstwa. Rozumują zatem o Bogu jak dzieci. gdy zaczyna się naprawdę oczyszczenie ducha. W tej nocy ducha muszą się oczyścić całkowicie te dwie części duszy. Toteż noc zmysłów powinno się określić raczej jako uporządkowanie i opanowanie pożądań niż jako oczyszczenie. odczucia i uczucia zarówno duchowe. 1. wyższa i niższa. nie może być mowy o doskonałym oczyszczeniu zmysłów z buntów i zgubnych właściwości. 11). co nastąpi. aby w ten sposób zmysłowa część duszy. jaką jest zjednoczenie duszy z Bogiem.

możemy ją objaśnić słowami samej duszy: Wśród ubóstwa. z mojego niskiego sposobu pojmowania. już nie miłuje nieudolnie swą własną siłą naturalną.Pozbawia ją odczucia i smaku. utrapieniami i udręczeniem miłości wyszłam z siebie samej. wyszłam z mojego sposobu obcowania i działania ludzkiego. To ogołocenie bowiem jest jednym z zasadniczych warunków. Znaczy to. nie rozumuje już swym własnym światłem naturalnym. która jest ciemną nocą dla wspomnianych władz naturalnych). Ona bowiem jest najważniejszym czynnikiem oczyszczenia duszy. 2. jakie są potrzebne dla ducha. czyli wśród ciemności mego rozumu. Również i pamięć została przeobrażona w wieczne pojmowania chwały. Albowiem przez unicestwienie i uciszenie władz. Złączona bowiem z boską miłością. jaki przedtem miała z dóbr duchowych. . z którą jest zjednoczony. utrapienia i ucisku mej pamięci (pozostałam bowiem w ciemnościach. Ani zmysłowość. gdyż wszystko w tym wypadku jest jedno i to samo. samą tylko wolą dotkniętą bólem. zmieniając się z ludzkiego i naturalnego w boski. W związku więc z tym przedmiotem objaśnimy ją tutaj po raz drugi. to jednak dusza pojmuje ją jako odnoszącą się raczej do tej drugiej nocy ducha. Dzieła tego dokonuje Pan w duszy za pośrednictwem czystej i ciemnej kontemplacji. Złączywszy się przez owo oczyszczenie z Bogiem. ogoło ceniem albo ubóstwem duchowym. namiętności pożądań i moich odczuć. kontemplacją. że mó j rozum wyszedł z siebie. Rozumiejąc obecnie tę strofę w związku z oczyszczeniem. ani szatan nie mogli mi w tym przeszkodzić. Udręczeniem miłości rozpalona. Przejście przez tę noc było dla mnie wzniosłą szczęśliwością. oraz z biednego i niedostatecznego sposobu odczuwania Boga. W noc jedną pełną ciemności. osamotnienia i oderwania się od wszystkich pojmowań mej duszy. którymi nieudolnie odczuwałam i kosztowałam Boga. lecz siłą i czystością Ducha Świętego. a weszłam w sposób działania i obcowania Bożego. z nieudolnego miłowania. lecz przez mądrość Bożą. opierając się jedynie na czystej wierze. tj. jak to dusza tłumaczy w pierwszej strofie. OBJAŚNIENIE 1. Rozdział 4 [Przytacza pierwszą strofę i daje jej objaśnienie]. dla wprowadzenia doń i złączenia z nim duchowej formy. przykrości mej woli. Moja wola wyszła z siebie. która jest zjednoczeniem w miłości. zamieniwszy się w boską. Dlatego też w stosunku do Boga wola nie działa już na sposób ludzki. Chociaż strofa ta została objaśniona w związku z pierwszą nocą zmysłów. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Gdy chata moja była uciszona.

nie będącej jeszcze dostatecznie oświeconą. tym bardziej w sposób naturalny są dla duszy ciemne i niezrozumiałe. Przez oczyszczenie i oświecenie duszy przygotowuje ją do miłosnego zjednoczenia z Bogiem. lecz również zaciemnia i pozbawia ją możności posługiwania się naturalną inteligencją. Pierwszy powód. to niskość i nieczystość duszy. W tej kontemplacji poucza Bóg duszę sposobem ukrytym i zaprawia ją do doskonałej miłości. naturalnych i duchowych. jak owa ciemna kontemplacja nie tylko jest nocą dla duszy. w której swoim nadmiernym światłem nadprzyrodzonym zwycięża i wyniszcza jej naturalne siły rozumowe. Ta ciemna noc jest to wpływ Boga na duszę.Wreszcie wszystkie siły i uczucia duszy odnawiają się pod wpływem tej nocy i oczyszczenia starego człowieka na modłę Bożą i wśród rozkoszy Bożych. Odnosi się to do duszy jeszcze nie oczyszczonej i nie oświeconej ostatecznie. [pełna miłości] Mądrość. Dla uzasadnienia pierwszego powodu należy przytoczyć pewną naukę Filozofa (3). Wpływ ten ludzie duchowi nazywają kontemplacją wlaną albo teologią mistyczną (2). 2. 1. 3. działa tu ta sama. lub jak słońce. to wzniosłość tej Mądrości Bożej. Nasuwa się wątpliwość: dlaczego to światło Boże (oświecające i oczyszczające duszę z jej słabości) nazywa tu dusza nocą ciemną] Można odpowiedzieć. Następuje wiersz: W noc jedną pełną ciemności. Dionizy (4) i inni teologowie mistyczni nazywają kontemplację wlaną promieniem ciemności. które zaćmiewa władzę wzroku u tego. kto się weń wpatruje. Nie tylko bowiem przekracza miarę jej pojemności. jakim sposobem owa kontemplacja jest wlewana. a również i ciemnością. Rozdział 5 [Zaczyna objaśniać. . że dla dwóch powodów ta Mądrość Boża jest nie tylko nocą i mrokiem dla duszy. lecz również jej udręką i męczarnią. sprawia w duszy najzbawienniejsze skutki. Podobnie jak światło. ponieważ siła jego jest większa niż wytrzymałość wzroku . oczyszczającego ją z nieświadomości i niedoskonałości habitualnych. skoro przenika do duszy. sprawia w niej ciemności duchowe. im jest silniejsze. że im bardziej rzeczy Boże są same w sobie jasne i zrozumiałe. Ponieważ zaś jest ona miłosną Mądrością Bożą. Z tych przyczyn św. podczas gdy ona nic nie czyni i nie rozumie. Oczyszczając i oświecając duszę. która przekracza pojęcie duszy i tak staje się dla niej mrokiem. i to właśnie jes t dla niej udręką i utrapieniem. ale również jej udręką i męczarnią]. Tak i owo boskie światło kontemplacji. Drugi powód. która oczyszcza duchy błogosławione i napełnia ją światłością. tym więcej oślepia wzrok sowy. który wykazuje.

i stałem się ciężkim sam sobie?” (Job 7. że światło i mądrość tej kontemplacji są bardzo jasne i czyste. Albowiem boska wlana kontemplacja przynosi z sobą dobro najdoskonalsze. dusza ta. iż widzi jasno. Z tego powodu jest ona na wskroś przejęta swą złością i nędzą. Jedne występują przeciw drugim. To udręczenie duszy z powodu jej nieczystości jest bardzo wielkie. a to dlatego. że ten jasny promień ukrytej mądrości Bożej. będąc słaba. czyli wokół Boga. 2). ma w sobie wiele najgorszej nędzy. Taką udrękę odczuł Job. moralna i duchowa. Jasne jest również. 5. Z konieczności zatem odczuwa dusza mękę i cierpienie.że jest to jedna z największych udręk. To ciemne boskie światło ukazuje jej naocznie wszystkie te nędze w takim stopniu. które w tak nadmiernym świetle ślepnie. Odczucie tej nędzy takim zmartwieniem napełnia duszę . jak również żadnego stworzenia. by usunąć wszystkie jej nieczystości. Co do pierwszego trzeba zaznaczyć. by ją wzmocnić i opanować. że jest niegodna Boga. nie będąc jeszcze doskonale oczyszczoną. gdy Bóg go podobnie doświadczał. tzn. 72). Najboleśniejszym zaś zmartwieniem jest to. lecz tylko w odniesieniu do naszego nieudolnego rozumowania. iż się jej zdaje.czuje jakby ją Bóg odrzucił . Z pomocą tego [jasnego] światła. nie mogąc go przyjąć. Nie jest tak w istocie rzeczy. a to z powodu oczyszczania duszy z niedoskonałości. że ta ciemna kontemplacja jest na początku męczarnią duszy. w duszy. Do tego stanu można zastosować następujące słowa Dawida: “Dla nieprawości ukarałeś człowieka i uczyniłeś. który zsyła On do duszy jeszcze nie przeobrażonej. zaprószonymi czy słabymi. że muszą patrzeć na jasne światło. jest ciemna i brudna. Dusza zaś. gdy ją to światło Boże zalewa. Dwie te sprzeczności zatem: dobro najwyższe i nędza największa nie mogą się pomieścić w jednym podmiocie. Zdarza się to zwłaszcza w pewnych okresach. że wyschła jak pajęczyna dusza jego” (Ps 38. Żalił się wtedy do Boga: “Czemuś mię postawił przeciwnikiem Twoim. taką mękę odczuwa. a dusza przyjmująca to dobro. sprawia gęste mroki w rozumie. Wyjaśnił to tenże Dawid. Udowodnimy to metodą indukcyjną. Ta jasna światłość przenika ją bowiem w tym celu. że niemal omdlewa. gdy owa kontemplacja udziela się je ze . do której to światło przenika. jakie są pomiędzy Bogiem a naszym pojęciem. 4. I ta jest przyczyna. 6. Stąd pochodzi jej wielkie udręczenie. Ponieważ zaś ta boska kontemplacja spływa na duszę z pewną gwałtownością. gdy się jej owo światło udziela. że Bóg ją odrzucił i że ona we wszystkim sprzeciwia się Bogu. Zatem dusza czuje się tak zabrudzona i nędzna. skoro zwalczają się w niej dwie przeciwności. że sama z siebie nic uczynić nie może. a równocześnie w ciemności. ciemności. że nie dźwignie się nigdy i że wszelkie jej dobra już się skończyły. Jest tu podobnie jak z oczyma chory mi. Drugą przyczyną zmartwienia duszy jest jej słabość naturalna. które dokonuje się przez tę kontemplację. 20). poznaje dusza swą nieczystość i widzi wyraziście.Wyraził to Dawid w słowach: “obłok i mgła wokół Niego” (Ps 96. 13). tzn. mówiąc: “Przed blaskiem w oczach Jego rozeszły się obłoki” (Ps 17. iż sądzi. którym ból sprawia to.

choć w gruncie rzeczy są niepojęte. I rzeczywiście. tzn. Prorok Dawid. które dusza cierpi w tej ciemnej nocy]. zmiłujcie się nade mną. mimo że jej przecież nie przytłacza i nie karci. bo dotknęła mię ręka Pańska” (7 9. . chociaż wy przyjaciele moi. iż wydaje się jej wyraźnie. które się tu łączą razem. Sądzi. Dlatego pozbawia ją odczuć habitualnych i właściwości starego człowieka. Objawy tego utrapienia i zmartwienia. 27). wydaje się jej. że nie znajdzie już oparcia nawet w tym.. Ten przytłaczający ciężar jest tak wielki. 1. Choć bowiem ręka Boża jest tak łagodna i słodka. Boleści otchłani otoczyły mnie. z którymi dusza jest jeszcze ciągle złączona. Ten czynnik boski napełnia ją sobą. zespolona i do nich podobna. Musi bowiem wejść w ten grób ciemnej śmierci. Dotyka jej jedynie miłosiernie. jakie tu dusza odczuwa. że dusza czuje się daleka od jakiejkolwiek łaski. W tej również myśli mówi Job: “Zmiłujcie się nade mną. 6). o których więcej nie pamiętasz. Czynnikiem boskim jest kontemplacja oczyszczająca. ani żeby mię przytłoczył ciężkością wielkości swej” (23. tak ją zanurza w głębokiej i gęstej ciemności. jakie cierpiał Jonasz w brzuchu bestii morskiej (Jon 2. Rozdział 6 [O innych udrękach. jak wielka może być słabość i nieczystość duszy. że wszystko już stracone i nie ma nikogo. aby się ze mną spierał wielką mocą. 7. opisuje Dawid w tych słowach: “Ogarnęły mię boleści śmierci i strumienie nieprawości zatrwożyły mię. że śmierć byłaby ulgą i wyzwoleniem. Działanie to tak rozbija i roztrząsa samą substancję duszy. l). gdy mówił: “Nie chcę. Wsadzili mię w dół najgłębszy. Czuje się. aby następnie mogła dojść do czekającego ją [duchowego] zmartwychwstania. doświadczywszy te go. Największą boleścią dla duszy w tym stanie jest to. 2. wtrącił w ciemności. by jej udzielić łask. boskiej i ludzkiej. gdy duszę obejmuje udręka tej oczyszczającej kontemplacji.szczególną mocą. W utrapieniu moim wzywałem Pana i wołałem do Boga mojego” (Ps 17. aby zniweczyć jej cierpienia. pochodzi z dwóch ostateczności. tutaj wydaje się duszy tak ciężka i nieprzyjazna. kto by się nad nią użalił. do ciemności i do cienia śmierci. Wzmocnił się gniew Twój nade mną i przywiodłeś na mnie wszystkie nawał ności Twoje” (Ps 87. jakby była połknięta przez jakiegoś potwora i odczuwa cierpienia podobne do tych. a nie kary. i którzy z Twej ręki są wyrzuceni. Doświadczył tego Job. Trzeci rodzaj utrapienia i zmartwienia. którzy śpią w grobach. że Bóg ją opuścił i odrzuciwszy. Męka i konanie są wtedy tak bolesne. aby ją odnowić i uczynić ją bardziej boską. Widok jej własnej nędzy jest dla niej jakby okrutną śmiercią duchową. Zmysły i duch czują się wtedy jak gdyby przygniecione jakimś ogromnym ciemnym ciężarem. mówi: “Jak zranieni. To odczucie odrzucenia przez Boga jest dla niej najboleśniejszym utrapieniem. 5-7). i tak jest rzeczywiście. a czynnikiem ludzkim jest podmiot samej duszy. 6-8). że dusza czuje się tu całkowicie zmiażdżona i obalona na twarz. co ją przedtem podtrzymywało. Rzecz dziwna i godna pożałowania..

10). Jej zmysłowa część oczyszcza się bowiem wśród oschłości. Dusza ogołocona z pojmowań i pozbawiona naturalnego oparcia cierpi w niej próżnię. Spełnia się na tej duszy to. a szczególnie przyjaciół. gdy mówi: . 4-7). jakie zaciągnęła w całym życiu. coś tak. odczuwa nędzę niedoskonałości. Do tego dołącza się jeszcze ubóstwo i ogołocenie zarówno naturalne. 3. a duch w gęstych mrokach. które niszczy. Prorok Jonasz. Czwartym powodem dla którego dusza martwi się. uczynili mię obrzydzeniem sobie” (Ps 87. w próżni i w mrokach. “Ogarnęły mię wody aż do duszy. odczuwa ona wewnętrzne wyniszczenie i męczarnie. że Bóg oczyszcza tu duszę co do jej substancji zmysłowej i duchowej. jest osobliwa wzniosłość tej ciemnej kontemplacji. że dusza odczuwa przeciwną jemu ostateczność. by mogła Go ujrzeć). Tego wszystkiego dokonywa Bóg za pośrednictwem ciemnej kontemplacji. i rzeka ogarnęła mię. dóbr doczesnych. jakie dusza odczuwa w ubóstwie i opróżnieniu jej substancji.odczuwa ona cień śmierci. że jest pozbawiona Boga. tj. Pochodzą one z żywego odczucia. tj. zdaje się jej. gdyż Bóg oczyszcza tu duszę. jak i duchowe. że jest na nią rozgniewany i że jest Jego niegodna. a kości się zeschną” (Ez 24. i aby pozostała w oschłości. Z tego bowiem względu. wreszcie osamotnienie ducha w mrokach. 4. jak również co do jej władz wewnętrznych i zewnętrznych potrzeba. rozgotuje się mięso i uwarzy wszystka przyprawa. A ja mówiłem: jestem odrzucony od widzenia oczu Twoich. jakie dusza odczuwa w tym oczyszczeniu. na których mogłoby się zatrzymać jej upodobanie. tak jak ogień wypala zaśniedziałość i rdzę metalu. morze okryto głowę moją. tak zmysłowej jak i duchowej. mówi o niej tymi słowy: “Wrzuciłeś mię w głębiny. przepaść mię otoczyła. 9). W tym porównaniu można zrozumieć wielkość udręczenia. Podobne osamotnienie i wzgardę odczuwa ze strony wszystkich stworzeń. Również i to wyraża Dawid w słowach: “Oddaliłłeś ode mnie znajomych moich. Do posad gór zstąpiłem. Majestat ten sprawia. Wszakże znowu ujrzę Kościół Twój święty” (mówi tak. jakby komuś zatrzymano powietrze lub pozbawiono go oddechu. czyli jej wielkość i majestat. w to ubóstwo i osamotnienie wszystkich swych władz. w serce morza. Przez owe zawory rozumie się tu niedoskonałości duszy. aby dusza weszła w tę próżnię. najgłębszą nędzę swoją i ubóstwo. co jest bardzo bolesne dla niej. Ponieważ zaś owe niedoskonałości tkwią korzeniami w samej substancji duszy. władze jej oczyszczają się w opróżnieniu z wszelkich pojmowań. opróżnia i niweczy w niej wszystkie przywiązania uczuciowe i niedoskonałe nawyki. oschłości i próżnię pojmowań we władzach. jęki umierających i męki piekielne. Nadto widzi się dotknięta złem zupełnie przeciwnym do tamtych dóbr. wszystkie wody Twoje i fale nade mną przchodziły. Wyraża to dalej tenże prorok Ezechiel. co mówił Ezechiel: “Zgromadź kości. naturalnych i duchowych. przeszkadzające jej w radowaniu się rozkoszną kontemplacją. Czuje w sobie głęboką próżnię i brak owych potrójnych dóbr. które ogniem podpalę. 5. zawory ziemi zamknęły się na wieki” (2. który duchowo i cieleśnie przeszedł we wnętrzu bestii morskiej tę mękę. Nadto doznaje oczyszczenia. odrzuca. Udręka ta jest jednym z głównych cierpień. że już tak pozostanie na zawsze. A co więcej. że ją Bóg karze.

oczyszcza się dusza jako złoto w tyglu. że widzi otchłań otwartą i zgubę. gdy się potęgują w duszy. zranił biodra moje. ustały oczy moje. Tak głęboko bowiem wrosły w nią te namiętności i niedoskonałości. Toteż rzadkie są chwile. Również utrapienia i przykrości woli są tu bardzo wielkie. by ją tym wyżej później podnieść. Można to poznać ze słów. przyszedłem na głębię morską i pogrążyła mię nawałność. niż wiele godzin w przyszłym. 11). Przenikają one czasem duszę nagłym przypomnieniem jej nędzy i przejmują ją niepewnością co do wybawienia z niej. bo weszły wody aż do duszy mojej! Ulgnąłem w błocie głębokim i nie masz dna. że dla oczyszczenia leżącej na dnie duszy śniedzi odczuć potrzeba. że nie starczyłoby czasu i sił do ich opisywania. Rozdział 7 [Mówi o tym samym przedmiocie. która przeszła to cierpienie. gdy wyczekuję Boga mego” (Ps 68. Job. Oblicze moje spuchło od płaczu. 2-4). w. doznawały zazwyczaj w Bogu wielu pociech i czyniły dla Niego liczne ofiary.“Wstaw też garniec próżny na węgle. 13-17). aby ona sama wyniszczyła się niemal i unicestwiła. 1. Posiekł mię raną na ranę. Do tego ucisku dołącza się wspomnienie poprzedniej pomyślności. I takie dusze prawdziwie żywcem zstępują do otchłani (Ps 54. Również i z tych słów można zrozumieć. Wskazuje na inne utrapienia i przykrości woli]. Mówi bowiem prorok. Ponieważ w tej kuźni. Zmęczyłem się od wołania. żeby się rozpalił i rozpuściła się miedź jego i rozpłynęły się w nim nieczystości jego. który rozumiał dobrze ten stan. mówi o nim w tych słowach: “Ja. Odczuwa również ostateczne ubóstwo. zanim zstąpiły w ową noc. jak wielkie utrapienie przechodzi dusza w tym oczyszczającym ogniu kontemplacji. rzucił się na mnie jak olbrzym. że widzą się teraz pozbawione owego dobra i niezdolne do osiągnięcia go powtórnie. Dusze te bowiem. z nagła starty zostałem. Tak wielkie i bolesne są udręki w tej nocy i tyle cytatów z Pisma świętego można by odnośnie do nich przytoczyć. Otoczył mię włóczniami swymi. Uszyłem wór na skórę moją i okryłem popiołem ciało moje. i strawiła się rdza jego” (tamże. złamał mię i jakby za cel postawił mię sobie. Gdyby Bóg nie kierował tymi uczuciami. które w tym stanie mówi Dawid wołając do Boga: “Wybaw mię. albo do tego miejsca nie pójdzie. w których odczuwa się całą gwałtowność tych bolesnych uczuć. kiedyś bogaty. W tym stanie Bóg bardzo upokarza duszę. a powieki moje zaćmiły się” (16. Boże. 2. odczuwa ona wśród tego wielkie wyniszczenie w samej swojej istocie. albo zatrzyma się tam bardzo krótko. i gdyby ich nie uśmierzał szybko. w którym jakby ginie. przez które musiałyby przechodzić w otchłani. 6. ujął mię za szyję. 6). iż zdaje się jej. Większą bowiem ma wartość jedna godzina cierpienia w tym życiu. 16) i oczyszczają się męką otchłani (5). Stąd też dusza. nie przepuścił i wytoczył na ziemię wnętrzności moje. A bez . I to właśnie zwiększa ich ból. zwłaszcza wtedy. ochrypło gardło moje. Czasem jednak tak przejmują one duszę. w niedługim czasie przyprawiłyby ją one o śmierć. Oczyszczenie to bowiem jest takie samo. wedle słów Mędrca (Mdr 3.

