Św.

Jan od Krzyża

DZIEŁA

Spis treści PISMA MNIEJSZE POEZJE
I. O Trójcy Przenajświętszej
1. O Trójcy Przenajświętszej 2. O udzielaniu się Trzech Osób Trójcy Świętej 3. O stworzeniu świata 4. O Wcieleniu 5. O narodzeniu 6. Nad rzekami Babilonu 7. Pieśń duchowa 8. Znam dobrze Źródło 9. Noc ciemna 10. Pasterz 11. Żywy płomień miłości 12. Żyję nie żyjąc w sobie 13. Wszedłem w nieznane 14. Lot miłości 15. Glosa o rzeczach Boskich 16. Glosa druga 17. O Słowie Bożym 18. Całość doskonałości

II. Słowa światła i miłości
1. Prolog 2. Sentencje 3. Zasady miłości 4. Wskazówki, które przechowała M. Magdalena od Ducha Świętego 5. Wskazówki zachowane przez Marię od Jezusa

6. Podstawy doskonałości 7. Modlitwa duszy rozmiłowanej 8. Przestrogi a) przeciw światu b) przeciw szatanowi c) przeciw samemu sobie i podstępom zmysłowości 9. Cztery wskazówki dla pewnego zakonnika, by mógł osiagnąc doskonałość 10. Stopnie doskonałości 11. Ocena ducha i modlitwy

III. Góra Karmel, czyli Góra Doskonałości

DZIEŁA WIĘKSZE
IV. Droga na górę Karmel
1. Założenie 2. Strofy 3. Prolog

KSIĘGA PIERWSZA
(Noc czynna zmysłów) W tej księdze jest mowa o tym, co to jest “noc ciemna" i jak koniecznie trzeba przejść przez nią, aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. W szczególności objaśnia się “noc ciemną zmysłów" i pożądań oraz szkody, jakie one duszy wyrządzają Rozdziały 1. Przytacza pierwszą strofę. Mówi o dwóch różnych nocach, przez które przechodzą osoby duchowe, według dwóch części człowieka: niższej i wyższe j. Objaśnia następującą strofę 2. Objaśnia, co to jest ta “noc ciemna", przez którą przeszła, jak mówi, by dojść do zjednoczenia. Mówi o jej przyczynach 3. Mówi o pierwszej przyczynie tej “nocy" to jest o wyzbyciu się pożądania wszystkich rzeczy. Podaje przyczynę, dlaczego się nazywa 4. Udowadnia konieczność przejścia duszy przez “ciemną noc zmysłów", którą jest umartwienie pożądania, by mogła dążyć do zjednoczenia z Bogiem 5. Posługując się powagą Pisma świętego, udowadnia w dalszym dągu, że dusza koniecznie musi przejść przez tę „noc” umartwienia w pożądaniu wszystkich rzeczy, by mogła iść do Boga 6. Mówi o dwóch głównych szkodach, jakie pożądania wyrządzają duszy. Pierwsze z nich nie dopuszczają dobra do duszy, drugie wprost jej szkodzą 7. Mówi jak pożądania męczą duszę. Na potwierdzenie przytacza porównanie i dowody z Pisma świętego

8. Mówi o tym, jak pożądania zaciemniają i zaślepiają duszę 9. Mówi, jak pożądania brudzą duszę. Na potwierdzenie przytacza porównania i dowody z Pisma Świętego 10. Omawia, w jaki sposób pożądania “oziębiają i osłabiają" duszę w cnocie 11. Udowadnia, że dusza, aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem, musi koniecznie wyzbyć się wszelkich, nawet najmniejszych pożądań 12. Daje odpowiedź na inne pytanie: jakie pożądania wystarczają, by wyrządzić duszy wspomniane wyżej szkody 13. Mówi o sposobie zachowania się duszy, by mogła wejść w tę “noc zmysłów" 14. Objaśnia drugi wiersz strofy 15. Objaśnia pozostałe wiersze wspomnianej strofy

KSIĘGA DRUGA
(Noc czynna ducha) Mówi o najbliższym środku zjednoczenia z Bogiem, którym jest wiara. Mówi więc o drugiej części omawianej już nocy, czyli “nocy ducha". Zawiera się ona w drugiej strofie, niżej podanej Rozdziały 1. Podaje założenie tej księgi 2. Zaczyna objaśniać tę drugą część, czyli przyczynę “nocy", którą jest wiara. - Potwierdza dwoma dowodami, że jest ona ciemniejsza niż pierwsza i trzecia 3. W jaki sposób wiara jest dla duszy “ciemną nocą". - Uzasadnia to dowodami, przykładami i obrazami z Pisma świętego 4. Mówi ogólnie, że dusza, o ile to od niej zależy, winna być w ciemnościach, by wiara mogła ją pewnie prowadzić do najwyższej kontemplacji 5. Objaśnia, co to jest zjednoczenie z Bogiem. - Przytacza porównanie 6. Objaśnia, jak trzy cnoty teologiczne udoskonalają trzy władze duszy i jak sprawiają mrok i próżnię w tych władzach 7. Rozważa, jak wąska jest droga wiodąca do żywota wiecznego. Ci więc, co chcą nią postępować muszą być ogołoceni i uwolnieni od wszystkiego. - Zaczyna mówić o Ogołoceniu rozumu 8. Wykazuje ogólnie, że żadne stworzenie ani żadne pojęcie rozumowe, nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem ' 9. Jak wiara jest dla rozumu najbliższym i odpowiednim środkiem, przez które dusza może dojść do zjednoczenia z Bogiem w miłości. Potwierdza to cytatami obrazami z Pisma świętego 10. Podaje rozróżnienia pomiędzy wszystkimi pojęciami i poznaniami, jakie umysł objąć może 11. O przeszkodach i trudnościach, jakie mogą wyniknąć z pojęć umysłowych, otrzymanych w sposób nadprzyrodzony przez ukazanie się ich zewnętrznym zmysłom cielesnym. Jan dusza powinna się wobec nich zachować 12. Mówi o naturalnych pojmowaniach wyobrażeniowych. Objaśnia je i dowodzi, że nie mogą one być właściwym środkiem do zjednoczenią z Bogiem. Wskazuje, jakie szkody przynoszą, jeśli dusza nie odrywa się od nich

13. Podaje znaki, które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy, by mógł poznać, kiedy powinien opuścić rozmyślanie i rozumowanie, a przejść do stanu kontemplacji 14. Uzasadnia potrzebę tych trzech znaków i wskazuje na ich nieodzowność, by dusza mogła postępować naprzód 15. Objaśnia, że przy wejściu w ogólne poznanie kontemplacyjne postępujący powinni jeszcze posługiwać się nieraz rozmyślaniem naturalnym i działaniem władz przyrodzonych 16. Mówi o pojmowaniach wyobrażeniowych, pojawiających się w fantazji w sposób nadprzyrodzony. Wskazuje, że nie mogą one służyć duszy na najbliższy środek zjednoczenia z Bogiem 17. Wyjaśnia cel i sposób postępowania Boga w udzielaniu duszy dóbr duchowych za pośrednictwem zmysłów. Odpowiada na wątpliwość, która się w związku z tym nasunęła 18. Mówi o szkodach, jakie niektórzy mistrzowie życia duchowego mogą wyrządzić duszom przez niewłaściwe kierownictwo, odnośnie do wspomnianych wizji. Wskazuje, że choćby wizje te pochodziły od Boga, mogą jednak w błąd wprowadzić 19. Wyjaśnia i udowadnia, że choć widzenia i mowy pochodzące od Boga same w sobie są prawdziwe, to jednak my możemy się co do nich mylić. - Potwierdza to świadectwami z Pisma świętego 20. Dowodzi świadectwami Pisma świętego, że słowa Boże, mimo iż są zawsze prawdziwe, nie zawsze są pewne we własnych przyczynach 21. Objaśnia, że Bóg, chociaż odpowiada niekiedy na to, o co Go prosimy, nie podoba sobie w używaniu takich sposobów. Udowadnia, że chociaż Bóg zgadza się i odpowiada, to jednak często gniewa się z tego powodu 22. Rozwiązuje pewną wątpliwość, mianowicie czemu nie wolno teraz w Starym Zakonie pytać Boga sposobem nadprzyrodzonym, skoro to dozwolone było w Starym Zakonie. Uzasadnia to świadectwami św. Pawła 23. Zaczyna mówić o pojmowaniach rozumowych, które przychodzą drogą czysto duchową. Wyjaśnia, czym one są 24. Mówi o dwóch rodzajach widzeń duchowych, udzielających się sposobem nadprzyrodzonym 25. Mówi o objawieniach i ich istocie. Podaje pewne rozróżnienie 26. Mówi o poznaniu umysłowym nagich prawd. Dowodzi, że są ich dwa rodzaje i poucza, jak dusza wobec nich powinna się zachować 27. Mówi o drugim rodzaju objawień, czyli o odkrywaniu ukrytych tajemnic. Wyjaśnia, kiedy one prowadzą do zjednoczenia z Bogiem, a kiedy są przeszkodą. Przestrzega, że szatan łatwo może przez nie uwodzić 28. Mówi o słowach [wewnętrznych], które w sposób nadprzyrodzony mogą się udzielać duchowi. Objaśnia jakie są ich rodzaje. 29. Mówi o pierwszym rodzaju słów, które czasami tworzy sobie duch skupiony. Podaje ich przyczyny i wskazuje, że mogą być dla duszy zarówno pożyteczne, jak i szkodliwe 30. Mówi o słowach wewnętrznych, jakie formalnie słyszy duch sposobem nadprzyrodzonym. Przestrzega przed niebezpieczeństwami, na jakie mogą one duszę narazić. Zachęca do ostrożności, aby nie dać się przez nie oszukać 31. Mówi o słowach substancjalnych, jakie duch odbiera wewnętrznie. Podaje jaka jest różnica między tymi słowami a słowami formalnymi. Wskazuje na korzyści, jakie one przynoszą. Podaje rady co do wyrzeczenia się i w ogóle co do ustosunkowania się do nich duszy 32. Omawia doznania, jakie rozum odbiera z uczuć wewnętrznych, powstających w duszy sposobem nadprzyrodzonym. Podaje ich przyczyny. Wskazuje, jak dusza powinna się do nich ustosunkować,

ażeby jej nie przeszkadzały na drodze do zjednoczenia z Bogiem

KSIĘGA TRZECIA
(Noc czynna ducha, pamięci i woli) Omawia oczyszczenie pamięci i woli przez noc czynną. Podaje naukę jak dusza powinna się zachować co do pojmowań w kręgu tych dwu władz, aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem w obu tych władzach, w doskonałej nadziei i miłości

Rozdziały 1. [Podaje założenie tej księgi] 2. Mówi o naturalnych pojmowaniach pamięci. Poucza, jak pamięć powinna się z nich opróżniać, ażeby dusza mogła zjednoczyć się z Bogiem według tej władzy 3. Mówi o trzech rodzajach szkód, na jakie narażona jest dusza, jeżeli nie zaciemni się co do wiadomości i rozważań pamięciowych. Omawia tutaj pierwszą szkodę 4. Mówi o drugiej szkodzie, jakiej dusza może doznać od szatana, jeśli pójdzie drogą naturalnych pojmowań pamięci 5. Mówi o trzeciej szkodzie, jakiej doznaje dusza przez szczegółowe, naturalne pojmowanie pamięci 6. Mówi o korzyściach przychodzących dla duszy z zapomnienia i opróżnienia z wszelkich myśli i pojęć, jakie może posiąść sposobem naturalnym w zakresie pamięci 7. Mówi o drugim rodzaju pojmowań pamięciowych. Są to wyobrażenia i poznania nadprzyrodzone 8. Mówi o szkodach, jakie sprawują w duszy wiadomości o rzeczach nadprzyrodzonych, jeśli się nad nimi zatrzymuje. Objaśnia, jakie są te szkody 9. Mówi o drugim rodzaju szkód, tj. o niebezpieczeństwie miłości własnej i próżnej zarozumiałości 10. Mówi o trzeciej szkodzie, jaką dusza może ponieść ze strony szatana z wyobrażeniowych pojmowań pamięci. 11. Mówi o czwartej szkodzie, jaka grozi duszy z wyraźnych, nadprzyrodzonych pojmowań pamięci. Szkoda ta utrudnia zjednoczenie 12. Mówi o piątej szkodzie, wynikającej dla duszy z form i pojmowań wyobrażeniowych, otrzymywanych sposobem nadprzyrodzonym. Polega ona na tym, że dusza ma o Bogu niskie i niewłaściwe pojęcie 13. Mówi o korzyściach, jakie dusza odnosi, odrzucając pojmowania wyobrażeniowe. Odpowiada na niektóre zarzuty i objaśnia różnicę, jaka zachodzi pomiędzy pojmowaniami wyobrażeniowymi naturalnymi i nadprzyrodzonymi 14. Mówi o poznaniach duchowych, które pamięć może przyjmować 15. Podaje ogólne wskazówki, jak człowiek duchowy ma się posługiwać władzą pamięci 16. Zaczyna objaśniać “noc ciemną" woli. Podaje różne rodzaje skłonności woli 17. Zaczyna mówić o pierwszym uczuciu woli. Wyjaśnia, co to jest radość i podaje rozróżnienie rzeczy, którymi wola może się radować 18. Mówi o radości z dóbr doczesnych. Poucza, jak mamy odnosić do Boga radość z tych dóbr 19. Mówi o szkodach grożących duszy, która pokłada swą radość w dobrach doczesnych

20. O korzyściach, jakie odnosi dusza wyzbywając się radości z rzeczy doczesnych 21. Mówi o tym, jak próżne jest pokładanie radości woli w dobrach naturalnych. Poucza, jak należy ich używać w dążeniu do Boga 22. O szkodach, jakie ponosi dusza pokładając radość swej woli w dobrach naturalnych 23. Mówi o korzyściach, jakie odnosi dusza nie pokładając radości w dobrach naturalnych 24. Mówi o trzecim rodzaju dobra, którym wola może się radować. Są to dobra zmysłowe. Objaśnia ich istotę i podaje odmiany. Poucza, jak wola powinna dążyć do Boga oczyszczając się z tych radości 25. Mówi o szkodach, jakie dusza ponosi pokładając w dobrach zmysłowych radość swej woli 26. Wskazuje na korzyści, jakie odnosi dusza wyzbywając się radości w rzeczach zmysłowych. Korzyści te są duchowe i doczesne 27. Zaczyna mówić o czwartym rodzaju dóbr, tj. o dobrach moralnych. Wyjaśnia, jakie one są i o ile godzi się, aby wola nimi się radowała 28. Mówi o siedmiu szkodach, w jakie może popaść dusza, pokładając w dobrach moralnych radość swej woli 29. Wskazuje na korzyści, jakie dusza odnosi odrywając swą radość od dóbr moralnych 30. Zaczyna mówić o piątym rodzaju dóbr, którymi może się wola radować. Są to dobra nadprzyrodzone. Określa ich istotę i podaje, czym różnią się od dóbr duchowych. Poucza, jak dusza powinna odnosić radość z nich do Boga 31. O szkodach, jakie odnosi dusza, gdy pokłada radość woli we wspomnianych dobrach nadprzyrodzonych 32. Wskazuje na pożytki, jakie dusza odnosi powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych 33. Zaczyna mówić o szóstym rodzaju dóbr, którymi wola może się radować. [Określa je i dokonuje pierwszego ich podziału] 34. Mówi o dobrach duchowych, które umysł i pamięć może pojmować wyraźnie. Podaje wskazówki, jak wola powinna się zachować czerpiąc z nich radości 35. Mówi o przyjemnych dobrach duchowych, które wyraźnie przedstawiają się woli. Wylicza ich rodzaje 36. Mówi w dalszym ciągu o obrazach i wskazuje na brak należytego o nich pojęcia spotykany u niektórych osób 37. Mówi, jak wola powinna podnosić ku Bogu swą radość z oglądania obrazów, aby nie zbłądzić [i aby jej nie przeszkadzały]. 38. Mówi w dalszym ciągu o dobrach pobudzających. Zajmuje się kaplicami i miejscami poświęconymi na modlitwę 39. Poucza, jak powinno się korzystać z kaplic i świątyń, by dusza mogła wznosić się [przez nie] ku Bogu 40. Mówi dalej o tym samym i podaje wskazówki potrzebne do skupienia wewnętrznego 41. Mówi o niektórych szkodach, w jakie wpadają ci, którzy mają zmysłowe upodobanie w rzeczach i miejscach świętych w sposób wyżej omówiony 42. O trzech rodzajach miejsc świętych, i jak powinna się wola wobec nich zachować 43. Mówi o innych pobudkach do modlitwy, stosowanych przez wiele osób, a mianowicie o różnych ceremoniach 44. Poucza, jak należy przez te nabożeństwa kierować ku Bogu radość i wysiłki woli 45. Mówi o drugim rodzaju dobra szczegółowego, którym wola może się próżno radować

NOC CIEMNA
PROLOG DO CZYTELNIKA ŚPIEW DUSZY Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie, jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem, [przez ojca Jana od Krzyża, karmelitę bosego].

KSIĘGA PIERWSZA
OMAWIA NOC (BIERNĄ) ZMYSŁÓW Strofa pierwsza 1. Przytacza pierwszy wiersz i zaczyna mówić o niedoskonałościach początkujących 2. O pewnych niedoskonałościach duchowych, jakie popełniają początkujący pod wpływem nałogu pychy 3. O niektórych niedoskonałościach, jakie popełniają początkujący pod wpływem drugiej wady głównej, którą jest łakomstwo duchowe 4. O innych niedoskonałościach, które popełniają początkujący pod wpływem trzeciej wady głównej, którą jest nieczystość 5. O niedoskonałościach, jakie powoduje u początkujących wada gniewu 6. O niedoskonałościach wynikających z łakomstwa duchowego 7. O niedoskonałościach wynikających z zazdrości [i lenistwa] duchowego 8. Zaczyna objaśniać noc ciemną 9. O znakach, z których można poznać, czy człowiek duchowy idzie drogą tej nocy, czyli oczyszczenia zmysłów 10. Jak powinny się zachować dusze przechodzące przez tę ciemną noc 11. Objaśnienie dalszych trzech wierszy strofy 12. O korzyściach, jakie sprawia w duszy noc zmysłów 13. O innych korzyściach, jakie sprawia w duszy ta noc zmysłów 14. Objaśnienie ostatniego wiersza pierwszej strofy. Różne formy i trwanie biernej nocy zmysłów

KSIĘGA DRUGA
(Noc bierna ducha) O ciemnej nocy, gdzie mówi się o głębszym oczyszczeniu, które jest drugą nocą ducha. 1. Zaczyna mówić o ciemnej nocy ducha. Mówi, kiedy się ona zaczyna

2. Mówi w dalszym ciągu o innych niedoskonałościach, jakim podlegają postępujący 3. Uwagi dotyczące tego, co nastąpi 4. Przytacza pierwszą strofę i daje jej objaśnienie 5. Zaczyna objaśniać, jak owa ciemna kontemplacja nie tylko jest nocą dla duszy, ale również jej udręką i męczarnią 6. O innych udrękach, które dusza cierpi w tej ciemnej nocy 7. Mówi o tym samym przedmiocie. Wskazuje na inne utrapienia i przykrości woli 8. O innych udrękach, które trapią duszę w tym stanie 9. Objaśnia, jakim sposobem ta noc, chociaż zaciemnia ducha, czyni to dlatego, aby go oświecić i obdarzyć jasnością 10. Objaśnia dokładnie to oczyszczenie za pomocą porównania 11. Mówi, że dusza odczuwa nagły wzrost miłości Bożej jako owoc tych srogich doświadczeń 12. Objaśnia, że ta straszna noc jest czyśćcem. Mówi, że wśród tej nocy Boska Mądrość oświeca ludzi na ziemi tym samym światłem, jakie oczyszcza i oświeca aniołów w niebie 13. O innych skutkach, jakie sprawia w duszy owa ciemna noc kontemplacji 14. Przytacza w nim i wyjaśnia trzy ostatnie wiersze pierwszej strofy 15. Przytacza drugą strofę i daje jej objaśnienie 16. Objaśnia, w jaki sposób dusza będąc w ciemności idzie bezpieczna 17. Objaśnia, jak owa ciemna kontemplacja jest ukryta 18. Wyjaśnia, w jaki sposób ta tajemnicza mądrość jest także schodami 19. Przedstawienie pierwszych pięciu stopni schodów miłości 20. Przedstawienie pozostałych pięciu stopni 21. Objaśnia powiedzenie “osłoniona” i wskazuje na barwy szat osłaniających duszę wśród tej nocy 22. Objaśnia trzeci wiersz drugiej strofy 23. Mówi o przedziwnej kryjówce, w jakiej pozostaje dusza wśród tej nocy. Wskazuje, że szatan mogący się dostać do innych, nawet bardziej wzniosłych kryjówek, tutaj nie ma wstępu 24. Kończy objaśnianie drugiej strofy 25. Objaśnia pokrótce trzecią strofę

PIEŚŃ DUCHOWA
Prolog Pieśń między duszą i Oblubieńcem Założenie Objaśnienie strof miłości między oblubienicą i Oblubieńcem Chrystusem: 1. Gdzie się ukryłeś 2. Pasterze, którzy podążacie 3. Szukając mojej miłości 4. Zagaje i puszcze

5. Rzucając wdzięków tysiące 6. Ach! I któż uleczyć mnie może 7. Te dzieła co się wokół przesuwają 8. Ach, czemu jeszcze trwasz 9. Dlaczego, gdy rozdarłeś miłością 10. Ugaś te ognie rozpalone 11. Odsłoń przede mną obecność Twoją 12. O źródło kryształowe! 13. Odwróć się, Miły 14-15. Mój Ukochany jest jak gór wyżyny 16. Pojmajcie nam liszki 17. Ustań, wichrze północny, śmiercią tchnący 18. Nimfy z Judejskiej ziemi 19. Ukryj się, moja Jedyna Miłości 20-21. Przez ptaki w swym locie swobodne 22. Oblubienica wszedłszy utęskniona 23. Pod drzewem jabłoni 24. Łoże nasze w kwieciu tonące 25. Śladami Twoich kroków 26. W winnej piwnicy głębinie 27. I tam mi piersi dał Jedyny 28. Dusza ma Tobą zajęta jedynie 29. Odtąd już nigdy błoń zielona 30. Kwiaty, szmaragdów rumieńce 31. I jednym tylko włosem moim 32. Gdy mnie swym wzrokiem ogarniałeś 33. O nie chciej mną pogardzać 34. Gołąbka biała 35. Żyła ukryta w samotności 36. Radujmy się sobą, mój Miły 37. A potem na wyżyny 38. Tam mi okażesz 39. Wietrzyka lekkie tchnienia 40. Już nikt teraz nie patrzy w tę stronę

ŻYWY PŁOMIEŃ MIŁOŚCI
Prolog Śpiew duszy pogrążonej w głębokim zjednoczeniu z Bogiem Strofa pierwsza Strofa druga Strofa trzecia

Strofa czwarta

LISTY
1. Do matki Katarzyny od Jezusa 2. Do matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 3. Do tejże samej zakonnicy 4. Do Marii de Soto w Baezie 5. Do pewnej karmelitanki bosej w Madrycie 6. Do Matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 7. Do karmelitanek bosych w Beas 8. Do karmelitanek bosych w Beas 9. Do matki Leonory Baptysty, karmelitanki bosej w Beas 10. Do o. Ambrożego Mariana od św. Benedykta, przeora w Madrycie 11. Do pani Joanny de Pedraza w Granadzie 12. Do pewnej panienki z okolic Avili, która pragnęła zostać karmelitanką bosą 13. Do pewnego zakonnika, ucznia swojego 14. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej w Kordobie 15. Do matki Leonory od św. Gabriela, karmelitanki bosej w Kordobie 16. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej karmelitanek bosych w Kordobie 17. Do matki Magdaleny od Ducha Świętego w Kordobie 18. Do o. Mikołaja od Jezusa (Doria), wikarego generalnego zakonu karmelitów bosych 19. Do pani Joanny de Pedraza w Granadzie 20. Do pewnej karmelitanki bosej dręczonej skrupułami 21. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej karmelitanek bosych w Kordobie 22. Do matki Leonory od św. Gabriela w Kordobie 23. Do pewnej penitentki 24. Do o. Ludwika od św. Anioła w Andaluzji 25. Do matki Anny od Jezusa, karmelitanki bosej w Segowii 26. Do matki Marii od Wcielenia w Segowii 27. Do tej samej Marii od Wcielenia, przeoryszy w Segowii 28. Do pani Anny del Mercado y Peńalosa 29. Do nieznanej osoby 30. Do pani Anny del Mercado y Peńalosa w Segowii 31. Do matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 32. Do pewnej karmelitanki bosej w Segowii 33. Do o. Jana od św. Anny, karmelity bosego w Maladze Facsimile pisma św. Jana od Krzyża

PISMA MNIEJSZE

POEZJE
Romanca (1)

O TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ (Acerca de la Santisima Trinidad)
Do słów Ewangelii: “Na początku było Słowo". 1 Było już na początku Słowo i w Bogu żyło, W którym swoje piękności, I swoje szczęście kryło. To Słowo było Bogiem I początkiem się zwało I było na początku A początku nie miało. Ono było początkiem, Początek w nim wstrzymany; (2) Co się zrodził w początku, Słowem Syn jest nazwany. On zawsze był poczęty, A zawsze się poczyna, Ojciec Przedwieczny swój byt Zlewa na swego Syna. Tak więc chwała Synowa Jest w Ojcu położona, A chwała Ojca cała Jest w Synu wyrażona. Jak kochany w kochanym Jeden się w drugim znajduje, A Miłość (3) co ich łączy, W istności występuje. I we wszystkich swych przymiotach, W potędze i równości

Trzech Osób - jedna miłość Kryje się w ich istności! I jedna miłość ich wszystkich, W jedną miłość złączyła Kochanych z kochającym, W którym każda z nich żyła. A byt, który Trzej mają, Każda z nich posiadała, Każda z nich kocha Tego, W którym ten byt swój miała. I ten byt ich odrębny (4) Jedną wspólność stanowi I łączy ich w jedności, Której nikt nie wysłowi. Stąd więc jest nieskończona Miłość, co ich łączyła, Wśród Trzech Jedyna miłość Istność (5) ich stanowiła. Im więcej bowiem miłość Zespala się w jedności, Tym większą ma potęgę I pełnię żywotności.

O UDZIELANIU SIĘ TRZECH OSÓB TRÓJCY ŚWIĘTEJ (De la comunicación)
W tej bezkresnej miłości, Która z Dwóch pochodziła, Mówił Ojciec do Syna Słowa pełne radości. Słowa rozkoszy takiej, Iż jej nikt nie kosztował, Tylko Syn Boży jeden Nimi się rozkoszował. O ile odczuć można, Słowa Ojca te były: “Nic mi nie daje szczęścia, Tylko Ty, Synu miły".

Miłą oblubienicę. Zaznała szczęścia tchnienia Na widok Twej piękności. Ja również to miłuję. By się ze mną cieszyła. Z któregom ja pożywał I oglądać to piękno. Oddam mu w zamian siebie I miłość mą ku Tobie Złożę w nim jakby w niebie! Iż ukochano Ciebie. “Wdzięczny Ci jestem wielce Rzekł Syn Ojcu z miłością . O STWORZENIU ŚWIATA (De la creación) “Chciałbym Ci dać. Kto niepodobny Tobie Nie uznam go za swego. Którego tak miłuję". mój Synu. Synu. Jesteś moją mądrością.Wszelkie upodobanie Tylko w Tobie znajduję I co Tobie jest drogie. Kto Cię ukocha. Najgłębszą mą radością. Bom Ciebie upodobał O życie życia mego! Jesteś blaskiem mej światłości. Którem w Tobie odkrywał. Aby mogła oglądać Nas w bytu tajemnicy. Twego ze mną istnienia". I chleb jeść z tego stołu. Obrazem mej istoty.

W odmianach różnych. Chórami anielskimi Wypełnił niebo całe. Że ja się rodzę z Niego. .-Oblubienicę daną Okryję mą jasnością. Wezmę ją w swe ramiona. Stanowią jedno ciało Jego oblubienicy. Ale. licznych. I wśród wiecznych rozkoszy Twą dobroć wychwalała". By poznała wybrana Oblubienica blask. Świat dolny pełen stworzeń. chociaż na różnej Stoją one granicy. Zaś świat górny jaśnieje W blaskach wdzięków prześlicznych. Bo nie dorówna ona Rajskich duchów dziedzinie. chwałę. Wzniósł się gmach dla wybranej Mądrością utworzony. By miłość zrozumiała.rzekł Ojciec Dla Twojej to miłości". Człowieczą zaś naturę Postawił na nizinie. I przez jedno to słowo Wywiódł światy z nicości. By przez nią oglądała Potęgę Ojca mego I poznała tę prawdę. 4 (ciąg dalszy) “Niech się stanie! . Na świat górny i dolny Przedziwnie podzielony.

Bo Bóg się zniżył do nich Mimo swojej wielkości. Bo On był głową miłej. W której wybrani Jego Posłyszą wieczne pienia. Pokarm. Ludzie zaś z ziemskich nizin Znajdują Go w ufności I w wierze. Póki świat ten. Nie przejdzie do wieczności. I wszystkich złoży społem Na Ojca swego łonie. I wszystkie członki społem. . Mieszkał w ich społeczności.był Bogiem. że Go ujrzą Kiedyś w chwale wielkości. Którą wiódł do zbawienia. Przyszedł z nieba na ziemię. I że kiedyś On wszystkich Okryje blaskami swymi I nikt nie będzie gardził Już nimi tu na ziemi. co dziś trwa. Jak swą oblubienicę Poślubioną Mu w wierze.Bo jedna miłość Jego Wybrała je w łączności. Miłością swą owionie. I zawsze pozostanie W tej ludzkiej społeczności. Aniołowie znajdują Oblubieńca w radości. I Bóg stał się człowiekiem I człowiek on . Obejmie w swe ramiona. napój przyjmował Za niskim ludzi progiem. Wszystkich wybranych zbierze.

wołali Poślij Obiecanego! Otwórz Twoje niebiosa. W Bogu rozmiłowana. Rodząca tylko głogi. 5 (ciąg dalszy) W poczuciu tej nadziei. Niechaj zatętni wiosną I wyda Kwiat ten drogi!" . Iż przyjdzie On wśród chwały.Tam każdy zakosztuje Szczęścia Jego w pełności. Bo jako Ojciec i Syn. Opuścił swe anioły. Zejdź do stworzenia swego! O gdybyś się zjawił. I jako dawca życia Zszedł na ziemskie padoły. wzdychań Za jutrzenką zbawienia Wylewali swe modły Dzień i noc bez wytchnienia. Długie wieki nadziei Za przyszłym odkupieniem Spowiły serca ludzkie Tęskliwym udręczeniem. “O. Ludziom trudy i znoje Lżejsze się wydawały. By raczył się zmiłować. słysz Panie! . J Duch Święty Miłości Żyją wzajemnie w sobie Tak i dusza wybrana Żyć będzie życiem Bożym. Przed duszą udręczoną! Spuśćcie rosę niebiosa Na ziemię utęsknioną! Niech użyźni się ona. Przeto wśród jęków.

Żyjącego na ziemi! Kto będzie mógł Go dotknąć I chodzić za Nim wszędzie. W którym się spełnić miało To dzieło wyzwolenia. Póki nie ujrzy okiem Z dawna Obiecanego I nie weźmie na ręce Boga Narodzonego. Jedną prośbę ma w duszy: Ujrzeć Pańskie Zbawienie I Duch Święty mu daje To słodkie zapewnienie. Które On czynić będzie!" 6 (ciąg dalszy) Wśród takich próśb i błagań Długie wieki mijały. By Go w słodkim uścisku Tulić do serca swego. Lecz w końcu lat ostatnich Wzrosły tęsknot zapały. Że nie przyjdzie na niego Ostatnie śmierci tchnienie. Podziwiać tajemnice.“Szczęsny .wołali inni Kto oczyma swoimi Oglądać będzie Boga. . 7 O WCIELENIU (Prosigue la Encarnación) (ciąg dalszy) Już przyszedł ów czas wielki. Kiedy starzec Symeon Jedno życia pragnienie.

To ma chwała jedyna! I pragnę spełnić. “Ma wola jest Twą wolą Była odpowiedź Syna pełnić wolę Twoją. Woli Twojej zamiary.Co dusze z pęt wyrwało. Pójdę ludziom na ziemi Ukazać piękno Twoje! Pójdę szukać mej miłej. Gdyby Cię oglądała W ciała swojego szacie". Krzyże jej. Tymi słowy przemawia Bóg do swojego Syna: “Twoja oblubienica. Objawi się Twa wszechmoc. Bo wtedy tym obfitsze Rozkoszy czerpią zdroje. Od Twej wzniosłej istności Różni się jednak ciałem. I Twa oblubienica Wzrosłaby w majestacie. Na Twój obraz stworzona. . Twojej mądrości zdroje. W czasach prawa Mojżesza. Ojcze. Tobie upodobniona. I w tym. Gdy trwała jeszcze wina. ból i męki Wezmę na barki swoje. co Tobie miłe. Jest jedno święte prawo W kochaniu doskonałym: By Oblubieniec z miłą Podobni byli dwoje. Bo przez to się objawi Twoja dobroć bez miary.

Czas Jego Narodzenia Jak oblubieniec z komnat Przyszedł do swego stworzenia. Którym poczęcie mąż daje. I za Jej przyzwoleniem Rzecz boska się ziściła: Sama Trójca Najświętsza Słowo ciałem okryła. 9 O NARODZENIU (Del Nacimiento) Gdy przyszedł czas wybrany. Odtąd Matkę uznaje Lecz inną od tych niewiast. Dam za nią życie moje. I chociaż Trzej działali. Położyła w żłóbeczku . W Maryi czystym żywocie Słowo się Boże wcieliło. Wyrwie ją z bagien świata. A Matka Jego wdzięczna. Zwrócę w ramiona Twoje!" Bóg zawezwał anioła. I by zaznała życia. Wybrana z wszech na świecie. I z Jej czystych wnętrzności On ciało swe przyjmuje. W jednym się dopełniło (6). I wystał Go do Panny. co tylko miał Ojca. Co Gabriel miał miano.By nie znała udręki. Datego się Syn Boży Synem człowieczym mianuje. I Ten. Którą Maryją zwano.

Swe narodzone Dziecię. II Romanca NAD RZEKAMI BABILONII (Encima de las corrientes) Do słów psalmu 136: Super flumina Babylonis (7) Nad brzegami rzek płynących W Babilońskiej ziemi Siadłem w smutku pogrążony. Wytężyłem me nadzieje . I złożyłem strój odświętny. Matka w bólu zadrżała. Pasterskiej prostej pieśni Anieli wtórowali. Kres mojej miłości... Ze łzami gorzkimi. Zawarte zaślubiny Między Człowiekiem-Bogiem. Płacz u Boga-Człowieka.duszy. U ludzi pieśń wesela Dziwne to zespolenie I nic go nie rozdziela. Ujrzała krzyż katuszy. A na słodkie to wspomnienie Wzmógł się płacz żałości. Na gałęziach wierzb zielonych Powiesiłem lutnię. Pomiędzy bydlętami Ludzie Mu cześć składali. To były ślubne dary Oblubienicy . Przypomniałem święty Syjon. I Bóg zapłakał gorzko Na barłogu ubogim. Wziąłem szare suknie.

Chcieli słyszeć pienia. Niechaj uschnie ma prawica W tej ziemi wygnania! O. I dla Ciebie jam się budził I znowu umierał Tyś mi bowiem dawał życie I znowu odbierał.W Tobie położone Dosięgła mię miłość Twoja. Gdziem zaginął cały. Które szumią tu nad rzeką A nie w twoją stronę Gdybym w tobie nie miał myśli Serca i kochania.. Kiedy serce moje tęskni Za ziemią ojczystą? Niech mój język uschnie w gardle. niech będzie błogosławion . Gdybym Ciebie miał zapomnieć W ziemi utrapienia. Lgnie do podniebienia. Serce me zranione! Pragnąłem już skończyć życie. Tak mnie przeszywały Owe groty w boskim ogniu.. Cieszyli się ludzie obcy. O Syjonie. Powiedzcie mi jak mam śpiewać Warn pieśń uroczystą. gdybym patrzył Na łozy zielone. Uwalniając gołębicę Mdlejącą w zachwycie Obumarłem cały w sobie W Tobie mając życie. Co się wznoszą na Syjonie W hymnach uwielbienia.

Zagaję i puszcze Rękami Oblubieńca mego zasadzone. Powiedzcie. Powiedzcie. i mnieś wśród jęków zostawił? Uciekłeś jak jeleń. Przed dzikim zwierzem nie uczuję trwogi. . Pasterze. Kwiatami ozdobione. mdleję. że schnę. Rzucając wdzięków tysiące Przebiegną! szybko wskroś boru cichego. Nie zerwę kwiatów. Jeżeli kędyś napotkacie Mego nad wszystko Umiłowanego. umieram dla Niego! 3. a Tyś się oddalił. Gdyś mnie wpierw zranił.Bóg mój ze Syjonu. Biegłam za Tobą z płaczem. O łąki pełne zieleni. Przejdę przez szyk obronny i graniczne progi! 4. Kres życia mojego! Debetur soli gloria vera Deo (8). III Poemat PIEŚŃ DUCHOWA Strofy duszy i Oblubieńca (Redakcja B) l. Który słusznym gniewem karze Córy Babilonu! A podnosi z nędzy małych I mnie płaczącego Na grań. którzy podążacie Poprzez ustronia na szczyt wzgórza wyniosłego. Pójdę przez góry i rozłogi. Gdzie się ukryłeś. 2. Szukając mojej miłości. Umiłowany. w którą stronę? ODPOWIEDŹ STWORZEŃ 5. którą jest sam Chrystus. czy przeszedł wśród was.

nie dasz balsamu tej ranie? I gdyś mnie porwał. Ach! I któż uleczyć mnie może! Ukaż się mi już prawdziwie. Bo nikt tego prócz Ciebie uczynić nie może. I niech Cię ujrzą me oczy. 7. gdy rozdarłeś miłością Me serce. że nic nie ukoi Cierpień zadanych grotami miłości. 8. co nie masz życia prawdziwego? I ciągle tylko umierasz Od uderzenia grotu miłosnego. 9. Ach. Tylko obecność Twoja. Czemuś mnie znowu zostawił? I nie bierzesz zdobyczy w swoje posiadanie? 10. Niosą mi pieśń o Twojej czarownej piękności. co się wokół przesuwają. bez cienia! I nie chciej więcej wysyłać już do mnie Tylko zwiastunów.A jedno tylko spojrzenie I blask Jego postaci. Dlaczego. I coraz głębiej duszę rozdzierają Tak. Okrył je szatą piękna czarownego. o Boże! 11. Odsłoń przede mną obecność Twoją I zadaj śmierć widokiem Twej boskiej piękności! Wszak wiesz. widok Twej istności! 12. O źródło kryształowe! Gdyby mi teraz twa toń wysrebrzona Odzwierciedliła nagle . Którzy nie zaspokoją mojego pragnienia. czemu jeszcze trwasz. Ugaś te ognie rozpalone. Gdy wchodzisz w tajemnice Umiłowanego. Życie. OBLUBIENICA 6. że niemal umieram. Gdy mi szepcą o Twoich tajemnic wielkości. Te dzieła. Boś Ty jest dla nich jak zorze I tylko w Ciebie patrzeć chcą.

gdzie mieszkamy sami. Zostańcie z dala. Gdy po kwiatach i krzewach pokrytych różami Zapach się wokół rozlewa. Miły. Bo jeleń zraniony Na wzgórzu wyłania się z cienia Na powiew twego lotu. Mój Ukochany jest jak gór wyżyny. Wychodzę z mego istnienia! OBLUBIENIEC Zawróć. 18. W pęki podobne jak pinii szyszki Złożymy róż kwiecie. Ustań. Jak samotne doliny wśród gajów tonące. Wyspy osobliwe. Niech się rozleją w krąg twe wonności. szuka orzeźwienia. Jak potoki rozgłośnie szumiące. A przyjdź ty. 15. gołąbko. . Jak muzyka ciszą przepojona. w której brzmią organy. południowy. Bo winnica nasza już w pełnym rozkwicie. Pojmajcie nam liszki. Których piękność w mym wnętrzu już jest nakreślona! 13. za twierdzy murami I nie wkraczajcie w progi. Nimfy z judejskiej ziemi. Jak noc w spoczynku cichym pogrążona. Odwróć się. ze wspomnieniem miłości.Te oczy upragnione. I nic się nie zjawi na wyniosłym szczycie! 17. co moc i miłość daje na przemiany. OBLUBIENICA 14. wichrze północny śmiercią tchnący. Jak tchnienie wiatru miłośnie wiejące. W chwili gdy się rozlewa blask zorzy rumiany. Uczta. I będzie się pasł Miły wśród kwiatów świeżości. Powiej przez mój ogród. 16. Samotność.

rogacze skaczące. Spoczywa czarem Jego ukojona Oparłszy szyję W słodkich objęciach Umiłowanego. Pokojem wzniesione. co wysp tajemniczych przebiega doliny. Wody. W purpurze całe. 23. Przez ptaki w swym locie swobodne. Oblubienica wszedłszy utęskniona Do ogrodu rozkoszy upragnionego. OBLUBIENICA 24. jelenie. moja jedyna Miłości. rozłogi. Śladami Twoich kroków Pobiegną dziewice w drogę Za błyskiem skrzącym iskrami. By miła spała pełna ukojenia. Gdzie ją twa matka niegdyś utraciła. Byście nie sprawiamy swym gniewem udręki. W zapachy balsamu Bożego. Łoże nasze w kwieciu tonące. Lwy. . Jaskiniami lwów wokół otoczone. Pod drzewem jabłoni Poślubiłem cię. Tam moją rękę ci oddałem I tam niewinność twoja powróciła. Góry. Przez lir słodkie dźwięki I przez śpiew syren was zaklinam. ma miła. Za smakiem wina wytrawnego. 22. Ni się zbliżały w murów otoczenia. Upiory nocne sen niepokojące. Ukryj się.19. OBLUBIENIEC 20. doliny. 21. I patrz obliczem Twoim na górskie wyżyny! Nie chciej wyjawiać skrytości. przestworza jaśniejące. Tysiącami złotych tarcz ozdobione! 25. Lecz spójrz na drużyny Tej.

33. Odtąd już nigdy błoń zielona Nie ujrzy mnie. Całe moje jestestwo Twa służba pochłania! Nie strzegę już stada I nie mam innego starania. wszystko utraciłam. Gdy mnie swym wzrokiem ogarniałeś. gdzie mnie porwała miłość. ni pójdę kiedyś w tamte strony! Powiedzcie wszystkim. Twojej miłości kwieciem obsypane.26. W winnej piwnicy głębinie Rozkosze mego Oblubieńca piłam. Złożymy w zdobne wieńce. A kiedym wyszła. Kwiaty. Zostałeś ubezwładniony. Że mogę podziwiać piękności Twej brzaski. nie chciej mną pogardzać. I tam mi piersi dał Jedyny. Nie zostawiwszy żadnej własności. 28. Który na mojej szyi wiewem poruszony Ujrzałeś boskim wzrokiem Twoim. Tam mnie najsłodszej nauczył mądrości. 27. Zostawiłeś w mej duszy Twych oczu odblaski. Zgubiłam wszystko. w zewnętrznej krainie O niczym nie wiedziałam. . J jednym tylko włosem moim. Jednym mych oczu spojrzeniem zraniony! 32. I co dawniej miałam. Dusza ma Tobą zajęta jedynie. I tam przyrzekłam być Jego w miłości. 31. 29. szmaragdów rumieńce W porankach tchnących świeżością zebrane. Poszłam. lecz mam skarb niezgłębiony! 30. I przez to we mnie tak się rozkochałeś! A mym źrenicom dano wzniosłe łaski. I jednym włosem moim powiązane. żem dla nich zgubiona. Tam Mu oddałam siebie i swe czyny. O. Choć twarz moja od żaru śniada słonecznego. Zajęciem moim jest słodycz kochania.

Okryłeś mnie wdziękami piękna czarownego. Już nikt teraz nie patrzy w tę stronę. co mi dałeś w innego dnia świcie. A potem na wyżyny W skaliste groty pójdziemy. Mój Oblubieńcze. 40. mój Miły. jedyne me życie! Tym. OBLUBIENIEC 34. Radujmy się sobą. Tam mi okażesz To. 37. gdzie zieleni zwieszają się sploty. Synogarlica Już odnalazła przedmiot swej tęsknoty Na brzegach. I żarzy się w niej płomień bez bólu trawiący.Już możesz zwrócić Twój wzrok na mnie. 38. Gołąbka biała Z gałązką swe do arki skierowała loty. Chodźmy przejrzeć się w Twojej piękności Na górę i na pagórek. Żyła ukryta w samotności I w samotności swe gniazdo uwiła. Gdzie rozlewają się wody przejrzyste I wejdźmy w puszcz ostępy cieniste. 39. OBLUBIENICA 36. Czar łąk lesistych Niesie noc zdobna w blask promieniejący. Bo gdyś mnie objął w blask spojrzenia Twego. I Jego w samotności miłość zraniła. I śpiew słowika czułością drgający. Wietrzyka lekkie tchnienia. 35. Które w ukryciu są osłonione. . czego dusza moja pragnęła! Tam mnie obdarzysz. I w samotności ją prowadził Umiłowany. I tam w ich wnętrze wszedłszy tajemnicze Soku granatu pić będziem słodycze. w którym siebie zagubiła.

Choć się dobywa wśród nocy. bo go nie ma. narody (10). Choć się dobywa wśród nocy. A tryskające z niego życia wody Zraszają otchłań. IV ZNAM DOBRZE ŹRÓDŁO (Que bien se yo la fonte) Śpiew duszy cieszącej się poznaniem Boga przez wiarę. To wieczne źródło znalazło ukrycie . 7. Ukryty w głębi tajemnic i wieczny. Że wszelka piękność pochodzi od Niego. Potok istności w tym źródle wezbrany W potędze swojej jest niepowstrzymany (11). Choć się dobywa wśród nocy. Znam dobrze źródło co tryska i płynie. 5. 2. Choć się dobywa wśród nocy. że każdy byt swą mocą trzyma. Choć się dobywa wśród nocy. Wiem.Aminadab też się nie pokaże. Że nic nie zrówna Jego wszechmocności. które się rozlały. 3. Bo wszelka światłość od Niego pochodzi. Choć się dobywa wśród nocy. że nie może być nic piękniejszego. 4. Wiem. Początku jego nie znam. Blask jego światła nigdy nie zachodzi. Choć się dobywa wśród nocy (9). Stada rumaków zstępowały Na widok wód. Uciszone jest już oblężenie. że w Nim nie ma nic z ziemskich istności. niebiosa. Choć się dobywa wśród nocy. 6. Wiem gdzie swe wody ma ten zdrój kryniczny. Lecz wiem. 8. 1.

On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej.W Chlebie Żywota. Bezpieczna pośród ciemności. Co się spełniły wśród nocy (13). aby dać nam życie. Choć się dobywa wśród nocy. 4. 10. To jest to źródło. 9. I stąd podnosi głos. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. W noc jedną pełną ciemności. By się syciły w zdrojach Utajenia. wzywa stworzenia. gdzie mnie nikt nie dojrzał. Choć się dobywa wśród nocy. niźli światło południowe. który od tych dwóch pochodzi. którego pożądam. 11. O którym miałam przeczucie duchowe. Żadnej istnością swoją nie przechodzi (12). Tam. To jest Chleb Życia. V Poemat NOC CIEMNA l. Gdy chata moja była uciszona. 2. który tu oglądam. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. gdzie mnie czekał z miłością. Przez tajemnicze schody osłoniona O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. 3. w ukrycie wtulona. Jam nie widziała niczego. co w sercu mym gorzał. . A potok. W noc pełną szczęścia błogiego. Pośród ciemności. Udręczeniem miłości rozpalona. Choć się dobywa wśród nocy. Gdy moja chata była uciszona.

2. choć się krwawią jego rany. Ani się skarży na śmiertelne bóle. coś prowadziła. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. Bo choć miłością gorzał ku pasterce Tysiąc udręczeń pierś jego przygniata. wśród wiatru. Ustało wszystko w ukojeniu. Był sobie pasterz samotny wśród świata. i kole. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. Na mojej piersi kwitnącej. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. Nie płacze. Zasypia w ciszy kojącej. Nie znał co radość. Zostałam tak w zapomnieniu. Żem zatonęła pośród zapomnienia. Aluzja do Ostatniej Wieczerzy. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. 7. co wzajemne serce. Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. Wśród moich pieszczot szczodrości. Rankiem. VI Poemat PASTERZ (Un pastońco) Strofy opiewające miłość Chrystusa do duszy (14) 1. O nocy. 5. Kiedy mu w sercu i pali. 8. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości.Gdzie nikt nie stanął istnością. . Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. Twarz mą oparłam o Ukochanego.

Biedny ja! . Że moją miłość zdeptała tak dumnie. 4. bo od niej czuł się zapomniany. Otchłanie głębin zmysłu duchowego. 1. pełen mroków ciemnych. kona! Lecz z sobą uniósł tej miłości brzemię. o czułe dotknienie. znosi te męczarnie. O słodkie żaru upalenie! O rano pełna uczucia błogiego! O ręko miła.biedny z tej przyczyny. Który był ślepy. Pochodnie ognia płonącego. VII Poemat ŻYWY PŁOMIEŃ MIŁOŚCI Strofy duszy w głębokim przeżywaniu zjednoczenia miłości z Bogiem.Płacze. W waszych odblaskach jasnych i promiennych.woła . Takie nań miłość nałożyła pęta.głowę zwiesił. Po długich mękach. gdy o nim wcale nie pamięta Piękna pasterka. Miłość mnie karze i dręczy bez winy! 5. A tak. na krzyż wbity w ziemię Wspiął się i w krzyża otwarte ramiona Kładąc się pasterz . Wśród obcych deptać daje się bezkarnie. Teraz z dziwnymi doskonałościami Niosą Miłemu żar swój wraz z blaskami! . 3. ni u mnie. O żywy płomieniu miłości. Co dajesz przedsmak życia wieczystego I spłacasz hojnie wszystkie zaległości! Przez śmierć wprowadzasz do życia pełności! 3. Że szczęścia ze mną nie chciała. Jak czule rani siła żaru twego Środka mej duszy najgłębsze istności! Bo nie masz w sobie już bólu żadnego! Skończ już! jeśli to zgodne z twym pragnieniem! Zerwij zasłonę tym słodkim zderzeniem! 2.

. nie żyjąc w sobie. Co się wśród suszy pławi. Umieram. w głębi tona mego. Jak słodkie wzniecasz miłości zapały! VIII ŻYJĘ NIE ŻYJĄC W SOBIE (Vivo sin vivir en mi) Śpiew duszy dręczonej tęsknotą za widzeniem Boga. bo nie umieram! 2.tysiąc śmierci! W głębie życia się wdzieram. To zaprzeczenie życia. Serce w bólu się krwawi. Bez Boga żyć nie mogę! Bez Niego i bez siebie Jakąż odnajdę drogę? Miast życia .Słyszysz? Ja się życia wypieram. Miły. Ja już nie żyję w sobie. Ryba z wody wyjęta. Jakież życie mieć mogę? Jeno śmierć ustawiczna! Czuję o siebie trwogę. bo nie umieram! 4. O jak łagodnie i miłośnie Budzisz się. bo nie umieram! 1. Pełnego skarbów wieczystych i chwały. Żyję. Pozbawiony tu Ciebie. Gdzie sam ukryty przebywasz rozkosznie! A słodkim tchnieniem oddechu Twojego. Nadziei skrzydła rozwieram. Więc ku Tobie spozieram! Umieram. Umieram. którym żyję. To ciągłe umieranie! Aż pójdę do zdobycia Ciebie. Umieram. To życie. mój Boże! .4. bo nie umieram! 3.

Na który duszę otwieram. Że ujrzę Cię tam w niebie. Wiedząc. Lecz będę już tu płakał I znosił ból istności. W bólu rany otwieram. Umieram. bo nie umieram!? IX WSZEDŁEM W NIEZNANE (Entreme donde no supe) Strofy natchnione w ekstazie kontemplacji. Wyrwij mnie już z tej śmierci. Gdy skupiam moje myśli W Tajemnicy Ołtarza. Lecz kiedyż ten czas przyjdzie. bo nie umieram! 5. Lecz męce mej cóż zrówna? Ja bóle wszystkie zbieram! Umieram. bo nie umieram! 8.Przynajmniej ma tę pewność. A gdy się cieszę w duszy. . Kiedy szczęśliwy zawołam: Żyję. i daj życie! Nie chciej mnie dłużej trzymać Na tym wygnańczym świecie! Patrz. Że ją śmierć w końcu strawi. Boleść moja się zwiększa. Bo trwa moje wygnanie Za grzechów moich złości. Boże mój. bo nie umieram! 6. Umieram. Ma miłość się rozżarza I jeszcze więcej cierpię! W sercu tęsknotą wzbieram! Umieram. żeś tam jest skryty. jak Ciebie pożądam. bo nie umieram! 7. Że mogę stracić Ciebie! I żyjąc w tej udręce Nadziei skrzydła rozwieram.

4. Wyższym nad wszelkie poznanie. W drodzem nie uczuł trwogi Wśród słodkiej samotności. Tego siły ustają. Kto wzniósł się w te poziomy Mniej ma rozumu mocy. 5. Lecz gdym się znalazł u celu. w jakiem szedł strony.hen kędyś w nieznane. Tak wzniosłe to tajniki. A duch mój obdarzony Wiedzą w niewiedzy stanie. Poprzednie myśli. Bo jest to blask zaćmiony (15). Wyrazić tego nie zdołam. Wyższym nad wszelkie poznanie. Kto poznał te tajniki Zamarł w niewiedzy stanie. Wyższym nad wszelkie poznanie. Co światłem lśni wśród nocy. Trwałem w zamarłym stanie. Niczym mu się być zdają. Rzucony w dalekości. 1. Żem został pozbawiony Poczucia świadomości. Wyższym nad wszelkie poznanie. czyny. 3. Żem w osłupienia stanie. Wyższym nad wszelkie poznanie. nabożności. . 2. Poznałem pewne drogi Pokoju.Wszedłem . Dostrzegłem światłem olśniony Głębie tajemnic wielu. Kto wejdzie w te głębiny. Trwałem w zamarłym stanie. Nie wiem. Tak wzniosłą czerpie mądrość W owym zamarłym stanie. Byłem tak upojony. Wyższym nad wszelkie poznanie.

. Wyższym nad wszelkie poznanie. 1. Że w tym niewiedzy stanie Jest najwyższe poznanie. W wzniosłej. Sprawia to dobroć Jego. Coraz wyżej od padołów.6. Że aż zgubiłem sam siebie. Wzlatując. Że mędrców dowodzenia Nigdy jej nie zrównają. Nad wszelkie wejdzie poznanie. Wzlatując. chwyciłem potów (17). W pogoni za tą Boskością Chcąc łupu dostać z pewnością. Tak wzniosłe są poziomy Tej nadziemskiej mądrości. Gdzie źródło tej mądrości: W tajemnym wizji świecie. Kto się potrafi zaprzeć W owej niewiedzy stanie. Nadzieją gnany do góry. W takim znalazłem się niebie. Bo ich mądrość się gubi W owym niewiedzy stanie. Że żaden zmysł stworzony Nie pojmie jej w całości. To wciąż wyżej od padołów. chwyciłem potów. 8. 7. Tej dziwnej wiedzy tchnienia Taką potęgę mają. boskiej istności. Jeżeli wiedzieć chcecie. A choć w tym locie zuchwałym Zaledwie się posuwałem. X LOT MIŁOŚCI (Tras de un amoroso lance) Strofy opiewające wzlot duszy do Boga (16) Miłości rączymi pióry.

wysoko. chwyciłem potów. Lecz rwany skrzydłem miłości Leciałem mimo ciemności. Żem słaby lecz i mocen. w ciemnym grobie Wyniszczam się sam w sobie. Pędząc w górę coraz chyżej. A iłem się wzbijał wyżej. Co tak wzbił się od padołów Wysoko. Wznosi się ponad siebie Życiem podobnym do snu. Wielki blask olśnił mi oko I mnie. Sto lotów w jeden się zlało. Gubię się tylko w myśli tej. Gdym się wzbił wyżej. . Gdy się wzbiła od padołów Wysoko. jak się to stało. W niebo mnie niosła nadzieja. 4. zwycięzcę w tych gonach Noc skryła w swoich osłonach. Im większa. a nie ja. nie złowić tego ptaka! Siebie równam do robaka. a oparty. by schwycić potów. by schwycić połów. Bez światła. Bóg tylko mym oparciem. To nadzieja tak porywa. więcej zdobywa. że spadam. 1. Coraz wyżej od padołów. Ona wzlot dała. Oj. O tyle czułem. XI GLOSA O RZECZACH BOSKICH (Glosa “a lo divino") Bez podstaw. Już nie wiem. Wzlatując. Ma dusza już wyzbyta Ze wszelkiej rzeczy tu.2. Słabnę i sobą nie władam. 3.

l.To szczęście duszy mej! 2. Ono chce cierpieć w służbie miłości. A źródło tej miłości Tak cudnym blaskiem lśni. I nie nakarmi się do sytości U żadnej ziemskiej krynicy. Płonę jak ognia żar! Wyniszczam się sam w sobie... piękności. Tylko dla jednej mej tajemnicy. Tylko ją znużą. Tym wyżej wznosi wzrok. 2. Spowić się ofiar różami. 3. Dla tych niknących chwil przyjemności Życia tu nie poświęcę. Którą-m odnalazł w skrytości. Wszystkie rozkosze. Którą-m odnalazł w skrytości. wzbudzą pragnienie Miast ożywczego zdroju. Tylko dla jednej mej tajemnicy. Bo szczęście jego w tej tajemnicy. Bo miłość życia tego Im więcej się ukryje. Choć widzę mroki wkoło W śmiertelnym życiu tym.hen.. Życia tu nie poświecę. Że wszystkie życia nędze W szczęście zamienia mi! Duszę mą zmienia w siebie. Nie dadzą duszy spokoju.. Serce szlachetne nie szuka drogi Usianej tylko kwiatami. To jest najdroższy dar!. . powaby tej ziemi. Dostrzegam i blask jasny W nadziemskim życiu . XII GLOSA DRUGA (“a lo divino") Dla żadnych ziemskich wdzięków.

Bo szczęście jego w tej tajemnicy. Lecz tylko wiarą może ogarnąć Tę wzniosłość Jego piękności. Więc wchodzi w głębię tej tajemnicy. Czemuż rozkosze ziemskie nie mogą Nasycić duszy spragnionej? Bo jej pokarmu trzeba Bożego. Ponad wszech bytów zmienności. Kto zakosztował Bożej miłości. Bowiem nad wszystkie rzeczy stworzone Duch ludzki wyżej się wznosi. 6. Piękności nie stworzonej! Widząc się tutaj w ziemskiej istności Samotną. I ponad wszelkie ziemskie radości. 5. Pienia weselne wznosi. I wzroku swego wstrzymać nie może Tu na ułudnej próżności. opuszczoną. Kto uczuł w sobie jej tchnienia. Z którym jej istność sprzągnięta! Wzrokiem swej woli. Którą odnalazł w skrytości. I gdy jej wola już ogarnięta Boskości słodkim cieniem. 7. . Którą znalazła w skrytości. 3. Wchodzi do głębi tej tajemnicy. Dla tego wszystkie ziemskie radości Są pełne smutku. Kiedy wśród stworzeń nie widzi Tego. znużenia. Znajduje szczęście w tej tajemnicy. I jakże tęskni. Którą znalazła w skrytości. bez form i kształtów Wznosi się do swej Miłości. Kosztuje szczęście w tej tajemnicy.Którą-m odnalazł w skrytości. Którą znalazła w skrytości. 4. jak się wyrywa! Miłością cała przejęta. Nie może znaleźć już ukojenia Poza tym Boskim Istnieniem. I kiedy wejdzie w ten świat tak wzniosły.

które tu mogę Objąć rozumem. By się wzbogacić w dar łaski. Tylko dla jednej mej tajemnicy. 8. Strzec wewnętrznego skupienia I kochać Umiłowanego.Którą odnalazł w skrytości. Którą odnalazł w skrytości. XIV CAŁOŚĆ DOSKONAŁOŚCI (20) (Suma de la perfección) Zapomnieć wszego stworzenia. Chociażby były przyozdobione Najpiękniejszymi wdziękami Ja dla tych wdzięków. zmysłami. Jeśli Jej dasz schronienie (19). Życia tu nie poświęcę. Letrilla (18) XIII O SŁOWIE BOŻYM (Del Verbo dwino) Dziewica Przenajświętsza Ze Słowem Bożym w łonie Do ciebie przyjdzie z drogi. Dla wszystkich rzeczy. Trzeba wytężać siły żywota. Które-m odnalazł w skrytości. W Dobru Najwyższym szukać wzmocnienia I patrzeć w Jego blaski! Lecz ponad wszystkie szczytne pragnienia. Zapały gorliwości Dla mnie są milsze te tajemnice. ponęt. 9. Pamiętać na Stwórcę swego. DO DZIECIĄTKA JEZUS . piękności.

poszedł za częstą w klasztorach praktyką parafrazowania “psalmu wygnańca”. równym istnością Ojcu i Synowi (13) Aluzja do Ostatniej Wieczerzy (14) Przekład Lucjana Siemieńskiego. którym jest sam Bóg. z pomocą wiary. odznaczają się melodyjnością i prostotą formy ludowych pieśni. piąta strofa pochodzi całkowicie od Świętego. (9) Słowa te oznaczają. (5) Istność w znaczeniu essentia divina (6) Dzieło wcielenia (7) Zdaniem niektórych autorów utwór powstał w więzieniu i zawiera osobiste doświadczenia Świętego przeżywającego tęsknoty duchowe. Jeśli Twa miłość zabić mnie ma.Poemat ten jest przeróbką świeckiej piosenki. s. (16) Przekład Lucjana Siemieńskiego. stanowią odrębną literacko i doktrynalnie grupę jego poezji. 19-20. w roli Świętej Rodziny poszukującej schronienia i śpiewał odpowiednią “glosę". Chociaż mówi się o dziesięciu romancach. Glosy do ostatnich dwóch letrilla nie zachowały się. którą ja mu dam.w znaczeniu: skarby duchowe. to jednak pierwszych dziewięć można uważać za jedną romancę opiewającą w dziewięciu odsłonach historię zbawienia. poprzez dzieło stworzenia i wcielenia do narodzenia Chrystusa. (8) Kolofon manuskryptu z Sanlúcar: “Samemu Bogu należy się prawdziwa chwata". jak mówił św. W noc Bożego Narodzenia św. mroczny obłok) jest aluzją do tajemniczego zjawiska opisanego w Księdze Wyjścia 14. cyt. począwszy od zamysłu w łonie Trójcy Świętej. .14) (11) Słowa te odnoszą się do Syna Bożego rodzącego się z Ojca. Nie jest jednak wykluczone. idąc za praktyką innych pisarzy. którzy w ten sposób zmodyfikowane liryki określali zwrotem yuelto a lo divino. Niechże ta chwila teraz To szczęście mi da! (1) Utwory św. (2) W znaczeniu: nie ma początku. (12) Mowa tu o Duchu Świętym. stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu (J 4. Jana od Krzyża. dz. (18) Letrilla oznaczało strofę śpiewaną sposobem refrenu. jest niepojęte w swej istocie dla naszego rozumu. że Święty pisząc go poza więzieniem. Lwów 1877. 95. Paweł. w którą Święty włożył najgłębszą treść teologiczną. jest jakby ukryte w mrokach. (10) Porównaj słowa Chrystusa: “Woda. że Źródło to tajemnicze. s. pisane na wzór hiszpańskich romanc. skierowane do Boga. której Święty nadal przez zmianę niektórych wyrazów treść religijną. dary szczególne i łaski. (17) Połów . a zgromadzenie wtórowało refrenem. .(Al Nińo Jesús) O mój najsłodszy Jezu. a poznajemy je po części. (4) W sensie samoistności Osób Trójcy Przenajświętszej. Z przeróbki pochodzą 4 strofy “Pasterza". (3) Duch Święty. patrz: Pieśń mistycznej miłości. Zebrał i wytłumaczył Lucjan Siemieński. 93. Jan od Krzyża obchodził cele zakonników. (15) “Blask zaćmiony" (w oryginale: tenebrosa nube.

czego jej brakuje. rozkoszy moja. myśląc. o które się nieświadomie potykają i nieświadomie błądzą. Miłujesz Ty. Boże. gdyż znając ich brzmienie.(19) W niektórych wydaniach hiszpańskich czwarty werset tej strofki zaopatrzon y jest pytajnikiem. by postępować za Twym najsłodszym Synem. przez niego śpiewana. t. Dlatego te słowa będą wskazówkami roztropności dla podejmującego podróż. w ogołoceniu i ubóstwie duchowym. w postępowaniu. s. Jezusem Chrystusem. Ty Panie. t. naszym Panem i upodabniać się do Niego w życiu. którymi. lecz teraz. Toledo 1914. Panie. o Panie. Może jednak inne osoby pobudzone nimi osiągną w Twej służbie i miłości to. niż ich wyrazami i mądrością. że czynią wszystko. y anot. por el P. Jednakże dzisiaj powszechnie przyjęto stanowisko o. miłujesz światło. i odpowiadała jego usposo bieniu. Spraw to. roztropność. 196). Burgos 1931. 2. Zawsze Bóg odkrywał przed ludźmi skarby swej mądrości i ducha. II. więcej się zadowalasz. Teresa. nie mam ich cnót i czynów. pełnymi słodyczy i miłości. Gerarda od św. że przez nią znajdziesz u innych to. Niech więc z daleka będzie zdobny język świata. cnotach. a mówmy słowami serca. gdy zło więcej odsłania oblicze. PROLOG Również tymi słowami światła i miłości Twojej. światłem dla jego drogi i źródłem miłości krzepiącej go w czasie pielgrzymowania. . edit. wówczas należałoby go tłumaczyć: “Czy więc Jej dasz schronienie"? (20) W poprzednich naszych wydaniach (I-III) w miejscu tym zamieszczał tłumacz polski letrillę. lecz ponad wszystkie czynności duszy kochasz najbardziej miłość. Sylweriusza. On hojniej je odkrywa. idąc za opinią o. że chociaż strofka do Dzieciątka Jezus była znana świętemu Janowi. SENTENCJE 1. IV. w której Ty nie masz upodobania. co Ci się najwięcej podoba. XCVII). Ojcze miłosierdzia. s. SŁOWA ŚWIATŁA I MIŁOŚCI 1. niech się nie zbliża sucha wymowa ludzkiej mądrości. czego mnie nie dostaje i rozraduje się ma dusza. III. Może te słowa usuną przed wielu duszami przeszkody i zapory. Jana od Krzyża (Obras del mistico doctor sań Juan de la Cruz. to jednak nie była przez niego napisana (Obras de sań Juan de la Cruz. zapragnęła się zająć ma dusza dla Twej tylko miłości. Silverio de S. bo bez Ciebie nie ma nic dobrego. pusta i sztuczna.

6. niż się rozpalała. twą mocą. kto sam sobie ufa. jesteś tylko z samym sobą. Bardziej Bóg pragnie od ciebie choćby najmniejszego stopnia czystości duszy. Kto chce być sam bez podpory i przewodnictwa kierownika. gdzie nie należy. 12. jakie byś mógł mieć. Bardziej Bóg ceni w tobie pragnienie oschłości i cierpienia z miłości. Drzewo pielęgnowane i strzeżone troską swego właściciela przyniesie mu w odpowiednim czasie owoce. że się sam podniesiesz? Wiedz. że dużo więcej może dwóch razem. z trudnością będzie mógł powstać ze swym ciężarem. który jest zawsze z utrapionymi. Chociaż dla ludzi dobrej woli droga jest równa i słodka. które choćby najwięcej miało owoców. choćby miała cnotę. sam jest w upadku i niewiele ceni swoją duszę. nie podniesie się sam.2. 13. niż największych dzieł. niż swobodnemu ze słabym. Cnota bowiem i męstwo duszy wzrasta i umacnia się w trudach znoszonych cierpliwie. . któż Cię nie znajdzie według swej woli i pragnienia. 4. jakie chcesz podjąć dla Niego. jakich możesz dokonać. wyrosłe na polu. 5. pozostawiony sobie. gdy jesteś wolny od trudu. Kto obciążony upada. czyli z całkowitą słabością. Lepiej jest obciążonemu być z silnym. będzie jak drzewo bez właściciela. Kto sam upada. których się spodziewa. pójdzie tam. 11. a choćby się podniósł. gdy Cię szuka z czystą i pełną prostoty miłością? Wszak Ty sam ukazujesz się pierwszy i wychodzisz na spotkanie tych. wytrwałości. to jednak postąpi na niej mało i z trudnością ten. i raczej będzie ostygała. gdyż podróżni je zrywają. jesteś z Bogiem. niż jeden sam. niż wszystkie pociechy. Dusza bez przewodnika. nie dojrzeją one jednak nigdy. 9. gdy jesteś obciążony. Jeśli ślepy upada. 10. 7. 14. odwagi. jakże myślisz. którzy Cię szukają! 3. Jeżeli się nie lękasz upaść sam. kto nie ma dobrych nóg. O Boże mój. 8. Bardziej Bóg żąda od ciebie choćby najmniejszego stopnia posłuszeństwa i uległości. niż wszystkich innych czynów. widzenia duchowe i myśli. jest jak węgiel rozpalony.

pozbawia się swobody i kontemplacji. niż tysiące innych z pragnieniem pokazania ich ludziom. Przyjemniejsza jest Bogu dusza. że twe pragnienie jest według woli Bożej? 16. niż ta. Mucha. a następnie oczyszczać się z tego. choćby się Bóg o tym nigdy nie dowiedział. 22. 20. spełnione dla Boga w sercu czystym. 24. jeśli tylko nie zezwoli na nie. któremu nie brak skrzydeł. jeśli żywi w sobie choćby najmniejsze pożądanie świata. spełnia swe czyny wśród pociech. którzy pracujecie i uginacie się pod ciężarem. Kto nie daje się unosić pożądaniom. tj. bo w spełnianiu jej znajdziesz podwójną gorzkość. który mówi: “Pójdźcie do mnie wszyscy. Podwójnie również musi trudzić się każdy. Nie chciej spełniać swej woli.28). i owszem. a znajdziesz to. co po nich zostało. będzie wzlatywał lekko swym duchem. lecz nawet nie pragnie. Wśród tego bowiem może iść ufnie do Boga. a ja was pokrzepię” (Mtll. jak ptak. Stłum twoje pożądanie. która uchylając się od tego. nieczystości niesie z sobą dusza na drodze do Boga. przywiązująca się do słodyczy duchowych. spełniając wolę Chrystusa. nie tylko nie chce. znalazł odpocznienie. która wśród oschłości i cierpień poddaje się chętnie temu. 23. jakie tylko być mogą naj brzydszymi pokusami i ciemnościami. spełniony w ukryciu z pragnieniem. Podwójną pracę ma ptak. choćbyś pozostawał w gorzkości. choćby najmniejszy. Przyjemniejszy jest Bogu jeden uczynek. musi uwolnić się od niego i nóżki z lepu oczyścić.15. Kto bowiem z najczystszą miłością pracuje dla Boga. 18. O najsłodsza miłości Boga. by sam Bóg o tym wiedział. 17. co Bóg zsyła. niż gdyby była obarczona wszystkimi. i dusza. . który usiadł na lepkim sidle. 21. by o nim nie wiedziano. Dzieło niewinne i czyste. on nie zaprzestałby spełniać nigdy tych czynności z tą samą radością i miłością bezinteresowną. Bo czyż wiesz. czego pragnie twe serce. by to ludzie widzieli. 19. jest całkowitym królestwem dla Pana. tak mało poznana! Kto znalazł Twoje źródło. Więcej brudu. osiadająca na miodzie pozbawia się swobody lotu. kto idzie za swymi pożądaniami: uwalniać się od nich.

l Kor 3. Opróżniaj raczej i oddalaj swą duszę od nich. o Boże mój? Jakże się może podnieść do Ciebie człowiek zrodzony z nędzy. jest tylko z Twego miłosierdzia weź nicość moją. w którym mi dałeś wszystko. 26. jeśli go Ty nie podniesiesz do siebie czystością Twej miłości. Czegóż więc pragniesz. jakich pragniesz i niech się dzieje Twa wola! Jeśli zaś nie czekasz na me czyny. Okaż swoją dobroć i miłosierdzie. Jezusie Chrystusie. czekasz na moje czyny. by przez nie spełnić me prośby. jeżeli chcesz zachować w swej duszy jasny i prosty obraz Boga. moje są narody. gdyż tę kocham ponad wszystko. abyś był w nich poznany. którą go stworzyłeś? Nie pozbawisz mię. których również pragniesz dla mnie. jeśli go Ty nie podniesiesz tą ręką. niech się dzieje Twa wola. daj mi je. o którą Cię proszę. Nie zadowalaj się małym i nie szukaj odrobin. tego. Któż może się uwolnić ze swej nędzy i nicości. najmiłościwszy Boże. duszo moja. 27. gdy już teraz możesz kochać swym sercem swego Boga? Moje są niebiosa i moja jest ziemia. 22-23). które spadają ze stołu Ojca twego (por. o Boże mój. czego oczekujesz. a daj mi skarby. jeszcze się ociągasz. aby nie spełnić tego. o co Cię proszę. Mk 7. działaj je we mnie. Matka Boża jest moja.25 Nie zajmuj się stworzeniami. 26-27. której pragniesz. gdyż Chrystus jest mój i wszystek dla mnie! (por. wszystkie rzeczy są moje. A jeśli. Bóg bowiem niepodobny jest do stworzeń. czemu zwlekasz? Gdy bowiem łaska ta. daj również cierpienia. . dlatego się weselę. MODLITWA DYSZY ROZMIŁOWANEJ Boże mój. a będziesz chodził w świetle Bożym. Mt 15. czego pragnę. duszo moja? Wszystko jest twoje i wszystko dla ciebie. o Panie. coś mi dał w Twym Synu. i sam Bóg jest moim i dla mnie. Panie i Oblubieńcze! Jeżeli jeszcze pamiętasz o mych grzechach. bo nie zawiedziesz mej ufności! Czemu więc.28). moi grzesznicy i sprawiedliwi! Aniołowie są moi.

ponieważ zapomniała szukać pokarmu u Ciebie.myśl. o dobry Jezu.to. dlatego w praktykowaniu cnoty nie oczekuj zadowolenia. bo pragnąłem jeszcze poznawać i kosztować rzeczy tego świata. 35. Nie pójdzie pożądanie za tym. ani w wysokiej kontemplacji. ani na swej drodze. 30. 27. że twój Anioł Stróż nie zawsze pobudza twą wolę do działania. dlatego Bóg tylko jest jej godzien. lecz w całkowitej samotności. Dusza uparta. Zważ. Niechaj się wszystko na lepsze odmieni. dla zmysłowych -zmysły. łagodna. jest jak człowiek wypuszczający ptaka z ręki. do czego je Anioł Stróż pobudza. czego nie czujesz. w miłości własnej jeszcze się więcej zatwardza. Duch całkowicie czysty nie zajmuje się próżnymi rzeczami i nie kieruje się ludzkim sądem. Wyschła ma dusza. 37. 33. o Panie mój. Dusza rozmiłowana jest cicha. wśród słodkiego spokoju obcuje w swym wnętrzu z Bogiem. 29. . Jeżeli Ty. 31. dla ducha Bożego . pokorna i cierpliwa. 39. wystarczy ci rozum i poznanie. 32. Panie i Boże. swą miłością nie uczynisz duszy łagodną. pozostanie na zawsze w swej zatwardziałości. wejdź do pełności i ciesz się w twojej chwale! Ukryj się w niej i raduj się.Lecz wyszedłszy z siebie. Nie znajdziesz tego. 38. którego poznanie dokonywa się wśród Bożej ciszy. Jedna tylko myśl człowieka ma większą wartość niż świat cały. Kto traci okazję do dobrego. czego pragniesz i pożądasz. Nie poznałem Cię dobrze. 36. 28. choć zawsze oświeca rozum. jeśli jest ku i nnej rzeczy skierowane. Dla rzeczy martwych . abyśmy w Tobie znaleźli odpocznienie! 34. a zaspokoisz pragnienie serca swego. lecz w głębokiej pokorze i uległości serca. gdyż ona już nigdy nie powróci.

Jeżeli oczyścisz swą duszę z próżnych przywiązań i pożądań. a ja nie zwracam się. jeżeli jedna iskra Twej władzy i sprawiedliwości tak wynosi władcę ziemskiego. uradujesz się ich prawdą. że Ty się oddalasz? 50. co w nich jest pewne. gdyż przez to nie będziesz wytrwały. O wszechmocny Boże.40. byś wypełnił to. w kim ani ich zalety nie rodzą radości. tym prędzej więdnie i traci swój zapach. To bowiem. dlatego strzeż się. od tego. 43. zrozumiesz w duchu rzeczy. by je wykonać. 41. jest jak ten. niż wszystkie dzieła. że im kwiat delikatniejszy. 42. światowe jest. jeżeli się nie będziesz umartwiał w tym wszystkim. 44. patrzy na rzeczy w prawdzie i sprawiedliwości. 47. Zważ. jest jak człowiek pożywający sam miąższ. 45. byś nie pragnął iść drogą pociech duchowych. a kto idzie za upodobaniem woli. i co się rodzi z ciała. by podnieść mego przyjaciela i okazać mu szacunek. cóż uczyni Twa wszechmocna sprawiedliwość ze sprawiedliwym i grzesznikiem? 48. co ci on wskazuje na drodze do Boga. 46. by podnieść obrażającego Cię. Nie jesteś daleki. kto się sam nie oddala od Ciebie. który się nie udziela przez świat i ciało. a duch dobry rodzi się tylko z ducha Bożego (por. Wejdź głębiej w swój rozum. a znajdziesz słodycz i pokój w obfitości. J 3. o mój Boże. ciałem jest. smaczny bowiem owoc i trwały znajduje się w zimnej i twardej ziemi. zwracasz się z radością i miłością. Dlaczego więc mówią. a to ci więcej pomoże przed twym Bogiem. 6). o Panie. które bez uwagi wykonujesz i wszystkie smaki duchowe. co się rodzi ze świata. że sądzi i kieruje narodami. Ty. ani ich ciężar nie powoduje smutku. Szczęśliwy. gdyż nie wejdziesz w ukojenie i słodycz duchową. co je liche owoce. Zwróć uwagę na to. kto wyzbywszy się swych upodobań i skłonności. nieprzywiązanego do niczego. że ciało twe jest słabe i że żadna rzecz na świecie nie może dać siły ni pociechy twojej duszy. 49. jeżeli odwrócisz pożądania od nich. Nie trudź się na próżno. Pragnij raczej ducha silnego. których pragniesz. czego pragniesz. Kto kieruje się rozumem. . Ten tylko prawdziwie zapanował nad rzeczami. poznając to.

bo nie znajdziesz zadowolenia w tym słabym poznaniu i dusza straci lekkość potrzebną do wznoszenia się ku Bogu. z czego się smuci niedoskonała. by dusza niepokoiła się drobnostkami i dla nich znosiła cierpienia. pójdę. Staraj się miłować Boga. 62. byś się nie mieszał do obcych spraw i niech ci nawet przez pamięć nie przechodzą. I tym sposobem miłość Boga w duszy czystej i prostej jest prawie zawsze czynna. co ciągnie wóz pod górę. Nie potrafi człowiek prawdziwie się cieszyć ni prawdziwie smucić. Nie osiągnie doskonałości. Jeżeli chcesz dojść do świętego skupienia. 54. Jeżeli dusza nie porzuca starań światowych i nie poskramia pożądań. Idąc z Tobą. Bóg nie chce. że on nie ma wartości przed Bogiem. gdyż dla osiągnięcia najgłębszego spokoju i ciszy jest to nieodzowne. Jeżeli w tym lub owym nie błyszczą cnoty. albowiem nie zna przepaści między dobrem a złem. i więcej wymaga umartwienia woli. 63. o Boże mój. które one niosą z sobą dla wiecznej radości wybranych. Droga życia jest zbyt krótka. bo nie znasz dobra zamierzonego w wyrokach Bożych.51. idzie do Boga jak ten. nie sądź dlatego. bo tylko Ciebie pragnę. 52. Bacz. Nie smuć się zaraz z nieszczęść na świecie. których ty nie widzisz. nie nabywając. zapomnij o sobie samym. a to dla innych cnót. niż rozległej wiedzy. jak On chce być miłowany. by jej poświęcić wiele zabiegów i starań. kto nie stara się być na wszystko obojętny. 53. Dla przypodobania się Bogu nie trzeba wiele działać. bez domieszki miłości własnej i ludzkich względów. lecz raczej z dobrą wolą wszystko wykonywać. 58. 60. Im kto mniej będzie szukał upodobania w rzeczach. musisz tam dążyć. . jeżeli twe władze mogą Go cokolwiek pojąć i zmysły odczuć. jest to skutkiem słabości jej cnoty. 55. Pod wieczór będą cię sądzić z miłości. Dusza bowiem doskonała cieszy się z tego. bo może sam własnych powinności nie będziesz mógł spełnić. tak by jego pożądliwości naturalne i duchowe były zadowolone w całkowitym wyzbyciu się wszystkiego. 57. Ponieważ Bóg jest niedostępny. 59. tym szybciej pójdzie po niej. gdzie zechcesz. 56. 61. lecz wyzbywając się. które byś mógł widzieć. A jeśli ona cierpi wśród przeciwnych wydarzeń świata. więc nie powinieneś się cieszyć.

Rozważ. czy Bóg ci łaskaw. a nie będziesz oszukany. choćbyś wiele działał. że tylko w duszy spokojnej i wyzutej z siebie Bóg króluje. z którym byś zawsze chodził. a będziesz umocniony. Jeżeli pragniesz. a przez to lepiej zadowolisz swe serce.64. 65. 68. Jak możesz się tak bez troski weselić. a nie zgrzeszysz. nauczysz się kochać i wszystko ułoży się pomyślnie dla ciebie. Nie ciesz się próżno. bo nie wiesz na pewno. nie pójdziesz za próżnością. że dajesz Bogu tę rzecz. czy zapewni ci ono życie wiekuiste. że wielu jest wezwanych. Nie raduj się z szczęścia doczesnego. lecz mało wybranych (Mt 22. wiedząc. Wąska jest bowiem ścieżka wiodąca do życia wiecznego (Mt7. Bez trudu pozyskasz ludzi i służyć ci będzie wszystko. 72. jeśli zapomnisz o wszystkim i o sobie samym. odrzucając wszelkie troski i nie przejmując się niczym. oświecony i nauczony. bliżej jesteś zguby niż zbawienia. że musisz stanąć przed Bogiem i zdać Mu rachunek z najmniejszych słów i myśli? 74. ani o swe sprawy. W godzinie porachunku będziesz czuł ciężar. Uspokój swą duszę. 14). W radościach i słodyczach spiesz rychło do Boga z bojaźnią i szczerością. miłości własnej i wynoszenia się tak. Weź Boga za oblubieńca i przyjaciela. wiesz bowiem ileś grzechów popełnił. a nie wiesz. a będziesz służył Bogu według Jego upodobania i znajdziesz w Nim swą radość. 66. gdy On innej żąda od ciebie? Poznaj. czemu więc teraz nie wypełniasz go i nie używasz tak. jakbyś chciał mieć spełnione wszystko w chwili śmierci? 77. by . W uciskach spiesz ufnie do Boga. 69. że nie poświęcałeś czasu na służenie Bogu. 14). niż czyniąc co sam pragniesz. 75. by się zrodziła pobożność w twej duszy. Jeśli się nie nauczysz umartwiać swej woli i innym ulegać. 71. 67. 76. i jeśli nie masz starania o siebie. nie postąpisz w doskonałości. oczyść ją z wszelkiego pożądania. wzrastała miłość i zapał do rzeczy Bożych. Wiedz. 70. Cóż ci pomoże. czego Bóg żąda od ciebie i spełnij to. lecz miej ufną bojaźń. nie troszcząc się o siebie. 73.

wiedząc. Porzuć starania o rzeczy zewnętrzne. wyrzuciwszy zepsutą materię. Raduj się zawsze w Bogu. Bądźcie nieprzyjaciół karni samych siebie i z świętą surowością dążcie do doskonałości. a gdy potrzeba ci mówić. natychmiast czuje się lepiej i wraca mu apetyt. że dobrze jest cierpieć w jakikolwiek sposób dla Niego. do których cię posłuszeństwo nie obowiązuje. zażąda Bóg rachunku. Umartwiaj język i myśli i odnoś zawsze uczucia do Boga. W miłosnej pamięci o Bogu szukaj pokoju ducha. . 26). W samym tylko Bogu szukaj pokarmu dla duszy. 83. ubodzy i pokorni cieszyć się będą największym szczęściem i chwałą u Boga. bo “cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek. to jest świętej samotności. 82. choćby cały świat zyskał. 84. 47) i myśl. nie zadowalaj się tym. o których On tylko wie. 78. Pragnij gorąco. który jest twym zbawieniem (Łk l. niż spełniając wiele czynów. co ci pozostaje i oddaj się jednemu. tak i ty również tak postępując. złączonej z modlitwą i czytaniem pobożnym i tam przebywaj ustawicznie w zapomnieniu o wszystkim. bo może bardziej jesteś uwikłany niż przedtem. że z każdego słowa wymówionego poza posłuszeństwem. Bo jak chory. Bez tego zaś. choćbyś wiele czynił. ZASADY MIŁOŚCI (Puntos de amor) 79. 85. aby Bóg uzupełnił dla swej czci twoje braki. Miej wciąż w pamięci życie wiekuiste i to. co opuściłeś. a na swej duszy szkodę poniósł?” (Mt 16. nie postąpisz w doskonałości. 80. 3. Jeżeli chcesz znaleźć pokój. Więcej bowiem przypodobasz się Bogu. a nabywaj pokoju i skupienia serca. co ma w sobie wszystko. ozdrowiejes z w Bogu. strzegąc siebie samego. że najbardziej wyzuci.ci wszystko było obojętne. radość twej duszy i prawdziwie służyć Bogu. a roz-płomieni się twój duch boskim żarem. 81. który jest tak dobry. nie trać tego spokoju i równowagi. lecz porzuć wszystko.

nie mających wartości duchowych. Wyzuj się ze wszystkich rzeczy i nie miej upodobania w doczesności. 87. 96. 95. Niechaj ci wystarcza Chrystus Ukrzyżowany. i duszę ogołoconą ze swych pożądań z konieczności okryje Bóg swą czystością. będziesz żyła z nasyceniem i zadowoleniem swej duszy. 88. Są dusze tarzające się w błocie. by cię snadź nie pozbawiły upodobania do rzeczy duchowych i skupienia. 94. to jest skarby duchowe. jak brudne stworzenia. jak ptaki wzlatujące w jasne przestworza i w nich się oczyszczające. a odkryje twa dusza dotąd nie znane skarby. lecz są inne. Mierźmy prace do siebie a nie siebie do prac. co cię odwodzi od Boga i bądź przyjaciółką cierpień Chrystusowych. pozyskując ją w swej cierpliwości (Łk21. a przez to wyzujesz się z wszelkich ciężarów zewnętrznych i wewnętrznych. Ukrzyżowana w duchu i zewnętrznie z Chrystusem. 93. z Nim cierp i odpoczywaj. Jedno Słowo wypowiedział Ojciec. Staraj się. który wciąż jest z tobą darząc cię miłością. Miej odwagę przeciwstawić się w swym sercu wszystkiemu. Wejdź do swego wnętrza i pracuj z myślą o twym Oblubieńcu. Nie dopuszczaj nigdy do serca myśli. nie pragnąc poznawać w Nim rzeczy szczegółowych. 19). ani innych. Dusza miłująca nie nuży siebie. 99. który nie wahał się poświęcić swego życia dla ciebie.86. Miej zawsze ufność w Bogu. by wszystkie rzeczy byty niczym dla ciebie i ty niczym dla nich. 90. Miłuj trudy i uważaj je za mało znaczące. którym jest Jego Syn i to Słowo wypowiada nieustannie w wieczystym milczeniu. . ceniąc w sobie i w twych siostrach to tylko. a zapomniawszy o wszystkim przebywaj w skupieniu ze swym Oblubieńcem. 97. Ubogich nagich okrywają szatami. w milczeniu też powinna słuchać go dusza. 100. szczęściem i upodobaniem. aby się przypodobać Oblubieńcowi. Przylgnij z miłosną uwagą do Boga. 89. 92. 98. co Bóg ceni. 91.

będące jej włosami. By rozmiłować się w duszy. 108. 103. podobnie jak ogień zamienia wszystkie rzeczy w siebie. nie szuka chwały Jego. Niebiosa są stałe i niezniszczalne.101. 109. 111. będzie miała starannie zaczesane włosy. będąc z natury Bogiem. Kto nie szuka krzyża Chrystusowego. 33). Włosy często czesane są gładkie i nie ma trudności w zaczesy-waniu ich. albowiem oni będą nasyceni” (Mt 5. słowa i czyny. mówi Pan (Mt 10. która często bada swe myśli. rozkazywali ci. osłabia i zaślepia. lecz na głębię jej pokory. którym jest czystość jej intencji we wszystkich poczynaniach. tego zaprę się i Ja przed Ojcem moim”. Również dusze z natury niebiańskie są stałe i nie skłaniają się ku pożądaniom czy innym uchybieniom. Wszystko dla Ciebie i nic dla mnie. uczynki i życie innych. gdyż “błogosławieni. 112. a będziesz doskonała. Wszystko dobro. Pozwól. zamącą. brudzi. nie zmieniającego się nigdy. Mądrość przychodzi przez miłość. Chcąc włosy dobrze rozczesać. Również dusza. jest nam pożyczane przez Boga. nie patrzy Bóg na jej wielkość. “kto się Mnie zaprze przed ludźmi. i zraniony zostanie jednym jej okiem. nas chce uczynić bogami przez uczestnictwo. 107. Wszystko dla mnie i nic dla Ciebie. 105. Tego. 106. 104. którzy łakną i pragną sprawiedliwości. które tu mamy. 6). zaczyna się od wierzchu głowy. gardzili tobą i poddawali cię swej władzy. by były czyste i błyszczące (5). Bóg i Jego dzieło jest to sam Bóg. . milczenie i umartwienie. gdyż w pewnym stopniu upodabniają się do Boga. Wtedy wejrzy Oblubieniec na jej szyję i będzie nią ujęty. 102. Pięcioraką szkodę wyrządza duszy jakakolwiek namiętność: niepokoi ją. Bóg. Największą mądrością jest umieć milczeć i nie zważać na słowa. również wszystkie nasze prace powinniśmy zaczynać od najwyższego punktu miłości Boga. Nie szukaj pożywienia na niedozwolonych pastwiskach doczesności. jest ono Jego własnością. 110. by cię inni nauczali. i czyni wszystko z miłości dla Boga.

121. niepokoi ją tak.jeżeli to. lecz raczej upokarzać. Nałogi dobrowolnych niedoskonałości. aby przez swoją wierność stała się godna Jego towarzystwa. iż nie ma na modlitwie innej podpory. traktując je jakby nie istniały. Niezważanie na cudze niedoskonałości. 117. Jeżeli dusza ma więcej cierpliwości w trudach i więcej stałości w wyzbywaniu się pociech. drobne przywiązanie do osób. Pięć właściwości ma ptak samotny: wzlatuje ponad najwyższe wzniesienia. akty pobożne. nie znosi towarzystwa nawet podobnego jemu. nie ma określonego koloru. śpiewa przyjemnie. 118. ubrania. celi. ale w ogóle do doskonałości. nie tylko że nie pozwalają dojść do zjednoczenia z Bogiem. Trzy cechy znamionują skupienie wewnętrzne: pierwsza -brak upodobania w rzeczach przemijających.: wielomówność. Sama bowiem jest niczym. książki. tylko wiarę. Nie jest świat godny jednej myśli człowieczej. milczenie i wybieranie tego. zwraca się pod wiatr. a uczyni ją panią wielkich cnót. lecz na wielkim ogołoceniu i cierpieniu dla Umiłowanego. Powinna wreszcie nie mieć określonego koloru. Tak również i dusza kontemplatywna powinna się wznosić ponad przemijające rzeczy. być przyjaciółką samotności i milczenia. jak rozmyślania. 116. . co powinno wspomagać duszę. 115. lecz na tych. 119. co doskonalsze. jak np. które Bóg w niej widzi. i inne drobnostki dla zadowolenia ciekawości. słuchu i tym podobne. 114. przestrzeganie milczenia i ustawiczne zajmowanie się Bogiem uwolni duszę od wielkich niedoskonałości.upodobanie w samotności. jakiejś ulubionej potrawy. nie cierpieć towarzystwa żadnego stworzenia. Władze i zmysły mamy tylko tyle zajmować.113. jest to znakiem większego postępu w cnocie^ 120. Doskonałość nie polega na tych cnotach. nadzieję i miłość. i na koniec winna przyjemnie śpiewać w kontemplacji i miłowaniu swego Oblubieńca. druga . idąc za Jego natchnieniami. Miłość nie polega na odczuwaniu wielkich rzeczy. Powinna zwracać się zawsze pod powiew Ducha Świętego. których się nie zwycięża. ile to jest konieczne. które dusza upatruje w sobie. gdyż ona się Bogu należy. każdą więc myśl nie odnoszącą się do Boga kradniemy Mu. nie powinna się więc chełpić ze siebie. tylko spełniając wolę Bożą. trzecia . nie przywiązując się do żadnej rzeczy. a poza tym pozostawić je wolne dla Boga.

nie ma nawet pierwszych nieporządnych poruszeń. jak słodką jest obecność Twa. Gdy się uwolnisz od rzeczy zewnętrznych. O. 133. Uwolnij się od służby. jest zbyteczne w świecie ducha. 4). 132. Więcej się nabywa w przeciągu jednej godziny w skarbach Bożych. czy je posiadasz. 128. 123. 124. a Tobie pozostawiam samą przyjemność i słodycz. biorę dla siebie. co nie jest twoje.122. które czynią ludzi przyjemnymi w oczach Boga. nie usidli cię pomyślność. aby szukać Boga. Światło bowiem potrzebne w świecie zewnętrznym. On bowiem najlepiej przyjmuje milczenie miłości. najpierw sama powinna Mu się oddać całkowicie. Rt 3. wszystko. nic ci nie zostanie i z niczego masz się szczycić. wyzujesz z duchowych . O mój Umiłowany. niż w naszych własnych przez całe życie. Jeżeli chcesz się szczycić. by się jej Bóg oddal. Jeśli dusza pragnie. nie opuszczaj mnie w tym skupieniu.są bowiem już ponad wszystkim. . Boże. ani przeciwieństwa nie skrępują ci lotu. gdyż bez Ciebie wszystko utracę. by się ustrzec od wypadków. by nie wpaść w próżność. nie możesz się szczycić z nich. 127. tam lepiej go nie widzieć -a dusza będzie miała większą pewność. co przykre i bolesne. 126.nie będziesz uważała za własność swoją łask Bożych. aż spocznę w Twych ramionach. który jesteś mym najwyższym dobrem! Zbliżę się w milczeniu do Ciebie i ujrzę Twe stopy (por. gdyż nie wiesz z pewnością. odrzuć wszystko. co nie jest twoje. Nawet gdy chodzi o dary łaski. Najpotrzebniejsze do postępu jest milczenie przed Bogiem w pragnieniach i słowa ch. a nie uchodzić za nierozumną. a z reszty możesz się szczycić. Najczystsze cierpienie daje najjaśniejsze poznanie. Duszy z Bogiem złączonej lęka się szatan jak samego Boga. Dusza zjednoczona całkowicie z Bogiem przez miłość . gdyż podnosisz mnie do zaślubin z Tobą i nie nasycę się. Starzy przyjaciele Boga cudem tylko upadają . 129. co wiedzie do grzechu. 125. 130. Gdy jednak odrzucisz wszystko. 131. I błagam Cię Panie.

kiedy cię nie pytają. jeśli czasem otrzymasz jakieś dobre słowo. Nigdy nie rozpraszaj serca nawet na najmniejszą chwilkę. 145. miłość i cisza rozlewają się w sercu Boga. a gdy się ktoś skarży. Modlitwa i wyzbycie się własności! 138. której cię Bóg naucza. Przebywaj sam na sam z Bogiem. 140. 146. aż do oddania samych siebie. 144. wierząc. nie zasługujesz bowiem na żadne. Uważaj za wielką łaskę Bożą. .. To są owe tak zwane akty anagogiczne. skryte tajemnice. Pragnij być zapomniana od innych i przez siebie i nie patrz na cnoty czy uchybienia cudze. słuchaj z pogodnym obliczem nagany. 143.134. 135. Rozważaj. 136. Chodź zawsze w obecności Bożej i strzeż w sobie czystości. I pragną raczej dawać niż otrzymywać.. Żyj tak. której sam Bóg naucza. jaka nieskończona mądrość. szlachetnych i serc ofiarnych jest pozostawanie w tyle. czyń dobrze w ukryciu. ponieważ za każdym razem jako wynagrodzenie otrzymuje się tylko owoc chwały przemijającej. a w razie potrzeby uczyń to w krótkich słowach. Mów mało i nie wtrącaj się do spraw. jakby tu nie było nikogo. Nie narzekaj na nikogo. a bardziej im się podoba być posiadanym i wyzutym z siebie. 141. by twego serca nie zatrzymała jakaś rzecz ludzka. Nie uniewinniaj się i nie wzdrygaj się być napominana przez wszystkich. ilekroć wyjawia się ludziom jego owoce. by inni byli ponad nimi. 139. 147. poproś pokornie. Cechą dusz mężnych. Sekret sumienia traci na wartości i ulega skażeniu. tylko Bóg i ty. rozpalające na wskroś serce. 142. niż na samego Boga. Jesteśmy bowiem bardziej własnością owego Nieskończonego Dobra aniżeli swoją. nie pytaj o niepotrzebne rzeczy. gdyż uważają za zbyt wielki ciężar posiadać samych siebie. Jak wzniosła jest ta mądrość. by nie mówiono o tym. że to sam Bóg mówi. ukrywaj dary Boże. 137. Wielkim złem jest uważanie więcej na dary Boże. jaki pokój. Nie słuchaj nigdy o słabościach ludzkich.

pokuta. to nie przestałby czynić podobnych przysług z radością i miłością. pokora. pukajcie w modlitwie. jakby On postąpił. umartwienie. 153. co ci Bóg mówi. . MAGDALENA OD DUCHA ŚWIĘTEGO 158. Nie bierz nigdy za wzór postępowania człowieka. 16). miłość bliźniego. bo On tego godzien. pamiętając o słowach oblubienicy: “Tajemnica moja dla mnie” (Iz 24. obecność w chórze. byś nikogo nie uraziła i by twej mowy mogli wszyscy słuchać. dostosowując się do Jego życia. jakkolwiek byłby święty. starając się tylko Bogu przypodobać. 157. wiedząc. Inna wskazówka w celu zwyciężenia pożądań: Nieustannie pragnąć naśladować we wszystkim Jezusa Chrystusa. że mu nie podołasz. posłuszeństwo. WSKAZÓWKI. aby o tym nie wiedzieli ludzie. Weźmij sobie natomiast za wzór Chrystusa. 155. Nie sprzeczaj się i nie wymawiaj nigdy słowa nieodpowiedniego. które należy uważać za wzór i tak postępować we wszystkim. 152. Nie cofaj się przed trudem. 149. a nigdy nie zbłądzisz. modlitwa. 4. choćbyś tego potrzebowała.148. by się działa zawsze Jego wola. Nie myśl wcale o tym. Kto z czystej miłości działa dla Boga. 159. że to wszystko przemija. Staraj się o pokój serca. a kto przeciw tobie. Dwanaście gwiazd do korony najwyższej doskonałości: miłość Boga. ubóstwo. który jest najdoskonalszy i najświętszy. Nie odmawiaj niczego. Mów tak. KTÓRE PRZECHOWAŁA M. Kochaj Go nad wszystko. choćby ci się zdało. Niech wszyscy znajdują u ciebie współczucie. milczenie. nie tylko stara się o to. 156. czystość. pokój. gdyż szatan może ci przedstawić za przykład jego niedoskonałości. 151. nie przejmując się niczym na świecie. 154. 150. ale gdyby nawet nie wiedział o tym sam Bóg. kto jest z tobą. a znajdziecie w rozmyślaniu. Nie wyjawiaj tego. Szukajcie w czytaniu. Błagaj Go. a otworzą wam w kontemplacji. który wie o wszystkim.

lecz do niepragnienia niczego. Aby móc tak postępować. bojaźni i nadziei zastosuj następujące wskazówki: Staraj się zawsze skłaniać nie do tego co łatwiejsze. nie chcieć wiedzieć o niczym. jest rzeczą konieczną wyrzec się wszelkiego pożądania lub upodobania. i kochaj się w cierpieniu dla Chrystusa. które by nie było całkowicie na chwałę Bożą. braki i ubóstwo w stopniu możliwym na tym świecie. Dla umartwienia czterech naturalnych namiętności: radości. aby także inni to czynili. który w swym życiu nie szukał niczego prócz pełnienia woli Ojca. umartwienie wzroku. z miłości dla Tego. 165. co cię pociąga ku rzeczom. smutku. Panuj bardzo nad językiem i myślami. Starać się myśleć nisko o sobie i pragnąć. Nie do pragnienia czegoś. lecz do tego co trudniejsze. znosząc dla Jezusa Chrystusa ogołocenie. lecz do tego. lecz do tego co niesmaczne. Nie do tego co smakowitsze. Nie do tego co przyjemniejsze.160. Nie skłaniaj się do tego co daje odpoczynek. lecz do tego co mniejsze. lecz to co gorsze. Nie do tego. które nie są Boże. aby wszyscy to czynili. radość w cierpieniu. co nie jest pociechą. Szybkość w posłuszeństwie. 162. milczenie i nadzieja. Starać się uniżać w słowach i pragnąć. Przeciw pożądliwości: Starać się działać w ogołoceniu i pragnąć. Nie do tego co większe. Uzbrój twoje serce przeciw wszystkiemu. 161. 163. Nie wybieraj w rzeczach tego co lepsze. lecz do tego co nieprzyjemniejsze. uczucie twoje niech stale trwa w Bogu i . aby inni nas ogołacali. 164. Nie do tego co wzniosłe i cenne. co daje pociechę. którą nazywał swym pokarmem (J 4. lecz do tego co niskie i wzgardzone. lecz do tego co wymaga trudu. 34).

173. sprzedaj swą wolę. Czysta od wszelkich przywiązań. Uciekaj myślą przed nimi. Kto umrze dla wszystkiego. zamykając bramę przed wszystkimi. nie jest doskonałym. 169. kto się ukrywa we własnej nicości i zdaje się na Boga. tym Bóg pogardza. daj ją ubogim duchem i idź za Chrystusem w łagodności i pokorze aż na Kalwarię i do grobu. 177. 6. czyń dobrze i szukaj pokoju (Ps 33. kto umie znosić bliźnich i siebie samego. 172. ani nawet dobrym chrześcijaninem. 178. znajdzie życie we wszystkim. 175. 5. . Kto działa z niedbałością. jest bliski upadku. Sprzeciwiaj się sobie i w gorliwości nie bądź nigdy bezczynna. Przeczytaj to wiele razy. 179. 171. 176. nuć słodką pieśń ze skruchą i łzami. Ten jest łagodny. Kto się skarży i szemrze. 14). tym bardziej zbliżysz się do niebieskich i większe skarby znajdziesz u Boga. WSKAZÓWKI ZACHOWANE PRZEZ MARIĘ OD JĘZUS 166. 168. gorszy jest niż szatan.rozpalaj się w ten sposób duchem Bożym. Kto nie kocha bliźniego. 174. Jeżeli chcesz być doskonały. Kto w sobie tylko ufność pokłada. Wznoś się ponad siebie i nie opieraj się na stworzeniu. Ten jest pokorny. PODSTAWY DOSKONAŁOŚCI 170. myśli i obrazów. Oddal się od zła. Im bardziej się oddalisz od rzeczy ziemskich. 167.

Szatan jest bardzo trudny do rozpoznania. 3. Lepsze jest opanowanie języka. przy czym zaznacza się. kto nie umie cierpieć dla Chrystusa. gdzie raduje się pełną pokoju ochłodą Ducha Świętego i jednoczy się z Bogiem. jak długo żyje stary człowiek. tym lepiej. Nic nie umie. abyś nie utracił czystości serca. a uwalnia się od wszelkich przeszkód. PRZESTROGI Pouczenie i przestrogi. ogołocenia i ubóstwa duchowego. Im więcej pracy. dato zaś jest najbardziej uparte ze wszystkich: jego ataki trwają tak długo. Aby zwyciężyć jednego z tych nieprzyjaciół. pochodzą od trzech już wspomnianych nieprzyjaciół. 2. niż post o chlebie i wodzie. 184. słabną dwaj pozostali. Kto gardzi modlitwą. niż cudów dokonywać. PRZECIW ŚWIATU 4. których się trzymać powinien każdy. O. 8. kto chce być prawdziwym zakonnikiem i dojść do doskonałości 1.180. gdy osłabiony jest jeden. Lepiej jest cierpieć dla Boga. Świat jest nieprzyjacielem mniej trudnym do zwyciężenia. ochrania się od napaści i ułud szatańskich i uwalnia się od siebie samego powinien z całą ścisłością spełniać niżej podane wskazania. jakie dusza ponosi. 185. że wszystkie szkody. a gdy są zwyciężeni wszyscy trzej. gardzi wszelkim dobrem. rzeczy tego świata. Jeżeli zakonnik chce dojść w krótkim czasie do świętego skupienia. którymi są: świat. jaką świat może ci wyrządzić. musisz się trzymać trzech przestróg: PIERWSZA PRZESTROGA . 182. jakiegoż szczęścia będziemy doznawać na widok Trójcy Przenajświętszej. milczenia duchowego. dusza nie musi już wojować. 183. 186. 181. szatan i ciało. By uwolnić się całkowicie od szkody. Nie miej podejrzeń w stosunku do brata. trzeba zwyciężyć wszystkich trzech.

niż gdybyś darzył ich uczuciem. jak i od drugich. ustrzeżesz się błędu w większej lub mniejszej mierze. nie osiągniesz świętego skupienia i nie uwolnisz się od niedoskonałości.5. co zauważasz. W ten sposób osiągniesz uciszenie i spokój w zmysłach. aby nie myśleć. 6. lepiej im się wtedy przysłużysz. sprawach. ani o jego pochodzeniu. z obawy. Nie kochaj jednej osoby bardziej niż drugą. co się dzieje w zgromadzeniu. by ciało i krew nie ożywiały się wraz z miłością naturalną. lecz doszło nawet i dochodzi zwykle do tego. pod pewnym jednak względem bardziej jeszcze od krewnych niż od innych. gdyż nie ma innego sposobu. jak powinieneś dla świętego skupienia. Uważaj więc ich wszystkich za obcych. Ten bowiem zasługuje na większą miłość. że popełnia wielkie zło i grzechy. jak Pan nasz zapewnia. gdyż zbłądzisz. nie będziesz zakonnikiem. aby uwolnić się od szkód i niedoskonałości. zachowaniu. Nie wyjawiaj tego pod pozorem gorliwości lub dla zaradzenia złemu. czy nie i abyś oderwał swe serce tak od jednych. Pierwsza przestroga polega na tym. kogo Bóg bardziej kocha. byś się strzegł z całą pilnością. któremu to w swoim czasie z prawa powiedzieć należy. który ma staranie o zwierzętach. mogącej wyniknąć ze strony zakonników. 33). Nie może bowiem zapomnieć o tobie Ten. czyli nie obrażać w niczym Boga. lub co czyni poszczególny jakiś zakonnik. chyba tylko jedynie temu. a wiedzieć nie możesz. czy to są krewni. lecz cale swe staranie zwrócić ku innym. Zapominając zarówno o wszystkich. Jeśli tego zaniedbasz. co widzisz. ani o ubranie. któreś całkowicie winien Bogu . jakie wyrządzają duszy stworzenia. ani o jutro. ani źle. byś wszystkich zarówno miłował i o wszystkich zarówno starał się zapomnieć. a “to wszystko. jeśli chcemy osiągnąć doskonałość duchową. . ile tylko możesz. to jest: szukać Królestwa Bożego. ani o żadną rzecz stworzoną. lub co mu się zdarzyło. DRUGA PRZESTROGA 7. choćby to były rzeczy poważne. Jeżeli pozwolisz sobie pod tym względem na pewną swobodę. wielu bowiem zakonników z powodu nie przestrzegania jej nie tylko utraciło pokój i dobro duszy. Nie myśl więc o nich wcale. Dla całkowitego uwolnienia się od szkód. będzie nam przydane" (Mt 6. TRZECIA PRZESTROGA 8. Przestroga ta polega na tym. Nie gorsz się więc niczym ani nie dziw się temu. i dla poskromienia tego rodzaju nadmiernych pożądań musisz wzgardzić wszelkim posiadaniem i nie troszczyć się zupełnie o nic: ani o pożywienie. oszuka cię w jednym lub drugim szatan. a tym bardziej by nie mówić o tym. Trzecia przestroga jest bardzo potrzebna. będziesz bezpieczny. starając się strzec swojej duszy w zapomnieniu o tym wszystkim. Zachowując zaś te wskazówki. kogo Bóg bardziej miłuje. i unikaj ich. Druga przestroga przeciw światu odnosi się do dóbr doczesnych. byś mógł ustrzec się w klaszt orze wszelkiej szkody. zawsze wielką pomiędzy krewnymi i którą też zawsze należy powściągać. ani dobrze. wyższym rzeczom. albo sam siebie oszukasz jakimś pozorem dobra czy zła.

jak o zewnętrznej mowie. do czego jesteś obowiązany. choćby ci się dobrą i pełną miłości zdawała. aby uchronić się od szatana. wiele rzeczy będzie cię raziło. Każdy. które wydają ci się dobre. Wyrzecz się własności. że w klasztorach i zgromadzeniach zawsze będzie coś. Pierwsza więc przestroga jest ta. 26). Bądź też przekonany. która przerażona karą sodomczyków. do kogo należy ci jej udzielić. o których nie wiesz. Należy tu zauważyć. a uwolnisz się od szatana i od szkód. gdyż nigdy nie zabraknie szatanów. Jakuba apostoła: “Jeśli kto mniema. wynikających z zajmowania się postępowaniem drugich. Przypomnij sobie słowa św. że nie kusi wprost do złego. że dobrze postępujesz. gdy zaczniesz się im przyglądać. Zyskasz w ten sposób zasługi i bezpieczeństwo. poza tym. niechybnie mniej lub więcej oszuka cię szatan. co się dzieje. Masz tego przykład na żonie Lota (Rdz 19.9. Choćbyś żył bowiem między aniołami. lecz odwrócił się od nich całkowicie. byś nigdy. usiłujących niepokoić świętych. byś nie zwracał uwagi na ich sprawy. nie podejmował bez nakazu posłuszeństwa żadnej czynności. by przeszkodziła ci jakaś myśl o tym czy owym. I choćby tu nie było większej szkody niż tylko to. Bóg żąda. tak w małych jak i w wielkich rzeczach. nawet w rzeczach. ponieważ wie. zwłaszcza gdy nie wypływają z posłuszeństwa. i Bóg ją za to ukarał. zasięgając rady u tego. że gdyby ci przyszło żyć między szatanami. jakich szatan używa. choćbyś miał najlepszą intencję i gorliwość. Dlatego też. już by to był błąd karygodny. ten bywa najczęstszy. 26). Nie zachowując tej przestrogi. choćbyś z całą pewnością sądził. a starał się jedynie zachować swą duszę czystą i całkowicie oddaną Bogu. zmieniając ją w słup soli. ale z których w swoim czasie Bóg zażąda od ciebie rachunku. czy to dla innych osób w domu lub poza nim. co może ci przeszkadzać. nie pozwalając. Stąd widzisz. powinien ściśle zachować trzy podane niżej przestrogi. owszem już jesteś w nie ujęty. jeśli pozwalasz podobnym roztargnieniom na wstęp do twej duszy. odwróciła się. Rozumie się to nie mniej o wewnętrznej. jakby cię w domu nie było. że za jawnym złem nie pójdą tak łatwo. kto pragnie doskonałości. padniesz ofiarą sideł szatańskich. że nie we wszystkim kierujesz się posłuszeństwem. nie będziesz zakonnikiem. PIERWSZA PRZESTROGA 11. że jest pobożny nie powściągając języka swego. by zwieść ludzi duchowych. bo milsze Bogu . PRZECIW SZATANOWI 10. ale usiłuje wprowadzić ich w błąd pozorem dobra. że spośród wielu podstępów. nie dojdziesz do świętego ogołocenia i skupienia ani nie unikniesz szkód. Pewność i bezpieczeństwo znajdziesz pod tym względem. ponieważ nie możesz zrozumieć ich istoty. tego pobożność próżna jest" (7. choćbyś wiele działał. czy to dla siebie. by zobaczyć. i to nie słabo. Jeśli tego nie zachowasz. Dlatego trzeba ci się zawsze obawiać. jeśli nie będziesz usiłował być takim. by ich próbować. i Bóg to dopuszcza. lecz zwodząc serce swoje. drugiego swego nieprzyjaciela.

aby we wszystkim innych nad ciebie przenoszono. Strzeż się więc usilnie. Pragnij też raczej być pouczany przez wszystkich. Ich posłuszeństwo w ten sposób pojęte. że nie osiągniesz prawdziwej miłości ani też w niej nie postąpisz. Jeśli tego nie zachowasz . byś się starał z całego serca upokarzać w słowach i czynach. Odnosić się do przełożonego tak. Polega ona na tym. a dodatnie pociągać. że posłuszeństwo nadprzyrodzone zmieniasz na czysto ludzkie i będziesz się kierował tym. aby tak się usposobić. Staraj się ćwiczyć w tym. czynić zaś przeciwnie. jest źródlem wielkiego pożytku i postępu. kto pragnie zwyciężyć samego siebie i swą zmysłowość. którego widzieć nie możesz. kusząc w ten sposób zakonników. przymioty. pragnąc serdecznie. że szatan. ciesząc się z dobra innych. co widzisz w twoim przełożonym. Dlatego zapewniam cię. zdasz z nich rachunek jako ze straconych.choćby najmniejszego ze wszystkich . niż . Wiedz zaś dobrze. wartość moralną.nauczać. że szatan bardzo bywa tu czynny. PIERWSZA PRZESTROGA . więc jeśli je spod posłuszeństwa usuwasz. to wielka strata i szkoda. przynajmniej według twego własnego uczucia. jakiego masz przełożonego. abyś nie zwracał uwagi na jego usposobienie. Trzecia przestroga zmierza wprost przeciw szatanowi. trzeciego swego nieprzyjaciela. jakim on jest osobiście. przez to bowiem narażasz się na tę wielką szkodę. ponieważ słuchając przełożonych kierują się wspomnianymi względami. ma bardzo małą wartość w oczach Boga. lecz rządzi nimi posłuszeństwo. Następujące trzy przestrogi musi zachować każdy. a nie chęcią podobania się Bogu. ani na jego sposób postępowania. by ci było zupełnie obojętne. Druga przestroga jest ta. a któremu w osobie przełożonego masz służyć. Czynności bowiem zakonnika nie są jego własnością. sprowadził wielu z nich z drogi doskonałości. w żaden sposób nie staniesz się człowiekiem duchowym i nie wypełnisz dobrze swych ślubów. bez względu na to.bądź pewny. jak wspomnieliśmy. im bardziej ujemne strony przełożonego będą cię razić. zwłaszcza względem osób mniej sobie miłych. tym bowiem sposobem zwyciężysz zło dobrem. jakby ze swego własnego. TRZECIA PRZESTROGA 13. Posłuszeństwo twoje będzie wtenczas próżne i tym mniej zasługujące. Jeżeli nie zadasz sobie gwałtu. 22). odrzucisz daleko szatana i posiądziesz wesele ducha.posłuszeństwo niż ofiary (7 Kri 15. którego przełożony ci zastępuje. byś widział w przełożonym tylko Boga. PRZECIW SAMEMU SOBIE I PODSTĘPOM ZMYSŁOWOŚCI 14. DRUGA PRZESTROGA 12.

jeśli spełnić ją trzeba. winien je podejmować i szukać w nich zawsze trudu i umartwienia. które zawierają wiele treści i kto je wiernie zachowa. jakie mogą mu one sprawić. Trzecia przestroga jest. jakby ci była niemiła. a trzeci wyzłaca. BY MÓGŁ OSIĄGNĄĆ DOSKONAŁOŚĆ Jezus. Prosił mnie Wasza Miłość o wiele. co też w istocie jest prawdą. nie osiągniesz świętego spokoju i nie uwolnisz się od wielu przeszkód i zła. że nie znajdujesz w niej smaku lub upodobania. nie zdoła tego osiągnąć. jakich może ci nastręczyć usposobienie lub postępowanie zakonników. którą też jeden rzeźbi. CZTERY WSKAZÓWKI DLA PEWNEGO ZAKONNIKA. abyś nigdy nie zaniedbał żadnej pracy dlatego. trzeba by wiele czasu i papieru. drudzy uczynkami swymi. Syn Maryi l. Bez tego bowiem nie zdołasz nabyć wytrwałości i zwyciężyć swojej słabości. 9. Pierwsza przestroga jest ta. by cię wszyscy ćwiczyli i urabiali. jakie ona ci sprawia. uczyń to z takim oderwaniem. byś był przekonany. TRZECIA PRZESTROGA 17. jak również. że po to tylko przyszedłeś do klasztoru. a ty masz być powolny temu ich działaniu. drugi maluje. dojdzie do wielkiej doskonałości. Widząc się zaś w braku jednego i drugiego. Aby się zatem uwolnić od niedoskonałości i niepokojów. by nie unikał tych ćwiczeń dla goryczy i niesmaku. których wypełnienie przyrzekł Bogu. Nie czyń też żadnej rzeczy dla samego tylko smaku i upodobania. Kto chce być prawdziwym zakonnikiem. by wyzbyć się miłości własnej i nabyć miłości Bożej. aby człowiek duchowy nie szukał nigdy smaku i przyjemności w swoich ćwiczeniach i nie spełniał ich dla tego smaku. DRUGA PRZESTROGA 16. W ten sposób ujarzmia swoją zmysłowość .nie ma bowiem innego sposobu. kto pragnie wypełnić obowiązki stanu. postaram się krótko podać niektóre tylko punkty czy wskazówki. jaki w nich znajduje. choć w krótkich słowach: by odpowiedzieć na to. jeżeli służba Boża wymaga. jeżeli nie będzie przestrzegał z naj usilniej szą . inni znowu myślami przeciwko tobie.15. postępować w cnotach i cieszyć się pociechami i słodkością Ducha Świętego. Jedni mają cię ćwiczyć słowami. Druga przestroga jest ta. byś ją wykonał. lecz. i dla osiągnięcia pożytku z każdego wydarzenia. Owszem. tak jak figura. uważaj wszystkich w klasztorze za powołanych do tego. by cię urabiać. Jeśli tego nie zachowasz jak należy we współżyciu ze współbraćmi z akonnymi.

pilnością czterech następujących wskazówek. jego zaszczytów. Bez tego zaś nie będzie wiedział. starając się znosić je z cierpliwością i zgadzając się z wolą Bożą. iż wielu zakonników nie zachowując jej. inni wreszcie myślami. Nie będzie szukał Chrystusa. jakby tam nikt inny nie żył. 4. że odwróciła głowę. Nie zabraknie bowiem do tego sposobności w klasztorze i Bóg nie chce. aby mógł wypełnić powinności swego stanu. by je doświadczać i oczyszczać jak złoto w ogniu i pod młotem . szukając jego pociech. Nie mieszaj się więc ani słowem. którą jest rezygnacja. samotność materialna i duchowa. Kto by zaś nie chciał tych prób znosić. tego Bóg zamiast umocnić w próbie. Bez tego nie było po co wstępować do zakonu. I choćby świat miał runąć. Tego trzeba ci przestrzegać z wielką usilnością. umartwienie. Jedni mają cię urabiać słowami. dojść do prawdziwej pokory. żeś nie po co innego przyszedł do klasztoru. by cię urabiali i ćwiczyli w cnocie. których Bóg postawił. że trudno ci to znieść. lecz ze złego postępowało w gorsze. mówiąc to. by patrzeć i słuchać krzyków i wołań tych. drudzy uczynkami. Ta druga wskazówka jest konieczna dla zakonnika. ani myślą do tego. że nie przyszedłeś do zakonu dla innej rzeczy. . lecz trzeba było pozostawać na świecie. by ich zabrakło. Uważaj więc wszystkich w klasztorze za swych nauczy cieli. wprowadzając bowiem tam dusze. Wszystkie te umartwienia i przykrości musisz znosić z cierpliwością wewnętrzną i w milczeniu dla miłości Bożej. tylko po to. w których cię nie poważają ani nie kochają. należy wyryć głęboko w sercu tę prawdę. by cię ćwiczono i byś przez to stał się godnym nieba. wzięcia i wygód. bo przez to uwolnisz się od wielu grzechów i niedoskonałości i zachowasz uciszenie i spokój duszy z wielką korzyścią przed Bogiem i przed ludźmi. co to jest być zakonnikiem. musiałby odrzucić jako takiego. przez które stają ci się niemili sami w sobie i w swych uczynkach. by zachować spokój duszy. 26). Przypomnij sobie żonę Lota. tylko po to. zamieniła się w twardą skałę (Rdz 19. by cię ćwiczyli i urabiali w umartwieniu. nie zazna pokoju duszy ani nie uniknie grzechów i niepokojów. którą jest umartwienie i skorzystać z niej. jak obrabia się i szlifuje kamień zanim się go wstawi w budowę. nie tylko nie odniosło pożytku z wielu pełnionych cnót zakonnych. 2. potrzeba. Wskazówka ta ma takie znaczenie i ważność. ani do poszczególnych osób. jakimi są: rezygnacja. ani po co przyszedł do zakonu. co się dzieje w klasztorze.nie chce usuwać prób i doświadczeń pochodzących czy to od ludzi i szatana. 3. By zachować pierwszą wskazówkę. inni usposobieniem. lecz siebie samego . abyś żył w klasztorze tak. nie zwracając uwagi na ic h dobre czy złe strony i na ich usposobienie. rozumiejąc. którzy ginęli. W tych rzeczach powinien się ćwiczyć zakonnik. która dlatego. czy to od ucisków i opuszczenia. By spełnić druga wskazówkę. pokoju wewnętrznego i radości Ducha Świętego. postępując w taki sposób. Wielu zakonników z powodu niezrozumienia tego ponosi wiele zła i kiedyś w dniu obrachunku będzie zawstydzonych. czego nie chciałbyś słuchać. nie mieszaj się do tego. co nie chciał dźwigać krzyża z cierpliwością. ćwiczenie się w cnotach.

tym lżejszym się staje znoszony dla Boga (por. Staraj się również. co bardziej przykre niż miłe. aby każda myśl duszy była skierowana do Boga lub do zapomnienia o stworzeniach. trzeba byś wszystkie rzeczy ziemskie uważał za przemijające i nie mogąc nic ponadto uczynić. 11). ani by ciebie widziano. bo Bóg cię wyrwał i uwolnił od nich. jeno o tym. . by przenoszono twoich braci ponad ciebie we wszystkich przywilejach i stań zawsze na najniższym miejscu z całą szczerością serca. Przez to bowiem będziesz mógł być większy w rzeczach duchowych. Nie staraj się wiedzieć o czym innym. byś patrzył na nie jakby ich nie było. Jeżeli tych czterech rzeczy Wasza Miłość będzie przestrzegał. czy rozmawiasz. że jeśli Pan Bóg od wszystkich ludzi będzie żądał ścisłego obrachunku z każdego słowa próżnego. abyś nie popełnił w tym żadnej winy. Wszystko więc. Co możesz załatwić przez trzecią osobę. Czy jesz. By zaś zachować to nienaruszenie. lecz byś tak to spełniał. która wymaga. Mt 11. Jest to bowiem rzeczą nieodzowną do nabycia wewnętrznej samotności. czy cokolwiek innego czynisz. staraj się tak postępować. byś ani ty nie pragnął kogoś widzieć. Nie chcę przez to powiedzieć. jak tylko dla Boga. trzeba ci mieć wytrwałość w spełnianiu obowiązków swego zakonu i posłuszeństwa bez żadnego innego względu. Pamiętaj często. 30). co mniejszym krzyżem jest naznaczone. nie patrz na przyjemność czy nieprzyjemność w czynnościach. 7. jaką masz z zachowania innych. 8. by pragnąć Boga i kierować do Niego uczucia swego serca. By zachować trzecią wskazówkę. W tym więc celu staraj się trwać zawsze w modlitwie i pośród zajęć fizycznych nie zaniedbuj jej. O rzeczy światowe nie miej żadnego starania. lecz wszystko wykonuj z czystej miłości dla Boga. miłe czy przykre. tego bowiem nie chce ani Bóg. którą jest ćwiczenie się w cnotach. nie czyń tego sam. by je według tego spełnić lub zaniedbać. że jeżeli w jednym uchybisz. czy pijesz. wszelką korzyść. staraj się zawsze skłaniać się do tego. to jest zachować samotność. o ileż więcej zażąda z każdego dnia od zakonnika. by przez nie służyć Bogu. One bowiem tak ściśle się łączą ze sobą. utracisz z powodu dla niezachowania tej jednej. jak powinieneś służyć Panu Bogu i zachować obserwę zakonną. Byś zaś mógł mocno i nieugięcie postępować i wejść rychło w światło cnót. jak nam mówi sam Pan w Ewangelii: “Kto się uniża. ani posłuszeństwo. 6. wkrótce będzie doskonałym. 10. byś zaniechał wypełniać z całą możliwą pilnością swój obowiązek lub cokolwiek ci posłuszeństwo zleci. potrzeba bowiem. By spełnić czwartą wskazówkę. czy obcujesz ze świeckimi. który Mu swe życie i swe czyny poświęcił! 9. należy czynić tylko z tą myślą. co trudniejsze niż łatwiejsze. Jest to bowiem ciężar słodki i im więcej ciąży. bo wszystkie one przemijają w tym krótkim i nędznym życiu. co boleśniejsze jest i cięższe niż przyjemne i wygodne i nie wybierać tego. wywyższony będzie" (Łk 14.5.

co zostało polecone . dla tego samego trwaj na niej. Dla żadnego zajęcia nie opuszczać modlitwy myślnej. 8. i dlatego że spędza się go nie kochając Boga. a za każde uchybienie zadać sobie jakąś pokutę. STOPNIE DOSKONAŁOŚCI (Grados de perfección) 1. miej Boga za cel. co niższe. że są obowiązani do czynienia tego. czego by nie uczynił lub nie powiedział Chrystus. 5. a miejsce i zajęcie ostatnie. bo oprócz tego. jasno i szczerze. 3. ona bowiem jest podporą duszy. co wcale ich nie obowiązuje. dobre czy złe. We wszystkich rzeczach. 11. stosownie do czynności. rzeczywistej lub wyobrażeniowej albo jednoczącej. a czego się nie widzi w czasie pomyślności i słodyczy. Spowiadaj się zawsze z uznaniem własnej nędzy. 2. inaczej bowiem nie będziesz wzrastał w doskonałości i zasłudze. W niebie i na ziemi wybierać zawsze to. Na sprawy obce. Niektórzy oszukują się w tym. 13. co jest w twej duszy. które się spełnia. co nie zostało ci polecone. Nie zaniedbuj się w modlitwie. Szukaj w każdej rzeczy większej chwaty i czci Boga. Żałować bardzo za każde zmarnowanie czasu. zupełnie nie zwracaj uwagi. Nie popełnić grzechu za nic w świecie ani nie popełnić świadomie żadnego grzechu powszedniego lub niedoskonałości. jest także przyczyną roztargnienia i osłabienia ducha. Starać się zawsze chodzić w obecności Boga. wzniosłych czy niskich. myśląc.nie przykładaj do tego ręki. gdyby się tylko temu lepiej przyjrzeli. Nigdy nie mieszaj się do tego. ponieważ Bóg niekiedy chce zobaczyć to. że stanowi to okazję do grzechu. 10. 9. 12. A i w tym. a kiedy poczujesz trudności i oschłość. 6. które ja posiadam. . gdyby się znalazł w mojej sytuacji i gdyby posiadał wiek i zdrowie. Nie czynić ani nie mówić nic ważnego. chociażby było słuszne. Nie opuszczać z powodu zajęć rachunku sumienia. 7. 4.10.jeśli to powiedziano (jak to mówią) mimochodem . i nie upieraj się przy twoim zdaniu.

72) i “dobrze dla mnie. Bądź zawsze o tym przekonany. . które nie pozwalają uznać jej ducha modlitwy za prawdziwego. bez której to bojaźni nigdy nie działa Duch Boży. która by nie prowadziła do świętości. nie omieszkałaby o nich napisać coś. owszem. a w drugim nie zniechęcał. jest wielkim dobrem. jest uczucie pokory. jak mówi Mędrzec. Gdyby tych skutków doznała przez owe rzekome łaski. “Albowiem przed sławą bywa uniżone serce człowieka" (Prz 18. Ps 93.14. że wszystko. Chociażby sprawy twojego stanu i obowiązki sprawiały ci trudności i przykrości. Pamiętaj o tym. abyś się w pierwszym nie pysznił.71). to jednak to zbliżenie. które ona tu nazywa zjednoczeniem. bo pierwsze co się nasuwa duszy wówczas. dlatego nie pozwalaj królować w twej duszy żadnej rzeczy. 15. a ducha prawdziwego cechuje wielkie wyzbycie się pożądań. którzy nad Niego przekładają podobanie się ludziom. Pierwszy: okazuje ona wiele przywiązania do własności. I chociaż nie w każdym zbliżeniu do Boga jest tak znamienne. Drugi. tą właśnie drogą daje jej powoli odczuć dobro i pożytek. że to. co otrzymuje. przeciwnie. ponieważ nie będzie tak stale. gardzono nim i sam to czyni. Trzeci. Staraj się sprawić przyjemność raczej innym niż samemu sobie. 1588-1591 W afektywnym sposobie postępowania tej duszy zdaje mi się. To oczywiście rozumie się tylko o tym. żeś wstąpił po to. dołączając trud do nakazu (por. Czwarty i główny brak jest ten. są prawdziwe. pragnie. w ten sposób nie będziesz czuł zazdrości ani przywiązania do bliźniego. 16. 20 wg Wulgaty). abyś był świętym. że ma zbytnią pewność siebie i małą bojaźń. pochodzi od Boga. by wierzyli. że jest pięć braków. nie udzielają się nigdy duszy bez poprzedniego uniżenia i wyniszczenia jej w wewnętrznym poczuciu poko ry. który doświadcza duszę. że w sposobie jej postępowania nie widać owoców pokory. 11. nigdy nie może obyć się bez niego. co jest zgodne z doskonałością. że odczuwa się u niej chęć przekonania wszystkich. żeś mię uniżył" (Ps 118. Prawdziwy zaś duch nie ma w sobie tego. owszem wiele. Jeśli zaś łaski. że może błądzić wewnętrznie. 17. by zachować duszę od złego. a Bóg. OCENA DUCHA I MODLITWY PEWNEJ KARMELITANKI BOSEJ Segowia. co ci się przydarza. o których ona mówi. ponieważ Bóg gniewa się bardzo na tych. nie zaniedbuj się w nich z tego powodu. aby powiedziała i uznała. korzystne czy przeciwne. I jest ono tak silne. by go uważano za coś małego. że nie można go udawać.

ale słucha tylko dlatego. wydaje się być niedorzeczne. A próby winny być ciężkie. Jan od Krzyża posługiwał się w nauczaniu i w kierownictwie duchowym pisemnym schematem i rysunkiem. A jako echo uderzenia odezwie się czystość duszy. Jana wszystkiego tego. już to Górą doskonałości. Rysunków takich.Piąty brak jest ten. jakiego tu używa. Wobec tego. że nie ma absolutnej pewności pochodzenia od św. którego ona chce mieć. względnie coś. nie zdają się być tego ducha. bo nawet szatan potrafi trochę wycierpieć dla wywyższenia się. ofiarowanego siostrze Magdalenie. mógł wykonać Święty i rozdać około sześćdziesięciu. Duch prawdy bowiem uczy sposobu bardziej prostego. Rysunki te rozdawał karmelitom i karmelitankom (spotykano je nawet wśród nowicjuszów). zwłaszcza w pogardzie siebie. 11-13) I księgi Drogi na Górę Karmel. o czym ona tu opowiada. Pomiędzy tekstami wpisanymi w poszczególne rysunki występowały prawdopodobnie różnice. poprzestajemy na polskim przekładzie tekstów autografu Świętego. co w myśli Świętego symbolizowało ideał wzniosłej doskonałości: GÓRA KARMEL . nazwa góry. zwanym już to Górą Karmel. dałbym tę radę. następnie ryciny wykonanej przez Diega de Astor. wreszcie r. Teksty wpisane w rysunek “Góry doskonałości" Szczyt i fundament Na samym szczycie rysunku widnieje mocno wypisany tytuł. I wszystko. w której widnieją teksty. jakich nie ma w autografie. że słucha tego chętnie. CZYLI GÓRA DOSKONAŁOŚCI Podług zeznań świadków w procesie beatyfikacyjno -kanonizacyjnym o. bez czułostkowości i pieszczotliwości. jak się oblicza. że są to złudzenia i nie ma co przywiązywać wagi do tego. jeśli jej rzeczywiście tak wielkich łask udzielono. by jej nie polecano ani nie pozwalano pisać o tym. GÓRA KARMEL. co jest wpisane w rycinę Diega de Astor. Co do mnie więc. że styl i sposób wyrażania się. Spowiednik też niech jej nie okazuje. 13 (nn. aby czytywali i podług nich się ćwiczyli. Trzeba ją też doświadczać w ćwiczeniu się w cnotach. pokorze i posłuszeństwie. co mówiła do Boga i Bóg do niej. co przypuszcza się na podstawie porównania trzech zwłaszcza wariantów: zachowanego autografu Świętego. III. które tutaj dają się zauważyć. Przedstawił w nim w układzie graficznym drogę prowadzącą przez oderwanie od wszelkich dóbr stworzonych do wzniosłej doskonałości.

czego nie posiadasz. Aby dojść do poznania wszystkiego. . przestajesz dążyć do wszystkiego. by być wszystkim. Aby dojść do posiadania tego. podzielonych na cztery grupy. nie chciej być czymś w niczym. Gdy zatrzymujesz się nad czymś. masz iść przez to. albowiem będzie w samym środku swej pokory. Aby dojść do tego. 4. Aby dojść do smakowania wszystkiego. Aby dojść całkowicie do wszystkiego. czego nie posiadasz. nie chciej poznawać czegoś w niczym. powinieneś iść przez to. musisz zaprzeć się siebie całkowicie we wszystkim. Aby dojść do posiadania wszystkiego. czego nie poznajesz. A gdy dojdziesz do posiadania wszystkiego. nic go nie będzie męczyło w drodze wzwyż i nic nie będzie pociągało w dół. Aby dojść do tego. nie chciej smakować czegoś w niczym. masz iść przez to. W takim ogołoceniu duch znajdzie swój pokój i odpocznienie.Zaczynając patrzeć od dołu widzimy kolumnę wierszy. czym nie jesteś. czym nie jesteś. w czym nie smakujesz. 3. masz iść przez to. Aby dojść co tego. masz to posiadać nie pragnąc niczego. czego nie poznajesz. Aby dojść do tego. nie chciej posiadać czegoś w niczym. 2. Ponieważ nie ubiega się za niczym. położoną jakby na fundament góry i czytamy od lewej ku prawej: 1. czego nie smakujesz.

u czubka zamykającej się drogi niedoskonałej dóbr ziemskich. na której widnieje napis: Droga ducha niedoskonałego dóbr ziemskich: posiadanie. ani to —>. ani tamto —>. spoczynek. Z lewej strony. radość. na której czytamy napis: Ścieżka Góry Karmel ducha doskonałego: nic. umieścił Święty słowa wyznania zawodu osób nią postępujących: . wiedza. Wyrzeczenia W wolnej przestrzeni między ścieżką środkową a niedoskonałą drogą z prawej strony wypisał Święty wyrazy wykluczenia ze strzałkami wskazującymi na dobra. nic.Drogi niedoskonałych Z prawej strony. rozpoczyna się ujęta w linie i wkrótce zamykająca się droga. nic. ani tamto —>. pociecha. ani tamto —>. ani to —>. oznaczona napisem: Droga ducha niedoskonałego dóbr niebieskich: chwała. Ścieżka środkowa Między drugą a trzecią grupą wersetów biegnie ujęta w linie i skier owana na szczyt droga. rozpoczyna się podobnie ujęta w linie i ślepo kończąca się droga. wiedza. a także na górze nic. ani to —>. ani tamto —>. radość. pociecha. nic. ani tamto —>. nic. między trzecią a czwartą grupą wierszy. jakich trzeba się wyrzec w dążeniu na szczyt: ani to —>. nic. między pierwszą a drugą grupą wersetów. odpoczynek. ani to —>. Podobnie z drugiej strony w odniesieniu do dóbr niebieskich: ani tamto —>. Negatywne wyniki dróg niedoskonałych Nad prawą kolumną wykluczeń dóbr. ani to —>.

Szeregi cnót. owoców i darów W dalszej wolnej przestrzeni od wyznań pozytywnych osiągnięć. sprawiedliwość. Jakby zwornikiem biegnących ku górze szeregów jest napisany pionowo wyraz: Mądrość. . rozkosz. To samo wyznanie z lewej strony: Im więcej pragnąłem ich mieć.Im więcej ich szukałem. tym mniej ich dostąpiłem. miłość. Z przeciwnej strony: Pokój. tym mniej ich znalazłem. Z prawej strony: Nic mnie nie trudzi. Pozytywne wyniki wyrzeczenia W przeciwieństwie do ujemnych wyników dróg pożądań. otrzymałem wszystko bez starania. z prawej: Pobożność. To samo stwierdzenie z lewej strony odnośnie do dóbr niebieskich: Kiedy już nie starałem się o nie. Z lewej strony: Nic mi nie przynosi chluby. biegnie w górę szereg wypisanych cnót. Bliżej skrajów środkowej części rysunku znajdują się jeszcze dwie wypowiedzi. męstwo. wesele. owoców Ducha i darów. zapisał Święty pismem pionowym w pobliżu tych dróg przeciwne doświadczenia osób kroczących ścieżką wyrzeczeń. radość. otrzymałem wszystko bez starania. Z prawej strony: Kiedy się o nic nie starałem.

on sam dla siebie jest prawem. to jest do wysokiego stopnia doskonałości. A ponieważ na nich będę opierał swą naukę. co mi tu przyjdzie napisać. W noc jedną pełną ciemności. . zestawię je tu razem. którą chcę podać w tej Drodze na Górę Karmel. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. ogołacając się i oczyszczając. abyście jedli owoc jej i co najlepszego jej (Jr 2. DROGA NA GÓRĘ KARMEL 1. Udręczeniem miłości rozpalona. ZAŁOŻENIE Cała nauka. streszcza się w niżej przytoczonych strofach.Korona Góry Koronę Góry. Zawierają one sposób wzniesienia się aż na szczyt góry. aby można było zrozumieć i objąć całą treść tego. 2. który tu nazywamy zjednoczeniem duszy z Bogiem. 7). jakie znalazła po przebyciu ciemnej nocy wiary. l. STROFY w których dusza opiewa szczęście. jak tego będzie wymagał omawiany przedmiot. W środku sferycznego kształtu szczytu Góry zdanie: Sama tylko cześć i chwała Boża przebywa na tej Górze. gdyż dla sprawiedliwego nie ma prawa. DZIEŁA WIĘKSZE IV. W toku pracy nad objaśnianiem ich będę po kolei przytaczał każdą strofę osobno i poszczególne wiersze. tworzy tekst: Wprowadziłem was do ziemi Karmelu. aby dojść do zjednoczenia z Umiłowanym. okalającą szczyt. Bardziej horyzontalnym łukiem okala szczyt Góry kreska podpisana: Tędy nie prowadzi już żadna droga.

