Św.

Jan od Krzyża

DZIEŁA

Spis treści PISMA MNIEJSZE POEZJE
I. O Trójcy Przenajświętszej
1. O Trójcy Przenajświętszej 2. O udzielaniu się Trzech Osób Trójcy Świętej 3. O stworzeniu świata 4. O Wcieleniu 5. O narodzeniu 6. Nad rzekami Babilonu 7. Pieśń duchowa 8. Znam dobrze Źródło 9. Noc ciemna 10. Pasterz 11. Żywy płomień miłości 12. Żyję nie żyjąc w sobie 13. Wszedłem w nieznane 14. Lot miłości 15. Glosa o rzeczach Boskich 16. Glosa druga 17. O Słowie Bożym 18. Całość doskonałości

II. Słowa światła i miłości
1. Prolog 2. Sentencje 3. Zasady miłości 4. Wskazówki, które przechowała M. Magdalena od Ducha Świętego 5. Wskazówki zachowane przez Marię od Jezusa

6. Podstawy doskonałości 7. Modlitwa duszy rozmiłowanej 8. Przestrogi a) przeciw światu b) przeciw szatanowi c) przeciw samemu sobie i podstępom zmysłowości 9. Cztery wskazówki dla pewnego zakonnika, by mógł osiagnąc doskonałość 10. Stopnie doskonałości 11. Ocena ducha i modlitwy

III. Góra Karmel, czyli Góra Doskonałości

DZIEŁA WIĘKSZE
IV. Droga na górę Karmel
1. Założenie 2. Strofy 3. Prolog

KSIĘGA PIERWSZA
(Noc czynna zmysłów) W tej księdze jest mowa o tym, co to jest “noc ciemna" i jak koniecznie trzeba przejść przez nią, aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. W szczególności objaśnia się “noc ciemną zmysłów" i pożądań oraz szkody, jakie one duszy wyrządzają Rozdziały 1. Przytacza pierwszą strofę. Mówi o dwóch różnych nocach, przez które przechodzą osoby duchowe, według dwóch części człowieka: niższej i wyższe j. Objaśnia następującą strofę 2. Objaśnia, co to jest ta “noc ciemna", przez którą przeszła, jak mówi, by dojść do zjednoczenia. Mówi o jej przyczynach 3. Mówi o pierwszej przyczynie tej “nocy" to jest o wyzbyciu się pożądania wszystkich rzeczy. Podaje przyczynę, dlaczego się nazywa 4. Udowadnia konieczność przejścia duszy przez “ciemną noc zmysłów", którą jest umartwienie pożądania, by mogła dążyć do zjednoczenia z Bogiem 5. Posługując się powagą Pisma świętego, udowadnia w dalszym dągu, że dusza koniecznie musi przejść przez tę „noc” umartwienia w pożądaniu wszystkich rzeczy, by mogła iść do Boga 6. Mówi o dwóch głównych szkodach, jakie pożądania wyrządzają duszy. Pierwsze z nich nie dopuszczają dobra do duszy, drugie wprost jej szkodzą 7. Mówi jak pożądania męczą duszę. Na potwierdzenie przytacza porównanie i dowody z Pisma świętego

8. Mówi o tym, jak pożądania zaciemniają i zaślepiają duszę 9. Mówi, jak pożądania brudzą duszę. Na potwierdzenie przytacza porównania i dowody z Pisma Świętego 10. Omawia, w jaki sposób pożądania “oziębiają i osłabiają" duszę w cnocie 11. Udowadnia, że dusza, aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem, musi koniecznie wyzbyć się wszelkich, nawet najmniejszych pożądań 12. Daje odpowiedź na inne pytanie: jakie pożądania wystarczają, by wyrządzić duszy wspomniane wyżej szkody 13. Mówi o sposobie zachowania się duszy, by mogła wejść w tę “noc zmysłów" 14. Objaśnia drugi wiersz strofy 15. Objaśnia pozostałe wiersze wspomnianej strofy

KSIĘGA DRUGA
(Noc czynna ducha) Mówi o najbliższym środku zjednoczenia z Bogiem, którym jest wiara. Mówi więc o drugiej części omawianej już nocy, czyli “nocy ducha". Zawiera się ona w drugiej strofie, niżej podanej Rozdziały 1. Podaje założenie tej księgi 2. Zaczyna objaśniać tę drugą część, czyli przyczynę “nocy", którą jest wiara. - Potwierdza dwoma dowodami, że jest ona ciemniejsza niż pierwsza i trzecia 3. W jaki sposób wiara jest dla duszy “ciemną nocą". - Uzasadnia to dowodami, przykładami i obrazami z Pisma świętego 4. Mówi ogólnie, że dusza, o ile to od niej zależy, winna być w ciemnościach, by wiara mogła ją pewnie prowadzić do najwyższej kontemplacji 5. Objaśnia, co to jest zjednoczenie z Bogiem. - Przytacza porównanie 6. Objaśnia, jak trzy cnoty teologiczne udoskonalają trzy władze duszy i jak sprawiają mrok i próżnię w tych władzach 7. Rozważa, jak wąska jest droga wiodąca do żywota wiecznego. Ci więc, co chcą nią postępować muszą być ogołoceni i uwolnieni od wszystkiego. - Zaczyna mówić o Ogołoceniu rozumu 8. Wykazuje ogólnie, że żadne stworzenie ani żadne pojęcie rozumowe, nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem ' 9. Jak wiara jest dla rozumu najbliższym i odpowiednim środkiem, przez które dusza może dojść do zjednoczenia z Bogiem w miłości. Potwierdza to cytatami obrazami z Pisma świętego 10. Podaje rozróżnienia pomiędzy wszystkimi pojęciami i poznaniami, jakie umysł objąć może 11. O przeszkodach i trudnościach, jakie mogą wyniknąć z pojęć umysłowych, otrzymanych w sposób nadprzyrodzony przez ukazanie się ich zewnętrznym zmysłom cielesnym. Jan dusza powinna się wobec nich zachować 12. Mówi o naturalnych pojmowaniach wyobrażeniowych. Objaśnia je i dowodzi, że nie mogą one być właściwym środkiem do zjednoczenią z Bogiem. Wskazuje, jakie szkody przynoszą, jeśli dusza nie odrywa się od nich

13. Podaje znaki, które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy, by mógł poznać, kiedy powinien opuścić rozmyślanie i rozumowanie, a przejść do stanu kontemplacji 14. Uzasadnia potrzebę tych trzech znaków i wskazuje na ich nieodzowność, by dusza mogła postępować naprzód 15. Objaśnia, że przy wejściu w ogólne poznanie kontemplacyjne postępujący powinni jeszcze posługiwać się nieraz rozmyślaniem naturalnym i działaniem władz przyrodzonych 16. Mówi o pojmowaniach wyobrażeniowych, pojawiających się w fantazji w sposób nadprzyrodzony. Wskazuje, że nie mogą one służyć duszy na najbliższy środek zjednoczenia z Bogiem 17. Wyjaśnia cel i sposób postępowania Boga w udzielaniu duszy dóbr duchowych za pośrednictwem zmysłów. Odpowiada na wątpliwość, która się w związku z tym nasunęła 18. Mówi o szkodach, jakie niektórzy mistrzowie życia duchowego mogą wyrządzić duszom przez niewłaściwe kierownictwo, odnośnie do wspomnianych wizji. Wskazuje, że choćby wizje te pochodziły od Boga, mogą jednak w błąd wprowadzić 19. Wyjaśnia i udowadnia, że choć widzenia i mowy pochodzące od Boga same w sobie są prawdziwe, to jednak my możemy się co do nich mylić. - Potwierdza to świadectwami z Pisma świętego 20. Dowodzi świadectwami Pisma świętego, że słowa Boże, mimo iż są zawsze prawdziwe, nie zawsze są pewne we własnych przyczynach 21. Objaśnia, że Bóg, chociaż odpowiada niekiedy na to, o co Go prosimy, nie podoba sobie w używaniu takich sposobów. Udowadnia, że chociaż Bóg zgadza się i odpowiada, to jednak często gniewa się z tego powodu 22. Rozwiązuje pewną wątpliwość, mianowicie czemu nie wolno teraz w Starym Zakonie pytać Boga sposobem nadprzyrodzonym, skoro to dozwolone było w Starym Zakonie. Uzasadnia to świadectwami św. Pawła 23. Zaczyna mówić o pojmowaniach rozumowych, które przychodzą drogą czysto duchową. Wyjaśnia, czym one są 24. Mówi o dwóch rodzajach widzeń duchowych, udzielających się sposobem nadprzyrodzonym 25. Mówi o objawieniach i ich istocie. Podaje pewne rozróżnienie 26. Mówi o poznaniu umysłowym nagich prawd. Dowodzi, że są ich dwa rodzaje i poucza, jak dusza wobec nich powinna się zachować 27. Mówi o drugim rodzaju objawień, czyli o odkrywaniu ukrytych tajemnic. Wyjaśnia, kiedy one prowadzą do zjednoczenia z Bogiem, a kiedy są przeszkodą. Przestrzega, że szatan łatwo może przez nie uwodzić 28. Mówi o słowach [wewnętrznych], które w sposób nadprzyrodzony mogą się udzielać duchowi. Objaśnia jakie są ich rodzaje. 29. Mówi o pierwszym rodzaju słów, które czasami tworzy sobie duch skupiony. Podaje ich przyczyny i wskazuje, że mogą być dla duszy zarówno pożyteczne, jak i szkodliwe 30. Mówi o słowach wewnętrznych, jakie formalnie słyszy duch sposobem nadprzyrodzonym. Przestrzega przed niebezpieczeństwami, na jakie mogą one duszę narazić. Zachęca do ostrożności, aby nie dać się przez nie oszukać 31. Mówi o słowach substancjalnych, jakie duch odbiera wewnętrznie. Podaje jaka jest różnica między tymi słowami a słowami formalnymi. Wskazuje na korzyści, jakie one przynoszą. Podaje rady co do wyrzeczenia się i w ogóle co do ustosunkowania się do nich duszy 32. Omawia doznania, jakie rozum odbiera z uczuć wewnętrznych, powstających w duszy sposobem nadprzyrodzonym. Podaje ich przyczyny. Wskazuje, jak dusza powinna się do nich ustosunkować,

ażeby jej nie przeszkadzały na drodze do zjednoczenia z Bogiem

KSIĘGA TRZECIA
(Noc czynna ducha, pamięci i woli) Omawia oczyszczenie pamięci i woli przez noc czynną. Podaje naukę jak dusza powinna się zachować co do pojmowań w kręgu tych dwu władz, aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem w obu tych władzach, w doskonałej nadziei i miłości

Rozdziały 1. [Podaje założenie tej księgi] 2. Mówi o naturalnych pojmowaniach pamięci. Poucza, jak pamięć powinna się z nich opróżniać, ażeby dusza mogła zjednoczyć się z Bogiem według tej władzy 3. Mówi o trzech rodzajach szkód, na jakie narażona jest dusza, jeżeli nie zaciemni się co do wiadomości i rozważań pamięciowych. Omawia tutaj pierwszą szkodę 4. Mówi o drugiej szkodzie, jakiej dusza może doznać od szatana, jeśli pójdzie drogą naturalnych pojmowań pamięci 5. Mówi o trzeciej szkodzie, jakiej doznaje dusza przez szczegółowe, naturalne pojmowanie pamięci 6. Mówi o korzyściach przychodzących dla duszy z zapomnienia i opróżnienia z wszelkich myśli i pojęć, jakie może posiąść sposobem naturalnym w zakresie pamięci 7. Mówi o drugim rodzaju pojmowań pamięciowych. Są to wyobrażenia i poznania nadprzyrodzone 8. Mówi o szkodach, jakie sprawują w duszy wiadomości o rzeczach nadprzyrodzonych, jeśli się nad nimi zatrzymuje. Objaśnia, jakie są te szkody 9. Mówi o drugim rodzaju szkód, tj. o niebezpieczeństwie miłości własnej i próżnej zarozumiałości 10. Mówi o trzeciej szkodzie, jaką dusza może ponieść ze strony szatana z wyobrażeniowych pojmowań pamięci. 11. Mówi o czwartej szkodzie, jaka grozi duszy z wyraźnych, nadprzyrodzonych pojmowań pamięci. Szkoda ta utrudnia zjednoczenie 12. Mówi o piątej szkodzie, wynikającej dla duszy z form i pojmowań wyobrażeniowych, otrzymywanych sposobem nadprzyrodzonym. Polega ona na tym, że dusza ma o Bogu niskie i niewłaściwe pojęcie 13. Mówi o korzyściach, jakie dusza odnosi, odrzucając pojmowania wyobrażeniowe. Odpowiada na niektóre zarzuty i objaśnia różnicę, jaka zachodzi pomiędzy pojmowaniami wyobrażeniowymi naturalnymi i nadprzyrodzonymi 14. Mówi o poznaniach duchowych, które pamięć może przyjmować 15. Podaje ogólne wskazówki, jak człowiek duchowy ma się posługiwać władzą pamięci 16. Zaczyna objaśniać “noc ciemną" woli. Podaje różne rodzaje skłonności woli 17. Zaczyna mówić o pierwszym uczuciu woli. Wyjaśnia, co to jest radość i podaje rozróżnienie rzeczy, którymi wola może się radować 18. Mówi o radości z dóbr doczesnych. Poucza, jak mamy odnosić do Boga radość z tych dóbr 19. Mówi o szkodach grożących duszy, która pokłada swą radość w dobrach doczesnych

20. O korzyściach, jakie odnosi dusza wyzbywając się radości z rzeczy doczesnych 21. Mówi o tym, jak próżne jest pokładanie radości woli w dobrach naturalnych. Poucza, jak należy ich używać w dążeniu do Boga 22. O szkodach, jakie ponosi dusza pokładając radość swej woli w dobrach naturalnych 23. Mówi o korzyściach, jakie odnosi dusza nie pokładając radości w dobrach naturalnych 24. Mówi o trzecim rodzaju dobra, którym wola może się radować. Są to dobra zmysłowe. Objaśnia ich istotę i podaje odmiany. Poucza, jak wola powinna dążyć do Boga oczyszczając się z tych radości 25. Mówi o szkodach, jakie dusza ponosi pokładając w dobrach zmysłowych radość swej woli 26. Wskazuje na korzyści, jakie odnosi dusza wyzbywając się radości w rzeczach zmysłowych. Korzyści te są duchowe i doczesne 27. Zaczyna mówić o czwartym rodzaju dóbr, tj. o dobrach moralnych. Wyjaśnia, jakie one są i o ile godzi się, aby wola nimi się radowała 28. Mówi o siedmiu szkodach, w jakie może popaść dusza, pokładając w dobrach moralnych radość swej woli 29. Wskazuje na korzyści, jakie dusza odnosi odrywając swą radość od dóbr moralnych 30. Zaczyna mówić o piątym rodzaju dóbr, którymi może się wola radować. Są to dobra nadprzyrodzone. Określa ich istotę i podaje, czym różnią się od dóbr duchowych. Poucza, jak dusza powinna odnosić radość z nich do Boga 31. O szkodach, jakie odnosi dusza, gdy pokłada radość woli we wspomnianych dobrach nadprzyrodzonych 32. Wskazuje na pożytki, jakie dusza odnosi powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych 33. Zaczyna mówić o szóstym rodzaju dóbr, którymi wola może się radować. [Określa je i dokonuje pierwszego ich podziału] 34. Mówi o dobrach duchowych, które umysł i pamięć może pojmować wyraźnie. Podaje wskazówki, jak wola powinna się zachować czerpiąc z nich radości 35. Mówi o przyjemnych dobrach duchowych, które wyraźnie przedstawiają się woli. Wylicza ich rodzaje 36. Mówi w dalszym ciągu o obrazach i wskazuje na brak należytego o nich pojęcia spotykany u niektórych osób 37. Mówi, jak wola powinna podnosić ku Bogu swą radość z oglądania obrazów, aby nie zbłądzić [i aby jej nie przeszkadzały]. 38. Mówi w dalszym ciągu o dobrach pobudzających. Zajmuje się kaplicami i miejscami poświęconymi na modlitwę 39. Poucza, jak powinno się korzystać z kaplic i świątyń, by dusza mogła wznosić się [przez nie] ku Bogu 40. Mówi dalej o tym samym i podaje wskazówki potrzebne do skupienia wewnętrznego 41. Mówi o niektórych szkodach, w jakie wpadają ci, którzy mają zmysłowe upodobanie w rzeczach i miejscach świętych w sposób wyżej omówiony 42. O trzech rodzajach miejsc świętych, i jak powinna się wola wobec nich zachować 43. Mówi o innych pobudkach do modlitwy, stosowanych przez wiele osób, a mianowicie o różnych ceremoniach 44. Poucza, jak należy przez te nabożeństwa kierować ku Bogu radość i wysiłki woli 45. Mówi o drugim rodzaju dobra szczegółowego, którym wola może się próżno radować

NOC CIEMNA
PROLOG DO CZYTELNIKA ŚPIEW DUSZY Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie, jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem, [przez ojca Jana od Krzyża, karmelitę bosego].

KSIĘGA PIERWSZA
OMAWIA NOC (BIERNĄ) ZMYSŁÓW Strofa pierwsza 1. Przytacza pierwszy wiersz i zaczyna mówić o niedoskonałościach początkujących 2. O pewnych niedoskonałościach duchowych, jakie popełniają początkujący pod wpływem nałogu pychy 3. O niektórych niedoskonałościach, jakie popełniają początkujący pod wpływem drugiej wady głównej, którą jest łakomstwo duchowe 4. O innych niedoskonałościach, które popełniają początkujący pod wpływem trzeciej wady głównej, którą jest nieczystość 5. O niedoskonałościach, jakie powoduje u początkujących wada gniewu 6. O niedoskonałościach wynikających z łakomstwa duchowego 7. O niedoskonałościach wynikających z zazdrości [i lenistwa] duchowego 8. Zaczyna objaśniać noc ciemną 9. O znakach, z których można poznać, czy człowiek duchowy idzie drogą tej nocy, czyli oczyszczenia zmysłów 10. Jak powinny się zachować dusze przechodzące przez tę ciemną noc 11. Objaśnienie dalszych trzech wierszy strofy 12. O korzyściach, jakie sprawia w duszy noc zmysłów 13. O innych korzyściach, jakie sprawia w duszy ta noc zmysłów 14. Objaśnienie ostatniego wiersza pierwszej strofy. Różne formy i trwanie biernej nocy zmysłów

KSIĘGA DRUGA
(Noc bierna ducha) O ciemnej nocy, gdzie mówi się o głębszym oczyszczeniu, które jest drugą nocą ducha. 1. Zaczyna mówić o ciemnej nocy ducha. Mówi, kiedy się ona zaczyna

2. Mówi w dalszym ciągu o innych niedoskonałościach, jakim podlegają postępujący 3. Uwagi dotyczące tego, co nastąpi 4. Przytacza pierwszą strofę i daje jej objaśnienie 5. Zaczyna objaśniać, jak owa ciemna kontemplacja nie tylko jest nocą dla duszy, ale również jej udręką i męczarnią 6. O innych udrękach, które dusza cierpi w tej ciemnej nocy 7. Mówi o tym samym przedmiocie. Wskazuje na inne utrapienia i przykrości woli 8. O innych udrękach, które trapią duszę w tym stanie 9. Objaśnia, jakim sposobem ta noc, chociaż zaciemnia ducha, czyni to dlatego, aby go oświecić i obdarzyć jasnością 10. Objaśnia dokładnie to oczyszczenie za pomocą porównania 11. Mówi, że dusza odczuwa nagły wzrost miłości Bożej jako owoc tych srogich doświadczeń 12. Objaśnia, że ta straszna noc jest czyśćcem. Mówi, że wśród tej nocy Boska Mądrość oświeca ludzi na ziemi tym samym światłem, jakie oczyszcza i oświeca aniołów w niebie 13. O innych skutkach, jakie sprawia w duszy owa ciemna noc kontemplacji 14. Przytacza w nim i wyjaśnia trzy ostatnie wiersze pierwszej strofy 15. Przytacza drugą strofę i daje jej objaśnienie 16. Objaśnia, w jaki sposób dusza będąc w ciemności idzie bezpieczna 17. Objaśnia, jak owa ciemna kontemplacja jest ukryta 18. Wyjaśnia, w jaki sposób ta tajemnicza mądrość jest także schodami 19. Przedstawienie pierwszych pięciu stopni schodów miłości 20. Przedstawienie pozostałych pięciu stopni 21. Objaśnia powiedzenie “osłoniona” i wskazuje na barwy szat osłaniających duszę wśród tej nocy 22. Objaśnia trzeci wiersz drugiej strofy 23. Mówi o przedziwnej kryjówce, w jakiej pozostaje dusza wśród tej nocy. Wskazuje, że szatan mogący się dostać do innych, nawet bardziej wzniosłych kryjówek, tutaj nie ma wstępu 24. Kończy objaśnianie drugiej strofy 25. Objaśnia pokrótce trzecią strofę

PIEŚŃ DUCHOWA
Prolog Pieśń między duszą i Oblubieńcem Założenie Objaśnienie strof miłości między oblubienicą i Oblubieńcem Chrystusem: 1. Gdzie się ukryłeś 2. Pasterze, którzy podążacie 3. Szukając mojej miłości 4. Zagaje i puszcze

5. Rzucając wdzięków tysiące 6. Ach! I któż uleczyć mnie może 7. Te dzieła co się wokół przesuwają 8. Ach, czemu jeszcze trwasz 9. Dlaczego, gdy rozdarłeś miłością 10. Ugaś te ognie rozpalone 11. Odsłoń przede mną obecność Twoją 12. O źródło kryształowe! 13. Odwróć się, Miły 14-15. Mój Ukochany jest jak gór wyżyny 16. Pojmajcie nam liszki 17. Ustań, wichrze północny, śmiercią tchnący 18. Nimfy z Judejskiej ziemi 19. Ukryj się, moja Jedyna Miłości 20-21. Przez ptaki w swym locie swobodne 22. Oblubienica wszedłszy utęskniona 23. Pod drzewem jabłoni 24. Łoże nasze w kwieciu tonące 25. Śladami Twoich kroków 26. W winnej piwnicy głębinie 27. I tam mi piersi dał Jedyny 28. Dusza ma Tobą zajęta jedynie 29. Odtąd już nigdy błoń zielona 30. Kwiaty, szmaragdów rumieńce 31. I jednym tylko włosem moim 32. Gdy mnie swym wzrokiem ogarniałeś 33. O nie chciej mną pogardzać 34. Gołąbka biała 35. Żyła ukryta w samotności 36. Radujmy się sobą, mój Miły 37. A potem na wyżyny 38. Tam mi okażesz 39. Wietrzyka lekkie tchnienia 40. Już nikt teraz nie patrzy w tę stronę

ŻYWY PŁOMIEŃ MIŁOŚCI
Prolog Śpiew duszy pogrążonej w głębokim zjednoczeniu z Bogiem Strofa pierwsza Strofa druga Strofa trzecia

Strofa czwarta

LISTY
1. Do matki Katarzyny od Jezusa 2. Do matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 3. Do tejże samej zakonnicy 4. Do Marii de Soto w Baezie 5. Do pewnej karmelitanki bosej w Madrycie 6. Do Matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 7. Do karmelitanek bosych w Beas 8. Do karmelitanek bosych w Beas 9. Do matki Leonory Baptysty, karmelitanki bosej w Beas 10. Do o. Ambrożego Mariana od św. Benedykta, przeora w Madrycie 11. Do pani Joanny de Pedraza w Granadzie 12. Do pewnej panienki z okolic Avili, która pragnęła zostać karmelitanką bosą 13. Do pewnego zakonnika, ucznia swojego 14. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej w Kordobie 15. Do matki Leonory od św. Gabriela, karmelitanki bosej w Kordobie 16. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej karmelitanek bosych w Kordobie 17. Do matki Magdaleny od Ducha Świętego w Kordobie 18. Do o. Mikołaja od Jezusa (Doria), wikarego generalnego zakonu karmelitów bosych 19. Do pani Joanny de Pedraza w Granadzie 20. Do pewnej karmelitanki bosej dręczonej skrupułami 21. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej karmelitanek bosych w Kordobie 22. Do matki Leonory od św. Gabriela w Kordobie 23. Do pewnej penitentki 24. Do o. Ludwika od św. Anioła w Andaluzji 25. Do matki Anny od Jezusa, karmelitanki bosej w Segowii 26. Do matki Marii od Wcielenia w Segowii 27. Do tej samej Marii od Wcielenia, przeoryszy w Segowii 28. Do pani Anny del Mercado y Peńalosa 29. Do nieznanej osoby 30. Do pani Anny del Mercado y Peńalosa w Segowii 31. Do matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 32. Do pewnej karmelitanki bosej w Segowii 33. Do o. Jana od św. Anny, karmelity bosego w Maladze Facsimile pisma św. Jana od Krzyża

PISMA MNIEJSZE

POEZJE
Romanca (1)

O TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ (Acerca de la Santisima Trinidad)
Do słów Ewangelii: “Na początku było Słowo". 1 Było już na początku Słowo i w Bogu żyło, W którym swoje piękności, I swoje szczęście kryło. To Słowo było Bogiem I początkiem się zwało I było na początku A początku nie miało. Ono było początkiem, Początek w nim wstrzymany; (2) Co się zrodził w początku, Słowem Syn jest nazwany. On zawsze był poczęty, A zawsze się poczyna, Ojciec Przedwieczny swój byt Zlewa na swego Syna. Tak więc chwała Synowa Jest w Ojcu położona, A chwała Ojca cała Jest w Synu wyrażona. Jak kochany w kochanym Jeden się w drugim znajduje, A Miłość (3) co ich łączy, W istności występuje. I we wszystkich swych przymiotach, W potędze i równości

Trzech Osób - jedna miłość Kryje się w ich istności! I jedna miłość ich wszystkich, W jedną miłość złączyła Kochanych z kochającym, W którym każda z nich żyła. A byt, który Trzej mają, Każda z nich posiadała, Każda z nich kocha Tego, W którym ten byt swój miała. I ten byt ich odrębny (4) Jedną wspólność stanowi I łączy ich w jedności, Której nikt nie wysłowi. Stąd więc jest nieskończona Miłość, co ich łączyła, Wśród Trzech Jedyna miłość Istność (5) ich stanowiła. Im więcej bowiem miłość Zespala się w jedności, Tym większą ma potęgę I pełnię żywotności.

O UDZIELANIU SIĘ TRZECH OSÓB TRÓJCY ŚWIĘTEJ (De la comunicación)
W tej bezkresnej miłości, Która z Dwóch pochodziła, Mówił Ojciec do Syna Słowa pełne radości. Słowa rozkoszy takiej, Iż jej nikt nie kosztował, Tylko Syn Boży jeden Nimi się rozkoszował. O ile odczuć można, Słowa Ojca te były: “Nic mi nie daje szczęścia, Tylko Ty, Synu miły".

Kto niepodobny Tobie Nie uznam go za swego. “Wdzięczny Ci jestem wielce Rzekł Syn Ojcu z miłością . Ja również to miłuję. Oddam mu w zamian siebie I miłość mą ku Tobie Złożę w nim jakby w niebie! Iż ukochano Ciebie. Synu. Miłą oblubienicę. Bom Ciebie upodobał O życie życia mego! Jesteś blaskiem mej światłości. Z któregom ja pożywał I oglądać to piękno. Obrazem mej istoty.Wszelkie upodobanie Tylko w Tobie znajduję I co Tobie jest drogie. Twego ze mną istnienia". Aby mogła oglądać Nas w bytu tajemnicy. I chleb jeść z tego stołu. O STWORZENIU ŚWIATA (De la creación) “Chciałbym Ci dać. By się ze mną cieszyła. Kto Cię ukocha. Zaznała szczęścia tchnienia Na widok Twej piękności. Którego tak miłuję". Którem w Tobie odkrywał. Najgłębszą mą radością. Jesteś moją mądrością. mój Synu.

. By miłość zrozumiała. I przez jedno to słowo Wywiódł światy z nicości. Chórami anielskimi Wypełnił niebo całe.rzekł Ojciec Dla Twojej to miłości". Wezmę ją w swe ramiona.-Oblubienicę daną Okryję mą jasnością. Na świat górny i dolny Przedziwnie podzielony. W odmianach różnych. Ale. chociaż na różnej Stoją one granicy. Stanowią jedno ciało Jego oblubienicy. I wśród wiecznych rozkoszy Twą dobroć wychwalała". Świat dolny pełen stworzeń. By przez nią oglądała Potęgę Ojca mego I poznała tę prawdę. licznych. 4 (ciąg dalszy) “Niech się stanie! . Że ja się rodzę z Niego. Bo nie dorówna ona Rajskich duchów dziedzinie. chwałę. Wzniósł się gmach dla wybranej Mądrością utworzony. Zaś świat górny jaśnieje W blaskach wdzięków prześlicznych. By poznała wybrana Oblubienica blask. Człowieczą zaś naturę Postawił na nizinie.

I wszystkich złoży społem Na Ojca swego łonie.był Bogiem. Wszystkich wybranych zbierze.Bo jedna miłość Jego Wybrała je w łączności. Mieszkał w ich społeczności. I że kiedyś On wszystkich Okryje blaskami swymi I nikt nie będzie gardził Już nimi tu na ziemi. Przyszedł z nieba na ziemię. Którą wiódł do zbawienia. . Pokarm. napój przyjmował Za niskim ludzi progiem. Nie przejdzie do wieczności. że Go ujrzą Kiedyś w chwale wielkości. I zawsze pozostanie W tej ludzkiej społeczności. co dziś trwa. Aniołowie znajdują Oblubieńca w radości. W której wybrani Jego Posłyszą wieczne pienia. Póki świat ten. Bo Bóg się zniżył do nich Mimo swojej wielkości. Jak swą oblubienicę Poślubioną Mu w wierze. I Bóg stał się człowiekiem I człowiek on . Ludzie zaś z ziemskich nizin Znajdują Go w ufności I w wierze. Bo On był głową miłej. I wszystkie członki społem. Obejmie w swe ramiona. Miłością swą owionie.

I jako dawca życia Zszedł na ziemskie padoły. Opuścił swe anioły.wołali Poślij Obiecanego! Otwórz Twoje niebiosa. “O. W Bogu rozmiłowana. Rodząca tylko głogi.Tam każdy zakosztuje Szczęścia Jego w pełności. wzdychań Za jutrzenką zbawienia Wylewali swe modły Dzień i noc bez wytchnienia. By raczył się zmiłować. Zejdź do stworzenia swego! O gdybyś się zjawił. Długie wieki nadziei Za przyszłym odkupieniem Spowiły serca ludzkie Tęskliwym udręczeniem. Iż przyjdzie On wśród chwały. słysz Panie! . Przed duszą udręczoną! Spuśćcie rosę niebiosa Na ziemię utęsknioną! Niech użyźni się ona. J Duch Święty Miłości Żyją wzajemnie w sobie Tak i dusza wybrana Żyć będzie życiem Bożym. Przeto wśród jęków. Ludziom trudy i znoje Lżejsze się wydawały. Bo jako Ojciec i Syn. Niechaj zatętni wiosną I wyda Kwiat ten drogi!" . 5 (ciąg dalszy) W poczuciu tej nadziei.

“Szczęsny . Podziwiać tajemnice. 7 O WCIELENIU (Prosigue la Encarnación) (ciąg dalszy) Już przyszedł ów czas wielki. Lecz w końcu lat ostatnich Wzrosły tęsknot zapały. Które On czynić będzie!" 6 (ciąg dalszy) Wśród takich próśb i błagań Długie wieki mijały. Póki nie ujrzy okiem Z dawna Obiecanego I nie weźmie na ręce Boga Narodzonego. Kiedy starzec Symeon Jedno życia pragnienie. W którym się spełnić miało To dzieło wyzwolenia. Jedną prośbę ma w duszy: Ujrzeć Pańskie Zbawienie I Duch Święty mu daje To słodkie zapewnienie. Żyjącego na ziemi! Kto będzie mógł Go dotknąć I chodzić za Nim wszędzie. Że nie przyjdzie na niego Ostatnie śmierci tchnienie.wołali inni Kto oczyma swoimi Oglądać będzie Boga. By Go w słodkim uścisku Tulić do serca swego. .

Woli Twojej zamiary. ból i męki Wezmę na barki swoje. Ojcze.Co dusze z pęt wyrwało. Bo przez to się objawi Twoja dobroć bez miary. Od Twej wzniosłej istności Różni się jednak ciałem. I Twa oblubienica Wzrosłaby w majestacie. Pójdę ludziom na ziemi Ukazać piękno Twoje! Pójdę szukać mej miłej. . Objawi się Twa wszechmoc. Gdyby Cię oglądała W ciała swojego szacie". Tobie upodobniona. Tymi słowy przemawia Bóg do swojego Syna: “Twoja oblubienica. Bo wtedy tym obfitsze Rozkoszy czerpią zdroje. Gdy trwała jeszcze wina. I w tym. To ma chwała jedyna! I pragnę spełnić. W czasach prawa Mojżesza. Krzyże jej. Jest jedno święte prawo W kochaniu doskonałym: By Oblubieniec z miłą Podobni byli dwoje. Twojej mądrości zdroje. Na Twój obraz stworzona. co Tobie miłe. “Ma wola jest Twą wolą Była odpowiedź Syna pełnić wolę Twoją.

I chociaż Trzej działali. Położyła w żłóbeczku . Datego się Syn Boży Synem człowieczym mianuje. Co Gabriel miał miano. A Matka Jego wdzięczna. I Ten. Zwrócę w ramiona Twoje!" Bóg zawezwał anioła. Czas Jego Narodzenia Jak oblubieniec z komnat Przyszedł do swego stworzenia. Dam za nią życie moje. I wystał Go do Panny. I by zaznała życia. Wybrana z wszech na świecie. Wyrwie ją z bagien świata. Którą Maryją zwano.By nie znała udręki. I z Jej czystych wnętrzności On ciało swe przyjmuje. I za Jej przyzwoleniem Rzecz boska się ziściła: Sama Trójca Najświętsza Słowo ciałem okryła. W Maryi czystym żywocie Słowo się Boże wcieliło. 9 O NARODZENIU (Del Nacimiento) Gdy przyszedł czas wybrany. Którym poczęcie mąż daje. W jednym się dopełniło (6). co tylko miał Ojca. Odtąd Matkę uznaje Lecz inną od tych niewiast.

II Romanca NAD RZEKAMI BABILONII (Encima de las corrientes) Do słów psalmu 136: Super flumina Babylonis (7) Nad brzegami rzek płynących W Babilońskiej ziemi Siadłem w smutku pogrążony. U ludzi pieśń wesela Dziwne to zespolenie I nic go nie rozdziela. Ze łzami gorzkimi. Przypomniałem święty Syjon.duszy. Zawarte zaślubiny Między Człowiekiem-Bogiem. Kres mojej miłości. Matka w bólu zadrżała.Swe narodzone Dziecię. To były ślubne dary Oblubienicy . Wziąłem szare suknie. Płacz u Boga-Człowieka... Wytężyłem me nadzieje . I Bóg zapłakał gorzko Na barłogu ubogim. Ujrzała krzyż katuszy. A na słodkie to wspomnienie Wzmógł się płacz żałości. I złożyłem strój odświętny. Pomiędzy bydlętami Ludzie Mu cześć składali. Pasterskiej prostej pieśni Anieli wtórowali. Na gałęziach wierzb zielonych Powiesiłem lutnię.

I dla Ciebie jam się budził I znowu umierał Tyś mi bowiem dawał życie I znowu odbierał. Kiedy serce moje tęskni Za ziemią ojczystą? Niech mój język uschnie w gardle. niech będzie błogosławion .W Tobie położone Dosięgła mię miłość Twoja. Uwalniając gołębicę Mdlejącą w zachwycie Obumarłem cały w sobie W Tobie mając życie. Lgnie do podniebienia. Co się wznoszą na Syjonie W hymnach uwielbienia. Które szumią tu nad rzeką A nie w twoją stronę Gdybym w tobie nie miał myśli Serca i kochania. Gdybym Ciebie miał zapomnieć W ziemi utrapienia. Chcieli słyszeć pienia. O Syjonie. Powiedzcie mi jak mam śpiewać Warn pieśń uroczystą. gdybym patrzył Na łozy zielone. Cieszyli się ludzie obcy. Niechaj uschnie ma prawica W tej ziemi wygnania! O.. Serce me zranione! Pragnąłem już skończyć życie. Gdziem zaginął cały.. Tak mnie przeszywały Owe groty w boskim ogniu.

Jeżeli kędyś napotkacie Mego nad wszystko Umiłowanego. Powiedzcie. Rzucając wdzięków tysiące Przebiegną! szybko wskroś boru cichego. Umiłowany. Gdyś mnie wpierw zranił. że schnę. czy przeszedł wśród was.Bóg mój ze Syjonu. Kres życia mojego! Debetur soli gloria vera Deo (8). Przed dzikim zwierzem nie uczuję trwogi. mdleję. Powiedzcie. którą jest sam Chrystus. Nie zerwę kwiatów. Zagaję i puszcze Rękami Oblubieńca mego zasadzone. Który słusznym gniewem karze Córy Babilonu! A podnosi z nędzy małych I mnie płaczącego Na grań. 2. i mnieś wśród jęków zostawił? Uciekłeś jak jeleń. O łąki pełne zieleni. umieram dla Niego! 3. Biegłam za Tobą z płaczem. III Poemat PIEŚŃ DUCHOWA Strofy duszy i Oblubieńca (Redakcja B) l. Gdzie się ukryłeś. . Pójdę przez góry i rozłogi. a Tyś się oddalił. którzy podążacie Poprzez ustronia na szczyt wzgórza wyniosłego. Szukając mojej miłości. Kwiatami ozdobione. w którą stronę? ODPOWIEDŹ STWORZEŃ 5. Pasterze. Przejdę przez szyk obronny i graniczne progi! 4.

nie dasz balsamu tej ranie? I gdyś mnie porwał. Tylko obecność Twoja. że nic nie ukoi Cierpień zadanych grotami miłości. Ach! I któż uleczyć mnie może! Ukaż się mi już prawdziwie. 8. Gdy wchodzisz w tajemnice Umiłowanego. co nie masz życia prawdziwego? I ciągle tylko umierasz Od uderzenia grotu miłosnego. czemu jeszcze trwasz. Okrył je szatą piękna czarownego. 9. Te dzieła. I coraz głębiej duszę rozdzierają Tak. o Boże! 11. Bo nikt tego prócz Ciebie uczynić nie może. Odsłoń przede mną obecność Twoją I zadaj śmierć widokiem Twej boskiej piękności! Wszak wiesz. Czemuś mnie znowu zostawił? I nie bierzesz zdobyczy w swoje posiadanie? 10. Którzy nie zaspokoją mojego pragnienia. że niemal umieram. Niosą mi pieśń o Twojej czarownej piękności. co się wokół przesuwają. gdy rozdarłeś miłością Me serce. Gdy mi szepcą o Twoich tajemnic wielkości. Boś Ty jest dla nich jak zorze I tylko w Ciebie patrzeć chcą. I niech Cię ujrzą me oczy. 7.A jedno tylko spojrzenie I blask Jego postaci. bez cienia! I nie chciej więcej wysyłać już do mnie Tylko zwiastunów. OBLUBIENICA 6. widok Twej istności! 12. O źródło kryształowe! Gdyby mi teraz twa toń wysrebrzona Odzwierciedliła nagle . Życie. Dlaczego. Ach. Ugaś te ognie rozpalone.

Mój Ukochany jest jak gór wyżyny. za twierdzy murami I nie wkraczajcie w progi. Bo winnica nasza już w pełnym rozkwicie.Te oczy upragnione. A przyjdź ty. Miły. Jak noc w spoczynku cichym pogrążona. Uczta. ze wspomnieniem miłości. Ustań. Zostańcie z dala. wichrze północny śmiercią tchnący. szuka orzeźwienia. Odwróć się. gdzie mieszkamy sami. Wychodzę z mego istnienia! OBLUBIENIEC Zawróć. Niech się rozleją w krąg twe wonności. 16. I nic się nie zjawi na wyniosłym szczycie! 17. 18. w której brzmią organy. W chwili gdy się rozlewa blask zorzy rumiany. OBLUBIENICA 14. Jak muzyka ciszą przepojona. Nimfy z judejskiej ziemi. Wyspy osobliwe. gołąbko. południowy. W pęki podobne jak pinii szyszki Złożymy róż kwiecie. 15. Gdy po kwiatach i krzewach pokrytych różami Zapach się wokół rozlewa. Powiej przez mój ogród. Jak samotne doliny wśród gajów tonące. Jak tchnienie wiatru miłośnie wiejące. . co moc i miłość daje na przemiany. Samotność. I będzie się pasł Miły wśród kwiatów świeżości. Których piękność w mym wnętrzu już jest nakreślona! 13. Bo jeleń zraniony Na wzgórzu wyłania się z cienia Na powiew twego lotu. Jak potoki rozgłośnie szumiące. Pojmajcie nam liszki.

Pod drzewem jabłoni Poślubiłem cię. rogacze skaczące. I patrz obliczem Twoim na górskie wyżyny! Nie chciej wyjawiać skrytości. W zapachy balsamu Bożego.19. 22. Śladami Twoich kroków Pobiegną dziewice w drogę Za błyskiem skrzącym iskrami. . rozłogi. Przez lir słodkie dźwięki I przez śpiew syren was zaklinam. Wody. Przez ptaki w swym locie swobodne. 23. OBLUBIENICA 24. Za smakiem wina wytrawnego. W purpurze całe. Ukryj się. Pokojem wzniesione. Jaskiniami lwów wokół otoczone. jelenie. Gdzie ją twa matka niegdyś utraciła. Lwy. 21. ma miła. By miła spała pełna ukojenia. Lecz spójrz na drużyny Tej. Byście nie sprawiamy swym gniewem udręki. Oblubienica wszedłszy utęskniona Do ogrodu rozkoszy upragnionego. Spoczywa czarem Jego ukojona Oparłszy szyję W słodkich objęciach Umiłowanego. Góry. Tam moją rękę ci oddałem I tam niewinność twoja powróciła. Upiory nocne sen niepokojące. Ni się zbliżały w murów otoczenia. OBLUBIENIEC 20. Łoże nasze w kwieciu tonące. Tysiącami złotych tarcz ozdobione! 25. co wysp tajemniczych przebiega doliny. doliny. przestworza jaśniejące. moja jedyna Miłości.

31. Choć twarz moja od żaru śniada słonecznego. 28. Tam Mu oddałam siebie i swe czyny. gdzie mnie porwała miłość. Gdy mnie swym wzrokiem ogarniałeś. w zewnętrznej krainie O niczym nie wiedziałam. Nie zostawiwszy żadnej własności. Zostawiłeś w mej duszy Twych oczu odblaski. Że mogę podziwiać piękności Twej brzaski. . Jednym mych oczu spojrzeniem zraniony! 32. 27. nie chciej mną pogardzać. Kwiaty. I co dawniej miałam. Dusza ma Tobą zajęta jedynie. Złożymy w zdobne wieńce. wszystko utraciłam. Twojej miłości kwieciem obsypane. Całe moje jestestwo Twa służba pochłania! Nie strzegę już stada I nie mam innego starania. I przez to we mnie tak się rozkochałeś! A mym źrenicom dano wzniosłe łaski.26. J jednym tylko włosem moim. I jednym włosem moim powiązane. I tam mi piersi dał Jedyny. O. żem dla nich zgubiona. W winnej piwnicy głębinie Rozkosze mego Oblubieńca piłam. A kiedym wyszła. lecz mam skarb niezgłębiony! 30. Odtąd już nigdy błoń zielona Nie ujrzy mnie. I tam przyrzekłam być Jego w miłości. Zgubiłam wszystko. Poszłam. Który na mojej szyi wiewem poruszony Ujrzałeś boskim wzrokiem Twoim. Zostałeś ubezwładniony. 33. ni pójdę kiedyś w tamte strony! Powiedzcie wszystkim. Zajęciem moim jest słodycz kochania. szmaragdów rumieńce W porankach tchnących świeżością zebrane. 29. Tam mnie najsłodszej nauczył mądrości.

Wietrzyka lekkie tchnienia. I żarzy się w niej płomień bez bólu trawiący. mój Miły. Tam mi okażesz To. Gołąbka biała Z gałązką swe do arki skierowała loty. Gdzie rozlewają się wody przejrzyste I wejdźmy w puszcz ostępy cieniste. Mój Oblubieńcze. gdzie zieleni zwieszają się sploty. OBLUBIENICA 36. 35. jedyne me życie! Tym. I śpiew słowika czułością drgający. 40. czego dusza moja pragnęła! Tam mnie obdarzysz. Które w ukryciu są osłonione. I w samotności ją prowadził Umiłowany. . A potem na wyżyny W skaliste groty pójdziemy. Synogarlica Już odnalazła przedmiot swej tęsknoty Na brzegach. I tam w ich wnętrze wszedłszy tajemnicze Soku granatu pić będziem słodycze. Bo gdyś mnie objął w blask spojrzenia Twego. Chodźmy przejrzeć się w Twojej piękności Na górę i na pagórek. 39. OBLUBIENIEC 34. Żyła ukryta w samotności I w samotności swe gniazdo uwiła. Okryłeś mnie wdziękami piękna czarownego. Już nikt teraz nie patrzy w tę stronę. I Jego w samotności miłość zraniła. w którym siebie zagubiła.Już możesz zwrócić Twój wzrok na mnie. 38. Czar łąk lesistych Niesie noc zdobna w blask promieniejący. co mi dałeś w innego dnia świcie. Radujmy się sobą. 37.

Że nic nie zrówna Jego wszechmocności. narody (10). bo go nie ma. To wieczne źródło znalazło ukrycie . Uciszone jest już oblężenie. 4. które się rozlały. Choć się dobywa wśród nocy. 8. Lecz wiem. Choć się dobywa wśród nocy. Stada rumaków zstępowały Na widok wód. 7. IV ZNAM DOBRZE ŹRÓDŁO (Que bien se yo la fonte) Śpiew duszy cieszącej się poznaniem Boga przez wiarę.Aminadab też się nie pokaże. że każdy byt swą mocą trzyma. Wiem. Choć się dobywa wśród nocy. niebiosa. A tryskające z niego życia wody Zraszają otchłań. 5. Początku jego nie znam. Blask jego światła nigdy nie zachodzi. 2. Że wszelka piękność pochodzi od Niego. Wiem. Bo wszelka światłość od Niego pochodzi. Choć się dobywa wśród nocy (9). że w Nim nie ma nic z ziemskich istności. Wiem gdzie swe wody ma ten zdrój kryniczny. Choć się dobywa wśród nocy. Choć się dobywa wśród nocy. 3. Choć się dobywa wśród nocy. 6. 1. że nie może być nic piękniejszego. Potok istności w tym źródle wezbrany W potędze swojej jest niepowstrzymany (11). Ukryty w głębi tajemnic i wieczny. Choć się dobywa wśród nocy. Znam dobrze źródło co tryska i płynie.

Bezpieczna pośród ciemności. 3. Choć się dobywa wśród nocy. co w sercu mym gorzał. Pośród ciemności. W noc pełną szczęścia błogiego.W Chlebie Żywota. wzywa stworzenia. aby dać nam życie. V Poemat NOC CIEMNA l. W noc jedną pełną ciemności. którego pożądam. To jest Chleb Życia. który tu oglądam. Choć się dobywa wśród nocy. który od tych dwóch pochodzi. A potok. Tam. 2. 4. w ukrycie wtulona. Jam nie widziała niczego. Udręczeniem miłości rozpalona. To jest to źródło. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. . O którym miałam przeczucie duchowe. 10. 9. Gdy chata moja była uciszona. Co się spełniły wśród nocy (13). Gdy moja chata była uciszona. gdzie mnie nikt nie dojrzał. niźli światło południowe. By się syciły w zdrojach Utajenia. Choć się dobywa wśród nocy. On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej. Żadnej istnością swoją nie przechodzi (12). Przez tajemnicze schody osłoniona O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. 11. I stąd podnosi głos. gdzie mnie czekał z miłością.

Nie znał co radość. 5. 7. Ani się skarży na śmiertelne bóle. i kole. Nie płacze. Rankiem. Żem zatonęła pośród zapomnienia.Gdzie nikt nie stanął istnością. Na mojej piersi kwitnącej. O nocy. 2. Aluzja do Ostatniej Wieczerzy. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. wśród wiatru. 8. Zostałam tak w zapomnieniu. choć się krwawią jego rany. Twarz mą oparłam o Ukochanego. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. . Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. Bo choć miłością gorzał ku pasterce Tysiąc udręczeń pierś jego przygniata. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. Wśród moich pieszczot szczodrości. co wzajemne serce. Był sobie pasterz samotny wśród świata. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. Zasypia w ciszy kojącej. coś prowadziła. VI Poemat PASTERZ (Un pastońco) Strofy opiewające miłość Chrystusa do duszy (14) 1. Ustało wszystko w ukojeniu. Kiedy mu w sercu i pali.

Który był ślepy.woła . VII Poemat ŻYWY PŁOMIEŃ MIŁOŚCI Strofy duszy w głębokim przeżywaniu zjednoczenia miłości z Bogiem. Takie nań miłość nałożyła pęta. kona! Lecz z sobą uniósł tej miłości brzemię. ni u mnie. Miłość mnie karze i dręczy bez winy! 5. pełen mroków ciemnych. bo od niej czuł się zapomniany. Biedny ja! . Otchłanie głębin zmysłu duchowego. Jak czule rani siła żaru twego Środka mej duszy najgłębsze istności! Bo nie masz w sobie już bólu żadnego! Skończ już! jeśli to zgodne z twym pragnieniem! Zerwij zasłonę tym słodkim zderzeniem! 2. o czułe dotknienie. 3. gdy o nim wcale nie pamięta Piękna pasterka. O słodkie żaru upalenie! O rano pełna uczucia błogiego! O ręko miła. Po długich mękach. W waszych odblaskach jasnych i promiennych. Pochodnie ognia płonącego. O żywy płomieniu miłości. 1. 4. Że szczęścia ze mną nie chciała.Płacze. Teraz z dziwnymi doskonałościami Niosą Miłemu żar swój wraz z blaskami! . Wśród obcych deptać daje się bezkarnie.biedny z tej przyczyny. Że moją miłość zdeptała tak dumnie.głowę zwiesił. na krzyż wbity w ziemię Wspiął się i w krzyża otwarte ramiona Kładąc się pasterz . Co dajesz przedsmak życia wieczystego I spłacasz hojnie wszystkie zaległości! Przez śmierć wprowadzasz do życia pełności! 3. znosi te męczarnie. A tak.

Więc ku Tobie spozieram! Umieram. To zaprzeczenie życia. bo nie umieram! 3. Ja już nie żyję w sobie. Co się wśród suszy pławi. Żyję. To ciągłe umieranie! Aż pójdę do zdobycia Ciebie. O jak łagodnie i miłośnie Budzisz się.4. Umieram. Umieram. To życie. bo nie umieram! 4. Ryba z wody wyjęta. bo nie umieram! 2. . Pozbawiony tu Ciebie. którym żyję. Miły. bo nie umieram! 1. Jak słodkie wzniecasz miłości zapały! VIII ŻYJĘ NIE ŻYJĄC W SOBIE (Vivo sin vivir en mi) Śpiew duszy dręczonej tęsknotą za widzeniem Boga. Serce w bólu się krwawi. Pełnego skarbów wieczystych i chwały. Umieram. Gdzie sam ukryty przebywasz rozkosznie! A słodkim tchnieniem oddechu Twojego. w głębi tona mego. Nadziei skrzydła rozwieram. nie żyjąc w sobie. mój Boże! . Jakież życie mieć mogę? Jeno śmierć ustawiczna! Czuję o siebie trwogę.tysiąc śmierci! W głębie życia się wdzieram.Słyszysz? Ja się życia wypieram. Bez Boga żyć nie mogę! Bez Niego i bez siebie Jakąż odnajdę drogę? Miast życia .

Gdy skupiam moje myśli W Tajemnicy Ołtarza. Wyrwij mnie już z tej śmierci. W bólu rany otwieram. bo nie umieram! 5. żeś tam jest skryty. . Że mogę stracić Ciebie! I żyjąc w tej udręce Nadziei skrzydła rozwieram. Kiedy szczęśliwy zawołam: Żyję. A gdy się cieszę w duszy. Umieram. Lecz będę już tu płakał I znosił ból istności. bo nie umieram! 8.Przynajmniej ma tę pewność. Że ujrzę Cię tam w niebie. jak Ciebie pożądam. Na który duszę otwieram. Umieram. Że ją śmierć w końcu strawi. Wiedząc. Lecz kiedyż ten czas przyjdzie. Lecz męce mej cóż zrówna? Ja bóle wszystkie zbieram! Umieram. Boleść moja się zwiększa. bo nie umieram! 6. bo nie umieram! 7. Boże mój. Ma miłość się rozżarza I jeszcze więcej cierpię! W sercu tęsknotą wzbieram! Umieram. Bo trwa moje wygnanie Za grzechów moich złości. bo nie umieram!? IX WSZEDŁEM W NIEZNANE (Entreme donde no supe) Strofy natchnione w ekstazie kontemplacji. i daj życie! Nie chciej mnie dłużej trzymać Na tym wygnańczym świecie! Patrz.

Wyższym nad wszelkie poznanie. Wyższym nad wszelkie poznanie. Tego siły ustają. Tak wzniosłe to tajniki. Niczym mu się być zdają. 4. Kto poznał te tajniki Zamarł w niewiedzy stanie. Żem w osłupienia stanie. Trwałem w zamarłym stanie. Rzucony w dalekości.hen kędyś w nieznane. A duch mój obdarzony Wiedzą w niewiedzy stanie. W drodzem nie uczuł trwogi Wśród słodkiej samotności. Wyższym nad wszelkie poznanie. Wyrazić tego nie zdołam. Wyższym nad wszelkie poznanie. Lecz gdym się znalazł u celu. Kto wzniósł się w te poziomy Mniej ma rozumu mocy. Wyższym nad wszelkie poznanie. Żem został pozbawiony Poczucia świadomości. Nie wiem. Byłem tak upojony. . Tak wzniosłą czerpie mądrość W owym zamarłym stanie. Wyższym nad wszelkie poznanie. Trwałem w zamarłym stanie. w jakiem szedł strony. Bo jest to blask zaćmiony (15). 5. nabożności. czyny. 1. 3. Co światłem lśni wśród nocy. 2. Poznałem pewne drogi Pokoju. Poprzednie myśli.Wszedłem . Dostrzegłem światłem olśniony Głębie tajemnic wielu. Kto wejdzie w te głębiny.

Nad wszelkie wejdzie poznanie. 8. Że aż zgubiłem sam siebie. Kto się potrafi zaprzeć W owej niewiedzy stanie. Sprawia to dobroć Jego. Że w tym niewiedzy stanie Jest najwyższe poznanie. Tej dziwnej wiedzy tchnienia Taką potęgę mają. Wzlatując. boskiej istności. Coraz wyżej od padołów. 1. . 7. Że mędrców dowodzenia Nigdy jej nie zrównają. Gdzie źródło tej mądrości: W tajemnym wizji świecie. Że żaden zmysł stworzony Nie pojmie jej w całości. A choć w tym locie zuchwałym Zaledwie się posuwałem. W wzniosłej. Bo ich mądrość się gubi W owym niewiedzy stanie. Wyższym nad wszelkie poznanie. chwyciłem potów. Nadzieją gnany do góry. Wzlatując.6. To wciąż wyżej od padołów. X LOT MIŁOŚCI (Tras de un amoroso lance) Strofy opiewające wzlot duszy do Boga (16) Miłości rączymi pióry. Tak wzniosłe są poziomy Tej nadziemskiej mądrości. W takim znalazłem się niebie. W pogoni za tą Boskością Chcąc łupu dostać z pewnością. chwyciłem potów (17). Jeżeli wiedzieć chcecie.

Słabnę i sobą nie władam. a oparty. Bóg tylko mym oparciem. Już nie wiem. by schwycić połów. Co tak wzbił się od padołów Wysoko. 1. Gubię się tylko w myśli tej. że spadam. Pędząc w górę coraz chyżej. Im większa. 4. Wzlatując.2. chwyciłem potów. więcej zdobywa. Coraz wyżej od padołów. Ma dusza już wyzbyta Ze wszelkiej rzeczy tu. 3. Sto lotów w jeden się zlało. nie złowić tego ptaka! Siebie równam do robaka. Lecz rwany skrzydłem miłości Leciałem mimo ciemności. A iłem się wzbijał wyżej. Wielki blask olśnił mi oko I mnie. Ona wzlot dała. wysoko. Gdym się wzbił wyżej. Gdy się wzbiła od padołów Wysoko. O tyle czułem. by schwycić potów. Oj. jak się to stało. XI GLOSA O RZECZACH BOSKICH (Glosa “a lo divino") Bez podstaw. a nie ja. W niebo mnie niosła nadzieja. To nadzieja tak porywa. Wznosi się ponad siebie Życiem podobnym do snu. Bez światła. zwycięzcę w tych gonach Noc skryła w swoich osłonach. Żem słaby lecz i mocen. w ciemnym grobie Wyniszczam się sam w sobie. .

To jest najdroższy dar!.. Płonę jak ognia żar! Wyniszczam się sam w sobie. Życia tu nie poświecę.. l. Tylko dla jednej mej tajemnicy. Którą-m odnalazł w skrytości. A źródło tej miłości Tak cudnym blaskiem lśni.To szczęście duszy mej! 2. Serce szlachetne nie szuka drogi Usianej tylko kwiatami. Nie dadzą duszy spokoju. 3. Wszystkie rozkosze. Że wszystkie życia nędze W szczęście zamienia mi! Duszę mą zmienia w siebie. 2. Dla tych niknących chwil przyjemności Życia tu nie poświęcę. Tym wyżej wznosi wzrok. piękności. wzbudzą pragnienie Miast ożywczego zdroju. Ono chce cierpieć w służbie miłości. Tylko ją znużą. . Choć widzę mroki wkoło W śmiertelnym życiu tym. Tylko dla jednej mej tajemnicy. I nie nakarmi się do sytości U żadnej ziemskiej krynicy. XII GLOSA DRUGA (“a lo divino") Dla żadnych ziemskich wdzięków.. Bo szczęście jego w tej tajemnicy. Spowić się ofiar różami. Którą-m odnalazł w skrytości. Dostrzegam i blask jasny W nadziemskim życiu . Bo miłość życia tego Im więcej się ukryje.. powaby tej ziemi.hen.

Czemuż rozkosze ziemskie nie mogą Nasycić duszy spragnionej? Bo jej pokarmu trzeba Bożego. Kiedy wśród stworzeń nie widzi Tego. Z którym jej istność sprzągnięta! Wzrokiem swej woli. Kto zakosztował Bożej miłości. Bo szczęście jego w tej tajemnicy. Którą odnalazł w skrytości. opuszczoną. bez form i kształtów Wznosi się do swej Miłości. 5. Którą znalazła w skrytości. Więc wchodzi w głębię tej tajemnicy. Ponad wszech bytów zmienności. 6. I kiedy wejdzie w ten świat tak wzniosły. I gdy jej wola już ogarnięta Boskości słodkim cieniem. Lecz tylko wiarą może ogarnąć Tę wzniosłość Jego piękności. I ponad wszelkie ziemskie radości. jak się wyrywa! Miłością cała przejęta. Którą znalazła w skrytości. Dla tego wszystkie ziemskie radości Są pełne smutku. . Nie może znaleźć już ukojenia Poza tym Boskim Istnieniem. I wzroku swego wstrzymać nie może Tu na ułudnej próżności. Piękności nie stworzonej! Widząc się tutaj w ziemskiej istności Samotną. Którą znalazła w skrytości. Znajduje szczęście w tej tajemnicy. 3. Pienia weselne wznosi. I jakże tęskni. Kosztuje szczęście w tej tajemnicy. 4. Kto uczuł w sobie jej tchnienia. znużenia. Bowiem nad wszystkie rzeczy stworzone Duch ludzki wyżej się wznosi. 7. Wchodzi do głębi tej tajemnicy.Którą-m odnalazł w skrytości.

Dla wszystkich rzeczy. DO DZIECIĄTKA JEZUS . By się wzbogacić w dar łaski. Trzeba wytężać siły żywota. zmysłami. Chociażby były przyozdobione Najpiękniejszymi wdziękami Ja dla tych wdzięków. W Dobru Najwyższym szukać wzmocnienia I patrzeć w Jego blaski! Lecz ponad wszystkie szczytne pragnienia. Letrilla (18) XIII O SŁOWIE BOŻYM (Del Verbo dwino) Dziewica Przenajświętsza Ze Słowem Bożym w łonie Do ciebie przyjdzie z drogi. Jeśli Jej dasz schronienie (19). Tylko dla jednej mej tajemnicy. Pamiętać na Stwórcę swego. 8. Którą odnalazł w skrytości. 9. Strzec wewnętrznego skupienia I kochać Umiłowanego. Które-m odnalazł w skrytości. Życia tu nie poświęcę. piękności. które tu mogę Objąć rozumem.Którą odnalazł w skrytości. XIV CAŁOŚĆ DOSKONAŁOŚCI (20) (Suma de la perfección) Zapomnieć wszego stworzenia. ponęt. Zapały gorliwości Dla mnie są milsze te tajemnice.

cyt. patrz: Pieśń mistycznej miłości. z pomocą wiary. w roli Świętej Rodziny poszukującej schronienia i śpiewał odpowiednią “glosę". skierowane do Boga. Glosy do ostatnich dwóch letrilla nie zachowały się. Paweł. (18) Letrilla oznaczało strofę śpiewaną sposobem refrenu. (16) Przekład Lucjana Siemieńskiego. począwszy od zamysłu w łonie Trójcy Świętej. (5) Istność w znaczeniu essentia divina (6) Dzieło wcielenia (7) Zdaniem niektórych autorów utwór powstał w więzieniu i zawiera osobiste doświadczenia Świętego przeżywającego tęsknoty duchowe. poprzez dzieło stworzenia i wcielenia do narodzenia Chrystusa. którym jest sam Bóg. (3) Duch Święty. Zebrał i wytłumaczył Lucjan Siemieński. (4) W sensie samoistności Osób Trójcy Przenajświętszej.w znaczeniu: skarby duchowe. dz. że Źródło to tajemnicze. (15) “Blask zaćmiony" (w oryginale: tenebrosa nube. Jan od Krzyża obchodził cele zakonników. s. poszedł za częstą w klasztorach praktyką parafrazowania “psalmu wygnańca”. piąta strofa pochodzi całkowicie od Świętego. że Święty pisząc go poza więzieniem. jest niepojęte w swej istocie dla naszego rozumu. to jednak pierwszych dziewięć można uważać za jedną romancę opiewającą w dziewięciu odsłonach historię zbawienia.Poemat ten jest przeróbką świeckiej piosenki. jest jakby ukryte w mrokach. jak mówił św. Jeśli Twa miłość zabić mnie ma. 95. . której Święty nadal przez zmianę niektórych wyrazów treść religijną. dary szczególne i łaski.14) (11) Słowa te odnoszą się do Syna Bożego rodzącego się z Ojca. (10) Porównaj słowa Chrystusa: “Woda. a poznajemy je po części. Jana od Krzyża. pisane na wzór hiszpańskich romanc. s. stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu (J 4. W noc Bożego Narodzenia św. 19-20. (2) W znaczeniu: nie ma początku. (8) Kolofon manuskryptu z Sanlúcar: “Samemu Bogu należy się prawdziwa chwata". (17) Połów . Chociaż mówi się o dziesięciu romancach. równym istnością Ojcu i Synowi (13) Aluzja do Ostatniej Wieczerzy (14) Przekład Lucjana Siemieńskiego.(Al Nińo Jesús) O mój najsłodszy Jezu. którzy w ten sposób zmodyfikowane liryki określali zwrotem yuelto a lo divino. stanowią odrębną literacko i doktrynalnie grupę jego poezji. . Nie jest jednak wykluczone. (12) Mowa tu o Duchu Świętym. odznaczają się melodyjnością i prostotą formy ludowych pieśni. 93. Niechże ta chwila teraz To szczęście mi da! (1) Utwory św. idąc za praktyką innych pisarzy. którą ja mu dam. a zgromadzenie wtórowało refrenem. w którą Święty włożył najgłębszą treść teologiczną. Lwów 1877. Z przeróbki pochodzą 4 strofy “Pasterza". mroczny obłok) jest aluzją do tajemniczego zjawiska opisanego w Księdze Wyjścia 14. (9) Słowa te oznaczają.

Gerarda od św. Jezusem Chrystusem. że przez nią znajdziesz u innych to. i odpowiadała jego usposo bieniu. myśląc. naszym Panem i upodabniać się do Niego w życiu. Ty Panie. niż ich wyrazami i mądrością. Może te słowa usuną przed wielu duszami przeszkody i zapory. cnotach. t. SŁOWA ŚWIATŁA I MIŁOŚCI 1. którymi. Panie. gdyż znając ich brzmienie. . nie mam ich cnót i czynów. niech się nie zbliża sucha wymowa ludzkiej mądrości. zapragnęła się zająć ma dusza dla Twej tylko miłości. bo bez Ciebie nie ma nic dobrego. 196). co Ci się najwięcej podoba. pusta i sztuczna. II. przez niego śpiewana. SENTENCJE 1. by postępować za Twym najsłodszym Synem. Dlatego te słowa będą wskazówkami roztropności dla podejmującego podróż. Sylweriusza. Niech więc z daleka będzie zdobny język świata. to jednak nie była przez niego napisana (Obras de sań Juan de la Cruz. w której Ty nie masz upodobania. por el P. rozkoszy moja. s. o Panie. y anot. Miłujesz Ty. Burgos 1931. czego mnie nie dostaje i rozraduje się ma dusza. Silverio de S. Ojcze miłosierdzia. edit. w ogołoceniu i ubóstwie duchowym. w postępowaniu. Może jednak inne osoby pobudzone nimi osiągną w Twej służbie i miłości to. Boże. 2. Teresa. o które się nieświadomie potykają i nieświadomie błądzą. roztropność. lecz ponad wszystkie czynności duszy kochasz najbardziej miłość. Zawsze Bóg odkrywał przed ludźmi skarby swej mądrości i ducha. miłujesz światło. Spraw to. idąc za opinią o. III. wówczas należałoby go tłumaczyć: “Czy więc Jej dasz schronienie"? (20) W poprzednich naszych wydaniach (I-III) w miejscu tym zamieszczał tłumacz polski letrillę. czego jej brakuje. Toledo 1914. IV.(19) W niektórych wydaniach hiszpańskich czwarty werset tej strofki zaopatrzon y jest pytajnikiem. że czynią wszystko. Jana od Krzyża (Obras del mistico doctor sań Juan de la Cruz. PROLOG Również tymi słowami światła i miłości Twojej. że chociaż strofka do Dzieciątka Jezus była znana świętemu Janowi. t. pełnymi słodyczy i miłości. On hojniej je odkrywa. a mówmy słowami serca. więcej się zadowalasz. światłem dla jego drogi i źródłem miłości krzepiącej go w czasie pielgrzymowania. s. Jednakże dzisiaj powszechnie przyjęto stanowisko o. XCVII). lecz teraz. gdy zło więcej odsłania oblicze.

że się sam podniesiesz? Wiedz. jakie chcesz podjąć dla Niego. jest jak węgiel rozpalony. jakże myślisz. Jeżeli się nie lękasz upaść sam. jesteś z Bogiem. Lepiej jest obciążonemu być z silnym. gdzie nie należy. nie podniesie się sam. Bardziej Bóg żąda od ciebie choćby najmniejszego stopnia posłuszeństwa i uległości. których się spodziewa. Kto chce być sam bez podpory i przewodnictwa kierownika. 10. 14. niż największych dzieł. 5. wytrwałości. wyrosłe na polu. sam jest w upadku i niewiele ceni swoją duszę. 6. 13. Bardziej Bóg pragnie od ciebie choćby najmniejszego stopnia czystości duszy. 9. nie dojrzeją one jednak nigdy. pozostawiony sobie. jakich możesz dokonać. Bardziej Bóg ceni w tobie pragnienie oschłości i cierpienia z miłości.2. odwagi. kto nie ma dobrych nóg. niż wszystkich innych czynów. Kto obciążony upada. jesteś tylko z samym sobą. twą mocą. 11. jakie byś mógł mieć. Dusza bez przewodnika. choćby miała cnotę. widzenia duchowe i myśli. które choćby najwięcej miało owoców. 7. którzy Cię szukają! 3. z trudnością będzie mógł powstać ze swym ciężarem. będzie jak drzewo bez właściciela. to jednak postąpi na niej mało i z trudnością ten. niż swobodnemu ze słabym. niż jeden sam. O Boże mój. Kto sam upada. któż Cię nie znajdzie według swej woli i pragnienia. Jeśli ślepy upada. kto sam sobie ufa. Chociaż dla ludzi dobrej woli droga jest równa i słodka. i raczej będzie ostygała. . że dużo więcej może dwóch razem. a choćby się podniósł. czyli z całkowitą słabością. gdy jesteś obciążony. niż wszystkie pociechy. Cnota bowiem i męstwo duszy wzrasta i umacnia się w trudach znoszonych cierpliwie. pójdzie tam. gdy Cię szuka z czystą i pełną prostoty miłością? Wszak Ty sam ukazujesz się pierwszy i wychodzisz na spotkanie tych. gdy jesteś wolny od trudu. 12. gdyż podróżni je zrywają. 4. 8. który jest zawsze z utrapionymi. Drzewo pielęgnowane i strzeżone troską swego właściciela przyniesie mu w odpowiednim czasie owoce. niż się rozpalała.

jeśli tylko nie zezwoli na nie. bo w spełnianiu jej znajdziesz podwójną gorzkość. osiadająca na miodzie pozbawia się swobody lotu. Mucha. co po nich zostało. spełnia swe czyny wśród pociech. która wśród oschłości i cierpień poddaje się chętnie temu. którzy pracujecie i uginacie się pod ciężarem. pozbawia się swobody i kontemplacji. musi uwolnić się od niego i nóżki z lepu oczyścić. i owszem. nie tylko nie chce. Nie chciej spełniać swej woli. a następnie oczyszczać się z tego. 18. który usiadł na lepkim sidle. przywiązująca się do słodyczy duchowych.28). niż ta. spełniony w ukryciu z pragnieniem. 23. Dzieło niewinne i czyste. tj. któremu nie brak skrzydeł. tak mało poznana! Kto znalazł Twoje źródło. niż tysiące innych z pragnieniem pokazania ich ludziom. będzie wzlatywał lekko swym duchem. by to ludzie widzieli. 24. i dusza. Podwójną pracę ma ptak. O najsłodsza miłości Boga. 17.15. Przyjemniejsza jest Bogu dusza. niż gdyby była obarczona wszystkimi. by sam Bóg o tym wiedział. co Bóg zsyła. choćby się Bóg o tym nigdy nie dowiedział. spełnione dla Boga w sercu czystym. spełniając wolę Chrystusa. znalazł odpocznienie. który mówi: “Pójdźcie do mnie wszyscy. on nie zaprzestałby spełniać nigdy tych czynności z tą samą radością i miłością bezinteresowną. Kto nie daje się unosić pożądaniom. jeśli żywi w sobie choćby najmniejsze pożądanie świata. kto idzie za swymi pożądaniami: uwalniać się od nich. Wśród tego bowiem może iść ufnie do Boga. a ja was pokrzepię” (Mtll. że twe pragnienie jest według woli Bożej? 16. 21. . 19. Kto bowiem z najczystszą miłością pracuje dla Boga. Podwójnie również musi trudzić się każdy. choćby najmniejszy. lecz nawet nie pragnie. 22. czego pragnie twe serce. jakie tylko być mogą naj brzydszymi pokusami i ciemnościami. Bo czyż wiesz. by o nim nie wiedziano. która uchylając się od tego. jak ptak. a znajdziesz to. Przyjemniejszy jest Bogu jeden uczynek. nieczystości niesie z sobą dusza na drodze do Boga. choćbyś pozostawał w gorzkości. 20. Więcej brudu. Stłum twoje pożądanie. jest całkowitym królestwem dla Pana.

moi grzesznicy i sprawiedliwi! Aniołowie są moi. . coś mi dał w Twym Synu. gdyż tę kocham ponad wszystko.25 Nie zajmuj się stworzeniami. jakich pragniesz i niech się dzieje Twa wola! Jeśli zaś nie czekasz na me czyny. Matka Boża jest moja. MODLITWA DYSZY ROZMIŁOWANEJ Boże mój. l Kor 3. której pragniesz. moje są narody. daj mi je. działaj je we mnie. Mk 7. Nie zadowalaj się małym i nie szukaj odrobin.28). jeśli go Ty nie podniesiesz tą ręką. aby nie spełnić tego. Czegóż więc pragniesz. jeżeli chcesz zachować w swej duszy jasny i prosty obraz Boga. o co Cię proszę. którą go stworzyłeś? Nie pozbawisz mię. czemu zwlekasz? Gdy bowiem łaska ta. czego oczekujesz. o Boże mój? Jakże się może podnieść do Ciebie człowiek zrodzony z nędzy. o Boże mój. gdyż Chrystus jest mój i wszystek dla mnie! (por. Okaż swoją dobroć i miłosierdzie. o Panie. których również pragniesz dla mnie. a będziesz chodził w świetle Bożym. jest tylko z Twego miłosierdzia weź nicość moją. abyś był w nich poznany. 26-27. 27. i sam Bóg jest moim i dla mnie. gdy już teraz możesz kochać swym sercem swego Boga? Moje są niebiosa i moja jest ziemia. Jezusie Chrystusie. 22-23). A jeśli. daj również cierpienia. duszo moja. najmiłościwszy Boże. a daj mi skarby. wszystkie rzeczy są moje. Bóg bowiem niepodobny jest do stworzeń. Któż może się uwolnić ze swej nędzy i nicości. Mt 15. bo nie zawiedziesz mej ufności! Czemu więc. czego pragnę. Opróżniaj raczej i oddalaj swą duszę od nich. 26. jeszcze się ociągasz. czekasz na moje czyny. tego. duszo moja? Wszystko jest twoje i wszystko dla ciebie. które spadają ze stołu Ojca twego (por. niech się dzieje Twa wola. dlatego się weselę. o którą Cię proszę. jeśli go Ty nie podniesiesz do siebie czystością Twej miłości. by przez nie spełnić me prośby. w którym mi dałeś wszystko. Panie i Oblubieńcze! Jeżeli jeszcze pamiętasz o mych grzechach.

abyśmy w Tobie znaleźli odpocznienie! 34. Nie znajdziesz tego. dlatego Bóg tylko jest jej godzien. czego pragniesz i pożądasz. wystarczy ci rozum i poznanie.Lecz wyszedłszy z siebie. 33. lecz w całkowitej samotności. a zaspokoisz pragnienie serca swego.to. 29. ponieważ zapomniała szukać pokarmu u Ciebie. Wyschła ma dusza. Niechaj się wszystko na lepsze odmieni. Zważ. którego poznanie dokonywa się wśród Bożej ciszy. do czego je Anioł Stróż pobudza. gdyż ona już nigdy nie powróci.myśl. choć zawsze oświeca rozum. 37. jeśli jest ku i nnej rzeczy skierowane. czego nie czujesz. ani w wysokiej kontemplacji. pozostanie na zawsze w swej zatwardziałości. Dusza rozmiłowana jest cicha. 28. Nie pójdzie pożądanie za tym. Jeżeli Ty. 30. Dusza uparta. 27. wejdź do pełności i ciesz się w twojej chwale! Ukryj się w niej i raduj się. w miłości własnej jeszcze się więcej zatwardza. o Panie mój. że twój Anioł Stróż nie zawsze pobudza twą wolę do działania. jest jak człowiek wypuszczający ptaka z ręki. Dla rzeczy martwych . dla ducha Bożego . dla zmysłowych -zmysły. 36. łagodna. 38. Nie poznałem Cię dobrze. o dobry Jezu. . ani na swej drodze. lecz w głębokiej pokorze i uległości serca. 32. Jedna tylko myśl człowieka ma większą wartość niż świat cały. Duch całkowicie czysty nie zajmuje się próżnymi rzeczami i nie kieruje się ludzkim sądem. 31. dlatego w praktykowaniu cnoty nie oczekuj zadowolenia. pokorna i cierpliwa. wśród słodkiego spokoju obcuje w swym wnętrzu z Bogiem. Kto traci okazję do dobrego. 39. bo pragnąłem jeszcze poznawać i kosztować rzeczy tego świata. 35. swą miłością nie uczynisz duszy łagodną. Panie i Boże.

jeżeli odwrócisz pożądania od nich. by podnieść obrażającego Cię. J 3. poznając to. cóż uczyni Twa wszechmocna sprawiedliwość ze sprawiedliwym i grzesznikiem? 48. Kto kieruje się rozumem. 43. by je wykonać. Ty. . co ci on wskazuje na drodze do Boga. że ciało twe jest słabe i że żadna rzecz na świecie nie może dać siły ni pociechy twojej duszy. co się rodzi ze świata. a duch dobry rodzi się tylko z ducha Bożego (por. o Panie. a znajdziesz słodycz i pokój w obfitości. od tego. byś wypełnił to. światowe jest. że Ty się oddalasz? 50. jeżeli się nie będziesz umartwiał w tym wszystkim. To bowiem. Nie jesteś daleki. 6). Dlaczego więc mówią. i co się rodzi z ciała. a kto idzie za upodobaniem woli. a to ci więcej pomoże przed twym Bogiem. Pragnij raczej ducha silnego. jest jak ten. Szczęśliwy. uradujesz się ich prawdą. gdyż nie wejdziesz w ukojenie i słodycz duchową. gdyż przez to nie będziesz wytrwały. w kim ani ich zalety nie rodzą radości. 41. 45. które bez uwagi wykonujesz i wszystkie smaki duchowe. 47. dlatego strzeż się. co je liche owoce. Jeżeli oczyścisz swą duszę z próżnych przywiązań i pożądań. 46. by podnieść mego przyjaciela i okazać mu szacunek. a ja nie zwracam się. który się nie udziela przez świat i ciało. że sądzi i kieruje narodami. kto się sam nie oddala od Ciebie. ciałem jest. zwracasz się z radością i miłością. co w nich jest pewne. smaczny bowiem owoc i trwały znajduje się w zimnej i twardej ziemi. 44. jeżeli jedna iskra Twej władzy i sprawiedliwości tak wynosi władcę ziemskiego. czego pragniesz. Ten tylko prawdziwie zapanował nad rzeczami. niż wszystkie dzieła. zrozumiesz w duchu rzeczy. o mój Boże. patrzy na rzeczy w prawdzie i sprawiedliwości. kto wyzbywszy się swych upodobań i skłonności. Nie trudź się na próżno. 42. Zważ. Zwróć uwagę na to. nieprzywiązanego do niczego. O wszechmocny Boże. ani ich ciężar nie powoduje smutku. byś nie pragnął iść drogą pociech duchowych. tym prędzej więdnie i traci swój zapach. że im kwiat delikatniejszy. których pragniesz.40. 49. Wejdź głębiej w swój rozum. jest jak człowiek pożywający sam miąższ.

Staraj się miłować Boga. więc nie powinieneś się cieszyć. Nie potrafi człowiek prawdziwie się cieszyć ni prawdziwie smucić. i więcej wymaga umartwienia woli. Im kto mniej będzie szukał upodobania w rzeczach. nie sądź dlatego. których ty nie widzisz. Jeżeli dusza nie porzuca starań światowych i nie poskramia pożądań. kto nie stara się być na wszystko obojętny. byś się nie mieszał do obcych spraw i niech ci nawet przez pamięć nie przechodzą. lecz raczej z dobrą wolą wszystko wykonywać. co ciągnie wóz pod górę. gdyż dla osiągnięcia najgłębszego spokoju i ciszy jest to nieodzowne. 55. 57. jeżeli twe władze mogą Go cokolwiek pojąć i zmysły odczuć. 58. Nie smuć się zaraz z nieszczęść na świecie. jest to skutkiem słabości jej cnoty. jak On chce być miłowany. by jej poświęcić wiele zabiegów i starań. że on nie ma wartości przed Bogiem. 62. I tym sposobem miłość Boga w duszy czystej i prostej jest prawie zawsze czynna. bo nie znasz dobra zamierzonego w wyrokach Bożych. niż rozległej wiedzy. które byś mógł widzieć.51. bo tylko Ciebie pragnę. pójdę. 52. tak by jego pożądliwości naturalne i duchowe były zadowolone w całkowitym wyzbyciu się wszystkiego. 60. Droga życia jest zbyt krótka. gdzie zechcesz. które one niosą z sobą dla wiecznej radości wybranych. zapomnij o sobie samym. Dla przypodobania się Bogu nie trzeba wiele działać. 54. 61. albowiem nie zna przepaści między dobrem a złem. Idąc z Tobą. lecz wyzbywając się. nie nabywając. Dusza bowiem doskonała cieszy się z tego. musisz tam dążyć. tym szybciej pójdzie po niej. 59. Jeżeli chcesz dojść do świętego skupienia. A jeśli ona cierpi wśród przeciwnych wydarzeń świata. a to dla innych cnót. bo może sam własnych powinności nie będziesz mógł spełnić. o Boże mój. z czego się smuci niedoskonała. idzie do Boga jak ten. Bóg nie chce. . Pod wieczór będą cię sądzić z miłości. bo nie znajdziesz zadowolenia w tym słabym poznaniu i dusza straci lekkość potrzebną do wznoszenia się ku Bogu. bez domieszki miłości własnej i ludzkich względów. Nie osiągnie doskonałości. 53. Bacz. 56. by dusza niepokoiła się drobnostkami i dla nich znosiła cierpienia. Ponieważ Bóg jest niedostępny. Jeżeli w tym lub owym nie błyszczą cnoty. 63.

lecz miej ufną bojaźń. wiesz bowiem ileś grzechów popełnił. nauczysz się kochać i wszystko ułoży się pomyślnie dla ciebie. 14). 66. nie pójdziesz za próżnością. W radościach i słodyczach spiesz rychło do Boga z bojaźnią i szczerością. Jeśli się nie nauczysz umartwiać swej woli i innym ulegać. że wielu jest wezwanych. 14). 68. 73. ani o swe sprawy. W godzinie porachunku będziesz czuł ciężar. Jeżeli pragniesz. jakbyś chciał mieć spełnione wszystko w chwili śmierci? 77. oczyść ją z wszelkiego pożądania. czy Bóg ci łaskaw. czego Bóg żąda od ciebie i spełnij to. że tylko w duszy spokojnej i wyzutej z siebie Bóg króluje. że nie poświęcałeś czasu na służenie Bogu. Nie raduj się z szczęścia doczesnego. bliżej jesteś zguby niż zbawienia. choćbyś wiele działał. W uciskach spiesz ufnie do Boga. a nie zgrzeszysz. Cóż ci pomoże. czemu więc teraz nie wypełniasz go i nie używasz tak. 71. nie postąpisz w doskonałości. Rozważ. że dajesz Bogu tę rzecz. bo nie wiesz na pewno. 76. 67. 65. wzrastała miłość i zapał do rzeczy Bożych. a nie wiesz. jeśli zapomnisz o wszystkim i o sobie samym. lecz mało wybranych (Mt 22. a będziesz umocniony. by .64. 69. Jak możesz się tak bez troski weselić. i jeśli nie masz starania o siebie. Weź Boga za oblubieńca i przyjaciela. gdy On innej żąda od ciebie? Poznaj. Wąska jest bowiem ścieżka wiodąca do życia wiecznego (Mt7. a będziesz służył Bogu według Jego upodobania i znajdziesz w Nim swą radość. 70. 72. miłości własnej i wynoszenia się tak. 75. a przez to lepiej zadowolisz swe serce. oświecony i nauczony. odrzucając wszelkie troski i nie przejmując się niczym. czy zapewni ci ono życie wiekuiste. Uspokój swą duszę. że musisz stanąć przed Bogiem i zdać Mu rachunek z najmniejszych słów i myśli? 74. a nie będziesz oszukany. by się zrodziła pobożność w twej duszy. Bez trudu pozyskasz ludzi i służyć ci będzie wszystko. z którym byś zawsze chodził. wiedząc. Nie ciesz się próżno. Wiedz. nie troszcząc się o siebie. niż czyniąc co sam pragniesz.

Więcej bowiem przypodobasz się Bogu. Miej wciąż w pamięci życie wiekuiste i to. 85. do których cię posłuszeństwo nie obowiązuje. a gdy potrzeba ci mówić. Pragnij gorąco. natychmiast czuje się lepiej i wraca mu apetyt. choćby cały świat zyskał. nie trać tego spokoju i równowagi. 26). nie postąpisz w doskonałości.ci wszystko było obojętne. złączonej z modlitwą i czytaniem pobożnym i tam przebywaj ustawicznie w zapomnieniu o wszystkim. niż spełniając wiele czynów. 47) i myśl. bo może bardziej jesteś uwikłany niż przedtem. radość twej duszy i prawdziwie służyć Bogu. 3. a roz-płomieni się twój duch boskim żarem. Porzuć starania o rzeczy zewnętrzne. co ma w sobie wszystko. aby Bóg uzupełnił dla swej czci twoje braki. 80. W miłosnej pamięci o Bogu szukaj pokoju ducha. zażąda Bóg rachunku. co ci pozostaje i oddaj się jednemu. bo “cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek. 78. Bądźcie nieprzyjaciół karni samych siebie i z świętą surowością dążcie do doskonałości. nie zadowalaj się tym. a na swej duszy szkodę poniósł?” (Mt 16. . W samym tylko Bogu szukaj pokarmu dla duszy. choćbyś wiele czynił. lecz porzuć wszystko. że dobrze jest cierpieć w jakikolwiek sposób dla Niego. który jest twym zbawieniem (Łk l. Jeżeli chcesz znaleźć pokój. który jest tak dobry. ZASADY MIŁOŚCI (Puntos de amor) 79. ozdrowiejes z w Bogu. 82. że najbardziej wyzuci. Umartwiaj język i myśli i odnoś zawsze uczucia do Boga. wiedząc. a nabywaj pokoju i skupienia serca. Bo jak chory. wyrzuciwszy zepsutą materię. to jest świętej samotności. tak i ty również tak postępując. że z każdego słowa wymówionego poza posłuszeństwem. 83. Bez tego zaś. Raduj się zawsze w Bogu. 81. co opuściłeś. ubodzy i pokorni cieszyć się będą największym szczęściem i chwałą u Boga. 84. strzegąc siebie samego. o których On tylko wie.

93. 89. Mierźmy prace do siebie a nie siebie do prac. ceniąc w sobie i w twych siostrach to tylko. a zapomniawszy o wszystkim przebywaj w skupieniu ze swym Oblubieńcem. którym jest Jego Syn i to Słowo wypowiada nieustannie w wieczystym milczeniu. Ukrzyżowana w duchu i zewnętrznie z Chrystusem. w milczeniu też powinna słuchać go dusza. szczęściem i upodobaniem. Miej zawsze ufność w Bogu. 97. z Nim cierp i odpoczywaj. nie mających wartości duchowych. by cię snadź nie pozbawiły upodobania do rzeczy duchowych i skupienia. Przylgnij z miłosną uwagą do Boga. Miej odwagę przeciwstawić się w swym sercu wszystkiemu. Nie dopuszczaj nigdy do serca myśli. i duszę ogołoconą ze swych pożądań z konieczności okryje Bóg swą czystością. 100. 98. a odkryje twa dusza dotąd nie znane skarby. 91. Ubogich nagich okrywają szatami. pozyskując ją w swej cierpliwości (Łk21. jak brudne stworzenia. to jest skarby duchowe. 88. Wyzuj się ze wszystkich rzeczy i nie miej upodobania w doczesności. 99. będziesz żyła z nasyceniem i zadowoleniem swej duszy. 92. Niechaj ci wystarcza Chrystus Ukrzyżowany. 95. Miłuj trudy i uważaj je za mało znaczące. 90. aby się przypodobać Oblubieńcowi. 87.86. co cię odwodzi od Boga i bądź przyjaciółką cierpień Chrystusowych. a przez to wyzujesz się z wszelkich ciężarów zewnętrznych i wewnętrznych. 94. nie pragnąc poznawać w Nim rzeczy szczegółowych. Jedno Słowo wypowiedział Ojciec. Są dusze tarzające się w błocie. który wciąż jest z tobą darząc cię miłością. co Bóg ceni. by wszystkie rzeczy byty niczym dla ciebie i ty niczym dla nich. Dusza miłująca nie nuży siebie. 19). . ani innych. jak ptaki wzlatujące w jasne przestworza i w nich się oczyszczające. lecz są inne. Staraj się. Wejdź do swego wnętrza i pracuj z myślą o twym Oblubieńcu. 96. który nie wahał się poświęcić swego życia dla ciebie.

104. 109. będąc z natury Bogiem. Bóg. Pięcioraką szkodę wyrządza duszy jakakolwiek namiętność: niepokoi ją. podobnie jak ogień zamienia wszystkie rzeczy w siebie. Wtedy wejrzy Oblubieniec na jej szyję i będzie nią ujęty. Pozwól. by były czyste i błyszczące (5). by cię inni nauczali. jest nam pożyczane przez Boga. rozkazywali ci. i czyni wszystko z miłości dla Boga. brudzi. Również dusze z natury niebiańskie są stałe i nie skłaniają się ku pożądaniom czy innym uchybieniom. również wszystkie nasze prace powinniśmy zaczynać od najwyższego punktu miłości Boga. nas chce uczynić bogami przez uczestnictwo.101. “kto się Mnie zaprze przed ludźmi. Nie szukaj pożywienia na niedozwolonych pastwiskach doczesności. 103. 108. 106. . Wszystko dla mnie i nic dla Ciebie. jest ono Jego własnością. lecz na głębię jej pokory. Chcąc włosy dobrze rozczesać. która często bada swe myśli. Największą mądrością jest umieć milczeć i nie zważać na słowa. 107. albowiem oni będą nasyceni” (Mt 5. będące jej włosami. Również dusza. Włosy często czesane są gładkie i nie ma trudności w zaczesy-waniu ich. gdyż w pewnym stopniu upodabniają się do Boga. Bóg i Jego dzieło jest to sam Bóg. i zraniony zostanie jednym jej okiem. 102. Wszystko dla Ciebie i nic dla mnie. nie zmieniającego się nigdy. nie patrzy Bóg na jej wielkość. nie szuka chwały Jego. zamącą. 105. mówi Pan (Mt 10. milczenie i umartwienie. którzy łakną i pragną sprawiedliwości. Tego. a będziesz doskonała. tego zaprę się i Ja przed Ojcem moim”. 110. Niebiosa są stałe i niezniszczalne. 111. którym jest czystość jej intencji we wszystkich poczynaniach. By rozmiłować się w duszy. 6). Wszystko dobro. słowa i czyny. 112. uczynki i życie innych. które tu mamy. Kto nie szuka krzyża Chrystusowego. Mądrość przychodzi przez miłość. 33). zaczyna się od wierzchu głowy. będzie miała starannie zaczesane włosy. gardzili tobą i poddawali cię swej władzy. gdyż “błogosławieni. osłabia i zaślepia.

Pięć właściwości ma ptak samotny: wzlatuje ponad najwyższe wzniesienia. lecz na wielkim ogołoceniu i cierpieniu dla Umiłowanego. Tak również i dusza kontemplatywna powinna się wznosić ponad przemijające rzeczy. nie powinna się więc chełpić ze siebie. druga . 114. Powinna zwracać się zawsze pod powiew Ducha Świętego. ile to jest konieczne. Sama bowiem jest niczym. 116. 118. Nie jest świat godny jednej myśli człowieczej. trzecia . idąc za Jego natchnieniami. ubrania. drobne przywiązanie do osób. tylko spełniając wolę Bożą. jak np. lecz raczej upokarzać. przestrzeganie milczenia i ustawiczne zajmowanie się Bogiem uwolni duszę od wielkich niedoskonałości. nie tylko że nie pozwalają dojść do zjednoczenia z Bogiem. a uczyni ją panią wielkich cnót. Jeżeli dusza ma więcej cierpliwości w trudach i więcej stałości w wyzbywaniu się pociech. każdą więc myśl nie odnoszącą się do Boga kradniemy Mu. Trzy cechy znamionują skupienie wewnętrzne: pierwsza -brak upodobania w rzeczach przemijających. które Bóg w niej widzi. lecz na tych. zwraca się pod wiatr. Powinna wreszcie nie mieć określonego koloru. nie przywiązując się do żadnej rzeczy. Nałogi dobrowolnych niedoskonałości. iż nie ma na modlitwie innej podpory. jak rozmyślania. tylko wiarę.upodobanie w samotności. nie cierpieć towarzystwa żadnego stworzenia. 117. nie znosi towarzystwa nawet podobnego jemu. Doskonałość nie polega na tych cnotach. 119.jeżeli to. jest to znakiem większego postępu w cnocie^ 120. nadzieję i miłość. 121. celi.113. a poza tym pozostawić je wolne dla Boga. 115. niepokoi ją tak. i na koniec winna przyjemnie śpiewać w kontemplacji i miłowaniu swego Oblubieńca. Miłość nie polega na odczuwaniu wielkich rzeczy. gdyż ona się Bogu należy. Władze i zmysły mamy tylko tyle zajmować. akty pobożne. które dusza upatruje w sobie.: wielomówność. traktując je jakby nie istniały. milczenie i wybieranie tego. i inne drobnostki dla zadowolenia ciekawości. być przyjaciółką samotności i milczenia. jakiejś ulubionej potrawy. co powinno wspomagać duszę. śpiewa przyjemnie. których się nie zwycięża. aby przez swoją wierność stała się godna Jego towarzystwa. słuchu i tym podobne. Niezważanie na cudze niedoskonałości. nie ma określonego koloru. książki. co doskonalsze. . ale w ogóle do doskonałości.

co przykre i bolesne. co nie jest twoje. 132. gdyż bez Ciebie wszystko utracę. a nie uchodzić za nierozumną. . a Tobie pozostawiam samą przyjemność i słodycz. biorę dla siebie. nic ci nie zostanie i z niczego masz się szczycić. Nawet gdy chodzi o dary łaski. aby szukać Boga. nie usidli cię pomyślność. 4). czy je posiadasz. które czynią ludzi przyjemnymi w oczach Boga. tam lepiej go nie widzieć -a dusza będzie miała większą pewność. jak słodką jest obecność Twa. 133. co nie jest twoje.122. O. Jeśli dusza pragnie. 124. Dusza zjednoczona całkowicie z Bogiem przez miłość . nie możesz się szczycić z nich. O mój Umiłowany. Boże. Gdy się uwolnisz od rzeczy zewnętrznych. wyzujesz z duchowych . 125. niż w naszych własnych przez całe życie. Uwolnij się od służby. 129. 128. Duszy z Bogiem złączonej lęka się szatan jak samego Boga. Najczystsze cierpienie daje najjaśniejsze poznanie. Gdy jednak odrzucisz wszystko. gdyż podnosisz mnie do zaślubin z Tobą i nie nasycę się. ani przeciwieństwa nie skrępują ci lotu. Najpotrzebniejsze do postępu jest milczenie przed Bogiem w pragnieniach i słowa ch. Rt 3. Więcej się nabywa w przeciągu jednej godziny w skarbach Bożych. aż spocznę w Twych ramionach. gdyż nie wiesz z pewnością. najpierw sama powinna Mu się oddać całkowicie. Światło bowiem potrzebne w świecie zewnętrznym. Jeżeli chcesz się szczycić.nie będziesz uważała za własność swoją łask Bożych. który jesteś mym najwyższym dobrem! Zbliżę się w milczeniu do Ciebie i ujrzę Twe stopy (por. co wiedzie do grzechu.są bowiem już ponad wszystkim. 127. 131. jest zbyteczne w świecie ducha. wszystko. On bowiem najlepiej przyjmuje milczenie miłości. 123. by się ustrzec od wypadków. I błagam Cię Panie. a z reszty możesz się szczycić. 130. odrzuć wszystko. nie opuszczaj mnie w tym skupieniu. Starzy przyjaciele Boga cudem tylko upadają . 126. by się jej Bóg oddal. by nie wpaść w próżność.nie ma nawet pierwszych nieporządnych poruszeń.

146. I pragną raczej dawać niż otrzymywać. 145. Modlitwa i wyzbycie się własności! 138. 143. by twego serca nie zatrzymała jakaś rzecz ludzka. Jesteśmy bowiem bardziej własnością owego Nieskończonego Dobra aniżeli swoją. kiedy cię nie pytają. Rozważaj. 147. jaka nieskończona mądrość. Uważaj za wielką łaskę Bożą. Sekret sumienia traci na wartości i ulega skażeniu. słuchaj z pogodnym obliczem nagany. ilekroć wyjawia się ludziom jego owoce. nie zasługujesz bowiem na żadne. czyń dobrze w ukryciu. 136. 144. ukrywaj dary Boże. 139. Żyj tak.134. 137. 141. 142. by nie mówiono o tym. Mów mało i nie wtrącaj się do spraw. Chodź zawsze w obecności Bożej i strzeż w sobie czystości. Jak wzniosła jest ta mądrość. miłość i cisza rozlewają się w sercu Boga. Przebywaj sam na sam z Bogiem. poproś pokornie. Pragnij być zapomniana od innych i przez siebie i nie patrz na cnoty czy uchybienia cudze. a w razie potrzeby uczyń to w krótkich słowach. że to sam Bóg mówi. Nie słuchaj nigdy o słabościach ludzkich. niż na samego Boga. 140. jaki pokój. gdyż uważają za zbyt wielki ciężar posiadać samych siebie. Nie narzekaj na nikogo. ponieważ za każdym razem jako wynagrodzenie otrzymuje się tylko owoc chwały przemijającej. Wielkim złem jest uważanie więcej na dary Boże. szlachetnych i serc ofiarnych jest pozostawanie w tyle. tylko Bóg i ty. a gdy się ktoś skarży. To są owe tak zwane akty anagogiczne. jakby tu nie było nikogo. rozpalające na wskroś serce. aż do oddania samych siebie. której cię Bóg naucza. wierząc. Nigdy nie rozpraszaj serca nawet na najmniejszą chwilkę.. skryte tajemnice. której sam Bóg naucza. 135. Nie uniewinniaj się i nie wzdrygaj się być napominana przez wszystkich.. jeśli czasem otrzymasz jakieś dobre słowo. by inni byli ponad nimi. . Cechą dusz mężnych. nie pytaj o niepotrzebne rzeczy. a bardziej im się podoba być posiadanym i wyzutym z siebie.

. milczenie. Nie sprzeczaj się i nie wymawiaj nigdy słowa nieodpowiedniego. Mów tak. choćbyś tego potrzebowała. Inna wskazówka w celu zwyciężenia pożądań: Nieustannie pragnąć naśladować we wszystkim Jezusa Chrystusa. Błagaj Go. czystość.148. pokój. Niech wszyscy znajdują u ciebie współczucie. Nie wyjawiaj tego. 155. starając się tylko Bogu przypodobać. który wie o wszystkim. to nie przestałby czynić podobnych przysług z radością i miłością. Staraj się o pokój serca. Kto z czystej miłości działa dla Boga. 150. pamiętając o słowach oblubienicy: “Tajemnica moja dla mnie” (Iz 24. choćby ci się zdało. miłość bliźniego. Nie odmawiaj niczego. gdyż szatan może ci przedstawić za przykład jego niedoskonałości. pukajcie w modlitwie. by się działa zawsze Jego wola. ubóstwo. a nigdy nie zbłądzisz. obecność w chórze. że to wszystko przemija. byś nikogo nie uraziła i by twej mowy mogli wszyscy słuchać. nie tylko stara się o to. umartwienie. 159. wiedząc. WSKAZÓWKI. 4. ale gdyby nawet nie wiedział o tym sam Bóg. 156. a znajdziecie w rozmyślaniu. pokora. MAGDALENA OD DUCHA ŚWIĘTEGO 158. pokuta. a otworzą wam w kontemplacji. aby o tym nie wiedzieli ludzie. Nie myśl wcale o tym. Nie cofaj się przed trudem. Nie bierz nigdy za wzór postępowania człowieka. bo On tego godzien. 149. 157. jakby On postąpił. KTÓRE PRZECHOWAŁA M. a kto przeciw tobie. 153. 152. które należy uważać za wzór i tak postępować we wszystkim. nie przejmując się niczym na świecie. Szukajcie w czytaniu. co ci Bóg mówi. 154. jakkolwiek byłby święty. że mu nie podołasz. 16). modlitwa. Weźmij sobie natomiast za wzór Chrystusa. posłuszeństwo. Dwanaście gwiazd do korony najwyższej doskonałości: miłość Boga. Kochaj Go nad wszystko. 151. który jest najdoskonalszy i najświętszy. kto jest z tobą. dostosowując się do Jego życia.

lecz do tego co nieprzyjemniejsze. Nie do tego co wzniosłe i cenne. umartwienie wzroku. nie chcieć wiedzieć o niczym. 161. braki i ubóstwo w stopniu możliwym na tym świecie. aby także inni to czynili. aby inni nas ogołacali. milczenie i nadzieja. Nie do tego co przyjemniejsze. którą nazywał swym pokarmem (J 4. jest rzeczą konieczną wyrzec się wszelkiego pożądania lub upodobania. Dla umartwienia czterech naturalnych namiętności: radości. lecz do tego co niesmaczne. Przeciw pożądliwości: Starać się działać w ogołoceniu i pragnąć. z miłości dla Tego. uczucie twoje niech stale trwa w Bogu i . Uzbrój twoje serce przeciw wszystkiemu. Aby móc tak postępować. które by nie było całkowicie na chwałę Bożą. Nie wybieraj w rzeczach tego co lepsze. co cię pociąga ku rzeczom. Starać się uniżać w słowach i pragnąć. lecz to co gorsze. co daje pociechę. lecz do tego.160. 164. radość w cierpieniu. Nie do tego co większe. Szybkość w posłuszeństwie. Nie do tego. Panuj bardzo nad językiem i myślami. co nie jest pociechą. 34). lecz do tego co wymaga trudu. aby wszyscy to czynili. które nie są Boże. lecz do niepragnienia niczego. 165. 163. 162. który w swym życiu nie szukał niczego prócz pełnienia woli Ojca. znosząc dla Jezusa Chrystusa ogołocenie. Nie do tego co smakowitsze. Starać się myśleć nisko o sobie i pragnąć. lecz do tego co niskie i wzgardzone. lecz do tego co trudniejsze. bojaźni i nadziei zastosuj następujące wskazówki: Staraj się zawsze skłaniać nie do tego co łatwiejsze. lecz do tego co mniejsze. Nie do pragnienia czegoś. Nie skłaniaj się do tego co daje odpoczynek. smutku. i kochaj się w cierpieniu dla Chrystusa.

179. 6. 178. ani nawet dobrym chrześcijaninem. daj ją ubogim duchem i idź za Chrystusem w łagodności i pokorze aż na Kalwarię i do grobu. Jeżeli chcesz być doskonały. nuć słodką pieśń ze skruchą i łzami. Im bardziej się oddalisz od rzeczy ziemskich. 176. Kto się skarży i szemrze. Ten jest łagodny. nie jest doskonałym. 174. 175. PODSTAWY DOSKONAŁOŚCI 170. .rozpalaj się w ten sposób duchem Bożym. znajdzie życie we wszystkim. Kto nie kocha bliźniego. sprzedaj swą wolę. 14). Przeczytaj to wiele razy. kto się ukrywa we własnej nicości i zdaje się na Boga. Kto w sobie tylko ufność pokłada. 171. Ten jest pokorny. Sprzeciwiaj się sobie i w gorliwości nie bądź nigdy bezczynna. 167. Wznoś się ponad siebie i nie opieraj się na stworzeniu. czyń dobrze i szukaj pokoju (Ps 33. 177. 168. gorszy jest niż szatan. 172. zamykając bramę przed wszystkimi. tym Bóg pogardza. 169. Czysta od wszelkich przywiązań. Uciekaj myślą przed nimi. WSKAZÓWKI ZACHOWANE PRZEZ MARIĘ OD JĘZUS 166. myśli i obrazów. tym bardziej zbliżysz się do niebieskich i większe skarby znajdziesz u Boga. jest bliski upadku. kto umie znosić bliźnich i siebie samego. 173. Oddal się od zła. Kto działa z niedbałością. Kto umrze dla wszystkiego. 5.

abyś nie utracił czystości serca. Aby zwyciężyć jednego z tych nieprzyjaciół. niż cudów dokonywać. tym lepiej. którymi są: świat. PRZECIW ŚWIATU 4. dusza nie musi już wojować. milczenia duchowego. 185. Świat jest nieprzyjacielem mniej trudnym do zwyciężenia. PRZESTROGI Pouczenie i przestrogi. jaką świat może ci wyrządzić. niż post o chlebie i wodzie. Lepiej jest cierpieć dla Boga. Szatan jest bardzo trudny do rozpoznania. Nic nie umie. gdzie raduje się pełną pokoju ochłodą Ducha Świętego i jednoczy się z Bogiem. 181. 184. Jeżeli zakonnik chce dojść w krótkim czasie do świętego skupienia. 182. Kto gardzi modlitwą. kto nie umie cierpieć dla Chrystusa. słabną dwaj pozostali.180. 3. przy czym zaznacza się. 183. a gdy są zwyciężeni wszyscy trzej. O. By uwolnić się całkowicie od szkody. rzeczy tego świata. dato zaś jest najbardziej uparte ze wszystkich: jego ataki trwają tak długo. kto chce być prawdziwym zakonnikiem i dojść do doskonałości 1. musisz się trzymać trzech przestróg: PIERWSZA PRZESTROGA . jakiegoż szczęścia będziemy doznawać na widok Trójcy Przenajświętszej. jak długo żyje stary człowiek. trzeba zwyciężyć wszystkich trzech. a uwalnia się od wszelkich przeszkód. gdy osłabiony jest jeden. których się trzymać powinien każdy. 8. że wszystkie szkody. jakie dusza ponosi. 186. ogołocenia i ubóstwa duchowego. 2. szatan i ciało. Lepsze jest opanowanie języka. ochrania się od napaści i ułud szatańskich i uwalnia się od siebie samego powinien z całą ścisłością spełniać niżej podane wskazania. gardzi wszelkim dobrem. Im więcej pracy. Nie miej podejrzeń w stosunku do brata. pochodzą od trzech już wspomnianych nieprzyjaciół.

DRUGA PRZESTROGA 7. pod pewnym jednak względem bardziej jeszcze od krewnych niż od innych. to jest: szukać Królestwa Bożego. czyli nie obrażać w niczym Boga. Pierwsza przestroga polega na tym. co widzisz. albo sam siebie oszukasz jakimś pozorem dobra czy zła. Nie może bowiem zapomnieć o tobie Ten. . wielu bowiem zakonników z powodu nie przestrzegania jej nie tylko utraciło pokój i dobro duszy. lub co mu się zdarzyło. Zapominając zarówno o wszystkich. gdyż nie ma innego sposobu. zawsze wielką pomiędzy krewnymi i którą też zawsze należy powściągać. Dla całkowitego uwolnienia się od szkód. 6. a tym bardziej by nie mówić o tym. któreś całkowicie winien Bogu . Nie wyjawiaj tego pod pozorem gorliwości lub dla zaradzenia złemu. ile tylko możesz. by ciało i krew nie ożywiały się wraz z miłością naturalną. jak Pan nasz zapewnia. czy to są krewni. aby uwolnić się od szkód i niedoskonałości. Jeśli tego zaniedbasz. co zauważasz. który ma staranie o zwierzętach. z obawy. wyższym rzeczom. byś wszystkich zarówno miłował i o wszystkich zarówno starał się zapomnieć. TRZECIA PRZESTROGA 8. kogo Bóg bardziej kocha. lub co czyni poszczególny jakiś zakonnik. Jeżeli pozwolisz sobie pod tym względem na pewną swobodę. Ten bowiem zasługuje na większą miłość. a wiedzieć nie możesz. oszuka cię w jednym lub drugim szatan. ani o jego pochodzeniu. Trzecia przestroga jest bardzo potrzebna. lepiej im się wtedy przysłużysz. niż gdybyś darzył ich uczuciem. będzie nam przydane" (Mt 6. że popełnia wielkie zło i grzechy. będziesz bezpieczny. jak i od drugich. Druga przestroga przeciw światu odnosi się do dóbr doczesnych. byś mógł ustrzec się w klaszt orze wszelkiej szkody. kogo Bóg bardziej miłuje. a “to wszystko. Nie gorsz się więc niczym ani nie dziw się temu. jak powinieneś dla świętego skupienia. i unikaj ich. ani źle. aby nie myśleć. ustrzeżesz się błędu w większej lub mniejszej mierze. ani dobrze. co się dzieje w zgromadzeniu. chyba tylko jedynie temu. gdyż zbłądzisz. mogącej wyniknąć ze strony zakonników. nie będziesz zakonnikiem. któremu to w swoim czasie z prawa powiedzieć należy. starając się strzec swojej duszy w zapomnieniu o tym wszystkim.5. zachowaniu. i dla poskromienia tego rodzaju nadmiernych pożądań musisz wzgardzić wszelkim posiadaniem i nie troszczyć się zupełnie o nic: ani o pożywienie. lecz cale swe staranie zwrócić ku innym. Nie myśl więc o nich wcale. Przestroga ta polega na tym. byś się strzegł z całą pilnością. jakie wyrządzają duszy stworzenia. lecz doszło nawet i dochodzi zwykle do tego. nie osiągniesz świętego skupienia i nie uwolnisz się od niedoskonałości. czy nie i abyś oderwał swe serce tak od jednych. choćby to były rzeczy poważne. sprawach. jeśli chcemy osiągnąć doskonałość duchową. W ten sposób osiągniesz uciszenie i spokój w zmysłach. ani o jutro. Uważaj więc ich wszystkich za obcych. Nie kochaj jednej osoby bardziej niż drugą. Zachowując zaś te wskazówki. ani o ubranie. ani o żadną rzecz stworzoną. 33).

ale usiłuje wprowadzić ich w błąd pozorem dobra. nie będziesz zakonnikiem. jak o zewnętrznej mowie. o których nie wiesz. i Bóg ją za to ukarał. że nie kusi wprost do złego. PRZECIW SZATANOWI 10. owszem już jesteś w nie ujęty. co się dzieje. I choćby tu nie było większej szkody niż tylko to. wynikających z zajmowania się postępowaniem drugich. Przypomnij sobie słowa św. Rozumie się to nie mniej o wewnętrznej. Zyskasz w ten sposób zasługi i bezpieczeństwo. że jest pobożny nie powściągając języka swego. nie dojdziesz do świętego ogołocenia i skupienia ani nie unikniesz szkód. i to nie słabo. tego pobożność próżna jest" (7. jakby cię w domu nie było. by zobaczyć. Należy tu zauważyć. padniesz ofiarą sideł szatańskich. choćby ci się dobrą i pełną miłości zdawała. poza tym. usiłujących niepokoić świętych. która przerażona karą sodomczyków. lecz odwrócił się od nich całkowicie. że spośród wielu podstępów. wiele rzeczy będzie cię raziło. lecz zwodząc serce swoje. Masz tego przykład na żonie Lota (Rdz 19. które wydają ci się dobre. kto pragnie doskonałości. do czego jesteś obowiązany. tak w małych jak i w wielkich rzeczach. ponieważ nie możesz zrozumieć ich istoty. ponieważ wie. byś nie zwracał uwagi na ich sprawy. choćbyś z całą pewnością sądził. Stąd widzisz. 26). Dlatego trzeba ci się zawsze obawiać. jeśli pozwalasz podobnym roztargnieniom na wstęp do twej duszy. nie podejmował bez nakazu posłuszeństwa żadnej czynności. gdy zaczniesz się im przyglądać. by ich próbować. Choćbyś żył bowiem między aniołami. odwróciła się. a uwolnisz się od szatana i od szkód. a starał się jedynie zachować swą duszę czystą i całkowicie oddaną Bogu. jakich szatan używa. Jeśli tego nie zachowasz. niechybnie mniej lub więcej oszuka cię szatan. że za jawnym złem nie pójdą tak łatwo. nawet w rzeczach. Bóg żąda. zmieniając ją w słup soli. 26). zasięgając rady u tego. i Bóg to dopuszcza. już by to był błąd karygodny. ten bywa najczęstszy. Pewność i bezpieczeństwo znajdziesz pod tym względem. by zwieść ludzi duchowych. co może ci przeszkadzać. czy to dla siebie. do kogo należy ci jej udzielić. Dlatego też. Każdy. ale z których w swoim czasie Bóg zażąda od ciebie rachunku. powinien ściśle zachować trzy podane niżej przestrogi. że w klasztorach i zgromadzeniach zawsze będzie coś. gdyż nigdy nie zabraknie szatanów. Pierwsza więc przestroga jest ta. PIERWSZA PRZESTROGA 11. by przeszkodziła ci jakaś myśl o tym czy owym. aby uchronić się od szatana. drugiego swego nieprzyjaciela. choćbyś miał najlepszą intencję i gorliwość. że gdyby ci przyszło żyć między szatanami. bo milsze Bogu . że nie we wszystkim kierujesz się posłuszeństwem. byś nigdy.9. Jakuba apostoła: “Jeśli kto mniema. Nie zachowując tej przestrogi. nie pozwalając. zwłaszcza gdy nie wypływają z posłuszeństwa. Bądź też przekonany. choćbyś wiele działał. czy to dla innych osób w domu lub poza nim. Wyrzecz się własności. jeśli nie będziesz usiłował być takim. że dobrze postępujesz.

niż . zdasz z nich rachunek jako ze straconych. a dodatnie pociągać. Trzecia przestroga zmierza wprost przeciw szatanowi.posłuszeństwo niż ofiary (7 Kri 15. ma bardzo małą wartość w oczach Boga. aby we wszystkim innych nad ciebie przenoszono. że nie osiągniesz prawdziwej miłości ani też w niej nie postąpisz. którego przełożony ci zastępuje. TRZECIA PRZESTROGA 13. jest źródlem wielkiego pożytku i postępu. DRUGA PRZESTROGA 12. w żaden sposób nie staniesz się człowiekiem duchowym i nie wypełnisz dobrze swych ślubów.bądź pewny. kto pragnie zwyciężyć samego siebie i swą zmysłowość.choćby najmniejszego ze wszystkich . jakiego masz przełożonego. ponieważ słuchając przełożonych kierują się wspomnianymi względami. jakim on jest osobiście. Wiedz zaś dobrze. kusząc w ten sposób zakonników. Strzeż się więc usilnie. im bardziej ujemne strony przełożonego będą cię razić. PRZECIW SAMEMU SOBIE I PODSTĘPOM ZMYSŁOWOŚCI 14. byś widział w przełożonym tylko Boga. to wielka strata i szkoda. Następujące trzy przestrogi musi zachować każdy. trzeciego swego nieprzyjaciela. co widzisz w twoim przełożonym. którego widzieć nie możesz. byś się starał z całego serca upokarzać w słowach i czynach. ciesząc się z dobra innych. a nie chęcią podobania się Bogu. bez względu na to. że szatan. Staraj się ćwiczyć w tym. Dlatego zapewniam cię. aby tak się usposobić. Ich posłuszeństwo w ten sposób pojęte. by ci było zupełnie obojętne. czynić zaś przeciwnie. Polega ona na tym. przez to bowiem narażasz się na tę wielką szkodę. Jeśli tego nie zachowasz . tym bowiem sposobem zwyciężysz zło dobrem.nauczać. że posłuszeństwo nadprzyrodzone zmieniasz na czysto ludzkie i będziesz się kierował tym. PIERWSZA PRZESTROGA . odrzucisz daleko szatana i posiądziesz wesele ducha. Czynności bowiem zakonnika nie są jego własnością. jak wspomnieliśmy. a któremu w osobie przełożonego masz służyć. sprowadził wielu z nich z drogi doskonałości. Pragnij też raczej być pouczany przez wszystkich. jakby ze swego własnego. więc jeśli je spod posłuszeństwa usuwasz. Odnosić się do przełożonego tak. 22). Posłuszeństwo twoje będzie wtenczas próżne i tym mniej zasługujące. zwłaszcza względem osób mniej sobie miłych. pragnąc serdecznie. lecz rządzi nimi posłuszeństwo. ani na jego sposób postępowania. przymioty. przynajmniej według twego własnego uczucia. Druga przestroga jest ta. że szatan bardzo bywa tu czynny. abyś nie zwracał uwagi na jego usposobienie. Jeżeli nie zadasz sobie gwałtu. wartość moralną.

jakie mogą mu one sprawić.nie ma bowiem innego sposobu. by cię wszyscy ćwiczyli i urabiali. że po to tylko przyszedłeś do klasztoru. Bez tego bowiem nie zdołasz nabyć wytrwałości i zwyciężyć swojej słabości. co też w istocie jest prawdą. Owszem. W ten sposób ujarzmia swoją zmysłowość . drudzy uczynkami swymi. Pierwsza przestroga jest ta. aby człowiek duchowy nie szukał nigdy smaku i przyjemności w swoich ćwiczeniach i nie spełniał ich dla tego smaku. Nie czyń też żadnej rzeczy dla samego tylko smaku i upodobania. Kto chce być prawdziwym zakonnikiem.15. CZTERY WSKAZÓWKI DLA PEWNEGO ZAKONNIKA. by nie unikał tych ćwiczeń dla goryczy i niesmaku. by wyzbyć się miłości własnej i nabyć miłości Bożej. uważaj wszystkich w klasztorze za powołanych do tego. drugi maluje. Jeśli tego nie zachowasz jak należy we współżyciu ze współbraćmi z akonnymi. Syn Maryi l. jakich może ci nastręczyć usposobienie lub postępowanie zakonników. że nie znajdujesz w niej smaku lub upodobania. uczyń to z takim oderwaniem. trzeba by wiele czasu i papieru. dojdzie do wielkiej doskonałości. Widząc się zaś w braku jednego i drugiego. byś ją wykonał. jakie ona ci sprawia. lecz. tak jak figura. nie osiągniesz świętego spokoju i nie uwolnisz się od wielu przeszkód i zła. abyś nigdy nie zaniedbał żadnej pracy dlatego. winien je podejmować i szukać w nich zawsze trudu i umartwienia. Trzecia przestroga jest. Druga przestroga jest ta. jaki w nich znajduje. Aby się zatem uwolnić od niedoskonałości i niepokojów. jeśli spełnić ją trzeba. a ty masz być powolny temu ich działaniu. Jedni mają cię ćwiczyć słowami. postaram się krótko podać niektóre tylko punkty czy wskazówki. BY MÓGŁ OSIĄGNĄĆ DOSKONAŁOŚĆ Jezus. jakby ci była niemiła. kto pragnie wypełnić obowiązki stanu. nie zdoła tego osiągnąć. które zawierają wiele treści i kto je wiernie zachowa. byś był przekonany. inni znowu myślami przeciwko tobie. jeżeli służba Boża wymaga. Prosił mnie Wasza Miłość o wiele. 9. a trzeci wyzłaca. jak również. i dla osiągnięcia pożytku z każdego wydarzenia. DRUGA PRZESTROGA 16. postępować w cnotach i cieszyć się pociechami i słodkością Ducha Świętego. choć w krótkich słowach: by odpowiedzieć na to. którą też jeden rzeźbi. których wypełnienie przyrzekł Bogu. by cię urabiać. jeżeli nie będzie przestrzegał z naj usilniej szą . TRZECIA PRZESTROGA 17.

przez które stają ci się niemili sami w sobie i w swych uczynkach. Kto by zaś nie chciał tych prób znosić. bo przez to uwolnisz się od wielu grzechów i niedoskonałości i zachowasz uciszenie i spokój duszy z wielką korzyścią przed Bogiem i przed ludźmi. by cię ćwiczono i byś przez to stał się godnym nieba. aby mógł wypełnić powinności swego stanu. co nie chciał dźwigać krzyża z cierpliwością. czego nie chciałbyś słuchać. że trudno ci to znieść. By zachować pierwszą wskazówkę. Nie mieszaj się więc ani słowem. ani myślą do tego. którą jest rezygnacja. żeś nie po co innego przyszedł do klasztoru. należy wyryć głęboko w sercu tę prawdę. Wskazówka ta ma takie znaczenie i ważność. samotność materialna i duchowa. . tylko po to. Nie będzie szukał Chrystusa.pilnością czterech następujących wskazówek. co się dzieje w klasztorze. mówiąc to. jak obrabia się i szlifuje kamień zanim się go wstawi w budowę. umartwienie. 2. ćwiczenie się w cnotach. iż wielu zakonników nie zachowując jej. 26). musiałby odrzucić jako takiego. którą jest umartwienie i skorzystać z niej. że nie przyszedłeś do zakonu dla innej rzeczy. czy to od ucisków i opuszczenia. drudzy uczynkami.nie chce usuwać prób i doświadczeń pochodzących czy to od ludzi i szatana. 3. nie mieszaj się do tego. lecz siebie samego . szukając jego pociech. zamieniła się w twardą skałę (Rdz 19. 4. by ich zabrakło. którzy ginęli. nie zwracając uwagi na ic h dobre czy złe strony i na ich usposobienie. wprowadzając bowiem tam dusze. że odwróciła głowę. jakby tam nikt inny nie żył. by zachować spokój duszy. Wszystkie te umartwienia i przykrości musisz znosić z cierpliwością wewnętrzną i w milczeniu dla miłości Bożej. ani do poszczególnych osób. Bez tego nie było po co wstępować do zakonu. ani po co przyszedł do zakonu. I choćby świat miał runąć. wzięcia i wygód. Jedni mają cię urabiać słowami. rozumiejąc. lecz trzeba było pozostawać na świecie. by patrzeć i słuchać krzyków i wołań tych. których Bóg postawił. By spełnić druga wskazówkę. Ta druga wskazówka jest konieczna dla zakonnika. dojść do prawdziwej pokory. która dlatego. by je doświadczać i oczyszczać jak złoto w ogniu i pod młotem . Nie zabraknie bowiem do tego sposobności w klasztorze i Bóg nie chce. starając się znosić je z cierpliwością i zgadzając się z wolą Bożą. postępując w taki sposób. by cię urabiali i ćwiczyli w cnocie. lecz ze złego postępowało w gorsze. Wielu zakonników z powodu niezrozumienia tego ponosi wiele zła i kiedyś w dniu obrachunku będzie zawstydzonych. potrzeba. abyś żył w klasztorze tak. Przypomnij sobie żonę Lota. Bez tego zaś nie będzie wiedział. inni wreszcie myślami. W tych rzeczach powinien się ćwiczyć zakonnik. tego Bóg zamiast umocnić w próbie. jakimi są: rezygnacja. co to jest być zakonnikiem. w których cię nie poważają ani nie kochają. pokoju wewnętrznego i radości Ducha Świętego. nie tylko nie odniosło pożytku z wielu pełnionych cnót zakonnych. Uważaj więc wszystkich w klasztorze za swych nauczy cieli. tylko po to. inni usposobieniem. by cię ćwiczyli i urabiali w umartwieniu. jego zaszczytów. nie zazna pokoju duszy ani nie uniknie grzechów i niepokojów. Tego trzeba ci przestrzegać z wielką usilnością.

byś patrzył na nie jakby ich nie było. Czy jesz. Staraj się również. wkrótce będzie doskonałym. trzeba byś wszystkie rzeczy ziemskie uważał za przemijające i nie mogąc nic ponadto uczynić. czy obcujesz ze świeckimi. co boleśniejsze jest i cięższe niż przyjemne i wygodne i nie wybierać tego. 8. tego bowiem nie chce ani Bóg. trzeba ci mieć wytrwałość w spełnianiu obowiązków swego zakonu i posłuszeństwa bez żadnego innego względu. By spełnić czwartą wskazówkę. By zaś zachować to nienaruszenie. potrzeba bowiem. . abyś nie popełnił w tym żadnej winy. którą jest ćwiczenie się w cnotach. ani by ciebie widziano. Przez to bowiem będziesz mógł być większy w rzeczach duchowych. W tym więc celu staraj się trwać zawsze w modlitwie i pośród zajęć fizycznych nie zaniedbuj jej. należy czynić tylko z tą myślą. jeno o tym. nie czyń tego sam. byś zaniechał wypełniać z całą możliwą pilnością swój obowiązek lub cokolwiek ci posłuszeństwo zleci. który Mu swe życie i swe czyny poświęcił! 9. to jest zachować samotność. jaką masz z zachowania innych. tym lżejszym się staje znoszony dla Boga (por. staraj się tak postępować. Nie staraj się wiedzieć o czym innym. nie patrz na przyjemność czy nieprzyjemność w czynnościach. 30). by je według tego spełnić lub zaniedbać. 7. lecz wszystko wykonuj z czystej miłości dla Boga. bo Bóg cię wyrwał i uwolnił od nich. co mniejszym krzyżem jest naznaczone. staraj się zawsze skłaniać się do tego. Jest to bowiem rzeczą nieodzowną do nabycia wewnętrznej samotności. ani posłuszeństwo. aby każda myśl duszy była skierowana do Boga lub do zapomnienia o stworzeniach.5. jak tylko dla Boga. jak powinieneś służyć Panu Bogu i zachować obserwę zakonną. byś ani ty nie pragnął kogoś widzieć. Jest to bowiem ciężar słodki i im więcej ciąży. wywyższony będzie" (Łk 14. jak nam mówi sam Pan w Ewangelii: “Kto się uniża. O rzeczy światowe nie miej żadnego starania. bo wszystkie one przemijają w tym krótkim i nędznym życiu. że jeżeli w jednym uchybisz. lecz byś tak to spełniał. Pamiętaj często. One bowiem tak ściśle się łączą ze sobą. czy rozmawiasz. by przenoszono twoich braci ponad ciebie we wszystkich przywilejach i stań zawsze na najniższym miejscu z całą szczerością serca. By zachować trzecią wskazówkę. wszelką korzyść. która wymaga. 6. co bardziej przykre niż miłe. Nie chcę przez to powiedzieć. Jeżeli tych czterech rzeczy Wasza Miłość będzie przestrzegał. Co możesz załatwić przez trzecią osobę. czy cokolwiek innego czynisz. 11). utracisz z powodu dla niezachowania tej jednej. Mt 11. Wszystko więc. miłe czy przykre. co trudniejsze niż łatwiejsze. Byś zaś mógł mocno i nieugięcie postępować i wejść rychło w światło cnót. czy pijesz. że jeśli Pan Bóg od wszystkich ludzi będzie żądał ścisłego obrachunku z każdego słowa próżnego. 10. o ileż więcej zażąda z każdego dnia od zakonnika. by pragnąć Boga i kierować do Niego uczucia swego serca. by przez nie służyć Bogu.

Nie popełnić grzechu za nic w świecie ani nie popełnić świadomie żadnego grzechu powszedniego lub niedoskonałości. bo oprócz tego. Na sprawy obce. 6. miej Boga za cel. A i w tym. które się spełnia. co jest w twej duszy. gdyby się znalazł w mojej sytuacji i gdyby posiadał wiek i zdrowie. że są obowiązani do czynienia tego. Starać się zawsze chodzić w obecności Boga. Szukaj w każdej rzeczy większej chwaty i czci Boga. wzniosłych czy niskich. co niższe. Żałować bardzo za każde zmarnowanie czasu.nie przykładaj do tego ręki. 12. że stanowi to okazję do grzechu. W niebie i na ziemi wybierać zawsze to. które ja posiadam. 7. Nie zaniedbuj się w modlitwie. dobre czy złe. i dlatego że spędza się go nie kochając Boga. czego by nie uczynił lub nie powiedział Chrystus. i nie upieraj się przy twoim zdaniu. co wcale ich nie obowiązuje. 13. 4. STOPNIE DOSKONAŁOŚCI (Grados de perfección) 1. zupełnie nie zwracaj uwagi. stosownie do czynności. 5. co zostało polecone . inaczej bowiem nie będziesz wzrastał w doskonałości i zasłudze. Nie czynić ani nie mówić nic ważnego. a czego się nie widzi w czasie pomyślności i słodyczy. co nie zostało ci polecone. a miejsce i zajęcie ostatnie. dla tego samego trwaj na niej. ponieważ Bóg niekiedy chce zobaczyć to. jasno i szczerze. rzeczywistej lub wyobrażeniowej albo jednoczącej. 11. Niektórzy oszukują się w tym. a kiedy poczujesz trudności i oschłość. jest także przyczyną roztargnienia i osłabienia ducha. . ona bowiem jest podporą duszy. 8. We wszystkich rzeczach. Nigdy nie mieszaj się do tego. Dla żadnego zajęcia nie opuszczać modlitwy myślnej.10. 3. 9. Spowiadaj się zawsze z uznaniem własnej nędzy. 2. gdyby się tylko temu lepiej przyjrzeli. myśląc.jeśli to powiedziano (jak to mówią) mimochodem . a za każde uchybienie zadać sobie jakąś pokutę. Nie opuszczać z powodu zajęć rachunku sumienia. chociażby było słuszne. 10.

co jest zgodne z doskonałością. dlatego nie pozwalaj królować w twej duszy żadnej rzeczy. jest wielkim dobrem. że ma zbytnią pewność siebie i małą bojaźń. że wszystko. gardzono nim i sam to czyni. że nie można go udawać. bo pierwsze co się nasuwa duszy wówczas. 15. Pamiętaj o tym. która by nie prowadziła do świętości. że może błądzić wewnętrznie. są prawdziwe. które ona tu nazywa zjednoczeniem. jak mówi Mędrzec. 1588-1591 W afektywnym sposobie postępowania tej duszy zdaje mi się. bez której to bojaźni nigdy nie działa Duch Boży. co ci się przydarza. że to. abyś się w pierwszym nie pysznił. Drugi. Pierwszy: okazuje ona wiele przywiązania do własności. Bądź zawsze o tym przekonany. 11. pragnie. by wierzyli. “Albowiem przed sławą bywa uniżone serce człowieka" (Prz 18. ponieważ Bóg gniewa się bardzo na tych. którzy nad Niego przekładają podobanie się ludziom. Trzeci. żeś mię uniżył" (Ps 118. Jeśli zaś łaski. Prawdziwy zaś duch nie ma w sobie tego. Staraj się sprawić przyjemność raczej innym niż samemu sobie. a w drugim nie zniechęcał. korzystne czy przeciwne. że odczuwa się u niej chęć przekonania wszystkich. abyś był świętym. co otrzymuje. nie zaniedbuj się w nich z tego powodu. Czwarty i główny brak jest ten.14. owszem. a Bóg. I jest ono tak silne. przeciwnie. które nie pozwalają uznać jej ducha modlitwy za prawdziwego. ponieważ nie będzie tak stale. nigdy nie może obyć się bez niego. nie omieszkałaby o nich napisać coś. aby powiedziała i uznała. To oczywiście rozumie się tylko o tym. Gdyby tych skutków doznała przez owe rzekome łaski. 17. a ducha prawdziwego cechuje wielkie wyzbycie się pożądań. który doświadcza duszę. 16. by go uważano za coś małego. Ps 93. OCENA DUCHA I MODLITWY PEWNEJ KARMELITANKI BOSEJ Segowia. że w sposobie jej postępowania nie widać owoców pokory.71). dołączając trud do nakazu (por. nie udzielają się nigdy duszy bez poprzedniego uniżenia i wyniszczenia jej w wewnętrznym poczuciu poko ry. że jest pięć braków. w ten sposób nie będziesz czuł zazdrości ani przywiązania do bliźniego. . żeś wstąpił po to. tą właśnie drogą daje jej powoli odczuć dobro i pożytek. 20 wg Wulgaty). owszem wiele. I chociaż nie w każdym zbliżeniu do Boga jest tak znamienne. to jednak to zbliżenie. pochodzi od Boga. by zachować duszę od złego. Chociażby sprawy twojego stanu i obowiązki sprawiały ci trudności i przykrości. jest uczucie pokory. o których ona mówi.72) i “dobrze dla mnie.

co w myśli Świętego symbolizowało ideał wzniosłej doskonałości: GÓRA KARMEL . Rysunków takich. co mówiła do Boga i Bóg do niej. zwanym już to Górą Karmel. III. nazwa góry. już to Górą doskonałości. bez czułostkowości i pieszczotliwości. Przedstawił w nim w układzie graficznym drogę prowadzącą przez oderwanie od wszelkich dóbr stworzonych do wzniosłej doskonałości. ofiarowanego siostrze Magdalenie. Trzeba ją też doświadczać w ćwiczeniu się w cnotach. Duch prawdy bowiem uczy sposobu bardziej prostego. następnie ryciny wykonanej przez Diega de Astor. pokorze i posłuszeństwie. CZYLI GÓRA DOSKONAŁOŚCI Podług zeznań świadków w procesie beatyfikacyjno -kanonizacyjnym o. że styl i sposób wyrażania się. że są to złudzenia i nie ma co przywiązywać wagi do tego. poprzestajemy na polskim przekładzie tekstów autografu Świętego.Piąty brak jest ten. ale słucha tylko dlatego. że nie ma absolutnej pewności pochodzenia od św. wreszcie r. A próby winny być ciężkie. A jako echo uderzenia odezwie się czystość duszy. I wszystko. GÓRA KARMEL. którego ona chce mieć. jakiego tu używa. by jej nie polecano ani nie pozwalano pisać o tym. wydaje się być niedorzeczne. jakich nie ma w autografie. 13 (nn. Spowiednik też niech jej nie okazuje. Wobec tego. Rysunki te rozdawał karmelitom i karmelitankom (spotykano je nawet wśród nowicjuszów). jeśli jej rzeczywiście tak wielkich łask udzielono. co przypuszcza się na podstawie porównania trzech zwłaszcza wariantów: zachowanego autografu Świętego. 11-13) I księgi Drogi na Górę Karmel. jak się oblicza. dałbym tę radę. które tutaj dają się zauważyć. zwłaszcza w pogardzie siebie. względnie coś. co jest wpisane w rycinę Diega de Astor. w której widnieją teksty. nie zdają się być tego ducha. Co do mnie więc. bo nawet szatan potrafi trochę wycierpieć dla wywyższenia się. o czym ona tu opowiada. mógł wykonać Święty i rozdać około sześćdziesięciu. Teksty wpisane w rysunek “Góry doskonałości" Szczyt i fundament Na samym szczycie rysunku widnieje mocno wypisany tytuł. Jana wszystkiego tego. aby czytywali i podług nich się ćwiczyli. Jan od Krzyża posługiwał się w nauczaniu i w kierownictwie duchowym pisemnym schematem i rysunkiem. Pomiędzy tekstami wpisanymi w poszczególne rysunki występowały prawdopodobnie różnice. że słucha tego chętnie.

Aby dojść do tego. W takim ogołoceniu duch znajdzie swój pokój i odpocznienie. nie chciej poznawać czegoś w niczym. Aby dojść do tego. A gdy dojdziesz do posiadania wszystkiego. Aby dojść co tego. czego nie posiadasz. nic go nie będzie męczyło w drodze wzwyż i nic nie będzie pociągało w dół. nie chciej posiadać czegoś w niczym. masz to posiadać nie pragnąc niczego. albowiem będzie w samym środku swej pokory. 2. w czym nie smakujesz.Zaczynając patrzeć od dołu widzimy kolumnę wierszy. przestajesz dążyć do wszystkiego. czym nie jesteś. podzielonych na cztery grupy. czego nie poznajesz. czego nie posiadasz. Aby dojść do tego. czego nie poznajesz. . musisz zaprzeć się siebie całkowicie we wszystkim. Aby dojść do posiadania tego. Ponieważ nie ubiega się za niczym. Aby dojść do poznania wszystkiego. 3. nie chciej być czymś w niczym. Gdy zatrzymujesz się nad czymś. nie chciej smakować czegoś w niczym. by być wszystkim. Aby dojść do posiadania wszystkiego. masz iść przez to. czego nie smakujesz. Aby dojść całkowicie do wszystkiego. położoną jakby na fundament góry i czytamy od lewej ku prawej: 1. czym nie jesteś. 4. masz iść przez to. Aby dojść do smakowania wszystkiego. powinieneś iść przez to. masz iść przez to.

rozpoczyna się ujęta w linie i wkrótce zamykająca się droga. między pierwszą a drugą grupą wersetów. u czubka zamykającej się drogi niedoskonałej dóbr ziemskich. jakich trzeba się wyrzec w dążeniu na szczyt: ani to —>. nic. ani tamto —>. ani to —>. radość. Ścieżka środkowa Między drugą a trzecią grupą wersetów biegnie ujęta w linie i skier owana na szczyt droga.Drogi niedoskonałych Z prawej strony. ani to —>. nic. Podobnie z drugiej strony w odniesieniu do dóbr niebieskich: ani tamto —>. ani tamto —>. pociecha. Negatywne wyniki dróg niedoskonałych Nad prawą kolumną wykluczeń dóbr. Wyrzeczenia W wolnej przestrzeni między ścieżką środkową a niedoskonałą drogą z prawej strony wypisał Święty wyrazy wykluczenia ze strzałkami wskazującymi na dobra. wiedza. ani tamto —>. a także na górze nic. spoczynek. nic. między trzecią a czwartą grupą wierszy. nic. ani tamto —>. ani to —>. wiedza. na której widnieje napis: Droga ducha niedoskonałego dóbr ziemskich: posiadanie. radość. odpoczynek. ani to —>. oznaczona napisem: Droga ducha niedoskonałego dóbr niebieskich: chwała. pociecha. ani to —>. rozpoczyna się podobnie ujęta w linie i ślepo kończąca się droga. nic. na której czytamy napis: Ścieżka Góry Karmel ducha doskonałego: nic. Z lewej strony. umieścił Święty słowa wyznania zawodu osób nią postępujących: . ani tamto —>.

miłość. biegnie w górę szereg wypisanych cnót. tym mniej ich dostąpiłem. . owoców i darów W dalszej wolnej przestrzeni od wyznań pozytywnych osiągnięć. z prawej: Pobożność. sprawiedliwość. owoców Ducha i darów. zapisał Święty pismem pionowym w pobliżu tych dróg przeciwne doświadczenia osób kroczących ścieżką wyrzeczeń. Szeregi cnót. To samo stwierdzenie z lewej strony odnośnie do dóbr niebieskich: Kiedy już nie starałem się o nie. radość. Z prawej strony: Nic mnie nie trudzi. Bliżej skrajów środkowej części rysunku znajdują się jeszcze dwie wypowiedzi. Z prawej strony: Kiedy się o nic nie starałem. wesele. otrzymałem wszystko bez starania. rozkosz. tym mniej ich znalazłem.Im więcej ich szukałem. męstwo. Pozytywne wyniki wyrzeczenia W przeciwieństwie do ujemnych wyników dróg pożądań. Jakby zwornikiem biegnących ku górze szeregów jest napisany pionowo wyraz: Mądrość. To samo wyznanie z lewej strony: Im więcej pragnąłem ich mieć. Z przeciwnej strony: Pokój. Z lewej strony: Nic mi nie przynosi chluby. otrzymałem wszystko bez starania.

W toku pracy nad objaśnianiem ich będę po kolei przytaczał każdą strofę osobno i poszczególne wiersze. co mi tu przyjdzie napisać. którą chcę podać w tej Drodze na Górę Karmel. jak tego będzie wymagał omawiany przedmiot. gdyż dla sprawiedliwego nie ma prawa. okalającą szczyt.Korona Góry Koronę Góry. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. A ponieważ na nich będę opierał swą naukę. ogołacając się i oczyszczając. STROFY w których dusza opiewa szczęście. DZIEŁA WIĘKSZE IV. l. to jest do wysokiego stopnia doskonałości. Bardziej horyzontalnym łukiem okala szczyt Góry kreska podpisana: Tędy nie prowadzi już żadna droga. jakie znalazła po przebyciu ciemnej nocy wiary. który tu nazywamy zjednoczeniem duszy z Bogiem. aby można było zrozumieć i objąć całą treść tego. 2. aby dojść do zjednoczenia z Umiłowanym. tworzy tekst: Wprowadziłem was do ziemi Karmelu. Udręczeniem miłości rozpalona. W noc jedną pełną ciemności. abyście jedli owoc jej i co najlepszego jej (Jr 2. on sam dla siebie jest prawem. ZAŁOŻENIE Cała nauka. DROGA NA GÓRĘ KARMEL 1. streszcza się w niżej przytoczonych strofach. . W środku sferycznego kształtu szczytu Góry zdanie: Sama tylko cześć i chwała Boża przebywa na tej Górze. Zawierają one sposób wzniesienia się aż na szczyt góry. zestawię je tu razem. 7).

