Św.

Jan od Krzyża

DZIEŁA

Spis treści PISMA MNIEJSZE POEZJE
I. O Trójcy Przenajświętszej
1. O Trójcy Przenajświętszej 2. O udzielaniu się Trzech Osób Trójcy Świętej 3. O stworzeniu świata 4. O Wcieleniu 5. O narodzeniu 6. Nad rzekami Babilonu 7. Pieśń duchowa 8. Znam dobrze Źródło 9. Noc ciemna 10. Pasterz 11. Żywy płomień miłości 12. Żyję nie żyjąc w sobie 13. Wszedłem w nieznane 14. Lot miłości 15. Glosa o rzeczach Boskich 16. Glosa druga 17. O Słowie Bożym 18. Całość doskonałości

II. Słowa światła i miłości
1. Prolog 2. Sentencje 3. Zasady miłości 4. Wskazówki, które przechowała M. Magdalena od Ducha Świętego 5. Wskazówki zachowane przez Marię od Jezusa

6. Podstawy doskonałości 7. Modlitwa duszy rozmiłowanej 8. Przestrogi a) przeciw światu b) przeciw szatanowi c) przeciw samemu sobie i podstępom zmysłowości 9. Cztery wskazówki dla pewnego zakonnika, by mógł osiagnąc doskonałość 10. Stopnie doskonałości 11. Ocena ducha i modlitwy

III. Góra Karmel, czyli Góra Doskonałości

DZIEŁA WIĘKSZE
IV. Droga na górę Karmel
1. Założenie 2. Strofy 3. Prolog

KSIĘGA PIERWSZA
(Noc czynna zmysłów) W tej księdze jest mowa o tym, co to jest “noc ciemna" i jak koniecznie trzeba przejść przez nią, aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. W szczególności objaśnia się “noc ciemną zmysłów" i pożądań oraz szkody, jakie one duszy wyrządzają Rozdziały 1. Przytacza pierwszą strofę. Mówi o dwóch różnych nocach, przez które przechodzą osoby duchowe, według dwóch części człowieka: niższej i wyższe j. Objaśnia następującą strofę 2. Objaśnia, co to jest ta “noc ciemna", przez którą przeszła, jak mówi, by dojść do zjednoczenia. Mówi o jej przyczynach 3. Mówi o pierwszej przyczynie tej “nocy" to jest o wyzbyciu się pożądania wszystkich rzeczy. Podaje przyczynę, dlaczego się nazywa 4. Udowadnia konieczność przejścia duszy przez “ciemną noc zmysłów", którą jest umartwienie pożądania, by mogła dążyć do zjednoczenia z Bogiem 5. Posługując się powagą Pisma świętego, udowadnia w dalszym dągu, że dusza koniecznie musi przejść przez tę „noc” umartwienia w pożądaniu wszystkich rzeczy, by mogła iść do Boga 6. Mówi o dwóch głównych szkodach, jakie pożądania wyrządzają duszy. Pierwsze z nich nie dopuszczają dobra do duszy, drugie wprost jej szkodzą 7. Mówi jak pożądania męczą duszę. Na potwierdzenie przytacza porównanie i dowody z Pisma świętego

8. Mówi o tym, jak pożądania zaciemniają i zaślepiają duszę 9. Mówi, jak pożądania brudzą duszę. Na potwierdzenie przytacza porównania i dowody z Pisma Świętego 10. Omawia, w jaki sposób pożądania “oziębiają i osłabiają" duszę w cnocie 11. Udowadnia, że dusza, aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem, musi koniecznie wyzbyć się wszelkich, nawet najmniejszych pożądań 12. Daje odpowiedź na inne pytanie: jakie pożądania wystarczają, by wyrządzić duszy wspomniane wyżej szkody 13. Mówi o sposobie zachowania się duszy, by mogła wejść w tę “noc zmysłów" 14. Objaśnia drugi wiersz strofy 15. Objaśnia pozostałe wiersze wspomnianej strofy

KSIĘGA DRUGA
(Noc czynna ducha) Mówi o najbliższym środku zjednoczenia z Bogiem, którym jest wiara. Mówi więc o drugiej części omawianej już nocy, czyli “nocy ducha". Zawiera się ona w drugiej strofie, niżej podanej Rozdziały 1. Podaje założenie tej księgi 2. Zaczyna objaśniać tę drugą część, czyli przyczynę “nocy", którą jest wiara. - Potwierdza dwoma dowodami, że jest ona ciemniejsza niż pierwsza i trzecia 3. W jaki sposób wiara jest dla duszy “ciemną nocą". - Uzasadnia to dowodami, przykładami i obrazami z Pisma świętego 4. Mówi ogólnie, że dusza, o ile to od niej zależy, winna być w ciemnościach, by wiara mogła ją pewnie prowadzić do najwyższej kontemplacji 5. Objaśnia, co to jest zjednoczenie z Bogiem. - Przytacza porównanie 6. Objaśnia, jak trzy cnoty teologiczne udoskonalają trzy władze duszy i jak sprawiają mrok i próżnię w tych władzach 7. Rozważa, jak wąska jest droga wiodąca do żywota wiecznego. Ci więc, co chcą nią postępować muszą być ogołoceni i uwolnieni od wszystkiego. - Zaczyna mówić o Ogołoceniu rozumu 8. Wykazuje ogólnie, że żadne stworzenie ani żadne pojęcie rozumowe, nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem ' 9. Jak wiara jest dla rozumu najbliższym i odpowiednim środkiem, przez które dusza może dojść do zjednoczenia z Bogiem w miłości. Potwierdza to cytatami obrazami z Pisma świętego 10. Podaje rozróżnienia pomiędzy wszystkimi pojęciami i poznaniami, jakie umysł objąć może 11. O przeszkodach i trudnościach, jakie mogą wyniknąć z pojęć umysłowych, otrzymanych w sposób nadprzyrodzony przez ukazanie się ich zewnętrznym zmysłom cielesnym. Jan dusza powinna się wobec nich zachować 12. Mówi o naturalnych pojmowaniach wyobrażeniowych. Objaśnia je i dowodzi, że nie mogą one być właściwym środkiem do zjednoczenią z Bogiem. Wskazuje, jakie szkody przynoszą, jeśli dusza nie odrywa się od nich

13. Podaje znaki, które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy, by mógł poznać, kiedy powinien opuścić rozmyślanie i rozumowanie, a przejść do stanu kontemplacji 14. Uzasadnia potrzebę tych trzech znaków i wskazuje na ich nieodzowność, by dusza mogła postępować naprzód 15. Objaśnia, że przy wejściu w ogólne poznanie kontemplacyjne postępujący powinni jeszcze posługiwać się nieraz rozmyślaniem naturalnym i działaniem władz przyrodzonych 16. Mówi o pojmowaniach wyobrażeniowych, pojawiających się w fantazji w sposób nadprzyrodzony. Wskazuje, że nie mogą one służyć duszy na najbliższy środek zjednoczenia z Bogiem 17. Wyjaśnia cel i sposób postępowania Boga w udzielaniu duszy dóbr duchowych za pośrednictwem zmysłów. Odpowiada na wątpliwość, która się w związku z tym nasunęła 18. Mówi o szkodach, jakie niektórzy mistrzowie życia duchowego mogą wyrządzić duszom przez niewłaściwe kierownictwo, odnośnie do wspomnianych wizji. Wskazuje, że choćby wizje te pochodziły od Boga, mogą jednak w błąd wprowadzić 19. Wyjaśnia i udowadnia, że choć widzenia i mowy pochodzące od Boga same w sobie są prawdziwe, to jednak my możemy się co do nich mylić. - Potwierdza to świadectwami z Pisma świętego 20. Dowodzi świadectwami Pisma świętego, że słowa Boże, mimo iż są zawsze prawdziwe, nie zawsze są pewne we własnych przyczynach 21. Objaśnia, że Bóg, chociaż odpowiada niekiedy na to, o co Go prosimy, nie podoba sobie w używaniu takich sposobów. Udowadnia, że chociaż Bóg zgadza się i odpowiada, to jednak często gniewa się z tego powodu 22. Rozwiązuje pewną wątpliwość, mianowicie czemu nie wolno teraz w Starym Zakonie pytać Boga sposobem nadprzyrodzonym, skoro to dozwolone było w Starym Zakonie. Uzasadnia to świadectwami św. Pawła 23. Zaczyna mówić o pojmowaniach rozumowych, które przychodzą drogą czysto duchową. Wyjaśnia, czym one są 24. Mówi o dwóch rodzajach widzeń duchowych, udzielających się sposobem nadprzyrodzonym 25. Mówi o objawieniach i ich istocie. Podaje pewne rozróżnienie 26. Mówi o poznaniu umysłowym nagich prawd. Dowodzi, że są ich dwa rodzaje i poucza, jak dusza wobec nich powinna się zachować 27. Mówi o drugim rodzaju objawień, czyli o odkrywaniu ukrytych tajemnic. Wyjaśnia, kiedy one prowadzą do zjednoczenia z Bogiem, a kiedy są przeszkodą. Przestrzega, że szatan łatwo może przez nie uwodzić 28. Mówi o słowach [wewnętrznych], które w sposób nadprzyrodzony mogą się udzielać duchowi. Objaśnia jakie są ich rodzaje. 29. Mówi o pierwszym rodzaju słów, które czasami tworzy sobie duch skupiony. Podaje ich przyczyny i wskazuje, że mogą być dla duszy zarówno pożyteczne, jak i szkodliwe 30. Mówi o słowach wewnętrznych, jakie formalnie słyszy duch sposobem nadprzyrodzonym. Przestrzega przed niebezpieczeństwami, na jakie mogą one duszę narazić. Zachęca do ostrożności, aby nie dać się przez nie oszukać 31. Mówi o słowach substancjalnych, jakie duch odbiera wewnętrznie. Podaje jaka jest różnica między tymi słowami a słowami formalnymi. Wskazuje na korzyści, jakie one przynoszą. Podaje rady co do wyrzeczenia się i w ogóle co do ustosunkowania się do nich duszy 32. Omawia doznania, jakie rozum odbiera z uczuć wewnętrznych, powstających w duszy sposobem nadprzyrodzonym. Podaje ich przyczyny. Wskazuje, jak dusza powinna się do nich ustosunkować,

ażeby jej nie przeszkadzały na drodze do zjednoczenia z Bogiem

KSIĘGA TRZECIA
(Noc czynna ducha, pamięci i woli) Omawia oczyszczenie pamięci i woli przez noc czynną. Podaje naukę jak dusza powinna się zachować co do pojmowań w kręgu tych dwu władz, aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem w obu tych władzach, w doskonałej nadziei i miłości

Rozdziały 1. [Podaje założenie tej księgi] 2. Mówi o naturalnych pojmowaniach pamięci. Poucza, jak pamięć powinna się z nich opróżniać, ażeby dusza mogła zjednoczyć się z Bogiem według tej władzy 3. Mówi o trzech rodzajach szkód, na jakie narażona jest dusza, jeżeli nie zaciemni się co do wiadomości i rozważań pamięciowych. Omawia tutaj pierwszą szkodę 4. Mówi o drugiej szkodzie, jakiej dusza może doznać od szatana, jeśli pójdzie drogą naturalnych pojmowań pamięci 5. Mówi o trzeciej szkodzie, jakiej doznaje dusza przez szczegółowe, naturalne pojmowanie pamięci 6. Mówi o korzyściach przychodzących dla duszy z zapomnienia i opróżnienia z wszelkich myśli i pojęć, jakie może posiąść sposobem naturalnym w zakresie pamięci 7. Mówi o drugim rodzaju pojmowań pamięciowych. Są to wyobrażenia i poznania nadprzyrodzone 8. Mówi o szkodach, jakie sprawują w duszy wiadomości o rzeczach nadprzyrodzonych, jeśli się nad nimi zatrzymuje. Objaśnia, jakie są te szkody 9. Mówi o drugim rodzaju szkód, tj. o niebezpieczeństwie miłości własnej i próżnej zarozumiałości 10. Mówi o trzeciej szkodzie, jaką dusza może ponieść ze strony szatana z wyobrażeniowych pojmowań pamięci. 11. Mówi o czwartej szkodzie, jaka grozi duszy z wyraźnych, nadprzyrodzonych pojmowań pamięci. Szkoda ta utrudnia zjednoczenie 12. Mówi o piątej szkodzie, wynikającej dla duszy z form i pojmowań wyobrażeniowych, otrzymywanych sposobem nadprzyrodzonym. Polega ona na tym, że dusza ma o Bogu niskie i niewłaściwe pojęcie 13. Mówi o korzyściach, jakie dusza odnosi, odrzucając pojmowania wyobrażeniowe. Odpowiada na niektóre zarzuty i objaśnia różnicę, jaka zachodzi pomiędzy pojmowaniami wyobrażeniowymi naturalnymi i nadprzyrodzonymi 14. Mówi o poznaniach duchowych, które pamięć może przyjmować 15. Podaje ogólne wskazówki, jak człowiek duchowy ma się posługiwać władzą pamięci 16. Zaczyna objaśniać “noc ciemną" woli. Podaje różne rodzaje skłonności woli 17. Zaczyna mówić o pierwszym uczuciu woli. Wyjaśnia, co to jest radość i podaje rozróżnienie rzeczy, którymi wola może się radować 18. Mówi o radości z dóbr doczesnych. Poucza, jak mamy odnosić do Boga radość z tych dóbr 19. Mówi o szkodach grożących duszy, która pokłada swą radość w dobrach doczesnych

20. O korzyściach, jakie odnosi dusza wyzbywając się radości z rzeczy doczesnych 21. Mówi o tym, jak próżne jest pokładanie radości woli w dobrach naturalnych. Poucza, jak należy ich używać w dążeniu do Boga 22. O szkodach, jakie ponosi dusza pokładając radość swej woli w dobrach naturalnych 23. Mówi o korzyściach, jakie odnosi dusza nie pokładając radości w dobrach naturalnych 24. Mówi o trzecim rodzaju dobra, którym wola może się radować. Są to dobra zmysłowe. Objaśnia ich istotę i podaje odmiany. Poucza, jak wola powinna dążyć do Boga oczyszczając się z tych radości 25. Mówi o szkodach, jakie dusza ponosi pokładając w dobrach zmysłowych radość swej woli 26. Wskazuje na korzyści, jakie odnosi dusza wyzbywając się radości w rzeczach zmysłowych. Korzyści te są duchowe i doczesne 27. Zaczyna mówić o czwartym rodzaju dóbr, tj. o dobrach moralnych. Wyjaśnia, jakie one są i o ile godzi się, aby wola nimi się radowała 28. Mówi o siedmiu szkodach, w jakie może popaść dusza, pokładając w dobrach moralnych radość swej woli 29. Wskazuje na korzyści, jakie dusza odnosi odrywając swą radość od dóbr moralnych 30. Zaczyna mówić o piątym rodzaju dóbr, którymi może się wola radować. Są to dobra nadprzyrodzone. Określa ich istotę i podaje, czym różnią się od dóbr duchowych. Poucza, jak dusza powinna odnosić radość z nich do Boga 31. O szkodach, jakie odnosi dusza, gdy pokłada radość woli we wspomnianych dobrach nadprzyrodzonych 32. Wskazuje na pożytki, jakie dusza odnosi powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych 33. Zaczyna mówić o szóstym rodzaju dóbr, którymi wola może się radować. [Określa je i dokonuje pierwszego ich podziału] 34. Mówi o dobrach duchowych, które umysł i pamięć może pojmować wyraźnie. Podaje wskazówki, jak wola powinna się zachować czerpiąc z nich radości 35. Mówi o przyjemnych dobrach duchowych, które wyraźnie przedstawiają się woli. Wylicza ich rodzaje 36. Mówi w dalszym ciągu o obrazach i wskazuje na brak należytego o nich pojęcia spotykany u niektórych osób 37. Mówi, jak wola powinna podnosić ku Bogu swą radość z oglądania obrazów, aby nie zbłądzić [i aby jej nie przeszkadzały]. 38. Mówi w dalszym ciągu o dobrach pobudzających. Zajmuje się kaplicami i miejscami poświęconymi na modlitwę 39. Poucza, jak powinno się korzystać z kaplic i świątyń, by dusza mogła wznosić się [przez nie] ku Bogu 40. Mówi dalej o tym samym i podaje wskazówki potrzebne do skupienia wewnętrznego 41. Mówi o niektórych szkodach, w jakie wpadają ci, którzy mają zmysłowe upodobanie w rzeczach i miejscach świętych w sposób wyżej omówiony 42. O trzech rodzajach miejsc świętych, i jak powinna się wola wobec nich zachować 43. Mówi o innych pobudkach do modlitwy, stosowanych przez wiele osób, a mianowicie o różnych ceremoniach 44. Poucza, jak należy przez te nabożeństwa kierować ku Bogu radość i wysiłki woli 45. Mówi o drugim rodzaju dobra szczegółowego, którym wola może się próżno radować

NOC CIEMNA
PROLOG DO CZYTELNIKA ŚPIEW DUSZY Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie, jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem, [przez ojca Jana od Krzyża, karmelitę bosego].

KSIĘGA PIERWSZA
OMAWIA NOC (BIERNĄ) ZMYSŁÓW Strofa pierwsza 1. Przytacza pierwszy wiersz i zaczyna mówić o niedoskonałościach początkujących 2. O pewnych niedoskonałościach duchowych, jakie popełniają początkujący pod wpływem nałogu pychy 3. O niektórych niedoskonałościach, jakie popełniają początkujący pod wpływem drugiej wady głównej, którą jest łakomstwo duchowe 4. O innych niedoskonałościach, które popełniają początkujący pod wpływem trzeciej wady głównej, którą jest nieczystość 5. O niedoskonałościach, jakie powoduje u początkujących wada gniewu 6. O niedoskonałościach wynikających z łakomstwa duchowego 7. O niedoskonałościach wynikających z zazdrości [i lenistwa] duchowego 8. Zaczyna objaśniać noc ciemną 9. O znakach, z których można poznać, czy człowiek duchowy idzie drogą tej nocy, czyli oczyszczenia zmysłów 10. Jak powinny się zachować dusze przechodzące przez tę ciemną noc 11. Objaśnienie dalszych trzech wierszy strofy 12. O korzyściach, jakie sprawia w duszy noc zmysłów 13. O innych korzyściach, jakie sprawia w duszy ta noc zmysłów 14. Objaśnienie ostatniego wiersza pierwszej strofy. Różne formy i trwanie biernej nocy zmysłów

KSIĘGA DRUGA
(Noc bierna ducha) O ciemnej nocy, gdzie mówi się o głębszym oczyszczeniu, które jest drugą nocą ducha. 1. Zaczyna mówić o ciemnej nocy ducha. Mówi, kiedy się ona zaczyna

2. Mówi w dalszym ciągu o innych niedoskonałościach, jakim podlegają postępujący 3. Uwagi dotyczące tego, co nastąpi 4. Przytacza pierwszą strofę i daje jej objaśnienie 5. Zaczyna objaśniać, jak owa ciemna kontemplacja nie tylko jest nocą dla duszy, ale również jej udręką i męczarnią 6. O innych udrękach, które dusza cierpi w tej ciemnej nocy 7. Mówi o tym samym przedmiocie. Wskazuje na inne utrapienia i przykrości woli 8. O innych udrękach, które trapią duszę w tym stanie 9. Objaśnia, jakim sposobem ta noc, chociaż zaciemnia ducha, czyni to dlatego, aby go oświecić i obdarzyć jasnością 10. Objaśnia dokładnie to oczyszczenie za pomocą porównania 11. Mówi, że dusza odczuwa nagły wzrost miłości Bożej jako owoc tych srogich doświadczeń 12. Objaśnia, że ta straszna noc jest czyśćcem. Mówi, że wśród tej nocy Boska Mądrość oświeca ludzi na ziemi tym samym światłem, jakie oczyszcza i oświeca aniołów w niebie 13. O innych skutkach, jakie sprawia w duszy owa ciemna noc kontemplacji 14. Przytacza w nim i wyjaśnia trzy ostatnie wiersze pierwszej strofy 15. Przytacza drugą strofę i daje jej objaśnienie 16. Objaśnia, w jaki sposób dusza będąc w ciemności idzie bezpieczna 17. Objaśnia, jak owa ciemna kontemplacja jest ukryta 18. Wyjaśnia, w jaki sposób ta tajemnicza mądrość jest także schodami 19. Przedstawienie pierwszych pięciu stopni schodów miłości 20. Przedstawienie pozostałych pięciu stopni 21. Objaśnia powiedzenie “osłoniona” i wskazuje na barwy szat osłaniających duszę wśród tej nocy 22. Objaśnia trzeci wiersz drugiej strofy 23. Mówi o przedziwnej kryjówce, w jakiej pozostaje dusza wśród tej nocy. Wskazuje, że szatan mogący się dostać do innych, nawet bardziej wzniosłych kryjówek, tutaj nie ma wstępu 24. Kończy objaśnianie drugiej strofy 25. Objaśnia pokrótce trzecią strofę

PIEŚŃ DUCHOWA
Prolog Pieśń między duszą i Oblubieńcem Założenie Objaśnienie strof miłości między oblubienicą i Oblubieńcem Chrystusem: 1. Gdzie się ukryłeś 2. Pasterze, którzy podążacie 3. Szukając mojej miłości 4. Zagaje i puszcze

5. Rzucając wdzięków tysiące 6. Ach! I któż uleczyć mnie może 7. Te dzieła co się wokół przesuwają 8. Ach, czemu jeszcze trwasz 9. Dlaczego, gdy rozdarłeś miłością 10. Ugaś te ognie rozpalone 11. Odsłoń przede mną obecność Twoją 12. O źródło kryształowe! 13. Odwróć się, Miły 14-15. Mój Ukochany jest jak gór wyżyny 16. Pojmajcie nam liszki 17. Ustań, wichrze północny, śmiercią tchnący 18. Nimfy z Judejskiej ziemi 19. Ukryj się, moja Jedyna Miłości 20-21. Przez ptaki w swym locie swobodne 22. Oblubienica wszedłszy utęskniona 23. Pod drzewem jabłoni 24. Łoże nasze w kwieciu tonące 25. Śladami Twoich kroków 26. W winnej piwnicy głębinie 27. I tam mi piersi dał Jedyny 28. Dusza ma Tobą zajęta jedynie 29. Odtąd już nigdy błoń zielona 30. Kwiaty, szmaragdów rumieńce 31. I jednym tylko włosem moim 32. Gdy mnie swym wzrokiem ogarniałeś 33. O nie chciej mną pogardzać 34. Gołąbka biała 35. Żyła ukryta w samotności 36. Radujmy się sobą, mój Miły 37. A potem na wyżyny 38. Tam mi okażesz 39. Wietrzyka lekkie tchnienia 40. Już nikt teraz nie patrzy w tę stronę

ŻYWY PŁOMIEŃ MIŁOŚCI
Prolog Śpiew duszy pogrążonej w głębokim zjednoczeniu z Bogiem Strofa pierwsza Strofa druga Strofa trzecia

Strofa czwarta

LISTY
1. Do matki Katarzyny od Jezusa 2. Do matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 3. Do tejże samej zakonnicy 4. Do Marii de Soto w Baezie 5. Do pewnej karmelitanki bosej w Madrycie 6. Do Matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 7. Do karmelitanek bosych w Beas 8. Do karmelitanek bosych w Beas 9. Do matki Leonory Baptysty, karmelitanki bosej w Beas 10. Do o. Ambrożego Mariana od św. Benedykta, przeora w Madrycie 11. Do pani Joanny de Pedraza w Granadzie 12. Do pewnej panienki z okolic Avili, która pragnęła zostać karmelitanką bosą 13. Do pewnego zakonnika, ucznia swojego 14. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej w Kordobie 15. Do matki Leonory od św. Gabriela, karmelitanki bosej w Kordobie 16. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej karmelitanek bosych w Kordobie 17. Do matki Magdaleny od Ducha Świętego w Kordobie 18. Do o. Mikołaja od Jezusa (Doria), wikarego generalnego zakonu karmelitów bosych 19. Do pani Joanny de Pedraza w Granadzie 20. Do pewnej karmelitanki bosej dręczonej skrupułami 21. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej karmelitanek bosych w Kordobie 22. Do matki Leonory od św. Gabriela w Kordobie 23. Do pewnej penitentki 24. Do o. Ludwika od św. Anioła w Andaluzji 25. Do matki Anny od Jezusa, karmelitanki bosej w Segowii 26. Do matki Marii od Wcielenia w Segowii 27. Do tej samej Marii od Wcielenia, przeoryszy w Segowii 28. Do pani Anny del Mercado y Peńalosa 29. Do nieznanej osoby 30. Do pani Anny del Mercado y Peńalosa w Segowii 31. Do matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 32. Do pewnej karmelitanki bosej w Segowii 33. Do o. Jana od św. Anny, karmelity bosego w Maladze Facsimile pisma św. Jana od Krzyża

PISMA MNIEJSZE

POEZJE
Romanca (1)

O TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ (Acerca de la Santisima Trinidad)
Do słów Ewangelii: “Na początku było Słowo". 1 Było już na początku Słowo i w Bogu żyło, W którym swoje piękności, I swoje szczęście kryło. To Słowo było Bogiem I początkiem się zwało I było na początku A początku nie miało. Ono było początkiem, Początek w nim wstrzymany; (2) Co się zrodził w początku, Słowem Syn jest nazwany. On zawsze był poczęty, A zawsze się poczyna, Ojciec Przedwieczny swój byt Zlewa na swego Syna. Tak więc chwała Synowa Jest w Ojcu położona, A chwała Ojca cała Jest w Synu wyrażona. Jak kochany w kochanym Jeden się w drugim znajduje, A Miłość (3) co ich łączy, W istności występuje. I we wszystkich swych przymiotach, W potędze i równości

Trzech Osób - jedna miłość Kryje się w ich istności! I jedna miłość ich wszystkich, W jedną miłość złączyła Kochanych z kochającym, W którym każda z nich żyła. A byt, który Trzej mają, Każda z nich posiadała, Każda z nich kocha Tego, W którym ten byt swój miała. I ten byt ich odrębny (4) Jedną wspólność stanowi I łączy ich w jedności, Której nikt nie wysłowi. Stąd więc jest nieskończona Miłość, co ich łączyła, Wśród Trzech Jedyna miłość Istność (5) ich stanowiła. Im więcej bowiem miłość Zespala się w jedności, Tym większą ma potęgę I pełnię żywotności.

O UDZIELANIU SIĘ TRZECH OSÓB TRÓJCY ŚWIĘTEJ (De la comunicación)
W tej bezkresnej miłości, Która z Dwóch pochodziła, Mówił Ojciec do Syna Słowa pełne radości. Słowa rozkoszy takiej, Iż jej nikt nie kosztował, Tylko Syn Boży jeden Nimi się rozkoszował. O ile odczuć można, Słowa Ojca te były: “Nic mi nie daje szczęścia, Tylko Ty, Synu miły".

Obrazem mej istoty. mój Synu. Którego tak miłuję". Którem w Tobie odkrywał. Z któregom ja pożywał I oglądać to piękno. I chleb jeść z tego stołu. Synu. Ja również to miłuję. Najgłębszą mą radością. Zaznała szczęścia tchnienia Na widok Twej piękności.Wszelkie upodobanie Tylko w Tobie znajduję I co Tobie jest drogie. Twego ze mną istnienia". O STWORZENIU ŚWIATA (De la creación) “Chciałbym Ci dać. Kto niepodobny Tobie Nie uznam go za swego. Oddam mu w zamian siebie I miłość mą ku Tobie Złożę w nim jakby w niebie! Iż ukochano Ciebie. Jesteś moją mądrością. “Wdzięczny Ci jestem wielce Rzekł Syn Ojcu z miłością . Aby mogła oglądać Nas w bytu tajemnicy. By się ze mną cieszyła. Miłą oblubienicę. Kto Cię ukocha. Bom Ciebie upodobał O życie życia mego! Jesteś blaskiem mej światłości.

By przez nią oglądała Potęgę Ojca mego I poznała tę prawdę.rzekł Ojciec Dla Twojej to miłości". W odmianach różnych. Bo nie dorówna ona Rajskich duchów dziedzinie. Człowieczą zaś naturę Postawił na nizinie. Zaś świat górny jaśnieje W blaskach wdzięków prześlicznych. licznych. I wśród wiecznych rozkoszy Twą dobroć wychwalała". By poznała wybrana Oblubienica blask. I przez jedno to słowo Wywiódł światy z nicości. chociaż na różnej Stoją one granicy. Chórami anielskimi Wypełnił niebo całe. . By miłość zrozumiała. Stanowią jedno ciało Jego oblubienicy. Wzniósł się gmach dla wybranej Mądrością utworzony. Ale.-Oblubienicę daną Okryję mą jasnością. chwałę. Że ja się rodzę z Niego. 4 (ciąg dalszy) “Niech się stanie! . Na świat górny i dolny Przedziwnie podzielony. Wezmę ją w swe ramiona. Świat dolny pełen stworzeń.

Mieszkał w ich społeczności. Bo On był głową miłej.Bo jedna miłość Jego Wybrała je w łączności. że Go ujrzą Kiedyś w chwale wielkości. Ludzie zaś z ziemskich nizin Znajdują Go w ufności I w wierze. Póki świat ten. Aniołowie znajdują Oblubieńca w radości. Jak swą oblubienicę Poślubioną Mu w wierze. Wszystkich wybranych zbierze. Obejmie w swe ramiona. Nie przejdzie do wieczności. Bo Bóg się zniżył do nich Mimo swojej wielkości. Pokarm. Przyszedł z nieba na ziemię.był Bogiem. napój przyjmował Za niskim ludzi progiem. W której wybrani Jego Posłyszą wieczne pienia. I że kiedyś On wszystkich Okryje blaskami swymi I nikt nie będzie gardził Już nimi tu na ziemi. I zawsze pozostanie W tej ludzkiej społeczności. I wszystkich złoży społem Na Ojca swego łonie. co dziś trwa. Miłością swą owionie. . I Bóg stał się człowiekiem I człowiek on . I wszystkie członki społem. Którą wiódł do zbawienia.

Przeto wśród jęków. Iż przyjdzie On wśród chwały. Ludziom trudy i znoje Lżejsze się wydawały. J Duch Święty Miłości Żyją wzajemnie w sobie Tak i dusza wybrana Żyć będzie życiem Bożym. I jako dawca życia Zszedł na ziemskie padoły.wołali Poślij Obiecanego! Otwórz Twoje niebiosa. Opuścił swe anioły.Tam każdy zakosztuje Szczęścia Jego w pełności. Bo jako Ojciec i Syn. By raczył się zmiłować. 5 (ciąg dalszy) W poczuciu tej nadziei. Długie wieki nadziei Za przyszłym odkupieniem Spowiły serca ludzkie Tęskliwym udręczeniem. Rodząca tylko głogi. “O. W Bogu rozmiłowana. Zejdź do stworzenia swego! O gdybyś się zjawił. wzdychań Za jutrzenką zbawienia Wylewali swe modły Dzień i noc bez wytchnienia. Przed duszą udręczoną! Spuśćcie rosę niebiosa Na ziemię utęsknioną! Niech użyźni się ona. Niechaj zatętni wiosną I wyda Kwiat ten drogi!" . słysz Panie! .

Lecz w końcu lat ostatnich Wzrosły tęsknot zapały. Póki nie ujrzy okiem Z dawna Obiecanego I nie weźmie na ręce Boga Narodzonego. Kiedy starzec Symeon Jedno życia pragnienie.wołali inni Kto oczyma swoimi Oglądać będzie Boga. W którym się spełnić miało To dzieło wyzwolenia. Które On czynić będzie!" 6 (ciąg dalszy) Wśród takich próśb i błagań Długie wieki mijały. By Go w słodkim uścisku Tulić do serca swego.“Szczęsny . . Podziwiać tajemnice. Że nie przyjdzie na niego Ostatnie śmierci tchnienie. Jedną prośbę ma w duszy: Ujrzeć Pańskie Zbawienie I Duch Święty mu daje To słodkie zapewnienie. Żyjącego na ziemi! Kto będzie mógł Go dotknąć I chodzić za Nim wszędzie. 7 O WCIELENIU (Prosigue la Encarnación) (ciąg dalszy) Już przyszedł ów czas wielki.

Krzyże jej. ból i męki Wezmę na barki swoje. Tobie upodobniona.Co dusze z pęt wyrwało. Ojcze. Od Twej wzniosłej istności Różni się jednak ciałem. co Tobie miłe. Woli Twojej zamiary. W czasach prawa Mojżesza. Gdyby Cię oglądała W ciała swojego szacie". Bo przez to się objawi Twoja dobroć bez miary. Twojej mądrości zdroje. Objawi się Twa wszechmoc. Gdy trwała jeszcze wina. Pójdę ludziom na ziemi Ukazać piękno Twoje! Pójdę szukać mej miłej. Tymi słowy przemawia Bóg do swojego Syna: “Twoja oblubienica. To ma chwała jedyna! I pragnę spełnić. “Ma wola jest Twą wolą Była odpowiedź Syna pełnić wolę Twoją. I Twa oblubienica Wzrosłaby w majestacie. Na Twój obraz stworzona. I w tym. . Bo wtedy tym obfitsze Rozkoszy czerpią zdroje. Jest jedno święte prawo W kochaniu doskonałym: By Oblubieniec z miłą Podobni byli dwoje.

co tylko miał Ojca. Którym poczęcie mąż daje. Wyrwie ją z bagien świata. Zwrócę w ramiona Twoje!" Bóg zawezwał anioła. Czas Jego Narodzenia Jak oblubieniec z komnat Przyszedł do swego stworzenia. Datego się Syn Boży Synem człowieczym mianuje. W Maryi czystym żywocie Słowo się Boże wcieliło. I Ten. Odtąd Matkę uznaje Lecz inną od tych niewiast. Co Gabriel miał miano. Wybrana z wszech na świecie. I by zaznała życia. A Matka Jego wdzięczna. 9 O NARODZENIU (Del Nacimiento) Gdy przyszedł czas wybrany. Położyła w żłóbeczku . Dam za nią życie moje. I wystał Go do Panny.By nie znała udręki. I chociaż Trzej działali. I z Jej czystych wnętrzności On ciało swe przyjmuje. W jednym się dopełniło (6). I za Jej przyzwoleniem Rzecz boska się ziściła: Sama Trójca Najświętsza Słowo ciałem okryła. Którą Maryją zwano.

duszy.. Wziąłem szare suknie. Ze łzami gorzkimi. Na gałęziach wierzb zielonych Powiesiłem lutnię. Pomiędzy bydlętami Ludzie Mu cześć składali. Przypomniałem święty Syjon. Matka w bólu zadrżała. A na słodkie to wspomnienie Wzmógł się płacz żałości. Ujrzała krzyż katuszy. Wytężyłem me nadzieje . Pasterskiej prostej pieśni Anieli wtórowali.. II Romanca NAD RZEKAMI BABILONII (Encima de las corrientes) Do słów psalmu 136: Super flumina Babylonis (7) Nad brzegami rzek płynących W Babilońskiej ziemi Siadłem w smutku pogrążony. I złożyłem strój odświętny. I Bóg zapłakał gorzko Na barłogu ubogim. Zawarte zaślubiny Między Człowiekiem-Bogiem. To były ślubne dary Oblubienicy . U ludzi pieśń wesela Dziwne to zespolenie I nic go nie rozdziela. Kres mojej miłości.Swe narodzone Dziecię. Płacz u Boga-Człowieka.

niech będzie błogosławion . Lgnie do podniebienia.W Tobie położone Dosięgła mię miłość Twoja. Serce me zranione! Pragnąłem już skończyć życie. Gdybym Ciebie miał zapomnieć W ziemi utrapienia. Chcieli słyszeć pienia. Uwalniając gołębicę Mdlejącą w zachwycie Obumarłem cały w sobie W Tobie mając życie. Które szumią tu nad rzeką A nie w twoją stronę Gdybym w tobie nie miał myśli Serca i kochania.. I dla Ciebie jam się budził I znowu umierał Tyś mi bowiem dawał życie I znowu odbierał. Kiedy serce moje tęskni Za ziemią ojczystą? Niech mój język uschnie w gardle. O Syjonie. Co się wznoszą na Syjonie W hymnach uwielbienia.. Niechaj uschnie ma prawica W tej ziemi wygnania! O. Gdziem zaginął cały. Cieszyli się ludzie obcy. Powiedzcie mi jak mam śpiewać Warn pieśń uroczystą. gdybym patrzył Na łozy zielone. Tak mnie przeszywały Owe groty w boskim ogniu.