W noc pełną szczęścia błogiego. 7. Zasypia w ciszy kojącej. O nocy. Twarz mą oparłam o Ukochanego. Zostałam tak w zapomnieniu. . 3. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. Gdy chata moja była uciszona. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. Ustało wszystko w ukojeniu. Wśród moich pieszczot szczodrości. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. w ukrycie wtulona. Rankiem. Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. Pośród ciemności. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. 4. Gdzie nikt nie stanął istnością. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. 2. 5.Gdy chata moja była uciszona. co w sercu mym gorzał. Tam gdzie mnie czekał z miłością. Jam nie widziała niczego. Ona mnie prowadziła jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. Żem zatonęła pośród zapomnienia. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. Przez tajemnicze schody osłoniona. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. gdzie mnie nikt nie dojrzał. coś prowadziła. 8. Bezpieczna pośród ciemności. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. Na mojej piersi kwitnącej. O którym miałam przeczucie duchowe. wśród wiatru.

by je zdołać wyjaśnić. iż mnie wspomoże ze względu na odczuwaną pr zez dusze wielką potrzebę objaśnienia tych rzeczy. W tym wypadku poddaję się i ulegam całkowicie nie tylko orzeczeniom Kościoła. bo nie oddają woli swojej Bogu.144) dobrej woli i odwadze do tego wysokiego stopnia doskonałości). bo chcą iść same. że bez żadnej z tych pomocy pozwala im wybrnąć. 3. gdy jednak Pan nasz chce je przeprowadzić przez tę noc ciemną. Podobne są te dusze dzieciom.3. przez którą przechodzi dusza. którzy by je doprowadzili do samego szczytu. czy to nie rozumiejąc siebie samych. przychodzą do celu o wiele później. co zaczerpnąłem z Pisma świętego lub skądinąd. pozostaje na niskim poziomie obcowania z Bogiem przez brak chęci. przez które zwykle przechodzą dusze. z jaką bym się porywał na rzeczy tak trudne. będzie je mógł pojąć. bo przez nie przemawia Duch Święty. lecz korzystając nieco z obydwu tych środków. A jeślibym w czymkolwiek pobłądził. którą pokładam w Panu. Choć bowiem jest prawdą. to jednak one nie pozwalają się podnieść i zbyt powoli dążą z powodu opierania się Bogu. . bo jedno i drugie może nie dopisać albo zawieść. to tylko krokiem dziecka. I zdarza się. Mimo to. które zamiast oddać się Bogu i współpracować z Nim. Nie pobudza mnie do tej pracy zdolność. I ten tylko. że Bóg sam je prowadzi i może je podnieść do wyższej doskonałości. ale nie zdoła objaśnić. I jest to rzecz godna pożałowania. by mogły dojść do boskiego zjednoczenia. lecz nadzieja. A jeśli w końcu Pan nasz na tyle im okaże łaskę. zanim osiągną ten wysoki stan doskonałości. nie będę się opierał wyłącznie ani na doświadczeniu. użyję głównie Pisma świętego do objaśnienia zwłaszcza rzeczy najważniejszych i najtrudniejszych. że są takie dusze. Niektóre bowiem z nich starają się iść drogą cnoty. Idąc bowiem za Pismem świętym nie możemy zbłądzić. nie postępują naprzód. z większym trudem i z mniejszą zasługą. kto to przeżywa. by je pojąć. którym Bóg daje uzdolnienie i łaskę do wyższego postępu (i mogłyby dojść przy (s. Nie mają też takiej zasługi. które gdy je matka chce wziąć na ręce. by móc objaśnić i dać poznać tę noc ciemną. że nie starczy mądrości ludzkiej. że wiele dusz. opierają się i krzyczą. kto o tym wyda sąd słuszniejszy. nie rozumiejąc dobrze tego. czy to nie chcąc wejść lub pozwolić się wprowadzić w tę noc. a przeto i więcej cierpią. chcąc nieco powiedzieć o tej nocy ciemnej. Po tej drodze nie zajdą daleko. do możliwie najdoskonalszego w tym życiu zjednoczenia miłości z Bogiem. 2. by dojść do boskiego światła. zrozumienia. ponieważ nie umiały się dostosować do działania Bożego. a jeżeli będą się nieco posuwały. nie chcę ani odrobinę odstąpić od zdrowej myśli i nauki świętej Matki Kościoła Katolickiego. są tak głębokie. ale i każdego. ani doświadczenia. Trzeba by głębszej nauki i doświadczenia niż moje. ani na wiedzy. jak mają wyrwać się z tych początków. nie pozwalając Mu wprowadzić się na pewną i prostą drogę do zjednoczenia. PROLOG 1. Mroki bowiem i trudności zarówno duchowe jak i doczesne. albo nie znajdując odpowiednich i doświadczonych przewodników. przeszkadzają Mu nieroztropnym i opornym zachowaniem się. lub przez brak pouczenia.

trzeba zwrócić uwagę. zwykli raczej przeszkadzać i utrudniać drogę takim duszom. po których można by poznać. A jeśli istotnie ten stan (nazywamy go tu nocą ciemną) dusza przeżywa. Niektórzy bowiem ojcowie duchowni. Jest rzeczywiście ciężko i trudno duszy. a w rzeczywistości są już na najwyższych stopniach modlitwy. jak również ich spowiednicy. że to cierpienie jest skutkiem grzechów. aby znosiły to wszystko tak długo. skoro takie rzeczy na nią przychodzą. aby umieli siebie zrozumieć albo przynajmniej pozwolili prowadzić się Bogu. że Bóg prowadzi je tą drogą ciemnej nocy duchowego oczyszczenia ze wspomnianych niedoskonałości. w jaki sposób spowiednik ma nią kierować i jakie są znaki. które będą myśleć. albo że nawet może to być jakiś jej ukryty grzech.4. zmartwienie lub wrodzony temperament. Zdarzyć się bowiem może. nie mając światła ani doświadczenia na tych drogach. skoro nie znajduje w rzeczach Bożych smaku i pociechy. jak i postępujących. jaśniej niż przy świetle dziennym widzi jak pełną jest zła i grzechów: ponieważ Pan Bóg w tej nocy kontemplacji daje jej owo światło poznania. Są oni podobni do budowniczych wieży Babel (Rdz 11. że największym zmartwieniem. 5. że są ugruntowane w modlitwie. czy to jest stan oczyszczenia duszy. 1-9). ani nie ma nikogo. iż nie mogą się modlić. a dlatego. Może się bowiem zdarzyć. kiedy Boży Majestat zechce je wyżej podnieść. trudów. Trafią się bowiem i takie dusze. że cofa się. który jej powie. że to jest melancholia. I gdy wśród tych ciemności. Może być również. 7. Do tego bowiem czasu cokolwiek by one czyniły i oni radzili. jakie przedtem odczuwała. że nie jest to czas właściwy na jedno czy drugie. Podwajają się wtedy cierpienia tej biednej duszy. nic nie pomoże. podamy z Bożą pomocą naukę i przestrogi tak dla początkujących. strapienie i boleść duszy wzrasta bez końca i zwykle staje się boleśniejsze niż śmierć. czynić wiele spowiedzi generalnych i tak je krzyżują na nowo. kto by ją rozumiał. Inne natomiast w odpocznieniu i . 2). Znajdzie się i taki. podawali inny niż trzeba było. odpowie jej. spowiednicy tacy w przekonaniu. I skoro teraz znajdzie kogoś potwierdzającego to. Są również dusze. w rzeczywistości niewiele w niej postąpiły. którzy nie rozumiejąc się wzajemnie zamiast podawać odpowiedni materiał. Nie rozumieją. polecają duszom badać poprzednie swe życie. będziemy mówić z Bożą pomocą. niż je wspomagać. w jakim Bóg je postawił oraz pocieszać je i podtrzymywać na duchu. jakie dusza odczuwa. Mówiąc o tym. co jej się wydaje i orzekającego. Nie poprzestając na tym. jak dusza ma się wtedy zachować. lecz że należy dusze zostawić w tym oczyszczeniu. jest właśnie poznanie własnych nędz. czy to nie jest tylko melancholia albo inna jakaś niedoskonałość dotycząca zmysłów lub ducha. cofają się. z powodu którego Bóg ją opuszcza. Zwykli bowiem sądzić. jak to później powiemy. co nie pomaga. czy to jest oczyszczenie zmysłów czy ducha i zbadać. jak owi pocieszyciele Joba (16. a jej wydaje się. że to oczyszczenie wypływa z jej winy. że postęp opierają na tym. że jest zgubiona. które choć niestety wiele się znoją i trudzą. ten. że dusza ta musi być bardzo niedoskonała. jak długo Bóg zechce. Aby więc dusze wiedziały. gdy w takich przeżyciach ani sama siebie nie rozumie. lecz raczej szkodzi. przykrości i pokus zapyta kogoś o radę. że Bóg prowadzi jakąś duszę najwyższą drogą ciemnej kontemplacji i oschłości. i tak nic nie zdziałali. że niektóre będą sądziły. inne znów sądząc. 6.

Jedne z nich wywodzą się z ducha doskonałości. jakie one duszy wyrządzają Rozdział 1 1. co to jest “noc ciemna" i jak koniecznie trzeba przejść przez nią. a i sama nauka ukaże się bardziej pożyteczna. 9. które Bóg wprowadza na ścieżki tej Góry i które mnie o objaśnienie prosiły. aby każda dusza. zmartwień.ukojeniu idą szybko (s. Objaśnia następującą strofę: W noc jedną pełną ciemności. Mówi o dwóch różnych nocach. najdoskonalej. które otrzymują od Boga dla postępu. to będzie to z powodu mej nieumiejętności i nieudolnego stylu. nadziei i bólów. którzy zechcą dążyć do przedstawionego tutaj ogołocenia duchowego. A gdy przeczyta się tę rzecz po raz drugi. przez które przechodzą osoby duchowe według dwóch części człowieka niższej i wyższej. Jeśli zaś kto ni e odniesie korzyści z tej nauki. inne z ducha niedoskonałości. że nic nie postępują. stają się takim obciążeniem i przeszkodą. jeśli chce dojść na szczyt Góry. Nauka ta .146) naprzód. Nie będzie to bowiem nauka o ogólnej etyce i kwestiach miłych dla tych osób duchowych. zapewniam. KSIĘGA PIERWSZA (Noc czynna zmysłów) W tej księdze jest mowa o tym. O wszystkim tym za łaską Bożą postaramy się cośkolwiek powiedzieć. przedmiot bowiem jest sam z siebie dobry i bardzo potrzebny. Niech więc czytający nie dziwią się. Osoby te będąc już dostatecznie ogołocone z rzeczy doczesnych tego świata. że choćbym o tym przedmiocie napisał jak najpiękniej. Niejasność ta będzie zwłaszcza w początkach. Uważam jednak. Udręczeniem miłości rozpalona. lecz tylko do niektórych osób z świętego naszego Zakonu pierwotnej reguły z Góry Karmelu. lecz będą to istotne i gruntowne wskazania dla wszystkich. Nie mam też zamiaru mówić tu do wszystkich. czy to braci czy sióstr. gdy zacznie się czytać. przez którą dusza musi iść do Boga. aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. które lubią iść do Boga przez rzeczy słodkie i miłe. Przytacza pierwszą strofę. czytając te słowa mogła zrozumieć. Są jeszcze inne.to nauka o nocy ciemnej. Idące tą drogą dusze spotyka jeszcze wiele innych przeżyć: radości. skorzysta z tej nauki tylko niewielu. jaką drogą idzie i jaką iść powinna. bo jedna rzecz wyjaśni drugą. tym jaśniej pojmą naukę o ogołoceniu duchowym. w miarę zaś postępu zrozumienie stanie się jaśniejsze. że poznanie będzie głębsze. że będzie nieco ciemna. . W szczególności objaśnia się “noc ciemną zmysłów" i pożądań oraz szkody. dla których nawet dary i łaski. 8.

2. pożądań (1) i niedoskonałości. bo tak w jednej jak i w drugiej dusza idzie jakby w nocy. że wyszła. My nazywamy je tu nocami. Druga noc odnosi się do duchowej części duszy. W tej pierwszej strofie wyśpiewuje dusza swoje szczęście. iż wyszła nie spostrzeżona. tkwiących w części zmysłowej człowieka wskutek nieładu panującego w rozumie. przez którą rozumie się uwolnienie i oczyszczenie ze wszystkich jej duchowych pożądań odnośnie do wszystkich rzeczy zewnętrznych na świecie. to jest część zmysłowa była uciszona. dopóki te nie zostaną umartwione i uśpione. mroczni ejsza. co zaś dotyczy oczyszczenia biernego . Ta pierwsza noc dotyczy początkujących. iż dusza zanim dojdzie do stanu doskonałości. które znalazła w wyzwoleniu się ze wszystkich rzeczy zewnętrznych. o niej będzie mowa w tej strofie i w pierwszej części tej księgi. Uczestniczy w tej nocy i duch. 3. gdy Bóg zaczyna ich wprowadzać w stan kontemplacji. że wyszła wśród nocy.O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. l. (s. po ciemku. tylko dla Jego miłości i rozpalona tą miłością w noc jedną. O niej również odnośnie do oczyszczenia czynnego duszy mówić będziemy w drugiej i trzeciej części tej książki. Ta wtóra noc jest o wiele ciemniejsza. kiedy Bóg chce ich podnieść do stanu zjednoczenia z Sobą. że Bóg uwolnił ją od tego wszystkiego. a oczyszczenie jej o wiele straszniejsze aniżeli w pierwszej. a ona w nich. które mistrzowie duchowni nazywają oczyszczeniami duszy. należy tu (s. to jest.w części czwartej (2). Zobaczymy to później. Śpiewa więc. Pierwsza noc albo oczyszczenie odnosi się do zmysłowej części duszy.149) . będzie o niej mowa w następnej strofie. OBJAŚNIENIE STROF 4. uciszone już były i uśpione pożądania w niej. że wyszła wyprowadzona przez Boga. że to jest jej wzniosła szczęśliwość. a to uwolnienie stało się dla niej nocą. Nie może bowiem wyjść ze zmartwień i ucisków i z natręctwa pożądań. Gdy chata moja była uciszona. musi zazwyczaj przejść najpierw przez dwa główne rodzaje nocy. Jest również szczęśliwa. Aby to pojąć. przyjemności ciała i upodobań woli.148) zauważyć. Mówi więc dusza w tej strofie. Wszystko to dokonuje się właśnie w oczyszczeniu zmysłów. czyli że żadne pożądanie cielesne ani cokolwiek innego nie mogło jej przeszkadzać. Dlatego mówi. Druga noc albo oczyszczenie odnosi się już do postępujących. jak to objaśnimy w swoim czasie. gdy chata jej.

oczyścić i spalić ogniem Bożej miłości. które anioł kazał przepędzić młodemu Tobiaszowi. jakimi musi posługiwać się dusza. To samo będzie dotyczyło i strof następnych.150) który ma władzę nad duszą z powodu jej przylgnięcia do rzeczy cielesnych i doczesnych. aby “spalił serce ryby” w ogniu. W drugą noc rzekł anioł Tobiaszowi. Po wtóre zowie się nocą ze względu na drogę. wyrzekając się wszystkich rzeczy światowych. I to jest wzniosłą szczęśliwością duszy. Takie wyrzeczenie i pozbawienie się tych rzeczy jest jakby nocą dla wszystkich zmysłów człowieka. trzeba wszystko. 6. by dojść do zjednoczenia. Środkiem jest tu wiara. bo sama z siebie nie może uwolnić się od wszystkich pożądań. 2. Podobnie i dusza. musi bowiem iść pozbawiona pożądania i upodobania. który chcemy udostępnić. a następnie będę objaśniał każdy wiersz. że Bóg wprowadził ją w tę noc. nazywa się nocą ze względu na cel. Z trzech przyczyn nazywa się NOCĄ ta droga. Po trzecie. jak mówi. W noc jedną pełną miłości. co to jest ta “noc ciemna”. by dojść do zjednoczenia. albo. Po pierwsze ze względu na punkt wyjścia. (s. aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. By wstąpić na drogę ku Bogu. przez którą dusza przeszła. do którego dusza chce dojść. W życiu doczesnym jest On dla duszy również nocą ciemną. Pierwszej nocy polecił mu.5. że przytoczę poszczególne strofy. jak to zaznaczyłem na początku. Celem tym jest Bóg. czyli na środki. Mówi o jej przyczynach. co jest stworzone. Takie jest ogólne objaśnienie tej strofy. 18-22) mamy wyobrażone te trzy rodzaje nocy w trzech nocach. zanim połączy się z oblubienicą. dusza musi przejść przez nie. 3. będąca taką ciemnością dla umysłu jak noc. W Księdze Tobiasza (6. W dalszym ciągu będziemy objaśniali każdy wiersz i przedmiot. jakie posiadała. którzy są ojcami wiary. by dojść do Boga. Oznacza to serce lgnące i przywiązane do rzeczy światowych. by lepiej się wyrazić. 1. którą przechodzi dusza do zjednoczenia z Bogiem. że “będzie dopuszczony do społeczności świętych patriarchów”. Przez to oczyszczenie wypędza się szatana. Te trzy noce muszą przejść przez duszę. Rozdział 2 Objaśnia. z której tyle dobra dla niej wypłynęło. skoro tylko przejdzie przez pierwszą . Ona sama nie mogłaby w nią wejść. to znaczy.

o tyle ciemniejszą od poprzednich. Trwa wtedy w czystej wierze. również w kręgu tej władzy zostanie w ciemnościach i bez niczego. pozbawiwszy się upodobania w tym co miłe dla węchu. będąca udzielaniem się Boga. a w następstwie tego brak wszelkich przedmiotów. Druga noc . Gdy bowiem dusza wyzbywa się upodobania w pożądaniu wszelkich rzeczy. Bóg bowiem za pośrednictwem drugiej nocy. 2. tak również nocą dla duszy można nazwać umartwienie pożądań. Z chwilą zaś zagaszenia tego pożądania. jest jakby zaraniem bliskim już światła dziennego. dlaczego nazywa się to “nocą”. a z braku światła nic nie widzi. gdy udzielenie Boga w duchu już nastąpiło. że po “trzeciej nocy połączy się w bojaźni Bożej z oblubienicą”. to jest o wyzbyciu się pożądania wszystkich rzeczy. zaraz wchodzi w drugą. jeżeli pozbawi się upodobania we wszelkich wrażeniach przyjemnych wzrokowi. można przyrównać do początku nocy. tak również za pośrednictwem pożądania żywi się i nasyca tymi wszystkimi przedmiotami. przez oderwanie się od przedmiotów zmysłowych. Te trzy rodzaje nocy są właściwie jedną nocą. w kręgu tej władzy pozostanie w ciemnościach i bez niczego. udziela się duszy tak tajemniczo i wewnętrznie. tzn. jak to później wykażemy. które by można widzieć za pośrednictwem światła. natychmiast następuje zjednoczenie się z oblubienicą. A jak anioł powiedział Tobiaszowi. zajmiemy się każdym z tych przedmiotów z osobna. 5. to jest samego Boga. doskonała będzie również i miłość. jak to następnie wyłożymy. Pierwszą noc. Dzieje się to wtedy. lub by się lepiej wyrazić.wiary. o ile głębsze jest udzielanie się jej Boga. Po przejściu tej trzeciej nocy. nie zaś miłość wiara bowiem nie podpada pod zmysły. wykluczającej wszelkie inne poznanie rozumowe. że jest to znowu nocą dla duszy.noc. 4. których może kosztować swymi władzami. Trzeciej nocy rzekł anioł Tobiaszowi. Przytoczymy przykłady dotyczące wszystkich władz. pozbawiając się upodobania w pożądaniu wszelkich wrażeń słuchowych. to jest wiary. Rozdział 3 Mówi o pierwszej przyczynie tej “nocy”. również w kręgu tej władzy będzie w ciemnościach i . z chwilą umartwienia go. zostaje jakby w ciemności i bez niczego. Trzecia noc. By to lepiej zrozumieć. że “posiędzie błogosławieństwo”. I tak jak władza wzrokowa za pośrednictwem światła niejako żywi się i nasyca przedmiotami. zupełnie ciemnej. Nazywamy tu nocą wyzbycie się upodobania w pożądaniu wszystkich rzeczy. przestaje dusza nasycać się upodobaniem w tych rzeczach i pozostaje pod względem pożądania w ciemności i bez niczego. Bo tak jak noc to nic innego tylko brak światła. zmysłów. Dusza. jest podobna do północy. tak i tutaj. gdy w mroku rozpływają się wszystkie przedmioty. jak każda noc. l. w braku zaś jego władze wzrokowe pozostają bezczynne. Podaje przyczynę. to jest z Mądrością Bożą. co zwykle dokonuje się wśród wielkich mroków duszy. gdy bo jaźń Boża będzie doskonała. tj. która ma trzy części. gdy dokonuje się przeobrażenie duszy [w Boga] (3) przez miłość.

16). 5. które w niej trwa. co może odczuć przez zmysły. dusza. choć jest rzeczą znaną. a przez które dusza musi przejść. prócz tej wspomnianej. “Jam jest ubogi. to jednak jeżeli dusza gardzi tymi wrażeniami. nie byłby prawdziwie ubogim. 3. Dzieje się tak dlatego. dotyczy duszy z uwagi na jej część zmysłową. nie przywiązując się jednak wolą do bogactw. o których mówiliśmy. Podobnie jak człowiek. Pozostając w ciele jest jak człowiek w ciemnym więzieniu (4). umartwiwszy swe pożądanie jest jakby w nocnych ciemnościach. Wyzbycie się upodobań i pożądania rzeczy tego świata czyni duszę swobodną i ogołoconą. która w niej powstaje po wyzbyciu się wszystkich rzeczy. Chociaż bowiem jest prawdą. która wyzbyła się upodobania w rzeczach zewnętrznych. jak rzeczywisty ślepiec. Zatem i dusza jeśliby nie odbierała wrażeń przez zmysły. bo jak mówiliśmy. mimo to w woli swej takim nie był. sam ich brak bowiem nie ogołaca duszy. W tym znaczeniu mówi Dawid: Pauper sum ego et in laboribus a iwentute mea. nie smakować. w pracach od młodości mojej” (Ps 87. w chwili gdy ją Bóg tchnie w ciało. nie może normalnie dotrzeć do niej światło żadną inną drogą. jeśli ona w dalszym ciągu ich pożąda. Jest to jedna z owych dwóch nocy. że był bogaty. Jeżeli przez okno czegoś nie zobaczy. nie doszłaby do poznania inną drogą. bo dusza jego byłaby bogatsza i pełna pożądania.bez niczego. nic nie będzie widział. jak bardzo wskazane jest. wówczas to jej nic nie zaszkodzi. był w rzeczywistości jak prawdziwy ubogi. jak o tym jeszcze później mówić będziemy. lecz szkodzi pragnienie ich i pożądanie. będąc rzeczywiście ubogim. odmówiwszy sobie upodobania we wszelkich pokarmach. Dlatego to ogołocenie nazywamy nocą dla duszy. zostaje w ciemności i próżni. by dojść do zjednoczenia. by dusza wyszła ze swej chaty w tę ciemną noc zmysłów i w ten sposób mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem. choćby wiele posiadała. który świat ogląda tylko przez (s. i niczym nie zapisana i jeżeli czegoś nie pozna za pomocą zmysłów. jak próżnia. jest jak tablica gładka i czysta. tak jakby w ogóle nie widziała. Nazywa się “ubogim”. wreszcie umartwiając się we wszelkich rozkoszach i zadowoleniach. nie słyszała itd. nie widzieć. które są oknami jej więzienia w ciele. również w kręgu tej władzy dusza zostaje w ciemnościach i bez niczego. które mogą zadowalać podniebienie. Teraz rozważymy. będzie również w ciemnościach i bez niczego. bo nie ma tu mowy o istotnym braku rzeczy. który gdy zamknie oczy. Tak więc dusza. Ta pierwsza noc. Jeżeli zatem porzuca i wyzbywa się tego. nie wąchać. które można odbierać przez zmysł dotyku. inną drogą zwyczajnie nic jej nie zostanie udzielone.152) okno tego więzienia. Gdyby jednak ktoś. Rozdział 4 . nie odczuwać. tak samo nie będzie nic widział. Ciemności te to nic innego. 4. Same bowiem rzeczy tego świata duszy nie zajmują i szkody jej nie wyrządzają. że jak twierdzą filozofowie. że nie może nie słyszeć. gdyż same w nią nie wnikają.

pyta św. mniej niż niczym. daje zrozumieć. że ziemia była pusta. należy zauważyć. A ponieważ ciemności. Przywiązania bowiem. “Patrzyłem na ziemię. gdy mówi: Aspexi ter-ram et ecce vacua erat. Mówiąc. Tak jak i ciemności są niczym. tak też Bóg nie może posiąść duszy żywiącej skłonność uczuciową do stworzeń. jest w oczach Boga niczym. będą im podobni” (Ps 113. Z tego więc powodu dusza. Jan: Tenebrae eam non comprehenderunt. Nie ma bowiem łączności światła z ciemnością. 14). bo miłość. kochająca coś poza Bogiem.Udowadnia konieczność przejścia duszy przez “ciemną noc zmysłów”. Dla lepszego zrozumienia tego. stanowią sprzeczność i żadnego podobieństwa ani zbliżenia się nie ma pomiędzy nimi . 3. 5). “A ciemności nie ogarnęły światłości” (J l. daje do zrozumienia. et omnes qui confidunt in eis. Dopóki się tego przywiązania nie wyzbędzie. bo są pozbawieniem światła. nie będzie zdolną. Jeśli więc dusza żywi skłonność do stworzenia. stanie tak nisko jak to stworzenie. gdyż. by mogła dążyć do zjednoczenia z Bogiem. Nie może więc w . Kto więc miłuje stworzenie. a pod pewnym względem jeszcze niżej. którzy skłaniali się do bożków: Similes illis fiant qui faciunt ea. i światłość. ale poddaje kochającego kochanemu. owszem. o czym mówimy. a skłonność uczuciowa duszy do nich jest jeszcze gorsza niż nic. Quae conyentio lucis ad tenebras? Więc dusza nie może przyjąć światła boskiego zjednoczenia. że wszystkie stworzenia są niczym. przeto wszystkie stworzenia ziemi i niebios w porównaniu z Bogiem są niczym. Paweł (2 Kor 6. że dopóki się z nich nie uwolni.bo “cóż za łączność światła z ciemnością?” . i na niebo i nie było na nim światłości” (Jr 4. et coelos. 2. Toteż Dawid mówi o tych. bo miłość nie tylko równa. a nie widział światła. czyli Bóg. Dwie sprzeczności (jak uczy filozofia) nie mogą się zejść w jednym przedmiocie (5). Dla lepszego zrozumienia rozważmy te sprawy bardziej szczegółowo. tym więcej równa ją i czyni podobną do niego. że wszystkie światła niebieskie w porównaniu z Bogiem są ciemnością. że skłonność uczuciowa i przylgnięcie duszy do stworzenia równa ją z tym stworzeniem. Wyraża to Jeremiasz. nie będzie mogła posiąść Boga ani tu na ziemi przez przeobrażenie się w czystej miłości. którzy im ufają. et nihii. jak i ona sama. które duszę tak spowijają. by mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem. jakie dusza żywi do stworzeń. czyni się niezdolną do przeobrażenia i czystego zjednoczenia z Nim. jak mówiliśmy. ani w życiu przyszłym przez jasne widzenie. I jak nie może ogarnąć światło tego. ale poddaje kochającego rzeczy ukochanej.154) że wszystkie stworzenia na niej są niczym. 4. że patrzył na niebo. Przejście przez ciemną noc umartwienia pożądań i wyzbycia się upodobań we wszystkich rzeczach jest niezbędne dla duszy. Mówiąc zaś. 8). Zatem jest jasne. to znaczy: “Wszyscy. l. et non erat lux in eis. jak mówi św. i im mocniejsza jest ta skłonność. którą jest umartwienie pożądania. bo jest przeszkodą i pozbawia możności przeobrażenia się w Boga. czyli przywiązanie duszy do stworzeń. kto przebywa w ciemności. (s. gdyż miłość upodabnia kochającego do kochanego. są wobec Boga jak gęste mgły. a oto czcza była i nikła. dopóki się nie uwolni od przywiązań do stworzeń. nie tylko równa i upodabnia. A ponieważ o wiele większa jest przepaść między stworzeniem a Stwórcą. Wszelki byt stworzony w porównaniu z nieskończonym bytem Boga jest niczym. 23). by ją mogło oświecić i ogarnąć rzeczywiste światło Boże. niż pomiędzy mrokami a światłem.

głupimi są: Dicentes enim se esse sapientes. staje się ona w obliczu Boga największą złością. a to dlatego. bo niemożliwe jest złączyć w jedno byt i niebyt. 30). ponieważ tylko sam Bóg jest dobry (Łk 18. niech będzie jako mniejszy” (Łk 22. Łk 9. Sapientia enim huius mundi stultitia est apud Deum. Paweł. Dusza zatem. pisząc do Koryntian: Si quis yidetur inter vos sapiens esse in hoc saeculo. 26. Bo jakież jest towarzystwo niewoli z wolnością? Wolność nie może . którym jest Bóg. Ci tylko nabywają mądrości Bożej. 5. Dusza posługująca się swą mądrością i zdolnościami na drodze do zjednoc zenia z Mądrością Boga jest w oczach Jego pełna głupoty i daleka będzie od Jego Mądrości. z miłością służą Stwórcy. że taka mądrość jest całkowitą niewiedzą i że w oczach Boga ci. Niezgłębiony bowiem przedział jest pomiędzy największą szpetnością a największym wdziękiem. “Kto jest większym pośród was. jest w oczach Boga największą brzydotą. głupimi się stali” (Rz l. Nie może wtedy przeobrazić się w piękno. ten jest wielki. że nie przyjęła Jego świętej nauki. chcąc dojść do zjednoczenia z mądrością Bożą. jest w oczach Boga pełna brzydoty i nie może się zbliżyć do nieskończonego wdzięku i piękna Bożego. Z mądrością bowiem głupota nie może się zespolić. 19). Mądrość bowiem świata tego głupstwem jest u Boga” (l Kor 3. Toteż mówi św. Wyraża to Salomon w Księdze Przypowieści: Fallax gratia et vana est pulchritudo. 22). Dusza więc. co uważają się za mądrych. Mówi o tym św. Dusza. ze strony Boga jest uważana i traktowana nie jak wolne dziecko. Paweł. która wzdycha do godności lub innych urzędów. Paweł w liście do Koryntian: Sapientia huius mundi stultitia est apud Deum. “Jeśli kto między wami uchodzi za mędrca na tym świecie. wyzbywszy się mądrości swojej. “Zwodniczy wdzięk i marna jest piękność” (Prz 31. c) Wszelką dobroć stworzeń ziemskich w porównaniu z dobrocią Boga możemy nazwać złością. I tak jak złość nie łączy się z dobrocią.żaden sposób taka dusza złączyć się z nieskończonym bytem Boga. stultus fiat ut sit sapiens. stultifacti sunt. niech się stanie głupim. gdyż brzydota nie może złączyć się z pięknem. którzy jak dzieci nic nie wiedzące. nie może taka dusza połączyć się z Bogiem. e) Wszelka władza i wolność świata w porównaniu do wolności i potęgi ducha Bożego jest służalstwem. b) Wszystkie wdzięki i powaby stworzeń wobec wdzięku Bożego są godne nawiększej odrazy i są marnością. d) Wszystka mądrość świata i zdolności ludzkie w porównaniu z najwyższą mądrością Boga są wielkim głupstwem. uciskiem i niewolnictwem. “Mądrość świata tego głupstwem jest u Boga” (l Kor 3. “Podając się za mądrych. musi raczej iść przez niewiedzę niż przez wiedzę. do swobody w swoich pożądaniach. Jeśli więc dusza więzi swoje serce w dobrach tego świata. który jest największą dobrocią. 48). Używając przykładów możemy tu powiedzieć: a) Wszelka piękność stworzeń wobec nieskończonej piękności Boga jest największą brzydotą. Nie może ona dojść do tej królewskiej wolności ducha. 19). aby był mądrym. Jeśli więc dusza przywiąże się do piękności jakiegoś stworzenia. 6. którą się zdobywa w boskim zjednoczeniu. lecz jak nędzny niewolnik i jeniec. Tej to mądrości naucza św. ubiegająca się za wdziękami stworzeń. a kto jest mniejszy. 18-19).

by mąż jej Abraham oddalił niewolnicę i jej syna. a głos mój do synów człowieczych! Zrozumiejcie. jakie dusza może mieć w tym życiu. 4-6.. 8. do was wołam. Z tej to przyczyny zażądała Sara. Audite. 18-21). maluczcy. Rozdział 5 Posługując się powagą Pisma świętego. a plony moje niż srebro wyborne. staje się godny w oczach Boga największych utrapień. aby ubogacić tych. by mieli przezorność i natężyli uwagę. męczarni i (s. jakie spływają na duszę w przeobrażeniu się w Boga. I to co ona w duszach zrodzi. Po drogach sprawiedliwości chodzę. Jest tu mowa o wszelkiego rodzaju skłonnościach uczuciowych. Intelligite parvuli astutiam. Nazywa ich maluczkimi. którzy przywiązują swe serca do stworzeń. et vox mea ad filios hominum. a głupcy uważajcie! Słuchajcie. 7.woła w Księdze Przypowieści: O viri. gdyż nie może być dziedzicem syn niewolnicy ze synem wolnej (Rdz 21. Melior est fructus meus auro et lapide pretioso. którzy mię miłują i skarbce ich napełnić” (Prz 8. opes superbae et iustitia. Wielka jest bowiem przepaść pomiędzy nędzą i ubóstwem a najwyższym bogactwem i przepychem. g) Wszystkie bogactwa i chwata stworzenia są ubóstwem i nędzą wobec tego bogactwa. tak jak to mówiliśmy. jakim jest Bóg. udowadnia w dalszym ciągu. które się same poniżają. I dalej mówi: Mecum sunt divitiae et gloria. Mądrość Boża. Zachęca ich. gdzie oni sądzą. bo mówi o rzeczach wielkich a nie o tych małych. co jest małe. które one kochają. et thesauros eorum repleam: “O ludzie. męczarnią i goryczą wobec tej rozkoszy. bo takimi się stają. to Mądrość je przestrzega. gdyż jest ono sercem niewolnika. że jej skarby są lepsze i owo ce jej cenniejsze od złota i drogich kamieni. jaką jest Bóg. że skarby te są w stworzeniach. 10). Jeśli więc dusza kocha je i posiada. nie są tam. f) Wszystkie rozkosze i przyjemności. Kto więc im oddaje swe serce. pyszne majętności i sprawiedliwość. kochając to rzekome piękno stworzeń . kochając to. by mogła iść do Boga. czynią nędznymi i ubogimi. ad vos ciamito. et insipientes animadyertite. że dusza koniecznie musi przejść przez tę noc umartwienia w pożądaniu wszystkich rzeczy. Lepszy bowiem jest owoc mój niż złoto i kamienie drogie. szpecą. quia de rebus magnis locutura sum. in medio semitarum iudicii.być udziałem serca poddanego stworzeniom. jakie wola znajduje w stworzeniach są największym utrapieniem. które oni kochają. et genimina mea argento elec-to. litując się nad duszami. Mówi tu Mądrość Boża do tych wszystkich. których oni pragną. lepsze jest od tego srebra przedniego. przezorność. . ale z nią i w niej. In viis iustitiae ambulo. Chwała i wielkie bogactwa.. Wolność może przebywać tylko w sercu wolnym. Przy mnie są bogactwa i sława.156) goryczy. a jako taki nie może zakosztować rozkoszy wypływającej ze zjednoczenia z Bogiem. bo o wielkich rzeczach mówić będę. I chociaż duszom wydaje się. Prawdziwe skarby i sprawiedliwość w niej przebywają. ut ditem diii-gentes me. staje się bardzo uboga i nędzna w oczach Boga i nie może posiąść tych bogactw i chwały. w pośrodku ścieżek sądu. które jest sercem dziecka.

A stało się to nie dlatego. Jest to więc wielką niewiedzą sądzić. nie będzie zdolna przyjąć Ducha Bożego w czystym przeobrażeniu. co ma. a ja niesprawiedliwy. Tyś sprawiedliwy. by manna nie zawierała w sobie tego . Z tego. że gdy im dał pokarm niebieski. lecz tęsknili i domagali się pokarmów mięsnych.1. powiedzieliśmy bowiem. obcymi smakami. które mogą dla niej stanowić przeszkodę. nie ześrodkowawszy na niej jedynie swego pożądania. cośmy mówili. a ja śmiercią. a ja obłudą”. Dopóki więc dusza nie oderwie się od stworzeń. O. Pragnąc bowiem pokarmu duchowego. dopóki mieli mąkę przyniesioną z Egiptu. ira Dei descendit super eos. lecz chce dołączyć jeszcze pożądanie i afekt do innych rzeczy. kiedyż moja nędza i niedoskonałość zbliży się do Twojej doskonałości? Ty jesteś prawdziwie dobry. Należy to rozumieć w ten sposób. co się udziela duszy w stanie czystego przeobrażenia w Boga. jak mówi Dawid. Nauka bowiem. ile dobra i jaką obfitość ducha tracą. Tak mówi ten święty (6). nie zadowala się samym Bogiem. 2. które szuka smaków w pokarmie ziemskim. są tak samo jak ono oddalone od Boga. Spadł z nieba ogień i spalił z nich wiele tysięcy. że staje się niezdolną do przyjęcia Ducha Bożego. gdyby osoby duchowe wiedziały. by móc przyjąć w siebie dar Ducha Bożego. a ja ślepcem. jak to w dalszym ciągu wyjaśniamy. gdzie czytamy. mówi w Ewangelii św. non potest meus esse discipulus: “Kto nie wyrzeka się wszystkiego. jaki jest przedział między stworzeniem a Bogiem. I gdy jeszcze usta ich byty pełne kęsów. by móc potem kosztować tego pokarmu anielskiego. że dusze. 33). gdy mówił w Soliloquiach: “Biedny ja. którą przyniósł nam Syn Boży. Bóg bowiem uważał to za obrazę swoją. Tyś prawy. że chcieli tak niski i pospolity pokarm mieszać z niebieskim. Tyś lekarstwem. Przedział ten między Bogiem a stworzeniem dobrze znał św. a ja zły. 31). a ja chorym. Tyś prawdą najwyższą. Również i to zawarte jest w wyżej wspomnianej księdze Pisma świętego (Wj 16. Augustyn. a ja bezbożny. jak również i to. tak wzniosłym i posilnym zarazem. nie może być uczniem moim” (Łk 14. wtedy bardzo rozgniewał się Bóg o to. lecz nadto pobudza do gniewu Boży Majestat. Tyś świętość. oni innego pożądali. Dusza. nie tylko. Lecz nie smakują w tym duchowym pokarmie z tej samej przyczyny. czyli (s. Jezus Chrystus nauczając nas tej drogi. dla której synowie Izraela nie odczuwali ukrytego w mannie smaku wszystkich pokarmów. nie chcąc wznieść się ponad pożądanie małostek i skończyć z nimi. która się zatrzymuje i karmi innymi. jeżeli wpierw nie opróżni pożądania z wszystkich rzeczy przyrodzonych. Tyś światłem. Łukasza: Qui non renuntiat omnibus quae possidet. a ja nędza. oraz jaki znalazłyby w tym prostym pokarmie duchowym smak wszystkich rzeczy. 3. które skłaniają się uczuciowo do jakiegoś stworzenia. polega na wzgardzie wszystkich rzeczy po to.158) manny. że miłość czyni równym i upodabnia. 18-13). że Bóg tak długo nie dał synom Izraela pokarmu niebieskiego. Tyś życiem. że dusza może dojść do wysokiego stanu zjednoczenia z Bogiem. Nie może go bowiem kosztować to podniebienie. Jest to zupełnie jasne. że najpierw trzeba się wyzbyć wszystkich rzeczy. “gniew Boży zstą-pił na nich” (Ps 77. 4. Gdy Izraelici nie zadowolili się delikatnym pokarmem manny. można już nieco zrozumieć. Można tu przytoczyć fakt z Księgi Wyjścia (16). gdyby tamtych kosztować nie chciały. że krył w sobie s mak i substancję wszystkich pokarmów. Niezmierna bowiem jest przepaść pomiędzy nimi i tym.

aby sam wstąpił na górę. 5. a odrzucając stare ludzkie poznanie oraz nową miłość Boga w Bogu. im pilniejsza będzie w tym ćwiczeniu. nieskończenie się różni od Boga. Znaczy to. musi poskromić i nie pozwalać im zbliżyć się do tej góry. jakie w niej pozostawiły pożądania. co dokonuje się przez wspomniane już podwójne działanie. 2): Patriarcha Jakub. co jak powiedzieliśmy. boves quoque et oves non pascant e contra. musi się oczyścić z wszystkich brudów. et mundamini ac mutate vestimenta. pierwsze. ale w której sobie mniej podoba. Wtedy nie tylko polecił mu. choćby wiele cnót spełniała. nęć videat quispiam per totum mantem. dat domownikom potrójne zlecenie. choćby nawet lepszej. tym samym doskonalszą poniża. by się oczyścili. bo tym szybciej dusza dojdzie do celu. lecz i pożądania. Po drugie. Kto więc chce kochać Boga na równi z jakimś stworzeniem. Jeżeli zaś w jednej i drugiej sobie podoba. musi zmienić szaty. O ileż większą byłaby zniewaga. by tam obcować z Bogiem. obleka ją (s. bo brak jej właściwego sposobu nabycia doskonałości. jakich pragnęli. musi odrzucić wszystkich bogów cudzych. gdy miał do niego mówić. wypełnić doskonale trzy wyżej wymienione warunki. chwalby i czci prawdziwej. zanim zacznie zdobywać szczyt. Ponieważ zaś z Bogiem nie można żadnej rzeczy zrównać. tzn. Wtedy już sam Bóg zmienia jej szaty na nowe. Dopóki bowiem dusza nie opanuje całkowicie pożądań. nie tylko musi się wyrzec wszystkich rzeczy i zostawić je na dole. 7. Jest rzeczą znaną z doświadczenia. by odrzucili wszystkie bożki obce. rozkoszować się innymi rzeczami. ceni ją więcej od każdej innej. Po ogołoceniu woli z wszystkich jej starych pragnień i ludzkich upodobań wlewa Bóg w duszę nowe poznanie i otchłań rozkoszy. co czyni przy pomocy ciemnej nocy zmysłów. ale żeby nawet bydła nie pasiono w pobliżu góry: Nullus ascendat tecum. 3). gdy Bóg polecił Mojżeszowi. który polega na opróżnianiu.smaku i mocy. bez wątpienia mało ceni Boga. To potrójne zlecenie pozwala zrozumieć. by zmienili szaty: Abicite deos alienos. z przyrodzonymi jego właściwościami.160) Bóg w nową nadprzyrodzoną zdolność . zostawiwszy synów Izraela na dole. lecz że oni szukali ich w czymś innym. Po pierwsze. by z siebie samej zbudować ołtarz. odmawiając im wszystkiego i poskramiając je ustawicznie. Po odrzuceniu zaś dawnego sposobu myślenia i wszystkich wyobrażeń. trzecie. oraz po usunięciu wszystkiego co należało do starego człowieka. to jest wszystkie obce skłonności uczuciowe i przywiązania. że jeżeli wola skłoni się uczuciowo do jakiejś rzeczy. iż dusza pragnąca wstąpić na górę doskonałości. aby wstąpił na górę. ponieważ kładzie na jednej szali z Bogiem to. ąui in medio vestri sunt. dając jej nowe poznanie Boga w Bogu. musi. ogołacaniu i oczyszczaniu duszy z wszelkiego pożądania. Mamy wymowny obraz tego w Księdze Rodzaju (35. drugie. że każda dusza. równając je ze sobą. W Nim wszelkie pożądanie maleje i to jest stan doskonałości. kochając na równi z Nim inną rzecz lub do niej się przywiązując. nie dojdzie nigdy do celu. więc wielką zniewagę wyrządza Mu dusza. gdyby tę rzecz kochała więcej niż Jego? 6. aby na drodze do Boga było ciągłe umartwienie i opanowanie pożądania. Po trzecie. by wyjść na tę wysoką górę. które są jak zwierzęta. Wyobrażenie tego również mamy w Piśmie świętym (Wj 34. idąc na górę Betel by wystawić tam ołtarz i złożyć Bogu ofiarę. Trzeba więc koniecznie. chcąca wstąpić na tę górę. na którym by złożyła Panu Bogu ofiarę czystej miłości. które nie są Bogiem.

dręczą. jest pożądanie doskonałego zachowywania Bożego prawa i dźwigania Krzyża Chrystusowego. wypływa z każdego Co do pierwszej szkody jest jasne. źródło wody żywej. Polecił również Bóg. był wewnątrz pusty (Wj 27. a tym samym staje się mniej zdolna do . Tak i dusza. to jest Boga. która usiłuje zachowywać z całą dokładnością prawo Boże i dźwigać Krzyż Chrystusowy. oznaczającej Krzyż (7) (Pwt31. pozbawiają ją ducha Bożego. Pan Bóg nie pozwala. druga wprost jej szkodzi. a wykopali sobie cysterny rozwalone. dobrze będzie zaznaczyć. Pierwsza z nich nie dopuszcza dobra do duszy. by na tym ołtarzu zawsze płonął ogień i by na nim nigdy nie zapalano innego ognia (Kpi 6. Dlatego polecił niegdyś Bóg. aby ołtarz. musi wpierw wyzbyć się wszystkiego. w której był posąg ich bóstwa. na którym jedynie Bóg sam jest wielbiony w chwalbie i miłości. znajdowali go każdego ranka powalonego przed Arką. że w miarę jak dusza skłania się uczuciowo ku jakiejś rzeczy stworzonej. że jeżeli dusza chce być godnym ołtarzem.we wszystkich jej władzach. rozrasta się w niej pożądanie. synowie najwyższego kapłana Aarona. 8). by w Arce Przymierza. a to właśnie dlatego. Osiąga się to w stanie zjednoczenia. zaciemniają. aby z Nim przebywała jakaś rzecz inna. 8. męczą. na którym miała spoczywać Arka Przymierza. 13). “Dwie złości uczynił lud mój: opuścili mnie. szkoda pozytywna. staje się rzeczywiście Arką mieszczącą w sobie prawdziwą mannę. W ten sposób jej działanie z ludzkiego zmienia się w boskie. które nie mogą wody zatrzymać” (Jr 2. ąuae continere non valent aquas. et foderunt sibi cistemas dissipatas. nie składano niczego prócz księgi Prawa i różdżki Mojżesza. po wtóre. o czym była mowa. a w końcu rozbitego na kawałki. ofiarowali na Jego ołtarzu zwykły ogień. rozgniewny Pan uśmiercił ich przed ołtarzem {Kpi 10. nie może w niej braknąć miłości Boga i że nie powinna z tą miłością mieszać innej. Zatem dusza. To dwojakie zło: pozbawienie oraz nieuporządkowanego aktu pożądania. w jakim dusza służy za ołtarz. Wyraża to prorok Jeremiasz: Duo mala fecit populus mens: me dereliquerunt fontem aquae vivae. Dla jaśniejszego i wszechstronniejszego zrozumienia tego. że kiedy Filistyni wprowadzili Arkę Przymierza do świątyni. Rozumiemy z tego. 12-13). brudzą i osłabiają duszę. Rozdział 6 Mówi o dwóch głównych szkodach. I rzeczywiście czytamy w pierwszej Księdze Królewskiej. jakie pożądania wyrządzają duszy. Kiedy zaś Nadab i Abiud. na jakie zezwala Bóg w swej obecności i jakiego chce. w której przebywała manna. l. Sam też Bóg w niej przebywa. Jedynym pożądaniem. w jaki sposób pożądania wyrządzają duszy dwie najważniejsze szkody: po pierwsze. w której przebywają. Niegdyś polecił Bóg. że stara się doskonale strzec w sobie wyłącznie prawo i tę różdżkę. chcąc być ołtarzem dla Majestatu Bożego. l). 26).

et circuibunt cmtatem. nie dopuści drugiej (8) . doczesnych z wiecznymi. że jak już wspomnieliśmy. Bo jak mówią filozofowie. Ponieważ zaś miłość Boga i miłość stworzenia.przyjęcia Boga. widzialnych z niewidzialnymi. Mówi o tym król Dawid: Famem patientur ut canes. a to dlatego. . Nazywa tu Boski Zbawiciel synami Bożymi tych. jaką wyrządzają duszy pożądania. dopóki dusza będzie ulegała duchowi zmysłowemu. karmić się Jego duchem. Jak w naturze nie można wprowadzić nowej formy. ogołocenia Chrystusowego z przylgnięciem do rzeczy ziemskich? 2. która przynajmniej nie stawia oporu. cośmy tu powiedzieli o pierwszej szkodzie. dwie sprzeczności nie mogą przebywać w jednym podmiocie. co karmią swe pożądanie stworzeniami. et mittere canibus. które spadły ze stołu Bożego. że starczy już tego. Dlatego każdy. 3. brudzą i osłabiają. Sądzę. nie mogą więc razem przebywać w jednej woli. Wszystkie stworzenia to tylko okruszyny. aniżeli do zaspokojenia głodu. z pokarmem czysto zmysłowym. Objawia się on różnorodnie. Z tego co zostało powiedziane widać. “Głodem będą przymierać jak psy i będą krążyć dokoła miasta. Mówmy teraz o drugim skutku. Polega ona głównie na tym. aniżeli czynił wtedy. 7. 15-16). jako że tylko synom dane jest jeść ze swoim Ojcem przy stole i z jednej misy. gdyż pożądania duszę dręczą. 26. tzn. gdy oczyszcza duszę z tych przeciwieństw. które spadają ze stołu. gdy jest głodny. bo okruszyny służą raczej do podniecenia apetytu. Tych zaś. jaki pożądania wywołują w duszy. “Niedobrze jest brać chleb synowski a rzucać psom”. Si vero non fuerint saturati. i następne: Nolite sanctum dare canibus. I chodzą takie dusze jak psy. O tych pięciu objawach pomówimy z kolei. Słusznie tedy nazywany jest psem ten. et murmurabunt. to dwie sprzeczności. dwie sprzeczności nie mogą przebywać w jednym przedmiocie. a tym samym pozbawia się chleba synów. który jest ich Ojcem. dopóty nie wypełni jej duch czystej nadprzyrodzoności. jest zawsze niezadowolony i zgorzkniały jak człowiek. rzeczy zmysłowych z duchowymi. Do tej prawdy stosują się słowa Boskiego Zbawiciela w Ewangelii św. którzy wyzbywając się pożądania stworzeń. tym samym przygotowują się na przyjęcie ducha Bożego. Bo jakież porównanie stworzenia ze Stwórcą. dopóki nie uwolni się ona od głodu wywołanego przez pożądanie. jakie daje duch Boży? Duszy nie może napełnić ta obfitość nie stworzona. 6). a psom z odrobin. bo jak długo ta pierwsza pozostaje. 4. Bo cóż ma wspólnego głód wywołany przez stworzenia z tym pełnym nasyceniem. o czym mówiliśmy w rozdziale 4. jak to już obszernie mówiliśmy. pokarmu niebieskiego. zaciemniają. zawsze węsząc za strawą. nie usunąwszy wpierw przeciwstawiającej się jej formy poprzedniej. duchowego. 5. kto idzie za pożądaniem. a sprzecznościami są głód i nasycenie. że sprzeciwia się duchowi Bożemu. “Nie dawajcie psom tego co święte” (Mt 15. gdy ją stwarzał z niczego. będą szemrać” (Ps 58.tak również. co nasyca się stworzeniami. Bowiem te przeciwieństwa uczuć i sprzecznych pożądań więcej się sprzeciwiają Bogu aniżeli sama nicość. że Bóg więcej czyni. przyrównuje do psów. a jeśli się nie najedzą. subtelnego. męczą. Mateusza: Non est bonum sumere panem filiorum. Takie dusze nie chcą się podnieść od pożywania okruszyn stworzeń do stołu ducha nie stworzonego.

osłabia i męczy duszę. jak się powszechnie (s. aestuabit. pożądanie jest jeszcze gorsze niż ogień. 20). którzy nie umartwiają swych pożądań. a schodzą z prawej drogi. “W pragnieniu duszy swej przyciągnęła wiatr miłości swojej” (2. i jeść będzie na lewej. Dręczy się i trudzi dusza oddana pożądaniom. bo to nie jest jego pokarm. zaburzona i niepokojona jak woda przez wiatry. gdy mówi: In desiderio animae suae attraxit ventum amoris sui. zostanie jeszcze bardziej ściśnięta i obciążona. są jak ogień. 7. a nie naje się” (Iz 9. Zrozumiałe jest. Ostatecznie bowiem kopie w “rozwalonych cysternach. Pożądania bowiem. gdyż jest jak głodny człowiek. W dalszym ciągu dając zrozumieć spiekotę. gdy nie staje drzewa. to jest myśl. 22). którzy są po prawicy . a nigdy im nie dosyć. bo trawi ją pragnienie. “Ustąpi na prawą stronę. Jak człowiek rozmiłowany. że pożądania dręczą i trudzą duszę. czyli wolę twoją od zaspokojenia pożądań. dręczy głód Boskiego słodkiego Ducha. który otwiera usta.6. gdy się doń drew dorzuca. mówi: Prohibe pedem tuum a nuditate. tak również dusza dręczy się i trudzi zaspokajaniem swych pożądań. Są one jak niesforne i uprzykrzone dzieci. bo wzrósł jej głód. 8). by nakarmić się powietrzem. A chociaż w końcu zdobędzie to. które ustawicznie proszą matkę o to czy owo. znaczy to. które nie mogą zatrzymać wody” na ugaszenie pragnienia. Tak również dręczy i trudzi się dusza w zdobywaniu tego. Dręczy się i trudzi dusza pragnąca zaspokoić swe pożądania. 24). nie tylko się nie zmniejsza. “Osłabiony jeszcze pragnie i dusza jego czcza jest” (Iz 29. że w pragnieniu swego pożądania przyciągnęła do siebie wiatr swych skłonności. bo one sprawiają w niej tylko większą pustkę i głód. artabitur. et non saturabitur. Ogień bowiem zmniejsza się. i wszelki ból nań przypadnie” (Job 20. O takiej duszy mówi Izajasz: Cor impii quasi mare fervens. Słusznie więc tych. Wyraża to prorok Jeremiasz. czego domagają się od niej jej pożądania. który wzrasta. Pożądanie zaś. lecz gdy je strawi. Wyraża to prorok Izajasz w tych słowach: Declinabit ad dexteram. nieszczęśliwy jest człowiek. “Pohamuj nogę twoją. jeśli nie opanuje pożądań. będzie cierpiał gorąco. gdy się w kimś rozrośnie. Dręczy się i trudzi dusza ulegająca swoim pożądaniom. ponieważ jest przez nie raniona. będzie ściśnięty. et omnis dolor inruet super eum. posiadanego przez tych. Ileż to nadręczy i trudzi się człowiek szukający chciwie skarbu. a łaknąć będzie. bo one rodzą większe jeszcze pragnienie. a wtedy jeszcze większe odczuwa pragnienie. jaką taka dusza odczuwa i chcąc ją przed nią przestrzec. Słusznie więc powiada Job: Cum satiatus fuerit. któremu zabrakło paliwa. Do tego stosują się słowa Izajasza proroka: Lassus adhuc sitit et anima eius vacua est. et esuriet. to znaczy. gdy w dniu nadziei spotkał się z zawodem. Znaczy to. dręczy się jednak nadal nie znalazłszy zaspokojenia. z konieczności gaśnie. 164) mówi. 20). “Gdy się nasyci. że kiedy dusza zaspokoi swoje pożądanie. a gardło twoje od pragnienia” (Jr 2. i nie pozwolą jej uspokoić się na żadnym miejscu ani w żadnej rzeczy. od nagości. 25). Owszem. et guttur tuum a siti. “Serce złego jak morze wzburzone” (Iz 57. tak jak gorączka trawi człowieka chorego. dręczy się i trudzi. który nie poczuje się lepiej. Zaiste. et comedet ad sinistram. że pożądanie jego pozostanie niezaspokojone. a zmniejszył się pokarm. lecz wzrasta mimo braku swego przedmiotu i zamiast zgasnąć jak ogień. dopóki ona nie ustąpi. będzie wzrastał w niej żar pożądania i tak spadnie na nią wszelka boleść.

co wywołuje jeszcze większy głód. Wyraża to król Dawid: Funes peccatorum circumplexi sunt me. a im się nie udzielającego. jest ten. Jest ona wtedy jak niewolnik okuty w kajdany i nie spocznie. Widać to na przykładzie Dalili. Czyli: “Jak wiele chciała nasycić swe pożądanie. ranią ją. to jest moich pożądań.pożądania . et exarserunt sicut ignis in spinis. czego szuka. potem przywiązują do młyna pożądliwości sznurami jej własnych pożądań. Słusznie też. polegając na swych pożądaniach. Mówi o tym również król Dawid: Circumdederunt me sicut apes. W cierniach bowiem pożądań wzrasta ogień ucisku i męczarni. jak ciernie. potem oślepiają. ścisnęły mię zewsząd” (Ps 118. przy czym go jeszcze męczyli i trapili (Sdz 16. i rozpaliły się przeciw mnie jak ogień w cierniach” (Ps 117. Taki jest smutny los duszy. 16). 2. tak również cierpi dusza pozwalająca pożądaniom zawładnąć sobą. ze względu na spodziewane zbiory. musi znosić męczarnie i utrapienia. że ją dręczą i trapią. Im większe więc pożądanie. potem trapią i męczą. tantum datę Uli tormentum et luctum. tak pożądanie trapi duszę pragnącą osiągnąć to. nie zaspokoją głodu. Pożądanie poznania sekretu siły Samsona tak ją męczyło i trudziło. Opuścili bowiem Tego. dopóki się z nich nie uwolni. Jakież umęczenie i utrapienie cierpi nagi leżąc na cierniach i kolcach! Podobne umęczenie i utrapienie przechodzi dusza. który wpadł w ręce nieprzyjaciół. 7). . I jeszcze w tym życiu doświadcza taka dusza tego. gdy pobiegną na lewą stronę. Najpierw ją osłabiają. jak pożądania męczą duszę. Wyobrażenie tego mamy w Księdze Sędziów. l. 12). Co znaczy: “Więzy moich grzechów. 61). im więcej pożądań usidla duszę. wyłupili mu oczy i kazali obracać ciężkie żarna. Jak człowiek. wolny mąż i sędzia Izraela popadł w moc swoich nieprzyjaciół. w losach Samsona. że pożądania dręczą i trudzą duszę. co Księga Objawienia mówi o Babilonii: Quantum glorificavit se. et in deliciis fuit.żyją i zwyciężają. ci pozbawili go siły. kłując mnie swymi żądłami. a karmią się tym. 21). I jak oracz męczy i trapi wołu zaprzągniętego do pługa. w której nieprzyjaciele . Na potwierdzenie przytacza porówn anie i dowody z Pisma świętego. et ad mortem usque lassata est (Sdz 16. Pożądanie im jest silniejsze. Drugi rodzaj szkody “pozytywnej”. by nasycić swe pożądanie jakimś stworzeniem. tak wiele dajcie jej udręki i ucisków” (18. To znaczy: “Otoczyły mnie jak pszczoły. który jedynie może dać nasycenie. jaką wyrządzają duszy pożądania. kaleczą i pozostawiają ból nieznośny. tym większe umęczenie. Jest więc chyba jasne. Rozdział 7 Mówi. Kiedy ów mocny. i tym więcej umęczenia.Bożej. One bowiem. że zasłabła śmiertelnie: Deficit anima eius. tym więcej męczy duszę.

Rozdział 8 Mówi o tym. et taborem vestrum non in saturitate? (Iz 55. w następstwie i one będą takie same. co nie jest chlebem. Kupujcie ode mnie i jedzcie. a będziecie pożywali dobro. venite.3. 4). 1. W takim bowiem stanie ani rozum nie jest podatny na przyjęcie światła słonecznego. utrapieni i obciążeni ciężarem waszych trosk i pożądań. mówi do nich przez Izajasza: Omnes sitientes venite ad aquas. Pan Bóg litując się nad tymi duszami. et invenietis (s. tak jak zwierciadło zasłonięte nie odbija twarzy patrzącego. ani wola nie jest zdolna przyjąć w siebie Boga w czystej miłości. ani blaski nadprzyrodzonej Mądrości Bożej nie mogą jej przeniknąć. którego pragniecie i będzie się rozkoszowała w obfitości dusza wasza. A ciężkie jest ich brzemię. Trzecią szkodą. wszyscy. Pójdźcie i kupujcie moje wino i mleko (którym jest pokój i słodycz duchowa) bez srebra własnej woli i nie dając mi za nie żadnej opłaty trudów. którzy odczuwacie pragnienie pożądań. Ja was orzeźwię i znajdziecie dla dusz waszych ten odpoczynek. którego was pozbawiają wasze pożądania. czyli duchem Bożym. 13). ani tym bardziej pamięć . 2. tak dusza w jarzmie pożądań jest zamroczona w poznawaniu i ani światło naturalnego rozumu. bo mówi o nim Dawid: Sicut onus grave gravatae sunt super me. “Dusza moja strwożona jest bardzo” (Ps 6. że ją zaślepiają i zaciemniają. jak pożądania zaciemniają i zaślepiają dusze. 5). przyjdźcie do wód. a trud nad zaspokojeniem swych pożądań za to. drętwieje w kręgu woli i przytępia się w kręgu pamięci. ani jasno oświecić. et ego reficiam vos. Wszyscy. jest ta. Dlaczegoż dajecie srebro własnej woli za to. że dusza zaćmiewa się pod względem poznania. 4. Quare appenditis argentum non in panibus. którzy nie macie srebra wła snej woli i pożądań. Wola bowiem i pamięć zależne są w swym działaniu od poznawania. Wszyscy. emite. wyjdźcie z nich i przyjdźcie do mnie. emite absque argento vinum et lać. properate. 28). pospieszcie. Jak mgły i dymy unoszące się w powietrzu nie pozwalają jasnym promieniom słonecznym prześwietlić go. jak zwierciadło zasłonięte płótnem nie może odbić oblicza lub zmącona woda odzwierciedlić twarzy przeglądającego się w niej. Toteż woła nas Boski Zbawca. gdy więc ono jest zamącone. a duch Boży ożywia. którzy jesteście umęczeni. zostaje cała zamieszana w właściwej sobie działalności. mówiąc: Venite ad me omnes qui laboratis et onerati estis. Dojście do tego rozkoszowania się równa się oderwaniu od wszelkich upodobań w stworzeniach. et qui non habetis argentum. Słusznie więc mówi Dawid: Comprehenderunt me iniquitates meae. którą wyrządzają duszy pożądania. co powiedzieć: Dusza moja rozprzężona jest w swoich władzach. Przez to. które tak wielkim nakładem sił i kosztem swoim starają się w stworzeniach zaspokoić pragnienie i głód swych pożądań. “Jak brzemię ciężkie zaciążyły na mnie” (Ps 37. ut viderem: “Pojmały mię nieprawości moje i nie mogłem przejrzeć” (Ps 39. Znaczy to to samo. et comedite. et non potui. W tej myśli mówi Dawid: Anima mea turbata est valde. jaką dajecie za wasze pożądania. Stworzenia bowiem męczą. 1-2). co nie może ich nasycić? Pójdźcie słuchający do mnie.166) recjitiem animabus vestris (Mt 11.

obydwaj w dół wpadną” (Mt 15. mówiąc: Supercedidit ignis. Przeto ilekroć dusza pozwala się kierować swemu pożądaniu. jaką one wyrządziły duszy. postąpiliby więcej w ciągu miesiąca. jako żywe zniszczy je Bóg w gniewie swoim”. I gdyby tylko połowę swej pracy zużyli na poskromienie pożądań. Dlatego Dawid widząc ślepotę tego rodzaju dusz. Przyczyną bowiem zaślepienia jest to. To samo sprawia pożądanie w duszy. nie może zatem zobaczyć światła swego rozumu. sprawia. co się cierpi w umartwianiu pożądań. Sprawdza się wtedy to. którzy obciążają się nadzwyczajnymi pokutami i innymi licznymi samowolnymi ćwiczeniami. Są one bowiem jak katarakta albo pyłek w oku.zasłonięta mrokami pożądania nie daje się przeniknąć blaskiem obrazu Bożego. 3. że Bóg wyniszczy je w gniewie. dlatego rozum jest dla niego jedynym przewodnikiem. tak i dusza nie postąpi naprzód bez wykorzenienia pożądań. Mało pomogą oczy ćmie. et non viderunt solem (Ps 57. zniszczy je On. Nie osiągną tego jednak nigdy. które stanowi przegrodę i nie widzi drugiego. jest karą za szkodę. sądząc. jeżeli pożądanie piękności światła zaślepioną unosi ją w ogień. Innymi słowy: “Pierwej niźli zrozumieją wasze ciernie. jest jak ryba oślepiona światłem. 14). w tym albo przyszłym (s. które tak bardzo przeszkadzają sobie w oglądaniu blasku prawdy i na które tak bardzo gniewa się Bóg. kto w nią patrzy. o czym mówi nasz Pan u św. że dusza zatrzymuje się tylko na tym świetle i żywi się nim. podobnie i pożądanie. gdyż j ako takie j est ślepe. 9). ponieważ to. niż dzięki samym ćwiczeniom w ciągu wielu lat. wzrok zadowala się tym. Mówi. to jest wasze pożądania. Dlatego godna pożałowania jest nieświadomość niektórych. jeżeli nie będą usilnie umartwiać swoich pożądań. O. że dusza żyjąca pożądaniami. ale chwasty. gdyż sama dobrze widząc. Jak bowiem ziemia nie uprawiona nie wyda plonów. że spadł na nich ogień palący swym żarem i oświecający blaskiem. dopóki nie zostanie zduszony ogień pożądań. Dobrze to wyraża Dawid. zaślepia się. każe się prowadzić ślepemu i w rezultacie jest tu jakby dwóch ślepców. w poznawaniu Boga i siebie będzie tylko rzucaniem ziarna w nierozoraną ziemię. i ile złego i szkód odnoszą codziennie przez . Nie opuszczą więc duszy mrok i tępota. 6. gdyby ludzie wiedzieli. ponieważ samo w sobie nie ma żadnego poznania. aby nie widziała niebezpieczeństw zgotowan ych jej przez rybaków. karą i cierpieniem oczyszczenia. tak że nie może widzieć swego światła. tak jak woda zamącona nie może jasno odzwierciedlić twarzy tego. mówi d o nich: Priusąuam intelligerent spinać vestrae rhamnum: sicut viventes. sic in ira absorbet eos (Ps 57. że bez tej pracy nad wyniszczeniem pożądań wszelkie usiłowanie postępu w doskonałości. będąca skutkiem ich skłonności uczuciowych i pożądań. dla której jest ono raczej ciemnością. dopóki się ich nie usunie. rozpala pożądliwość i oślepia rozum. Mateusza: Si caecus caeco ducatum praestet. ambo in foveam cadunt. Pożądanie zaślepia i zaciemnia duszę. 5. “Jeśliby ślepy ślepego wiódł. że gdy stanie przed wzrokiem inne światło. Znaczy to. że one wystarczą im do osiągnięcia zjednoczenia z Mądrością Bożą. Trzeba więc powiedzieć. Zanim bowiem żyjące w duszy pożądania poznają Boga. że jest właściwie w niej. 10). 4.168) życiu. będąc tak bliskie duszy. jakich skarbów światła Bożego pozbawia ich ta ślepota. przeszkadzając mu. dopóki się nie usunie tej oślepiającej przeszkody pożądania. Możemy więc powiedzieć.

impegimus meridie. a skończy się na tym. jaką pożądania wyrządzają duszy. ile widziałby w mrokach. jeżeli mroki naturalnej słabości zwiększą jeszcze pożądania? Spełni się to. my nie odróżniamy między prawicą a lewicą (Jon 4. żarem tego pragnienia wchłania w siebie nieczystość i brud. Na potwierdzenie przytacza porównania i dowody z Pisma świętego. 11). kto zaślepiony jest pożądaniem. “Macaliśmy ścianę jak ślepi i jak bez oczu potykaliśmy się. że w starości będzie stawiał ołtarze bożkom i składał im ofiary? (l Kri 11. tak iż Boga na starość opuścił. Sam bowiem mówi w Księdze Eklezjastesa. gdy jakimś stworzeniem nasyca pożądanie woli. jak mówi Bóg do proroka Jonasza o Niniwitach. będzie widział tylko tyle. ani darom otrzymanym od Boga. gdyż gorąco łączy je ze smołą. 4). co idą za swymi pożądaniami. do czegóż mogą doprowadzić nas słabych? Przecież. że Mędrzec porównuje stworzenia do smoły. jest ta. jeśli jest rozpalona pożądaniem do jakiegoś stworzenia. będą w dalszym ciągu zaciemnieni i zaślepieni. potykaliśmy się w południe jak w ciemności” (Iz 59. pomaże się nią” (Syr 13. A cóż dopiero będzie. iż z początku był umiarkowany. tak również i . brudząc je sadzą. przysłaniały zdrowy rozsądek i zgasiły w nim w końcu owo wielkie światło mądrości dane mu przez Boga. jak pożądania brudzą duszę. inquinabitur ab ea. że chociaż prawdą jest. 1. ponieważ na każdym kroku z powodu niedołęstwa poznania uważamy zło za dobro. Większa też jest różnica pomiędzy duszą i stworzeniami materialnymi niż pomiędzy najczystszym płynem a brudną kałużą. że niczego nie odmówił pragnieniom serca swego (Koh 2. że jeśli żywią skłonności uczuciowe i pożądania. I jeżeli czysty płyn wlany w kałużę musi się zbrudzić. który tyle dobra otrzymał od Boga . Ten bowiem.przyjdzie do takiej ślepoty i osłabienia woli. chociaż będzie stał w blasku prawdy. że ich nie umartwiają! Dlatego nie powinni ufać ani bystremu rozumowi. “Kto się smoły dotknie. et ąuasi absque oculis attrectavimus. jaką żywił do kobiet oraz brak starania o umartwienie pożądań i rozkoszy swego serca. Wystarczyła do tego niska skłonność. 7. tak również i dusza. a dobro za zło. Któż by to bowiem przypuścił. niż pomiędzy lśniącym diamentem lub szczerym złotem a smołą. Wreszcie. 10). Mówi tu prorok o tych. że będą wpadać powoli w coraz to większe zło. A wtedy się ktoś smoły dotyka. 10). Rozdział 9 Mówi o tym. to również i dusza kala się przez przywiązanie do stworzeń. czyni się bowiem do nich podobną. I tak się oddał swoim pożądaniom. jak najpiękniejsze i najdoskonalsze oblicze można zeszpecić. I jeżeli nieopanowanie pożądania do takiego upadku doprowadziło człowieka. brudzą się i kalają. Godne uwagi jest to. ale pamiętać. Większa bowiem zachodzi różnica pomiędzy wzniosłością duszy a tym wszystkim co w stworzeniach jest nawet najlepsze. w miarę jak im pobłażał. że człowiek tak mądry jak Salomon. Czwarta szkoda. tak dobrze znającego przepaść między złem a dobrem. ąuasi in tenebris.to. l). zaślepiały go. o czym mówi prorok Izajasz: Palpavimus sicut caeci parietem. I jak złoto lub diament położone w stanie gorącym na smole. Wskazuje na to Eklezjastyk w słowach: qui tetigerit picem. że ją brudzą i plamią.

nitidiores lacte. przeciwnie. określone tu wyrazem “nazarejczycy” albo “włosy”. 10-16). choćby nie było grzechem ciężkim. Bo chociaż jest prawdą. ponad którymi jest dusza i jej władze. 2. jak to później objaśnimy. to jest do Niego samego. dusza nieuporządkowana posiada w sobie. tj. wiele wszelakiej nędzy. którymi ją oszpecają wspomniane pożądania. duszy. i jeszcze więcej ponadto. które uporządkowane (s. a potem jej brzydotę. na wewnętrznych ścianach świątyni. zestawić z czym innym . bardziej rumiane niż kość słoniowa i piękniejsze niż. jakie w tym życiu można spotkać czy sobie wyobrazić. Gdyby to można było uczynić. Denigrata est super carbones facies eorum et non sunt cogniti in plateis. brudna i zaciemniona tym wszystkim złem. brudów i nieczystości. jako istota rozumna jest wtedy zeszpecona. a każda odmienna i pełna wdzięku wedle wielkości i różnorodności afektów miłości ku Bogu . Nie można wyrazić słowami ani pojąć umysłem wszystkich rodzajów brudu. odrażająca. “Włosy jej. która we wszystkich swych namiętnościach i pożądaniach jest nieposkromiona i na ich łup wydana? Jakże daleka jest od Boga i od Jego czystości! 4. do której moglibyśmy go przyrównać. szpecą i brudzą nieuporządkowane przywiązania. mówiąc: Candidiores sunt Nasaraei eius nive. Jakaż tedy musi być obrzydliwość duszy. do czego Bóg go nie przeznaczył. płacząc nad szkodą i obrzydliwością. Sczerniało nad węgle oblicze ich i nie poznano ich na ulicach” (Lm 4. które tu opisuję. Gdybyśmy chcieli ten brzydki i brudny obraz duszy. wystarczy. do używania stworzeń. jaśniejsze niż mleko. jak każde pożądanie. Przez włosy (9) rozumie się tutaj afekty i myśli duszy. oblicze jej jak mówi Jeremiasz . jaki różne pożądania wnoszą w duszę. tj. Ta różnorodność pożądań jasno jest wyrażona u Ezechiela (8. jaki mogą utworzyć pożądania. do czego Bóg je skierował. jaką sprawiają w duszy nieuporządkowane pożądania. Jeżeli to działanie duszy będzie nieuporządkowane i skierowane do tego. szafir. . to jednak.duszę.tak. jaśniejsze nad mleko. gdzie jest opisane. będącą najpiękniejszym i najdoskonalszym obrazem Boga. piękniejsze niźli szafir. Bowiem jedno tylko nieuporządkowane pożądanie. Jak bowiem dusza człowieka sprawiedliwego w jednej tylko doskonałości. wedle rodzaju pożądań stworzeń. rubicundiores ebore antiquo.170) i skierowane do tego.nie znaleźlibyśmy rzeczy tak plugawej i pełnej robactwa. 5. 3. że Bóg ukazał temu prorokowi namalowane wokół. Całe to zło i spustoszenie w piękności duszy sprawiają nieuporządkowane pożądania rzeczy tego świata. dopóki się z tego pożądania nie oczyści. stają się bielsze niż śnieg. że nawet dusza nieuporządkowana pozostaje co do swego bytu naturalnego tak doskonałą. by skrępować duszę i uczynić ją tak brudną i brzydką. byłoby zaiste rzeczą zdumiewającą i godną litości ujrzeć. trupiej odrazy czy innych nieczystości i obrzydliwości. bielsze nad śnieg. 7-8). Prorok Jeremiasz. najbogatsze dary i wiele najpiękniejszych cnót. odpowiednio do swej wielkości i większego lub mniejszego natężenia. bardziej rumiane niż stara kość słoniowa. że w żaden sposób nie będzie mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem.będzie czarniejsze od węgla. saphiro pulchriores. Przez te cztery rzeczy rozumie się wszelką piękność i wzniosłość stworzeń materialnych. posiada niezliczone. podkreśla najpierw piękność duszy. jak ją Bóg stworzył. czyni na duszy skazy oraz zbiorowiska brudu i ohydy. którą jest prawość duszy.

następnie nad tą o wiele większą. w jaki sposób pożądania “oziębiają i osłabiają” duszą w cnocie. by nie miała siły do postępu w cnocie i do wytrwania w niej. Owe różne “płazy i nieczyste stworzenia” . Wówczas rzekł Bóg do Ezechiela: “Czy widzisz. “Mężowie” wreszcie. tj. choćby było najmniejszą niedoskonałością. dwudziestu pięciu starców obróconych plecami do świątyni. Jest więc jasne. A gdy na rozkaz Boga wszedł jeszcze głębiej. przechowuje je i strzeże trzecia władza duszy. Chcę tu jedynie podkreślić. zgodnie z moim założeniem. jaką wyrządzają duszy pożądania. że moc pożądania rozprasza się na wiele przedmiotów. gdyby była całkowicie skierowana do jednego przedmiotu. Adonisem. że ujrzał tam jeszcze większe obrzydliwości. “Kobiety” w głębi świątyni. bo jak mówią filozofowie.to obraz myśli i pojęć. siła skupiona jest większa niż rozproszona. to jest do owych płazów odmalowanych w rozumie. tj.są obrazem pożądań drugiej władzy duszy. do czego skłania się uczuciowo wola. to wyobrażenia i kształty stworzeń. Nawet umysłu anielskiego (s. które takie. że gdy dusza swymi trzema władzami zwraca się całkowicie do jakiegoś stworzenia. by to pojąć. w końcu nad ową największą i całkowitą brzydotą duszy. odbijają się w świątyni duszy. staje się słabsza niż wtedy. zwrócone są plecami do świątyni. mówi. synu człowieczy. że jeśli pożądanie woli zwraca się . 1. iż ujrzał tam większe obrzydliwości. jak są. oraz nad wszystkimi objawami i stopniami tej potrójnej brzydoty. gdy ona nimi zajmuje swój rozum. że oziębiają i osłabiają duszę. pamięć.namalowane w pierwszej komorze świątyni . do których się zwraca. będący jakby pierwszą komorą duszy. spowodowaną przez grzechy ciężkie. ponieważ można powiedzieć. którzy byli w trzeciej komorze świątyni. 6. co ci działają w ciemności. 7. Kształty te. Pożądania te płaczą niejako. mówi. pożądają tego. którą sprawiają rozliczne niedoskonałości. którą sprawiają grzechy powszednie.wszelkie rodzaje pełzających po ziemi płazów i wszelką obrzydliwość zwierząt nieczystych. Tym samym. które rozum zwraca ku niskim rzeczom ziemskim i ku wszystkim stworzeniom. cośmy powiedzieli. Dla ogólnego zrozumienia tego smutnego nieładu duszy w jej pożądaniach na teraz wystarczy to. Gdybyśmy bowiem chcieli zastanawiać się kolejno nad ową brzydotą najmniejszą. jak powiedziano. nie skończylibyśmy nigdy. kala i brudzi duszę. każdy w skrytości komory swojej?” (12). to jest do zdrowego rozumu duszy. jest ta. że wszelkie pożądanie. woli. jest odwrócona plecami do świątyni Boga. Rozdział 10 Omawia. Piąta szkoda.172) nie starczy. który nie znosi w sobie rzeczy stworzonej (10). A gdy Prorok wszedł na rozkaz Pański głębiej do świątyni. a im więcej jest tych rzeczy. a mianowicie kobiety siedzące i płaczące nad bożkiem miłości. tym mniejsze jej natężenie względem poszczególnych przedmiotów. płaczące w drugiej komorze nad Adonisem .

która ma wolę rozproszoną na różne drobnostki. przeto tak je nazywa Eklezjastyk. Nieumartwione pożądania wzrastają tak dalece. bo dopuszczając się pewnego występku. Żadna bowiem dolegliwość nie utrudnia tak choremu ruchu. że ona ich wpierw nie uśmierciła i tylko one w niej żyją. jak pożądanie stworzeń czyni duszę ociężałą i niechętną w pełnieniu cnoty. Dusza więc. Domine. wola staje się słabsza w odniesieniu do cnoty. “Moc moją przy Tobie zachowam” (Ps 58. dla której wiele dusz jest opieszałych i niedbałych w pełnieniu cnoty. nie spoczną. Nieszczęśliwa jest sama w sobie. Słowa te odnoszą się do pożądań. aż zrobią z nią to samo. a to dlatego. nie zwrócone do Boga pożądania i skłonności uczuciowe są zwykle przyczyną. opanowana przez żyjące w niej pożądania. które posiada. rozumie się pożądania. dał upust żądzom swoim. Dlatego prosi Eklezjastyk: Aufer a me. że zabijają duszę odnośnie do życia Bożego. Jest więc jasne. leniwa i ociężała w rzeczach Bożych. Z tego zapewne powodu patriarcha Jakub porównał swego syna Rubena do wody rozlanej. Rozumiał to dobrze Dawid. 4. 15). Przeto zachęca nas nasz Pan mówiąc: “Niech będą przepasane biodra wasze” (Łk 12. pożądliwość żywota” (Syr 23. “Oddal ode mnie. to jest: zbiorę siłę moich pożądań tylko dla Ciebie. I jak gorąca woda łatwo ostyga w otwartym naczyniu. I. ventris concupiscentias. a nie zamknięte wonności łatwo się ulatniają i tracą siłę zapachu. tak i dusza. 10). kosztem jej żyjąc (11). pożerają ją i zabijają. 2. Przeto rzekł mu: “Wylałeś się jak woda: nie rośnij!” (Rdz 49. mówiącymi zawsze: przynieś. 35). że wzrastają w jej łonie. przykra dla bliźnich. o których powiadają.do innego przedmiotu poza cnotą. ale nadto pozbawiają ją tego. Panie. jest jak woda. gdy mówi: “Pijawki są córkami. przynieś” (Prz 30. jeżeli ich nie umartwi. jeśli nie będzie skupiona w jednym pożądaniu Boga. “Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni” (Mt 24. gdy mówił do Boga: Fortitudinem meam ad te custodiam. oznaczające tutaj pożądania. Ponieważ pożądania są jak pijawki. że niewiele z niej pożytku. Choćby nawet nie wzrosły aż tak dalece. to jednak smutny widok przedstawia biedna dusza. które ustawicznie wysysają krew z żył. gdy są nieposkromione. wyczerpujące jego soki i zmniejszające siłę owocowania. które. Oznacza to: ponieważ rozlałeś się w żądzach jak woda. utraci żar i moc cnoty. Rozdział 11 . Pożądania osłabiają siłę duszy. 4). ustawicznie wzrastają osłabiając siłę duszy i wyrządzają jej szkodę jak dzikie odrośle drzewu. nie wzrośniesz w cnocie. Do takich to dusz odnoszą się słowa Zbawiciela: Vae praegnantibus et nutrientibus in illis diebus. która rozlawszy się szeroko. 19). są bowiem dla niej jak dzikie pędy i odroślą wokół drzewa. Te właśnie nie umartwione. 3. co czynią młode żmijątka swej matce. jest tak płytka. że pożądania nie tylko nie przynoszą żadnego dobra duszy. ani nie odbiera tak apetytu. 6).

małych i wielkich. lecz mimowolnych. by dusza nie mogła dojść do zjednoczenia. że nie wszystkie są równie szkodliwe i nie w jednakowej mierze zaprzątają duszę. Jest to konieczne dlatego. Czytelnik pewnie już dawno chciałby zapytać. Jest więc jasne. Naturalne bowiem pożądania (chodzi o te poruszenia. l. Mówię: świadomie. ponieważ natura może je posiadać. jak mówię. że w tym stanie jest jedna wola dwojga. Najpierw trzeba zaznaczyć. napisano. Takich bowiem pożądań pozbyć się zupełnie w tym życiu nie można. i czy nie wystarczy opanować tylko ważniejsze. choćby i najmniejszych. musi się najpierw wyzbyć wszelkiego. a więc najmniejszych . że “sprawiedliwy siedemkroć na dzień upada i podnosi się” (Prz 24. Zdaje się bowiem rzeczą twardą i trudną dla duszy dojście (s. a więc mniejszych. Znaczy to. choćby nie były. Dlatego też mówimy. aby przeszkodzić duszy w zjednoczeniu. musi koniecznie wyzbyć się wszelkich. grzechy powszednie i pożądania naturalne. Lecz gdy chodzi o pożądania dobrowolne. że dusza będąc w wysokim zjednoczeniu modlitwy odpocznienia we władzach woli. Trzeba jednak dążyć do . że dusza. choćby najmniejszego. 2. nawet najmniejszych pożądań. to jest wola Boga i ta wola jest również wolą duszy. czyli niedobrowolnie. by w niej nie było nic przeciwnego woli Bożej. Mówię: “jeśli dusza nie umartwia samego złego nawyku” (12). a jednak dusza według wyższej części rozumowej będzie od nich wolna. O takich bowiem grzechach nie całkiem dobrowolnych. całkowicie wyniszczone. by rozważnie i świadomie nie zezwalała na niedoskonałości. czy wreszcie dotyczących tylko niedoskonałości. musi się dusza uwolnić. że stan zjednoczenia z Bogiem polega na tak całkowitej przemianie duszy w wolę Bożą. nie byłoby jednej woli z Bogiem. w których wola rozumna nie bierze udziału ani przedtem. czy osiągnięcie tego wysokiego s tanu doskonałości musi być koniecznie poprzedzone całkowitym umartwieniem wszystkich pożądań. lecz by miała siłę i swobodę odrzucania ich zaraz. jeżeli są tylko pierwszymi poruszeniami i dusza na nie nie zezwala. które trwają w modlitwie. aby mogla dojść do zjednoczenia z Bogiem. to jest największych. bo poszczególne akty różnych pożądań nie sprawiają tyle złego. jak i grzechów powszednich. 3. by mogła dojść do całkowitego zjednoczenia z Bogiem. jeśli sam nawyk jest opanowany. Dam więc odpowiedź na to. nie odczuwa ich jednak w wyższych władzach duszy. 16). pożądania swej woli.Udowadnia. mało znaczące. o których mówiliśmy. Natomiast od wszystkich pożądań dobrowolnych. może popaść w niedoskonałości. wystarczy jeden. Zdarza się bowiem nieraz. by nie miała pragnień ani skłonności uczuciowej do żadnej rzeczy. bo dusza chciałaby tego. gdyż bez uwagi i poznania. One też nie przeszkadzają do tego stopnia. choćby najmniejsze. mimo że ma te poruszenia w części zmysłowej. że dusza chcąc przyjść do doskonałego zjednoczenia z Bogiem przez miłość i wolę. którego się nie przezwycięża. pomijając inne. którymi są świadome grzechy powsze dnie. czego Bóg nie chce.174) do takiej czystości i ogołocenia. ani potem) niewiele lub nic nie przeszkadzają duszy w zjednoczeniu. gdy je spostrzeże. której nie chce Bóg. ale żeby we wszystkim i w każdym poruszeniu wola jej była wolą Bożą. dotyczących zarówno grzechów śmiertelnych. Gdyby więc dusza chciała jakiejś niedoskonałości.od tych wszystkich.

Tak jest i z duszą lgnącą do jakiejś rzeczy. ani do portu przybić nie może. jeżeli przyczepi się do okrętu. choćby nawet była bardzo zasobna w cnotę. Każda z tych niedoskonałości. ubrania.176) naładowanym okrętom. nie będzie mógł wzlecieć swobodny. których dusza nigdy nie przezwycięża. choćby ta niedoskonałość była najmniejsza. Poszczególne bowiem upadki nie szkodzą duszy tak. gdyż pochodzą one z nawyku niedoskonałości. Wprawdzie cieńszą nić łatwiej jest zerwać. pochodzące z dobrowolnych niedoskonałości. a którą Bóg pragnie. Jest bowiem pewne. Stąd. Takie niedoskonałości nałogowe to na przykład wielomówność. l). lecz choćby było łatwo. o której powiadają. 32). ale cofają się i tracą to. 5. niż gdyby codziennie popadała w liczne niedoskonałości i grzechy powszednie. Dlatego . cnót i łask danych im przez Boga. Godne pożałowania jest to. w zaspokajaniu ciekawości. przywiązanie do osób. bo jedna i druga go krępuje. tak go ubezwładnia. Jakże więc smutno jest widzieć nieraz dusze podobne (s. ale i w samym postępie w doskonałości. że chociaż jest matą rybką. ćwiczeń duchowych. Na domiar złego. 11. To właśnie chciał dać do zrozumienia nasz Zbawca. mówiąc: “Kto gardzi małymi rzeczami.traci się. nie wzięci. że ani płynąć. 30). przywiązania czy skłonności uczuciowej (wszystko to bowiem jest jedno). tak słabej jak nitka lub włos. i kto nie zbiera ze Mną. jest wykluczone. dopóki nie zerwie jednej czy drugiej. gdy mówił: “Kto nie jest ze Mną. A przecież brak im tylko jednego mocnego odbicia się wzwyż. Z pożądaniem bowiem i przylgnięciem duszy jest podobnie jak z remorą (13) i okrętem. jeśli się nie postępuje. więcej jej przeszkadza w postępie i cnocie. pełne bogactwa dzieł pobożnych. z powodu tych przywiązań nie tylko nie postępują naprzód. książek. nieznaczne przywiązanie do jakiejś rzeczy. czy ptak będzie uwiązany tylko cienką nitką czy grubą. Kto nie dba o to. co przez długi czas i z wielkim trudem przeszły i zyskały. że na tej drodze. mocniejsze więzy grzechów i próżności. którego nigdy nie stara się zwalczyć. słuchaniu i tym podobnych.opanowania i tych aktów. jest przeciwko Mnie. dopóki jej nie zerwie. nie posuwają się naprzód i nie dobijają do portu doskonałości. by zerwać tę nić przywiązania i uwolnić się od owej czepiającej się remory pożądania. są przeszkodą nie tylko w zjednoczeniu z Bogiem. by dla Jego miłości opuściły dobrowolnie. powoli upadnie” (Syr 19. że dusze przestają dążyć do wielkiego dobra. 4. one nie chcą teraz oderwać się od tej małostki. tym samym się cofa. Wskazuje na to Eklezjastyk. doprowadzi do tego. pożywienia oraz innych drobnych nawyków i upodobań w korzystaniu z rzeczy. rozprasza” (Mt 12. Bo wszystko jedno. mieszkania. które jednak nie pochodziłyby z przyzwyczajenia ani z trwałego złego nawyku. które jednak nie mają odwagi wyzbyć się jakiegoś upodobania. Jedna niedoskonałość pociąga za sobą coraz to inne. jak dobrowolne przylgnięcie do jakiejś rzeczy. do której dusza przylgnęła i nawykła. jak długo dusza będzie im ulegała. by mogła postępować w doskonałości. nie dojdzie jednak do swobody zjednoczenia z Bogiem. że wycieknie zeń wszystek płyn. by naprawić nieznacznie uszkodzone naczynie. Bo chociaż Bóg dopomógł im zerwać inne. Takie nawyki. bo jak tenże mówi: “Od jednej iskierki rozżarza się ogień” {tamże. jeśli się nie zyskuje .

jakoby się nie weselili. lecz zbratali się z niektórymi z nich. że nie opanowały zaraz w początkach tego smaku i pożądania zmysłowego. to jest okazje. 29-31). pozbawiły się ducha i smaku Bożego. a to wszystko jedynie dlatego. Bo jak drzewo nie zmieni się w ogień. dużo czy mało . radości i zamiłowania w ćwiczeniach duchowych i w końcu doszły do utraty wszystkiego. jak to jest konieczne do owego boskiego przeobrażenia. jakoby nie płakali (za rzeczami tego świata). towarzystwa czy przyjaźni. bracia: czas krótki jest.czy jest więcej tego czy mniej.rzeczywiście nie można spotkać duszy. że przez te pożądania wpadają ze złego w coraz gorsze. gdy rozkazał Bóg Jozuemu. Mianowicie. dusza ma tylko jedną wolę. (s. by nic żywego w nim nie zostało: od męża aż do niewiasty.a. jaką okazała w jego zwalczaniu. Jeśli więc tę wolę czymś zajmie i zaprzątnie. By dojść do tego celu. a nigdy ich nie podtrzymując. przeto zagniewany nasz Pan dopuszcza.a dusza musi pozostać bez żądzy tych rzeczy i tak od nich oderwana. Na potwierdzenie tego mamy zdarzenie z Księgi Sędziów. to jest ich grzechy. jakoby nie używali (l Kor 7. zostawi ich pośród nieprzyjaciół. A wszystko to spotkało je dlatego. i którzy się weselą. 1-3). tak i dusza nie przemieni się w Boga z powodu jednej choćby niedoskonałości. stali się jako by ich nie mieli. Wyrwał je bowiem spośród świata. jakie miały na świecie. To nam mówi Apostoł. 7. które jednak przez drobne przywiązania pod pokrywką jakiegoś dobra. gdy brakuje choćby jednego tylko potrzebnego stopnia ciepła. Albowiem. by w mieście Jerycho tak wszystko zniszczył. że nie zniszczyli swych wrogów. nie zachowały siebie w samotności dla Boga. pouczając. jakie powinno być oderwanie duszy od wszystkich rzeczy. od dziecka aż do starca. Łatwo z tego możemy zrozumieć. 6. Wskazuje na to wyraźnie św. nie będzie tak wolna. 21). musi umrzeć wszystko co żyje w duszy . nie dojdzie się do celu. aby ci. Słusznie więc postępuje Bóg w ten sposób z niektórymi duszami. mniejszej nawet niż dobrowolne pożądanie. by z większą swobodą weszły do owej ziemi obiecanej boskiego zjednoczenia. że aby dojść do tego zjednoczenia z Bogiem. Jeżeli się nie wyzbędzie wszystkiego. trzeba postępować wyzbywając się pragnień. którzy kupują. którzy płaczą. jak to jeszcze później zobaczymy mówiąc o nocy wiary. uśmiercił gigantów. nie chcąc ich zwalczać. wyniszczył mnóstwo ich nieprzyjaciół. wypływających z tej samej słabości i niedoskonałości. I tak dzieje się zawsze. świętej samotności. by byli przyczyną ich upadku i zguby (Sdz 2. którzy żony mają. która zaniedbując się w zwalczaniu jednego pożądania. iż dlatego. nie miałaby wielu innych. by zabił wszystkie zwierzęta i zniszczył wszystkie łupy. gdzie jest powiedziane. jakoby nie posiadali. że przyszedł anioł do synów Izraelowych i powiedział im. Również i w Księdze Jozuego mamy wyobrażenie tego. Paweł w liście do Koryntian: “Dlatego to wam powiadam. a ci. po tej drodze trzeba zawsze iść naprzód. by mogła iść do Boga. o czym tu mo wa. samotna i czy' . 8.178) . którym Bóg dał łaskę postępu w wielkim oderwaniu i wolności. One jednak w dalszym ciągu uprawiają przyjaźń i zbratanie z karłami niedoskonałości. i którzy używają świata tego. jakby one nie istniały dla niej ani ona dla nich. nie zostaje nic innego. Znam już wiele osób. aby z nich nic nie brano i nie pożądano (J o z 6. przy zdobywaniu Ziemi Obiecanej.

nasuwa się pewna wątpliwość. inne zaciemniają itd. Wytłumaczyliśmy już bowiem chyba. wystarcza. Co do drugiej wątpliwości.Rozdział 12 Daje odpowiedź na inne pytanie: jakie pożądania wystarczają. wystarczy w odniesieniu do naszego zagadnienia. a drugie zaś odmienne. Druga wątpliwość. a mianowicie: negatywne. wystarcza. by wyrządzić duszy wspomniane wyżej szkody. które nazywamy pozytywnymi. by spowodować te wszystkie pięć szkód razem. czy każde z tych pożądań. i pozytywne. czy to z zakresu niedoskonałości. czy to z zakresu grzechu ciężkiego. jaki powodują: w miarę jak pożądanie przeszkadza łasce. Pożądania te. które wyrządzają pożądliwości. gdyż nie pozbawiają duszy łaski. nazywamy tutaj pozytywnymi. Zanim poczniemy mówić o sposobie wejścia w tę noc. bo wiele jest do powiedzenia o szkodach. tak jak pozbawiające dotyczą odwrócenia się jej od Boga. 2. a w przyszłym chwały. Ta tylko zachodzi różnica. nie tylko tych. czy powszedniego. czy też jedne z nich wyrządzają pewne tylko szkody.: jedne męczą.? 3. zasadniczych szkód. czyli posiadania Boga. już wspomnianych. by tym zakończyć pierwszą część . dlaczego umartwienie zmysłów nazywa się nocą i że koniecznie trzeba wejść w tę noc. umęczenie. zaślepienie i wszelką nieczystość. by się zbliżyć do Boga. czyli sprawiające w duszy pięć. Trzeba jednak zaznaczyć. śmierć bowiem duszy jest ich życiem. to każde z tych pożądań. że chociaż każde z tych pożądań powoduje te szkody. Lecz to. a tylko to poddałoby duszę pod ich władzę. Natomiast inne. to jednak jedne powodują je bezpośrednio i w znacznym stopniu. . 4. bo dotyczą zwrócenia się duszy do stworzeń. choćby najmniejsze i jakiegokolwiek rodzaju. czyli np. tylko pożądania dobrowolne i to w materii grzechu ciężkiego. słabość itd. według stopnia umniejszenia łaski. nieczystość. inne natomiast wypływają z nich jako z przyczyn. to jest pozbawienia duszy Boga. cośmy powiedzieli. z zakresu grzechu powszedniego albo niedoskonałości. Moglibyśmy się długo zatrzymać na tym przedmiocie nocy zmysłów. A oto pierwsza z nich: czy każde pożądanie może zdziałać i spowodować w duszy owo już wspomniane podwójne zło. czyli pozbawiające duszę łaski Bożej. chociaż pod pewnym względem są negatywne. drugie dręczą. wzmaga udręczenie. pozbawiają one bowiem w tym życiu duszę łaski. by wyrządzić duszy wszystkie owe szkody pozytywne razem wzięte. Pożądania te sprawiają jednak w duszy częściowe szkody. ale i o wielu innych. o których już wspomnieliśmy. cośmy powiedzieli. którą może mieć czytający odnośnie do tego. że co do strony negatywnej. nie powodują tych szkód całkowicie i w najwyższym stopniu. W odpowiedzi na pierwszą wątpliwość zaznaczam. mogą to sprawić i czynią to rzeczywiście i całkowicie. 1. że pożądania z zakresu grzechu ciężkiego sprawiają w duszy całkowite zaślepienie.

ani innymi pokusami. że z nimi walczy. Dlatego też najważniejszą troską mistrzów duchowych jest to. bo tym samym. jakie one w niej sprawiają. Pożądanie. nie widzą przeszkód stojących na drodze do Niego (14). pokój. “Moc w słabości się doskonali” (2 Kor 12. 5. ślepotę i słabość. Chociaż chciwość również powoduje to wszystko zło. Wreszcie. sprawiają one w niej skutki przeciwne. wszystkie również wady potęgują się w duszy jako następstwo nabycia jednej. chociaż nieumiarkowanie w jedzeniu również pociąga za sobą to zło ogólne. Podobnie ma się rzecz z innymi pożądaniami. że są i tak dalece zaślepieni i znieczuleni. w ustach miała ona smak słodyczy. Pawła. jasność. Najlepiej (s.I tak. Chociaż bowiem osoba. czystość i siłę. Nie zajmuję się teraz pożądaniami naturalnymi. czego pragnęli. a we wnętrznościach jego była gorzką (Ap 10. Tylko dobrowolne pożądania wyrządzają duszy te wszystkie szkody i nadto wiele innych. pociechy i wielu innych dóbr. Nie można tego zauważyć wprawdzie w chwili zadowolenia pożądania. na które dusza nie zezwala. Takie bowiem pożądania nie sprawiają w duszy żadnego wspomnianego zła. utrudzenie. będzie sądziła z powodu namiętności i zamieszania. Nie zbliżając się bowiem do Boga. Wszystkie cnoty wyrastają w duszy przez ćwiczenie się w jednej z nich. by uwolnić ich od tak wielkiej nędzy. że się plami i zaślepia . bo jego smak nie pozwala wówczas na to. jest słodkie i zdaje się być dobre. chociaż jest prawdą. tak również każde nieopanowane pożądanie powoduje: umęczenie. 9). lecz głównie i bezpośrednio sprowadza zaciemnienie i ślepotę na duszę. Wiem jednak. starając się opróżnić ich z tego. zmęczenie. owszem. głównie i bezpośrednio staje się przyczyną utrapienia. lecz wcześniej czy później łatwo się spostrzeże jego zgubne następstwa. Janowi zjeść księgę. że pożądanie zmysłowe sprawia te wszystkie rodzaje zła. Chociaż próżność również pociąga to wszystko zło za sobą. że nie odczuwają tej goryczy. rodzących w duszy skutki przeciwne. nabywa męstwa. Bo jak każdy akt cnoty wywołuje w duszy i rodzi zarazem słodycz.180) wie o tym ten. kto się pozwala unosić pożądaniom. by wykorzeniać u swych uczniów każde pożądanie. niedobrowolnymi. później jednak odczuwa się jego skutki pełne goryczy. która je cierpi. światła. gdy się je zadowala. Rozdział 13 . 9). Dlatego też każdy dobrowolny akt pożądania powoduje w duszy te wszystkie skutki razem. wesele. Można to lepiej zrozumieć na podobieństwie opisanym w Apokalipsie: Oto anioł polecił św. to jednak przede wszystkim sprowadza oziębłość w cnocie. czystości. ponieważ staje wprost w przeciwieństwie do wszystkich aktów cnoty.tak jednak nie jest. Dlatego Pan nasz rzekł do św. jednak ze swej istoty przede wszystkim brudzi duszę i ciało.

i o tym mówić będziemy w niżej podanych przestrogach. by wejść w tę noc. co nie podnosi do Boga. Przestrogi niżej podane dla zwyciężenia pożądań. gdyż zajmujemy się tu jedynie przyczynami. oczywiście w miarę możności. 4. który w tym życiu nie chciał ani nie miał innego upodobania oprócz pełnienia woli swego Ojca i to nazywał swoim pokarmem (J 4. Nie byłoby nawet wskazane mówić wiele o nich na tym miejscu.tu więc nie będziemy się nad tym zbyt rozwodzili. Po drugie: by tym lepiej osiągnąć zamierzenie pierwsze. o ile nie zmierzają wprost do czci i chwały Bożej. chociażby się odczuwało te wrażenia. bo w nich znajdzie wszystko. 2. Ponieważ jednak zbyt powierzchowną i mało pożyteczną uczyniłoby tę naukę pominięcie chociażby niektórych środków zaradczych i przestróg dla ćwiczenia się w tej nocy pożądań. że dusza zwykle wchodzi w tę noc zmysłów w dwojaki sposób: czynny i bierny. by je umieć naśladować i zachowywać się we wszystkich okolicznościach tak. tak samo trzeba postępować co do mowy i innych rzeczy. należy odrzucić wszelkie upodobania. a tylko Bóg w niej działa. 3. Należy teraz podać niektóre przestrogi dla pouczenia i dla ułatwienia wejścia w tę noc zmysłów. nie trzeba tego pragnąć ani patrzeć na to. 34). starając się upodobnić życie swoje do Jego życia. I tak na przykład gdy nadarza się sposobność słyszenia czegoś przyjemnego. uważam jednak za pomocne i skuteczne w tej mierze. nie będzie potrzebował żadnych innych. odpowiednio do wielu niedoskonałości. . by mogła wejść w tę “noc zmysłów”. wyzbyć się i opróżnić z nich trzeba dla miłości Jezusa Chrystusa. I wszystkie zmysły tak trzeba umartwiać. co nie ma na celu służby i chwały Bożej. w jakiej są zwięzłe. które nasuwają się zmysłom. Po pierwsze: trzeba mieć ciągłe pragnienie naśladowania we wszystkim Chrystusa. gdy będziemy mówili o początkujących (15) Tam też za łaską Bożą podamy więcej przestróg dla początkujących. dla których ta droga nazywa się nocą. gdy można oglądać coś miłego. wystarczy. chociaż krótkie i nieliczne. oraz tym. jaka ona jest i jakie są jej części. W biernym zaś. Czynny stanowi to. nad którym często trzeba rozmyślać. Najpierw trzeba wiedzieć.Mówi o sposobie zachowania się duszy. Kto więc szczerze zechce z nich skorzystać. co dusza może uczynić i rzeczywiście czyni. jakim zwykli ulegać na tej drodze . sposobie dusza nie czyni nic. chciałem tu podać przynajmniej krótki sposób. jak On by się zachowywał. l. To samo uczynię pod koniec każdej z tych dwóch części czy przyczyn tej nocy. Jeśli bowiem nie można czegoś uniknąć. że się nie ma w tym upodobania. zachowuje się biernie. Ten sposób objaśnimy w czwartej księdze. trzeba wyrzec się upodobania w tym i nie słuchać. które z pomocą Pana omawiać będę.

nie szukając tego co lepsze wśród rzeczy stworzonych. pożądliwość oczu i pychę żywota. lecz do tego co wymaga trudu. lecz do tego by nie pragnąć niczego. nie do tego co większe. Dla większego pożytku podamy jeszcze inny sposób ćwiczenia się. nie do tego aby pragnąć czegoś. o nich to mówi św. który podam. lecz do tego co nie jest pociechą. upokarzać się w słowach i pragnąć. wkrótce znajdzie się w nich wielką rozkosz i pociechę. 6. nie do tego co daje pociechę. ubóstwa i oderwania się od wszystkiego. Przy takiej pilności w krótkim czasie wiele postąpi. Będzie to źródłem wielu cnót i zasług. aby wejść w noc zmysłów. Dla umartwienia i uspokojenia czterech namiętności naturalnych. który nas nauczy jak umartwiać: pożądliwość ciała. ale tego co gorsze. o czym mówiliśmy. by inni z nami to czynili [i to jest przeciw pożądliwości oczu]. lecz ku temu co trudniejsze. a z których uzgodnienia i uspokojenia wypływają wyżej wspomniane i wszystkie inne korzyści. lecz do tego co niesmaczne. lecz do tego co niskie i wzgardzone. nie do tego co przyjemniejsze. Po drugie. nadzieja. . należy zastosować całkowicie wystarczający środek. lecz do tego co mniejsze. nie do tego co daje spoczynek.Niech dusza stara się tym sposobem mieć zmysły umartwione. nie do tego co wzniosłe i cenne. wyzbyte z wszelkie go upodobania. Po pierwsze. Pragnij z miłości dla Chrystusa dojść do zupełnego ogołocenia. (s. 8. usiłować upokarzać się w czynach i pragnąć. by inni nas upokarzali [i to jest przeciw pożądliwości ciała] (16) . Wystarcza wiernie spełniać to. nie do tego co smakowitsze. lak i ból. Jan. 16) i z nich powstają wszystkie inne pożądania. 7.182) 5. Usiłuj zawsze skłaniać się: nie ku temu co łatwiejsze. spełniając je starannie i roztropnie. 9. pogrążone jakby w ciemnościach. iż panują na świecie (J 2. lecz do tego co nieprzyjemne. którymi są: radość. Bo jeśli szczerze przystąpi się do nich. co jest na świecie. Wysiłki te trzeba podejmować całym sercem i z uległością woli.

. . które napisałem w Drodze na Gorę (17). musisz iść przez to. czego nie poznajesz.Albowiem by dojść całkowicie do wszystkiego.Bo jeśli chcesz mieć coś we wszystkim.By dojść do posiadania wszystkiego. W tym wię c znaczeniu. . (. 11. . w czym nie masz upodobania. Wiersze te są następujące: . w czym nie masz upodobania.By dojść do tego. czym nie jesteś. czego nie posiadasz. upokarzać się w myślach i pragnąć. Na zakończenie tych przestróg i wskazań wypada przytoczyć tutaj te wiersze.By dojść do tego. 10. częściowo jednak traktują one i o duchu niedoskonałości w tym. byś był wszystkim. . W drugiej zaś części tej nocy będą one dotyczyły części duchowej. czym nie jesteś.By dojść do tego. czego nie poznajesz. . . jak wejść na szczyt góry. nie chciej smakować czegoś w niczym. masz to posiadać. przestajesz dążyć do wszystkiego. musisz zaprzeć się siebie całkowicie we wszystkim. I chociaż jest tam mowa głównie o rzeczach czysto duchowych i wewnętrznych.By dojść do poznania wszystkiego.By dojść do tego. co zmysłowe i zewnętrzne.Po trzecie. to jest co do części zmysłowej. której obraz zamieszczony jest na początku tej książki. nie posiądziesz w Bogu twojego czystego skarbu. SPOSÓB NIESTAWIANIA PRZESZKÓD WSZYSTKIEMU 12. W wierszach tych zawarta jest nauka. . .By dojść do smakowania wszystkiego. Ponieważ nie ubiega się z a niczym. czego nie posiadasz. W takim ogołoceniu duch znajdzie swój pokój i odpocznienie.A gdy dojdziesz do posiadania wszystkiego. . by inni tak o nas myśleli [i to jest przeciw pysze żywota]. . musisz iść przez to. .184) 13. nie chciej być czymś w niczym. Widać to z dwóch dróg po obu stronach ścieżki doskonałości. nie pragnąc niczego.By dojść do tego. nie chciej posiadać czegoś w niczym. musisz iść przez to. nie chciej poznawać czegoś w niczym. to jest do wysokiego zjednoczenia z Bogiem. należy je tu stosować. nic go nie będzie męczyło w drodze wzwyż i nic nie będzie go pociągało w dół. musisz iść przez to.Gdy zatrzymasz się nad czymś.

że gdyby część duchowa nie była również rozpalona innymi jeszcze udrękami w rzeczach duchowych. 3. będzie miała dość mocy i wytrwałości. słodkimi i przyjemnymi zdają się dla nich czynić wszystkie znoje i niebezpieczeństwa tej nocy. Często bowiem tak się zdarza. Trudno też wyrazić. że “Udręczeniem miłości rozpalona” przeszła tę ciemną noc zmysłów i doszła do zjednoczenia z Umiłowanym. jaka jest ta noc zmysłów i dlaczego się nazywa nocą. by wyjść ze swej chaty. jakiego trzeba się trzymać. które odczuwają dusze na początku tej drogi zjednoczenia. większej miłości.co się zresztą nie da wyrazić słowami . Dlatego też przejdziemy już do objaśnienia dalszych wierszy w następnym rozdziale. bo i trudno by było wyrazić. Trudno mówić na tym miejscu. by wejść w nią czynnie. jakie są objawy udręk miłości. Tą miłością jest jej Umiłowany. Mówi więc dusza. to jest z własnej woli.będzie bowiem w samym środku swej pokory. Tak samo trudno wyrazić ich zapobiegliwość i pomysły. będącej pośród nocy umartwienia zmysłów. Należy tera z z kolei zastanowić się nad właściwościami i przedziwnymi skutkami tej nocy. Streszczają się one w dalszych wierszach wspomnianej strofy. wskazaliśmy również porządek i sposób. by trwać w ciemnościach względem wszystkich rzeczy. która będzie traktowała o drugiej części tej nocy. by je objaśnić. nie tylko trzeba mieć miłość do Oblubieńca. jak te udręki miłości ku Oblubieńcowi łatwymi. już tym samym się utrudzą. by się nimi radowała. Skoro zaś czego żąda. nie mogłaby przezwyciężyć jarzma swej natury ani wejść w tę noc zmysłów. Objaśniliśmy już pierwszy wiersz tej strofy. która mówi o nocy zmysłów. Dla zwyciężenia bowiem wszystkich pożądań i wyzbycia się upodobania we wszystkich rzeczach. Rozdział 14 Objaśnia drugi wiersz strofy: Udręczeniem miłości rozpalona 1. Staraliśmy się wytłumaczyć. trzeba było większego ognia. jak to na wstępie przyrzekłem. wyzbywając się pożądania ich wszystkich. rodzącego się z innej. by mówić o tym . które pokrótce omówię. Nie miałaby również siły. na jakie się zdobywają. do których miłość i skłonność uczuciowa zapala wolę. lecz trzeba być tą miłością rozpalonym i to wśród udręk. Rozdział 15 . by z łatwością porzucić wszystko inne. to jest o nocy ducha 2.gdyż lepiej to przeżyć i odczuć. W Nim złożywszy upodobanie i z Niego czerpiąc siłę. Aby mieć siłę do zwyciężenia pożądliwości zmysłowych. Nie miejsce tu. że zmysłowość przez te udręki pożądania tak jest pobudzana i podniecana do rzeczy zmysłowych. niż opisać. Przejdę następnie do drugiej księgi.

2. Gdy chata moja była uciszona. dodają go jednak zarówno wydawcy. (1) Terminem tłumaczonym przez nas jako “pożądanie”. rozumie się część zmysłową. aby czytelnik przyzwyczaił się do tego rodzaju obietnic jako ogólnikowych. druga i trzecia Drogi na Górę Karmel.Objaśnia pozostałe wiersze wspomnianej strofy: O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. by ją żadna z nich już nie wstrzymywała i nie krępowała. Za czasów św. uważa to za wzniosłą szczęśliwość. Jan.186) zostaną obezwładnione przez umartwienie zmysłowości i zmysłowość sama nie będzie uciszona tak. 5. druga i trzecia . uważa za wzniosłą szczęśliwość. Do tego dopomogło jej wyjście wśród nocy ciemności. Żywa tematyka teologiczna podlega bowiem w myśli i pod piórem Świętego nieustannemu rozwojowi. wyjście z nich niespostrzeżenie. Używa tu przenośni dotyczącej nieszczęśliwego stanu niewoli. czy na innym miejscu. to nasz aut or stosuje go w znaczeniu pewnej tylko grupy aktów władzy pożądawczej. (b) Drogę na Górę Karmel napisał św. zwłaszcza jeżeli w ucieczce nie przeszkodził mu żaden ze strażników (18). Chociaż bowiem św. jak tłumacze. Stąd też niejednokrotnie coś zapowiada. Podczas gdy w filozofii scholastycznej oznacza} prosty i naturalny impuls władzy pożądawczej w kierunku dobra poznanego. potem jednak nie wychodzi poza zamiar. przypis 2 do Prologu. to jednak bez szczegółowego. Por. a używanym stale przez św. Natomiast uzupełnia Drogę na Górę Karmel następne dzieło Świętego: Noc ciemna. które mówi o biernym oczyszczeniu duszy. lub jeśli napisał to zaginęła. Jana od Krzyża był on rzadko stosowany poza filozofią i teologią. dusza nie będzie mogła wyjść na prawdziwą wolność i radować się zjednoczeniem ze swym Umiłowanym. (2) Część pierwsza. Po grzechu pierworodnym dusza jest rzeczywiście jakby niewolnicą w tym ciele śmiertelnym. Jan od Krzyża podaje niekiedy nawet plan pracy. jak to już mówiliśmy. to znaczy tak. n. Jana jest wyraz “apetito”. lub spełnia obietnicę później. 1. by nie występowała przeciw duchowi. niecałkowicie zgodnych z rozumem i porządkiem moralnym (przypis wydawcy). będącą siedliskiem wszystkich pożądań. Przez słowa zaś: Gdy moja chata była uciszona. (3) Wyrazu tego nie ma w kodeksach hiszpańskich. to jest pozbawienie się wszelkich upodobań i umartwienie wszelkich pożądań. KONIEC PIERWSZEJ KSIĘGI (a) Trzeba. Jan od Krzyża głównie na prośbę Sióstr Karmelitanek Bosych w Grenadzie. z którego jeśli ktoś się może wyzwolić. Wyrwanie się z zależności od nich. poddana naturalnym namiętnościom i pożądaniom. których w latach 1582-1588 był spowiednikiem. a która teraz jest już uciszona przez opanowanie i uśpienie ich wszystkich. rozpracowanego schematu. . Jak długo bowiem pożądania nie (s.to księga pierwsza. Czwartej księgi nie napisał św.

(7) W kodeksie z Alcaudete zamiast wyrazu “krzyż” w tym miejscu znajduje się znak graficzny +. l) jako porównaniem przyporządkowanym alegorii “nocy ciemnej”. 5. lect. Droga na Górę Karmel.tłumaczę przez: nawyk lub nałóg. c. 6. Jana od Krzyża. S. tłumacza). Starożytni. naszkicowanym przez Świętego. Jan. 265 (wyd. 2. r. (11) Tego rodzaju mniemaniem starożytnych przyrodników i filozofów (Galena.. (13) Remore: . 11). n. Św. że pochodzą od samego Świętego a nie od kopistów. n. udanej ucieczki z więzienia w Toledo. dopóki bowiem czuje wyrzuty sumienia i niepokój. n. to jest osobnym ślubem poświęceni Bogu (Lb 6). opisany będzie w księdze I Nocy ciemnej. s. I. l. jak wiadomo. (15) Czwartej księgi Drogi na Górę Karmel św. że zdrowy rozum nie znosi w sobie rzeczy stworzonej przeciwnej Bogu (przyp. O planach Świętego patrz przypis 2 do Prologu. Formuła ta występuje u Arystotelesa w dziele De sensu et sensato. 8. ad 2. 57 (wyd. IX. r. mająca właściwość przyczepiania się do przedmiotów. n. ks. ks. l. 3.4. strofa 18. Jan nie napisał. ad 2. 6. l. n. I II. Jan od Krzyża powyższy cytat (por. 2.) (6) Liber soliloquiorum animae ad Deum. zdaniem jednak wydawców hiszpańskich jest rzeczą prawdopodobniejszą. n. (5) Tę zasadę filozofii arystotelesowo-tomistycznej włączy św. VII. Noc ciemna. zaś w komentarzu św. r. r. w tym stanie dusza cieszy się pozornym pokojem. 3 (Mignę PL 32. 9. ks. 5. np. Została ona przyswojona przez chrześcijańską duchowość. według przyjętej wówczas interpretacji. Augustyna w Contra academicos. 41. (9) Św. a zwłaszcza widnieje w podpisanych przez niego listach. Spiazzi. Słowo to oznacza właściwie: “Nazarejczycy”. Hugo z klasztoru św. Wiktora (por. (14) W takim stanie są dusze świadomie trwające w oziębłości. Aristoteles: De anima 3.Thomae Aquinatis: In librum primum Aristotelis “De generatione et corruptione” ex positio. Jan od Krzyża posługuje się nią tutaj i w innych miejscach swych pism (Droga na Górę Karmel. Noc ciemna. ks. II. 4. n. jakie zachowały się w autografach. 8. np. Jan od Krzyża w podstawy swej doktryny i często na nią będzie się powoływał (np. 25). o którym tutaj wspomina. Por. 910). . 118. 866). n. Pieśń duchowa. słowo Nasaraei tłumaczy “włosy”. n. 76 n. byt pismem mylnie przypisywanym świętemu Augustynowi. (10) To znaczy. że oziębłość nie owładnęła nią całkowicie. Jan od Krzyża również z filozofii arystotelesowo-tomistycznej. przypisywali jej siłę zatrzymywania okrętów. Romae 1952. Mignę PL 177. jest to znakiem. I. Tomasza In Aristotelis libros “De sensu et sensato”. 348). 4. 113. platońskiej. Przedmiot. n. I. Pliniusz (Historia mundi. II. Me diolaniRomae 1973. np. z którego zaczerpnął św. Pliniusza. Arystotelesa) o rzekomym żyworodztwie żmij posługiwali się średniowieczni pisarze duchowni dla zilustrowania pewnych praw moralnych lub wad. 19. (12) Habito . (17) Czyli pod rysunkiem “Góry doskonałości”. co występuje także w innych miejscach pism św.. Mignę PL 40. II. Summa theol. (8) Zasadę tę przejął św. przez św. lectio 18. (16) Tekstów ujętych tutaj w nawiasy kwadratowe brak w niektórych rękopisach.mała rybka. Spiazzi. strofa 11. np. (18) Zdanie to uważają niektórzy za aluzję Świętego do własnej. 68). s.(4) Ideę-obraz ciała jako “więzienia” duszy spotyka się w filozofii starożytnej. r. Pieśń duchowa. l i 3.

ani przez rozum. jak to później jeszcze jaśniej zobaczymy. niżej podanej Rozdział 1 Strofa druga Bezpieczna pośród ciemności. ponieważ ten. aby wznosić się po tych schodkach wiary. wejść w owe ciemności wewnętrzne. jak i dla rozumu. to jest ukryta przed szatanem. czyli “nocy ducha". Nadto jest tu dusza tak przebrana. Dlatego też mówi dalej. Gdy moja chata była uciszona. Jest zaś przebrana dlatego. zmieniła ubiór i przyrodzony sposób noszenia się na boski. jak to sama mówi. Można więc powiedzieć. ani przez szatana. aby opierając się tylko na samej wierze i przez nią wznosząc się do Boga. oraz ten. kto . Mówi więc o drugiej części omawianej już nocy. idzie w ciemnościach i w ukryciu. l. ukryta i daleka od wszelkich złudzeń szatańskich.188) względem naturalnego światła zmysłów i rozumu. tak zmysłowych jak i duchowych. bo wszystkie jej zasady i artykuły są tajemnicze i zasłonięte tak dla wszystkich zmysłów. dla którego światło wiary jest czymś gorszym niż mroki. im większe były trudności i w uspokojeniu części duchowej tej swojej chaty. osiągniętą dzięki ogołoceniu ducha ze wszystkich niedoskonałości duchowych i ze wszystkich pożądań posiadania rzeczy duchowych. gdyż postępując drogą wiary. by nie była poznana i wstrzymana ani przez rzeczy doczesne. którym jest wiara. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. że wyszła pośród ciemności i bezpieczna. temu żadna z tych rzeczy nie zaszkodzi. Jest to dla niej tym większym szczęściem. Dlatego zaś mówi. Zawiera się ona w drugiej strofie. Dlatego nazywa tu wiarę schodami i to tajemniczymi. 2. mający ją jak ślepy za przewodnika. które sięgają i przenikają aż do głębokości Bożych. że szła osłoniona. Z tego powodu dusza pozostaje w ciemnościach (s. kto ma szczęście iść w ciemnościach wiary.KSIĘGA DRUGA (Noc czynna ducha) Mówi o najbliższym środku zjednoczenia z Bogiem. Przez tajemnicze schody osłoniona. W tej drugiej strofie dusza opiewa wzniosłą szczęśliwość. Kto bowiem idzie przez wiarę. w ukrycie wtulona. iż rzeczywiście. że dusza idąca drogą wiary postępuje naprzód ukryta i osłonięta przed szatanem. wychodząc poza wszelką granicę natury i rozumu. którymi jest ogołocenie duchowe ze wszystkich rzeczy.

iż wyszła pośród ciemności. Noc zaś duchowa. tj. w nocy zmysłów. że wyszła wśród tej nocy duchowej. Należy zauważyć.Potwierdza dwoma dowodami. P rzy czytaniu jej musi pobożny czytelnik pilnie uważać. gdy została już uciszona jej chata. czego nie mówiła poprzednio. Mówi dalej dusza. czyli ogołocić się z wszelkiej zmysłowości. gdyż idzie przez wiarę. tj. jak to było w pierwszej nocy. 3. jest dla duszy trzecią przyczyną. Nawet pośród ciemnej nocy jeszcze coś można zobaczyć. jak to już mówiliśmy. jako środek. Mówi więc dalej. którą jest wiara. potrzeba było udręk miłości odczuwalnej. bowiem im mniej dusza działa własnymi sprawnościami. zostają uciszone jej naturalne władze.oderwał się od wszystkich złudzeń naturalnych i rozumowań duchowych ~ postępuje bezpiecznie naprzód. wtedy łączy się z Umiłowanym w zjednoczeniu prostym. trzeba tylko przez czystą wiarę zaprzeć się wszystkich władz. noc zmysłów. łatwo będzie zrozumieć całość. iż wyszła w noc ciemną. że wyszła wśród udręk. to znaczy jej część duchowa i rozumowa. dusza mówi. że jest ona ciemniejsza niż pierwsza i trzecia. tak jak zupełna ciemność większa jest od mroku nocy. Pierwszą bowiem. Większy bowiem jest mrok w części duchowej. jak już mówiliśmy. że dla duszy jest ona bardziej ciemna aniżeli pierwsza. Należy teraz omówić tę drugą część nocy. jak i w zmysłach. Jeśli dusza tego dokona. Wiara. czystym. l. teraz zaś. można porównać do zapadającego mroku nocnego. a w pewnej także mierze niż trzecia. mówi. jest przedziwnym środkiem dojścia do celu. tym bezpieczniej postępuje. można porównać do północy i dlatego możemy powiedzieć. . pozbawia wszelkiego światła tak w rozumie. Rozdział 2 Zaczyna objaśniać tę drugą cześć. jak było wspomniane. By zaś ostatecznie uciszyć chatą ducha. to jest wiara. natomiast w mrokach zupełnych nic się nie widzi. ponieważ aby przejść noc zmysłów. . którą jest wiara. gdyż będzie w niej mowa o rzeczach bardzo ważnych. ustają gwałtowne poruszenia i zmysłowe udręki w jej duchowej części. gdy się w nim gubią wszystkie przedmioty widzialne. w odniesieniu do części zmysłowej. Dlatego nie mówi tutaj. dotyczących samego ducha. Podobnie i w nocy zmysłów zostaje jeszcze jakieś światło: zostaje umysł i rozum. miłosnym i upodabniającym. czyli częścią tej nocy. którym jest Bóg. w odniesieniu do części duchowej. Gdy bowiem dusza dojdzie do zjednoczenia z Bogiem. że wyszła pośród ciemności i bezpieczna. gdyż one nie są wtedy zaciemnione. A chociaż w początkach będą one trochę niejasne. czyli przyczynę “nocy”. to jednak pierwsze będą otwierały drogę innym i zrozumiawszy pierwsze. Wiarę. Ona również. To wszystko będziemy szeroko objaśniali w tej drugiej księdze. że w pierwszej strofie. upodobań i pożądań duchowych. Nie jest ona jednak tak oddalona od światła jak północ.

czyli zmysłowej części człowieka tym samym jest bardziej zewnętrzna. tak jak światło słońca gasi wszelkie inne światła. dotyczy wyższej. płynące z wiary. Dlatego jest uzdolnieniem ciemnym. że jest mniej ciemna. Wspomnimy również o trudnościach z nią związanych i jak dusza winna się czynnie przygotować. Mamy więc uzasadnić. które jest przyrównane do Boga. jest dla duszy ciemnym mrokiem. Rozum jako taki może poznawać tylko drogą naturalną. to jednak. przykładami i obrazami z Pisma świętego. ponieważ to co j est większe. którą istotnie są dla duszy. dotycząca wiary. Musi więc odbierać zjawiska i kształty przedmiotów obecnych samych w sobie lub w im podobnych. że ta druga część. l. które je oślepia i pozbawia możności widzenia. Jest bowiem zasadą filozofów: Ab obiecto et potentia paritur notitia. a tym samym jest bardziej wewnętrzna i bardziej ciemna. I nikną one wtedy. wchłania i zwycięża to co jest mniejsze.Trzecia część. czyli do najgłębszej i najciemniejszej części nocy. jest nocą dla ducha. to jest rozumowej części człowieka. tak jak pierwsza jest nocą dla zmysłów. przed świtaniem i blisko światła dziennego. po przebyciu trzech części tej nocy. by ją wprowadzić w tę noc. czyli. To właśnie jest początkiem doskonałego zjednoczenia. bo każe wierzyć w prawdy objawione przez samego Boga. by się lepiej wyrazić. noc wiary. Choć bowiem jest prawdą. . sądzę że w trzeciej księdze (2). — Uzasadnia to dowodami. o której można powiedzieć. poznanie rodzi się z przedmiotu obecnego i ze zdolności poznawczej (4). według teologów. Rozum bowiem sam z siebie dąży do poznania naturalnego. gdy Bóg zechce go podnieść do aktu nadprzyrodzonego. która dotycząc (s. a one jako takie są ponad wszelkie światło przyrodzone i przekraczają bezwzględnie wszelkie ludzkie zrozumienie. Noc ta jest bardziej ciemna aniżeli pierwsza. że Bóg właściwie jest dla duszy taką ciemną nocą jak wiara. oślepia ją (1) Może więc słusznie być porównywana do północy. które następuje po przebyciu trzeciej nocy. 3. Podobnie światło wiary przez zbytni nadmiar przytłacza i przemaga światło rozumu. 2. Ta druga zaś. gdyż jest nieproporcjonalne i za wielkie do siły wzroku. poprzedza bowiem bezpośrednio jasność i promieniowanie światła dziennego. O biernym bowiem działaniu. również nie jest tak ciemna jak północ. gdyż pozbawia duszę światła rozumowego. Rozdział 3 W jaki sposób wiara jest dla duszy “ciemną nocą”. zaczyna ją Bóg oświecać w sposób nadprzyrodzony promieniami swego boskiego światła. mówiąc sposobem naturalnym. 2. czyli przez zmysły. mówić będziemy na innym miejscu.190) niższej. którego Bóg sam. Wiara. jest to uzdolnienie duszy pewne i ciemne. chociaż ma zdolność (3) poznania (s.191) także rzeczy nadprzyrodzonych. inaczej nie może poznawać. a władze wzroku są opanowane przez słońce. by móc w nią wejść. To nadmierne światło. bez udziału duszy dokonuje.

tym więcej udziela jej światła z siebie. co wnika w nią przez słyszenie. a równocześnie swym mrokiem oświeca i przynosi światło mrokom duszy upodabniając ją do siebie jak mistrz ucznia. przy własnym świetle rozumu. Wiara również jest taka. że na jakiejś wyspie żyje pewne zwierzę. Paweł słusznie mówi. nie zrozumiesz. nie więcej będzie wiedział niż przedtem. Dlatego św. jeśli się go nie zaciemni. non intelligetis. tak iż rozum nie może mieć należytego o niej pojęcia. mówiąc nam o rzeczach. Podaję przykład: Powiedzą komuś. jeszcze jaśniejszy: Ślepemu od urodzenia. Dlatego mówi prorok Izajasz: Si non credideritis. nie tylko bowiem nie daje poznania i wiedzy. Nie mamy więc w wierze światła poznania naturalnego. i im bardziej ją zaciemnia. czego nas wiara naucza. Jest dla duszy ciemnym i mrocznym obłokiem (jest również nocą dla niej. opowiadają o kolorze białym czy żółtym. 4. bo tę przyjmuje słuchem. oddzielająca Izraelitów od Egipcjan przy wnijściu do Morza Czerwonego: Erat nubes tenebrosa et illuminans noctem. których nigdy nie widzieliśmy i nie zrozumieliśmy ani w samych sobie. jak mówiliśmy. nic nie będzie z tego wiedział. 20). lecz o formie i kształcie nie będzie miał pojęcia. może być oświecony tylko przez inny mrok. będziecie. Choćby mu wiele opowiadano. lecz wiedzę wiary zdobywa się bez światła rozumu. Wszelką wiedzę (s. 3. wierząc w to. “A był obłok ciemny i oświecający noc” (Wj 14. to jest Bóg w . a noc nocy podaje wiadomość” (P s 18. Obrazem tej nocy była owa chmura. bo nigdy nie widział barwy ani jej podobieństwa. według wspomnianych słów proroka: Jeżeli nie uwierzysz. że wiara jest dla duszy ciemną nocą. “Jeśli wierzyć . Dziwne to. chociaż mu powiedziano o nim. bo ich nie mają. Drugi przykład. bo tego nigdy nie widział. wiara się zatraca. 3). o której mówi Pismo święte. do jakiego zwierzęcia jemu znanego jest tamto podobne. jak mówi Dawid: Dies diei eructat verbum et nox nocti indicat scientiam. Zapamięta tylko nazwę. że Fides ex auditu (Rz 10. lecz jest to przyzwolenie duszy na to. tzn. nie więcej będzie o nich wiedział. co dają pojąć powyższe przykłady. przyjmujemy je tylko ze słyszenia. że obłok.192) zdobywa się przez światło rozumu. który nigdy nie widział barwy. poddając tej wierze i zaciemniając przyrodzone światło rozumu. by mógł coś o tym sądzić. jeżeli mu nie powiedzą. nie będziesz miała światła. których nigdy nie znał i nie widział im podobnych. ale daje jej również światło. ani w podobieństwie. nie zrozumiecie” (Iz 7. “Dzień dniowi opowiada słowo. znaczy to: “dzień”. Ponadto wiara o wiele więcej przekracza to. gdyż w obecności wiary dusza jest pozbawiona światła naturalnego). Zaciemniając bowiem równocześnie udziela światła. będący ciemnym. bo jej prawdy nie są współmierne do żadnego zmysłu. Taką rolę spełnia wiara wobec duszy. którego on nigdy nie widział. 17). usuwając je za pomocą wiary. 5.Gdyby więc komuś opowiadano o rzeczach. oświecał noc. Wyrażając się jaśniej. 9). lecz. Jeśli człowiek znajduje się w mroku. niż gdyby o nich mu nic nie mówiono. to znaczy: wiara nie jest poznaniem przychodzącym przez jakiś zmysł. Jest więc jasnym. pozbawia i gasi wszelkie inne poznanie i wiedzę.

musi dusza być w ciemnościach nie tylko w tej części. czyli pozbawiona swego światła. Musi więc dusza. Aby wiara mogła prowadzić duszę do zjednoczenia. jest to. rozumowej. by mogła wejść w owe głębie wiary. by wiara mogła ją pewnie prowadzić do najwyższej kontemplacji. należy szczegółowiej objaśnić tę ciemność. By jednak dusza wiedziała. co dotyczy jej natury zmysłowej i rozumowej. Z tego cośmy powiedzieli można wyciągnąć wniosek. W tym rozdziale będę więc mówił o niej ogólnie. które nie podpadają pod zmysły ani pod zdolność ludzką. jak to ma czynić. bo pozbawiona jest jasnej mądrości uszczęśliwiającej i w obliczu wiary pod względem swego światła naturalnego jest ślepa. którą jest wiara w Kościele walczącym. która się odnosi do Boga i do rzeczy duchowych. to któż Mu zabroni. by Go pozn ali i radowali się Nim. Przeobrażenie i zjednoczenie są to rzeczy. o ile to od niej zależy. Zrozumiałe jest. będącym jeszcze w nocy. 1. “Noc” zaś. by mogła mieć światło na tej drodze. do rzeczy doczesnych. dobrowolnie i zupełnie uwolnić się od wszystkiego. jak wiara jest ciemną nocą dla duszy i jak również dusza powinna być ciemna. co zechce? . O tym też będziemy teraz mówić. by nie zbłądzić i nie przeszkadzać takiej przewodniczce jak wiara. jak i woli. musi wejść w ciemności i uciec od wszystkiego. winna być w ciemnościach. która jako taka jest nocą. gdzie jest dniem dla błogosławionych aniołów i dusz. dotyczące tak afektów. co przewyższa naturę i tym samym natura musi pozostać niżej. że dusza. Sądzę. co o tym mówi Dawid: Nox illuminatio mea in deliciis meis. a w następnym za łaską Bożą objaśnię szczegółowiej sposób. Rozdział 4 Mówi ogólnie. która się odnosi do stworzeń. lecz musi pozwolić się oślepić i zaciemnić w tej także części. Wyraża to myśl: w rozkoszach mojej czystej kontemplacji i zjednoczenia z Bogiem noc wiary jest mi przewodniczką. którym jest Jego Boski Syn. I sprawdza się. którego dusza winna się trzymać. a w następstwie każdej duszy. by się pozwoliła prowadzić wierze do tego wzniosłego zjednoczenia. którą ona musi mieć. 6. podaje wiadomość Kościołowi. udziela im i wypowiada do nich “Słowo”. że dusza musi być w mrokach. 2. czy to będą rzeczy wzniosłe czy niskie. to jest w części wyższej. Daje tu więc jasno zrozumieć.wiecznej szczęśliwości. będących także dniem. unicestwionej i ogołoconej uczynił. to jest w części niższej. jak samo określenie wskazuje. że wyjaśniłem już nieco. o ile tylko może i o ile to od niej zależy. że aby dusza mogła dojść do nadprzyrodzonego przeobrażenia. 11). że wiara jako noc ciemna udziela światła duszy pogrążonej w ciemności. co w niej jest. by w duszy tak oderwanej. “Noc oświeceniem moim w rozkoszach moich” (Ps 138. Nadprzyrodzone bowiem. Co do Boga bowiem. zmysłowej (jak to już mówiliśmy).

które tu oznacza duszę. ale nie całkiem. łatwo zbłądzi na tej drodze albo się zatrzyma. wiara zaś jest pewniejsza niż wszystko. Ponieważ dusza pragnie złączyć się całkowicie jeszcze w tym życiu z Tym. Należy podkreślić. Tak również i dusza. nie umiejąc oderwać się i ogołocić z tego wszystkiego. Paweł mówi: Nec oculus vidit. trzeba iść do Niego w ciemnościach i w oderwaniu się od wszystkiego. nie chce bowiem zostać zupełnie ślepą we wierze. nie dojdzie do tego.lecz ma wierzyć w istotę Boga. że dla osiągnięcia w tym życiu doskonałego zjednoczenia z Nim przez łaskę i przez miłość. upodobania w swojej woli do (s. która jest jej jedynie prawdziwą przewodniczką. Dusza przychodząca do . ani oko nie widziało. a czego uczy wiara.Musi się więc dusza opróżnić ze wszystkiego. Paweł.195) swoich nawyknień i w ogóle do jakiejkolwiek innej rzeczy lub własnego dzieła. nec in cor hominis ascendit. jest ponad wszelkie. ani ucho nie słyszało.194) czuje czy wyobraża sobie. która nie podpada pod rozum. a nie przewodnik. 5. odczuć czy wyobrazić sobie. pożądanie. to. co można objąć wzrokiem. nie dostrzegając lepszej. Jak bowiem wspomnieliśmy. spróbować. poznanie i smak . W tym życiu bowiem nie można mieć całkowitego poznania Boga. odrzucenie własnego. choćby ich wiele otrzymała. 4. 9). ograniczonego sposobu postępowania jest dojściem do celu. To właśnie chciał wyrazić św. wyobraźnią i sercem. że Bóg jest” (Hbr 11. jasnym jest. albo jaśniej mówiąc. “Przystępujący do Boga winien wierzyć. 4. choćby to poznanie było znaczne. smakuje. słuchem. przywiązuje się do jakiegoś pojęcia. Jeśli więc co do tych rzeczy nie oślepi się tak. to jest do Boga. niełatwo zdaje się na przewodnika. wyobrażenia. przygotował Bóg tym. do czego dąży. odczuwaniu czy wyobraźni . zawsze jednak za małe i niepodobne do wiedzy Bożej. którzy Go miłują” (Iz 64. że w tym dążeniu wejście na drogę oznacza zejście ze swej drogi. Może więc w błąd wprowadzić przewodnika. l Kor 2. mówiąc: Accedentem ad Deum oportet credere quod est. jest dojściem do tego. Bardzo więc utrudnia sobie drogę taka dusza. co nie ma ograniczenia. nawet najwyższe odczucie czy doznawanie Boga jest nieskończenie dalekie od Boga i od posiadnia Go całkowicie. aby pozostawać zupełnie w ciemnościach. “Czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało i w serce człowieka nie wstąpiło. którą poznaje. iż ten. Musi iść jak ślepiec trzymając się ciemnej wiary jako przewodniczki i światła. kto chce dojść do zjednoczenia z Bogiem. Oznacza to. (s. nec auris audivit. ani w serce człowiecze nie weszło. Człowiek ślepy wprawdzie. nie powinien iść przez rozumowanie ani opierać się na smakowaniu. wyobraźnię ani pod żaden inny zmysł. który lepiej widzi od niego. Paweł. któta dążąc do tego wysokiego stopnia zjednoczenia z Bogiem. które ją oszukują. co może osiągnąć własnymi siłami. jak mówi św. co można zrozumieć. Wszystko to bowiem są mroki. bo widząc nieco. odczuwania. bo w końcu on decyduje. 3. przeciwnie.ponad tym wszystkim więc musi przejść aż do niewiedzy. a za nim św. quae praeparavit Deus iis qui diligunt illum. Nawet w stosunku do rzeczy nadprzyrodzonych. chce iść tą drogą. z którym ma być złączona w życiu przyszłym w chwale. Prorok Izajasz. a którego. którą widzi. 6). musi być oderwana i w ciemnościach. jeśli się opiera na własnym poznaniu i odczuwaniu Boga. choćby najwyższe. nie opierając się na żadnej rzeczy. co jest wyższe.

który patrzy na oślepiające światło słońca. którzy widzą. co czuje. jeśli będzie w ciemnościach i pogasi wszystkie światła własne i przyrodzone. im mniej ceni to. ma wszystko. o czym mówimy. owszem. czy to są rzeczy duchowe czy inne. “Na sąd przyszedłem ja na ten świat.196) widzieć. niech szczerze pragnie dojść do tego. powinna szczerze pragnąć. aby ci. by mogła dojść do tego. co odczuwa duchowo lub zmysłami (objaśnimy to wkrótce. 39). tym rychlej dochodzi do Niego. czego w tym życiu nie może poznać i czego nie może zakosztować jej serce. na pewno wkrótce by oślepła w stosunku do Boga.tego stanu nie ma swoich sposobów postępowania i nie przywiązuje się. że jest to odpowiednie miejsce. i tak udziela jej swego prawdziwego światła. Tak więc. Dusza zatem.to odejść od siebie daleko. Ta zaś. co nie widzą. posłuży do lepszego zrozumienia tego. Im więcej bowiem ceni i uważa za coś to. lecz odnosi się to do wszystkich innych i gdy dusza nie ma żadego z nich. zaczerpnie się wiele światła potrzebnego do zagadnień. Przeciwnie. czego doświadcza i co sobie wyobraża. 8. tym więcej ceni to Dobro najwyższe. co może mieć. czy to wewnętrznego czy zewnętrznego. 6. Jeśli się bowiem dobrze to zrozumie.to odejść stamtąd. a co za tym idzie. która również jest ciemna. ślepi się stali” (J 9. Będzie więc następny rozdział jakby w nawiasie . przejrzeli. czego zewnętrznie i wewnętrznie doświadcza lub może doświadczyć i odczuć w tym życiu. ani się do nich przywiązać nie może. a ci. 7. Po odrzuceniu tego wszystkiego. nie przywiązując do tego żadnej wagi. co może pojmować i poznawać drogą ducha i zmysłów. tym bardziej będzie ślepa i zatrzyma się w dążeniu do zjednoczenia. Odnosi się to w dosłownym znaczeniu do tej drogi duchowej. co przekracza wszelkie uczucie i doznanie. odrywając się od wszystkiego. tak jak człowiek. Dla uniknięcia pomyłek uważam za konieczne wyjaśnić w następnym rozdziale. że dusza. będzie patrzyła w sposób nadprzyrodzony. odejść zaś stamtąd tu . do tego co wyższe ponad wszystko. et qui vident. Aby zaś dusza dążąc do zdobycia tego była swobodna i oderwana. zaciemniając się w swoich władzach. szybko zbliża się dusza do zjednoczenia za pośrednictwem wiary. która nie zawiera w sobie jakiegoś poszczególnego sposobu. ut qui non vident. Choć bowiem przerwiemy wątek niniejszego rozważania. które będziemy w dalszych rozdziałach rozważali. videant. odejść od tego co niskie. Przybyć więc tutaj . Sądzę więc. co to jest zjednoczenie duszy z Bogiem. Wychodząc bowiem odważnie ze swego naturalnego ograniczenia. Gdyby zaś dusza chciała coś (s. żadną miarą nie powinna. doznawania i odczucia. gdy będziemy mówili o tym szczegółowo). by omówić tę sprawę.zajmować się tym. dusza ujrzy światło. tym bardziej się pozbawia Dobra najwyższego i opóźnia dojście do Niego. wchodzi w dziedzinę nadprzyrodzoną. jak to mówi Zbawiciel w Ewangelii: In judicium veni in hunc mundum. Na tej zatem drodze. Trzeba bowiem wiedzieć. nie będzie to obce naszemu przedmiotowi. choćby to nawet było czymś wielkim w stosunku do Dobra najwyższego. Mówię tylko o sposobach rozumowania. która będzie się opierała na jakimś świetle przyrodzonym. pośród ciemności. co pojmuje. zawierając je wszystkie w istocie. caeci fiant.

to zaś nadprzyrodzone. 4. które n ie zawsze zachodzi. wszystkie stworzenia obróciłyby się w nicość i przestałyby istnieć. . co tu rozumiemy przez określenie: zjednoczenie duszy z Bogiem. Rozdział 5 Objaśnia. Teraz omawiam tylko zjednoczenie całkowite i trwale w odniesieniu do substancji duszy i jej władz . Mówiąc więc o zjednoczeniu duszy z Bogiem. gdyż Bóg udziela im naturalnego bytu i utrzymuje go swoją obecnością. l. co to jest zjednoczenie z Bogiem. zjednoczenie przejściowe i trwałe we wspomnianych władzach. nie mamy na myśli tego zjednoczenia substancjalnego. wówczas rzecz każdą określi się i zrozumie oraz lepiej rozsądzi. Ponieważ zaś żadne stworzenia. o którym mówimy. Potem zaś. zjednoczenie we władzach nie może być w tym życiu stałe. Dla poznania. Ten rodzaj łączności zawsze istnieje pomiędzy Bogiem a wszystkimi stworzeniami. lecz tylko przemijające. Mówimy tu o przeobrażeniu i zjednoczeniu się duszy z Bogiem. a przez to. O tym będziemy mówili w toku rozprawy. w związku z tą drugą nocą. co to jest zjednoczenie. to jest wola duszy i wola Boga. co się sprzeciwia woli Bożej i nie jest z nią zgodne. zjednoczenie woli i pamięci. jak później powiemy przy pomocy Bożej. Dlatego też zjednoczenie to zowie się zjednoczeniem upodabniającym. Gdy więc dusza odrzuci to wszystko. tak przejściowe. ponieważ spowodowałoby to nadmierne przedłużenie. gdy omawiając dany przedmiot będziemy mieli jego pojęcie i równocześnie podany nań żywy przykład. gdy ma miejsce podobieństwo miłości.Przytacza porównanie. Tu bowiem są konieczne te objaśnienia.pośród tego samego zagadnienia. wreszcie zjednoczenie całkowite. można już do pewnego stopnia pojąć. są zupełnie zgodne i nic ich nie dzieli. Gdyby tej łączności zabrakło. wówczas będzie przemieniona w Boga przez miłość. będziemy mówili szczegółowo o trzech władzach duszy w odniesieniu do trzech cnót teologicznych. że Bóg przebywa i jest substancjalnie w każdej duszy. które zawsze zachodzi pomiędzy Bogiem a stworzeniami. lecz jedynie wtedy. 3. raz o jednym. jak i trwałe wszystkich tych władz. 2. cośmy powiedzieli. a na innym miejscu będzie lepsza ku temu sposobność. będzie to można zrozumieć jeszcze lepiej. Jako akt bowiem. choćby to była dusza największego w świecie grzesznika. Nie zamierzam tu mówić o podziale tego przedmiotu ani o jego częściach. to znowu o innym.jako ciemny stan zjednoczenia. żadne ich . gdy dwie wole. Zjednoczenie to dokonuje się wtedy. Dusza więc musi odrzucić nie tylko dobrowolne akty niedoskonałości. co tutaj o nim powiemy. lecz także o samo usposobienie. tak jak tamto zowie się istotnym albo substancjalnym. Z tego. gdybym teraz chciał wyjaśnić kolejno: co to jest zjednoczenie rozumu. należy przypomnieć sobie. ale unicestwić także samo usposobienie do nich. Tamto jest naturalne. Chodzi tu nie tylko o poszczególne akty sprzeciwiające się Bogu.

który się jej udziela naturalnie przez swój byt. czyli do stanu doskonałości. to jest za sprawą zdolności i właściwości naturalnych. że Bóg przebywa zawsze w duszy. Jan Apostoł mówi na innym miejscu: Nisi quis renutus fuerit ex aqua et Spiritu Sancto. 5. czyste. Jeżeli szkło jest pokryte warstwą brudu i matowe. tylko od szkła. Jeśli więc dusza całkowicie ma wolę uzgodnioną i upodobnioną do woli Boga. będzie się jej udzielał w sposób nadprzyrodzony przez łaskę. Dlatego św. 6. promienie tak je . którzy umarłszy temu wszystkiemu. które przechodzi wszelkie pojęcie. czyli tym. ze swych czynności i sprawności. Gdy bowiem odrzuci to. Bóg więcej się udziela tej duszy. więc dusza musi się ogołocić z wszelkiego stworzenia. ani tym mniej z woli męża. to jest nie ze związków i pojęć naturalnych się narodzili. które są w stanie łaski. czyli przeobrazili się w Boga. tym więcej zaś je rozświetli. tak jakby się to stało. jak już mówiliśmy. czym jest Bóg. by dusza uwolniła się od tych przeciwieństw i niepodobieństw naturalnych. ani z woli ciała. A i te. im będzie czystsze. wtedy całkowicie i w sposób nadprzyrodzony jest zjednoczona i przeobrażona w Boga.czynności ani zdolności nie mogą dosięgnąć tego. nie zawsze (s. Tacy bowiem wznoszą się ponad siebie do nadprzyrodzoności i otrzymują od Boga takie odrodzenie i usynowienie. zacznie upodabniać się do Niego. Oto promień słońca pada na szklaną taflę. To właśnie chciał wyrazić św. że tym tylko dał władzę. non potest videre regnum Dei. im mniej będzie oczyszczone z brudu. Odrodzenie zaś w Duchu Świętym na tym polega w obecnym życiu. aby się stali synami Bożymi. Chociaż jest prawdą. Zależy to więc nie od promieni. I tym mniej je prześwietli. “Jeśli się kto nie odrodzi z wody i z Ducha Świętego. Nie pozwala bowiem w pełni. znaczy to. co jest nadprzyrodzone. dając i utrzymując swą obecnością jej byt naturalny. która więcej postąpiła w miłości. nie może wnijść do Królestwa Bożego” (7 3. neque ex voluntate carnis. 5). wtedy przeobrazi się w Niego. że im więcej dusza przywiązuje się do stworzeń i do ich właściwości afektem i usposobieniem. inne na niższym stopniu miłości. to znaczy ze swej wiedzy. odrodzili się przez łaskę. co jest starym człowiekiem. bo jedne są na wyższym. tym mniej jest zdatna do owego zjednoczenia. którzy nie z k rwi. Stąd łatwo zrozumieć. a wtedy Bóg. neque ex voluntate viri sed ex Deo nati sunt (J l. Jan w słowach: Qui non ex sanguinibus. w którym to określeniu zawiera się wszelki sposób sądzenia i poznawania rozumem. by się mogli stać synami Bożymi. promienie słońca nie będą go mogły prześwietlić całkowicie i przeniknąć swoim światłem. dał ją jedynie tym. Wtedy bowiem może nastąpić przeobrażenie przez uczestnictwo w zjednoczeniu. ze smakowania i odczuwania.198) jednak udziela jej bytu nadprzyrodzonego. a nie wszystkie dusze znajdują się w stanie łaski. Ten bowiem udziela się tylko przez miłość i łaskę. Potrzeba więc tylko. Bo jeśli będzie całkowicie czyste. chociaż nie istotowe. Żadnemu z tych nie dał władzy. 13). którzy się narodzili z Boga. to znaczy bardziej złączyła swą wolę z wolą Boga. by ją Bóg przeobraził w to. co jest niepodobne do Boga i niezgodne z Nim. Dla lepszego zrozumienia jednego i drugiego posłużymy się porównaniem. gdy zaś nie będzie w niej już nic przeciwnego woli Boga. by mieć duszę jak najbardziej podobną do Boga w czystości i być wolnym od wszelkiej zmazy niedoskonałości. nie są w równym stopniu. gdyby szkło było zupełnie czyste i przeźroczyste.