W noc pełną szczęścia błogiego. gdzie mnie nikt nie dojrzał. O nocy. Pośród ciemności. Gdzie nikt nie stanął istnością. Żem zatonęła pośród zapomnienia. Przez tajemnicze schody osłoniona. 4. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. coś prowadziła. Na mojej piersi kwitnącej. Jam nie widziała niczego. Zostałam tak w zapomnieniu. co w sercu mym gorzał. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. O którym miałam przeczucie duchowe. w ukrycie wtulona. 5. Gdy chata moja była uciszona. Bezpieczna pośród ciemności. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. 7. Rankiem. 8. 3. Tam gdzie mnie czekał z miłością. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. Twarz mą oparłam o Ukochanego. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. Zasypia w ciszy kojącej. 2. Ona mnie prowadziła jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. Ustało wszystko w ukojeniu. Wśród moich pieszczot szczodrości. Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała.Gdy chata moja była uciszona. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. . Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. wśród wiatru. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień.

ponieważ nie umiały się dostosować do działania Bożego. Trzeba by głębszej nauki i doświadczenia niż moje. to jednak one nie pozwalają się podnieść i zbyt powoli dążą z powodu opierania się Bogu. A jeśli w końcu Pan nasz na tyle im okaże łaskę. nie postępują naprzód. nie rozumiejąc dobrze tego. przeszkadzają Mu nieroztropnym i opornym zachowaniem się. z większym trudem i z mniejszą zasługą. I ten tylko. nie chcę ani odrobinę odstąpić od zdrowej myśli i nauki świętej Matki Kościoła Katolickiego. Nie mają też takiej zasługi. przez które zwykle przechodzą dusze. I zdarza się. Po tej drodze nie zajdą daleko. że Bóg sam je prowadzi i może je podnieść do wyższej doskonałości. że wiele dusz. a jeżeli będą się nieco posuwały. 3. co zaczerpnąłem z Pisma świętego lub skądinąd. przez którą przechodzi dusza. by je pojąć. ale i każdego. . jak mają wyrwać się z tych początków. 2. albo nie znajdując odpowiednich i doświadczonych przewodników. ale nie zdoła objaśnić. Nie pobudza mnie do tej pracy zdolność. PROLOG 1. chcąc nieco powiedzieć o tej nocy ciemnej. które zamiast oddać się Bogu i współpracować z Nim. I jest to rzecz godna pożałowania. którzy by je doprowadzili do samego szczytu. zrozumienia. które gdy je matka chce wziąć na ręce. by mogły dojść do boskiego zjednoczenia. by je zdołać wyjaśnić. którym Bóg daje uzdolnienie i łaskę do wyższego postępu (i mogłyby dojść przy (s. W tym wypadku poddaję się i ulegam całkowicie nie tylko orzeczeniom Kościoła. to tylko krokiem dziecka. bo chcą iść same. lub przez brak pouczenia. ani doświadczenia. bo jedno i drugie może nie dopisać albo zawieść.3. bo nie oddają woli swojej Bogu. będzie je mógł pojąć. przychodzą do celu o wiele później. by dojść do boskiego światła. użyję głównie Pisma świętego do objaśnienia zwłaszcza rzeczy najważniejszych i najtrudniejszych. Mimo to. nie pozwalając Mu wprowadzić się na pewną i prostą drogę do zjednoczenia. są tak głębokie. A jeślibym w czymkolwiek pobłądził.144) dobrej woli i odwadze do tego wysokiego stopnia doskonałości). czy to nie chcąc wejść lub pozwolić się wprowadzić w tę noc. że są takie dusze. lecz korzystając nieco z obydwu tych środków. nie będę się opierał wyłącznie ani na doświadczeniu. Mroki bowiem i trudności zarówno duchowe jak i doczesne. do możliwie najdoskonalszego w tym życiu zjednoczenia miłości z Bogiem. by móc objaśnić i dać poznać tę noc ciemną. Idąc bowiem za Pismem świętym nie możemy zbłądzić. Niektóre bowiem z nich starają się iść drogą cnoty. że bez żadnej z tych pomocy pozwala im wybrnąć. gdy jednak Pan nasz chce je przeprowadzić przez tę noc ciemną. że nie starczy mądrości ludzkiej. lecz nadzieja. opierają się i krzyczą. którą pokładam w Panu. bo przez nie przemawia Duch Święty. kto o tym wyda sąd słuszniejszy. a przeto i więcej cierpią. czy to nie rozumiejąc siebie samych. kto to przeżywa. Choć bowiem jest prawdą. ani na wiedzy. pozostaje na niskim poziomie obcowania z Bogiem przez brak chęci. Podobne są te dusze dzieciom. zanim osiągną ten wysoki stan doskonałości. iż mnie wspomoże ze względu na odczuwaną pr zez dusze wielką potrzebę objaśnienia tych rzeczy. z jaką bym się porywał na rzeczy tak trudne.

z powodu którego Bóg ją opuszcza. Aby więc dusze wiedziały. skoro nie znajduje w rzeczach Bożych smaku i pociechy. Zwykli bowiem sądzić. 5. że cofa się. I skoro teraz znajdzie kogoś potwierdzającego to. I gdy wśród tych ciemności. że to oczyszczenie wypływa z jej winy. Są oni podobni do budowniczych wieży Babel (Rdz 11. że są ugruntowane w modlitwie. spowiednicy tacy w przekonaniu. Są również dusze. czy to jest stan oczyszczenia duszy. A jeśli istotnie ten stan (nazywamy go tu nocą ciemną) dusza przeżywa. Może być również. którzy nie rozumiejąc się wzajemnie zamiast podawać odpowiedni materiał. czy to nie jest tylko melancholia albo inna jakaś niedoskonałość dotycząca zmysłów lub ducha. odpowie jej. lecz raczej szkodzi. trudów. kiedy Boży Majestat zechce je wyżej podnieść. będziemy mówić z Bożą pomocą. że Bóg prowadzi je tą drogą ciemnej nocy duchowego oczyszczenia ze wspomnianych niedoskonałości. jak owi pocieszyciele Joba (16.4. że nie jest to czas właściwy na jedno czy drugie. nie mając światła ani doświadczenia na tych drogach. a jej wydaje się. w jaki sposób spowiednik ma nią kierować i jakie są znaki. że to jest melancholia. ten. inne znów sądząc. a dlatego. podawali inny niż trzeba było. które choć niestety wiele się znoją i trudzą. jak dusza ma się wtedy zachować. gdy w takich przeżyciach ani sama siebie nie rozumie. cofają się. strapienie i boleść duszy wzrasta bez końca i zwykle staje się boleśniejsze niż śmierć. 2). że jest zgubiona. 1-9). jak i postępujących. jest właśnie poznanie własnych nędz. jakie dusza odczuwa. Trafią się bowiem i takie dusze. Zdarzyć się bowiem może. jak to później powiemy. że postęp opierają na tym. Nie rozumieją. co jej się wydaje i orzekającego. ani nie ma nikogo. nic nie pomoże. Inne natomiast w odpocznieniu i . kto by ją rozumiał. Mówiąc o tym. w jakim Bóg je postawił oraz pocieszać je i podtrzymywać na duchu. jak długo Bóg zechce. aby umieli siebie zrozumieć albo przynajmniej pozwolili prowadzić się Bogu. jaśniej niż przy świetle dziennym widzi jak pełną jest zła i grzechów: ponieważ Pan Bóg w tej nocy kontemplacji daje jej owo światło poznania. w rzeczywistości niewiele w niej postąpiły. Niektórzy bowiem ojcowie duchowni. Znajdzie się i taki. skoro takie rzeczy na nią przychodzą. lecz że należy dusze zostawić w tym oczyszczeniu. Do tego bowiem czasu cokolwiek by one czyniły i oni radzili. że Bóg prowadzi jakąś duszę najwyższą drogą ciemnej kontemplacji i oschłości. który jej powie. po których można by poznać. albo że nawet może to być jakiś jej ukryty grzech. że dusza ta musi być bardzo niedoskonała. co nie pomaga. podamy z Bożą pomocą naukę i przestrogi tak dla początkujących. przykrości i pokus zapyta kogoś o radę. które będą myśleć. niż je wspomagać. i tak nic nie zdziałali. że to cierpienie jest skutkiem grzechów. Może się bowiem zdarzyć. Nie poprzestając na tym. czy to jest oczyszczenie zmysłów czy ducha i zbadać. zwykli raczej przeszkadzać i utrudniać drogę takim duszom. iż nie mogą się modlić. aby znosiły to wszystko tak długo. Podwajają się wtedy cierpienia tej biednej duszy. czynić wiele spowiedzi generalnych i tak je krzyżują na nowo. zmartwienie lub wrodzony temperament. że niektóre będą sądziły. 7. że największym zmartwieniem. jak również ich spowiednicy. jakie przedtem odczuwała. polecają duszom badać poprzednie swe życie. a w rzeczywistości są już na najwyższych stopniach modlitwy. 6. trzeba zwrócić uwagę. Jest rzeczywiście ciężko i trudno duszy.

że poznanie będzie głębsze. lecz tylko do niektórych osób z świętego naszego Zakonu pierwotnej reguły z Góry Karmelu. Mówi o dwóch różnych nocach. przedmiot bowiem jest sam z siebie dobry i bardzo potrzebny. 8. w miarę zaś postępu zrozumienie stanie się jaśniejsze. W szczególności objaśnia się “noc ciemną zmysłów" i pożądań oraz szkody. bo jedna rzecz wyjaśni drugą. gdy zacznie się czytać. że choćbym o tym przedmiocie napisał jak najpiękniej. stają się takim obciążeniem i przeszkodą.to nauka o nocy ciemnej. co to jest “noc ciemna" i jak koniecznie trzeba przejść przez nią. Jeśli zaś kto ni e odniesie korzyści z tej nauki. Przytacza pierwszą strofę. przez którą dusza musi iść do Boga. Niech więc czytający nie dziwią się. inne z ducha niedoskonałości. zmartwień. skorzysta z tej nauki tylko niewielu. tym jaśniej pojmą naukę o ogołoceniu duchowym. aby każda dusza. 9. zapewniam. Idące tą drogą dusze spotyka jeszcze wiele innych przeżyć: radości. jaką drogą idzie i jaką iść powinna. czy to braci czy sióstr. Jedne z nich wywodzą się z ducha doskonałości. dla których nawet dary i łaski. lecz będą to istotne i gruntowne wskazania dla wszystkich. jeśli chce dojść na szczyt Góry. że będzie nieco ciemna. aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. Objaśnia następującą strofę: W noc jedną pełną ciemności. Uważam jednak. Udręczeniem miłości rozpalona. czytając te słowa mogła zrozumieć. najdoskonalej. Nauka ta . a i sama nauka ukaże się bardziej pożyteczna. O wszystkim tym za łaską Bożą postaramy się cośkolwiek powiedzieć. że nic nie postępują. nadziei i bólów. A gdy przeczyta się tę rzecz po raz drugi. Nie będzie to bowiem nauka o ogólnej etyce i kwestiach miłych dla tych osób duchowych. KSIĘGA PIERWSZA (Noc czynna zmysłów) W tej księdze jest mowa o tym. Osoby te będąc już dostatecznie ogołocone z rzeczy doczesnych tego świata. jakie one duszy wyrządzają Rozdział 1 1. .ukojeniu idą szybko (s. Niejasność ta będzie zwłaszcza w początkach. które otrzymują od Boga dla postępu.146) naprzód. to będzie to z powodu mej nieumiejętności i nieudolnego stylu. które Bóg wprowadza na ścieżki tej Góry i które mnie o objaśnienie prosiły. które lubią iść do Boga przez rzeczy słodkie i miłe. Nie mam też zamiaru mówić tu do wszystkich. Są jeszcze inne. przez które przechodzą osoby duchowe według dwóch części człowieka niższej i wyższej. którzy zechcą dążyć do przedstawionego tutaj ogołocenia duchowego.

że wyszła wśród nocy. że to jest jej wzniosła szczęśliwość. Dlatego mówi. a oczyszczenie jej o wiele straszniejsze aniżeli w pierwszej. które znalazła w wyzwoleniu się ze wszystkich rzeczy zewnętrznych. mroczni ejsza. to jest. Jest również szczęśliwa. Wszystko to dokonuje się właśnie w oczyszczeniu zmysłów. bo tak w jednej jak i w drugiej dusza idzie jakby w nocy. że wyszła. a ona w nich. iż wyszła nie spostrzeżona. My nazywamy je tu nocami. będzie o niej mowa w następnej strofie. co zaś dotyczy oczyszczenia biernego . 2. Druga noc odnosi się do duchowej części duszy. Gdy chata moja była uciszona. Ta pierwsza noc dotyczy początkujących.149) . Zobaczymy to później. Pierwsza noc albo oczyszczenie odnosi się do zmysłowej części duszy. dopóki te nie zostaną umartwione i uśpione. które mistrzowie duchowni nazywają oczyszczeniami duszy. Mówi więc dusza w tej strofie. iż dusza zanim dojdzie do stanu doskonałości. gdy Bóg zaczyna ich wprowadzać w stan kontemplacji. jak to objaśnimy w swoim czasie. 3. czyli że żadne pożądanie cielesne ani cokolwiek innego nie mogło jej przeszkadzać. Śpiewa więc. W tej pierwszej strofie wyśpiewuje dusza swoje szczęście. po ciemku. należy tu (s. tylko dla Jego miłości i rozpalona tą miłością w noc jedną. O niej również odnośnie do oczyszczenia czynnego duszy mówić będziemy w drugiej i trzeciej części tej książki. o niej będzie mowa w tej strofie i w pierwszej części tej księgi. że wyszła wyprowadzona przez Boga. przez którą rozumie się uwolnienie i oczyszczenie ze wszystkich jej duchowych pożądań odnośnie do wszystkich rzeczy zewnętrznych na świecie. l. Aby to pojąć. kiedy Bóg chce ich podnieść do stanu zjednoczenia z Sobą. Druga noc albo oczyszczenie odnosi się już do postępujących. Uczestniczy w tej nocy i duch. pożądań (1) i niedoskonałości. Nie może bowiem wyjść ze zmartwień i ucisków i z natręctwa pożądań. przyjemności ciała i upodobań woli. OBJAŚNIENIE STROF 4. gdy chata jej. że Bóg uwolnił ją od tego wszystkiego. uciszone już były i uśpione pożądania w niej. Ta wtóra noc jest o wiele ciemniejsza. musi zazwyczaj przejść najpierw przez dwa główne rodzaje nocy. to jest część zmysłowa była uciszona.w części czwartej (2).O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. tkwiących w części zmysłowej człowieka wskutek nieładu panującego w rozumie. (s. a to uwolnienie stało się dla niej nocą.148) zauważyć.

Rozdział 2 Objaśnia. Te trzy noce muszą przejść przez duszę. By wstąpić na drogę ku Bogu. albo. czyli na środki. aby “spalił serce ryby” w ogniu. do którego dusza chce dojść. którzy są ojcami wiary. 18-22) mamy wyobrażone te trzy rodzaje nocy w trzech nocach. W dalszym ciągu będziemy objaśniali każdy wiersz i przedmiot.150) który ma władzę nad duszą z powodu jej przylgnięcia do rzeczy cielesnych i doczesnych. Z trzech przyczyn nazywa się NOCĄ ta droga. że Bóg wprowadził ją w tę noc. który chcemy udostępnić. które anioł kazał przepędzić młodemu Tobiaszowi. by dojść do zjednoczenia. Podobnie i dusza. którą przechodzi dusza do zjednoczenia z Bogiem. jakimi musi posługiwać się dusza. by dojść do zjednoczenia. przez którą dusza przeszła. Po trzecie. Oznacza to serce lgnące i przywiązane do rzeczy światowych. Mówi o jej przyczynach. jak mówi. W Księdze Tobiasza (6. skoro tylko przejdzie przez pierwszą . wyrzekając się wszystkich rzeczy światowych. zanim połączy się z oblubienicą. W życiu doczesnym jest On dla duszy również nocą ciemną. by dojść do Boga. to znaczy. Po wtóre zowie się nocą ze względu na drogę. będąca taką ciemnością dla umysłu jak noc. 3. oczyścić i spalić ogniem Bożej miłości. jakie posiadała. by lepiej się wyrazić. aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. nazywa się nocą ze względu na cel. co jest stworzone. musi bowiem iść pozbawiona pożądania i upodobania. Pierwszej nocy polecił mu. bo sama z siebie nie może uwolnić się od wszystkich pożądań. Przez to oczyszczenie wypędza się szatana. Takie jest ogólne objaśnienie tej strofy. 6. 1. W drugą noc rzekł anioł Tobiaszowi. I to jest wzniosłą szczęśliwością duszy. dusza musi przejść przez nie. W noc jedną pełną miłości. że przytoczę poszczególne strofy. Środkiem jest tu wiara. z której tyle dobra dla niej wypłynęło. że “będzie dopuszczony do społeczności świętych patriarchów”. co to jest ta “noc ciemna”. Celem tym jest Bóg. 2. jak to zaznaczyłem na początku. Ona sama nie mogłaby w nią wejść. a następnie będę objaśniał każdy wiersz. Takie wyrzeczenie i pozbawienie się tych rzeczy jest jakby nocą dla wszystkich zmysłów człowieka.5. To samo będzie dotyczyło i strof następnych. Po pierwsze ze względu na punkt wyjścia. trzeba wszystko. (s.

Podaje przyczynę. Z chwilą zaś zagaszenia tego pożądania. Dzieje się to wtedy. w kręgu tej władzy pozostanie w ciemnościach i bez niczego. przez oderwanie się od przedmiotów zmysłowych.noc. w braku zaś jego władze wzrokowe pozostają bezczynne. to jest z Mądrością Bożą. również w kręgu tej władzy zostanie w ciemnościach i bez niczego. że jest to znowu nocą dla duszy. gdy w mroku rozpływają się wszystkie przedmioty. jak to później wykażemy. 5. których może kosztować swymi władzami. l. jak każda noc. jeżeli pozbawi się upodobania we wszelkich wrażeniach przyjemnych wzrokowi. Trzeciej nocy rzekł anioł Tobiaszowi. zostaje jakby w ciemności i bez niczego. tak również za pośrednictwem pożądania żywi się i nasyca tymi wszystkimi przedmiotami. Trwa wtedy w czystej wierze. Przytoczymy przykłady dotyczące wszystkich władz. tak i tutaj. Gdy bowiem dusza wyzbywa się upodobania w pożądaniu wszelkich rzeczy. gdy udzielenie Boga w duchu już nastąpiło. Bóg bowiem za pośrednictwem drugiej nocy. jest jakby zaraniem bliskim już światła dziennego. jest podobna do północy. to jest o wyzbyciu się pożądania wszystkich rzeczy. tzn. z chwilą umartwienia go. doskonała będzie również i miłość. dlaczego nazywa się to “nocą”. tj. udziela się duszy tak tajemniczo i wewnętrznie. która ma trzy części. A jak anioł powiedział Tobiaszowi. zajmiemy się każdym z tych przedmiotów z osobna. Po przejściu tej trzeciej nocy. a w następstwie tego brak wszelkich przedmiotów. Bo tak jak noc to nic innego tylko brak światła. 2. Te trzy rodzaje nocy są właściwie jedną nocą. nie zaś miłość wiara bowiem nie podpada pod zmysły. zmysłów. będąca udzielaniem się Boga. I tak jak władza wzrokowa za pośrednictwem światła niejako żywi się i nasyca przedmiotami. pozbawiając się upodobania w pożądaniu wszelkich wrażeń słuchowych. to jest wiary. lub by się lepiej wyrazić. jak to następnie wyłożymy. również w kręgu tej władzy będzie w ciemnościach i . wykluczającej wszelkie inne poznanie rozumowe. to jest samego Boga. że po “trzeciej nocy połączy się w bojaźni Bożej z oblubienicą”. By to lepiej zrozumieć. natychmiast następuje zjednoczenie się z oblubienicą. a z braku światła nic nie widzi. pozbawiwszy się upodobania w tym co miłe dla węchu. o ile głębsze jest udzielanie się jej Boga. zupełnie ciemnej. o tyle ciemniejszą od poprzednich. gdy dokonuje się przeobrażenie duszy [w Boga] (3) przez miłość. gdy bo jaźń Boża będzie doskonała. co zwykle dokonuje się wśród wielkich mroków duszy. można przyrównać do początku nocy.wiary. zaraz wchodzi w drugą. Nazywamy tu nocą wyzbycie się upodobania w pożądaniu wszystkich rzeczy. Rozdział 3 Mówi o pierwszej przyczynie tej “nocy”. Pierwszą noc. tak również nocą dla duszy można nazwać umartwienie pożądań. przestaje dusza nasycać się upodobaniem w tych rzeczach i pozostaje pod względem pożądania w ciemności i bez niczego. 4. Druga noc . Dusza. że “posiędzie błogosławieństwo”. Trzecia noc. które by można widzieć za pośrednictwem światła.

które w niej trwa. jak rzeczywisty ślepiec. by dusza wyszła ze swej chaty w tę ciemną noc zmysłów i w ten sposób mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem. Dzieje się tak dlatego. bo jak mówiliśmy. tak samo nie będzie nic widział. bo nie ma tu mowy o istotnym braku rzeczy. również w kręgu tej władzy dusza zostaje w ciemnościach i bez niczego.152) okno tego więzienia. to jednak jeżeli dusza gardzi tymi wrażeniami. inną drogą zwyczajnie nic jej nie zostanie udzielone. Chociaż bowiem jest prawdą. zostaje w ciemności i próżni. jeśli ona w dalszym ciągu ich pożąda. Jeżeli przez okno czegoś nie zobaczy. wówczas to jej nic nie zaszkodzi. Gdyby jednak ktoś. by dojść do zjednoczenia. Jeżeli zatem porzuca i wyzbywa się tego. odmówiwszy sobie upodobania we wszelkich pokarmach. 4. Teraz rozważymy. Ta pierwsza noc. bo dusza jego byłaby bogatsza i pełna pożądania. które mogą zadowalać podniebienie. Podobnie jak człowiek. W tym znaczeniu mówi Dawid: Pauper sum ego et in laboribus a iwentute mea. dotyczy duszy z uwagi na jej część zmysłową. dusza. o których mówiliśmy. że nie może nie słyszeć. nie odczuwać. 16). które są oknami jej więzienia w ciele. nic nie będzie widział. 5. Jest to jedna z owych dwóch nocy. umartwiwszy swe pożądanie jest jakby w nocnych ciemnościach. będzie również w ciemnościach i bez niczego. który gdy zamknie oczy. jak o tym jeszcze później mówić będziemy. prócz tej wspomnianej.bez niczego. w pracach od młodości mojej” (Ps 87. Tak więc dusza. Ciemności te to nic innego. jak próżnia. sam ich brak bowiem nie ogołaca duszy. był w rzeczywistości jak prawdziwy ubogi. jest jak tablica gładka i czysta. że był bogaty. choć jest rzeczą znaną. Dlatego to ogołocenie nazywamy nocą dla duszy. Nazywa się “ubogim”. nie byłby prawdziwie ubogim. gdyż same w nią nie wnikają. że jak twierdzą filozofowie. Rozdział 4 . Pozostając w ciele jest jak człowiek w ciemnym więzieniu (4). a przez które dusza musi przejść. nie przywiązując się jednak wolą do bogactw. w chwili gdy ją Bóg tchnie w ciało. nie smakować. nie wąchać. będąc rzeczywiście ubogim. Same bowiem rzeczy tego świata duszy nie zajmują i szkody jej nie wyrządzają. która w niej powstaje po wyzbyciu się wszystkich rzeczy. która wyzbyła się upodobania w rzeczach zewnętrznych. i niczym nie zapisana i jeżeli czegoś nie pozna za pomocą zmysłów. wreszcie umartwiając się we wszelkich rozkoszach i zadowoleniach. Wyzbycie się upodobań i pożądania rzeczy tego świata czyni duszę swobodną i ogołoconą. 3. nie doszłaby do poznania inną drogą. Zatem i dusza jeśliby nie odbierała wrażeń przez zmysły. co może odczuć przez zmysły. lecz szkodzi pragnienie ich i pożądanie. “Jam jest ubogi. jak bardzo wskazane jest. mimo to w woli swej takim nie był. które można odbierać przez zmysł dotyku. który świat ogląda tylko przez (s. nie może normalnie dotrzeć do niej światło żadną inną drogą. nie słyszała itd. choćby wiele posiadała. nie widzieć. tak jakby w ogóle nie widziała.

Przywiązania bowiem. Wszelki byt stworzony w porównaniu z nieskończonym bytem Boga jest niczym. jest w oczach Boga niczym. mniej niż niczym. Nie ma bowiem łączności światła z ciemnością. że patrzył na niebo. kto przebywa w ciemności. Z tego więc powodu dusza. Quae conyentio lucis ad tenebras? Więc dusza nie może przyjąć światła boskiego zjednoczenia. którzy skłaniali się do bożków: Similes illis fiant qui faciunt ea. Toteż Dawid mówi o tych. którą jest umartwienie pożądania. Wyraża to Jeremiasz. owszem. Nie może więc w . czyni się niezdolną do przeobrażenia i czystego zjednoczenia z Nim. niż pomiędzy mrokami a światłem. a oto czcza była i nikła.Udowadnia konieczność przejścia duszy przez “ciemną noc zmysłów”. A ponieważ o wiele większa jest przepaść między stworzeniem a Stwórcą. dopóki się nie uwolni od przywiązań do stworzeń. gdy mówi: Aspexi ter-ram et ecce vacua erat. daje zrozumieć. Zatem jest jasne. czyli przywiązanie duszy do stworzeń. et non erat lux in eis. ale poddaje kochającego kochanemu. Dla lepszego zrozumienia rozważmy te sprawy bardziej szczegółowo. bo są pozbawieniem światła. kochająca coś poza Bogiem. tak też Bóg nie może posiąść duszy żywiącej skłonność uczuciową do stworzeń. nie będzie zdolną. należy zauważyć. stanie tak nisko jak to stworzenie. nie będzie mogła posiąść Boga ani tu na ziemi przez przeobrażenie się w czystej miłości. że dopóki się z nich nie uwolni. 3. o czym mówimy. i na niebo i nie było na nim światłości” (Jr 4. że wszystkie stworzenia są niczym. przeto wszystkie stworzenia ziemi i niebios w porównaniu z Bogiem są niczym. gdyż. Jan: Tenebrae eam non comprehenderunt. są wobec Boga jak gęste mgły. ani w życiu przyszłym przez jasne widzenie. I jak nie może ogarnąć światło tego. et coelos. bo miłość nie tylko równa. Jeśli więc dusza żywi skłonność do stworzenia. Przejście przez ciemną noc umartwienia pożądań i wyzbycia się upodobań we wszystkich rzeczach jest niezbędne dla duszy. 23). 4. jak i ona sama. 14). Paweł (2 Kor 6.pyta św. Dla lepszego zrozumienia tego. bo jest przeszkodą i pozbawia możności przeobrażenia się w Boga. Mówiąc zaś.154) że wszystkie stworzenia na niej są niczym. które duszę tak spowijają. Kto więc miłuje stworzenie.bo “cóż za łączność światła z ciemnością?” . Mówiąc. i światłość. i im mocniejsza jest ta skłonność. czyli Bóg. Dopóki się tego przywiązania nie wyzbędzie. et omnes qui confidunt in eis. stanowią sprzeczność i żadnego podobieństwa ani zbliżenia się nie ma pomiędzy nimi . jak mówiliśmy. jakie dusza żywi do stworzeń. ale poddaje kochającego rzeczy ukochanej. a pod pewnym względem jeszcze niżej. a skłonność uczuciowa duszy do nich jest jeszcze gorsza niż nic. tym więcej równa ją i czyni podobną do niego. by mogła dążyć do zjednoczenia z Bogiem. 2. l. “Patrzyłem na ziemię. 8). et nihii. którzy im ufają. by mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem. nie tylko równa i upodabnia. Dwie sprzeczności (jak uczy filozofia) nie mogą się zejść w jednym przedmiocie (5). że ziemia była pusta. a nie widział światła. jak mówi św. by ją mogło oświecić i ogarnąć rzeczywiste światło Boże. że skłonność uczuciowa i przylgnięcie duszy do stworzenia równa ją z tym stworzeniem. będą im podobni” (Ps 113. daje do zrozumienia. to znaczy: “Wszyscy. bo miłość. 5). (s. że wszystkie światła niebieskie w porównaniu z Bogiem są ciemnością. A ponieważ ciemności. gdyż miłość upodabnia kochającego do kochanego. “A ciemności nie ogarnęły światłości” (J l. Tak jak i ciemności są niczym.

ponieważ tylko sam Bóg jest dobry (Łk 18. że taka mądrość jest całkowitą niewiedzą i że w oczach Boga ci. “Podając się za mądrych. Paweł w liście do Koryntian: Sapientia huius mundi stultitia est apud Deum. Mądrość bowiem świata tego głupstwem jest u Boga” (l Kor 3. I tak jak złość nie łączy się z dobrocią. Nie może wtedy przeobrazić się w piękno. Wyraża to Salomon w Księdze Przypowieści: Fallax gratia et vana est pulchritudo. wyzbywszy się mądrości swojej. d) Wszystka mądrość świata i zdolności ludzkie w porównaniu z najwyższą mądrością Boga są wielkim głupstwem. Dusza więc. Dusza. niech będzie jako mniejszy” (Łk 22. “Zwodniczy wdzięk i marna jest piękność” (Prz 31. musi raczej iść przez niewiedzę niż przez wiedzę. uciskiem i niewolnictwem. z miłością służą Stwórcy. Sapientia enim huius mundi stultitia est apud Deum. a kto jest mniejszy. ze strony Boga jest uważana i traktowana nie jak wolne dziecko. że nie przyjęła Jego świętej nauki. stultifacti sunt. który jest największą dobrocią. aby był mądrym. c) Wszelką dobroć stworzeń ziemskich w porównaniu z dobrocią Boga możemy nazwać złością.żaden sposób taka dusza złączyć się z nieskończonym bytem Boga. którzy jak dzieci nic nie wiedzące. 5. Jeśli więc dusza przywiąże się do piękności jakiegoś stworzenia. 6. Ci tylko nabywają mądrości Bożej. Toteż mówi św. ubiegająca się za wdziękami stworzeń. Tej to mądrości naucza św. jest w oczach Boga pełna brzydoty i nie może się zbliżyć do nieskończonego wdzięku i piękna Bożego. 19). pisząc do Koryntian: Si quis yidetur inter vos sapiens esse in hoc saeculo. bo niemożliwe jest złączyć w jedno byt i niebyt. lecz jak nędzny niewolnik i jeniec. Jeśli więc dusza więzi swoje serce w dobrach tego świata. gdyż brzydota nie może złączyć się z pięknem. Dusza posługująca się swą mądrością i zdolnościami na drodze do zjednoc zenia z Mądrością Boga jest w oczach Jego pełna głupoty i daleka będzie od Jego Mądrości. która wzdycha do godności lub innych urzędów. a to dlatego. e) Wszelka władza i wolność świata w porównaniu do wolności i potęgi ducha Bożego jest służalstwem. 30). Paweł. “Mądrość świata tego głupstwem jest u Boga” (l Kor 3. głupimi są: Dicentes enim se esse sapientes. co uważają się za mądrych. nie może taka dusza połączyć się z Bogiem. staje się ona w obliczu Boga największą złością. chcąc dojść do zjednoczenia z mądrością Bożą. “Kto jest większym pośród was. Nie może ona dojść do tej królewskiej wolności ducha. niech się stanie głupim. głupimi się stali” (Rz l. Bo jakież jest towarzystwo niewoli z wolnością? Wolność nie może . którym jest Bóg. jest w oczach Boga największą brzydotą. Mówi o tym św. 22). ten jest wielki. 26. którą się zdobywa w boskim zjednoczeniu. Paweł. do swobody w swoich pożądaniach. b) Wszystkie wdzięki i powaby stworzeń wobec wdzięku Bożego są godne nawiększej odrazy i są marnością. Łk 9. Z mądrością bowiem głupota nie może się zespolić. Dusza zatem. Używając przykładów możemy tu powiedzieć: a) Wszelka piękność stworzeń wobec nieskończonej piękności Boga jest największą brzydotą. 18-19). stultus fiat ut sit sapiens. 48). Niezgłębiony bowiem przedział jest pomiędzy największą szpetnością a największym wdziękiem. 19). “Jeśli kto między wami uchodzi za mędrca na tym świecie.

co jest małe. że skarby te są w stworzeniach. a głupcy uważajcie! Słuchajcie. et vox mea ad filios hominum.być udziałem serca poddanego stworzeniom. gdzie oni sądzą. które one kochają. Zachęca ich. Wolność może przebywać tylko w sercu wolnym. Z tej to przyczyny zażądała Sara. Lepszy bowiem jest owoc mój niż złoto i kamienie drogie.. to Mądrość je przestrzega. bo mówi o rzeczach wielkich a nie o tych małych. quia de rebus magnis locutura sum. Przy mnie są bogactwa i sława. czynią nędznymi i ubogimi. gdyż jest ono sercem niewolnika. In viis iustitiae ambulo. przezorność. że dusza koniecznie musi przejść przez tę noc umartwienia w pożądaniu wszystkich rzeczy. g) Wszystkie bogactwa i chwata stworzenia są ubóstwem i nędzą wobec tego bogactwa. Intelligite parvuli astutiam. a plony moje niż srebro wyborne. staje się bardzo uboga i nędzna w oczach Boga i nie może posiąść tych bogactw i chwały. 18-21). męczarnią i goryczą wobec tej rozkoszy. by mieli przezorność i natężyli uwagę. maluczcy. Rozdział 5 Posługując się powagą Pisma świętego.woła w Księdze Przypowieści: O viri. które jest sercem dziecka. ut ditem diii-gentes me. et insipientes animadyertite. że jej skarby są lepsze i owo ce jej cenniejsze od złota i drogich kamieni. ad vos ciamito. którzy przywiązują swe serca do stworzeń. którzy mię miłują i skarbce ich napełnić” (Prz 8. . nie są tam. 8. litując się nad duszami. jaką jest Bóg. lepsze jest od tego srebra przedniego. Po drogach sprawiedliwości chodzę. jakie dusza może mieć w tym życiu. ale z nią i w niej. które oni kochają. jakie wola znajduje w stworzeniach są największym utrapieniem. kochając to. in medio semitarum iudicii. kochając to rzekome piękno stworzeń . Mądrość Boża. Nazywa ich maluczkimi. 7. staje się godny w oczach Boga największych utrapień. Kto więc im oddaje swe serce. I to co ona w duszach zrodzi. gdyż nie może być dziedzicem syn niewolnicy ze synem wolnej (Rdz 21. Melior est fructus meus auro et lapide pretioso. a głos mój do synów człowieczych! Zrozumiejcie. et genimina mea argento elec-to. Wielka jest bowiem przepaść pomiędzy nędzą i ubóstwem a najwyższym bogactwem i przepychem. których oni pragną. aby ubogacić tych. udowadnia w dalszym ciągu. f) Wszystkie rozkosze i przyjemności. 4-6. pyszne majętności i sprawiedliwość. jakie spływają na duszę w przeobrażeniu się w Boga. et thesauros eorum repleam: “O ludzie. by mogła iść do Boga. I dalej mówi: Mecum sunt divitiae et gloria. I chociaż duszom wydaje się.156) goryczy. Jeśli więc dusza kocha je i posiada. Mówi tu Mądrość Boża do tych wszystkich. bo takimi się stają.. które się same poniżają. a jako taki nie może zakosztować rozkoszy wypływającej ze zjednoczenia z Bogiem. bo o wielkich rzeczach mówić będę. Audite. szpecą. tak jak to mówiliśmy. Chwała i wielkie bogactwa. 10). w pośrodku ścieżek sądu. by mąż jej Abraham oddalił niewolnicę i jej syna. Jest tu mowa o wszelkiego rodzaju skłonnościach uczuciowych. męczarni i (s. Prawdziwe skarby i sprawiedliwość w niej przebywają. opes superbae et iustitia. jakim jest Bóg. do was wołam.

Tyś życiem. Nauka bowiem. ile dobra i jaką obfitość ducha tracą. gdyby osoby duchowe wiedziały. które szuka smaków w pokarmie ziemskim. są tak samo jak ono oddalone od Boga. obcymi smakami. jak to w dalszym ciągu wyjaśniamy. a ja niesprawiedliwy. polega na wzgardzie wszystkich rzeczy po to. nie tylko. Spadł z nieba ogień i spalił z nich wiele tysięcy. co się udziela duszy w stanie czystego przeobrażenia w Boga. 3. 33). Lecz nie smakują w tym duchowym pokarmie z tej samej przyczyny. Tyś światłem. Jest to zupełnie jasne. można już nieco zrozumieć. a ja ślepcem. jaki jest przedział między stworzeniem a Bogiem. lecz nadto pobudza do gniewu Boży Majestat. a ja nędza. tak wzniosłym i posilnym zarazem. która się zatrzymuje i karmi innymi. nie może być uczniem moim” (Łk 14. Łukasza: Qui non renuntiat omnibus quae possidet. Bóg bowiem uważał to za obrazę swoją. cośmy mówili.1. Pragnąc bowiem pokarmu duchowego. które mogą dla niej stanowić przeszkodę. a ja zły. 2. by móc potem kosztować tego pokarmu anielskiego. Tyś prawy. 18-13). że dusza może dojść do wysokiego stanu zjednoczenia z Bogiem. Nie może go bowiem kosztować to podniebienie. nie zadowala się samym Bogiem. gdy mówił w Soliloquiach: “Biedny ja. lecz tęsknili i domagali się pokarmów mięsnych. Jest to więc wielką niewiedzą sądzić. A stało się to nie dlatego. nie ześrodkowawszy na niej jedynie swego pożądania. powiedzieliśmy bowiem. że chcieli tak niski i pospolity pokarm mieszać z niebieskim. Gdy Izraelici nie zadowolili się delikatnym pokarmem manny. że gdy im dał pokarm niebieski. że krył w sobie s mak i substancję wszystkich pokarmów. 4. Dopóki więc dusza nie oderwie się od stworzeń. a ja śmiercią. jak również i to. kiedyż moja nędza i niedoskonałość zbliży się do Twojej doskonałości? Ty jesteś prawdziwie dobry. Dusza. że najpierw trzeba się wyzbyć wszystkich rzeczy. nie będzie zdolna przyjąć Ducha Bożego w czystym przeobrażeniu. Z tego. oraz jaki znalazłyby w tym prostym pokarmie duchowym smak wszystkich rzeczy. Należy to rozumieć w ten sposób. że dusze. wtedy bardzo rozgniewał się Bóg o to. dopóki mieli mąkę przyniesioną z Egiptu.158) manny. Tyś prawdą najwyższą. a ja obłudą”. czyli (s. ira Dei descendit super eos. Również i to zawarte jest w wyżej wspomnianej księdze Pisma świętego (Wj 16. gdzie czytamy. a ja bezbożny. że miłość czyni równym i upodabnia. by manna nie zawierała w sobie tego . że staje się niezdolną do przyjęcia Ducha Bożego. którą przyniósł nam Syn Boży. lecz chce dołączyć jeszcze pożądanie i afekt do innych rzeczy. 31). mówi w Ewangelii św. Tyś świętość. że Bóg tak długo nie dał synom Izraela pokarmu niebieskiego. gdyby tamtych kosztować nie chciały. dla której synowie Izraela nie odczuwali ukrytego w mannie smaku wszystkich pokarmów. Można tu przytoczyć fakt z Księgi Wyjścia (16). “gniew Boży zstą-pił na nich” (Ps 77. O. Tak mówi ten święty (6). Przedział ten między Bogiem a stworzeniem dobrze znał św. a ja chorym. Niezmierna bowiem jest przepaść pomiędzy nimi i tym. oni innego pożądali. co ma. które skłaniają się uczuciowo do jakiegoś stworzenia. nie chcąc wznieść się ponad pożądanie małostek i skończyć z nimi. by móc przyjąć w siebie dar Ducha Bożego. non potest meus esse discipulus: “Kto nie wyrzeka się wszystkiego. I gdy jeszcze usta ich byty pełne kęsów. Tyś lekarstwem. Jezus Chrystus nauczając nas tej drogi. Augustyn. jeżeli wpierw nie opróżni pożądania z wszystkich rzeczy przyrodzonych. jak mówi Dawid. Tyś sprawiedliwy.

kochając na równi z Nim inną rzecz lub do niej się przywiązując. 3). O ileż większą byłaby zniewaga. by zmienili szaty: Abicite deos alienos. ponieważ kładzie na jednej szali z Bogiem to. Trzeba więc koniecznie. musi zmienić szaty. gdy miał do niego mówić. Kto więc chce kochać Boga na równi z jakimś stworzeniem. musi odrzucić wszystkich bogów cudzych. Jest rzeczą znaną z doświadczenia. zanim zacznie zdobywać szczyt. które nie są Bogiem. bez wątpienia mało ceni Boga. gdyby tę rzecz kochała więcej niż Jego? 6. tzn. równając je ze sobą. chwalby i czci prawdziwej. jakie w niej pozostawiły pożądania. gdy Bóg polecił Mojżeszowi. z przyrodzonymi jego właściwościami.160) Bóg w nową nadprzyrodzoną zdolność . a odrzucając stare ludzkie poznanie oraz nową miłość Boga w Bogu. 2): Patriarcha Jakub. ceni ją więcej od każdej innej. aby na drodze do Boga było ciągłe umartwienie i opanowanie pożądania. nieskończenie się różni od Boga. aby wstąpił na górę. im pilniejsza będzie w tym ćwiczeniu. W Nim wszelkie pożądanie maleje i to jest stan doskonałości. ąui in medio vestri sunt. 7. drugie. to jest wszystkie obce skłonności uczuciowe i przywiązania. nie dojdzie nigdy do celu. choćby nawet lepszej. że każda dusza. Po ogołoceniu woli z wszystkich jej starych pragnień i ludzkich upodobań wlewa Bóg w duszę nowe poznanie i otchłań rozkoszy. na którym by złożyła Panu Bogu ofiarę czystej miłości.smaku i mocy. by się oczyścili. tym samym doskonalszą poniża. bo brak jej właściwego sposobu nabycia doskonałości. 5. odmawiając im wszystkiego i poskramiając je ustawicznie. chcąca wstąpić na tę górę. bo tym szybciej dusza dojdzie do celu. Po odrzuceniu zaś dawnego sposobu myślenia i wszystkich wyobrażeń. Po pierwsze. ale w której sobie mniej podoba. Po trzecie. obleka ją (s. dając jej nowe poznanie Boga w Bogu. zostawiwszy synów Izraela na dole. boves quoque et oves non pascant e contra. Wyobrażenie tego również mamy w Piśmie świętym (Wj 34. trzecie. nie tylko musi się wyrzec wszystkich rzeczy i zostawić je na dole. Znaczy to. co jak powiedzieliśmy. musi poskromić i nie pozwalać im zbliżyć się do tej góry. ogołacaniu i oczyszczaniu duszy z wszelkiego pożądania. Mamy wymowny obraz tego w Księdze Rodzaju (35. To potrójne zlecenie pozwala zrozumieć. że jeżeli wola skłoni się uczuciowo do jakiejś rzeczy. by odrzucili wszystkie bożki obce. by z siebie samej zbudować ołtarz. iż dusza pragnąca wstąpić na górę doskonałości. Wtedy już sam Bóg zmienia jej szaty na nowe. co dokonuje się przez wspomniane już podwójne działanie. dat domownikom potrójne zlecenie. Po drugie. Jeżeli zaś w jednej i drugiej sobie podoba. który polega na opróżnianiu. Dopóki bowiem dusza nie opanuje całkowicie pożądań. lecz że oni szukali ich w czymś innym. wypełnić doskonale trzy wyżej wymienione warunki. et mundamini ac mutate vestimenta. idąc na górę Betel by wystawić tam ołtarz i złożyć Bogu ofiarę. ale żeby nawet bydła nie pasiono w pobliżu góry: Nullus ascendat tecum. więc wielką zniewagę wyrządza Mu dusza. nęć videat quispiam per totum mantem. Ponieważ zaś z Bogiem nie można żadnej rzeczy zrównać. pierwsze. by tam obcować z Bogiem. Wtedy nie tylko polecił mu. oraz po usunięciu wszystkiego co należało do starego człowieka. jakich pragnęli. musi. które są jak zwierzęta. rozkoszować się innymi rzeczami. aby sam wstąpił na górę. co czyni przy pomocy ciemnej nocy zmysłów. musi się oczyścić z wszystkich brudów. choćby wiele cnót spełniała. lecz i pożądania. by wyjść na tę wysoką górę.

musi wpierw wyzbyć się wszystkiego. na którym miała spoczywać Arka Przymierza. że kiedy Filistyni wprowadzili Arkę Przymierza do świątyni. staje się rzeczywiście Arką mieszczącą w sobie prawdziwą mannę. w której przebywała manna. l. ąuae continere non valent aquas. Rozumiemy z tego.we wszystkich jej władzach. brudzą i osłabiają duszę. Wyraża to prorok Jeremiasz: Duo mala fecit populus mens: me dereliquerunt fontem aquae vivae. Pierwsza z nich nie dopuszcza dobra do duszy. a tym samym staje się mniej zdolna do . był wewnątrz pusty (Wj 27. na którym jedynie Bóg sam jest wielbiony w chwalbie i miłości. która usiłuje zachowywać z całą dokładnością prawo Boże i dźwigać Krzyż Chrystusowy. w której przebywają. że jeżeli dusza chce być godnym ołtarzem. W ten sposób jej działanie z ludzkiego zmienia się w boskie. “Dwie złości uczynił lud mój: opuścili mnie. Dla jaśniejszego i wszechstronniejszego zrozumienia tego. nie może w niej braknąć miłości Boga i że nie powinna z tą miłością mieszać innej. na jakie zezwala Bóg w swej obecności i jakiego chce. aby z Nim przebywała jakaś rzecz inna. l). Sam też Bóg w niej przebywa. jakie pożądania wyrządzają duszy. oznaczającej Krzyż (7) (Pwt31. Niegdyś polecił Bóg. zaciemniają. To dwojakie zło: pozbawienie oraz nieuporządkowanego aktu pożądania. pozbawiają ją ducha Bożego. znajdowali go każdego ranka powalonego przed Arką. dobrze będzie zaznaczyć. a to właśnie dlatego. Rozdział 6 Mówi o dwóch głównych szkodach. I rzeczywiście czytamy w pierwszej Księdze Królewskiej. Jedynym pożądaniem. a w końcu rozbitego na kawałki. że w miarę jak dusza skłania się uczuciowo ku jakiejś rzeczy stworzonej. w jaki sposób pożądania wyrządzają duszy dwie najważniejsze szkody: po pierwsze. synowie najwyższego kapłana Aarona. a wykopali sobie cysterny rozwalone. szkoda pozytywna. by na tym ołtarzu zawsze płonął ogień i by na nim nigdy nie zapalano innego ognia (Kpi 6. źródło wody żywej. 12-13). po wtóre. by w Arce Przymierza. że stara się doskonale strzec w sobie wyłącznie prawo i tę różdżkę. Osiąga się to w stanie zjednoczenia. Dlatego polecił niegdyś Bóg. 13). Pan Bóg nie pozwala. w jakim dusza służy za ołtarz. Kiedy zaś Nadab i Abiud. Polecił również Bóg. Zatem dusza. 8. które nie mogą wody zatrzymać” (Jr 2. dręczą. chcąc być ołtarzem dla Majestatu Bożego. to jest Boga. 8). rozgniewny Pan uśmiercił ich przed ołtarzem {Kpi 10. ofiarowali na Jego ołtarzu zwykły ogień. jest pożądanie doskonałego zachowywania Bożego prawa i dźwigania Krzyża Chrystusowego. o czym była mowa. w której był posąg ich bóstwa. 26). męczą. nie składano niczego prócz księgi Prawa i różdżki Mojżesza. et foderunt sibi cistemas dissipatas. Tak i dusza. aby ołtarz. rozrasta się w niej pożądanie. wypływa z każdego Co do pierwszej szkody jest jasne. druga wprost jej szkodzi.

et circuibunt cmtatem.przyjęcia Boga. że starczy już tego. nie dopuści drugiej (8) . “Niedobrze jest brać chleb synowski a rzucać psom”. gdyż pożądania duszę dręczą. Tych zaś. jaki pożądania wywołują w duszy. tym samym przygotowują się na przyjęcie ducha Bożego. pokarmu niebieskiego. że jak już wspomnieliśmy. z pokarmem czysto zmysłowym. et mittere canibus. kto idzie za pożądaniem. co nasyca się stworzeniami. Ponieważ zaś miłość Boga i miłość stworzenia. dopóty nie wypełni jej duch czystej nadprzyrodzoności. a psom z odrobin. Wszystkie stworzenia to tylko okruszyny. Bowiem te przeciwieństwa uczuć i sprzecznych pożądań więcej się sprzeciwiają Bogu aniżeli sama nicość. a tym samym pozbawia się chleba synów. przyrównuje do psów. Bo jak mówią filozofowie. aniżeli czynił wtedy. duchowego. o czym mówiliśmy w rozdziale 4. Jak w naturze nie można wprowadzić nowej formy. dwie sprzeczności nie mogą przebywać w jednym podmiocie. bo okruszyny służą raczej do podniecenia apetytu. i następne: Nolite sanctum dare canibus. gdy ją stwarzał z niczego. co karmią swe pożądanie stworzeniami. bo jak długo ta pierwsza pozostaje. będą szemrać” (Ps 58. nie usunąwszy wpierw przeciwstawiającej się jej formy poprzedniej. ogołocenia Chrystusowego z przylgnięciem do rzeczy ziemskich? 2. męczą. 7. karmić się Jego duchem. a jeśli się nie najedzą. “Nie dawajcie psom tego co święte” (Mt 15. Bo jakież porównanie stworzenia ze Stwórcą. Słusznie tedy nazywany jest psem ten. O tych pięciu objawach pomówimy z kolei. 5.tak również. 15-16). jak to już obszernie mówiliśmy. że Bóg więcej czyni. 6). Si vero non fuerint saturati. Mówi o tym król Dawid: Famem patientur ut canes. gdy jest głodny. brudzą i osłabiają. Bo cóż ma wspólnego głód wywołany przez stworzenia z tym pełnym nasyceniem. jako że tylko synom dane jest jeść ze swoim Ojcem przy stole i z jednej misy. subtelnego. 3. I chodzą takie dusze jak psy. Takie dusze nie chcą się podnieść od pożywania okruszyn stworzeń do stołu ducha nie stworzonego. cośmy tu powiedzieli o pierwszej szkodzie. które spadają ze stołu. którzy wyzbywając się pożądania stworzeń. dopóki dusza będzie ulegała duchowi zmysłowemu. dwie sprzeczności nie mogą przebywać w jednym przedmiocie. doczesnych z wiecznymi. nie mogą więc razem przebywać w jednej woli. tzn. 4. . a to dlatego. et murmurabunt. zawsze węsząc za strawą. Polega ona głównie na tym. rzeczy zmysłowych z duchowymi. Z tego co zostało powiedziane widać. Do tej prawdy stosują się słowa Boskiego Zbawiciela w Ewangelii św. Sądzę. Nazywa tu Boski Zbawiciel synami Bożymi tych. który jest ich Ojcem. która przynajmniej nie stawia oporu. jaką wyrządzają duszy pożądania. jest zawsze niezadowolony i zgorzkniały jak człowiek. aniżeli do zaspokojenia głodu. Objawia się on różnorodnie. zaciemniają. a sprzecznościami są głód i nasycenie. 26. które spadły ze stołu Bożego. Dlatego każdy. że sprzeciwia się duchowi Bożemu. jakie daje duch Boży? Duszy nie może napełnić ta obfitość nie stworzona. dopóki nie uwolni się ona od głodu wywołanego przez pożądanie. to dwie sprzeczności. gdy oczyszcza duszę z tych przeciwieństw. Mateusza: Non est bonum sumere panem filiorum. Mówmy teraz o drugim skutku. widzialnych z niewidzialnymi. “Głodem będą przymierać jak psy i będą krążyć dokoła miasta.

gdy się doń drew dorzuca. a gardło twoje od pragnienia” (Jr 2. dręczy głód Boskiego słodkiego Ducha. z konieczności gaśnie. któremu zabrakło paliwa. Słusznie więc powiada Job: Cum satiatus fuerit. et esuriet.6. którzy są po prawicy . to znaczy. to jest myśl. Ogień bowiem zmniejsza się. znaczy to. 8). nie tylko się nie zmniejsza. lecz wzrasta mimo braku swego przedmiotu i zamiast zgasnąć jak ogień. Dręczy się i trudzi dusza ulegająca swoim pożądaniom. że pożądanie jego pozostanie niezaspokojone. Ostatecznie bowiem kopie w “rozwalonych cysternach. Do tego stosują się słowa Izajasza proroka: Lassus adhuc sitit et anima eius vacua est. “W pragnieniu duszy swej przyciągnęła wiatr miłości swojej” (2. że pożądania dręczą i trudzą duszę. posiadanego przez tych. tak jak gorączka trawi człowieka chorego. jak się powszechnie (s. który wzrasta. 7. Są one jak niesforne i uprzykrzone dzieci. a schodzą z prawej drogi. 25). zaburzona i niepokojona jak woda przez wiatry. zostanie jeszcze bardziej ściśnięta i obciążona. dręczy się i trudzi. “Ustąpi na prawą stronę. są jak ogień. tak również dusza dręczy się i trudzi zaspokajaniem swych pożądań. będzie cierpiał gorąco. Wyraża to prorok Jeremiasz. osłabia i męczy duszę. i wszelki ból nań przypadnie” (Job 20. które nie mogą zatrzymać wody” na ugaszenie pragnienia. czego domagają się od niej jej pożądania. Pożądania bowiem. 20). że w pragnieniu swego pożądania przyciągnęła do siebie wiatr swych skłonności. nieszczęśliwy jest człowiek. a łaknąć będzie. a nie naje się” (Iz 9. Zaiste. pożądanie jest jeszcze gorsze niż ogień. 20). bo to nie jest jego pokarm. et comedet ad sinistram. i jeść będzie na lewej. gdy się w kimś rozrośnie. “Pohamuj nogę twoją. które ustawicznie proszą matkę o to czy owo. Jak człowiek rozmiłowany. gdyż jest jak głodny człowiek. który nie poczuje się lepiej. że kiedy dusza zaspokoi swoje pożądanie. gdy mówi: In desiderio animae suae attraxit ventum amoris sui. Pożądanie zaś. Tak również dręczy i trudzi się dusza w zdobywaniu tego. O takiej duszy mówi Izajasz: Cor impii quasi mare fervens. a wtedy jeszcze większe odczuwa pragnienie. będzie wzrastał w niej żar pożądania i tak spadnie na nią wszelka boleść. Znaczy to. a zmniejszył się pokarm. bo trawi ją pragnienie. i nie pozwolą jej uspokoić się na żadnym miejscu ani w żadnej rzeczy. który otwiera usta. 164) mówi. et guttur tuum a siti. którzy nie umartwiają swych pożądań. dręczy się jednak nadal nie znalazłszy zaspokojenia. 24). jaką taka dusza odczuwa i chcąc ją przed nią przestrzec. bo wzrósł jej głód. et non saturabitur. Zrozumiałe jest. 22). gdy nie staje drzewa. et omnis dolor inruet super eum. czyli wolę twoją od zaspokojenia pożądań. “Serce złego jak morze wzburzone” (Iz 57. Dręczy się i trudzi dusza oddana pożądaniom. dopóki ona nie ustąpi. a nigdy im nie dosyć. aestuabit. bo one sprawiają w niej tylko większą pustkę i głód. Ileż to nadręczy i trudzi się człowiek szukający chciwie skarbu. “Osłabiony jeszcze pragnie i dusza jego czcza jest” (Iz 29. artabitur. mówi: Prohibe pedem tuum a nuditate. W dalszym ciągu dając zrozumieć spiekotę. ponieważ jest przez nie raniona. Dręczy się i trudzi dusza pragnąca zaspokoić swe pożądania. A chociaż w końcu zdobędzie to. będzie ściśnięty. “Gdy się nasyci. bo one rodzą większe jeszcze pragnienie. Owszem. jeśli nie opanuje pożądań. by nakarmić się powietrzem. Słusznie więc tych. lecz gdy je strawi. gdy w dniu nadziei spotkał się z zawodem. Wyraża to prorok Izajasz w tych słowach: Declinabit ad dexteram. od nagości.

potem trapią i męczą. w losach Samsona. 2. 61). I jeszcze w tym życiu doświadcza taka dusza tego. Jak człowiek. kaleczą i pozostawiają ból nieznośny. nie zaspokoją głodu. Najpierw ją osłabiają. tym większe umęczenie. I jak oracz męczy i trapi wołu zaprzągniętego do pługa. tak również cierpi dusza pozwalająca pożądaniom zawładnąć sobą.żyją i zwyciężają. Co znaczy: “Więzy moich grzechów. Jakież umęczenie i utrapienie cierpi nagi leżąc na cierniach i kolcach! Podobne umęczenie i utrapienie przechodzi dusza. et exarserunt sicut ignis in spinis. ścisnęły mię zewsząd” (Ps 118. potem przywiązują do młyna pożądliwości sznurami jej własnych pożądań. One bowiem. wyłupili mu oczy i kazali obracać ciężkie żarna. Jest więc chyba jasne. et in deliciis fuit. Mówi o tym również król Dawid: Circumdederunt me sicut apes. tantum datę Uli tormentum et luctum. Im większe więc pożądanie. musi znosić męczarnie i utrapienia. polegając na swych pożądaniach. że zasłabła śmiertelnie: Deficit anima eius. to jest moich pożądań. Rozdział 7 Mówi. im więcej pożądań usidla duszę. tym więcej męczy duszę. To znaczy: “Otoczyły mnie jak pszczoły. Jest ona wtedy jak niewolnik okuty w kajdany i nie spocznie. Opuścili bowiem Tego. jak pożądania męczą duszę. Wyraża to król Dawid: Funes peccatorum circumplexi sunt me. . Taki jest smutny los duszy. w której nieprzyjaciele . Widać to na przykładzie Dalili. 12). 7). gdy pobiegną na lewą stronę. że ją dręczą i trapią. ci pozbawili go siły. który wpadł w ręce nieprzyjaciół. et ad mortem usque lassata est (Sdz 16.pożądania . Wyobrażenie tego mamy w Księdze Sędziów. co wywołuje jeszcze większy głód. jest ten. Słusznie też. jak ciernie. przy czym go jeszcze męczyli i trapili (Sdz 16. tak wiele dajcie jej udręki i ucisków” (18. tak pożądanie trapi duszę pragnącą osiągnąć to. wolny mąż i sędzia Izraela popadł w moc swoich nieprzyjaciół. i rozpaliły się przeciw mnie jak ogień w cierniach” (Ps 117. że pożądania dręczą i trudzą duszę. ranią ją. a im się nie udzielającego. Na potwierdzenie przytacza porówn anie i dowody z Pisma świętego. który jedynie może dać nasycenie. by nasycić swe pożądanie jakimś stworzeniem.Bożej. l. Drugi rodzaj szkody “pozytywnej”. czego szuka. jaką wyrządzają duszy pożądania. 21). Pożądanie im jest silniejsze. kłując mnie swymi żądłami. dopóki się z nich nie uwolni. Kiedy ów mocny. Pożądanie poznania sekretu siły Samsona tak ją męczyło i trudziło. i tym więcej umęczenia. Czyli: “Jak wiele chciała nasycić swe pożądanie. ze względu na spodziewane zbiory. 16). a karmią się tym. co Księga Objawienia mówi o Babilonii: Quantum glorificavit se. W cierniach bowiem pożądań wzrasta ogień ucisku i męczarni. potem oślepiają.

czyli duchem Bożym. 4). gdy więc ono jest zamącone.166) recjitiem animabus vestris (Mt 11. et invenietis (s. zostaje cała zamieszana w właściwej sobie działalności. że ją zaślepiają i zaciemniają. którzy jesteście umęczeni. którzy nie macie srebra wła snej woli i pożądań. emite. którego pragniecie i będzie się rozkoszowała w obfitości dusza wasza.3. a będziecie pożywali dobro. jak pożądania zaciemniają i zaślepiają dusze. a duch Boży ożywia. et ego reficiam vos. Wszyscy. Stworzenia bowiem męczą. co nie może ich nasycić? Pójdźcie słuchający do mnie. wszyscy. 4. pospieszcie. którzy odczuwacie pragnienie pożądań. Kupujcie ode mnie i jedzcie. bo mówi o nim Dawid: Sicut onus grave gravatae sunt super me. 5). W tej myśli mówi Dawid: Anima mea turbata est valde. Quare appenditis argentum non in panibus. co powiedzieć: Dusza moja rozprzężona jest w swoich władzach. Pójdźcie i kupujcie moje wino i mleko (którym jest pokój i słodycz duchowa) bez srebra własnej woli i nie dając mi za nie żadnej opłaty trudów. Dojście do tego rozkoszowania się równa się oderwaniu od wszelkich upodobań w stworzeniach. ani wola nie jest zdolna przyjąć w siebie Boga w czystej miłości. Jak mgły i dymy unoszące się w powietrzu nie pozwalają jasnym promieniom słonecznym prześwietlić go. Wola bowiem i pamięć zależne są w swym działaniu od poznawania. ut viderem: “Pojmały mię nieprawości moje i nie mogłem przejrzeć” (Ps 39. jest ta. wyjdźcie z nich i przyjdźcie do mnie. Wszyscy. jak zwierciadło zasłonięte płótnem nie może odbić oblicza lub zmącona woda odzwierciedlić twarzy przeglądającego się w niej. 1. ani jasno oświecić. emite absque argento vinum et lać. “Jak brzemię ciężkie zaciążyły na mnie” (Ps 37. utrapieni i obciążeni ciężarem waszych trosk i pożądań. jaką dajecie za wasze pożądania. Ja was orzeźwię i znajdziecie dla dusz waszych ten odpoczynek. co nie jest chlebem. properate. a trud nad zaspokojeniem swych pożądań za to. ani tym bardziej pamięć . Trzecią szkodą. et comedite. tak jak zwierciadło zasłonięte nie odbija twarzy patrzącego. które tak wielkim nakładem sił i kosztem swoim starają się w stworzeniach zaspokoić pragnienie i głód swych pożądań. 2. Pan Bóg litując się nad tymi duszami. 13). mówiąc: Venite ad me omnes qui laboratis et onerati estis. A ciężkie jest ich brzemię. Dlaczegoż dajecie srebro własnej woli za to. 1-2). et qui non habetis argentum. drętwieje w kręgu woli i przytępia się w kręgu pamięci. którego was pozbawiają wasze pożądania. Słusznie więc mówi Dawid: Comprehenderunt me iniquitates meae. przyjdźcie do wód. którą wyrządzają duszy pożądania. Rozdział 8 Mówi o tym. że dusza zaćmiewa się pod względem poznania. mówi do nich przez Izajasza: Omnes sitientes venite ad aquas. w następstwie i one będą takie same. tak dusza w jarzmie pożądań jest zamroczona w poznawaniu i ani światło naturalnego rozumu. “Dusza moja strwożona jest bardzo” (Ps 6. ani blaski nadprzyrodzonej Mądrości Bożej nie mogą jej przeniknąć. et taborem vestrum non in saturitate? (Iz 55. Znaczy to to samo. et non potui. Toteż woła nas Boski Zbawca. 28). venite. W takim bowiem stanie ani rozum nie jest podatny na przyjęcie światła słonecznego. Przez to.

każe się prowadzić ślepemu i w rezultacie jest tu jakby dwóch ślepców. Zanim bowiem żyjące w duszy pożądania poznają Boga. karą i cierpieniem oczyszczenia. 5. nie może zatem zobaczyć światła swego rozumu. gdyby ludzie wiedzieli. co się cierpi w umartwianiu pożądań. dopóki nie zostanie zduszony ogień pożądań. dlatego rozum jest dla niego jedynym przewodnikiem. gdyż j ako takie j est ślepe. sic in ira absorbet eos (Ps 57. Nie opuszczą więc duszy mrok i tępota. ambo in foveam cadunt. I gdyby tylko połowę swej pracy zużyli na poskromienie pożądań. że dusza zatrzymuje się tylko na tym świetle i żywi się nim. Są one bowiem jak katarakta albo pyłek w oku. o czym mówi nasz Pan u św. Mało pomogą oczy ćmie. które stanowi przegrodę i nie widzi drugiego. 14). tak i dusza nie postąpi naprzód bez wykorzenienia pożądań. będąc tak bliskie duszy. to jest wasze pożądania. ponieważ to. mówi d o nich: Priusąuam intelligerent spinać vestrae rhamnum: sicut viventes. 10). sądząc. Przyczyną bowiem zaślepienia jest to. jaką one wyrządziły duszy. w tym albo przyszłym (s. To samo sprawia pożądanie w duszy. sprawia. jest karą za szkodę. ponieważ samo w sobie nie ma żadnego poznania. ale chwasty. przeszkadzając mu. że Bóg wyniszczy je w gniewie. będąca skutkiem ich skłonności uczuciowych i pożądań. że one wystarczą im do osiągnięcia zjednoczenia z Mądrością Bożą. Sprawdza się wtedy to. jako żywe zniszczy je Bóg w gniewie swoim”. dopóki się ich nie usunie. że jest właściwie w niej. rozpala pożądliwość i oślepia rozum. Przeto ilekroć dusza pozwala się kierować swemu pożądaniu. Dlatego Dawid widząc ślepotę tego rodzaju dusz. że dusza żyjąca pożądaniami. Pożądanie zaślepia i zaciemnia duszę. 3. jeżeli pożądanie piękności światła zaślepioną unosi ją w ogień. 4. Mateusza: Si caecus caeco ducatum praestet. kto w nią patrzy. aby nie widziała niebezpieczeństw zgotowan ych jej przez rybaków. gdyż sama dobrze widząc.168) życiu. Mówi. że bez tej pracy nad wyniszczeniem pożądań wszelkie usiłowanie postępu w doskonałości. niż dzięki samym ćwiczeniom w ciągu wielu lat. dopóki się nie usunie tej oślepiającej przeszkody pożądania. “Jeśliby ślepy ślepego wiódł.zasłonięta mrokami pożądania nie daje się przeniknąć blaskiem obrazu Bożego. Możemy więc powiedzieć. 9). które tak bardzo przeszkadzają sobie w oglądaniu blasku prawdy i na które tak bardzo gniewa się Bóg. którzy obciążają się nadzwyczajnymi pokutami i innymi licznymi samowolnymi ćwiczeniami. tak jak woda zamącona nie może jasno odzwierciedlić twarzy tego. Znaczy to. dla której jest ono raczej ciemnością. że gdy stanie przed wzrokiem inne światło. tak że nie może widzieć swego światła. jeżeli nie będą usilnie umartwiać swoich pożądań. Innymi słowy: “Pierwej niźli zrozumieją wasze ciernie. podobnie i pożądanie. Nie osiągną tego jednak nigdy. postąpiliby więcej w ciągu miesiąca. Dobrze to wyraża Dawid. jest jak ryba oślepiona światłem. i ile złego i szkód odnoszą codziennie przez . Trzeba więc powiedzieć. mówiąc: Supercedidit ignis. zniszczy je On. Dlatego godna pożałowania jest nieświadomość niektórych. 6. Jak bowiem ziemia nie uprawiona nie wyda plonów. et non viderunt solem (Ps 57. wzrok zadowala się tym. obydwaj w dół wpadną” (Mt 15. w poznawaniu Boga i siebie będzie tylko rzucaniem ziarna w nierozoraną ziemię. jakich skarbów światła Bożego pozbawia ich ta ślepota. O. że spadł na nich ogień palący swym żarem i oświecający blaskiem. zaślepia się.

niż pomiędzy lśniącym diamentem lub szczerym złotem a smołą. 1. że człowiek tak mądry jak Salomon. tak również i dusza. że w starości będzie stawiał ołtarze bożkom i składał im ofiary? (l Kri 11. w miarę jak im pobłażał. brudząc je sadzą. ale pamiętać. Większa bowiem zachodzi różnica pomiędzy wzniosłością duszy a tym wszystkim co w stworzeniach jest nawet najlepsze. przysłaniały zdrowy rozsądek i zgasiły w nim w końcu owo wielkie światło mądrości dane mu przez Boga. A wtedy się ktoś smoły dotyka. o czym mówi prorok Izajasz: Palpavimus sicut caeci parietem. Czwarta szkoda. chociaż będzie stał w blasku prawdy. inquinabitur ab ea. jest ta.to. 4). Mówi tu prorok o tych. że Mędrzec porównuje stworzenia do smoły. zaślepiały go. I jeżeli nieopanowanie pożądania do takiego upadku doprowadziło człowieka. jak najpiękniejsze i najdoskonalsze oblicze można zeszpecić. Wskazuje na to Eklezjastyk w słowach: qui tetigerit picem. I tak się oddał swoim pożądaniom. A cóż dopiero będzie. 10). Wreszcie. tak również i . pomaże się nią” (Syr 13. I jak złoto lub diament położone w stanie gorącym na smole. Sam bowiem mówi w Księdze Eklezjastesa. gdyż gorąco łączy je ze smołą. kto zaślepiony jest pożądaniem. że jeśli żywią skłonności uczuciowe i pożądania. będą w dalszym ciągu zaciemnieni i zaślepieni. co idą za swymi pożądaniami. jeśli jest rozpalona pożądaniem do jakiegoś stworzenia. l). brudzą się i kalają. że będą wpadać powoli w coraz to większe zło. 10). jak mówi Bóg do proroka Jonasza o Niniwitach. Ten bowiem. żarem tego pragnienia wchłania w siebie nieczystość i brud. tak dobrze znającego przepaść między złem a dobrem. et ąuasi absque oculis attrectavimus. tak iż Boga na starość opuścił. “Macaliśmy ścianę jak ślepi i jak bez oczu potykaliśmy się. do czegóż mogą doprowadzić nas słabych? Przecież. Na potwierdzenie przytacza porównania i dowody z Pisma świętego. “Kto się smoły dotknie. jaką pożądania wyrządzają duszy. jeżeli mroki naturalnej słabości zwiększą jeszcze pożądania? Spełni się to. ąuasi in tenebris. I jeżeli czysty płyn wlany w kałużę musi się zbrudzić. który tyle dobra otrzymał od Boga . że niczego nie odmówił pragnieniom serca swego (Koh 2. 7. gdy jakimś stworzeniem nasyca pożądanie woli. że ich nie umartwiają! Dlatego nie powinni ufać ani bystremu rozumowi. my nie odróżniamy między prawicą a lewicą (Jon 4. Godne uwagi jest to. impegimus meridie. będzie widział tylko tyle. Rozdział 9 Mówi o tym. że chociaż prawdą jest.przyjdzie do takiej ślepoty i osłabienia woli. czyni się bowiem do nich podobną. to również i dusza kala się przez przywiązanie do stworzeń. że ją brudzą i plamią. 11). jaką żywił do kobiet oraz brak starania o umartwienie pożądań i rozkoszy swego serca. iż z początku był umiarkowany. a skończy się na tym. Wystarczyła do tego niska skłonność. Większa też jest różnica pomiędzy duszą i stworzeniami materialnymi niż pomiędzy najczystszym płynem a brudną kałużą. a dobro za zło. ponieważ na każdym kroku z powodu niedołęstwa poznania uważamy zło za dobro. ile widziałby w mrokach. jak pożądania brudzą duszę. ani darom otrzymanym od Boga. Któż by to bowiem przypuścił. potykaliśmy się w południe jak w ciemności” (Iz 59.

nie znaleźlibyśmy rzeczy tak plugawej i pełnej robactwa. jaśniejsze niż mleko. duszy. jak każde pożądanie. 3. brudna i zaciemniona tym wszystkim złem. dopóki się z tego pożądania nie oczyści. . podkreśla najpierw piękność duszy. nitidiores lacte. wiele wszelakiej nędzy. jaki różne pożądania wnoszą w duszę.170) i skierowane do tego. Denigrata est super carbones facies eorum et non sunt cogniti in plateis. 10-16). by skrępować duszę i uczynić ją tak brudną i brzydką. Sczerniało nad węgle oblicze ich i nie poznano ich na ulicach” (Lm 4. że w żaden sposób nie będzie mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem. na wewnętrznych ścianach świątyni. określone tu wyrazem “nazarejczycy” albo “włosy”. stają się bielsze niż śnieg. Bowiem jedno tylko nieuporządkowane pożądanie. które uporządkowane (s. do używania stworzeń. byłoby zaiste rzeczą zdumiewającą i godną litości ujrzeć. dusza nieuporządkowana posiada w sobie. wystarczy. Ta różnorodność pożądań jasno jest wyrażona u Ezechiela (8. płacząc nad szkodą i obrzydliwością. odrażająca. jaśniejsze nad mleko. Bo chociaż jest prawdą. którą jest prawość duszy. Przez te cztery rzeczy rozumie się wszelką piękność i wzniosłość stworzeń materialnych. trupiej odrazy czy innych nieczystości i obrzydliwości. bardziej rumiane niż kość słoniowa i piękniejsze niż. bardziej rumiane niż stara kość słoniowa. które tu opisuję. bielsze nad śnieg. a każda odmienna i pełna wdzięku wedle wielkości i różnorodności afektów miłości ku Bogu . odpowiednio do swej wielkości i większego lub mniejszego natężenia. która we wszystkich swych namiętnościach i pożądaniach jest nieposkromiona i na ich łup wydana? Jakże daleka jest od Boga i od Jego czystości! 4. szafir. Gdybyśmy chcieli ten brzydki i brudny obraz duszy. Gdyby to można było uczynić. oblicze jej jak mówi Jeremiasz . będącą najpiękniejszym i najdoskonalszym obrazem Boga. Jak bowiem dusza człowieka sprawiedliwego w jednej tylko doskonałości. Jeżeli to działanie duszy będzie nieuporządkowane i skierowane do tego. jak to później objaśnimy. że Bóg ukazał temu prorokowi namalowane wokół. ponad którymi jest dusza i jej władze. Przez włosy (9) rozumie się tutaj afekty i myśli duszy. do czego Bóg je skierował. jak ją Bóg stworzył. rubicundiores ebore antiquo. a potem jej brzydotę. 2.będzie czarniejsze od węgla. gdzie jest opisane. Nie można wyrazić słowami ani pojąć umysłem wszystkich rodzajów brudu.duszę. jakie w tym życiu można spotkać czy sobie wyobrazić. szpecą i brudzą nieuporządkowane przywiązania. “Włosy jej. posiada niezliczone. że nawet dusza nieuporządkowana pozostaje co do swego bytu naturalnego tak doskonałą. do czego Bóg go nie przeznaczył. 5. tj. i jeszcze więcej ponadto. zestawić z czym innym . najbogatsze dary i wiele najpiękniejszych cnót. czyni na duszy skazy oraz zbiorowiska brudu i ohydy. mówiąc: Candidiores sunt Nasaraei eius nive. saphiro pulchriores. brudów i nieczystości. to jest do Niego samego. Jakaż tedy musi być obrzydliwość duszy. wedle rodzaju pożądań stworzeń. choćby nie było grzechem ciężkim. Całe to zło i spustoszenie w piękności duszy sprawiają nieuporządkowane pożądania rzeczy tego świata. do której moglibyśmy go przyrównać. Prorok Jeremiasz. jaki mogą utworzyć pożądania. piękniejsze niźli szafir. to jednak. którymi ją oszpecają wspomniane pożądania. jaką sprawiają w duszy nieuporządkowane pożądania. 7-8). jako istota rozumna jest wtedy zeszpecona. przeciwnie. tj.tak.

jak są. Pożądania te płaczą niejako. do których się zwraca. co ci działają w ciemności. tj. spowodowaną przez grzechy ciężkie. Kształty te. pożądają tego. “Mężowie” wreszcie. Nawet umysłu anielskiego (s. Adonisem. a mianowicie kobiety siedzące i płaczące nad bożkiem miłości. cośmy powiedzieli. Gdybyśmy bowiem chcieli zastanawiać się kolejno nad ową brzydotą najmniejszą. płaczące w drugiej komorze nad Adonisem . następnie nad tą o wiele większą. będący jakby pierwszą komorą duszy. zwrócone są plecami do świątyni. Rozdział 10 Omawia. w jaki sposób pożądania “oziębiają i osłabiają” duszą w cnocie. jest ta. Piąta szkoda. pamięć. Dla ogólnego zrozumienia tego smutnego nieładu duszy w jej pożądaniach na teraz wystarczy to. jest odwrócona plecami do świątyni Boga. dwudziestu pięciu starców obróconych plecami do świątyni. by nie miała siły do postępu w cnocie i do wytrwania w niej. który nie znosi w sobie rzeczy stworzonej (10). 6. każdy w skrytości komory swojej?” (12).wszelkie rodzaje pełzających po ziemi płazów i wszelką obrzydliwość zwierząt nieczystych. że gdy dusza swymi trzema władzami zwraca się całkowicie do jakiegoś stworzenia. ponieważ można powiedzieć. Owe różne “płazy i nieczyste stworzenia” . bo jak mówią filozofowie. jak powiedziano. w końcu nad ową największą i całkowitą brzydotą duszy. to jest do owych płazów odmalowanych w rozumie. mówi. A gdy Prorok wszedł na rozkaz Pański głębiej do świątyni. którzy byli w trzeciej komorze świątyni. że jeśli pożądanie woli zwraca się . zgodnie z moim założeniem. że moc pożądania rozprasza się na wiele przedmiotów. 7. którą sprawiają rozliczne niedoskonałości. jaką wyrządzają duszy pożądania. iż ujrzał tam większe obrzydliwości. to wyobrażenia i kształty stworzeń. kala i brudzi duszę. choćby było najmniejszą niedoskonałością. Wówczas rzekł Bóg do Ezechiela: “Czy widzisz. przechowuje je i strzeże trzecia władza duszy. Chcę tu jedynie podkreślić. 1. “Kobiety” w głębi świątyni. by to pojąć. oraz nad wszystkimi objawami i stopniami tej potrójnej brzydoty. gdyby była całkowicie skierowana do jednego przedmiotu. którą sprawiają grzechy powszednie. które rozum zwraca ku niskim rzeczom ziemskim i ku wszystkim stworzeniom. A gdy na rozkaz Boga wszedł jeszcze głębiej. tj.172) nie starczy. które takie. tym mniejsze jej natężenie względem poszczególnych przedmiotów. nie skończylibyśmy nigdy.namalowane w pierwszej komorze świątyni . Jest więc jasne.są obrazem pożądań drugiej władzy duszy. staje się słabsza niż wtedy. że oziębiają i osłabiają duszę. że ujrzał tam jeszcze większe obrzydliwości. Tym samym. woli. gdy ona nimi zajmuje swój rozum. że wszelkie pożądanie. odbijają się w świątyni duszy. siła skupiona jest większa niż rozproszona. mówi. do czego skłania się uczuciowo wola. synu człowieczy. to jest do zdrowego rozumu duszy. a im więcej jest tych rzeczy.to obraz myśli i pojęć.

“Oddal ode mnie. to jednak smutny widok przedstawia biedna dusza. która rozlawszy się szeroko. przynieś” (Prz 30. Choćby nawet nie wzrosły aż tak dalece. co czynią młode żmijątka swej matce. o których powiadają. że niewiele z niej pożytku. aż zrobią z nią to samo. ale nadto pozbawiają ją tego. Nieszczęśliwa jest sama w sobie. Nieumartwione pożądania wzrastają tak dalece. pożądliwość żywota” (Syr 23. mówiącymi zawsze: przynieś. ani nie odbiera tak apetytu. 35). 19). 2. jak pożądanie stworzeń czyni duszę ociężałą i niechętną w pełnieniu cnoty. dla której wiele dusz jest opieszałych i niedbałych w pełnieniu cnoty. I jak gorąca woda łatwo ostyga w otwartym naczyniu. ustawicznie wzrastają osłabiając siłę duszy i wyrządzają jej szkodę jak dzikie odrośle drzewu. I. które posiada. jeżeli ich nie umartwi. Ponieważ pożądania są jak pijawki. Przeto zachęca nas nasz Pan mówiąc: “Niech będą przepasane biodra wasze” (Łk 12. oznaczające tutaj pożądania. Dlatego prosi Eklezjastyk: Aufer a me. jest tak płytka. dał upust żądzom swoim. że zabijają duszę odnośnie do życia Bożego. Z tego zapewne powodu patriarcha Jakub porównał swego syna Rubena do wody rozlanej. przeto tak je nazywa Eklezjastyk. 4). to jest: zbiorę siłę moich pożądań tylko dla Ciebie.do innego przedmiotu poza cnotą. leniwa i ociężała w rzeczach Bożych. bo dopuszczając się pewnego występku. “Moc moją przy Tobie zachowam” (Ps 58. Domine. kosztem jej żyjąc (11). a to dlatego. Panie. przykra dla bliźnich. że pożądania nie tylko nie przynoszą żadnego dobra duszy. 4. opanowana przez żyjące w niej pożądania. Do takich to dusz odnoszą się słowa Zbawiciela: Vae praegnantibus et nutrientibus in illis diebus. nie wzrośniesz w cnocie. nie zwrócone do Boga pożądania i skłonności uczuciowe są zwykle przyczyną. które. które ustawicznie wysysają krew z żył. Rozdział 11 . 15). Żadna bowiem dolegliwość nie utrudnia tak choremu ruchu. wola staje się słabsza w odniesieniu do cnoty. ventris concupiscentias. że ona ich wpierw nie uśmierciła i tylko one w niej żyją. są bowiem dla niej jak dzikie pędy i odroślą wokół drzewa. gdy są nieposkromione. Pożądania osłabiają siłę duszy. jeśli nie będzie skupiona w jednym pożądaniu Boga. tak i dusza. Dusza więc. jest jak woda. Oznacza to: ponieważ rozlałeś się w żądzach jak woda. nie spoczną. utraci żar i moc cnoty. a nie zamknięte wonności łatwo się ulatniają i tracą siłę zapachu. rozumie się pożądania. Przeto rzekł mu: “Wylałeś się jak woda: nie rośnij!” (Rdz 49. Jest więc jasne. Te właśnie nie umartwione. 6). Rozumiał to dobrze Dawid. Słowa te odnoszą się do pożądań. “Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni” (Mt 24. 3. która ma wolę rozproszoną na różne drobnostki. że wzrastają w jej łonie. gdy mówi: “Pijawki są córkami. 10). gdy mówił do Boga: Fortitudinem meam ad te custodiam. pożerają ją i zabijają. wyczerpujące jego soki i zmniejszające siłę owocowania.

Trzeba jednak dążyć do . by dusza nie mogła dojść do zjednoczenia. choćby najmniejszego. Dam więc odpowiedź na to. gdy je spostrzeże. jak mówię. by w niej nie było nic przeciwnego woli Bożej. ani potem) niewiele lub nic nie przeszkadzają duszy w zjednoczeniu. lecz mimowolnych. że stan zjednoczenia z Bogiem polega na tak całkowitej przemianie duszy w wolę Bożą. którego się nie przezwycięża. O takich bowiem grzechach nie całkiem dobrowolnych. Naturalne bowiem pożądania (chodzi o te poruszenia. choćby i najmniejszych. ponieważ natura może je posiadać. ale żeby we wszystkim i w każdym poruszeniu wola jej była wolą Bożą. to jest wola Boga i ta wola jest również wolą duszy. o których mówiliśmy. może popaść w niedoskonałości. której nie chce Bóg.od tych wszystkich. że dusza. Gdyby więc dusza chciała jakiejś niedoskonałości. musi koniecznie wyzbyć się wszelkich. grzechy powszednie i pożądania naturalne. Lecz gdy chodzi o pożądania dobrowolne. a więc najmniejszych . całkowicie wyniszczone. musi się najpierw wyzbyć wszelkiego. że w tym stanie jest jedna wola dwojga.174) do takiej czystości i ogołocenia. aby mogla dojść do zjednoczenia z Bogiem. dotyczących zarówno grzechów śmiertelnych. Najpierw trzeba zaznaczyć. by rozważnie i świadomie nie zezwalała na niedoskonałości. by mogła dojść do całkowitego zjednoczenia z Bogiem. 16). a jednak dusza według wyższej części rozumowej będzie od nich wolna. musi się dusza uwolnić. Jest więc jasne. że “sprawiedliwy siedemkroć na dzień upada i podnosi się” (Prz 24. aby przeszkodzić duszy w zjednoczeniu. czego Bóg nie chce. czy osiągnięcie tego wysokiego s tanu doskonałości musi być koniecznie poprzedzone całkowitym umartwieniem wszystkich pożądań. Czytelnik pewnie już dawno chciałby zapytać. bo poszczególne akty różnych pożądań nie sprawiają tyle złego. napisano. Mówię: “jeśli dusza nie umartwia samego złego nawyku” (12). że dusza będąc w wysokim zjednoczeniu modlitwy odpocznienia we władzach woli. wystarczy jeden. 2. że nie wszystkie są równie szkodliwe i nie w jednakowej mierze zaprzątają duszę. którymi są świadome grzechy powsze dnie. bo dusza chciałaby tego. gdyż bez uwagi i poznania.Udowadnia. Zdarza się bowiem nieraz. Mówię: świadomie. nawet najmniejszych pożądań. One też nie przeszkadzają do tego stopnia. małych i wielkich. mało znaczące. Takich bowiem pożądań pozbyć się zupełnie w tym życiu nie można. czy wreszcie dotyczących tylko niedoskonałości. jeżeli są tylko pierwszymi poruszeniami i dusza na nie nie zezwala. choćby nie były. to jest największych. i czy nie wystarczy opanować tylko ważniejsze. by nie miała pragnień ani skłonności uczuciowej do żadnej rzeczy. pożądania swej woli. że dusza chcąc przyjść do doskonałego zjednoczenia z Bogiem przez miłość i wolę. Dlatego też mówimy. l. lecz by miała siłę i swobodę odrzucania ich zaraz. Natomiast od wszystkich pożądań dobrowolnych. jak i grzechów powszednich. nie byłoby jednej woli z Bogiem. 3. choćby najmniejsze. Jest to konieczne dlatego. które trwają w modlitwie. a więc mniejszych. nie odczuwa ich jednak w wyższych władzach duszy. Zdaje się bowiem rzeczą twardą i trudną dla duszy dojście (s. pomijając inne. jeśli sam nawyk jest opanowany. w których wola rozumna nie bierze udziału ani przedtem. mimo że ma te poruszenia w części zmysłowej. Znaczy to. czyli niedobrowolnie.

32). nieznaczne przywiązanie do jakiejś rzeczy. ani do portu przybić nie może. Dlatego . że na tej drodze.traci się. nie wzięci. Jakże więc smutno jest widzieć nieraz dusze podobne (s. że wycieknie zeń wszystek płyn. z powodu tych przywiązań nie tylko nie postępują naprzód. nie dojdzie jednak do swobody zjednoczenia z Bogiem. co przez długi czas i z wielkim trudem przeszły i zyskały. jeśli się nie postępuje. mocniejsze więzy grzechów i próżności. Stąd. czy ptak będzie uwiązany tylko cienką nitką czy grubą. cnót i łask danych im przez Boga. Tak jest i z duszą lgnącą do jakiejś rzeczy. jak dobrowolne przylgnięcie do jakiejś rzeczy. Wskazuje na to Eklezjastyk. są przeszkodą nie tylko w zjednoczeniu z Bogiem. doprowadzi do tego.176) naładowanym okrętom. ćwiczeń duchowych. dopóki jej nie zerwie. by zerwać tę nić przywiązania i uwolnić się od owej czepiającej się remory pożądania. Kto nie dba o to. pożywienia oraz innych drobnych nawyków i upodobań w korzystaniu z rzeczy. a którą Bóg pragnie. jest wykluczone. że dusze przestają dążyć do wielkiego dobra. przywiązania czy skłonności uczuciowej (wszystko to bowiem jest jedno). 30). ale i w samym postępie w doskonałości. Takie nawyki. którego nigdy nie stara się zwalczyć.opanowania i tych aktów. by mogła postępować w doskonałości. słuchaniu i tym podobnych. Jedna niedoskonałość pociąga za sobą coraz to inne. rozprasza” (Mt 12. jest przeciwko Mnie. które jednak nie pochodziłyby z przyzwyczajenia ani z trwałego złego nawyku. nie będzie mógł wzlecieć swobodny. mówiąc: “Kto gardzi małymi rzeczami. by naprawić nieznacznie uszkodzone naczynie. choćby ta niedoskonałość była najmniejsza. Bo wszystko jedno. bo jak tenże mówi: “Od jednej iskierki rozżarza się ogień” {tamże. więcej jej przeszkadza w postępie i cnocie. że chociaż jest matą rybką. by dla Jego miłości opuściły dobrowolnie. Bo chociaż Bóg dopomógł im zerwać inne. ale cofają się i tracą to. Na domiar złego. gdy mówił: “Kto nie jest ze Mną. Jest bowiem pewne. Godne pożałowania jest to. jak długo dusza będzie im ulegała. To właśnie chciał dać do zrozumienia nasz Zbawca. o której powiadają. jeśli się nie zyskuje . choćby nawet była bardzo zasobna w cnotę. w zaspokajaniu ciekawości. jeżeli przyczepi się do okrętu. tym samym się cofa. tak go ubezwładnia. książek. 5. gdyż pochodzą one z nawyku niedoskonałości. A przecież brak im tylko jednego mocnego odbicia się wzwyż. bo jedna i druga go krępuje. Takie niedoskonałości nałogowe to na przykład wielomówność. Z pożądaniem bowiem i przylgnięciem duszy jest podobnie jak z remorą (13) i okrętem. i kto nie zbiera ze Mną. nie posuwają się naprzód i nie dobijają do portu doskonałości. lecz choćby było łatwo. które jednak nie mają odwagi wyzbyć się jakiegoś upodobania. Każda z tych niedoskonałości. tak słabej jak nitka lub włos. mieszkania. 4. niż gdyby codziennie popadała w liczne niedoskonałości i grzechy powszednie. pełne bogactwa dzieł pobożnych. przywiązanie do osób. dopóki nie zerwie jednej czy drugiej. 11. że ani płynąć. one nie chcą teraz oderwać się od tej małostki. pochodzące z dobrowolnych niedoskonałości. ubrania. Poszczególne bowiem upadki nie szkodzą duszy tak. Wprawdzie cieńszą nić łatwiej jest zerwać. do której dusza przylgnęła i nawykła. powoli upadnie” (Syr 19. których dusza nigdy nie przezwycięża. l).

aby z nich nic nie brano i nie pożądano (J o z 6. a ci. jaką okazała w jego zwalczaniu. mniejszej nawet niż dobrowolne pożądanie. jakoby się nie weselili. aby ci. nie zostaje nic innego. jakby one nie istniały dla niej ani ona dla nich. którzy płaczą. pouczając. jakoby nie posiadali. a nigdy ich nie podtrzymując. i którzy się weselą. (s. musi umrzeć wszystko co żyje w duszy . to jest okazje. a to wszystko jedynie dlatego. One jednak w dalszym ciągu uprawiają przyjaźń i zbratanie z karłami niedoskonałości. 8. przeto zagniewany nasz Pan dopuszcza. i którzy używają świata tego. które jednak przez drobne przywiązania pod pokrywką jakiegoś dobra. by mogła iść do Boga.czy jest więcej tego czy mniej. Wyrwał je bowiem spośród świata. Na potwierdzenie tego mamy zdarzenie z Księgi Sędziów. radości i zamiłowania w ćwiczeniach duchowych i w końcu doszły do utraty wszystkiego. Wskazuje na to wyraźnie św. gdy rozkazał Bóg Jozuemu. zostawi ich pośród nieprzyjaciół. Znam już wiele osób. by z większą swobodą weszły do owej ziemi obiecanej boskiego zjednoczenia. nie dojdzie się do celu. świętej samotności.rzeczywiście nie można spotkać duszy. trzeba postępować wyzbywając się pragnień. 21). by zabił wszystkie zwierzęta i zniszczył wszystkie łupy. jakoby nie używali (l Kor 7. która zaniedbując się w zwalczaniu jednego pożądania. przy zdobywaniu Ziemi Obiecanej. nie zachowały siebie w samotności dla Boga. pozbawiły się ducha i smaku Bożego. uśmiercił gigantów. Słusznie więc postępuje Bóg w ten sposób z niektórymi duszami. Również i w Księdze Jozuego mamy wyobrażenie tego.a. wypływających z tej samej słabości i niedoskonałości. tak i dusza nie przemieni się w Boga z powodu jednej choćby niedoskonałości. którzy kupują. Bo jak drzewo nie zmieni się w ogień. bracia: czas krótki jest.178) . wyniszczył mnóstwo ich nieprzyjaciół. by nic żywego w nim nie zostało: od męża aż do niewiasty. od dziecka aż do starca. gdy brakuje choćby jednego tylko potrzebnego stopnia ciepła. to jest ich grzechy. nie będzie tak wolna. Jeżeli się nie wyzbędzie wszystkiego. A wszystko to spotkało je dlatego. nie chcąc ich zwalczać. gdzie jest powiedziane. stali się jako by ich nie mieli. To nam mówi Apostoł. iż dlatego. Mianowicie. dużo czy mało . 7. Łatwo z tego możemy zrozumieć. że przez te pożądania wpadają ze złego w coraz gorsze. jakoby nie płakali (za rzeczami tego świata). jak to jeszcze później zobaczymy mówiąc o nocy wiary.a dusza musi pozostać bez żądzy tych rzeczy i tak od nich oderwana. I tak dzieje się zawsze. Jeśli więc tę wolę czymś zajmie i zaprzątnie. Albowiem. że nie zniszczyli swych wrogów. że nie opanowały zaraz w początkach tego smaku i pożądania zmysłowego. 1-3). 29-31). o czym tu mo wa. po tej drodze trzeba zawsze iść naprzód. jakie powinno być oderwanie duszy od wszystkich rzeczy. samotna i czy' . że przyszedł anioł do synów Izraelowych i powiedział im. 6. lecz zbratali się z niektórymi z nich. jakie miały na świecie. Paweł w liście do Koryntian: “Dlatego to wam powiadam. by w mieście Jerycho tak wszystko zniszczył. nie miałaby wielu innych. dusza ma tylko jedną wolę. którzy żony mają. By dojść do tego celu. by byli przyczyną ich upadku i zguby (Sdz 2. jak to jest konieczne do owego boskiego przeobrażenia. że aby dojść do tego zjednoczenia z Bogiem. którym Bóg dał łaskę postępu w wielkim oderwaniu i wolności. towarzystwa czy przyjaźni.

z zakresu grzechu powszedniego albo niedoskonałości. nazywamy tutaj pozytywnymi. czy powszedniego. Ta tylko zachodzi różnica. Trzeba jednak zaznaczyć. nie tylko tych. pozbawiają one bowiem w tym życiu duszę łaski. by tym zakończyć pierwszą część . czy każde z tych pożądań. drugie dręczą. by wyrządzić duszy wszystkie owe szkody pozytywne razem wzięte.nasuwa się pewna wątpliwość. zaślepienie i wszelką nieczystość. 2. ale i o wielu innych. tylko pożądania dobrowolne i to w materii grzechu ciężkiego. czyli posiadania Boga. cośmy powiedzieli. Moglibyśmy się długo zatrzymać na tym przedmiocie nocy zmysłów. czyli np.? 3. umęczenie. słabość itd. Lecz to. zasadniczych szkód. czyli pozbawiające duszę łaski Bożej.Rozdział 12 Daje odpowiedź na inne pytanie: jakie pożądania wystarczają. jaki powodują: w miarę jak pożądanie przeszkadza łasce.: jedne męczą. czy to z zakresu niedoskonałości. a mianowicie: negatywne. choćby najmniejsze i jakiegokolwiek rodzaju. które nazywamy pozytywnymi. gdyż nie pozbawiają duszy łaski. tak jak pozbawiające dotyczą odwrócenia się jej od Boga. chociaż pod pewnym względem są negatywne. to jest pozbawienia duszy Boga. według stopnia umniejszenia łaski. Wytłumaczyliśmy już bowiem chyba. i pozytywne. by się zbliżyć do Boga. że chociaż każde z tych pożądań powoduje te szkody. to każde z tych pożądań. to jednak jedne powodują je bezpośrednio i w znacznym stopniu. mogą to sprawić i czynią to rzeczywiście i całkowicie. o których już wspomnieliśmy. którą może mieć czytający odnośnie do tego. inne natomiast wypływają z nich jako z przyczyn. już wspomnianych. Natomiast inne. inne zaciemniają itd. . wystarcza. że co do strony negatywnej. cośmy powiedzieli. a drugie zaś odmienne. a tylko to poddałoby duszę pod ich władzę. bo wiele jest do powiedzenia o szkodach. Druga wątpliwość. wystarczy w odniesieniu do naszego zagadnienia. dlaczego umartwienie zmysłów nazywa się nocą i że koniecznie trzeba wejść w tę noc. wystarcza. Co do drugiej wątpliwości. by wyrządzić duszy wspomniane wyżej szkody. A oto pierwsza z nich: czy każde pożądanie może zdziałać i spowodować w duszy owo już wspomniane podwójne zło. nie powodują tych szkód całkowicie i w najwyższym stopniu. Pożądania te. wzmaga udręczenie. śmierć bowiem duszy jest ich życiem. W odpowiedzi na pierwszą wątpliwość zaznaczam. czy też jedne z nich wyrządzają pewne tylko szkody. 1. nieczystość. bo dotyczą zwrócenia się duszy do stworzeń. a w przyszłym chwały. które wyrządzają pożądliwości. że pożądania z zakresu grzechu ciężkiego sprawiają w duszy całkowite zaślepienie. czyli sprawiające w duszy pięć. Pożądania te sprawiają jednak w duszy częściowe szkody. by spowodować te wszystkie pięć szkód razem. 4. Zanim poczniemy mówić o sposobie wejścia w tę noc. czy to z zakresu grzechu ciężkiego.

że z nimi walczy. Dlatego też najważniejszą troską mistrzów duchowych jest to. Nie zbliżając się bowiem do Boga. Tylko dobrowolne pożądania wyrządzają duszy te wszystkie szkody i nadto wiele innych. Wreszcie. Wiem jednak. ślepotę i słabość. że pożądanie zmysłowe sprawia te wszystkie rodzaje zła. nie widzą przeszkód stojących na drodze do Niego (14). pociechy i wielu innych dóbr. czystość i siłę. Dlatego też każdy dobrowolny akt pożądania powoduje w duszy te wszystkie skutki razem. 5. Najlepiej (s. Chociaż próżność również pociąga to wszystko zło za sobą. rodzących w duszy skutki przeciwne. pokój. Podobnie ma się rzecz z innymi pożądaniami. to jednak przede wszystkim sprowadza oziębłość w cnocie. ani innymi pokusami. w ustach miała ona smak słodyczy. światła. Takie bowiem pożądania nie sprawiają w duszy żadnego wspomnianego zła.180) wie o tym ten. głównie i bezpośrednio staje się przyczyną utrapienia. Chociaż chciwość również powoduje to wszystko zło. że są i tak dalece zaślepieni i znieczuleni. że nie odczuwają tej goryczy. czystości. ponieważ staje wprost w przeciwieństwie do wszystkich aktów cnoty. jakie one w niej sprawiają. bo jego smak nie pozwala wówczas na to. “Moc w słabości się doskonali” (2 Kor 12. Janowi zjeść księgę. będzie sądziła z powodu namiętności i zamieszania. bo tym samym. Nie można tego zauważyć wprawdzie w chwili zadowolenia pożądania. później jednak odczuwa się jego skutki pełne goryczy.tak jednak nie jest. starając się opróżnić ich z tego. niedobrowolnymi. tak również każde nieopanowane pożądanie powoduje: umęczenie. gdy się je zadowala. Wszystkie cnoty wyrastają w duszy przez ćwiczenie się w jednej z nich. Bo jak każdy akt cnoty wywołuje w duszy i rodzi zarazem słodycz. Pożądanie.I tak. Dlatego Pan nasz rzekł do św. utrudzenie. że się plami i zaślepia . Chociaż bowiem osoba. by wykorzeniać u swych uczniów każde pożądanie. a we wnętrznościach jego była gorzką (Ap 10. 9). która je cierpi. Nie zajmuję się teraz pożądaniami naturalnymi. Można to lepiej zrozumieć na podobieństwie opisanym w Apokalipsie: Oto anioł polecił św. na które dusza nie zezwala. lecz głównie i bezpośrednio sprowadza zaciemnienie i ślepotę na duszę. kto się pozwala unosić pożądaniom. wszystkie również wady potęgują się w duszy jako następstwo nabycia jednej. zmęczenie. chociaż nieumiarkowanie w jedzeniu również pociąga za sobą to zło ogólne. jasność. owszem. chociaż jest prawdą. sprawiają one w niej skutki przeciwne. jest słodkie i zdaje się być dobre. Rozdział 13 . by uwolnić ich od tak wielkiej nędzy. jednak ze swej istoty przede wszystkim brudzi duszę i ciało. Pawła. wesele. nabywa męstwa. czego pragnęli. lecz wcześniej czy później łatwo się spostrzeże jego zgubne następstwa. 9).

jaka ona jest i jakie są jej części. że się nie ma w tym upodobania.Mówi o sposobie zachowania się duszy. Należy teraz podać niektóre przestrogi dla pouczenia i dla ułatwienia wejścia w tę noc zmysłów.tu więc nie będziemy się nad tym zbyt rozwodzili. Jeśli bowiem nie można czegoś uniknąć. starając się upodobnić życie swoje do Jego życia. wystarczy. by wejść w tę noc. bo w nich znajdzie wszystko. 4. jakim zwykli ulegać na tej drodze . gdy można oglądać coś miłego. 3. l. by mogła wejść w tę “noc zmysłów”. Ponieważ jednak zbyt powierzchowną i mało pożyteczną uczyniłoby tę naukę pominięcie chociażby niektórych środków zaradczych i przestróg dla ćwiczenia się w tej nocy pożądań. uważam jednak za pomocne i skuteczne w tej mierze. To samo uczynię pod koniec każdej z tych dwóch części czy przyczyn tej nocy. które nasuwają się zmysłom. co dusza może uczynić i rzeczywiście czyni. wyzbyć się i opróżnić z nich trzeba dla miłości Jezusa Chrystusa. odpowiednio do wielu niedoskonałości. w jakiej są zwięzłe. należy odrzucić wszelkie upodobania. Kto więc szczerze zechce z nich skorzystać. sposobie dusza nie czyni nic. chociaż krótkie i nieliczne. Czynny stanowi to. jak On by się zachowywał. 34). gdyż zajmujemy się tu jedynie przyczynami. tak samo trzeba postępować co do mowy i innych rzeczy. nad którym często trzeba rozmyślać. zachowuje się biernie. co nie ma na celu służby i chwały Bożej. oczywiście w miarę możności. który w tym życiu nie chciał ani nie miał innego upodobania oprócz pełnienia woli swego Ojca i to nazywał swoim pokarmem (J 4. I wszystkie zmysły tak trzeba umartwiać. gdy będziemy mówili o początkujących (15) Tam też za łaską Bożą podamy więcej przestróg dla początkujących. a tylko Bóg w niej działa. Nie byłoby nawet wskazane mówić wiele o nich na tym miejscu. Przestrogi niżej podane dla zwyciężenia pożądań. nie będzie potrzebował żadnych innych. co nie podnosi do Boga. I tak na przykład gdy nadarza się sposobność słyszenia czegoś przyjemnego. nie trzeba tego pragnąć ani patrzeć na to. Najpierw trzeba wiedzieć. o ile nie zmierzają wprost do czci i chwały Bożej. dla których ta droga nazywa się nocą. że dusza zwykle wchodzi w tę noc zmysłów w dwojaki sposób: czynny i bierny. chciałem tu podać przynajmniej krótki sposób. i o tym mówić będziemy w niżej podanych przestrogach. trzeba wyrzec się upodobania w tym i nie słuchać. Po pierwsze: trzeba mieć ciągłe pragnienie naśladowania we wszystkim Chrystusa. by je umieć naśladować i zachowywać się we wszystkich okolicznościach tak. 2. które z pomocą Pana omawiać będę. . chociażby się odczuwało te wrażenia. W biernym zaś. oraz tym. Ten sposób objaśnimy w czwartej księdze. Po drugie: by tym lepiej osiągnąć zamierzenie pierwsze.

Przy takiej pilności w krótkim czasie wiele postąpi. o nich to mówi św. lecz do tego co nieprzyjemne. Po drugie. który nas nauczy jak umartwiać: pożądliwość ciała. wkrótce znajdzie się w nich wielką rozkosz i pociechę. którymi są: radość. . ubóstwa i oderwania się od wszystkiego.Niech dusza stara się tym sposobem mieć zmysły umartwione. nadzieja. lecz do tego co wymaga trudu. Dla większego pożytku podamy jeszcze inny sposób ćwiczenia się. lecz do tego co niesmaczne. Pragnij z miłości dla Chrystusa dojść do zupełnego ogołocenia. 7. nie do tego co smakowitsze. który podam. nie szukając tego co lepsze wśród rzeczy stworzonych. Bo jeśli szczerze przystąpi się do nich. iż panują na świecie (J 2. Będzie to źródłem wielu cnót i zasług. lecz do tego co niskie i wzgardzone. nie do tego co wzniosłe i cenne. pogrążone jakby w ciemnościach. wyzbyte z wszelkie go upodobania. lak i ból. 6. a z których uzgodnienia i uspokojenia wypływają wyżej wspomniane i wszystkie inne korzyści. Usiłuj zawsze skłaniać się: nie ku temu co łatwiejsze. usiłować upokarzać się w czynach i pragnąć. Wystarcza wiernie spełniać to. lecz ku temu co trudniejsze. by inni z nami to czynili [i to jest przeciw pożądliwości oczu]. 16) i z nich powstają wszystkie inne pożądania. spełniając je starannie i roztropnie. Dla umartwienia i uspokojenia czterech namiętności naturalnych. (s. należy zastosować całkowicie wystarczający środek. o czym mówiliśmy. upokarzać się w słowach i pragnąć. pożądliwość oczu i pychę żywota. nie do tego co przyjemniejsze. nie do tego co daje spoczynek. lecz do tego co mniejsze. aby wejść w noc zmysłów. co jest na świecie. by inni nas upokarzali [i to jest przeciw pożądliwości ciała] (16) . 8. ale tego co gorsze. 9. Po pierwsze. lecz do tego by nie pragnąć niczego. Jan. nie do tego co daje pociechę. nie do tego aby pragnąć czegoś. nie do tego co większe.182) 5. lecz do tego co nie jest pociechą. Wysiłki te trzeba podejmować całym sercem i z uległością woli.

Wiersze te są następujące: . musisz iść przez to. musisz iść przez to.By dojść do poznania wszystkiego.By dojść do tego. czym nie jesteś.By dojść do tego. by inni tak o nas myśleli [i to jest przeciw pysze żywota]. . . to jest do wysokiego zjednoczenia z Bogiem. nie chciej smakować czegoś w niczym. I chociaż jest tam mowa głównie o rzeczach czysto duchowych i wewnętrznych. . czym nie jesteś. SPOSÓB NIESTAWIANIA PRZESZKÓD WSZYSTKIEMU 12. masz to posiadać. nic go nie będzie męczyło w drodze wzwyż i nic nie będzie go pociągało w dół.By dojść do posiadania wszystkiego. . Widać to z dwóch dróg po obu stronach ścieżki doskonałości. .Po trzecie. przestajesz dążyć do wszystkiego. 11.By dojść do tego. w czym nie masz upodobania. której obraz zamieszczony jest na początku tej książki. co zmysłowe i zewnętrzne. w czym nie masz upodobania. musisz iść przez to. czego nie posiadasz. jak wejść na szczyt góry. W takim ogołoceniu duch znajdzie swój pokój i odpocznienie. musisz zaprzeć się siebie całkowicie we wszystkim. czego nie posiadasz.Albowiem by dojść całkowicie do wszystkiego. . to jest co do części zmysłowej. nie pragnąc niczego. . czego nie poznajesz.A gdy dojdziesz do posiadania wszystkiego.Gdy zatrzymasz się nad czymś. .184) 13.By dojść do tego. nie chciej być czymś w niczym. czego nie poznajesz. częściowo jednak traktują one i o duchu niedoskonałości w tym. W wierszach tych zawarta jest nauka. .Bo jeśli chcesz mieć coś we wszystkim. musisz iść przez to. które napisałem w Drodze na Gorę (17). . . upokarzać się w myślach i pragnąć. Na zakończenie tych przestróg i wskazań wypada przytoczyć tutaj te wiersze. Ponieważ nie ubiega się z a niczym. W tym wię c znaczeniu. należy je tu stosować. nie chciej poznawać czegoś w niczym.By dojść do smakowania wszystkiego.By dojść do tego. byś był wszystkim. nie chciej posiadać czegoś w niczym. (. 10. W drugiej zaś części tej nocy będą one dotyczyły części duchowej. . nie posiądziesz w Bogu twojego czystego skarbu.

bo i trudno by było wyrazić. jakiego trzeba się trzymać. większej miłości. by wyjść ze swej chaty. Mówi więc dusza. Aby mieć siłę do zwyciężenia pożądliwości zmysłowych. Trudno mówić na tym miejscu. by z łatwością porzucić wszystko inne. Należy tera z z kolei zastanowić się nad właściwościami i przedziwnymi skutkami tej nocy. trzeba było większego ognia.gdyż lepiej to przeżyć i odczuć. jakie są objawy udręk miłości. będzie miała dość mocy i wytrwałości. Skoro zaś czego żąda. Nie miejsce tu. że zmysłowość przez te udręki pożądania tak jest pobudzana i podniecana do rzeczy zmysłowych. która będzie traktowała o drugiej części tej nocy. by trwać w ciemnościach względem wszystkich rzeczy. W Nim złożywszy upodobanie i z Niego czerpiąc siłę. wyzbywając się pożądania ich wszystkich. Staraliśmy się wytłumaczyć. Rozdział 14 Objaśnia drugi wiersz strofy: Udręczeniem miłości rozpalona 1. jak te udręki miłości ku Oblubieńcowi łatwymi. Przejdę następnie do drugiej księgi. która mówi o nocy zmysłów. że “Udręczeniem miłości rozpalona” przeszła tę ciemną noc zmysłów i doszła do zjednoczenia z Umiłowanym. Objaśniliśmy już pierwszy wiersz tej strofy. by się nimi radowała. że gdyby część duchowa nie była również rozpalona innymi jeszcze udrękami w rzeczach duchowych. nie tylko trzeba mieć miłość do Oblubieńca. Dlatego też przejdziemy już do objaśnienia dalszych wierszy w następnym rozdziale. rodzącego się z innej. Dla zwyciężenia bowiem wszystkich pożądań i wyzbycia się upodobania we wszystkich rzeczach. jak to na wstępie przyrzekłem. to jest o nocy ducha 2. do których miłość i skłonność uczuciowa zapala wolę.co się zresztą nie da wyrazić słowami . Trudno też wyrazić. Tak samo trudno wyrazić ich zapobiegliwość i pomysły. Nie miałaby również siły. słodkimi i przyjemnymi zdają się dla nich czynić wszystkie znoje i niebezpieczeństwa tej nocy. które pokrótce omówię. niż opisać. które odczuwają dusze na początku tej drogi zjednoczenia. to jest z własnej woli. by wejść w nią czynnie. jaka jest ta noc zmysłów i dlaczego się nazywa nocą. nie mogłaby przezwyciężyć jarzma swej natury ani wejść w tę noc zmysłów. Tą miłością jest jej Umiłowany. Często bowiem tak się zdarza. wskazaliśmy również porządek i sposób. Rozdział 15 . Streszczają się one w dalszych wierszach wspomnianej strofy. by je objaśnić. już tym samym się utrudzą. by mówić o tym . na jakie się zdobywają. 3. lecz trzeba być tą miłością rozpalonym i to wśród udręk. będącej pośród nocy umartwienia zmysłów.będzie bowiem w samym środku swej pokory.

KONIEC PIERWSZEJ KSIĘGI (a) Trzeba. Wyrwanie się z zależności od nich. Jana jest wyraz “apetito”. Natomiast uzupełnia Drogę na Górę Karmel następne dzieło Świętego: Noc ciemna. lub spełnia obietnicę później. dodają go jednak zarówno wydawcy. Przez słowa zaś: Gdy moja chata była uciszona. n. Stąd też niejednokrotnie coś zapowiada. by ją żadna z nich już nie wstrzymywała i nie krępowała. 5. (2) Część pierwsza. druga i trzecia Drogi na Górę Karmel. by nie występowała przeciw duchowi. Czwartej księgi nie napisał św. zwłaszcza jeżeli w ucieczce nie przeszkodził mu żaden ze strażników (18). niecałkowicie zgodnych z rozumem i porządkiem moralnym (przypis wydawcy). Jana od Krzyża był on rzadko stosowany poza filozofią i teologią. jak tłumacze. aby czytelnik przyzwyczaił się do tego rodzaju obietnic jako ogólnikowych. z którego jeśli ktoś się może wyzwolić. Jan od Krzyża głównie na prośbę Sióstr Karmelitanek Bosych w Grenadzie. Por. przypis 2 do Prologu. druga i trzecia . rozpracowanego schematu. .186) zostaną obezwładnione przez umartwienie zmysłowości i zmysłowość sama nie będzie uciszona tak. to jednak bez szczegółowego. uważa to za wzniosłą szczęśliwość. lub jeśli napisał to zaginęła. Do tego dopomogło jej wyjście wśród nocy ciemności. to nasz aut or stosuje go w znaczeniu pewnej tylko grupy aktów władzy pożądawczej. które mówi o biernym oczyszczeniu duszy. jak to już mówiliśmy. a używanym stale przez św. (b) Drogę na Górę Karmel napisał św. 1. (1) Terminem tłumaczonym przez nas jako “pożądanie”. których w latach 1582-1588 był spowiednikiem. Żywa tematyka teologiczna podlega bowiem w myśli i pod piórem Świętego nieustannemu rozwojowi. 2. to jest pozbawienie się wszelkich upodobań i umartwienie wszelkich pożądań. Za czasów św. Po grzechu pierworodnym dusza jest rzeczywiście jakby niewolnicą w tym ciele śmiertelnym. a która teraz jest już uciszona przez opanowanie i uśpienie ich wszystkich. Jak długo bowiem pożądania nie (s. wyjście z nich niespostrzeżenie. rozumie się część zmysłową. poddana naturalnym namiętnościom i pożądaniom. Używa tu przenośni dotyczącej nieszczęśliwego stanu niewoli. Podczas gdy w filozofii scholastycznej oznacza} prosty i naturalny impuls władzy pożądawczej w kierunku dobra poznanego.Objaśnia pozostałe wiersze wspomnianej strofy: O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. to znaczy tak. dusza nie będzie mogła wyjść na prawdziwą wolność i radować się zjednoczeniem ze swym Umiłowanym. Chociaż bowiem św. czy na innym miejscu. będącą siedliskiem wszystkich pożądań.to księga pierwsza. Gdy chata moja była uciszona. Jan od Krzyża podaje niekiedy nawet plan pracy. uważa za wzniosłą szczęśliwość. potem jednak nie wychodzi poza zamiar. Jan. (3) Wyrazu tego nie ma w kodeksach hiszpańskich.

4. Spiazzi. (7) W kodeksie z Alcaudete zamiast wyrazu “krzyż” w tym miejscu znajduje się znak graficzny +. n. 4. s. Została ona przyswojona przez chrześcijańską duchowość. 118. 57 (wyd. 5. n. 348). Słowo to oznacza właściwie: “Nazarejczycy”. n. I II. n. 8. ad 2. że pochodzą od samego Świętego a nie od kopistów. r. r. n. l. O planach Świętego patrz przypis 2 do Prologu. 3 (Mignę PL 32. Summa theol. o którym tutaj wspomina. II. Jan nie napisał. Spiazzi. strofa 18.(4) Ideę-obraz ciała jako “więzienia” duszy spotyka się w filozofii starożytnej. Hugo z klasztoru św. Św. Noc ciemna. ad 2. Me diolaniRomae 1973. jakie zachowały się w autografach. a zwłaszcza widnieje w podpisanych przez niego listach. (13) Remore: . I. opisany będzie w księdze I Nocy ciemnej. jest to znakiem. Pliniusz (Historia mundi. (14) W takim stanie są dusze świadomie trwające w oziębłości. z którego zaczerpnął św. Mignę PL 177. n. . ks. 76 n. r. zdaniem jednak wydawców hiszpańskich jest rzeczą prawdopodobniejszą.mała rybka. zaś w komentarzu św. Augustyna w Contra academicos. s. Jan od Krzyża posługuje się nią tutaj i w innych miejscach swych pism (Droga na Górę Karmel. n. Przedmiot. Romae 1952. Droga na Górę Karmel. Jan od Krzyża w podstawy swej doktryny i często na nią będzie się powoływał (np. słowo Nasaraei tłumaczy “włosy”.. np. 6. lectio 18. (8) Zasadę tę przejął św. 2. 265 (wyd. Jan od Krzyża również z filozofii arystotelesowo-tomistycznej. 8. 3. że zdrowy rozum nie znosi w sobie rzeczy stworzonej przeciwnej Bogu (przyp.4.Thomae Aquinatis: In librum primum Aristotelis “De generatione et corruptione” ex positio. c. (9) Św. Arystotelesa) o rzekomym żyworodztwie żmij posługiwali się średniowieczni pisarze duchowni dla zilustrowania pewnych praw moralnych lub wad. ks. Tomasza In Aristotelis libros “De sensu et sensato”. Wiktora (por. 9. l i 3. 5. 910). w tym stanie dusza cieszy się pozornym pokojem. 113.) (6) Liber soliloquiorum animae ad Deum.. (16) Tekstów ujętych tutaj w nawiasy kwadratowe brak w niektórych rękopisach. lect. przypisywali jej siłę zatrzymywania okrętów. byt pismem mylnie przypisywanym świętemu Augustynowi. przez św. Jan. l. r. że oziębłość nie owładnęła nią całkowicie. platońskiej. (15) Czwartej księgi Drogi na Górę Karmel św. 25). to jest osobnym ślubem poświęceni Bogu (Lb 6). 19. Noc ciemna. II. co występuje także w innych miejscach pism św. ks. Jan od Krzyża powyższy cytat (por. np. Por. (11) Tego rodzaju mniemaniem starożytnych przyrodników i filozofów (Galena. Pieśń duchowa. Pieśń duchowa. n. dopóki bowiem czuje wyrzuty sumienia i niepokój. 11). według przyjętej wówczas interpretacji. 2. tłumacza). (12) Habito . n. n. I. Mignę PL 40. Jana od Krzyża. ks. np. jak wiadomo. (5) Tę zasadę filozofii arystotelesowo-tomistycznej włączy św.tłumaczę przez: nawyk lub nałóg. 41. (10) To znaczy. IX. mająca właściwość przyczepiania się do przedmiotów. I. udanej ucieczki z więzienia w Toledo. l) jako porównaniem przyporządkowanym alegorii “nocy ciemnej”. 68). S. (17) Czyli pod rysunkiem “Góry doskonałości”. Starożytni. VII. Pliniusza. 6. r. II. (18) Zdanie to uważają niektórzy za aluzję Świętego do własnej. l. naszkicowanym przez Świętego. 866). np. Formuła ta występuje u Arystotelesa w dziele De sensu et sensato. Aristoteles: De anima 3. strofa 11.

którymi jest ogołocenie duchowe ze wszystkich rzeczy. w ukrycie wtulona. że wyszła pośród ciemności i bezpieczna. osiągniętą dzięki ogołoceniu ducha ze wszystkich niedoskonałości duchowych i ze wszystkich pożądań posiadania rzeczy duchowych. czyli “nocy ducha". jak to sama mówi. l. niżej podanej Rozdział 1 Strofa druga Bezpieczna pośród ciemności. iż rzeczywiście. aby wznosić się po tych schodkach wiary. im większe były trudności i w uspokojeniu części duchowej tej swojej chaty. W tej drugiej strofie dusza opiewa wzniosłą szczęśliwość. ukryta i daleka od wszelkich złudzeń szatańskich. dla którego światło wiary jest czymś gorszym niż mroki. tak zmysłowych jak i duchowych. Można więc powiedzieć. Jest zaś przebrana dlatego. Z tego powodu dusza pozostaje w ciemnościach (s. że dusza idąca drogą wiary postępuje naprzód ukryta i osłonięta przed szatanem.188) względem naturalnego światła zmysłów i rozumu. Nadto jest tu dusza tak przebrana. bo wszystkie jej zasady i artykuły są tajemnicze i zasłonięte tak dla wszystkich zmysłów. Mówi więc o drugiej części omawianej już nocy. Gdy moja chata była uciszona. wychodząc poza wszelką granicę natury i rozumu.KSIĘGA DRUGA (Noc czynna ducha) Mówi o najbliższym środku zjednoczenia z Bogiem. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. kto ma szczęście iść w ciemnościach wiary. by nie była poznana i wstrzymana ani przez rzeczy doczesne. Jest to dla niej tym większym szczęściem. Zawiera się ona w drugiej strofie. ani przez rozum. aby opierając się tylko na samej wierze i przez nią wznosząc się do Boga. ani przez szatana. oraz ten. gdyż postępując drogą wiary. Przez tajemnicze schody osłoniona. które sięgają i przenikają aż do głębokości Bożych. kto . jak i dla rozumu. idzie w ciemnościach i w ukryciu. którym jest wiara. Kto bowiem idzie przez wiarę. Dlatego też mówi dalej. 2. wejść w owe ciemności wewnętrzne. jak to później jeszcze jaśniej zobaczymy. ponieważ ten. Dlatego zaś mówi. że szła osłoniona. zmieniła ubiór i przyrodzony sposób noszenia się na boski. temu żadna z tych rzeczy nie zaszkodzi. Dlatego nazywa tu wiarę schodami i to tajemniczymi. mający ją jak ślepy za przewodnika. to jest ukryta przed szatanem.

że jest ona ciemniejsza niż pierwsza i trzecia. jest dla duszy trzecią przyczyną. jak to już mówiliśmy. To wszystko będziemy szeroko objaśniali w tej drugiej księdze. dotyczących samego ducha. potrzeba było udręk miłości odczuwalnej. . natomiast w mrokach zupełnych nic się nie widzi. dusza mówi. tak jak zupełna ciemność większa jest od mroku nocy. ponieważ aby przejść noc zmysłów. tym bezpieczniej postępuje. l. jak i w zmysłach. Większy bowiem jest mrok w części duchowej. jak było wspomniane. gdyż będzie w niej mowa o rzeczach bardzo ważnych. można porównać do północy i dlatego możemy powiedzieć. ustają gwałtowne poruszenia i zmysłowe udręki w jej duchowej części. jak już mówiliśmy. że wyszła wśród udręk. że dla duszy jest ona bardziej ciemna aniżeli pierwsza. noc zmysłów. Dlatego nie mówi tutaj. zostają uciszone jej naturalne władze. teraz zaś. to jest wiara.oderwał się od wszystkich złudzeń naturalnych i rozumowań duchowych ~ postępuje bezpiecznie naprzód. którą jest wiara. jest przedziwnym środkiem dojścia do celu. w nocy zmysłów. a w pewnej także mierze niż trzecia. Ona również. miłosnym i upodabniającym. którą jest wiara. Nawet pośród ciemnej nocy jeszcze coś można zobaczyć. Wiarę. gdy została już uciszona jej chata. Mówi więc dalej. tj. gdyż idzie przez wiarę. to znaczy jej część duchowa i rozumowa. jako środek. . wtedy łączy się z Umiłowanym w zjednoczeniu prostym. By zaś ostatecznie uciszyć chatą ducha. gdyż one nie są wtedy zaciemnione. jak to było w pierwszej nocy. że wyszła wśród tej nocy duchowej. Noc zaś duchowa. którym jest Bóg. A chociaż w początkach będą one trochę niejasne. czego nie mówiła poprzednio. gdy się w nim gubią wszystkie przedmioty widzialne. bowiem im mniej dusza działa własnymi sprawnościami. Gdy bowiem dusza dojdzie do zjednoczenia z Bogiem. czyli przyczynę “nocy”. czyli ogołocić się z wszelkiej zmysłowości. można porównać do zapadającego mroku nocnego. Podobnie i w nocy zmysłów zostaje jeszcze jakieś światło: zostaje umysł i rozum. czyli częścią tej nocy. że wyszła pośród ciemności i bezpieczna. Należy zauważyć. Należy teraz omówić tę drugą część nocy. trzeba tylko przez czystą wiarę zaprzeć się wszystkich władz. łatwo będzie zrozumieć całość.Potwierdza dwoma dowodami. to jednak pierwsze będą otwierały drogę innym i zrozumiawszy pierwsze. pozbawia wszelkiego światła tak w rozumie. Mówi dalej dusza. Rozdział 2 Zaczyna objaśniać tę drugą cześć. czystym. P rzy czytaniu jej musi pobożny czytelnik pilnie uważać. Pierwszą bowiem. iż wyszła pośród ciemności. tj. że w pierwszej strofie. mówi. upodobań i pożądań duchowych. 3. Jeśli dusza tego dokona. w odniesieniu do części zmysłowej. Nie jest ona jednak tak oddalona od światła jak północ. w odniesieniu do części duchowej. Wiara. iż wyszła w noc ciemną.

jest nocą dla ducha. Rozdział 3 W jaki sposób wiara jest dla duszy “ciemną nocą”. którą istotnie są dla duszy. jest to uzdolnienie duszy pewne i ciemne. przed świtaniem i blisko światła dziennego. poprzedza bowiem bezpośrednio jasność i promieniowanie światła dziennego. Rozum bowiem sam z siebie dąży do poznania naturalnego. O biernym bowiem działaniu. to jednak. która dotycząc (s. Musi więc odbierać zjawiska i kształty przedmiotów obecnych samych w sobie lub w im podobnych. l. bez udziału duszy dokonuje. które je oślepia i pozbawia możności widzenia. noc wiary. czyli. Mamy więc uzasadnić. bo każe wierzyć w prawdy objawione przez samego Boga. inaczej nie może poznawać. I nikną one wtedy. to jest rozumowej części człowieka. chociaż ma zdolność (3) poznania (s. 3. To właśnie jest początkiem doskonałego zjednoczenia. czyli do najgłębszej i najciemniejszej części nocy. a tym samym jest bardziej wewnętrzna i bardziej ciemna. mówiąc sposobem naturalnym. które jest przyrównane do Boga. czyli zmysłowej części człowieka tym samym jest bardziej zewnętrzna. sądzę że w trzeciej księdze (2). by ją wprowadzić w tę noc.191) także rzeczy nadprzyrodzonych. po przebyciu trzech części tej nocy. również nie jest tak ciemna jak północ. według teologów.190) niższej. Jest bowiem zasadą filozofów: Ab obiecto et potentia paritur notitia. Wiara. czyli przez zmysły. by się lepiej wyrazić. Wspomnimy również o trudnościach z nią związanych i jak dusza winna się czynnie przygotować. wchłania i zwycięża to co jest mniejsze. Choć bowiem jest prawdą. oślepia ją (1) Może więc słusznie być porównywana do północy. przykładami i obrazami z Pisma świętego. jest dla duszy ciemnym mrokiem. To nadmierne światło. Rozum jako taki może poznawać tylko drogą naturalną. — Uzasadnia to dowodami. a władze wzroku są opanowane przez słońce. tak jak pierwsza jest nocą dla zmysłów. o której można powiedzieć. Noc ta jest bardziej ciemna aniżeli pierwsza. że ta druga część. gdyż jest nieproporcjonalne i za wielkie do siły wzroku. a one jako takie są ponad wszelkie światło przyrodzone i przekraczają bezwzględnie wszelkie ludzkie zrozumienie. by móc w nią wejść. mówić będziemy na innym miejscu. dotyczy wyższej. tak jak światło słońca gasi wszelkie inne światła. którego Bóg sam. że jest mniej ciemna. . Dlatego jest uzdolnieniem ciemnym. Ta druga zaś. ponieważ to co j est większe. dotycząca wiary. Podobnie światło wiary przez zbytni nadmiar przytłacza i przemaga światło rozumu. poznanie rodzi się z przedmiotu obecnego i ze zdolności poznawczej (4). zaczyna ją Bóg oświecać w sposób nadprzyrodzony promieniami swego boskiego światła. które następuje po przebyciu trzeciej nocy. płynące z wiary. że Bóg właściwie jest dla duszy taką ciemną nocą jak wiara. gdy Bóg zechce go podnieść do aktu nadprzyrodzonego. gdyż pozbawia duszę światła rozumowego. 2. 2.Trzecia część.

jak mówiliśmy.Gdyby więc komuś opowiadano o rzeczach. 4. Dlatego mówi prorok Izajasz: Si non credideritis. nic nie będzie z tego wiedział. do jakiego zwierzęcia jemu znanego jest tamto podobne. tzn. ani w podobieństwie. czego nas wiara naucza. mówiąc nam o rzeczach. będący ciemnym. opowiadają o kolorze białym czy żółtym. ale daje jej również światło. nie będziesz miała światła. tak iż rozum nie może mieć należytego o niej pojęcia. 20). że Fides ex auditu (Rz 10. bo jej prawdy nie są współmierne do żadnego zmysłu. co wnika w nią przez słyszenie. Wiara również jest taka. Paweł słusznie mówi. Nie mamy więc w wierze światła poznania naturalnego. usuwając je za pomocą wiary. znaczy to: “dzień”. nie tylko bowiem nie daje poznania i wiedzy. Drugi przykład. Wszelką wiedzę (s. oddzielająca Izraelitów od Egipcjan przy wnijściu do Morza Czerwonego: Erat nubes tenebrosa et illuminans noctem. Wyrażając się jaśniej. których nigdy nie widzieliśmy i nie zrozumieliśmy ani w samych sobie. Podaję przykład: Powiedzą komuś. nie więcej będzie o nich wiedział. by mógł coś o tym sądzić. a równocześnie swym mrokiem oświeca i przynosi światło mrokom duszy upodabniając ją do siebie jak mistrz ucznia. tym więcej udziela jej światła z siebie. niż gdyby o nich mu nic nie mówiono. to jest Bóg w . gdyż w obecności wiary dusza jest pozbawiona światła naturalnego). Dziwne to. Jest więc jasnym. to znaczy: wiara nie jest poznaniem przychodzącym przez jakiś zmysł. Ponadto wiara o wiele więcej przekracza to. wiara się zatraca. przy własnym świetle rozumu. 3. Dlatego św. jeszcze jaśniejszy: Ślepemu od urodzenia. jeśli się go nie zaciemni. a noc nocy podaje wiadomość” (P s 18. Jeśli człowiek znajduje się w mroku. jak mówi Dawid: Dies diei eructat verbum et nox nocti indicat scientiam. Choćby mu wiele opowiadano. Zapamięta tylko nazwę. którego on nigdy nie widział. 17). “A był obłok ciemny i oświecający noc” (Wj 14. Taką rolę spełnia wiara wobec duszy. non intelligetis. Zaciemniając bowiem równocześnie udziela światła. lecz o formie i kształcie nie będzie miał pojęcia. przyjmujemy je tylko ze słyszenia. według wspomnianych słów proroka: Jeżeli nie uwierzysz. może być oświecony tylko przez inny mrok. o której mówi Pismo święte. bo tego nigdy nie widział. nie zrozumiecie” (Iz 7. bo tę przyjmuje słuchem. “Dzień dniowi opowiada słowo. który nigdy nie widział barwy. pozbawia i gasi wszelkie inne poznanie i wiedzę. oświecał noc. lecz. co dają pojąć powyższe przykłady. wierząc w to.192) zdobywa się przez światło rozumu. lecz jest to przyzwolenie duszy na to. jeżeli mu nie powiedzą. nie zrozumiesz. poddając tej wierze i zaciemniając przyrodzone światło rozumu. że obłok. Obrazem tej nocy była owa chmura. 5. 3). lecz wiedzę wiary zdobywa się bez światła rozumu. “Jeśli wierzyć . że na jakiejś wyspie żyje pewne zwierzę. których nigdy nie znał i nie widział im podobnych. Jest dla duszy ciemnym i mrocznym obłokiem (jest również nocą dla niej. 9). będziecie. bo nigdy nie widział barwy ani jej podobieństwa. bo ich nie mają. i im bardziej ją zaciemnia. nie więcej będzie wiedział niż przedtem. że wiara jest dla duszy ciemną nocą. chociaż mu powiedziano o nim.

Nadprzyrodzone bowiem. która się odnosi do Boga i do rzeczy duchowych. 6. a w następnym za łaską Bożą objaśnię szczegółowiej sposób. co w niej jest. lecz musi pozwolić się oślepić i zaciemnić w tej także części. czyli pozbawiona swego światła. winna być w ciemnościach.wiecznej szczęśliwości. Aby wiara mogła prowadzić duszę do zjednoczenia. którego dusza winna się trzymać. jak wiara jest ciemną nocą dla duszy i jak również dusza powinna być ciemna. to jest w części niższej. 11). którą jest wiara w Kościele walczącym. że wyjaśniłem już nieco. rozumowej. że dusza musi być w mrokach. Sądzę. to jest w części wyższej. Wyraża to myśl: w rozkoszach mojej czystej kontemplacji i zjednoczenia z Bogiem noc wiary jest mi przewodniczką. Rozdział 4 Mówi ogólnie. która się odnosi do stworzeń. bo pozbawiona jest jasnej mądrości uszczęśliwiającej i w obliczu wiary pod względem swego światła naturalnego jest ślepa. do rzeczy doczesnych. by się pozwoliła prowadzić wierze do tego wzniosłego zjednoczenia. By jednak dusza wiedziała. o ile tylko może i o ile to od niej zależy. 1. która jako taka jest nocą. udziela im i wypowiada do nich “Słowo”. którą ona musi mieć. należy szczegółowiej objaśnić tę ciemność. że aby dusza mogła dojść do nadprzyrodzonego przeobrażenia. by Go pozn ali i radowali się Nim. podaje wiadomość Kościołowi. by nie zbłądzić i nie przeszkadzać takiej przewodniczce jak wiara. Musi więc dusza. że wiara jako noc ciemna udziela światła duszy pogrążonej w ciemności. gdzie jest dniem dla błogosławionych aniołów i dusz. jak to ma czynić. by mogła wejść w owe głębie wiary. Co do Boga bowiem. O tym też będziemy teraz mówić. co zechce? . które nie podpadają pod zmysły ani pod zdolność ludzką. a w następstwie każdej duszy. czy to będą rzeczy wzniosłe czy niskie. Daje tu więc jasno zrozumieć. o ile to od niej zależy. jak samo określenie wskazuje. będącym jeszcze w nocy. by mogła mieć światło na tej drodze. unicestwionej i ogołoconej uczynił. Z tego cośmy powiedzieli można wyciągnąć wniosek. I sprawdza się. by w duszy tak oderwanej. zmysłowej (jak to już mówiliśmy). Zrozumiałe jest. musi dusza być w ciemnościach nie tylko w tej części. jak i woli. musi wejść w ciemności i uciec od wszystkiego. jest to. by wiara mogła ją pewnie prowadzić do najwyższej kontemplacji. co dotyczy jej natury zmysłowej i rozumowej. Przeobrażenie i zjednoczenie są to rzeczy. “Noc oświeceniem moim w rozkoszach moich” (Ps 138. dobrowolnie i zupełnie uwolnić się od wszystkiego. “Noc” zaś. co przewyższa naturę i tym samym natura musi pozostać niżej. dotyczące tak afektów. którym jest Jego Boski Syn. co o tym mówi Dawid: Nox illuminatio mea in deliciis meis. to któż Mu zabroni. W tym rozdziale będę więc mówił o niej ogólnie. że dusza. będących także dniem. 2.

4. iż ten. ani w serce człowiecze nie weszło. jasnym jest. odczuwaniu czy wyobraźni . To właśnie chciał wyrazić św. to. Należy podkreślić. 5. Jak bowiem wspomnieliśmy. którą widzi. “Czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało i w serce człowieka nie wstąpiło. co można zrozumieć.lecz ma wierzyć w istotę Boga. ograniczonego sposobu postępowania jest dojściem do celu. co można objąć wzrokiem. nie powinien iść przez rozumowanie ani opierać się na smakowaniu. Nawet w stosunku do rzeczy nadprzyrodzonych. Oznacza to. nie dojdzie do tego. l Kor 2. nie chce bowiem zostać zupełnie ślepą we wierze. Musi iść jak ślepiec trzymając się ciemnej wiary jako przewodniczki i światła. chce iść tą drogą. co nie ma ograniczenia. bo w końcu on decyduje. któta dążąc do tego wysokiego stopnia zjednoczenia z Bogiem. Dusza przychodząca do . wyobraźnię ani pod żaden inny zmysł. ani ucho nie słyszało. a którego. że dla osiągnięcia w tym życiu doskonałego zjednoczenia z Nim przez łaskę i przez miłość. do czego dąży. kto chce dojść do zjednoczenia z Bogiem. nawet najwyższe odczucie czy doznawanie Boga jest nieskończenie dalekie od Boga i od posiadnia Go całkowicie. Ponieważ dusza pragnie złączyć się całkowicie jeszcze w tym życiu z Tym. smakuje. Bardzo więc utrudnia sobie drogę taka dusza. która jest jej jedynie prawdziwą przewodniczką. trzeba iść do Niego w ciemnościach i w oderwaniu się od wszystkiego. który lepiej widzi od niego. Wszystko to bowiem są mroki. łatwo zbłądzi na tej drodze albo się zatrzyma. upodobania w swojej woli do (s. a nie przewodnik. ale nie całkiem. bo widząc nieco. przygotował Bóg tym. albo jaśniej mówiąc. co jest wyższe. W tym życiu bowiem nie można mieć całkowitego poznania Boga. przeciwnie. słuchem. 4. niełatwo zdaje się na przewodnika. jest dojściem do tego. Człowiek ślepy wprawdzie. Paweł. mówiąc: Accedentem ad Deum oportet credere quod est. Prorok Izajasz. Może więc w błąd wprowadzić przewodnika. przywiązuje się do jakiegoś pojęcia. które ją oszukują. jest ponad wszelkie. co może osiągnąć własnymi siłami. nie opierając się na żadnej rzeczy. jak mówi św. choćby to poznanie było znaczne. choćby ich wiele otrzymała. a za nim św. Tak również i dusza. “Przystępujący do Boga winien wierzyć. a czego uczy wiara. ani oko nie widziało. Jeśli więc co do tych rzeczy nie oślepi się tak. quae praeparavit Deus iis qui diligunt illum. aby pozostawać zupełnie w ciemnościach. która nie podpada pod rozum. 9).ponad tym wszystkim więc musi przejść aż do niewiedzy. Paweł mówi: Nec oculus vidit.195) swoich nawyknień i w ogóle do jakiejkolwiek innej rzeczy lub własnego dzieła. nec auris audivit. zawsze jednak za małe i niepodobne do wiedzy Bożej. że w tym dążeniu wejście na drogę oznacza zejście ze swej drogi. 6). spróbować. nie umiejąc oderwać się i ogołocić z tego wszystkiego. którzy Go miłują” (Iz 64. musi być oderwana i w ciemnościach. pożądanie. choćby najwyższe. 3. nie dostrzegając lepszej. to jest do Boga. że Bóg jest” (Hbr 11. odczuwania. odrzucenie własnego. z którym ma być złączona w życiu przyszłym w chwale. którą poznaje. odczuć czy wyobrazić sobie. poznanie i smak . nec in cor hominis ascendit. (s.Musi się więc dusza opróżnić ze wszystkiego. wyobraźnią i sercem. wyobrażenia. jeśli się opiera na własnym poznaniu i odczuwaniu Boga. Paweł. które tu oznacza duszę.194) czuje czy wyobraża sobie. wiara zaś jest pewniejsza niż wszystko.

owszem. im mniej ceni to. tym więcej ceni to Dobro najwyższe. Jeśli się bowiem dobrze to zrozumie. co to jest zjednoczenie duszy z Bogiem. 6. “Na sąd przyszedłem ja na ten świat. co może mieć. nie będzie to obce naszemu przedmiotowi. jeśli będzie w ciemnościach i pogasi wszystkie światła własne i przyrodzone. którzy widzą. by omówić tę sprawę. tak jak człowiek. czy to są rzeczy duchowe czy inne. co przekracza wszelkie uczucie i doznanie. Im więcej bowiem ceni i uważa za coś to. ani się do nich przywiązać nie może. czego doświadcza i co sobie wyobraża. że jest to odpowiednie miejsce. zaczerpnie się wiele światła potrzebnego do zagadnień. która nie zawiera w sobie jakiegoś poszczególnego sposobu. odejść od tego co niskie. która również jest ciemna. co może pojmować i poznawać drogą ducha i zmysłów. do tego co wyższe ponad wszystko. wchodzi w dziedzinę nadprzyrodzoną. przejrzeli. ma wszystko. Przeciwnie.196) widzieć. Mówię tylko o sposobach rozumowania. zawierając je wszystkie w istocie. co odczuwa duchowo lub zmysłami (objaśnimy to wkrótce. 39). et qui vident. że dusza. Tak więc. odrywając się od wszystkiego. videant. 7. ślepi się stali” (J 9. Dusza zatem. aby ci. doznawania i odczucia. żadną miarą nie powinna. odejść zaś stamtąd tu . co czuje.to odejść stamtąd. dusza ujrzy światło. i tak udziela jej swego prawdziwego światła. tym bardziej się pozbawia Dobra najwyższego i opóźnia dojście do Niego. tym rychlej dochodzi do Niego. tym bardziej będzie ślepa i zatrzyma się w dążeniu do zjednoczenia. niech szczerze pragnie dojść do tego. ut qui non vident. 8. który patrzy na oślepiające światło słońca. Choć bowiem przerwiemy wątek niniejszego rozważania. Sądzę więc. a ci. a co za tym idzie. na pewno wkrótce by oślepła w stosunku do Boga. Wychodząc bowiem odważnie ze swego naturalnego ograniczenia. Aby zaś dusza dążąc do zdobycia tego była swobodna i oderwana. Trzeba bowiem wiedzieć. powinna szczerze pragnąć. Gdyby zaś dusza chciała coś (s. pośród ciemności. czego zewnętrznie i wewnętrznie doświadcza lub może doświadczyć i odczuć w tym życiu. nie przywiązując do tego żadnej wagi. co nie widzą. która będzie się opierała na jakimś świetle przyrodzonym. Przybyć więc tutaj . będzie patrzyła w sposób nadprzyrodzony. choćby to nawet było czymś wielkim w stosunku do Dobra najwyższego. Dla uniknięcia pomyłek uważam za konieczne wyjaśnić w następnym rozdziale. Ta zaś. lecz odnosi się to do wszystkich innych i gdy dusza nie ma żadego z nich. posłuży do lepszego zrozumienia tego. które będziemy w dalszych rozdziałach rozważali. Będzie więc następny rozdział jakby w nawiasie . Odnosi się to w dosłownym znaczeniu do tej drogi duchowej. gdy będziemy mówili o tym szczegółowo).tego stanu nie ma swoich sposobów postępowania i nie przywiązuje się. Po odrzuceniu tego wszystkiego. jak to mówi Zbawiciel w Ewangelii: In judicium veni in hunc mundum.to odejść od siebie daleko.zajmować się tym. czego w tym życiu nie może poznać i czego nie może zakosztować jej serce. caeci fiant. szybko zbliża się dusza do zjednoczenia za pośrednictwem wiary. co pojmuje. zaciemniając się w swoich władzach. Na tej zatem drodze. o czym mówimy. czy to wewnętrznego czy zewnętrznego. by mogła dojść do tego.

a na innym miejscu będzie lepsza ku temu sposobność. co to jest zjednoczenie z Bogiem. Dusza więc musi odrzucić nie tylko dobrowolne akty niedoskonałości. Gdy więc dusza odrzuci to wszystko. 2. wówczas rzecz każdą określi się i zrozumie oraz lepiej rozsądzi. zjednoczenie we władzach nie może być w tym życiu stałe. Nie zamierzam tu mówić o podziale tego przedmiotu ani o jego częściach. Mówimy tu o przeobrażeniu i zjednoczeniu się duszy z Bogiem. Rozdział 5 Objaśnia. można już do pewnego stopnia pojąć. 4. lecz tylko przemijające. cośmy powiedzieli. należy przypomnieć sobie. o którym mówimy. tak jak tamto zowie się istotnym albo substancjalnym. które zawsze zachodzi pomiędzy Bogiem a stworzeniami.Przytacza porównanie. zjednoczenie przejściowe i trwałe we wspomnianych władzach. Tu bowiem są konieczne te objaśnienia. zjednoczenie woli i pamięci. Teraz omawiam tylko zjednoczenie całkowite i trwale w odniesieniu do substancji duszy i jej władz . Potem zaś. a przez to. że Bóg przebywa i jest substancjalnie w każdej duszy. co tu rozumiemy przez określenie: zjednoczenie duszy z Bogiem. które n ie zawsze zachodzi. będziemy mówili szczegółowo o trzech władzach duszy w odniesieniu do trzech cnót teologicznych. Chodzi tu nie tylko o poszczególne akty sprzeciwiające się Bogu. nie mamy na myśli tego zjednoczenia substancjalnego. żadne ich . O tym będziemy mówili w toku rozprawy. w związku z tą drugą nocą. Mówiąc więc o zjednoczeniu duszy z Bogiem. Z tego. raz o jednym. gdy omawiając dany przedmiot będziemy mieli jego pojęcie i równocześnie podany nań żywy przykład. co się sprzeciwia woli Bożej i nie jest z nią zgodne. gdybym teraz chciał wyjaśnić kolejno: co to jest zjednoczenie rozumu. gdyż Bóg udziela im naturalnego bytu i utrzymuje go swoją obecnością. lecz jedynie wtedy. to znowu o innym. wszystkie stworzenia obróciłyby się w nicość i przestałyby istnieć. Ten rodzaj łączności zawsze istnieje pomiędzy Bogiem a wszystkimi stworzeniami.jako ciemny stan zjednoczenia. Ponieważ zaś żadne stworzenia. to jest wola duszy i wola Boga. Gdyby tej łączności zabrakło. Dla poznania. co tutaj o nim powiemy. to zaś nadprzyrodzone. gdy ma miejsce podobieństwo miłości. Tamto jest naturalne. lecz także o samo usposobienie. Jako akt bowiem. jak później powiemy przy pomocy Bożej. co to jest zjednoczenie. . ponieważ spowodowałoby to nadmierne przedłużenie. choćby to była dusza największego w świecie grzesznika. Zjednoczenie to dokonuje się wtedy. wówczas będzie przemieniona w Boga przez miłość. 3.pośród tego samego zagadnienia. będzie to można zrozumieć jeszcze lepiej. Dlatego też zjednoczenie to zowie się zjednoczeniem upodabniającym. jak i trwałe wszystkich tych władz. l. ale unicestwić także samo usposobienie do nich. wreszcie zjednoczenie całkowite. tak przejściowe. są zupełnie zgodne i nic ich nie dzieli. gdy dwie wole.