jak to również wyraża Dawid. uczynił mi spustoszenie. dla osiągnięcia owych wielkich darów. mający w dodatku ręce i nogi skrępowane kajdanami. gdyż jak mówi Job: “Bóg głębokość odsłania z ciemności i wywodzi na światłość cień śmierci” (72. Bo zaiste godna jest politowania dusza. Ścieżki moje wywrócił i złamał mię. że jej nieszczęście nigdy się nie skończy i sądzi. Pamiętać zawsze będę i uschnie we mnie dusza moja” (Lm 3. Dusza w tym stanie pozostaje tak bezbronna. Ze świadectw. obciążył okowy moje. jest niezmierne. co sprawia w duszy ową noc. W ciemnościach posadził mię jak umarłych na wieki. jak lew na skrytych miejscach. ma przeświadczenie. 12). Wystrzelił w nerki moje córki sajdaka swego. jakie chce w niej przeprowadzić. pieśnią ich przez cały dzień. widzący nędzę swoją w rózdze zagniewania Jego. mających tu swój początek. I zamiast podniesienia na duchu odczuwa jeszcze nowy ból.wątpienia wszystko to. a nie do światłości. Stałem się pośmiewiskiem wszystkiemu ludowi memu. 3. Zaprowadził mię i zawiódł do ciemności. Obudował przeciwko mnie. co by się powiedziało. Naciągnął łuk swój i postawił mię jako cel dla strzały. Choćby się jej bowiem udowadniało dla jej pociechy. Zanim to jednak nastąpi. 22). odrzuci modlitwę moją. jak mówi prorok. I tak jest rzeczywiście. jaką dusza odczuwa co do swego z nich wybawienia. Ból i smutek duszy powiększa się na skutek osamotnienia i opuszczenia. zapomniałem dobra. ścieżki moje wywrócił. jakie przytoczyliśmy. I odepchnięta jest od pokoju dusza moja. Powiększa się ono na skutek wielkiej niepewności. Zagrodził drogi moje kamieniem kwadratowym. na piołun i na żółć. Wspomnij na nędzę i na przestępstwa moje. 3). jaka ona jest w rzeczywistości. mówią jej tylko słowa te dla pociechy. Starą uczynił skórę moją i ciało moje. jakie ogarniają ją wśród tej nocy. że wrzucił ją Bóg w ciemności umarłych na wieki. można już mieć niejakie pojęcie o tych cierpieniach. Ale i gdy wołać będę i prosić. Stał mi się jak niedźwiedź w zasadzce. żebym nie wyszedł. cierpienie. połamał kości moje. Aby zakończyć objaśnienie tego wiersza i lepiej wytłumaczyć. Zdaje się jej bowiem. Będąc głęboko zanurzona i pogrążona w swej nicości i nędzy. jakie odczuwa. nic jej to nie przekona. żaden środek czy sposób nie zmniejszy jej boleści. napoił mię piołunem. którą Pan Bóg wprowadza w tę burzliwą i straszną noc. I wtedy mówi Dawid: “Noc jak dzień będzie oświecona” (Ps 138. że i to nie przynosi jej ulgi. że wielkie dobra spłyną na nią z tych udręczeń. gdyż widzi. Tylko przeciw mnie się obrócił i obraca rękę swoją przez cały dzień. 1-20). . Napełnił mię gorzkościami. Opisuje on ten stan duszy i płacze nad nim w tych słowach: “Jam maż. że inni. przytoczę jeszcze słowa Jeremiasza. Obudował mnie wokoło i ogarnął mnie żółcią i trudem. nie wiedząc. jak więzień zamknięty w głębokiej ciemnicy. I zafrasował się w niej duch jej i serce jej zatrwożyło się (Ps 142. Nie znajduje również pociechy ni oparcia w żadnej nauce i w żadnym kierowniku duchowym. I rzekłem: Zginął koniec mój i nadzieja moja od Pana. Noc ta jest jednak dla dobra duszy. Wszystkie te żale wywodzi Jeremiasz z powodu tych utrapień i żywo maluje cierpienia duszy w owym oczyszczeniu nocy ducha. byłoby jeszcze mniejsze od samej rzeczywistości. Dopóki bowiem sam Bóg nie skończy tego oczyszczenia.

a przeto dusza odczuwa. Co do cierpień i oczyszczenia sprawa ma się zupełnie przeciwnie. W części zmysłowej duszy jest to jednak możliwe. że wszystkie jej dobra przeminęły raz na zawsze. jakie tkwią w jego niższej części. Podobnie dzieje się tu z duszą w tych chwilach obfitości dóbr duchowych. że jej czegoś brak i że jest jeszcze coś do zrobienia. i prosty. choćby było naj gwałtowniejsze. pierwszemu przeciwnego. Stąd też im dusza pewniejszą się czuje i mniej na siebie uważa. W tym czasie bywają jednak pewne chwile wytchnienia. zmienił się całkowicie. lecz raczej na sposób oświecający i miłosny. nie dostrzega korzenia niedoskonałości i nieczystości. Duszy wydaje się wtedy. jakie miała odnośnie do tych dóbr. Czuje bowiem w sobie jakby jakiegoś nieprzyjaciela. jak to widzieliśmy z przytoczonych wyżej tekstów Pisma świętego. Ponieważ jednak duch nie jest jeszcze zupełnie wolny i oderwany od przy wiązań. Wtedy dusza będzie znowu przekonana. i wyprowadzona na wytchnienie wolności i swobody. Napawając się nimi w obfitości. że aktualne posiadanie w duchu jednego przedmiotu tym samym wyklucza równoczesne posiadanie i odczuwanie innego przedmiotu . że uznojenia już na zawsze przeminęły. że nie skończą się one nigdy i że wszelkie dobro opuściło ją na zawsze. musi trwać przez kilka lat. chociaż jako duch nie zmienia się. jakie w niej sprawia owa noc i zapowiedzią wielkich zysków duchowych. aby mógł się stać jednym z Duchem Bożym według stopnia miłosnego zjednoczenia. cierpienie to. który chociaż uspokojony i uśpiony. dopóki duch nie będzie już na tyle subtelny. Jeżeli oczyszczenie ma być prawdziwe. jaki w nich tkwi i sądzi. że nigdy nie będzie poruszony. 4. krótsze lub dłuższe. tym gorszy. a to nie pozwala jej radować się ulgą całkowicie. bardzo rzadko słodkie udzielanie się zwykło być tak obfite. i delikatny. ponieważ dopóki oczyszczenie duszy nie będzie całkowite. może nawet dłużej niż poprzednio. który w chwilach pomyślności sądził. ani z ziemi odczuć żadnej ulgi. Dzieje się to dlatego. jak to wyraził Dawid doznając podobnych przeżyć: “A ja rzekłem w dostatku moim: nie będę poruszony na wieki” (Ps 29. ciemniejszy i twardszy będzie stopień jej dalszego oczyszczenia. Jest to bowiem charakterystyczna cecha przeżyć czysto duchowych. a którymi radowała się po pierwszych uciskach. Wśród obfitych doznawań duchowych zaznaje i smakuje wielkiej słodyczy. które przeminęły. Widzimy bowiem. Pośród tych dóbr myślała . Takie przeświadczenie przychodzi jednak rzadko. aby zakryło wspomniany wyżej korzeń. 7). jakiego Bóg w miłosierd ziu swoim raczy mu udzielić. może w każdej chwili zbudzić się i wszcząć z nią walkę. że się już skończyło wszystko zło i że odtąd nie zabraknie jej tego dobra. ani z nieba. 6. pokoju i miłosnej przyjaźni z Bogiem. Nie starczy tu doświadczenie. Czuje się wtedy dusza jakby uwolniona z ciemnicy i z więzów.Nie może się poruszyć ani nic ujrzeć. gdyż wrażliwość jej jest jeszcze słaba. Takie chwile są dla duszy znakiem wybawienia. Pochłonie on ją i będzie oczyszczał długo. iż dusza sądzi. boleśniejszy. 5. że Dawid. że skończyły się jej znoje. gdy przyszły chwile złe i zmartwienia. Czasem te chwile wytchnienia są tak długie. Za zrządzeniem Bożym ta ciemna kontemplacja nie przenika wtedy duszy sposobem oczyszczającym. iż dusza doznając ich sądzi. Stosownie do tego stopnia zjednoczenia. oczyszczenie to jest mniej lub więcej intensywne. zmieni się jednak pod wpływem cierpienia.

że już więcej zmartwień mieć nie będzie. Dusza chce kochać Boga i oddałaby tysiąc razy swe życie dla Niego (i tak jest rzeczywiście. 3. przeciwnie. 29). jak mówi Jeremiasz. czy skończą się kiedyś ich męki i czy wyjdą kiedyś z tego miejsca. 8). uważają. Jak Jeremiaszowi wydaje się jej. “położyć w prochu usta swe. żeby Bóg je kochał i że mogą być godne Jego miłości. a mianowicie to. powstaje w duszy z aktualnego pojmowania duchowego wykluczającego wszystko. że Bóg jej ani nie słucha. Jeżeli zaś dusza modli się. dusza nie może wznieść do Boga afektu ani umysłu. 7. W pragnieniu bowiem Bożej miłości. co temu pojęciu jest przeciwne. które ją całą przejmuje. które trapią duszą w tym stanie]. ani [z uwagą] uczestniczyć w służbie Bożej. to jednak aktualne uczucie zmartwienia i pozbawienia Boga nie pozwala im radować się rzeczywistym dobrem i pociechą tych cnót. aby jej modlitwa nie doszła do Niego (Lm 3. gdzie mówi: “Ale i gdy wołać będę i prosić. gdyż nie sądzą. którego tak kocha i pragnie. że Bóg ją kocha i że ona na tę miłość zasługuje. 44). co dręczy i trapi duszę. ani nie może modlić się do Niego. widzi. widzi równocześnie całą swą nędzę.także. iż jest przekonana. ona zaś nic nie może. odrzuci modlitwę moją” (tamże. Boleje więc niewymownie widząc. l. czyni to czasem z tak wielkim wysiłkiem i z takim niesmakiem. Chociaż bowiem habitualnie mają trzy cnoty teologiczne: wiarę. Trzeba więc w cierpliwości znosić to oczyszczenie. Nie mniej jest bezradna w . jak powtarzam. lecz trzeba tu. ani nie zwraca na nią uwagi. może jest nadzieja” (tamże. tak bezwzględne przeświadczenie. ale przez wszystkie stworzenia i to na zawsze. że zasługuje na odrzucenie przez Tego. nie jest ten czas sposobny do rozmowy z Bogiem. Daje to poznać prorok w przytoczonym już tekście. To bowiem. Nie może więc ani się modlić. że chcą kochać Boga. i to już na zawsze (6). Wprawdzie wiedzą. nie przynosi im to jednak pociechy. Owszem. że Bóg zakrył się przed nią obłokiem. Rozdział 8 [O innych udrękach. że wszystko to już minęło i nie wróci. Przeciwnie. lecz jeszcze większe sprawia zmartwienia. Z tej przyczyny dusze pozostające w czyśćcu cierpią wielkie wątpliwości. Bóg sam dopełnia tu dzieła swego w duszy w sposób bierny. nie przynosi jej to jednak ulgi. iż skutkiem tej nocy ciemnej. nadzieję i miłość. 3. I zaiste. widząc się pozbawionymi Boga i pozostawionymi w swej nędzy. bo w tych utrudzeniach dusze istotnie bardzo miłują Boga). płynącego z przekonania. 9). Wyraża to Jeremiasz w tych słowach: “Zagrodził drogi moje kamieniem kwadratowym” (Lm 3. Podobnie ma się rzecz i w tym oczyszczeniu. Jest tu jeszcze coś innego. I nie może uwierzyć. że słusznie są przez Niego wzgardzone i odrzucone. Doświadczenie to nie uwolni jej bowiem od tego drugiego stopnia przykrości. krępującej jej władze i odczucia. że zasługuje na odrzucenie nie tylko przez Boga.

Przechodzi on siły naturalne duszy i dlatego. w którym kontemplacja pochłania duszę. ani przedmiotów. Trwanie tego oczyszczenia uzależnione jest od jego intensywności. tym lepiej uwidacznia się promień dla oka. choćby chciała. dotyczących stworzeń. nie tylko sam byłby niewidoczny. w mieszkaniu byłoby więcej ciemności. jakich nabywała ona za pomocą światła naturalnego. lecz za pomocą przedmiotów. co czyniła. przebiegł wnętrze i wyszedł drugim oknem. na których ono się zatrzymuje. a ona nie zdaje sobie sprawy. Światło bowiem daje się widzieć. że czas upływa. tak duchowych jak i naturalnych. które już przytoczyliśmy (7). W tej nocy nie tylko rozum oczyszcza się ze swego światła i wola ze swych odczuć. Im czystszy jest i wolniejszy od pyłu wpadający przez okno promień słoneczny. nie widzielibyśmy ani światła. jak i niebieskich. Można to jednak dobrze zrozumieć. Pogrążywszy ją w próżni i w ciemności. aby najpierw została ona wraz ze swymi władzami pogrążona w tym boskim i ciemnym duchowym świetle kontemplacji. przywołać uwagi do tych spraw. Im więcej zaś prochu i pyłu jest w powietrzu. Gdyby więc promień słoneczny wpadł do pokoju przez okno. 4. ale pozbawiłby światła innego. spowodowanego wewnętrznym skupieniem. im same w sobie są jaśniejsze i oczywiste. im samo w sobie jest czystsze i jaśniejsze. Albowiem im częściej i bardziej wnikliwie wchodzi to światło Boże w duszę. Nie tylko więc pozostawia ją w ciemności. Dla lepszego zrozumienia posłużymy się tu przykładem zwykłego światła naturalnego. I nie może. co czyni lub co ma czynić. pokój nie zyskałby więcej światła niż przedtem. zaciemnia ją równocześnie i pozbawia wszystkich pojmowań i odczuć naturalnych. Wydaje się rzeczą nie do wiary twierdzenie. I z drugiej strony. że nadprzyrodzone i boskie światło tym bardziej zaciemnia duszę. gdy się odbija od przedmiotów i gdyby się nie odbijało od nich. jeśli się dobrze rozważy. dotyczących zarówno rzeczy ziemskich. co mówi o sobie Dawid: “A ja wniwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. gdyż ten promień. 22). gdy jest słabsze. To “nie wiedziałem” odnosi się do owego zapomnienia i zaniku pamięci. nie natrafiając na żaden przedmiot czy pył w powietrzu. nie mając się na czym zatrzymać. że światła nie widzimy jako takiego bezpośrednio. Dla przygotowania i przysposobienia duszy według jej władz do rzeczy boskich i do zjednoczenia miłości potrzeba. tym więcej ją zaciemnia. jeśli się przypomni twierdzenie Filozofa. Ona również może być bowiem unicestwiona pod względem wszystkich swych rozważań i poznawań. oczyszcza ją słabiej i mniej zaciemnia. od którego mógłby się odbić. 3. oczyszcza ją i oświeca duchowym światłem boskim. 2. by się spełniło w tym oczyszczeniu to. Tym samym zostanie ogołocona ze wszystkich przywiązań i pojmowań. że rzeczy nadprzyrodzone tym ciemniejsze są dla naszego zrozumienia. Owszem. ani promienia nie można by było zobaczyć. Popada czasem w takie zamroczenie i w taką niepamięć o wszystkim. co myślała. lecz również i pamięć ze swych rozważań i poznawań. Dusza jednak nie zdaje sobie z tego . Przyczyna tegp zjawiska jest w tym. opróżnia i unicestwia odnośnie do jej pojmowań i odczuć cząstkowych. a mianowicie. lecz również i w opróżnieniu wszystkich władz i pożądań. gdy ją przenika swą światłością. Tak działa w duszy ów boski promień kontemplacji. jeśli to światło z mniejszą czystością i prostotą ją przenika. tym mniej jest widoczny.sprawach doczesnych. i że również mniej zaciemnia.

co Duch Święty mówi przez Mędrca: “Mądrość dosięga wszędzie dla swojej czystości” (Mdr 7. rozradować i smakować we wszystkich rzeczach niebieskich i ziemskich. I do tej to całościowej i prostej mądrości odnosi się to. Dokonywa się tu bowiem rzecz podobna. jak pomiędzy naturalnymi składnikami. że jest w mrokach. lecz gdy się przesunie rękę czy inny jakiś przedmiot. aby go oświecić i obdarzyć jasnością]. Stąd też z wielką łatwością i w szerszym zasięgu poznaje dusza i przenika wszelkie rzeczy niebieskie czy ziemskie.sprawy. kiedy mu się nasunie jakaś chociażby najmniejsza rzecz dla zrozumienia duchowego. I chociaż upokarza go i uniża. ponieważ nie rozdrabnia się na żadne szczegółowe pojęcia i odczucia. Pozostając w próżni. 1. 10). Dlatego też mówił Apostoł: “Duch bowiem wszystko przenika. nawet głębokości Boże” (1 Kor 2. co mówiliśmy o przebiegającym przez pokój. I dzieje się tu znowu podobnie jak z promieniem niewidocznym w mieszkaniu. aby się mogły ściśle ze sobą złączyć oraz zespolić z innymi smakami. To duchowe światło jest proste. chociaż zaciemnia ducha. Pawła: Nihii habentes et omnia possidentes. czyni to tylko w tym celu. albo sądu o prawdzie lub fałszu. To właśnie znamionuje ducha tak oczyszczonego i wyzwolonego ze wszystkich szczegółowych pojmowań i odczuć. 10). że ta szczęśliwa noc. zapachami i barwami. ale niewidocznym promieniu. Jeśli jednak to światło duchowe. muszą pozbyć się właściwości swej barwy. jakim sposobem ta noc. dusza bowiem odnośnie do tych pojęć ma w tym stanie władze swoje ogołocone i unicestwione. innymi słowy. w tym celu widzi to światło. natrafi na jakiś przedmiot odbicia. . Czyli. wie tylko jedno. to tylko dlatego. to znaczy. który z powodu całkowitej próżni nie ma się gdzie zatrzymać. “Nic nie mający. osiągnąwszy już we wszystkim tę całkowitą swobodę duchową. by się spełniły słowa św. by mógł się na sposób boski rozprzestrzenić. 5. przenikające duszę. natychmiast można rękę ujrzeć i z tego poznać. by go podnieść i wywyższyć. że jest tam jakieś światło słoneczne. dusza natychmiast to spostrzega i widzi o wiele jaśniej niż przed wejściem w owe ciemności. Zachodzi tu to samo. nie rozdrobnione ani nie związane z jakimś poszczególnym pojęciem naturalnym lub boskim. Sam w sobie jest on niewidzialny. aby dać mu światło odnośnie do wszystkich rzeczy. Rozdział 9 [Objaśnia. chociaż zaciemnia ducha. w ciemności i w mrokach. Składniki te. Ta wielka szczęśliwość jest nagrodą za duchowe ubóstwo. 24). dotycząca doskonałości lub niedoskonałości. czyni to dlatego. a posiadający wszystko” (2 Kor 6. że nie smakuje w żadnych poszczególnych pojęciach i doznaniach. by z tym większą łatwością mogła poznać każdą niedoskonałość. czyste i całościowe. Opróżnia go z wszelkiego posiadania i odczucia naturalnego i czyni go ogołoconym. tym łatwiej obejmuje wszystko. Pozostaje tu jeszcze wyjaśnić.