Dusza wydaje się wtedy być więcej Bogiem niż duszą i w rzeczy samej jest Bog iem przez uczestnictwo. Obraz bowiem tyle piękna w sobie zawiera. Chociaż bowiem dusza według mniejszej lub większej zdolności może rzeczywiście dojść do zjednoczenia. czyli usunie z siebie wszelką zasłonę i brud stworzeń. Kto więc ma wzrok mniej bystry i wnikliwy. ile im Pan zechce udzielić. więcej ich dojrzy. odczuwaniu czy wyobrażaniu sobie Boga. że będzie samo jak promienie i takim samym światłem będzie świeciło. ale można powiedzieć. zachodzi w tym prześwietleniu.prześwietlą i na wskroś przenikną. że chociaż się wiele zobaczy. że jest promieniem czy blaskiem słońca przez uczestnictwo. wszyscy są zadowoleni. w końcu kto ma wzrok naj bystrzejszy. zalet i subtelności w tym obrazie. co dokonywa się przez doskonałe zjednoczenie jej woli z wolą Bożą (bo kochać. Zjednoczenie to dokonywa się wtedy. że trudno jest wszystko to wyrazić. To samo.200) Oto artystyczny i piękny obraz. to starać się dla miłości Boga wyrzec się i ogołocić ze wszystkiego. Nie może być całkowitego przeobrażenia bez całkowitej czystości. który ją prześwietla. Podobnie tu jest jak z widzeniem uszczęśliwiającym w niebie. ozdób i odcieni. podobnie jak owa tafla szklana jest czymś innym niż promień. że wszystko co Bóg i dusza posiada. co On sam. na smakowaniu. iż wydaje się ona samym Bogiem i posiada to. będące w niej przez swą naturę. . jest czymś zupełnie innym od niego. cośmy powiedzieli. ani na tym podobnych rzeczach. albo lepiej się wyrażając. nie wszystkie jednak w równym stopniu dochodzą. staje się jednym w przemianie uczestniczącej. Dopóty jednak nie będzie doskonale. Na miarę więc czystości duszy będzie większe lub mniejsze jej oświecenie. choć oczywiście jej byt naturalny jest tak odrębny od bytu Bożego jak i przed zjednoczeniem. gdy Bóg wyświadcza duszy tę nadprzyrodzoną łaskę. najwięcej piękna w nim dojrzy. jeszcze więcej się dopatrzy piękna. drudzy mniej. kto ma wzrok bardziej bystry. szkło. jasna i czysta. Dla lepszego zrozumienia podam jeszcze inne porównanie: (s.natychmiast zostaje prześwietlona i przeobrażona w Boga. dopóki dusza nie będzie całkowicie doskonała. rzec można. 7. mniej dojrzy szczegółów. 8. Jedni oglądają więcej. zamieszkana przez owo boskie światło bytu Bożego. Dusza więc jest tak jak tafla szklana przenikana. Z tego. 10. wykonany z taką subtelnością barw. Gdy zatem dusza zrobi miejsce. jak to już mówiliśmy. Udziela jej wtedy Bóg swego bytu nadprzyrodzonego w takiej mierze. lecz o tyle. co nie jest Bogiem) . która polega na całkowitym ogołoceniu i wyrzeczeniu się wszystkiego dla Boga. Ściśle mówiąc. kto jest jeszcze bystrzejszy. chociaż lśni blaskiem słońca. 9. czyli przemianie w odniesieniu do duszy i Boga. zostaje jeszcze wiele do odkrycia. bo zadowolona jest ich pojemność duchowa. jeszcze jaśniej można poznać. że przygotowanie do wspomnianego zjednoczenia nie polega na pojęciach duszy. lecz na czystości i miłości. prześwietlenie i zjednoczenie z Bogiem. lecz wszyscy oglądają Boga.

że dusza chcąc postępować bezpiecznie po tej drodze duchowej. które cieszą się w równym stopniu pokojem i spoczynkiem w stanie doskonałości i każda jest zadowolona z tego. miłość sprawia próżnię w woli i ogołaca ją z wszelkiego afektu i radowania się tym wszystkim. 2. miłość w woli. Są dusze. Mając z kolei mówić o trzech władzach duszy: rozumie. należy najpierw wyjaśnić w tym rozdziale. Rozdział 6 Objaśnia. bo zaspokojona jest ich pojemność duchowa. Pisze o niej św. jak trzy cnoty teologiczne udoskonalają trzy władze duszy i jak sprawiają mrok i próżnię w tych władzach. jak rozum ma się udoskonalać w ciemności wiary. argumentum non apparentium. nadzieja sprawia w pamięci opróżnienie z wszystkiego posiadania. pamięć w próżni nadziei i wola w miłości przez ogołocenie ze wszystkich afektów w drodze do Boga. chociaż daje umysłowi pewność. że dusza w tym życiu nie łączy się z Bogiem przez rozumowanie. które ją zaciemniają i opróżniają ze wszystkich rzeczy. Wspomniane trzy cnoty teologiczne sprawiają próżnię w trzech władzach duszy. gdyż nie doszła w swych władzach do takiego ogołocenia i próżni. nie daje mu jednak jasności. Ujrzymy wtedy. “Wiara jest podstawą tych rzeczy. każda w odpowiadającej sobie władzy. Wiara więc. Wiara sprawia w rozumie ciemność i próżnię pojęć rozumowych. nadzieja i miłość . mimo że któraś z nich może być na wyższych stopniach doskonałości niż inne. wiara w rozumie. nie są one oczywiste. jak trzy cnoty teologiczne: wiara. gdyż gdyby były oczywiste. W tym życiu również tak bywa. za pośrednictwem których dusza łączy się z Bogiem w swych władzach sprawiają próżnię i ciemność. tylko przez wiarę w stosunku do rozumu. Jeśli jednak dusza nie dojdzie do czystości odpowiedniej jej uzdolnieniu. Bo powtarzamy. W dalszym ciągu mówić będziemy. wszystkie jednak są jednakowo zadowolone. wyobrażenia czy przez inne jakieś odczuwanie. Paweł w liście do Hebrajczyków w tych słowach: Fides est sperandarum substantia rerum. I chociaż rozum mocno i stanowczo zgadza się na prawdy wiary. jakie są nieodzowne do czystego zjednoczenia z Bogiem. nadzieja w pamięci.dotyczące bezpośrednio wspomnianych władz jako właściwe ich przedmioty nadprzyrodzone. .11. lecz raczej go zaciemnia. l). co ma. wtedy nie trzeba byłoby wiary. nie dojdzie nigdy do prawdziwego po koju i zaspokojenia. radowanie się. co nie jest Bogiem. która jest środkiem do boskiego zjednoczenia. Wiara bowiem podaje nam to. nadzieję w stosunku do pamięci i miłość odnośnie do woli. czego rozum nie może pojąć. pamięci i woli w tej nocy ducha. l. których się spodziewamy” (11. musi iść koniecznie wśród ciemnej nocy i opierać się na tych trzech cnotach.

Dlatego też mówi Chrystus w Ewange lii (s. Nie umiejąc bowiem ogołocić się z wszystkiego i oprzeć się na . 24). 4. co się już widzi (czyli posiada). że o “północy” prosił o nie ten człowiek. gdyż posiadanie wyklucza nadzieję. czego się jeszcze nie posiada. Nadzieja bowiem odnosi się do tego. co oznaczało zaślepienie i zgaszenie dla Boga wszystkich afektów woli w odniesieniu do wszystkich rzeczy. by nam dać poznać. jakże jeszcze spodziewać się można? “ (Rz 8. bo odnosi się do tego. Przyjrzyjmy się. co się posiada. które są środkiem i przygotowaniem duszy do zjednoczenia z Bogiem. czego się nie posiada. Zaznacza Ewangelia. co oznaczało wzlot nadziei do rzeczy. których się nie posiada. który nie wyrzekł się wszystkiego. doszła do jedynego środka zjednoczenia. że w ciemnościach i oderwaniu się w swych władzach od wszystkich rzeczy ma dusza te trzy cnoty nabywać i udoskonalać je w tej nocy. non est spes: nam quod videt quis. Dlatego też św. ponieważ dusza ze swej strony czyni wszystko. co ma . 5. Możemy tu posłużyć się przypowieścią naszego Zbawiciela o człowieku. których prorok widział przy Bogu. którym jest wiara. gdy się oderwie afekt od wszystkiego i całkowicie złoży się go w Bogu.przez przywiązanie woli . quae possidet. podaną w Ewangelii św. Ten sposób postępowania całkowicie zabezpiecza duszę od podstępów szatańskich i od skutków miłości własnej. Jak co do nocy zmysłów podaliśmy sposób oczyszczenia władz zmysłowych od przedmiotów zmysłowych. quae videtur. który poszedł o północy pożyczyć trzy chleby od przyjaciela. Tak więc wszystkie te trzy cnoty pogrążają duszę w ciemnościach i w opróżnieniu ze wszystkich rzeczy. by dusza wyszedłszy z tych granic. a który to wzlot podnosi duszę ponad wszystkie doczesne i nadprzyrodzone rzeczy. że ona również wprowadza w pamięć próżnię i m rok co do rzeczy ziemskich i nadprzyrodzonych. 7. nie jest nadzieją. Chleby te są obrazem owych trzech cnót. nazywa się czynną nocą ducha. Zobowiązuje nas bowiem kochać Boga ponad wszystkie rzeczy.nie może być uczniem moim” (Łk 14. Łukasza w rozdziale jedenastym. co nie jest tymi trzema cnotami.3. “Każdy z was. Qui non renuntiat omnibus. Do tych więc cnót nakłonić nam trzeba trzy władze duszy. Tak samo i miłość opróżnia wolę ze wszystkich rzeczy. jak to już mówiliśmy. to nie ma wątpliwości. tak w nocy ducha podamy za łaską Bożą sposób opróżnienia i oczyszczenia władz duchowych ze wszystkiego. by wejść w tę noc. quid sperat? “Nadzieja. czyli od tego. Mieli oni po sześć skrzydeł. co nie jest Bogiem.202) św. jak one muszą wejść w ciemność tych trzech cnót. ogołacając je i wprowadzając w ciemność względem tego wszystkiego. Co do nadziei. tego bowiem. 33). Dwoma zakrywali swoje nogi. Łukasza. non potest meus esse discipulus. Dwoma zasłaniali swoje oblicze. To właśnie. U proroka Izajasza w rozdziale szóstym czytamy o dwóch serafinach. Dwoma zaś innymi latali. co zwykło bardzo subtelnie w błąd wprowadzać dusze i wstrzymywać je w drodze. co może nastąpić tylko wtedy. kształtując każdą z nich w odpowiedniej cnocie. co oznaczało mroki rozumu wobec Boga. a nie do tego. dotyczących pożądań. 6. którą się widzi. Sprawia więc ta cnota próżnię. Paweł mówi w liście do Rzymian: Spes. jakie mogła by posiadać poza Bogiem.

że wiedzie do żywota. co zaczęli wchodzić w stan kontemplacji. Uczynię to. Należy również zauważyć. jak powinny. 1. et arcta via est. o której mówi Zbawiciel. Albowiem dusza.204) ograniczyć się. aby przekonani nie dziwili się. rozumie się doskonałości. niż sądzicie. 2. jako że jest stroma i ciasn a. przytoczone u św. Muszę tu zaznaczyć. co by ich ciągnęło w dół. musi najpierw uwolnić i ogołocić wolę ze wszystkich rzeczy zmysłowych i doczesnych i ukochać Boga ponad nie wszystkie. 8. wiodąca do żywota wiecznego. że “wąska jest droga”. Rozdział 7 Rozważa. by mówić o ogołoceniu i czystości trzech władz duszy oraz wykazać należycie osobom duchowym. jeśli chce wejść w tę bramę Chrystusową. która jest początkiem drogi. Mateusza w rozdziale siódmym: Quam angusta porta. takich wymaga podróżnych. nie osiągają nigdy w całej pełni i czystości (s. jak wąska jest ta droga. et pauci sunt qui inveniunt eam.co innymi słowy znaczy: zaiste bardzo jest wąska droga. jest nią to. — Zaczyna mówić o ogołoceniu rozumu. Większej wiedzy i umiejętności by trzeba niż moja. muszą być ogołoceni i uwolnieni od wszystkiego. Następnie mówi. węższa. którzy ją znajdują” (w. że najpierw jest mowa o “ciasnej bramie”. jak już mówiliśmy. którzy ani nie dźwigają niczego. Dla początkujących bowiem należałoby szerzej omówić te sprawy. za łaską Bożą. że w tej nocy władze duszy muszą być w tak wielkim ogołoceniu i opróżnieniu. którzy ją znajdują” wskazują na przyczynę. Dla postępu bowiem na drodze doskonałości nie tylko trzeba wejść przez ciasną bramę oczyszczenia zmysłowego. W tych słowach musimy zwrócić uwagę na podkreślenie i nacisk zawarty w wykrzykniku: jakże! . Ci więc. a “wąska droga” możemy stosować do części duchowej. co chcą nią postępować. 14). Należy więc zwrócić pilną uwagę na słowa naszego Zbawiciela o tej drodze. Odnosi się to do nocy zmysłów. która wiedzie do żywota i jak niewielu jest takich. co odnosi się do części duchowej. w drugiej księdze (5).tych trzech cnotach. Słowa zaś “niewielu jest tych. tą prostą i krótką drogą. lecz również (s. 203) dobra duchowego ani nie postępują. wyzbywając się i uwalniając całkowicie od tego. 3. “Jakże ciasna brama i wąska jest droga. iż tylko mała liczba dusz umie i chce wejść w owo oderwanie się i ogołocenie duchowe. że szczególnie zwracam się na tym miejscu do tych. jak wąska jest droga. Słowa “ciasna brama” możemy bowiem odnieść do części zmysłowej człowieka. gdy omawiać będziemy właściwości początkujących. quae ducit ad vitam. ni . czyli rozumowej. Ta bowiem ścieżka na wzniosłą górę doskonałości.

co dotyczy ducha. niż coś posiadać. a nie wyniszczają się i nie oczyszczają z tego. 34-35). pokazać i dać zasmakować w tym. lecz także od tego wszystkiego. co by przeszkadzało im iść w górę.to szukać w Bogu przyjemności i wytchnienia. że to właśnie jest naśladowaniem Chrystusa i zaparciem się siebie. 5. Chcąc nam to wskazać i wprowadzić nas na tę drogę. tak w rzeczach Bożych jak i w rzeczach świata.. co tak postępują. Mówi więc Zbawiciel: Si quis vult me sequi. tym mniej stosują się do niej ludzie duchowi. ocali ją” (M k 8. jak właściwy sposób dążenia po tej drodze jest inny od tego . na sz Boski Zbawiciel dał nam przedziwną naukę.. im więcej ta nauka jest potrzebna. szukając w Bogu tylko słodkości i rozkosznych darów.. Jest to bowiem takie zajęcie. a kto by stracił duszę swoją dla mnie.. czynią się w duchu nieprzyjaciółmi krzyża Chrystusowego. Niestety. w którym szuka się i zdobywa tylko Boga i Jego tylko szukać i zdobywać wolno. Inni jeszcze sądzą. co odnosi się do jej ducha i tak postępować ogołocona i unicestwiona. gdyż prawdziwy duch wybiera w rzeczach Bożych raczej to co przykre. “Jeśli kto chce iść za mną. przekazaną u św. ponieważ wciąż jeszcze karmią i odziewają swą naturę pociechami i uczuciami duchowymi. niech weźmie krzyż swój i naśladuje mnie. . że dusza musi się uwolnić nie tylko od tego wszystkiego. nie jest ogołoceniem duchowym. raczej się skłania ku cierpieniu niż ku pociechom. et sequatur me. przytoczę je tutaj w całości i objaśnię według dosłownego i duchowego ich sensu. niesmaku i znużeniu (a to wszystko jest prawdziwym krzyżem duchowym i ogołoceniem w duchu ubóstwa Chrystusowego) . że wystarczy jakikolwiek rodzaj skupienia i poprawy życia.uciekają od tego jak od śmierci. praktyki modlitwy. jaki wiele z nich uważa za dobry! Jedni bowiem myślą. qui autem perdiderit animam suam propter me.. co zawiera w sobie owo wskazanie o zaparciu samego siebie. Qui enim voluerit animam suam salvam facere. et tollat crucem suam. raczej pragnie utracić wszystko dla Boga. zamiast oderwać się i wyzbyć się tego dla Boga. niech się zaprze samego siebie. pozostając w oschłości. a mianowicie utratę wszelkiej słodyczy w Bogu. oderwania się i czystości duchowej (wszystko to bowiem jedno). jeśli mają sposobność osiągnąć coś pewnego i doskonałego. Ci. aby osoby duchowe ujrzały. perdet eam. umartwienia i nie dochodzą do zalecanych przez Zbawiciela: ogołocenia. Można stąd jasno zrozumieć. Dzieje się tak dlatego. lecz skłaniać się z miłości dla Chrystusa ku wybieraniu tego co przykre. dane przez naszego Zbawiciela. Szukać siebie w Bogu . raczej idzie za oschłościami i utrapieniami niż za pociechami i słodkimi obcowaniami. Ponieważ te wskazania bardzo ściśle odpowiadają naszemu założeniu. 4. O! któż by mógł skutecznie to wyłożyć. Szukać zaś Boga w sobie . Kto by bowiem chciał duszę swoją ocalić. ubóstwa. Inni znowu zadowalają się pewnym stopniem ćwiczenia się w cnotach.to nie tylko pragnąć być pozbawionym wszystkiego dla Boga. Takie postępowanie nie jest zaparciem siebie samego. straci ją. lecz raczej łakomstwem duchowym. Przeciwne zaś postępowanie jest tylko szukaniem siebie w Bogu i sprzeciwia się całkowicie prawdziwej miłości. co dotyczy stworzeń. Dlatego też. deneget semetipsum. że wystarczy oderwać się od rzeczy tego świata. salvam faciet eam. wiedząc. Marka w rozdziale ósmym. niż to co miłe. I to jest prawdziwa miłość Boga.czegokolwiek.

smakowaniu i odczuwaniu. Postęp bowiem to nic innego jak tylko naśladowanie Chrystusa. a brzemię moje lekkie” (Mt U. który “jest drogą. 25). znajdzie w nich wszystkich wielką ulgę i słodycz. Mateusza: “Albowiem jarzmo moje słodkie jest. co posiada w dziedzinie zmysłów (jak już powiedzieliśmy) i (jak zaraz powiemy) w sferze ducha. który sam (s. prawdą i życiem i nikt nie przychodzi do Ojca. któż nam może należycie wyłożyć. jako rzecz cenniejszą i pewniejszą na tej ziemi niż radość (Mt 20. “Kielich” ten to umrzeć dla własnej natury. czy to od Boga czy od stworzeń. w swym rozumowaniu. uciekając od naśladowania Chrystusa. zgodnie z wolą naszego Pana. ogołacając się i unicestwiając we wszystkim. 20-22).206) miał pić. 6). ten ocali swą duszę. jak daleko. aby tak ogołocony ze wszystkiego mógł postępować tą drogą nie szukając czegokolwiek. Znaczy to: Kto by chciał coś posiadać. to jest na umiejętności prawdziwego zaparcia się siebie tak co do zmysłów. by mogła swobodnie postępować po tej wąskiej drodze. a wybierze raczej to. O. ani na różnych ćwiczeniach czy upodobaniach (co wprawd zie jest potrzebne. wszelkie inne ćwiczenia stają się bezużytecznym kołowaniem. Przez tę praktykę więcej się czyni i więcej zdobywa niż przez wszystkie ćwiczenia. 10. 30). nie będzie mógł ani wejść na tę ciasną ścieżkę. jeśli kto chce iść przez słodkości i wygody. ocali ją” (Mt 10. od której wszelkie wyrzeczenie zależy. Jeśliby jednak zechciał cośkolwiek mieć dla siebie. 39). mamy posunąć wyrzeczenie samych siebie! To pewne. Dlatego też mówi Pan przez św. chociażby dosięgały tak wzniosłych rozważań i obcowań jak anielskie. Gdy zaś zaniedba się to ćwiczenie. które jest fundamentem i korzeniem cnót. To właśnie chciał Zbawiciel wyrazić w słowach: “Kto by bowiem chciał duszę swoją ocalić. Jeśli kto przeze mnie wnijdzie. straci ją” (J 12. Nie jest więc oznaką dobrego ducha. ale dla początkujących). jak to sam mówi przez św. jeno przez Niego”. lecz ofiarując im kielich. 8. . nie będzie zupełnie ogołocony i pełen zaparcia się we wszystkim. ten straci duszę. na cierpieniu dla Chrystusa i unicestwieniu się we wszystkim. Na niej bowiem zmieści się tylko wyrzeczenie siebie (jak to zaznacza Zbawiciel) i krzyż jako laska umilająca i ułatwiająca drogę. jak i co do ducha. lecz również nie obciążona rzeczami duchowymi. co jest krzyżem (co sam przez św. że ma to być jakby śmierć i unicestwienie doczesne. 9). Droga zaś zjednoczenia opiera się na jednej niezbędnej rzeczy. Na innym zaś miejscu mówi te słowa: “Jam jest bramą. domagającym się miejsca po Jego prawicy i lewicy. czegoś szukać dla siebie. 25). Jana nazywa “nienawiścią duszy swojej” (J 12. będzie zbawiony” (tamże. że kto wyrzeknie się dla Chrystusa tego wszystkiego. naturalne i duchowe wszystkich rzeczy cenionych przez wolę. Chciałbym więc przekonać osoby duchowe. czego jego wola pragnie i w czym ma upodobanie. 7. nie odpowiadając wprost na żądanie tego wywyższenia. to znaczy. “Kto by zaś stracił duszę swoją dla mnie. Musi więc być nie tylko wolna od rzeczy zmysłowych i ziemskich. I jeśli człowiek zdecyduje się naprawdę podjąć i znosić dla Boga uznojenie we wszystkich rzeczach. Tę samą naukę dał Chrystus owym dwom uczniom. Jana (J 14. że ta droga do Boga nie polega na mnogości rozważań. a co za tym idzie.6. tj. Brzemieniem tym jest krzyż Chrystusa. aby mogła postępować tą wąską ścieżką. ani po niej postępować.

że Chrystus co do zmysłów duchowo obumarł w swym życiu. Ale też wtedy dokonał dzieła większego niż wszystkie cuda. A jeśli ktoś dojdzie mężnie do tego całkowitego nic. 20). Opuścił Go i Ojciec. to śmierć dla naszej natury. Szukają bowiem (s. choć równocześnie nie chciałbym pominąć tego przedmiotu. którzy uważają się za przyjaciół Chrystusa. że wielu z tych. 12. pewne jest. jakby unicestwiony i starty na proch. którzy żyją z dala od Niego . czyli w zewnętrznej i duchowej części człowieka. Dlatego słusznie mówił w Jego imieniu Dawid: Ad nihilum redactus sum. Boże mój. 10. które jest najgłębszą pokorą. Mówię o tych. że Chrystus zmuszony był wołać: “Boże mój. Polega on nie na przyjemnościach. droga ta. jako że postawieni są przez Boga na świeczniku ze względu na swą naukę i wysoki stopień hierarchii społecznej. gdzie by głowę skłonił (Mt 8. jaki można osiągnąć w tym życiu.9. a naturalnie w swej śmierci. Chcę teraz wskazać na przykładzie Chrystusa. jego sprawami. Kres ich ostateczny. Nie chcę się zbyt rozwodzić. że im więcej się ktoś wyniszczy dla Boga w swej części zmysłowej i duchowej. Z tego przykładu człowiek duchowy zrozumie tajemnicę bramy i drogi Chrystusowej do zjednoczenia z Bogiem. dzieła największego na niebie i ziemi. spłacał doskonale dług i łączył ludzi z Bogiem.czy to będą wielcy uczeni i możni tego świata. zarówno w jej części zmysłowej jak i duchowej. Opuścili Go ludzie. . zna Go mało. a tym mniej miał jeszcze w chwili śmierci.b) Po drugie. et nesciyi. upodobaniach. Sam bowiem powiedział. To było największe odczuwalne opuszczenie w Jego życiu. żyjący światem. dokona się wtedy zjednoczenie duchowe pomiędzy duszą a Bogiem. że Chrystus jest “drogą”. 46).można powiedzieć. 11. jak to się dokonywa. Chrystus bowiem to nasz wzór i światło. będzie bardzo gorzki. O innych bowiem. Wspomnieliśmy już. lecz na prawdziwej śmierci krzyżowej w zmysłach i duchu. które zdziałał. Ojciec pozostawił Go w tak całkowitym opuszczeniu w niższej części duszy. czemuś mnie opuścił?” (Mt 27. że nie znają Chrystusa. oraz pojmuje. naigrawali się z Niego. Opuszczały Go siły przyrodzone. pewne jest. I w tym opuszczeniu. I o nich tu nie mówię. “A ja w niwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. 22). wiem bowiem. kochając raczej siebie niż Jego gorycz i śmierć. A stało się to w czasie i chwili. czy którzykolwiek inni. ponieważ oni przede wszystkim powinni głosić słowa Boże. jakim jest pojednanie i połączenie przez łaskę rodzaju ludzkiego z Bogiem. tym więcej się z Nim zjednoczy i tym większego dzieła dokona. smakach i uczuciach duchowych. bo nie miał wtedy żadnej opieki i pociechy od N iego. dla których śmierć była ostatecznym wyniszczeniem. bo w chwili śmierci zamiast uszanowania. chociażby nie był najgorszy.208) u Niego pociech i upodobań dla siebie. zajęci sobą i swymi godnościami . że w życiu nie miał. I to jest najwznioślejszy i najwyższy stan. co się uważają za Jego przyjaciół. że w chwili śmierci został wyniszczony w swej duszy przez pozbawienie wszelkiej pociechy i podpory. powiedzą im to w dzień sądu. gdy nasz Pan wyniszczony był we wszystkim.a) Po pierwsze.

wodą czy ziemią. czy to stworzona czy pomyślana. co rozum może osiągnąć. nie opierając się na właściwym środku. by wejść na tę wąską ścieżkę ciemnej kontemplacji. aby drzewo zamieniło się w ogień. że wszystkie środki winny być proporcjonalne do swego celu. jak np. Zanim zaczniemy mówić o jedynym i właściwym środku do zjednoczenia z Bogiem.13. do tych szczególnie tu się zwracam. pozostaje w pewnym stosunku do Boga i jest jakby śladem Boga . zwłaszcza tego. jakie rozum może nabywać za pośrednictwem zmysłów wewnętrznych i zewnętrznych. musi w takim stopniu użyć żaru. że żadna rzecz. która doń prowadzi. Dlatego też jest niemożliwe. Albo: Jeśli kto chce zmienić drzewo w płonący ogień. Wskażemy również. To samo można zastosować i do rozumu. Aby mógł dojść do takiego zjednoczenia z Bogiem. Wskażemy mu. którego Bóg podniósł do stanu kontemplacji. jakich przeciwności i szkód może doznać rozum na drodze tego poznania wewnętrznego i zewnętrznego. 3. 2. musi koniecznie iść tą drogą. jest ona wtedy środkiem. Wszystko bowiem. jaka musi być pomiędzy bytem stworzonym a boskim. iżby wystarczały do jego osiągnięcia. Jest zasadą filozoficzną. musi koniecznie używać takiego środka. Jest raczej ta nieskończona różnica. jak ma się kierować do Boga przez wiarę i oczyszczać się tak ze wszystkiego. byłoby niemożliwym. to jest na wierze. co jest jej przeciwne. by rozum mógł . 1. która istotnie prowadzi do tego miasta. jak uczy teologia. które by bezpośrednio łączyło z Bogiem albo miało podobieństwo do Jego bytu. że żadne stworzenie ani żadne pojadę rozumowe nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem. odpowiednio do swych doskonałości . w następnym zaś zajmiemy się tym bardziej szczegółowo. który prowadzi do Boga i ma z Nim podobieństwo. Podaję przykład: Jeśli ktoś chce dojść do jakiegoś miasta. Wróćmy jednak do spraw dotyczących człowieka duchowego. niewłaściwym środkiem. by on przepalił drzewo i upodobnił je do siebie. udowodnimy. W tym rozdziale wskażemy ogólnie. jeśli się na tym zechce opierać. Rozdział 8 Wykazuje ogólnie. że pośród stworzeń wyższych czy niższych nie ma żadnego. jakie w tym życiu jest możliwe. który jest środkiem. będzie raczej przeszkodą aniżeli środkiem. by ktoś doszedł do miasta. Gdyby zaś kto chciał posłużyć się innym. którym jest wiara. Wprawdzie każde stworzenie. bo jak już wspomniałem.jednak istotne podobieństwo pomiędzy Bogiem a stworzeniem nie zachodzi.w różnym stopniu. Tak samo niemożliwą jest rzeczą. czyli że muszą mieć takie podobieństwo i dostosowanie do zamierzonego celu. powietrzem. przechodząc po kolei wszystkie wiadomości. Należy tu zauważyć. jeśli pójdzie naprzód. idąc drogą przeciwną jak ta. nie może być dla rozumu właściwym środkiem zjednoczenia z Bogiem.

Także św. Dochodzimy więc do tego. czy to niebieskich czy ziemskich. Poznanie to bowiem jest niemożliwe za życia. w świętości droga Twoja. jak mówią Dzieje Apostolskie (7. w obecności Boga. co o Bogu przeczuwał. W odniesieniu bowiem do istot niebieskich. Mojżesz nie śmiał patrzeć na krzew ognisty. ucho nie słyszało. Toteż gdy Mojżesz prosił o takie poznanie. będzie tak wielki. trzeba więc albo wpierw umrzeć. Wszystko bowiem. gdyż nie ma pomiędzy nimi a Bogiem żadnej proporcji ani podobieństwa. jakiż anioł. by był właściwą i wystarczającą drogą dojścia do Ciebie? Mając zaś na myśli rzeczy ziemskie i niebieskie. Panie” (Ps 85. więc nie można tu wykorzystać zdolności naturalnej. droga czystej wiary. będąc wysokim w swoim bycie. O Eliaszu zaś. zakrył oblicze swe płaszczem (l Kri 19. Jan mówi: “Boga nikt nigdy nie widział” (J l. . innymi słowy. to rozum z natury swojej nie ma dyspozycji ani zdolności. w którym mu się Bóg ukazał. wola upodobać sobie a wyobraźnia przedstawić jest niepodobne i niewspółmierne do Boga. co może rozum pojąć. Bóg. a na niskich spogląda i wysokich z daleka poznaje” (Ps 137. w serce człowiecze nie wstąpiło” (l Kor 2. że wszystko co wyobraźnia może przedstawić a umysł pojąć i zrozumieć o Bogu w tym życiu nie jest i nie może być najbliższym środkiem zjednoczenia z Nim. Rozum bowiem może pojąć tylko to. Innymi słowy.210) jak bardzo niski jest byt stworzeń w porównaniu z Jego bytem.pojąć Boga za pośrednictwem stworzeń. mówi tenże Prorok: “Albowiem wysoki jest Pan. Co zaś do rzeczy nadprzyrodzonych. A ponieważ te rzeczy nie mogą być środkiem właściwym. Dla tej przyczyny. jakim jest rozum. Również św. Paweł za Izajaszem mówi: “Oko Go nie widziało. ojcu naszym (6). napisano. choćby najwyżej wyniesiony do chwały. co odbiera z kształtów i wyobrażeń podpadających pod zmysły. miłosnego zjednoczenia z Bogiem. do rzeczy tak wzniosłej i wiedząc. droga dojścia do Ciebie. co by mógł pojąć i szczegółowo zrozumieć. 8). Wiedział bowiem. Iz 64. ani czegoś Jemu podobnego. że wszystko. jaki święty. 9. 4. odpowiedział mu Bóg: “Nie może człowiek ujrzeć mię a żyw pozostać” (Wj 33. jak Bóg nasz?” (Ps 76. 20). 32). (s. co oznacza oślepienie rozumu. że na górze. albo pozostać z dala od niego. Zatem żadne stworzenie nie może być dla rozumu współmiernym środkiem do złączenia się z Bogiem. 18). jak już mówiliśmy. Na innym miejscu mówi jeszcze: “Boże. 4). Boże. 6). czyli byt istnień niebieskich widzi i poznaje jako bardzo dalekie od Niego. widzi. Któryż bóg jest tak wielki. Uczynił to prorok nie śmiejąc użyć tak słabego narzędzia. choćby najdoskonalszy. Bogami nazwani są tu aniołowie i dusze święte. 5. Bo jakiż bóg będzie tak wielki? Czyli. mówi prorok Dawid: “Nie masz Tobie podobnego między bogami. wysokie zaś rzeczy. to droga święta. możliwych do osiągnięcia w tym życiu. że nie będzie mógł pojąć umysłem tego. byłoby dalekie i niepodobne do Boga. Czyli. by osiągnąć w więzieniu ciała jasne poznanie Boga. W tym więc życiu śmiertelnym żadne poznanie ani pojęcie nadprzyrodzone nie może być bezpośrednim środkiem do wzniosłego. 14). 13).

l Kor 2. nazywa się teologią mistyczną (7). aby mógł złączyć się z Bogiem. 18-19). zachowuje się i nasz rozum wobec najjaśniejszego światła Bożego. że rozum. Do niej też odnoszą się słowa proroka Barucha: “Szukający mądrości nie poznali ani nie pamiętali ścieżek jej” (Ba 3. są jakby srebrnymi blachami. po których iść może. które rozum może pojąć. niż otwierając oczy. 7. Mówi o najjaśniejszym świetle. Przeciwnie. niż pragnąć coś zrozumieć. “Wyrabiający przedmioty ze srebra”. że wiadomości i wyobrażenia. które by przedstawiały Boga. że żadne z tych pojęć nie może zaprowadzić rozumu bezpośrednio do Boga. że gdyby rozum chciał się posługiwać tymi rzeczami. trzeba iść raczej ślepnąc i pogrążając się w mroku. który ją przyjmuje. mówiąc. 14). ani wreszcie pamięć nie może stworzyć w wyobraźni pojęć i obrazów.211) głębokich słowach: “Do czego upodobniliście Boga? Albo jaki obraz wykonacie. w której rozum ma najwyższe poznanie Boga.Wszystko to przedziwnie daje nam zrozumieć Izajasz w owych (s. czyli tajemną wiedzą o Bogu. nie ma dla niego schodów. aby zaś otrzymać więcej z boskiego promienia. lub choćby . będącego dla nas ciemnością. że tak samo jak oczy nietoperza zachowują się wobec słońca. o której słusznie rzec można. Nie skończylibyśmy chyba nigdy przytaczania cytatów i dowodów na uzasadnienie i wykazanie. 6. 23). Arystoteles mówi. Kontemplację. że ani rozum swoim wnikliwym pojmowaniem nie może zgłębić Boga. którego zadaniem jest tworzyć pojęcia i oczyszczać je z rdzy wyobrażeń i złudzeń. “Rzemieślnik odlewający figury z żelaza” jest obrazem rozumu. sprawianej przez złoto miłości. że nie uformuje postaci Boga ze srebrnej blachy. które może zmyślać i tworzyć. trzeba iść raczej nie rozumując. “Złotnik” jest obrazem woli. Jasne jest przeto. musi (s. Jest bowiem tajemna dla rozumu. jest obrazem pamięci wraz z wyobraźnią. aby Go przedstawić? Czy rzemieślnik odlewający z żelaza potrafi sporządzić jego figurę? Albo czy złotnik potrafi przedstawić Go w odlewie ze złota? Albo wyrabiający ze srebra wytworzyć z blach srebrnych?” (Iz 40. po których mógłby dojść do tak wysokiego Pana. ona bowiem zdolna jest przyjmować w siebie różne postacie i formy rozkoszy. co by się wydawało Bogiem. tym bardziej niezrozumiałe i tym ciemniejsze są dla nas (9). trzeba to koniecznie wiedzieć. Stąd też św. że wśród wszystkich rzeczy stworzonych i tych. ani wola nie może smakować w słodyczy i rozkoszy czegoś. Dionizy nazywa ją promieniem ciemności (8). Jest więc jasne. bo rzeczy Boże im wyższe są w sobie i jaśniejsze. które je całkowicie oślepia.212) oślepnąć dla wszystkich ścieżek. o którym powiedziano. Jest tu więc zawarta prawda. bo aby przybliżyć się do Niego. że wzniosłe rzeczy Boże dla ludzi są mało zrozumiałe (por. Potwierdza to również Apostoł.

gdzie opowiada Pismo święte. Bóg jest nieskończony i wiara takim nam Go przedstawia. przez który dusza może dojść do zjednoczenia z Bogiem w miłości. że po wybudowaniu przez Salomona świątyni. Z tego. przewyższającym wszelkie zrozumienie. Wtedy powiedział Salomon: “Pan rzekł. musi być opróżniony i oczyszczony z wszystkiego. (s. co sam może jasno pojąć. do którego nikt nie może się wznieść o własnych siłach. mając rozum oślepiony i zaciemniony w samej tylko wierze. i leciał na skrzydłach wiatru. 40. Wszystkie te obłoki oznaczają ciemność wiary. Rozdział 9 Jak wiara jest dla rozumu najbliższym i odpowiednim środkiem. ukazywał się w obłoku.niektórymi z nich. tym więcej jest z Bogiem zjednoczona. ogołocony i uwolniony od tego. Takie bowiem jest podobieństwo między wiarą a Bogiem. Bóg jest ciemnością dla naszego rozumu i wiara również oślepia i pozbawia światła nasz rozum. które już dawniej przytoczyliśmy (w rozdziale 4 tejże księgi): “Przystępujący do Boga winien wierzyć” (Hbr 11. które będzie w niebie) a poznawanym przez wiarę. że miał mieszkać we mgle” (l Kri 8. tak że synowie Izraela nic nie mogli widzieć. Potwierdza to cytatami i obrazami z Pisma świętego. w której On się zamyka. l. cośmy już powiedzieli. nad nimi jest byt Boży. gdzie czytamy. l. aby był zdolny do tego boskigo zjednoczenia. Podobieństwo tego mamy w Piśmie świętym.. wreszcie wewnętrznie uspokojony. W tej ciemności łączy się dusza z Bogiem. jak między Bogiem widzianym (w widzeniu uszczęśliwiającym. l). lecz także powodem błędów i omamień w drodze na tę Górę. Również Mojżeszowi ukazał się na górze Bóg skryty we mgle (Wj 24. gdy Bóg objawiał się wyraźniej. 12). Paweł w słowach. że Bóg wznosi się ponad wszelkie poznanie. że rozum. Przeto im większą wiarę ma dusza. Bóg jest jeden w trzech Osobach i wiara podaje Go nam Troistego w jedności. I wstąpił na cherubiny. W słowach: położył “mgły pod nogami swymi. gdyż w niej ukryty jest Bóg. Zaś “skrzydła” wiatru oznaczają subtelne i wzniosłe poznanie duchów. jako bezpośrednim środkiem zjednoczenia z Bogiem. 6). w którą jest spowita Boskość. wokoło Niego namiot Jego: ciemna woda w obłokach powietrznych” (Ps 17. można czytać w księdze Joba. 2. jest określona ciemność wiary. W słowach zaś: “wstąpił na cherubiny i leciał na skrzydłach wiatru” jest wyrażone. co podpada pod zmysły. To właśnie chciał wyrazić św. czyli iść do Niego przez wiarę. mgła pod nogami Jego.213) Tak więc przez ten sam środek objawia się Bóg duszy w boskim świetle. I uczynił ciemność kryjówką swoją. I zawsze. 3.. że Bóg rozmawiał z Jobem z wichru ciemnego (Job 39. gdy się . a namiot Jego w ciemnej wodzie”. zstąpił Bóg we mgle i napełnił świątynię. byłoby to dla niego nie tylko przeszkodą. z ciemności uczynił zasłonę. Przez “cherubinów” rozumie się tu byty rozumne albo poznające przez kontemplację. 15-18). można zrozumieć. jak to wyraził Dawid w tych słowach: “. która jest jedynym proporcjonalnie najodpowiedniejszym środkiem zjednoczenia duszy z Bogiem. uciszony i oparty na wierze. 10-13). jak to np.

Trzeba także wyjaśnić. jak mówi Salomon. należy przeprowadzić podział wszelkich pojęć. aby pośród nich kierować rozum w nocy i ciemności wiary. Stosownym wyobrażeniem tego może być dla nas wojsko Gedeona. Ciemność ta ustąpi. aby one. Trzeba wiedzieć. ujrzy dusza Boga twarzą w twarz w chwale wiekuistej. były jej raczej pożyteczne niż szkodliwe. w których zawiera się wszystko to. Rozdział 10 Podaje rozróżnienia pomiędzy wszystkimi pojęciami i poznaniami. inne za pośrednictwem zmysłów cielesnych wewnętrznych. co rozum może pojąć. że wszyscy wojownicy mieli światła w ręku. którym posługiwał się Bóg dla objawienia Jobowi swoich tajemnic. jakie rozum objąć jest zdolny. którą kryła w sobie wiara. Powiedziano o nim. 16. 20). ustanie to. Pozostaje nam teraz szczegółowe omówienie wszelkich pojęć i poznań. by mieć w nich światło. że dusza. wreszcie trzymać wśród nocy dzbany Gedeona w swych rękach (czyli w ciemnościach swej woli). 10). czyli ciemność wiary. to jest światło Boże (l Kor 13. co jest częściowe. Cielesne są również dwojakie: jedne otrzymuje się za pośrednictwem zmysłów cielesnych zewnętrznych. Droga naturalna to wszystko. gdy. ale niewidoczne. złączyć się z tym ciemnym wichrem. jakie umysł objąć może. . czy to będą zmysłowe czy rozumowe. gdyż były one ukryte w dzba nach. jak również przeszkód i strat jakie ponieść może na tej drodze wiary. czy sam przez siebie (10). co wyobraźnia może pojąć.214) 4. (s. jak dusza wobec nich powinna się zachować. co jest doskonałe. choć jeszcze w mrokach wiary. z większym ładem i dokładnością przejdziemy je po kolei. aby dojść w tym życiu do zjednoczenia z Bogiem i do bezpośredniego z Nim obcowania. Wtedy po rozbiciu dzbanów życia doczesnego. co rozumowi zostaje udzielone ponad miarę jego zdolności i możliwości naturalnych. które mieć może rozum. ukształtować i stworzyć. 2. 3. w której. a przyjdzie to. wówczas ukaże się chwała i światłość Boskości. że umysł dwoma sposobami może nabywać pojęć i poznań: drogą naturalną i nadprzyrodzoną. czy to za pośrednictwem zmysłów. to jest zjednoczenie miłości. Gdy wiara ustanie z końcem życia doczesnego. jaką mogą duszy sprawić pojęcia i poznania rozumowe w odniesieniu do wiary jako środka zjednoczenia z Bogiem. jak mówi św. Droga nadprzyrodzona to wszystko. tak naturalnych jak i nadprzyrodzonych.objawia duszy. obiecał Bóg przebywać. Wynika stąd jasno. musi zjednoczyć się z tą ciemnością. Przed objaśnieniem korzyści i szkody. które jedynie przeszkadzało światłu wiary. Uczynimy to o ile możności zwięźle. Z tych pojęć nadprzyrodzonych jedne są cielesne. 5. po rozbiciu których ukazało się światło (Sdz 7. Paweł. drugie duchowe. Po dokonaniu tego. Dzbany te to obraz wiary kryjącej w sobie światło Boże. 1.

udzielają się zmysłom. Do wyodrębnionych i szczegółowych zaliczają się cztery rodzaje pojmowań udzielanych duchowi bez pośrednictwa jakichkolwiek zmysłów cielesnych. rozkwitają i zanurzają w rozkoszy. l. które przelewa się zeń na członki czystych dusz. Zajmowaliśm y się tym przedmiotem w pierwszej księdze (11). inne niewyraźne. iż całe ciało i wszystkie kości radują się. są te. powonienie. słuch. W tym rozdziale zatrzymamy się nad poznawaniem i pojęciami. które udzielają się umysłowi w sposób nadprzyrodzony drogą zmysłów cielesnych zewnętrznych. czyli przez wzrok. odnośnie do wzroku. tj. nie wiedząc skąd pochodzą. a dotykiem wielką rozkosz i to czasem w tak wielkiej mierze. Także zmysłem smaku zdarza się im odczuwać wielką przyjemność. (s. . kontemplacja.216) Powonieniem odczuwają czasem najmilsze zapachy. smak i dotyk. Są to widzenia. O nich nie będziemy tu jednak mówili. Pojęcie ciemne i ogólne jest tylko jedno. W tej kontemplacji chcemy stawić duszę prowadząc ją do niej poprzez wszystkie inne pojęcia (zaczynając od pierwszych) i ogołacając ją z nich. gdyż afekt i pobożność ducha. jak dusza powinna się do nich ustosunkować. dobrych i złych aniołów. Pierwszymi pojęciami. otrzymanych w sposób nadprzyrodzony przez ukazanie się ich zewnętrznym zmysłom cielesnym. Te smakowania zmysłowe spotyka się często u osób duchowych. Jak dusza powinna się wobec nich zachować. Duchowe pojęcia mają również dwojaką formę: jedne są wyodrębnione i szczegółowe. niekiedy też świateł i blasków niezwykłych. miewają widzenia postaci i osób z drugiego świata: świętych. Tam też podaliśmy wystarczające wskazania. Rozdział 11 O przeszkodach i trudnościach. w większej lub mniejszej mierze. które wymawiają widziane przez nie osoby lub inne. Tą drogą bowiem osoby duchowe zwykły otrzymywać obrazy i zjawiska nadprzyrodzone. niewidoczne. ciemne i ogólne. Za pomocą słuchu słyszą nadzwyczajne głosy i słowa. którą otrzymuje się przez wiarę. które rozum przyjmuje drogą naturalnego poznania. jakie mogą wyniknąć z pojęć umysłowych. każda na swój sposób. prowadząc duszę przez noc zmysłów.4. że wydaje się. słowa i uczucia duchowe. objawienia. Ten stan zwykło się nazywać namaszczeniem ducha. I tak. jak to mówiliśmy w rozdziale poprzednim.

Dla Boga bowiem bardziej właściwe i zwyczajne jest udzielanie się w duchu. jakie Bóg przez nie wywołać w niej pragnie. Bo chociaż udziela się z nich coś duchowego. im bardziej same w sobie są zewnętrzne. że chociaż wszystkie te rzeczy mogą się zdarzać zmysłom ciała drogą Bożą. że widzenie cielesne albo odczucie w jakimś innym zmyśle. W tym celu ukazuje jej zmysłom często zjawy. 4. im wyżej ceni te rzeczy. 5. lecz raczej od szatana. bardzo błądzi i naraża się na wielkie niebezpieczeństwo złudzenia. że pochodzą one nie od Boga. Ponadto w duszę przeżywającą te nadprzyrodzone rzeczy wkrada się często tajemne przekonanie o swej wartości przed Bogiem. czasem skryte. nie pozbawia się skutku i owocu. jak różne jest ciało od duszy. a zmysły od rozumu. zarozumiałości i próżności. w którym się ukazuje czy daje odczuć. ponieważ zmysł cielesny chce być sędzią i rozjemcą w sprawach duchowych. 6. powonieniu zapachy miłe i słodkości ustom a dotykowi rozkosz. A choćby niektóre z nich byty od Boga. Im bardziej bowiem są zewnętrzne i cielesne. jakimi je odczuwa. Kto więc podobne rzeczy ceni. Dlatego też należy zawsze odrzucać takie zjawiska i uczucia. do zjednoczenia z Bogiem. 3. podczas gdy one są tak różne. co jest przeciwne pokorze. jak już mówiliśmy. zaś dusza broniąc się przeciw nim i nie szukając ich. że ich światło jest przewodnikiem i środkiem do celu jej pragnień. sądząc. Jako bowiem uchwytne i materialne pobudzają wielce zmysły i zdają się duszy czymś wielkim (jako bardziej zmysłowe). nie mają żadnej proporcji do rzeczy duchowych. czy też w formie bardziej wewnętrznego udzielania się. sprawia swe skutki w duchu. Trzeba zaś wiedzieć. Wszystkie bowiem rzeczy cielesne. a opuszcza wiarę. niż gdyby raczej same te rzeczy były duchowe i wewnętrzne. uważając je za takie. Przedmioty i kształty cielesne. a to z powodu ogromnej odległości i dysproporcji między rzeczami cielesnymi i duchowymi. Także i szatan sprytnie wprowadza w duszę zadowolenie z siebie. w czym jest więcej bezpieczeństwa i korzyści dla duszy niż przy udzielaniu się zmysłowym. którym jest wiara. w tym samym momencie. a przynajmniej stawia sobie całkowitą przeszkodę w drodze do wartości duchowych. wtrąca je w wielkie nieszczęście. nie będzie w tym dla Niego obrazy. jeśli pochodzi od Boga. Dlatego należy zawsze podejrzewać. I tym bardziej zatraca drogę i środek. tym mniej przynoszą korzyści wewnętrznej i duchowej. aniżeli zwierzę pojmuje rzeczy rozumne. nie dając . czy są dobre czy złe. tj. słuchowi łudzące słowa. trzeba raczej od nich uciekać. I znęciwszy w ten sposób zmysły.2. jednakże o wiele mniej. Przyczyna tego jest. nigdy jednak nie wolno im ufać ani ich dopuszczać. jak to ma zawsze miejsce w tych. w którym zazwyczaj jest wiele niebezpieczeństwa i złudy. Stąd też odpowiedniejsze są one i sposobniejsze do spowodowania w duszy błędów. tym mniej pewne jest ich pochodzenie od Boga. nie badając nawet. tak że idzie za nimi. Albowiem zmysły ciała jeszcze mniej pojmują rzeczy duchowe. które są od Boga. przedstawiając wzrokowi postac ie świętych i blaski najwspanialsze. który odnośnie do rzeczy bardziej zewnętrzynch i cielesnych ma większy wpływ i łatwiej tu może oszukać niż w tym co bardziej wewnętrzne i duchowe. czasem dość jawne.

Niepokój spowodowany (s. nie wzrusza jej jednak do głębi. Nie zamykając oczu na te wszystkie rzeczy zmysłowe. spadnie na nią sześć przykrych następstw. uważać je za swoje. jest to bowiem sprawa. oddalił. jak mówię. Gdyby bowiem pragnęła je przyjmować. sprawiają swe skutki. gdyż je sobie przywłaszcza i nie korzysta z nich należycie. porusza wolę do miłości i działa tak skutecznie. Nie są one jednak nigdy tak skuteczne w czynieniu zła w duszy. nic nie pomoże chcieć czy nie chcieć spłonąć. że dusza nie może się oprzeć. która dopełnia się w duchu biernie. Nigdy zatem nie powinna dusza ośmielać się pragnąć i dopuszczać do siebie tych objawień. Dlatego również Marię Magdalenę. co w nich zmysłowe. to znaczy pragnąć ich. jak mówiliśmy. dla których Zbawiciel powiedział uczniom. Przywłaszczać je zaś sobie i nie korzystać z nich. przenika duszę. . by On odszedł od nich. co pochodzi od Boga. a nie w ciele. Drugie: objawienia te nie odrzucone są przeszkodą dla ducha. które pochodzą od Boga. nie dąży do prawdziwego wyrzeczenia i ogołocenia ducha. Szatan bowiem może tylko pobudzić pierwsze poruszenia woli. Jeżeli zaś pochodzą od szatana (bez zgody duszy).218) przez szatana nie będzie trwał długo. Bo jak Bóg daje pewne rzeczy sposobem nadprzyrodzonym. albowiem zwraca oczy na to. jeśli ona sama tego nie zechce. bo ogień przemocą będzie czynił swoje. jaki przez te rzeczy zdziałać w niej pragnie. tak bez jej starania czy uzdolnienia sprawia też skutek. ten bowiem udziela się i zachowuje dzięki wyrzeczeniu się wszystkiego co odczuwalne i bardzo różne od czystej duchowości. od Boga. bo na nich zatrzymuje się dusza (12) i duch nie może wzlecieć do tego. którego one sprawiają. jak skuteczne w czynieniu dobra są te. Czwarte: traci wewnętrzny skutek i ducha tych objawień. doświadczenie bowiem zmysłowe bardzo osłabia wiarę. by umocniła się w wierze (J 20. przekracza wszelkie odczucie zmysłowe. chociaż dusza ich nie pragnie. próżność lub zarozumiałość ducha. Dokonuje się to lub nie dokonuje niezależnie od tego. iż lepiej jest. co jest niewidzialne. i to przede wszystkim w niej. choćby chciała. Tak też te prawdziwe widzenia i objawienia. oschłość. podobnie jak gdy kogoś obnażonego wrzucą w ogień. choćby nawet były. Pierwsze: pomniejszy swoją wiarę. a co stanowi wartość podrzędną. zatrzymując się na posiadaniu tych objawień. 17). która po Zmartwychwstaniu przypadła do Jego stóp. czy się tych rzeczy pragnie czy nie. Piąte: traci łaski Boże. czy go szukać czy nie. wprowadzają w nią zamieszanie. bo inaczej nie przyjdzie Duch Święty (J 16.duszy czasu na zastanowienie się. bez wystarczającego uzdolnienia i starania ze strony duszy. jeżeli dusza nie przyczyni się do tego przez swą słabość i przez brak oporu. Trzecie: dusza. 7). podobnie jak szkło nie może się oprzeć padającym na nie promieniom słonecznym. Natomiast wszystko. ponieważ wiara. pozbawia się środka zjednoczenia z Bogiem. 7. Dlatego nie otrzymuje już tak obficie ducha. To właśnie była jedna z przyczyn.

Zbawiciel bowiem próbuje i podnosi duszę w ten sposób. Głowami tymi walczy przeciw każdemu i każda z osobna walczy z duszą w każdym z tych mieszkań.to przeciwnie. aż dojdzie do ostatniego. Mówi bowiem Apostoł. w rozdziale o łakomstwie duchowym. 7) i próbować ich zwyciężać na . 8. Jeśli zaś dusza pośród tych łask będzie dalej wierna i powściągliwa. pójdzie na drugi stopień. Jan. do pełni swojej miłości. które umie on bardzo naśladować i przedstawić je duszy jako dobre. że dano jej walczyć ze świętymi (Ap 13. 10. Doświadczyło tego wiele dusz nieostrożnych i nieroztropnych. 9.219) że diabeł może się przemienić w anioła światłości (2 Kor 11. Bóg je odbiera (ponieważ zagarnia je na własność. zły duch zaczyna ustępować. widząc. że nie sprawia szkody. I tak stopniowo. 14). jedynie dla podtrzymania swych sit. czyli przez siedem stopni miłości. mającej siedem głów (Ap 12. pójdzie na trzeci. że wiele spośród nich musiało wielkiego użyć trudu. stawiając ją nad wieloma. by dusza odrzucała te zjawiska z zamkniętymi oczami. przechodząc poprzez wszystkie siedem mieszkań. a szatan wprowadza i pomnaża swoje. przeciwstawionym siedmiu (s. że najpierw daje jej w dziedzinie zmysłów rzeczy zewnętrzne i dobra niższe odpowiednio do jej słabych zdolności. gdyż szatan już je zbyt usidlił.220) stopniom miłości. a ustawać te od Boga i dojdzie do tego. z mieszkania do mieszkania. które do tego stopnia się czuły bezpieczne przyjmując te rzeczy. Jeżeli tego nie uczyni. 4). przyjmując te pierwsze kąski ze wstrzemięźliwością. dusza nie powinna zapominać. 3). aż Oblubieniec wprowadzi ją do winnej piwnicy (Pnp 2. od kogokolwiek by pochodziły. unika się przeszkody w wierze i duch zbiera z nich owoce. 21). który był wierny w małym (Mt 25. Przeto pożytecznie jest zamykać się i bronić przed nimi wszystkimi. A niemało było takich. Jest przeto zawsze rzeczą stosowną. Bóg zaś zwiększa i pomnaża łaski w tej pokornej i ogołoconej duszy. jak powinna.A przecież Bóg nie daje ich duszy na własność. które nie mogły wcale wrócić. uciętych jej łbów siedmioro. w którym ona przebywa ćwicząc się i zdobywając każdy stopień miłości Bożej. Odrzucając bowiem złe. Jeśli wówczas. jak owego sługę. Skoro jednak zachowa się. a odrzucając dobre. nie przestanie jej Bóg podnosić ze stopnia na stopień aż do boskiego zjednoczenia i przemienienia. Jeśli jednak dusza potykać się będzie wiernie i na każdym z nich zwycięży. gdy dusza wyrzeka się ich i jest im przeciwna. da miejsce zjawom diabelskim i taką moc szatanowi. która umie walczyć przeciw owej bestii apokaliptycznej. unika się błędów diabelskich. Mówi bowiem św. znajdując dla nich miejsce i okazję . niewątpliwie zasłuży sobie na przechodzenie ze stopnia na stopień. Za łaską Bożą będziemy jeszcze mówili o tym przedmiocie w trzeciej księdze. że pozostaną same diabelskie. prowadzi ją do obfitszego i wykwintniejszego pokarmu. zwyciężywszy szatana na pierwszym. kiedy dusza je przyjmuje. Szczęśliwa dusza. by wrócić do Boga przez czystą wiarę. Szóste: pożądanie tych objawień otwiera drogę szatanowi. (s. że nie tylko jedne zjawy będzie przyjmować za drugie. która toczyła z nią zaciekłą walkę. by mógł duszę oszukiwać innymi widziadłami. lecz tym sposobem mnożyć się będą te od złego ducha. pozostawiając bestii. nie wykorzystując ich odpowiednio). że są one własnością Boga. zwyciężywszy go na drugim.

Był to przedmiot tak ważny. Zdaje mi się. drugą. które sposobem nadprzyrodzonym zwykły się udzielać zmysłom wewnętrznym. co odcięli bestii nie tylko pierwszą. A jeśli niektórzy odetną jej tę pierwszą głowę.oznaczającą oderwanie się od doznawań w zmysłach zewnętrznych i postąpienie ze stanu medytacji wyżej . Zatrzymałem się dłużej na tych pojęciach zewnętrznych.w chwili wejścia w krąg czysto duchowy zwycięża ta duchowa bestia. jakie szkody przynoszą. podpadających pod zmysły zewnętrzne. 13. jakimi są wyobraźnia i fantazja. i w powtórnym upadku stają się późniejsze ich rzeczy gorsze niźli pierwsze. Uważam. by rzucić więcej światła na różne zagadnienia. Rozdział 12 Mówi o naturalnych pojmowaniach wyobrażeniowych. bo diabeł bierze ze sobą siedmiu innych duchów. d la której Pan nie chciał.każdym z owych stopni miłości. nie odcinają drugiej.221) mówiliśmy. gdy dusza pragnie objawień i jest skłonna do nich. 12. w którym dusza łączy się z . wielka jest nieczułość odnośnie do wiary. wchodząc w ten sposób do pierwszego mieszkania miłości i do drugiego mieszkania żywej wiary. należy najpierw dla porządku omówić pojmowania naturalne tychże zmysłów wewnętrznych. Zanim zaczniemy mówić o widzeniach wyobrażeniowych. 1. Jakże to bolesne. że mieści się to wszystko w następującym twierdzeniu: podobnych wrażeń nie wolno nigdy dopuszczać. Szatan cieszy się bardzo. że starczy tego. jak już (s. Objaśnia je i dowodzi. 26). gorszych od siebie (Łk l. by ją łudzić i. że te widzenia i wrażenia zmysłowe nie mogą być środkiem do zjednoczenia. trzeba się wyrzec rzeczy zmysłowych i świata. o których mówiliśmy. bo nie są w żadnej proporcji do Boga. że niektórych. a i wtedy niechętnie. nawet nie wie. ma bowiem wówczas wiele sposobności. umniejszać wiarę. 11. W takiej bowiem duszy. a co bardzo osłabia wiarę. że aby odciąć jej pierwszą głowę. że wiele by o nim było jeszcze do powiedzenia. aż dojdziemy do najgłębszego skupienia. jak tylko zdoła. że wielu stając do walki z bestią. co wnika przez zmysły. o których zaraz będziemy mówili. Wówczas podnosi ona przeciw nim i wskrzesza wszystkie swoje głowy aż do pierwszej. Tomasz (13). jeśli dusza nie odrywa się od nich. Jeszcze smutniejsze jest to. Cierpi ona również rozmaite pokusy i dochodzi do różnych niedorzeczności. To właśnie była jedna z przyczyn. Wskazuje. tj. Tym sposobem pójdziemy od mniejszego do większego. by Go dotknęła Magdalena i św. chyba bardzo rzadko. Zrozumiałe jest. ale i trzecią głowę . używając przeciw każdemu odpowiednich broni i machin wojennych. od zewnętrznych rzeczy do wewnętrznych. widzeń zmysłowych. co powiedziałem. że nie mogą one być właściwym środkiem do zjednoczenia z Bogiem. Jeśli człowiek duchowy pragnie odciąć pierwszą i drugą głowę tej bestii. musi zaprzeć się wszystkich wrażeń i rozkoszy doczesnych. nie pragnąc zajmować się tym.

które jest działaniem dyskursywnym z pomocą form. Zadaniem tych dwu władz jest pomagać w rozmyślaniu. siedzącego na tronie. Władze te musimy również uwolnić od wszystkich form i pojęć wyobrażeniowych. figur i obrazów. wyobrażenie sobie Boga w wielkim majestacie. dopóki nie przestanie się nimi posługiwać. Trzeba wiedzieć.Bogiem. drugi przez fantazję tworzy obrazy (14). Zmysły te służą sobie wzajemnie w sposób uporządkowany: jeden działa posługując się wyobrażeniami. Wyobrażenia te są dwojakiego rodzaju. Są to rozmyślania takie. które jest potrzebne do wprowadzenia duszy w noc ducha. które zmysł swoją zdolnością aktywną może w sobie wytworzyć pod postacią form. W tej drugiej księdze na pierwszy plan wysuwają się wewnętrzne zmysły dala. Są to kształty. a w związku z tym o naturalnych siłach pożądań. co było treścią pierwszej księgi. mogące być przedmiotem wyobraźni. jakie mogą przyjmować drogą naturalną. na jedno wychodzi mówić o jednym czy o drugim. to dwa organiczne zmysły wewnętrzne: wyobraźnia i fantazja. Zatem to wszystko. czyli bez ich działania. Odnośnie do naszego zagadnienia. W podobny sposób można sobie przedstawić różne rzeczy boskie czy ludzkie. w której była mowa o nocy zmysłów. Wyobrażenia te bowiem nie mają żadnej zdatności do tego. Udowodnimy również. będące przedmiotem pięciu zmysłów zewnętrznych. Jeśli jednak dusza chce dojść do zjednoczenia z Bogiem. (s. że niemożliwe jest. Jeśli się będziemy posługiwali jednym czy drugim wyrażeniem. przy słupie kaźni lub w innej tajemnicy Jego Męki. które tu szczegółowo omawiamy. określamy mianem: wyobrażenia lub wytwory fantazji. kształtów i figur utworzonych przez wspomniane zmysły. Wyobrażenia te bowiem nie mogą służyć jako właściwy i najbliższy środek do zjednoczenia. 2. przedstawienie sobie Chrystusa na krzyżu. Nazywamy je widzeniami wyobrażeniowymi nadprzyrodzonymi i o nich będziemy później mówili. przedstawiają się zmysłom biernie. nadprzyrodzone. które przez obrazy czy formy cielesne przedstawiają się zmysłom. . jakie już poprzednio określiliśmy. W dalszym ciągu wskazywaliśmy na ogołocenie tychże zmysłów z wrażeń zewnętrznych nadprzyrodzonych (jakie się udzielają zmysłom zewnętrznym). Taki właśnie porządek zachowaliśmy dotąd. Drugie są naturalne. by dusza doszła do zjednoczenia z Bogiem. że zmysły. Pierwsze. rozważanie i przedstawienie sobie chwały niebieskiej jako najjaśniejszego światła itd. by być bezpośrednim czynnikiem zjednoczenia z Bogiem. to jest wyobraźnia i fantazja. musi uwolnić się od tych wszystkich wyobrażeń i pozostawić w mrokach zmysł wyobraźni. jak np. co zmysły mogą pojąć i ukształtować. Mówiliśmy bowiem o ogoło ceniu zmysłów zewnętrznych z wrażeń naturalnych. podobnie jak i rzeczy materialne.222) 3. to w tym znaczeniu. W rozdziale poprzednim mówiliśmy o tym wyczerpująco.

jak te dalsze środki i nie ma z nim nic wspólnego. oddalają się bardzo znacznie od Niego. Poszczególne stopnie schodów nie mają nic wspólnego z komnatą. et cogitationis hominis. aut lapidi sculpturae artis. mniej zmysłowym. . “Nie powinniśmy sądzić. aby je zatrzymać. bo uważając. np. Gdyby więc ktoś nie wchodził po tych stopniach aż do ostatniego. że Bóstwo jest podobne do wyrzeźbionego sztuką i myślą ludzką złota czy srebra. nie dostałby się nigdy do tego cichego pokoju. który jest inny. Podobieństwa te jednak nie mają nawet takiej wartości. odpocznienia i najwyższego dobra. jak przedtem. to zaś jest bardziej duchowe. Stąd ci.4. 6. Jest to jednak stan przejściowy i nie mogą zawsze w nim trwać. raczej nawet zwiększa się i wzrasta oschłość. czy kamienia” (17. lub gdyby stanął tylko na jednym z nich. Bo chociaż wyobraźnia przedstawia pałace z drogich kamieni i złote góry. wewnętrznych i niewidzialnych. że wyobraźnia nie może tworzyć ni wyobrażać sobie innych rzeczy poza tymi. gdyż nigdy nie doszłyby do prawdziwego celu. 29). Ponieważ więc wszystkie rzeczy stworzone nie są w żadnej proporcji z bytem Bożym. Divinum esse simile. czynią wszystko. ani do tego. I zwykle tę drogę muszą przebyć dusze. musi przejść wszystkie stopnie rozważań. chcą. np. z Bogiem. form i pojęć. które po okresie wznoszenia się ku Bogu przez obrazy. pozostawiając je następnie za sobą jako nie mające żadnego podobieństwa z celem. Służą one wtedy jako środek dalszy do zjednoczenia z Bogim. (s. do których się przyzwyczaiły. jaką mają obrazy nabyte przez wspomniane zmysły. Dusza bowiem. że coś z tego będzie podobne do Boga. Jeśli więc dusza chce dojść w tym życiu do zjednoczenia. do której tylko prowadzą. Mylą się również. w rzeczywistości jednak wszystko to mniej jest warte niż najmniejszy okruch złota czy perły. gdy nie umieją i nie odważą się wyrzec tych dotykalnych sposobów. którzy wyobrażają sobie Boga pod postacią jakiejś rzeczy. Wyraża to św. jakeśmy rzekli. których za pomocą zewnętrznych zmysłów doświadczyła. by się pomnażali w miłości i wzmacniali duszę przez zmysły. owszem. Wiele się trudzą. blasku lub innego kształtu. zanim przyjdą do celu.223) może ona co najwyżej obmyślać podobieństwa rzeczy widzialnych. sądząc. który nie polega na pracy wyobraźni. ale na odpocznieniu duszy i na pozostawaniu w ukojeniu i spoczynku. że nie ma innej drogi. słyszała itd. Można to uzasadnić tym. stosowne dla początkujących.. a tylko w innym. którego już bezwarunkowo dawnym sposobem osiągnąć nie mogą. Dlatego bardzo się mylą te osoby duchowe. gdy je Bóg zaprasza do dóbr (s. utrudzenie i zaniepokojenie duszy. do opuszczenia już upodobań i smaku w medytacji dyskursywnej. formy i sposoby rozmyślania są konieczne dla początkujących. do komnaty odpocznienia duchowego. jak to później objaśnimy. Paweł w Dziejach Apostolskich: N on debemus aestimare auro vel argento. 5. Takie rozważania. coś zobaczyła. iść przez rozmyślania i rozważania kształtów. stawiają opór. nie ma już upodobania w owym tak zmysłowym pokarmie. słyszanych i odczutych. do którego prowadzą. a mało lub z gola żadnego nie znajdują smaku. gdyż widziała drogie kamienie i złoto. im bardziej starają się o ten pierwotny smak.224) bardziej duchowych. bardziej delikatnym. wewnętrznym. chociaż w wyobraźni było ich mnóstwo i w najpiękniejszym układzie. nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem. wielkiego ognia. kształty i rozmyślanie. t|. zatem wszystko co sobie można wyobrazić na ich podobieństwo. co człowiek może stworzyć wyobraźnią.

wyobraźnia wmawia w nie. Gdyby wszystko było środkiem. lecz ze słodyczą miłości. chcąc wycisnąć trochę soku. Objaśnimy to jeszcze później. kiedy powinien opuścić rozmyślanie i rozumowanie. 9. więcej poruszane przez Boga niż przez zdolności samej duszy. 8. ponieważ oddaje się raczej jednemu ogólnemu i czystemu aktowi. którego jeszcze nie pojmuje. aby mógł z nich poznać okoliczność i czas. a przejść do stanu kontemplacji. Ponieważ zaś te dusze nie rozumieją jeszcze tajemnicy owej nowości.Im bardziej bowiem dusza staje się duchowa. Człowiek duchowy powinien umieć je w sobie zauważyć. by uczyły się trwać w Bogu z uwagą i skupieniem miłosnym. nie dbając o wyobraźnię i jej działanie. gdyż tego wymaga ich postęp. Rozdział 13 Podaje znaki. Jest ona w takim położeniu jak podróżny. Gdyby bowiem wszystko było biegiem. W rezultacie napełniają się oschłością i uznojeniem. tym bardziej ustaje działanie jej władz w poszczególnych aktach. w którym może swobodnie stosować wspomniany sposób (15). gdzie napełnia się pokojem i odpocznieniem Bożym . . Pragną. bo (jak mówiliśmy) tu władze odpoczywają i nie działają czynnie. Jeżeli zaś czasem działają. która chciałaby zostać (jako na właściwym sobie miejscu) w tym pokoju. Takim duszom trzeba zalecić. podamy w następnym rozdziale pewne znaki rozpoznawcze. co do niego prowadzą. W ten sposób opuszcza się większe dla mniejszego. którzy pragną postępować naprzód. bo im więcej się upierają przy tamtym sposobie postępowania. lecz biernie odbierają to. Nie dzieje się to be z wielkiej niechęci i oporu duszy. w owym spokoju. cośmy powiedzieli. podobnie jak ustają i zatrzymują się nogi po ukończeniu drogi. że są opieszałe i bezczynne. dzięki rozważaniom. umieć oderwać się od tych wszystkich sposobów i działań wyobraźni w odpowiedniej chwili i okolicznościach. Wówczas więc przestają działać jej władze. którego już dawnym sposobem nie otrzymają. by znów opuściła ten cel drogi. który z wielkim trudem przyszedł na miejsce odpocznienia i doznaje przykrości. a porzucić już drogę rozmyślania i działania wyobraźni. jak konieczną jest rzeczą dla tych. by zrozumieć. Aby poznać kiedy i w jakim czasie ma to nastąpić. Stąd nie mogą się uspokoić oraz starają się rozważać i rozmyślać. w którym już wypoczywa dzięki środkom. które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy. tym gorzej się czują. by mógł poznać. że im więcej się trudzą. co już zrobione. Na teraz wystarczy tego. tj. bo tym bardziej pozbawiają duszę pokoju duchowego. co Bóg działa w nich. tym mniej zyskują. by znów zawróciła i szła tak wciąż bez celu. Jakże to jest smutne widzieć wielu. a oni ją niepokoją i wyciągają do rzeczy bardziej zewnętrznych. zaczyna na nowo drogę już przebytą i robi się to. do którego już przybyła. Możemy o nich powiedzieć. któż i kiedy mógłby się cieszyć osiągnięciem celu? 7. gdy mu każą zawracać. których dusza pragnie pozostać w tym spokoju i odpocznieniu wewnętrznego ukojenia. które ją wiodły do tego kresu. nie byłoby końca biegu. to nie z wysiłkiem i za pomocą wytężonego rozważania.

Drugim znakiem jest stan. Aby ta nauka nie pozostała zawiła. 6. jak to było poprzednio. umysłu i woli (przynajmniej w sensie sprawności dyskursywnych. Nie wystarczy zaś pierwszy znak bez drugiego. bez szczegółowych rozważań oraz bez aktów i ćwiczeń władz: pamięci. ukojeniu i odpocznieniu. Trzeba się z nich uwolnić w czasie właściwym. tak zewnętrznymi jak wewnętrznymi. co pierwej zasilało zmysł i potęgowało upodobanie. w wewnętrznym pokoju. z wyjątkiem tych chwil. jeśli się nie widzi równocześnie trzeciego. tzn. najpewniejszy znak jest wtedy. Te trzy znaki musi widzieć w sobie człowiek duchowy równocześnie. formy i kształty. żeby wyobraźnia nie mogła zwracać się tu i tam (bo nawet w czasie wielkiego skupienia zwykła się ona błąkać). oznaczających przechodzenie z jednego punktu do drugiego). to jednak dla początkujących służą jako środek dalszy. co jest duchowe. 3. przy . Jeśli bowiem niemożność zasilenia wyobraźni i zmysłów rzeczami Bożymi pochodzi z roztargnienia i oziębłości. Jeśli jednak znajduje smak i może rozważać. odprawianego poprzez wspomniane wyobrażenia. Dlatego człowiek duchowy musi w sobie zaobserwować i znak drugi. W tym celu podamy tutaj pewne znaki. aby się wstecz nie cofnąć. Dusza trwa przy Bogu jedynie za pomocą uwagi i ogólnego miłosnego poznania a bez zastanawiania się nad czymkolwiek. Wprowadzają one i przyzwyczajają ducha za pomocą zmysłów do tego. Trzeci. Nie ma w tym również upodobania. lecz wtedy. w jakim czasie i okolicznościach powinien człowiek duchowy porzucić pracę rozmyślania dyskursywnego. wypada w tym rozdziale wyjaśnić. 2.226) służą jako najbliższy środek do celu. kiedy duch tego żąda. by mógł poznać. Nie można jednak opuszczać wspomnianych rozmyślań wyobrażeniowych przedwcześnie. doczesnych i przyrodzonych.l. Nie wolno ich bowiem opuścić ani za wcześnie. gdy dusza podoba sobie jedynie w trwaniu przy Bogu z miłosną uwagą. Nie wystarczy również widzieć w sobie znak pierwszy i drugi. że nie ma żadnej chęci do zajmowania myśli innymi. by mógł śmiało i bezpiecznie opuścić stan rozmyślania i zmysłów. czy w danym czasie ma je opuścić lub nie. to tym większą odczuwa człowiek chęć i skłonność do zajęcia swych władz rzeczami innymi i dla nich to opuszcza rzeczy Boże. Nie mówię. w którym dusza nie ma żadnej chęci do zajmowania wyobraźni ani zmysłów innymi rzeczami szczegółowymi. a wejść w stan kontemplacji i ducha. ponieważ może się zdarzyć. Pierwszym znakiem jest stan. Będzie o tym mowa przy trzecim znaku. 4. obcymi rzeczami. 5. w którym człowiek nie może już rozmyślać ani posługiwać się wyobraźnią. Są również drogą wiodącą przez ogołocenie zmysłu z wszelkich form i wyobrażeń niskich. nie powinien opuszczać rozważania. w których dusza jego doznaje pokoju i ukojenia. które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy. lecz raczej znajduje oschłość w tym. ale z powodu roztargnienia i niedostatecznej pilności. aby w drodze do Boga nie przeszkadzały. jak dawniej. ani za późno. że rzeczywiście nie można już posługiwać się wyobraźnią i rozmyślać o rzeczach Bożych. Chociaż dla postępujących pojmowania tych władz nie (s. Jeśli bowiem nie można rozmyślać o rzeczach Bożych. lecz że dusza nie podoba sobie w umyślnym zajmowaniu się innymi rzeczami.

nie może w niej znaleźć uspokojenia i stara się o wrażenia bardziej zmysłowe. które właściwie zamykają się w jednym. Dlatego powiada Job: Numquid poterit comedi insulsum. quod non est sale conditum? . może to pochodzić z melancholii lub innego chorobliwego usposobienia. która jest czysto duchowa. trzeba wiedzieć. co smakuje. jaki znajdowała wtedy. Sprawiają. to karmi i wzmacnia. aby mógł wstąpić na drogę ducha. Pierwszy. która nie jest . Wprawdzie początkowo trudno zauważyć w tej fazie owo miłosne poznanie. że nie rozumie jej. tj. że się o niczym nie myśli i nawet nie odczuwa się chęci myślenia o czymkolwiek.“Czy można jeść rzecz mdłą. a ona odbierając je nie znajdowała w jego źródle pomocy i smaku. Aby lepiej objaśnić te zagadnienia. Filozofowie bowiem mówią: quod sapit. że dusza przyzwyczajona do ćwiczenia się w innego rodzaju rozmyślaniu. 8.przyjmuje je smakując. Przeciw temu potrzebny jest znak trzeci. nutrit. (s. Dzieje się to dla dwóch powodów: po pierwsze. ponieważ z początku to miłosne poznanie zwykło być bardzo subtelne i nieznaczne. jak to już powiedzieliśmy. Wtedy 8 dopiero dusza znajdzie w tym większe upodobanie niż we wszystkim innym. smak i rozkosz bez żadnego uznojenia. podamy przyczyny i uzasadnienie tego w następnym rozdziale. musi opuścić drogę wyobraźni i rozmyślań dyskursywnych wtedy. Poznamy wtedy. że człowiek duchowy. kontemplacji. który jej tego dobra udziela i przynosi jej pożytek.równoczesnym braku chęci do myślenia o rzeczach światowych. że dusza wyczerpała już niejako wszelkie dobro duchowe. jak konieczne są te trzy znaki na drodze duchowej (16). tj. gdy nie doszła jeszcze do radowania się duchem. miłosne poznanie Boga. i prawie nieodczuwalne. w tym środku. Co do pierwszego z wymienionych znaków. świadomość i uwaga miłosna duszy. I chociażby ten wewnętrzny. mającego swe źródło w mózgu czy sercu. po drugie dlatego. będzie w niej wzrastać w sposób | coraz bardziej odczuwalny ogólne. gdyby dobro duchowe przynosiło jej pożytek. które mogła znaleźć w rzeczach Bożych przez rozmyślanie i rozważanie. odpocznienie. Byłoby bowiem swego rodzaju cudem. 7. Zazwyczaj bowiem za każdym razem. Ono bowiem daje jej pokój. nie zdaje sobie z niego sprawy i nie raduje się nim. Takie stany zwykły powodować w zmysłach pewną bezczynność i odrętwienie. gdy dusza przyjmuje nowe jakieś dobro duchowe . Tym bardziej.228) Rozdział 14 Uzasadnia potrzebę tych trzech znaków i wskazuje na ich nieodzowność. Dwa są tego powody. by dusza mogla postępować naprzód. gdy nie ma w nich upodobania i nie może już rozmyślać. trwającej w pokoju. W miarę jednak jak dusza przyzwyczai się nim zadowalać. będącym całkowicie zmysłowym. nie zauważa ani odczuwa tej niezmysłowej nowości. a pragnie się tylko trwania w tym miłym odrętwieniu. Objawem tego jest niemożność rozmyślania i rozważania tak jak dawniej i nie znajdowanie w nim tego smaku i upodobania. przynajmniej duchowo. 1. pełen miłości pokój rozlewał się w większej mierze.

że całe zadanie polega na rozmyślaniu i rozważaniu szczegółów za pomocą obrazów i form stanowiących niejako łupinę ducha. rozdzielonego i szczegółowego. jaki tu duch odczuwa. czuje ona wtedy wielkie uznojenie i zniechęcenie.osolona?” (6. kto zagarniętą zdobycz opuszcza dla tej. albo człowiekowi. które są ze świata. któremu po obraniu łupiny. tj. że dusza w tym okresie ma już ducha rozmyślania w jego istocie i stanie habitualnym. a przez którą muszą przejść. miłosnego poznania. I wtedy ani się radują istotą rzeczy. tj. której nie posiada. a ponieważ nie znajdują ich w tym miłosnym i substancjalnym ukojeniu. a w którym niczego jasno nie pojmują. Wielu zaczynających wchodzić w ten stan tak postępuje. miłość i słodycz (17). oraz własną zręcznością mleko z niej wydobywać. wydzierają ją i każą na nowo jej szukać. nie będąc zmuszona dobywać jej przez studzienne rury dawnych rozmyślań. sądząc. gdy już zakosztował owocu. że zbłądzili i tracą czas . w jakim pragnie zostawać ich dusza. a to oznacza pomnażanie się w duchu. ani jeść nie może owocu trzymanego w rękach. Im mniej zaś rozumieją. miłosnego i uciszonego. że idą wstecz i gubią się. wchodzi w użycie tak ciągłe.230) upodobania w innych wyobrażeniach. każą przestać jeść i znów obierać z łupiny obranej. a to dla wyżej . wchodzi w akt poznania ciemnego. gdy ssie już mleko z pełnej piersi. Drugim znakiem jest to. gdy tylko dusza stawi się przed Bogiem. ani nie odzyskują rozmyślania. chociaż nie tak. aby ponad wszelką wiedzę zjednoczyć się z Bogiem. A jak wiele aktów wykonywanych w odniesieniu do jakiegokolwiek przedmiotu wytwarza w duszy sprawność. Zdarza się jej wtedy to. ponieważ jest już odrzucona. od razu wprowadzając je w kontemplację. Natychmiast bowiem. 4.zaczynają szukać łupiny. i brak pokarmu. tak wiele aktów tych miłosnych poznań. Stąd. a nie jak przedtem. jakich dusza w poszczególnych wypadkach doświadczała. Celem bowiem rozmyślania o rzeczach Bożych jest nabycie pewnego stopnia poznania i miłości Boga. 3. teraz już (jak powiedzieliśmy) przez używanie staje się w niej sprawnością i substancją jednego ogólnego. Każdorazowe zaś nabywanie go przez rozmyślanie stanowi dla duszy pewien akt. idąc za nim. Staje się podobny temu. kształtów i postaci. który im się udziela. 5. jak sądzą. jak ten co ma wodę blisko. bez uznojenia. Wtedy ani łupiny nie znajduje. Jest bowiem jasne. Wówczas to. myśląc. 2. 6). A gubią się rzeczywiście. co niemowlęciu. omawianą w tej księdze. co dusza przedtem nabywała z trudem w poszczególnych poznaniach. zaledwie zabierze się do modlitwy. Trwożą się sami w sobie. pije w słodkości. Dlatego jeśli duszę zostającą w tym spoczynku zmusza się znów do trudu rozmyślań nad szczegółowymi poznaniami. W wielu duszach Pan Bóg dokonuje tego czasem bez pośrednictwa tych aktów (a przynajmniej przed wypełnieniem ich liczby). Sądzą bowiem. któremu. że stają się one w niej sprawnością. w którym pije mądrość. Co do drugiego znaku to niewiele jest do zauważenia. Bożych nie smakuje. rozmyślań swoich obrazów i nie znajdują jej oczywiście. tym głębiej wchodzą w noc ducha. że w tym okresie dusza z konieczności nie może mieć (s. jako że i w bardziej odpowiednich. a już. Gubią się bowiem dla własnych zmysłów i początkowego odczuwania. Oto przyczyna niemożności rozważania i rozmyślania: brak smaku.

co się otrzymało. gdy musi opuścić drogę rozmyślania. w jakich rozum i zmysły miały zdolność i zwyczaj ćwiczyć się. nie spostrzega go ani odczuwa. Wypada jednakże tu zaznaczyć. Dusza wówczas nie odczuwa tego. jak to już wyżej zostało zaznaczone. w którym są czynne jej duchowe władze: pamięć. mimo że ono jest jej udziałem. byłaby próżnująca w obydwóch rodzajach władz. czyli ogólną miłosną uwagę Nań skierowaną. którymi by mogła zająć umysł lub zmysły. gdyż już wpierw o nim wspomniałem i temat ten poruszymy jeszcze wtedy. Najczęściej zdarza się to wtedy. 6. przy pomocy którego jasno się zrozumie. że to ogólne poznanie. 8. Dusza bowiem nie może działać ani odbierać skutków działania inaczej. 7. umysł i wola. zanim się zrezygnuje z drogi rozmyślania. między uznojeniem w podróży a odpoczynkiem i ukojeniem u celu drogi. o którym mówimy. a nie mając jeszcze kontemplacji. Objawia się on przez poznanie Boga. Będzie to na właściwym miejscu po omówieniu wszelkich szczegółowych pojęć umysłu. pomiędzy przygotowaniem uczty a spożywaniem już przygotowanej i rozkoszowaniem się bez jakiegokolwiek wysiłku. szukać i dochodzić do poznania przedmiotów. Dzieje się to wbrew upodobaniu i woli duszy. przez które za pomocą władz zmysłowych rozważa. zwłaszcza gdy jest czystsze i prostsze. czyli tego ogólnego poznania. Opuszczając bowiem rozmyślanie. a także i wtedy. jest często tak subtelne i delikatne. pomiędzy przyjmowaniem a używaniem tego. za pomocą zaś władz duchowych może radować się z wiadomości przez te władze otrzymanych . że jest zajęta? Trzeba to wszystko mieć na uwadze. Nie sądzę. Za pomocą władz zmysłowych może rozważać. Gdyby dusza nie była zajęta w rozmyślaniu działaniem władz zmysłowych lub przyjmowaniem tego. że dusza. by trzeba tu było o nim mówić. gdy przenika duszę czystszą i bardziej oddaloną od innych pojęć i wiadomości szczegółowych. Bez tego poznania i obecności Bożej dusza przestałaby działać i nie posiadałaby niczego. o którym mówimy. jak konieczne jest dla duszy owo wejrzenie lub ogólne i miłosne poznanie Boga wówczas. W tym skupieniu.wymienionych przyczyn. Bo na jakiej podstawie można by powiedzieć. jak tylko drogą tych dwóch rodzajów władz: zmysłowych i duchowych. bardziej duchowe i wewnętrzne. Trzeci znak jest potrzebny i konieczny.byłaby pozbawiona wszelkiego ćwiczenia odnośnie do Boga. gdy mówić będziemy o tym ogólnym i ciemnym poznaniu. nie byłaby zajęta niczym. iż wyobraźnia narusza słodycz jej pokoju i rozkoszy. gdy jest ono w niej jaśniejsze. jaka istnieje między samym działaniem a radowaniem się z dokonanego dzieła.gdy one już nie działają. a to z braku przedmiotów. doskonalsze. . Pomiędzy jednymi a drugimi władzami duszy zachodzi taka różnica w działaniu. Na teraz podamy jedno tylko uzasadnienie. by można opuścić rozmyślanie. która martwi się tym. zjednoczone już w tym poznaniu dokonanym i przyjętym przez nie . co właśnie stanowi kontemplację i poznanie. jako że nie posiada ona już swej dawnej zmysłowości. co otrzymuje we władzach duchowych. wyobraźnia porusza się i zmienia jak to jest jej właściwe. czystsze prostsze i doskonalsze.

Stąd modlitwa takiej duszy. Przenika niebiosa. bo ani nie wie. Na takich kształtach bowiem rozum lub zmysły mogą się zatrzymać. Gdyby więc promień stał się całkowicie czysty i wolny od wszelkich pyłów i prochów. gdy wróci do siebie. a wyszedł przez drugie. Poznanie to bowiem. wtedy nie czuje ona ani ciemności. że ten go nie spostrzega ani nie zauważa. choćby najmniejszych. Ogólne poznanie i światło nadprzyrodzone. A przecież właśnie wtedy promień sam w sobie byłby czystszy i jaśniejszy niż wówczas. I gdy zabraknie przedmiotów widzialnych. jak staje się czystsze. bo pełen prochu i pyłu. przedmiotów podpadających pod zmyst wzroku. A przecież jest on wówczas mniej czysty. i wtedy odczuwa i spostrzega ciemność. gdy będąc pełnym widzialnych przedmiotów. czyste i jasne. a duszy. który jest wzrokiem duszy. lub zgoła niczym. gdzie się znajduje. przez który oko dostrzega to. ani nie widzi światła. co jest widzialne. Przeciwnie. Natomiast. owłada duszą czyniąc ją również czystą i jasną odnośnie do tych wszelkich wyobrażeń i form zmysłowych. przejrzysty i doskonały. dla której to poznanie w miarę. jest mniej odczuwalne i wydaje mu się ono bardziej ciemne. staje się najmniej widoczny. Można to jaśniej zrozumieć przez porównanie. zauważymy. niepodobna go ujrzeć. tym jaśniejsze i zrozumialsze mu się wydaje przez to. przenika go tak prosto i jasno. gdy to światło boskie nie przenika duszy tak silnie. doskonalsze i prostsze dla rozumu. bo dusza ta jest zjednoczona w poznaniu niebiańskim. a gdy jest najczystszy. form i wyobrażeń.232) 10. bo wolna od granic czasu. że im więcej w nim pyłu i prochu. Tak samo ma się rzecz ze światłem duchowym w rozumie. (s. że jest okryte. zdaje się niesłychanie krótka. mniej jasny. 21). tym jest wyraźniej szy. że przenika niebiosa (Syr 35. Im zaś jest czystszy i wolniejszy od niego. nie pojmuje nic z tego. Oddala go bowiem od zwykłego blasku. tj. Zapomnienie to opuszcza .I to jest przyczyną. Jeśli patrzymy na promień słońca. w których odbija się promień czy światło. 9. 11. i tak stawia ją w zapomnieniu i jakby poza czasem. niezależnie od czasu. mimo że trwa długo. wydaje się bardziej jasny. tym mniej wyraźny staje się dla oka. Brakłoby bowiem w nim tego. Jest krótka. i tak jest wolne i dalekie od wszelkich form będących właściwym przedmiotem dla rozumu. Oko nie znalazłoby oparcia. gdyż światło nie jest właściwym przedmiotem dla wzroku. oraz pamięciowych. ani co i kiedy w niej się działo. który wpada przez okno. Gdyby więc promień wpadł przez jedno okno. nie napotkawszy jakiejś rzeczy materialnej. widoczniej szy i jaśniejszy dla wzroku. co jest widzialne. przez które dusza działa w czasie. I nieraz wiele godzin mija w tym zapomnieniu. Dusza jest bowiem zjednoczona w czystym poznaniu. czy odziane w jakoweś formy uchwytne dla rozumu. Dusza zostaje wtedy jakby pogrzebana w wielkim zapomnieniu. o jakim mówimy. Zapomnienie to ma swą przyczynę w czystości i prostocie tego poznania. nie można by go było zobaczyć. wówczas stałby się zupełnie niedostrzegalny dla oczu. im mniej jest czyste i proste w umyśle. czas ten wydaje się jedną chwilą. A nawet (gdy to poznanie jest czyst sze) powoduje w rozumie ciemności. jeno środkiem. zabarwione. O tej krótkiej modlitwie mówi się. co widziała z rzeczy naturalnych czy nadprzyrodzonych.

również w Pieśni nad pieśniami oblubienica odpowiadająca sama sobie na te wątpliwości mówi. o którym mówimy. kiedy ona zaczyna sobie zdawać sprawę ze skutków. Mówi. że mimo pozorów bezczynności nie traci czasu. Dowód ten jest potrzebny wtedy. Podobnie w Pieśni nad pieśniami oblubienica mówi o skutkach. Wyraża to słowem: Nescivi . że nie wiedziała. Dlatego nazywa się ono ogólnym poznaniem miłosnym. że im wznioślejsze i wyższe jest światło Boże. jeśli chce. że dusza nie powinna uważać tego światła za bardziej czyste. by umysł był oderwany od wszelkiego poznania szczegółowego. jak to się dzieje prawie zawsze. “Ja śpię. jak konieczną jest rzeczą. Objawiają się one przez podniesienie umysłu zapatrzonego w prawdy wieczne. et cor meum vigilat. rozum jednak znajduje się w wyżej opisanym stanie. co zdarza się rzadko. “Sam jeden” . poznanie takie niekoniecznie musi powodować owe zapomnienie. że bardziej dotykalne i zrozumiałe wydaje się rozumowi. oraz od pamięci o nich. że jest ono udziałem duszy. I gdy pełen jest pyłu. w które weszła. tym ciemniejsze staje się od naszego umysłu. gdy przychodząc do siebie z takiego zapomnienia woła: Vigilavi et factus sum sicut passer solitaritus in tecto (Ps 101. zaprzestawszy działania. jakim sposobem. gdyż pozanie to nie zawsze owłada całą duszę. gdyż jak udziela się rozumowi w ciemności. Zachodzi to tylko wówczas. że nic nie czyni i niczym nie jest zajęta.to znaczy oddalony i oderwany od wszelkich rzeczy. Chociaż duszy zdaje się w tym zapomnieniu. gdyż nie działa władzami ani zmysłami . Niech to na razie wystarczy do zrozumienia. to znaczy: “Ocknąłem się i stałem się jak wróbel sam jeden na dachu”. przez oderwanie się i oddalenie od wszelkich rzeczy. Bo gdy równocześnie udziela się i woli. (s. 11). moje serce jednak czuwa w sposób nadprzyrodzony. jakie w niej sprawiło to boskie poznanie. Dlatego. 2). poznaje mniej lub bardziej. by to poznanie było udziałem duszy. co kocha. gdy to poznanie udziela się samemu tylko umysłowi i dusza tego nie zauważa. i aby wola nie miała chęci do zajmowania się żadnymi rzeczami. nie wiedząc. byleby wyżej opisane znaki były rzeczywiście jej udziałem. tak też woli wlewa smak i miłość w sposób tak niewyjaśniony. “Na dachu” zaś oznacza. wówczas dusza. o jakim przed chwilą wspomnieliśmy. albowiem czuje w sobie smak miłości nie wie zaś ani nie odróżnia szczegółowo. Chociaż bowiem zespół władz duszy pozostaje w zawieszeniu. skąd to przyszło. Zgodne jest to bowiem z twierdzeniem Arystotelesa (18) i teologów. poznaje tylko Boga. Wtedy mamy znak. Innymi słowy: śpię wedle natury. Zostaje tu dusza jakby nie rozumiejąca żadnych rzeczy. podobnie jak promień wydaje się jaśniejszy oczom. jakie w niej sprawił ten sen i zapomnienie. I to właśnie wyraża Dawid.“nie wiedziałam” (6. że jest wysoko podniesiony umysłem.duszę. Ego dormio. że nie traci czasu. wywyższone do nadprzyrodzonego poznania. lecz serce moje czuwa” (5. gdy Bóg odrywa duszę od działania wszystkich władz naturalnych i duchowych. form i kształtów. 8). wyższe i jasne na podstawie tego. tak doczesnego jak duchowego. Oczywiście.niemniej wierzy. że to poznanie jest jej udziałem i że jest nim owładnięta. że dusza nie wie dokładnie. 12. jak powiedzieliśmy. co kocha. Z przytoczonego wyżej przykładu można zrozumieć. ażeby mogła opuścić drogę rozmyślania dyskursywnego a równocześnie być pewną. wystarcza.234) . W wypadku. 13.

odnośnie do aktów poszczególnych nic nie działając. Odłóżmy to jednak na porę właściwą. o jakim mówiliśmy. musi sobie dopomóc rozmyślaniem spokojnie i umiarkowanie. nie pozwala nam zbytnio się rozwodzić. w pewnym stopniu doskonałego. gdyż to.14. jak i w piśmie. tj. Przedmiot ten rzadko się porusza tak w słowie. gdyż to. że czynię to często rozmyślnie. że przez to dalsze rzeczy będą jaśniejsze. bez możliwości rozmyślania i bez chęci do niego. bo że jest ciemna to twierdzę na pewno. powinni koniecznie posługiwać się rozmyślaniem. że dusza wejdzie w tę miłosną i spokojną obecność nie używając swoich władz. l. gdy na podstawie wyżej podanych znaków zobaczą. Na to odpowiem. czy postępujący. iżby nie mogli niekiedy rozmyślać i rozważać jak przedtem przez znane sobie formy i sposoby. Uczynię to pokrótce w rozdziale następnym. W chwili wejścia w kontemplację ustaje działanie jej władz. którzy już postąpili w życiu duchowym. nieraz pewnie rozwodzę się zbytecznie i przekraczam granice wystarczające w danym miejscu dla podawanej przeze mnie nauki. Bywa tak. że zaczynają się nim cieszyć. powinni oni posługiwać się już to jednym. skoro zechcą. których zaczyna Bóg wprowadzać w owo nadprzyrodzone poznanie kontemplacyjne. gdyż sam z siebie jest niezwykły i niejasny. rozważania i form naturalnych. czego nie można zrozumieć po jednym objaśnieniu. a dzieje się to zwykle u tych. To zaś zachodzi wtedy. Uczyniłoby to bowiem tę naukę ciemniejszą jeszcze niżeli jest. o nim samym i o skutkach. Odnośnie do tego. może się nasunąć wątpliwość. że przy wejściu w ogólne poznanie kontemplacyjne postępujący powinni jeszcze posługiwać się nieraz rozmyślaniem naturalnym i działaniem władz przyrodzonych. nie muszą już nigdy korzystać z drogi rozmyślania. aby natychmiast. gdy przystępując do rozmyślania. Wtedy . na początku. natychmiast wchodzą w owo poznanie i pokój. odnajdując tam pewne rzeczy nowe. jakie sprawia w duszach kontemplatywnych. która dotyczy tego poznania. Owszem. w ogóle nie mieli nigdy usiłować rozmyślać ani się o to starać. że dla dopełnienia tej części. przez to samo. Przyznam się. tylko otrzymując. dopóki nie dojdą do trwałego posiadania wyżej wspomnianego poznania. Dopóki to nie nastąpi. Spodziewam się. co poczynają wchodzić w posiadanie owego poznania miłosnego i prostego. a to dlatego. ażeby ci. Sądzę. by wejść w stan kontemplacji. cośmy dotąd powiedzieli. ani też nie są jeszcze tak dalecy od rozmyślania. kiedy indziej znowu. Nie dowierzając własnej umiejętności wyrażania swych myśli. Wiele by można mówić o tym boskim poznaniu. cośmy mówili. że bynajmniej nie znaczy to. Rozdział 15 Objaśnia. nie można pozostawić bez odpowiedzi pewnej wątpliwości. że dusza nie jest jeszcze wypełniona odpocznieniem i poznaniem. wyjaśnić się powinno po kilkakrotnym. już to drugim sposobem. 2. ponieważ w początkach korzystania zeń ani stan kontemplacji nie jest tak doskonały i stały. stawić się mogli w jej akcie. Utrudnia sprawę jeszcze mój niezręczny styl i niedostatek wiedzy.

by niepokojąc duszę nie wyrywał jej z zadowolenia i pokoju ku temu. 5. Wtedy bowiem w krótkim czasie przeniknie mu duszę boskie odpocznienie wraz z przedziwnym i wzniosłym poznaniem Boga. przeobrażając się w nie w stanie doskonałości. okrytym boską miłością. czyli: Uwolnijcie się od wszystkich rzeczy. Światła tego duszy nie braknie nigdy. Gdyby więc dusza chciała w takim stanie poznawać i rozważać poszczególne rzeczy. żem ja jest Bogiem” (Ps 45. tylko trwa w miłosnej uwadze na Boga. a wzrok na niej utknąwszy pozbawiony zostaje i światła. płynącej z innych bardziej wyraźnych świateł czy form. choć mu się zdaje.236) kształtów i zasłon stworzeń. Wynika stąd jasno. co nic nie czyni. natychmiast wlewa się w nią to. prostemu i ogólnemu światłu ducha. powinien nauczyć się trwać w miłosnej uwadze na Boga. staje w tym świetle czystym i prostym. podobnie jak udziela się światło temu. sposobem tak naturalnym jak i nadprzyrodzonym. Byłoby to podobnie jak z człowiekiem. to nie dlatego. To przyjmowanie światła. przeszkadzałaby temu subtelnemu. Wtedy bowiem spełnia to. co Pan mówi przez Dawida: Vacate et videte. to tylko jest konieczne. jak to się dzieje w oświeceniach. Przyjmuje bowiem tylko to.rzeczywiście to rozkoszne poznanie dokonuje się w duszy samo. i widoku w dal. lecz często z powodu (s. Niech unika niepotrzebnych już form. Bo kiedy w duszy rozmiłowanej zabraknie tego. W tym stanie Bóg udziela się duszy biernie. że nic nie działa. wlewającego się w duszę sposobem nadprzyrodzonym. Aby otrzymać to światło Boże prościej i obficiej. że kiedy dusza doskonale się oczyści i opróżni z wszelkich form i obrazów dostrzegalnych. że nic nie czyni. natychmiast prosta już i czysta przeobraża się w prostą i czystą Mądrość. a ona nie czyni nic. a zobaczycie. choćby najbardziej duchowe. jest poznaniem biernym. 11). nie pragnąc nic widzieć ani odczuwać. Kto by się zaś obawiał. którą jest Syn Boży. co się jej udziela. że ja jestem Bogiem. gdy nie może rozmyślać. z całkowitym spokojem umysłu. niech zważy. żeby nie poznawała. co boskie. ponieważ nic z tego nie jest podobne do owego pogodnego i czystego światła. co przyrodzone. 3. objawieniach czy natchnieniach Bożych. by dusza nie starała się wprowadzać w nie innej jasności. światło to nie może w nią przemknąć. I jeżeli mówimy o duszy. czy wreszcie rodzajów jakiegoś rozważania dyskursywnego. lecz że nie poznaje własnym wysiłkiem. Gdy jednak dusza przez ogołocenie i ubóstwo ducha odrzuci zupełnie te przeszkody i zasłony. wyobrażeń i rozmyślań. co przyjmuje z niechęcią i odrazą. czy pojęć. jeno m a oczy otwarte. że nic nie czyni. że wiele czyni uspokajając duszę i utrzymując ją w odpocznieniu bez jakiegokolwiek działania i pożądania. quoniam ego sum Deus\ “Uspokójcie się i obaczcie. Człowiek duchowy. Rozdział 16 . tak wewnętrznie jak i zewnętrznie. któremu jakaś rzecz stanie przed oczyma. 4. ponieważ prawa natury wykluczają próżnię. którymi jest okryta. przesłaniając je jakby chmurami.

Trzeba także wiedzieć. co mówi Pismo święte. jako że są i nadprzyrodzone i głębsze niż nadprzyrodzone zewnętrzne. przesłaniającego świątynię. pozornie dobrymi wizjami uwieść duszę. postacie i pojęcia. Szatan również usiłuje swoimi. mogą również wejść w nią sposobem nadprzyrodzonym. O ile te obrazy i wyobrażenia nie różnią się od tych. że jak pięć zmysłów zewnętrznych przedkłada i przedstawia obrazy i pojęcia swoich przedmiotów zmysłom wewnętrznym. przynależą do tego zmysłu podobnie jak wrażenia naturalne. pojawiających się w fantazji sposób nadprzyrodzony. Oczywiście było to kłamstwo (l Kri 22. Jest więc pewne. Wprowadził tam szatan w błąd wszystkich proroków Achaba. Po omówieniu wrażeń. o tyle natomiast co do skutków. tylko o wiele piękniejsze i doskonalsze. którymi król miał zniszczyć Syrię. iżby nie wydawał wyroku na Jezusa Chrystusa Pana naszego (Mt 27. Podobne było widzenie. Są one bowiem subtelniej sze i więcej działają na duszę. w którym gromadzą się wszelkie kształty i obrazy rozumowe. Jest o tym mowa w trzeciej Księdze Królewskiej. zewnętrzne. zwane widzeniami wyobrażeniowymi. zachodzi wielka różnica. Wskazuje. 11). a więc: obrazy. 1-2). Widać to z tego. przedstawiając im w wyobraźni rogi. jakie miała żona Piłata. Po otrzymaniu ich drogą pięciu zmysłów lub sposobem nadprzyrodzonym. Pod nazwą widzeń wyobrażeniowych rozumiemy wszystko to. formy i postacie. należy tutaj zwrócić uwagę na przeżycia nadnaturalne. . czyli że mogą się jej ukazać bez żadnego współdziałania zmysłów zewnętrznych. 3. które tam poznaje. i serafinów. 2. przez takie wyobrażenia Bóg niejednokrotnie przedstawia duszy wiele tajemnic i naucza ją wielkiej mądrości. którzy skrzydłami zakrywali swoje oblicze i nogi (Iz 6. Tak np. Bóg i szatan przedstawić może te same obrazy i pojęcia. że wizje wyobrażeniowe ukazują się duszom postępującym w zwierciadle fantazji i wyobraźni częściej nawet niż zjawiska cielesne. że nie mogą one służyć duszy za najbliższy środek zjednoczenia z Bogiem. które wchodzą do duszy za pośrednictwem pięciu zmysłów ciała i zatrzymują się w niej sposobem naturalnym. które fantazja i wyobraźnia może przyjąć sposobem naturalnym i działać w nich dyskursywnie. Daniel zaś widział Go w różnych widzeniach (Dn 7. 1. które również ze względu na to.Mówi o pojmowaniach wyobrażeniowych. Izajasz prorok ujrzał Boga w chwale pod postacią obłoku. Wszystkie bowiem wrażenia i pojęcia. Jeremiasz widział Boga pod postacią czuwającej różdżki (Jr l. Pamięć bowiem przedstawia je rozumowi. 11). jakie sprawiają i co do ich doskonałości. Fantazja bowiem i pamięć są dla umysłu jakby archiwum i schowkiem. bez udziału zmysłów zewnętrznych. Oprócz tego działania wyobraźnia może stwarzać i przedstawiać jeszcze inne rzeczy na podobieństwo tych. przechowują się tam i odbijają jakby w zwierciadle. że występują jako obrazy. I rzeczywiście. tak w sposób nadprzyrodzony. które przez zmysły zewnętrzne wchodzą do duszy. 10). 19) i inni w wielu miejscach Pisma świętego. który rozpatruje je i osądza. kształty. co przedstawić się może wyobraźni drogą nadprzyrodzoną.

a które nie. To tylko chcemy powiedzieć. obrazów lub jakiegoś szczegółowego zrozumienia. większe skutki sprawiają. bez względu na to. Jest ona całkowicie czystą i prostą. W ten zmysł wyobraźni i fantazji zwykł wdzierać się szatan swymi podstępami. Wszystkie zjawiska wyobrażeniowe przedstawiają się w pewnych ograniczonych formach i kształtach. w którym. czysta i prosta. by się zeszły w jakimś punkcie wzajemnego podobieństwa. by pouczyć duszę. “Słyszeliście głos słów Jego. jak Bóg chce. są bowiem bardziej duchowe. Wyobraźnia bowiem jest jakby bramą i wstępem do duszy. 6. jakie się nasuwają pod postacią kształtów. 4. “Nie widzieliście żadnej podobizny w dzień. nie może być zamknięta w formach. aby mogła wniknąć w Boga. dusza jednoczy się z Bogiem. nie ma żadnych form i nie podpada żadnemu ograniczeniu i żadnemu zróżnicowaniu i szczegółowemu zrozumieniu. Bo (s. et formom penitus non vidistis. gdyż w ten sposób przeszkadzałby sobie do zjednoczenia z Mądrością Bożą. . Że w Bogu nie ma żadnej formy ani żadnego podobieństwa do jakiejś rzeczy. jeżeli ma pozostawać oderwana. jak już mówiliśmy. Dla połączenia więc dwóch krańców. Jest więc napisane. trzeba koniecznie. to znów nadnaturalnymi. jak tego wymaga zjednoczenie. 8. tj. dopuszczać ani zatrzymywać. czy są fałszywe i pochodzące od szatana. Żadnymi z nich umysł nie powinien się zaprzątać ani się nimi karmić. które widzenia są od Boga. by niektóre z tych widzeń cielesnych zewnętrznych sprawiały większy skutek niż tamte wewnętrzne. 12). Bóg zarówno jak i szatan. Zatem dusza. oraz by nie dał się oszukać widzeniom fałszywym. Przebywając w niej substancjalni e. którego Pan mówił do was na Horebie spośród ognia” (Pwt 4. raz naturalnymi. nie ogranicza swego działania do jednego tylko sposobu. ani ukształtowaną w zarys formy. Mądrość zaś Boża. dusza zaś nie może ich pragnąć. Pragnę tylko pouczyć rozum. 5. czy też prawdziwe i pochodzące od Boga. z którą umysł ma się zjednoczyć. kształtach czy też w wyraźnym jakimś zróżnicowanym poznaniu. aleście kształtu zgoła nie widzieli” (Pwt 4. Dlatego twierdzę: rozum nie powinien się zaprzątać żadnymi z tych wrażeń i widzeń wyobrażeniowych i innymi jakimikolwiek formami i pojęciami. Nie jest to bowiem na teraz moim zamiarem. dokąd przychodzi rozum brać lub zostawiać jakby w porcie albo na rynku swego zaopatrzenia. Uzasadnienie tego jest jasne. że widzenia wyobrażeniowe. qua locutus est vobis Dominus in Horeb de medio ignis. działają tu na wyobraźnię swymi obrazami i formami naturalnymi lub nadprzyrodzonymi. bez określonego sposobu (postępowania) i bez jakiejś formy. obrazach czy też szczegółowych pojęciach. A dalej napisano: Non vidistis aliquam similitudinem in die. to nam wyraźnie mówi Pismo święte: Vocem verborum eius audistis. oraz jakie są ich różne rodzaje. duszy i Mądrości Bożej. udzielając się przez nie duszy. Bóg nie mieści się w formach. aby ta przedstawiła je rozumowi. Toteż zawsze. jako takie. że była tam ciemność i mgła. po jakich rozpoznaje się. poznanie niejasne i ciemne. Bóg jednak ma wiele innych środków. Dusza zatem musi się stać równie czystą i prostą. Nie będę tu opisywał znaków. ogołocona. 15).238) w końcu dzieje się tak. tj. by nie zaprzątał się dobrymi widzeniami.Nie przeszkadza to jednak. pojęcia czy obrazu. 7. nie zaś ograniczoną i ujętą w pewne szczegółowe pojęcia.

vel per somnium loquar ad Ulum. jakie Bóg przez nie wlać pragnie. o którym mówimy. jaki rzeczywiście sprawiają w duszy. dusza nie powinna opierać się na widzeniach wyobrażeniowych. kształtach czy pojęciach szczegółowych. lecz jeszcze lepiej się przysposabia na przyjęcie ich z większą obfitością. Czysta i ogołocona Istota Boża. bo nie w tym samym czasie. miłości albo słodyczy. że dusza nie może temu przeszkodzić. nie tylko nie pozbawia się tych udzielań i dóbr. bierną i czystą. który ją. jasnością. bo. że przedtem umiała się na to przygotować. który we wszystkim domu moim najwierniejszy jest.9. tzn. wrażeń. wolnością ducha i prostotą. że w miarę jak dusza wolą i afektem odrywa się od tych plam. w której powstają w wyobraźni.240) skutek. in visione apparebo ei. łączy się z czystą i ogołoconą istotą duszy. działają w duszy i wlewają zrozumienie. Albowiem jedyne dobro. choćby chciała. obrazów i kształtów. Dla osiągnięcia jednak tych korzyści i skutków nie tylko nie jest konieczne dopuszczać je. Ażeby więc ten skutek sprawiły. jak również nie umie ich wywołać jak tylko w tym sensie.daje im zrozumieć wysoki stopień zjednoczenia i przyjaźni. ponieważ odrzuciła na bok wszystkie wrażenia. a z pokornym i miłosnym poddaniem nie może oprzeć się nadprzyrodzonym darom. trzeba je zatem opuścić i nie starać się o ich posiadanie. taki. na jakim byli z Nim. o których mówiliśmy) mogą w duszy sprawić. 6-8). a nie przez zasłony i figury Pana widzi” (12. Bóg nie udziela się duszy za pośrednictwem jakiejś zasłony widzenia wyobrażeniowego czy podobieństwa lub kształtu (nie może nawet ich mieć). et non per aenigmata et figuras Dominum videt. Ale nie taki sługa mój Mojżesz. albowiem z ust do ust mówię jemu i jawnie. w widzeniu ukażę się mu albo przez sen będę mówił do niego. nie może nie przyjąć wpływów i udzielania się pewnych kształtów. jak także wyżej zaznaczyliśmy. Jak bowiem nie leży w mocy tafli szklanej przeszkadzać padającemu na nią promieniowi słońca. w które odziane są duchowe udzielania się. Wszystko to bowiem nie może służyć jako współmierny i najbliższy środek do takiego celu. Jedynie tylko nieczystość i niedoskonałość duszy przeszkadzają jasności. ale nawet o wiele korzystniej jest je zawsze odrzucać. Aarona i Marię za to. że w tym wzniosłym stanie zjednoczenia. 11. które są łupiną i zasłoną okrywającą to. która jest jakby Bożymi ustami miłości. zbyteczną jest rzeczą chcieć na nie zezwalać. chciażby chciała. miłość i słodycz. które one sprawiają. gdzie Bóg . 10. tak jak plamy na szkle. polega na udzieleniu jej poznania. sprawiają w duszy swoje skutki w sposób bierny. Mojżesz mówi: Si quisfuerit inter vos propheta Domini. Dusza nie zdoła też dosięgnąć w tym życiu wzniosłości Bożej nieosiągalnej przez żadne formy i kształty.upominając rodzeństwo Mojżesza. pomimo największego nawet oporu. Widzenia te stanowią raczej przeszkodę. choć odrębnie. Jeśli bowiem w jakimś wypadku trzeba by je przyjąć. Aby dojść do tego istotowego zjednoczenia miłości z Bogiem. I nie tylko łącznie i głównie. na formach. qui in omni domo mea fidelissimus est: ore enim ad os loquor ei. w tej samej chwili. To również mówi Duch Święty w Księdze Liczb. Jest tu jasno powiedziane. co w . będącej jej ustami miłości ku Bogu. Łatwo stąd wysunąć wniosek. z ust do ust. jakie te widzenia wyobrażeniowe (podobnie jak zewnętrzne cielesne. prześwietla bez jej pracy i starania. et palom. to tylko ze względu na korzyść i dobry (s. At non talis servus meus Moyses. a to dlatego. “Jeśli kto jest między wami prorokiem Pańskim. tak również dusza. ponieważ wola zachowuje się negatywnie. że szemrali przeciw Niemu . lecz bezpośrednio.

tzn. a mianowicie dobra duchowego. 13. to jedynie cząstka tego. co z nich może poznać za pomocą przyrodzonego sposobu poznawania przez formy zmysłowe. Dlatego dusza powinna zawsze zamykać oczy na wszystkie wrażenia. i przeszkodę. w nich się kryjącym. ani drugimi kierować na drodze do zjednoczenia. Jeśli łupiny wyobraźni zajmą umysł. doświadczalne. tym bardziej iż Bóg mógłby i duchowo. co jej daje przez zmysły za pośrednictwem wizji i form zmysłowych. co sama może pojąć i poznać. To. Zdaje im się. Przeciwnie. co w nich jest istotne. 14. na nich się opierała i ceniła je . Dlatego mówię. czego nie widzi. jeśli dusza chciałaby je przyjmować i cenić. Nasuwa się tu jednak pewna wątpliwość. że dobrze jest dopuszczać jedne a odrzucać drugie i tym sposobem wprowadzają siebie i innych w wielkie trudności i niebezpieczeństwa. Dlatego. ani wyobrazić sobie. Wielu bowiem jest takich. Albowiem tego. absorbują one ducha i zmysły do tego stopnia. straci on zdolność przyjęcia [tych form] (19) . i to co jest dostępne dla poznania umysłowego. a które udzielając się zmysłom nie mają tego oparcia i bezpieczeństwa. może stanowić dla duszy własność i przywiązanie. co w nich jest zmysłowe. że się uwikła i zadowoli mniejszym dobrem. a nie zmysłów i co nie podpada pod formy zmysłowe. obrazem i szczegółowym poznaniem. podamy przy tym naukę bardzo ważną. Rzuci ona światło na sposób i cel tych działań Bożych. Będzie wtedy umiała odrzucić to. które się udziela duszy. potrzebną tak dla osób duchowych jak i dla ich kierowników. Jak bowiem powiedzialiśmy o widzeniach cielesnych. Jeśli prawdą jest. dlatego że jest to dar czysto duchowy. jeśli dusza chciałaby się nimi żywić. że w sposób bierny.nich duchowe. co się w nich zawiera. odrzucając to będzie umiała dobrze tego używać w celu przez Boga zamierzonym. jeżeli się tak jak od tamtych oderwać (s.to po co je daje? Przecież właśnie przez nie może dusza popaść w wiele błędów i niebezpieczeństw. tzn. ani zrozumieć. które może dostrzec i zrozumieć wyraźnie. Taką drogą idąc osiągnie dusza z tych widzeń wielką korzyść dla wiary. Pan Bóg nie nakłada duszom takiej pracy ani nie chce wystawiać dusz czystych i prostych na takie . 12. Bóg nie udziela ich po to. a mianowicie tym. które co najmniej przeszkadzają postępowi naprzód. bez jej przyczyniania się do zrozumienia i bez umiejętności współdziałania. by dusza pragnęła ich dostępować i do nich się przywiązywała. z całą słusznością zezwalać można na nie i w nich się upewniać. iż się je rozpozna jako prawdziwe i pochodzące od Boga. będącej właściwym środkiem do niego. że również i to. żeby ich pragnęła. jakie daje wiara. podobnie jak rzeczy doczesne. ani też nie potrafi tego wyrazić. udziela się jej z owych widzeń to. nie umie ona ani pojąć. którzy tych spraw nie znają i dlatego nie umieją ani sobą. że duch nie będzie się mógł swobodnie i w prostocie udzielać. sprawi ona to. że przez to samo. Myślą bowiem. i substancjalnie udzielić duszy tego. jakąś formą. To bowiem jedynie podnosi ją do zjednoczenia w wierze. co dotyczy ducha. jeżeli chodzi o rozpoznanie pomiędzy ich prawdziwością i fałszem. nie bacząc.242) nie umie. Niech raczej polega na tym. Wątpliwość tę wyjaśnimy w następnym rozdziale. że Bóg daje duszy wizje nadprzyrodzone nie po to. czego nie umiałaby pojąć ani sobie wyobrazić.

Przeto czynicie dobrze. szczegółowego poznania. zostały ustanowione od Boga” (13. abyśmy patrzyli na wiarę. Wyrażenie bowiem. to jednak. o którym mówi św. mają bowiem zdrową i pełną naukę w wierze. ofiaruje je i ich udziela? 2. za którą niech postępują naprzód. abyśmy sami zostali w ciemności. Pawła do Rzymian. mówiąc: Et habemus firmiorem propheticum sermonem: cui benefacitis attendentes. chciał powiedzieć: “Mamy mocniejsze świadectwo od wizji na Taborze. Św. trzymając się ich jako świecy świecącej w ciemnym miejscu” (2 P l. Gdybyśmy zanalizowali szerzej to porównanie. 1. donec dies elucescat etc. quasi lucernae lucenti in caliginoso loco. aby zamknąć oczy na wszystko. Również treść i rodzaj naszego traktatu wymaga. 16-19). będąca również ciemną. Wiele można by powiedzieć na temat celu i sposobu postępowania Boga w udzielaniu tych widzeń dla podniesienia duszy z jej niskości do boskiego z Nim zjednoczenia. odnaleźlibyśmy w nim naukę. aby w tej ciemności jedynie wiara. Piotr. którego byśmy się trzymali. która świeci w miejscu ciemnym”. do którego dusza dąży] (20). który powiada: Quae autem sunt. w związku z tym nasunęła. która się. choć pewien był widzenia chwały. Dlatego w tym rozdziale powiem tylko tyle. Rozum ten powinien być ciemny tak długo. w której ujrzał Chrystusa Pana w przemienieniu. o której mówimy. na którym stoi świeca wiary. jako “na świecę. Wiara zaś wymaga. które są. które świadectwo dają o Chrystusie. oddalilibyśmy się od ciemnego światła wiary i nie rzuciłaby nam ona blasku na owo ciemne miejsce. głoszoną przez proroków. “A te. co dotyczy zmysłów i jasnego. nie podawał tego za główne świadectwo pewności. gdy pisał o tym w drugim swym liście kanonicznym. dlaczego więc najmędrszy Bóg. By na to odpowiedzieć. wyjęta z listu św. trzeba najpierw uwzględnić trzy zasady. Przez miejsce to oznaczony jest rozum. a Deo ordinata sunt. Rozdział 17 Wyjaśnia cel i sposób postępowania Boga w udzielaniu duszy dóbr duchowych za pośrednictwem zmysłów. jasnych światłach zrozumień wyraźnych. będący niejako świecznikiem. zamykając oczy na wszelkie inne światła. . była światłem. a są nim mowy i słowa proroków. Gdybyśmy bowiem chcieli się opierać na innych. dopóki w przyszłym życiu nie oświeci go dzień jasnego widzenia Boga. Odpowiada na wątpliwość. Pierwsza. byśmy to wyjaśnili. 15. Piotr. w tym zaś życiu dzień zjednoczenia i przeobrażenia się [w Boga. Jest to przedmiotem wszystkich dzieł duchowych. wskazuje nam. Umysły wiernych kierował ku wierze. skłonny do usuwania od duszy przeszkód i więzów. ile konieczne jest do rozwiązania wspomnianej wyżej wątpliwości: jeśli w tych widzeniach nadprzyrodzonych kryje się tyle niebezpieczeństw i przeszkód do postępu. jak to powiedzieliśmy. l)..niebezpieczeństwa i trudności.

nie podpadającej pod zmysły. zwykł je bardziej doskonalić przez łaski nadprzyrodzone. jak np. Mszy św. musi w delikatny sposób zacząć od sięgnięcia najniżej. . jedne dla drugich tworząc podstawę i odpowiednie warunki. Wyraża tu tę myśl. 3. co najniższe i zewnętrzne. o czym już mówiliśmy. do wzniosłości zjednoczenia z Sobą. l). aby je bardziej utwierdzić w dobrym. Tym wszystkim zaś kształtuje się duch. łagodnie i odpowiednio do właściwości duszy. aby odpowiednio do jej właściwości zaprowadzić ją do drugiego krańca . gdyby dwie ostateczności: boska i ludzka. co najwznioślejsze i wewnętrzne. bardzo miłe zapachy i mowy Boże. czyli bez licznych aktów przygotowawczych. a doprowadzając do tego. a w dotyku daje im rozkosze niebiańskie. umartwienia smaku w jedzeniu.244) przez zmysły. Czyni to nie dlatego. patrzenia na święte obrazy. Dzieje się to podobnie jak w czynnościach przyrodzonych. słuchania kazań. czyni to stopniowo. żeby nie chciał od razu. naucza ją przez formy. Bóg również udoskonala człowieka na sposób ludzki. Dlatego najpierw. że właściwy duszy porządek poznawania polega na formach i obrazach rzeczy stworzonych. tj. podnosząc ją w ten sposób do najwyższego ducha Bożego. Najpierw udoskonala zmysły cielesne. w pierwszym akcie.: widzenia świętych i wzniosłych przedmiotów. poskromienia dotyku przez pokutę i świętą surowość. form i obrazów oraz innych wiadomości zmysłowych i duchowych. to znowu nadprzyrodzone . Uczyniłby to na pewno. odpowiednio do jej właściwości poznawania.swojej mądrości duchowej. Z tej więc przyczyny udziela Bóg duszy widzeń. Dzięki temu wszystkiemu zmysły umacniają się w cnocie i odrywają się od pożądania przedmiotów złych. udzielić duszy mądrości ducha. Trzecia zasada wzięta jest z teologii. “Urządza wszystko łagodnie” (Mdr 8. by duszę podnieść do najwyższego poznania. że Mądrość Boża sięga od krańca do krańca. pobudzając je do używania spośród przedmiotów naturalnych i zewnętrznych. od krańca zmysłów duszy. Bóg więc. która twierdzi: Deus omnia movet secundum modum eorum. jak np. zaczynając od tego.. a sposób jej poznawania i nabywania wiedzy odbywa się (s. Gdy zaś zmysły zostaną już nieco przysposobione.raz naturalne. Według tych zasad widać. gdzie pierwsze służą następnym.oraz przez rozumowania. obrazy i drogi zmysłowe . tj. Doskonali również Pan Bóg zmysły cielesne wewnętrzne: wyobraźnię i fantazję. Przyzwyczaja je do dobra przez rozważania. “Bóg porusza wszystkie rzeczy według właściwego im sposobu” (21). przedmiotów dobrych i doskonałych. 4. rozmyślania i święte rozmowy.Druga pochodzi od Ducha Świętego. zmysłowa i duchowa mogły powiązać się drogą zwyczajną i jednym aktem. że Bóg dla podniesienia duszy z głębi jej ostateczności do drugiego ostatecznego kresu. od jednej ostateczności do drugiej i wszystkim wdzięcznie rozrządza. który w Księdze Mądrości tak mówi: Disponit omnia suayiter. W tym celu obdarza je innymi. nadprzyrodzonymi udzielaniami się. które w porządku i harmonijnie łączą się ze sobą. Wiadomo bowiem. następne zaś dalszym itd.

że w sprawach ducha wszelkie drogi ciała. wówczas doszedłszy do nawyknienia w tym. Duch odnosi z nich wielką korzyść. (s. że rzeczy zmysłowe i poznanie. albo jedne i drugie równocześnie. tj. Nie jest jednak konieczne ścisłe zachowanie tego porządku. 5. U). co zaś zmysły mogą przyjąć. tym bardziej oddala się od drugiej. Quando autem factus sum vir. wyobrażeniowe widzenia. co było dziecinne” (l Kor 13. Ponieważ im więcej zmysły i naturalne uzdolnienia mogą coś odczuć. Paweł w liście do Koryntian: Cum essem paryulus. Mówiłaby do Boga jak dziecię. aby duch postępował za pośrednictwem łupiny tych rzeczy zmysłowych. a więc za pomocą zmysłów. Jest to jasne. Kiedy zaś zbliży się do niej całkowicie. jak podnosi się duchowo przez obcowanie z Bogiem.Dobre usposobienie. zdobyte ćwiczeniem naturalnym. o którym tu mówiłem. Wyraża to św.246) 6. zwykł Bóg oświecać i uduchowiać przez nadprzyrodzone. po zakosztowaniu rozkoszy ducha wszelkie ciało traci smak. tym mniej przedmiot ten zawiera ducha i nadprzyrodzoności. W taki więc sposób Bóg [zazwyczaj] naucza i wznosi duszę. Nie przyjmuje też przez nie rzeczy Bożych. o którym tu mówiłem. ogołaca się i wyzbywa dróg zmysłowych. aż do tego. są jakby ćwiczeniem dziecięcym. co duchowe. Zależy to od woli Boga udzielającego darów i dobrze rozumiejącego potrzeby duszy. Zwyczajnie jednak uwidacznia się w działaniu Bożym ten porządek. Im więcej rzecz jakaś zbliża się do jednej ostateczności. “Gdy byłem dziecięciem. że tego. Lecz gdym stał się mężem. oczyszcza się stopniowo i coraz więcej udoskonala. z którymi ciągle jest złączona. jak tylko stopniowo i w sposób sobie właściwy. Zdarza się bowiem niejednokrotnie. całkowicie również oderwie się od tamtej. Daliśmy już do zrozumienia. jak to czynił dawniej. quae erant paryuli. kiedy jeszcze nie był “dorosły” w duchu. to nie podpada pod zmysły. namacalnych i przystosowanych do zmysłów. czyli obcowania zmysłowe nic nie pomagają ani nie przypadają do smaku. wyzbyłem się tego. zdoła się podnieść do istoty ducha. to nie jest jeszcze czysto duchowe. jakie duch przez nie może nabyć. po przeżyciach głębokich inne bardziej zewnętrzne. a więc przez poszczególne akty i przez przyjmowanie po kąsku udzielań duchowych. Dlatego powiada przysłowie: Gustato spiritu. Takimi więc sposobami podnosi Bóg duszę ze stopnia na stopień. a zwłaszcza nie posługuje się nimi wobec Boga. nie przestałaby nigdy być małym dzieckiem. Co jest czysto duchowe. Gdy zaś całkowicie przylgnie w swym duchu do Boga. rozmyślań i rozważań obrazowych. tym samym z konieczności wyzbywa się wszystkiego. loquebar ut paryulus. dobrych w sobie. Dusza nie może dojść do tego inaczej. jak już o tym mówiliśmy. Gdyby więc dusza trzymała się ich zawsze i nie wyzbyła się ich. Albowiem niskość i małe udoskonalenie duszy wymagają. co odnośnie do Boga może podpadać pod zmysły. że Pan Bóg daje jedno bez drugiego. Znaczy to. udzielać jej poczyna od rzeczy bardziej zewnętrznych. sapiebam ut paryulus. desipit omnis caro (22). Dlatego człowiek prawdziwie duchowy nie przywiązuje już wagi do zmysłów. rozumiałem jako dziecię. która obca jest wszelkiej zmysłowości. co duchowe. co najbardziej wewnętrzne. mówiłem jak dziecię. . eyacuayi. W miarę jednak. cogitabam ut paryulus.

że Bóg spuszcza swą mądrość na pokarm duszy jakby kąski. Powiecie może. to jednak w takim wypadku skutek. jaki widzenie miało spowodować. jest tylko stratą czasu. gdyby jej nie chciał podnosić drogą dla niej właściwą. tak w stanie doskonałości jak i w stanie mniej doskonałym. Może tylko stawić zaporę przez jakąś niedoskonałość i przez chęć posiadania. jak to niejednokrotnie się zdarza. Unikanie zaś objawień z pokorą i nieufnością nie jest żadną niedoskonałością ani posiadaniem własności. Pan Bóg nie udzielałby duszy obfitości swego ducha przez ciasne przewody form. W rezultacie dusza nie postępuje naprzód. dusza nie powinna ich pragnąć. aby się posilało. ponieważ nie zajmuje się tym. w miarę jak wzrasta.pojmowałaby Boga jak dziecię i myślała o Bogu jak dziecię. Znaczy to. Za pośrednictwem tych wyobrażeń umacnia On stopniowo duszę. W tej myśli mówi Dawid: Mittit crystallum suam sicut buccellas (Ps 147. karmiąc ją niejako po odrobinie. to rzeczywiście nie powinna porzucać jego zmysłowej piersi. choćby je nawet Bóg poddawał. a więc w sposób odmienny. Smutne to jest . jakośmy już powiedzieli. a dopiero podrósłszy. dusza nie może przeszkodzić dobru. Jak bowiem mówiliśmy. Bo i dziecko. jakiego Bóg pragnie jej udzielić. nie dojdzie nigdy do istoty ducha i nie stanie się mężem doskonałym. sprawia w duszy skutek widzeń. a to dla dwóch powodów: Pierwszy. gdy ją Pan wprowadzi przez kontemplację w bliższe i bardziej duchowe obcownie z sobą. w którym ją będzie mogła opuścić. 17). 7. czy pochodzą one od anioła światłości czy ciemności. Stanie się to wówczas. może ją odsunąć. nie powinna dusza chcieć przyjmować wspomnianych objawień. wyobrażeń i pojęć szczegółowych. a dusza nie może Mu w tym przeszkodzić. 8. nie powinna pragnąć tych objawień. Odpowiedź na to jest prosta. gdy już wzrośnie? Bo i dziecku potrzebna jest pierś. udręczeniem duszy i narażaniem się na okazję do niedoskonałości i upadków. przez które dusza poczyna szukać Boga. dopuszczać. Jednakże co do widzeń wyobrażeniowych i innych pojmowań nadprzyrodzonych. będącej jakby dziecięcym poznawaniem. że należy unikać niebezpieczeństwa i trudu odróżniania widzeń dobrych od złych i rozpoznawania. Aby wzrosnąć w życiu duchowym. daleko obficiej udziela się jej substancjalnie. Mówiłem o niej w rozdziale 13 tej księgi. chociażby nawet pochodziły od Boga. czyliż dusza. ażeby się mogła utrzymać aż do czasu. odsuwa się od piersi i przyzwyczaja się do pokarmu bardziej pożywnego i mocniejszego. a odsunąć je dopiero wtedy. dopóki jest jak słabe dziecię. Gdy bowiem trzyma się łupiny zmysłowej. które podpadać mogą pod zmysły bez woli człowieka. Co się tyczy rozmyślania naturalnego. Drugi powód jest ten. co jej powiedziane zostało w wizjach cielesnych. czym powinna: nie ogołaca się ze wszystkich drobiazgowych wrażeń i pojęć szczegółowych. ponieważ Pan Bóg. o których zresztą jeszcze będzie mowa. według tego. Trud taki nie przynosi żadnego pożytku. Choćby bowiem przeszkodziła widzeniu.

2. jak małe jest zrozumienie tych rzeczy u wielu mistrzów duchowych. czego by On nie dawał. “Dałem wam mleko na napój. Rozdział 18 Mówi o szkodach. jakie niektórzy mistrzowie życia duchowego mogą wyrządzić duszom przez niewłaściwe kierownictwo. czego Bóg żąda i pragnie. Można więc wreszcie zrozumieć. z powodu swej duchowej ograniczoności i nieudolności zmysłowej. Chociaż więc powiedzieliśmy co najważniejsze. odnośnie do wspomnianych wizji. to jednak nie będzie zbyteczne wejść w szczegóły tej nauki i rzucić więcej światła na szkody. tj. to znów odpowiednie rozkosze dla dotyku. aby oświecić człowieka duchowego. którego one sprawiają. mogą jednak w błąd wprowadzić. Pawłowi niemiłe było to niedostateczne usposobienie i niezaradność w przyjmowaniu ducha. non escam. daje On je bowiem głównie w tym celu. że choćby wizje te pochodziły od Boga. Wtedy dopiero czerpie z tych rzeczy jedynie to. bez zwracania uwagi na jakiekolwiek zjawiska i bez szukania jakiegoś zmysłowego smaku. jako maleńkim dzieciom w Chrystusie” (l Kor 3. chociażby pochodziły od Boga. i wonie dla nozdrzy. starając się zachować go w swoich uczynkach i przede wszystkim w praktyce tego wszystkiego. doszli sami i innych przywiedli do . jest to bowiem zagadnienie bardzo obszerne. Nie powinna też dusza (s. która się jej przedstawia w sposób nadprzyrodzony i poprzez zmysły zewnętrzne. smaki i słodycze dla podniebienia.248) zwracać oczu na jakiekolwiek widzenia zmysłu wewnętrznego. 1-2). lecz raczej wyrzekać się ich wszystkich. W przedmiocie wizji nie możemy się tak ograniczyć. jakbyśmy chcieli. musi się karmić kąskami zmysłowymi. wyobrażeniowe. które mogą wypływać tak dla osób duchowych. iż dusza. choć posiada nieograniczone uzdolnienia. 1. to jednak. stanowi przedmiot ćwiczenia i pojmowania zmysłów]. jak powinien się właściwie zachować wobec wymienionych widzeń. gdyby było możliwe przyjęcie ich ducha bez tego [co. Zatrzymuję się nad tym przedmiotem. ducha pobożności. że dusza nie ma skierowywać oczu na ową łupinę kształtów i przedmiotów. jak i dla kierowników. a nie pokarm. Upewniając się bowiem co do tych zjawisk nadprzyrodzonych w przeświadczeniu. Wskazuje. opuszcza się natomiast to. bo wiem. że są dobre i pochodzące od Boga. na co wskazuje pisząc do Koryntian: Tamquam paryulis in Christo lać potum vobis dedi. Stąd i św. co odnosi się do służby Bożej. 9. jak powiedzieliśmy. zazwyczaj pochodzą one od ducha i bardzo często zwykły się zdarzać osobom duchowym. Oczy powinna zwracać jedynie na dobrego ducha. Są to dźwięki i słowa dla słuchu. tj. widzenie świętych i piękne blaski dla wzroku. gdy nazbyt wierzą tym widzeniom.wszelako. a kierownika. jakim sposobem ma prowadzić ucznia.