6. Nie pozwala bowiem w pełni. Jan Apostoł mówi na innym miejscu: Nisi quis renutus fuerit ex aqua et Spiritu Sancto. a wtedy Bóg. nie są w równym stopniu. Bo jeśli będzie całkowicie czyste. wtedy przeobrazi się w Niego. czyli do stanu doskonałości. Oto promień słońca pada na szklaną taflę. promienie słońca nie będą go mogły prześwietlić całkowicie i przeniknąć swoim światłem. które są w stanie łaski. którzy umarłszy temu wszystkiemu. ani tym mniej z woli męża. dając i utrzymując swą obecnością jej byt naturalny. tak jakby się to stało. że Bóg przebywa zawsze w duszy. znaczy to. to jest nie ze związków i pojęć naturalnych się narodzili. co jest starym człowiekiem. czym jest Bóg. bo jedne są na wyższym. by się mogli stać synami Bożymi. więc dusza musi się ogołocić z wszelkiego stworzenia. A i te. w którym to określeniu zawiera się wszelki sposób sądzenia i poznawania rozumem. I tym mniej je prześwietli. że im więcej dusza przywiązuje się do stworzeń i do ich właściwości afektem i usposobieniem. 5. którzy nie z k rwi. co jest nadprzyrodzone. neque ex voluntate viri sed ex Deo nati sunt (J l. Tacy bowiem wznoszą się ponad siebie do nadprzyrodzoności i otrzymują od Boga takie odrodzenie i usynowienie. neque ex voluntate carnis. im będzie czystsze. to znaczy ze swej wiedzy. Dla lepszego zrozumienia jednego i drugiego posłużymy się porównaniem. 5). jak już mówiliśmy. Potrzeba więc tylko. Jan w słowach: Qui non ex sanguinibus. 13). Chociaż jest prawdą. non potest videre regnum Dei. nie może wnijść do Królestwa Bożego” (7 3. która więcej postąpiła w miłości. to znaczy bardziej złączyła swą wolę z wolą Boga. który się jej udziela naturalnie przez swój byt. ze smakowania i odczuwania. by ją Bóg przeobraził w to. im mniej będzie oczyszczone z brudu. gdyby szkło było zupełnie czyste i przeźroczyste. dał ją jedynie tym. odrodzili się przez łaskę. Zależy to więc nie od promieni. Ten bowiem udziela się tylko przez miłość i łaskę. Żadnemu z tych nie dał władzy. wtedy całkowicie i w sposób nadprzyrodzony jest zjednoczona i przeobrażona w Boga. Jeżeli szkło jest pokryte warstwą brudu i matowe. tylko od szkła. czyli tym. że tym tylko dał władzę. tym mniej jest zdatna do owego zjednoczenia. zacznie upodabniać się do Niego. czyste. ze swych czynności i sprawności. chociaż nie istotowe. będzie się jej udzielał w sposób nadprzyrodzony przez łaskę. “Jeśli się kto nie odrodzi z wody i z Ducha Świętego. Dlatego św. by mieć duszę jak najbardziej podobną do Boga w czystości i być wolnym od wszelkiej zmazy niedoskonałości. aby się stali synami Bożymi. promienie tak je . czyli przeobrazili się w Boga. Jeśli więc dusza całkowicie ma wolę uzgodnioną i upodobnioną do woli Boga. a nie wszystkie dusze znajdują się w stanie łaski. inne na niższym stopniu miłości. Stąd łatwo zrozumieć. tym więcej zaś je rozświetli. którzy się narodzili z Boga. Wtedy bowiem może nastąpić przeobrażenie przez uczestnictwo w zjednoczeniu. gdy zaś nie będzie w niej już nic przeciwnego woli Boga. Bóg więcej się udziela tej duszy.198) jednak udziela jej bytu nadprzyrodzonego. nie zawsze (s. To właśnie chciał wyrazić św. by dusza uwolniła się od tych przeciwieństw i niepodobieństw naturalnych. ani z woli ciała.czynności ani zdolności nie mogą dosięgnąć tego. które przechodzi wszelkie pojęcie. co jest niepodobne do Boga i niezgodne z Nim. Odrodzenie zaś w Duchu Świętym na tym polega w obecnym życiu. to jest za sprawą zdolności i właściwości naturalnych. Gdy bowiem odrzuci to.

to starać się dla miłości Boga wyrzec się i ogołocić ze wszystkiego. ile im Pan zechce udzielić. który ją prześwietla. 9. zachodzi w tym prześwietleniu. albo lepiej się wyrażając. jeszcze jaśniej można poznać. jasna i czysta. Kto więc ma wzrok mniej bystry i wnikliwy. Z tego. lecz wszyscy oglądają Boga. nie wszystkie jednak w równym stopniu dochodzą. podobnie jak owa tafla szklana jest czymś innym niż promień. mniej dojrzy szczegółów. dopóki dusza nie będzie całkowicie doskonała. że jest promieniem czy blaskiem słońca przez uczestnictwo. staje się jednym w przemianie uczestniczącej. w końcu kto ma wzrok naj bystrzejszy. najwięcej piękna w nim dojrzy. prześwietlenie i zjednoczenie z Bogiem. cośmy powiedzieli. kto ma wzrok bardziej bystry. iż wydaje się ona samym Bogiem i posiada to. chociaż lśni blaskiem słońca. Podobnie tu jest jak z widzeniem uszczęśliwiającym w niebie. kto jest jeszcze bystrzejszy. 7. co nie jest Bogiem) . Dusza więc jest tak jak tafla szklana przenikana. ozdób i odcieni. Dla lepszego zrozumienia podam jeszcze inne porównanie: (s. czyli usunie z siebie wszelką zasłonę i brud stworzeń. Nie może być całkowitego przeobrażenia bez całkowitej czystości. że trudno jest wszystko to wyrazić. więcej ich dojrzy. Jedni oglądają więcej. czyli przemianie w odniesieniu do duszy i Boga. lecz na czystości i miłości. jak to już mówiliśmy. zostaje jeszcze wiele do odkrycia. że wszystko co Bóg i dusza posiada. jest czymś zupełnie innym od niego. że przygotowanie do wspomnianego zjednoczenia nie polega na pojęciach duszy.prześwietlą i na wskroś przenikną. Chociaż bowiem dusza według mniejszej lub większej zdolności może rzeczywiście dojść do zjednoczenia. choć oczywiście jej byt naturalny jest tak odrębny od bytu Bożego jak i przed zjednoczeniem. . bo zadowolona jest ich pojemność duchowa. ale można powiedzieć. 8. wykonany z taką subtelnością barw. że będzie samo jak promienie i takim samym światłem będzie świeciło. zamieszkana przez owo boskie światło bytu Bożego. szkło. Obraz bowiem tyle piękna w sobie zawiera. że chociaż się wiele zobaczy. Gdy zatem dusza zrobi miejsce. Ściśle mówiąc. 10. która polega na całkowitym ogołoceniu i wyrzeczeniu się wszystkiego dla Boga. będące w niej przez swą naturę. To samo. gdy Bóg wyświadcza duszy tę nadprzyrodzoną łaskę. co dokonywa się przez doskonałe zjednoczenie jej woli z wolą Bożą (bo kochać. Na miarę więc czystości duszy będzie większe lub mniejsze jej oświecenie. rzec można. Udziela jej wtedy Bóg swego bytu nadprzyrodzonego w takiej mierze.200) Oto artystyczny i piękny obraz. na smakowaniu. lecz o tyle. co On sam. Dusza wydaje się wtedy być więcej Bogiem niż duszą i w rzeczy samej jest Bog iem przez uczestnictwo. ani na tym podobnych rzeczach. jeszcze więcej się dopatrzy piękna.natychmiast zostaje prześwietlona i przeobrażona w Boga. odczuwaniu czy wyobrażaniu sobie Boga. drudzy mniej. zalet i subtelności w tym obrazie. Zjednoczenie to dokonywa się wtedy. wszyscy są zadowoleni. Dopóty jednak nie będzie doskonale.

chociaż daje umysłowi pewność. jakie są nieodzowne do czystego zjednoczenia z Bogiem. l). mimo że któraś z nich może być na wyższych stopniach doskonałości niż inne. pamięci i woli w tej nocy ducha. . wszystkie jednak są jednakowo zadowolone. gdyż nie doszła w swych władzach do takiego ogołocenia i próżni. Wiara bowiem podaje nam to. Bo powtarzamy. które ją zaciemniają i opróżniają ze wszystkich rzeczy.dotyczące bezpośrednio wspomnianych władz jako właściwe ich przedmioty nadprzyrodzone. co nie jest Bogiem. lecz raczej go zaciemnia. nadzieja i miłość . nie dojdzie nigdy do prawdziwego po koju i zaspokojenia. wtedy nie trzeba byłoby wiary. Jeśli jednak dusza nie dojdzie do czystości odpowiedniej jej uzdolnieniu. Rozdział 6 Objaśnia. która jest środkiem do boskiego zjednoczenia. pamięć w próżni nadziei i wola w miłości przez ogołocenie ze wszystkich afektów w drodze do Boga. nie są one oczywiste. W dalszym ciągu mówić będziemy. wiara w rozumie. tylko przez wiarę w stosunku do rozumu. każda w odpowiadającej sobie władzy. musi iść koniecznie wśród ciemnej nocy i opierać się na tych trzech cnotach. nadzieja sprawia w pamięci opróżnienie z wszystkiego posiadania. jak trzy cnoty teologiczne: wiara. czego rozum nie może pojąć. za pośrednictwem których dusza łączy się z Bogiem w swych władzach sprawiają próżnię i ciemność. które cieszą się w równym stopniu pokojem i spoczynkiem w stanie doskonałości i każda jest zadowolona z tego. nadzieja w pamięci. l. 2. że dusza w tym życiu nie łączy się z Bogiem przez rozumowanie. Wspomniane trzy cnoty teologiczne sprawiają próżnię w trzech władzach duszy. Wiara sprawia w rozumie ciemność i próżnię pojęć rozumowych. “Wiara jest podstawą tych rzeczy. że dusza chcąc postępować bezpiecznie po tej drodze duchowej. I chociaż rozum mocno i stanowczo zgadza się na prawdy wiary. bo zaspokojona jest ich pojemność duchowa. miłość sprawia próżnię w woli i ogołaca ją z wszelkiego afektu i radowania się tym wszystkim. nie daje mu jednak jasności. argumentum non apparentium. Są dusze. Wiara więc. Ujrzymy wtedy. Mając z kolei mówić o trzech władzach duszy: rozumie. których się spodziewamy” (11. jak rozum ma się udoskonalać w ciemności wiary. W tym życiu również tak bywa. nadzieję w stosunku do pamięci i miłość odnośnie do woli. radowanie się. miłość w woli. Paweł w liście do Hebrajczyków w tych słowach: Fides est sperandarum substantia rerum. wyobrażenia czy przez inne jakieś odczuwanie. jak trzy cnoty teologiczne udoskonalają trzy władze duszy i jak sprawiają mrok i próżnię w tych władzach. gdyż gdyby były oczywiste. Pisze o niej św. co ma. należy najpierw wyjaśnić w tym rozdziale.11.

ogołacając je i wprowadzając w ciemność względem tego wszystkiego.3. quae videtur. Zaznacza Ewangelia. Łukasza. Nie umiejąc bowiem ogołocić się z wszystkiego i oprzeć się na . Tak więc wszystkie te trzy cnoty pogrążają duszę w ciemnościach i w opróżnieniu ze wszystkich rzeczy. Zobowiązuje nas bowiem kochać Boga ponad wszystkie rzeczy. co nie jest Bogiem. jak one muszą wejść w ciemność tych trzech cnót. 33). Dwoma zaś innymi latali. czego się jeszcze nie posiada. by nam dać poznać. które są środkiem i przygotowaniem duszy do zjednoczenia z Bogiem. tego bowiem. Do tych więc cnót nakłonić nam trzeba trzy władze duszy. gdy się oderwie afekt od wszystkiego i całkowicie złoży się go w Bogu. Tak samo i miłość opróżnia wolę ze wszystkich rzeczy. kształtując każdą z nich w odpowiedniej cnocie. bo odnosi się do tego. Możemy tu posłużyć się przypowieścią naszego Zbawiciela o człowieku. którą się widzi. Dwoma zakrywali swoje nogi. który nie wyrzekł się wszystkiego. że o “północy” prosił o nie ten człowiek. Mieli oni po sześć skrzydeł. 5. Sprawia więc ta cnota próżnię. podaną w Ewangelii św. gdyż posiadanie wyklucza nadzieję. doszła do jedynego środka zjednoczenia. nazywa się czynną nocą ducha. a nie do tego. Qui non renuntiat omnibus. czyli od tego. to nie ma wątpliwości. Nadzieja bowiem odnosi się do tego. ponieważ dusza ze swej strony czyni wszystko. co ma . U proroka Izajasza w rozdziale szóstym czytamy o dwóch serafinach. dotyczących pożądań. Chleby te są obrazem owych trzech cnót.nie może być uczniem moim” (Łk 14. który poszedł o północy pożyczyć trzy chleby od przyjaciela. Dwoma zasłaniali swoje oblicze. Paweł mówi w liście do Rzymian: Spes. 4. co się już widzi (czyli posiada). Przyjrzyjmy się. by wejść w tę noc. że w ciemnościach i oderwaniu się w swych władzach od wszystkich rzeczy ma dusza te trzy cnoty nabywać i udoskonalać je w tej nocy. Co do nadziei. nie jest nadzieją. quae possidet. co nie jest tymi trzema cnotami. a który to wzlot podnosi duszę ponad wszystkie doczesne i nadprzyrodzone rzeczy. co oznaczało zaślepienie i zgaszenie dla Boga wszystkich afektów woli w odniesieniu do wszystkich rzeczy. których prorok widział przy Bogu. jak to już mówiliśmy. których się nie posiada. Ten sposób postępowania całkowicie zabezpiecza duszę od podstępów szatańskich i od skutków miłości własnej. quid sperat? “Nadzieja. tak w nocy ducha podamy za łaską Bożą sposób opróżnienia i oczyszczenia władz duchowych ze wszystkiego. 24). non est spes: nam quod videt quis. Dlatego też mówi Chrystus w Ewange lii (s. jakże jeszcze spodziewać się można? “ (Rz 8. co oznaczało wzlot nadziei do rzeczy. Łukasza w rozdziale jedenastym. którym jest wiara.przez przywiązanie woli . co się posiada. To właśnie. co zwykło bardzo subtelnie w błąd wprowadzać dusze i wstrzymywać je w drodze. czego się nie posiada. non potest meus esse discipulus. jakie mogła by posiadać poza Bogiem.202) św. Jak co do nocy zmysłów podaliśmy sposób oczyszczenia władz zmysłowych od przedmiotów zmysłowych. co może nastąpić tylko wtedy. 6. 7. co oznaczało mroki rozumu wobec Boga. “Każdy z was. że ona również wprowadza w pamięć próżnię i m rok co do rzeczy ziemskich i nadprzyrodzonych. Dlatego też św. by dusza wyszedłszy z tych granic.

Ta bowiem ścieżka na wzniosłą górę doskonałości. Następnie mówi. gdy omawiać będziemy właściwości początkujących. lecz również (s. która wiedzie do żywota i jak niewielu jest takich. Dla początkujących bowiem należałoby szerzej omówić te sprawy. quae ducit ad vitam. którzy ją znajdują” wskazują na przyczynę. “Jakże ciasna brama i wąska jest droga. Odnosi się to do nocy zmysłów. że w tej nocy władze duszy muszą być w tak wielkim ogołoceniu i opróżnieniu. co odnosi się do części duchowej. Należy również zauważyć. czyli rozumowej. jest nią to. Mateusza w rozdziale siódmym: Quam angusta porta. co chcą nią postępować. przytoczone u św. a “wąska droga” możemy stosować do części duchowej. rozumie się doskonałości. tą prostą i krótką drogą. jak wąska jest droga. w drugiej księdze (5). W tych słowach musimy zwrócić uwagę na podkreślenie i nacisk zawarty w wykrzykniku: jakże! . Dla postępu bowiem na drodze doskonałości nie tylko trzeba wejść przez ciasną bramę oczyszczenia zmysłowego. którzy ją znajdują” (w. Uczynię to. Słowa “ciasna brama” możemy bowiem odnieść do części zmysłowej człowieka. jak wąska jest ta droga. za łaską Bożą. niż sądzicie. jeśli chce wejść w tę bramę Chrystusową. jak powinny. Rozdział 7 Rozważa.tych trzech cnotach. wyzbywając się i uwalniając całkowicie od tego. musi najpierw uwolnić i ogołocić wolę ze wszystkich rzeczy zmysłowych i doczesnych i ukochać Boga ponad nie wszystkie. nie osiągają nigdy w całej pełni i czystości (s. 2. co zaczęli wchodzić w stan kontemplacji. ni . Słowa zaś “niewielu jest tych. 14). węższa. która jest początkiem drogi. et pauci sunt qui inveniunt eam. że wiedzie do żywota. muszą być ogołoceni i uwolnieni od wszystkiego. aby przekonani nie dziwili się. o której mówi Zbawiciel. Należy więc zwrócić pilną uwagę na słowa naszego Zbawiciela o tej drodze. by mówić o ogołoceniu i czystości trzech władz duszy oraz wykazać należycie osobom duchowym. że szczególnie zwracam się na tym miejscu do tych. takich wymaga podróżnych. że “wąska jest droga”. Ci więc. 203) dobra duchowego ani nie postępują. że najpierw jest mowa o “ciasnej bramie”. 1. wiodąca do żywota wiecznego. co by ich ciągnęło w dół. 8. 3. iż tylko mała liczba dusz umie i chce wejść w owo oderwanie się i ogołocenie duchowe. Większej wiedzy i umiejętności by trzeba niż moja. Muszę tu zaznaczyć. et arcta via est. jak już mówiliśmy.co innymi słowy znaczy: zaiste bardzo jest wąska droga.204) ograniczyć się. Albowiem dusza. — Zaczyna mówić o ogołoceniu rozumu. jako że jest stroma i ciasn a. którzy ani nie dźwigają niczego.

I to jest prawdziwa miłość Boga. raczej się skłania ku cierpieniu niż ku pociechom. straci ją. 34-35). et tollat crucem suam.. umartwienia i nie dochodzą do zalecanych przez Zbawiciela: ogołocenia. niż coś posiadać. Takie postępowanie nie jest zaparciem siebie samego.. że to właśnie jest naśladowaniem Chrystusa i zaparciem się siebie. Szukać zaś Boga w sobie . pozostając w oschłości.to szukać w Bogu przyjemności i wytchnienia. qui autem perdiderit animam suam propter me. . co zawiera w sobie owo wskazanie o zaparciu samego siebie. Mówi więc Zbawiciel: Si quis vult me sequi.to nie tylko pragnąć być pozbawionym wszystkiego dla Boga. Qui enim voluerit animam suam salvam facere. Ci. przekazaną u św. niesmaku i znużeniu (a to wszystko jest prawdziwym krzyżem duchowym i ogołoceniem w duchu ubóstwa Chrystusowego) . Przeciwne zaś postępowanie jest tylko szukaniem siebie w Bogu i sprzeciwia się całkowicie prawdziwej miłości. a kto by stracił duszę swoją dla mnie. et sequatur me. ponieważ wciąż jeszcze karmią i odziewają swą naturę pociechami i uczuciami duchowymi. Kto by bowiem chciał duszę swoją ocalić. lecz skłaniać się z miłości dla Chrystusa ku wybieraniu tego co przykre. Jest to bowiem takie zajęcie. nie jest ogołoceniem duchowym. Inni jeszcze sądzą. deneget semetipsum. co tak postępują. im więcej ta nauka jest potrzebna.. zamiast oderwać się i wyzbyć się tego dla Boga. ubóstwa. O! któż by mógł skutecznie to wyłożyć. gdyż prawdziwy duch wybiera w rzeczach Bożych raczej to co przykre.czegokolwiek. perdet eam.uciekają od tego jak od śmierci. jaki wiele z nich uważa za dobry! Jedni bowiem myślą. 4. lecz raczej łakomstwem duchowym. w którym szuka się i zdobywa tylko Boga i Jego tylko szukać i zdobywać wolno. ocali ją” (M k 8. wiedząc. na sz Boski Zbawiciel dał nam przedziwną naukę... raczej pragnie utracić wszystko dla Boga. że dusza musi się uwolnić nie tylko od tego wszystkiego. niech weźmie krzyż swój i naśladuje mnie. raczej idzie za oschłościami i utrapieniami niż za pociechami i słodkimi obcowaniami. a nie wyniszczają się i nie oczyszczają z tego. niż to co miłe. tak w rzeczach Bożych jak i w rzeczach świata. że wystarczy oderwać się od rzeczy tego świata. jak właściwy sposób dążenia po tej drodze jest inny od tego . czynią się w duchu nieprzyjaciółmi krzyża Chrystusowego. tym mniej stosują się do niej ludzie duchowi. lecz także od tego wszystkiego. Można stąd jasno zrozumieć. “Jeśli kto chce iść za mną. Dlatego też. pokazać i dać zasmakować w tym. dane przez naszego Zbawiciela. przytoczę je tutaj w całości i objaśnię według dosłownego i duchowego ich sensu. niech się zaprze samego siebie. Niestety. co dotyczy stworzeń. 5. Dzieje się tak dlatego. praktyki modlitwy. że wystarczy jakikolwiek rodzaj skupienia i poprawy życia. co dotyczy ducha. salvam faciet eam. aby osoby duchowe ujrzały. Inni znowu zadowalają się pewnym stopniem ćwiczenia się w cnotach. szukając w Bogu tylko słodkości i rozkosznych darów. jeśli mają sposobność osiągnąć coś pewnego i doskonałego. Chcąc nam to wskazać i wprowadzić nas na tę drogę. Marka w rozdziale ósmym. Ponieważ te wskazania bardzo ściśle odpowiadają naszemu założeniu. a mianowicie utratę wszelkiej słodyczy w Bogu. co odnosi się do jej ducha i tak postępować ogołocona i unicestwiona. oderwania się i czystości duchowej (wszystko to bowiem jedno). co by przeszkadzało im iść w górę. Szukać siebie w Bogu .

206) miał pić. jako rzecz cenniejszą i pewniejszą na tej ziemi niż radość (Mt 20. aby mogła postępować tą wąską ścieżką. 6). co posiada w dziedzinie zmysłów (jak już powiedzieliśmy) i (jak zaraz powiemy) w sferze ducha. na cierpieniu dla Chrystusa i unicestwieniu się we wszystkim. lecz również nie obciążona rzeczami duchowymi. będzie zbawiony” (tamże. I jeśli człowiek zdecyduje się naprawdę podjąć i znosić dla Boga uznojenie we wszystkich rzeczach. Tę samą naukę dał Chrystus owym dwom uczniom. który sam (s. jeno przez Niego”. Gdy zaś zaniedba się to ćwiczenie. a wybierze raczej to. Nie jest więc oznaką dobrego ducha. że ma to być jakby śmierć i unicestwienie doczesne. nie będzie zupełnie ogołocony i pełen zaparcia się we wszystkim. Chciałbym więc przekonać osoby duchowe. Na niej bowiem zmieści się tylko wyrzeczenie siebie (jak to zaznacza Zbawiciel) i krzyż jako laska umilająca i ułatwiająca drogę. O. że ta droga do Boga nie polega na mnogości rozważań. Jana nazywa “nienawiścią duszy swojej” (J 12. Mateusza: “Albowiem jarzmo moje słodkie jest. jeśli kto chce iść przez słodkości i wygody. że kto wyrzeknie się dla Chrystusa tego wszystkiego. Na innym zaś miejscu mówi te słowa: “Jam jest bramą. chociażby dosięgały tak wzniosłych rozważań i obcowań jak anielskie.6. 39). to znaczy. tj. nie będzie mógł ani wejść na tę ciasną ścieżkę. czego jego wola pragnie i w czym ma upodobanie. “Kielich” ten to umrzeć dla własnej natury. mamy posunąć wyrzeczenie samych siebie! To pewne. smakowaniu i odczuwaniu. ten ocali swą duszę. Jeśliby jednak zechciał cośkolwiek mieć dla siebie. któż nam może należycie wyłożyć. straci ją” (J 12. aby tak ogołocony ze wszystkiego mógł postępować tą drogą nie szukając czegokolwiek. ogołacając się i unicestwiając we wszystkim. ten straci duszę. 20-22). ani na różnych ćwiczeniach czy upodobaniach (co wprawd zie jest potrzebne. Przez tę praktykę więcej się czyni i więcej zdobywa niż przez wszystkie ćwiczenia. nie odpowiadając wprost na żądanie tego wywyższenia. “Kto by zaś stracił duszę swoją dla mnie. ale dla początkujących). w swym rozumowaniu. które jest fundamentem i korzeniem cnót. od której wszelkie wyrzeczenie zależy. Dlatego też mówi Pan przez św. Musi więc być nie tylko wolna od rzeczy zmysłowych i ziemskich. znajdzie w nich wszystkich wielką ulgę i słodycz. jak i co do ducha. Jana (J 14. prawdą i życiem i nikt nie przychodzi do Ojca. czegoś szukać dla siebie. wszelkie inne ćwiczenia stają się bezużytecznym kołowaniem. 7. jak daleko. Droga zaś zjednoczenia opiera się na jednej niezbędnej rzeczy. 9). 25). naturalne i duchowe wszystkich rzeczy cenionych przez wolę. . co jest krzyżem (co sam przez św. a brzemię moje lekkie” (Mt U. 10. zgodnie z wolą naszego Pana. a co za tym idzie. ani po niej postępować. domagającym się miejsca po Jego prawicy i lewicy. to jest na umiejętności prawdziwego zaparcia się siebie tak co do zmysłów. czy to od Boga czy od stworzeń. Brzemieniem tym jest krzyż Chrystusa. Postęp bowiem to nic innego jak tylko naśladowanie Chrystusa. 25). Znaczy to: Kto by chciał coś posiadać. uciekając od naśladowania Chrystusa. ocali ją” (Mt 10. To właśnie chciał Zbawiciel wyrazić w słowach: “Kto by bowiem chciał duszę swoją ocalić. 30). by mogła swobodnie postępować po tej wąskiej drodze. lecz ofiarując im kielich. 8. który “jest drogą. jak to sam mówi przez św. Jeśli kto przeze mnie wnijdzie.

A jeśli ktoś dojdzie mężnie do tego całkowitego nic. a tym mniej miał jeszcze w chwili śmierci. bo w chwili śmierci zamiast uszanowania. Dlatego słusznie mówił w Jego imieniu Dawid: Ad nihilum redactus sum. jak to się dokonywa. wiem bowiem. że w chwili śmierci został wyniszczony w swej duszy przez pozbawienie wszelkiej pociechy i podpory.b) Po drugie. Opuścili Go ludzie. gdzie by głowę skłonił (Mt 8. jaki można osiągnąć w tym życiu. pewne jest. którzy uważają się za przyjaciół Chrystusa.208) u Niego pociech i upodobań dla siebie. Mówię o tych. I w tym opuszczeniu. że Chrystus co do zmysłów duchowo obumarł w swym życiu. dzieła największego na niebie i ziemi. jakim jest pojednanie i połączenie przez łaskę rodzaju ludzkiego z Bogiem. że w życiu nie miał. a naturalnie w swej śmierci. naigrawali się z Niego.9. jako że postawieni są przez Boga na świeczniku ze względu na swą naukę i wysoki stopień hierarchii społecznej. które zdziałał. Chcę teraz wskazać na przykładzie Chrystusa. choć równocześnie nie chciałbym pominąć tego przedmiotu. et nesciyi. smakach i uczuciach duchowych. jakby unicestwiony i starty na proch. Polega on nie na przyjemnościach. bo nie miał wtedy żadnej opieki i pociechy od N iego. że nie znają Chrystusa. Szukają bowiem (s. “A ja w niwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. droga ta. A stało się to w czasie i chwili. kochając raczej siebie niż Jego gorycz i śmierć. czy którzykolwiek inni. że wielu z tych. chociażby nie był najgorszy. Z tego przykładu człowiek duchowy zrozumie tajemnicę bramy i drogi Chrystusowej do zjednoczenia z Bogiem. że Chrystus jest “drogą”. że Chrystus zmuszony był wołać: “Boże mój. to śmierć dla naszej natury. że im więcej się ktoś wyniszczy dla Boga w swej części zmysłowej i duchowej. upodobaniach. . powiedzą im to w dzień sądu. zajęci sobą i swymi godnościami . Chrystus bowiem to nasz wzór i światło. 12. Wspomnieliśmy już. Ojciec pozostawił Go w tak całkowitym opuszczeniu w niższej części duszy. Boże mój. czyli w zewnętrznej i duchowej części człowieka. czemuś mnie opuścił?” (Mt 27. jego sprawami. tym więcej się z Nim zjednoczy i tym większego dzieła dokona. Kres ich ostateczny. zna Go mało. I to jest najwznioślejszy i najwyższy stan. lecz na prawdziwej śmierci krzyżowej w zmysłach i duchu.a) Po pierwsze. To było największe odczuwalne opuszczenie w Jego życiu. zarówno w jej części zmysłowej jak i duchowej. dla których śmierć była ostatecznym wyniszczeniem. pewne jest. 22). 20). Opuszczały Go siły przyrodzone. Opuścił Go i Ojciec. spłacał doskonale dług i łączył ludzi z Bogiem. I o nich tu nie mówię. Ale też wtedy dokonał dzieła większego niż wszystkie cuda.można powiedzieć. oraz pojmuje.czy to będą wielcy uczeni i możni tego świata. O innych bowiem. 11. 46). będzie bardzo gorzki. ponieważ oni przede wszystkim powinni głosić słowa Boże. 10. Sam bowiem powiedział. żyjący światem. Nie chcę się zbyt rozwodzić. co się uważają za Jego przyjaciół. dokona się wtedy zjednoczenie duchowe pomiędzy duszą a Bogiem. gdy nasz Pan wyniszczony był we wszystkim. którzy żyją z dala od Niego . które jest najgłębszą pokorą.

będzie raczej przeszkodą aniżeli środkiem. to jest na wierze. którego Bóg podniósł do stanu kontemplacji. że żadne stworzenie ani żadne pojadę rozumowe nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem. Gdyby zaś kto chciał posłużyć się innym. Tak samo niemożliwą jest rzeczą. nie opierając się na właściwym środku. nie może być dla rozumu właściwym środkiem zjednoczenia z Bogiem. by rozum mógł . niewłaściwym środkiem.jednak istotne podobieństwo pomiędzy Bogiem a stworzeniem nie zachodzi. wodą czy ziemią. aby drzewo zamieniło się w ogień. Rozdział 8 Wykazuje ogólnie. 3. pozostaje w pewnym stosunku do Boga i jest jakby śladem Boga . powietrzem. jest ona wtedy środkiem. jeśli pójdzie naprzód. zwłaszcza tego. jakie w tym życiu jest możliwe. co jest jej przeciwne. Należy tu zauważyć. Wskażemy mu. musi koniecznie używać takiego środka. co rozum może osiągnąć. która istotnie prowadzi do tego miasta. że wszystkie środki winny być proporcjonalne do swego celu. by ktoś doszedł do miasta. odpowiednio do swych doskonałości . jakich przeciwności i szkód może doznać rozum na drodze tego poznania wewnętrznego i zewnętrznego.w różnym stopniu. Jest raczej ta nieskończona różnica.13. które by bezpośrednio łączyło z Bogiem albo miało podobieństwo do Jego bytu. musi w takim stopniu użyć żaru. iżby wystarczały do jego osiągnięcia. Podaję przykład: Jeśli ktoś chce dojść do jakiegoś miasta. 2. To samo można zastosować i do rozumu. udowodnimy. jak ma się kierować do Boga przez wiarę i oczyszczać się tak ze wszystkiego. która doń prowadzi. jakie rozum może nabywać za pośrednictwem zmysłów wewnętrznych i zewnętrznych. do tych szczególnie tu się zwracam. jak uczy teologia. Wszystko bowiem. by on przepalił drzewo i upodobnił je do siebie. Albo: Jeśli kto chce zmienić drzewo w płonący ogień. bo jak już wspomniałem. którym jest wiara. Wskażemy również. jaka musi być pomiędzy bytem stworzonym a boskim. Wróćmy jednak do spraw dotyczących człowieka duchowego. Zanim zaczniemy mówić o jedynym i właściwym środku do zjednoczenia z Bogiem. czy to stworzona czy pomyślana. że pośród stworzeń wyższych czy niższych nie ma żadnego. Aby mógł dojść do takiego zjednoczenia z Bogiem. który prowadzi do Boga i ma z Nim podobieństwo. W tym rozdziale wskażemy ogólnie. idąc drogą przeciwną jak ta. Jest zasadą filozoficzną. by wejść na tę wąską ścieżkę ciemnej kontemplacji. musi koniecznie iść tą drogą. jeśli się na tym zechce opierać. jak np. Wprawdzie każde stworzenie. Dlatego też jest niemożliwe. 1. który jest środkiem. czyli że muszą mieć takie podobieństwo i dostosowanie do zamierzonego celu. że żadna rzecz. byłoby niemożliwym. przechodząc po kolei wszystkie wiadomości. w następnym zaś zajmiemy się tym bardziej szczegółowo.

co by mógł pojąć i szczegółowo zrozumieć.210) jak bardzo niski jest byt stworzeń w porównaniu z Jego bytem. że na górze. Wszystko bowiem. napisano. Paweł za Izajaszem mówi: “Oko Go nie widziało.pojąć Boga za pośrednictwem stworzeń. więc nie można tu wykorzystać zdolności naturalnej. odpowiedział mu Bóg: “Nie może człowiek ujrzeć mię a żyw pozostać” (Wj 33. co odbiera z kształtów i wyobrażeń podpadających pod zmysły. będąc wysokim w swoim bycie. to droga święta. gdyż nie ma pomiędzy nimi a Bogiem żadnej proporcji ani podobieństwa. Uczynił to prorok nie śmiejąc użyć tak słabego narzędzia. 5. droga dojścia do Ciebie. Czyli. wysokie zaś rzeczy. Któryż bóg jest tak wielki. choćby najwyżej wyniesiony do chwały. Wiedział bowiem. w serce człowiecze nie wstąpiło” (l Kor 2. Rozum bowiem może pojąć tylko to. będzie tak wielki. 20). Mojżesz nie śmiał patrzeć na krzew ognisty. co o Bogu przeczuwał. 4). 32). jak Bóg nasz?” (Ps 76. jaki święty. 13). jakiż anioł. choćby najdoskonalszy. 14). jakim jest rozum. a na niskich spogląda i wysokich z daleka poznaje” (Ps 137. 18). możliwych do osiągnięcia w tym życiu. jak mówią Dzieje Apostolskie (7. 9. Innymi słowy. Boże. 8). zakrył oblicze swe płaszczem (l Kri 19. ani czegoś Jemu podobnego. w którym mu się Bóg ukazał. Poznanie to bowiem jest niemożliwe za życia. co może rozum pojąć. trzeba więc albo wpierw umrzeć. czy to niebieskich czy ziemskich. miłosnego zjednoczenia z Bogiem. do rzeczy tak wzniosłej i wiedząc. (s. że wszystko co wyobraźnia może przedstawić a umysł pojąć i zrozumieć o Bogu w tym życiu nie jest i nie może być najbliższym środkiem zjednoczenia z Nim. wola upodobać sobie a wyobraźnia przedstawić jest niepodobne i niewspółmierne do Boga. mówi tenże Prorok: “Albowiem wysoki jest Pan. że nie będzie mógł pojąć umysłem tego. ojcu naszym (6). Bogami nazwani są tu aniołowie i dusze święte. W tym więc życiu śmiertelnym żadne poznanie ani pojęcie nadprzyrodzone nie może być bezpośrednim środkiem do wzniosłego. Również św. Toteż gdy Mojżesz prosił o takie poznanie. w obecności Boga. Na innym miejscu mówi jeszcze: “Boże. jak już mówiliśmy. mówi prorok Dawid: “Nie masz Tobie podobnego między bogami. Bóg. Panie” (Ps 85. Dla tej przyczyny. A ponieważ te rzeczy nie mogą być środkiem właściwym. w świętości droga Twoja. byłoby dalekie i niepodobne do Boga. Zatem żadne stworzenie nie może być dla rozumu współmiernym środkiem do złączenia się z Bogiem. 6). Jan mówi: “Boga nikt nigdy nie widział” (J l. że wszystko. widzi. czyli byt istnień niebieskich widzi i poznaje jako bardzo dalekie od Niego. . Także św. by był właściwą i wystarczającą drogą dojścia do Ciebie? Mając zaś na myśli rzeczy ziemskie i niebieskie. Bo jakiż bóg będzie tak wielki? Czyli. Iz 64. 4. droga czystej wiary. O Eliaszu zaś. Co zaś do rzeczy nadprzyrodzonych. to rozum z natury swojej nie ma dyspozycji ani zdolności. co oznacza oślepienie rozumu. ucho nie słyszało. by osiągnąć w więzieniu ciała jasne poznanie Boga. innymi słowy. Dochodzimy więc do tego. W odniesieniu bowiem do istot niebieskich. albo pozostać z dala od niego.

że gdyby rozum chciał się posługiwać tymi rzeczami. o którym powiedziano.211) głębokich słowach: “Do czego upodobniliście Boga? Albo jaki obraz wykonacie. aby mógł złączyć się z Bogiem. po których mógłby dojść do tak wysokiego Pana. czyli tajemną wiedzą o Bogu. 18-19). 14). trzeba to koniecznie wiedzieć. Jest więc jasne. zachowuje się i nasz rozum wobec najjaśniejszego światła Bożego. są jakby srebrnymi blachami. po których iść może. “Wyrabiający przedmioty ze srebra”. że wzniosłe rzeczy Boże dla ludzi są mało zrozumiałe (por. bo aby przybliżyć się do Niego. którego zadaniem jest tworzyć pojęcia i oczyszczać je z rdzy wyobrażeń i złudzeń. Jest bowiem tajemna dla rozumu. Arystoteles mówi. “Złotnik” jest obrazem woli. które rozum może pojąć. sprawianej przez złoto miłości. ona bowiem zdolna jest przyjmować w siebie różne postacie i formy rozkoszy. lub choćby . nie ma dla niego schodów. Dionizy nazywa ją promieniem ciemności (8). aby Go przedstawić? Czy rzemieślnik odlewający z żelaza potrafi sporządzić jego figurę? Albo czy złotnik potrafi przedstawić Go w odlewie ze złota? Albo wyrabiający ze srebra wytworzyć z blach srebrnych?” (Iz 40. Mówi o najjaśniejszym świetle. że wiadomości i wyobrażenia. Do niej też odnoszą się słowa proroka Barucha: “Szukający mądrości nie poznali ani nie pamiętali ścieżek jej” (Ba 3. Jasne jest przeto. “Rzemieślnik odlewający figury z żelaza” jest obrazem rozumu. że wśród wszystkich rzeczy stworzonych i tych. trzeba iść raczej ślepnąc i pogrążając się w mroku. 23). trzeba iść raczej nie rozumując. że nie uformuje postaci Boga ze srebrnej blachy. w której rozum ma najwyższe poznanie Boga. który ją przyjmuje. które by przedstawiały Boga. Stąd też św. ani wreszcie pamięć nie może stworzyć w wyobraźni pojęć i obrazów. że żadne z tych pojęć nie może zaprowadzić rozumu bezpośrednio do Boga.Wszystko to przedziwnie daje nam zrozumieć Izajasz w owych (s.212) oślepnąć dla wszystkich ścieżek. ani wola nie może smakować w słodyczy i rozkoszy czegoś. Jest tu więc zawarta prawda. tym bardziej niezrozumiałe i tym ciemniejsze są dla nas (9). o której słusznie rzec można. będącego dla nas ciemnością. niż otwierając oczy. aby zaś otrzymać więcej z boskiego promienia. co by się wydawało Bogiem. które je całkowicie oślepia. musi (s. Przeciwnie. że ani rozum swoim wnikliwym pojmowaniem nie może zgłębić Boga. l Kor 2. Nie skończylibyśmy chyba nigdy przytaczania cytatów i dowodów na uzasadnienie i wykazanie. Kontemplację. nazywa się teologią mistyczną (7). które może zmyślać i tworzyć. niż pragnąć coś zrozumieć. 6. że rozum. że tak samo jak oczy nietoperza zachowują się wobec słońca. jest obrazem pamięci wraz z wyobraźnią. bo rzeczy Boże im wyższe są w sobie i jaśniejsze. Potwierdza to również Apostoł. 7. mówiąc.

jak między Bogiem widzianym (w widzeniu uszczęśliwiającym. nad nimi jest byt Boży. musi być opróżniony i oczyszczony z wszystkiego. Rozdział 9 Jak wiara jest dla rozumu najbliższym i odpowiednim środkiem. do którego nikt nie może się wznieść o własnych siłach. w którą jest spowita Boskość. że rozum. Podobieństwo tego mamy w Piśmie świętym. Paweł w słowach. gdzie opowiada Pismo święte. W słowach zaś: “wstąpił na cherubiny i leciał na skrzydłach wiatru” jest wyrażone. ukazywał się w obłoku. 12). 6). można zrozumieć. co sam może jasno pojąć. które będzie w niebie) a poznawanym przez wiarę. 3. co podpada pod zmysły. I wstąpił na cherubiny. l. w której On się zamyka. lecz także powodem błędów i omamień w drodze na tę Górę. aby był zdolny do tego boskigo zjednoczenia. z ciemności uczynił zasłonę. 40. jak to wyraził Dawid w tych słowach: “. czyli iść do Niego przez wiarę. I uczynił ciemność kryjówką swoją. wreszcie wewnętrznie uspokojony. która jest jedynym proporcjonalnie najodpowiedniejszym środkiem zjednoczenia duszy z Bogiem.. Przez “cherubinów” rozumie się tu byty rozumne albo poznające przez kontemplację. które już dawniej przytoczyliśmy (w rozdziale 4 tejże księgi): “Przystępujący do Boga winien wierzyć” (Hbr 11. 15-18). że po wybudowaniu przez Salomona świątyni. wokoło Niego namiot Jego: ciemna woda w obłokach powietrznych” (Ps 17. cośmy już powiedzieli. ogołocony i uwolniony od tego. tym więcej jest z Bogiem zjednoczona. można czytać w księdze Joba. gdy Bóg objawiał się wyraźniej. uciszony i oparty na wierze. gdy się . mgła pod nogami Jego.213) Tak więc przez ten sam środek objawia się Bóg duszy w boskim świetle. Bóg jest ciemnością dla naszego rozumu i wiara również oślepia i pozbawia światła nasz rozum. Bóg jest nieskończony i wiara takim nam Go przedstawia.. Z tego. Takie bowiem jest podobieństwo między wiarą a Bogiem. Zaś “skrzydła” wiatru oznaczają subtelne i wzniosłe poznanie duchów. że Bóg rozmawiał z Jobem z wichru ciemnego (Job 39. Wtedy powiedział Salomon: “Pan rzekł. Bóg jest jeden w trzech Osobach i wiara podaje Go nam Troistego w jedności. gdzie czytamy. jest określona ciemność wiary. byłoby to dla niego nie tylko przeszkodą. Wszystkie te obłoki oznaczają ciemność wiary. mając rozum oślepiony i zaciemniony w samej tylko wierze. Potwierdza to cytatami i obrazami z Pisma świętego. i leciał na skrzydłach wiatru. l. a namiot Jego w ciemnej wodzie”.niektórymi z nich. (s. To właśnie chciał wyrazić św. W słowach: położył “mgły pod nogami swymi. tak że synowie Izraela nic nie mogli widzieć. W tej ciemności łączy się dusza z Bogiem. 10-13). przez który dusza może dojść do zjednoczenia z Bogiem w miłości. że Bóg wznosi się ponad wszelkie poznanie. Również Mojżeszowi ukazał się na górze Bóg skryty we mgle (Wj 24. gdyż w niej ukryty jest Bóg. l). 2. Przeto im większą wiarę ma dusza. przewyższającym wszelkie zrozumienie. zstąpił Bóg we mgle i napełnił świątynię. jako bezpośrednim środkiem zjednoczenia z Bogiem. jak to np. że miał mieszkać we mgle” (l Kri 8. I zawsze.

Wtedy po rozbiciu dzbanów życia doczesnego. 10). 3. jaką mogą duszy sprawić pojęcia i poznania rozumowe w odniesieniu do wiary jako środka zjednoczenia z Bogiem. którym posługiwał się Bóg dla objawienia Jobowi swoich tajemnic. w której. musi zjednoczyć się z tą ciemnością. co jest częściowe. którą kryła w sobie wiara. Trzeba wiedzieć. które mieć może rozum. Po dokonaniu tego. wówczas ukaże się chwała i światłość Boskości. Droga naturalna to wszystko. że wszyscy wojownicy mieli światła w ręku. z większym ładem i dokładnością przejdziemy je po kolei. Przed objaśnieniem korzyści i szkody. czy sam przez siebie (10). to jest zjednoczenie miłości. ustanie to.214) 4. aby dojść w tym życiu do zjednoczenia z Bogiem i do bezpośredniego z Nim obcowania. gdy. co wyobraźnia może pojąć. co rozum może pojąć. w których zawiera się wszystko to. 1. a przyjdzie to. obiecał Bóg przebywać. Ciemność ta ustąpi. Stosownym wyobrażeniem tego może być dla nas wojsko Gedeona. czy to za pośrednictwem zmysłów. Uczynimy to o ile możności zwięźle. należy przeprowadzić podział wszelkich pojęć. ukształtować i stworzyć. jakie rozum objąć jest zdolny. które jedynie przeszkadzało światłu wiary. choć jeszcze w mrokach wiary. co rozumowi zostaje udzielone ponad miarę jego zdolności i możliwości naturalnych. jak również przeszkód i strat jakie ponieść może na tej drodze wiary. czy to będą zmysłowe czy rozumowe. Paweł. Droga nadprzyrodzona to wszystko. jak mówi Salomon. że dusza. Trzeba także wyjaśnić. co jest doskonałe. by mieć w nich światło. że umysł dwoma sposobami może nabywać pojęć i poznań: drogą naturalną i nadprzyrodzoną. 5. 2. inne za pośrednictwem zmysłów cielesnych wewnętrznych. (s. Z tych pojęć nadprzyrodzonych jedne są cielesne. 20). ujrzy dusza Boga twarzą w twarz w chwale wiekuistej. jak dusza wobec nich powinna się zachować. Cielesne są również dwojakie: jedne otrzymuje się za pośrednictwem zmysłów cielesnych zewnętrznych. Dzbany te to obraz wiary kryjącej w sobie światło Boże. złączyć się z tym ciemnym wichrem. Pozostaje nam teraz szczegółowe omówienie wszelkich pojęć i poznań. . Powiedziano o nim. Rozdział 10 Podaje rozróżnienia pomiędzy wszystkimi pojęciami i poznaniami. czyli ciemność wiary.objawia duszy. gdyż były one ukryte w dzba nach. Wynika stąd jasno. po rozbiciu których ukazało się światło (Sdz 7. 16. wreszcie trzymać wśród nocy dzbany Gedeona w swych rękach (czyli w ciemnościach swej woli). były jej raczej pożyteczne niż szkodliwe. jakie umysł objąć może. ale niewidoczne. to jest światło Boże (l Kor 13. aby one. Gdy wiara ustanie z końcem życia doczesnego. tak naturalnych jak i nadprzyrodzonych. jak mówi św. aby pośród nich kierować rozum w nocy i ciemności wiary. drugie duchowe.

Są to widzenia. które rozum przyjmuje drogą naturalnego poznania. każda na swój sposób. słuch. a dotykiem wielką rozkosz i to czasem w tak wielkiej mierze. które wymawiają widziane przez nie osoby lub inne. Pojęcie ciemne i ogólne jest tylko jedno. odnośnie do wzroku. W tej kontemplacji chcemy stawić duszę prowadząc ją do niej poprzez wszystkie inne pojęcia (zaczynając od pierwszych) i ogołacając ją z nich. Zajmowaliśm y się tym przedmiotem w pierwszej księdze (11). niewidoczne. Tam też podaliśmy wystarczające wskazania. słowa i uczucia duchowe. czyli przez wzrok. objawienia. jak dusza powinna się do nich ustosunkować. Tą drogą bowiem osoby duchowe zwykły otrzymywać obrazy i zjawiska nadprzyrodzone. kontemplacja. ciemne i ogólne. Za pomocą słuchu słyszą nadzwyczajne głosy i słowa. w większej lub mniejszej mierze. jak to mówiliśmy w rozdziale poprzednim. W tym rozdziale zatrzymamy się nad poznawaniem i pojęciami. rozkwitają i zanurzają w rozkoszy. które udzielają się umysłowi w sposób nadprzyrodzony drogą zmysłów cielesnych zewnętrznych. którą otrzymuje się przez wiarę. prowadząc duszę przez noc zmysłów. I tak. udzielają się zmysłom. l. dobrych i złych aniołów. otrzymanych w sposób nadprzyrodzony przez ukazanie się ich zewnętrznym zmysłom cielesnym. gdyż afekt i pobożność ducha. Te smakowania zmysłowe spotyka się często u osób duchowych. Rozdział 11 O przeszkodach i trudnościach. niekiedy też świateł i blasków niezwykłych. O nich nie będziemy tu jednak mówili. Jak dusza powinna się wobec nich zachować. Duchowe pojęcia mają również dwojaką formę: jedne są wyodrębnione i szczegółowe. Pierwszymi pojęciami.216) Powonieniem odczuwają czasem najmilsze zapachy. smak i dotyk. Także zmysłem smaku zdarza się im odczuwać wielką przyjemność. które przelewa się zeń na członki czystych dusz. powonienie. Do wyodrębnionych i szczegółowych zaliczają się cztery rodzaje pojmowań udzielanych duchowi bez pośrednictwa jakichkolwiek zmysłów cielesnych. Ten stan zwykło się nazywać namaszczeniem ducha. . tj. że wydaje się. jakie mogą wyniknąć z pojęć umysłowych. miewają widzenia postaci i osób z drugiego świata: świętych. inne niewyraźne.4. (s. nie wiedząc skąd pochodzą. są te. iż całe ciało i wszystkie kości radują się.

Wszystkie bowiem rzeczy cielesne. jak to ma zawsze miejsce w tych. bardzo błądzi i naraża się na wielkie niebezpieczeństwo złudzenia. czasem skryte. Im bardziej bowiem są zewnętrzne i cielesne. aniżeli zwierzę pojmuje rzeczy rozumne. Dla Boga bowiem bardziej właściwe i zwyczajne jest udzielanie się w duchu. Także i szatan sprytnie wprowadza w duszę zadowolenie z siebie. co jest przeciwne pokorze. 3. a opuszcza wiarę. nie pozbawia się skutku i owocu. nie mają żadnej proporcji do rzeczy duchowych. Bo chociaż udziela się z nich coś duchowego. uważając je za takie. a zmysły od rozumu. Ponadto w duszę przeżywającą te nadprzyrodzone rzeczy wkrada się często tajemne przekonanie o swej wartości przed Bogiem. do zjednoczenia z Bogiem. Przedmioty i kształty cielesne. im bardziej same w sobie są zewnętrzne. czy też w formie bardziej wewnętrznego udzielania się. I znęciwszy w ten sposób zmysły. jednakże o wiele mniej. Albowiem zmysły ciała jeszcze mniej pojmują rzeczy duchowe. sądząc. Jako bowiem uchwytne i materialne pobudzają wielce zmysły i zdają się duszy czymś wielkim (jako bardziej zmysłowe).2. nigdy jednak nie wolno im ufać ani ich dopuszczać. niż gdyby raczej same te rzeczy były duchowe i wewnętrzne. zaś dusza broniąc się przeciw nim i nie szukając ich. w którym zazwyczaj jest wiele niebezpieczeństwa i złudy. 4. w czym jest więcej bezpieczeństwa i korzyści dla duszy niż przy udzielaniu się zmysłowym. jak różne jest ciało od duszy. powonieniu zapachy miłe i słodkości ustom a dotykowi rozkosz. słuchowi łudzące słowa. nie będzie w tym dla Niego obrazy. jakimi je odczuwa. ponieważ zmysł cielesny chce być sędzią i rozjemcą w sprawach duchowych. które są od Boga. przedstawiając wzrokowi postac ie świętych i blaski najwspanialsze. Przyczyna tego jest. którym jest wiara. lecz raczej od szatana. nie badając nawet. że ich światło jest przewodnikiem i środkiem do celu jej pragnień. tak że idzie za nimi. jak już mówiliśmy. W tym celu ukazuje jej zmysłom często zjawy. 5. w tym samym momencie. zarozumiałości i próżności. sprawia swe skutki w duchu. a przynajmniej stawia sobie całkowitą przeszkodę w drodze do wartości duchowych. wtrąca je w wielkie nieszczęście. w którym się ukazuje czy daje odczuć. że pochodzą one nie od Boga. jeśli pochodzi od Boga. 6. A choćby niektóre z nich byty od Boga. Dlatego też należy zawsze odrzucać takie zjawiska i uczucia. trzeba raczej od nich uciekać. podczas gdy one są tak różne. Dlatego należy zawsze podejrzewać. Kto więc podobne rzeczy ceni. który odnośnie do rzeczy bardziej zewnętrzynch i cielesnych ma większy wpływ i łatwiej tu może oszukać niż w tym co bardziej wewnętrzne i duchowe. Trzeba zaś wiedzieć. nie dając . Stąd też odpowiedniejsze są one i sposobniejsze do spowodowania w duszy błędów. tj. że widzenie cielesne albo odczucie w jakimś innym zmyśle. im wyżej ceni te rzeczy. czasem dość jawne. tym mniej pewne jest ich pochodzenie od Boga. że chociaż wszystkie te rzeczy mogą się zdarzać zmysłom ciała drogą Bożą. a to z powodu ogromnej odległości i dysproporcji między rzeczami cielesnymi i duchowymi. jakie Bóg przez nie wywołać w niej pragnie. tym mniej przynoszą korzyści wewnętrznej i duchowej. I tym bardziej zatraca drogę i środek. czy są dobre czy złe.

która po Zmartwychwstaniu przypadła do Jego stóp. Natomiast wszystko. iż lepiej jest. bo ogień przemocą będzie czynił swoje. uważać je za swoje. nie wzrusza jej jednak do głębi. Bo jak Bóg daje pewne rzeczy sposobem nadprzyrodzonym. co pochodzi od Boga. choćby nawet były. To właśnie była jedna z przyczyn. wprowadzają w nią zamieszanie. Piąte: traci łaski Boże. bez wystarczającego uzdolnienia i starania ze strony duszy. które pochodzą od Boga. pozbawia się środka zjednoczenia z Bogiem. bo inaczej nie przyjdzie Duch Święty (J 16. spadnie na nią sześć przykrych następstw. od Boga. Nie zamykając oczu na te wszystkie rzeczy zmysłowe. nie dąży do prawdziwego wyrzeczenia i ogołocenia ducha. Dlatego nie otrzymuje już tak obficie ducha. oddalił. czy się tych rzeczy pragnie czy nie. zatrzymując się na posiadaniu tych objawień. sprawiają swe skutki. przenika duszę. porusza wolę do miłości i działa tak skutecznie. czy go szukać czy nie. a co stanowi wartość podrzędną. . Tak też te prawdziwe widzenia i objawienia. jak mówiliśmy. Niepokój spowodowany (s. Trzecie: dusza. co jest niewidzialne. 17). jak mówię. a nie w ciele. 7. jeżeli dusza nie przyczyni się do tego przez swą słabość i przez brak oporu. jaki przez te rzeczy zdziałać w niej pragnie. gdyż je sobie przywłaszcza i nie korzysta z nich należycie. Szatan bowiem może tylko pobudzić pierwsze poruszenia woli. Przywłaszczać je zaś sobie i nie korzystać z nich. jak skuteczne w czynieniu dobra są te. Dokonuje się to lub nie dokonuje niezależnie od tego. jeśli ona sama tego nie zechce. ten bowiem udziela się i zachowuje dzięki wyrzeczeniu się wszystkiego co odczuwalne i bardzo różne od czystej duchowości. tak bez jej starania czy uzdolnienia sprawia też skutek. co w nich zmysłowe.218) przez szatana nie będzie trwał długo. oschłość. Gdyby bowiem pragnęła je przyjmować.duszy czasu na zastanowienie się. którego one sprawiają. nic nie pomoże chcieć czy nie chcieć spłonąć. Pierwsze: pomniejszy swoją wiarę. dla których Zbawiciel powiedział uczniom. chociaż dusza ich nie pragnie. choćby chciała. doświadczenie bowiem zmysłowe bardzo osłabia wiarę. by umocniła się w wierze (J 20. Nie są one jednak nigdy tak skuteczne w czynieniu zła w duszy. Drugie: objawienia te nie odrzucone są przeszkodą dla ducha. by On odszedł od nich. próżność lub zarozumiałość ducha. która dopełnia się w duchu biernie. bo na nich zatrzymuje się dusza (12) i duch nie może wzlecieć do tego. jest to bowiem sprawa. przekracza wszelkie odczucie zmysłowe. ponieważ wiara. podobnie jak szkło nie może się oprzeć padającym na nie promieniom słonecznym. 7). Dlatego również Marię Magdalenę. Nigdy zatem nie powinna dusza ośmielać się pragnąć i dopuszczać do siebie tych objawień. albowiem zwraca oczy na to. to znaczy pragnąć ich. Czwarte: traci wewnętrzny skutek i ducha tych objawień. Jeżeli zaś pochodzą od szatana (bez zgody duszy). podobnie jak gdy kogoś obnażonego wrzucą w ogień. i to przede wszystkim w niej. że dusza nie może się oprzeć.

4). że wiele spośród nich musiało wielkiego użyć trudu. przyjmując te pierwsze kąski ze wstrzemięźliwością. Mówi bowiem św.to przeciwnie. Głowami tymi walczy przeciw każdemu i każda z osobna walczy z duszą w każdym z tych mieszkań. że nie tylko jedne zjawy będzie przyjmować za drugie. która umie walczyć przeciw owej bestii apokaliptycznej. które nie mogły wcale wrócić. w rozdziale o łakomstwie duchowym. przechodząc poprzez wszystkie siedem mieszkań. Bóg je odbiera (ponieważ zagarnia je na własność. Jeśli wówczas. Skoro jednak zachowa się. Bóg zaś zwiększa i pomnaża łaski w tej pokornej i ogołoconej duszy. (s. Jest przeto zawsze rzeczą stosowną. I tak stopniowo. przeciwstawionym siedmiu (s.220) stopniom miłości. pójdzie na trzeci. z mieszkania do mieszkania. zwyciężywszy go na drugim. Jeśli zaś dusza pośród tych łask będzie dalej wierna i powściągliwa. aż dojdzie do ostatniego. Jan. by dusza odrzucała te zjawiska z zamkniętymi oczami. jak powinna. 10. niewątpliwie zasłuży sobie na przechodzenie ze stopnia na stopień.A przecież Bóg nie daje ich duszy na własność. 3). że są one własnością Boga. że dano jej walczyć ze świętymi (Ap 13. że najpierw daje jej w dziedzinie zmysłów rzeczy zewnętrzne i dobra niższe odpowiednio do jej słabych zdolności. Zbawiciel bowiem próbuje i podnosi duszę w ten sposób. gdy dusza wyrzeka się ich i jest im przeciwna. Doświadczyło tego wiele dusz nieostrożnych i nieroztropnych. pójdzie na drugi stopień. od kogokolwiek by pochodziły. znajdując dla nich miejsce i okazję . zwyciężywszy szatana na pierwszym. zły duch zaczyna ustępować. że nie sprawia szkody. prowadzi ją do obfitszego i wykwintniejszego pokarmu. który był wierny w małym (Mt 25. kiedy dusza je przyjmuje. a ustawać te od Boga i dojdzie do tego. jak owego sługę. Odrzucając bowiem złe. A niemało było takich. 14). że pozostaną same diabelskie. nie wykorzystując ich odpowiednio). unika się przeszkody w wierze i duch zbiera z nich owoce. unika się błędów diabelskich. pozostawiając bestii. do pełni swojej miłości.219) że diabeł może się przemienić w anioła światłości (2 Kor 11. nie przestanie jej Bóg podnosić ze stopnia na stopień aż do boskiego zjednoczenia i przemienienia. dusza nie powinna zapominać. 7) i próbować ich zwyciężać na . Jeżeli tego nie uczyni. by wrócić do Boga przez czystą wiarę. 8. 9. która toczyła z nią zaciekłą walkę. mającej siedem głów (Ap 12. jedynie dla podtrzymania swych sit. Szczęśliwa dusza. w którym ona przebywa ćwicząc się i zdobywając każdy stopień miłości Bożej. stawiając ją nad wieloma. czyli przez siedem stopni miłości. widząc. Szóste: pożądanie tych objawień otwiera drogę szatanowi. lecz tym sposobem mnożyć się będą te od złego ducha. Mówi bowiem Apostoł. gdyż szatan już je zbyt usidlił. a szatan wprowadza i pomnaża swoje. które umie on bardzo naśladować i przedstawić je duszy jako dobre. a odrzucając dobre. Przeto pożytecznie jest zamykać się i bronić przed nimi wszystkimi. 21). Za łaską Bożą będziemy jeszcze mówili o tym przedmiocie w trzeciej księdze. da miejsce zjawom diabelskim i taką moc szatanowi. Jeśli jednak dusza potykać się będzie wiernie i na każdym z nich zwycięży. aż Oblubieniec wprowadzi ją do winnej piwnicy (Pnp 2. uciętych jej łbów siedmioro. by mógł duszę oszukiwać innymi widziadłami. które do tego stopnia się czuły bezpieczne przyjmując te rzeczy.

by rzucić więcej światła na różne zagadnienia. a i wtedy niechętnie. Zatrzymałem się dłużej na tych pojęciach zewnętrznych. podpadających pod zmysły zewnętrzne. Jeśli człowiek duchowy pragnie odciąć pierwszą i drugą głowę tej bestii. ale i trzecią głowę . gdy dusza pragnie objawień i jest skłonna do nich. W takiej bowiem duszy. Był to przedmiot tak ważny. Wówczas podnosi ona przeciw nim i wskrzesza wszystkie swoje głowy aż do pierwszej. wchodząc w ten sposób do pierwszego mieszkania miłości i do drugiego mieszkania żywej wiary. używając przeciw każdemu odpowiednich broni i machin wojennych. Wskazuje. ma bowiem wówczas wiele sposobności. co powiedziałem. trzeba się wyrzec rzeczy zmysłowych i świata. Tym sposobem pójdziemy od mniejszego do większego. w którym dusza łączy się z . że aby odciąć jej pierwszą głowę. nawet nie wie. 12. Cierpi ona również rozmaite pokusy i dochodzi do różnych niedorzeczności. widzeń zmysłowych. co odcięli bestii nie tylko pierwszą. Szatan cieszy się bardzo. o których mówiliśmy. nie pragnąc zajmować się tym. należy najpierw dla porządku omówić pojmowania naturalne tychże zmysłów wewnętrznych. Jakże to bolesne. tj. d la której Pan nie chciał. Zrozumiałe jest. bo nie są w żadnej proporcji do Boga. 1. umniejszać wiarę. że wielu stając do walki z bestią. jak tylko zdoła.221) mówiliśmy.oznaczającą oderwanie się od doznawań w zmysłach zewnętrznych i postąpienie ze stanu medytacji wyżej . gorszych od siebie (Łk l. co wnika przez zmysły. które sposobem nadprzyrodzonym zwykły się udzielać zmysłom wewnętrznym. Zanim zaczniemy mówić o widzeniach wyobrażeniowych. jeśli dusza nie odrywa się od nich. musi zaprzeć się wszystkich wrażeń i rozkoszy doczesnych. od zewnętrznych rzeczy do wewnętrznych. chyba bardzo rzadko. że starczy tego. Objaśnia je i dowodzi. Tomasz (13). aż dojdziemy do najgłębszego skupienia. i w powtórnym upadku stają się późniejsze ich rzeczy gorsze niźli pierwsze. 13. by Go dotknęła Magdalena i św. To właśnie była jedna z przyczyn. jak już (s. że nie mogą one być właściwym środkiem do zjednoczenia z Bogiem. o których zaraz będziemy mówili. nie odcinają drugiej. a co bardzo osłabia wiarę. Uważam. drugą. jakie szkody przynoszą. Zdaje mi się. 26). Rozdział 12 Mówi o naturalnych pojmowaniach wyobrażeniowych. 11. A jeśli niektórzy odetną jej tę pierwszą głowę. że te widzenia i wrażenia zmysłowe nie mogą być środkiem do zjednoczenia. bo diabeł bierze ze sobą siedmiu innych duchów. wielka jest nieczułość odnośnie do wiary. że wiele by o nim było jeszcze do powiedzenia.każdym z owych stopni miłości. by ją łudzić i. jakimi są wyobraźnia i fantazja.w chwili wejścia w krąg czysto duchowy zwycięża ta duchowa bestia. Jeszcze smutniejsze jest to. że niektórych. że mieści się to wszystko w następującym twierdzeniu: podobnych wrażeń nie wolno nigdy dopuszczać.

Zatem to wszystko. figur i obrazów. Władze te musimy również uwolnić od wszystkich form i pojęć wyobrażeniowych. W rozdziale poprzednim mówiliśmy o tym wyczerpująco. które tu szczegółowo omawiamy. W podobny sposób można sobie przedstawić różne rzeczy boskie czy ludzkie.Bogiem. Trzeba wiedzieć. przy słupie kaźni lub w innej tajemnicy Jego Męki. by być bezpośrednim czynnikiem zjednoczenia z Bogiem. na jedno wychodzi mówić o jednym czy o drugim. przedstawienie sobie Chrystusa na krzyżu. co było treścią pierwszej księgi. to jest wyobraźnia i fantazja. nadprzyrodzone. przedstawiają się zmysłom biernie. Są to kształty. co zmysły mogą pojąć i ukształtować. by dusza doszła do zjednoczenia z Bogiem. a w związku z tym o naturalnych siłach pożądań. Jeśli się będziemy posługiwali jednym czy drugim wyrażeniem. czyli bez ich działania. jakie już poprzednio określiliśmy. to w tym znaczeniu. rozważanie i przedstawienie sobie chwały niebieskiej jako najjaśniejszego światła itd. kształtów i figur utworzonych przez wspomniane zmysły. podobnie jak i rzeczy materialne. że niemożliwe jest. Drugie są naturalne. Zmysły te służą sobie wzajemnie w sposób uporządkowany: jeden działa posługując się wyobrażeniami. które przez obrazy czy formy cielesne przedstawiają się zmysłom. będące przedmiotem pięciu zmysłów zewnętrznych. że zmysły. Wyobrażenia te bowiem nie mogą służyć jako właściwy i najbliższy środek do zjednoczenia. jakie mogą przyjmować drogą naturalną. Nazywamy je widzeniami wyobrażeniowymi nadprzyrodzonymi i o nich będziemy później mówili. drugi przez fantazję tworzy obrazy (14). W tej drugiej księdze na pierwszy plan wysuwają się wewnętrzne zmysły dala. które zmysł swoją zdolnością aktywną może w sobie wytworzyć pod postacią form. Udowodnimy również. . 2. musi uwolnić się od tych wszystkich wyobrażeń i pozostawić w mrokach zmysł wyobraźni. Wyobrażenia te bowiem nie mają żadnej zdatności do tego. wyobrażenie sobie Boga w wielkim majestacie. Wyobrażenia te są dwojakiego rodzaju. to dwa organiczne zmysły wewnętrzne: wyobraźnia i fantazja. dopóki nie przestanie się nimi posługiwać. Pierwsze. Taki właśnie porządek zachowaliśmy dotąd. w której była mowa o nocy zmysłów. Mówiliśmy bowiem o ogoło ceniu zmysłów zewnętrznych z wrażeń naturalnych. mogące być przedmiotem wyobraźni. które jest działaniem dyskursywnym z pomocą form. które jest potrzebne do wprowadzenia duszy w noc ducha. jak np. Są to rozmyślania takie. Zadaniem tych dwu władz jest pomagać w rozmyślaniu.222) 3. (s. Jeśli jednak dusza chce dojść do zjednoczenia z Bogiem. Odnośnie do naszego zagadnienia. siedzącego na tronie. określamy mianem: wyobrażenia lub wytwory fantazji. W dalszym ciągu wskazywaliśmy na ogołocenie tychże zmysłów z wrażeń zewnętrznych nadprzyrodzonych (jakie się udzielają zmysłom zewnętrznym).

sądząc. aut lapidi sculpturae artis. chociaż w wyobraźni było ich mnóstwo i w najpiękniejszym układzie. (s. do której tylko prowadzą. np. raczej nawet zwiększa się i wzrasta oschłość. wewnętrznych i niewidzialnych. Gdyby więc ktoś nie wchodził po tych stopniach aż do ostatniego. bardziej delikatnym. do komnaty odpocznienia duchowego. Poszczególne stopnie schodów nie mają nic wspólnego z komnatą. gdyż nigdy nie doszłyby do prawdziwego celu. do którego prowadzą. to zaś jest bardziej duchowe. wewnętrznym. czynią wszystko. musi przejść wszystkie stopnie rozważań. formy i sposoby rozmyślania są konieczne dla początkujących. Służą one wtedy jako środek dalszy do zjednoczenia z Bogim. “Nie powinniśmy sądzić. gdy nie umieją i nie odważą się wyrzec tych dotykalnych sposobów. który nie polega na pracy wyobraźni. że Bóstwo jest podobne do wyrzeźbionego sztuką i myślą ludzką złota czy srebra. stawiają opór.224) bardziej duchowych. t|. iść przez rozmyślania i rozważania kształtów. 29). Mylą się również. oddalają się bardzo znacznie od Niego. Ponieważ więc wszystkie rzeczy stworzone nie są w żadnej proporcji z bytem Bożym. utrudzenie i zaniepokojenie duszy. np. do opuszczenia już upodobań i smaku w medytacji dyskursywnej. że coś z tego będzie podobne do Boga. którzy wyobrażają sobie Boga pod postacią jakiejś rzeczy. bo uważając. blasku lub innego kształtu. Bo chociaż wyobraźnia przedstawia pałace z drogich kamieni i złote góry. Dlatego bardzo się mylą te osoby duchowe. że wyobraźnia nie może tworzyć ni wyobrażać sobie innych rzeczy poza tymi.. owszem.223) może ona co najwyżej obmyślać podobieństwa rzeczy widzialnych. Takie rozważania. et cogitationis hominis. Paweł w Dziejach Apostolskich: N on debemus aestimare auro vel argento. 5. nie ma już upodobania w owym tak zmysłowym pokarmie. Jeśli więc dusza chce dojść w tym życiu do zjednoczenia. ani do tego. gdy je Bóg zaprasza do dóbr (s. mniej zmysłowym. nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem. Wiele się trudzą. wielkiego ognia. stosowne dla początkujących. chcą. jak to później objaśnimy. Wyraża to św. I zwykle tę drogę muszą przebyć dusze. które po okresie wznoszenia się ku Bogu przez obrazy. słyszanych i odczutych. 6. którego już bezwarunkowo dawnym sposobem osiągnąć nie mogą. pozostawiając je następnie za sobą jako nie mające żadnego podobieństwa z celem. w rzeczywistości jednak wszystko to mniej jest warte niż najmniejszy okruch złota czy perły. a mało lub z gola żadnego nie znajdują smaku. . Można to uzasadnić tym. Podobieństwa te jednak nie mają nawet takiej wartości. im bardziej starają się o ten pierwotny smak.4. nie dostałby się nigdy do tego cichego pokoju. co człowiek może stworzyć wyobraźnią. coś zobaczyła. jaką mają obrazy nabyte przez wspomniane zmysły. a tylko w innym. form i pojęć. ale na odpocznieniu duszy i na pozostawaniu w ukojeniu i spoczynku. gdyż widziała drogie kamienie i złoto. z Bogiem. czy kamienia” (17. słyszała itd. Jest to jednak stan przejściowy i nie mogą zawsze w nim trwać. zanim przyjdą do celu. który jest inny. Dusza bowiem. jak przedtem. kształty i rozmyślanie. Stąd ci. jak te dalsze środki i nie ma z nim nic wspólnego. lub gdyby stanął tylko na jednym z nich. że nie ma innej drogi. których za pomocą zewnętrznych zmysłów doświadczyła. odpocznienia i najwyższego dobra. do których się przyzwyczaiły. jakeśmy rzekli. aby je zatrzymać. by się pomnażali w miłości i wzmacniali duszę przez zmysły. zatem wszystko co sobie można wyobrazić na ich podobieństwo. Divinum esse simile.

jak konieczną jest rzeczą dla tych. które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy. Pragną. co już zrobione. który z wielkim trudem przyszedł na miejsce odpocznienia i doznaje przykrości. Ponieważ zaś te dusze nie rozumieją jeszcze tajemnicy owej nowości. Jeżeli zaś czasem działają. a przejść do stanu kontemplacji. którego już dawnym sposobem nie otrzymają. Jakże to jest smutne widzieć wielu. do którego już przybyła. którzy pragną postępować naprzód. ponieważ oddaje się raczej jednemu ogólnemu i czystemu aktowi. Jest ona w takim położeniu jak podróżny. nie dbając o wyobraźnię i jej działanie. któż i kiedy mógłby się cieszyć osiągnięciem celu? 7. cośmy powiedzieli. Możemy o nich powiedzieć. Na teraz wystarczy tego. w którym już wypoczywa dzięki środkom. tym gorzej się czują. nie byłoby końca biegu. gdy mu każą zawracać. aby mógł z nich poznać okoliczność i czas. . co do niego prowadzą. Nie dzieje się to be z wielkiej niechęci i oporu duszy. by znów opuściła ten cel drogi. to nie z wysiłkiem i za pomocą wytężonego rozważania. że są opieszałe i bezczynne. bo im więcej się upierają przy tamtym sposobie postępowania. W rezultacie napełniają się oschłością i uznojeniem. Gdyby wszystko było środkiem. która chciałaby zostać (jako na właściwym sobie miejscu) w tym pokoju. bo tym bardziej pozbawiają duszę pokoju duchowego. Aby poznać kiedy i w jakim czasie ma to nastąpić. by zrozumieć. chcąc wycisnąć trochę soku. tym bardziej ustaje działanie jej władz w poszczególnych aktach.Im bardziej bowiem dusza staje się duchowa. gdyż tego wymaga ich postęp. by znów zawróciła i szła tak wciąż bez celu. a porzucić już drogę rozmyślania i działania wyobraźni. umieć oderwać się od tych wszystkich sposobów i działań wyobraźni w odpowiedniej chwili i okolicznościach. w owym spokoju. a oni ją niepokoją i wyciągają do rzeczy bardziej zewnętrznych. tj. kiedy powinien opuścić rozmyślanie i rozumowanie. Stąd nie mogą się uspokoić oraz starają się rozważać i rozmyślać. W ten sposób opuszcza się większe dla mniejszego. dzięki rozważaniom. lecz biernie odbierają to. Rozdział 13 Podaje znaki. 9. by mógł poznać. gdzie napełnia się pokojem i odpocznieniem Bożym . Człowiek duchowy powinien umieć je w sobie zauważyć. Gdyby bowiem wszystko było biegiem. Objaśnimy to jeszcze później. co Bóg działa w nich. podobnie jak ustają i zatrzymują się nogi po ukończeniu drogi. Takim duszom trzeba zalecić. tym mniej zyskują. których dusza pragnie pozostać w tym spokoju i odpocznieniu wewnętrznego ukojenia. więcej poruszane przez Boga niż przez zdolności samej duszy. Wówczas więc przestają działać jej władze. wyobraźnia wmawia w nie. zaczyna na nowo drogę już przebytą i robi się to. które ją wiodły do tego kresu. podamy w następnym rozdziale pewne znaki rozpoznawcze. 8. by uczyły się trwać w Bogu z uwagą i skupieniem miłosnym. w którym może swobodnie stosować wspomniany sposób (15). lecz ze słodyczą miłości. że im więcej się trudzą. którego jeszcze nie pojmuje. bo (jak mówiliśmy) tu władze odpoczywają i nie działają czynnie.

żeby wyobraźnia nie mogła zwracać się tu i tam (bo nawet w czasie wielkiego skupienia zwykła się ona błąkać). przy . doczesnych i przyrodzonych. Będzie o tym mowa przy trzecim znaku. aby się wstecz nie cofnąć. Chociaż dla postępujących pojmowania tych władz nie (s. w jakim czasie i okolicznościach powinien człowiek duchowy porzucić pracę rozmyślania dyskursywnego. to tym większą odczuwa człowiek chęć i skłonność do zajęcia swych władz rzeczami innymi i dla nich to opuszcza rzeczy Boże. Są również drogą wiodącą przez ogołocenie zmysłu z wszelkich form i wyobrażeń niskich. które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy. Nie ma w tym również upodobania. w wewnętrznym pokoju. 2. wypada w tym rozdziale wyjaśnić. lecz raczej znajduje oschłość w tym. Te trzy znaki musi widzieć w sobie człowiek duchowy równocześnie. odprawianego poprzez wspomniane wyobrażenia. Wprowadzają one i przyzwyczajają ducha za pomocą zmysłów do tego. ale z powodu roztargnienia i niedostatecznej pilności. kiedy duch tego żąda. Dlatego człowiek duchowy musi w sobie zaobserwować i znak drugi. 6. 4. w których dusza jego doznaje pokoju i ukojenia. lecz że dusza nie podoba sobie w umyślnym zajmowaniu się innymi rzeczami. tak zewnętrznymi jak wewnętrznymi. najpewniejszy znak jest wtedy. to jednak dla początkujących służą jako środek dalszy. co jest duchowe. by mógł śmiało i bezpiecznie opuścić stan rozmyślania i zmysłów. Drugim znakiem jest stan. że nie ma żadnej chęci do zajmowania myśli innymi. a wejść w stan kontemplacji i ducha. co pierwej zasilało zmysł i potęgowało upodobanie. Jeśli jednak znajduje smak i może rozważać. Dusza trwa przy Bogu jedynie za pomocą uwagi i ogólnego miłosnego poznania a bez zastanawiania się nad czymkolwiek. formy i kształty. Trzeci. Aby ta nauka nie pozostała zawiła. Trzeba się z nich uwolnić w czasie właściwym.l. nie powinien opuszczać rozważania. tzn. obcymi rzeczami. Nie można jednak opuszczać wspomnianych rozmyślań wyobrażeniowych przedwcześnie. że rzeczywiście nie można już posługiwać się wyobraźnią i rozmyślać o rzeczach Bożych. W tym celu podamy tutaj pewne znaki. 5. umysłu i woli (przynajmniej w sensie sprawności dyskursywnych. ani za późno. Nie wolno ich bowiem opuścić ani za wcześnie.226) służą jako najbliższy środek do celu. w którym człowiek nie może już rozmyślać ani posługiwać się wyobraźnią. oznaczających przechodzenie z jednego punktu do drugiego). 3. ukojeniu i odpocznieniu. bez szczegółowych rozważań oraz bez aktów i ćwiczeń władz: pamięci. ponieważ może się zdarzyć. Nie wystarczy również widzieć w sobie znak pierwszy i drugi. jak to było poprzednio. jeśli się nie widzi równocześnie trzeciego. aby w drodze do Boga nie przeszkadzały. jak dawniej. w którym dusza nie ma żadnej chęci do zajmowania wyobraźni ani zmysłów innymi rzeczami szczegółowymi. Nie mówię. by mógł poznać. Jeśli bowiem niemożność zasilenia wyobraźni i zmysłów rzeczami Bożymi pochodzi z roztargnienia i oziębłości. Pierwszym znakiem jest stan. lecz wtedy. z wyjątkiem tych chwil. gdy dusza podoba sobie jedynie w trwaniu przy Bogu z miłosną uwagą. czy w danym czasie ma je opuścić lub nie. Jeśli bowiem nie można rozmyślać o rzeczach Bożych. Nie wystarczy zaś pierwszy znak bez drugiego.

to karmi i wzmacnia. 1. gdy dusza przyjmuje nowe jakieś dobro duchowe . Wprawdzie początkowo trudno zauważyć w tej fazie owo miłosne poznanie. Sprawiają. a pragnie się tylko trwania w tym miłym odrętwieniu. aby mógł wstąpić na drogę ducha. 7. nie może w niej znaleźć uspokojenia i stara się o wrażenia bardziej zmysłowe. a ona odbierając je nie znajdowała w jego źródle pomocy i smaku. może to pochodzić z melancholii lub innego chorobliwego usposobienia. gdyby dobro duchowe przynosiło jej pożytek. które właściwie zamykają się w jednym.“Czy można jeść rzecz mdłą. Objawem tego jest niemożność rozmyślania i rozważania tak jak dawniej i nie znajdowanie w nim tego smaku i upodobania. quod non est sale conditum? . nie zdaje sobie z niego sprawy i nie raduje się nim. Wtedy 8 dopiero dusza znajdzie w tym większe upodobanie niż we wszystkim innym. jak to już powiedzieliśmy. świadomość i uwaga miłosna duszy. Dwa są tego powody. tj. (s. będącym całkowicie zmysłowym. pełen miłości pokój rozlewał się w większej mierze. trwającej w pokoju. odpocznienie. i prawie nieodczuwalne. Tym bardziej. która jest czysto duchowa. Pierwszy. W miarę jednak jak dusza przyzwyczai się nim zadowalać. który jej tego dobra udziela i przynosi jej pożytek. Filozofowie bowiem mówią: quod sapit. Poznamy wtedy. Zazwyczaj bowiem za każdym razem. która nie jest . Przeciw temu potrzebny jest znak trzeci. będzie w niej wzrastać w sposób | coraz bardziej odczuwalny ogólne. że człowiek duchowy. w tym środku. że dusza wyczerpała już niejako wszelkie dobro duchowe.równoczesnym braku chęci do myślenia o rzeczach światowych.228) Rozdział 14 Uzasadnia potrzebę tych trzech znaków i wskazuje na ich nieodzowność. że się o niczym nie myśli i nawet nie odczuwa się chęci myślenia o czymkolwiek. trzeba wiedzieć. gdy nie ma w nich upodobania i nie może już rozmyślać. Takie stany zwykły powodować w zmysłach pewną bezczynność i odrętwienie. Aby lepiej objaśnić te zagadnienia. które mogła znaleźć w rzeczach Bożych przez rozmyślanie i rozważanie. mającego swe źródło w mózgu czy sercu. Ono bowiem daje jej pokój. podamy przyczyny i uzasadnienie tego w następnym rozdziale. gdy nie doszła jeszcze do radowania się duchem. musi opuścić drogę wyobraźni i rozmyślań dyskursywnych wtedy. by dusza mogla postępować naprzód. Dlatego powiada Job: Numquid poterit comedi insulsum. że dusza przyzwyczajona do ćwiczenia się w innego rodzaju rozmyślaniu. Dzieje się to dla dwóch powodów: po pierwsze.przyjmuje je smakując. że nie rozumie jej. Co do pierwszego z wymienionych znaków. co smakuje. tj. kontemplacji. nie zauważa ani odczuwa tej niezmysłowej nowości. Byłoby bowiem swego rodzaju cudem. jaki znajdowała wtedy. smak i rozkosz bez żadnego uznojenia. nutrit. I chociażby ten wewnętrzny. jak konieczne są te trzy znaki na drodze duchowej (16). miłosne poznanie Boga. przynajmniej duchowo. ponieważ z początku to miłosne poznanie zwykło być bardzo subtelne i nieznaczne. 8. po drugie dlatego.

a przez którą muszą przejść. rozmyślań swoich obrazów i nie znajdują jej oczywiście. jak ten co ma wodę blisko.osolona?” (6. gdy ssie już mleko z pełnej piersi. idąc za nim. wchodzi w akt poznania ciemnego. sądząc. oraz własną zręcznością mleko z niej wydobywać. chociaż nie tak. co niemowlęciu. myśląc. rozdzielonego i szczegółowego. tym głębiej wchodzą w noc ducha. jaki tu duch odczuwa. bez uznojenia. a nie jak przedtem. że zbłądzili i tracą czas . aby ponad wszelką wiedzę zjednoczyć się z Bogiem. że dusza w tym okresie ma już ducha rozmyślania w jego istocie i stanie habitualnym. że w tym okresie dusza z konieczności nie może mieć (s. Sądzą bowiem. że idą wstecz i gubią się. 3. teraz już (jak powiedzieliśmy) przez używanie staje się w niej sprawnością i substancją jednego ogólnego. a to oznacza pomnażanie się w duchu. Trwożą się sami w sobie. Co do drugiego znaku to niewiele jest do zauważenia. I wtedy ani się radują istotą rzeczy. gdy już zakosztował owocu. tak wiele aktów tych miłosnych poznań. A gubią się rzeczywiście. zaledwie zabierze się do modlitwy. czuje ona wtedy wielkie uznojenie i zniechęcenie.230) upodobania w innych wyobrażeniach. ponieważ jest już odrzucona.zaczynają szukać łupiny. jako że i w bardziej odpowiednich. że stają się one w niej sprawnością. Im mniej zaś rozumieją. wydzierają ją i każą na nowo jej szukać. co dusza przedtem nabywała z trudem w poszczególnych poznaniach. miłość i słodycz (17). i brak pokarmu. tj. miłosnego i uciszonego. W wielu duszach Pan Bóg dokonuje tego czasem bez pośrednictwa tych aktów (a przynajmniej przed wypełnieniem ich liczby). gdy tylko dusza stawi się przed Bogiem. któremu. a to dla wyżej . jakich dusza w poszczególnych wypadkach doświadczała. Wówczas to. a w którym niczego jasno nie pojmują. ani jeść nie może owocu trzymanego w rękach. któremu po obraniu łupiny. Każdorazowe zaś nabywanie go przez rozmyślanie stanowi dla duszy pewien akt. 5. Stąd. wchodzi w użycie tak ciągłe. Oto przyczyna niemożności rozważania i rozmyślania: brak smaku. Bożych nie smakuje. Drugim znakiem jest to. 2. pije w słodkości. miłosnego poznania. że całe zadanie polega na rozmyślaniu i rozważaniu szczegółów za pomocą obrazów i form stanowiących niejako łupinę ducha. Natychmiast bowiem. w jakim pragnie zostawać ich dusza. a już. nie będąc zmuszona dobywać jej przez studzienne rury dawnych rozmyślań. kształtów i postaci. Celem bowiem rozmyślania o rzeczach Bożych jest nabycie pewnego stopnia poznania i miłości Boga. w którym pije mądrość. od razu wprowadzając je w kontemplację. Zdarza się jej wtedy to. albo człowiekowi. Staje się podobny temu. który im się udziela. a ponieważ nie znajdują ich w tym miłosnym i substancjalnym ukojeniu. Gubią się bowiem dla własnych zmysłów i początkowego odczuwania. Jest bowiem jasne. 6). Dlatego jeśli duszę zostającą w tym spoczynku zmusza się znów do trudu rozmyślań nad szczegółowymi poznaniami. jak sądzą. kto zagarniętą zdobycz opuszcza dla tej. której nie posiada. tj. Wielu zaczynających wchodzić w ten stan tak postępuje. które są ze świata. omawianą w tej księdze. 4. A jak wiele aktów wykonywanych w odniesieniu do jakiegokolwiek przedmiotu wytwarza w duszy sprawność. Wtedy ani łupiny nie znajduje. każą przestać jeść i znów obierać z łupiny obranej. ani nie odzyskują rozmyślania.

co właśnie stanowi kontemplację i poznanie.gdy one już nie działają. doskonalsze. nie byłaby zajęta niczym. czystsze prostsze i doskonalsze. jako że nie posiada ona już swej dawnej zmysłowości. szukać i dochodzić do poznania przedmiotów. Będzie to na właściwym miejscu po omówieniu wszelkich szczegółowych pojęć umysłu. gdy jest ono w niej jaśniejsze. a nie mając jeszcze kontemplacji. że to ogólne poznanie. mimo że ono jest jej udziałem. w którym są czynne jej duchowe władze: pamięć. przez które za pomocą władz zmysłowych rozważa. gdyż już wpierw o nim wspomniałem i temat ten poruszymy jeszcze wtedy. Najczęściej zdarza się to wtedy. jak to już wyżej zostało zaznaczone. zanim się zrezygnuje z drogi rozmyślania. byłaby próżnująca w obydwóch rodzajach władz. Za pomocą władz zmysłowych może rozważać. gdy mówić będziemy o tym ogólnym i ciemnym poznaniu. . Na teraz podamy jedno tylko uzasadnienie. Gdyby dusza nie była zajęta w rozmyślaniu działaniem władz zmysłowych lub przyjmowaniem tego. że dusza. w jakich rozum i zmysły miały zdolność i zwyczaj ćwiczyć się. a to z braku przedmiotów. co otrzymuje we władzach duchowych. że jest zajęta? Trzeba to wszystko mieć na uwadze. która martwi się tym. jak tylko drogą tych dwóch rodzajów władz: zmysłowych i duchowych. 8. jak konieczne jest dla duszy owo wejrzenie lub ogólne i miłosne poznanie Boga wówczas. Bo na jakiej podstawie można by powiedzieć. by można opuścić rozmyślanie. wyobraźnia porusza się i zmienia jak to jest jej właściwe. Dusza bowiem nie może działać ani odbierać skutków działania inaczej. Trzeci znak jest potrzebny i konieczny. Objawia się on przez poznanie Boga.byłaby pozbawiona wszelkiego ćwiczenia odnośnie do Boga. by trzeba tu było o nim mówić. o którym mówimy. Pomiędzy jednymi a drugimi władzami duszy zachodzi taka różnica w działaniu. jaka istnieje między samym działaniem a radowaniem się z dokonanego dzieła. Nie sądzę. pomiędzy przyjmowaniem a używaniem tego. W tym skupieniu. o którym mówimy. co się otrzymało. między uznojeniem w podróży a odpoczynkiem i ukojeniem u celu drogi. za pomocą zaś władz duchowych może radować się z wiadomości przez te władze otrzymanych . Dusza wówczas nie odczuwa tego. zjednoczone już w tym poznaniu dokonanym i przyjętym przez nie . pomiędzy przygotowaniem uczty a spożywaniem już przygotowanej i rozkoszowaniem się bez jakiegokolwiek wysiłku. 6. czyli ogólną miłosną uwagę Nań skierowaną. gdy przenika duszę czystszą i bardziej oddaloną od innych pojęć i wiadomości szczegółowych. Bez tego poznania i obecności Bożej dusza przestałaby działać i nie posiadałaby niczego. Dzieje się to wbrew upodobaniu i woli duszy. umysł i wola. czyli tego ogólnego poznania. gdy musi opuścić drogę rozmyślania. bardziej duchowe i wewnętrzne. przy pomocy którego jasno się zrozumie. Opuszczając bowiem rozmyślanie. nie spostrzega go ani odczuwa. a także i wtedy. zwłaszcza gdy jest czystsze i prostsze. którymi by mogła zająć umysł lub zmysły. iż wyobraźnia narusza słodycz jej pokoju i rozkoszy. 7.wymienionych przyczyn. Wypada jednakże tu zaznaczyć. jest często tak subtelne i delikatne.

gdzie się znajduje. wówczas stałby się zupełnie niedostrzegalny dla oczu. widoczniej szy i jaśniejszy dla wzroku. Stąd modlitwa takiej duszy. Jest krótka. gdyż światło nie jest właściwym przedmiotem dla wzroku. Brakłoby bowiem w nim tego. (s. Ogólne poznanie i światło nadprzyrodzone. mniej jasny. nie napotkawszy jakiejś rzeczy materialnej. czy odziane w jakoweś formy uchwytne dla rozumu. co jest widzialne.I to jest przyczyną. a wyszedł przez drugie. Gdyby więc promień wpadł przez jedno okno. 9. mimo że trwa długo. jest mniej odczuwalne i wydaje mu się ono bardziej ciemne. gdy będąc pełnym widzialnych przedmiotów. przez który oko dostrzega to. że im więcej w nim pyłu i prochu. tym jest wyraźniej szy. co jest widzialne. Na takich kształtach bowiem rozum lub zmysły mogą się zatrzymać. zauważymy. dla której to poznanie w miarę. I nieraz wiele godzin mija w tym zapomnieniu. lub zgoła niczym. czyste i jasne. Poznanie to bowiem. Można to jaśniej zrozumieć przez porównanie. Zapomnienie to ma swą przyczynę w czystości i prostocie tego poznania. wtedy nie czuje ona ani ciemności. Gdyby więc promień stał się całkowicie czysty i wolny od wszelkich pyłów i prochów. Dusza zostaje wtedy jakby pogrzebana w wielkim zapomnieniu. bo dusza ta jest zjednoczona w poznaniu niebiańskim. I gdy zabraknie przedmiotów widzialnych. im mniej jest czyste i proste w umyśle. że ten go nie spostrzega ani nie zauważa. i tak jest wolne i dalekie od wszelkich form będących właściwym przedmiotem dla rozumu. w których odbija się promień czy światło. 11. Dusza jest bowiem zjednoczona w czystym poznaniu. nie pojmuje nic z tego. tj. niezależnie od czasu. A nawet (gdy to poznanie jest czyst sze) powoduje w rozumie ciemności. zabarwione. Przeciwnie. Oddala go bowiem od zwykłego blasku. co widziała z rzeczy naturalnych czy nadprzyrodzonych. jak staje się czystsze. bo wolna od granic czasu. niepodobna go ujrzeć.232) 10. przez które dusza działa w czasie. Przenika niebiosa. i tak stawia ją w zapomnieniu i jakby poza czasem. przedmiotów podpadających pod zmyst wzroku. staje się najmniej widoczny. doskonalsze i prostsze dla rozumu. przejrzysty i doskonały. Jeśli patrzymy na promień słońca. tym jaśniejsze i zrozumialsze mu się wydaje przez to. i wtedy odczuwa i spostrzega ciemność. oraz pamięciowych. gdy wróci do siebie. a gdy jest najczystszy. bo ani nie wie. ani co i kiedy w niej się działo. że jest okryte. który jest wzrokiem duszy. ani nie widzi światła. nie można by go było zobaczyć. Oko nie znalazłoby oparcia. zdaje się niesłychanie krótka. czas ten wydaje się jedną chwilą. A przecież jest on wówczas mniej czysty. A przecież właśnie wtedy promień sam w sobie byłby czystszy i jaśniejszy niż wówczas. a duszy. form i wyobrażeń. O tej krótkiej modlitwie mówi się. o jakim mówimy. bo pełen prochu i pyłu. wydaje się bardziej jasny. gdy to światło boskie nie przenika duszy tak silnie. Tak samo ma się rzecz ze światłem duchowym w rozumie. 21). który wpada przez okno. jeno środkiem. Natomiast. Im zaś jest czystszy i wolniejszy od niego. przenika go tak prosto i jasno. choćby najmniejszych. owłada duszą czyniąc ją również czystą i jasną odnośnie do tych wszelkich wyobrażeń i form zmysłowych. tym mniej wyraźny staje się dla oka. że przenika niebiosa (Syr 35. Zapomnienie to opuszcza .

Chociaż bowiem zespół władz duszy pozostaje w zawieszeniu. 2). 12.“nie wiedziałam” (6. Objawiają się one przez podniesienie umysłu zapatrzonego w prawdy wieczne. Bo gdy równocześnie udziela się i woli. wyższe i jasne na podstawie tego. Mówi. moje serce jednak czuwa w sposób nadprzyrodzony. że jest wysoko podniesiony umysłem. poznaje mniej lub bardziej. Oczywiście. jakim sposobem. Ego dormio. “Ja śpię. co zdarza się rzadko. co kocha. w które weszła. nie wiedząc. poznanie takie niekoniecznie musi powodować owe zapomnienie. Z przytoczonego wyżej przykładu można zrozumieć.234) . że nie wiedziała. 11). by umysł był oderwany od wszelkiego poznania szczegółowego. Dowód ten jest potrzebny wtedy. zaprzestawszy działania. i aby wola nie miała chęci do zajmowania się żadnymi rzeczami. jak konieczną jest rzeczą. jakie w niej sprawił ten sen i zapomnienie. byleby wyżej opisane znaki były rzeczywiście jej udziałem.niemniej wierzy. że dusza nie wie dokładnie. o jakim przed chwilą wspomnieliśmy. (s. Niech to na razie wystarczy do zrozumienia. o którym mówimy. gdy Bóg odrywa duszę od działania wszystkich władz naturalnych i duchowych. Chociaż duszy zdaje się w tym zapomnieniu. jakie w niej sprawiło to boskie poznanie. Dlatego nazywa się ono ogólnym poznaniem miłosnym. że nie traci czasu. gdyż nie działa władzami ani zmysłami . kiedy ona zaczyna sobie zdawać sprawę ze skutków. oraz od pamięci o nich. co kocha. 8). W wypadku. “Na dachu” zaś oznacza. gdyż pozanie to nie zawsze owłada całą duszę. ażeby mogła opuścić drogę rozmyślania dyskursywnego a równocześnie być pewną. wówczas dusza. wywyższone do nadprzyrodzonego poznania. to znaczy: “Ocknąłem się i stałem się jak wróbel sam jeden na dachu”. że bardziej dotykalne i zrozumiałe wydaje się rozumowi. Innymi słowy: śpię wedle natury. 13. by to poznanie było udziałem duszy. skąd to przyszło. że to poznanie jest jej udziałem i że jest nim owładnięta. I gdy pełen jest pyłu. gdyż jak udziela się rozumowi w ciemności. form i kształtów. et cor meum vigilat. również w Pieśni nad pieśniami oblubienica odpowiadająca sama sobie na te wątpliwości mówi. że mimo pozorów bezczynności nie traci czasu. rozum jednak znajduje się w wyżej opisanym stanie. Wtedy mamy znak. Zachodzi to tylko wówczas. że nic nie czyni i niczym nie jest zajęta. tak doczesnego jak duchowego. że jest ono udziałem duszy. I to właśnie wyraża Dawid. że im wznioślejsze i wyższe jest światło Boże. lecz serce moje czuwa” (5.duszę. jak powiedzieliśmy. albowiem czuje w sobie smak miłości nie wie zaś ani nie odróżnia szczegółowo. wystarcza. jeśli chce.to znaczy oddalony i oderwany od wszelkich rzeczy. przez oderwanie się i oddalenie od wszelkich rzeczy. Dlatego. gdy przychodząc do siebie z takiego zapomnienia woła: Vigilavi et factus sum sicut passer solitaritus in tecto (Ps 101. Zgodne jest to bowiem z twierdzeniem Arystotelesa (18) i teologów. Wyraża to słowem: Nescivi . gdy to poznanie udziela się samemu tylko umysłowi i dusza tego nie zauważa. “Sam jeden” . jak to się dzieje prawie zawsze. poznaje tylko Boga. tym ciemniejsze staje się od naszego umysłu. tak też woli wlewa smak i miłość w sposób tak niewyjaśniony. że dusza nie powinna uważać tego światła za bardziej czyste. podobnie jak promień wydaje się jaśniejszy oczom. Podobnie w Pieśni nad pieśniami oblubienica mówi o skutkach. Zostaje tu dusza jakby nie rozumiejąca żadnych rzeczy.

gdyż to. Owszem. Uczynię to pokrótce w rozdziale następnym. o jakim mówiliśmy. że zaczynają się nim cieszyć. tylko otrzymując. że dusza wejdzie w tę miłosną i spokojną obecność nie używając swoich władz. l. przez to samo. ponieważ w początkach korzystania zeń ani stan kontemplacji nie jest tak doskonały i stały. co poczynają wchodzić w posiadanie owego poznania miłosnego i prostego. że przy wejściu w ogólne poznanie kontemplacyjne postępujący powinni jeszcze posługiwać się nieraz rozmyślaniem naturalnym i działaniem władz przyrodzonych. których zaczyna Bóg wprowadzać w owo nadprzyrodzone poznanie kontemplacyjne. Uczyniłoby to bowiem tę naukę ciemniejszą jeszcze niżeli jest. cośmy dotąd powiedzieli. bez możliwości rozmyślania i bez chęci do niego. odnośnie do aktów poszczególnych nic nie działając. Na to odpowiem. Przyznam się. że dusza nie jest jeszcze wypełniona odpocznieniem i poznaniem. powinni oni posługiwać się już to jednym. nie pozwala nam zbytnio się rozwodzić. już to drugim sposobem. by wejść w stan kontemplacji. W chwili wejścia w kontemplację ustaje działanie jej władz. gdyż to. gdyż sam z siebie jest niezwykły i niejasny. która dotyczy tego poznania. jakie sprawia w duszach kontemplatywnych. a dzieje się to zwykle u tych. natychmiast wchodzą w owo poznanie i pokój. wyjaśnić się powinno po kilkakrotnym. powinni koniecznie posługiwać się rozmyślaniem. nie można pozostawić bez odpowiedzi pewnej wątpliwości. Dopóki to nie nastąpi.14. że przez to dalsze rzeczy będą jaśniejsze. Odłóżmy to jednak na porę właściwą. rozważania i form naturalnych. Rozdział 15 Objaśnia. gdy przystępując do rozmyślania. Wiele by można mówić o tym boskim poznaniu. nie muszą już nigdy korzystać z drogi rozmyślania. że bynajmniej nie znaczy to. że czynię to często rozmyślnie. jak i w piśmie. tj. Nie dowierzając własnej umiejętności wyrażania swych myśli. czego nie można zrozumieć po jednym objaśnieniu. może się nasunąć wątpliwość. czy postępujący. musi sobie dopomóc rozmyślaniem spokojnie i umiarkowanie. skoro zechcą. Przedmiot ten rzadko się porusza tak w słowie. bo że jest ciemna to twierdzę na pewno. gdy na podstawie wyżej podanych znaków zobaczą. w ogóle nie mieli nigdy usiłować rozmyślać ani się o to starać. Odnośnie do tego. a to dlatego. kiedy indziej znowu. że dla dopełnienia tej części. cośmy mówili. w pewnym stopniu doskonałego. ani też nie są jeszcze tak dalecy od rozmyślania. Wtedy . Bywa tak. Utrudnia sprawę jeszcze mój niezręczny styl i niedostatek wiedzy. na początku. którzy już postąpili w życiu duchowym. iżby nie mogli niekiedy rozmyślać i rozważać jak przedtem przez znane sobie formy i sposoby. Spodziewam się. 2. To zaś zachodzi wtedy. Sądzę. aby natychmiast. stawić się mogli w jej akcie. ażeby ci. odnajdując tam pewne rzeczy nowe. nieraz pewnie rozwodzę się zbytecznie i przekraczam granice wystarczające w danym miejscu dla podawanej przeze mnie nauki. dopóki nie dojdą do trwałego posiadania wyżej wspomnianego poznania. o nim samym i o skutkach.

tylko trwa w miłosnej uwadze na Boga.236) kształtów i zasłon stworzeń. podobnie jak udziela się światło temu. To przyjmowanie światła. że nic nie działa. powinien nauczyć się trwać w miłosnej uwadze na Boga. natychmiast wlewa się w nią to. z całkowitym spokojem umysłu. ponieważ nic z tego nie jest podobne do owego pogodnego i czystego światła. ponieważ prawa natury wykluczają próżnię. 4. by dusza nie starała się wprowadzać w nie innej jasności. choć mu się zdaje. 11). co przyrodzone. któremu jakaś rzecz stanie przed oczyma. że ja jestem Bogiem. wlewającego się w duszę sposobem nadprzyrodzonym. czyli: Uwolnijcie się od wszystkich rzeczy. a wzrok na niej utknąwszy pozbawiony zostaje i światła. Bo kiedy w duszy rozmiłowanej zabraknie tego. gdy nie może rozmyślać. Człowiek duchowy. okrytym boską miłością. 5. by niepokojąc duszę nie wyrywał jej z zadowolenia i pokoju ku temu. choćby najbardziej duchowe. czy pojęć. którymi jest okryta. a ona nie czyni nic. jak to się dzieje w oświeceniach. że nic nie czyni.rzeczywiście to rozkoszne poznanie dokonuje się w duszy samo. Wtedy bowiem w krótkim czasie przeniknie mu duszę boskie odpocznienie wraz z przedziwnym i wzniosłym poznaniem Boga. że kiedy dusza doskonale się oczyści i opróżni z wszelkich form i obrazów dostrzegalnych. co nic nie czyni. sposobem tak naturalnym jak i nadprzyrodzonym. co przyjmuje z niechęcią i odrazą. lecz często z powodu (s. co Pan mówi przez Dawida: Vacate et videte. quoniam ego sum Deus\ “Uspokójcie się i obaczcie. tak wewnętrznie jak i zewnętrznie. Wtedy bowiem spełnia to. nie pragnąc nic widzieć ani odczuwać. niech zważy. Wynika stąd jasno. a zobaczycie. żem ja jest Bogiem” (Ps 45. to tylko jest konieczne. Światła tego duszy nie braknie nigdy. staje w tym świetle czystym i prostym. płynącej z innych bardziej wyraźnych świateł czy form. objawieniach czy natchnieniach Bożych. żeby nie poznawała. lecz że nie poznaje własnym wysiłkiem. co boskie. W tym stanie Bóg udziela się duszy biernie. że nic nie czyni. światło to nie może w nią przemknąć. wyobrażeń i rozmyślań. którą jest Syn Boży. jeno m a oczy otwarte. przesłaniając je jakby chmurami. Kto by się zaś obawiał. Aby otrzymać to światło Boże prościej i obficiej. przeobrażając się w nie w stanie doskonałości. 3. jest poznaniem biernym. co się jej udziela. Przyjmuje bowiem tylko to. to nie dlatego. że wiele czyni uspokajając duszę i utrzymując ją w odpocznieniu bez jakiegokolwiek działania i pożądania. i widoku w dal. I jeżeli mówimy o duszy. Niech unika niepotrzebnych już form. prostemu i ogólnemu światłu ducha. natychmiast prosta już i czysta przeobraża się w prostą i czystą Mądrość. Rozdział 16 . czy wreszcie rodzajów jakiegoś rozważania dyskursywnego. Byłoby to podobnie jak z człowiekiem. Gdy jednak dusza przez ogołocenie i ubóstwo ducha odrzuci zupełnie te przeszkody i zasłony. Gdyby więc dusza chciała w takim stanie poznawać i rozważać poszczególne rzeczy. przeszkadzałaby temu subtelnemu.

pojawiających się w fantazji sposób nadprzyrodzony. 1. Po omówieniu wrażeń. Jest o tym mowa w trzeciej Księdze Królewskiej. że nie mogą one służyć duszy za najbliższy środek zjednoczenia z Bogiem. Izajasz prorok ujrzał Boga w chwale pod postacią obłoku. Oprócz tego działania wyobraźnia może stwarzać i przedstawiać jeszcze inne rzeczy na podobieństwo tych. I rzeczywiście. Fantazja bowiem i pamięć są dla umysłu jakby archiwum i schowkiem.Mówi o pojmowaniach wyobrażeniowych. formy i postacie. Jest więc pewne. i serafinów. Szatan również usiłuje swoimi. 1-2). przechowują się tam i odbijają jakby w zwierciadle. pozornie dobrymi wizjami uwieść duszę. 19) i inni w wielu miejscach Pisma świętego. zwane widzeniami wyobrażeniowymi. Bóg i szatan przedstawić może te same obrazy i pojęcia. . iżby nie wydawał wyroku na Jezusa Chrystusa Pana naszego (Mt 27. Po otrzymaniu ich drogą pięciu zmysłów lub sposobem nadprzyrodzonym. zewnętrzne. mogą również wejść w nią sposobem nadprzyrodzonym. 11). które tam poznaje. tylko o wiele piękniejsze i doskonalsze. który rozpatruje je i osądza. 11). Widać to z tego. czyli że mogą się jej ukazać bez żadnego współdziałania zmysłów zewnętrznych. że jak pięć zmysłów zewnętrznych przedkłada i przedstawia obrazy i pojęcia swoich przedmiotów zmysłom wewnętrznym. tak w sposób nadprzyrodzony. 3. Pamięć bowiem przedstawia je rozumowi. jako że są i nadprzyrodzone i głębsze niż nadprzyrodzone zewnętrzne. co mówi Pismo święte. którymi król miał zniszczyć Syrię. bez udziału zmysłów zewnętrznych. zachodzi wielka różnica. 2. Oczywiście było to kłamstwo (l Kri 22. jakie sprawiają i co do ich doskonałości. Jeremiasz widział Boga pod postacią czuwającej różdżki (Jr l. O ile te obrazy i wyobrażenia nie różnią się od tych. Wszystkie bowiem wrażenia i pojęcia. Pod nazwą widzeń wyobrażeniowych rozumiemy wszystko to. przez takie wyobrażenia Bóg niejednokrotnie przedstawia duszy wiele tajemnic i naucza ją wielkiej mądrości. 10). przesłaniającego świątynię. którzy skrzydłami zakrywali swoje oblicze i nogi (Iz 6. o tyle natomiast co do skutków. które fantazja i wyobraźnia może przyjąć sposobem naturalnym i działać w nich dyskursywnie. Wprowadził tam szatan w błąd wszystkich proroków Achaba. które przez zmysły zewnętrzne wchodzą do duszy. że występują jako obrazy. Podobne było widzenie. Wskazuje. co przedstawić się może wyobraźni drogą nadprzyrodzoną. Są one bowiem subtelniej sze i więcej działają na duszę. przynależą do tego zmysłu podobnie jak wrażenia naturalne. Trzeba także wiedzieć. które wchodzą do duszy za pośrednictwem pięciu zmysłów ciała i zatrzymują się w niej sposobem naturalnym. kształty. w którym gromadzą się wszelkie kształty i obrazy rozumowe. jakie miała żona Piłata. które również ze względu na to. Tak np. należy tutaj zwrócić uwagę na przeżycia nadnaturalne. że wizje wyobrażeniowe ukazują się duszom postępującym w zwierciadle fantazji i wyobraźni częściej nawet niż zjawiska cielesne. Daniel zaś widział Go w różnych widzeniach (Dn 7. postacie i pojęcia. a więc: obrazy. przedstawiając im w wyobraźni rogi.

et formom penitus non vidistis. czysta i prosta. dusza jednoczy się z Bogiem. Przebywając w niej substancjalni e. aleście kształtu zgoła nie widzieli” (Pwt 4. nie ma żadnych form i nie podpada żadnemu ograniczeniu i żadnemu zróżnicowaniu i szczegółowemu zrozumieniu. bez określonego sposobu (postępowania) i bez jakiejś formy. bez względu na to. Zatem dusza. jako takie. oraz jakie są ich różne rodzaje. aby ta przedstawiła je rozumowi. to nam wyraźnie mówi Pismo święte: Vocem verborum eius audistis. 8. tj. Wszystkie zjawiska wyobrażeniowe przedstawiają się w pewnych ograniczonych formach i kształtach. Pragnę tylko pouczyć rozum.Nie przeszkadza to jednak. by niektóre z tych widzeń cielesnych zewnętrznych sprawiały większy skutek niż tamte wewnętrzne. obrazach czy też szczegółowych pojęciach. Uzasadnienie tego jest jasne. dopuszczać ani zatrzymywać. udzielając się przez nie duszy. “Nie widzieliście żadnej podobizny w dzień. dokąd przychodzi rozum brać lub zostawiać jakby w porcie albo na rynku swego zaopatrzenia. duszy i Mądrości Bożej. z którą umysł ma się zjednoczyć. qua locutus est vobis Dominus in Horeb de medio ignis. jeżeli ma pozostawać oderwana. by nie zaprzątał się dobrymi widzeniami. obrazów lub jakiegoś szczegółowego zrozumienia. jak Bóg chce. że była tam ciemność i mgła. aby mogła wniknąć w Boga. ani ukształtowaną w zarys formy. działają tu na wyobraźnię swymi obrazami i formami naturalnymi lub nadprzyrodzonymi. nie może być zamknięta w formach. poznanie niejasne i ciemne. jak już mówiliśmy. 15). 12). pojęcia czy obrazu. 5. “Słyszeliście głos słów Jego. oraz by nie dał się oszukać widzeniom fałszywym. to znów nadnaturalnymi. by się zeszły w jakimś punkcie wzajemnego podobieństwa. nie zaś ograniczoną i ujętą w pewne szczegółowe pojęcia. W ten zmysł wyobraźni i fantazji zwykł wdzierać się szatan swymi podstępami. Że w Bogu nie ma żadnej formy ani żadnego podobieństwa do jakiejś rzeczy. Toteż zawsze. po jakich rozpoznaje się. A dalej napisano: Non vidistis aliquam similitudinem in die. Żadnymi z nich umysł nie powinien się zaprzątać ani się nimi karmić. 7. Bóg nie mieści się w formach. jak tego wymaga zjednoczenie. tj.238) w końcu dzieje się tak. jakie się nasuwają pod postacią kształtów. 4. są bowiem bardziej duchowe. kształtach czy też w wyraźnym jakimś zróżnicowanym poznaniu. trzeba koniecznie. . Wyobraźnia bowiem jest jakby bramą i wstępem do duszy. gdyż w ten sposób przeszkadzałby sobie do zjednoczenia z Mądrością Bożą. większe skutki sprawiają. Jest więc napisane. a które nie. Bóg jednak ma wiele innych środków. Jest ona całkowicie czystą i prostą. To tylko chcemy powiedzieć. Mądrość zaś Boża. Dlatego twierdzę: rozum nie powinien się zaprzątać żadnymi z tych wrażeń i widzeń wyobrażeniowych i innymi jakimikolwiek formami i pojęciami. Dla połączenia więc dwóch krańców. czy też prawdziwe i pochodzące od Boga. Bóg zarówno jak i szatan. w którym. które widzenia są od Boga. dusza zaś nie może ich pragnąć. nie ogranicza swego działania do jednego tylko sposobu. Nie będę tu opisywał znaków. by pouczyć duszę. raz naturalnymi. ogołocona. 6. którego Pan mówił do was na Horebie spośród ognia” (Pwt 4. czy są fałszywe i pochodzące od szatana. Bo (s. Dusza zatem musi się stać równie czystą i prostą. Nie jest to bowiem na teraz moim zamiarem. że widzenia wyobrażeniowe.

a z pokornym i miłosnym poddaniem nie może oprzeć się nadprzyrodzonym darom. działają w duszy i wlewają zrozumienie. gdzie Bóg . “Jeśli kto jest między wami prorokiem Pańskim. miłości albo słodyczy.240) skutek. który we wszystkim domu moim najwierniejszy jest. bierną i czystą. Łatwo stąd wysunąć wniosek. choć odrębnie. Jeśli bowiem w jakimś wypadku trzeba by je przyjąć. Dla osiągnięcia jednak tych korzyści i skutków nie tylko nie jest konieczne dopuszczać je. 6-8). że dusza nie może temu przeszkodzić. choćby chciała. o których mówiliśmy) mogą w duszy sprawić. jak również nie umie ich wywołać jak tylko w tym sensie. na jakim byli z Nim. prześwietla bez jej pracy i starania. lecz jeszcze lepiej się przysposabia na przyjęcie ich z większą obfitością. polega na udzieleniu jej poznania. w tej samej chwili. sprawiają w duszy swoje skutki w sposób bierny.upominając rodzeństwo Mojżesza. wrażeń. Jak bowiem nie leży w mocy tafli szklanej przeszkadzać padającemu na nią promieniowi słońca. Czysta i ogołocona Istota Boża. że w tym wzniosłym stanie zjednoczenia. lecz bezpośrednio.daje im zrozumieć wysoki stopień zjednoczenia i przyjaźni. w której powstają w wyobraźni. na formach. która jest jakby Bożymi ustami miłości. To również mówi Duch Święty w Księdze Liczb. miłość i słodycz. z ust do ust. pomimo największego nawet oporu. 10.9. vel per somnium loquar ad Ulum. Bóg nie udziela się duszy za pośrednictwem jakiejś zasłony widzenia wyobrażeniowego czy podobieństwa lub kształtu (nie może nawet ich mieć). Widzenia te stanowią raczej przeszkodę. które one sprawiają. et palom. ale nawet o wiele korzystniej jest je zawsze odrzucać. Aby dojść do tego istotowego zjednoczenia miłości z Bogiem. a nie przez zasłony i figury Pana widzi” (12. taki. tak jak plamy na szkle. trzeba je zatem opuścić i nie starać się o ich posiadanie. jakie te widzenia wyobrażeniowe (podobnie jak zewnętrzne cielesne. Albowiem jedyne dobro. o którym mówimy. Mojżesz mówi: Si quisfuerit inter vos propheta Domini. że w miarę jak dusza wolą i afektem odrywa się od tych plam. 11. nie może nie przyjąć wpływów i udzielania się pewnych kształtów. że szemrali przeciw Niemu . które są łupiną i zasłoną okrywającą to. Ale nie taki sługa mój Mojżesz. Dusza nie zdoła też dosięgnąć w tym życiu wzniosłości Bożej nieosiągalnej przez żadne formy i kształty. Wszystko to bowiem nie może służyć jako współmierny i najbliższy środek do takiego celu. nie tylko nie pozbawia się tych udzielań i dóbr. bo. jak także wyżej zaznaczyliśmy. chciażby chciała. Aarona i Marię za to. in visione apparebo ei. qui in omni domo mea fidelissimus est: ore enim ad os loquor ei. co w . jaki rzeczywiście sprawiają w duszy. bo nie w tym samym czasie. łączy się z czystą i ogołoconą istotą duszy. wolnością ducha i prostotą. będącej jej ustami miłości ku Bogu. At non talis servus meus Moyses. dusza nie powinna opierać się na widzeniach wyobrażeniowych. jakie Bóg przez nie wlać pragnie. obrazów i kształtów. I nie tylko łącznie i głównie. Jest tu jasno powiedziane. Jedynie tylko nieczystość i niedoskonałość duszy przeszkadzają jasności. albowiem z ust do ust mówię jemu i jawnie. tak również dusza. to tylko ze względu na korzyść i dobry (s. kształtach czy pojęciach szczegółowych. w widzeniu ukażę się mu albo przez sen będę mówił do niego. jasnością. w które odziane są duchowe udzielania się. który ją. że przedtem umiała się na to przygotować. zbyteczną jest rzeczą chcieć na nie zezwalać. tzn. a to dlatego. et non per aenigmata et figuras Dominum videt. ponieważ wola zachowuje się negatywnie. ponieważ odrzuciła na bok wszystkie wrażenia. Ażeby więc ten skutek sprawiły.

czego nie umiałaby pojąć ani sobie wyobrazić. Pan Bóg nie nakłada duszom takiej pracy ani nie chce wystawiać dusz czystych i prostych na takie . obrazem i szczegółowym poznaniem. że się uwikła i zadowoli mniejszym dobrem. i przeszkodę. 14. To. udziela się jej z owych widzeń to. czego nie widzi. Wątpliwość tę wyjaśnimy w następnym rozdziale. Dlatego dusza powinna zawsze zamykać oczy na wszystkie wrażenia. w nich się kryjącym. ani drugimi kierować na drodze do zjednoczenia. i to co jest dostępne dla poznania umysłowego. jeżeli się tak jak od tamtych oderwać (s. a nie zmysłów i co nie podpada pod formy zmysłowe. Przeciwnie. 13. które się udziela duszy. a które udzielając się zmysłom nie mają tego oparcia i bezpieczeństwa. Bóg nie udziela ich po to. że Bóg daje duszy wizje nadprzyrodzone nie po to. że przez to samo. Nasuwa się tu jednak pewna wątpliwość. którzy tych spraw nie znają i dlatego nie umieją ani sobą. jeśli dusza chciałaby się nimi żywić. Wielu bowiem jest takich.242) nie umie. straci on zdolność przyjęcia [tych form] (19) . co w nich jest zmysłowe. że w sposób bierny. tzn. To bowiem jedynie podnosi ją do zjednoczenia w wierze. nie umie ona ani pojąć. Myślą bowiem. żeby ich pragnęła. Jak bowiem powiedzialiśmy o widzeniach cielesnych. Jeśli łupiny wyobraźni zajmą umysł. Zdaje im się. podobnie jak rzeczy doczesne. a mianowicie tym. jeśli dusza chciałaby je przyjmować i cenić. Jeśli prawdą jest. że również i to.to po co je daje? Przecież właśnie przez nie może dusza popaść w wiele błędów i niebezpieczeństw. Będzie wtedy umiała odrzucić to. co dotyczy ducha. tzn.nich duchowe. Albowiem tego. tym bardziej iż Bóg mógłby i duchowo. bez jej przyczyniania się do zrozumienia i bez umiejętności współdziałania. 12. będącej właściwym środkiem do niego. jakąś formą. iż się je rozpozna jako prawdziwe i pochodzące od Boga. na nich się opierała i ceniła je . ani też nie potrafi tego wyrazić. nie bacząc. które co najmniej przeszkadzają postępowi naprzód. i substancjalnie udzielić duszy tego. potrzebną tak dla osób duchowych jak i dla ich kierowników. co w nich jest istotne. Niech raczej polega na tym. Dlatego mówię. że dobrze jest dopuszczać jedne a odrzucać drugie i tym sposobem wprowadzają siebie i innych w wielkie trudności i niebezpieczeństwa. Dlatego. jakie daje wiara. Taką drogą idąc osiągnie dusza z tych widzeń wielką korzyść dla wiary. to jedynie cząstka tego. absorbują one ducha i zmysły do tego stopnia. odrzucając to będzie umiała dobrze tego używać w celu przez Boga zamierzonym. z całą słusznością zezwalać można na nie i w nich się upewniać. co sama może pojąć i poznać. podamy przy tym naukę bardzo ważną. jeżeli chodzi o rozpoznanie pomiędzy ich prawdziwością i fałszem. sprawi ona to. a mianowicie dobra duchowego. że duch nie będzie się mógł swobodnie i w prostocie udzielać. co jej daje przez zmysły za pośrednictwem wizji i form zmysłowych. które może dostrzec i zrozumieć wyraźnie. dlatego że jest to dar czysto duchowy. co z nich może poznać za pomocą przyrodzonego sposobu poznawania przez formy zmysłowe. ani zrozumieć. może stanowić dla duszy własność i przywiązanie. Rzuci ona światło na sposób i cel tych działań Bożych. by dusza pragnęła ich dostępować i do nich się przywiązywała. co się w nich zawiera. doświadczalne. ani wyobrazić sobie.

Odpowiada na wątpliwość. a są nim mowy i słowa proroków. będący niejako świecznikiem. która świeci w miejscu ciemnym”. mówiąc: Et habemus firmiorem propheticum sermonem: cui benefacitis attendentes. Jest to przedmiotem wszystkich dzieł duchowych. 1.niebezpieczeństwa i trudności. była światłem. byśmy to wyjaśnili. za którą niech postępują naprzód. do którego dusza dąży] (20). które są. skłonny do usuwania od duszy przeszkód i więzów. o której mówimy. zostały ustanowione od Boga” (13. odnaleźlibyśmy w nim naukę. w związku z tym nasunęła. Umysły wiernych kierował ku wierze. oddalilibyśmy się od ciemnego światła wiary i nie rzuciłaby nam ona blasku na owo ciemne miejsce. nie podawał tego za główne świadectwo pewności. mają bowiem zdrową i pełną naukę w wierze. l). . 15. ofiaruje je i ich udziela? 2. Przez miejsce to oznaczony jest rozum. jasnych światłach zrozumień wyraźnych. gdy pisał o tym w drugim swym liście kanonicznym. abyśmy sami zostali w ciemności. jak to powiedzieliśmy. Wiele można by powiedzieć na temat celu i sposobu postępowania Boga w udzielaniu tych widzeń dla podniesienia duszy z jej niskości do boskiego z Nim zjednoczenia. Piotr. Rozdział 17 Wyjaśnia cel i sposób postępowania Boga w udzielaniu duszy dóbr duchowych za pośrednictwem zmysłów. Rozum ten powinien być ciemny tak długo. Przeto czynicie dobrze. ile konieczne jest do rozwiązania wspomnianej wyżej wątpliwości: jeśli w tych widzeniach nadprzyrodzonych kryje się tyle niebezpieczeństw i przeszkód do postępu. szczegółowego poznania. które świadectwo dają o Chrystusie. aby w tej ciemności jedynie wiara. którego byśmy się trzymali. Dlatego w tym rozdziale powiem tylko tyle. aby zamknąć oczy na wszystko. 16-19). będąca również ciemną. Pawła do Rzymian. choć pewien był widzenia chwały. Wiara zaś wymaga. Św. w tym zaś życiu dzień zjednoczenia i przeobrażenia się [w Boga. zamykając oczy na wszelkie inne światła. trzeba najpierw uwzględnić trzy zasady.. jako “na świecę. quasi lucernae lucenti in caliginoso loco. która się. który powiada: Quae autem sunt. wskazuje nam. co dotyczy zmysłów i jasnego. Piotr. abyśmy patrzyli na wiarę. w której ujrzał Chrystusa Pana w przemienieniu. By na to odpowiedzieć. a Deo ordinata sunt. Gdybyśmy zanalizowali szerzej to porównanie. dlaczego więc najmędrszy Bóg. trzymając się ich jako świecy świecącej w ciemnym miejscu” (2 P l. głoszoną przez proroków. Gdybyśmy bowiem chcieli się opierać na innych. na którym stoi świeca wiary. Pierwsza. Wyrażenie bowiem. Również treść i rodzaj naszego traktatu wymaga. donec dies elucescat etc. o którym mówi św. “A te. to jednak. wyjęta z listu św. dopóki w przyszłym życiu nie oświeci go dzień jasnego widzenia Boga. chciał powiedzieć: “Mamy mocniejsze świadectwo od wizji na Taborze.

244) przez zmysły. bardzo miłe zapachy i mowy Boże.Druga pochodzi od Ducha Świętego. Z tej więc przyczyny udziela Bóg duszy widzeń. gdzie pierwsze służą następnym. jak np. łagodnie i odpowiednio do właściwości duszy. naucza ją przez formy. aby odpowiednio do jej właściwości zaprowadzić ją do drugiego krańca . Trzecia zasada wzięta jest z teologii. od jednej ostateczności do drugiej i wszystkim wdzięcznie rozrządza. Najpierw udoskonala zmysły cielesne. rozmyślania i święte rozmowy. Wiadomo bowiem. Dzięki temu wszystkiemu zmysły umacniają się w cnocie i odrywają się od pożądania przedmiotów złych. “Bóg porusza wszystkie rzeczy według właściwego im sposobu” (21). obrazy i drogi zmysłowe . czyli bez licznych aktów przygotowawczych. Przyzwyczaja je do dobra przez rozważania. odpowiednio do jej właściwości poznawania. co najwznioślejsze i wewnętrzne. Uczyniłby to na pewno. następne zaś dalszym itd. Czyni to nie dlatego. w pierwszym akcie. do wzniosłości zjednoczenia z Sobą. jedne dla drugich tworząc podstawę i odpowiednie warunki. a doprowadzając do tego. która twierdzi: Deus omnia movet secundum modum eorum. nadprzyrodzonymi udzielaniami się. zmysłowa i duchowa mogły powiązać się drogą zwyczajną i jednym aktem. musi w delikatny sposób zacząć od sięgnięcia najniżej. “Urządza wszystko łagodnie” (Mdr 8. a w dotyku daje im rozkosze niebiańskie. Dzieje się to podobnie jak w czynnościach przyrodzonych.swojej mądrości duchowej. o czym już mówiliśmy. by duszę podnieść do najwyższego poznania. 4.oraz przez rozumowania. l). pobudzając je do używania spośród przedmiotów naturalnych i zewnętrznych. Dlatego najpierw. gdyby dwie ostateczności: boska i ludzka. tj. Mszy św. jak np. to znowu nadprzyrodzone . tj. że Bóg dla podniesienia duszy z głębi jej ostateczności do drugiego ostatecznego kresu. nie podpadającej pod zmysły. form i obrazów oraz innych wiadomości zmysłowych i duchowych. Doskonali również Pan Bóg zmysły cielesne wewnętrzne: wyobraźnię i fantazję. Tym wszystkim zaś kształtuje się duch. poskromienia dotyku przez pokutę i świętą surowość. zaczynając od tego. aby je bardziej utwierdzić w dobrym. 3. co najniższe i zewnętrzne.raz naturalne. przedmiotów dobrych i doskonałych. podnosząc ją w ten sposób do najwyższego ducha Bożego. Według tych zasad widać. żeby nie chciał od razu. W tym celu obdarza je innymi. zwykł je bardziej doskonalić przez łaski nadprzyrodzone. od krańca zmysłów duszy. umartwienia smaku w jedzeniu. że właściwy duszy porządek poznawania polega na formach i obrazach rzeczy stworzonych. słuchania kazań. który w Księdze Mądrości tak mówi: Disponit omnia suayiter. patrzenia na święte obrazy. że Mądrość Boża sięga od krańca do krańca. a sposób jej poznawania i nabywania wiedzy odbywa się (s. Bóg również udoskonala człowieka na sposób ludzki. czyni to stopniowo. Wyraża tu tę myśl. Gdy zaś zmysły zostaną już nieco przysposobione. . Bóg więc. udzielić duszy mądrości ducha. które w porządku i harmonijnie łączą się ze sobą..: widzenia świętych i wzniosłych przedmiotów.

całkowicie również oderwie się od tamtej. jak podnosi się duchowo przez obcowanie z Bogiem. co duchowe. zwykł Bóg oświecać i uduchowiać przez nadprzyrodzone. po zakosztowaniu rozkoszy ducha wszelkie ciało traci smak. quae erant paryuli. Mówiłaby do Boga jak dziecię. sapiebam ut paryulus. Jest to jasne. Gdy zaś całkowicie przylgnie w swym duchu do Boga. są jakby ćwiczeniem dziecięcym. dobrych w sobie. Gdyby więc dusza trzymała się ich zawsze i nie wyzbyła się ich. eyacuayi. rozumiałem jako dziecię. desipit omnis caro (22). tym samym z konieczności wyzbywa się wszystkiego. tj. że tego. zdoła się podnieść do istoty ducha. Paweł w liście do Koryntian: Cum essem paryulus. o którym tu mówiłem. a więc za pomocą zmysłów. Takimi więc sposobami podnosi Bóg duszę ze stopnia na stopień. co było dziecinne” (l Kor 13. Ponieważ im więcej zmysły i naturalne uzdolnienia mogą coś odczuć. Zwyczajnie jednak uwidacznia się w działaniu Bożym ten porządek. W taki więc sposób Bóg [zazwyczaj] naucza i wznosi duszę. o którym tu mówiłem. wyzbyłem się tego. nie przestałaby nigdy być małym dzieckiem. po przeżyciach głębokich inne bardziej zewnętrzne. jak już o tym mówiliśmy. 5. co zaś zmysły mogą przyjąć. aż do tego. namacalnych i przystosowanych do zmysłów. rozmyślań i rozważań obrazowych. Dusza nie może dojść do tego inaczej. jak to czynił dawniej. W miarę jednak.Dobre usposobienie. Im więcej rzecz jakaś zbliża się do jednej ostateczności. mówiłem jak dziecię. a więc przez poszczególne akty i przez przyjmowanie po kąsku udzielań duchowych. “Gdy byłem dziecięciem. Daliśmy już do zrozumienia. Lecz gdym stał się mężem. a zwłaszcza nie posługuje się nimi wobec Boga. Quando autem factus sum vir. jak tylko stopniowo i w sposób sobie właściwy. z którymi ciągle jest złączona. oczyszcza się stopniowo i coraz więcej udoskonala. Znaczy to. Albowiem niskość i małe udoskonalenie duszy wymagają. co najbardziej wewnętrzne. Wyraża to św. jakie duch przez nie może nabyć. Dlatego powiada przysłowie: Gustato spiritu. Kiedy zaś zbliży się do niej całkowicie. udzielać jej poczyna od rzeczy bardziej zewnętrznych. kiedy jeszcze nie był “dorosły” w duchu. Dlatego człowiek prawdziwie duchowy nie przywiązuje już wagi do zmysłów. U). że rzeczy zmysłowe i poznanie. zdobyte ćwiczeniem naturalnym. która obca jest wszelkiej zmysłowości. Duch odnosi z nich wielką korzyść. to nie podpada pod zmysły. co odnośnie do Boga może podpadać pod zmysły. tym bardziej oddala się od drugiej. Zdarza się bowiem niejednokrotnie. to nie jest jeszcze czysto duchowe. cogitabam ut paryulus. wówczas doszedłszy do nawyknienia w tym. wyobrażeniowe widzenia. Co jest czysto duchowe. Nie przyjmuje też przez nie rzeczy Bożych. czyli obcowania zmysłowe nic nie pomagają ani nie przypadają do smaku. Zależy to od woli Boga udzielającego darów i dobrze rozumiejącego potrzeby duszy. albo jedne i drugie równocześnie. aby duch postępował za pośrednictwem łupiny tych rzeczy zmysłowych. co duchowe. Nie jest jednak konieczne ścisłe zachowanie tego porządku. tym mniej przedmiot ten zawiera ducha i nadprzyrodzoności. (s. że w sprawach ducha wszelkie drogi ciała. ogołaca się i wyzbywa dróg zmysłowych.246) 6. loquebar ut paryulus. . że Pan Bóg daje jedno bez drugiego.

dusza nie może przeszkodzić dobru. a dopiero podrósłszy. Znaczy to. udręczeniem duszy i narażaniem się na okazję do niedoskonałości i upadków. że Bóg spuszcza swą mądrość na pokarm duszy jakby kąski. 8. czym powinna: nie ogołaca się ze wszystkich drobiazgowych wrażeń i pojęć szczegółowych. ponieważ Pan Bóg. jakiego Bóg pragnie jej udzielić. dopóki jest jak słabe dziecię. chociażby nawet pochodziły od Boga. Odpowiedź na to jest prosta. choćby je nawet Bóg poddawał. dusza nie powinna ich pragnąć. czy pochodzą one od anioła światłości czy ciemności. Mówiłem o niej w rozdziale 13 tej księgi. nie dojdzie nigdy do istoty ducha i nie stanie się mężem doskonałym. ponieważ nie zajmuje się tym. przez które dusza poczyna szukać Boga. w miarę jak wzrasta. Aby wzrosnąć w życiu duchowym. karmiąc ją niejako po odrobinie. będącej jakby dziecięcym poznawaniem. według tego. jak to niejednokrotnie się zdarza. może ją odsunąć. Smutne to jest . nie powinna pragnąć tych objawień. 17). a odsunąć je dopiero wtedy. gdy ją Pan wprowadzi przez kontemplację w bliższe i bardziej duchowe obcownie z sobą. w którym ją będzie mogła opuścić. tak w stanie doskonałości jak i w stanie mniej doskonałym. Unikanie zaś objawień z pokorą i nieufnością nie jest żadną niedoskonałością ani posiadaniem własności. W rezultacie dusza nie postępuje naprzód. Stanie się to wówczas. Bo i dziecko. Choćby bowiem przeszkodziła widzeniu. Trud taki nie przynosi żadnego pożytku. jaki widzenie miało spowodować. że należy unikać niebezpieczeństwa i trudu odróżniania widzeń dobrych od złych i rozpoznawania. ażeby się mogła utrzymać aż do czasu. gdy już wzrośnie? Bo i dziecku potrzebna jest pierś. Drugi powód jest ten. a to dla dwóch powodów: Pierwszy. które podpadać mogą pod zmysły bez woli człowieka. odsuwa się od piersi i przyzwyczaja się do pokarmu bardziej pożywnego i mocniejszego. a dusza nie może Mu w tym przeszkodzić. dopuszczać. gdyby jej nie chciał podnosić drogą dla niej właściwą. o których zresztą jeszcze będzie mowa. aby się posilało. Jak bowiem mówiliśmy. czyliż dusza. Może tylko stawić zaporę przez jakąś niedoskonałość i przez chęć posiadania. W tej myśli mówi Dawid: Mittit crystallum suam sicut buccellas (Ps 147. co jej powiedziane zostało w wizjach cielesnych.pojmowałaby Boga jak dziecię i myślała o Bogu jak dziecię. wyobrażeń i pojęć szczegółowych. nie powinna dusza chcieć przyjmować wspomnianych objawień. jest tylko stratą czasu. 7. to rzeczywiście nie powinna porzucać jego zmysłowej piersi. jakośmy już powiedzieli. to jednak w takim wypadku skutek. sprawia w duszy skutek widzeń. Powiecie może. a więc w sposób odmienny. daleko obficiej udziela się jej substancjalnie. Za pośrednictwem tych wyobrażeń umacnia On stopniowo duszę. Gdy bowiem trzyma się łupiny zmysłowej. Pan Bóg nie udzielałby duszy obfitości swego ducha przez ciasne przewody form. Co się tyczy rozmyślania naturalnego. Jednakże co do widzeń wyobrażeniowych i innych pojmowań nadprzyrodzonych.