Pójdę przez góry i rozłogi. Nie zerwę kwiatów. Zagaję i puszcze Rękami Oblubieńca mego zasadzone. a Tyś się oddalił. którą jest sam Chrystus. Kres życia mojego! Debetur soli gloria vera Deo (8). Biegłam za Tobą z płaczem. umieram dla Niego! 3. i mnieś wśród jęków zostawił? Uciekłeś jak jeleń. 2. Rzucając wdzięków tysiące Przebiegną! szybko wskroś boru cichego. którzy podążacie Poprzez ustronia na szczyt wzgórza wyniosłego. Szukając mojej miłości. .Bóg mój ze Syjonu. Pasterze. Umiłowany. że schnę. Przed dzikim zwierzem nie uczuję trwogi. O łąki pełne zieleni. Powiedzcie. w którą stronę? ODPOWIEDŹ STWORZEŃ 5. Który słusznym gniewem karze Córy Babilonu! A podnosi z nędzy małych I mnie płaczącego Na grań. Gdzie się ukryłeś. Przejdę przez szyk obronny i graniczne progi! 4. Jeżeli kędyś napotkacie Mego nad wszystko Umiłowanego. czy przeszedł wśród was. Kwiatami ozdobione. Gdyś mnie wpierw zranił. mdleję. Powiedzcie. III Poemat PIEŚŃ DUCHOWA Strofy duszy i Oblubieńca (Redakcja B) l.

Niosą mi pieśń o Twojej czarownej piękności. 7. Którzy nie zaspokoją mojego pragnienia. OBLUBIENICA 6. Ach! I któż uleczyć mnie może! Ukaż się mi już prawdziwie. Bo nikt tego prócz Ciebie uczynić nie może. 8. Dlaczego. Te dzieła. o Boże! 11. co się wokół przesuwają. Ugaś te ognie rozpalone. Okrył je szatą piękna czarownego. I niech Cię ujrzą me oczy. czemu jeszcze trwasz. Boś Ty jest dla nich jak zorze I tylko w Ciebie patrzeć chcą. Życie. widok Twej istności! 12. że nic nie ukoi Cierpień zadanych grotami miłości. co nie masz życia prawdziwego? I ciągle tylko umierasz Od uderzenia grotu miłosnego. Tylko obecność Twoja. bez cienia! I nie chciej więcej wysyłać już do mnie Tylko zwiastunów. nie dasz balsamu tej ranie? I gdyś mnie porwał. Gdy mi szepcą o Twoich tajemnic wielkości.A jedno tylko spojrzenie I blask Jego postaci. Czemuś mnie znowu zostawił? I nie bierzesz zdobyczy w swoje posiadanie? 10. Gdy wchodzisz w tajemnice Umiłowanego. Odsłoń przede mną obecność Twoją I zadaj śmierć widokiem Twej boskiej piękności! Wszak wiesz. I coraz głębiej duszę rozdzierają Tak. 9. Ach. gdy rozdarłeś miłością Me serce. O źródło kryształowe! Gdyby mi teraz twa toń wysrebrzona Odzwierciedliła nagle . że niemal umieram.

Mój Ukochany jest jak gór wyżyny. Jak tchnienie wiatru miłośnie wiejące. Nimfy z judejskiej ziemi. Niech się rozleją w krąg twe wonności. . Jak noc w spoczynku cichym pogrążona. Samotność. Bo winnica nasza już w pełnym rozkwicie. Wyspy osobliwe. Miły. szuka orzeźwienia. Uczta. Wychodzę z mego istnienia! OBLUBIENIEC Zawróć. ze wspomnieniem miłości. 18. Ustań. I będzie się pasł Miły wśród kwiatów świeżości. Zostańcie z dala. Bo jeleń zraniony Na wzgórzu wyłania się z cienia Na powiew twego lotu. Jak muzyka ciszą przepojona. 15. 16. gołąbko.Te oczy upragnione. Powiej przez mój ogród. W pęki podobne jak pinii szyszki Złożymy róż kwiecie. w której brzmią organy. I nic się nie zjawi na wyniosłym szczycie! 17. Których piękność w mym wnętrzu już jest nakreślona! 13. Odwróć się. gdzie mieszkamy sami. W chwili gdy się rozlewa blask zorzy rumiany. wichrze północny śmiercią tchnący. A przyjdź ty. OBLUBIENICA 14. Pojmajcie nam liszki. co moc i miłość daje na przemiany. Gdy po kwiatach i krzewach pokrytych różami Zapach się wokół rozlewa. południowy. Jak samotne doliny wśród gajów tonące. Jak potoki rozgłośnie szumiące. za twierdzy murami I nie wkraczajcie w progi.

rogacze skaczące. Śladami Twoich kroków Pobiegną dziewice w drogę Za błyskiem skrzącym iskrami. 21. Spoczywa czarem Jego ukojona Oparłszy szyję W słodkich objęciach Umiłowanego. OBLUBIENIEC 20. Byście nie sprawiamy swym gniewem udręki. Wody. Lwy. Góry. Gdzie ją twa matka niegdyś utraciła. Tysiącami złotych tarcz ozdobione! 25. Przez lir słodkie dźwięki I przez śpiew syren was zaklinam. co wysp tajemniczych przebiega doliny. Pod drzewem jabłoni Poślubiłem cię.19. Przez ptaki w swym locie swobodne. W purpurze całe. 23. przestworza jaśniejące. Oblubienica wszedłszy utęskniona Do ogrodu rozkoszy upragnionego. moja jedyna Miłości. Ukryj się. I patrz obliczem Twoim na górskie wyżyny! Nie chciej wyjawiać skrytości. Jaskiniami lwów wokół otoczone. Łoże nasze w kwieciu tonące. doliny. W zapachy balsamu Bożego. Pokojem wzniesione. . jelenie. Upiory nocne sen niepokojące. Tam moją rękę ci oddałem I tam niewinność twoja powróciła. 22. Za smakiem wina wytrawnego. ma miła. rozłogi. By miła spała pełna ukojenia. Ni się zbliżały w murów otoczenia. Lecz spójrz na drużyny Tej. OBLUBIENICA 24.

29. . Złożymy w zdobne wieńce. 33. szmaragdów rumieńce W porankach tchnących świeżością zebrane. J jednym tylko włosem moim. Dusza ma Tobą zajęta jedynie. Twojej miłości kwieciem obsypane. Tam Mu oddałam siebie i swe czyny. O. 28. Kwiaty. nie chciej mną pogardzać. 31. Jednym mych oczu spojrzeniem zraniony! 32. Zostałeś ubezwładniony. gdzie mnie porwała miłość. I przez to we mnie tak się rozkochałeś! A mym źrenicom dano wzniosłe łaski. Zostawiłeś w mej duszy Twych oczu odblaski. I co dawniej miałam. w zewnętrznej krainie O niczym nie wiedziałam. żem dla nich zgubiona. Całe moje jestestwo Twa służba pochłania! Nie strzegę już stada I nie mam innego starania. Nie zostawiwszy żadnej własności. Odtąd już nigdy błoń zielona Nie ujrzy mnie. I jednym włosem moim powiązane. A kiedym wyszła. Poszłam. Zgubiłam wszystko. ni pójdę kiedyś w tamte strony! Powiedzcie wszystkim. I tam mi piersi dał Jedyny. Zajęciem moim jest słodycz kochania. Który na mojej szyi wiewem poruszony Ujrzałeś boskim wzrokiem Twoim.26. Gdy mnie swym wzrokiem ogarniałeś. W winnej piwnicy głębinie Rozkosze mego Oblubieńca piłam. wszystko utraciłam. Tam mnie najsłodszej nauczył mądrości. Choć twarz moja od żaru śniada słonecznego. lecz mam skarb niezgłębiony! 30. 27. I tam przyrzekłam być Jego w miłości. Że mogę podziwiać piękności Twej brzaski.

Czar łąk lesistych Niesie noc zdobna w blask promieniejący. A potem na wyżyny W skaliste groty pójdziemy. Tam mi okażesz To. 38. 37. Wietrzyka lekkie tchnienia. Bo gdyś mnie objął w blask spojrzenia Twego. I Jego w samotności miłość zraniła. Żyła ukryta w samotności I w samotności swe gniazdo uwiła. czego dusza moja pragnęła! Tam mnie obdarzysz. . Synogarlica Już odnalazła przedmiot swej tęsknoty Na brzegach. I śpiew słowika czułością drgający. OBLUBIENIEC 34. jedyne me życie! Tym. mój Miły. I żarzy się w niej płomień bez bólu trawiący. I w samotności ją prowadził Umiłowany. Mój Oblubieńcze. 39. OBLUBIENICA 36. Które w ukryciu są osłonione. w którym siebie zagubiła. Okryłeś mnie wdziękami piękna czarownego.Już możesz zwrócić Twój wzrok na mnie. Już nikt teraz nie patrzy w tę stronę. Radujmy się sobą. 35. 40. co mi dałeś w innego dnia świcie. Gdzie rozlewają się wody przejrzyste I wejdźmy w puszcz ostępy cieniste. I tam w ich wnętrze wszedłszy tajemnicze Soku granatu pić będziem słodycze. gdzie zieleni zwieszają się sploty. Chodźmy przejrzeć się w Twojej piękności Na górę i na pagórek. Gołąbka biała Z gałązką swe do arki skierowała loty.

że każdy byt swą mocą trzyma. które się rozlały. Wiem. Że wszelka piękność pochodzi od Niego. 2. Choć się dobywa wśród nocy. Blask jego światła nigdy nie zachodzi. IV ZNAM DOBRZE ŹRÓDŁO (Que bien se yo la fonte) Śpiew duszy cieszącej się poznaniem Boga przez wiarę. 6. bo go nie ma. Potok istności w tym źródle wezbrany W potędze swojej jest niepowstrzymany (11). Choć się dobywa wśród nocy. niebiosa. 1. 3. To wieczne źródło znalazło ukrycie . narody (10). A tryskające z niego życia wody Zraszają otchłań. Choć się dobywa wśród nocy. Że nic nie zrówna Jego wszechmocności. Stada rumaków zstępowały Na widok wód. 5. 4. Choć się dobywa wśród nocy. Wiem gdzie swe wody ma ten zdrój kryniczny. Lecz wiem. Bo wszelka światłość od Niego pochodzi. że w Nim nie ma nic z ziemskich istności. Choć się dobywa wśród nocy. że nie może być nic piękniejszego. 8. Choć się dobywa wśród nocy. Wiem. Początku jego nie znam. Uciszone jest już oblężenie. Choć się dobywa wśród nocy. 7. Znam dobrze źródło co tryska i płynie.Aminadab też się nie pokaże. Ukryty w głębi tajemnic i wieczny. Choć się dobywa wśród nocy (9).

co w sercu mym gorzał. Tam. V Poemat NOC CIEMNA l. 9. Choć się dobywa wśród nocy.W Chlebie Żywota. Udręczeniem miłości rozpalona. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. aby dać nam życie. Choć się dobywa wśród nocy. którego pożądam. 4. niźli światło południowe. który tu oglądam. To jest to źródło. Gdy chata moja była uciszona. wzywa stworzenia. . On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej. Pośród ciemności. 10. By się syciły w zdrojach Utajenia. Przez tajemnicze schody osłoniona O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. W noc pełną szczęścia błogiego. Jam nie widziała niczego. Żadnej istnością swoją nie przechodzi (12). W noc jedną pełną ciemności. który od tych dwóch pochodzi. 11. O którym miałam przeczucie duchowe. 3. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. w ukrycie wtulona. Bezpieczna pośród ciemności. gdzie mnie czekał z miłością. To jest Chleb Życia. Choć się dobywa wśród nocy. Gdy moja chata była uciszona. gdzie mnie nikt nie dojrzał. 2. Co się spełniły wśród nocy (13). I stąd podnosi głos. A potok.

Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. 7. Wśród moich pieszczot szczodrości. Ani się skarży na śmiertelne bóle. i kole. choć się krwawią jego rany. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. O nocy.Gdzie nikt nie stanął istnością. Żem zatonęła pośród zapomnienia. Aluzja do Ostatniej Wieczerzy. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. 8. VI Poemat PASTERZ (Un pastońco) Strofy opiewające miłość Chrystusa do duszy (14) 1. Twarz mą oparłam o Ukochanego. Nie płacze. Zostałam tak w zapomnieniu. 5. Bo choć miłością gorzał ku pasterce Tysiąc udręczeń pierś jego przygniata. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. Ustało wszystko w ukojeniu. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. Na mojej piersi kwitnącej. Kiedy mu w sercu i pali. . Którą dla Niego ustrzegłam w całości. Rankiem. coś prowadziła. wśród wiatru. Był sobie pasterz samotny wśród świata. 2. co wzajemne serce. Zasypia w ciszy kojącej. Nie znał co radość.

Że szczęścia ze mną nie chciała. Biedny ja! . Teraz z dziwnymi doskonałościami Niosą Miłemu żar swój wraz z blaskami! . 4. Otchłanie głębin zmysłu duchowego. znosi te męczarnie. A tak. VII Poemat ŻYWY PŁOMIEŃ MIŁOŚCI Strofy duszy w głębokim przeżywaniu zjednoczenia miłości z Bogiem. 3. Jak czule rani siła żaru twego Środka mej duszy najgłębsze istności! Bo nie masz w sobie już bólu żadnego! Skończ już! jeśli to zgodne z twym pragnieniem! Zerwij zasłonę tym słodkim zderzeniem! 2. Takie nań miłość nałożyła pęta. ni u mnie. W waszych odblaskach jasnych i promiennych. O żywy płomieniu miłości. Że moją miłość zdeptała tak dumnie. Miłość mnie karze i dręczy bez winy! 5. 1.Płacze. kona! Lecz z sobą uniósł tej miłości brzemię. bo od niej czuł się zapomniany. na krzyż wbity w ziemię Wspiął się i w krzyża otwarte ramiona Kładąc się pasterz . Wśród obcych deptać daje się bezkarnie. Który był ślepy. pełen mroków ciemnych.biedny z tej przyczyny. gdy o nim wcale nie pamięta Piękna pasterka. o czułe dotknienie. Po długich mękach.woła . O słodkie żaru upalenie! O rano pełna uczucia błogiego! O ręko miła. Co dajesz przedsmak życia wieczystego I spłacasz hojnie wszystkie zaległości! Przez śmierć wprowadzasz do życia pełności! 3.głowę zwiesił. Pochodnie ognia płonącego.

4. To zaprzeczenie życia. bo nie umieram! 2. bo nie umieram! 1. w głębi tona mego. Miły. nie żyjąc w sobie. Ja już nie żyję w sobie. Pełnego skarbów wieczystych i chwały. Ryba z wody wyjęta. Pozbawiony tu Ciebie. Więc ku Tobie spozieram! Umieram. Umieram. Gdzie sam ukryty przebywasz rozkosznie! A słodkim tchnieniem oddechu Twojego. Bez Boga żyć nie mogę! Bez Niego i bez siebie Jakąż odnajdę drogę? Miast życia . O jak łagodnie i miłośnie Budzisz się. Co się wśród suszy pławi. Żyję. którym żyję. Umieram. . Umieram. bo nie umieram! 4.tysiąc śmierci! W głębie życia się wdzieram. Nadziei skrzydła rozwieram. To życie. Serce w bólu się krwawi. To ciągłe umieranie! Aż pójdę do zdobycia Ciebie.Słyszysz? Ja się życia wypieram. Jak słodkie wzniecasz miłości zapały! VIII ŻYJĘ NIE ŻYJĄC W SOBIE (Vivo sin vivir en mi) Śpiew duszy dręczonej tęsknotą za widzeniem Boga. mój Boże! . Jakież życie mieć mogę? Jeno śmierć ustawiczna! Czuję o siebie trwogę. bo nie umieram! 3.

Ma miłość się rozżarza I jeszcze więcej cierpię! W sercu tęsknotą wzbieram! Umieram. bo nie umieram! 8. bo nie umieram! 5. Umieram. Wyrwij mnie już z tej śmierci. Że ją śmierć w końcu strawi.Przynajmniej ma tę pewność. żeś tam jest skryty. Lecz męce mej cóż zrówna? Ja bóle wszystkie zbieram! Umieram. Boże mój. Że ujrzę Cię tam w niebie. Wiedząc. . Gdy skupiam moje myśli W Tajemnicy Ołtarza. Bo trwa moje wygnanie Za grzechów moich złości. Boleść moja się zwiększa. bo nie umieram! 6. jak Ciebie pożądam. A gdy się cieszę w duszy. Lecz kiedyż ten czas przyjdzie. i daj życie! Nie chciej mnie dłużej trzymać Na tym wygnańczym świecie! Patrz. Że mogę stracić Ciebie! I żyjąc w tej udręce Nadziei skrzydła rozwieram. bo nie umieram!? IX WSZEDŁEM W NIEZNANE (Entreme donde no supe) Strofy natchnione w ekstazie kontemplacji. Umieram. bo nie umieram! 7. Kiedy szczęśliwy zawołam: Żyję. Na który duszę otwieram. W bólu rany otwieram. Lecz będę już tu płakał I znosił ból istności.

Wyższym nad wszelkie poznanie. A duch mój obdarzony Wiedzą w niewiedzy stanie. Trwałem w zamarłym stanie. Tak wzniosłe to tajniki. Tego siły ustają. W drodzem nie uczuł trwogi Wśród słodkiej samotności. Rzucony w dalekości. Bo jest to blask zaćmiony (15). Poprzednie myśli. w jakiem szedł strony. 1. Kto poznał te tajniki Zamarł w niewiedzy stanie. Wyższym nad wszelkie poznanie. Wyższym nad wszelkie poznanie. 3. Żem został pozbawiony Poczucia świadomości. 4. Żem w osłupienia stanie. Wyższym nad wszelkie poznanie. Dostrzegłem światłem olśniony Głębie tajemnic wielu. Tak wzniosłą czerpie mądrość W owym zamarłym stanie. Co światłem lśni wśród nocy. . Byłem tak upojony. Kto wejdzie w te głębiny. 5. nabożności.Wszedłem . Lecz gdym się znalazł u celu. Poznałem pewne drogi Pokoju. 2. czyny. Kto wzniósł się w te poziomy Mniej ma rozumu mocy. Wyrazić tego nie zdołam. Trwałem w zamarłym stanie. Niczym mu się być zdają. Nie wiem. Wyższym nad wszelkie poznanie.hen kędyś w nieznane. Wyższym nad wszelkie poznanie.

To wciąż wyżej od padołów. W takim znalazłem się niebie. . Tak wzniosłe są poziomy Tej nadziemskiej mądrości. Nad wszelkie wejdzie poznanie. chwyciłem potów. Bo ich mądrość się gubi W owym niewiedzy stanie. Gdzie źródło tej mądrości: W tajemnym wizji świecie. 8. Że mędrców dowodzenia Nigdy jej nie zrównają. X LOT MIŁOŚCI (Tras de un amoroso lance) Strofy opiewające wzlot duszy do Boga (16) Miłości rączymi pióry. W wzniosłej. 1. Że aż zgubiłem sam siebie. chwyciłem potów (17). Nadzieją gnany do góry. Wzlatując. A choć w tym locie zuchwałym Zaledwie się posuwałem. Coraz wyżej od padołów. Jeżeli wiedzieć chcecie. 7. boskiej istności. Że w tym niewiedzy stanie Jest najwyższe poznanie. Tej dziwnej wiedzy tchnienia Taką potęgę mają. Wzlatując. Wyższym nad wszelkie poznanie. W pogoni za tą Boskością Chcąc łupu dostać z pewnością. Sprawia to dobroć Jego.6. Że żaden zmysł stworzony Nie pojmie jej w całości. Kto się potrafi zaprzeć W owej niewiedzy stanie.

chwyciłem potów. Gdy się wzbiła od padołów Wysoko. a oparty. Bez światła. Coraz wyżej od padołów. To nadzieja tak porywa. Sto lotów w jeden się zlało. Gdym się wzbił wyżej. W niebo mnie niosła nadzieja. Ona wzlot dała. 1. Wznosi się ponad siebie Życiem podobnym do snu. zwycięzcę w tych gonach Noc skryła w swoich osłonach. Bóg tylko mym oparciem. . w ciemnym grobie Wyniszczam się sam w sobie. jak się to stało. Słabnę i sobą nie władam. nie złowić tego ptaka! Siebie równam do robaka. by schwycić połów. Żem słaby lecz i mocen. więcej zdobywa. Lecz rwany skrzydłem miłości Leciałem mimo ciemności. A iłem się wzbijał wyżej. Oj. Już nie wiem. Co tak wzbił się od padołów Wysoko. Ma dusza już wyzbyta Ze wszelkiej rzeczy tu. Wielki blask olśnił mi oko I mnie. O tyle czułem. a nie ja. by schwycić potów. wysoko. Pędząc w górę coraz chyżej. Gubię się tylko w myśli tej. 3. Im większa. że spadam. 4.2. Wzlatując. XI GLOSA O RZECZACH BOSKICH (Glosa “a lo divino") Bez podstaw.

Tym wyżej wznosi wzrok. Tylko dla jednej mej tajemnicy. Bo szczęście jego w tej tajemnicy. I nie nakarmi się do sytości U żadnej ziemskiej krynicy.. Tylko dla jednej mej tajemnicy. Tylko ją znużą.. piękności. XII GLOSA DRUGA (“a lo divino") Dla żadnych ziemskich wdzięków. Że wszystkie życia nędze W szczęście zamienia mi! Duszę mą zmienia w siebie. Ono chce cierpieć w służbie miłości. 3. A źródło tej miłości Tak cudnym blaskiem lśni. powaby tej ziemi. Choć widzę mroki wkoło W śmiertelnym życiu tym. To jest najdroższy dar!. Którą-m odnalazł w skrytości.To szczęście duszy mej! 2. Bo miłość życia tego Im więcej się ukryje. Płonę jak ognia żar! Wyniszczam się sam w sobie. 2. Spowić się ofiar różami. wzbudzą pragnienie Miast ożywczego zdroju. .. Nie dadzą duszy spokoju. Wszystkie rozkosze. Dla tych niknących chwil przyjemności Życia tu nie poświęcę.. Życia tu nie poświecę. l.hen. Którą-m odnalazł w skrytości. Dostrzegam i blask jasny W nadziemskim życiu . Serce szlachetne nie szuka drogi Usianej tylko kwiatami.

Kosztuje szczęście w tej tajemnicy. 5. Więc wchodzi w głębię tej tajemnicy. Nie może znaleźć już ukojenia Poza tym Boskim Istnieniem. . znużenia. Którą znalazła w skrytości. Kto zakosztował Bożej miłości. Bo szczęście jego w tej tajemnicy. Znajduje szczęście w tej tajemnicy. I kiedy wejdzie w ten świat tak wzniosły. Pienia weselne wznosi. I wzroku swego wstrzymać nie może Tu na ułudnej próżności. Lecz tylko wiarą może ogarnąć Tę wzniosłość Jego piękności. Czemuż rozkosze ziemskie nie mogą Nasycić duszy spragnionej? Bo jej pokarmu trzeba Bożego. I jakże tęskni. 3. I ponad wszelkie ziemskie radości. Kto uczuł w sobie jej tchnienia. Z którym jej istność sprzągnięta! Wzrokiem swej woli. Wchodzi do głębi tej tajemnicy. Kiedy wśród stworzeń nie widzi Tego. jak się wyrywa! Miłością cała przejęta. 4. opuszczoną. Ponad wszech bytów zmienności. 7. Piękności nie stworzonej! Widząc się tutaj w ziemskiej istności Samotną. Dla tego wszystkie ziemskie radości Są pełne smutku. I gdy jej wola już ogarnięta Boskości słodkim cieniem. Którą odnalazł w skrytości.Którą-m odnalazł w skrytości. Którą znalazła w skrytości. Bowiem nad wszystkie rzeczy stworzone Duch ludzki wyżej się wznosi. 6. bez form i kształtów Wznosi się do swej Miłości. Którą znalazła w skrytości.

By się wzbogacić w dar łaski. XIV CAŁOŚĆ DOSKONAŁOŚCI (20) (Suma de la perfección) Zapomnieć wszego stworzenia. Jeśli Jej dasz schronienie (19). ponęt. Letrilla (18) XIII O SŁOWIE BOŻYM (Del Verbo dwino) Dziewica Przenajświętsza Ze Słowem Bożym w łonie Do ciebie przyjdzie z drogi. 9. 8. Pamiętać na Stwórcę swego. Trzeba wytężać siły żywota. Tylko dla jednej mej tajemnicy. DO DZIECIĄTKA JEZUS . Którą odnalazł w skrytości. które tu mogę Objąć rozumem. Dla wszystkich rzeczy. Życia tu nie poświęcę. Chociażby były przyozdobione Najpiękniejszymi wdziękami Ja dla tych wdzięków. Strzec wewnętrznego skupienia I kochać Umiłowanego.Którą odnalazł w skrytości. zmysłami. Które-m odnalazł w skrytości. W Dobru Najwyższym szukać wzmocnienia I patrzeć w Jego blaski! Lecz ponad wszystkie szczytne pragnienia. Zapały gorliwości Dla mnie są milsze te tajemnice. piękności.

a zgromadzenie wtórowało refrenem. (18) Letrilla oznaczało strofę śpiewaną sposobem refrenu. (16) Przekład Lucjana Siemieńskiego. Z przeróbki pochodzą 4 strofy “Pasterza". (12) Mowa tu o Duchu Świętym. Paweł. cyt. że Źródło to tajemnicze. w roli Świętej Rodziny poszukującej schronienia i śpiewał odpowiednią “glosę". dz.(Al Nińo Jesús) O mój najsłodszy Jezu. Jan od Krzyża obchodził cele zakonników. (15) “Blask zaćmiony" (w oryginale: tenebrosa nube.Poemat ten jest przeróbką świeckiej piosenki. Chociaż mówi się o dziesięciu romancach. jest niepojęte w swej istocie dla naszego rozumu. skierowane do Boga. którą ja mu dam. (2) W znaczeniu: nie ma początku. z pomocą wiary. s. 93. (4) W sensie samoistności Osób Trójcy Przenajświętszej. Glosy do ostatnich dwóch letrilla nie zachowały się. stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu (J 4. (5) Istność w znaczeniu essentia divina (6) Dzieło wcielenia (7) Zdaniem niektórych autorów utwór powstał w więzieniu i zawiera osobiste doświadczenia Świętego przeżywającego tęsknoty duchowe. (8) Kolofon manuskryptu z Sanlúcar: “Samemu Bogu należy się prawdziwa chwata". Zebrał i wytłumaczył Lucjan Siemieński. 95.14) (11) Słowa te odnoszą się do Syna Bożego rodzącego się z Ojca. równym istnością Ojcu i Synowi (13) Aluzja do Ostatniej Wieczerzy (14) Przekład Lucjana Siemieńskiego. którzy w ten sposób zmodyfikowane liryki określali zwrotem yuelto a lo divino. a poznajemy je po części.w znaczeniu: skarby duchowe. dary szczególne i łaski. (10) Porównaj słowa Chrystusa: “Woda. że Święty pisząc go poza więzieniem. 19-20. począwszy od zamysłu w łonie Trójcy Świętej. której Święty nadal przez zmianę niektórych wyrazów treść religijną. Jana od Krzyża. którym jest sam Bóg. Nie jest jednak wykluczone. Lwów 1877. poprzez dzieło stworzenia i wcielenia do narodzenia Chrystusa. jak mówił św. . pisane na wzór hiszpańskich romanc. odznaczają się melodyjnością i prostotą formy ludowych pieśni. (17) Połów . piąta strofa pochodzi całkowicie od Świętego. patrz: Pieśń mistycznej miłości. Niechże ta chwila teraz To szczęście mi da! (1) Utwory św. poszedł za częstą w klasztorach praktyką parafrazowania “psalmu wygnańca”. (9) Słowa te oznaczają. Jeśli Twa miłość zabić mnie ma. . W noc Bożego Narodzenia św. to jednak pierwszych dziewięć można uważać za jedną romancę opiewającą w dziewięciu odsłonach historię zbawienia. mroczny obłok) jest aluzją do tajemniczego zjawiska opisanego w Księdze Wyjścia 14. jest jakby ukryte w mrokach. s. w którą Święty włożył najgłębszą treść teologiczną. (3) Duch Święty. idąc za praktyką innych pisarzy. stanowią odrębną literacko i doktrynalnie grupę jego poezji.

Jana od Krzyża (Obras del mistico doctor sań Juan de la Cruz. Może te słowa usuną przed wielu duszami przeszkody i zapory. światłem dla jego drogi i źródłem miłości krzepiącej go w czasie pielgrzymowania. roztropność. t. lecz ponad wszystkie czynności duszy kochasz najbardziej miłość. s. Dlatego te słowa będą wskazówkami roztropności dla podejmującego podróż. . niż ich wyrazami i mądrością. SENTENCJE 1. cnotach. Panie. co Ci się najwięcej podoba. Spraw to. Może jednak inne osoby pobudzone nimi osiągną w Twej służbie i miłości to. III. to jednak nie była przez niego napisana (Obras de sań Juan de la Cruz. idąc za opinią o. Niech więc z daleka będzie zdobny język świata. przez niego śpiewana. Sylweriusza. o które się nieświadomie potykają i nieświadomie błądzą. Jezusem Chrystusem. 196). Teresa. czego mnie nie dostaje i rozraduje się ma dusza. zapragnęła się zająć ma dusza dla Twej tylko miłości. Ojcze miłosierdzia. PROLOG Również tymi słowami światła i miłości Twojej. Boże. pusta i sztuczna. t. bo bez Ciebie nie ma nic dobrego. naszym Panem i upodabniać się do Niego w życiu. edit. i odpowiadała jego usposo bieniu. gdyż znając ich brzmienie. że przez nią znajdziesz u innych to. Gerarda od św. Zawsze Bóg odkrywał przed ludźmi skarby swej mądrości i ducha. więcej się zadowalasz. Ty Panie. o Panie.(19) W niektórych wydaniach hiszpańskich czwarty werset tej strofki zaopatrzon y jest pytajnikiem. por el P. w postępowaniu. s. w której Ty nie masz upodobania. że chociaż strofka do Dzieciątka Jezus była znana świętemu Janowi. Burgos 1931. On hojniej je odkrywa. wówczas należałoby go tłumaczyć: “Czy więc Jej dasz schronienie"? (20) W poprzednich naszych wydaniach (I-III) w miejscu tym zamieszczał tłumacz polski letrillę. w ogołoceniu i ubóstwie duchowym. II. czego jej brakuje. rozkoszy moja. którymi. Toledo 1914. gdy zło więcej odsłania oblicze. lecz teraz. myśląc. XCVII). Silverio de S. IV. y anot. Jednakże dzisiaj powszechnie przyjęto stanowisko o. Miłujesz Ty. SŁOWA ŚWIATŁA I MIŁOŚCI 1. miłujesz światło. 2. by postępować za Twym najsłodszym Synem. że czynią wszystko. nie mam ich cnót i czynów. a mówmy słowami serca. niech się nie zbliża sucha wymowa ludzkiej mądrości. pełnymi słodyczy i miłości.

10. jakże myślisz. że dużo więcej może dwóch razem. pójdzie tam. którzy Cię szukają! 3.2. Lepiej jest obciążonemu być z silnym. 7. gdzie nie należy. Kto obciążony upada. 9. Bardziej Bóg pragnie od ciebie choćby najmniejszego stopnia czystości duszy. Cnota bowiem i męstwo duszy wzrasta i umacnia się w trudach znoszonych cierpliwie. które choćby najwięcej miało owoców. sam jest w upadku i niewiele ceni swoją duszę. wytrwałości. Jeżeli się nie lękasz upaść sam. gdyż podróżni je zrywają. Drzewo pielęgnowane i strzeżone troską swego właściciela przyniesie mu w odpowiednim czasie owoce. i raczej będzie ostygała. 11. twą mocą. 14. niż się rozpalała. że się sam podniesiesz? Wiedz. niż wszystkie pociechy. z trudnością będzie mógł powstać ze swym ciężarem. niż jeden sam. odwagi. gdy Cię szuka z czystą i pełną prostoty miłością? Wszak Ty sam ukazujesz się pierwszy i wychodzisz na spotkanie tych. 5. jakie byś mógł mieć. . 8. nie podniesie się sam. jest jak węgiel rozpalony. Kto chce być sam bez podpory i przewodnictwa kierownika. Kto sam upada. Chociaż dla ludzi dobrej woli droga jest równa i słodka. jesteś z Bogiem. jakich możesz dokonać. niż największych dzieł. któż Cię nie znajdzie według swej woli i pragnienia. 6. 13. O Boże mój. kto sam sobie ufa. to jednak postąpi na niej mało i z trudnością ten. niż wszystkich innych czynów. a choćby się podniósł. będzie jak drzewo bez właściciela. jesteś tylko z samym sobą. czyli z całkowitą słabością. których się spodziewa. Dusza bez przewodnika. Jeśli ślepy upada. 12. gdy jesteś obciążony. widzenia duchowe i myśli. choćby miała cnotę. Bardziej Bóg żąda od ciebie choćby najmniejszego stopnia posłuszeństwa i uległości. który jest zawsze z utrapionymi. kto nie ma dobrych nóg. nie dojrzeją one jednak nigdy. wyrosłe na polu. gdy jesteś wolny od trudu. Bardziej Bóg ceni w tobie pragnienie oschłości i cierpienia z miłości. jakie chcesz podjąć dla Niego. niż swobodnemu ze słabym. pozostawiony sobie. 4.

a następnie oczyszczać się z tego. by to ludzie widzieli. Przyjemniejszy jest Bogu jeden uczynek. 19. a znajdziesz to. co Bóg zsyła. 17. 18. co po nich zostało. niż ta. że twe pragnienie jest według woli Bożej? 16. Kto bowiem z najczystszą miłością pracuje dla Boga. on nie zaprzestałby spełniać nigdy tych czynności z tą samą radością i miłością bezinteresowną. która uchylając się od tego. by o nim nie wiedziano. spełnia swe czyny wśród pociech. niż gdyby była obarczona wszystkimi. niż tysiące innych z pragnieniem pokazania ich ludziom. którzy pracujecie i uginacie się pod ciężarem.15. któremu nie brak skrzydeł. kto idzie za swymi pożądaniami: uwalniać się od nich. Bo czyż wiesz. jeśli żywi w sobie choćby najmniejsze pożądanie świata. by sam Bóg o tym wiedział. który usiadł na lepkim sidle. która wśród oschłości i cierpień poddaje się chętnie temu. który mówi: “Pójdźcie do mnie wszyscy. jeśli tylko nie zezwoli na nie. Stłum twoje pożądanie. czego pragnie twe serce. jakie tylko być mogą naj brzydszymi pokusami i ciemnościami. Nie chciej spełniać swej woli. 21. Przyjemniejsza jest Bogu dusza.28). Podwójną pracę ma ptak. 23. Kto nie daje się unosić pożądaniom. tj. spełniony w ukryciu z pragnieniem. bo w spełnianiu jej znajdziesz podwójną gorzkość. jest całkowitym królestwem dla Pana. . Podwójnie również musi trudzić się każdy. Mucha. choćby najmniejszy. spełnione dla Boga w sercu czystym. Więcej brudu. 24. i owszem. nieczystości niesie z sobą dusza na drodze do Boga. choćbyś pozostawał w gorzkości. nie tylko nie chce. przywiązująca się do słodyczy duchowych. O najsłodsza miłości Boga. osiadająca na miodzie pozbawia się swobody lotu. jak ptak. będzie wzlatywał lekko swym duchem. 22. tak mało poznana! Kto znalazł Twoje źródło. spełniając wolę Chrystusa. pozbawia się swobody i kontemplacji. choćby się Bóg o tym nigdy nie dowiedział. musi uwolnić się od niego i nóżki z lepu oczyścić. 20. Wśród tego bowiem może iść ufnie do Boga. i dusza. Dzieło niewinne i czyste. lecz nawet nie pragnie. znalazł odpocznienie. a ja was pokrzepię” (Mtll.

najmiłościwszy Boże. Mt 15.25 Nie zajmuj się stworzeniami. a będziesz chodził w świetle Bożym. moje są narody. . 22-23). o Boże mój. Nie zadowalaj się małym i nie szukaj odrobin. które spadają ze stołu Ojca twego (por. gdyż Chrystus jest mój i wszystek dla mnie! (por. o Panie. jakich pragniesz i niech się dzieje Twa wola! Jeśli zaś nie czekasz na me czyny. Czegóż więc pragniesz. abyś był w nich poznany. gdy już teraz możesz kochać swym sercem swego Boga? Moje są niebiosa i moja jest ziemia. daj również cierpienia. a daj mi skarby. 27. czego oczekujesz. jest tylko z Twego miłosierdzia weź nicość moją. w którym mi dałeś wszystko. daj mi je. Któż może się uwolnić ze swej nędzy i nicości. coś mi dał w Twym Synu. 26-27. niech się dzieje Twa wola. duszo moja? Wszystko jest twoje i wszystko dla ciebie. by przez nie spełnić me prośby. duszo moja. działaj je we mnie.28). o Boże mój? Jakże się może podnieść do Ciebie człowiek zrodzony z nędzy. o co Cię proszę. 26. moi grzesznicy i sprawiedliwi! Aniołowie są moi. gdyż tę kocham ponad wszystko. l Kor 3. Okaż swoją dobroć i miłosierdzie. jeśli go Ty nie podniesiesz tą ręką. jeżeli chcesz zachować w swej duszy jasny i prosty obraz Boga. MODLITWA DYSZY ROZMIŁOWANEJ Boże mój. jeszcze się ociągasz. których również pragniesz dla mnie. Bóg bowiem niepodobny jest do stworzeń. A jeśli. o którą Cię proszę. Opróżniaj raczej i oddalaj swą duszę od nich. czemu zwlekasz? Gdy bowiem łaska ta. Panie i Oblubieńcze! Jeżeli jeszcze pamiętasz o mych grzechach. aby nie spełnić tego. czekasz na moje czyny. dlatego się weselę. której pragniesz. Matka Boża jest moja. i sam Bóg jest moim i dla mnie. wszystkie rzeczy są moje. bo nie zawiedziesz mej ufności! Czemu więc. którą go stworzyłeś? Nie pozbawisz mię. czego pragnę. Mk 7. tego. jeśli go Ty nie podniesiesz do siebie czystością Twej miłości. Jezusie Chrystusie.