wystarczy. w jakich smakowali w Egipcie (Wj 16. miała w sobie słodycz wszystkich smaków i obracała się w taki smak. jest naturalną. Ciemność ta musi trwać tak długo. 2. Jedna bowiem skłonność uczuciowa lub jakaś jedna poszczególna rzecz. a tym samym bardzo duchowe. wtedy dopiero może na ich miejsce wprowadzić boską jasność i światłość. Światło bowiem. Ponieważ zaś ta siła rozumowania. uciski i w próżnię. 3. musi najpierw oczyścić się i wyniszczyć co do swego światła naturalnego. Aby więc wola mogła dojść w zjednoczeniu miłości do odczucia i smakowania tych boskich rozkoszy i odczuć tak wzniosłych. Przekracza ono wszelki afekt i uczucie woli oraz jej pożądań. by ta ciemna noc kontemplacji unicestwiła i zmiażdżyła duszę w jej nędzy wprowadzając ją w ciemności. A jest tak dlatego. nie mogli odczuć delikatnego smaku anielskiego chleba. Bo tylko w złączeniu z Jej czystością może kosztować smaków wszystkich rzeczy i to w mierze o wiele wyższej i wzniosłej sze j. jakie tu odczuwa. są innej miary i innego rodzaju. Synowie Izraela tylko dlatego. są tak wzniosłe i dalekie od naturalnych. jakiej dusza dotąd używała. jakiego kto chciał (Mdr 16. Dwa przeciwieństwa bowiem nie mogą być w jednym i tym samym podmiocie. Tymczasem odczucie miłości. Odczuwa się je w samej istocie ducha i dlatego są jakby substancjalnymi ciemnościami. uczucia i pojmowania ducha doskonałego. Bez tego zaś oczyszczenia nie może żadną miarą smakować ani odczuwać zadowolenia z całej obfitości tych smaków duchowych. która jest skrępowana jakąś skłonnością aktualną czy habitualną. poszczególnymi zrozumieniami lub jakimkolwiek innym pojmowaniem. dopóki nie usunie i nie wyniszczy nabytego przez długi czas przyzwyczajenia do pojęć i rozumowań naturalnych. będąc boskie. wprowadzając aktualnie w ciemności za pośrednictwem [ciemnej] kontemplacji. jakie dusza ma posiąść w boskim zjednoczeniu miłości. i bardzo wewnętrzne. do której duch się przywiązuje aktualnie czy habitualnie. jest to najwznioślejsze światło boskie przechodzące wszelką światłość naturalną. tak aktualnych jak i habitualnych. oschłości.zapachu czy smaku. a manna ta. Aby umysł mógł się zjednoczyć z tym światłem i uczynić się boskim w stanie doskonałości. że dla aktualnego i habitualnego posiadania jednych trzeba odrzucić i unicestwić drugie. że nie podpadają one naturalnej władzy woli. jakie dusza ma otrzymać. stąd też ciemności. że odczucia. aby mógł bez przeszkód i ze swobodą jednoczyć się z szerokością ducha Bożej Mądrości. subtelne i delikatne. jak mówi Pismo święte. czyli danej im na pustyni manny. jest boskie. A duch ten zawiera w sobie wszystkie smaki i to w bardzo wysokim stopniu. 3). Dla osiągnięcia więc tak wzniosłego stanu trzeba koniecznie. czysty i ogołocony z wszelkich odczuć naturalnych. są głębokie. 21). Tak również nie może dojść do smakowania z całą swobodą w rozkoszy wolności duchowej taka dusza. straszne i bardzo bolesne. by jej przeszkodzić w odczuciu tego delikatnego i wewnętrznego smaku ducha miłości. musi się najpierw oczyścić i . Duch również musi być prosty. że pozostała w nich jedyna skłonność i pamięć o mięsie i pokarmach. Nikt go też nie może pojąć naturalnym rozumem.

Bez oczyszczenia zaś nie mogłaby ich dusza przyjąć. I ze zdumieniem patrzy wokoło i słucha. jako że odrzuciła precz wszystkie przeciwieństwa aktualne czy habitualne. Ta noc wyprowadza bowiem ducha z naturalnego i zwyczajnego sposobu odczuwania rzeczy. Wielkość ta chwalebna zawiera w sobie niezliczone dobra i rozkosze tak obfite. boskich i ludzkich. I wśród tych bólów rodzi się duch .ogołocić z tych wszystkich naturalnych odczuć i uczuć. do którego przygotowuje i wprowadza ta ciemna noc. stała się sposobna. W tej miłości zobaczy się dusza przekształcona boskim sposobem. aby go wprowadzić w pewien zmysł boski. 6. by mogła odczuwać wzniosłe i nieznane dotąd dotknięcia boskiej miłości. daleki i obcy wszelkiemu ludzkiemu sposobowi pojmowania. aby tutaj duch oczyścił się i wyzwolił od swego pospolitego i naturalnego sposobu odczuwania. 9). Kiedy indziej znowu odczuwa. 4. wypalona w tym ogniu ciemnej kontemplacji i wyswobodzona od wszelkiego rodzaju złych duchów. aby dusza została wprowadzona w ogołocenie i ubóstwo duchowe i by została oczyszczona z wszelkiej podpory. Wszystko to powoduje w niej coraz większe oddalenie i oderwanie od zwyczajnego sposobu odczuwania i pojmowania rzeczy. że pozostaje jakby poza sobą w ciągłych cierpieniach. jakie w sobie odczuwała przedtem. wchodzi dusza w owo nowe i błogosławione życie. Dusza bowiem ma tu posiąść pewien zmysł i wzniosłe boskie poznanie wszystkich rzeczy. Pamięć jej zostaje pozbawiona wszelkiego miłego i spokojnego poznania. Mówi bowiem Izajasz: “Czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało i w serce człowiecze nie wstąpiło to przygotował Bóg tym. którzy Go miłują” (Iz 64. tak różnymi jak duch różni się od zmysłów. że przekraczają one wszelką miarę naturalnego posiadania. Potrzeba również. a jej podniebienie zostało tak oczyszczone i uzdrowione. czyli w stan zjednoczenia z Bogiem. pociechy i pojmowań naturalnych. wyzbywszy się starego człowieka i osiągnąwszy za pośrednictwem tej nocy prawdziwe ubóstwo duchowe. Musi wejść w oschłość i ucisk. 19). ma napełnić duszę i udarować ją pewnego rodzaju chwalebną wielkością. jak i do ludzkich. Potrzeba również. aby wreszcie całkowicie wyniszczona. gdyż wszystko wydaje się jej obce i dalekie. choć jest to to samo. czysta i prosta. jak wątroba ryby położona prz ez Tobiasza na węglach (Tb 6. Zdaje się wtedy duszy. została pouczona na boski sposób. Poznania takiego nie może ogarnąć zwykła wrażliwość i przyrodzona zdolność (spogląda bowiem wtedy oczyma innymi niż poprzednio. To zjednoczenie bowiem. wynikającą z obcowania z Bogiem. Dusza przechodzi przez te wszystkie dręczące oczyszczenia ducha. lub rzeczy boskie od ludzkich). 4. aby przez to oczyszczona. Wszystko wydaje się jej obce i inne niż było przedtem. tak co do rzeczy niebieskich jak i ziemskich. Za pomocą tej oczyszczającej kontemplacji wchodzi dusza w wielkie uciski i przykrości. 5. 1 Kor 2. z czym przestawała przedtem. Odczuwa natomiast wewnętrznie smutną dolę wygnania i pustkę wokoło. gdyż pozostałaby na poziomie naturalnym słaba i nieudolna. i to w mierze odpowiadającej jej naturalnym przywiązaniom tak do rzeczy boskich. należący już więcej do przyszłego niż teraźniejszego życia. I dopiero po tym oczyszczeniu. by za pośrednictwem tego boskiego działania odrodzić się w życiu duchowym. jakby była w stanie jakiegoś zaklęcia czy odurzenia.

niepokojących wyobrażeń i zmagań. i cieszyła się obfitością darów duchowych tego pokoju. 9. 30. że zalewa ją i zatapia. Jednym słowem. Panie. Ból duszy jest wewnętrzny i przenikliwy. jak mówi Job. dusza zaś sądziła. Ten krzyk jest niezmiernie bolesny. Przez usta rozumie się tu wolę. jakie dusza odczuwa w sobie na skutek poznania i odczucia nędzy. zdobyła już bowiem pokój w zmysłach i w duchu. jej umęczenia i udręki. To zmaganie się i ta walka są bardzo głębokie. gdyż szedł po linii jej upodobań. Pokój ten jest takiej natury i tak rozkoszny. jak mówi Kościół (8). tym subtelniejsza. I w tej myśli mówi prorok Job: “W nocy wiercą boleści kości moje i gryzący mnie nie śpią” (tamże. Dlatego też w tym stanie. 16 i 27). Wątpliwości bowiem i troski przejmujące duszę nie usypiają nigdy. który w rzeczywistości nie był pokojem doskonałym. tak i ten krzyk i uczucie duszy do tego stopnia się potęguje. że. przygotowuje się dusza do wnijścia w uciszenie i pokój wewnętrzny. krzyczałem z powodu jęków serca mego” (Ps 37. którą w sobie dostrzega. któryśmy już przytoczyli celem wykazania cierpień tej nocy: “I odepchnięta jest od pokoju dusza moja” (Lm 3. Fundament zaś tym głębszy być musi. gdyż miłość. im trwalsza ma być budowa. Wyraził to dobrze Dawid mówiąc w podobnym doświadczeniu: “Jestem strapiony i uniżony bardzo. 17-18). 7. 30. że im subtelniejsze i doskonalsze ma być dzieło. Musi więc dusza wyzbyć się pierwotnego swego pokoju..zbawienia. 7). oczyszczona.. że wszystko zapełniają i zatapiają. że sprawia on. za pośrednictwem tej nocy kontemplacji. Z tego niedoskonałego pokoju dusza musi zostać wyrwana. Prócz tego. Napełnia uciskami i bólami duchowymi wszystkie jej najgłębsze afekty i siły tak. a porodziliśmy ducha zbawienia” (26. 8. ponieważ dusza ma tutaj dojść do posiadania Boga i . Stąd odczuwa duch tak wielki i głęboki ból. 17). do tego stopnia wzmaga się i podnosi jej boleść. Bo rzeczywiście. albowiem i pokój. którą ma ona osiągnąć. Takiego dzieła dokonuje w duszy ta noc zakrywająca sobą nadzieję na światło dzienne. 17) (9) . ma być również bardzo głęboki. “więdnieje dusza. że trudno to wyrazić. zawrzały bez żadnego odpoczynku” (tamże. jakie wypowiedział prorok Job wśród podobnego udręczenia: “A jak wzbierające wody. na skutek nagłego i przenikającego przypomnienia nędzy. czuje się jakby zgubiona i pozbawiona na zawsze wszelkiego dobra. wśród wielu trosk. doskonalsza i czystsza musi być praca. którą boleści na wskroś bez przestanku rozrywają. w jakiej się dusza znajduje. że ma prawdziwy pokój. jak to wyrazić . Rzecz słuszna. iż wydzierają się czasem z ust krzyki i jęki duchowe. Oczyszczenie to dokonuje się wśród bolesnego zamieszania. 24). aby się spełniły słowa Izajasza: “Przed obliczem Twoim. Czasem znów płyną obficie łzy. bolał nad tym Jeremiasz w tekście. jeśli dusza zdoła płakać. poczęliśmy i jakbyśmy byli w boleściach rodzenia. tak jest narzekanie moje” (3. ma być również najgłębsza i najczystsza. gdyż był on spowity w wiele niedoskonałości. “przechodzi wszelki zmysł” (Flp 4. 9). jak wody wzbierające dochodzą czasem do takiej wysokości. że nie wiem. Pokój ten był dla niej jakby podwójny. Rzadko jednak przychodzi ta ulga. i wnętrzności. [nie był to bowiem pokój]. do którego mają doprowadzić.chyba tylko przez podobieństwo. Czasem bowiem.

17). że tak daleko jest od nich wszystkich. jest to bowiem to samo światło. I rzeczywiście dusza sądzi. jak ogień z drzewem. niż było przedtem. ogarniając drzewo. o jakich mówiliśmy. zamienia w siebie i czyni tak pięknym. czyni ją czarną i ciemną. należy wykazać. powtarzając to. z jakiej przyczyny to światło kontemplacji. który już powyżej przytoczyliśmy. iż wydaje się gorsza. rozpala je. jest o wiele lżejsze. o czym już mówiliśmy i o czym mówić będziemy. 11. tkwiące w niej skłonności. 2. a gdzie tak mówi: “Zapomniałem dobra” (Lm 3. ogarnia je coraz bardziej płomi eniem i usuwa z niego wszystkie ciemne i brzydkie przypadłości. 1. Wyrzuca zatem z duszy jej niedoskonałości. ciemnym i brzydkim oraz sprawia. które przemienia w siebie. Tłumaczy to Jeremiasz w tekście. tak słodkie i łaskawe dla duszy. czyli boskie światło. Podobnie działa ów boski ogień miłości w kontemplacji. lecz owszem słodycz i rozkosz. o którym mówimy. która się w nim znajduje. Przyczyną bólu jest tutaj nieudolność i niedoskonałość. Następnie czyni je czarnym. Zanim zjednoczy i przemieni duszę w siebie. gdyż to samo z siebie nie tylko nie zadawałoby cierpienia. jak to jeszcze później mówić będziemy. a także ma otrzymać niezliczone dobra. Wszystkie te skutki i właściwości sprawił w drzewie ogień. musi najpierw usunąć wszystkie przypadłości sobie przeciwne. czyli udzielaniu się boskim. odczuwa ona te cierpienia. a jej dobra zanikły do tego stopnia. W końcu. Jest suche i osusza. cośmy już mówili. że jedynie pożądać go powinna. 10. że woda. jaką jeszcze dusza posiada.musi najpierw gruntownie zostać oczyszczona i pozbawiona wszystkich tych darów. Rozdział 10 [Objaśnia dokładnie to oczyszczenie za pomocą porównania]. będące przeciwieństwem ognia. zadaje jej początkowo swym działaniem tak bolesne i upokarzające skutki.radować się Nim w stanie doskonałości. Ogień materialny. jak sam ogień. I dlatego właśnie. Wtedy nie pozostaje już w drzewie żaden przymiot ani jemu właściwe działanie oprócz ciężaru i rozmiarów mniej subtelnych od ognia. gdy światło Boże przenika duszę. że wydziela ono swąd. Przyjęło ono od ognia wszystkie [jego właściwości i] czynności. iż już nigdy ich nie posiędzie. W miarę jednak osuszania go. jest gorące i ogrzewa. Dla większej jasności tego. brzydsza i . ogarnąwszy je zewnętrznie. do której dąży. Lecz przypatrzmy się teraz. Przyczyna nie leży w samej kontemplacji. jak również przeciwne kontemplacji. tak postępuje z duszą oczyszczając ją i przygotowując do doskonałego zjednoczenia jej ze sobą. że to oczyszczające i miłosne poznanie. o których mówiliśmy. z sykiem wycieka. dary i cnoty. z którym dusza ma się połączyć i znaleźć w nim wszelkie dobra w stanie doskonałości. dotyczące tak samej jej substancji. do której za pośrednictwem tej nocy oczyszczającej zdąża. jak i jej władz . jest jasne i oświeca. najpierw zaczyna je osuszać wyrzucając zeń wilgoć i sprawiając. Na tę wątpliwość łatwo można odpowiedzieć.

To boskie oczyszczenie usuwa wszystkie złe i zgubne nawyki. choćby je ogarniał. który w początkach duszę oczyszcza i przygotowuje. którego nie widziała. Cierpienia te przychodzą ze strony słabości i niedoskonałości duszy. a nawet radowania się dokonanym dziełem. Tego rozpłomienienia miłości nie czuje dusza zawsze. a mianowi cie. a pozostanie radość. które się przed nią odsłania. lecz musi być do tego przygotowane). 6. (Podobnie jak drzewo nie może natychmiast. a gdy się skończą. że nie tylko nie zasługuje na to. Wtedy bowiem dusza ma możność oglądania. których dusza przedtem nie widziała. gdyby one nie miały niedoskonałości. dlatego dostanę dobrą posiadłość” (Syr 51.. 11). możemy tu poznać. czuje się tak nędzną. W takich chwilach dusza dostrzega w sobie dobro. Jest ona wtedy jak ten. że to samo światło i ta sama miłosna Mądrość. który z początku przygotował to drzewo dla wspomnianych celów. Stąd też pochodzą cierpienia duszy. ile musiał wycierpieć. Po czwarte. 25 i 29). 5. które w miarę przygotowania rozpala się coraz bardziej. ogień nie będzie już palił. można zobaczyć. aby się przyjrzeć swemu dziełu i obejrzeć. że cierpienia nie przychodzą na duszę ze stro ny wspomnianej Mądrości. cośmy już mówili i co zamierzamy powiedzieć. jak dusza w miarę oczyszczanią się za pośrednictwem owego ognia miłości rozpala się nim coraz to bardziej. Oczywiście dusza nie jest przez to mniej doskonała ani sama w sobie. niż była przedtem. Dzieje się bowiem z nią t o samo co z drzewem. jest czynnikiem. ile miała w sobie zła. że prawdą jest.. lecz tylko od czasu do czasu. Podobnie jak ów ogień. gdy kontemplacja nie tak gwałtownie ją przenika. lecz godna jest wzgardy i za taką się uważa. Niedoskonałości te bowiem są materią. iż po tych ulgach dusza jeszcze więcej i dotkliwiej cierpi niż przedtem. iż sądzi. czego przedtem nie widziała. szukając jej. Teraz zaś. która ma się złączyć z duszą i przemienić ją w siebie. skutkiem których nie może bez tego oczyszczenia przyjmować boskiego światła. której ima się ogień. możemy z tego porównania poznać. zanim doszedł do zjednoczenia i radowania się tą Mądrością: “Walczyła dusza moja o nią. gdy znikną niedoskonałości duszy. jest tym samym ogniem. Po piąte. Nie zdawła sobie ona po prostu sprawy. Ogień nie miałby nad nimi żadnej władzy. gdyż. który zamienił drzewo w siebie pochłaniając je. słodyczy i rozkoszy. skończy się jej utrapienie.wstrętnie j sza. celem wydobycia ich na zewnątrz i wyniszczenia. jak mówi Mędrzec: “Przyszły mi razem z nią wszystkie dobra” (Mdr 7. 7. gdy się ugasi w nim płomień. Tak bowiem ma się rzecz również z drzewem. Po trzecie. a dusza oświecona nim widzi je wszystkie jasno. w jaki sposób cierpią dusze czyśćcowe. do jakiego stopnia zostało ono spalone. o czym już wspominaliśmy. gdyż były one w nią wkorzenione i zbyt zastarzałe. I tutaj również. możemy poznać z tego porównania to. Najpierw widzimy. co zostało zrobione. Po drugie zobaczymy. gdy dzieło było w robocie. z powodu których muszą cierpieć. Z tego porówna nia możemy wiele rzeczy zrozumieć w związku z tym. by Bóg na nią wejrzał. 4. 3. gdy się przyłoży do niego ogień. ani przed Bogiem. Widząc w sobie to. Potwierdza to Eklezjastyk mówiąc. stawia je wszystkie przed jej oczyma owo ciemne światło boskiej kontemplacji. przemienić się w ogień. Po tym . co zaprzestaje pracy i wyciąga z ogniska żelazo. Wnętrzności moje poruszyły się.