Chociaż więc powiedzieliśmy co najważniejsze. gdyby było możliwe przyjęcie ich ducha bez tego [co. jakim sposobem ma prowadzić ucznia. co odnosi się do służby Bożej. jako maleńkim dzieciom w Chrystusie” (l Kor 3.wszelako. jest to bowiem zagadnienie bardzo obszerne. iż dusza. jakbyśmy chcieli. czego Bóg żąda i pragnie. tj. Są to dźwięki i słowa dla słuchu. na co wskazuje pisząc do Koryntian: Tamquam paryulis in Christo lać potum vobis dedi. czego by On nie dawał. że dusza nie ma skierowywać oczu na ową łupinę kształtów i przedmiotów. “Dałem wam mleko na napój. lecz raczej wyrzekać się ich wszystkich. aby oświecić człowieka duchowego. 9. daje On je bowiem głównie w tym celu. musi się karmić kąskami zmysłowymi. W przedmiocie wizji nie możemy się tak ograniczyć. 1. Rozdział 18 Mówi o szkodach. opuszcza się natomiast to. jak małe jest zrozumienie tych rzeczy u wielu mistrzów duchowych. którego one sprawiają. która się jej przedstawia w sposób nadprzyrodzony i poprzez zmysły zewnętrzne. z powodu swej duchowej ograniczoności i nieudolności zmysłowej. Zatrzymuję się nad tym przedmiotem. które mogą wypływać tak dla osób duchowych. że choćby wizje te pochodziły od Boga. Stąd i św. Pawłowi niemiłe było to niedostateczne usposobienie i niezaradność w przyjmowaniu ducha. a kierownika. że są dobre i pochodzące od Boga. Oczy powinna zwracać jedynie na dobrego ducha. starając się zachować go w swoich uczynkach i przede wszystkim w praktyce tego wszystkiego. jak i dla kierowników. jak powinien się właściwie zachować wobec wymienionych widzeń. wyobrażeniowe. 2. zazwyczaj pochodzą one od ducha i bardzo często zwykły się zdarzać osobom duchowym. choć posiada nieograniczone uzdolnienia.248) zwracać oczu na jakiekolwiek widzenia zmysłu wewnętrznego. odnośnie do wspomnianych wizji. Wskazuje. jakie niektórzy mistrzowie życia duchowego mogą wyrządzić duszom przez niewłaściwe kierownictwo. chociażby pochodziły od Boga. Wtedy dopiero czerpie z tych rzeczy jedynie to. bo wiem. Upewniając się bowiem co do tych zjawisk nadprzyrodzonych w przeświadczeniu. mogą jednak w błąd wprowadzić. gdy nazbyt wierzą tym widzeniom. i wonie dla nozdrzy. ducha pobożności. to znów odpowiednie rozkosze dla dotyku. to jednak nie będzie zbyteczne wejść w szczegóły tej nauki i rzucić więcej światła na szkody. Nie powinna też dusza (s. 1-2). jak powiedzieliśmy. smaki i słodycze dla podniebienia. non escam. widzenie świętych i piękne blaski dla wzroku. a nie pokarm. to jednak. doszli sami i innych przywiedli do . bez zwracania uwagi na jakiekolwiek zjawiska i bez szukania jakiegoś zmysłowego smaku. stanowi przedmiot ćwiczenia i pojmowania zmysłów]. tj. Można więc wreszcie zrozumieć.

gdyż nie potrzeba szczególnego jakiegoś potknięcia się. jako duchowe. sądząc bowiem. Dusza traci pokorę. Z tego powodu dusze te nie postępują w czystym i doskonałym duchu wiary. by wzlecieć do wyżyn ciemnej wiary. obaj w dół wpadają” (Mt 15. nie ogołocone. bo rzeczy te. Nieraz przez zbytnie zatrzymywani e się w tym przedmiocie nie umacniają oni w duszach wiary. a już nie tylko przejmuje się nimi. żeby upadli. jest zadowolona i zadufana w sobie. 3. ale jest to trudno opisać. lecz “wpadają”. Samo bowiem powierzenie się jednego drugiemu jest już błędem. Poczyna się nimi nasycać. 4. łączą się wzajemnie. Pozwalają im też zatrzymywać się nad tymi zjawiskami. Nuży mnie trochę ta rozwlekłość przedmiotu. że posiada wielkie dobro. “A jeśliby ślepy ślepego wiódł. że zauważy u swego spowiednika czy innej osoby pewne uznanie i cenienie tych zjawisk. które chociażby nie były tak namacalne. że jest to wielkie dobro i rzecz wielkiej wagi. Wtedy omówimy te subtelne i delikatne plamy. ambo in foveam cadunt. lecz nadto budzi się w niej ich pożądanie. Stąd biorą początek liczne niedoskonałości. 14). Na teraz zostawimy to jednak i zajmiemy się tym dopiero wówczas. gdy będziemy mówili o wadzie łakomstwa duchowego i o sześciu innych. jak niedostrzegalnie duch ucznia urabia się według ducha ojca duchownego. zdarzają się jeszcze inne subtelniejsze szkody. w rezultacie niezdolne. pozostawiając dusze pod wpływem tych zjawisk nadprzyrodzonych nie utwierdzone w wierze. Dają im natomiast odczuć. w jaki niektórzy spowiednicy prowadzą dusze i jak niewłaściwie je pouczają. wystarczy. Nie mówi wpadną. odwracając oczy od głębin wiary. albo zbytnio obciążają. jak powyższe. jest jednak niemożliwe wyjaśnić jedno bez równoczesnego tłumaczenia drugiego. A ponieważ to wszystko sprzeciwia się pokorze. Jest to brak postępu w ogołoceniu się ze wszystkiego. że Bóg zwraca na nią szczególną uwagę. to oprócz tych szkód i braku wzrostu w wierze. że albo je przyprawiają o błędy. I mimo woli przejmuje się [z łatwością jego wpływem i uznaniem]. Jeżeli się nie zaprze tych zjawisk. które przenikaja do ducha z powodu nieumiejętności prowadzenia go przez ogołocenie go ze wszystkiego (23) (s. więc i diabeł zaczyna to potęgować i skrycie poddawać jej myśli dotyczące innych: czy oni doznają takich rzeczy i czy są podobni do niej? To zaś sprzeciwia się świętej prostocie i duchowej samotności. Przyczyna tej łatwości wpływu leży w wielkim zaabsorbowaniu duszy tymi rzeczymi. Wszystko to pochodzi ze sposobu wypowiadania się o tych zjawiskach. nie opróżnione i nie oczyszczone z tych rzeczy. Gdy więc dusza jest już zwabiona i przychylnie usposobiona do wrażeń szczegółowych i zmysłowych. Wypełniają się na nich słowa naszego Pana: Si caecus caeco ducatum praestet. . albo też nie prowadzą ich drogą pokory. tak łatwe do rozpoznania. Obecnie wspominamy tylko cośkolwiek o tym sposobie. Niektórzy z tych mistrzów w taki sposób kierują duszami doświadczającymi tych rzeczy. Chciałbym to dobrze wyrazić.250) 5. a tym samym wpajają w nie to przekonanie. są jeszcze bardziej niemiłe oczom Bożym.wielkich błędów i powikłań. które dusza napotyka u swego kierownika. przez który upadają. że te zjawiska to coś wielkiego. które jako zmysłowe w naturalny sposób ją pociągają. pragnąć ich i starać się o nie.

by im wyjawił takie czy inne rzeczy. a potem zaczynają wątpić. powinny się spełnić tak. iżby prosiły Boga. jak tamte rzeczy ceni. czy nie od Boga? Nie widzą bowiem spełnienia się faktu w ogóle albo też widzą go spełnionym w sposób nie przewidziany. 8. żeby. że objawienia te pochodząc od Boga. że uważają swoje objawienia za pochodzące od Boga. co im objawiono lub odpowiedziano. tak że wywierają one nań poważny wpływ. że mogą tą drogą dowiadywać się o tych rzeczach. czy objawienie to było od Boga. że On podoba sobie w tym i chce tego. nie może. choć on o tym nie wie. czy nie. A mogła to być równie łatwo tylko ich naturalna skłonność. 7. aby duszę wyzwalać i ogołacać swego ucznia z pożądania tych rzeczy. w sposób nadprzyrodzony i w określonym celu. ponieważ z tego uznania i upodobania. według natury stosują się do niego i często popadają w błędy. Choćby jednak był doskonalszy od swego mistrza. że jeśli ojciec duchowny skłania się ku duchowi objawień. rodzi się w uczniu pewien rodzaj poważania dla nich. Nie zważając bowiem na wszelkie widzenia i odrzucając je. w którym spowiednik. jak zrozumiały. chyba że uczeń ten postąpił dalej od mistrza. A ponieważ ten sposób myślenia odpowiada ich naturze. . poddając środki do odróżnienia dobrych od złych.6. myśląc. rozważmy wypadek. jak sądzę. kłopotu i niebezpieczeństw. czy też miłe są jego duszy. Myśli takich dusz zajęte są dwoma rzeczami. sądząc. bo to już z góry przesądziły. Nie mówiąc o tym nic ponad to. upewniają się co do innych wypadków. gdy w rzeczywiatości Bóg ani sobie w tym nie podoba. że dusze doświadczają takich rzeczy. Niejednokrotnie więc działają i wierzą według tego. że na ich prośbę Bóg to objawi. dotyczące czy to ich samych. to wielkie poważanie i zajęcie się tym nie przejść z jednej strony na drugą. że jeśli Bóg samorzutnie. jak one to rozumiały i myślały. unika się tego wszystkiego i postępuje się tak. nie odbiło się w duchu ucznia to samo upodobanie i uznanie. Pierwszy bowiem nie może całkowicie ukryć czy też nie dać odczuć drugiej osobie. która spowodowała taką ich postawę. i tak jest rzeczywiście. Jeśli zaś zdarzy się. jakie dla widzeń ma ojciec duchowny. czy skłania się do tych rzeczy. Są bowiem przeświadczone. co tutaj konieczne. Że zaś nie zawsze tak się dzieje. jak należy. nie ma roztropności potrzebnej. nakazują im. że sami spowiednicy. ani tego nie chce. Jedna jest ta. to niepodobna. jakiemu wola poddaje się i podporządkowuje z natury rzeczy. A jeśli ta druga osoba ma takie samo nastawienie. aby im objawiał rozmaite sprawy. Niekiedy bywa i tak. Omawia bowiem i w rozmowach kładzie główny nacisk na owe widzenia. to jednak nie ma powodu wkładania na duszę tego trudu. Dusze nieroztropne idą za tym. dozna wielkich szkód jeśli pozostanie pod jego kierownictwem. odsłania komuś pewne prawdy. dziwią się najpierw. Druga. wydaje mi się. czy też innych. Ale nie na tym koniec. bez względu na to. jako że są przywiązane do takiego sposobu obcowania z Bogiem. Nie wdając się jednak na teraz w takie subtelności. Chociaż dobrze jest o tym wiedzieć. skoro zauważą. to i one mogą Go także prosić.

Potwierdzenie tego spotykamy na każdym kroku w Piśmie świętym. odmiennymi pojęciami i myślami od tych sposobów. Abraham zaś mylił się w sposobie rozumienia i gdyby postępował według tego. skąd wiedzieć mogę. Dzieje się tak dlatego. że widzenia czy słowa Boże nie zawsze wypełniają się tak. jak brzmią według naszego sposobu myślenia. Te dwa powody potwierdzimy świadectwami z Pisma świętego. zapytał Pana: Domine. że ją posiędę?” (tamże. Jednym z powodów tego jest nasz nieudolny sposób pojmowania. to jednak w stosunku do nas nie zawsze są takie. przez miłość dla niego. że przyczyny ich są czasem zmienne. Co do pierwszego to jasne jest.252) Rozdział 19 Wyjaśnia i udowadnia. rozczarowani uznaliby ją za fałszywą. ale synowie jego po czterystu latach posiędą tę ziemię. obraża się o to. co Bóg mu obiecał. Gdy więc pewnego razu Bóg wyrzekł do niego te słowa. że te objawienia. 7). Wtedy objawił mu Bóg.9.“Panie. a ludzie widząc patriarchę umierającego przed jej wypełnieniem i wiedząc. że gdy Bóg przywiódł Abrahama do ziemi chananej skiej. (s. Dlatego też dusze nie powinny upewniać się co do nich ani im zawierzać bezwzględnie. quod possesurus sum eam? . Można się o tym przekonać z poniższych świadectw. l. słowach i objawieniach innymi drogami. to znaczy: “Tobie dam tę ziemię” (15. Wskażemy tam również. o ile mniej się to wydaje naszemu pojmowaniu. Te pojęcia Boże są o tyle pewniejsze i prawdziwsze. rzekł mu: Tibi dabo terram hanc. . Przepowiednia bowiem nie była określona co do czasu. Drugim jest to. dając ziemię synom Abrahama. 8). dawał ją jakby jemu samemu. jak się spodziewali. że Bóg. Abraham zaś zestarzał się. Wielu patriarchom nie spełniły się liczne proroctwa i słowa Boże tak. jak ludzie pojmują. zwykł posługiwać się w swoich proroctwach. i nie zawsze według ich dosłownego brzmienia. która sama w sobie była najprawdziwsza. 2. to jednak my możemy się co do nich mylić. że chociaż widzenia i mowy Boże są prawdziwe i zawsze pewne same w sobie. chociaż odpowiada. niezmierzony i niezgłębiony. odpowiedzi czy mowy są od Boga. według których my zazwyczaj rozumujemy. nie zawsze są takie w swych przyczynach i w naszym sposobie pojmowania. chociaż pewne są i prawdziwe same w sobie. o co się Go prosi. jednak to Mu się nie podoba i niejednokrotnie. W tym właśnie tkwi wielki błąd. I Abraham zrozumiał obietnicę. Powiedzieliśmy. Objawienia bowiem czy mowy Boże nie zawsze spełniają się tak. jak rozumiał. zbłądziłby bardzo. choćby nawet wiedziały. .Potwierdza to świadectwami z Pisma świętego. Objaśnimy to w poniższym rozdziale. unde scire possum. że chociaż nieraz Bóg odpowiada w sposób nadprzyrodzony na to. Takie objawienia bowiem. 15. że choć widzenia i mowy pochodzące od Boga same w sobie są prawdziwe. Rozumieli je bowiem w sposób ludzki i zbyt dosłowny. a) W Księdze Rodzaju czytamy. Te słowa powtarzał kilkakrotnie. Bóg bowiem. że nie on. a ziemi nie otrzymał.

co czynić. Kto zatem (s. iż wrócą zwycięzcami. . których Bóg wywiódł z tego kraju po wielu latach i sam był ich przewodnikiem w drodze. a zostać pośród ciemności wiary. aby walczyli. Powiada św. Przez klęskę zaś chciał Bóg ukarać ich lekkomyślność i zbytnią pewność siebie i tak ich upokorzyć. “Litera zabija. Wiara bowiem jest duchem. 6). Wiemy bowiem. Walczyli na rozkaz Boży. noli timere. ale oni błądzili w sposobie jego rozumienia. czego się spodziewał. że zwyciężą. A jednak byliby w błędzie dziwiąc się. Ego descendam tecum illuc. quia in gentem magnom faciam te ibi. nie znając przyczyny klęski.3. Wyszli tedy z wielką odwagą. jak umiera w Egipcie przed spełnieniem się tego. 11 nn. Najprawdziwsze więc same w sobie słowa Boże mogłyby ich w błąd wprowadzić. tak jak żywy i we własnej osobie wszedł do Egiptu z a rozkazem i łaską Bożą. spiritus autem vivificat. ukazał się Bóg w drodze i rzekł: Jacob. przewyższając zn acznie jej zasięg.254) trzyma się litery słowa. jak brzmiała według naszego rozumowania. Z pokolenia Beniamina było tylko dwadzieścia pięć tysięcy sześciuset mężów. że kiedy padło z nich dwadzieścia dwa tysiące zabitych. Obietnica spełnić się miała dopiero na jego synach. “Jakubie. W takiej bowiem formie i w takiż sam sposób przyobiecał mu Bóg wyjście i opiekę.) czytamy również. czego zmysły nie mogą ogarnąć. rzeczywiście zwyciężyli. Ja tam z tobą zstąpię i ja cię stamtąd przyprowadzę wracającego się” (Rdz 46. nie może nie zbłądzić i nie narazić się na zawstydzenie i upokorzenie. mogli być pewni. Kiedy zapytali Boga. Duch ten jest o wiele obfitszy i wznioślejszy niż litera. W ich rozumieniu kieruje się bowiem zmysłami a nie duchem ogołoconym ze zmysłowoś ci. formy lub zrozumiałego wyobrażenia wizji. jak to już zresztą można było zrozumieć. że zwyciężą. Ale i tym razem wrócili pobici. że święty starzec Jakub umarł w Egipcie i za życia nie wrócił stamtąd. gdy jego syn Józef wezwał go do Egiptu z powodu głodu. którym obietnica ta była znana. że Jakub. Dlatego trzeba odstąpić od dosłownego rozumienia widzeń zmysłowych. Jakubie! Nie bój się. Et inde adducam te revertentem. jest wyrażenie i udzielenie zawartego w nich ducha. Paweł: Littera enim occidit. jedź do Egiptu. tak również żywy i we własnej osobie miał zeń powrócić. który jest oczywiście trudny do zrozumienia. jaki Bóg zakłada w tych rzeczach. Widać stąd jasno. W ten więc i w wiele innych sposobów zdarza się duszom mylić co do objawień i słów Bożych na skutek dosłownego i powierzchownego ich pojmowania. utraciwszy osiemnaście tysięcy mężów. descende in Aegiptum. 2-4). przerazili się i stanąwszy przed Panem płakali przez cały dzień. Nie przyrzekł im bowiem Bóg. 4. a duch ożywia” (2 Kor 3. aby szli i nadal walczyli. 5. że gdy wszystkie pokolenia Izraelowe złączyły się do walki przeciw pokoleniu Beniamina dla ukarania pewnego wśród nich popełnionego występku. lecz dał im tylko rozkaz. b) Wnukowi Abrahama. Jakubowi. choć liczbą i siłą przewyższali przeciwników. ufając w zwycięstwo. c) W Księdze Sędziów (20. choć z trudem i z pomocą podstępu. a wracali zwyciężeni. że ci. Bóg wyznaczył im wodza. otrzymali odpowiedź. bo cię tam rozmnożę w naród wielki. Sądzili bowiem. Jacob. iż widzą go. Słowo Boże było nieomylne. że głównym celem. Byli tedy tak pewni zwycięstwa. ich zaś czterysta tysięcy. czy mają nadal walczyć. Nie spełniła się jednak ta obietnica tak. Zlękli się tedy i nie wiedzieli. jaki panował w Chanaan. Gdy zaś nazajutrz powiedział im. Dzieje się tak dlatego.

In loquela enim labii. trochę tam. znów czekaj. Jest on tak odrębny od naszych pojmowań. znów rozkaż. że mowa Boża jest inną. który nie miał . zawarte w psalmie siedemdziesiątym pierwszym? W szczególności zaś te miejsca. że słowa i przepowiednie proroków pojmowali dosłownie. ach. wielce dalekiego od naszych pojęć i o wiele trudniejszego. jak powiada Jeremiasz: Exspectavimus pacem et non erat bonum. a one się nie sprawdzały tak. modicum ibi. 8). 7. remanda. chcąc w ten sposób wyrazić. i dlatego mówili: “Przyrzeka i przyrzeka. że musieli pobłądzić. ergone decepisti populum istum et Jerusalem. I na innym miejscu: Liberabit pauperem a potente et pauperem cui non erat adiutor. i w innym języku niż nasz. gdyby chciał dosłownie tłumaczyć Dawidowe proroctwa o Chrystusie. et aflumine usque ad terminos orbis terrarum. 15). i zmysłów swoich. czekaj. znów rozkaż. 911). co miał zapanować pomiędzy Bogiem a człowiekiem przez Mesjasza. “Kogóż Pan będzie uczył umiejętności? I komu da zrozumieć. mówiąc: Pokój wam będzie. exspecta reexspecta. i od rzeki aż do krańców okręgu ziemi” (w. Ujął się za ludem swoim mówiąc: Heu. a nie było dobra” (8. heu. 10). manda. et lingua altera loquetur ad populum istum. Dlatego też mówili. et ecce pervenit gladius usque ad animam! . a oto miecz przeszedł aż do duszy!” (Jr 4. exspecta reexspecta. Bóg przemawia w mądrości ust swoich a nie ludzkich. Rzecz oczywista. niż się spodziewali. znów czekaj. stosowną do owego ducha. chociaż był prorokiem Boga. Darninę Deus. gdy widział znaczenie słów Bożych dalekie od ludzkiego. że sam Jeremiasz. czekaj. dicenes: Pax erit vobis. “Czekaliśmy pokoju.6. Działo się im bowiem przeciwnie. co słyszał? Odstawionym od mleka. gdzie mówi: Dominabitur a mań usque ad marę. które są jakby piersi. oni zaś myśleli o pokoju doczesnym. czekaj i czekaj”. Dlatego pyta prorok: “Kogóż nauczy Pan mądrości zrozumienia Jego proroctw i komu da zrozumieć naukę swoją”. Albowiem [wielu mówi] . którego Bóg miał zesłać. jak się tego spodziewali.trzeba rozumieć o proroctwach rozkaż. Takie pojmowanie jest przeciwne dojrzałości wiedzy duchowej. Któż na przykład nie pomyliłby się i nie zakłopotał. wydawał się jakby zagubiony w tym. co “odstawieni są od mleka litery i od piersi zmysłowości?” Bo wielu pojmowało je tylko według mleka powiedzeń dosłownych i litery oraz według piersi zmysłów swoich. Mówili tak dlatego. Bo mówieniem warg i innym językiem będzie mówił do ludu tego” (Iz 28. która jest jakby mleko niemowląt. zdając sobie sprawę z tego. skoro kierowali się jedynie dosłownym znaczeniem słów Bożych.“Ach. że się one nigdy nie spełniały. trochę tu. że trzymali się tylko litery. Rozpowszechniło się też u nich i weszło jakby w przysłowie szydzenie z proroków. był tym pokojem. itp. Panie Boże! a więc oszukałeś ten lud i Jerozolimę. jaki obiecał wówczas Bóg Izraelitom. Wielu synów Izraela dochodziło do lekceważenia proroctw i nieufności względem nich dlatego. “I będzie panował od morza aż do morza. Quia manda. modicum ibi. Pokój. Daje tutaj Izajasz wyraźnie do zrozumienia. potocznego sposobu ich pojmowania. Sądzili więc wśród wojen i utrapień. że Bóg ich oszukał. jak nie tym. rozkaż. odsądzonym od piersi. Nie należy przeto zważać na nasze zmysły i mowę. heu. “Wyzwoli ubogiego od możnego i nędznego. avulsos ab uberibus. ach. Skarży się na to Izajasz: Quem docebit Dominus scientiam? ćt quem intelligere faciet auditum? ablactatos a lacte. remanda. iż synowie Izraela szydzili z proroctw i drwiąc powiadali: “czekaj i czekaj”.

co z nich rozumiemy i co mogą pojąć zmysły. ale się poddał pospólstwu do tego stopnia. Oni zaś pojmowali te proroctwa po swojemu. Mniemali oczywiście. Bo przecież Chrystus przyszedł na świat w poniżeniu. że choćby objawienia i słowa były od Boga. Paweł: Qui enim habitabant Jerusalem. byli błądzący. jak chcieć ręką uchwycić powietrze i ująć pył w nim się unoszący. aby jeden człowiek umarł za lud. zostanie bez żadnego ducha. nie tylko odkupił i wybawił z mocy szatana. to nic innego. Nie tylko że nie panował.! w tym znaczeniu są najprawdziwsze. że nawet wśród uczniów Chrystusa. czytane im w każdy szabat” (Dz 13. 11. Widać z tego. Żydzi zaślepieni literą. ukazując się im w drodze. Nawet w chwili Jego wniebowstąpienia byli jeszcze tacy. 6). by ich zabijano i prześladowano dla Jego imienia. którzy poszli za Nim. nie rozumiejąc jej ducha i prawdy. wypomniał im ich głupotę i lenistwo serca ku wierzeniu w to. lecz jako Bóg także Panem niebios. Tymczasem rzeczone proroctwa o Chrystusie należało rozumieć w znaczeniu duchowym. 50). którzy przecież z Nim przebywali.27). żył w ubóstwie i umarł w nędzy. “Mieszkańcy bowiem Jerozolimy i zwierzchnicy ich nie uznali Go (Jezusa). Chrystus jest przecież Panem nie tylko całej ziemi. gdyby więc ich tylko szukał. 9. którzy w swym niezrozumieniu pytali Go: Domine. którzy po śmierci Pana szli do miasteczka Emaus. Rozumienie słów Bożych jest tak trudne. my nie możemy być pewni ich znaczenia. Łatwo bowiem i wielce możemy pobłądzić w sposobie ich pojmowania. przeciw któremu nie mieli żadnego pomocnika. (s. Byli smutni i wątpili . Np. co napisali prorocy (Łk 24. w sposób niewłaściwy. słowa Kajfasza o Chrystusie: “Lepiej jest. iudicantes impleyerunt. odnosząc je do doczesnego panowania i doczesnego wybawienia. ażeby duch jego ucznia nie zacieśniał się do cenienia sobie tych widzeń nadprzyrodzonych.pomocnika”.mówiąc: Nos autem sperabamus quod ipse esset redempturus Israel. Chrystus. że miało to być odkupienie i panowanie doczesne. “A myśmy się spodziewali. quae per omne sabbatum leguntur. a było nią królestwo i zbawienie wieczne. jako że są one przepaścią i głębokością ducha. Duch Święty tchnie w liczne słowa inne znaczenie aniżeli to. że On miał odkupić Izraela” (Łk 24. Powietrze rozwiewa się i ręka zostaje próżna. jak to wyraża św. et principes eius. Maluczkich zaś. że umarł z wyroku Piłata. pozbawili życia swego Boga i Pana.256) które przed Bogiem nie są ani wybawieniem. mówiąc zaś miał na myśli co innego niż Duch Święty. Nie tylko że nie wybawił swych ubogich uczniów spod władzy możnych tego świata. si in tempore hoc restitues Regnum IsraeH. Kierownik duchowy powinien się tedy starać. czy teraz odbudujesz królestwo Izraela?” (Dz 1. ale dozwolił. Nie są one bowiem czymś więcej. Bóg mówił więc w proroctwach o Chrystusie i o Jego wyznawcach według właściwej istoty rzeczy. Nie mówił tego sam z siebie. Powinien go więc odrywać . Chcieć je ograniczyć do tego. niż pyłem ducha. owi dwaj uczniowie. lecz nadto uczynił ich dziedzicami królestwa niebieskiego. nasz Zbawiciel. 25). hunc ignorantes et voces prophetarum. “Panie. 10. a przez wyrok wypełnili zapowiedzi proroków. ani królestwem. Np. które ludzie pojmują. niż żeby cały naród miał zginąć” (J 11. 21). 8.

Mówi tutaj Bóg o istotnym i doskonałym panowaniu. Z wiary bowiem czerpie się wolność i obfitość ducha. et non potest intelligere. czego pragnęła i co jej przyrzekł. 9). Dusza pragnęła nie tyle szczególnego jakiegoś sposobu śmierci. stultitia enim est Uli. niżby to człowiek mógł zrozumieć. tj. o panowaniu wiecznym. [odnosząc ją do tego życia. niż gdyby się tutaj od nich uwolniła. co jest z ducha Bożego. który posługuje się tylko zmysłami. mądrość i należyte zrozumienie słów Bożych. co jest istotne i najważniejsze. Dusza z wielką wewnętrzną (s. “Będziesz nimi rządził laską żelazną. Obietnica była prawdziwa. 13. 12. czego pragnęła. Ale kto jest duchowy. Bóg przemawia zawsze w swoim języku i kładzie nacisk na to. nie zrozumie ich. Umiera jednak śmiercią naturalną. kto by taką obietnicę rozumiał po ziemsku. ile oddania Bogu usługi męczennicy. Dlaczegóż się więc nie spełniła? Spełni się ona i może się spełnić. otrzyma to. Sam rodzaj śmierci nic by tutaj nie znaczył bez tej miłości.258) pociechą ufa. Dlatego też powiada św. “Człowiek zmysłowy nie pojmuje tego. Weźmy inny przykład. że tak się stanie. rozsądza wszystko” (l Kor 2. ale w tym. Spiritualis autem judicat omnia. . a jak naczynie garncarskie pokruszysz ich” (Ps 2. Sposób ten całkowicie zadowoli duszę. który nie krępuje się ani nie kieruje zmysłami. powiada Pan Bóg: Wybawię cię od wszystkich twoich nieprzyjaciół.od wszelkich widzeń i słów oraz wprowadzać w wolność i ciemność wiary. Przez to często się myli. co jest najważniejsze i najkorzystniejsze]. i jest to dla niego głupstwem. byśmy to lepiej zrozumieli. że jakiemuś świętemu. Jest przeto zuchwalstwem ważyć się na obcowanie z Bogiem drogą nadprzyrodzonych doznań zmysłowych i na to sobie pozwalać. Człowiekiem duchowym zaś jest ten. 14-15). I to się spełniło. Jakaś dusza bardzo pragnie męczeństwa. Przepowiednia ta może być najprawdziwszą. Pan Bóg bowiem może tu mówić o prawdziwym oraz najbardziej istotnym wybawieniu i zwycięstwie. I oto mówi jej Bóg: “Będziesz męczennicą”. quae sunt spiritus Dei. Podam tu pewne przykłady. Wtedy bowiem dusza zostaje prawdziwie wybawiona i w większej mierze zwycięża swoich nieprzyjaciół. mniej ważnego celu. bo chociaż nie umrze jako męczennica. że nieprzyjaciele zwyciężą tego człowieka i przyprawią go o śmierć. aby człowiek nieduchowy mógł wydawać sąd o rzeczach Bożych i pojmować je należycie. Bóg udziela duszy miłości i nagrody właściwej męczennikom. jaką jest panowanie doczesne. quia spiritualiter examinatur. doskonalszy sposób. Przypuśćmy. gdyż zrozumieć tego nie może. którą wraz z praktykowaniem i nagrodą męczeństwa da jej Bóg w inny. Paweł: Animalis autem homo non percipit ea. Można to poznać z proroctwa Dawida o Chrystusie: Reges eos in virga ferrea. w ten sposób daje to. czyli o wiecznym zbawieniu. Wtedy zaś nie jest duchowy. Tak więc. Nie mówił zaś o rzeczy nieistotnej. a mimo to zdarzyć się może. a co za tym idzie. Zawiódłby się na niej ten. prześladowanemu przez nieprzyjaciół. Człowiek zaś może to tłumaczyć na swój sposób i według własnego. choćby one nawet podpadały pod któryś ze zmysłów. które nie spełniło się w Chrystusie w czasie Jego życia na ziemi. co według duchowej miary sądzić należy. gdy ocenia je według zmysłów. Przez człowieka cielesnego rozumie się tu takiego. Niepodobna. et tamquam vas figuli confringes eos. Tak więc przepowiednia taka jest o wiele głębsza i prawdziwsza.

Zaś w Księdze Przypowieści powiada Mądrość Boża: Desiderium suum iustis dabitur. nie zawsze są pewne we własnych przyczynach. że wielu świętych pragnęło nieraz z miłości ku Bogu rzeczy szczególnych. my zaś możemy się co do nich pomylić. pościł. mogą się także zmieniać i stawać się zawodne. by roztropnie odrywały się od tych nadprzyrodzonych zjawisk. a pragnienie ich nie spełniło się w życiu doczesnym. której Bóg w tym królestwie doznaje. Groźba jednak nie spełniła się albowiem ustała jej przyczyna. 2. czego pragną” (10. “Sprawiedliwym dane będzie. Gdy jednak Achab rozdarł z żalu swoje szaty i przywdział wtosiennicę. Musimy się teraz zastanowić i rozważyć drugi powód. będącej środkiem do zjednoczenia. Dla dobra dusz i dla ich bezpieczeństwa należy je zatem skłaniać do tego. Gdy bowiem jedna rzecz zależna jest od drugiej. l. przecie ziszczają się o wiele doskonalej i z większą chwalą Bożą. “Pragnienia ubogich wysłuchał Pan” (Ps 9. jako że się na nich opierają. chociaż nie spełniło się tak. jeśli tylko byto dobre i sprawiedliwe.Gdy takie i inne podobne pragnienia rodzą się z żywej miłości. a to z powodu nieumiejętności rozumienia ich zgodnie z wznioslymi i głównymi zamiarami Bożymi oraz ze znaczeniem. to jeśliby ona ustała. Rozdział 20 Dowodzi świadectwami Pisma świętego. jak myśleli. oparta na aktualnej winie i gdyby zło trwało dalej. Były nią grzechy tego miasta. z całą jednak pewnością spełniło się. tj. Bóg niejednokrotnie mówi rzeczy oparte na stworzeniach i na ich działaniu. za które ludzie zaczęli natychmiast pokutować. et Ninive subyertetur. Trzeba je natomiast przyzwyczajać do czystości ducha w ciemnej wierze. to jeśli pierwsza zawiedzie. Tak było z miastem Niniwą. Gdyby na przykład Pan Bóg powiedział: “za rok ześlę taką a taką plagę na to królestwo”. “Jeszcze czterdzieści dni. mogłaby się również nie spełnić i kara. mogą być słowa i widzenia pochodzące od Boga prawdziwe i pewne. Bez takiej pokuty kara przyszłaby niezawodnie. 24). przeto i słowa Boże. na których są oparte. a podstawą i przyczyną tej groźby byłaby obraza. że król Achab zgrzeszył ciężko. dzieje się to dla przyczyn. Tak więc. Dlatego mówi Dawid: Desiderium pauperum exaudivit Dominus. Jako prawdziwe mogło im to być obiecane już w tym życiu. mógł im Bóg powiedzieć: “Spełni się wasze pragnienie”. jakie im Bóg nadaje. Czytamy również w trzeciej Księdze Królewskiej. a prócz tego na wiele innych sposobów. spał w worze oraz chodził smutny i skruszony. odnośnie do nas nie zawsze są pewne. mimo iż są zawsze prawdziwe. 17). 4). że słowa Boże. zawodzi również i druga. aby w Jego imieniu zapowiedział karę: Adhuc quadraginta dies. w życiu przyszłym. a wtedy Bóg za pośrednictwem naszego ojca Eliasza zagroził ciężką karą jemu. Stąd widzimy. Pan Bóg rozkazał prorokowi Jonaszowi. a Niniwą będzie zburzona” (Jon 3. Bóg posłał mu przez tego samego proroka słowa: . chociaż nie spełniają się tak. jego domowi i królestwu. A że one są zmienne i zawodne. spełniłaby się z całą pewnością. będące same w sobie zawsze prawdziwe. dla którego widzenia i słowa Boże. jak to sobie dusze wyobrażają i przedstawiają. 14. Groźba jednak była prawdziwa.

który nie karał swoich synów za ich grzechy. usque in sempiternum. Przez duszę przechodzi więc wiele rzeczy Bożych. 16). których ani ona sama.Quia igitur humiliatus estmei causa. “Mówiąc rzekłem. Przy innych objawieniach natomiast podaje przyczyny. że same w sobie są prawdziwe. ustała też obietnica. W pierwszej Księdze Królewskiej czytamy. jak to uczynił z mieszkańcami Niniwy. Gdy jednak ustała gorliwość Helego o cześć Bożą (bo jak sam Bóg się skarży. gdy przyjdzie potrzebne do tego światło. bardziej czcił on synów swoich niż Boga. 3. Powiedział mu bowiem: “Jeśli będziesz strzegł przykazań moich. ministraret in conspectu meo. 38). przesłał mu za pośrednictwem Samuela między innymi te słowa: Loquens locutus sum. zapowiadając im nieodwołalnie zniszczenie po czterdziestu dniach (Jon 3. jak czynił Dawid. nie przywiodę złego za dni jego. w którym mieli je innym głosić. że tak było o Nim napisane” (J 12. przeobrażać czy przeinaczać. Tak na przykład św. 5. Bóg też zmienił swój wyrok. która trwałaby na zawsze. 30). miał im wyjaśnić wszystko. “Ponieważ tedy ukorzył się dla mnie. 17-29). która zajdzie albo w tej duszy. lecz aby zrozumiane zostały później. On to. ut domus tua. Podobnie postępował Chrystus ze swoimi uczniami. gdyby zawsze trwała ich żarliwość i gorliwa służba. które mogą się zmieniać. stosownie do zmiany. że chociaż Bóg objawi lub powie duszy coś złego czy dobrego. w jakim one stopniu uzależnione są od tych przyczyn. Wszelako czy Bóg wyjaśnia czy nie. Możemy stąd wysnuć dla naszego przedmiotu wniosek. Nie trzeba więc sądzić. będę z tobą i zbuduję tobie dom wierny. a niejednokrotnie tylko sam Bóg będzie znał tego przyczynę. aby ich nie zawstydzać). Nie zawsze też objawia te przyczyny. ani jej kierownik nie zrozumie aż do właściwego czasu. jak się spodziewano. iżby się je od razu miało zrozumieć czy ogarnąć. ale za dni jego syna” (21. Ale teraz niech to daleko będzie ode mnie” (l Sm 2. dotyczącego jej czy innych i rzecz ta sama w sobie jest pewna. wówczas przypomnieli sobie. nawet bardzo niezwykłych. szczególnie gdy uzależnione są od przyczyn ludzkich. muszą spełnić się niezawodnie według brzmienia słów. et domus patris tui. lecz czasem pomija je milczeniem. ale gdy był Jezus uwielbiony. “Tego z początku nie rozumieli uczniowie Jego. cokolwiek mówił do nich Chrystus w czasie swojego życia (J 14. mówiąc wiele przypowieści i zdań. Wiele rzeczy zwykł Bóg mówić i uczyć.260) osiągnięty ich skutek. czy też gdy będzie (s. sed in diebus filii sui. wypowiadając tylko samo słowo lub udzielając objawienia. Jan mówi o wjeździe Chrystusa do Jerozolimy: Haec non cognoverunt discipuli eius primum. albo w przyczynie. na której Bóg się opierał. że kiedy Achab zmienił swe nastawienie. tunc recordati sunt quia haec erant scripta de eo. Verumtamen absit hoc a me. że Bóg rozgniewany na kapłana Helego. ukrywając grzechy synów. 16). Więc może się coś nie spełnić tak. żeby dom twój i dom ojca twego służył przed oczyma moimi aż na wieki. Tylko sam Bóg wie. 4. że objawienie i słowa Boże dlatego. jak zbudowałem Dawidowi” (1 Krl 11. Widzimy z tego. non inducam malum in diebus eius. nie . sed quando glorificatus est Jesus. odmienić się to może poniekąd albo i nie spełnić wcale. 4). jak to na przykład postąpił z Roboamem. niekoniecznie po to. według słów Chrystusa. byleby nie sprzeniewierzono się powinności. Służba kapłańska polegała na oddawaniu Bogu czci i chwały i w tym celu Bóg przyobiecał ją jego ojcu na wieki. to jest do chwili zstąpienia na nich Ducha Świętego. których znaczenia nie rozumieli aż do czasu. sługa mój.

A kiedy proroctwo się nie spełniło. Uciekł więc. co wyraża Jeremiasz: “Byłem pośmiewiskiem cały dzień. 47). a potem przez czterdzieści dni wyczekiwał za murami miasta. gdyż jak mówiliśmy. Wiedział bowiem. i stała mi się mowa Pańska urąganiem i pośmiewiskiem cały dzień. Prorokowanie ludowi było dla nich udręczeniem. będący narzędziami słowa Bożego.1). a zrozumie je ten. krzycząc: Niesprawiedliwość! i głosząc spustoszenie. I rzekłem: Nie będę Go wspominał ani nie będę więcej mówił imieniem Jego” (Jr 20. to po cóż Bóg nam je daje? Powiedziałem już. czy nie to jest słowo moje. który nie może znieść dróg i tajemnic Bożych. Że zaś przyczyna jest zmienna. gdym jeszcze był na ziemi mojej? Dlatego chciałem uprzedzić. 1. że pewne słowa i przepowiednie. że każde słowo Boże będzie zrozumiane we właściwym czasie. iżby go pozbawił życia. Domine. przedstawi i przyrzeknie jej dobro lub zło dla niej lub dla innych. Trzeba więc uwierzyć. gdy go Bóg posłał na przepowiadanie zniszczenia Niniwy. 6. Aż nadto doświadczyli tego prorocy.262) ujrzeć czy się spełni. gdyż Bóg nie czyni niczego bez powodu i słuszności. Dlaczego więc mamy się dziwić. jaka zachodzi pomiędzy spełnieniem się słów Boga a zwyczajnym znaczeniem ich brzmienia. by (s. Dlatego też proroków uważano za zwodzicieli i tyle cierpieli oni z powodu proroctw. jakich Bóg udziela duszom. wszyscy się ze mnie natrząsają. my zaś na ziemi ciemni pojmujemy jedynie drogi ciała i czasu. strapiony wielce mówił do Boga: Obsecro. Wtedy okaże się. który je wypowiedział. 8. Spełnienie przepowiedni będzie uzależnione od trwania tej przyczyny. na rozkaz Tego. a ty na ziemi: przeto niech będzie słów twoich mało” (Koh 5. Może ktoś powiedzieć: jeśli nie mamy rozumować na temat słów i objawień Boga ani w nie się zagłębiać. że ten sam Jeremiasz mówi: Formido et laqueus facta est nobis vaticinatio et contritio. że takie postępowanie było słuszne.można w tych sprawach być pewnym zrozumienia. więc przyrzeczenie . opierając się przy tym na zasługach czy grzechach danej duszy lub innych. nie spełniają się według ich rozumienia? Bóg na przykład zapewni o czymś jaką duszę. jak różnią się słowa Boże od zrozumienia ludzkiego i jak różne są ich przyczyny. Dlatego też prorok Jonasz uciekł. Bo od dawna mówię. nie spełniło się co do litery. 7-9). Chociaż prorok mówił te słowa ze zniechęceniem człowieka słabego. komu Bóg zechce dać zrozumienie. Panie. “Strachem i sidłem stało się nam proroctwo i skruszeniem” (Lm 3. co mówili. ut fugerem in Tharsis. wiele z tego. Dlatego słusznie mówi Mędrzec: “Bóg na niebie. numquid non hoc sit verbum meum. aby się z niego nie śmiano. to równocześnie daje nam wyraźnie poznać różnicę. uciekając do Tarsis” (Jon 4. I rozżalił się prorok i błagał Boga. że nie można zrozumieć czy pojąć znaczenia słów i dzieł Bożych ani ograniczać się tylko do pozorów bez narażania się na wielkie pomyłki i zawstydzenie. On przecież przemawia na wysokości niebios według dróg wieczności. gdyby się proroctwo nie spełniło. Nie można bowiem zrozumieć całkowicie ukrytych w słowach Boga prawd i różnorodności znaczeń. Z tego powodu naśmiewano się i drwiono z proroków. cum adhuc essem in terra mea? propter hoc praeoccupavi. 2). “Proszę.

nie jest to jednak sposób właściwy i Bóg tego nie chce. że [niekiedy takie odpowiedzi daje szatan. kiedy. z którego każdy czerpie swoim naczyniem.może się zmienić. gdyż to Go obraża. z jaką pragną się dowiedzieć pewnych rzeczy sposobem nadprzyrodzonym. którą chce iść i nie sądziła. Widząc więc nieraz. że Bóg odpowiada czasem na te ich pragnienia. Od Niego to zależy. Chociaż rzeczywiście jest prawdą. że odpowiedzieć należy i zniża się ku niej tą drogą. Jest to więc rzeczą niedozwoloną i Bóg tego nie chce. o co G o prosimy. Rozdział 21 Objaśnia. co jest niedozwolone. Odnoszenie się więc do Boga drogami nadzwyczajnymi. Jeśli dzieje się tak. często się gniewa. że wolno za ich pomocą otrzmywać wodę. by ich nie zasmucać i odpowiada na ich żądanie. by prosił o jakiś znak. że Pan Bóg podoba sobie w takich sposobach obcowania. gdyż obraża Go to wszystko. czy w takiej drodze. by im dać zakosztować smaku i bardziej zmysłowej słodyczy w przestawaniu z Sobą. że. . 2. Uważają to za dobre i miłe Bogu na podstawie tego. nie odmawia im. że żadnemu stworzeniu nie wolno wychodzić poza granice. że dobrą jest rzeczą ciekawość. jak mówiliśmy. bo chociaż z woli Boga mówił mu Izajasz. Bogu tylko znanych przyczyn wynikających ze słabości danej duszy. a przez to nie była wystawiona na zbyt wielką próbę. by nie wpadła w przygnębienie. Toteż nie wolno człowiekowi poza nie wykraczać. lecz o pierwszą. że chociaż Bóg zgadza się i odpowiada.] czyni to dla słabości duszy. nadprzyrodzonymi. Wyjaśnimy to lepiej na przykładzie. 3. a odkrywanie rzeczy sposobem nadprzyrodzonym jest wychodzeniem z granic naturalnych. chociaż odpowiada niekiedy na to. nie chciał tego uczynić i odpowiedział: Non pętam et non tentabo Dominum: “Nie będę prosił i nie będę kusił Pana” (Iz 7. nie zawracała z drogi. że Pan Bóg czasem odpowiada. tj. Ludzie duchowi sądzą czasem. l. Udowadnia. my nie mamy do tego żadnego uprawnienia. nie podoba sobie w używaniu takich sposobów. jedne lepsze od drugich. Przyczyna leży w tym. Czyni tak przeważnie z duszami słabymi i wątłymi. jest Jego kuszeniem. Dziecko prosi go nie o najlepszą. Dlatego też należy polegać nie na własnym rozumieniu. Raczej przeciwnie. lecz oprzeć się całkowicie na wierze. dlaczego czasem odpowiada? Powiem przede wszystkim. Bóg daje każdemu według jego właściwości. widzi On. że Bóg jest dla niej zbyt surowy. Ale nie jest to dowodem. Dobrze o tym wiedział król Achaz. Naznaczył On ludzkiemu rozumowi naturalne granice działalności. Może więc ktoś zapytać: jeśli Bóg tego nie chce. to jednak często gniewa się z tego powodu. to tylko dlatego. jak i komu zechce tym sposobem udzielić. Czasem znowu dla innych. jest bowiem jak źródło. 12). Ojciec rodziny ma na stole zastawione liczne i rozmaite potrawy. Lecz jeśli i Bóg odpowiada. że ten sposób jest Mu miły. ale nie znaczy to. Wyjątkowo pozwala używać przewodów nadzwyczajnych. jak mówiliśmy. dusze dobre i proste. jakie Bóg zakreślił jego stanowi według natury. że Bóg. Nie jest to jednak dowodem.

które Jemu się podobają. że były objawione. to jest do trudów krzyża Jego Syna. której pożąda. że choćby dziecku dał lepszą potrawę. abyśmy oczy nasze podnieśli do Ciebie” (2 Krn 20. choć ze smutkiem. gdyż one nie chcą czy nie umieją iść inną drogą. W podobny sposób ustępuje Bóg duszom i pozwala im na to. Ukazał mu się ten prorok. Tak dalece też musimy posługiwać się rozumem i nauką Ewangelii. objawiono nam jakieś rzeczy nadprzyrodzone. Prosi o nią. ażebyś Ty zaradził. jednak z tego powodu zagniewał . kto jej daje takie rozkazy i na to pozwala. nie przykładając oczywiście żadnego znaczenia do objawienia.która mu się spodoba. to znaczy: “Słuchaj głosu ludu tego i daj im króla. to niekiedy jednak na nie się obraża. ażeby przez nie uwodzić. cośmy powiedzieli. czy są zgodne z rozumem i Ewangelią.z powodu braku środków . bo szatan po to wmawia również wiele rzeczy prawdopodobnych. gdzie czytamy. dał im go. gdy Go prosili o króla. żebym nie królował nad nimi” (l Sm 8. że chociażby za naszym staraniem. ono jej nie przyjmie. która ich pożąda. hoc solum habemus residui. bo ma ochotę tylko na tamtą. prawo i naukę Ewangelii. mamy bowiem rozum. choćby miała wiele dobrych intencji i była już posunięta w doskonałości. Taka droga nadzwyczajna jest niepotrzebna. o którą prosi. Doznają także niekiedy subtelnych wrażeń i słodyczy w duchu lub uczuciu. a tylko tę. bo nie ciebie odrzucili. ale mnie. że Bóg im zaradzi przez te środki. co się z nimi zgadza. tę potrawę. musimy je dobrze zbadać. Pragnie jednak. bo nie dorosły do mocniejszego i trwalszego pokarmu. bo nie było to dla ich dobra. Można to już zrozumieć z tego. 6. 5. Do Samuela zaś rzekł wtedy: Audi vocem populi in omnibus quae loquuntw tibi: non enim te abiecerunt. co czynić mamy . Podobnie uczynił Bóg z synami Izraela. pracach i trudnościach lepszego i pewniejszego środka jak modlitwa i ufność. poszedł na modlitwę i tak się skarżył Bogu: Cum ignoremus quid facere debeamus. czy wbrew naszej woli. zgodnych z rozumem i spełniających się. które aż nadto wystarczają. Ojciec widząc. przynajmniej powszedniego.12). może uniknąć grzechu. o którego cię proszą. ut oculos nostros dirigamus ad te. których by nie można było rozwiązać za ich pomocą i to z większym upodobaniem Bożym i z większym pożytkiem dusz. że są z nimi zgodne. 7).to tylko nam zostaje. 6 nn) czytamy. Nie ma takich trudności czy potrzeb. co (s.264) mniej doskonałe. czy dusza. I to tylko możemy z nich przyjąć. otoczony nieprzyjaciółmi. Nie wiem bowiem. Potwierdza to Pismo święte. Odnosi się to i do tego. da m u. że kiedy król Jozafat był w wielkim ucisku. jak Ci się najlepiej podobać będzie. Takie pragnienie poznawania rzeczy drogą nadprzyrodzoną uważam za gorsze niż pragnienie smaków duchowych dla zmysłów. Nie ma więc w naszych potrzebach. bo uważa ją za najlepszą dla siebie. 4. by więc dziecko nie odeszło bez swego posiłku i zmartwione. ale dobrze będzie potwierdzić to świadectwami Pisma świętego. ale z wielką niechęcią. przeto należy zbadać takie rzeczy objawione dokładniej niż gdyby nie było co do nich objawienia. sed me. że Sauł zapragnął mówić ze zmarłym prorokiem Samuelem. ale dlatego. a) W pierwszej Księdze Królewskiej (28. by się tego krzyża trzymały więcej niż czegokolwiek innego. Chociaż Bóg czasem odpowiada na żądanie dusz. “Gdy nie wiemy. nie dlatego.

pochodzą od Boga. i to okaże się prawdą? Oto proroctwo szatana. Gdy był już w drodze. Takie poznanie jest wynikiem naturalnego bystrego rozumowania. podpatrując. że jest bardzo niebezpieczne chcieć obcować z Bogiem za pomocą tych dróg. że Pan Bóg nieraz ustępuje. że Bóg rozgniewał się na proroka Balaama za to. że warunki na ziemi. uwzględniając ich przyczyny. jak Bóg zwykł postępować. W podobny sposób może poznać trzęsienie ziemi. że ktoś. łatwo może poznać wiele rzeczy przeszłych i przyszłych. do którego wystarcza dusza wolna od namiętności. Kto więc przywiązuje się do nich. że skoro się rzeczywiście spełniają. 8. 15). jak się jej wnętrze napełnia powietrzem (24). gdyż rzecz jest jasna. 30-31). Zachodzą tu bowiem trudności w należytym zrozumieniu słów i widzeń pochodzących od Boga. Zobacz więc. Przedstawia jej więc obrazy tak podobne do tych. Kto im kiedykolwiek zaufał. 7. Przytaczanie ich jednak byłoby zbyteczne. Jest o tym mowa w Księdze Liczb (11. zagniewał się jednak na nich i ukarał ich ogniem z nieba. pewnych i zgodnych z rozumem. jak również trudności w rozróżnianiu ułud złego ducha. a mnie przeciwna” (Lb 22. że tylko z trudem można je odróżnić. więc również z największą łatwością może przewidzieć z danej przyczyny dany skutek. Będzie ona dla ludzi zabójcza i spowoduje większą lub mniejszą zarazę. ale jest obrażony żądaniami dusz. naturalne światło rozumu. skąd poznał przyczynę zarazy. on jednak miał ochotę tam się udać i prosił o to Boga. popadnie w błędy i narazi się na zawstydzenie. b) Na innym miejscu czytamy. I dlatego chciał go anioł zabić. Może następnie powiedzieć innym: “W tym czasie będzie trzęsienie ziemi”. przez które one łatwo dadzą się uwieść. Wiele na to jest przykładów w Piśmie świętym i poza nim. Szatan bowiem postępuje z duszą zazwyczaj w taki sposób. Powtarzam tylko. Widać więc z tego. choć ten nie zawsze musi nastąpić. Objawia on duszom wiele rzeczy prawdziwych. że poszedł do Madianitów. “Przewrotna jest droga twoja. Nie myślą o tym. o które prosili. jakie Bóg jej ukazywał.się Bóg i dlatego Samuel zganił mocno Saula za to. c) W tej samej Księdze Liczb czytamy. a gniew Boży zstąpił na nich” (Ps 77. jeżeli szatan objawi to duszy mówiąc: “Od dziś za rok czy pół roku przyjdzie zaraza”. wkradając się jak wilk w owczym odzieniu między trzodę.266) żywe. kto ma jas ne. wie o tym dobrze z własnego doświadczenia. ukazał mu się anioł z mieczem. 32-33) i mówi o tym Dawid: Adhuc escae eorum erant in ore ipsorum. et ira Dei descendit super eos. Podamy przykład. że to uczynił: Quare inquietasti me utsuscitarer? “Dlaczego nie dajesz mi spokoju i wywołujesz mnie?” (l Sm28. bo wszystkie przyczyny zależą od woli Bożej. Szatan widzi. udzielając im mięsa. “Jeszcze pokarm był w ich ustach. zawezwany przez ich króla Balaka. 32). iż z konieczności po pewnym czasie wytworzy się atmosfera powodująca choroby. Ponieważ zaś szatan posiada to światło niezmiernie (s. w powietrzu i w pewnych porach roku tak się układają. Sądzą bowiem. I cóż wielkiego. że chociaż Bóg odpowiedział synom Izraelowym. zagroził śmiercią i rzekł: Peryersa est via tua mihique contraria. Mówi bowiem Boecjusz: Si vis ciaro lumine . mimo że przecież Bóg zgodził się na to.

11. widząc jak Bóg postępuje w podobnych wypadkach. że rozmyślnie dozwolił im błądzić. Jest bowiem zuchwalstwem narażanie się na takie niebezpieczeństwo. Może to więc odgadnąć i przepowiedzieć. że za grzechy sodomitów Bóg zniszczył ich miasto ogniem. lecz także na podstawie doświadczenia. stosownie do słów Izajasza: . że na przykład Piotr. Można wówczas powiedzieć: “W tym a tym czasie Bóg tego udzieli. Świątobliwy Tobiasz poznał na podstawie przyczyny karę zagłady grożącą Niniwie. 9-12). jakie tam popełniano. Szatan wie. zaciemniać ducha. 9. przez to też karany bywa” (M dr 11. pewna rzecz. ponieważ to czynią. opuszczać prawą drogę życia. certum est quod in perditionem dabuntur. wreszcie wzgarda rzeczy Bożych i przyczyna rozlicznych nieszczęść. w które już wielu popadło. Przestrzegł tedy swego syna. Video enim quia iniquitas eiusfinem dabit ei (Tb 14. czego wymagają okoliczności. Ta k właśnie święta Judyta oznajmiła Holofernesowi zagładę synów Izraela. są bowiem bardzo skomplikowane i tak bardzo subtelne. “Przez co kto grzeszy. że wydani będą na zagładę” (Jdt 11. ale kierując się również doświadczeniem. w którym Bóg. Widzę to jasno. Niektóre dusze tak rozgniewały Boga. synu. ciekawość. 10. timorem spemque fugato. nęć dolor adsit. dając miejsce ich próżnościom i przywidzeniom. a potem podała wniosek z tego wysnuty: Et quoniam haec f aciunt. gdy tego wymagają dobre lub złe sprawy synów ludzkich. nie może żyć dłużej niż tyle a tyle lat. to czy inne miasto lub w ogóle cokolwiek zbliża się do pewnej konieczności. jaka była przyczyna interwencji. że mogą w błąd wprowadzić. Pan Bóg zniszczył świat potopem lub na przykład. Tobiasz mógł te rzeczy poznać również i przez Ducha Bożego. “Otóż. gdy mówi: Per quae quis peccat. początek pychy. I tak na przykład można poznać sposobem naturalnym. Jest to przykład domyślania się kary z jej przyczyny. widząc. biorąc rzecz naturalnie. I tak przepowiedzieć może wiele innych rzeczy i to na różne sposoby. Tak samo można przewidzieć zdarzenia nadprzyrodzone w ich przyczynach naturalnych na podstawie działania Opatrzności Bożej. Mądrość Boża potwierdza to. nadzieję i ból” (25). według swej Opatrzności i sprawiedliwości. którego nabrał. abyś uszedł z tej ziemi. że grzechy sprowadzają na grzeszących kary. takie czy inne przyjdą dobrodziejstwa lub kary”. 17). w której ja i twoja matka pomrzemy. bo nie ostanie się ona”. Może więc taką rzecz przepowiedzieć. co: jest pewne. strach. Błędów tych można uniknąć jedynie przez unikanie wszelkich objawień. Szatan może poznawać takie rzeczy nie tylko rozumem naturalnym. tj. która sprawiedliwie i niezawodnie interweniuje. per haec et torquetur. że ta lub owa osoba. Szatan i Tobiasz mogliby także poznać to wszystko nie tylko z nieprawości miasta. według tego. musi wystąpić zgodnie z tym. w godzinie. z karą czy nagrodą. gdyż tego wymaga sprawiedliwość. że za takie grzechy. upadku i całkowitego zniszczenia. takiego czy innego kresu. odrzuć od siebie radość. która je dopuszcza. Jest to zarazem zarozumiałość. “Jeżeli chcesz w jasnym świetle poznać prawdę.cernere verum. Słusznie więc gniewa się Bóg na duszę. że ta oto nieprawość stanie się przyczyną kary. wizji i mów nadprzyrodzonych. Znaczy to tyle. korzeń i podwalina próżnej chwały. których nawet w małym stopniu wymienić niepodobna. łudzić się. mówiąc: “Zważ. gaudia pelle. 12-13). Najpierw powiedziała mu o licznych grzechach i występkach. których się dopuścili.

I rzeczywiście. że chociaż Bóg daje duszom odpowiedzi. żeby sam chciał ich w błąd wprowadzić. aby się wtrącali. 13. skutkiem czego ludzie nieuchronnie popadają w błąd. dopuścił na nich zamieszanie powstrzymując światło w tym. Pan. To określenie jest tym trafniejsze. że odeszliśmy nieco od tematu podanego na początku tego rozdziału. aby mię przezeń zapytać. że wszystko to zostało powiedziane dla potwierdzenia naszego założenia. którzy na to zasłużyli pychą i grzechami. Już samo takie pragnienie było najpewniejszym warunkiem i powodem. osiągnąć poznanie różnych rzeczy: “Jeżeli przyjdzie człowiek do proroka. a Pan Bóg na to zezwolił. Jeśli się jednak to dobrze rozważy. nie ma upodobania w tym. co chcieli poznać (s. bo ze wszystkiego wynika. . wynijdź. egredere.14). że i proroków króla Achaba uwiódł duch kłamstwa za dopuszczeniem Boga. odpowiem mu sam przez siebie”. Albowiem pragnęli. iż Bóg. Pan.268) rzeczy przyszłe sposobem nadprzyrodzonym. oczywiście przyczyną pozbawiającą (causa privativa). gdyż one zgodne są z pragnieniem jej woli i tym sposobem pozwala się zwieść. Bóg nie dlateg o wmieszał w pośrodek nich ducha zamętu. iż żadnym sposobem nie można ich przekonać o błędzie. zwiodłem proroka owego”. Pan. że nie uwierzyli prorokowi Micheaszowi. decepi prophetam illum (Ez 14.Dominus miscuit in medio ejus spiritum vertiginis. bo oni mu wierzą i do tego stopnia uważają go za ducha dobrego. Bóg rozgniewawszy się za to. ja. I położę oblicze moje przeciw owemu człowiekowi. Zdoła to szatan czynić i udaje mu się to. że i szatan zwodzi i zaślepia wielu. Dominus. wzburzenia. która polega na odjęciu światła i łaski. którą tamci wskazywali. że zamieszanie sprawił w nich Duch Boży przez to. by mieli to. skoro dopuszcza tyle sposobów błądzenia. Należy to tak rozumieć. czyli jednym słowem ducha przewrotności. że się od nich oddalił. Ego. aby Bóg postąpił i odpowiedział według ich żądania i pragnienia. Opanował ich bowiem duch przewrotności. I dlatego mówi prorok. niejednokrotnie gniewa się na nie. czego sami pragnęli. w co nie życzył sobie. Tak więc Bóg staje się przyczyną tamtej szkody. że Izajasz czyni w nim aluzję do tych. tak dalece uwiódł proroków i króla. ja. 79). odpowiem mu sam przez siebie. Czytamy w Piśmie świętym. Może się wydawać. aby Bóg dopuścił na nich zaślepienie i omamienie. co znaczy. lecz dlatego. który rzekł do szatana: Decipies et praevalebis. Dusza zaś cieszy się nimi. “Zwiedziesz i przemożesz. że Bóg nie da swojej łaski w celu wyprowadzenia takiej duszy z błędu. a tym samym popadnie w błędy. że człowiek ten zostanie pozbawiony wszelkiej łaski i względu Bożego. a jeśliby prorok zbłądził i powiedział słowo.22). “Pan wmieszał w pośrodek niego ducha zamętu” (19. Dopuścił Bóg na nich zaślepienie. Obiecaliśmy bowiem udowodnić. kto chce sposobem nadprzyrodzonym. Wyraża to słowami: “Ja. W taki sam sposób dozwala Bóg. przez próżność ducha i swoją ciekawość. by dusze szukały tych widzeń. ponieważ oni pragnęli rzeczy. Prorok Ezechiel tak mówi w imieniu Boga o tym. a uczyń tak” (1 Krl 22. 12. okaże się. jakich przyrodzonym sposobem pojąć nie mogli. przepowiadającemu im prawdę zupełnie przeciwną tej. Wówczas szatan poddaje duszy różne odpowiedzi według jej upodobania i pożądania. etfac ita.

co Bóg wtedy mówił i działał. Widać to wyraźnie u Izajasza proroka. Bóg zaś odpowiadał im i nieraz mówił z nimi. co wam czynić należy. jak i ta obecna. jak byśmy pragnęli. Z drugiej zaś strony. iż przyczyniają się do pogłębienia i rozjaśnienia naszych zagadnień. słów itp. by przemawiał jeszcze i odpowiadał. aby dusze ubiegały się sposobem nadprzyrodzonym o dostąpienie nadzwyczajnych objawień w rodzaju wizji. Ponieważ zaś prawdy wiary nie pochodzą od człowieka. Przeciwnie. Dlaczego teraz w Nowym Zakonie. nie ma potrzeby pytać Boga dawnym sposobem ani też nie potrzeba. “Przyjęli tedy z żywności ich. gdzie Bóg wypomina synom Izraela. Trzeba bowiem usuwać wątpliwości i wyjaśniać prawdę. były to tajemnice naszej wiary i to wszystko. że gdy ci sami synowie Izraela dali się zwieść Gabaonitom. że wiara nie była jeszcze dobrze ugruntowana. 14). . gdy nie chcieli Go pytać. Pawia. Uzasadnia to świadectwami św. mają zawsze tę dobrą stronę. bo nie była jeszcze ugruntowana. (s.270) kapłani też i prorocy. co się jej tyczy i do niej prowadzi. “A nie pytaliście się ust moich” (Iz 30. 2). który jest jedynym Jego Słowem . Wszystko zaś. dlatego też musieli ludzie zapytywać Boga i On im odpowiadał czy to przez słowa. objawienia. było to. kierując w ten sposób ich sprawami według wiary. Nie było jeszcze ustanowione prawo Ewangelii. iż bez zapytania się Go chcieli pójść do Egiptu: Et os meum non interrogastis. I nie ma już nic więcej do powiedzenia. dowodzące tego. W odpowiedzi na to twierdzę. Sposób ten nie tylko był dozwolony. Również w Księdze Jozuego czytamy. kiedy wiara jest już utwierdzona w Jezusie Chrystusie i ogłoszone jest już prawo Ewangelii. że Mojżesz zawsze zapytywał Boga. upominał. lecz sam Bóg go nakazywał. et os Domini non interrogaverunt. w obecnym okresie łaski. gniewał się.Rozdział 22 Rozwiązuje pewną wątpliwość. iż w Starym Zakonie używano takich sposobów obcowania z Bogiem. że główną przyczyną. podobieństwa i inne rodzaje znaków.i przez to jedno Słowo powiedział nam wszystko naraz. którymi je też wypowiedział. widzieliśmy w tym samym rozdziale świadectwa. a gdy nie słuchano. 1. tak samo król Dawid i inni królowie Izraela w swych wojnach i potrzebach. aby nauka zachowywała zawsze swą wyrazistość i siłę. Z Pisma świętego widać. żeby im odpowiedział.bo nie posiada innego . widzenia. ale z samych ust Bożych. Duch Święty wypomina im ten błąd: Susceperunt ergo de cibariis eorum. a ust Pańskich się nie pytali” (9. Dzisiaj. dlatego wówczas było nieodzowne zapytywanie samych ust Bożych i dlatego Bóg sam upominał tych. że niezgodne jest z wolą Bożą. 2. jak wówczas. dla której w Starym Zakonie tak prorokom jak i kapłanom dozwolone było zapytywać Boga oraz żądać objawień i znaków. Wątpliwości. Ustawicznie nasuwają się różne wątpliwości i dlatego nie możemy tak szybko postępować naprzód. zakonie łaski. nie gniewając się za to. której jeszcze nie mieli. mianowicie czemu nie wolno teraz w Nowym Zakonie pytać Boga sposobem nadprzyrodzonym. ma być inaczej? 3. Dał nam bowiem swego Syna. W poprzednim rozdziale orzekliśmy. co ma czynić. czy też przez obrazy. skoro to dozwolone było w Starym Zakonie. którzy w sprawach swoich nie pytali ust Jego.

byłoby to jakby powtórnym błaganiem mnie o Chrystusa i o nową wiarę oprócz tej. jeśliby ktoś jeszcze pytał Boga albo pragnął od Niego jakichś widzeń czy objawień. ipsum audite. mistrza. (s. i cuda Boże. 6. nie mając oczu utkwionych w Chrystusie całkowicie. “Ten jest Syn mój miły. jakie daje św. wypowiedział już całkowicie. o czym częściowo mówił dawniej przez proroków. nie tylko przez brak wiary. “Jeżeli szukasz u mnie słowa pociechy. spojrzyj na mego Syna. a w Chrystusie odkryjesz spełnione i urzeczywistnione swe pragnienia. byłoby więc brakiem wiary. 3). Powiedziałem: Jego słuchajcie. a nadto jeszcze wiele więcej. czego pragniesz i o co prosisz. Te skarby mądrości są o wiele większe. że powinni odstąpić od dawnych sposobów przestawania z Bogiem prawa Mojżeszowego. jak to widać z nauki Ewangelistów i Apostołów. 5. lecz przez domaganie się niejako powtórnego Jego wcielenia oraz przejście przez życie i śmierć. lecz również obraziłby Boga. za cenę i nagrodę. “Po rozlicznych i przeróżnych sposobach. na koniec w tych czasach przemówił do nas przez Syna” (Hbr l. To bowiem. bo ja już nie mam do objawienia więcej wiary ani do ogłoszenia więcej prawdy. Mógłby wtedy Bóg powiedzieć: “Wszystko już powiedziałem przez Słowo. To objawienie wam wypowiedziałem. jaka jest dana w Chrystusie. Jeśli chcesz. a znajdziesz prawdziwą pociechę. dałem i ukazałem. Taki też jest sens świadectwa. czy też objawił cośkolwiek. Nie znajdziesz już. Byłaby to nadto ciężka obraza umiłowanego mego Syna. abym doń mówił. bym ci objawił jakieś skryte rzeczy czy zdarzenia. czyż mogę ci więcej odpowiedzieć albo objawić coś więcej ponad to? Na Niego więc zwróć swe oczy. On jest ich skarbnicą.4. dając wam Syna mego za brata. On jest całą moją mową. o co byś mnie mógł prosić lub czego byś przez objawienia i widzenia mógł żądać ode mnie.272) “W którym ukryte są wszystkie skarby mądrości i wiedzy” (Koi 2. Paweł Żydom. Powiedziałem niegdyś na Górze Tabor. Dlatego Apostoł chlubił się nimi i pragnął nic nie . Jeśli mnie zaś pytano. było obietnicą Chrystusa. chcąc wykazać. in quo mihi bene complacui. to jest swego Syna. co mówiłem dawniej. dając nam Wszystko. a znajdziesz najskrytsze tajemnice i mądrość. przyjaciela. odpowiedzią. W Nim bowiem znaleźć miano wszelkie dobro. gdyż w Nim złożyłem wszystkie słowa i objawienia. w którym dobrze upodobałem sobie: Jego słuchajcie” (Mt 17. którą objawiłem. według słów mego Apostoła: In quo sunt omnes thesauri sapientiae et scientiae Dei absconditi. Kto by zaś dzisiaj pytał mnie dawnym sposobem i prosił. co byś wiedzieć pragnął. Prosisz bowiem o słowo czy objawienie częściowe. jakimi niegdyś mówił Bóg do ojców przez proroków. Daje tu Apostoł do zrozumienia. bez pragnienia jakichś innych nowości. 5). Patrz dobrze. posłusznego z miłości ku mnie i uciśnionego. zdając wszystko na Niego. że Bóg jakby już zamilknął i nie ma już nic więcej do powiedzenia. 1-2). To. zstępując na Niego z Duchem moim: Hic est filius meus diiectus. Odnajdziesz w Nim o wiele więcej niż to. jeśli zaś na Niego wejrzysz. całym widzeniem i objawieniem. będące moim Synem i nie mam już innego słowa. Dzisiaj zatem. Od tej chwili odjąłem niejako rękę od wszelkiego nauczania i odpowiadania. znajdziesz wszystko w pełni. to w związku z nadzieją Jego przyjścia i z błaganiem o Niego. podnieś tylko oczy na Niego. postąpiłby nie tylko błędnie. a zwrócić oczy jedynie do Chrystusa: Multifariam multisque modis olim Deus loquens patribus in prophetis: novissime autem diebus istis locutus est nobis in Filio. przez nie odpowiedziałem. słodsze i cenniejsze dla ciebie niż to.

udziela jej . że to. 9. niż sądzisz. Zresztą i dawniej nie każdy mógł pytać Boga i nie każdemu Bóg odpowiadał. co mu zostało powiedziane. nie miałoby powagi i siły powodującej wiarę. lecz przez proroka lub kapłana. Również gdy pragniesz wizji i objawień Bożych czy cielesnych. Chciał powiedzieć. jeśli z nią jest niezgodne. Kto z tej drogi schodzi i oddala się od niej. co nam objawia sposobem nadprzyrodzonym ani nie dawali wiary. abyśmy temu. 30). ludzi. Kto więc chciał dowiedzieć się czegoś od Boga. na niej bowiem jest wystarczające lekarstwo. nie można im zawierzyć. nie sam Go pytał. a nie na podstawie własnego sądu. “Wykonało się” (J 19. Niepotrzebnie trudzi się dzisiaj ten. “Choćby nawet anioł z nieba głosił wam coś ponad to. a niczemu innemu nie ufać. dopóki to nie przejdzie . Nie można więc zapytywać teraz Boga w taki sposób jak w Starym Testamencie i nie ma już konieczności.8). cośmy wam głosili. 7. że był prorokiem. ani się w tym nie upewniali. co Bóg wtedy objawiał. kto chce przestawać z Bogiem na sposób Starego Testamentu. Efod zaś był najważniejszą częścią kapłańskiego stroju i w nim to król radził się Boga. [nauką Kościoła i jego sług i tą drogą krocząc leczyć ciemności naszej niewiedzy i nasze słabości duchowe. Gdyby zaś ktoś chciał teraz otrzymywać cośkolwiek drogą nadprzyrodzoną. Król Dawid sam wprawdzie czasem zapytywał Boga. Paweł: In ipso inhabitat omnis plenitudo divinitatis corporaliter. niech będzie przeklęty” (Ga 1. bo niczym jest. pochodzi od Boga. Trzeba więc zawsze trzymać się nauki Chrystusa Pana. 7). byle tylko znać Chrystusa Ukrzyżowanego (l Kor 2. Najczęściej jednak czynił to Dawid przez proroka Natana lub innych kapłanów. W chwili śmierci na krzyżu wyrzekł Chrystus: Consummatum est. aby kierownictwo nad ludźmi mieli również ludzie im podobni i żeby człowiek kierował się i rządził rozumem naturalnym. lecz i wielkim zuchwalstwem. Z ust więc kapłanów i proroków. gdyby nie zatwierdziły tego usta kapłanów i proroków. Do tego byli wybrani kapłani i prorocy i przez ich usta poznawał lud naukę i prawo. grzeszy nie tylko ciekawością. Bo chociażby to czynił. tym niemniej byłaby to ciekawość rodząca się z małej wiary. “Przyłóż mi efod” (l Sm 30. aby do nas mówił. Przeto nie powinniśmy oczekiwać nauki ani jakiejś innej rzeczy drogą nadprzyrodzoną. ilekroć coś mówi czy objawia duszy. jaki wskazuje nam św.jak przez przewód . lecz polegać należy tylko na nauce Chrystusa-Człowieka] i Jego sług. 9). patrz także na mego Syna w ludzkiej postaci. Bóg bowiem pragnie. mógł każdy się upewnić. to niejako zarzucałby Bogu. Dlatego zawsze.przez usta człowieka. Mówi o tym pierwsza Księga Królewska. Dzisiaj musimy się we wszystkim kierować po ludzku i widzialnie nauką Chrystusa-Człowieka. lecz i wszystkie obrzędy i ceremonie Starego Testamentu. Co zaś dotyczy rzeczy nadprzyrodzonych. 8. bo mówi o Nim św. “W Nim cała pełność Bóstwa zamieszkuje cieleśnie” (Kol 2. gdzie król zwraca się do kapłana Abiatara: Applica ad me ephod. 2). a i wówczas przywdziewał szaty kapłańskie. Przez Chrystusa bowiem objawił nam całość wiary i nic nowego już nie będzie nam objawiał. praeterquam quod evangelizavimus vobis. i do tego stopnia. że nie dał nam w Synu swoim wszystkiego co potrzebne. podporządkowując się wierze i polegając na niej. że spełniły się nie tylko wszystkie dawne sposoby (obcowania z Bogiem). anathema sit.rozumieć. Paweł: Quod si angelus de coelo evangelizaverit. Wszystko. ale dlatego. Znajdziesz wtedy więcej. Stanowczo też żąda.

że zwycięży Madianitów. aż zostało to potwierdzone sposobem naturalnym. żeby ten mąż polegał jedynie na tym. jak jeden z Madianitów opowiadał drugiemu swój sen. Oto ten wynijdzie naprzeciw ciebie. brat twój. z radością począł przygotowywać się do bitwy. gdzie jest przynajmniej “dwóch”. tam ja jestem. co mu Bóg przepowiedział. rzekł mu: “Wstań. 14-15). on wahał się i wątpił. Widać to jeszcze jaśniej w postępowaniu Mojżesza. potwierdzić i rozjaśnić. którzy razem się jednoczą w celu rozważania prawdy. et in ore illius. “Gdzie bowiem dwaj albo trzej są zgromadzeni w imię moje. Dał nam zrozumieć. Taka bowiem jest właściwość duszy pokornej. widząc jego niepewność. pewny i poparty cudownymi znakami: laski przemienionej w węża i ręki obsypanej trądem. nie daje jej Bóg pełnego zadowolenia. iż wymowny jest. ażeby ją. gdy z ust ludzich posłyszał potwierdzenie tego. Mojżesz jednak okazał taką słabość i niezdecydowanie w swoim posłannictwie. był bowiem w ustach jednego i drugiego. nie mógł się zdobyć na [mocną] wiarę. rozradował się nadzieją umocnienia i rady ze strony swego brata. Tak się też stało. opartą już na naturalnym rozumie. 11. skoro nie udzielił mu pewności.. “A gdy usłyszysz. Mów do niego i połóż słowa moje w usta jego. co sam mu objawił drogą nadprzyrodzoną. że chociaż Pan Bóg powiedział niejednokrotnie Gedeonowi. to jest: Rozjaśniam i umacniam w ich sercach prawdy Boże. podobnego sobie człowieka. Rozkaz był jasny. ażeby człowiek osiągnął je za pośrednictwem drugiego. 10. tunc confortabuntur manus tuae.274) on rozkaz wyprowadzenia z niewoli synów Izraelowych. Potwierdza to Ewangelia: Ubi fuerint duo vel tres congregati in nomine meo. Prawda bowiem nie rozjaśni się i nie umocni w sercu osamotnionego i dlatego zostanie w niej słaby i zimny. mówiąc: Aaronfrater tuus Leyites scio quod eloquens sit: ecce ipse egredietur in occursum tuum. et securior ad kostium castra descendes. a ujrzawszy cię rozraduje się sercem.również pewnej skłonności. . wiem. bo Bóg zostawił go w tej niepewności. że nie powiedział Chrystus: “gdzie jest jeden”. Loquere ad eum. 20). vidensque te. co mówią. Otrzymał (s. Trzeba podkreślić. Lewita. Bóg wzbudził w nim dopiero wiarę przez jego brata Aarona. (Wj 4. Bóg nie chciał widocznie. a ja będę w ustach twoich i w ustach jego” itd. Upewnił się dopiero wtedy. że nie powinniśmy zachowywać dla siebie tego. ani się w tym upewniać bez zasięgnięcia rady i potwierdzenia Kościoła czy jego sług. ale: jestem tam. Takie właśnie było jego postępowanie z Mojżeszem i Aaronem. Czytamy w Księdze Sędziów. Tego Bóg żąda i chętnie zbliża się do tych. 9-11). że nie śmie sama przestawać z Bogiem i nie może znaleźć pełnego zaspokojenia bez ludzkiego kierownictwa i rady. wtedy się wzmocnią ręce twoje i bezpieczniej ruszysz na obóz nieprzyjacielski” (7. Et cum audieris quid loquantur. że chociaż Bóg gniewał się na niego. tam ja jestem pośród nich” (Mt 18. Zanim to nastąpi. etc. laetabitur corde. Skoro to Mojżesz posłyszał. Bóg. dzięki której sama dusza zwierza się z tym komu należy. Umocniony tym na duchu. Gedeon bowiem usłyszał. a idź do obozu”. według którego Gedeon miał ich zwyciężyć. ibi sum ego in medio eorum. co nam Bóg udzielił. et pone verba mea in ore eius: et ego ero in ore tuo. “Aaron. ażeby jeden upewnił się z ust drugiego. bo chce.

do których to należało. Paweł co do swej Ewangelii. że powinien wziąć sobie do pomocy sędziów. w jaki mógłbyś popaść głosząc Jego prawdę? 13. 14. Bóg bowiem. muszą mu wyjawić błędy popełnione przez niego w jakiejkolwiek dziedzinie. Nikt nie powinien sądzić. że św. Pawle! Czyż Ten. by ludzie. Człowiek sam. Mówi o tym Eklezjastes: Vae soli. 21-22). chociaż długo już głosił Ewangelię. który stosował między poganami. nie dał mu jednak tak zbawiennej rady. o ile to tylko możliwe. jak sam mówi. Bóg potwierdził tę radę. który ci objawił Ewangelię. aut cucurrissem. jaki wskazaliśmy. nie mógł cię też zabezpieczyć przed błędem. W tych sprawach nie należy zbyt ufać sobie. korzystali z rady innych i do niej się stosowali. To znaczy. można się upewnić co do rzeczy objawionych przez Boga. błędnie jednak postąpił odnośnie do pewnego obrzędu. W widzeniach i objawieniach. Paweł. jak przestanie być oziębły w rzeczach Bożych? Jeśli też kto przemoże kogoś jednego (a mianowicie szatan. dwóch. to jednak. ale nie sposób jej spełnienia. nie ma nikogo. Czytamy bowiem w Dziejach Apostolskich. Piotr. jako że już zaczął ją głosić. dopóki nie otrzyma upewnienia od człowieka. chociaż mówi jedno. duo resistent ei. chciał ją jednak omówić z tymi. Dziwna to rzecz. quia cum ceciderit. choć był głową Kościoła i Bóg oświecał go bezpośrednio. by lud nie był zmuszony czekać od rana do wieczora (Wj 18. Dopiero św. Przypuśćmy bowiem. którą. pragnął jednak zasięgnąć co do niej rady św. mimo iż tak poufnie przestawał z Mojżeszem. jaką miał św. (tj. który dotyczy spraw wiary. nie zawsze objawia drugie. Piotra i Apostołów: Ne forte in vacuum currerem. nie od człowieka. gdzie Bóg. że Ewangelię Bóg mu objawił. jakiej mu udzielił teść Jetro. choćby objawienie było od Boga. Paweł upomniał go. bez pomocy drugiego czuje się słaby i niepewny w odniesieniu do rzeczy Bożych. Widać tu jasno. który może przemóc tych. które go dotyczą. jak sam o tym mówi: Cum vidissem. 10-12). bo leżała ona w zasięgu ludzkiego sądu i uznania. jeśli może to poznać inną drogą. nie czując się bezpieczny. “Biada samotnemu. choćby o wielu (s. która jest w pośrodku). a jakże jeden się zagrzeje? To znaczy. choćby nawet długo przestawał z duszą. ale od Boga był przyjął. jeśli się złączą społem w poznawaniu i czynieniu prawdy) oprze mu się” (4. Powiedział mu bowiem. a często wyjawia rzecz samą. Si dormierint duo. bo jeśli upadnie. Zazwyczaj bowiem nie objawia. Św. żąda bowiem. fovebuntur mutuo: unus quomodo calefiet? et si quispiam praevaluerit contra unwn. co sami chcą się kierować w rzeczych Bożych). To właśnie zrozumiał dobrze św. dixi Cephae coram omnibus: Si . To samo widzimy w Księdze Wyjścia. Paweł i chociaż wiedział. co może być osiągnięte rozumem i za radą ludzką. gdyż te. Jest tylko jeden wyjątek. Bóg wtedy milczał. kto by go podniósł. choćby ich wiele słyszał. quod non recte ambularent ad veritatem Evangelii.276) rzeczach mówili z nim poufnie. Jeśli dwaj spać będą. aby nie biegał na próżno.12. jeszcze człowiek może się pomylić odnośnie do niego i tych rzeczy. chociaż nie są sprzeczne z rozumem. zagrzeje się jeden od drugiego (miłością Bożą. że ktoś ma taką pewność. że Bóg czy święci. 2). posługiwali się rozumem. że tylko tym sposobem. przewyższają wszelki jego sąd i poznanie. ale sam jej nie dał. “Abym snadź nie na próżno stawał do zawodów” (Ga 2. i słowach nadprzyrodzonych Bóg zazwyczaj nie objawia takich rzeczy. tego wszystkiego. uczeń i mistrz. non habet subleyantem se.

Pozbawiona takich . Panie! Czyśmy w imię Twoje nie prorokowali? I czy w imię Twoje nie wypędzaliśmy czartów? I w imię Twoje wiele cudów nie czynili? .A Pan im wtedy odpowie: Et tunc confitebor illis. jak możesz zmuszać pogan. doświadczające tych rzeczy. że szkoda na to czasu. którzy czynicie nieprawość” (Mt 7. Widzimy też niemal codziennie z doświadczenia. powtarzam. ale ich skutku. a teraz odbierają je jakby na nowo. tak że niektórym się zdaje. mocy. bo odrzucając to i nie ceniąc ani pragnąc tego. normę in nomine tuo prophetavimus. według tego cośmy uzasadnili na podstawie wyżej przytoczonych dowodów. którą można było poznać i zaradzić jej zwykłą drogą rozumu. których im udzielił. lecz przez innych. aby mogła postępować w ogołoceniu. z którymi poufale przestawał na ziemi. 15. by żyli obyczajem Żydów?” (Ga 2. “A wtedy wyznam im: nigdym was nie znał. zatwierdzać lub odrzucać. którzy trwali w grzechach. objawień czy innych udzielań nadprzyrodzonych. 14). że nie ma o czym mówić. a zaniedbywały to. mimo że Bóg do nich przemawiał. dopóki nie będą one przedstawione temu. po przedstawieniu ich komu należało. nic się im odczuć nie dało i niczego nie otrzymały. jasno. rzekłem do Piotra wobec wszystkich: Jeśli ty będąc Żydem.tu Judaeus cum sis. żyjesz zwyczajem pogan. czy nie. które miały od Niego. odczuwają nowe zadowolenie. iż dopóki tego nie powiedziały. że ufając owej łasce obcowania z Bogiem oraz cnotom. wyznanie wszystkiego jest konieczne. Pan Bóg zwrócił uwagę Piotra na ten błąd nie osobiście. et in nomine tuo virtutes multas fecimus? “Panie. Do takich ludzi należał i prorok Balaam i inni jemu podobni. wśród nocy ciemności. że dusza potrzebuje zwykle pouczenia o tym. Idźcie precz ode mnie. 22-23). 16. Domine. Musi to zrobić dla trzech powodów: Pierwszy jest ten. gdyż to uchybienie było sprawą. bez względu na to czy są jasne. jakośmy już powiedzieli. quia numquam novi vos: discedite a me omnes qui operamini iniquitatem. gentiiiter vivis. kogo Bóg pragnie mieć jej sędzią duchowym.“Ale gdym ujrzał. o czym wiedziały. oświecenie i pewność. bo można je było już spostrzec przy pomocy prawa i naturalnego rozumu. wyraźnie i z prostotą. powinna to niebawem przedstawić swojemu kierownikowi otwarcie. że nie postępowali szczerze według prawdy Ewangelii. quomodo gentes cogis judaizare? . Druga przyczyna na tym się zasadza. na jakie nie potrzebował sam zwracać im uwagi. dusza czuje się bezpieczna. z którymi blisko przestawał i którym wiele światła i pomocy udzielał. szczególnie gdy chodzi o sprawy widzeń. Choć na pozór wydaje się. tj. to jednak chociażby duszy wydawało się. światła i pewności nie utrwala w duszy całkowicie. Ukarze On kiedyś i wybranych przyjaciół swoich. że tak jest. et in nomine tuo daemonia ejecimus. Wiele błędów i grzechów będzie Pan Bóg karał w dniu sądu u tych dusz. Poniosą one karę za to. umocnienie. Przerażone poczną wtedy pytać. opierały się na nich. cośmy mówili. że nie ma z czego zdawać sprawy. 17. jak to sam Chrystus mówi w Ewangelii: Domine. że powinny czynić. Na zakończenie tego. a uczyni to za ich błędy i zaniedbania. Ma on bowiem władzę wiązać i rozwiązywać. że Bóg udziela wielu rzeczy. Dusze pokorne. że cokolwiek i w jakikolwiek sposób odbiera dusza drogą nadprzyrodzoną. co jej się zdarza.

Objawienia te. jak mówiliśmy. Potem będą to zawsze wyznawały z łatwością. że przed Bogiem więcej znaczy jeden czyn czy akt woli spełniony w miłości. rozkazać im to formalnie. O wiele więcej można by powiedzieć o pojęciach rozumowych. a więc dla tego samego dusza powinna owe rzeczy wyznać. l. Inne bardzo się wstydzą wyznawać te rzeczy. Z tego powodu nie można źle o nich sądzić. Trzeba raczej wielkiej łagodności i dobroci dla takich dusz. Takie postępowanie staje się dla dusz okazją do udręczenia i nieśmiałości w ich wyjawianiu. . jakich przy tym doznają. niż wszystkie widzenia i obcowania niebieskie. Stąd zaś okazja do wielu niewłaściwości. Celem tym jest wyzwolenie rozumu i wprowadzenie go w noc wiary. że jeśli położyliśmy nacisk na potrzebę odrzucenia takich rzeczy oraz na to. uległe i ochotne w wyznawaniu. Nie są one bowiem ani zasługujące. proste. że spowiednicy nie powinni wdawać się z duszami w długie o nich rozprawy. w jaki sposób dla postępu swego mają z nich ogołacać pożądanie i ducha. Takie usposobienie jest znakiem niedostatecznej pokory. o pojmowaniach rozumowych. tym bardziej potrzeba. aż staną się pokorne. z którymi muszą o nich mówić. należy zauważyć. chociaż nie doświadcza tych rzeczy. Gdy zaś sądzą. trzeba dodawać im odwagi i ułatwiać im wyznanie. przez którą po części przechodzą także rzeczy szczegółowe. Nie chcę się tu jednak zbytnio rozwodzić. stoi o wiele wyżej niż inne. bo wagi do tego nie przywiązują. Rozdział 23 Zaczyna mówić. gdyż odnośnie do celu i tak zbyt długo zatrzymaliśmy się tutaj.pouczeń. lękać się ich czy gorszyć się nimi. co zostało powiedziane. musi zdobyć się na ofiarę ze wszystkiego. gdyby zaistniała taka potrzeba. jeśli zostanie zamknięta brama wyznania. że nie ma o czym mówić. zejdzie z drogi duchowej na zmysłową. które wiele ich doznają. które przychodzą drogą czysto duchową. posłuszeństwa i umartwienia. ucząc je łagodnie odwracać oczy od wszystkich tych rzeczy i podając im naukę. przychodzących przez zmysły. Trzeba pouczać je. ani naganne i wiele dusz. W związku z tym. ażeby ojcowie duchowni mogli w tych sprawach okazywać duszom niezadowolenie czy też odtrącać je ze wzgardą. by się umartwiały i wyjawiały je. które zdają się być właściwe świętym. choćby nawet to wszystko było dla niej bez znaczenia i ona za nic to miała. są środkiem i okazją do postępu i przez nie Bóg podnosi dusze. Nie chcą ich także wyznawać z powodu innych wrażeń. że aż tego rodzaju środkami trzeba je przymuszać. pobłądzi. gdyż wydają się im czymś i lękają się sądu tych. Są czasem dusze. (s. które wiele kosztuje wyznawanie takich rzeczy. choćby sama nie pragnęła rzeczy nadprzyrodzonych. Dobrze też będzie.278) 19. Wyjaśnia. czym one są. to nie dlatego. Trzeba je prowadzić przez wiarę. Trzeci powód jest ten. 18. Nie chciałyby bowiem przyznać się. ponieważ w wyznawaniu ich niektóre dusze zwykły odczuwać taką trudność. że doznają rzeczy. że dusza celem osiągnięcia pokory.

wyraźnie i biernie. to co jest zrozumiałe.Będziemy teraz mówili o czterech rodzajach pojmowań rozumowych. wąchać. czyli w rozumie. pożyteczniejsze i pewniejsze od cielesnych wyobrażeniowych. Te pojęcia bowiem (s. Tego uogólnienia nie można zastosować do innych zmysłów w takiej mierze jak do wzroku. nazywamy uczuciami duchowymi. co przyjmuje sposobem słyszenia. bo żaden zmysł nie jest tak zdolny jak wzrok przyjmować przedmiot innego zmysłu. tzn. Wszystkie przedmioty reszty zmysłów. Przychodzą one bez pośrednictwa zmysłów cielesnych zewnętrznych czy wewnętrznych i przedstawiają się rozumowi sposobem nadprzyrodzonym jasno. co rozum przyjmuje sposobem pojmowania i zrozumienia rzeczy nowych (podobnie jak słuch słuchaniem dowiaduje się rzeczy nowych). pozostałych zmysłów. Stąd też jak we wzroku ciała powoduje widzenie wszystko to.280) udzielają się duszy bezpośrednio. co do osiągnięcia celu jest konieczne. Z tych doznań tworzy dusza pojęcie albo widzenie duchowe. Kształtujące się zaś z nich w umyśle pojęcia nazywamy widzeniami rozumowymi. a doprowadzić i kierować go poprzez nie w duchowej nocy wiary do boskiego i substancjalnego zjednoczenia z Bogiem. o tych. Są to widzenia. Choćby widzenia te były wyższe. co rozum przyjmuje na sposób widzenia (może bowiem patrzeć na rzeczy duchowe tak jak oczy patrzą na cielesne). o ile podpadają pod pojęcia prawdy lub fałszu. 4. Widzenia te przedstawiają się jednak duszy sposobem właściwym wszystkim zmysłom. postaci albo obrazu. daje widzenie duchowe. I od tych także pojęć (podobnie jak to czyniliśmy z wszystkimi wrażeniami cielesnymi wyobrażeniowymi) należy wyzwolić umysł. Chodzi o to. Wszystkie te doznania. to jednak . co przeszkadzałoby mu w drodze samotności i ogołocenia we wszystkim. Dlatego więc te cztery rodzaje doznań można w szerszym znaczeniu określić jako widzenia. można zatem określić jako widzenia duchowe. smaku i rozkoszy duchowej. pojmować coś znaczy widzieć to. 3. są przedmiotem rozumu. Nazywamy je czysto duchowymi. przynajmniej czynnego jej działania czy działania wyobraźni. 2. ponieważ zdolność pojmowania duszy nazywamy także jej wzrokiem. co przyjmuje na sposób innych. ponieważ nie udzielają się rozumowi drogą zmysłów i ciała. że dusza przy tym nie działa nic ze swej strony. tj. gdyż udzielają się duszy w sposób głębszy i subtelniejszy bez jakiegokolwiek. Tak więc to. ażeby nie zajmować i nie obciążać nimi umysłu. ponieważ są zrozumiałe dla umysłu. Dla rozumu bowiem. smakować i dotykać. wolne od jakiejkolwiek formy. Dlatego określimy je ściśle i według ich właściwości. słowa i uczucia duchowe. nadprzyrodzonym działaniem i nadprzyrodzonymi środkami. Jakkolwiek są także mniej dostępne dla szatana. jako że są wewnętrzne i czysto duchowe. słyszeć. przynajmniej czynnie. tak we wzroku duchowym duszy. Wreszcie to. to znaczy to wszystko co można widzieć. tak jak cielesne. To zaś. jak powiedzieliśmy. wyobrażeniowe. Trzeba zaś wiedzieć. nie prowadzą one jednak do celu. a czego dusza może kosztować w sposób nadprzyrodzony. To. co jest cielesne i widzialne. które w rozdziale 10 nazwaliśmy czysto duchowymi. że w szerszym i ogólnym znaczeniu te cztery rodzaje pojmowań nazwać można widzeniami duszy. objawienia. nazywamy słowami. nazywamy widzeniem (26). nazywamy objawieniem. jak odczucie słodkiej woni duchowej. które by pochodziły z wyobraźni lub fantazji naturalnej.

gdz ie opisuje on cudowną piękność niebieskiego Jeruzalem. I gdyby Bóg chciał ich udzielić duszy esencjalnie. gdy Go Mojżesz prosił. które nazywamy światłem chwały. Św. O św. ne forte moriamur. Łaska zastępuje wtedy . że pomrą. Bywają one możliwe tylko wtedy. zatrzyma w człowieku życie naturalne. lub że widzieli Jego albo choćby anioła. drugie substancji oddzielonych. że było ono udzielone Świętemu w świetle spływającym z góry (28). Rozdział 24 Mówi o dwóch rodzajach widzeń duchowych. bośmy widzieli Boga” (13. dlatego zdarzają się one bardzo rzadko. Tomasz objaśnia to widzenie w Quodlibetales i powiada. Polega ona na tym. W Księdze Sędziów. quia vidimus Dominum. sądząc. 19). “Śmiercią pomrzemy. gdy Bóg wyjątkowo. wzniosłej szym świetle. by mu okazał swe oblicze. 5. Zaczniemy od pierwszego. że mieli ujrzeć Boga. czyli bezcielesnych. 22). 3. jakimi są aniołowie i dusze. że oboje z żoną rzeczywiście widzieli mówiącego z nimi anioła. l. Światło to spływa od Boga i w nim oglądać może dusza wszelkie nieobecne (dla niej) rzeczy w niebie czy na ziemi. jak to należy czynić. et vivet. mimo że znajduje się ona jeszcze w ciele. by się o te widzenia nie starać ani ich nie pragnąć. lękali się. takiej samej. Natomiast widzenia substancji bezcielesnych nie mogą być oglądane nawet w tym świetle pochodzącym od Boga. Życie doczesne nie dostraja się do takich widzeń. Toteż Żydzi. przychodzące bez pośrednictwa jakiegokolwiek zmysłu cielesnego. jaką podaliśmy we wszystkich innych. Można je oglądać w innym. 20). 2. byśmy snadź nie pomarli” (20. Ponieważ jednak przy dłuższym zatrzymaniu się można będzie wyjaśnić. w cudowny sposób. nie dostrajają się do tego życia i w ciele śmiertelnym nie mogą być oglądane. Widzenia zatem substancji bezcielesnych. gdy sądzili. tak jak one są. całkowicie od niego odrywając ducha. od widzeń duchowych albo rozumowych. oraz wiele rzeczy z tym przedmiotem związanych. że przerażeni mówili do Mojżesza: Non loquatur nobis Dominus. Wizje cielesne obejmują wszelkie rzeczy materialne na niebie i ziemi. “Niech Pan do nas nie mówi. Moglibyśmy zakończyć to rozważanie o czterech rodzajach doznań rozumowych przez podanie ogólnej rady. który ukazał się im w postaci urodziwego męża. Benedykcie piszą również. “Nie może bowiem człowiek ujrzeć mię i żyw pozostać” (Wj 33. rzekł do żony: Morte moriemur. dusza natychmiast wyszłaby z ciała i skończyłoby się jej doczesne życie. udzielających się sposobem nadprzyrodzonym. Czytamy o tym w Objawieniu św. dostrzegalne dla duszy za pośrednictwem pewnego światła nadprzyrodzonego. że w pewnym widzeniu oglądał cały świat (27). odpowiedział: Non videbitme homo. tj. to umysł może otrzymywać je w dwojaki sposób. Jedne. Jeśli chodzi o widzenia ściśle duchowe. Manue. Dlatego Pan Bóg. lecz nawet zbłądzić przez swą niedostateczną ostrożność. to wizje substancji cielesnych. I tak czytamy w Księdze Wyjścia. ojciec Samsona. sądzę. że dobrze będzie omówić każde to doznanie z osobn a.rozum nie tylko mógłby utrudnić drogę do zjednoczenia. Jana w rozdziale 21.

Kształty tych widzeń nigdy już całkowicie nie ustępują z duszy. widzi je tak. nescio. W duszy wszelako dokonuje się to o wiele doskonalej. 5. sive extra corpus. Przejście to było błyskawicznym ukazaniem się Boga i tylko prawica Boża utrzymała Mojżesza przy życiu (Wj 33. które Bóg jej chce ukazać. Tak bowiem pozostają w pamięci. zdarzają się niezmiernie rzadko. wśród ciemnej nocy rozświetla nagle wszystko wokoło jasno i wyraziście i równie nagle wszystko zostawia w ciemnościach. uczuć duchowych. Miejsce ku temu będzie wtedy. bez względu na bliskość czy oddalenie. Bogu to wiadomo” (2 Kor 12. zdąża nasze pióro. Zajmiemy się teraz widzeniami substancji cielesnych. w którym zawsze można oglądać przedmioty. który zasłonił twarz swą przed słodkim tchnieniem Boga. Bowiem to ciemne i miłosne poznanie. 2). Różnica zachodzi tylko w samym sp osobie ich ukazania. chociaż bywają przelotne. czystość. Blask ten. jakie Bóg jej chce pokazać. 4. Św. któremu danym było ujrzeć w trzecim niebie takie bezcielesne substancje. “Czy w ciele. radość podobną do chwały. że gdy Bóg miał się ukazać w swojej istocie Mojżeszowi. tak substancjalne widzenia. postawił go w rozpadlinie skały i osłonił (s. Formy jednak i kształty tego widzenia zostają w fantazji. jak gdyby się otwarła najjaśniejsza brama i w niej. jest w tym życiu takim samym środkiem do boskiego zjednoczenia. że za szczególnym Bożym działaniem wyszedł z granic życia naturalnego. Jest tu podobnie jak ze zwierciadłem. aby nie umarł w chwili przejścia chwały Jego. nie napotykają na żadną przeszkodę. Jest to tak. Bóg bowiem chcąc udzielić duszy tej łaski. Z tych słów widać jasno. Czytamy również. gdy się je przed nie postawi. 6. w tym życiu. miłość.282) prawicą swoją. daje jej światło nadnaturalne. w którym jasno i łatwo ogląda te przedmioty. Paweł. Za łaską Bożą będziemy o nich później mówili. którym jest wiara. Te widzenia substancji duchowych nie mogą być oglądane przez umysł w porządku naturalnym. tak i dusza za pośrednictwem światła nadprzyrodzonego widzi rozumem wewnętrznie te same przedmioty naturalne lub inne. wśród najsłodszych dotknięć i uścisków. 22). Deus scit. jako do oznaki zjednoczenia duszy z Bogiem. jasno i bez zasłony. Mojżesza i naszego Ojca Eliasza. jakim byli wyżej wymienieni. ukazuje się widzenie. jak niegdyś widziała. oświecenie. Te. Udziela ich Bóg przeważnie tym tylko. że ilekroć dusza przypomni je sobie. gdyż do nich. którzy są bardzo mocni duchem Kościoła i prawa Bożego. gdy będziemy mówili o poznaniu mistycznym. czy poza ciałem. niewyraźnym i ciemnym. Przedmioty bowiem duchowe lub rozumowe ukazują się o wiele jaśniej i subtelniej aniżeli cielesne. Dają się jednak one odczuć w samej substancji duszy. jakby w blasku błyskawicy.naturalny związek duszy z ciałem. prawie nigdy i bardzo niewielu ludziom. Albowiem jak oczy widzą przedmioty za pośrednictwem światła naturalnego. I czy one będą z nieba czy z ziemi. nescio. nie wiem. pokorę oraz skłonność i podniesienie duszy do Boga. słodycz. jakim do jasnego oglądania Boga jest w życiu wiecznym światłość chwały. Pawła. jak św. nie wiem. przez które Bóg łączy się z duszą wzniosłym i boski m sposobem. chociaż czasem cośkolwiek się zacierają. Widzenia te sprawiają w duszy następujące skutki: pokój. powiada następująco: Sive in corpore. . czyli tzw.

a co za tym idzie miłość i nadzieja. . a tymi. Te trzy cnoty teologiczne łączą się bowiem ściśle ze sobą. Kiedy bowiem wiara zakorzeni się w duszy i obejmie ją na skutek opróżnienia i ciemności i zupełnego ogołocenia czy duchowego ubóstwa. gdy dusza pozbawiona jest wszystkiego i nie zdaje sobie sprawy jak i skąd jej to przychodzi. Oczyma ciała niepodobna bowiem ogarnąć tyle. Również i szatan może sprawić te widzenia w duszy za pomocą jakiegoś światła naturalnego. to znów w większym stopniu. Albowiem skutki wywołane w duszy przez widzenia szatańskie nie są takie. nie wiedząc skąd pochodzą i na czym się opierają. Formy tych widzeń nie przenikają duszy z taką słodką jasnością i trwałością jak formy widzeń Bożych. Jeśli dusza nie zwraca (s. Wprawdzie przypominanie sobie tych rzeczy pobudza duszę do miłości Bożej i kontemplacji. Ponieważ te widzenia odnoszą się do stworzeń. Powinna więc dusza w stosunku do nich być równie oporna. Powodują one w niej raczej oschłość duchową w przestawaniu z Bogiem. jak i względem innych. Niech więc nie czyni sobie archiwum czy skarbca z owych widzeń i niech się na nich nie opiera. z którymi Bóg nie stoi w żadnej proporcji ani nie ma istotnego do nich podobieństwa. Winna natomiast iść naprzód przez wiarę. jakie może poznać. to choćby te formy widzeń pojawiały się jej ustawicznie. Niektórzy doktorzy sugestią duchową szatana tłumaczą scenę. I tak postępuje rozpalona udrękami czystej miłości Boga.284) na nie uwagi. miłości i pokory. ale o wiele więcej pobudza i podnosi duszę czysta wiara. Obciążałaby się wtedy w swym wnętrzu formami. 8). będącą najbliższym środkiem dojścia do Boga. obrazami. pokory ni miłości Bożej.czasem w mniejszym. dopuszczanie tych widzeń i przywiązywanie do nich wagi. “Ukazał Mu wszystkie królestwa świata” (Mt 4. równocześnie coraz bardziej zakorzenia się i wlewa w nią miłość Boża. jakie zawsze idą w ślad za przypominaniem widzeń Bożych. Zacierają się one w niej natychmiast. tym głębiej wypełnia ją wiara. kształtami i postaciami i nie posiadłaby Boga przez zaparcie się wszystkiego. pozbawione słodyczy. zależnie od woli Bożej i od usposobienia ducha. W świetle tym. by móc widzieć wszystkie królestwa świata i ich chwałę. podaną u św. bo wówczas jej własne uznanie sprawia. Im więcej więc dusza wchodzi w ciemność i odrywa się od wszystkich rzeczy zewnętrznych i wewnętrznych. na skutek sugestii duchowej. Mateusza. To samo sprawia ogołocenie duchowe i pozostawanie w ciemności. Przeważają te uczucia jedne nad drugimi. Wielka jest jednak różnica pomiędzy widzeniami wywołanymi przez szatana. skłonność do cenienia siebie. jak wywołane przez widzenia dobre. o których już mówiliśmy. w której szatan ukazał Chrystusowi wszystkie królestwa świata i chwałę ich: Ostendit ei omnia regna mundi. nie mogą one służyć rozumowi za najbliższy środek do zjednoczenia z Bogiem. iż często je sobie przypomina w sposób naturalny. Nie przynoszą zaś nigdy słodyczy. Jest ono jednak suche. wyjąwszy jeśli dusza je ceni. 8. 7. których udziela Bóg. rozjaśnia duchowi rzeczy obecne i nieobecne. co wszystko jest jednym i tym samym. nie będą jej przeszkodą w postępie.

Niekiedy tej miłości nie rozumie i nie czuje jej. lecz w duszy mocnej. gdyż. musi dusza być rozmiłowana. jak tylko odsłonięcie jakiejś zakrytej prawdy lub też wyjawienie jakiejś tajemnicy. a i dlatego też. nie będziemy tu tracić czasu na powtarzanie tego. że popadnie ona w jakąś zarozumiałość. ponieważ miłość taka nie ma siedziby w czystym zmyśle. które należą do ducha proroctwa. rozjaśniając w umyśle prawdę. a to wszystko jest nieodzowne do zjednoczenia z Bogiem. tj. gdyż stoją w bliskim z nimi związku. Nie wejdzie bowiem w ogołocenie duchowe. Stąd [dla dostąpienia] miłości i wesela. Niekiedy miłość ta przelewa się także na zmysły i wtedy okazuje się słodką i czułą. W przeciwnym razie. przypuściwszy nawet. Zaczniemy od poznań rozumowych. poznania rozumowe. bo w tym ży ciu niezdolna jest do tego. cośmy mówili w rozdziałach 19 i 20 (29) na temat nadprzyrodzonych widzeń zmysłowych. 1. Trzeba przede wszystkim wiedzieć. nie mogą się nazywać objawieniami. Jedne z nich to te. Z kolei wypada nam mówić o drugim rodzaju pojmowań duchowych. którego ani nie widzi. 10. które uczynił. Jedne nazwiemy poznaniami rozumowymi.9. o objawieniach. a drugie wyjawieniem ukrytych spraw i tajemnic Bożych. mężna i umartwiona. jakie owe widzenia przynoszą z sobą. Pierwsze. a miłość i radość opierać na tym. o ile możności krótko i zwięźle. tj. że dusza byłaby tak bystra. Możemy więc powiedzieć. polegają na rozumieniu nagiej prawdy nie tylko odnośnie do rzeczy doczesnych. biorąc rzecz ściśle. która tego dotyczy. Rozpatrzymy je w dwóch rozdziałach. Drugie natomiast wyjawiają tajemnicę. że są dwa rodzaje objawień. do którego wznosić się powinniśmy przez całkowite zaparcie się wszystkiego. 2. oczywiście za sprawą Bożą. Rozdział 25 Mówi o objawieniach i ich istocie. że szatan nie mógłby jej zwieść ani spowodować. jak to zwykł czynić. a tym samym właściwiej niż tamte zasługują na nazwę objawień. Jest to Bóg niepojęty i ponad wszystko. które odkrywają rozumowi jakieś prawdy. Musi pragnąć pozostać w próżni. . by nie wprowadzać zbyt wielu rozróżnień. ubóstwo ducha i w próżnię wiary. Podaje pewne rozróżnienie. albo odkrywa jej pewne rzeczy. pokorna i silna. poznania rozumowe. nie będzie postępowała naprzód. Są to tzw. Chcę jednak podciągnąć je pod nazwę objawień. że objawienie to nic innego. 3. ani nie odczuwa. Podzielimy więc objawienia na dwa rodzaje pojmowań. lecz także i duchowych. obecnie czyni lub zamierza czynić. Przez te objawienia Bóg daje duszy zrozumienie danego zdarzenia. Ponieważ do tych widzeń odnosi się również to wszystko. bardziej ożywionej i odważniej szej niż przedtem.

Ponieważ poznania te dotyczą wprost Pana Boga i są bardzo wysokim poznaniem któregoś z Bożych przymiotów. Ma to wielkie podobieństwo do ducha proroctwa. kiedy razu pewnego przeszedł przed nim). bo poza ogólnym i określeniami nie znajduje słów na wyrażenie obfitości doznanej rozkoszy i dobra. Są to poznania samego Boga i rozkoszy samego Boga. że są ich dwa rodzaje i poucza. są i będą. drogi czytelniku. et multae miserationis. wszystkie razem sprawiedliwe. 2. o czym tak powiada prorok Dawid: “Nie ma. lub. ac verax. byśmy dobrze zrozumieli. Król Dawid. Trzeba zaznaczyć. dobroci czy też słodyczy Jego. o których mówiliśmy w rozdziale 24. aby przez nie pouczyć dusze i wprowadzić je do boskiego zjednoczenia. 4. i prawdziwy. które były. Dla należytego opisu owych nagich prawd. to tylko powiedział. czym one są dla duszy. jakie wyczuwamy w Bogu. Domine Deus. wypowiedział to jedynie w zwyczajnych i ogólnych słowach: ludicia Domini vera. et dulciora super mel et favum. które by to mogło wyrazić. ale te. Nie wyrazi jednak tego tak jasno. przeto równocześnie z odczuciem tego wnika w duszę to. jak i w drugich znajduje przyjemność. że w pierwszym wzniosłym poznaniu. jak to później objaśnimy. “Sądy Pańskie prawdziwe. Opiera się to bowiem na pojmowaniu i oglądaniu rozumem prawd Bożych. Dusza tak w jednych. Desiderabilia super aurum et lapidem pretiosum multum. przedstawiających się umysłowi. dają jej o wiele więcej. Jest to zupełnie coś innego niż oglądanie rozumem rzeczy materialnych. albo rzeczy. co odczuta i czego zasmakowała. ale wspomnieć o nich muszę. przez które przechodzi. Te widzenia. i to w takiej mierze. co ona czuje. co będzie wystarczające dla powyższego celu. cierpliwy i mnogiej litości. który zachowujesz . że nie można znaleźć słów ni porównania. misericors et clemens. Oto podczas przejścia Pańskiego padł twarzą do ziemi i mówił: Dominator. np. Jest to czysta kontemplacja i dusza nie może nic o tym powiedzieć. pojęcia nagich prawd są inne niż te. Dowodzi. patiens. Qui custodis misericordiam in millia. że wyższe ponad wszelkie słowa jest to. jak dusza wobec nich powinna się zachować. Również o Mojżeszu czytamy. Panie. (s. Wiedz bowiem. “Panujący. l. wszechmocy. doświadczywszy cośkolwiek z tych poznawań. potęgi. Jedne bowiem dotyczą Stworzyciela. by Bóg ujął rękę i prowadził pióro. 10-11). którego udzielił Mu Bóg o Sobie (mianowicie. miłosierny i łaskawy. Przez sądy Boże są tu oznaczone cnoty i przymioty. kto by był podobny Tobie” (Ps 39. 3. by lepiej rzec. Bardziej pożądane niż złoto i mnogie kamienie drogie. Poprzestanę więc na krótkim i zwięzłym ich omówieniu. 6). iustificata in semetipsa. co można wyrazić w ogólnych i potocznych słowach. które odnoszą się do Boga. Boże.Rozdział 26 Mówi o poznaniu umysłowym nagich prawd. potrzeba. że te pojęcia rozumowe mają dwojaką formę. drugie zaś stworzeń.286) Nie zajmuję się nimi specjalnie. a słodsze nad miód i plaster miodowy” (Ps 18.

że nie godzi się człowiekowi o tym mówić (2 Kor 12. ukazując duszy jakieś pozorne wielkości i sprawiając upojenie zmysłów. Stąd często. 6-7). Poznania te są bowiem zjednoczeniem. ze wzniosłym uczuciem rozkoszy i ochłody ducha. Dotknięcie to jest tak wzniosłe. że jest dla niej szczególną męką. nie siląc się na jakoweś określenia. powiedział tylko. co odczuwa. Odczuwa się więc tutaj i kosztuje samego Boga. Niekiedy wywołują je nagle i niespodziewanie jakieś drobne przypomnienia. by usunąć z niej wszystkie niedoskonałości. 7. Może on je tylko nieudolnie naśladować. szatan zaś nie może zmyślić rzeczy tak wzniosłej. 8. których sama nie mogła się pozbyć przez całe życie. Nie są one w równej mierze skuteczne i odczuwalne. a zjednoczenie to polega jakby na dotknięciu duszy przez samo Bóstwo. Zostaje również tak wzmocniona i nabywa (s. Pojęcia te bowiem tchną niejako samą istotą Boga i życiem wiecznym. Paweł otrzymawszy owo wzniosłe poznanie Boga. Dusza nie może dojść do tych poznań przez żadne swoje porównania i wyobrażenia. tak wnikliwe i pełne słodyczy. Ale choćby się i wiele słów czasem powiedziało o tych poznaniach. Nie wnikną one jednak nigdy w samą istotę duszy.288) takiej odwagi. która już dochodzi do zjednoczenia z Bogiem. bez żadnych wstrząsów. lecz ponadto pozostawia ją pełną cnót i doskonałości Bożych. nie posiada bowiem niczego. choćby niezliczone trudy zniesione przez nią w tym życiu. usiłuje w ten sposób wmówić w nią. nie wyrażają nigdy rzeczy szczegółowych. Szatan nie może się tu wmieszać i sprawić czegoś podobnego. chyba z wyjątkiem jakiejś prawdy odnoszącej się do rzeczy od Boga mniejszej. że wstrząsa nie tylko duszą. co doznał w Bogu w tym jedynym poznaniu. Toteż św. że nie cierpi wiele. tak niezmiernie ją ubogacają. które sprawiają żywą pamięć na Boga. gdy widzi. . wówczas Bóg zwykł użyczać jej tych boskich dotknięć.miłosierdzie na tysiące” (Wj 34. że przenika istotę duszy. uznając. że jedno takie dotknięcie jest nie tylko wystarczające. że to działa właśnie Bóg. czy też wlać podobną rozkosz i smak. Poznania bowiem i dotknięcia sprawione w głębi duszy przez Boga. gdy dusza słyszy słowa z Pisma świętego lub skądinąd wzięte. co by się z tym dało porównać. 5. jaka w łączności z tym dostrzec się daje. Toteż Bóg wobec tej niezdolności duszy sam je w niej sprawia. gdyż są one wyższe ponad to wszystko. nie odnowią jej i nie rozbudzą tak wzniosłej miłości. Tych wzniosłych poznań doznaje tylko taka dusza. Nie mogąc określić tego. gdy najmniej myśli o nich i najmniej ich pragnie. Odnosząc się bowiem do Najwyższego Bytu nie dadzą się wyrazić w szczegółach. by wiele cierpieć dla Boga. Zdarzają się również wówczas. pochodzące od Boga i odnoszące się do Niego samego. Te dotknięcia Boże tyle słodyczy i rozkoszy udzielają duszy. 4). że jedno z nich wynagradza wszystkie. 6. Poznania te. Siła tych dotknięć jest tak wielka. Więcej nie można wyrazić z nich nic i w żaden sposób. użył tutaj Mojżesz wielkiej ilości wyrażeń. że nic nie powiedziała z tego. 9. że nie ma na to stosownej nazwy. Mogą one jednak przychodzić i w wielkim spokoju. ale i ciałem. jaką niosą z sobą Boże pojęcia. czasem nawet są bardzo nikłe. chociaż nie tak jawnie i wyraźnie jak w przyszłej chwale. dusza widzi dobrze.

10). Poznaje tu bowiem duchem te prawdy. Dotyczy on bowiem rzeczy o wiele niższych od Boga. Paweł określa jako dar “rozpoznawania duchów” (1 Kor 12. et virtutes elementorum. Niech również nie odmawia słuszności temu. 21). scientiam veram ut sciam dispositionem orbis terrarum. abym znał urządzenie okręgu ziemi i siły żywiołów. et quaecumque sunt abscondita. sam ją kocha. choćby nawet dokonywała wysiłku. omnium enim artifex docuit me sapientia. 11. jakie zdarzają się pośród ludzi. nie może ona chcieć ich lub nie chcieć. daje duszy więcej niż inne poznania i rozmyślania nad stworzeniami czy dziełami Bożymi. Środkami dla osiągnięcia tych poznań Bożych są: pokora i cierpienie z miłości ku Bogu i wyrzeczenie się wszelkiej nagrody. 12. Nie twierdzę tutaj. ażeby Bóg mógł dokonać swego dzieła kiedy i jak chce. że na przeciwne przekonywania dusza nie może się wewnętrznie zgodzić. choćby najmniej odczuwalne. umiłuje go Ojciec mój. Dusza. który widząc. że poznaje je ona bez żadnych dowodzeń. Drugi rodzaj poznań albo widzeń prawd wewnętrznych jest zupełnie różny od tego. . że dusza ogołociła siebie dla Jego miłości. vim ventorum. nie otrzyma tych łask. i ja go miłować będę. et cogitationes hominum. Poznanie to należy do ducha proroctwa i do łaski. et morum mutationes. et improyisa didici. 10. lecz tylko przyjmować je z pokorą i poddaniem. et consummationes temporum. co jej powie i rozkaże kierownik duchowy.Każde jednak z nich. Pomimo tak pewnego i bezwzględnego zrozumienia. i objawię mu samego siebie” (J 14. że dusza powinna wyrzekać się tych poznań tak. które jej zostały przedstawione i ma o nich jakby jasnowidzenie. differentias virgulorum. et virtues radicum. jak innych doznań. początek. Pochodzą one bowiem ze szczególnej miłości Boga. Ponieważ zaś te poznania udzielają się duszy niespodziewanie i niezależnie od jej woli. chociażby to sprzeciwiało się jej przekonaniu. Dzięki temu przez wiarę wejdzie głębiej w boskie zjednoczenie. et manifestabo ei meipsum. W Piśmie świętym znajdujemy świadectwa mówiące o tych dwóch rodzajach poznań. i mimo że nie może zmienić biernego przeświadczenia wewnętrznego. Poznanie jest tak jasne. diiigetur a Patre meo. do którego ma dusza dążyć raczej wierząc niż rozumiejąc. ażeby się zgodzić. vicissitudinum permutationes. To właśnie wyraża Pan przez św. et stellarum dispositiones. Mędrzec Pański tak mówi o duchowym poznaniu. et ego diiigam eum. naturas animalium et iras bestiarum. o czynach i wypadkach. divisiones temporum. “Kto mnie miłuje. udziela ich Bóg duszy. initium et consummationem temporum. Na skutek takiego poznania rozjaśniają się w duszy pewne prawdy i tak głęboko ją przenikają. do którego dusza dąży. et anni cursus. która cokolwiek uważa za swoje. dotyczącym różnych rzeczy: Ipse dedit mihi horum. Obejmuje poznanie prawdy o rzeczach samych w sobie. która się doń zbliża i rzeczywiście Go miłuje. quae sunt. “On bowiem dał mi prawdziwą znajomość rzeczy istniejących. którą św. Poznania te są bowiem cząstką zjednoczenia. Jana: Qui autem diiigit me. nad którymi się zastanawialiśmy. Dla osiągnięcia tego celu (zjednoczenia) uczymy duszę odrywać się i ogołacać ze wszystkich innych. niech dusza nie zaniedbuje wiary. Jest tu mowa o tych poznaniach i dotknięciach Bożych. o którym mówiliśmy.

koniec i pełnię czasów, następstwa rzeczy zmiennych i zmianę pór roku, roczne biegi i położenie gwiazd, naturę zwierząt i gniewy dzikich bestii, moc wiatrów i myśli ludzkie, różnorodność krzewów i moce korzeni; i cokolwiek jest skryte i niewiadome, tego nauczyłem się; wszystkiego bowiem nauczyła mię tworzycielka wszystkiego, Mądrość” (Mdr 7, 17-21). Chociaż ta wiedza o wszystkich rzeczach, której Bóg udzielił Mędrcowi, była wlana i ogólna, jest jednak wystarczającym świadectwem o wszystkich poznaniach, jakie Bóg w sposób szczególny udziela duszom drogą nadprzyrodzoną, kiedy sam chce. Nie znaczy to, że Bóg udzielił im trwałego i całościowego stanu wiedzy, jak na przykład udzielił Salomonowi w wyżej wymienionych (s.290) rzeczach, lecz że niejednokrotnie odkrywa im pewne poszczególne prawdy o jakichś rzeczach, na przykład o wspomnianych tu przez Mędrca. Tej stałej wiedzy o wielu rzeczach udziela Bóg licznym duszom, nigdy jednak tak całościowej, jaką udzielił Salomonowi. Podobnie ma się rzecz z rozmaitością darów Bożych, wymienionych przez św. Pawła. Do nich należy mądrość, umiejętność, wiara, proroctwo, rozpoznawanie duchów, rozumienie języków, objaśnianie słów itd. (1 Kor 12, 8-10). Wszystkie te poznania są wlanym, trwałym stanem. Udziela go Bóg według swej woli, bądź to sposobem naturalnym, jak Balaamowi i innym wieszczom pogańskim i wielu Sybillom przez dar proroctwa, bądź też sposobem nadprzyrodzonym, jak apostołom, prorokom i innym świętym. 13. Oprócz tych uzdolnień i łask “darmo danych”, osoby doskonałe albo postępujące już w doskonałości zwykły często otrzymywać oświecenie i poznanie rzeczy obecnych i nieobecnych, poznają je duchem oświeconym i już oczyszczonym. Możemy na to przytoczyć świadectwo Księgi Przypowieści: Quomodo in aquis resplendent vultus prospicientium, sic corda hominum manifestu sunt prudenibus; “Jak w wodzie pokazują się twarze patrzących, tak serca człowiecze jawne są mądrym” (27, 19). Przez mądrych rozumie się tu takich, którzy już posiedli wiedzę świętych, nazwaną przez Pismo święte roztropnością. Dusze, u których wiedza wlana przez Boga jest stanem trwałym, w podobny sposób rozpoznają wszystkie rzeczy. Choć i to nie zawsze się dzieje i nie wszystkich rzeczy dotyczy, bo uzależnione jest od tego, czy Bóg zechce te dusze wspomóc. 14. Pewne jest jednak, że dusze oczyszczone rozpoznają z wielką łatwością i to w sposób naturalny - jedne więcej, drugie mniej -to co się ukrywa w sercu ludzkim, czy też w głębi duszy, oraz skłonności i zdolności różnych osób. Poznają to po znakach zewnętrznych, nawet niepozornych, jak na przykład po słowach, ruchach i innych oznakach. Jeśli bowiem szatan może takie rzeczy rozumieć dlatego, że jest duchem, to również i człowiek uduchowiony posiada tę zdolność. Wskazuje na to Apostoł, mówiąc: Spiritualis autem iudicat omnia; “Ale kto jest duchowy, rozsądza wszystko” (1 Kor 2, 15). I na innym miejscu: Spiritus enim omnia scrutatur, etiam profunda Dei\ “Duch wszystko przenika, nawet głębokości Boże” {tamie, 2, 10). Naturalnym biegiem rzeczy ludzie duchowi nie mogą rozpoznać myśli i skrytości serca innych. Mogą to jednak poznać przez nadprzyrodzone oświecenie lub też przez pewne objawy. Niekiedy mogą pobłądzić w tym poznawaniu z objawów, aie najczęściej odgadują prawdę. Nie należy jednak ani jednemu, ani drugiemu zbytnio ufać, gdyż szatan może się tu wmieszać z wielką zręcznością, jak o tym jeszcze mówić będziemy. Należy się przeto od takich poznawań odrywać.

15. W czwartej Księdze Królewskiej mamy potwierdzenie tego, że ludzie duchowi mogą mieć nadto znajomość zdarzeń i ludzkich czynów, chociażby gdzie indziej przebywali. Gdy bowiem Giezi, sługa naszego Ojca Elizeusza, chciał skryć pieniądze wzięte od Naamana Syryjczyka, rzekł mu prorok: Nonne cor meum in praesenti erat, quando reversus est homo de curru suo in occursum tuil “Czy serce moje nie było przytomne, kiedy się wrócił człowiek z wozu swego naprzeciw ciebie?” (2 Krl 5, 26). Widział więc to zdarzenie sposobem duchowym, tak jakby się działo w jego obecności. Również w tej księdze czytamy, że tenże Elizeusz wiedział wszystko, co król syryjski mówił w tajemnicy ze swymi książętami. Wyjawił to królowi izraelskiemu i przez to unicestwił knowania tamtych. Król syryjski widząc, że wszystko jest wiadome, rzekł do swoich ludzi: “Czemu mi nie powiecie, kto jest zdrajcą moim u króla izraelskiego? I rzekł jeden ze służebników jego: Nequaquam, Domine mi, rex, sed Eliseus propheta, qui est in Israel, indicat regi Israel omnia verba, quaecumque locutus fueris in conclavi tuo; “Nie, panie mój, królu, ale Elizeusz prorok, który jest w Izraelu, oznajmia królowi izraelskiemu wszystkie słowa, które mówisz w pokoju twoim” (tamże, 6, 11-12). 16. Obydwa te rodzaje poznawania, podobnie jak i inne, przychodzą na duszę biernie, tzn. bez żadnego jej współdziałania. Bywa bowiem tak, że na osobę nieuważną i zajętą czymś innym przychodzi nagle żywe zrozumienie tego, co słyszy i czyta, i to o wiele jaśniej niż treść samych słów. A często, mimo że nie rozumie słów, bo na przykład są w języku łacińskim, a ona go nie zna, pojmuje jednak doskonale treść w nich zawartą. 17. Można by wiele powiedzieć o podstępach i złudzeniach, jakie szatan wnosi w tego rodzaju poznawanie, te bowiem podstępy, które on tu sprawia, są bardzo wielkie i bardzo ukryte. Duch ciemności posługując się zmysłami ciała i sugestią, może duszy nasunąć liczne poznania rozumowe i to z taką siłą, iż zdawać się może, że nie ma nic pewniejszego. Dusza, jeśli nie jest pokorna i ostrożna, bez wątpienia uwierzy tysiącowi kłamstw, ponieważ niekiedy sugestia diabelska oddziaływa z wielką mocą na duszę, zwłaszcza kiedy ona (s.292) uczestniczy jeszcze w słabości zmysłów. Wtedy szatan utwierdza to poznanie w zmysłach z taką mocą i przekonaniem, że dusza musi się dużo modlić i wysilać, aby się z tego uwolnić. Nieraz na przykład przedstawia szatan duszy sumienie skalane grzechem, występki innych i wykolejone dusze; przedstawia fałszywie, ale z wielkim światłem. Fałszywie, bo wszystko to czyni, aby zniesławić i z zamiarem, by się to wyjawiło i stało przyczyną grzechów. Z wielkim światłem, bo w duszy rozpala żarliwość, przedstawiając jej, że chodzi o to, aby te dusze polecała Bogu. Nieraz rzeczywiście Pan Bóg ukazuje duszom świętym potrzeby bliźnich po to, ażeby się za nich modliły lub ich wspomagały. Tak na przykład Jeremiaszowi okazał słabość proroka Barucha po to, by go w tym upominał (Jr 45, 3). Częściej jednak czyni to szatan i oczywiście fałszywie, ażeby przez to spowodować zniesławienia, grzechy i przygnębienia. Jest na to wiele przykładów. Podsuwa również duszom wiele innych poznań z tak wielką wyrazistością, że w nie wierzą. 18. Wszystkie te poznania, czy są od Boga czy nie, niewiele pomogą duszy w drodze do Niego, jeśli się na nich oprze. Raczej jej szkodzą i o wielkie przyprawiają błędy, jakie kryją się w tamtych wszystkich doznaniach nadprzyrodzonych, o których mówiliśmy; mają one miejsce i w tych ostatnich, i to o wiele więcej.

Żeby się tu jednak nie rozwodzić nad tym, tym bardziej że już podałem wystarczającą naukę, powiem to tylko, że należy je z wielką usilnością zawsze oddalać, starając się iść do Boga przez to, czego się nie zna i zawsze zdawać z nich sprawę swojemu spowiednikowi lub kierownikowi duchowemu. Temu zaś, co on zaleci, trzeba się poddać bezwzględnie. Kierownik duchowy ułatwi wtedy duszy przejście przez nie; nie pozwoli jej zatrzymać się nad tym, co jest niczym i co nie pomaga na drodze do zjednoczenia. Mówiliśmy już, że w tych rzeczach, które udzielają się duszy bez jej udziału, skutek zamierzony przez Boga zawsze pozostanie w duszy, choćby ona się o to nie starała. Nie będę się więc rozwodził dalej o skutkach objawień prawdziwych i fałszywych. Jest to niepotrzebne, gdyż z pobieżnego opisu i tak tego zrozumieć nie można. Według wielkiej ilości tych poznań i ich rozlicznego podziału, będą również liczne i różnorodne ich skutki. To jedno pozostaje pewne, że prawdziwe poznania nadprzyrodzone sprawiają dobre skutki, fałszywe zaś sprawiają złe skutki i prowadzą do złego. W stwierdzeniu, że należy wszystkie odrzucać, zostało powiedziane to, co wystarcza, aby nie zbłądzić.

Rozdział 27 Mówi o drugim rodzaju objawień, czyli o odkrywaniu ukrytych tajemnic. Wyjaśnia, kiedy one prowadzą do zjednoczenia z Bogiem, a kiedy są przeszkodą. Przestrzega, że szatan łatwo może przez nie uwodzić. 1. Drugi rodzaj objawień nazywamy tutaj wyjawieniem ukrytych rzeczy i tajemnic. Mogą one być dwojakie.

Jedne dotyczą samego Boga, a więc tajemnicy Trójcy Przenajświętszej i jedności Boga. Drugie odsłaniają, czym jest Bóg w swych dziełach, zawierają więc pozostałe artykuły naszej wiary katolickiej i prawdy z nimi złączone. W tych objawieniach zawierają się przepowiednie proroków, obietnice i groźby Boga oraz inne rzeczy, które dokonały się lub dokonują w związku ze sprawą wiary. W tym dziele mieszczą się również poszczególne rzeczy, które Bóg objawia, ogólne lub ściśle określone, jak np. wypadki dotyczące państw, narodów, stanów, rodzin i pojedynczych osób. W Piśmie świętym, a zwłaszcza w księgach prorockich mamy liczne tego przykłady. Są tam bowiem wszelkie rodzaje objawień. Rzecz jest tak pewna, że nie trzeba na to przytaczać dowodów. Zastrzegam wszakże, że tych objawień udziela Pan Bóg nie tylko słowami, lecz także innymi sposobami, jak na przykład przez same znaki i figury, obrazy czy podobieństwa, kiedy indziej znowu przez jedne i drugie razem. Widać to wyraźnie w księgach prorockich, a

szczególnie w całej Apokalipsie św. Jana. Są tam nie tylko wszystkie rodzaje objawień, jakie wymieniliśmy poprzednio, lecz taże rodzaje i odmiany, o których tu mówimy. 2. Objawień tego drugiego rodzaju udziela Bóg komu chce, także i w naszych czasach. Objawia więc niektórym osobom długość ich życia, trudy, jakie ich czekają, albo to co zdarzyć się może tej lub innej osobie, temu lub innemu państwu, itd. Objaśnienie takie w ścisłym tego słowa znaczeniu nie może być nazwane objawieniem, gdyż wszystko już zostało dawniej objawione. Jest to raczej przedstawienie i wyjaśnienie tego, co już zostało objawione. 3. Duch ciemności może się łatwo wmieszać w tego rodzaju objawienia. Otrzymuje je bowiem dusza zazwyczaj przez słowa, figury (s.294) i podobieństwa, więc szatan o wiele łatwiej, aniżeli w objawieniach czysto duchowych, może tutaj zmyślać i przedstawiać coś podobnego. Dlatego, gdyby pierwszym lub drugim z wymienionych tu sposobów zostało nam objawione coś nowego i odmiennego na temat naszej wiary, żadną miarą nie wolno nam tego przyjmować, choćbyśmy mieli oczywistą pewność, że nam to objawił sam anioł z nieba. Takie polecenie daje wyraźnie św. Paweł: Licet nos, aut angelus de coelo evangelizet vobis praeterquam quod evangelizavimus vobis, anathema sit; “Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosimy, niech będzie przeklęty” (Ga 1, 8). 4. Ponieważ zaś co do istoty naszej wiary nie ma więcej artykułów do objawienia poza tymi, które już zostały objawione Kościołowi, dusza nie tylko nie powinna przyjmować tego, co na nowo zostało jej objawione odnośnie do wiary, lecz ponadto - z ostrożności, by nie dopuścić jakichś ukrytych różnic i dla czystości duszy, którą utrzymywać ma w wierze - powinna, chociażby objawiały się jej na nowo same prawdy już objawione, nie dlatego w nie wierzyć, że się jej na nowo objawiają, lecz dlatego, że już wystarczająco zostały objawione Kościołowi. Niech więc uchyla od nich rozum, a z całą prostotą opiera się na nauce Kościoła, na jego wierze, która według słów św. Pawła wnika przez zmysł słuchu (Rz 10, 17). Jeżeli więc nie chce być zwiedziona, niech zbytnio im nie dowierza i niełatwo przyjmuje prawdy sobie objawione, choćby się jej wydawały najprawdziwsze i najlepsze. Często bowiem szatan, chcąc oszukać duszę, przedstawia jej początkowo prawdy słuszne i rzeczywiste. Tą drogą zdobywa jej zaufanie, a następnie wprowadza ją w błędy. Czyni tak jak człowiek zszywający skórę, który najpierw przesuwa twardy włosień, a dopiero potem przewleka wiotką nić, która sama, bez włosienia nie mogłaby wejść. 5. Trzeba tu być bardzo czujnym. Chociażby bowiem nie było wspomnia nego niebezpieczeństwa oszukania, to jednak dusza nie powinna pragnąć jasnego rozumienia w rzeczach wiary, ażeby mogła zachować czystą i całkowitą z niej zasługę, a także aby przez tę noc rozumu dojść do boskiej światłości zjednoczenia z Bogiem. Wiele znaczy, by zamykając oczy na jakiekolwiek nowe objawienia, trzymać się dawnych proroctw na wzór św. Piotra. Chociaż bowiem na Taborze naocznie oglądał chwałę Syna Bożego, to jednak w swym liście kanonicznym powiedział te słowa: Et habemus firmiorem propheticum sermonem: cni benefacitis attendentes, etc.; “I tak potwierdzona była mowa proroków, której trzymając się, dobrze czynicie” (2 P 1,19).

6. Jeżeli prawdą jest, że dla wspomnianych już przyczyn, należy zamykać oczy na wskazane już objawienia rzeczy należących do wiary, to o ileż bardziej konieczne jest nie dopuszczać i nie wierzyć pozostałym objawieniom odnoszącym się do innych spraw? Zwyczajnie bowiem miesza się w nie szatan do tego stopnia, że uważam za niemożliwą rzecz, by ten, kto nie stara się ich odrzucać nie został oszukany, jako że szatan potrafi ustroić je w wielkie prawdopodobieństwo i pewność. Dusza czysta, prosta, ostrożna i pokorna powinna opierać się tym objawieniom i widzeniom tak usilnie, jak to czyni z wielkimi pokusami. Nie tylko więc nie powinna ich chcieć, pragnąć, lecz ma zawsze usuwać je z tej drogi, która wiedzie do zjednoczenia miłości. W tej myśli mówi Salomon: “Cóż potrzeba człowiekowi szukać rzeczy większych nad siebie” (Koh 7, 1), czyli nad możność jego pojęcia? Wskazuje tu na tę prawdę, że dla osiągnięcia doskonałości nie ma żadnej potrzeby pragnąć rzeczy nadprzyrodznych sposobem nadprzyrodzonym, będącym ponad możliwości człowieka. 7. Na zarzuty i wątpliwości, jakie by się tu mogły nasunąć, była już dana odpowiedź w rozdziałach 19 i 20 (30) tej księgi. Nie poruszam więc tutaj tego zagadnienia. Powtarzam tylko jeszcze raz ogólną przestrogę, aby się dusza wystrzegała tych objawień, a postępowała ku zjednoczeniu czysta i bezpieczna w nocy wiary.

Rozdział 28 Mówi o słowach [wewnętrznych], które w sposób nadprzyrodzony mogą się udzielać duchowi. Objaśnia, jakie są ich rodzaje. l. Chciałbym, aby czytelnik zawsze pamiętał o celu, do jakiego dążę w tej książce. Celem tym jest przeprowadzenie duszy w czystości wiary przez wszystkie pojęcia naturalne i nadprzyrodzone, przez uwolnienie jej od wszystkich szkód i złudzeń, do zjednoczenia z Bogiem. Wobec tego pojmie każdy, że chociaż podawanej tu przeze mnie nauki o pojęciach duszy nie udzielam tak obficie i szczegółowo, jakby tego zrozumienie wymagało, to jednak nie streszczam się zbytnio. Podaję (s.296) bowiem wystarczające wskazówki, objaśnienia i dowody, aby dusza umiała we wszystkim, co się jej przydarza, tak w sprawach wewnętrznych jak i zewnętrznych, kierować się roztropnością i mogła tak postępować na obranej drodze. Z tej to przyczyny tak krótko załatwiłem się z pojęciami proroczymi i z resztą innych, choć wiele miałbym do powiedzenia o każdym, ze względu na różnice, stopnie i sposoby, jakie poszczególne z nich mieć mogą, co zdaniem moim stanowi temat niewyczerpany. Zadowalając się przeto jedynie tym, co według mnie określa samą istotę tych rzeczy, podaję naukę i przestrogi, jakich używać należy, tak we wspomnianych wypadkach, jak i we wszystkich im podobnych, jakie mogą zdarzyć się w duszy. 2. Tą również pójdę drogą mówiąc o trzecim rodzaju pojęć, określonych jako słowa nadprzyrodzone. Słyszą je w duchu osoby wewnętrzne bez pośrednictwa jakiegokolwiek

zmysłu cielesnego. Liczne są ich odmiany, można je jednak ująć w trzy określenia: słowa sukcesywne, formalne i substancjalne (31). Słowa sukcesywne są to pewne wyrażenia i zdania, jakie duch będąc w skupieniu, tworzy i formułuje własnym rozumowaniem. Słowa formalne są te, które duch przyjmuje i wyraźnie słyszy nie sam z siebie, tylko jakby od trzeciej osoby. Słyszy je już to w stanie skupienia, lub też i bez niego. Słowa substancjalne są to wyrazy, które również formalnie udzielają się duchowi w skupieniu lub poza nim. Sprawiają one w samej istocie duszy ten istotny skutek i cnotę, jaką oznaczają. Będziemy o nich mówili po kolei.

Rozdział 29 Mówi o pierwszym rodzaju słów, które czasami tworzy sobie duch skupiony. Podaje ich przyczyny i wskazuje, że mogą być dla duszy zarówno pożyteczne, jak i szkodliwe. l. Słowa sukcesywne słyszy dusza jedynie w chwilach skupienia (s.297) i zatopienia ducha w bardzo uważnym rozmyślaniu. Rozważając jakiś przedmiot wyprowadza wnioski, tworzy z wielką łatwością i rozróżnieniem odpowiednie słowa i określenia. Odkrywa w tedy rzeczy tak nieznane, iż jej się zdaje, że nie czyni tego sama, ale że ktoś inny rozumuje, odpowiada i poucza ją we wnętrzu jej ducha. I tak jest rzeczywiście. Duch bowiem tak rozumuje i mówi z sobą, jak jedna osoba z drugą. Chociaż bowiem sam duch jest tym, który to czyni, to jednak w tworzeniu i kształtowaniu owych myśli, słów i prawdziwych wniosków jest on bardzo często narzędziem wspomaganym przez Ducha Świętego. Rozmawia tu więc dusza sama z sobą jakby z osobą trzecią. Umysł skupia się wtedy i zatapia w rzeczywistości tego, co rozważa, a Duch Boży również jednoczy się z nim w tej prawdzie, jak się to dzieje zawsze i w każdej prawdzie. Stąd też umysł, złączony w ten sposób z Duchem Bożym, z jednej prawdy, mającej łączność z tym, o czym myśli, wyprowadza zarazem wnioski jedne po drugich. Zaś Duch Święty wspomaga go swym światłem i jakby otwiera bramy dla lepszego poznania. Jest to jeden z licznych sposobów, jakimi Duch Święty poucza dusze. 2. Umysł oświecony i pouczony tym sposobem przez tego Mistrza, pojmuje pewne prawdy, a zarazem i samodzielnie wypowiada się na temat prawd, które mu zostały poddane. Powiedzieć tu więc można: “Głos wprawdzie - głos Jakuba jest, ale ręce - ręce są Ezawa” (Rdz 27, 22). Kto tego doświadczył, temu trudno uwierzyć, że słowa te i określenia nie pochodzą od osoby trzeciej; [nie zdaje sobie bowiem sprawy z tego, z jaką łatwością umysł zdolny jest rozumować z samym sobą] na temat prawd i pojęć, udzielonych mu przez osobę trzecią.