32. o dobry Jezu. 35. że twój Anioł Stróż nie zawsze pobudza twą wolę do działania.to. Niechaj się wszystko na lepsze odmieni. w miłości własnej jeszcze się więcej zatwardza. jeśli jest ku i nnej rzeczy skierowane. gdyż ona już nigdy nie powróci. Dusza rozmiłowana jest cicha. o Panie mój. Dusza uparta. ponieważ zapomniała szukać pokarmu u Ciebie. dla zmysłowych -zmysły. 33. lecz w całkowitej samotności. 36.Lecz wyszedłszy z siebie. ani na swej drodze. dla ducha Bożego . bo pragnąłem jeszcze poznawać i kosztować rzeczy tego świata. Jedna tylko myśl człowieka ma większą wartość niż świat cały. łagodna. wśród słodkiego spokoju obcuje w swym wnętrzu z Bogiem. dlatego Bóg tylko jest jej godzien. Jeżeli Ty. 37. czego pragniesz i pożądasz. Kto traci okazję do dobrego. 39. Panie i Boże. wystarczy ci rozum i poznanie. Zważ. dlatego w praktykowaniu cnoty nie oczekuj zadowolenia. czego nie czujesz. 30. abyśmy w Tobie znaleźli odpocznienie! 34. 28. 29.myśl. choć zawsze oświeca rozum. pozostanie na zawsze w swej zatwardziałości. do czego je Anioł Stróż pobudza. Duch całkowicie czysty nie zajmuje się próżnymi rzeczami i nie kieruje się ludzkim sądem. 38. . Nie znajdziesz tego. swą miłością nie uczynisz duszy łagodną. Nie poznałem Cię dobrze. lecz w głębokiej pokorze i uległości serca. Wyschła ma dusza. pokorna i cierpliwa. ani w wysokiej kontemplacji. 27. wejdź do pełności i ciesz się w twojej chwale! Ukryj się w niej i raduj się. jest jak człowiek wypuszczający ptaka z ręki. Nie pójdzie pożądanie za tym. Dla rzeczy martwych . 31. a zaspokoisz pragnienie serca swego. którego poznanie dokonywa się wśród Bożej ciszy.

40. Dlaczego więc mówią. o mój Boże. i co się rodzi z ciała. by podnieść mego przyjaciela i okazać mu szacunek. Jeżeli oczyścisz swą duszę z próżnych przywiązań i pożądań. Ten tylko prawdziwie zapanował nad rzeczami. zwracasz się z radością i miłością. że sądzi i kieruje narodami. 46. jeżeli się nie będziesz umartwiał w tym wszystkim. Nie trudź się na próżno. czego pragniesz. a duch dobry rodzi się tylko z ducha Bożego (por. kto wyzbywszy się swych upodobań i skłonności. 47. nieprzywiązanego do niczego. tym prędzej więdnie i traci swój zapach. Kto kieruje się rozumem. co je liche owoce. a kto idzie za upodobaniem woli. jeżeli jedna iskra Twej władzy i sprawiedliwości tak wynosi władcę ziemskiego. Wejdź głębiej w swój rozum. że Ty się oddalasz? 50. że im kwiat delikatniejszy. ani ich ciężar nie powoduje smutku. Pragnij raczej ducha silnego. jeżeli odwrócisz pożądania od nich. uradujesz się ich prawdą. o Panie. 49. by podnieść obrażającego Cię. kto się sam nie oddala od Ciebie. smaczny bowiem owoc i trwały znajduje się w zimnej i twardej ziemi. w kim ani ich zalety nie rodzą radości. a to ci więcej pomoże przed twym Bogiem. poznając to. To bowiem. byś nie pragnął iść drogą pociech duchowych. 6). które bez uwagi wykonujesz i wszystkie smaki duchowe. gdyż nie wejdziesz w ukojenie i słodycz duchową. których pragniesz. 41. a ja nie zwracam się. by je wykonać. 44. Szczęśliwy. który się nie udziela przez świat i ciało. a znajdziesz słodycz i pokój w obfitości. ciałem jest. J 3. Zważ. Zwróć uwagę na to. co w nich jest pewne. O wszechmocny Boże. jest jak człowiek pożywający sam miąższ. Nie jesteś daleki. niż wszystkie dzieła. patrzy na rzeczy w prawdzie i sprawiedliwości. światowe jest. zrozumiesz w duchu rzeczy. jest jak ten. co ci on wskazuje na drodze do Boga. co się rodzi ze świata. cóż uczyni Twa wszechmocna sprawiedliwość ze sprawiedliwym i grzesznikiem? 48. byś wypełnił to. 45. gdyż przez to nie będziesz wytrwały. 43. od tego. że ciało twe jest słabe i że żadna rzecz na świecie nie może dać siły ni pociechy twojej duszy. 42. Ty. dlatego strzeż się. .

których ty nie widzisz. 62. by dusza niepokoiła się drobnostkami i dla nich znosiła cierpienia. 54. 57. musisz tam dążyć. 53. o Boże mój. 56. bo może sam własnych powinności nie będziesz mógł spełnić. 63. niż rozległej wiedzy. tak by jego pożądliwości naturalne i duchowe były zadowolone w całkowitym wyzbyciu się wszystkiego. co ciągnie wóz pod górę. bo nie znasz dobra zamierzonego w wyrokach Bożych. nie sądź dlatego. byś się nie mieszał do obcych spraw i niech ci nawet przez pamięć nie przechodzą. bo tylko Ciebie pragnę. z czego się smuci niedoskonała. by jej poświęcić wiele zabiegów i starań.51. albowiem nie zna przepaści między dobrem a złem. 60. 52. 59. jeżeli twe władze mogą Go cokolwiek pojąć i zmysły odczuć. lecz raczej z dobrą wolą wszystko wykonywać. bo nie znajdziesz zadowolenia w tym słabym poznaniu i dusza straci lekkość potrzebną do wznoszenia się ku Bogu. 61. nie nabywając. idzie do Boga jak ten. Nie osiągnie doskonałości. Bacz. 58. Nie potrafi człowiek prawdziwie się cieszyć ni prawdziwie smucić. A jeśli ona cierpi wśród przeciwnych wydarzeń świata. że on nie ma wartości przed Bogiem. kto nie stara się być na wszystko obojętny. Droga życia jest zbyt krótka. pójdę. Im kto mniej będzie szukał upodobania w rzeczach. Jeżeli dusza nie porzuca starań światowych i nie poskramia pożądań. Bóg nie chce. Pod wieczór będą cię sądzić z miłości. gdyż dla osiągnięcia najgłębszego spokoju i ciszy jest to nieodzowne. lecz wyzbywając się. Staraj się miłować Boga. jak On chce być miłowany. . Jeżeli w tym lub owym nie błyszczą cnoty. więc nie powinieneś się cieszyć. Ponieważ Bóg jest niedostępny. I tym sposobem miłość Boga w duszy czystej i prostej jest prawie zawsze czynna. zapomnij o sobie samym. bez domieszki miłości własnej i ludzkich względów. i więcej wymaga umartwienia woli. tym szybciej pójdzie po niej. gdzie zechcesz. Dla przypodobania się Bogu nie trzeba wiele działać. 55. a to dla innych cnót. które one niosą z sobą dla wiecznej radości wybranych. Dusza bowiem doskonała cieszy się z tego. które byś mógł widzieć. Idąc z Tobą. Jeżeli chcesz dojść do świętego skupienia. jest to skutkiem słabości jej cnoty. Nie smuć się zaraz z nieszczęść na świecie.

czy Bóg ci łaskaw. bo nie wiesz na pewno. a nie wiesz. 69. choćbyś wiele działał. a będziesz służył Bogu według Jego upodobania i znajdziesz w Nim swą radość. nauczysz się kochać i wszystko ułoży się pomyślnie dla ciebie. miłości własnej i wynoszenia się tak. wzrastała miłość i zapał do rzeczy Bożych. lecz miej ufną bojaźń. jakbyś chciał mieć spełnione wszystko w chwili śmierci? 77. że wielu jest wezwanych. Jak możesz się tak bez troski weselić. jeśli zapomnisz o wszystkim i o sobie samym. W uciskach spiesz ufnie do Boga. ani o swe sprawy. 73. Cóż ci pomoże. czego Bóg żąda od ciebie i spełnij to. nie troszcząc się o siebie. Rozważ. i jeśli nie masz starania o siebie. nie postąpisz w doskonałości. 72. że nie poświęcałeś czasu na służenie Bogu. 71. Nie ciesz się próżno. 14). 70. by . Wiedz. odrzucając wszelkie troski i nie przejmując się niczym. Jeżeli pragniesz. oczyść ją z wszelkiego pożądania. gdy On innej żąda od ciebie? Poznaj. Weź Boga za oblubieńca i przyjaciela. że musisz stanąć przed Bogiem i zdać Mu rachunek z najmniejszych słów i myśli? 74. 68. Bez trudu pozyskasz ludzi i służyć ci będzie wszystko. niż czyniąc co sam pragniesz. a będziesz umocniony. bliżej jesteś zguby niż zbawienia. 75. że dajesz Bogu tę rzecz. a przez to lepiej zadowolisz swe serce. wiedząc. wiesz bowiem ileś grzechów popełnił. że tylko w duszy spokojnej i wyzutej z siebie Bóg króluje. 76. a nie zgrzeszysz. Uspokój swą duszę. lecz mało wybranych (Mt 22. by się zrodziła pobożność w twej duszy. Jeśli się nie nauczysz umartwiać swej woli i innym ulegać. czemu więc teraz nie wypełniasz go i nie używasz tak. czy zapewni ci ono życie wiekuiste. W godzinie porachunku będziesz czuł ciężar. 66. a nie będziesz oszukany. nie pójdziesz za próżnością. oświecony i nauczony. 67. 14). 65. z którym byś zawsze chodził. Wąska jest bowiem ścieżka wiodąca do życia wiecznego (Mt7.64. W radościach i słodyczach spiesz rychło do Boga z bojaźnią i szczerością. Nie raduj się z szczęścia doczesnego.

Miej wciąż w pamięci życie wiekuiste i to. lecz porzuć wszystko. 26). nie zadowalaj się tym. choćbyś wiele czynił. 82. Jeżeli chcesz znaleźć pokój. 47) i myśl. strzegąc siebie samego. ubodzy i pokorni cieszyć się będą największym szczęściem i chwałą u Boga. który jest tak dobry. że najbardziej wyzuci. 80. zażąda Bóg rachunku. to jest świętej samotności. Bo jak chory. natychmiast czuje się lepiej i wraca mu apetyt. złączonej z modlitwą i czytaniem pobożnym i tam przebywaj ustawicznie w zapomnieniu o wszystkim. radość twej duszy i prawdziwie służyć Bogu. 81. że dobrze jest cierpieć w jakikolwiek sposób dla Niego. 83. który jest twym zbawieniem (Łk l. W samym tylko Bogu szukaj pokarmu dla duszy. ozdrowiejes z w Bogu. bo “cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek. Raduj się zawsze w Bogu. 84. do których cię posłuszeństwo nie obowiązuje. .ci wszystko było obojętne. Umartwiaj język i myśli i odnoś zawsze uczucia do Boga. wiedząc. a roz-płomieni się twój duch boskim żarem. nie postąpisz w doskonałości. a gdy potrzeba ci mówić. Porzuć starania o rzeczy zewnętrzne. W miłosnej pamięci o Bogu szukaj pokoju ducha. choćby cały świat zyskał. 3. że z każdego słowa wymówionego poza posłuszeństwem. co ci pozostaje i oddaj się jednemu. tak i ty również tak postępując. bo może bardziej jesteś uwikłany niż przedtem. 78. 85. Bądźcie nieprzyjaciół karni samych siebie i z świętą surowością dążcie do doskonałości. Pragnij gorąco. a nabywaj pokoju i skupienia serca. nie trać tego spokoju i równowagi. niż spełniając wiele czynów. ZASADY MIŁOŚCI (Puntos de amor) 79. o których On tylko wie. co ma w sobie wszystko. Więcej bowiem przypodobasz się Bogu. a na swej duszy szkodę poniósł?” (Mt 16. Bez tego zaś. aby Bóg uzupełnił dla swej czci twoje braki. wyrzuciwszy zepsutą materię. co opuściłeś.

to jest skarby duchowe. 99. 89. 19). co cię odwodzi od Boga i bądź przyjaciółką cierpień Chrystusowych. Staraj się. 96. nie mających wartości duchowych. 100. co Bóg ceni. 93. 97. nie pragnąc poznawać w Nim rzeczy szczegółowych. ceniąc w sobie i w twych siostrach to tylko. by cię snadź nie pozbawiły upodobania do rzeczy duchowych i skupienia. Ubogich nagich okrywają szatami. 91. a zapomniawszy o wszystkim przebywaj w skupieniu ze swym Oblubieńcem. jak ptaki wzlatujące w jasne przestworza i w nich się oczyszczające. aby się przypodobać Oblubieńcowi. i duszę ogołoconą ze swych pożądań z konieczności okryje Bóg swą czystością. 87. Niechaj ci wystarcza Chrystus Ukrzyżowany. Mierźmy prace do siebie a nie siebie do prac. Dusza miłująca nie nuży siebie. Ukrzyżowana w duchu i zewnętrznie z Chrystusem. Wyzuj się ze wszystkich rzeczy i nie miej upodobania w doczesności. 88.86. Jedno Słowo wypowiedział Ojciec. 92. Miej odwagę przeciwstawić się w swym sercu wszystkiemu. . 94. lecz są inne. Miłuj trudy i uważaj je za mało znaczące. Przylgnij z miłosną uwagą do Boga. a odkryje twa dusza dotąd nie znane skarby. w milczeniu też powinna słuchać go dusza. będziesz żyła z nasyceniem i zadowoleniem swej duszy. ani innych. Wejdź do swego wnętrza i pracuj z myślą o twym Oblubieńcu. który nie wahał się poświęcić swego życia dla ciebie. z Nim cierp i odpoczywaj. jak brudne stworzenia. Nie dopuszczaj nigdy do serca myśli. a przez to wyzujesz się z wszelkich ciężarów zewnętrznych i wewnętrznych. szczęściem i upodobaniem. by wszystkie rzeczy byty niczym dla ciebie i ty niczym dla nich. 95. pozyskując ją w swej cierpliwości (Łk21. którym jest Jego Syn i to Słowo wypowiada nieustannie w wieczystym milczeniu. Są dusze tarzające się w błocie. 90. Miej zawsze ufność w Bogu. który wciąż jest z tobą darząc cię miłością. 98.

jest ono Jego własnością. gdyż “błogosławieni. które tu mamy. również wszystkie nasze prace powinniśmy zaczynać od najwyższego punktu miłości Boga. by były czyste i błyszczące (5). Nie szukaj pożywienia na niedozwolonych pastwiskach doczesności. 106. rozkazywali ci. by cię inni nauczali. Niebiosa są stałe i niezniszczalne. mówi Pan (Mt 10. słowa i czyny. Wtedy wejrzy Oblubieniec na jej szyję i będzie nią ujęty. Pięcioraką szkodę wyrządza duszy jakakolwiek namiętność: niepokoi ją. 102. 111. By rozmiłować się w duszy. “kto się Mnie zaprze przed ludźmi. Wszystko dla Ciebie i nic dla mnie. 105. 110. Również dusze z natury niebiańskie są stałe i nie skłaniają się ku pożądaniom czy innym uchybieniom. milczenie i umartwienie. która często bada swe myśli. Mądrość przychodzi przez miłość. gdyż w pewnym stopniu upodabniają się do Boga. i zraniony zostanie jednym jej okiem. Również dusza. jest nam pożyczane przez Boga. Pozwól. 6). Największą mądrością jest umieć milczeć i nie zważać na słowa. podobnie jak ogień zamienia wszystkie rzeczy w siebie. . będące jej włosami. Chcąc włosy dobrze rozczesać. gardzili tobą i poddawali cię swej władzy. Bóg. nie patrzy Bóg na jej wielkość. 108. zamącą. a będziesz doskonała. Kto nie szuka krzyża Chrystusowego. 112. 109. będąc z natury Bogiem. nie zmieniającego się nigdy. którym jest czystość jej intencji we wszystkich poczynaniach. Wszystko dobro.101. brudzi. Tego. uczynki i życie innych. będzie miała starannie zaczesane włosy. Bóg i Jego dzieło jest to sam Bóg. którzy łakną i pragną sprawiedliwości. 107. Włosy często czesane są gładkie i nie ma trudności w zaczesy-waniu ich. i czyni wszystko z miłości dla Boga. 103. osłabia i zaślepia. 33). Wszystko dla mnie i nic dla Ciebie. 104. albowiem oni będą nasyceni” (Mt 5. nas chce uczynić bogami przez uczestnictwo. tego zaprę się i Ja przed Ojcem moim”. nie szuka chwały Jego. lecz na głębię jej pokory. zaczyna się od wierzchu głowy.

Miłość nie polega na odczuwaniu wielkich rzeczy. Niezważanie na cudze niedoskonałości. akty pobożne. co doskonalsze. celi. Powinna zwracać się zawsze pod powiew Ducha Świętego. 119. nie powinna się więc chełpić ze siebie. nie ma określonego koloru. słuchu i tym podobne. jak rozmyślania. 118. drobne przywiązanie do osób. Doskonałość nie polega na tych cnotach. Tak również i dusza kontemplatywna powinna się wznosić ponad przemijające rzeczy. Trzy cechy znamionują skupienie wewnętrzne: pierwsza -brak upodobania w rzeczach przemijających.upodobanie w samotności. które dusza upatruje w sobie. gdyż ona się Bogu należy. nie tylko że nie pozwalają dojść do zjednoczenia z Bogiem. książki. trzecia . a uczyni ją panią wielkich cnót.: wielomówność. lecz na wielkim ogołoceniu i cierpieniu dla Umiłowanego. Władze i zmysły mamy tylko tyle zajmować. Nałogi dobrowolnych niedoskonałości. być przyjaciółką samotności i milczenia. milczenie i wybieranie tego. i na koniec winna przyjemnie śpiewać w kontemplacji i miłowaniu swego Oblubieńca. ubrania. nie znosi towarzystwa nawet podobnego jemu. śpiewa przyjemnie. przestrzeganie milczenia i ustawiczne zajmowanie się Bogiem uwolni duszę od wielkich niedoskonałości.113. jest to znakiem większego postępu w cnocie^ 120. zwraca się pod wiatr. których się nie zwycięża. 116. ile to jest konieczne. Pięć właściwości ma ptak samotny: wzlatuje ponad najwyższe wzniesienia. nadzieję i miłość. tylko spełniając wolę Bożą. idąc za Jego natchnieniami. Jeżeli dusza ma więcej cierpliwości w trudach i więcej stałości w wyzbywaniu się pociech. nie przywiązując się do żadnej rzeczy. 117. druga . . 115. jakiejś ulubionej potrawy. a poza tym pozostawić je wolne dla Boga. i inne drobnostki dla zadowolenia ciekawości. traktując je jakby nie istniały. każdą więc myśl nie odnoszącą się do Boga kradniemy Mu. co powinno wspomagać duszę. jak np. Powinna wreszcie nie mieć określonego koloru. 114. nie cierpieć towarzystwa żadnego stworzenia. które Bóg w niej widzi. 121. aby przez swoją wierność stała się godna Jego towarzystwa. lecz na tych. iż nie ma na modlitwie innej podpory. lecz raczej upokarzać. tylko wiarę.jeżeli to. ale w ogóle do doskonałości. niepokoi ją tak. Nie jest świat godny jednej myśli człowieczej. Sama bowiem jest niczym.

124. I błagam Cię Panie.122. by się jej Bóg oddal. Duszy z Bogiem złączonej lęka się szatan jak samego Boga. On bowiem najlepiej przyjmuje milczenie miłości. co przykre i bolesne. Jeśli dusza pragnie. biorę dla siebie. by się ustrzec od wypadków. Światło bowiem potrzebne w świecie zewnętrznym. Rt 3. który jesteś mym najwyższym dobrem! Zbliżę się w milczeniu do Ciebie i ujrzę Twe stopy (por. Jeżeli chcesz się szczycić. 132. 4). co nie jest twoje. które czynią ludzi przyjemnymi w oczach Boga. gdyż nie wiesz z pewnością. 126. czy je posiadasz.nie ma nawet pierwszych nieporządnych poruszeń. a nie uchodzić za nierozumną. Uwolnij się od służby. jak słodką jest obecność Twa. 130. 123. gdyż podnosisz mnie do zaślubin z Tobą i nie nasycę się. Najpotrzebniejsze do postępu jest milczenie przed Bogiem w pragnieniach i słowa ch. nic ci nie zostanie i z niczego masz się szczycić. niż w naszych własnych przez całe życie. Więcej się nabywa w przeciągu jednej godziny w skarbach Bożych. by nie wpaść w próżność. nie usidli cię pomyślność. Gdy się uwolnisz od rzeczy zewnętrznych. . Starzy przyjaciele Boga cudem tylko upadają . O mój Umiłowany. aż spocznę w Twych ramionach. nie opuszczaj mnie w tym skupieniu. odrzuć wszystko. Nawet gdy chodzi o dary łaski. co nie jest twoje.są bowiem już ponad wszystkim. nie możesz się szczycić z nich. gdyż bez Ciebie wszystko utracę. wyzujesz z duchowych . Dusza zjednoczona całkowicie z Bogiem przez miłość . O.nie będziesz uważała za własność swoją łask Bożych. 131. co wiedzie do grzechu. Gdy jednak odrzucisz wszystko. 128. aby szukać Boga. 129. a Tobie pozostawiam samą przyjemność i słodycz. Boże. Najczystsze cierpienie daje najjaśniejsze poznanie. najpierw sama powinna Mu się oddać całkowicie. 127. ani przeciwieństwa nie skrępują ci lotu. tam lepiej go nie widzieć -a dusza będzie miała większą pewność. 125. a z reszty możesz się szczycić. jest zbyteczne w świecie ducha. wszystko. 133.

słuchaj z pogodnym obliczem nagany. 135. jakby tu nie było nikogo. poproś pokornie. 145. 137. wierząc. jeśli czasem otrzymasz jakieś dobre słowo. ponieważ za każdym razem jako wynagrodzenie otrzymuje się tylko owoc chwały przemijającej. że to sam Bóg mówi. Uważaj za wielką łaskę Bożą.. jaki pokój. Żyj tak. nie zasługujesz bowiem na żadne. To są owe tak zwane akty anagogiczne. kiedy cię nie pytają. 140. miłość i cisza rozlewają się w sercu Boga. a bardziej im się podoba być posiadanym i wyzutym z siebie. której sam Bóg naucza. niż na samego Boga. 147. rozpalające na wskroś serce..134. Nigdy nie rozpraszaj serca nawet na najmniejszą chwilkę. Pragnij być zapomniana od innych i przez siebie i nie patrz na cnoty czy uchybienia cudze. Sekret sumienia traci na wartości i ulega skażeniu. jaka nieskończona mądrość. Cechą dusz mężnych. ilekroć wyjawia się ludziom jego owoce. szlachetnych i serc ofiarnych jest pozostawanie w tyle. Nie słuchaj nigdy o słabościach ludzkich. Chodź zawsze w obecności Bożej i strzeż w sobie czystości. a gdy się ktoś skarży. nie pytaj o niepotrzebne rzeczy. 143. gdyż uważają za zbyt wielki ciężar posiadać samych siebie. ukrywaj dary Boże. I pragną raczej dawać niż otrzymywać. 136. Przebywaj sam na sam z Bogiem. by twego serca nie zatrzymała jakaś rzecz ludzka. aż do oddania samych siebie. czyń dobrze w ukryciu. by nie mówiono o tym. 139. Nie uniewinniaj się i nie wzdrygaj się być napominana przez wszystkich. 141. by inni byli ponad nimi. 142. skryte tajemnice. Rozważaj. Jesteśmy bowiem bardziej własnością owego Nieskończonego Dobra aniżeli swoją. Mów mało i nie wtrącaj się do spraw. 144. . a w razie potrzeby uczyń to w krótkich słowach. Nie narzekaj na nikogo. której cię Bóg naucza. tylko Bóg i ty. Wielkim złem jest uważanie więcej na dary Boże. Jak wzniosła jest ta mądrość. 146. Modlitwa i wyzbycie się własności! 138.

milczenie. umartwienie. 156. Błagaj Go. . obecność w chórze. Niech wszyscy znajdują u ciebie współczucie. posłuszeństwo. Nie sprzeczaj się i nie wymawiaj nigdy słowa nieodpowiedniego. Nie odmawiaj niczego. Nie cofaj się przed trudem. Nie wyjawiaj tego. modlitwa. kto jest z tobą. KTÓRE PRZECHOWAŁA M. nie przejmując się niczym na świecie. 153. nie tylko stara się o to. 16). Kochaj Go nad wszystko. co ci Bóg mówi. 159. czystość. ubóstwo. który jest najdoskonalszy i najświętszy. choćby ci się zdało. że to wszystko przemija. Inna wskazówka w celu zwyciężenia pożądań: Nieustannie pragnąć naśladować we wszystkim Jezusa Chrystusa. by się działa zawsze Jego wola. Mów tak. Szukajcie w czytaniu. Nie myśl wcale o tym. choćbyś tego potrzebowała. a nigdy nie zbłądzisz. który wie o wszystkim. bo On tego godzien. ale gdyby nawet nie wiedział o tym sam Bóg. miłość bliźniego. 150. Weźmij sobie natomiast za wzór Chrystusa.148. 152. 149. pokój. pamiętając o słowach oblubienicy: “Tajemnica moja dla mnie” (Iz 24. a kto przeciw tobie. 157. pukajcie w modlitwie. które należy uważać za wzór i tak postępować we wszystkim. Nie bierz nigdy za wzór postępowania człowieka. a znajdziecie w rozmyślaniu. jakby On postąpił. MAGDALENA OD DUCHA ŚWIĘTEGO 158. a otworzą wam w kontemplacji. aby o tym nie wiedzieli ludzie. to nie przestałby czynić podobnych przysług z radością i miłością. Staraj się o pokój serca. starając się tylko Bogu przypodobać. 151. wiedząc. Kto z czystej miłości działa dla Boga. 154. WSKAZÓWKI. że mu nie podołasz. byś nikogo nie uraziła i by twej mowy mogli wszyscy słuchać. jakkolwiek byłby święty. dostosowując się do Jego życia. pokora. 155. gdyż szatan może ci przedstawić za przykład jego niedoskonałości. Dwanaście gwiazd do korony najwyższej doskonałości: miłość Boga. 4. pokuta.

aby także inni to czynili. braki i ubóstwo w stopniu możliwym na tym świecie. które nie są Boże. aby wszyscy to czynili. Aby móc tak postępować. smutku. którą nazywał swym pokarmem (J 4. lecz do tego.160. Nie wybieraj w rzeczach tego co lepsze. nie chcieć wiedzieć o niczym. lecz do tego co nieprzyjemniejsze. Nie do tego co wzniosłe i cenne. lecz do tego co niesmaczne. jest rzeczą konieczną wyrzec się wszelkiego pożądania lub upodobania. lecz do niepragnienia niczego. Nie do tego co większe. Nie skłaniaj się do tego co daje odpoczynek. z miłości dla Tego. Nie do pragnienia czegoś. Nie do tego. Panuj bardzo nad językiem i myślami. Nie do tego co przyjemniejsze. radość w cierpieniu. 164. który w swym życiu nie szukał niczego prócz pełnienia woli Ojca. milczenie i nadzieja. aby inni nas ogołacali. 34). które by nie było całkowicie na chwałę Bożą. lecz do tego co niskie i wzgardzone. Przeciw pożądliwości: Starać się działać w ogołoceniu i pragnąć. lecz to co gorsze. lecz do tego co mniejsze. co nie jest pociechą. 163. 165. Uzbrój twoje serce przeciw wszystkiemu. Starać się uniżać w słowach i pragnąć. bojaźni i nadziei zastosuj następujące wskazówki: Staraj się zawsze skłaniać nie do tego co łatwiejsze. lecz do tego co trudniejsze. 161. co cię pociąga ku rzeczom. Starać się myśleć nisko o sobie i pragnąć. lecz do tego co wymaga trudu. umartwienie wzroku. co daje pociechę. Nie do tego co smakowitsze. Szybkość w posłuszeństwie. 162. znosząc dla Jezusa Chrystusa ogołocenie. uczucie twoje niech stale trwa w Bogu i . i kochaj się w cierpieniu dla Chrystusa. Dla umartwienia czterech naturalnych namiętności: radości.

167. sprzedaj swą wolę. Kto działa z niedbałością. jest bliski upadku. Przeczytaj to wiele razy. 172.rozpalaj się w ten sposób duchem Bożym. Jeżeli chcesz być doskonały. daj ją ubogim duchem i idź za Chrystusem w łagodności i pokorze aż na Kalwarię i do grobu. 169. znajdzie życie we wszystkim. Ten jest pokorny. Kto się skarży i szemrze. gorszy jest niż szatan. 175. tym bardziej zbliżysz się do niebieskich i większe skarby znajdziesz u Boga. Uciekaj myślą przed nimi. 176. 173. Sprzeciwiaj się sobie i w gorliwości nie bądź nigdy bezczynna. 174. Kto nie kocha bliźniego. myśli i obrazów. ani nawet dobrym chrześcijaninem. PODSTAWY DOSKONAŁOŚCI 170. Kto w sobie tylko ufność pokłada. Im bardziej się oddalisz od rzeczy ziemskich. 14). 178. . czyń dobrze i szukaj pokoju (Ps 33. WSKAZÓWKI ZACHOWANE PRZEZ MARIĘ OD JĘZUS 166. kto się ukrywa we własnej nicości i zdaje się na Boga. 168. 6. zamykając bramę przed wszystkimi. 177. Oddal się od zła. Czysta od wszelkich przywiązań. nie jest doskonałym. 171. Ten jest łagodny. kto umie znosić bliźnich i siebie samego. 179. nuć słodką pieśń ze skruchą i łzami. 5. Kto umrze dla wszystkiego. Wznoś się ponad siebie i nie opieraj się na stworzeniu. tym Bóg pogardza.

O. Nie miej podejrzeń w stosunku do brata. niż post o chlebie i wodzie. jaką świat może ci wyrządzić. 3. 184. szatan i ciało. By uwolnić się całkowicie od szkody. abyś nie utracił czystości serca. jakie dusza ponosi. Jeżeli zakonnik chce dojść w krótkim czasie do świętego skupienia. pochodzą od trzech już wspomnianych nieprzyjaciół. 183. których się trzymać powinien każdy. gdzie raduje się pełną pokoju ochłodą Ducha Świętego i jednoczy się z Bogiem. tym lepiej. jak długo żyje stary człowiek. Lepiej jest cierpieć dla Boga. PRZECIW ŚWIATU 4.180. 182. 8. kto chce być prawdziwym zakonnikiem i dojść do doskonałości 1. kto nie umie cierpieć dla Chrystusa. PRZESTROGI Pouczenie i przestrogi. Im więcej pracy. Lepsze jest opanowanie języka. niż cudów dokonywać. 2. przy czym zaznacza się. gardzi wszelkim dobrem. dato zaś jest najbardziej uparte ze wszystkich: jego ataki trwają tak długo. jakiegoż szczęścia będziemy doznawać na widok Trójcy Przenajświętszej. że wszystkie szkody. milczenia duchowego. Nic nie umie. rzeczy tego świata. ogołocenia i ubóstwa duchowego. dusza nie musi już wojować. 185. gdy osłabiony jest jeden. trzeba zwyciężyć wszystkich trzech. a uwalnia się od wszelkich przeszkód. słabną dwaj pozostali. Kto gardzi modlitwą. którymi są: świat. Świat jest nieprzyjacielem mniej trudnym do zwyciężenia. Aby zwyciężyć jednego z tych nieprzyjaciół. 186. ochrania się od napaści i ułud szatańskich i uwalnia się od siebie samego powinien z całą ścisłością spełniać niżej podane wskazania. musisz się trzymać trzech przestróg: PIERWSZA PRZESTROGA . a gdy są zwyciężeni wszyscy trzej. 181. Szatan jest bardzo trudny do rozpoznania.

jak powinieneś dla świętego skupienia. że popełnia wielkie zło i grzechy. ani źle. 6. niż gdybyś darzył ich uczuciem. gdyż nie ma innego sposobu. a “to wszystko. i unikaj ich. Druga przestroga przeciw światu odnosi się do dóbr doczesnych. aby nie myśleć. kogo Bóg bardziej kocha. jak i od drugich. lub co czyni poszczególny jakiś zakonnik. lub co mu się zdarzyło. a tym bardziej by nie mówić o tym. Jeżeli pozwolisz sobie pod tym względem na pewną swobodę. czy to są krewni. z obawy. byś wszystkich zarówno miłował i o wszystkich zarówno starał się zapomnieć. Zapominając zarówno o wszystkich. Nie gorsz się więc niczym ani nie dziw się temu. któreś całkowicie winien Bogu . i dla poskromienia tego rodzaju nadmiernych pożądań musisz wzgardzić wszelkim posiadaniem i nie troszczyć się zupełnie o nic: ani o pożywienie.5. aby uwolnić się od szkód i niedoskonałości. Zachowując zaś te wskazówki. to jest: szukać Królestwa Bożego. lepiej im się wtedy przysłużysz. co zauważasz. będziesz bezpieczny. Przestroga ta polega na tym. TRZECIA PRZESTROGA 8. . co widzisz. jeśli chcemy osiągnąć doskonałość duchową. ile tylko możesz. 33). Nie może bowiem zapomnieć o tobie Ten. lecz doszło nawet i dochodzi zwykle do tego. zachowaniu. by ciało i krew nie ożywiały się wraz z miłością naturalną. wyższym rzeczom. oszuka cię w jednym lub drugim szatan. ani dobrze. W ten sposób osiągniesz uciszenie i spokój w zmysłach. ani o ubranie. lecz cale swe staranie zwrócić ku innym. Nie wyjawiaj tego pod pozorem gorliwości lub dla zaradzenia złemu. wielu bowiem zakonników z powodu nie przestrzegania jej nie tylko utraciło pokój i dobro duszy. mogącej wyniknąć ze strony zakonników. nie będziesz zakonnikiem. Jeśli tego zaniedbasz. zawsze wielką pomiędzy krewnymi i którą też zawsze należy powściągać. pod pewnym jednak względem bardziej jeszcze od krewnych niż od innych. będzie nam przydane" (Mt 6. starając się strzec swojej duszy w zapomnieniu o tym wszystkim. kogo Bóg bardziej miłuje. Uważaj więc ich wszystkich za obcych. co się dzieje w zgromadzeniu. któremu to w swoim czasie z prawa powiedzieć należy. czyli nie obrażać w niczym Boga. gdyż zbłądzisz. byś się strzegł z całą pilnością. byś mógł ustrzec się w klaszt orze wszelkiej szkody. DRUGA PRZESTROGA 7. ani o żadną rzecz stworzoną. ani o jutro. jak Pan nasz zapewnia. ani o jego pochodzeniu. który ma staranie o zwierzętach. albo sam siebie oszukasz jakimś pozorem dobra czy zła. ustrzeżesz się błędu w większej lub mniejszej mierze. Trzecia przestroga jest bardzo potrzebna. sprawach. a wiedzieć nie możesz. Nie kochaj jednej osoby bardziej niż drugą. chyba tylko jedynie temu. choćby to były rzeczy poważne. nie osiągniesz świętego skupienia i nie uwolnisz się od niedoskonałości. Nie myśl więc o nich wcale. czy nie i abyś oderwał swe serce tak od jednych. Dla całkowitego uwolnienia się od szkód. Pierwsza przestroga polega na tym. Ten bowiem zasługuje na większą miłość. jakie wyrządzają duszy stworzenia.