Opiewa je drugi wiersz: Udręczeniem miłości rozpalona. a dalszą częścią. . 8. tylko same gorycze. co jeszcze ma być oczyszczone i oświecone.poznaniu bowiem. jaki można wysunąć z tego porównania jest zrozumienie. jeszcze nie oczyszczoną. Rozdział 11 [Mówi. Im zaś głębiej ten ogień się wdziera i wypala subtelniej sze. będzie ich kosztowała b ardziej wewnętrznie. że jej utrapienia już nigdy nie wrócą. gdyż została już głębiej oczyszczona. że chociaż wśród przerw w oczyszczeniu dusza raduje się tak bardzo. dlaczego wydaje się tutaj duszy. dobrze będzie wyjść już z tych smutnych przeżyć duszy i zacząć objaśnienie owoców i błogosławionych skutków. nie może się ukryć przed duszą. Bo tak samo jest z drzewem. podobnie jak ogień materialny trawi drzewo. Pamiętając o wspomnianym porównaniu i nauce podanej na podstawie pierwszego wiersza pierwszej strofy tej ciemnej nocy oraz o jej straszliwych właściwościach. Gdy bowiem cierpi męki bardziej wewnętrzne. jakie dusza otrzymała i po oczyszczeniu jej z bardziej zewnętrznych niedoskonałości. lecz tylko ogień trawiący. 1. Im głębiej je ogień przenika. z tym większą siłą i gwałtownością ogarnia je i trawi w jego wnętrzu. a skoro tak jest. pewnego tkwiącego w niej korzenia. to jednak. który nie pozwala. tym głębsze. a niekiedy rzeczywiście zważa. subtelniej sze i bardziej duchowe są jej cierpienia. 10. Lecz kiedy później otrzyma dusza inne dobra. bo gdy ono płonie. by ją palić i oczyszczać bardziej wewnętrznie. nie ma w nim powietrza ni żadnej innej rzeczy. jakie się rodzą z jej łez. że wszystko jej dobro się skończyło i że go już nigdy nie odzyska. co już jest rozpalone. bardziej duchowe i głębiej zakorzenione niedoskonałości. jeśli na to zważa. gdy udręki oczyszczenia mają wrócić. wszelkie dobro zewnętrzne ukrywa się przed nią. W tym wierszu dusza wskazuje na ogień miłości. gdy porównywa je z tym. trawi i rozpala duszę wśród tej bolesnej nocy kontemplacji. że dusza odczuwa nagły wzrost miłości Bożej jako owoc srogich doświadczeń]. o której już mówiliśmy. 9. że gdy duszę na nowo obejmuje owo głębsze oczyszczenie. W drzewie również widoczna jest różnica pomiędzy tym. nie może nie odczuwać. Szóstym wnioskiem. następuje on szybko. Siódmym wreszcie wnioskiem jest zrozumienie. czasem wydaje się jej. bo w tym czasie nie przydarza się jej nic innego. zdaje się jej. że wszystko jej dobro się skończyło i że jest pełna złego. Tak jest i z drzewem. Rzecz to jasna. Ogień ten. jak już mówiliśmy. by radość jej była całkowita. powraca ogień miłości. co już zostało oczyszczone. Czuje groźbę nowego ataku. To bowiem. Nie ma się też czemu dziwić.

Uczynił tak Bóg. a nie zwrócę ich ku czynieniu lub kosztowaniu jakiejkolwiek rzeczy poza Tobą. to rozpłomienienie miłości w głębi ducha. a podnieść do Siebie. który się z nią łączy. Boga twego. to jednak w gruncie rzeczy jest tak różne od niego. Jakież zatem mogą być poruszenia i porywy jej sił i pożądań. które objaśnialiśmy mówiąc o oczyszczeniu zmysłowej części duszy. co umiłowały. Wtedy bowiem dusza ma więcej siły i zdolności do przyjęcia ścisłego zjednoczenia miłości Bożej. Tego zaś nie mogłaby osiągnąć. jak różna jest dusza od ciała i część duchowa od zmysłowej. jakie w niej są. gdyż. w tym rozpłomienieniu miłości skupiają się wszystkie pożądania i siły duszy. jest bardziej bierną niż czynną. żar. nie posiadając równocześnie niczego i niczym się nie zaspokajając. 10). by ją złączyć z sobą i na wskroś przeniknąć. im bardziej w niej są wyniszczone. Znaczy to. jednak bez rozumienia czegoś szczegółowego. gdyby one zwróciły się do jakiejkolwiek innej rzeczy. 4. a ona sama jest zraniona. Tak też jest przeważnie w tym ciemnym oczyszczeniu. gdyż Bóg tak odzwyczaił duszę od jej upodobań i tak je ześrodkował w Sobie. 2. jak wiemy. w którym Pan Bóg skupił i zebrał wszystkie siły. owszem. chociaż w pewnej mierze jest podobne do tego. Ogień ten. gdyż to rozpłomienienie duchowe wywołuje w niej namiętność miłości. skoro się czują rozpalone i zranione tak silną miłością. rozum jest tu w ciemności. albo jak to dusza określa. Tym sposobem wypełnia dusza naprawdę pierwsze przykazanie. ze wszystkiego serca twego i ze wszystkiej duszy twojej. którą tu odczuwa jako wlaną.Rozpłomienienie to. W zjednoczeniu tym ma dusza dojść do miłowania wszystkimi swymi siłami. jak wielkie i jak gwałtowne może być to rozpłomienienie miłości w duchu. dlatego też rodzi w duszy gwałtowną namiętność miłości. Jest to raczej działanie Boga niż samej duszy i właściwości te udzielają się duszy biernie. naturę i namiętność miłości. widząc się w . Z tego wszystkiego można mieć pewne wyobrażenie. Kto doszedł do tej miłości. Daje on równocześnie duszy pewne odczucie i przedsmak Boga. 3. wykorzenione i tak opanowane wszy stkie pożądania. które nie odrzucając nic z człowieka i nie wykluczając żadnej jego właściwości. zapala w niej sama miłość Boga. Stąd też. Miłość bowiem. jakie się jej za pośrednictwem tego oczyszczenia poczyna udzielać. mówił Dawid: “Moc moją przy Tobie zachowam” (Ps 58. Wszystkie one składają się na wspólny akord tej miłości. pożądań i sił mych władz. żądając od niej jedynie przyzwolenia. w którym za pośrednictwem tych ciemnych udręczeń dusza czuje się głęboko i przenikliwie raniona gwałtowną miłością Bożą. pożądaniami duchowymi i zmysłowymi. Tak więc. łączy się już do pewnego stopnia z Bogiem i ma pewne uczestnictwo w Jego właściwościach. że będę strzegł wszystkich swych uzdolnień. że już nie mogą smakować w tym. 5. Miłość ta tym więcej miejsca i gotowości znajduje w duszy. dotknięta i roznamiętniona w każdym z nich. jej rozpłomienienie. i ze wszystkiej siły twojej” (Pwt 6. tak duchowe jak i zmysłowe. by je oderwać od wszystkiego. Całą zaś siłę. Odczuwa tu dusza gwałtowne uniesienie miłości. zaleca: “Będziesz miłował Pana. ani ziemskich. 5). aby nie mogły smakować ani rzeczy niebieskich. władze i pożądania. aby móc osiągnąć tę moc miłości zjednoczenia z Bogiem.

że moc i siły duszy były spojone i nasycone biernie ciemnym ogniem miłości. jak to mówi Job w znaczeniu duchowym. jakie rozważa. . 7. Wśród tych wszystkich cierpień ciemnych i miłosnych odczuwa jednak dusza jakby czyjąś obecność i moc w swym wnętrzu. Jest to cierpienie i męka bez pociechy jakiejś nadziei. 7). Dla tych to przyczyn mówi dusza w przytoczonym wierszu: Udręczeniem miłości rozpalona. że gdy skończy się ucisk tych strasznych mroków. który ją trawił. dusza ma ginie i umiera za Tobą. ustają ciemności. a które ją trapią wątpliwościami i troskami. 15-16). w jakich czuje się pogrążona. tak ja miałem miesiąc rozczarowania i noce pracowite obliczałem sobie. odczuwa w rozpłomienionej ranie tę udrękę miłości. że podejmuje niezliczone wysiłki i licznymi sposobami wyrywa się do Boga z tęsknotą i upragnieniem.ciemności i niepewności? Odczuwają one tu głód jak owe psy. o których mówił Dawid. Jeśli zasnę. [żar i siła tej miłości w duszy]. 9). nie znając spoczynku. jak to daje poznać prorok Job mówiąc: “Jak niewolnik pragnie cienia i jak najemnik czeka końca pracy swojej. Gdy więc ten ogień przestanie w niej płonąć. Przyczyna tego leży w tym. Zmartwienie i udręka duszy w tym rozpłomienieniu miłości są o tyle większe. Ta obecność tak ją umacnia. jak bardzo tęskniło za Tobą ciało moje” (Ps 62. Dotknięcie tej miłości i ten boski ogień tak dalece wysuszają ducha i takie w nim budzą pożądania. pobudza i w niepojęty sposób swą raną miłosną napełnia ją lękiem. w swej nędzy. We wszystkich bowiem sprawach i myślach. pusta i słaba . pochodząca z pragnienia i udręki miłosnej we wnętrzu ducha. Drugą przyczyną jest miłość Boża. iż krążą wokół miasta (Ps 58. a tymi są uczucia duchowe. ujawnia swą miłość rozlicznymi sposobami. dusza moja. 6. aby zaspokoić pragnienia miłości Bożej. I to jest druga przyczyna cierpienia. mówiąc: “Dusza moja żądała Cię w nocy” (26. tzn. O każdym czasie i na każdym miejscu. innymi słowy: Pragnie Cię. Wszystko jest tu dla duszy ciasne.2). rzeknę: Kiedy wstanę? I znowu będę czekał wieczora i będę napełniony boleściami aż do zmroku” (7. Lecz mówi prorok dalej: “Ale i duchem moim we wnętrznościach moich z rana będę czuwał do Ciebie” (tamże). Pierwszą przyczyną są mroki duchowe. we wszystkich zajęciach i pracach. Pragnie i cierpi w swych pragnieniach również na różny sposób. jakie podejmuje. 2-4). bardzo często czuje się dusza osamotniona. Te dwie przyczyny cierpienia wskazuje w podobnych przeżyciach prorok Izajasz. Nie może się w sobie pomieścić. która ją rozpłomieni a. że pomnażają je dwie przyczyny. światła czy jakiegokolwiek dobra duchowego. I to jest jedna przyczyna cierpienia zadawanego przez tę ciemną noc. Tłumaczy to dobrze Dawid mówiąc w jednym psalmie: “Pragnęła Ciebie dusza moja. nie może się pomieścić w niebie ni na ziemi i napełnia się cierpieniem aż do zmroku. a można to odnieść do naszego zagadnienia. a nie nasycając się miłością skomlą i jęczą (tamże.

Dusza oczyszcza się. skrócony lub wydłużony. Stąd też wynika. Ubłogoslawienie bowiem nie jest niczym innym.13). jakie oczyszcza i oświeca aniołów w niebie] (10). jak promień słońca przenika przez wiele szyb zestawionych razem. Zachodzi tu bowiem ta różnica. gdyż właśnie miłość tej mądrości udziela). że Mądrość Boża jest jak srebro oczyszczona w ogniu (Ps 11. sprawiając w nim ciemności. Tłumaczy to dobrze Jeremiasz w słowach: “Z wysoka spuścił ogień na kości moje i wyćwiczył mię” (Lm 1. Z tego. zrozumiemy. a tutaj oczyszczają się i oświecają miłością. że wśród tej nocy Boska Mądrość oświeca ludzi na ziemi tym samym światłem. od najwyższych do najniższych. strapienie i przykrości. że w czyśćcu oczyszczają się dusze ogniem. Człowieka zaś. a wszystko przenika ta Mądrość tak. że [dusze te oczyszcza i oświeca] ta Mądrość Boża. przygotowanym na jego przyjęcie. im bliżej są Boga. tylko miłością. 1. Natchnień tych bowiem zazwyczaj udziela Bóg przez aniołów. przyjmuje on ją na swój sposób. 7). które słońce razi . Przechodzi on nieco zmieniony. 26). jak tylko miłość i łaska Boża. (Nigdy bowiem Bóg nie udziela mądrości mistycznej bez miłości. czyli pełnymi miłości. 12). Światło oświecające anioła rozpromienia go i napełnia miłością. według słów Mędrca. Dawid zaś mówi. w oczyszczającym ogniu miłości. Ta ciemna kontemplacja wlewa w duszę. jak ta ciemna noc ognia miłosnego w ciemnościach oczyszcza duszę i w ciemnościach ją rozpłomienia. mówiąc: Cor mundum crea in me Deus. Mówi. Jest tu podobnie jak z chorymi oczyma. to jednak każda z nich przesyła ten blask następnej. cośmy powiedzieli. a potem aniołom. w miarę jej pojemności i potrzeby. jak już mówiliśmy. że jeżeli ta miłosna kontemplacja. odpowiednio do właściwości każdej szyby. oświecając się tym miłosnym ogniem mądrości. że ta straszna noc jest czyśćcem. Bowiem czystość serca. spływając następnie na ludzi. tym więcej są oczyszczone i oświecone oświeceniem bardziej całościowym. równocześnie miłość i mądrość. “Serce czyste stwórz we mnie Boże” (Ps 50. Oświeca ją i oczyszcza z jej niewiadomości. I o tę miłość prosił Dawid. spływa na człowieka będącego jeszcze na niskim stopniu. Mądrość ta wypływa z Boga. 2. dając im poznanie i oświecając ich w tym. czego nie poznawali.Rozdział 12 [Objaśnia. 4. 3. w stopniu ograniczonym i wśród cierpienia. Wnosimy stąd również. że jak w przyszłym życiu oczyszczają się dusze ciemnym ogniem materialnym. Dlatego ludzi “czystego serca” nazywa nasz Boski Zbawiciel “błogosławionymi”. że duchy wyższe i niższe. gdyż jest on już czystym duchem. to nic innego. zaś dalsze otrzymują to oświecenie w mniejszym i słabszym natężeniu. Stąd również wnioskujemy. tzn. zależnie od oddalenia jej od słońca. Zobaczymy również. że promień przechodzi przez wszystkie. który jest jeszcze nieczysty i nieprzygotowany. która oczyszcza aniołów z ich niewiadomości. oni je przesyłają jedni drugim bez żadnej zwłoki. Stąd też wszystkie dzieła i natchnienia anielskie Pismo święte słusznie przypisuje najpierw Bogu. tak w tym życiu oczyszczają się i wybielają ciemnym. której Bóg udziela. przechodzi przez wszystkie hierarchie duchów niebieskich. oświeca zgodnie z jego naturą. miłosnym ogniem duchowym. I chociaż jest prawdą. z którym to samo uczyniła (Syr 51.

rozum. Ta ciemna noc kontemplacji zawiera w sobie światło Boże i miłość. których Bóg udziela duszy biernym sposobem. l. że dobra duchowe. tj. 6.swym blaskiem. Kiedy indziej znów przenika rozum. O tym to mówi Dawid w jednym z psalmów: “Rozgorzało serce moje we mnie. Jest tu bowiem jakby pewne zetknięcie się z Boskością i stanowi początek doskonałego zjednoczenia przez miłość. 5). To rozpalenie miłości w obydwóch władzach równocześnie. W tych ciemnościach bowiem. Wszystko to sprawia Pan według swej woli (por. w rozumie i w woli złączonych tu razem. iżby mógł błogo wejść w zjednoczenie z tym miłosnym światłem. Płonie w niej wówczas bez jej współdziałania ten boski ogień miłości tak żywym płomieniem. rozum zaś pozostawia w ciemnościach. dając mu poznanie. jakie sprawia w duszy owa ciemna noc kontemplacji. Napełnia go poznaniem i światłem Bożym tak miłym i subtelnym. Do tego stanu tak wzniosłego odczuwania i miłowania Boga dochodzi się jednak dopiero po przejściu wielu trudów i znacznej już części duchowego oczyszczania. W początkach bowiem tego oczyszczenia duchowego ogień Boży raczej osusza i przygotowuje drzewo duszy. dopóki ten sam ogień miłości nie oczyści i nie uduchowi człowieka do tego stopnia. nie trzeba tak wielkiego oczyszczenia. o jakich mówiliśmy. Nie zawsze jednak odczuwa dusza to rozpłomienienie i udrękę miłości. co później objaśnimy z Bożą pomocą. W miarę jednak. jakie jej się tu udziela. (Tak samo można czuć żar ognia. Nastąpi to wówczas. że oświecona i wsparta nim wola nabiera w sposób przedziwny gorliwości. a nie widzieć jego światła. choć rozum nie pojmuje. 5. Dopóki to nie nastąpi. nie raniąc go światłem. jest dla duszy wielkim skarbem i rozkoszą. Przy tym oczyszczeniu umysłu za pośrednictwem owej ciemności zdarza się niekiedy. Rozdział 13 [O innych skutkach. cośmy powiedzieli. jakie zazwyczaj przychodzi. jak ten ogień ją rozżarza. Zdarza się więc czasem. a nie czuć jego żaru). jakie sprawia w duszy owa ciemna noc kontemplacji]. a to na skutek głębokiego zrozumienia. dusza doznaje czasem oświecenia i wtedy płonie jej w ciemności światło (J l. aniżeli je rozpala. że gdy to światło miłosne udziela się duszy. którego się spodziewa. 11). podobnie jak ogień zawiera w sobie światło i gorąco. kontemplacja owa i miłosne poznanie udziela się duszy wśród przykrości i udręki miłowania. Z samego już określenia “rozpłomienienie” możemy poznać niektóre błogie skutki. wola może miłować. a wolę pozostawia oschłą. choć wola nie miłuje. a w rozmyślaniu moim rozpalił się ogień” (Ps 38. iż zdaje się duszy być żywym ogniem. Z tego. 4). Stan ten trwa tak długo. rozpłomieniając ją miłością. . 7. że ta mistyczna i miłosna teologia rozpłomieniając wolę przenika równocześni e drugą władzę. Natomiast do niższego odczucia. można wnosić. i również rozum może pojmować. odczuwa rozpłomienienie i gorąco miłości. nieraz bardziej działa na jej wolę. lub widzieć światło. gdy dusza pod wpływem działania Bożego oczyści się tak jak aniołowie. 1 Kor 12.

Czasem bowiem. Niekiedy również. Lecz w miejsce tego otrzymuje ona tak wielką miłość i zrozumienie wartości Boga. gdyż właśnie te namiętności pomagają jej odczuć tę bierną miłość. Chociaż bowiem i tutaj zmysły mają swą cząstkę. drugi raz inaczej odczuć Boga. delikatną i mocną. choć nieporównanie większe. jest udręka na myśl. czy też tej. że ta miłość bierna nie przenika tu wprost woli. zdają mu się być niczym. Poznanie to jest tak pogodne. Należy tu zaznaczyć. uczestnicząc w trudach ducha. że to rozpłomienienie miłości jest w woli. że straciła Boga. a to rozpłomienienie miłości jest raczej biernym doznaniem miłości (11) niż wolnym aktem woli. że w początkach. Skoro te dwie władze oczyszczają się w równym stopniu. . I dlatego też rozpłomienienie to można raczej nazwać namiętnością miłości niż wolnym czynem woli. częściej bywa jej wola dotknięta owym rozpłomienieniem niż rozum poznaniem. choć wola pozostaje oschła. Duch zaś odczuwa tu tak głęboko to. wola bowiem jest wolna. to zaś nie może stać się bez całkowitego oczyszczenia. 5. Zanim jednak dusza dojdzie do tego oczyszczenia. dusza nie odczuwa tego rozpłomienienia miłości. I tak jest rzeczywiście. Tym bowiem sposobem wola staje się niewolnicą i traci swą wolność. gdy zaczyna się ta noc ducha. t j. To rozpłomienienie i to pragnienie miłości jest duchowe i bardzo różne od tego. że w porównaniu z tym pragnieniem wszystkie cierpienia zmysłów. że niczym go niepodobna zastąpić. o ile jest wolny. lub że jest przez Niego odrzucona. czyli że jej wola tego chce. niż rozum poznanie płynące z tejże kontemplacji? Można na to odpowiedzieć. Pozwala ono raz tak. Tak więc widzimy. Ponieważ jednak to doznanie i odczucie odnosi się do woli. gdyż ogień miłości nie przeniknął jej jeszcze do głębi. jak mówiliśmy. napełniając ją miłością wzniosłą. 4. im bardziej oczyszczony jest rozum. to jednak korzeń i rdzeń tego pragnienia miłości mieści się w wyższej części duszy czyli w duchu. Żar ten bowiem przenika samą substancję duszy i rozbudz a jej odczucia biernym sposobem. akt bowiem o tyle jest aktem woli. Stąd też możemy twierdzić. Zjednoczenie to jest tym doskonalsze i ściślejsze. która należycie ocenia Boga. co cierpi i odczuwa wśród trudów tej nocy. Nasuwa się tu pewna wątpliwość. subtelne i rozkoszne dla duszy. że największą z tego wszystkiego. ż e trudno je nawet określić. Jest zatem raczej doznaniem miłości niż wolnym aktem woli. Ponieważ zaś tylko zdolność odbiorcza rozumu (12) może biernie przyjąć czystą prawdę. Dla dotknięć bowiem miłością wola nie musi być tak bardzo oczyszczona ze wszystkich namiętności. która ją rozpłomienia. 2.Przenika jej rozum poznanie mistyczne. łączą się raze m obydwie władze. dlaczego w początkach zazwyczaj wola odczuwa bardziej rozpłomienienie i miłość oczyszczającej kontemplacji. że dusza jest roznamiętniona jakimś uczuciem. o jakim mówiliśmy w nocy zmysłów. jak już mówiłem. przenika to światło równocześnie i wolę. Odczuwa bowiem w swym wnętrzu brak dobra tak wielkiego. czego pragnie. że od samego początku tej nocy dusza jest dotknięta udręką miłości czy to tej. czyli rozpłomienia pożądanie woli. gdyż pociąga ją za sobą gwałtowność i siła zapału. rozum i wola. 3. dlatego też mówi się. niż były w nocy zmysłów. czyli bez aktualnego zjednoczenia miłości. proste. przeto dusza odczuwa rzadziej to dotknięcie poznania niż bierne doznania miłości.