Jeżeli się nie zaprze tych zjawisk. albo też nie prowadzą ich drogą pokory. żeby upadli. wystarczy. zdarzają się jeszcze inne subtelniejsze szkody. że Bóg zwraca na nią szczególną uwagę. Nuży mnie trochę ta rozwlekłość przedmiotu. że jest to wielkie dobro i rzecz wielkiej wagi. że zauważy u swego spowiednika czy innej osoby pewne uznanie i cenienie tych zjawisk. łączą się wzajemnie. Nie mówi wpadną. Niektórzy z tych mistrzów w taki sposób kierują duszami doświadczającymi tych rzeczy. że posiada wielkie dobro. .250) 5. I mimo woli przejmuje się [z łatwością jego wpływem i uznaniem]. które dusza napotyka u swego kierownika. Samo bowiem powierzenie się jednego drugiemu jest już błędem. “A jeśliby ślepy ślepego wiódł. A ponieważ to wszystko sprzeciwia się pokorze. Obecnie wspominamy tylko cośkolwiek o tym sposobie. bo rzeczy te. Wtedy omówimy te subtelne i delikatne plamy. Chciałbym to dobrze wyrazić. Pozwalają im też zatrzymywać się nad tymi zjawiskami. Z tego powodu dusze te nie postępują w czystym i doskonałym duchu wiary. nie opróżnione i nie oczyszczone z tych rzeczy. przez który upadają. to oprócz tych szkód i braku wzrostu w wierze. że albo je przyprawiają o błędy. są jeszcze bardziej niemiłe oczom Bożym. Wypełniają się na nich słowa naszego Pana: Si caecus caeco ducatum praestet. Poczyna się nimi nasycać. Wszystko to pochodzi ze sposobu wypowiadania się o tych zjawiskach. jak powyższe. że te zjawiska to coś wielkiego. lecz nadto budzi się w niej ich pożądanie. gdyż nie potrzeba szczególnego jakiegoś potknięcia się. Nieraz przez zbytnie zatrzymywani e się w tym przedmiocie nie umacniają oni w duszach wiary. w jaki niektórzy spowiednicy prowadzą dusze i jak niewłaściwie je pouczają. Na teraz zostawimy to jednak i zajmiemy się tym dopiero wówczas. Gdy więc dusza jest już zwabiona i przychylnie usposobiona do wrażeń szczegółowych i zmysłowych. jest zadowolona i zadufana w sobie. albo zbytnio obciążają. w rezultacie niezdolne. odwracając oczy od głębin wiary. więc i diabeł zaczyna to potęgować i skrycie poddawać jej myśli dotyczące innych: czy oni doznają takich rzeczy i czy są podobni do niej? To zaś sprzeciwia się świętej prostocie i duchowej samotności. lecz “wpadają”. pozostawiając dusze pod wpływem tych zjawisk nadprzyrodzonych nie utwierdzone w wierze. Dusza traci pokorę. Stąd biorą początek liczne niedoskonałości. tak łatwe do rozpoznania. 3. Jest to brak postępu w ogołoceniu się ze wszystkiego. by wzlecieć do wyżyn ciemnej wiary. pragnąć ich i starać się o nie. jest jednak niemożliwe wyjaśnić jedno bez równoczesnego tłumaczenia drugiego.wielkich błędów i powikłań. Przyczyna tej łatwości wpływu leży w wielkim zaabsorbowaniu duszy tymi rzeczymi. 4. a już nie tylko przejmuje się nimi. ale jest to trudno opisać. które chociażby nie były tak namacalne. 14). obaj w dół wpadają” (Mt 15. jako duchowe. nie ogołocone. gdy będziemy mówili o wadzie łakomstwa duchowego i o sześciu innych. sądząc bowiem. które przenikaja do ducha z powodu nieumiejętności prowadzenia go przez ogołocenie go ze wszystkiego (23) (s. które jako zmysłowe w naturalny sposób ją pociągają. jak niedostrzegalnie duch ucznia urabia się według ducha ojca duchownego. Dają im natomiast odczuć. ambo in foveam cadunt. a tym samym wpajają w nie to przekonanie.

Nie mówiąc o tym nic ponad to. Pierwszy bowiem nie może całkowicie ukryć czy też nie dać odczuć drugiej osobie. co im objawiono lub odpowiedziano.6. Chociaż dobrze jest o tym wiedzieć. i tak jest rzeczywiście. czy objawienie to było od Boga. nie ma roztropności potrzebnej. Niekiedy bywa i tak. powinny się spełnić tak. że na ich prośbę Bóg to objawi. która spowodowała taką ich postawę. dozna wielkich szkód jeśli pozostanie pod jego kierownictwem. Druga. chyba że uczeń ten postąpił dalej od mistrza. A ponieważ ten sposób myślenia odpowiada ich naturze. dotyczące czy to ich samych. nie może. bez względu na to. to wielkie poważanie i zajęcie się tym nie przejść z jednej strony na drugą. to i one mogą Go także prosić. jak tamte rzeczy ceni. jak sądzę. . czy też innych. rozważmy wypadek. czy też miłe są jego duszy. skoro zauważą. czy skłania się do tych rzeczy. jako że są przywiązane do takiego sposobu obcowania z Bogiem. A mogła to być równie łatwo tylko ich naturalna skłonność. Nie zważając bowiem na wszelkie widzenia i odrzucając je. A jeśli ta druga osoba ma takie samo nastawienie. Ale nie na tym koniec. a potem zaczynają wątpić. to jednak nie ma powodu wkładania na duszę tego trudu. Jeśli zaś zdarzy się. Niejednokrotnie więc działają i wierzą według tego. Omawia bowiem i w rozmowach kładzie główny nacisk na owe widzenia. 7. dziwią się najpierw. myśląc. Że zaś nie zawsze tak się dzieje. choć on o tym nie wie. ponieważ z tego uznania i upodobania. nie odbiło się w duchu ucznia to samo upodobanie i uznanie. że dusze doświadczają takich rzeczy. co tutaj konieczne. rodzi się w uczniu pewien rodzaj poważania dla nich. że uważają swoje objawienia za pochodzące od Boga. upewniają się co do innych wypadków. aby duszę wyzwalać i ogołacać swego ucznia z pożądania tych rzeczy. aby im objawiał rozmaite sprawy. Myśli takich dusz zajęte są dwoma rzeczami. że jeśli Bóg samorzutnie. że objawienia te pochodząc od Boga. gdy w rzeczywiatości Bóg ani sobie w tym nie podoba. że On podoba sobie w tym i chce tego. jak zrozumiały. że mogą tą drogą dowiadywać się o tych rzeczach. czy nie. sądząc. że jeśli ojciec duchowny skłania się ku duchowi objawień. to niepodobna. według natury stosują się do niego i często popadają w błędy. jakie dla widzeń ma ojciec duchowny. Są bowiem przeświadczone. Dusze nieroztropne idą za tym. jak należy. 8. w którym spowiednik. w sposób nadprzyrodzony i w określonym celu. bo to już z góry przesądziły. by im wyjawił takie czy inne rzeczy. poddając środki do odróżnienia dobrych od złych. unika się tego wszystkiego i postępuje się tak. Jedna jest ta. nakazują im. kłopotu i niebezpieczeństw. czy nie od Boga? Nie widzą bowiem spełnienia się faktu w ogóle albo też widzą go spełnionym w sposób nie przewidziany. wydaje mi się. tak że wywierają one nań poważny wpływ. żeby. że sami spowiednicy. jak one to rozumiały i myślały. iżby prosiły Boga. jakiemu wola poddaje się i podporządkowuje z natury rzeczy. Choćby jednak był doskonalszy od swego mistrza. Nie wdając się jednak na teraz w takie subtelności. odsłania komuś pewne prawdy. ani tego nie chce.

chociaż pewne są i prawdziwe same w sobie. że gdy Bóg przywiódł Abrahama do ziemi chananej skiej. Bóg bowiem. l.Potwierdza to świadectwami z Pisma świętego. unde scire possum. że te objawienia. Co do pierwszego to jasne jest. odmiennymi pojęciami i myślami od tych sposobów. o co się Go prosi. jednak to Mu się nie podoba i niejednokrotnie. Jednym z powodów tego jest nasz nieudolny sposób pojmowania. przez miłość dla niego. że Bóg. to znaczy: “Tobie dam tę ziemię” (15. rzekł mu: Tibi dabo terram hanc. nie zawsze są takie w swych przyczynach i w naszym sposobie pojmowania. Takie objawienia bowiem. Potwierdzenie tego spotykamy na każdym kroku w Piśmie świętym. Można się o tym przekonać z poniższych świadectw. Objaśnimy to w poniższym rozdziale. a ziemi nie otrzymał. Wskażemy tam również. zwykł posługiwać się w swoich proroctwach. według których my zazwyczaj rozumujemy. quod possesurus sum eam? . odpowiedzi czy mowy są od Boga. Dlatego też dusze nie powinny upewniać się co do nich ani im zawierzać bezwzględnie. (s. 15. że chociaż widzenia i mowy Boże są prawdziwe i zawsze pewne same w sobie. rozczarowani uznaliby ją za fałszywą. jak się spodziewali. I Abraham zrozumiał obietnicę. Abraham zaś zestarzał się. jak rozumiał. zapytał Pana: Domine. że chociaż nieraz Bóg odpowiada w sposób nadprzyrodzony na to. W tym właśnie tkwi wielki błąd. 7). a ludzie widząc patriarchę umierającego przed jej wypełnieniem i wiedząc. . Gdy więc pewnego razu Bóg wyrzekł do niego te słowa. jak ludzie pojmują. niezmierzony i niezgłębiony. 8). że choć widzenia i mowy pochodzące od Boga same w sobie są prawdziwe. . że widzenia czy słowa Boże nie zawsze wypełniają się tak. Te słowa powtarzał kilkakrotnie. to jednak my możemy się co do nich mylić. że nie on. Dzieje się tak dlatego. o ile mniej się to wydaje naszemu pojmowaniu. Wielu patriarchom nie spełniły się liczne proroctwa i słowa Boże tak. Objawienia bowiem czy mowy Boże nie zawsze spełniają się tak. Te dwa powody potwierdzimy świadectwami z Pisma świętego. i nie zawsze według ich dosłownego brzmienia. ale synowie jego po czterystu latach posiędą tę ziemię. a) W Księdze Rodzaju czytamy. 2.“Panie. Rozumieli je bowiem w sposób ludzki i zbyt dosłowny. że ją posiędę?” (tamże. która sama w sobie była najprawdziwsza. że przyczyny ich są czasem zmienne.9.252) Rozdział 19 Wyjaśnia i udowadnia. co Bóg mu obiecał. słowach i objawieniach innymi drogami. Drugim jest to. jak brzmią według naszego sposobu myślenia. Abraham zaś mylił się w sposobie rozumienia i gdyby postępował według tego. to jednak w stosunku do nas nie zawsze są takie. choćby nawet wiedziały. obraża się o to. skąd wiedzieć mogę. zbłądziłby bardzo. chociaż odpowiada. Przepowiednia bowiem nie była określona co do czasu. dawał ją jakby jemu samemu. dając ziemię synom Abrahama. Te pojęcia Boże są o tyle pewniejsze i prawdziwsze. Powiedzieliśmy. Wtedy objawił mu Bóg.

Z pokolenia Beniamina było tylko dwadzieścia pięć tysięcy sześciuset mężów. a wracali zwyciężeni. których Bóg wywiódł z tego kraju po wielu latach i sam był ich przewodnikiem w drodze. formy lub zrozumiałego wyobrażenia wizji. Obietnica spełnić się miała dopiero na jego synach. że kiedy padło z nich dwadzieścia dwa tysiące zabitych. iż wrócą zwycięzcami. jaki Bóg zakłada w tych rzeczach. ich zaś czterysta tysięcy. iż widzą go. że gdy wszystkie pokolenia Izraelowe złączyły się do walki przeciw pokoleniu Beniamina dla ukarania pewnego wśród nich popełnionego występku. Et inde adducam te revertentem. Bóg wyznaczył im wodza. ufając w zwycięstwo. Ja tam z tobą zstąpię i ja cię stamtąd przyprowadzę wracającego się” (Rdz 46. .254) trzyma się litery słowa. spiritus autem vivificat. 5. że głównym celem. tak jak żywy i we własnej osobie wszedł do Egiptu z a rozkazem i łaską Bożą. noli timere. przerazili się i stanąwszy przed Panem płakali przez cały dzień. który jest oczywiście trudny do zrozumienia. Kiedy zapytali Boga. ale oni błądzili w sposobie jego rozumienia. że zwyciężą. W ten więc i w wiele innych sposobów zdarza się duszom mylić co do objawień i słów Bożych na skutek dosłownego i powierzchownego ich pojmowania. przewyższając zn acznie jej zasięg. a zostać pośród ciemności wiary. Dlatego trzeba odstąpić od dosłownego rozumienia widzeń zmysłowych. bo cię tam rozmnożę w naród wielki. jak umiera w Egipcie przed spełnieniem się tego. że ci. Nie przyrzekł im bowiem Bóg. Duch ten jest o wiele obfitszy i wznioślejszy niż litera. Byli tedy tak pewni zwycięstwa. nie może nie zbłądzić i nie narazić się na zawstydzenie i upokorzenie. Kto zatem (s. gdy jego syn Józef wezwał go do Egiptu z powodu głodu. utraciwszy osiemnaście tysięcy mężów. Gdy zaś nazajutrz powiedział im. Ego descendam tecum illuc. rzeczywiście zwyciężyli. jak brzmiała według naszego rozumowania. lecz dał im tylko rozkaz. którym obietnica ta była znana. Najprawdziwsze więc same w sobie słowa Boże mogłyby ich w błąd wprowadzić. Wiara bowiem jest duchem. c) W Księdze Sędziów (20. że zwyciężą. W takiej bowiem formie i w takiż sam sposób przyobiecał mu Bóg wyjście i opiekę. Powiada św. jak to już zresztą można było zrozumieć. Jacob. Jakubie! Nie bój się. 11 nn. nie znając przyczyny klęski. “Jakubie. Nie spełniła się jednak ta obietnica tak. “Litera zabija. Przez klęskę zaś chciał Bóg ukarać ich lekkomyślność i zbytnią pewność siebie i tak ich upokorzyć. 2-4). czego zmysły nie mogą ogarnąć. 4. otrzymali odpowiedź. jest wyrażenie i udzielenie zawartego w nich ducha. choć z trudem i z pomocą podstępu. jaki panował w Chanaan. że święty starzec Jakub umarł w Egipcie i za życia nie wrócił stamtąd. Ale i tym razem wrócili pobici. a duch ożywia” (2 Kor 3. Zlękli się tedy i nie wiedzieli. czego się spodziewał. ukazał się Bóg w drodze i rzekł: Jacob.3. jedź do Egiptu. aby szli i nadal walczyli. choć liczbą i siłą przewyższali przeciwników. A jednak byliby w błędzie dziwiąc się. Dzieje się tak dlatego. Słowo Boże było nieomylne. mogli być pewni. aby walczyli. Sądzili bowiem. Wiemy bowiem. b) Wnukowi Abrahama. Paweł: Littera enim occidit. czy mają nadal walczyć. 6). tak również żywy i we własnej osobie miał zeń powrócić. W ich rozumieniu kieruje się bowiem zmysłami a nie duchem ogołoconym ze zmysłowoś ci. descende in Aegiptum. quia in gentem magnom faciam te ibi. co czynić. że Jakub.) czytamy również. Widać stąd jasno. Walczyli na rozkaz Boży. Wyszli tedy z wielką odwagą. Jakubowi.

Ujął się za ludem swoim mówiąc: Heu. manda. 7. 8). czekaj. 15). znów rozkaż. że Bóg ich oszukał. ergone decepisti populum istum et Jerusalem. avulsos ab uberibus. Jest on tak odrębny od naszych pojmowań. chociaż był prorokiem Boga. dicenes: Pax erit vobis. et lingua altera loquetur ad populum istum. czekaj. a nie było dobra” (8.trzeba rozumieć o proroctwach rozkaż. rozkaż. trochę tu. Albowiem [wielu mówi] . Quia manda. remanda. Pokój. która jest jakby mleko niemowląt. zdając sobie sprawę z tego. że się one nigdy nie spełniały. co słyszał? Odstawionym od mleka. Bo mówieniem warg i innym językiem będzie mówił do ludu tego” (Iz 28. heu. Panie Boże! a więc oszukałeś ten lud i Jerozolimę. którego Bóg miał zesłać.“Ach. ach.6. gdyby chciał dosłownie tłumaczyć Dawidowe proroctwa o Chrystusie. że słowa i przepowiednie proroków pojmowali dosłownie. et aflumine usque ad terminos orbis terrarum. remanda. modicum ibi. że musieli pobłądzić. itp. In loquela enim labii. że trzymali się tylko litery. Takie pojmowanie jest przeciwne dojrzałości wiedzy duchowej. jak powiada Jeremiasz: Exspectavimus pacem et non erat bonum. znów czekaj. że mowa Boża jest inną. i od rzeki aż do krańców okręgu ziemi” (w. Rozpowszechniło się też u nich i weszło jakby w przysłowie szydzenie z proroków. a oto miecz przeszedł aż do duszy!” (Jr 4. iż synowie Izraela szydzili z proroctw i drwiąc powiadali: “czekaj i czekaj”. i dlatego mówili: “Przyrzeka i przyrzeka. który nie miał . “I będzie panował od morza aż do morza. “Wyzwoli ubogiego od możnego i nędznego. exspecta reexspecta. Któż na przykład nie pomyliłby się i nie zakłopotał. skoro kierowali się jedynie dosłownym znaczeniem słów Bożych. Bóg przemawia w mądrości ust swoich a nie ludzkich. trochę tam. chcąc w ten sposób wyrazić. że sam Jeremiasz. co “odstawieni są od mleka litery i od piersi zmysłowości?” Bo wielu pojmowało je tylko według mleka powiedzeń dosłownych i litery oraz według piersi zmysłów swoich. jak się tego spodziewali. Sądzili więc wśród wojen i utrapień. które są jakby piersi. i w innym języku niż nasz. niż się spodziewali. wielce dalekiego od naszych pojęć i o wiele trudniejszego. co miał zapanować pomiędzy Bogiem a człowiekiem przez Mesjasza. exspecta reexspecta. 911). znów czekaj. jaki obiecał wówczas Bóg Izraelitom. Mówili tak dlatego. “Kogóż Pan będzie uczył umiejętności? I komu da zrozumieć. odsądzonym od piersi. ach. oni zaś myśleli o pokoju doczesnym. Dlatego pyta prorok: “Kogóż nauczy Pan mądrości zrozumienia Jego proroctw i komu da zrozumieć naukę swoją”. gdzie mówi: Dominabitur a mań usque ad marę. był tym pokojem. Nie należy przeto zważać na nasze zmysły i mowę. i zmysłów swoich. Darninę Deus. Dlatego też mówili. “Czekaliśmy pokoju. et ecce pervenit gladius usque ad animam! . heu. modicum ibi. znów rozkaż. Rzecz oczywista. Skarży się na to Izajasz: Quem docebit Dominus scientiam? ćt quem intelligere faciet auditum? ablactatos a lacte. jak nie tym. wydawał się jakby zagubiony w tym. a one się nie sprawdzały tak. stosowną do owego ducha. mówiąc: Pokój wam będzie. potocznego sposobu ich pojmowania. czekaj i czekaj”. Daje tutaj Izajasz wyraźnie do zrozumienia. zawarte w psalmie siedemdziesiątym pierwszym? W szczególności zaś te miejsca. gdy widział znaczenie słów Bożych dalekie od ludzkiego. 10). I na innym miejscu: Liberabit pauperem a potente et pauperem cui non erat adiutor. Wielu synów Izraela dochodziło do lekceważenia proroctw i nieufności względem nich dlatego. Działo się im bowiem przeciwnie.

mówiąc zaś miał na myśli co innego niż Duch Święty. Powietrze rozwiewa się i ręka zostaje próżna. Chcieć je ograniczyć do tego. Widać z tego. gdyby więc ich tylko szukał.! w tym znaczeniu są najprawdziwsze. 11. nasz Zbawiciel. quae per omne sabbatum leguntur. Nie tylko że nie panował. Żydzi zaślepieni literą. 21). że choćby objawienia i słowa były od Boga. ani królestwem. (s. że miało to być odkupienie i panowanie doczesne. którzy poszli za Nim. że umarł z wyroku Piłata. ale się poddał pospólstwu do tego stopnia. pozbawili życia swego Boga i Pana. Kierownik duchowy powinien się tedy starać. jak chcieć ręką uchwycić powietrze i ująć pył w nim się unoszący.pomocnika”. przeciw któremu nie mieli żadnego pomocnika. Nie tylko że nie wybawił swych ubogich uczniów spod władzy możnych tego świata. Nawet w chwili Jego wniebowstąpienia byli jeszcze tacy. co napisali prorocy (Łk 24. odnosząc je do doczesnego panowania i doczesnego wybawienia. ukazując się im w drodze. Łatwo bowiem i wielce możemy pobłądzić w sposobie ich pojmowania. Bo przecież Chrystus przyszedł na świat w poniżeniu. Np. którzy w swym niezrozumieniu pytali Go: Domine. niż żeby cały naród miał zginąć” (J 11. że On miał odkupić Izraela” (Łk 24. lecz nadto uczynił ich dziedzicami królestwa niebieskiego. Powinien go więc odrywać . Tymczasem rzeczone proroctwa o Chrystusie należało rozumieć w znaczeniu duchowym. hunc ignorantes et voces prophetarum. a było nią królestwo i zbawienie wieczne. Byli smutni i wątpili . czy teraz odbudujesz królestwo Izraela?” (Dz 1.256) które przed Bogiem nie są ani wybawieniem. aby jeden człowiek umarł za lud. że nawet wśród uczniów Chrystusa. nie tylko odkupił i wybawił z mocy szatana. jak to wyraża św. byli błądzący. owi dwaj uczniowie. zostanie bez żadnego ducha. 10. ale dozwolił. żył w ubóstwie i umarł w nędzy. jako że są one przepaścią i głębokością ducha. Np. 25). a przez wyrok wypełnili zapowiedzi proroków. 50). “Mieszkańcy bowiem Jerozolimy i zwierzchnicy ich nie uznali Go (Jezusa). et principes eius. “A myśmy się spodziewali.mówiąc: Nos autem sperabamus quod ipse esset redempturus Israel. 6). którzy po śmierci Pana szli do miasteczka Emaus. w sposób niewłaściwy. iudicantes impleyerunt. to nic innego. Nie są one bowiem czymś więcej. wypomniał im ich głupotę i lenistwo serca ku wierzeniu w to. lecz jako Bóg także Panem niebios. słowa Kajfasza o Chrystusie: “Lepiej jest. 9. Paweł: Qui enim habitabant Jerusalem. my nie możemy być pewni ich znaczenia. czytane im w każdy szabat” (Dz 13. co z nich rozumiemy i co mogą pojąć zmysły. Bóg mówił więc w proroctwach o Chrystusie i o Jego wyznawcach według właściwej istoty rzeczy. 8.27). ażeby duch jego ucznia nie zacieśniał się do cenienia sobie tych widzeń nadprzyrodzonych. nie rozumiejąc jej ducha i prawdy. by ich zabijano i prześladowano dla Jego imienia. niż pyłem ducha. Chrystus jest przecież Panem nie tylko całej ziemi. którzy przecież z Nim przebywali. Oni zaś pojmowali te proroctwa po swojemu. Duch Święty tchnie w liczne słowa inne znaczenie aniżeli to. “Panie. Chrystus. które ludzie pojmują. Maluczkich zaś. Mniemali oczywiście. Nie mówił tego sam z siebie. Rozumienie słów Bożych jest tak trudne. si in tempore hoc restitues Regnum IsraeH.

ile oddania Bogu usługi męczennicy. Tak więc. kto by taką obietnicę rozumiał po ziemsku. powiada Pan Bóg: Wybawię cię od wszystkich twoich nieprzyjaciół. 13. doskonalszy sposób. 14-15). co według duchowej miary sądzić należy. że nieprzyjaciele zwyciężą tego człowieka i przyprawią go o śmierć. 9). Zawiódłby się na niej ten. I oto mówi jej Bóg: “Będziesz męczennicą”. byśmy to lepiej zrozumieli. tj. [odnosząc ją do tego życia. otrzyma to. mądrość i należyte zrozumienie słów Bożych.258) pociechą ufa. Z wiary bowiem czerpie się wolność i obfitość ducha. Bóg udziela duszy miłości i nagrody właściwej męczennikom. et non potest intelligere. Tak więc przepowiednia taka jest o wiele głębsza i prawdziwsza. Przez człowieka cielesnego rozumie się tu takiego. aby człowiek nieduchowy mógł wydawać sąd o rzeczach Bożych i pojmować je należycie. co jest z ducha Bożego. Podam tu pewne przykłady. które nie spełniło się w Chrystusie w czasie Jego życia na ziemi. gdyż zrozumieć tego nie może. Człowiekiem duchowym zaś jest ten. niż gdyby się tutaj od nich uwolniła. prześladowanemu przez nieprzyjaciół. quae sunt spiritus Dei. który posługuje się tylko zmysłami. który nie krępuje się ani nie kieruje zmysłami. Weźmy inny przykład. Człowiek zaś może to tłumaczyć na swój sposób i według własnego. choćby one nawet podpadały pod któryś ze zmysłów. “Będziesz nimi rządził laską żelazną. a mimo to zdarzyć się może. 12. Niepodobna. Sam rodzaj śmierci nic by tutaj nie znaczył bez tej miłości. Dusza pragnęła nie tyle szczególnego jakiegoś sposobu śmierci. Jakaś dusza bardzo pragnie męczeństwa. Przez to często się myli. . stultitia enim est Uli. gdy ocenia je według zmysłów. czyli o wiecznym zbawieniu. Wtedy bowiem dusza zostaje prawdziwie wybawiona i w większej mierze zwycięża swoich nieprzyjaciół. mniej ważnego celu. Przypuśćmy. Przepowiednia ta może być najprawdziwszą. niżby to człowiek mógł zrozumieć. Jest przeto zuchwalstwem ważyć się na obcowanie z Bogiem drogą nadprzyrodzonych doznań zmysłowych i na to sobie pozwalać. Spiritualis autem judicat omnia. I to się spełniło. quia spiritualiter examinatur. a co za tym idzie. czego pragnęła i co jej przyrzekł. i jest to dla niego głupstwem. co jest najważniejsze i najkorzystniejsze]. jaką jest panowanie doczesne. Można to poznać z proroctwa Dawida o Chrystusie: Reges eos in virga ferrea.od wszelkich widzeń i słów oraz wprowadzać w wolność i ciemność wiary. o panowaniu wiecznym. Dlaczegóż się więc nie spełniła? Spełni się ona i może się spełnić. co jest istotne i najważniejsze. Wtedy zaś nie jest duchowy. Umiera jednak śmiercią naturalną. Paweł: Animalis autem homo non percipit ea. “Człowiek zmysłowy nie pojmuje tego. którą wraz z praktykowaniem i nagrodą męczeństwa da jej Bóg w inny. że jakiemuś świętemu. nie zrozumie ich. w ten sposób daje to. Nie mówił zaś o rzeczy nieistotnej. bo chociaż nie umrze jako męczennica. ale w tym. Obietnica była prawdziwa. Dlatego też powiada św. czego pragnęła. et tamquam vas figuli confringes eos. a jak naczynie garncarskie pokruszysz ich” (Ps 2. Dusza z wielką wewnętrzną (s. Pan Bóg bowiem może tu mówić o prawdziwym oraz najbardziej istotnym wybawieniu i zwycięstwie. Bóg przemawia zawsze w swoim języku i kładzie nacisk na to. Sposób ten całkowicie zadowoli duszę. że tak się stanie. rozsądza wszystko” (l Kor 2. Mówi tutaj Bóg o istotnym i doskonałym panowaniu. Ale kto jest duchowy.

to jeśli pierwsza zawiedzie. chociaż nie spełniają się tak. Trzeba je natomiast przyzwyczajać do czystości ducha w ciemnej wierze. dla którego widzenia i słowa Boże. że słowa Boże. za które ludzie zaczęli natychmiast pokutować. oparta na aktualnej winie i gdyby zło trwało dalej. Gdy bowiem jedna rzecz zależna jest od drugiej. 17). Bez takiej pokuty kara przyszłaby niezawodnie. “Sprawiedliwym dane będzie. Gdy jednak Achab rozdarł z żalu swoje szaty i przywdział wtosiennicę. 4). a pragnienie ich nie spełniło się w życiu doczesnym. Gdyby na przykład Pan Bóg powiedział: “za rok ześlę taką a taką plagę na to królestwo”. 14. jego domowi i królestwu. Musimy się teraz zastanowić i rozważyć drugi powód. Pan Bóg rozkazał prorokowi Jonaszowi. jak to sobie dusze wyobrażają i przedstawiają. Stąd widzimy. Jako prawdziwe mogło im to być obiecane już w tym życiu. l. Groźba jednak była prawdziwa. jak myśleli. odnośnie do nas nie zawsze są pewne. aby w Jego imieniu zapowiedział karę: Adhuc quadraginta dies.Gdy takie i inne podobne pragnienia rodzą się z żywej miłości. jeśli tylko byto dobre i sprawiedliwe. my zaś możemy się co do nich pomylić. której Bóg w tym królestwie doznaje. chociaż nie spełniło się tak. Były nią grzechy tego miasta. czego pragną” (10. jako że się na nich opierają. spełniłaby się z całą pewnością. a wtedy Bóg za pośrednictwem naszego ojca Eliasza zagroził ciężką karą jemu. Groźba jednak nie spełniła się albowiem ustała jej przyczyna. a Niniwą będzie zburzona” (Jon 3. będącej środkiem do zjednoczenia. przecie ziszczają się o wiele doskonalej i z większą chwalą Bożą. mogą się także zmieniać i stawać się zawodne. 24). a podstawą i przyczyną tej groźby byłaby obraza. “Pragnienia ubogich wysłuchał Pan” (Ps 9. Dla dobra dusz i dla ich bezpieczeństwa należy je zatem skłaniać do tego. przeto i słowa Boże. w życiu przyszłym. a to z powodu nieumiejętności rozumienia ich zgodnie z wznioslymi i głównymi zamiarami Bożymi oraz ze znaczeniem. nie zawsze są pewne we własnych przyczynach. że wielu świętych pragnęło nieraz z miłości ku Bogu rzeczy szczególnych. Zaś w Księdze Przypowieści powiada Mądrość Boża: Desiderium suum iustis dabitur. będące same w sobie zawsze prawdziwe. Dlatego mówi Dawid: Desiderium pauperum exaudivit Dominus. mogą być słowa i widzenia pochodzące od Boga prawdziwe i pewne. Tak było z miastem Niniwą. na których są oparte. Rozdział 20 Dowodzi świadectwami Pisma świętego. tj. “Jeszcze czterdzieści dni. A że one są zmienne i zawodne. spał w worze oraz chodził smutny i skruszony. mógł im Bóg powiedzieć: “Spełni się wasze pragnienie”. dzieje się to dla przyczyn. Bóg posłał mu przez tego samego proroka słowa: . Tak więc. et Ninive subyertetur. zawodzi również i druga. by roztropnie odrywały się od tych nadprzyrodzonych zjawisk. mimo iż są zawsze prawdziwe. jakie im Bóg nadaje. to jeśliby ona ustała. Czytamy również w trzeciej Księdze Królewskiej. mogłaby się również nie spełnić i kara. pościł. z całą jednak pewnością spełniło się. 2. Bóg niejednokrotnie mówi rzeczy oparte na stworzeniach i na ich działaniu. że król Achab zgrzeszył ciężko. a prócz tego na wiele innych sposobów.

gdyby zawsze trwała ich żarliwość i gorliwa służba. byleby nie sprzeniewierzono się powinności. nie . Gdy jednak ustała gorliwość Helego o cześć Bożą (bo jak sam Bóg się skarży. które mogą się zmieniać. odmienić się to może poniekąd albo i nie spełnić wcale. że objawienie i słowa Boże dlatego.260) osiągnięty ich skutek. wypowiadając tylko samo słowo lub udzielając objawienia. Więc może się coś nie spełnić tak. gdy przyjdzie potrzebne do tego światło. Jan mówi o wjeździe Chrystusa do Jerozolimy: Haec non cognoverunt discipuli eius primum. 3. ani jej kierownik nie zrozumie aż do właściwego czasu. że kiedy Achab zmienił swe nastawienie. która trwałaby na zawsze. według słów Chrystusa. będę z tobą i zbuduję tobie dom wierny. Wszelako czy Bóg wyjaśnia czy nie. ale za dni jego syna” (21. ministraret in conspectu meo. wówczas przypomnieli sobie. miał im wyjaśnić wszystko. Służba kapłańska polegała na oddawaniu Bogu czci i chwały i w tym celu Bóg przyobiecał ją jego ojcu na wieki. przesłał mu za pośrednictwem Samuela między innymi te słowa: Loquens locutus sum. aby ich nie zawstydzać). iżby się je od razu miało zrozumieć czy ogarnąć. a niejednokrotnie tylko sam Bóg będzie znał tego przyczynę. Nie trzeba więc sądzić.Quia igitur humiliatus estmei causa. Możemy stąd wysnuć dla naszego przedmiotu wniosek. Wiele rzeczy zwykł Bóg mówić i uczyć. Widzimy z tego. Ale teraz niech to daleko będzie ode mnie” (l Sm 2. 17-29). dotyczącego jej czy innych i rzecz ta sama w sobie jest pewna. mówiąc wiele przypowieści i zdań. nie przywiodę złego za dni jego. jak zbudowałem Dawidowi” (1 Krl 11. których znaczenia nie rozumieli aż do czasu. “Mówiąc rzekłem. jak to na przykład postąpił z Roboamem. W pierwszej Księdze Królewskiej czytamy. On to. tunc recordati sunt quia haec erant scripta de eo. “Ponieważ tedy ukorzył się dla mnie. 4). albo w przyczynie. że same w sobie są prawdziwe. Nie zawsze też objawia te przyczyny. cokolwiek mówił do nich Chrystus w czasie swojego życia (J 14. bardziej czcił on synów swoich niż Boga. “Tego z początku nie rozumieli uczniowie Jego. usque in sempiternum. Tylko sam Bóg wie. Bóg też zmienił swój wyrok. ukrywając grzechy synów. zapowiadając im nieodwołalnie zniszczenie po czterdziestu dniach (Jon 3. ustała też obietnica. Verumtamen absit hoc a me. że chociaż Bóg objawi lub powie duszy coś złego czy dobrego. jak to uczynił z mieszkańcami Niniwy. 5. w którym mieli je innym głosić. jak czynił Dawid. ut domus tua. która zajdzie albo w tej duszy. który nie karał swoich synów za ich grzechy. niekoniecznie po to. żeby dom twój i dom ojca twego służył przed oczyma moimi aż na wieki. 38). muszą spełnić się niezawodnie według brzmienia słów. których ani ona sama. non inducam malum in diebus eius. sed in diebus filii sui. stosownie do zmiany. lecz czasem pomija je milczeniem. 16). lecz aby zrozumiane zostały później. 16). Powiedział mu bowiem: “Jeśli będziesz strzegł przykazań moich. nawet bardzo niezwykłych. 30). że Bóg rozgniewany na kapłana Helego. Przez duszę przechodzi więc wiele rzeczy Bożych. Podobnie postępował Chrystus ze swoimi uczniami. 4. to jest do chwili zstąpienia na nich Ducha Świętego. czy też gdy będzie (s. szczególnie gdy uzależnione są od przyczyn ludzkich. ale gdy był Jezus uwielbiony. sługa mój. sed quando glorificatus est Jesus. et domus patris tui. jak się spodziewano. Przy innych objawieniach natomiast podaje przyczyny. że tak było o Nim napisane” (J 12. w jakim one stopniu uzależnione są od tych przyczyn. na której Bóg się opierał. przeobrażać czy przeinaczać. Tak na przykład św.

Dlatego też proroków uważano za zwodzicieli i tyle cierpieli oni z powodu proroctw. gdyż Bóg nie czyni niczego bez powodu i słuszności. cum adhuc essem in terra mea? propter hoc praeoccupavi. nie spełniło się co do litery. że ten sam Jeremiasz mówi: Formido et laqueus facta est nobis vaticinatio et contritio. to równocześnie daje nam wyraźnie poznać różnicę. strapiony wielce mówił do Boga: Obsecro. a zrozumie je ten. “Proszę. On przecież przemawia na wysokości niebios według dróg wieczności. aby się z niego nie śmiano. Że zaś przyczyna jest zmienna. gdy go Bóg posłał na przepowiadanie zniszczenia Niniwy. Uciekł więc. 7-9). że pewne słowa i przepowiednie. by (s. 6.można w tych sprawach być pewnym zrozumienia. Z tego powodu naśmiewano się i drwiono z proroków. a ty na ziemi: przeto niech będzie słów twoich mało” (Koh 5. Dlatego też prorok Jonasz uciekł. to po cóż Bóg nam je daje? Powiedziałem już. gdyby się proroctwo nie spełniło. że nie można zrozumieć czy pojąć znaczenia słów i dzieł Bożych ani ograniczać się tylko do pozorów bez narażania się na wielkie pomyłki i zawstydzenie. 1. komu Bóg zechce dać zrozumienie. na rozkaz Tego. ut fugerem in Tharsis. przedstawi i przyrzeknie jej dobro lub zło dla niej lub dla innych. jaka zachodzi pomiędzy spełnieniem się słów Boga a zwyczajnym znaczeniem ich brzmienia. I rzekłem: Nie będę Go wspominał ani nie będę więcej mówił imieniem Jego” (Jr 20. że każde słowo Boże będzie zrozumiane we właściwym czasie. 8. wiele z tego. uciekając do Tarsis” (Jon 4. który nie może znieść dróg i tajemnic Bożych. Dlaczego więc mamy się dziwić. Dlatego słusznie mówi Mędrzec: “Bóg na niebie. gdyż jak mówiliśmy. 2). i stała mi się mowa Pańska urąganiem i pośmiewiskiem cały dzień. jakich Bóg udziela duszom. Może ktoś powiedzieć: jeśli nie mamy rozumować na temat słów i objawień Boga ani w nie się zagłębiać. co wyraża Jeremiasz: “Byłem pośmiewiskiem cały dzień. Trzeba więc uwierzyć. Domine. iżby go pozbawił życia. a potem przez czterdzieści dni wyczekiwał za murami miasta. który je wypowiedział. A kiedy proroctwo się nie spełniło. Panie. czy nie to jest słowo moje. gdym jeszcze był na ziemi mojej? Dlatego chciałem uprzedzić. jak różnią się słowa Boże od zrozumienia ludzkiego i jak różne są ich przyczyny. więc przyrzeczenie . Aż nadto doświadczyli tego prorocy. “Strachem i sidłem stało się nam proroctwo i skruszeniem” (Lm 3. I rozżalił się prorok i błagał Boga. że takie postępowanie było słuszne. Nie można bowiem zrozumieć całkowicie ukrytych w słowach Boga prawd i różnorodności znaczeń. wszyscy się ze mnie natrząsają. opierając się przy tym na zasługach czy grzechach danej duszy lub innych. Chociaż prorok mówił te słowa ze zniechęceniem człowieka słabego. krzycząc: Niesprawiedliwość! i głosząc spustoszenie. Wiedział bowiem. nie spełniają się według ich rozumienia? Bóg na przykład zapewni o czymś jaką duszę. Wtedy okaże się. będący narzędziami słowa Bożego. 47). my zaś na ziemi ciemni pojmujemy jedynie drogi ciała i czasu. Prorokowanie ludowi było dla nich udręczeniem. Spełnienie przepowiedni będzie uzależnione od trwania tej przyczyny. numquid non hoc sit verbum meum. Bo od dawna mówię.262) ujrzeć czy się spełni.1). co mówili.

] czyni to dla słabości duszy. z którego każdy czerpie swoim naczyniem. Widząc więc nieraz. gdyż obraża Go to wszystko. a przez to nie była wystawiona na zbyt wielką próbę. to tylko dlatego. by prosił o jakiś znak. że. że dobrą jest rzeczą ciekawość. Jest to więc rzeczą niedozwoloną i Bóg tego nie chce. gdyż to Go obraża. jedne lepsze od drugich. bo chociaż z woli Boga mówił mu Izajasz. Udowadnia. że Bóg jest dla niej zbyt surowy. Naznaczył On ludzkiemu rozumowi naturalne granice działalności. że Bóg odpowiada czasem na te ich pragnienia. nie zawracała z drogi. jak mówiliśmy. jest Jego kuszeniem. że Pan Bóg podoba sobie w takich sposobach obcowania. nadprzyrodzonymi. Wyjątkowo pozwala używać przewodów nadzwyczajnych. Raczej przeciwnie. Jeśli dzieje się tak. Ale nie jest to dowodem. to jednak często gniewa się z tego powodu. Bóg daje każdemu według jego właściwości. 3. co jest niedozwolone. dlaczego czasem odpowiada? Powiem przede wszystkim. jak mówiliśmy. Nie jest to jednak dowodem. Przyczyna leży w tym. Rozdział 21 Objaśnia. Uważają to za dobre i miłe Bogu na podstawie tego. nie podoba sobie w używaniu takich sposobów. z jaką pragną się dowiedzieć pewnych rzeczy sposobem nadprzyrodzonym. 12). by im dać zakosztować smaku i bardziej zmysłowej słodyczy w przestawaniu z Sobą. o co G o prosimy.może się zmienić. że chociaż Bóg zgadza się i odpowiada. jak i komu zechce tym sposobem udzielić. Dziecko prosi go nie o najlepszą. nie odmawia im. . że żadnemu stworzeniu nie wolno wychodzić poza granice. my nie mamy do tego żadnego uprawnienia. Ojciec rodziny ma na stole zastawione liczne i rozmaite potrawy. Od Niego to zależy. widzi On. że [niekiedy takie odpowiedzi daje szatan. Lecz jeśli i Bóg odpowiada. Wyjaśnimy to lepiej na przykładzie. że odpowiedzieć należy i zniża się ku niej tą drogą. Czasem znowu dla innych. nie jest to jednak sposób właściwy i Bóg tego nie chce. chociaż odpowiada niekiedy na to. Chociaż rzeczywiście jest prawdą. Odnoszenie się więc do Boga drogami nadzwyczajnymi. często się gniewa. a odkrywanie rzeczy sposobem nadprzyrodzonym jest wychodzeniem z granic naturalnych. Może więc ktoś zapytać: jeśli Bóg tego nie chce. Toteż nie wolno człowiekowi poza nie wykraczać. jakie Bóg zakreślił jego stanowi według natury. że wolno za ich pomocą otrzmywać wodę. lecz o pierwszą. l. że Bóg. że Pan Bóg czasem odpowiada. lecz oprzeć się całkowicie na wierze. by nie wpadła w przygnębienie. 2. dusze dobre i proste. Dobrze o tym wiedział król Achaz. Bogu tylko znanych przyczyn wynikających ze słabości danej duszy. by ich nie zasmucać i odpowiada na ich żądanie. Ludzie duchowi sądzą czasem. którą chce iść i nie sądziła. nie chciał tego uczynić i odpowiedział: Non pętam et non tentabo Dominum: “Nie będę prosił i nie będę kusił Pana” (Iz 7. jest bowiem jak źródło. tj. że ten sposób jest Mu miły. Czyni tak przeważnie z duszami słabymi i wątłymi. czy w takiej drodze. kiedy. ale nie znaczy to. Dlatego też należy polegać nie na własnym rozumieniu.

że kiedy król Jozafat był w wielkim ucisku. Nie wiem bowiem. 5.z powodu braku środków . o którą prosi. kto jej daje takie rozkazy i na to pozwala. dał im go. “Gdy nie wiemy. to niekiedy jednak na nie się obraża. choć ze smutkiem. W podobny sposób ustępuje Bóg duszom i pozwala im na to. otoczony nieprzyjaciółmi. ale z wielką niechęcią. że były objawione. Potwierdza to Pismo święte. by się tego krzyża trzymały więcej niż czegokolwiek innego. 6. to znaczy: “Słuchaj głosu ludu tego i daj im króla. bo nie było to dla ich dobra. prawo i naukę Ewangelii. I to tylko możemy z nich przyjąć. ażebyś Ty zaradził. gdyż one nie chcą czy nie umieją iść inną drogą. Nie ma takich trudności czy potrzeb. abyśmy oczy nasze podnieśli do Ciebie” (2 Krn 20. bo uważa ją za najlepszą dla siebie. Podobnie uczynił Bóg z synami Izraela. Ukazał mu się ten prorok. Nie ma więc w naszych potrzebach. objawiono nam jakieś rzeczy nadprzyrodzone. Ojciec widząc. Do Samuela zaś rzekł wtedy: Audi vocem populi in omnibus quae loquuntw tibi: non enim te abiecerunt. pracach i trudnościach lepszego i pewniejszego środka jak modlitwa i ufność. że choćby dziecku dał lepszą potrawę. co się z nimi zgadza. o którego cię proszą. Doznają także niekiedy subtelnych wrażeń i słodyczy w duchu lub uczuciu. których by nie można było rozwiązać za ich pomocą i to z większym upodobaniem Bożym i z większym pożytkiem dusz. gdzie czytamy. Prosi o nią. Tak dalece też musimy posługiwać się rozumem i nauką Ewangelii. ale mnie. czy wbrew naszej woli. Pragnie jednak. cośmy powiedzieli. bo nie ciebie odrzucili.która mu się spodoba. to jest do trudów krzyża Jego Syna. że Sauł zapragnął mówić ze zmarłym prorokiem Samuelem. nie przykładając oczywiście żadnego znaczenia do objawienia.to tylko nam zostaje. które Jemu się podobają. Można to już zrozumieć z tego. bo ma ochotę tylko na tamtą. ut oculos nostros dirigamus ad te. co czynić mamy . że Bóg im zaradzi przez te środki. żebym nie królował nad nimi” (l Sm 8. czy są zgodne z rozumem i Ewangelią. nie dlatego. które aż nadto wystarczają. zgodnych z rozumem i spełniających się. ale dobrze będzie potwierdzić to świadectwami Pisma świętego. ono jej nie przyjmie. ale dlatego. Chociaż Bóg czasem odpowiada na żądanie dusz. gdy Go prosili o króla. bo nie dorosły do mocniejszego i trwalszego pokarmu. że są z nimi zgodne. bo szatan po to wmawia również wiele rzeczy prawdopodobnych. Takie pragnienie poznawania rzeczy drogą nadprzyrodzoną uważam za gorsze niż pragnienie smaków duchowych dla zmysłów. 6 nn) czytamy. tę potrawę. musimy je dobrze zbadać. co (s. ażeby przez nie uwodzić. 4.264) mniej doskonałe. jednak z tego powodu zagniewał . Odnosi się to i do tego. przynajmniej powszedniego. mamy bowiem rozum. jak Ci się najlepiej podobać będzie. która ich pożąda. 7). hoc solum habemus residui. może uniknąć grzechu. sed me. a) W pierwszej Księdze Królewskiej (28. Taka droga nadzwyczajna jest niepotrzebna. czy dusza.12). da m u. choćby miała wiele dobrych intencji i była już posunięta w doskonałości. że chociażby za naszym staraniem. poszedł na modlitwę i tak się skarżył Bogu: Cum ignoremus quid facere debeamus. by więc dziecko nie odeszło bez swego posiłku i zmartwione. której pożąda. przeto należy zbadać takie rzeczy objawione dokładniej niż gdyby nie było co do nich objawienia. a tylko tę.

8. Nie myślą o tym. Przytaczanie ich jednak byłoby zbyteczne. Może następnie powiedzieć innym: “W tym czasie będzie trzęsienie ziemi”. ukazał mu się anioł z mieczem. Jest o tym mowa w Księdze Liczb (11. że chociaż Bóg odpowiedział synom Izraelowym. “Przewrotna jest droga twoja. jak również trudności w rozróżnianiu ułud złego ducha. że jest bardzo niebezpieczne chcieć obcować z Bogiem za pomocą tych dróg. udzielając im mięsa. jak Bóg zwykł postępować. I cóż wielkiego. że to uczynił: Quare inquietasti me utsuscitarer? “Dlaczego nie dajesz mi spokoju i wywołujesz mnie?” (l Sm28. Szatan bowiem postępuje z duszą zazwyczaj w taki sposób. popadnie w błędy i narazi się na zawstydzenie. przez które one łatwo dadzą się uwieść. Przedstawia jej więc obrazy tak podobne do tych. wkradając się jak wilk w owczym odzieniu między trzodę. zagroził śmiercią i rzekł: Peryersa est via tua mihique contraria. b) Na innym miejscu czytamy. jak się jej wnętrze napełnia powietrzem (24). zagniewał się jednak na nich i ukarał ich ogniem z nieba. że tylko z trudem można je odróżnić. Będzie ona dla ludzi zabójcza i spowoduje większą lub mniejszą zarazę. że poszedł do Madianitów. pewnych i zgodnych z rozumem. gdyż rzecz jest jasna. w powietrzu i w pewnych porach roku tak się układają. że Bóg rozgniewał się na proroka Balaama za to. o które prosili. Powtarzam tylko. Objawia on duszom wiele rzeczy prawdziwych. wie o tym dobrze z własnego doświadczenia. że ktoś. Gdy był już w drodze. I dlatego chciał go anioł zabić. że Pan Bóg nieraz ustępuje. a gniew Boży zstąpił na nich” (Ps 77. Mówi bowiem Boecjusz: Si vis ciaro lumine . Zachodzą tu bowiem trudności w należytym zrozumieniu słów i widzeń pochodzących od Boga. Widać więc z tego. W podobny sposób może poznać trzęsienie ziemi. 15). mimo że przecież Bóg zgodził się na to. ale jest obrażony żądaniami dusz. łatwo może poznać wiele rzeczy przeszłych i przyszłych. 32).się Bóg i dlatego Samuel zganił mocno Saula za to. choć ten nie zawsze musi nastąpić. naturalne światło rozumu. pochodzą od Boga. Podamy przykład. 30-31). iż z konieczności po pewnym czasie wytworzy się atmosfera powodująca choroby. a mnie przeciwna” (Lb 22. on jednak miał ochotę tam się udać i prosił o to Boga.266) żywe. bo wszystkie przyczyny zależą od woli Bożej. Takie poznanie jest wynikiem naturalnego bystrego rozumowania. Wiele na to jest przykładów w Piśmie świętym i poza nim. Ponieważ zaś szatan posiada to światło niezmiernie (s. et ira Dei descendit super eos. c) W tej samej Księdze Liczb czytamy. Kto im kiedykolwiek zaufał. Kto więc przywiązuje się do nich. do którego wystarcza dusza wolna od namiętności. zawezwany przez ich króla Balaka. 7. Zobacz więc. 32-33) i mówi o tym Dawid: Adhuc escae eorum erant in ore ipsorum. że skoro się rzeczywiście spełniają. uwzględniając ich przyczyny. “Jeszcze pokarm był w ich ustach. jakie Bóg jej ukazywał. Szatan widzi. podpatrując. więc również z największą łatwością może przewidzieć z danej przyczyny dany skutek. i to okaże się prawdą? Oto proroctwo szatana. jeżeli szatan objawi to duszy mówiąc: “Od dziś za rok czy pół roku przyjdzie zaraza”. że warunki na ziemi. kto ma jas ne. Sądzą bowiem. skąd poznał przyczynę zarazy.

Niektóre dusze tak rozgniewały Boga. że mogą w błąd wprowadzić. upadku i całkowitego zniszczenia. 17). w które już wielu popadło. Jest bowiem zuchwalstwem narażanie się na takie niebezpieczeństwo. Znaczy to tyle. w godzinie. widząc. pewna rzecz. gaudia pelle. lecz także na podstawie doświadczenia.cernere verum. Przestrzegł tedy swego syna. ale kierując się również doświadczeniem. “Przez co kto grzeszy. Błędów tych można uniknąć jedynie przez unikanie wszelkich objawień. Słusznie więc gniewa się Bóg na duszę. bo nie ostanie się ona”. takie czy inne przyjdą dobrodziejstwa lub kary”. gdy tego wymagają dobre lub złe sprawy synów ludzkich. widząc jak Bóg postępuje w podobnych wypadkach. według swej Opatrzności i sprawiedliwości. Szatan wie. Tobiasz mógł te rzeczy poznać również i przez Ducha Bożego. gdy mówi: Per quae quis peccat. Ta k właśnie święta Judyta oznajmiła Holofernesowi zagładę synów Izraela. z karą czy nagrodą. Szatan może poznawać takie rzeczy nie tylko rozumem naturalnym. że rozmyślnie dozwolił im błądzić. takiego czy innego kresu. nadzieję i ból” (25). a potem podała wniosek z tego wysnuty: Et quoniam haec f aciunt. Jest to zarazem zarozumiałość. co: jest pewne. Najpierw powiedziała mu o licznych grzechach i występkach. korzeń i podwalina próżnej chwały. per haec et torquetur. gdyż tego wymaga sprawiedliwość. Szatan i Tobiasz mogliby także poznać to wszystko nie tylko z nieprawości miasta. 11. mówiąc: “Zważ. ponieważ to czynią. ciekawość. Można wówczas powiedzieć: “W tym a tym czasie Bóg tego udzieli. opuszczać prawą drogę życia. to czy inne miasto lub w ogóle cokolwiek zbliża się do pewnej konieczności. 9-12). certum est quod in perditionem dabuntur. stosownie do słów Izajasza: . wizji i mów nadprzyrodzonych. jakie tam popełniano. strach. Video enim quia iniquitas eiusfinem dabit ei (Tb 14. nęć dolor adsit. Może to więc odgadnąć i przepowiedzieć. która sprawiedliwie i niezawodnie interweniuje. że grzechy sprowadzają na grzeszących kary. synu. Tak samo można przewidzieć zdarzenia nadprzyrodzone w ich przyczynach naturalnych na podstawie działania Opatrzności Bożej. 9. w którym Bóg. abyś uszedł z tej ziemi. tj. Świątobliwy Tobiasz poznał na podstawie przyczyny karę zagłady grożącą Niniwie. Jest to przykład domyślania się kary z jej przyczyny. I tak na przykład można poznać sposobem naturalnym. których się dopuścili. w której ja i twoja matka pomrzemy. że za takie grzechy. że za grzechy sodomitów Bóg zniszczył ich miasto ogniem. że ta lub owa osoba. łudzić się. że wydani będą na zagładę” (Jdt 11. czego wymagają okoliczności. biorąc rzecz naturalnie. Mądrość Boża potwierdza to. że na przykład Piotr. 10. timorem spemque fugato. Pan Bóg zniszczył świat potopem lub na przykład. I tak przepowiedzieć może wiele innych rzeczy i to na różne sposoby. nie może żyć dłużej niż tyle a tyle lat. która je dopuszcza. Widzę to jasno. przez to też karany bywa” (M dr 11. są bowiem bardzo skomplikowane i tak bardzo subtelne. których nawet w małym stopniu wymienić niepodobna. początek pychy. “Otóż. zaciemniać ducha. musi wystąpić zgodnie z tym. Może więc taką rzecz przepowiedzieć. wreszcie wzgarda rzeczy Bożych i przyczyna rozlicznych nieszczęść. 12-13). według tego. jaka była przyczyna interwencji. którego nabrał. “Jeżeli chcesz w jasnym świetle poznać prawdę. dając miejsce ich próżnościom i przywidzeniom. że ta oto nieprawość stanie się przyczyną kary. odrzuć od siebie radość.

osiągnąć poznanie różnych rzeczy: “Jeżeli przyjdzie człowiek do proroka.14). dopuścił na nich zamieszanie powstrzymując światło w tym.268) rzeczy przyszłe sposobem nadprzyrodzonym. I położę oblicze moje przeciw owemu człowiekowi. ponieważ oni pragnęli rzeczy. a uczyń tak” (1 Krl 22. Bóg rozgniewawszy się za to. w co nie życzył sobie. jakich przyrodzonym sposobem pojąć nie mogli. którą tamci wskazywali. Albowiem pragnęli. Już samo takie pragnienie było najpewniejszym warunkiem i powodem. że zamieszanie sprawił w nich Duch Boży przez to. nie ma upodobania w tym. że Bóg nie da swojej łaski w celu wyprowadzenia takiej duszy z błędu. bo oni mu wierzą i do tego stopnia uważają go za ducha dobrego. decepi prophetam illum (Ez 14. wynijdź. Należy to tak rozumieć. . Może się wydawać. oczywiście przyczyną pozbawiającą (causa privativa). że i szatan zwodzi i zaślepia wielu. Tak więc Bóg staje się przyczyną tamtej szkody. Dominus. która polega na odjęciu światła i łaski. że i proroków króla Achaba uwiódł duch kłamstwa za dopuszczeniem Boga. odpowiem mu sam przez siebie. skoro dopuszcza tyle sposobów błądzenia. kto chce sposobem nadprzyrodzonym. Pan. a jeśliby prorok zbłądził i powiedział słowo. co znaczy. by dusze szukały tych widzeń. co chcieli poznać (s. 13. Obiecaliśmy bowiem udowodnić. bo ze wszystkiego wynika. że się od nich oddalił. czego sami pragnęli. wzburzenia. a tym samym popadnie w błędy. że chociaż Bóg daje duszom odpowiedzi. 12. aby Bóg postąpił i odpowiedział według ich żądania i pragnienia. okaże się. że człowiek ten zostanie pozbawiony wszelkiej łaski i względu Bożego. skutkiem czego ludzie nieuchronnie popadają w błąd. którzy na to zasłużyli pychą i grzechami. który rzekł do szatana: Decipies et praevalebis.Dominus miscuit in medio ejus spiritum vertiginis. by mieli to. Pan. aby się wtrącali. W taki sam sposób dozwala Bóg. Wówczas szatan poddaje duszy różne odpowiedzi według jej upodobania i pożądania. Opanował ich bowiem duch przewrotności. Prorok Ezechiel tak mówi w imieniu Boga o tym. żeby sam chciał ich w błąd wprowadzić. że Izajasz czyni w nim aluzję do tych. aby Bóg dopuścił na nich zaślepienie i omamienie. iż żadnym sposobem nie można ich przekonać o błędzie. niejednokrotnie gniewa się na nie. lecz dlatego. ja. Ego. Zdoła to szatan czynić i udaje mu się to. Czytamy w Piśmie świętym. Wyraża to słowami: “Ja. I dlatego mówi prorok. iż Bóg. a Pan Bóg na to zezwolił. Pan. aby mię przezeń zapytać. Dopuścił Bóg na nich zaślepienie. zwiodłem proroka owego”. tak dalece uwiódł proroków i króla. etfac ita. 79). czyli jednym słowem ducha przewrotności. egredere. że wszystko to zostało powiedziane dla potwierdzenia naszego założenia.22). To określenie jest tym trafniejsze. gdyż one zgodne są z pragnieniem jej woli i tym sposobem pozwala się zwieść. “Zwiedziesz i przemożesz. przepowiadającemu im prawdę zupełnie przeciwną tej. przez próżność ducha i swoją ciekawość. Jeśli się jednak to dobrze rozważy. że nie uwierzyli prorokowi Micheaszowi. “Pan wmieszał w pośrodek niego ducha zamętu” (19. ja. Dusza zaś cieszy się nimi. odpowiem mu sam przez siebie”. że odeszliśmy nieco od tematu podanego na początku tego rozdziału. I rzeczywiście. Bóg nie dlateg o wmieszał w pośrodek nich ducha zamętu.

dowodzące tego. Wszystko zaś. Dał nam bowiem swego Syna. ale z samych ust Bożych. lecz sam Bóg go nakazywał.270) kapłani też i prorocy. iż bez zapytania się Go chcieli pójść do Egiptu: Et os meum non interrogastis. gdzie Bóg wypomina synom Izraela. . co wam czynić należy. żeby im odpowiedział. Dlaczego teraz w Nowym Zakonie. było to. gdy nie chcieli Go pytać. widzieliśmy w tym samym rozdziale świadectwa. dlatego też musieli ludzie zapytywać Boga i On im odpowiadał czy to przez słowa. W poprzednim rozdziale orzekliśmy. że główną przyczyną. ma być inaczej? 3. bo nie była jeszcze ugruntowana. której jeszcze nie mieli. 2. podobieństwa i inne rodzaje znaków. że gdy ci sami synowie Izraela dali się zwieść Gabaonitom. Uzasadnia to świadectwami św. w obecnym okresie łaski. słów itp. jak i ta obecna. aby nauka zachowywała zawsze swą wyrazistość i siłę. gniewał się. Pawia. mają zawsze tę dobrą stronę. Z drugiej zaś strony. skoro to dozwolone było w Starym Zakonie. jak byśmy pragnęli. widzenia. tak samo król Dawid i inni królowie Izraela w swych wojnach i potrzebach. W odpowiedzi na to twierdzę. Bóg zaś odpowiadał im i nieraz mówił z nimi. aby dusze ubiegały się sposobem nadprzyrodzonym o dostąpienie nadzwyczajnych objawień w rodzaju wizji. “A nie pytaliście się ust moich” (Iz 30. co ma czynić. Sposób ten nie tylko był dozwolony. by przemawiał jeszcze i odpowiadał. Również w Księdze Jozuego czytamy. którymi je też wypowiedział. 1. et os Domini non interrogaverunt. Ustawicznie nasuwają się różne wątpliwości i dlatego nie możemy tak szybko postępować naprzód. “Przyjęli tedy z żywności ich.Rozdział 22 Rozwiązuje pewną wątpliwość. kiedy wiara jest już utwierdzona w Jezusie Chrystusie i ogłoszone jest już prawo Ewangelii. zakonie łaski. że wiara nie była jeszcze dobrze ugruntowana. (s. jak wówczas. Z Pisma świętego widać. Przeciwnie. 14). iż w Starym Zakonie używano takich sposobów obcowania z Bogiem. że Mojżesz zawsze zapytywał Boga. nie gniewając się za to.bo nie posiada innego . dla której w Starym Zakonie tak prorokom jak i kapłanom dozwolone było zapytywać Boga oraz żądać objawień i znaków. który jest jedynym Jego Słowem . I nie ma już nic więcej do powiedzenia. Dzisiaj. były to tajemnice naszej wiary i to wszystko. upominał. co się jej tyczy i do niej prowadzi. Widać to wyraźnie u Izajasza proroka. dlatego wówczas było nieodzowne zapytywanie samych ust Bożych i dlatego Bóg sam upominał tych. Nie było jeszcze ustanowione prawo Ewangelii. 2). nie ma potrzeby pytać Boga dawnym sposobem ani też nie potrzeba. a gdy nie słuchano. że niezgodne jest z wolą Bożą. kierując w ten sposób ich sprawami według wiary. co Bóg wtedy mówił i działał. czy też przez obrazy. objawienia. Wątpliwości. mianowicie czemu nie wolno teraz w Nowym Zakonie pytać Boga sposobem nadprzyrodzonym. Ponieważ zaś prawdy wiary nie pochodzą od człowieka. Trzeba bowiem usuwać wątpliwości i wyjaśniać prawdę. iż przyczyniają się do pogłębienia i rozjaśnienia naszych zagadnień.i przez to jedno Słowo powiedział nam wszystko naraz. którzy w sprawach swoich nie pytali ust Jego. a ust Pańskich się nie pytali” (9. Duch Święty wypomina im ten błąd: Susceperunt ergo de cibariis eorum.

“Po rozlicznych i przeróżnych sposobach. abym doń mówił. 5).4. w którym dobrze upodobałem sobie: Jego słuchajcie” (Mt 17. i cuda Boże. “Ten jest Syn mój miły. zstępując na Niego z Duchem moim: Hic est filius meus diiectus. On jest całą moją mową. bym ci objawił jakieś skryte rzeczy czy zdarzenia. odpowiedzią. mistrza. Daje tu Apostoł do zrozumienia. co mówiłem dawniej. Te skarby mądrości są o wiele większe. a znajdziesz prawdziwą pociechę. 5. a znajdziesz najskrytsze tajemnice i mądrość. według słów mego Apostoła: In quo sunt omnes thesauri sapientiae et scientiae Dei absconditi. posłusznego z miłości ku mnie i uciśnionego. lecz również obraziłby Boga. 1-2). Jeśli mnie zaś pytano. byłoby więc brakiem wiary. jakimi niegdyś mówił Bóg do ojców przez proroków. W Nim bowiem znaleźć miano wszelkie dobro. Jeśli chcesz. znajdziesz wszystko w pełni. Byłaby to nadto ciężka obraza umiłowanego mego Syna. jaka jest dana w Chrystusie. Prosisz bowiem o słowo czy objawienie częściowe. jeśliby ktoś jeszcze pytał Boga albo pragnął od Niego jakichś widzeń czy objawień. za cenę i nagrodę. nie tylko przez brak wiary. czego pragniesz i o co prosisz. 3). że powinni odstąpić od dawnych sposobów przestawania z Bogiem prawa Mojżeszowego. bo ja już nie mam do objawienia więcej wiary ani do ogłoszenia więcej prawdy. lecz przez domaganie się niejako powtórnego Jego wcielenia oraz przejście przez życie i śmierć. Nie znajdziesz już. to jest swego Syna. dając nam Wszystko. chcąc wykazać. którą objawiłem. przez nie odpowiedziałem. jakie daje św. bez pragnienia jakichś innych nowości. a zwrócić oczy jedynie do Chrystusa: Multifariam multisque modis olim Deus loquens patribus in prophetis: novissime autem diebus istis locutus est nobis in Filio. Powiedziałem: Jego słuchajcie. postąpiłby nie tylko błędnie. podnieś tylko oczy na Niego. in quo mihi bene complacui. jeśli zaś na Niego wejrzysz. (s. całym widzeniem i objawieniem. a nadto jeszcze wiele więcej. To bowiem. na koniec w tych czasach przemówił do nas przez Syna” (Hbr l. To. Patrz dobrze. spojrzyj na mego Syna. przyjaciela. jak to widać z nauki Ewangelistów i Apostołów. słodsze i cenniejsze dla ciebie niż to. Odnajdziesz w Nim o wiele więcej niż to. zdając wszystko na Niego. nie mając oczu utkwionych w Chrystusie całkowicie. Powiedziałem niegdyś na Górze Tabor.272) “W którym ukryte są wszystkie skarby mądrości i wiedzy” (Koi 2. o czym częściowo mówił dawniej przez proroków. 6. czyż mogę ci więcej odpowiedzieć albo objawić coś więcej ponad to? Na Niego więc zwróć swe oczy. o co byś mnie mógł prosić lub czego byś przez objawienia i widzenia mógł żądać ode mnie. a w Chrystusie odkryjesz spełnione i urzeczywistnione swe pragnienia. dałem i ukazałem. Mógłby wtedy Bóg powiedzieć: “Wszystko już powiedziałem przez Słowo. Taki też jest sens świadectwa. było obietnicą Chrystusa. będące moim Synem i nie mam już innego słowa. To objawienie wam wypowiedziałem. ipsum audite. Dlatego Apostoł chlubił się nimi i pragnął nic nie . On jest ich skarbnicą. Dzisiaj zatem. “Jeżeli szukasz u mnie słowa pociechy. co byś wiedzieć pragnął. Kto by zaś dzisiaj pytał mnie dawnym sposobem i prosił. to w związku z nadzieją Jego przyjścia i z błaganiem o Niego. wypowiedział już całkowicie. Od tej chwili odjąłem niejako rękę od wszelkiego nauczania i odpowiadania. czy też objawił cośkolwiek. dając wam Syna mego za brata. że Bóg jakby już zamilknął i nie ma już nic więcej do powiedzenia. Paweł Żydom. byłoby to jakby powtórnym błaganiem mnie o Chrystusa i o nową wiarę oprócz tej. gdyż w Nim złożyłem wszystkie słowa i objawienia.

i do tego stopnia. jaki wskazuje nam św. a i wówczas przywdziewał szaty kapłańskie. lecz i wielkim zuchwalstwem. [nauką Kościoła i jego sług i tą drogą krocząc leczyć ciemności naszej niewiedzy i nasze słabości duchowe. Z ust więc kapłanów i proroków. Efod zaś był najważniejszą częścią kapłańskiego stroju i w nim to król radził się Boga. 8. kto chce przestawać z Bogiem na sposób Starego Testamentu. 9. anathema sit. Przeto nie powinniśmy oczekiwać nauki ani jakiejś innej rzeczy drogą nadprzyrodzoną. Kto z tej drogi schodzi i oddala się od niej. Znajdziesz wtedy więcej. 30). Zresztą i dawniej nie każdy mógł pytać Boga i nie każdemu Bóg odpowiadał. Trzeba więc zawsze trzymać się nauki Chrystusa Pana. Król Dawid sam wprawdzie czasem zapytywał Boga. Mówi o tym pierwsza Księga Królewska. gdzie król zwraca się do kapłana Abiatara: Applica ad me ephod. Dlatego zawsze. Paweł: In ipso inhabitat omnis plenitudo divinitatis corporaliter. Również gdy pragniesz wizji i objawień Bożych czy cielesnych. co nam objawia sposobem nadprzyrodzonym ani nie dawali wiary. “W Nim cała pełność Bóstwa zamieszkuje cieleśnie” (Kol 2. aby kierownictwo nad ludźmi mieli również ludzie im podobni i żeby człowiek kierował się i rządził rozumem naturalnym. Dzisiaj musimy się we wszystkim kierować po ludzku i widzialnie nauką Chrystusa-Człowieka. praeterquam quod evangelizavimus vobis. Co zaś dotyczy rzeczy nadprzyrodzonych. tym niemniej byłaby to ciekawość rodząca się z małej wiary. Wszystko. niż sądzisz. 2). Bóg bowiem pragnie. lecz i wszystkie obrzędy i ceremonie Starego Testamentu. jeśli z nią jest niezgodne. że to. podporządkowując się wierze i polegając na niej. “Wykonało się” (J 19. udziela jej . grzeszy nie tylko ciekawością. bo niczym jest. Stanowczo też żąda. pochodzi od Boga. co Bóg wtedy objawiał. nie można im zawierzyć. 7. Paweł: Quod si angelus de coelo evangelizaverit. bo mówi o Nim św. ale dlatego. gdyby nie zatwierdziły tego usta kapłanów i proroków.jak przez przewód . ludzi.8). patrz także na mego Syna w ludzkiej postaci. że spełniły się nie tylko wszystkie dawne sposoby (obcowania z Bogiem). dopóki to nie przejdzie . Niepotrzebnie trudzi się dzisiaj ten. byle tylko znać Chrystusa Ukrzyżowanego (l Kor 2. co mu zostało powiedziane. Przez Chrystusa bowiem objawił nam całość wiary i nic nowego już nie będzie nam objawiał. Gdyby zaś ktoś chciał teraz otrzymywać cośkolwiek drogą nadprzyrodzoną. ilekroć coś mówi czy objawia duszy. ani się w tym nie upewniali. “Przyłóż mi efod” (l Sm 30. “Choćby nawet anioł z nieba głosił wam coś ponad to.rozumieć. nie sam Go pytał. cośmy wam głosili. Chciał powiedzieć. 7). 9). że był prorokiem. a niczemu innemu nie ufać. mógł każdy się upewnić. lecz polegać należy tylko na nauce Chrystusa-Człowieka] i Jego sług. aby do nas mówił. Nie można więc zapytywać teraz Boga w taki sposób jak w Starym Testamencie i nie ma już konieczności. abyśmy temu. Do tego byli wybrani kapłani i prorocy i przez ich usta poznawał lud naukę i prawo. Najczęściej jednak czynił to Dawid przez proroka Natana lub innych kapłanów. to niejako zarzucałby Bogu. niech będzie przeklęty” (Ga 1. nie miałoby powagi i siły powodującej wiarę. Kto więc chciał dowiedzieć się czegoś od Boga. a nie na podstawie własnego sądu. na niej bowiem jest wystarczające lekarstwo. lecz przez proroka lub kapłana. że nie dał nam w Synu swoim wszystkiego co potrzebne. W chwili śmierci na krzyżu wyrzekł Chrystus: Consummatum est. Bo chociażby to czynił.przez usta człowieka.

Mojżesz jednak okazał taką słabość i niezdecydowanie w swoim posłannictwie. Tego Bóg żąda i chętnie zbliża się do tych. Bóg nie chciał widocznie.. rzekł mu: “Wstań. co mówią. Rozkaz był jasny. nie mógł się zdobyć na [mocną] wiarę. wtedy się wzmocnią ręce twoje i bezpieczniej ruszysz na obóz nieprzyjacielski” (7. tam ja jestem pośród nich” (Mt 18. że nie powinniśmy zachowywać dla siebie tego. vidensque te. Mów do niego i połóż słowa moje w usta jego. bo Bóg zostawił go w tej niepewności. laetabitur corde. (Wj 4. według którego Gedeon miał ich zwyciężyć.274) on rozkaz wyprowadzenia z niewoli synów Izraelowych. co sam mu objawił drogą nadprzyrodzoną. pewny i poparty cudownymi znakami: laski przemienionej w węża i ręki obsypanej trądem. brat twój. gdzie jest przynajmniej “dwóch”. “A gdy usłyszysz. że chociaż Bóg gniewał się na niego. Bóg wzbudził w nim dopiero wiarę przez jego brata Aarona. był bowiem w ustach jednego i drugiego. ani się w tym upewniać bez zasięgnięcia rady i potwierdzenia Kościoła czy jego sług. że zwycięży Madianitów. iż wymowny jest. Potwierdza to Ewangelia: Ubi fuerint duo vel tres congregati in nomine meo. że nie powiedział Chrystus: “gdzie jest jeden”. aż zostało to potwierdzone sposobem naturalnym. to jest: Rozjaśniam i umacniam w ich sercach prawdy Boże. 9-11). et securior ad kostium castra descendes. ażeby ją. Bóg. et in ore illius. że chociaż Pan Bóg powiedział niejednokrotnie Gedeonowi. Otrzymał (s.również pewnej skłonności. Czytamy w Księdze Sędziów. skoro nie udzielił mu pewności. 20). et pone verba mea in ore eius: et ego ero in ore tuo. Loquere ad eum. a idź do obozu”. dzięki której sama dusza zwierza się z tym komu należy. ażeby człowiek osiągnął je za pośrednictwem drugiego. Upewnił się dopiero wtedy. ale: jestem tam. Oto ten wynijdzie naprzeciw ciebie. 11. potwierdzić i rozjaśnić. żeby ten mąż polegał jedynie na tym. . etc. Zanim to nastąpi. rozradował się nadzieją umocnienia i rady ze strony swego brata. a ja będę w ustach twoich i w ustach jego” itd. ibi sum ego in medio eorum. Prawda bowiem nie rozjaśni się i nie umocni w sercu osamotnionego i dlatego zostanie w niej słaby i zimny. Dał nam zrozumieć. jak jeden z Madianitów opowiadał drugiemu swój sen. Tak się też stało. Widać to jeszcze jaśniej w postępowaniu Mojżesza. Takie właśnie było jego postępowanie z Mojżeszem i Aaronem. Lewita. Taka bowiem jest właściwość duszy pokornej. Umocniony tym na duchu. Skoro to Mojżesz posłyszał. Gedeon bowiem usłyszał. 14-15). co nam Bóg udzielił. on wahał się i wątpił. “Aaron. którzy razem się jednoczą w celu rozważania prawdy. z radością począł przygotowywać się do bitwy. Trzeba podkreślić. nie daje jej Bóg pełnego zadowolenia. opartą już na naturalnym rozumie. mówiąc: Aaronfrater tuus Leyites scio quod eloquens sit: ecce ipse egredietur in occursum tuum. że nie śmie sama przestawać z Bogiem i nie może znaleźć pełnego zaspokojenia bez ludzkiego kierownictwa i rady. podobnego sobie człowieka. “Gdzie bowiem dwaj albo trzej są zgromadzeni w imię moje. widząc jego niepewność. gdy z ust ludzich posłyszał potwierdzenie tego. a ujrzawszy cię rozraduje się sercem. Et cum audieris quid loquantur. wiem. 10. tam ja jestem. tunc confortabuntur manus tuae. bo chce. ażeby jeden upewnił się z ust drugiego. co mu Bóg przepowiedział.

a jakże jeden się zagrzeje? To znaczy. żąda bowiem. co sami chcą się kierować w rzeczych Bożych). a często wyjawia rzecz samą. To właśnie zrozumiał dobrze św. to jednak. tego wszystkiego. Pawle! Czyż Ten. jeszcze człowiek może się pomylić odnośnie do niego i tych rzeczy. Jest tylko jeden wyjątek. choć był głową Kościoła i Bóg oświecał go bezpośrednio. korzystali z rady innych i do niej się stosowali. posługiwali się rozumem. że ktoś ma taką pewność. dopóki nie otrzyma upewnienia od człowieka. nie od człowieka. Powiedział mu bowiem. ale od Boga był przyjął. 14.12. który dotyczy spraw wiary.276) rzeczach mówili z nim poufnie. Bóg potwierdził tę radę. jaką miał św. choćby ich wiele słyszał. Paweł i chociaż wiedział. że Ewangelię Bóg mu objawił. Piotra i Apostołów: Ne forte in vacuum currerem. bo jeśli upadnie. Mówi o tym Eklezjastes: Vae soli. co może być osiągnięte rozumem i za radą ludzką. Bóg wtedy milczał. choćby objawienie było od Boga. (tj. uczeń i mistrz. jeśli się złączą społem w poznawaniu i czynieniu prawdy) oprze mu się” (4. aut cucurrissem. nie mógł cię też zabezpieczyć przed błędem. w jaki mógłbyś popaść głosząc Jego prawdę? 13. którą. że Bóg czy święci. by lud nie był zmuszony czekać od rana do wieczora (Wj 18. To samo widzimy w Księdze Wyjścia. nie ma nikogo. dixi Cephae coram omnibus: Si . która jest w pośrodku). nie dał mu jednak tak zbawiennej rady. Nikt nie powinien sądzić. że powinien wziąć sobie do pomocy sędziów. który ci objawił Ewangelię. chociaż mówi jedno. duo resistent ei. aby nie biegał na próżno. jak sam mówi. jak przestanie być oziębły w rzeczach Bożych? Jeśli też kto przemoże kogoś jednego (a mianowicie szatan. bez pomocy drugiego czuje się słaby i niepewny w odniesieniu do rzeczy Bożych. 21-22). “Abym snadź nie na próżno stawał do zawodów” (Ga 2. przewyższają wszelki jego sąd i poznanie. Bóg bowiem. 2). Zazwyczaj bowiem nie objawia. nie zawsze objawia drugie. i słowach nadprzyrodzonych Bóg zazwyczaj nie objawia takich rzeczy. można się upewnić co do rzeczy objawionych przez Boga. Si dormierint duo. jakiej mu udzielił teść Jetro. jaki wskazaliśmy. dwóch. ale sam jej nie dał. jako że już zaczął ją głosić. Jeśli dwaj spać będą. nie czując się bezpieczny. Paweł. Widać tu jasno. “Biada samotnemu. Człowiek sam. Piotr. 10-12). bo leżała ona w zasięgu ludzkiego sądu i uznania. choćby o wielu (s. by ludzie. W tych sprawach nie należy zbyt ufać sobie. który stosował między poganami. do których to należało. W widzeniach i objawieniach. które go dotyczą. który może przemóc tych. że tylko tym sposobem. quia cum ceciderit. chociaż nie są sprzeczne z rozumem. gdyż te. To znaczy. jak sam o tym mówi: Cum vidissem. quod non recte ambularent ad veritatem Evangelii. o ile to tylko możliwe. jeśli może to poznać inną drogą. zagrzeje się jeden od drugiego (miłością Bożą. pragnął jednak zasięgnąć co do niej rady św. Św. błędnie jednak postąpił odnośnie do pewnego obrzędu. ale nie sposób jej spełnienia. kto by go podniósł. Paweł upomniał go. fovebuntur mutuo: unus quomodo calefiet? et si quispiam praevaluerit contra unwn. chociaż długo już głosił Ewangelię. Paweł co do swej Ewangelii. mimo iż tak poufnie przestawał z Mojżeszem. Dziwna to rzecz. Dopiero św. że św. non habet subleyantem se. choćby nawet długo przestawał z duszą. muszą mu wyjawić błędy popełnione przez niego w jakiejkolwiek dziedzinie. chciał ją jednak omówić z tymi. Przypuśćmy bowiem. Czytamy bowiem w Dziejach Apostolskich. gdzie Bóg.

opierały się na nich. a zaniedbywały to. bo można je było już spostrzec przy pomocy prawa i naturalnego rozumu. którzy trwali w grzechach. gentiiiter vivis. które miały od Niego. jasno. według tego cośmy uzasadnili na podstawie wyżej przytoczonych dowodów.A Pan im wtedy odpowie: Et tunc confitebor illis. Pozbawiona takich . mimo że Bóg do nich przemawiał. rzekłem do Piotra wobec wszystkich: Jeśli ty będąc Żydem. 16. że dusza potrzebuje zwykle pouczenia o tym. tak że niektórym się zdaje. Ma on bowiem władzę wiązać i rozwiązywać. że nie ma o czym mówić. Widzimy też niemal codziennie z doświadczenia. czy nie. mocy. wyznanie wszystkiego jest konieczne. wyraźnie i z prostotą. dopóki nie będą one przedstawione temu. żyjesz zwyczajem pogan. dusza czuje się bezpieczna. jak to sam Chrystus mówi w Ewangelii: Domine. zatwierdzać lub odrzucać. wśród nocy ciemności. Na zakończenie tego. co jej się zdarza. z którymi blisko przestawał i którym wiele światła i pomocy udzielał. a uczyni to za ich błędy i zaniedbania. powtarzam. bez względu na to czy są jasne. Pan Bóg zwrócił uwagę Piotra na ten błąd nie osobiście. 14). doświadczające tych rzeczy. a teraz odbierają je jakby na nowo. umocnienie. et in nomine tuo daemonia ejecimus. Choć na pozór wydaje się. by żyli obyczajem Żydów?” (Ga 2. ale ich skutku. że cokolwiek i w jakikolwiek sposób odbiera dusza drogą nadprzyrodzoną. którą można było poznać i zaradzić jej zwykłą drogą rozumu. z którymi poufale przestawał na ziemi. Przerażone poczną wtedy pytać. na jakie nie potrzebował sam zwracać im uwagi. światła i pewności nie utrwala w duszy całkowicie. że tak jest. cośmy mówili. objawień czy innych udzielań nadprzyrodzonych. gdyż to uchybienie było sprawą. że szkoda na to czasu. jak możesz zmuszać pogan. jakośmy już powiedzieli. aby mogła postępować w ogołoceniu. powinna to niebawem przedstawić swojemu kierownikowi otwarcie. quomodo gentes cogis judaizare? . odczuwają nowe zadowolenie. oświecenie i pewność. iż dopóki tego nie powiedziały. Panie! Czyśmy w imię Twoje nie prorokowali? I czy w imię Twoje nie wypędzaliśmy czartów? I w imię Twoje wiele cudów nie czynili? . 15. że ufając owej łasce obcowania z Bogiem oraz cnotom. Druga przyczyna na tym się zasadza.“Ale gdym ujrzał. Musi to zrobić dla trzech powodów: Pierwszy jest ten. Domine. po przedstawieniu ich komu należało. bo odrzucając to i nie ceniąc ani pragnąc tego. Do takich ludzi należał i prorok Balaam i inni jemu podobni. Wiele błędów i grzechów będzie Pan Bóg karał w dniu sądu u tych dusz. że nie ma z czego zdawać sprawy. nic się im odczuć nie dało i niczego nie otrzymały. których im udzielił. quia numquam novi vos: discedite a me omnes qui operamini iniquitatem. 22-23). że powinny czynić. 17.tu Judaeus cum sis. kogo Bóg pragnie mieć jej sędzią duchowym. normę in nomine tuo prophetavimus. szczególnie gdy chodzi o sprawy widzeń. Ukarze On kiedyś i wybranych przyjaciół swoich. o czym wiedziały. którzy czynicie nieprawość” (Mt 7. “A wtedy wyznam im: nigdym was nie znał. to jednak chociażby duszy wydawało się. et in nomine tuo virtutes multas fecimus? “Panie. tj. że nie postępowali szczerze według prawdy Ewangelii. Poniosą one karę za to. że Bóg udziela wielu rzeczy. Idźcie precz ode mnie. lecz przez innych. Dusze pokorne.

Są czasem dusze. Z tego powodu nie można źle o nich sądzić. Inne bardzo się wstydzą wyznawać te rzeczy. należy zauważyć. jeśli zostanie zamknięta brama wyznania. choćby sama nie pragnęła rzeczy nadprzyrodzonych. Nie chciałyby bowiem przyznać się. Takie usposobienie jest znakiem niedostatecznej pokory. które wiele ich doznają. ani naganne i wiele dusz. które zdają się być właściwe świętym. z którymi muszą o nich mówić. posłuszeństwa i umartwienia. proste. że spowiednicy nie powinni wdawać się z duszami w długie o nich rozprawy. Takie postępowanie staje się dla dusz okazją do udręczenia i nieśmiałości w ich wyjawianiu. Trzeba raczej wielkiej łagodności i dobroci dla takich dusz. niż wszystkie widzenia i obcowania niebieskie. Stąd zaś okazja do wielu niewłaściwości. tym bardziej potrzeba. l. musi zdobyć się na ofiarę ze wszystkiego. jakich przy tym doznają. co zostało powiedziane. Nie chcę się tu jednak zbytnio rozwodzić. które wiele kosztuje wyznawanie takich rzeczy. w jaki sposób dla postępu swego mają z nich ogołacać pożądanie i ducha. gdyż odnośnie do celu i tak zbyt długo zatrzymaliśmy się tutaj. które przychodzą drogą czysto duchową. choćby nawet to wszystko było dla niej bez znaczenia i ona za nic to miała. W związku z tym. . pobłądzi. a więc dla tego samego dusza powinna owe rzeczy wyznać. Gdy zaś sądzą. że przed Bogiem więcej znaczy jeden czyn czy akt woli spełniony w miłości. przychodzących przez zmysły. trzeba dodawać im odwagi i ułatwiać im wyznanie. gdyż wydają się im czymś i lękają się sądu tych. ucząc je łagodnie odwracać oczy od wszystkich tych rzeczy i podając im naukę. Trzeba je prowadzić przez wiarę. to nie dlatego. chociaż nie doświadcza tych rzeczy. stoi o wiele wyżej niż inne. Potem będą to zawsze wyznawały z łatwością. są środkiem i okazją do postępu i przez nie Bóg podnosi dusze. Trzeci powód jest ten. Nie są one bowiem ani zasługujące. ponieważ w wyznawaniu ich niektóre dusze zwykły odczuwać taką trudność. gdyby zaistniała taka potrzeba. że nie ma o czym mówić. przez którą po części przechodzą także rzeczy szczegółowe. 18. aż staną się pokorne. rozkazać im to formalnie. zejdzie z drogi duchowej na zmysłową. czym one są. Wyjaśnia.pouczeń. Rozdział 23 Zaczyna mówić. uległe i ochotne w wyznawaniu. by się umartwiały i wyjawiały je. że jeśli położyliśmy nacisk na potrzebę odrzucenia takich rzeczy oraz na to.278) 19. Trzeba pouczać je. O wiele więcej można by powiedzieć o pojęciach rozumowych. ażeby ojcowie duchowni mogli w tych sprawach okazywać duszom niezadowolenie czy też odtrącać je ze wzgardą. Celem tym jest wyzwolenie rozumu i wprowadzenie go w noc wiary. lękać się ich czy gorszyć się nimi. że doznają rzeczy. jak mówiliśmy. że dusza celem osiągnięcia pokory. (s. że aż tego rodzaju środkami trzeba je przymuszać. Objawienia te. Dobrze też będzie. Nie chcą ich także wyznawać z powodu innych wrażeń. o pojmowaniach rozumowych. bo wagi do tego nie przywiązują.

Wszystkie te doznania. przynajmniej czynnego jej działania czy działania wyobraźni. Tego uogólnienia nie można zastosować do innych zmysłów w takiej mierze jak do wzroku. Trzeba zaś wiedzieć. tzn. że dusza przy tym nie działa nic ze swej strony. Dla rozumu bowiem. co przyjmuje na sposób innych. gdyż udzielają się duszy w sposób głębszy i subtelniejszy bez jakiegokolwiek. Tak więc to. smakować i dotykać. Widzenia te przedstawiają się jednak duszy sposobem właściwym wszystkim zmysłom. I od tych także pojęć (podobnie jak to czyniliśmy z wszystkimi wrażeniami cielesnymi wyobrażeniowymi) należy wyzwolić umysł. Są to widzenia. słowa i uczucia duchowe. które w rozdziale 10 nazwaliśmy czysto duchowymi. 2. Przychodzą one bez pośrednictwa zmysłów cielesnych zewnętrznych czy wewnętrznych i przedstawiają się rozumowi sposobem nadprzyrodzonym jasno. pożyteczniejsze i pewniejsze od cielesnych wyobrażeniowych. Kształtujące się zaś z nich w umyśle pojęcia nazywamy widzeniami rozumowymi. Jakkolwiek są także mniej dostępne dla szatana. ponieważ są zrozumiałe dla umysłu. czyli w rozumie. co rozum przyjmuje na sposób widzenia (może bowiem patrzeć na rzeczy duchowe tak jak oczy patrzą na cielesne). słyszeć. nazywamy objawieniem. nie prowadzą one jednak do celu. to znaczy to wszystko co można widzieć. nazywamy słowami. 4. przynajmniej czynnie. które by pochodziły z wyobraźni lub fantazji naturalnej. objawienia. nazywamy uczuciami duchowymi. co rozum przyjmuje sposobem pojmowania i zrozumienia rzeczy nowych (podobnie jak słuch słuchaniem dowiaduje się rzeczy nowych). co jest cielesne i widzialne. ażeby nie zajmować i nie obciążać nimi umysłu. Choćby widzenia te były wyższe. postaci albo obrazu. jak odczucie słodkiej woni duchowej.Będziemy teraz mówili o czterech rodzajach pojmowań rozumowych. tak jak cielesne. daje widzenie duchowe. to jednak . Wszystkie przedmioty reszty zmysłów. Wreszcie to. 3. Te pojęcia bowiem (s. wolne od jakiejkolwiek formy. co przeszkadzałoby mu w drodze samotności i ogołocenia we wszystkim. można zatem określić jako widzenia duchowe. Nazywamy je czysto duchowymi. co do osiągnięcia celu jest konieczne. To. pojmować coś znaczy widzieć to. co przyjmuje sposobem słyszenia. bo żaden zmysł nie jest tak zdolny jak wzrok przyjmować przedmiot innego zmysłu. są przedmiotem rozumu. smaku i rozkoszy duchowej. jak powiedzieliśmy. wyobrażeniowe. pozostałych zmysłów. Dlatego więc te cztery rodzaje doznań można w szerszym znaczeniu określić jako widzenia.280) udzielają się duszy bezpośrednio. Dlatego określimy je ściśle i według ich właściwości. To zaś. wyraźnie i biernie. jako że są wewnętrzne i czysto duchowe. Stąd też jak we wzroku ciała powoduje widzenie wszystko to. to co jest zrozumiałe. a czego dusza może kosztować w sposób nadprzyrodzony. Z tych doznań tworzy dusza pojęcie albo widzenie duchowe. ponieważ nie udzielają się rozumowi drogą zmysłów i ciała. że w szerszym i ogólnym znaczeniu te cztery rodzaje pojmowań nazwać można widzeniami duszy. tak we wzroku duchowym duszy. nadprzyrodzonym działaniem i nadprzyrodzonymi środkami. o tych. ponieważ zdolność pojmowania duszy nazywamy także jej wzrokiem. tj. o ile podpadają pod pojęcia prawdy lub fałszu. Chodzi o to. wąchać. a doprowadzić i kierować go poprzez nie w duchowej nocy wiary do boskiego i substancjalnego zjednoczenia z Bogiem. nazywamy widzeniem (26).

który ukazał się im w postaci urodziwego męża. Zaczniemy od pierwszego. to umysł może otrzymywać je w dwojaki sposób. jakimi są aniołowie i dusze. udzielających się sposobem nadprzyrodzonym. Można je oglądać w innym. Moglibyśmy zakończyć to rozważanie o czterech rodzajach doznań rozumowych przez podanie ogólnej rady. 3. byśmy snadź nie pomarli” (20. “Niech Pan do nas nie mówi. lub że widzieli Jego albo choćby anioła. całkowicie od niego odrywając ducha. Łaska zastępuje wtedy . 22). od widzeń duchowych albo rozumowych. 5. że w pewnym widzeniu oglądał cały świat (27). że oboje z żoną rzeczywiście widzieli mówiącego z nimi anioła. Światło to spływa od Boga i w nim oglądać może dusza wszelkie nieobecne (dla niej) rzeczy w niebie czy na ziemi. by się o te widzenia nie starać ani ich nie pragnąć. w cudowny sposób. że przerażeni mówili do Mojżesza: Non loquatur nobis Dominus. gdy Go Mojżesz prosił. Natomiast widzenia substancji bezcielesnych nie mogą być oglądane nawet w tym świetle pochodzącym od Boga. to wizje substancji cielesnych. l. Czytamy o tym w Objawieniu św. wzniosłej szym świetle. tj. Dlatego Pan Bóg. gdz ie opisuje on cudowną piękność niebieskiego Jeruzalem. Św. Jana w rozdziale 21. dusza natychmiast wyszłaby z ciała i skończyłoby się jej doczesne życie. gdy sądzili. Jedne. O św. Jeśli chodzi o widzenia ściśle duchowe.rozum nie tylko mógłby utrudnić drogę do zjednoczenia. jaką podaliśmy we wszystkich innych. nie dostrajają się do tego życia i w ciele śmiertelnym nie mogą być oglądane. lecz nawet zbłądzić przez swą niedostateczną ostrożność. I tak czytamy w Księdze Wyjścia. drugie substancji oddzielonych. “Śmiercią pomrzemy. 2. by mu okazał swe oblicze. Benedykcie piszą również. że było ono udzielone Świętemu w świetle spływającym z góry (28). quia vidimus Dominum. przychodzące bez pośrednictwa jakiegokolwiek zmysłu cielesnego. sądzę. jak to należy czynić. ne forte moriamur. bośmy widzieli Boga” (13. które nazywamy światłem chwały. 19). czyli bezcielesnych. “Nie może bowiem człowiek ujrzeć mię i żyw pozostać” (Wj 33. że pomrą. że mieli ujrzeć Boga. takiej samej. I gdyby Bóg chciał ich udzielić duszy esencjalnie. Bywają one możliwe tylko wtedy. dlatego zdarzają się one bardzo rzadko. Widzenia zatem substancji bezcielesnych. mimo że znajduje się ona jeszcze w ciele. Polega ona na tym. dostrzegalne dla duszy za pośrednictwem pewnego światła nadprzyrodzonego. że dobrze będzie omówić każde to doznanie z osobn a. Ponieważ jednak przy dłuższym zatrzymaniu się można będzie wyjaśnić. Życie doczesne nie dostraja się do takich widzeń. rzekł do żony: Morte moriemur. sądząc. Tomasz objaśnia to widzenie w Quodlibetales i powiada. Toteż Żydzi. Manue. ojciec Samsona. odpowiedział: Non videbitme homo. W Księdze Sędziów. zatrzyma w człowieku życie naturalne. oraz wiele rzeczy z tym przedmiotem związanych. Rozdział 24 Mówi o dwóch rodzajach widzeń duchowych. lękali się. Wizje cielesne obejmują wszelkie rzeczy materialne na niebie i ziemi. et vivet. 20). tak jak one są. gdy Bóg wyjątkowo.

że gdy Bóg miał się ukazać w swojej istocie Mojżeszowi. nescio. któremu danym było ujrzeć w trzecim niebie takie bezcielesne substancje. w którym zawsze można oglądać przedmioty. sive extra corpus. słodycz. Deus scit. Widzenia te sprawiają w duszy następujące skutki: pokój. jakim byli wyżej wymienieni. jako do oznaki zjednoczenia duszy z Bogiem. nescio. Przedmioty bowiem duchowe lub rozumowe ukazują się o wiele jaśniej i subtelniej aniżeli cielesne. wśród najsłodszych dotknięć i uścisków. powiada następująco: Sive in corpore. nie wiem. widzi je tak. . Miejsce ku temu będzie wtedy. pokorę oraz skłonność i podniesienie duszy do Boga. Paweł. gdy się je przed nie postawi. tak i dusza za pośrednictwem światła nadprzyrodzonego widzi rozumem wewnętrznie te same przedmioty naturalne lub inne. Św. Tak bowiem pozostają w pamięci. Jest to tak. którzy są bardzo mocni duchem Kościoła i prawa Bożego. zdąża nasze pióro. Różnica zachodzi tylko w samym sp osobie ich ukazania. Mojżesza i naszego Ojca Eliasza. gdy będziemy mówili o poznaniu mistycznym. Te. chociaż bywają przelotne.282) prawicą swoją. gdyż do nich. I czy one będą z nieba czy z ziemi. Udziela ich Bóg przeważnie tym tylko. zdarzają się niezmiernie rzadko. jasno i bez zasłony. radość podobną do chwały. jest w tym życiu takim samym środkiem do boskiego zjednoczenia.naturalny związek duszy z ciałem. wśród ciemnej nocy rozświetla nagle wszystko wokoło jasno i wyraziście i równie nagle wszystko zostawia w ciemnościach. “Czy w ciele. Bowiem to ciemne i miłosne poznanie. nie napotykają na żadną przeszkodę. Pawła. Blask ten. Zajmiemy się teraz widzeniami substancji cielesnych. chociaż czasem cośkolwiek się zacierają. Jest tu podobnie jak ze zwierciadłem. ukazuje się widzenie. 6. 5. 22). które Bóg jej chce ukazać. że za szczególnym Bożym działaniem wyszedł z granic życia naturalnego. jakie Bóg jej chce pokazać. nie wiem. Czytamy również. czy poza ciałem. Bóg bowiem chcąc udzielić duszy tej łaski. miłość. jak gdyby się otwarła najjaśniejsza brama i w niej. oświecenie. bez względu na bliskość czy oddalenie. przez które Bóg łączy się z duszą wzniosłym i boski m sposobem. prawie nigdy i bardzo niewielu ludziom. postawił go w rozpadlinie skały i osłonił (s. uczuć duchowych. aby nie umarł w chwili przejścia chwały Jego. W duszy wszelako dokonuje się to o wiele doskonalej. że ilekroć dusza przypomni je sobie. jak niegdyś widziała. Z tych słów widać jasno. Bogu to wiadomo” (2 Kor 12. którym jest wiara. jakim do jasnego oglądania Boga jest w życiu wiecznym światłość chwały. Kształty tych widzeń nigdy już całkowicie nie ustępują z duszy. Przejście to było błyskawicznym ukazaniem się Boga i tylko prawica Boża utrzymała Mojżesza przy życiu (Wj 33. w którym jasno i łatwo ogląda te przedmioty. daje jej światło nadnaturalne. Formy jednak i kształty tego widzenia zostają w fantazji. Dają się jednak one odczuć w samej substancji duszy. niewyraźnym i ciemnym. który zasłonił twarz swą przed słodkim tchnieniem Boga. Te widzenia substancji duchowych nie mogą być oglądane przez umysł w porządku naturalnym. czyli tzw. Albowiem jak oczy widzą przedmioty za pośrednictwem światła naturalnego. tak substancjalne widzenia. czystość. jak św. jakby w blasku błyskawicy. 2). Za łaską Bożą będziemy o nich później mówili. w tym życiu. 4.

To samo sprawia ogołocenie duchowe i pozostawanie w ciemności. o których już mówiliśmy. by móc widzieć wszystkie królestwa świata i ich chwałę. rozjaśnia duchowi rzeczy obecne i nieobecne. jak i względem innych. co wszystko jest jednym i tym samym.czasem w mniejszym. 7. ale o wiele więcej pobudza i podnosi duszę czysta wiara. obrazami. zależnie od woli Bożej i od usposobienia ducha. nie wiedząc skąd pochodzą i na czym się opierają. których udziela Bóg. Kiedy bowiem wiara zakorzeni się w duszy i obejmie ją na skutek opróżnienia i ciemności i zupełnego ogołocenia czy duchowego ubóstwa. Jest ono jednak suche. . jakie może poznać. Obciążałaby się wtedy w swym wnętrzu formami. gdy dusza pozbawiona jest wszystkiego i nie zdaje sobie sprawy jak i skąd jej to przychodzi. jakie zawsze idą w ślad za przypominaniem widzeń Bożych. “Ukazał Mu wszystkie królestwa świata” (Mt 4. Jeśli dusza nie zwraca (s. Niektórzy doktorzy sugestią duchową szatana tłumaczą scenę. Oczyma ciała niepodobna bowiem ogarnąć tyle. podaną u św. dopuszczanie tych widzeń i przywiązywanie do nich wagi. Nie przynoszą zaś nigdy słodyczy. Powinna więc dusza w stosunku do nich być równie oporna. równocześnie coraz bardziej zakorzenia się i wlewa w nią miłość Boża. W świetle tym. Formy tych widzeń nie przenikają duszy z taką słodką jasnością i trwałością jak formy widzeń Bożych. bo wówczas jej własne uznanie sprawia. Te trzy cnoty teologiczne łączą się bowiem ściśle ze sobą. będącą najbliższym środkiem dojścia do Boga. z którymi Bóg nie stoi w żadnej proporcji ani nie ma istotnego do nich podobieństwa. skłonność do cenienia siebie. a tymi. Niech więc nie czyni sobie archiwum czy skarbca z owych widzeń i niech się na nich nie opiera. Ponieważ te widzenia odnoszą się do stworzeń. miłości i pokory. I tak postępuje rozpalona udrękami czystej miłości Boga. Przeważają te uczucia jedne nad drugimi. Wielka jest jednak różnica pomiędzy widzeniami wywołanymi przez szatana. Albowiem skutki wywołane w duszy przez widzenia szatańskie nie są takie. nie mogą one służyć rozumowi za najbliższy środek do zjednoczenia z Bogiem. Im więcej więc dusza wchodzi w ciemność i odrywa się od wszystkich rzeczy zewnętrznych i wewnętrznych. Mateusza. Również i szatan może sprawić te widzenia w duszy za pomocą jakiegoś światła naturalnego.284) na nie uwagi. Zacierają się one w niej natychmiast. pokory ni miłości Bożej. w której szatan ukazał Chrystusowi wszystkie królestwa świata i chwałę ich: Ostendit ei omnia regna mundi. jak wywołane przez widzenia dobre. pozbawione słodyczy. 8). 8. iż często je sobie przypomina w sposób naturalny. Powodują one w niej raczej oschłość duchową w przestawaniu z Bogiem. to choćby te formy widzeń pojawiały się jej ustawicznie. wyjąwszy jeśli dusza je ceni. Wprawdzie przypominanie sobie tych rzeczy pobudza duszę do miłości Bożej i kontemplacji. a co za tym idzie miłość i nadzieja. kształtami i postaciami i nie posiadłaby Boga przez zaparcie się wszystkiego. nie będą jej przeszkodą w postępie. Winna natomiast iść naprzód przez wiarę. na skutek sugestii duchowej. to znów w większym stopniu. tym głębiej wypełnia ją wiara.

Jest to Bóg niepojęty i ponad wszystko. które odkrywają rozumowi jakieś prawdy. Trzeba przede wszystkim wiedzieć. 2. Możemy więc powiedzieć. a to wszystko jest nieodzowne do zjednoczenia z Bogiem. która tego dotyczy. Pierwsze. Z kolei wypada nam mówić o drugim rodzaju pojmowań duchowych. tj. 10. że popadnie ona w jakąś zarozumiałość. jak to zwykł czynić. Niekiedy miłość ta przelewa się także na zmysły i wtedy okazuje się słodką i czułą. Ponieważ do tych widzeń odnosi się również to wszystko. lecz w duszy mocnej. że objawienie to nic innego. Drugie natomiast wyjawiają tajemnicę. które uczynił. którego ani nie widzi. pokorna i silna. przypuściwszy nawet. biorąc rzecz ściśle. Zaczniemy od poznań rozumowych. Podaje pewne rozróżnienie. Niekiedy tej miłości nie rozumie i nie czuje jej. albo odkrywa jej pewne rzeczy. cośmy mówili w rozdziałach 19 i 20 (29) na temat nadprzyrodzonych widzeń zmysłowych. Rozpatrzymy je w dwóch rozdziałach. W przeciwnym razie. Chcę jednak podciągnąć je pod nazwę objawień. ani nie odczuwa. lecz także i duchowych. że szatan nie mógłby jej zwieść ani spowodować. nie będziemy tu tracić czasu na powtarzanie tego. które należą do ducha proroctwa. do którego wznosić się powinniśmy przez całkowite zaparcie się wszystkiego. Jedne z nich to te. bo w tym ży ciu niezdolna jest do tego. tj. 1. oczywiście za sprawą Bożą. nie będzie postępowała naprzód. a miłość i radość opierać na tym. ubóstwo ducha i w próżnię wiary. Jedne nazwiemy poznaniami rozumowymi.9. bardziej ożywionej i odważniej szej niż przedtem. Rozdział 25 Mówi o objawieniach i ich istocie. a drugie wyjawieniem ukrytych spraw i tajemnic Bożych. o objawieniach. nie mogą się nazywać objawieniami. ponieważ miłość taka nie ma siedziby w czystym zmyśle. Nie wejdzie bowiem w ogołocenie duchowe. gdyż stoją w bliskim z nimi związku. a tym samym właściwiej niż tamte zasługują na nazwę objawień. by nie wprowadzać zbyt wielu rozróżnień. jak tylko odsłonięcie jakiejś zakrytej prawdy lub też wyjawienie jakiejś tajemnicy. . Są to tzw. Podzielimy więc objawienia na dwa rodzaje pojmowań. Przez te objawienia Bóg daje duszy zrozumienie danego zdarzenia. obecnie czyni lub zamierza czynić. polegają na rozumieniu nagiej prawdy nie tylko odnośnie do rzeczy doczesnych. rozjaśniając w umyśle prawdę. Musi pragnąć pozostać w próżni. musi dusza być rozmiłowana. gdyż. poznania rozumowe. o ile możności krótko i zwięźle. jakie owe widzenia przynoszą z sobą. a i dlatego też. że są dwa rodzaje objawień. mężna i umartwiona. Stąd [dla dostąpienia] miłości i wesela. poznania rozumowe. 3. że dusza byłaby tak bystra.

które odnoszą się do Boga. jakie wyczuwamy w Bogu. potrzeba. pojęcia nagich prawd są inne niż te. Król Dawid. et dulciora super mel et favum. Nie wyrazi jednak tego tak jasno. że te pojęcia rozumowe mają dwojaką formę. Dowodzi. doświadczywszy cośkolwiek z tych poznawań. np. drogi czytelniku. 4. bo poza ogólnym i określeniami nie znajduje słów na wyrażenie obfitości doznanej rozkoszy i dobra. że nie można znaleźć słów ni porównania. że wyższe ponad wszelkie słowa jest to. 10-11). dają jej o wiele więcej. “Panujący. ale te. Jest to zupełnie coś innego niż oglądanie rozumem rzeczy materialnych. że w pierwszym wzniosłym poznaniu. Są to poznania samego Boga i rozkoszy samego Boga. cierpliwy i mnogiej litości. ale wspomnieć o nich muszę. potęgi. że są ich dwa rodzaje i poucza. Wiedz bowiem. kiedy razu pewnego przeszedł przed nim). jak dusza wobec nich powinna się zachować. by lepiej rzec. Panie. “Sądy Pańskie prawdziwe. czym one są dla duszy. Poprzestanę więc na krótkim i zwięzłym ich omówieniu. przedstawiających się umysłowi. by Bóg ujął rękę i prowadził pióro. o których mówiliśmy w rozdziale 24. 6). Jest to czysta kontemplacja i dusza nie może nic o tym powiedzieć. patiens. i prawdziwy. Desiderabilia super aurum et lapidem pretiosum multum. jak to później objaśnimy. Jedne bowiem dotyczą Stworzyciela. Przez sądy Boże są tu oznaczone cnoty i przymioty. miłosierny i łaskawy. Trzeba zaznaczyć. które by to mogło wyrazić. a słodsze nad miód i plaster miodowy” (Ps 18. 3. Dusza tak w jednych. lub. Domine Deus. co odczuta i czego zasmakowała. albo rzeczy. Ponieważ poznania te dotyczą wprost Pana Boga i są bardzo wysokim poznaniem któregoś z Bożych przymiotów. które były. który zachowujesz . wszystkie razem sprawiedliwe. byśmy dobrze zrozumieli.Rozdział 26 Mówi o poznaniu umysłowym nagich prawd. Oto podczas przejścia Pańskiego padł twarzą do ziemi i mówił: Dominator. iustificata in semetipsa. misericors et clemens. et multae miserationis. wypowiedział to jedynie w zwyczajnych i ogólnych słowach: ludicia Domini vera. (s. Również o Mojżeszu czytamy. 2. ac verax. Te widzenia. drugie zaś stworzeń. i to w takiej mierze. to tylko powiedział. wszechmocy. Boże. są i będą.286) Nie zajmuję się nimi specjalnie. dobroci czy też słodyczy Jego. przeto równocześnie z odczuciem tego wnika w duszę to. przez które przechodzi. kto by był podobny Tobie” (Ps 39. o czym tak powiada prorok Dawid: “Nie ma. Bardziej pożądane niż złoto i mnogie kamienie drogie. Qui custodis misericordiam in millia. aby przez nie pouczyć dusze i wprowadzić je do boskiego zjednoczenia. co będzie wystarczające dla powyższego celu. co można wyrazić w ogólnych i potocznych słowach. co ona czuje. którego udzielił Mu Bóg o Sobie (mianowicie. Opiera się to bowiem na pojmowaniu i oglądaniu rozumem prawd Bożych. Dla należytego opisu owych nagich prawd. jak i w drugich znajduje przyjemność. Ma to wielkie podobieństwo do ducha proroctwa. l.

Szatan nie może się tu wmieszać i sprawić czegoś podobnego. Nie mogąc określić tego. co doznał w Bogu w tym jedynym poznaniu. ukazując duszy jakieś pozorne wielkości i sprawiając upojenie zmysłów. że nie cierpi wiele. Nie są one w równej mierze skuteczne i odczuwalne. 9.miłosierdzie na tysiące” (Wj 34. Stąd często. Siła tych dotknięć jest tak wielka. gdy dusza słyszy słowa z Pisma świętego lub skądinąd wzięte. że jedno z nich wynagradza wszystkie. że nie godzi się człowiekowi o tym mówić (2 Kor 12. by wiele cierpieć dla Boga. która już dochodzi do zjednoczenia z Bogiem. by usunąć z niej wszystkie niedoskonałości. 6-7). choćby niezliczone trudy zniesione przez nią w tym życiu. 8. że nic nie powiedziała z tego. uznając. Dotknięcie to jest tak wzniosłe. Nie wnikną one jednak nigdy w samą istotę duszy. że wstrząsa nie tylko duszą. użył tutaj Mojżesz wielkiej ilości wyrażeń. gdy najmniej myśli o nich i najmniej ich pragnie. Poznania te są bowiem zjednoczeniem. Więcej nie można wyrazić z nich nic i w żaden sposób. 5. lecz ponadto pozostawia ją pełną cnót i doskonałości Bożych. Może on je tylko nieudolnie naśladować. dusza widzi dobrze. czy też wlać podobną rozkosz i smak. Te dotknięcia Boże tyle słodyczy i rozkoszy udzielają duszy. szatan zaś nie może zmyślić rzeczy tak wzniosłej. Poznania te. chociaż nie tak jawnie i wyraźnie jak w przyszłej chwale. Pojęcia te bowiem tchną niejako samą istotą Boga i życiem wiecznym. jaką niosą z sobą Boże pojęcia. powiedział tylko. gdy widzi. tak wnikliwe i pełne słodyczy. Zdarzają się również wówczas. których sama nie mogła się pozbyć przez całe życie. Zostaje również tak wzmocniona i nabywa (s. Odczuwa się więc tutaj i kosztuje samego Boga. nie posiada bowiem niczego. Mogą one jednak przychodzić i w wielkim spokoju. że przenika istotę duszy. Odnosząc się bowiem do Najwyższego Bytu nie dadzą się wyrazić w szczegółach. jaka w łączności z tym dostrzec się daje. . Toteż św.288) takiej odwagi. nie odnowią jej i nie rozbudzą tak wzniosłej miłości. co odczuwa. tak niezmiernie ją ubogacają. bez żadnych wstrząsów. że jest dla niej szczególną męką. że to działa właśnie Bóg. Niekiedy wywołują je nagle i niespodziewanie jakieś drobne przypomnienia. usiłuje w ten sposób wmówić w nią. nie siląc się na jakoweś określenia. Tych wzniosłych poznań doznaje tylko taka dusza. ale i ciałem. które sprawiają żywą pamięć na Boga. 6. wówczas Bóg zwykł użyczać jej tych boskich dotknięć. Ale choćby się i wiele słów czasem powiedziało o tych poznaniach. że jedno takie dotknięcie jest nie tylko wystarczające. Toteż Bóg wobec tej niezdolności duszy sam je w niej sprawia. pochodzące od Boga i odnoszące się do Niego samego. 4). nie wyrażają nigdy rzeczy szczegółowych. że nie ma na to stosownej nazwy. gdyż są one wyższe ponad to wszystko. chyba z wyjątkiem jakiejś prawdy odnoszącej się do rzeczy od Boga mniejszej. a zjednoczenie to polega jakby na dotknięciu duszy przez samo Bóstwo. Dusza nie może dojść do tych poznań przez żadne swoje porównania i wyobrażenia. co by się z tym dało porównać. Paweł otrzymawszy owo wzniosłe poznanie Boga. 7. ze wzniosłym uczuciem rozkoszy i ochłody ducha. czasem nawet są bardzo nikłe. Poznania bowiem i dotknięcia sprawione w głębi duszy przez Boga.

divisiones temporum. ażeby się zgodzić. o którym mówiliśmy. abym znał urządzenie okręgu ziemi i siły żywiołów. choćby najmniej odczuwalne. nie może ona chcieć ich lub nie chcieć. et quaecumque sunt abscondita. Ponieważ zaś te poznania udzielają się duszy niespodziewanie i niezależnie od jej woli. W Piśmie świętym znajdujemy świadectwa mówiące o tych dwóch rodzajach poznań. nad którymi się zastanawialiśmy. Pochodzą one bowiem ze szczególnej miłości Boga. et cogitationes hominum. omnium enim artifex docuit me sapientia.Każde jednak z nich. które jej zostały przedstawione i ma o nich jakby jasnowidzenie. do którego dusza dąży. quae sunt. którą św. dotyczącym różnych rzeczy: Ipse dedit mihi horum. 10). vicissitudinum permutationes. et virtutes elementorum. Dotyczy on bowiem rzeczy o wiele niższych od Boga. Obejmuje poznanie prawdy o rzeczach samych w sobie. udziela ich Bóg duszy. et manifestabo ei meipsum. o czynach i wypadkach. który widząc. 10. Na skutek takiego poznania rozjaśniają się w duszy pewne prawdy i tak głęboko ją przenikają. Dla osiągnięcia tego celu (zjednoczenia) uczymy duszę odrywać się i ogołacać ze wszystkich innych. Mędrzec Pański tak mówi o duchowym poznaniu. że dusza powinna wyrzekać się tych poznań tak. et improyisa didici. która cokolwiek uważa za swoje. “On bowiem dał mi prawdziwą znajomość rzeczy istniejących. naturas animalium et iras bestiarum. i objawię mu samego siebie” (J 14. lecz tylko przyjmować je z pokorą i poddaniem. Poznania te są bowiem cząstką zjednoczenia. To właśnie wyraża Pan przez św. 11. scientiam veram ut sciam dispositionem orbis terrarum. że dusza ogołociła siebie dla Jego miłości. diiigetur a Patre meo. initium et consummationem temporum. choćby nawet dokonywała wysiłku. et stellarum dispositiones. Niech również nie odmawia słuszności temu. że poznaje je ona bez żadnych dowodzeń. co jej powie i rozkaże kierownik duchowy. Dzięki temu przez wiarę wejdzie głębiej w boskie zjednoczenie. nie otrzyma tych łask. vim ventorum. jakie zdarzają się pośród ludzi. differentias virgulorum. jak innych doznań. Poznanie jest tak jasne. niech dusza nie zaniedbuje wiary. i ja go miłować będę. et virtues radicum. i mimo że nie może zmienić biernego przeświadczenia wewnętrznego. daje duszy więcej niż inne poznania i rozmyślania nad stworzeniami czy dziełami Bożymi. która się doń zbliża i rzeczywiście Go miłuje. 21). Jana: Qui autem diiigit me. Poznaje tu bowiem duchem te prawdy. et morum mutationes. Paweł określa jako dar “rozpoznawania duchów” (1 Kor 12. et ego diiigam eum. Środkami dla osiągnięcia tych poznań Bożych są: pokora i cierpienie z miłości ku Bogu i wyrzeczenie się wszelkiej nagrody. umiłuje go Ojciec mój. Drugi rodzaj poznań albo widzeń prawd wewnętrznych jest zupełnie różny od tego. początek. Jest tu mowa o tych poznaniach i dotknięciach Bożych. 12. et anni cursus. że na przeciwne przekonywania dusza nie może się wewnętrznie zgodzić. et consummationes temporum. chociażby to sprzeciwiało się jej przekonaniu. Poznanie to należy do ducha proroctwa i do łaski. do którego ma dusza dążyć raczej wierząc niż rozumiejąc. Pomimo tak pewnego i bezwzględnego zrozumienia. Dusza. ażeby Bóg mógł dokonać swego dzieła kiedy i jak chce. “Kto mnie miłuje. sam ją kocha. Nie twierdzę tutaj. .

koniec i pełnię czasów, następstwa rzeczy zmiennych i zmianę pór roku, roczne biegi i położenie gwiazd, naturę zwierząt i gniewy dzikich bestii, moc wiatrów i myśli ludzkie, różnorodność krzewów i moce korzeni; i cokolwiek jest skryte i niewiadome, tego nauczyłem się; wszystkiego bowiem nauczyła mię tworzycielka wszystkiego, Mądrość” (Mdr 7, 17-21). Chociaż ta wiedza o wszystkich rzeczach, której Bóg udzielił Mędrcowi, była wlana i ogólna, jest jednak wystarczającym świadectwem o wszystkich poznaniach, jakie Bóg w sposób szczególny udziela duszom drogą nadprzyrodzoną, kiedy sam chce. Nie znaczy to, że Bóg udzielił im trwałego i całościowego stanu wiedzy, jak na przykład udzielił Salomonowi w wyżej wymienionych (s.290) rzeczach, lecz że niejednokrotnie odkrywa im pewne poszczególne prawdy o jakichś rzeczach, na przykład o wspomnianych tu przez Mędrca. Tej stałej wiedzy o wielu rzeczach udziela Bóg licznym duszom, nigdy jednak tak całościowej, jaką udzielił Salomonowi. Podobnie ma się rzecz z rozmaitością darów Bożych, wymienionych przez św. Pawła. Do nich należy mądrość, umiejętność, wiara, proroctwo, rozpoznawanie duchów, rozumienie języków, objaśnianie słów itd. (1 Kor 12, 8-10). Wszystkie te poznania są wlanym, trwałym stanem. Udziela go Bóg według swej woli, bądź to sposobem naturalnym, jak Balaamowi i innym wieszczom pogańskim i wielu Sybillom przez dar proroctwa, bądź też sposobem nadprzyrodzonym, jak apostołom, prorokom i innym świętym. 13. Oprócz tych uzdolnień i łask “darmo danych”, osoby doskonałe albo postępujące już w doskonałości zwykły często otrzymywać oświecenie i poznanie rzeczy obecnych i nieobecnych, poznają je duchem oświeconym i już oczyszczonym. Możemy na to przytoczyć świadectwo Księgi Przypowieści: Quomodo in aquis resplendent vultus prospicientium, sic corda hominum manifestu sunt prudenibus; “Jak w wodzie pokazują się twarze patrzących, tak serca człowiecze jawne są mądrym” (27, 19). Przez mądrych rozumie się tu takich, którzy już posiedli wiedzę świętych, nazwaną przez Pismo święte roztropnością. Dusze, u których wiedza wlana przez Boga jest stanem trwałym, w podobny sposób rozpoznają wszystkie rzeczy. Choć i to nie zawsze się dzieje i nie wszystkich rzeczy dotyczy, bo uzależnione jest od tego, czy Bóg zechce te dusze wspomóc. 14. Pewne jest jednak, że dusze oczyszczone rozpoznają z wielką łatwością i to w sposób naturalny - jedne więcej, drugie mniej -to co się ukrywa w sercu ludzkim, czy też w głębi duszy, oraz skłonności i zdolności różnych osób. Poznają to po znakach zewnętrznych, nawet niepozornych, jak na przykład po słowach, ruchach i innych oznakach. Jeśli bowiem szatan może takie rzeczy rozumieć dlatego, że jest duchem, to również i człowiek uduchowiony posiada tę zdolność. Wskazuje na to Apostoł, mówiąc: Spiritualis autem iudicat omnia; “Ale kto jest duchowy, rozsądza wszystko” (1 Kor 2, 15). I na innym miejscu: Spiritus enim omnia scrutatur, etiam profunda Dei\ “Duch wszystko przenika, nawet głębokości Boże” {tamie, 2, 10). Naturalnym biegiem rzeczy ludzie duchowi nie mogą rozpoznać myśli i skrytości serca innych. Mogą to jednak poznać przez nadprzyrodzone oświecenie lub też przez pewne objawy. Niekiedy mogą pobłądzić w tym poznawaniu z objawów, aie najczęściej odgadują prawdę. Nie należy jednak ani jednemu, ani drugiemu zbytnio ufać, gdyż szatan może się tu wmieszać z wielką zręcznością, jak o tym jeszcze mówić będziemy. Należy się przeto od takich poznawań odrywać.

15. W czwartej Księdze Królewskiej mamy potwierdzenie tego, że ludzie duchowi mogą mieć nadto znajomość zdarzeń i ludzkich czynów, chociażby gdzie indziej przebywali. Gdy bowiem Giezi, sługa naszego Ojca Elizeusza, chciał skryć pieniądze wzięte od Naamana Syryjczyka, rzekł mu prorok: Nonne cor meum in praesenti erat, quando reversus est homo de curru suo in occursum tuil “Czy serce moje nie było przytomne, kiedy się wrócił człowiek z wozu swego naprzeciw ciebie?” (2 Krl 5, 26). Widział więc to zdarzenie sposobem duchowym, tak jakby się działo w jego obecności. Również w tej księdze czytamy, że tenże Elizeusz wiedział wszystko, co król syryjski mówił w tajemnicy ze swymi książętami. Wyjawił to królowi izraelskiemu i przez to unicestwił knowania tamtych. Król syryjski widząc, że wszystko jest wiadome, rzekł do swoich ludzi: “Czemu mi nie powiecie, kto jest zdrajcą moim u króla izraelskiego? I rzekł jeden ze służebników jego: Nequaquam, Domine mi, rex, sed Eliseus propheta, qui est in Israel, indicat regi Israel omnia verba, quaecumque locutus fueris in conclavi tuo; “Nie, panie mój, królu, ale Elizeusz prorok, który jest w Izraelu, oznajmia królowi izraelskiemu wszystkie słowa, które mówisz w pokoju twoim” (tamże, 6, 11-12). 16. Obydwa te rodzaje poznawania, podobnie jak i inne, przychodzą na duszę biernie, tzn. bez żadnego jej współdziałania. Bywa bowiem tak, że na osobę nieuważną i zajętą czymś innym przychodzi nagle żywe zrozumienie tego, co słyszy i czyta, i to o wiele jaśniej niż treść samych słów. A często, mimo że nie rozumie słów, bo na przykład są w języku łacińskim, a ona go nie zna, pojmuje jednak doskonale treść w nich zawartą. 17. Można by wiele powiedzieć o podstępach i złudzeniach, jakie szatan wnosi w tego rodzaju poznawanie, te bowiem podstępy, które on tu sprawia, są bardzo wielkie i bardzo ukryte. Duch ciemności posługując się zmysłami ciała i sugestią, może duszy nasunąć liczne poznania rozumowe i to z taką siłą, iż zdawać się może, że nie ma nic pewniejszego. Dusza, jeśli nie jest pokorna i ostrożna, bez wątpienia uwierzy tysiącowi kłamstw, ponieważ niekiedy sugestia diabelska oddziaływa z wielką mocą na duszę, zwłaszcza kiedy ona (s.292) uczestniczy jeszcze w słabości zmysłów. Wtedy szatan utwierdza to poznanie w zmysłach z taką mocą i przekonaniem, że dusza musi się dużo modlić i wysilać, aby się z tego uwolnić. Nieraz na przykład przedstawia szatan duszy sumienie skalane grzechem, występki innych i wykolejone dusze; przedstawia fałszywie, ale z wielkim światłem. Fałszywie, bo wszystko to czyni, aby zniesławić i z zamiarem, by się to wyjawiło i stało przyczyną grzechów. Z wielkim światłem, bo w duszy rozpala żarliwość, przedstawiając jej, że chodzi o to, aby te dusze polecała Bogu. Nieraz rzeczywiście Pan Bóg ukazuje duszom świętym potrzeby bliźnich po to, ażeby się za nich modliły lub ich wspomagały. Tak na przykład Jeremiaszowi okazał słabość proroka Barucha po to, by go w tym upominał (Jr 45, 3). Częściej jednak czyni to szatan i oczywiście fałszywie, ażeby przez to spowodować zniesławienia, grzechy i przygnębienia. Jest na to wiele przykładów. Podsuwa również duszom wiele innych poznań z tak wielką wyrazistością, że w nie wierzą. 18. Wszystkie te poznania, czy są od Boga czy nie, niewiele pomogą duszy w drodze do Niego, jeśli się na nich oprze. Raczej jej szkodzą i o wielkie przyprawiają błędy, jakie kryją się w tamtych wszystkich doznaniach nadprzyrodzonych, o których mówiliśmy; mają one miejsce i w tych ostatnich, i to o wiele więcej.

Żeby się tu jednak nie rozwodzić nad tym, tym bardziej że już podałem wystarczającą naukę, powiem to tylko, że należy je z wielką usilnością zawsze oddalać, starając się iść do Boga przez to, czego się nie zna i zawsze zdawać z nich sprawę swojemu spowiednikowi lub kierownikowi duchowemu. Temu zaś, co on zaleci, trzeba się poddać bezwzględnie. Kierownik duchowy ułatwi wtedy duszy przejście przez nie; nie pozwoli jej zatrzymać się nad tym, co jest niczym i co nie pomaga na drodze do zjednoczenia. Mówiliśmy już, że w tych rzeczach, które udzielają się duszy bez jej udziału, skutek zamierzony przez Boga zawsze pozostanie w duszy, choćby ona się o to nie starała. Nie będę się więc rozwodził dalej o skutkach objawień prawdziwych i fałszywych. Jest to niepotrzebne, gdyż z pobieżnego opisu i tak tego zrozumieć nie można. Według wielkiej ilości tych poznań i ich rozlicznego podziału, będą również liczne i różnorodne ich skutki. To jedno pozostaje pewne, że prawdziwe poznania nadprzyrodzone sprawiają dobre skutki, fałszywe zaś sprawiają złe skutki i prowadzą do złego. W stwierdzeniu, że należy wszystkie odrzucać, zostało powiedziane to, co wystarcza, aby nie zbłądzić.

Rozdział 27 Mówi o drugim rodzaju objawień, czyli o odkrywaniu ukrytych tajemnic. Wyjaśnia, kiedy one prowadzą do zjednoczenia z Bogiem, a kiedy są przeszkodą. Przestrzega, że szatan łatwo może przez nie uwodzić. 1. Drugi rodzaj objawień nazywamy tutaj wyjawieniem ukrytych rzeczy i tajemnic. Mogą one być dwojakie.

Jedne dotyczą samego Boga, a więc tajemnicy Trójcy Przenajświętszej i jedności Boga. Drugie odsłaniają, czym jest Bóg w swych dziełach, zawierają więc pozostałe artykuły naszej wiary katolickiej i prawdy z nimi złączone. W tych objawieniach zawierają się przepowiednie proroków, obietnice i groźby Boga oraz inne rzeczy, które dokonały się lub dokonują w związku ze sprawą wiary. W tym dziele mieszczą się również poszczególne rzeczy, które Bóg objawia, ogólne lub ściśle określone, jak np. wypadki dotyczące państw, narodów, stanów, rodzin i pojedynczych osób. W Piśmie świętym, a zwłaszcza w księgach prorockich mamy liczne tego przykłady. Są tam bowiem wszelkie rodzaje objawień. Rzecz jest tak pewna, że nie trzeba na to przytaczać dowodów. Zastrzegam wszakże, że tych objawień udziela Pan Bóg nie tylko słowami, lecz także innymi sposobami, jak na przykład przez same znaki i figury, obrazy czy podobieństwa, kiedy indziej znowu przez jedne i drugie razem. Widać to wyraźnie w księgach prorockich, a

szczególnie w całej Apokalipsie św. Jana. Są tam nie tylko wszystkie rodzaje objawień, jakie wymieniliśmy poprzednio, lecz taże rodzaje i odmiany, o których tu mówimy. 2. Objawień tego drugiego rodzaju udziela Bóg komu chce, także i w naszych czasach. Objawia więc niektórym osobom długość ich życia, trudy, jakie ich czekają, albo to co zdarzyć się może tej lub innej osobie, temu lub innemu państwu, itd. Objaśnienie takie w ścisłym tego słowa znaczeniu nie może być nazwane objawieniem, gdyż wszystko już zostało dawniej objawione. Jest to raczej przedstawienie i wyjaśnienie tego, co już zostało objawione. 3. Duch ciemności może się łatwo wmieszać w tego rodzaju objawienia. Otrzymuje je bowiem dusza zazwyczaj przez słowa, figury (s.294) i podobieństwa, więc szatan o wiele łatwiej, aniżeli w objawieniach czysto duchowych, może tutaj zmyślać i przedstawiać coś podobnego. Dlatego, gdyby pierwszym lub drugim z wymienionych tu sposobów zostało nam objawione coś nowego i odmiennego na temat naszej wiary, żadną miarą nie wolno nam tego przyjmować, choćbyśmy mieli oczywistą pewność, że nam to objawił sam anioł z nieba. Takie polecenie daje wyraźnie św. Paweł: Licet nos, aut angelus de coelo evangelizet vobis praeterquam quod evangelizavimus vobis, anathema sit; “Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosimy, niech będzie przeklęty” (Ga 1, 8). 4. Ponieważ zaś co do istoty naszej wiary nie ma więcej artykułów do objawienia poza tymi, które już zostały objawione Kościołowi, dusza nie tylko nie powinna przyjmować tego, co na nowo zostało jej objawione odnośnie do wiary, lecz ponadto - z ostrożności, by nie dopuścić jakichś ukrytych różnic i dla czystości duszy, którą utrzymywać ma w wierze - powinna, chociażby objawiały się jej na nowo same prawdy już objawione, nie dlatego w nie wierzyć, że się jej na nowo objawiają, lecz dlatego, że już wystarczająco zostały objawione Kościołowi. Niech więc uchyla od nich rozum, a z całą prostotą opiera się na nauce Kościoła, na jego wierze, która według słów św. Pawła wnika przez zmysł słuchu (Rz 10, 17). Jeżeli więc nie chce być zwiedziona, niech zbytnio im nie dowierza i niełatwo przyjmuje prawdy sobie objawione, choćby się jej wydawały najprawdziwsze i najlepsze. Często bowiem szatan, chcąc oszukać duszę, przedstawia jej początkowo prawdy słuszne i rzeczywiste. Tą drogą zdobywa jej zaufanie, a następnie wprowadza ją w błędy. Czyni tak jak człowiek zszywający skórę, który najpierw przesuwa twardy włosień, a dopiero potem przewleka wiotką nić, która sama, bez włosienia nie mogłaby wejść. 5. Trzeba tu być bardzo czujnym. Chociażby bowiem nie było wspomnia nego niebezpieczeństwa oszukania, to jednak dusza nie powinna pragnąć jasnego rozumienia w rzeczach wiary, ażeby mogła zachować czystą i całkowitą z niej zasługę, a także aby przez tę noc rozumu dojść do boskiej światłości zjednoczenia z Bogiem. Wiele znaczy, by zamykając oczy na jakiekolwiek nowe objawienia, trzymać się dawnych proroctw na wzór św. Piotra. Chociaż bowiem na Taborze naocznie oglądał chwałę Syna Bożego, to jednak w swym liście kanonicznym powiedział te słowa: Et habemus firmiorem propheticum sermonem: cni benefacitis attendentes, etc.; “I tak potwierdzona była mowa proroków, której trzymając się, dobrze czynicie” (2 P 1,19).

6. Jeżeli prawdą jest, że dla wspomnianych już przyczyn, należy zamykać oczy na wskazane już objawienia rzeczy należących do wiary, to o ileż bardziej konieczne jest nie dopuszczać i nie wierzyć pozostałym objawieniom odnoszącym się do innych spraw? Zwyczajnie bowiem miesza się w nie szatan do tego stopnia, że uważam za niemożliwą rzecz, by ten, kto nie stara się ich odrzucać nie został oszukany, jako że szatan potrafi ustroić je w wielkie prawdopodobieństwo i pewność. Dusza czysta, prosta, ostrożna i pokorna powinna opierać się tym objawieniom i widzeniom tak usilnie, jak to czyni z wielkimi pokusami. Nie tylko więc nie powinna ich chcieć, pragnąć, lecz ma zawsze usuwać je z tej drogi, która wiedzie do zjednoczenia miłości. W tej myśli mówi Salomon: “Cóż potrzeba człowiekowi szukać rzeczy większych nad siebie” (Koh 7, 1), czyli nad możność jego pojęcia? Wskazuje tu na tę prawdę, że dla osiągnięcia doskonałości nie ma żadnej potrzeby pragnąć rzeczy nadprzyrodznych sposobem nadprzyrodzonym, będącym ponad możliwości człowieka. 7. Na zarzuty i wątpliwości, jakie by się tu mogły nasunąć, była już dana odpowiedź w rozdziałach 19 i 20 (30) tej księgi. Nie poruszam więc tutaj tego zagadnienia. Powtarzam tylko jeszcze raz ogólną przestrogę, aby się dusza wystrzegała tych objawień, a postępowała ku zjednoczeniu czysta i bezpieczna w nocy wiary.

Rozdział 28 Mówi o słowach [wewnętrznych], które w sposób nadprzyrodzony mogą się udzielać duchowi. Objaśnia, jakie są ich rodzaje. l. Chciałbym, aby czytelnik zawsze pamiętał o celu, do jakiego dążę w tej książce. Celem tym jest przeprowadzenie duszy w czystości wiary przez wszystkie pojęcia naturalne i nadprzyrodzone, przez uwolnienie jej od wszystkich szkód i złudzeń, do zjednoczenia z Bogiem. Wobec tego pojmie każdy, że chociaż podawanej tu przeze mnie nauki o pojęciach duszy nie udzielam tak obficie i szczegółowo, jakby tego zrozumienie wymagało, to jednak nie streszczam się zbytnio. Podaję (s.296) bowiem wystarczające wskazówki, objaśnienia i dowody, aby dusza umiała we wszystkim, co się jej przydarza, tak w sprawach wewnętrznych jak i zewnętrznych, kierować się roztropnością i mogła tak postępować na obranej drodze. Z tej to przyczyny tak krótko załatwiłem się z pojęciami proroczymi i z resztą innych, choć wiele miałbym do powiedzenia o każdym, ze względu na różnice, stopnie i sposoby, jakie poszczególne z nich mieć mogą, co zdaniem moim stanowi temat niewyczerpany. Zadowalając się przeto jedynie tym, co według mnie określa samą istotę tych rzeczy, podaję naukę i przestrogi, jakich używać należy, tak we wspomnianych wypadkach, jak i we wszystkich im podobnych, jakie mogą zdarzyć się w duszy. 2. Tą również pójdę drogą mówiąc o trzecim rodzaju pojęć, określonych jako słowa nadprzyrodzone. Słyszą je w duchu osoby wewnętrzne bez pośrednictwa jakiegokolwiek

zmysłu cielesnego. Liczne są ich odmiany, można je jednak ująć w trzy określenia: słowa sukcesywne, formalne i substancjalne (31). Słowa sukcesywne są to pewne wyrażenia i zdania, jakie duch będąc w skupieniu, tworzy i formułuje własnym rozumowaniem. Słowa formalne są te, które duch przyjmuje i wyraźnie słyszy nie sam z siebie, tylko jakby od trzeciej osoby. Słyszy je już to w stanie skupienia, lub też i bez niego. Słowa substancjalne są to wyrazy, które również formalnie udzielają się duchowi w skupieniu lub poza nim. Sprawiają one w samej istocie duszy ten istotny skutek i cnotę, jaką oznaczają. Będziemy o nich mówili po kolei.

Rozdział 29 Mówi o pierwszym rodzaju słów, które czasami tworzy sobie duch skupiony. Podaje ich przyczyny i wskazuje, że mogą być dla duszy zarówno pożyteczne, jak i szkodliwe. l. Słowa sukcesywne słyszy dusza jedynie w chwilach skupienia (s.297) i zatopienia ducha w bardzo uważnym rozmyślaniu. Rozważając jakiś przedmiot wyprowadza wnioski, tworzy z wielką łatwością i rozróżnieniem odpowiednie słowa i określenia. Odkrywa w tedy rzeczy tak nieznane, iż jej się zdaje, że nie czyni tego sama, ale że ktoś inny rozumuje, odpowiada i poucza ją we wnętrzu jej ducha. I tak jest rzeczywiście. Duch bowiem tak rozumuje i mówi z sobą, jak jedna osoba z drugą. Chociaż bowiem sam duch jest tym, który to czyni, to jednak w tworzeniu i kształtowaniu owych myśli, słów i prawdziwych wniosków jest on bardzo często narzędziem wspomaganym przez Ducha Świętego. Rozmawia tu więc dusza sama z sobą jakby z osobą trzecią. Umysł skupia się wtedy i zatapia w rzeczywistości tego, co rozważa, a Duch Boży również jednoczy się z nim w tej prawdzie, jak się to dzieje zawsze i w każdej prawdzie. Stąd też umysł, złączony w ten sposób z Duchem Bożym, z jednej prawdy, mającej łączność z tym, o czym myśli, wyprowadza zarazem wnioski jedne po drugich. Zaś Duch Święty wspomaga go swym światłem i jakby otwiera bramy dla lepszego poznania. Jest to jeden z licznych sposobów, jakimi Duch Święty poucza dusze. 2. Umysł oświecony i pouczony tym sposobem przez tego Mistrza, pojmuje pewne prawdy, a zarazem i samodzielnie wypowiada się na temat prawd, które mu zostały poddane. Powiedzieć tu więc można: “Głos wprawdzie - głos Jakuba jest, ale ręce - ręce są Ezawa” (Rdz 27, 22). Kto tego doświadczył, temu trudno uwierzyć, że słowa te i określenia nie pochodzą od osoby trzeciej; [nie zdaje sobie bowiem sprawy z tego, z jaką łatwością umysł zdolny jest rozumować z samym sobą] na temat prawd i pojęć, udzielonych mu przez osobę trzecią.