I choćby tu nie było większej szkody niż tylko to. Należy tu zauważyć. zwłaszcza gdy nie wypływają z posłuszeństwa.9. nie podejmował bez nakazu posłuszeństwa żadnej czynności. i Bóg to dopuszcza. tego pobożność próżna jest" (7. ponieważ nie możesz zrozumieć ich istoty. nie będziesz zakonnikiem. jak o zewnętrznej mowie. ten bywa najczęstszy. a uwolnisz się od szatana i od szkód. że jest pobożny nie powściągając języka swego. padniesz ofiarą sideł szatańskich. Bądź też przekonany. nie pozwalając. PIERWSZA PRZESTROGA 11. że gdyby ci przyszło żyć między szatanami. jakby cię w domu nie było. choćbyś z całą pewnością sądził. by ich próbować. i to nie słabo. która przerażona karą sodomczyków. zmieniając ją w słup soli. które wydają ci się dobre. że w klasztorach i zgromadzeniach zawsze będzie coś. by zwieść ludzi duchowych. Pierwsza więc przestroga jest ta. czy to dla siebie. bo milsze Bogu . że nie we wszystkim kierujesz się posłuszeństwem. zasięgając rady u tego. nie dojdziesz do świętego ogołocenia i skupienia ani nie unikniesz szkód. byś nie zwracał uwagi na ich sprawy. Przypomnij sobie słowa św. gdyż nigdy nie zabraknie szatanów. odwróciła się. Rozumie się to nie mniej o wewnętrznej. Stąd widzisz. że dobrze postępujesz. ponieważ wie. ale usiłuje wprowadzić ich w błąd pozorem dobra. niechybnie mniej lub więcej oszuka cię szatan. powinien ściśle zachować trzy podane niżej przestrogi. jeśli nie będziesz usiłował być takim. choćbyś miał najlepszą intencję i gorliwość. owszem już jesteś w nie ujęty. lecz zwodząc serce swoje. co może ci przeszkadzać. choćbyś wiele działał. kto pragnie doskonałości. Każdy. drugiego swego nieprzyjaciela. by przeszkodziła ci jakaś myśl o tym czy owym. wynikających z zajmowania się postępowaniem drugich. ale z których w swoim czasie Bóg zażąda od ciebie rachunku. czy to dla innych osób w domu lub poza nim. poza tym. usiłujących niepokoić świętych. Jakuba apostoła: “Jeśli kto mniema. 26). PRZECIW SZATANOWI 10. Wyrzecz się własności. już by to był błąd karygodny. Zyskasz w ten sposób zasługi i bezpieczeństwo. a starał się jedynie zachować swą duszę czystą i całkowicie oddaną Bogu. Nie zachowując tej przestrogi. choćby ci się dobrą i pełną miłości zdawała. jeśli pozwalasz podobnym roztargnieniom na wstęp do twej duszy. by zobaczyć. do kogo należy ci jej udzielić. aby uchronić się od szatana. Bóg żąda. nawet w rzeczach. wiele rzeczy będzie cię raziło. Choćbyś żył bowiem między aniołami. Pewność i bezpieczeństwo znajdziesz pod tym względem. co się dzieje. o których nie wiesz. Masz tego przykład na żonie Lota (Rdz 19. gdy zaczniesz się im przyglądać. jakich szatan używa. do czego jesteś obowiązany. że nie kusi wprost do złego. i Bóg ją za to ukarał. tak w małych jak i w wielkich rzeczach. byś nigdy. 26). Dlatego trzeba ci się zawsze obawiać. Jeśli tego nie zachowasz. lecz odwrócił się od nich całkowicie. Dlatego też. że spośród wielu podstępów. że za jawnym złem nie pójdą tak łatwo.

czynić zaś przeciwnie. to wielka strata i szkoda. Druga przestroga jest ta. że szatan bardzo bywa tu czynny. przymioty. Odnosić się do przełożonego tak. PRZECIW SAMEMU SOBIE I PODSTĘPOM ZMYSŁOWOŚCI 14. ma bardzo małą wartość w oczach Boga. jakby ze swego własnego. a któremu w osobie przełożonego masz służyć. abyś nie zwracał uwagi na jego usposobienie.choćby najmniejszego ze wszystkich . aby tak się usposobić. Wiedz zaś dobrze. Jeżeli nie zadasz sobie gwałtu.bądź pewny. sprowadził wielu z nich z drogi doskonałości. Polega ona na tym. więc jeśli je spod posłuszeństwa usuwasz. 22). którego widzieć nie możesz. odrzucisz daleko szatana i posiądziesz wesele ducha. Staraj się ćwiczyć w tym. byś się starał z całego serca upokarzać w słowach i czynach. jest źródlem wielkiego pożytku i postępu. Pragnij też raczej być pouczany przez wszystkich. Posłuszeństwo twoje będzie wtenczas próżne i tym mniej zasługujące. tym bowiem sposobem zwyciężysz zło dobrem. kusząc w ten sposób zakonników. Dlatego zapewniam cię. a dodatnie pociągać. zwłaszcza względem osób mniej sobie miłych. Czynności bowiem zakonnika nie są jego własnością. PIERWSZA PRZESTROGA . którego przełożony ci zastępuje. wartość moralną. niż . jakim on jest osobiście. ciesząc się z dobra innych. Trzecia przestroga zmierza wprost przeciw szatanowi. jakiego masz przełożonego. aby we wszystkim innych nad ciebie przenoszono.nauczać. Następujące trzy przestrogi musi zachować każdy. przynajmniej według twego własnego uczucia. by ci było zupełnie obojętne. bez względu na to. TRZECIA PRZESTROGA 13. DRUGA PRZESTROGA 12. lecz rządzi nimi posłuszeństwo. kto pragnie zwyciężyć samego siebie i swą zmysłowość. Strzeż się więc usilnie. że nie osiągniesz prawdziwej miłości ani też w niej nie postąpisz. byś widział w przełożonym tylko Boga. im bardziej ujemne strony przełożonego będą cię razić. zdasz z nich rachunek jako ze straconych. ponieważ słuchając przełożonych kierują się wspomnianymi względami. ani na jego sposób postępowania. co widzisz w twoim przełożonym. przez to bowiem narażasz się na tę wielką szkodę. pragnąc serdecznie. a nie chęcią podobania się Bogu.posłuszeństwo niż ofiary (7 Kri 15. Jeśli tego nie zachowasz . Ich posłuszeństwo w ten sposób pojęte. w żaden sposób nie staniesz się człowiekiem duchowym i nie wypełnisz dobrze swych ślubów. trzeciego swego nieprzyjaciela. że szatan. że posłuszeństwo nadprzyrodzone zmieniasz na czysto ludzkie i będziesz się kierował tym. jak wspomnieliśmy.

choć w krótkich słowach: by odpowiedzieć na to. nie zdoła tego osiągnąć. 9. uważaj wszystkich w klasztorze za powołanych do tego. by wyzbyć się miłości własnej i nabyć miłości Bożej. i dla osiągnięcia pożytku z każdego wydarzenia. W ten sposób ujarzmia swoją zmysłowość . by cię urabiać. inni znowu myślami przeciwko tobie. postępować w cnotach i cieszyć się pociechami i słodkością Ducha Świętego. Jedni mają cię ćwiczyć słowami. dojdzie do wielkiej doskonałości. BY MÓGŁ OSIĄGNĄĆ DOSKONAŁOŚĆ Jezus. jakie mogą mu one sprawić. tak jak figura.nie ma bowiem innego sposobu. CZTERY WSKAZÓWKI DLA PEWNEGO ZAKONNIKA. Prosił mnie Wasza Miłość o wiele. DRUGA PRZESTROGA 16. byś był przekonany. winien je podejmować i szukać w nich zawsze trudu i umartwienia. jeśli spełnić ją trzeba. trzeba by wiele czasu i papieru. a ty masz być powolny temu ich działaniu. jakie ona ci sprawia. drudzy uczynkami swymi. jeżeli nie będzie przestrzegał z naj usilniej szą . Druga przestroga jest ta. abyś nigdy nie zaniedbał żadnej pracy dlatego. aby człowiek duchowy nie szukał nigdy smaku i przyjemności w swoich ćwiczeniach i nie spełniał ich dla tego smaku. których wypełnienie przyrzekł Bogu. jaki w nich znajduje. które zawierają wiele treści i kto je wiernie zachowa. co też w istocie jest prawdą. Owszem. nie osiągniesz świętego spokoju i nie uwolnisz się od wielu przeszkód i zła. Nie czyń też żadnej rzeczy dla samego tylko smaku i upodobania. a trzeci wyzłaca. że nie znajdujesz w niej smaku lub upodobania. Pierwsza przestroga jest ta. Kto chce być prawdziwym zakonnikiem. jakby ci była niemiła. uczyń to z takim oderwaniem. jak również. Trzecia przestroga jest. Jeśli tego nie zachowasz jak należy we współżyciu ze współbraćmi z akonnymi. kto pragnie wypełnić obowiązki stanu. TRZECIA PRZESTROGA 17. Aby się zatem uwolnić od niedoskonałości i niepokojów. byś ją wykonał. drugi maluje. że po to tylko przyszedłeś do klasztoru. by nie unikał tych ćwiczeń dla goryczy i niesmaku. jakich może ci nastręczyć usposobienie lub postępowanie zakonników. by cię wszyscy ćwiczyli i urabiali. jeżeli służba Boża wymaga. Syn Maryi l. Bez tego bowiem nie zdołasz nabyć wytrwałości i zwyciężyć swojej słabości. lecz. którą też jeden rzeźbi. postaram się krótko podać niektóre tylko punkty czy wskazówki. Widząc się zaś w braku jednego i drugiego.15.

samotność materialna i duchowa. By spełnić druga wskazówkę. w których cię nie poważają ani nie kochają. jakby tam nikt inny nie żył. nie zazna pokoju duszy ani nie uniknie grzechów i niepokojów. Wielu zakonników z powodu niezrozumienia tego ponosi wiele zła i kiedyś w dniu obrachunku będzie zawstydzonych. By zachować pierwszą wskazówkę. przez które stają ci się niemili sami w sobie i w swych uczynkach. że odwróciła głowę. wzięcia i wygód. . by cię ćwiczono i byś przez to stał się godnym nieba. 3. należy wyryć głęboko w sercu tę prawdę. co to jest być zakonnikiem. Jedni mają cię urabiać słowami. Nie zabraknie bowiem do tego sposobności w klasztorze i Bóg nie chce. co się dzieje w klasztorze. ani do poszczególnych osób. Nie mieszaj się więc ani słowem. jak obrabia się i szlifuje kamień zanim się go wstawi w budowę. którą jest umartwienie i skorzystać z niej. by zachować spokój duszy. Tego trzeba ci przestrzegać z wielką usilnością. Przypomnij sobie żonę Lota. mówiąc to. 26). Ta druga wskazówka jest konieczna dla zakonnika. postępując w taki sposób. pokoju wewnętrznego i radości Ducha Świętego. umartwienie. by patrzeć i słuchać krzyków i wołań tych. nie mieszaj się do tego. jakimi są: rezygnacja. rozumiejąc. tylko po to. drudzy uczynkami. tego Bóg zamiast umocnić w próbie. lecz ze złego postępowało w gorsze. starając się znosić je z cierpliwością i zgadzając się z wolą Bożą. W tych rzeczach powinien się ćwiczyć zakonnik. Uważaj więc wszystkich w klasztorze za swych nauczy cieli. 4. których Bóg postawił. bo przez to uwolnisz się od wielu grzechów i niedoskonałości i zachowasz uciszenie i spokój duszy z wielką korzyścią przed Bogiem i przed ludźmi. Wszystkie te umartwienia i przykrości musisz znosić z cierpliwością wewnętrzną i w milczeniu dla miłości Bożej. żeś nie po co innego przyszedł do klasztoru. aby mógł wypełnić powinności swego stanu. ani myślą do tego. potrzeba. Wskazówka ta ma takie znaczenie i ważność. jego zaszczytów. Bez tego nie było po co wstępować do zakonu. co nie chciał dźwigać krzyża z cierpliwością.pilnością czterech następujących wskazówek. którą jest rezygnacja. musiałby odrzucić jako takiego. Nie będzie szukał Chrystusa. by je doświadczać i oczyszczać jak złoto w ogniu i pod młotem . tylko po to. zamieniła się w twardą skałę (Rdz 19. by ich zabrakło. którzy ginęli. Kto by zaś nie chciał tych prób znosić. czego nie chciałbyś słuchać. I choćby świat miał runąć. lecz siebie samego . iż wielu zakonników nie zachowując jej. ćwiczenie się w cnotach. inni usposobieniem. lecz trzeba było pozostawać na świecie. 2. wprowadzając bowiem tam dusze. nie tylko nie odniosło pożytku z wielu pełnionych cnót zakonnych. by cię ćwiczyli i urabiali w umartwieniu. że nie przyszedłeś do zakonu dla innej rzeczy.nie chce usuwać prób i doświadczeń pochodzących czy to od ludzi i szatana. że trudno ci to znieść. ani po co przyszedł do zakonu. dojść do prawdziwej pokory. czy to od ucisków i opuszczenia. inni wreszcie myślami. abyś żył w klasztorze tak. Bez tego zaś nie będzie wiedział. szukając jego pociech. która dlatego. by cię urabiali i ćwiczyli w cnocie. nie zwracając uwagi na ic h dobre czy złe strony i na ich usposobienie.

jak nam mówi sam Pan w Ewangelii: “Kto się uniża. abyś nie popełnił w tym żadnej winy. tego bowiem nie chce ani Bóg. 6. która wymaga. Co możesz załatwić przez trzecią osobę. wszelką korzyść. Przez to bowiem będziesz mógł być większy w rzeczach duchowych. Jeżeli tych czterech rzeczy Wasza Miłość będzie przestrzegał. wkrótce będzie doskonałym. tym lżejszym się staje znoszony dla Boga (por. jak tylko dla Boga. Jest to bowiem rzeczą nieodzowną do nabycia wewnętrznej samotności. Nie chcę przez to powiedzieć. który Mu swe życie i swe czyny poświęcił! 9. 7. jeno o tym. One bowiem tak ściśle się łączą ze sobą. bo wszystkie one przemijają w tym krótkim i nędznym życiu. by pragnąć Boga i kierować do Niego uczucia swego serca. utracisz z powodu dla niezachowania tej jednej. czy pijesz. to jest zachować samotność. by przez nie służyć Bogu. 10. ani by ciebie widziano. o ileż więcej zażąda z każdego dnia od zakonnika. By spełnić czwartą wskazówkę. nie patrz na przyjemność czy nieprzyjemność w czynnościach. należy czynić tylko z tą myślą. W tym więc celu staraj się trwać zawsze w modlitwie i pośród zajęć fizycznych nie zaniedbuj jej. jaką masz z zachowania innych. ani posłuszeństwo. że jeżeli w jednym uchybisz. trzeba ci mieć wytrwałość w spełnianiu obowiązków swego zakonu i posłuszeństwa bez żadnego innego względu. Wszystko więc. 11). By zachować trzecią wskazówkę. bo Bóg cię wyrwał i uwolnił od nich. Pamiętaj często. staraj się tak postępować. że jeśli Pan Bóg od wszystkich ludzi będzie żądał ścisłego obrachunku z każdego słowa próżnego. 30). nie czyń tego sam. by je według tego spełnić lub zaniedbać. aby każda myśl duszy była skierowana do Boga lub do zapomnienia o stworzeniach. co trudniejsze niż łatwiejsze. Czy jesz. by przenoszono twoich braci ponad ciebie we wszystkich przywilejach i stań zawsze na najniższym miejscu z całą szczerością serca. byś ani ty nie pragnął kogoś widzieć. potrzeba bowiem. Byś zaś mógł mocno i nieugięcie postępować i wejść rychło w światło cnót. czy obcujesz ze świeckimi. staraj się zawsze skłaniać się do tego. Mt 11. lecz byś tak to spełniał. jak powinieneś służyć Panu Bogu i zachować obserwę zakonną. Jest to bowiem ciężar słodki i im więcej ciąży. miłe czy przykre. co boleśniejsze jest i cięższe niż przyjemne i wygodne i nie wybierać tego. O rzeczy światowe nie miej żadnego starania. wywyższony będzie" (Łk 14. czy cokolwiek innego czynisz. którą jest ćwiczenie się w cnotach. . Staraj się również.5. byś zaniechał wypełniać z całą możliwą pilnością swój obowiązek lub cokolwiek ci posłuszeństwo zleci. 8. czy rozmawiasz. byś patrzył na nie jakby ich nie było. trzeba byś wszystkie rzeczy ziemskie uważał za przemijające i nie mogąc nic ponadto uczynić. co bardziej przykre niż miłe. co mniejszym krzyżem jest naznaczone. Nie staraj się wiedzieć o czym innym. lecz wszystko wykonuj z czystej miłości dla Boga. By zaś zachować to nienaruszenie.

Nigdy nie mieszaj się do tego. . gdyby się tylko temu lepiej przyjrzeli. które się spełnia. 11. Niektórzy oszukują się w tym. zupełnie nie zwracaj uwagi. Starać się zawsze chodzić w obecności Boga. Nie czynić ani nie mówić nic ważnego. co zostało polecone . Nie zaniedbuj się w modlitwie. bo oprócz tego. Szukaj w każdej rzeczy większej chwaty i czci Boga. 12. Dla żadnego zajęcia nie opuszczać modlitwy myślnej. 10. czego by nie uczynił lub nie powiedział Chrystus. miej Boga za cel. 7. Spowiadaj się zawsze z uznaniem własnej nędzy. gdyby się znalazł w mojej sytuacji i gdyby posiadał wiek i zdrowie. co jest w twej duszy. 2. ponieważ Bóg niekiedy chce zobaczyć to. co niższe. Nie opuszczać z powodu zajęć rachunku sumienia. W niebie i na ziemi wybierać zawsze to. a miejsce i zajęcie ostatnie. 5. jasno i szczerze. wzniosłych czy niskich. We wszystkich rzeczach. dobre czy złe. 9. które ja posiadam. ona bowiem jest podporą duszy. że stanowi to okazję do grzechu. a kiedy poczujesz trudności i oschłość. rzeczywistej lub wyobrażeniowej albo jednoczącej. jest także przyczyną roztargnienia i osłabienia ducha. 13. 3. chociażby było słuszne. dla tego samego trwaj na niej. Nie popełnić grzechu za nic w świecie ani nie popełnić świadomie żadnego grzechu powszedniego lub niedoskonałości. a czego się nie widzi w czasie pomyślności i słodyczy. a za każde uchybienie zadać sobie jakąś pokutę. że są obowiązani do czynienia tego. Na sprawy obce. 8.10. A i w tym. i dlatego że spędza się go nie kochając Boga. co nie zostało ci polecone. co wcale ich nie obowiązuje. 4. Żałować bardzo za każde zmarnowanie czasu.nie przykładaj do tego ręki. inaczej bowiem nie będziesz wzrastał w doskonałości i zasłudze. myśląc. 6. i nie upieraj się przy twoim zdaniu. STOPNIE DOSKONAŁOŚCI (Grados de perfección) 1. stosownie do czynności.jeśli to powiedziano (jak to mówią) mimochodem .

abyś był świętym.72) i “dobrze dla mnie. Trzeci. 17. Ps 93. OCENA DUCHA I MODLITWY PEWNEJ KARMELITANKI BOSEJ Segowia. I chociaż nie w każdym zbliżeniu do Boga jest tak znamienne. I jest ono tak silne. że jest pięć braków. żeś mię uniżył" (Ps 118. co otrzymuje. że odczuwa się u niej chęć przekonania wszystkich. Pamiętaj o tym. by wierzyli. . która by nie prowadziła do świętości. to jednak to zbliżenie. 1588-1591 W afektywnym sposobie postępowania tej duszy zdaje mi się. by go uważano za coś małego. przeciwnie. owszem wiele. pochodzi od Boga. nie omieszkałaby o nich napisać coś. są prawdziwe. korzystne czy przeciwne. o których ona mówi. nie zaniedbuj się w nich z tego powodu. “Albowiem przed sławą bywa uniżone serce człowieka" (Prz 18. a Bóg. Chociażby sprawy twojego stanu i obowiązki sprawiały ci trudności i przykrości. 11.71). że nie można go udawać. jest uczucie pokory. ponieważ nie będzie tak stale. Gdyby tych skutków doznała przez owe rzekome łaski. że w sposobie jej postępowania nie widać owoców pokory. 15. że ma zbytnią pewność siebie i małą bojaźń. To oczywiście rozumie się tylko o tym. a w drugim nie zniechęcał. aby powiedziała i uznała. Staraj się sprawić przyjemność raczej innym niż samemu sobie. dołączając trud do nakazu (por. jest wielkim dobrem. którzy nad Niego przekładają podobanie się ludziom. gardzono nim i sam to czyni. co jest zgodne z doskonałością. Jeśli zaś łaski. Bądź zawsze o tym przekonany. dlatego nie pozwalaj królować w twej duszy żadnej rzeczy. Pierwszy: okazuje ona wiele przywiązania do własności. bo pierwsze co się nasuwa duszy wówczas. które ona tu nazywa zjednoczeniem. owszem. tą właśnie drogą daje jej powoli odczuć dobro i pożytek. Drugi. który doświadcza duszę. że może błądzić wewnętrznie. że to. Czwarty i główny brak jest ten. 16. że wszystko. jak mówi Mędrzec. Prawdziwy zaś duch nie ma w sobie tego. żeś wstąpił po to. by zachować duszę od złego. nigdy nie może obyć się bez niego. 20 wg Wulgaty). nie udzielają się nigdy duszy bez poprzedniego uniżenia i wyniszczenia jej w wewnętrznym poczuciu poko ry. pragnie. ponieważ Bóg gniewa się bardzo na tych. a ducha prawdziwego cechuje wielkie wyzbycie się pożądań. abyś się w pierwszym nie pysznił. które nie pozwalają uznać jej ducha modlitwy za prawdziwego. bez której to bojaźni nigdy nie działa Duch Boży. w ten sposób nie będziesz czuł zazdrości ani przywiązania do bliźniego. co ci się przydarza.14.

bo nawet szatan potrafi trochę wycierpieć dla wywyższenia się. wreszcie r. jakiego tu używa. pokorze i posłuszeństwie. o czym ona tu opowiada. Jana wszystkiego tego. Trzeba ją też doświadczać w ćwiczeniu się w cnotach. Wobec tego. że nie ma absolutnej pewności pochodzenia od św. GÓRA KARMEL. 13 (nn. A jako echo uderzenia odezwie się czystość duszy. Duch prawdy bowiem uczy sposobu bardziej prostego. ofiarowanego siostrze Magdalenie. że styl i sposób wyrażania się. CZYLI GÓRA DOSKONAŁOŚCI Podług zeznań świadków w procesie beatyfikacyjno -kanonizacyjnym o. wydaje się być niedorzeczne. nie zdają się być tego ducha. w której widnieją teksty. dałbym tę radę. następnie ryciny wykonanej przez Diega de Astor. I wszystko. ale słucha tylko dlatego. Przedstawił w nim w układzie graficznym drogę prowadzącą przez oderwanie od wszelkich dóbr stworzonych do wzniosłej doskonałości. co jest wpisane w rycinę Diega de Astor. Spowiednik też niech jej nie okazuje. że są to złudzenia i nie ma co przywiązywać wagi do tego. co w myśli Świętego symbolizowało ideał wzniosłej doskonałości: GÓRA KARMEL . Jan od Krzyża posługiwał się w nauczaniu i w kierownictwie duchowym pisemnym schematem i rysunkiem. jeśli jej rzeczywiście tak wielkich łask udzielono. bez czułostkowości i pieszczotliwości. zwłaszcza w pogardzie siebie. Pomiędzy tekstami wpisanymi w poszczególne rysunki występowały prawdopodobnie różnice. już to Górą doskonałości.Piąty brak jest ten. co przypuszcza się na podstawie porównania trzech zwłaszcza wariantów: zachowanego autografu Świętego. by jej nie polecano ani nie pozwalano pisać o tym. Rysunków takich. względnie coś. którego ona chce mieć. Rysunki te rozdawał karmelitom i karmelitankom (spotykano je nawet wśród nowicjuszów). A próby winny być ciężkie. nazwa góry. co mówiła do Boga i Bóg do niej. III. Co do mnie więc. Teksty wpisane w rysunek “Góry doskonałości" Szczyt i fundament Na samym szczycie rysunku widnieje mocno wypisany tytuł. poprzestajemy na polskim przekładzie tekstów autografu Świętego. mógł wykonać Święty i rozdać około sześćdziesięciu. 11-13) I księgi Drogi na Górę Karmel. aby czytywali i podług nich się ćwiczyli. zwanym już to Górą Karmel. że słucha tego chętnie. jakich nie ma w autografie. które tutaj dają się zauważyć. jak się oblicza.

masz iść przez to. czego nie poznajesz. Aby dojść do poznania wszystkiego. Gdy zatrzymujesz się nad czymś. by być wszystkim. czym nie jesteś. czego nie posiadasz. 3. Aby dojść do tego. czym nie jesteś. 2. czego nie poznajesz. W takim ogołoceniu duch znajdzie swój pokój i odpocznienie. Aby dojść do tego.Zaczynając patrzeć od dołu widzimy kolumnę wierszy. Aby dojść do smakowania wszystkiego. w czym nie smakujesz. Ponieważ nie ubiega się za niczym. 4. musisz zaprzeć się siebie całkowicie we wszystkim. podzielonych na cztery grupy. masz to posiadać nie pragnąc niczego. Aby dojść do tego. położoną jakby na fundament góry i czytamy od lewej ku prawej: 1. . czego nie smakujesz. Aby dojść do posiadania tego. nic go nie będzie męczyło w drodze wzwyż i nic nie będzie pociągało w dół. nie chciej poznawać czegoś w niczym. masz iść przez to. A gdy dojdziesz do posiadania wszystkiego. przestajesz dążyć do wszystkiego. nie chciej być czymś w niczym. Aby dojść co tego. nie chciej posiadać czegoś w niczym. albowiem będzie w samym środku swej pokory. nie chciej smakować czegoś w niczym. Aby dojść do posiadania wszystkiego. czego nie posiadasz. Aby dojść całkowicie do wszystkiego. masz iść przez to. powinieneś iść przez to.

Podobnie z drugiej strony w odniesieniu do dóbr niebieskich: ani tamto —>. Ścieżka środkowa Między drugą a trzecią grupą wersetów biegnie ujęta w linie i skier owana na szczyt droga. odpoczynek. a także na górze nic. ani tamto —>. oznaczona napisem: Droga ducha niedoskonałego dóbr niebieskich: chwała. nic. ani to —>. między trzecią a czwartą grupą wierszy. radość. nic. radość. między pierwszą a drugą grupą wersetów. pociecha. nic. spoczynek. na której widnieje napis: Droga ducha niedoskonałego dóbr ziemskich: posiadanie. wiedza. ani tamto —>.Drogi niedoskonałych Z prawej strony. u czubka zamykającej się drogi niedoskonałej dóbr ziemskich. ani tamto —>. jakich trzeba się wyrzec w dążeniu na szczyt: ani to —>. ani to —>. nic. pociecha. Z lewej strony. rozpoczyna się ujęta w linie i wkrótce zamykająca się droga. umieścił Święty słowa wyznania zawodu osób nią postępujących: . rozpoczyna się podobnie ujęta w linie i ślepo kończąca się droga. ani to —>. nic. na której czytamy napis: Ścieżka Góry Karmel ducha doskonałego: nic. wiedza. Negatywne wyniki dróg niedoskonałych Nad prawą kolumną wykluczeń dóbr. ani tamto —>. ani tamto —>. Wyrzeczenia W wolnej przestrzeni między ścieżką środkową a niedoskonałą drogą z prawej strony wypisał Święty wyrazy wykluczenia ze strzałkami wskazującymi na dobra. ani to —>. ani to —>.

wesele. Jakby zwornikiem biegnących ku górze szeregów jest napisany pionowo wyraz: Mądrość. miłość. owoców Ducha i darów. sprawiedliwość. radość. . Z lewej strony: Nic mi nie przynosi chluby. z prawej: Pobożność. Z przeciwnej strony: Pokój. rozkosz. Bliżej skrajów środkowej części rysunku znajdują się jeszcze dwie wypowiedzi. zapisał Święty pismem pionowym w pobliżu tych dróg przeciwne doświadczenia osób kroczących ścieżką wyrzeczeń. tym mniej ich dostąpiłem. tym mniej ich znalazłem. To samo wyznanie z lewej strony: Im więcej pragnąłem ich mieć. Z prawej strony: Kiedy się o nic nie starałem. To samo stwierdzenie z lewej strony odnośnie do dóbr niebieskich: Kiedy już nie starałem się o nie. biegnie w górę szereg wypisanych cnót. owoców i darów W dalszej wolnej przestrzeni od wyznań pozytywnych osiągnięć. Pozytywne wyniki wyrzeczenia W przeciwieństwie do ujemnych wyników dróg pożądań. męstwo. Z prawej strony: Nic mnie nie trudzi.Im więcej ich szukałem. otrzymałem wszystko bez starania. otrzymałem wszystko bez starania. Szeregi cnót.

Korona Góry Koronę Góry. zestawię je tu razem. 7). l. Bardziej horyzontalnym łukiem okala szczyt Góry kreska podpisana: Tędy nie prowadzi już żadna droga. A ponieważ na nich będę opierał swą naukę. abyście jedli owoc jej i co najlepszego jej (Jr 2. jakie znalazła po przebyciu ciemnej nocy wiary. ZAŁOŻENIE Cała nauka. 2. aby dojść do zjednoczenia z Umiłowanym. . okalającą szczyt. Udręczeniem miłości rozpalona. którą chcę podać w tej Drodze na Górę Karmel. co mi tu przyjdzie napisać. DROGA NA GÓRĘ KARMEL 1. ogołacając się i oczyszczając. DZIEŁA WIĘKSZE IV. który tu nazywamy zjednoczeniem duszy z Bogiem. W środku sferycznego kształtu szczytu Góry zdanie: Sama tylko cześć i chwała Boża przebywa na tej Górze. jak tego będzie wymagał omawiany przedmiot. gdyż dla sprawiedliwego nie ma prawa. STROFY w których dusza opiewa szczęście. tworzy tekst: Wprowadziłem was do ziemi Karmelu. Zawierają one sposób wzniesienia się aż na szczyt góry. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. W toku pracy nad objaśnianiem ich będę po kolei przytaczał każdą strofę osobno i poszczególne wiersze. W noc jedną pełną ciemności. on sam dla siebie jest prawem. streszcza się w niżej przytoczonych strofach. to jest do wysokiego stopnia doskonałości. aby można było zrozumieć i objąć całą treść tego.

Tam gdzie mnie czekał z miłością. Gdy chata moja była uciszona. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. wśród wiatru. Twarz mą oparłam o Ukochanego. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. 7. 8. w ukrycie wtulona. . Zasypia w ciszy kojącej. 2. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. Ona mnie prowadziła jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. Jam nie widziała niczego. Pośród ciemności. 5. coś prowadziła. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. gdzie mnie nikt nie dojrzał. 4. Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. Wśród moich pieszczot szczodrości. O którym miałam przeczucie duchowe. Przez tajemnicze schody osłoniona. 3. Gdzie nikt nie stanął istnością. Żem zatonęła pośród zapomnienia. Na mojej piersi kwitnącej. co w sercu mym gorzał. O nocy. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. Zostałam tak w zapomnieniu. Rankiem. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. W noc pełną szczęścia błogiego. Ustało wszystko w ukojeniu. Bezpieczna pośród ciemności.Gdy chata moja była uciszona.

zrozumienia. kto o tym wyda sąd słuszniejszy. albo nie znajdując odpowiednich i doświadczonych przewodników. Idąc bowiem za Pismem świętym nie możemy zbłądzić. iż mnie wspomoże ze względu na odczuwaną pr zez dusze wielką potrzebę objaśnienia tych rzeczy. by móc objaśnić i dać poznać tę noc ciemną. bo nie oddają woli swojej Bogu. a przeto i więcej cierpią. bo chcą iść same. są tak głębokie. nie pozwalając Mu wprowadzić się na pewną i prostą drogę do zjednoczenia. ani doświadczenia. by je pojąć. gdy jednak Pan nasz chce je przeprowadzić przez tę noc ciemną. bo przez nie przemawia Duch Święty. nie rozumiejąc dobrze tego. by je zdołać wyjaśnić. PROLOG 1. Nie pobudza mnie do tej pracy zdolność. które gdy je matka chce wziąć na ręce. nie chcę ani odrobinę odstąpić od zdrowej myśli i nauki świętej Matki Kościoła Katolickiego. że nie starczy mądrości ludzkiej. Nie mają też takiej zasługi. Niektóre bowiem z nich starają się iść drogą cnoty. z jaką bym się porywał na rzeczy tak trudne. pozostaje na niskim poziomie obcowania z Bogiem przez brak chęci. kto to przeżywa. lecz korzystając nieco z obydwu tych środków. a jeżeli będą się nieco posuwały. czy to nie chcąc wejść lub pozwolić się wprowadzić w tę noc. ani na wiedzy. że bez żadnej z tych pomocy pozwala im wybrnąć. jak mają wyrwać się z tych początków. ponieważ nie umiały się dostosować do działania Bożego. przeszkadzają Mu nieroztropnym i opornym zachowaniem się. będzie je mógł pojąć. to tylko krokiem dziecka. to jednak one nie pozwalają się podnieść i zbyt powoli dążą z powodu opierania się Bogu. Mroki bowiem i trudności zarówno duchowe jak i doczesne. zanim osiągną ten wysoki stan doskonałości. 2. którą pokładam w Panu. ale i każdego. Podobne są te dusze dzieciom. czy to nie rozumiejąc siebie samych. którym Bóg daje uzdolnienie i łaskę do wyższego postępu (i mogłyby dojść przy (s. użyję głównie Pisma świętego do objaśnienia zwłaszcza rzeczy najważniejszych i najtrudniejszych. że Bóg sam je prowadzi i może je podnieść do wyższej doskonałości. chcąc nieco powiedzieć o tej nocy ciemnej. lecz nadzieja. I ten tylko. że są takie dusze. które zamiast oddać się Bogu i współpracować z Nim.3. którzy by je doprowadzili do samego szczytu. lub przez brak pouczenia. A jeślibym w czymkolwiek pobłądził. przez którą przechodzi dusza. Choć bowiem jest prawdą. . nie postępują naprzód. przychodzą do celu o wiele później. do możliwie najdoskonalszego w tym życiu zjednoczenia miłości z Bogiem. 3. Trzeba by głębszej nauki i doświadczenia niż moje. A jeśli w końcu Pan nasz na tyle im okaże łaskę. W tym wypadku poddaję się i ulegam całkowicie nie tylko orzeczeniom Kościoła. I jest to rzecz godna pożałowania. ale nie zdoła objaśnić. by mogły dojść do boskiego zjednoczenia. przez które zwykle przechodzą dusze. opierają się i krzyczą. Po tej drodze nie zajdą daleko. że wiele dusz. co zaczerpnąłem z Pisma świętego lub skądinąd. Mimo to. I zdarza się. by dojść do boskiego światła.144) dobrej woli i odwadze do tego wysokiego stopnia doskonałości). nie będę się opierał wyłącznie ani na doświadczeniu. z większym trudem i z mniejszą zasługą. bo jedno i drugie może nie dopisać albo zawieść.