że wszyscy tak myślą jak ona. od razu (nie zwlekając ani godziny i nie czekając na sposobniejszy czas) przybiegła do Tego. Dla tej przyczyny Maria Magdalena wpierw tak bardzo poważana. 37). Ta niecierpliwa miłość ma taką siłę. że omdlewa z miłości (Pnp 5. l). lecz z radością poniosłaby wiele razy śmierć. a nie może ich znaleźć (2 Kri 17. nie robiłaby sobie nic z tych wszystkich zmartwień. chociaż wiedziała. gotowa jest podjąć się rzeczy dziwnych i nadzwyczajnych. Nie zważała. chociaż ciemna i bez odczucia. cieszyłaby się wiedząc. Nie patrzy ani nie zważa na nic. 8). a nie panując nad sobą w porywie i upojeniu miłości. 8. Gdyby bowiem mogła się upewnić. 6. przynaglana odczuciami woli. czego ona szuka i co ona miłuje. biorąc rzecz rozsądnie i rozumowo. że jej Umiłowany. Wydaje się jej. O z 13. a mniemając. że dusza nie tylko chętnie by zniosła te cierpienia. l). albo umiera. 15). Zrywa się ona wśród nocy. że nie można jej długo znosić.Największą zaś męką wśród tych trudów jest zatroskanie. pójdzie i zabierze Go. gwałtowność i żar miłości. co cierpi. to upojenie i udręka miłości kazało jej pytać mniemanego ogrodnika. nie przyznałby się do tego. że nie ma innej rzeczy godnej pragnienia i wysiłku nad tę. I z takimi udrękami i z taką siłą. szuka ta zraniona dusza swego Boga. aby gdy Go znajdą. gdy już postąpiła w tym duchowym oczyszczeniu. Pogrążona w mrokach. Owszem. nie powstrzymana jednak żadną z tych przeszkód. jest tak wielka. z jaką lwica lub niedźwiedzica szuka swych zagubionych szczeniąt. lecz że to. Taką miłość odczuwała Rachel za dziećmi. Gdyby bowiem ktoś wykradł ciało. nie zważając na tłum ludzi ani na względy ludzkie. W upojeniu i uniesieniu tej miłości. Takie właśnie są udręki miłości rozpalające duszę. czy on wykradł ciało i gdzie je położył. Wreszcie. a równocześnie umiera z miłości za Nim. . 20. został zamknięty w grobie. było niedorzecznością. Gwałtowność miłości Marii Magdaleny była tak wielka. jest jedynie dla jej dobra. I mniema. czuje się oddalona od Niego. Miłość bowiem. Nie wierzy. że nie wszystko jest stracone i nie wszystko się skończyło. że wszystko wydaje się jej możliwe i sądzi. powiedzieli Mu. by inni mogli zajmować się czymś innym lub szukać czego innego prócz tego. gdyż albo osiąga swój cel. aby je sama mogła zabrać (tamże. 8). choćby Go siłą broniono. rozbudzają w niej tak wielką siłę. z jaką dusza ocenia Boga. inaczej umrę” (Rdz 30. że tym służy Bogu. że gotowa jest na wszystko dla Boga. nie wstydząc się płakać i łzy wylewać wśród ucztujących. że wszyscy inni Go szukają. Płomienie te rozpalające duszę wraz z głębokim zrozumieniem. 8. aby tylko znaleźć Tego. by Mu sprawić przyjemność. gdzie ukrył Umiłowanego. i że Bóg nie jest na nią zagniewany. że takie pytanie. Lecz taka już jest gwałtowność i siła miłości. czyli w tych ciemnościach oczyszczających. że gdy jej ogrodnik powie. którą ona miłuje. jakie by napotkała. jakim skarbem jest Bóg. aby Go namaścić (J 20. a tym bardziej nie powoliłby go zabrać. przywalony wielkim kamieniem. iż mniemała. że wszyscy o niej myślą. aby Go nie zabrali uczniowie. którego miłuje. prosiła ich. 7. mówiła bowiem do Jakuba: “Daj mi dzieci. zapieczętowanym i strzeżonym przez żołnierzy. Stąd też i oblubienica wyszła szukać Umiłowanego po ulicach i przedmieściach. przed świtem jeszcze poszła z wonnościami. który już zranił i rozpłomienił miłością jej duszę (Łk 7.

Właściwością zaś miłości jest pragnienie. co jest bliższe jej. Przyczyną tego jest miłość dodająca jej siły. Dostrzega je wtedy na skutek łaskawości Bożej. można zrozumieć. Z tego. gdy dusza nie osiągnęła jeszcze doskonałej miłości przez zjednoczenie. który . zjednoczona i zespolona z wolą i miłością boską. 5) i zostaje “przyobleczona w nowego człowieka. chociaż rozum. że te ciemności i wszystkie inne cierpienia. oraz gwałtowność miłości . Oczyszcza ją ze wszystkich odczuć i niedoskonałych nawyków. Wola duszy zostaje również przekształcona miłością Bożą tak.wedle słów Apostoła . natychmiast udziela jej boskiego światła. Dusza jednak nie dostrzega go zaraz. którym jest miłość. tak w części zmysłowej jak i duchowej. jak tylko oświeceniem umysłu duszy nadprzyrodzonym światłem do tego stopnia. aby się doskonalić w dobru.9. by duszę ogołoconą i wyzutą ze starego człowieka przeobrazić w nowego. tj. 10. by widziała te ciemności. naturalnych i zmysłowych. Zaciemnia jej władze wewnętrzne i opróżnia je ze wszystkiego. będzie zdolna. 24). Poskramia i wysusza jej odczucia zmysłowe i duchowe osłabiając i wyniszczając względem nich jej siły naturalne. z drugiej jednak strony ma tyle odwagi i śmiałości. zrównać i upodobnić do przedmiotu umiłowanego. Tym samym sprawia Bóg. 11. czyniąc ją śmiałą i odważną w dążeniu do tej miłości. co jest w niej. które dusza odczuwa. dlaczego to boskie światło. lecz sprawia mroki i owe cierpienia. że dusza. w miarę jej oczyszczenia przez poznanie i poczucie tego zła. Wiedzieć należy. gdy to boskie światło ją przenika. Gdy więc to światło przenika duszę. czując się z jednej strony tak nędzną i niegodną Boga wśród tych ciemności oczyszczających. Światło zaś oświeca duszę. Wyjaśniliśmy to już nieco. choć przedtem ich nie widziała. czego jej brakuje. tak jak to czyni później. mówi jej. by się złączyć. że rozum ludzki staje się boskim przez złączenie z boskim. To właśnie jest przyczyną. Stąd też. jakie miała co do rzeczy doczesnych. cośmy mówili. gdyż nie miała jeszcze tego nadprzyrodzonego światła. jak to wnet wyjaśnimy. by jej to boskie światło dało ujrzeć wszystkie swoje dobra. gdy się jej udziela. Wola jej bowiem jest rozpalona. Również pamięć. kocha na sposób boski.zniewalają jej wolę i owładają nią. spekulatywnych i duchowych. Po usunięciu bowiem wszystkich mroków i niedoskonałości zaczynają się duszy ukazywać owe wielkie korzyści i dobra. teraz więc tylko uzupełnimy to wyjaśnienie. To wszystko zaś nie jest niczym innym.według Boga jest stworzony” (E f 4. Dopiero później. I “odnawia się jak u orla jej młodość” (Ps 102. A wszystko to czyni Bóg w tym celu. by miłowała naprawdę. jakich nabyła w błogosławionej nocy kontemplacji. jak wielką łaskę Bóg wyświadcza duszy oczyszczając ją i uzdrawiając twardą próbą i gorzkim oczyszczeniem. nie są ciemnościami ani cierpieniami ze strony światła. co nie jest Nim samym. a raczej. będący w ciemnościach i jeszcze nie oświecony. nie oświeca jej natychmiast. że dusza niejako umiera dla wszystkiego. że jest niegodna i nędzna. lecz patrzy na to. odczucia i . zjednoczenia. by pragnąć zjednoczenia z tymże Bogiem. głód jej i pragnienie t ego. będąc światłem duszy. że dusza na początku odczuwa tylko mroki i zło. czego dusza nie osiągnęłaby nigdy sama. Godne uwagi jest. o których mówiliśmy. Nie chciałbym tu pominąć wyjaśnienia. czyli na swe mroki i nędzę. zjednoczyć. że staje się wolą boską. lecz z winy samejże duszy. jednym słowem.

pokąd te pożądania są żywe i czynne. Bierze tu dusza porównanie z człowieka. wychodzi z domu w nocy i wśród ciemności. Zresztą [wszelkie zdolności] naturalne są niewystarczające. One bowiem rozbudzone niepokoją duszę. jaka ogarnęła duszę. o których mówi nasz Boski Zbawiciel w Ewangelii. I to są owi “domownicy”. pragnąca Go znaleźć. Gdy chata moja była uciszona. Bracie mój. aby ich działania wraz z poruszeniami zostały uśpione w tej nocy. Wszelkie bowiem działanie i czynności naturalne raczej przeszkadzają. Oświeca ją i rozpłomienia boskim sposobem. będące właśnie mieszkańcami jej domu. Wychodzi tu bowiem dusza. by od nich się uwolniła. niż pomagają w osiągnięciu dóbr nadprzyrodzonych w zjednoczeniu miłości. aby nie przeszkadzały duszy w osiągnięciu dóbr nadprzyrodzonych zjednoczenia miłości z Bogiem. Ta wzniosła szczęśliwość. by dokonać tak heroicznego i tak niezwykłego dzieła. gdy się już uciszą i uspokoją za pośrednictwem tej ciemnej nocy wszystkie jej przyziemne działania namiętności i pożądań. 1. Musi więc oddalić się od wszystkiego i wyjść na zewnątrz. Tego dzieła przemienienia duszy. gdy już wszyscy domownicy spoczywają. Z tego też powodu słusznie i stosownie dołącza dusza niezwłocznie trzeci wiersz tej strofy: O wzniosła szczęśliwości! Rozdział 14 [Przytacza w nim i wyjaśnia trzy ostatnie wiersze pierwszej strofy]. dokonuje Bóg za pośrednictwem tej nocy. który chcąc dobrze wykonać jakieś dzieło. pytała: “Któż mi to da. by móc pomieścić w sobie te dobra nadprzyrodzone. Stąd oblubienica. 36). tzn. jakim jest zjednoczenie jej z Boskim Oblubieńcem. Dusza taka staje się już wtedy duszą z nieba. gdy już śpią w spokoju wszyscy jej domownicy.1). że są “nieprzyjaciółmi człowieka” (Mt 10. jakie Bóg sam zlewa na duszę sposobem biernym. aby mu nikt nie przeszkadzał. jest wynikiem tego. abym Cię odnalazła sama na dworze i złączyła się z Tobą mą miłością?” (Pnp 8. niebiańską i więcej boską niż ludzką. Trzeba więc koniecznie. co sama wyraża zaraz w następnych wierszach: Wyszłam nie spostrzeżona. by dla osiągnięcia swego upragnionego celu ta dusza rozmiłowana wyszła wśród nocy. Zjednoczenia tego nie osiągnie dusza. Potrzeba również. gdyż Umiłowanego może spotkać jedynie w samotności. przeszkadzają jej w osiągnięciu dobra i nie dozwalają. wyłączywszy jakąkolwiek rzecz.wszystkie pożądania zostają przemienione i urobione wedle Boga i na sposób boski. wzniecając w niej udręki miłości jedynie dla samego Boga. jak widzieliśmy. ukrytym i wśród .

Widzi wtedy jasno. jak nędzne i niewolnicze było jej życie. O niektórych z tych dóbr będziemy mówili w następnych strofach. jaką prawdziwą wolnością. namiętności. bo Bóg uśpił wśród tej nocy wszystkich jej domowników. troski i przerażenia. iż nie należy sądzić. aby nie mogły nic spostrzegać ani odczuwać swym nieudolnym działaniem. aby dojść do zjednoczenia duchowego w doskonałej miłości Bożej. była narażona na . w ukrycie wtulona. Wtedy ona nie spostrzeżona. która tego doświadczyła. czyli uciszył wszystkie jej władze. jako przejście przez ową straszną noc. Przypadła więc duszy ta wzniosła szczęśliwość.milczenia. O jak wzniosłą szczęśliwością jest dla duszy ta możność wyzwolenia się z chaty swej zmysłowości! Może to zrozumieć jedynie dusza. z jaką słusznością opiewa dusza radosną szczęśliwość. jakiego doznała w tych ciemnościach. przez które by mogły przeszkodzić duszy w tym wyjściu ze siebie samej i chaty swej zmysłowości . odpowiadając na pewien domyślny zarzut. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności.. Poznaje. jak i duchowe. gdy się posługiwała działalnością swych władz i pożądań. odczucia i pożądania tak zmysłowe. że gdy przechodziła wśród tej nocy i ciemności przez takie zawieruchy ucisków. 2. wątpliwości. jakim bogactwem skarbów niewymownych jest życie czysto duchowe. OBJAŚNIENIE l. Muszą więc wszystkie władze duszy być uspokojone i czekać biernie na przyjęcie tych łask. zostawszy w opuszczeniu i w ciemnościach tej nocy.które zostały uśpione i umorzone. Teraz zaś widzi. Wtedy można będzie zrozumieć jeszcze jaśniej. Przez tajemnicze schody osłoniona. czyli nie mająca przeszkód ze strony naturalnych odczuć itd. Mówi mianowicie. Rozdział 15 [Przytacza drugą strofę i daje jej objaśnienia]. ilu niedoskonałościom podlegała. Opiewa dusza w tej strofie [jeszcze] niektóre cechy ciemności tej nocy i wyraża jeszcze raz swe szczęście.wychodzi. Gdy moja chata była uciszona. nie mieszając się do tego swym nieudolnym działaniem i niską skłonnością. Strofa druga Bezpieczna pośród ciemności. . 3.

otrzymały światło nadprzyrodzone. Ciemność. 9). tak iż w niczym nie doznają pomocy. Następuje teraz wiersz: Bezpieczna wśród ciemności. Zazwyczaj bowiem dusza błądzi jedynie przez swe pożądania. przeszkadzającym jej na tej drodze. Owszem.niebezpieczeństwo zatraty. Bo też często przekracza tu lub nie zachowuje właściwej miary. zabezpiecza się tym samym od błędów. ani świat. wola oschła i uciśniona. że wśród tej oczyszczającej nocy jej pożądania. Mówi bowiem prorok. 2. przyprawiając ją o cierpienie i jakby oddalając ją od Boga. czyli z jej działań oraz pożądań wewnętrznych i zmysłowych (Oz 13. Nadto uwalnia się nie tylko sama od siebie. w jaki sposób dusza będąc w ciemności idzie bezpieczna]. jak to również w swoim miejscu objaśnimy. Wśród tej nocy zatem pożądania zmysłowe i duchowe zostają uśpione i umartwione. w której szła dla dokonania swego dzieła tak osłoniona i w ukryciu. odczucia i namiętności zostały uśpione. nie pozwoliłyby jej iść naprzód. tj. że choć w ciemnościach szła bezpieczna. dotyczy. Uwalniała się bowiem i wymykała niespostrzeżenie swoim przeciwnikom. błądzi i zachowuje się niewłaściwie. 3. 1. o których później mówić będziemy. Odczucia duszy również zostają osłabione i stłumione. jak już mówiliśmy. o której tu [dusza] mówi. nie mogąc zrozumieć niczego. przeciwnie. Przyczyna tego jest jasna. osłoniona liberią o trzech barwach. ani szatan nie znajduje już środka. tym idzie bezpieczniej. o których nikt w domu nie wiedział. Nad tym wszystkim unosi się gęsta i ciężka chmura przytłaczająca duszę. Po uwolnieniu się więc ze . a wszystkie inne władze próżne i bezczynne. Wyzbywszy się zaś tych wszystkich swoich działań i dążeń. w ciemnościach tej nocy zyskała bardzo wiele. Pamięć zanika. że zguba duszy przychodzi na nią od niej samej. Wychodziła tajemniczymi schodami. do czego nie powinna. zarówno boskiego jak i ludzkiego. od świata i szatana. Wyobraźnia duszy zostaje związana i nie może się zajmować żadnym dobrem. rozumowania. Gdyby bowiem były one rozbudzone i czynne. iż nie mogła iść bardziej bezpieczna. A najważniejsze jest to. lecz [także] od innych nieprzyjaciół. rozum wchodzi w ciemności. za pomocą którego mogliby z nią walczyć. Wszystkie one bowiem zaciemniają się tej nocy pod względem swego światła naturalnego. Bóg zaś mówi: “Tylko we mnie ratunek twój” (tamże). skłaniając się do tego. Stąd więc. a to w tym celu. przez poznanie i przez swe odczucia. upodobania. W ciemnościach nocy szła jakby w zmienionej szacie. umartwione i zgaszone. tak iż nie mogą kosztować nicz ego. Schody te to żywa wiara. by wyzbywszy się tego naturalnego światła. pożądań i władz zmysłowych. Rozdział 16 [Objaśnia. wewnętrznych i duchowych. Gdy bowiem zostaną zgaszone jej odczucia i działania. im dusza bardziej jest pogrążona w ciemnościach i bardziej też opróżniona ze swych działań naturalnych. Z tych też powodów mówi tu dusza.

zobaczy dobrze. nieudolne i zbyt naturalne. by dusza była pozbawiona swego działania i upodobania również co do tych rzeczy duchowych. Potrzeba więc. Jeżeli działanie Boże samo z siebie przynosi dobro dla duszy. to dlaczego wśród tej nocy zaciemnia Bóg jej pożądania i władze odnośnie do tych dóbr? Nie kosztuje ich tu bowiem dusza i nie zaznaje więcej niż innych rzeczy. moglibyśmy wykazać. gdyż nabywa wiele cnót. Osłabion e i unicestwione w działaniu naturalnym. 17) nie udzieli ich woli i pojęciu ludzkiemu z góry. które [w swych władzach] mają mnóstwo smaków. Według twierdzenia Filozofa “wszelka rzecz. owszem nawet mniej. a tymczasem są to tylko naturalne i ludzkie akty pożądania. Pomaga im zaś ku temu pewna naturalna łatwość. W tym przedmiocie. lecz przeciwnie. 5. gdyby było miejsce po temu. I choćby ktoś sądził.swych niedoskonałości zyskuje dusza natychmiast to dobro. jaką się przyjmuje. tak jak odczuwa się inne rzeczy. I choćby wtedy otrzymały smaki i obcowanie nadprzyrodzone i boskie. aby tutaj zostały zaciemnione także w materii tych rzeczy boskich. że w c zasie trwania tych mroków jej pożądania i władze rzadko kiedy zwracają się do rzeczy niepożytecznych lub szkodliwych. skłonności uczuciowych i działań tyczących Boga i rzeczy duchowych. Jeżeli dusza przyglądnie się temu. że wraz ze swymi pożądaniami i władzami dochodzi do zjednoczenia z Bogiem. lecz jedynie po ludzku i naturalnym sposobem. to jest ludzki i nieudolny. 4. lecz tylko nieudolnie i naturalnie na swój sposób. lecz zawsze na sposób ludzki. zarozumiałości. Nie pomoże tu żadne ćwiczenie swych władz i upodobań ni żadne rozmyślania o rzeczach boskich. . Te dobra nadprzyrodzone nie przychodzą od człowieka do Boga. godnego i wzniosłego przyjmowania. że jest wiele osób. jak już mówiliśmy. Jest ona zabezpieczona od próżnej chwały. 17). nie mogłyby ich przyjąć należycie. Nasuwa się tu pewna wątpliwość. że potrzeba. Władze jej bowiem i pożądania są jeszcze nie oczyszczone. Jest rzeczą jasną. Odpowiadam na to. że coś z tego jest nadprzyrodzone i duchowe. siły ni zdolności do przyjęc ia i smakowania rzeczy nadprzyrodzonych na im właściwy sposób. tylko od Boga do człowieka. czyli na boski sposób. Tym samym zaś władze i pożądania duszy czynią się sposobnymi i zdolnymi do nadprzyrodzonego. że smakuje tych rzeczy. próżnej i fałszywej radości i od wielu innych tym podobnych błędów. i może nawet myślą. odczuwania i kosztowania rzeczy boskich. ono zaś te władze przemienia na boskie i niebiańskie. Władze naturalne nie mają odpowiedniej czystości. jaką osiągnęli w kierowaniu swych pożądań i władz do różnych przedmiotów. zyskuje wiele. nie tylko nie idzie na zgubę. pychy. wyzbywają się niskiego i ludzkiego sposobu przyjmowania i odczuwania rzeczy boskich. Do tego jednak można dojść jedynie przez śmierć starego człowieka (Jk l. daje jej korzyść i bezpieczeństwo. że tych wszystkich rzeczy duchowych nie można odczuć duchowo i po Bożemu. że idąc wśród tych ciemności. nie będzie to jednak na sposób boski i duchowy. Stąd też łatwo zrozumieć. jest przyjmowana na sposób przyjmującego” (13). Zwracają oni bowiem swe władze ku tym rzeczom boskim z takim usposobieniem jak i ku innym. Przyjmują je one na swój sposób. jeżeli “Ojciec światłości” (Jk l.