3. A chociaż prawdą jest, że w samym tym oświeceniu rozumu nie może być błędu, to jednak może być i rzeczywiście zdarza się on w słowach formalnych i wnioskach, które rozum z nich wyprowadza. Światło bowiem, jakie niekiedy otrzymuje, jest tak subtelne i duchowe, że umysł [nie] jest dostatecznie przez nie oświecony i dlatego, jak powiedzieliśmy, tworzy wnioski samodzielnie. Wobec tego wnioski te będą bardzo często zupełnie fałszywe, czasem prawdopodobne albo niedokładne. Choć na początku rozum zaczyna snuć nić prawdy, to zaraz dołącza coś z własnej zdolności, a raczej tępoty, swojego niskiego sposobu rozumowania, na skutek czego z łatwością przeinacza prawdę; wszystko to dokonuje się na sposób rozmowy z osobą trzecią. 4. Pewna dusza, którą znałem, słyszała te słowa sukcesywne. (s.298) Wśród wielu słów na temat Przenajświętszego Sakramentu, rzeczywiście prawdziwych i substancjalnych, tworzyła jednak i inne, zupełnie heretyckie. Toteż dziwię się wielce, że spotyka się jeszcze dzisiaj dusze, nie posiadające za cztery grosze rozwagi, które posłyszawszy w chwilach skupienia jakieś słowa, uważają je wszystkie za słowa Boże. Twierdzą, że tak jest i mówią: “Bóg mi powiedział”, “Bóg mi dał taką odpowiedź”. Najczęściej, oczywiście, nie są to słowa Boże, lecz ich własne odpowiedzi. 5. Pragnienie takich rzeczy i przywiązanie do nich ducha sprawia, że same sobie dają odpowiedzi, sądząc przy tym, że Bóg do nich przemawia. Jeśli nadto nie trzymają się na wodzy i kierownik duchowy nie nakłania ich do wyrzeczenia się takich sposobów rozumowania, wpadają w wielkie błędy i niedorzeczności. Zwykły stąd bowiem wynosić więcej skłonności do próżnej gadaniny i do zanieczyszczania duszy, niż do pokory i umartwienia ducha. Sądzą, że wydarzyła im się rzecz wielka, że Bóg do nich przemówił, a to było trochę więcej niż nic, lub nic zgoła, lub nawet mniej aniżeli nic. Czymże bowiem jest to, co nie rodzi w duszy pokory, miłości, umartwienia, świętej prostoty, milczenia...? Jeśli więc dusza ceni takie wewnętrzne słowa, wielką to jest dla niej przeszkodą w dążeniu do boskiego zjednoczenia. Oddala się ona bowiem przez to od głębokości wiary, w której rozum musi trwać wśród mroku i w ciemności, i dążyć do zjednoczenia poprzez miłość w wierze, a nie poprzez jasne pojęcia. 6. Może ktoś powiedzieć: dlaczego rozum ma się pozbawiać przyjmowania tych p rawd, skoro sam Duch Święty w nich go oświeca? Czyż taka rzecz może być zła? Odpowiem na to, że Duch Święty rzeczywiście oświeca umysł skupiony i to według miary jego skupienia. Ale umysł nie może znaleźć większego skupienia niż to, które ma w wierze. Stąd też Duch Święty nigdy go tak jasno nie oświeci, jak wtedy, gdy będzie trwał w wierze. Im czystsza i doskonalsza jest dusza trwająca w żywej wierze, tym więcej ma wlanej miłości Boga. Im zaś więcej posiada miłości, tym bardziej oświeca ją Duch Święty i tym więcej udziela jej swych darów. Miłość bowiem jest przyczyną i środkiem, przez który Duch Święty udziela swych darów. Wprawdzie Bóg w owych objawieniach prawd udziela duszy pewnego światła, światło to jednak różni się bardzo od tego, które jest w wierze. Światło bowiem wiary, mimo że się przy

nim nie widzi wyraźnie, różni się od tamtego, tak jak czyste złoto od najlichszego metalu. Co zaś do jego obfitości, jest większe o tyle, o ile większe jest morze od kropli wody. W pierwszym bowiem sposobie oświecenia otrzymuje dusza poznanie: jednej, dwu czy trzech prawd, w drugim zaś udziela się jej ogólnie cała Mądrość Boża, tj. udziela się jej przez wiarę Syn Boży. 7. Jeśli powiesz, że wszystko może być dobre, gdyż przecież jedno nie przeszkadza tutaj drugiemu, odpowiem, że owszem, nie tylko przeszkadza, ale czyni to nawet w wysokim stopniu, jeśli dusza bardzo to ceni. Zajmowanie umysłu rzeczami jasnymi i małej wartości wystarcza do zerwania łączności z głębokością wiary, w której jedynie, ukrytym i nadprzyrodzonym sposobem, Bóg poucza duszę. Również przez wiarę wzbogaca ją darami i cnotami, choćby ona sobie z tego nie zdawała sprawy. Korzyść zaś, jaką mają przynieść słowa sukcesywne, nie polega na tym, by rozum umyślnie na nich się zatrzymywał, bo w ten sposób postępując właśnie oddalamy je od siebie, według tego, co mówi do duszy Mądrość w Pieśni nad pieśniami: “Odwróć oczy twoje ode mnie, bo te sprawiły, żem odleciał” (6, 4). Znaczy to, że oderwanie się od tych pojęć jest wzlotem na wyżyny. Trzeba zatem w tym wszystkim, co się udziela sposobem nadprzyrodzonym, połączyć wolę z miłością Bożą w prostocie i szczerości, bez wysiłku rozumowania. Przez miłość bowiem przychodzą nam te dobra, i owszem, w ten sposób otrzymujemy je w większej obfitości niż przedtem. Jeśli zaś w tych rzeczach, które udzielają się na sposób nadprzyrodzony i biernie, czynną się staje przyrodzona zdolność umysłu czy innej władzy, to tępota jej, niezdolna sięgnąć do takiej wysokości, siłą rzeczy przystosowuje je do swojej miary, a co za tym idzie, zniekształca. Tak więc niejako z konieczności błądzi i własne tworzy sądy, co już nie jest czymś nadprzyrodzonym ani do niego podobnym, lecz czymś bardzo naturalnym, bardzo błędnym i nieudolnym. 8. Czasem spotyka się umysły tak żywe i wnikliwe, że skupiwszy się w jakimś rozmyślaniu w sposób naturalny, z wielką łatwością przechodzą z jednego pojęcia na drugie, kształtując je w postaci wspomnianych słów i wniosków tak żywych i subtelnych, że myślą, iż one ni mniej ni więcej, tylko pochodzą od Boga. Tymczasem jest to jedynie naturalne światło rozumu, cośkolwiek uwolnionego od działania zmysłów, który przecież bez pomocy nadprzyrodzonej potrafi czynić to samo, a nawet więcej. Wiele dusz popełnia tutaj błędy, (s.300) a sądząc, że oznacza to wysoki stopień modlitwy i łączności z Bogiem, notują sobie takie słowa albo każą je spisywać innym. Wszystko to jednak może być niczym, a nie mając istotnej wartości cnoty, służyć jedynie próżności. 9. Takie dusze niech uczą się nie cenić niczego z tych rzeczy, a umacniając wolę w pokornej miłości, niech uczą się chodzić w prawdzie i miłują cierpienie, naśladując życie i umartwienie Syna Bożego. Ta bowiem droga wiedzie do pełni dobra duchowego, a nie liczne rozmowy wewnętrzne. 10. Również i w związku z tymi słowami wewnętrznymi sukcesywnymi, szatan często odgrywa dużą rolę. Dzieje się to często zwłaszcza u tych dusz, które mają pewną skłonność i przywiązanie do takich objawień. Gdy poczną skupiać się w sobie, szatan zwykł podsuwać im

dużo materiału do roztargnień i przez sugestie kształtować w ich umyśle pojęcia i słowa, rujnując dusze chytrze i oszukując przez rzeczy prawdopodobne. Takiego sposobu używa również duch ciemności w stosunku do tych, co są z nim w jakimś skrytym lub jawnym przymierzu, jak na przykład niektórzy heretycy, a szczególnie przywódcy herezji. Podsuwa wtedy ich rozumowi bardzo wnikliwe pojęcia i wywody, błędne i fałszywe. 11. Stąd łatwo zrozumieć, iż słowa sukcesywne mogą powstawać w rozumie z trzech przyczyn: z Ducha Bożego, który poucza i oświeca rozum; z naturalnego światła rozumu; wreszcie od szatana mówiącego przez sugestię. Trudno jest podać tu w krótkości szczegółowe znaki czy wskazówki, potrzebne do rozpoznania, z jakich źródeł wynikają te słowa. Podamy więc tylko ogólne zasady. a) Najlepszym znakiem działania Ducha Świętego jest to, że dusza równocześnie z tymi słowami i pojęciami odczuwa miłość, pokorę i najgłębszą cześć wobec Boga. Te cnoty bowiem wzbudza przede wszystkim w duszy Duch Święty przez swe działanie. b) Gdy podobne słowa rodzą się z wnikliwości i z rozpoznawań samego rozumu, czyli gdy wytwarza je tenże rozum bez współdziałania cnót (chociaż wola może naturalnym sposobem miłować, mając to światło i poznanie tej prawdy), wola po zakończeniu rozmyślania pozostaje oschła, chociaż nie idzie za próżnością ani za jakimś złem, chyba że kusi ją do tego szatan. Nie zdarza się to przy tych słowach, które pochodzą od Ducha dobrego, Duch bowiem Boży pozostawia duszę rozmiłowaną i skłonną do dobra. Chociaż i tu mogą być wyjątki, gdyż Bóg dla przyczyn Jemu wiadomych dopuszcza dla pożytku duszy, że pozostaje ona w oschłości. Czasem znowu dusza nie odczuwa w większej mierze działania i poruszeń tych cnót, choć powodował nią Duch dobry. Dlatego właśnie mówię, że trudno jest rozróżnić jedne od drugich, gdyż skutki bywają różne. To jednak, cośmy powiedzieli, jest ogólną prawdą, uwidaczniającą się w mniejszym lub większym stopniu. c) Słowa sukcesywne, pochodzące od złego ducha, również dlatego trudno jest rozpoznać, że czasem napełnia on duszę fałszywą pokorą i rozbudza w niej gorliwość opartą na miłości własnej. Zawsze jednak pozostawia wolę oziębłą w miłości Bożej oraz ducha skłonnego do miłości własnej i do próżności. Czyni to do tego stopnia, że nieraz potrzeba osoby bardzo uduchowionej, ażeby się na tym poznała. Szatan, który nawet łzy umie wycisnąć sugerując jej uczucia, czyni to po to, by się tym lepiej zamaskować i zarazić duszę takimi skłonnościami, jakimi chce. Zawsze jednak stara się poruszyć wolę tylko takich osób, które cenią sobie i przywiązują się do tych udzielań wewnętrznych, poddają się im i zaprzątają duszę tym, co nie jest cnotą, tylko okazją do utraty tej, jaką miały. 12. Podajemy więc odnośnie do jednych i drugich słów tę konieczną przestrogę, której należy się trzymać, by nie popaść w błędy. Do żadnego z tych słów nie przywiązujmy wagi. Raczej kierujmy się tym, by całą wolą iść do Boga przez wypełnianie Jego prawa i Jego świętych rad. To bowiem jest mądrość świętych. Zadowalajmy się prostą znajomością tajemnic i prawd wiary, podanych nam przez Kościół. Jest to zupełnie wystarczające do rozpalenia woli miłością, i nie potrzeba tutaj wglądania w jakieś głębie czy nadzwyczajności, gdzie tylko

cudem można uniknąć niebezpieczeństwa. Do tego też zachęca nas św. Paweł, mówiąc, żebyśmy nie rozumieli nad to, co rozumieć trzeba (Rz 12, 3). Na tym kończymy o słowach sukcesywnych. (s.302)

Rozdział 30 Mówi o słowach wewnętrznych, jakie formalnie słyszy duch sposobem nadprzyrodzonym. Przestrzega przed niebezpieczeństwami, na jakie mogą one dusze narazić. Zachęca do ostrożności, aby nie dać się przez nie oszukać. l. Drugi rodzaj słów wewnętrznych, to słowa formalne, jakie czasem słyszy dusza sposobem nadprzyrodzonym. Dzieje się to bez pośrednictwa któregokolwiek ze zmysłów, bez względu na to czy dusza jest skupiona, czy też nie. Określa je jako formalne, gdyż formalnie wypowiada je do ducha, bez jego udziału, jakaś trzecia osoba. Wielka zachodzi różnica pomiędzy nimi a tymi, o których mówiliśmy poprzednio. Przede wszystkim, tutaj duch w niczym nie współdziała, przeciwnie niż to było w poprzednich. Następnie przychodzą one bez względu na skupienie ducha, często wtedy, gdy duch jest daleki od tego, co mu te słowa mówią. Zaś słowa sukcesywne mają zawsze, jak mówiliśmy, związek z przedmiotem rozmyślania. 2. Słowa te bywają czasem ściśle określone, czasem zaś nie, ponieważ często są to jakby pojęcia, przez które zostaje coś powiedziane duchowi, raz na sposób odpowiedzi, a kiedy indziej w inny sposób. Może to być jedno słowo, dwa lub więcej, albo też całe rozumowanie na wzór słów sukcesywnych. Niekiedy są sukcesywne, jak poprzednie, ponieważ zwykły trwać, nauczając lub przedstawiając coś duszy. Przychodzą bez współudziału duszy, jakby jedna osoba rozmawiała z drugą. Czytamy w Piśmie świętym o takim wydarzeniu, w którym anioł rozmawiał z Danielem. Była to jednak rozmowa formalna, ponieważ Daniel rozumował w swym duchu, a anioł go pouczał, stosownie do tego, co sam anioł powiedział, że “przyszedł, ażeby go pouczyć” (Dn 9, 22). 3. Słowa te, jeśli są ściśle tylko formalne, niezbyt wielkie przynoszą duszy owoce. Zwyczajnie bowiem pouczają i dają zrozumienie tylko jednej jakiejś rzeczy. Kiedy przeto jednej tylko dotyczą, nie ma potrzeby, aby sprawiały inny skutek, znaczniejszy od celu, jaki mają na względzie. Są jednak wypadki, że nie usuwają z duszy trudności i wstrętu, lecz raczej go zwiększają. Dopusza to Bóg dla lepszego pouczenia, pokory i dobra duszy. Odczuwa człowiek ten wstręt zwłaszcza wtedy, gdy ma zlecone wykonanie jakichś wielkich rzeczy i dla duszy zaszczytnych. Natomiast co do czynów upokarzających i niskich, jakie jej Bóg zleca, czuje raczej ochotę i gotowość. Tak na przykład czytamy w Księdze Wyjścia, że Mojżesz, gdy mu Bóg polecił, aby się udał do faraona i wyprowadził naród żydowski z niewoli, czuł tak wielki wstręt do tego czynu, że nie mógł się zdobyć na to, mimo trzykrotnego rozkazu Bożego i znaków, jakie mu Bóg dawał. I nic tu nie pomogło, dopóki Pan Bóg nie przydał mu Aarona, by dzielił z nim zaszczyt posłannictwa (Wj 3 i 4).

4. A jeśli takie słowa i oświecenia pochodzą od złego ducha, mają wręcz odmienny skutek. W rzeczach większego znaczenia odczuwa dusza łatwość i gotowość, zaś w małych wstręt i odrazę. Pan Bóg tak nie lubi dusz skłonnych do honorów i urzędów, że nawet wtedy, gdy sam im takowe nastręcza, nie chce, aby dusza czyniła to ze skwapliwością i żądzą władzy. Taka gotowość na spełnianie rozkazów danych przez Boga jest cechą charakterystyczną słów formalnych i tym się one różnią od słów sukcesywnych. Te ostatnie bowiem nie tak silnie działają na duszę i nie dają tej gotowości, jaką niosą z sobą słowa formalne, do których rozum mniej się miesza swoją działalnością. Słowa sukcesywne mogą jednak czasem być skuteczniejsze niż formalne, a to dla tej ścisłej łączności, jaka zachodzi pomiędzy Duchem Bożym a duchem ludzkim. Sposób jednak bywa zawsze różny. Słysząc słowa formalne, dusza wie dobrze, że nie ona je wypowiada i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Często bowiem wcale nie myślała o tym, co jej powiedziano, a choćby nawet miała takie myśli, wie dobrze, że to przychodzi skądinąd. 5. Do tych słów formalnych dusza nie powinna się przywiązywać tak samo, jak i do poprzednich. Wtedy bowiem zaprzątałaby ducha tym, co nie jest właściwym i najbliższym środkiem zjednoczenia z Bogiem. Nie szłaby więc drogą wiary i łatwo mogłaby się dać oszukać szatanowi. Nie zawsze bowiem można rozeznać, jakie słowa wypowiada duch dobry a jakie duch zły. Ponieważ zaś słowa te, jak mówiliśmy, nie sprawiają zbyt wielkich skutków, przeto nie można ich po skutkach rozpoznać, tym bardziej, że słowa pochodzące od złego ducha więcej działają w duszach niedoskonałych niż słowa Boże w duszach doskonałych. Niech więc dusza nie stosuje się do tego, co jej te słowa mówią i niech nie uważa ich za coś wielkiego, bez względu na to, czy pochodzą one od dobrego czy od złego ducha. Niech także przedstawi to doświadczonemu spowiednikowi lub innej osobie roztropnej i wiedzącej, co w nich jest słusznego. Niech również postępuje za tym, co jej doradzą, z zaparciem i zapomnieniem siebie samej. Jeśli jednak nie ma osoby doświadczonej w tych rzeczach, niech się nie zwierza byle komu. Łatwo tu bowiem napotkać takich, którzy raczej jej zaszkodzą, aniżeli pomogą. Dusze bowiem nie powinny być kierowane przez byle kogo, gdyż nie jest rzeczą obojętną zbłądzić lub utrafić dobrze w tak ważnej sprawie. 6. Bardzo ważne jest tutaj, żeby dusza nie szła za własnym zdaniem i nie przyjmowała tych słów bez rady i bez potwierdzenia innych. Oszukania są tu bowiem tak subtelne i ukryte, że dusza nie nastawiona wrogo do tych rzeczy, łatwo w błąd popadnie [albo w malej rzeczy, albo w wielkiej]. (s.304) 7. O tych złudzeniach i niebezpieczeństwach, grożących duszy, mówiliśmy już w rozdziałach 17, 18, 19 i 20 (32) tej księgi. Podaliśmy tam również odpowiednie przestrogi. Nie będę ich więc tutaj powtarzał, tylko to jedno [dla bezpieczeństwa] zalecam, by na takich rzeczach zbytnio nie polegać, [choćby się nawet wydawały czymś wielkim, lecz kierować się we wszystkim zdrowym rozsądkiem i tym, czego nas Kościół nauczył i codziennie naucza].

Rozdział 31

Mówi o słowach substancjalnych, jakie duch odbiera wewnętrznie. Podaje jaka jest różnica między tymi słowami a słowami formalnymi. Wskazuje na korzyści, jakie one przynoszą. Podaje rady co do wyrzeczenia się i w ogóle co do ustosunkowania się do nich duszy. l. Trzeci rodzaj słów wewnętrznych to słowa substancjalne. Choć w istocie swojej są one również słowami formalnymi, gdyż tak samo formują się w duszy, tym się jednak różnią, że sprawiają w duszy skutek żywy i istotny, czego same słowa formalne nie czynią. Każde zatem słowo substancjalne jest zarazem i formalne, nie każde jednak słowo formalne jest substancjalne, lecz jedynie to, które substancjalnie wraża w duszę to, co oznacza. Gdyby na przykład Pan Bóg rzekł duszy formalnie słowo substancjalne: “Bądź dobra”, natychmiast substancjalnie stałaby się dobra. Gdyby rzekł: “Kochaj mnie”, posiadłaby i odczuła w sobie natychmiast istotę miłości Bożej. Gdyby jej wśród trwogi powiedział: “Nie lękaj się”, natychmiast odczułaby w sobie spokój i odwagę. “Mowa Pańska bowiem - mówi Mędrzec pełna jest mocy” (Koh 8, 4). Sprawia też w duszy rzeczywiście to, co powiada. Daje to poznać król Dawid, gdy mówi: “Oto podnosi głos swój, głos mocy” (Ps 67,34). Tak uczynił z Abrahamem, gdy mu rzekł: “Chodź przede mną i bądź doskonały” (Rz 17,1). Abraham rzeczywiście stał się doskonały i zawsze chodził w obliczności Bożej. Taką moc miały również słowa Chrystusa, jak czytamy w Ewangelii, bo uzdrawiał nimi natychmiast i wskrzeszał umarłych. Tak również przemawiał substancjalnie do niektórych dusz, a słowa te są (s.305) bezcennej wartości, przynoszą bowiem duszy żywot, odwagę i niezrównane dobra, ponieważ jedno takie słowo Boże więcej czyni w duszy dobra, niż ona sama wykonała go w ciągu całego życia. 2. Odnośnie do tych słów dusza nie ma nic do zdziałania, niczego nie chce, niczego nie odrzuca, niczego się nie obawia. Nic dusza nie czyni, bo Pan Bóg nie wypowiada tych słów substancjalnych po to, by ona je wypełniała, lecz aby sam je w niej wypełniał. I tym właśnie różnią się od słów formalnych i sukcesywnych. A mówię, że dusza niczego nie chce, bo nie potrzeba jej chcenia do tego, by Bóg te słowa urzeczywistniał, ani jej niechęć nie wystarczy, by nie sprawiały wspomnianego skutku. Powinna więc jedynie zachowywać się wobec nich z poddaniem i pokorą. Niczego nie odrzuca, skutek ich bowiem zostaje w duszy w sposób istotny i pełen dobra Bożego, względem którego, skoro je ona przyjmuje biernie, wszelkie jej działanie jest zbędne.

Nie lęka się żadnego oszukania, bo rozum ni szatan wmieszać się tu nie mogą. Szatan nigdy nie jest zdolny spowodować substancjalnego skutku w jakiejś duszy w sposób bierny, tak, by na stałe mógł w niej wywierać skutek swojego słowa. Może to uczynić jedynie wtedy, gdy dusza odda mu się dobrowolnie i gdy on przebywa w niej jako władca, sprawiając w niej te skutki, oczywiście nie w dobrym, ale w złym. Gdyby bowiem dusza była z nim złączona w

nie wie i nie rozumie skąd i jak powstają. jakie budzą się sposobem nadrzyrodzonym wewnątrz człowieka duchowego. do której Bóg takie słowa przemówi! “Mów. gdy są od Boga. Zagadnieniu temu będzie poświęcona trzecia księga tego traktatu (33). w jaki sposób Bóg tych łask udziela. Będziemy teraz rozważali o czwartym i ostatnim rodzaju pojąć rozumowych. Wskazuje. gdy będziemy mówili o oczyszczeniu i o ciemnej nocy woli odnośnie do jej skłonności. bo sługa Twój słucha!” (1 Sm 3. Nie zależą one od uczynków. uczynię to wówczas. 28-29). nie należą do rozumu. musimy nieco o nich . Ani dusza. obdarza On tymi łaskami w wielkiej obfitości. chociaż mniej się ćwiczyły. które spełniają wiele ćwiczeń pobożnych. powstających w duszy spo sobem nadprzyrodzonym. Nie zajmuję się więc nimi tutaj szczegółowo. Często bowiem doznaje ich dusza wtedy. Inne zaś. gdy najmniej jest na nie przygotowana. nie pojmuje też. lecz trwają dłużej. które powstają w substancji duszy. Są dusze.świadomej złości. ani ten. Jedne z tych dotknięć są wyraźne i trwają krótko. Ze słowami bowiem Bożymi nie można żadnych słów zestawić. i aby Bóg dał jej odczuć swe dotknięcia. Zaliczamy je do osobnych pojmowań rozumowych. Bóg jednak daje je temu. czy też mniej wyraźne i dłuższe doznania. drugie powstają w substancji duszy. Te. 3. Przenikają one do rozumu z uczuć duchowych.306) Rozdział 32 Omawia pojęcia. inne są mniej wyraźne. lecz do woli. jakie rozum odbiera z uczuć wewnętrznych. Podaje ich przyczyny. jakie wypełnia. Szczęśliwa dusza. Uczucia te. pojęcia i poznania. są bardzo wzniosłe. (s. Aby uzyskać te pojęcia. komu chce i za co chce. o ile są tylko uczuciami. Panie. a nie zaznają tych dotknięć Bożych. jakkolwiek te ćwiczenia ułatwiają ich otrzymanie. dusza nie musi koniecznie być aktualnie oddana ćwiczeniom duchowym. 2. które powstają w woli. Wyraził to sam Bóg mówiąc do Jeremiasza: “Co plewom do pszenicy? Czyż słowa moje nie są jak ogień i jak młot kruszący skałę?” (Jr 23. Te odrębne uczucia duchowe mogą być dwojakie: jedne powstają w afektach woli. z tym większym skutkiem działają. Te substancjalne słowa pomagają duszy bardzo do zjednoczenia z Bogiem. z których rodzą się wspomniane uczucia. stosownie do słów wyżej wspomnianych. jakkolwiek te stanowią dla nich dobre przygotowanie. że szatan wiele dobrych dusz uwodzi przez sugestię i przez swój wielki wpływ. jak dusza powinna się do nich ustosunkować. kto ją prowadzi. (s.10). I jedne i drugie mogą mieć różne objawy. ani od rozmyślań. mógłby w niej działać skutecznie. 1. w jakich się ćwiczy. Im zaś są głębsze i bardziej wewnętrzne. Nie może on jednak nigdy sprawiać w duszy skutków podobnych do dobrych. Te jednak. Doświadczenie bowiem wskazuje. ażeby jej nie przeszkadzały na drodze do zjednoczenia z Bogiem. są nierównie wzniosłej sze i więcej sprawiają dobra. zawsze oczywiście w materii zła.307) Ponieważ jednak często z tych uczuć przenikają w rozum dotknięcia Boże krótko trwające.

Teraz przejdziemy więc do księgi trzeciej. że dosyć o nich powiedziałem i cokolwiek by się zdarzyło duszy w zakresie umysłu. Bóg. ani nie pragnąć ich dopuszczać. o ile chodzi o przeprowadzenie go przez nie (s. Widoczne jest z tego. Niewiele słów trzeba. albo też aby szatan w tym czasie nie wcisnął się z poznaniami innymi. Poznania te bywają różnorakie: bardzo wzniosłe i jasne. bez jej czynnego udziału. wewnętrznym oczyszczeniu woli z jej wewnętrznych odczuć. mniej wyraźne i niższe. A choćby któreś z nich zdawało się jej tak odmienne. stosownie do ich właściwości. albo też za pomocą uczuć swoich. znajdzie ona dla siebie naukę i przestrogę w omówionych już ich rodzajach. przewyższa światło rozumu. może bardzo łatwo przez swoje działanie zmącić i zepsuć te delikatne poznania. które są jedynym. ani ogarnąć go działaniem. kiedy to uzna za stosowne. by je określić. (1) Święty nie mówi tego w znaczeniu jakoby wiara niszczyła naturę i gasiła światło rozumu. że do żadnego z nich zaliczyć by go nie mogła (mimo że zdaniem moim nie będzie pojęcia. do jakiego na tura nie może się ani wznieść. Może on to sprytnie zdziałać za pomocą wspomnianych uczuć. Niech więc rozum zaprzestanie wszelkich swych działań. Uczucia te.wspomnieć. rozum powinien się wobec nich zachować biernie. bez współdziałania z jego strony. które biernie dokonuje się w duszy. rozkosznym. to znaczy ani nie starać się o nie. Rozum więc musi być tu bierny. Z tych uczuć powstających w woli i substancji duszy. nadprzyrodzonym zrozumieniem. widząc go ogołoconym i uniżonym. (2) Faktycznie w Nocy ciemnej. odmiennymi i fałszywymi. ażeby skończyć omawianie nadprzyrodzonych pojmowań umysłu. W ten sposób nie stawi on przeszkody korzyściom. jak wspomnieliśmy. by przestrzec i przeprowadzić rozum przez te poznania do zjednoczenia z Bogiem w wierze. tj. udzieli mu tej łaski. aby samodzielnie nie zaczął tworzyć innych. co Święty jasno zresztą tłumaczy w następnym rozdziale. skorzystać może z nauki i przestrogi. czy to są dotknięcia Boże krótko trwające czy też mniej wyraźne i dłuższe. Jest to najwyższe i najsłodsze dla rozumu odczucie Boga i nie ma należytej nazwy. wszystko zależy od dotknięć Bożych powodujących te uczucia. które zdoła wlać do duszy. Umysł bowiem. lecz że poznanie przez wiarę. co tu nazywamy nocą czynną (34). Jeśli bowiem takim pozostanie. jak to uczyliśmy już przy słowach sukcesywnych. wiedza i zrozumienie. Sądzę bowiem. spływają na rozum pewne pojmowania. że celem uniknięcia błędów i osiągnięcia należytej korzyści. którego by nie można podciągnąć do jednego z czterech rodzajów wyraźnych poznań). jakie te poznania wnoszą w dzieło boskiego zjednoczenia. Tyle wystarczy. podobnych do tych czterech. [dotknięcia te bowiem są już częścią zjednoczenia]. może to osiągnąć tylko przyjmowaniem. tzn. Stąd również i poznania z nich wypływające przyjmuje umysł. wystrzegając się jakiegokolwiek działania uzdolnieniem naturalnym. powstają w duszy przy jej stanie biernym.308) w wierze do zjednoczenia z Bogiem. 4. 5. opierające się na autorytecie Boga. zajmującej się takimi poznaniami. zwany przez filozofów “biernym”. . a przyjmuje te poznania z pokorą i biernością. w której za łaską Bożą mówić będziemy o duchowym. jaka podana została odnośnie do innych.

zanim dotknął Chrystusa. 970). I. 17.: Super librum de causis. Jan od Krzyża dla ułatwienia zrozumienia swej analizy działalności tej władzy wyodrębnia fantazję jako wybraźnię czynną i twórczą. 4. łaskę kontemplacji mistycznej (por. do czego i my się stosujemy. I. . Noc ciemną. r. Tomasz. Dziś terminem tym oznacza się naukę teologiczną o przeżyciach mistycznych. 9 i 12. 16). czyli drogą refleksji. lecz uważają je za jedną władzę (Summa theol. a. q. 6). 999. uwierzył. uzupełniony został przez wydawców w oparciu o pierwsze wydanie dzieł Świętego. 12.). c. § l. c. Teresa od Jezusa (Życie. (5) Przez “drugą księgę” rozumieć należy następne dzieło. c. r. II. II. 18. 8. l. czyli możności przyjęcia przez rozum nowej siły od Boga dla poznawania nadprzyrodzonego. r. lib. 2. n. jak wielu pisarzy do jego czasów. n. 17. Migne PG 3. r. ks. IX. Tomasz i scholastycy nie odróżniają rzeczowo dwóch zmysłów wyobraźni i fantazji. także Noc ciemną. (12) Św. uzupełniane przez wydawców.(3) Mowa tutaj o tak zwanej w teologii potentia obedientialis. że św. Jan od Krzyża posługuje się tutaj i gdzie indziej dwoma terminami: “duch” i “dusza” dla odróżnienia wyższej i niższej sfery życia duszy ludzkiej. (7) Terminem “teologia mistyczna” oznacza św. 199). tj. I. 5. 3. (19) Zdanie niepełne i stąd niejasne. (6) Święty nazywa proroka Eliasza “ojcem” duchowym zgodnie z uznaniem go za takiego przez zakon karmelitański. W Ewangelii Chrystus zachęca apostoła. Jan od Krzyża. Augustyna: Ab utroque enim notitia paritur. Św. (15) Czyli “trwać w Bogu z uwagą i miłosnym skupieniem”. nn. 6 i przypis 9 tamże (s. (11) Szczególnie w rr. lect. (18) Patrz szerzej wypowiedzianą myśl Arystotelesa w II księdze Drogi na Górę Karmel. 78. n. 9. T h o m a s A q u. 6. którego brak w kodeksie Alcaudete. (20) Tekst. by Go dotknął: “Wyciągnij rękę twoją i włóż w bok mój”. (14) Św. (13) (J 20. (9) Aristoteles: Metaphysica. Obecnie większość wydawców hiszpańskich uzupełnia tekst w oparciu o kodeks z Alcaudete: aquellas formas. (17) Podobne porównanie kontemplacji daje św. (Alcala 1618). S. posługując się już posiadanymi pojęciami. Mignę PL 42. rozdz. 29). (8) Pseudo-Dionysius Areopagita: De mystica theologia.. (16) Dla lepszego zrozumienia natury i roli trzech znaków brzasku kontemplacji sjwskazana jest lektura paralelnego tekstu w Nocy ciemnej. ks. a cognoscente et cognito (De Trinitate. (4) Podobną do zacytowanego adagium filozoficznego formułę znajdujemy u św. 5. Święty więc zapewne miał na myśli. I (10) “Sam przez siebie”. r. l.

KSIĘGA TRZECIA (Noc czynna ducha. jakie o zjawiskach przyrody mieli ludzie w XVI w. l. Podaje naukę jak dusza powinna się zachować co do pojmowań w kręgu tych dwu władz. (24) Porównania te związane są z pojęciami. Niemniej jednak zostaje pewne. (28) Quaestiones quodlibetales. (33) Począwszy od r. (22) Powiedzenie św. a. 35. Mignę PL 63. 6. Powyższą terminologię uzasadnia Święty podobieństwem niektórych aktów duchowych do działań zmysłów zewnętrznych.Gaudia pelle. s. opisał Święty w Nocy ciemn ej. (26) Występuje tutaj szereg terminów właściwych symbolicznemu językowi mistyki. Zob. ad l. q. Migne PL 182. (34) Tekst n. Tanquerey: Zarys teologii ascetycznej i mistycznej. Qu. l. a. .Nec dolor adsit. 5 pochodzi z kodeksu w Alba i jest dłuższy od odpowiadającego mu tekstu z Alcaudete. formales y sustanciales. (32) Pisze o nich już w r. (De consolatione philosophiae. 16.Pelle timorem. I. w doskonałej nadziei i miłości . (30) Faktycznie odpowiedź tę dał w r.Spemque fugato. A.Gregorius M. Bernarda z Clairveaux w Epistola 111. (27) S. 21 i 22. użyte przez św. Tomasz z Akwinu: De veritate. I. 7. . formalne i istotne. Piotr Mańkowski próbuje je przetłumaczyć: słowa kolejne. (29) Wspomniany temat został faktycznie omówiony w 17 i 18 rozdziale. że szatan wiele rzeczy może przewidzieć. II. c. (31) Na język polski trudno przełożyć terminy hiszpańskie. t. Ks. 12. Jana: palabras sucesivas. aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem w obu tych władzach. 1-7. gdyż ma niezwykłą intuicję rozumową. Migne PL 66. lib. arcyb.: Dialogi. 2. (23) Siedem subtelnych wad. 198. właściwych początkującym. 684. właściwą aniołom. . pamięci i woli) Omawia oczyszczenie pamięci i woli przez noc czynną.(21) Św.Tramite recto carpere callem. (25) Dokładny tekst Boecjusza brzmi: Tu quoque si vis lumine ciaro cernere verum. 2588. . II. 16. rr. ks. . Kraków 21949. 656-7).

Teraz należy nam to samo uczynić odnośnie do dwóch innych władz duszy. cośmy powiedzieli odnośnie do rozumu. Działania bowiem jednych zależne są od drugich.: przyrodzone. co będzie czytał. by dusza w obu tych władzach złączyła się z Bogiem w doskonałej nadziei i miłości. Bez tego może mieć dużo wątpliwości na temat tego. Ażeby od przyjętego sposobu wykładu nie odstąpić i aby ułatwić zrozumienie rzeczy. tj. do czego podawaliśmy wskazówki. 1. Są one potrójne: przyrodzone. . a teraz powiemy o pamięci. później zaś o woli. niźli ją budujemy. nie trzeba więc będzie zbyt długiego zatrzymywania się nad innymi władzami. uczyniliśmy już bardzo dużo. nie został równocześnie pouczony o postępowaniu pozostałych dwu władz i pozostałych dwu cnót. Później zaś omówimy skłonności woli i tym rozważaniem zakończymy tę trzecią księgę czynnej nocy ducha. będzie mniemał. 2. nadprzyrodzone i wyobrażeniowe duchowe. Rozdział 2 Mówi o naturalnych pojmowaniach pamięci. aby wszedł w teologiczną cnotę wiary i by według tejże władzy rozumu dusza połączyła się z Bogiem w czystej wierze. odnoszących się do przedmiotów bardziej zewnętrznych. dla jakiego to mówimy. jeśli należycie ukształtuje swój rozum w wierze. podając rozróżnienia odpowiednie (s. jakby zbiornikiem wszystkich przedmiotów.Rozdział l 1. tj. Albowiem. wyobrażeniowe i duchowe. należy nam koniecznie omówić ten przedmiot we właściwej mu i ściśle określonej treści. podobnie jak już teraz mógłby mieć wątpliwości co do tego. Jest bowiem rzeczą niemożliwą. Mogłoby to się rzeczywiście stać. zajmiemy się więc pojmowaniami każdej z tych władz. Poucza. żeby człowiek duchowy. jak ma postępować wśród wszel kich doznań. gdybyśmy pouczali początkujących na drodze doskonałości. Ukończywszy rozważania związane z rozumem. O tych trojakich pojęciach będziemy z kolei mówili za łaską Bożą. ażeby dusza mogła zjednoczyć się z Bogiem według tej władzy. jak pamięć powinna się z nich opróżniać. Analogicznie do tego mamy trzy rodzaje pojęć pamięciowych.310) do naszego celu. Pouczyliśmy już rozum. pamięci i woli. Ci bowiem muszą przygotować się przez dyskursywne i zrozumiałe pojmowania. widząc jak unicestwiamy władze w zakresie ich działalności. Przeprowadzimy to pokrótce w tej trzeciej księdze. Zaczniemy od pojęć naturalnych. Czytelnik tych ksiąg powinien pamiętać o celu. że raczej niszczymy drogę ćwiczenia duchowego. czyli pierwszą władzę duszy. Zaczniemy zaś najpierw od pamięci. 3. będącym zgodnie ze swą naturą. Podział przeprowadzimy na podstawie rozróżnienia przedmiotów przez nią pojmowanych. I one bowiem muszą się oczyścić ze s wych doznań tak.

Chrystus Pan mówi. że tylko z wielkim wysiłkiem może sobie coś przypomnieć. Zjednoczenie z Bogiem opróżnia ją z fantazji wymiatając niejako wszystkie formy i poznania. 4. Ponieważ jednak podajemy tu naukę o postępie w kontemplacji aż do zjednoczenia z Bogiem. aby w ten sposób przygotować miejsce na dary i oświecenia nadprzyrodzone. Zatem i pamięć nie może trwać równocześnie w zjednoczeniu z Bogiem oraz w formach i poznaniach szczegółowych. wszystkie te środki i zmysłowe ćwiczenia władz zostać muszą poza nami i umilknąć.312) . w szczytnej nadziei Boga nieogarnionego. zgodnie z naszym założeniem. Przez pojęcia naturalne powstające w pamięci. że zdaje się całkowicie unicestwiać i zatracać wszelką zdolność odczuwania i sądu. że Bóg. Dusza powinna dążyć do Boga poznając Go raczej przez to. czy działanie łaski jest silniejsze czy słabsze. jakie mogłaby uchwycić. Jeśli pamięć jest naprawdę zjednoczona z Bogiem. ponad wszelkie poznanie szczegółowe i posiadanie odczuwalne. będącego siedzibą pamięci i dokonuje tak wielkiego przewrotu. Zjednoczenie bowiem może dokonać się tylko wtedy. oraz wszystkie inne. smaku i dotyku. W takim zjednoczeniu pamięć ogołaca się i oczyszcza z wszystkich poznań. ni śladu rzeczy. Bóg bowiem nie podpada pod żadną formę ni żadne szczegółowe poznanie. to przez nie rozumiemy te wszystkie. lecz aby stała się nagą i pustą. (s. Tym tylko bowiem sposobem wzniesie się ona ponad samą siebie. które pamięć kształtuje lub może wytworzyć na podstawie działania pięciu zmysłów ciała: słuchu. powonienia. tak by w niej nie zostało ni znaku poznania. co nie jest Bogiem. tj. To uwolnienie pamięci musi się odnosić do wszystkich form bez wyjątku. tak naturalne jak i nadprzyrodzone. czym On nie jest. Gdy działanie wyobraźni zaniknie.2. zależnie od tego. oraz starać się stracić wszelkie o nich wyobrażenia. wzroku. jest sama bez formy i kształtu. jakie może ukształtować i wytworzyć. Zastosujemy to do pamięci. równocześnie i nagle sięga do mózgu. czyniąc te dotknięcia jednoczące w pamięci. czym jest. aniżeli przez to. Ze wszystkich tych poznawań i kształtów pamięć ma ogołocić się i opróżnić. jak to mówiliśmy w nocy rozumu. jak gdyby nigdy nic przez nią nie przeszło w zupełnym zapomnieniu i zawieszeniu wszystkiego. by Bóg sam dokonał w duszy zjednoczenia z Sobą. by ją wyprowadzić poza jej naturalne granice i właściwości. Inaczej nie będzie mogła zjednoczyć się z Bogiem. 3. Naturalne bowiem zdolności nie podołają tak wzniosłemu zadaniu. Należy tu zauważyć jedną rzecz znamienną. należy uwolnić i opróżnić władze oraz pozbawić je ich naturalnych praw i działalności. 24). 5. Dlatego. raz w niższym. że “nikt nie może dwom panom służyć” (Mt 6. lecz raczej stanowią przeszkodę. w wielkim zapomnieniu .nie wie o niczym. gdy dusza oderwie się od wszystkiego. jeżeli się nimi nie przestanie zajmować. Raz bywa to w stopniu wyższym. nie podpadającym pod żadne formy i obrazy. Tym samym więc musi odrzucać całkowicie wszystkie pojmowania. na co wskazuje codzienne niemal doświadczenie. pozostając nieraz w takim zapomnieniu. Zdarza się czasem. oraz podnosi ją do rzeczy nadprzyrodzonych. pamięć zatapia się w najwyższym Dobru.

8. wykazuj e o wiele większą doskonałość w tym. Stąd czynności takich dusz same w sobie są właściwe i rozumne. co jest przyrodzoną powinnością. Bóg przecież nie niszczy natury. chociaż nie czyni tego przez formy i poznanie pamięciowe. o tym. Na podobne racje jest jasna odpowiedź. trzeba. 9. a dusza nie zdaje sobie sprawy z tego. “kto łączy się z Panem. Zawieszenia owe i zanik pamięci dają się zauważyć raczej w początkach zjednoczenia z Bogiem. a inne władze ustają w swoi ch naturalnych czynnościach i przechodzą ze swego poziomu naturalnego na boski. aż w końcu zatraci je zupełnie. gdyż zacierają się w niej wszelkie formy i poznania. Gdy dusza jednak dojdzie do habitualnego stanu zjednoczenia. gdyż nie pamięta się o wypełnianiu tego co moralne i racjonalne. iż wiele czasu może upłynąć. gdy dojdzie do doskonałego stanu zjednoczenia. gdyż Duch Boży sprawia. Pamięć bowiem jest wówczas całkowicie zagubiona w Bogu. co się z nią w tym czasie działo. Bóg posiada je niepodzielnie jako ich właściciel. gdyż to. Może ktoś powiedzieć. pamięć staje się całkowicie bezsilna. co powinny wiedzieć. Tutaj zaś z konieczności będzie zniszczenie. czy się coś dokonało. jest z Boga. że ten. tylko ją udoskonala (1). bo bez możliwości myślenia i pamiętania o potrzebach i czynnościach naturalnych. co powinny . co jest najwyższym dobrem. Tym sposobem pozbawia się człowiek poznań i form. Zapomina o jedzeniu i piciu. co dusza czyni. będącym już stanem nadprzyrodzonym. bez wyobraźni bowiem nie ma odczucia. nie traci już pamięci co do obowiązków moralnych i naturalnych. a nie ma niewłaściwych. 17).6. Wtedy bowiem człowiek będzie bardziej bezmyślny niż zwierzę. Św. że wiedzą to. Nie czuje również bólu. przemieniwszy je bowiem w siebie sam nimi rządzi i porusza na sposób boski. Ponieważ zaś pamięć jest przeobrażona w Boga. Niekiedy zniknięcie pamięci i zawieszenie wyobraźni w tym zjednoczeniu pamięci z Bogiem jest tak całkowite. a stają się Boże. które są środkiem przypominania. co czyni lub czynić powinna. jest z Nim jednym duchem” (7 Kor 6. czy widziała coś czy nie widziała. zwłaszcza że wtedy nie ma nawet i świadomości. Popełnia wtedy liczne błędy w czynnościach zewnętrznych. czy jej powiedziano czy nie powiedziano czegoś. choćby go jej zadawano. Stąd działania duszy zjednoczonej z Bogiem są z Ducha Bożego i Boże. według swego ducha i woli. nie mogą się w niej wycisnąć formy ani wiadomości o rzeczach. że przypominają sobie (za pomocą form. Początkowo bowiem wchodzi jakby w wielką niepamięć o wszystkich rzeczach. że wszystko to jest dobre. ale mimo to jest to bądź co bądź niszczenie naturalnego używania i działania władz duchowych. tym bardziej udoskonala się odnośnie do wiadomości szczegółowych. Natomiast dusze z Bogiem już doskonale zjednoczone nie odczuwają tego. 7. W trwałym stanie zjednoczenia. lub bez form) to. W tym stanie działania duszy przestają być odrębne. Im bardziej pamięć jednoczy się z Bogiem. a nie wiedzą tego. by dusza oderwała pamięć od wszystkich uchwytnych pojęć. Dlatego czynności pamięci i pozostałych władz są w tym stanie boskie. oraz o tym. Ażeby zaś Bóg począł użyczać tych dotknięć zjednoczenia. czego nie powinny wiedzieć. Przeciwnie. a więc nadprzyrodzony. Paweł bowiem mówi.

Pan Bóg. Powie może ktoś. co powinny kochać. Czasami czyni to Duch Święty przez formy umysłowe. Tak było z Najświętszą Panną Maryją. co należy zapomnieć. Jeśli bowiem dusze nie pragną wiedzieć ani pojmować niczego z pomocą swoich władz. Czyni to przy jej biernym stanie. Dusza jednak musi się o ile możności do tego przysposobić. lecz to (s. oraz dosięgnąć nadprzyrodzoności i z nią się zjednoczyć. będące ponad siły i zdolność człowieka: usunąć naturę za pomocą zdolności naturalnej. a nie kochają tego. albowiem Pan Bóg kieruje władzami tych dusz do celów zgodnych ze swoją wolą i rozporządzeniem. odpowiednio do stopnia jej przygotowania i według swej woli. ażeby ją poleciła Bogu. Prawdy te podane są w napisach na rysunku Góry.314) przypomni się jej samo. choćby dusze te nie były tam obecne. odnoszą zawsze swój skutek. pobudza jej wolę tak. . Kiedy więc Bóg uzna za stosowne. ażeby nie było uchybienia. I nie tylko w takich rzeczach Duch Święty oświeca dusze. dusza mimo wysiłków na to się nie zdobędzie. Osoba proszona nie będzie pamiętała o tym przez jakąś formę lub wspomnienie w pamięci. Gdyby jednak Pan Bóg nie chciał tej modlitwy. 13. a zapominają o tym. że pragnie to uczynić. Bóg podnosi ją do zjednoczenia. Nie trzeba się temu dziwić. chcąc przyjąć tę modlitwę. częściej jednak bez uchwytnych pojęciowo form i dusze same nie wiedzą. Jej poruszenia pochodziły zawsze z Ducha Świętego. 21). by mogła dojść do tak wzniosłego stanu. co nie jest w Bogu. 11. Do Jej duszy nie przeniknęła żadna forma jakiegoś stworzenia i nigdy nią nie powodowała. które dzieją się lub dziać będą. Jakaś osoba prosi drugą. że tylko sam Bóg może duszę podnieść do stanu nadprzyrodzonego. jak to będziemy mówili z Bożą pomocą w biernej nocy duszy. których nigdy nie znała ani o nich nie słyszała. Jeśli bowiem dusza ze swej strony opróżnia się i uwalnia ze wszystkiego. całkowitą wiedzę Bożą. 12.pamiętać. podniesie ją do trwałego stanu doskonałego zjednoczenia. to zaś leży w jej możliwościach naturalnych. Inny przykład. Byłoby to rzeczywiście niemożliwe. która o to prosiła. Nasuwają się tu bowiem dwie trudności. ale i w wielu innych. Jakaś osoba ma coś wypełnić w oznaczonym czasie. dla samej ludzkiej zdolności wprost niemożliwe. a prawdę mówiąc. Przychodzi ona z Mądrości Bożej. Nie będzie pamiętała o tym za pomocą jakiejś formy. będących w tym stanie. gdyby trzeba było to spełnić możliwościami tylko naturalnymi. sposobem dla niej niezrozumiałym. skąd im przychodzi ta świadomość. wchodzą w ogólną. co zdaje się niemożliwe. Może również pobudzić ją do modlitwy za takich. wreszcie sprawia. 10. Uczynki i modlitwy dusz. którą Pan Bóg od początku podniósł do tego wzniosłego stanu. Podam tu kilka przykładów. Nie ulega bowiem wątpliwości. gdyż władze te przemienione są w byt boski. Mówi bowiem Mędrzec: “Wszystkiego bowiem nauczyła mię Mądrość” (Mdr 7. W tym stanie wszystkie pierwsze poruszenia władz u takich dusz są boskie. co jeszcze bardziej jest trudne. że kochają to. nikt zaś inny nie może wpływać na ich działanie. tym bardziej że Bóg ją w tym wspomaga. Gdy jednak zechce polecić Bogu tę. kiedy i jak trzeba to wykonać. że dusza nie może do tego stopnia uwolnić i opróżnić pamięci z form i wyobrażeń. będącą już w tym stanie zjednoczenia.

Boskich zaś skutków. które słyszy. 1. Jedno tylko zaznaczam. a nie one to czynią. Niech zapomni do tego stopnia. lecz niech zaraz zapomni o nich i stara się to czynić tak usilnie. w której dokonuje się zjednoczenie duszy z Bogiem. jeśli boskie jest zjednoczenie duszy. aby pamięć. Odpowiedziałem na nie już poprzednio. że synowie Boży. niech się człowiek duchowy nie dręczy. jeżeli nie zaciemni się co do wiadomości i rozważań pamięciowych. Bóg bowiem przyjdzie w odpowiedniej chwili. Dla tak wielkiego dobra warto wiele przejść i przecierpieć z cierpliwością i nadzieją. Nic więc dziwnego. Objaśnimy to więc w nocy biernej. 14). o ile to jest w jej możności. jakby w ogóle taka władza nie istniała. Powiada bowiem św. Wszystko bowiem co naturalne. oraz woli. że trudno byłoby znaleźć duszę. rządzeni są Duchem Bożym. które dusza może odbierać przez pamięć. nic nie czyniąc. które najczęściej Bóg porusza w ich działaniach. oraz żeby bez pośrednictwa jakiejś formy jej władze zawsze były pobudzane w sposób boski. Omawia tutaj pierwszą szkodę. Dwie pierwsze szkody szkodzą wprost. nie omawiamy w tej nocy i oczyszczeniu czynnym. przeszkadza raczej niż pomaga.316) Rozdział 3 Mówi o trzech rodzajach szkód. to jednak są dusze. Paweł. aby nie została w pamięci żadna o nich wiadomość ani ich kształt. Co do wątpliwości i zarzutów. i nie związaną z żadnym rozważaniem ani wzniosłym. jakie by się tutaj mogły nasunąć. ani niskim. weszła czynnie w tę noc i oczyszczenie. Sposób ten polega na tym. tak ze strony rozumu jak i pamięci. to jest ci przemienieni i zjednoczeni w Bogu. Chociaż prawdą jest. . że choćby przez dłuższy czas nie odczuwało się korzyści z tego zawieszenia pamięci odnośnie do pojęć i form. itd. jakie doskonałe zjednoczenie sprawia w duszy. 15. to są one podobne do tych. jeśli się chce zastosować je w tym co nadprzyrodzone. smakuje lub dotyka niech nie czyni składu ani skarbu w pamięci. jakie były przy omawianiu działań rozumu. która przeszkadza. tu więc nie zatrzymuję się nad nimi.14. Tutaj podam tylko niezbędny sposób postępowania. że traci się wiele dobra duchowego. że działania są boskie. 16. ci są synami Bożymi” (Rz 8. Na trzy niebezpieczeństwa i szkody naraża się człowiek duchowy. która by zawsze i we wszystkim poruszana była przez Boga w stanie ciągłego z Nim zjednoczenia. (s. tak jakby ich wcale nie było na świecie. Że na przykład traci się czas. W tym bowiem oczyszczeniu i nocy czynnej nie dopełnia się jeszcze całkowicie boskie zjednoczenie. jak w razie potrzeby stara się o przypomnienie czegokolwiek. Równocześnie ma zostawić pamięć wolną i opróżnioną. czyli pobudzani we władzach swoich do dzieł boskich: “ Który chkolwiek bowiem ożywia Duch Boży. widzi. posługujący się naturalnymi wiadomościami i pojęciami pamięci w drodze do Boga lub innych rzeczy. na jakie narażona jest dusza. będę jeszcze o tym mówił w nocy biernej (2). trzecia jest pozbawiająca. wącha. dając jej dobrowolnie przepaść w zapomnieniu jak rzeczy. by człowiek duchowy zachowywał zwykle następującą przestrogę: ze wszystkich rzeczy.

pustej radości. sądy. tym samym pozbawia się wielu dobrych myśli i rozważań o Bogu. Od tych wszystkich szkód. próżnej chwały itd. Na pierwszą ze szkód. 14). że więcej tu pomaga do postępu czystość duszy niż wszystko inne. W tym stanie bowiem trzeba koniecznie stracić z oczu naturalne widzenie władz. naraża się dusza wskutek poznawań i rozważań. Może również ktoś powiedzieć. Niespostrzeżenie obrzucają one dusze wielką nieczystością. widział. z trudnością bowiem możemy poznać istotę prawdy.Pierwsza pochodzi ze strony rzeczy tego świata. pochodzącą od rzeczy tego świata. czego dotykał i smakował. bo z tego zwykły się wywiązywać pewne odczucia bólu. trzecia. co pewne. ani do czynnej na nie uwagi. Czystość ta zaś polega na tym. musi dusza z konieczności popaść w wiele błędów. nienawiści. wąchał. przy czym niekiedy zło będzie się wydawało dobrem a dobro złem. Są one czasem tak subtelne i niedostrzegalne. to jest naraża się na błędy. będących wielką pomocą do otrzymania Jego łask. pogrążyć je w milczeniu i ciszy. że zajmując się takimi myślami i rozważaniami. fałszywej nadziei. do doczesności. chociażby nawet rozważania i poznania odnosiły się do rzeczy Bożych. niedoskonałości. gdy one się nasuwają. gdy oderwana od swych władz uchodzi na pustynię. obawy. . to. nie wierzę. Wszystko to bardzo plami duszę. druga od szatana. jeśli zaciemnia pamięć odnośnie do wszystkich rozważań i poznań. 4. to co najmniej niedoskonałości. od wszystkich tych szkód uwalnia się dusza. będącymi zbiorem wielu niedoskonałości i niedorzeczności. O wiele więc korzystniej będzie ogołocić te władze. a częstokroć wyraźne grzechy powszednie itd. Otóż trzeba zaznaczyć. gdyż niepodobna. że przecież człowiek może przezwyciężyć wszystkie te trudności. Twierdzę jednak. jest to trudność i zamieszanie przeszkadzające zjednoczeniu się z Bogiem. gdyż i tak pojmowanie władz duszy i ich działanie jest niedoskonałe. który zatrzymuje się nad wspomnieniami. że dusza nieświadomie plami się nimi. 2. aby Bóg do nich przemawiał. Czyni to dusza wówczas. marnowanie czasu i wiele innych. by dusza nie miała żadnej skłonności uczuciowej do stworzenia. Najlepiej więc zwyciężyć wszystko naraz przez całkowite zaćmienie pamięci. co słyszał. zwłaszcza ten. Mógłby mi ktoś powiedzieć. Jest więc rzeczą jasną. Zaś wszystko to. że nie zwycięży ich całkowicie. 3. jak ten. pozbawiająca. Nieraz bowiem prawda zdaje się być fałszem. wtedy. co się smoły dotyka. Człowiek popełnia błędy na każdym kroku. Oprócz tego znajduje w nich człowiek wiele pobudek do wydawania sądów. “Bóg mówi do jej serca” (Oz 2. wątpliwym lub przeciwnie. że dusza zaciemniając pamięć. jeśli zatrzymuje w pamięci to. tym podobnych rzeczy. pożądania. aby ktokolwiek zdołał się uchronić inaczej jak zaciemniając pamięć i uwalniając ją od tych wiadomości. jak mówi prorok. Nie traci wtedy wiele. by się nie musiał zatrzymywać pamięcią nad złymi lub dobrymi przymiot ami innych.

Uwolni ją wtedy od wszystkich zwątpień. gdy ona jest zawsze skupiona. pobudzając przez nie duszę do pychy. Jest to wielkim do brem. jaka dla duszy wyniknąć może z poznań pamięciowych. tym samym zamyka się szczelnie drzwi przed tymi diabelskimi szkodami i uwalnia się od nich duszę. Gdyby mimo to jeszcze ktoś wysuwał wątpliwości. 19-20). rozumu i woli zamknięte dla wszelkich wrażeń. To miał na myśli Oblubieniec w Pieśni nad pieśniami. a prawdziwe fałszywymi. szatan jest zupełnie bezsilny. Rozdział 4 Mówi o drugiej szkodzie. że się zatraca albo zatraci w przyszłości. gdybyśmy zamknąwszy bramę dla rozpamiętywań i rozważań Bożych. poznania i rozważania. Można powiedzieć. 18). Owszem. Najwięcej zaś potrafi ją usidlić przez pojmowania pamięci. . przychodzą one raczej na skutek roztargnienia pamięci. który w ciele przeszedł przez zamknięte drzwi do swych uczniów i przyniósł im pokój (J 20. jak to się stało i nie będzie współdziałała. W tym wszystkim niech nie traci starania o modlitwę. słucha tylko słów Bożych. W tym ogołoceniu się zaleje ją pokój. 12). Panie. (s. który za pomocą tego środka zyskuje nad duszą ogromną władzę. Albowiem Ten. chciwości. zdrój zapieczętowany” (4. bo nie mają ani skąd. Wtedy bowiem roztargnienia te nie mogą do niej przeniknąć. Jeśli pamięć zaciemnia się w swych działaniach. podejrzeń. mając bramy władz pamięci. 10). mogłoby się to stać. próżnej miłości i w ogóle oszukuje ją na różne sposoby. ale wtedy tylko. 6.5. że dusza nie rozmyślając za pomocą pamięci. twierdząc. niech wie. gdy myślała. Nie będzie ona rozumiała.318) jak to nastąpiło. co do niego mogłoby przeniknąć. pochodzi ze strony szatana. nie ma bowiem żadnego punktu zaczepienia. Jeśli się więc zaciemnia pamięć co do nich i pogrąża ją w zapomnieniu. Doprowadza też niejedną duszę do niesłusznej nienawiści. które powstawały w niej wówczas. ani którędy. zamknięty przed wszystkim. Szatan bowiem nie może nic sprawić w duszy bez pośrednictwa działalności jej władz. niech wśród ogołocenia i próżni trwa w nadziei. zwracając się na nią według słów proroka. wejdzie również sposobem duchowym do duszy. jeśli pójdzie drogą naturalnych pojmowań pamięci. Dusza uciszona i milcząca. jakiej dusza może doznać od szatana. utrapień i ciemności. a dobro jej przyjść nie omieszka. Tu jednak zamykamy ją całkowicie i chronimy przed wszystkim. że wszystkie oszukaństwa i szkody. tzn. wchodzą w nią przez te poznania i rozważania pamięci. nie osiągnie żadnego dobra i narazi się na różne roztargnienia i słabości. co by mogło wywołać roztargnienie. Podsuwa bowiem kształty. że jest niemożliwe. 1. jako rzeka pokoju (Iz 48. jakie szatan d uszy wyrządza. gdy mówił do swej oblubienicy: “Ogród zamknięty. Niech więc pamięć zamknie się w sobie bez obawy i trosk. bo słucha sługa Twój!” (l Sm 3. zazdrości. otwarli ją równocześnie dla ziemskich. żeby do pamięci mogły przenikać złe myśli. roztargnienia czy inne niedorzeczności i błędy. chociaż oni nie wiedzieli. Druga szkoda “pozytywna”. gniewu itd. Prócz tego zwykł tak zestawiać i motywować różne rzeczy w fantazji. że fałszywe zdają się prawdziwymi. mówiąc niejako z prorokiem: “Mów.

nic nie mąci jej spokoju i nie rozbudza pożądań. Uspokoi się dopiero wtedy. płynącego z cnót moralnych. Takie postępowanie daje duszy: uspokojenie. iluż złych i próżnych radości staje się ona powodem. że ile razy dusza zaczyna myśleć o jakiejś rzeczy.320) usposobieniu. Dopiero gdy zapomni o wszystkim. gdy dusza wchodzi w Boga. 2. choćby nie sprawiało takiego dobra. Dusza raz jest radosna. napawa duszę smutkiem. Uczy nas tego doświadczenie. 1. jakiej doznaje dusza przez szczegółowe. naturalne pojmowanie pamięci. Widzimy bowiem. Z tego znów wynika w sposób konieczny zamieszanie przy zmianie danego pojmowania. Tych cugli powściągliwości nie może dusza prawdziwie posiadać. [Przynosi nadto z sobą wiele brudów i kala nimi dusze.] Oddala je natomiast od doskonałego skupienia. Chciałbym.. nienawiścią itp. Jeśli takie przypomnienie jest niemiłe i przykre. jest pozbawiająca. oraz oddala się od wielu niedoskonałości i grzechów. jak te pojmowania przeszkadzają rozwojowi dobra moralnego w duszy. Iluż smutków i utrapień. z których rodzą się skłonności. Przede wszystkim dlatego. Dla należytego zrozumienia. trzeba zaznaczyć. że przez nie uwalnia się dusza od wielu utrapień. że dobro moralne polega na poskramianiu namiętności i nieuporządkowanych pożądań. wedle jej władz. jakie szatan wyrządza w ich duszach za pośrednictwem pamięci. jeśli jest przyjemne. czyli właściwe dobra moralne. Zamieszania bowiem powstają w duszy tylko na podstawie pojmowań pamięci.2. Takie ogołocenie. według przysłowia: czego oko nie widzi. jak poznania utrudniają w duszy rozwój dobra. gdy o wszystkim zapomni. żeby ludzie duchowi pilnie baczyli na szkody. Skupienie to polega na wprowadzeniu całej duszy. Trzecia szkoda. uciszenie i cnoty moralne. która grozi duszy drogą naturalnych pojmowań pamięci. zmartwień i smutków. Z tego wszystkiego łatwo można zrozumieć. tego serce nie pragnie. w jedno niepojęte dobro. oraz na pozbawieniu jej wszystk ich rzeczy pojmowanych nie będących dobrem niepojętym. zarówno w rzeczach Bożych jak i ziemskich. Rozdział 5 Mówi o trzeciej szkodzie. które jest skutkiem moralnego uciszenia. jeśli nie zapom ina i nie odrzuca od siebie rzeczy. budzi radość. Przeszkadza jej bowiem w osiągnięciu dobra moralnego i pozbawia ją dobra duchowego. to znowu smutna. jeśli się nią wiele posługują. to znowu koc ha i nigdy nie może wytrwać w jednym (s. zostaje zależnie od pojmowania. mniej lub więcej poruszona i pobudzona co do tej rzeczy. jest wielkim dobrem. raz nienawidzi. . pożądanie itp. co przecież jest wielkim dobrem. jakie dzieje się wówczas.

jak to wyraża Dawid: “Myśleli i mówili złośliwie” (Ps 72. jeśli się opróżni z nich i zapomni o nich. ale i samej duszy. Szatan bowiem za pomocą myśli i różnych pojęć wciska się do duszy oraz wtrąca ją w wiele nieczystości i grzechów. Dusza wchodząc w takie skupienie i zapomnienie o wszystkim. Takie bowiem niepokoje i zmartwienia. Choć więc wszystko na ziemi kończy się i ginie. 8). Jeżeli z pojmowań pamięciowych wymkną dla duszy szkody. szatan nie wie. próżny jest wszelki niepokój. nic nie pomagają dla złagodzenia tychże rzeczy i wypadków. Mówią bowiem uczeni. dusza uwalnia się od wielu pokus. Do Boga bowiem dusza powinna dążyć raczej nie rozumiejąc niż rozumiejąc. Rozdział 6 Mówi o korzyściach przychodzących dla duszy z zapomnienia i opróżnienia z wszelkich myśli i pojęć. próżno trwoży się wszelki człowiek” (Ps 38. Wobec tego zamiast pierwszej szkody. że ta sama nauka może służyć dla dwóch przeciwieństw (3). w następstwie czego. to może ona również wyciągnąć z nich dla siebie przeciwne korzyści. gdyż nie przynosi on żadnej korzyści. 7). to samo oderwanie się przez ogołocenie pamięci. dusza pragnąca tych doznań pamięciowych i przywiązująca do nich znaczenie. które są bez rozumu” (Mdr l. by przyjąć dobro nieuchwytne. może zwracać uwagę tylko na jedną rzecz. lecz przeciwnie. że zaprzątnięta pamięć przeszkadza również dobru duchowemu. l. ponieważ jest wolna od zamieszania i zakłócenia. Jeśli zaś zajmie się rzeczami uchwytnymi. które rodzą się z myśli i pojęć pamięci. poruszeń i sugestii złego ducha. wolna od trzeciej szkody przysposabia się najlepiej na przyjęcie poruszeń i pouczeń Ducha Świętego. raduje się czystością sumienia i ducha. Jest to najlepszym przygotowaniem na przyjęcie mądrości ludzkiej i boskiej oraz innych cnót. Choćby jednak nie było innej korzyści. jakim jest sam Bóg. a takimi są poznania pamięciowe. W tej myśli mówił Dawid: “Zaiste. wynika jasno z tego. nie będzie zdolna ani dostatecznie swobodna. niż pomagają. zazwyczaj szkodzą nie tylko im. i wiele rzeczy idzie na opak. 2. Niech więc stara się przejść z tego co jest zmienne i uchwytne do tego co jest niezrozumiałe i nieuchwytne. co jest wielką rzeczą. powstające w duszy z niepomyślnych rzeczy i wypadków. On bowiem . 3. I rzeczywiście. Nadto.“oddala się od myśli. Korzyści te osiągnie wtedy. od wszystkich niepokojów i zmartwień jest już wielkim zyskiem dla duszy. Jeśli się zaś znosi . próżne są wszystkie niepokoje. co już zostało powiedziane. To. jakie może posiąść sposobem naturalnym w zakresie pamięci. jaką bronią uderzyć na ducha. Jeśli więc dusza oderwie się od tych myśli. Dusza bowiem zmienna i nieutwierdzona w dobru moralnym niezdolna jest jako taka przyjąć dobro duchowe. które raczej szkodzą.3.jak mówi Mędrzec . 5). W miejsce drugiej szkody. dusza cieszy się uciszeniem i pokojem ducha. Ono bowiem udziela się ty lko duszy opanowanej i uspokojonej.

Dotyczą one rzeczy nadprzyrodzonych: widzeń. tak pomyślnym jak i przeciwnym. iż mimo usilnego ćwiczenia się w dobrym. jeżeli o nich się myśli. Salomon. By zaś dojść do Boga. opróżnić się musi dusza z tego. słów i uczuć odbieranych drogą nadprzyrodzoną. l). nie utracimy dobra większego ponad wszystką pomyślność ziemską. Gdy dusza doświadczy którejś z nich. Wszelkie bowiem posiadanie przeciwne jest nadziei. gdyby nie tylko zapomniał o różnych wiadomościach i myślach. pozostaje zwykle w duszy. odnosi się również do pojmowań wyobrażeniowych. Trzeba bowiem zawsze trzymać się zasady. Obrazy te są niekiedy bardzo wyraźne i żywe. Trzeba tu więc pewnych wskazówek co do tych rzeczy. obrazów czy wiadomości. cośmy mówili o pierwszym rodzaju pojmowań naturalnych. by mogła się złączyć z Bogiem w nadziei.wszystko z jednakowym spokojem. patrzenia i zajmowania się tym. jak mówi św. która. należących do porządku przyrodzonego. To. Im więcej zatem ogołaca się pamięć z wszelkich wiadomości i form. których doznała. Hbr 11. których doświadczyła nadprzyrodzonym sposobem. w pamięci lub w fantazji zarys kształtu. Również pamięć musi się oderwać od wszystkich form i wiadomości. 4. odnosi się do tego. tym mniej jest zdolna do wejścia w głębię wiary. tym większą ma nadzieję. W tej (s. powinniśmy się raczej weselić niż smucić. Rozdział 7 Mówi o drugim rodzaju pojmowań pamięciowych. 12). jakie pamięć przechowuje w sobie. że we wszystkich wypadkach życia. nie tylko dusza wiele z tego korzysta. Daje przez to do zrozumienia. co do niego nie należy. objawień. mówi: “Poznałem. Jeśli dusza chce osiągnąć zjednoczenie z Bogiem. 2. Są to wyobrażenia i poznania nadprzyrodzone. czy one będą naturalne czy nadprzyrodzone. choćby najgorszych. że im więcej dusza zajmuje się jasnymi i wyraźnymi pojęciami. nie jest Bogiem. niech nigdy nie myśli o tych wyraźnych i jasnych rzeczach. Tego pokoju nie utraciłby człowiek nigdy. obrazu czy pojęcia tych rzeczy. podpadające pod pamięć. Żadna forma czy poznanie nadprzyrodzone. Bez tego trudno nie zbłądzić i nie zamącić spokoju duszy. Jeśliby bowiem pamięć zajmowała się nimi. Niech nie przechowuje w pamięci ich form. Znosząc wszystko z jednakowym usposobieniem. 20). Natura nasza bowiem tak jest słaba i niestała. znając dobrze szkody i pożytki owe. mieszają i zakłócają ducha zostającego w zupełnym pokoju. że nie ma nic lepszego niż weselić się i czynić dobrze za żywota swego” (Koh 3. byłyby one przeszkodą do zjednoczenia z Bogiem w całkowitej i czystej nadziei. która pochłania wszystko inne.322) myśli mówi Jeremiasz: “Pamiętać zawsze będę i uschnie we mnie dusza moja” (Lm 3. Trzeba jednak dać pewne rozróżnienie ze względu na formy i poznania. co nie jest Bogiem. Im zaś większą ma . 1. a jest nim uspokojenie umysłu i pokój we wszystkim. Paweł. lecz i same przeciwności może trafniej osądzić i skuteczniejsze przeciwko nim zastosować środki. niepodobna nie natknąć się pamięcią na rzeczy. które. o ile to od niego zależy. lecz także wstrzymywał się. czego jeszcze się nie posiada (por. od słuchania.

doskonale też posiadłaby Boga w boskim zjednoczeniu. uważać je będzie za prawdziwe. bo zwykło się rodzić z pokory. 2. przekraczających nasze uzdolnienie i rzadko się zdarzających. którzy nie chcą się wyzbyć słodyczy i smaku w poznaniach pamięci i dlatego nie dochodzą do najwyższego posiadania i pełnej słodyczy.324) mogą to być naj zupełniej sze złudzenia. 3. biorąc jedno za drugie. nie może być uczniem Chrystusa” (Łk 14. i utworzyć sobie o nich wyczerpującego i pewnego zdania. 1. Trzecia pochodzi stąd. które wydawać mu się będą pewne. dotyczące dobrych i złych przymiotów. Nikt bowiem nie może całkowicie poznać tych nawet rzeczy. Nieraz przenikną go głęboko formy i poznania. Tym mniej może to osiągnąć odnośnie do rzeczy nadprzyrodzonych. Im więcej bowiem dusza spodziewa się Boga. Lecz wielu jest takich. Pierwsza szkoda jest ta. co jest od szatana lub odwrotnie. że człowiek duchowy. że dusza po większej części ma niskie pojęcie o Bogu. Rozdział 8 Mówi o szkodach jakie sprawują w duszy wiadomości o rzeczach nadprzyrodzonych. że naraża się na niebezpieczeństwo zarozumiałości i próżności. Kiedy zaś ogołociła by się doskonale. Objaśnia jakie są te szkody. Tak więc będzie uważał za rzeczy Boże to. kiedy więcej się opróżnia. co jest tworem jego własnej fantazji. często urabia swój sąd błędnie. Druga. zatrzymując się i skupiając uwagę na tych formach i poznaniach. jakie przychodzą drogą nadprzyrodzoną. że szatan stara się oszukać duszę za pośrednictwem wspomnianych pojmowań. będzie też uważał za pochodzące od Boga to. . gdy tymczasem (s. chociaż to uważam za bezpieczniejsze. które sposobem naturalnym przechodzą przez jego wyobraźnię. Piąta wreszcie szkoda stąd wynika.nadzieję. jeśli się nad nimi zatrzymuje. Nieraz znowu rzeczy prawdziwe będzie uważał za fałszywe. kto nie wyrzeka się wszystkiego. co ma. Co do pierwszej szkody jest zrozumiałe. że człowiek często się myli. przywiązującemu się do wiadomości i form rzeczy. Przedstawią mu się też inne kształty. jego własnych lub innych osób. Pięć rodzajów szkód grozi człowiekowi duchowemu. “Każdy bowiem. Wtedy zaś spodziewa się więcej. tym więcej osiąga. Czwarta jest przeszkodą do zjednoczenia się z Bogiem przez nadzieję. 33). tym większe będzie jej uczestnictwo w zjednoczeniu z Bogiem.

jak ów faryzeusz. Dla uniknięcia szkód wynikających z mylnych sądów. według ich opinii. I trzeba by tu było cudu. Rozdział 9 Mówi o drugim rodzaju szkód. że są w niej zanurzone aż po uszy. że wystarczy pewne uznanie swej nędzy. jakie są takie czy inne widzenia. wystarczy. by ktoś. czego doznaje lub odczuwa w sobie. Nie może bowiem czuć pychy i próżności ten. tj. za wiele. Bierze bowiem. który dziękował Bogu. czego było mało. światłość za ciemność. kto doświadcza takich rzeczy. Jeśli wolno mu zwrócić na nie uwagę lub pragnąć ich poznania. że zbytnio zajmuje się tymi rzeczami. że inni doznają tych samych łask. by je przedstawić kierownikowi duchowemu. Jeśli jednak człowiek pozbywa się tej wady. Ludzie duchowi. wzbudzony w ogołoceniu i oderwaniu od wszystkiego. Ujawnia się ona w tym. a także i z powodu tego. Czasem bywa i tak. o których będziemy zaraz mówili. poniósł jakąś szkodę. ale takie samo mają usposobienie. jeśli nie tego rodzaju. jak ma opróżniać pamięć z tych wszystkich doznań. a słodkie za gorzkie” (5. nadęci tą pychą. Lubują się w swoich dobrach duchowych. . a to. nie mówią wprawdzie tak jak faryzeusz. I choćby się powstrzymywał od takich sądów. co najmniejszy akt żywej wiary i nadziei. aby ten nauczył go. ma pełne powody do próżności. nie ulegnie temu niebezpieczeństwu. 11-12). to tylko w tym celu. Odczuwając bowiem w sobie wrażenia i uczucia pobożne oraz. nie przyniosą mu tyle miłości Boga. z tych czterech. co niczego nie doświadcza. za mało. człowiek duchowy nie powinien określać. iż otrzymuje te łaski nadprzyrodzone. gorzkie za słodkie. i czuł się ich niegodny. tak z nich jak i z siebie.4. Co do jakości będzie uważał niejedną rzecz za zupełnie co innego niż to. Wyliczał również swoje cnoty. Takie uczucia pochodzą z ukrytej miłości własnej i pychy. 20). “ciemność za światłość. a dusze te często nie zdają sobie sprawy. Oczywiście jeżeli te osoby uważają je za coś wielkiego. Sądzą. którzy nie pochwalają ich ducha i którzy lekceważą ich przeżycia. że niektórzy dochodzą do takiej pychy. jak mówi Izajasz. upewniając się co do jednego. przeciwnie zaś. A jeżeli się nie pomyli co do prawdy. z czego następnie rodzi się podświadomie wielka pycha duchowa. aby co najmniej biernie. bardziej niż cieszą się z dóbr innych. Nadprzyrodzone pojmowania pamięci również stanowią dla osób duchowych okazję do popadnięcia w zarozumiałość i próżność. nie pobłądził w drugim. może się pomylić co do ilości lub jakości tych zjawisk. którymi się szczycił i nadymał (Łk 18. poznania. że dusze takie czują niechęć i uprzedzenie do tych. Będzie więc uważał to. Choćby one były bowiem nie wiem jak wielkie. l. to jednak w duszy zostaje skryte zadowolenie. czym jest to. uczucia. czym ona jest w rzeczywistości. lub większych od nich. że gorsi są od szatana. że nie jest jak inni ludzie. a tymczasem są pełne próżnej miłości i zadowolenia z siebie samych. czego było wiele. I chociażby szczerze przypisywał je Bogu i dziękował Mu za nie. o niebezpieczeństwie miłości własnej i próżnej zarozunialosci. 2. to innego. 5.

stoją na niskim stopniu. nie są warte nawet tyle co najmniejszy akt pokory. objawienia. Nie polega też na tym. by wierzyła jego fałszom. l Kor 13. 1. jak i zmysłowe. że cnota nie polega na pojmowaniu i odczuwaniu Boga. posługując się sugestią. wpadając w ten sposób w łakomstwo duchowe i inne szkody. podszywając się pod postać anioła światłości. pogardzają więc nimi jak ów faryzeusz. chociażby ono było najwznioślejsze. w jakiej szuka smaku). tj. zwracając oczy na smak raczej niż na miłość (lub co najmniej nie szuka miłości w tej mierze. niż ogołoceniu i próżni. że inni. że należy być przekonanym. Pokora bowiem przynosi z sobą skutki miłości: nie ceni siebie samej. 3. nie myśli źle o nikim. cośmy już powiedzieli. pochodzących od Boga. . zaślepia się upodobaniem. Dusza zaś. tak że duszy przedstawiają się takimi. nie posiadający tych darów. Powinna więc dusza pragnąć. lecz widzi je u innych. jaka jest w wierze. mając upodobania w takich pojmowaniach. może duszę kusić różnymi sposobami i wzbudzać w niej nieuporządkowane pożądania i afekty tak duchowe. że sądzą. 4. Dla skuteczniejszego usidlenia duszy zwykł szatan podawać upodobania smaku i rozkoszy w zmysłach nawet odnośnie do samych rzeczy Bożych. Kto chce uniknąć tej szkody. jaką dusza może ponieść ze strony szatana z wyobrażeniowych pojmowań pamięci. Z wielką pewnością i wyrazistością wciska je w ducha i w zmysły.słodycz Bożą. Pierwsza. powinien rozważyć dwie rzeczy. tylko o sobie samej. w nadziei i w miłości Boga. tym samym ułatwia szatanowi to podniecenie w niej pożądań i afektów. Niech więc dusza nie wpatruje się z upodobaniem w te pojmowania nadprzyrodzone. jak ona je odczuwa (diabeł bowiem. Lecz przeciwnie. co człowiek stąd odczuwa.326) Rozdział 10 Mówi o trzeciej szkodzie. Druga rzecz jest ta. Tak więc krok za krokiem uwodzi ją szatan i z wielką łatwością skłania ją. zwłaszcza tych. ile szkody może ponieść dusza ze strony szatana przez pojmowania nadprzyrodzone. czego się nie odczuwa. zdaje się być światłem dla duszy). by tym sposobem pozostała wolna. (s. Z tego. Dusza zaś. na głębokiej pokorze i pogardzie zarówno względem siebie. napełniają się takim zadowoleniem. niebiańskie odczucia i cokolwiek w tym rodzaju można jeszcze wymyśleć. iż wszystkie widzenia. by inni tak o niej myśleli i niech nie szuka znaczenia w sercu bliźniego (por. ukazuje i rozumie się jasno. lecz stara się o nich zapomnieć. Szatan może przedstawić w pamięci i fantazji człowieka wiele fałszywych wiadomości i form. jak i względem swych spraw. cnota polega na tym. które wydawać się będą prawdziwe i dobre. iż są bardzo blisko Boga. Również w objawieniach prawdziwych. nie stara się o rzeczy nadzwyczajne. 4-7). 2. Tym samym przypisuje większe znaczenie temu pojmowaniu. Uważają również. które się zbyt wyraźnie odczuwa. tak zgubnej i obrzydliwej w oczach Boga. Nie widzi w sobie żadnego dobra. przejęta i pociągnięta tym smakiem.

. trzeba wpierw wyrzucić z pamięci wszystko. Wskazuje na to Dawid. zarówno w rzeczach naturalnych jak i moralnych oraz duchowych. a noc oświeceniem moim w rozkoszach moich” (Ps 138. kształt. otrzymywanych sposobem nadprzyrodzonym. Celem uniknięcia tej wielkiej szkody. zła od dobra itd. Dlatego też jeśli pamięć pragnie zatrzymać jakąś rzecz. Dusza nieostrożna zostawia w sobie to upodobanie. Szkoda ta utrudnia zjednoczenie. co było winem.Zaślepiona zaś dusza nie odróżnia fałszu od prawdy. Wszystko to spotyka ją zaś dlatego. 8). jako żadne rzeczy: niebieskie. że zapełnia się czymś innym. musi się wyzbyć wszelkiego posiadania pamięciowego. jaka grozi duszy z wyraźnych. mówiąc: “Niech ciemności zakryją mnie. Samo bowiem upodobanie. co nie jest Bogiem. 2. Jeśli je bowiem będzie ceniła. że dusza.328) Rozdział 12 Mówi o piątej szkodzie. Niewiele jest do mówienia o tej czwartej szkodzie. a światło ciemnościami. jako że na początku jest ono małe i niezbyt złe. Wyraził to Dawid. Na każdym bowiem niemal miejscu tej trzeciej księgi wyjaśnialiśmy i uzasadnialiśmy. Mówi bowiem przysłowie. a ono tymczasem rozrasta się jak owo ziarnko gorczycy w wielkie drzewo (Mt 13. Żadna zaś forma. I wtedy to. Panie” (Ps 85. Ciemności wydają się jej światłem. 32). naturalne czy nadprzyrodzone nie są podobne do Boga. 3. a następnie im więcej posiada czegoś innego. powinna się dusza wystrzegać upodobania w takich rzeczach. nadprzyrodzonych pojmowań pamięci. Wtedy bowiem nie będzie stawiała przeszkody dla swego zjednoczenia z Bogiem w doskonałej nadziei. pochodzącej od złego ducha. że w samych początkach nie wyzbyła się upodobania do tych nadprzyrodzonych rzeczy. Z konieczności więc musi dusza ogołocić się i oderwać od wszystkich form i pojęć szczegółowych odnośnie do rzeczy nadprzyrodzonych. Najpierw dlatego. obraz czy jakieś inne poznanie. wynikającej dla duszy z form ipojmowań wyobrażeniowych. Polega ona na tym. 1. upodobanie to zaślepi ją i doprowadzi do upadku. Rozdział 11 Mówi o czwartej szkodzie. Aby bowiem osiągnąć pełną nadzieję w Bogu. podpadające pod pamięć. mówiąc: “Nie masz Tobie podobnego między bogami. ziemskie. że dusza ma o Bogu niskie i niewłaściwe pojadę. (s. tym samym przeszkadza zjednoczeniu się z Bogie m. 11). że mały błąd w początkach jest przy końcu wielkim. nie jest Bogiem i nie ma do Niego żadnego podobieństwa. rozkosz i smak zaślepiają duszę nawet bez pomocy szatana. chcąc dostąpić zjednoczenia z Bogiem w nadziei. tym mniej ma nadziei. Popada więc w tysiące niedoskonałości. zmienia się w ocet.

4). gdy dusza uwolni się od wszelkich wyobrażeń. musi uwolnić się od wszystkich stworzeń i odwrócić oczy od wszystkich form. To zaś sprawia. to samo już zatrzymywanie się nad nimi i przywiązywanie do nich wagi obniża w duszy poziom myślenia i pojęcia o Bogu. niż to przystoi Jego niepojętości. co one mogą pojąć. która wynika z zatrzymywania w pamięci i wyobraźni wspomnianych form i obrazów rzeczy. że Bóg podobny jest do któregoś z nich i że przez nie prowadzi droga do zjednoczenia z Bogiem. Różni się też od nich nieskończenie. Szkoda ta jest szczególnie wielka. 18). gdyż słudzy królewscy zdają się mu być również czymś znacznym w stosunku do króla. podpadające pod władze duszy tak w porządku naturalnym jak i nadprzyrodzonym. Bowiem stworzenia ziemskie i niebieskie oraz wszelkie poznania i obrazy szczegółowe. Jeśli więc dusza chce patrzeć na Boga przez wiarę i nadzieję.l. Według bowiem zasady teologicznej. Dusza zaś w tym życiu nie może pojąć jasno i zrozumieć nic oprócz tego. że nie wstąpiło w serce człowieka. jakie mogą być w tym życiu. udzielających się jej w sposób nadprzyrodzony. I siłą rzeczy. Bo chociażby rozum nie sądził wprost. będzie powoli tracił w umyśle światło wiary. Bóg ma zupełnie inny sposób istnienia niż Jego stworzenia. że Bóg to byt niezrównany. Jest rzeczą jasną. Zjednoczenie może nastąpić tylko wtedy. Nie myśli wtedy tak. nie mają żadnego podobieństwa ani żadnej proporcji z istotą Bożą. tym mniej go będzie cenił. Jan. jak wiara naucza. jak długo jest w stanie obecnego życia (W j 33. za pomocą której pamięć łączy się z Bogiem w tejże nadziei. które pojmuje. jakie mieć powinien. Im bowiem ktoś więcej zajmuje się sługami. Podobnie postępuje dusza w stosunku do Boga. Jeśli nadal pójdzie tą drogą. że dusza nie ma tak wysokiego pojęcia o Bogu. tym mniej uwagi będzie zwracał na samego króla. Dla zrozumienia tego niech nam posłuży nieudolne porównanie. jest w zupełnym błędzie. pokładane w rzeczach stworzonych. I chociaż to pomniejszanie czci króla nie jest formalne i wprost zamierzone. Bóg nie mieści się w żadnym rodzaju ani gatunku (4). Jest bowiem rzeczą bardzo łatwą sądzić o istocie i wielkości Boga w sposób mniej godny i wzniosły. 2. Jeśli więc człowiek zapełnia pamięć i inne władze duszy tym. 3. wówczas nie ocenia Boga należycie i nie ma o Nim takiego pojęcia. gdyż jak powiedzieliśmy. że im bardziej ktoś będzie się wpatrywał na dworze królewskim w sługi króla i nimi się zajmował. . 20). porównuje je z Bogiem. za pomocą którego ta władza łączy się z Bogiem. a co za tym idzie. jeżeli dusza uważa te pojęcia za środek do zjednoczenia z Bogiem. jak mieć powinna. że “Boga nikt nigdy nie widział” (J l. Również Izajasz prorok mówi. ich pana. wszelkie upodobanie. Stąd mówi św. Nie będzie należycie oceniał króla. że Bóg jest podobny do jakiejś z tych rzeczy. w jakie są spowite stworzenia. umniejsza Boga w duszy. tym bardziej zaniedbuje ich pana. Kto zaś nie tylko ceni sobie wspomniane pojmowania wyobrażeniowe. niepojęty itd. takim jest jednak w czynie. że nie może Go ujrzeć. Nadto. zbyt zajmując się stworzeniami. choćby były najwyższe z tych. Porównanie to jest jednak bardzo nieudolne. co jest objęte rodzajem i gatunkiem. jaki jest Bóg (64. Do Mojżesza powiedział Pan Bóg. Nie mniejsza jest dla duszy piąta szkoda. ponieważ ceni ona te pojmowalne rzeczy. Również nie wzniesie się do wysokości nadziei. lecz i sądzi.

Może więc czas i siły. Pomijając już bowiem fakt. Odpowiada na niektóre zarzuty i objaśnia różnicą. trzeba tu przypomnieć to. bo bez nich sami z siebie nic nie możemy. gdy jest wolna od tych form i obrazów. by ich nawet pragnęły od Niego. Równocześnie jednak nikt nie może wątpić. jaka zachodzi pomiędzy pojmowaniami wyobrażeniowymi naturalnymi i nadprzyrodzonymi. a nam tych pereł nie wolno rozrzucać i marnować. Korzyści. gdzie po większej części odpowiedziano na tę wątpliwość. Prócz tego jednak dusza odnosi jeszcze dla ducha inne korzyści. Przynosi ono duszy tę największą korzyść. ale chociaż je Bóg daje. który nie ma kształtu. To ubóstwo duchowe wyrabia się najwięcej przez odrywanie się i uwalnianie od wszystkich form wyobrażeniowych. gdyż i tak nie powinna do tego przywiązywać wagi. jakie by straciła na badanie tych rzeczy. że nie tylko nie trzeba się starać o te rzeczy. jakie wspomniane formy powodują w duszy. odrzucając pojmowania wyobrażeniowe. gdyby chciała się upewnić. należy je odsuwać i uwalniać się od nich. Zbliżenie to jest tym większe. formy. udziela je dla dobra i sprawia przez nie dobry skutek. Mówiliśmy tam. 3. że wolna jest od trosk o to. podobnie. ni wyobrażenia. tak wewnętrznej jak i zewnętrznej. 6). 2. A to wszystko przecież oznacza pewne pojęcie. że Bóg udzielając tych łask. W odpowiedzi na to twierdzę. Tego wszystkiego nie potrzebuje dusza wiedzieć. Przecież byłoby to pychą nie chcieć przyjmować łask od Boga. jak i co do zmysłów. Dla lepszej odpowiedzi na te zarzuty. odpocznienie i ukojenie. Będzie też wolna od trudu i straty czasu na rozmowę z kierownikami duchowymi. czy są one złe czy dobre. że korzyści wynikające dla duszy z dobrych pojmowań nadprzyrodzonych . Paweł też mówi: “Ducha nie gaście” (l Tes 5. Ćwiczeniem tym jest całkowite zdanie się na wolę Bożą oraz staranie o ogołocenie i ubóstwo tak co do ducha. to z czegóż Mu coś damy? Św. tego lub innego rodzaju. że dusza. użyć na lepsze i owocniej sze ćwiczenie. jakie dusza odnosi. pos iada w sposób naturalny to ukojenie (s. podpory pociech i pojmowań. 19).Rozdział 13 Mówi o korzyściach. aby Mu miały z czego złożyć dary? Jeśli bowiem Bóg nam niczego nie da. l. jeśli p ragnie je w sobie zatrzymać. czy one są dobre czy złe i o to. Polega ono na wyrzeczeniu się wszelkiej. Może ktoś zapytać: dlaczego kierownicy duchowi radzą. jak się ma zachować w stosunku do jednych i drugich. ma jeszcze tę korzyść.330) ducha. i dlaczego polecają. Również Oblubieniec z Pieśni nad pieśniami mówi do oblubienicy: “Przyłóż mię jako pieczęć do serca swego. im bardziej dusza ogołoci się ze wszystkich form. jakie płyną z opróżnienia wyobraźni z form wyobrażeniowych można jasno ocenić na podstawie pięciu szkód. tj. że zbliża ją do Boga. jak to powiedzieliśmy o formach naturalnych. obrazów i podobieństw wyobrażeniowych. o czym mówiliśmy w 16 i 17 rozdziale drugiej księgi. aby dusze wykorzystały dla siebie te łaski i uczucia pochodzące od Boga. jako pieczęć do ramienia twego” (8.

by ona mogła przyjąć zrozumiałą i umiłowaną substancję tych form. w której się uobecniają dla zmysłu. jak Bóg ją prowadzi. sprawujące skutki w stanie bierności duszy. Tak postępując. zdolne tylko zgasić ducha. sam Bóg je w niej rozbudza i do niego ją wprowadza. jak ten. jakiego Bóg jej udziela. Taka więc zachodzi różnica pomiędzy czynnym a biernym działaniem. Nie będzie wtedy miała radości z tego. takie działanie byłoby tylko naturalne. Ponieważ duch owych pojmowań wyobrażeniowych udziela się duszy biernie. 4. Dusza więc. jak pomiędzy dążeniem do czegoś. gdyż władze duszy nie mogą same przez się czynić i rozważać niczego jak tylko to. co się czyni. ale jeszcze zniweczy to. nie czyniąc nic swymi władzami ani wewnętrznie. jakiego Bóg jej udziela. o ile to w ogóle leży w jej mocy. zachowa dusza uczucia Boże i nie utraci ich przez swoje nieudolne działanie. postępowałaby tak. Postępowałaby zaś inaczej. Jest to zrozumiałe. gdy Bóg jej udziela ducha biernie. Władze zaś wtedy nic od siebie nie czynią. kształty i obrazy. co już było zrobione. działając rozumem lub pragnąc czegoś odnośnie do nich. to swym niskim i naturalnym działaniem przeszkodziłaby raczej nadprzyrodzonemu dobru. jest to jakby gaszenie ducha. co chce na nowo czynić to. Powinna więc dusza porzucić tutaj działanie czynne. Nie ma więc potrzeby. Gdyby bowiem chciała wówczas działać za pomocą swoich władz. działanie zaś duszy jest naturalne i czynne. Z posługiwania się swymi władzami nie odniosłaby zaś żadnej korzyści. To wszystko zaś jest tylko łupiną i przypadłością samej substancji i ducha. przez które Bóg chce jej (s. Władze bowiem duszy nie są same przez się zdolne do przyjęcia ducha. co już zostało zrobione. to jest duchowi. co jest ujęte w pewne formy. nie tylko że nic nie sprawi. gdyby wtedy. by go nie zgasić. To będzie również zachowaniem ducha. ona również powinna się wobec nich zachować biernie. którego im Bóg w ich biernym stanie udziela. który się pod tą zewnętrzną osłoną ukrywa. a osiągnięciem już tego. a tym. co już jest zrobione. chcąc zajmować swe władze czynnym działaniem wśród tych pojmowań nadprzyrodzonych. Działanie Boże zaś jest nadprzyrodzone. że własne działanie duszy jest nieudolne i niskie. chciała być czynna. by dusza na to przyzwalała. a własnym działaniem. gdyż sama tu nic uczynić nie może. . gdyby chciała postępować inaczej. jej czynne dzieło przeszkadzałoby biernemu dziełu. dopóki nie ustanie działanie tychże władz. którego Bóg udziela duszy przez pojmowania wyobrażeniowe. Jeśli w takich chwilach dusza chciałaby na siłę coś uczynić. co otrzymuje. Zamierzeniem i celem działania jest przygotowanie duszy. jak pomiędzy tym. a zachować się pasywnie i stosować wyrzeczenie się. Zgasiłaby go dusza wówczas. Jeśli więc dusza je ceni. Jest to zupełnie zrozumiałe. ani zewnętrznie. co zawsze zachodzi przy tych pojmowaniach. Jeśli chodzi o działanie nadprzyrodzone.udzielają się biernie w tej samej chwili. To dzieło bowiem duszy jest czysto naturalne i o wiele niższe aniżeli to.332) udzielić biernie ich ducha. sama bowiem niezdolna jest do czego innego. Substancja i duch dopóty nie złączą się z władzami duszy w prawdziwym zrozumieniu i miłości. jakie Bóg w niej sprawuje przez te pojmowania. bo jeśliby dusza chciała wówczas na siłę działać.

a niektóre nawet zupełnie nie dały się zatrzeć. To znaczy: wzniosę się ponad straż władz moich i nie pójdę dalej w działaniu. można sobie niekiedy przypomnieć jakiś obraz lub poznanie rozbudzone przez miłość. Kiedy więc zdarzy się jakiejś duszy. jakie się przechowują w fantazji. 6. co się odbijają w fantazji.Wtedy Bóg pobudzi ją do większych rzeczy. W ten tylko sposób ma cenić sobie uczucia nie dla ich smaku. co za pierwszym razem. żeby Go położyła jako “znak na ramieniu swoim”. l). niż ona sama mogłaby i umiała. przedstawiają lub dają do zrozumienia. co one oznaczają. Takim również sposobem upodabnia się dusza do Boga przez uczynki i poruszenia miłości. iż one są w niej i ogląda je jakby w zwierciadle. Kształty i obrazy sprawiające te błogosławione skutki są żywo wrażone w duszę. a kiedy w fantazji. zrozumiem i zakosztuję tego. które tak głęboko przeniknęły duszę. w tym celu bowiem zostały duszy udzielone. co mi powiedzą. w którym utkwiłyby wszystkie strzały z kołczana miłości. Trudno jest poznać. Czuje bowiem. bo wtedy dusza posiada w sobie jakby niewyczerpane złoża wszelkich dóbr. chociaż nie sprawia takiego skutku. Wszystkie one dążą bowiem do tego celu. gdyż ramię oznacza ćwiczenie miłości. Lecz poprzez wszystko niech szuka jedynie tej miłości Boga. niech dusza nie przywiązuje wagi do tego. Przyłóż mię do serca jako znak. które zazwyczaj przechowują równocześnie w wyobraźni i fantazji różne widzenia wyobrażeniowe. Wtedy będę mógł kontemplować to. co mi będzie udzielone sposobem nadprzyrodzonym. Przynoszą one również w większym lub mniejszym stopniu słodycz. która ma ich wzajemnie upodobnić podług głównej części ich natury 5. gdyż są dla niego. a przypatrzę się. Szczególnie jest to skuteczne. dopóki się w Niego nie przeobrazi. 5. We wszystkich pojmowaniach nadprzyrodzonych. Nadto są takie dusze. jakie powodują. Mówi również. światło itp. które podtrzymuje i pieści Ukochanego. 7. lecz jedynie dla uczuć miłości. jak widzenia. W tej myśli mówi prorok: “Na straży mojej stać będę i zatrzymam się w twierdzy. żeby ujrzeć. że posiada w sobie formalnie wspomniane obrazy. odnawia miłość i podnosi umysł ku Bogu. kiedy takie obrazy odbite są w duszy. Przypomnienie takich przeżyć ponownie sprawia te same boskie skutki miłości. pojawiają się częściej. gdy Bóg udzielał jej tej łaski. W tym też celu. 8. by ducha pobudzić znowu do miłości. Wielką łaskę czyni Bóg duszy. a nie tak powierzchownie jak inne obrazy i kształty. czyli wszystkie uczynki i motywy miłości. by je sobie przypomnieć. Nie przeszkadza to zjednoczeniu miłości w wierze. Również słowa Oblubieńca w Pieśni nad pieśniami wyrażają tę Jego miłość do oblubienicy. Te bowiem. jak wówczas. Dlatego mówi do niej: “Przyłóż mię jako pieczęć do serca swego” (8. dary. może je sobie przypominać spokojnie w celu pobudzenia się do miłości. słowa. że trwały dłuższy czas. chyba żeby ktoś upajał się tymi obrazami. słodyczy lub kształtów. Wtedy . jeśli się wspomni takie obrazy. formy czy uczucia nadprzyrodzone. Wspomnienie to. Kto zaś pozostawi na boku wyobrażenia. 6). a zwróci się do miłości. wyobrażeniowych czy innych. odniesie zawsze korzyść. udzielając jej tego daru. co mi powiedzą” (Ha 2. jaką sprawiają wewnątrz duszy. uczucia i objawienia. gdyż jest to tylko litera i łupina. Dlatego też dusza nie musi korzystać z tej władzy.

Jakie są te poznania i jak dusza wobec nich powinna się zachować. Pochodzenie ich można najlepiej poznać po skutkach. żeby one należały. jak również ze skutków. wskazaliśmy wystarczająco w 26 rozdziale drugiej księgi. dla duszy będzie najlepiej nie chcieć tu nic rozumieć. jakie Bóg wycisnął w duszy formalnie. niezdolnym pojąć formy duchowe. Czasem znów nasuwa takie obrazy szatan. Takie odbicie jest również formą. drugie rzeczy stworzonych. Nie będzie to przypomnienie za pomocą kształtu czy obrazu.lecz dlatego. że raczej jest to pokora. Na ten zarzut. Dla doświadczonego bowiem różnica jest zupełnie zrozumiała. które odbijają się w duszy formalnie i trwają przez dłuższy czas.334) 9. już się przedstawia i odbija dana postać. Były one tam omawiane jako pojmowania rozumowe. można je sobie przypomnieć. jaką wiadomość ta wycisnęła w duszy. korzysta się z nich roztropnie i w najlepszy sposób. łatwo rozpozna jedne i drugie. Jedne dotyczą rzeczy niestworzonych. Bóg udziela również takich wizji. gdy się odrzuca takie rzeczy. gdyż pojęcie nie zostawiło go w zmyśle cielesnym. do cielesnego zmysłu fantazji . ponieważ fantazja jest władzą bardzo wrażliwą i zaledwie ktoś o czymś pomyśli.ukazują się im one najczęściej w taki sam sposób. Wtedy bowiem. co tam mówiliśmy. że zdaje się to być pychą. że te wizje. choć nie należą one do fantazji. odpowiadam. obrazem duchowym albo formalnym i przez to. które są dobre. jakie one sprawiały. wiadomością. 1. Rozdział 14 Mówi o poznaniach duchowych. Natomiast przypomnienia tych obrazów. lecz dążyć do Boga przez wiarę i nadzieję. (s. są zawsze obfite w skutki. Obrazy bowiem powstające drogą naturalną albo podsunięte przez szatana. które formalnie nie odbijają się jeszcze w duszy. co pewniejsze. Dlatego też zaliczam te pojmowania do pamięciowych. oraz kieruje się tym. jak poprzednie. Te jednak z nich. Kto tego doświadczył. .nie posiadają bowiem wyglądu ani formy cielesnej . Będzie to jednak przypomnienie umysłowe i duchowe. Należy przypomnieć. 2. jakie one są. jaki ujawniał się za pierwszym ich ukazaniem. przywołane do pamięci sprawiają pewien skutek podobny do tego. by dojść do zjednoczenia z Bogiem. Zaznaczam tylko tutaj. jakośmy poradzili. że bywają one podwójne. przez formę. Wszystko zresztą jedno. Dusza patrząc na nie pozostaje zimna. zdarzają się bardzo rzadko. nie czynią jednak żadnego dobrego skutku w duszy i nie sprawiają odnowienia duchowego. które pamięć może przyjmować. czy jedne czy drugie. jeśli one są dobre. nie dlatego. Dusza bowiem może sobie przypominać udzielone jej wiadomości. ponieważ podpadają pod władzę odpominania i pamięć duchową. choćby się wydawały najpewniejsze. Poznania duchowe zaliczyliśmy do trzeciego rodzaju pojmowań pamięciowych.

gdy pamięć je wspomina. światła. powinna dusza. lecz żeby przez nie ożywiać miłość i poznanie Boga. Im mniej zatem posiada się innych rzeczy. Chociaż bowiem mówiliiśmy już o tym i podawali pewne wskazówki. pożytecznie będzie podać ogólny sposób postępowania. by wiedzieć i czynić to. zwracać się natychmiast do Boga. że dążymy tutaj do tego. Co zaś do poznań dotyczących rzeczy niestworzonych. jak powiedziałem w rozdziale poprzedzającym. Przypominamy więc. co powinien znać i czynić. umieszczone pod obrazem Góry.336) wiadomości. do którego dusza powinna dążyć. by dojść do zjednoczenia. czego się nie posiada. żeby je zatrzymywać dla siebie. Nadzieja zaś odnosi się do tego. jak człowiek duchowy ma się posługiwać władzą pamięci. a co za tym idzie. Za każdym bowiem razem. Niech nie pokłada w tym wszystkim afektu i upodobania. by i w kręgu tej władzy dojść do zjednoczenia z Bogiem. tym bardziej utkwi pamięć w Bogu i dusza będzie ją miała opróżnioną. mniej nadziei. Takie przypomnienie jednak. tj. że człowiek nie może nie myśleć i nie pamiętać o tym. Rozdział 15 Podaje ogólne wskazówki. lecz za pomocą skutku. zwłaszcza. Im więcej zaś posiada się w sobie jakichś rzecz y. gdyż same formy nic nie dadzą duszy. jak powinna się zachować wobec nich pamięć. ale nie dlatego. by dusza zjednoczyła się z Bogiem według władzy pamięci . gdy się jej nasuwają jakieś (s. . czyli prowadzą do tego celu. a co za tym idzie. albo figury wyciśniętej na duszy. niech się zwraca do Boga w uniesieniu miłości. radzę niech dusza wspomina je tak często.w nadziei. jak tylko może. Ogołocona z wszelkich wspomnień. jeśli się do niego nie przywiązuje. Mogą tu być wielce pomocne wiersze. odnawia się w niej coś z owych przeżyć. l. miłości. O tych dotknięciach i uczuciach przypomina sobie pamięć nie za pomocą jakiejś formy. do czego jest obowiązana. to jednak streszczając to wszystko razem. nie wyrządzi jej szkody. nie będących Bogiem. by Bóg mógł ją wypełnić. O tyle zaś może je sobie przypominać. więcej nadziei. że jeżeli one sprawiają dobre skutki. gdyż wielką korzyść z nich odniesie. albowiem tego samego rodzaju są te właśnie. tym więcej ma się zdolności i możności w odniesieniu do nadziei. jeśli one są dobre. formy i obrazy szczegółowe. tym mniejszą ma się zdolność i możność spodziewania się czegoś. Aby więc żyć prawdziwą i czystą nadzieją. podane w 13 rozdziale pierwszej księgi. rozkoszy. U kresu zagadnień. nie skłaniając ku nim uwagi. odnowienia duchowego itd. Stąd też im więcej dusza ogołoci pamięć z form i przedmiotów pamięciowych. To znaczy. dotyczących pamięci.Jest tam wskazane. Są to bowiem dotknięcia i odczucia zjednoczenia z Bogiem. łatwiej obejmie się całość. obrazu. nie należy go nigdy nasuwać pamięci. mówiąc o pojęciach formarnych. odnoszące się do rzeczy stworzonych. Lecz jeśli takie wspomnienie nie sprawia tych skutków. można je wspominać. jako że nie mają ich te dotknięcia i uczucia zjednoczenia ze Stwórcą. Niech dusza postępuje w ten sposób. nie rozważając i nie zatrzymując się nad tymi rzeczami.

Nasza nauka jest całkowicie odmienna od ich nauczania. które zapisał Mojż esz w rozdziale 6 Księgi Powtórzonego Prawa. jaka zachodzi pomiędzy nimi a Bogiem. mówiąc: Fortitudinem meam ad te custodiam. że mam tu na myśli obrazy i widzenia nadprzyrodzone. Jeśli dusza będzie uwzględniać tylko ten cel. stałyby się równie wielką przeszkodą. 1. nie może być żadnej złudy ani niebezpieczeństwa. Tym więcej. co jest istotne i duchowe. co jest stworzone. co człowiek duchowy powinien czynić. . że nie powinny istnieć obrazy święte i że się im. że podając te wskazówki. jak to wyraża Dawid. czyny i odczucia swej duszy wypełniać Bogiem. Boga twego. zapominając o wszystkim. wznosiła się do Boga żywego. Nie czcimy bowiem w nich nic innego nad to. bo jak mówi św. Środek może być dobry i pożyteczny. ażeby rzeczywiście można było dojść do Boga w zjednoczeniu woli przez miłość. ze wszystkiego serca twego. nie znajduję odpowiedniejszych słów niż te. Niewiele by pomogło oczyszczenie rozumu. i oczyszczenie pamięci. którzy opanowani szatańską pychą. jaką Kościół katolicki nam zaleca. obrazy święte przypominają nam Boga i świętych. Gdybyśmy jednak do nich przywiązywali większą wagę i nie używali ich tylko jako środka. by ją utwierdzić w nadziei. co przedstawiają. Co do pamięci bowiem i czci obrazów. 20). Przez miłość bowiem powinien człowiek władze. chcieli usunąć sprzed oczu wier nych świętą i konieczną praktykę chwalebnej czci obrazów Boga i świętych. gdybyśmy nie oczyścili również i woli.2. by go utwierdzić w cnocie wiary. Bez miłości wszystko jest niczym. Mówiąc o nocy woli i o czynnym ogołoceniu tej władzy. Do wizerunków świętych tak powinniśmy się odnosić. Wola bowiem odnosi się do trzeciej cnoty. Jest tam napisane: “Będziesz miłował Pana. pożądania. by nie przeszkadzały nam one przez zbyteczne przywiązanie w dążeniu do tego. których obrazy przedstawiają. 10). Przez to. nie powinno oddawać czci. “Moc moją przy Tobie zachowam” (Ps 58. i wszystko też. czego tu chcę nauczyć. by ją wprowadzić i wdrożyć w cnotę miłości Bożej. Podaliśmy tylko różnicę. Rozdział 16 Zaczyna objaśniać “noc ciemną” woli. jak jakakolwiek obca rzecz. Pamięć o nich przynosi pożytek duszy. cośmy powiedzieli. byleby od malowanego wizerunku. Jakub: “Wiara bez uczynków miłości martwa jest” (2. by do tego dążyły wszystkie zdolności i wysiłki jego duszy. Zaznaczamy tutaj. Podaje różne rodzaje skłonności woli. jako takim. gdy Bogu spodoba się dać jej tę łaskę. ze wszystkiej duszy twojej i ze wszystkiej siły twojej” (5). jaką jest miłość i przez nią to czyny spełnione w wierze stają się żywe i zasługujące. przy których napotyka się wiele złudzeń i niebezpieczeństw. ponieważ np. obrazy pomogą jej zawsze do zjednoczenia się z Bogiem. W tych słowach zawiera się wszystko. rozbudza bowiem miłość do tych. nie można rozumieć. nie zgadzamy się bynajmniej z nauką tych bezbożnych ludzi.

odczuwa również nadzieję. Każde chodziło przed swoim obliczem. namiętnościach i pożądaniach. Dochodzi ona wtedy do miłowania Boga ze wszystkiej siły swojej. nie zwracały się wstecz. (s. Były to cztery twarze i czworo skrzydeł. Wola z jej czterema namiętnościami wyobrażona jest przez tę postać. jak tylko z czci i chwały Boga. W jakim bowiem kierunku idzie jedna z tych czterech namiętności. w tym również wirtualnie dążą i pozostałe. Aby jaśniej wyłożyć tę naukę. Gdy zaś jedno z nich. jeśli są w duszy uporządkowane. wówczas zachowuje dla Boga siły duszy. 5. czynią to wirtualnie i inne.2. im wola słabsza jest w Bogu i więcej zależna od stworzeń. namiętności i pożądania. co jest dla niej bez żadnego pożytku. a wirtualnie dołącza się wówczas obawa i ból odnośnie do danego przedmiotu. wyzbywa się ona bólu i obawy. omówimy osobno (według naszego zwyczaju) każdą z tych czterech namiętności i każde z pożądań woli. jak napisano. Te cztery namiętności tym są mocniejsze i tym więcej królują w duszy. 8-9). 3. opuści skrzydła. Z nich bowiem powstają pożądania. stają się źródłem wszystkich cnót. afekty i nieuporządkowane uczynki. ni cierpieć z innego powodu. Trzeba je rozumnie uporządkować i zwrócić ku Bogu. cierpi z powodu tego. Uczucia te albo namiętności są cztery: radość. nadzieja. Dusza nie powinna się radować z niczego. Tym właśnie sposobem nieudolna wola ludzka zbliży się do woli Bożej i stanie się z nią jednym. i zmniejsza się jej nadzieja. tym samym normują się pozostałe. tym mniejsza będzie jej nadzieja w Bogu. wirtualnie muszą iść za nim i inne. w jakie dusza wpada. Tak samo złączone są pióra innych.338) ani wreszcie lękać się kogoś. 4. I tak. W miarę zaś jak zmniejsza się upodobanie woli. a odrywa je od wszystkiego. Przeciwnie zaś. tzn. jeśli są nieopanowane. opuszczą je wszystkie. będziemy mówili o oczyszczeniu woli ze wszystkich nieuporządkowanych uczuć. ból i obawa. Droga prowadząca do zjedn oczenia z Bogiem polega bowiem na tym. Dla pouczenia duszy jak to powinna czynić. Siła duszy polega na jej władzach. co nie jest Bogiem. jak tylko samego Boga. Te uczucia duszy. z czego raczej powinna się cieszyć. na skutek czego dusza nie zachowuje wszystkiej swej siły dla Boga. Wtedy bowiem cieszy się z tego. Jeśli jedna skupia się aktualnie. To samo można powiedzieć o innych jej namiętnościach. żeby oczyścić wolę z jej uczuć i pożądań. tym mniejsza będzie jej radość w Bogu. połączonych razem. Są one tak zależne od siebie. a kiedy chodziły. nie powinna w niczym innym pokładać nadziei. a ufa temu. Wszystkim tym zaś rządzi wola. I jeśli któreś z nich podniesie twarz swoją. że gdy jedną z nich się porządkuje. Im bardziej spodziewać się będzie czego innego. wreszcie lęka się tego. Gdy więc wola podnosi do Boga te władze. Bo tylko wówczas zwróci wszystkie swe siły i zdolności ku Bogu oraz zachowa je dla Niego. którą widział Ezechiel (l. zacznie coś czynić. trudności i niedoskonałości. Im zaś więcej radować się będzie czymś innym. co na radość nie zasługuje. . gd y wola cieszy się z jakiejś rzeczy. bywają źródłem wszystkich błędów. przed czym nie powinna mieć obawy.

Najwyższą zaś cześć możemy oddać Bogu służąc Mu w doskonałości ewangelicznej.Skoro zaś jedno podniesie je. Bez tego zaś dusza nie jest zdolna do przyjęcia mądrości. Musimy o nim pamiętać i wspierać się na nim jak na lasce. gdy posiada coś. co dla niej ma wartość i sprawia jej zadowolenie. twoja obawa i twój ból. Czasami tylko ma to poznanie i w stosunku do takiej radości nie leży w jej możliwości radować się lub nie. że gdzie pójdzie twoja nadzieja. która jest wówczas. pochodzącą z rzeczy wyraźnych i zrozumiałych. by się nie wzniosła do wolności. Rozdział 17 Zaczyna mówić o pierwszym uczuciu woli. Toteż miał słuszność Boecjusz. Odnosi się to do radości czynnej. którymi wola może się radować. z doczesnych. gdy dusza jasno i wyraźnie pojmuje przedmiot swej radości i może się z niego radować lub nie. tam pójdzie również twoja radość. radość jest to pewne zadowolenie woli połączone z pewną oceną rzeczy. Wola bowiem raduje się tylko wtedy. [człowieku duchowy!]. Wyjaśnia. który będzie dla nas punktem oparcia. obawę i ból” (6). Pierwszą z namiętności duszy i z uczuć woli jest radość. mające nam wskazywać drogę do zrozumienia tej nauki i radość naszą wśród tych wszystkich dóbr kierować ku Bogu. 2. a nadto wzrosną w niej pozostałe trzy. Teraz zastanowimy się nad radością czynną i dobrowolną. (s.340) Przejdziemy j s po kolei pouczając wolę. Musisz więc pamiętać. Oznacza to. moralnych. gdyż jest to światło. Może ją wola odczuwać i radować się nią. wrócą się również i tamte namiętności. Będziemy o tym jeszcze mówili później. tj. Jak długo bowiem te namiętności panoszą się w duszy. co jest ku czci i chwale Bożej. naturalnych. Gdy zaś nadzieja zawróci. zmysłowych. Odnośnie do naszego zagadnienia. w takim kierunku pójdzie również cała dusza. nadzieję. nie dają jej uciszenia ani pokoju. że w jakimkolwiek kierunku pójdzie któraś z tych namiętności. Będą wtedy wszystkie niewolnicami tej namiętności. odpocznienia słodkiej kontemplacji i zjednoczenia. by dręczyć duszę. podniosą je wszystkie. gdy mówił: “Jeśli chcesz jasno poznać prawdę. że wola powinna się radować tylko tym. musisz odrzucić radość. Radość może pochodzić z sześciu rodzajów rzeczy lub dóbr. Fundamentem jest prawda. 1. Na początku należy położyć fundament. co to jest radość i podaje rozróżnienie rzeczy. nadprzyrodzonych i duchowych. Skrępują ją wtedy swymi więzami. lecz całą siłę swej radości złożyła w Bogu. którą może otrzymać sposobem naturalnym oraz nadprzyrodzonym. . jej wola i inne władze. Oprócz tej czynnej radości istnieje jeszcze inna radość . którą uważa się za odpowiednią. ale bez jasnego i wyraźnego poznania jej przedmiotu. 6.bierna. by się nimi nie zaprzątała.

byśmy nie czuli zazdrości. Jest jednak jasne. że można by je przytaczać bez końca. Nie będę już więcej przytaczał dowodów. mówiąc. Tak samo bez końca można by mówić o nieszczęsnych skutkach wynikających z bogactw. mówiąc: “Synu. jest marnością nad marnościami. Wprawdzie bogactwa doczesne nie sprawiają same przez się i z konieczności grzechu. jak próżna bywa ta radość ludzka. utrapieniem ducha i próżną troską duszy” (Koh l. l. zostanie zraniony grzechem (Mt 13. Dlatego też zapewne i Chrystus nazwał w Ewangelii bogactwa “cierniami”. aby wskazać. którzy mają bogactwa. “Bogactwa zachowane są na nieszczęście właściciela ich” (tamże. jeżeli się . Jest to grzechem. Zaś na innym miejscu Ewangelii przez okrzyk: “Jakże trudno ci. Wyraża to w Księdze Eklezjastesa Salomon. Na to samo wskazuje Dawid. że ten. czym one są. nie będzie miał z nich pożytku” (tamże. co jest pod słońcem. tłumaczy również. 10). gdy opowiada. rodzinę. Zachęcając duszę do oderwania się od bogactw. iż zebrał wiele zbiorów na długie lata. co jest poza tym. Łk 8. 14). 11). małżeństwo itd. który posiadał wielkie bogactwa. gdyż one grożą wielkim niebezpieczeństwem. Naucza tego Mędrzec. powiedziano z nieba: “Szaleńcze. nie będziesz wolny od występku” (Syr 11. tytułów. Rozdział 18 Mówi o radości z dóbr doczesnych. pochodząca z majętności. nie ma żadnej wartości i nie przyniesie człowiekowi żadnej korzyści. urzędy i tym podobne przedmioty ubiegania się. bo jest to rzecz zupełnie jasna. 9). radość z bogactw byłaby uzasadniona. 2. 14). a to. a wiedząc.Wszystko zaś. bo oddalenie się od Boga jest grzechem. tej nocy zażądają duszy twej od ciebie. Gdyby człowiek bogaty tym większym był sługą Bożym. mówi Dawid: “Jeżeli wam przybędzie majętności. co do nich przylgnie wolą. zazwyczaj jednak słabość ludzkiej skłonności przywiązuje do nich serce człowieka i oddala od Boga. coś przygotował. 24). W rzeczywistości jednak bogactwa bywają dla niego przyczyną obrazy Boskiej. wejdą do królestwa Bożego” (Łk 18. zaszczytów i urzędów. Poucza. 5. że człowiek nie powinien radować się z bogactw. im więcej posiada. że do człowieka. Potwierdza to Ewangelia. o jakie ludzie zwykli się ubiegać. “Kto miłuje bogactwa. którymi wola może się radować. powiedział: “Wszystko. 12). Wszystko to są rzeczy. jak mamy odnosić do Boga radość z tych dóbr. oraz dzieci. 20). który się radował. Na potwierdz enie tej prawdy jest tyle świadectw z Pisma świętego. czy jeż będzie?” (Łk 12. Pierwszym rodzajem wspomnianych dóbr są dobra doczesne. stanowiska. 5. 22. człowiek. Nie powinien w nich pokładać radości. jeśli będziesz bogatym. Przez dobra doczesne rozumiemy tu: bogactwo. czy też z innych podobnych rzeczy. nie przykładajcież serca!” (Ps 61. Dlatego mówi Mędrzec: “Nie będziesz wolny od występku”.

jak mówi tenże Mędrzec (7. odpocznienie i pociecha . i czynią je synami piekła dwa razy bardziej niż są sami (por. Innej korzyści nie przynoszą. 4. Jedynym więc powodem radości jest ten. czy się rzeczywiście służy Bogu. nie wiedząc na pewno. Znaczy to. z tego że ich jest wiele. bo w tamtym przypomina się koniec wszystkich ludzi”. smutek zaś pozwala otworzyć oczy i dojrzeć wynikające z nich szkody lub pożytki. . 5). bezrozumną byłaby radość takiego. Tłumaczy przez to. 4). ani że je posiada jego brat. że służą Bogu. który zdecydowanie radowałby się bogactwami. 17-18). że “lepiej iść do domu żałoby niż do domu uczty.342) ani piękność. mówił Mędrzec. Wesołość bowiem zaślepia serce i utrudnia należyte ocenianie rzeczy.uznojeniem i przygnębieniem.niesławą i obrazą Boga. 26). Jedynym bowiem powodem radowania się bogactwami jest to. Absalomowi na przykład. synowi Dawida. zaś serce mądrego tam. [godności].wzbogaci nasz bliźni. Próżna jest radość z tego wszystkiego. Mt 16. jakiego się od nich spodziewają. że sam posiada bogactwa. nie będzie bólem. Pragnienie potomstwa jest również próżnością. Nie mogą bowiem wiedzieć. 2). a do wesela rzekłem: co mię darmo zwodzisz?” (2. Mt 23. “Serce głupiego. aby wzbogacić swe dzieci. iż przez nie ludzie służą Bogu. chluba wreszcie . 25). Radzi również. że można ich użyć na służbę Bożą. że choćby kto zyskał cały świat. Radość więc z powodu tych rzeczy byłaby próżną. Bogactwa bowiem nie przydadzą mu się na nic w życiu przyszłym (Ps 48. że obchodzą morza i lądy. Dlatego mówi Salomon w Księdze Eklezjastesa. że uważał to wszystko za próżność: “Śmiech poczytywałem za błąd. co okazuje się pomyślne i wesołe. To samo dotyczy wszystkich innych doczesnych dóbr: tytułów. że raczej powinniśmy czuć dla takiego człowieka litość. obdarzone przymiotami i wdziękami naturalnymi. jest tam gdzie wesele. niech raczej odrywa się od tego. niż się raduje. lecz jedynie wtedy. jeżeli człowiek nie służy przez nie lepiej Bogu i nie dąży pewniejszą drogą do żywota wiecznego. uważam za błąd i oszukaństwo radować się z nich i bez wątpienia jest to wielki błąd i głupota człowieka radować się z tego. 3. kędy smutek” (por. Ponieważ zaś trudno mieć całkowitą pewność co do tego. jeśli mi się uśmiechają rzeczy. 5. czy zadowolenie. 15). czy z tego wyniknie jakieś dobro wieczne. ani ród. urzędów itp. W takim bowiem położeniu wzrasta okazja i niebezpieczeństwo zapomnienia o Bogu [i obrażania Go]. Stąd też powiada tenże Mędrzec: “Lepszy jest gniew niźli śmiech” (tamie. że się dobrze służy Bogu. Jedynie tym można się radować. co całkiem pogrążyli się w tym pragnieniu i z tego powodu niepokoją wszystko wokoło. a nie wiedzą przecież. może utracić swą duszę (por. Nie należy również radować się z dzieci. jak to się wielu zdarza. czy dzieci ich będą dobre i czy będą służyły Bogu. gdy widzi. Chociaż więc wszystko człowiekowi idzie po jego myśli i uśmiecha się do niego. 3). że są bogate. O takich powiada Chrystus. gdyż nie służył Bogu (2 Sm 14. że dobrze im się powodzi. nie pomogły (s. A są tacy. 7. Mówi bowiem Pan. Koh 7. Z tego wszystkiego widać. że człowiek nie powinien się radować ani z tego. ani bogactwa.

bracia: czas krótki jest. Zbawiciela swego” (32. Mała iskierka. 2. która nie jest wedle Boga. obejmujące świat pożary. Radość. nie zagaszona zawczasu. by zachowali wolność serca. którzy płaczą. czy poważniejsze. Paweł. dając nam ogólne wskazania: “To wam powiadam. stłuściały.6. to znaczy. jak zanurzenie się w radości stworzeń. będącej źródłem wszystkich innych szkód negatywnych i wprost szkodzących. W owej szkodzie pozbawiającej. jakoby nie posiadali. Małżonkowie bowiem powinni być raczej zakłopotani tym. jakoby nie używali” (tamże. nie zostaje nic innego. “Roztycie” duszy. która pokłada swą radość w dobrach doczesnych. Wszystkie te szkody mają swój korzeń i początek w jednej głównej szkodzie pozbawiającej. Z małej rzeczy dochodzi się do wielkich upadków i marnuje się wielkie dobra. Po nich schodzi dusza coraz to niżej. [Radowanie się żoną lub mężem. i którzy się weselą. papieru i czasu. może wzniecić wielkie. że zabrakłoby atramentu. są cztery stopnie coraz to gorsze. która kryje się w takiej radości oddalającej od Boga. Cofanie to idzie . że według słów św. a nie w czymkolwiek innym. Stąd. Dusza bowiem. którzy żony mają. jakoby nie płakali. oddając z powodu małżeństwa serce jedno drugiemu. jeśli ona afekt swej woli położy w dobrach doczesnych. co dotyczy Boga. by je należycie przedstawić. nie mogą ich całkowicie oddać Bogu (por. Stąd powstaje pierwszy stopień szkody: cofanie się wstecz. 33-34).. 15). jak się to najczęściej zdarza. Łącząc się bowiem ze stworzeniami. 7. która była mila zanim się roztyła. o czym tu mówiliśmy co do dóbr doczesnych. nie przynosi [duszy] żadnego pożytku. spadają na nią wszystkie możliwe nieszczęścia i szkody. według większej lub mniejszej miary oddalenia. jakoby się nie weselili. 27 i 29). i którzy używają świata tego. jest również próżnością. Ale. którzy żony mają. naucza nas św. aby ci. Mówi bowiem ten Apostoł: “Wolny jesteś? Nie szukaj żony. będzie mógł każdy poznać. 1 Kor 7. opuścił Boga. Tego wszystkiego. i odstąpił od Boga. czy szkody jego są liczniejsze. tym większego. oddala się tym samym od Boga. czy w małżeństwie swoim lep iej służą Bogu.. Jeśli się zaś oddala od Niego przez afekty do stworzeń. czy też zarówno liczne jak i poważne. by wskazać. 7. Rozdział 19 Mówi o szkodach grożących duszy. otyły. stali się jakoby nie mieli” (tamże. są tak wielkie. jeżeli zbliża się do Boga przez uczucia woli. im większa jest jej radość i afekt do stworzeń. zgrubiały.344) 3. 1. żeśmy wszystką radość powinni tylko w tym pokładać. jakie wynikają dla duszy. a kiedy zejdzie na czwarty stopień. Mówi to wszystko. jest to nic innego. Wszystko bowiem inne jest próżne i niepożyteczne. nabywa wszelkiego zła. (s. Dzieje się podobnie jak z ogniem. aby ci. Pawła. stali się jakoby nie mieli. którzy kupują. O tych czterech stopniach wyraźnie mówi Mojżesz w Księdze Powtórzonego Prawa: “Roztył się mity i odwierzgnął. bez jasnego poznania. a ci. 29-31)]. nabywa wszelkie dobra. Stworzyciela swego. Szkody.

Ten przerost radości i pożądań powoduje zbytnie rozszerzenie się woli na stworzenia. która polega na tym. zwłaszcza jeśli coś z urzędu czy z . 2122). Jest to przytępienie umysłu i zaciemnienie sądu w rozpoznawaniu prawdy i w należytym rozsądzaniu każdej sprawy podług rzeczywistego jej stanu. którzy zeszli na ten drugi stopień. Ostrzegając nas przed tym. Drugi stopień tej szkody pozbawiającej jest następstwem pierwszego. I nie wystarczy ani świętość. 6. nie smakuje już ona w nich. 23). że cały jego umysł i żądza kierują się ku rzeczom światowym. 12). W ogóle ten drugi stopień. zaś dary i ich żądza mogą sąd wypaczyć. samo pożądanie i radość ze stworzeń przynoszą jej ten pierwszy stopień szkody. Dlatego również rozkazał Bóg Mojżeszowi. co mówi Duch Święty w Księdze Mądrości: “Urok marności zaciemnia dobro. jeśli będzie pożądał rzeczy doczesnych i z nich się radował. staje się tym samym ciemny w rzeczach dotyczących Boga. Dzieje się to na skutek zbytniego początkowo pobłażania radości. którzy brzydzą się chciwością. a niestateczna pożądliwość wywraca umysł niezepsuty” (Mdr 4. iżby się nie przytępił ich rozsądek przez uleganie namiętnościom (tamże. 18. Sierocie nie czynią sprawiedliwości. I rozkazał Bóg. Ci. Przytępienie bowiem umysłu przesłania dobra Boże. co jest jej zupełnie przeciwne. jak powiedziano w Piśmie. musi ją znienawidzić i walczyć z nią tym. gdyż (jak sam mówi w Księdze Królewskiej) nie przyjął od nikogo żadnego daru (Sm 12. ale żeby nienawidzili chciwości. pozbawia człowieka poprzedniej stałości w wykonywaniu ćwiczeń duchowych i sprawia. oziębłości i niedbalstwu w myślach i uczynkach. gdyż ten. podobnie jak gdy mgła przysłoni widnokrąg. 5. 8). że tak się raduje i ma upodobanie w rzeczach stworzonych. Popada w wiele niedoskonałości i niedorzeczności. mają nie tylko sąd i umysł przyćmiony w rozpoznawaniu prawdy i sprawiedliwości. Do nich stosują się słowa Izajasza: “Wszyscy miłują dary i idą za nagrodą. powiedział Bóg przez Mojżesza: “Darów brać nie będziesz. ale nadto ulegają wielkiej słabości. którzy mieli być sędziami. a sprawa wdowy nie przychodzi przed nich” (Iz 1. kaprysów i czczych upodobań.w ślad za przytępieniem umysłu w poznawaniu Boga. ani zdrowy rozsądek człowieka dla zabezpieczenia go przed tą szkodą. Drugim stopniem zatem tej szkody jest większa swoboda woli w rzeczach doczesnych. Słowa te były wyrzeczone szczególnie do tych. stłuściały. Człowiek duchowy. skoro się go przekroczy. To zaś pociąga za sobą wielkie szkody. że już nawet nie zwraca uwagi i nie martwi się tym. 4. Ponieważ ten drugi stopień oddala duszę od Boga i świętych ćwiczeń. jak ci. nie mogą go rozświetlić promienie słoneczne. 3). że nawet bez świadomej złości w duszy. Poucza tu Duch Święty. bo i mądrych zaślepiają” (Wj 23. jeśli pokłada swą radość w jakiejś rzeczy i daje folgę pożądaniu rzeczy niestosownych. Widać to z dalszych słów Pisma świętego: “Utyły. którzy pozostają na pierwszym stopniu. by nie tylko nie byli chciwi. by wybrał na sędziów takich. Samuel byt zawsze sędzią sprawiedliwym i roztropnym. zgrubiały” (Pwt 32. ma bowiem upodobanie w innych rzeczach. co się chce doskonale obronić przed tym afektem miłości. 15). Takim bowiem najwięcej trzeba czystego i prawego sądu. według tego. pod której wpływem dusza “tłuścieje”. Zaćmiewa w sobie jasność sądu. Popadają oni w te niedoskonałości nie bez swojej winy.

że doprowadza człowieka do całkowitego zapomnienia Boga. a kocha dobra doczesne. źródło wody żywej. Trzecim stopniem tej szkody pozbawiającej jest całkowite opuszczenie Boga. Na ten trzeci stopień szkody wskazują słowa Pisma świętego.346) oni niczym. którzy mają tak wielkie pożądanie rzeczy stworzonych. z przymusu albo dla korzyści. 7). że są roztropniejsi w swych interesach i zręczniejsi niż synowie światłości w swoich (por. natomiast wykazują wielkie zainteresowanie i zręczność w sprawach światowych. taką z nich odczuwają radość i tak są w nich rozmiłowani. jak oddalają się od źródła.obowiązku powinni wykonać. Wykonują je bowiem raczej z obowiązku. którzy rzeczy [boskie i] nadprzyrodzone podporządkowują sprawom doczesnym. Paweł. niż czynić powinni. a wykopali sobie cysterny. staje się chciwy i oddala się daleko od Boga rozumem. “Puścili się za żądzami serca” (Ps 72. że zupełnie nie starają się spełnić tego. jak gdyby nie był Bogiem. lecz raczej będzie je zwiększał. że dusza nie chce utracić rzeczy i dóbr światowych. gdyż człowiek chciwy nie zdoła w stworzeniach ugasić swego pragnienia. gdyż właśnie zgodnie z nakazami rozumu rzeczy . Zamiast bowiem w Nim złożyć całkowicie swe serce. przekraczanie Jego prawa i popełnianie grzechów ciężkich z powodu chciwości. przynajmniej nie w tej mierze jak ci. 15). Mało interesują się rzeczami dotyczącymi zbawienia. Czwarty stopień tej szkody pozbawiającej zaznaczony jest w ostatnich słowach Pisma świętego. które nie mogły wody zatrzymać” (2. To wszystko zaś przychodzi stąd. Na ten czwarty stopień zstępują ci. którzy władze swojej duszy tak mają pogrążone w rzeczach świata. ponieważ wola ich coraz bardziej rozszerza swój afekt do stworzeń. jak mówi św. Takich Chrystus Pan nazywa w Ewangelii synami tego świata i mówi o nich. że te nie mogą ich zaspokoić. Zapomina o Nim. Pożądania ich raczej wzrastają ustawicznie w miarę. Mówi o nich Dawid: Transierunt in affectum cordis. 7. jest wielka oziębłość w rzeczach duchowych i niedbałe ich spełnianie. jakby ponad nie nie było innego Boga. Zbawiciela swego” (Pwt 32. Tym źródłem jest Bóg. Zszedłszy bowiem na ten stopień nie są wolni od złego. pamięcią i wolą. o którym mówiliśmy. On też mówi o nich przez Jeremiasza: “Mnie opuścili. Nazywa on chciwość bałwochwalstwem (Kol 3. Do nich należą przede wszystkim ludzie chciwi. Jest on naturalnym następstwem szkód trzeciego stopnia. Na ten stopień schodzą ci wszyscy. 5). bo chciwiec uczynił sobie bogów z mamony i dóbr doczesnych. Kto lekceważy prawo Boże i obojętny jest względem niego. w jego bogactwach i interesach. a nie z pobudki miłości. składa je formalnie w pieniądzach. Stworzyciela swego”. zostających na drugim stopniu. 8. Oddalają się coraz bardziej od sprawiedliwości i cnoty. będącym dla nich jakby jakimiś bożkami. cysterny rozwalone. Łk 16. Odnośnie do rzeczy Bożych są (s. czego wymaga prawo Boże. jaką w tym znajdują. Cechą charakterystyczną dusz. zaś w sprawach światowych są wszystkim. które jedno mogłoby ugasić ich pragnienie. które już przytaczaliśmy: “Opuścił Boga. Czynią więc zgoła przeciwnie. Tacy chciwi ludzie popadają przez miłość dóbr doczesnych w rozliczne grzechy i narażają się na niezliczone straty. 8). 13). 9. Ta czwarta szkoda jest tak zgubna. które przytaczaliśmy: “Odstąpił od Boga. Tak być musi. którzy zostają jeszcze na pierwszym stopniu.

mniemając. Rozmiłowani w bogactwach. 72). 18-19). Jeśli . podobnie jak jedna iskra wystarczy dla wzniecenia pożaru. sprowadzają rozpacz [i śmierć]. który w nich nadzieję położył. jeśli cię kto sławą przyćmi . którzy przez swe pojęcia zaćmione chciwością rzeczy duchowych.348) więc uspokajać siebie. czyniąc pieniądz swym głównym bożkiem i celem oraz przeciwstawiają go najwyższemu celowi. Rozdział 20 O korzyściach. o których mówi św. mogącego strawić wielką górę i cały świat. Rozpaczają wtedy i zadają sobie śmierć. a jeśli do tej ostateczności nie doprowadzą. Dlatego też powinno się tak postępować. Chociażby jednak nie wyrządziła tak wielkiej szkody. nie miej zazdrości. trosk i wielu nędz. zawraca duszę z drogi Bożej. by przed nimi zabłysnął jakiś blask dobra na ziemi. że jakieś przylgnięcie jest nieznaczne i że oderwanie się od niego należy odkładać na później. sprawiają. l. Nie dopuszczają one radości do serca i nie pozwalają. by serca i radości swej nie opierał na rzeczach doczesnych. [Cenił on więcej pieniądze. Człowiek duchowy powinien pilnie uważać. Paweł. jaką się od takiego bożka odbiera. 11. Do takich ludzi należał zuchwały Balaam. którym jest Bóg. nie wahają się oddać za nie życia. którzy są tak rozmiłowani w bogactwach. żyjąc niejako umiera ze zmartwień. I więcej pracują dla bogactwa aniżeli dla Boga. który sprzedał łaskę daną przez Boga (Lb 22. gdy widzą.doczesne powinni podporządkować Bogu. że temu bożkowi grozi jakaś doczesna strata. “Zostawił ich na łup nierozsądnych zmysłów” (Rz 1. bo. 17-18)]. jak już mówiliśmy. odda mu za zapłatę łaskę czynienia cudów]. zawsze jest nieszczęściem. że ktoś. że uważając je za swego bożka.albowiem. W końcu dochodzą do ostatecznej zguby i sprawiedliwej zatraty. Nie trzeba (s. Bogactwa. gdy się wzbogaci człowiek . nie weźmie wszystkiego ani zstąpi z nim sława jego” (Ps 48. Również czarnoksiężnik Szymon. Drobna początkowo rzecz sprowadza wielkie szkody. że tradidit illos in reprobum sensum. 7). 28). co podobnie sądzi. I dzisiaj wielu po różnych drogach schodzi na ten czwarty stopień.to znaczy. jakie odnosi dusza wyzbywając się radości z rzeczy doczesnych. który chciał podobną łaskę kupić za pieniądze (D z 8. jak to wyraża Mędrzec: “Bogactwa zachowane na nieszczęście ich właściciela” (Koh 5. gdy umrze. 10. gdy zawiodą. Z małej bowiem rzeczy można stopniowo dojść do wielkiej. służą raczej pieniądzom aniżeli Bogu. Na tym ostatnim stopniu znajdują się również ci nieszczęśnicy. własnymi rękami wskazując na tę nieszczęsną zapłatę. muszą zawsze składać daninę swych serc pieniądzom i martwić się z ich powodu. Do takiej bowiem utraty doprowadza człowieka radość. Posługując się wieloma sposobami. że człowiek. [Na tym czwartym stopniu znajdują się ludzie. jak mówił Dawid: “Nie bój się. Są to ludzie. Przenoszą oni zapłatę pieniężną ponad nagrodę Boga i wartości duchowe. gdy się ją oprze jako na ostatecznym celu na posiadaniu rzeczy doczesnych.

gdy mgły się rozpłyną. kto do nich jest przywiązany ze względu na ich wielkość i korzyści. dla samych doczesnych. pozbawia się ogólnego upodobania we wszystkich. Jeśli się zaś przywiąże do niektórych. nie pozostawiając swobody sercu. Paweł. to jest bowiem jego właściwym przedmiotem]. jakie przynoszą. Oderwawszy się od wszystkich nie ma żadnej z nich w sercu. Oderwanie się i oczyszczenie od tych radości pozostawia sąd tak jasny. pierwszy pojmuje ich istotną wartość. bo uczyniona jest już szczelina do wejścia w obręb serca. który zaczął. oddanie woli i prawdziwą cześć dla Boga. dokonał już połowy dzieła. 11). co w nich jest gorsze. Jeśliby człowiek nie chciał uczynić tego dla Boga i dla obowiązku doskonałości chrześcijańskiej. wolną od wszelkich przywiązań. to jakże można przypuścić. jak jasne jest powietrze. gdy ono się w niej spotęguje i zakorzeni? Przecież o tym właśnie mówi nasz Boski Zbawiciel w Ewangelii: “Kto w małym jest nieprawy i w większym nieprawy bywa” (Łk 16. Radość jego jest zupełnie inna niż tego. jasność sądu. będącą jedną z najważniejszych w drodze do Boga. Natomiast duch. która krępuje ducha jakby więzami i przywiązuje go do ziemi. o jakich mówiliśmy w poprzednim rozdziale. jaka się w nich kryje. Wspaniałomyślność bowiem nigdy nie pogodzi się z chciwością. że będzie mógł je wyrzucić z duszy. człowiek zaś przywiązany do tych rzeczy smakuje w nich według zawartego w nich kłamstwa. spoczynek i uciszenie. [pierwszy korzysta z tego. Skoro zaś patrzy na rzeczy doczesne z pragnieniem posiadania części z nich. jak mówi św. wnika w samą prawdę i wartość rzeczy. co jest przypadłością. bo raczej te rzeczy opanowują człowieka i krępują . lecz nadto. jakie stąd wynikają. powinien doskonale wyzwolić serce swoje z wszelkiej radości ze wspomnianych rzeczy. I nie może być dobrowolnej radości ze stworzeń. gdyby nie było do niej w sercu habitualnego usposobienia. 10). że ten. ma je wszystkie w wielkiej swobodzie (por. 2 Kor 6. Zresztą w małym przylgnięciu kryje się już wielka szkoda. 2. to pominąwszy korzyści duchowe. co w nich jest lepsze. Uwalnia się wtedy nie tylko od tych zgubnych szkód. Człowiek oderwany raduje się we wszystkim radością pełną. nabywa cnotę wspaniałomyślności. tak naturalne jak i nadprzyrodzone. Prócz tego zyskuje człowiek swobodę umysłu. Mówi przysłowie. 3. obejmując je zmysłami. Więcej również zyskuje radości i wytchnienia w stworzeniach. drugi z tego. gdyż ten. oczyszczony z mgły wszelakich przypadłości. tak jak gdyby wszystko posiadał. Zmysły bowiem mogą objąć tylko to. który do nich przylgnie jako do własności. Kto zatem unika tego. że “choćby nam przybyło majętności. bez dobrowolnego ich posiadania. Człowiek oderwany smakuje w rzeczach doczesnych według prawdy. podobnie jak nie może być radości pojętej jako namiętność. Musimy się więc mieć na baczności. pogodne zaufanie w Bogu. nie może prawdziwie cieszyć się nimi. nie powinniśmy do nich przykładać serca” (Ps 61. Radość bowiem zaćmiewa sąd rozumu jakby mgłą. nie popadnie w wielkie. 10). Przylgnięcie bowiem powoduje pewną troskę. drugi przywiązuje się tylko do ich przypadłości. jeśli się od nich odrywa.bowiem ktoś nie ma odwagi zerwać z małym przylgnięciem. Natomiast człowiek oderwany od rzeczy doczesnych ma jasne poznanie i zrozumienie ich wartości. co jest małe. odrzucając próżną radość z rzeczy doczesnych. gdyż przestrzega nas Dawid. wola jego zostaje skrępowana i nic nie posiada.

Do tego niech dąży przez uwalnianie się od wszelkiej próżności . Łaski te. oraz staraniem się o Jego chwałę i cześć we wszystkim. troski. jaka wypływa z oderwania radości od rzeczy stworzonych. nie szukając w rzeczach doczesnych ani upodobania. 20). ściągnął na siebie gniew Boga.jego serce. 29). Człowieka oderwanego od doczesności nie dręczą w czasie modlitwy. Człowiek duchowy powinien zatem dokładać starania. Poucza. Św. że serce oderwane od stworzeń jest wolne dla Boga. że się radował z dobra nagro madzonego przez długie lata. W Ewangelii świętej powiedziano. jak próżne jest pokładanie radości woli w dobrach naturalnych. Zmartwienie bowiem idące za taką radością. 4.29). Przeciwnie. tym więcej z konieczności doznaje ucisków i niepokojów w skrępowanym i opanowanym przez nie sercu. nie tracąc czasu. to powinna się odrywać od tych radości w stworzeniach dlatego. Za krótkie bowiem przyjemności są wieczne męczarnie. by [kara] nie mogła być większa od doznanych radości. człowiek przywiązany. Chociaż te słowa są prawdziwe. i to z wielkim wysiłkiem. że Babilonia. są tak obfite. zainteresowań i radości w rzeczach doczesnych. znacznie przewyższa doznaną przyjemność. Ta wolność jest nieodzownym warunkiem otrzymania łask Bożych. 7). ustawicznie krąży jakby na uwięzi. Im zaś więcej pragnie radości w stworzeniach. aby z chwilą budzących się radości z rzeczy doczesnych. ani pociechy. może się uwolnić na krótką chwilę od tych więzów. Może on wtedy z wielką łatwością. Ten bowiem. on zaś cierpi jak niewolnik. Polega ona na tym. Należy więc pamiętać. Jan w Księdze Objawienia napisał. że może się radować jedynie służbą Bogu. jak to widzimy z Ewangelii świętej (Mt 19. . iż pewien bogacz za to tylko. nawet (s. by nie dać powodu Bogu do niezadowolenia. gotuje nam jakąś karę i kielich goryczy. że za [jedną] radość ze stworzeń. Jest jeszcze inna korzyść wielkiego znaczenia. Rozdział 21 Mówi o tym. Winien pamiętać o naszym twierdzeniu. jak należy ich używać w dążeniu do Boga. Dał nam to zrozumieć Apostoł. lub poza nią. jakimi skrępowane jest jego serce. Bóg patrząc na to. kto karę wymierzy za każde nieużyteczne słowo (Mt 29. na jaki zasługujemy. odrzuconą dla miłości Boga. tłumić je zawsze w pierwszym poruszeniu. trzymającej jego serce. nie pozostawi bezkarną i próżnej radości. wynagradza On duszę stokrotnie jeszcze w tym życiu. Czasem tylko.350) w życiu doczesnym. “jako się wielce wynosiła i w rozkoszach była. Choćby jednak dusza nie otrzymywała tych łask. nie oznaczają. postępować w życiu duchowym. że ilekroć próżno się radujemy. że za każdą winę będzie specjalna kara. tyle zadano jej cierpienia i smutku” (18. który tejże nocy zażądał od niego rachunku (Łk 12.