że jest zgubiona. nie mając światła ani doświadczenia na tych drogach. że Bóg prowadzi jakąś duszę najwyższą drogą ciemnej kontemplacji i oschłości. jak i postępujących. ten. czy to jest oczyszczenie zmysłów czy ducha i zbadać. czynić wiele spowiedzi generalnych i tak je krzyżują na nowo. ani nie ma nikogo. iż nie mogą się modlić. co jej się wydaje i orzekającego. jak owi pocieszyciele Joba (16. Podwajają się wtedy cierpienia tej biednej duszy. że cofa się. Może być również. jakie dusza odczuwa. po których można by poznać. który jej powie. cofają się. polecają duszom badać poprzednie swe życie. Są oni podobni do budowniczych wieży Babel (Rdz 11. Niektórzy bowiem ojcowie duchowni. Nie rozumieją. Może się bowiem zdarzyć. trudów. lecz że należy dusze zostawić w tym oczyszczeniu. w jaki sposób spowiednik ma nią kierować i jakie są znaki. czy to nie jest tylko melancholia albo inna jakaś niedoskonałość dotycząca zmysłów lub ducha. że postęp opierają na tym. aby znosiły to wszystko tak długo. lecz raczej szkodzi. nic nie pomoże. Aby więc dusze wiedziały. a w rzeczywistości są już na najwyższych stopniach modlitwy. że największym zmartwieniem. że to jest melancholia. a jej wydaje się. Trafią się bowiem i takie dusze. aby umieli siebie zrozumieć albo przynajmniej pozwolili prowadzić się Bogu. A jeśli istotnie ten stan (nazywamy go tu nocą ciemną) dusza przeżywa. skoro takie rzeczy na nią przychodzą. że Bóg prowadzi je tą drogą ciemnej nocy duchowego oczyszczenia ze wspomnianych niedoskonałości. 6. w rzeczywistości niewiele w niej postąpiły. Są również dusze. jak dusza ma się wtedy zachować. że to cierpienie jest skutkiem grzechów. Znajdzie się i taki. że dusza ta musi być bardzo niedoskonała. 1-9). jest właśnie poznanie własnych nędz. 5. z powodu którego Bóg ją opuszcza. 7. że to oczyszczenie wypływa z jej winy. czy to jest stan oczyszczenia duszy. 2). będziemy mówić z Bożą pomocą. skoro nie znajduje w rzeczach Bożych smaku i pociechy. kto by ją rozumiał. a dlatego. że niektóre będą sądziły. albo że nawet może to być jakiś jej ukryty grzech. I skoro teraz znajdzie kogoś potwierdzającego to. że są ugruntowane w modlitwie. i tak nic nie zdziałali.4. inne znów sądząc. którzy nie rozumiejąc się wzajemnie zamiast podawać odpowiedni materiał. jaśniej niż przy świetle dziennym widzi jak pełną jest zła i grzechów: ponieważ Pan Bóg w tej nocy kontemplacji daje jej owo światło poznania. że nie jest to czas właściwy na jedno czy drugie. Inne natomiast w odpocznieniu i . Jest rzeczywiście ciężko i trudno duszy. Do tego bowiem czasu cokolwiek by one czyniły i oni radzili. jak długo Bóg zechce. podamy z Bożą pomocą naukę i przestrogi tak dla początkujących. jakie przedtem odczuwała. w jakim Bóg je postawił oraz pocieszać je i podtrzymywać na duchu. strapienie i boleść duszy wzrasta bez końca i zwykle staje się boleśniejsze niż śmierć. przykrości i pokus zapyta kogoś o radę. jak to później powiemy. niż je wspomagać. odpowie jej. Zwykli bowiem sądzić. jak również ich spowiednicy. Zdarzyć się bowiem może. które choć niestety wiele się znoją i trudzą. zwykli raczej przeszkadzać i utrudniać drogę takim duszom. podawali inny niż trzeba było. gdy w takich przeżyciach ani sama siebie nie rozumie. I gdy wśród tych ciemności. Mówiąc o tym. które będą myśleć. kiedy Boży Majestat zechce je wyżej podnieść. spowiednicy tacy w przekonaniu. Nie poprzestając na tym. trzeba zwrócić uwagę. co nie pomaga. zmartwienie lub wrodzony temperament.

Są jeszcze inne. aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. Niejasność ta będzie zwłaszcza w początkach. A gdy przeczyta się tę rzecz po raz drugi.146) naprzód. w miarę zaś postępu zrozumienie stanie się jaśniejsze. że będzie nieco ciemna. że nic nie postępują. Nie mam też zamiaru mówić tu do wszystkich. co to jest “noc ciemna" i jak koniecznie trzeba przejść przez nią. dla których nawet dary i łaski. przedmiot bowiem jest sam z siebie dobry i bardzo potrzebny. przez którą dusza musi iść do Boga. Nie będzie to bowiem nauka o ogólnej etyce i kwestiach miłych dla tych osób duchowych.to nauka o nocy ciemnej. zmartwień. które lubią iść do Boga przez rzeczy słodkie i miłe. że poznanie będzie głębsze. czytając te słowa mogła zrozumieć. . stają się takim obciążeniem i przeszkodą. W szczególności objaśnia się “noc ciemną zmysłów" i pożądań oraz szkody. Osoby te będąc już dostatecznie ogołocone z rzeczy doczesnych tego świata. Niech więc czytający nie dziwią się. skorzysta z tej nauki tylko niewielu. zapewniam. jakie one duszy wyrządzają Rozdział 1 1. Jedne z nich wywodzą się z ducha doskonałości. Udręczeniem miłości rozpalona. Jeśli zaś kto ni e odniesie korzyści z tej nauki. Mówi o dwóch różnych nocach. nadziei i bólów. że choćbym o tym przedmiocie napisał jak najpiękniej. którzy zechcą dążyć do przedstawionego tutaj ogołocenia duchowego. KSIĘGA PIERWSZA (Noc czynna zmysłów) W tej księdze jest mowa o tym. lecz będą to istotne i gruntowne wskazania dla wszystkich. tym jaśniej pojmą naukę o ogołoceniu duchowym. bo jedna rzecz wyjaśni drugą. Objaśnia następującą strofę: W noc jedną pełną ciemności. gdy zacznie się czytać. czy to braci czy sióstr. które Bóg wprowadza na ścieżki tej Góry i które mnie o objaśnienie prosiły. najdoskonalej. a i sama nauka ukaże się bardziej pożyteczna. Przytacza pierwszą strofę. Uważam jednak. O wszystkim tym za łaską Bożą postaramy się cośkolwiek powiedzieć.ukojeniu idą szybko (s. jaką drogą idzie i jaką iść powinna. które otrzymują od Boga dla postępu. to będzie to z powodu mej nieumiejętności i nieudolnego stylu. Idące tą drogą dusze spotyka jeszcze wiele innych przeżyć: radości. Nauka ta . inne z ducha niedoskonałości. 9. jeśli chce dojść na szczyt Góry. aby każda dusza. przez które przechodzą osoby duchowe według dwóch części człowieka niższej i wyższej. 8. lecz tylko do niektórych osób z świętego naszego Zakonu pierwotnej reguły z Góry Karmelu.

gdy chata jej. Zobaczymy to później. czyli że żadne pożądanie cielesne ani cokolwiek innego nie mogło jej przeszkadzać. będzie o niej mowa w następnej strofie. musi zazwyczaj przejść najpierw przez dwa główne rodzaje nocy.148) zauważyć. 3. Pierwsza noc albo oczyszczenie odnosi się do zmysłowej części duszy.w części czwartej (2). tkwiących w części zmysłowej człowieka wskutek nieładu panującego w rozumie. pożądań (1) i niedoskonałości. W tej pierwszej strofie wyśpiewuje dusza swoje szczęście. co zaś dotyczy oczyszczenia biernego . które mistrzowie duchowni nazywają oczyszczeniami duszy. gdy Bóg zaczyna ich wprowadzać w stan kontemplacji. My nazywamy je tu nocami. to jest. kiedy Bóg chce ich podnieść do stanu zjednoczenia z Sobą. przez którą rozumie się uwolnienie i oczyszczenie ze wszystkich jej duchowych pożądań odnośnie do wszystkich rzeczy zewnętrznych na świecie. uciszone już były i uśpione pożądania w niej. (s. które znalazła w wyzwoleniu się ze wszystkich rzeczy zewnętrznych. l. Aby to pojąć. a ona w nich. po ciemku. dopóki te nie zostaną umartwione i uśpione. 2. że wyszła wśród nocy. że wyszła. iż wyszła nie spostrzeżona. Mówi więc dusza w tej strofie. a to uwolnienie stało się dla niej nocą. jak to objaśnimy w swoim czasie. bo tak w jednej jak i w drugiej dusza idzie jakby w nocy. przyjemności ciała i upodobań woli. a oczyszczenie jej o wiele straszniejsze aniżeli w pierwszej. Gdy chata moja była uciszona. Ta wtóra noc jest o wiele ciemniejsza. że wyszła wyprowadzona przez Boga. o niej będzie mowa w tej strofie i w pierwszej części tej księgi. Ta pierwsza noc dotyczy początkujących.149) .O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. tylko dla Jego miłości i rozpalona tą miłością w noc jedną. OBJAŚNIENIE STROF 4. że Bóg uwolnił ją od tego wszystkiego. Jest również szczęśliwa. Druga noc odnosi się do duchowej części duszy. należy tu (s. O niej również odnośnie do oczyszczenia czynnego duszy mówić będziemy w drugiej i trzeciej części tej książki. Dlatego mówi. Śpiewa więc. mroczni ejsza. Uczestniczy w tej nocy i duch. że to jest jej wzniosła szczęśliwość. Wszystko to dokonuje się właśnie w oczyszczeniu zmysłów. iż dusza zanim dojdzie do stanu doskonałości. to jest część zmysłowa była uciszona. Druga noc albo oczyszczenie odnosi się już do postępujących. Nie może bowiem wyjść ze zmartwień i ucisków i z natręctwa pożądań.

by lepiej się wyrazić. albo. jak to zaznaczyłem na początku. że przytoczę poszczególne strofy. co to jest ta “noc ciemna”. z której tyle dobra dla niej wypłynęło. którą przechodzi dusza do zjednoczenia z Bogiem. Mówi o jej przyczynach. Środkiem jest tu wiara. jakimi musi posługiwać się dusza. do którego dusza chce dojść. którzy są ojcami wiary. 18-22) mamy wyobrażone te trzy rodzaje nocy w trzech nocach. Po wtóre zowie się nocą ze względu na drogę. by dojść do zjednoczenia. musi bowiem iść pozbawiona pożądania i upodobania. że “będzie dopuszczony do społeczności świętych patriarchów”. będąca taką ciemnością dla umysłu jak noc. to znaczy. W Księdze Tobiasza (6. zanim połączy się z oblubienicą. I to jest wzniosłą szczęśliwością duszy. Te trzy noce muszą przejść przez duszę. W noc jedną pełną miłości. a następnie będę objaśniał każdy wiersz. By wstąpić na drogę ku Bogu. To samo będzie dotyczyło i strof następnych. wyrzekając się wszystkich rzeczy światowych. nazywa się nocą ze względu na cel. 6. Przez to oczyszczenie wypędza się szatana. czyli na środki.5. jakie posiadała. Rozdział 2 Objaśnia. (s. dusza musi przejść przez nie. Z trzech przyczyn nazywa się NOCĄ ta droga. które anioł kazał przepędzić młodemu Tobiaszowi. przez którą dusza przeszła. Celem tym jest Bóg. W drugą noc rzekł anioł Tobiaszowi. Takie jest ogólne objaśnienie tej strofy. że Bóg wprowadził ją w tę noc. Pierwszej nocy polecił mu. by dojść do zjednoczenia. jak mówi. trzeba wszystko. bo sama z siebie nie może uwolnić się od wszystkich pożądań. który chcemy udostępnić.150) który ma władzę nad duszą z powodu jej przylgnięcia do rzeczy cielesnych i doczesnych. aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. W dalszym ciągu będziemy objaśniali każdy wiersz i przedmiot. co jest stworzone. skoro tylko przejdzie przez pierwszą . Takie wyrzeczenie i pozbawienie się tych rzeczy jest jakby nocą dla wszystkich zmysłów człowieka. oczyścić i spalić ogniem Bożej miłości. by dojść do Boga. 2. Po trzecie. 3. Podobnie i dusza. aby “spalił serce ryby” w ogniu. W życiu doczesnym jest On dla duszy również nocą ciemną. Ona sama nie mogłaby w nią wejść. Po pierwsze ze względu na punkt wyjścia. Oznacza to serce lgnące i przywiązane do rzeczy światowych. 1.

z chwilą umartwienia go. lub by się lepiej wyrazić. Gdy bowiem dusza wyzbywa się upodobania w pożądaniu wszelkich rzeczy. Bo tak jak noc to nic innego tylko brak światła. Druga noc . tak i tutaj. których może kosztować swymi władzami. o tyle ciemniejszą od poprzednich. że po “trzeciej nocy połączy się w bojaźni Bożej z oblubienicą”. również w kręgu tej władzy zostanie w ciemnościach i bez niczego. że jest to znowu nocą dla duszy. Po przejściu tej trzeciej nocy. które by można widzieć za pośrednictwem światła. tj. Nazywamy tu nocą wyzbycie się upodobania w pożądaniu wszystkich rzeczy. A jak anioł powiedział Tobiaszowi. to jest z Mądrością Bożą. w kręgu tej władzy pozostanie w ciemnościach i bez niczego. również w kręgu tej władzy będzie w ciemnościach i . jak to następnie wyłożymy. udziela się duszy tak tajemniczo i wewnętrznie. można przyrównać do początku nocy. będąca udzielaniem się Boga. Te trzy rodzaje nocy są właściwie jedną nocą. gdy udzielenie Boga w duchu już nastąpiło. Przytoczymy przykłady dotyczące wszystkich władz. Pierwszą noc. Dzieje się to wtedy. o ile głębsze jest udzielanie się jej Boga. doskonała będzie również i miłość. nie zaś miłość wiara bowiem nie podpada pod zmysły. tzn.noc. jest jakby zaraniem bliskim już światła dziennego. I tak jak władza wzrokowa za pośrednictwem światła niejako żywi się i nasyca przedmiotami. gdy dokonuje się przeobrażenie duszy [w Boga] (3) przez miłość. gdy bo jaźń Boża będzie doskonała. By to lepiej zrozumieć. Trzeciej nocy rzekł anioł Tobiaszowi. pozbawiając się upodobania w pożądaniu wszelkich wrażeń słuchowych. jest podobna do północy. zupełnie ciemnej. która ma trzy części. pozbawiwszy się upodobania w tym co miłe dla węchu. a z braku światła nic nie widzi. Bóg bowiem za pośrednictwem drugiej nocy. Rozdział 3 Mówi o pierwszej przyczynie tej “nocy”. tak również nocą dla duszy można nazwać umartwienie pożądań. co zwykle dokonuje się wśród wielkich mroków duszy. to jest o wyzbyciu się pożądania wszystkich rzeczy. l. natychmiast następuje zjednoczenie się z oblubienicą. jak to później wykażemy. zaraz wchodzi w drugą. zajmiemy się każdym z tych przedmiotów z osobna. Dusza.wiary. Trwa wtedy w czystej wierze. zostaje jakby w ciemności i bez niczego. 5. tak również za pośrednictwem pożądania żywi się i nasyca tymi wszystkimi przedmiotami. gdy w mroku rozpływają się wszystkie przedmioty. 4. Trzecia noc. wykluczającej wszelkie inne poznanie rozumowe. przez oderwanie się od przedmiotów zmysłowych. dlaczego nazywa się to “nocą”. to jest samego Boga. Z chwilą zaś zagaszenia tego pożądania. Podaje przyczynę. że “posiędzie błogosławieństwo”. to jest wiary. a w następstwie tego brak wszelkich przedmiotów. 2. w braku zaś jego władze wzrokowe pozostają bezczynne. przestaje dusza nasycać się upodobaniem w tych rzeczach i pozostaje pod względem pożądania w ciemności i bez niczego. jak każda noc. jeżeli pozbawi się upodobania we wszelkich wrażeniach przyjemnych wzrokowi. zmysłów.

jak próżnia. bo dusza jego byłaby bogatsza i pełna pożądania. które mogą zadowalać podniebienie. lecz szkodzi pragnienie ich i pożądanie. Podobnie jak człowiek. będzie również w ciemnościach i bez niczego. bo nie ma tu mowy o istotnym braku rzeczy. w chwili gdy ją Bóg tchnie w ciało. Jeżeli zatem porzuca i wyzbywa się tego. Ta pierwsza noc. Dlatego to ogołocenie nazywamy nocą dla duszy. 5. Pozostając w ciele jest jak człowiek w ciemnym więzieniu (4). by dojść do zjednoczenia. 4. jest jak tablica gładka i czysta. i niczym nie zapisana i jeżeli czegoś nie pozna za pomocą zmysłów. 3. nie przywiązując się jednak wolą do bogactw. wreszcie umartwiając się we wszelkich rozkoszach i zadowoleniach. jak bardzo wskazane jest. nie wąchać. co może odczuć przez zmysły. choćby wiele posiadała. Chociaż bowiem jest prawdą. Dzieje się tak dlatego. Jeżeli przez okno czegoś nie zobaczy. umartwiwszy swe pożądanie jest jakby w nocnych ciemnościach. Wyzbycie się upodobań i pożądania rzeczy tego świata czyni duszę swobodną i ogołoconą. w pracach od młodości mojej” (Ps 87. Tak więc dusza.152) okno tego więzienia. to jednak jeżeli dusza gardzi tymi wrażeniami. nie doszłaby do poznania inną drogą. odmówiwszy sobie upodobania we wszelkich pokarmach. W tym znaczeniu mówi Dawid: Pauper sum ego et in laboribus a iwentute mea. które w niej trwa. jak rzeczywisty ślepiec. nie słyszała itd. która wyzbyła się upodobania w rzeczach zewnętrznych. że był bogaty. gdyż same w nią nie wnikają. nic nie będzie widział. “Jam jest ubogi. zostaje w ciemności i próżni. Ciemności te to nic innego. prócz tej wspomnianej. które można odbierać przez zmysł dotyku. dotyczy duszy z uwagi na jej część zmysłową. by dusza wyszła ze swej chaty w tę ciemną noc zmysłów i w ten sposób mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem. że jak twierdzą filozofowie. które są oknami jej więzienia w ciele. nie widzieć. mimo to w woli swej takim nie był. Rozdział 4 . 16). Zatem i dusza jeśliby nie odbierała wrażeń przez zmysły. również w kręgu tej władzy dusza zostaje w ciemnościach i bez niczego. nie odczuwać. tak jakby w ogóle nie widziała. że nie może nie słyszeć. Teraz rozważymy. nie byłby prawdziwie ubogim. która w niej powstaje po wyzbyciu się wszystkich rzeczy. był w rzeczywistości jak prawdziwy ubogi.bez niczego. który gdy zamknie oczy. nie smakować. o których mówiliśmy. choć jest rzeczą znaną. tak samo nie będzie nic widział. sam ich brak bowiem nie ogołaca duszy. będąc rzeczywiście ubogim. a przez które dusza musi przejść. Nazywa się “ubogim”. jeśli ona w dalszym ciągu ich pożąda. Same bowiem rzeczy tego świata duszy nie zajmują i szkody jej nie wyrządzają. Gdyby jednak ktoś. wówczas to jej nic nie zaszkodzi. jak o tym jeszcze później mówić będziemy. inną drogą zwyczajnie nic jej nie zostanie udzielone. nie może normalnie dotrzeć do niej światło żadną inną drogą. który świat ogląda tylko przez (s. dusza. Jest to jedna z owych dwóch nocy. bo jak mówiliśmy.

Zatem jest jasne. którzy skłaniali się do bożków: Similes illis fiant qui faciunt ea. et non erat lux in eis. bo miłość nie tylko równa. a oto czcza była i nikła. A ponieważ o wiele większa jest przepaść między stworzeniem a Stwórcą.154) że wszystkie stworzenia na niej są niczym. nie będzie zdolną. i na niebo i nie było na nim światłości” (Jr 4. jak mówiliśmy. jest w oczach Boga niczym. I jak nie może ogarnąć światło tego. Dwie sprzeczności (jak uczy filozofia) nie mogą się zejść w jednym przedmiocie (5). że dopóki się z nich nie uwolni. kochająca coś poza Bogiem. et nihii. jak mówi św. stanie tak nisko jak to stworzenie. że patrzył na niebo. i im mocniejsza jest ta skłonność. bo są pozbawieniem światła. Dla lepszego zrozumienia rozważmy te sprawy bardziej szczegółowo. by ją mogło oświecić i ogarnąć rzeczywiste światło Boże. 14). Nie ma bowiem łączności światła z ciemnością. et coelos.pyta św. Dla lepszego zrozumienia tego. daje do zrozumienia.bo “cóż za łączność światła z ciemnością?” . że wszystkie światła niebieskie w porównaniu z Bogiem są ciemnością. to znaczy: “Wszyscy. Nie może więc w . ale poddaje kochającego kochanemu. Mówiąc. dopóki się nie uwolni od przywiązań do stworzeń. et omnes qui confidunt in eis. niż pomiędzy mrokami a światłem. bo miłość. przeto wszystkie stworzenia ziemi i niebios w porównaniu z Bogiem są niczym. ale poddaje kochającego rzeczy ukochanej. którzy im ufają. 23). Kto więc miłuje stworzenie. 2. Quae conyentio lucis ad tenebras? Więc dusza nie może przyjąć światła boskiego zjednoczenia. należy zauważyć. Przywiązania bowiem. że skłonność uczuciowa i przylgnięcie duszy do stworzenia równa ją z tym stworzeniem. ani w życiu przyszłym przez jasne widzenie. Z tego więc powodu dusza. a skłonność uczuciowa duszy do nich jest jeszcze gorsza niż nic.Udowadnia konieczność przejścia duszy przez “ciemną noc zmysłów”. stanowią sprzeczność i żadnego podobieństwa ani zbliżenia się nie ma pomiędzy nimi . nie tylko równa i upodabnia. 5). mniej niż niczym. nie będzie mogła posiąść Boga ani tu na ziemi przez przeobrażenie się w czystej miłości. które duszę tak spowijają. a pod pewnym względem jeszcze niżej. A ponieważ ciemności. czyli Bóg. jak i ona sama. czyni się niezdolną do przeobrażenia i czystego zjednoczenia z Nim. Mówiąc zaś. tak też Bóg nie może posiąść duszy żywiącej skłonność uczuciową do stworzeń. 3. Dopóki się tego przywiązania nie wyzbędzie. jakie dusza żywi do stworzeń. Wyraża to Jeremiasz. (s. bo jest przeszkodą i pozbawia możności przeobrażenia się w Boga. 4. l. Wszelki byt stworzony w porównaniu z nieskończonym bytem Boga jest niczym. którą jest umartwienie pożądania. Przejście przez ciemną noc umartwienia pożądań i wyzbycia się upodobań we wszystkich rzeczach jest niezbędne dla duszy. 8). Jan: Tenebrae eam non comprehenderunt. Paweł (2 Kor 6. będą im podobni” (Ps 113. “Patrzyłem na ziemię. Jeśli więc dusza żywi skłonność do stworzenia. tym więcej równa ją i czyni podobną do niego. o czym mówimy. są wobec Boga jak gęste mgły. że wszystkie stworzenia są niczym. daje zrozumieć. że ziemia była pusta. kto przebywa w ciemności. Tak jak i ciemności są niczym. “A ciemności nie ogarnęły światłości” (J l. i światłość. gdyż miłość upodabnia kochającego do kochanego. gdyż. by mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem. a nie widział światła. gdy mówi: Aspexi ter-ram et ecce vacua erat. Toteż Dawid mówi o tych. owszem. by mogła dążyć do zjednoczenia z Bogiem. czyli przywiązanie duszy do stworzeń.

“Mądrość świata tego głupstwem jest u Boga” (l Kor 3. gdyż brzydota nie może złączyć się z pięknem. Jeśli więc dusza więzi swoje serce w dobrach tego świata. Z mądrością bowiem głupota nie może się zespolić. ponieważ tylko sam Bóg jest dobry (Łk 18. Jeśli więc dusza przywiąże się do piękności jakiegoś stworzenia. Dusza zatem. ten jest wielki. 18-19). do swobody w swoich pożądaniach. Ci tylko nabywają mądrości Bożej. 19). e) Wszelka władza i wolność świata w porównaniu do wolności i potęgi ducha Bożego jest służalstwem. “Zwodniczy wdzięk i marna jest piękność” (Prz 31. Łk 9. głupimi się stali” (Rz l. “Kto jest większym pośród was. Dusza. wyzbywszy się mądrości swojej. “Podając się za mądrych. jest w oczach Boga pełna brzydoty i nie może się zbliżyć do nieskończonego wdzięku i piękna Bożego. 48). Wyraża to Salomon w Księdze Przypowieści: Fallax gratia et vana est pulchritudo. 30). którym jest Bóg. 19). a to dlatego. którzy jak dzieci nic nie wiedzące. musi raczej iść przez niewiedzę niż przez wiedzę. nie może taka dusza połączyć się z Bogiem. Tej to mądrości naucza św. pisząc do Koryntian: Si quis yidetur inter vos sapiens esse in hoc saeculo. Dusza posługująca się swą mądrością i zdolnościami na drodze do zjednoc zenia z Mądrością Boga jest w oczach Jego pełna głupoty i daleka będzie od Jego Mądrości. Nie może ona dojść do tej królewskiej wolności ducha. lecz jak nędzny niewolnik i jeniec. Paweł w liście do Koryntian: Sapientia huius mundi stultitia est apud Deum. b) Wszystkie wdzięki i powaby stworzeń wobec wdzięku Bożego są godne nawiększej odrazy i są marnością. że taka mądrość jest całkowitą niewiedzą i że w oczach Boga ci. 6. staje się ona w obliczu Boga największą złością. Sapientia enim huius mundi stultitia est apud Deum. Bo jakież jest towarzystwo niewoli z wolnością? Wolność nie może . niech się stanie głupim. Nie może wtedy przeobrazić się w piękno. “Jeśli kto między wami uchodzi za mędrca na tym świecie. którą się zdobywa w boskim zjednoczeniu. Mówi o tym św. Paweł. stultus fiat ut sit sapiens. bo niemożliwe jest złączyć w jedno byt i niebyt. ubiegająca się za wdziękami stworzeń. 26. a kto jest mniejszy. Paweł. aby był mądrym. uciskiem i niewolnictwem. z miłością służą Stwórcy. który jest największą dobrocią. chcąc dojść do zjednoczenia z mądrością Bożą. Używając przykładów możemy tu powiedzieć: a) Wszelka piękność stworzeń wobec nieskończonej piękności Boga jest największą brzydotą. 5. że nie przyjęła Jego świętej nauki. głupimi są: Dicentes enim se esse sapientes. Dusza więc. stultifacti sunt. 22). co uważają się za mądrych.żaden sposób taka dusza złączyć się z nieskończonym bytem Boga. która wzdycha do godności lub innych urzędów. d) Wszystka mądrość świata i zdolności ludzkie w porównaniu z najwyższą mądrością Boga są wielkim głupstwem. c) Wszelką dobroć stworzeń ziemskich w porównaniu z dobrocią Boga możemy nazwać złością. Toteż mówi św. niech będzie jako mniejszy” (Łk 22. Mądrość bowiem świata tego głupstwem jest u Boga” (l Kor 3. ze strony Boga jest uważana i traktowana nie jak wolne dziecko. I tak jak złość nie łączy się z dobrocią. Niezgłębiony bowiem przedział jest pomiędzy największą szpetnością a największym wdziękiem. jest w oczach Boga największą brzydotą.

bo o wielkich rzeczach mówić będę. I to co ona w duszach zrodzi. Nazywa ich maluczkimi. jakie spływają na duszę w przeobrażeniu się w Boga. Przy mnie są bogactwa i sława. to Mądrość je przestrzega.156) goryczy. g) Wszystkie bogactwa i chwata stworzenia są ubóstwem i nędzą wobec tego bogactwa. Audite. Mówi tu Mądrość Boża do tych wszystkich. jakie dusza może mieć w tym życiu. Zachęca ich. przezorność. 18-21). których oni pragną. bo mówi o rzeczach wielkich a nie o tych małych. 8. Mądrość Boża. którzy przywiązują swe serca do stworzeń. że dusza koniecznie musi przejść przez tę noc umartwienia w pożądaniu wszystkich rzeczy. a jako taki nie może zakosztować rozkoszy wypływającej ze zjednoczenia z Bogiem. że skarby te są w stworzeniach. et vox mea ad filios hominum. Melior est fructus meus auro et lapide pretioso. szpecą. nie są tam. które one kochają. którzy mię miłują i skarbce ich napełnić” (Prz 8. że jej skarby są lepsze i owo ce jej cenniejsze od złota i drogich kamieni. a plony moje niż srebro wyborne. męczarnią i goryczą wobec tej rozkoszy. do was wołam. a głos mój do synów człowieczych! Zrozumiejcie. Wolność może przebywać tylko w sercu wolnym. które jest sercem dziecka. jakim jest Bóg. I chociaż duszom wydaje się. Rozdział 5 Posługując się powagą Pisma świętego. które oni kochają. udowadnia w dalszym ciągu. jaką jest Bóg. by mieli przezorność i natężyli uwagę. gdyż nie może być dziedzicem syn niewolnicy ze synem wolnej (Rdz 21. staje się godny w oczach Boga największych utrapień.. ad vos ciamito. opes superbae et iustitia. Chwała i wielkie bogactwa. co jest małe. Po drogach sprawiedliwości chodzę. staje się bardzo uboga i nędzna w oczach Boga i nie może posiąść tych bogactw i chwały. w pośrodku ścieżek sądu. maluczcy. kochając to rzekome piękno stworzeń . et insipientes animadyertite. f) Wszystkie rozkosze i przyjemności. Wielka jest bowiem przepaść pomiędzy nędzą i ubóstwem a najwyższym bogactwem i przepychem. Jest tu mowa o wszelkiego rodzaju skłonnościach uczuciowych. ut ditem diii-gentes me. 4-6. jakie wola znajduje w stworzeniach są największym utrapieniem. quia de rebus magnis locutura sum. pyszne majętności i sprawiedliwość. Kto więc im oddaje swe serce. Prawdziwe skarby i sprawiedliwość w niej przebywają. gdzie oni sądzą. które się same poniżają. męczarni i (s. . by mogła iść do Boga. gdyż jest ono sercem niewolnika.być udziałem serca poddanego stworzeniom. Lepszy bowiem jest owoc mój niż złoto i kamienie drogie. in medio semitarum iudicii. a głupcy uważajcie! Słuchajcie. by mąż jej Abraham oddalił niewolnicę i jej syna. Z tej to przyczyny zażądała Sara. ale z nią i w niej. Intelligite parvuli astutiam. tak jak to mówiliśmy. litując się nad duszami. czynią nędznymi i ubogimi. In viis iustitiae ambulo. 10). Jeśli więc dusza kocha je i posiada.woła w Księdze Przypowieści: O viri. aby ubogacić tych. 7.. et thesauros eorum repleam: “O ludzie. et genimina mea argento elec-to. I dalej mówi: Mecum sunt divitiae et gloria. bo takimi się stają. kochając to. lepsze jest od tego srebra przedniego.