podamy pewne znaki rozpoznawcze. a kiedy czysto duchowe. muszą być najpierw zaćmione. sam Bóg jest tu mistrzem i przewodnikiem tej ślepej duszy. idąc w ciemnościach. Nie mając jeszcze doświadczenia w tej nowości. Tym samym zyskuje ona niezrównane dobra. . Droga cierpienia jest bowiem o wiele bezpieczniejsza i korzystniejsza niźli droga radości i działania. choćbyś się najwięcej wysilał. odnosi wśród ciemności nowe korzyści. Po wtóre dlatego. 8. uśpione i uciszone w swych zdolnościach i czynnościach [naturalnych]. Doprowadzi cię bowiem tam. mniema dusza. 9. nie martw się tym. swe władze niezdolne do żadnego ćwiczenia wewnętrznego]. dla której dusza wśród tych mroków jest bezpieczna. Jak bowiem mówiliśmy. gdy ujrzysz swe pożądania zaciemnione. pozostaje więc w wątpliwościach. Nie ma on przewodnika i sam nie zna drogi. zaś w swoich radościach i czynach ujawnia tylko swą słabość i niedoskonałość. kto się chce doskonalić w jakimś zawodzie lub sztuce. Najpierw dlatego. z przyczyny nieczystości i niezgrabności twych rąk. że wychodzi.jak zwykle. że traci to. ta mianowicie. jest to. kiedy dusza otrzymuje zmianę na lepsze i postęp dzieje się to drogą. bo gdyby nie porzucił dotychczasowej. kiedy obcowanie z Bogiem. sprawiającej. zaciemnia się i zbacza od pierwotnego sposobu postępowania. że raczej traci tutaj coś. którymi nigdy nie szedł. lecz uważaj to za szczęście! Wtedy bowiem uwalnia cię Bóg od ciebie samego i bierze ci z rąk twoje władze. Tu tylko zaznaczamy. dusza oczyszcza się i nabiera większej mądrości i roztropności. Jest jeszcze inna przyczyna. nie poprzestając na dotychczasowej wiedzy. poruszenia i czynności wewnętrzne duszy są naturalne. że w cierpieniu nabywa dusza sił Bożych. jak teraz dokonasz. [swe odczucia oschłe i uśpione. że nie mógłby przyjść w nie znane okolice ani zdobyć nowych wiadomości. ale także zyskuje i postępuje. że tutaj cierpi. zawsze idzie na ślepo. gdy sam Bóg ująwszy twe ręce prowadzi cię jak ślepca wśród ciemności. człowieku duchowy. owszem. co przedtem znała i odczuwała.6. tak aby te zupełnie zanikły. Podobnie jest z tą duszą. dla której dusza. Przyczyną. gdzie byś ty nigdy nie doszedł z pomocą twych oczu i nóg. najczęściej myśli. gdzie sama nie wie i nie odczuwa. dążącego w nie znane [z doświadczenia] strony nowymi i nie znanymi z doświadczenia drogami. 7. oraz kiedy są równocześnie duchowe i naturalne. że w cierpieniu wyrabiają się i pomnażają cnoty. Choćbyś bowiem nie wiem jak się wysilał. Czuje bowiem. że . nie dokonasz ni czego tak doskonale i bezpiecznie. Tak samo ten. że aby czynności i wewnętrzne poruszenia duszy mogły być pobudzone przez Boga na sposób boski. O. zdany na wskazówki innych. nic by nie postąpił i nigdy nie doszedłby do czegoś nowego. jakiej się najmniej spodziewa. Jeżeli w dalszym ciągu tego traktatu nasunie się okazja. Rozumiejąc to weseli się naprawdę i mówi: Bezpieczna pośród ciemności. jasne jest jednak. nie tylko idzie bezpieczna. a idzie tam. że tą drogą idzie się na zgubę. gdyby nie opuścił znanych już dróg i nie wszedł na nowe. która idąc sama i nie wiedząc dokąd. Jest ona w położeniu podróżnego. niż zyskuje.

Wtedy dusza będzie bezpieczna od nieprzyjaciół. a to z powodu swej słabości. jak postępuje ktoś z chorym człowiekiem. Odczuwają ją dusze jako coś. gdy mówi: “Przed blaskiem w oczach Jego rozeszły się obłoki” (Ps 17. by go nie drażniły odgłosy kroków lub hałas domowy. którymi są jej domownicy. jakby namiot. co jest najjaśniejsze i najprawdziwsze. I choć dusza pozostaje tu wśród ciemności. że gdy dusza zbliży się do niego. gdy bardziej jednoczy je z Sobą. leży w samym świetle. którego “światłość zaćmiła się we mgle jego”. W tej nocy dusza jest dobrze osłoniona i ukryta w owej “ciemnej wodzie”. dla której dusza wśród tych ciemności idzie bezpieczna. że “Bóg uczynił ciemność kryjówką swoją i namiotem Jego jest ciemna woda w obłokach powietrznych” (Ps 17. Uciekamy też od tego. co jest w pobliżu Boga. Tłumaczy to również [Dawid] w tym samym psalmie. Obtenebrata est in caligine ejus (Iz 5. by go nie zawiało powietrze i nie szkodziło mu światło. jest jakby ukryta i zabezpieczona od siebie samej i od wszystkich szkód. obłoki dla rozumu naturalnego. Ta ciemna woda w obłokach powietrznych to nic innego. Jeśli więc chcemy być pewni drogi. i względem wszystkich rzeczy odbiera jej apetyt. Do tego bowiem stanu odnoszą się słowa. 30). Dlatego właśnie mówi Dawid w psalmie 17. tj.10. będącej blisko Boga. tym gęstsze mroki i głębsze odczuwa ciemności. drogim i cenionym. tak również i dla duszy jest ona doskonałym schronieniem i bezpieczeństwem. 14). pierwszy uwodzi go i oszukuje. 11. sprawia w niej ta ciemna kontemplacja. co nie jest Bogiem. Tak więc to. 12. o której właśnie mówimy. W tym celu Jego Majestat trzyma ją na diecie i poście. Idziemy za tym. W jak wielkim niebezpieczeństwie i niepewności żyje człowiek! Jego bowiem wzrok. które są dla bezpieczeństwa i straży duszy. 13). Jak Bogu samemu służy ta woda jakby za namiot i mieszkanie. Dusza jest tu więc zostawiona pod opieką. Postępuje On tutaj z duszą tak. którym jest sam Bóg. co jest dla nas zrozumiałe i jasne. O nieszczęśliwa dolo naszego żywota! W jakim niebezpieczeństwie tutaj żyjemy i z jaką trudnością poznajemy prawdę! To. tym większe mroki i cierpienie sprawiłby jego blask na skutek słabości i nieudolności wzroku ludzkiego. czego najwięcej powinniśmy szukać. Światło duchowe Boga je st tak niezmierne i tak przewyższa wszelkie pojęcie naturalne. wydaje się nam ciemne i niepewne. który powienien by prowadzić do Boga. tylko owa ciemna kontemplacja i Mądrość Boża w duszach. Zamyka go wewnątrz pokoju. gdyż jest ona najbliższa Bogu. co w Bogu jest największym światłem i jasnością. ukryjesz ich . że tym samym oswobadza ją i uwalnia ze wszystkiego. Daje mu pożywien ie lekkie i odpowiednie tak w smaku. zostaje oślepiona i pogrążona w ciemnościach. im bardziej zbliża się do Boga. choć jest to dla nas najgorsze i na każdym kroku szkodliwe. Paweł (7 Kor 2. jest dla człowieka największym mrokiem. jakie by jej mogły wyrządzić stworzenia. Im bardziej bowiem ktoś zbliżyłby się do słońca. Najważniejsza jednak przyczyna. czyli jej zmysły i władze! 13. które mówi Dawid w innym psalmie: “Osłaniasz ich zasłoną Oblicza Twego od zamieszek ludzkich. jak i co do wartości odżywczej. 12). musimy zamknąć oczy i wejść w ciemności. Wszystkie te właściwości. jak to mówi św. aby mogła osiągnąć swe zdrowie. Światło to tak pochłania i wciąga w siebie duszę wśród tej ciemnej nocy kontemplacji i stawia ją tak blisko Boga. w którym On przebywa w tych chwilach. czyli w owej ciemnej mądrości. Dusza również.

ułatwiający nam zrozumienie. 14. dusza używa ich w tej strofie na oznaczenie ciemnej kontemplacji. że ma ona dwie te właściwości. . by nie dopuścić się niczego. chociaż w ciemności. jak owa ciemna kontemplacja jest ukryta]. idzie bezpieczna. Trzecie słowo. Jest jeszcze inny powód. i mając swe władze zaciemnione. będąc również uwolniona od wszelkich pożądań i odczuć. tajemnicze schody. gdy mówiliśmy o jej udrękach miłości. co by było obrazą Boga i nie zaniedbać tego. tj. jakie by mogły przyjść duszy ze strony ludzi. osłoniona. Zaś być “ukrytym w namiocie Bożym od przeciwieństwa języków”. że szła bezpieczna pośród ciemności. l. Co do pierwszych dwóch wyrażeń. tzn. by tylko Boga zadowolić. znaczy być zanurzonym w tej “ciemnej wodzie”. czego jej najbardziej potrzeba. które pochodzą czy to ze strony ciała. nie mniej ważny niż poprzedni. znaczy być umocnionym przez tę ciemną kontemplację do walki z wszystkimi trudnościami. bolesna i mroczna woda Boża umacnia duszę. odnosi się do duszy. Należy najpierw wyjaśnić trzy właściwości wyrażone przez trzy słowa tego wiersza. Nazywa ją tak również dlatego. Albowiem “być osłonionym w Obliczu Boga od zamieszek ludzkich”. o której mówimy. Czyni to jednak wśród ciemności i utrapień. I dla tych powodów dusza słusznie mówi. Jest tu mowa o całkowitym bezpieczeństwie. siły i władze duszy są skupione w sobie i oderwane od wszystkiego. że dusza. Zastanawia się i bada siebie. Takim więc sposobem wychodzi dusza sama z siebie i ze wszystkich stworzeń. Ta ciemna miłość łączy się w niej z wielką czujnością i staraniem wewnętrznym o to. Rozdział 17 [Objaśnia. bezpieczna pośród ciemności. chociaż ciemna. pozostaje wolna od wszystkich niedoskonałości sprzeciwiających się duchowi. Przez tajemnicze schody osłoniona. czy też ze strony innych stworzeń. Na skutek tego działania dusza czuje w sobie stanowczą i mocną wolę. Woda ta. a jako jedyny cel mają służbę swojemu Bogu. a wszystko to czyni z pilnością o wiele większą aniżeli przedtem. Tutaj bowiem wszystkie pożądania. co się odnosi do Jego służby. pokrzepia i umacnia duszę w tym. co ma czynić lub czego zaniechać. Objaśnimy to z osobna. Dusza. by przyjść do słodkiego [i rozkosznego] zjednoczenia miłości z Bogiem. Dwa z nich. czy w czymś nie obraża Boga. czyli do sposobu.w namiocie Twoim od przeciwieństwa języków” (Ps 30. przez którą idzie do zjednoczenia miłości i którą nazywa tajemniczymi schodami. która według słów Dawida tworzy jakby “namiot” Boga. że jest tajemnicza i podobna schodom. tzn. należą do samej ciemnej nocy kontemplacji. którym owa ciemna. Jest to męstwo. w jaki ma postępować wśród tej nocy. 21).

a. 6). Podobną nieudolność zmysłów wewnętrznych i wyobraźni odnośnie do tych rzeczy wykazał Mojżesz stojący w obliczu Boga przed płonącym krzakiem (Wj 4. który zobaczył rzecz nigdy nie widzianą i do niczego niepodobną. ani rozum. gdyż nie wiedzą jak. o ileż trudniej będzie z tym. że odczuwa tę miłą a nieznaną mądrość. że jest. Jest również tajemnicza i w późniejszym oświeceniu. I choćby nie wiem jak się wysilała i szukała różnych określeń. że nie potrafi ona nazwać jej ani określić. ani barwy. pozostanie ona zawsze tajemnicza i niewypowiedziana. Mądrość ta jest bowiem bardzo prosta. A przecież działanie Boże. I gdy ono przychodzi. lecz Duch Święty wlewa ją i rozrządza w duszy. Mądrość ta jest dla duszy tak ukryta. 3. Czuł bowiem. gdy mądrość miłości udoskonala duszę. ogólna i duchowa. Choć ją więc widzi i wie. Jest tu podobnie jak z człowiekiem. co nie przychodzi przez zmysły. że odkąd z Nim rozmawia. Mamy na to świadectwa i przykłady w Piśmie świętym. 4) i dusza sama nie może zrozumieć. nie umie jej nazwać ani określić. Niemożliwość wyjawienia tych przeżyć i wypowiedzenia ich zewnętrznie wskazał Jeremiasz. czyli mową czystego ducha do czystego ducha duszy.2. Najpierw nazywa dusza tę ciemną kontemplację tajemniczą. Stąd zarówno zmysły jak i wyobraźnia. Udzielenie to dokonuje się w ukryciu i wśród ciemności. jak stwierdzają Dzieje Apostolskie (7. jakie sprawia w duszy. Tomasz. już nie umie i nie potrafi mówić. Nic zatem. . nie udziela się rozumowi spowita czy ukryta w jakiejś formie czy obrazie uchwytnym przez zmysły. 32). gdyż me znajduje sposobu ani możności. bez udziału rozumu i innych władz. Ponieważ wiedzę tę osiągają nie władze duszy. jakby wyrazić to wzniosłe poznanie i tak delikatne uczucie duchowe. Jest ona bowiem ukryta w mrokach i przykrościach oczyszczenia. które zmysły mogą ogarniać. choćby i chciał. 4. Jest to więc dla nich rzecz ukryta. ma właśnie tę cechę. nie może tego pojąć. że wyobraźnia była tu niema i daleka. Wiedza ta. jak się to dzieje. przeto określa ją tu jako tajemniczą. jak na przykład zmysły. nawet szatan. co nie jest czystym duchem. lecz nikt. lecz również i dla skutków. choć dusza jasno widzi i poznaje. tak zewnętrznych jak i wewnętrznych. jak mówi św. że przewyższa wszelkie zmysły. 10). Mądrość bowiem tej kontemplacji jest mową Boga. jest to teologia mistyczna. a nawet. kiedy powiada do Boga. Jednakże nie tylko dlatego nazywa się kontemplacja owa tajemniczą. by ją wyjaśnić. Jeżeli tak jest z przedmiotami. by sformułować coś z tej mowy Bożej i nie była w ogóle zdolna czegokolwiek z niej przyjąć. ani zmysły naturalne. przez które nie przeszła i które nie pochwyciły ani jej szaty. udziela się duszy przez miłość (14). a tam nie może dotrzeć ani szatan. a dusza nie umie nic o niej powiedzieć. I słusznie. nie mogą sobie z niej zdać sprawy ani jej sobie wyobrazić. nie śmiał uprzytamniać sobie tego wyobraźnią wewnętrzną. a” (l. będąc czysto duchowe i dokonując się w najgłębszej istocie duszy. której nie znają i o której nic nie potrafią powiedzieć ani jej pragnąć. A nie tylko dusza nie rozumie tej kontemplacji. którą teologowie nazywają mądrością [ukrytą]. który podczas rozmowy z Bogiem nie umiał nic rzec jeno: “A. Bowiem Mistrz pouczający duszę znajduje się substancjalnie w jej wnętrzu. ustaje i milknie cała harmonia i zdolność zmysłów. bo jak już mówiliśmy. jak to mówi oblubienica w Pieśni nad pieśniami (2. czy ją określić. gdy już wśród jasności udziela się duszy ta mądrość.

kto mógłby znać drogi jej. lecz również stąd. jak na przykład widzenia. jakby ją umieszczono w jakiejś najgłębszej i nieogarnionej samotności lub na jakiejś bezbrzeżnej i niekończącej się pustyni. że nawet sama dusza zaledwie ją odczuwa. ani po Bożemu. jakimi są. poznać. że dusza ich jest zaspokojona. ukojona i zadowolona. Czuje wtedy. a mianowicie. Również KrólProrok mówi o tej drodze duszy. że niemożliwe jest sposobem naturalnym. że jest ona nadprzyrodzona. że jest drogą. [jako że nie umieją i nie mogą]. ani kto wyszukałby ścieżki jej” (3. rzeczy i doskonałości boskich nie zna się i nie pojmuje takimi. Nie zdarza się to jednak nigdy. iż dusza widzi jasno. Owszem. że jest tajemnicza i wyższa ponad wszelkie pojęcia naturalne. dla którego ta mądrość mistyczna nazywa się tajemniczą. Samotność ta jest tym bardziej rozkoszna. jakiego tu używamy. Inaczej się rzecz przedstawia. i że odczuwają Boga i czują się szczęśliwe w tym stanie. że nie może jej dosięgnąć. Poznaje również dusza jak niskie. jakich w tym życiu używamy odnośnie do rzeczy boskich. Wprowadza ją bowiem ta mądrość w samo źródło wiedzy miłosnej. dokąd nie może dotrzeć żadne stworzenie. która prowadzi i podnosi duszę do doskonałości i zjednoczenia z Bogiem. Jest jeszcze i drugi powód. dzięki tej formie czy jakiemuś podobieństwu. A ponieważ ta droga jest całkowicie nieznana pojęciu ludzkiemu. Czasem bowiem do tego stopnia ogarnia duszę i pochłania ją w swej tajemniczej głębi. Mówiąc bowiem językiem mistycznym. jak dusza odczuwa tę kontemplację. więc dusza idzie po niej nic nie rozmiejąc ani po ludzku. odczuć i wyrazić te rzeczy tak. lecz tylko wtedy. chyba tylko przez ogólne określenia i podobieństwa. dlatego też nazywa się ukrytą. gdy dusza odczuwa coś szczegółowego. 7. im wyżej jest wzniesiona ponad wszelkie doczesne stworzenie. że widzi ona jasno. cnotliwe i bojaźliwe. Dla tej przyczyny osoby idące tą drogą. Jedynie można to osiągnąć w świetle tej mistycznej teologii. jeśli chodzi o czystą kontemplację. Dusza oświecona tym światłem z całą prawdą poznaje. Wtedy bowiem przyjmuje to dusza w jakiejś formie podpadającej pod zmysły i dlatego też. gdy się je znajdzie i gdy się ich doświadcza. 6. niewystarczające i niewłaściwe są wszelkie określenia i słowa. 31). że jest całkowicie oderwana i oddalona od wszelkiego stworzenia. afekty itp. może je wypowiedzieć. pochodzi nie tylko stąd. że ukrywa ona duszę w sobie. Ta przepaść mądrości tak wysoko podnosi wówczas i uwielmożnia duszę. przestrzenniejsza i samotniejsza. gdy ta kontemplacja jest tak prosta. jak już mówiliśmy. choćby najbardziej wzniosłym i uczonym. a tym bardziej wyrazić zwykłymi ludzkimi słowami i dlatego słusznie nazywa ją tajemniczą. gdy się ich szuka. nie umieją tego i nie mogą wyrazić. które by chciały to przedstawić innym dla upewnienia się.5. bo tej nie można wyrazić. zwłaszcza. jak one są. jak niskie i nieudolne są wszystkie stworzenia wobec tej najwyższej mądrości i zmysłu boskiego. W tej myśli mówi prorok Baruch o Mądrości Bożej: “Nie ma. zwracając się do Boga: “Błyskawice Twoje okrąg ziemi . Ta właściwość boskiej kontemplacji. odczuwają wielki opór przy mówieniu o tych sprawach. I dusza czuje się w niej tym bardziej ukryta. im jest głębsza. Widzi. Nie mogą jednak wyrazić. Tyle tylko mogą wówczas powiedzieć. miła i miłosna.