3. A chociaż prawdą jest, że w samym tym oświeceniu rozumu nie może być błędu, to jednak może być i rzeczywiście zdarza się on w słowach formalnych i wnioskach, które rozum z nich wyprowadza. Światło bowiem, jakie niekiedy otrzymuje, jest tak subtelne i duchowe, że umysł [nie] jest dostatecznie przez nie oświecony i dlatego, jak powiedzieliśmy, tworzy wnioski samodzielnie. Wobec tego wnioski te będą bardzo często zupełnie fałszywe, czasem prawdopodobne albo niedokładne. Choć na początku rozum zaczyna snuć nić prawdy, to zaraz dołącza coś z własnej zdolności, a raczej tępoty, swojego niskiego sposobu rozumowania, na skutek czego z łatwością przeinacza prawdę; wszystko to dokonuje się na sposób rozmowy z osobą trzecią. 4. Pewna dusza, którą znałem, słyszała te słowa sukcesywne. (s.298) Wśród wielu słów na temat Przenajświętszego Sakramentu, rzeczywiście prawdziwych i substancjalnych, tworzyła jednak i inne, zupełnie heretyckie. Toteż dziwię się wielce, że spotyka się jeszcze dzisiaj dusze, nie posiadające za cztery grosze rozwagi, które posłyszawszy w chwilach skupienia jakieś słowa, uważają je wszystkie za słowa Boże. Twierdzą, że tak jest i mówią: “Bóg mi powiedział”, “Bóg mi dał taką odpowiedź”. Najczęściej, oczywiście, nie są to słowa Boże, lecz ich własne odpowiedzi. 5. Pragnienie takich rzeczy i przywiązanie do nich ducha sprawia, że same sobie dają odpowiedzi, sądząc przy tym, że Bóg do nich przemawia. Jeśli nadto nie trzymają się na wodzy i kierownik duchowy nie nakłania ich do wyrzeczenia się takich sposobów rozumowania, wpadają w wielkie błędy i niedorzeczności. Zwykły stąd bowiem wynosić więcej skłonności do próżnej gadaniny i do zanieczyszczania duszy, niż do pokory i umartwienia ducha. Sądzą, że wydarzyła im się rzecz wielka, że Bóg do nich przemówił, a to było trochę więcej niż nic, lub nic zgoła, lub nawet mniej aniżeli nic. Czymże bowiem jest to, co nie rodzi w duszy pokory, miłości, umartwienia, świętej prostoty, milczenia...? Jeśli więc dusza ceni takie wewnętrzne słowa, wielką to jest dla niej przeszkodą w dążeniu do boskiego zjednoczenia. Oddala się ona bowiem przez to od głębokości wiary, w której rozum musi trwać wśród mroku i w ciemności, i dążyć do zjednoczenia poprzez miłość w wierze, a nie poprzez jasne pojęcia. 6. Może ktoś powiedzieć: dlaczego rozum ma się pozbawiać przyjmowania tych p rawd, skoro sam Duch Święty w nich go oświeca? Czyż taka rzecz może być zła? Odpowiem na to, że Duch Święty rzeczywiście oświeca umysł skupiony i to według miary jego skupienia. Ale umysł nie może znaleźć większego skupienia niż to, które ma w wierze. Stąd też Duch Święty nigdy go tak jasno nie oświeci, jak wtedy, gdy będzie trwał w wierze. Im czystsza i doskonalsza jest dusza trwająca w żywej wierze, tym więcej ma wlanej miłości Boga. Im zaś więcej posiada miłości, tym bardziej oświeca ją Duch Święty i tym więcej udziela jej swych darów. Miłość bowiem jest przyczyną i środkiem, przez który Duch Święty udziela swych darów. Wprawdzie Bóg w owych objawieniach prawd udziela duszy pewnego światła, światło to jednak różni się bardzo od tego, które jest w wierze. Światło bowiem wiary, mimo że się przy

nim nie widzi wyraźnie, różni się od tamtego, tak jak czyste złoto od najlichszego metalu. Co zaś do jego obfitości, jest większe o tyle, o ile większe jest morze od kropli wody. W pierwszym bowiem sposobie oświecenia otrzymuje dusza poznanie: jednej, dwu czy trzech prawd, w drugim zaś udziela się jej ogólnie cała Mądrość Boża, tj. udziela się jej przez wiarę Syn Boży. 7. Jeśli powiesz, że wszystko może być dobre, gdyż przecież jedno nie przeszkadza tutaj drugiemu, odpowiem, że owszem, nie tylko przeszkadza, ale czyni to nawet w wysokim stopniu, jeśli dusza bardzo to ceni. Zajmowanie umysłu rzeczami jasnymi i małej wartości wystarcza do zerwania łączności z głębokością wiary, w której jedynie, ukrytym i nadprzyrodzonym sposobem, Bóg poucza duszę. Również przez wiarę wzbogaca ją darami i cnotami, choćby ona sobie z tego nie zdawała sprawy. Korzyść zaś, jaką mają przynieść słowa sukcesywne, nie polega na tym, by rozum umyślnie na nich się zatrzymywał, bo w ten sposób postępując właśnie oddalamy je od siebie, według tego, co mówi do duszy Mądrość w Pieśni nad pieśniami: “Odwróć oczy twoje ode mnie, bo te sprawiły, żem odleciał” (6, 4). Znaczy to, że oderwanie się od tych pojęć jest wzlotem na wyżyny. Trzeba zatem w tym wszystkim, co się udziela sposobem nadprzyrodzonym, połączyć wolę z miłością Bożą w prostocie i szczerości, bez wysiłku rozumowania. Przez miłość bowiem przychodzą nam te dobra, i owszem, w ten sposób otrzymujemy je w większej obfitości niż przedtem. Jeśli zaś w tych rzeczach, które udzielają się na sposób nadprzyrodzony i biernie, czynną się staje przyrodzona zdolność umysłu czy innej władzy, to tępota jej, niezdolna sięgnąć do takiej wysokości, siłą rzeczy przystosowuje je do swojej miary, a co za tym idzie, zniekształca. Tak więc niejako z konieczności błądzi i własne tworzy sądy, co już nie jest czymś nadprzyrodzonym ani do niego podobnym, lecz czymś bardzo naturalnym, bardzo błędnym i nieudolnym. 8. Czasem spotyka się umysły tak żywe i wnikliwe, że skupiwszy się w jakimś rozmyślaniu w sposób naturalny, z wielką łatwością przechodzą z jednego pojęcia na drugie, kształtując je w postaci wspomnianych słów i wniosków tak żywych i subtelnych, że myślą, iż one ni mniej ni więcej, tylko pochodzą od Boga. Tymczasem jest to jedynie naturalne światło rozumu, cośkolwiek uwolnionego od działania zmysłów, który przecież bez pomocy nadprzyrodzonej potrafi czynić to samo, a nawet więcej. Wiele dusz popełnia tutaj błędy, (s.300) a sądząc, że oznacza to wysoki stopień modlitwy i łączności z Bogiem, notują sobie takie słowa albo każą je spisywać innym. Wszystko to jednak może być niczym, a nie mając istotnej wartości cnoty, służyć jedynie próżności. 9. Takie dusze niech uczą się nie cenić niczego z tych rzeczy, a umacniając wolę w pokornej miłości, niech uczą się chodzić w prawdzie i miłują cierpienie, naśladując życie i umartwienie Syna Bożego. Ta bowiem droga wiedzie do pełni dobra duchowego, a nie liczne rozmowy wewnętrzne. 10. Również i w związku z tymi słowami wewnętrznymi sukcesywnymi, szatan często odgrywa dużą rolę. Dzieje się to często zwłaszcza u tych dusz, które mają pewną skłonność i przywiązanie do takich objawień. Gdy poczną skupiać się w sobie, szatan zwykł podsuwać im

dużo materiału do roztargnień i przez sugestie kształtować w ich umyśle pojęcia i słowa, rujnując dusze chytrze i oszukując przez rzeczy prawdopodobne. Takiego sposobu używa również duch ciemności w stosunku do tych, co są z nim w jakimś skrytym lub jawnym przymierzu, jak na przykład niektórzy heretycy, a szczególnie przywódcy herezji. Podsuwa wtedy ich rozumowi bardzo wnikliwe pojęcia i wywody, błędne i fałszywe. 11. Stąd łatwo zrozumieć, iż słowa sukcesywne mogą powstawać w rozumie z trzech przyczyn: z Ducha Bożego, który poucza i oświeca rozum; z naturalnego światła rozumu; wreszcie od szatana mówiącego przez sugestię. Trudno jest podać tu w krótkości szczegółowe znaki czy wskazówki, potrzebne do rozpoznania, z jakich źródeł wynikają te słowa. Podamy więc tylko ogólne zasady. a) Najlepszym znakiem działania Ducha Świętego jest to, że dusza równocześnie z tymi słowami i pojęciami odczuwa miłość, pokorę i najgłębszą cześć wobec Boga. Te cnoty bowiem wzbudza przede wszystkim w duszy Duch Święty przez swe działanie. b) Gdy podobne słowa rodzą się z wnikliwości i z rozpoznawań samego rozumu, czyli gdy wytwarza je tenże rozum bez współdziałania cnót (chociaż wola może naturalnym sposobem miłować, mając to światło i poznanie tej prawdy), wola po zakończeniu rozmyślania pozostaje oschła, chociaż nie idzie za próżnością ani za jakimś złem, chyba że kusi ją do tego szatan. Nie zdarza się to przy tych słowach, które pochodzą od Ducha dobrego, Duch bowiem Boży pozostawia duszę rozmiłowaną i skłonną do dobra. Chociaż i tu mogą być wyjątki, gdyż Bóg dla przyczyn Jemu wiadomych dopuszcza dla pożytku duszy, że pozostaje ona w oschłości. Czasem znowu dusza nie odczuwa w większej mierze działania i poruszeń tych cnót, choć powodował nią Duch dobry. Dlatego właśnie mówię, że trudno jest rozróżnić jedne od drugich, gdyż skutki bywają różne. To jednak, cośmy powiedzieli, jest ogólną prawdą, uwidaczniającą się w mniejszym lub większym stopniu. c) Słowa sukcesywne, pochodzące od złego ducha, również dlatego trudno jest rozpoznać, że czasem napełnia on duszę fałszywą pokorą i rozbudza w niej gorliwość opartą na miłości własnej. Zawsze jednak pozostawia wolę oziębłą w miłości Bożej oraz ducha skłonnego do miłości własnej i do próżności. Czyni to do tego stopnia, że nieraz potrzeba osoby bardzo uduchowionej, ażeby się na tym poznała. Szatan, który nawet łzy umie wycisnąć sugerując jej uczucia, czyni to po to, by się tym lepiej zamaskować i zarazić duszę takimi skłonnościami, jakimi chce. Zawsze jednak stara się poruszyć wolę tylko takich osób, które cenią sobie i przywiązują się do tych udzielań wewnętrznych, poddają się im i zaprzątają duszę tym, co nie jest cnotą, tylko okazją do utraty tej, jaką miały. 12. Podajemy więc odnośnie do jednych i drugich słów tę konieczną przestrogę, której należy się trzymać, by nie popaść w błędy. Do żadnego z tych słów nie przywiązujmy wagi. Raczej kierujmy się tym, by całą wolą iść do Boga przez wypełnianie Jego prawa i Jego świętych rad. To bowiem jest mądrość świętych. Zadowalajmy się prostą znajomością tajemnic i prawd wiary, podanych nam przez Kościół. Jest to zupełnie wystarczające do rozpalenia woli miłością, i nie potrzeba tutaj wglądania w jakieś głębie czy nadzwyczajności, gdzie tylko

cudem można uniknąć niebezpieczeństwa. Do tego też zachęca nas św. Paweł, mówiąc, żebyśmy nie rozumieli nad to, co rozumieć trzeba (Rz 12, 3). Na tym kończymy o słowach sukcesywnych. (s.302)

Rozdział 30 Mówi o słowach wewnętrznych, jakie formalnie słyszy duch sposobem nadprzyrodzonym. Przestrzega przed niebezpieczeństwami, na jakie mogą one dusze narazić. Zachęca do ostrożności, aby nie dać się przez nie oszukać. l. Drugi rodzaj słów wewnętrznych, to słowa formalne, jakie czasem słyszy dusza sposobem nadprzyrodzonym. Dzieje się to bez pośrednictwa któregokolwiek ze zmysłów, bez względu na to czy dusza jest skupiona, czy też nie. Określa je jako formalne, gdyż formalnie wypowiada je do ducha, bez jego udziału, jakaś trzecia osoba. Wielka zachodzi różnica pomiędzy nimi a tymi, o których mówiliśmy poprzednio. Przede wszystkim, tutaj duch w niczym nie współdziała, przeciwnie niż to było w poprzednich. Następnie przychodzą one bez względu na skupienie ducha, często wtedy, gdy duch jest daleki od tego, co mu te słowa mówią. Zaś słowa sukcesywne mają zawsze, jak mówiliśmy, związek z przedmiotem rozmyślania. 2. Słowa te bywają czasem ściśle określone, czasem zaś nie, ponieważ często są to jakby pojęcia, przez które zostaje coś powiedziane duchowi, raz na sposób odpowiedzi, a kiedy indziej w inny sposób. Może to być jedno słowo, dwa lub więcej, albo też całe rozumowanie na wzór słów sukcesywnych. Niekiedy są sukcesywne, jak poprzednie, ponieważ zwykły trwać, nauczając lub przedstawiając coś duszy. Przychodzą bez współudziału duszy, jakby jedna osoba rozmawiała z drugą. Czytamy w Piśmie świętym o takim wydarzeniu, w którym anioł rozmawiał z Danielem. Była to jednak rozmowa formalna, ponieważ Daniel rozumował w swym duchu, a anioł go pouczał, stosownie do tego, co sam anioł powiedział, że “przyszedł, ażeby go pouczyć” (Dn 9, 22). 3. Słowa te, jeśli są ściśle tylko formalne, niezbyt wielkie przynoszą duszy owoce. Zwyczajnie bowiem pouczają i dają zrozumienie tylko jednej jakiejś rzeczy. Kiedy przeto jednej tylko dotyczą, nie ma potrzeby, aby sprawiały inny skutek, znaczniejszy od celu, jaki mają na względzie. Są jednak wypadki, że nie usuwają z duszy trudności i wstrętu, lecz raczej go zwiększają. Dopusza to Bóg dla lepszego pouczenia, pokory i dobra duszy. Odczuwa człowiek ten wstręt zwłaszcza wtedy, gdy ma zlecone wykonanie jakichś wielkich rzeczy i dla duszy zaszczytnych. Natomiast co do czynów upokarzających i niskich, jakie jej Bóg zleca, czuje raczej ochotę i gotowość. Tak na przykład czytamy w Księdze Wyjścia, że Mojżesz, gdy mu Bóg polecił, aby się udał do faraona i wyprowadził naród żydowski z niewoli, czuł tak wielki wstręt do tego czynu, że nie mógł się zdobyć na to, mimo trzykrotnego rozkazu Bożego i znaków, jakie mu Bóg dawał. I nic tu nie pomogło, dopóki Pan Bóg nie przydał mu Aarona, by dzielił z nim zaszczyt posłannictwa (Wj 3 i 4).

4. A jeśli takie słowa i oświecenia pochodzą od złego ducha, mają wręcz odmienny skutek. W rzeczach większego znaczenia odczuwa dusza łatwość i gotowość, zaś w małych wstręt i odrazę. Pan Bóg tak nie lubi dusz skłonnych do honorów i urzędów, że nawet wtedy, gdy sam im takowe nastręcza, nie chce, aby dusza czyniła to ze skwapliwością i żądzą władzy. Taka gotowość na spełnianie rozkazów danych przez Boga jest cechą charakterystyczną słów formalnych i tym się one różnią od słów sukcesywnych. Te ostatnie bowiem nie tak silnie działają na duszę i nie dają tej gotowości, jaką niosą z sobą słowa formalne, do których rozum mniej się miesza swoją działalnością. Słowa sukcesywne mogą jednak czasem być skuteczniejsze niż formalne, a to dla tej ścisłej łączności, jaka zachodzi pomiędzy Duchem Bożym a duchem ludzkim. Sposób jednak bywa zawsze różny. Słysząc słowa formalne, dusza wie dobrze, że nie ona je wypowiada i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Często bowiem wcale nie myślała o tym, co jej powiedziano, a choćby nawet miała takie myśli, wie dobrze, że to przychodzi skądinąd. 5. Do tych słów formalnych dusza nie powinna się przywiązywać tak samo, jak i do poprzednich. Wtedy bowiem zaprzątałaby ducha tym, co nie jest właściwym i najbliższym środkiem zjednoczenia z Bogiem. Nie szłaby więc drogą wiary i łatwo mogłaby się dać oszukać szatanowi. Nie zawsze bowiem można rozeznać, jakie słowa wypowiada duch dobry a jakie duch zły. Ponieważ zaś słowa te, jak mówiliśmy, nie sprawiają zbyt wielkich skutków, przeto nie można ich po skutkach rozpoznać, tym bardziej, że słowa pochodzące od złego ducha więcej działają w duszach niedoskonałych niż słowa Boże w duszach doskonałych. Niech więc dusza nie stosuje się do tego, co jej te słowa mówią i niech nie uważa ich za coś wielkiego, bez względu na to, czy pochodzą one od dobrego czy od złego ducha. Niech także przedstawi to doświadczonemu spowiednikowi lub innej osobie roztropnej i wiedzącej, co w nich jest słusznego. Niech również postępuje za tym, co jej doradzą, z zaparciem i zapomnieniem siebie samej. Jeśli jednak nie ma osoby doświadczonej w tych rzeczach, niech się nie zwierza byle komu. Łatwo tu bowiem napotkać takich, którzy raczej jej zaszkodzą, aniżeli pomogą. Dusze bowiem nie powinny być kierowane przez byle kogo, gdyż nie jest rzeczą obojętną zbłądzić lub utrafić dobrze w tak ważnej sprawie. 6. Bardzo ważne jest tutaj, żeby dusza nie szła za własnym zdaniem i nie przyjmowała tych słów bez rady i bez potwierdzenia innych. Oszukania są tu bowiem tak subtelne i ukryte, że dusza nie nastawiona wrogo do tych rzeczy, łatwo w błąd popadnie [albo w malej rzeczy, albo w wielkiej]. (s.304) 7. O tych złudzeniach i niebezpieczeństwach, grożących duszy, mówiliśmy już w rozdziałach 17, 18, 19 i 20 (32) tej księgi. Podaliśmy tam również odpowiednie przestrogi. Nie będę ich więc tutaj powtarzał, tylko to jedno [dla bezpieczeństwa] zalecam, by na takich rzeczach zbytnio nie polegać, [choćby się nawet wydawały czymś wielkim, lecz kierować się we wszystkim zdrowym rozsądkiem i tym, czego nas Kościół nauczył i codziennie naucza].

Rozdział 31

Mówi o słowach substancjalnych, jakie duch odbiera wewnętrznie. Podaje jaka jest różnica między tymi słowami a słowami formalnymi. Wskazuje na korzyści, jakie one przynoszą. Podaje rady co do wyrzeczenia się i w ogóle co do ustosunkowania się do nich duszy. l. Trzeci rodzaj słów wewnętrznych to słowa substancjalne. Choć w istocie swojej są one również słowami formalnymi, gdyż tak samo formują się w duszy, tym się jednak różnią, że sprawiają w duszy skutek żywy i istotny, czego same słowa formalne nie czynią. Każde zatem słowo substancjalne jest zarazem i formalne, nie każde jednak słowo formalne jest substancjalne, lecz jedynie to, które substancjalnie wraża w duszę to, co oznacza. Gdyby na przykład Pan Bóg rzekł duszy formalnie słowo substancjalne: “Bądź dobra”, natychmiast substancjalnie stałaby się dobra. Gdyby rzekł: “Kochaj mnie”, posiadłaby i odczuła w sobie natychmiast istotę miłości Bożej. Gdyby jej wśród trwogi powiedział: “Nie lękaj się”, natychmiast odczułaby w sobie spokój i odwagę. “Mowa Pańska bowiem - mówi Mędrzec pełna jest mocy” (Koh 8, 4). Sprawia też w duszy rzeczywiście to, co powiada. Daje to poznać król Dawid, gdy mówi: “Oto podnosi głos swój, głos mocy” (Ps 67,34). Tak uczynił z Abrahamem, gdy mu rzekł: “Chodź przede mną i bądź doskonały” (Rz 17,1). Abraham rzeczywiście stał się doskonały i zawsze chodził w obliczności Bożej. Taką moc miały również słowa Chrystusa, jak czytamy w Ewangelii, bo uzdrawiał nimi natychmiast i wskrzeszał umarłych. Tak również przemawiał substancjalnie do niektórych dusz, a słowa te są (s.305) bezcennej wartości, przynoszą bowiem duszy żywot, odwagę i niezrównane dobra, ponieważ jedno takie słowo Boże więcej czyni w duszy dobra, niż ona sama wykonała go w ciągu całego życia. 2. Odnośnie do tych słów dusza nie ma nic do zdziałania, niczego nie chce, niczego nie odrzuca, niczego się nie obawia. Nic dusza nie czyni, bo Pan Bóg nie wypowiada tych słów substancjalnych po to, by ona je wypełniała, lecz aby sam je w niej wypełniał. I tym właśnie różnią się od słów formalnych i sukcesywnych. A mówię, że dusza niczego nie chce, bo nie potrzeba jej chcenia do tego, by Bóg te słowa urzeczywistniał, ani jej niechęć nie wystarczy, by nie sprawiały wspomnianego skutku. Powinna więc jedynie zachowywać się wobec nich z poddaniem i pokorą. Niczego nie odrzuca, skutek ich bowiem zostaje w duszy w sposób istotny i pełen dobra Bożego, względem którego, skoro je ona przyjmuje biernie, wszelkie jej działanie jest zbędne.

Nie lęka się żadnego oszukania, bo rozum ni szatan wmieszać się tu nie mogą. Szatan nigdy nie jest zdolny spowodować substancjalnego skutku w jakiejś duszy w sposób bierny, tak, by na stałe mógł w niej wywierać skutek swojego słowa. Może to uczynić jedynie wtedy, gdy dusza odda mu się dobrowolnie i gdy on przebywa w niej jako władca, sprawiając w niej te skutki, oczywiście nie w dobrym, ale w złym. Gdyby bowiem dusza była z nim złączona w

musimy nieco o nich . Bóg jednak daje je temu.307) Ponieważ jednak często z tych uczuć przenikają w rozum dotknięcia Boże krótko trwające.10). I jedne i drugie mogą mieć różne objawy. Nie zajmuję się więc nimi tutaj szczegółowo. Panie. które powstają w substancji duszy. Nie może on jednak nigdy sprawiać w duszy skutków podobnych do dobrych. w jaki sposób Bóg tych łask udziela. bo sługa Twój słucha!” (1 Sm 3. Inne zaś. Ze słowami bowiem Bożymi nie można żadnych słów zestawić. które powstają w woli. Te substancjalne słowa pomagają duszy bardzo do zjednoczenia z Bogiem. do której Bóg takie słowa przemówi! “Mów. Są dusze. 3. Podaje ich przyczyny. gdy będziemy mówili o oczyszczeniu i o ciemnej nocy woli odnośnie do jej skłonności. Doświadczenie bowiem wskazuje.świadomej złości. Szczęśliwa dusza. obdarza On tymi łaskami w wielkiej obfitości. uczynię to wówczas. z których rodzą się wspomniane uczucia. gdy są od Boga. Jedne z tych dotknięć są wyraźne i trwają krótko. kto ją prowadzi. jakkolwiek te stanowią dla nich dobre przygotowanie. Nie zależą one od uczynków. Te. (s. dusza nie musi koniecznie być aktualnie oddana ćwiczeniom duchowym. są bardzo wzniosłe. 28-29). a nie zaznają tych dotknięć Bożych. drugie powstają w substancji duszy. powstających w duszy spo sobem nadprzyrodzonym. jak dusza powinna się do nich ustosunkować. Uczucia te. nie pojmuje też. nie należą do rozumu. Im zaś są głębsze i bardziej wewnętrzne. nie wie i nie rozumie skąd i jak powstają. jakie budzą się sposobem nadrzyrodzonym wewnątrz człowieka duchowego. inne są mniej wyraźne. Często bowiem doznaje ich dusza wtedy. lecz do woli. jakkolwiek te ćwiczenia ułatwiają ich otrzymanie. stosownie do słów wyżej wspomnianych. i aby Bóg dał jej odczuć swe dotknięcia. 2. gdy najmniej jest na nie przygotowana. czy też mniej wyraźne i dłuższe doznania. ani od rozmyślań. Zagadnieniu temu będzie poświęcona trzecia księga tego traktatu (33). Ani dusza. Aby uzyskać te pojęcia. komu chce i za co chce. jakie wypełnia. lecz trwają dłużej. ażeby jej nie przeszkadzały na drodze do zjednoczenia z Bogiem. które spełniają wiele ćwiczeń pobożnych. Te odrębne uczucia duchowe mogą być dwojakie: jedne powstają w afektach woli. chociaż mniej się ćwiczyły. Wyraził to sam Bóg mówiąc do Jeremiasza: “Co plewom do pszenicy? Czyż słowa moje nie są jak ogień i jak młot kruszący skałę?” (Jr 23. o ile są tylko uczuciami. Te jednak. w jakich się ćwiczy. pojęcia i poznania. jakie rozum odbiera z uczuć wewnętrznych. Wskazuje. 1. są nierównie wzniosłej sze i więcej sprawiają dobra. zawsze oczywiście w materii zła. Zaliczamy je do osobnych pojmowań rozumowych. ani ten. z tym większym skutkiem działają. Przenikają one do rozumu z uczuć duchowych. mógłby w niej działać skutecznie. Będziemy teraz rozważali o czwartym i ostatnim rodzaju pojąć rozumowych.306) Rozdział 32 Omawia pojęcia. że szatan wiele dobrych dusz uwodzi przez sugestię i przez swój wielki wpływ. (s.

skorzystać może z nauki i przestrogi. rozum powinien się wobec nich zachować biernie. kiedy to uzna za stosowne. odmiennymi i fałszywymi. ani nie pragnąć ich dopuszczać. Poznania te bywają różnorakie: bardzo wzniosłe i jasne. Widoczne jest z tego. Niewiele słów trzeba. powstają w duszy przy jej stanie biernym.wspomnieć. jak to uczyliśmy już przy słowach sukcesywnych. spływają na rozum pewne pojmowania. do jakiego na tura nie może się ani wznieść. Jeśli bowiem takim pozostanie. mniej wyraźne i niższe. o ile chodzi o przeprowadzenie go przez nie (s. że dosyć o nich powiedziałem i cokolwiek by się zdarzyło duszy w zakresie umysłu. Stąd również i poznania z nich wypływające przyjmuje umysł. może bardzo łatwo przez swoje działanie zmącić i zepsuć te delikatne poznania. Uczucia te. to znaczy ani nie starać się o nie. (2) Faktycznie w Nocy ciemnej. czy to są dotknięcia Boże krótko trwające czy też mniej wyraźne i dłuższe. (1) Święty nie mówi tego w znaczeniu jakoby wiara niszczyła naturę i gasiła światło rozumu. co Święty jasno zresztą tłumaczy w następnym rozdziale. lecz że poznanie przez wiarę. 5. A choćby któreś z nich zdawało się jej tak odmienne. Jest to najwyższe i najsłodsze dla rozumu odczucie Boga i nie ma należytej nazwy. Umysł bowiem. wszystko zależy od dotknięć Bożych powodujących te uczucia. opierające się na autorytecie Boga. że celem uniknięcia błędów i osiągnięcia należytej korzyści. co tu nazywamy nocą czynną (34). jakie te poznania wnoszą w dzieło boskiego zjednoczenia. wewnętrznym oczyszczeniu woli z jej wewnętrznych odczuć. ani ogarnąć go działaniem.308) w wierze do zjednoczenia z Bogiem. tj. które zdoła wlać do duszy. jak wspomnieliśmy. Tyle wystarczy. że do żadnego z nich zaliczyć by go nie mogła (mimo że zdaniem moim nie będzie pojęcia. wystrzegając się jakiegokolwiek działania uzdolnieniem naturalnym. bez jej czynnego udziału. albo też aby szatan w tym czasie nie wcisnął się z poznaniami innymi. którego by nie można podciągnąć do jednego z czterech rodzajów wyraźnych poznań). widząc go ogołoconym i uniżonym. albo też za pomocą uczuć swoich. [dotknięcia te bowiem są już częścią zjednoczenia]. Niech więc rozum zaprzestanie wszelkich swych działań. nadprzyrodzonym zrozumieniem. tzn. . Sądzę bowiem. aby samodzielnie nie zaczął tworzyć innych. które są jedynym. przewyższa światło rozumu. by je określić. stosownie do ich właściwości. Może on to sprytnie zdziałać za pomocą wspomnianych uczuć. by przestrzec i przeprowadzić rozum przez te poznania do zjednoczenia z Bogiem w wierze. podobnych do tych czterech. udzieli mu tej łaski. Teraz przejdziemy więc do księgi trzeciej. które biernie dokonuje się w duszy. wiedza i zrozumienie. W ten sposób nie stawi on przeszkody korzyściom. zwany przez filozofów “biernym”. znajdzie ona dla siebie naukę i przestrogę w omówionych już ich rodzajach. bez współdziałania z jego strony. zajmującej się takimi poznaniami. ażeby skończyć omawianie nadprzyrodzonych pojmowań umysłu. a przyjmuje te poznania z pokorą i biernością. rozkosznym. w której za łaską Bożą mówić będziemy o duchowym. jaka podana została odnośnie do innych. 4. Z tych uczuć powstających w woli i substancji duszy. może to osiągnąć tylko przyjmowaniem. Rozum więc musi być tu bierny. Bóg.

§ l. W Ewangelii Chrystus zachęca apostoła. ks. by Go dotknął: “Wyciągnij rękę twoją i włóż w bok mój”. 8. (17) Podobne porównanie kontemplacji daje św. n. że św. tj. Jan od Krzyża posługuje się tutaj i gdzie indziej dwoma terminami: “duch” i “dusza” dla odróżnienia wyższej i niższej sfery życia duszy ludzkiej. którego brak w kodeksie Alcaudete. 78. czyli drogą refleksji. c. lecz uważają je za jedną władzę (Summa theol. 5. 18. 6. posługując się już posiadanymi pojęciami. uzupełniony został przez wydawców w oparciu o pierwsze wydanie dzieł Świętego. 6 i przypis 9 tamże (s. r. a cognoscente et cognito (De Trinitate.: Super librum de causis. (8) Pseudo-Dionysius Areopagita: De mystica theologia. uwierzył. Tomasz. czyli możności przyjęcia przez rozum nowej siły od Boga dla poznawania nadprzyrodzonego. (13) (J 20. Św. IX. (16) Dla lepszego zrozumienia natury i roli trzech znaków brzasku kontemplacji sjwskazana jest lektura paralelnego tekstu w Nocy ciemnej. n. (11) Szczególnie w rr. 3. I. l. a. I. (14) Św. lib. (4) Podobną do zacytowanego adagium filozoficznego formułę znajdujemy u św. uzupełniane przez wydawców. nn. 970).). 12. q. (6) Święty nazywa proroka Eliasza “ojcem” duchowym zgodnie z uznaniem go za takiego przez zakon karmelitański. c. rozdz. 16). I (10) “Sam przez siebie”. II. r. łaskę kontemplacji mistycznej (por. Święty więc zapewne miał na myśli. 5. (7) Terminem “teologia mistyczna” oznacza św. II. Noc ciemną. 17. I. 4. 199). (18) Patrz szerzej wypowiedzianą myśl Arystotelesa w II księdze Drogi na Górę Karmel. r. r. jak wielu pisarzy do jego czasów. Augustyna: Ab utroque enim notitia paritur. lect. ks. Teresa od Jezusa (Życie. (20) Tekst. Mignę PL 42. 999. l. Jan od Krzyża. (19) Zdanie niepełne i stąd niejasne. 17. Tomasz i scholastycy nie odróżniają rzeczowo dwóch zmysłów wyobraźni i fantazji. (Alcala 1618). 29). 6). 9. n. T h o m a s A q u. Obecnie większość wydawców hiszpańskich uzupełnia tekst w oparciu o kodeks z Alcaudete: aquellas formas. zanim dotknął Chrystusa. Jan od Krzyża dla ułatwienia zrozumienia swej analizy działalności tej władzy wyodrębnia fantazję jako wybraźnię czynną i twórczą. c. 2.. r. Migne PG 3. 9 i 12. S. (15) Czyli “trwać w Bogu z uwagą i miłosnym skupieniem”. (12) Św. (5) Przez “drugą księgę” rozumieć należy następne dzieło. także Noc ciemną. do czego i my się stosujemy.(3) Mowa tutaj o tak zwanej w teologii potentia obedientialis. Dziś terminem tym oznacza się naukę teologiczną o przeżyciach mistycznych. (9) Aristoteles: Metaphysica. .

Qu. Tanquerey: Zarys teologii ascetycznej i mistycznej. (De consolatione philosophiae. Migne PL 66. (31) Na język polski trudno przełożyć terminy hiszpańskie. 35. .: Dialogi. właściwych początkującym. 16. (33) Począwszy od r. Tomasz z Akwinu: De veritate. Niemniej jednak zostaje pewne. Jana: palabras sucesivas. ks. t. s. A.Gaudia pelle. lib. (24) Porównania te związane są z pojęciami. Mignę PL 63. KSIĘGA TRZECIA (Noc czynna ducha. 7. l. Zob. formalne i istotne. gdyż ma niezwykłą intuicję rozumową. opisał Święty w Nocy ciemn ej. . użyte przez św. 684. w doskonałej nadziei i miłości . Bernarda z Clairveaux w Epistola 111. (23) Siedem subtelnych wad. Podaje naukę jak dusza powinna się zachować co do pojmowań w kręgu tych dwu władz. ad l. aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem w obu tych władzach. (30) Faktycznie odpowiedź tę dał w r. (28) Quaestiones quodlibetales. (26) Występuje tutaj szereg terminów właściwych symbolicznemu językowi mistyki. (22) Powiedzenie św. (34) Tekst n. 16. formales y sustanciales. że szatan wiele rzeczy może przewidzieć. pamięci i woli) Omawia oczyszczenie pamięci i woli przez noc czynną. 12. 656-7). (32) Pisze o nich już w r. 198. 2588. 21 i 22. 6. Powyższą terminologię uzasadnia Święty podobieństwem niektórych aktów duchowych do działań zmysłów zewnętrznych. 2. (29) Wspomniany temat został faktycznie omówiony w 17 i 18 rozdziale. rr. II. I. Ks. q. a. 1-7. .Gregorius M. I.Pelle timorem. a. II. l. Piotr Mańkowski próbuje je przetłumaczyć: słowa kolejne. Kraków 21949. (25) Dokładny tekst Boecjusza brzmi: Tu quoque si vis lumine ciaro cernere verum. właściwą aniołom. .Spemque fugato. 5 pochodzi z kodeksu w Alba i jest dłuższy od odpowiadającego mu tekstu z Alcaudete. jakie o zjawiskach przyrody mieli ludzie w XVI w. arcyb. c. .(21) Św.Tramite recto carpere callem. Migne PL 182.Nec dolor adsit. (27) S.

podobnie jak już teraz mógłby mieć wątpliwości co do tego. nadprzyrodzone i wyobrażeniowe duchowe. do czego podawaliśmy wskazówki.Rozdział l 1. widząc jak unicestwiamy władze w zakresie ich działalności. I one bowiem muszą się oczyścić ze s wych doznań tak. odnoszących się do przedmiotów bardziej zewnętrznych. jak pamięć powinna się z nich opróżniać. Pouczyliśmy już rozum. że raczej niszczymy drogę ćwiczenia duchowego. 3. 2. żeby człowiek duchowy. niźli ją budujemy. zajmiemy się więc pojmowaniami każdej z tych władz. Przeprowadzimy to pokrótce w tej trzeciej księdze. gdybyśmy pouczali początkujących na drodze doskonałości. Teraz należy nam to samo uczynić odnośnie do dwóch innych władz duszy. nie został równocześnie pouczony o postępowaniu pozostałych dwu władz i pozostałych dwu cnót. wyobrażeniowe i duchowe. cośmy powiedzieli odnośnie do rozumu. . Ażeby od przyjętego sposobu wykładu nie odstąpić i aby ułatwić zrozumienie rzeczy. Są one potrójne: przyrodzone. tj. Albowiem. pamięci i woli. Działania bowiem jednych zależne są od drugich. uczyniliśmy już bardzo dużo. podając rozróżnienia odpowiednie (s. by dusza w obu tych władzach złączyła się z Bogiem w doskonałej nadziei i miłości. będzie mniemał. tj. należy nam koniecznie omówić ten przedmiot we właściwej mu i ściśle określonej treści. Jest bowiem rzeczą niemożliwą.: przyrodzone. Zaczniemy zaś najpierw od pamięci. nie trzeba więc będzie zbyt długiego zatrzymywania się nad innymi władzami. Czytelnik tych ksiąg powinien pamiętać o celu. Później zaś omówimy skłonności woli i tym rozważaniem zakończymy tę trzecią księgę czynnej nocy ducha. będącym zgodnie ze swą naturą.310) do naszego celu. aby wszedł w teologiczną cnotę wiary i by według tejże władzy rozumu dusza połączyła się z Bogiem w czystej wierze. co będzie czytał. Ci bowiem muszą przygotować się przez dyskursywne i zrozumiałe pojmowania. czyli pierwszą władzę duszy. jakby zbiornikiem wszystkich przedmiotów. Podział przeprowadzimy na podstawie rozróżnienia przedmiotów przez nią pojmowanych. 1. Poucza. O tych trojakich pojęciach będziemy z kolei mówili za łaską Bożą. a teraz powiemy o pamięci. później zaś o woli. Ukończywszy rozważania związane z rozumem. jeśli należycie ukształtuje swój rozum w wierze. Analogicznie do tego mamy trzy rodzaje pojęć pamięciowych. dla jakiego to mówimy. Rozdział 2 Mówi o naturalnych pojmowaniach pamięci. ażeby dusza mogła zjednoczyć się z Bogiem według tej władzy. Mogłoby to się rzeczywiście stać. Zaczniemy od pojęć naturalnych. Bez tego może mieć dużo wątpliwości na temat tego. jak ma postępować wśród wszel kich doznań.

(s. Zatem i pamięć nie może trwać równocześnie w zjednoczeniu z Bogiem oraz w formach i poznaniach szczegółowych. Dusza powinna dążyć do Boga poznając Go raczej przez to. Raz bywa to w stopniu wyższym. w wielkim zapomnieniu . jak to mówiliśmy w nocy rozumu. które pamięć kształtuje lub może wytworzyć na podstawie działania pięciu zmysłów ciała: słuchu.nie wie o niczym. 5. Przez pojęcia naturalne powstające w pamięci. czy działanie łaski jest silniejsze czy słabsze. pozostając nieraz w takim zapomnieniu. na co wskazuje codzienne niemal doświadczenie. Tym samym więc musi odrzucać całkowicie wszystkie pojmowania. wzroku. nie podpadającym pod żadne formy i obrazy. Zdarza się czasem. 24). ni śladu rzeczy. Naturalne bowiem zdolności nie podołają tak wzniosłemu zadaniu. w szczytnej nadziei Boga nieogarnionego. zależnie od tego. Zastosujemy to do pamięci. jeżeli się nimi nie przestanie zajmować. powonienia. Jeśli pamięć jest naprawdę zjednoczona z Bogiem. równocześnie i nagle sięga do mózgu. jak gdyby nigdy nic przez nią nie przeszło w zupełnym zapomnieniu i zawieszeniu wszystkiego. Inaczej nie będzie mogła zjednoczyć się z Bogiem. należy uwolnić i opróżnić władze oraz pozbawić je ich naturalnych praw i działalności. jakie mogłaby uchwycić. Zjednoczenie bowiem może dokonać się tylko wtedy. To uwolnienie pamięci musi się odnosić do wszystkich form bez wyjątku. że zdaje się całkowicie unicestwiać i zatracać wszelką zdolność odczuwania i sądu. pamięć zatapia się w najwyższym Dobru. jakie może ukształtować i wytworzyć. W takim zjednoczeniu pamięć ogołaca się i oczyszcza z wszystkich poznań. Ponieważ jednak podajemy tu naukę o postępie w kontemplacji aż do zjednoczenia z Bogiem. wszystkie te środki i zmysłowe ćwiczenia władz zostać muszą poza nami i umilknąć. to przez nie rozumiemy te wszystkie. oraz starać się stracić wszelkie o nich wyobrażenia. że “nikt nie może dwom panom służyć” (Mt 6. że Bóg. Dlatego. tak by w niej nie zostało ni znaku poznania. Należy tu zauważyć jedną rzecz znamienną. że tylko z wielkim wysiłkiem może sobie coś przypomnieć. Gdy działanie wyobraźni zaniknie. będącego siedzibą pamięci i dokonuje tak wielkiego przewrotu. tak naturalne jak i nadprzyrodzone. aby w ten sposób przygotować miejsce na dary i oświecenia nadprzyrodzone. lecz raczej stanowią przeszkodę. gdy dusza oderwie się od wszystkiego. Bóg bowiem nie podpada pod żadną formę ni żadne szczegółowe poznanie. Tym tylko bowiem sposobem wzniesie się ona ponad samą siebie. tj. by ją wyprowadzić poza jej naturalne granice i właściwości. czym jest. 4. raz w niższym. Zjednoczenie z Bogiem opróżnia ją z fantazji wymiatając niejako wszystkie formy i poznania. 3.312) . jest sama bez formy i kształtu. czyniąc te dotknięcia jednoczące w pamięci. ponad wszelkie poznanie szczegółowe i posiadanie odczuwalne. lecz aby stała się nagą i pustą. by Bóg sam dokonał w duszy zjednoczenia z Sobą. aniżeli przez to. czym On nie jest. oraz podnosi ją do rzeczy nadprzyrodzonych. oraz wszystkie inne. zgodnie z naszym założeniem.2. Ze wszystkich tych poznawań i kształtów pamięć ma ogołocić się i opróżnić. co nie jest Bogiem. Chrystus Pan mówi. smaku i dotyku.

W trwałym stanie zjednoczenia. czy jej powiedziano czy nie powiedziano czegoś. co powinny . bo bez możliwości myślenia i pamiętania o potrzebach i czynnościach naturalnych. według swego ducha i woli. że wszystko to jest dobre. co powinny wiedzieć. Gdy dusza jednak dojdzie do habitualnego stanu zjednoczenia. aż w końcu zatraci je zupełnie. Tutaj zaś z konieczności będzie zniszczenie. że przypominają sobie (za pomocą form. gdy dojdzie do doskonałego stanu zjednoczenia. bez wyobraźni bowiem nie ma odczucia. co czyni lub czynić powinna. o tym. Stąd czynności takich dusz same w sobie są właściwe i rozumne. Tym sposobem pozbawia się człowiek poznań i form. będącym już stanem nadprzyrodzonym. a nie wiedzą tego. gdyż nie pamięta się o wypełnianiu tego co moralne i racjonalne. co się z nią w tym czasie działo. Wtedy bowiem człowiek będzie bardziej bezmyślny niż zwierzę. Może ktoś powiedzieć. a inne władze ustają w swoi ch naturalnych czynnościach i przechodzą ze swego poziomu naturalnego na boski. iż wiele czasu może upłynąć. Bóg posiada je niepodzielnie jako ich właściciel. 7. Nie czuje również bólu. lub bez form) to. że ten. trzeba. Im bardziej pamięć jednoczy się z Bogiem. Początkowo bowiem wchodzi jakby w wielką niepamięć o wszystkich rzeczach. 9. czego nie powinny wiedzieć. “kto łączy się z Panem. gdyż Duch Boży sprawia. Paweł bowiem mówi. jest z Boga. Św. a nie ma niewłaściwych. a więc nadprzyrodzony. Na podobne racje jest jasna odpowiedź. czy widziała coś czy nie widziała.6. nie traci już pamięci co do obowiązków moralnych i naturalnych. Zapomina o jedzeniu i piciu. pamięć staje się całkowicie bezsilna. gdyż to. jest z Nim jednym duchem” (7 Kor 6. choćby go jej zadawano. wykazuj e o wiele większą doskonałość w tym. Ażeby zaś Bóg począł użyczać tych dotknięć zjednoczenia. Przeciwnie. W tym stanie działania duszy przestają być odrębne. oraz o tym. Zawieszenia owe i zanik pamięci dają się zauważyć raczej w początkach zjednoczenia z Bogiem. które są środkiem przypominania. by dusza oderwała pamięć od wszystkich uchwytnych pojęć. Ponieważ zaś pamięć jest przeobrażona w Boga. 8. a stają się Boże. gdyż zacierają się w niej wszelkie formy i poznania. przemieniwszy je bowiem w siebie sam nimi rządzi i porusza na sposób boski. że wiedzą to. Pamięć bowiem jest wówczas całkowicie zagubiona w Bogu. Popełnia wtedy liczne błędy w czynnościach zewnętrznych. Stąd działania duszy zjednoczonej z Bogiem są z Ducha Bożego i Boże. co dusza czyni. ale mimo to jest to bądź co bądź niszczenie naturalnego używania i działania władz duchowych. co jest przyrodzoną powinnością. Natomiast dusze z Bogiem już doskonale zjednoczone nie odczuwają tego. tym bardziej udoskonala się odnośnie do wiadomości szczegółowych. czy się coś dokonało. chociaż nie czyni tego przez formy i poznanie pamięciowe. a dusza nie zdaje sobie sprawy z tego. Dlatego czynności pamięci i pozostałych władz są w tym stanie boskie. Niekiedy zniknięcie pamięci i zawieszenie wyobraźni w tym zjednoczeniu pamięci z Bogiem jest tak całkowite. 17). Bóg przecież nie niszczy natury. zwłaszcza że wtedy nie ma nawet i świadomości. nie mogą się w niej wycisnąć formy ani wiadomości o rzeczach. tylko ją udoskonala (1). co jest najwyższym dobrem.

Przychodzi ona z Mądrości Bożej. dla samej ludzkiej zdolności wprost niemożliwe. Jakaś osoba prosi drugą. Podam tu kilka przykładów. kiedy i jak trzeba to wykonać. 11. Nie będzie pamiętała o tym za pomocą jakiejś formy. będących w tym stanie. 12. Osoba proszona nie będzie pamiętała o tym przez jakąś formę lub wspomnienie w pamięci. Uczynki i modlitwy dusz. że kochają to. . odpowiednio do stopnia jej przygotowania i według swej woli. to zaś leży w jej możliwościach naturalnych. tym bardziej że Bóg ją w tym wspomaga. dusza mimo wysiłków na to się nie zdobędzie. Do Jej duszy nie przeniknęła żadna forma jakiegoś stworzenia i nigdy nią nie powodowała. 13. Nie ulega bowiem wątpliwości. Mówi bowiem Mędrzec: “Wszystkiego bowiem nauczyła mię Mądrość” (Mdr 7. a prawdę mówiąc. odnoszą zawsze swój skutek. choćby dusze te nie były tam obecne. Jakaś osoba ma coś wypełnić w oznaczonym czasie. a nie kochają tego. wchodzą w ogólną.314) przypomni się jej samo. 10. częściej jednak bez uchwytnych pojęciowo form i dusze same nie wiedzą. wreszcie sprawia. nikt zaś inny nie może wpływać na ich działanie. Kiedy więc Bóg uzna za stosowne. która o to prosiła. co nie jest w Bogu. Byłoby to rzeczywiście niemożliwe. pobudza jej wolę tak. Bóg podnosi ją do zjednoczenia. podniesie ją do trwałego stanu doskonałego zjednoczenia. Może również pobudzić ją do modlitwy za takich. Pan Bóg. skąd im przychodzi ta świadomość. Inny przykład. Jej poruszenia pochodziły zawsze z Ducha Świętego. co zdaje się niemożliwe. a zapominają o tym. Jeśli bowiem dusza ze swej strony opróżnia się i uwalnia ze wszystkiego. Czasami czyni to Duch Święty przez formy umysłowe. gdyby trzeba było to spełnić możliwościami tylko naturalnymi. że dusza nie może do tego stopnia uwolnić i opróżnić pamięci z form i wyobrażeń. sposobem dla niej niezrozumiałym. albowiem Pan Bóg kieruje władzami tych dusz do celów zgodnych ze swoją wolą i rozporządzeniem. Dusza jednak musi się o ile możności do tego przysposobić. chcąc przyjąć tę modlitwę. jak to będziemy mówili z Bożą pomocą w biernej nocy duszy. Gdyby jednak Pan Bóg nie chciał tej modlitwy. będące ponad siły i zdolność człowieka: usunąć naturę za pomocą zdolności naturalnej. oraz dosięgnąć nadprzyrodzoności i z nią się zjednoczyć. Gdy jednak zechce polecić Bogu tę. Czyni to przy jej biernym stanie. co należy zapomnieć. ażeby nie było uchybienia. Nasuwają się tu bowiem dwie trudności. których nigdy nie znała ani o nich nie słyszała. Prawdy te podane są w napisach na rysunku Góry.pamiętać. co jeszcze bardziej jest trudne. gdyż władze te przemienione są w byt boski. by mogła dojść do tak wzniosłego stanu. co powinny kochać. że tylko sam Bóg może duszę podnieść do stanu nadprzyrodzonego. I nie tylko w takich rzeczach Duch Święty oświeca dusze. Jeśli bowiem dusze nie pragną wiedzieć ani pojmować niczego z pomocą swoich władz. W tym stanie wszystkie pierwsze poruszenia władz u takich dusz są boskie. ażeby ją poleciła Bogu. którą Pan Bóg od początku podniósł do tego wzniosłego stanu. które dzieją się lub dziać będą. 21). Tak było z Najświętszą Panną Maryją. Powie może ktoś. że pragnie to uczynić. będącą już w tym stanie zjednoczenia. lecz to (s. Nie trzeba się temu dziwić. całkowitą wiedzę Bożą. ale i w wielu innych.

aby pamięć. jeśli boskie jest zjednoczenie duszy. Omawia tutaj pierwszą szkodę. tak ze strony rozumu jak i pamięci. że choćby przez dłuższy czas nie odczuwało się korzyści z tego zawieszenia pamięci odnośnie do pojęć i form. (s. 1. Sposób ten polega na tym. która przeszkadza. jakie by się tutaj mogły nasunąć. Tutaj podam tylko niezbędny sposób postępowania. oraz woli.14. Co do wątpliwości i zarzutów. ani niskim. że trudno byłoby znaleźć duszę. by człowiek duchowy zachowywał zwykle następującą przestrogę: ze wszystkich rzeczy. Bóg bowiem przyjdzie w odpowiedniej chwili. Odpowiedziałem na nie już poprzednio. przeszkadza raczej niż pomaga. która by zawsze i we wszystkim poruszana była przez Boga w stanie ciągłego z Nim zjednoczenia. i nie związaną z żadnym rozważaniem ani wzniosłym. jeżeli nie zaciemni się co do wiadomości i rozważań pamięciowych. Boskich zaś skutków. jakie doskonałe zjednoczenie sprawia w duszy. jeśli się chce zastosować je w tym co nadprzyrodzone. smakuje lub dotyka niech nie czyni składu ani skarbu w pamięci. 14). weszła czynnie w tę noc i oczyszczenie. Że na przykład traci się czas. że traci się wiele dobra duchowego. jak w razie potrzeby stara się o przypomnienie czegokolwiek. jakby w ogóle taka władza nie istniała. że synowie Boży. itd. które najczęściej Bóg porusza w ich działaniach. ci są synami Bożymi” (Rz 8. Paweł. to jednak są dusze. niech się człowiek duchowy nie dręczy. W tym bowiem oczyszczeniu i nocy czynnej nie dopełnia się jeszcze całkowicie boskie zjednoczenie. tu więc nie zatrzymuję się nad nimi. posługujący się naturalnymi wiadomościami i pojęciami pamięci w drodze do Boga lub innych rzeczy. to są one podobne do tych. Dla tak wielkiego dobra warto wiele przejść i przecierpieć z cierpliwością i nadzieją. Wszystko bowiem co naturalne. lecz niech zaraz zapomni o nich i stara się to czynić tak usilnie. . Powiada bowiem św. trzecia jest pozbawiająca. Chociaż prawdą jest. oraz żeby bez pośrednictwa jakiejś formy jej władze zawsze były pobudzane w sposób boski. aby nie została w pamięci żadna o nich wiadomość ani ich kształt. że działania są boskie. Jedno tylko zaznaczam.316) Rozdział 3 Mówi o trzech rodzajach szkód. w której dokonuje się zjednoczenie duszy z Bogiem. Nic więc dziwnego. które dusza może odbierać przez pamięć. 15. nic nie czyniąc. będę jeszcze o tym mówił w nocy biernej (2). rządzeni są Duchem Bożym. Niech zapomni do tego stopnia. które słyszy. 16. dając jej dobrowolnie przepaść w zapomnieniu jak rzeczy. tak jakby ich wcale nie było na świecie. Dwie pierwsze szkody szkodzą wprost. o ile to jest w jej możności. na jakie narażona jest dusza. Na trzy niebezpieczeństwa i szkody naraża się człowiek duchowy. to jest ci przemienieni i zjednoczeni w Bogu. nie omawiamy w tej nocy i oczyszczeniu czynnym. a nie one to czynią. widzi. czyli pobudzani we władzach swoich do dzieł boskich: “ Który chkolwiek bowiem ożywia Duch Boży. jakie były przy omawianiu działań rozumu. wącha. Objaśnimy to więc w nocy biernej. Równocześnie ma zostawić pamięć wolną i opróżnioną.

pochodzącą od rzeczy tego świata. by się nie musiał zatrzymywać pamięcią nad złymi lub dobrymi przymiot ami innych. widział. co słyszał. chociażby nawet rozważania i poznania odnosiły się do rzeczy Bożych. 3. Wszystko to bardzo plami duszę. Niespostrzeżenie obrzucają one dusze wielką nieczystością. trzecia. gdyż i tak pojmowanie władz duszy i ich działanie jest niedoskonałe. że przecież człowiek może przezwyciężyć wszystkie te trudności. zwłaszcza ten. to. co się smoły dotyka. O wiele więc korzystniej będzie ogołocić te władze. Czystość ta zaś polega na tym. Najlepiej więc zwyciężyć wszystko naraz przez całkowite zaćmienie pamięci. Jest więc rzeczą jasną. 2. Nieraz bowiem prawda zdaje się być fałszem. pożądania. pustej radości. obawy. jak ten. naraża się dusza wskutek poznawań i rozważań. to co najmniej niedoskonałości. gdyż niepodobna. ani do czynnej na nie uwagi. że więcej tu pomaga do postępu czystość duszy niż wszystko inne. aby Bóg do nich przemawiał. gdy oderwana od swych władz uchodzi na pustynię. bo z tego zwykły się wywiązywać pewne odczucia bólu. 4. że dusza nieświadomie plami się nimi. Oprócz tego znajduje w nich człowiek wiele pobudek do wydawania sądów. “Bóg mówi do jej serca” (Oz 2. że zajmując się takimi myślami i rozważaniami. wtedy. gdy one się nasuwają. a częstokroć wyraźne grzechy powszednie itd. Są one czasem tak subtelne i niedostrzegalne. pogrążyć je w milczeniu i ciszy. Mógłby mi ktoś powiedzieć. tym samym pozbawia się wielu dobrych myśli i rozważań o Bogu. nie wierzę. wąchał. 14). fałszywej nadziei. pozbawiająca. Człowiek popełnia błędy na każdym kroku. tym podobnych rzeczy. by dusza nie miała żadnej skłonności uczuciowej do stworzenia. Twierdzę jednak. próżnej chwały itd. jest to trudność i zamieszanie przeszkadzające zjednoczeniu się z Bogiem. Na pierwszą ze szkód. druga od szatana. Nie traci wtedy wiele. jak mówi prorok. Otóż trzeba zaznaczyć. Zaś wszystko to. będących wielką pomocą do otrzymania Jego łask. będącymi zbiorem wielu niedoskonałości i niedorzeczności. że dusza zaciemniając pamięć. że nie zwycięży ich całkowicie. przy czym niekiedy zło będzie się wydawało dobrem a dobro złem. sądy. W tym stanie bowiem trzeba koniecznie stracić z oczu naturalne widzenie władz. Czyni to dusza wówczas. od wszystkich tych szkód uwalnia się dusza. marnowanie czasu i wiele innych. co pewne. to jest naraża się na błędy. nienawiści. wątpliwym lub przeciwnie.Pierwsza pochodzi ze strony rzeczy tego świata. z trudnością bowiem możemy poznać istotę prawdy. jeśli zatrzymuje w pamięci to. Od tych wszystkich szkód. do doczesności. który zatrzymuje się nad wspomnieniami. Może również ktoś powiedzieć. aby ktokolwiek zdołał się uchronić inaczej jak zaciemniając pamięć i uwalniając ją od tych wiadomości. czego dotykał i smakował. . niedoskonałości. musi dusza z konieczności popaść w wiele błędów. jeśli zaciemnia pamięć odnośnie do wszystkich rozważań i poznań.

Jest to wielkim do brem. W tym wszystkim niech nie traci starania o modlitwę. Druga szkoda “pozytywna”. jakie szatan d uszy wyrządza. które powstawały w niej wówczas. Rozdział 4 Mówi o drugiej szkodzie. Nie będzie ona rozumiała. jak to się stało i nie będzie współdziałała. że wszystkie oszukaństwa i szkody. nie ma bowiem żadnego punktu zaczepienia. Szatan bowiem nie może nic sprawić w duszy bez pośrednictwa działalności jej władz. bo słucha sługa Twój!” (l Sm 3.318) jak to nastąpiło. twierdząc. a dobro jej przyjść nie omieszka. jeśli pójdzie drogą naturalnych pojmowań pamięci. Podsuwa bowiem kształty. Albowiem Ten. gdy ona jest zawsze skupiona. że się zatraca albo zatraci w przyszłości. wejdzie również sposobem duchowym do duszy. nie osiągnie żadnego dobra i narazi się na różne roztargnienia i słabości. gdy myślała. tzn. ani którędy. próżnej miłości i w ogóle oszukuje ją na różne sposoby. zamknięty przed wszystkim.5. Prócz tego zwykł tak zestawiać i motywować różne rzeczy w fantazji. zazdrości. chociaż oni nie wiedzieli. mogłoby się to stać. słucha tylko słów Bożych. gdybyśmy zamknąwszy bramę dla rozpamiętywań i rozważań Bożych. zdrój zapieczętowany” (4. Najwięcej zaś potrafi ją usidlić przez pojmowania pamięci. (s. 18). bo nie mają ani skąd. 1. żeby do pamięci mogły przenikać złe myśli. szatan jest zupełnie bezsilny. chciwości. 12). 19-20). W tym ogołoceniu się zaleje ją pokój. Jeśli pamięć zaciemnia się w swych działaniach. pochodzi ze strony szatana. że dusza nie rozmyślając za pomocą pamięci. Wtedy bowiem roztargnienia te nie mogą do niej przeniknąć. utrapień i ciemności. jaka dla duszy wyniknąć może z poznań pamięciowych. 6. jakiej dusza może doznać od szatana. zwracając się na nią według słów proroka. który w ciele przeszedł przez zamknięte drzwi do swych uczniów i przyniósł im pokój (J 20. Gdyby mimo to jeszcze ktoś wysuwał wątpliwości. Jeśli się więc zaciemnia pamięć co do nich i pogrąża ją w zapomnieniu. Doprowadza też niejedną duszę do niesłusznej nienawiści. To miał na myśli Oblubieniec w Pieśni nad pieśniami. tym samym zamyka się szczelnie drzwi przed tymi diabelskimi szkodami i uwalnia się od nich duszę. gniewu itd. pobudzając przez nie duszę do pychy. przychodzą one raczej na skutek roztargnienia pamięci. niech wśród ogołocenia i próżni trwa w nadziei. co by mogło wywołać roztargnienie. . Można powiedzieć. Owszem. wchodzą w nią przez te poznania i rozważania pamięci. mówiąc niejako z prorokiem: “Mów. ale wtedy tylko. gdy mówił do swej oblubienicy: “Ogród zamknięty. mając bramy władz pamięci. co do niego mogłoby przeniknąć. otwarli ją równocześnie dla ziemskich. Dusza uciszona i milcząca. a prawdziwe fałszywymi. że jest niemożliwe. 10). że fałszywe zdają się prawdziwymi. roztargnienia czy inne niedorzeczności i błędy. podejrzeń. który za pomocą tego środka zyskuje nad duszą ogromną władzę. rozumu i woli zamknięte dla wszelkich wrażeń. Uwolni ją wtedy od wszystkich zwątpień. jako rzeka pokoju (Iz 48. Tu jednak zamykamy ją całkowicie i chronimy przed wszystkim. Panie. poznania i rozważania. Niech więc pamięć zamknie się w sobie bez obawy i trosk. niech wie.

budzi radość. żeby ludzie duchowi pilnie baczyli na szkody. w jedno niepojęte dobro. zmartwień i smutków. która grozi duszy drogą naturalnych pojmowań pamięci. raz nienawidzi. choćby nie sprawiało takiego dobra. oraz oddala się od wielu niedoskonałości i grzechów. że przez nie uwalnia się dusza od wielu utrapień. Trzecia szkoda. które jest skutkiem moralnego uciszenia. zostaje zależnie od pojmowania. wedle jej władz.320) usposobieniu. Widzimy bowiem. jest pozbawiająca. jeśli nie zapom ina i nie odrzuca od siebie rzeczy. nienawiścią itp. tego serce nie pragnie. [Przynosi nadto z sobą wiele brudów i kala nimi dusze. .] Oddala je natomiast od doskonałego skupienia. napawa duszę smutkiem. uciszenie i cnoty moralne. Z tego znów wynika w sposób konieczny zamieszanie przy zmianie danego pojmowania. czyli właściwe dobra moralne. Chciałbym. Takie ogołocenie. nic nie mąci jej spokoju i nie rozbudza pożądań. Iluż smutków i utrapień. gdy o wszystkim zapomni. to znowu smutna. jeśli jest przyjemne. Jeśli takie przypomnienie jest niemiłe i przykre. Skupienie to polega na wprowadzeniu całej duszy. jakie dzieje się wówczas. jakie szatan wyrządza w ich duszach za pośrednictwem pamięci. oraz na pozbawieniu jej wszystk ich rzeczy pojmowanych nie będących dobrem niepojętym. Dla należytego zrozumienia. jest wielkim dobrem. 1. Dopiero gdy zapomni o wszystkim. Tych cugli powściągliwości nie może dusza prawdziwie posiadać. jak te pojmowania przeszkadzają rozwojowi dobra moralnego w duszy. Dusza raz jest radosna. jak poznania utrudniają w duszy rozwój dobra. Uspokoi się dopiero wtedy. 2. co przecież jest wielkim dobrem. pożądanie itp.. Rozdział 5 Mówi o trzeciej szkodzie.2. płynącego z cnót moralnych. zarówno w rzeczach Bożych jak i ziemskich. trzeba zaznaczyć. według przysłowia: czego oko nie widzi. Takie postępowanie daje duszy: uspokojenie. to znowu koc ha i nigdy nie może wytrwać w jednym (s. z których rodzą się skłonności. mniej lub więcej poruszona i pobudzona co do tej rzeczy. że ile razy dusza zaczyna myśleć o jakiejś rzeczy. gdy dusza wchodzi w Boga. Z tego wszystkiego łatwo można zrozumieć. Przeszkadza jej bowiem w osiągnięciu dobra moralnego i pozbawia ją dobra duchowego. jakiej doznaje dusza przez szczegółowe. naturalne pojmowanie pamięci. Uczy nas tego doświadczenie. Zamieszania bowiem powstają w duszy tylko na podstawie pojmowań pamięci. że dobro moralne polega na poskramianiu namiętności i nieuporządkowanych pożądań. Przede wszystkim dlatego. iluż złych i próżnych radości staje się ona powodem. jeśli się nią wiele posługują.

próżno trwoży się wszelki człowiek” (Ps 38. zazwyczaj szkodzą nie tylko im. co jest wielką rzeczą. jaką bronią uderzyć na ducha. ale i samej duszy. Mówią bowiem uczeni. gdyż nie przynosi on żadnej korzyści. Dusza wchodząc w takie skupienie i zapomnienie o wszystkim. a takimi są poznania pamięciowe. To. że zaprzątnięta pamięć przeszkadza również dobru duchowemu. ponieważ jest wolna od zamieszania i zakłócenia. Choćby jednak nie było innej korzyści. co już zostało powiedziane.3. jakie może posiąść sposobem naturalnym w zakresie pamięci. 8). Jeśli zaś zajmie się rzeczami uchwytnymi. Jest to najlepszym przygotowaniem na przyjęcie mądrości ludzkiej i boskiej oraz innych cnót. 2. dusza cieszy się uciszeniem i pokojem ducha. Choć więc wszystko na ziemi kończy się i ginie. Rozdział 6 Mówi o korzyściach przychodzących dla duszy z zapomnienia i opróżnienia z wszelkich myśli i pojęć. które są bez rozumu” (Mdr l. jakim jest sam Bóg. nic nie pomagają dla złagodzenia tychże rzeczy i wypadków. niż pomagają. Wobec tego zamiast pierwszej szkody. W tej myśli mówił Dawid: “Zaiste. I rzeczywiście. raduje się czystością sumienia i ducha. Takie bowiem niepokoje i zmartwienia. Dusza bowiem zmienna i nieutwierdzona w dobru moralnym niezdolna jest jako taka przyjąć dobro duchowe. Do Boga bowiem dusza powinna dążyć raczej nie rozumiejąc niż rozumiejąc. Jeśli się zaś znosi . Korzyści te osiągnie wtedy. 7). Jeżeli z pojmowań pamięciowych wymkną dla duszy szkody. w następstwie czego. wolna od trzeciej szkody przysposabia się najlepiej na przyjęcie poruszeń i pouczeń Ducha Świętego.“oddala się od myśli. poruszeń i sugestii złego ducha. Szatan bowiem za pomocą myśli i różnych pojęć wciska się do duszy oraz wtrąca ją w wiele nieczystości i grzechów. On bowiem . jak to wyraża Dawid: “Myśleli i mówili złośliwie” (Ps 72. Ono bowiem udziela się ty lko duszy opanowanej i uspokojonej. nie będzie zdolna ani dostatecznie swobodna. i wiele rzeczy idzie na opak. Jeśli więc dusza oderwie się od tych myśli. W miejsce drugiej szkody. próżny jest wszelki niepokój. próżne są wszystkie niepokoje. by przyjąć dobro nieuchwytne. jeśli się opróżni z nich i zapomni o nich. może zwracać uwagę tylko na jedną rzecz. Nadto.jak mówi Mędrzec . 3. lecz przeciwnie. Niech więc stara się przejść z tego co jest zmienne i uchwytne do tego co jest niezrozumiałe i nieuchwytne. to może ona również wyciągnąć z nich dla siebie przeciwne korzyści. wynika jasno z tego. które rodzą się z myśli i pojęć pamięci. powstające w duszy z niepomyślnych rzeczy i wypadków. 5). l. dusza uwalnia się od wielu pokus. szatan nie wie. od wszystkich niepokojów i zmartwień jest już wielkim zyskiem dla duszy. dusza pragnąca tych doznań pamięciowych i przywiązująca do nich znaczenie. że ta sama nauka może służyć dla dwóch przeciwieństw (3). które raczej szkodzą. to samo oderwanie się przez ogołocenie pamięci.

Jeśliby bowiem pamięć zajmowała się nimi. gdyby nie tylko zapomniał o różnych wiadomościach i myślach. lecz i same przeciwności może trafniej osądzić i skuteczniejsze przeciwko nim zastosować środki. Są to wyobrażenia i poznania nadprzyrodzone. Dotyczą one rzeczy nadprzyrodzonych: widzeń. obrazu czy pojęcia tych rzeczy. która pochłania wszystko inne. Im więcej zatem ogołaca się pamięć z wszelkich wiadomości i form. Jeśli dusza chce osiągnąć zjednoczenie z Bogiem. objawień. powinniśmy się raczej weselić niż smucić. których doświadczyła nadprzyrodzonym sposobem.322) myśli mówi Jeremiasz: “Pamiętać zawsze będę i uschnie we mnie dusza moja” (Lm 3. nie tylko dusza wiele z tego korzysta. czy one będą naturalne czy nadprzyrodzone. Paweł. Niech nie przechowuje w pamięci ich form. od słuchania. mieszają i zakłócają ducha zostającego w zupełnym pokoju. Również pamięć musi się oderwać od wszystkich form i wiadomości. Hbr 11. a jest nim uspokojenie umysłu i pokój we wszystkim. 20).wszystko z jednakowym spokojem. Trzeba tu więc pewnych wskazówek co do tych rzeczy. co nie jest Bogiem. To. Natura nasza bowiem tak jest słaba i niestała. lecz także wstrzymywał się. W tej (s. Daje przez to do zrozumienia. że nie ma nic lepszego niż weselić się i czynić dobrze za żywota swego” (Koh 3. która. słów i uczuć odbieranych drogą nadprzyrodzoną. że we wszystkich wypadkach życia. niech nigdy nie myśli o tych wyraźnych i jasnych rzeczach. patrzenia i zajmowania się tym. By zaś dojść do Boga. co do niego nie należy. w pamięci lub w fantazji zarys kształtu. Trzeba bowiem zawsze trzymać się zasady. obrazów czy wiadomości. Gdy dusza doświadczy którejś z nich. odnosi się również do pojmowań wyobrażeniowych. nie utracimy dobra większego ponad wszystką pomyślność ziemską. 4. by mogła się złączyć z Bogiem w nadziei. 12). iż mimo usilnego ćwiczenia się w dobrym. Bez tego trudno nie zbłądzić i nie zamącić spokoju duszy. jakie pamięć przechowuje w sobie. pozostaje zwykle w duszy. Trzeba jednak dać pewne rozróżnienie ze względu na formy i poznania. Obrazy te są niekiedy bardzo wyraźne i żywe. cośmy mówili o pierwszym rodzaju pojmowań naturalnych. znając dobrze szkody i pożytki owe. że im więcej dusza zajmuje się jasnymi i wyraźnymi pojęciami. l). o ile to od niego zależy. Rozdział 7 Mówi o drugim rodzaju pojmowań pamięciowych. mówi: “Poznałem. Żadna forma czy poznanie nadprzyrodzone. czego jeszcze się nie posiada (por. 2. tym większą ma nadzieję. nie jest Bogiem. odnosi się do tego. które. należących do porządku przyrodzonego. choćby najgorszych. byłyby one przeszkodą do zjednoczenia z Bogiem w całkowitej i czystej nadziei. Im zaś większą ma . 1. opróżnić się musi dusza z tego. Tego pokoju nie utraciłby człowiek nigdy. Salomon. Wszelkie bowiem posiadanie przeciwne jest nadziei. jak mówi św. tym mniej jest zdolna do wejścia w głębię wiary. podpadające pod pamięć. Znosząc wszystko z jednakowym usposobieniem. jeżeli o nich się myśli. których doznała. tak pomyślnym jak i przeciwnym. niepodobna nie natknąć się pamięcią na rzeczy.

dotyczące dobrych i złych przymiotów. chociaż to uważam za bezpieczniejsze. Objaśnia jakie są te szkody. jego własnych lub innych osób. nie może być uczniem Chrystusa” (Łk 14. że naraża się na niebezpieczeństwo zarozumiałości i próżności. Tak więc będzie uważał za rzeczy Boże to. 2. gdy tymczasem (s. Im więcej bowiem dusza spodziewa się Boga. będzie też uważał za pochodzące od Boga to. które sposobem naturalnym przechodzą przez jego wyobraźnię. Kiedy zaś ogołociła by się doskonale. Nieraz znowu rzeczy prawdziwe będzie uważał za fałszywe. że człowiek często się myli. Co do pierwszej szkody jest zrozumiałe. że dusza po większej części ma niskie pojęcie o Bogu. że człowiek duchowy. jakie przychodzą drogą nadprzyrodzoną. Tym mniej może to osiągnąć odnośnie do rzeczy nadprzyrodzonych. które wydawać mu się będą pewne. bo zwykło się rodzić z pokory. tym większe będzie jej uczestnictwo w zjednoczeniu z Bogiem. co jest od szatana lub odwrotnie. że szatan stara się oszukać duszę za pośrednictwem wspomnianych pojmowań. Druga. Pierwsza szkoda jest ta.324) mogą to być naj zupełniej sze złudzenia. 1. którzy nie chcą się wyzbyć słodyczy i smaku w poznaniach pamięci i dlatego nie dochodzą do najwyższego posiadania i pełnej słodyczy. przekraczających nasze uzdolnienie i rzadko się zdarzających. Nikt bowiem nie może całkowicie poznać tych nawet rzeczy. Czwarta jest przeszkodą do zjednoczenia się z Bogiem przez nadzieję. 33). często urabia swój sąd błędnie. doskonale też posiadłaby Boga w boskim zjednoczeniu.nadzieję. Piąta wreszcie szkoda stąd wynika. Lecz wielu jest takich. tym więcej osiąga. “Każdy bowiem. kto nie wyrzeka się wszystkiego. jeśli się nad nimi zatrzymuje. biorąc jedno za drugie. co ma. i utworzyć sobie o nich wyczerpującego i pewnego zdania. . uważać je będzie za prawdziwe. 3. Pięć rodzajów szkód grozi człowiekowi duchowemu. Trzecia pochodzi stąd. Rozdział 8 Mówi o szkodach jakie sprawują w duszy wiadomości o rzeczach nadprzyrodzonych. co jest tworem jego własnej fantazji. Nieraz przenikną go głęboko formy i poznania. Wtedy zaś spodziewa się więcej. przywiązującemu się do wiadomości i form rzeczy. zatrzymując się i skupiając uwagę na tych formach i poznaniach. kiedy więcej się opróżnia. Przedstawią mu się też inne kształty.

nie pobłądził w drugim. a słodkie za gorzkie” (5. Nie może bowiem czuć pychy i próżności ten. by ktoś. czym ona jest w rzeczywistości. Jeśli wolno mu zwrócić na nie uwagę lub pragnąć ich poznania. czego doznaje lub odczuwa w sobie. I trzeba by tu było cudu. . Takie uczucia pochodzą z ukrytej miłości własnej i pychy. poznania. czego było wiele. ma pełne powody do próżności. Jeśli jednak człowiek pozbywa się tej wady. że inni doznają tych samych łask. Ludzie duchowi. Sądzą. aby co najmniej biernie. światłość za ciemność. Co do jakości będzie uważał niejedną rzecz za zupełnie co innego niż to. że zbytnio zajmuje się tymi rzeczami. a to. za wiele. według ich opinii. Rozdział 9 Mówi o drugim rodzaju szkód. czym jest to. jakie są takie czy inne widzenia. o których będziemy zaraz mówili. jak ma opróżniać pamięć z tych wszystkich doznań. że gorsi są od szatana. którymi się szczycił i nadymał (Łk 18. nie przyniosą mu tyle miłości Boga. l. Dla uniknięcia szkód wynikających z mylnych sądów. 20). że wystarczy pewne uznanie swej nędzy. to jednak w duszy zostaje skryte zadowolenie. by je przedstawić kierownikowi duchowemu. lub większych od nich. co najmniejszy akt żywej wiary i nadziei. ale takie samo mają usposobienie. nie mówią wprawdzie tak jak faryzeusz. że dusze takie czują niechęć i uprzedzenie do tych. wystarczy. jak ów faryzeusz. może się pomylić co do ilości lub jakości tych zjawisk. co niczego nie doświadcza. jeśli nie tego rodzaju. Odczuwając bowiem w sobie wrażenia i uczucia pobożne oraz. nie ulegnie temu niebezpieczeństwu. przeciwnie zaś. Będzie więc uważał to. nadęci tą pychą. A jeżeli się nie pomyli co do prawdy. Czasem bywa i tak. a także i z powodu tego. z czego następnie rodzi się podświadomie wielka pycha duchowa.4. Bierze bowiem. o niebezpieczeństwie miłości własnej i próżnej zarozunialosci. to tylko w tym celu. że niektórzy dochodzą do takiej pychy. upewniając się co do jednego. którzy nie pochwalają ich ducha i którzy lekceważą ich przeżycia. 2. z tych czterech. kto doświadcza takich rzeczy. iż otrzymuje te łaski nadprzyrodzone. I choćby się powstrzymywał od takich sądów. 11-12). uczucia. to innego. Lubują się w swoich dobrach duchowych. gorzkie za słodkie. I chociażby szczerze przypisywał je Bogu i dziękował Mu za nie. a dusze te często nie zdają sobie sprawy. 5. Oczywiście jeżeli te osoby uważają je za coś wielkiego. tak z nich jak i z siebie. Choćby one były bowiem nie wiem jak wielkie. “ciemność za światłość. tj. który dziękował Bogu. jak mówi Izajasz. a tymczasem są pełne próżnej miłości i zadowolenia z siebie samych. i czuł się ich niegodny. Wyliczał również swoje cnoty. za mało. bardziej niż cieszą się z dóbr innych. Ujawnia się ona w tym. że są w niej zanurzone aż po uszy. wzbudzony w ogołoceniu i oderwaniu od wszystkiego. Nadprzyrodzone pojmowania pamięci również stanowią dla osób duchowych okazję do popadnięcia w zarozumiałość i próżność. aby ten nauczył go. czego było mało. człowiek duchowy nie powinien określać. że nie jest jak inni ludzie. poniósł jakąś szkodę.

tym samym ułatwia szatanowi to podniecenie w niej pożądań i afektów. że należy być przekonanym. l Kor 13. pogardzają więc nimi jak ów faryzeusz. nie są warte nawet tyle co najmniejszy akt pokory. napełniają się takim zadowoleniem. zaślepia się upodobaniem. cośmy już powiedzieli. tak zgubnej i obrzydliwej w oczach Boga. że inni. 1. jak ona je odczuwa (diabeł bowiem. mając upodobania w takich pojmowaniach. Lecz przeciwnie. Powinna więc dusza pragnąć. może duszę kusić różnymi sposobami i wzbudzać w niej nieuporządkowane pożądania i afekty tak duchowe. które się zbyt wyraźnie odczuwa. w jakiej szuka smaku). Druga rzecz jest ta. posługując się sugestią. Uważają również. Pokora bowiem przynosi z sobą skutki miłości: nie ceni siebie samej. jaka jest w wierze. Nie widzi w sobie żadnego dobra. wpadając w ten sposób w łakomstwo duchowe i inne szkody. Dusza zaś. stoją na niskim stopniu. iż są bardzo blisko Boga. Dla skuteczniejszego usidlenia duszy zwykł szatan podawać upodobania smaku i rozkoszy w zmysłach nawet odnośnie do samych rzeczy Bożych. Kto chce uniknąć tej szkody. w nadziei i w miłości Boga. lecz widzi je u innych. by wierzyła jego fałszom. tj. by inni tak o niej myśleli i niech nie szuka znaczenia w sercu bliźniego (por. 4. niebiańskie odczucia i cokolwiek w tym rodzaju można jeszcze wymyśleć. że cnota nie polega na pojmowaniu i odczuwaniu Boga. Tak więc krok za krokiem uwodzi ją szatan i z wielką łatwością skłania ją. przejęta i pociągnięta tym smakiem. ukazuje i rozumie się jasno. co człowiek stąd odczuwa. niż ogołoceniu i próżni. 4-7). że sądzą. jak i zmysłowe.słodycz Bożą. (s. Niech więc dusza nie wpatruje się z upodobaniem w te pojmowania nadprzyrodzone. iż wszystkie widzenia. . nie myśli źle o nikim. objawienia. zwłaszcza tych. 3. by tym sposobem pozostała wolna. na głębokiej pokorze i pogardzie zarówno względem siebie. Szatan może przedstawić w pamięci i fantazji człowieka wiele fałszywych wiadomości i form. zdaje się być światłem dla duszy). Z tego. ile szkody może ponieść dusza ze strony szatana przez pojmowania nadprzyrodzone. 2. powinien rozważyć dwie rzeczy. jaką dusza może ponieść ze strony szatana z wyobrażeniowych pojmowań pamięci. które wydawać się będą prawdziwe i dobre. Dusza zaś. czego się nie odczuwa. lecz stara się o nich zapomnieć. Nie polega też na tym. jak i względem swych spraw.326) Rozdział 10 Mówi o trzeciej szkodzie. zwracając oczy na smak raczej niż na miłość (lub co najmniej nie szuka miłości w tej mierze. tylko o sobie samej. nie posiadający tych darów. pochodzących od Boga. Tym samym przypisuje większe znaczenie temu pojmowaniu. Również w objawieniach prawdziwych. nie stara się o rzeczy nadzwyczajne. chociażby ono było najwznioślejsze. cnota polega na tym. Z wielką pewnością i wyrazistością wciska je w ducha i w zmysły. tak że duszy przedstawiają się takimi. Pierwsza. podszywając się pod postać anioła światłości.

Zaślepiona zaś dusza nie odróżnia fałszu od prawdy. Aby bowiem osiągnąć pełną nadzieję w Bogu. co było winem. mówiąc: “Niech ciemności zakryją mnie. podpadające pod pamięć. 11). zarówno w rzeczach naturalnych jak i moralnych oraz duchowych. Panie” (Ps 85. Rozdział 11 Mówi o czwartej szkodzie. nadprzyrodzonych pojmowań pamięci. rozkosz i smak zaślepiają duszę nawet bez pomocy szatana. . Celem uniknięcia tej wielkiej szkody. I wtedy to. że mały błąd w początkach jest przy końcu wielkim. ziemskie. co nie jest Bogiem. a światło ciemnościami. kształt. Wyraził to Dawid. (s. nie jest Bogiem i nie ma do Niego żadnego podobieństwa. że w samych początkach nie wyzbyła się upodobania do tych nadprzyrodzonych rzeczy. upodobanie to zaślepi ją i doprowadzi do upadku. Jeśli je bowiem będzie ceniła. Żadna zaś forma. że dusza. jaka grozi duszy z wyraźnych. Dlatego też jeśli pamięć pragnie zatrzymać jakąś rzecz. a noc oświeceniem moim w rozkoszach moich” (Ps 138. 1. Szkoda ta utrudnia zjednoczenie. że zapełnia się czymś innym. pochodzącej od złego ducha. trzeba wpierw wyrzucić z pamięci wszystko. Niewiele jest do mówienia o tej czwartej szkodzie. 32). tym samym przeszkadza zjednoczeniu się z Bogie m. obraz czy jakieś inne poznanie. jako żadne rzeczy: niebieskie. zła od dobra itd. Wskazuje na to Dawid. 2. a ono tymczasem rozrasta się jak owo ziarnko gorczycy w wielkie drzewo (Mt 13. 8). Wtedy bowiem nie będzie stawiała przeszkody dla swego zjednoczenia z Bogiem w doskonałej nadziei. Polega ona na tym. mówiąc: “Nie masz Tobie podobnego między bogami. że dusza ma o Bogu niskie i niewłaściwe pojadę. Z konieczności więc musi dusza ogołocić się i oderwać od wszystkich form i pojęć szczegółowych odnośnie do rzeczy nadprzyrodzonych. otrzymywanych sposobem nadprzyrodzonym. a następnie im więcej posiada czegoś innego. Na każdym bowiem niemal miejscu tej trzeciej księgi wyjaśnialiśmy i uzasadnialiśmy. jako że na początku jest ono małe i niezbyt złe. wynikającej dla duszy z form ipojmowań wyobrażeniowych. naturalne czy nadprzyrodzone nie są podobne do Boga. musi się wyzbyć wszelkiego posiadania pamięciowego. Samo bowiem upodobanie.328) Rozdział 12 Mówi o piątej szkodzie. powinna się dusza wystrzegać upodobania w takich rzeczach. zmienia się w ocet. chcąc dostąpić zjednoczenia z Bogiem w nadziei. Najpierw dlatego. Mówi bowiem przysłowie. Wszystko to spotyka ją zaś dlatego. Ciemności wydają się jej światłem. Popada więc w tysiące niedoskonałości. tym mniej ma nadziei. Dusza nieostrożna zostawia w sobie to upodobanie. 3.

4). Nadto. że “Boga nikt nigdy nie widział” (J l. lecz i sądzi. jakie mieć powinien. Stąd mówi św. jest w zupełnym błędzie. Bóg ma zupełnie inny sposób istnienia niż Jego stworzenia. Jeśli więc dusza chce patrzeć na Boga przez wiarę i nadzieję. jakie mogą być w tym życiu. to samo już zatrzymywanie się nad nimi i przywiązywanie do nich wagi obniża w duszy poziom myślenia i pojęcia o Bogu. I chociaż to pomniejszanie czci króla nie jest formalne i wprost zamierzone. za pomocą której pamięć łączy się z Bogiem w tejże nadziei. że im bardziej ktoś będzie się wpatrywał na dworze królewskim w sługi króla i nimi się zajmował. wszelkie upodobanie. Dusza zaś w tym życiu nie może pojąć jasno i zrozumieć nic oprócz tego. jak mieć powinna. jak wiara naucza. udzielających się jej w sposób nadprzyrodzony. że Bóg podobny jest do któregoś z nich i że przez nie prowadzi droga do zjednoczenia z Bogiem. To zaś sprawia. Również Izajasz prorok mówi. Jest bowiem rzeczą bardzo łatwą sądzić o istocie i wielkości Boga w sposób mniej godny i wzniosły. gdyż słudzy królewscy zdają się mu być również czymś znacznym w stosunku do króla. że dusza nie ma tak wysokiego pojęcia o Bogu. w jakie są spowite stworzenia. ponieważ ceni ona te pojmowalne rzeczy. że nie może Go ujrzeć. tym mniej uwagi będzie zwracał na samego króla. niepojęty itd. umniejsza Boga w duszy. które pojmuje. ich pana. Do Mojżesza powiedział Pan Bóg. Nie mniejsza jest dla duszy piąta szkoda. Według bowiem zasady teologicznej. Jest rzeczą jasną. gdyż jak powiedzieliśmy. która wynika z zatrzymywania w pamięci i wyobraźni wspomnianych form i obrazów rzeczy. Jan. Zjednoczenie może nastąpić tylko wtedy. Bowiem stworzenia ziemskie i niebieskie oraz wszelkie poznania i obrazy szczegółowe. za pomocą którego ta władza łączy się z Bogiem. Szkoda ta jest szczególnie wielka. jak długo jest w stanie obecnego życia (W j 33. że Bóg jest podobny do jakiejś z tych rzeczy. co jest objęte rodzajem i gatunkiem. Im bowiem ktoś więcej zajmuje się sługami. Bo chociażby rozum nie sądził wprost. . a co za tym idzie. Jeśli nadal pójdzie tą drogą. niż to przystoi Jego niepojętości. Dla zrozumienia tego niech nam posłuży nieudolne porównanie. zbyt zajmując się stworzeniami. jaki jest Bóg (64. Kto zaś nie tylko ceni sobie wspomniane pojmowania wyobrażeniowe. nie mają żadnego podobieństwa ani żadnej proporcji z istotą Bożą. Różni się też od nich nieskończenie. musi uwolnić się od wszystkich stworzeń i odwrócić oczy od wszystkich form. wówczas nie ocenia Boga należycie i nie ma o Nim takiego pojęcia. tym mniej go będzie cenił. Jeśli więc człowiek zapełnia pamięć i inne władze duszy tym. takim jest jednak w czynie. 18). Podobnie postępuje dusza w stosunku do Boga. 3. podpadające pod władze duszy tak w porządku naturalnym jak i nadprzyrodzonym. Porównanie to jest jednak bardzo nieudolne.l. Nie myśli wtedy tak. Bóg nie mieści się w żadnym rodzaju ani gatunku (4). I siłą rzeczy. pokładane w rzeczach stworzonych. tym bardziej zaniedbuje ich pana. będzie powoli tracił w umyśle światło wiary. że nie wstąpiło w serce człowieka. 20). Nie będzie należycie oceniał króla. co one mogą pojąć. choćby były najwyższe z tych. 2. gdy dusza uwolni się od wszelkich wyobrażeń. Również nie wzniesie się do wysokości nadziei. porównuje je z Bogiem. że Bóg to byt niezrównany. jeżeli dusza uważa te pojęcia za środek do zjednoczenia z Bogiem.

Mówiliśmy tam. 19). podpory pociech i pojmowań. gdy jest wolna od tych form i obrazów. udziela je dla dobra i sprawia przez nie dobry skutek. jak się ma zachować w stosunku do jednych i drugich. a nam tych pereł nie wolno rozrzucać i marnować. 3. należy je odsuwać i uwalniać się od nich. gdyż i tak nie powinna do tego przywiązywać wagi. 2. że korzyści wynikające dla duszy z dobrych pojmowań nadprzyrodzonych . Prócz tego jednak dusza odnosi jeszcze dla ducha inne korzyści. Korzyści. jeśli p ragnie je w sobie zatrzymać. jak i co do zmysłów. obrazów i podobieństw wyobrażeniowych. Równocześnie jednak nikt nie może wątpić. tego lub innego rodzaju. że Bóg udzielając tych łask. jakie by straciła na badanie tych rzeczy. tj. to z czegóż Mu coś damy? Św. że nie tylko nie trzeba się starać o te rzeczy. Dla lepszej odpowiedzi na te zarzuty. by ich nawet pragnęły od Niego. W odpowiedzi na to twierdzę. To ubóstwo duchowe wyrabia się najwięcej przez odrywanie się i uwalnianie od wszystkich form wyobrażeniowych. Zbliżenie to jest tym większe. Może ktoś zapytać: dlaczego kierownicy duchowi radzą. trzeba tu przypomnieć to. użyć na lepsze i owocniej sze ćwiczenie. pos iada w sposób naturalny to ukojenie (s. aby dusze wykorzystały dla siebie te łaski i uczucia pochodzące od Boga. aby Mu miały z czego złożyć dary? Jeśli bowiem Bóg nam niczego nie da. jakie wspomniane formy powodują w duszy. Przecież byłoby to pychą nie chcieć przyjmować łask od Boga. jaka zachodzi pomiędzy pojmowaniami wyobrażeniowymi naturalnymi i nadprzyrodzonymi. i dlaczego polecają. jako pieczęć do ramienia twego” (8. 6). A to wszystko przecież oznacza pewne pojęcie. im bardziej dusza ogołoci się ze wszystkich form. który nie ma kształtu. bo bez nich sami z siebie nic nie możemy. Polega ono na wyrzeczeniu się wszelkiej. Będzie też wolna od trudu i straty czasu na rozmowę z kierownikami duchowymi. gdyby chciała się upewnić. jak to powiedzieliśmy o formach naturalnych. że dusza. gdzie po większej części odpowiedziano na tę wątpliwość. Tego wszystkiego nie potrzebuje dusza wiedzieć. ma jeszcze tę korzyść. że wolna jest od trosk o to. że zbliża ją do Boga. Pomijając już bowiem fakt. odrzucając pojmowania wyobrażeniowe. o czym mówiliśmy w 16 i 17 rozdziale drugiej księgi. ale chociaż je Bóg daje. Przynosi ono duszy tę największą korzyść. tak wewnętrznej jak i zewnętrznej. formy. ni wyobrażenia. Ćwiczeniem tym jest całkowite zdanie się na wolę Bożą oraz staranie o ogołocenie i ubóstwo tak co do ducha. Odpowiada na niektóre zarzuty i objaśnia różnicą. odpocznienie i ukojenie. jakie dusza odnosi. jakie płyną z opróżnienia wyobraźni z form wyobrażeniowych można jasno ocenić na podstawie pięciu szkód. Również Oblubieniec z Pieśni nad pieśniami mówi do oblubienicy: “Przyłóż mię jako pieczęć do serca swego. podobnie. l. czy są one złe czy dobre. Paweł też mówi: “Ducha nie gaście” (l Tes 5.330) ducha.Rozdział 13 Mówi o korzyściach. Może więc czas i siły. czy one są dobre czy złe i o to.

gdyby wtedy. Jeśli więc dusza je ceni.udzielają się biernie w tej samej chwili.332) udzielić biernie ich ducha. jakiego Bóg jej udziela. Nie będzie wtedy miała radości z tego. by ona mogła przyjąć zrozumiałą i umiłowaną substancję tych form. ale jeszcze zniweczy to. jej czynne dzieło przeszkadzałoby biernemu dziełu. Substancja i duch dopóty nie złączą się z władzami duszy w prawdziwym zrozumieniu i miłości. gdyż władze duszy nie mogą same przez się czynić i rozważać niczego jak tylko to. chciała być czynna. co się czyni. w której się uobecniają dla zmysłu. gdyby chciała postępować inaczej. że własne działanie duszy jest nieudolne i niskie. Powinna więc dusza porzucić tutaj działanie czynne. przez które Bóg chce jej (s. o ile to w ogóle leży w jej mocy. co otrzymuje. bo jeśliby dusza chciała wówczas na siłę działać. by dusza na to przyzwalała. działając rozumem lub pragnąc czegoś odnośnie do nich. kształty i obrazy. Władze bowiem duszy nie są same przez się zdolne do przyjęcia ducha. co jest ujęte w pewne formy. ani zewnętrznie. Władze zaś wtedy nic od siebie nie czynią. Z posługiwania się swymi władzami nie odniosłaby zaś żadnej korzyści. nie tylko że nic nie sprawi. a osiągnięciem już tego. działanie zaś duszy jest naturalne i czynne. To dzieło bowiem duszy jest czysto naturalne i o wiele niższe aniżeli to. takie działanie byłoby tylko naturalne. Jeśli chodzi o działanie nadprzyrodzone. a tym. Zgasiłaby go dusza wówczas. jakiego Bóg jej udziela. by go nie zgasić. To wszystko zaś jest tylko łupiną i przypadłością samej substancji i ducha. jak pomiędzy tym. sprawujące skutki w stanie bierności duszy. to swym niskim i naturalnym działaniem przeszkodziłaby raczej nadprzyrodzonemu dobru. którego Bóg udziela duszy przez pojmowania wyobrażeniowe. a zachować się pasywnie i stosować wyrzeczenie się. chcąc zajmować swe władze czynnym działaniem wśród tych pojmowań nadprzyrodzonych. Jeśli w takich chwilach dusza chciałaby na siłę coś uczynić. . co już jest zrobione. jest to jakby gaszenie ducha. Postępowałaby zaś inaczej. Jest to zrozumiałe. To będzie również zachowaniem ducha. zdolne tylko zgasić ducha. gdy Bóg jej udziela ducha biernie. gdyż sama tu nic uczynić nie może. jak Bóg ją prowadzi. sama bowiem niezdolna jest do czego innego. co już było zrobione. 4. dopóki nie ustanie działanie tychże władz. a własnym działaniem. co chce na nowo czynić to. co już zostało zrobione. postępowałaby tak. Taka więc zachodzi różnica pomiędzy czynnym a biernym działaniem. jakie Bóg w niej sprawuje przez te pojmowania. co zawsze zachodzi przy tych pojmowaniach. to jest duchowi. zachowa dusza uczucia Boże i nie utraci ich przez swoje nieudolne działanie. ona również powinna się wobec nich zachować biernie. Działanie Boże zaś jest nadprzyrodzone. Tak postępując. Nie ma więc potrzeby. jak pomiędzy dążeniem do czegoś. nie czyniąc nic swymi władzami ani wewnętrznie. jak ten. Dusza więc. Ponieważ duch owych pojmowań wyobrażeniowych udziela się duszy biernie. Zamierzeniem i celem działania jest przygotowanie duszy. którego im Bóg w ich biernym stanie udziela. Gdyby bowiem chciała wówczas działać za pomocą swoich władz. sam Bóg je w niej rozbudza i do niego ją wprowadza. Jest to zupełnie zrozumiałe. który się pod tą zewnętrzną osłoną ukrywa.

jeśli się wspomni takie obrazy. a niektóre nawet zupełnie nie dały się zatrzeć. że trwały dłuższy czas. Czuje bowiem. W ten tylko sposób ma cenić sobie uczucia nie dla ich smaku. wyobrażeniowych czy innych. dary. co się odbijają w fantazji. gdy Bóg udzielał jej tej łaski. jak wówczas. żeby ujrzeć. lecz jedynie dla uczuć miłości. gdyż jest to tylko litera i łupina. gdyż są dla niego. Szczególnie jest to skuteczne. uczucia i objawienia. iż one są w niej i ogląda je jakby w zwierciadle. Wtedy będę mógł kontemplować to. która ma ich wzajemnie upodobnić podług głównej części ich natury 5. Lecz poprzez wszystko niech szuka jedynie tej miłości Boga. We wszystkich pojmowaniach nadprzyrodzonych. w którym utkwiłyby wszystkie strzały z kołczana miłości. może je sobie przypominać spokojnie w celu pobudzenia się do miłości. Nadto są takie dusze. 5. chyba żeby ktoś upajał się tymi obrazami. Wszystkie one dążą bowiem do tego celu. Kto zaś pozostawi na boku wyobrażenia. światło itp. można sobie niekiedy przypomnieć jakiś obraz lub poznanie rozbudzone przez miłość. 7. Wielką łaskę czyni Bóg duszy. odniesie zawsze korzyść. a przypatrzę się. a kiedy w fantazji. gdyż ramię oznacza ćwiczenie miłości. odnawia miłość i podnosi umysł ku Bogu. 6. jakie się przechowują w fantazji. co mi powiedzą. słowa. pojawiają się częściej. by ducha pobudzić znowu do miłości. co one oznaczają. chociaż nie sprawia takiego skutku. zrozumiem i zakosztuję tego. jaką sprawiają wewnątrz duszy. bo wtedy dusza posiada w sobie jakby niewyczerpane złoża wszelkich dóbr. Takim również sposobem upodabnia się dusza do Boga przez uczynki i poruszenia miłości. Kiedy więc zdarzy się jakiejś duszy. Dlatego mówi do niej: “Przyłóż mię jako pieczęć do serca swego” (8. Wtedy . Również słowa Oblubieńca w Pieśni nad pieśniami wyrażają tę Jego miłość do oblubienicy. Przyłóż mię do serca jako znak. słodyczy lub kształtów. a zwróci się do miłości. co mi powiedzą” (Ha 2. Dlatego też dusza nie musi korzystać z tej władzy. l). niech dusza nie przywiązuje wagi do tego. co za pierwszym razem. które tak głęboko przeniknęły duszę. Przypomnienie takich przeżyć ponownie sprawia te same boskie skutki miłości. To znaczy: wzniosę się ponad straż władz moich i nie pójdę dalej w działaniu. niż ona sama mogłaby i umiała. jakie powodują. przedstawiają lub dają do zrozumienia. żeby Go położyła jako “znak na ramieniu swoim”. w tym celu bowiem zostały duszy udzielone. Mówi również. 6). dopóki się w Niego nie przeobrazi. Wspomnienie to. formy czy uczucia nadprzyrodzone. co mi będzie udzielone sposobem nadprzyrodzonym. a nie tak powierzchownie jak inne obrazy i kształty. Te bowiem. W tej myśli mówi prorok: “Na straży mojej stać będę i zatrzymam się w twierdzy. czyli wszystkie uczynki i motywy miłości. udzielając jej tego daru. Trudno jest poznać. Nie przeszkadza to zjednoczeniu miłości w wierze. W tym też celu.Wtedy Bóg pobudzi ją do większych rzeczy. 8. że posiada w sobie formalnie wspomniane obrazy. jak widzenia. które zazwyczaj przechowują równocześnie w wyobraźni i fantazji różne widzenia wyobrażeniowe. Przynoszą one również w większym lub mniejszym stopniu słodycz. by je sobie przypomnieć. kiedy takie obrazy odbite są w duszy. Kształty i obrazy sprawiające te błogosławione skutki są żywo wrażone w duszę. które podtrzymuje i pieści Ukochanego.

nie dlatego.nie posiadają bowiem wyglądu ani formy cielesnej . co tam mówiliśmy. jaką wiadomość ta wycisnęła w duszy.334) 9. Natomiast przypomnienia tych obrazów. wskazaliśmy wystarczająco w 26 rozdziale drugiej księgi. które są dobre. że te wizje. Rozdział 14 Mówi o poznaniach duchowych. ponieważ podpadają pod władzę odpominania i pamięć duchową. żeby one należały. Jakie są te poznania i jak dusza wobec nich powinna się zachować. Zaznaczam tylko tutaj. gdy się odrzuca takie rzeczy. Obrazy bowiem powstające drogą naturalną albo podsunięte przez szatana. które odbijają się w duszy formalnie i trwają przez dłuższy czas. są zawsze obfite w skutki. jakie Bóg wycisnął w duszy formalnie. do cielesnego zmysłu fantazji . jakie one są. że zdaje się to być pychą.ukazują się im one najczęściej w taki sam sposób. łatwo rozpozna jedne i drugie. drugie rzeczy stworzonych. już się przedstawia i odbija dana postać. które formalnie nie odbijają się jeszcze w duszy. że bywają one podwójne. Należy przypomnieć. wiadomością. 2. by dojść do zjednoczenia z Bogiem. odpowiadam. Będzie to jednak przypomnienie umysłowe i duchowe. Czasem znów nasuwa takie obrazy szatan. 1. które pamięć może przyjmować. Wtedy bowiem. jak również ze skutków. Te jednak z nich. czy jedne czy drugie. Poznania duchowe zaliczyliśmy do trzeciego rodzaju pojmowań pamięciowych. . Były one tam omawiane jako pojmowania rozumowe. Nie będzie to przypomnienie za pomocą kształtu czy obrazu. Bóg udziela również takich wizji. przez formę. lecz dążyć do Boga przez wiarę i nadzieję. zdarzają się bardzo rzadko. przywołane do pamięci sprawiają pewien skutek podobny do tego. gdyż pojęcie nie zostawiło go w zmyśle cielesnym. że raczej jest to pokora. Wszystko zresztą jedno. Jedne dotyczą rzeczy niestworzonych. jeśli one są dobre. nie czynią jednak żadnego dobrego skutku w duszy i nie sprawiają odnowienia duchowego. Takie odbicie jest również formą. jakie one sprawiały. Kto tego doświadczył. niezdolnym pojąć formy duchowe. jak poprzednie. Pochodzenie ich można najlepiej poznać po skutkach. choćby się wydawały najpewniejsze. Dusza patrząc na nie pozostaje zimna. jaki ujawniał się za pierwszym ich ukazaniem. co pewniejsze. choć nie należą one do fantazji. oraz kieruje się tym. ponieważ fantazja jest władzą bardzo wrażliwą i zaledwie ktoś o czymś pomyśli. Dusza bowiem może sobie przypominać udzielone jej wiadomości. można je sobie przypomnieć.lecz dlatego. obrazem duchowym albo formalnym i przez to. (s. jakośmy poradzili. Dlatego też zaliczam te pojmowania do pamięciowych. korzysta się z nich roztropnie i w najlepszy sposób. dla duszy będzie najlepiej nie chcieć tu nic rozumieć. Dla doświadczonego bowiem różnica jest zupełnie zrozumiała. Na ten zarzut.

podane w 13 rozdziale pierwszej księgi. O tych dotknięciach i uczuciach przypomina sobie pamięć nie za pomocą jakiejś formy. to jednak streszczając to wszystko razem. jak powinna się zachować wobec nich pamięć. lecz za pomocą skutku. tym bardziej utkwi pamięć w Bogu i dusza będzie ją miała opróżnioną. obrazu. a co za tym idzie. lecz żeby przez nie ożywiać miłość i poznanie Boga. Takie przypomnienie jednak. żeby je zatrzymywać dla siebie. odnawia się w niej coś z owych przeżyć. gdy pamięć je wspomina. umieszczone pod obrazem Góry. formy i obrazy szczegółowe. jak powiedziałem w rozdziale poprzedzającym. nie wyrządzi jej szkody. jak tylko może. Aby więc żyć prawdziwą i czystą nadzieją. gdyż same formy nic nie dadzą duszy. do którego dusza powinna dążyć.336) wiadomości. Ogołocona z wszelkich wspomnień. albowiem tego samego rodzaju są te właśnie. pożytecznie będzie podać ogólny sposób postępowania. że jeżeli one sprawiają dobre skutki. jak człowiek duchowy ma się posługiwać władzą pamięci. czyli prowadzą do tego celu. łatwiej obejmie się całość. by wiedzieć i czynić to. więcej nadziei. by dojść do zjednoczenia. odnowienia duchowego itd. nie skłaniając ku nim uwagi. co powinien znać i czynić. tj. Mogą tu być wielce pomocne wiersze. nie należy go nigdy nasuwać pamięci. Chociaż bowiem mówiliiśmy już o tym i podawali pewne wskazówki. . rozkoszy. by i w kręgu tej władzy dojść do zjednoczenia z Bogiem. Co zaś do poznań dotyczących rzeczy niestworzonych. do czego jest obowiązana. a co za tym idzie. niech się zwraca do Boga w uniesieniu miłości.Jest tam wskazane. mniej nadziei. jeśli one są dobre. albo figury wyciśniętej na duszy. ale nie dlatego. l. tym więcej ma się zdolności i możności w odniesieniu do nadziei. Niech dusza postępuje w ten sposób. można je wspominać. zwłaszcza. Niech nie pokłada w tym wszystkim afektu i upodobania. nie będących Bogiem. Przypominamy więc. tym mniejszą ma się zdolność i możność spodziewania się czegoś. Stąd też im więcej dusza ogołoci pamięć z form i przedmiotów pamięciowych. dotyczących pamięci. To znaczy. Im mniej zatem posiada się innych rzeczy. Za każdym bowiem razem. nie rozważając i nie zatrzymując się nad tymi rzeczami. zwracać się natychmiast do Boga. Są to bowiem dotknięcia i odczucia zjednoczenia z Bogiem. gdy się jej nasuwają jakieś (s. gdyż wielką korzyść z nich odniesie. czego się nie posiada.w nadziei. światła. by dusza zjednoczyła się z Bogiem według władzy pamięci . Im więcej zaś posiada się w sobie jakichś rzecz y. powinna dusza. U kresu zagadnień. radzę niech dusza wspomina je tak często. mówiąc o pojęciach formarnych. że dążymy tutaj do tego. O tyle zaś może je sobie przypominać. że człowiek nie może nie myśleć i nie pamiętać o tym. odnoszące się do rzeczy stworzonych. jako że nie mają ich te dotknięcia i uczucia zjednoczenia ze Stwórcą. by Bóg mógł ją wypełnić. miłości. Lecz jeśli takie wspomnienie nie sprawia tych skutków. Rozdział 15 Podaje ogólne wskazówki. Nadzieja zaś odnosi się do tego. jeśli się do niego nie przywiązuje.

by nie przeszkadzały nam one przez zbyteczne przywiązanie w dążeniu do tego. ażeby rzeczywiście można było dojść do Boga w zjednoczeniu woli przez miłość. Wola bowiem odnosi się do trzeciej cnoty. jaką Kościół katolicki nam zaleca. 10). bo jak mówi św. jak jakakolwiek obca rzecz. zapominając o wszystkim. W tych słowach zawiera się wszystko. Podaje różne rodzaje skłonności woli. nie może być żadnej złudy ani niebezpieczeństwa. Przez miłość bowiem powinien człowiek władze. Podaliśmy tylko różnicę. obrazy pomogą jej zawsze do zjednoczenia się z Bogiem. obrazy święte przypominają nam Boga i świętych. czego tu chcę nauczyć. Niewiele by pomogło oczyszczenie rozumu. by go utwierdzić w cnocie wiary. mówiąc: Fortitudinem meam ad te custodiam. i oczyszczenie pamięci. które zapisał Mojż esz w rozdziale 6 Księgi Powtórzonego Prawa. . że nie powinny istnieć obrazy święte i że się im. że mam tu na myśli obrazy i widzenia nadprzyrodzone. że podając te wskazówki. 1. jaka zachodzi pomiędzy nimi a Bogiem. ponieważ np. nie powinno oddawać czci. co jest istotne i duchowe. Bez miłości wszystko jest niczym. Środek może być dobry i pożyteczny. wznosiła się do Boga żywego. gdy Bogu spodoba się dać jej tę łaskę.2. by do tego dążyły wszystkie zdolności i wysiłki jego duszy. Rozdział 16 Zaczyna objaśniać “noc ciemną” woli. cośmy powiedzieli. Co do pamięci bowiem i czci obrazów. gdybyśmy nie oczyścili również i woli. Jest tam napisane: “Będziesz miłował Pana. którzy opanowani szatańską pychą. by ją wprowadzić i wdrożyć w cnotę miłości Bożej. nie zgadzamy się bynajmniej z nauką tych bezbożnych ludzi. Nasza nauka jest całkowicie odmienna od ich nauczania. jak to wyraża Dawid. chcieli usunąć sprzed oczu wier nych świętą i konieczną praktykę chwalebnej czci obrazów Boga i świętych. byleby od malowanego wizerunku. stałyby się równie wielką przeszkodą. przy których napotyka się wiele złudzeń i niebezpieczeństw. czyny i odczucia swej duszy wypełniać Bogiem. Pamięć o nich przynosi pożytek duszy. ze wszystkiej duszy twojej i ze wszystkiej siły twojej” (5). Zaznaczamy tutaj. nie znajduję odpowiedniejszych słów niż te. “Moc moją przy Tobie zachowam” (Ps 58. i wszystko też. jaką jest miłość i przez nią to czyny spełnione w wierze stają się żywe i zasługujące. Nie czcimy bowiem w nich nic innego nad to. Przez to. Mówiąc o nocy woli i o czynnym ogołoceniu tej władzy. Do wizerunków świętych tak powinniśmy się odnosić. co człowiek duchowy powinien czynić. rozbudza bowiem miłość do tych. nie można rozumieć. co przedstawiają. Jeśli dusza będzie uwzględniać tylko ten cel. których obrazy przedstawiają. jako takim. ze wszystkiego serca twego. Boga twego. Jakub: “Wiara bez uczynków miłości martwa jest” (2. Gdybyśmy jednak do nich przywiązywali większą wagę i nie używali ich tylko jako środka. co jest stworzone. 20). Tym więcej. pożądania. by ją utwierdzić w nadziei.

Dochodzi ona wtedy do miłowania Boga ze wszystkiej siły swojej. nie powinna w niczym innym pokładać nadziei. I tak. Każde chodziło przed swoim obliczem.338) ani wreszcie lękać się kogoś. namiętnościach i pożądaniach. Uczucia te albo namiętności są cztery: radość. namiętności i pożądania. opuści skrzydła. w jakie dusza wpada. a odrywa je od wszystkiego. Dusza nie powinna się radować z niczego. Z nich bowiem powstają pożądania. co jest dla niej bez żadnego pożytku. wówczas zachowuje dla Boga siły duszy. Aby jaśniej wyłożyć tę naukę. Były to cztery twarze i czworo skrzydeł. Wszystkim tym zaś rządzi wola. To samo można powiedzieć o innych jej namiętnościach. czynią to wirtualnie i inne. trudności i niedoskonałości. gd y wola cieszy się z jakiejś rzeczy. jak napisano. Przeciwnie zaś. i zmniejsza się jej nadzieja. a ufa temu. Bo tylko wówczas zwróci wszystkie swe siły i zdolności ku Bogu oraz zachowa je dla Niego. będziemy mówili o oczyszczeniu woli ze wszystkich nieuporządkowanych uczuć. nadzieja. Dla pouczenia duszy jak to powinna czynić. jeśli są nieopanowane. W jakim bowiem kierunku idzie jedna z tych czterech namiętności. a wirtualnie dołącza się wówczas obawa i ból odnośnie do danego przedmiotu. cierpi z powodu tego. . Im bardziej spodziewać się będzie czego innego. co nie jest Bogiem. (s. wreszcie lęka się tego. opuszczą je wszystkie. żeby oczyścić wolę z jej uczuć i pożądań. tym mniejsza będzie jej radość w Bogu. którą widział Ezechiel (l. ni cierpieć z innego powodu.2. na skutek czego dusza nie zachowuje wszystkiej swej siły dla Boga. zacznie coś czynić. wirtualnie muszą iść za nim i inne. W miarę zaś jak zmniejsza się upodobanie woli. Trzeba je rozumnie uporządkować i zwrócić ku Bogu. Te uczucia duszy. tym samym normują się pozostałe. jak tylko z czci i chwały Boga. jeśli są w duszy uporządkowane. 4. stają się źródłem wszystkich cnót. Wtedy bowiem cieszy się z tego. odczuwa również nadzieję. Gdy więc wola podnosi do Boga te władze. omówimy osobno (według naszego zwyczaju) każdą z tych czterech namiętności i każde z pożądań woli. wyzbywa się ona bólu i obawy. Im zaś więcej radować się będzie czymś innym. co na radość nie zasługuje. Jeśli jedna skupia się aktualnie. nie zwracały się wstecz. Wola z jej czterema namiętnościami wyobrażona jest przez tę postać. z czego raczej powinna się cieszyć. Siła duszy polega na jej władzach. I jeśli któreś z nich podniesie twarz swoją. 5. jak tylko samego Boga. tym mniejsza będzie jej nadzieja w Bogu. Te cztery namiętności tym są mocniejsze i tym więcej królują w duszy. Są one tak zależne od siebie. im wola słabsza jest w Bogu i więcej zależna od stworzeń. Tym właśnie sposobem nieudolna wola ludzka zbliży się do woli Bożej i stanie się z nią jednym. Droga prowadząca do zjedn oczenia z Bogiem polega bowiem na tym. Tak samo złączone są pióra innych. że gdy jedną z nich się porządkuje. afekty i nieuporządkowane uczynki. przed czym nie powinna mieć obawy. Gdy zaś jedno z nich. 3. w tym również wirtualnie dążą i pozostałe. 8-9). bywają źródłem wszystkich błędów. połączonych razem. tzn. a kiedy chodziły. ból i obawa.

Najwyższą zaś cześć możemy oddać Bogu służąc Mu w doskonałości ewangelicznej. co dla niej ma wartość i sprawia jej zadowolenie. by się nimi nie zaprzątała. obawę i ból” (6). Teraz zastanowimy się nad radością czynną i dobrowolną. Będziemy o tym jeszcze mówili później. nie dają jej uciszenia ani pokoju. Oprócz tej czynnej radości istnieje jeszcze inna radość . Pierwszą z namiętności duszy i z uczuć woli jest radość. Toteż miał słuszność Boecjusz. gdy posiada coś. który będzie dla nas punktem oparcia. nadzieję. Na początku należy położyć fundament. (s. wrócą się również i tamte namiętności. lecz całą siłę swej radości złożyła w Bogu. 2. gdy dusza jasno i wyraźnie pojmuje przedmiot swej radości i może się z niego radować lub nie. co jest ku czci i chwale Bożej. tam pójdzie również twoja radość. podniosą je wszystkie.340) Przejdziemy j s po kolei pouczając wolę. jej wola i inne władze. zmysłowych. by się nie wzniosła do wolności. Wola bowiem raduje się tylko wtedy. Skrępują ją wtedy swymi więzami. a nadto wzrosną w niej pozostałe trzy. którą może otrzymać sposobem naturalnym oraz nadprzyrodzonym. [człowieku duchowy!]. Jak długo bowiem te namiętności panoszą się w duszy.bierna. mające nam wskazywać drogę do zrozumienia tej nauki i radość naszą wśród tych wszystkich dóbr kierować ku Bogu. Gdy zaś nadzieja zawróci. twoja obawa i twój ból. Musimy o nim pamiętać i wspierać się na nim jak na lasce. z doczesnych. . Odnośnie do naszego zagadnienia. że gdzie pójdzie twoja nadzieja. Fundamentem jest prawda. radość jest to pewne zadowolenie woli połączone z pewną oceną rzeczy. Odnosi się to do radości czynnej. że w jakimkolwiek kierunku pójdzie któraś z tych namiętności. którą uważa się za odpowiednią. Rozdział 17 Zaczyna mówić o pierwszym uczuciu woli. odpocznienia słodkiej kontemplacji i zjednoczenia. Radość może pochodzić z sześciu rodzajów rzeczy lub dóbr. co to jest radość i podaje rozróżnienie rzeczy. Może ją wola odczuwać i radować się nią. Czasami tylko ma to poznanie i w stosunku do takiej radości nie leży w jej możliwości radować się lub nie. naturalnych. ale bez jasnego i wyraźnego poznania jej przedmiotu. gdyż jest to światło. by dręczyć duszę. pochodzącą z rzeczy wyraźnych i zrozumiałych. która jest wówczas. 6. moralnych. Wyjaśnia. Będą wtedy wszystkie niewolnicami tej namiętności.Skoro zaś jedno podniesie je. że wola powinna się radować tylko tym. którymi wola może się radować. w takim kierunku pójdzie również cała dusza. 1. nadprzyrodzonych i duchowych. musisz odrzucić radość. Bez tego zaś dusza nie jest zdolna do przyjęcia mądrości. gdy mówił: “Jeśli chcesz jasno poznać prawdę. Oznacza to. tj. Musisz więc pamiętać.

czy też z innych podobnych rzeczy. co jest pod słońcem. małżeństwo itd. że do człowieka. który posiadał wielkie bogactwa. 20). pochodząca z majętności. 9). aby wskazać. zostanie zraniony grzechem (Mt 13. 14). jeśli będziesz bogatym. l. Jest jednak jasne. Zaś na innym miejscu Ewangelii przez okrzyk: “Jakże trudno ci. którzy mają bogactwa. im więcej posiada. Wprawdzie bogactwa doczesne nie sprawiają same przez się i z konieczności grzechu. nie ma żadnej wartości i nie przyniesie człowiekowi żadnej korzyści. Na potwierdz enie tej prawdy jest tyle świadectw z Pisma świętego. bo oddalenie się od Boga jest grzechem. zazwyczaj jednak słabość ludzkiej skłonności przywiązuje do nich serce człowieka i oddala od Boga. że człowiek nie powinien radować się z bogactw. czym one są. 2. Naucza tego Mędrzec.Wszystko zaś. że ten. 24). Łk 8. bo jest to rzecz zupełnie jasna. rodzinę. o jakie ludzie zwykli się ubiegać. co jest poza tym. Pierwszym rodzajem wspomnianych dóbr są dobra doczesne. byśmy nie czuli zazdrości. iż zebrał wiele zbiorów na długie lata. zaszczytów i urzędów. że można by je przytaczać bez końca. gdy opowiada. 22. a to. mówi Dawid: “Jeżeli wam przybędzie majętności. Rozdział 18 Mówi o radości z dóbr doczesnych. jest marnością nad marnościami. Na to samo wskazuje Dawid. nie będziesz wolny od występku” (Syr 11. jak mamy odnosić do Boga radość z tych dóbr. Wyraża to w Księdze Eklezjastesa Salomon. powiedziano z nieba: “Szaleńcze. powiedział: “Wszystko. mówiąc. Nie będę już więcej przytaczał dowodów. Przez dobra doczesne rozumiemy tu: bogactwo. “Bogactwa zachowane są na nieszczęście właściciela ich” (tamże. 10). Wszystko to są rzeczy. 11). wejdą do królestwa Bożego” (Łk 18. W rzeczywistości jednak bogactwa bywają dla niego przyczyną obrazy Boskiej. coś przygotował. Jest to grzechem. Gdyby człowiek bogaty tym większym był sługą Bożym. “Kto miłuje bogactwa. tytułów. 5. a wiedząc. urzędy i tym podobne przedmioty ubiegania się. gdyż one grożą wielkim niebezpieczeństwem. tłumaczy również. który się radował. Nie powinien w nich pokładać radości. Dlatego też zapewne i Chrystus nazwał w Ewangelii bogactwa “cierniami”. człowiek. Zachęcając duszę do oderwania się od bogactw. tej nocy zażądają duszy twej od ciebie. oraz dzieci. nie przykładajcież serca!” (Ps 61. 5. 14). mówiąc: “Synu. utrapieniem ducha i próżną troską duszy” (Koh l. Potwierdza to Ewangelia. 12). czy jeż będzie?” (Łk 12. nie będzie miał z nich pożytku” (tamże. Dlatego mówi Mędrzec: “Nie będziesz wolny od występku”. Tak samo bez końca można by mówić o nieszczęsnych skutkach wynikających z bogactw. którymi wola może się radować. stanowiska. jak próżna bywa ta radość ludzka. radość z bogactw byłaby uzasadniona. co do nich przylgnie wolą. Poucza. jeżeli się .

zaś serce mądrego tam. Z tego wszystkiego widać. obdarzone przymiotami i wdziękami naturalnymi. uważam za błąd i oszukaństwo radować się z nich i bez wątpienia jest to wielki błąd i głupota człowieka radować się z tego. 25). że uważał to wszystko za próżność: “Śmiech poczytywałem za błąd. który zdecydowanie radowałby się bogactwami. synowi Dawida. Próżna jest radość z tego wszystkiego. To samo dotyczy wszystkich innych doczesnych dóbr: tytułów. czy się rzeczywiście służy Bogu. Mt 16. Jedynym bowiem powodem radowania się bogactwami jest to. że choćby kto zyskał cały świat. lecz jedynie wtedy. aby wzbogacić swe dzieci. a do wesela rzekłem: co mię darmo zwodzisz?” (2. Tłumaczy przez to. mówił Mędrzec. Mt 23. nie pomogły (s. z tego że ich jest wiele. Radzi również.wzbogaci nasz bliźni. jakiego się od nich spodziewają. W takim bowiem położeniu wzrasta okazja i niebezpieczeństwo zapomnienia o Bogu [i obrażania Go]. Bogactwa bowiem nie przydadzą mu się na nic w życiu przyszłym (Ps 48. że dobrze im się powodzi. niech raczej odrywa się od tego. chluba wreszcie . kędy smutek” (por. urzędów itp. 3. Mówi bowiem Pan. że “lepiej iść do domu żałoby niż do domu uczty. Innej korzyści nie przynoszą. 4. gdyż nie służył Bogu (2 Sm 14. smutek zaś pozwala otworzyć oczy i dojrzeć wynikające z nich szkody lub pożytki. że człowiek nie powinien się radować ani z tego. nie wiedząc na pewno. 26). bezrozumną byłaby radość takiego. co całkiem pogrążyli się w tym pragnieniu i z tego powodu niepokoją wszystko wokoło. jest tam gdzie wesele. gdy widzi. Koh 7. jak to się wielu zdarza. Stąd też powiada tenże Mędrzec: “Lepszy jest gniew niźli śmiech” (tamie. że służą Bogu. jak mówi tenże Mędrzec (7. czy zadowolenie. [godności]. ani bogactwa. Ponieważ zaś trudno mieć całkowitą pewność co do tego. czy z tego wyniknie jakieś dobro wieczne. A są tacy. “Serce głupiego. 15). 5). może utracić swą duszę (por. Chociaż więc wszystko człowiekowi idzie po jego myśli i uśmiecha się do niego.342) ani piękność. iż przez nie ludzie służą Bogu. że obchodzą morza i lądy. jeśli mi się uśmiechają rzeczy. 2). 5. ani ród. że można ich użyć na służbę Bożą. Nie należy również radować się z dzieci.niesławą i obrazą Boga. co okazuje się pomyślne i wesołe. Wesołość bowiem zaślepia serce i utrudnia należyte ocenianie rzeczy. że się dobrze służy Bogu. Jedynie tym można się radować. O takich powiada Chrystus. czy dzieci ich będą dobre i czy będą służyły Bogu. . 17-18). że są bogate. odpocznienie i pociecha . 3). i czynią je synami piekła dwa razy bardziej niż są sami (por. Pragnienie potomstwa jest również próżnością. że raczej powinniśmy czuć dla takiego człowieka litość. bo w tamtym przypomina się koniec wszystkich ludzi”. Znaczy to. że sam posiada bogactwa. jeżeli człowiek nie służy przez nie lepiej Bogu i nie dąży pewniejszą drogą do żywota wiecznego.uznojeniem i przygnębieniem. niż się raduje. Dlatego mówi Salomon w Księdze Eklezjastesa. Jedynym więc powodem radości jest ten. 7. Nie mogą bowiem wiedzieć. Absalomowi na przykład. Radość więc z powodu tych rzeczy byłaby próżną. 4). a nie wiedzą przecież. nie będzie bólem. ani że je posiada jego brat.

a kiedy zejdzie na czwarty stopień. jakoby się nie weselili. jest to nic innego. którzy żony mają. naucza nas św. jak zanurzenie się w radości stworzeń. Paweł. Dzieje się podobnie jak z ogniem. że zabrakłoby atramentu. Dusza bowiem. bez jasnego poznania. a ci. Po nich schodzi dusza coraz to niżej. 1.344) 3. spadają na nią wszystkie możliwe nieszczęścia i szkody. i odstąpił od Boga.. Zbawiciela swego” (32. co dotyczy Boga. Rozdział 19 Mówi o szkodach grożących duszy. którzy kupują. jeśli ona afekt swej woli położy w dobrach doczesnych. [Radowanie się żoną lub mężem. Łącząc się bowiem ze stworzeniami. są tak wielkie. nie przynosi [duszy] żadnego pożytku. jest również próżnością. W owej szkodzie pozbawiającej. będzie mógł każdy poznać. nie mogą ich całkowicie oddać Bogu (por. Ale. Mała iskierka. Mówi bowiem ten Apostoł: “Wolny jesteś? Nie szukaj żony. Stworzyciela swego. 15). będącej źródłem wszystkich innych szkód negatywnych i wprost szkodzących. 7. żeśmy wszystką radość powinni tylko w tym pokładać. aby ci. która pokłada swą radość w dobrach doczesnych. stali się jakoby nie mieli” (tamże. zgrubiały. stłuściały. Tego wszystkiego. jak się to najczęściej zdarza. czy też zarówno liczne jak i poważne. którzy płaczą. “Roztycie” duszy. i którzy się weselą. O tych czterech stopniach wyraźnie mówi Mojżesz w Księdze Powtórzonego Prawa: “Roztył się mity i odwierzgnął. że według słów św. nie zagaszona zawczasu. Małżonkowie bowiem powinni być raczej zakłopotani tym. aby ci. jeżeli zbliża się do Boga przez uczucia woli. 2. Z małej rzeczy dochodzi się do wielkich upadków i marnuje się wielkie dobra. Szkody. 7. którzy żony mają..6. jakie wynikają dla duszy. Pawła. Jeśli się zaś oddala od Niego przez afekty do stworzeń. obejmujące świat pożary. bracia: czas krótki jest. i którzy używają świata tego. Wszystkie te szkody mają swój korzeń i początek w jednej głównej szkodzie pozbawiającej. papieru i czasu. otyły. by wskazać. Mówi to wszystko. to znaczy. im większa jest jej radość i afekt do stworzeń. może wzniecić wielkie. nabywa wszelkiego zła. Stąd powstaje pierwszy stopień szkody: cofanie się wstecz. czy poważniejsze. Radość. by zachowali wolność serca. 27 i 29). według większej lub mniejszej miary oddalenia. która była mila zanim się roztyła. a nie w czymkolwiek innym. Wszystko bowiem inne jest próżne i niepożyteczne. 33-34). dając nam ogólne wskazania: “To wam powiadam. która nie jest wedle Boga. nie zostaje nic innego. opuścił Boga. jakoby nie płakali. tym większego. o czym tu mówiliśmy co do dóbr doczesnych. czy w małżeństwie swoim lep iej służą Bogu. nabywa wszelkie dobra. oddala się tym samym od Boga. jakoby nie posiadali. stali się jakoby nie mieli. Cofanie to idzie . jakoby nie używali” (tamże. czy szkody jego są liczniejsze. Stąd. oddając z powodu małżeństwa serce jedno drugiemu. 29-31)]. 1 Kor 7. (s. by je należycie przedstawić. są cztery stopnie coraz to gorsze. która kryje się w takiej radości oddalającej od Boga.

Popadają oni w te niedoskonałości nie bez swojej winy. bo i mądrych zaślepiają” (Wj 23. I nie wystarczy ani świętość. Sierocie nie czynią sprawiedliwości. 2122). że tak się raduje i ma upodobanie w rzeczach stworzonych. podobnie jak gdy mgła przysłoni widnokrąg. nie smakuje już ona w nich. Zaćmiewa w sobie jasność sądu. Przytępienie bowiem umysłu przesłania dobra Boże. Ostrzegając nas przed tym. skoro się go przekroczy. staje się tym samym ciemny w rzeczach dotyczących Boga. którzy zeszli na ten drugi stopień. jeśli pokłada swą radość w jakiejś rzeczy i daje folgę pożądaniu rzeczy niestosownych. Poucza tu Duch Święty. którzy brzydzą się chciwością. Samuel byt zawsze sędzią sprawiedliwym i roztropnym. co się chce doskonale obronić przed tym afektem miłości. pod której wpływem dusza “tłuścieje”. jak powiedziano w Piśmie. pozbawia człowieka poprzedniej stałości w wykonywaniu ćwiczeń duchowych i sprawia. powiedział Bóg przez Mojżesza: “Darów brać nie będziesz. 3). Drugim stopniem zatem tej szkody jest większa swoboda woli w rzeczach doczesnych. kaprysów i czczych upodobań. nie mogą go rozświetlić promienie słoneczne. oziębłości i niedbalstwu w myślach i uczynkach. że cały jego umysł i żądza kierują się ku rzeczom światowym. 15). którzy mieli być sędziami. Jest to przytępienie umysłu i zaciemnienie sądu w rozpoznawaniu prawdy i w należytym rozsądzaniu każdej sprawy podług rzeczywistego jej stanu. gdyż (jak sam mówi w Księdze Królewskiej) nie przyjął od nikogo żadnego daru (Sm 12. ani zdrowy rozsądek człowieka dla zabezpieczenia go przed tą szkodą. musi ją znienawidzić i walczyć z nią tym. która polega na tym. co mówi Duch Święty w Księdze Mądrości: “Urok marności zaciemnia dobro. To zaś pociąga za sobą wielkie szkody. ale nadto ulegają wielkiej słabości. by wybrał na sędziów takich. co jest jej zupełnie przeciwne. zaś dary i ich żądza mogą sąd wypaczyć. iżby się nie przytępił ich rozsądek przez uleganie namiętnościom (tamże. Dzieje się to na skutek zbytniego początkowo pobłażania radości. że nawet bez świadomej złości w duszy. Do nich stosują się słowa Izajasza: “Wszyscy miłują dary i idą za nagrodą. Ponieważ ten drugi stopień oddala duszę od Boga i świętych ćwiczeń. Takim bowiem najwięcej trzeba czystego i prawego sądu. 6. 5. ma bowiem upodobanie w innych rzeczach. którzy pozostają na pierwszym stopniu. stłuściały. Człowiek duchowy. by nie tylko nie byli chciwi. Drugi stopień tej szkody pozbawiającej jest następstwem pierwszego. Widać to z dalszych słów Pisma świętego: “Utyły. Ten przerost radości i pożądań powoduje zbytnie rozszerzenie się woli na stworzenia. Dlatego również rozkazał Bóg Mojżeszowi. mają nie tylko sąd i umysł przyćmiony w rozpoznawaniu prawdy i sprawiedliwości. zgrubiały” (Pwt 32.w ślad za przytępieniem umysłu w poznawaniu Boga. Ci. według tego. 8). 18. jak ci. 12). Słowa te były wyrzeczone szczególnie do tych. Popada w wiele niedoskonałości i niedorzeczności. W ogóle ten drugi stopień. a sprawa wdowy nie przychodzi przed nich” (Iz 1. I rozkazał Bóg. ale żeby nienawidzili chciwości. jeśli będzie pożądał rzeczy doczesnych i z nich się radował. że już nawet nie zwraca uwagi i nie martwi się tym. a niestateczna pożądliwość wywraca umysł niezepsuty” (Mdr 4. 4. zwłaszcza jeśli coś z urzędu czy z . gdyż ten. samo pożądanie i radość ze stworzeń przynoszą jej ten pierwszy stopień szkody. 23).

Czynią więc zgoła przeciwnie. jak gdyby nie był Bogiem. 8. będącym dla nich jakby jakimiś bożkami. które przytaczaliśmy: “Odstąpił od Boga. Na ten czwarty stopień zstępują ci. cysterny rozwalone. Jest on naturalnym następstwem szkód trzeciego stopnia. że te nie mogą ich zaspokoić. że doprowadza człowieka do całkowitego zapomnienia Boga. jak oddalają się od źródła. czego wymaga prawo Boże. 15). lecz raczej będzie je zwiększał. jak mówi św. staje się chciwy i oddala się daleko od Boga rozumem. Pożądania ich raczej wzrastają ustawicznie w miarę. przynajmniej nie w tej mierze jak ci. Czwarty stopień tej szkody pozbawiającej zaznaczony jest w ostatnich słowach Pisma świętego. Mówi o nich Dawid: Transierunt in affectum cordis. a kocha dobra doczesne. Trzecim stopniem tej szkody pozbawiającej jest całkowite opuszczenie Boga. którzy rzeczy [boskie i] nadprzyrodzone podporządkowują sprawom doczesnym. którzy zostają jeszcze na pierwszym stopniu. 5). Takich Chrystus Pan nazywa w Ewangelii synami tego świata i mówi o nich. zostających na drugim stopniu. 13). Zamiast bowiem w Nim złożyć całkowicie swe serce.346) oni niczym. składa je formalnie w pieniądzach. taką z nich odczuwają radość i tak są w nich rozmiłowani. w jego bogactwach i interesach. że są roztropniejsi w swych interesach i zręczniejsi niż synowie światłości w swoich (por. z przymusu albo dla korzyści. które nie mogły wody zatrzymać” (2. Zbawiciela swego” (Pwt 32. które już przytaczaliśmy: “Opuścił Boga. 9. Zszedłszy bowiem na ten stopień nie są wolni od złego. Na ten stopień schodzą ci wszyscy. Paweł. Kto lekceważy prawo Boże i obojętny jest względem niego. Do nich należą przede wszystkim ludzie chciwi. 7). To wszystko zaś przychodzi stąd. natomiast wykazują wielkie zainteresowanie i zręczność w sprawach światowych. gdyż człowiek chciwy nie zdoła w stworzeniach ugasić swego pragnienia. Tacy chciwi ludzie popadają przez miłość dóbr doczesnych w rozliczne grzechy i narażają się na niezliczone straty. Tak być musi. Cechą charakterystyczną dusz. że zupełnie nie starają się spełnić tego. a nie z pobudki miłości. pamięcią i wolą. źródło wody żywej. którzy władze swojej duszy tak mają pogrążone w rzeczach świata. 8). Zapomina o Nim. które jedno mogłoby ugasić ich pragnienie. zaś w sprawach światowych są wszystkim. gdyż właśnie zgodnie z nakazami rozumu rzeczy . a wykopali sobie cysterny. jest wielka oziębłość w rzeczach duchowych i niedbałe ich spełnianie. On też mówi o nich przez Jeremiasza: “Mnie opuścili. niż czynić powinni. “Puścili się za żądzami serca” (Ps 72. Nazywa on chciwość bałwochwalstwem (Kol 3. Wykonują je bowiem raczej z obowiązku. bo chciwiec uczynił sobie bogów z mamony i dóbr doczesnych. Mało interesują się rzeczami dotyczącymi zbawienia. Oddalają się coraz bardziej od sprawiedliwości i cnoty. którzy mają tak wielkie pożądanie rzeczy stworzonych. Stworzyciela swego”. jaką w tym znajdują. Na ten trzeci stopień szkody wskazują słowa Pisma świętego. Tym źródłem jest Bóg. Łk 16. Odnośnie do rzeczy Bożych są (s. Ta czwarta szkoda jest tak zgubna. że dusza nie chce utracić rzeczy i dóbr światowych. 7. ponieważ wola ich coraz bardziej rozszerza swój afekt do stworzeń.obowiązku powinni wykonać. jakby ponad nie nie było innego Boga. przekraczanie Jego prawa i popełnianie grzechów ciężkich z powodu chciwości. o którym mówiliśmy.

Rozmiłowani w bogactwach. Również czarnoksiężnik Szymon.to znaczy. jak to wyraża Mędrzec: “Bogactwa zachowane na nieszczęście ich właściciela” (Koh 5. że temu bożkowi grozi jakaś doczesna strata. Człowiek duchowy powinien pilnie uważać. [Cenił on więcej pieniądze. I więcej pracują dla bogactwa aniżeli dla Boga. nie miej zazdrości. który chciał podobną łaskę kupić za pieniądze (D z 8. że jakieś przylgnięcie jest nieznaczne i że oderwanie się od niego należy odkładać na później. że uważając je za swego bożka.doczesne powinni podporządkować Bogu. Rozdział 20 O korzyściach. 18-19). 17-18)]. Nie dopuszczają one radości do serca i nie pozwalają. służą raczej pieniądzom aniżeli Bogu. gdy się wzbogaci człowiek . 28). bo. podobnie jak jedna iskra wystarczy dla wzniecenia pożaru. Z małej bowiem rzeczy można stopniowo dojść do wielkiej. 11. gdy widzą. Drobna początkowo rzecz sprowadza wielkie szkody. mniemając. którzy przez swe pojęcia zaćmione chciwością rzeczy duchowych. by serca i radości swej nie opierał na rzeczach doczesnych. Do takiej bowiem utraty doprowadza człowieka radość. nie weźmie wszystkiego ani zstąpi z nim sława jego” (Ps 48. 7). gdy umrze. Jeśli . 72). mogącego strawić wielką górę i cały świat. Posługując się wieloma sposobami. jak mówił Dawid: “Nie bój się. czyniąc pieniądz swym głównym bożkiem i celem oraz przeciwstawiają go najwyższemu celowi. jakie odnosi dusza wyzbywając się radości z rzeczy doczesnych. l. Dlatego też powinno się tak postępować. nie wahają się oddać za nie życia. sprawiają.albowiem. jaką się od takiego bożka odbiera. sprowadzają rozpacz [i śmierć]. Paweł. że człowiek. Nie trzeba (s. zawraca duszę z drogi Bożej. Rozpaczają wtedy i zadają sobie śmierć. Na tym ostatnim stopniu znajdują się również ci nieszczęśnicy. którym jest Bóg. że ktoś. że tradidit illos in reprobum sensum. żyjąc niejako umiera ze zmartwień. [Na tym czwartym stopniu znajdują się ludzie. co podobnie sądzi. 10. Przenoszą oni zapłatę pieniężną ponad nagrodę Boga i wartości duchowe. gdy się ją oprze jako na ostatecznym celu na posiadaniu rzeczy doczesnych. odda mu za zapłatę łaskę czynienia cudów]. jeśli cię kto sławą przyćmi . “Zostawił ich na łup nierozsądnych zmysłów” (Rz 1. W końcu dochodzą do ostatecznej zguby i sprawiedliwej zatraty. muszą zawsze składać daninę swych serc pieniądzom i martwić się z ich powodu. by przed nimi zabłysnął jakiś blask dobra na ziemi.348) więc uspokajać siebie. Chociażby jednak nie wyrządziła tak wielkiej szkody. o których mówi św. Bogactwa. który w nich nadzieję położył. własnymi rękami wskazując na tę nieszczęsną zapłatę. a jeśli do tej ostateczności nie doprowadzą. I dzisiaj wielu po różnych drogach schodzi na ten czwarty stopień. zawsze jest nieszczęściem. który sprzedał łaskę daną przez Boga (Lb 22. jak już mówiliśmy. Do takich ludzi należał zuchwały Balaam. którzy są tak rozmiłowani w bogactwach. Są to ludzie. trosk i wielu nędz. gdy zawiodą.

kto do nich jest przywiązany ze względu na ich wielkość i korzyści. oczyszczony z mgły wszelakich przypadłości. co jest małe. tak naturalne jak i nadprzyrodzone. dla samych doczesnych. która krępuje ducha jakby więzami i przywiązuje go do ziemi. podobnie jak nie może być radości pojętej jako namiętność. wolną od wszelkich przywiązań. gdyż przestrzega nas Dawid. że będzie mógł je wyrzucić z duszy. Radość bowiem zaćmiewa sąd rozumu jakby mgłą. I nie może być dobrowolnej radości ze stworzeń. Musimy się więc mieć na baczności. jaka się w nich kryje. nie pozostawiając swobody sercu. powinien doskonale wyzwolić serce swoje z wszelkiej radości ze wspomnianych rzeczy. nabywa cnotę wspaniałomyślności. 10). Paweł. nie może prawdziwie cieszyć się nimi. Jeśli się zaś przywiąże do niektórych. Człowiek oderwany raduje się we wszystkim radością pełną. jeśli się od nich odrywa. [pierwszy korzysta z tego. dokonał już połowy dzieła. to pominąwszy korzyści duchowe. to jakże można przypuścić. obejmując je zmysłami. spoczynek i uciszenie. Prócz tego zyskuje człowiek swobodę umysłu. Mówi przysłowie. bez dobrowolnego ich posiadania. bo uczyniona jest już szczelina do wejścia w obręb serca. będącą jedną z najważniejszych w drodze do Boga. Wspaniałomyślność bowiem nigdy nie pogodzi się z chciwością. nie popadnie w wielkie. Natomiast duch. bo raczej te rzeczy opanowują człowieka i krępują . Skoro zaś patrzy na rzeczy doczesne z pragnieniem posiadania części z nich. Uwalnia się wtedy nie tylko od tych zgubnych szkód. Zmysły bowiem mogą objąć tylko to. pogodne zaufanie w Bogu. jasność sądu. że ten. nie powinniśmy do nich przykładać serca” (Ps 61. lecz nadto. gdy ono się w niej spotęguje i zakorzeni? Przecież o tym właśnie mówi nasz Boski Zbawiciel w Ewangelii: “Kto w małym jest nieprawy i w większym nieprawy bywa” (Łk 16. ma je wszystkie w wielkiej swobodzie (por. gdyż ten. 2 Kor 6. wola jego zostaje skrępowana i nic nie posiada. drugi z tego. wnika w samą prawdę i wartość rzeczy. drugi przywiązuje się tylko do ich przypadłości. Oderwanie się i oczyszczenie od tych radości pozostawia sąd tak jasny. Oderwawszy się od wszystkich nie ma żadnej z nich w sercu. Zresztą w małym przylgnięciu kryje się już wielka szkoda. Człowiek oderwany smakuje w rzeczach doczesnych według prawdy. gdy mgły się rozpłyną. 10).bowiem ktoś nie ma odwagi zerwać z małym przylgnięciem. że “choćby nam przybyło majętności. który do nich przylgnie jako do własności. jakie przynoszą. o jakich mówiliśmy w poprzednim rozdziale. człowiek zaś przywiązany do tych rzeczy smakuje w nich według zawartego w nich kłamstwa. jak jasne jest powietrze. 2. pierwszy pojmuje ich istotną wartość. który zaczął. jakie stąd wynikają. to jest bowiem jego właściwym przedmiotem]. co w nich jest gorsze. gdyby nie było do niej w sercu habitualnego usposobienia. Kto zatem unika tego. Radość jego jest zupełnie inna niż tego. odrzucając próżną radość z rzeczy doczesnych. jak mówi św. Natomiast człowiek oderwany od rzeczy doczesnych ma jasne poznanie i zrozumienie ich wartości. co jest przypadłością. co w nich jest lepsze. Przylgnięcie bowiem powoduje pewną troskę. tak jak gdyby wszystko posiadał. pozbawia się ogólnego upodobania we wszystkich. 3. Więcej również zyskuje radości i wytchnienia w stworzeniach. oddanie woli i prawdziwą cześć dla Boga. 11). Jeśliby człowiek nie chciał uczynić tego dla Boga i dla obowiązku doskonałości chrześcijańskiej.

lub poza nią. Choćby jednak dusza nie otrzymywała tych łask. by nie dać powodu Bogu do niezadowolenia. W Ewangelii świętej powiedziano. trzymającej jego serce. jak próżne jest pokładanie radości woli w dobrach naturalnych. Należy więc pamiętać. odrzuconą dla miłości Boga. Czasem tylko. 4. zainteresowań i radości w rzeczach doczesnych. Zmartwienie bowiem idące za taką radością. jakimi skrępowane jest jego serce. znacznie przewyższa doznaną przyjemność. że serce oderwane od stworzeń jest wolne dla Boga. tym więcej z konieczności doznaje ucisków i niepokojów w skrępowanym i opanowanym przez nie sercu. oraz staraniem się o Jego chwałę i cześć we wszystkim. jaka wypływa z oderwania radości od rzeczy stworzonych. troski. nawet (s.jego serce. że za każdą winę będzie specjalna kara. ustawicznie krąży jakby na uwięzi. tłumić je zawsze w pierwszym poruszeniu. Może on wtedy z wielką łatwością. nie oznaczają. kto karę wymierzy za każde nieużyteczne słowo (Mt 29. może się uwolnić na krótką chwilę od tych więzów. Jan w Księdze Objawienia napisał. gotuje nam jakąś karę i kielich goryczy. Dał nam to zrozumieć Apostoł. Jest jeszcze inna korzyść wielkiego znaczenia. na jaki zasługujemy. Za krótkie bowiem przyjemności są wieczne męczarnie. że może się radować jedynie służbą Bogu. “jako się wielce wynosiła i w rozkoszach była. który tejże nocy zażądał od niego rachunku (Łk 12. Bóg patrząc na to. 7). że się radował z dobra nagro madzonego przez długie lata. Polega ona na tym. i to z wielkim wysiłkiem. postępować w życiu duchowym. ściągnął na siebie gniew Boga. Św. Poucza. by [kara] nie mogła być większa od doznanych radości. 20). on zaś cierpi jak niewolnik. że za [jedną] radość ze stworzeń. jak to widzimy z Ewangelii świętej (Mt 19. 29). . Człowiek duchowy powinien zatem dokładać starania.350) w życiu doczesnym. Im zaś więcej pragnie radości w stworzeniach. Do tego niech dąży przez uwalnianie się od wszelkiej próżności .29). Przeciwnie. Ten bowiem. iż pewien bogacz za to tylko. Człowieka oderwanego od doczesności nie dręczą w czasie modlitwy. tyle zadano jej cierpienia i smutku” (18. nie pozostawi bezkarną i próżnej radości. że ilekroć próżno się radujemy. wynagradza On duszę stokrotnie jeszcze w tym życiu. to powinna się odrywać od tych radości w stworzeniach dlatego. Chociaż te słowa są prawdziwe. jak należy ich używać w dążeniu do Boga. są tak obfite. Ta wolność jest nieodzownym warunkiem otrzymania łask Bożych. ani pociechy. człowiek przywiązany. że Babilonia. aby z chwilą budzących się radości z rzeczy doczesnych. Łaski te. Rozdział 21 Mówi o tym. nie szukając w rzeczach doczesnych ani upodobania. nie tracąc czasu. Winien pamiętać o naszym twierdzeniu.