że staje się niezdolną do przyjęcia Ducha Bożego. gdyby osoby duchowe wiedziały. gdy mówił w Soliloquiach: “Biedny ja. Tyś prawy. które szuka smaków w pokarmie ziemskim. nie tylko. że miłość czyni równym i upodabnia. że chcieli tak niski i pospolity pokarm mieszać z niebieskim. co się udziela duszy w stanie czystego przeobrażenia w Boga. co ma. gdzie czytamy. które skłaniają się uczuciowo do jakiegoś stworzenia. Jest to zupełnie jasne. wtedy bardzo rozgniewał się Bóg o to. A stało się to nie dlatego. Nauka bowiem. obcymi smakami. a ja nędza. które mogą dla niej stanowić przeszkodę. mówi w Ewangelii św. ile dobra i jaką obfitość ducha tracą. by móc potem kosztować tego pokarmu anielskiego. 4. oraz jaki znalazłyby w tym prostym pokarmie duchowym smak wszystkich rzeczy. że Bóg tak długo nie dał synom Izraela pokarmu niebieskiego. by móc przyjąć w siebie dar Ducha Bożego. a ja śmiercią. Niezmierna bowiem jest przepaść pomiędzy nimi i tym. Należy to rozumieć w ten sposób. jak to w dalszym ciągu wyjaśniamy. lecz chce dołączyć jeszcze pożądanie i afekt do innych rzeczy. że najpierw trzeba się wyzbyć wszystkich rzeczy. Przedział ten między Bogiem a stworzeniem dobrze znał św. Tyś życiem. 3. Spadł z nieba ogień i spalił z nich wiele tysięcy. nie może być uczniem moim” (Łk 14. a ja ślepcem. są tak samo jak ono oddalone od Boga. można już nieco zrozumieć. Tyś światłem. non potest meus esse discipulus: “Kto nie wyrzeka się wszystkiego. Augustyn. Tyś sprawiedliwy. Gdy Izraelici nie zadowolili się delikatnym pokarmem manny. jeżeli wpierw nie opróżni pożądania z wszystkich rzeczy przyrodzonych. dla której synowie Izraela nie odczuwali ukrytego w mannie smaku wszystkich pokarmów. a ja zły. Tyś lekarstwem. Dopóki więc dusza nie oderwie się od stworzeń. “gniew Boży zstą-pił na nich” (Ps 77. że dusza może dojść do wysokiego stanu zjednoczenia z Bogiem. Tyś prawdą najwyższą. ira Dei descendit super eos. a ja chorym. polega na wzgardzie wszystkich rzeczy po to. Dusza. jak również i to. Lecz nie smakują w tym duchowym pokarmie z tej samej przyczyny. Bóg bowiem uważał to za obrazę swoją. którą przyniósł nam Syn Boży. Nie może go bowiem kosztować to podniebienie.1. 18-13). lecz tęsknili i domagali się pokarmów mięsnych. 31). O. nie chcąc wznieść się ponad pożądanie małostek i skończyć z nimi. a ja niesprawiedliwy. 33). I gdy jeszcze usta ich byty pełne kęsów. nie ześrodkowawszy na niej jedynie swego pożądania. że dusze. Jest to więc wielką niewiedzą sądzić. nie będzie zdolna przyjąć Ducha Bożego w czystym przeobrażeniu. która się zatrzymuje i karmi innymi. że gdy im dał pokarm niebieski. Łukasza: Qui non renuntiat omnibus quae possidet. Jezus Chrystus nauczając nas tej drogi. tak wzniosłym i posilnym zarazem. jaki jest przedział między stworzeniem a Bogiem. gdyby tamtych kosztować nie chciały. a ja bezbożny. Tyś świętość. nie zadowala się samym Bogiem. a ja obłudą”. dopóki mieli mąkę przyniesioną z Egiptu. cośmy mówili. oni innego pożądali. kiedyż moja nędza i niedoskonałość zbliży się do Twojej doskonałości? Ty jesteś prawdziwie dobry. Również i to zawarte jest w wyżej wspomnianej księdze Pisma świętego (Wj 16. Z tego. lecz nadto pobudza do gniewu Boży Majestat. powiedzieliśmy bowiem. czyli (s. Można tu przytoczyć fakt z Księgi Wyjścia (16). że krył w sobie s mak i substancję wszystkich pokarmów.158) manny. Pragnąc bowiem pokarmu duchowego. 2. Tak mówi ten święty (6). jak mówi Dawid. by manna nie zawierała w sobie tego .

nieskończenie się różni od Boga.160) Bóg w nową nadprzyrodzoną zdolność . ąui in medio vestri sunt. które nie są Bogiem. odmawiając im wszystkiego i poskramiając je ustawicznie. Jeżeli zaś w jednej i drugiej sobie podoba. 2): Patriarcha Jakub. by z siebie samej zbudować ołtarz. Wyobrażenie tego również mamy w Piśmie świętym (Wj 34. które są jak zwierzęta. trzecie. wypełnić doskonale trzy wyżej wymienione warunki. aby na drodze do Boga było ciągłe umartwienie i opanowanie pożądania. ale w której sobie mniej podoba. Po drugie. nęć videat quispiam per totum mantem.smaku i mocy. co czyni przy pomocy ciemnej nocy zmysłów. równając je ze sobą. gdy Bóg polecił Mojżeszowi. więc wielką zniewagę wyrządza Mu dusza. ponieważ kładzie na jednej szali z Bogiem to. zanim zacznie zdobywać szczyt. im pilniejsza będzie w tym ćwiczeniu. et mundamini ac mutate vestimenta. by odrzucili wszystkie bożki obce. to jest wszystkie obce skłonności uczuciowe i przywiązania. choćby wiele cnót spełniała. tym samym doskonalszą poniża. Dopóki bowiem dusza nie opanuje całkowicie pożądań. oraz po usunięciu wszystkiego co należało do starego człowieka. 7. lecz i pożądania. ogołacaniu i oczyszczaniu duszy z wszelkiego pożądania. by się oczyścili. musi się oczyścić z wszystkich brudów. bo tym szybciej dusza dojdzie do celu. nie dojdzie nigdy do celu. by wyjść na tę wysoką górę. kochając na równi z Nim inną rzecz lub do niej się przywiązując. nie tylko musi się wyrzec wszystkich rzeczy i zostawić je na dole. Po ogołoceniu woli z wszystkich jej starych pragnień i ludzkich upodobań wlewa Bóg w duszę nowe poznanie i otchłań rozkoszy. Kto więc chce kochać Boga na równi z jakimś stworzeniem. co dokonuje się przez wspomniane już podwójne działanie. O ileż większą byłaby zniewaga. W Nim wszelkie pożądanie maleje i to jest stan doskonałości. iż dusza pragnąca wstąpić na górę doskonałości. idąc na górę Betel by wystawić tam ołtarz i złożyć Bogu ofiarę. że jeżeli wola skłoni się uczuciowo do jakiejś rzeczy. musi odrzucić wszystkich bogów cudzych. by tam obcować z Bogiem. co jak powiedzieliśmy. Po odrzuceniu zaś dawnego sposobu myślenia i wszystkich wyobrażeń. Jest rzeczą znaną z doświadczenia. 3). aby wstąpił na górę. z przyrodzonymi jego właściwościami. Po pierwsze. ceni ją więcej od każdej innej. że każda dusza. Ponieważ zaś z Bogiem nie można żadnej rzeczy zrównać. obleka ją (s. bo brak jej właściwego sposobu nabycia doskonałości. dat domownikom potrójne zlecenie. Trzeba więc koniecznie. drugie. boves quoque et oves non pascant e contra. musi poskromić i nie pozwalać im zbliżyć się do tej góry. rozkoszować się innymi rzeczami. na którym by złożyła Panu Bogu ofiarę czystej miłości. dając jej nowe poznanie Boga w Bogu. Mamy wymowny obraz tego w Księdze Rodzaju (35. by zmienili szaty: Abicite deos alienos. jakich pragnęli. tzn. musi zmienić szaty. zostawiwszy synów Izraela na dole. aby sam wstąpił na górę. chwalby i czci prawdziwej. gdyby tę rzecz kochała więcej niż Jego? 6. lecz że oni szukali ich w czymś innym. Znaczy to. ale żeby nawet bydła nie pasiono w pobliżu góry: Nullus ascendat tecum. Wtedy nie tylko polecił mu. bez wątpienia mało ceni Boga. Wtedy już sam Bóg zmienia jej szaty na nowe. gdy miał do niego mówić. który polega na opróżnianiu. pierwsze. choćby nawet lepszej. chcąca wstąpić na tę górę. Po trzecie. To potrójne zlecenie pozwala zrozumieć. a odrzucając stare ludzkie poznanie oraz nową miłość Boga w Bogu. jakie w niej pozostawiły pożądania. musi. 5.

To dwojakie zło: pozbawienie oraz nieuporządkowanego aktu pożądania. Pan Bóg nie pozwala. o czym była mowa. zaciemniają. ofiarowali na Jego ołtarzu zwykły ogień. które nie mogą wody zatrzymać” (Jr 2. W ten sposób jej działanie z ludzkiego zmienia się w boskie. męczą. a to właśnie dlatego. “Dwie złości uczynił lud mój: opuścili mnie. 12-13). 26). dobrze będzie zaznaczyć. na którym jedynie Bóg sam jest wielbiony w chwalbie i miłości. że kiedy Filistyni wprowadzili Arkę Przymierza do świątyni. dręczą. Tak i dusza. a wykopali sobie cysterny rozwalone. brudzą i osłabiają duszę. musi wpierw wyzbyć się wszystkiego. oznaczającej Krzyż (7) (Pwt31. Jedynym pożądaniem. aby z Nim przebywała jakaś rzecz inna. jakie pożądania wyrządzają duszy. I rzeczywiście czytamy w pierwszej Księdze Królewskiej. rozrasta się w niej pożądanie. Dlatego polecił niegdyś Bóg. by w Arce Przymierza. nie składano niczego prócz księgi Prawa i różdżki Mojżesza. l). 8).we wszystkich jej władzach. w której przebywają. że w miarę jak dusza skłania się uczuciowo ku jakiejś rzeczy stworzonej. w jakim dusza służy za ołtarz. aby ołtarz. 8. Wyraża to prorok Jeremiasz: Duo mala fecit populus mens: me dereliquerunt fontem aquae vivae. a tym samym staje się mniej zdolna do . ąuae continere non valent aquas. Polecił również Bóg. że jeżeli dusza chce być godnym ołtarzem. Niegdyś polecił Bóg. synowie najwyższego kapłana Aarona. et foderunt sibi cistemas dissipatas. a w końcu rozbitego na kawałki. w której przebywała manna. druga wprost jej szkodzi. 13). by na tym ołtarzu zawsze płonął ogień i by na nim nigdy nie zapalano innego ognia (Kpi 6. po wtóre. to jest Boga. Rozumiemy z tego. l. staje się rzeczywiście Arką mieszczącą w sobie prawdziwą mannę. na jakie zezwala Bóg w swej obecności i jakiego chce. Sam też Bóg w niej przebywa. Osiąga się to w stanie zjednoczenia. źródło wody żywej. Kiedy zaś Nadab i Abiud. był wewnątrz pusty (Wj 27. wypływa z każdego Co do pierwszej szkody jest jasne. Dla jaśniejszego i wszechstronniejszego zrozumienia tego. w jaki sposób pożądania wyrządzają duszy dwie najważniejsze szkody: po pierwsze. na którym miała spoczywać Arka Przymierza. pozbawiają ją ducha Bożego. Pierwsza z nich nie dopuszcza dobra do duszy. że stara się doskonale strzec w sobie wyłącznie prawo i tę różdżkę. szkoda pozytywna. nie może w niej braknąć miłości Boga i że nie powinna z tą miłością mieszać innej. która usiłuje zachowywać z całą dokładnością prawo Boże i dźwigać Krzyż Chrystusowy. znajdowali go każdego ranka powalonego przed Arką. rozgniewny Pan uśmiercił ich przed ołtarzem {Kpi 10. jest pożądanie doskonałego zachowywania Bożego prawa i dźwigania Krzyża Chrystusowego. Rozdział 6 Mówi o dwóch głównych szkodach. w której był posąg ich bóstwa. Zatem dusza. chcąc być ołtarzem dla Majestatu Bożego.

Bo jak mówią filozofowie. jako że tylko synom dane jest jeść ze swoim Ojcem przy stole i z jednej misy. jaki pożądania wywołują w duszy. gdy ją stwarzał z niczego.przyjęcia Boga. 3. męczą. Słusznie tedy nazywany jest psem ten. co nasyca się stworzeniami. 15-16). Takie dusze nie chcą się podnieść od pożywania okruszyn stworzeń do stołu ducha nie stworzonego. et circuibunt cmtatem. et mittere canibus. aniżeli do zaspokojenia głodu. Objawia się on różnorodnie. przyrównuje do psów. to dwie sprzeczności. nie usunąwszy wpierw przeciwstawiającej się jej formy poprzedniej. Sądzę. a tym samym pozbawia się chleba synów. subtelnego. którzy wyzbywając się pożądania stworzeń. co karmią swe pożądanie stworzeniami. że jak już wspomnieliśmy. które spadają ze stołu. Bo cóż ma wspólnego głód wywołany przez stworzenia z tym pełnym nasyceniem. pokarmu niebieskiego. która przynajmniej nie stawia oporu. i następne: Nolite sanctum dare canibus. 7. . jest zawsze niezadowolony i zgorzkniały jak człowiek. aniżeli czynił wtedy. o czym mówiliśmy w rozdziale 4. rzeczy zmysłowych z duchowymi.tak również. Mateusza: Non est bonum sumere panem filiorum. Si vero non fuerint saturati. które spadły ze stołu Bożego. Nazywa tu Boski Zbawiciel synami Bożymi tych. Mówmy teraz o drugim skutku. Ponieważ zaś miłość Boga i miłość stworzenia. widzialnych z niewidzialnymi. Bo jakież porównanie stworzenia ze Stwórcą. kto idzie za pożądaniem. będą szemrać” (Ps 58. cośmy tu powiedzieli o pierwszej szkodzie. a jeśli się nie najedzą. Do tej prawdy stosują się słowa Boskiego Zbawiciela w Ewangelii św. et murmurabunt. Bowiem te przeciwieństwa uczuć i sprzecznych pożądań więcej się sprzeciwiają Bogu aniżeli sama nicość. jakie daje duch Boży? Duszy nie może napełnić ta obfitość nie stworzona. zaciemniają. doczesnych z wiecznymi. dwie sprzeczności nie mogą przebywać w jednym przedmiocie. “Niedobrze jest brać chleb synowski a rzucać psom”. ogołocenia Chrystusowego z przylgnięciem do rzeczy ziemskich? 2. 5. dwie sprzeczności nie mogą przebywać w jednym podmiocie. bo jak długo ta pierwsza pozostaje. nie mogą więc razem przebywać w jednej woli. jaką wyrządzają duszy pożądania. Polega ona głównie na tym. bo okruszyny służą raczej do podniecenia apetytu. duchowego. Wszystkie stworzenia to tylko okruszyny. 6). Z tego co zostało powiedziane widać. tym samym przygotowują się na przyjęcie ducha Bożego. Jak w naturze nie można wprowadzić nowej formy. a sprzecznościami są głód i nasycenie. gdy oczyszcza duszę z tych przeciwieństw. że sprzeciwia się duchowi Bożemu. Mówi o tym król Dawid: Famem patientur ut canes. karmić się Jego duchem. Dlatego każdy. a to dlatego. że starczy już tego. “Nie dawajcie psom tego co święte” (Mt 15. zawsze węsząc za strawą. jak to już obszernie mówiliśmy. O tych pięciu objawach pomówimy z kolei. 4. a psom z odrobin. dopóki nie uwolni się ona od głodu wywołanego przez pożądanie. I chodzą takie dusze jak psy. dopóty nie wypełni jej duch czystej nadprzyrodzoności. gdyż pożądania duszę dręczą. dopóki dusza będzie ulegała duchowi zmysłowemu. z pokarmem czysto zmysłowym. “Głodem będą przymierać jak psy i będą krążyć dokoła miasta. 26. nie dopuści drugiej (8) . tzn. gdy jest głodny. że Bóg więcej czyni. brudzą i osłabiają. Tych zaś. który jest ich Ojcem.

pożądanie jest jeszcze gorsze niż ogień. że kiedy dusza zaspokoi swoje pożądanie. 20). et comedet ad sinistram. od nagości. dręczy się i trudzi. a łaknąć będzie. Dręczy się i trudzi dusza pragnąca zaspokoić swe pożądania. osłabia i męczy duszę. nieszczęśliwy jest człowiek. bo trawi ją pragnienie. lecz wzrasta mimo braku swego przedmiotu i zamiast zgasnąć jak ogień. będzie cierpiał gorąco. będzie ściśnięty. Wyraża to prorok Izajasz w tych słowach: Declinabit ad dexteram. tak jak gorączka trawi człowieka chorego. dręczy się jednak nadal nie znalazłszy zaspokojenia. z konieczności gaśnie. będzie wzrastał w niej żar pożądania i tak spadnie na nią wszelka boleść. aestuabit. 8). że pożądanie jego pozostanie niezaspokojone. bo one rodzą większe jeszcze pragnienie. lecz gdy je strawi. 25). że w pragnieniu swego pożądania przyciągnęła do siebie wiatr swych skłonności. 20). gdy nie staje drzewa. gdy się doń drew dorzuca. nie tylko się nie zmniejsza. et non saturabitur. Pożądania bowiem. Do tego stosują się słowa Izajasza proroka: Lassus adhuc sitit et anima eius vacua est. bo wzrósł jej głód. et esuriet. Zrozumiałe jest. “Gdy się nasyci. którzy są po prawicy . 24). znaczy to. Są one jak niesforne i uprzykrzone dzieci. posiadanego przez tych. który wzrasta. jaką taka dusza odczuwa i chcąc ją przed nią przestrzec. gdy w dniu nadziei spotkał się z zawodem. dręczy głód Boskiego słodkiego Ducha. który nie poczuje się lepiej. ponieważ jest przez nie raniona. “Ustąpi na prawą stronę. a nie naje się” (Iz 9. Ogień bowiem zmniejsza się. Słusznie więc tych. Zaiste. Znaczy to. gdy się w kimś rozrośnie.6. et guttur tuum a siti. gdy mówi: In desiderio animae suae attraxit ventum amoris sui. bo one sprawiają w niej tylko większą pustkę i głód. mówi: Prohibe pedem tuum a nuditate. i jeść będzie na lewej. Tak również dręczy i trudzi się dusza w zdobywaniu tego. tak również dusza dręczy się i trudzi zaspokajaniem swych pożądań. którzy nie umartwiają swych pożądań. W dalszym ciągu dając zrozumieć spiekotę. artabitur. by nakarmić się powietrzem. O takiej duszy mówi Izajasz: Cor impii quasi mare fervens. gdyż jest jak głodny człowiek. są jak ogień. Owszem. a wtedy jeszcze większe odczuwa pragnienie. to znaczy. “W pragnieniu duszy swej przyciągnęła wiatr miłości swojej” (2. “Pohamuj nogę twoją. Pożądanie zaś. zostanie jeszcze bardziej ściśnięta i obciążona. bo to nie jest jego pokarm. Jak człowiek rozmiłowany. czyli wolę twoją od zaspokojenia pożądań. czego domagają się od niej jej pożądania. a nigdy im nie dosyć. Ostatecznie bowiem kopie w “rozwalonych cysternach. który otwiera usta. któremu zabrakło paliwa. zaburzona i niepokojona jak woda przez wiatry. “Osłabiony jeszcze pragnie i dusza jego czcza jest” (Iz 29. a zmniejszył się pokarm. Ileż to nadręczy i trudzi się człowiek szukający chciwie skarbu. że pożądania dręczą i trudzą duszę. jeśli nie opanuje pożądań. A chociaż w końcu zdobędzie to. i nie pozwolą jej uspokoić się na żadnym miejscu ani w żadnej rzeczy. 164) mówi. dopóki ona nie ustąpi. a gardło twoje od pragnienia” (Jr 2. Dręczy się i trudzi dusza oddana pożądaniom. Słusznie więc powiada Job: Cum satiatus fuerit. jak się powszechnie (s. “Serce złego jak morze wzburzone” (Iz 57. to jest myśl. Dręczy się i trudzi dusza ulegająca swoim pożądaniom. które nie mogą zatrzymać wody” na ugaszenie pragnienia. które ustawicznie proszą matkę o to czy owo. 7. i wszelki ból nań przypadnie” (Job 20. Wyraża to prorok Jeremiasz. 22). et omnis dolor inruet super eum. a schodzą z prawej drogi.

który wpadł w ręce nieprzyjaciół. polegając na swych pożądaniach. Słusznie też. jest ten. . To znaczy: “Otoczyły mnie jak pszczoły. który jedynie może dać nasycenie. Jest więc chyba jasne. tantum datę Uli tormentum et luctum. I jeszcze w tym życiu doświadcza taka dusza tego. co Księga Objawienia mówi o Babilonii: Quantum glorificavit se. tak również cierpi dusza pozwalająca pożądaniom zawładnąć sobą. Co znaczy: “Więzy moich grzechów. jak pożądania męczą duszę. Jest ona wtedy jak niewolnik okuty w kajdany i nie spocznie. że ją dręczą i trapią. Im większe więc pożądanie. to jest moich pożądań. 21). Rozdział 7 Mówi. et in deliciis fuit. W cierniach bowiem pożądań wzrasta ogień ucisku i męczarni. potem oślepiają. czego szuka. tak pożądanie trapi duszę pragnącą osiągnąć to. tym więcej męczy duszę. jak ciernie. 12). a karmią się tym. tak wiele dajcie jej udręki i ucisków” (18. Mówi o tym również król Dawid: Circumdederunt me sicut apes. że pożądania dręczą i trudzą duszę. kaleczą i pozostawiają ból nieznośny. Najpierw ją osłabiają. Widać to na przykładzie Dalili. co wywołuje jeszcze większy głód. potem przywiązują do młyna pożądliwości sznurami jej własnych pożądań. w losach Samsona. One bowiem. Czyli: “Jak wiele chciała nasycić swe pożądanie. Jak człowiek. Jakież umęczenie i utrapienie cierpi nagi leżąc na cierniach i kolcach! Podobne umęczenie i utrapienie przechodzi dusza. dopóki się z nich nie uwolni. 7). przy czym go jeszcze męczyli i trapili (Sdz 16. l. nie zaspokoją głodu. Drugi rodzaj szkody “pozytywnej”. 2. kłując mnie swymi żądłami. et exarserunt sicut ignis in spinis. Wyobrażenie tego mamy w Księdze Sędziów. tym większe umęczenie. potem trapią i męczą. ze względu na spodziewane zbiory. ścisnęły mię zewsząd” (Ps 118. I jak oracz męczy i trapi wołu zaprzągniętego do pługa. et ad mortem usque lassata est (Sdz 16. ci pozbawili go siły. im więcej pożądań usidla duszę. i rozpaliły się przeciw mnie jak ogień w cierniach” (Ps 117. wolny mąż i sędzia Izraela popadł w moc swoich nieprzyjaciół. Opuścili bowiem Tego. by nasycić swe pożądanie jakimś stworzeniem. 16). że zasłabła śmiertelnie: Deficit anima eius. i tym więcej umęczenia. a im się nie udzielającego. ranią ją. 61).pożądania . w której nieprzyjaciele .żyją i zwyciężają. Pożądanie im jest silniejsze. Pożądanie poznania sekretu siły Samsona tak ją męczyło i trudziło. wyłupili mu oczy i kazali obracać ciężkie żarna. Na potwierdzenie przytacza porówn anie i dowody z Pisma świętego. gdy pobiegną na lewą stronę.Bożej. Wyraża to król Dawid: Funes peccatorum circumplexi sunt me. jaką wyrządzają duszy pożądania. Kiedy ów mocny. musi znosić męczarnie i utrapienia. Taki jest smutny los duszy.

Kupujcie ode mnie i jedzcie. emite absque argento vinum et lać. wszyscy. czyli duchem Bożym. jak zwierciadło zasłonięte płótnem nie może odbić oblicza lub zmącona woda odzwierciedlić twarzy przeglądającego się w niej. Wola bowiem i pamięć zależne są w swym działaniu od poznawania. mówiąc: Venite ad me omnes qui laboratis et onerati estis. jaką dajecie za wasze pożądania. co nie jest chlebem. Słusznie więc mówi Dawid: Comprehenderunt me iniquitates meae. Ja was orzeźwię i znajdziecie dla dusz waszych ten odpoczynek. et ego reficiam vos. W takim bowiem stanie ani rozum nie jest podatny na przyjęcie światła słonecznego. utrapieni i obciążeni ciężarem waszych trosk i pożądań. że ją zaślepiają i zaciemniają. W tej myśli mówi Dawid: Anima mea turbata est valde. którzy nie macie srebra wła snej woli i pożądań. drętwieje w kręgu woli i przytępia się w kręgu pamięci. “Jak brzemię ciężkie zaciążyły na mnie” (Ps 37. 1. 5). Znaczy to to samo. a trud nad zaspokojeniem swych pożądań za to. wyjdźcie z nich i przyjdźcie do mnie. co nie może ich nasycić? Pójdźcie słuchający do mnie. Dojście do tego rozkoszowania się równa się oderwaniu od wszelkich upodobań w stworzeniach. jak pożądania zaciemniają i zaślepiają dusze. 28). Jak mgły i dymy unoszące się w powietrzu nie pozwalają jasnym promieniom słonecznym prześwietlić go. którego was pozbawiają wasze pożądania. ani jasno oświecić. jest ta. et non potui. properate. tak dusza w jarzmie pożądań jest zamroczona w poznawaniu i ani światło naturalnego rozumu. 1-2). że dusza zaćmiewa się pod względem poznania. ani blaski nadprzyrodzonej Mądrości Bożej nie mogą jej przeniknąć. co powiedzieć: Dusza moja rozprzężona jest w swoich władzach. zostaje cała zamieszana w właściwej sobie działalności. pospieszcie. et comedite. Wszyscy. emite. Pójdźcie i kupujcie moje wino i mleko (którym jest pokój i słodycz duchowa) bez srebra własnej woli i nie dając mi za nie żadnej opłaty trudów. Pan Bóg litując się nad tymi duszami. gdy więc ono jest zamącone. et qui non habetis argentum. 4.3. w następstwie i one będą takie same. et invenietis (s. Wszyscy. 2. które tak wielkim nakładem sił i kosztem swoim starają się w stworzeniach zaspokoić pragnienie i głód swych pożądań. ani tym bardziej pamięć . venite.166) recjitiem animabus vestris (Mt 11. 4). przyjdźcie do wód. Toteż woła nas Boski Zbawca. którego pragniecie i będzie się rozkoszowała w obfitości dusza wasza. mówi do nich przez Izajasza: Omnes sitientes venite ad aquas. którzy jesteście umęczeni. a będziecie pożywali dobro. którą wyrządzają duszy pożądania. którzy odczuwacie pragnienie pożądań. Quare appenditis argentum non in panibus. A ciężkie jest ich brzemię. bo mówi o nim Dawid: Sicut onus grave gravatae sunt super me. Stworzenia bowiem męczą. tak jak zwierciadło zasłonięte nie odbija twarzy patrzącego. Przez to. Dlaczegoż dajecie srebro własnej woli za to. Trzecią szkodą. ut viderem: “Pojmały mię nieprawości moje i nie mogłem przejrzeć” (Ps 39. Rozdział 8 Mówi o tym. et taborem vestrum non in saturitate? (Iz 55. ani wola nie jest zdolna przyjąć w siebie Boga w czystej miłości. 13). “Dusza moja strwożona jest bardzo” (Ps 6. a duch Boży ożywia.

O. postąpiliby więcej w ciągu miesiąca. sic in ira absorbet eos (Ps 57. tak i dusza nie postąpi naprzód bez wykorzenienia pożądań. będąca skutkiem ich skłonności uczuciowych i pożądań. gdyż sama dobrze widząc. rozpala pożądliwość i oślepia rozum. mówiąc: Supercedidit ignis. Są one bowiem jak katarakta albo pyłek w oku. tak że nie może widzieć swego światła. w poznawaniu Boga i siebie będzie tylko rzucaniem ziarna w nierozoraną ziemię. zniszczy je On. to jest wasze pożądania. et non viderunt solem (Ps 57. jeżeli pożądanie piękności światła zaślepioną unosi ją w ogień. że dusza zatrzymuje się tylko na tym świetle i żywi się nim. Nie osiągną tego jednak nigdy. 9). podobnie i pożądanie. Mówi. które stanowi przegrodę i nie widzi drugiego. 4. że dusza żyjąca pożądaniami. nie może zatem zobaczyć światła swego rozumu.168) życiu. jaką one wyrządziły duszy. To samo sprawia pożądanie w duszy. wzrok zadowala się tym. dopóki nie zostanie zduszony ogień pożądań. Możemy więc powiedzieć. dopóki się nie usunie tej oślepiającej przeszkody pożądania. dopóki się ich nie usunie.zasłonięta mrokami pożądania nie daje się przeniknąć blaskiem obrazu Bożego. kto w nią patrzy. mówi d o nich: Priusąuam intelligerent spinać vestrae rhamnum: sicut viventes. sprawia. 14). zaślepia się. Trzeba więc powiedzieć. Mateusza: Si caecus caeco ducatum praestet. Znaczy to. jest karą za szkodę. sądząc. co się cierpi w umartwianiu pożądań. Innymi słowy: “Pierwej niźli zrozumieją wasze ciernie. Zanim bowiem żyjące w duszy pożądania poznają Boga. ambo in foveam cadunt. niż dzięki samym ćwiczeniom w ciągu wielu lat. i ile złego i szkód odnoszą codziennie przez . 6. ponieważ samo w sobie nie ma żadnego poznania. obydwaj w dół wpadną” (Mt 15. karą i cierpieniem oczyszczenia. będąc tak bliskie duszy. że jest właściwie w niej. tak jak woda zamącona nie może jasno odzwierciedlić twarzy tego. ale chwasty. przeszkadzając mu. Dobrze to wyraża Dawid. które tak bardzo przeszkadzają sobie w oglądaniu blasku prawdy i na które tak bardzo gniewa się Bóg. że bez tej pracy nad wyniszczeniem pożądań wszelkie usiłowanie postępu w doskonałości. jeżeli nie będą usilnie umartwiać swoich pożądań. Sprawdza się wtedy to. Przyczyną bowiem zaślepienia jest to. Jak bowiem ziemia nie uprawiona nie wyda plonów. o czym mówi nasz Pan u św. Dlatego Dawid widząc ślepotę tego rodzaju dusz. Dlatego godna pożałowania jest nieświadomość niektórych. dla której jest ono raczej ciemnością. jakich skarbów światła Bożego pozbawia ich ta ślepota. że Bóg wyniszczy je w gniewie. I gdyby tylko połowę swej pracy zużyli na poskromienie pożądań. 10). jako żywe zniszczy je Bóg w gniewie swoim”. że one wystarczą im do osiągnięcia zjednoczenia z Mądrością Bożą. którzy obciążają się nadzwyczajnymi pokutami i innymi licznymi samowolnymi ćwiczeniami. Nie opuszczą więc duszy mrok i tępota. Mało pomogą oczy ćmie. w tym albo przyszłym (s. dlatego rozum jest dla niego jedynym przewodnikiem. Pożądanie zaślepia i zaciemnia duszę. 3. 5. Przeto ilekroć dusza pozwala się kierować swemu pożądaniu. każe się prowadzić ślepemu i w rezultacie jest tu jakby dwóch ślepców. aby nie widziała niebezpieczeństw zgotowan ych jej przez rybaków. “Jeśliby ślepy ślepego wiódł. że gdy stanie przed wzrokiem inne światło. gdyby ludzie wiedzieli. jest jak ryba oślepiona światłem. gdyż j ako takie j est ślepe. że spadł na nich ogień palący swym żarem i oświecający blaskiem. ponieważ to.

chociaż będzie stał w blasku prawdy. o czym mówi prorok Izajasz: Palpavimus sicut caeci parietem. inquinabitur ab ea. pomaże się nią” (Syr 13. gdyż gorąco łączy je ze smołą. Któż by to bowiem przypuścił.przyjdzie do takiej ślepoty i osłabienia woli. niż pomiędzy lśniącym diamentem lub szczerym złotem a smołą. w miarę jak im pobłażał. czyni się bowiem do nich podobną. ąuasi in tenebris. ponieważ na każdym kroku z powodu niedołęstwa poznania uważamy zło za dobro. Wystarczyła do tego niska skłonność. A cóż dopiero będzie. A wtedy się ktoś smoły dotyka. impegimus meridie. do czegóż mogą doprowadzić nas słabych? Przecież. 10). to również i dusza kala się przez przywiązanie do stworzeń. I tak się oddał swoim pożądaniom. jeśli jest rozpalona pożądaniem do jakiegoś stworzenia. gdy jakimś stworzeniem nasyca pożądanie woli. że będą wpadać powoli w coraz to większe zło. jak mówi Bóg do proroka Jonasza o Niniwitach. ile widziałby w mrokach. iż z początku był umiarkowany. jest ta. Ten bowiem. jaką pożądania wyrządzają duszy. ale pamiętać. I jak złoto lub diament położone w stanie gorącym na smole. tak iż Boga na starość opuścił. będzie widział tylko tyle. Rozdział 9 Mówi o tym. Wreszcie. że ją brudzą i plamią. tak również i dusza. “Macaliśmy ścianę jak ślepi i jak bez oczu potykaliśmy się. brudzą się i kalają. że jeśli żywią skłonności uczuciowe i pożądania. żarem tego pragnienia wchłania w siebie nieczystość i brud. Sam bowiem mówi w Księdze Eklezjastesa. 4). my nie odróżniamy między prawicą a lewicą (Jon 4. “Kto się smoły dotknie. Wskazuje na to Eklezjastyk w słowach: qui tetigerit picem. ani darom otrzymanym od Boga. a skończy się na tym. jak najpiękniejsze i najdoskonalsze oblicze można zeszpecić. że w starości będzie stawiał ołtarze bożkom i składał im ofiary? (l Kri 11. tak również i . et ąuasi absque oculis attrectavimus. Czwarta szkoda. że niczego nie odmówił pragnieniom serca swego (Koh 2. 7. 11). zaślepiały go. potykaliśmy się w południe jak w ciemności” (Iz 59.to. Większa bowiem zachodzi różnica pomiędzy wzniosłością duszy a tym wszystkim co w stworzeniach jest nawet najlepsze. że człowiek tak mądry jak Salomon. 10). Godne uwagi jest to. jak pożądania brudzą duszę. tak dobrze znającego przepaść między złem a dobrem. brudząc je sadzą. 1. że Mędrzec porównuje stworzenia do smoły. l). że chociaż prawdą jest. który tyle dobra otrzymał od Boga . jaką żywił do kobiet oraz brak starania o umartwienie pożądań i rozkoszy swego serca. że ich nie umartwiają! Dlatego nie powinni ufać ani bystremu rozumowi. jeżeli mroki naturalnej słabości zwiększą jeszcze pożądania? Spełni się to. będą w dalszym ciągu zaciemnieni i zaślepieni. a dobro za zło. kto zaślepiony jest pożądaniem. I jeżeli czysty płyn wlany w kałużę musi się zbrudzić. co idą za swymi pożądaniami. Mówi tu prorok o tych. Większa też jest różnica pomiędzy duszą i stworzeniami materialnymi niż pomiędzy najczystszym płynem a brudną kałużą. przysłaniały zdrowy rozsądek i zgasiły w nim w końcu owo wielkie światło mądrości dane mu przez Boga. Na potwierdzenie przytacza porównania i dowody z Pisma świętego. I jeżeli nieopanowanie pożądania do takiego upadku doprowadziło człowieka.

choćby nie było grzechem ciężkim. brudów i nieczystości. mówiąc: Candidiores sunt Nasaraei eius nive. dusza nieuporządkowana posiada w sobie. ponad którymi jest dusza i jej władze. Bowiem jedno tylko nieuporządkowane pożądanie. stają się bielsze niż śnieg.tak. 5. Ta różnorodność pożądań jasno jest wyrażona u Ezechiela (8. Przez włosy (9) rozumie się tutaj afekty i myśli duszy. Denigrata est super carbones facies eorum et non sunt cogniti in plateis. brudna i zaciemniona tym wszystkim złem. tj. wiele wszelakiej nędzy. oblicze jej jak mówi Jeremiasz . na wewnętrznych ścianach świątyni. Nie można wyrazić słowami ani pojąć umysłem wszystkich rodzajów brudu. przeciwnie. 2. Przez te cztery rzeczy rozumie się wszelką piękność i wzniosłość stworzeń materialnych. 7-8). do której moglibyśmy go przyrównać. a potem jej brzydotę. którymi ją oszpecają wspomniane pożądania. Gdyby to można było uczynić. wystarczy. by skrępować duszę i uczynić ją tak brudną i brzydką. bardziej rumiane niż kość słoniowa i piękniejsze niż. Jeżeli to działanie duszy będzie nieuporządkowane i skierowane do tego. Jakaż tedy musi być obrzydliwość duszy. posiada niezliczone. podkreśla najpierw piękność duszy. najbogatsze dary i wiele najpiękniejszych cnót. którą jest prawość duszy. szpecą i brudzą nieuporządkowane przywiązania. jakie w tym życiu można spotkać czy sobie wyobrazić. będącą najpiękniejszym i najdoskonalszym obrazem Boga. bielsze nad śnieg. że Bóg ukazał temu prorokowi namalowane wokół. jak ją Bóg stworzył. zestawić z czym innym . Całe to zło i spustoszenie w piękności duszy sprawiają nieuporządkowane pożądania rzeczy tego świata. które tu opisuję. . wedle rodzaju pożądań stworzeń. Prorok Jeremiasz. byłoby zaiste rzeczą zdumiewającą i godną litości ujrzeć. rubicundiores ebore antiquo. do czego Bóg je skierował. do używania stworzeń. i jeszcze więcej ponadto. jaśniejsze nad mleko. które uporządkowane (s. nitidiores lacte. określone tu wyrazem “nazarejczycy” albo “włosy”. jaki różne pożądania wnoszą w duszę.nie znaleźlibyśmy rzeczy tak plugawej i pełnej robactwa. płacząc nad szkodą i obrzydliwością.170) i skierowane do tego. dopóki się z tego pożądania nie oczyści. jaki mogą utworzyć pożądania. odrażająca. szafir. trupiej odrazy czy innych nieczystości i obrzydliwości. 3. do czego Bóg go nie przeznaczył. że nawet dusza nieuporządkowana pozostaje co do swego bytu naturalnego tak doskonałą. duszy. czyni na duszy skazy oraz zbiorowiska brudu i ohydy. 10-16).będzie czarniejsze od węgla.duszę. Bo chociaż jest prawdą. to jednak. “Włosy jej. która we wszystkich swych namiętnościach i pożądaniach jest nieposkromiona i na ich łup wydana? Jakże daleka jest od Boga i od Jego czystości! 4. odpowiednio do swej wielkości i większego lub mniejszego natężenia. jaką sprawiają w duszy nieuporządkowane pożądania. jak każde pożądanie. tj. jak to później objaśnimy. jako istota rozumna jest wtedy zeszpecona. bardziej rumiane niż stara kość słoniowa. piękniejsze niźli szafir. to jest do Niego samego. Jak bowiem dusza człowieka sprawiedliwego w jednej tylko doskonałości. a każda odmienna i pełna wdzięku wedle wielkości i różnorodności afektów miłości ku Bogu . Sczerniało nad węgle oblicze ich i nie poznano ich na ulicach” (Lm 4. gdzie jest opisane. że w żaden sposób nie będzie mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem. jaśniejsze niż mleko. saphiro pulchriores. Gdybyśmy chcieli ten brzydki i brudny obraz duszy.