Komu więc Bóg udzielił tych przymiotów. pociągając go ku zgubie. to dym i para ziemi. które przy Nim. kiedy serce ludzkie pozwala się pociągnąć do stworzeń. mówiącego o radości stworzeń: “A do wesela rzekłem: co mię darmo zwodzisz?” (Koh 2. tak że trudno jest uniknąć usidlenia w nich serca. (s. Co do duszy zaś rozumiemy jej dary. gdyż sprowadzają z drogi właściwej. On bowiem nieskończenie przewyższa wszystkie stworzenia. Raczej więc powinien się człowiek obawiać tych darów naturalnych. nie popadnie w próżność. że piękność i wszystkie dary naturalne to marny pył ziemski. To się zdarza wtedy. [że sam lub jego bliscy posiadają takie przymioty] jest według słów Salomona marnością i złudzeniem. jej radość będzie zawsze fałszywa i zwodnicza. wdzięk i powab. jak i dla tego. by nie odwrócić. Można się nią radować jedynie wtedy. jak mówi Dawid. gdy człowiek z próżną zarozumiałością zważa na nie i zbytnio się do nich skłania uczuciowo. jako szata zwietrzeją i zaginą.352) Rozdział 22 O szkodach. by przez nie był On bardziej znany i miłowany. “Zwodnicze są wdzięki ciała”. 30). czyjegoś serca od Boga. kształtną budowę i inne dary ciała. Niech więc człowiek duchowy oczyszcza i uwalnia swą wolę z próżnej radości w takich rzeczach. gdyż przez nie łatwo może być zwiedziony i popaść w próżność. 2. niech się wystrzega. Jeśli dusza nie zwraca się we wszystkim ku Bogu. Do tego bowiem odnoszą się słowa Salomona. choćby na krótko. a tym samym odstąpić od miłości Boga. wdzięk. Dzieje się zaś tak zawsze wówczas. “Zwodnicze wdzięki i marna jest piękność: bojąca się Boga. jakie ponosi dusza pokładając radość swej woli w dobrach naturalnych. Niech pamięta. Kto tak je będzie oceniał i tak na nie patrzył. “Mama również jest piękność”. a tylko On jeden i tenże sam zostanie zawsze (por. jaką człowiek odczuwa. wypraszało sobie u Boga zniekształcenie wyglądu. by nie były dla siebie ani dla innych okazją do uczuciowej skłonności i próżnej radości. ta będzie chwalona” (Prz 31. Próżna radość i upodobanie w sobie czy w innym jest tego przyczyną. Z ziemi powstały i wracają do ziemi. jeśli przez nią my sami lub inni służymy Bogu. .l. Ps 101. że w Nim wszystkie te radości i wdzięki istnieją w stopniu najdoskonalszym. obdarzonych hojnie tymi przymiotami a powodowanych bojaźnią. Wdzięki i dary naturalne są bardzo niebezpieczne i łudzące zarówno dla tego. gdyż przez nią człowiek wielokrotnie upada. Przez dobra naturalne rozumiemy tu piękność. próżnego wystawiania ich na pokaz. jak zdolności i rozsądek wraz z innymi przymiotami umysłu. 2). Radość. Toteż wiele osób duchowych. Wśród tych przymiotów serce jego zwracać się będzie do Boga z radością i weselem. kto je posiada. zachowując skromność. 27-28). Człowiek bowiem powinien Bogu za te dary dziękować i starać się. by jego dary i wdzięki naturalne nie były powodem obrazy Boga. kto je podziwia. Człowiek powinien odczuwać bojaźń. przymioty.

Takie bowiem pochwały wzbudzają w bliźnich próżne upodobanie w sobie. dotykające bezpośrednio duszy. wynikającą bezpośrednio z radości w dobrach naturalnych. Pierwsza szkoda to chełpliwość. zarozumiałość. Trzecia szkoda sprawia. o jakich mówię. lecz i w wypowiedziach: taka lub inna rzecz. siłą rzeczy zacieśnia się serce co do innych. Objawia się ona nie tylko w ocenie wewnętrznej. jeśli ona pokłada swą radość w dobrach naturalnych. co jest poza nią. że dusza lubuje się w pochlebstwach i w próżnych pochwałach. jakie wynikają dla duszy z każdej rzeczy. o których [mówię] i w każdym tym dobru jest jakaś szkoda lub pożytek. 2. bo choć czasem chwali się prawdziwe wdzięki i piękność. . a tym samym bardziej je zwodzi. jaką w nich znajduje wola. Pod ich wpływem rozum traci jasność i swobodę sądu. by równocześnie nie odwracać oczu od innych. Inne zaś są tylko drugorzędne i pośrednim ich następstwem. Liczne rodzaje szkód i korzyści. radości. dlatego ta szkoda wynika ze wszystkich sześciu wspomnianych dóbr. Nie można bowiem patrzeć z nadmiernym uznaniem na jedną rzecz. o których obecnie mówimy (7). Określam je tutaj jako szczególne korzyści lub szkody. afekty i niedoskonałe pragnienia. gdyż wynikają w pierwszym rzędzie i bezpośrednio z danego rodzaju radości. Radość bowiem w dobrach naturalnych. jest bowiem przyćmiony uczuciami radości tak bardzo z nim związanej. przytępia rozum i osłabia wyczucie duchowe. Głównie jednak chcę tu omówić niektóre [szczególne] szkody i korzyści. Tak na przykład przyczyną oziębłości ducha jest każdy rodzaj radości. Radość ta powstaje z któregokolwiek rodzaju tych sześciu dóbr. a to wszystko jest oszukanie i próżność. mają jedno wspólne źródło: radość i upodobanie.l. że zmysły zostają pobudzone do upodobania w rozkoszy zmysłowej oraz do nieczystości. Jest sześć różnych rodzajów szkód. jeśli wola pokłada w niej swą radość lub się od niej odrywa. do których się sprowadzają wszystkie szkody ducha i ciała. I rzeczywiście tak jest. ci cię zwodzą” (Iz 3. pycha i pogarda dla bliźnich. Dobra naturalne bliższe są człowiekowi od bogactw doczesnych. Natomiast nieczystość jest szkodą szczególną. lub oderwanie się od niej. w większym jeszcze stopniu niż radość w bogactwach. jak mówi Izajasz prorok: “Ludu mój. Przykładając bowiem zbytnio wagę do jednego przedmiotu. Czwarta szkoda jest raczej ogólna. Druga szkoda polega na tym. Z tej rzeczywistej pogardy łatwo jest wejść w zamierzoną i dobrowolną pogardę innych rzeczy poszczególnych lub w ogóle. Stąd rodzi się w duszy rzeczywiste lekceważenie wszystkiego. ta lub tamta osoba jest lepsza lub gorsza od innych. gdyż łączą się one wszystkie razem w związku z radością. którzy cię błogosławionym zowią. to jednak trudno uniknąć tu szkody. 12). więc i radość z nich wciska się skuteczniej i szybciej. zostawia w zmysłach ślad i przywiązanie.

cześć. zatraca się niezawodnie czystość duchowa. 1-2). 17). że nie ma tak wzniosłego człowieka ani tak niskiego.4)? Siedzi ona na owej wielkiej bestii. mało wewnętrzny i skupiony. mniej lub więcej. Opiera się bowiem więcej na upodobaniu zmysłowym niż na sile ducha. Ulegają jej ludzie ze wszystkich stanów aż do wzniosłego i najwyższego sanktuarium. (Taki zaś habitualny stan niedoskonałości. tj. chociażby nawet bez przyzwolenia na pewne akty takiej radości. Ujarzmia ona na różny sposób serca. Należy zastanowić się nad tym. bo powiedziano o niej. Wracam jednak do owej drugiej szkody. 4). winem z tego kielicha. do jakiego stopnia dochodzi i jak wielkie jest nieszczęście zrodzone z radości opartej na piękności i wdziękach naturalnych. o której mówi Apokalipsa (17.Piąta szkoda jest następstwem czwartej i polega na tym. gdy przy danej sposobności powróci znów do doskonałości i odwagi. Samo już zakosztowanie kielicha tych radości opanowuje serce i pociąga za sobą zaćmienie rozumu. gdyż ona. popełnia cudzołóstwa. ani wewnętrznej słodyczy ducha. Ga 5. stawia swoje obrzydliwe naczynie w miejscu świętym (9. że “upili się”. Mówiąc zaś. Z tej przyczyny czyste złoto traci swój blask i wpada w błoto. W tej radości. a nie siłą ducha. że dusza w rzeczach Bożych znajduje tylko wielką odrazę. którego by nie raczyła winem swoim. próżnym upodobaniem. mającej siedem głów i dziesięć rogów. I to jest szósta szkoda również ogólnej natury. że porównuje się ich do trzeciej części gwiazd strąconych z niebios na ziemię ogonem węża (Ap 12. mniej lub więcej. Dla tej przyczyny upada tylu świętych. O. iż powiedziane jest. że umysł człowieka rozprasza się na stworzenia. nie pije ze złoconej czary tej niewiasty babilońskiej. których by nie nęcił i nie odurzał ten napój radości i upodobania w piękności i wdziękach naturalnych. “Szlachetni Syjonu ubrani w przedniej sze złoto: jakże poczytani są za naczynia gliniane. 27).2). gdyż w tej radości nie zwalczonej nie można zachować ani czystości. który.354) Z tej również przyczyny wielu traci majątki. smutek. popełnia wiele niegodziwych czynów. że wszyscy królowie ziemi upili się winem jej wszeteczeństwa (Ap 17. by go nie częstować. Codziennie bowiem wielu ludzi traci z tej przyczyny swe życie. Nie jest żadną tajemnicą. które jednak będą połączone z wielu niedoskonałościami. W takim stanie dusza żyje pewnego rodzaju słabością zmysłów. przynajmniej w początkach. podobnie jak u . zawierającej w sobie tak wielką ilość innych. by splamić czystość duchową). za robotę rąk garncarzowych!” (Lm 4. Nie daje spokoju i najodpomiejszemu. nie wyklucza to posiadania wielu cnót. Ujrzy to jasno wówczas. a niejednokrotnie zupełnie je sobie obrzydza. 3. Czasem dochodzi ona do takiego stopnia. jakże daleko rozlewa się jad tej szkody! I któż. 4. że “upili się jej winem wszyscy królowie ziemi”. że i wśród świętych znajduje się niewielu. Rodzi się wtedy oziębłość i słabość duchowa. gwałty i wszeteczeństwa. będzie on bardzo zmysłowy i przyziemny. chociażby nie odczuwał tej szkody. daje poznać. I duch ten wówczas jest tak niski i słaby. że nie zdoła zwalczyć w sobie przyzwyczajenia do tych radości. Rozumie się przez to. otrzymuje jednak stąd co najmniej ukryte roztargnienie. daje się porwać zawiści i kłótniom. (s. 5. że nie da się tego powiedzieć ani opisać. aż do boskiego kapłaństwa. A jeśli się zachowa jakiegoś ducha. jak mówi Daniel. Króluje bowiem wówczas ciało i walczy przeciw duchowi (por. Co prawda. mało duchowy. świętego ani grzesznika. wystarczy.

oraz może wszystkich kochać rozumnie i duchowo. gdy się rozjaśni w szklanicy barwa jego. Jeden bowiem i ten sam jest ich motyw i ta sama przyczyna w Bogu. Gdy człowiek poczuje. jak niebezpieczna i zgubna może być ta radość dla niego. jak Samson poległ razem ze swymi wrogami (tamże. że jest jak ów Samson z wyłupionymi oczyma i z obciętymi włosami jako niewolnik (por. Na koniec podajemy skuteczne lekarstwo przeciw tej truciźnie. 21). a jeśli lgnie. co się winem upijają. zwracając się do tych. mówiąc mu: Tyżeś to jest. że dusza wypełnia radę naszego Zbawiciela: “Kto chce za Mną iść. którzy się skłaniają ku takiej radości: “Zaraz z początku szukajcie lekarstwa. Liczne korzyści odnosi dusza odrywając się od takich radości. ku wielkiemu zawstydzeniu zwyciężonego. niech się zaprze samego siebie” (Mt 16. Niech rozważy. Inną szczególną korzyścią. dusza jest wolna i czysta. bezużyteczne będą środki i lekarstwa” (8). ile nieszczęść wynika dla ludzi z tej próżności na każdy dzień i niech odważnie użyje w porę przeciwdziałającego środka. Następnie. pozornych i zwodniczych. bezpośrednio przygotowuje miejsce dla pokory w stosunku do siebie oraz dla powszechnej miłości bliźniego. Mędrzec zaś podaje przestrogę: “Nie patrz na wino. . 1. wynikającą z wyzucia się z takiego (s. że kochać należy jedynie dla cnót. niech przypomni sobie. Nie skłaniając się uczuciowo do nikogo. to życiu duszy grozi niebezpieczeństwo.31-32). 2. daje swobodę duchową. ale na końcu ukąsi jak wąż i jak żmija jad rozpuści” (Prz 23. kto bowiem zbyt pamięta o sobie. że serce jego pociąga próżna radość z jakiegoś dobra doczesnego. który by ją unieszkodliwił. gdyby pokładała radość w swych dobrach naturalnych. zabijałeś tysiące Filistynów. któryś rozrywał po trzykroć więzy. że próżna jest wszelka radość oprócz samej służby Bożej. bo gdy dacie czas złu wzrosnąć w sercu. jakie dusza odnosi nie pokładając radości w dobrach naturalnych. jaką to klęską stała się dla aniołów owa radość i upodobanie w swojej piękności i w darach naturalnych. rozdzierałeś lwy. Rozumie wtedy. Miłość taka jest miłością wedle woli Bożej. łagodnie wchodzi. wywalałeś bramy i uwalniałeś się ze wszystkich nieprzyjaciół twoich? 6. Niech się zastanowi. Sdz 16. z powodu dóbr naturalnych. 24). Wtedy. nie idzie drogą zaparcia i nie postępuje za Chrystusem. Najpierw czyni się sposobną do umiłowania Boga i do osiągnięcia innych cnót. Otaczają go zewsząd wrogowie i ginie wtedy wtórną śmiercią. szydzą z niego wrogowie. Rozdział 23 Mówi o korzyściach. Nie mogłaby dusza spełnić tej rady. to lgnie do Boga. o którym mówi poeta. iż przez to wpadli w otchłanie brzydoty. zgodnie z wolą Bożą. Ze wzrostem tej miłości wzrasta również miłość Boga. jakie ktoś posiada. podobnie jak na Samsona sprowadziło je cieleśnie. Picie tych radości sprowadza na człowieka te nieszczęścia duchowo. gdy się rumieni. 30). z tą zaś wzrasta i miłość bliźniego. Niech również pamięta.tych.356) rodzaju radości jest to. I jeśli się natychmiast przeciwko tej truciźnie nie zastosuje takiego środka. Człowiek bowiem pozbawiony sił duchowych popada w taką nędzę.

gdyż dusza uczyniła z siebie i swego ciała godną świątynię Ducha Świętego. aby nie słyszeć zaklęć (Ps 57. a więc ducha i zmysłów i osiąga się anielskie obcowanie z Bogiem. że żadne przedmioty i żadne zgubne myśli nie mącą i nie brudzą duszy. wynikającej z umartwienia tego rodzaju radości jest ten. ale tylko te. którymi są zmysły. którzy cenią sobie i radują się ze wspomnianych przymiotów naturalnych. Przez nią łatwo zwycięża się wszystkie pokusy. Rozdział 24 Mówi o trzecim rodzaju dobra. pod wzrok. zachowuje i pogłębia jej uciszenie i czystość. Nie pociągają go one wówczas. bo wszystko to należy do wewnętrznych lub zewnętrznych zmysłów ciała. Do takiej czystości nie może dojść dusza. jest wielkie uciszenie duszy i odsunięcie roztargnień. bo sama radość starczy. Z umartwienia i wyrzeczenia się tych próżnych radości rodzi się czystość duszy i ciała.5). 4. zwłaszcza zmysłu wzroku. Będziemy mówili z kolei o radości z dóbr zmysłowych. tzn.3. Inny rodzaj korzyści. co jest wewnętrzną przyczyną działania wyobraźni. Dalszą korzyścią natury ogólnej jest to. i by te nie czyniły na nim wrażenia. Kto strzeże bram duszy. z którego wola może się radować. Kto bowiem nie szuka radości w przedmiotach naturalnych. równie wielkiej i zbawiennej. których jeszcze zadowala cośkolwiek z tego. nie traci czasu na zajmowanie się nimi. 6.5). które podobają się Bogu. tak jak to czynią z tymi. jeśli jej serce raduje się w dobrach i wdziękach naturalnych. wolność ducha. staje się podobny do roztropnego węża. wypływającą dla duszy z oderwania się od tegoż rodzaju radości. czyli od tych. jak wola powinna dążyć do Boga oczyszczając się z tych radości. co podpada pod zmysły. które nie dążą ku Bogu właściwą drogą (Mdr 1. 1. Unika wielu szkód. Również to wszystko. tak duchowych jak i doczesnych. I nie chodzi tu ani o przyzwolenie pamięci na rzeczy brzydkie. a szczególnie lekceważenia. Objaśnia ich istotę i podaje odmiany. n ie pragnie ich ani widzieć. stulającego uszy. smak. że dusza nie tylko unika wspomnianych nieszczęść. którzy nie cenią takich rzeczy. 5. którym wola może się radować. Mędrzec powiada. pokonywa wszystkie trudności i pomnaża się pomyślnie cnoty. będących trzecim rodzajem ogólnego dobra. ani pojmować innymi zmysłami. . dotyk. niezbędne dla prawdziwej służby Bogu. tj. oraz skupienie zmysłów. własnych lub cudzych. lecz także uwalnia się od wielu innych próżności. słuch. jakiego w końcu doznają wszyscy. Poucza. Z tych wszystkich korzyści na pierwszy plan wysuwa się ostatnia. powonienie. że “Duch Święty oddala się od myśli bezrozumnych”. Przez dobra zmysłowe rozumiemy tutaj to wszystko. by zabrudzić duszę i zmysły takimi wiadomościami. Stąd uchodzą za roztropnych i statecznych (jakimi są rzeczywiście) ci. Sq to dobra zmysłowe. Dalszą korzyścią. którą jest owo szlachetne dobro duszy.

(s. jakim On jest. a kiedy nie. ani wyobraźnia nie są w stanie odtworzyć postaci Boga ani Jego podobieństwa. Część zmysłowa człowieka. Nie tylko więc nie należy unikać podobnych wzruszeń. albo ze strony rzeczy zewnętrznych. Wtedy można z nich . Dusza odczuwa wówczas więcej słabości i niedoskonałości niż ożywienia woli i oddania jej Bogu. nie mogłaby się Nim zajmować. Zmysły stanowią niższą część człowieka. jest to znakiem. ani drogą zmysłową nie może pojąć Boga. nie jest to spełnienie upodobania Bożego. byłoby to najmniej rzeczą próżną i stanowiłoby przeszkodę dla jej działania. Nie może więc dusza prawdziwie zbliżyć się do Boga bez oczyszczenia się i zaciemnienia co do radości w dobrach zmysłowych. dotyk nie odczuje rozkoszy tak wzniosłej. ucho nie słyszało i co w serce człowiecze nie wstąpiło” (Iz 64. Jest to równocześnie znakiem.2. 1 Kor 2. by mogła przez to zbliżać się do Boga. Dla zaciemnienia i oczyszczenia woli z radości w przedmiotach zmysłowych. można i trzeba je wykorzystać. udzielających się] przez zmysły. 4. jeśli one służą ku pobożności i modlitwie. ani drogą duchową. tego. co już nieraz mówiliśmy. Chcę zatem podać tu pewną wskazówkę. jakie wynikają z takiej radości. tak święte ćwiczenie. 3. że zatrzymywanie radości na jakiejkolwiek ze wspomnianych rzeczy jest czymś próżnym. lecz raczej wytchnienie. jak i zmysłowe rzeczy pojmuje tylko zmysłowo. lecz ze względu na to. podobnie zresztą jak i we wszystkich innych. że więcej znajduje upodobania w tym poznaniu niż w podnietach zmysłowych. 9). Nie pokładając w Bogu swej radości. odczuwając słodkie wonie i doznając przyjemności w dotyku. Niektóre bowiem dusze wznoszą się do Boga raczej za pośrednictwem przedmiotów działających na uczucia. Gdyby więc wola zatrzymywała swą radość na takich pojmowaniach. Gdy ktoś. Ani myśli. [pochodzącego od Boga. tym samym więc nie mają możności poznania i pojęci a Boga takim. Natomiast wielkim jest pożytkiem. Intencja wprawdzie zwraca się do Boga. smak nie zakosztuje dobra tak wzniosłeg o. Wtedy bowiem tamto staje się dla niej podnietą i niejako przydaje jej siły. jak to już powiedzieliśmy. ani nawet rzeczy podobnej do boskiej. a zwłaszcza zwrócenie uwagi na skutki. jeśli wola nie zatrzymuje się nad tym. słyszy i czego dotyka wznosi się do radości w Bogu. ni żadnej rzeczy Jemu podobnej. Ucho nie może posłyszeć Jego głosu lub jakiegoś dźwięku zbliżonego do niego. 5. patrząc na rzeczy miłe. czego. zaraz za pierwszym poruszeniem zwraca swe myśli i uczucia woli do Boga. co czuje. że zmysły mogą kosztować słodyczy i rozkoszy albo ze strony ducha za pośrednictwem jakiegoś udzielania wewnętrznego. Zwróciłem uwagę na to. trzeba pamiętać o tym. jak mówi Izajasz: “oko nie widziało. Wiele bowiem dusz oddaje się wspomnianym wytchnieniom uczuciowym pod pozorem modlitwy i oddania się Bogu. ale skutki zmierzają do wytchnienia uczuciowego. Oko bowiem człowiecze nie może Go widzieć.358) 4. za pomocą której można będzie poznać. Trzeba zaznaczyć. lecz raczej upodobania własnego. słysząc muzykę lub inne dźwięki. kiedy wspomniane smaki zmysłowe są pożyteczne. ale natychmiast od tego. które rozbudzają to poznanie. widzi. węch nie odczuje woni tak słodkiej. że te wrażenia są dla niego pożyteczne i że w tym wypadku podniety zmysłowe wspomagają ducha. Lecz i tutaj potrzebna jest przezorność. Wtedy nie jest to modlitwa. Nie ma bowiem odpowiedniej zdolności po temu i zarówno duchowe.

360) od niej nie odrywa by dążyć ku Bogu. 2. które samo się nadarza lub też jest przez niego wywołane. Wszelka zaś radość. Prócz tego jednak wiele jest szkód szczegółowych. Przyczyna. są one szkodliwe i powinien zaprzestać posługiwania się nimi. rodzi się wprost próżność duchowa. jak to już mówiliśmy. nieopanowana . tak duchowych jak cielesnych. stąd będą mu one raczej zawadą niż pomocą. Trzeba najpierw zaznaczyć. Rozdział 25 Mówi o szkodach. 1. Raczej więc szkodę przyniosą niż korzyść. Nie zaprząta się też nimi zbytecznie. tym więcej będzie miało w sobie niedoskonałości i słabości. 7. bo gdy przychodzą. wola natychmiast wznosi się do Boga. Pragnąc bowiem tych podniet tylko dla zbliżenia się ku Bogu. pokładając w dobrach zmysłowych radość swej woli. Człowiek duchowy powinien w każdym upodobaniu zmysłowym. jaka powstaje z rzeczy zmysłowych i nie kieruje jej ku Bogu. gdyż tym sposobem rzeczy zmysłowe służą dla tego celu. jeśli się (s. kto nie ma tej swobody ducha przy owych przedmiotach i upodobaniach zmysłowych. gdyż przez nie ma większe upodobanie w Bogu. Kto więc spostrzega w sobie pożądanie takich wytchnień. jakie ponosi dusza. czyli zmysłowych. dla której dusza nie przywiązuje się do tych podniet. Dla tego jednak.korzystać. Przede wszystkim z radości w rzeczach widzialnych. choć one zbliżają ją do Boga. bo jego wola zatrzymuje się i karmi nimi. nie pożąda ich i nie ma do nich przywiązania. Wtedy bowiem ta radość duszy będzie doskonała i pożyteczna. która nie opiera się na zaparciu i wyniszczeniu wszelkiej innej radości. niechęć do rzeczy duchowych itd. odczuwa wielki smak. Choć bowiem rozum pragnie wykorzystać je dla postępu ku Bogu. że jeżeli dusza nie zaćmiewa i nie gasi radości. że duch jej jest tak ochoczy do wznoszenia się z wszystkim i poprzez wszystko do Niego i tak jest nasycony i napełniony samym Bogiem. że niczego poza Nim nie zna i nie pragnie. 6. na jakie naraża się dusza przez tę radość. jest ta. a ponieważ skutek zawsze jest zgodny z tym smakowaniem. tj. Im bardziej bowiem ono wzrośnie. Gdy jednak przychodzą. by przez nie był lepiej poznany i miłowany. roztargnienie umysłu. pozostawiając je na boku. oziębienie ducha. to jednak pożądanie smakuje w nich. choćby się wydawała pozornie bardzo wzniosłą. Dusza. Staje się też przeszkodą do zjednoczenia woli z Bogiem. ponieważ są zmysłowe. jest próżną i bezużyteczną. powinien je zwalczać i opanowywać. odraza. szukać korzyści do zbliżenia się ku Bogu i do odniesienia do Niego radości duszy. natychmiast zapomina o nich i nie zwraca na nie uwagi. jakie powstają z każdej radości. w której te poznania zmysłowe sprawiają czysto duchowe skutki. Z rzeczy zmysłowych bowiem rodzą się: przyćmienie umysłu. naraża się na wszystkie te ogólne szkody. dla którego Bóg je stworzył.

gadulstwo. skłonne do grzechu i do wyrządzania szkody. daje swawolę językowi i wzrokowi. że nie może przyjąć dobrej rady. nie będę tu powtarzał. W miarę bowiem takiej właśnie radości rodzi się zgubny występek miękkości i skłonności do niej. lecz nie może się nimi zajmować i im oddawać. próżne myśli i wiele tym podobnych bardzo szkodliwych następstw. To upodobanie napawa serce próżną radością i zadowoleniem. Stąd powstaje rozpusta. 5. oraz oziębłość i brak pobożności w przystępowaniu do sakramentów Pokuty i Eucharystii. Przez zaćmienie duszy i osłabienie serca sprawia. odurza i osłabia wszystkie zmysły. Jest to bowiem naturalne. dodaję tylko. gdyż wzrastają podniety do nieczystości. Duszą owłada ociężałość duchowa i niechęć do rzeczy duchowych i to w takiej mierze. 6. 4. jak również odpowiednio do skłonności. 19). Z radości w dotykaniu rzeczy miłych i przyjemnych powstają o wiele jeszcze większe i zgubnie j sze szkody. duch staje się zniewieściały i bojaźliwy. Z radości słuchania rzeczy niepożytecznych powstaje zamieszanie wyobraźni. że z tego radowania się dotykiem można popaść w takie szkody i nieszczęścia. Ponieważ o tym już mówiliśmy. i w miarę jak wzrasta. . poddając go ogłupieniu i duchowej tępocie. tak sprzeczna z nauką Chrystusową. zazdrość. Powstają również z tej radości roztargnienia innych zmysłów i serca oraz niezadowolenie z wielu rzeczy. niezgodliwość oraz brak miłości dla bliźnich i dla ubogich. 8. według stopnia tej radości. jakie okazał względem Łazarza ów bogacz. Z tej radości powstaje często zamieszanie sumienia. gniew. że nie tylko nie ma w nich upodobania. wreszcie nieczystość w myślach i zazdrość. niedołęstwo duchowe i brak wewnętrznej wrażliwości. u innych większe. Ona bowiem osłabia rozum do tego stopnia. słabości i niestałości poszczególnych ludzi. “codziennie ucztujący wystawnie” (Łk 16. brak skłonności serca do dzieł pokornych i nieczułość duchowa wzrastająca w miarę potęgowania się tego pożądania. U jednych są one mniejsze. 3. Są to między innymi lenistwo w ćwiczeniach duchowych i w pokucie cielesnej. tak że w krótkim czasie wypaczają zmysły i przygaszają żywotność i siły ducha. Przyćmiewa jasny sąd rozumu. że człowiek lęka się wszystkiego nawet tam.chciwość. Rodzi się również niechęć do usługiwania bliźnim. Z radości w miłych zapachach powstaje odraza do ubogich. zagraża duszy. że jedni z małej jakiejś rzeczy więcej szkody odnoszą niż inni z wielkiej. gdzie nie ma powodu do obawy. zaś co do moralnej strony rodzi tchórzostwo i niestałość. nieuzasadnione sądy. Z tego powstają osłabienie fizyczne i choroby. oprócz wyliczonych. że jeszcze wiele innych szkód. jakie grożą każdej duszy przy wszelkim upodobaniu w dobrach naturalnych. 7. jest nieudolny w sprawach duchowych i moralnych . budzą się złe poruszenia. nieład i zamieszanie wewnętrzne i zewnętrzne. Z radości w smakowaniu pokarmów powstaje wprost obżarstwo i opilstwo. Streszczając to wszystko możemy powiedzieć. a zmysły pobudliwe i rozmiłowane w rozkoszy. Wszystkie te szkody wywodzą się z owej radości w rzeczach zmysłowych.bezużyteczny jak rozbite naczynie.

który człowieka zmysłowego. a zachowując ducha i cnoty. Kto więc niszczy i opanowuje jedne z tych sił. niebiańskiego itd. jak powiada (s.17).362) Apostoł. że w tym życiu za jedno będzie dane sto (Mt 19. które już nabyła. co podnosi wolę do Boga. 2. Staje się bowiem dusza wtedy ze zmysłowej duchową i ze zwierzęcej rozumną. Człowieka bowiem. odnosi tę wielką korzyść. Pawła. Trzecią korzyścią jest to. tzn. że dusza powściągając radość w rzeczach zmysłowych. jakie odnosi dusza wyzbywając się radości w rzeczach zmysłowych. że powiększa się niezmiernie i docześnie wzrasta upodobanie i radość woli. Że to jest prawdą. Przedziwne korzyści odnosi dusza. odrywając się od radości zmysłowych. Mówi bowiem Boski Zbawiciel. 5. 14). 29). Zbawiciel udzieli ci w zamian w tym życiu sto i to tak odnośnie do rzeczy duchowych. odnawia się i skupia w tym roztargnieniu. Druga korzyść duchowa. tzn. nie możemy nazwać inaczej. co podnosi swe radości z rzeczy doczesnych do boskich. Dusza więc odrywając się od radości zmysłowych. Jedno i drugie można uzasadnić świadectwem św. mocy i czynności ducha (Ga 5. powiększa je i ubogaca równocześnie. nazywa człowiekiem duchowym. Pierwsza korzyść jest ta. 1. że przysposabia się na przyjęcie dóbr Bożych i duchowych darów. 3. Skupia się wtedy w Bogu. tego. zasługuje na nazwę człowieka duchowego. Podobnie jak z jednej radości. im przeciwnym. 4. Korzyści te są duchowe i doczesne. tak że człowiek zbliża się niejako do stanu aniołów i z doczesnego i czysto ludzkiego czyni się boskim i niebiańskim. zrodzi się sto żałości i zniechęceń. zasługuje na wszystkie wspomniane przymioty. będącego przednią częścią duszy. jest szczególnej wagi. jak i doczesnych. . w jakie popadła przez nadmierną czynność zmysłów. jest on człowiekiem zmysłowym. Ten zaś. których wzrost te pierwsze wstrzymywały. dotyczą one spraw ducha i rzeczy doczesnych. zwierzęcym. wyzbywając się tej radości. duchowych i niebiańskich. Jeśli zatem człowiek udoskonala swego ducha. daje możność wzrostu innym. jaką dusza odnosi. gdyż odnosi się do Boga i ma w Nim wspólnotę. który swą wolę wprowadza do rzeczy zmysłowych. Udoskonala się bowiem w dobrach i darach Bożych. ziemskim itd. Jeśli więc odrzucisz jedną radość. który przenika i sięga do głębokości Bożych ( l Kor 2. Tego zaś. Wszelkie bowiem czynności zmysłów i siła zmysłowości sprzeciwia się. jaką będziesz miał w rzeczach zmysłowych. jak na to zasługuje. nazywa zwierzęcym i nie pojmującym spraw Bożych. który szuka upodobania w rzeczach zmysłowych i w nich pokłada swą radość. można łatwo poznać.Rozdział 26 Wskazuje na korzyści.

o czym rozmawiali i co pożywali w raju. Musi je odrzucać celem uwolnienia duszy z tego życia zmysłowego. dopóty musi koniecznie zwalczać swą radość i upodobanie oraz wyrzec się ich. Jak bowiem w stanie niewinności wszystko. podobnie dzieje się i tutaj. Gdy zaś ktoś nie żyje już wedle zmysłów. duchowe. który posiada i życia. niż przez posługiwanie się nimi. To właśnie jest przyczyną. czyste. służy do pomnożenia czystości. odnosi zaraz za pierwszym poruszeniem rozkosz. może przyjść na niego to niebezpieczeństwo. że przez upodobania zmysłowe będzie raczej potęgował zmysłowość niż samego ducha. ciałem jest. która pomnaża. a co się narodziło z ducha. 6. Ze słuchu oczyszczonego z radości słuchania rodzi się dla duszy stokroć większa radość duchowa. wysnuwam niżej podane wnioski. Kto bowiem oczyścił zmysłowość ze wszystkich widzialnych rzeczy i poddał ją duchowi. . nie dojdzie do takiego ich przyzwyczajenia. nie może się radować pokojem ciągłej radości w Bogu. pełne wesela. że każda rzecz działa według bytu. Z tego. ażeby za pierwszym ich poruszeniem korzystał z nich dla wzniesienia się do Boga. jasne. oczyszczający zmysły z radości zmysłowych. wszystkie działania jego zmysłów i władze skierowane są do boskiej kontemplacji. 6). że wszystkie jej czynności i poruszenia. Kto bowiem nie zwycięża radości pożądania. Tak samo jest ze wszystkimi innymi oczyszczonymi zmysłami. duchem jest” (J 3. gdyż jest to bardzo ważna prawda. Siły bowiem duszy więcej wzrosłyby bez tego działania zmysłowego i raczej przez umorzenie radości i pożądań. którym żyje. 7. służyło do większego smakowania w kontemplacji. Jeżeli więc dusza po wyniszczeniu życia zwierzęcego żyje życiem duchowym. Stąd człowiekowi oczyszczonemu wszystko to. bo mieli stronę zmysłową poddaną całkowicie rozumowi. co nasi pierwsi rodzice widzieli. że go umocnią duchowo. co wzniosłe czy niskie. będąc duchowe. doświadczając słodko obecności Boga i w Niego się wpatrując. we wszystkim i zgodnie muszą się zwracać ku Bogu. Kto więc jeszcze nie umartwił w sobie radości z rzeczy zmysłowych. jest jasne. miłosne poznanie Boga. Trzeba na to zwrócić baczną uwagę. co powiedzieliśmy. zwracająca się do Boga we wszystkim. Dopóki człowiek. odnosząca do Boga wszystko. Jest zasadą zdrowej filozofii. Podobnie człowiek nieoczyszczony. we wszystkim znajduje radosne i smakowite. niech się nie posługuje zbytnio siłą i działaniem zmysłów w nadziei. tak z rzeczy boskich jak i ludzkich. podtrzymuje i wytwarza zmysłowość. doznawanej przez pośrednictwo Jego dzieł i stworzeń. co widzi. Mówi bowiem Zbawiciel: “Co się narodziło z ciała. skutkiem swej nieczystości odnosi ze wszystkiego szkodę. co słyszy.W rezultacie. Jeśli bowiem w działaniu jego przeważa siła zmysłowa. czy to jest boskie czy ludzkie. ze wzroku oczyszczonego już w radości widzenia wynika dla duszy radość duchowa. że człowiek mający serce oczyszczone.

Te dobra moralne. jak to już mówiliśmy. jaką może mieć w nich ten. o dobrach moralnych. dla którego odrzuciły wszystkie upodobania zmysłowe. Czwartym rodzajem dóbr. tj. Nie ma tu potrzeby mówić o chwale. wreszcie wykorzystanie zdolności i skłonności. Nie będę mówił o dalszych korzyściach moralnych. jak chyżość i jasność. tj. Przynoszą one bowiem ze sobą pokój i uciszenie. Mówiliśmy już. jak mówi św. z powodu tego. Owszem. 1. Bóg sprawi w nich. Przeciwnie zaś. kto je posiada. aby wola nimi się radowała. niż jakiekolwiek ze wspomnianych trzech rodzajów dóbr.8. 17). Człowiek może się nimi radować dla jednej przyczyny lub łącznie dla dwóch. . 2.364) i duchowych. Za każdą bowiem krótką i przemijającą radość. niż pomaga. Jest to jednak tak niepewne. jakie one są i o ile godzi się. Tym samym więc. Są one bowiem te same. jaką odrzuciły. Wyjaśnia. jako że są nietrwałe i podlegają zepsuciu. bo i nie mają go w sobie. osiąga się o tyle większą czystość. jak to najczęściej widzimy. którzy ich nie odrzucali. Zasługują one na pewne upodobanie z powodu drugiej przyczyny. lub też z powodu dobra. ból i strapienie ducha. wyzbywając się ich. dobra moralne już dla pierwszej przyczyny. Paweł: “chwałę wiekuistą niezmiernej wagi” (2 Kor 4. biorąc po ludzku. tj. Bowiem przymioty ciała w chwale. oraz uporządkowane postępowanie. jakich się tu dusza zapiera. posiadane i wykonywane. są bliższe naszej naturze. o ile większą była ich miłość ku Bogu. czynienie dzieł miłosierdzia. Ponadto. Nie przynoszą bowiem one człowiekowi żadnego dobra same przez się. zasługują na pewną radość. że człowiek może skorzystać z nich do wzniesienia się ku Bogu. sprawiają one i przynoszą raczej zmartwienie. Rozdział 27 Zaczyna mówić o czwartym rodzaju dóbr. tj. o wiele więcej zasługują na radość woli. jakie mają i przynoszą z sobą będąc środkiem czy też narzędziem. Oprócz tego. niż u tych. ziemskich (s. dla swej wartości. polityka (9). zachowanie prawa Bożego. istotna chwała takich dusz o tyle będzie większa. człowiek nie może posiadać w tym życiu nic cenniejszego. którzy odrzucili zmysłowe upodobania. które się rodzą z tej nocy radości. Przez dobra moralne rozumiemy tu cnoty i nawyknienia w porządku moralnym. czym one są same w sobie. spełnianie aktów jakiejkolwiek cnoty. jaką osiągniemy w życiu przyszłym w zamian za odrzucenie wszystkich ziemskich radości. słuszne i właściwe posługiwanie się rozumem. jakie mają miejsce przy wszystkich innych ogołoceniach radości. że posiadanie wspomnianych wyżej trzech rodzajów dóbr nie zasługuje na żadną radość woli. w których wola może znajdować swą radość. są dobra moralne. będą o wiele większe u tych. że raczej człowiek więcej sobie przez to szkodzi.

Pięć z nich nie pokładało jednak swej radości w Bogu. doskonalszym sposobem. tj. . Tak uczynił Rzymianom posługującym się sprawiedliwym prawem. jaką im przynosiły. ani stamtąd na nic by mu się nie przydały. nie powinien jednak dla tej pierwszej przyczyny pokładać w nich swej radości. o których mówi Ewangelia. sądzenia i sprawiedliwego rządzenia ludem sobie poddanym. jak bogactwa i chwała w takim stopniu. lecz jeszcze wiele innych darów. 11-13). żeby je kochać i cenić. zyskują mu one żywot wieczny. nie byli bowiem zdolni osiągnąć nagrody wiecznej. ani w przyszłości nie będzie mu mógł być przyrównany (J. O ile też większą nagrodę chwały będą miały dobre uczynki spełnione dla samego Boga. lecz pierwszym. który kocha wszystko. Chrześcijanin winien się zatem radować nie tym. I chociaż będąc poganami. lecz to wszystko nie ma zasługi na żywot wieczny. mędrcy i władcy starożytni cenili je. że Go prosił o mądrość potrzebną do nauczania. chwalili i starali się je posiadać. Podobnie także wielu mężów w starożytności posiadało liczne cnoty i spełniało różne dobre uczynki. co dobre (choćby to było u barbarzyńcy i poganina) i nie przeszkadza. patrzyli na nie tylko po ziemsku. Tym sposobem dawał im nagrodę doczesną za dobre obyczaje. czym one są same w sobie. lecz tym tylko. nie tylko ona będzie mu udzielona. Ponieważ cnoty same przez się zasługują na to. bez żadnego innego względu.przedłużał im życie. że Salomonowi za to tylko.3. jakie mu przynoszą. tj. Toteż zostały wyrzucone z nieba bez żadnej nagrody i pochwały Oblubieńca (Mt 25. a radość swą pokłada w służbie i uczczeniu Boga przez dobre obyczaje i cnoty. że je posiada. dla dóbr materialnych. że spełnia dobre uczynki i naśladuje cnoty. w którym spodziewa się żywota wiecznego. o tyle większym zawstydzeniem okryją się przed Bogiem czyny spełnione dla innych względów. mianowicie. jak również ze względu na dobro ludzkie i doczesne. gdyż bez wiary żadne dobra ani stąd. radowało się z samego posiadania cnót. powinien się radować z posiadania i spełniania dóbr moralnych przede wszystkim dla drugiego powodu. poddając im niejako cały świat. Widać to jasno na przykładzie (s. dla pierwszej przyczyny. zwiększał cześć. dlatego człowiek może się słusznie radować.22) . udzielił o wiele więcej darów. Słusznie też może posługiwać się nimi ze względu na to.1-13). sławne imię. lecz nadto Bóg. Dla tych też powodów filozofowie. których wzrok duchowy nie sięgał poza życie doczesne. czyli nie cieszyło się owym drugim. Powiedział mu też sam. że czyni to dla samej miłości Boga. Chrześcijanin bowiem mając światło wiary. 4. dlatego nie tylko osiągali przez nie dobra doczesne. a spełniali je ze względu na korzyść doczesną i ziemską. że kiedy je pełni dla miłości Boga. w spełnianiu żadnej rzeczy dobrej (Mdr 7. jakie spełnia.366) dziesięciu panien. potęgę i pokój. jakie one przynoszą. że żaden król ani z przeszłości. jak to c zynili poganie. Nie szukają bowiem w tym wszystkim chwały i czci samego Boga. Również i dzisiaj wielu chrześcijan posiada takie cnoty i spełnia wielkie czyny. Bez tego bowiem cnoty nie mają u Boga żadnego znaczenia. Niech więc zważa tylko na Boga. jak mówi Mędrzec. że dla tych celów prosił o mądrość. I tak dalece miłuje Bóg te dobra moralne. iż za to. Wszystkie one strzegły dziewictwa i pełniły dobre uczynki. Chociaż chrześcijanin może się radować dobrami moralnymi i dobrymi uczynkami.

pociechach.11-14). wynosił siebie. a pogardzał innymi. jakimi są posty. jak inni. która czasem objawia się i w słowach. który modląc się mówił: “Dziękuję Ci. pokuty. powinien chrześcijanin pamiętać. Z tego zaś rodzi się samochwalstwo i inne błędy. Ci bowiem nie tylko popełniają to zło. Tym też są doskonalsze. 2. Skupia się wtedy w Bogu wszystka siła woli odnośnie do tych dóbr moralnych. Przeto nie powinniśmy pogrążać serca w upodobaniu. drapieżni. nie postępuję tak. lecz posuwają się do tego. 11). że napełniają się gniewem i nienawiścią. dlatego też ma dla nich w swych myślach pogardę. by jeden tylko Bóg radował się tym. że zasługa z jego dobrych uczynków. Wydaje mu się bowiem. że pościł. niesprawiedliwi i cudzołożnicy” (tamże. Rozdział 28 Mówi o siedmiu szkodach. dla której są spełniane. ile raczej z miłości Boga. 3. Pierwsza szkoda to próżność. W tym jednym swoim akcie popadł w obydwie szkody. jakie pociągają za sobą dobre ćwiczenia i uczynki. chełpliwość i zarozumiałość. Modlił się on i dziękował Bogu przechwalając się. że nie jestem jak inni ludzie. upodobania. . jałmużny. lub że czynią i znaczą coś więcej od nich. Widać to na przykładzie wspomnianego już faryzeusza. lecz radość z nich wypływającą odnosić do Boga i Jemu samemu pragnąć służyć przez te cnoty. że inni nie postępują tak doskonale jak on sam. że są duchowe.5. o którym mówi Ewangelia święta (Łk 18. w jakie może popaść dusza. pociechy i pochwały. [modlitwy] i td. Siedem jest głównych szkód. jak to widać na przykładzie faryzeusza.. 1. Są one tym niebezpieczniej sze. gdy widzą. że taki człowiek uważa innych za złych i niedoskonałych w porównaniu ze sobą. Druga szkoda wynika zazwyczaj z pierwszej i polega na tym. By radość z dóbr moralnych łatwiej skierować ku Bogu. Należy oczyszczać się z tej radości i pozostawać co do niej w ciemnościach. pycha. pozostająca w takim usposobieniu. nie kieruje się żadnym innym względem i ma na celu tylko cześć i chwałę Boga. w które może popaść człowiek wskutek próżnej radości z swoich cnót i dobrych uczynków. co czynimy i podobał sobie w tym w skrytości. Dzisiaj również postępują podobnie ci wszyscy. Dusza. tj. Są nadto i gorsi jeszcze od owego faryzeusza. gdy inni są chwaleni. pragnąc. gardzącego wszystkimi i wskazującego wprost na kogoś innego przez słowa takie jak: “Nie jestem jako ten celnik”. którzy mówią: nie jestem takim jak tamten. a mniejszym szukaniem w nich (na ziemi czy w niebie) radości. Radowanie się bowiem z dobrych uczynków nie może się obejść bez przywiązywania do nich wielkiej wagi. dawał jałmużny i spełniał dobre uczynki. wypływa nie tyle z ich ilości i rodzaju. im spełniane są z czystszą i większą miłością. słodyczy i tym podobnych rzeczach. pokładając w dobrach moralnych radość swej woli.

a nawet wszyscy o tym wiedzieli. a przez “usta” wolę. rodu czy bogactwa. aby więcej ludzi o tym wiedziało. 27-28). a którym posługują się ludzie zarozumiali. lecz i przed samym sobą. 6. że kto powoduje się własnym upodobaniem w swoich czynach.5).368) 5. lecz ją powiększa. (s. I o nich to mówi Zbawiciel. tzn. W ten oto sposób siła woli skupia się w Bogu i przed Niego przynosi owoc swoich czynów. Otrzymali bowiem już w tym życiu poszukiwaną w swych dziełach radość. Do tego odnoszą się słowa Joba: “Czy radowałem się w skrytości serca mego i całowałem rękę moją usty mymi: to. Pominąwszy tych najgorszych. by ich chwalono. że niektórzy przez te mniemane dobre dzieła sami siebie wynoszą i cześć sobie oddają niemal większą niż Bogu. Tyle jest wśród ludzi słabości odnośnie do tej szkody. Niektórzy posuwają się tak daleko. lubującą się w czynie. Inni wreszcie pragną i jednego. Wszystko to jest owym głosem trąby. gdy spodziewa się. Czwarta szkoda wypływa z trzeciej i polega na tym. Kto chce uniknąć tej szkody. iż uczynki spełniane na oczach ludzkich są w większości grzeszne albo mało warte. drudzy. i drugiego. niech ich zbyt nie ceni. “Aby byli widziani od ludzi” (Mt 23. Do tego bowiem w duchowym znaczeniu odnoszą się słowa Chrystusa: “Niech nie wie lewica twoja. jak gdyby niczym były i nie s makuje w nich. Można powiedzieć. inni rozpowiadają szeroko. nazwiska i wizerunki. przeto nie tylko nie traci ich zasługi. Nie ma bowiem w nich oderwania się od względów ludzkich. niech się ukrywa ze swymi uczynkami tak. przed którymi by wszyscy klękali. Niech nie pragnie zwracać uwagi innych na siebie czy na swe czyny. spełnia zazwyczaj dobre uczynki jedynie wtedy. Bo i cóż innego można sądzić o rozmaitych dziełach i fundacjach. by ten i ów. 2). że tacy ludzie nie będą mieli nagrody u Boga. 6. co prawica czyni” (tamże. a kiedyś zawstydzenie. próżnej chwały. Jest to niestety prawda. To upodobanie w samym sobie wyrażone jest słowami: “Czy . 3). niech w nich nie szuka upodobania. co jest nieprawością największą?” (31. iluż jest takich. a których przeprowadzenia nie podjęliby się. dlatego też nie będą mieli nagrody u Boga za swoje czyny. że umieszczają w świątyniach swoje godła. 6. Trzecia szkoda jest ta.4. czego dokonali i podobają sobie w tym. jakich niektórzy dokonują. że uważam za rzecz niemal pewną. bo wszystkiego dokonują tylko dla tych względów osobistych. Oznacza to: nie oceniaj okiem cielesnym i doczesnym dzieła. którzy rozdają jałmużnę za pośrednictwem innych. które spełniasz duchowo. albo niedoskonałe w obliczu Boga. Są i tacy. że “wzięli już nagrodę swoją” (tamże. jeśliby im to nie miało przynieść honorów. I według słów Chrystusa wszystko czynią ut videantur ab hominibus. Zostaje im jeno trud pracy. by im okazywano wdzięcznność. którzy na różne sposoby ponoszą tę szkodę w swoich czynach? Jedni bowiem chcą. by tylko Bóg je widział. że znajdzie w nich jakąś przyjemność i chwałę. chcąc niejako zająć miejsce świętych obrazów. Niech ukrywa swe czyny nie tylko przed innymi. bez żadnej nagrody. poważania ludzkiego. Przez “rękę” rozumie się tu czyn. o którym mówi Chrystus w Ewangelii (tamże). Nie czynią zaś niczego z samej miłości ku Bogu. albo uwiecznienia ich imienia.

8. I ta miłość własna ostudza miłość Bożą. Szósta szkoda jest ta. Zbyt długo byłoby mówić. że ludzie zadowoleni ze swoich czynów nie postępują w doskonałości. 7.370) Bogu. upodobania czy jakiegoś innego względu. które więcej sprawiają umartwienia (szczególnie osobom nie ugruntowanym jeszcze w doskonałości). Myśl więc tych słów jest taka. W rzeczywistości zaś te uczynki. Uważają bowiem za najlepsze te rzeczy i czyny. które im są miłe. niemiłe zaś uważają za mało warte. W uczynkach. są milsze i bardziej wartościowe przed Bogiem niźli te. które przynoszą z sobą pociechę. Przywiązawszy się bowiem do swoich czynów. z jakim człowiek musi je wykonywać. Rozdział 29 . Siódma szkoda stąd pochodzi. wydaje się im dobre. Sprawia to zaparcie się siebie. 3). A chociażby ją i uznał. że nie uznaje za lepszą rady pochodzącej od innych. które przynoszą pociechę. Do tego można zastosować w duchowym znaczeniu słowa Mędrca: “Muchy zdychające psują miłą woń drogiego olejku” (Koh 10. a gardzą drugimi. zawierającą w sobie słodycz ducha i wewnętrzną pociechę. “Zło rąk swoich nazywają dobrem” (7. łatwo człowiek może szukać siebie. Do tego odnoszą się słowa Micheasza: Malum manuum suarum dicunt bonum. Chwalą więc i cenią pierwsze. staje się niezdolny do przyjęcia rady i korzystnych wskazówek co do swoich czynów. Piąta szkoda bywa taka. sprawiając. 9. w nich znajdują upodobanie i pociechę. pozbawiając ich równocześnie mleka niemowląt. nie mając do tego odwagi. 27). 7). Czyni to doświadczając ich sił i oczyszczając ich pożądanie. umierają oni dla swych dobrych uczynków. Znaczy to. zaprzestając ich spełniania. że jeśli człowiek nie odrywa się od próżnej radości w dobrych uczynkach. pociechy. Tacy ludzie tracą powoli miłość Bożą i miłość bliźniego z powodu miłości własnej. że co w ich czynach jest złe. kto spełniałby dobre uczynki z czystej miłości ku (s. z jaką przywiązują się do swych czynów. nie pójdzie za nią. Krępuje go nawyk czynienia wszystkiego dla własnej próżnej radości. a to na skutek ich upodobania we własnych czynach. by tym sposobem przysposobić ich do pokarmu dorosłych. zniechęcają się w swych usiłowaniach i tracą wytrwałość. że nie miał on upodobania w sobie ani nie radował się w skrytości serca. jak i wśród ogółu. Bo trudno jest znaleźć kogoś. Gdy bowiem łączy się z tym jakieś umartwienie.radowałem się w skrytości serca mego!” Jeśli tak. Tracą wtedy wytrwałość. gdy Bóg dla ich postępu duchowego karmi ich twardym chlebem doskonałych. Spotyka się to zwłaszcza wtedy. w jakim stopniu ta szkoda panuje zarówno wśród ludzi duchowych. że ludzie tego rodzaju zazwyczaj “szukają samych siebie”. Gdy go zaś nie doznają. a nie w samym jedynie Bogu. to takie upodobanie jest “nieprawością największą i zaparciem się Boga” (Job 31. nie szukając w nich korzyści.

gdy obudzi się w sercu chełpliwość z powodu tych dobrych uczynków. że siłą i korzeniem ich czynów jest próżna radość. czyli zasługuje na błogosławieństwo. Dzieje się to zaś dlatego. 3). Dusza odnosi wielkie korzyści. jakie dusza odnosi odrywając swą radość od dóbr moralnych. które wypowiedział Syn Boży: “Błogosławieni ubodzy w duchu. lecz wkrótce wybiera je szatan z ich serca. mówiąc: Arrogantia tua decepit te. . Człowiek roztropny patrzy na samą istotę i na pożytek czynu. 76). jaką w nim znajdują. Oczyszczenie i uwolnienie woli od tej radości przynosi pewność wytrwania i stałości. a inne zaczynając i nie doprowadzając niczego do końca. Ni e bywa tak wtedy. co mówi Księga Joba: “Pod cieniem sypia w kryjówce trzcinowej i na miejscach wilgotnych” (40. oszukując duszę] (10). staje się ubogi duchem. jeśli jej wola nie czerpie zwodniczej radości z tych właśnie dóbr. “Hardość twoja uwiodła cię” (49. Bo i jakaż może być większa ułuda niż chełpliwość? I właśnie od tej szkody uwalnia się dusza przez oczyszczenie z próżnej radości. albowiem ich jest królestwo niebieskie” (Mt 5. [który przebywa w wilgoci próżnych radości i w próżności trzciny (t j. Wielka to więc jest korzyść dla duszy. oderwany od próżnej radości w swych uczynkach. pokorny i roztropny. nie sprowadza na siebie zniechęcenia. że człowiek wykonuje pracę roztropniej i doskonalej. Dzieje się to zaś szczególnie wtedy. I nie ma w tym nic dziwnego.Wskazuje na korzyści. Polega ona na tym. iż nie dopuszczają do spokojnego zastanowienia się. jaką on przynosi. Trzecia korzyść należy do rzędu boskich. 13). Nie trudzi się więc na próżno. z chwilą gdy ono przemija. choćby one były najważniejsze. Nie czyni bowiem nic gwałtownie i gorączkowo pod wpływem drażliwości i radości. U takich ludzi duszą i siłą czynu jest radość. że człowiek. że człowiek odrzucający próżną radość jest w swych uczynkach łagodny. 3. Słowa te odnoszą się do szatana. że przez tę skłonność do radowania się gniewliwość i pożądliwość stają się tak nadmierne. 4. zawsze jednak jest zmienne. kończy się i czyn. Czwartą korzyścią jest to. gdy w tych uczynkach kryje się skłonność do radowania się i upodobanie w niej. zaprzestanie się pracy i postanowień. a nie na smak i przyjemność. Nie popada w zarozumiałość z powodu zbytniego upodobania w swych uczynkach [i nie popełnia niedorzeczności. a to dlatego. że w tej radości daje się skrycie oszukać przez szatana. 1. gdy zaś radość minie. Tego rodzaju ludzie należą do tych. 2. podobnie jak i wielka jest szkoda temu przeciwna. Uwalnia się najpierw od licznych pokus i oszustw szatańskich. gdyż i bez oszustw szatańskich sama próżna radość uwodzi już duszę. że przyjmują słowo Pańskie z radością. o których mówił Chrystus. I wtedy zwykle zmienia się człowiek w swych czynach i postanowieniach. gdyż brak wytrwałości. Druga korzyść polega na tym. Można to poznać z tego. w próżnych czynach). 16). Wyraża to prorok Jeremiasz. gdyż nie zaćmiewa jego sądu próżna radość]. lecz w czynach swoich znajduje prawdziwą radość. porzucając jedne. Gdy bowiem pracuje się dla swego upodobania. ukrywających się w radości z dobrych uczynków. gdyż nie mają wytrwałości (Łk 8. które choć u jednych w mniejszym. u drugich w większym stopniu.

mało lub nic nie pomagają człowiekowi. a tym samym co do ich działania oraz co do nauki o nich. jak i te. dla których i wobec których się je spełnia. które wymienia św. 3. Określa ich istotę i podaje. jaką ludzie z nich odnoszą. mówiąc: “Każdemu dostaje się objaw Ducha dla ogólnego pożytku” (7 Kor 12. lenistwa duchowego. z których dusza może czerpać radość. jak również łaski. że przez te uczynki poznają Boga i służą Mu ci. tłumaczenie mów i rozmaitość języków. 911): wiara. zaś nadprzyrodzone odnoszą się do innych stworzeń. wskrzeszania umarłych. darmo dane. a mianowicie o dobrach nadprzyrodzonych. tak jak je tu rozumiemy. dar proroctwa. Paweł (7 Kor 12. jak to później objaśnimy. łaska uzdrawiania. to jednak wielka pomiędzy nimi zachodzi różnica. to ich udzielanie i odbieranie dokonywa się wyłącznie pomię dzy duszą a Bogiem. Zachodzi pomiędzy nimi również różnica co do istoty. zazdrości i od wielu innych występków. Przez dobra nadprzyrodzone rozumiemy tu wszystkie dary i łaski udzielone przez Boga. Używanie tych dóbr pozostaje w ścisłej zależności od korzyści. Poucza. Udziela się też rozumowi. tj. Doczesna polega na darze uzdrawiania chorych. Co do pierwszej korzyści. wyrzucania czartów itp. Mówiąc o darach i łaskach nadprzyrodzonych. Dlatego też chcę ją tu podać. Określić je można jako gratis datas. wolny od chciwości. Piąta korzyść jest ta. którzy je spełniają oraz ci.5. Odnosi się to do wspomnianych łask. 4. jaką te dary i łaski wzbudzić mogą: korzyść doczesną i duchową. przekraczające możność i zdolność naturalną.372) Rozdział 30 Zaczyna mówić o piątym rodzaju dóbr. jak dusza powinna odnosić radość z nich do Boga. Chociaż te dobra nadprzyrodzone są również duchowe. powinniśmy zaznaczyć dwie korzyści wynikające z oczyszczenia duszy z próżnej radości. Dary duchowe bowiem dotyczą Boga i duszy. Albowiem. Paweł. Wyraża to św. dar rozpoznawania duchów. czynienie cudów. Zachodzi więc pomiędzy nimi różnica przedmiotowa. że człowiek uwolniony od próżnej radości jest miły Bogu i ludziom. Należą do nich dar mądrości i wiedzy. 1. oprócz drugiej korzyści. wszystkie te dzieła czy cuda nadprzyrodzone na małą albo wcale żadną nie zasługują radość. i Bogiem a duszą. Są to dobra nadprzyrodzone. przywracania wzroku ślepym. . i w tym celu Bóg ich udziela. (s. 2. Wypada nam teraz mówić o piątym rodzaju dóbr. czym różnia się od dóbr duchowych. łakomstwa. woli itd. przepowiadania przyszłości. 7). doczesnej. jakiego Bóg udzielił Salomonowi. gdyż same w sobie nie są środkiem zjednoczenia duszy z Bogiem. Duchową zaś i wieczną korzyścią jest. Jeśli zaś chodzi o dobra duchowe. o których później będziemy mówić.. którymi może się wola radować.

znał wszystkie tajemnice i posiadał wszelką wiedzę. Bóg bowiem udziela rzeczywiście takich darów i łask. a złożenia jej w pełnieniu woli Bożej. którzy czynicie nieprawość” (Mt 7. a tą drogą są czyny spełniane w miłości. jak na przykład udzielił ich niegodnemu Balaamowi (Lb 22. lub wreszcie na podstawie znajomości tajemnic natury. Według zdrowej nauki teologicznej można by to wyrazić tak: weselcie się. to jedynie te. I gdybym miał dar proroctwa. że odnosi z nich korzyść duchową i służy przez nie Bogu z miłością. Paweł. mówiąc: “Panie. jakie odnosi dusza. mówiąc: “Z tego się nie weselcie.Środkiem tym jest jedynie miłość. iżbym przenosił góry. 5. a miłości bym nie miał. 22-23). że następujące trzy główne szkody ponosi dusza. wola łączy się z Bogiem. którzy do tego stopnia ufali swoim dziełom. a miłości bym nie miał. Jest więc jasne. Dzieł tych można dokonywać lub doznawać na sobie ich skutków nawet bez stanu łaski i miłości. upomniał ich Zbawiciel. Człowiek zatem powinien się radować nie z tego. umniejszanie wiary. lecz z tego.374) tych dóbr. . 20). prawdziwie pochodzące od Boga. Sądzę. Toteż gdy uczniowie radowali się z mocy danej im nad złymi duchami. a tym samym zasługuje na żywot wieczny. Tym bowiem sposobem. jeśli wasze imiona zapisane są w księdze żywota. jak to widać u Szymona czarnoksiężnika. gdy za nie będą żądali chwały. Co do pierwszej szkody. za pośrednictwem dóbr nadprzyrodzonych. która raduje się dobrami nadprzyrodzonymi: oszukiwanie siebie i innych. wzrostu miłości). co nie jest miłością Bożą? Nie może zaś być miłości gruntownej i rozumnej bez oczyszczenia radości ze wszystkich (s. że takie laski otrzymuje. ale weselcie się z tego. Rozdział 31 O szkodach. jest rzeczą bardzo łatwą oszukać innych i siebie samego przez radowanie się tymi właśnie sprawami. 7-2). wskazuje św. Jeśli niektóre z tych łask i cudownych rzeczy mają duszy przynieść pożytek. że imiona wasze zostały zapisane w niebie” (Łk 10. niczym nie jestem” itd. Kiedy indziej zaś dokonują się one za pomocą złego ducha. czyśmy w imię Twoje nie prorokowali i wiele cudów nie czynili?” . 1. 20) i Salomonowi. Ile zaś znaczą one bez drugiej korzyści (tj. Na co bowiem się przyda i jaką ma wartość wobec Boga to. 2. gdy pokłada radość woli we wspomnianych dobrach nadprzyrodzonych. byłbym jako miedź dźwięcząca albo cymbał brzmiący. że duchy wam ulegają. (7 Kor 13. gdy mówi: “Gdybym mówił językami ludzi i aniołów. że człowiek może się radować jedynie z postępowania drogą wiodącą do życia wiecznego.powie kiedyś Chrystus: “Idźcie precz ode mnie. a wiarę miałbym taką. próżność i zarozumiałość. Toteż do tych.

a oni prorokowali” (23. aby ich dokonał w niewłaściwym czasie. 21). które z nich są prawdziwe. że radość osłabia i zaćmiewa sąd. Nie pozwalają bowiem rozumieć tych spraw jak należy. ale w dodatku przynagla go. że prorok Balaam wbrew woli Boga chciał pójść i złorzeczyć narodowi izraelskiemu. w. 54-55). by czynili to. kiedy nie wypada. 22-23). potrzeba wielkiej mądrości i obfitego światła Bożego. wystarczą te dwa uchybienia. Widać to u Balaama i innych wyżej wspomnianych. wykorzystać ich właściwie i posługiwać się nimi z roztropnością. gdzie czytamy. że jeśli mieli z szatanem jaki tajemny układ (wielu na mocy takiego układu nadzwyczajnych dokonywa rzeczy). w. powodowani niedoskonałą namiętnością ukrytą w radowaniu się i zbytnim cenieniu tych rzeczy. których Bóg im nie udzielał. gdy cuda i cnoty są prawdziwe. że szkody. daje im po temu szerokie pole i mnóstwo zainteresowań. Pan nasz zganił ich za to (Łk 9. gdyby nie mieli wstrętnego przywiązania do tych dzieł. jakie przynosi próżna radość. Oni zaś rozwijają żagle i nabierają bezczelnej odwagi. to nieraz zawierają z nim układ wyraźny i jawny. Z powagi Pisma świętego widać jasno. jak i kiedy należy je używać. mimo to ludzie używają ich często niewłaściwie. Temu zaś staje na przeszkodzie radość z tych dzieł i zbytnie ich przecenianie. Tym . mówiąc: “Nie posyłałem proroków. bądź zmyślone przez siebie. że ludzie niedoskonali chcą spełniać te dzieła. Chociaż bowiem jest prawdą. gdy zobaczy u ludzi skłonność ku takim rzeczom. Również święci Jakub i Jan pragnęli sprowadzić ogień z nieba na Samarytan za to. gdy ich Bóg pobudza i zachęca. gdym ja ich nie posłał ani im nie rozkazywałem” (tamże. 26). Uwodzili oni lud swymi cudami. sprawiają. Bóg skarżył się na niektórych proroków przez Jeremiasza. że Bóg dając te dary i łaski. a nadto oszukiwali go urojonymi objawieniami. 3. którzy ogłaszali ludowi własne urojenia i widzenia. U ludzi tego rodzaju tak dalece wzrasta radość z tych dzieł i ich żądza.Dla poznania bowiem. a oni biegali. Po drugie zaś dlatego. Z tych przykładów widać jasno. 5. Po pierwsze dlatego. bądź też podsunięte przez szatana. Podobni byli do tych. Do tego nie posunęliby się nigdy. 32). a które fałszywe. 4. oraz jak i kiedy należy je spełniać. udziela również światła i poznania. czego inaczej i kiedy indziej czynić się nie powinno. iż człowiek niegodnie i przewrotnie nadużywa łask udzielonych mu przez Boga. Dzieje się to z dwóch powodów. to kierują się tylko wolą Bożą. Dzieje się to przez właściwą naturze ludzkiej niedoskonałość i przez stosowanie ich nie z taką wiernością i doskonałością. Mówi tam również. porywając się na te cudotwórcze praktyki. mieszając się w nie sam na różne sposoby. że nie chcieli przyjąć Zbawiciela. nie mówiłem do nich. działają. Widać to w Księdze Liczb. Nie na tym koniec zła. b y nas po wiele razy w błąd wprowadzać. jak i kiedy tego Bóg wymaga. W wypadku. iż widzieli urojenia serca swego i prorokowali o nich (tamże. l na innym miejscu: “Zwiedli lud mój kłamstwem swym i cudami swymi. Jeśli zaś są wolni od tych niedoskonałości. ponieważ przez nią człowiek nie tylko zapala się coraz większą żądzą spełniania ich jak najprędzej. Szatan bowiem. Rozgniewany za to Bóg chciał go ukarać śmiercią (Lb 22.

Pan Bóg też działa cuda tylko wówczas. kiedy i gdzie powinien ich używać. co jest ciężkim grzechem. Dlatego też uczniowie. lecz starają się również o posiadanie rzeczy świętych.79). tak i teraz ich pouczy. umniejsza w sobie istotny i trwały stan wiary. 8. mianowicie pozbawia ją zasługi wiary.376) przypomnieć. że jak to już widziano. lecz naraża się na niepewność i wpaja w serca innych nieufność oraz lekceważenie wiary. jak to widać na przykładzie Saula . by nie pozbawić swych uczniów zasługi wiary. żeby nie troszczyli się o to. Druga szkoda wynika zazwyczaj z tej właśnie pierwszej. Grzegorz twierdzi.jeżeli rzeczywiście ukazał mu się Samuel (7 Sm 28.12 nn. Niech ich nie wywołuje samowolnie. chociaż otrzymali od Boga te łaski i dary. wieszczbiarze. Oby im Bóg okazał swe nieskończone miłosierdzie! 6. udzielający tych darów nadprzyrodzonych dla pożytku swego Kościoła i jego członków. by przez nie służyć diabłu. że Sauł pozbawił życia wszystkich owych wróżbiarzy i magów spomiędzy synów Izraela (Sm 28. że niektórzy ludzie nie tylko chcą kupić za pieniądze dary i łaski. nie tylko kusi Boga. Stąd to wywodzą się czarownicy. uda się im to. co i jak mają mówić (Mt 10.29-30).18). I jak Pan przykazał swoim wiernym. że wiara nie ma zasługi. by zechciał wyciągnąć rękę swoją ku uzdrawianiu. Każdy więc może jasno zrozumieć. który jest stanem ciemnym. jako że pełnienie cudów nie jest mniejsze od tamtego. Kto bowiem usiłuje czynić rzeczy nadzwyczajne i cudowne w niewłaściwym czasie i bez potrzeby. Stąd św. dotyczyło to bowiem nadprzyrodzonego ćwiczenia wiary. Niech więc człowiek pamięta. gdyż Bóg.). Kto bowiem przywiązuje zbytnią wagę do tych cudownych zjawisk. Dlatego to.15). Przywiązanie do tych czynów dochodzi do takiego stopnia zła. zwrócili się do Niego z modlitwą. stając się jego uczniami i zwolennikami. tym mniej jest w niej zasługi. którzy udawali prawdziwych proroków i oddawali się tym obrzydliwościom i oszustwom. jak to czynił Szymon czarnoksiężnik (Dz 8. Pierwszy odnosi się do innych ludzi. Objawia się to w dwojaki sposób.samym popadają w zależność od szatana. nie są bynajmniej przez to bez błędu i bez winy. gdy Bóg tego chce dla względów Jemu wiadomych. zdobywali rzeczy boskie. Jego mocą działa wszelka siła (Ps 59. A jeśli nawet im się udaje. Drugi rodzaj szkody dotyczy samej osoby działającej. to jednak nie zawsze tak się dzieje. że używali Ciała Pana naszego Jezusa Chrystusa do tak złych i ohydnych praktyk. Stąd też warto (s. aby w ten sposób za ich pośrednictwem do serc ludzkich przemknęła wiara w Jezusa Chrystusa (4. natchnie go również nadprzyrodzonym sposobem. I nie możn a o tym mówić bez drżenia. zaklinacze. jak opowiadają Dzieje Apostolskie. w raz ie gdyby sami stwierdzili . co zamierzają. 3). że Bóg jest głównym twórcą i On porusza serce. gdyż posługują się tymi łaskami w nieodpowiednim czasie. A chociaż czasem. magowie i kuglarze. Komu więc Pan Bóg udzielił łaski i daru nadprzyrodzonego. jak tacy ludzie unieszczęśliwiają siebie i jak szkodliwi są dla całego chrześcijaństwa. a jest nią osłabienie wiary. gdy są one potrzebne dla wzmocnienia wiary. niech oderwie od nich swe pragnienie i radość. 7. jeśli rozum ludzki pojmuje ją doświadczalnie (11). Im więcej jest znaków i potwierdzeń wiary.

Druga na wywyższeniu samej duszy. Wskazuje na to D awid. co nie jest Bogiem. bezdrożnej i bezwodnej. Rozdział 32 Wskazuje na pożytki.378) Pierwsza polega na uwielbieniu i wysławianiu Boga. a przez to wysławia i uwielbia Boga. 1-8). 9. nie będących w pełni w Bogu i dla Boga. pragnącemu dotknąć ran Jego. Do uczniów posłał najpierw niewiasty z oznajmieniem. iż złe duchy były im posłuszne (Łk 10. którzy radują się z tych znaków nadprzyrodzonych. uczynił wiele znaków. stawiłem się przed Tobą. Jeśli bowiem człowiek wznosi serce ponad wszystkie rzeczy. żeby się cuda działy. Marii Magdalenie ukazał najpierw pusty grób. iż “błogosławieni. 10. jakie dusza odnosi powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych. Powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych. by. powiedział. zanim się objawił uczniom idącym do Emaus. najpierw rozpalił ich serca wiarą.Jego zmartwychwstanie zanim jeszcze się im ukazał. ukazującego jej równocześnie swą wielkość i chwałę. a uwierzyli” (J 20. Widać to z tego. W tym odnoszeniu radości do Niego. Wyraził to Dawid w psalmie. mówi św. Później dopiero zganił ich niedowiarstwo. iż wierzyli tylko dla znaków: “Jeśli nie widzicie znaków i cudów. który przytoczyliśmy przy omawianiu nocy woli: “Przystąpi człowiek do głębokiego serca. 29). składa je dusza w samym Bogu. aby widzieć moc . jest próżnością. kim On sam jest.48). stąd Magdalena najpierw uwierzyła temu.17). Odrywając swe serce od wszystkiego. a dopiero później przyszli oni oglądać grób (Mt 28. co mówiono o Jego zmartwychwstaniu (Ł k 24. nie ganiłby jej Pan. że się radowali. Dusza bowiem może w podwójny sposób Boga wysławiać: najpierw przez oderwanie serca i radości woli od wszystkiego. (s. Bóg czyni je wtedy. A gdy ujrzała Chrystusa. A na innym miejscu mówi: “W ziemi pustej. przedstawił się jej jako człowiek zwyczajny (J 20. bo. 25). że przez tę radość z czynów nadzwyczajnych dusze popadają zazwyczaj w próżność i chełpliwość. jak mówią. Wiele więc tracą z zasługi wiary ci wszyscy. l. którzy nie widzieli. Nie jest zgodne z normalnym Bożym działaniem. Św. 20). Toteż ganił faryzeuszów. by je następnie złożyć w Nim całkowicie. żem ja jest Bogiem” (Ps 45. Trzecia szkoda polega na tym. a nadto odnosi dwie wielkie korzyści. Paweł. 11-18). Tomaszowi. 7). Bóg ukazuje duszy. uwalnia się dusza od wspomnianych trzech szkód. co usłyszała. a potem dopiero ujrzała. wznosi się również dusza ponad wszystko. aby dopełnić jej wiarę swą obecnością. 2. Gdyby ta radość nie była próżnością. iż nie wierzyli temu. Nie można dojść do tego bez uwolnienia woli od radości i pociechy z jakichkolwiek rzeczy. a potem oznajmił jej przez usta aniołów prawdę zmartwychwstania (Mt 28. mówiąc: “Uspokójcie się i zobaczcie. nie wierzycie” (J 4. gdy nie ma już innego wyjścia. uwierzyli. zanim Go ujrzeli. Podobnie. Sama już bowiem taka radość z czynów. 11). a Bóg wywyższony będzie” (Ps 63. “Wiara bowiem jest ze słuchania” (Rz 10. że Pan nasz zganił uczniów za to. ukrywając się przed nimi.7-8).

co jej mogą dać do zrozumienia znaki i cuda. jakimi są dobra duchowe. a tylko w żywym Bogu. a pokładając ją w Nim samym. 3. Celem naszym w tym traktacie jest doprowadzenie duszy poprzez wszystkie dobra duchowe aż do zjednoczenia z Bogiem. zaznaczam. Ponieważ będziemy to rozważali teraz przy omawianiu szóstego rodzaju dóbr. Kto więc odrywa się od nich. że go ceni i uwielbia. zarówno ja sam. zaznaczam. Bo jeśli wywyższa się Boga przez oderwanie radości od wszelkich rzeczy. jest to. I trudno znaleźć takich. jako nadprzyrodzone. tym bardziej jest On uwielbiony przez taką duszę. 4. . musimy do tego przyłożyć szczególną uwagę. pozostawiając ducha próżnego. odrywając te radości od owych rzeczy nadzwyczajnych. gdy się odrywa wolę od tych spraw. Rzeczy te bowiem. Drugą korzyścią. Niewątpliwie bowiem. Wracając do rzeczy. Wiarę tę wlewa jej wtedy Pan Bóg i powiększa ją z wielką obfitością.3). Doznaje również rozkoszy miłowania dzięki temu. Tym samym zaś przez ten ciemny i ogołocony stan wiary dusza raduje się najwyższym poznaniem Boga. tym samym oddaje Mu większą cześć i chwałę. czyli w jej obcowaniu z Bogiem i w udzielaniu się Boga jej samej. przez którą wznosi się dusza wyżej. Doznaje również zaspokojenia pamięci przez nadzieję.Twoją i chwałę Twoją” (Ps 62. że przez dobra duchowe rozumiem tu to wszystko. [Określa je i dokonuje pierwszego ich podziału]. wypija bowiem wodę zanim dojdzie do ducha. 3. a tym samym pozostawia go oschłym i próżnym. że miłość jej nie raduje się żadną rzeczą. co porusza i wspomaga duszę w rzeczach boskich. Wszystko to jest niezmierną korzyścią. tym bardziej okazuje. czyli najsposobniejsze do wyznaczonego celu. Z im większą bowiem wiarą służy się Bogu. Rozdział 33 Zaczyna mówić o szóstym rodzaju dóbr. Wtedy bowiem wierzy ona więcej samemu Bogu aniżeli temu. Im większe bowiem i cenniejsze rzeczy ktoś opuszcza dla kogoś. z powodu małej swej wiedzy. jak i czytający. że oderwawszy wolę od wszelkich świadectw i znaków widzialnych. to tym bardziej się Go uwielbia. Zakreślając najogólniejszy podział. że dobra duchowe dzielą się na dwa rodzaje: przyjemne i bolesne. którymi wola może się radować. ludzie niektórzy. a raduje się jedynie w Bogu. mają o wiele większą wartość niż wszystkie inne. bez zewnętrznych dowodów i znaków. gdyż bezpośrednio i istotnie zmierza do doskonałego zjednoczenia duszy z Bogiem. w których by smak zmysłowy nie wyniszczył lepszej części duchowej. Równocześnie pomnaża w duszy dw ie inne cnoty teologiczne: miłość i nadzieję. 2. Oprócz tego uwielbia się Boga i drugim sposobem. korzystają z tych rzeczy duchowych tylko dla zmysłów. wzbija się w sferę czystej wiary. 1.

Każdy z tych rodzajów dzieli się na dwa dalsze. przynależą do woli. mianowicie. gdyż należą one do nocy biernej (12). inne wreszcie. Jasne jest bowiem. nie będziemy tego powtarzali. jak powinna się ustosunkować do radości z nich wypływającej. Podobnie również dobra bolesne. Jedne bowiem. co tam przy odnośnych zagadnieniach zalecano. Teraz zajmiemy się tym rodzajem dóbr przyjemnych. na którą tam położyliśmy wielki nacisk.380) i ciemnych. Również pomijamy dobra przy jemne. które wyraźnie przedstawiają się woli. wyobrażeniowe. Wszystkie te dobra można także rozróżnić według władz duszy. że dla tej władzy wystarczą te same przestrogi. Wylicza ich rodzaje. . jako uczucia. Rozum bowiem i inne władze nie mogą niczego przyjąć ani odrzucić bez udziału woli. by wolę nauczyć. drugie. które pochodzą z rzeczy jasnych i wyodrębnionych. jedne wynikają z rzeczy jasnych i wyodrębnionych. Dobra bolesne omówimy później. Należy więc przypomnieć sobie. objaśnialiśmy je bowiem w drugiej księdze. Jedne dobra przyjemne pochodzą z rzeczy jasnych i wyodrębnionych. jak władze duszy mają się ustosunkować do tych pojmowań. Mówiliśmy bowiem tam. 5. odnoszą się do rozumu. 1. [kiedy przeprowadzaliśmy podział pojmowań umysłowych (13)]. które umysł i pamięć może pojmować wyraźnie. Trzeba by wiele mówić o różnych pojmowaniach rozumowych i pamięciowych. Podaje wskazówki. jako poznania. drugie z ciemnych i tajemniczych. drugie zaś pochodzą z rzeczy niejasnych i niezrozumiałych. jak wola powinna się zachować czerpiąc z nich radości. że wola tak samo powinna się opróżnić z radowania się nimi. 4. jakie tam wspomniano. należą do pamięci. grożą duszy i tutaj. Przypomnijmy tylko jedną sprawę. jeśli wśród tych wszystkich pojmowań nie zwróci ku Bogu radości woli (14). ciemnego i miłosnego poznania. Ponieważ dotyczy to również zachowania się woli odnośnie do radości z tych rzeczy. w którym dokonuje się zjednoczenie duszy z Bogiem. Z tego wynika. gdybyśmy już szeroko nie omówili tych zagadnień w drugiej i trzeciej księdze. Rozdział 34 Mówi o dobrach duchowych. ażeby dusza doszła do zjednoczenia z Bogiem. konieczność opróżnienia władz z tych oto pojmowań. 2. wynikające z rzeczy niewyodrębnionych (s. Bowiem te niebezpieczeństwa i szkody. Rozdział 35 Mówi o przyjemnych dobrach duchowych. jako należące do owego ogólnego.

staje się powoli strojeniem manekinów. usiłują kanonizować swoje próżności. Matkę naszą Kościół (stąd potrzeba. kaplice i obrzędy religijne. Co do obrazów i figur świętych. nie bez ciężkiej ich obrazy. Nie tylko bowiem nie pociągają jej próżności tego świata. zaczynając od pobudzających. Dostosowuje je. mając przed oczyma coś ukazującego świat [lub jego rzeczy]. 3. do strojów i stanu tamtego. co w dziele wzbudza ciekawość. którzy nie zadowalając się gromadzeniem obrazów. byśmy się nimi posługiwali w celu otrząśnięcia się z naszej oziębłości). które były im i muszą być wstrętne. co mu je odebrali i rozzłoszczony. 34). z krzykiem wypadł z domu. w poszukiwaniu ich rozrzucił wszystkie rzeczy Jakuba (Sdz 18. tak ujęte. Są i tacy. wymyślanych codziennie przez ludzi próżnych dla zadowolenia (s. 2. jak to [stwierdza] wprowadzenie ich przez św. Widać to choćby z tego zgubnego zwyczaju. Mają one wprawdzie w nabożeństwie wielkie znaczenie i służą ku rozbudzeniu woli do pobożności. 24. co niewidzialne. Będziemy o nich mówili po kolei. razem z szatanem. i to do tego stopnia. a nie do tego świata. Pierwszy z nich. natomiast pobożność serca jest im obojętna. jaki niektórzy wprowadzają dzisiaj. gdy mu je zabrano. co one przedstawiają. To wszystko. co wyraźnie daje radość woli. że niektórzy posługują się obrazami świętych jakby figurkami bożków. Osoba prawdziwie pobożna opiera swą pobożność na tym przede wszystkim. który wymaga wyniszczenia afektów. Nie mają oni odrazy do zbyt światowych strojów i przyozdabiają nimi postacie świętych. które bardziej odpowiadają rzeczom boskim niż ludzkim. Należą do nich obrazy i figury [świętych. Zmysły doznają wtedy rozkoszy i przyjemności. tworząc tym sposobem całkowitą przeszkodę dla ducha. które ich radują. co on przedstawia. zwracających się ku jakimkolwiek przedmiotom. nasycają się jego oryginalną pięknością zewnętrzną. które ujęte w sposób żywy i należyty bardziej pobudzają wolę do pobożności. Należy więc posługiwać się takimi obrazami. możemy sprowadzić do czterech następujących rodzajów: dobra pobudzające. nie . kierujące i doskonalące. używa ich mało i tylko takich. wykluczająca sama przez się wszelką próżność.382) swych rozrywek i próżności. którego obraz przedstawia. Przedstawiają je w modnych strojach. Takim to sposobem głęboka i poważna pobożność duszy. Używanie obrazów świętych wprowadził Kościół dla dwóch głównie celów: dla uczczenia przez nie świętych oraz dla poruszenia i pobudzenia woli do pobożności. wybierają pewne ich rodzaje. lub na ozdoby. spotyka się wiele próżności i marnej radości. Tak więc. Rdz 31. zapominając o samym obrazie mającym być tylko pobudką do pobożności. 5. wkładając je na świętych. ale nawet. zamiast zwracać w duchowy sposób swą wewnętrzną pobożność ku niewidzialnemu świętemu. I tak są do nich przywiązani. są pożyteczne i konieczne. lecz wiele osób pokłada swą radość raczej w samej sztuce malarskiej i jej pięknie. Ozdabiają postacie świętych strojami. Nie potrzebuje wielu obrazów. że więcej rozkoszy przynoszą zmysłom. podobnie jak i samą siebie. i zatrzymują przez to miłość i radość woli. które pilniej baczą na oryginalność wykonania i wartość obrazu niż na to. wzywające. Służąc temu celowi. I na to trzeba zważać więcej niż na to. a drugi jechał daleko za tymi. Skutkiem tego. niż w tym. a nawet jej ślad.1. Wiele jest takich osób. jak byli Michas lub Laban przywiązani do swych bałwanów. 4.

myśli o nim. Nie przywiązuje również serca do obrazów, którymi się posługuje i nie martwi się zbytnio ich utratą. Przede wszystkim szuka w swej duszy żywego odbicia Chrystusa ukrzyżowanego i w Nim ma największe upodobanie. Dla Niego gotowa jest wszystkiego się wyzbyć i znosić braki. Nawet gdy się pozbawi środków i pobudek, które podnoszą ją do Boga, pozostaje w spokoju. Większą doskonałością duszy jest uciszenie i radość, gdy takich rzeczy jest pozbawiona, niż ich posiadanie z pożądaniem i przylgnięciem do nich. I chociaż zbawienną rzeczą jest upodobanie w posiadaniu obrazów i świętych przedmiotów, pomagających duszy do pobożności (dlatego trzeba wybierać takie, które więcej rozbudzają pobożność), to jednak nie jest doskonałością tak się przywiązać do ich posiadania, iżby się smucić w razie ich utraty. 6. Niech dusza uważa to za pewne, że im większe ma przywiązanie do posiadania jakiegoś obrazu, czy innego środka, tym niedołężniej będzie się wznosić ku Bogu jej pobożność i modlitwa. Chociaż bowiem jest prawdą, że jedne obrazy są lepsze od drugich i więcej pobudzają do pobożności, i więcej ku jednym niż ku drugim skłaniać się należy, to jest tak jednak tylko dla wspomnianego powodu, [jak to obecnie kończę wyjaśniać]. Ten środek bowiem powinien pomóc duszy w jej wzlocie ku Bogu, po czym od razu należy go usunąć; gdy zaś zmysły zajmują się tym środkiem, aby na nim skupić swą radość, wtedy to, co miało być pomocą do osiągnięcia celu, staje się przeszkodą i to nie mniej, niż przylgnięcie i posiadanie jakiejkolwiek innej rzeczy. 7. Jeżeli ktoś mógłby się tłumaczyć, że nie rozumiał dobrze ogołocenia i ubó stwa duchowego co do obrazów, nie będzie mógł tego uczynić przy tak powszechnej niedoskonałości, jaka zachodzi co do różańców. Niewielu bowiem jest takich, którzy by nie mieli dla nich jakiejś słabości. Jedni chcą je mieć takiego, a nie innego wyrobu, z takiego a nie innego materiału, takiego a takiego koloru, lub ze specjalnymi ozdobami. Wszystko to nie ma żadnego znaczenia ani też Bóg nie przyjmuje chętniej modlitwy odmawianej na tym czy innym różańcu. Przyjmuje tylko taką, co płynie z prostego i czystego serca, mającego tylko jedno pragnienie, by się Bogu podobać, nie ceniącego jednego różańca więcej niż inny, chyba jedynie dla odpustów, jakie są do niego przywiązane. 8. Nasza próżna żądza jest tego rodzaju, że pragnie się do wszystkiego przywiązać. Jest ona jak robak wgryzający się w rzeczy zdrowe i psuje zarówno złe, jak i dobre rzeczy. Czymże bowiem jest chęć posiadania osobliwego różańca o takim czy innym wyglądzie, jeśli nie pokładaniem radości w samym narzędziu? Czymże jest przedkładanie jednego obra zu nad drugi, gdyby się przy tym nie zważało na miłość Bożą, jeśli nie cenieniem rzeczy bardziej kosztownej i interesującej? Jeśli chcesz podobać się Bogu i w tym pokładasz swą radość i swe pożądanie, by Go miłować, takie rzeczy będą ci obojętne. Jakże smutne jest to, że wiele osób duchowych tak bardzo przywiązuje się do zewnętrznego wyglądu tych narzędzi pobożności, [i że tyle mają w nich próżnego upodobania. Nie są takie osoby nigdy zadowolone, lecz zamieniają jedne przedmioty pobożności na drugie, a szukając coraz to nowych i przywiązując się do tych widzialnych środków, zapominają o duchu prawdziwej pobożności]. Posiadają i przywiązują się do tych [przedmiotów podobnie jak do innych] ziemskich klejnotów [i stąd ponoszą wiele szkody]. (s.384)

Rozdział 36 Mówi w dalszym ciągu o obrazach i wskazuje na brak należytego o nich pojęcia spotykany u niektórych osób. 1. Wiele można by powiedzieć na temat braku zrozumienia dla sprawy obrazów u niektórych osób. Niezrozumienie to sprawia, iż niektórzy większą pokładają nadzieję w jednych obrazach niż w innych. Sądzą, że Bóg wysłucha ich prędzej przed tymi niż przed innymi obrazami, chociaż jedne i drugie przedstawiają to samo, np. Chrystusa czy Matkę Najświętszą. To niezrozumienie stąd pochodzi, że kierują się one tylko większą skłonnością do jednego wykonania niż do drugiego. Jest to gruba ciemnota, jeśli chodzi o obcowanie z Bogiem i oddawanie Mu należnej czci i chwały, Bóg bowiem patrzy na wiarę i czystość modlącego się serca. Zdarza się wprawdzie czasem, że Bóg udziela więcej łask przed jednym niż przed drugim obrazem, chociażby nawet obydwa to samo przedstawiały. Przyczyną tego nie jest jednak większa skuteczność jednego niż drugiego obrazu (mimo różnicy, jaka mogłaby zachodzić w ich wykonaniu), lecz to, że ludzie więcej rozbudzają swą pobożność za pośrednictwem któregoś z tych obrazów. Gdyby zaś potrafili wzbudzić tę samą pobożność przed jednym i przed drugim, albo i bez pomocy żadnego z nich, otrzymaliby od Boga te same łaski. 2. Przyczyną zatem, dla której Bóg czyni cuda i udziela łask raczej za pośrednictwem pewnych obrazów, niż jakichś innych, nie jest to, że ludzie im większą cześć oddają, lecz że za pośrednictwem nowego cudownego zdarzenia zwiększa się w sercach wiernych pobożność i zamiłowanie do modlitwy. Stąd więc, jak za pośrednictwem tego obrazu rozpala się pobożność i przedłuża modlitwa - jedno zaś i drugie jest koniecznym środkiem, żeby Bóg nas wysłuchał i udzielił łask - tak również za pośrednictwem tegoż obrazu, skłoniony modlitwą i pobożnością, nadal udziela Bóg łask i czyni przed nim cuda. Nie jest to dla samego obrazu, który sam przez się nie jest niczym więcej niż malowidłem, ale dla pobożności i wiary w świętego, którego on przedstawia. Kto więc będzie miał tę samą pobożność i ufność ku Matce Najświętszej przed tym czy innym Jej obrazem (a także i bez pomocy obrazu, jak mówiliśmy), otrzyma te same łaski. Z doświadczenia wiemy, że Bóg udziela łask i czyni cuda zwykle za pośrednictwem obrazów ani zbyt pięknych, ani artystycznie wykonanych. Ogół bowiem wiernych nie przywiązuje wagi do artystycznej wartości obrazów. 3. Bardzo często udziela Bóg łask przez obrazy znajdujące się w miejscach ustronnych i samotnych. Bywa tak dlatego, że przez trud, jakiego wymaga dojście na te miejsca, wzrasta uczucie i siła pobożności. Następnie dlatego, że ludzie usuwają się wtedy od zgiełku świata, aby się lepiej pomodlić, jak to czynił Pan nasz Jezus Chrystus (Mt 14,23; Łk 6,12). Kto więc odbywa pielgrzymkę, dobrze czyni, jeśli ją odbywa samotnie, chociażby w innym, niż zwyczajnie, czasie. Nigdy bym zaś nie radził podejmować wtedy pielgrzymki, gdy idzie

wielki tłum ludzi. Wówczas bowiem ludzie wracają bardziej roztargnieni, niż byli przedtem. Są również tacy, którzy idą z pielgrzymką raczej dla rozrywki niż dla pobożnoś ci. Z tego, cośmy powiedzieli, jest taki wniosek, że dla otrzymania łask wystarczy każdy obraz, jeśli będzie pobożność i wiara. Jeśli wiary i pobożności nie będzie, żaden obraz nic nie pomoże. Żywym i prawdziwym obrazem był Chrystus, gdy żył na tym świecie . A jednak wielu, chociaż z Nim przebywało i patrzyło na Jego cuda, nie odnosiło korzyści, gdyż nie mieli wiary. To także było przyczyną, że w swej ojczyźnie nie czynił On wielkich cudów, jak mówi Ewangelia (Mt 13,58; Łk 4,24). 4. Chcę tu również powiedzieć o pewnych zjawiskach nadprzyrodzonych, jakie sprawiają niektóre obrazy u poszczególnych osób. Mianowicie Pan Bóg udziela niektórym obrazom szczególnego daru, tak że ich wyobrażenie i pobożność, jaką wzbudzają, przenikają głębiej w umysł i tam pozostają. Gdy zaś dusza przypomni sobie taki obraz, napełnia się w mniejszej czy większej mierze takim samym uczuciem, jak wtedy, gdy go oglądała. Inne natomiast obrazy, chociażby doskonalej wykonane, nie sprawiają takiego skutku. 5. Wiele osób ma większe nabożeństwo do jednych obrazów niż do drugich. Często jest to tylko skłoność i upodobanie naturalne, tak jak komuś podoba się więcej twarz jednej osoby niż drugiej. Wtedy skłania się do niej bardziej pod wpływem natury i częściej ją sobie przypomina, chociażby nie była tak piękna, jak inne; jego to bowiem natura skłania się do jakiegoś typu, kształtu czy figury. Sądzą te osoby, (s.386) że przywiązanie do takiego obrazu jest pobożnością, tymczasem może to być zwykła skłonność i naturalne upodobanie. Zdarza się również, że niektóre osoby, patrząc na obraz, widzą jak się porusza, czyni pewne znaki, zmienia wygląd, mówi i daje zrozumieć pewne rzeczy. Te objawy nadprzyrodzone zdarzają się rzeczywiście, i niejednokrotnie są prawdziwe i skuteczne. Bóg sprawia je, aby pomnażać pobożność i udzielać duszom pomocy w chwilach słabości i roztargnienia. Często jednak i szatan czyni podobne rzeczy, by usidlić duszę i wyrządzić jej szkodę. Dlatego też w rozdziale następnym podam pewne wskazówki dotyczące tych spraw.

Rozdział 37 Mówi, jak wola powinna podnosić ku Bogu swa radość z oglądania obrazów, aby nie zbłądzić [i aby jej nie przeszkadzały]. 1. Obrazy, używane należycie, są wielce pożyteczne, ponieważ przypominają nam Boga i świętych, oraz pobudzają wolę ku pobożności. Mogą jednak być również przyczyną wielkich błędów, gdy mianowicie dotyczą rzeczy nadprzyrodzonych, a dusza nie wie, jak ma się względem nich zachować, by dążyć do Boga. Szatan posługuje się nadzwyczajnymi rzeczami nadprzyrodzonymi i przez nie zwodzi wiele dusz naiwnych, utrudniając im drogę prawdy. Raz ukazuje im różne obrazy materialne, jakimi posługuje się Kościół święty, kiedy indziej znowu odtwarza w ich wyobraźni postacie świętych, pod którymi się sam ukrywa,

przemieniając się w anioła światłości, aby łatwiej oszukać (2 Kor 11, 4). Ten podstępny duch ciemności używa ku naszej zgubie tych samych środków, jakie mamy ku naszemu postępowi duchowemu i umocnieniu. Dlatego też dusza rozsądna musi być bardziej ostrożna w tym, co się wydaje dobre, zło bowiem samo o sobie mówi. 2. Dla uniknięcia wszelkich szkód, jakie by dusza mogła ponieść, tj. zatrzymania się w drodze do Boga, niewłaściwego posługiwania się obrazami, oszukania naturalnym czy nadprzyrodzonym sposobem, o czym już mówiliśmy, chcę tu zrobić jedną uwagę. Star czy ona za wszystkie i przyczyni się do oczyszczenia woli z próżnej radości, oraz do zwrócenia duszy ku Bogu, wedle celu zamierzonego przez Kościół w używaniu obrazów. Ponieważ obrazy mają skierować naszą uwagę ku rzeczom niewidzialnym, powinniśmy w nich szukać jedynie uczuć i radości rodzących się ze spotkania z osobami żywymi, które one przedstawiają. Wierni powinni się starać, by patrząc na obrazy nie przepajali nimi zmysłów, obojętne czy będzie to obraz materialny, czy umysłowy, piękny i artystyczny, czy wzbudzający uczuciową lub duchową pobożność, czy wreszcie powodujący jakieś nadprzyrodzone objawy. Do tego wszystkiego niech dusza nie przywiązuje żadnego znaczenia i nie zważa na te przypadłości, lecz uczciwszy obraz czcią przez Kościół zaleconą, niech podnosi myśli do tego, co obraz przedstawia. Niech w Bogu złoży słodycz i radość woli, swoją pobożność i modlitwę ducha. Może je również złożyć w świętym, którego wzywa, ponieważ w ten sposób to, co się ma odnosić do żywej osoby, przedstawionej na obrazie i do ducha, nie zostanie odniesione do zmysłów i malowidła. Uniknie wtedy oszukania, ponieważ dusza nie będzie zważała na to, co jej obraz powie i nie będzie zajmowała tym zmysłów i ducha, dzięki czemu duch będzie się mógł swobodnie wznieść ku Bogu. Nie będzie też ufała więcej jednemu niż drugiemu obrazowi. Wtedy także ten obraz, który w sposób nadprzyrodzony pomnaża jej pobożność, uczyni to jeszcze obficiej, jako że natychmiast zwraca się ona afektem do Boga. Zawsze bowiem, gdy Bóg udziela tych czy innych łask, czyni to, skłaniając afekt i radość woli do tego, co niewidzialne. Pragnie On, byśmy tak czynili, odrywając siłę i żywotność władz duszy od wszelkich rzeczy widzialnych i zmysłowych.

Rozdział 38 Mówi w dalszym ciągu o dobrach pobudzających. Zajmuje się kaplicami i miejscami poświeconymi na modlitwę. l. Sądzę, że wytłumaczyłem już, w jaki sposób właściwości obrazów mogą się stać okazją do wielkiej niedoskonałości człowieka duchowego. Jeśli dusza złoży swe upodobanie i radość w tych obrazach, niedoskonałość ta jest niebezpieczniejsza niż upodobanie w innych rzeczach cielesnych i doczesnych. Dlatego mówię, że niebezpieczniejsza, gdyż sama nazwa rzeczy świętych tak uspokaja człowieka, że się nie obawia naturalnego do nich przywiązania. Niejednokrotnie jednak bardzo błądzi. Mając bowiem do nich przywiązanie naturalne (s.388) i czując upodobanie do tych rzeczy świętych, sądzi, że jest pełny pobożności, gdy tymczasem

wszystko to jest tylko skłonnością i naturalnym pożądaniem, które objawia się w tych rzeczach, tak jak i w innych. 2. Zaczynamy mówić o kaplicach. Zdarza się, że niektóre osoby gromadzą coraz to więcej obrazów w swojej kaplicy. Ustawiają je w pięknych grupach, ażeby miejsce nimi przyozdobione wyglądało mile. Jednak ich miłość ku Bogu bynajmniej p rzez to nie jest większa, raczej mniejsza. Upodobanie bowiem, jakie mają w tych malowanych obrazach, pozbawia ich tego, co jest istotne i żywe, jakośmy już powiedzieli. Wprawdzie troska o obrazy i cześć, jaką się im oddaje, są zawsze zbyt małe, ci zatem, którzy mają je w niedostatecznym poszanowaniu, jak również nieudolni malarze, którzy tak przedstawiają świętych, że zamiast pobudzać do nabożeństwa, pomniejszają go, godni są surowej nagany. Powinno się więc zabronić malarzom nie dość biegłym w sztuce malarskiej tworzenia obrazów. Jednakże cóż wspólnego ma z tym posiadanie, przylgnięcie i pożądanie, jakie ty żywisz do tych ozdób i piękności zewnętrznych, które do tego stopnia pochłaniają twe zmysły, że przeszkadzają twemu sercu w dążeniu do Boga i miłowaniu Go z zapomnieniem o wszystkim dla Jego miłości? Zapominając dla malowanych obrazów o Nim samym, nie tylko nie zyskasz nagrody, lecz raczej ściągniesz na siebie karę za to, żeś nie szukał więcej upodobania Bożego niż swojego. Zrozumiesz to dobrze na przykładzie tej okazałości, z jaką prowadzono Chrystusa przy Jego wjeździe do Jerozolimy (Mt 21, 8-9; Mk 11, 8-10; Łk 19, 37-38; J 12, 13). Przyjmowano Go śpiewem, rzucaniem kwiatów i gałązek, a On płakał (Łk 19, 41) . Wielu bowiem z tych, którzy rzucali kwiaty, miało serce z dala od Niego i wynagradzało Mu to przez znaki i ozdoby zewnętrzne. Można więc powiedzieć, że raczej dla siebie, aniżeli dla Boga urządzali tę uroczystość. Podobnie dzieje się obecnie. Jeśli bowiem ma się gdzieś odbyć jakaś uroczystość, ludzie cieszą się raczej tym, że się zabawią, że zobaczą coś nowego, że ich będą podziwiali inni, że lepiej zjedzą i tym podobnymi rzeczami, niż myślą o uwielbieniu samego Boga. Takimi skłonnościami i obchodami żadnej czci Bogu nie oddają, zwłaszcza jeśli prócz tego starają się wprowadzić w te uroczystości rzeczy śmieszne i mało pobożne, w celu wywołania wśród ogółu wesołości. Tym wszystkim wprowadzają tylko więcej roztargnienia i raczej sprawiają ludziom przyjemność, niż obudzą j ą w nich pobożność. 3. A cóż powiedzieć o innych zamiarach i interesach przy okazji takich uroczystości? Ci, którzy mają zwrócone oczy i żądzę bardziej na te rzeczy niż na służbę Bożą, znają dobrze swe zamysły. Zna je również i Pan Bóg. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę z tego, że przy t akim urządzaniu uroczystości czyni się święto raczej sobie niż Bogu. Tego, co czynią ludzie dla swego i innych upodobania, nie przyjmuje Bóg na swój rachunek. I im więcej ludzie bawić się będą przy obchodzie tych świąt, tym więcej Bóg będzie rozgniewany. I postąpi tak jak niegdyś z synami Izraela. Urządzili oni wielką uroczystość, śpiewając i tańcząc przed swym bałwanem i sądzili, że uczynili to dla Boga. Bóg pozbawił za to wielu z nich życia (Wj 32, 728). Tak samo ukarał Bóg śmiercią kapłanów [Nadaba i Abiuda], synów Aarona, za to, że Mu ofiarowali ogień nie poświęcony (Kpł 10, 1-2). Również tego człowieka, który wszedł na gody nie odziany szatą godową, kazał król wrzucić w ciemności zewnętrzne ze związanymi nogami i rękami (Mt 22,12-13). Z tego wszystkiego widać, że Bóg nie znosi braku uszanowania i należnej Mu czci na zebraniach urządzanych ku Jego chwale. A ileż to świąt,

mój Boże, urządzają ludzie ku Twej chwale, z których raczej diabeł odnosi korzyść niż Ty? Szatan oczywiście ma w nich upodobanie, bo na nich jak kupiec dobrze zarabia. Ileż to razy, mój Boże, mówisz niejako przy takich uroczystościach: “Lud ten czci mię wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie, lecz na próżno cześć mi oddają” (tamże, 15, 8). Boga należy czcić ze względu na to, kim On jest, a nie dla innych celów. Nie czcić Go zaś dla tego, kim On jest, to czcić Go na próżno, gdyż nie stawia się Boga, jako cel ostateczny. 4. Wracając do kaplic, powtarzam, że wiele osób urządza je raczej dla swego upodobania niż dla Boga. Są i tacy, którzy tak mało dbają o to, by one służyły ku pobożności, że uważają je jakby za świeckie salony. Starają się więc o nie z wielką pilnością, mając więcej upodobania w tym, co świeckie, niż w tym, co boskie. 5. Zostawiwszy to jednak, przypatrzmy się tym, którzy rzeczy te traktują nieco subtelniej, czyli osobom pobożnym. Wiele z nich takie ma przywiązanie i upodobanie do swej kaplicy i do jej upiększenia, że zajmują tym wszystek czas, jaki by mogli poświęcić na modlitwę i skupienie. Nie widzą przy tym, że wszystko to jest tylko takim samym roztargnieniem, jak zajmowanie się innymi rzeczami, gdyż nie starają się o wewnętrzne skupienie i pokój duszy. Ta zbytnia troska będzie niepokoić ich na każdym kroku, zwłaszcza wtedy, gdy zapragną ją usunąć. (s.390)

Rozdział 39 Poucza, jak powinno się korzystać z kaplic i świątyń, by dusza mogła wznosić się [przez nie] ku Bogu. 1. Dla postępu duchowego w rzeczach tego rodzaju należy jedno zauważyć. Początkującym w życiu duchowym na te rzeczy nie tylko się zezwala, lecz nawet potrzeba, by znajdowali upodobanie i pewną odczuwalną pociechę w obrazach, kaplicach i w innych pobożnych przedmiotach widzialnych. Nie mają bowiem jeszcze odzwyczajonego od rzeczy światowych podniebienia i przez upodobanie w tych pobożnych przedmiotach mogą oderwać się od światowych. Są oni jak dziecko, któremu gdy się chce jedną rzecz odebrać, trzeba mu drugą podsunąć, gdyż pozostawione z próżnymi rączkami będzie płakało. Jednakże w dalszej drodze człowiek duchowy musi oderwać się od tych wszystkich upodobań i pożądań, jakie sprawiają woli radość. Czysty bowiem duch mało zważa na te przedmioty, lecz dąży do wewnętrznego skupienia i zajmowania swej myśli Bogiem. A chociaż posługuje się obrazami i kaplicami, czyni to przejściowo i natychmiast podnosi swego du cha do Boga, zapominając o wszystkim, co zmysłowe. 2. Dlatego też, chociaż lepiej jest modlić się w miejscach na to przeznaczonych, to jednak takie należy wybierać, które mniej pociągają zmysły, a tym samym mniej wstrzymują ducha w dążeniu do Boga. Zachętę do tego mamy w słowach naszego Zbawiciela. Gdy niewiasta samarytańska zapytała Go, które miejsce jest odpowiedniejsze na modlitwę, świątynia czy

góra, Chrystus jej odpowiedział, że prawdziwa modlitwa nie jest zależna od świątyni ani góry, lecz prawdziwymi czcicielami, w jakich upodobał sobie Bóg, są ci, którzy Go chwalą “w duchu i w prawdzie” (J 4,24). Chociaż więc świątynie są przeznaczone na modlitwę (i świątyni nie wolno na inny cel używać), to jednak dla skupienia wewnętrznego i przestawania z Bogiem należy takie z nich wybierać, które mniej zajmują i mniej pociągają zmysły. Niech to więc nie będzie miejsce przyjemne i rozkoszne dla zmysłów (jakiego niektórzy szukają), gdyż wtedy zamiast skupić ducha w Bogu znajdzie się rozrywkę, upodobanie i zadowolenie zmysłów. Toteż na modlitwę odpowiedniejsze jest miejsce samotne, a nawet surowe, gdyż wtedy duch mocny będzie się wzbijał wprost ku Bogu. Nie napotyka bowiem na przeszkody widzialne, które chociaż pomagają czasem do podniesienia ducha, to jednak nie można się na nich zatrzymywać, lecz trzeba raczej zapomnieć o nich, by wejść w skupienie wewnętrzne. Stąd Zbawiciel nasz, chcąc nas pouczyć swoim przykładem, wybierał na modlitwę miejsca odosobnione (Mt 14,2324), które by wiele nie zajmowały zmysłów, lecz raczej podnosiły duszę do Boga. Były to zazwyczaj góry wznoszące się wysoko nad ziemią i często ogołocone z tego, co mogłoby zmysłom sprawiać przyjemność (Łk 6,12). 3. Człowiek prawdziwie duchowy nie zważa na,to, czy miejsce na modlitwę zapewnia tę lub inną wygodę. Troska taka oznacza przywiązanie do zmysłów. Zważa on raczej na skupienie wewnętrzne, zapominając o wszystkim innym. Wybiera przeto na modlitwę miejsce pozbawione przedmiotów sprawiających przyjemność zmysłową i odrywa się od wszystkiego, by z dala od stworzeń radować się swym Bogiem. Jest to rzecz osobliwa widzieć, jak niektóre osoby duchowe z wielkim nakładem sił starają się o urządzenie kaplic i przyjemnych miejsc modlitwy według swego upodobania. O skupienie zaś wewnętrzne, które jest przecież rzeczą najważniejszą, nie troszczą się i nie zwracają na nie uwagi. Gdyby o nie dbali, nie mogliby szukać upodobania w takich przedmiotach, raczej byłoby im to przykre.

Rozdział 40 Mówi dalej o tym samym i podaje wskazówki potrzebne dla skupienia wewnętrzn ego. l. Wiele osób duchowych nie dochodzi nigdy do prawdziwej radości wewnętrznej. Przyczyna leży w tym, że nie odrywają pożądania radości od rzeczy zewnętrznych i widzialnych. Tacy powinni pamiętać, że chociaż widzialna świątynia i kaplica są niewątpliwie miejscami poświęconymi i odpowiednimi na modlitwę, a obrazy również służą do pobożności, nie należy się jednak nimi tak posługiwać, by smak i upodobanie w widzialnej świątyni i w podnietach do pobożności tak zajmowały duszę, by zapominała się modlić w żywej świątyni, którą jest jej wewnętrzne skupienie. Zwraca nam na to uwagę Apostoł, gdy mówi: “Jesteście świątynią Bożą i Duch Boży przebywa w was” (7 Kor 3, 16). Na to również (s.392) wskazują nam słowa Chrystusa, że prawdziwi czciciele chwalą Boga “w duchu i prawdzie” (J 4, 24). Niewiele bowiem będzie

Bóg zwracał uwagi na twoje kapliczki i wygodne miejsca modlitwy, jeżeli mając względem nich wielkie upodobanie i pożądanie, tym mniej masz ogołocenia wewnętrznego, czyli ubóstwa duchowego, które jest niezbędne we wszystkim. 2. By oczyścić wolę z radości i próżnego upodobania w tych rzeczach, a zwrócić ją przez modlitwę ku Bogu, powinieneś się starać, by twoje sumienie było czyste, by cała twoja wola i twoje myśli były naprawdę złożone w Bogu. Powinieneś przeto wybierać na modlitwę miejsca jak najbardziej ukryte i odosobnione, całe zaś upodobanie swej woli obrócić na modlitwę i chwalenie Boga. Te zaś przyjemnostki zewnętrzne niech cię nie zajmują, owszem odrzucaj je i zwalczaj. Jeśli bowiem dusza będzie sobie podobała w słodyczach pobożności zmysłowej, nigdy nie dojdzie do mocy duchowej rozkoszy. Ta bowiem ma swe źródło w ogołoceniu duchowym, do którego się dochodzi za pośrednictwem skupienia wewnętrznego.

Rozdział 41 Mówi o niektórych szkodach, w jakie wpadają ci, którzy mają zmysłowe upodobanie w rzeczach i miejscach świętych w sposób wyżej omówiony. 1. Wiele szkód, tak wewnętrznych jak i zewnętrznych, ponosi człowiek duchowy pokładający upodobanie w zmysłowej słodyczy wspomnianych przedmiotów. Najpierw co do rzeczy duchowych, nigdy nie dojdzie do wewnętrznego skupienia ducha, gdyż ono polega właśnie na oderwaniu się i zapomnieniu o wszystkich smakach zmysłowych, wejściu w głębiny skupienia duszy i na mężnym zdobywaniu cnót. Co zaś dotyczy rzeczy zewnętrznych, to tego rodzaju przywiązania utrudniają modlitwę na każdym miejscu. Taki bowiem człowiek modli się tylko w miejscach ulubionych, a przez to samo często zaniedbuje modlitwę, gdyż jak mówią: umie czytać tylko ze swej książki. 2. Oprócz tego, pożądanie to staje się przyczyną wielu niestałości. Takie bowiem osoby nie mogą wytrwać dłużej na jednym miejscu ani w jednym stanie, lecz widzi się je raz tu, raz tam, to znów gdzie indziej. Raz wybierają taką pustelnię, drugi raz inną, [raz tak, to znów inaczej urządzają miejsce modlitwy]. Do takich zaliczają się również ci, którym całe życie schodzi na zmianach stanu i sposobów życia. Doznają bowiem w rzeczach duchowych tylko zapału i radości zmysłowej, a nigdy nie przemogli się, aby dojść do skupienia duchowego przez zaparcie się swej woli i ofiarowanie się na znoszenie niewygód. Gdy przeto ujrzą jakieś miejsce nastrajające ich do pobożności, albo przyjrzą się trybowi życia odpowiadającemu ich naturze i skłonności, natychmiast idą za tym, opuszczając to, co wybrali dawniej. Ponieważ jednak powodują się tylko upodobaniem zmysłowym, wkrótce, gdy ono przejdzie, szukają czegoś innego. Upodobanie bowiem zmysłowe jest zmienne i przemija szybko.

Rozdział 42 O trzech rodzajach miejsc świętych, i jak powinna się wola wobec nich zachować. 1. Zdaniem moim, trzy są rodzaje miejsc, za pośrednictwem których Bóg pobudza wolę do pobożności. Pierwszy stanowią pewne krajobrazy i naturalne położenie, które pięknością panoramy, ukształtowaniem terenu, miłym widokiem lasów lub urokiem spokojnego ustronia w naturalny sposób rozbudzają pobożność. Pożytecznie jest posługiwać się nimi, ale tak, aby wola zapominając o nich zwracała się do Boga. W dążeniu bowiem do celu nie należy zatrzymywać się na środkach dłużej niż tego wymaga konieczność. Kto by bowiem chciał zadowalać w tym pięknie swe pożądanie i odnosić z niego słodycz zmysłową, znalazłby tam raczej oschłość i duchowe rozproszenie. Zadowolenie bowiem i słodycz duchowa może być jedynie w skupieniu wewnętrznym. 2. Kto więc przebywa w takim miejscu, winien o nim tak zapomnieć, jak gdyby tam wcale nie był, a starać się przestawać z Bogiem w swym wnętrzu. Jeśli się bowiem przechodzi z miejsca na miejsce w poszukiwaniu za smakiem i upodobaniem w miejscach, jest to raczej szukaniem wytchnienia dla zmysłów i oznaką niestałości ducha niż duchowego spoczynku. Wzór właściwego postępowania mamy u anachoretów i innych świętych pustelników. W przestronnych i pięknych okolicach wyszukiwali sobie oni małe, ledwo wystarczające zakątki i groty, sporządzali bardzo szczupłe celki i w nich się zamykali. Tak np. św. Benedykt (s.394) przeżył w grocie 3 lata, a św. Szymon przywiązał się sznurem, by nie iść dalej niż na jego długość. Podobnie czyniło wielu innych, o których można by wiele opowiadać. Rozumieli dobrze ci święci, że jeśli nie powściągną i nie umartwią pożądania i chciwości znajdowania smaków i upodobań duchowych, nie dojdą nigdy do tego, by stać się prawdziwie duchowymi. 3. Drugi rodzaj szczególniejszy stanowią pewne, mniej lub więcej samotne miejsca, w których Bóg użycza poszczególnym osobom jakichś wielkich łask duchowych. Serce takiej osoby obdarowanej łaską wyrywa się do tego miejsca, na którym ją otrzymała. Czasem przychodzi na nią wielka tęsknota i udręka, aby udać się na nie. Gdy jednak przyjdzie, nie otrzymuje tego, co niegdyś otrzymała, nie od niej to bowiem zależy. Bóg udziela takich łask komu i kiedy zechce, nie jest bowiem zależny ani od miejsca, ani od czasu, ani od woli tego, komu chce ich udzielić. Dobrze jest jednak udawać się na takie miejsca i pomodlić się tam czasem, gdy się jest ogołoconym z pożądań posiadania. A to dla trzech powodów. Po pierwsze dlatego, że chociaż Bóg nie jest uzależniony od miejsca, to jednak zdaje się, że chciał być na tym miejscu uwielbiony przez duszę, której tych łask udzielił. Po drugie, ponieważ dusza bardziej jest tam pobudzana do wdzięczności względem Boga za otrzymane łaski. Po trzecie, bo pamięć łask otrzymanych na tym miejscu skuteczniej ją pobudza do pobożności.

4. Dla tych tylko pobudek może udać się na takie miejsce. Niech dusza jednak nie myśli, jakoby Bóg tylko tam mógł jej udzielić łask i był do tego niejako zobowiązany. Najwłaściwszym bowiem i najodpowiedniejszym miejscem Bożego działania jest właśnie dusza. Dlatego czytamy w Piśmie świętym, że Abraham zbudował ołtarz na tym samym miejscu, na którym Bóg mu się objawił. Tam też wychwalał imię Jego. Wracając później z Egiptu skierował się na tę samą drogę, na której mu się Bóg objawił, i błogosławił Jego imieniu przy tym samym ołtarzu, który był wystawił (Rdz 12, 8 i 13, 4}. Również patriarcha Jakub naznaczył to miejsce, gdzie mu się Bóg objawił u szczytu drabiny, kładąc na nim kamień namaszczony oliwą (tamże, 28, 13-18). Agar nazywała również miejsce, gdzie się jej anioł pokazał i miała je w wielkiej czci, mówiąc: “Zaiste tutaj widziałam plecy widzącego mię” (tamże, 16, 13). 5. Trzeci rodzaj, to niektóre miejsca, które Bóg sobie obiera, aby Go tam szczególnie czczono i służono Mu. Takim miejscem była (s.395) góra Synaj, na której dał Bóg prawo Mojżeszowi (Wj 24, 12). Również to miejsce, które Bóg wskazał Abrahamowi, by na nim złożył ofiarę ze swego syna (Rdz 22, 2). Wreszcie góra Horeb, gdzie Bóg ukazał się naszemu ojcu Eliaszowi (7 Kri 19, 8). [Również święty Michał poświęcił dla chwały swojej miejsce na górze Gargano, którą ukazując biskupowi Sipontu objawił mu siebie jako stróża tego miejsca i polecił mu, aby starał się o zbudowanie na niej Bogu kościoła poświęconego czci aniołów. Najświętsza zaś Panna wybrała w Rzymie miejsce pokryte śniegiem na znak, że przeznaczone jest na świątynię, którą miał wznieść pod Jej wezwaniem Patrycjusz]. 6. Samemu Bogu tylko wiadomo, dlaczego takie a nie inne miejsca wybiera dla swej chwały. My zaś powinniśmy wiedzieć, że wszystko to czyni dla naszego pożytku i dla przyjmow ania tam, jak zresztą i wszędzie, naszych modlitw, bylebyśmy je z żywą wiarą zanosili do Niego. Jednak w tych miejscach, które Kościół święty przeznaczył i poświęcił na modlitwę, możemy mieć więcej pewności co do wysłuchania naszych próśb.

Rozdział 43 Mówi o innych pobudkach do modlitwy, stosowanych przez wiele osób, a mianowicie o różnych ceremoniach. 1. Próżne radości i niedoskonałość posiadania, jaką mają niektóre osoby co do rzeczy, o których mówiliśmy, można jeszcze usprawiedliwić z powodu pewnej ni ezawinionej nieświadomości. Lecz już zupełnie nie do zniesienia jest wielkie przywiązanie niektórych osób do licznych ceremonii wprowadzonych przez ludzi mało oświeconych i pozbawionych prostoty wiary. Zostawmy na razie te praktyki oszałamiające wielością niezwykłych nazw czy też terminów, które nic nie znaczą, oraz inne rzeczy bezbożne, jakie ludzie głupi o duszy prostackiej i zabobonnej zwykli mieszać do swoich modlitw. O tych praktykach, tak wyraźnie złych i

grzesznych, w których się kryje tajemny układ z szatanem, a co za tym idzie, pobudzających Boga raczej do gniewu niźli do miłosierdzia, nie będę tutaj mówił. 2. Zatrzymuję się tylko nad tymi, które nie są tak podejrzane, a których dzisiaj wiele osób używa z nierozumną pobożnością, przypisując (s.396) im wielką skuteczność i znaczenie. Pokładają wiarę w takich formułkach i praktykach, chcąc przez nie uzupełnić swą pobożność i modlitwę. Sądzą, że jeśli jednej kropki zabraknie, lub cokolwiek opuszczą, Bóg nie wysłucha ich modlitwy. Tym samym więc pokładają więcej ufności w tych praktykach i sposobach niż w żywej modlitwie. Jest to wielkim lekceważeniem i obrazą Boga. Żądają na przykład, by w czasie Mszy świętej paliło się tyle, a nie mniej ani więcej świec, by ją odprawiał taki a taki ksiądz, by była o oznaczonej godzinie, a nie wcześniej czy później. Wymagają, by modlitwy i nabożeństwa były takie, a nie inne i to w czasie ściśle oznaczonym; by im towarzyszyły pewne ceremonie, których nie można zmieniać ani przesunąć ich pory. Wymagają również, aby osoba, która je odprawia, miała pewne oznaczone przymioty i właściwości. Jeśli zabraknie czegoś z tego, co sobie wymyślili, mniemają, że modlą się na próżno. 3. Gorszą jeszcze rzeczą, [której nie można tolerować,] jest to, że niektóre osoby pragną odczuć w sobie jakiś skutek i objaw spełnienia swej prośby. Pragną otrzymać jakiś znak, że modlitwa ich i towarzyszące jej ceremonie zostały przyjęte; jest to niczym innym, jak tylko kuszeniem i obrażaniem Pana Boga. Zabobony te taki wywołują gniew Boga, iż pozwala szatanowi, ażeby im dawał uczuć i usłyszeć pewne rzeczy, zupełnie zresztą tym duszom niepożyteczne, a tym samym wprowadzał je w błąd. Dusze bowiem, powodujące się takimi zabobonami, na taką zasługują karę. Usiłują bowiem otrzymać przez swe modlitwy to, czego pragną, chociażby to było nawet sprzeczne z wolą Bożą. Nie mając zaś pełnej ufności w Bogu, nie odnoszą z tego wszystkiego prawdziwej, duchowej korzyści.

Rozdział 44 Poucza, jak należy przez nabożeństwa kierować ku Bogu radość i wysiłki woli. l. Wspomniane osoby powinny pamiętać, że im więcej wierzą w swoje praktyki, tym mniej ufają Bogu i nie uzyskują od Niego tego, czego pragną. Spotyka się i takie, które troszczą się raczej o spełnienie swoich zachcianek niż o chwałę Bożą. I chociaż zdają sobie sprawę, że Bóg udziela tylko tego, co jest ku Jego chwale, to jednak, idąc za swą wolą i próżną radością, bez końca zanoszą prośby, by otrzymać to, czego pragną. O ileż lepiej postąpiłyby, gdyby zwróciły uwagę na rzeczy o wiele ważniejsze, prosząc Boga o prawdziwą czystość sumienia i zrozumienie, co czynić powinny dla swego zbawienia, nie dbając zupełnie o wszelkie prośby innego rodzaju. Bo jeśli uzyskają to, co najważniejsze, uzyskają również wszelkie inne dobro, choćby nie prosiły o nie, i to o wiele szybciej i skuteczniej, niżby same pragnęły. Przyrzekł to sam Boski Zbawiciel, mówiąc w Ewangelii: “Szukajcie naprzód królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam przydane” (Mt 6, 33).

2. Taka więc modlitwa i prośba podoba Mu się najbardziej. Gdy się tedy pragnie osiągnąć spełnienie pragnień naszego serca, najlepiej jest zwrócić siły swej modlitwy do tego celu, który Bogu jest najmilszy. Otrzymamy wtedy nie tylko to, o co prosimy, tj. zbawienie, lecz także to, co Bóg uzna za odpowiednie i dobre dla nas, choćbyśmy o to nie prosili. Wskazuje na to Dawid, gdy mówi w jednym z psalmów: “Bliski jest Pan wszystkim, którzy Go wzywają w prawdzie” (Ps 144, 8). Wzywamy zaś Boga w prawdzie, gdy Go prosimy o rzeczy istotnie prawdziwe, a takimi są te, które dotyczą naszego zbawienia. Mówi bowiem dalej Dawid: “Spełni wolę tych, którzy się Go boją, prośbę ich wysłucha i zbawi ich. Strzeże Pan wszystkich, którzy Go miłują” (tamże, 144, 19-20). Ta “bliskość” Boga, o której mówi Dawid, nie jest niczym innym, jak tylko spełnieniem prośby i udzieleniem łask, o które dusza nawet nie myślała prosić. Czytamy bowiem w Piśmie św., że gdy Salomon prosił Boga o jedną rzecz zgodną z Bożym upodobaniem, to jest o mądrość, by mógł sprawiedliwie sądzić i kierować ludem, odpowiedział mu Bóg: “Ponieważ się to więcej sercu twemu podobało, a nie prosiłeś bogactw i majętności, i sławy, ani dusz tych, którzy cię nienawidzili, ani też wielu dni żywota, aleś prosił mądrości i umiejętności, abyś mógł sądzić lud mój, nad którym cię ustanowiłem królem, mądrość i umiejętność dana jest tobie; a bogactwa i majętności dam ci tak, iż żaden z królów ani przed tobą, ani po tobie nie będzie tobie podobnym” (2 Krn 1,11-12). I tak Bóg uczynił. Uspokoił nadto jego wrogów, tak że nikt nie powstawał przeciw niemu, lecz wszyscy płacili mu daninę. Podobnie czytamy w Księdze Rodzaju, że Bóg przyrzekł Abrahamowi, który o to prosił, rozmnożyć potomstwo jego prawego syna jako gwiazdy na niebie. Nadto Bóg dodał: “Ale i syna niewolnicy rozmnożę w naród wielki, ponieważ jest potomkiem twoim” (21,13). 3. Tak więc w prośbach swoich należy do Boga zwracać radość i wysiłki woli, a nie posługiwać się wymyślonymi ceremoniami, jakich (s.398) nie używa i nie zatwierdza Kościół Katolicki. Należy więc zostawić kapłanowi swobodę co do sposobu odprawiania Mszy świętej, bo to należy do Kościola i Kościół daje mu wskazówki, jak ją powinien odprawiać. Nie należy też szukać nowych sposobów pobożności, gdyż wtedy mogłoby się wydawać, że takie osoby więcej wiedzą niż Duch Święty i Jego Kościół. Niech pamiętają tacy, że jeśli Bóg nie wysłuchuje prostej modlitwy, nie wysłucha jej także, choćby wymyślili wiele różnych sposobów. Bóg bowiem jest taki, że spełni wszystko, gdy się Go prosi o dobro i według Jego woli. Kto zaś prosiłby Go tylko o osobiste korzyści, na próżno będzie zanosił modlitwę (15). 4. Co do obrzędów dotyczących modlitwy i pobożności, niech nie szukają innyc h jak te, których nauczył sam Chrystus. Widzimy zaś jasno w Ewangelii, że gdy uczniowie prosili Go, aby ich nauczył modlitwy, On, który wiedział dobrze, co czynić należy, by nas wysłuchał Ojciec niebieski, gdyż znał tak dobrze Jego naturę, nauczył ich tylko siedmiu próśb Modlitwy Pańskiej (Łk 11, 1-2). Nie dodał nic więcej, gdyż w tej modlitwie zawierają się wszystkie nasze potrzeby, tak duchowe, jak i doczesne. Owszem, w innym miejscu zalecił Zbawiciel, aby przy modlitwie nie używać wielu słów, gdyż Ojciec nasz niebieski wie dobrze, czego nam potrzeba (Mt 6, 7-8). Zaleca tylko usilnie, byśmy trwali w modlitwie, to znaczy w Modlitwie Pańskiej, mówi bowiem na innym miejscu: “Zawsze należy się modlić i nigdy nie

Nie nauczył nas mnogich próśb. Sami nie popadną wtedy w próżną radość i zarozumiałość. a zawarłszy drzwi. która gniew pobudza i zapalczywość wznieca” (8. co dotyczy woli Bożej i naszego pożytku. stosowanych w tym celu. Tak dzieje się zawsze. żarliwie i usilnie powtarzali te. że kiedy Pan nasz po trzykroć modlił się do swego Ojca. jak na przykład nowenny. iż określili Bogu czas. powiedział bowiem: “Gdy się modlić będziesz. gdzie bez zgiełku i zwracania na cokolwiek uwagi. co dotyczy ich samych i o tym. Nie myślę bynajmniej ganić. Ganię jedynie szukanie pomocy w wyżej określonych. jak również przenoszenia jednych sposobów czy słów ponad inne. 1. Chociaż bowiem kazanie wygłasza się zewnętrznie słowami. Co zaś do sposobu modlitwy. Tak bowiem zganiła Judyta mieszkańców Betulii. to powinni oni wiedzieć. które wzywają i zachęcają do służby Bożej i dlatego nazywamy je wzywającymi. ale jako Ty” (Mt 26. oraz najlepsza jego wymowa i najpiękniejszy styl. Rzekła im bowiem: “A cóżeście wy. zabobonnych formach i ceremoniach.ustawać” (Łk 18. Do drugiego rodzaju szczegółowych i miłych dóbr. byśmy często. którzy kusicie Pana? Nie jest to mowa. 6). jak mówiliśmy. 39). Jeśli ktoś tak nie może. należą te. Dlatego też nawet najwznioślejsza nauka. zalecił nam tylko dwa. że słowo Boże samo przez się jest . Tam bowiem zawarte jest wszystko. jak i drugich przestrzec. jak mają zwracać ku Bogu radość swej woli w tych czynnościach. mimo prawdy zawartej w słowach Dawida. którą kaznodzieja głosi. t o jednak jego siła i skuteczność pochodzi z wewnętrznego ducha. same z siebie nie więcej sprawią pożytku. wszakże nie jako ja chcę. w którym spodziewali się Jego miłosierdzia. że kaznodziejstwo jest pracą bardziej duchową niż słowną. jeśli to być może. które są zawarte w Modlitwie Pańskiej. co dotyczy słuchających. lecz polecił. pochwalam praktykę pewnych osób. Podają też nam Ewangeliści. za każdym razem używał słów Modlitwy Pańskiej. posty lub podobne okoliczności na modlitwę. 11-12). wnijdźże do komory twojej. którym wola może się próżno radować.1). które wyznaczają sobie niektóre dni. mówiąc: “Ojcze mój. owszem. ale raczej. czego używa Kościół święty. która by ku miłosierdziu skłaniała. a słuchacze odniosą prawdziwy pożytek. albo jeszcze lepiej. o których możemy mówić z podwójnego punktu widzenia: o tym. Jeśli chodzi o kaznodziejów. którymi wola może się próżno radować. Wszystkie zaś nasze prośby. Nie będzie bowiem zbyteczne tak jednych. Należy jedynie posługiwać się tym. Rozdział 45 Mówi o drugim rodzaju dobra szczegółowego. niech odejdzie ode mnie ten kielich. 2. Nie ma więc potrzeby oznaczania pewnego czasu i dni oraz zalecania jednych nabożeństw nad drugie. niech się modli w miejscach samotnych. w cichej porze nocy. możemy się modlić całym i czystym sercem. a właściwie jeden: aby była w ukryciu. niż będzie w nich potęgi duchowej. 6. streszczają się w Modlitwie Pańskiej. Należą do nich kaznodzieje. 5. módl się” (tamże. jak to On czynił.

I umocniwszy się przeciw nim. Choćby kaznodzieje głosili rzeczy niezwykłe. Widzimy to naocznie. taki będzie i uczeń. Bo kiedy razu pewnego spotkali Apostołowie człowieka. jaką stąd winni by odnieść. że im świątobliwszy jest kaznodzieja. Na niewiele się przyda słyszeć muzykę jedną piękniejszą od drugiej. gesty. albowiem nie masz nikogo. Bowiem i ogień ma moc palenia. niż dla poprawy życia. jak i zasób wiedzy były bardzo przeciętne. który chociaż nie był uczni em Chrystusa. że piękny styl. Kto zaś mniej jest doskonały. (s. objawach.16-17). sami go nie mają. aby wzywano Jego imienia. o wiele więcej sprawiają dobra. ale wy coście za jedni?” (Dz 19. Zbawiciel zganił ich. że nie mieli odpowiednich warunków. 15). wyrzucał jednak czarty w imię Pana naszego Chrystusa i zakazali mu to czynić. aby przynieśli owoc. zapomni się o nich wkrótce. Trzeba wprawdzie przyznać. chwaląc w tym czy innym kaznodzieję i skłaniając się ku niemu raczej dla tych przymiotów. Pawła: “Ucząc drugich. Paweł. obdarł ich i poranił. dlatego też mówią: jaki jest mistrz. którzy innych ucząc prawa Bożego. że kiedy siedmiu synów przedniej szego kapłana izraelskiego zaczęło zaklinać czartów takim samym sposobem. choćby tak jego styl i sposób mówienia. Wola pozostaje tak słaba i nieudolna do dobra. jak była przedtem. by wskrzesić umarłego z grobu. Lecz jeśli zabraknie im ducha. by kazanie odniosło swój skutek. Ducha jednak nie poruszyły i nie pociągnęły ku dobru. jeśli ten będzie nieodpowiedni. O takich mówi słowami św. 34). bywa przy tym upodobanie zmysłowe. Zazwyczaj korzyść mierzy się dyspozycją nauczającego. tym obfitsze owoce wydaje jego nauczanie. mówiąc: “Znam Jezusa i wiem kim jest Paweł. głęboka nauka i piękn a wymowa. jak to czynił św. Czytamy w Dziejach Apostolskich. sami go nie zachowują. nie uczysz samego siebie. że nie trafia ono do ducha. Dwa warunki są wymagane.400) głos mocy” (Ps 67. Pierwszy ze strony kaznodziei. a mógł zaraz źle mówić o mnie” (Mk 9. przeszkodą. choćby się posługiwał najpiękniejszym stylem i głęboką nauką. niewiele sprawi dobrego. a nie dlatego. 5. jeśli nie pociągnie ona człowieka do czynów. jakie słuchający znajdują w takim kazaniu. że przepowiadanie takie niewielki przynosi owoc. połączone z wartością wewnętrzną kaznodziei. drugi ze strony słuchacza. nikły tylko skutek sprawią w woli słuchających. powstał przeciwko nim szatan. ty. o ile o tym sądzić można. . który głosisz. by Chrystus nie chciał. Płomienny duch rozpala bowiem ogień. Słowa te oznaczają. 38). a nie spali przedmiotu. mimo że słyszała cudowne rzeczy. Słuchający bowiem zatrzymują się raczej na pięknych słowach. Pominąwszy już to. 3. gestach itp. Służyły one jednak tylko dla rozkoszy słuchu. kradniesz” (Rz 2. jeśli woli nie rozpłomienili ogniem. to chociaż działają. mówiąc: “Nie zabraniajcie mu. jakkolwiek działają na smak i upodobanie zmysłów i rozumu. że takim Pan Bóg nie udziela ducha potrzebnego. 21). równie cudownie wyrażone. Takimi tylko Bóg się brzydzi. a głosząc innym ducha dobrego.skuteczne: “Oto podnosi głos swój. kto by czynił cuda w imię moje. jak nastrajająca muzyka lub dźwięk dzwonów. Również Duch Święty mówi przez Dawida: “Grzesznikowi rzekł Bóg: Czemu ty opowiadasz sprawiedliwości moje i bierzesz przymierze moje w usta twoje? Przecież ty masz w nienawiści karność i rzuciłeś słowa moje poza siebie” (Ps 49. 4. Spotkało ich to z tego powodu. że nie trzeba kraść. gdyż głos ten nie miał mocy.

a. (16) (1) U św.. Dobre bowiem wysłowienie i piękny styl podnosi nawet rzeczy słabe i nikłe oraz odnawia je tak. a. II. (3) Zasada filozoficzna. ale na okazaniu ducha i prawdy” (1 Kor 2. jak nieudolne psuje i niszczy rzeczy dobre. (9) W sensie cnót obywatelskich i społecznych. n. (6) Zobacz przypis 25 do ks. do której odwołuje się św. jak również wszystkim innym poczynaniom.8. Thomas Aqu. (13) Patrz Droga na Górę Karrnel.. Contra gentes. cui humana ratio praebet experimentum. Mowa moja i nauczanie moje nie polegały na przekonywujących słowach mądrości ludzkiej. II. gdyż wszystko to wiele pomaga kaznodziei. S. 5. ad l). (2) Uprzednio mówił w drugiej księdze Drogi na Górę Karmel.l. 25 (5) Czyli według władz. Tomasza z Akwinu (Summa theol. c.1-4). nie przybyłem z podniosłą mową lub mądrością głosząc wam świadectwo o Chrystusie. r. rr. II. . o jakich była mowa pod koniec n. Nie chce tutaj Apostoł. Tomasza z Akwinu sformułowanie tej prawdy brzmi: Gratia non destruit naturom sed perficit. (8) Tekst cytowany brzmi dokładnie tak: Principiis obsta. Św.a. 14. 91-92. q 54. Migne PL 76. 48. 21. 6-12.. ks. S. I II.q. Summa theol. przyjęta przez św. I. (14) W n. tamże. Tomasz z Akwinu Summa theol. c.. 10. q. r. (12) Spełni tę zapowiedź w drugiej księdze Nocy ciemnej. Drogi na Górę Karmel. I. 8 Drogi na Górę Karmel.: Homilia 26 in Evang. stylu i budowy kazania. ad 2. lib. I. sero mediana paratur. 12-15. r. n. a.Daje nam to wyraźnie do zrozumienia św. Jan. 2. gdy pisze w liście do Koryntian: “A i ja. 4. (10) Tekst zaczerpnięty z editio princeps dla uzupełnienia tekstu kodeksu z Alcaudete. (4) Por. jak również nie chcę i ja potępiać dobrej wymowy. gdy przyszedłem do was bracia. Por. I. cum mata per longas irwaluere moras. według kodeksu z Alba. n.: Summa theol.. 2 tekst przedstawiamy w wersji dłuższej. q 3. 1197. 4. (7) Na temat szkód ogólnych i wspólnych wszystkim pożądaniom wypowiedział się Święty obszernie w I księdze. (11) Tekst cytowany brzmi dokładnie w oryginale: Nec fides habet meritum. Gregorius M. następnie zaś będzie omawiał w drugiej księdze Nocy ciemnej. rr.. brzmi: contrariorum eadem est doctrina. Paweł. l. Ovidius Naso: Remedia amoris. 6 i 14.

1988. kto doszedł do wspomnianej doskonałości. ss. Tłum. według treści zawartej w strofach pieśni. strofa 32. W dalszym ciągu będziemy wyjaśniali każdy wiersz. aby dojść do doskonałego zjednoczenia miłości z Bogiem. jakie dawniej tłumacze dołączyli za wydawcą hiszpańskim. 13. s. jakie tylko jest możliwe w tym życiu. PROLOG DO CZYTELNIKA W księdze tej zestawiamy najpierw wszystkie strofy. strofa l. Rozdziały te jednak są oczywistą przeróbką listu św. przytaczając go również na początku. karmelitę bosego. 2. ss. Jana od Krzyża.(15) O warunkach skuteczności modlitwy. w jaki dusza postępuje drogą duchową. uznanych za najbardziej wiarygodne. l. w: San Juan de la Cruz: Obras completas. 45 i 46. (16) Na tych słowach urywa się traktat Drogi na Górę Karmel. Dzielą Doktora Mistycznego. (patrz także Wnijście na Górę Karmel. ks. Eugenia Kostecka.edición. św. n. większość krytyków uznaje obecnie za nieautentyczne. ŚPIEW DUSZY .edición. I. r. podjął wydawca Jose Vicente Rodnguez. Archivum Biblilographicum Carmelit. t. Następnie wyjaśnimy każdą strofę z osobna. Lwów 1927. 819). Jan od Krzyża także w Pieśni duchowej. Dwa rozdziały: “O skłonnościach woli” i “O oderwaniu się od pożądań naturalnych”. 398-402). przytaczając ją przed samym objaśnieniem. 489-492 i w 3. mianowicie aby była oparta na miłości Boga. Madrid 1980. Przez Ojca Jana od Krzyża. W pierwszych dwóch strofach zostaną objaśnione skutki dwóch oczyszczeń duchowych: części zmysłowej człowieka oraz części duchowej. n. autora tychże pieśni (A)]. o. kończy się na rozdziale 45 (S[imeon de la] S. wolna od wszelkiej formy szukania własnej korzyści i próby wywierania presji. ucznia swego” (w naszym wydaniu nr 13. Gerardem. Jana od Krzyża “do pewnego zakonnika. Omówienie także przymiotów posiadanych przez tego. 2 (1957) 271). 412-415. Większość rękopisów. nie jako kontynuacji Drogi na Górą Karmel lecz jakoby “brulionu” Świętego. F[amilia]: Ediciones sanjuanistas de ayer y hoy. NOC CIEMNA [Objaśnienie pieśni o sposobie. Próbę przywrócenia ich na nowo do II księgi. ss. pisze św. III. które będą objaśnione. W sześciu następnych natomiast wykażemy różnorodne i przedziwne skutki oświecenia duchowego i zjednoczenia miłosnego z Bogiem.