2. Co do duszy zaś rozumiemy jej dary. jako szata zwietrzeją i zaginą. jakie ponosi dusza pokładając radość swej woli w dobrach naturalnych. Toteż wiele osób duchowych. które przy Nim. kto je posiada. jeśli przez nią my sami lub inni służymy Bogu. Ps 101. “Zwodnicze są wdzięki ciała”. Radość. Można się nią radować jedynie wtedy. Komu więc Bóg udzielił tych przymiotów. Próżna radość i upodobanie w sobie czy w innym jest tego przyczyną. 27-28). [że sam lub jego bliscy posiadają takie przymioty] jest według słów Salomona marnością i złudzeniem. by jego dary i wdzięki naturalne nie były powodem obrazy Boga. gdyż przez nią człowiek wielokrotnie upada. to dym i para ziemi. tak że trudno jest uniknąć usidlenia w nich serca. kiedy serce ludzkie pozwala się pociągnąć do stworzeń. Niech pamięta. “Zwodnicze wdzięki i marna jest piękność: bojąca się Boga. jaką człowiek odczuwa. jak i dla tego.l. . wypraszało sobie u Boga zniekształcenie wyglądu. Przez dobra naturalne rozumiemy tu piękność. zachowując skromność. by nie były dla siebie ani dla innych okazją do uczuciowej skłonności i próżnej radości. przymioty. kształtną budowę i inne dary ciała. nie popadnie w próżność. jak mówi Dawid. wdzięk i powab. pociągając go ku zgubie. 30). próżnego wystawiania ich na pokaz. Wdzięki i dary naturalne są bardzo niebezpieczne i łudzące zarówno dla tego. Człowiek powinien odczuwać bojaźń.352) Rozdział 22 O szkodach. “Mama również jest piękność”. by przez nie był On bardziej znany i miłowany. Do tego bowiem odnoszą się słowa Salomona. Niech więc człowiek duchowy oczyszcza i uwalnia swą wolę z próżnej radości w takich rzeczach. 2). gdyż sprowadzają z drogi właściwej. Raczej więc powinien się człowiek obawiać tych darów naturalnych. Z ziemi powstały i wracają do ziemi. gdy człowiek z próżną zarozumiałością zważa na nie i zbytnio się do nich skłania uczuciowo. Kto tak je będzie oceniał i tak na nie patrzył. (s. Człowiek bowiem powinien Bogu za te dary dziękować i starać się. kto je podziwia. a tylko On jeden i tenże sam zostanie zawsze (por. Dzieje się zaś tak zawsze wówczas. wdzięk. obdarzonych hojnie tymi przymiotami a powodowanych bojaźnią. To się zdarza wtedy. niech się wystrzega. że piękność i wszystkie dary naturalne to marny pył ziemski. Jeśli dusza nie zwraca się we wszystkim ku Bogu. a tym samym odstąpić od miłości Boga. choćby na krótko. jak zdolności i rozsądek wraz z innymi przymiotami umysłu. że w Nim wszystkie te radości i wdzięki istnieją w stopniu najdoskonalszym. mówiącego o radości stworzeń: “A do wesela rzekłem: co mię darmo zwodzisz?” (Koh 2. ta będzie chwalona” (Prz 31. Wśród tych przymiotów serce jego zwracać się będzie do Boga z radością i weselem. gdyż przez nie łatwo może być zwiedziony i popaść w próżność. jej radość będzie zawsze fałszywa i zwodnicza. czyjegoś serca od Boga. by nie odwrócić. On bowiem nieskończenie przewyższa wszystkie stworzenia.

2. lecz i w wypowiedziach: taka lub inna rzecz. Inne zaś są tylko drugorzędne i pośrednim ich następstwem. Druga szkoda polega na tym. o których obecnie mówimy (7). Pod ich wpływem rozum traci jasność i swobodę sądu. by równocześnie nie odwracać oczu od innych. Radość bowiem w dobrach naturalnych. Nie można bowiem patrzeć z nadmiernym uznaniem na jedną rzecz. wynikającą bezpośrednio z radości w dobrach naturalnych. a tym samym bardziej je zwodzi. Trzecia szkoda sprawia. radości. Z tej rzeczywistej pogardy łatwo jest wejść w zamierzoną i dobrowolną pogardę innych rzeczy poszczególnych lub w ogóle. zostawia w zmysłach ślad i przywiązanie. Objawia się ona nie tylko w ocenie wewnętrznej. w większym jeszcze stopniu niż radość w bogactwach. co jest poza nią. Takie bowiem pochwały wzbudzają w bliźnich próżne upodobanie w sobie. afekty i niedoskonałe pragnienia. dlatego ta szkoda wynika ze wszystkich sześciu wspomnianych dóbr. gdyż wynikają w pierwszym rzędzie i bezpośrednio z danego rodzaju radości. że zmysły zostają pobudzone do upodobania w rozkoszy zmysłowej oraz do nieczystości. Przykładając bowiem zbytnio wagę do jednego przedmiotu. więc i radość z nich wciska się skuteczniej i szybciej. Natomiast nieczystość jest szkodą szczególną. Jest sześć różnych rodzajów szkód. dotykające bezpośrednio duszy. do których się sprowadzają wszystkie szkody ducha i ciała. to jednak trudno uniknąć tu szkody. jest bowiem przyćmiony uczuciami radości tak bardzo z nim związanej. ta lub tamta osoba jest lepsza lub gorsza od innych. którzy cię błogosławionym zowią. Czwarta szkoda jest raczej ogólna. Liczne rodzaje szkód i korzyści. lub oderwanie się od niej. bo choć czasem chwali się prawdziwe wdzięki i piękność. gdyż łączą się one wszystkie razem w związku z radością. 12). o jakich mówię. zarozumiałość. że dusza lubuje się w pochlebstwach i w próżnych pochwałach. jeśli ona pokłada swą radość w dobrach naturalnych. jak mówi Izajasz prorok: “Ludu mój. I rzeczywiście tak jest. jakie wynikają dla duszy z każdej rzeczy. mają jedno wspólne źródło: radość i upodobanie. Określam je tutaj jako szczególne korzyści lub szkody. Dobra naturalne bliższe są człowiekowi od bogactw doczesnych.l. jaką w nich znajduje wola. Stąd rodzi się w duszy rzeczywiste lekceważenie wszystkiego. . siłą rzeczy zacieśnia się serce co do innych. Tak na przykład przyczyną oziębłości ducha jest każdy rodzaj radości. jeśli wola pokłada w niej swą radość lub się od niej odrywa. Głównie jednak chcę tu omówić niektóre [szczególne] szkody i korzyści. pycha i pogarda dla bliźnich. Radość ta powstaje z któregokolwiek rodzaju tych sześciu dóbr. przytępia rozum i osłabia wyczucie duchowe. ci cię zwodzą” (Iz 3. a to wszystko jest oszukanie i próżność. o których [mówię] i w każdym tym dobru jest jakaś szkoda lub pożytek. Pierwsza szkoda to chełpliwość.

Nie daje spokoju i najodpomiejszemu. które jednak będą połączone z wielu niedoskonałościami. iż powiedziane jest. zawierającej w sobie tak wielką ilość innych. winem z tego kielicha. 27). których by nie nęcił i nie odurzał ten napój radości i upodobania w piękności i wdziękach naturalnych. ani wewnętrznej słodyczy ducha. Dla tej przyczyny upada tylu świętych. że i wśród świętych znajduje się niewielu. popełnia cudzołóstwa. cześć. aż do boskiego kapłaństwa. że nie da się tego powiedzieć ani opisać. Ulegają jej ludzie ze wszystkich stanów aż do wzniosłego i najwyższego sanktuarium. że umysł człowieka rozprasza się na stworzenia. stawia swoje obrzydliwe naczynie w miejscu świętym (9. a niejednokrotnie zupełnie je sobie obrzydza. podobnie jak u . że “upili się”. nie wyklucza to posiadania wielu cnót. że nie ma tak wzniosłego człowieka ani tak niskiego. smutek. jakże daleko rozlewa się jad tej szkody! I któż. za robotę rąk garncarzowych!” (Lm 4. gwałty i wszeteczeństwa. do jakiego stopnia dochodzi i jak wielkie jest nieszczęście zrodzone z radości opartej na piękności i wdziękach naturalnych. który. (s. chociażby nie odczuwał tej szkody. gdy przy danej sposobności powróci znów do doskonałości i odwagi.354) Z tej również przyczyny wielu traci majątki. Z tej przyczyny czyste złoto traci swój blask i wpada w błoto. chociażby nawet bez przyzwolenia na pewne akty takiej radości. o której mówi Apokalipsa (17. I duch ten wówczas jest tak niski i słaby. daje poznać. (Taki zaś habitualny stan niedoskonałości. O. 3.2). “Szlachetni Syjonu ubrani w przedniej sze złoto: jakże poczytani są za naczynia gliniane. Rozumie się przez to. 1-2). Ga 5. bo powiedziano o niej. świętego ani grzesznika. 4). W takim stanie dusza żyje pewnego rodzaju słabością zmysłów. nie pije ze złoconej czary tej niewiasty babilońskiej. a nie siłą ducha. Samo już zakosztowanie kielicha tych radości opanowuje serce i pociąga za sobą zaćmienie rozumu. wystarczy. I to jest szósta szkoda również ogólnej natury. daje się porwać zawiści i kłótniom. że porównuje się ich do trzeciej części gwiazd strąconych z niebios na ziemię ogonem węża (Ap 12. Czasem dochodzi ona do takiego stopnia. mającej siedem głów i dziesięć rogów. gdyż ona. Wracam jednak do owej drugiej szkody. W tej radości. 5. zatraca się niezawodnie czystość duchowa. że “upili się jej winem wszyscy królowie ziemi”. tj. mało duchowy. otrzymuje jednak stąd co najmniej ukryte roztargnienie. Ujrzy to jasno wówczas. że wszyscy królowie ziemi upili się winem jej wszeteczeństwa (Ap 17. że nie zdoła zwalczyć w sobie przyzwyczajenia do tych radości. Nie jest żadną tajemnicą. Ujarzmia ona na różny sposób serca. Rodzi się wtedy oziębłość i słabość duchowa. Mówiąc zaś. A jeśli się zachowa jakiegoś ducha. przynajmniej w początkach. próżnym upodobaniem. Codziennie bowiem wielu ludzi traci z tej przyczyny swe życie. Należy zastanowić się nad tym. popełnia wiele niegodziwych czynów. 4. będzie on bardzo zmysłowy i przyziemny. jak mówi Daniel.4)? Siedzi ona na owej wielkiej bestii. Króluje bowiem wówczas ciało i walczy przeciw duchowi (por. którego by nie raczyła winem swoim. 17). mało wewnętrzny i skupiony. mniej lub więcej. gdyż w tej radości nie zwalczonej nie można zachować ani czystości. że dusza w rzeczach Bożych znajduje tylko wielką odrazę. by go nie częstować. Opiera się bowiem więcej na upodobaniu zmysłowym niż na sile ducha.Piąta szkoda jest następstwem czwartej i polega na tym. Co prawda. mniej lub więcej. by splamić czystość duchową).

niech się zaprze samego siebie” (Mt 16. Niech się zastanowi. Człowiek bowiem pozbawiony sił duchowych popada w taką nędzę.31-32). Ze wzrostem tej miłości wzrasta również miłość Boga. o którym mówi poeta. . ile nieszczęść wynika dla ludzi z tej próżności na każdy dzień i niech odważnie użyje w porę przeciwdziałającego środka. 30). nie idzie drogą zaparcia i nie postępuje za Chrystusem. Na koniec podajemy skuteczne lekarstwo przeciw tej truciźnie. bezpośrednio przygotowuje miejsce dla pokory w stosunku do siebie oraz dla powszechnej miłości bliźniego. pozornych i zwodniczych. bo gdy dacie czas złu wzrosnąć w sercu. a jeśli lgnie. zabijałeś tysiące Filistynów. Sdz 16. jak niebezpieczna i zgubna może być ta radość dla niego. który by ją unieszkodliwił. że jest jak ów Samson z wyłupionymi oczyma i z obciętymi włosami jako niewolnik (por. zgodnie z wolą Bożą. jakie dusza odnosi nie pokładając radości w dobrach naturalnych. oraz może wszystkich kochać rozumnie i duchowo. Inną szczególną korzyścią. to życiu duszy grozi niebezpieczeństwo. wywalałeś bramy i uwalniałeś się ze wszystkich nieprzyjaciół twoich? 6. łagodnie wchodzi. Picie tych radości sprowadza na człowieka te nieszczęścia duchowo. Najpierw czyni się sposobną do umiłowania Boga i do osiągnięcia innych cnót. gdyby pokładała radość w swych dobrach naturalnych. Niech również pamięta. dusza jest wolna i czysta. bezużyteczne będą środki i lekarstwa” (8). że kochać należy jedynie dla cnót. z tą zaś wzrasta i miłość bliźniego.356) rodzaju radości jest to. szydzą z niego wrogowie. zwracając się do tych. 1. jaką to klęską stała się dla aniołów owa radość i upodobanie w swojej piękności i w darach naturalnych. Mędrzec zaś podaje przestrogę: “Nie patrz na wino. jak Samson poległ razem ze swymi wrogami (tamże. co się winem upijają. kto bowiem zbyt pamięta o sobie. mówiąc mu: Tyżeś to jest. 2. Miłość taka jest miłością wedle woli Bożej. Niech rozważy. Wtedy. Liczne korzyści odnosi dusza odrywając się od takich radości.tych. że próżna jest wszelka radość oprócz samej służby Bożej. 24). któryś rozrywał po trzykroć więzy. Rozdział 23 Mówi o korzyściach. że dusza wypełnia radę naszego Zbawiciela: “Kto chce za Mną iść. Otaczają go zewsząd wrogowie i ginie wtedy wtórną śmiercią. Rozumie wtedy. Jeden bowiem i ten sam jest ich motyw i ta sama przyczyna w Bogu. niech przypomni sobie. I jeśli się natychmiast przeciwko tej truciźnie nie zastosuje takiego środka. Nie mogłaby dusza spełnić tej rady. iż przez to wpadli w otchłanie brzydoty. daje swobodę duchową. wynikającą z wyzucia się z takiego (s. ku wielkiemu zawstydzeniu zwyciężonego. gdy się rumieni. Gdy człowiek poczuje. Następnie. 21). jakie ktoś posiada. że serce jego pociąga próżna radość z jakiegoś dobra doczesnego. to lgnie do Boga. z powodu dóbr naturalnych. Nie skłaniając się uczuciowo do nikogo. gdy się rozjaśni w szklanicy barwa jego. ale na końcu ukąsi jak wąż i jak żmija jad rozpuści” (Prz 23. którzy się skłaniają ku takiej radości: “Zaraz z początku szukajcie lekarstwa. rozdzierałeś lwy. podobnie jak na Samsona sprowadziło je cieleśnie.

bo wszystko to należy do wewnętrznych lub zewnętrznych zmysłów ciała. którym wola może się radować. wynikającej z umartwienia tego rodzaju radości jest ten. dotyk. stulającego uszy. gdyż dusza uczyniła z siebie i swego ciała godną świątynię Ducha Świętego. własnych lub cudzych. 6. Z tych wszystkich korzyści na pierwszy plan wysuwa się ostatnia. jeśli jej serce raduje się w dobrach i wdziękach naturalnych. oraz skupienie zmysłów. i by te nie czyniły na nim wrażenia. Będziemy mówili z kolei o radości z dóbr zmysłowych. powonienie. Rozdział 24 Mówi o trzecim rodzaju dobra. że żadne przedmioty i żadne zgubne myśli nie mącą i nie brudzą duszy. Stąd uchodzą za roztropnych i statecznych (jakimi są rzeczywiście) ci. ani pojmować innymi zmysłami. Do takiej czystości nie może dojść dusza. które nie dążą ku Bogu właściwą drogą (Mdr 1. którzy cenią sobie i radują się ze wspomnianych przymiotów naturalnych. smak. Sq to dobra zmysłowe. pokonywa wszystkie trudności i pomnaża się pomyślnie cnoty. Z umartwienia i wyrzeczenia się tych próżnych radości rodzi się czystość duszy i ciała. wypływającą dla duszy z oderwania się od tegoż rodzaju radości. co jest wewnętrzną przyczyną działania wyobraźni. zwłaszcza zmysłu wzroku. 1. Poucza. bo sama radość starczy. z którego wola może się radować. a więc ducha i zmysłów i osiąga się anielskie obcowanie z Bogiem. którą jest owo szlachetne dobro duszy. których jeszcze zadowala cośkolwiek z tego. niezbędne dla prawdziwej służby Bogu.5). że “Duch Święty oddala się od myśli bezrozumnych”. Objaśnia ich istotę i podaje odmiany. równie wielkiej i zbawiennej. Przez dobra zmysłowe rozumiemy tutaj to wszystko. tak duchowych jak i doczesnych. które podobają się Bogu. Dalszą korzyścią natury ogólnej jest to. że dusza nie tylko unika wspomnianych nieszczęść. Dalszą korzyścią. Kto strzeże bram duszy. co podpada pod zmysły. tj. zachowuje i pogłębia jej uciszenie i czystość. I nie chodzi tu ani o przyzwolenie pamięci na rzeczy brzydkie. jest wielkie uciszenie duszy i odsunięcie roztargnień. by zabrudzić duszę i zmysły takimi wiadomościami. staje się podobny do roztropnego węża. Mędrzec powiada. jakiego w końcu doznają wszyscy. . pod wzrok. Przez nią łatwo zwycięża się wszystkie pokusy. lecz także uwalnia się od wielu innych próżności. Unika wielu szkód. a szczególnie lekceważenia. 4. Nie pociągają go one wówczas. nie traci czasu na zajmowanie się nimi. n ie pragnie ich ani widzieć. tak jak to czynią z tymi. 5.3. Kto bowiem nie szuka radości w przedmiotach naturalnych. którymi są zmysły. Inny rodzaj korzyści. Również to wszystko. czyli od tych. wolność ducha. którzy nie cenią takich rzeczy. słuch. będących trzecim rodzajem ogólnego dobra. tzn. aby nie słyszeć zaklęć (Ps 57.5). jak wola powinna dążyć do Boga oczyszczając się z tych radości. ale tylko te.

lecz ze względu na to. podobnie zresztą jak i we wszystkich innych. ni żadnej rzeczy Jemu podobnej. Wtedy bowiem tamto staje się dla niej podnietą i niejako przydaje jej siły. Niektóre bowiem dusze wznoszą się do Boga raczej za pośrednictwem przedmiotów działających na uczucia. nie mogłaby się Nim zajmować. ale natychmiast od tego. lecz raczej wytchnienie. Oko bowiem człowiecze nie może Go widzieć. co czuje. za pomocą której można będzie poznać. udzielających się] przez zmysły. Dusza odczuwa wówczas więcej słabości i niedoskonałości niż ożywienia woli i oddania jej Bogu. tego. a zwłaszcza zwrócenie uwagi na skutki. jak i zmysłowe rzeczy pojmuje tylko zmysłowo. (s. Nie ma bowiem odpowiedniej zdolności po temu i zarówno duchowe. ucho nie słyszało i co w serce człowiecze nie wstąpiło” (Iz 64. Nie może więc dusza prawdziwie zbliżyć się do Boga bez oczyszczenia się i zaciemnienia co do radości w dobrach zmysłowych. kiedy wspomniane smaki zmysłowe są pożyteczne. a kiedy nie. jeśli one służą ku pobożności i modlitwie. albo ze strony rzeczy zewnętrznych. Zwróciłem uwagę na to. ani wyobraźnia nie są w stanie odtworzyć postaci Boga ani Jego podobieństwa. że zatrzymywanie radości na jakiejkolwiek ze wspomnianych rzeczy jest czymś próżnym. zaraz za pierwszym poruszeniem zwraca swe myśli i uczucia woli do Boga. lecz raczej upodobania własnego. jeśli wola nie zatrzymuje się nad tym. nie jest to spełnienie upodobania Bożego. czego. Dla zaciemnienia i oczyszczenia woli z radości w przedmiotach zmysłowych. 5. Gdyby więc wola zatrzymywała swą radość na takich pojmowaniach. Lecz i tutaj potrzebna jest przezorność. 1 Kor 2. Natomiast wielkim jest pożytkiem. co już nieraz mówiliśmy. dotyk nie odczuje rozkoszy tak wzniosłej.2. 4. że więcej znajduje upodobania w tym poznaniu niż w podnietach zmysłowych. ani drogą duchową. tak święte ćwiczenie.358) 4. że te wrażenia są dla niego pożyteczne i że w tym wypadku podniety zmysłowe wspomagają ducha. ani nawet rzeczy podobnej do boskiej. smak nie zakosztuje dobra tak wzniosłeg o. Zmysły stanowią niższą część człowieka. tym samym więc nie mają możności poznania i pojęci a Boga takim. Wtedy nie jest to modlitwa. Nie tylko więc nie należy unikać podobnych wzruszeń. Chcę zatem podać tu pewną wskazówkę. Trzeba zaznaczyć. Jest to równocześnie znakiem. węch nie odczuje woni tak słodkiej. słysząc muzykę lub inne dźwięki. Intencja wprawdzie zwraca się do Boga. Ucho nie może posłyszeć Jego głosu lub jakiegoś dźwięku zbliżonego do niego. można i trzeba je wykorzystać. Wtedy można z nich . jakie wynikają z takiej radości. Gdy ktoś. jest to znakiem. jak mówi Izajasz: “oko nie widziało. byłoby to najmniej rzeczą próżną i stanowiłoby przeszkodę dla jej działania. jak to już powiedzieliśmy. Ani myśli. trzeba pamiętać o tym. widzi. które rozbudzają to poznanie. by mogła przez to zbliżać się do Boga. 3. ani drogą zmysłową nie może pojąć Boga. ale skutki zmierzają do wytchnienia uczuciowego. jakim On jest. Nie pokładając w Bogu swej radości. Część zmysłowa człowieka. słyszy i czego dotyka wznosi się do radości w Bogu. odczuwając słodkie wonie i doznając przyjemności w dotyku. Wiele bowiem dusz oddaje się wspomnianym wytchnieniom uczuciowym pod pozorem modlitwy i oddania się Bogu. [pochodzącego od Boga. że zmysły mogą kosztować słodyczy i rozkoszy albo ze strony ducha za pośrednictwem jakiegoś udzielania wewnętrznego. 9). patrząc na rzeczy miłe.

pokładając w dobrach zmysłowych radość swej woli. 6. gdyż tym sposobem rzeczy zmysłowe służą dla tego celu. odczuwa wielki smak. odraza. Prócz tego jednak wiele jest szkód szczegółowych. jest ta. bo jego wola zatrzymuje się i karmi nimi.360) od niej nie odrywa by dążyć ku Bogu. szukać korzyści do zbliżenia się ku Bogu i do odniesienia do Niego radości duszy. Staje się też przeszkodą do zjednoczenia woli z Bogiem. są one szkodliwe i powinien zaprzestać posługiwania się nimi. na jakie naraża się dusza przez tę radość. rodzi się wprost próżność duchowa. Rozdział 25 Mówi o szkodach. Człowiek duchowy powinien w każdym upodobaniu zmysłowym. choćby się wydawała pozornie bardzo wzniosłą. a ponieważ skutek zawsze jest zgodny z tym smakowaniem. 1. Trzeba najpierw zaznaczyć. bo gdy przychodzą. tym więcej będzie miało w sobie niedoskonałości i słabości. stąd będą mu one raczej zawadą niż pomocą. Nie zaprząta się też nimi zbytecznie. która nie opiera się na zaparciu i wyniszczeniu wszelkiej innej radości. choć one zbliżają ją do Boga. Im bardziej bowiem ono wzrośnie. jaka powstaje z rzeczy zmysłowych i nie kieruje jej ku Bogu. jeśli się (s. niechęć do rzeczy duchowych itd. Kto więc spostrzega w sobie pożądanie takich wytchnień. powinien je zwalczać i opanowywać. jakie ponosi dusza. czyli zmysłowych. Pragnąc bowiem tych podniet tylko dla zbliżenia się ku Bogu. dla którego Bóg je stworzył. tak duchowych jak cielesnych. nieopanowana . jakie powstają z każdej radości. 7. jak to już mówiliśmy. w której te poznania zmysłowe sprawiają czysto duchowe skutki. które samo się nadarza lub też jest przez niego wywołane. że jeżeli dusza nie zaćmiewa i nie gasi radości. Dusza. Wtedy bowiem ta radość duszy będzie doskonała i pożyteczna. że niczego poza Nim nie zna i nie pragnie. Raczej więc szkodę przyniosą niż korzyść. oziębienie ducha. że duch jej jest tak ochoczy do wznoszenia się z wszystkim i poprzez wszystko do Niego i tak jest nasycony i napełniony samym Bogiem. pozostawiając je na boku. Przyczyna. tj. 2. dla której dusza nie przywiązuje się do tych podniet. natychmiast zapomina o nich i nie zwraca na nie uwagi. nie pożąda ich i nie ma do nich przywiązania. Choć bowiem rozum pragnie wykorzystać je dla postępu ku Bogu. naraża się na wszystkie te ogólne szkody. wola natychmiast wznosi się do Boga. jest próżną i bezużyteczną. ponieważ są zmysłowe. Dla tego jednak. Gdy jednak przychodzą.korzystać. by przez nie był lepiej poznany i miłowany. Przede wszystkim z radości w rzeczach widzialnych. roztargnienie umysłu. gdyż przez nie ma większe upodobanie w Bogu. Wszelka zaś radość. kto nie ma tej swobody ducha przy owych przedmiotach i upodobaniach zmysłowych. Z rzeczy zmysłowych bowiem rodzą się: przyćmienie umysłu. to jednak pożądanie smakuje w nich.

lecz nie może się nimi zajmować i im oddawać. Powstają również z tej radości roztargnienia innych zmysłów i serca oraz niezadowolenie z wielu rzeczy.chciwość. że nie może przyjąć dobrej rady. a zmysły pobudliwe i rozmiłowane w rozkoszy. niezgodliwość oraz brak miłości dla bliźnich i dla ubogich. Ponieważ o tym już mówiliśmy. W miarę bowiem takiej właśnie radości rodzi się zgubny występek miękkości i skłonności do niej. nieuzasadnione sądy. poddając go ogłupieniu i duchowej tępocie. i w miarę jak wzrasta. że jedni z małej jakiejś rzeczy więcej szkody odnoszą niż inni z wielkiej. Z radości w dotykaniu rzeczy miłych i przyjemnych powstają o wiele jeszcze większe i zgubnie j sze szkody. jak również odpowiednio do skłonności. budzą się złe poruszenia. nie będę tu powtarzał. gniew. U jednych są one mniejsze. jakie grożą każdej duszy przy wszelkim upodobaniu w dobrach naturalnych. gdyż wzrastają podniety do nieczystości. Z tej radości powstaje często zamieszanie sumienia. nieład i zamieszanie wewnętrzne i zewnętrzne. 5. próżne myśli i wiele tym podobnych bardzo szkodliwych następstw. tak że w krótkim czasie wypaczają zmysły i przygaszają żywotność i siły ducha. jakie okazał względem Łazarza ów bogacz. 3. Ona bowiem osłabia rozum do tego stopnia. gadulstwo. 4. wreszcie nieczystość w myślach i zazdrość. niedołęstwo duchowe i brak wewnętrznej wrażliwości. Przyćmiewa jasny sąd rozumu. Z radości słuchania rzeczy niepożytecznych powstaje zamieszanie wyobraźni. że człowiek lęka się wszystkiego nawet tam. Streszczając to wszystko możemy powiedzieć. Są to między innymi lenistwo w ćwiczeniach duchowych i w pokucie cielesnej. Z radości w smakowaniu pokarmów powstaje wprost obżarstwo i opilstwo. 7.bezużyteczny jak rozbite naczynie. że jeszcze wiele innych szkód. zagraża duszy. odurza i osłabia wszystkie zmysły. Stąd powstaje rozpusta. skłonne do grzechu i do wyrządzania szkody. Przez zaćmienie duszy i osłabienie serca sprawia. Wszystkie te szkody wywodzą się z owej radości w rzeczach zmysłowych. oprócz wyliczonych. zazdrość. 19). gdzie nie ma powodu do obawy. daje swawolę językowi i wzrokowi. że nie tylko nie ma w nich upodobania. To upodobanie napawa serce próżną radością i zadowoleniem. . 6. Z tego powstają osłabienie fizyczne i choroby. duch staje się zniewieściały i bojaźliwy. jest nieudolny w sprawach duchowych i moralnych . brak skłonności serca do dzieł pokornych i nieczułość duchowa wzrastająca w miarę potęgowania się tego pożądania. tak sprzeczna z nauką Chrystusową. Rodzi się również niechęć do usługiwania bliźnim. Z radości w miłych zapachach powstaje odraza do ubogich. słabości i niestałości poszczególnych ludzi. dodaję tylko. 8. Jest to bowiem naturalne. Duszą owłada ociężałość duchowa i niechęć do rzeczy duchowych i to w takiej mierze. u innych większe. według stopnia tej radości. że z tego radowania się dotykiem można popaść w takie szkody i nieszczęścia. zaś co do moralnej strony rodzi tchórzostwo i niestałość. oraz oziębłość i brak pobożności w przystępowaniu do sakramentów Pokuty i Eucharystii. “codziennie ucztujący wystawnie” (Łk 16.

odrywając się od radości zmysłowych. jaką dusza odnosi. tego. daje możność wzrostu innym. Człowieka bowiem. Jedno i drugie można uzasadnić świadectwem św. niebiańskiego itd.362) Apostoł. w jakie popadła przez nadmierną czynność zmysłów. jest on człowiekiem zmysłowym. 14). ziemskim itd. że przysposabia się na przyjęcie dóbr Bożych i duchowych darów. który przenika i sięga do głębokości Bożych ( l Kor 2. Staje się bowiem dusza wtedy ze zmysłowej duchową i ze zwierzęcej rozumną. Kto więc niszczy i opanowuje jedne z tych sił. 4. jakie odnosi dusza wyzbywając się radości w rzeczach zmysłowych. Mówi bowiem Boski Zbawiciel. Druga korzyść duchowa. dotyczą one spraw ducha i rzeczy doczesnych. tak że człowiek zbliża się niejako do stanu aniołów i z doczesnego i czysto ludzkiego czyni się boskim i niebiańskim. 5. Podobnie jak z jednej radości. Wszelkie bowiem czynności zmysłów i siła zmysłowości sprzeciwia się. Pierwsza korzyść jest ta. Dusza więc odrywając się od radości zmysłowych. że dusza powściągając radość w rzeczach zmysłowych. odnosi tę wielką korzyść. Ten zaś.17). 29). Udoskonala się bowiem w dobrach i darach Bożych. Trzecią korzyścią jest to. który człowieka zmysłowego. zasługuje na nazwę człowieka duchowego. zwierzęcym. jest szczególnej wagi. nazywa zwierzęcym i nie pojmującym spraw Bożych. Zbawiciel udzieli ci w zamian w tym życiu sto i to tak odnośnie do rzeczy duchowych. jaką będziesz miał w rzeczach zmysłowych. im przeciwnym. odnawia się i skupia w tym roztargnieniu. a zachowując ducha i cnoty. jak powiada (s. których wzrost te pierwsze wstrzymywały. powiększa je i ubogaca równocześnie. gdyż odnosi się do Boga i ma w Nim wspólnotę. co podnosi swe radości z rzeczy doczesnych do boskich.Rozdział 26 Wskazuje na korzyści. jak i doczesnych. Przedziwne korzyści odnosi dusza. Tego zaś. będącego przednią częścią duszy. można łatwo poznać. który swą wolę wprowadza do rzeczy zmysłowych. Jeśli więc odrzucisz jedną radość. że w tym życiu za jedno będzie dane sto (Mt 19. który szuka upodobania w rzeczach zmysłowych i w nich pokłada swą radość. Że to jest prawdą. mocy i czynności ducha (Ga 5. wyzbywając się tej radości. co podnosi wolę do Boga. Korzyści te są duchowe i doczesne. duchowych i niebiańskich. nazywa człowiekiem duchowym. tzn. Skupia się wtedy w Bogu. zrodzi się sto żałości i zniechęceń. 3. że powiększa się niezmiernie i docześnie wzrasta upodobanie i radość woli. 1. Jeśli zatem człowiek udoskonala swego ducha. zasługuje na wszystkie wspomniane przymioty. które już nabyła. tzn. . nie możemy nazwać inaczej. jak na to zasługuje. 2. Pawła.

Kto bowiem oczyścił zmysłowość ze wszystkich widzialnych rzeczy i poddał ją duchowi. co wzniosłe czy niskie. we wszystkim i zgodnie muszą się zwracać ku Bogu. który posiada i życia. o czym rozmawiali i co pożywali w raju. To właśnie jest przyczyną.W rezultacie. jest jasne. . 7. będąc duchowe. co słyszy. duchem jest” (J 3. wysnuwam niżej podane wnioski. Z tego. ze wzroku oczyszczonego już w radości widzenia wynika dla duszy radość duchowa. co nasi pierwsi rodzice widzieli. Kto więc jeszcze nie umartwił w sobie radości z rzeczy zmysłowych. niech się nie posługuje zbytnio siłą i działaniem zmysłów w nadziei. Jest zasadą zdrowej filozofii. Mówi bowiem Zbawiciel: “Co się narodziło z ciała. jasne. Jeśli bowiem w działaniu jego przeważa siła zmysłowa. że człowiek mający serce oczyszczone. Siły bowiem duszy więcej wzrosłyby bez tego działania zmysłowego i raczej przez umorzenie radości i pożądań. która pomnaża. nie może się radować pokojem ciągłej radości w Bogu. że wszystkie jej czynności i poruszenia. dopóty musi koniecznie zwalczać swą radość i upodobanie oraz wyrzec się ich. co powiedzieliśmy. podobnie dzieje się i tutaj. 6). ciałem jest. pełne wesela. co widzi. Kto bowiem nie zwycięża radości pożądania. niż przez posługiwanie się nimi. ażeby za pierwszym ich poruszeniem korzystał z nich dla wzniesienia się do Boga. skutkiem swej nieczystości odnosi ze wszystkiego szkodę. służy do pomnożenia czystości. Jeżeli więc dusza po wyniszczeniu życia zwierzęcego żyje życiem duchowym. czyste. że go umocnią duchowo. Gdy zaś ktoś nie żyje już wedle zmysłów. bo mieli stronę zmysłową poddaną całkowicie rozumowi. Stąd człowiekowi oczyszczonemu wszystko to. że przez upodobania zmysłowe będzie raczej potęgował zmysłowość niż samego ducha. podtrzymuje i wytwarza zmysłowość. nie dojdzie do takiego ich przyzwyczajenia. że każda rzecz działa według bytu. wszystkie działania jego zmysłów i władze skierowane są do boskiej kontemplacji. czy to jest boskie czy ludzkie. we wszystkim znajduje radosne i smakowite. Dopóki człowiek. zwracająca się do Boga we wszystkim. doznawanej przez pośrednictwo Jego dzieł i stworzeń. Jak bowiem w stanie niewinności wszystko. Musi je odrzucać celem uwolnienia duszy z tego życia zmysłowego. odnosi zaraz za pierwszym poruszeniem rozkosz. którym żyje. 6. Podobnie człowiek nieoczyszczony. odnosząca do Boga wszystko. miłosne poznanie Boga. gdyż jest to bardzo ważna prawda. służyło do większego smakowania w kontemplacji. Trzeba na to zwrócić baczną uwagę. oczyszczający zmysły z radości zmysłowych. Ze słuchu oczyszczonego z radości słuchania rodzi się dla duszy stokroć większa radość duchowa. może przyjść na niego to niebezpieczeństwo. duchowe. a co się narodziło z ducha. tak z rzeczy boskich jak i ludzkich. doświadczając słodko obecności Boga i w Niego się wpatrując. Tak samo jest ze wszystkimi innymi oczyszczonymi zmysłami.

zasługują na pewną radość. jakich się tu dusza zapiera. w których wola może znajdować swą radość. czynienie dzieł miłosierdzia. bo i nie mają go w sobie. 17). 2. Przeciwnie zaś. sprawiają one i przynoszą raczej zmartwienie. kto je posiada. wyzbywając się ich. zachowanie prawa Bożego.8. Nie przynoszą bowiem one człowiekowi żadnego dobra same przez się. z powodu tego. Wyjaśnia. oraz uporządkowane postępowanie. jak to najczęściej widzimy. jakie one są i o ile godzi się. tj. Zasługują one na pewne upodobanie z powodu drugiej przyczyny. biorąc po ludzku. Za każdą bowiem krótką i przemijającą radość. Paweł: “chwałę wiekuistą niezmiernej wagi” (2 Kor 4. jaką osiągniemy w życiu przyszłym w zamian za odrzucenie wszystkich ziemskich radości. jak mówi św. niż jakiekolwiek ze wspomnianych trzech rodzajów dóbr. są bliższe naszej naturze. jak chyżość i jasność. jaką odrzuciły. ziemskich (s. że człowiek może skorzystać z nich do wzniesienia się ku Bogu. że posiadanie wspomnianych wyżej trzech rodzajów dóbr nie zasługuje na żadną radość woli. . dla którego odrzuciły wszystkie upodobania zmysłowe. Nie ma tu potrzeby mówić o chwale. niż pomaga. które się rodzą z tej nocy radości. Mówiliśmy już. Owszem. niż u tych. tj. Przez dobra moralne rozumiemy tu cnoty i nawyknienia w porządku moralnym. tj. Przynoszą one bowiem ze sobą pokój i uciszenie. spełnianie aktów jakiejkolwiek cnoty. o dobrach moralnych.364) i duchowych. słuszne i właściwe posługiwanie się rozumem. lub też z powodu dobra. polityka (9). o ile większą była ich miłość ku Bogu. są dobra moralne. którzy odrzucili zmysłowe upodobania. jaką może mieć w nich ten. Nie będę mówił o dalszych korzyściach moralnych. Bowiem przymioty ciała w chwale. tj. Oprócz tego. Ponadto. istotna chwała takich dusz o tyle będzie większa. osiąga się o tyle większą czystość. jakie mają miejsce przy wszystkich innych ogołoceniach radości. o wiele więcej zasługują na radość woli. posiadane i wykonywane. 1. Bóg sprawi w nich. dla swej wartości. Czwartym rodzajem dóbr. Tym samym więc. czym one są same w sobie. człowiek nie może posiadać w tym życiu nic cenniejszego. jakie mają i przynoszą z sobą będąc środkiem czy też narzędziem. Te dobra moralne. jako że są nietrwałe i podlegają zepsuciu. którzy ich nie odrzucali. że raczej człowiek więcej sobie przez to szkodzi. będą o wiele większe u tych. wreszcie wykorzystanie zdolności i skłonności. dobra moralne już dla pierwszej przyczyny. jak to już mówiliśmy. Są one bowiem te same. aby wola nimi się radowała. Człowiek może się nimi radować dla jednej przyczyny lub łącznie dla dwóch. Rozdział 27 Zaczyna mówić o czwartym rodzaju dóbr. ból i strapienie ducha. Jest to jednak tak niepewne.

lecz to wszystko nie ma zasługi na żywot wieczny. gdyż bez wiary żadne dobra ani stąd. patrzyli na nie tylko po ziemsku. nie tylko ona będzie mu udzielona. czym one są same w sobie. Chrześcijanin bowiem mając światło wiary. że żaden król ani z przeszłości. których wzrok duchowy nie sięgał poza życie doczesne. sądzenia i sprawiedliwego rządzenia ludem sobie poddanym. mianowicie. dla pierwszej przyczyny. Chrześcijanin winien się zatem radować nie tym.przedłużał im życie. chwalili i starali się je posiadać. Bez tego bowiem cnoty nie mają u Boga żadnego znaczenia. jaką im przynosiły. Chociaż chrześcijanin może się radować dobrami moralnymi i dobrymi uczynkami. Nie szukają bowiem w tym wszystkim chwały i czci samego Boga. bez żadnego innego względu. co dobre (choćby to było u barbarzyńcy i poganina) i nie przeszkadza. tj. czyli nie cieszyło się owym drugim. Słusznie też może posługiwać się nimi ze względu na to. że je posiada. dlatego nie tylko osiągali przez nie dobra doczesne. I chociaż będąc poganami. ani w przyszłości nie będzie mu mógł być przyrównany (J. o których mówi Ewangelia. doskonalszym sposobem. który kocha wszystko. dla dóbr materialnych. Ponieważ cnoty same przez się zasługują na to. radowało się z samego posiadania cnót. nie powinien jednak dla tej pierwszej przyczyny pokładać w nich swej radości. 11-13). lecz pierwszym. Podobnie także wielu mężów w starożytności posiadało liczne cnoty i spełniało różne dobre uczynki. żeby je kochać i cenić. udzielił o wiele więcej darów. jak to c zynili poganie. ani stamtąd na nic by mu się nie przydały. O ile też większą nagrodę chwały będą miały dobre uczynki spełnione dla samego Boga.366) dziesięciu panien. jak mówi Mędrzec. Niech więc zważa tylko na Boga. lecz nadto Bóg. Wszystkie one strzegły dziewictwa i pełniły dobre uczynki. jak również ze względu na dobro ludzkie i doczesne. zwiększał cześć. Toteż zostały wyrzucone z nieba bez żadnej nagrody i pochwały Oblubieńca (Mt 25. w spełnianiu żadnej rzeczy dobrej (Mdr 7. jakie mu przynoszą. a spełniali je ze względu na korzyść doczesną i ziemską. Tak uczynił Rzymianom posługującym się sprawiedliwym prawem. Pięć z nich nie pokładało jednak swej radości w Bogu. powinien się radować z posiadania i spełniania dóbr moralnych przede wszystkim dla drugiego powodu. że Go prosił o mądrość potrzebną do nauczania. Powiedział mu też sam. a radość swą pokłada w służbie i uczczeniu Boga przez dobre obyczaje i cnoty. zyskują mu one żywot wieczny. 4. że Salomonowi za to tylko. że kiedy je pełni dla miłości Boga. że czyni to dla samej miłości Boga. jakie one przynoszą. dlatego człowiek może się słusznie radować. o tyle większym zawstydzeniem okryją się przed Bogiem czyny spełnione dla innych względów. lecz tym tylko. tj. Widać to jasno na przykładzie (s. Tym sposobem dawał im nagrodę doczesną za dobre obyczaje. w którym spodziewa się żywota wiecznego. Dla tych też powodów filozofowie. mędrcy i władcy starożytni cenili je. iż za to. Również i dzisiaj wielu chrześcijan posiada takie cnoty i spełnia wielkie czyny. że spełnia dobre uczynki i naśladuje cnoty. sławne imię. że dla tych celów prosił o mądrość. nie byli bowiem zdolni osiągnąć nagrody wiecznej.1-13). I tak dalece miłuje Bóg te dobra moralne. potęgę i pokój. jakie spełnia. . poddając im niejako cały świat.3.22) . jak bogactwa i chwała w takim stopniu. lecz jeszcze wiele innych darów.

jałmużny. dlatego też ma dla nich w swych myślach pogardę. dawał jałmużny i spełniał dobre uczynki. wynosił siebie. o którym mówi Ewangelia święta (Łk 18. Przeto nie powinniśmy pogrążać serca w upodobaniu. gdy inni są chwaleni. w które może popaść człowiek wskutek próżnej radości z swoich cnót i dobrych uczynków. pociechy i pochwały. lecz posuwają się do tego. [modlitwy] i td. Siedem jest głównych szkód. że inni nie postępują tak doskonale jak on sam. im spełniane są z czystszą i większą miłością. co czynimy i podobał sobie w tym w skrytości. a mniejszym szukaniem w nich (na ziemi czy w niebie) radości.11-14). 2. chełpliwość i zarozumiałość. pociechach. Należy oczyszczać się z tej radości i pozostawać co do niej w ciemnościach. Modlił się on i dziękował Bogu przechwalając się. a pogardzał innymi. którzy mówią: nie jestem takim jak tamten. że taki człowiek uważa innych za złych i niedoskonałych w porównaniu ze sobą. Ci bowiem nie tylko popełniają to zło. że zasługa z jego dobrych uczynków. dla której są spełniane. pokładając w dobrach moralnych radość swej woli. nie kieruje się żadnym innym względem i ma na celu tylko cześć i chwałę Boga. gdy widzą. wypływa nie tyle z ich ilości i rodzaju. pragnąc. Widać to na przykładzie wspomnianego już faryzeusza. która czasem objawia się i w słowach. Radowanie się bowiem z dobrych uczynków nie może się obejść bez przywiązywania do nich wielkiej wagi. Rozdział 28 Mówi o siedmiu szkodach. gardzącego wszystkimi i wskazującego wprost na kogoś innego przez słowa takie jak: “Nie jestem jako ten celnik”. niesprawiedliwi i cudzołożnicy” (tamże. Pierwsza szkoda to próżność. W tym jednym swoim akcie popadł w obydwie szkody. Dzisiaj również postępują podobnie ci wszyscy. jakie pociągają za sobą dobre ćwiczenia i uczynki. Z tego zaś rodzi się samochwalstwo i inne błędy. drapieżni. że są duchowe. Druga szkoda wynika zazwyczaj z pierwszej i polega na tym. 1. . słodyczy i tym podobnych rzeczach. pokuty. upodobania.. jak to widać na przykładzie faryzeusza. 11). ile raczej z miłości Boga. który modląc się mówił: “Dziękuję Ci. powinien chrześcijanin pamiętać. nie postępuję tak. Są nadto i gorsi jeszcze od owego faryzeusza. 3. Dusza. by jeden tylko Bóg radował się tym. Skupia się wtedy w Bogu wszystka siła woli odnośnie do tych dóbr moralnych. tj. pozostająca w takim usposobieniu. Tym też są doskonalsze. Wydaje mu się bowiem. jakimi są posty. jak inni. że pościł. że napełniają się gniewem i nienawiścią. By radość z dóbr moralnych łatwiej skierować ku Bogu. Są one tym niebezpieczniej sze.5. że nie jestem jak inni ludzie. w jakie może popaść dusza. lub że czynią i znaczą coś więcej od nich. pycha. lecz radość z nich wypływającą odnosić do Boga i Jemu samemu pragnąć służyć przez te cnoty.

Niech ukrywa swe czyny nie tylko przed innymi. W ten oto sposób siła woli skupia się w Bogu i przed Niego przynosi owoc swoich czynów. niech się ukrywa ze swymi uczynkami tak. by tylko Bóg je widział. Jest to niestety prawda. jeśliby im to nie miało przynieść honorów. a przez “usta” wolę. bez żadnej nagrody. Oznacza to: nie oceniaj okiem cielesnym i doczesnym dzieła. którzy rozdają jałmużnę za pośrednictwem innych. Bo i cóż innego można sądzić o rozmaitych dziełach i fundacjach. (s. To upodobanie w samym sobie wyrażone jest słowami: “Czy . spełnia zazwyczaj dobre uczynki jedynie wtedy. przed którymi by wszyscy klękali. lubującą się w czynie. że umieszczają w świątyniach swoje godła. Trzecia szkoda jest ta. przeto nie tylko nie traci ich zasługi. 6. co prawica czyni” (tamże. inni rozpowiadają szeroko. tzn. Przez “rękę” rozumie się tu czyn. gdy spodziewa się. I według słów Chrystusa wszystko czynią ut videantur ab hominibus.368) 5. niech ich zbyt nie ceni. że znajdzie w nich jakąś przyjemność i chwałę. 27-28). Nie ma bowiem w nich oderwania się od względów ludzkich. Niech nie pragnie zwracać uwagi innych na siebie czy na swe czyny.5). iluż jest takich. Niektórzy posuwają się tak daleko. Do tego odnoszą się słowa Joba: “Czy radowałem się w skrytości serca mego i całowałem rękę moją usty mymi: to. aby więcej ludzi o tym wiedziało. I o nich to mówi Zbawiciel. próżnej chwały. Pominąwszy tych najgorszych. a którym posługują się ludzie zarozumiali.4. Można powiedzieć. lecz i przed samym sobą. o którym mówi Chrystus w Ewangelii (tamże). a nawet wszyscy o tym wiedzieli. 6. Nie czynią zaś niczego z samej miłości ku Bogu. by ich chwalono. Otrzymali bowiem już w tym życiu poszukiwaną w swych dziełach radość. Są i tacy. czego dokonali i podobają sobie w tym. by ten i ów. 3). “Aby byli widziani od ludzi” (Mt 23. którzy na różne sposoby ponoszą tę szkodę w swoich czynach? Jedni bowiem chcą. że niektórzy przez te mniemane dobre dzieła sami siebie wynoszą i cześć sobie oddają niemal większą niż Bogu. poważania ludzkiego. Inni wreszcie pragną i jednego. Do tego bowiem w duchowym znaczeniu odnoszą się słowa Chrystusa: “Niech nie wie lewica twoja. 6. chcąc niejako zająć miejsce świętych obrazów. a których przeprowadzenia nie podjęliby się. jak gdyby niczym były i nie s makuje w nich. że uważam za rzecz niemal pewną. niech w nich nie szuka upodobania. 2). Kto chce uniknąć tej szkody. że “wzięli już nagrodę swoją” (tamże. że kto powoduje się własnym upodobaniem w swoich czynach. a kiedyś zawstydzenie. jakich niektórzy dokonują. Zostaje im jeno trud pracy. że tacy ludzie nie będą mieli nagrody u Boga. albo uwiecznienia ich imienia. dlatego też nie będą mieli nagrody u Boga za swoje czyny. Wszystko to jest owym głosem trąby. bo wszystkiego dokonują tylko dla tych względów osobistych. Tyle jest wśród ludzi słabości odnośnie do tej szkody. Czwarta szkoda wypływa z trzeciej i polega na tym. i drugiego. lecz ją powiększa. by im okazywano wdzięcznność. rodu czy bogactwa. iż uczynki spełniane na oczach ludzkich są w większości grzeszne albo mało warte. drudzy. które spełniasz duchowo. co jest nieprawością największą?” (31. nazwiska i wizerunki. albo niedoskonałe w obliczu Boga.

radowałem się w skrytości serca mego!” Jeśli tak. które przynoszą pociechę. że nie miał on upodobania w sobie ani nie radował się w skrytości serca. Czyni to doświadczając ich sił i oczyszczając ich pożądanie. pociechy. że ludzie zadowoleni ze swoich czynów nie postępują w doskonałości.370) Bogu. w jakim stopniu ta szkoda panuje zarówno wśród ludzi duchowych. wydaje się im dobre. pozbawiając ich równocześnie mleka niemowląt. Znaczy to. 9. Rozdział 29 . zniechęcają się w swych usiłowaniach i tracą wytrwałość. 7. upodobania czy jakiegoś innego względu. Do tego można zastosować w duchowym znaczeniu słowa Mędrca: “Muchy zdychające psują miłą woń drogiego olejku” (Koh 10. a to na skutek ich upodobania we własnych czynach. Krępuje go nawyk czynienia wszystkiego dla własnej próżnej radości. które im są miłe. gdy Bóg dla ich postępu duchowego karmi ich twardym chlebem doskonałych. Piąta szkoda bywa taka. A chociażby ją i uznał. niemiłe zaś uważają za mało warte. nie pójdzie za nią. to takie upodobanie jest “nieprawością największą i zaparciem się Boga” (Job 31. jak i wśród ogółu. Siódma szkoda stąd pochodzi. są milsze i bardziej wartościowe przed Bogiem niźli te. Bo trudno jest znaleźć kogoś. by tym sposobem przysposobić ich do pokarmu dorosłych. że nie uznaje za lepszą rady pochodzącej od innych. nie szukając w nich korzyści. Myśl więc tych słów jest taka. z jakim człowiek musi je wykonywać. które więcej sprawiają umartwienia (szczególnie osobom nie ugruntowanym jeszcze w doskonałości). sprawiając. zaprzestając ich spełniania. a gardzą drugimi. Zbyt długo byłoby mówić. zawierającą w sobie słodycz ducha i wewnętrzną pociechę. Spotyka się to zwłaszcza wtedy. łatwo człowiek może szukać siebie. a nie w samym jedynie Bogu. I ta miłość własna ostudza miłość Bożą. W uczynkach. 8. nie mając do tego odwagi. staje się niezdolny do przyjęcia rady i korzystnych wskazówek co do swoich czynów. Tracą wtedy wytrwałość. Gdy go zaś nie doznają. Sprawia to zaparcie się siebie. z jaką przywiązują się do swych czynów. które przynoszą z sobą pociechę. Szósta szkoda jest ta. Przywiązawszy się bowiem do swoich czynów. Gdy bowiem łączy się z tym jakieś umartwienie. że co w ich czynach jest złe. W rzeczywistości zaś te uczynki. że ludzie tego rodzaju zazwyczaj “szukają samych siebie”. Uważają bowiem za najlepsze te rzeczy i czyny. Do tego odnoszą się słowa Micheasza: Malum manuum suarum dicunt bonum. “Zło rąk swoich nazywają dobrem” (7. kto spełniałby dobre uczynki z czystej miłości ku (s. 27). że jeśli człowiek nie odrywa się od próżnej radości w dobrych uczynkach. 3). Chwalą więc i cenią pierwsze. umierają oni dla swych dobrych uczynków. 7). Tacy ludzie tracą powoli miłość Bożą i miłość bliźniego z powodu miłości własnej. w nich znajdują upodobanie i pociechę.

co mówi Księga Joba: “Pod cieniem sypia w kryjówce trzcinowej i na miejscach wilgotnych” (40. że przez tę skłonność do radowania się gniewliwość i pożądliwość stają się tak nadmierne. staje się ubogi duchem. a nie na smak i przyjemność. [który przebywa w wilgoci próżnych radości i w próżności trzciny (t j. gdy obudzi się w sercu chełpliwość z powodu tych dobrych uczynków. Wyraża to prorok Jeremiasz. albowiem ich jest królestwo niebieskie” (Mt 5. gdyż i bez oszustw szatańskich sama próżna radość uwodzi już duszę. gdyż nie mają wytrwałości (Łk 8. 4. jaką on przynosi. Tego rodzaju ludzie należą do tych. mówiąc: Arrogantia tua decepit te. zawsze jednak jest zmienne. Oczyszczenie i uwolnienie woli od tej radości przynosi pewność wytrwania i stałości. lecz w czynach swoich znajduje prawdziwą radość. jaką w nim znajdują. Dusza odnosi wielkie korzyści. z chwilą gdy ono przemija. u drugich w większym stopniu. lecz wkrótce wybiera je szatan z ich serca. jeśli jej wola nie czerpie zwodniczej radości z tych właśnie dóbr. że przyjmują słowo Pańskie z radością. w próżnych czynach). Trzecia korzyść należy do rzędu boskich. które wypowiedział Syn Boży: “Błogosławieni ubodzy w duchu. jakie dusza odnosi odrywając swą radość od dóbr moralnych. Nie czyni bowiem nic gwałtownie i gorączkowo pod wpływem drażliwości i radości. 76). podobnie jak i wielka jest szkoda temu przeciwna. 3. Nie trudzi się więc na próżno. że siłą i korzeniem ich czynów jest próżna radość. Można to poznać z tego. Wielka to więc jest korzyść dla duszy. że człowiek. Dzieje się to zaś szczególnie wtedy. oderwany od próżnej radości w swych uczynkach. pokorny i roztropny. Gdy bowiem pracuje się dla swego upodobania. I nie ma w tym nic dziwnego. które choć u jednych w mniejszym. oszukując duszę] (10). Nie popada w zarozumiałość z powodu zbytniego upodobania w swych uczynkach [i nie popełnia niedorzeczności. I wtedy zwykle zmienia się człowiek w swych czynach i postanowieniach. że człowiek wykonuje pracę roztropniej i doskonalej. Bo i jakaż może być większa ułuda niż chełpliwość? I właśnie od tej szkody uwalnia się dusza przez oczyszczenie z próżnej radości. choćby one były najważniejsze. Dzieje się to zaś dlatego. gdyż brak wytrwałości. Czwartą korzyścią jest to. 1. że w tej radości daje się skrycie oszukać przez szatana. 13). o których mówił Chrystus. 2. porzucając jedne. czyli zasługuje na błogosławieństwo.Wskazuje na korzyści. 3). a inne zaczynając i nie doprowadzając niczego do końca. Druga korzyść polega na tym. że człowiek odrzucający próżną radość jest w swych uczynkach łagodny. iż nie dopuszczają do spokojnego zastanowienia się. . a to dlatego. U takich ludzi duszą i siłą czynu jest radość. zaprzestanie się pracy i postanowień. Słowa te odnoszą się do szatana. Ni e bywa tak wtedy. nie sprowadza na siebie zniechęcenia. Polega ona na tym. ukrywających się w radości z dobrych uczynków. “Hardość twoja uwiodła cię” (49. 16). gdy w tych uczynkach kryje się skłonność do radowania się i upodobanie w niej. gdyż nie zaćmiewa jego sądu próżna radość]. Uwalnia się najpierw od licznych pokus i oszustw szatańskich. kończy się i czyn. gdy zaś radość minie. Człowiek roztropny patrzy na samą istotę i na pożytek czynu.

Doczesna polega na darze uzdrawiania chorych. czym różnia się od dóbr duchowych. przekraczające możność i zdolność naturalną. to ich udzielanie i odbieranie dokonywa się wyłącznie pomię dzy duszą a Bogiem. oprócz drugiej korzyści. 2. tak jak je tu rozumiemy. że przez te uczynki poznają Boga i służą Mu ci. czynienie cudów. łaska uzdrawiania. . Albowiem. dla których i wobec których się je spełnia. Co do pierwszej korzyści. tłumaczenie mów i rozmaitość języków. że człowiek uwolniony od próżnej radości jest miły Bogu i ludziom. jak dusza powinna odnosić radość z nich do Boga. Zachodzi pomiędzy nimi również różnica co do istoty. jak również łaski. i w tym celu Bóg ich udziela. Paweł (7 Kor 12. zazdrości i od wielu innych występków. a tym samym co do ich działania oraz co do nauki o nich. lenistwa duchowego. doczesnej. Wypada nam teraz mówić o piątym rodzaju dóbr. 4. to jednak wielka pomiędzy nimi zachodzi różnica. jak to później objaśnimy. wszystkie te dzieła czy cuda nadprzyrodzone na małą albo wcale żadną nie zasługują radość. 3. którzy je spełniają oraz ci. 1. łakomstwa. Należą do nich dar mądrości i wiedzy. 911): wiara. przywracania wzroku ślepym. Określić je można jako gratis datas. jaką ludzie z nich odnoszą. wolny od chciwości. Paweł. darmo dane. Udziela się też rozumowi.372) Rozdział 30 Zaczyna mówić o piątym rodzaju dóbr. wyrzucania czartów itp. 7). Są to dobra nadprzyrodzone. dar proroctwa. Chociaż te dobra nadprzyrodzone są również duchowe. dar rozpoznawania duchów. Dlatego też chcę ją tu podać. (s. Przez dobra nadprzyrodzone rozumiemy tu wszystkie dary i łaski udzielone przez Boga. Zachodzi więc pomiędzy nimi różnica przedmiotowa. Piąta korzyść jest ta. Odnosi się to do wspomnianych łask. Poucza. wskrzeszania umarłych. mówiąc: “Każdemu dostaje się objaw Ducha dla ogólnego pożytku” (7 Kor 12. Mówiąc o darach i łaskach nadprzyrodzonych. a mianowicie o dobrach nadprzyrodzonych. jaką te dary i łaski wzbudzić mogą: korzyść doczesną i duchową.5. woli itd. przepowiadania przyszłości.. którymi może się wola radować. i Bogiem a duszą. jak i te. Używanie tych dóbr pozostaje w ścisłej zależności od korzyści. Wyraża to św. Określa ich istotę i podaje. które wymienia św. gdyż same w sobie nie są środkiem zjednoczenia duszy z Bogiem. o których później będziemy mówić. Duchową zaś i wieczną korzyścią jest. zaś nadprzyrodzone odnoszą się do innych stworzeń. z których dusza może czerpać radość. jakiego Bóg udzielił Salomonowi. mało lub nic nie pomagają człowiekowi. powinniśmy zaznaczyć dwie korzyści wynikające z oczyszczenia duszy z próżnej radości. Dary duchowe bowiem dotyczą Boga i duszy. tj. Jeśli zaś chodzi o dobra duchowe.

a tym samym zasługuje na żywot wieczny. (7 Kor 13. upomniał ich Zbawiciel. Bóg bowiem udziela rzeczywiście takich darów i łask. 7-2). Paweł. mówiąc: “Z tego się nie weselcie. 20) i Salomonowi. iżbym przenosił góry. Toteż do tych. wzrostu miłości). . 1. 22-23). Ile zaś znaczą one bez drugiej korzyści (tj. a wiarę miałbym taką. Rozdział 31 O szkodach. gdy mówi: “Gdybym mówił językami ludzi i aniołów. Co do pierwszej szkody. lecz z tego. Jest więc jasne. jeśli wasze imiona zapisane są w księdze żywota. co nie jest miłością Bożą? Nie może zaś być miłości gruntownej i rozumnej bez oczyszczenia radości ze wszystkich (s. że takie laski otrzymuje. Na co bowiem się przyda i jaką ma wartość wobec Boga to. że imiona wasze zostały zapisane w niebie” (Łk 10. która raduje się dobrami nadprzyrodzonymi: oszukiwanie siebie i innych. byłbym jako miedź dźwięcząca albo cymbał brzmiący. Dzieł tych można dokonywać lub doznawać na sobie ich skutków nawet bez stanu łaski i miłości. a złożenia jej w pełnieniu woli Bożej. a miłości bym nie miał. czyśmy w imię Twoje nie prorokowali i wiele cudów nie czynili?” . a miłości bym nie miał.374) tych dóbr. umniejszanie wiary. Tym bowiem sposobem. znał wszystkie tajemnice i posiadał wszelką wiedzę. mówiąc: “Panie. Sądzę. to jedynie te.Środkiem tym jest jedynie miłość. I gdybym miał dar proroctwa. prawdziwie pochodzące od Boga. wola łączy się z Bogiem. Według zdrowej nauki teologicznej można by to wyrazić tak: weselcie się. 5. Jeśli niektóre z tych łask i cudownych rzeczy mają duszy przynieść pożytek. że następujące trzy główne szkody ponosi dusza. że odnosi z nich korzyść duchową i służy przez nie Bogu z miłością.powie kiedyś Chrystus: “Idźcie precz ode mnie. Toteż gdy uczniowie radowali się z mocy danej im nad złymi duchami. gdy za nie będą żądali chwały. gdy pokłada radość woli we wspomnianych dobrach nadprzyrodzonych. próżność i zarozumiałość. niczym nie jestem” itd. którzy do tego stopnia ufali swoim dziełom. za pośrednictwem dóbr nadprzyrodzonych. jak to widać u Szymona czarnoksiężnika. ale weselcie się z tego. że duchy wam ulegają. Człowiek zatem powinien się radować nie z tego. 20). jakie odnosi dusza. że człowiek może się radować jedynie z postępowania drogą wiodącą do życia wiecznego. a tą drogą są czyny spełniane w miłości. Kiedy indziej zaś dokonują się one za pomocą złego ducha. 2. wskazuje św. jak na przykład udzielił ich niegodnemu Balaamowi (Lb 22. jest rzeczą bardzo łatwą oszukać innych i siebie samego przez radowanie się tymi właśnie sprawami. którzy czynicie nieprawość” (Mt 7. lub wreszcie na podstawie znajomości tajemnic natury.

mówiąc: “Nie posyłałem proroków. 32). 22-23). Szatan bowiem. mimo to ludzie używają ich często niewłaściwie. że ludzie niedoskonali chcą spełniać te dzieła. że Bóg dając te dary i łaski. że jeśli mieli z szatanem jaki tajemny układ (wielu na mocy takiego układu nadzwyczajnych dokonywa rzeczy). że radość osłabia i zaćmiewa sąd. U ludzi tego rodzaju tak dalece wzrasta radość z tych dzieł i ich żądza. by czynili to. a nadto oszukiwali go urojonymi objawieniami. wystarczą te dwa uchybienia. których Bóg im nie udzielał. gdzie czytamy. 4. udziela również światła i poznania. Dzieje się to przez właściwą naturze ludzkiej niedoskonałość i przez stosowanie ich nie z taką wiernością i doskonałością. ale w dodatku przynagla go. które z nich są prawdziwe. potrzeba wielkiej mądrości i obfitego światła Bożego. a oni biegali. Rozgniewany za to Bóg chciał go ukarać śmiercią (Lb 22. daje im po temu szerokie pole i mnóstwo zainteresowań. a oni prorokowali” (23. w. sprawiają. Widać to w Księdze Liczb. l na innym miejscu: “Zwiedli lud mój kłamstwem swym i cudami swymi. Jeśli zaś są wolni od tych niedoskonałości. gdy ich Bóg pobudza i zachęca. ponieważ przez nią człowiek nie tylko zapala się coraz większą żądzą spełniania ich jak najprędzej. wykorzystać ich właściwie i posługiwać się nimi z roztropnością. jak i kiedy należy je używać. jakie przynosi próżna radość. Oni zaś rozwijają żagle i nabierają bezczelnej odwagi. to nieraz zawierają z nim układ wyraźny i jawny. aby ich dokonał w niewłaściwym czasie. którzy ogłaszali ludowi własne urojenia i widzenia. gdy cuda i cnoty są prawdziwe. gdy zobaczy u ludzi skłonność ku takim rzeczom. kiedy nie wypada. nie mówiłem do nich. Do tego nie posunęliby się nigdy. oraz jak i kiedy należy je spełniać. czego inaczej i kiedy indziej czynić się nie powinno. Dzieje się to z dwóch powodów. Podobni byli do tych. Z tych przykładów widać jasno. 5. Po pierwsze dlatego. Nie na tym koniec zła. b y nas po wiele razy w błąd wprowadzać. że nie chcieli przyjąć Zbawiciela. Po drugie zaś dlatego. że szkody. bądź zmyślone przez siebie. Mówi tam również. powodowani niedoskonałą namiętnością ukrytą w radowaniu się i zbytnim cenieniu tych rzeczy. gdym ja ich nie posłał ani im nie rozkazywałem” (tamże. Temu zaś staje na przeszkodzie radość z tych dzieł i zbytnie ich przecenianie. iż widzieli urojenia serca swego i prorokowali o nich (tamże. porywając się na te cudotwórcze praktyki. 3. Tym . mieszając się w nie sam na różne sposoby. jak i kiedy tego Bóg wymaga. bądź też podsunięte przez szatana. Nie pozwalają bowiem rozumieć tych spraw jak należy. W wypadku. a które fałszywe. to kierują się tylko wolą Bożą. 21). że prorok Balaam wbrew woli Boga chciał pójść i złorzeczyć narodowi izraelskiemu. Również święci Jakub i Jan pragnęli sprowadzić ogień z nieba na Samarytan za to. 54-55). 26). Widać to u Balaama i innych wyżej wspomnianych. gdyby nie mieli wstrętnego przywiązania do tych dzieł. Chociaż bowiem jest prawdą. działają. Z powagi Pisma świętego widać jasno.Dla poznania bowiem. Uwodzili oni lud swymi cudami. Pan nasz zganił ich za to (Łk 9. w. Bóg skarżył się na niektórych proroków przez Jeremiasza. iż człowiek niegodnie i przewrotnie nadużywa łask udzielonych mu przez Boga.

że wiara nie ma zasługi. Przywiązanie do tych czynów dochodzi do takiego stopnia zła. niech oderwie od nich swe pragnienie i radość. zaklinacze. Kto bowiem przywiązuje zbytnią wagę do tych cudownych zjawisk. że jak to już widziano. dotyczyło to bowiem nadprzyrodzonego ćwiczenia wiary. tak i teraz ich pouczy. Drugi rodzaj szkody dotyczy samej osoby działającej. kiedy i gdzie powinien ich używać. Kto bowiem usiłuje czynić rzeczy nadzwyczajne i cudowne w niewłaściwym czasie i bez potrzeby. jak to widać na przykładzie Saula . zdobywali rzeczy boskie.). gdy Bóg tego chce dla względów Jemu wiadomych. Stąd też warto (s. I nie możn a o tym mówić bez drżenia.12 nn.29-30). gdyż Bóg. który jest stanem ciemnym. Druga szkoda wynika zazwyczaj z tej właśnie pierwszej. aby w ten sposób za ich pośrednictwem do serc ludzkich przemknęła wiara w Jezusa Chrystusa (4. by zechciał wyciągnąć rękę swoją ku uzdrawianiu.79). Jego mocą działa wszelka siła (Ps 59. umniejsza w sobie istotny i trwały stan wiary. wieszczbiarze. to jednak nie zawsze tak się dzieje. jak opowiadają Dzieje Apostolskie. Niech więc człowiek pamięta. A chociaż czasem.376) przypomnieć. Stąd to wywodzą się czarownicy. stając się jego uczniami i zwolennikami. tym mniej jest w niej zasługi. jako że pełnienie cudów nie jest mniejsze od tamtego. magowie i kuglarze. w raz ie gdyby sami stwierdzili . Każdy więc może jasno zrozumieć. żeby nie troszczyli się o to. A jeśli nawet im się udaje. chociaż otrzymali od Boga te łaski i dary. co jest ciężkim grzechem. by przez nie służyć diabłu. Pierwszy odnosi się do innych ludzi. że niektórzy ludzie nie tylko chcą kupić za pieniądze dary i łaski. co i jak mają mówić (Mt 10. Grzegorz twierdzi. 7. nie tylko kusi Boga. 8. nie są bynajmniej przez to bez błędu i bez winy. Im więcej jest znaków i potwierdzeń wiary. Dlatego też uczniowie. jak to czynił Szymon czarnoksiężnik (Dz 8. Dlatego to. jak tacy ludzie unieszczęśliwiają siebie i jak szkodliwi są dla całego chrześcijaństwa. Oby im Bóg okazał swe nieskończone miłosierdzie! 6. gdy są one potrzebne dla wzmocnienia wiary. mianowicie pozbawia ją zasługi wiary. I jak Pan przykazał swoim wiernym. Pan Bóg też działa cuda tylko wówczas. zwrócili się do Niego z modlitwą. jeśli rozum ludzki pojmuje ją doświadczalnie (11). natchnie go również nadprzyrodzonym sposobem. którzy udawali prawdziwych proroków i oddawali się tym obrzydliwościom i oszustwom. Stąd św.18). Komu więc Pan Bóg udzielił łaski i daru nadprzyrodzonego.samym popadają w zależność od szatana. by nie pozbawić swych uczniów zasługi wiary. że Sauł pozbawił życia wszystkich owych wróżbiarzy i magów spomiędzy synów Izraela (Sm 28. że używali Ciała Pana naszego Jezusa Chrystusa do tak złych i ohydnych praktyk. udzielający tych darów nadprzyrodzonych dla pożytku swego Kościoła i jego członków. co zamierzają. a jest nią osłabienie wiary. lecz starają się również o posiadanie rzeczy świętych. gdyż posługują się tymi łaskami w nieodpowiednim czasie. Objawia się to w dwojaki sposób. uda się im to. 3).jeżeli rzeczywiście ukazał mu się Samuel (7 Sm 28. lecz naraża się na niepewność i wpaja w serca innych nieufność oraz lekceważenie wiary.15). że Bóg jest głównym twórcą i On porusza serce. Niech ich nie wywołuje samowolnie.

Do uczniów posłał najpierw niewiasty z oznajmieniem. a uwierzyli” (J 20. bo. Rozdział 32 Wskazuje na pożytki. W tym odnoszeniu radości do Niego. Wskazuje na to D awid. A gdy ujrzała Chrystusa. a Bóg wywyższony będzie” (Ps 63. że się radowali. a potem dopiero ujrzała. 7). gdy nie ma już innego wyjścia. 1-8). Powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych. że przez tę radość z czynów nadzwyczajnych dusze popadają zazwyczaj w próżność i chełpliwość. a przez to wysławia i uwielbia Boga. Trzecia szkoda polega na tym. A na innym miejscu mówi: “W ziemi pustej. stąd Magdalena najpierw uwierzyła temu. co usłyszała. by je następnie złożyć w Nim całkowicie. uczynił wiele znaków. najpierw rozpalił ich serca wiarą. przedstawił się jej jako człowiek zwyczajny (J 20. którzy radują się z tych znaków nadprzyrodzonych. iż złe duchy były im posłuszne (Łk 10. l. Podobnie. Toteż ganił faryzeuszów. uwalnia się dusza od wspomnianych trzech szkód. uwierzyli. Później dopiero zganił ich niedowiarstwo. nie wierzycie” (J 4. składa je dusza w samym Bogu. stawiłem się przed Tobą. który przytoczyliśmy przy omawianiu nocy woli: “Przystąpi człowiek do głębokiego serca. żem ja jest Bogiem” (Ps 45. co nie jest Bogiem. Paweł. Bóg ukazuje duszy.17). jak mówią. iż nie wierzyli temu. wznosi się również dusza ponad wszystko. żeby się cuda działy. (s. że Pan nasz zganił uczniów za to. ukrywając się przed nimi.Jego zmartwychwstanie zanim jeszcze się im ukazał. by. Tomaszowi. 10. Nie można dojść do tego bez uwolnienia woli od radości i pociechy z jakichkolwiek rzeczy. Wiele więc tracą z zasługi wiary ci wszyscy. aby widzieć moc . którzy nie widzieli. zanim Go ujrzeli. Druga na wywyższeniu samej duszy. Gdyby ta radość nie była próżnością. Dusza bowiem może w podwójny sposób Boga wysławiać: najpierw przez oderwanie serca i radości woli od wszystkiego. powiedział. nie ganiłby jej Pan. a dopiero później przyszli oni oglądać grób (Mt 28. aby dopełnić jej wiarę swą obecnością. jest próżnością. Wyraził to Dawid w psalmie. mówiąc: “Uspokójcie się i zobaczcie. a potem oznajmił jej przez usta aniołów prawdę zmartwychwstania (Mt 28.7-8). 2. a nadto odnosi dwie wielkie korzyści. 9. jakie dusza odnosi powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych. Jeśli bowiem człowiek wznosi serce ponad wszystkie rzeczy. mówi św. 25). bezdrożnej i bezwodnej.48). 11-18). nie będących w pełni w Bogu i dla Boga. co mówiono o Jego zmartwychwstaniu (Ł k 24. kim On sam jest. Odrywając swe serce od wszystkiego. Bóg czyni je wtedy. zanim się objawił uczniom idącym do Emaus. iż “błogosławieni. 11). Marii Magdalenie ukazał najpierw pusty grób. Nie jest zgodne z normalnym Bożym działaniem. pragnącemu dotknąć ran Jego.378) Pierwsza polega na uwielbieniu i wysławianiu Boga. 20). Św. “Wiara bowiem jest ze słuchania” (Rz 10. Widać to z tego. iż wierzyli tylko dla znaków: “Jeśli nie widzicie znaków i cudów. 29). Sama już bowiem taka radość z czynów. ukazującego jej równocześnie swą wielkość i chwałę.

zarówno ja sam. 3. Wszystko to jest niezmierną korzyścią. wzbija się w sferę czystej wiary. Zakreślając najogólniejszy podział. Doznaje również rozkoszy miłowania dzięki temu. Wiarę tę wlewa jej wtedy Pan Bóg i powiększa ją z wielką obfitością. Niewątpliwie bowiem. Rzeczy te bowiem. Celem naszym w tym traktacie jest doprowadzenie duszy poprzez wszystkie dobra duchowe aż do zjednoczenia z Bogiem. a pokładając ją w Nim samym.3). odrywając te radości od owych rzeczy nadzwyczajnych. tym bardziej jest On uwielbiony przez taką duszę. a tym samym pozostawia go oschłym i próżnym. Bo jeśli wywyższa się Boga przez oderwanie radości od wszelkich rzeczy. I trudno znaleźć takich. tym bardziej okazuje. że przez dobra duchowe rozumiem tu to wszystko. Równocześnie pomnaża w duszy dw ie inne cnoty teologiczne: miłość i nadzieję. pozostawiając ducha próżnego. Tym samym zaś przez ten ciemny i ogołocony stan wiary dusza raduje się najwyższym poznaniem Boga. bez zewnętrznych dowodów i znaków. a tylko w żywym Bogu. a raduje się jedynie w Bogu. Wracając do rzeczy. czyli w jej obcowaniu z Bogiem i w udzielaniu się Boga jej samej. jakimi są dobra duchowe. Oprócz tego uwielbia się Boga i drugim sposobem. to tym bardziej się Go uwielbia.Twoją i chwałę Twoją” (Ps 62. Doznaje również zaspokojenia pamięci przez nadzieję. . że dobra duchowe dzielą się na dwa rodzaje: przyjemne i bolesne. Z im większą bowiem wiarą służy się Bogu. mają o wiele większą wartość niż wszystkie inne. tym samym oddaje Mu większą cześć i chwałę. co porusza i wspomaga duszę w rzeczach boskich. zaznaczam. 2. w których by smak zmysłowy nie wyniszczył lepszej części duchowej. wypija bowiem wodę zanim dojdzie do ducha. musimy do tego przyłożyć szczególną uwagę. 4. że go ceni i uwielbia. jak i czytający. gdyż bezpośrednio i istotnie zmierza do doskonałego zjednoczenia duszy z Bogiem. 1. Ponieważ będziemy to rozważali teraz przy omawianiu szóstego rodzaju dóbr. Rozdział 33 Zaczyna mówić o szóstym rodzaju dóbr. Kto więc odrywa się od nich. gdy się odrywa wolę od tych spraw. jako nadprzyrodzone. Wtedy bowiem wierzy ona więcej samemu Bogu aniżeli temu. Im większe bowiem i cenniejsze rzeczy ktoś opuszcza dla kogoś. ludzie niektórzy. korzystają z tych rzeczy duchowych tylko dla zmysłów. 3. co jej mogą dać do zrozumienia znaki i cuda. przez którą wznosi się dusza wyżej. czyli najsposobniejsze do wyznaczonego celu. [Określa je i dokonuje pierwszego ich podziału]. że miłość jej nie raduje się żadną rzeczą. zaznaczam. jest to. którymi wola może się radować. z powodu małej swej wiedzy. że oderwawszy wolę od wszelkich świadectw i znaków widzialnych. Drugą korzyścią.

odnoszą się do rozumu. Należy więc przypomnieć sobie. gdybyśmy już szeroko nie omówili tych zagadnień w drugiej i trzeciej księdze.380) i ciemnych. drugie z ciemnych i tajemniczych. jako poznania. jeśli wśród tych wszystkich pojmowań nie zwróci ku Bogu radości woli (14). Również pomijamy dobra przy jemne. drugie zaś pochodzą z rzeczy niejasnych i niezrozumiałych. Przypomnijmy tylko jedną sprawę. wyobrażeniowe. Jedne bowiem. że wola tak samo powinna się opróżnić z radowania się nimi. [kiedy przeprowadzaliśmy podział pojmowań umysłowych (13)]. Rozdział 35 Mówi o przyjemnych dobrach duchowych.Każdy z tych rodzajów dzieli się na dwa dalsze. gdyż należą one do nocy biernej (12). objaśnialiśmy je bowiem w drugiej księdze. Teraz zajmiemy się tym rodzajem dóbr przyjemnych. które umysł i pamięć może pojmować wyraźnie. Ponieważ dotyczy to również zachowania się woli odnośnie do radości z tych rzeczy. co tam przy odnośnych zagadnieniach zalecano. Dobra bolesne omówimy później. należą do pamięci. nie będziemy tego powtarzali. Jedne dobra przyjemne pochodzą z rzeczy jasnych i wyodrębnionych. jak powinna się ustosunkować do radości z nich wypływającej. by wolę nauczyć. które wyraźnie przedstawiają się woli. drugie. Jasne jest bowiem. Z tego wynika. ciemnego i miłosnego poznania. Wszystkie te dobra można także rozróżnić według władz duszy. Rozum bowiem i inne władze nie mogą niczego przyjąć ani odrzucić bez udziału woli. jakie tam wspomniano. jak władze duszy mają się ustosunkować do tych pojmowań. Podaje wskazówki. wynikające z rzeczy niewyodrębnionych (s. 2. na którą tam położyliśmy wielki nacisk. jedne wynikają z rzeczy jasnych i wyodrębnionych. . Trzeba by wiele mówić o różnych pojmowaniach rozumowych i pamięciowych. Wylicza ich rodzaje. które pochodzą z rzeczy jasnych i wyodrębnionych. grożą duszy i tutaj. ażeby dusza doszła do zjednoczenia z Bogiem. Mówiliśmy bowiem tam. Rozdział 34 Mówi o dobrach duchowych. 5. konieczność opróżnienia władz z tych oto pojmowań. mianowicie. jako uczucia. w którym dokonuje się zjednoczenie duszy z Bogiem. Podobnie również dobra bolesne. Bowiem te niebezpieczeństwa i szkody. 4. przynależą do woli. inne wreszcie. jako należące do owego ogólnego. jak wola powinna się zachować czerpiąc z nich radości. że dla tej władzy wystarczą te same przestrogi. 1.

lub na ozdoby. nasycają się jego oryginalną pięknością zewnętrzną. 4. nie . do strojów i stanu tamtego. wykluczająca sama przez się wszelką próżność. kierujące i doskonalące. 24. Rdz 31. wymyślanych codziennie przez ludzi próżnych dla zadowolenia (s. zaczynając od pobudzających. że niektórzy posługują się obrazami świętych jakby figurkami bożków. kaplice i obrzędy religijne. Matkę naszą Kościół (stąd potrzeba. I na to trzeba zważać więcej niż na to. usiłują kanonizować swoje próżności. Nie mają oni odrazy do zbyt światowych strojów i przyozdabiają nimi postacie świętych. wybierają pewne ich rodzaje. gdy mu je zabrano. i zatrzymują przez to miłość i radość woli. którego obraz przedstawia. jaki niektórzy wprowadzają dzisiaj. Tak więc. Są i tacy. I tak są do nich przywiązani. 2. jak to [stwierdza] wprowadzenie ich przez św. Wiele jest takich osób. 34). jak byli Michas lub Laban przywiązani do swych bałwanów. które ujęte w sposób żywy i należyty bardziej pobudzają wolę do pobożności. Mają one wprawdzie w nabożeństwie wielkie znaczenie i służą ku rozbudzeniu woli do pobożności. To wszystko. ale nawet. spotyka się wiele próżności i marnej radości. Służąc temu celowi. 3. a nie do tego świata. są pożyteczne i konieczne. a nawet jej ślad. Nie tylko bowiem nie pociągają jej próżności tego świata. Co do obrazów i figur świętych. podobnie jak i samą siebie. które ich radują. Takim to sposobem głęboka i poważna pobożność duszy. byśmy się nimi posługiwali w celu otrząśnięcia się z naszej oziębłości). Należą do nich obrazy i figury [świętych. mając przed oczyma coś ukazującego świat [lub jego rzeczy]. Nie potrzebuje wielu obrazów. Zmysły doznają wtedy rozkoszy i przyjemności. nie bez ciężkiej ich obrazy. natomiast pobożność serca jest im obojętna.382) swych rozrywek i próżności. w poszukiwaniu ich rozrzucił wszystkie rzeczy Jakuba (Sdz 18. staje się powoli strojeniem manekinów. wkładając je na świętych. 5. które bardziej odpowiadają rzeczom boskim niż ludzkim. tworząc tym sposobem całkowitą przeszkodę dla ducha. Skutkiem tego. co one przedstawiają. i to do tego stopnia. zamiast zwracać w duchowy sposób swą wewnętrzną pobożność ku niewidzialnemu świętemu. zwracających się ku jakimkolwiek przedmiotom. Należy więc posługiwać się takimi obrazami. a drugi jechał daleko za tymi. które były im i muszą być wstrętne. tak ujęte. który wymaga wyniszczenia afektów. którzy nie zadowalając się gromadzeniem obrazów. niż w tym. co mu je odebrali i rozzłoszczony. Dostosowuje je. Pierwszy z nich. że więcej rozkoszy przynoszą zmysłom. Używanie obrazów świętych wprowadził Kościół dla dwóch głównie celów: dla uczczenia przez nie świętych oraz dla poruszenia i pobudzenia woli do pobożności. możemy sprowadzić do czterech następujących rodzajów: dobra pobudzające. zapominając o samym obrazie mającym być tylko pobudką do pobożności. Widać to choćby z tego zgubnego zwyczaju. które pilniej baczą na oryginalność wykonania i wartość obrazu niż na to. lecz wiele osób pokłada swą radość raczej w samej sztuce malarskiej i jej pięknie. razem z szatanem.1. co niewidzialne. co on przedstawia. co w dziele wzbudza ciekawość. Ozdabiają postacie świętych strojami. używa ich mało i tylko takich. wzywające. Osoba prawdziwie pobożna opiera swą pobożność na tym przede wszystkim. z krzykiem wypadł z domu. Przedstawiają je w modnych strojach. Będziemy o nich mówili po kolei. co wyraźnie daje radość woli.

myśli o nim. Nie przywiązuje również serca do obrazów, którymi się posługuje i nie martwi się zbytnio ich utratą. Przede wszystkim szuka w swej duszy żywego odbicia Chrystusa ukrzyżowanego i w Nim ma największe upodobanie. Dla Niego gotowa jest wszystkiego się wyzbyć i znosić braki. Nawet gdy się pozbawi środków i pobudek, które podnoszą ją do Boga, pozostaje w spokoju. Większą doskonałością duszy jest uciszenie i radość, gdy takich rzeczy jest pozbawiona, niż ich posiadanie z pożądaniem i przylgnięciem do nich. I chociaż zbawienną rzeczą jest upodobanie w posiadaniu obrazów i świętych przedmiotów, pomagających duszy do pobożności (dlatego trzeba wybierać takie, które więcej rozbudzają pobożność), to jednak nie jest doskonałością tak się przywiązać do ich posiadania, iżby się smucić w razie ich utraty. 6. Niech dusza uważa to za pewne, że im większe ma przywiązanie do posiadania jakiegoś obrazu, czy innego środka, tym niedołężniej będzie się wznosić ku Bogu jej pobożność i modlitwa. Chociaż bowiem jest prawdą, że jedne obrazy są lepsze od drugich i więcej pobudzają do pobożności, i więcej ku jednym niż ku drugim skłaniać się należy, to jest tak jednak tylko dla wspomnianego powodu, [jak to obecnie kończę wyjaśniać]. Ten środek bowiem powinien pomóc duszy w jej wzlocie ku Bogu, po czym od razu należy go usunąć; gdy zaś zmysły zajmują się tym środkiem, aby na nim skupić swą radość, wtedy to, co miało być pomocą do osiągnięcia celu, staje się przeszkodą i to nie mniej, niż przylgnięcie i posiadanie jakiejkolwiek innej rzeczy. 7. Jeżeli ktoś mógłby się tłumaczyć, że nie rozumiał dobrze ogołocenia i ubó stwa duchowego co do obrazów, nie będzie mógł tego uczynić przy tak powszechnej niedoskonałości, jaka zachodzi co do różańców. Niewielu bowiem jest takich, którzy by nie mieli dla nich jakiejś słabości. Jedni chcą je mieć takiego, a nie innego wyrobu, z takiego a nie innego materiału, takiego a takiego koloru, lub ze specjalnymi ozdobami. Wszystko to nie ma żadnego znaczenia ani też Bóg nie przyjmuje chętniej modlitwy odmawianej na tym czy innym różańcu. Przyjmuje tylko taką, co płynie z prostego i czystego serca, mającego tylko jedno pragnienie, by się Bogu podobać, nie ceniącego jednego różańca więcej niż inny, chyba jedynie dla odpustów, jakie są do niego przywiązane. 8. Nasza próżna żądza jest tego rodzaju, że pragnie się do wszystkiego przywiązać. Jest ona jak robak wgryzający się w rzeczy zdrowe i psuje zarówno złe, jak i dobre rzeczy. Czymże bowiem jest chęć posiadania osobliwego różańca o takim czy innym wyglądzie, jeśli nie pokładaniem radości w samym narzędziu? Czymże jest przedkładanie jednego obra zu nad drugi, gdyby się przy tym nie zważało na miłość Bożą, jeśli nie cenieniem rzeczy bardziej kosztownej i interesującej? Jeśli chcesz podobać się Bogu i w tym pokładasz swą radość i swe pożądanie, by Go miłować, takie rzeczy będą ci obojętne. Jakże smutne jest to, że wiele osób duchowych tak bardzo przywiązuje się do zewnętrznego wyglądu tych narzędzi pobożności, [i że tyle mają w nich próżnego upodobania. Nie są takie osoby nigdy zadowolone, lecz zamieniają jedne przedmioty pobożności na drugie, a szukając coraz to nowych i przywiązując się do tych widzialnych środków, zapominają o duchu prawdziwej pobożności]. Posiadają i przywiązują się do tych [przedmiotów podobnie jak do innych] ziemskich klejnotów [i stąd ponoszą wiele szkody]. (s.384)

Rozdział 36 Mówi w dalszym ciągu o obrazach i wskazuje na brak należytego o nich pojęcia spotykany u niektórych osób. 1. Wiele można by powiedzieć na temat braku zrozumienia dla sprawy obrazów u niektórych osób. Niezrozumienie to sprawia, iż niektórzy większą pokładają nadzieję w jednych obrazach niż w innych. Sądzą, że Bóg wysłucha ich prędzej przed tymi niż przed innymi obrazami, chociaż jedne i drugie przedstawiają to samo, np. Chrystusa czy Matkę Najświętszą. To niezrozumienie stąd pochodzi, że kierują się one tylko większą skłonnością do jednego wykonania niż do drugiego. Jest to gruba ciemnota, jeśli chodzi o obcowanie z Bogiem i oddawanie Mu należnej czci i chwały, Bóg bowiem patrzy na wiarę i czystość modlącego się serca. Zdarza się wprawdzie czasem, że Bóg udziela więcej łask przed jednym niż przed drugim obrazem, chociażby nawet obydwa to samo przedstawiały. Przyczyną tego nie jest jednak większa skuteczność jednego niż drugiego obrazu (mimo różnicy, jaka mogłaby zachodzić w ich wykonaniu), lecz to, że ludzie więcej rozbudzają swą pobożność za pośrednictwem któregoś z tych obrazów. Gdyby zaś potrafili wzbudzić tę samą pobożność przed jednym i przed drugim, albo i bez pomocy żadnego z nich, otrzymaliby od Boga te same łaski. 2. Przyczyną zatem, dla której Bóg czyni cuda i udziela łask raczej za pośrednictwem pewnych obrazów, niż jakichś innych, nie jest to, że ludzie im większą cześć oddają, lecz że za pośrednictwem nowego cudownego zdarzenia zwiększa się w sercach wiernych pobożność i zamiłowanie do modlitwy. Stąd więc, jak za pośrednictwem tego obrazu rozpala się pobożność i przedłuża modlitwa - jedno zaś i drugie jest koniecznym środkiem, żeby Bóg nas wysłuchał i udzielił łask - tak również za pośrednictwem tegoż obrazu, skłoniony modlitwą i pobożnością, nadal udziela Bóg łask i czyni przed nim cuda. Nie jest to dla samego obrazu, który sam przez się nie jest niczym więcej niż malowidłem, ale dla pobożności i wiary w świętego, którego on przedstawia. Kto więc będzie miał tę samą pobożność i ufność ku Matce Najświętszej przed tym czy innym Jej obrazem (a także i bez pomocy obrazu, jak mówiliśmy), otrzyma te same łaski. Z doświadczenia wiemy, że Bóg udziela łask i czyni cuda zwykle za pośrednictwem obrazów ani zbyt pięknych, ani artystycznie wykonanych. Ogół bowiem wiernych nie przywiązuje wagi do artystycznej wartości obrazów. 3. Bardzo często udziela Bóg łask przez obrazy znajdujące się w miejscach ustronnych i samotnych. Bywa tak dlatego, że przez trud, jakiego wymaga dojście na te miejsca, wzrasta uczucie i siła pobożności. Następnie dlatego, że ludzie usuwają się wtedy od zgiełku świata, aby się lepiej pomodlić, jak to czynił Pan nasz Jezus Chrystus (Mt 14,23; Łk 6,12). Kto więc odbywa pielgrzymkę, dobrze czyni, jeśli ją odbywa samotnie, chociażby w innym, niż zwyczajnie, czasie. Nigdy bym zaś nie radził podejmować wtedy pielgrzymki, gdy idzie

wielki tłum ludzi. Wówczas bowiem ludzie wracają bardziej roztargnieni, niż byli przedtem. Są również tacy, którzy idą z pielgrzymką raczej dla rozrywki niż dla pobożnoś ci. Z tego, cośmy powiedzieli, jest taki wniosek, że dla otrzymania łask wystarczy każdy obraz, jeśli będzie pobożność i wiara. Jeśli wiary i pobożności nie będzie, żaden obraz nic nie pomoże. Żywym i prawdziwym obrazem był Chrystus, gdy żył na tym świecie . A jednak wielu, chociaż z Nim przebywało i patrzyło na Jego cuda, nie odnosiło korzyści, gdyż nie mieli wiary. To także było przyczyną, że w swej ojczyźnie nie czynił On wielkich cudów, jak mówi Ewangelia (Mt 13,58; Łk 4,24). 4. Chcę tu również powiedzieć o pewnych zjawiskach nadprzyrodzonych, jakie sprawiają niektóre obrazy u poszczególnych osób. Mianowicie Pan Bóg udziela niektórym obrazom szczególnego daru, tak że ich wyobrażenie i pobożność, jaką wzbudzają, przenikają głębiej w umysł i tam pozostają. Gdy zaś dusza przypomni sobie taki obraz, napełnia się w mniejszej czy większej mierze takim samym uczuciem, jak wtedy, gdy go oglądała. Inne natomiast obrazy, chociażby doskonalej wykonane, nie sprawiają takiego skutku. 5. Wiele osób ma większe nabożeństwo do jednych obrazów niż do drugich. Często jest to tylko skłoność i upodobanie naturalne, tak jak komuś podoba się więcej twarz jednej osoby niż drugiej. Wtedy skłania się do niej bardziej pod wpływem natury i częściej ją sobie przypomina, chociażby nie była tak piękna, jak inne; jego to bowiem natura skłania się do jakiegoś typu, kształtu czy figury. Sądzą te osoby, (s.386) że przywiązanie do takiego obrazu jest pobożnością, tymczasem może to być zwykła skłonność i naturalne upodobanie. Zdarza się również, że niektóre osoby, patrząc na obraz, widzą jak się porusza, czyni pewne znaki, zmienia wygląd, mówi i daje zrozumieć pewne rzeczy. Te objawy nadprzyrodzone zdarzają się rzeczywiście, i niejednokrotnie są prawdziwe i skuteczne. Bóg sprawia je, aby pomnażać pobożność i udzielać duszom pomocy w chwilach słabości i roztargnienia. Często jednak i szatan czyni podobne rzeczy, by usidlić duszę i wyrządzić jej szkodę. Dlatego też w rozdziale następnym podam pewne wskazówki dotyczące tych spraw.

Rozdział 37 Mówi, jak wola powinna podnosić ku Bogu swa radość z oglądania obrazów, aby nie zbłądzić [i aby jej nie przeszkadzały]. 1. Obrazy, używane należycie, są wielce pożyteczne, ponieważ przypominają nam Boga i świętych, oraz pobudzają wolę ku pobożności. Mogą jednak być również przyczyną wielkich błędów, gdy mianowicie dotyczą rzeczy nadprzyrodzonych, a dusza nie wie, jak ma się względem nich zachować, by dążyć do Boga. Szatan posługuje się nadzwyczajnymi rzeczami nadprzyrodzonymi i przez nie zwodzi wiele dusz naiwnych, utrudniając im drogę prawdy. Raz ukazuje im różne obrazy materialne, jakimi posługuje się Kościół święty, kiedy indziej znowu odtwarza w ich wyobraźni postacie świętych, pod którymi się sam ukrywa,

przemieniając się w anioła światłości, aby łatwiej oszukać (2 Kor 11, 4). Ten podstępny duch ciemności używa ku naszej zgubie tych samych środków, jakie mamy ku naszemu postępowi duchowemu i umocnieniu. Dlatego też dusza rozsądna musi być bardziej ostrożna w tym, co się wydaje dobre, zło bowiem samo o sobie mówi. 2. Dla uniknięcia wszelkich szkód, jakie by dusza mogła ponieść, tj. zatrzymania się w drodze do Boga, niewłaściwego posługiwania się obrazami, oszukania naturalnym czy nadprzyrodzonym sposobem, o czym już mówiliśmy, chcę tu zrobić jedną uwagę. Star czy ona za wszystkie i przyczyni się do oczyszczenia woli z próżnej radości, oraz do zwrócenia duszy ku Bogu, wedle celu zamierzonego przez Kościół w używaniu obrazów. Ponieważ obrazy mają skierować naszą uwagę ku rzeczom niewidzialnym, powinniśmy w nich szukać jedynie uczuć i radości rodzących się ze spotkania z osobami żywymi, które one przedstawiają. Wierni powinni się starać, by patrząc na obrazy nie przepajali nimi zmysłów, obojętne czy będzie to obraz materialny, czy umysłowy, piękny i artystyczny, czy wzbudzający uczuciową lub duchową pobożność, czy wreszcie powodujący jakieś nadprzyrodzone objawy. Do tego wszystkiego niech dusza nie przywiązuje żadnego znaczenia i nie zważa na te przypadłości, lecz uczciwszy obraz czcią przez Kościół zaleconą, niech podnosi myśli do tego, co obraz przedstawia. Niech w Bogu złoży słodycz i radość woli, swoją pobożność i modlitwę ducha. Może je również złożyć w świętym, którego wzywa, ponieważ w ten sposób to, co się ma odnosić do żywej osoby, przedstawionej na obrazie i do ducha, nie zostanie odniesione do zmysłów i malowidła. Uniknie wtedy oszukania, ponieważ dusza nie będzie zważała na to, co jej obraz powie i nie będzie zajmowała tym zmysłów i ducha, dzięki czemu duch będzie się mógł swobodnie wznieść ku Bogu. Nie będzie też ufała więcej jednemu niż drugiemu obrazowi. Wtedy także ten obraz, który w sposób nadprzyrodzony pomnaża jej pobożność, uczyni to jeszcze obficiej, jako że natychmiast zwraca się ona afektem do Boga. Zawsze bowiem, gdy Bóg udziela tych czy innych łask, czyni to, skłaniając afekt i radość woli do tego, co niewidzialne. Pragnie On, byśmy tak czynili, odrywając siłę i żywotność władz duszy od wszelkich rzeczy widzialnych i zmysłowych.

Rozdział 38 Mówi w dalszym ciągu o dobrach pobudzających. Zajmuje się kaplicami i miejscami poświeconymi na modlitwę. l. Sądzę, że wytłumaczyłem już, w jaki sposób właściwości obrazów mogą się stać okazją do wielkiej niedoskonałości człowieka duchowego. Jeśli dusza złoży swe upodobanie i radość w tych obrazach, niedoskonałość ta jest niebezpieczniejsza niż upodobanie w innych rzeczach cielesnych i doczesnych. Dlatego mówię, że niebezpieczniejsza, gdyż sama nazwa rzeczy świętych tak uspokaja człowieka, że się nie obawia naturalnego do nich przywiązania. Niejednokrotnie jednak bardzo błądzi. Mając bowiem do nich przywiązanie naturalne (s.388) i czując upodobanie do tych rzeczy świętych, sądzi, że jest pełny pobożności, gdy tymczasem

wszystko to jest tylko skłonnością i naturalnym pożądaniem, które objawia się w tych rzeczach, tak jak i w innych. 2. Zaczynamy mówić o kaplicach. Zdarza się, że niektóre osoby gromadzą coraz to więcej obrazów w swojej kaplicy. Ustawiają je w pięknych grupach, ażeby miejsce nimi przyozdobione wyglądało mile. Jednak ich miłość ku Bogu bynajmniej p rzez to nie jest większa, raczej mniejsza. Upodobanie bowiem, jakie mają w tych malowanych obrazach, pozbawia ich tego, co jest istotne i żywe, jakośmy już powiedzieli. Wprawdzie troska o obrazy i cześć, jaką się im oddaje, są zawsze zbyt małe, ci zatem, którzy mają je w niedostatecznym poszanowaniu, jak również nieudolni malarze, którzy tak przedstawiają świętych, że zamiast pobudzać do nabożeństwa, pomniejszają go, godni są surowej nagany. Powinno się więc zabronić malarzom nie dość biegłym w sztuce malarskiej tworzenia obrazów. Jednakże cóż wspólnego ma z tym posiadanie, przylgnięcie i pożądanie, jakie ty żywisz do tych ozdób i piękności zewnętrznych, które do tego stopnia pochłaniają twe zmysły, że przeszkadzają twemu sercu w dążeniu do Boga i miłowaniu Go z zapomnieniem o wszystkim dla Jego miłości? Zapominając dla malowanych obrazów o Nim samym, nie tylko nie zyskasz nagrody, lecz raczej ściągniesz na siebie karę za to, żeś nie szukał więcej upodobania Bożego niż swojego. Zrozumiesz to dobrze na przykładzie tej okazałości, z jaką prowadzono Chrystusa przy Jego wjeździe do Jerozolimy (Mt 21, 8-9; Mk 11, 8-10; Łk 19, 37-38; J 12, 13). Przyjmowano Go śpiewem, rzucaniem kwiatów i gałązek, a On płakał (Łk 19, 41) . Wielu bowiem z tych, którzy rzucali kwiaty, miało serce z dala od Niego i wynagradzało Mu to przez znaki i ozdoby zewnętrzne. Można więc powiedzieć, że raczej dla siebie, aniżeli dla Boga urządzali tę uroczystość. Podobnie dzieje się obecnie. Jeśli bowiem ma się gdzieś odbyć jakaś uroczystość, ludzie cieszą się raczej tym, że się zabawią, że zobaczą coś nowego, że ich będą podziwiali inni, że lepiej zjedzą i tym podobnymi rzeczami, niż myślą o uwielbieniu samego Boga. Takimi skłonnościami i obchodami żadnej czci Bogu nie oddają, zwłaszcza jeśli prócz tego starają się wprowadzić w te uroczystości rzeczy śmieszne i mało pobożne, w celu wywołania wśród ogółu wesołości. Tym wszystkim wprowadzają tylko więcej roztargnienia i raczej sprawiają ludziom przyjemność, niż obudzą j ą w nich pobożność. 3. A cóż powiedzieć o innych zamiarach i interesach przy okazji takich uroczystości? Ci, którzy mają zwrócone oczy i żądzę bardziej na te rzeczy niż na służbę Bożą, znają dobrze swe zamysły. Zna je również i Pan Bóg. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę z tego, że przy t akim urządzaniu uroczystości czyni się święto raczej sobie niż Bogu. Tego, co czynią ludzie dla swego i innych upodobania, nie przyjmuje Bóg na swój rachunek. I im więcej ludzie bawić się będą przy obchodzie tych świąt, tym więcej Bóg będzie rozgniewany. I postąpi tak jak niegdyś z synami Izraela. Urządzili oni wielką uroczystość, śpiewając i tańcząc przed swym bałwanem i sądzili, że uczynili to dla Boga. Bóg pozbawił za to wielu z nich życia (Wj 32, 728). Tak samo ukarał Bóg śmiercią kapłanów [Nadaba i Abiuda], synów Aarona, za to, że Mu ofiarowali ogień nie poświęcony (Kpł 10, 1-2). Również tego człowieka, który wszedł na gody nie odziany szatą godową, kazał król wrzucić w ciemności zewnętrzne ze związanymi nogami i rękami (Mt 22,12-13). Z tego wszystkiego widać, że Bóg nie znosi braku uszanowania i należnej Mu czci na zebraniach urządzanych ku Jego chwale. A ileż to świąt,

mój Boże, urządzają ludzie ku Twej chwale, z których raczej diabeł odnosi korzyść niż Ty? Szatan oczywiście ma w nich upodobanie, bo na nich jak kupiec dobrze zarabia. Ileż to razy, mój Boże, mówisz niejako przy takich uroczystościach: “Lud ten czci mię wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie, lecz na próżno cześć mi oddają” (tamże, 15, 8). Boga należy czcić ze względu na to, kim On jest, a nie dla innych celów. Nie czcić Go zaś dla tego, kim On jest, to czcić Go na próżno, gdyż nie stawia się Boga, jako cel ostateczny. 4. Wracając do kaplic, powtarzam, że wiele osób urządza je raczej dla swego upodobania niż dla Boga. Są i tacy, którzy tak mało dbają o to, by one służyły ku pobożności, że uważają je jakby za świeckie salony. Starają się więc o nie z wielką pilnością, mając więcej upodobania w tym, co świeckie, niż w tym, co boskie. 5. Zostawiwszy to jednak, przypatrzmy się tym, którzy rzeczy te traktują nieco subtelniej, czyli osobom pobożnym. Wiele z nich takie ma przywiązanie i upodobanie do swej kaplicy i do jej upiększenia, że zajmują tym wszystek czas, jaki by mogli poświęcić na modlitwę i skupienie. Nie widzą przy tym, że wszystko to jest tylko takim samym roztargnieniem, jak zajmowanie się innymi rzeczami, gdyż nie starają się o wewnętrzne skupienie i pokój duszy. Ta zbytnia troska będzie niepokoić ich na każdym kroku, zwłaszcza wtedy, gdy zapragną ją usunąć. (s.390)

Rozdział 39 Poucza, jak powinno się korzystać z kaplic i świątyń, by dusza mogła wznosić się [przez nie] ku Bogu. 1. Dla postępu duchowego w rzeczach tego rodzaju należy jedno zauważyć. Początkującym w życiu duchowym na te rzeczy nie tylko się zezwala, lecz nawet potrzeba, by znajdowali upodobanie i pewną odczuwalną pociechę w obrazach, kaplicach i w innych pobożnych przedmiotach widzialnych. Nie mają bowiem jeszcze odzwyczajonego od rzeczy światowych podniebienia i przez upodobanie w tych pobożnych przedmiotach mogą oderwać się od światowych. Są oni jak dziecko, któremu gdy się chce jedną rzecz odebrać, trzeba mu drugą podsunąć, gdyż pozostawione z próżnymi rączkami będzie płakało. Jednakże w dalszej drodze człowiek duchowy musi oderwać się od tych wszystkich upodobań i pożądań, jakie sprawiają woli radość. Czysty bowiem duch mało zważa na te przedmioty, lecz dąży do wewnętrznego skupienia i zajmowania swej myśli Bogiem. A chociaż posługuje się obrazami i kaplicami, czyni to przejściowo i natychmiast podnosi swego du cha do Boga, zapominając o wszystkim, co zmysłowe. 2. Dlatego też, chociaż lepiej jest modlić się w miejscach na to przeznaczonych, to jednak takie należy wybierać, które mniej pociągają zmysły, a tym samym mniej wstrzymują ducha w dążeniu do Boga. Zachętę do tego mamy w słowach naszego Zbawiciela. Gdy niewiasta samarytańska zapytała Go, które miejsce jest odpowiedniejsze na modlitwę, świątynia czy

góra, Chrystus jej odpowiedział, że prawdziwa modlitwa nie jest zależna od świątyni ani góry, lecz prawdziwymi czcicielami, w jakich upodobał sobie Bóg, są ci, którzy Go chwalą “w duchu i w prawdzie” (J 4,24). Chociaż więc świątynie są przeznaczone na modlitwę (i świątyni nie wolno na inny cel używać), to jednak dla skupienia wewnętrznego i przestawania z Bogiem należy takie z nich wybierać, które mniej zajmują i mniej pociągają zmysły. Niech to więc nie będzie miejsce przyjemne i rozkoszne dla zmysłów (jakiego niektórzy szukają), gdyż wtedy zamiast skupić ducha w Bogu znajdzie się rozrywkę, upodobanie i zadowolenie zmysłów. Toteż na modlitwę odpowiedniejsze jest miejsce samotne, a nawet surowe, gdyż wtedy duch mocny będzie się wzbijał wprost ku Bogu. Nie napotyka bowiem na przeszkody widzialne, które chociaż pomagają czasem do podniesienia ducha, to jednak nie można się na nich zatrzymywać, lecz trzeba raczej zapomnieć o nich, by wejść w skupienie wewnętrzne. Stąd Zbawiciel nasz, chcąc nas pouczyć swoim przykładem, wybierał na modlitwę miejsca odosobnione (Mt 14,2324), które by wiele nie zajmowały zmysłów, lecz raczej podnosiły duszę do Boga. Były to zazwyczaj góry wznoszące się wysoko nad ziemią i często ogołocone z tego, co mogłoby zmysłom sprawiać przyjemność (Łk 6,12). 3. Człowiek prawdziwie duchowy nie zważa na,to, czy miejsce na modlitwę zapewnia tę lub inną wygodę. Troska taka oznacza przywiązanie do zmysłów. Zważa on raczej na skupienie wewnętrzne, zapominając o wszystkim innym. Wybiera przeto na modlitwę miejsce pozbawione przedmiotów sprawiających przyjemność zmysłową i odrywa się od wszystkiego, by z dala od stworzeń radować się swym Bogiem. Jest to rzecz osobliwa widzieć, jak niektóre osoby duchowe z wielkim nakładem sił starają się o urządzenie kaplic i przyjemnych miejsc modlitwy według swego upodobania. O skupienie zaś wewnętrzne, które jest przecież rzeczą najważniejszą, nie troszczą się i nie zwracają na nie uwagi. Gdyby o nie dbali, nie mogliby szukać upodobania w takich przedmiotach, raczej byłoby im to przykre.

Rozdział 40 Mówi dalej o tym samym i podaje wskazówki potrzebne dla skupienia wewnętrzn ego. l. Wiele osób duchowych nie dochodzi nigdy do prawdziwej radości wewnętrznej. Przyczyna leży w tym, że nie odrywają pożądania radości od rzeczy zewnętrznych i widzialnych. Tacy powinni pamiętać, że chociaż widzialna świątynia i kaplica są niewątpliwie miejscami poświęconymi i odpowiednimi na modlitwę, a obrazy również służą do pobożności, nie należy się jednak nimi tak posługiwać, by smak i upodobanie w widzialnej świątyni i w podnietach do pobożności tak zajmowały duszę, by zapominała się modlić w żywej świątyni, którą jest jej wewnętrzne skupienie. Zwraca nam na to uwagę Apostoł, gdy mówi: “Jesteście świątynią Bożą i Duch Boży przebywa w was” (7 Kor 3, 16). Na to również (s.392) wskazują nam słowa Chrystusa, że prawdziwi czciciele chwalą Boga “w duchu i prawdzie” (J 4, 24). Niewiele bowiem będzie

Bóg zwracał uwagi na twoje kapliczki i wygodne miejsca modlitwy, jeżeli mając względem nich wielkie upodobanie i pożądanie, tym mniej masz ogołocenia wewnętrznego, czyli ubóstwa duchowego, które jest niezbędne we wszystkim. 2. By oczyścić wolę z radości i próżnego upodobania w tych rzeczach, a zwrócić ją przez modlitwę ku Bogu, powinieneś się starać, by twoje sumienie było czyste, by cała twoja wola i twoje myśli były naprawdę złożone w Bogu. Powinieneś przeto wybierać na modlitwę miejsca jak najbardziej ukryte i odosobnione, całe zaś upodobanie swej woli obrócić na modlitwę i chwalenie Boga. Te zaś przyjemnostki zewnętrzne niech cię nie zajmują, owszem odrzucaj je i zwalczaj. Jeśli bowiem dusza będzie sobie podobała w słodyczach pobożności zmysłowej, nigdy nie dojdzie do mocy duchowej rozkoszy. Ta bowiem ma swe źródło w ogołoceniu duchowym, do którego się dochodzi za pośrednictwem skupienia wewnętrznego.

Rozdział 41 Mówi o niektórych szkodach, w jakie wpadają ci, którzy mają zmysłowe upodobanie w rzeczach i miejscach świętych w sposób wyżej omówiony. 1. Wiele szkód, tak wewnętrznych jak i zewnętrznych, ponosi człowiek duchowy pokładający upodobanie w zmysłowej słodyczy wspomnianych przedmiotów. Najpierw co do rzeczy duchowych, nigdy nie dojdzie do wewnętrznego skupienia ducha, gdyż ono polega właśnie na oderwaniu się i zapomnieniu o wszystkich smakach zmysłowych, wejściu w głębiny skupienia duszy i na mężnym zdobywaniu cnót. Co zaś dotyczy rzeczy zewnętrznych, to tego rodzaju przywiązania utrudniają modlitwę na każdym miejscu. Taki bowiem człowiek modli się tylko w miejscach ulubionych, a przez to samo często zaniedbuje modlitwę, gdyż jak mówią: umie czytać tylko ze swej książki. 2. Oprócz tego, pożądanie to staje się przyczyną wielu niestałości. Takie bowiem osoby nie mogą wytrwać dłużej na jednym miejscu ani w jednym stanie, lecz widzi się je raz tu, raz tam, to znów gdzie indziej. Raz wybierają taką pustelnię, drugi raz inną, [raz tak, to znów inaczej urządzają miejsce modlitwy]. Do takich zaliczają się również ci, którym całe życie schodzi na zmianach stanu i sposobów życia. Doznają bowiem w rzeczach duchowych tylko zapału i radości zmysłowej, a nigdy nie przemogli się, aby dojść do skupienia duchowego przez zaparcie się swej woli i ofiarowanie się na znoszenie niewygód. Gdy przeto ujrzą jakieś miejsce nastrajające ich do pobożności, albo przyjrzą się trybowi życia odpowiadającemu ich naturze i skłonności, natychmiast idą za tym, opuszczając to, co wybrali dawniej. Ponieważ jednak powodują się tylko upodobaniem zmysłowym, wkrótce, gdy ono przejdzie, szukają czegoś innego. Upodobanie bowiem zmysłowe jest zmienne i przemija szybko.

Rozdział 42 O trzech rodzajach miejsc świętych, i jak powinna się wola wobec nich zachować. 1. Zdaniem moim, trzy są rodzaje miejsc, za pośrednictwem których Bóg pobudza wolę do pobożności. Pierwszy stanowią pewne krajobrazy i naturalne położenie, które pięknością panoramy, ukształtowaniem terenu, miłym widokiem lasów lub urokiem spokojnego ustronia w naturalny sposób rozbudzają pobożność. Pożytecznie jest posługiwać się nimi, ale tak, aby wola zapominając o nich zwracała się do Boga. W dążeniu bowiem do celu nie należy zatrzymywać się na środkach dłużej niż tego wymaga konieczność. Kto by bowiem chciał zadowalać w tym pięknie swe pożądanie i odnosić z niego słodycz zmysłową, znalazłby tam raczej oschłość i duchowe rozproszenie. Zadowolenie bowiem i słodycz duchowa może być jedynie w skupieniu wewnętrznym. 2. Kto więc przebywa w takim miejscu, winien o nim tak zapomnieć, jak gdyby tam wcale nie był, a starać się przestawać z Bogiem w swym wnętrzu. Jeśli się bowiem przechodzi z miejsca na miejsce w poszukiwaniu za smakiem i upodobaniem w miejscach, jest to raczej szukaniem wytchnienia dla zmysłów i oznaką niestałości ducha niż duchowego spoczynku. Wzór właściwego postępowania mamy u anachoretów i innych świętych pustelników. W przestronnych i pięknych okolicach wyszukiwali sobie oni małe, ledwo wystarczające zakątki i groty, sporządzali bardzo szczupłe celki i w nich się zamykali. Tak np. św. Benedykt (s.394) przeżył w grocie 3 lata, a św. Szymon przywiązał się sznurem, by nie iść dalej niż na jego długość. Podobnie czyniło wielu innych, o których można by wiele opowiadać. Rozumieli dobrze ci święci, że jeśli nie powściągną i nie umartwią pożądania i chciwości znajdowania smaków i upodobań duchowych, nie dojdą nigdy do tego, by stać się prawdziwie duchowymi. 3. Drugi rodzaj szczególniejszy stanowią pewne, mniej lub więcej samotne miejsca, w których Bóg użycza poszczególnym osobom jakichś wielkich łask duchowych. Serce takiej osoby obdarowanej łaską wyrywa się do tego miejsca, na którym ją otrzymała. Czasem przychodzi na nią wielka tęsknota i udręka, aby udać się na nie. Gdy jednak przyjdzie, nie otrzymuje tego, co niegdyś otrzymała, nie od niej to bowiem zależy. Bóg udziela takich łask komu i kiedy zechce, nie jest bowiem zależny ani od miejsca, ani od czasu, ani od woli tego, komu chce ich udzielić. Dobrze jest jednak udawać się na takie miejsca i pomodlić się tam czasem, gdy się jest ogołoconym z pożądań posiadania. A to dla trzech powodów. Po pierwsze dlatego, że chociaż Bóg nie jest uzależniony od miejsca, to jednak zdaje się, że chciał być na tym miejscu uwielbiony przez duszę, której tych łask udzielił. Po drugie, ponieważ dusza bardziej jest tam pobudzana do wdzięczności względem Boga za otrzymane łaski. Po trzecie, bo pamięć łask otrzymanych na tym miejscu skuteczniej ją pobudza do pobożności.

4. Dla tych tylko pobudek może udać się na takie miejsce. Niech dusza jednak nie myśli, jakoby Bóg tylko tam mógł jej udzielić łask i był do tego niejako zobowiązany. Najwłaściwszym bowiem i najodpowiedniejszym miejscem Bożego działania jest właśnie dusza. Dlatego czytamy w Piśmie świętym, że Abraham zbudował ołtarz na tym samym miejscu, na którym Bóg mu się objawił. Tam też wychwalał imię Jego. Wracając później z Egiptu skierował się na tę samą drogę, na której mu się Bóg objawił, i błogosławił Jego imieniu przy tym samym ołtarzu, który był wystawił (Rdz 12, 8 i 13, 4}. Również patriarcha Jakub naznaczył to miejsce, gdzie mu się Bóg objawił u szczytu drabiny, kładąc na nim kamień namaszczony oliwą (tamże, 28, 13-18). Agar nazywała również miejsce, gdzie się jej anioł pokazał i miała je w wielkiej czci, mówiąc: “Zaiste tutaj widziałam plecy widzącego mię” (tamże, 16, 13). 5. Trzeci rodzaj, to niektóre miejsca, które Bóg sobie obiera, aby Go tam szczególnie czczono i służono Mu. Takim miejscem była (s.395) góra Synaj, na której dał Bóg prawo Mojżeszowi (Wj 24, 12). Również to miejsce, które Bóg wskazał Abrahamowi, by na nim złożył ofiarę ze swego syna (Rdz 22, 2). Wreszcie góra Horeb, gdzie Bóg ukazał się naszemu ojcu Eliaszowi (7 Kri 19, 8). [Również święty Michał poświęcił dla chwały swojej miejsce na górze Gargano, którą ukazując biskupowi Sipontu objawił mu siebie jako stróża tego miejsca i polecił mu, aby starał się o zbudowanie na niej Bogu kościoła poświęconego czci aniołów. Najświętsza zaś Panna wybrała w Rzymie miejsce pokryte śniegiem na znak, że przeznaczone jest na świątynię, którą miał wznieść pod Jej wezwaniem Patrycjusz]. 6. Samemu Bogu tylko wiadomo, dlaczego takie a nie inne miejsca wybiera dla swej chwały. My zaś powinniśmy wiedzieć, że wszystko to czyni dla naszego pożytku i dla przyjmow ania tam, jak zresztą i wszędzie, naszych modlitw, bylebyśmy je z żywą wiarą zanosili do Niego. Jednak w tych miejscach, które Kościół święty przeznaczył i poświęcił na modlitwę, możemy mieć więcej pewności co do wysłuchania naszych próśb.

Rozdział 43 Mówi o innych pobudkach do modlitwy, stosowanych przez wiele osób, a mianowicie o różnych ceremoniach. 1. Próżne radości i niedoskonałość posiadania, jaką mają niektóre osoby co do rzeczy, o których mówiliśmy, można jeszcze usprawiedliwić z powodu pewnej ni ezawinionej nieświadomości. Lecz już zupełnie nie do zniesienia jest wielkie przywiązanie niektórych osób do licznych ceremonii wprowadzonych przez ludzi mało oświeconych i pozbawionych prostoty wiary. Zostawmy na razie te praktyki oszałamiające wielością niezwykłych nazw czy też terminów, które nic nie znaczą, oraz inne rzeczy bezbożne, jakie ludzie głupi o duszy prostackiej i zabobonnej zwykli mieszać do swoich modlitw. O tych praktykach, tak wyraźnie złych i

grzesznych, w których się kryje tajemny układ z szatanem, a co za tym idzie, pobudzających Boga raczej do gniewu niźli do miłosierdzia, nie będę tutaj mówił. 2. Zatrzymuję się tylko nad tymi, które nie są tak podejrzane, a których dzisiaj wiele osób używa z nierozumną pobożnością, przypisując (s.396) im wielką skuteczność i znaczenie. Pokładają wiarę w takich formułkach i praktykach, chcąc przez nie uzupełnić swą pobożność i modlitwę. Sądzą, że jeśli jednej kropki zabraknie, lub cokolwiek opuszczą, Bóg nie wysłucha ich modlitwy. Tym samym więc pokładają więcej ufności w tych praktykach i sposobach niż w żywej modlitwie. Jest to wielkim lekceważeniem i obrazą Boga. Żądają na przykład, by w czasie Mszy świętej paliło się tyle, a nie mniej ani więcej świec, by ją odprawiał taki a taki ksiądz, by była o oznaczonej godzinie, a nie wcześniej czy później. Wymagają, by modlitwy i nabożeństwa były takie, a nie inne i to w czasie ściśle oznaczonym; by im towarzyszyły pewne ceremonie, których nie można zmieniać ani przesunąć ich pory. Wymagają również, aby osoba, która je odprawia, miała pewne oznaczone przymioty i właściwości. Jeśli zabraknie czegoś z tego, co sobie wymyślili, mniemają, że modlą się na próżno. 3. Gorszą jeszcze rzeczą, [której nie można tolerować,] jest to, że niektóre osoby pragną odczuć w sobie jakiś skutek i objaw spełnienia swej prośby. Pragną otrzymać jakiś znak, że modlitwa ich i towarzyszące jej ceremonie zostały przyjęte; jest to niczym innym, jak tylko kuszeniem i obrażaniem Pana Boga. Zabobony te taki wywołują gniew Boga, iż pozwala szatanowi, ażeby im dawał uczuć i usłyszeć pewne rzeczy, zupełnie zresztą tym duszom niepożyteczne, a tym samym wprowadzał je w błąd. Dusze bowiem, powodujące się takimi zabobonami, na taką zasługują karę. Usiłują bowiem otrzymać przez swe modlitwy to, czego pragną, chociażby to było nawet sprzeczne z wolą Bożą. Nie mając zaś pełnej ufności w Bogu, nie odnoszą z tego wszystkiego prawdziwej, duchowej korzyści.

Rozdział 44 Poucza, jak należy przez nabożeństwa kierować ku Bogu radość i wysiłki woli. l. Wspomniane osoby powinny pamiętać, że im więcej wierzą w swoje praktyki, tym mniej ufają Bogu i nie uzyskują od Niego tego, czego pragną. Spotyka się i takie, które troszczą się raczej o spełnienie swoich zachcianek niż o chwałę Bożą. I chociaż zdają sobie sprawę, że Bóg udziela tylko tego, co jest ku Jego chwale, to jednak, idąc za swą wolą i próżną radością, bez końca zanoszą prośby, by otrzymać to, czego pragną. O ileż lepiej postąpiłyby, gdyby zwróciły uwagę na rzeczy o wiele ważniejsze, prosząc Boga o prawdziwą czystość sumienia i zrozumienie, co czynić powinny dla swego zbawienia, nie dbając zupełnie o wszelkie prośby innego rodzaju. Bo jeśli uzyskają to, co najważniejsze, uzyskają również wszelkie inne dobro, choćby nie prosiły o nie, i to o wiele szybciej i skuteczniej, niżby same pragnęły. Przyrzekł to sam Boski Zbawiciel, mówiąc w Ewangelii: “Szukajcie naprzód królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam przydane” (Mt 6, 33).

2. Taka więc modlitwa i prośba podoba Mu się najbardziej. Gdy się tedy pragnie osiągnąć spełnienie pragnień naszego serca, najlepiej jest zwrócić siły swej modlitwy do tego celu, który Bogu jest najmilszy. Otrzymamy wtedy nie tylko to, o co prosimy, tj. zbawienie, lecz także to, co Bóg uzna za odpowiednie i dobre dla nas, choćbyśmy o to nie prosili. Wskazuje na to Dawid, gdy mówi w jednym z psalmów: “Bliski jest Pan wszystkim, którzy Go wzywają w prawdzie” (Ps 144, 8). Wzywamy zaś Boga w prawdzie, gdy Go prosimy o rzeczy istotnie prawdziwe, a takimi są te, które dotyczą naszego zbawienia. Mówi bowiem dalej Dawid: “Spełni wolę tych, którzy się Go boją, prośbę ich wysłucha i zbawi ich. Strzeże Pan wszystkich, którzy Go miłują” (tamże, 144, 19-20). Ta “bliskość” Boga, o której mówi Dawid, nie jest niczym innym, jak tylko spełnieniem prośby i udzieleniem łask, o które dusza nawet nie myślała prosić. Czytamy bowiem w Piśmie św., że gdy Salomon prosił Boga o jedną rzecz zgodną z Bożym upodobaniem, to jest o mądrość, by mógł sprawiedliwie sądzić i kierować ludem, odpowiedział mu Bóg: “Ponieważ się to więcej sercu twemu podobało, a nie prosiłeś bogactw i majętności, i sławy, ani dusz tych, którzy cię nienawidzili, ani też wielu dni żywota, aleś prosił mądrości i umiejętności, abyś mógł sądzić lud mój, nad którym cię ustanowiłem królem, mądrość i umiejętność dana jest tobie; a bogactwa i majętności dam ci tak, iż żaden z królów ani przed tobą, ani po tobie nie będzie tobie podobnym” (2 Krn 1,11-12). I tak Bóg uczynił. Uspokoił nadto jego wrogów, tak że nikt nie powstawał przeciw niemu, lecz wszyscy płacili mu daninę. Podobnie czytamy w Księdze Rodzaju, że Bóg przyrzekł Abrahamowi, który o to prosił, rozmnożyć potomstwo jego prawego syna jako gwiazdy na niebie. Nadto Bóg dodał: “Ale i syna niewolnicy rozmnożę w naród wielki, ponieważ jest potomkiem twoim” (21,13). 3. Tak więc w prośbach swoich należy do Boga zwracać radość i wysiłki woli, a nie posługiwać się wymyślonymi ceremoniami, jakich (s.398) nie używa i nie zatwierdza Kościół Katolicki. Należy więc zostawić kapłanowi swobodę co do sposobu odprawiania Mszy świętej, bo to należy do Kościola i Kościół daje mu wskazówki, jak ją powinien odprawiać. Nie należy też szukać nowych sposobów pobożności, gdyż wtedy mogłoby się wydawać, że takie osoby więcej wiedzą niż Duch Święty i Jego Kościół. Niech pamiętają tacy, że jeśli Bóg nie wysłuchuje prostej modlitwy, nie wysłucha jej także, choćby wymyślili wiele różnych sposobów. Bóg bowiem jest taki, że spełni wszystko, gdy się Go prosi o dobro i według Jego woli. Kto zaś prosiłby Go tylko o osobiste korzyści, na próżno będzie zanosił modlitwę (15). 4. Co do obrzędów dotyczących modlitwy i pobożności, niech nie szukają innyc h jak te, których nauczył sam Chrystus. Widzimy zaś jasno w Ewangelii, że gdy uczniowie prosili Go, aby ich nauczył modlitwy, On, który wiedział dobrze, co czynić należy, by nas wysłuchał Ojciec niebieski, gdyż znał tak dobrze Jego naturę, nauczył ich tylko siedmiu próśb Modlitwy Pańskiej (Łk 11, 1-2). Nie dodał nic więcej, gdyż w tej modlitwie zawierają się wszystkie nasze potrzeby, tak duchowe, jak i doczesne. Owszem, w innym miejscu zalecił Zbawiciel, aby przy modlitwie nie używać wielu słów, gdyż Ojciec nasz niebieski wie dobrze, czego nam potrzeba (Mt 6, 7-8). Zaleca tylko usilnie, byśmy trwali w modlitwie, to znaczy w Modlitwie Pańskiej, mówi bowiem na innym miejscu: “Zawsze należy się modlić i nigdy nie

stosowanych w tym celu. to powinni oni wiedzieć. co dotyczy słuchających. Sami nie popadną wtedy w próżną radość i zarozumiałość. zalecił nam tylko dwa. niż będzie w nich potęgi duchowej. że kiedy Pan nasz po trzykroć modlił się do swego Ojca. wszakże nie jako ja chcę. streszczają się w Modlitwie Pańskiej. 39). które wyznaczają sobie niektóre dni. która by ku miłosierdziu skłaniała. że kaznodziejstwo jest pracą bardziej duchową niż słowną. Należą do nich kaznodzieje. a właściwie jeden: aby była w ukryciu. że słowo Boże samo przez się jest . możemy się modlić całym i czystym sercem. Chociaż bowiem kazanie wygłasza się zewnętrznie słowami. módl się” (tamże. jak i drugich przestrzec. lecz polecił. Dlatego też nawet najwznioślejsza nauka. jak na przykład nowenny. Nie ma więc potrzeby oznaczania pewnego czasu i dni oraz zalecania jednych nabożeństw nad drugie. niech się modli w miejscach samotnych. czego używa Kościół święty. jak mają zwracać ku Bogu radość swej woli w tych czynnościach. posty lub podobne okoliczności na modlitwę. Tak bowiem zganiła Judyta mieszkańców Betulii. pochwalam praktykę pewnych osób. a słuchacze odniosą prawdziwy pożytek. Nie myślę bynajmniej ganić. iż określili Bogu czas. 2. jak również przenoszenia jednych sposobów czy słów ponad inne. które wzywają i zachęcają do służby Bożej i dlatego nazywamy je wzywającymi. Należy jedynie posługiwać się tym. same z siebie nie więcej sprawią pożytku. t o jednak jego siła i skuteczność pochodzi z wewnętrznego ducha. jak to On czynił. zabobonnych formach i ceremoniach. owszem. 11-12). a zawarłszy drzwi. w którym spodziewali się Jego miłosierdzia. Rzekła im bowiem: “A cóżeście wy. wnijdźże do komory twojej. ale raczej. 6). mówiąc: “Ojcze mój.ustawać” (Łk 18. co dotyczy ich samych i o tym. która gniew pobudza i zapalczywość wznieca” (8. jak mówiliśmy. którymi wola może się próżno radować. Wszystkie zaś nasze prośby. Ganię jedynie szukanie pomocy w wyżej określonych. niech odejdzie ode mnie ten kielich. Nie nauczył nas mnogich próśb. Do drugiego rodzaju szczegółowych i miłych dóbr. Jeśli ktoś tak nie może.1). powiedział bowiem: “Gdy się modlić będziesz. jeśli to być może. o których możemy mówić z podwójnego punktu widzenia: o tym. którzy kusicie Pana? Nie jest to mowa. ale jako Ty” (Mt 26. Jeśli chodzi o kaznodziejów. Nie będzie bowiem zbyteczne tak jednych. za każdym razem używał słów Modlitwy Pańskiej. byśmy często. Tam bowiem zawarte jest wszystko. które są zawarte w Modlitwie Pańskiej. Podają też nam Ewangeliści. 6. Co zaś do sposobu modlitwy. w cichej porze nocy. Tak dzieje się zawsze. co dotyczy woli Bożej i naszego pożytku. którym wola może się próżno radować. żarliwie i usilnie powtarzali te. gdzie bez zgiełku i zwracania na cokolwiek uwagi. oraz najlepsza jego wymowa i najpiękniejszy styl. którą kaznodzieja głosi. 5. należą te. albo jeszcze lepiej. Rozdział 45 Mówi o drugim rodzaju dobra szczegółowego. mimo prawdy zawartej w słowach Dawida. 1.

Pierwszy ze strony kaznodziei. by Chrystus nie chciał. Dwa warunki są wymagane. . Na niewiele się przyda słyszeć muzykę jedną piękniejszą od drugiej. ale wy coście za jedni?” (Dz 19. Słowa te oznaczają. jeśli nie pociągnie ona człowieka do czynów. że nie mieli odpowiednich warunków. o wiele więcej sprawiają dobra. Wola pozostaje tak słaba i nieudolna do dobra. 15). O takich mówi słowami św. że kiedy siedmiu synów przedniej szego kapłana izraelskiego zaczęło zaklinać czartów takim samym sposobem. jak nastrajająca muzyka lub dźwięk dzwonów. 3. mimo że słyszała cudowne rzeczy. 4. że nie trzeba kraść. I umocniwszy się przeciw nim. Zazwyczaj korzyść mierzy się dyspozycją nauczającego. głęboka nauka i piękn a wymowa. chwaląc w tym czy innym kaznodzieję i skłaniając się ku niemu raczej dla tych przymiotów. nie uczysz samego siebie. o ile o tym sądzić można. Trzeba wprawdzie przyznać. ty. kradniesz” (Rz 2. równie cudownie wyrażone. gestach itp. sami go nie zachowują. jak to czynił św. a nie dlatego. jak i zasób wiedzy były bardzo przeciętne. połączone z wartością wewnętrzną kaznodziei. kto by czynił cuda w imię moje. Lecz jeśli zabraknie im ducha. że piękny styl. Zbawiciel zganił ich. mówiąc: “Znam Jezusa i wiem kim jest Paweł. sami go nie mają. że nie trafia ono do ducha. Płomienny duch rozpala bowiem ogień. jaką stąd winni by odnieść. Czytamy w Dziejach Apostolskich. Paweł. 34). objawach.400) głos mocy” (Ps 67. Słuchający bowiem zatrzymują się raczej na pięknych słowach. Takimi tylko Bóg się brzydzi. albowiem nie masz nikogo.16-17). choćby tak jego styl i sposób mówienia. to chociaż działają. 21). Służyły one jednak tylko dla rozkoszy słuchu. gdyż głos ten nie miał mocy. jeśli ten będzie nieodpowiedni. jeśli woli nie rozpłomienili ogniem. 38). niż dla poprawy życia. Widzimy to naocznie. Bo kiedy razu pewnego spotkali Apostołowie człowieka. drugi ze strony słuchacza. mówiąc: “Nie zabraniajcie mu. Bowiem i ogień ma moc palenia. jakkolwiek działają na smak i upodobanie zmysłów i rozumu. że przepowiadanie takie niewielki przynosi owoc. że takim Pan Bóg nie udziela ducha potrzebnego. 5. choćby się posługiwał najpiękniejszym stylem i głęboką nauką. powstał przeciwko nim szatan. Pominąwszy już to. Spotkało ich to z tego powodu. by wskrzesić umarłego z grobu. tym obfitsze owoce wydaje jego nauczanie. Również Duch Święty mówi przez Dawida: “Grzesznikowi rzekł Bóg: Czemu ty opowiadasz sprawiedliwości moje i bierzesz przymierze moje w usta twoje? Przecież ty masz w nienawiści karność i rzuciłeś słowa moje poza siebie” (Ps 49. Ducha jednak nie poruszyły i nie pociągnęły ku dobru. aby przynieśli owoc. bywa przy tym upodobanie zmysłowe. dlatego też mówią: jaki jest mistrz. by kazanie odniosło swój skutek. nikły tylko skutek sprawią w woli słuchających. taki będzie i uczeń. którzy innych ucząc prawa Bożego.skuteczne: “Oto podnosi głos swój. który chociaż nie był uczni em Chrystusa. a nie spali przedmiotu. zapomni się o nich wkrótce. Pawła: “Ucząc drugich. Choćby kaznodzieje głosili rzeczy niezwykłe. obdarł ich i poranił. a mógł zaraz źle mówić o mnie” (Mk 9. aby wzywano Jego imienia. gesty. jakie słuchający znajdują w takim kazaniu. że im świątobliwszy jest kaznodzieja. a głosząc innym ducha dobrego. wyrzucał jednak czarty w imię Pana naszego Chrystusa i zakazali mu to czynić. niewiele sprawi dobrego. jak była przedtem. przeszkodą. (s. który głosisz. Kto zaś mniej jest doskonały.

cum mata per longas irwaluere moras. ks. c. a. Nie chce tutaj Apostoł.. Drogi na Górę Karmel. Jan.a. (10) Tekst zaczerpnięty z editio princeps dla uzupełnienia tekstu kodeksu z Alcaudete. (3) Zasada filozoficzna. Por. (8) Tekst cytowany brzmi dokładnie tak: Principiis obsta. brzmi: contrariorum eadem est doctrina.Daje nam to wyraźnie do zrozumienia św. Tomasza z Akwinu (Summa theol. Mowa moja i nauczanie moje nie polegały na przekonywujących słowach mądrości ludzkiej. q. r. następnie zaś będzie omawiał w drugiej księdze Nocy ciemnej.1-4). 4. I II. (13) Patrz Droga na Górę Karrnel. (6) Zobacz przypis 25 do ks. 1197. II. jak nieudolne psuje i niszczy rzeczy dobre. q 54. Dobre bowiem wysłowienie i piękny styl podnosi nawet rzeczy słabe i nikłe oraz odnawia je tak. (2) Uprzednio mówił w drugiej księdze Drogi na Górę Karmel.: Homilia 26 in Evang. gdyż wszystko to wiele pomaga kaznodziei. (12) Spełni tę zapowiedź w drugiej księdze Nocy ciemnej. 2 tekst przedstawiamy w wersji dłuższej. r. gdy przyszedłem do was bracia. 91-92. . cui humana ratio praebet experimentum. (7) Na temat szkód ogólnych i wspólnych wszystkim pożądaniom wypowiedział się Święty obszernie w I księdze. I. Summa theol. gdy pisze w liście do Koryntian: “A i ja. 4. l. 6-12.. Tomasz z Akwinu Summa theol. I. 48. rr. (9) W sensie cnót obywatelskich i społecznych. nie przybyłem z podniosłą mową lub mądrością głosząc wam świadectwo o Chrystusie.. tamże. q 3. według kodeksu z Alba. a. 21. (14) W n. 14. jak również wszystkim innym poczynaniom. Św. 10. II. n. lib. rr. Ovidius Naso: Remedia amoris. n. 2.q. sero mediana paratur. S.8. do której odwołuje się św. ale na okazaniu ducha i prawdy” (1 Kor 2.. Migne PL 76. 12-15. a. 25 (5) Czyli według władz.: Summa theol. c. r. Paweł. Thomas Aqu. (16) (1) U św. n. przyjęta przez św.. Tomasza z Akwinu sformułowanie tej prawdy brzmi: Gratia non destruit naturom sed perficit. I. o jakich była mowa pod koniec n. ad 2. Contra gentes. 8 Drogi na Górę Karmel. stylu i budowy kazania. ad l). II. I. 6 i 14. (11) Tekst cytowany brzmi dokładnie w oryginale: Nec fides habet meritum. jak również nie chcę i ja potępiać dobrej wymowy. 5. S. Gregorius M. (4) Por.l..

398-402). (patrz także Wnijście na Górę Karmel. w: San Juan de la Cruz: Obras completas. Przez Ojca Jana od Krzyża. które będą objaśnione. 2 (1957) 271). ŚPIEW DUSZY . Następnie wyjaśnimy każdą strofę z osobna. jakie tylko jest możliwe w tym życiu. ks. Gerardem. W dalszym ciągu będziemy wyjaśniali każdy wiersz. Większość rękopisów. 2. przytaczając ją przed samym objaśnieniem. t. Próbę przywrócenia ich na nowo do II księgi. Jana od Krzyża “do pewnego zakonnika.(15) O warunkach skuteczności modlitwy. mianowicie aby była oparta na miłości Boga. s. ss. Rozdziały te jednak są oczywistą przeróbką listu św. pisze św. W pierwszych dwóch strofach zostaną objaśnione skutki dwóch oczyszczeń duchowych: części zmysłowej człowieka oraz części duchowej. przytaczając go również na początku. nie jako kontynuacji Drogi na Górą Karmel lecz jakoby “brulionu” Świętego. większość krytyków uznaje obecnie za nieautentyczne. 13.edición.edición. Jan od Krzyża także w Pieśni duchowej. strofa l. Lwów 1927. (16) Na tych słowach urywa się traktat Drogi na Górę Karmel. NOC CIEMNA [Objaśnienie pieśni o sposobie. 45 i 46. karmelitę bosego. według treści zawartej w strofach pieśni. uznanych za najbardziej wiarygodne. W sześciu następnych natomiast wykażemy różnorodne i przedziwne skutki oświecenia duchowego i zjednoczenia miłosnego z Bogiem. Dwa rozdziały: “O skłonnościach woli” i “O oderwaniu się od pożądań naturalnych”. ss. autora tychże pieśni (A)]. Archivum Biblilographicum Carmelit. III. ss. Jana od Krzyża. 412-415. n. ucznia swego” (w naszym wydaniu nr 13. r. aby dojść do doskonałego zjednoczenia miłości z Bogiem. I. n. jakie dawniej tłumacze dołączyli za wydawcą hiszpańskim. w jaki dusza postępuje drogą duchową. strofa 32. wolna od wszelkiej formy szukania własnej korzyści i próby wywierania presji. Omówienie także przymiotów posiadanych przez tego. 819). Tłum. l. PROLOG DO CZYTELNIKA W księdze tej zestawiamy najpierw wszystkie strofy. Dzielą Doktora Mistycznego. o. św. 489-492 i w 3. podjął wydawca Jose Vicente Rodnguez. F[amilia]: Ediciones sanjuanistas de ayer y hoy. kończy się na rozdziale 45 (S[imeon de la] S. Eugenia Kostecka. 1988. kto doszedł do wspomnianej doskonałości. Madrid 1980.

Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. O którym miałam przeczucie duchowe. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. 8. Zasypia w ciszy kojącej. Tam. Jam nie widziała niczego. W noc jedną pełną ciemności. Bezpieczna pośród ciemności. Rankiem. 7. 4. 3. w ukrycie wtulona. 2. Twarz mą oparłam o Ukochanego. Przez tajemnicze schody osłoniona. W noc pełną szczęścia błogiego. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. . gdzie mnie nikt nie dojrzał. On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. Na mojej piersi kwitnącej. gdzie mnie czekał z miłością. Pośród ciemności. Udręczeniem miłości rozpalona. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. 5. Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. co w sercu mym gorzał. wśród wiatru. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. coś prowadziła. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. O nocy. Wśród moich pieszczot szczodrości. Zostałam tak w zapomnieniu. Ustało wszystko w ukojeniu. Gdy chata moja była uciszona. Żem zatonęła pośród zapomnienia. Gdzie nikt nie stanął istnością. Gdy chata moja była uciszona.1.

że śpiewa je dusza będąca już w stanie doskonałości. [przez ojca Jana od Krzyża. przytaczając go również na początku.Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. jakie tylko jest możliwe w tym życiu. co następuje: KSIĘGA PIERWSZA OMAWIA NOC (BIERNĄ) ZMYSŁÓW [Objaśnienie pieśni o sposobie. W sześciu następnych natomiast . Opiewa to w pierwszej strofie. karmelitę bosego]. Za pomocą ćwiczeń duchowych przeszła już ona uciążliwe znoje i trudy tej “wąskiej drogi. jak mówi tamże Zbawiciel. Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie. przytaczając ją przed samym objaśn ieniem. Ponieważ zaś droga ta jest wąska i niewie lu ludzi idzie po niej. jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem. Omówienie także przymiotów posiadanych przez tego. wiodącej do życia wiecznego”. należy przypomnieć. Taką bowiem drogą przechodzi zazwyczaj dusza do owego wzniosłego i szczęśliwego zjednoczenia z Bogiem. karmelitę bosego. Po przejściu tej wąskiej drogi dusza rozradowana. aby dojść do doskonałego zjednoczenia miłości z Bogiem. według treści zawartej w strofach pieśni. kto doszedł do wspomnianej doskonałości. Zanim przystąpimy do objaśnienia tych strof. czyli w zjednoczeniu miłości z Bogiem. mówi. Następnie wyjaśnimy każdą strofę z osobna. W dalszym ciągu będziemy wyjaśniali każdy wiersz. w jaki dusza postępuje drogą duchową. dusza uważa za wielkie szczęście i pomyślność. PROLOG DO CZYTELNIKA W księdze tej zestawiamy najpierw wszystkie strofy. Przez Ojca Jana od Krzyża. określając bardzo trafnie tę wąską drogę jako “ciemną noc”. autora tychże pieśni (A)]. 14). iż osiągnęła takie dobro. że przeszła przez nią do wspomnianej doskonałej miłości. które będą objaśnione. o której to mówi nasz Boski Zbawiciel w Ewangelii (Mt 7. W pierwszych dwóch strofach zostaną objaśnione skutki dwóch oczyszczeń duchowych: części zmysłowej człowieka oraz części duchowej. Objaśnimy t o dalej na podstawie poszczególnych wierszy tej strofy.

Zasypia w ciszy kojącej. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. Wśród moich pieszczot szczodrości. gdzie mnie nikt nie dojrzał. Bezpieczna pośród ciemności. 3. 4. Przez tajemnicze schody osłoniona. O nocy. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. co w sercu mym gorzał. Na mojej piersi kwitnącej. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. Rankiem.wykażemy różnorodne i przedziwne skutki oświecenia duchowego i zjednoczenia miłosnego z Bogiem. Gdy chata moja była uciszona. ŚPIEW DUSZY 1. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. Jam nie widziała niczego. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. O którym miałam przeczucie duchowe. coś prowadziła. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. Pośród ciemności. W noc jedną pełną ciemności. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. w ukrycie wtulona. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. W noc pełną szczęścia błogiego. gdzie mnie czekał z miłością. 7. Udręczeniem miłości rozpalona. 5. 2. . Gdy chata moja była uciszona. Tam. Gdzie nikt nie stanął istnością. wśród wiatru.

Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. jaką napełniła ją we wspomnianej ciemnej kontemplacji jej miłość do Oblubieńca. Wspomina. W tej pierwszej strofie opowiada dusza o sposobie. [przez ojca Jana od Krzyża. Ona to bowiem sprawia biernie w duszy wspomniane zaparcie się samej siebie i wszystkich rzeczy. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. że to wyjście z siebie samej i ze wszystkich rzeczy było nocą ciemną. szatan i ciało (oni bowiem zawsze przeszkadzają na tej drodze) nie zdołał jej powstrzymać. 2. Zostałam tak w zapomnieniu. jakim się posługiwała. 8. Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie. tak że żaden z trzech nieprzyjaciół. Udręczeniem miłości rozpalona. . to jest świat. jak to jeszcze później objaśnimy (1). Przez to wyrażenie rozumie się tu kontemplację oczyszczającą. Wysławia więc swoje szczęście. Żem zatonęła pośród zapomnienia. które się jej przeciwstawiały. że tego wyjścia mogła dokonać dzięki mocy i gorącości. Gdy chata moja była uciszona. Dusza zaznacza tutaj. Strofa pierwsza W noc jedną pełną ciemności. jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem. OBJAŚNIENIE 1. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. karmelitę bosego]. Ustało wszystko w ukojeniu. Twarz mą oparłam o Ukochanego. Wspomniana noc kontemplacji oczyszczającej uśpiła i umorzyła w chacie zmysłowości wszelką namiętność i pożądanie. ażeby zacząć żyć z Bogiem życiem miłości słodkiej i rozkosznej. aby pod względem uczucia wyjść z siebie samej i ze wszystkich rzeczy. Przytacza więc wiersz: W noc jedną pełną ciemności. oraz umrzeć dla nich i dla siebie przez całkowite umartwienie po to. że osiągnęła tak pomyślny skutek dążenia do Boga poprzez tę noc.

trwających nieraz całe noce. karmi mlekiem . pełni są niedoskonałości i błędów w swych duchowych ćwiczeniach. używają ich i spełniają je nader starannie. czyni to samo z duszą. Zrozumiawszy bowiem swoją słabość w tym stanie. Dla lepszego więc zrozumienia i wyjaśnienia. Należy zwrócić uwagę. co łączy się ze wspomnianą łatwością i upodobaniem. 1. zobrazujemy to omawiając . ogrzewa je swym ciepłem. jakie w nich znajdują. jaka jest ta noc. doznając przy tym niewysłowionych rozkoszy miłości Bożej. Łaska Boża. ukrywa swoją czułą miłość. Matka bowiem. ponieważ nie osiągnęli jeszcze wspomnianego stanu cnót. swe upodobanie w pokutach. ile będzie konieczne do omówienia tej ciemnej nocy. Aby można było jaśniej zrozumieć. zdoła przecie posłużyć tymże początkującym. gdy dusze rozmyślające już na drodze życia duchowego zaczyna Bóg podnosić do stanu doskonałych. Zatrzymamy się jednak nad tym przedmiotem tylko tyle. W tę ciemną noc zaczynają wstępować dusze wtedy. by je Bóg wprowadził w ową noc. Gdy jednak dziecię dorasta. Pieści je również i nosi na swych rękach. która zdecydowała się służyć Bogu całkowicie. Tak i oni. Lecz chociaż ludzie duchowi uczestniczą w tych rzeczach z wielką korzyścią i skutecznością. 3. Albowiem tutaj Bóg podaje duszy swą pierś tkliwej miłości. umniejsza matka pieszczoty. należy tu wspomnieć o niektórych właściwościach początkujących.lekkim i słodkim pokarmem. swe zadowolenie w postach i swe pociechy w przystępowaniu do sakramentów oraz w rozmowach o rzeczach Bożych. 2. zachowują się wobec nich zazwyczaj z wielką słabością i niedoskonałością. jak niemowlęciu (1 P 2. Pobudzeni bowiem do owych rzeczy i ćwiczeń duchowych przez pociechę i upodobanie. Chociaż zostanie to omówione zwięźle.Rozdział l [Przytacza pierwszy wiersz i zaczyna mówić o niedoskonałościach początkujących]. gdy Bóg wyprowadza je ze stanu początkujących. oraz obdarza pieszczotami na sposób czułej matki. muszą z konieczności poczynać sobie niedołężnie jak słabe dzieci. Na początku podaje jej słodkie i rozkoszne mleko duchowe. ile błędów w cnotach popełniają początkujący odnośnie do tego. tuląc do piersi maleńkie dziecię. karmi On i umacnia w duchu. że duszę. jakiego kosztuje bez trudu we wszystkich rzeczach Bożych i ćwiczeniach duchowych. Ostatecznie bowiem każdy postępuje stosownie do stanu doskonałości. jak czuła matka. to jednak. 2-3). Dzieje się to wówczas. biorąc rzecz w znaczeniu duchowym. czyli do zjednoczenia duszy z Bogiem. przez którą dusza przechodzi i dla jakiej przyczyny Bóg ją w nią wprowadza. a słodki pokarm zaprawia goryczą (2). nabiorą odwagi i pragnienia. Nie nosi go na rękach. w której dusza umacnia się i utwierdza w cnotach. jaki posiada. aby powoli wyzbyło się słabości i zabierało do rzeczy większych i istotniejszych. a nie przyzwyczajeni do cnót przez zaciętą walkę. lecz każe mu stąpać własnymi nóżkami. gdy ją już odrodzi gorącością i zapałem w służbie Bożej. Taka dusza znajduje swoją rozkosz w długich modlitwach.

a nawet i zewnętrznie w słowach. Z tego źródła wypływają próżne. pragnąc uznania i pochwały. Gdy kierownicy duchowi. a nie dostrzegając belki w swym własnym (Mt 7. Ona bowiem oczyszcza duszę i uwalnia ze wszystkich tych niedoskonałości. Przecedzają cudzego komara. Zwykli też popadać w pewne zachwyty. z tej pomyślności (z powodu ich niedoskonałości) rodzi się pewien rodzaj ukrytej pychy. jakie te dusze wypełniają. Czasem dochodzą te dusze do takiego stanu. Uwypukli się też więcej. Gdy zaś napotykają u nich inny rodzaj pobożności niż ich własny. Niejednokrotnie chowają do nich urazę w sercu. potępiają ich w swoim sercu. że tamci nie rozumieją ich postępowania i są mało uduchowieni. wzdychaniami i tym podobnymi praktykami. i w tym celu posługują się czasem zewnętrznymi znakami. by jasno zrozumieć.siedem grzechów głównych. Zresztą i szatan roznieca w początkujących zbytnią gorliwość i chęć wykonywania takich uczynków. a wykonują mało. że rzeczy święte same z siebie rodzą pokorę. spowiednicy lub przełożeni nie pochwalają ducha i postępowania tych dusz. sądzą. Podobają sobie w tym. niż by się od nich uczyć. ruchami. jak wielkie dobro kryje w sobie ciemna noc. kto by im nie okazał uznania. o których sądzą. lecz raczej obracają się w wadę. . iż pragną. jakie popełniają początkujący pod wpływem nałogu pychy. jak po dziecięcemu jeszcze postępują. aby inni zauważyli ich ducha i pobożność. że wszystkie cnoty i dobre uczynki. Nie chcą uznać ich oceny. aby w nich rozbudzić pychę i zarozumiałość. Zdaje sobie bowiem dobrze sprawę. 11-12). aby je widziano w takim stanie. skutkiem której zaczynają oni nabierać niejakiego zadowolenia z samych siebie i z swoich uczynków. i to na oczach innych. którzy zgadzają się z ich upodobaniem. Niejednokrotnie mają chęć. Potępiają więc wszystkich przy każdej sposobności słowami i czynami. a nie w ukryciu. o której będziemy mówili później. 24). Rozdział 2 O pewnych niedoskonałościach duchowych. by innych nauczać. a połykają swego wielbłąda (Mt 23. 1. jakim każdy z nich ulega. do których dopomaga im szatan. 3. lecz chciał je wprowadzić na bezpieczną drogę. Ponieważ początkujący czują się pełnymi zapału i gorliwości w rzeczach duchowych i ćwiczeniach pobożnych. 3). że ich pochwalą i należycie ocenią. usiłują więc traktować o sprawach swego ducha z innymi. Często zresztą w tym celu. W swej zarozumiałości postanawiają wiele. czasem nawet bardzo próżne chęci rozmów o rzeczach duchowych z innymi. nie tylko nie przynoszą im żadnego pożytku. a często powodują się żądzą tego. one. Wykażemy niektóre z licznych niedoskonałości. aby nikt prócz nich nie był doskonały. który chełpił się przed Bogiem ze swych czynów i pogardzał celnikiem (Łk 18. Stają się wtedy podobni do owego faryzeusza. uciekają zaś jak przed śmiercią przed każdym. widząc źdźbło w oku bliźniego. mimo iż prawdą jest. 2. Zazwyczaj bowiem pragną przedstawić sprawy swej duszy takim.

Mówią tylko o swych przymiotach i to w słowach przesadnych. że inni są od nich lepsi. nie mogą w to uwierzyć. co czynią dla Niego]. zżymają się przeciwko sobie z niecierpliwością. jak to później wykażemy. którzy w tym okresie rzeczywiście postępują w doskonałości. aby Bóg uwolnił je od wszystkich niedoskonałości i błędów. pragną. Wiele z tych dusz pragnie cieszyć się względami spowiedników. niż go jest rzeczywiście. które mając zgasłe lampy. a spowiedź ich jest wtedy raczej usprawiedliwianiem się niż oskarżaniem. by inni również za takich ich mieli i by gardzili ich czynami. by wydawało się więcej dobra. że już powinny być święte. niż dla samego Boga. by nie stracić dobrej opinii u spowiednika. 5. (s. lecz pragną własnych pochwał i czasem ich wprost szukają. im więcej czynią. Osłaniają je. Jeśli zaś chodzi o prawdziwą pokorę. tym jaśniej poznają. żyły w pokoju. jakie one sprawiają. Stają się przez to podobne do głupich panien. że w nie popadły. Zdaje się im niemożebne. ani nikt inny z tym się nie liczył.413) Niejednokrotnie też szukają innego spowiednika dla wyznania swych upadków. jak oni. . Postępują mianowicie i utwierdzają się wielce w pokorze. zachowują się zgoła inaczej i z zupełnie innym usposobieniem ducha. Innych uważają za o wiele lepszych od siebie i czują świętą zazdrość. Uważając siebie za nic. jak wiele winni są Bogu. co znowu jest niedoskonałością. a to raczej dlatego. Niektóre z tych dusz raz za nic mają sobie swe błędy i upadki. by tak służyć Bogu. Nie zwracają uwagi na to. choćby ich ktoś chwalił i wyrażał im uznanie. by ani spowiednik. szukały u innych oliwy (Mt 25. I co więcej. Te niedoskonałości stają się źródłem wielu innych o wiele gorszych. by innych chwalono. a kiedy indziej zbytnio się smucą. lecz samo tylko dobro. tym mniej mają z tego zadowolenia. że nie zwracają uwagi na postępowanie innych. Z trudnością wyznają swe grzechy szczerze. A jeśli coś zauważą. by nie wydawać się tak złymi. że nie ma w nich nic złego. że to. im większych czynów dokonują. W mniemaniu. popadłyby może w większą jeszcze pychę i zarozumiałość. że gdyby Bóg uwolnił je od tych niedoskonałości. I tak. aby ten pierwszy sądził. Ci jednak. by ktoś mógł o nich dobrze mówić. Dlatego za nic mają wszystkie swe czyny i nie żywią zadowolenia z siebie samych. [a mało tego wszystkiego. by bez utrapienia. którzy by w tym okresie gorliwości nie popełniali wspomnianych błędów. Wzrastając w prawdziwej pokorze. u niektórych są one tylko pierwszymi poruszeniami. Miłość ku Bogu tak ich przynagla i pochłania. W nadmiarze miłości i zapału pragnęliby tak wiele czynić dla Boga. Nie lubią te dusze. wydaje im się niczym. 6. Początkujący ulegają tym niedoskonałościom w większym lub mniejszym stopniu.4. dusze powinny raczej usiłować ukryć to dobro i chcieć.8). Mało jest jednak takich. skąd powstają rozliczne zazdrości i niepokoje. co rzeczywiście czynią. to tym bardziej mniemają. Mają wielkie pragnienie.

Uważają je bowiem za tak małe. dalekie od pragnienia. szczerego i prawdziwego ducha. co możliwe. jakie popełniają początkujący pod wpływem drugiej wady głównej. niż wspominania o swoich cnotach. skłania do strzeżenia we wnętrzu swych skarbów. Bóg wprowadza takie dusze w ciemną noc. tą drogą doskonałości podążały od początku. Niewiele jest takich dusz. jakiej by pragnęli. Dlatego też. a wyrzucania na zewnątrz wszelkiego zła. jak powiedzieliśmy (3). [pogodą] ducha i z miłością pełną bojaźni Bożej znoszą swe niedoskonałości. które by nie ulegały wspomnianym słabościom. Raczej mało jest takich. 8. by je oczyścić z tych wszystkich niedoskonałości i podnieść je wyżej. którą jest łakomstwo duchowe. W głębokiej pokorze i cichości żywią wielkie pragnienie. Tamte bowiem chciałyby same wszystkich pouczać. by Mu służono. by ich ktoś pouczał dla tym większego postępu. Szukają ustawicznie pociechy i wskazówek duchowych. Często więc są niezadowoleni i skarżą się. ponieważ nie ufają sobie w niczym. o których mówiliśmy powyżej. a gdy się spostrzegą. martwią się zaś jedynie tym. Takie dusze oddałyby krew swego serca temu. że nawet przed kierownikiem duchowym wstydzą się o nich wspomnieć. Cieszą się. jak to później wykażemy (4). wynajdują książki i bezustannie je czytają.7. gdy inni są chwaleni. ducha miłego Bogu. Są to charakterystyczne cechy prostego. jakie mają dusze. O swych sprawach mało wspominają. że nie znajdują w rzeczach duchowych takiej pociechy. Uważają. pysznym zaś jej odmawia. Wielu początkujących ulega wielkiemu łakomstwu duchowemu. Te zaś dusze. jeśli im to kierownicy polecą. kto służy Bogu i uczyniłyby wszystko. by znaleźć w nich to. że szkoda nawet o nich mówić. albowiem trudno ich zobaczyć zadowolonymi z tego ducha. Łaskę tę łącznie z innymi cnotami daje Bóg duszom pokornym. jakiego im Bóg daje. Tym zajęciom poświęcają o wiele więcej czasu . które by. Z pokorą. Jest to nastawienie zupełnie przeciwne temu. same niejako wyjmują słowa z ust mówiącego. co za nie uważają. by innych nauczać. Rozdział 3 O niektórych niedoskonałościach. jak gdyby im były już znane. 1. Mądrość Boża. że inni je pouczają. który mniej ceni je same i ich stan wewnętrzny. czego pragną. Całą ufność pokładają w Bogu. że nie służą Bogu tak doskonale jak tamci. Mają raczej chęć wyjawiania swych błędów i grzechów albo tego. Skłaniają się więcej ku takiemu kierownikowi duchowemu. przebywając w tych duszach pokornych porusza je. chętnie zmieniają drogę.

Nadto jeszcze gromadzą osobliwe obrazy i różańce. zaś zbyt wielka liczba i różnorodność przedmiotów pobożnych męczy go i nuży. 2. którą jest nieczystość. . bo jest odmienny od innych. To jest jedyne ich pragnienie. Zanim to jednak nastąpi. Nie pragną widzieć więcej. które ozdabiają się świecidełkami. to znowu spisem imion świętych. gdy Bóg wprowadza ją w bierne oczyszczenie (5) owej ciemnej nocy. co jest w przedmiotach duchowych prawdziwe i istotne. Dusze pragnące postępować drogą pewną nie przywiązują się nigdy do przedmiotów zewnętrznych i nie zaprzątają nimi zbytnio swego serca. z czego sama uleczyć się nie zdoła. która przez dziesięć lat z górą posługiwała się krzyżykiem. nie mogłaby się czynnie sama oczyścić ani przysposobić się. dążącą do posiadania wielu i nadzwyczajnych przedmiotów pobożności. jutro znów co innego. Prawdziwa pobożność wypływa z serca i korzysta tylko z tego. By więc postąpić nieco w udoskonaleniu się. relikwiami. prawdziwej doskonałości wewnętrznej i chcą zadowolić Boga. przywiązują się do tego krzyża. A była to osoba inteligentna i rozsądna. gdyż nie zwracała ona uwagi na piękno i wartość różańca. że Bóg otoczy ją swym staraniem i uleczy ją z tego wszystkiego. raz tamte posługując się coraz to innymi. Nie rozstawała się z nim nigdy. do boskiego zjednoczenia w doskonałości miłości. co jest konieczne do jej rozbudzenia. zrobiony z poświęconych gałązek spojonych zakrzywionym gwoździkiem. wybierając raz te. powinna dusza ze wszystkich sił starać się oczyszczać siebie i udoskonalać. by wiernie służyć Bogu i Jemu się podobać. dusza. Znałem też inną osobę. dopóki go jej nie zabrałem. używa tego. Nabożeństwo jej nie było'jednak mniej ważne przed Bogiem. Najwięcej potępiam w tym usposobienie i skłonność serca. co posiadają i z miłości do Boga i bliźnich z radością wyzbywają się posiadania doczesnych rzeczy duchowych. niż powinny. należy koniecznie zwalczyć to pożądanie. Ubogi duchem patrzy tylko na istotę pobożności. a całą uwagę zwracają ku temu. Był on zwyczajny. Ujrzycie ich obw ieszonych agnuskami. Rozdział 4 O innych niedoskonałościach. lecz nosiła go ustawicznie. która modliła się na różańcu zrobionym z kręgowych ości rybich. chociażby nie wiem jak się wysilała.aniżeli umartwieniu i wyrobieniu w sobie doskonałego ubóstwa wewnętrznego. Jest to bowiem przeciwne ubóstwu duchowemu. Chętnie oddają to. 3. a nie siebie samych. Dziś podoba się im to. Tym sposobem zasłuży na to. o której niedługo mówić będziemy. Jeśliby bowiem sam Bóg nie przyłożył ręki i nie oczyścił jej w tym ciemnym ogniu. które popełniają początkujący pod wpływem trzeciej wady głównej. Wszystko zaś inne jest przywiązaniem i oznaką niedoskonałości. Z takich i wielu innych niedoskonałości oczyszcza się dusza całkowicie dopiero wówczas. Znałem osobę. jak powiadam. Szukają bowiem. jak dzieci. choćby w najmniejszej mierze. które jest tu nieodzowne.

by zrazić i . Część duchowa i zmysłowa składają się na całość człowieka. jak o tym mówiliśmy. gdyż mówię tu tylko o niedoskonałościach. Są nadto i takie dusze. że właśnie w czasie modlitwy najwięcej ich doznają. że gdy dusza pogrążona jest w modli twie i zjednoczona duchowo z Bogiem. który w tym przecież celu przychodzi do nas. Czyni to w tym celu. w zmysłach odczuwa podniety. Nie mogąc wznieść się wyżej zwraca się ku temu. czym jest ów grzech u osób duchowych. Bywa więc nieraz. co d o nieczystości (nie wspominam tu. Wtedy bowiem już nie ona sama odbiera wrażenia. wywodzą się z trzech przyczyn. które są dla tych dusz pomocą. że właśnie w czasie modlitwy rozbudza je szatan bardziej niż kiedy indziej. Zdarza się to nawet wówczas. Z obawy przed nimi może też utracić gorliwość w modlitwie. z których mają się oczyszczyć w ciemnej nocy) mają początkujący wiele niedoskonałości. czego właśnie zły duch pragnie. to początkujący popełniają o wiele więcej różnych niedoskonałości niż te. Jeśli chodzi o poszczególne wady główne. 2. zdają sobie bowiem sprawę. tj. Jak bowiem dusza w tym akcie miłości doznaje radości i pociechy udzielonej przez Pana. Nie żeby to była rzeczywiście rozpusta ducha.l. Gdy bowiem duch i zmysły doznają zadowolenia w rzeczach duchowych. On to. które celem zwalczania tych podniet zaprzestają w ogóle się modlić. kojarząc je z ćwiczeniami duchowymi i z osobami. I rzeczywiście tak bywa. Jeśli dusza cokolwiek im się podda. o którym mówić będziemy. z całą wyrazistością przedstawia im szatan rzeczy brzydkie i nieczyste. ale zmysłowość jest jeszcze niedoskonała. budzące się wbrew woli duszy. Duch zwraca się wtedy do pokrzepienia i upodobania w Bogu. rozbudza w części zmysłowej człowieka te nieczyste poruszenia. kto je odbiera” (6). I tak. co jest bliskie. dlatego też zazwy czaj obydwie uczestniczą na swój sposób w tym. Zdarza się to często przy przyjmowaniu Komunii świętej. Drugą przyczyną tych podniet jest szatan. nie będzie podlegała tym słabościom. wtedy również każda niemal cząstka człowieka rozkoszuje się w tym stosownie do swej właściwości i uzdolnienia z pewnym pokrzepieniem. Zdarza się bowiem często. 3. że wywodzi się z rzeczy duchowych. co wówczas przyjmuje. o których tu wspominam. poruszając tylko ważniejsze błędy. zwraca się do upodobania i rozkoszy zmysłowej. celem wzniecenia niepokojów i rozproszenia. to jest do wyższej części. Podniety te. czego jedna z nich doznaje. równocześnie. Pomijam je jednak. że “każde wrażenie jest przyjmowane na sposób tego. Tak więc w początkach życia duchowego. wtedy gdy dusza trwa na modlitwie albo chce się modlić. lecz zostaje niejako pochłonięta przez ducha. Zmysłowość zaś. przyjmuje człowiek ducha Bożego również niedoskonale. gdy dusza zatopiona jest głęboko w modlitwie lub przystępuje do sakramentu pokuty czy Eucharystii. gdy część zmysłowa człowieka zostanie udoskonalona przez oczyszczenie ciemnej nocy. dzieje się na sposób duchowy. lecz dlatego. będące początkiem i przyczyną innych. że w samych ćwiczeniach duchowych bez winy duszy budzą się i podnoszą poruszenia zmysłowości i nieczyste podniety. czyli niższa część człowieka. Filozof bowiem twierdzi. które by można nazwać nieczystością duchową. gdy dusza postąpiła już w doskonałości. a nawet wówczas. Dopiero wówczas. by dusza porzuciła to ćwiczenie. poruszenia i odczucia zmysłowe biernie i nie bez głębokiej odrazy. tak również zmysłowość szuka tu na swój sposób pociechy. Nie ograniczając się do tego. Pierwszą przyczyną jest upodobanie natury w rzeczach duchowych. do nieczystej zmysłowości. w swej niższej części. Wszystko zatem. odnosi wielką szkodę.

niejednokrotnie jednak w ślad za nim przychodzą oszołomienie i buntownicze poruszenia. gasi i tłumi drugą. Trzecią przyczyną. Pod pokrywką spraw duchowych nawiązują one z pewnymi osobami przyjaźń. tak w rozmowie jak i w ćwiczeniach duchowych. osoby te są z natury zbyt wrażliwe i delikatne. że jak wspomniałem. ani o czymś pomyśleć. z której te nieczyste poruszenia pochodzą i wiodą wojnę. Ponieważ te miłości są sobie przeciwne. Podobny stan odczuwają na przykład w przypływie gniewu. wzrasta i miłość Boża. które mają przed sobą i z którymi rozmawiają z pewnego rodzaju próżnym upodobaniem. wzburzenia czy jakiegoś innego cierpienia. Odczucie to występuje bez ich współdziałania. dopóki się nie uleczy chorobliwego stanu człowieka. a sama . która weźmie górę. 7. że dobro wzmaga się pod wpływem dobra. nie śmieją ani spojrzeć na kogoś. 4. jako że zachodzi tu podobieństwo i zgodność. na wspomnienie osób. gdyż natychmiast odczuwają niepokój. Każda więc podnieta i każde przeżycie zmienia w nich usposobienie i burzy krew.onieśmilić duszę. zwłaszcza melancholiczne. I ci. trudno je zwalczyć. tym więcej przypomina Boga i pragnienie Jego miłości. Uczucie bowiem czysto duchowe pomnaża miłość ku Bogu i im więcej wzrasta w duszy. tym bardziej się umniejsza miłość Boża i zanika pamięć o niej. Zazwyczaj przychodzi wówczas i upodobanie woli. Taką przyjaźń poznaje się po tym. zapomnienie o Nim i zaniepokojenie sumienia. Pokusy te oddziałują z taką siłą [i tak często] na osoby. niezwłocznie zjawia się z nim duch nieczystości. chyba że dusza wejdzie w noc ciemną i ta powoli pozbawi ją wszystkiego. że czują się jakby zanurzone w smaku i rozkoszy tego grzechu. 6. jeśli te podniety nieczyste powstają na podłożu melancholii. która niejednokrotnie wypływa nie z ducha. że aż litość bierze patrzeć na ich udręczone życie. rozmową czy myślą i tym samym rozbudza je na nowo nawet bez ich woli. Ze wzrostem miłości zmysłowej przychodzi zobojętnienie względem Boga. że są nagabywane przez szatana i nie mają możności uwolnienia się od niego. Usposobienie takie wypływa również z nieczystości duchowej w znaczeniu przez nas rozumianym. ma skutki przeciwne. chociaż niektóre z wielkim wysiłkiem i trudem zdołają się uwolnić od takiego nagabywania. Obawa ta przypomina im owe poruszenia za każdym spojrzeniem. ta. ze wzrostem miłości Bożej w duszy oziębia się miłość zmysłowa i przychodzi zapomnienie o niej. Przeciwnie. której ci lub owi już się nabawili z powodu takich nieczystych poruszeń i wyobrażeń. Niektóre osoby duchowe. Miłość zaś rodząca się ze zmysłowej namiętności. Pochodzi to stąd. Spotyka się nadto dusze z natury tak wrażliwe i delikatne. którym się to przydarza. Udręczenie to w chwilach przypływu melancholii na takie osoby urasta do tego stopnia. że ze wspomnieniem jej nie wzrasta pamięć i miłość ku Bogu. lecz wyrzuty sumienia. zwykła być obawa. Zazwyczaj jednak. że gdy przychodzi im jakiekolwiek upodobanie w duchu czy w modlitwie. iż sądzą. odczuwają zbytni zapał i podniecenie. a także w miarę. jak ono wzrasta. 5. Duch Boży bowiem ma tę właściwość. Im więcej wzrasta miłość zmysłowa. który do tego stopnia je upaja i tak zadowala zmysłowość. lecz z nieczystości.

Z tego niezadowolenia z siebie wynika rozdrażnienie w ich czynnościach i niekiedy łatwo popadają w gniew za lada przyczyną. ciałem jest. które odznaczają się taką cierpliwością w pragnieniu [postępu]. Po tym łatwo je rozeznać. Gdy dusza wejdzie w ciemną noc. gdy będzie potrzeba. jak gdyby byli panami cnoty. z której czerpało miły smak. że Bóg użyczy im tego wówczas. Ten stan jest naturalny i jeśli dusza nie poddaje się zniechęceniu. 6). Skoro przeminie smak i upodobanie w rzeczach duchowych. że gdy przeminie smak i przyjemność złączona z głębszym odczuwalnym skupieniem na modlitwie. Tak uczy filozofia. Niedoskonałość ta będzie oczyszczona przez oschłość i przykrość ciemnej nocy. Niektóre osoby popadają w inny rodzaj gniewu duchowego. Początkujący podlegają jeszcze pożądaniom w związku z przeżyciami duchowymi. Bywa i tak. jak to później wykażemy. gdy je odłączą od piersi. które na widok własnych niedoskonałości zżymają się same na siebie z niecierpliwością daleką od pokory. służy zmysłowości. 8. Jest to także wykroczenie przeciw łagodności duchowej i całkowicie może być usunięte tylko przez ciemną noc oczyszczenia. Taka jest różnica pomiędzy tą dwojaką miłością. tym bardziej upadają i tym więcej się gniewają. służy duchowi Bożemu i sprawia jego wzrost. I tak są niecierpliwe. zaprowadza ład w tych dwóch miłościach. W samych zaś początkach tej nocy traci pamięć o jednej i o drugiej. Dlatego również nasz Boski Zbawiciel nauczał w Ewangel ii: “Co narodziło się z ciała. W rezultacie takie dusze bardzo często bywają nieznośne dla otoczenia. zaś przeciwną odrzuca i poskramia. lecz zbytnie zaufanie w sobie. nie ma tu winy. miłość zaś zrodzona z ducha. 2. a co się narodziło z ducha. iż sam Bóg nie chciałby widzieć ich takimi! . mianowicie unoszą się gniewem i niespokojną żarliwością na widok cudzych wad. Czyli innymi słowy: miłość zrodzona ze zmysłowości. podobnie jak dziecko. Zwracają wtedy uwagi drugim i w uniesieniu udzielają im ostrej nagany. natura człowieka pozostaje niezadowolona i rozdrażniona. że chciałyby w jednym dniu osiągnąć świętość. Są jeszcze inne dusze. Chociaż zdarzają się takie dusze. Rozdział 5 O niedoskonałościach. 1. która jest wedle ducha Bożego.nabiera siły. jakie powoduje u początkujących wada główna gniewu. nie mając cierpliwości spodziewać się. duchem jest” (J 3. Dlatego też popadają zwykle w wiele niedoskonałości wynikających z wady gniewu. Takie postępowanie sprzeciwia się łagodności duchowej. tylko niedoskonałość. Tę. im więcej czynią postanowień. Wiele z tych dusz snuje wielkie zamiary i czyni liczne postanowienia. z konieczności czują niezadowolenie. Ponieważ jednak nie ma w tym pokory. potęguje i oczyszcza. 3.

które wyprow adza go krok za krokiem z właściwych granic. Niektóre dusze dochodzą aż do tego. niż może znieść słabość ludzka. o łakomstwie duchowym. Osoby. są już bardzo niedoskonałe i pozbawione zdrowego rozsądku. To wszystko zaś nie ma żadnej wartości i korzystniej dla nich byłoby nie podejmować żadnej pokuty. więc zamiast wzrastać w cnotach. 1. zakosztowawszy smaku i pociechy duchowej. tj. że obchodzą one. którzy podejmują te ostrości. a tego ostatniego właśnie Pan Bóg pragnie i żąda na całej drodze życia duchowego. Nie zachowują umiaru. lecz ponadto popada w łakomstwo. do wypełniania ich skłania je tylko własna chęć i upodobanie [a nie posłuszeństwo]. Nieraz też gwałtem wymuszają takie pozwolenia. Niedoskonałości te wynikają z przyjemności. Ponieważ zaś każda ostateczność jest szkodliwa i dusze idą tu raczej za własną wolą. Wydaje się im wtedy. 2. Dla osiągnięcia bowiem tych przyjemności jedni zabijają się pokutami. jest raczej pokutą zwierzęcą. inni osłabiają się postami. co im nakazano. a tym samym jest dla Boga milszą i przyjemniejszą ofiarą niż wszystko inne. nie tylko naraża się na wiele niedoskonałości. i to uważają za Boga. popadają w coraz to większe wady. bo wszelkie posłuszeństwo w tym względzie jest dla nich gorzkie. nie trzymają się rozkazów i rad innych ludzi. jaką początkujący znajdują w ćwiczeniach duchowych. w swych ćwiczeniach szuka więcej tego smaku niż czystości i prawdziwej pobożności duszy. Rzadko bowiem można spotkać początkujących. smucą się. Nie kierując się posłuszeństwem. którym winni są w tym posłuszeństwo. zmieniają i przekręcają to.Rozdział 6 O niedoskonałościach wynikających z łakomstwa duchowego. Ponieważ zaś opierają się na własnej woli i własnym upodobaniu. że nie idąc za własną wolą. Gdy zaś spotkają się z odmową. Posłuszeństwo jest bowiem pokutą umysłu i rozumu. popadają w smutek i dąsają się jak nieletnie dzieci. Szatan również podnieca te dusze i potęguje w nich nieumiarkowane pożądanie i upodobanie z taką siłą. nie służą Bogu. Kto szuka takich pociech. 3. o co ich proszą. Sądzą bowiem. by pełniły wolę Bożą. starają się ominąć tych. którzy by w pracy nad doskonałością nie popełniali wielu niedoskonałości z powodu łakomstwa duchowego. po odrzuceniu tamtej. usiłując czynić więcej. Pokuta cielesna. jaki w nich znajdują. za którą te dusze idą jak zwierzęta pociągane pożądaniem i smakiem. obrażają i zniechęcają. Spotyka się dusze nalegające z uporczywością na swoich kierowników duchowych . że gdy się je tego pozbawi i zmusi. w jakich trwają i rosną cnoty. już dla tego samego tracą wszelką ochotę i pobożność w ich wykonywaniu. nic dziwnego. że gdy im posłuszeństwo zaleca jakieś ćwiczenia. owszem. a tym samym i pychą. chociaż posłuszeństwo zaleca im co innego. by im udzielili pozwolenia na to. które dla pokuty cielesnej lekceważą uległość i posłuszeństwo względem innych. że zadowolenie upodobań jest służbą Bogu i spełnieniem Jego woli. . zarażają się łakomstwem duchowym. Zdarzają się i tacy. jak mogą. Wiele można mówić o czwartej wadzie głównej. Wielu z nich.

Bowiem dusza łaknąca słodyczy. Dlatego też. 6. by im pozwolili na częstą Komunię świętą. Wszelka samowola jest tu wielce szkodliwa i wszyscy powinni się obawiać kary za tak zuchwałe postępowanie. postępują zupełnie jak dzieci. że nie odnoszą żadnej korzyści. Taki sposób traktowania rzeczy Bożych jest bardzo niedoskonały. że to. By dusza zwróciła na tę łaskę oczy wiary. niż o cześć i pokorne uwielbienie w sobie Boga i tak przyzwyczajają się do tego. Bóg zaś odmawia im tych uczuć słusznie. Bóg pozbawia ją często smaku i odczuwalnego zadowolenia. W ciągłej trosce o te pociechy i upodobanie duchowe ustawicznie czytają książki. gdy raz nie znajdują zadowolenia w jakimś ćwiczeniu. . na niedowierzaniu sobie. Dla tej przyczyny. a później starają się ukryć przed nim prawdę. że ośmielają się wymuszać na swych spow iednikach. 5. unika tym samym wszelkiego niesmaku przezwyciężania siebie. martwią się. Gdy mimo swych wysiłków nie obudzą w sobie takiego upodobania. największą zaś jest łaska niewidzialna. spowiadają się powierzchownie. byle tylko móc komunikować. Są słabe i leniwe w postępowaniu twardą drogą krzyża. jak to wykażemy. Takie pragnienie jest wielką niedoskonałością. sprzeciwia się bowiem przymiotom Boga i czystości samej wiary. Gdyby bowiem nie odmawiał im tego. jak gdyby On mógł być zrozumiały i dostępny dla nas. W takich usiłowaniach tracą prawdziwą pobożność i pożytek duchowy. Dla takich dusz konieczną jest rzeczą. polegający na wytrwałej i pokornej cierpliwości. Za jej cel uważają znalezienie upodobania i odczuwalnej pobożności. co zmysły odczuwają przy Komunii świętej jest najmniejszą łaską. że modlitwa ich jest bez wartości. Dusze łakome chciałyby odczuwać i kosztować Boga nie tylko przy Komunii świętej. której udziela Najświętszy Sakrament. Często zaś zupełnie je zarzucają. wybierają różne rozmyślania. sprawiedliwie i z miłości. Dusze podlegające temu łakomstwu przy przyjmowaniu Komunii świętej starają się raczej o wywołanie uczuć i smaków duchowych. wejście w ciemną noc. Nie rozumieją te dusze. I tak daleko odrzuciły na bok tę miłosną bojaźń i cześć. Dusze te. ich łakomstwo duchowe i chciwość wzrastałyby bez końca. Podobnie postępują te dusze co do modlitwy. by im nie nakazywali tak często komunikować. niejednokrotnie ośmielają się przystępować do Komunii świętej bez upoważnienia oraz bez pozwolenia sługi i szafarza Chrystusowego. nie kierując się rozumem lecz przyjemnością. Inne dusze mają z powodu tego łakomstwa bardzo małe zrozumienie własnej słabości i nędzy. W tym wszystkim jednak najlepsza jest pokorna rezygnacja. ale i w innych ćwiczeniach duchowych tak. że gdy nie zakosztują jakiejś słodyczy czy uczucia zmysłowego. I co gorsza.4. a szukaniu jedynie chwały Bożej. byle tylko znaleźć pociechę w rzeczach Bożych. sądząc. Tymczasem byłoby rzeczą bardziej zbawienną i świętą mieć odmienne pragnienie i prosić spowiedników. Postępują wedle swej zachcianki. ażeby się mogły oczyścić z tych dziecinnych przywar. 7. bardziej bowiem pożądają pożywania niż pożywania czystego i doskonałego. doznają niechęci i wstrętu. Dusze łakome tych smaków pobożnych podlegają jeszcze innej. gdy znów przyjdzie wrócić do niego. myślą. większej niedoskonałości. Starają się o nią przemocą i nużą tym samym władze umysłowe i głowę. jaką człowiek winien zachować względem Majestatu Bożego.

Mt 16. że to. tj. nie mogąc znieść tych pochwał. które wszystkie należą do ciemnej nocy. Stąd też często sądzą błędnie. opuszczają ją lub się jej oddają niechętnie. Niemiło mu. bojaźni Bożej i poddania we wszystkich swych sprawach. a nie siebie Bożą. gdyż one nie odpowiadają ich zmysłowym upodobaniom. zaznaczam jedynie. gdy nie znajdują tego smaku. [a kto by chciał zachować wolę swoją. Usposobienie takie nie jest zgodne z miłością. Jeśli człowiek. 1. By o niej mówić. Jest to dla nich bolesne. Nie będę się zatrzymywał nad tym przedmiotem. Mierżą więc Boga swoją miarą. zaprzeczają im ile mogą i umniejszają ich znaczenie. jakie posiadają inni. Nie chcą. Istnieje jeszcze wiele [innych] niedoskonałości wypływających z tego źródła. Paweł. że inni są lepsi i lepiej Bogu służą od niego. w oku jest im i dręczy ich to. nie chcą wracać do niej. 3. widząc dobro duchowe innych. postaram się szybko skończyć objaśnienia tych niedoskonałości. lecz cieszy się. jak mówi św. dopóki Bóg nie zechce ich oczyścić zupełnie. lecz na umiejętności zaparcia się siebie. straci ją]” (por. Chcieliby bowiem znaleźć uznanie we wszystkim. 25). W materii zazdrości wielu z nich doznaje udręczenia. Rozdział 7 O niedoskonałościach wynikających z zazdrości [i lenistwa] duchowego. o ile tylko mogą. ulega jakiejś zazdrości. że je inni posiadają. We właściwym czasie uleczy je Pan pokusami. a to. Tym sposobem szukają raczej siebie niż Boga. która. wprowadziwszy je w ciemną noc. W materii lenistwa duchowego osoby takie odczuwają pewną odrazę do rzeczy czysto duchowych i stronią od nich. Raduje się. Również co do innych jeszcze [dwóch] wad głównych. by Bóg chciał tego. znajdzie ją. Niejednokrotnie. czego Bóg pragnie. obrzydzają je sobie i jeśli raz nie znalazły w modlitwie smaku i zadowolenia. pragnienie tego. Doskonałość bowiem i wartość duszy nie polega na ilości czynów i upodobaniu w nich. Lenistwo więc sprawia. czego chcą one. nie jest wolą Bożą. O to powinny się starać dusze. że nie ich chwali się. polegającą na zaparciu się swej woli [i swego upodobania z miłości ku Bogu] i przedkładają nad nią własne upodobanie i własną wolę. “weseli się z prawdy” (2 Kor 13. zadowala również i Boga. Jest to zupełnie sprzeczne z tym. Solą. jak się to mówi. 2. lecz innych. to jedynie zazdrości świętej. zazdrości i lenistwa duchowego popełniają początkujący wiele niedoskonałości. 6). zachowujący miłość.8. by tamtych chwalono. napawa je smutkiem i odrazą do uzgodnienia swej woli z wolą Boga. czego Pan nauczał w Ewangelii: “Kto by stracił wolę swoją dla Mnie. . że lekceważą drogę doskonałości. gdyż smucą się widząc cnoty innych. oschłością i innymi utrapieniami. że inni wyprzedzają ich na drodze doskonałości. którego szukały (Bóg bowiem nieraz dla doświadczenia ich pozbawia je tego smaku). Wiele by z nich chciało. że wstrzemięźliwość i umiarkowanie duchowe pociąga za sobą zupełnie inny rodzaj umartwienia. że nie ma tych cnót. co ich zadowala. Rozmiłowane w odczuwaniu rzeczy duchowych. co nie odpowiada ich upodobaniom i woli. a przeciwnie.

aby je całkowicie dostosować do ducha. Im coś jest bardziej duchowe. dając im w różnoraki sposób zdobywać cnoty. Wystarczy tego. którą wskazuje Chrystus Pan (tamże. 7. Pierwsza noc. Rozdział 8 [Zaczyna objaśniać noc ciemną] 1. jakim ulegają początkujący. Trudne jest dla nich i niemiłe wstępowanie wąską drogą żywota. jego części zmysłowej i duchowej. Nie można jednak z nią nawet porównywać tej drugiej. Ta noc. jak to również wykażemy. którzy wzrośli wśród zbytków i boją się wszelkiej przykrości i trudów. wprowadzając je w ciemną noc. o których będziemy mówić później. o której mówić będziemy. będącej o wiele straszniejszą i bardziej przerażającą dla ducha. tj. które są im niemiłe. Noc ducha spotyka się bardzo rzadko. Noc zmysłów jest dosyć częsta i przechodzą przez nią początkujący. Druga noc jest oczyszczeniem ducha. a przenosi je w wewnętrzne oschłości i ciemności. Oczyszcza się w niej i ogołaca duchowa część duszy. przechodzą przez nią dusze już wyćwiczone i wyżej stojące. dostosowując się i przygotowując do zjednoczenia miłości z Bogiem. Oby mi Bóg udzielił światła dla objaśnienia tej nocy tak. nie zdoła ich pokonać całkowicie. Oczyszcza się tu dusza co do zmysłów. czyli oczyszczenie. którą. by się można było zorientować i co do innych im podobnych. co powiedziałem o tych niedoskonałościach. Chociażby bowiem początkujący najusilniej ćwiczył się w umartwianiu wszystkich swoich czynów i namiętności. jest gorzka i straszna dla zmysłów. W porządku rzeczy . Dusze te odczuwają wstręt do poleceń. Światła tego bardzo potrzeba przy omawianiu nocy tak ciemnej i przedmiotu tak trudnego. jak mówiliśmy. jak to zaraz wykażemy. Podobne są do ludzi. Można z tego poznać. by to było pożyteczne dla innych. Tam uwalnia je od przywar i niedoskonałości dziecięcych. 5. 14). dopóki sam Bóg nie dokona tego w duszy sposobem biernym przez oczyszczenie w tej nocy. by Bóg podniósł te dusze do stanu postępujących. Szukając jedynie zadowolenia w smakach duchowych. Jedna noc zatem jest oczyszczeniem części zmysłowej. 2. powoduje w duszy podwójny rodzaj ciemności albo oczyszczenia. jak konieczną jest rzeczą. w którym przecież zawarte są rozkosze duchowe. są tym samym słabe i niezdolne do wysiłku i uznojenia nad zdobywaniem doskonałości. stosownie do dwóch części człowieka.4. tym większą odrazę doń odczuwają. Następuje zatem wiersz: W noc jedną pełną ciemności. Niemiły jest im krzyż. o których najpierw mówić będziemy. Pragną bowiem kosztować rzeczy duchowych według swego upodobania i smaku. Wśród tej nocy Bóg odrywa dusze od piersi smaków i przyjemności. jest kontemplacja. Dokonywa On tego.

jak sądzą. dokąd się zwrócić zmysłami. osłabili pożądania stworzeń i przysposobili się do znoszenia dla Boga ciężaru i oschłości. lecz przeciwnie.i w działaniu pierwsza przychodzi noc zmysłów. niech mu wystarczy powszechne doświadczenie w tym przedmiocie. moglibyśmy przytoczyć rozliczne dowody z Pisma świętego. u ludzi skupionych niż u innych. Przeszkadza tu bardzo miłość [własna] i różne upodobania. aby w większej mierze i w większej wolności od niedoskonałości mogli się z Nim jednoczyć. w początkach życia wewnętrznego. Gdy im już jaśniej. Dla ich słabości i niewytrzymałości nie zawierano dotychczas przed nimi owej bramy. W związku z tym. W tym stanie wszystko wydaje się im nowe. i na skutek doznawanego w niej smaku i upodobania oderwali się od rzeczy tego świata. Bóg chce ich doprowadzić do ćwiczenia ducha. widząc. Bóg zatem. szukają Boga. że właśnie oni pogrążają się w te oschłości. bez zwracania się wstecz. 3. tzn. 4. Wykazaliśmy już. którego przedtem doznawali. a chcąc aby się umocnili i wyszli z powijaków. O niej zatem powiemy nieco pokrótce. Natomiast bardzo szczegółowo omówimy noc ducha. jak mówiliśmy. do dawnych lepszych czasów. a kto tam tego nie znajdzie. Teraz pozostawia ich Bóg w ciemności. kiedy to raczej dla odczuwanego smaku i upodobania oddawali się ćwiczeniom duchowym. Przychodząc im z pomocą. W takim życiu nabrali już pewnych [sił] duchowych do rzeczy Bożych. powszechnie znanym oczyszczeniem zmysłów. Nie tylko nie znajdują w rz eczach duchowych i pobożnych ćwiczeniach owego smaku i upodobania. 8). jak to czynili przedtem. Niewiele bowiem poruszano ten przedmiot w mowie i w piśmie. jest bowiem rzeczą ogólnie znaną. tak iż nie wiedzą. wtedy właśnie Bóg gasi światło. Przechodzą przez nią wszyscy dążący do doskonałości. a tym samym uwolnić ich od zmysłowego sposobu ćwiczenia i modlitwy. oni zaś podlegają całkowitej oschłości. Jan w Księdze Objawienia (3. zamyka bramy i źródła owej słodkiej wody duchowej. napisano o niej sporo różnych objaśnień. Początek ciemnej nocy zmysłów nastaje zazwyczaj niedługo po rozpoczęciu drogi życia wewnętrznego. w której tak wyrachowanym sposobem i z takim nieuszanowaniem. oddawali się wytrwale rozmyślaniu i modlitwie. Napotyka się ich bowiem wiele odnoszących się do każdego szczegółu tej drogi. gdy szli oni już przez dłuższy czas drogą cnoty. pragnąc ich dźwignąć z tej przyziemnej miłości i podnieść na wyższy stopień miłości Bożej. Nie mogą zrobić ani kroku na drodze rozmyślania. Zwyczajnie zdarza się to wcześniej. Ich zmysły wewnętrzne są bowiem pogrążone w tej nocy. jak chcieli. Nie będę ich jednak przytaczał. 5. Ponieważ jest ona dosyć powszechna. wyobraźnią i rozumowaniem. że sposób postępowania drogą Bożą jest u początkujących bardzo niedoskonały. miast tego znajdują teraz gorycz i zniechęcenie. A tego właśnie potrzeba. Bóg bowiem. . że już nieco “podrośli”. odrywa ich od słodkiej piersi i puszczając ze swych ramion uczy ich chodzić o własnych siłach. by móc wejść w ciemną noc zmysłów. ponieważ wszystko całkowicie się zmieniło. której kosztowali tak często i tak długo. zwłaszcza w psalmach i w proroctwach. o której mówi św. Czyni to wówczas. a jeszcze mniej znany jest z doświadczenia. przyświeca światło łask Bożych. Są bowiem wolniejsi od okazji do cofnięcia się i prędzej poskramiają pożądania rzeczy tego świata.

chociaż część zmysłowa pozostaje bezczynna. Ilekroć bowiem pożądanie ulega jakiejś niedoskonałości. wprowadzając duszę w tę ciemną noc dla wysuszenia i oczyszczenia pożądania zmysłowego. I z tego właśnie można poznać. czyli oczyszczenia pożądania zmysłowego. Brak upodobania tak w rzeczach niebieskich. Stąd też pomiędzy oschłością a oziębłością jest wielka różnica. z zatroskaniem i bolesną obawą. że jak powiedziałem. lecz z powodu grzechów. że nie służy należycie Bogu. Gdyby tak było. 3. dusza czułaby pewną naturalną skłonność lub chęć smakowania w jakiejś rzeczy poza Bogiem. że ta oschłość i zniechęcenie nie jest skutkiem grzechów czy świeżo popełnionych niedoskonałości. Bóg bowiem. jak i ziemskich mógłby jednak wynikać z jakiejś niedyspozycji fizycznej lub z melancholicznego usposobienia. by ją jeszcze jakaś rzecz wabiła i smakowała jej. dlatego potrzebny jest drugi znak i warunek. natychmiast uczuwa ku niej mniejszą lub większą skłonność. W tej ostatniej bowiem. przytaczam trzy główne znaki. tak również nie znajduje ich w żadnej z rzeczy stworzonych. czyli oczyszczenia zmysłów. By można było poznać. a również z powodu jakiejś melancholii lub niedyspozycji fizycznych. z których można poznać. a kiedy z wyżej wymienionych braków. które bardzo często w niczym nie pozwala znaleźć upodobania. 2. ale się cofa. 1. według miary upodobania i skłonności uczuciowej tam złożonej. bez tych pragnień służenia Bogu. skoro odczuwa to zniechęcenie w rzeczach Bożych. jakie towarzyszą oschłości oczyszczającej. że ta oschłość i zniechęcenie nie pochodzą z oziębłości i słabości. słabości. to jednak nie przestaje dlatego oczyszczać pożądania. bo zasadą oziębłości jest niedbałość i brak wewnętrznej pilności w rzeczach Bożych. Drugim znakiem. nie dozwala. Oschłość zaś oczyszczająca niesie z sobą zwyczajnie troskę wraz z bolesną obawą. kiedy te oschłości pochodzą ze wspomnianego oczyszczenia. nie służy się Bogu. słaba i . sprawia niesmak i rozdarcie natury. potwierdzającym. Stąd więc można poznać. oziębłości. niedoskonałości. Oziębłość cechuje wielka słabość i opuszczenie w wysiłkach umysłu i woli wraz z równoczesnym brakiem gorliwości w służbie Bożej. że to oczyszczenie wynika z ciemnej nocy. A chociaż niekiedy ta oczyszczająca oschłość może być połączona z melancholią albo z inną niedyspozycją. gdyż dusza sądzi. Oschłości mogą niejednokrotnie powstawać nie z powodu tej nocy. ponieważ to pożądanie zostaje oczyszczone z wszelkiego upodobania i zwraca całą troskę ku Bogu. Pierwszym znakiem jest to. że jak dusza nie znajduje upodobania i pociechy w rzeczach Bożych. Gdy oschłość wynika tylko z jakiejś niedyspozycj i.Rozdział 9 O znakach. czy człowiek duchowy idzie drogą tej nocy. jest ciągle zwracanie pamięci ku Bogu.

żem odleciał” (6. nie może odczuwać smaku i dobra duchowego. które Bóg zaczyna podnosić do tych pustynnych wyżyn samotności. czerpaną z substancji. bo te sprawiły. które odczuwają zmysły. czuje dusza chęć i skłonność do samotności i ukojenia. gdy się ją chce zacisnąć. Do tego stanu możemy zastosować słowa Oblubieńca do oblubienicy z Pieśni nad pieśniami: “Odwróć oczy twoje ode mnie. wciąż jeszcze ku nim się zwraca. nabiera sił i większej niż przedtem energii w trosce o to. niezwłocznie uczuliby w owym odpocznieniu i zapomnieniu o wszystkim delikatne pokrzepienie wewnętrzne. oschłe i puste. 4. gdyż nie znajduje swego zadowolenia. Tak daleko bowiem sięga przyziemność naszego pożądania. umieli wówczas się uspokoić. Odczuwa więc oschłość i zniechęcenie wskutek braku tych smaków. dostosował ten smak do upodobań każdego (Mdr 16. gdy ona pozostaje w jak największym spokoju i beztrosce. pozostają głodne. kto ją posiada.4). jak Pismo święte podaje. uczuwa jednak siłę i ochotę do czynu. 4-6). pochodzi z nowości tej zmiany. Tak przyzwyczaili bowiem swe podniebienie do tamtych pokarmów. Ponieważ zaś zmysły i ich siła naturalna nie są zdolne pojąć tych rzeczy duchowych. Jest on jak powiew. równocześnie z tą oschłością i ogołoceniem. zanim stopniowo nie przygotuje się do tego w tej oschłej i ciemnej nocy. Nie może również zdobyć się na jakieś szczegółowe rozmyślania i nie czuje do nich ochoty. nie przyzwyczajone i nie oczyszczone dla odbierania tak delikatnego smaku. że w początkach nie odczuwa smaku i rozkoszy duchowej. Kontemplacja ta jest jeszcze ukryta i nieznana dla tego. 7. co jest czystym duchem. że gdy ona . Duch zaś. którym się to zdarza. podobne są do synów Izraela na pustyni. Naturalnym biegiem rzeczy. które są następstwem drogi oczyszczającej pożądanie zmysłowe. którą przedtem spożywali w Egipcie. nie odczuje go. Pokarm ten jest tak subtelny. a mieć w obrzydzeniu nieopisane dobro niebieskie. Dusze. 2021). jakich przedtem z tak wielką łatwością doznawało. jaką mu daje wewnętrzny pokarm. że pragnąć nam każe nędz naszych. by nie opuścić Boga. gdy więc smakuje ducha. że Bóg zamienia dobra i siły zmysłowe na duchowe. duch jednak jest ochoczy i mocny (por. ciało pozostaje w niesmaku i traci ochotę do wszelkiego czynu. Oschłości. Oni jednak odczuwali brak smaku mięsa i cebuli. będący dla zmysłów początkiem oschłej i ciemnej kontemplacji. Mt26. że gdyby dusza chciała go odczuć i o to się starała. umocniony pokarmem. nie troszcząc się o żadne działanie wewnętrzne czy zewnętrzne. Zmysłowa część człowieka nie może objąć tego.nieudolna do wszelkich poczynań. ani nie usiłując czynić cokolwiek. przyzwyczajone do smaków zmysłowych. duch nie czuje smaku. Podniebienie zaś duchowe. który natychmiast ulatnia się z dłoni. mający w sobie wszystkie smaki i. Pan Bóg zesłał im tam z nieba pokarm. Bóg wprowadza duszę w ten stan takim sposobem i prowadzi ją tak szczególną drogą. spływa on bowiem na duszę wtedy. Gdyby ci. 41). Albowiem podniebienie. 6. Przyczyną oschłości w ciemnej nocy jest to. jakie podaliśmy. że chociaż w samych początkach z przyczyn. sprawiają. To zaś. że mimo anielskiej słodyczy manny płakali i wzdychali za mięsem (Lb 11. lecz tylko oschłość i zniechęcenie. 5.

która przecież nie może trwać bez końca. W tym czasie bowiem czynności duszy służyłyby raczej do tego. którzy nie idą przez kontemplację. delikatnie. jak już mówiliśmy. że ta niewydolność władz i ich niesmak nie wypływa z żadnej niedyspozycji. czyli do kontemplacji. . Trzeci znak. Odnośnie do tego trzeciego znaku należy zauważyć. raczej przeszkadza działaniu Bożemu. ja k to już mówiliśmy. 9). to już On sam wie.usiłuje posługiwać się swoimi władzami. Jej więc wysiłki odnoszą skutek przeciwny. nie może już rozmyślać ani rozważać przy użyciu wyobraźni [jak przedtem]. Udziela się jej prostym aktem kontemplacji. Tu zaś. jest przeciwnie. Noc oschłości nie trwa ciągle w ich zmysłach [raz ją odczuwają. a pamięci rozważanie. by je wypróbować. 9. że chociaż dusza wiele czyni ze swej strony. Dusza. odbierając rozumowi oparcie. Bóg bowiem zaczyna się tu udzielać duszy nie przez zmysły. Nie wszystkie bowiem dusze. w którym nie ma już rozważania sukcesywnego. jeśli mają iść naprzód. by zamącić jej pokój wewnętrzny i przeszkodzić dziełu. by ją uczynić duchową (Ps 48. lecz za pomocą czystego ducha. po którym dusza poznaje. sprawia swój skutek spokojnie. niż pomaga. przy oczyszczeniu tego pożądania. Działanie to jest bardzo dalekie od tamtych wszystkich pierwszych smaków. Dzieło to. oddalając się od działań zmysłowych. lecz tylko od czasu do czasu. woli słodycz. o którym mówił Dawid. Bóg bowiem w tym celu tylko wprowadza je w tę noc. I tak muszą postępować. ni nawet do jej początków. Jedynie w samych początkach nie ma u niektórych dusz takiej ciągłości i od czasu do czasu mogą odprawiać rozmyślanie i kosztować jego smaku. a dlaczego tak czyni. Jednak dusze pogrążają się coraz bardziej w tym oczyszczeniu. ani też w przyszłości już nie uczynią w nim ani kroku naprzód. Gdy to bowiem zachodzi. I to naprowadza nas na trzeci znak. gdy zechce. Zupełnie inna jest droga tych. a jej władze na powrót znajdują oparcie. może wrócić do tych czynności. dając zadowolenie i pokój w samotności. postępujących. odczuwa ciągle niemożność rozmyślania za pomocą władz. jak to przedtem czynił za pomocą rozumowania. dusza. działa już sam Bóg. ani wewnętrzne niższej części człowieka. które kojarzyło i dzieliło pojęcia. gdy dusza wychodzi z rozmyślania i [wkracza w] stan wyższy. Raz mogą rozmyślać. zaczynającym się wówczas. Stąd pochodzi. 8. jako duchowe i delikatne. która raz weszła w ten stan. W tym bowiem stanie kontemplacji. którego Bóg dokonuje odnośnie do ducha w owej oschłości zmysłów. bardzo dotykalnych i zmysłowych. Jest to ów pokój. polega na tym. tj. że wyobraźnia i fantazja nie mogą się oprzeć na żadnym rozważaniu. ani nawet połowy z nich nie podnosi Bóg do kontemplacji. Nie czyni zaś tego w tym celu. nauczyć pokory i poskromić w nich zbytnie pożądanie i wadę łakomstwa rzeczy duchowych. kiedy indziej nie mogą. choćby się usilnie ćwiczyły w życiu wewnętrznym. Stąd też nie odrywa On takich dusz na stale od “piersi” rozważań i medytacji dyskursywnych. Nie wypada bowiem (z powodu ich słabości) tak nagle odrywać ich od piersi. że Bóg będzie głosił pokój duszy. do której nie dosięgają ani zmysły zewnętrzne. że jest to oczyszczenie zmysłów. by je podnieść na drogę ducha. kiedy indziej nie]. z zanikiem niedyspozycji. Ogranicza więc jej władze wewnętrzne.

przeprowadzą Bóg zmianę. Niech pozostają bez starań i wysiłków. by do niego powrócić. Albowiem wszystkie te wysiłki niepokoją . Pierwsza droga polega na rozmyślaniu dyskursywnym. Przynajmniej zaś nie będą postępowały naprzód. że się zgubiły na drodze Bożej. którzy znajdą się w takim stanie. którzy Go szukają prostym i szczerym sercem. 2. polega na tym. nic nie czynią. jakich doznają. że to z powodu swej słabości nie mają chęc i o czymkolwiek myśleć. z rozmyślania do kontemplacji. ponieważ już nie czas na nią. który to. nie zajętą żadnymi wiadomościami czy myślami. zejdą z drogi lub na niej osłabną. tracą ducha. mniemając. zająć swe władze jakimś przedmiotem rozmyślania lub jakimś upodobaniem. by znów na nią polować. Ci. skoro nie znajdują w rzeczy dobrej żadnego oparcia [czy smaku]. która chciałaby pozostać w owej bezczynności i ukojeniu. Szukając korzyści dla ducha. żeby Bóg ich w nią wprowadził. całkowicie odmienną od pierwszej. a nie postępują w drugim. to zostawić duszę wolną. by iść dawną drogą rozmyślania dyskursywnego. że utraciły dobro duchowe i że je Bóg opuścił. ile z obawy. 4. I tak trudzą się te dusze w jednym. Podobne są do człowieka. że gdyby tego nie czyniły i nie pracowały. Niech ufają. będą się cofały wstecz. że Bóg nie opuszcza tych. który wychodzi z miasta. kto by je zrozumiał. przez kontemplację. puszcza zwierzynę. Męczą się wtedy i usiłują. Całe to utrudzenie jest w tym wypadku bezskuteczne. co już zrobił. swobodną. Tymczasem utrudzenie to jest już zbyteczne. Jedyne. Niech raczej pozwolą trwać duszy w spoczynku i ukojeniu. tylko czas tracą i choćby się im zdawało. W tej bowiem nocy. którego udzieli im w drugiej ciemnej nocy ducha. jak to zwykły przedtem czynić. tj. dopóki nie doprowadzi ich do jasnego i czystego światła miłości. Niech się nie troszczą. jeśli zasłużą sobie. porzucając troskę. zaczyna na nowo. przenosząc duszę z życia zmysłowego do bardziej duchowego. powinni podnieść się na duchu i trwać w cierpliwości. choćby się im wydawało. aby zaprzestali medytacji dyskursywnej. Wiele już uczynią. jakiego mają się trzymać w tej nocy zmysłów. gdyż im przeszkodzi w tym zbytnie staranie. l. 3. nie posługując się władzami. a druga nie podpada pod wyobraźnię ni rozważanie dyskursywne. lecz zadowalają się miłosną i spokojną pamięcią o Bogu. że nic nie czynią. Sposób postępowania. nie czyniąc nic ze swej strony. Wysiłki te spotykają się z wielkim niezadowoleniem i wewnętrznym wstrętem duszy. by odczuwać i kosztować Boga. gdyż Bóg prowadzi je inną drogą. Martwią się te dusze nie tyle z powodu oschłości. gdyż. że taki stan przyszedł na nie za ich niedbalstwo i grzechy. W czasie trwania oschłości tej nocy zmysłów dusze odczuwają wielkie udręki. którego miały w [pokoju i] uciszeniu. Sądzą. nie uzyska już nic dawnym sposobem postępowania. jak to zostało powiedziane. jak już mówiliśmy. Utrudzą i znużą nadmiernie swą naturę. tj.Rozdział 10 Jak powinny się zachować dusze przechodzące przez tę ciemną noc. Jeśli dusze będące w tym stanie nie znajdą kogoś. na skutek czego nie może się on w rzeczach Bożych posługiwać swymi władzami. o czym mają myśleć i rozważać. jeśli trwać będą z cierpliwością w tej modlitwie. ani też nie odmówi im potrzebnej pomocy na tej drodze. co im pozostało do zrobienia.

Znaczy to. z drogi zmysłowej przeszły na duchową. spokojne i miłosne udzielanie się Boga. według słów Dawida. Owego rozpalenia miłości nie odczuwa się zwyczajnie w początkach tej drogi. Tutaj bowiem dusza. wyprowadzając ją z tego spokojnego ukojenia i słodkiego odpocznienia kontemplacji. nie wiedząc . że lepiej byłoby się czym innym zająć. Kontemplacja nie jest to co innego. jaka się jej udziela. 1.mówi wniwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. nie tylko nie pozwoliłaby malarzowi pracować. albowiem nie zaczęło się ono jeszcze rozszerzać z powodu nieczystości natury lub dlatego. gdyż wśród tej modlitwy nie może nic czynić ani myśleć. który znajdując się w tej nocy. że płomień i rozpalenie tak w niej wzrasta. niech znosi siebie cierpliwie i trwa w spoczynku. jak to tłumaczy się w następującym wierszu: Udręczeniem miłości rozpalona. zaniepokoi i sprowadzi na nią pustkę i oschłość zmysłów. jak to powiedzieliśmy. Niejednokrotnie jednak dusza zaraz odczuwa dręczącą tęsknotę za Bogiem. jak tylko tajemne. Jeśli się da jej miejsce. tak mówi o sobie: W miłosnej kontemplacji “zapaliło się serce moje i odmieniły się nerki moje”. wówczas Bóg obficiej pokrzepi ją i sprawi. Rozdział 11 [Objaśnienie dalszych trzech wierszy strofy]. rozpali ona duszę w duchu miłości. lecz raczej niech pragnie. 21-22). Wszelkie działanie wewnętrznymi władzami duszy byłoby sprzeciwianiem się i utratą tych dóbr. jakiekolwiek działanie. który maluje jakąś twarz.i rozpraszają duszę. że dusza. że zapłonie i rozpali się w duchu miłość. o których mówimy. tym bardziej dusza czuje się skłoniona uczuciowo ku Bogu i rozpłomieniona miłością. 6. ale w dodatku popsułaby to. “A ja . Choćby dusza czuła wiele skrupułów. że przez udręki miłości pragnie Boga. że traci czas. że odmieniły się moje pożądania i odczucia zmysłowe. którą Bóg zaczyna dawać. rozproszy ją. Byłoby to zupełnie podobnie jak z malarzem. 5. kiedy dusza trwa w pokoju i spęcznieniu wewnętrznym. a im więcej szukałaby jakiegoś oparcia dla afektu i poznania. którą ta ciemna i ukryta kontemplacja ze sobą przynosi i umacnia w duszy. aby w niej szukać własnego upodobania lub duchowej swobody. sama siebie nie rozumiejąc. Gdyby ta twarz się poruszała. co już zrobił. tym bardziej odczuje jego brak. Jednak widzi. a im bardziej owa tęsknota rośnie. chcąc coś zrobić. by się prędko zatraciły. choć nie wie i nie rozumie jak i skąd rodzi się taka miłość i skłonność. tj. jako że tą drogą niepodobna go już zaspokoić. Tak więc. że zanika działanie jej władz. ponieważ nie będzie przeszkadzała działaniu kontemplacji wlanej. Nie po to bowiem idzie się na modlitwę. nie daje mu spokojnego miejsca w sobie. odczucie czy uwaga. jakie Bóg chce wprowadzić w duszę i wyryć w niej za pośrednictwem tego pokoju i jej spęcznienia. na której usychają i zanikają wszystkie te pożądania i odczucia. Niech dusza będąca w tym stanie nie troszczy się o to.

jak żywe jest to pragnienie miłości. Wypada jednak zaznaczyć. 2. wśród jakich pozostawała. innymi słowy: żywe było pragnienie mej duszy. że się Mu nie służy. gdy widzi. lecz przychodzi od czasu do czasu. a jej żar i siła niszczeje z powodu żywości miłosnego pragnienia. jak dla chorego poddanego kuracji. zajmuje to. Leczy się wtedy z wielu niedoskonałości i zaprawia w licznych cnotach. objaśniając następujący wiersz: O wzniosła szczęśliwości! 3.którędy idzie. która dopiero później się rozpala. nie wiedząc skąd się to bierze. Czyli. codzienna troska i staranie o Boga połączone ze zmartwieniem i obawą. W ten sam sposób przeprowadza ją później przez noc ducha. że jest rozmiłowana. Wtedy miejsce tej miłości. którą właśnie dlatego uważa za szczęśliwy los. że gwałtowność tego pragnienia nie trwa ustawicznie. gdyż mówi: “Pragnęła dusza moja do Boga mocnego. w tym ciemnym i oschłym oczyszczeniu pożądania. Niekiedy rozpłomienienie w duchu wzrasta bardzo. zmysłowej części. iż wśród tej nocy wyszła z więzów i ciasnoty swej niższej. dla duszy. jak się to zaraz powie. jak tu zacząłem mówić. tj. Wyjście to rozumie się tu jako uwolnienie się duszy z części zmysłowej i z tych niedoskonałości. Dusza. Jest to ofiara bardzo miła Bogu. co powoduje oschłości i opróżnienie władz. 19). gdy dążyła do Boga przez słabe i nieudolne działanie swych władz. jakie dusza odnosi wśród tej nocy. aby się stać zdolną do wspomnianej miłości. Będąc zaś żywe. Korzyści te wyraża dusza w następnym wierszu: Wyszłam nie spostrzeżona. przygotować ją. części zmysłowej z sił i skłonności naturalnych. chociaż o tym nie wie. 3). by oczyściwszy zmysły jej niższej części. Doznał tego i odczuł to również Dawid. dopóki za pomocą oschłości nie oczyści przynajmniej nieco jej zmysłów. Woła zatem: O wzniosła szczęśliwości! Zatrzymamy się tu nad korzyściami. odnosi tak wielkie korzyści. chociaż pewien stopień tego pragnienia zwykło się stale odczuwać. widzi się unicestwioną względem wszystkich rzeczy niebieskich i ziemskich. by go oczyścić i przygotować do zjednoczenia z Bogiem. dusza bowiem czuje. Popadała wtedy w wiele błędów i niedoskonałości. że uważa za radosną szczęśliwość. 4. jak to . Bóg w tym celu wprowadza duszę w noc zmysłów. a mianowicie. w samych początkach tej drogi nie odczuwa się zazwyczaj tej miłości. że. wszystko jest cierpieniem. Tę troskę i niepokój sprawia w duszy owa tajemna kontemplacja tak długo. widząc tylko. Tymczasem jednak. niejako zabija sobą. że zdaje się. lecz oschłość i próżnię. Stąd zaciemnia ją i pozbawia możności posługiwania się rozważaniami. iż w tym pragnieniu kości jej wysychają i więdnie natura. a dręcząca tęsknota za Bogiem staje się tak wielka w duszy. rozpalając w ten sposób w niej miłość Bożą. że duch dręczy się zatrwożony i zatroskany o Jego miłość (Ps 50. poddać i złączyć z duchem. żywego” (Ps 41. jak to powiemy później. w których zwykła smakować. Trzeba zauważyć.

8). tak radują się teraz w niebie. ciemna i straszna . którzy idą wytrwale przez ową ciasną bramę i ową wąską drogę prowadzącą do żywota wiecznego. jak powiedzieliśmy. trudności. po drugie. kto podąża tą drogą. zazwyczaj daje ukryte w tym poznaniu. l. by poznali siebie. jakie teraz odczuwa w spełnianiu dobrych czynów. A to dla dwóch powodów: po pierwsze. Zaiste “ciasną bramą” jest owa noc zmysłów. chcąc upokorzyć synów Izraela i chcąc. jakie sprawia w duszy noc zmysłów. że pozbawił ją piersi i delikatnego. jaki w tych oschłościach i mrokach zmysłów zaczyna Bóg podawać duchowi ogołoconemu i oczyszczonemu ze smaków zmysłowych. Korzyści z niej wynikające są jednak nieporównanie większe niż z nocy zmysłów. Pan Bóg. aby w nią wejść. to poznanie siebie i swojej nędzy. osiąga się wychodząc za sprawą owej nocy pod względem odczucia i działania ze wszystkich rzeczy stworzonych.że idzie po niej tylko bardzo niewielu. wspomnimy teraz nieco o korzyściach. jest to kontemplacja wlana. jak to wykażemy. że niewielu jest takich. słodkiego pokarmu dzieci. że Bóg podniósł tę duszę z powicia i puścił ją z ramion. Teraz uwalnia ją z tego wszystkiego owa ciemna noc. jak to mówi nasz Boski Zbawiciel (Mt 7.wykazaliśmy mówiąc o siedmiu wadach głównych. c o stanowi wielką pomyślność i szczęście. co na pierwszy rzut oka wydawałoby się tak przykre i przeciwne duszy oraz tak niezgodne z upodobaniem ducha. Oschłości i opróżnienia władz w stosunku do obfitości pociech przedtem doznawanych. Dla tego. w które się . jakie dusza odnosi z nocy zmysłów. będącej środkiem zjednoczenia z Bogiem.choć duszy się wydaje raczej. Pierwsza i najważniejsza korzyść. a kierując się ku wiecznym.i tak jak niegdyś Abraham urządził wielką uroczystość w dniu odłączenia od piersi jego syna Izaaka (Rdz 21. a każe jej pożywać chleb ze skórką i smakować w pokarmie mocnych. Te dobra. przez pomnażanie w niej cnót przynosi jej niezliczone dobra. że jest ich pozbawiona . opierając się na wierze niedostępnej dla żadnego zmysłu. jakich Bóg duszy udziela. rozkazał im zdjąć odświętne szaty i ogołocić się z ozdób. pozbawiając wszystkich pociech z nieba i ziemi i zaciemniając wszystkie jej rozważania. czyli przechodzi przez ową drugą noc ducha i szuka Boga jedynie w czystej wierze. o której była mowa.co do ciemności i cierpień. Ta szczęśliwa dla duszy noc i oczyszczenie pożądań sprawia w niej wielkie dobra i korzyści . których w czasie pomyślności nie widziała. z których się dusza ogołaca i wyzwala. jaką przynosi oschła i ciemna noc kontemplacji. nie można jej nawet porównywać z nocą zmysłów . Zanim jednak zaczniemy o niej mówić. Wszystkie inne łaski. 14). Rozdział 12 O korzyściach. ile dóbr sprawia w duszy to. Nadto. będzie bardzo miłe i pocieszające poznać. 2. Dalej zaś idzie “wąską drogą”. że wielką jest korzyścią zgaszenie pożądania i odczucia wszystkich rzeczy. aby już sama zaczęła chodzić. dają poznać duszy jej własną niskość i nędzę. Ta droga ciemnej nocy ducha jest tak wąska. Mamy trafny obraz tego w Księdze Wyjścia.

Stąd dusza poznaje prawdę o swojej nędzy. są szatami odświętnymi. niebacznie ośmielił się zbliżyć do Niego. chociaż były bardzo wielkie. 1-8). Teraz już. W] 33. szatami wesela. W tym zaś ubiorze oschłości nie tylko odnosi wyżej wspomniane korzyści. poznali. Rozkaz ten uwidacznia cześć i uszanowanie. myśląc. W chwilach pomyślności. Podobnie było i z Jobem. że jej pożądanie było zbyt zuchwałe. ponieważ w czasie. jak mówi Pismo święte. W nich bowiem wystawiała się na okazję do wielu niedoskonałości i błędów. I wtedy dopiero Bóg najwyższy. Słysząc. chodziła trochę zanadto zadowolona i zaspokojona. jakie wpierw odczuwała. niewłaściwe i bez uszanowania wobec Boga. Odsłonił mu głębokość i szerokość Bożej mądrości. gdy przyćmione zostały jej pierwotne światła. i czyny. gdy chodziła jakby przy święcie. a przywdziejcie ubrania zwyczajne i robocze. że Bóg do niego przemawia. ujrzał swą nędzę wobec Boga. na jakie traktowanie zasłużyliście (por.stroili na puszczy mówiąc do nich: Teraz już. widząc się w nędznym odzieniu. Gdy Mojżesz posłuchał. jakich dokonywała. Tak właśnie było z Mojżeszem. przynęcony upodobaniem i pożądaniem. 3. Odrzuciwszy obuwie pożądań i upodobań. ponieważ widzi. że nie myślicie o sobie tak nisko. pociechy i oparcia. czego nigdy nie czynił wówczas. jak to powinniście czynić. osamotnionego. 32). . upodobań [i pociechy] dusza zwykła o tym zapominać. Nie ceni bowiem siebie w niczym ani nie ma żadnego zadowolenia z siebie. abyście poznali. z jakim w ogołoceniu pożądań powinno się obcować z Bogiem. I dopiero wtedy mógł słuchać słów Bożych. od tej chwili i na przyszłość zdejmijcie ozdoby świąteczne. 5). które nosicie. Takie zaś niezadowolenie z siebie i żałość. Odrzućcie już te szaty. Bóg przygotował go do rozmowy z sobą nie przez rozkosze i chwałę. pozostawiona w innym. 38-42). że. pełnego ucisku i goryczy. sprawiały. znajdując w Bogu wiele smaku. że dosyć służy Bogu. w jakim smakowała. a które jako ze źródła i początku wypływają z poznania samej siebie. której przedtem nie znała. że sama z siebie nic nie czyni i nic nie może. 2-5). okrytego robactwem (tamże. l ecz nie śmiał nawet patrzeć (tamże. kim jesteście i że nie zasługujecie na więcej. który “z gnoju wywyższa ubogiego” (Ps 112. 6 i D z 7. dają okazję ku temu. Smak i upodobanie. abyście na przyszłość. Chociaż bowiem wtedy nie miała w sobie wyraźnie takiego przekonania. lecz przez to. nie tylko się już nie zbliżał. że nie służy Bogu. które pomijamy. wyszydzonego przez przyjaciół. które zawsze powinny istnieć w naszym obcowaniu z Jego Majestatem. robocz ym odzieniu oschłości i osamotnienia. Bóg jednak rozkazał mu zatrzymać się i zdjąć obuwie (Wj 3. 29-30). lecz także wiele innych. stał się tak roztropny i ostrożny. jakich dusza przedtem doznawała. Bóg więcej ceni niż wszelkie smaki. jakich przedtem ten mąż doznawał ze swoim Bogiem (Job l. posiada je tym bardziej w tej tak wzniosłej i koniecznej cnocie poznania samej siebie. Czyli mówił Bóg do nich: Ponieważ szaty. 7) raczył zstąpić ku niemu i rozmawiać z nim twarzą w twarz. to jednak coś z tego kryło się w tym zaspokojeniu. Przede wszystkim rodzi się tu w duszy głębsza cześć i uszanowanie dla Boga. gdy Job był w pomyślności (Job. że go złożył ogołoconego na gnojowisku.

mówiąc o sobie: “Na straży mojej stać będę (tj. tzn. 79). którym się wiele oddawał. odsądzonym od piersi” (tamże. a poznam Ciebie w Tobie” (7). przestanę rozważać przy pomocy zmysłów. Poza tym owa przykrość i oschłość [zmysłów]. Mówi ten prorok: “W ziemi pustej. 9). jedną krańcowość poznaje się najlepiej przez drugą. które się tu rozumie przez “ziemię suchą i pustą”. co jest koniecznym warunkiem dla wpływu Bożego. By posłyszeć głos Boży. gdy usunie się podporę. 28. 10). Według zasad filozofii. Wszelkie bowiem upodobanie zmysłowe i wszelkie pożądanie. co się tu rozumie przez “ziemię bezdrożną”. lecz także przez zrozumienie swojej wielkości i majestatu. jakich doświadczył. że nie mógł zatrzymać myśli na Bogu ani iść dyskursywną drogą rozważania wyobrażeniowego. przytoczymy słowa Dawida. Jest rzeczą godną uwagi. lecz pozbawienie się pierwszego i oderwanie od drugiego. Do duszy opróżnionej i ogołoconej. były dla niego warunkiem i środkiem do poznania chwały Boga.] zrozumiał to. w których ujawnia się wielki wpływ tej nocy na wzniosłe poznanie Boga. ażebym kontemplował. choćby dotyczyło rzeczy duchowych. oderwany od pożądania) i powstrzymam kroki [tj. co mówi prorok: “Wzejdzie w ciemności światłość twoja” (Iz 58. Polega ona na tym. Daje jej wśród tej nocy zrozumienie swej boskiej mądrości. Dla tym lepszego udowodnienia skuteczności owej nocy zmysłów. Augustyn tak modlił się do Boga: “Niech poznam siebie. Z tych słów można pojąć. Należy tu podkreślić. jaką dają zmysły. 28. czego nie udzielał jej wpierw. zaćmiewa i obciąża ducha. Panie. jakie tu otrzymuje dusza. przychodzi Bóg sposobem nadprzyrodzonym za pośrednictwem owej ciemnej nocy i oschłej kontemplacji. Na ten temat mówi tenże prorok Izajasz: “Kogóż On będzie uczył umiejętności? i komu da zrozumieć. rozbudza umysł. Gdy zagasi się pożądania i upodobania. Nie twierdzi on również. drugą niewymowną korzyść spływającą na duszę z tej nocy i oschłości zmysłowego pożądania. w sobie. że myśli i rozważania o Bogu. musi dusza stać na nogach mocno i nie opierać się na afektach i zmysłach. bywa przygotowaniem do tego boskiego wpływu. Spełnia się tutaj to. posłużyły mu jako droga do odczuwania i oglądania mocy Bożej. Widzimy więc. lecz to.1). lecz oschłości i oderwanie części zmysłowej. co słyszał? Odstawionym od mleka. aby widzieć moc Twoją i chwałę Twoją” (Ps 62. . że nie mleko pierwszej słodyczy duchowej ani zbliżenie się za pomocą władz zmysłowych do piersi smakowitych rozważań. że Bóg w tej ciemnej nocy pożądania oświeca duszę nie tylko przez udzielenie jej poznania jej nędzy i małości. 6. iż nie rozkosze duchowe i liczne upodobania. w których upodobała sobie dusza. jak to mówi prorok Izajasz : Utrapienie daje zrozumieć rzeczy Boże (tamże. gdy kosztowała pierwszych soków i smaków. umysł pozostaje czysty i wolny do rozumienia prawdy.4. przynoszącej wśród oschłości i opuszczenia światło Boże. 3). że dusza wynosi z tej nocy najpierw poznanie siebie samej. 5. Dlatego też św. jaką dusza w niej przechodzi. co od Boga zostało mi powiedziane” (Ha 2. jak to wyraża prorok. z którego jako ze źródła wypływa poznanie Boga. skorośmy doszli do tego zagadnienia. bezwodnej i bezdrożnej stawiłem się przed Tobą. że Dawid daje do zrozumienia.

że jest lepszą od innych lub ich w czym przewyższa. Rozdział 13 [O innych korzyściach. że dobra jego duszy nikną do tego stopnia. poznaje przeciwnie. nie tylko chętnie przyjmują wskazania. której czasem ulegały. jakie sprawia w duszy ta noc zmysłów]. że są tak nędzne. w które popadła przez pychę w czasie swej pomyślności. Oddaje się więc tym ćwiczeniom z takim umiarkowaniem. by o nich mówić. Duszom będącym w tym stanie udziela jednak Pan Bóg pokory i ochoczej woli. gdy mówi będąc w tej nocy: “Zaniemiałem i uniżyłem się i zamilczałem o szczęściu. że inni postępują lepiej od niej. jak to czyniła przedtem. Przez tę pokorę. Mówi tak. gdyż wydawało mu się. owszem. o jakich wspominaliśmy przy omawianiu pierwszego grzechu głównego. oczyszcza się dusza z tych wszystkich niedoskonałości. gdy pragnęła coraz to innych rzeczy duchowych. tak jak przedtem odnosiła szkodę z ich przedłużania. co mają robić. nie zwraca uwagi na nikogo. Wśród próżni i oschłości tej nocy pożądania zdobywa dusza pokorę duchową. 1. Myśli o wszystkich z należytym szacunkiem. znając własną nędzę i mając ją przed oczyma. upodobania i smaków. . W ogóle oczyszczają się na tej drodze i z innych niedoskonałości. pychy duchowej. zaś inni są oziębli. jakie w nich znajdowała. jest wszakże jego początkiem (8). Dusza nie sądzi tu nikogo. rodzącego się z poznania własnej nędzy. jest środkiem poznania Boga i siebie samego. 3). Tym samym wyzbywają się wielu rzeczy nie mając w nich upodobania. Wyraża to trafnie Dawid. Wyzbywają się tej zarozumiałości. tj. Dusze pozostające w tej nocy są uległe i posłuszne swoim przewodnikom duchowym. nigdy nie była zaspokojona przez jedne czy drugie ćwiczenia z powodu żądzy pożądania i smaku. co się im zaleca. Widząc się bowiem tak oschłą i nędzną nawet w pierwszym poruszeniu nie pomyśli. iż nie tylko nie znajdował słów. Nie znajduje bowiem. lecz i pragną. że sama jest gorliwa. którym jest pycha duchowa (9). jak w nocy ducha. jak to przedtem myślała. mniemając. Poznanie to jest źródłem miłości bliźniego. by je ktoś prowadził i pouczał. będąc wśród pomyślności. lecz nawet co do innych zaniemiał pod wpływem bólu. Poznanie to nie jest jeszcze pełne i całkowite. lecz raczej niesmak i utrudzenie. ze swą próżnią i oschłościami. w tej nocy oschłej i ciemnej postępuje zupełnie poprawnie. 7. że raczej mogłaby odnieść szkodę ze skracania ich. jakie dusza posiadała w związku z łakomstwem duchowym. Widząc. i ból mój odnowił się” (Ps 38. nabytą przez poznanie siebie. tak że mimo niesmaku wypełniają jedynie dla Boga to.Ta ciemna noc. jak zwykła. 9. to teraz. Jeśli odnośnie do niedoskonałości. 8. która to cnota jest przeciwstawieniem pierwszego grzechu głównego.

które przylgnęły do niej przez pożądania i uczucia. którą się przestało ssać. lecz pokój i pociecha Boża. W tej oschłości i ciemnej nocy Bóg tak powstrzymuje pożądliwość. Chcę bowiem skończyć z tą nocą. że przez tę oschłość i niesmak zmysłów. w której pragnę podać ważną naukę. wyzbywa się słabości i umacnia się w sobie. gdzie nie panuje pożądanie i pożądliwość. 4. Ogólnie mówiąc. Wyrabia w sobie również cnotę męstwa. lecz nie będę się tu dłużej nad nimi rozwodził. że dusza nie może nasycać się żadnym smakiem ani upodobaniem zmysłowym tak w rzeczach Bożych. nie używając smaków. tj. jak dusza uwalnia się w tej ciemnej nocy od niedoskonałości dotyczących czwartej wady głównej. Zgasiwszy swe pożądania i pożądliwości. który z ducha przelewał się na zmysły. które gdzie indziej zostały wspomniane. ciągłą pamięć i zatroskanie o Boga. Dla zrozumienia. wypływały ze smaku. pociechę pokoju. tj. Nadto wyzbywa się wielu większych jeszcze i wstrętniejszych. i do tego stopnia trzyma na wodzy pożądanie. Pomnaża się w miłości Bożej. wśród oschłości tej nocy ćwiczy się dusza przez akty zewnętrzne i wewnętrzne we wszystkich cnotach.2. W materii nieczystości duchowej widać również jasno. Uwalnia się tu bowiem i oczyszcza z tych niedoskonałości. o których wspomnieliśmy w swoim miejscu. że ćwiczy się równocześnie w innych cnotach. że wiele dusz popada w te niedoskonałości skutkiem nieumartwienia pożądań w materii łakomstwa duchowego. że dusza staje się opanowana. jak i ziemskich. Wprawdzie nie mówiłem o wszystkich. nie zawrócić wstecz na drodze duchowej. nie ma zamieszania. tak teologicznych. jakie dusza odnosi wśród tej nocy. pr zez jakie przechodzi. trwa w nich bez pociechy i smaku. Nie powoduje się bowiem przyjemnością czy słodyczą. Gdy zaś pożądania duszy już zanikły. Dalszą wielką korzyścią duszy wśród tej nocy jest to. jakie dusza spotyka w rzeczach duchowych. jak już mówiliśmy. uwalnia się ona od tamtych nieczystości. One to bowiem wszystkie otępiają i zaciemniają duszę. Oschłość ta w dalszym działaniu tak ją oczyszcza. jak na przykład w cierpliwości i w długomyślności. na skutek tej trzeźwości duchowej spływają na nią nadzwyczajne korzyści. tj. wreszcie . 3. Dla zrozumienia wielkich korzyści. jak kardynalnych i moralnych. o których wspominaliśmy. Tam bowiem. Siła namiętności zatraca się i staje niepłodną. Doświadczenie uczy bowiem. żeby jak zostało wspomniane. o których nie mówiłem. żyje dusza w pokoju i uciszeniu duchowym. Stąd pochodzi jeszcze inna korzyść. 5. czystość i przejrzystość duszy. Przechodząc przez te oschłości i przez tę próżnię. że oprócz uwolnienia się od łakomstwa duchowego uwalnia się od tych wszystkich niedoskonałości. ustawiczna pamięć na Boga z obawą i zatroskaniem. jaką dusza odnosi wśród tej oschłości i oczyszczania pożądania. podobnie. łakomstwa duchowego. należy przypomnieć to. Osiąga dusza wśród tej nocy cztery korzyści. wystarczy zaznaczyć. W tych trudnościach bowiem i zniechęceniach. pociągającym i miłym upodobaniem. jak ustaje dopływ mleka do piersi. lecz jedynie względem na Boga. gdyż są one wprost niezliczone. Nieczystości te bowiem. wstrzemięźliwa i umartwiona w swym pożądaniu i pożądliwości. bardzo wielka. owszem. by przejść do następnej. Korzyść ta niemała. co już wyżej powiedziałem (10). cierpiąc wiele w ćwiczeniach duchowych. 6.

szatan. Znając dobrze swoją nędzę. w których Bóg ją ćwiczy wśród tej nocy. Nie jest zarozumiała ni zadowolona z siebie. jakie niegdyś miała. W końcu przez oczyszczenie się z odczuć i pożądań zmysłowych osiąga tu dusza wolność ducha. nie są tak grzeszne jak przedtem. udziela jej Bóg nieraz słodyczy duchowej. 11. Lenistwo i odraza do rzeczy duchowych. to nie ulega jej. ani przeciw bliźniemu. i dalej zaraz mówi: “Rozważałem w nocy w sercu moim i rozpamiętywałem. nienawiści i lenistwa. 3-4). [gdy ich nie było. widząc innych wyróżnionych lub bardziej postępujących. wspomniałem na Boga i uradowałem się. Nie zdradza zniecierpliwienia i nie skarży się bez uszanowania przed Bogiem. Dusza uwalnia się również ze wspomnianych niedoskonałości trzech wad głównych w części duchowej. jak zwykła być przedtem. wyraża swój stan w tych słowach: “Nie chciała się dać pocieszyć dusza moja. gdyż w tym oczyszczeniu pożądania Bóg uwolnił duszę od tej niedoskonałości względem wszystkich rzeczy. Teraz zaś nie pochodzi ta odraza] z nieuporządkowanych upodobań.pomnażanie się w cnotach. widząc błędy innych. A jeśli odczuwa jakąś zazdrość. 8. lecz jedynie pragnienie zadowolenia Boga. widząc swe błędy. rozmyślałem. a ustał duch mój” (Ps 76. jeśli ją odczuwa. staje się łagodna wobec Boga. 7. uważa wszystkich za lepszych od siebie. jak to było w poprzednim . Nie popada w gniew przeciw sobie samej. Każda z tych łask jest o wiele korzystniejsza i wartościowsza od tych wszystkich. Pragnie bowiem ich naśladować. udzielający się jej. Przedtem bowiem pochodziło to lenistwo z upodobań duchowych. świata i ciała. że dusza postępuje w czystej miłości Boga. w której wzrasta dwanaście owoców Ducha Świętego (11). pokusy i inne udręczenia. oczyszczałem go ze wszystkich odczuć. tzn. Poskromiona i upokorzona przez owe oschłości. i przetrząsałem ducha mojego” (tamże. siebie i bliźnich. 9. kiedy to dusza martwiła się. Skutkiem zagaszenia smaków i upodobań zmysłowych co do wszystkich rzeczy. że nie zadawala jej natychmiast. a to jest wielką cnotą. 10. uznaje ich zwycięstwo. o których powiedzieliśmy ostatnio. który tego doświadczył wśród takiej nocy. gdy dusza najmniej się tego spodziewa. świat czy ciało nie mają już żadnej siły przeciw duchowi. tj. Teraz już. jest tu jeszcze zbyt delikatny i zmysły nie mogą go odczuć. Prócz wspommianych korzyści doznaje dusza jeszcze wielu innych za pośrednictwem tej oschłej kontemplacji. W oschłości pożądania oczyszcza się z nich i nabywa cnót im przeciwnych. chociaż w początkach dusza nie myśli tak. gniewu. widząc się tak nędzną. 12. jest cnotą. jaką odczuwa. trudności. Nie pobudzają jej do czynu smak i upodobanie w działaniu. jakie tu dusza odczuwa. Równocześnie uwalnia się tutaj dusza w przedziwny sposób od trzech nieprzyjaciół: szatana. czystej miłości oraz duchowego poznania. których dusza doznawała i pragnęła kosztować. bardzo czasem delikatnego. Wśród tych oschłości i przykrości. lecz zachowuje miłość dla wszystkich. Co do zazdrości. 7). Oschłości te sprawiają. Toteż król Dawid. Wtedy zazdrość. ponieważ wpływ duchowy. których przedtem doznawała. to nie jest ona tak grzeszna.

zaprzestawszy swego działania dyskursywnego. jakeśmy powiedzieli. Na widok tych korzyści. którzy wiele już postąpili. Skutkiem trwałych oschłości. Pod wpływem ciągłego umartwienia uspokajają się również cztery namiętności duszy: radość. Mówi więc niejako: wyszłam z więzów i niewoli pożądań i odczuć zmysłowych. 13. dzięki tej szczęśliwej nocy oczyszczenia zmysłów wyszła dusza. jak to już wspominaliśmy. w zmysłowej naturze zasypiają pożądania naturalne. Dzieje się to wówczas. Wzrasta w tej oschłej nocy troska o Boga i udręka o to. nadzieja i obawa. zwie się także oświecającą albo drogą kontemplacji wlanej. i nie mająca żadnego z siebie zadowolenia. Jest to dla Boga bardzo miłe. Nieprzyjaciele ci. czyli że trzej moi nieprzyjaciele nie mogli mi przeszkodzić. a pożądania uciszone i uśpione. 15. bez tych zaś więzów. jest pospólstwem zaludniającym niższą część duszy. Skoro bowiem wysuszyły się piersi zmysłowości.okresie pomyślności. by rozpocząć drogę ducha. idąc za nimi. która zachowuje i pomnaża cnoty. Jeśli bowiem sam Bóg nie udzieli tu czasem jakiegoś smaku. nazywanej tutaj chatą. jak powiedziałem. Na tym polega święta obawa. o których mówimy. dusza bez przesady woła w objaśnianej przez nas strofie: O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. jakie osiągnęła w tym oschłym oczyszczeniu. by Mu służyć. bo jak mówi Dawid: “Ofiarą dla Boga jest duch skruszony” (Ps 50. 14. jak to już wiele razy powiedziano. byłoby cudem. Gasi ta oschłość również pożądliwości i żywość naturalną. Rozdział 14 [Objaśnienie ostatniego wiersza pierwszej strofy. jak mówiliśmy. Gdy “chata” zmysłowości została już uciszona. aby nie wydostała się z siebie na wolność Bożej miłości. lecz zatroskana i bojąca się o siebie. gdy zespół zmysłów i władz wewnętrznych ustalił się w harmonii. przez pożądania i upodobania krępują jakby więzami duszę i wstrzymują ją. ból. nie mogliby walczyć z duszą. Wyszłam nie spostrzeżona. którymi podtrzymywała i karmiła pożądania. Droga ta nazywa się drogą postępujących albo takich. a to wszystko. . Różne formy i trwanie biernej nocy zmysłów]. przez które przeszła. kiedy namiętności zostały zgaszone. umartwiona. tj. 1. tak licznych i wielkich. pozostaje tylko w suchej i ogołoconej udręce o służbę Bożą. 19). gdyby dusza swoją pilnością znalazła smak i pociechę odczuwalną w jakimś uczynku i ćwiczeniu duchowym. w słowach: gdy chata moja była uciszona.

aby smagał zmysły gwałtownymi obrzydliwymi pokusami. 7). do których lgnęły z powodu naturalnej słabości. Pragnie bowiem Bóg. Ducha zaś nęka wstrętnymi obrazami i bardzo żywymi myślami w wyobraźni. Trudno oznaczyć. z jakich się muszą dusze oczyścić. chce wprowadzić później w drugą noc. Kiedy indziej przypada w tej nocy na duszę duch bluźnierstwa. . iż sądzi dusza. Wszystkim kieruje tutaj wola Boga odpowiednio do niedoskonałości. że nabawia duszę tysięcznych skrupułów i powikłań. cóż wie? Kto nie jest doświadczony. Najwłaściwszym sposobem tej kary. 4. większe lub mniejsze. jak mówię. Przychodzi ten duch nie dlatego. łączą się wielkie udręki i pokusy zmysłowe. zwłaszcza u tych dusz. Te burze trudności wśród nocy oczyszczenia zmysłowego dopuszcza Bóg zazwyczaj na tych. O tej prawdzie daje Jeremiasz dobre świadectwo. 14). nocy ducha. Nęka on duszę we wszystkich jej myślach i pojęciach strasznymi bluźnierstwami. których. jak również nie wszystkie dusze przechodzą jednakowe pokusy. W tej myśli powiedział Eklezjastyk: “Kto nie jest kuszony. aby dojść do Mądrości. Taka jest w swoich skutkach owa noc. Doświadczenia te i upokorzenia. Nie wszyscy jednak przez nią przechodzą. hartując i przysposabiając zmysły i władze do zjednoczenia z Mądrością. tj. które później mają wejść w inną. o których mówimy. 18). zależne są również od stopnia miłości. Dusza zostaje przez te kary naprawdę upokorzona. są one czasem dla niej większym udręczeniem niż śmierć. przez jaki okres czasu muszą dusze trwać w tym poście i pokucie zmysłów. mało wie” (Syr 34. tj. 5.za pomocą której Bóg sam od siebie żywi i wzmacnia duszę. których gwałtowność i wpływ na wyobraźnię bywa czasem tak wielki. Jest to jeden z najboleśniejszych cierni i okropności tej nocy. dłuższe lub krótsze. Jest to bardzo ciężka męczarnia. 9-10). czyli oczyszczenie zmysłów duszy. co dusza przechodzi w innej nocy. że nic nie może jej zaspokoić i nie może oprzeć sądu na zdaniu czy radzie innych. jej zmysły nie mogą dojść do Mądrości. do którego Bóg chce podnieść duszę. One bowiem najskuteczniej oczyszczają zmysły ze wszystkich upodobań i pociech. Trwają one zazwyczaj długo. Jeśli bowiem dusza nie przeszła pokus i nie została wyćwiczona i doświadczona przez utrapienia i pokusy. Zaćmiewa on tak bardzo jej umysł. choć nie u wszystkich jednakowo. aby dzięki temu była godna wyniesienia. by przez nią dojść do boskiego zjednoczenia miłości (niewielu przez tę noc przechodzi). jakoby je wymawiała. Okres ten nie jest jednakowy u wszystkich. by duszę doprowadzić do upadku. duch nieczystości. Kiedy indziej znów przychodzi na nią inny obrzydliwy duch. jakie tam zostanie im dane. którego Izajasz nazywa “duchem przewrotności” (Iz 19. Zbliża się on bardzo do tego. gdy mówi: “Ukarałeś mię i wyćwiczony zostałem” (Jr 31. Z nocą tą. są wewnętrzne udręki. Niektórym dany jest “anioł szatana” (Kor 12. 2. potrzebnej. boleśniejszą noc ducha. lecz żeby ją wyćwiczyć. bez jej rozumowań czy czynnej współpracy. 3. jakie ją czeka. ażeby ukarani i spoliczkowani ćwiczyli się. Zaciemnia on zmysły i rozpoznanie do tego stopnia.

c. by rozbudzić w nich miłość. Madrid 19883. (1) Patrz ks. 470. Czasem znowu nawiedza je swą pociechą. Dusze zaś słabe oczyszcza mniejszymi pokusami. Pan Bóg. 43. a. Daje im również pewne pokrzepienie zmysłowe. 9. ale za to powolniej. Doświadczenie wskazuje. przez dłuższy czas pozostają wśród tych oschłości i pokus. 885.3. I. 7. Noverim me. chociaż bowiem nie postępują naprzód. 4. I. Podział wprowadzony przez pierwszego wydawcę (Alcala 1618) w to miejsce jest niezbyt trafny. 2. 5. I. 79. q.. przypis 4). l. Gdyby bowiem nie oddalił się od nich. 13. zakonnika Zakonu Najśw. ks. Bóg jakby się raz ukazuje. (9) Noc ciemna. 8 i 9 należą do szeregu tych. Contragent. r. Tomasza z Akwinu. profesa Reguły pierwotnej i fundatora bosych”. (A) W ten powściągliwy sposób przypisuje Świętemu rkps 328a Archiwum Generalnego OCD w Rzymie autorstwo Nocy ciemnej. II.Jeśli dusza jest podatna i wytrwała w cierpieniu. l. l. a niektóre z nich nigdy. Natomiast rkps 3446 Biblioteki Narodowej w Madrycie tytułuje szerzej autora: “Przez naszego Czcigodnego ojca Jana od Krzyża. a. np. Quodlib. i na tym powinien by zakończyć się rozdział 12. (6) Zasada często przytaczana przez św. które omawia w r. nie nauczyłyby się postępować ku Niemu. Jan omówienie korzyści ogólnych biernej nocy zmysłów. Migne PL 32. n. M.. r. to jednak takie. c. to znowu ukrywa. 7. (7) Jest to parafraza tekstu: Deus semper idem. znajdujący się w Archiwum Generalnym Karmelitów Bosych w Rzymie (nr 328) zamiast “bierne oczyszczenie” posiada “bierną kontemplację” (pasiva contemplación). noverim Te. (8) Tym zdaniem zamyka św. Czas jednak. (5) Najstarszy kodeks Nocy ciemnej. jeszcze słabszym duszom. byśmy zaczęli mówić o drugiej nocy. aby się nie zniechęciły i nie wróciły do szukania pociech świata. twierdzi Jose Vicente Rodnguez (Obras completas. l. Innym. 6. s. ad 2. Korzyści omówione w nn. Takie dusze nie czują się dobrze w nocy ani poza nią. r. II. że choćby Bóg szybko prowadził dusze. 6. zsyła na nie od czasu do czasu pokusy i oschłości. . Panny z Góry Karmelu. c. aby się nie cofały wstecz. 6. (3) W niniejszym rozdz. nieraz przez bardzo długi czas. n. Soliloquia.. (4) Patrz ks. (2) Dosłownie: “Pierś swą naciera sokiem gorzkiej rośliny”. Dusze tego rodzaju późno dochodzą do czystości doskonałej w tym życiu. które mają dojść do wzniosłego stanu zjednoczenia miłości.: Summa theol. n. oczyszcza ją Bóg intensywniej i szybciej. aby je nauczyć pokory i dać im poznanie siebie.

Te łaski ciemnej kontemplacji nie są tu jeszcze tak intensywne. czyli oczyszczenia ducha. którą Bóg chce podnieść wyżej. nieskwapliwość. Upływa nieraz dłuższy czas. nawet całe lata. Wprowadza je tylko czasowo w tę noc kontemplacji. Paweł w liście do Galatów: miłość. co wyszedł z ciasnego więzienia na wolność. które nie mają dojść do tak wysokiego stopnia miłości. kiedy się ona zaczyna. A ponieważ pomiędzy zmysłami a duchem jest ścisły związek. które jest drugą nocą ducha. ćwiczy się w stanie postępujących. Nie trwają jednak tak długo. często nie brak jej pewnych doświadczeń. gdyż są niejako poprzednikami i zwiastunami przyszłej nocy ducha. Ponieważ jednak oczyszczenie duszy nie jest jeszcze dostateczne. a znowu powraca zwykła pogoda. 17). (W dotychczasowym oczyszczeniu duszy brak jeszcze głównej części. . jak sama noc ducha. to jednak oczyszczenie całej duszy nie jest jeszcze zupełne i doskonałe). czystość (5. jak inne. l. to znów oświeca. Jego Majestat wprowadza w tę noc ducha nie zaraz po przejściu oschłości i trudów pierwszego oczyszczenia i nocy zmysłów. doświadcza ją Bóg w sposób szczególny. co mówi Dawid: “Spuszcza grad swój. oraz smak duchowy bez wysiłku rozważań. Przechodzi chwila dłuższa lub krótsza. czyli oczyszczenia duchowego. kontemplację swoją. iak w owej strasznej nocy kontemplacji. wiara. wesele. Nie mając już wyobraźni i władz skrępowanych rozważaniem dyskursywnym i trudnościami duchowymi. dobroć. gdzie mówi się o głębszym oczyszczeniu. Duszę. wyszedłszy ze stanu początkujących. oschłości. r. o której będziemy mówili. gdyż obydwie strony łączą się w jednym podmiocie. Mówi. KSIĘGA DRUGA (Noc bierna ducha) O ciemnej nocy. 6. cichość. 22-23). pokój. okrywa je mrokiem. podobnie jak ten. dobrotliwość. znajduje zaraz i z wielką łatwością bardzo pogodną i miłosną kontemplację w swym duchu. więc choćby oczyszczenie zmysłowe było najzupełniejsze. (11) Owoce te wylicza św. zanim jeszcze weszła w tę noc. W podobny sposób oczyszcza Bóg niektóre dusze. Rozdział 1 Zaczyna mówić o ciemnej nocy ducha. aby się wypełniło to. W tym stanie postępuje w rzeczach Bożych z o wiele większą swobodą i zadowoleniem.(10) Tamże. skromność. Bywają one czasem gwałtowniejsze niż tamte poprzednie. cierpliwość. jak okruchy chleba” (Ps 147. lub kilka dni wśród tej nocy i burzy. Doznaje też rozkoszy wewnętrznej o wiele większej niż w początkach. by podnieść duszę do boskiego zjednoczenia. w których dusza. ciemności i przykrości. tj. tam bowiem. wstrzemięźliwość.

Na skutek tego przychodzą zachwyty. gdyż radują się już swobodą ducha. rozjaśnione i skupione przez cierpienia i przykrości tej nocy. lub usunięciem świeżej plamy a usunięciem plamy dawnej i zastarzałej. które mogą być oświecone. Albowiem zmysły te. Rozdział 2 Mówi w dalszym ciągu o innych niedoskonalosciach. Ten smak i upodobanie wewnętrzne. Dla zrozumienia potrzeby przejścia przez noc ducha podamy tu niektóre uwagi dotyczące niedoskonałości i niebezpieczeństw. Mówi bowiem Mędrzec: “Ciało podległe skażeniu obciąża duszę” (Mdr 9. będąc teraz bardziej czyste. jaką każdy człowiek zaciąga z grzechem. Tego ostatniego doznają dusze już doskonałe i oczyszczone przez noc ducha. I ciągle jeszcze pozostają w duchu zmazy starego człowieka. czyli w samym duchu. postępujący odczuwają wielkie osłabienie. w oczyszczeniu zmysłów. jak również roztargnienie i rozproszenie ducha. duch nie będzie mógł dojść do czystości boskiego zjednoczenia. Służy ono. Udzielany on im zostaje w większej obfitości niż przedtem i stamtąd przelewa się na zmysły bardziej. Stany te zdarzają się zawsze. bez zaciemniania się i omdlewania zmysłów. jakim podlegają postępujący. niż zwykło się to dziać dawniej. intensywne i nad miarę duchowe. 15). omdlenia i rozluźnianie się kości. choćby ich nie widział i nie odczuwał. jak mówiliśmy. l. łatwiej mogą odczuć swoim sposobem smaki płynące z ducha. z wielką obfitością i łatwością znajdują postępujący w swoim duchu i podobają w nim sobie. jak to jest potrzeba ne do boskiego zjednoczenia. Jest u nich jeszcze również hebetudo mentis (1) i naturalna szorstkość. która w nich uczestniczy. Udzielanie się tych łask nie może być zatem tak mocne. Jeśli plamy te nie zostaną usunięte z pomocą mydła i mocnego ługu tej oczyszczającej nocy. Stąd. Ustają u nich zachwyty i męczarnie ciała. niedomagania i słabość żołądka. gdy udzielanie się Boga duszy nie jest jeszcze czysto duchowe. jak między wycięciem korzenia a odcięciem gałązki. o którym mówiliśmy. na skutek oddziaływania ducha na część zmysłową. które jak korzenie pozostały w duchu.2. Tym habitualnym . 2. raczej do przystosowania zmysłów do ducha niż do zjednoczenia ducha z Bogiem. drugie aktualne. a w duchu wskutek tego utrudzenie. Podwójny rodzaj niedoskonałości napotyka się u postępujących: jedne habitualne. Do habitualnych należą uczuciowe przywiązania i niedoskonałe nawyki. 3. jakim podlegają postępujący. Część zmysłowa duszy jest jednak słaba i niezdolna do przyjęcia mocnych spraw ducha. Oczyszczenie zmysłów jest dla ducha tylko bramą i początkiem kontemplacji. Pomiędzy obydwoma oczyszczeniami taka zachodzi różnica. gdzie nie mogło jeszcze dojść oczyszczenie zmysłów. a to z powodu słabości i zepsucia części zmysłowej.

sądząc. Miałbym tak wiele do powiedzenia o niedoskonałościach postępujących i o tym. jak to jest potrzebne do wspomnianego zjednoczenia. Wyraża to Bóg przez usta Ozeasza: “I poślubię cię sobie w wierze” (Oz 2. 20). to nie wszyscy ulegają im w równej mierze. Dlatego. by je widziano w takich aktach zewnętrznych. by dojść do niego. czyli przez oczyszczenie niezbędne dla dalszego postępu. I często sprawia ten duch ciemności. . by lepiej wytłumaczyć konieczność przejścia przez tę noc ducha. złączę cię ze mną przez wiarę. tzn. które mają pozory świętości. 4. jak zachwyty i inne zjawiska. jak to powiedzieliśmy na początku. mianowicie. o czym już wyżej mówiliśmy. 5. a to dlatego. czyste i mocne.niedoskonałościom podlegają wszyscy. Wpadają one w te nędze. że wolę o tym nie mówić. że uważają oni te niedoskonałości za bardziej duchowe niż te. oddawały się pojmowaniem i uczuciom duchowym. by z pomocą silnej wiary wyrzekać się i bronić przeciw tym wszystkim widzeniom i uczuciom. Wtedy dopiero będzie mogła postępować przez ciemną i czystą wiarę. 3. U niektórych osób złudzenia te i oszukaństwa zazwyczaj tak mnożą się i zadawniają. Znikają one całkowicie. które mieli dawniej. musi dusza wejść w tę drugą noc ducha. jak mówiliśmy. tym samym łatwo ją zachwyca i oszukuje. jak one są trudniejsze do uleczenia. dusza bowiem nie ma na tyle ostrożności. w którym szatan i własna fantazja bardzo często zastawiają zasadzki na dusze). Tu szatan zwykł napełniać je pychą i zarozumiałością. przeto bardzo często mają widzenia wyobrażeniowe i duchowe (to wszystko bowiem wraz z innymi uczuciami przyjemnymi zdarza się wielu w tym stanie. że wpadają w większe niewłaściwości i niebezpieczeństwa. która jest właściwym i odpowiednim środkiem złączenia się z Bogiem. a w rzeczywistości bardzo często wierzą swojej fantazji. nie mogą one być tak intensywne. że wiele dusz wierzy w próżne widzenia i fałszywe proroctwa. a przynęcane próżnością i zuchwałością pozwalają. aby dojść do boskiego zjednoczenia. z których trzeba się najpierw koniecznie oczyścić. że bardzo wątpliwy jest ich powrót na drogę szczerej cnoty i prawdziwego ducha. dopiero w stanie doskonałego zjednoczenia pr zez miłość. w której część zmysłowa i duchowa oczyszcza się doskonale z wszystkich pojmowań i upodobań. że przemawia do nich Bóg lub święci. Zaznaczam tylko. Niektórzy bowiem przyjmują te dobra duchowe w sposób tak zewnętrzny oraz przystępny dla zmysłów. że o ile niższa część duszy uczestniczy w owych udzielaniach się duchowych. którzy jeszcze nie wyszli ze stanu postępujących. gdyż zaczynając postępować na drodze z nadmierną pewnością siebie. Ponieważ zaś szatan zwykł nasuwać i poddawać duszy wspomniane pojmowania i uczucia połączone z wielkim upodobaniem. będącą kluczem i strażą cnót wszystkich. Trzeba jeszcze zwrócić uwagę i na to. Stają się tak zuchwałe w stosunku do Boga. Ponieważ mają oni pełne ręce tak wielkich udzielań i pojmowań duchowych w zmysłach i w duchu. iż tracą świętą bojaźń. Co do niedoskonałości aktualnych. że niemal nikt z postępujących nie jest wolny od tych odczuć naturalnych i niedoskonałych nawyków.

2. Koi 3. Pozostawia umysł w ciemności. dokonują w swym duchu czynów dojrzałych. odczucia i uczucia zarówno duchowe. pociągnięta i przynęcona smakiem przychodzącym jej z ducha. Teraz zaś Pan Bóg. pragnąc wyzuć ich ze starego człowieka. Paweł (7 Kor 13. jak o tym poucza św. co nastąpi. pojmują i odczuwają Boga jak dzieci. Przyczyna tkwi w tym. pamięć w próżni. zarówno dobre. nie może być mowy o doskonałym oczyszczeniu zmysłów z buntów i zgubnych właściwości. 3. przed przejściem przez noc ducha. 22-24.Rozdział 3 Uwagi dotyczące tego. aby te części jakimś sposobem w jedno zespolone i nawzajem zgodne przygotowały się należycie na przetrzymanie tego przykrego i trudnego oczyszczenia ducha.tych dusz postępujących. 1. Aby wytrwać w tym głębokim i bolesnym oczyszczeniu. aby się wspólnie mogły oczyszczać i z tym większym męstwem znosić cierpienia. a przyoblec w nowego. Nie może bowiem jedna oczyścić się bez drugiej i najlepsze oczyszczenie zmysłów dokonywa się wtedy. mówią o Bogu jak dzieci. że gdyby niższa część duszy nie była już odrodzona w swej słabości i podtrzymywana mocą Bożą za pośrednictwem słodkiego i miłego traktowania. że wszystkie niedoskonałości i wszelki nieład części zmysłowej mają swe korzenie i swą siłę w duchu. jak to później wyjaśnimy. w jaki dusza weszła po przejściu tamtej nocy. . jak i złe. oczyszcza ich władze. które je czeka. Nie doszły one bowiem jeszcze do doskonałości. karmiąc zmysły słodkimi udzielaniami. Do tego też celu służyło to pewne odnowienie. jak mówi Apostoł (por. zmysłowa i duchowa. potrzeba tak wielkiego męstwa. umocniła się dostatecznie i aby również zespoliła się w jedno z duchem. Ef4. który wedle Boga stworzony jest w nowości zmysłów. jakiego dusza dostąpiła w pierwszej nocy. jaką jest zjednoczenie duszy z Bogiem. Do tego celu prowadzi również ów szczęśliwy stan. goryczy i przykrości. Toteż noc zmysłów powinno się określić raczej jako uporządkowanie i opanowanie pożądań niż jako oczyszczenie. Czyny i zachowanie się względem Boga . aby w ten sposób zmysłowa część duszy. Postępujący przeżyli już dość znaczny czas. Tam mają oparcie wszystkie nawyki. Rozumują zatem o Bogu jak dzieci. nie miałaby natura siły ani możności do zniesienia tego oczyszczenia. zewnętrzne i wewnętrzne. każda na swój sposób przyjmują tu ten sam pokarm duchow y z tego samego naczynia. Dzieje się to dlatego. jako już dorośli. W tej nocy. jakiego w nim potem doznała. W tej nocy ducha muszą się oczyścić całkowicie te dwie części duszy. 11). 9-10). są jeszcze bardzo nieudolne i zbyt naturalne. która następuje. Zloto bowiem ich ducha nie jest jeszcze oczyszczone i wypolerowane. gdy zaczyna się naprawdę oczyszczenie ducha. a odczucia duszy w największym utrapieniu. jak i zmysłowe. oczyszczają się wspólnie obydwie części duszy. tj. W tym zjednoczeniu bowiem. Teraz zaś zmysłowa część łączy się z duchem. Dopóki więc te korzenie nie będą oczyszczone. Wszystkie ich czyny i władze stają się wówczas bardziej boskie niż ludzkie. wyższa i niższa. Obie części duszy. wolę w oschłości.

osamotnienia i oderwania się od wszystkich pojmowań mej duszy. opierając się jedynie na czystej wierze. przykrości mej woli. Ona bowiem jest najważniejszym czynnikiem oczyszczenia duszy. czyli wśród ciemności mego rozumu. jak to dusza tłumaczy w pierwszej strofie. którymi nieudolnie odczuwałam i kosztowałam Boga. lecz przez mądrość Bożą. nie rozumuje już swym własnym światłem naturalnym. a weszłam w sposób działania i obcowania Bożego. gdyż wszystko w tym wypadku jest jedno i to samo. dla wprowadzenia doń i złączenia z nim duchowej formy. z którą jest zjednoczony. Ani zmysłowość. że mó j rozum wyszedł z siebie.Pozbawia ją odczucia i smaku. Rozdział 4 [Przytacza pierwszą strofę i daje jej objaśnienie]. Złączona bowiem z boską miłością. oraz z biednego i niedostatecznego sposobu odczuwania Boga. Gdy chata moja była uciszona. zamieniwszy się w boską. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. kontemplacją. W związku więc z tym przedmiotem objaśnimy ją tutaj po raz drugi. tj. ani szatan nie mogli mi w tym przeszkodzić. zmieniając się z ludzkiego i naturalnego w boski. Albowiem przez unicestwienie i uciszenie władz. Chociaż strofa ta została objaśniona w związku z pierwszą nocą zmysłów. Dlatego też w stosunku do Boga wola nie działa już na sposób ludzki. Znaczy to. z mojego niskiego sposobu pojmowania. z nieudolnego miłowania. wyszłam z mojego sposobu obcowania i działania ludzkiego. która jest ciemną nocą dla wspomnianych władz naturalnych). Dzieła tego dokonuje Pan w duszy za pośrednictwem czystej i ciemnej kontemplacji. 2. Przejście przez tę noc było dla mnie wzniosłą szczęśliwością. jaki przedtem miała z dóbr duchowych. W noc jedną pełną ciemności. To ogołocenie bowiem jest jednym z zasadniczych warunków. utrapienia i ucisku mej pamięci (pozostałam bowiem w ciemnościach. lecz siłą i czystością Ducha Świętego. . to jednak dusza pojmuje ją jako odnoszącą się raczej do tej drugiej nocy ducha. namiętności pożądań i moich odczuć. Rozumiejąc obecnie tę strofę w związku z oczyszczeniem. OBJAŚNIENIE 1. Udręczeniem miłości rozpalona. Również i pamięć została przeobrażona w wieczne pojmowania chwały. ogoło ceniem albo ubóstwem duchowym. Złączywszy się przez owo oczyszczenie z Bogiem. Moja wola wyszła z siebie. która jest zjednoczeniem w miłości. już nie miłuje nieudolnie swą własną siłą naturalną. samą tylko wolą dotkniętą bólem. możemy ją objaśnić słowami samej duszy: Wśród ubóstwa. utrapieniami i udręczeniem miłości wyszłam z siebie samej. jakie są potrzebne dla ducha.

. Dionizy (4) i inni teologowie mistyczni nazywają kontemplację wlaną promieniem ciemności. [pełna miłości] Mądrość. Podobnie jak światło. który wykazuje. Drugi powód. która oczyszcza duchy błogosławione i napełnia ją światłością. to niskość i nieczystość duszy. skoro przenika do duszy. która przekracza pojęcie duszy i tak staje się dla niej mrokiem. tym bardziej w sposób naturalny są dla duszy ciemne i niezrozumiałe. Następuje wiersz: W noc jedną pełną ciemności. ale również jej udręką i męczarnią].Wreszcie wszystkie siły i uczucia duszy odnawiają się pod wpływem tej nocy i oczyszczenia starego człowieka na modłę Bożą i wśród rozkoszy Bożych. 1. Rozdział 5 [Zaczyna objaśniać. Oczyszczając i oświecając duszę. w której swoim nadmiernym światłem nadprzyrodzonym zwycięża i wyniszcza jej naturalne siły rozumowe. ponieważ siła jego jest większa niż wytrzymałość wzroku . lecz również zaciemnia i pozbawia ją możności posługiwania się naturalną inteligencją. jak owa ciemna kontemplacja nie tylko jest nocą dla duszy. sprawia w duszy najzbawienniejsze skutki. Odnosi się to do duszy jeszcze nie oczyszczonej i nie oświeconej ostatecznie. sprawia w niej ciemności duchowe. 2. naturalnych i duchowych. Tak i owo boskie światło kontemplacji. jakim sposobem owa kontemplacja jest wlewana. Ponieważ zaś jest ona miłosną Mądrością Bożą. podczas gdy ona nic nie czyni i nie rozumie. że dla dwóch powodów ta Mądrość Boża jest nie tylko nocą i mrokiem dla duszy. tym więcej oślepia wzrok sowy. Nasuwa się wątpliwość: dlaczego to światło Boże (oświecające i oczyszczające duszę z jej słabości) nazywa tu dusza nocą ciemną] Można odpowiedzieć. Nie tylko bowiem przekracza miarę jej pojemności. i to właśnie jes t dla niej udręką i utrapieniem. Ta ciemna noc jest to wpływ Boga na duszę. lecz również jej udręką i męczarnią. oczyszczającego ją z nieświadomości i niedoskonałości habitualnych. a również i ciemnością. W tej kontemplacji poucza Bóg duszę sposobem ukrytym i zaprawia ją do doskonałej miłości. które zaćmiewa władzę wzroku u tego. działa tu ta sama. nie będącej jeszcze dostatecznie oświeconą. Pierwszy powód. 3. Wpływ ten ludzie duchowi nazywają kontemplacją wlaną albo teologią mistyczną (2). im jest silniejsze. że im bardziej rzeczy Boże są same w sobie jasne i zrozumiałe. Z tych przyczyn św. lub jak słońce. Dla uzasadnienia pierwszego powodu należy przytoczyć pewną naukę Filozofa (3). to wzniosłość tej Mądrości Bożej. kto się weń wpatruje. Przez oczyszczenie i oświecenie duszy przygotowuje ją do miłosnego zjednoczenia z Bogiem.

gdy Bóg go podobnie doświadczał. lecz tylko w odniesieniu do naszego nieudolnego rozumowania. Nie jest tak w istocie rzeczy. by ją wzmocnić i opanować. Jest tu podobnie jak z oczyma chory mi. że sama z siebie nic uczynić nie może. skoro zwalczają się w niej dwie przeciwności. poznaje dusza swą nieczystość i widzi wyraziście. Zatem dusza czuje się tak zabrudzona i nędzna. ma w sobie wiele najgorszej nędzy.że jest to jedna z największych udręk. które dokonuje się przez tę kontemplację. do której to światło przenika.czuje jakby ją Bóg odrzucił . iż sądzi. nie będąc jeszcze doskonale oczyszczoną. a dusza przyjmująca to dobro. jest ciemna i brudna. Jasne jest również. nie mogąc go przyjąć. Co do pierwszego trzeba zaznaczyć. jak również żadnego stworzenia. tzn. Albowiem boska wlana kontemplacja przynosi z sobą dobro najdoskonalsze. Ta jasna światłość przenika ją bowiem w tym celu. że ta ciemna kontemplacja jest na początku męczarnią duszy. Stąd pochodzi jej wielkie udręczenie. Z konieczności zatem odczuwa dusza mękę i cierpienie. Odczucie tej nędzy takim zmartwieniem napełnia duszę . będąc słaba. a to z powodu oczyszczania duszy z niedoskonałości. i stałem się ciężkim sam sobie?” (Job 7. 20). dusza ta. 13). że muszą patrzeć na jasne światło. Żalił się wtedy do Boga: “Czemuś mię postawił przeciwnikiem Twoim. I ta jest przyczyna. 6. taką mękę odczuwa. gdy owa kontemplacja udziela się je ze . tzn. Z tego powodu jest ona na wskroś przejęta swą złością i nędzą. że niemal omdlewa. Udowodnimy to metodą indukcyjną. 72). że ten jasny promień ukrytej mądrości Bożej. w duszy. ciemności. Najboleśniejszym zaś zmartwieniem jest to. 2). gdy się jej owo światło udziela. Jedne występują przeciw drugim. iż widzi jasno. który zsyła On do duszy jeszcze nie przeobrażonej. które w tak nadmiernym świetle ślepnie. że jest niegodna Boga. Drugą przyczyną zmartwienia duszy jest jej słabość naturalna. Do tego stanu można zastosować następujące słowa Dawida: “Dla nieprawości ukarałeś człowieka i uczyniłeś. To udręczenie duszy z powodu jej nieczystości jest bardzo wielkie. Wyjaśnił to tenże Dawid. jakie są pomiędzy Bogiem a naszym pojęciem. którym ból sprawia to. Dusza zaś. że wyschła jak pajęczyna dusza jego” (Ps 38. gdy ją to światło Boże zalewa. sprawia gęste mroki w rozumie. Z pomocą tego [jasnego] światła. moralna i duchowa. Ponieważ zaś ta boska kontemplacja spływa na duszę z pewną gwałtownością. czyli wokół Boga. a równocześnie w ciemności. by usunąć wszystkie jej nieczystości. a to dlatego. Zdarza się to zwłaszcza w pewnych okresach. Taką udrękę odczuł Job. że Bóg ją odrzucił i że ona we wszystkim sprzeciwia się Bogu. że nie dźwignie się nigdy i że wszelkie jej dobra już się skończyły. zaprószonymi czy słabymi. że światło i mądrość tej kontemplacji są bardzo jasne i czyste. 5. mówiąc: “Przed blaskiem w oczach Jego rozeszły się obłoki” (Ps 17.Wyraził to Dawid w słowach: “obłok i mgła wokół Niego” (Ps 96. iż się jej zdaje. 4. Dwie te sprzeczności zatem: dobro najwyższe i nędza największa nie mogą się pomieścić w jednym podmiocie. To ciemne boskie światło ukazuje jej naocznie wszystkie te nędze w takim stopniu.

l). iż wydaje się jej wyraźnie. aby się ze mną spierał wielką mocą. a czynnikiem ludzkim jest podmiot samej duszy. choć w gruncie rzeczy są niepojęte.. chociaż wy przyjaciele moi. gdy mówił: “Nie chcę. jakie tu dusza odczuwa. Ten czynnik boski napełnia ją sobą. mimo że jej przecież nie przytłacza i nie karci. Boleści otchłani otoczyły mnie. aby zniweczyć jej cierpienia. Wsadzili mię w dół najgłębszy. Czuje się. z którymi dusza jest jeszcze ciągle złączona. gdy duszę obejmuje udręka tej oczyszczającej kontemplacji. że dusza czuje się tu całkowicie zmiażdżona i obalona na twarz.. aby następnie mogła dojść do czekającego ją [duchowego] zmartwychwstania. które się tu łączą razem. że Bóg ją opuścił i odrzuciwszy. Rzecz dziwna i godna pożałowania. którzy śpią w grobach. Sądzi. Doświadczył tego Job. 27). że nie znajdzie już oparcia nawet w tym. kto by się nad nią użalił. Ten przytłaczający ciężar jest tak wielki. Dlatego pozbawia ją odczuć habitualnych i właściwości starego człowieka. jakie cierpiał Jonasz w brzuchu bestii morskiej (Jon 2. Choć bowiem ręka Boża jest tak łagodna i słodka. Rozdział 6 [O innych udrękach. o których więcej nie pamiętasz. że wszystko już stracone i nie ma nikogo. I rzeczywiście. i tak jest rzeczywiście. W utrapieniu moim wzywałem Pana i wołałem do Boga mojego” (Ps 17. zespolona i do nich podobna. Musi bowiem wejść w ten grób ciemnej śmierci. tzn. Objawy tego utrapienia i zmartwienia. tak ją zanurza w głębokiej i gęstej ciemności. . To odczucie odrzucenia przez Boga jest dla niej najboleśniejszym utrapieniem. by jej udzielić łask. Czynnikiem boskim jest kontemplacja oczyszczająca. wtrącił w ciemności. do ciemności i do cienia śmierci. Widok jej własnej nędzy jest dla niej jakby okrutną śmiercią duchową. wydaje się jej. że śmierć byłaby ulgą i wyzwoleniem. 7. Największą boleścią dla duszy w tym stanie jest to. 6). które dusza cierpi w tej ciemnej nocy]. co ją przedtem podtrzymywało. i którzy z Twej ręki są wyrzuceni. Dotyka jej jedynie miłosiernie. mówi: “Jak zranieni. Trzeci rodzaj utrapienia i zmartwienia. 5-7). bo dotknęła mię ręka Pańska” (7 9. doświadczywszy te go. 6-8). opisuje Dawid w tych słowach: “Ogarnęły mię boleści śmierci i strumienie nieprawości zatrwożyły mię. Prorok Dawid. jakby była połknięta przez jakiegoś potwora i odczuwa cierpienia podobne do tych. tutaj wydaje się duszy tak ciężka i nieprzyjazna. jak wielka może być słabość i nieczystość duszy. 2.szczególną mocą. że dusza czuje się daleka od jakiejkolwiek łaski. Męka i konanie są wtedy tak bolesne. ani żeby mię przytłoczył ciężkością wielkości swej” (23. Zmysły i duch czują się wtedy jak gdyby przygniecione jakimś ogromnym ciemnym ciężarem. boskiej i ludzkiej. W tej również myśli mówi Job: “Zmiłujcie się nade mną. 1. zmiłujcie się nade mną. a nie kary. aby ją odnowić i uczynić ją bardziej boską. Działanie to tak rozbija i roztrząsa samą substancję duszy. pochodzi z dwóch ostateczności. Wzmocnił się gniew Twój nade mną i przywiodłeś na mnie wszystkie nawał ności Twoje” (Ps 87.

odczuwa ona cień śmierci. A co więcej. W tym porównaniu można zrozumieć wielkość udręczenia. Pochodzą one z żywego odczucia. że ją Bóg karze. odczuwa ona wewnętrzne wyniszczenie i męczarnie. Nadto doznaje oczyszczenia. w to ubóstwo i osamotnienie wszystkich swych władz. w próżni i w mrokach. wreszcie osamotnienie ducha w mrokach. naturalnych i duchowych. najgłębszą nędzę swoją i ubóstwo. dóbr doczesnych. a duch w gęstych mrokach. 9). że dusza odczuwa przeciwną jemu ostateczność. Czwartym powodem dla którego dusza martwi się. co jest bardzo bolesne dla niej. Z tego bowiem względu. gdyż Bóg oczyszcza tu duszę. co mówił Ezechiel: “Zgromadź kości. zawory ziemi zamknęły się na wieki” (2. tak jak ogień wypala zaśniedziałość i rdzę metalu. A ja mówiłem: jestem odrzucony od widzenia oczu Twoich. Tego wszystkiego dokonywa Bóg za pośrednictwem ciemnej kontemplacji. jakie dusza odczuwa w ubóstwie i opróżnieniu jej substancji. że jest na nią rozgniewany i że jest Jego niegodna. jak i duchowe. tak zmysłowej jak i duchowej. 10). a kości się zeschną” (Ez 24. 4. Spełnia się na tej duszy to. tj. jest osobliwa wzniosłość tej ciemnej kontemplacji. uczynili mię obrzydzeniem sobie” (Ps 87. Ponieważ zaś owe niedoskonałości tkwią korzeniami w samej substancji duszy. jak również co do jej władz wewnętrznych i zewnętrznych potrzeba. Udręka ta jest jednym z głównych cierpień. Prorok Jonasz. Również i to wyraża Dawid w słowach: “Oddaliłłeś ode mnie znajomych moich. który duchowo i cieleśnie przeszedł we wnętrzu bestii morskiej tę mękę. Do tego dołącza się jeszcze ubóstwo i ogołocenie zarówno naturalne. by mogła Go ujrzeć). jakie dusza odczuwa w tym oczyszczeniu. jakby komuś zatrzymano powietrze lub pozbawiono go oddechu. Majestat ten sprawia. morze okryto głowę moją. w serce morza. które niszczy. Jej zmysłowa część oczyszcza się bowiem wśród oschłości. gdy mówi: . Podobne osamotnienie i wzgardę odczuwa ze strony wszystkich stworzeń. że jest pozbawiona Boga. a szczególnie przyjaciół. Dusza ogołocona z pojmowań i pozbawiona naturalnego oparcia cierpi w niej próżnię. aby dusza weszła w tę próżnię. wszystkie wody Twoje i fale nade mną przchodziły. władze jej oczyszczają się w opróżnieniu z wszelkich pojmowań. że Bóg oczyszcza tu duszę co do jej substancji zmysłowej i duchowej. odczuwa nędzę niedoskonałości. Wszakże znowu ujrzę Kościół Twój święty” (mówi tak. oschłości i próżnię pojmowań we władzach. i rzeka ogarnęła mię. przepaść mię otoczyła. jęki umierających i męki piekielne. na których mogłoby się zatrzymać jej upodobanie. coś tak. opróżnia i niweczy w niej wszystkie przywiązania uczuciowe i niedoskonałe nawyki. Nadto widzi się dotknięta złem zupełnie przeciwnym do tamtych dóbr. zdaje się jej. odrzuca. i aby pozostała w oschłości. Wyraża to dalej tenże prorok Ezechiel. jakie zaciągnęła w całym życiu. “Ogarnęły mię wody aż do duszy. 4-7). tj. czyli jej wielkość i majestat. rozgotuje się mięso i uwarzy wszystka przyprawa. Do posad gór zstąpiłem. że już tak pozostanie na zawsze. Czuje w sobie głęboką próżnię i brak owych potrójnych dóbr. Przez owe zawory rozumie się tu niedoskonałości duszy. mówi o niej tymi słowy: “Wrzuciłeś mię w głębiny. 5. 3. przeszkadzające jej w radowaniu się rozkoszną kontemplacją. które ogniem podpalę.

by ją tym wyżej później podnieść. i gdyby ich nie uśmierzał szybko. 6). 16) i oczyszczają się męką otchłani (5). ustały oczy moje. odczuwa ona wśród tego wielkie wyniszczenie w samej swojej istocie. że dla oczyszczenia leżącej na dnie duszy śniedzi odczuć potrzeba. zwłaszcza wtedy. ujął mię za szyję. zranił biodra moje. 6. 1. gdy się potęgują w duszy. które w tym stanie mówi Dawid wołając do Boga: “Wybaw mię. Dusze te bowiem. oczyszcza się dusza jako złoto w tyglu. że widzi otchłań otwartą i zgubę. przez które musiałyby przechodzić w otchłani. i strawiła się rdza jego” (tamże. mówi o nim w tych słowach: “Ja. 2-4). A bez . 11). Uszyłem wór na skórę moją i okryłem popiołem ciało moje. Gdyby Bóg nie kierował tymi uczuciami. albo zatrzyma się tam bardzo krótko. Rozdział 7 [Mówi o tym samym przedmiocie. I takie dusze prawdziwie żywcem zstępują do otchłani (Ps 54. Można to poznać ze słów. rzucił się na mnie jak olbrzym. przyszedłem na głębię morską i pogrążyła mię nawałność. że nie starczyłoby czasu i sił do ich opisywania. zanim zstąpiły w ową noc. Tak głęboko bowiem wrosły w nią te namiętności i niedoskonałości. Przenikają one czasem duszę nagłym przypomnieniem jej nędzy i przejmują ją niepewnością co do wybawienia z niej. gdy wyczekuję Boga mego” (Ps 68. Czasem jednak tak przejmują one duszę. W tym stanie Bóg bardzo upokarza duszę. I to właśnie zwiększa ich ból. Zmęczyłem się od wołania. Również i z tych słów można zrozumieć. Posiekł mię raną na ranę. Również utrapienia i przykrości woli są tu bardzo wielkie. nie przepuścił i wytoczył na ziemię wnętrzności moje. Tak wielkie i bolesne są udręki w tej nocy i tyle cytatów z Pisma świętego można by odnośnie do nich przytoczyć. jak wielkie utrapienie przechodzi dusza w tym oczyszczającym ogniu kontemplacji. Wskazuje na inne utrapienia i przykrości woli]. Mówi bowiem prorok. doznawały zazwyczaj w Bogu wielu pociech i czyniły dla Niego liczne ofiary. Oblicze moje spuchło od płaczu. żeby się rozpalił i rozpuściła się miedź jego i rozpłynęły się w nim nieczystości jego. który rozumiał dobrze ten stan. w niedługim czasie przyprawiłyby ją one o śmierć. 2. kiedyś bogaty. wedle słów Mędrca (Mdr 3. Boże. niż wiele godzin w przyszłym. Oczyszczenie to bowiem jest takie samo. Toteż rzadkie są chwile. ochrypło gardło moje. 13-17). albo do tego miejsca nie pójdzie. w. z nagła starty zostałem. złamał mię i jakby za cel postawił mię sobie. Stąd też dusza. w którym jakby ginie. która przeszła to cierpienie. bo weszły wody aż do duszy mojej! Ulgnąłem w błocie głębokim i nie masz dna. aby ona sama wyniszczyła się niemal i unicestwiła. w których odczuwa się całą gwałtowność tych bolesnych uczuć. a powieki moje zaćmiły się” (16. Otoczył mię włóczniami swymi. że widzą się teraz pozbawione owego dobra i niezdolne do osiągnięcia go powtórnie. Odczuwa również ostateczne ubóstwo. Ponieważ w tej kuźni.“Wstaw też garniec próżny na węgle. Większą bowiem ma wartość jedna godzina cierpienia w tym życiu. iż zdaje się jej. Job. Do tego ucisku dołącza się wspomnienie poprzedniej pomyślności.

mówią jej tylko słowa te dla pociechy. odrzuci modlitwę moją. 3. że i to nie przynosi jej ulgi. cierpienie. Pamiętać zawsze będę i uschnie we mnie dusza moja” (Lm 3. gdyż jak mówi Job: “Bóg głębokość odsłania z ciemności i wywodzi na światłość cień śmierci” (72. Choćby się jej bowiem udowadniało dla jej pociechy. Dusza w tym stanie pozostaje tak bezbronna. jak to również wyraża Dawid. jak lew na skrytych miejscach. I zamiast podniesienia na duchu odczuwa jeszcze nowy ból. żaden środek czy sposób nie zmniejszy jej boleści. pieśnią ich przez cały dzień. przytoczę jeszcze słowa Jeremiasza. zapomniałem dobra. żebym nie wyszedł. że wrzucił ją Bóg w ciemności umarłych na wieki. na piołun i na żółć. jest niezmierne. jakie chce w niej przeprowadzić. Tylko przeciw mnie się obrócił i obraca rękę swoją przez cały dzień. że wielkie dobra spłyną na nią z tych udręczeń. Ścieżki moje wywrócił i złamał mię. Zagrodził drogi moje kamieniem kwadratowym. Ból i smutek duszy powiększa się na skutek osamotnienia i opuszczenia. I zafrasował się w niej duch jej i serce jej zatrwożyło się (Ps 142. uczynił mi spustoszenie. . Ale i gdy wołać będę i prosić. Obudował przeciwko mnie. widzący nędzę swoją w rózdze zagniewania Jego. którą Pan Bóg wprowadza w tę burzliwą i straszną noc. co by się powiedziało. mających tu swój początek. Aby zakończyć objaśnienie tego wiersza i lepiej wytłumaczyć. jak mówi prorok. 22). Wspomnij na nędzę i na przestępstwa moje. a nie do światłości. Opisuje on ten stan duszy i płacze nad nim w tych słowach: “Jam maż. nie wiedząc. gdyż widzi. obciążył okowy moje.wątpienia wszystko to. Noc ta jest jednak dla dobra duszy. Zanim to jednak nastąpi. Naciągnął łuk swój i postawił mię jako cel dla strzały. Zdaje się jej bowiem. Starą uczynił skórę moją i ciało moje. napoił mię piołunem. Obudował mnie wokoło i ogarnął mnie żółcią i trudem. Wystrzelił w nerki moje córki sajdaka swego. 12). mający w dodatku ręce i nogi skrępowane kajdanami. jaką dusza odczuwa co do swego z nich wybawienia. połamał kości moje. Powiększa się ono na skutek wielkiej niepewności. dla osiągnięcia owych wielkich darów. Bo zaiste godna jest politowania dusza. można już mieć niejakie pojęcie o tych cierpieniach. jakie odczuwa. byłoby jeszcze mniejsze od samej rzeczywistości. jakie przytoczyliśmy. że inni. Stał mi się jak niedźwiedź w zasadzce. Nie znajduje również pociechy ni oparcia w żadnej nauce i w żadnym kierowniku duchowym. I wtedy mówi Dawid: “Noc jak dzień będzie oświecona” (Ps 138. ścieżki moje wywrócił. ma przeświadczenie. Ze świadectw. co sprawia w duszy ową noc. jaka ona jest w rzeczywistości. Zaprowadził mię i zawiódł do ciemności. I odepchnięta jest od pokoju dusza moja. że jej nieszczęście nigdy się nie skończy i sądzi. W ciemnościach posadził mię jak umarłych na wieki. Napełnił mię gorzkościami. 3). nic jej to nie przekona. I tak jest rzeczywiście. Będąc głęboko zanurzona i pogrążona w swej nicości i nędzy. I rzekłem: Zginął koniec mój i nadzieja moja od Pana. Stałem się pośmiewiskiem wszystkiemu ludowi memu. jak więzień zamknięty w głębokiej ciemnicy. Wszystkie te żale wywodzi Jeremiasz z powodu tych utrapień i żywo maluje cierpienia duszy w owym oczyszczeniu nocy ducha. jakie ogarniają ją wśród tej nocy. Dopóki bowiem sam Bóg nie skończy tego oczyszczenia. 1-20).