a uniżając w niej samej. którą tu dusza postępuje. Ścieżki bowiem i drogi Boga. jest na morzu i ścieżki Jego na wodach wielkich. mają tę właściwość. a mianowicie. będzie poniżony. . Rozdział 18 [Wyjaśnia. poznaje i osiąga dobra i skarby niebieskie. nie wiedząc w jaki sposób. że nie można ich poznać. że ta droga ku Bogu jest tak tajemnicza i ukryta dla zmysłów duszy. wznosi się dusza. jest mądrością tajemniczą. a śladów Twoich znać nie będzie” (Ps 76. jakie w niej sprawia ta kontemplacja. gdyż schody służą zarówno do wstępowania w górę.oświecały. Albowiem da błogosławieństwo zakonodawca (Bóg). że równocześnie uniża i podnosi duszę. Następnie możemy nazwać tę kontemplację schodami. którymi prowadzi On dusze. pójdą z mocy w moc. że ta kontemplacja. że jak schodami (15) wstępuje się w górę i zdobywa dobra i skarby umieszczone w fortecach. oglądać będą Boga nad bogi na Syjonie” (Ps 83. jak dla zmysłów ciała są ukryte i niepoznawalne ścieżki na morzu. a podnosić się znaczy uniżać się. Również ta tajemnicza kontemplacja udziela się duszy podnosząc ją do Boga. jak i do schodzenia w dół. Daje to zrozumieć wyraźnie Król-Prorok. 8. jakie ta boska kontemplacja sprawia we władzach duszy. Przez te obłoki rozumie się tu drogi i ścieżki. w jaki sposób ta tajemnicza mądrość jest także schodami]. że droga Boża. oświecające okrąg ziemi. 11). podnosząc je i udoskonalając w swej mądrości. Najpierw dlatego. w jaki sposób ta ukryta mądrość jest również schodami^ Wiele jest ku temu powodów. mówiąc: “Błogosławiony mąż. 12). którymi Bóg prowadzi dusze. Określenie zaś. by tę tajemniczą kontemplację nazwać schodami. Wszystko to w znaczeniu duchowym odnosi się do naszego przedmiotu. l. wzruszyła się i zatrzęsła się ziemia. Działanie bowiem prawdziwie Boże ma tę właściwość. Bóg jest bowiem skarbem twierdzy Syjonu. czyli żywota wiecznego. którego pomoc jest od Ciebie! Ułożył wstępowania w sercu swoim przez padół płaczu na miejsce. 19-20). co mówi Mędrzec: “Przed upadkiem podnosi się serce człowiecze. wynika. 6-8). z powodu czego “nie znać ich śladów”. cośmy powiedzieli. a kto się uniża. Toteż w Księdze Joba znajdujemy w związku z tym przedmiotem następujące słowa: “Czy znasz ścieżki obłoków wielkie i doskonałe umiejętności?” (37. mające dojść do najściślejszego zjednoczenia z Jego Mądrością. Toteż Bóg każe jej zwykle po tych schodach iść w górę. wyrażają oświecenie. Wzruszenie zaś i trzęsienie ziemi oznacza bolesne oczyszczenie. Błyskawice bowiem Boże. oznacza. które zgotował. Z tego. 16). Na morzu jest droga Twoja i ścieżki Twoje na wodach wielkich. “Każdy bowiem. 2. będzie wywyższony” (Łk 14. tak również przez tę ukrytą kontemplację. Prócz tego cnota pokory jest wielkością duszy. Pozostaje nam jeszcze rozważyć drugą sprawę. która się w niej ćwiczy. aby się wypełniło to. Na tej drodze bowiem uniżać się znaczy podnosić się. kto się wywyższa. prowadząca duszę do Boga. a przed sławą bywa uniżone” (Prz 18.

są to w istocie rzeczy dla niej mniej pożyteczne i zwyczajnie więcej w nich traci. objaśniając pokrótce znaki i skutki każdego z tych szczebli. o których mówimy. Określając jednak ściślej i rzeczowo te schody ukrytej kontemplacji. Rozróżniać będziemy te stopnie wedle ich skutków. jak mówiliśmy. Wstępowali po niej i zstępowali aniołowie Boży na ziemię i do nieba. czyli wlanym miłosnym poznaniem Boga. tj. jest dla niej w rzeczywistości bardziej pożyteczne. co uważa za lepsze. i temu. Wtedy bowiem ustaną te wzloty i uniżenia. Toteż wydaje się jej. Rozdział 19 . że kontemplacja jest wiedzą miłości. by ją zabezpieczyć i umocnić na przyszłe niedostatki. Mówiąc sposobem naturalnym. By to jaśniej poznać. 5. Raz więc smakuje w poznaniu Boga. będącego na szczycie tej drabiny. Podnosi się więc i uniża. że tylko sam Bóg ją waży i odmierza (16). co dusza uważa za gorsze. wychodzą od Boga i wyobraża je owa drabina. po jakich szła. Te schody kontemplacji. działo się w nocy. która nie pozostawia duszy w spokoju. dlaczego nazwana jest ta kontemplacja schodami. czyli na poznaniu Boga i na poznaniu siebie. że to. co jest czysto duchowe i czego nie pojmuje. której zaznała. Bernard i św. szukanie smaków i pociech. jak opowiada Pismo święte. musimy zaznaczyć główną przyczynę. Daje nam to poznać. jakich zaznała. jakich doświadcza wzlotów i upadków. Wszystko to. Trwa to tak długo. aż ją wzniesie do Boga i Stworzyciela. który jednoczy i łączy duszę z Bogiem. czyli do Boga. Doskonałość ta polega na doskonałej miłości Boga i na wzgardzie samego siebie. kiedy indziej zaś poznaje swą nędzę. jak to czynią św. Jasne więc jest. po jakiej idzie. czego na niej doświadcza. 12).3. Wi edza ta. lecz wciąż ją podnosi i uniża. jeśli dusza przypatrzy się tej drodze. ogołocenie i wyniszczenie samej siebie. gdyż. 4. zostawiając na boku to. oświecając i rozmiłowując równocześnie duszę. gdy dusza osiągnie zjednoczenie z Bogiem. Przyczyna tych wzlotów i uniżeń jest złączona ściśle z samą doskonałością. gdy Jakub spał. Natychmiast bowiem po chwilach radowania się pomyślnością. Takie przeżycia są zazwyczaj stanem kontemplacji. przychodzą burze i trudy. zdają się być jedynie na to. widzi jasno. że owe dobra. przejdziemy stopnie tej boskiej drabiny. Tomasz. Przyczyna tkwi w tym. tj. jak w ukryciu i daleko od mądrości ludzkiej jest owa droga i owo podnoszenie się ku Bogu. Z konieczności zatem musi dusza ćwiczyć się w jednym i w drugim. że dlatego wprowadzono ją w tę wigilię. które jest kresem tych schodów. Jedynie bowiem miłość jest tym czynnikiem. podnosi ją ze stopnia [na stopień]. Podobnie również po chwilach nędzy i zawieruchy doznaje wkrótce dostatku i pomyślności. Dzięki temu dusza będzie mogła łatwiej poznać. niż zyskuje. by po niej nastąpiło święto. Poznanie bowiem ich istoty drogą naturalną jest niemożliwe. tak. ta drabina miłości jest tak ukryta. a to. dopóki nie nabędzie [doskonałych] sprawności. dopóki dusza nie wejdzie w stan ukojenia. na którym stopniu się znajduje. którą widział we śnie Jakub (Rdz 28.

Pierwszy stopień miłości sprawia. że dusza choruje.. traci smak i pożądanie wszystkich rzeczy.[Przedstawienie pierwszych pięciu stopni schodów miłości] Istnieje dziesięć stopni tych schodów. Potwierdza to Dawid. która nie zatrzymała się nawet przy aniołach strzegących grobu (J 20. 4). jeśli z góry nie spłynie na nią nadmiar ciepła. 2). co wyżej powiedziałem o udrękach miłości. w czasie snu. Dlatego też oblubienica. czuwania i w ogóle we wszystkim. jak to daje poznać Dawid w tych słowach: Piwiarń voluntariam segregabis Deus haereditati tuae et infirmata est. a szukając Go we wszystkich rzeczach. pragnąc zbawienia Twego” (Ps 118. czyli osłabła dla wszystkich rzeczy. . gdy mówi: “Poprzy sięgam was. i szukać będę Tego. 2. wznosi się do Boga. Ten stopień miłości ma na myśli oblubieńca. zostawiając ich (Pnp 3. Ta słabość nie jest jednak na śmierć. iż mdleję z miłości” (Pnp 5. będące początkiem i pierwszym stopniem drogi do Boga. w zajęciach. którego miłuje dusza moja” (Pnp 3. jeśli znajdziecie Miłego mego. córki jer ozolimskie. 14). abyście Mu oznajmiły. nawet przy jedzeniu. daliśmy poznać powyżej. nie znalazłszy Go w nocy na łóżku (omdlewając z miłości). będąca na tym stopniu miłości. Wstępowanie to odbywa się wśród tej nocy za pośrednictwem pewnego nowego oczyszczenia. Dusza szuka tu Boga bezustannie. Jak bowiem człowiek chory traci smak i apetyt do jedzenia i zmienia się. Boże. 8).. tak również dusza. również do Marii Magdaleny. pomocy. na niczym się nie zatrzymuj. w myśla ch swoich. W miarę jak miłość duszy wzrasta i nabiera sił na tym drugim stopniu. Nie odczuwa dusza wtedy żadnego smaku. że we wszystkim szuka Umiłowanego. l. 4). pociechy ni odpocznienia. 10). 4). dopóki Go nie znajdziesz” (por. mówiąc: “Omdlewała dusza moja. Tę słabość i omdlenie duszy względem wszystkich rzeczy. zaczyna wstępować na trzeci stopień. Oczyszczenie to sprawia w duszy następne skutki. Na tym stopniu dusza tak jest zatroskana. gdy mówiliśmy o unicestwieniu duszy przy wejściu na ten stopień oczyszczenia kontemplacyjnego. Drugi [stopień] zmusza duszę do ustawicznego szukania [Boga]. jak to później mówić będziemy. [cała (17) jej troska jest zwrócona do Umiłowanego zgodnie z tym. “Deszcz obfity wydzielisz. Ps 104. co nie jest Bogiem. Ta słabość nie przychodzi na duszę. która strażników tylko zapytała o Umiłowanego i natychmiast pobiegła. jednak ku pożytkowi swemu. W tym miłosnym szukaniu dusza podobna jest do oblubienicy. przez które dusza. W niej bowiem omdlewa dusza dla grzechu i dla wszystkiego. dziedzictwu Twojemu i omdlewało” (Ps 67. lecz na chwałę Boga (J 11. Z tego stopnia niedługo poczyna wchodzić na stopień drugi. a to z miłości ku Niemu. rzekła: “Wstanę i obiegnę miasto. w słowach. jak to zaleca Dawid: “Szukaj zawsze oblicza Bożego. a na wzór kochającego zmienia barwę i obyczaje przeszłego życia. przechodząc kolejno. 81).

Pochodzi to stąd. ogarniająca duszę na tym trzecim stopniu? Z powodu wielkiej] (18) miłości ku Bogu nawet wielkie cierpienia i zmartwienia. gdyby mogła. że całkowicie owłada ciałem. Duch nabiera tu takiej siły. że już otrzymanych nie używamy dla Twej służby. Czwarty stopień tych schodów miłości polega na tym.czyli czyny i dzieła miłości twarda jak otchłań jest zazdrość” (Pnp 8. bo mocna jest jako śmierć miłość . zdają się jej niedoskonałe i pełne braków. gdyż widzi. w przykazaniach Jego będzie rozmiłowany wielce” (Ps 111. a po wtóre. Boże mój. którzy by umi eli o sobie zapomnieć. by wstąpić na czwarty stopień. o których mówiliśmy. Dalszym przedziwnym skutkiem tego stopnia miłości jest to. co czyni dla tak wielkiego Pana. by Ciebie zadowolić i sprawić Ci przyjemność. uważa za nic. że wielkie trudy i cierpienia niczym są dla miłości (19). ale w tym. Jest tu dusza podobna do Jakuba. A jeżeli bojaźń. co od Niego otrzymała. Nie pragnie również i nie prosi Boga o łaski. gdy pragnąc wznieść się jeszcze wyżej. niż tego. i wiele innych im podobnych sprawia w duszy trzeci stopień miłości. . gdyż czuje. cóż uczyni sama miłość? Na tym stopniu nawet wielkie czyny spełnione dla Umiłowanego uważa dusza za małe. Te skutki zatroskania. że nie pragniemy nowych wciąż Twoich łask. znoszone dla Boga. choćby ją to wiele miało kosztować. i tak mało je ceni. byś im udzielał łask i darów. czegóż nie dokona miłość ku Stwórcy. Powtarz a w duszy i w sercu: O Boże mój i Panie! wielu idzie do Ciebie szukać w Tobie swej pociechy i swego zadowolenia i pragnie raczej tego. jako pieczęć do ramienia Twego. Jeżeli miłość Jakuba skierowana tylko ku stworzeniu tyle mogła. Niewielu jest takich. jakie spełnia dla Boga. wołała do Oblubieńca: “Przyłóż mnie jako pieczęć do serca Twego. długi czas w służbie miłości za krótki. który się boi Pana. 1). na co zasługuje Bóg. jak drzewo jedną ze swych gałązek. by nie ustawała. Trzeci stopień tych miłosnych schodów przynagla duszę do czynu i wlewa w nią zapał. Wszystko to więc zawstydza ją i martwi. będąca tylko córką miłości. 20). wzbudza taką żądzę. że dusza kochając Umiłowanego. Owszem. że najpierw miłość pouczyła ją. co by Cię skłoniło do ustawicznego ich udzielania. by zaspokoić upodobanie Boże i oddać Mu jakąś przysługę za to. o którym będziemy mówili. chociaż są liczne. Ten stopień ma na myśli Król-Prorok. jak nędzne jest to. Wszystkie swe starania zwraca ku temu. Nie w tym jest zło. Mówi bowiem św. Na nim dusza umacnia się i nabiera sił. gdy mówi: “Błogosławiony mąż. uważa siebie za nic nie wartą we wszystkim. Augustyn.3. a wszystko na skutek rozpalenia w niej miłości. Nie szuka tu dusza wcale swej pociechy i upodobania ani w Bogu. że już ich otrzymała wiele. 4. O tym stopniu miłości mówiła oblubienica. mnogie za nieliczne. Nie mogąc tego uczynić. któremu po siedmiu latach służby i drugie siedem wydawały się krótkie z powodu jego wielkiej miłości (Rdz 29. Na tym trzecim stopniu dusza jest daleka od próżnej chwały i zarozumiałości i od pogardzania innymi. że dusza uważa się za najgorszą ze wszystkich. wiele cierpi bez utrudzenia. oddałaby z radością po tysiąc razy życie dla tejże miłości. ani w jakiejś rzeczy. 6). co czyni i życie wydaje się jej bezużyteczne. iż dzieła.

32). l). Na tym stopniu miłości dusza musi albo ujrzeć tego. i po wielokroć Go dotyka bez omdlenia. I w tym głodzie miłości dusza zostaje nasycona miłością. Gwałtowność miłości duszy. inaczej umrę” (Rdz 30. 1. Ten czwarty stopień miłości tak rozpłomienia duszę i wznieca w niej takie pragnienie Boga. że nie może patrzeć na cierpienie miłującej Go duszy. tak tęskni dusza moja do Ciebie. litując się młodości twojej i miłości. wezmą pióra jak orły: polecą. by jej nie ulżyć. Wyraził to Chrystus przez Jeremiasza w tych słowach: “Wspomniałem na cię. swego małżonka: “Daj mi dzieci. Taka jest bowiem miłość Słowa Wcielonego. Dusza przejęta prawdziwą miłością szuka tu ustawicznie Boga i pragnie cierpieć dla Niego. o których będziemy dalej mówili. że wszelka zwłoka. jest to. “Bez nieprawości biegłem” (58. O tym stopniu miłości [mówi również prorok Izajasz]: “A którzy mają nadzieję w Panu. 2). Tak też Rachel pod wpływem wielkiego pragnienia potomstwa mówiła do Jakuba. 2). Przyczyną owej chyżości miłosnej. Odpowiednio bowiem do głodu przychodzi jego zaspokojenie. którego miłuje. omdlewa w tym pragnieniu. że swobodna podnosi się wzwyż. a gdy jej pragnienie zostaje zawiedzione (co często bywa). Rozdział 20 [Przedstawienie pozostałych pięciu stopni]. gdy chodziłaś za mną na puszczy” (2. 31). że już znajduje swego Umiłowanego. biegnąc drogą nadziei. Tym sposobem dusza może się wznieść na szósty stopień sprawiający w niej te skutki. szybko biegnie do źródeł. odczuwając pragnienie. która pragnie objąć Umiłowanego i złączyć się z Nim. będącej na tym stopniu. jest tak wielka. że dusza swobodnie wzlata ku Bogu. albo umrzeć. Z tego szóstego stopnia dusza wkrótce wchodzi na siódmy stopień. bolesna i dręcząca. jaką dusza odczuwa na tym stopniu. a nie utrudzą się” (40. Mówi bowiem psalmista o tym stopniu miłości: “Pożąda i tęskni dusza moja do przedsieni Pańskich” (Ps 83. nawiedzając ją w duchu słodko i rozkosznie. iż podnosi ją na piąty stopień. choćby najmniejsza. 7). . Piąty stopień miłości polega na tym. 2). o którym zaraz będzie mowa. W sensie duchowym wskazują te słowa na owo wewnętrzne uwolnienie się duszy od wszystkich stworzeń i na jej odwrócenie się od wszystkiego. gdyś rozszerzył serce moje” (118. Cierpią tu dusze głód i jak głodne psy okrążają i otaczają miasto Boże (Ps 58. Boże” (Ps 41. 5. Jeleń bowiem. Miłość bowiem do tego s topnia ją tu umocniła. odmienia się.. Wskazują na to również słowa psalmu: Sine iniquitate cucurri. Toteż zazwyczaj Jego Majestat często daje jej odczuć wiele radości i pociechy. jak to czyniły na stopniu piątym. wydaje się jej zbyt długa. Do tego stopnia odnoszą się również następujące słowa psalmu: “Jak tęskni jeleń do źródeł wód.. Szósty stopień miłości tych schodów polega na tym.Wzniosły jest ten stopień miłości. 5). że dusza gwałtownie pragnie i łaknie Boga. Podobnie mówi inny psalm: “Bieżałem drogą przykazań Twoich. że miłość rozlała się już w niej i że dusza jest już niemal całkowicie oczyszczona. Mniema.

Ten stan wyraża Apostoł. Inaczej bowiem mogłaby spaść z tych stopni. Miłość jej nie kieruje się tu rozsądkiem. zaznaczam jedynie. gdy przyszedłszy w tym życiu na dziesiąty stopień miłości wychodzi z ciała. płonęli wewnętrzną słodką miłością (20). Toteż mówi Dawid: “Rozkoszuj się w Panu. Choćby się o nich napisało wiele książek. jaką Bóg obdarza duszę będącą na tym stopniu. nieliczne jednak dusze. Z tego stopnia wchodzi się na dziewiąty. wstępuje dusza na ósmy stopień. 5. 7). Trudno więc znaleźć słowa. według tego. Dziesiąty. nie przechodzą przez . Dusze. Mówi bowiem św. ostatni stopień tych schodów miłości. Tę pełną słodyczy i rozkoszy miłość sprawia w nich Duch Święty ze względu na zjednoczenie z Bogiem. którego miłuje dusza moja. jak to zaraz wyjaśnimy. 4. że był “mężem pragnień”. 4).. albo. aby wyrazić dobra i bogactwa Boże. gdy prosił Boga. otrzymał rozkaz od Boga. by ją ośmielić i uczynić niepowstrzymaną w miłości ku Niemu. gdy mówi: “Miłość wszystkiemu wierzy. tutaj już więcej nie piszę. dusza osiągnęłaby już w tym życiu pewien stopień chwały wiecznej. Na tym stopniu zjednoczenia dusza zaspokaja swe pragnienia. że jeszcze później będę o tym mówił (21) . Ósmy stopień miłości polega na tym. wszystko osiągają u Boga przez żarliwą modlitwę. a także i z tego powodu. czyli ostatni stopień tych ukrytych schodów polega na tym. będący stopniem doskonałych. by pozostał na tym stopniu: “Danielu. przejęte tą miłością. jakie Bóg daje duszy. 3. że dusza chwyta i obejmuje Umiłowanego nie puszczając Go. to znów przemija. I te. czego pożąda twe serce” (Ps 36. a to dzięki jasnemu widzeniu Boga. Zanim dusza wejdzie na ten stopień.2. jakie już mają. by się zatrzymać.. mężu pożądania. wzniecają w niej pełną zapału śmiałość. a da ci. Na tym stopniu miłości ośmiela się oblubienica prosić: Osculetur me osculo oris sui\ “Niech mię pocałuje pocałunkiem ust swoich” (Pnp l. 4). że dusza całkowicie upodabnia się do Boga. Na tym stopniu miłości był Mojżesz. aby przebaczył ludowi winę. 11). by oczekiwać. Grzegorz o Apostołach. we wszystkim pokłada nadzieję. chyba że odczuje wewnętrzną łaskę skłonionego ku niej królewskiego berła (Est 8. ani jakąś radą. 31-32). Dlatego też. będący już niejako nie z tej ziemi.. które są ostatecznie oczyszczone przez ową miłość. Nie może też jej wstrzymać onieśmielenie. zostałoby jes zcze wiele do powiedzenia. Dusza powinna zatem zawsze postępować tutaj z pokorą. że z tego stopnia wstępuje dusza na dziesiąty. Siódmy stopień miłości tych schodów obdarza duszę niezwykłą śmiałością. co mówi oblubienica: “Znalazłam Tego. gdyż łaski. na które już weszła. które sam napisał (Wj 32. jakimi dusza raduje się na tym stopniu. gdyby bowiem trwało stale. Dziewiąty stopień miłości słodko rozpala duszę. Dzięki tej odwadze i pomocy. jeśli nie uczyni tego. lecz jeszcze nie na stałe. wszystko wytrzyma” ( l Kor 13. Udziela się jej ono bezpośrednio. 4). nie może się posuwać do takiej śmiałości. l). Zatem tylko na krótkie chwile utrzymuje się dusza w tym stanie. Pojmałam Go i nie puszczę” (Pnp 3. by jak najprędzej dosięgnąć Umiłowanego i z Nim się złączyć. Prorok Daniel za to. Raz bowiem przychodzi nasycenie. Na ten stopień wchodzą już dusze doskonale płonące w Bogu słodką miłością. stań na nogach twoich” (Dn 10. wymazał go z ksiąg. że gdy Duch Święty zstąpił na nich widzialnie.