O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. gdzie mnie czekał z miłością. Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. 8. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. Wśród moich pieszczot szczodrości. wśród wiatru. Bezpieczna pośród ciemności. O nocy. gdzie mnie nikt nie dojrzał. Przez tajemnicze schody osłoniona. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. Gdy chata moja była uciszona. Tam. Ustało wszystko w ukojeniu. 3. 4. 7. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. Żem zatonęła pośród zapomnienia. w ukrycie wtulona. O którym miałam przeczucie duchowe. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. Zostałam tak w zapomnieniu. Gdy chata moja była uciszona. . Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. co w sercu mym gorzał. Pośród ciemności. coś prowadziła.1. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. Twarz mą oparłam o Ukochanego. Rankiem. Gdzie nikt nie stanął istnością. W noc jedną pełną ciemności. Udręczeniem miłości rozpalona. 2. Zasypia w ciszy kojącej. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. Na mojej piersi kwitnącej. 5. W noc pełną szczęścia błogiego. Jam nie widziała niczego. Którą dla Niego ustrzegłam w całości.

14).Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. które będą objaśnione. Następnie wyjaśnimy każdą strofę z osobna. wiodącej do życia wiecznego”. autora tychże pieśni (A)]. kto doszedł do wspomnianej doskonałości. Opiewa to w pierwszej strofie. iż osiągnęła takie dobro. o której to mówi nasz Boski Zbawiciel w Ewangelii (Mt 7. że śpiewa je dusza będąca już w stanie doskonałości. jakie tylko jest możliwe w tym życiu. Ponieważ zaś droga ta jest wąska i niewie lu ludzi idzie po niej. dusza uważa za wielkie szczęście i pomyślność. według treści zawartej w strofach pieśni. Objaśnimy t o dalej na podstawie poszczególnych wierszy tej strofy. Przez Ojca Jana od Krzyża. należy przypomnieć. przytaczając ją przed samym objaśn ieniem. [przez ojca Jana od Krzyża. PROLOG DO CZYTELNIKA W księdze tej zestawiamy najpierw wszystkie strofy. co następuje: KSIĘGA PIERWSZA OMAWIA NOC (BIERNĄ) ZMYSŁÓW [Objaśnienie pieśni o sposobie. określając bardzo trafnie tę wąską drogę jako “ciemną noc”. Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie. karmelitę bosego. W dalszym ciągu będziemy wyjaśniali każdy wiersz. że przeszła przez nią do wspomnianej doskonałej miłości. w jaki dusza postępuje drogą duchową. W sześciu następnych natomiast . jak mówi tamże Zbawiciel. Za pomocą ćwiczeń duchowych przeszła już ona uciążliwe znoje i trudy tej “wąskiej drogi. Zanim przystąpimy do objaśnienia tych strof. czyli w zjednoczeniu miłości z Bogiem. karmelitę bosego]. W pierwszych dwóch strofach zostaną objaśnione skutki dwóch oczyszczeń duchowych: części zmysłowej człowieka oraz części duchowej. Taką bowiem drogą przechodzi zazwyczaj dusza do owego wzniosłego i szczęśliwego zjednoczenia z Bogiem. Po przejściu tej wąskiej drogi dusza rozradowana. Omówienie także przymiotów posiadanych przez tego. aby dojść do doskonałego zjednoczenia miłości z Bogiem. jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem. mówi. przytaczając go również na początku.

Którą dla Niego ustrzegłam w całości. Tam. O którym miałam przeczucie duchowe. Bezpieczna pośród ciemności. 5. co w sercu mym gorzał. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. gdzie mnie nikt nie dojrzał. gdzie mnie czekał z miłością. Pośród ciemności.wykażemy różnorodne i przedziwne skutki oświecenia duchowego i zjednoczenia miłosnego z Bogiem. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. Przez tajemnicze schody osłoniona. ŚPIEW DUSZY 1. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. 2. w ukrycie wtulona. wśród wiatru. W noc pełną szczęścia błogiego. On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. Udręczeniem miłości rozpalona. 3. Gdy chata moja była uciszona. Gdy chata moja była uciszona. W noc jedną pełną ciemności. Jam nie widziała niczego. 7. Na mojej piersi kwitnącej. Wśród moich pieszczot szczodrości. coś prowadziła. O nocy. Gdzie nikt nie stanął istnością. Zasypia w ciszy kojącej. Rankiem. 4. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. . coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała.

ażeby zacząć żyć z Bogiem życiem miłości słodkiej i rozkosznej. 2. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Wspomniana noc kontemplacji oczyszczającej uśpiła i umorzyła w chacie zmysłowości wszelką namiętność i pożądanie. . Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie. W tej pierwszej strofie opowiada dusza o sposobie. że tego wyjścia mogła dokonać dzięki mocy i gorącości.Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. Dusza zaznacza tutaj. Przez to wyrażenie rozumie się tu kontemplację oczyszczającą. karmelitę bosego]. Wysławia więc swoje szczęście. tak że żaden z trzech nieprzyjaciół. że to wyjście z siebie samej i ze wszystkich rzeczy było nocą ciemną. które się jej przeciwstawiały. jak to jeszcze później objaśnimy (1). [przez ojca Jana od Krzyża. OBJAŚNIENIE 1. Przytacza więc wiersz: W noc jedną pełną ciemności. Wspomina. że osiągnęła tak pomyślny skutek dążenia do Boga poprzez tę noc. 8. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. Ustało wszystko w ukojeniu. Udręczeniem miłości rozpalona. to jest świat. aby pod względem uczucia wyjść z siebie samej i ze wszystkich rzeczy. Ona to bowiem sprawia biernie w duszy wspomniane zaparcie się samej siebie i wszystkich rzeczy. Strofa pierwsza W noc jedną pełną ciemności. Twarz mą oparłam o Ukochanego. oraz umrzeć dla nich i dla siebie przez całkowite umartwienie po to. jakim się posługiwała. jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem. szatan i ciało (oni bowiem zawsze przeszkadzają na tej drodze) nie zdołał jej powstrzymać. jaką napełniła ją we wspomnianej ciemnej kontemplacji jej miłość do Oblubieńca. Zostałam tak w zapomnieniu. Gdy chata moja była uciszona. Żem zatonęła pośród zapomnienia.

ukrywa swoją czułą miłość. gdy Bóg wyprowadza je ze stanu początkujących. Matka bowiem. w której dusza umacnia się i utwierdza w cnotach. zachowują się wobec nich zazwyczaj z wielką słabością i niedoskonałością. Dzieje się to wówczas. Nie nosi go na rękach. jak czuła matka. czyli do zjednoczenia duszy z Bogiem. pełni są niedoskonałości i błędów w swych duchowych ćwiczeniach. zdoła przecie posłużyć tymże początkującym. Lecz chociaż ludzie duchowi uczestniczą w tych rzeczach z wielką korzyścią i skutecznością. gdy ją już odrodzi gorącością i zapałem w służbie Bożej. Łaska Boża. Zrozumiawszy bowiem swoją słabość w tym stanie. umniejsza matka pieszczoty. trwających nieraz całe noce. a słodki pokarm zaprawia goryczą (2). że duszę. czyni to samo z duszą. 2.Rozdział l [Przytacza pierwszy wiersz i zaczyna mówić o niedoskonałościach początkujących]. zobrazujemy to omawiając . oraz obdarza pieszczotami na sposób czułej matki. swe zadowolenie w postach i swe pociechy w przystępowaniu do sakramentów oraz w rozmowach o rzeczach Bożych. biorąc rzecz w znaczeniu duchowym. jak niemowlęciu (1 P 2. Tak i oni. 3. aby powoli wyzbyło się słabości i zabierało do rzeczy większych i istotniejszych. karmi mlekiem . jaki posiada. Chociaż zostanie to omówione zwięźle. 2-3). jakie w nich znajdują. to jednak. Albowiem tutaj Bóg podaje duszy swą pierś tkliwej miłości. Na początku podaje jej słodkie i rozkoszne mleko duchowe. Aby można było jaśniej zrozumieć. by je Bóg wprowadził w ową noc. gdy dusze rozmyślające już na drodze życia duchowego zaczyna Bóg podnosić do stanu doskonałych. używają ich i spełniają je nader starannie. Zatrzymamy się jednak nad tym przedmiotem tylko tyle. karmi On i umacnia w duchu. lecz każe mu stąpać własnymi nóżkami. a nie przyzwyczajeni do cnót przez zaciętą walkę. W tę ciemną noc zaczynają wstępować dusze wtedy. Pobudzeni bowiem do owych rzeczy i ćwiczeń duchowych przez pociechę i upodobanie. która zdecydowała się służyć Bogu całkowicie. jaka jest ta noc. Należy zwrócić uwagę. ponieważ nie osiągnęli jeszcze wspomnianego stanu cnót. nabiorą odwagi i pragnienia.lekkim i słodkim pokarmem. ile błędów w cnotach popełniają początkujący odnośnie do tego. należy tu wspomnieć o niektórych właściwościach początkujących. Dla lepszego więc zrozumienia i wyjaśnienia. Gdy jednak dziecię dorasta. muszą z konieczności poczynać sobie niedołężnie jak słabe dzieci. doznając przy tym niewysłowionych rozkoszy miłości Bożej. tuląc do piersi maleńkie dziecię. ile będzie konieczne do omówienia tej ciemnej nocy. jakiego kosztuje bez trudu we wszystkich rzeczach Bożych i ćwiczeniach duchowych. Ostatecznie bowiem każdy postępuje stosownie do stanu doskonałości. ogrzewa je swym ciepłem. 1. przez którą dusza przechodzi i dla jakiej przyczyny Bóg ją w nią wprowadza. swe upodobanie w pokutach. Taka dusza znajduje swoją rozkosz w długich modlitwach. co łączy się ze wspomnianą łatwością i upodobaniem. Pieści je również i nosi na swych rękach.

sądzą. iż pragną. a nawet i zewnętrznie w słowach. Ponieważ początkujący czują się pełnymi zapału i gorliwości w rzeczach duchowych i ćwiczeniach pobożnych. Rozdział 2 O pewnych niedoskonałościach duchowych. 3. do których dopomaga im szatan. Niejednokrotnie chowają do nich urazę w sercu. pragnąc uznania i pochwały.siedem grzechów głównych. Nie chcą uznać ich oceny. który chełpił się przed Bogiem ze swych czynów i pogardzał celnikiem (Łk 18. którzy zgadzają się z ich upodobaniem. aby je widziano w takim stanie. a wykonują mało. Niejednokrotnie mają chęć. że ich pochwalą i należycie ocenią. czasem nawet bardzo próżne chęci rozmów o rzeczach duchowych z innymi. Przecedzają cudzego komara. nie tylko nie przynoszą im żadnego pożytku. lecz raczej obracają się w wadę. jak po dziecięcemu jeszcze postępują. Ona bowiem oczyszcza duszę i uwalnia ze wszystkich tych niedoskonałości. a połykają swego wielbłąda (Mt 23. 11-12). widząc źdźbło w oku bliźniego. aby inni zauważyli ich ducha i pobożność. Stają się wtedy podobni do owego faryzeusza. lecz chciał je wprowadzić na bezpieczną drogę. jakim każdy z nich ulega. i to na oczach innych. aby w nich rozbudzić pychę i zarozumiałość. uciekają zaś jak przed śmiercią przed każdym. że wszystkie cnoty i dobre uczynki. kto by im nie okazał uznania. jakie te dusze wypełniają. potępiają ich w swoim sercu. jak wielkie dobro kryje w sobie ciemna noc. a często powodują się żądzą tego. 24). Czasem dochodzą te dusze do takiego stanu. Gdy zaś napotykają u nich inny rodzaj pobożności niż ich własny. Zwykli też popadać w pewne zachwyty. mimo iż prawdą jest. spowiednicy lub przełożeni nie pochwalają ducha i postępowania tych dusz. by innych nauczać. a nie w ukryciu. z tej pomyślności (z powodu ich niedoskonałości) rodzi się pewien rodzaj ukrytej pychy. niż by się od nich uczyć. Podobają sobie w tym. 1. Z tego źródła wypływają próżne. Wykażemy niektóre z licznych niedoskonałości. W swej zarozumiałości postanawiają wiele. o której będziemy mówili później. a nie dostrzegając belki w swym własnym (Mt 7. aby nikt prócz nich nie był doskonały. Zdaje sobie bowiem dobrze sprawę. jakie popełniają początkujący pod wpływem nałogu pychy. 3). . Potępiają więc wszystkich przy każdej sposobności słowami i czynami. skutkiem której zaczynają oni nabierać niejakiego zadowolenia z samych siebie i z swoich uczynków. usiłują więc traktować o sprawach swego ducha z innymi. o których sądzą. i w tym celu posługują się czasem zewnętrznymi znakami. by jasno zrozumieć. Uwypukli się też więcej. że rzeczy święte same z siebie rodzą pokorę. Zresztą i szatan roznieca w początkujących zbytnią gorliwość i chęć wykonywania takich uczynków. że tamci nie rozumieją ich postępowania i są mało uduchowieni. 2. wzdychaniami i tym podobnymi praktykami. one. ruchami. Gdy kierownicy duchowi. Zazwyczaj bowiem pragną przedstawić sprawy swej duszy takim. Często zresztą w tym celu.

A jeśli coś zauważą. lecz samo tylko dobro. a spowiedź ich jest wtedy raczej usprawiedliwianiem się niż oskarżaniem. wydaje im się niczym. Wzrastając w prawdziwej pokorze. aby Bóg uwolnił je od wszystkich niedoskonałości i błędów. niż go jest rzeczywiście. Mówią tylko o swych przymiotach i to w słowach przesadnych. pragną. co rzeczywiście czynią. szukały u innych oliwy (Mt 25. Niektóre z tych dusz raz za nic mają sobie swe błędy i upadki. . że inni są od nich lepsi. by nie stracić dobrej opinii u spowiednika. że już powinny być święte. Ci jednak. że gdyby Bóg uwolnił je od tych niedoskonałości. Wiele z tych dusz pragnie cieszyć się względami spowiedników.413) Niejednokrotnie też szukają innego spowiednika dla wyznania swych upadków. którzy by w tym okresie gorliwości nie popełniali wspomnianych błędów. u niektórych są one tylko pierwszymi poruszeniami. I co więcej. Jeśli zaś chodzi o prawdziwą pokorę. a kiedy indziej zbytnio się smucą. dusze powinny raczej usiłować ukryć to dobro i chcieć. im większych czynów dokonują. skąd powstają rozliczne zazdrości i niepokoje. by ktoś mógł o nich dobrze mówić. choćby ich ktoś chwalił i wyrażał im uznanie. ani nikt inny z tym się nie liczył. niż dla samego Boga. Stają się przez to podobne do głupich panien. by tak służyć Bogu. Postępują mianowicie i utwierdzają się wielce w pokorze. [a mało tego wszystkiego. co znowu jest niedoskonałością. zachowują się zgoła inaczej i z zupełnie innym usposobieniem ducha. by ani spowiednik. które mając zgasłe lampy. Z trudnością wyznają swe grzechy szczerze. że nie zwracają uwagi na postępowanie innych. Osłaniają je. by wydawało się więcej dobra. Zdaje się im niemożebne. co czynią dla Niego]. tym mniej mają z tego zadowolenia. że to. popadłyby może w większą jeszcze pychę i zarozumiałość. Te niedoskonałości stają się źródłem wielu innych o wiele gorszych. jak wiele winni są Bogu. 5. by inni również za takich ich mieli i by gardzili ich czynami. to tym bardziej mniemają. a to raczej dlatego. by innych chwalono. 6. zżymają się przeciwko sobie z niecierpliwością. (s. by nie wydawać się tak złymi. Dlatego za nic mają wszystkie swe czyny i nie żywią zadowolenia z siebie samych. jakie one sprawiają. Uważając siebie za nic. którzy w tym okresie rzeczywiście postępują w doskonałości. nie mogą w to uwierzyć. lecz pragną własnych pochwał i czasem ich wprost szukają. jak oni. Innych uważają za o wiele lepszych od siebie i czują świętą zazdrość. Mało jest jednak takich. I tak. by bez utrapienia. jak to później wykażemy. W nadmiarze miłości i zapału pragnęliby tak wiele czynić dla Boga.4.8). żyły w pokoju. że nie ma w nich nic złego. Mają wielkie pragnienie. tym jaśniej poznają. Nie zwracają uwagi na to. aby ten pierwszy sądził. Początkujący ulegają tym niedoskonałościom w większym lub mniejszym stopniu. Miłość ku Bogu tak ich przynagla i pochłania. W mniemaniu. im więcej czynią. Nie lubią te dusze. że w nie popadły.

że nie służą Bogu tak doskonale jak tamci. Tym zajęciom poświęcają o wiele więcej czasu . Skłaniają się więcej ku takiemu kierownikowi duchowemu. Łaskę tę łącznie z innymi cnotami daje Bóg duszom pokornym. że nie znajdują w rzeczach duchowych takiej pociechy. by je oczyścić z tych wszystkich niedoskonałości i podnieść je wyżej. gdy inni są chwaleni. Bóg wprowadza takie dusze w ciemną noc. jak to później wykażemy (4). albowiem trudno ich zobaczyć zadowolonymi z tego ducha. które by nie ulegały wspomnianym słabościom. Tamte bowiem chciałyby same wszystkich pouczać. by ich ktoś pouczał dla tym większego postępu. Dlatego też. jeśli im to kierownicy polecą. Jest to nastawienie zupełnie przeciwne temu. Niewiele jest takich dusz. Mądrość Boża. dalekie od pragnienia. czego pragną. co za nie uważają. niż wspominania o swoich cnotach. Całą ufność pokładają w Bogu. 8. wynajdują książki i bezustannie je czytają. Rozdział 3 O niektórych niedoskonałościach. o których mówiliśmy powyżej.7. którą jest łakomstwo duchowe. ponieważ nie ufają sobie w niczym. tą drogą doskonałości podążały od początku. chętnie zmieniają drogę. Mają raczej chęć wyjawiania swych błędów i grzechów albo tego. Wielu początkujących ulega wielkiemu łakomstwu duchowemu. co możliwe. przebywając w tych duszach pokornych porusza je. Takie dusze oddałyby krew swego serca temu. Raczej mało jest takich. a wyrzucania na zewnątrz wszelkiego zła. że inni je pouczają. kto służy Bogu i uczyniłyby wszystko. Te zaś dusze. Szukają ustawicznie pociechy i wskazówek duchowych. O swych sprawach mało wspominają. ducha miłego Bogu. Uważają je bowiem za tak małe. Uważają. Cieszą się. które by. pysznym zaś jej odmawia. który mniej ceni je same i ich stan wewnętrzny. 1. Są to charakterystyczne cechy prostego. szczerego i prawdziwego ducha. a gdy się spostrzegą. same niejako wyjmują słowa z ust mówiącego. [pogodą] ducha i z miłością pełną bojaźni Bożej znoszą swe niedoskonałości. że nawet przed kierownikiem duchowym wstydzą się o nich wspomnieć. by znaleźć w nich to. martwią się zaś jedynie tym. W głębokiej pokorze i cichości żywią wielkie pragnienie. jakie popełniają początkujący pod wpływem drugiej wady głównej. jakiej by pragnęli. jak gdyby im były już znane. jakie mają dusze. jakiego im Bóg daje. Z pokorą. Często więc są niezadowoleni i skarżą się. by Mu służono. skłania do strzeżenia we wnętrzu swych skarbów. jak powiedzieliśmy (3). że szkoda nawet o nich mówić. by innych nauczać.

nie mogłaby się czynnie sama oczyścić ani przysposobić się. które popełniają początkujący pod wpływem trzeciej wady głównej. które ozdabiają się świecidełkami. Jeśliby bowiem sam Bóg nie przyłożył ręki i nie oczyścił jej w tym ciemnym ogniu. chociażby nie wiem jak się wysilała. dusza. z czego sama uleczyć się nie zdoła. która przez dziesięć lat z górą posługiwała się krzyżykiem. jak powiadam. 3. jak dzieci. to znowu spisem imion świętych. Tym sposobem zasłuży na to. Wszystko zaś inne jest przywiązaniem i oznaką niedoskonałości. która modliła się na różańcu zrobionym z kręgowych ości rybich. 2. które jest tu nieodzowne. do boskiego zjednoczenia w doskonałości miłości. A była to osoba inteligentna i rozsądna. Szukają bowiem. jutro znów co innego. niż powinny. Prawdziwa pobożność wypływa z serca i korzysta tylko z tego. Ujrzycie ich obw ieszonych agnuskami. choćby w najmniejszej mierze. Ubogi duchem patrzy tylko na istotę pobożności. o której niedługo mówić będziemy. gdy Bóg wprowadza ją w bierne oczyszczenie (5) owej ciemnej nocy. bo jest odmienny od innych. co posiadają i z miłości do Boga i bliźnich z radością wyzbywają się posiadania doczesnych rzeczy duchowych. należy koniecznie zwalczyć to pożądanie. Nadto jeszcze gromadzą osobliwe obrazy i różańce. zaś zbyt wielka liczba i różnorodność przedmiotów pobożnych męczy go i nuży. . Nie pragną widzieć więcej. prawdziwej doskonałości wewnętrznej i chcą zadowolić Boga. Dziś podoba się im to. Rozdział 4 O innych niedoskonałościach. by wiernie służyć Bogu i Jemu się podobać. Chętnie oddają to. Jest to bowiem przeciwne ubóstwu duchowemu. powinna dusza ze wszystkich sił starać się oczyszczać siebie i udoskonalać. Z takich i wielu innych niedoskonałości oczyszcza się dusza całkowicie dopiero wówczas. Dusze pragnące postępować drogą pewną nie przywiązują się nigdy do przedmiotów zewnętrznych i nie zaprzątają nimi zbytnio swego serca. By więc postąpić nieco w udoskonaleniu się. używa tego. Nabożeństwo jej nie było'jednak mniej ważne przed Bogiem. raz tamte posługując się coraz to innymi. że Bóg otoczy ją swym staraniem i uleczy ją z tego wszystkiego. a nie siebie samych. To jest jedyne ich pragnienie. gdyż nie zwracała ona uwagi na piękno i wartość różańca. Znałem też inną osobę. co jest konieczne do jej rozbudzenia. co jest w przedmiotach duchowych prawdziwe i istotne.aniżeli umartwieniu i wyrobieniu w sobie doskonałego ubóstwa wewnętrznego. Nie rozstawała się z nim nigdy. Był on zwyczajny. dopóki go jej nie zabrałem. zrobiony z poświęconych gałązek spojonych zakrzywionym gwoździkiem. relikwiami. lecz nosiła go ustawicznie. Zanim to jednak nastąpi. a całą uwagę zwracają ku temu. Najwięcej potępiam w tym usposobienie i skłonność serca. dążącą do posiadania wielu i nadzwyczajnych przedmiotów pobożności. którą jest nieczystość. przywiązują się do tego krzyża. Znałem osobę. wybierając raz te.

który w tym przecież celu przychodzi do nas. że wywodzi się z rzeczy duchowych. Tak więc w początkach życia duchowego. gdy część zmysłowa człowieka zostanie udoskonalona przez oczyszczenie ciemnej nocy. celem wzniecenia niepokojów i rozproszenia. Wszystko zatem. będące początkiem i przyczyną innych. że “każde wrażenie jest przyjmowane na sposób tego. by dusza porzuciła to ćwiczenie. Bywa więc nieraz. gdy dusza postąpiła już w doskonałości. Duch zwraca się wtedy do pokrzepienia i upodobania w Bogu. Nie żeby to była rzeczywiście rozpusta ducha. Podniety te. co wówczas przyjmuje. w swej niższej części. rozbudza w części zmysłowej człowieka te nieczyste poruszenia. Drugą przyczyną tych podniet jest szatan. Jeśli dusza cokolwiek im się podda. czego jedna z nich doznaje. kto je odbiera” (6). to początkujący popełniają o wiele więcej różnych niedoskonałości niż te. dzieje się na sposób duchowy. zwraca się do upodobania i rozkoszy zmysłowej. wtedy gdy dusza trwa na modlitwie albo chce się modlić. poruszając tylko ważniejsze błędy. Nie mogąc wznieść się wyżej zwraca się ku temu. wywodzą się z trzech przyczyn. 3. Zmysłowość zaś. Część duchowa i zmysłowa składają się na całość człowieka. o których tu wspominam. gdy dusza zatopiona jest głęboko w modlitwie lub przystępuje do sakramentu pokuty czy Eucharystii. dlatego też zazwy czaj obydwie uczestniczą na swój sposób w tym. tj. które są dla tych dusz pomocą. czego właśnie zły duch pragnie. I rzeczywiście tak bywa. o którym mówić będziemy. Czyni to w tym celu. co d o nieczystości (nie wspominam tu. Zdarza się bowiem często. przyjmuje człowiek ducha Bożego również niedoskonale. 2. Gdy bowiem duch i zmysły doznają zadowolenia w rzeczach duchowych. kojarząc je z ćwiczeniami duchowymi i z osobami. że w samych ćwiczeniach duchowych bez winy duszy budzą się i podnoszą poruszenia zmysłowości i nieczyste podniety. Nie ograniczając się do tego. że gdy dusza pogrążona jest w modli twie i zjednoczona duchowo z Bogiem. ale zmysłowość jest jeszcze niedoskonała. do nieczystej zmysłowości. co jest bliskie. budzące się wbrew woli duszy. tak również zmysłowość szuka tu na swój sposób pociechy. z całą wyrazistością przedstawia im szatan rzeczy brzydkie i nieczyste. Z obawy przed nimi może też utracić gorliwość w modlitwie. Wtedy bowiem już nie ona sama odbiera wrażenia.l. zdają sobie bowiem sprawę. Pomijam je jednak. Dopiero wówczas. z których mają się oczyszczyć w ciemnej nocy) mają początkujący wiele niedoskonałości. które celem zwalczania tych podniet zaprzestają w ogóle się modlić. jak o tym mówiliśmy. Filozof bowiem twierdzi. Jak bowiem dusza w tym akcie miłości doznaje radości i pociechy udzielonej przez Pana. I tak. On to. Pierwszą przyczyną jest upodobanie natury w rzeczach duchowych. Zdarza się to często przy przyjmowaniu Komunii świętej. lecz zostaje niejako pochłonięta przez ducha. że właśnie w czasie modlitwy rozbudza je szatan bardziej niż kiedy indziej. w zmysłach odczuwa podniety. poruszenia i odczucia zmysłowe biernie i nie bez głębokiej odrazy. czym jest ów grzech u osób duchowych. że właśnie w czasie modlitwy najwięcej ich doznają. gdyż mówię tu tylko o niedoskonałościach. lecz dlatego. równocześnie. które by można nazwać nieczystością duchową. a nawet wówczas. Są nadto i takie dusze. Jeśli chodzi o poszczególne wady główne. czyli niższa część człowieka. odnosi wielką szkodę. Zdarza się to nawet wówczas. nie będzie podlegała tym słabościom. by zrazić i . wtedy również każda niemal cząstka człowieka rozkoszuje się w tym stosownie do swej właściwości i uzdolnienia z pewnym pokrzepieniem. to jest do wyższej części.

I ci. Każda więc podnieta i każde przeżycie zmienia w nich usposobienie i burzy krew.onieśmilić duszę. jako że zachodzi tu podobieństwo i zgodność. Pokusy te oddziałują z taką siłą [i tak często] na osoby. Taką przyjaźń poznaje się po tym. Miłość zaś rodząca się ze zmysłowej namiętności. dopóki się nie uleczy chorobliwego stanu człowieka. ze wzrostem miłości Bożej w duszy oziębia się miłość zmysłowa i przychodzi zapomnienie o niej. który do tego stopnia je upaja i tak zadowala zmysłowość. Usposobienie takie wypływa również z nieczystości duchowej w znaczeniu przez nas rozumianym. lecz wyrzuty sumienia. jak ono wzrasta. zapomnienie o Nim i zaniepokojenie sumienia. ani o czymś pomyśleć. 5. odczuwają zbytni zapał i podniecenie. trudno je zwalczyć. Podobny stan odczuwają na przykład w przypływie gniewu. chociaż niektóre z wielkim wysiłkiem i trudem zdołają się uwolnić od takiego nagabywania. która niejednokrotnie wypływa nie z ducha. Niektóre osoby duchowe. iż sądzą. Ponieważ te miłości są sobie przeciwne. zwykła być obawa. że aż litość bierze patrzeć na ich udręczone życie. ma skutki przeciwne. zwłaszcza melancholiczne. rozmową czy myślą i tym samym rozbudza je na nowo nawet bez ich woli. Pod pokrywką spraw duchowych nawiązują one z pewnymi osobami przyjaźń. że gdy przychodzi im jakiekolwiek upodobanie w duchu czy w modlitwie. 6. nie śmieją ani spojrzeć na kogoś. Zazwyczaj przychodzi wówczas i upodobanie woli. chyba że dusza wejdzie w noc ciemną i ta powoli pozbawi ją wszystkiego. niejednokrotnie jednak w ślad za nim przychodzą oszołomienie i buntownicze poruszenia. tym więcej przypomina Boga i pragnienie Jego miłości. której ci lub owi już się nabawili z powodu takich nieczystych poruszeń i wyobrażeń. a sama . z której te nieczyste poruszenia pochodzą i wiodą wojnę. Odczucie to występuje bez ich współdziałania. że dobro wzmaga się pod wpływem dobra. Udręczenie to w chwilach przypływu melancholii na takie osoby urasta do tego stopnia. na wspomnienie osób. Przeciwnie. lecz z nieczystości. Zazwyczaj jednak. tym bardziej się umniejsza miłość Boża i zanika pamięć o niej. że czują się jakby zanurzone w smaku i rozkoszy tego grzechu. które mają przed sobą i z którymi rozmawiają z pewnego rodzaju próżnym upodobaniem. 7. Duch Boży bowiem ma tę właściwość. tak w rozmowie jak i w ćwiczeniach duchowych. którym się to przydarza. Ze wzrostem miłości zmysłowej przychodzi zobojętnienie względem Boga. Spotyka się nadto dusze z natury tak wrażliwe i delikatne. Trzecią przyczyną. 4. że jak wspomniałem. że są nagabywane przez szatana i nie mają możności uwolnienia się od niego. gdyż natychmiast odczuwają niepokój. Uczucie bowiem czysto duchowe pomnaża miłość ku Bogu i im więcej wzrasta w duszy. że ze wspomnieniem jej nie wzrasta pamięć i miłość ku Bogu. ta. wzburzenia czy jakiegoś innego cierpienia. a także w miarę. Pochodzi to stąd. jeśli te podniety nieczyste powstają na podłożu melancholii. Obawa ta przypomina im owe poruszenia za każdym spojrzeniem. która weźmie górę. Im więcej wzrasta miłość zmysłowa. niezwłocznie zjawia się z nim duch nieczystości. gasi i tłumi drugą. wzrasta i miłość Boża. osoby te są z natury zbyt wrażliwe i delikatne.

Dlatego też popadają zwykle w wiele niedoskonałości wynikających z wady gniewu. Czyli innymi słowy: miłość zrodzona ze zmysłowości. ciałem jest. lecz zbytnie zaufanie w sobie. mianowicie unoszą się gniewem i niespokojną żarliwością na widok cudzych wad. z której czerpało miły smak. iż sam Bóg nie chciałby widzieć ich takimi! . Wiele z tych dusz snuje wielkie zamiary i czyni liczne postanowienia. Z tego niezadowolenia z siebie wynika rozdrażnienie w ich czynnościach i niekiedy łatwo popadają w gniew za lada przyczyną. Bywa i tak. nie mając cierpliwości spodziewać się. Zwracają wtedy uwagi drugim i w uniesieniu udzielają im ostrej nagany. Tak uczy filozofia. jak to później wykażemy. tym bardziej upadają i tym więcej się gniewają. Skoro przeminie smak i upodobanie w rzeczach duchowych.nabiera siły. natura człowieka pozostaje niezadowolona i rozdrażniona. miłość zaś zrodzona z ducha. I tak są niecierpliwe. która jest wedle ducha Bożego. Gdy dusza wejdzie w ciemną noc. Niektóre osoby popadają w inny rodzaj gniewu duchowego. nie ma tu winy. 3. że gdy przeminie smak i przyjemność złączona z głębszym odczuwalnym skupieniem na modlitwie. Taka jest różnica pomiędzy tą dwojaką miłością. Takie postępowanie sprzeciwia się łagodności duchowej. tylko niedoskonałość. gdy je odłączą od piersi. Ten stan jest naturalny i jeśli dusza nie poddaje się zniechęceniu. służy duchowi Bożemu i sprawia jego wzrost. a co się narodziło z ducha. Ponieważ jednak nie ma w tym pokory. które odznaczają się taką cierpliwością w pragnieniu [postępu]. im więcej czynią postanowień. z konieczności czują niezadowolenie. że Bóg użyczy im tego wówczas. Dlatego również nasz Boski Zbawiciel nauczał w Ewangel ii: “Co narodziło się z ciała. jak gdyby byli panami cnoty. 2. Są jeszcze inne dusze. podobnie jak dziecko. Chociaż zdarzają się takie dusze. służy zmysłowości. Rozdział 5 O niedoskonałościach. Niedoskonałość ta będzie oczyszczona przez oschłość i przykrość ciemnej nocy. które na widok własnych niedoskonałości zżymają się same na siebie z niecierpliwością daleką od pokory. że chciałyby w jednym dniu osiągnąć świętość. 6). gdy będzie potrzeba. 8. Po tym łatwo je rozeznać. W rezultacie takie dusze bardzo często bywają nieznośne dla otoczenia. Początkujący podlegają jeszcze pożądaniom w związku z przeżyciami duchowymi. zaś przeciwną odrzuca i poskramia. W samych zaś początkach tej nocy traci pamięć o jednej i o drugiej. zaprowadza ład w tych dwóch miłościach. jakie powoduje u początkujących wada główna gniewu. potęguje i oczyszcza. Jest to także wykroczenie przeciw łagodności duchowej i całkowicie może być usunięte tylko przez ciemną noc oczyszczenia. 1. duchem jest” (J 3. Tę.

i to uważają za Boga. Rzadko bowiem można spotkać początkujących. którzy podejmują te ostrości. starają się ominąć tych. że nie idąc za własną wolą. Kto szuka takich pociech. które wyprow adza go krok za krokiem z właściwych granic. usiłując czynić więcej. bo wszelkie posłuszeństwo w tym względzie jest dla nich gorzkie. niż może znieść słabość ludzka. Zdarzają się i tacy. a tym samym jest dla Boga milszą i przyjemniejszą ofiarą niż wszystko inne. Nie zachowują umiaru. popadają w smutek i dąsają się jak nieletnie dzieci. którym winni są w tym posłuszeństwo. już dla tego samego tracą wszelką ochotę i pobożność w ich wykonywaniu. Nieraz też gwałtem wymuszają takie pozwolenia. zakosztowawszy smaku i pociechy duchowej. nic dziwnego. że gdy im posłuszeństwo zaleca jakieś ćwiczenia. Wielu z nich. 2. zmieniają i przekręcają to. po odrzuceniu tamtej. jaką początkujący znajdują w ćwiczeniach duchowych. Wiele można mówić o czwartej wadzie głównej. . Niedoskonałości te wynikają z przyjemności. 1. Osoby. Gdy zaś spotkają się z odmową. owszem. a tego ostatniego właśnie Pan Bóg pragnie i żąda na całej drodze życia duchowego.Rozdział 6 O niedoskonałościach wynikających z łakomstwa duchowego. Ponieważ zaś opierają się na własnej woli i własnym upodobaniu. nie służą Bogu. nie tylko naraża się na wiele niedoskonałości. by im udzielili pozwolenia na to. do wypełniania ich skłania je tylko własna chęć i upodobanie [a nie posłuszeństwo]. Posłuszeństwo jest bowiem pokutą umysłu i rozumu. co im nakazano. Niektóre dusze dochodzą aż do tego. Sądzą bowiem. które dla pokuty cielesnej lekceważą uległość i posłuszeństwo względem innych. Wydaje się im wtedy. inni osłabiają się postami. lecz ponadto popada w łakomstwo. Dla osiągnięcia bowiem tych przyjemności jedni zabijają się pokutami. o łakomstwie duchowym. jest raczej pokutą zwierzęcą. Pokuta cielesna. są już bardzo niedoskonałe i pozbawione zdrowego rozsądku. którzy by w pracy nad doskonałością nie popełniali wielu niedoskonałości z powodu łakomstwa duchowego. że zadowolenie upodobań jest służbą Bogu i spełnieniem Jego woli. a tym samym i pychą. tj. Nie kierując się posłuszeństwem. obrażają i zniechęcają. w jakich trwają i rosną cnoty. Spotyka się dusze nalegające z uporczywością na swoich kierowników duchowych . 3. o co ich proszą. że gdy się je tego pozbawi i zmusi. jak mogą. jaki w nich znajdują. popadają w coraz to większe wady. że obchodzą one. więc zamiast wzrastać w cnotach. nie trzymają się rozkazów i rad innych ludzi. by pełniły wolę Bożą. zarażają się łakomstwem duchowym. w swych ćwiczeniach szuka więcej tego smaku niż czystości i prawdziwej pobożności duszy. chociaż posłuszeństwo zaleca im co innego. Szatan również podnieca te dusze i potęguje w nich nieumiarkowane pożądanie i upodobanie z taką siłą. To wszystko zaś nie ma żadnej wartości i korzystniej dla nich byłoby nie podejmować żadnej pokuty. Ponieważ zaś każda ostateczność jest szkodliwa i dusze idą tu raczej za własną wolą. smucą się. za którą te dusze idą jak zwierzęta pociągane pożądaniem i smakiem.

myślą. Dusze łakome tych smaków pobożnych podlegają jeszcze innej.4. największą zaś jest łaska niewidzialna. a szukaniu jedynie chwały Bożej. sprzeciwia się bowiem przymiotom Boga i czystości samej wiary. że to. by im nie nakazywali tak często komunikować. Dla tej przyczyny. ażeby się mogły oczyścić z tych dziecinnych przywar. Bóg pozbawia ją często smaku i odczuwalnego zadowolenia. Dusze łakome chciałyby odczuwać i kosztować Boga nie tylko przy Komunii świętej. Dusze te. Za jej cel uważają znalezienie upodobania i odczuwalnej pobożności. na niedowierzaniu sobie. Inne dusze mają z powodu tego łakomstwa bardzo małe zrozumienie własnej słabości i nędzy. Nie rozumieją te dusze. bardziej bowiem pożądają pożywania niż pożywania czystego i doskonałego. że gdy nie zakosztują jakiejś słodyczy czy uczucia zmysłowego. ale i w innych ćwiczeniach duchowych tak. której udziela Najświętszy Sakrament. Gdyby bowiem nie odmawiał im tego. gdy raz nie znajdują zadowolenia w jakimś ćwiczeniu. Dlatego też. by im pozwolili na częstą Komunię świętą. wejście w ciemną noc. unika tym samym wszelkiego niesmaku przezwyciężania siebie. Podobnie postępują te dusze co do modlitwy. Często zaś zupełnie je zarzucają. doznają niechęci i wstrętu. Tymczasem byłoby rzeczą bardziej zbawienną i świętą mieć odmienne pragnienie i prosić spowiedników. W ciągłej trosce o te pociechy i upodobanie duchowe ustawicznie czytają książki. . Gdy mimo swych wysiłków nie obudzą w sobie takiego upodobania. wybierają różne rozmyślania. jak gdyby On mógł być zrozumiały i dostępny dla nas. Bowiem dusza łaknąca słodyczy. nie kierując się rozumem lecz przyjemnością. 6. 5. By dusza zwróciła na tę łaskę oczy wiary. że modlitwa ich jest bez wartości. polegający na wytrwałej i pokornej cierpliwości. niejednokrotnie ośmielają się przystępować do Komunii świętej bez upoważnienia oraz bez pozwolenia sługi i szafarza Chrystusowego. postępują zupełnie jak dzieci. a później starają się ukryć przed nim prawdę. jaką człowiek winien zachować względem Majestatu Bożego. 7. że nie odnoszą żadnej korzyści. W tym wszystkim jednak najlepsza jest pokorna rezygnacja. Są słabe i leniwe w postępowaniu twardą drogą krzyża. sądząc. Wszelka samowola jest tu wielce szkodliwa i wszyscy powinni się obawiać kary za tak zuchwałe postępowanie. gdy znów przyjdzie wrócić do niego. większej niedoskonałości. jak to wykażemy. ich łakomstwo duchowe i chciwość wzrastałyby bez końca. W takich usiłowaniach tracą prawdziwą pobożność i pożytek duchowy. Takie pragnienie jest wielką niedoskonałością. Taki sposób traktowania rzeczy Bożych jest bardzo niedoskonały. Postępują wedle swej zachcianki. Dusze podlegające temu łakomstwu przy przyjmowaniu Komunii świętej starają się raczej o wywołanie uczuć i smaków duchowych. byle tylko znaleźć pociechę w rzeczach Bożych. spowiadają się powierzchownie. I co gorsza. byle tylko móc komunikować. Bóg zaś odmawia im tych uczuć słusznie. co zmysły odczuwają przy Komunii świętej jest najmniejszą łaską. niż o cześć i pokorne uwielbienie w sobie Boga i tak przyzwyczajają się do tego. Starają się o nią przemocą i nużą tym samym władze umysłowe i głowę. Dla takich dusz konieczną jest rzeczą. I tak daleko odrzuciły na bok tę miłosną bojaźń i cześć. sprawiedliwie i z miłości. martwią się. że ośmielają się wymuszać na swych spow iednikach.

że inni wyprzedzają ich na drodze doskonałości. zadowala również i Boga. lecz na umiejętności zaparcia się siebie. zazdrości i lenistwa duchowego popełniają początkujący wiele niedoskonałości. “weseli się z prawdy” (2 Kor 13. że je inni posiadają. znajdzie ją. By o niej mówić. to jedynie zazdrości świętej. oschłością i innymi utrapieniami. Jest to zupełnie sprzeczne z tym.8. Jeśli człowiek. jak mówi św. zaznaczam jedynie. Chcieliby bowiem znaleźć uznanie we wszystkim. Mierżą więc Boga swoją miarą. napawa je smutkiem i odrazą do uzgodnienia swej woli z wolą Boga. że nie ma tych cnót. 1. [a kto by chciał zachować wolę swoją. 6). zaprzeczają im ile mogą i umniejszają ich znaczenie. gdyż one nie odpowiadają ich zmysłowym upodobaniom. Niejednokrotnie. Niemiło mu. która. nie chcą wracać do niej. Mt 16. ulega jakiejś zazdrości. że nie ich chwali się. dopóki Bóg nie zechce ich oczyścić zupełnie. Rozmiłowane w odczuwaniu rzeczy duchowych. Stąd też często sądzą błędnie. lecz innych. by Bóg chciał tego. Nie chcą. 3. czego Bóg pragnie. by tamtych chwalono. że lekceważą drogę doskonałości. Rozdział 7 O niedoskonałościach wynikających z zazdrości [i lenistwa] duchowego. a nie siebie Bożą. bojaźni Bożej i poddania we wszystkich swych sprawach. W materii lenistwa duchowego osoby takie odczuwają pewną odrazę do rzeczy czysto duchowych i stronią od nich. a to. polegającą na zaparciu się swej woli [i swego upodobania z miłości ku Bogu] i przedkładają nad nią własne upodobanie i własną wolę. co nie odpowiada ich upodobaniom i woli. We właściwym czasie uleczy je Pan pokusami. zachowujący miłość. Raduje się. o ile tylko mogą. że inni są lepsi i lepiej Bogu służą od niego. a przeciwnie. Doskonałość bowiem i wartość duszy nie polega na ilości czynów i upodobaniu w nich. którego szukały (Bóg bowiem nieraz dla doświadczenia ich pozbawia je tego smaku). czego chcą one. co ich zadowala. postaram się szybko skończyć objaśnienia tych niedoskonałości. Usposobienie takie nie jest zgodne z miłością. że to. Solą. opuszczają ją lub się jej oddają niechętnie. czego Pan nauczał w Ewangelii: “Kto by stracił wolę swoją dla Mnie. straci ją]” (por. Tym sposobem szukają raczej siebie niż Boga. Również co do innych jeszcze [dwóch] wad głównych. O to powinny się starać dusze. Jest to dla nich bolesne. Lenistwo więc sprawia. nie jest wolą Bożą. Nie będę się zatrzymywał nad tym przedmiotem. obrzydzają je sobie i jeśli raz nie znalazły w modlitwie smaku i zadowolenia. 2. gdy nie znajdują tego smaku. że wstrzemięźliwość i umiarkowanie duchowe pociąga za sobą zupełnie inny rodzaj umartwienia. pragnienie tego. 25). które wszystkie należą do ciemnej nocy. jak się to mówi. gdyż smucą się widząc cnoty innych. wprowadziwszy je w ciemną noc. Istnieje jeszcze wiele [innych] niedoskonałości wypływających z tego źródła. w oku jest im i dręczy ich to. jakie posiadają inni. tj. . Paweł. Wiele by z nich chciało. lecz cieszy się. W materii zazdrości wielu z nich doznaje udręczenia. widząc dobro duchowe innych. nie mogąc znieść tych pochwał.

czyli oczyszczenie. dostosowując się i przygotowując do zjednoczenia miłości z Bogiem.4. Szukając jedynie zadowolenia w smakach duchowych. Następuje zatem wiersz: W noc jedną pełną ciemności. Chociażby bowiem początkujący najusilniej ćwiczył się w umartwianiu wszystkich swoich czynów i namiętności. tj. Tam uwalnia je od przywar i niedoskonałości dziecięcych. Pierwsza noc. Im coś jest bardziej duchowe. 14). jak to również wykażemy. jak konieczną jest rzeczą. dopóki sam Bóg nie dokona tego w duszy sposobem biernym przez oczyszczenie w tej nocy. Rozdział 8 [Zaczyna objaśniać noc ciemną] 1. jak mówiliśmy. którą wskazuje Chrystus Pan (tamże. Nie można jednak z nią nawet porównywać tej drugiej. 2. Noc ducha spotyka się bardzo rzadko. które są im niemiłe. W porządku rzeczy . Dusze te odczuwają wstręt do poleceń. którą. wprowadzając je w ciemną noc. Noc zmysłów jest dosyć częsta i przechodzą przez nią początkujący. Druga noc jest oczyszczeniem ducha. Oczyszcza się w niej i ogołaca duchowa część duszy. a przenosi je w wewnętrzne oschłości i ciemności. Wystarczy tego. Niemiły jest im krzyż. którzy wzrośli wśród zbytków i boją się wszelkiej przykrości i trudów. Światła tego bardzo potrzeba przy omawianiu nocy tak ciemnej i przedmiotu tak trudnego. jak to zaraz wykażemy. tym większą odrazę doń odczuwają. Oczyszcza się tu dusza co do zmysłów. Można z tego poznać. są tym samym słabe i niezdolne do wysiłku i uznojenia nad zdobywaniem doskonałości. jakim ulegają początkujący. przechodzą przez nią dusze już wyćwiczone i wyżej stojące. 7. będącej o wiele straszniejszą i bardziej przerażającą dla ducha. by się można było zorientować i co do innych im podobnych. dając im w różnoraki sposób zdobywać cnoty. by to było pożyteczne dla innych. o której mówić będziemy. Trudne jest dla nich i niemiłe wstępowanie wąską drogą żywota. aby je całkowicie dostosować do ducha. Pragną bowiem kosztować rzeczy duchowych według swego upodobania i smaku. Oby mi Bóg udzielił światła dla objaśnienia tej nocy tak. nie zdoła ich pokonać całkowicie. Wśród tej nocy Bóg odrywa dusze od piersi smaków i przyjemności. o których najpierw mówić będziemy. Dokonywa On tego. Podobne są do ludzi. jego części zmysłowej i duchowej. powoduje w duszy podwójny rodzaj ciemności albo oczyszczenia. Jedna noc zatem jest oczyszczeniem części zmysłowej. o których będziemy mówić później. Ta noc. by Bóg podniósł te dusze do stanu postępujących. jest kontemplacja. w którym przecież zawarte są rozkosze duchowe. 5. jest gorzka i straszna dla zmysłów. co powiedziałem o tych niedoskonałościach. stosownie do dwóch części człowieka.

3. Napotyka się ich bowiem wiele odnoszących się do każdego szczegółu tej drogi. A tego właśnie potrzeba. lecz przeciwnie. jak sądzą. oddawali się wytrwale rozmyślaniu i modlitwie. niech mu wystarczy powszechne doświadczenie w tym przedmiocie. powszechnie znanym oczyszczeniem zmysłów. napisano o niej sporo różnych objaśnień. że właśnie oni pogrążają się w te oschłości. a tym samym uwolnić ich od zmysłowego sposobu ćwiczenia i modlitwy.i w działaniu pierwsza przychodzi noc zmysłów. Gdy im już jaśniej. osłabili pożądania stworzeń i przysposobili się do znoszenia dla Boga ciężaru i oschłości. tzn. przyświeca światło łask Bożych. Niewiele bowiem poruszano ten przedmiot w mowie i w piśmie. a chcąc aby się umocnili i wyszli z powijaków. W takim życiu nabrali już pewnych [sił] duchowych do rzeczy Bożych. jak mówiliśmy. wyobraźnią i rozumowaniem. dokąd się zwrócić zmysłami. o której mówi św. którego przedtem doznawali. a kto tam tego nie znajdzie. wtedy właśnie Bóg gasi światło. 4. 8). Przechodzą przez nią wszyscy dążący do doskonałości. Bóg zatem. oni zaś podlegają całkowitej oschłości. . Jan w Księdze Objawienia (3. moglibyśmy przytoczyć rozliczne dowody z Pisma świętego. Zwyczajnie zdarza się to wcześniej. Natomiast bardzo szczegółowo omówimy noc ducha. Początek ciemnej nocy zmysłów nastaje zazwyczaj niedługo po rozpoczęciu drogi życia wewnętrznego. zwłaszcza w psalmach i w proroctwach. w początkach życia wewnętrznego. Przeszkadza tu bardzo miłość [własna] i różne upodobania. której kosztowali tak często i tak długo. by móc wejść w ciemną noc zmysłów. aby w większej mierze i w większej wolności od niedoskonałości mogli się z Nim jednoczyć. jest bowiem rzeczą ogólnie znaną. miast tego znajdują teraz gorycz i zniechęcenie. widząc. u ludzi skupionych niż u innych. Są bowiem wolniejsi od okazji do cofnięcia się i prędzej poskramiają pożądania rzeczy tego świata. Dla ich słabości i niewytrzymałości nie zawierano dotychczas przed nimi owej bramy. szukają Boga. Nie będę ich jednak przytaczał. w której tak wyrachowanym sposobem i z takim nieuszanowaniem. odrywa ich od słodkiej piersi i puszczając ze swych ramion uczy ich chodzić o własnych siłach. O niej zatem powiemy nieco pokrótce. Ich zmysły wewnętrzne są bowiem pogrążone w tej nocy. kiedy to raczej dla odczuwanego smaku i upodobania oddawali się ćwiczeniom duchowym. W tym stanie wszystko wydaje się im nowe. Przychodząc im z pomocą. pragnąc ich dźwignąć z tej przyziemnej miłości i podnieść na wyższy stopień miłości Bożej. 5. gdy szli oni już przez dłuższy czas drogą cnoty. jak to czynili przedtem. Teraz pozostawia ich Bóg w ciemności. Ponieważ jest ona dosyć powszechna. bez zwracania się wstecz. Nie tylko nie znajdują w rz eczach duchowych i pobożnych ćwiczeniach owego smaku i upodobania. jak chcieli. Wykazaliśmy już. do dawnych lepszych czasów. a jeszcze mniej znany jest z doświadczenia. i na skutek doznawanego w niej smaku i upodobania oderwali się od rzeczy tego świata. zamyka bramy i źródła owej słodkiej wody duchowej. Bóg chce ich doprowadzić do ćwiczenia ducha. tak iż nie wiedzą. ponieważ wszystko całkowicie się zmieniło. Czyni to wówczas. że sposób postępowania drogą Bożą jest u początkujących bardzo niedoskonały. Bóg bowiem. Nie mogą zrobić ani kroku na drodze rozmyślania. W związku z tym. że już nieco “podrośli”.

Rozdział 9 O znakach. Gdy oschłość wynika tylko z jakiejś niedyspozycj i. jakie towarzyszą oschłości oczyszczającej. Ilekroć bowiem pożądanie ulega jakiejś niedoskonałości. słabości. by ją jeszcze jakaś rzecz wabiła i smakowała jej. 2. sprawia niesmak i rozdarcie natury. kiedy te oschłości pochodzą ze wspomnianego oczyszczenia. skoro odczuwa to zniechęcenie w rzeczach Bożych. nie dozwala. 1. Stąd więc można poznać. że to oczyszczenie wynika z ciemnej nocy. przytaczam trzy główne znaki. gdyż dusza sądzi. czyli oczyszczenia pożądania zmysłowego. to jednak nie przestaje dlatego oczyszczać pożądania. Brak upodobania tak w rzeczach niebieskich. ale się cofa. A chociaż niekiedy ta oczyszczająca oschłość może być połączona z melancholią albo z inną niedyspozycją. Drugim znakiem. Oziębłość cechuje wielka słabość i opuszczenie w wysiłkach umysłu i woli wraz z równoczesnym brakiem gorliwości w służbie Bożej. dlatego potrzebny jest drugi znak i warunek. czyli oczyszczenia zmysłów. natychmiast uczuwa ku niej mniejszą lub większą skłonność. Oschłość zaś oczyszczająca niesie z sobą zwyczajnie troskę wraz z bolesną obawą. bez tych pragnień służenia Bogu. jest ciągle zwracanie pamięci ku Bogu. które bardzo często w niczym nie pozwala znaleźć upodobania. że ta oschłość i zniechęcenie nie jest skutkiem grzechów czy świeżo popełnionych niedoskonałości. z zatroskaniem i bolesną obawą. że jak powiedziałem. I z tego właśnie można poznać. że ta oschłość i zniechęcenie nie pochodzą z oziębłości i słabości. potwierdzającym. że nie służy należycie Bogu. tak również nie znajduje ich w żadnej z rzeczy stworzonych. według miary upodobania i skłonności uczuciowej tam złożonej. a również z powodu jakiejś melancholii lub niedyspozycji fizycznych. bo zasadą oziębłości jest niedbałość i brak wewnętrznej pilności w rzeczach Bożych. z których można poznać. słaba i . Gdyby tak było. Oschłości mogą niejednokrotnie powstawać nie z powodu tej nocy. ponieważ to pożądanie zostaje oczyszczone z wszelkiego upodobania i zwraca całą troskę ku Bogu. dusza czułaby pewną naturalną skłonność lub chęć smakowania w jakiejś rzeczy poza Bogiem. chociaż część zmysłowa pozostaje bezczynna. jak i ziemskich mógłby jednak wynikać z jakiejś niedyspozycji fizycznej lub z melancholicznego usposobienia. Stąd też pomiędzy oschłością a oziębłością jest wielka różnica. czy człowiek duchowy idzie drogą tej nocy. że jak dusza nie znajduje upodobania i pociechy w rzeczach Bożych. Pierwszym znakiem jest to. lecz z powodu grzechów. nie służy się Bogu. oziębłości. W tej ostatniej bowiem. Bóg bowiem. niedoskonałości. 3. wprowadzając duszę w tę ciemną noc dla wysuszenia i oczyszczenia pożądania zmysłowego. a kiedy z wyżej wymienionych braków. By można było poznać.

Zmysłowa część człowieka nie może objąć tego. bo te sprawiły. a mieć w obrzydzeniu nieopisane dobro niebieskie. niezwłocznie uczuliby w owym odpocznieniu i zapomnieniu o wszystkim delikatne pokrzepienie wewnętrzne. Jest on jak powiew. Gdyby ci. Albowiem podniebienie. Pokarm ten jest tak subtelny. które Bóg zaczyna podnosić do tych pustynnych wyżyn samotności. duch nie czuje smaku. Nie może również zdobyć się na jakieś szczegółowe rozmyślania i nie czuje do nich ochoty. 7. pochodzi z nowości tej zmiany. gdy się ją chce zacisnąć. które są następstwem drogi oczyszczającej pożądanie zmysłowe. 6. 2021). nie odczuje go. duch jednak jest ochoczy i mocny (por. gdyż nie znajduje swego zadowolenia. Kontemplacja ta jest jeszcze ukryta i nieznana dla tego. że w początkach nie odczuwa smaku i rozkoszy duchowej. zanim stopniowo nie przygotuje się do tego w tej oschłej i ciemnej nocy. jakie podaliśmy. gdy więc smakuje ducha. będący dla zmysłów początkiem oschłej i ciemnej kontemplacji. Tak przyzwyczaili bowiem swe podniebienie do tamtych pokarmów. 41). jak Pismo święte podaje. uczuwa jednak siłę i ochotę do czynu. nie troszcząc się o żadne działanie wewnętrzne czy zewnętrzne. Oschłości. sprawiają. że gdy ona . kto ją posiada. Podniebienie zaś duchowe. Bóg wprowadza duszę w ten stan takim sposobem i prowadzi ją tak szczególną drogą. którym się to zdarza. ani nie usiłując czynić cokolwiek. Przyczyną oschłości w ciemnej nocy jest to. Dusze. przyzwyczajone do smaków zmysłowych.nieudolna do wszelkich poczynań. co jest czystym duchem. Duch zaś. że gdyby dusza chciała go odczuć i o to się starała. który natychmiast ulatnia się z dłoni. Odczuwa więc oschłość i zniechęcenie wskutek braku tych smaków. lecz tylko oschłość i zniechęcenie. równocześnie z tą oschłością i ogołoceniem. że chociaż w samych początkach z przyczyn. To zaś. żem odleciał” (6. Naturalnym biegiem rzeczy. 4. umocniony pokarmem. jakich przedtem z tak wielką łatwością doznawało. 4-6). Tak daleko bowiem sięga przyziemność naszego pożądania. którą przedtem spożywali w Egipcie. pozostają głodne. by nie opuścić Boga. jaką mu daje wewnętrzny pokarm. Pan Bóg zesłał im tam z nieba pokarm. oschłe i puste. ciało pozostaje w niesmaku i traci ochotę do wszelkiego czynu. podobne są do synów Izraela na pustyni. 5. umieli wówczas się uspokoić. mający w sobie wszystkie smaki i. nie może odczuwać smaku i dobra duchowego. Oni jednak odczuwali brak smaku mięsa i cebuli. czerpaną z substancji. Ponieważ zaś zmysły i ich siła naturalna nie są zdolne pojąć tych rzeczy duchowych.4). gdy ona pozostaje w jak największym spokoju i beztrosce. wciąż jeszcze ku nim się zwraca. czuje dusza chęć i skłonność do samotności i ukojenia. że pragnąć nam każe nędz naszych. spływa on bowiem na duszę wtedy. nie przyzwyczajone i nie oczyszczone dla odbierania tak delikatnego smaku. Do tego stanu możemy zastosować słowa Oblubieńca do oblubienicy z Pieśni nad pieśniami: “Odwróć oczy twoje ode mnie. że Bóg zamienia dobra i siły zmysłowe na duchowe. Mt26. nabiera sił i większej niż przedtem energii w trosce o to. że mimo anielskiej słodyczy manny płakali i wzdychali za mięsem (Lb 11. dostosował ten smak do upodobań każdego (Mdr 16. które odczuwają zmysły.

polega na tym. choćby się usilnie ćwiczyły w życiu wewnętrznym. Jedynie w samych początkach nie ma u niektórych dusz takiej ciągłości i od czasu do czasu mogą odprawiać rozmyślanie i kosztować jego smaku. lecz za pomocą czystego ducha. jeśli mają iść naprzód. Zupełnie inna jest droga tych. Nie czyni zaś tego w tym celu. że Bóg będzie głosił pokój duszy. Działanie to jest bardzo dalekie od tamtych wszystkich pierwszych smaków. ni nawet do jej początków. lecz tylko od czasu do czasu. Jej więc wysiłki odnoszą skutek przeciwny. gdy dusza wychodzi z rozmyślania i [wkracza w] stan wyższy. a jej władze na powrót znajdują oparcie. Stąd też nie odrywa On takich dusz na stale od “piersi” rozważań i medytacji dyskursywnych. które kojarzyło i dzieliło pojęcia. a pamięci rozważanie. by je podnieść na drogę ducha. kiedy indziej nie mogą. może wrócić do tych czynności. 8. nie może już rozmyślać ani rozważać przy użyciu wyobraźni [jak przedtem]. to już On sam wie. nauczyć pokory i poskromić w nich zbytnie pożądanie i wadę łakomstwa rzeczy duchowych. Udziela się jej prostym aktem kontemplacji. ani wewnętrzne niższej części człowieka. ja k to już mówiliśmy. która raz weszła w ten stan. raczej przeszkadza działaniu Bożemu. W tym czasie bowiem czynności duszy służyłyby raczej do tego. Trzeci znak. Ogranicza więc jej władze wewnętrzne. by zamącić jej pokój wewnętrzny i przeszkodzić dziełu. do której nie dosięgają ani zmysły zewnętrzne. Bóg bowiem zaczyna się tu udzielać duszy nie przez zmysły. oddalając się od działań zmysłowych. jak już mówiliśmy. Dzieło to. Bóg bowiem w tym celu tylko wprowadza je w tę noc. jest przeciwnie. 9. która przecież nie może trwać bez końca. . tj. jako duchowe i delikatne. by ją uczynić duchową (Ps 48. że jest to oczyszczenie zmysłów. którego Bóg dokonuje odnośnie do ducha w owej oschłości zmysłów. kiedy indziej nie]. po którym dusza poznaje. Nie wypada bowiem (z powodu ich słabości) tak nagle odrywać ich od piersi.usiłuje posługiwać się swoimi władzami. sprawia swój skutek spokojnie. odczuwa ciągle niemożność rozmyślania za pomocą władz. 9). jak to przedtem czynił za pomocą rozumowania. postępujących. w którym nie ma już rozważania sukcesywnego. Odnośnie do tego trzeciego znaku należy zauważyć. zaczynającym się wówczas. Stąd pochodzi. Gdy to bowiem zachodzi. I to naprowadza nas na trzeci znak. Raz mogą rozmyślać. Noc oschłości nie trwa ciągle w ich zmysłach [raz ją odczuwają. o którym mówił Dawid. odbierając rozumowi oparcie. dając zadowolenie i pokój w samotności. że chociaż dusza wiele czyni ze swej strony. Dusza. że wyobraźnia i fantazja nie mogą się oprzeć na żadnym rozważaniu. I tak muszą postępować. że ta niewydolność władz i ich niesmak nie wypływa z żadnej niedyspozycji. z zanikiem niedyspozycji. ani nawet połowy z nich nie podnosi Bóg do kontemplacji. niż pomaga. działa już sam Bóg. dusza. gdy zechce. delikatnie. Jednak dusze pogrążają się coraz bardziej w tym oczyszczeniu. czyli do kontemplacji. W tym bowiem stanie kontemplacji. przy oczyszczeniu tego pożądania. a dlaczego tak czyni. Nie wszystkie bowiem dusze. Tu zaś. ani też w przyszłości już nie uczynią w nim ani kroku naprzód. którzy nie idą przez kontemplację. Jest to ów pokój. by je wypróbować. woli słodycz. bardzo dotykalnych i zmysłowych.

Pierwsza droga polega na rozmyślaniu dyskursywnym. Męczą się wtedy i usiłują. Niech ufają. 4. jeśli zasłużą sobie. Szukając korzyści dla ducha. którego udzieli im w drugiej ciemnej nocy ducha. swobodną. co im pozostało do zrobienia. na skutek czego nie może się on w rzeczach Bożych posługiwać swymi władzami. a druga nie podpada pod wyobraźnię ni rozważanie dyskursywne. Podobne są do człowieka. przeprowadzą Bóg zmianę. co już zrobił. przenosząc duszę z życia zmysłowego do bardziej duchowego. będą się cofały wstecz. jak to zostało powiedziane. by znów na nią polować. Martwią się te dusze nie tyle z powodu oschłości. jak już mówiliśmy. którzy Go szukają prostym i szczerym sercem. przez kontemplację. Niech raczej pozwolą trwać duszy w spoczynku i ukojeniu. zaczyna na nowo. to zostawić duszę wolną. Jedyne. nic nie czynią. dopóki nie doprowadzi ich do jasnego i czystego światła miłości. który to. żeby Bóg ich w nią wprowadził. ile z obawy. która chciałaby pozostać w owej bezczynności i ukojeniu. że Bóg nie opuszcza tych. by do niego powrócić. nie uzyska już nic dawnym sposobem postępowania. że taki stan przyszedł na nie za ich niedbalstwo i grzechy. kto by je zrozumiał. polega na tym. zejdą z drogi lub na niej osłabną. którego miały w [pokoju i] uciszeniu. Albowiem wszystkie te wysiłki niepokoją . Wiele już uczynią. że nic nie czynią. że się zgubiły na drodze Bożej. tylko czas tracą i choćby się im zdawało. ani też nie odmówi im potrzebnej pomocy na tej drodze. Utrudzą i znużą nadmiernie swą naturę. Wysiłki te spotykają się z wielkim niezadowoleniem i wewnętrznym wstrętem duszy. jakich doznają. o czym mają myśleć i rozważać. Niech się nie troszczą. Sądzą. skoro nie znajdują w rzeczy dobrej żadnego oparcia [czy smaku]. gdyż. Sposób postępowania. jeśli trwać będą z cierpliwością w tej modlitwie. zająć swe władze jakimś przedmiotem rozmyślania lub jakimś upodobaniem. W tej bowiem nocy. że to z powodu swej słabości nie mają chęc i o czymkolwiek myśleć. nie czyniąc nic ze swej strony. l. by iść dawną drogą rozmyślania dyskursywnego. aby zaprzestali medytacji dyskursywnej. ponieważ już nie czas na nią.Rozdział 10 Jak powinny się zachować dusze przechodzące przez tę ciemną noc. Całe to utrudzenie jest w tym wypadku bezskuteczne. jakiego mają się trzymać w tej nocy zmysłów. nie posługując się władzami. porzucając troskę. Jeśli dusze będące w tym stanie nie znajdą kogoś. a nie postępują w drugim. Przynajmniej zaś nie będą postępowały naprzód. Tymczasem utrudzenie to jest już zbyteczne. mniemając. który wychodzi z miasta. 3. że gdyby tego nie czyniły i nie pracowały. z rozmyślania do kontemplacji. powinni podnieść się na duchu i trwać w cierpliwości. tj. W czasie trwania oschłości tej nocy zmysłów dusze odczuwają wielkie udręki. 2. gdyż im przeszkodzi w tym zbytnie staranie. tracą ducha. puszcza zwierzynę. Niech pozostają bez starań i wysiłków. Ci. I tak trudzą się te dusze w jednym. nie zajętą żadnymi wiadomościami czy myślami. gdyż Bóg prowadzi je inną drogą. jak to zwykły przedtem czynić. choćby się im wydawało. którzy znajdą się w takim stanie. tj. lecz zadowalają się miłosną i spokojną pamięcią o Bogu. całkowicie odmienną od pierwszej. że utraciły dobro duchowe i że je Bóg opuścił. by odczuwać i kosztować Boga.

że zapłonie i rozpali się w duchu miłość. rozpali ona duszę w duchu miłości. którą Bóg zaczyna dawać. by się prędko zatraciły. jak to tłumaczy się w następującym wierszu: Udręczeniem miłości rozpalona. jako że tą drogą niepodobna go już zaspokoić. że przez udręki miłości pragnie Boga.i rozpraszają duszę. Byłoby to zupełnie podobnie jak z malarzem. spokojne i miłosne udzielanie się Boga. Znaczy to. tym bardziej dusza czuje się skłoniona uczuciowo ku Bogu i rozpłomieniona miłością. Tak więc. jaka się jej udziela. 6. 21-22). który znajdując się w tej nocy. Jednak widzi. kiedy dusza trwa w pokoju i spęcznieniu wewnętrznym. nie wiedząc . Nie po to bowiem idzie się na modlitwę. ponieważ nie będzie przeszkadzała działaniu kontemplacji wlanej. lecz raczej niech pragnie. rozproszy ją. Wszelkie działanie wewnętrznymi władzami duszy byłoby sprzeciwianiem się i utratą tych dóbr. że płomień i rozpalenie tak w niej wzrasta. jakie Bóg chce wprowadzić w duszę i wyryć w niej za pośrednictwem tego pokoju i jej spęcznienia. według słów Dawida. 5. że zanika działanie jej władz. wyprowadzając ją z tego spokojnego ukojenia i słodkiego odpocznienia kontemplacji. odczucie czy uwaga.mówi wniwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. ale w dodatku popsułaby to. Tutaj bowiem dusza. wówczas Bóg obficiej pokrzepi ją i sprawi. że lepiej byłoby się czym innym zająć. Gdyby ta twarz się poruszała. na której usychają i zanikają wszystkie te pożądania i odczucia. tj. albowiem nie zaczęło się ono jeszcze rozszerzać z powodu nieczystości natury lub dlatego. tak mówi o sobie: W miłosnej kontemplacji “zapaliło się serce moje i odmieniły się nerki moje”. tym bardziej odczuje jego brak. co już zrobił. a im bardziej owa tęsknota rośnie. 1. sama siebie nie rozumiejąc. Rozdział 11 [Objaśnienie dalszych trzech wierszy strofy]. Kontemplacja nie jest to co innego. chcąc coś zrobić. Choćby dusza czuła wiele skrupułów. Owego rozpalenia miłości nie odczuwa się zwyczajnie w początkach tej drogi. nie daje mu spokojnego miejsca w sobie. który maluje jakąś twarz. Jeśli się da jej miejsce. gdyż wśród tej modlitwy nie może nic czynić ani myśleć. którą ta ciemna i ukryta kontemplacja ze sobą przynosi i umacnia w duszy. jakiekolwiek działanie. z drogi zmysłowej przeszły na duchową. choć nie wie i nie rozumie jak i skąd rodzi się taka miłość i skłonność. zaniepokoi i sprowadzi na nią pustkę i oschłość zmysłów. że odmieniły się moje pożądania i odczucia zmysłowe. nie tylko nie pozwoliłaby malarzowi pracować. że dusza. Niejednokrotnie jednak dusza zaraz odczuwa dręczącą tęsknotę za Bogiem. Niech dusza będąca w tym stanie nie troszczy się o to. “A ja . o których mówimy. że traci czas. niech znosi siebie cierpliwie i trwa w spoczynku. a im więcej szukałaby jakiegoś oparcia dla afektu i poznania. jak tylko tajemne. aby w niej szukać własnego upodobania lub duchowej swobody. jak to powiedzieliśmy.

jak to powiemy później. a jej żar i siła niszczeje z powodu żywości miłosnego pragnienia. Tymczasem jednak. że zdaje się. Wypada jednak zaznaczyć. wśród jakich pozostawała. 3). 4. Jest to ofiara bardzo miła Bogu. że. a mianowicie. 19). by oczyściwszy zmysły jej niższej części. w których zwykła smakować. dla duszy. aby się stać zdolną do wspomnianej miłości. części zmysłowej z sił i skłonności naturalnych. gdyż mówi: “Pragnęła dusza moja do Boga mocnego. że gwałtowność tego pragnienia nie trwa ustawicznie. Korzyści te wyraża dusza w następnym wierszu: Wyszłam nie spostrzeżona. 2. Czyli. iż wśród tej nocy wyszła z więzów i ciasnoty swej niższej. niejako zabija sobą. Doznał tego i odczuł to również Dawid. lecz oschłość i próżnię. która dopiero później się rozpala. Popadała wtedy w wiele błędów i niedoskonałości. wszystko jest cierpieniem. jak się to zaraz powie. w samych początkach tej drogi nie odczuwa się zazwyczaj tej miłości. odnosi tak wielkie korzyści. zajmuje to. innymi słowy: żywe było pragnienie mej duszy. Dusza. W ten sam sposób przeprowadza ją później przez noc ducha. Woła zatem: O wzniosła szczęśliwości! Zatrzymamy się tu nad korzyściami. a dręcząca tęsknota za Bogiem staje się tak wielka w duszy. dusza bowiem czuje. Będąc zaś żywe. Stąd zaciemnia ją i pozbawia możności posługiwania się rozważaniami. tj. Leczy się wtedy z wielu niedoskonałości i zaprawia w licznych cnotach. że duch dręczy się zatrwożony i zatroskany o Jego miłość (Ps 50. przygotować ją. zmysłowej części. jak dla chorego poddanego kuracji. co powoduje oschłości i opróżnienie władz. widzi się unicestwioną względem wszystkich rzeczy niebieskich i ziemskich. że się Mu nie służy. jak to . że jest rozmiłowana.którędy idzie. że uważa za radosną szczęśliwość. Tę troskę i niepokój sprawia w duszy owa tajemna kontemplacja tak długo. iż w tym pragnieniu kości jej wysychają i więdnie natura. Bóg w tym celu wprowadza duszę w noc zmysłów. widząc tylko. Trzeba zauważyć. jak tu zacząłem mówić. Wtedy miejsce tej miłości. żywego” (Ps 41. jak żywe jest to pragnienie miłości. objaśniając następujący wiersz: O wzniosła szczęśliwości! 3. Niekiedy rozpłomienienie w duchu wzrasta bardzo. chociaż o tym nie wie. Wyjście to rozumie się tu jako uwolnienie się duszy z części zmysłowej i z tych niedoskonałości. którą właśnie dlatego uważa za szczęśliwy los. chociaż pewien stopień tego pragnienia zwykło się stale odczuwać. gdy dążyła do Boga przez słabe i nieudolne działanie swych władz. codzienna troska i staranie o Boga połączone ze zmartwieniem i obawą. by go oczyścić i przygotować do zjednoczenia z Bogiem. poddać i złączyć z duchem. nie wiedząc skąd się to bierze. w tym ciemnym i oschłym oczyszczeniu pożądania. gdy widzi. rozpalając w ten sposób w niej miłość Bożą. dopóki za pomocą oschłości nie oczyści przynajmniej nieco jej zmysłów. lecz przychodzi od czasu do czasu. jakie dusza odnosi wśród tej nocy.

aby już sama zaczęła chodzić. co na pierwszy rzut oka wydawałoby się tak przykre i przeciwne duszy oraz tak niezgodne z upodobaniem ducha. trudności. Dla tego. będzie bardzo miłe i pocieszające poznać.że idzie po niej tylko bardzo niewielu. w które się . Rozdział 12 O korzyściach. osiąga się wychodząc za sprawą owej nocy pod względem odczucia i działania ze wszystkich rzeczy stworzonych. po drugie. Zaiste “ciasną bramą” jest owa noc zmysłów. jakie teraz odczuwa w spełnianiu dobrych czynów. że niewielu jest takich. l. jaki w tych oschłościach i mrokach zmysłów zaczyna Bóg podawać duchowi ogołoconemu i oczyszczonemu ze smaków zmysłowych. wspomnimy teraz nieco o korzyściach. jakich Bóg duszy udziela. aby w nią wejść. nie można jej nawet porównywać z nocą zmysłów . czyli przechodzi przez ową drugą noc ducha i szuka Boga jedynie w czystej wierze. tak radują się teraz w niebie. Oschłości i opróżnienia władz w stosunku do obfitości pociech przedtem doznawanych. Pan Bóg. jak to wykażemy.co do ciemności i cierpień. 2. Wszystkie inne łaski. z których się dusza ogołaca i wyzwala. zazwyczaj daje ukryte w tym poznaniu. Te dobra. Nadto. Teraz uwalnia ją z tego wszystkiego owa ciemna noc. słodkiego pokarmu dzieci. będącej środkiem zjednoczenia z Bogiem. że pozbawił ją piersi i delikatnego. A to dla dwóch powodów: po pierwsze. którzy idą wytrwale przez ową ciasną bramę i ową wąską drogę prowadzącą do żywota wiecznego. c o stanowi wielką pomyślność i szczęście. by poznali siebie.choć duszy się wydaje raczej. a każe jej pożywać chleb ze skórką i smakować w pokarmie mocnych. których w czasie pomyślności nie widziała. jest to kontemplacja wlana.i tak jak niegdyś Abraham urządził wielką uroczystość w dniu odłączenia od piersi jego syna Izaaka (Rdz 21. jak powiedzieliśmy. Ta droga ciemnej nocy ducha jest tak wąska. ile dóbr sprawia w duszy to. jakie dusza odnosi z nocy zmysłów. pozbawiając wszystkich pociech z nieba i ziemi i zaciemniając wszystkie jej rozważania. Korzyści z niej wynikające są jednak nieporównanie większe niż z nocy zmysłów. dają poznać duszy jej własną niskość i nędzę. Pierwsza i najważniejsza korzyść.wykazaliśmy mówiąc o siedmiu wadach głównych. chcąc upokorzyć synów Izraela i chcąc. rozkazał im zdjąć odświętne szaty i ogołocić się z ozdób. przez pomnażanie w niej cnót przynosi jej niezliczone dobra. że wielką jest korzyścią zgaszenie pożądania i odczucia wszystkich rzeczy. 8). że jest ich pozbawiona . Mamy trafny obraz tego w Księdze Wyjścia. a kierując się ku wiecznym. jak to mówi nasz Boski Zbawiciel (Mt 7. Dalej zaś idzie “wąską drogą”. ciemna i straszna . jaką przynosi oschła i ciemna noc kontemplacji. 14). opierając się na wierze niedostępnej dla żadnego zmysłu. Zanim jednak zaczniemy o niej mówić. to poznanie siebie i swojej nędzy. że Bóg podniósł tę duszę z powicia i puścił ją z ramion. Ta szczęśliwa dla duszy noc i oczyszczenie pożądań sprawia w niej wielkie dobra i korzyści . o której była mowa. kto podąża tą drogą. jakie sprawia w duszy noc zmysłów.

W tym zaś ubiorze oschłości nie tylko odnosi wyżej wspomniane korzyści. Podobnie było i z Jobem. gdy chodziła jakby przy święcie. że jej pożądanie było zbyt zuchwałe. i czyny. Nie ceni bowiem siebie w niczym ani nie ma żadnego zadowolenia z siebie. jakich dusza przedtem doznawała. jakich przedtem ten mąż doznawał ze swoim Bogiem (Job l. 5). ujrzał swą nędzę wobec Boga. okrytego robactwem (tamże. Odsłonił mu głębokość i szerokość Bożej mądrości. Słysząc. ponieważ w czasie. jakich dokonywała. jak to powinniście czynić. wyszydzonego przez przyjaciół. w jakim smakowała. myśląc. sprawiały. a przywdziejcie ubrania zwyczajne i robocze. że sama z siebie nic nie czyni i nic nie może. od tej chwili i na przyszłość zdejmijcie ozdoby świąteczne. kim jesteście i że nie zasługujecie na więcej. widząc się w nędznym odzieniu. jak mówi Pismo święte. W nich bowiem wystawiała się na okazję do wielu niedoskonałości i błędów. osamotnionego. ponieważ widzi. które nosicie. który “z gnoju wywyższa ubogiego” (Ps 112. Tak właśnie było z Mojżeszem.stroili na puszczy mówiąc do nich: Teraz już. 3. jakie wpierw odczuwała. abyście na przyszłość. gdy przyćmione zostały jej pierwotne światła. Chociaż bowiem wtedy nie miała w sobie wyraźnie takiego przekonania. że dosyć służy Bogu. 6 i D z 7. z jakim w ogołoceniu pożądań powinno się obcować z Bogiem. chociaż były bardzo wielkie. Stąd dusza poznaje prawdę o swojej nędzy. że go złożył ogołoconego na gnojowisku. upodobań [i pociechy] dusza zwykła o tym zapominać. są szatami odświętnymi. Gdy Mojżesz posłuchał. że nie myślicie o sobie tak nisko. że nie służy Bogu. 29-30). szatami wesela. nie tylko się już nie zbliżał. chodziła trochę zanadto zadowolona i zaspokojona. 7) raczył zstąpić ku niemu i rozmawiać z nim twarzą w twarz. niebacznie ośmielił się zbliżyć do Niego. 1-8). które zawsze powinny istnieć w naszym obcowaniu z Jego Majestatem. Bóg jednak rozkazał mu zatrzymać się i zdjąć obuwie (Wj 3. posiada je tym bardziej w tej tak wzniosłej i koniecznej cnocie poznania samej siebie. Odrzućcie już te szaty. 38-42). Przede wszystkim rodzi się tu w duszy głębsza cześć i uszanowanie dla Boga. której przedtem nie znała. Teraz już. czego nigdy nie czynił wówczas. abyście poznali. Rozkaz ten uwidacznia cześć i uszanowanie. W] 33. stał się tak roztropny i ostrożny. pozostawiona w innym. znajdując w Bogu wiele smaku. niewłaściwe i bez uszanowania wobec Boga. I dopiero wtedy mógł słuchać słów Bożych. gdy Job był w pomyślności (Job. Odrzuciwszy obuwie pożądań i upodobań. 2-5). pełnego ucisku i goryczy. I wtedy dopiero Bóg najwyższy. lecz także wiele innych. Czyli mówił Bóg do nich: Ponieważ szaty. to jednak coś z tego kryło się w tym zaspokojeniu. 32). Smak i upodobanie. pociechy i oparcia. l ecz nie śmiał nawet patrzeć (tamże. poznali. że Bóg do niego przemawia. że. na jakie traktowanie zasłużyliście (por. W chwilach pomyślności. . Bóg przygotował go do rozmowy z sobą nie przez rozkosze i chwałę. dają okazję ku temu. a które jako ze źródła i początku wypływają z poznania samej siebie. robocz ym odzieniu oschłości i osamotnienia. Bóg więcej ceni niż wszelkie smaki. Takie zaś niezadowolenie z siebie i żałość. które pomijamy. lecz przez to. przynęcony upodobaniem i pożądaniem.

Jest rzeczą godną uwagi. Nie twierdzi on również. co jest koniecznym warunkiem dla wpływu Bożego. bywa przygotowaniem do tego boskiego wpływu. były dla niego warunkiem i środkiem do poznania chwały Boga. aby widzieć moc Twoją i chwałę Twoją” (Ps 62. mówiąc o sobie: “Na straży mojej stać będę (tj. jak to mówi prorok Izajasz : Utrapienie daje zrozumieć rzeczy Boże (tamże. Dlatego też św. jakich doświadczył. 6. Należy tu podkreślić.4. drugą niewymowną korzyść spływającą na duszę z tej nocy i oschłości zmysłowego pożądania. że nie mógł zatrzymać myśli na Bogu ani iść dyskursywną drogą rozważania wyobrażeniowego. jak to wyraża prorok. 28. Na ten temat mówi tenże prorok Izajasz: “Kogóż On będzie uczył umiejętności? i komu da zrozumieć. które się tu rozumie przez “ziemię suchą i pustą”. 5. czego nie udzielał jej wpierw. zaćmiewa i obciąża ducha. którym się wiele oddawał. jaką dają zmysły. Do duszy opróżnionej i ogołoconej. gdy usunie się podporę. rozbudza umysł. Widzimy więc. przestanę rozważać przy pomocy zmysłów. lecz to. co się tu rozumie przez “ziemię bezdrożną”. Augustyn tak modlił się do Boga: “Niech poznam siebie. umysł pozostaje czysty i wolny do rozumienia prawdy. choćby dotyczyło rzeczy duchowych. a poznam Ciebie w Tobie” (7). z którego jako ze źródła wypływa poznanie Boga. By posłyszeć głos Boży. co słyszał? Odstawionym od mleka. lecz pozbawienie się pierwszego i oderwanie od drugiego. co od Boga zostało mi powiedziane” (Ha 2. jaką dusza w niej przechodzi. Polega ona na tym. przytoczymy słowa Dawida. 28. 3).1).] zrozumiał to. w sobie. jakie tu otrzymuje dusza. co mówi prorok: “Wzejdzie w ciemności światłość twoja” (Iz 58. lecz także przez zrozumienie swojej wielkości i majestatu. odsądzonym od piersi” (tamże. Wszelkie bowiem upodobanie zmysłowe i wszelkie pożądanie. że Dawid daje do zrozumienia. Gdy zagasi się pożądania i upodobania. skorośmy doszli do tego zagadnienia. że Bóg w tej ciemnej nocy pożądania oświeca duszę nie tylko przez udzielenie jej poznania jej nędzy i małości. 10). przychodzi Bóg sposobem nadprzyrodzonym za pośrednictwem owej ciemnej nocy i oschłej kontemplacji. tzn. jedną krańcowość poznaje się najlepiej przez drugą. że nie mleko pierwszej słodyczy duchowej ani zbliżenie się za pomocą władz zmysłowych do piersi smakowitych rozważań. Z tych słów można pojąć. Według zasad filozofii. ażebym kontemplował. Dla tym lepszego udowodnienia skuteczności owej nocy zmysłów. przynoszącej wśród oschłości i opuszczenia światło Boże. gdy kosztowała pierwszych soków i smaków. Poza tym owa przykrość i oschłość [zmysłów]. lecz oschłości i oderwanie części zmysłowej. Mówi ten prorok: “W ziemi pustej. Panie. 9). Spełnia się tutaj to. musi dusza stać na nogach mocno i nie opierać się na afektach i zmysłach. posłużyły mu jako droga do odczuwania i oglądania mocy Bożej. oderwany od pożądania) i powstrzymam kroki [tj. . w których ujawnia się wielki wpływ tej nocy na wzniosłe poznanie Boga. iż nie rozkosze duchowe i liczne upodobania. że myśli i rozważania o Bogu. Daje jej wśród tej nocy zrozumienie swej boskiej mądrości. 79). że dusza wynosi z tej nocy najpierw poznanie siebie samej. bezwodnej i bezdrożnej stawiłem się przed Tobą. w których upodobała sobie dusza.

jak to przedtem myślała. 7. której czasem ulegały. by o nich mówić. że inni postępują lepiej od niej. tak jak przedtem odnosiła szkodę z ich przedłużania. 1. którym jest pycha duchowa (9). . to teraz. gdyż wydawało mu się. gdy pragnęła coraz to innych rzeczy duchowych. jest wszakże jego początkiem (8). Jeśli odnośnie do niedoskonałości. nigdy nie była zaspokojona przez jedne czy drugie ćwiczenia z powodu żądzy pożądania i smaku. tj. jakie sprawia w duszy ta noc zmysłów]. poznaje przeciwnie. i ból mój odnowił się” (Ps 38. nie zwraca uwagi na nikogo. Poznanie to jest źródłem miłości bliźniego. lecz nawet co do innych zaniemiał pod wpływem bólu. zaś inni są oziębli. Wyzbywają się tej zarozumiałości. gdy mówi będąc w tej nocy: “Zaniemiałem i uniżyłem się i zamilczałem o szczęściu. Duszom będącym w tym stanie udziela jednak Pan Bóg pokory i ochoczej woli. co się im zaleca. jak to czyniła przedtem. Wśród próżni i oschłości tej nocy pożądania zdobywa dusza pokorę duchową. jakie w nich znajdowała. 3). Wyraża to trafnie Dawid. w które popadła przez pychę w czasie swej pomyślności. by je ktoś prowadził i pouczał. 8. Poznanie to nie jest jeszcze pełne i całkowite. Mówi tak. jest środkiem poznania Boga i siebie samego. Myśli o wszystkich z należytym szacunkiem. Widząc. mniemając. Przez tę pokorę. ze swą próżnią i oschłościami. nabytą przez poznanie siebie. jakie dusza posiadała w związku z łakomstwem duchowym. która to cnota jest przeciwstawieniem pierwszego grzechu głównego. 9. upodobania i smaków. Tym samym wyzbywają się wielu rzeczy nie mając w nich upodobania. lecz i pragną. że jest lepszą od innych lub ich w czym przewyższa. znając własną nędzę i mając ją przed oczyma. nie tylko chętnie przyjmują wskazania. owszem. Rozdział 13 [O innych korzyściach. Widząc się bowiem tak oschłą i nędzną nawet w pierwszym poruszeniu nie pomyśli. że sama jest gorliwa. lecz raczej niesmak i utrudzenie. Dusza nie sądzi tu nikogo. co mają robić. oczyszcza się dusza z tych wszystkich niedoskonałości. że są tak nędzne. Dusze pozostające w tej nocy są uległe i posłuszne swoim przewodnikom duchowym. tak że mimo niesmaku wypełniają jedynie dla Boga to. Oddaje się więc tym ćwiczeniom z takim umiarkowaniem. że raczej mogłaby odnieść szkodę ze skracania ich. Nie znajduje bowiem. jak w nocy ducha. pychy duchowej. będąc wśród pomyślności. W ogóle oczyszczają się na tej drodze i z innych niedoskonałości. rodzącego się z poznania własnej nędzy. w tej nocy oschłej i ciemnej postępuje zupełnie poprawnie. jak zwykła. iż nie tylko nie znajdował słów. o jakich wspominaliśmy przy omawianiu pierwszego grzechu głównego.Ta ciemna noc. że dobra jego duszy nikną do tego stopnia.

trwa w nich bez pociechy i smaku. W tej oschłości i ciemnej nocy Bóg tak powstrzymuje pożądliwość. 4. pociągającym i miłym upodobaniem. 3. One to bowiem wszystkie otępiają i zaciemniają duszę. 6. wreszcie . o których wspomnieliśmy w swoim miejscu. żyje dusza w pokoju i uciszeniu duchowym. łakomstwa duchowego. lecz pokój i pociecha Boża. tak teologicznych. Siła namiętności zatraca się i staje niepłodną. że dusza nie może nasycać się żadnym smakiem ani upodobaniem zmysłowym tak w rzeczach Bożych. owszem. by przejść do następnej. Pomnaża się w miłości Bożej. tj. że ćwiczy się równocześnie w innych cnotach. ustawiczna pamięć na Boga z obawą i zatroskaniem. Dla zrozumienia wielkich korzyści. nie zawrócić wstecz na drodze duchowej. co już wyżej powiedziałem (10). Stąd pochodzi jeszcze inna korzyść. nie ma zamieszania. jak kardynalnych i moralnych. pr zez jakie przechodzi. Nie powoduje się bowiem przyjemnością czy słodyczą. wystarczy zaznaczyć. jak na przykład w cierpliwości i w długomyślności. jakie dusza spotyka w rzeczach duchowych. że przez tę oschłość i niesmak zmysłów. Nadto wyzbywa się wielu większych jeszcze i wstrętniejszych. lecz jedynie względem na Boga. Dalszą wielką korzyścią duszy wśród tej nocy jest to. wstrzemięźliwa i umartwiona w swym pożądaniu i pożądliwości. pociechę pokoju. wyzbywa się słabości i umacnia się w sobie. W materii nieczystości duchowej widać również jasno. tj. żeby jak zostało wspomniane. Oschłość ta w dalszym działaniu tak ją oczyszcza. że dusza staje się opanowana. wśród oschłości tej nocy ćwiczy się dusza przez akty zewnętrzne i wewnętrzne we wszystkich cnotach. lecz nie będę się tu dłużej nad nimi rozwodził. Osiąga dusza wśród tej nocy cztery korzyści. na skutek tej trzeźwości duchowej spływają na nią nadzwyczajne korzyści. należy przypomnieć to. które przylgnęły do niej przez pożądania i uczucia. Nieczystości te bowiem. jak dusza uwalnia się w tej ciemnej nocy od niedoskonałości dotyczących czwartej wady głównej. że wiele dusz popada w te niedoskonałości skutkiem nieumartwienia pożądań w materii łakomstwa duchowego. Ogólnie mówiąc. że oprócz uwolnienia się od łakomstwa duchowego uwalnia się od tych wszystkich niedoskonałości. wypływały ze smaku. cierpiąc wiele w ćwiczeniach duchowych. którą się przestało ssać. Uwalnia się tu bowiem i oczyszcza z tych niedoskonałości. Wprawdzie nie mówiłem o wszystkich. czystość i przejrzystość duszy. jakie dusza odnosi wśród tej nocy. uwalnia się ona od tamtych nieczystości. Zgasiwszy swe pożądania i pożądliwości. Wyrabia w sobie również cnotę męstwa. W tych trudnościach bowiem i zniechęceniach. Chcę bowiem skończyć z tą nocą. podobnie.2. które gdzie indziej zostały wspomniane. w której pragnę podać ważną naukę. bardzo wielka. jak i ziemskich. 5. Doświadczenie uczy bowiem. i do tego stopnia trzyma na wodzy pożądanie. nie używając smaków. jak ustaje dopływ mleka do piersi. o których wspominaliśmy. Tam bowiem. ciągłą pamięć i zatroskanie o Boga. Przechodząc przez te oschłości i przez tę próżnię. Dla zrozumienia. tj. jaką dusza odnosi wśród tej oschłości i oczyszczania pożądania. Korzyść ta niemała. Gdy zaś pożądania duszy już zanikły. gdzie nie panuje pożądanie i pożądliwość. o których nie mówiłem. który z ducha przelewał się na zmysły. jak już mówiliśmy. gdyż są one wprost niezliczone.

szatan. świata i ciała. Teraz zaś nie pochodzi ta odraza] z nieuporządkowanych upodobań. jaką odczuwa. pokusy i inne udręczenia. jest cnotą. który tego doświadczył wśród takiej nocy. 11. gdyż w tym oczyszczeniu pożądania Bóg uwolnił duszę od tej niedoskonałości względem wszystkich rzeczy. oczyszczałem go ze wszystkich odczuć. siebie i bliźnich. 9. świat czy ciało nie mają już żadnej siły przeciw duchowi. wspomniałem na Boga i uradowałem się. Równocześnie uwalnia się tutaj dusza w przedziwny sposób od trzech nieprzyjaciół: szatana. to nie jest ona tak grzeszna. tzn. a to jest wielką cnotą. widząc innych wyróżnionych lub bardziej postępujących. i przetrząsałem ducha mojego” (tamże. Co do zazdrości. Toteż król Dawid. jakie tu dusza odczuwa. Wtedy zazdrość. kiedy to dusza martwiła się. gdy dusza najmniej się tego spodziewa. Nie popada w gniew przeciw sobie samej. jest tu jeszcze zbyt delikatny i zmysły nie mogą go odczuć. 10. chociaż w początkach dusza nie myśli tak. których przedtem doznawała. 7. to nie ulega jej. Teraz już. [gdy ich nie było. rozmyślałem. wyraża swój stan w tych słowach: “Nie chciała się dać pocieszyć dusza moja. których dusza doznawała i pragnęła kosztować. Znając dobrze swoją nędzę. staje się łagodna wobec Boga. Prócz wspommianych korzyści doznaje dusza jeszcze wielu innych za pośrednictwem tej oschłej kontemplacji. widząc błędy innych. widząc się tak nędzną. Nie pobudzają jej do czynu smak i upodobanie w działaniu. 12. 8. lecz jedynie pragnienie zadowolenia Boga. Pragnie bowiem ich naśladować. a ustał duch mój” (Ps 76. lecz zachowuje miłość dla wszystkich. widząc swe błędy. ani przeciw bliźniemu. Skutkiem zagaszenia smaków i upodobań zmysłowych co do wszystkich rzeczy. że nie zadawala jej natychmiast. A jeśli odczuwa jakąś zazdrość. nie są tak grzeszne jak przedtem. uznaje ich zwycięstwo. jak zwykła być przedtem. udzielający się jej. Dusza uwalnia się również ze wspomnianych niedoskonałości trzech wad głównych w części duchowej. i dalej zaraz mówi: “Rozważałem w nocy w sercu moim i rozpamiętywałem. W końcu przez oczyszczenie się z odczuć i pożądań zmysłowych osiąga tu dusza wolność ducha. trudności. bardzo czasem delikatnego. jak to było w poprzednim . Poskromiona i upokorzona przez owe oschłości. czystej miłości oraz duchowego poznania. ponieważ wpływ duchowy. o których powiedzieliśmy ostatnio. Nie zdradza zniecierpliwienia i nie skarży się bez uszanowania przed Bogiem. Każda z tych łask jest o wiele korzystniejsza i wartościowsza od tych wszystkich. że dusza postępuje w czystej miłości Boga. Lenistwo i odraza do rzeczy duchowych. Wśród tych oschłości i przykrości. W oschłości pożądania oczyszcza się z nich i nabywa cnót im przeciwnych. Oschłości te sprawiają.pomnażanie się w cnotach. w których Bóg ją ćwiczy wśród tej nocy. uważa wszystkich za lepszych od siebie. tj. nienawiści i lenistwa. w której wzrasta dwanaście owoców Ducha Świętego (11). jakie niegdyś miała. 7). 3-4). jeśli ją odczuwa. Przedtem bowiem pochodziło to lenistwo z upodobań duchowych. gniewu. Nie jest zarozumiała ni zadowolona z siebie. udziela jej Bóg nieraz słodyczy duchowej.

okresie pomyślności. w słowach: gdy chata moja była uciszona. 14. i nie mająca żadnego z siebie zadowolenia. jakie osiągnęła w tym oschłym oczyszczeniu. którzy wiele już postąpili. Wzrasta w tej oschłej nocy troska o Boga i udręka o to. Wyszłam nie spostrzeżona. 15. o których mówimy. tj. lecz zatroskana i bojąca się o siebie. Na tym polega święta obawa. Na widok tych korzyści. przez które przeszła. nazywanej tutaj chatą. przez pożądania i upodobania krępują jakby więzami duszę i wstrzymują ją. jak to już wiele razy powiedziano. aby nie wydostała się z siebie na wolność Bożej miłości. dusza bez przesady woła w objaśnianej przez nas strofie: O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Gasi ta oschłość również pożądliwości i żywość naturalną. jest pospólstwem zaludniającym niższą część duszy. byłoby cudem. jakeśmy powiedzieli. Skutkiem trwałych oschłości. . ból. zaprzestawszy swego działania dyskursywnego. 1. Droga ta nazywa się drogą postępujących albo takich. Różne formy i trwanie biernej nocy zmysłów]. w zmysłowej naturze zasypiają pożądania naturalne. zwie się także oświecającą albo drogą kontemplacji wlanej. by Mu służyć. bez tych zaś więzów. 13. umartwiona. a pożądania uciszone i uśpione. kiedy namiętności zostały zgaszone. Jest to dla Boga bardzo miłe. Gdy “chata” zmysłowości została już uciszona. jak powiedziałem. jak to już wspominaliśmy. Dzieje się to wówczas. jak mówiliśmy. gdyby dusza swoją pilnością znalazła smak i pociechę odczuwalną w jakimś uczynku i ćwiczeniu duchowym. bo jak mówi Dawid: “Ofiarą dla Boga jest duch skruszony” (Ps 50. którymi podtrzymywała i karmiła pożądania. by rozpocząć drogę ducha. dzięki tej szczęśliwej nocy oczyszczenia zmysłów wyszła dusza. czyli że trzej moi nieprzyjaciele nie mogli mi przeszkodzić. Mówi więc niejako: wyszłam z więzów i niewoli pożądań i odczuć zmysłowych. idąc za nimi. 19). Nieprzyjaciele ci. która zachowuje i pomnaża cnoty. Pod wpływem ciągłego umartwienia uspokajają się również cztery namiętności duszy: radość. nadzieja i obawa. gdy zespół zmysłów i władz wewnętrznych ustalił się w harmonii. Skoro bowiem wysuszyły się piersi zmysłowości. Rozdział 14 [Objaśnienie ostatniego wiersza pierwszej strofy. a to wszystko. tak licznych i wielkich. nie mogliby walczyć z duszą. Jeśli bowiem sam Bóg nie udzieli tu czasem jakiegoś smaku. pozostaje tylko w suchej i ogołoconej udręce o służbę Bożą.

Niektórym dany jest “anioł szatana” (Kor 12. aby smagał zmysły gwałtownymi obrzydliwymi pokusami. dłuższe lub krótsze. zależne są również od stopnia miłości. Trudno oznaczyć. Ducha zaś nęka wstrętnymi obrazami i bardzo żywymi myślami w wyobraźni. są one czasem dla niej większym udręczeniem niż śmierć. by przez nią dojść do boskiego zjednoczenia miłości (niewielu przez tę noc przechodzi). jej zmysły nie mogą dojść do Mądrości. Przychodzi ten duch nie dlatego. 4. 18). lecz żeby ją wyćwiczyć. hartując i przysposabiając zmysły i władze do zjednoczenia z Mądrością. Zbliża się on bardzo do tego. z jakich się muszą dusze oczyścić. chce wprowadzić później w drugą noc. Kiedy indziej znów przychodzi na nią inny obrzydliwy duch. 14). by duszę doprowadzić do upadku. zwłaszcza u tych dusz. 2. Pragnie bowiem Bóg. cóż wie? Kto nie jest doświadczony. boleśniejszą noc ducha. Najwłaściwszym sposobem tej kary. 7). Taka jest w swoich skutkach owa noc.za pomocą której Bóg sam od siebie żywi i wzmacnia duszę. Okres ten nie jest jednakowy u wszystkich. Jest to bardzo ciężka męczarnia. gdy mówi: “Ukarałeś mię i wyćwiczony zostałem” (Jr 31. do których lgnęły z powodu naturalnej słabości. nocy ducha. większe lub mniejsze. bez jej rozumowań czy czynnej współpracy. że nabawia duszę tysięcznych skrupułów i powikłań. O tej prawdzie daje Jeremiasz dobre świadectwo. Z nocą tą. Zaciemnia on zmysły i rozpoznanie do tego stopnia. iż sądzi dusza. jak mówię. o których mówimy. Jeśli bowiem dusza nie przeszła pokus i nie została wyćwiczona i doświadczona przez utrapienia i pokusy. tj. aby dzięki temu była godna wyniesienia. 5. jak również nie wszystkie dusze przechodzą jednakowe pokusy. co dusza przechodzi w innej nocy. potrzebnej. tj. którego Izajasz nazywa “duchem przewrotności” (Iz 19. aby dojść do Mądrości. . Te burze trudności wśród nocy oczyszczenia zmysłowego dopuszcza Bóg zazwyczaj na tych. Dusza zostaje przez te kary naprawdę upokorzona. czyli oczyszczenie zmysłów duszy. jakie tam zostanie im dane. W tej myśli powiedział Eklezjastyk: “Kto nie jest kuszony. łączą się wielkie udręki i pokusy zmysłowe. że nic nie może jej zaspokoić i nie może oprzeć sądu na zdaniu czy radzie innych. mało wie” (Syr 34. przez jaki okres czasu muszą dusze trwać w tym poście i pokucie zmysłów. jakoby je wymawiała. Nęka on duszę we wszystkich jej myślach i pojęciach strasznymi bluźnierstwami. do którego Bóg chce podnieść duszę. których. Wszystkim kieruje tutaj wola Boga odpowiednio do niedoskonałości. choć nie u wszystkich jednakowo. Doświadczenia te i upokorzenia. 3. One bowiem najskuteczniej oczyszczają zmysły ze wszystkich upodobań i pociech. duch nieczystości. Nie wszyscy jednak przez nią przechodzą. są wewnętrzne udręki. Kiedy indziej przypada w tej nocy na duszę duch bluźnierstwa. które później mają wejść w inną. Trwają one zazwyczaj długo. których gwałtowność i wpływ na wyobraźnię bywa czasem tak wielki. 9-10). ażeby ukarani i spoliczkowani ćwiczyli się. jakie ją czeka. Jest to jeden z najboleśniejszych cierni i okropności tej nocy. Zaćmiewa on tak bardzo jej umysł.

zakonnika Zakonu Najśw. s. l. 470.3. Dusze zaś słabe oczyszcza mniejszymi pokusami. M. a niektóre z nich nigdy. (6) Zasada często przytaczana przez św. ad 2. (9) Noc ciemna. 7. i na tym powinien by zakończyć się rozdział 12. Podział wprowadzony przez pierwszego wydawcę (Alcala 1618) w to miejsce jest niezbyt trafny. Dusze tego rodzaju późno dochodzą do czystości doskonałej w tym życiu. l. znajdujący się w Archiwum Generalnym Karmelitów Bosych w Rzymie (nr 328) zamiast “bierne oczyszczenie” posiada “bierną kontemplację” (pasiva contemplación). byśmy zaczęli mówić o drugiej nocy. 79.. Panny z Góry Karmelu. Quodlib. chociaż bowiem nie postępują naprzód. Jan omówienie korzyści ogólnych biernej nocy zmysłów. n. r. 8 i 9 należą do szeregu tych. Takie dusze nie czują się dobrze w nocy ani poza nią. Tomasza z Akwinu. by rozbudzić w nich miłość.Jeśli dusza jest podatna i wytrwała w cierpieniu. np. r. (A) W ten powściągliwy sposób przypisuje Świętemu rkps 328a Archiwum Generalnego OCD w Rzymie autorstwo Nocy ciemnej. 2. Soliloquia. n. (3) W niniejszym rozdz. 885. Gdyby bowiem nie oddalił się od nich. noverim Te. 13. Czas jednak. 6. oczyszcza ją Bóg intensywniej i szybciej. aby je nauczyć pokory i dać im poznanie siebie. l. ks. Migne PL 32. jeszcze słabszym duszom. 43. . (4) Patrz ks. zsyła na nie od czasu do czasu pokusy i oschłości. (8) Tym zdaniem zamyka św. (1) Patrz ks. 4. które mają dojść do wzniosłego stanu zjednoczenia miłości. nie nauczyłyby się postępować ku Niemu. Doświadczenie wskazuje. Innym. (2) Dosłownie: “Pierś swą naciera sokiem gorzkiej rośliny”. I. q. Czasem znowu nawiedza je swą pociechą.. 6. to jednak takie. Contragent.. Korzyści omówione w nn. l. Natomiast rkps 3446 Biblioteki Narodowej w Madrycie tytułuje szerzej autora: “Przez naszego Czcigodnego ojca Jana od Krzyża.: Summa theol. przez dłuższy czas pozostają wśród tych oschłości i pokus. że choćby Bóg szybko prowadził dusze. a. c. n. Noverim me. to znowu ukrywa. Madrid 19883. ale za to powolniej. I. II. (7) Jest to parafraza tekstu: Deus semper idem. profesa Reguły pierwotnej i fundatora bosych”. r. (5) Najstarszy kodeks Nocy ciemnej. przypis 4). Daje im również pewne pokrzepienie zmysłowe. 5. aby się nie zniechęciły i nie wróciły do szukania pociech świata. c. aby się nie cofały wstecz. a. twierdzi Jose Vicente Rodnguez (Obras completas. c. Bóg jakby się raz ukazuje. 9. nieraz przez bardzo długi czas. I. 7. II. Pan Bóg. 6. które omawia w r.

kontemplację swoją. Przechodzi chwila dłuższa lub krótsza. to znów oświeca. Ponieważ jednak oczyszczenie duszy nie jest jeszcze dostateczne. więc choćby oczyszczenie zmysłowe było najzupełniejsze. Duszę. ćwiczy się w stanie postępujących. tam bowiem. Nie trwają jednak tak długo. jak sama noc ducha. 17). Rozdział 1 Zaczyna mówić o ciemnej nocy ducha. gdzie mówi się o głębszym oczyszczeniu. tj. pokój. wyszedłszy ze stanu początkujących. w których dusza. cierpliwość. Mówi. dobrotliwość. doświadcza ją Bóg w sposób szczególny. Doznaje też rozkoszy wewnętrznej o wiele większej niż w początkach. gdyż są niejako poprzednikami i zwiastunami przyszłej nocy ducha. czystość (5. . o której będziemy mówili. Paweł w liście do Galatów: miłość. dobroć. iak w owej strasznej nocy kontemplacji. oschłości. oraz smak duchowy bez wysiłku rozważań. cichość. kiedy się ona zaczyna. KSIĘGA DRUGA (Noc bierna ducha) O ciemnej nocy. A ponieważ pomiędzy zmysłami a duchem jest ścisły związek. ciemności i przykrości. podobnie jak ten. r. 22-23). którą Bóg chce podnieść wyżej. które nie mają dojść do tak wysokiego stopnia miłości. Wprowadza je tylko czasowo w tę noc kontemplacji. co wyszedł z ciasnego więzienia na wolność. okrywa je mrokiem. aby się wypełniło to. skromność. czyli oczyszczenia duchowego. by podnieść duszę do boskiego zjednoczenia. (W dotychczasowym oczyszczeniu duszy brak jeszcze głównej części. a znowu powraca zwykła pogoda. wesele.(10) Tamże. jak okruchy chleba” (Ps 147. nieskwapliwość. Nie mając już wyobraźni i władz skrępowanych rozważaniem dyskursywnym i trudnościami duchowymi. Bywają one czasem gwałtowniejsze niż tamte poprzednie. wiara. czyli oczyszczenia ducha. 6. znajduje zaraz i z wielką łatwością bardzo pogodną i miłosną kontemplację w swym duchu. gdyż obydwie strony łączą się w jednym podmiocie. które jest drugą nocą ducha. Jego Majestat wprowadza w tę noc ducha nie zaraz po przejściu oschłości i trudów pierwszego oczyszczenia i nocy zmysłów. wstrzemięźliwość. co mówi Dawid: “Spuszcza grad swój. lub kilka dni wśród tej nocy i burzy. jak inne. (11) Owoce te wylicza św. W podobny sposób oczyszcza Bóg niektóre dusze. to jednak oczyszczenie całej duszy nie jest jeszcze zupełne i doskonałe). Te łaski ciemnej kontemplacji nie są tu jeszcze tak intensywne. l. W tym stanie postępuje w rzeczach Bożych z o wiele większą swobodą i zadowoleniem. Upływa nieraz dłuższy czas. nawet całe lata. często nie brak jej pewnych doświadczeń. zanim jeszcze weszła w tę noc.

Stąd. jaką każdy człowiek zaciąga z grzechem. a w duchu wskutek tego utrudzenie. łatwiej mogą odczuć swoim sposobem smaki płynące z ducha. gdy udzielanie się Boga duszy nie jest jeszcze czysto duchowe. 2. jak mówiliśmy. która w nich uczestniczy. niż zwykło się to dziać dawniej. Jest u nich jeszcze również hebetudo mentis (1) i naturalna szorstkość. omdlenia i rozluźnianie się kości. które mogą być oświecone. jakim podlegają postępujący. Podwójny rodzaj niedoskonałości napotyka się u postępujących: jedne habitualne. które jak korzenie pozostały w duchu. Ustają u nich zachwyty i męczarnie ciała. Rozdział 2 Mówi w dalszym ciągu o innych niedoskonalosciach. gdzie nie mogło jeszcze dojść oczyszczenie zmysłów. Udzielany on im zostaje w większej obfitości niż przedtem i stamtąd przelewa się na zmysły bardziej. bez zaciemniania się i omdlewania zmysłów. jak również roztargnienie i rozproszenie ducha. Udzielanie się tych łask nie może być zatem tak mocne. Pomiędzy obydwoma oczyszczeniami taka zachodzi różnica. będąc teraz bardziej czyste. na skutek oddziaływania ducha na część zmysłową. 15). duch nie będzie mógł dojść do czystości boskiego zjednoczenia. Jeśli plamy te nie zostaną usunięte z pomocą mydła i mocnego ługu tej oczyszczającej nocy. 3. rozjaśnione i skupione przez cierpienia i przykrości tej nocy. Tego ostatniego doznają dusze już doskonałe i oczyszczone przez noc ducha. drugie aktualne. Część zmysłowa duszy jest jednak słaba i niezdolna do przyjęcia mocnych spraw ducha. w oczyszczeniu zmysłów. Oczyszczenie zmysłów jest dla ducha tylko bramą i początkiem kontemplacji. postępujący odczuwają wielkie osłabienie. Na skutek tego przychodzą zachwyty. niedomagania i słabość żołądka. Dla zrozumienia potrzeby przejścia przez noc ducha podamy tu niektóre uwagi dotyczące niedoskonałości i niebezpieczeństw. o którym mówiliśmy. intensywne i nad miarę duchowe. jakim podlegają postępujący. a to z powodu słabości i zepsucia części zmysłowej. jak to jest potrzeba ne do boskiego zjednoczenia. lub usunięciem świeżej plamy a usunięciem plamy dawnej i zastarzałej. Ten smak i upodobanie wewnętrzne. z wielką obfitością i łatwością znajdują postępujący w swoim duchu i podobają w nim sobie. czyli w samym duchu. Stany te zdarzają się zawsze. jak między wycięciem korzenia a odcięciem gałązki. I ciągle jeszcze pozostają w duchu zmazy starego człowieka.2. raczej do przystosowania zmysłów do ducha niż do zjednoczenia ducha z Bogiem. Służy ono. choćby ich nie widział i nie odczuwał. l. Albowiem zmysły te. gdyż radują się już swobodą ducha. Tym habitualnym . Mówi bowiem Mędrzec: “Ciało podległe skażeniu obciąża duszę” (Mdr 9. Do habitualnych należą uczuciowe przywiązania i niedoskonałe nawyki.

dusza bowiem nie ma na tyle ostrożności. jak to jest potrzebne do wspomnianego zjednoczenia. Co do niedoskonałości aktualnych. U niektórych osób złudzenia te i oszukaństwa zazwyczaj tak mnożą się i zadawniają. Dlatego. złączę cię ze mną przez wiarę. że przemawia do nich Bóg lub święci. że wpadają w większe niewłaściwości i niebezpieczeństwa. czyste i mocne. czyli przez oczyszczenie niezbędne dla dalszego postępu. że bardzo wątpliwy jest ich powrót na drogę szczerej cnoty i prawdziwego ducha. o czym już wyżej mówiliśmy. w którym szatan i własna fantazja bardzo często zastawiają zasadzki na dusze). Ponieważ zaś szatan zwykł nasuwać i poddawać duszy wspomniane pojmowania i uczucia połączone z wielkim upodobaniem. a przynęcane próżnością i zuchwałością pozwalają. które mieli dawniej. by dojść do niego. w której część zmysłowa i duchowa oczyszcza się doskonale z wszystkich pojmowań i upodobań. jak to powiedzieliśmy na początku. która jest właściwym i odpowiednim środkiem złączenia się z Bogiem. iż tracą świętą bojaźń. Ponieważ mają oni pełne ręce tak wielkich udzielań i pojmowań duchowych w zmysłach i w duchu. . I często sprawia ten duch ciemności. jak mówiliśmy. którzy jeszcze nie wyszli ze stanu postępujących. Zaznaczam tylko. Stają się tak zuchwałe w stosunku do Boga. to nie wszyscy ulegają im w równej mierze. tym samym łatwo ją zachwyca i oszukuje. mianowicie. z których trzeba się najpierw koniecznie oczyścić. by je widziano w takich aktach zewnętrznych. by lepiej wytłumaczyć konieczność przejścia przez tę noc ducha. Miałbym tak wiele do powiedzenia o niedoskonałościach postępujących i o tym. by z pomocą silnej wiary wyrzekać się i bronić przeciw tym wszystkim widzeniom i uczuciom. a to dlatego. tzn. sądząc. nie mogą one być tak intensywne. 5. że niemal nikt z postępujących nie jest wolny od tych odczuć naturalnych i niedoskonałych nawyków. 20). dopiero w stanie doskonałego zjednoczenia pr zez miłość. Niektórzy bowiem przyjmują te dobra duchowe w sposób tak zewnętrzny oraz przystępny dla zmysłów. że uważają oni te niedoskonałości za bardziej duchowe niż te. a w rzeczywistości bardzo często wierzą swojej fantazji. że o ile niższa część duszy uczestniczy w owych udzielaniach się duchowych. Wtedy dopiero będzie mogła postępować przez ciemną i czystą wiarę. Znikają one całkowicie. że wiele dusz wierzy w próżne widzenia i fałszywe proroctwa. aby dojść do boskiego zjednoczenia. oddawały się pojmowaniem i uczuciom duchowym. że wolę o tym nie mówić. jak one są trudniejsze do uleczenia. Wyraża to Bóg przez usta Ozeasza: “I poślubię cię sobie w wierze” (Oz 2. będącą kluczem i strażą cnót wszystkich. musi dusza wejść w tę drugą noc ducha.niedoskonałościom podlegają wszyscy. przeto bardzo często mają widzenia wyobrażeniowe i duchowe (to wszystko bowiem wraz z innymi uczuciami przyjemnymi zdarza się wielu w tym stanie. Tu szatan zwykł napełniać je pychą i zarozumiałością. jak zachwyty i inne zjawiska. gdyż zaczynając postępować na drodze z nadmierną pewnością siebie. 3. które mają pozory świętości. Wpadają one w te nędze. 4. Trzeba jeszcze zwrócić uwagę i na to.

Toteż noc zmysłów powinno się określić raczej jako uporządkowanie i opanowanie pożądań niż jako oczyszczenie. są jeszcze bardzo nieudolne i zbyt naturalne. aby te części jakimś sposobem w jedno zespolone i nawzajem zgodne przygotowały się należycie na przetrzymanie tego przykrego i trudnego oczyszczenia ducha. jakiego dusza dostąpiła w pierwszej nocy. Teraz zaś zmysłowa część łączy się z duchem. karmiąc zmysły słodkimi udzielaniami. W tej nocy.Rozdział 3 Uwagi dotyczące tego. oczyszczają się wspólnie obydwie części duszy. jak i zmysłowe. pojmują i odczuwają Boga jak dzieci. że gdyby niższa część duszy nie była już odrodzona w swej słabości i podtrzymywana mocą Bożą za pośrednictwem słodkiego i miłego traktowania. Zloto bowiem ich ducha nie jest jeszcze oczyszczone i wypolerowane.tych dusz postępujących. oczyszcza ich władze. 1. a przyoblec w nowego. nie miałaby natura siły ani możności do zniesienia tego oczyszczenia. umocniła się dostatecznie i aby również zespoliła się w jedno z duchem. Tam mają oparcie wszystkie nawyki. która następuje. Ef4. Postępujący przeżyli już dość znaczny czas. zmysłowa i duchowa. Aby wytrwać w tym głębokim i bolesnym oczyszczeniu. jak mówi Apostoł (por. Przyczyna tkwi w tym. jak i złe. wolę w oschłości. 9-10). Pozostawia umysł w ciemności. aby w ten sposób zmysłowa część duszy. Wszystkie ich czyny i władze stają się wówczas bardziej boskie niż ludzkie. W tym zjednoczeniu bowiem. który wedle Boga stworzony jest w nowości zmysłów. Nie doszły one bowiem jeszcze do doskonałości. potrzeba tak wielkiego męstwa. że wszystkie niedoskonałości i wszelki nieład części zmysłowej mają swe korzenie i swą siłę w duchu. mówią o Bogu jak dzieci. Do tego też celu służyło to pewne odnowienie. zewnętrzne i wewnętrzne. gdy zaczyna się naprawdę oczyszczenie ducha. jako już dorośli. Koi 3. tj. które je czeka. każda na swój sposób przyjmują tu ten sam pokarm duchow y z tego samego naczynia. zarówno dobre. Teraz zaś Pan Bóg. pociągnięta i przynęcona smakiem przychodzącym jej z ducha. Rozumują zatem o Bogu jak dzieci. . 11). pragnąc wyzuć ich ze starego człowieka. wyższa i niższa. pamięć w próżni. odczucia i uczucia zarówno duchowe. nie może być mowy o doskonałym oczyszczeniu zmysłów z buntów i zgubnych właściwości. Obie części duszy. 22-24. jak to później wyjaśnimy. W tej nocy ducha muszą się oczyścić całkowicie te dwie części duszy. w jaki dusza weszła po przejściu tamtej nocy. 2. jak o tym poucza św. Czyny i zachowanie się względem Boga . co nastąpi. Nie może bowiem jedna oczyścić się bez drugiej i najlepsze oczyszczenie zmysłów dokonywa się wtedy. jaką jest zjednoczenie duszy z Bogiem. jakiego w nim potem doznała. a odczucia duszy w największym utrapieniu. goryczy i przykrości. aby się wspólnie mogły oczyszczać i z tym większym męstwem znosić cierpienia. 3. przed przejściem przez noc ducha. Do tego celu prowadzi również ów szczęśliwy stan. Dzieje się to dlatego. Paweł (7 Kor 13. dokonują w swym duchu czynów dojrzałych. Dopóki więc te korzenie nie będą oczyszczone.

Ona bowiem jest najważniejszym czynnikiem oczyszczenia duszy. lecz siłą i czystością Ducha Świętego. Rozdział 4 [Przytacza pierwszą strofę i daje jej objaśnienie]. którymi nieudolnie odczuwałam i kosztowałam Boga. To ogołocenie bowiem jest jednym z zasadniczych warunków. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. że mó j rozum wyszedł z siebie. lecz przez mądrość Bożą. Dzieła tego dokonuje Pan w duszy za pośrednictwem czystej i ciemnej kontemplacji. namiętności pożądań i moich odczuć. 2. z mojego niskiego sposobu pojmowania. osamotnienia i oderwania się od wszystkich pojmowań mej duszy. Gdy chata moja była uciszona. samą tylko wolą dotkniętą bólem. z którą jest zjednoczony. tj. czyli wśród ciemności mego rozumu. a weszłam w sposób działania i obcowania Bożego. opierając się jedynie na czystej wierze. możemy ją objaśnić słowami samej duszy: Wśród ubóstwa. Złączywszy się przez owo oczyszczenie z Bogiem. która jest zjednoczeniem w miłości. z nieudolnego miłowania. dla wprowadzenia doń i złączenia z nim duchowej formy. ani szatan nie mogli mi w tym przeszkodzić. ogoło ceniem albo ubóstwem duchowym. Przejście przez tę noc było dla mnie wzniosłą szczęśliwością. utrapienia i ucisku mej pamięci (pozostałam bowiem w ciemnościach. W noc jedną pełną ciemności. zamieniwszy się w boską. Rozumiejąc obecnie tę strofę w związku z oczyszczeniem. już nie miłuje nieudolnie swą własną siłą naturalną. jakie są potrzebne dla ducha. Złączona bowiem z boską miłością. Dlatego też w stosunku do Boga wola nie działa już na sposób ludzki. przykrości mej woli. Chociaż strofa ta została objaśniona w związku z pierwszą nocą zmysłów. W związku więc z tym przedmiotem objaśnimy ją tutaj po raz drugi. jak to dusza tłumaczy w pierwszej strofie. Udręczeniem miłości rozpalona.Pozbawia ją odczucia i smaku. Ani zmysłowość. wyszłam z mojego sposobu obcowania i działania ludzkiego. Albowiem przez unicestwienie i uciszenie władz. utrapieniami i udręczeniem miłości wyszłam z siebie samej. nie rozumuje już swym własnym światłem naturalnym. która jest ciemną nocą dla wspomnianych władz naturalnych). Moja wola wyszła z siebie. kontemplacją. Również i pamięć została przeobrażona w wieczne pojmowania chwały. OBJAŚNIENIE 1. gdyż wszystko w tym wypadku jest jedno i to samo. oraz z biednego i niedostatecznego sposobu odczuwania Boga. to jednak dusza pojmuje ją jako odnoszącą się raczej do tej drugiej nocy ducha. . Znaczy to. zmieniając się z ludzkiego i naturalnego w boski. jaki przedtem miała z dóbr duchowych.

Wreszcie wszystkie siły i uczucia duszy odnawiają się pod wpływem tej nocy i oczyszczenia starego człowieka na modłę Bożą i wśród rozkoszy Bożych. podczas gdy ona nic nie czyni i nie rozumie. . który wykazuje. ponieważ siła jego jest większa niż wytrzymałość wzroku . tym więcej oślepia wzrok sowy. że dla dwóch powodów ta Mądrość Boża jest nie tylko nocą i mrokiem dla duszy. Ponieważ zaś jest ona miłosną Mądrością Bożą. w której swoim nadmiernym światłem nadprzyrodzonym zwycięża i wyniszcza jej naturalne siły rozumowe. Drugi powód. 2. i to właśnie jes t dla niej udręką i utrapieniem. ale również jej udręką i męczarnią]. Ta ciemna noc jest to wpływ Boga na duszę. oczyszczającego ją z nieświadomości i niedoskonałości habitualnych. Wpływ ten ludzie duchowi nazywają kontemplacją wlaną albo teologią mistyczną (2). Pierwszy powód. a również i ciemnością. Nasuwa się wątpliwość: dlaczego to światło Boże (oświecające i oczyszczające duszę z jej słabości) nazywa tu dusza nocą ciemną] Można odpowiedzieć. 1. Podobnie jak światło. Dionizy (4) i inni teologowie mistyczni nazywają kontemplację wlaną promieniem ciemności. Nie tylko bowiem przekracza miarę jej pojemności. Rozdział 5 [Zaczyna objaśniać. to niskość i nieczystość duszy. tym bardziej w sposób naturalny są dla duszy ciemne i niezrozumiałe. jak owa ciemna kontemplacja nie tylko jest nocą dla duszy. to wzniosłość tej Mądrości Bożej. lub jak słońce. która oczyszcza duchy błogosławione i napełnia ją światłością. 3. jakim sposobem owa kontemplacja jest wlewana. lecz również jej udręką i męczarnią. lecz również zaciemnia i pozbawia ją możności posługiwania się naturalną inteligencją. Przez oczyszczenie i oświecenie duszy przygotowuje ją do miłosnego zjednoczenia z Bogiem. które zaćmiewa władzę wzroku u tego. działa tu ta sama. naturalnych i duchowych. Oczyszczając i oświecając duszę. sprawia w niej ciemności duchowe. W tej kontemplacji poucza Bóg duszę sposobem ukrytym i zaprawia ją do doskonałej miłości. [pełna miłości] Mądrość. sprawia w duszy najzbawienniejsze skutki. nie będącej jeszcze dostatecznie oświeconą. która przekracza pojęcie duszy i tak staje się dla niej mrokiem. im jest silniejsze. Odnosi się to do duszy jeszcze nie oczyszczonej i nie oświeconej ostatecznie. że im bardziej rzeczy Boże są same w sobie jasne i zrozumiałe. Tak i owo boskie światło kontemplacji. Z tych przyczyn św. Następuje wiersz: W noc jedną pełną ciemności. kto się weń wpatruje. Dla uzasadnienia pierwszego powodu należy przytoczyć pewną naukę Filozofa (3). skoro przenika do duszy.

w duszy. Co do pierwszego trzeba zaznaczyć. że jest niegodna Boga. iż widzi jasno. jakie są pomiędzy Bogiem a naszym pojęciem. a równocześnie w ciemności. Drugą przyczyną zmartwienia duszy jest jej słabość naturalna. by ją wzmocnić i opanować. taką mękę odczuwa. Z konieczności zatem odczuwa dusza mękę i cierpienie. Nie jest tak w istocie rzeczy. iż sądzi. do której to światło przenika. 20). gdy się jej owo światło udziela. gdy Bóg go podobnie doświadczał. że muszą patrzeć na jasne światło. poznaje dusza swą nieczystość i widzi wyraziście. ma w sobie wiele najgorszej nędzy. że światło i mądrość tej kontemplacji są bardzo jasne i czyste. będąc słaba. jak również żadnego stworzenia. którym ból sprawia to. To udręczenie duszy z powodu jej nieczystości jest bardzo wielkie. Odczucie tej nędzy takim zmartwieniem napełnia duszę . Ponieważ zaś ta boska kontemplacja spływa na duszę z pewną gwałtownością. Dusza zaś. Albowiem boska wlana kontemplacja przynosi z sobą dobro najdoskonalsze. że ten jasny promień ukrytej mądrości Bożej. zaprószonymi czy słabymi. Jest tu podobnie jak z oczyma chory mi. że Bóg ją odrzucił i że ona we wszystkim sprzeciwia się Bogu. Stąd pochodzi jej wielkie udręczenie. nie będąc jeszcze doskonale oczyszczoną. Do tego stanu można zastosować następujące słowa Dawida: “Dla nieprawości ukarałeś człowieka i uczyniłeś. że niemal omdlewa. 6. 4. że wyschła jak pajęczyna dusza jego” (Ps 38. Żalił się wtedy do Boga: “Czemuś mię postawił przeciwnikiem Twoim. lecz tylko w odniesieniu do naszego nieudolnego rozumowania. Jasne jest również. Ta jasna światłość przenika ją bowiem w tym celu. 2). Z tego powodu jest ona na wskroś przejęta swą złością i nędzą. Dwie te sprzeczności zatem: dobro najwyższe i nędza największa nie mogą się pomieścić w jednym podmiocie. Z pomocą tego [jasnego] światła. skoro zwalczają się w niej dwie przeciwności. sprawia gęste mroki w rozumie. moralna i duchowa.Wyraził to Dawid w słowach: “obłok i mgła wokół Niego” (Ps 96. Wyjaśnił to tenże Dawid. To ciemne boskie światło ukazuje jej naocznie wszystkie te nędze w takim stopniu. że ta ciemna kontemplacja jest na początku męczarnią duszy. Najboleśniejszym zaś zmartwieniem jest to. że nie dźwignie się nigdy i że wszelkie jej dobra już się skończyły. tzn. ciemności. 72). jest ciemna i brudna. który zsyła On do duszy jeszcze nie przeobrażonej. 5. iż się jej zdaje. mówiąc: “Przed blaskiem w oczach Jego rozeszły się obłoki” (Ps 17. Jedne występują przeciw drugim. Taką udrękę odczuł Job. tzn. a dusza przyjmująca to dobro. gdy ją to światło Boże zalewa. nie mogąc go przyjąć. dusza ta. Zatem dusza czuje się tak zabrudzona i nędzna.że jest to jedna z największych udręk. że sama z siebie nic uczynić nie może. gdy owa kontemplacja udziela się je ze . czyli wokół Boga. by usunąć wszystkie jej nieczystości.czuje jakby ją Bóg odrzucił . które dokonuje się przez tę kontemplację. a to z powodu oczyszczania duszy z niedoskonałości. Zdarza się to zwłaszcza w pewnych okresach. które w tak nadmiernym świetle ślepnie. 13). i stałem się ciężkim sam sobie?” (Job 7. I ta jest przyczyna. a to dlatego. Udowodnimy to metodą indukcyjną.

szczególną mocą. że wszystko już stracone i nie ma nikogo. Choć bowiem ręka Boża jest tak łagodna i słodka. bo dotknęła mię ręka Pańska” (7 9. jakie tu dusza odczuwa. Ten czynnik boski napełnia ją sobą. Rozdział 6 [O innych udrękach. Rzecz dziwna i godna pożałowania. 5-7). Męka i konanie są wtedy tak bolesne.. pochodzi z dwóch ostateczności. iż wydaje się jej wyraźnie. ani żeby mię przytłoczył ciężkością wielkości swej” (23. gdy duszę obejmuje udręka tej oczyszczającej kontemplacji. Trzeci rodzaj utrapienia i zmartwienia. Wsadzili mię w dół najgłębszy. i tak jest rzeczywiście. Objawy tego utrapienia i zmartwienia. tutaj wydaje się duszy tak ciężka i nieprzyjazna. jakby była połknięta przez jakiegoś potwora i odczuwa cierpienia podobne do tych. opisuje Dawid w tych słowach: “Ogarnęły mię boleści śmierci i strumienie nieprawości zatrwożyły mię. 7. że dusza czuje się daleka od jakiejkolwiek łaski. Dlatego pozbawia ją odczuć habitualnych i właściwości starego człowieka. Działanie to tak rozbija i roztrząsa samą substancję duszy. do ciemności i do cienia śmierci. boskiej i ludzkiej. To odczucie odrzucenia przez Boga jest dla niej najboleśniejszym utrapieniem. Największą boleścią dla duszy w tym stanie jest to. mimo że jej przecież nie przytłacza i nie karci. że dusza czuje się tu całkowicie zmiażdżona i obalona na twarz. W utrapieniu moim wzywałem Pana i wołałem do Boga mojego” (Ps 17. aby następnie mogła dojść do czekającego ją [duchowego] zmartwychwstania. Wzmocnił się gniew Twój nade mną i przywiodłeś na mnie wszystkie nawał ności Twoje” (Ps 87. wtrącił w ciemności. Widok jej własnej nędzy jest dla niej jakby okrutną śmiercią duchową. a nie kary. że nie znajdzie już oparcia nawet w tym. by jej udzielić łask. 27). tak ją zanurza w głębokiej i gęstej ciemności. tzn. Czynnikiem boskim jest kontemplacja oczyszczająca. które się tu łączą razem. Czuje się. zespolona i do nich podobna. wydaje się jej. mówi: “Jak zranieni. o których więcej nie pamiętasz. a czynnikiem ludzkim jest podmiot samej duszy. Doświadczył tego Job. Ten przytłaczający ciężar jest tak wielki. aby ją odnowić i uczynić ją bardziej boską. chociaż wy przyjaciele moi. gdy mówił: “Nie chcę. jak wielka może być słabość i nieczystość duszy. 2. . 6-8). i którzy z Twej ręki są wyrzuceni. Prorok Dawid. I rzeczywiście. aby zniweczyć jej cierpienia. że Bóg ją opuścił i odrzuciwszy. co ją przedtem podtrzymywało. 1. jakie cierpiał Jonasz w brzuchu bestii morskiej (Jon 2. Dotyka jej jedynie miłosiernie. że śmierć byłaby ulgą i wyzwoleniem. doświadczywszy te go. z którymi dusza jest jeszcze ciągle złączona. aby się ze mną spierał wielką mocą. l). kto by się nad nią użalił. Boleści otchłani otoczyły mnie. Musi bowiem wejść w ten grób ciemnej śmierci. choć w gruncie rzeczy są niepojęte. Zmysły i duch czują się wtedy jak gdyby przygniecione jakimś ogromnym ciemnym ciężarem. 6). W tej również myśli mówi Job: “Zmiłujcie się nade mną. którzy śpią w grobach. które dusza cierpi w tej ciemnej nocy]. Sądzi.. zmiłujcie się nade mną.

morze okryto głowę moją. czyli jej wielkość i majestat. tj. a szczególnie przyjaciół. i rzeka ogarnęła mię. a kości się zeschną” (Ez 24. 10). “Ogarnęły mię wody aż do duszy. na których mogłoby się zatrzymać jej upodobanie. jakie dusza odczuwa w ubóstwie i opróżnieniu jej substancji. które niszczy. odczuwa ona wewnętrzne wyniszczenie i męczarnie. A co więcej. Udręka ta jest jednym z głównych cierpień. by mogła Go ujrzeć). jęki umierających i męki piekielne. w serce morza. jak również co do jej władz wewnętrznych i zewnętrznych potrzeba. tj. 3. które ogniem podpalę. Również i to wyraża Dawid w słowach: “Oddaliłłeś ode mnie znajomych moich. 4. w to ubóstwo i osamotnienie wszystkich swych władz. Jej zmysłowa część oczyszcza się bowiem wśród oschłości. dóbr doczesnych. tak jak ogień wypala zaśniedziałość i rdzę metalu.odczuwa ona cień śmierci. że Bóg oczyszcza tu duszę co do jej substancji zmysłowej i duchowej. jak i duchowe. jakie dusza odczuwa w tym oczyszczeniu. Podobne osamotnienie i wzgardę odczuwa ze strony wszystkich stworzeń. najgłębszą nędzę swoją i ubóstwo. Przez owe zawory rozumie się tu niedoskonałości duszy. wreszcie osamotnienie ducha w mrokach. Nadto widzi się dotknięta złem zupełnie przeciwnym do tamtych dóbr. Wyraża to dalej tenże prorok Ezechiel. odczuwa nędzę niedoskonałości. 5. że już tak pozostanie na zawsze. coś tak. władze jej oczyszczają się w opróżnieniu z wszelkich pojmowań. Wszakże znowu ujrzę Kościół Twój święty” (mówi tak. jest osobliwa wzniosłość tej ciemnej kontemplacji. Czuje w sobie głęboką próżnię i brak owych potrójnych dóbr. Do posad gór zstąpiłem. Ponieważ zaś owe niedoskonałości tkwią korzeniami w samej substancji duszy. Pochodzą one z żywego odczucia. Nadto doznaje oczyszczenia. tak zmysłowej jak i duchowej. Tego wszystkiego dokonywa Bóg za pośrednictwem ciemnej kontemplacji. 9). że ją Bóg karze. jakby komuś zatrzymano powietrze lub pozbawiono go oddechu. Dusza ogołocona z pojmowań i pozbawiona naturalnego oparcia cierpi w niej próżnię. co mówił Ezechiel: “Zgromadź kości. wszystkie wody Twoje i fale nade mną przchodziły. zawory ziemi zamknęły się na wieki” (2. oschłości i próżnię pojmowań we władzach. Z tego bowiem względu. naturalnych i duchowych. mówi o niej tymi słowy: “Wrzuciłeś mię w głębiny. A ja mówiłem: jestem odrzucony od widzenia oczu Twoich. jakie zaciągnęła w całym życiu. Majestat ten sprawia. 4-7). Do tego dołącza się jeszcze ubóstwo i ogołocenie zarówno naturalne. W tym porównaniu można zrozumieć wielkość udręczenia. Czwartym powodem dla którego dusza martwi się. gdyż Bóg oczyszcza tu duszę. zdaje się jej. że dusza odczuwa przeciwną jemu ostateczność. Prorok Jonasz. Spełnia się na tej duszy to. odrzuca. a duch w gęstych mrokach. aby dusza weszła w tę próżnię. który duchowo i cieleśnie przeszedł we wnętrzu bestii morskiej tę mękę. przepaść mię otoczyła. w próżni i w mrokach. gdy mówi: . i aby pozostała w oschłości. rozgotuje się mięso i uwarzy wszystka przyprawa. że jest pozbawiona Boga. że jest na nią rozgniewany i że jest Jego niegodna. przeszkadzające jej w radowaniu się rozkoszną kontemplacją. co jest bardzo bolesne dla niej. uczynili mię obrzydzeniem sobie” (Ps 87. opróżnia i niweczy w niej wszystkie przywiązania uczuciowe i niedoskonałe nawyki.

mówi o nim w tych słowach: “Ja. Tak głęboko bowiem wrosły w nią te namiętności i niedoskonałości. Dusze te bowiem. Można to poznać ze słów. kiedyś bogaty. 6). Job. z nagła starty zostałem. zwłaszcza wtedy. Otoczył mię włóczniami swymi. niż wiele godzin w przyszłym. jak wielkie utrapienie przechodzi dusza w tym oczyszczającym ogniu kontemplacji. 2-4). w którym jakby ginie. Rozdział 7 [Mówi o tym samym przedmiocie. Tak wielkie i bolesne są udręki w tej nocy i tyle cytatów z Pisma świętego można by odnośnie do nich przytoczyć. Oblicze moje spuchło od płaczu. Toteż rzadkie są chwile. Również utrapienia i przykrości woli są tu bardzo wielkie. Stąd też dusza. przez które musiałyby przechodzić w otchłani. Posiekł mię raną na ranę. aby ona sama wyniszczyła się niemal i unicestwiła. bo weszły wody aż do duszy mojej! Ulgnąłem w błocie głębokim i nie masz dna. Uszyłem wór na skórę moją i okryłem popiołem ciało moje. Wskazuje na inne utrapienia i przykrości woli]. że widzą się teraz pozbawione owego dobra i niezdolne do osiągnięcia go powtórnie. Do tego ucisku dołącza się wspomnienie poprzedniej pomyślności. rzucił się na mnie jak olbrzym. oczyszcza się dusza jako złoto w tyglu. Mówi bowiem prorok. 13-17). które w tym stanie mówi Dawid wołając do Boga: “Wybaw mię. W tym stanie Bóg bardzo upokarza duszę. złamał mię i jakby za cel postawił mię sobie. ujął mię za szyję. odczuwa ona wśród tego wielkie wyniszczenie w samej swojej istocie. by ją tym wyżej później podnieść. A bez . że nie starczyłoby czasu i sił do ich opisywania. w których odczuwa się całą gwałtowność tych bolesnych uczuć. I to właśnie zwiększa ich ból.“Wstaw też garniec próżny na węgle. Boże. 16) i oczyszczają się męką otchłani (5). Czasem jednak tak przejmują one duszę. w niedługim czasie przyprawiłyby ją one o śmierć. 6. ustały oczy moje. Przenikają one czasem duszę nagłym przypomnieniem jej nędzy i przejmują ją niepewnością co do wybawienia z niej. a powieki moje zaćmiły się” (16. 2. w. zanim zstąpiły w ową noc. Odczuwa również ostateczne ubóstwo. przyszedłem na głębię morską i pogrążyła mię nawałność. Zmęczyłem się od wołania. albo do tego miejsca nie pójdzie. który rozumiał dobrze ten stan. wedle słów Mędrca (Mdr 3. ochrypło gardło moje. zranił biodra moje. Również i z tych słów można zrozumieć. I takie dusze prawdziwie żywcem zstępują do otchłani (Ps 54. Większą bowiem ma wartość jedna godzina cierpienia w tym życiu. że widzi otchłań otwartą i zgubę. i strawiła się rdza jego” (tamże. Gdyby Bóg nie kierował tymi uczuciami. i gdyby ich nie uśmierzał szybko. iż zdaje się jej. gdy wyczekuję Boga mego” (Ps 68. Oczyszczenie to bowiem jest takie samo. 11). gdy się potęgują w duszy. Ponieważ w tej kuźni. doznawały zazwyczaj w Bogu wielu pociech i czyniły dla Niego liczne ofiary. która przeszła to cierpienie. że dla oczyszczenia leżącej na dnie duszy śniedzi odczuć potrzeba. 1. nie przepuścił i wytoczył na ziemię wnętrzności moje. albo zatrzyma się tam bardzo krótko. żeby się rozpalił i rozpuściła się miedź jego i rozpłynęły się w nim nieczystości jego.