którzy byli w trzeciej komorze świątyni. A gdy na rozkaz Boga wszedł jeszcze głębiej. siła skupiona jest większa niż rozproszona. pożądają tego. będący jakby pierwszą komorą duszy. płaczące w drugiej komorze nad Adonisem . Tym samym. by nie miała siły do postępu w cnocie i do wytrwania w niej. Owe różne “płazy i nieczyste stworzenia” . Pożądania te płaczą niejako. by to pojąć. tj. choćby było najmniejszą niedoskonałością. kala i brudzi duszę. którą sprawiają rozliczne niedoskonałości. synu człowieczy. woli. tj. który nie znosi w sobie rzeczy stworzonej (10). Piąta szkoda. Gdybyśmy bowiem chcieli zastanawiać się kolejno nad ową brzydotą najmniejszą. do czego skłania się uczuciowo wola. to jest do owych płazów odmalowanych w rozumie. 6.wszelkie rodzaje pełzających po ziemi płazów i wszelką obrzydliwość zwierząt nieczystych. gdy ona nimi zajmuje swój rozum. Dla ogólnego zrozumienia tego smutnego nieładu duszy w jej pożądaniach na teraz wystarczy to. Rozdział 10 Omawia. bo jak mówią filozofowie. Wówczas rzekł Bóg do Ezechiela: “Czy widzisz. że gdy dusza swymi trzema władzami zwraca się całkowicie do jakiegoś stworzenia. Adonisem. mówi. że jeśli pożądanie woli zwraca się . które rozum zwraca ku niskim rzeczom ziemskim i ku wszystkim stworzeniom. jaką wyrządzają duszy pożądania. staje się słabsza niż wtedy.namalowane w pierwszej komorze świątyni . A gdy Prorok wszedł na rozkaz Pański głębiej do świątyni.są obrazem pożądań drugiej władzy duszy. nie skończylibyśmy nigdy. że ujrzał tam jeszcze większe obrzydliwości.172) nie starczy. ponieważ można powiedzieć. w końcu nad ową największą i całkowitą brzydotą duszy. zgodnie z moim założeniem. Chcę tu jedynie podkreślić. które takie. jak powiedziano. to wyobrażenia i kształty stworzeń. pamięć. 1. iż ujrzał tam większe obrzydliwości. oraz nad wszystkimi objawami i stopniami tej potrójnej brzydoty. mówi. tym mniejsze jej natężenie względem poszczególnych przedmiotów. zwrócone są plecami do świątyni. a im więcej jest tych rzeczy. Nawet umysłu anielskiego (s. że moc pożądania rozprasza się na wiele przedmiotów. odbijają się w świątyni duszy. do których się zwraca. Jest więc jasne. w jaki sposób pożądania “oziębiają i osłabiają” duszą w cnocie. że oziębiają i osłabiają duszę. co ci działają w ciemności.to obraz myśli i pojęć. 7. Kształty te. jest odwrócona plecami do świątyni Boga. a mianowicie kobiety siedzące i płaczące nad bożkiem miłości. cośmy powiedzieli. to jest do zdrowego rozumu duszy. gdyby była całkowicie skierowana do jednego przedmiotu. spowodowaną przez grzechy ciężkie. następnie nad tą o wiele większą. dwudziestu pięciu starców obróconych plecami do świątyni. “Kobiety” w głębi świątyni. jest ta. przechowuje je i strzeże trzecia władza duszy. każdy w skrytości komory swojej?” (12). jak są. którą sprawiają grzechy powszednie. że wszelkie pożądanie. “Mężowie” wreszcie.

do innego przedmiotu poza cnotą. aż zrobią z nią to samo. pożerają ją i zabijają. Dusza więc. Nieumartwione pożądania wzrastają tak dalece. gdy mówi: “Pijawki są córkami. tak i dusza. a to dlatego. rozumie się pożądania. Jest więc jasne. a nie zamknięte wonności łatwo się ulatniają i tracą siłę zapachu. “Oddal ode mnie. Pożądania osłabiają siłę duszy. Przeto zachęca nas nasz Pan mówiąc: “Niech będą przepasane biodra wasze” (Łk 12. która ma wolę rozproszoną na różne drobnostki. jest tak płytka. jak pożądanie stworzeń czyni duszę ociężałą i niechętną w pełnieniu cnoty. ani nie odbiera tak apetytu. które posiada. przynieś” (Prz 30. “Moc moją przy Tobie zachowam” (Ps 58. Ponieważ pożądania są jak pijawki. dla której wiele dusz jest opieszałych i niedbałych w pełnieniu cnoty. jeżeli ich nie umartwi. 15). oznaczające tutaj pożądania. co czynią młode żmijątka swej matce. która rozlawszy się szeroko. gdy są nieposkromione. mówiącymi zawsze: przynieś. Dlatego prosi Eklezjastyk: Aufer a me. Domine. Z tego zapewne powodu patriarcha Jakub porównał swego syna Rubena do wody rozlanej. 4. Rozumiał to dobrze Dawid. 6). ustawicznie wzrastają osłabiając siłę duszy i wyrządzają jej szkodę jak dzikie odrośle drzewu. Oznacza to: ponieważ rozlałeś się w żądzach jak woda. utraci żar i moc cnoty. 19). Nieszczęśliwa jest sama w sobie. nie zwrócone do Boga pożądania i skłonności uczuciowe są zwykle przyczyną. wola staje się słabsza w odniesieniu do cnoty. pożądliwość żywota” (Syr 23. I jak gorąca woda łatwo ostyga w otwartym naczyniu. kosztem jej żyjąc (11). wyczerpujące jego soki i zmniejszające siłę owocowania. które ustawicznie wysysają krew z żył. są bowiem dla niej jak dzikie pędy i odroślą wokół drzewa. Rozdział 11 . 2. Do takich to dusz odnoszą się słowa Zbawiciela: Vae praegnantibus et nutrientibus in illis diebus. Słowa te odnoszą się do pożądań. Żadna bowiem dolegliwość nie utrudnia tak choremu ruchu. które. że zabijają duszę odnośnie do życia Bożego. ale nadto pozbawiają ją tego. że wzrastają w jej łonie. “Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni” (Mt 24. opanowana przez żyjące w niej pożądania. że ona ich wpierw nie uśmierciła i tylko one w niej żyją. gdy mówił do Boga: Fortitudinem meam ad te custodiam. to jednak smutny widok przedstawia biedna dusza. leniwa i ociężała w rzeczach Bożych. nie spoczną. bo dopuszczając się pewnego występku. 4). 3. I. że pożądania nie tylko nie przynoszą żadnego dobra duszy. Choćby nawet nie wzrosły aż tak dalece. że niewiele z niej pożytku. o których powiadają. 10). jeśli nie będzie skupiona w jednym pożądaniu Boga. jest jak woda. to jest: zbiorę siłę moich pożądań tylko dla Ciebie. Panie. Te właśnie nie umartwione. ventris concupiscentias. dał upust żądzom swoim. przeto tak je nazywa Eklezjastyk. przykra dla bliźnich. 35). Przeto rzekł mu: “Wylałeś się jak woda: nie rośnij!” (Rdz 49. nie wzrośniesz w cnocie.

mało znaczące. Takich bowiem pożądań pozbyć się zupełnie w tym życiu nie można. czy wreszcie dotyczących tylko niedoskonałości. to jest wola Boga i ta wola jest również wolą duszy. napisano. ponieważ natura może je posiadać. że stan zjednoczenia z Bogiem polega na tak całkowitej przemianie duszy w wolę Bożą.Udowadnia. choćby nie były. lecz mimowolnych. której nie chce Bóg. że “sprawiedliwy siedemkroć na dzień upada i podnosi się” (Prz 24. że dusza. Gdyby więc dusza chciała jakiejś niedoskonałości. One też nie przeszkadzają do tego stopnia. ale żeby we wszystkim i w każdym poruszeniu wola jej była wolą Bożą. mimo że ma te poruszenia w części zmysłowej. bo dusza chciałaby tego. 16). że w tym stanie jest jedna wola dwojga. jak i grzechów powszednich. Mówię: świadomie. jeżeli są tylko pierwszymi poruszeniami i dusza na nie nie zezwala. Jest to konieczne dlatego. 3. bo poszczególne akty różnych pożądań nie sprawiają tyle złego. małych i wielkich. Zdarza się bowiem nieraz. Dlatego też mówimy. lecz by miała siłę i swobodę odrzucania ich zaraz. Czytelnik pewnie już dawno chciałby zapytać. w których wola rozumna nie bierze udziału ani przedtem. dotyczących zarówno grzechów śmiertelnych. by nie miała pragnień ani skłonności uczuciowej do żadnej rzeczy. czyli niedobrowolnie. choćby najmniejsze. że nie wszystkie są równie szkodliwe i nie w jednakowej mierze zaprzątają duszę. nawet najmniejszych pożądań. wystarczy jeden. którymi są świadome grzechy powsze dnie. o których mówiliśmy. aby mogla dojść do zjednoczenia z Bogiem. całkowicie wyniszczone. Natomiast od wszystkich pożądań dobrowolnych. O takich bowiem grzechach nie całkiem dobrowolnych. a jednak dusza według wyższej części rozumowej będzie od nich wolna. czy osiągnięcie tego wysokiego s tanu doskonałości musi być koniecznie poprzedzone całkowitym umartwieniem wszystkich pożądań. grzechy powszednie i pożądania naturalne. 2. nie byłoby jednej woli z Bogiem. musi koniecznie wyzbyć się wszelkich. które trwają w modlitwie. gdyż bez uwagi i poznania. Jest więc jasne. musi się najpierw wyzbyć wszelkiego. by w niej nie było nic przeciwnego woli Bożej. aby przeszkodzić duszy w zjednoczeniu. jak mówię. Mówię: “jeśli dusza nie umartwia samego złego nawyku” (12).174) do takiej czystości i ogołocenia. czego Bóg nie chce. choćby i najmniejszych. jeśli sam nawyk jest opanowany. Naturalne bowiem pożądania (chodzi o te poruszenia. pożądania swej woli. Dam więc odpowiedź na to. ani potem) niewiele lub nic nie przeszkadzają duszy w zjednoczeniu. l. choćby najmniejszego. którego się nie przezwycięża. może popaść w niedoskonałości. Znaczy to. że dusza będąc w wysokim zjednoczeniu modlitwy odpocznienia we władzach woli. Lecz gdy chodzi o pożądania dobrowolne. Najpierw trzeba zaznaczyć. i czy nie wystarczy opanować tylko ważniejsze. to jest największych.od tych wszystkich. musi się dusza uwolnić. pomijając inne. by mogła dojść do całkowitego zjednoczenia z Bogiem. by rozważnie i świadomie nie zezwalała na niedoskonałości. nie odczuwa ich jednak w wyższych władzach duszy. a więc najmniejszych . Zdaje się bowiem rzeczą twardą i trudną dla duszy dojście (s. Trzeba jednak dążyć do . by dusza nie mogła dojść do zjednoczenia. a więc mniejszych. że dusza chcąc przyjść do doskonałego zjednoczenia z Bogiem przez miłość i wolę. gdy je spostrzeże.

Takie niedoskonałości nałogowe to na przykład wielomówność. jeżeli przyczepi się do okrętu. przywiązania czy skłonności uczuciowej (wszystko to bowiem jest jedno). Kto nie dba o to. że ani płynąć. więcej jej przeszkadza w postępie i cnocie. gdyż pochodzą one z nawyku niedoskonałości. w zaspokajaniu ciekawości. lecz choćby było łatwo. Takie nawyki. choćby nawet była bardzo zasobna w cnotę. Jest bowiem pewne. rozprasza” (Mt 12. o której powiadają. one nie chcą teraz oderwać się od tej małostki. ale i w samym postępie w doskonałości. że wycieknie zeń wszystek płyn. by naprawić nieznacznie uszkodzone naczynie. do której dusza przylgnęła i nawykła. nieznaczne przywiązanie do jakiejś rzeczy. mówiąc: “Kto gardzi małymi rzeczami. jak długo dusza będzie im ulegała. Na domiar złego. Z pożądaniem bowiem i przylgnięciem duszy jest podobnie jak z remorą (13) i okrętem. którego nigdy nie stara się zwalczyć. ale cofają się i tracą to. choćby ta niedoskonałość była najmniejsza. Bo chociaż Bóg dopomógł im zerwać inne. 30). nie dojdzie jednak do swobody zjednoczenia z Bogiem. pochodzące z dobrowolnych niedoskonałości.176) naładowanym okrętom. 32). nie posuwają się naprzód i nie dobijają do portu doskonałości. jest przeciwko Mnie. Tak jest i z duszą lgnącą do jakiejś rzeczy. a którą Bóg pragnie. cnót i łask danych im przez Boga. że dusze przestają dążyć do wielkiego dobra. nie wzięci. książek. by zerwać tę nić przywiązania i uwolnić się od owej czepiającej się remory pożądania. z powodu tych przywiązań nie tylko nie postępują naprzód. Wprawdzie cieńszą nić łatwiej jest zerwać.traci się. by dla Jego miłości opuściły dobrowolnie. Wskazuje na to Eklezjastyk. tym samym się cofa. ubrania. Bo wszystko jedno. jeśli się nie postępuje. mocniejsze więzy grzechów i próżności. przywiązanie do osób. które jednak nie mają odwagi wyzbyć się jakiegoś upodobania. mieszkania. słuchaniu i tym podobnych. co przez długi czas i z wielkim trudem przeszły i zyskały. że chociaż jest matą rybką. 11. bo jedna i druga go krępuje. pożywienia oraz innych drobnych nawyków i upodobań w korzystaniu z rzeczy. dopóki nie zerwie jednej czy drugiej. i kto nie zbiera ze Mną. l). że na tej drodze. są przeszkodą nie tylko w zjednoczeniu z Bogiem. które jednak nie pochodziłyby z przyzwyczajenia ani z trwałego złego nawyku. jak dobrowolne przylgnięcie do jakiejś rzeczy. Jakże więc smutno jest widzieć nieraz dusze podobne (s. A przecież brak im tylko jednego mocnego odbicia się wzwyż. Każda z tych niedoskonałości. dopóki jej nie zerwie. 5. tak słabej jak nitka lub włos. by mogła postępować w doskonałości. powoli upadnie” (Syr 19. bo jak tenże mówi: “Od jednej iskierki rozżarza się ogień” {tamże. Jedna niedoskonałość pociąga za sobą coraz to inne. ćwiczeń duchowych. Stąd. 4. pełne bogactwa dzieł pobożnych.opanowania i tych aktów. ani do portu przybić nie może. których dusza nigdy nie przezwycięża. jeśli się nie zyskuje . To właśnie chciał dać do zrozumienia nasz Zbawca. jest wykluczone. nie będzie mógł wzlecieć swobodny. niż gdyby codziennie popadała w liczne niedoskonałości i grzechy powszednie. doprowadzi do tego. Poszczególne bowiem upadki nie szkodzą duszy tak. czy ptak będzie uwiązany tylko cienką nitką czy grubą. tak go ubezwładnia. Dlatego . Godne pożałowania jest to. gdy mówił: “Kto nie jest ze Mną.

178) .a. lecz zbratali się z niektórymi z nich. uśmiercił gigantów. po tej drodze trzeba zawsze iść naprzód. 1-3). jak to jeszcze później zobaczymy mówiąc o nocy wiary. to jest okazje. od dziecka aż do starca. wyniszczył mnóstwo ich nieprzyjaciół. radości i zamiłowania w ćwiczeniach duchowych i w końcu doszły do utraty wszystkiego. nie będzie tak wolna.czy jest więcej tego czy mniej. jakoby nie posiadali. że przez te pożądania wpadają ze złego w coraz gorsze. 7. a ci. a nigdy ich nie podtrzymując. Jeśli więc tę wolę czymś zajmie i zaprzątnie. jakie miały na świecie. pozbawiły się ducha i smaku Bożego. 21). aby ci. że nie opanowały zaraz w początkach tego smaku i pożądania zmysłowego. Wskazuje na to wyraźnie św. I tak dzieje się zawsze. jakoby nie płakali (za rzeczami tego świata). 29-31). a to wszystko jedynie dlatego. by mogła iść do Boga. Słusznie więc postępuje Bóg w ten sposób z niektórymi duszami. Łatwo z tego możemy zrozumieć. którzy żony mają. bracia: czas krótki jest. że nie zniszczyli swych wrogów. One jednak w dalszym ciągu uprawiają przyjaźń i zbratanie z karłami niedoskonałości. by nic żywego w nim nie zostało: od męża aż do niewiasty. 6. A wszystko to spotkało je dlatego. mniejszej nawet niż dobrowolne pożądanie. To nam mówi Apostoł. by zabił wszystkie zwierzęta i zniszczył wszystkie łupy. pouczając. iż dlatego. Jeżeli się nie wyzbędzie wszystkiego. nie zachowały siebie w samotności dla Boga. jakby one nie istniały dla niej ani ona dla nich. jaką okazała w jego zwalczaniu. tak i dusza nie przemieni się w Boga z powodu jednej choćby niedoskonałości. jak to jest konieczne do owego boskiego przeobrażenia. to jest ich grzechy. przy zdobywaniu Ziemi Obiecanej. którzy kupują. (s. dużo czy mało . nie zostaje nic innego. Bo jak drzewo nie zmieni się w ogień. Albowiem. że aby dojść do tego zjednoczenia z Bogiem. nie chcąc ich zwalczać. trzeba postępować wyzbywając się pragnień. aby z nich nic nie brano i nie pożądano (J o z 6. musi umrzeć wszystko co żyje w duszy . jakie powinno być oderwanie duszy od wszystkich rzeczy. Na potwierdzenie tego mamy zdarzenie z Księgi Sędziów. by z większą swobodą weszły do owej ziemi obiecanej boskiego zjednoczenia. że przyszedł anioł do synów Izraelowych i powiedział im. wypływających z tej samej słabości i niedoskonałości. którym Bóg dał łaskę postępu w wielkim oderwaniu i wolności. dusza ma tylko jedną wolę. Znam już wiele osób. świętej samotności. nie dojdzie się do celu. i którzy używają świata tego. która zaniedbując się w zwalczaniu jednego pożądania. By dojść do tego celu. o czym tu mo wa. gdy brakuje choćby jednego tylko potrzebnego stopnia ciepła. które jednak przez drobne przywiązania pod pokrywką jakiegoś dobra.rzeczywiście nie można spotkać duszy. przeto zagniewany nasz Pan dopuszcza. zostawi ich pośród nieprzyjaciół. Również i w Księdze Jozuego mamy wyobrażenie tego. 8.a dusza musi pozostać bez żądzy tych rzeczy i tak od nich oderwana. samotna i czy' . by byli przyczyną ich upadku i zguby (Sdz 2. by w mieście Jerycho tak wszystko zniszczył. jakoby nie używali (l Kor 7. towarzystwa czy przyjaźni. gdy rozkazał Bóg Jozuemu. Mianowicie. i którzy się weselą. stali się jako by ich nie mieli. gdzie jest powiedziane. którzy płaczą. jakoby się nie weselili. nie miałaby wielu innych. Wyrwał je bowiem spośród świata. Paweł w liście do Koryntian: “Dlatego to wam powiadam.

śmierć bowiem duszy jest ich życiem. by się zbliżyć do Boga. według stopnia umniejszenia łaski. wystarcza. czyli np. Pożądania te sprawiają jednak w duszy częściowe szkody. by spowodować te wszystkie pięć szkód razem. Natomiast inne.Rozdział 12 Daje odpowiedź na inne pytanie: jakie pożądania wystarczają. wzmaga udręczenie. a mianowicie: negatywne. to jednak jedne powodują je bezpośrednio i w znacznym stopniu. choćby najmniejsze i jakiegokolwiek rodzaju. drugie dręczą. czy to z zakresu niedoskonałości. czy każde z tych pożądań. już wspomnianych. bo wiele jest do powiedzenia o szkodach. by tym zakończyć pierwszą część . że chociaż każde z tych pożądań powoduje te szkody. którą może mieć czytający odnośnie do tego. czyli pozbawiające duszę łaski Bożej. Druga wątpliwość. tak jak pozbawiające dotyczą odwrócenia się jej od Boga. słabość itd. nie powodują tych szkód całkowicie i w najwyższym stopniu. nazywamy tutaj pozytywnymi. umęczenie. to jest pozbawienia duszy Boga.nasuwa się pewna wątpliwość. o których już wspomnieliśmy. które wyrządzają pożądliwości. wystarczy w odniesieniu do naszego zagadnienia. Pożądania te. i pozytywne. a drugie zaś odmienne. to każde z tych pożądań. A oto pierwsza z nich: czy każde pożądanie może zdziałać i spowodować w duszy owo już wspomniane podwójne zło. bo dotyczą zwrócenia się duszy do stworzeń. które nazywamy pozytywnymi. czyli sprawiające w duszy pięć. tylko pożądania dobrowolne i to w materii grzechu ciężkiego. czy to z zakresu grzechu ciężkiego. Co do drugiej wątpliwości. dlaczego umartwienie zmysłów nazywa się nocą i że koniecznie trzeba wejść w tę noc. chociaż pod pewnym względem są negatywne. wystarcza. Zanim poczniemy mówić o sposobie wejścia w tę noc. mogą to sprawić i czynią to rzeczywiście i całkowicie. z zakresu grzechu powszedniego albo niedoskonałości. że pożądania z zakresu grzechu ciężkiego sprawiają w duszy całkowite zaślepienie. ale i o wielu innych. nieczystość. pozbawiają one bowiem w tym życiu duszę łaski. Moglibyśmy się długo zatrzymać na tym przedmiocie nocy zmysłów. cośmy powiedzieli. Lecz to. że co do strony negatywnej. by wyrządzić duszy wspomniane wyżej szkody. czyli posiadania Boga. by wyrządzić duszy wszystkie owe szkody pozytywne razem wzięte. gdyż nie pozbawiają duszy łaski. zasadniczych szkód. jaki powodują: w miarę jak pożądanie przeszkadza łasce. czy też jedne z nich wyrządzają pewne tylko szkody. a tylko to poddałoby duszę pod ich władzę. 2. 1. inne zaciemniają itd. 4. Ta tylko zachodzi różnica. Trzeba jednak zaznaczyć. czy powszedniego. nie tylko tych. cośmy powiedzieli. inne natomiast wypływają z nich jako z przyczyn. . zaślepienie i wszelką nieczystość. a w przyszłym chwały. W odpowiedzi na pierwszą wątpliwość zaznaczam.: jedne męczą. Wytłumaczyliśmy już bowiem chyba.? 3.

“Moc w słabości się doskonali” (2 Kor 12. bo jego smak nie pozwala wówczas na to. ponieważ staje wprost w przeciwieństwie do wszystkich aktów cnoty. Dlatego też najważniejszą troską mistrzów duchowych jest to. utrudzenie. Dlatego Pan nasz rzekł do św. pociechy i wielu innych dóbr. czystość i siłę. że pożądanie zmysłowe sprawia te wszystkie rodzaje zła. Wreszcie. Nie zbliżając się bowiem do Boga. starając się opróżnić ich z tego. Bo jak każdy akt cnoty wywołuje w duszy i rodzi zarazem słodycz. na które dusza nie zezwala. sprawiają one w niej skutki przeciwne. w ustach miała ona smak słodyczy. że nie odczuwają tej goryczy. nabywa męstwa. Takie bowiem pożądania nie sprawiają w duszy żadnego wspomnianego zła. Wszystkie cnoty wyrastają w duszy przez ćwiczenie się w jednej z nich. Dlatego też każdy dobrowolny akt pożądania powoduje w duszy te wszystkie skutki razem. Wiem jednak. ślepotę i słabość. bo tym samym. Chociaż bowiem osoba. ani innymi pokusami. później jednak odczuwa się jego skutki pełne goryczy. chociaż jest prawdą. pokój. która je cierpi. Pożądanie. że są i tak dalece zaślepieni i znieczuleni. światła. Można to lepiej zrozumieć na podobieństwie opisanym w Apokalipsie: Oto anioł polecił św. jest słodkie i zdaje się być dobre. czego pragnęli. to jednak przede wszystkim sprowadza oziębłość w cnocie. by uwolnić ich od tak wielkiej nędzy. Janowi zjeść księgę. lecz wcześniej czy później łatwo się spostrzeże jego zgubne następstwa.tak jednak nie jest. nie widzą przeszkód stojących na drodze do Niego (14). jasność. a we wnętrznościach jego była gorzką (Ap 10. że z nimi walczy. Najlepiej (s. głównie i bezpośrednio staje się przyczyną utrapienia. Chociaż chciwość również powoduje to wszystko zło. wesele. Pawła. będzie sądziła z powodu namiętności i zamieszania.180) wie o tym ten. Rozdział 13 . wszystkie również wady potęgują się w duszy jako następstwo nabycia jednej. czystości. lecz głównie i bezpośrednio sprowadza zaciemnienie i ślepotę na duszę. że się plami i zaślepia . niedobrowolnymi. rodzących w duszy skutki przeciwne. 9). tak również każde nieopanowane pożądanie powoduje: umęczenie. Nie zajmuję się teraz pożądaniami naturalnymi. 9). Podobnie ma się rzecz z innymi pożądaniami.I tak. jakie one w niej sprawiają. Chociaż próżność również pociąga to wszystko zło za sobą. 5. Nie można tego zauważyć wprawdzie w chwili zadowolenia pożądania. chociaż nieumiarkowanie w jedzeniu również pociąga za sobą to zło ogólne. kto się pozwala unosić pożądaniom. jednak ze swej istoty przede wszystkim brudzi duszę i ciało. gdy się je zadowala. owszem. zmęczenie. by wykorzeniać u swych uczniów każde pożądanie. Tylko dobrowolne pożądania wyrządzają duszy te wszystkie szkody i nadto wiele innych.

odpowiednio do wielu niedoskonałości. Czynny stanowi to. jakim zwykli ulegać na tej drodze . Jeśli bowiem nie można czegoś uniknąć. Po pierwsze: trzeba mieć ciągłe pragnienie naśladowania we wszystkim Chrystusa. 3. że dusza zwykle wchodzi w tę noc zmysłów w dwojaki sposób: czynny i bierny. chociażby się odczuwało te wrażenia. Najpierw trzeba wiedzieć. bo w nich znajdzie wszystko. oraz tym. co nie podnosi do Boga. co dusza może uczynić i rzeczywiście czyni. i o tym mówić będziemy w niżej podanych przestrogach. sposobie dusza nie czyni nic. Przestrogi niżej podane dla zwyciężenia pożądań. by wejść w tę noc. o ile nie zmierzają wprost do czci i chwały Bożej. 34). Należy teraz podać niektóre przestrogi dla pouczenia i dla ułatwienia wejścia w tę noc zmysłów. I wszystkie zmysły tak trzeba umartwiać. l. gdy będziemy mówili o początkujących (15) Tam też za łaską Bożą podamy więcej przestróg dla początkujących. należy odrzucić wszelkie upodobania. a tylko Bóg w niej działa. że się nie ma w tym upodobania. Ponieważ jednak zbyt powierzchowną i mało pożyteczną uczyniłoby tę naukę pominięcie chociażby niektórych środków zaradczych i przestróg dla ćwiczenia się w tej nocy pożądań. gdy można oglądać coś miłego. trzeba wyrzec się upodobania w tym i nie słuchać. chciałem tu podać przynajmniej krótki sposób. w jakiej są zwięzłe. dla których ta droga nazywa się nocą. Ten sposób objaśnimy w czwartej księdze. tak samo trzeba postępować co do mowy i innych rzeczy. by je umieć naśladować i zachowywać się we wszystkich okolicznościach tak. . jaka ona jest i jakie są jej części. gdyż zajmujemy się tu jedynie przyczynami. I tak na przykład gdy nadarza się sposobność słyszenia czegoś przyjemnego. oczywiście w miarę możności. jak On by się zachowywał. starając się upodobnić życie swoje do Jego życia. Kto więc szczerze zechce z nich skorzystać. które z pomocą Pana omawiać będę. uważam jednak za pomocne i skuteczne w tej mierze. które nasuwają się zmysłom. wyzbyć się i opróżnić z nich trzeba dla miłości Jezusa Chrystusa. co nie ma na celu służby i chwały Bożej. To samo uczynię pod koniec każdej z tych dwóch części czy przyczyn tej nocy. wystarczy. nad którym często trzeba rozmyślać. nie będzie potrzebował żadnych innych. Po drugie: by tym lepiej osiągnąć zamierzenie pierwsze. 4. Nie byłoby nawet wskazane mówić wiele o nich na tym miejscu. zachowuje się biernie. nie trzeba tego pragnąć ani patrzeć na to. chociaż krótkie i nieliczne. by mogła wejść w tę “noc zmysłów”. 2.Mówi o sposobie zachowania się duszy. który w tym życiu nie chciał ani nie miał innego upodobania oprócz pełnienia woli swego Ojca i to nazywał swoim pokarmem (J 4.tu więc nie będziemy się nad tym zbyt rozwodzili. W biernym zaś.

Będzie to źródłem wielu cnót i zasług. lak i ból. 16) i z nich powstają wszystkie inne pożądania. Usiłuj zawsze skłaniać się: nie ku temu co łatwiejsze. upokarzać się w słowach i pragnąć. usiłować upokarzać się w czynach i pragnąć. nie do tego co większe. co jest na świecie. Po drugie. nadzieja. nie szukając tego co lepsze wśród rzeczy stworzonych. 7. iż panują na świecie (J 2. spełniając je starannie i roztropnie. 9. nie do tego co przyjemniejsze. by inni z nami to czynili [i to jest przeciw pożądliwości oczu]. Po pierwsze. nie do tego co wzniosłe i cenne. wyzbyte z wszelkie go upodobania. Wysiłki te trzeba podejmować całym sercem i z uległością woli. pożądliwość oczu i pychę żywota. Przy takiej pilności w krótkim czasie wiele postąpi. lecz do tego co niesmaczne. ubóstwa i oderwania się od wszystkiego. nie do tego co smakowitsze.Niech dusza stara się tym sposobem mieć zmysły umartwione. nie do tego co daje spoczynek. lecz ku temu co trudniejsze. który podam. Wystarcza wiernie spełniać to. by inni nas upokarzali [i to jest przeciw pożądliwości ciała] (16) . pogrążone jakby w ciemnościach. należy zastosować całkowicie wystarczający środek. a z których uzgodnienia i uspokojenia wypływają wyżej wspomniane i wszystkie inne korzyści. Bo jeśli szczerze przystąpi się do nich. . 6. (s. o nich to mówi św. Dla umartwienia i uspokojenia czterech namiętności naturalnych. Pragnij z miłości dla Chrystusa dojść do zupełnego ogołocenia. lecz do tego co nie jest pociechą. ale tego co gorsze. którymi są: radość. 8. Dla większego pożytku podamy jeszcze inny sposób ćwiczenia się. nie do tego aby pragnąć czegoś. o czym mówiliśmy. aby wejść w noc zmysłów.182) 5. Jan. lecz do tego co mniejsze. lecz do tego co nieprzyjemne. nie do tego co daje pociechę. wkrótce znajdzie się w nich wielką rozkosz i pociechę. lecz do tego by nie pragnąć niczego. lecz do tego co niskie i wzgardzone. który nas nauczy jak umartwiać: pożądliwość ciała. lecz do tego co wymaga trudu.

. jak wejść na szczyt góry. Widać to z dwóch dróg po obu stronach ścieżki doskonałości. . przestajesz dążyć do wszystkiego. w czym nie masz upodobania. nie posiądziesz w Bogu twojego czystego skarbu. . 11. . Ponieważ nie ubiega się z a niczym.By dojść do tego. musisz iść przez to. czego nie poznajesz. nie pragnąc niczego. SPOSÓB NIESTAWIANIA PRZESZKÓD WSZYSTKIEMU 12. . czego nie poznajesz. musisz zaprzeć się siebie całkowicie we wszystkim. nie chciej posiadać czegoś w niczym. . (. .By dojść do tego. . której obraz zamieszczony jest na początku tej książki. . co zmysłowe i zewnętrzne.By dojść do tego. to jest co do części zmysłowej. nie chciej być czymś w niczym.Bo jeśli chcesz mieć coś we wszystkim. .Po trzecie. Na zakończenie tych przestróg i wskazań wypada przytoczyć tutaj te wiersze. nic go nie będzie męczyło w drodze wzwyż i nic nie będzie go pociągało w dół. W tym wię c znaczeniu.Albowiem by dojść całkowicie do wszystkiego. musisz iść przez to.Gdy zatrzymasz się nad czymś.By dojść do posiadania wszystkiego. W takim ogołoceniu duch znajdzie swój pokój i odpocznienie.By dojść do smakowania wszystkiego. w czym nie masz upodobania. należy je tu stosować. to jest do wysokiego zjednoczenia z Bogiem. . czym nie jesteś. upokarzać się w myślach i pragnąć. musisz iść przez to. nie chciej poznawać czegoś w niczym. które napisałem w Drodze na Gorę (17). Wiersze te są następujące: . czego nie posiadasz. częściowo jednak traktują one i o duchu niedoskonałości w tym. W wierszach tych zawarta jest nauka.184) 13. byś był wszystkim. . by inni tak o nas myśleli [i to jest przeciw pysze żywota]. musisz iść przez to. nie chciej smakować czegoś w niczym. czym nie jesteś. czego nie posiadasz. I chociaż jest tam mowa głównie o rzeczach czysto duchowych i wewnętrznych.By dojść do tego.By dojść do tego. masz to posiadać. W drugiej zaś części tej nocy będą one dotyczyły części duchowej. 10.A gdy dojdziesz do posiadania wszystkiego.By dojść do poznania wszystkiego.

W Nim złożywszy upodobanie i z Niego czerpiąc siłę. większej miłości. trzeba było większego ognia. Trudno też wyrazić. wyzbywając się pożądania ich wszystkich. będzie miała dość mocy i wytrwałości. będącej pośród nocy umartwienia zmysłów. by trwać w ciemnościach względem wszystkich rzeczy.będzie bowiem w samym środku swej pokory. jaka jest ta noc zmysłów i dlaczego się nazywa nocą. Rozdział 14 Objaśnia drugi wiersz strofy: Udręczeniem miłości rozpalona 1. która mówi o nocy zmysłów. Nie miałaby również siły. słodkimi i przyjemnymi zdają się dla nich czynić wszystkie znoje i niebezpieczeństwa tej nocy. Staraliśmy się wytłumaczyć. Dlatego też przejdziemy już do objaśnienia dalszych wierszy w następnym rozdziale. by wyjść ze swej chaty. bo i trudno by było wyrazić. by mówić o tym . że zmysłowość przez te udręki pożądania tak jest pobudzana i podniecana do rzeczy zmysłowych. na jakie się zdobywają. Skoro zaś czego żąda. do których miłość i skłonność uczuciowa zapala wolę. Często bowiem tak się zdarza. Objaśniliśmy już pierwszy wiersz tej strofy. która będzie traktowała o drugiej części tej nocy. że gdyby część duchowa nie była również rozpalona innymi jeszcze udrękami w rzeczach duchowych. które odczuwają dusze na początku tej drogi zjednoczenia. 3. Rozdział 15 . to jest o nocy ducha 2. rodzącego się z innej. Trudno mówić na tym miejscu. Nie miejsce tu. wskazaliśmy również porządek i sposób. które pokrótce omówię. to jest z własnej woli. Przejdę następnie do drugiej księgi. jak to na wstępie przyrzekłem. już tym samym się utrudzą. Tą miłością jest jej Umiłowany. Mówi więc dusza. jakiego trzeba się trzymać.co się zresztą nie da wyrazić słowami . Tak samo trudno wyrazić ich zapobiegliwość i pomysły. lecz trzeba być tą miłością rozpalonym i to wśród udręk. by je objaśnić. nie mogłaby przezwyciężyć jarzma swej natury ani wejść w tę noc zmysłów.gdyż lepiej to przeżyć i odczuć. by z łatwością porzucić wszystko inne. że “Udręczeniem miłości rozpalona” przeszła tę ciemną noc zmysłów i doszła do zjednoczenia z Umiłowanym. nie tylko trzeba mieć miłość do Oblubieńca. Aby mieć siłę do zwyciężenia pożądliwości zmysłowych. Dla zwyciężenia bowiem wszystkich pożądań i wyzbycia się upodobania we wszystkich rzeczach. by wejść w nią czynnie. niż opisać. by się nimi radowała. jak te udręki miłości ku Oblubieńcowi łatwymi. jakie są objawy udręk miłości. Streszczają się one w dalszych wierszach wspomnianej strofy. Należy tera z z kolei zastanowić się nad właściwościami i przedziwnymi skutkami tej nocy.