Lecz do tego dnia. dla pozyskania Jego łaski i miłości wychodzi przebrana w taką szatę. jak już mówiliśmy. oddala się dusza od wszystkiego. lub dzięki którym najlepiej można się ukryć przed swymi przeciwnikami. Taką więc drogą. Dla zrozumienia tego trzeba najpierw zwrócić uwagę. jak je dusza określa. a wznosi się do Boga. wśród tej teologii mistycznej i ukrytej miłości. jak powiedzieliśmy. która najżywiej odzwierciedla skłonności uczuciowe jej ducha. przejęta miłością swego Oblubieńca Jezusa Chrystusa. dla jakich przyczyn dusza mówi. na przykład by pozyskać łaskę i względy kogoś drogiego. 3. Czyni się to. będziemy podobni do Niego” (1 J 3. ile jej jeszcze brakuje do zupełnego upodobnienia się do Istoty Bożej. którą przywdziewa. choć dusza wzniesie się już wysoko. 8). jakimi są szatan. “Błogosławieni czystego serca. Toteż nasz Boski Zbawiciel mówi: “I dnia onego o nic mię pytać nie będziecie” (J 16. 6. jakie w niej sprawia. Mateusz: Beati mundo corde. nie ma dla ni ej nic zakrytego z racji zupełnego upodobnienia się do Boga. 2. aby osiągnąć cel swego pragnienia. by móc lepiej czegoś dokonać. Zazwyczaj przebiera się wtedy w takie szaty i barwy. to bowiem jest niemożliwe. by dusza stała się taka jak Bóg. gdyż miłość przez owe wielkie skutki. że cała upodabnia się do Boga. Przyjrzyjmy się zatem. które by najlepiej oddawały odczucia serca. Na ostatnim zaś stopniu jasnego widzenia. odsłania jej wiele rzeczy. lecz w tym. że szła przez tajemnicze schody osloniona] (22). albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5. Te schody na ostatnich i najwyższych stopniach nie są już jednak ukryte. Miłość bowiem podobna jest [do ognia]. Nie w tym znaczeniu. pozostaje nam jeszcze do wyjaśnienia trzecie słowo wiersza: osloniona. [Gdy już wytłumaczyliśmy przyczyny. jest przyczyną całkowitego upodobnienia się duszy do Boga. Dlatego będzie nazwana i rzeczywiście będzie Bogiem przez uczestnictwo. o który Bóg się opiera. co zmienić się i ukryć pod odzieżą czy kształtem innym od zwykłego. którego płomienie zawsze wzwyż się kierują. Mówi bowiem św. że osłonić się znaczy to samo. quoniam ipsi Deum videbunt. 23). pozostają jeszcze dla niej ukryte niektóre sprawy i to o tyle. Dusza więc. że gdy się okaże. W taki sposób przedstawiają się owe tajemnicze schody. Rozdział 21 [Objaśnia powiedzenie “osloniona” i wskazuje na barwy szat osłaniających duszą wśród tej nocy]. . pragnąc zanurzyć się w centrum jego właściwej sfery. dla których dusza nazywa tę kontemplację tajemniczymi schodami. jak to mówi św. a przez którą równocześnie najlepiej się zabezpiecza od swych przeciwników i nieprzyjaciół. świat i ciało. 1. To jasne widzenie. 2). lub dla ukrycia się przed swymi rywalami. wychodzi z siebie samej. Liberia więc.czyściec. Jan: “Wiemy.

mówi bowiem: Cui resistite fortes in fide. W tę białość wiary przyodziała się dusza od wyjścia z ciemnej nocy. nie widzi jej ani nie dosięga szatan. niczego się od nich nie spodziewa i nie pragnie. wszystek świat wydaje się jej bez krasy i piękna. świat ten nie tylko nie może jej pociągać czy skrępować. Skoro zaś ma serce tak wysoko podniesione i oddalone od świata. jak mówiliśmy. 20). Odziana zatem tą zieloną liberią dusza postępuje zupełnie bezpieczna przed owym drugim nieprzyjacielem. A przeto. gdyż rozum nie dawał jej żadnej podpory ni światła. Przez tę barwę. gdyż Bóg sam mówi przez proroka: Sponsabo te mihi in fide. “Poślubię cię sobie w wierze” (Oz 2. że jedynie przez otwory można spoglądać. że w porównaniu z tym. Dlatego też nadzieję św. Ten przymiot ma właśnie nadzieja. tak że może ona słusznie powtarzać z Dawidem: “Dla słów ust Twoich jam przestrzegał dróg twardych” (Ps 16. jak to zresztą jest rzeczywiście. 6. trwającej w Bogu. “Opierajcie mu się umocnieni w wierze” (1 P 5. dusza nie ma lepszej tuniki czy szaty wewnętrznej jak białość wiary. 8). lecz nawet nie może jej dostrzec. 4). wśród mroków i przykrości wewnętrznych. Szła bowiem. by jej przeszkadzać. Stąd też św. światem. zielony i czerwony. czego oczekuje. złączyć się i zaślubić się ze mną. duszo. na którym spoczywają szaty wszystkich innych cnót. a żyje jedynie nadzieją życia wiecznego. odrywa od nich swe serce. . dodaje duszy takich sił wielkoduszności i podniesienia jej ku rzeczom wiecznym. Zieleń bowiem nadziei. Barwami tymi oznaczone są trzy cnoty teologiczne: wiara. lecz zabezpiecza się najlepiej przed swymi trzema nieprzyjaciółmi. 6). że uchodzi wzroku wszelkiego umysłu.ma trzy zasadnicze kolory: biały. będącej początkiem i oparciem. 7. Paweł nazywa “przyłbicą zbawienia” (7 Tes 5. musisz się do mnie zbliżyć okryta od wewnątrz wiarą. Wiara chroni ją przed szatanem. Przez te cnoty dusza nie tylko pozyskuje łaskę i względy swego Umiłowanego. niebo bowiem wydawało się jej zamknięte i Bóg ukryty.niepodobna podobać się Bogu” (Hbr 11. bardziej niż wszystkie inne cnoty. by ktoś nie podobał się Bogu mając wiarę. przez którą uwalnia się dusza i zabezpiecza przed drugim swym nieprzyjacielem. aby zyskać łaskę i zjednoczyć się z Umiłowanym. W tej nadziei dusza odrzuca wszystkie suknie i szaty świata. jakim jest świat. ani z ziemi nie zadowalały jej żadne wskazówki. “Bez wiary bowiem . zabezpiecza głowę i osłania ją do tego stopnia. nadzieja i miłość. We wszystkich tych trudach i udręczeniach doświadczał Umiłowany wiary swej oblubienicy. tj.według słów Apostoła . Wiara bowiem jest jakby szatą wewnętrzną o tak jaśniejącej białości. oznaczona jest cnota nadziei. 4. martwy i bez żadnej wartości. Nie miała światła z góry. Przyłbica zaś jest częścią zbroi. Jeśli więc dusza przyodziana jest wiarą. Piotr nie znalazł pewniejszego nad wiarę środka do uwolnienia się od szatana. Słowa te oznaczają niejako: “Jeżeli chcesz. zaciekłym nieprzyjacielem. Również niemożliwe jest. jak mówiliśmy. Znosiła jednak wszystko wytrwale i szła przez te trudy nie ustając ani nie sprzeniewierzając się Umiłowanemu. 9). 5. Na tę białą tunikę wiary nakłada dusza suknię (23) barwy zielonej.

8. jako że zawsze spogląda na Boga i nie zwraca oczu na nic innego.. że na niej Bóg spoczywa (3. Przebrana w tę liberię nadziei dusza idzie ukrytymi schodami. wspaniałą czerwoną togę. ij. I to jest właśnie owa purpura. Tak przedstawia się to przebranie. jak je nazywa dusza. córki jerozolimskie. aby dokończyć i udoskonalić swoje przebranie i swe szaty. jak to wyraża Dawid: Oculi mei semper ad Dominum. aby się nie zwracały do żadnej rzeczy światowej i by jej nie mogła zranić żadna strzała świata. w którym idzie tajemniczymi schodami w nocy wiary. “Oczy moje zawsze skierowane na Pana” (Ps 24. przez którą by oczy mogły patrzeć w górę. że “jednym okiem swoim zraniła serce Jego” (4. będącym jej umiłowanym zbawieniem. Toteż w tej myśli w Pieśni nad pieśniami mówi Oblubieniec do duszy. Kładzie niejako w prochu usta swoje. że nie patrzy i nie troszczy się o nic innego.4 i 3). 29). iż stawia ją blisko Boga. Jest tu wyrażona myśl.która tak przysłania wszystkie zmysły głowy. lecz również umacnia inne cnoty dając im wzrost i siłę. to najlepsze . miłość. Potwierdza to tenże psalmista. że dusza podnosi oczy i patrzy tylko na Boga. jak oczy służebnicy w rękach pani swojej. W tę czerwoną liberię przyodziewa się dusza. Toteż ośmiela się dusza mówić wówczas: “Czarna jestem. bez miłości bowiem żadna cnota nie jest miła Bogu. gdy wśród ciemnej nocy (jak to już mówiliśmy w pierwszej strofie). by strzegły duszy. Obdarza duszę również łaską i darami. jak to mówi Jeremiasz (Lm 3. tam nie ma miłości własnej ani swoich spraw). 9. mówiąc: “Oto jak oczy sług w rękach panów swoich. tak oczy nasze ku Panu Bogu naszemu. by mogła podobać się Umiłowanemu. toteż umiłował mnie Król i wprowadził do pokojów swoich” (Pnp 1. Pozostawia ona tylko jakby szparę. jak już mówiliśmy. Ona nie tylko dodaje wdzięku tamtym barwom. położonej jedynie w Bogu. Przez barwę tę oznaczona jest trzecia cnota. jak tylko na Niego. Idzie zaś tak całkowicie ogołocona z wszelkiego posiadania i wszelkiej podpory. wśród ciemnej nocy. tak jest miła Umiłowanemu. Nadzieja bowiem sprawia. o której jest mowa w Pieśni nad pieśniami. wychodzi z samej siebie i ze wszystkich stworzeń udręczeniem miłości rozpalona i przez tajemnicze schody kontemplacji dochodzi do zjednoczenia z Bogiem. Tym bowiem. ile się spodziewa. 15). Na biel i zieleń. jakim jest ciało (gdzie bowiem jest prawdziwa miłość Boga. 2). a nie gdzie indziej. aż się zmiłuje nad nami” (Ps 122. Cnoty teologiczne. 10. wkłada dusza trzecią barwę. 10). tylko o Boga. I takie są te trzy jej barwy. nie mogłaby dusza dojść do wyższej miłości i nic by nie osiągnęła. tylko od samego Boga. nie tylko chroni się i zabezpiecza przed trzecim nieprzyjacielem. 9). Dusza przyodziana tą zieloną liberią nadziei. że może przyjdzie jeszcze większa nadzieja. 11. że dusza nie spodziewa się znikąd żadnego dobra. Przez tę liberię miłości nie tylko zyskuje dusza więcej miłości u Umiłowanego. co zwycięża wszystko. lecz tak podnosi duszę i tak ją czyni piękną i miłą. ale piękna.. jest niezachwiana nadzieja. Bez zielonej szaty nadziei. że tyle odeń zyskuje.

Bez szaty tych trzech cnót jest rzeczą niemożliwą dojść do doskonałego zjednoczenia z Bogiem przez miłość. tego. nie mając o niej pojęcia. . Miłość wreszcie opróżnia i umarza wszystkie odczucia i pożądania woli. a wprowadza ją w to. pamięci i woli. a tym samym złączenie jej z Bogiem. Tak więc ta cnota przygotowuje wolę i łączy ją z Bogiem przez miłość. wzniosłą było szczęśliwością dla tej duszy takie oto wyjście! Wyjście to bowiem uwolniło ją od szatana. tak bowiem dzieje się z duszą w stanie doskonałości.przygotowanie do złączenia się duszy z Bogiem w jej trzech władzach: rozumie. dotyczące czegokolwiek. Toteż słusznie dusza przyodziała się w tę szatę i zmieniła swą postać. czego pragnęła. Nadzieja zaś opróżnia i uwalnia pamięć od wszelkiego posiadania stworzeń. 12. tj. Uczyniliśmy to w tym celu. choćby w krótkich słowach. 24). Wszystkie te uczucia zwraca do samego Boga. czego nie posiada (Rz 8. Wzniosła się z nizin na wyżyny. które przechodzą przez nią. [co nie jest Bogiem]. wedle słów św. Z ziemskiej przemieniła się w niebiańską. Zatem jedynie nadzieja w Bogu przygotowuje prawdziwie pamięć do złączenia jej z Bogiem.już dostatecznie zostało wyjaśnione. jakie dobra spływają tu na duszę i jak wzniosłą szczęśliwością jest dla niej przejście przez tę ciemną noc. Ogołaca ją zatem z tego. nabrały odwagi i umacniały się pewną nadzieją tych wielkich korzyści i dóbr Bożych. Zadaniem tych cnót bowiem jest oderwanie duszy od tego. Przez wyjście to osiągnęła najcenniejszą swobodę i wolność ducha. Wyjaśnimy to poniżej jeszcze lepiej. było dla niej wielkim szczęściem i dlatego śpiewa w tym wierszu: O wzniosła szczęśliwości! Rozdział 22 [Objaśnia trzeci wiersz drugiej strofy]. Odtąd jej obcowanie będzie już w niebiesiech (F/p 3. 1. czyli zjednoczenia miłości. jakie się zdobywa wśród tej nocy. To zaś. by objaśnić tę ciemną noc i pouczyć wiele dusz. co by mogła posiadać. czego oczekuje. jak to już mówiliśmy. aby móc osiągnąć to. To bowiem. Wiara bowiem zaciemnia i opróżnia rozum z wszelkiego naturalnego pojmowania i tym samym przygotowuje go do złączenia się z Mądrością Bożą. aż do osiągnięcia swych pragnień. Wytłumaczyliśmy (choć jeszcze nie wyczerpująco). jak to w prologu zaznaczyłem (24) . co nie jest Bogiem. Zaiste. od świata i od jej własnej zmysłowości. dotyczy bowiem. 20). z ludzkiej w boską. co było najważniejsze. i co głównie miałem na myśli. Pawła. przerażone tylu trudami i ich grozą. aby dusze. że dusza mogła przyoblec się w tę szatę i przetrwać w niej wszystko. owo miłosne i rozkoszne zjednoczenie ze swym Umiłowanym. 2.

Wyrażenie w ukrycie oznacza to samo. oznacza. że nie może przeszkodzić temu w głębi duszy. zarówno wewnętrznych jak i części zmysłowej. w części . czyli niższa i zmysłowa jej część. i to jest jeszcze wzniosłą szczęśliwością dla duszy. jakie zyskuje za pośrednictwem ciemnej kontemplacji na drodze zjednoczenia z Bogiem. że dusza. gdyż szatan nie może przeniknąć jej do głębi. by one pozostawały w ciemności i nie kosztowały ani nie zaznawały tego. To więc. tj. 2. w ukrycie wtulona. jaka się tu duszy udziela. jakie owe doznania sprawiają w zmysłach i we władzach części zmysłowej. mogący się dostać do innych. tutaj nie ma wstępu}. wyraża owo wielkie jej bezpieczeństwo. Wyrażenie zatem: w mroki ciemności. co się dzieje w prawej. dusza jest tu bardziej bezpieczna. co się w niej dzieje. gdzie może. przenika ją biernie i tajemniczo z wykluczeniem zmysłów i władz. idąc wśród ciemności. że kontemplacja wlana. czyli wyższej i duchowej części duszy. co przechodzi dusza.Oprócz tego. jakie by jej mogły sprawiać swą naturalną słabością jej władze. że szatan. w ukrycie wtulona. co dusza otrzymuje bardziej duchowo. 3). 3. Szatan bowiem nie może dosięgnąć duszy ani poznać. usiłuje wprowadzić zamieszanie i niepokój tam. czysto wewnętrzne i tajemnicze. co tu dusza mówi: w mroki ciemności. Wielce to więc jest korzystne i bezpieczne dla duszy. w jakiej pozostaje dusza wśród tej nocy. 4. czyli innymi słowy: o tym. To wszystko zatem. niech nie wie lewa. jest to. co wyraża w dalszym wierszu: W mroki ciemności. że dusza jest tu ukryta i wolna nie tylko od przeszkód. Do tego też możemy zastosować w znaczeniu duchowym słowa naszego Zbawiciela: “Niechaj nie wie lewica twoja. może on poznać. że szatan nie może wiedzieć. w ukrycie wtulona. dla której dusza znajdująca się w ciemnościach tej kontemplacji postępuje wolna i zasłonięta przed zasadzkami szatańskimi. l. o czym była już mowa w pierwszym wierszu tej strofy. Wskazuje. jeśli nieudolność części zmysłowej nie przeszkadza swobodzie ducha. Rozdział 23 [Mówi o przedziwnej kryjówce. Niech to pozostanie sekretem pomiędzy duchem a Bogiem. Przede wszystkim bowiem udzielanie się duchowe może być większe. jeżeli to nie dokonuje się za pośrednictwem jej władz części zmysłowej. Po wtóre. co prawica twoja czyni” (Mt 6. mn iej jest poznawalne i zrozumiałe dla szatana. Jest rzeczą pewną. Jest zatem jasne. Jednak z powodu wielkiego uciszenia. że dusza otrzymuje jakieś dobro. I wtedy. co w miejscu ukrytym lub zasłoniętym. wiedząc. szła osłonięta i ukryta przed szatanem i przed jego zasadzkami. by jej obcowanie z Bogiem było dalekie od zmysłów jej niższej części. lecz również i od szatana. o czym już mówiliśmy. Przyczyną. nawet bardziej wzniosłych kryjówek. gdy otrzymuje owo duchowe udzielanie się. wewnętrznie i w oddaleniu od zmysłów.

lecz przeciwnie. mimo że niejednokrotnie ciało jej i kości odczuwają męczarnie zewnętrzne. przenikając go swą siłą. Obudza więc boleści. które szatan usiłuje zamącić. tj. toteż przerażenie. może i szatan poznać te łaski. co dostaje się duszy za pośrednictwem dobrego anioła. tzn. gdyby mu Bóg nie dał sposobności i równego pola w podwójnej walce. że dla tej właśnie przyczyny. Należy tu zaznaczyć. 7-8). w walce anioła dobrego i anioła złego o duszę. Wie bowiem dobrze. niż to można wyrazić. a również i dusza wierna i zwycięska w tych pokusach otrzyma [większą] nagrodę. zazwyczaj bowiem wizje przychodzą za pośrednictwem anioła. aby szatan mógł. szatańskich. jak tylko potrafi. Wyraża to również oblubienica w Pieśni nad pieśniami. czy zakwitła winnica i czy rozwinęły się jabłka granatu. Nie tylko nie potrafi wtedy zaniepokoić duszy. Nie wiedziałam. odnosi ona jeszcze większą korzyść i odczuwa jeszcze w