Starą uczynił skórę moją i ciało moje. nic jej to nie przekona. jaka ona jest w rzeczywistości. którą Pan Bóg wprowadza w tę burzliwą i straszną noc. jaką dusza odczuwa co do swego z nich wybawienia. cierpienie. jakie chce w niej przeprowadzić. przytoczę jeszcze słowa Jeremiasza. 1-20). . Zanim to jednak nastąpi. gdyż jak mówi Job: “Bóg głębokość odsłania z ciemności i wywodzi na światłość cień śmierci” (72. widzący nędzę swoją w rózdze zagniewania Jego. co sprawia w duszy ową noc. Powiększa się ono na skutek wielkiej niepewności. mający w dodatku ręce i nogi skrępowane kajdanami. Wspomnij na nędzę i na przestępstwa moje. żebym nie wyszedł. jakie odczuwa. jak to również wyraża Dawid. można już mieć niejakie pojęcie o tych cierpieniach. Dopóki bowiem sam Bóg nie skończy tego oczyszczenia. nie wiedząc. Ból i smutek duszy powiększa się na skutek osamotnienia i opuszczenia. Zdaje się jej bowiem. jakie przytoczyliśmy. I zamiast podniesienia na duchu odczuwa jeszcze nowy ból. Ścieżki moje wywrócił i złamał mię. obciążył okowy moje. dla osiągnięcia owych wielkich darów. Dusza w tym stanie pozostaje tak bezbronna. Naciągnął łuk swój i postawił mię jako cel dla strzały. mówią jej tylko słowa te dla pociechy. Tylko przeciw mnie się obrócił i obraca rękę swoją przez cały dzień. Obudował mnie wokoło i ogarnął mnie żółcią i trudem. mających tu swój początek. Aby zakończyć objaśnienie tego wiersza i lepiej wytłumaczyć. Zagrodził drogi moje kamieniem kwadratowym. Zaprowadził mię i zawiódł do ciemności. Stałem się pośmiewiskiem wszystkiemu ludowi memu. jak mówi prorok. I tak jest rzeczywiście. że inni. jak lew na skrytych miejscach. połamał kości moje. zapomniałem dobra. odrzuci modlitwę moją. Choćby się jej bowiem udowadniało dla jej pociechy. Obudował przeciwko mnie. Noc ta jest jednak dla dobra duszy. Ze świadectw. ścieżki moje wywrócił. na piołun i na żółć. Pamiętać zawsze będę i uschnie we mnie dusza moja” (Lm 3. W ciemnościach posadził mię jak umarłych na wieki. I odepchnięta jest od pokoju dusza moja. Bo zaiste godna jest politowania dusza. Będąc głęboko zanurzona i pogrążona w swej nicości i nędzy. że jej nieszczęście nigdy się nie skończy i sądzi. jakie ogarniają ją wśród tej nocy. Stał mi się jak niedźwiedź w zasadzce. co by się powiedziało. ma przeświadczenie. żaden środek czy sposób nie zmniejszy jej boleści. uczynił mi spustoszenie. gdyż widzi. I zafrasował się w niej duch jej i serce jej zatrwożyło się (Ps 142. jest niezmierne. Wszystkie te żale wywodzi Jeremiasz z powodu tych utrapień i żywo maluje cierpienia duszy w owym oczyszczeniu nocy ducha. Napełnił mię gorzkościami. że wielkie dobra spłyną na nią z tych udręczeń. pieśnią ich przez cały dzień. jak więzień zamknięty w głębokiej ciemnicy. 3). napoił mię piołunem. I rzekłem: Zginął koniec mój i nadzieja moja od Pana. byłoby jeszcze mniejsze od samej rzeczywistości. Ale i gdy wołać będę i prosić. I wtedy mówi Dawid: “Noc jak dzień będzie oświecona” (Ps 138. Opisuje on ten stan duszy i płacze nad nim w tych słowach: “Jam maż. 22). 3. a nie do światłości. Nie znajduje również pociechy ni oparcia w żadnej nauce i w żadnym kierowniku duchowym. że i to nie przynosi jej ulgi. Wystrzelił w nerki moje córki sajdaka swego. 12). że wrzucił ją Bóg w ciemności umarłych na wieki.wątpienia wszystko to.

lecz raczej na sposób oświecający i miłosny. Co do cierpień i oczyszczenia sprawa ma się zupełnie przeciwnie. pokoju i miłosnej przyjaźni z Bogiem. jakiego Bóg w miłosierd ziu swoim raczy mu udzielić. Stosownie do tego stopnia zjednoczenia. który chociaż uspokojony i uśpiony. gdy przyszły chwile złe i zmartwienia. Takie chwile są dla duszy znakiem wybawienia. i prosty. Dzieje się to dlatego. może nawet dłużej niż poprzednio.Nie może się poruszyć ani nic ujrzeć. iż dusza doznając ich sądzi. nie dostrzega korzenia niedoskonałości i nieczystości. jak to widzieliśmy z przytoczonych wyżej tekstów Pisma świętego. tym gorszy. jak to wyraził Dawid doznając podobnych przeżyć: “A ja rzekłem w dostatku moim: nie będę poruszony na wieki” (Ps 29. oczyszczenie to jest mniej lub więcej intensywne. musi trwać przez kilka lat. gdyż wrażliwość jej jest jeszcze słaba. zmienił się całkowicie. aby zakryło wspomniany wyżej korzeń. i delikatny. boleśniejszy. Pochłonie on ją i będzie oczyszczał długo. Duszy wydaje się wtedy. może w każdej chwili zbudzić się i wszcząć z nią walkę. zmieni się jednak pod wpływem cierpienia. że uznojenia już na zawsze przeminęły. Nie starczy tu doświadczenie. Czuje się wtedy dusza jakby uwolniona z ciemnicy i z więzów. że jej czegoś brak i że jest jeszcze coś do zrobienia. i wyprowadzona na wytchnienie wolności i swobody. że nigdy nie będzie poruszony. Pośród tych dóbr myślała . 7). 4. a to nie pozwala jej radować się ulgą całkowicie. iż dusza sądzi. ciemniejszy i twardszy będzie stopień jej dalszego oczyszczenia. Podobnie dzieje się tu z duszą w tych chwilach obfitości dóbr duchowych. który w chwilach pomyślności sądził. że aktualne posiadanie w duchu jednego przedmiotu tym samym wyklucza równoczesne posiadanie i odczuwanie innego przedmiotu . Takie przeświadczenie przychodzi jednak rzadko. ani z nieba. pierwszemu przeciwnego. które przeminęły. cierpienie to. Wśród obfitych doznawań duchowych zaznaje i smakuje wielkiej słodyczy. krótsze lub dłuższe. jaki w nich tkwi i sądzi. Za zrządzeniem Bożym ta ciemna kontemplacja nie przenika wtedy duszy sposobem oczyszczającym. że wszystkie jej dobra przeminęły raz na zawsze. bardzo rzadko słodkie udzielanie się zwykło być tak obfite. że się już skończyło wszystko zło i że odtąd nie zabraknie jej tego dobra. Wtedy dusza będzie znowu przekonana. jakie tkwią w jego niższej części. Czasem te chwile wytchnienia są tak długie. Jest to bowiem charakterystyczna cecha przeżyć czysto duchowych. że skończyły się jej znoje. ani z ziemi odczuć żadnej ulgi. że nie skończą się one nigdy i że wszelkie dobro opuściło ją na zawsze. że Dawid. Czuje bowiem w sobie jakby jakiegoś nieprzyjaciela. Widzimy bowiem. dopóki duch nie będzie już na tyle subtelny. a którymi radowała się po pierwszych uciskach. chociaż jako duch nie zmienia się. a przeto dusza odczuwa. 5. Stąd też im dusza pewniejszą się czuje i mniej na siebie uważa. aby mógł się stać jednym z Duchem Bożym według stopnia miłosnego zjednoczenia. Jeżeli oczyszczenie ma być prawdziwe. ponieważ dopóki oczyszczenie duszy nie będzie całkowite. jakie w niej sprawia owa noc i zapowiedzią wielkich zysków duchowych. W tym czasie bywają jednak pewne chwile wytchnienia. Ponieważ jednak duch nie jest jeszcze zupełnie wolny i oderwany od przy wiązań. W części zmysłowej duszy jest to jednak możliwe. jakie miała odnośnie do tych dóbr. Napawając się nimi w obfitości. 6. choćby było naj gwałtowniejsze.

bo w tych utrudzeniach dusze istotnie bardzo miłują Boga). że Bóg zakrył się przed nią obłokiem. Dusza chce kochać Boga i oddałaby tysiąc razy swe życie dla Niego (i tak jest rzeczywiście. Wyraża to Jeremiasz w tych słowach: “Zagrodził drogi moje kamieniem kwadratowym” (Lm 3. że zasługuje na odrzucenie nie tylko przez Boga. jak mówi Jeremiasz. 8). Rozdział 8 [O innych udrękach. czyni to czasem z tak wielkim wysiłkiem i z takim niesmakiem. co temu pojęciu jest przeciwne. dusza nie może wznieść do Boga afektu ani umysłu. które trapią duszą w tym stanie]. lecz jeszcze większe sprawia zmartwienia. Trzeba więc w cierpliwości znosić to oczyszczenie. Daje to poznać prorok w przytoczonym już tekście. Podobnie ma się rzecz i w tym oczyszczeniu. l. gdyż nie sądzą. jak powtarzam. ani nie może modlić się do Niego. Nie mniej jest bezradna w . nie jest ten czas sposobny do rozmowy z Bogiem. Nie może więc ani się modlić. lecz trzeba tu. “położyć w prochu usta swe. I nie może uwierzyć. 7. Wprawdzie wiedzą. i to już na zawsze (6). które ją całą przejmuje. że już więcej zmartwień mieć nie będzie. że chcą kochać Boga. Z tej przyczyny dusze pozostające w czyśćcu cierpią wielkie wątpliwości. ani [z uwagą] uczestniczyć w służbie Bożej. To bowiem. którego tak kocha i pragnie. 44). nie przynosi im to jednak pociechy. widzi. gdzie mówi: “Ale i gdy wołać będę i prosić. Bóg sam dopełnia tu dzieła swego w duszy w sposób bierny. nie przynosi jej to jednak ulgi. czy skończą się kiedyś ich męki i czy wyjdą kiedyś z tego miejsca. nadzieję i miłość. iż skutkiem tej nocy ciemnej.także. widząc się pozbawionymi Boga i pozostawionymi w swej nędzy. powstaje w duszy z aktualnego pojmowania duchowego wykluczającego wszystko. że słusznie są przez Niego wzgardzone i odrzucone. odrzuci modlitwę moją” (tamże. to jednak aktualne uczucie zmartwienia i pozbawienia Boga nie pozwala im radować się rzeczywistym dobrem i pociechą tych cnót. 3. ale przez wszystkie stworzenia i to na zawsze. krępującej jej władze i odczucia. W pragnieniu bowiem Bożej miłości. Jak Jeremiaszowi wydaje się jej. Boleje więc niewymownie widząc. 9). Przeciwnie. płynącego z przekonania. uważają. ani nie zwraca na nią uwagi. Chociaż bowiem habitualnie mają trzy cnoty teologiczne: wiarę. co dręczy i trapi duszę. I zaiste. że wszystko to już minęło i nie wróci. przeciwnie. widzi równocześnie całą swą nędzę. 29). ona zaś nic nie może. Owszem. 3. żeby Bóg je kochał i że mogą być godne Jego miłości. Jest tu jeszcze coś innego. że Bóg ją kocha i że ona na tę miłość zasługuje. Doświadczenie to nie uwolni jej bowiem od tego drugiego stopnia przykrości. iż jest przekonana. że zasługuje na odrzucenie przez Tego. może jest nadzieja” (tamże. Jeżeli zaś dusza modli się. że Bóg jej ani nie słucha. aby jej modlitwa nie doszła do Niego (Lm 3. tak bezwzględne przeświadczenie. a mianowicie to.

Trwanie tego oczyszczenia uzależnione jest od jego intensywności. W tej nocy nie tylko rozum oczyszcza się ze swego światła i wola ze swych odczuć. Można to jednak dobrze zrozumieć. Pogrążywszy ją w próżni i w ciemności. co czyni lub co ma czynić. że nadprzyrodzone i boskie światło tym bardziej zaciemnia duszę. co mówi o sobie Dawid: “A ja wniwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. Przyczyna tegp zjawiska jest w tym. a mianowicie. co myślała. aby najpierw została ona wraz ze swymi władzami pogrążona w tym boskim i ciemnym duchowym świetle kontemplacji. oczyszcza ją i oświeca duchowym światłem boskim. nie mając się na czym zatrzymać. Ona również może być bowiem unicestwiona pod względem wszystkich swych rozważań i poznawań. jak i niebieskich. przywołać uwagi do tych spraw. gdy się odbija od przedmiotów i gdyby się nie odbijało od nich. jeśli to światło z mniejszą czystością i prostotą ją przenika. na których ono się zatrzymuje. Gdyby więc promień słoneczny wpadł do pokoju przez okno. pokój nie zyskałby więcej światła niż przedtem. dotyczących stworzeń. dotyczących zarówno rzeczy ziemskich. nie widzielibyśmy ani światła. gdy jest słabsze. 2. 4. Popada czasem w takie zamroczenie i w taką niepamięć o wszystkim. nie natrafiając na żaden przedmiot czy pył w powietrzu. I nie może. lecz również i w opróżnieniu wszystkich władz i pożądań. tak duchowych jak i naturalnych. tym więcej ją zaciemnia. I z drugiej strony. im same w sobie są jaśniejsze i oczywiste. oczyszcza ją słabiej i mniej zaciemnia. co czyniła. lecz również i pamięć ze swych rozważań i poznawań. które już przytoczyliśmy (7). ale pozbawiłby światła innego. Im czystszy jest i wolniejszy od pyłu wpadający przez okno promień słoneczny. im samo w sobie jest czystsze i jaśniejsze. a ona nie zdaje sobie sprawy. ani promienia nie można by było zobaczyć. zaciemnia ją równocześnie i pozbawia wszystkich pojmowań i odczuć naturalnych. 3. spowodowanego wewnętrznym skupieniem. i że również mniej zaciemnia. od którego mógłby się odbić. jeśli się przypomni twierdzenie Filozofa. Tak działa w duszy ów boski promień kontemplacji. Dla przygotowania i przysposobienia duszy według jej władz do rzeczy boskich i do zjednoczenia miłości potrzeba. że czas upływa. Dusza jednak nie zdaje sobie z tego . 22). Wydaje się rzeczą nie do wiary twierdzenie. tym lepiej uwidacznia się promień dla oka. Przechodzi on siły naturalne duszy i dlatego. w którym kontemplacja pochłania duszę. Światło bowiem daje się widzieć. Im więcej zaś prochu i pyłu jest w powietrzu. przebiegł wnętrze i wyszedł drugim oknem.sprawach doczesnych. w mieszkaniu byłoby więcej ciemności. Nie tylko więc pozostawia ją w ciemności. Owszem. lecz za pomocą przedmiotów. Tym samym zostanie ogołocona ze wszystkich przywiązań i pojmowań. by się spełniło w tym oczyszczeniu to. gdyż ten promień. jeśli się dobrze rozważy. ani przedmiotów. Albowiem im częściej i bardziej wnikliwie wchodzi to światło Boże w duszę. nie tylko sam byłby niewidoczny. że rzeczy nadprzyrodzone tym ciemniejsze są dla naszego zrozumienia. Dla lepszego zrozumienia posłużymy się tu przykładem zwykłego światła naturalnego. że światła nie widzimy jako takiego bezpośrednio. choćby chciała. gdy ją przenika swą światłością. tym mniej jest widoczny. To “nie wiedziałem” odnosi się do owego zapomnienia i zaniku pamięci. jakich nabywała ona za pomocą światła naturalnego. opróżnia i unicestwia odnośnie do jej pojmowań i odczuć cząstkowych.

przenikające duszę. zapachami i barwami. dusza natychmiast to spostrzega i widzi o wiele jaśniej niż przed wejściem w owe ciemności. Zachodzi tu to samo. To duchowe światło jest proste. ponieważ nie rozdrabnia się na żadne szczegółowe pojęcia i odczucia. to tylko dlatego. I do tej to całościowej i prostej mądrości odnosi się to. Jeśli jednak to światło duchowe. to znaczy. 10). 1. dotycząca doskonałości lub niedoskonałości. czyni to tylko w tym celu. Stąd też z wielką łatwością i w szerszym zasięgu poznaje dusza i przenika wszelkie rzeczy niebieskie czy ziemskie. lecz gdy się przesunie rękę czy inny jakiś przedmiot. że jest w mrokach. ale niewidocznym promieniu. co Duch Święty mówi przez Mędrca: “Mądrość dosięga wszędzie dla swojej czystości” (Mdr 7. I chociaż upokarza go i uniża. w tym celu widzi to światło. aby go oświecić i obdarzyć jasnością]. natrafi na jakiś przedmiot odbicia. a posiadający wszystko” (2 Kor 6. że ta szczęśliwa noc. innymi słowy. wie tylko jedno. “Nic nie mający. by z tym większą łatwością mogła poznać każdą niedoskonałość. dusza bowiem odnośnie do tych pojęć ma w tym stanie władze swoje ogołocone i unicestwione. natychmiast można rękę ujrzeć i z tego poznać. Ta wielka szczęśliwość jest nagrodą za duchowe ubóstwo. 24). by go podnieść i wywyższyć. Pozostając w próżni. jakim sposobem ta noc. I dzieje się tu znowu podobnie jak z promieniem niewidocznym w mieszkaniu. Pozostaje tu jeszcze wyjaśnić. który z powodu całkowitej próżni nie ma się gdzie zatrzymać. Sam w sobie jest on niewidzialny. aby dać mu światło odnośnie do wszystkich rzeczy. Rozdział 9 [Objaśnia. nawet głębokości Boże” (1 Kor 2. że nie smakuje w żadnych poszczególnych pojęciach i doznaniach. jak pomiędzy naturalnymi składnikami. Pawła: Nihii habentes et omnia possidentes. czyste i całościowe. albo sądu o prawdzie lub fałszu. aby się mogły ściśle ze sobą złączyć oraz zespolić z innymi smakami. co mówiliśmy o przebiegającym przez pokój. .sprawy. Dlatego też mówił Apostoł: “Duch bowiem wszystko przenika. 10). kiedy mu się nasunie jakaś chociażby najmniejsza rzecz dla zrozumienia duchowego. Opróżnia go z wszelkiego posiadania i odczucia naturalnego i czyni go ogołoconym. chociaż zaciemnia ducha. by się spełniły słowa św. rozradować i smakować we wszystkich rzeczach niebieskich i ziemskich. osiągnąwszy już we wszystkim tę całkowitą swobodę duchową. Składniki te. chociaż zaciemnia ducha. Czyli. To właśnie znamionuje ducha tak oczyszczonego i wyzwolonego ze wszystkich szczegółowych pojmowań i odczuć. że jest tam jakieś światło słoneczne. muszą pozbyć się właściwości swej barwy. Dokonywa się tu bowiem rzecz podobna. tym łatwiej obejmuje wszystko. w ciemności i w mrokach. 5. czyni to dlatego. nie rozdrobnione ani nie związane z jakimś poszczególnym pojęciem naturalnym lub boskim. by mógł się na sposób boski rozprzestrzenić.

Dwa przeciwieństwa bowiem nie mogą być w jednym i tym samym podmiocie. musi najpierw oczyścić się i wyniszczyć co do swego światła naturalnego. Ciemność ta musi trwać tak długo.zapachu czy smaku. uczucia i pojmowania ducha doskonałego. A duch ten zawiera w sobie wszystkie smaki i to w bardzo wysokim stopniu. musi się najpierw oczyścić i . by jej przeszkodzić w odczuciu tego delikatnego i wewnętrznego smaku ducha miłości. która jest skrępowana jakąś skłonnością aktualną czy habitualną. czysty i ogołocony z wszelkich odczuć naturalnych. jest naturalną. uciski i w próżnię. Synowie Izraela tylko dlatego. a tym samym bardzo duchowe. stąd też ciemności. że nie podpadają one naturalnej władzy woli. są innej miary i innego rodzaju. jakie dusza ma posiąść w boskim zjednoczeniu miłości. że pozostała w nich jedyna skłonność i pamięć o mięsie i pokarmach. Aby więc wola mogła dojść w zjednoczeniu miłości do odczucia i smakowania tych boskich rozkoszy i odczuć tak wzniosłych. jakiego kto chciał (Mdr 16. wprowadzając aktualnie w ciemności za pośrednictwem [ciemnej] kontemplacji. Światło bowiem. wystarczy. że dla aktualnego i habitualnego posiadania jednych trzeba odrzucić i unicestwić drugie. Bez tego zaś oczyszczenia nie może żadną miarą smakować ani odczuwać zadowolenia z całej obfitości tych smaków duchowych. subtelne i delikatne. czyli danej im na pustyni manny. Ponieważ zaś ta siła rozumowania. Tymczasem odczucie miłości. nie mogli odczuć delikatnego smaku anielskiego chleba. Dla osiągnięcia więc tak wzniosłego stanu trzeba koniecznie. w jakich smakowali w Egipcie (Wj 16. jest boskie. oschłości. jest to najwznioślejsze światło boskie przechodzące wszelką światłość naturalną. jakiej dusza dotąd używała. Tak również nie może dojść do smakowania z całą swobodą w rozkoszy wolności duchowej taka dusza. 2. poszczególnymi zrozumieniami lub jakimkolwiek innym pojmowaniem. Nikt go też nie może pojąć naturalnym rozumem. A jest tak dlatego. jakie dusza ma otrzymać. by ta ciemna noc kontemplacji unicestwiła i zmiażdżyła duszę w jej nędzy wprowadzając ją w ciemności. będąc boskie. Odczuwa się je w samej istocie ducha i dlatego są jakby substancjalnymi ciemnościami. Przekracza ono wszelki afekt i uczucie woli oraz jej pożądań. jak mówi Pismo święte. tak aktualnych jak i habitualnych. aby mógł bez przeszkód i ze swobodą jednoczyć się z szerokością ducha Bożej Mądrości. że odczucia. 21). wtedy dopiero może na ich miejsce wprowadzić boską jasność i światłość. 3. do której duch się przywiązuje aktualnie czy habitualnie. straszne i bardzo bolesne. 3). są głębokie. Bo tylko w złączeniu z Jej czystością może kosztować smaków wszystkich rzeczy i to w mierze o wiele wyższej i wzniosłej sze j. Duch również musi być prosty. dopóki nie usunie i nie wyniszczy nabytego przez długi czas przyzwyczajenia do pojęć i rozumowań naturalnych. i bardzo wewnętrzne. jakie tu odczuwa. miała w sobie słodycz wszystkich smaków i obracała się w taki smak. są tak wzniosłe i dalekie od naturalnych. a manna ta. Aby umysł mógł się zjednoczyć z tym światłem i uczynić się boskim w stanie doskonałości. Jedna bowiem skłonność uczuciowa lub jakaś jedna poszczególna rzecz.

aby przez to oczyszczona. Potrzeba również. należący już więcej do przyszłego niż teraźniejszego życia. 4. wchodzi dusza w owo nowe i błogosławione życie. by za pośrednictwem tego boskiego działania odrodzić się w życiu duchowym. wypalona w tym ogniu ciemnej kontemplacji i wyswobodzona od wszelkiego rodzaju złych duchów. jako że odrzuciła precz wszystkie przeciwieństwa aktualne czy habitualne. Ta noc wyprowadza bowiem ducha z naturalnego i zwyczajnego sposobu odczuwania rzeczy. 5. wyzbywszy się starego człowieka i osiągnąwszy za pośrednictwem tej nocy prawdziwe ubóstwo duchowe. Wszystko to powoduje w niej coraz większe oddalenie i oderwanie od zwyczajnego sposobu odczuwania i pojmowania rzeczy. Poznania takiego nie może ogarnąć zwykła wrażliwość i przyrodzona zdolność (spogląda bowiem wtedy oczyma innymi niż poprzednio. jak i do ludzkich. Bez oczyszczenia zaś nie mogłaby ich dusza przyjąć. I dopiero po tym oczyszczeniu.ogołocić z tych wszystkich naturalnych odczuć i uczuć. stała się sposobna. czyli w stan zjednoczenia z Bogiem. pociechy i pojmowań naturalnych. I wśród tych bólów rodzi się duch . Musi wejść w oschłość i ucisk. W tej miłości zobaczy się dusza przekształcona boskim sposobem. wynikającą z obcowania z Bogiem. że przekraczają one wszelką miarę naturalnego posiadania. czysta i prosta. jakby była w stanie jakiegoś zaklęcia czy odurzenia. do którego przygotowuje i wprowadza ta ciemna noc. 4. Zdaje się wtedy duszy. 6. Wielkość ta chwalebna zawiera w sobie niezliczone dobra i rozkosze tak obfite. Dusza bowiem ma tu posiąść pewien zmysł i wzniosłe boskie poznanie wszystkich rzeczy. gdyż pozostałaby na poziomie naturalnym słaba i nieudolna. jakie w sobie odczuwała przedtem. aby tutaj duch oczyścił się i wyzwolił od swego pospolitego i naturalnego sposobu odczuwania. choć jest to to samo. by mogła odczuwać wzniosłe i nieznane dotąd dotknięcia boskiej miłości. daleki i obcy wszelkiemu ludzkiemu sposobowi pojmowania. z czym przestawała przedtem. Kiedy indziej znowu odczuwa. 1 Kor 2. 9). Potrzeba również. Odczuwa natomiast wewnętrznie smutną dolę wygnania i pustkę wokoło. aby wreszcie całkowicie wyniszczona. ma napełnić duszę i udarować ją pewnego rodzaju chwalebną wielkością. boskich i ludzkich. Za pomocą tej oczyszczającej kontemplacji wchodzi dusza w wielkie uciski i przykrości. gdyż wszystko wydaje się jej obce i dalekie. została pouczona na boski sposób. Dusza przechodzi przez te wszystkie dręczące oczyszczenia ducha. Mówi bowiem Izajasz: “Czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało i w serce człowiecze nie wstąpiło to przygotował Bóg tym. i to w mierze odpowiadającej jej naturalnym przywiązaniom tak do rzeczy boskich. aby dusza została wprowadzona w ogołocenie i ubóstwo duchowe i by została oczyszczona z wszelkiej podpory. I ze zdumieniem patrzy wokoło i słucha. lub rzeczy boskie od ludzkich). Pamięć jej zostaje pozbawiona wszelkiego miłego i spokojnego poznania. To zjednoczenie bowiem. że pozostaje jakby poza sobą w ciągłych cierpieniach. Wszystko wydaje się jej obce i inne niż było przedtem. 19). a jej podniebienie zostało tak oczyszczone i uzdrowione. tak co do rzeczy niebieskich jak i ziemskich. jak wątroba ryby położona prz ez Tobiasza na węglach (Tb 6. aby go wprowadzić w pewien zmysł boski. którzy Go miłują” (Iz 64. tak różnymi jak duch różni się od zmysłów.

gdyż był on spowity w wiele niedoskonałości. 16 i 27). Napełnia uciskami i bólami duchowymi wszystkie jej najgłębsze afekty i siły tak. jeśli dusza zdoła płakać. “więdnieje dusza. Wyraził to dobrze Dawid mówiąc w podobnym doświadczeniu: “Jestem strapiony i uniżony bardzo. Przez usta rozumie się tu wolę. wśród wielu trosk. I w tej myśli mówi prorok Job: “W nocy wiercą boleści kości moje i gryzący mnie nie śpią” (tamże. którą boleści na wskroś bez przestanku rozrywają. oczyszczona. krzyczałem z powodu jęków serca mego” (Ps 37. i cieszyła się obfitością darów duchowych tego pokoju.. którą w sobie dostrzega. że zalewa ją i zatapia. Pokój ten jest takiej natury i tak rozkoszny. jak to wyrazić . 17-18). im trwalsza ma być budowa. że. Panie. Bo rzeczywiście. który w rzeczywistości nie był pokojem doskonałym. czuje się jakby zgubiona i pozbawiona na zawsze wszelkiego dobra.zbawienia. Fundament zaś tym głębszy być musi. w jakiej się dusza znajduje. 9. przygotowuje się dusza do wnijścia w uciszenie i pokój wewnętrzny. że wszystko zapełniają i zatapiają. Czasem znów płyną obficie łzy. Czasem bowiem. dusza zaś sądziła. że trudno to wyrazić. Prócz tego. ma być również bardzo głęboki. którą ma ona osiągnąć. za pośrednictwem tej nocy kontemplacji. któryśmy już przytoczyli celem wykazania cierpień tej nocy: “I odepchnięta jest od pokoju dusza moja” (Lm 3. Stąd odczuwa duch tak wielki i głęboki ból. że ma prawdziwy pokój. zawrzały bez żadnego odpoczynku” (tamże. Takiego dzieła dokonuje w duszy ta noc zakrywająca sobą nadzieję na światło dzienne.chyba tylko przez podobieństwo. 17). [nie był to bowiem pokój]. gdyż szedł po linii jej upodobań. jakie dusza odczuwa w sobie na skutek poznania i odczucia nędzy. Rzecz słuszna. doskonalsza i czystsza musi być praca. Dlatego też w tym stanie. 8. i wnętrzności. jak mówi Job. bolał nad tym Jeremiasz w tekście. tak i ten krzyk i uczucie duszy do tego stopnia się potęguje. tym subtelniejsza. że sprawia on. jej umęczenia i udręki. do tego stopnia wzmaga się i podnosi jej boleść. 30. Rzadko jednak przychodzi ta ulga. Musi więc dusza wyzbyć się pierwotnego swego pokoju. niepokojących wyobrażeń i zmagań. Pokój ten był dla niej jakby podwójny. ma być również najgłębsza i najczystsza. na skutek nagłego i przenikającego przypomnienia nędzy. 17) (9) . 7). iż wydzierają się czasem z ust krzyki i jęki duchowe. jak wody wzbierające dochodzą czasem do takiej wysokości. Ból duszy jest wewnętrzny i przenikliwy. tak jest narzekanie moje” (3. 24). albowiem i pokój. poczęliśmy i jakbyśmy byli w boleściach rodzenia. Oczyszczenie to dokonuje się wśród bolesnego zamieszania. Ten krzyk jest niezmiernie bolesny. gdyż miłość. Jednym słowem. a porodziliśmy ducha zbawienia” (26. że nie wiem. Wątpliwości bowiem i troski przejmujące duszę nie usypiają nigdy. 9). aby się spełniły słowa Izajasza: “Przed obliczem Twoim. “przechodzi wszelki zmysł” (Flp 4. 7. zdobyła już bowiem pokój w zmysłach i w duchu. ponieważ dusza ma tutaj dojść do posiadania Boga i . że im subtelniejsze i doskonalsze ma być dzieło. To zmaganie się i ta walka są bardzo głębokie. 30. do którego mają doprowadzić. jakie wypowiedział prorok Job wśród podobnego udręczenia: “A jak wzbierające wody. jak mówi Kościół (8). Z tego niedoskonałego pokoju dusza musi zostać wyrwana..

Dla większej jasności tego. tkwiące w niej skłonności. będące przeciwieństwem ognia. o jakich mówiliśmy. zamienia w siebie i czyni tak pięknym. jak ogień z drzewem. że wydziela ono swąd. brzydsza i . jest gorące i ogrzewa. jak również przeciwne kontemplacji. która się w nim znajduje. czyli udzielaniu się boskim. do której za pośrednictwem tej nocy oczyszczającej zdąża. musi najpierw usunąć wszystkie przypadłości sobie przeciwne. Na tę wątpliwość łatwo można odpowiedzieć. gdyż to samo z siebie nie tylko nie zadawałoby cierpienia. które przemienia w siebie. niż było przedtem. Podobnie działa ów boski ogień miłości w kontemplacji. Przyczyną bólu jest tutaj nieudolność i niedoskonałość. ciemnym i brzydkim oraz sprawia.radować się Nim w stanie doskonałości. gdy światło Boże przenika duszę. ogarnia je coraz bardziej płomi eniem i usuwa z niego wszystkie ciemne i brzydkie przypadłości. o których mówiliśmy. jest jasne i oświeca. W miarę jednak osuszania go. a gdzie tak mówi: “Zapomniałem dobra” (Lm 3. jest o wiele lżejsze. Rozdział 10 [Objaśnia dokładnie to oczyszczenie za pomocą porównania]. a także ma otrzymać niezliczone dobra. powtarzając to. o czym już mówiliśmy i o czym mówić będziemy. Wtedy nie pozostaje już w drzewie żaden przymiot ani jemu właściwe działanie oprócz ciężaru i rozmiarów mniej subtelnych od ognia. z którym dusza ma się połączyć i znaleźć w nim wszelkie dobra w stanie doskonałości. Przyjęło ono od ognia wszystkie [jego właściwości i] czynności. zadaje jej początkowo swym działaniem tak bolesne i upokarzające skutki. Przyczyna nie leży w samej kontemplacji. najpierw zaczyna je osuszać wyrzucając zeń wilgoć i sprawiając. Wyrzuca zatem z duszy jej niedoskonałości. Ogień materialny. tak postępuje z duszą oczyszczając ją i przygotowując do doskonałego zjednoczenia jej ze sobą. jest to bowiem to samo światło. ogarniając drzewo. cośmy już mówili. Następnie czyni je czarnym. który już powyżej przytoczyliśmy. jak sam ogień. że tak daleko jest od nich wszystkich. czyni ją czarną i ciemną. czyli boskie światło. z jakiej przyczyny to światło kontemplacji. że to oczyszczające i miłosne poznanie. odczuwa ona te cierpienia. I dlatego właśnie. lecz owszem słodycz i rozkosz. Tłumaczy to Jeremiasz w tekście. 1. 17). jaką jeszcze dusza posiada. 2. 11. należy wykazać. Wszystkie te skutki i właściwości sprawił w drzewie ogień. iż już nigdy ich nie posiędzie. o którym mówimy. 10. z sykiem wycieka. jak to jeszcze później mówić będziemy. Zanim zjednoczy i przemieni duszę w siebie. rozpala je. Jest suche i osusza. dotyczące tak samej jej substancji.musi najpierw gruntownie zostać oczyszczona i pozbawiona wszystkich tych darów. W końcu. a jej dobra zanikły do tego stopnia. jak i jej władz . iż wydaje się gorsza. do której dąży. Lecz przypatrzmy się teraz. dary i cnoty. tak słodkie i łaskawe dla duszy. ogarnąwszy je zewnętrznie. że jedynie pożądać go powinna. że woda. I rzeczywiście dusza sądzi.

stawia je wszystkie przed jej oczyma owo ciemne światło boskiej kontemplacji. iż po tych ulgach dusza jeszcze więcej i dotkliwiej cierpi niż przedtem. do jakiego stopnia zostało ono spalone. lecz musi być do tego przygotowane). można zobaczyć. ile miała w sobie zła. szukając jej. że to samo światło i ta sama miłosna Mądrość. skutkiem których nie może bez tego oczyszczenia przyjmować boskiego światła. a pozostanie radość. 4. że prawdą jest. dlatego dostanę dobrą posiadłość” (Syr 51. Stąd też pochodzą cierpienia duszy. Tego rozpłomienienia miłości nie czuje dusza zawsze. jest tym samym ogniem. aby się przyjrzeć swemu dziełu i obejrzeć. Po trzecie. 11). Tak bowiem ma się rzecz również z drzewem. słodyczy i rozkoszy. Dzieje się bowiem z nią t o samo co z drzewem. który z początku przygotował to drzewo dla wspomnianych celów. możemy poznać z tego porównania to. a gdy się skończą. którego nie widziała. gdy się ugasi w nim płomień. Po czwarte. jak dusza w miarę oczyszczanią się za pośrednictwem owego ognia miłości rozpala się nim coraz to bardziej. gdy się przyłoży do niego ogień. Najpierw widzimy. Oczywiście dusza nie jest przez to mniej doskonała ani sama w sobie. by Bóg na nią wejrzał. celem wydobycia ich na zewnątrz i wyniszczenia. gdy dzieło było w robocie.wstrętnie j sza. Wnętrzności moje poruszyły się. gdyby one nie miały niedoskonałości. Niedoskonałości te bowiem są materią. gdy kontemplacja nie tak gwałtownie ją przenika. Po tym . lecz godna jest wzgardy i za taką się uważa. że nie tylko nie zasługuje na to. Potwierdza to Eklezjastyk mówiąc. a mianowi cie. Jest ona wtedy jak ten. jest czynnikiem. ile musiał wycierpieć. że cierpienia nie przychodzą na duszę ze stro ny wspomnianej Mądrości. która ma się złączyć z duszą i przemienić ją w siebie.. ani przed Bogiem. Podobnie jak ów ogień. w jaki sposób cierpią dusze czyśćcowe. a nawet radowania się dokonanym dziełem. 6. Po piąte. zanim doszedł do zjednoczenia i radowania się tą Mądrością: “Walczyła dusza moja o nią. o czym już wspominaliśmy. Teraz zaś. co zostało zrobione. gdy znikną niedoskonałości duszy. możemy z tego porównania poznać. Z tego porówna nia możemy wiele rzeczy zrozumieć w związku z tym. czego przedtem nie widziała. których dusza przedtem nie widziała. I tutaj również. choćby je ogarniał. który zamienił drzewo w siebie pochłaniając je. W takich chwilach dusza dostrzega w sobie dobro. Nie zdawła sobie ona po prostu sprawy. które się przed nią odsłania. Wtedy bowiem dusza ma możność oglądania. możemy tu poznać.. To boskie oczyszczenie usuwa wszystkie złe i zgubne nawyki. z powodu których muszą cierpieć. który w początkach duszę oczyszcza i przygotowuje. skończy się jej utrapienie. ogień nie będzie już palił. cośmy już mówili i co zamierzamy powiedzieć. 7. Cierpienia te przychodzą ze strony słabości i niedoskonałości duszy. iż sądzi. 3. (Podobnie jak drzewo nie może natychmiast. 25 i 29). Widząc w sobie to. Ogień nie miałby nad nimi żadnej władzy. czuje się tak nędzną. a dusza oświecona nim widzi je wszystkie jasno. 5. co zaprzestaje pracy i wyciąga z ogniska żelazo. gdyż. które w miarę przygotowania rozpala się coraz bardziej. której ima się ogień. lecz tylko od czasu do czasu. Po drugie zobaczymy. jak mówi Mędrzec: “Przyszły mi razem z nią wszystkie dobra” (Mdr 7. gdyż były one w nią wkorzenione i zbyt zastarzałe. przemienić się w ogień. niż była przedtem.

jaki można wysunąć z tego porównania jest zrozumienie. subtelniej sze i bardziej duchowe są jej cierpienia. a dalszą częścią. Lecz kiedy później otrzyma dusza inne dobra. co już jest rozpalone. a skoro tak jest. Nie ma się też czemu dziwić. Rzecz to jasna. następuje on szybko. . a niekiedy rzeczywiście zważa. powraca ogień miłości. Czuje groźbę nowego ataku. że chociaż wśród przerw w oczyszczeniu dusza raduje się tak bardzo.poznaniu bowiem. że wszystko jej dobro się skończyło i że jest pełna złego. To bowiem. o której już mówiliśmy. Tak jest i z drzewem. Ogień ten. dlaczego wydaje się tutaj duszy. nie może nie odczuwać. dobrze będzie wyjść już z tych smutnych przeżyć duszy i zacząć objaśnienie owoców i błogosławionych skutków. gdy porównywa je z tym. będzie ich kosztowała b ardziej wewnętrznie. Opiewa je drugi wiersz: Udręczeniem miłości rozpalona. z tym większą siłą i gwałtownością ogarnia je i trawi w jego wnętrzu. co jeszcze ma być oczyszczone i oświecone. 1. to jednak. gdyż została już głębiej oczyszczona. Pamiętając o wspomnianym porównaniu i nauce podanej na podstawie pierwszego wiersza pierwszej strofy tej ciemnej nocy oraz o jej straszliwych właściwościach. jakie dusza otrzymała i po oczyszczeniu jej z bardziej zewnętrznych niedoskonałości. tym głębsze. wszelkie dobro zewnętrzne ukrywa się przed nią. trawi i rozpala duszę wśród tej bolesnej nocy kontemplacji. 8. jak już mówiliśmy. pewnego tkwiącego w niej korzenia. bo w tym czasie nie przydarza się jej nic innego. gdy udręki oczyszczenia mają wrócić. by ją palić i oczyszczać bardziej wewnętrznie. Im zaś głębiej ten ogień się wdziera i wypala subtelniej sze. W drzewie również widoczna jest różnica pomiędzy tym. Gdy bowiem cierpi męki bardziej wewnętrzne. tylko same gorycze. podobnie jak ogień materialny trawi drzewo. by radość jej była całkowita. nie ma w nim powietrza ni żadnej innej rzeczy. że gdy duszę na nowo obejmuje owo głębsze oczyszczenie. jeśli na to zważa. W tym wierszu dusza wskazuje na ogień miłości. czasem wydaje się jej. Szóstym wnioskiem. bardziej duchowe i głębiej zakorzenione niedoskonałości. że jej utrapienia już nigdy nie wrócą. Bo tak samo jest z drzewem. Im głębiej je ogień przenika. 9. że dusza odczuwa nagły wzrost miłości Bożej jako owoc srogich doświadczeń]. jakie się rodzą z jej łez. zdaje się jej. Rozdział 11 [Mówi. bo gdy ono płonie. jeszcze nie oczyszczoną. który nie pozwala. lecz tylko ogień trawiący. co już zostało oczyszczone. że wszystko jej dobro się skończyło i że go już nigdy nie odzyska. Siódmym wreszcie wnioskiem jest zrozumienie. nie może się ukryć przed duszą. 10.

gdyż to rozpłomienienie duchowe wywołuje w niej namiętność miłości. zaleca: “Będziesz miłował Pana. chociaż w pewnej mierze jest podobne do tego. tak duchowe jak i zmysłowe. dotknięta i roznamiętniona w każdym z nich. a ona sama jest zraniona. 10). co umiłowały. Jest to raczej działanie Boga niż samej duszy i właściwości te udzielają się duszy biernie. w którym Pan Bóg skupił i zebrał wszystkie siły. Ogień ten. jednak bez rozumienia czegoś szczegółowego. gdyż. owszem. W zjednoczeniu tym ma dusza dojść do miłowania wszystkimi swymi siłami. Całą zaś siłę. 3. Kto doszedł do tej miłości. naturę i namiętność miłości. Miłość bowiem. Tego zaś nie mogłaby osiągnąć. jest bardziej bierną niż czynną. Tak też jest przeważnie w tym ciemnym oczyszczeniu. 2. Miłość ta tym więcej miejsca i gotowości znajduje w duszy. a podnieść do Siebie. Wszystkie one składają się na wspólny akord tej miłości. zapala w niej sama miłość Boga. w tym rozpłomienieniu miłości skupiają się wszystkie pożądania i siły duszy. aby móc osiągnąć tę moc miłości zjednoczenia z Bogiem. jej rozpłomienienie. Jakież zatem mogą być poruszenia i porywy jej sił i pożądań. Z tego wszystkiego można mieć pewne wyobrażenie. Tak więc. jakie w niej są. to rozpłomienienie miłości w głębi ducha. gdyby one zwróciły się do jakiejkolwiek innej rzeczy. pożądaniami duchowymi i zmysłowymi. mówił Dawid: “Moc moją przy Tobie zachowam” (Ps 58. widząc się w . a nie zwrócę ich ku czynieniu lub kosztowaniu jakiejkolwiek rzeczy poza Tobą. gdyż Bóg tak odzwyczaił duszę od jej upodobań i tak je ześrodkował w Sobie. i ze wszystkiej siły twojej” (Pwt 6. to jednak w gruncie rzeczy jest tak różne od niego. Wtedy bowiem dusza ma więcej siły i zdolności do przyjęcia ścisłego zjednoczenia miłości Bożej. które nie odrzucając nic z człowieka i nie wykluczając żadnej jego właściwości. jak różna jest dusza od ciała i część duchowa od zmysłowej. wykorzenione i tak opanowane wszy stkie pożądania. albo jak to dusza określa. władze i pożądania. którą tu odczuwa jako wlaną. łączy się już do pewnego stopnia z Bogiem i ma pewne uczestnictwo w Jego właściwościach. że już nie mogą smakować w tym. Boga twego. im bardziej w niej są wyniszczone. Tym sposobem wypełnia dusza naprawdę pierwsze przykazanie. by ją złączyć z sobą i na wskroś przeniknąć. jakie się jej za pośrednictwem tego oczyszczenia poczyna udzielać. dlatego też rodzi w duszy gwałtowną namiętność miłości. który się z nią łączy. aby nie mogły smakować ani rzeczy niebieskich. Znaczy to.Rozpłomienienie to. żar. pożądań i sił mych władz. by je oderwać od wszystkiego. 5). Stąd też. Odczuwa tu dusza gwałtowne uniesienie miłości. które objaśnialiśmy mówiąc o oczyszczeniu zmysłowej części duszy. skoro się czują rozpalone i zranione tak silną miłością. jak wielkie i jak gwałtowne może być to rozpłomienienie miłości w duchu. 5. ani ziemskich. żądając od niej jedynie przyzwolenia. ze wszystkiego serca twego i ze wszystkiej duszy twojej. jak wiemy. nie posiadając równocześnie niczego i niczym się nie zaspokajając. Daje on równocześnie duszy pewne odczucie i przedsmak Boga. 4. w którym za pośrednictwem tych ciemnych udręczeń dusza czuje się głęboko i przenikliwie raniona gwałtowną miłością Bożą. że będę strzegł wszystkich swych uzdolnień. rozum jest tu w ciemności. Uczynił tak Bóg.

Nie może się w sobie pomieścić. Lecz mówi prorok dalej: “Ale i duchem moim we wnętrznościach moich z rana będę czuwał do Ciebie” (tamże). w swej nędzy. O każdym czasie i na każdym miejscu. pusta i słaba . Tłumaczy to dobrze Dawid mówiąc w jednym psalmie: “Pragnęła Ciebie dusza moja. Ta obecność tak ją umacnia. Wszystko jest tu dla duszy ciasne. że moc i siły duszy były spojone i nasycone biernie ciemnym ogniem miłości. ustają ciemności. Pragnie i cierpi w swych pragnieniach również na różny sposób. aby zaspokoić pragnienia miłości Bożej. We wszystkich bowiem sprawach i myślach. 9). Te dwie przyczyny cierpienia wskazuje w podobnych przeżyciach prorok Izajasz. 6. ujawnia swą miłość rozlicznymi sposobami. a tymi są uczucia duchowe. a można to odnieść do naszego zagadnienia. innymi słowy: Pragnie Cię. Pierwszą przyczyną są mroki duchowe. który ją trawił. rzeknę: Kiedy wstanę? I znowu będę czekał wieczora i będę napełniony boleściami aż do zmroku” (7. tak ja miałem miesiąc rozczarowania i noce pracowite obliczałem sobie. 7. a nie nasycając się miłością skomlą i jęczą (tamże. Dla tych to przyczyn mówi dusza w przytoczonym wierszu: Udręczeniem miłości rozpalona. Jeśli zasnę.2). że gdy skończy się ucisk tych strasznych mroków. 2-4). nie może się pomieścić w niebie ni na ziemi i napełnia się cierpieniem aż do zmroku. . o których mówił Dawid. Przyczyna tego leży w tym. [żar i siła tej miłości w duszy]. która ją rozpłomieni a. I to jest jedna przyczyna cierpienia zadawanego przez tę ciemną noc. pobudza i w niepojęty sposób swą raną miłosną napełnia ją lękiem. 7). Jest to cierpienie i męka bez pociechy jakiejś nadziei. Dotknięcie tej miłości i ten boski ogień tak dalece wysuszają ducha i takie w nim budzą pożądania. Gdy więc ten ogień przestanie w niej płonąć. a które ją trapią wątpliwościami i troskami. w jakich czuje się pogrążona. dusza ma ginie i umiera za Tobą. że podejmuje niezliczone wysiłki i licznymi sposobami wyrywa się do Boga z tęsknotą i upragnieniem. tzn. I to jest druga przyczyna cierpienia. światła czy jakiegokolwiek dobra duchowego. jak bardzo tęskniło za Tobą ciało moje” (Ps 62. jak to mówi Job w znaczeniu duchowym. 15-16).ciemności i niepewności? Odczuwają one tu głód jak owe psy. nie znając spoczynku. odczuwa w rozpłomienionej ranie tę udrękę miłości. dusza moja. Drugą przyczyną jest miłość Boża. jakie podejmuje. jak to daje poznać prorok Job mówiąc: “Jak niewolnik pragnie cienia i jak najemnik czeka końca pracy swojej. mówiąc: “Dusza moja żądała Cię w nocy” (26. we wszystkich zajęciach i pracach. Zmartwienie i udręka duszy w tym rozpłomienieniu miłości są o tyle większe. że pomnażają je dwie przyczyny. iż krążą wokół miasta (Ps 58. bardzo często czuje się dusza osamotniona. jakie rozważa. pochodząca z pragnienia i udręki miłosnej we wnętrzu ducha. Wśród tych wszystkich cierpień ciemnych i miłosnych odczuwa jednak dusza jakby czyjąś obecność i moc w swym wnętrzu.

jak tylko miłość i łaska Boża. tylko miłością. że wśród tej nocy Boska Mądrość oświeca ludzi na ziemi tym samym światłem. Zobaczymy również. I o tę miłość prosił Dawid. tzn. jakie oczyszcza i oświeca aniołów w niebie] (10). gdyż jest on już czystym duchem. zależnie od oddalenia jej od słońca. jak już mówiliśmy. dając im poznanie i oświecając ich w tym. Stąd również wnioskujemy. zrozumiemy. a tutaj oczyszczają się i oświecają miłością. która oczyszcza aniołów z ich niewiadomości. Oświeca ją i oczyszcza z jej niewiadomości. że jeżeli ta miłosna kontemplacja. im bliżej są Boga. Ta ciemna kontemplacja wlewa w duszę. Bowiem czystość serca.Rozdział 12 [Objaśnia. gdyż właśnie miłość tej mądrości udziela). z którym to samo uczyniła (Syr 51. Stąd też wszystkie dzieła i natchnienia anielskie Pismo święte słusznie przypisuje najpierw Bogu. Stąd też wynika. 3. Światło oświecające anioła rozpromienia go i napełnia miłością. spływa na człowieka będącego jeszcze na niskim stopniu. jak ta ciemna noc ognia miłosnego w ciemnościach oczyszcza duszę i w ciemnościach ją rozpłomienia. to nic innego. a wszystko przenika ta Mądrość tak. 2. miłosnym ogniem duchowym. jak promień słońca przenika przez wiele szyb zestawionych razem. Z tego. tym więcej są oczyszczone i oświecone oświeceniem bardziej całościowym. które słońce razi . Ubłogoslawienie bowiem nie jest niczym innym. że w czyśćcu oczyszczają się dusze ogniem. 1. Wnosimy stąd również. że promień przechodzi przez wszystkie. w miarę jej pojemności i potrzeby. od najwyższych do najniższych. Dusza oczyszcza się. 26). Przechodzi on nieco zmieniony. oświecając się tym miłosnym ogniem mądrości. Mówi. tak w tym życiu oczyszczają się i wybielają ciemnym. cośmy powiedzieli. to jednak każda z nich przesyła ten blask następnej. w oczyszczającym ogniu miłości. 4. Dlatego ludzi “czystego serca” nazywa nasz Boski Zbawiciel “błogosławionymi”. odpowiednio do właściwości każdej szyby. (Nigdy bowiem Bóg nie udziela mądrości mistycznej bez miłości. strapienie i przykrości. że Mądrość Boża jest jak srebro oczyszczona w ogniu (Ps 11. a potem aniołom. Człowieka zaś.13). Natchnień tych bowiem zazwyczaj udziela Bóg przez aniołów. sprawiając w nim ciemności. przechodzi przez wszystkie hierarchie duchów niebieskich. że [dusze te oczyszcza i oświeca] ta Mądrość Boża. 12). oni je przesyłają jedni drugim bez żadnej zwłoki. Mądrość ta wypływa z Boga. czyli pełnymi miłości. zaś dalsze otrzymują to oświecenie w mniejszym i słabszym natężeniu. mówiąc: Cor mundum crea in me Deus. czego nie poznawali. skrócony lub wydłużony. której Bóg udziela. “Serce czyste stwórz we mnie Boże” (Ps 50. według słów Mędrca. który jest jeszcze nieczysty i nieprzygotowany. Dawid zaś mówi. że ta straszna noc jest czyśćcem. Jest tu podobnie jak z chorymi oczyma. przygotowanym na jego przyjęcie. Zachodzi tu bowiem ta różnica. Tłumaczy to dobrze Jeremiasz w słowach: “Z wysoka spuścił ogień na kości moje i wyćwiczył mię” (Lm 1. równocześnie miłość i mądrość. przyjmuje on ją na swój sposób. I chociaż jest prawdą. że jak w przyszłym życiu oczyszczają się dusze ciemnym ogniem materialnym. w stopniu ograniczonym i wśród cierpienia. oświeca zgodnie z jego naturą. 7). że duchy wyższe i niższe. spływając następnie na ludzi.

Stan ten trwa tak długo. Przy tym oczyszczeniu umysłu za pośrednictwem owej ciemności zdarza się niekiedy. Napełnia go poznaniem i światłem Bożym tak miłym i subtelnym. Kiedy indziej znów przenika rozum. dając mu poznanie. że dobra duchowe. wola może miłować. jak ten ogień ją rozżarza. jakie zazwyczaj przychodzi. tj. Wszystko to sprawia Pan według swej woli (por. rozum zaś pozostawia w ciemnościach. W tych ciemnościach bowiem. jest dla duszy wielkim skarbem i rozkoszą. lub widzieć światło. dopóki ten sam ogień miłości nie oczyści i nie uduchowi człowieka do tego stopnia. O tym to mówi Dawid w jednym z psalmów: “Rozgorzało serce moje we mnie. iż zdaje się duszy być żywym ogniem. W miarę jednak. że ta mistyczna i miłosna teologia rozpłomieniając wolę przenika równocześni e drugą władzę. a wolę pozostawia oschłą. Dopóki to nie nastąpi. 11). jakie jej się tu udziela. Ta ciemna noc kontemplacji zawiera w sobie światło Boże i miłość. Natomiast do niższego odczucia. podobnie jak ogień zawiera w sobie światło i gorąco.swym blaskiem. jakie sprawia w duszy owa ciemna noc kontemplacji]. że oświecona i wsparta nim wola nabiera w sposób przedziwny gorliwości. kontemplacja owa i miłosne poznanie udziela się duszy wśród przykrości i udręki miłowania. i również rozum może pojmować. gdy dusza pod wpływem działania Bożego oczyści się tak jak aniołowie. 4). odczuwa rozpłomienienie i gorąco miłości. Do tego stanu tak wzniosłego odczuwania i miłowania Boga dochodzi się jednak dopiero po przejściu wielu trudów i znacznej już części duchowego oczyszczania. w rozumie i w woli złączonych tu razem. co później objaśnimy z Bożą pomocą. W początkach bowiem tego oczyszczenia duchowego ogień Boży raczej osusza i przygotowuje drzewo duszy. aniżeli je rozpala. a nie widzieć jego światła. jakie sprawia w duszy owa ciemna noc kontemplacji. iżby mógł błogo wejść w zjednoczenie z tym miłosnym światłem. choć rozum nie pojmuje. l. 1 Kor 12. rozum. a to na skutek głębokiego zrozumienia. choć wola nie miłuje. że gdy to światło miłosne udziela się duszy. Z tego. można wnosić. których Bóg udziela duszy biernym sposobem. Jest tu bowiem jakby pewne zetknięcie się z Boskością i stanowi początek doskonałego zjednoczenia przez miłość. nie trzeba tak wielkiego oczyszczenia. Zdarza się więc czasem. o jakich mówiliśmy. a nie czuć jego żaru). nieraz bardziej działa na jej wolę. 7. 5). a w rozmyślaniu moim rozpalił się ogień” (Ps 38. Płonie w niej wówczas bez jej współdziałania ten boski ogień miłości tak żywym płomieniem. 6. rozpłomieniając ją miłością. którego się spodziewa. 5. Rozdział 13 [O innych skutkach. Nie zawsze jednak odczuwa dusza to rozpłomienienie i udrękę miłości. nie raniąc go światłem. . To rozpalenie miłości w obydwóch władzach równocześnie. cośmy powiedzieli. Z samego już określenia “rozpłomienienie” możemy poznać niektóre błogie skutki. dusza doznaje czasem oświecenia i wtedy płonie jej w ciemności światło (J l. (Tak samo można czuć żar ognia. Nastąpi to wówczas.

że w porównaniu z tym pragnieniem wszystkie cierpienia zmysłów. Pozwala ono raz tak. że ta miłość bierna nie przenika tu wprost woli. że od samego początku tej nocy dusza jest dotknięta udręką miłości czy to tej. drugi raz inaczej odczuć Boga. łączą się raze m obydwie władze. że to rozpłomienienie miłości jest w woli. lub że jest przez Niego odrzucona. co cierpi i odczuwa wśród trudów tej nocy. Ponieważ zaś tylko zdolność odbiorcza rozumu (12) może biernie przyjąć czystą prawdę. Odczuwa bowiem w swym wnętrzu brak dobra tak wielkiego. I tak jest rzeczywiście. Żar ten bowiem przenika samą substancję duszy i rozbudz a jej odczucia biernym sposobem. dlaczego w początkach zazwyczaj wola odczuwa bardziej rozpłomienienie i miłość oczyszczającej kontemplacji. a to rozpłomienienie miłości jest raczej biernym doznaniem miłości (11) niż wolnym aktem woli. Ponieważ jednak to doznanie i odczucie odnosi się do woli. gdyż właśnie te namiętności pomagają jej odczuć tę bierną miłość. że w początkach. przeto dusza odczuwa rzadziej to dotknięcie poznania niż bierne doznania miłości. o ile jest wolny. która ją rozpłomienia. czy też tej. 5. Jest zatem raczej doznaniem miłości niż wolnym aktem woli. ż e trudno je nawet określić. zdają mu się być niczym. delikatną i mocną.Przenika jej rozum poznanie mistyczne. 4. choć nieporównanie większe. Niekiedy również. Stąd też możemy twierdzić. to zaś nie może stać się bez całkowitego oczyszczenia. Tym bowiem sposobem wola staje się niewolnicą i traci swą wolność. częściej bywa jej wola dotknięta owym rozpłomienieniem niż rozum poznaniem. Skoro te dwie władze oczyszczają się w równym stopniu. gdyż pociąga ją za sobą gwałtowność i siła zapału. im bardziej oczyszczony jest rozum. Lecz w miejsce tego otrzymuje ona tak wielką miłość i zrozumienie wartości Boga. t j. uczestnicząc w trudach ducha. że największą z tego wszystkiego. czyli bez aktualnego zjednoczenia miłości. I dlatego też rozpłomienienie to można raczej nazwać namiętnością miłości niż wolnym czynem woli. że niczym go niepodobna zastąpić. Tak więc widzimy. czyli rozpłomienia pożądanie woli. o jakim mówiliśmy w nocy zmysłów. Zanim jednak dusza dojdzie do tego oczyszczenia. Czasem bowiem. wola bowiem jest wolna. rozum i wola. 2. przenika to światło równocześnie i wolę. 3. gdyż ogień miłości nie przeniknął jej jeszcze do głębi. jest udręka na myśl. to jednak korzeń i rdzeń tego pragnienia miłości mieści się w wyższej części duszy czyli w duchu. że dusza jest roznamiętniona jakimś uczuciem. jak już mówiłem. Należy tu zaznaczyć. Poznanie to jest tak pogodne. gdy zaczyna się ta noc ducha. Dla dotknięć bowiem miłością wola nie musi być tak bardzo oczyszczona ze wszystkich namiętności. Zjednoczenie to jest tym doskonalsze i ściślejsze. subtelne i rozkoszne dla duszy. dlatego też mówi się. jak mówiliśmy. niż były w nocy zmysłów. To rozpłomienienie i to pragnienie miłości jest duchowe i bardzo różne od tego. akt bowiem o tyle jest aktem woli. niż rozum poznanie płynące z tejże kontemplacji? Można na to odpowiedzieć. dusza nie odczuwa tego rozpłomienienia miłości. Chociaż bowiem i tutaj zmysły mają swą cząstkę. . Duch zaś odczuwa tu tak głęboko to. choć wola pozostaje oschła. proste. czego pragnie. która należycie ocenia Boga. że straciła Boga. Nasuwa się tu pewna wątpliwość. napełniając ją miłością wzniosłą. czyli że jej wola tego chce.

Taką miłość odczuwała Rachel za dziećmi. że wszyscy o niej myślą. aby Go nie zabrali uczniowie. z jaką lwica lub niedźwiedzica szuka swych zagubionych szczeniąt. gwałtowność i żar miłości. Gwałtowność miłości Marii Magdaleny była tak wielka. a mniemając. gotowa jest podjąć się rzeczy dziwnych i nadzwyczajnych. . aby gdy Go znajdą. nie wstydząc się płakać i łzy wylewać wśród ucztujących. że wszyscy inni Go szukają. nie zważając na tłum ludzi ani na względy ludzkie. lecz z radością poniosłaby wiele razy śmierć. 6. by inni mogli zajmować się czymś innym lub szukać czego innego prócz tego. którą ona miłuje. inaczej umrę” (Rdz 30. 15). jakim skarbem jest Bóg. przywalony wielkim kamieniem. przynaglana odczuciami woli. 37). l). Lecz taka już jest gwałtowność i siła miłości. choćby Go siłą broniono. O z 13. jest jedynie dla jej dobra. Zrywa się ona wśród nocy.Największą zaś męką wśród tych trudów jest zatroskanie. 8). Owszem. Gdyby bowiem mogła się upewnić. mówiła bowiem do Jakuba: “Daj mi dzieci. Nie patrzy ani nie zważa na nic. aby je sama mogła zabrać (tamże. nie przyznałby się do tego. że nie wszystko jest stracone i nie wszystko się skończyło. Pogrążona w mrokach. i że Bóg nie jest na nią zagniewany. że takie pytanie. aby Go namaścić (J 20. czuje się oddalona od Niego. Nie wierzy. 8. chociaż ciemna i bez odczucia. gdzie ukrył Umiłowanego. jakie by napotkała. czyli w tych ciemnościach oczyszczających. gdy już postąpiła w tym duchowym oczyszczeniu. że omdlewa z miłości (Pnp 5. z jaką dusza ocenia Boga. albo umiera. rozbudzają w niej tak wielką siłę. lecz że to. że wszyscy tak myślą jak ona. że nie można jej długo znosić. przed świtem jeszcze poszła z wonnościami. zapieczętowanym i strzeżonym przez żołnierzy. Takie właśnie są udręki miłości rozpalające duszę. a równocześnie umiera z miłości za Nim. powiedzieli Mu. pójdzie i zabierze Go. a tym bardziej nie powoliłby go zabrać. Nie zważała. został zamknięty w grobie. nie robiłaby sobie nic z tych wszystkich zmartwień. Ta niecierpliwa miłość ma taką siłę. prosiła ich. I z takimi udrękami i z taką siłą. że gdy jej ogrodnik powie. czy on wykradł ciało i gdzie je położył. że tym służy Bogu. nie powstrzymana jednak żadną z tych przeszkód. od razu (nie zwlekając ani godziny i nie czekając na sposobniejszy czas) przybiegła do Tego. 8. że dusza nie tylko chętnie by zniosła te cierpienia. że jej Umiłowany. Płomienie te rozpalające duszę wraz z głębokim zrozumieniem. było niedorzecznością. iż mniemała. którego miłuje. Dla tej przyczyny Maria Magdalena wpierw tak bardzo poważana. I mniema. jest tak wielka. że nie ma innej rzeczy godnej pragnienia i wysiłku nad tę. szuka ta zraniona dusza swego Boga. cieszyłaby się wiedząc. czego ona szuka i co ona miłuje. a nie panując nad sobą w porywie i upojeniu miłości. by Mu sprawić przyjemność. 7. Stąd też i oblubienica wyszła szukać Umiłowanego po ulicach i przedmieściach. Wydaje się jej. Miłość bowiem. biorąc rzecz rozsądnie i rozumowo. że gotowa jest na wszystko dla Boga. W upojeniu i uniesieniu tej miłości. gdyż albo osiąga swój cel. Wreszcie. 20. chociaż wiedziała. 8). to upojenie i udręka miłości kazało jej pytać mniemanego ogrodnika. który już zranił i rozpłomienił miłością jej duszę (Łk 7. a nie może ich znaleźć (2 Kri 17. l). aby tylko znaleźć Tego. Gdyby bowiem ktoś wykradł ciało. że wszystko wydaje się jej możliwe i sądzi. co cierpi.

czego dusza nie osiągnęłaby nigdy sama. że rozum ludzki staje się boskim przez złączenie z boskim. by miłowała naprawdę.według Boga jest stworzony” (E f 4. by pragnąć zjednoczenia z tymże Bogiem. choć przedtem ich nie widziała. czyli na swe mroki i nędzę. co nie jest Nim samym. o których mówiliśmy.9. że dusza niejako umiera dla wszystkiego. Gdy więc to światło przenika duszę. jak tylko oświeceniem umysłu duszy nadprzyrodzonym światłem do tego stopnia. Stąd też. nie oświeca jej natychmiast. To wszystko zaś nie jest niczym innym. Tym samym sprawia Bóg. Dusza jednak nie dostrzega go zaraz. gdyż nie miała jeszcze tego nadprzyrodzonego światła. spekulatywnych i duchowych. Godne uwagi jest. cośmy mówili. odczucia i . Dostrzega je wtedy na skutek łaskawości Bożej. Wiedzieć należy. Przyczyną tego jest miłość dodająca jej siły. a raczej. Dopiero później. Właściwością zaś miłości jest pragnienie. 10. zjednoczenia. zjednoczona i zespolona z wolą i miłością boską. aby się doskonalić w dobru. tak w części zmysłowej jak i duchowej. że dusza na początku odczuwa tylko mroki i zło. tj. jak wielką łaskę Bóg wyświadcza duszy oczyszczając ją i uzdrawiając twardą próbą i gorzkim oczyszczeniem. jakie miała co do rzeczy doczesnych. dlaczego to boskie światło. by widziała te ciemności. którym jest miłość. naturalnych i zmysłowych. natychmiast udziela jej boskiego światła. kocha na sposób boski. że dusza. Również pamięć. że staje się wolą boską. gdy to boskie światło ją przenika. Wyjaśniliśmy to już nieco. że jest niegodna i nędzna. że te ciemności i wszystkie inne cierpienia. nie są ciemnościami ani cierpieniami ze strony światła. 11. w miarę jej oczyszczenia przez poznanie i poczucie tego zła. Oczyszcza ją ze wszystkich odczuć i niedoskonałych nawyków. czyniąc ją śmiałą i odważną w dążeniu do tej miłości. lecz sprawia mroki i owe cierpienia. gdy dusza nie osiągnęła jeszcze doskonałej miłości przez zjednoczenie. jak to wnet wyjaśnimy. Światło zaś oświeca duszę. czując się z jednej strony tak nędzną i niegodną Boga wśród tych ciemności oczyszczających. można zrozumieć. Poskramia i wysusza jej odczucia zmysłowe i duchowe osłabiając i wyniszczając względem nich jej siły naturalne. zrównać i upodobnić do przedmiotu umiłowanego. oraz gwałtowność miłości . lecz z winy samejże duszy. jakich nabyła w błogosławionej nocy kontemplacji. Nie chciałbym tu pominąć wyjaśnienia. głód jej i pragnienie t ego. co jest w niej. tak jak to czyni później. co jest bliższe jej. będzie zdolna. by jej to boskie światło dało ujrzeć wszystkie swoje dobra. 24). czego jej brakuje. Po usunięciu bowiem wszystkich mroków i niedoskonałości zaczynają się duszy ukazywać owe wielkie korzyści i dobra. Z tego. A wszystko to czyni Bóg w tym celu. 5) i zostaje “przyobleczona w nowego człowieka. gdy się jej udziela. który . będący w ciemnościach i jeszcze nie oświecony. Wola duszy zostaje również przekształcona miłością Bożą tak.wedle słów Apostoła . lecz patrzy na to. z drugiej jednak strony ma tyle odwagi i śmiałości. by duszę ogołoconą i wyzutą ze starego człowieka przeobrazić w nowego. chociaż rozum. Zaciemnia jej władze wewnętrzne i opróżnia je ze wszystkiego. mówi jej. będąc światłem duszy. zjednoczyć.zniewalają jej wolę i owładają nią. które dusza odczuwa. To właśnie jest przyczyną. Wola jej bowiem jest rozpalona. I “odnawia się jak u orla jej młodość” (Ps 102. jednym słowem. by się złączyć. teraz więc tylko uzupełnimy to wyjaśnienie.

aby nie przeszkadzały duszy w osiągnięciu dóbr nadprzyrodzonych zjednoczenia miłości z Bogiem. wzniecając w niej udręki miłości jedynie dla samego Boga. pytała: “Któż mi to da. by od nich się uwolniła. pokąd te pożądania są żywe i czynne. gdy już śpią w spokoju wszyscy jej domownicy. co sama wyraża zaraz w następnych wierszach: Wyszłam nie spostrzeżona. że są “nieprzyjaciółmi człowieka” (Mt 10. pragnąca Go znaleźć.wszystkie pożądania zostają przemienione i urobione wedle Boga i na sposób boski. Bracie mój. by dla osiągnięcia swego upragnionego celu ta dusza rozmiłowana wyszła wśród nocy. tzn. przeszkadzają jej w osiągnięciu dobra i nie dozwalają. Dusza taka staje się już wtedy duszą z nieba. Bierze tu dusza porównanie z człowieka.1). I to są owi “domownicy”. Stąd oblubienica. Musi więc oddalić się od wszystkiego i wyjść na zewnątrz. który chcąc dobrze wykonać jakieś dzieło. ukrytym i wśród . Ta wzniosła szczęśliwość. gdy się już uciszą i uspokoją za pośrednictwem tej ciemnej nocy wszystkie jej przyziemne działania namiętności i pożądań. gdyż Umiłowanego może spotkać jedynie w samotności. aby mu nikt nie przeszkadzał. abym Cię odnalazła sama na dworze i złączyła się z Tobą mą miłością?” (Pnp 8. Potrzeba również. Zresztą [wszelkie zdolności] naturalne są niewystarczające. jakim jest zjednoczenie jej z Boskim Oblubieńcem. o których mówi nasz Boski Zbawiciel w Ewangelii. Z tego też powodu słusznie i stosownie dołącza dusza niezwłocznie trzeci wiersz tej strofy: O wzniosła szczęśliwości! Rozdział 14 [Przytacza w nim i wyjaśnia trzy ostatnie wiersze pierwszej strofy]. niebiańską i więcej boską niż ludzką. Gdy chata moja była uciszona. jest wynikiem tego. Oświeca ją i rozpłomienia boskim sposobem. by dokonać tak heroicznego i tak niezwykłego dzieła. wyłączywszy jakąkolwiek rzecz. gdy już wszyscy domownicy spoczywają. Trzeba więc koniecznie. 36). będące właśnie mieszkańcami jej domu. niż pomagają w osiągnięciu dóbr nadprzyrodzonych w zjednoczeniu miłości. Wszelkie bowiem działanie i czynności naturalne raczej przeszkadzają. jak widzieliśmy. by móc pomieścić w sobie te dobra nadprzyrodzone. Tego dzieła przemienienia duszy. jaka ogarnęła duszę. One bowiem rozbudzone niepokoją duszę. Wychodzi tu bowiem dusza. wychodzi z domu w nocy i wśród ciemności. aby ich działania wraz z poruszeniami zostały uśpione w tej nocy. 1. Zjednoczenia tego nie osiągnie dusza. jakie Bóg sam zlewa na duszę sposobem biernym. dokonuje Bóg za pośrednictwem tej nocy.

ilu niedoskonałościom podlegała. czyli uciszył wszystkie jej władze. Opiewa dusza w tej strofie [jeszcze] niektóre cechy ciemności tej nocy i wyraża jeszcze raz swe szczęście. Widzi wtedy jasno. . aby dojść do zjednoczenia duchowego w doskonałej miłości Bożej. jakiego doznała w tych ciemnościach. Strofa druga Bezpieczna pośród ciemności..milczenia. z jaką słusznością opiewa dusza radosną szczęśliwość. Poznaje. O jak wzniosłą szczęśliwością jest dla duszy ta możność wyzwolenia się z chaty swej zmysłowości! Może to zrozumieć jedynie dusza. przez które by mogły przeszkodzić duszy w tym wyjściu ze siebie samej i chaty swej zmysłowości . Muszą więc wszystkie władze duszy być uspokojone i czekać biernie na przyjęcie tych łask. namiętności.które zostały uśpione i umorzone. 2.wychodzi. troski i przerażenia. że gdy przechodziła wśród tej nocy i ciemności przez takie zawieruchy ucisków. czyli nie mająca przeszkód ze strony naturalnych odczuć itd. Wtedy można będzie zrozumieć jeszcze jaśniej. O niektórych z tych dóbr będziemy mówili w następnych strofach. jak i duchowe. Wtedy ona nie spostrzeżona. która tego doświadczyła. Gdy moja chata była uciszona. aby nie mogły nic spostrzegać ani odczuwać swym nieudolnym działaniem. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. jakim bogactwem skarbów niewymownych jest życie czysto duchowe. gdy się posługiwała działalnością swych władz i pożądań. w ukrycie wtulona. była narażona na . jako przejście przez ową straszną noc. Rozdział 15 [Przytacza drugą strofę i daje jej objaśnienia]. odczucia i pożądania tak zmysłowe. zostawszy w opuszczeniu i w ciemnościach tej nocy. jaką prawdziwą wolnością. Przez tajemnicze schody osłoniona. jak nędzne i niewolnicze było jej życie. nie mieszając się do tego swym nieudolnym działaniem i niską skłonnością. wątpliwości. Teraz zaś widzi. iż nie należy sądzić. odpowiadając na pewien domyślny zarzut. Mówi mianowicie. OBJAŚNIENIE l. 3. bo Bóg uśpił wśród tej nocy wszystkich jej domowników. Przypadła więc duszy ta wzniosła szczęśliwość.

Bo też często przekracza tu lub nie zachowuje właściwej miary. skłaniając się do tego.niebezpieczeństwo zatraty. Bóg zaś mówi: “Tylko we mnie ratunek twój” (tamże). tak iż w niczym nie doznają pomocy. Gdy bowiem zostaną zgaszone jej odczucia i działania. Gdyby bowiem były one rozbudzone i czynne. W ciemnościach nocy szła jakby w zmienionej szacie. im dusza bardziej jest pogrążona w ciemnościach i bardziej też opróżniona ze swych działań naturalnych. wewnętrznych i duchowych. Następuje teraz wiersz: Bezpieczna wśród ciemności. 3. osłoniona liberią o trzech barwach. Owszem. że choć w ciemnościach szła bezpieczna. czyli z jej działań oraz pożądań wewnętrznych i zmysłowych (Oz 13. by wyzbywszy się tego naturalnego światła. Wśród tej nocy zatem pożądania zmysłowe i duchowe zostają uśpione i umartwione. przez poznanie i przez swe odczucia. rozumowania. do czego nie powinna. o której tu [dusza] mówi. przeciwnie. Rozdział 16 [Objaśnia. Ciemność. Wyobraźnia duszy zostaje związana i nie może się zajmować żadnym dobrem. ani świat. nie pozwoliłyby jej iść naprzód. w której szła dla dokonania swego dzieła tak osłoniona i w ukryciu. Odczucia duszy również zostają osłabione i stłumione. jak już mówiliśmy. przyprawiając ją o cierpienie i jakby oddalając ją od Boga. umartwione i zgaszone. 9). Schody te to żywa wiara. rozum wchodzi w ciemności. Nadto uwalnia się nie tylko sama od siebie. o których później mówić będziemy. dotyczy. tak iż nie mogą kosztować nicz ego. w jaki sposób dusza będąc w ciemności idzie bezpieczna]. błądzi i zachowuje się niewłaściwie. Uwalniała się bowiem i wymykała niespostrzeżenie swoim przeciwnikom. Wychodziła tajemniczymi schodami. upodobania. odczucia i namiętności zostały uśpione. otrzymały światło nadprzyrodzone. Nad tym wszystkim unosi się gęsta i ciężka chmura przytłaczająca duszę. pożądań i władz zmysłowych. Przyczyna tego jest jasna. zarówno boskiego jak i ludzkiego. tym idzie bezpieczniej. nie mogąc zrozumieć niczego. Wyzbywszy się zaś tych wszystkich swoich działań i dążeń. przeszkadzającym jej na tej drodze. a wszystkie inne władze próżne i bezczynne. Mówi bowiem prorok. o których nikt w domu nie wiedział. jak to również w swoim miejscu objaśnimy. ani szatan nie znajduje już środka. A najważniejsze jest to. Wszystkie one bowiem zaciemniają się tej nocy pod względem swego światła naturalnego. 1. zabezpiecza się tym samym od błędów. za pomocą którego mogliby z nią walczyć. Pamięć zanika. że zguba duszy przychodzi na nią od niej samej. 2. Po uwolnieniu się więc ze . od świata i szatana. a to w tym celu. że wśród tej oczyszczającej nocy jej pożądania. tj. w ciemnościach tej nocy zyskała bardzo wiele. lecz [także] od innych nieprzyjaciół. wola oschła i uciśniona. iż nie mogła iść bardziej bezpieczna. Z tych też powodów mówi tu dusza. Zazwyczaj bowiem dusza błądzi jedynie przez swe pożądania. Stąd więc.

jeżeli “Ojciec światłości” (Jk l. lecz jedynie po ludzku i naturalnym sposobem. to jest ludzki i nieudolny. Władze jej bowiem i pożądania są jeszcze nie oczyszczone. że potrzeba. Jest ona zabezpieczona od próżnej chwały. zarozumiałości. Do tego jednak można dojść jedynie przez śmierć starego człowieka (Jk l. zobaczy dobrze. Władze naturalne nie mają odpowiedniej czystości. gdyby było miejsce po temu. tylko od Boga do człowieka. daje jej korzyść i bezpieczeństwo. odczuwania i kosztowania rzeczy boskich.swych niedoskonałości zyskuje dusza natychmiast to dobro. że tych wszystkich rzeczy duchowych nie można odczuć duchowo i po Bożemu. że smakuje tych rzeczy. moglibyśmy wykazać. to dlaczego wśród tej nocy zaciemnia Bóg jej pożądania i władze odnośnie do tych dóbr? Nie kosztuje ich tu bowiem dusza i nie zaznaje więcej niż innych rzeczy. aby tutaj zostały zaciemnione także w materii tych rzeczy boskich. jaką się przyjmuje. Osłabion e i unicestwione w działaniu naturalnym. Stąd też łatwo zrozumieć. jest przyjmowana na sposób przyjmującego” (13). gdyż nabywa wiele cnót. 5. Jeżeli dusza przyglądnie się temu. owszem nawet mniej. próżnej i fałszywej radości i od wielu innych tym podobnych błędów. które [w swych władzach] mają mnóstwo smaków. pychy. nie mogłyby ich przyjąć należycie. lecz zawsze na sposób ludzki. nieudolne i zbyt naturalne. I choćby ktoś sądził. lecz przeciwnie. Potrzeba więc. Pomaga im zaś ku temu pewna naturalna łatwość. 17). wyzbywają się niskiego i ludzkiego sposobu przyjmowania i odczuwania rzeczy boskich. I choćby wtedy otrzymały smaki i obcowanie nadprzyrodzone i boskie. Jest rzeczą jasną. 4. Nie pomoże tu żadne ćwiczenie swych władz i upodobań ni żadne rozmyślania o rzeczach boskich. Według twierdzenia Filozofa “wszelka rzecz. czyli na boski sposób. że idąc wśród tych ciemności. Te dobra nadprzyrodzone nie przychodzą od człowieka do Boga. że coś z tego jest nadprzyrodzone i duchowe. Przyjmują je one na swój sposób. że w c zasie trwania tych mroków jej pożądania i władze rzadko kiedy zwracają się do rzeczy niepożytecznych lub szkodliwych. siły ni zdolności do przyjęc ia i smakowania rzeczy nadprzyrodzonych na im właściwy sposób. nie tylko nie idzie na zgubę. godnego i wzniosłego przyjmowania. tak jak odczuwa się inne rzeczy. Zwracają oni bowiem swe władze ku tym rzeczom boskim z takim usposobieniem jak i ku innym. W tym przedmiocie. 17) nie udzieli ich woli i pojęciu ludzkiemu z góry. Tym samym zaś władze i pożądania duszy czynią się sposobnymi i zdolnymi do nadprzyrodzonego. . lecz tylko nieudolnie i naturalnie na swój sposób. i może nawet myślą. nie będzie to jednak na sposób boski i duchowy. Jeżeli działanie Boże samo z siebie przynosi dobro dla duszy. zyskuje wiele. Nasuwa się tu pewna wątpliwość. Odpowiadam na to. a tymczasem są to tylko naturalne i ludzkie akty pożądania. jak już mówiliśmy. ono zaś te władze przemienia na boskie i niebiańskie. skłonności uczuciowych i działań tyczących Boga i rzeczy duchowych. że wraz ze swymi pożądaniami i władzami dochodzi do zjednoczenia z Bogiem. jaką osiągnęli w kierowaniu swych pożądań i władz do różnych przedmiotów. by dusza była pozbawiona swego działania i upodobania również co do tych rzeczy duchowych. że jest wiele osób.

że . Jest ona w położeniu podróżnego. pozostaje więc w wątpliwościach. sprawiającej. człowieku duchowy. jest to. a idzie tam. swe władze niezdolne do żadnego ćwiczenia wewnętrznego]. gdzie sama nie wie i nie odczuwa. owszem. ale także zyskuje i postępuje. zaś w swoich radościach i czynach ujawnia tylko swą słabość i niedoskonałość. choćbyś się najwięcej wysilał. że tą drogą idzie się na zgubę. że nie mógłby przyjść w nie znane okolice ani zdobyć nowych wiadomości. kiedy obcowanie z Bogiem. idąc w ciemnościach. gdy ujrzysz swe pożądania zaciemnione. mniema dusza. którymi nigdy nie szedł. muszą być najpierw zaćmione. Tak samo ten. Rozumiejąc to weseli się naprawdę i mówi: Bezpieczna pośród ciemności. kto się chce doskonalić w jakimś zawodzie lub sztuce. jak teraz dokonasz. dążącego w nie znane [z doświadczenia] strony nowymi i nie znanymi z doświadczenia drogami. dla której dusza wśród tych mroków jest bezpieczna. zaciemnia się i zbacza od pierwotnego sposobu postępowania. najczęściej myśli. Droga cierpienia jest bowiem o wiele bezpieczniejsza i korzystniejsza niźli droga radości i działania. zawsze idzie na ślepo. 8. jakiej się najmniej spodziewa. 7. gdzie byś ty nigdy nie doszedł z pomocą twych oczu i nóg. Jeżeli w dalszym ciągu tego traktatu nasunie się okazja. tak aby te zupełnie zanikły. nie martw się tym. dusza oczyszcza się i nabiera większej mądrości i roztropności. że tutaj cierpi. a kiedy czysto duchowe. oraz kiedy są równocześnie duchowe i naturalne. Doprowadzi cię bowiem tam. że aby czynności i wewnętrzne poruszenia duszy mogły być pobudzone przez Boga na sposób boski. że w cierpieniu wyrabiają się i pomnażają cnoty. że traci to. Czuje bowiem. z przyczyny nieczystości i niezgrabności twych rąk. O. jasne jest jednak. kiedy dusza otrzymuje zmianę na lepsze i postęp dzieje się to drogą. Podobnie jest z tą duszą. uśpione i uciszone w swych zdolnościach i czynnościach [naturalnych]. niż zyskuje. która idąc sama i nie wiedząc dokąd. że w cierpieniu nabywa dusza sił Bożych. ta mianowicie. lecz uważaj to za szczęście! Wtedy bowiem uwalnia cię Bóg od ciebie samego i bierze ci z rąk twoje władze. sam Bóg jest tu mistrzem i przewodnikiem tej ślepej duszy. Najpierw dlatego. Nie mając jeszcze doświadczenia w tej nowości. Tu tylko zaznaczamy. że raczej traci tutaj coś. gdyby nie opuścił znanych już dróg i nie wszedł na nowe. bo gdyby nie porzucił dotychczasowej. podamy pewne znaki rozpoznawcze. Choćbyś bowiem nie wiem jak się wysilał. nic by nie postąpił i nigdy nie doszedłby do czegoś nowego. Jak bowiem mówiliśmy. [swe odczucia oschłe i uśpione. Tym samym zyskuje ona niezrównane dobra. .6. gdy sam Bóg ująwszy twe ręce prowadzi cię jak ślepca wśród ciemności. że wychodzi. Nie ma on przewodnika i sam nie zna drogi.jak zwykle. nie dokonasz ni czego tak doskonale i bezpiecznie. co przedtem znała i odczuwała. dla której dusza. zdany na wskazówki innych. nie poprzestając na dotychczasowej wiedzy. odnosi wśród ciemności nowe korzyści. Po wtóre dlatego. nie tylko idzie bezpieczna. 9. Jest jeszcze inna przyczyna. poruszenia i czynności wewnętrzne duszy są naturalne. Przyczyną.

jakby namiot. którego “światłość zaćmiła się we mgle jego”. aby mogła osiągnąć swe zdrowie. by go nie zawiało powietrze i nie szkodziło mu światło. 13). I choć dusza pozostaje tu wśród ciemności. który powienien by prowadzić do Boga. że gdy dusza zbliży się do niego. które są dla bezpieczeństwa i straży duszy. Światło duchowe Boga je st tak niezmierne i tak przewyższa wszelkie pojęcie naturalne. Idziemy za tym. Uciekamy też od tego. jak i co do wartości odżywczej. W jak wielkim niebezpieczeństwie i niepewności żyje człowiek! Jego bowiem wzrok. Jak Bogu samemu służy ta woda jakby za namiot i mieszkanie. Paweł (7 Kor 2. Światło to tak pochłania i wciąga w siebie duszę wśród tej ciemnej nocy kontemplacji i stawia ją tak blisko Boga. jest jakby ukryta i zabezpieczona od siebie samej i od wszystkich szkód. jakie by jej mogły wyrządzić stworzenia. co jest dla nas zrozumiałe i jasne. choć jest to dla nas najgorsze i na każdym kroku szkodliwe. którymi są jej domownicy. Do tego bowiem stanu odnoszą się słowa. tym większe mroki i cierpienie sprawiłby jego blask na skutek słabości i nieudolności wzroku ludzkiego. co nie jest Bogiem. Dlatego właśnie mówi Dawid w psalmie 17. Ta ciemna woda w obłokach powietrznych to nic innego. ukryjesz ich . Obtenebrata est in caligine ejus (Iz 5. i względem wszystkich rzeczy odbiera jej apetyt. 12). drogim i cenionym. musimy zamknąć oczy i wejść w ciemności. im bardziej zbliża się do Boga. którym jest sam Bóg. jak to mówi św. Dusza również. jest dla człowieka największym mrokiem. gdy bardziej jednoczy je z Sobą. by go nie drażniły odgłosy kroków lub hałas domowy. co jest najjaśniejsze i najprawdziwsze. 11. Postępuje On tutaj z duszą tak. Jeśli więc chcemy być pewni drogi. Dusza jest tu więc zostawiona pod opieką. 14). tym gęstsze mroki i głębsze odczuwa ciemności. gdy mówi: “Przed blaskiem w oczach Jego rozeszły się obłoki” (Ps 17. tylko owa ciemna kontemplacja i Mądrość Boża w duszach. 12. 30). Im bardziej bowiem ktoś zbliżyłby się do słońca. dla której dusza wśród tych ciemności idzie bezpieczna. O nieszczęśliwa dolo naszego żywota! W jakim niebezpieczeństwie tutaj żyjemy i z jaką trudnością poznajemy prawdę! To. Wszystkie te właściwości. będącej blisko Boga. Odczuwają ją dusze jako coś. sprawia w niej ta ciemna kontemplacja. Daje mu pożywien ie lekkie i odpowiednie tak w smaku. W tej nocy dusza jest dobrze osłoniona i ukryta w owej “ciemnej wodzie”. wydaje się nam ciemne i niepewne. czego najwięcej powinniśmy szukać. o której właśnie mówimy. W tym celu Jego Majestat trzyma ją na diecie i poście. Wtedy dusza będzie bezpieczna od nieprzyjaciół. zostaje oślepiona i pogrążona w ciemnościach. a to z powodu swej słabości. tak również i dla duszy jest ona doskonałym schronieniem i bezpieczeństwem. czyli w owej ciemnej mądrości. w którym On przebywa w tych chwilach. Tak więc to. leży w samym świetle. pierwszy uwodzi go i oszukuje. jak postępuje ktoś z chorym człowiekiem.10. które mówi Dawid w innym psalmie: “Osłaniasz ich zasłoną Oblicza Twego od zamieszek ludzkich. co w Bogu jest największym światłem i jasnością. co jest w pobliżu Boga. gdyż jest ona najbliższa Bogu. Tłumaczy to również [Dawid] w tym samym psalmie. czyli jej zmysły i władze! 13. tj. Zamyka go wewnątrz pokoju. obłoki dla rozumu naturalnego. że “Bóg uczynił ciemność kryjówką swoją i namiotem Jego jest ciemna woda w obłokach powietrznych” (Ps 17. Najważniejsza jednak przyczyna. że tym samym oswobadza ją i uwalnia ze wszystkiego.

czy w czymś nie obraża Boga. gdy mówiliśmy o jej udrękach miłości. I dla tych powodów dusza słusznie mówi. tzn. l. bezpieczna pośród ciemności. ułatwiający nam zrozumienie. by tylko Boga zadowolić. Zaś być “ukrytym w namiocie Bożym od przeciwieństwa języków”. Albowiem “być osłonionym w Obliczu Boga od zamieszek ludzkich”. Takim więc sposobem wychodzi dusza sama z siebie i ze wszystkich stworzeń. Przez tajemnicze schody osłoniona. Tutaj bowiem wszystkie pożądania. by przyjść do słodkiego [i rozkosznego] zjednoczenia miłości z Bogiem. Należy najpierw wyjaśnić trzy właściwości wyrażone przez trzy słowa tego wiersza. Woda ta. tajemnicze schody. Trzecie słowo. odnosi się do duszy. że dusza. 21). pozostaje wolna od wszystkich niedoskonałości sprzeciwiających się duchowi. że jest tajemnicza i podobna schodom. że szła bezpieczna pośród ciemności. Objaśnimy to z osobna. pokrzepia i umacnia duszę w tym. że ma ona dwie te właściwości. która według słów Dawida tworzy jakby “namiot” Boga. należą do samej ciemnej nocy kontemplacji. Jest to męstwo. znaczy być umocnionym przez tę ciemną kontemplację do walki z wszystkimi trudnościami. a wszystko to czyni z pilnością o wiele większą aniżeli przedtem. Jest jeszcze inny powód. nie mniej ważny niż poprzedni. Ta ciemna miłość łączy się w niej z wielką czujnością i staraniem wewnętrznym o to. siły i władze duszy są skupione w sobie i oderwane od wszystkiego. Zastanawia się i bada siebie. tzn. dusza używa ich w tej strofie na oznaczenie ciemnej kontemplacji. Czyni to jednak wśród ciemności i utrapień. Nazywa ją tak również dlatego. osłoniona. co ma czynić lub czego zaniechać. idzie bezpieczna. jakie by mogły przyjść duszy ze strony ludzi. 14. Dwa z nich. będąc również uwolniona od wszelkich pożądań i odczuć. przez którą idzie do zjednoczenia miłości i którą nazywa tajemniczymi schodami. czy też ze strony innych stworzeń. . które pochodzą czy to ze strony ciała. jak owa ciemna kontemplacja jest ukryta]. chociaż w ciemności. czego jej najbardziej potrzeba. a jako jedyny cel mają służbę swojemu Bogu. Dusza. czyli do sposobu.w namiocie Twoim od przeciwieństwa języków” (Ps 30. Jest tu mowa o całkowitym bezpieczeństwie. znaczy być zanurzonym w tej “ciemnej wodzie”. bolesna i mroczna woda Boża umacnia duszę. Co do pierwszych dwóch wyrażeń. chociaż ciemna. co by było obrazą Boga i nie zaniedbać tego. Rozdział 17 [Objaśnia. w jaki ma postępować wśród tej nocy. którym owa ciemna. co się odnosi do Jego służby. Na skutek tego działania dusza czuje w sobie stanowczą i mocną wolę. i mając swe władze zaciemnione. o której mówimy. tj. by nie dopuścić się niczego.

czyli mową czystego ducha do czystego ducha duszy. Stąd zarówno zmysły jak i wyobraźnia. co nie przychodzi przez zmysły. lecz Duch Święty wlewa ją i rozrządza w duszy. bez udziału rozumu i innych władz.2. Czuł bowiem. o ileż trudniej będzie z tym. A nie tylko dusza nie rozumie tej kontemplacji. przez które nie przeszła i które nie pochwyciły ani jej szaty. Mądrość ta jest dla duszy tak ukryta. jakie sprawia w duszy. 32). by sformułować coś z tej mowy Bożej i nie była w ogóle zdolna czegokolwiek z niej przyjąć. 10). by ją wyjaśnić. jakby wyrazić to wzniosłe poznanie i tak delikatne uczucie duchowe. gdyż nie wiedzą jak. gdyż me znajduje sposobu ani możności. jak to mówi oblubienica w Pieśni nad pieśniami (2. którą teologowie nazywają mądrością [ukrytą]. a. nawet szatan. choć dusza jasno widzi i poznaje. że wyobraźnia była tu niema i daleka. że przewyższa wszelkie zmysły. lecz nikt. ani rozum. ani barwy. a tam nie może dotrzeć ani szatan. czy ją określić. że jest. nie udziela się rozumowi spowita czy ukryta w jakiejś formie czy obrazie uchwytnym przez zmysły. bo jak już mówiliśmy. Niemożliwość wyjawienia tych przeżyć i wypowiedzenia ich zewnętrznie wskazał Jeremiasz. ma właśnie tę cechę. a nawet. Mamy na to świadectwa i przykłady w Piśmie świętym. a dusza nie umie nic o niej powiedzieć. tak zewnętrznych jak i wewnętrznych. nie może tego pojąć. nie umie jej nazwać ani określić. nie śmiał uprzytamniać sobie tego wyobraźnią wewnętrzną. I słusznie. Najpierw nazywa dusza tę ciemną kontemplację tajemniczą. Udzielenie to dokonuje się w ukryciu i wśród ciemności. Ponieważ wiedzę tę osiągają nie władze duszy. Bowiem Mistrz pouczający duszę znajduje się substancjalnie w jej wnętrzu. ustaje i milknie cała harmonia i zdolność zmysłów. I gdy ono przychodzi. 4. 4) i dusza sama nie może zrozumieć. Nic zatem. Wiedza ta. Podobną nieudolność zmysłów wewnętrznych i wyobraźni odnośnie do tych rzeczy wykazał Mojżesz stojący w obliczu Boga przed płonącym krzakiem (Wj 4. 6). że nie potrafi ona nazwać jej ani określić. gdy już wśród jasności udziela się duszy ta mądrość. Jest również tajemnicza i w późniejszym oświeceniu. ogólna i duchowa. co nie jest czystym duchem. jak mówi św. który podczas rozmowy z Bogiem nie umiał nic rzec jeno: “A. pozostanie ona zawsze tajemnicza i niewypowiedziana. gdy mądrość miłości udoskonala duszę. Jest ona bowiem ukryta w mrokach i przykrościach oczyszczenia. jak stwierdzają Dzieje Apostolskie (7. Jest tu podobnie jak z człowiekiem. Tomasz. a” (l. jak się to dzieje. przeto określa ją tu jako tajemniczą. Jest to więc dla nich rzecz ukryta. kiedy powiada do Boga. Jeżeli tak jest z przedmiotami. że odczuwa tę miłą a nieznaną mądrość. ani zmysły naturalne. choćby i chciał. Choć ją więc widzi i wie. który zobaczył rzecz nigdy nie widzianą i do niczego niepodobną. lecz również i dla skutków. nie mogą sobie z niej zdać sprawy ani jej sobie wyobrazić. już nie umie i nie potrafi mówić. której nie znają i o której nic nie potrafią powiedzieć ani jej pragnąć. Jednakże nie tylko dlatego nazywa się kontemplacja owa tajemniczą. Mądrość bowiem tej kontemplacji jest mową Boga. . 3. które zmysły mogą ogarniać. będąc czysto duchowe i dokonując się w najgłębszej istocie duszy. udziela się duszy przez miłość (14). jest to teologia mistyczna. I choćby nie wiem jak się wysilała i szukała różnych określeń. A przecież działanie Boże. że odkąd z Nim rozmawia. Mądrość ta jest bowiem bardzo prosta. jak na przykład zmysły.

jakby ją umieszczono w jakiejś najgłębszej i nieogarnionej samotności lub na jakiejś bezbrzeżnej i niekończącej się pustyni. cnotliwe i bojaźliwe. Dusza oświecona tym światłem z całą prawdą poznaje. i że odczuwają Boga i czują się szczęśliwe w tym stanie. Jest jeszcze i drugi powód. dzięki tej formie czy jakiemuś podobieństwu. ukojona i zadowolona. przestrzenniejsza i samotniejsza. gdy ta kontemplacja jest tak prosta. 7. Czuje wtedy. że jest ona nadprzyrodzona. dlatego też nazywa się ukrytą. że ukrywa ona duszę w sobie. Tyle tylko mogą wówczas powiedzieć. jakich w tym życiu używamy odnośnie do rzeczy boskich. Czasem bowiem do tego stopnia ogarnia duszę i pochłania ją w swej tajemniczej głębi. że dusza ich jest zaspokojona. Wprowadza ją bowiem ta mądrość w samo źródło wiedzy miłosnej.5. Widzi. Również KrólProrok mówi o tej drodze duszy. gdy się je znajdzie i gdy się ich doświadcza. 6. im jest głębsza. I dusza czuje się w niej tym bardziej ukryta. Owszem. zwłaszcza. bo tej nie można wyrazić. niewystarczające i niewłaściwe są wszelkie określenia i słowa. Samotność ta jest tym bardziej rozkoszna. że jest tajemnicza i wyższa ponad wszelkie pojęcia naturalne. które by chciały to przedstawić innym dla upewnienia się. a tym bardziej wyrazić zwykłymi ludzkimi słowami i dlatego słusznie nazywa ją tajemniczą. że nawet sama dusza zaledwie ją odczuwa. odczuć i wyrazić te rzeczy tak. lecz tylko wtedy. dokąd nie może dotrzeć żadne stworzenie. im wyżej jest wzniesiona ponad wszelkie doczesne stworzenie. miła i miłosna. jakiego tu używamy. która prowadzi i podnosi duszę do doskonałości i zjednoczenia z Bogiem. gdy dusza odczuwa coś szczegółowego. może je wypowiedzieć. Nie zdarza się to jednak nigdy. więc dusza idzie po niej nic nie rozmiejąc ani po ludzku. poznać. Mówiąc bowiem językiem mistycznym. W tej myśli mówi prorok Baruch o Mądrości Bożej: “Nie ma. jak już mówiliśmy. że nie może jej dosięgnąć. kto mógłby znać drogi jej. jak one są. dla którego ta mądrość mistyczna nazywa się tajemniczą. a mianowicie. że widzi ona jasno. chyba tylko przez ogólne określenia i podobieństwa. gdy się ich szuka. Ta przepaść mądrości tak wysoko podnosi wówczas i uwielmożnia duszę. Ta właściwość boskiej kontemplacji. jak na przykład widzenia. [jako że nie umieją i nie mogą]. Dla tej przyczyny osoby idące tą drogą. zwracając się do Boga: “Błyskawice Twoje okrąg ziemi . choćby najbardziej wzniosłym i uczonym. jeśli chodzi o czystą kontemplację. pochodzi nie tylko stąd. jak dusza odczuwa tę kontemplację. nie umieją tego i nie mogą wyrazić. odczuwają wielki opór przy mówieniu o tych sprawach. Poznaje również dusza jak niskie. Wtedy bowiem przyjmuje to dusza w jakiejś formie podpadającej pod zmysły i dlatego też. rzeczy i doskonałości boskich nie zna się i nie pojmuje takimi. 31). Inaczej się rzecz przedstawia. jakimi są. że jest całkowicie oderwana i oddalona od wszelkiego stworzenia. A ponieważ ta droga jest całkowicie nieznana pojęciu ludzkiemu. Nie mogą jednak wyrazić. lecz również stąd. Jedynie można to osiągnąć w świetle tej mistycznej teologii. jak niskie i nieudolne są wszystkie stworzenia wobec tej najwyższej mądrości i zmysłu boskiego. ani kto wyszukałby ścieżki jej” (3. iż dusza widzi jasno. afekty itp. że jest drogą. ani po Bożemu. że niemożliwe jest sposobem naturalnym.

. 12). Wzruszenie zaś i trzęsienie ziemi oznacza bolesne oczyszczenie. jest mądrością tajemniczą. gdyż schody służą zarówno do wstępowania w górę. będzie wywyższony” (Łk 14. Na tej drodze bowiem uniżać się znaczy podnosić się. że równocześnie uniża i podnosi duszę. mają tę właściwość. że nie można ich poznać. że jak schodami (15) wstępuje się w górę i zdobywa dobra i skarby umieszczone w fortecach. 8. a mianowicie. “Każdy bowiem. wzruszyła się i zatrzęsła się ziemia. Na morzu jest droga Twoja i ścieżki Twoje na wodach wielkich. a kto się uniża. jest na morzu i ścieżki Jego na wodach wielkich. Daje to zrozumieć wyraźnie Król-Prorok. jak i do schodzenia w dół. 19-20). Również ta tajemnicza kontemplacja udziela się duszy podnosząc ją do Boga. co mówi Mędrzec: “Przed upadkiem podnosi się serce człowiecze. pójdą z mocy w moc. tak również przez tę ukrytą kontemplację. jak dla zmysłów ciała są ukryte i niepoznawalne ścieżki na morzu. Najpierw dlatego. którymi prowadzi On dusze. Określenie zaś. oznacza. Wszystko to w znaczeniu duchowym odnosi się do naszego przedmiotu. czyli żywota wiecznego. którego pomoc jest od Ciebie! Ułożył wstępowania w sercu swoim przez padół płaczu na miejsce. a uniżając w niej samej. która się w niej ćwiczy. Pozostaje nam jeszcze rozważyć drugą sprawę. Ścieżki bowiem i drogi Boga. wznosi się dusza. z powodu czego “nie znać ich śladów”. Następnie możemy nazwać tę kontemplację schodami. a śladów Twoich znać nie będzie” (Ps 76. Błyskawice bowiem Boże. cośmy powiedzieli. 16). wynika. 6-8). Toteż w Księdze Joba znajdujemy w związku z tym przedmiotem następujące słowa: “Czy znasz ścieżki obłoków wielkie i doskonałe umiejętności?” (37. Przez te obłoki rozumie się tu drogi i ścieżki. Prócz tego cnota pokory jest wielkością duszy. l. 11). Albowiem da błogosławieństwo zakonodawca (Bóg). by tę tajemniczą kontemplację nazwać schodami. nie wiedząc w jaki sposób. Działanie bowiem prawdziwie Boże ma tę właściwość. oświecające okrąg ziemi. że ta kontemplacja. mówiąc: “Błogosławiony mąż. jakie w niej sprawia ta kontemplacja.oświecały. prowadząca duszę do Boga. że droga Boża. kto się wywyższa. jakie ta boska kontemplacja sprawia we władzach duszy. wyrażają oświecenie. aby się wypełniło to. w jaki sposób ta tajemnicza mądrość jest także schodami]. Toteż Bóg każe jej zwykle po tych schodach iść w górę. że ta droga ku Bogu jest tak tajemnicza i ukryta dla zmysłów duszy. Bóg jest bowiem skarbem twierdzy Syjonu. które zgotował. mające dojść do najściślejszego zjednoczenia z Jego Mądrością. a przed sławą bywa uniżone” (Prz 18. w jaki sposób ta ukryta mądrość jest również schodami^ Wiele jest ku temu powodów. podnosząc je i udoskonalając w swej mądrości. którą tu dusza postępuje. Z tego. będzie poniżony. 2. oglądać będą Boga nad bogi na Syjonie” (Ps 83. Rozdział 18 [Wyjaśnia. którymi Bóg prowadzi dusze. poznaje i osiąga dobra i skarby niebieskie. a podnosić się znaczy uniżać się.

Przyczyna tych wzlotów i uniżeń jest złączona ściśle z samą doskonałością. oświecając i rozmiłowując równocześnie duszę. Takie przeżycia są zazwyczaj stanem kontemplacji. i temu. By to jaśniej poznać. kiedy indziej zaś poznaje swą nędzę. Rozdział 19 . dopóki dusza nie wejdzie w stan ukojenia. Trwa to tak długo. ta drabina miłości jest tak ukryta. ogołocenie i wyniszczenie samej siebie. 4. gdyż. Toteż wydaje się jej. jakich zaznała. Podobnie również po chwilach nędzy i zawieruchy doznaje wkrótce dostatku i pomyślności. co uważa za lepsze. na którym stopniu się znajduje. Doskonałość ta polega na doskonałej miłości Boga i na wzgardzie samego siebie. Bernard i św. którą widział we śnie Jakub (Rdz 28. będącego na szczycie tej drabiny. czyli wlanym miłosnym poznaniem Boga. Jedynie bowiem miłość jest tym czynnikiem. po jakich szła. a to. Wi edza ta. że owe dobra. aż ją wzniesie do Boga i Stworzyciela. które jest kresem tych schodów. Poznanie bowiem ich istoty drogą naturalną jest niemożliwe. że kontemplacja jest wiedzą miłości. gdy dusza osiągnie zjednoczenie z Bogiem. zostawiając na boku to. że dlatego wprowadzono ją w tę wigilię. Dzięki temu dusza będzie mogła łatwiej poznać. że tylko sam Bóg ją waży i odmierza (16). Wstępowali po niej i zstępowali aniołowie Boży na ziemię i do nieba. podnosi ją ze stopnia [na stopień]. niż zyskuje. jeśli dusza przypatrzy się tej drodze. Raz więc smakuje w poznaniu Boga. widzi jasno. czyli na poznaniu Boga i na poznaniu siebie. Przyczyna tkwi w tym. wychodzą od Boga i wyobraża je owa drabina. Podnosi się więc i uniża. o których mówimy. szukanie smaków i pociech. Określając jednak ściślej i rzeczowo te schody ukrytej kontemplacji. Tomasz. są to w istocie rzeczy dla niej mniej pożyteczne i zwyczajnie więcej w nich traci. gdy Jakub spał. która nie pozostawia duszy w spokoju. zdają się być jedynie na to. przejdziemy stopnie tej boskiej drabiny. tj. tak. Wszystko to. jest dla niej w rzeczywistości bardziej pożyteczne. 12).3. Z konieczności zatem musi dusza ćwiczyć się w jednym i w drugim. który jednoczy i łączy duszę z Bogiem. tj. dopóki nie nabędzie [doskonałych] sprawności. działo się w nocy. której zaznała. objaśniając pokrótce znaki i skutki każdego z tych szczebli. jak to czynią św. po jakiej idzie. Te schody kontemplacji. lecz wciąż ją podnosi i uniża. Mówiąc sposobem naturalnym. 5. dlaczego nazwana jest ta kontemplacja schodami. przychodzą burze i trudy. Jasne więc jest. by po niej nastąpiło święto. że to. Daje nam to poznać. co jest czysto duchowe i czego nie pojmuje. musimy zaznaczyć główną przyczynę. by ją zabezpieczyć i umocnić na przyszłe niedostatki. jak w ukryciu i daleko od mądrości ludzkiej jest owa droga i owo podnoszenie się ku Bogu. jak mówiliśmy. Rozróżniać będziemy te stopnie wedle ich skutków. czego na niej doświadcza. Wtedy bowiem ustaną te wzloty i uniżenia. jakich doświadcza wzlotów i upadków. czyli do Boga. Natychmiast bowiem po chwilach radowania się pomyślnością. co dusza uważa za gorsze. jak opowiada Pismo święte.

iż mdleję z miłości” (Pnp 5. Ten stopień miłości ma na myśli oblubieńca. 8). dziedzictwu Twojemu i omdlewało” (Ps 67. traci smak i pożądanie wszystkich rzeczy.. Dusza szuka tu Boga bezustannie. Wstępowanie to odbywa się wśród tej nocy za pośrednictwem pewnego nowego oczyszczenia. tak również dusza. 14). jednak ku pożytkowi swemu. daliśmy poznać powyżej. Nie odczuwa dusza wtedy żadnego smaku. Drugi [stopień] zmusza duszę do ustawicznego szukania [Boga]. nie znalazłszy Go w nocy na łóżku (omdlewając z miłości). córki jer ozolimskie. pomocy. W miarę jak miłość duszy wzrasta i nabiera sił na tym drugim stopniu. Tę słabość i omdlenie duszy względem wszystkich rzeczy. gdy mówiliśmy o unicestwieniu duszy przy wejściu na ten stopień oczyszczenia kontemplacyjnego. że dusza choruje. Oczyszczenie to sprawia w duszy następne skutki. Ta słabość nie jest jednak na śmierć. Ps 104. w zajęciach. również do Marii Magdaleny. która nie zatrzymała się nawet przy aniołach strzegących grobu (J 20. jak to później mówić będziemy. Na tym stopniu dusza tak jest zatroskana. Pierwszy stopień miłości sprawia. Z tego stopnia niedługo poczyna wchodzić na stopień drugi. przechodząc kolejno. 4). rzekła: “Wstanę i obiegnę miasto. a to z miłości ku Niemu. 4). jeśli znajdziecie Miłego mego. w myśla ch swoich. . Jak bowiem człowiek chory traci smak i apetyt do jedzenia i zmienia się. a szukając Go we wszystkich rzeczach. Boże. co nie jest Bogiem. W niej bowiem omdlewa dusza dla grzechu i dla wszystkiego. co wyżej powiedziałem o udrękach miłości. dopóki Go nie znajdziesz” (por. lecz na chwałę Boga (J 11. l. że we wszystkim szuka Umiłowanego. czuwania i w ogóle we wszystkim. Potwierdza to Dawid. czyli osłabła dla wszystkich rzeczy. Ta słabość nie przychodzi na duszę. i szukać będę Tego. mówiąc: “Omdlewała dusza moja. [cała (17) jej troska jest zwrócona do Umiłowanego zgodnie z tym. wznosi się do Boga.. przez które dusza. 81). 2). nawet przy jedzeniu. jak to daje poznać Dawid w tych słowach: Piwiarń voluntariam segregabis Deus haereditati tuae et infirmata est. jak to zaleca Dawid: “Szukaj zawsze oblicza Bożego. pragnąc zbawienia Twego” (Ps 118. pociechy ni odpocznienia. abyście Mu oznajmiły. w czasie snu. “Deszcz obfity wydzielisz. W tym miłosnym szukaniu dusza podobna jest do oblubienicy. na niczym się nie zatrzymuj. która strażników tylko zapytała o Umiłowanego i natychmiast pobiegła. będąca na tym stopniu miłości. zostawiając ich (Pnp 3. 2. Dlatego też oblubienica. którego miłuje dusza moja” (Pnp 3. 4). gdy mówi: “Poprzy sięgam was. jeśli z góry nie spłynie na nią nadmiar ciepła. 10). w słowach. a na wzór kochającego zmienia barwę i obyczaje przeszłego życia.[Przedstawienie pierwszych pięciu stopni schodów miłości] Istnieje dziesięć stopni tych schodów. zaczyna wstępować na trzeci stopień. będące początkiem i pierwszym stopniem drogi do Boga.

Nie mogąc tego uczynić. 20). uważa za nic. by Ciebie zadowolić i sprawić Ci przyjemność. Jest tu dusza podobna do Jakuba. że już otrzymanych nie używamy dla Twej służby. długi czas w służbie miłości za krótki. ani w jakiejś rzeczy. 1). i wiele innych im podobnych sprawia w duszy trzeci stopień miłości. O tym stopniu miłości mówiła oblubienica.3. który się boi Pana. wołała do Oblubieńca: “Przyłóż mnie jako pieczęć do serca Twego.czyli czyny i dzieła miłości twarda jak otchłań jest zazdrość” (Pnp 8. mnogie za nieliczne. gdyż widzi. że dusza kochając Umiłowanego. jako pieczęć do ramienia Twego. Trzeci stopień tych miłosnych schodów przynagla duszę do czynu i wlewa w nią zapał. wzbudza taką żądzę. że najpierw miłość pouczyła ją. choćby ją to wiele miało kosztować. by nie ustawała. co czyni dla tak wielkiego Pana. ogarniająca duszę na tym trzecim stopniu? Z powodu wielkiej] (18) miłości ku Bogu nawet wielkie cierpienia i zmartwienia. Nie pragnie również i nie prosi Boga o łaski. że już ich otrzymała wiele. 6). Niewielu jest takich. będąca tylko córką miłości. 4. co czyni i życie wydaje się jej bezużyteczne. że wielkie trudy i cierpienia niczym są dla miłości (19). Nie szuka tu dusza wcale swej pociechy i upodobania ani w Bogu. by wstąpić na czwarty stopień. jak nędzne jest to. i tak mało je ceni. Na nim dusza umacnia się i nabiera sił. by zaspokoić upodobanie Boże i oddać Mu jakąś przysługę za to. Czwarty stopień tych schodów miłości polega na tym. któremu po siedmiu latach służby i drugie siedem wydawały się krótkie z powodu jego wielkiej miłości (Rdz 29. Owszem. Nie w tym jest zło. że dusza uważa się za najgorszą ze wszystkich. Duch nabiera tu takiej siły. uważa siebie za nic nie wartą we wszystkim. jak drzewo jedną ze swych gałązek. Augustyn. zdają się jej niedoskonałe i pełne braków. Dalszym przedziwnym skutkiem tego stopnia miłości jest to. co od Niego otrzymała. o którym będziemy mówili. Mówi bowiem św. . gdy pragnąc wznieść się jeszcze wyżej. że nie pragniemy nowych wciąż Twoich łask. jakie spełnia dla Boga. A jeżeli bojaźń. gdy mówi: “Błogosławiony mąż. Powtarz a w duszy i w sercu: O Boże mój i Panie! wielu idzie do Ciebie szukać w Tobie swej pociechy i swego zadowolenia i pragnie raczej tego. gdyż czuje. Ten stopień ma na myśli Król-Prorok. w przykazaniach Jego będzie rozmiłowany wielce” (Ps 111. ale w tym. chociaż są liczne. czegóż nie dokona miłość ku Stwórcy. cóż uczyni sama miłość? Na tym stopniu nawet wielkie czyny spełnione dla Umiłowanego uważa dusza za małe. wiele cierpi bez utrudzenia. a wszystko na skutek rozpalenia w niej miłości. Wszystkie swe starania zwraca ku temu. znoszone dla Boga. Te skutki zatroskania. a po wtóre. Wszystko to więc zawstydza ją i martwi. oddałaby z radością po tysiąc razy życie dla tejże miłości. którzy by umi eli o sobie zapomnieć. co by Cię skłoniło do ustawicznego ich udzielania. Na tym trzecim stopniu dusza jest daleka od próżnej chwały i zarozumiałości i od pogardzania innymi. Pochodzi to stąd. o których mówiliśmy. iż dzieła. byś im udzielał łask i darów. że całkowicie owłada ciałem. gdyby mogła. Jeżeli miłość Jakuba skierowana tylko ku stworzeniu tyle mogła. niż tego. bo mocna jest jako śmierć miłość . na co zasługuje Bóg. Boże mój.

O tym stopniu miłości [mówi również prorok Izajasz]: “A którzy mają nadzieję w Panu. że już znajduje swego Umiłowanego. Wskazują na to również słowa psalmu: Sine iniquitate cucurri. Na tym stopniu miłości dusza musi albo ujrzeć tego. i po wielokroć Go dotyka bez omdlenia. że nie może patrzeć na cierpienie miłującej Go duszy. “Bez nieprawości biegłem” (58. tak tęskni dusza moja do Ciebie. I w tym głodzie miłości dusza zostaje nasycona miłością. gdy chodziłaś za mną na puszczy” (2. . a gdy jej pragnienie zostaje zawiedzione (co często bywa). będącej na tym stopniu. 1. Ten czwarty stopień miłości tak rozpłomienia duszę i wznieca w niej takie pragnienie Boga. 2). która pragnie objąć Umiłowanego i złączyć się z Nim. litując się młodości twojej i miłości. o których będziemy dalej mówili. omdlewa w tym pragnieniu. Podobnie mówi inny psalm: “Bieżałem drogą przykazań Twoich. Taka jest bowiem miłość Słowa Wcielonego. 5). że wszelka zwłoka. W sensie duchowym wskazują te słowa na owo wewnętrzne uwolnienie się duszy od wszystkich stworzeń i na jej odwrócenie się od wszystkiego. Gwałtowność miłości duszy. Wyraził to Chrystus przez Jeremiasza w tych słowach: “Wspomniałem na cię. Mówi bowiem psalmista o tym stopniu miłości: “Pożąda i tęskni dusza moja do przedsieni Pańskich” (Ps 83. którego miłuje. iż podnosi ją na piąty stopień. 31). nawiedzając ją w duchu słodko i rozkosznie. Rozdział 20 [Przedstawienie pozostałych pięciu stopni]. Odpowiednio bowiem do głodu przychodzi jego zaspokojenie. Cierpią tu dusze głód i jak głodne psy okrążają i otaczają miasto Boże (Ps 58. Toteż zazwyczaj Jego Majestat często daje jej odczuć wiele radości i pociechy. swego małżonka: “Daj mi dzieci. Przyczyną owej chyżości miłosnej. jak to czyniły na stopniu piątym. Dusza przejęta prawdziwą miłością szuka tu ustawicznie Boga i pragnie cierpieć dla Niego. szybko biegnie do źródeł. biegnąc drogą nadziei. l). o którym zaraz będzie mowa. 7). inaczej umrę” (Rdz 30. Miłość bowiem do tego s topnia ją tu umocniła. że miłość rozlała się już w niej i że dusza jest już niemal całkowicie oczyszczona. Z tego szóstego stopnia dusza wkrótce wchodzi na siódmy stopień. 5. Boże” (Ps 41. albo umrzeć. wydaje się jej zbyt długa. że dusza swobodnie wzlata ku Bogu. Tak też Rachel pod wpływem wielkiego pragnienia potomstwa mówiła do Jakuba. wezmą pióra jak orły: polecą. jest tak wielka. 2). choćby najmniejsza. odczuwając pragnienie. że dusza gwałtownie pragnie i łaknie Boga. by jej nie ulżyć. Szósty stopień miłości tych schodów polega na tym. a nie utrudzą się” (40. jaką dusza odczuwa na tym stopniu. Piąty stopień miłości polega na tym. gdyś rozszerzył serce moje” (118. że swobodna podnosi się wzwyż. Mniema. 32). odmienia się.Wzniosły jest ten stopień miłości. bolesna i dręcząca. 2). jest to. Tym sposobem dusza może się wznieść na szósty stopień sprawiający w niej te skutki. Do tego stopnia odnoszą się również następujące słowa psalmu: “Jak tęskni jeleń do źródeł wód. Jeleń bowiem...

Pojmałam Go i nie puszczę” (Pnp 3. Z tego stopnia wchodzi się na dziewiąty. Siódmy stopień miłości tych schodów obdarza duszę niezwykłą śmiałością. Zatem tylko na krótkie chwile utrzymuje się dusza w tym stanie. ostatni stopień tych schodów miłości. by się zatrzymać.. jakie już mają. Raz bowiem przychodzi nasycenie. zostałoby jes zcze wiele do powiedzenia. wszystko wytrzyma” ( l Kor 13. jeśli nie uczyni tego. by pozostał na tym stopniu: “Danielu. które sam napisał (Wj 32. że był “mężem pragnień”. gdy prosił Boga. Dzięki tej odwadze i pomocy. będący już niejako nie z tej ziemi. Dusze. mężu pożądania. jaką Bóg obdarza duszę będącą na tym stopniu. a da ci. zaznaczam jedynie. ani jakąś radą. by jak najprędzej dosięgnąć Umiłowanego i z Nim się złączyć. wstępuje dusza na ósmy stopień. nie może się posuwać do takiej śmiałości. wszystko osiągają u Boga przez żarliwą modlitwę. nie przechodzą przez . Toteż mówi Dawid: “Rozkoszuj się w Panu. Nie może też jej wstrzymać onieśmielenie. czego pożąda twe serce” (Ps 36. Zanim dusza wejdzie na ten stopień.. 31-32). by oczekiwać. Na ten stopień wchodzą już dusze doskonale płonące w Bogu słodką miłością. wymazał go z ksiąg. otrzymał rozkaz od Boga. we wszystkim pokłada nadzieję. 3. Grzegorz o Apostołach.. gdyż łaski. 5. na które już weszła. Tę pełną słodyczy i rozkoszy miłość sprawia w nich Duch Święty ze względu na zjednoczenie z Bogiem. Dziesiąty. jak to zaraz wyjaśnimy. albo. nieliczne jednak dusze. że z tego stopnia wstępuje dusza na dziesiąty. 4). Dusza powinna zatem zawsze postępować tutaj z pokorą. będący stopniem doskonałych. gdy przyszedłszy w tym życiu na dziesiąty stopień miłości wychodzi z ciała.2. a to dzięki jasnemu widzeniu Boga. Ósmy stopień miłości polega na tym. lecz jeszcze nie na stałe. przejęte tą miłością. Miłość jej nie kieruje się tu rozsądkiem. aby przebaczył ludowi winę. 4. 11). Dlatego też. Dziewiąty stopień miłości słodko rozpala duszę. wzniecają w niej pełną zapału śmiałość. które są ostatecznie oczyszczone przez ową miłość. Trudno więc znaleźć słowa. Na tym stopniu zjednoczenia dusza zaspokaja swe pragnienia. dusza osiągnęłaby już w tym życiu pewien stopień chwały wiecznej. Mówi bowiem św. 4). 7). że dusza całkowicie upodabnia się do Boga. Prorok Daniel za to. jakimi dusza raduje się na tym stopniu. jakie Bóg daje duszy. Na tym stopniu miłości ośmiela się oblubienica prosić: Osculetur me osculo oris sui\ “Niech mię pocałuje pocałunkiem ust swoich” (Pnp l. Choćby się o nich napisało wiele książek. aby wyrazić dobra i bogactwa Boże. tutaj już więcej nie piszę. według tego. chyba że odczuje wewnętrzną łaskę skłonionego ku niej królewskiego berła (Est 8. Inaczej bowiem mogłaby spaść z tych stopni. że gdy Duch Święty zstąpił na nich widzialnie. stań na nogach twoich” (Dn 10. gdy mówi: “Miłość wszystkiemu wierzy. a także i z tego powodu. to znów przemija. I te. Na tym stopniu miłości był Mojżesz. co mówi oblubienica: “Znalazłam Tego. płonęli wewnętrzną słodką miłością (20). że jeszcze później będę o tym mówił (21) . gdyby bowiem trwało stale. którego miłuje dusza moja. że dusza chwyta i obejmuje Umiłowanego nie puszczając Go. 4). l). by ją ośmielić i uczynić niepowstrzymaną w miłości ku Niemu. Ten stan wyraża Apostoł. Udziela się jej ono bezpośrednio. czyli ostatni stopień tych ukrytych schodów polega na tym.

6. [Gdy już wytłumaczyliśmy przyczyny. dla których dusza nazywa tę kontemplację tajemniczymi schodami. że osłonić się znaczy to samo. gdyż miłość przez owe wielkie skutki. Lecz do tego dnia. Dla zrozumienia tego trzeba najpierw zwrócić uwagę. która najżywiej odzwierciedla skłonności uczuciowe jej ducha. wśród tej teologii mistycznej i ukrytej miłości. będziemy podobni do Niego” (1 J 3. lub dla ukrycia się przed swymi rywalami. na przykład by pozyskać łaskę i względy kogoś drogiego. lub dzięki którym najlepiej można się ukryć przed swymi przeciwnikami. choć dusza wzniesie się już wysoko. że szła przez tajemnicze schody osloniona] (22). o który Bóg się opiera. jakimi są szatan. którego płomienie zawsze wzwyż się kierują. by móc lepiej czegoś dokonać. jak je dusza określa. lecz w tym. Taką więc drogą. Miłość bowiem podobna jest [do ognia]. Mówi bowiem św. przejęta miłością swego Oblubieńca Jezusa Chrystusa. odsłania jej wiele rzeczy. Liberia więc. jak już mówiliśmy. by dusza stała się taka jak Bóg. jest przyczyną całkowitego upodobnienia się duszy do Boga. Toteż nasz Boski Zbawiciel mówi: “I dnia onego o nic mię pytać nie będziecie” (J 16. 8). . wychodzi z siebie samej. Przyjrzyjmy się zatem. jak to mówi św. Jan: “Wiemy. 23). co zmienić się i ukryć pod odzieżą czy kształtem innym od zwykłego. że gdy się okaże. Dusza więc. pozostaje nam jeszcze do wyjaśnienia trzecie słowo wiersza: osloniona. aby osiągnąć cel swego pragnienia. ile jej jeszcze brakuje do zupełnego upodobnienia się do Istoty Bożej. Zazwyczaj przebiera się wtedy w takie szaty i barwy. jak powiedzieliśmy. To jasne widzenie. które by najlepiej oddawały odczucia serca. nie ma dla ni ej nic zakrytego z racji zupełnego upodobnienia się do Boga. Mateusz: Beati mundo corde. “Błogosławieni czystego serca. to bowiem jest niemożliwe. dla pozyskania Jego łaski i miłości wychodzi przebrana w taką szatę. Nie w tym znaczeniu. 2. Dlatego będzie nazwana i rzeczywiście będzie Bogiem przez uczestnictwo. dla jakich przyczyn dusza mówi.czyściec. którą przywdziewa. że cała upodabnia się do Boga. quoniam ipsi Deum videbunt. Na ostatnim zaś stopniu jasnego widzenia. Rozdział 21 [Objaśnia powiedzenie “osloniona” i wskazuje na barwy szat osłaniających duszą wśród tej nocy]. świat i ciało. W taki sposób przedstawiają się owe tajemnicze schody. pragnąc zanurzyć się w centrum jego właściwej sfery. pozostają jeszcze dla niej ukryte niektóre sprawy i to o tyle. Czyni się to. albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5. oddala się dusza od wszystkiego. 2). 3. 1. a przez którą równocześnie najlepiej się zabezpiecza od swych przeciwników i nieprzyjaciół. a wznosi się do Boga. Te schody na ostatnich i najwyższych stopniach nie są już jednak ukryte. jakie w niej sprawia.

Odziana zatem tą zieloną liberią dusza postępuje zupełnie bezpieczna przed owym drugim nieprzyjacielem. zaciekłym nieprzyjacielem. że uchodzi wzroku wszelkiego umysłu. na którym spoczywają szaty wszystkich innych cnót. nadzieja i miłość. martwy i bez żadnej wartości. Dlatego też nadzieję św. wszystek świat wydaje się jej bez krasy i piękna. Nie miała światła z góry. tak że może ona słusznie powtarzać z Dawidem: “Dla słów ust Twoich jam przestrzegał dróg twardych” (Ps 16. 5. 20). mówi bowiem: Cui resistite fortes in fide. Przez tę barwę. ani z ziemi nie zadowalały jej żadne wskazówki. jak mówiliśmy. “Opierajcie mu się umocnieni w wierze” (1 P 5. dusza nie ma lepszej tuniki czy szaty wewnętrznej jak białość wiary. Stąd też św. 4). 7. jak mówiliśmy. lecz nawet nie może jej dostrzec. wśród mroków i przykrości wewnętrznych. odrywa od nich swe serce. jak to zresztą jest rzeczywiście. Skoro zaś ma serce tak wysoko podniesione i oddalone od świata. dodaje duszy takich sił wielkoduszności i podniesienia jej ku rzeczom wiecznym. Paweł nazywa “przyłbicą zbawienia” (7 Tes 5. 6). zielony i czerwony. by ktoś nie podobał się Bogu mając wiarę. trwającej w Bogu. oznaczona jest cnota nadziei. 6. 8). Piotr nie znalazł pewniejszego nad wiarę środka do uwolnienia się od szatana. “Bez wiary bowiem . zabezpiecza głowę i osłania ją do tego stopnia. Znosiła jednak wszystko wytrwale i szła przez te trudy nie ustając ani nie sprzeniewierzając się Umiłowanemu.ma trzy zasadnicze kolory: biały. 9). duszo. gdyż rozum nie dawał jej żadnej podpory ni światła. by jej przeszkadzać. niczego się od nich nie spodziewa i nie pragnie. . Wiara chroni ją przed szatanem. Również niemożliwe jest. nie widzi jej ani nie dosięga szatan. złączyć się i zaślubić się ze mną. bardziej niż wszystkie inne cnoty. Słowa te oznaczają niejako: “Jeżeli chcesz. że w porównaniu z tym.według słów Apostoła . A przeto.niepodobna podobać się Bogu” (Hbr 11. przez którą uwalnia się dusza i zabezpiecza przed drugim swym nieprzyjacielem. Wiara bowiem jest jakby szatą wewnętrzną o tak jaśniejącej białości. jakim jest świat. Przez te cnoty dusza nie tylko pozyskuje łaskę i względy swego Umiłowanego. Na tę białą tunikę wiary nakłada dusza suknię (23) barwy zielonej. tj. lecz zabezpiecza się najlepiej przed swymi trzema nieprzyjaciółmi. 4. musisz się do mnie zbliżyć okryta od wewnątrz wiarą. niebo bowiem wydawało się jej zamknięte i Bóg ukryty. gdyż Bóg sam mówi przez proroka: Sponsabo te mihi in fide. Przyłbica zaś jest częścią zbroi. Barwami tymi oznaczone są trzy cnoty teologiczne: wiara. będącej początkiem i oparciem. We wszystkich tych trudach i udręczeniach doświadczał Umiłowany wiary swej oblubienicy. W tej nadziei dusza odrzuca wszystkie suknie i szaty świata. Szła bowiem. Jeśli więc dusza przyodziana jest wiarą. Ten przymiot ma właśnie nadzieja. a żyje jedynie nadzieją życia wiecznego. aby zyskać łaskę i zjednoczyć się z Umiłowanym. W tę białość wiary przyodziała się dusza od wyjścia z ciemnej nocy. świat ten nie tylko nie może jej pociągać czy skrępować. czego oczekuje. światem. “Poślubię cię sobie w wierze” (Oz 2. Zieleń bowiem nadziei. że jedynie przez otwory można spoglądać.

że nie patrzy i nie troszczy się o nic innego. to najlepsze . by mogła podobać się Umiłowanemu. 2). jak je nazywa dusza. by strzegły duszy. jak tylko na Niego. jest niezachwiana nadzieja. w którym idzie tajemniczymi schodami w nocy wiary. Na biel i zieleń. 10). nie tylko chroni się i zabezpiecza przed trzecim nieprzyjacielem. Jest tu wyrażona myśl. tam nie ma miłości własnej ani swoich spraw).4 i 3). jak oczy służebnicy w rękach pani swojej. że tyle odeń zyskuje. toteż umiłował mnie Król i wprowadził do pokojów swoich” (Pnp 1. nie mogłaby dusza dojść do wyższej miłości i nic by nie osiągnęła. bez miłości bowiem żadna cnota nie jest miła Bogu. tak oczy nasze ku Panu Bogu naszemu. że na niej Bóg spoczywa (3. położonej jedynie w Bogu. ile się spodziewa. jak to mówi Jeremiasz (Lm 3. Obdarza duszę również łaską i darami. że może przyjdzie jeszcze większa nadzieja. Nadzieja bowiem sprawia. mówiąc: “Oto jak oczy sług w rękach panów swoich. Tak przedstawia się to przebranie. Kładzie niejako w prochu usta swoje. tylko o Boga. aby się nie zwracały do żadnej rzeczy światowej i by jej nie mogła zranić żadna strzała świata.. lecz tak podnosi duszę i tak ją czyni piękną i miłą. 10. wśród ciemnej nocy. aż się zmiłuje nad nami” (Ps 122. Pozostawia ona tylko jakby szparę. Toteż w tej myśli w Pieśni nad pieśniami mówi Oblubieniec do duszy. I to jest właśnie owa purpura.która tak przysłania wszystkie zmysły głowy. córki jerozolimskie. wspaniałą czerwoną togę. o której jest mowa w Pieśni nad pieśniami. wkłada dusza trzecią barwę. a nie gdzie indziej. miłość. W tę czerwoną liberię przyodziewa się dusza. że dusza podnosi oczy i patrzy tylko na Boga. Przebrana w tę liberię nadziei dusza idzie ukrytymi schodami. ale piękna. że dusza nie spodziewa się znikąd żadnego dobra. 9). 8. jako że zawsze spogląda na Boga i nie zwraca oczu na nic innego. jak już mówiliśmy. 11. lecz również umacnia inne cnoty dając im wzrost i siłę. 29). ij. Potwierdza to tenże psalmista. 15). I takie są te trzy jej barwy. co zwycięża wszystko. będącym jej umiłowanym zbawieniem. Idzie zaś tak całkowicie ogołocona z wszelkiego posiadania i wszelkiej podpory. Przez barwę tę oznaczona jest trzecia cnota. wychodzi z samej siebie i ze wszystkich stworzeń udręczeniem miłości rozpalona i przez tajemnicze schody kontemplacji dochodzi do zjednoczenia z Bogiem. jak to wyraża Dawid: Oculi mei semper ad Dominum. Dusza przyodziana tą zieloną liberią nadziei. że “jednym okiem swoim zraniła serce Jego” (4. tylko od samego Boga. gdy wśród ciemnej nocy (jak to już mówiliśmy w pierwszej strofie).. tak jest miła Umiłowanemu. Cnoty teologiczne. aby dokończyć i udoskonalić swoje przebranie i swe szaty. iż stawia ją blisko Boga. Tym bowiem. Bez zielonej szaty nadziei. przez którą by oczy mogły patrzeć w górę. Toteż ośmiela się dusza mówić wówczas: “Czarna jestem. “Oczy moje zawsze skierowane na Pana” (Ps 24. Ona nie tylko dodaje wdzięku tamtym barwom. jakim jest ciało (gdzie bowiem jest prawdziwa miłość Boga. Przez tę liberię miłości nie tylko zyskuje dusza więcej miłości u Umiłowanego. 9.

Wzniosła się z nizin na wyżyny. jakie się zdobywa wśród tej nocy. które przechodzą przez nią. aby dusze. aby móc osiągnąć to. owo miłosne i rozkoszne zjednoczenie ze swym Umiłowanym. . Wyjaśnimy to poniżej jeszcze lepiej. czego oczekuje. wzniosłą było szczęśliwością dla tej duszy takie oto wyjście! Wyjście to bowiem uwolniło ją od szatana. Zaiste. było dla niej wielkim szczęściem i dlatego śpiewa w tym wierszu: O wzniosła szczęśliwości! Rozdział 22 [Objaśnia trzeci wiersz drugiej strofy]. 1. czyli zjednoczenia miłości. z ludzkiej w boską. by objaśnić tę ciemną noc i pouczyć wiele dusz. Wiara bowiem zaciemnia i opróżnia rozum z wszelkiego naturalnego pojmowania i tym samym przygotowuje go do złączenia się z Mądrością Bożą. tego. Ogołaca ją zatem z tego. co nie jest Bogiem. Odtąd jej obcowanie będzie już w niebiesiech (F/p 3. Bez szaty tych trzech cnót jest rzeczą niemożliwą dojść do doskonałego zjednoczenia z Bogiem przez miłość. Toteż słusznie dusza przyodziała się w tę szatę i zmieniła swą postać. i co głównie miałem na myśli. jakie dobra spływają tu na duszę i jak wzniosłą szczęśliwością jest dla niej przejście przez tę ciemną noc. pamięci i woli. jak to już mówiliśmy. Pawła. nabrały odwagi i umacniały się pewną nadzieją tych wielkich korzyści i dóbr Bożych. To zaś. czego nie posiada (Rz 8. jak to w prologu zaznaczyłem (24) . tj. Uczyniliśmy to w tym celu. To bowiem. Nadzieja zaś opróżnia i uwalnia pamięć od wszelkiego posiadania stworzeń. 12. co było najważniejsze. Zatem jedynie nadzieja w Bogu przygotowuje prawdziwie pamięć do złączenia jej z Bogiem.już dostatecznie zostało wyjaśnione. [co nie jest Bogiem]. Miłość wreszcie opróżnia i umarza wszystkie odczucia i pożądania woli. czego pragnęła. a tym samym złączenie jej z Bogiem. 20). co by mogła posiadać. Wytłumaczyliśmy (choć jeszcze nie wyczerpująco). 2. nie mając o niej pojęcia. od świata i od jej własnej zmysłowości. wedle słów św. Z ziemskiej przemieniła się w niebiańską. Wszystkie te uczucia zwraca do samego Boga. przerażone tylu trudami i ich grozą. aż do osiągnięcia swych pragnień. Przez wyjście to osiągnęła najcenniejszą swobodę i wolność ducha. dotyczy bowiem. Tak więc ta cnota przygotowuje wolę i łączy ją z Bogiem przez miłość. dotyczące czegokolwiek. Zadaniem tych cnót bowiem jest oderwanie duszy od tego. tak bowiem dzieje się z duszą w stanie doskonałości.przygotowanie do złączenia się duszy z Bogiem w jej trzech władzach: rozumie. choćby w krótkich słowach. że dusza mogła przyoblec się w tę szatę i przetrwać w niej wszystko. 24). a wprowadza ją w to.

Przede wszystkim bowiem udzielanie się duchowe może być większe. Przyczyną. Po wtóre. dla której dusza znajdująca się w ciemnościach tej kontemplacji postępuje wolna i zasłonięta przed zasadzkami szatańskimi. co wyraża w dalszym wierszu: W mroki ciemności. że nie może przeszkodzić temu w głębi duszy. w ukrycie wtulona. co dusza otrzymuje bardziej duchowo. w ukrycie wtulona. Wielce to więc jest korzystne i bezpieczne dla duszy. To wszystko zatem. zarówno wewnętrznych jak i części zmysłowej. Jednak z powodu wielkiego uciszenia. l. jest to. dusza jest tu bardziej bezpieczna. że dusza. i to jest jeszcze wzniosłą szczęśliwością dla duszy. idąc wśród ciemności. tj. niech nie wie lewa. usiłuje wprowadzić zamieszanie i niepokój tam. jakie owe doznania sprawiają w zmysłach i we władzach części zmysłowej. w części . jakie zyskuje za pośrednictwem ciemnej kontemplacji na drodze zjednoczenia z Bogiem. co prawica twoja czyni” (Mt 6. To więc. co się dzieje w prawej. Jest rzeczą pewną. Wyrażenie zatem: w mroki ciemności. jaka się tu duszy udziela. lecz również i od szatana. Wskazuje. mogący się dostać do innych. czyli innymi słowy: o tym. że szatan. co tu dusza mówi: w mroki ciemności. 4. co się w niej dzieje. 3. mn iej jest poznawalne i zrozumiałe dla szatana. że dusza otrzymuje jakieś dobro. czysto wewnętrzne i tajemnicze. gdyż szatan nie może przeniknąć jej do głębi. co przechodzi dusza. w jakiej pozostaje dusza wśród tej nocy. gdy otrzymuje owo duchowe udzielanie się. Jest zatem jasne. Rozdział 23 [Mówi o przedziwnej kryjówce. wewnętrznie i w oddaleniu od zmysłów. oznacza. 3). że szatan nie może wiedzieć. szła osłonięta i ukryta przed szatanem i przed jego zasadzkami. czyli wyższej i duchowej części duszy. o czym była już mowa w pierwszym wierszu tej strofy. jeśli nieudolność części zmysłowej nie przeszkadza swobodzie ducha. że dusza jest tu ukryta i wolna nie tylko od przeszkód. tutaj nie ma wstępu}. co w miejscu ukrytym lub zasłoniętym. gdzie może.Oprócz tego. przenika ją biernie i tajemniczo z wykluczeniem zmysłów i władz. Niech to pozostanie sekretem pomiędzy duchem a Bogiem. w ukrycie wtulona. może on poznać. by jej obcowanie z Bogiem było dalekie od zmysłów jej niższej części. o czym już mówiliśmy. wiedząc. że kontemplacja wlana. Wyrażenie w ukrycie oznacza to samo. I wtedy. Szatan bowiem nie może dosięgnąć duszy ani poznać. Do tego też możemy zastosować w znaczeniu duchowym słowa naszego Zbawiciela: “Niechaj nie wie lewica twoja. czyli niższa i zmysłowa jej część. wyraża owo wielkie jej bezpieczeństwo. jeżeli to nie dokonuje się za pośrednictwem jej władz części zmysłowej. jakie by jej mogły sprawiać swą naturalną słabością jej władze. by one pozostawały w ciemności i nie kosztowały ani nie zaznawały tego. nawet bardziej wzniosłych kryjówek. 2.

1-9). tj. wzbudzając w zmysłach przerażenie. że tam jest jej schronienie i że tam jest oddalona i ukryta przed nieprzyjacielem. W tym stanie wszelka obawa pozostaje po zewnętrznej stronie. Obudza więc boleści. gdyż dusza nie zwraca na to uwagi). Odczuwa dusza ten mocny i trwały niepokój. że dla tej właśnie przyczyny. gdy chciała wejść do wewnętrznego skupienia. w sprawiedliwej mierze atakować duszę. 10-11). Pan Bóg pozwala bowiem. dusza moja zatrwożyła mię dla wozów Aminadaba” (6. Często jednak. może i szatan poznać te łaski.zmysłowej. tzn. 7. w walce anioła dobrego i anioła złego o duszę. by tym sposobem zaniepokoić wyższą i duchową część duszy i przeszkodzić jej w tym dobru. jak to mówił o Jobie (7. gdyż dusza czuje dobrze i cieszy się. 6. jak tylko potrafi. w tej samej mierze i tym samym sposobem. Gdy te duchowe udzielania się nie są w głębi ducha. mimo że niejednokrotnie ciało jej i kości odczuwają męczarnie zewnętrzne. a również i dusza wierna i zwycięska w tych pokusach otrzyma [większą] nagrodę. Mówi bowiem: “Zstąpiłam do ogrodu orzechowego. na nic są wszystkie wysiłki szatana. gdyby mu Bóg nie dał sposobności i równego pola w podwójnej walce. bez wysiłku własnego wchodzi głębiej w swe wnętrze. A byłoby tak rzeczywiście. szatańskich. i w ten sposób objawia się Chrystus. wtedy szatan łatwiej niepokoi duszę. Nie wiedziałam. lecz przeciwnie.. które szatan usiłuje zamącić. to również pozwal