Duszy wydaje się wtedy. że wszystkie jej dobra przeminęły raz na zawsze. Takie przeświadczenie przychodzi jednak rzadko. tym gorszy. jak to widzieliśmy z przytoczonych wyżej tekstów Pisma świętego. Co do cierpień i oczyszczenia sprawa ma się zupełnie przeciwnie. i delikatny. lecz raczej na sposób oświecający i miłosny. bardzo rzadko słodkie udzielanie się zwykło być tak obfite. oczyszczenie to jest mniej lub więcej intensywne. 7). krótsze lub dłuższe. jakie tkwią w jego niższej części. ani z nieba. Za zrządzeniem Bożym ta ciemna kontemplacja nie przenika wtedy duszy sposobem oczyszczającym. Pośród tych dóbr myślała . chociaż jako duch nie zmienia się. dopóki duch nie będzie już na tyle subtelny. gdyż wrażliwość jej jest jeszcze słaba. może nawet dłużej niż poprzednio. może w każdej chwili zbudzić się i wszcząć z nią walkę. choćby było naj gwałtowniejsze. Pochłonie on ją i będzie oczyszczał długo. i prosty. jaki w nich tkwi i sądzi. ani z ziemi odczuć żadnej ulgi. iż dusza doznając ich sądzi. Napawając się nimi w obfitości. Takie chwile są dla duszy znakiem wybawienia. cierpienie to. Czuje bowiem w sobie jakby jakiegoś nieprzyjaciela. Wtedy dusza będzie znowu przekonana. że Dawid. a to nie pozwala jej radować się ulgą całkowicie. Jeżeli oczyszczenie ma być prawdziwe. jak to wyraził Dawid doznając podobnych przeżyć: “A ja rzekłem w dostatku moim: nie będę poruszony na wieki” (Ps 29. Jest to bowiem charakterystyczna cecha przeżyć czysto duchowych. boleśniejszy. musi trwać przez kilka lat. Czuje się wtedy dusza jakby uwolniona z ciemnicy i z więzów. Podobnie dzieje się tu z duszą w tych chwilach obfitości dóbr duchowych. jakie miała odnośnie do tych dóbr. aby zakryło wspomniany wyżej korzeń. że jej czegoś brak i że jest jeszcze coś do zrobienia. które przeminęły. że aktualne posiadanie w duchu jednego przedmiotu tym samym wyklucza równoczesne posiadanie i odczuwanie innego przedmiotu . Ponieważ jednak duch nie jest jeszcze zupełnie wolny i oderwany od przy wiązań.Nie może się poruszyć ani nic ujrzeć. Wśród obfitych doznawań duchowych zaznaje i smakuje wielkiej słodyczy. zmienił się całkowicie. 5. Stąd też im dusza pewniejszą się czuje i mniej na siebie uważa. pierwszemu przeciwnego. Widzimy bowiem. iż dusza sądzi. jakiego Bóg w miłosierd ziu swoim raczy mu udzielić. aby mógł się stać jednym z Duchem Bożym według stopnia miłosnego zjednoczenia. a którymi radowała się po pierwszych uciskach. nie dostrzega korzenia niedoskonałości i nieczystości. a przeto dusza odczuwa. gdy przyszły chwile złe i zmartwienia. i wyprowadzona na wytchnienie wolności i swobody. ciemniejszy i twardszy będzie stopień jej dalszego oczyszczenia. 4. że nigdy nie będzie poruszony. który chociaż uspokojony i uśpiony. Stosownie do tego stopnia zjednoczenia. że się już skończyło wszystko zło i że odtąd nie zabraknie jej tego dobra. ponieważ dopóki oczyszczenie duszy nie będzie całkowite. pokoju i miłosnej przyjaźni z Bogiem. 6. W tym czasie bywają jednak pewne chwile wytchnienia. że skończyły się jej znoje. że uznojenia już na zawsze przeminęły. zmieni się jednak pod wpływem cierpienia. Dzieje się to dlatego. który w chwilach pomyślności sądził. Czasem te chwile wytchnienia są tak długie. W części zmysłowej duszy jest to jednak możliwe. jakie w niej sprawia owa noc i zapowiedzią wielkich zysków duchowych. Nie starczy tu doświadczenie. że nie skończą się one nigdy i że wszelkie dobro opuściło ją na zawsze.

iż skutkiem tej nocy ciemnej. bo w tych utrudzeniach dusze istotnie bardzo miłują Boga). Wprawdzie wiedzą. Przeciwnie. aby jej modlitwa nie doszła do Niego (Lm 3. że wszystko to już minęło i nie wróci. nie jest ten czas sposobny do rozmowy z Bogiem. I nie może uwierzyć. 44). iż jest przekonana. przeciwnie. ani nie zwraca na nią uwagi. nadzieję i miłość. 29). Podobnie ma się rzecz i w tym oczyszczeniu.także. a mianowicie to. ona zaś nic nie może. co dręczy i trapi duszę. To bowiem. czy skończą się kiedyś ich męki i czy wyjdą kiedyś z tego miejsca. może jest nadzieja” (tamże. jak powtarzam. gdyż nie sądzą. lecz trzeba tu. widząc się pozbawionymi Boga i pozostawionymi w swej nędzy. czyni to czasem z tak wielkim wysiłkiem i z takim niesmakiem. powstaje w duszy z aktualnego pojmowania duchowego wykluczającego wszystko. odrzuci modlitwę moją” (tamże. Trzeba więc w cierpliwości znosić to oczyszczenie. ani [z uwagą] uczestniczyć w służbie Bożej. Boleje więc niewymownie widząc. które ją całą przejmuje. 3. Jest tu jeszcze coś innego. widzi równocześnie całą swą nędzę. co temu pojęciu jest przeciwne. Rozdział 8 [O innych udrękach. gdzie mówi: “Ale i gdy wołać będę i prosić. Z tej przyczyny dusze pozostające w czyśćcu cierpią wielkie wątpliwości. I zaiste. Jeżeli zaś dusza modli się. którego tak kocha i pragnie. nie przynosi im to jednak pociechy. l. i to już na zawsze (6). 7. żeby Bóg je kochał i że mogą być godne Jego miłości. tak bezwzględne przeświadczenie. Chociaż bowiem habitualnie mają trzy cnoty teologiczne: wiarę. uważają. ale przez wszystkie stworzenia i to na zawsze. że zasługuje na odrzucenie przez Tego. 8). które trapią duszą w tym stanie]. nie przynosi jej to jednak ulgi. 3. jak mówi Jeremiasz. że Bóg zakrył się przed nią obłokiem. Nie mniej jest bezradna w . że chcą kochać Boga. płynącego z przekonania. że już więcej zmartwień mieć nie będzie. ani nie może modlić się do Niego. Bóg sam dopełnia tu dzieła swego w duszy w sposób bierny. Wyraża to Jeremiasz w tych słowach: “Zagrodził drogi moje kamieniem kwadratowym” (Lm 3. W pragnieniu bowiem Bożej miłości. Owszem. że Bóg jej ani nie słucha. widzi. Dusza chce kochać Boga i oddałaby tysiąc razy swe życie dla Niego (i tak jest rzeczywiście. “położyć w prochu usta swe. lecz jeszcze większe sprawia zmartwienia. że zasługuje na odrzucenie nie tylko przez Boga. że słusznie są przez Niego wzgardzone i odrzucone. Nie może więc ani się modlić. krępującej jej władze i odczucia. Jak Jeremiaszowi wydaje się jej. dusza nie może wznieść do Boga afektu ani umysłu. Daje to poznać prorok w przytoczonym już tekście. 9). że Bóg ją kocha i że ona na tę miłość zasługuje. to jednak aktualne uczucie zmartwienia i pozbawienia Boga nie pozwala im radować się rzeczywistym dobrem i pociechą tych cnót. Doświadczenie to nie uwolni jej bowiem od tego drugiego stopnia przykrości.

tym więcej ją zaciemnia. Dla lepszego zrozumienia posłużymy się tu przykładem zwykłego światła naturalnego.sprawach doczesnych. Dusza jednak nie zdaje sobie z tego . tak duchowych jak i naturalnych. od którego mógłby się odbić. im samo w sobie jest czystsze i jaśniejsze. co czyniła. w mieszkaniu byłoby więcej ciemności. gdy ją przenika swą światłością. co czyni lub co ma czynić. I z drugiej strony. gdyż ten promień. nie natrafiając na żaden przedmiot czy pył w powietrzu. 22). na których ono się zatrzymuje. Im więcej zaś prochu i pyłu jest w powietrzu. jeśli się dobrze rozważy. zaciemnia ją równocześnie i pozbawia wszystkich pojmowań i odczuć naturalnych. opróżnia i unicestwia odnośnie do jej pojmowań i odczuć cząstkowych. Można to jednak dobrze zrozumieć. jak i niebieskich. że światła nie widzimy jako takiego bezpośrednio. pokój nie zyskałby więcej światła niż przedtem. lecz również i w opróżnieniu wszystkich władz i pożądań. Przechodzi on siły naturalne duszy i dlatego. W tej nocy nie tylko rozum oczyszcza się ze swego światła i wola ze swych odczuć. które już przytoczyliśmy (7). ani przedmiotów. że nadprzyrodzone i boskie światło tym bardziej zaciemnia duszę. To “nie wiedziałem” odnosi się do owego zapomnienia i zaniku pamięci. Przyczyna tegp zjawiska jest w tym. I nie może. przebiegł wnętrze i wyszedł drugim oknem. Ona również może być bowiem unicestwiona pod względem wszystkich swych rozważań i poznawań. Światło bowiem daje się widzieć. jakich nabywała ona za pomocą światła naturalnego. Im czystszy jest i wolniejszy od pyłu wpadający przez okno promień słoneczny. spowodowanego wewnętrznym skupieniem. 2. Wydaje się rzeczą nie do wiary twierdzenie. by się spełniło w tym oczyszczeniu to. ani promienia nie można by było zobaczyć. lecz za pomocą przedmiotów. 3. oczyszcza ją i oświeca duchowym światłem boskim. co myślała. 4. Tym samym zostanie ogołocona ze wszystkich przywiązań i pojmowań. lecz również i pamięć ze swych rozważań i poznawań. Pogrążywszy ją w próżni i w ciemności. że rzeczy nadprzyrodzone tym ciemniejsze są dla naszego zrozumienia. nie mając się na czym zatrzymać. jeśli to światło z mniejszą czystością i prostotą ją przenika. oczyszcza ją słabiej i mniej zaciemnia. co mówi o sobie Dawid: “A ja wniwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. Gdyby więc promień słoneczny wpadł do pokoju przez okno. tym lepiej uwidacznia się promień dla oka. im same w sobie są jaśniejsze i oczywiste. nie widzielibyśmy ani światła. dotyczących zarówno rzeczy ziemskich. Nie tylko więc pozostawia ją w ciemności. gdy jest słabsze. ale pozbawiłby światła innego. jeśli się przypomni twierdzenie Filozofa. a mianowicie. dotyczących stworzeń. choćby chciała. aby najpierw została ona wraz ze swymi władzami pogrążona w tym boskim i ciemnym duchowym świetle kontemplacji. Popada czasem w takie zamroczenie i w taką niepamięć o wszystkim. Albowiem im częściej i bardziej wnikliwie wchodzi to światło Boże w duszę. i że również mniej zaciemnia. nie tylko sam byłby niewidoczny. Tak działa w duszy ów boski promień kontemplacji. Owszem. Dla przygotowania i przysposobienia duszy według jej władz do rzeczy boskich i do zjednoczenia miłości potrzeba. w którym kontemplacja pochłania duszę. Trwanie tego oczyszczenia uzależnione jest od jego intensywności. przywołać uwagi do tych spraw. gdy się odbija od przedmiotów i gdyby się nie odbijało od nich. tym mniej jest widoczny. że czas upływa. a ona nie zdaje sobie sprawy.

lecz gdy się przesunie rękę czy inny jakiś przedmiot. dusza bowiem odnośnie do tych pojęć ma w tym stanie władze swoje ogołocone i unicestwione. co mówiliśmy o przebiegającym przez pokój. aby go oświecić i obdarzyć jasnością]. Rozdział 9 [Objaśnia. chociaż zaciemnia ducha. czyni to dlatego. I chociaż upokarza go i uniża. kiedy mu się nasunie jakaś chociażby najmniejsza rzecz dla zrozumienia duchowego. Składniki te. Dlatego też mówił Apostoł: “Duch bowiem wszystko przenika. innymi słowy. muszą pozbyć się właściwości swej barwy. Opróżnia go z wszelkiego posiadania i odczucia naturalnego i czyni go ogołoconym. to tylko dlatego. aby dać mu światło odnośnie do wszystkich rzeczy. co Duch Święty mówi przez Mędrca: “Mądrość dosięga wszędzie dla swojej czystości” (Mdr 7.sprawy. dotycząca doskonałości lub niedoskonałości. by się spełniły słowa św. jak pomiędzy naturalnymi składnikami. że jest tam jakieś światło słoneczne. Zachodzi tu to samo. Sam w sobie jest on niewidzialny. a posiadający wszystko” (2 Kor 6. 10). 10). natychmiast można rękę ujrzeć i z tego poznać. 5. I do tej to całościowej i prostej mądrości odnosi się to. by z tym większą łatwością mogła poznać każdą niedoskonałość. tym łatwiej obejmuje wszystko. że jest w mrokach. To duchowe światło jest proste. To właśnie znamionuje ducha tak oczyszczonego i wyzwolonego ze wszystkich szczegółowych pojmowań i odczuć. Ta wielka szczęśliwość jest nagrodą za duchowe ubóstwo. jakim sposobem ta noc. natrafi na jakiś przedmiot odbicia. Jeśli jednak to światło duchowe. ponieważ nie rozdrabnia się na żadne szczegółowe pojęcia i odczucia. Pozostaje tu jeszcze wyjaśnić. w ciemności i w mrokach. 24). nie rozdrobnione ani nie związane z jakimś poszczególnym pojęciem naturalnym lub boskim. czyste i całościowe. 1. “Nic nie mający. Dokonywa się tu bowiem rzecz podobna. albo sądu o prawdzie lub fałszu. dusza natychmiast to spostrzega i widzi o wiele jaśniej niż przed wejściem w owe ciemności. chociaż zaciemnia ducha. że ta szczęśliwa noc. rozradować i smakować we wszystkich rzeczach niebieskich i ziemskich. czyni to tylko w tym celu. by mógł się na sposób boski rozprzestrzenić. zapachami i barwami. aby się mogły ściśle ze sobą złączyć oraz zespolić z innymi smakami. który z powodu całkowitej próżni nie ma się gdzie zatrzymać. Pawła: Nihii habentes et omnia possidentes. że nie smakuje w żadnych poszczególnych pojęciach i doznaniach. Pozostając w próżni. by go podnieść i wywyższyć. I dzieje się tu znowu podobnie jak z promieniem niewidocznym w mieszkaniu. ale niewidocznym promieniu. Stąd też z wielką łatwością i w szerszym zasięgu poznaje dusza i przenika wszelkie rzeczy niebieskie czy ziemskie. wie tylko jedno. nawet głębokości Boże” (1 Kor 2. Czyli. przenikające duszę. to znaczy. . w tym celu widzi to światło. osiągnąwszy już we wszystkim tę całkowitą swobodę duchową.

straszne i bardzo bolesne. 3). Bo tylko w złączeniu z Jej czystością może kosztować smaków wszystkich rzeczy i to w mierze o wiele wyższej i wzniosłej sze j. Tak również nie może dojść do smakowania z całą swobodą w rozkoszy wolności duchowej taka dusza. że dla aktualnego i habitualnego posiadania jednych trzeba odrzucić i unicestwić drugie. są głębokie. a tym samym bardzo duchowe. a manna ta. uciski i w próżnię. jakiej dusza dotąd używała. wprowadzając aktualnie w ciemności za pośrednictwem [ciemnej] kontemplacji. jakiego kto chciał (Mdr 16. miała w sobie słodycz wszystkich smaków i obracała się w taki smak. jakie dusza ma otrzymać.zapachu czy smaku. i bardzo wewnętrzne. Synowie Izraela tylko dlatego. do której duch się przywiązuje aktualnie czy habitualnie. Ciemność ta musi trwać tak długo. by ta ciemna noc kontemplacji unicestwiła i zmiażdżyła duszę w jej nędzy wprowadzając ją w ciemności. Bez tego zaś oczyszczenia nie może żadną miarą smakować ani odczuwać zadowolenia z całej obfitości tych smaków duchowych. jak mówi Pismo święte. Przekracza ono wszelki afekt i uczucie woli oraz jej pożądań. czyli danej im na pustyni manny. oschłości. która jest skrępowana jakąś skłonnością aktualną czy habitualną. 2. jest naturalną. tak aktualnych jak i habitualnych. Dla osiągnięcia więc tak wzniosłego stanu trzeba koniecznie. będąc boskie. uczucia i pojmowania ducha doskonałego. A duch ten zawiera w sobie wszystkie smaki i to w bardzo wysokim stopniu. A jest tak dlatego. jest to najwznioślejsze światło boskie przechodzące wszelką światłość naturalną. wtedy dopiero może na ich miejsce wprowadzić boską jasność i światłość. są tak wzniosłe i dalekie od naturalnych. Dwa przeciwieństwa bowiem nie mogą być w jednym i tym samym podmiocie. poszczególnymi zrozumieniami lub jakimkolwiek innym pojmowaniem. 21). stąd też ciemności. Aby więc wola mogła dojść w zjednoczeniu miłości do odczucia i smakowania tych boskich rozkoszy i odczuć tak wzniosłych. subtelne i delikatne. jakie dusza ma posiąść w boskim zjednoczeniu miłości. 3. wystarczy. Jedna bowiem skłonność uczuciowa lub jakaś jedna poszczególna rzecz. są innej miary i innego rodzaju. Ponieważ zaś ta siła rozumowania. jest boskie. musi się najpierw oczyścić i . że nie podpadają one naturalnej władzy woli. w jakich smakowali w Egipcie (Wj 16. musi najpierw oczyścić się i wyniszczyć co do swego światła naturalnego. że odczucia. jakie tu odczuwa. Światło bowiem. by jej przeszkodzić w odczuciu tego delikatnego i wewnętrznego smaku ducha miłości. aby mógł bez przeszkód i ze swobodą jednoczyć się z szerokością ducha Bożej Mądrości. Duch również musi być prosty. dopóki nie usunie i nie wyniszczy nabytego przez długi czas przyzwyczajenia do pojęć i rozumowań naturalnych. Odczuwa się je w samej istocie ducha i dlatego są jakby substancjalnymi ciemnościami. że pozostała w nich jedyna skłonność i pamięć o mięsie i pokarmach. Tymczasem odczucie miłości. nie mogli odczuć delikatnego smaku anielskiego chleba. Aby umysł mógł się zjednoczyć z tym światłem i uczynić się boskim w stanie doskonałości. czysty i ogołocony z wszelkich odczuć naturalnych. Nikt go też nie może pojąć naturalnym rozumem.

Ta noc wyprowadza bowiem ducha z naturalnego i zwyczajnego sposobu odczuwania rzeczy. Pamięć jej zostaje pozbawiona wszelkiego miłego i spokojnego poznania. 4. Mówi bowiem Izajasz: “Czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało i w serce człowiecze nie wstąpiło to przygotował Bóg tym. W tej miłości zobaczy się dusza przekształcona boskim sposobem. I dopiero po tym oczyszczeniu. aby dusza została wprowadzona w ogołocenie i ubóstwo duchowe i by została oczyszczona z wszelkiej podpory. jakie w sobie odczuwała przedtem. tak różnymi jak duch różni się od zmysłów. z czym przestawała przedtem. I ze zdumieniem patrzy wokoło i słucha. aby przez to oczyszczona. stała się sposobna. została pouczona na boski sposób. i to w mierze odpowiadającej jej naturalnym przywiązaniom tak do rzeczy boskich. jak wątroba ryby położona prz ez Tobiasza na węglach (Tb 6. gdyż pozostałaby na poziomie naturalnym słaba i nieudolna. Dusza przechodzi przez te wszystkie dręczące oczyszczenia ducha. Odczuwa natomiast wewnętrznie smutną dolę wygnania i pustkę wokoło. 5. że przekraczają one wszelką miarę naturalnego posiadania. tak co do rzeczy niebieskich jak i ziemskich. I wśród tych bólów rodzi się duch . 1 Kor 2. Wielkość ta chwalebna zawiera w sobie niezliczone dobra i rozkosze tak obfite. lub rzeczy boskie od ludzkich). 19). 9). do którego przygotowuje i wprowadza ta ciemna noc. należący już więcej do przyszłego niż teraźniejszego życia. jak i do ludzkich. by mogła odczuwać wzniosłe i nieznane dotąd dotknięcia boskiej miłości. wypalona w tym ogniu ciemnej kontemplacji i wyswobodzona od wszelkiego rodzaju złych duchów. 6. daleki i obcy wszelkiemu ludzkiemu sposobowi pojmowania. a jej podniebienie zostało tak oczyszczone i uzdrowione. by za pośrednictwem tego boskiego działania odrodzić się w życiu duchowym. Dusza bowiem ma tu posiąść pewien zmysł i wzniosłe boskie poznanie wszystkich rzeczy. Wszystko wydaje się jej obce i inne niż było przedtem. Kiedy indziej znowu odczuwa. jako że odrzuciła precz wszystkie przeciwieństwa aktualne czy habitualne.ogołocić z tych wszystkich naturalnych odczuć i uczuć. że pozostaje jakby poza sobą w ciągłych cierpieniach. czyli w stan zjednoczenia z Bogiem. wynikającą z obcowania z Bogiem. ma napełnić duszę i udarować ją pewnego rodzaju chwalebną wielkością. Zdaje się wtedy duszy. którzy Go miłują” (Iz 64. Potrzeba również. gdyż wszystko wydaje się jej obce i dalekie. wyzbywszy się starego człowieka i osiągnąwszy za pośrednictwem tej nocy prawdziwe ubóstwo duchowe. Potrzeba również. To zjednoczenie bowiem. Bez oczyszczenia zaś nie mogłaby ich dusza przyjąć. aby go wprowadzić w pewien zmysł boski. aby tutaj duch oczyścił się i wyzwolił od swego pospolitego i naturalnego sposobu odczuwania. wchodzi dusza w owo nowe i błogosławione życie. choć jest to to samo. Wszystko to powoduje w niej coraz większe oddalenie i oderwanie od zwyczajnego sposobu odczuwania i pojmowania rzeczy. jakby była w stanie jakiegoś zaklęcia czy odurzenia. Poznania takiego nie może ogarnąć zwykła wrażliwość i przyrodzona zdolność (spogląda bowiem wtedy oczyma innymi niż poprzednio. boskich i ludzkich. Musi wejść w oschłość i ucisk. pociechy i pojmowań naturalnych. czysta i prosta. Za pomocą tej oczyszczającej kontemplacji wchodzi dusza w wielkie uciski i przykrości. aby wreszcie całkowicie wyniszczona. 4.

tym subtelniejsza. Pokój ten jest takiej natury i tak rozkoszny.zbawienia.. że wszystko zapełniają i zatapiają. Stąd odczuwa duch tak wielki i głęboki ból. 9. Napełnia uciskami i bólami duchowymi wszystkie jej najgłębsze afekty i siły tak. jak mówi Kościół (8). Prócz tego. 30. aby się spełniły słowa Izajasza: “Przed obliczem Twoim. wśród wielu trosk. [nie był to bowiem pokój]. że trudno to wyrazić. krzyczałem z powodu jęków serca mego” (Ps 37. ma być również najgłębsza i najczystsza. 7. czuje się jakby zgubiona i pozbawiona na zawsze wszelkiego dobra. Ból duszy jest wewnętrzny i przenikliwy. Panie. jak wody wzbierające dochodzą czasem do takiej wysokości. 17). zdobyła już bowiem pokój w zmysłach i w duchu. jak to wyrazić . i wnętrzności. Dlatego też w tym stanie.. bolał nad tym Jeremiasz w tekście. Musi więc dusza wyzbyć się pierwotnego swego pokoju. że nie wiem. jakie dusza odczuwa w sobie na skutek poznania i odczucia nędzy. Rzadko jednak przychodzi ta ulga. Z tego niedoskonałego pokoju dusza musi zostać wyrwana. Rzecz słuszna. ma być również bardzo głęboki. jeśli dusza zdoła płakać. poczęliśmy i jakbyśmy byli w boleściach rodzenia. gdyż był on spowity w wiele niedoskonałości. niepokojących wyobrażeń i zmagań. że zalewa ją i zatapia. i cieszyła się obfitością darów duchowych tego pokoju. zawrzały bez żadnego odpoczynku” (tamże. Bo rzeczywiście. iż wydzierają się czasem z ust krzyki i jęki duchowe. którą boleści na wskroś bez przestanku rozrywają. któryśmy już przytoczyli celem wykazania cierpień tej nocy: “I odepchnięta jest od pokoju dusza moja” (Lm 3. Pokój ten był dla niej jakby podwójny. gdyż szedł po linii jej upodobań. Takiego dzieła dokonuje w duszy ta noc zakrywająca sobą nadzieję na światło dzienne. Oczyszczenie to dokonuje się wśród bolesnego zamieszania. 30. I w tej myśli mówi prorok Job: “W nocy wiercą boleści kości moje i gryzący mnie nie śpią” (tamże. że sprawia on. im trwalsza ma być budowa. doskonalsza i czystsza musi być praca. Czasem znów płyną obficie łzy. Jednym słowem. tak jest narzekanie moje” (3. To zmaganie się i ta walka są bardzo głębokie. ponieważ dusza ma tutaj dojść do posiadania Boga i . Fundament zaś tym głębszy być musi.chyba tylko przez podobieństwo. a porodziliśmy ducha zbawienia” (26. oczyszczona. którą ma ona osiągnąć. “przechodzi wszelki zmysł” (Flp 4. Czasem bowiem. w jakiej się dusza znajduje. na skutek nagłego i przenikającego przypomnienia nędzy. “więdnieje dusza. jej umęczenia i udręki. do którego mają doprowadzić. 17) (9) . dusza zaś sądziła. 16 i 27). 7). 8. przygotowuje się dusza do wnijścia w uciszenie i pokój wewnętrzny. Ten krzyk jest niezmiernie bolesny. którą w sobie dostrzega. za pośrednictwem tej nocy kontemplacji. Wątpliwości bowiem i troski przejmujące duszę nie usypiają nigdy. 9). że. Przez usta rozumie się tu wolę. jak mówi Job. jakie wypowiedział prorok Job wśród podobnego udręczenia: “A jak wzbierające wody. który w rzeczywistości nie był pokojem doskonałym. 17-18). gdyż miłość. Wyraził to dobrze Dawid mówiąc w podobnym doświadczeniu: “Jestem strapiony i uniżony bardzo. że ma prawdziwy pokój. do tego stopnia wzmaga się i podnosi jej boleść. albowiem i pokój. tak i ten krzyk i uczucie duszy do tego stopnia się potęguje. że im subtelniejsze i doskonalsze ma być dzieło. 24).

jaką jeszcze dusza posiada. jest to bowiem to samo światło. niż było przedtem. jest gorące i ogrzewa. o czym już mówiliśmy i o czym mówić będziemy. jest jasne i oświeca. jest o wiele lżejsze. musi najpierw usunąć wszystkie przypadłości sobie przeciwne. 17). czyli udzielaniu się boskim. gdyż to samo z siebie nie tylko nie zadawałoby cierpienia. rozpala je. do której dąży. I rzeczywiście dusza sądzi. Przyczyna nie leży w samej kontemplacji. o którym mówimy. do której za pośrednictwem tej nocy oczyszczającej zdąża. jak ogień z drzewem. Rozdział 10 [Objaśnia dokładnie to oczyszczenie za pomocą porównania]. Tłumaczy to Jeremiasz w tekście. z jakiej przyczyny to światło kontemplacji. że jedynie pożądać go powinna. ogarnąwszy je zewnętrznie. Dla większej jasności tego. Na tę wątpliwość łatwo można odpowiedzieć. zamienia w siebie i czyni tak pięknym. czyli boskie światło. Jest suche i osusza. Wtedy nie pozostaje już w drzewie żaden przymiot ani jemu właściwe działanie oprócz ciężaru i rozmiarów mniej subtelnych od ognia. a jej dobra zanikły do tego stopnia. 1. Wszystkie te skutki i właściwości sprawił w drzewie ogień. a gdzie tak mówi: “Zapomniałem dobra” (Lm 3. W końcu. dotyczące tak samej jej substancji. tak słodkie i łaskawe dla duszy. że wydziela ono swąd. który już powyżej przytoczyliśmy. 2. ogarnia je coraz bardziej płomi eniem i usuwa z niego wszystkie ciemne i brzydkie przypadłości. Ogień materialny. iż już nigdy ich nie posiędzie. a także ma otrzymać niezliczone dobra. o których mówiliśmy. jak sam ogień. będące przeciwieństwem ognia.radować się Nim w stanie doskonałości. należy wykazać. która się w nim znajduje. tak postępuje z duszą oczyszczając ją i przygotowując do doskonałego zjednoczenia jej ze sobą. ciemnym i brzydkim oraz sprawia. brzydsza i . odczuwa ona te cierpienia. najpierw zaczyna je osuszać wyrzucając zeń wilgoć i sprawiając. Przyczyną bólu jest tutaj nieudolność i niedoskonałość. jak i jej władz . powtarzając to. że woda. jak to jeszcze później mówić będziemy. że to oczyszczające i miłosne poznanie. Wyrzuca zatem z duszy jej niedoskonałości. 10. które przemienia w siebie. tkwiące w niej skłonności. Podobnie działa ów boski ogień miłości w kontemplacji. Przyjęło ono od ognia wszystkie [jego właściwości i] czynności. iż wydaje się gorsza. Zanim zjednoczy i przemieni duszę w siebie. z którym dusza ma się połączyć i znaleźć w nim wszelkie dobra w stanie doskonałości. 11. cośmy już mówili. dary i cnoty. Następnie czyni je czarnym. Lecz przypatrzmy się teraz. zadaje jej początkowo swym działaniem tak bolesne i upokarzające skutki. lecz owszem słodycz i rozkosz. W miarę jednak osuszania go. z sykiem wycieka. I dlatego właśnie. że tak daleko jest od nich wszystkich. jak również przeciwne kontemplacji. gdy światło Boże przenika duszę.musi najpierw gruntownie zostać oczyszczona i pozbawiona wszystkich tych darów. o jakich mówiliśmy. czyni ją czarną i ciemną. ogarniając drzewo.

o czym już wspominaliśmy. ani przed Bogiem. Teraz zaś.wstrętnie j sza. że nie tylko nie zasługuje na to. jest czynnikiem. Po tym . czego przedtem nie widziała.. lecz tylko od czasu do czasu. z powodu których muszą cierpieć. który zamienił drzewo w siebie pochłaniając je. szukając jej. Nie zdawła sobie ona po prostu sprawy. celem wydobycia ich na zewnątrz i wyniszczenia. Tego rozpłomienienia miłości nie czuje dusza zawsze. niż była przedtem. I tutaj również. gdy kontemplacja nie tak gwałtownie ją przenika. Oczywiście dusza nie jest przez to mniej doskonała ani sama w sobie. 3. a gdy się skończą. Wtedy bowiem dusza ma możność oglądania. gdyby one nie miały niedoskonałości. Z tego porówna nia możemy wiele rzeczy zrozumieć w związku z tym. możemy poznać z tego porównania to. Cierpienia te przychodzą ze strony słabości i niedoskonałości duszy. by Bóg na nią wejrzał. 11). skutkiem których nie może bez tego oczyszczenia przyjmować boskiego światła. ile musiał wycierpieć. skończy się jej utrapienie. przemienić się w ogień. iż sądzi. Ogień nie miałby nad nimi żadnej władzy. aby się przyjrzeć swemu dziełu i obejrzeć. gdy się ugasi w nim płomień. a pozostanie radość. Niedoskonałości te bowiem są materią. Tak bowiem ma się rzecz również z drzewem. Jest ona wtedy jak ten. jak dusza w miarę oczyszczanią się za pośrednictwem owego ognia miłości rozpala się nim coraz to bardziej. co zostało zrobione. który w początkach duszę oczyszcza i przygotowuje. a dusza oświecona nim widzi je wszystkie jasno. 5. słodyczy i rozkoszy. 25 i 29). stawia je wszystkie przed jej oczyma owo ciemne światło boskiej kontemplacji. 4. Wnętrzności moje poruszyły się. którego nie widziała. Dzieje się bowiem z nią t o samo co z drzewem. gdy znikną niedoskonałości duszy. że to samo światło i ta sama miłosna Mądrość.. której ima się ogień. Stąd też pochodzą cierpienia duszy. Widząc w sobie to. lecz musi być do tego przygotowane). które się przed nią odsłania. można zobaczyć. których dusza przedtem nie widziała. Po trzecie. co zaprzestaje pracy i wyciąga z ogniska żelazo. gdyż były one w nią wkorzenione i zbyt zastarzałe. że cierpienia nie przychodzą na duszę ze stro ny wspomnianej Mądrości. jak mówi Mędrzec: “Przyszły mi razem z nią wszystkie dobra” (Mdr 7. Po czwarte. Potwierdza to Eklezjastyk mówiąc. czuje się tak nędzną. ile miała w sobie zła. gdy się przyłoży do niego ogień. Najpierw widzimy. W takich chwilach dusza dostrzega w sobie dobro. gdyż. choćby je ogarniał. a mianowi cie. iż po tych ulgach dusza jeszcze więcej i dotkliwiej cierpi niż przedtem. możemy z tego porównania poznać. Podobnie jak ów ogień. cośmy już mówili i co zamierzamy powiedzieć. To boskie oczyszczenie usuwa wszystkie złe i zgubne nawyki. która ma się złączyć z duszą i przemienić ją w siebie. 7. jest tym samym ogniem. lecz godna jest wzgardy i za taką się uważa. Po piąte. ogień nie będzie już palił. do jakiego stopnia zostało ono spalone. Po drugie zobaczymy. 6. w jaki sposób cierpią dusze czyśćcowe. gdy dzieło było w robocie. które w miarę przygotowania rozpala się coraz bardziej. dlatego dostanę dobrą posiadłość” (Syr 51. że prawdą jest. a nawet radowania się dokonanym dziełem. zanim doszedł do zjednoczenia i radowania się tą Mądrością: “Walczyła dusza moja o nią. (Podobnie jak drzewo nie może natychmiast. możemy tu poznać. który z początku przygotował to drzewo dla wspomnianych celów.

że dusza odczuwa nagły wzrost miłości Bożej jako owoc srogich doświadczeń]. . Im zaś głębiej ten ogień się wdziera i wypala subtelniej sze. Rozdział 11 [Mówi. a skoro tak jest. gdy porównywa je z tym. bardziej duchowe i głębiej zakorzenione niedoskonałości. jakie się rodzą z jej łez. Czuje groźbę nowego ataku. co jeszcze ma być oczyszczone i oświecone. że jej utrapienia już nigdy nie wrócą. Pamiętając o wspomnianym porównaniu i nauce podanej na podstawie pierwszego wiersza pierwszej strofy tej ciemnej nocy oraz o jej straszliwych właściwościach. by radość jej była całkowita. nie może nie odczuwać. że wszystko jej dobro się skończyło i że jest pełna złego. tylko same gorycze. wszelkie dobro zewnętrzne ukrywa się przed nią. następuje on szybko. by ją palić i oczyszczać bardziej wewnętrznie. jakie dusza otrzymała i po oczyszczeniu jej z bardziej zewnętrznych niedoskonałości. z tym większą siłą i gwałtownością ogarnia je i trawi w jego wnętrzu. nie może się ukryć przed duszą. podobnie jak ogień materialny trawi drzewo. co już zostało oczyszczone. Tak jest i z drzewem. lecz tylko ogień trawiący. W tym wierszu dusza wskazuje na ogień miłości. powraca ogień miłości. 9. że gdy duszę na nowo obejmuje owo głębsze oczyszczenie. 8. że wszystko jej dobro się skończyło i że go już nigdy nie odzyska. który nie pozwala. Ogień ten. pewnego tkwiącego w niej korzenia. subtelniej sze i bardziej duchowe są jej cierpienia. jak już mówiliśmy. tym głębsze. 1. jeszcze nie oczyszczoną.poznaniu bowiem. to jednak. czasem wydaje się jej. trawi i rozpala duszę wśród tej bolesnej nocy kontemplacji. Nie ma się też czemu dziwić. Rzecz to jasna. Im głębiej je ogień przenika. zdaje się jej. 10. Opiewa je drugi wiersz: Udręczeniem miłości rozpalona. będzie ich kosztowała b ardziej wewnętrznie. gdyż została już głębiej oczyszczona. dlaczego wydaje się tutaj duszy. co już jest rozpalone. Siódmym wreszcie wnioskiem jest zrozumienie. a niekiedy rzeczywiście zważa. Lecz kiedy później otrzyma dusza inne dobra. Bo tak samo jest z drzewem. bo gdy ono płonie. W drzewie również widoczna jest różnica pomiędzy tym. bo w tym czasie nie przydarza się jej nic innego. o której już mówiliśmy. a dalszą częścią. dobrze będzie wyjść już z tych smutnych przeżyć duszy i zacząć objaśnienie owoców i błogosławionych skutków. Gdy bowiem cierpi męki bardziej wewnętrzne. że chociaż wśród przerw w oczyszczeniu dusza raduje się tak bardzo. nie ma w nim powietrza ni żadnej innej rzeczy. Szóstym wnioskiem. To bowiem. gdy udręki oczyszczenia mają wrócić. jaki można wysunąć z tego porównania jest zrozumienie. jeśli na to zważa.

Tego zaś nie mogłaby osiągnąć. im bardziej w niej są wyniszczone. zaleca: “Będziesz miłował Pana. Odczuwa tu dusza gwałtowne uniesienie miłości. aby móc osiągnąć tę moc miłości zjednoczenia z Bogiem. Jest to raczej działanie Boga niż samej duszy i właściwości te udzielają się duszy biernie. łączy się już do pewnego stopnia z Bogiem i ma pewne uczestnictwo w Jego właściwościach. Wszystkie one składają się na wspólny akord tej miłości. Tym sposobem wypełnia dusza naprawdę pierwsze przykazanie. gdyż Bóg tak odzwyczaił duszę od jej upodobań i tak je ześrodkował w Sobie. Miłość ta tym więcej miejsca i gotowości znajduje w duszy. Stąd też. żądając od niej jedynie przyzwolenia. Jakież zatem mogą być poruszenia i porywy jej sił i pożądań. to jednak w gruncie rzeczy jest tak różne od niego. 5. jak wielkie i jak gwałtowne może być to rozpłomienienie miłości w duchu. widząc się w . tak duchowe jak i zmysłowe. by je oderwać od wszystkiego. dlatego też rodzi w duszy gwałtowną namiętność miłości. ze wszystkiego serca twego i ze wszystkiej duszy twojej. jest bardziej bierną niż czynną. ani ziemskich. i ze wszystkiej siły twojej” (Pwt 6. 4. skoro się czują rozpalone i zranione tak silną miłością. gdyż to rozpłomienienie duchowe wywołuje w niej namiętność miłości. jej rozpłomienienie. jakie w niej są. a podnieść do Siebie. Całą zaś siłę. że będę strzegł wszystkich swych uzdolnień. mówił Dawid: “Moc moją przy Tobie zachowam” (Ps 58. zapala w niej sama miłość Boga. Kto doszedł do tej miłości. Miłość bowiem. w którym Pan Bóg skupił i zebrał wszystkie siły. którą tu odczuwa jako wlaną. Tak też jest przeważnie w tym ciemnym oczyszczeniu. władze i pożądania. to rozpłomienienie miłości w głębi ducha. w którym za pośrednictwem tych ciemnych udręczeń dusza czuje się głęboko i przenikliwie raniona gwałtowną miłością Bożą. gdyby one zwróciły się do jakiejkolwiek innej rzeczy. Boga twego. Wtedy bowiem dusza ma więcej siły i zdolności do przyjęcia ścisłego zjednoczenia miłości Bożej. rozum jest tu w ciemności. pożądań i sił mych władz. nie posiadając równocześnie niczego i niczym się nie zaspokajając. by ją złączyć z sobą i na wskroś przeniknąć. w tym rozpłomienieniu miłości skupiają się wszystkie pożądania i siły duszy. 2. Uczynił tak Bóg. gdyż. a nie zwrócę ich ku czynieniu lub kosztowaniu jakiejkolwiek rzeczy poza Tobą. które nie odrzucając nic z człowieka i nie wykluczając żadnej jego właściwości. pożądaniami duchowymi i zmysłowymi. 10).Rozpłomienienie to. żar. naturę i namiętność miłości. jak różna jest dusza od ciała i część duchowa od zmysłowej. owszem. 3. jednak bez rozumienia czegoś szczegółowego. Z tego wszystkiego można mieć pewne wyobrażenie. chociaż w pewnej mierze jest podobne do tego. W zjednoczeniu tym ma dusza dojść do miłowania wszystkimi swymi siłami. dotknięta i roznamiętniona w każdym z nich. który się z nią łączy. Daje on równocześnie duszy pewne odczucie i przedsmak Boga. co umiłowały. albo jak to dusza określa. Znaczy to. jakie się jej za pośrednictwem tego oczyszczenia poczyna udzielać. które objaśnialiśmy mówiąc o oczyszczeniu zmysłowej części duszy. aby nie mogły smakować ani rzeczy niebieskich. a ona sama jest zraniona. że już nie mogą smakować w tym. Ogień ten. Tak więc. 5). wykorzenione i tak opanowane wszy stkie pożądania. jak wiemy.

Ta obecność tak ją umacnia. 7. odczuwa w rozpłomienionej ranie tę udrękę miłości. który ją trawił. mówiąc: “Dusza moja żądała Cię w nocy” (26. Tłumaczy to dobrze Dawid mówiąc w jednym psalmie: “Pragnęła Ciebie dusza moja. innymi słowy: Pragnie Cię. światła czy jakiegokolwiek dobra duchowego. że podejmuje niezliczone wysiłki i licznymi sposobami wyrywa się do Boga z tęsknotą i upragnieniem. która ją rozpłomieni a. jak bardzo tęskniło za Tobą ciało moje” (Ps 62. rzeknę: Kiedy wstanę? I znowu będę czekał wieczora i będę napełniony boleściami aż do zmroku” (7. aby zaspokoić pragnienia miłości Bożej. że moc i siły duszy były spojone i nasycone biernie ciemnym ogniem miłości. a nie nasycając się miłością skomlą i jęczą (tamże. nie może się pomieścić w niebie ni na ziemi i napełnia się cierpieniem aż do zmroku. 9). iż krążą wokół miasta (Ps 58. I to jest jedna przyczyna cierpienia zadawanego przez tę ciemną noc. Dla tych to przyczyn mówi dusza w przytoczonym wierszu: Udręczeniem miłości rozpalona. Jest to cierpienie i męka bez pociechy jakiejś nadziei. ujawnia swą miłość rozlicznymi sposobami. w jakich czuje się pogrążona.2). Zmartwienie i udręka duszy w tym rozpłomienieniu miłości są o tyle większe. pochodząca z pragnienia i udręki miłosnej we wnętrzu ducha. Pierwszą przyczyną są mroki duchowe. Wśród tych wszystkich cierpień ciemnych i miłosnych odczuwa jednak dusza jakby czyjąś obecność i moc w swym wnętrzu. Nie może się w sobie pomieścić. nie znając spoczynku. 15-16). Przyczyna tego leży w tym. Wszystko jest tu dla duszy ciasne. w swej nędzy. Dotknięcie tej miłości i ten boski ogień tak dalece wysuszają ducha i takie w nim budzą pożądania. . Drugą przyczyną jest miłość Boża. dusza ma ginie i umiera za Tobą. pusta i słaba . dusza moja. jak to mówi Job w znaczeniu duchowym. We wszystkich bowiem sprawach i myślach.ciemności i niepewności? Odczuwają one tu głód jak owe psy. Gdy więc ten ogień przestanie w niej płonąć. tak ja miałem miesiąc rozczarowania i noce pracowite obliczałem sobie. jakie rozważa. 6. Lecz mówi prorok dalej: “Ale i duchem moim we wnętrznościach moich z rana będę czuwał do Ciebie” (tamże). ustają ciemności. a można to odnieść do naszego zagadnienia. Jeśli zasnę. 2-4). a które ją trapią wątpliwościami i troskami. o których mówił Dawid. bardzo często czuje się dusza osamotniona. a tymi są uczucia duchowe. jak to daje poznać prorok Job mówiąc: “Jak niewolnik pragnie cienia i jak najemnik czeka końca pracy swojej. I to jest druga przyczyna cierpienia. pobudza i w niepojęty sposób swą raną miłosną napełnia ją lękiem. 7). tzn. że pomnażają je dwie przyczyny. że gdy skończy się ucisk tych strasznych mroków. O każdym czasie i na każdym miejscu. we wszystkich zajęciach i pracach. Te dwie przyczyny cierpienia wskazuje w podobnych przeżyciach prorok Izajasz. jakie podejmuje. Pragnie i cierpi w swych pragnieniach również na różny sposób. [żar i siła tej miłości w duszy].

miłosnym ogniem duchowym. oświeca zgodnie z jego naturą. Człowieka zaś. w stopniu ograniczonym i wśród cierpienia. że Mądrość Boża jest jak srebro oczyszczona w ogniu (Ps 11. I chociaż jest prawdą. Bowiem czystość serca. tzn. według słów Mędrca. Stąd też wszystkie dzieła i natchnienia anielskie Pismo święte słusznie przypisuje najpierw Bogu. że duchy wyższe i niższe. 7). Światło oświecające anioła rozpromienia go i napełnia miłością. oni je przesyłają jedni drugim bez żadnej zwłoki. Jest tu podobnie jak z chorymi oczyma. Dusza oczyszcza się. z którym to samo uczyniła (Syr 51. Mądrość ta wypływa z Boga. w miarę jej pojemności i potrzeby. im bliżej są Boga. sprawiając w nim ciemności. która oczyszcza aniołów z ich niewiadomości.Rozdział 12 [Objaśnia. oświecając się tym miłosnym ogniem mądrości. cośmy powiedzieli. przygotowanym na jego przyjęcie. Tłumaczy to dobrze Jeremiasz w słowach: “Z wysoka spuścił ogień na kości moje i wyćwiczył mię” (Lm 1. Zachodzi tu bowiem ta różnica. Dlatego ludzi “czystego serca” nazywa nasz Boski Zbawiciel “błogosławionymi”. gdyż właśnie miłość tej mądrości udziela). Natchnień tych bowiem zazwyczaj udziela Bóg przez aniołów. że jeżeli ta miłosna kontemplacja. a tutaj oczyszczają się i oświecają miłością. jak ta ciemna noc ognia miłosnego w ciemnościach oczyszcza duszę i w ciemnościach ją rozpłomienia. “Serce czyste stwórz we mnie Boże” (Ps 50. jak promień słońca przenika przez wiele szyb zestawionych razem. że ta straszna noc jest czyśćcem. której Bóg udziela. Przechodzi on nieco zmieniony. tylko miłością. 26). Z tego. że w czyśćcu oczyszczają się dusze ogniem. Stąd również wnioskujemy. 12). I o tę miłość prosił Dawid. dając im poznanie i oświecając ich w tym. mówiąc: Cor mundum crea in me Deus. Mówi. to nic innego. tym więcej są oczyszczone i oświecone oświeceniem bardziej całościowym. przechodzi przez wszystkie hierarchie duchów niebieskich. spływając następnie na ludzi. (Nigdy bowiem Bóg nie udziela mądrości mistycznej bez miłości. że wśród tej nocy Boska Mądrość oświeca ludzi na ziemi tym samym światłem. a potem aniołom. Wnosimy stąd również. a wszystko przenika ta Mądrość tak. które słońce razi . przyjmuje on ją na swój sposób. Dawid zaś mówi. jak tylko miłość i łaska Boża. 3. który jest jeszcze nieczysty i nieprzygotowany. spływa na człowieka będącego jeszcze na niskim stopniu. zależnie od oddalenia jej od słońca. strapienie i przykrości. że jak w przyszłym życiu oczyszczają się dusze ciemnym ogniem materialnym. Ta ciemna kontemplacja wlewa w duszę. czyli pełnymi miłości. 1. czego nie poznawali. że [dusze te oczyszcza i oświeca] ta Mądrość Boża. równocześnie miłość i mądrość.13). Zobaczymy również. 4. Stąd też wynika. że promień przechodzi przez wszystkie. tak w tym życiu oczyszczają się i wybielają ciemnym. Oświeca ją i oczyszcza z jej niewiadomości. jak już mówiliśmy. to jednak każda z nich przesyła ten blask następnej. zaś dalsze otrzymują to oświecenie w mniejszym i słabszym natężeniu. gdyż jest on już czystym duchem. 2. od najwyższych do najniższych. skrócony lub wydłużony. Ubłogoslawienie bowiem nie jest niczym innym. w oczyszczającym ogniu miłości. zrozumiemy. jakie oczyszcza i oświeca aniołów w niebie] (10). odpowiednio do właściwości każdej szyby.

W początkach bowiem tego oczyszczenia duchowego ogień Boży raczej osusza i przygotowuje drzewo duszy. 4). 11). Przy tym oczyszczeniu umysłu za pośrednictwem owej ciemności zdarza się niekiedy. aniżeli je rozpala. a nie widzieć jego światła. a wolę pozostawia oschłą. rozpłomieniając ją miłością. że dobra duchowe. O tym to mówi Dawid w jednym z psalmów: “Rozgorzało serce moje we mnie. (Tak samo można czuć żar ognia. cośmy powiedzieli. jakie sprawia w duszy owa ciemna noc kontemplacji]. nieraz bardziej działa na jej wolę. tj. jakie zazwyczaj przychodzi. W tych ciemnościach bowiem. jak ten ogień ją rozżarza. w rozumie i w woli złączonych tu razem. Nie zawsze jednak odczuwa dusza to rozpłomienienie i udrękę miłości. i również rozum może pojmować. Natomiast do niższego odczucia. gdy dusza pod wpływem działania Bożego oczyści się tak jak aniołowie. można wnosić. choć wola nie miłuje. lub widzieć światło. rozum. Napełnia go poznaniem i światłem Bożym tak miłym i subtelnym. 5). jakie sprawia w duszy owa ciemna noc kontemplacji. Płonie w niej wówczas bez jej współdziałania ten boski ogień miłości tak żywym płomieniem. choć rozum nie pojmuje. . Jest tu bowiem jakby pewne zetknięcie się z Boskością i stanowi początek doskonałego zjednoczenia przez miłość. W miarę jednak. iż zdaje się duszy być żywym ogniem. o jakich mówiliśmy. Kiedy indziej znów przenika rozum. Do tego stanu tak wzniosłego odczuwania i miłowania Boga dochodzi się jednak dopiero po przejściu wielu trudów i znacznej już części duchowego oczyszczania. nie raniąc go światłem. To rozpalenie miłości w obydwóch władzach równocześnie. Nastąpi to wówczas. dając mu poznanie. 6. Stan ten trwa tak długo. Rozdział 13 [O innych skutkach. Wszystko to sprawia Pan według swej woli (por. Z samego już określenia “rozpłomienienie” możemy poznać niektóre błogie skutki. kontemplacja owa i miłosne poznanie udziela się duszy wśród przykrości i udręki miłowania. co później objaśnimy z Bożą pomocą. podobnie jak ogień zawiera w sobie światło i gorąco. którego się spodziewa. dopóki ten sam ogień miłości nie oczyści i nie uduchowi człowieka do tego stopnia. 1 Kor 12.swym blaskiem. że ta mistyczna i miłosna teologia rozpłomieniając wolę przenika równocześni e drugą władzę. iżby mógł błogo wejść w zjednoczenie z tym miłosnym światłem. wola może miłować. że oświecona i wsparta nim wola nabiera w sposób przedziwny gorliwości. a nie czuć jego żaru). że gdy to światło miłosne udziela się duszy. odczuwa rozpłomienienie i gorąco miłości. jest dla duszy wielkim skarbem i rozkoszą. a w rozmyślaniu moim rozpalił się ogień” (Ps 38. a to na skutek głębokiego zrozumienia. Ta ciemna noc kontemplacji zawiera w sobie światło Boże i miłość. jakie jej się tu udziela. nie trzeba tak wielkiego oczyszczenia. rozum zaś pozostawia w ciemnościach. których Bóg udziela duszy biernym sposobem. Dopóki to nie nastąpi. Zdarza się więc czasem. Z tego. 7. 5. l. dusza doznaje czasem oświecenia i wtedy płonie jej w ciemności światło (J l.

Odczuwa bowiem w swym wnętrzu brak dobra tak wielkiego. napełniając ją miłością wzniosłą. czego pragnie. że w porównaniu z tym pragnieniem wszystkie cierpienia zmysłów. ż e trudno je nawet określić. Duch zaś odczuwa tu tak głęboko to. gdyż właśnie te namiętności pomagają jej odczuć tę bierną miłość. Lecz w miejsce tego otrzymuje ona tak wielką miłość i zrozumienie wartości Boga. Nasuwa się tu pewna wątpliwość. dusza nie odczuwa tego rozpłomienienia miłości. rozum i wola. Stąd też możemy twierdzić. jak mówiliśmy. To rozpłomienienie i to pragnienie miłości jest duchowe i bardzo różne od tego. choć nieporównanie większe. . drugi raz inaczej odczuć Boga. Chociaż bowiem i tutaj zmysły mają swą cząstkę. o ile jest wolny. 3. wola bowiem jest wolna. Tym bowiem sposobem wola staje się niewolnicą i traci swą wolność. Zjednoczenie to jest tym doskonalsze i ściślejsze. to jednak korzeń i rdzeń tego pragnienia miłości mieści się w wyższej części duszy czyli w duchu. zdają mu się być niczym. Niekiedy również. Jest zatem raczej doznaniem miłości niż wolnym aktem woli. łączą się raze m obydwie władze. jak już mówiłem. dlaczego w początkach zazwyczaj wola odczuwa bardziej rozpłomienienie i miłość oczyszczającej kontemplacji. I dlatego też rozpłomienienie to można raczej nazwać namiętnością miłości niż wolnym czynem woli. że największą z tego wszystkiego. Dla dotknięć bowiem miłością wola nie musi być tak bardzo oczyszczona ze wszystkich namiętności. co cierpi i odczuwa wśród trudów tej nocy. 2. gdyż ogień miłości nie przeniknął jej jeszcze do głębi. czyli że jej wola tego chce. niż były w nocy zmysłów. że niczym go niepodobna zastąpić. dlatego też mówi się. Tak więc widzimy. Należy tu zaznaczyć. delikatną i mocną. która należycie ocenia Boga. o jakim mówiliśmy w nocy zmysłów. że to rozpłomienienie miłości jest w woli. Ponieważ jednak to doznanie i odczucie odnosi się do woli. Poznanie to jest tak pogodne. gdyż pociąga ją za sobą gwałtowność i siła zapału. choć wola pozostaje oschła. subtelne i rozkoszne dla duszy. im bardziej oczyszczony jest rozum. że w początkach. t j. czy też tej. akt bowiem o tyle jest aktem woli. to zaś nie może stać się bez całkowitego oczyszczenia. 5. Skoro te dwie władze oczyszczają się w równym stopniu. 4. że ta miłość bierna nie przenika tu wprost woli. która ją rozpłomienia. Żar ten bowiem przenika samą substancję duszy i rozbudz a jej odczucia biernym sposobem. częściej bywa jej wola dotknięta owym rozpłomienieniem niż rozum poznaniem. że straciła Boga. jest udręka na myśl. gdy zaczyna się ta noc ducha. a to rozpłomienienie miłości jest raczej biernym doznaniem miłości (11) niż wolnym aktem woli. że dusza jest roznamiętniona jakimś uczuciem. I tak jest rzeczywiście. Czasem bowiem. Zanim jednak dusza dojdzie do tego oczyszczenia. że od samego początku tej nocy dusza jest dotknięta udręką miłości czy to tej. Pozwala ono raz tak. uczestnicząc w trudach ducha. przeto dusza odczuwa rzadziej to dotknięcie poznania niż bierne doznania miłości.Przenika jej rozum poznanie mistyczne. proste. Ponieważ zaś tylko zdolność odbiorcza rozumu (12) może biernie przyjąć czystą prawdę. czyli bez aktualnego zjednoczenia miłości. niż rozum poznanie płynące z tejże kontemplacji? Można na to odpowiedzieć. przenika to światło równocześnie i wolę. czyli rozpłomienia pożądanie woli. lub że jest przez Niego odrzucona.

l). że gdy jej ogrodnik powie. jest jedynie dla jej dobra. od razu (nie zwlekając ani godziny i nie czekając na sposobniejszy czas) przybiegła do Tego. gdy już postąpiła w tym duchowym oczyszczeniu. został zamknięty w grobie. lecz z radością poniosłaby wiele razy śmierć. że gotowa jest na wszystko dla Boga. a nie może ich znaleźć (2 Kri 17. rozbudzają w niej tak wielką siłę. że wszystko wydaje się jej możliwe i sądzi. W upojeniu i uniesieniu tej miłości. Owszem. a tym bardziej nie powoliłby go zabrać. gdyż albo osiąga swój cel. którego miłuje. że takie pytanie. Pogrążona w mrokach. Nie zważała. czego ona szuka i co ona miłuje. Lecz taka już jest gwałtowność i siła miłości. że dusza nie tylko chętnie by zniosła te cierpienia. aby tylko znaleźć Tego. nie robiłaby sobie nic z tych wszystkich zmartwień. Nie patrzy ani nie zważa na nic. że nie można jej długo znosić. Gdyby bowiem ktoś wykradł ciało. lecz że to. I z takimi udrękami i z taką siłą. by Mu sprawić przyjemność. aby Go nie zabrali uczniowie. przynaglana odczuciami woli. Gwałtowność miłości Marii Magdaleny była tak wielka. szuka ta zraniona dusza swego Boga. Taką miłość odczuwała Rachel za dziećmi. Gdyby bowiem mogła się upewnić. Dla tej przyczyny Maria Magdalena wpierw tak bardzo poważana. nie wstydząc się płakać i łzy wylewać wśród ucztujących. że wszyscy inni Go szukają. że wszyscy o niej myślą. albo umiera. co cierpi. inaczej umrę” (Rdz 30. zapieczętowanym i strzeżonym przez żołnierzy. przed świtem jeszcze poszła z wonnościami. Ta niecierpliwa miłość ma taką siłę. z jaką dusza ocenia Boga.Największą zaś męką wśród tych trudów jest zatroskanie. jest tak wielka. 15). 8. jakie by napotkała. Takie właśnie są udręki miłości rozpalające duszę. prosiła ich. O z 13. I mniema. by inni mogli zajmować się czymś innym lub szukać czego innego prócz tego. którą ona miłuje. który już zranił i rozpłomienił miłością jej duszę (Łk 7. chociaż ciemna i bez odczucia. 8). cieszyłaby się wiedząc. gdzie ukrył Umiłowanego. l). i że Bóg nie jest na nią zagniewany. a równocześnie umiera z miłości za Nim. pójdzie i zabierze Go. że tym służy Bogu. że omdlewa z miłości (Pnp 5. było niedorzecznością. 7. gotowa jest podjąć się rzeczy dziwnych i nadzwyczajnych. czy on wykradł ciało i gdzie je położył. że jej Umiłowany. 20. Nie wierzy. 37). iż mniemała. 8). powiedzieli Mu. aby je sama mogła zabrać (tamże. Płomienie te rozpalające duszę wraz z głębokim zrozumieniem. aby Go namaścić (J 20. aby gdy Go znajdą. . 8. że nie ma innej rzeczy godnej pragnienia i wysiłku nad tę. nie powstrzymana jednak żadną z tych przeszkód. chociaż wiedziała. a mniemając. czyli w tych ciemnościach oczyszczających. gwałtowność i żar miłości. nie przyznałby się do tego. mówiła bowiem do Jakuba: “Daj mi dzieci. choćby Go siłą broniono. przywalony wielkim kamieniem. z jaką lwica lub niedźwiedzica szuka swych zagubionych szczeniąt. 6. Wydaje się jej. że wszyscy tak myślą jak ona. Wreszcie. czuje się oddalona od Niego. biorąc rzecz rozsądnie i rozumowo. Miłość bowiem. a nie panując nad sobą w porywie i upojeniu miłości. Zrywa się ona wśród nocy. to upojenie i udręka miłości kazało jej pytać mniemanego ogrodnika. nie zważając na tłum ludzi ani na względy ludzkie. Stąd też i oblubienica wyszła szukać Umiłowanego po ulicach i przedmieściach. jakim skarbem jest Bóg. że nie wszystko jest stracone i nie wszystko się skończyło.

Dusza jednak nie dostrzega go zaraz. Gdy więc to światło przenika duszę. Wiedzieć należy. lecz sprawia mroki i owe cierpienia. jednym słowem. nie oświeca jej natychmiast. Stąd też. Wyjaśniliśmy to już nieco. Z tego. gdy się jej udziela. oraz gwałtowność miłości . można zrozumieć. odczucia i . gdy dusza nie osiągnęła jeszcze doskonałej miłości przez zjednoczenie. Również pamięć. Przyczyną tego jest miłość dodająca jej siły. które dusza odczuwa. czyniąc ją śmiałą i odważną w dążeniu do tej miłości. teraz więc tylko uzupełnimy to wyjaśnienie. Po usunięciu bowiem wszystkich mroków i niedoskonałości zaczynają się duszy ukazywać owe wielkie korzyści i dobra. Wola jej bowiem jest rozpalona. To właśnie jest przyczyną. a raczej. z drugiej jednak strony ma tyle odwagi i śmiałości.zniewalają jej wolę i owładają nią. tj. Oczyszcza ją ze wszystkich odczuć i niedoskonałych nawyków. 11. dlaczego to boskie światło. jak to wnet wyjaśnimy. że dusza na początku odczuwa tylko mroki i zło. Dopiero później. chociaż rozum. tak w części zmysłowej jak i duchowej. zjednoczyć. by jej to boskie światło dało ujrzeć wszystkie swoje dobra. Poskramia i wysusza jej odczucia zmysłowe i duchowe osłabiając i wyniszczając względem nich jej siły naturalne. Godne uwagi jest. A wszystko to czyni Bóg w tym celu. głód jej i pragnienie t ego. co nie jest Nim samym. by się złączyć. co jest w niej. że rozum ludzki staje się boskim przez złączenie z boskim. Wola duszy zostaje również przekształcona miłością Bożą tak. który . że te ciemności i wszystkie inne cierpienia. choć przedtem ich nie widziała. czego jej brakuje. nie są ciemnościami ani cierpieniami ze strony światła. Nie chciałbym tu pominąć wyjaśnienia. by pragnąć zjednoczenia z tymże Bogiem. gdy to boskie światło ją przenika. jak tylko oświeceniem umysłu duszy nadprzyrodzonym światłem do tego stopnia. Tym samym sprawia Bóg. jakich nabyła w błogosławionej nocy kontemplacji. 24). lecz patrzy na to.9. zjednoczenia. naturalnych i zmysłowych. natychmiast udziela jej boskiego światła. czyli na swe mroki i nędzę. Dostrzega je wtedy na skutek łaskawości Bożej. cośmy mówili. o których mówiliśmy. Światło zaś oświeca duszę. tak jak to czyni później. mówi jej. jak wielką łaskę Bóg wyświadcza duszy oczyszczając ją i uzdrawiając twardą próbą i gorzkim oczyszczeniem. będąc światłem duszy. zjednoczona i zespolona z wolą i miłością boską. lecz z winy samejże duszy. którym jest miłość. I “odnawia się jak u orla jej młodość” (Ps 102. że staje się wolą boską. czego dusza nie osiągnęłaby nigdy sama. 10.według Boga jest stworzony” (E f 4. by miłowała naprawdę. spekulatywnych i duchowych. że dusza. czując się z jednej strony tak nędzną i niegodną Boga wśród tych ciemności oczyszczających.wedle słów Apostoła . że jest niegodna i nędzna. kocha na sposób boski. aby się doskonalić w dobru. gdyż nie miała jeszcze tego nadprzyrodzonego światła. jakie miała co do rzeczy doczesnych. że dusza niejako umiera dla wszystkiego. zrównać i upodobnić do przedmiotu umiłowanego. To wszystko zaś nie jest niczym innym. będzie zdolna. by widziała te ciemności. Zaciemnia jej władze wewnętrzne i opróżnia je ze wszystkiego. co jest bliższe jej. Właściwością zaś miłości jest pragnienie. w miarę jej oczyszczenia przez poznanie i poczucie tego zła. będący w ciemnościach i jeszcze nie oświecony. 5) i zostaje “przyobleczona w nowego człowieka. by duszę ogołoconą i wyzutą ze starego człowieka przeobrazić w nowego.

Stąd oblubienica. Tego dzieła przemienienia duszy. Trzeba więc koniecznie. który chcąc dobrze wykonać jakieś dzieło. gdy już śpią w spokoju wszyscy jej domownicy. Potrzeba również. Z tego też powodu słusznie i stosownie dołącza dusza niezwłocznie trzeci wiersz tej strofy: O wzniosła szczęśliwości! Rozdział 14 [Przytacza w nim i wyjaśnia trzy ostatnie wiersze pierwszej strofy]. by dokonać tak heroicznego i tak niezwykłego dzieła. One bowiem rozbudzone niepokoją duszę. będące właśnie mieszkańcami jej domu. 36). Musi więc oddalić się od wszystkiego i wyjść na zewnątrz. pragnąca Go znaleźć. pokąd te pożądania są żywe i czynne. gdy już wszyscy domownicy spoczywają. Ta wzniosła szczęśliwość. Gdy chata moja była uciszona. przeszkadzają jej w osiągnięciu dobra i nie dozwalają. Wychodzi tu bowiem dusza. niż pomagają w osiągnięciu dóbr nadprzyrodzonych w zjednoczeniu miłości. wzniecając w niej udręki miłości jedynie dla samego Boga. pytała: “Któż mi to da. jaka ogarnęła duszę. by od nich się uwolniła. by móc pomieścić w sobie te dobra nadprzyrodzone. ukrytym i wśród . aby mu nikt nie przeszkadzał. jakim jest zjednoczenie jej z Boskim Oblubieńcem. niebiańską i więcej boską niż ludzką. gdy się już uciszą i uspokoją za pośrednictwem tej ciemnej nocy wszystkie jej przyziemne działania namiętności i pożądań. dokonuje Bóg za pośrednictwem tej nocy.1). Dusza taka staje się już wtedy duszą z nieba. gdyż Umiłowanego może spotkać jedynie w samotności. Bierze tu dusza porównanie z człowieka. co sama wyraża zaraz w następnych wierszach: Wyszłam nie spostrzeżona. wyłączywszy jakąkolwiek rzecz. I to są owi “domownicy”. jak widzieliśmy. jest wynikiem tego. aby ich działania wraz z poruszeniami zostały uśpione w tej nocy. że są “nieprzyjaciółmi człowieka” (Mt 10. o których mówi nasz Boski Zbawiciel w Ewangelii. jakie Bóg sam zlewa na duszę sposobem biernym. Wszelkie bowiem działanie i czynności naturalne raczej przeszkadzają. wychodzi z domu w nocy i wśród ciemności. Oświeca ją i rozpłomienia boskim sposobem. Bracie mój. Zjednoczenia tego nie osiągnie dusza. abym Cię odnalazła sama na dworze i złączyła się z Tobą mą miłością?” (Pnp 8. aby nie przeszkadzały duszy w osiągnięciu dóbr nadprzyrodzonych zjednoczenia miłości z Bogiem. 1. Zresztą [wszelkie zdolności] naturalne są niewystarczające. tzn. by dla osiągnięcia swego upragnionego celu ta dusza rozmiłowana wyszła wśród nocy.wszystkie pożądania zostają przemienione i urobione wedle Boga i na sposób boski.

czyli nie mająca przeszkód ze strony naturalnych odczuć itd. aby dojść do zjednoczenia duchowego w doskonałej miłości Bożej. iż nie należy sądzić. Muszą więc wszystkie władze duszy być uspokojone i czekać biernie na przyjęcie tych łask. . jak nędzne i niewolnicze było jej życie. O niektórych z tych dóbr będziemy mówili w następnych strofach. w ukrycie wtulona. gdy się posługiwała działalnością swych władz i pożądań. Przez tajemnicze schody osłoniona. OBJAŚNIENIE l.które zostały uśpione i umorzone. że gdy przechodziła wśród tej nocy i ciemności przez takie zawieruchy ucisków. z jaką słusznością opiewa dusza radosną szczęśliwość. była narażona na .. zostawszy w opuszczeniu i w ciemnościach tej nocy. czyli uciszył wszystkie jej władze. Strofa druga Bezpieczna pośród ciemności. odpowiadając na pewien domyślny zarzut. 3. która tego doświadczyła. odczucia i pożądania tak zmysłowe. Gdy moja chata była uciszona. troski i przerażenia. Przypadła więc duszy ta wzniosła szczęśliwość. bo Bóg uśpił wśród tej nocy wszystkich jej domowników. Wtedy ona nie spostrzeżona. wątpliwości. przez które by mogły przeszkodzić duszy w tym wyjściu ze siebie samej i chaty swej zmysłowości . jaką prawdziwą wolnością. Wtedy można będzie zrozumieć jeszcze jaśniej. O jak wzniosłą szczęśliwością jest dla duszy ta możność wyzwolenia się z chaty swej zmysłowości! Może to zrozumieć jedynie dusza. jakim bogactwem skarbów niewymownych jest życie czysto duchowe. 2. ilu niedoskonałościom podlegała. Poznaje. Widzi wtedy jasno. Opiewa dusza w tej strofie [jeszcze] niektóre cechy ciemności tej nocy i wyraża jeszcze raz swe szczęście. jako przejście przez ową straszną noc. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. Rozdział 15 [Przytacza drugą strofę i daje jej objaśnienia]. Teraz zaś widzi. jak i duchowe. jakiego doznała w tych ciemnościach. namiętności. Mówi mianowicie. nie mieszając się do tego swym nieudolnym działaniem i niską skłonnością.wychodzi.milczenia. aby nie mogły nic spostrzegać ani odczuwać swym nieudolnym działaniem.

w ciemnościach tej nocy zyskała bardzo wiele. w jaki sposób dusza będąc w ciemności idzie bezpieczna]. błądzi i zachowuje się niewłaściwie. Rozdział 16 [Objaśnia. Pamięć zanika. czyli z jej działań oraz pożądań wewnętrznych i zmysłowych (Oz 13. nie mogąc zrozumieć niczego. tj. do czego nie powinna. Następuje teraz wiersz: Bezpieczna wśród ciemności. ani szatan nie znajduje już środka. pożądań i władz zmysłowych. o których nikt w domu nie wiedział. Z tych też powodów mówi tu dusza. Nadto uwalnia się nie tylko sama od siebie. skłaniając się do tego. a to w tym celu. Wśród tej nocy zatem pożądania zmysłowe i duchowe zostają uśpione i umartwione. że choć w ciemnościach szła bezpieczna. 1. od świata i szatana. Gdy bowiem zostaną zgaszone jej odczucia i działania. Owszem. Gdyby bowiem były one rozbudzone i czynne. jak to również w swoim miejscu objaśnimy. przeciwnie. osłoniona liberią o trzech barwach. że zguba duszy przychodzi na nią od niej samej. Uwalniała się bowiem i wymykała niespostrzeżenie swoim przeciwnikom. o których później mówić będziemy. Bóg zaś mówi: “Tylko we mnie ratunek twój” (tamże). przez poznanie i przez swe odczucia. rozumowania. rozum wchodzi w ciemności. zabezpiecza się tym samym od błędów. Stąd więc. o której tu [dusza] mówi. 9). Po uwolnieniu się więc ze . Odczucia duszy również zostają osłabione i stłumione. Wyzbywszy się zaś tych wszystkich swoich działań i dążeń. tak iż w niczym nie doznają pomocy. w której szła dla dokonania swego dzieła tak osłoniona i w ukryciu. odczucia i namiętności zostały uśpione. jak już mówiliśmy. przyprawiając ją o cierpienie i jakby oddalając ją od Boga. Zazwyczaj bowiem dusza błądzi jedynie przez swe pożądania. przeszkadzającym jej na tej drodze. Wszystkie one bowiem zaciemniają się tej nocy pod względem swego światła naturalnego. tym idzie bezpieczniej. otrzymały światło nadprzyrodzone. dotyczy. a wszystkie inne władze próżne i bezczynne. wewnętrznych i duchowych. Wychodziła tajemniczymi schodami. ani świat. 2. im dusza bardziej jest pogrążona w ciemnościach i bardziej też opróżniona ze swych działań naturalnych. nie pozwoliłyby jej iść naprzód. Wyobraźnia duszy zostaje związana i nie może się zajmować żadnym dobrem. tak iż nie mogą kosztować nicz ego. 3. Bo też często przekracza tu lub nie zachowuje właściwej miary. by wyzbywszy się tego naturalnego światła.niebezpieczeństwo zatraty. iż nie mogła iść bardziej bezpieczna. Schody te to żywa wiara. Przyczyna tego jest jasna. Nad tym wszystkim unosi się gęsta i ciężka chmura przytłaczająca duszę. zarówno boskiego jak i ludzkiego. upodobania. A najważniejsze jest to. Ciemność. W ciemnościach nocy szła jakby w zmienionej szacie. że wśród tej oczyszczającej nocy jej pożądania. Mówi bowiem prorok. za pomocą którego mogliby z nią walczyć. umartwione i zgaszone. wola oschła i uciśniona. lecz [także] od innych nieprzyjaciół.

Stąd też łatwo zrozumieć. Jest rzeczą jasną. jaką się przyjmuje. nie będzie to jednak na sposób boski i duchowy. Potrzeba więc. Zwracają oni bowiem swe władze ku tym rzeczom boskim z takim usposobieniem jak i ku innym. zarozumiałości. aby tutaj zostały zaciemnione także w materii tych rzeczy boskich. że coś z tego jest nadprzyrodzone i duchowe. Władze naturalne nie mają odpowiedniej czystości. gdyby było miejsce po temu. że wraz ze swymi pożądaniami i władzami dochodzi do zjednoczenia z Bogiem. Przyjmują je one na swój sposób. daje jej korzyść i bezpieczeństwo. które [w swych władzach] mają mnóstwo smaków. Te dobra nadprzyrodzone nie przychodzą od człowieka do Boga. lecz przeciwnie. odczuwania i kosztowania rzeczy boskich. 17). jest przyjmowana na sposób przyjmującego” (13). moglibyśmy wykazać. zyskuje wiele. Nasuwa się tu pewna wątpliwość. by dusza była pozbawiona swego działania i upodobania również co do tych rzeczy duchowych. lecz jedynie po ludzku i naturalnym sposobem. jeżeli “Ojciec światłości” (Jk l. Jeżeli dusza przyglądnie się temu. że tych wszystkich rzeczy duchowych nie można odczuć duchowo i po Bożemu. tylko od Boga do człowieka. godnego i wzniosłego przyjmowania. ono zaś te władze przemienia na boskie i niebiańskie. Pomaga im zaś ku temu pewna naturalna łatwość. lecz zawsze na sposób ludzki. tak jak odczuwa się inne rzeczy. a tymczasem są to tylko naturalne i ludzkie akty pożądania. siły ni zdolności do przyjęc ia i smakowania rzeczy nadprzyrodzonych na im właściwy sposób. próżnej i fałszywej radości i od wielu innych tym podobnych błędów.swych niedoskonałości zyskuje dusza natychmiast to dobro. I choćby wtedy otrzymały smaki i obcowanie nadprzyrodzone i boskie. wyzbywają się niskiego i ludzkiego sposobu przyjmowania i odczuwania rzeczy boskich. owszem nawet mniej. pychy. Jeżeli działanie Boże samo z siebie przynosi dobro dla duszy. Odpowiadam na to. 4. że potrzeba. to jest ludzki i nieudolny. że jest wiele osób. Według twierdzenia Filozofa “wszelka rzecz. że w c zasie trwania tych mroków jej pożądania i władze rzadko kiedy zwracają się do rzeczy niepożytecznych lub szkodliwych. to dlaczego wśród tej nocy zaciemnia Bóg jej pożądania i władze odnośnie do tych dóbr? Nie kosztuje ich tu bowiem dusza i nie zaznaje więcej niż innych rzeczy. Nie pomoże tu żadne ćwiczenie swych władz i upodobań ni żadne rozmyślania o rzeczach boskich. 17) nie udzieli ich woli i pojęciu ludzkiemu z góry. i może nawet myślą. skłonności uczuciowych i działań tyczących Boga i rzeczy duchowych. że smakuje tych rzeczy. . czyli na boski sposób. że idąc wśród tych ciemności. I choćby ktoś sądził. zobaczy dobrze. 5. gdyż nabywa wiele cnót. Tym samym zaś władze i pożądania duszy czynią się sposobnymi i zdolnymi do nadprzyrodzonego. lecz tylko nieudolnie i naturalnie na swój sposób. jak już mówiliśmy. Osłabion e i unicestwione w działaniu naturalnym. jaką osiągnęli w kierowaniu swych pożądań i władz do różnych przedmiotów. Do tego jednak można dojść jedynie przez śmierć starego człowieka (Jk l. Jest ona zabezpieczona od próżnej chwały. W tym przedmiocie. nieudolne i zbyt naturalne. Władze jej bowiem i pożądania są jeszcze nie oczyszczone. nie mogłyby ich przyjąć należycie. nie tylko nie idzie na zgubę.

Choćbyś bowiem nie wiem jak się wysilał. mniema dusza. kiedy dusza otrzymuje zmianę na lepsze i postęp dzieje się to drogą. że tą drogą idzie się na zgubę. gdzie byś ty nigdy nie doszedł z pomocą twych oczu i nóg. Jak bowiem mówiliśmy. zawsze idzie na ślepo. co przedtem znała i odczuwała. Nie mając jeszcze doświadczenia w tej nowości. nie dokonasz ni czego tak doskonale i bezpiecznie. poruszenia i czynności wewnętrzne duszy są naturalne. sam Bóg jest tu mistrzem i przewodnikiem tej ślepej duszy. odnosi wśród ciemności nowe korzyści. a idzie tam. [swe odczucia oschłe i uśpione. gdyby nie opuścił znanych już dróg i nie wszedł na nowe.6. że wychodzi. Podobnie jest z tą duszą. Droga cierpienia jest bowiem o wiele bezpieczniejsza i korzystniejsza niźli droga radości i działania. Przyczyną. Tak samo ten. choćbyś się najwięcej wysilał. Jest ona w położeniu podróżnego. pozostaje więc w wątpliwościach. sprawiającej. dusza oczyszcza się i nabiera większej mądrości i roztropności. dla której dusza wśród tych mroków jest bezpieczna. nie poprzestając na dotychczasowej wiedzy. gdy ujrzysz swe pożądania zaciemnione. tak aby te zupełnie zanikły. że . niż zyskuje. dla której dusza. gdy sam Bóg ująwszy twe ręce prowadzi cię jak ślepca wśród ciemności. jest to. zaciemnia się i zbacza od pierwotnego sposobu postępowania. oraz kiedy są równocześnie duchowe i naturalne. bo gdyby nie porzucił dotychczasowej. że w cierpieniu wyrabiają się i pomnażają cnoty. ale także zyskuje i postępuje. Jest jeszcze inna przyczyna. że tutaj cierpi. że aby czynności i wewnętrzne poruszenia duszy mogły być pobudzone przez Boga na sposób boski. 8. zaś w swoich radościach i czynach ujawnia tylko swą słabość i niedoskonałość. jasne jest jednak. Doprowadzi cię bowiem tam. Jeżeli w dalszym ciągu tego traktatu nasunie się okazja. Nie ma on przewodnika i sam nie zna drogi. że raczej traci tutaj coś. nic by nie postąpił i nigdy nie doszedłby do czegoś nowego. jakiej się najmniej spodziewa. nie martw się tym. 7. muszą być najpierw zaćmione. człowieku duchowy. Tym samym zyskuje ona niezrównane dobra. kiedy obcowanie z Bogiem. swe władze niezdolne do żadnego ćwiczenia wewnętrznego]. że traci to. że nie mógłby przyjść w nie znane okolice ani zdobyć nowych wiadomości. owszem. . kto się chce doskonalić w jakimś zawodzie lub sztuce. którymi nigdy nie szedł. Rozumiejąc to weseli się naprawdę i mówi: Bezpieczna pośród ciemności. gdzie sama nie wie i nie odczuwa. która idąc sama i nie wiedząc dokąd. Po wtóre dlatego. że w cierpieniu nabywa dusza sił Bożych. Czuje bowiem. lecz uważaj to za szczęście! Wtedy bowiem uwalnia cię Bóg od ciebie samego i bierze ci z rąk twoje władze. podamy pewne znaki rozpoznawcze. idąc w ciemnościach. jak teraz dokonasz. ta mianowicie. najczęściej myśli. Tu tylko zaznaczamy. Najpierw dlatego. a kiedy czysto duchowe.jak zwykle. zdany na wskazówki innych. uśpione i uciszone w swych zdolnościach i czynnościach [naturalnych]. z przyczyny nieczystości i niezgrabności twych rąk. O. 9. dążącego w nie znane [z doświadczenia] strony nowymi i nie znanymi z doświadczenia drogami. nie tylko idzie bezpieczna.

że “Bóg uczynił ciemność kryjówką swoją i namiotem Jego jest ciemna woda w obłokach powietrznych” (Ps 17. tym gęstsze mroki i głębsze odczuwa ciemności. którego “światłość zaćmiła się we mgle jego”. 13). i względem wszystkich rzeczy odbiera jej apetyt. że tym samym oswobadza ją i uwalnia ze wszystkiego. gdy bardziej jednoczy je z Sobą. którym jest sam Bóg. co jest dla nas zrozumiałe i jasne. jakie by jej mogły wyrządzić stworzenia. czyli w owej ciemnej mądrości. Światło duchowe Boga je st tak niezmierne i tak przewyższa wszelkie pojęcie naturalne. Daje mu pożywien ie lekkie i odpowiednie tak w smaku. by go nie zawiało powietrze i nie szkodziło mu światło. O nieszczęśliwa dolo naszego żywota! W jakim niebezpieczeństwie tutaj żyjemy i z jaką trudnością poznajemy prawdę! To. którymi są jej domownicy. Im bardziej bowiem ktoś zbliżyłby się do słońca. 14). ukryjesz ich . Postępuje On tutaj z duszą tak. Jeśli więc chcemy być pewni drogi. 12. który powienien by prowadzić do Boga. Światło to tak pochłania i wciąga w siebie duszę wśród tej ciemnej nocy kontemplacji i stawia ją tak blisko Boga. drogim i cenionym. czyli jej zmysły i władze! 13. Ta ciemna woda w obłokach powietrznych to nic innego. które są dla bezpieczeństwa i straży duszy.10. 30). Paweł (7 Kor 2. Wtedy dusza będzie bezpieczna od nieprzyjaciół. jest dla człowieka największym mrokiem. obłoki dla rozumu naturalnego. tym większe mroki i cierpienie sprawiłby jego blask na skutek słabości i nieudolności wzroku ludzkiego. gdyż jest ona najbliższa Bogu. Obtenebrata est in caligine ejus (Iz 5. Najważniejsza jednak przyczyna. I choć dusza pozostaje tu wśród ciemności. o której właśnie mówimy. sprawia w niej ta ciemna kontemplacja. Do tego bowiem stanu odnoszą się słowa. dla której dusza wśród tych ciemności idzie bezpieczna. co w Bogu jest największym światłem i jasnością. jak i co do wartości odżywczej. 12). co jest najjaśniejsze i najprawdziwsze. pierwszy uwodzi go i oszukuje. w którym On przebywa w tych chwilach. Tłumaczy to również [Dawid] w tym samym psalmie. co jest w pobliżu Boga. Tak więc to. czego najwięcej powinniśmy szukać. W tej nocy dusza jest dobrze osłoniona i ukryta w owej “ciemnej wodzie”. musimy zamknąć oczy i wejść w ciemności. jak to mówi św. by go nie drażniły odgłosy kroków lub hałas domowy. 11. tak również i dla duszy jest ona doskonałym schronieniem i bezpieczeństwem. jest jakby ukryta i zabezpieczona od siebie samej i od wszystkich szkód. jak postępuje ktoś z chorym człowiekiem. Jak Bogu samemu służy ta woda jakby za namiot i mieszkanie. będącej blisko Boga. choć jest to dla nas najgorsze i na każdym kroku szkodliwe. Idziemy za tym. zostaje oślepiona i pogrążona w ciemnościach. Wszystkie te właściwości. Uciekamy też od tego. tylko owa ciemna kontemplacja i Mądrość Boża w duszach. tj. im bardziej zbliża się do Boga. gdy mówi: “Przed blaskiem w oczach Jego rozeszły się obłoki” (Ps 17. które mówi Dawid w innym psalmie: “Osłaniasz ich zasłoną Oblicza Twego od zamieszek ludzkich. W jak wielkim niebezpieczeństwie i niepewności żyje człowiek! Jego bowiem wzrok. jakby namiot. Dusza również. a to z powodu swej słabości. Zamyka go wewnątrz pokoju. Dusza jest tu więc zostawiona pod opieką. Odczuwają ją dusze jako coś. aby mogła osiągnąć swe zdrowie. co nie jest Bogiem. Dlatego właśnie mówi Dawid w psalmie 17. wydaje się nam ciemne i niepewne. że gdy dusza zbliży się do niego. leży w samym świetle. W tym celu Jego Majestat trzyma ją na diecie i poście.

chociaż w ciemności. bolesna i mroczna woda Boża umacnia duszę. Należy najpierw wyjaśnić trzy właściwości wyrażone przez trzy słowa tego wiersza. że szła bezpieczna pośród ciemności. Jest tu mowa o całkowitym bezpieczeństwie. Jest jeszcze inny powód. Takim więc sposobem wychodzi dusza sama z siebie i ze wszystkich stworzeń. czy też ze strony innych stworzeń. tzn. należą do samej ciemnej nocy kontemplacji. Co do pierwszych dwóch wyrażeń. które pochodzą czy to ze strony ciała. Zastanawia się i bada siebie. Tutaj bowiem wszystkie pożądania. czego jej najbardziej potrzeba. a wszystko to czyni z pilnością o wiele większą aniżeli przedtem. Ta ciemna miłość łączy się w niej z wielką czujnością i staraniem wewnętrznym o to. tzn. co ma czynić lub czego zaniechać. Woda ta. odnosi się do duszy. pokrzepia i umacnia duszę w tym. o której mówimy. Zaś być “ukrytym w namiocie Bożym od przeciwieństwa języków”. . Objaśnimy to z osobna. a jako jedyny cel mają służbę swojemu Bogu. Przez tajemnicze schody osłoniona. co by było obrazą Boga i nie zaniedbać tego. przez którą idzie do zjednoczenia miłości i którą nazywa tajemniczymi schodami. w jaki ma postępować wśród tej nocy. l. idzie bezpieczna. dusza używa ich w tej strofie na oznaczenie ciemnej kontemplacji. tj. siły i władze duszy są skupione w sobie i oderwane od wszystkiego. znaczy być umocnionym przez tę ciemną kontemplację do walki z wszystkimi trudnościami.w namiocie Twoim od przeciwieństwa języków” (Ps 30. jakie by mogły przyjść duszy ze strony ludzi. Albowiem “być osłonionym w Obliczu Boga od zamieszek ludzkich”. gdy mówiliśmy o jej udrękach miłości. którym owa ciemna. co się odnosi do Jego służby. bezpieczna pośród ciemności. osłoniona. chociaż ciemna. znaczy być zanurzonym w tej “ciemnej wodzie”. że ma ona dwie te właściwości. by przyjść do słodkiego [i rozkosznego] zjednoczenia miłości z Bogiem. by tylko Boga zadowolić. i mając swe władze zaciemnione. Dwa z nich. że dusza. czyli do sposobu. jak owa ciemna kontemplacja jest ukryta]. Dusza. tajemnicze schody. Czyni to jednak wśród ciemności i utrapień. Rozdział 17 [Objaśnia. 21). Na skutek tego działania dusza czuje w sobie stanowczą i mocną wolę. Nazywa ją tak również dlatego. będąc również uwolniona od wszelkich pożądań i odczuć. czy w czymś nie obraża Boga. Trzecie słowo. ułatwiający nam zrozumienie. która według słów Dawida tworzy jakby “namiot” Boga. I dla tych powodów dusza słusznie mówi. Jest to męstwo. że jest tajemnicza i podobna schodom. by nie dopuścić się niczego. pozostaje wolna od wszystkich niedoskonałości sprzeciwiających się duchowi. nie mniej ważny niż poprzedni. 14.

Wiedza ta. Jest to więc dla nich rzecz ukryta. że przewyższa wszelkie zmysły. Mądrość bowiem tej kontemplacji jest mową Boga. a dusza nie umie nic o niej powiedzieć. Mądrość ta jest dla duszy tak ukryta. Mądrość ta jest bowiem bardzo prosta. jak na przykład zmysły. lecz również i dla skutków. Jest również tajemnicza i w późniejszym oświeceniu. nie umie jej nazwać ani określić. ani barwy. Jeżeli tak jest z przedmiotami. że wyobraźnia była tu niema i daleka. ma właśnie tę cechę. jak się to dzieje. A nie tylko dusza nie rozumie tej kontemplacji. jakie sprawia w duszy. lecz nikt. Mamy na to świadectwa i przykłady w Piśmie świętym. a” (l. o ileż trudniej będzie z tym. I słusznie. kiedy powiada do Boga. przeto określa ją tu jako tajemniczą. . ani rozum. a nawet. Jednakże nie tylko dlatego nazywa się kontemplacja owa tajemniczą. Jest ona bowiem ukryta w mrokach i przykrościach oczyszczenia. jakby wyrazić to wzniosłe poznanie i tak delikatne uczucie duchowe. Nic zatem. już nie umie i nie potrafi mówić. ustaje i milknie cała harmonia i zdolność zmysłów. jest to teologia mistyczna. Stąd zarówno zmysły jak i wyobraźnia. nawet szatan. bez udziału rozumu i innych władz. tak zewnętrznych jak i wewnętrznych. że nie potrafi ona nazwać jej ani określić. jak to mówi oblubienica w Pieśni nad pieśniami (2. ani zmysły naturalne.2. I choćby nie wiem jak się wysilała i szukała różnych określeń. nie śmiał uprzytamniać sobie tego wyobraźnią wewnętrzną. choć dusza jasno widzi i poznaje. gdyż nie wiedzą jak. że odczuwa tę miłą a nieznaną mądrość. Tomasz. nie może tego pojąć. 3. które zmysły mogą ogarniać. pozostanie ona zawsze tajemnicza i niewypowiedziana. choćby i chciał. I gdy ono przychodzi. Choć ją więc widzi i wie. czy ją określić. nie udziela się rozumowi spowita czy ukryta w jakiejś formie czy obrazie uchwytnym przez zmysły. przez które nie przeszła i które nie pochwyciły ani jej szaty. Niemożliwość wyjawienia tych przeżyć i wypowiedzenia ich zewnętrznie wskazał Jeremiasz. 10). lecz Duch Święty wlewa ją i rozrządza w duszy. 4. który zobaczył rzecz nigdy nie widzianą i do niczego niepodobną. 6). czyli mową czystego ducha do czystego ducha duszy. jak mówi św. będąc czysto duchowe i dokonując się w najgłębszej istocie duszy. co nie jest czystym duchem. nie mogą sobie z niej zdać sprawy ani jej sobie wyobrazić. że odkąd z Nim rozmawia. a tam nie może dotrzeć ani szatan. 32). by sformułować coś z tej mowy Bożej i nie była w ogóle zdolna czegokolwiek z niej przyjąć. ogólna i duchowa. Ponieważ wiedzę tę osiągają nie władze duszy. gdy już wśród jasności udziela się duszy ta mądrość. A przecież działanie Boże. udziela się duszy przez miłość (14). jak stwierdzają Dzieje Apostolskie (7. że jest. Czuł bowiem. Najpierw nazywa dusza tę ciemną kontemplację tajemniczą. a. której nie znają i o której nic nie potrafią powiedzieć ani jej pragnąć. bo jak już mówiliśmy. którą teologowie nazywają mądrością [ukrytą]. gdyż me znajduje sposobu ani możności. Podobną nieudolność zmysłów wewnętrznych i wyobraźni odnośnie do tych rzeczy wykazał Mojżesz stojący w obliczu Boga przed płonącym krzakiem (Wj 4. Bowiem Mistrz pouczający duszę znajduje się substancjalnie w jej wnętrzu. który podczas rozmowy z Bogiem nie umiał nic rzec jeno: “A. co nie przychodzi przez zmysły. Udzielenie to dokonuje się w ukryciu i wśród ciemności. 4) i dusza sama nie może zrozumieć. gdy mądrość miłości udoskonala duszę. Jest tu podobnie jak z człowiekiem. by ją wyjaśnić.

że jest drogą. Nie zdarza się to jednak nigdy. Ta właściwość boskiej kontemplacji. Dla tej przyczyny osoby idące tą drogą. Czuje wtedy. że jest całkowicie oderwana i oddalona od wszelkiego stworzenia. A ponieważ ta droga jest całkowicie nieznana pojęciu ludzkiemu. Poznaje również dusza jak niskie. jak na przykład widzenia. ani po Bożemu. Owszem. a tym bardziej wyrazić zwykłymi ludzkimi słowami i dlatego słusznie nazywa ją tajemniczą. Nie mogą jednak wyrazić. więc dusza idzie po niej nic nie rozmiejąc ani po ludzku. które by chciały to przedstawić innym dla upewnienia się. że jest ona nadprzyrodzona. 7. jakiego tu używamy. Wprowadza ją bowiem ta mądrość w samo źródło wiedzy miłosnej. im wyżej jest wzniesiona ponad wszelkie doczesne stworzenie. jakimi są. jakich w tym życiu używamy odnośnie do rzeczy boskich. [jako że nie umieją i nie mogą]. gdy się ich szuka. gdy ta kontemplacja jest tak prosta. że dusza ich jest zaspokojona. 31). Ta przepaść mądrości tak wysoko podnosi wówczas i uwielmożnia duszę. Również KrólProrok mówi o tej drodze duszy. odczuwają wielki opór przy mówieniu o tych sprawach. cnotliwe i bojaźliwe. a mianowicie. ani kto wyszukałby ścieżki jej” (3. niewystarczające i niewłaściwe są wszelkie określenia i słowa. bo tej nie można wyrazić. afekty itp. że widzi ona jasno. Widzi. kto mógłby znać drogi jej. przestrzenniejsza i samotniejsza.5. zwracając się do Boga: “Błyskawice Twoje okrąg ziemi . że nie może jej dosięgnąć. dzięki tej formie czy jakiemuś podobieństwu. ukojona i zadowolona. jakby ją umieszczono w jakiejś najgłębszej i nieogarnionej samotności lub na jakiejś bezbrzeżnej i niekończącej się pustyni. lecz tylko wtedy. miła i miłosna. Samotność ta jest tym bardziej rozkoszna. jak dusza odczuwa tę kontemplację. Wtedy bowiem przyjmuje to dusza w jakiejś formie podpadającej pod zmysły i dlatego też. I dusza czuje się w niej tym bardziej ukryta. gdy się je znajdzie i gdy się ich doświadcza. im jest głębsza. lecz również stąd. że jest tajemnicza i wyższa ponad wszelkie pojęcia naturalne. odczuć i wyrazić te rzeczy tak. Jedynie można to osiągnąć w świetle tej mistycznej teologii. Inaczej się rzecz przedstawia. jak już mówiliśmy. rzeczy i doskonałości boskich nie zna się i nie pojmuje takimi. dla którego ta mądrość mistyczna nazywa się tajemniczą. Mówiąc bowiem językiem mistycznym. choćby najbardziej wzniosłym i uczonym. iż dusza widzi jasno. dlatego też nazywa się ukrytą. zwłaszcza. dokąd nie może dotrzeć żadne stworzenie. że nawet sama dusza zaledwie ją odczuwa. pochodzi nie tylko stąd. Dusza oświecona tym światłem z całą prawdą poznaje. jak niskie i nieudolne są wszystkie stworzenia wobec tej najwyższej mądrości i zmysłu boskiego. która prowadzi i podnosi duszę do doskonałości i zjednoczenia z Bogiem. jeśli chodzi o czystą kontemplację. że ukrywa ona duszę w sobie. może je wypowiedzieć. W tej myśli mówi prorok Baruch o Mądrości Bożej: “Nie ma. Jest jeszcze i drugi powód. że niemożliwe jest sposobem naturalnym. poznać. gdy dusza odczuwa coś szczegółowego. Czasem bowiem do tego stopnia ogarnia duszę i pochłania ją w swej tajemniczej głębi. chyba tylko przez ogólne określenia i podobieństwa. jak one są. Tyle tylko mogą wówczas powiedzieć. 6. i że odczuwają Boga i czują się szczęśliwe w tym stanie. nie umieją tego i nie mogą wyrazić.

2. jak i do schodzenia w dół. Następnie możemy nazwać tę kontemplację schodami. którymi prowadzi On dusze. jak dla zmysłów ciała są ukryte i niepoznawalne ścieżki na morzu. Najpierw dlatego. że jak schodami (15) wstępuje się w górę i zdobywa dobra i skarby umieszczone w fortecach. w jaki sposób ta ukryta mądrość jest również schodami^ Wiele jest ku temu powodów. w jaki sposób ta tajemnicza mądrość jest także schodami]. jest na morzu i ścieżki Jego na wodach wielkich. Określenie zaś. a uniżając w niej samej. Błyskawice bowiem Boże. że nie można ich poznać. a mianowicie. oglądać będą Boga nad bogi na Syjonie” (Ps 83. “Każdy bowiem. Przez te obłoki rozumie się tu drogi i ścieżki. kto się wywyższa. Bóg jest bowiem skarbem twierdzy Syjonu. wznosi się dusza. mające dojść do najściślejszego zjednoczenia z Jego Mądrością. z powodu czego “nie znać ich śladów”. które zgotował. Toteż w Księdze Joba znajdujemy w związku z tym przedmiotem następujące słowa: “Czy znasz ścieżki obłoków wielkie i doskonałe umiejętności?” (37. jest mądrością tajemniczą. cośmy powiedzieli. poznaje i osiąga dobra i skarby niebieskie. nie wiedząc w jaki sposób. 19-20). jakie w niej sprawia ta kontemplacja. a śladów Twoich znać nie będzie” (Ps 76. będzie wywyższony” (Łk 14. Ścieżki bowiem i drogi Boga. oświecające okrąg ziemi. Na morzu jest droga Twoja i ścieżki Twoje na wodach wielkich. pójdą z mocy w moc. którą tu dusza postępuje. aby się wypełniło to. będzie poniżony. Również ta tajemnicza kontemplacja udziela się duszy podnosząc ją do Boga. 12). co mówi Mędrzec: “Przed upadkiem podnosi się serce człowiecze. gdyż schody służą zarówno do wstępowania w górę. podnosząc je i udoskonalając w swej mądrości. oznacza. Rozdział 18 [Wyjaśnia. którego pomoc jest od Ciebie! Ułożył wstępowania w sercu swoim przez padół płaczu na miejsce. którymi Bóg prowadzi dusze. Działanie bowiem prawdziwie Boże ma tę właściwość. prowadząca duszę do Boga. . Z tego. czyli żywota wiecznego. 11). wyrażają oświecenie. l. Wszystko to w znaczeniu duchowym odnosi się do naszego przedmiotu. 6-8). Na tej drodze bowiem uniżać się znaczy podnosić się. tak również przez tę ukrytą kontemplację. a przed sławą bywa uniżone” (Prz 18. a podnosić się znaczy uniżać się. Pozostaje nam jeszcze rozważyć drugą sprawę. że ta kontemplacja. Toteż Bóg każe jej zwykle po tych schodach iść w górę. 16). Daje to zrozumieć wyraźnie Król-Prorok. Prócz tego cnota pokory jest wielkością duszy. wzruszyła się i zatrzęsła się ziemia. a kto się uniża. która się w niej ćwiczy. jakie ta boska kontemplacja sprawia we władzach duszy. że droga Boża. wynika. że równocześnie uniża i podnosi duszę.oświecały. mówiąc: “Błogosławiony mąż. Wzruszenie zaś i trzęsienie ziemi oznacza bolesne oczyszczenie. by tę tajemniczą kontemplację nazwać schodami. 8. Albowiem da błogosławieństwo zakonodawca (Bóg). mają tę właściwość. że ta droga ku Bogu jest tak tajemnicza i ukryta dla zmysłów duszy.

jak w ukryciu i daleko od mądrości ludzkiej jest owa droga i owo podnoszenie się ku Bogu. który jednoczy i łączy duszę z Bogiem. a to. na którym stopniu się znajduje. jakich zaznała. lecz wciąż ją podnosi i uniża. Podnosi się więc i uniża. By to jaśniej poznać. o których mówimy. ta drabina miłości jest tak ukryta. Natychmiast bowiem po chwilach radowania się pomyślnością. co dusza uważa za gorsze. Z konieczności zatem musi dusza ćwiczyć się w jednym i w drugim. Takie przeżycia są zazwyczaj stanem kontemplacji. by ją zabezpieczyć i umocnić na przyszłe niedostatki. 4. Mówiąc sposobem naturalnym. że owe dobra. Poznanie bowiem ich istoty drogą naturalną jest niemożliwe. czego na niej doświadcza. Raz więc smakuje w poznaniu Boga. jak to czynią św. aż ją wzniesie do Boga i Stworzyciela. tj. które jest kresem tych schodów. Jasne więc jest. tak. Toteż wydaje się jej. dopóki nie nabędzie [doskonałych] sprawności. która nie pozostawia duszy w spokoju. Wi edza ta. 12). zostawiając na boku to. gdy Jakub spał. Przyczyna tych wzlotów i uniżeń jest złączona ściśle z samą doskonałością. Te schody kontemplacji. Dzięki temu dusza będzie mogła łatwiej poznać. oświecając i rozmiłowując równocześnie duszę. dlaczego nazwana jest ta kontemplacja schodami. Bernard i św. widzi jasno. czyli do Boga. po jakich szła. zdają się być jedynie na to. którą widział we śnie Jakub (Rdz 28. Podobnie również po chwilach nędzy i zawieruchy doznaje wkrótce dostatku i pomyślności. Wstępowali po niej i zstępowali aniołowie Boży na ziemię i do nieba. jak mówiliśmy. że kontemplacja jest wiedzą miłości. gdyż. przejdziemy stopnie tej boskiej drabiny. Trwa to tak długo. jakich doświadcza wzlotów i upadków. tj. że dlatego wprowadzono ją w tę wigilię. szukanie smaków i pociech. co jest czysto duchowe i czego nie pojmuje. czyli wlanym miłosnym poznaniem Boga. czyli na poznaniu Boga i na poznaniu siebie. gdy dusza osiągnie zjednoczenie z Bogiem. są to w istocie rzeczy dla niej mniej pożyteczne i zwyczajnie więcej w nich traci. i temu. by po niej nastąpiło święto. dopóki dusza nie wejdzie w stan ukojenia. Określając jednak ściślej i rzeczowo te schody ukrytej kontemplacji.3. kiedy indziej zaś poznaje swą nędzę. Jedynie bowiem miłość jest tym czynnikiem. Rozdział 19 . co uważa za lepsze. Doskonałość ta polega na doskonałej miłości Boga i na wzgardzie samego siebie. Rozróżniać będziemy te stopnie wedle ich skutków. Wszystko to. jest dla niej w rzeczywistości bardziej pożyteczne. Tomasz. po jakiej idzie. Przyczyna tkwi w tym. przychodzą burze i trudy. Wtedy bowiem ustaną te wzloty i uniżenia. będącego na szczycie tej drabiny. działo się w nocy. Daje nam to poznać. 5. ogołocenie i wyniszczenie samej siebie. że tylko sam Bóg ją waży i odmierza (16). której zaznała. że to. jak opowiada Pismo święte. jeśli dusza przypatrzy się tej drodze. podnosi ją ze stopnia [na stopień]. niż zyskuje. objaśniając pokrótce znaki i skutki każdego z tych szczebli. musimy zaznaczyć główną przyczynę. wychodzą od Boga i wyobraża je owa drabina.

wznosi się do Boga. gdy mówi: “Poprzy sięgam was. jak to zaleca Dawid: “Szukaj zawsze oblicza Bożego. córki jer ozolimskie. Wstępowanie to odbywa się wśród tej nocy za pośrednictwem pewnego nowego oczyszczenia. na niczym się nie zatrzymuj. dziedzictwu Twojemu i omdlewało” (Ps 67. jeśli z góry nie spłynie na nią nadmiar ciepła. . którego miłuje dusza moja” (Pnp 3. w słowach. [cała (17) jej troska jest zwrócona do Umiłowanego zgodnie z tym. czyli osłabła dla wszystkich rzeczy. że we wszystkim szuka Umiłowanego. 2. Ten stopień miłości ma na myśli oblubieńca. czuwania i w ogóle we wszystkim. będące początkiem i pierwszym stopniem drogi do Boga. która nie zatrzymała się nawet przy aniołach strzegących grobu (J 20. tak również dusza. nie znalazłszy Go w nocy na łóżku (omdlewając z miłości). również do Marii Magdaleny. l. która strażników tylko zapytała o Umiłowanego i natychmiast pobiegła.. W miarę jak miłość duszy wzrasta i nabiera sił na tym drugim stopniu. iż mdleję z miłości” (Pnp 5. w zajęciach.[Przedstawienie pierwszych pięciu stopni schodów miłości] Istnieje dziesięć stopni tych schodów. a na wzór kochającego zmienia barwę i obyczaje przeszłego życia. nawet przy jedzeniu. Ps 104. przez które dusza. 14). Pierwszy stopień miłości sprawia. Oczyszczenie to sprawia w duszy następne skutki. Dusza szuka tu Boga bezustannie. Tę słabość i omdlenie duszy względem wszystkich rzeczy. 81). w myśla ch swoich. Ta słabość nie przychodzi na duszę. abyście Mu oznajmiły. pociechy ni odpocznienia. rzekła: “Wstanę i obiegnę miasto. Boże. co nie jest Bogiem. Nie odczuwa dusza wtedy żadnego smaku. mówiąc: “Omdlewała dusza moja. 10). Dlatego też oblubienica. W tym miłosnym szukaniu dusza podobna jest do oblubienicy. 4). Ta słabość nie jest jednak na śmierć. Na tym stopniu dusza tak jest zatroskana.. Z tego stopnia niedługo poczyna wchodzić na stopień drugi. W niej bowiem omdlewa dusza dla grzechu i dla wszystkiego. Drugi [stopień] zmusza duszę do ustawicznego szukania [Boga]. a szukając Go we wszystkich rzeczach. Potwierdza to Dawid. Jak bowiem człowiek chory traci smak i apetyt do jedzenia i zmienia się. 4). co wyżej powiedziałem o udrękach miłości. “Deszcz obfity wydzielisz. zaczyna wstępować na trzeci stopień. przechodząc kolejno. traci smak i pożądanie wszystkich rzeczy. 4). że dusza choruje. 8). jeśli znajdziecie Miłego mego. i szukać będę Tego. jednak ku pożytkowi swemu. a to z miłości ku Niemu. będąca na tym stopniu miłości. lecz na chwałę Boga (J 11. gdy mówiliśmy o unicestwieniu duszy przy wejściu na ten stopień oczyszczenia kontemplacyjnego. 2). jak to daje poznać Dawid w tych słowach: Piwiarń voluntariam segregabis Deus haereditati tuae et infirmata est. zostawiając ich (Pnp 3. dopóki Go nie znajdziesz” (por. pragnąc zbawienia Twego” (Ps 118. pomocy. w czasie snu. jak to później mówić będziemy. daliśmy poznać powyżej.

Niewielu jest takich. ogarniająca duszę na tym trzecim stopniu? Z powodu wielkiej] (18) miłości ku Bogu nawet wielkie cierpienia i zmartwienia. A jeżeli bojaźń. Mówi bowiem św. ani w jakiejś rzeczy. Nie szuka tu dusza wcale swej pociechy i upodobania ani w Bogu. jak drzewo jedną ze swych gałązek. cóż uczyni sama miłość? Na tym stopniu nawet wielkie czyny spełnione dla Umiłowanego uważa dusza za małe. by nie ustawała. że nie pragniemy nowych wciąż Twoich łask. a wszystko na skutek rozpalenia w niej miłości. . 6). i wiele innych im podobnych sprawia w duszy trzeci stopień miłości. Czwarty stopień tych schodów miłości polega na tym.3. uważa siebie za nic nie wartą we wszystkim. chociaż są liczne. wołała do Oblubieńca: “Przyłóż mnie jako pieczęć do serca Twego. któremu po siedmiu latach służby i drugie siedem wydawały się krótkie z powodu jego wielkiej miłości (Rdz 29. wiele cierpi bez utrudzenia. którzy by umi eli o sobie zapomnieć. że dusza kochając Umiłowanego. czegóż nie dokona miłość ku Stwórcy. by zaspokoić upodobanie Boże i oddać Mu jakąś przysługę za to. na co zasługuje Bóg. byś im udzielał łask i darów. Jeżeli miłość Jakuba skierowana tylko ku stworzeniu tyle mogła. w przykazaniach Jego będzie rozmiłowany wielce” (Ps 111. gdyby mogła. Wszystko to więc zawstydza ją i martwi. Dalszym przedziwnym skutkiem tego stopnia miłości jest to. który się boi Pana. o których mówiliśmy. co by Cię skłoniło do ustawicznego ich udzielania. zdają się jej niedoskonałe i pełne braków. Pochodzi to stąd. gdy pragnąc wznieść się jeszcze wyżej. jakie spełnia dla Boga. Duch nabiera tu takiej siły. jako pieczęć do ramienia Twego. Ten stopień ma na myśli Król-Prorok. 20). o którym będziemy mówili. Wszystkie swe starania zwraca ku temu. długi czas w służbie miłości za krótki. by wstąpić na czwarty stopień. co czyni i życie wydaje się jej bezużyteczne. że wielkie trudy i cierpienia niczym są dla miłości (19). 1). że dusza uważa się za najgorszą ze wszystkich. że najpierw miłość pouczyła ją. Trzeci stopień tych miłosnych schodów przynagla duszę do czynu i wlewa w nią zapał. mnogie za nieliczne. niż tego. Powtarz a w duszy i w sercu: O Boże mój i Panie! wielu idzie do Ciebie szukać w Tobie swej pociechy i swego zadowolenia i pragnie raczej tego. Nie w tym jest zło. iż dzieła. gdyż widzi. że całkowicie owłada ciałem. i tak mało je ceni. będąca tylko córką miłości. a po wtóre. 4. gdy mówi: “Błogosławiony mąż. Nie mogąc tego uczynić. ale w tym. Augustyn. Jest tu dusza podobna do Jakuba. jak nędzne jest to. oddałaby z radością po tysiąc razy życie dla tejże miłości. bo mocna jest jako śmierć miłość . Nie pragnie również i nie prosi Boga o łaski. uważa za nic.czyli czyny i dzieła miłości twarda jak otchłań jest zazdrość” (Pnp 8. by Ciebie zadowolić i sprawić Ci przyjemność. O tym stopniu miłości mówiła oblubienica. choćby ją to wiele miało kosztować. co od Niego otrzymała. znoszone dla Boga. Boże mój. wzbudza taką żądzę. co czyni dla tak wielkiego Pana. że już otrzymanych nie używamy dla Twej służby. Na tym trzecim stopniu dusza jest daleka od próżnej chwały i zarozumiałości i od pogardzania innymi. Na nim dusza umacnia się i nabiera sił. Owszem. Te skutki zatroskania. gdyż czuje. że już ich otrzymała wiele.

szybko biegnie do źródeł. Gwałtowność miłości duszy. wezmą pióra jak orły: polecą. że nie może patrzeć na cierpienie miłującej Go duszy. Dusza przejęta prawdziwą miłością szuka tu ustawicznie Boga i pragnie cierpieć dla Niego. swego małżonka: “Daj mi dzieci. inaczej umrę” (Rdz 30. Rozdział 20 [Przedstawienie pozostałych pięciu stopni]. 2). Taka jest bowiem miłość Słowa Wcielonego. Wskazują na to również słowa psalmu: Sine iniquitate cucurri. jest to. omdlewa w tym pragnieniu. 2). i po wielokroć Go dotyka bez omdlenia. litując się młodości twojej i miłości. . Cierpią tu dusze głód i jak głodne psy okrążają i otaczają miasto Boże (Ps 58. Przyczyną owej chyżości miłosnej. która pragnie objąć Umiłowanego i złączyć się z Nim. jak to czyniły na stopniu piątym. Ten czwarty stopień miłości tak rozpłomienia duszę i wznieca w niej takie pragnienie Boga. by jej nie ulżyć. iż podnosi ją na piąty stopień. “Bez nieprawości biegłem” (58. Do tego stopnia odnoszą się również następujące słowa psalmu: “Jak tęskni jeleń do źródeł wód. gdy chodziłaś za mną na puszczy” (2. Szósty stopień miłości tych schodów polega na tym. że dusza swobodnie wzlata ku Bogu. albo umrzeć. wydaje się jej zbyt długa. będącej na tym stopniu. o których będziemy dalej mówili. Piąty stopień miłości polega na tym. nawiedzając ją w duchu słodko i rozkosznie. l). bolesna i dręcząca. którego miłuje. W sensie duchowym wskazują te słowa na owo wewnętrzne uwolnienie się duszy od wszystkich stworzeń i na jej odwrócenie się od wszystkiego. odczuwając pragnienie. jaką dusza odczuwa na tym stopniu. 2). że swobodna podnosi się wzwyż. a nie utrudzą się” (40. I w tym głodzie miłości dusza zostaje nasycona miłością. jest tak wielka. Tak też Rachel pod wpływem wielkiego pragnienia potomstwa mówiła do Jakuba. 5. Mniema. gdyś rozszerzył serce moje” (118.Wzniosły jest ten stopień miłości. Z tego szóstego stopnia dusza wkrótce wchodzi na siódmy stopień. 31). że miłość rozlała się już w niej i że dusza jest już niemal całkowicie oczyszczona. Tym sposobem dusza może się wznieść na szósty stopień sprawiający w niej te skutki. 32). Jeleń bowiem. Wyraził to Chrystus przez Jeremiasza w tych słowach: “Wspomniałem na cię. Boże” (Ps 41. Odpowiednio bowiem do głodu przychodzi jego zaspokojenie. a gdy jej pragnienie zostaje zawiedzione (co często bywa). Podobnie mówi inny psalm: “Bieżałem drogą przykazań Twoich. że dusza gwałtownie pragnie i łaknie Boga. biegnąc drogą nadziei. odmienia się. tak tęskni dusza moja do Ciebie. Toteż zazwyczaj Jego Majestat często daje jej odczuć wiele radości i pociechy. Miłość bowiem do tego s topnia ją tu umocniła. 1. choćby najmniejsza. że już znajduje swego Umiłowanego.. O tym stopniu miłości [mówi również prorok Izajasz]: “A którzy mają nadzieję w Panu.. 5). Na tym stopniu miłości dusza musi albo ujrzeć tego. Mówi bowiem psalmista o tym stopniu miłości: “Pożąda i tęskni dusza moja do przedsieni Pańskich” (Ps 83. o którym zaraz będzie mowa. że wszelka zwłoka. 7).

Zanim dusza wejdzie na ten stopień. 5. I te. albo. czego pożąda twe serce” (Ps 36. wzniecają w niej pełną zapału śmiałość. że jeszcze później będę o tym mówił (21) . tutaj już więcej nie piszę.. a to dzięki jasnemu widzeniu Boga. Zatem tylko na krótkie chwile utrzymuje się dusza w tym stanie. 4). Na tym stopniu miłości ośmiela się oblubienica prosić: Osculetur me osculo oris sui\ “Niech mię pocałuje pocałunkiem ust swoich” (Pnp l. by ją ośmielić i uczynić niepowstrzymaną w miłości ku Niemu. Udziela się jej ono bezpośrednio. Dziesiąty. by pozostał na tym stopniu: “Danielu. Toteż mówi Dawid: “Rozkoszuj się w Panu. gdy mówi: “Miłość wszystkiemu wierzy. jeśli nie uczyni tego. l). 31-32). wszystko wytrzyma” ( l Kor 13. jaką Bóg obdarza duszę będącą na tym stopniu. we wszystkim pokłada nadzieję. lecz jeszcze nie na stałe. Z tego stopnia wchodzi się na dziewiąty. Na tym stopniu miłości był Mojżesz. zostałoby jes zcze wiele do powiedzenia. Dlatego też. Miłość jej nie kieruje się tu rozsądkiem. chyba że odczuje wewnętrzną łaskę skłonionego ku niej królewskiego berła (Est 8. które są ostatecznie oczyszczone przez ową miłość. Choćby się o nich napisało wiele książek. by jak najprędzej dosięgnąć Umiłowanego i z Nim się złączyć. 4). Siódmy stopień miłości tych schodów obdarza duszę niezwykłą śmiałością. na które już weszła.2. Trudno więc znaleźć słowa. jakie już mają. zaznaczam jedynie. mężu pożądania. wymazał go z ksiąg. 3. jakimi dusza raduje się na tym stopniu. Prorok Daniel za to.. że był “mężem pragnień”. Dusze. które sam napisał (Wj 32. Inaczej bowiem mogłaby spaść z tych stopni. aby przebaczył ludowi winę. 7). wstępuje dusza na ósmy stopień. Ósmy stopień miłości polega na tym. płonęli wewnętrzną słodką miłością (20). ostatni stopień tych schodów miłości. by oczekiwać. czyli ostatni stopień tych ukrytych schodów polega na tym. aby wyrazić dobra i bogactwa Boże. przejęte tą miłością. jak to zaraz wyjaśnimy. ani jakąś radą. gdyby bowiem trwało stale. Tę pełną słodyczy i rozkoszy miłość sprawia w nich Duch Święty ze względu na zjednoczenie z Bogiem. Na tym stopniu zjednoczenia dusza zaspokaja swe pragnienia. Dziewiąty stopień miłości słodko rozpala duszę. gdy przyszedłszy w tym życiu na dziesiąty stopień miłości wychodzi z ciała. będący stopniem doskonałych. nieliczne jednak dusze. dusza osiągnęłaby już w tym życiu pewien stopień chwały wiecznej. 4). wszystko osiągają u Boga przez żarliwą modlitwę. 4. jakie Bóg daje duszy. że z tego stopnia wstępuje dusza na dziesiąty. gdyż łaski. że gdy Duch Święty zstąpił na nich widzialnie. a także i z tego powodu. że dusza całkowicie upodabnia się do Boga. otrzymał rozkaz od Boga. że dusza chwyta i obejmuje Umiłowanego nie puszczając Go. gdy prosił Boga. Dusza powinna zatem zawsze postępować tutaj z pokorą. stań na nogach twoich” (Dn 10. a da ci. Dzięki tej odwadze i pomocy. nie może się posuwać do takiej śmiałości. Raz bowiem przychodzi nasycenie. Na ten stopień wchodzą już dusze doskonale płonące w Bogu słodką miłością. nie przechodzą przez . Pojmałam Go i nie puszczę” (Pnp 3. Grzegorz o Apostołach. co mówi oblubienica: “Znalazłam Tego. by się zatrzymać. Ten stan wyraża Apostoł. Mówi bowiem św. Nie może też jej wstrzymać onieśmielenie. 11).. będący już niejako nie z tej ziemi. to znów przemija. według tego. którego miłuje dusza moja.

wśród tej teologii mistycznej i ukrytej miłości. Mateusz: Beati mundo corde. którą przywdziewa. 2. to bowiem jest niemożliwe. Na ostatnim zaś stopniu jasnego widzenia. pragnąc zanurzyć się w centrum jego właściwej sfery. W taki sposób przedstawiają się owe tajemnicze schody. Jan: “Wiemy. by móc lepiej czegoś dokonać. albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5. nie ma dla ni ej nic zakrytego z racji zupełnego upodobnienia się do Boga. którego płomienie zawsze wzwyż się kierują. Dusza więc. która najżywiej odzwierciedla skłonności uczuciowe jej ducha. Liberia więc. [Gdy już wytłumaczyliśmy przyczyny. oddala się dusza od wszystkiego. Dla zrozumienia tego trzeba najpierw zwrócić uwagę. że gdy się okaże. quoniam ipsi Deum videbunt. 6. o który Bóg się opiera. Taką więc drogą. jak to mówi św. Rozdział 21 [Objaśnia powiedzenie “osloniona” i wskazuje na barwy szat osłaniających duszą wśród tej nocy]. “Błogosławieni czystego serca. Toteż nasz Boski Zbawiciel mówi: “I dnia onego o nic mię pytać nie będziecie” (J 16. . To jasne widzenie. odsłania jej wiele rzeczy. by dusza stała się taka jak Bóg. Lecz do tego dnia. Zazwyczaj przebiera się wtedy w takie szaty i barwy. lub dzięki którym najlepiej można się ukryć przed swymi przeciwnikami. 2). a wznosi się do Boga. aby osiągnąć cel swego pragnienia. gdyż miłość przez owe wielkie skutki. Nie w tym znaczeniu. będziemy podobni do Niego” (1 J 3. 23). 3. Przyjrzyjmy się zatem. jest przyczyną całkowitego upodobnienia się duszy do Boga. świat i ciało. Te schody na ostatnich i najwyższych stopniach nie są już jednak ukryte. 1. dla pozyskania Jego łaski i miłości wychodzi przebrana w taką szatę. co zmienić się i ukryć pod odzieżą czy kształtem innym od zwykłego. że szła przez tajemnicze schody osloniona] (22). pozostaje nam jeszcze do wyjaśnienia trzecie słowo wiersza: osloniona. na przykład by pozyskać łaskę i względy kogoś drogiego. wychodzi z siebie samej. jak już mówiliśmy. jakimi są szatan. jak je dusza określa. Miłość bowiem podobna jest [do ognia]. ile jej jeszcze brakuje do zupełnego upodobnienia się do Istoty Bożej. które by najlepiej oddawały odczucia serca. Czyni się to. pozostają jeszcze dla niej ukryte niektóre sprawy i to o tyle. a przez którą równocześnie najlepiej się zabezpiecza od swych przeciwników i nieprzyjaciół. Dlatego będzie nazwana i rzeczywiście będzie Bogiem przez uczestnictwo. jakie w niej sprawia. dla jakich przyczyn dusza mówi. choć dusza wzniesie się już wysoko. lub dla ukrycia się przed swymi rywalami. przejęta miłością swego Oblubieńca Jezusa Chrystusa. że cała upodabnia się do Boga. jak powiedzieliśmy. lecz w tym. dla których dusza nazywa tę kontemplację tajemniczymi schodami. że osłonić się znaczy to samo. 8).czyściec. Mówi bowiem św.

mówi bowiem: Cui resistite fortes in fide. A przeto. Stąd też św. jak mówiliśmy. Jeśli więc dusza przyodziana jest wiarą. czego oczekuje. 4. aby zyskać łaskę i zjednoczyć się z Umiłowanym. 7. dusza nie ma lepszej tuniki czy szaty wewnętrznej jak białość wiary. Wiara chroni ją przed szatanem. na którym spoczywają szaty wszystkich innych cnót. Barwami tymi oznaczone są trzy cnoty teologiczne: wiara. by jej przeszkadzać. Przez te cnoty dusza nie tylko pozyskuje łaskę i względy swego Umiłowanego. gdyż Bóg sam mówi przez proroka: Sponsabo te mihi in fide. “Poślubię cię sobie w wierze” (Oz 2. Również niemożliwe jest. Zieleń bowiem nadziei. Szła bowiem.według słów Apostoła . tak że może ona słusznie powtarzać z Dawidem: “Dla słów ust Twoich jam przestrzegał dróg twardych” (Ps 16. niebo bowiem wydawało się jej zamknięte i Bóg ukryty. Skoro zaś ma serce tak wysoko podniesione i oddalone od świata. jak to zresztą jest rzeczywiście. 6). nie widzi jej ani nie dosięga szatan. 8). gdyż rozum nie dawał jej żadnej podpory ni światła. W tej nadziei dusza odrzuca wszystkie suknie i szaty świata. 20). Znosiła jednak wszystko wytrwale i szła przez te trudy nie ustając ani nie sprzeniewierzając się Umiłowanemu. martwy i bez żadnej wartości. We wszystkich tych trudach i udręczeniach doświadczał Umiłowany wiary swej oblubienicy. bardziej niż wszystkie inne cnoty. nadzieja i miłość. że jedynie przez otwory można spoglądać.niepodobna podobać się Bogu” (Hbr 11. a żyje jedynie nadzieją życia wiecznego. że w porównaniu z tym.ma trzy zasadnicze kolory: biały. zabezpiecza głowę i osłania ją do tego stopnia. wszystek świat wydaje się jej bez krasy i piękna. Przez tę barwę. Odziana zatem tą zieloną liberią dusza postępuje zupełnie bezpieczna przed owym drugim nieprzyjacielem. . “Opierajcie mu się umocnieni w wierze” (1 P 5. duszo. Dlatego też nadzieję św. Wiara bowiem jest jakby szatą wewnętrzną o tak jaśniejącej białości. światem. Słowa te oznaczają niejako: “Jeżeli chcesz. niczego się od nich nie spodziewa i nie pragnie. trwającej w Bogu. ani z ziemi nie zadowalały jej żadne wskazówki. Na tę białą tunikę wiary nakłada dusza suknię (23) barwy zielonej. tj. 9). oznaczona jest cnota nadziei. lecz nawet nie może jej dostrzec. dodaje duszy takich sił wielkoduszności i podniesienia jej ku rzeczom wiecznym. 6. że uchodzi wzroku wszelkiego umysłu. przez którą uwalnia się dusza i zabezpiecza przed drugim swym nieprzyjacielem. zaciekłym nieprzyjacielem. będącej początkiem i oparciem. Paweł nazywa “przyłbicą zbawienia” (7 Tes 5. Piotr nie znalazł pewniejszego nad wiarę środka do uwolnienia się od szatana. Nie miała światła z góry. “Bez wiary bowiem . wśród mroków i przykrości wewnętrznych. zielony i czerwony. lecz zabezpiecza się najlepiej przed swymi trzema nieprzyjaciółmi. odrywa od nich swe serce. W tę białość wiary przyodziała się dusza od wyjścia z ciemnej nocy. musisz się do mnie zbliżyć okryta od wewnątrz wiarą. złączyć się i zaślubić się ze mną. Przyłbica zaś jest częścią zbroi. 4). jakim jest świat. by ktoś nie podobał się Bogu mając wiarę. jak mówiliśmy. 5. Ten przymiot ma właśnie nadzieja. świat ten nie tylko nie może jej pociągać czy skrępować.

przez którą by oczy mogły patrzeć w górę. tak jest miła Umiłowanemu. 10). miłość. aby dokończyć i udoskonalić swoje przebranie i swe szaty. jak to mówi Jeremiasz (Lm 3. jak to wyraża Dawid: Oculi mei semper ad Dominum. Tym bowiem. Jest tu wyrażona myśl. 2). 8. W tę czerwoną liberię przyodziewa się dusza. Przebrana w tę liberię nadziei dusza idzie ukrytymi schodami. jak tylko na Niego. tak oczy nasze ku Panu Bogu naszemu. mówiąc: “Oto jak oczy sług w rękach panów swoich. tylko od samego Boga. toteż umiłował mnie Król i wprowadził do pokojów swoich” (Pnp 1. aż się zmiłuje nad nami” (Ps 122.. będącym jej umiłowanym zbawieniem. że tyle odeń zyskuje. a nie gdzie indziej. ale piękna. jakim jest ciało (gdzie bowiem jest prawdziwa miłość Boga. Potwierdza to tenże psalmista.która tak przysłania wszystkie zmysły głowy. Na biel i zieleń. że na niej Bóg spoczywa (3. Ona nie tylko dodaje wdzięku tamtym barwom. tylko o Boga.4 i 3). iż stawia ją blisko Boga. Tak przedstawia się to przebranie. że dusza nie spodziewa się znikąd żadnego dobra. ile się spodziewa. w którym idzie tajemniczymi schodami w nocy wiary. Kładzie niejako w prochu usta swoje. córki jerozolimskie. Toteż w tej myśli w Pieśni nad pieśniami mówi Oblubieniec do duszy. Toteż ośmiela się dusza mówić wówczas: “Czarna jestem. nie mogłaby dusza dojść do wyższej miłości i nic by nie osiągnęła. jako że zawsze spogląda na Boga i nie zwraca oczu na nic innego. to najlepsze . Idzie zaś tak całkowicie ogołocona z wszelkiego posiadania i wszelkiej podpory. 10. o której jest mowa w Pieśni nad pieśniami. że nie patrzy i nie troszczy się o nic innego. lecz tak podnosi duszę i tak ją czyni piękną i miłą. gdy wśród ciemnej nocy (jak to już mówiliśmy w pierwszej strofie). I takie są te trzy jej barwy. wspaniałą czerwoną togę. Bez zielonej szaty nadziei. Pozostawia ona tylko jakby szparę. Nadzieja bowiem sprawia. 9). 11. że może przyjdzie jeszcze większa nadzieja. bez miłości bowiem żadna cnota nie jest miła Bogu. lecz również umacnia inne cnoty dając im wzrost i siłę. ij. by strzegły duszy. jak je nazywa dusza. że “jednym okiem swoim zraniła serce Jego” (4. że dusza podnosi oczy i patrzy tylko na Boga. nie tylko chroni się i zabezpiecza przed trzecim nieprzyjacielem. aby się nie zwracały do żadnej rzeczy światowej i by jej nie mogła zranić żadna strzała świata. 15). co zwycięża wszystko. 9. Obdarza duszę również łaską i darami. by mogła podobać się Umiłowanemu. Cnoty teologiczne. wkłada dusza trzecią barwę. wśród ciemnej nocy. jak oczy służebnicy w rękach pani swojej. Przez barwę tę oznaczona jest trzecia cnota. wychodzi z samej siebie i ze wszystkich stworzeń udręczeniem miłości rozpalona i przez tajemnicze schody kontemplacji dochodzi do zjednoczenia z Bogiem. jest niezachwiana nadzieja. tam nie ma miłości własnej ani swoich spraw). I to jest właśnie owa purpura.. położonej jedynie w Bogu. 29). Dusza przyodziana tą zieloną liberią nadziei. “Oczy moje zawsze skierowane na Pana” (Ps 24. jak już mówiliśmy. Przez tę liberię miłości nie tylko zyskuje dusza więcej miłości u Umiłowanego.

przygotowanie do złączenia się duszy z Bogiem w jej trzech władzach: rozumie. Wiara bowiem zaciemnia i opróżnia rozum z wszelkiego naturalnego pojmowania i tym samym przygotowuje go do złączenia się z Mądrością Bożą. nie mając o niej pojęcia. Wzniosła się z nizin na wyżyny. wedle słów św. Z ziemskiej przemieniła się w niebiańską. było dla niej wielkim szczęściem i dlatego śpiewa w tym wierszu: O wzniosła szczęśliwości! Rozdział 22 [Objaśnia trzeci wiersz drugiej strofy]. czego pragnęła. jakie się zdobywa wśród tej nocy. wzniosłą było szczęśliwością dla tej duszy takie oto wyjście! Wyjście to bowiem uwolniło ją od szatana. które przechodzą przez nią. Wytłumaczyliśmy (choć jeszcze nie wyczerpująco). 24). Wyjaśnimy to poniżej jeszcze lepiej. czego oczekuje. . 1. a wprowadza ją w to. by objaśnić tę ciemną noc i pouczyć wiele dusz. jak to już mówiliśmy. dotyczy bowiem. Odtąd jej obcowanie będzie już w niebiesiech (F/p 3. nabrały odwagi i umacniały się pewną nadzieją tych wielkich korzyści i dóbr Bożych. aby móc osiągnąć to. Pawła. co by mogła posiadać. Bez szaty tych trzech cnót jest rzeczą niemożliwą dojść do doskonałego zjednoczenia z Bogiem przez miłość. To bowiem.już dostatecznie zostało wyjaśnione. 2. przerażone tylu trudami i ich grozą. że dusza mogła przyoblec się w tę szatę i przetrwać w niej wszystko. tj. Uczyniliśmy to w tym celu. 20). od świata i od jej własnej zmysłowości. Toteż słusznie dusza przyodziała się w tę szatę i zmieniła swą postać. tego. Zadaniem tych cnót bowiem jest oderwanie duszy od tego. owo miłosne i rozkoszne zjednoczenie ze swym Umiłowanym. z ludzkiej w boską. co było najważniejsze. Ogołaca ją zatem z tego. czego nie posiada (Rz 8. [co nie jest Bogiem]. 12. czyli zjednoczenia miłości. Zaiste. aż do osiągnięcia swych pragnień. Nadzieja zaś opróżnia i uwalnia pamięć od wszelkiego posiadania stworzeń. jakie dobra spływają tu na duszę i jak wzniosłą szczęśliwością jest dla niej przejście przez tę ciemną noc. i co głównie miałem na myśli. a tym samym złączenie jej z Bogiem. Tak więc ta cnota przygotowuje wolę i łączy ją z Bogiem przez miłość. jak to w prologu zaznaczyłem (24) . Przez wyjście to osiągnęła najcenniejszą swobodę i wolność ducha. Miłość wreszcie opróżnia i umarza wszystkie odczucia i pożądania woli. aby dusze. co nie jest Bogiem. tak bowiem dzieje się z duszą w stanie doskonałości. dotyczące czegokolwiek. pamięci i woli. To zaś. Wszystkie te uczucia zwraca do samego Boga. choćby w krótkich słowach. Zatem jedynie nadzieja w Bogu przygotowuje prawdziwie pamięć do złączenia jej z Bogiem.

może on poznać. że dusza otrzymuje jakieś dobro. wyraża owo wielkie jej bezpieczeństwo. w jakiej pozostaje dusza wśród tej nocy. jakie by jej mogły sprawiać swą naturalną słabością jej władze. oznacza. 2. o czym już mówiliśmy. co się w niej dzieje. co wyraża w dalszym wierszu: W mroki ciemności. jakie zyskuje za pośrednictwem ciemnej kontemplacji na drodze zjednoczenia z Bogiem. że dusza. Wyrażenie zatem: w mroki ciemności. Szatan bowiem nie może dosięgnąć duszy ani poznać. o czym była już mowa w pierwszym wierszu tej strofy. w części . zarówno wewnętrznych jak i części zmysłowej. że nie może przeszkodzić temu w głębi duszy. I wtedy. dla której dusza znajdująca się w ciemnościach tej kontemplacji postępuje wolna i zasłonięta przed zasadzkami szatańskimi. Wyrażenie w ukrycie oznacza to samo. Do tego też możemy zastosować w znaczeniu duchowym słowa naszego Zbawiciela: “Niechaj nie wie lewica twoja. l. Przede wszystkim bowiem udzielanie się duchowe może być większe. że kontemplacja wlana. Po wtóre. co dusza otrzymuje bardziej duchowo. czyli niższa i zmysłowa jej część. niech nie wie lewa. Jest zatem jasne. wiedząc. Wielce to więc jest korzystne i bezpieczne dla duszy.Oprócz tego. Jest rzeczą pewną. że dusza jest tu ukryta i wolna nie tylko od przeszkód. i to jest jeszcze wzniosłą szczęśliwością dla duszy. że szatan nie może wiedzieć. To wszystko zatem. tutaj nie ma wstępu}. Niech to pozostanie sekretem pomiędzy duchem a Bogiem. 4. Wskazuje. w ukrycie wtulona. Rozdział 23 [Mówi o przedziwnej kryjówce. w ukrycie wtulona. by jej obcowanie z Bogiem było dalekie od zmysłów jej niższej części. gdyż szatan nie może przeniknąć jej do głębi. co w miejscu ukrytym lub zasłoniętym. gdzie może. przenika ją biernie i tajemniczo z wykluczeniem zmysłów i władz. jeżeli to nie dokonuje się za pośrednictwem jej władz części zmysłowej. jeśli nieudolność części zmysłowej nie przeszkadza swobodzie ducha. mogący się dostać do innych. lecz również i od szatana. szła osłonięta i ukryta przed szatanem i przed jego zasadzkami. że szatan. co przechodzi dusza. tj. mn iej jest poznawalne i zrozumiałe dla szatana. To więc. czysto wewnętrzne i tajemnicze. co się dzieje w prawej. jaka się tu duszy udziela. Przyczyną. 3. czyli wyższej i duchowej części duszy. czyli innymi słowy: o tym. usiłuje wprowadzić zamieszanie i niepokój tam. w ukrycie wtulona. co prawica twoja czyni” (Mt 6. co tu dusza mówi: w mroki ciemności. jakie owe doznania sprawiają w zmysłach i we władzach części zmysłowej. wewnętrznie i w oddaleniu od zmysłów. by one pozostawały w ciemności i nie kosztowały ani nie zaznawały tego. nawet bardziej wzniosłych kryjówek. dusza jest tu bardziej bezpieczna. 3). gdy otrzymuje owo duchowe udzielanie się. Jednak z powodu wielkiego uciszenia. jest to. idąc wśród ciemności.

że tam jest jej schronienie i że tam jest oddalona i ukryta przed nieprzyjacielem. Jeśli dusza otrzymuje widzenie prawdziwe za sprawą dobrego anioła. że nie może korzystać ze swego prawa do walki o duszę. a również i dusza wierna i zwycięska w tych pokusach otrzyma [większą] nagrodę. ani szatan nie mogą jej pozbawić tego pokoju. w jaki Bóg podnosi duszę i z nią przestaje. Wyraża to również oblubienica w Pieśni nad pieśniami. 10-11). przenikając go swą siłą. gdy dusza doznaje tych łask za pośrednictwem dobrego anioła. lecz przeciwnie. Nie tylko nie potrafi wtedy zaniepokoić duszy. pozwala szatanowi. tzn. że to. tj. Mówi bowiem: “Zstąpiłam do ogrodu orzechowego. Nie wiedziałam.. czy zakwitła winnica i czy rozwinęły się jabłka granatu. bez wysiłku własnego wchodzi głębiej w swe wnętrze. toteż przerażenie. lęk [i przerażenie].. niż to można wyrazić. tzn. aby nie zarzucał. jest ponad wszelką miarę. gdyż dusza nie zwraca na to uwagi). 1-9). jak się to dzieje. który [prawie (25) nigdy nie ukazuje się we własnej Osobie. co wyrażała oblubienica w Pieśni nad pie