. Jana od Krzyża był on rzadko stosowany poza filozofią i teologią. Jak długo bowiem pożądania nie (s. Za czasów św. Stąd też niejednokrotnie coś zapowiada. jak tłumacze. druga i trzecia . Por. Żywa tematyka teologiczna podlega bowiem w myśli i pod piórem Świętego nieustannemu rozwojowi. 2. które mówi o biernym oczyszczeniu duszy. Jan od Krzyża głównie na prośbę Sióstr Karmelitanek Bosych w Grenadzie. Czwartej księgi nie napisał św. Natomiast uzupełnia Drogę na Górę Karmel następne dzieło Świętego: Noc ciemna. by nie występowała przeciw duchowi. uważa za wzniosłą szczęśliwość. (1) Terminem tłumaczonym przez nas jako “pożądanie”. aby czytelnik przyzwyczaił się do tego rodzaju obietnic jako ogólnikowych.186) zostaną obezwładnione przez umartwienie zmysłowości i zmysłowość sama nie będzie uciszona tak. KONIEC PIERWSZEJ KSIĘGI (a) Trzeba. jak to już mówiliśmy.Objaśnia pozostałe wiersze wspomnianej strofy: O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Przez słowa zaś: Gdy moja chata była uciszona. to znaczy tak. Podczas gdy w filozofii scholastycznej oznacza} prosty i naturalny impuls władzy pożądawczej w kierunku dobra poznanego. uważa to za wzniosłą szczęśliwość. wyjście z nich niespostrzeżenie. Do tego dopomogło jej wyjście wśród nocy ciemności. niecałkowicie zgodnych z rozumem i porządkiem moralnym (przypis wydawcy). zwłaszcza jeżeli w ucieczce nie przeszkodził mu żaden ze strażników (18). Jan od Krzyża podaje niekiedy nawet plan pracy. potem jednak nie wychodzi poza zamiar. to nasz aut or stosuje go w znaczeniu pewnej tylko grupy aktów władzy pożądawczej. lub spełnia obietnicę później. dusza nie będzie mogła wyjść na prawdziwą wolność i radować się zjednoczeniem ze swym Umiłowanym.to księga pierwsza. (3) Wyrazu tego nie ma w kodeksach hiszpańskich. 1. 5. dodają go jednak zarówno wydawcy. (2) Część pierwsza. Jana jest wyraz “apetito”. rozumie się część zmysłową. Używa tu przenośni dotyczącej nieszczęśliwego stanu niewoli. Chociaż bowiem św. (b) Drogę na Górę Karmel napisał św. będącą siedliskiem wszystkich pożądań. n. Jan. Gdy chata moja była uciszona. a która teraz jest już uciszona przez opanowanie i uśpienie ich wszystkich. Wyrwanie się z zależności od nich. a używanym stale przez św. których w latach 1582-1588 był spowiednikiem. by ją żadna z nich już nie wstrzymywała i nie krępowała. rozpracowanego schematu. z którego jeśli ktoś się może wyzwolić. druga i trzecia Drogi na Górę Karmel. to jednak bez szczegółowego. poddana naturalnym namiętnościom i pożądaniom. to jest pozbawienie się wszelkich upodobań i umartwienie wszelkich pożądań. przypis 2 do Prologu. lub jeśli napisał to zaginęła. Po grzechu pierworodnym dusza jest rzeczywiście jakby niewolnicą w tym ciele śmiertelnym. czy na innym miejscu.

platońskiej.4. lect. Pieśń duchowa. Jan. (13) Remore: . 3 (Mignę PL 32. l. opisany będzie w księdze I Nocy ciemnej.mała rybka. n. ad 2. n. n. O planach Świętego patrz przypis 2 do Prologu. Pieśń duchowa. I. np. 6. l. Św. I II. Jan od Krzyża w podstawy swej doktryny i często na nią będzie się powoływał (np. Noc ciemna. 11). Pliniusza. np. 19. 348). Hugo z klasztoru św. I. Wiktora (por. (15) Czwartej księgi Drogi na Górę Karmel św. Summa theol. udanej ucieczki z więzienia w Toledo.Thomae Aquinatis: In librum primum Aristotelis “De generatione et corruptione” ex positio.. 3.. l i 3. Jan od Krzyża powyższy cytat (por. 41. (16) Tekstów ujętych tutaj w nawiasy kwadratowe brak w niektórych rękopisach. r. l. Spiazzi.(4) Ideę-obraz ciała jako “więzienia” duszy spotyka się w filozofii starożytnej. ks.) (6) Liber soliloquiorum animae ad Deum. ad 2. zdaniem jednak wydawców hiszpańskich jest rzeczą prawdopodobniejszą. Droga na Górę Karmel. przez św. n. Pliniusz (Historia mundi. dopóki bowiem czuje wyrzuty sumienia i niepokój. Mignę PL 177. Starożytni. Por. 5. S. byt pismem mylnie przypisywanym świętemu Augustynowi. Tomasza In Aristotelis libros “De sensu et sensato”. Aristoteles: De anima 3. c. według przyjętej wówczas interpretacji. 866). r. 6. przypisywali jej siłę zatrzymywania okrętów. to jest osobnym ślubem poświęceni Bogu (Lb 6). jak wiadomo. jakie zachowały się w autografach. l) jako porównaniem przyporządkowanym alegorii “nocy ciemnej”. (10) To znaczy. 57 (wyd. (12) Habito .tłumaczę przez: nawyk lub nałóg. zaś w komentarzu św. Arystotelesa) o rzekomym żyworodztwie żmij posługiwali się średniowieczni pisarze duchowni dla zilustrowania pewnych praw moralnych lub wad. 4. że zdrowy rozum nie znosi w sobie rzeczy stworzonej przeciwnej Bogu (przyp. s. 68). Słowo to oznacza właściwie: “Nazarejczycy”. ks. (17) Czyli pod rysunkiem “Góry doskonałości”. słowo Nasaraei tłumaczy “włosy”. n. w tym stanie dusza cieszy się pozornym pokojem. tłumacza). (14) W takim stanie są dusze świadomie trwające w oziębłości. I. 5. 25). 113. 265 (wyd. n. Noc ciemna. (7) W kodeksie z Alcaudete zamiast wyrazu “krzyż” w tym miejscu znajduje się znak graficzny +. Me diolaniRomae 1973. II. II. n. Mignę PL 40. (5) Tę zasadę filozofii arystotelesowo-tomistycznej włączy św. Spiazzi. Została ona przyswojona przez chrześcijańską duchowość. strofa 11. r. jest to znakiem. n. Romae 1952. np. co występuje także w innych miejscach pism św. VII. 2. strofa 18. Jana od Krzyża. n. (18) Zdanie to uważają niektórzy za aluzję Świętego do własnej. 76 n. 4. a zwłaszcza widnieje w podpisanych przez niego listach. naszkicowanym przez Świętego. . IX. 9. r. ks. że oziębłość nie owładnęła nią całkowicie. Augustyna w Contra academicos. z którego zaczerpnął św. o którym tutaj wspomina. np. (9) Św. Jan nie napisał. 910). Formuła ta występuje u Arystotelesa w dziele De sensu et sensato. Jan od Krzyża posługuje się nią tutaj i w innych miejscach swych pism (Droga na Górę Karmel. Przedmiot. Jan od Krzyża również z filozofii arystotelesowo-tomistycznej. s. (11) Tego rodzaju mniemaniem starożytnych przyrodników i filozofów (Galena. mająca właściwość przyczepiania się do przedmiotów. 8. 2. lectio 18. n. r. 8. 118. ks. że pochodzą od samego Świętego a nie od kopistów. II. (8) Zasadę tę przejął św.

aby opierając się tylko na samej wierze i przez nią wznosząc się do Boga. Jest to dla niej tym większym szczęściem. aby wznosić się po tych schodkach wiary.188) względem naturalnego światła zmysłów i rozumu. które sięgają i przenikają aż do głębokości Bożych. dla którego światło wiary jest czymś gorszym niż mroki. Zawiera się ona w drugiej strofie. kto . którymi jest ogołocenie duchowe ze wszystkich rzeczy. Dlatego zaś mówi. bo wszystkie jej zasady i artykuły są tajemnicze i zasłonięte tak dla wszystkich zmysłów. wejść w owe ciemności wewnętrzne. 2. niżej podanej Rozdział 1 Strofa druga Bezpieczna pośród ciemności. ani przez szatana. zmieniła ubiór i przyrodzony sposób noszenia się na boski. W tej drugiej strofie dusza opiewa wzniosłą szczęśliwość. Przez tajemnicze schody osłoniona. Gdy moja chata była uciszona. Mówi więc o drugiej części omawianej już nocy. w ukrycie wtulona. wychodząc poza wszelką granicę natury i rozumu. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. którym jest wiara. czyli “nocy ducha". iż rzeczywiście. l. jak i dla rozumu. jak to później jeszcze jaśniej zobaczymy. oraz ten. ponieważ ten. jak to sama mówi. mający ją jak ślepy za przewodnika. gdyż postępując drogą wiary. idzie w ciemnościach i w ukryciu.KSIĘGA DRUGA (Noc czynna ducha) Mówi o najbliższym środku zjednoczenia z Bogiem. ukryta i daleka od wszelkich złudzeń szatańskich. Jest zaś przebrana dlatego. Dlatego nazywa tu wiarę schodami i to tajemniczymi. to jest ukryta przed szatanem. Nadto jest tu dusza tak przebrana. że wyszła pośród ciemności i bezpieczna. Kto bowiem idzie przez wiarę. kto ma szczęście iść w ciemnościach wiary. tak zmysłowych jak i duchowych. by nie była poznana i wstrzymana ani przez rzeczy doczesne. Z tego powodu dusza pozostaje w ciemnościach (s. że dusza idąca drogą wiary postępuje naprzód ukryta i osłonięta przed szatanem. Można więc powiedzieć. ani przez rozum. osiągniętą dzięki ogołoceniu ducha ze wszystkich niedoskonałości duchowych i ze wszystkich pożądań posiadania rzeczy duchowych. że szła osłoniona. Dlatego też mówi dalej. im większe były trudności i w uspokojeniu części duchowej tej swojej chaty. temu żadna z tych rzeczy nie zaszkodzi.

teraz zaś. jak i w zmysłach. czyli częścią tej nocy. jak było wspomniane. to jednak pierwsze będą otwierały drogę innym i zrozumiawszy pierwsze. że wyszła wśród udręk. a w pewnej także mierze niż trzecia. Rozdział 2 Zaczyna objaśniać tę drugą cześć. Ona również. że w pierwszej strofie. gdy się w nim gubią wszystkie przedmioty widzialne. tym bezpieczniej postępuje. bowiem im mniej dusza działa własnymi sprawnościami. czyli ogołocić się z wszelkiej zmysłowości. tj. łatwo będzie zrozumieć całość. Wiara. w odniesieniu do części zmysłowej. tj. jak to już mówiliśmy. jest dla duszy trzecią przyczyną. czyli przyczynę “nocy”. ponieważ aby przejść noc zmysłów. gdyż one nie są wtedy zaciemnione. gdy została już uciszona jej chata. A chociaż w początkach będą one trochę niejasne. w odniesieniu do części duchowej. tak jak zupełna ciemność większa jest od mroku nocy. to jest wiara. dusza mówi. którą jest wiara. Mówi więc dalej. Gdy bowiem dusza dojdzie do zjednoczenia z Bogiem. można porównać do północy i dlatego możemy powiedzieć. iż wyszła pośród ciemności. Nawet pośród ciemnej nocy jeszcze coś można zobaczyć. jest przedziwnym środkiem dojścia do celu. Noc zaś duchowa. potrzeba było udręk miłości odczuwalnej. gdyż idzie przez wiarę. By zaś ostatecznie uciszyć chatą ducha. upodobań i pożądań duchowych. Należy zauważyć. to znaczy jej część duchowa i rozumowa. Wiarę. w nocy zmysłów. że wyszła wśród tej nocy duchowej. że dla duszy jest ona bardziej ciemna aniżeli pierwsza. jak już mówiliśmy. czego nie mówiła poprzednio. To wszystko będziemy szeroko objaśniali w tej drugiej księdze. wtedy łączy się z Umiłowanym w zjednoczeniu prostym. iż wyszła w noc ciemną. dotyczących samego ducha. natomiast w mrokach zupełnych nic się nie widzi. Podobnie i w nocy zmysłów zostaje jeszcze jakieś światło: zostaje umysł i rozum. którym jest Bóg. 3. Większy bowiem jest mrok w części duchowej. jako środek. którą jest wiara. czystym. można porównać do zapadającego mroku nocnego. pozbawia wszelkiego światła tak w rozumie. mówi. . jak to było w pierwszej nocy. l. Nie jest ona jednak tak oddalona od światła jak północ. gdyż będzie w niej mowa o rzeczach bardzo ważnych. trzeba tylko przez czystą wiarę zaprzeć się wszystkich władz.oderwał się od wszystkich złudzeń naturalnych i rozumowań duchowych ~ postępuje bezpiecznie naprzód. zostają uciszone jej naturalne władze. Dlatego nie mówi tutaj. Pierwszą bowiem. ustają gwałtowne poruszenia i zmysłowe udręki w jej duchowej części. Należy teraz omówić tę drugą część nocy. że wyszła pośród ciemności i bezpieczna. . Jeśli dusza tego dokona. P rzy czytaniu jej musi pobożny czytelnik pilnie uważać. że jest ona ciemniejsza niż pierwsza i trzecia.Potwierdza dwoma dowodami. miłosnym i upodabniającym. noc zmysłów. Mówi dalej dusza.

dotycząca wiary. mówiąc sposobem naturalnym. czyli do najgłębszej i najciemniejszej części nocy. o której można powiedzieć. Rozdział 3 W jaki sposób wiara jest dla duszy “ciemną nocą”. Ta druga zaś. To nadmierne światło. płynące z wiary. które jest przyrównane do Boga. które je oślepia i pozbawia możności widzenia. po przebyciu trzech części tej nocy. ponieważ to co j est większe. czyli. wchłania i zwycięża to co jest mniejsze. gdyż jest nieproporcjonalne i za wielkie do siły wzroku. przed świtaniem i blisko światła dziennego. Podobnie światło wiary przez zbytni nadmiar przytłacza i przemaga światło rozumu. również nie jest tak ciemna jak północ. to jednak. To właśnie jest początkiem doskonałego zjednoczenia. l. jest nocą dla ducha. że ta druga część. gdyż pozbawia duszę światła rozumowego. to jest rozumowej części człowieka. według teologów. 3. poznanie rodzi się z przedmiotu obecnego i ze zdolności poznawczej (4). Wiara. jest to uzdolnienie duszy pewne i ciemne.190) niższej. sądzę że w trzeciej księdze (2). 2. 2. która dotycząc (s. które następuje po przebyciu trzeciej nocy. Mamy więc uzasadnić. chociaż ma zdolność (3) poznania (s. inaczej nie może poznawać. gdy Bóg zechce go podnieść do aktu nadprzyrodzonego. noc wiary. I nikną one wtedy. że Bóg właściwie jest dla duszy taką ciemną nocą jak wiara. oślepia ją (1) Może więc słusznie być porównywana do północy. a tym samym jest bardziej wewnętrzna i bardziej ciemna. tak jak pierwsza jest nocą dla zmysłów. Jest bowiem zasadą filozofów: Ab obiecto et potentia paritur notitia. Rozum bowiem sam z siebie dąży do poznania naturalnego. . a one jako takie są ponad wszelkie światło przyrodzone i przekraczają bezwzględnie wszelkie ludzkie zrozumienie. którego Bóg sam. czyli zmysłowej części człowieka tym samym jest bardziej zewnętrzna. Noc ta jest bardziej ciemna aniżeli pierwsza. bo każe wierzyć w prawdy objawione przez samego Boga.191) także rzeczy nadprzyrodzonych. Rozum jako taki może poznawać tylko drogą naturalną. którą istotnie są dla duszy. bez udziału duszy dokonuje. poprzedza bowiem bezpośrednio jasność i promieniowanie światła dziennego. by móc w nią wejść. Dlatego jest uzdolnieniem ciemnym. O biernym bowiem działaniu. jest dla duszy ciemnym mrokiem. mówić będziemy na innym miejscu. by się lepiej wyrazić. Choć bowiem jest prawdą. zaczyna ją Bóg oświecać w sposób nadprzyrodzony promieniami swego boskiego światła. Musi więc odbierać zjawiska i kształty przedmiotów obecnych samych w sobie lub w im podobnych. że jest mniej ciemna. Wspomnimy również o trudnościach z nią związanych i jak dusza winna się czynnie przygotować. tak jak światło słońca gasi wszelkie inne światła. a władze wzroku są opanowane przez słońce. by ją wprowadzić w tę noc. przykładami i obrazami z Pisma świętego. — Uzasadnia to dowodami. czyli przez zmysły. dotyczy wyższej.Trzecia część.

i im bardziej ją zaciemnia. mówiąc nam o rzeczach. Zapamięta tylko nazwę. “Jeśli wierzyć . którego on nigdy nie widział. 3. bo nigdy nie widział barwy ani jej podobieństwa. których nigdy nie widzieliśmy i nie zrozumieliśmy ani w samych sobie. nie zrozumiecie” (Iz 7. Dlatego mówi prorok Izajasz: Si non credideritis. ani w podobieństwie. że Fides ex auditu (Rz 10. 9). Paweł słusznie mówi. Jest dla duszy ciemnym i mrocznym obłokiem (jest również nocą dla niej. jeżeli mu nie powiedzą. Taką rolę spełnia wiara wobec duszy. 20). lecz jest to przyzwolenie duszy na to.192) zdobywa się przez światło rozumu. będący ciemnym. Wszelką wiedzę (s. to jest Bóg w . 4. “A był obłok ciemny i oświecający noc” (Wj 14. bo tę przyjmuje słuchem. do jakiego zwierzęcia jemu znanego jest tamto podobne. Ponadto wiara o wiele więcej przekracza to. jeśli się go nie zaciemni. oświecał noc. nie zrozumiesz. lecz. lecz wiedzę wiary zdobywa się bez światła rozumu. nie więcej będzie o nich wiedział. Jeśli człowiek znajduje się w mroku. 3). będziecie. wierząc w to. oddzielająca Izraelitów od Egipcjan przy wnijściu do Morza Czerwonego: Erat nubes tenebrosa et illuminans noctem. bo tego nigdy nie widział. Obrazem tej nocy była owa chmura. Nie mamy więc w wierze światła poznania naturalnego. że obłok. pozbawia i gasi wszelkie inne poznanie i wiedzę. że na jakiejś wyspie żyje pewne zwierzę. usuwając je za pomocą wiary. Dziwne to. co dają pojąć powyższe przykłady. non intelligetis. gdyż w obecności wiary dusza jest pozbawiona światła naturalnego). by mógł coś o tym sądzić. a noc nocy podaje wiadomość” (P s 18. 5. może być oświecony tylko przez inny mrok. przy własnym świetle rozumu. że wiara jest dla duszy ciemną nocą. bo ich nie mają. chociaż mu powiedziano o nim. lecz o formie i kształcie nie będzie miał pojęcia. Zaciemniając bowiem równocześnie udziela światła. tzn. a równocześnie swym mrokiem oświeca i przynosi światło mrokom duszy upodabniając ją do siebie jak mistrz ucznia. Choćby mu wiele opowiadano. tym więcej udziela jej światła z siebie. znaczy to: “dzień”. według wspomnianych słów proroka: Jeżeli nie uwierzysz. Drugi przykład. wiara się zatraca. poddając tej wierze i zaciemniając przyrodzone światło rozumu. których nigdy nie znał i nie widział im podobnych. ale daje jej również światło. Wyrażając się jaśniej. o której mówi Pismo święte. który nigdy nie widział barwy. nic nie będzie z tego wiedział. Podaję przykład: Powiedzą komuś. “Dzień dniowi opowiada słowo. Dlatego św. jak mówiliśmy. czego nas wiara naucza. tak iż rozum nie może mieć należytego o niej pojęcia. opowiadają o kolorze białym czy żółtym. jeszcze jaśniejszy: Ślepemu od urodzenia. 17). przyjmujemy je tylko ze słyszenia.Gdyby więc komuś opowiadano o rzeczach. niż gdyby o nich mu nic nie mówiono. nie tylko bowiem nie daje poznania i wiedzy. Wiara również jest taka. jak mówi Dawid: Dies diei eructat verbum et nox nocti indicat scientiam. to znaczy: wiara nie jest poznaniem przychodzącym przez jakiś zmysł. nie będziesz miała światła. bo jej prawdy nie są współmierne do żadnego zmysłu. co wnika w nią przez słyszenie. Jest więc jasnym. nie więcej będzie wiedział niż przedtem.

czyli pozbawiona swego światła. czy to będą rzeczy wzniosłe czy niskie. musi dusza być w ciemnościach nie tylko w tej części. “Noc oświeceniem moim w rozkoszach moich” (Ps 138. to jest w części niższej. o ile tylko może i o ile to od niej zależy. Zrozumiałe jest. którego dusza winna się trzymać. by mogła wejść w owe głębie wiary. jak to ma czynić. by nie zbłądzić i nie przeszkadzać takiej przewodniczce jak wiara. którym jest Jego Boski Syn. że aby dusza mogła dojść do nadprzyrodzonego przeobrażenia. co dotyczy jej natury zmysłowej i rozumowej. jak samo określenie wskazuje. by się pozwoliła prowadzić wierze do tego wzniosłego zjednoczenia.wiecznej szczęśliwości. będących także dniem. by w duszy tak oderwanej. by mogła mieć światło na tej drodze. Z tego cośmy powiedzieli można wyciągnąć wniosek. jak i woli. zmysłowej (jak to już mówiliśmy). Przeobrażenie i zjednoczenie są to rzeczy. 11). co zechce? . Aby wiara mogła prowadzić duszę do zjednoczenia. do rzeczy doczesnych. a w następstwie każdej duszy. gdzie jest dniem dla błogosławionych aniołów i dusz. będącym jeszcze w nocy. którą ona musi mieć. I sprawdza się. 1. podaje wiadomość Kościołowi. która się odnosi do Boga i do rzeczy duchowych. to któż Mu zabroni. by wiara mogła ją pewnie prowadzić do najwyższej kontemplacji. to jest w części wyższej. że dusza. bo pozbawiona jest jasnej mądrości uszczęśliwiającej i w obliczu wiary pod względem swego światła naturalnego jest ślepa. a w następnym za łaską Bożą objaśnię szczegółowiej sposób. że dusza musi być w mrokach. co przewyższa naturę i tym samym natura musi pozostać niżej. która się odnosi do stworzeń. należy szczegółowiej objaśnić tę ciemność. 2. Musi więc dusza. By jednak dusza wiedziała. jest to. “Noc” zaś. Co do Boga bowiem. winna być w ciemnościach. W tym rozdziale będę więc mówił o niej ogólnie. udziela im i wypowiada do nich “Słowo”. o ile to od niej zależy. dobrowolnie i zupełnie uwolnić się od wszystkiego. 6. Wyraża to myśl: w rozkoszach mojej czystej kontemplacji i zjednoczenia z Bogiem noc wiary jest mi przewodniczką. którą jest wiara w Kościele walczącym. by Go pozn ali i radowali się Nim. które nie podpadają pod zmysły ani pod zdolność ludzką. co w niej jest. unicestwionej i ogołoconej uczynił. która jako taka jest nocą. dotyczące tak afektów. lecz musi pozwolić się oślepić i zaciemnić w tej także części. Daje tu więc jasno zrozumieć. że wyjaśniłem już nieco. jak wiara jest ciemną nocą dla duszy i jak również dusza powinna być ciemna. Rozdział 4 Mówi ogólnie. że wiara jako noc ciemna udziela światła duszy pogrążonej w ciemności. rozumowej. musi wejść w ciemności i uciec od wszystkiego. Sądzę. co o tym mówi Dawid: Nox illuminatio mea in deliciis meis. Nadprzyrodzone bowiem. O tym też będziemy teraz mówić.

aby pozostawać zupełnie w ciemnościach. odczuwaniu czy wyobraźni . “Czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało i w serce człowieka nie wstąpiło. Nawet w stosunku do rzeczy nadprzyrodzonych. przywiązuje się do jakiegoś pojęcia. jak mówi św. którzy Go miłują” (Iz 64. upodobania w swojej woli do (s. a nie przewodnik. choćby to poznanie było znaczne. że Bóg jest” (Hbr 11. 4. łatwo zbłądzi na tej drodze albo się zatrzyma.195) swoich nawyknień i w ogóle do jakiejkolwiek innej rzeczy lub własnego dzieła. Ponieważ dusza pragnie złączyć się całkowicie jeszcze w tym życiu z Tym. Bardzo więc utrudnia sobie drogę taka dusza. odczuwania. jest ponad wszelkie. Człowiek ślepy wprawdzie. (s. ani oko nie widziało. przeciwnie.ponad tym wszystkim więc musi przejść aż do niewiedzy. “Przystępujący do Boga winien wierzyć. wiara zaś jest pewniejsza niż wszystko. którą poznaje. nawet najwyższe odczucie czy doznawanie Boga jest nieskończenie dalekie od Boga i od posiadnia Go całkowicie. ograniczonego sposobu postępowania jest dojściem do celu. która nie podpada pod rozum. nie dostrzegając lepszej. nec in cor hominis ascendit. pożądanie. nie powinien iść przez rozumowanie ani opierać się na smakowaniu. chce iść tą drogą. wyobraźnią i sercem. co jest wyższe. nec auris audivit. a którego. któta dążąc do tego wysokiego stopnia zjednoczenia z Bogiem. spróbować. Należy podkreślić. wyobrażenia. mówiąc: Accedentem ad Deum oportet credere quod est. smakuje. co można objąć wzrokiem. musi być oderwana i w ciemnościach. do czego dąży. W tym życiu bowiem nie można mieć całkowitego poznania Boga. Wszystko to bowiem są mroki. Tak również i dusza. Prorok Izajasz. odrzucenie własnego. niełatwo zdaje się na przewodnika. nie umiejąc oderwać się i ogołocić z tego wszystkiego. l Kor 2. nie chce bowiem zostać zupełnie ślepą we wierze.194) czuje czy wyobraża sobie. bo widząc nieco. bo w końcu on decyduje. odczuć czy wyobrazić sobie. ale nie całkiem. iż ten. jasnym jest.lecz ma wierzyć w istotę Boga. ani ucho nie słyszało. choćby ich wiele otrzymała. 5. jeśli się opiera na własnym poznaniu i odczuwaniu Boga. a czego uczy wiara. która jest jej jedynie prawdziwą przewodniczką. wyobraźnię ani pod żaden inny zmysł. co nie ma ograniczenia. z którym ma być złączona w życiu przyszłym w chwale. kto chce dojść do zjednoczenia z Bogiem. 4. zawsze jednak za małe i niepodobne do wiedzy Bożej. nie dojdzie do tego. albo jaśniej mówiąc. to.Musi się więc dusza opróżnić ze wszystkiego. jest dojściem do tego. 3. co może osiągnąć własnymi siłami. choćby najwyższe. Może więc w błąd wprowadzić przewodnika. Jak bowiem wspomnieliśmy. które ją oszukują. którą widzi. słuchem. który lepiej widzi od niego. Paweł. poznanie i smak . nie opierając się na żadnej rzeczy. że dla osiągnięcia w tym życiu doskonałego zjednoczenia z Nim przez łaskę i przez miłość. trzeba iść do Niego w ciemnościach i w oderwaniu się od wszystkiego. quae praeparavit Deus iis qui diligunt illum. Musi iść jak ślepiec trzymając się ciemnej wiary jako przewodniczki i światła. to jest do Boga. Paweł mówi: Nec oculus vidit. 9). Oznacza to. ani w serce człowiecze nie weszło. które tu oznacza duszę. przygotował Bóg tym. Paweł. Jeśli więc co do tych rzeczy nie oślepi się tak. To właśnie chciał wyrazić św. a za nim św. że w tym dążeniu wejście na drogę oznacza zejście ze swej drogi. Dusza przychodząca do . co można zrozumieć. 6).

ma wszystko. co przekracza wszelkie uczucie i doznanie. zawierając je wszystkie w istocie. im mniej ceni to. wchodzi w dziedzinę nadprzyrodzoną. zaciemniając się w swoich władzach. niech szczerze pragnie dojść do tego. caeci fiant. owszem. Jeśli się bowiem dobrze to zrozumie.to odejść od siebie daleko. Tak więc. “Na sąd przyszedłem ja na ten świat. tym więcej ceni to Dobro najwyższe. co czuje. by mogła dojść do tego. Przeciwnie. które będziemy w dalszych rozdziałach rozważali. do tego co wyższe ponad wszystko. Przybyć więc tutaj .196) widzieć. czy to są rzeczy duchowe czy inne. ut qui non vident.to odejść stamtąd. przejrzeli. a co za tym idzie. i tak udziela jej swego prawdziwego światła. która będzie się opierała na jakimś świetle przyrodzonym. Ta zaś. Im więcej bowiem ceni i uważa za coś to. Trzeba bowiem wiedzieć. odejść zaś stamtąd tu . dusza ujrzy światło. który patrzy na oślepiające światło słońca. o czym mówimy. Mówię tylko o sposobach rozumowania. żadną miarą nie powinna. videant. odrywając się od wszystkiego. że jest to odpowiednie miejsce. co pojmuje. Aby zaś dusza dążąc do zdobycia tego była swobodna i oderwana. Wychodząc bowiem odważnie ze swego naturalnego ograniczenia. czego doświadcza i co sobie wyobraża. jak to mówi Zbawiciel w Ewangelii: In judicium veni in hunc mundum.tego stanu nie ma swoich sposobów postępowania i nie przywiązuje się. Gdyby zaś dusza chciała coś (s. posłuży do lepszego zrozumienia tego. którzy widzą. a ci.zajmować się tym. choćby to nawet było czymś wielkim w stosunku do Dobra najwyższego. co to jest zjednoczenie duszy z Bogiem. ślepi się stali” (J 9. Choć bowiem przerwiemy wątek niniejszego rozważania. co może pojmować i poznawać drogą ducha i zmysłów. będzie patrzyła w sposób nadprzyrodzony. Sądzę więc. Będzie więc następny rozdział jakby w nawiasie . 39). Dusza zatem. odejść od tego co niskie. czy to wewnętrznego czy zewnętrznego. lecz odnosi się to do wszystkich innych i gdy dusza nie ma żadego z nich. że dusza. Po odrzuceniu tego wszystkiego. 7. ani się do nich przywiązać nie może. tym bardziej będzie ślepa i zatrzyma się w dążeniu do zjednoczenia. tym rychlej dochodzi do Niego. co odczuwa duchowo lub zmysłami (objaśnimy to wkrótce. by omówić tę sprawę. szybko zbliża się dusza do zjednoczenia za pośrednictwem wiary. et qui vident. Dla uniknięcia pomyłek uważam za konieczne wyjaśnić w następnym rozdziale. aby ci. tym bardziej się pozbawia Dobra najwyższego i opóźnia dojście do Niego. czego zewnętrznie i wewnętrznie doświadcza lub może doświadczyć i odczuć w tym życiu. doznawania i odczucia. co może mieć. zaczerpnie się wiele światła potrzebnego do zagadnień. 6. nie przywiązując do tego żadnej wagi. Odnosi się to w dosłownym znaczeniu do tej drogi duchowej. tak jak człowiek. pośród ciemności. 8. jeśli będzie w ciemnościach i pogasi wszystkie światła własne i przyrodzone. co nie widzą. Na tej zatem drodze. czego w tym życiu nie może poznać i czego nie może zakosztować jej serce. nie będzie to obce naszemu przedmiotowi. na pewno wkrótce by oślepła w stosunku do Boga. powinna szczerze pragnąć. która nie zawiera w sobie jakiegoś poszczególnego sposobu. gdy będziemy mówili o tym szczegółowo). która również jest ciemna.

Tamto jest naturalne. Mówiąc więc o zjednoczeniu duszy z Bogiem. należy przypomnieć sobie. które n ie zawsze zachodzi. Chodzi tu nie tylko o poszczególne akty sprzeciwiające się Bogu. Mówimy tu o przeobrażeniu i zjednoczeniu się duszy z Bogiem.Przytacza porównanie. będziemy mówili szczegółowo o trzech władzach duszy w odniesieniu do trzech cnót teologicznych. O tym będziemy mówili w toku rozprawy. gdy dwie wole. Ten rodzaj łączności zawsze istnieje pomiędzy Bogiem a wszystkimi stworzeniami. Jako akt bowiem. ponieważ spowodowałoby to nadmierne przedłużenie. zjednoczenie we władzach nie może być w tym życiu stałe. lecz tylko przemijające. które zawsze zachodzi pomiędzy Bogiem a stworzeniami. tak przejściowe. a przez to.pośród tego samego zagadnienia. Rozdział 5 Objaśnia. 3. gdybym teraz chciał wyjaśnić kolejno: co to jest zjednoczenie rozumu. ale unicestwić także samo usposobienie do nich. zjednoczenie woli i pamięci. Dusza więc musi odrzucić nie tylko dobrowolne akty niedoskonałości. Nie zamierzam tu mówić o podziale tego przedmiotu ani o jego częściach. 2. co to jest zjednoczenie. co tutaj o nim powiemy. Dlatego też zjednoczenie to zowie się zjednoczeniem upodabniającym. Gdyby tej łączności zabrakło. to jest wola duszy i wola Boga. l.jako ciemny stan zjednoczenia. gdy ma miejsce podobieństwo miłości. co to jest zjednoczenie z Bogiem. Zjednoczenie to dokonuje się wtedy. a na innym miejscu będzie lepsza ku temu sposobność. są zupełnie zgodne i nic ich nie dzieli. Gdy więc dusza odrzuci to wszystko. Z tego. jak i trwałe wszystkich tych władz. można już do pewnego stopnia pojąć. będzie to można zrozumieć jeszcze lepiej. wreszcie zjednoczenie całkowite. Tu bowiem są konieczne te objaśnienia. choćby to była dusza największego w świecie grzesznika. tak jak tamto zowie się istotnym albo substancjalnym. o którym mówimy. Ponieważ zaś żadne stworzenia. . w związku z tą drugą nocą. Teraz omawiam tylko zjednoczenie całkowite i trwale w odniesieniu do substancji duszy i jej władz . to zaś nadprzyrodzone. że Bóg przebywa i jest substancjalnie w każdej duszy. lecz także o samo usposobienie. Potem zaś. co tu rozumiemy przez określenie: zjednoczenie duszy z Bogiem. gdyż Bóg udziela im naturalnego bytu i utrzymuje go swoją obecnością. 4. jak później powiemy przy pomocy Bożej. lecz jedynie wtedy. co się sprzeciwia woli Bożej i nie jest z nią zgodne. zjednoczenie przejściowe i trwałe we wspomnianych władzach. cośmy powiedzieli. wówczas będzie przemieniona w Boga przez miłość. wówczas rzecz każdą określi się i zrozumie oraz lepiej rozsądzi. raz o jednym. wszystkie stworzenia obróciłyby się w nicość i przestałyby istnieć. gdy omawiając dany przedmiot będziemy mieli jego pojęcie i równocześnie podany nań żywy przykład. żadne ich . to znowu o innym. nie mamy na myśli tego zjednoczenia substancjalnego. Dla poznania.

I tym mniej je prześwietli. którzy nie z k rwi. Jan Apostoł mówi na innym miejscu: Nisi quis renutus fuerit ex aqua et Spiritu Sancto. Oto promień słońca pada na szklaną taflę. co jest niepodobne do Boga i niezgodne z Nim. Bóg więcej się udziela tej duszy. aby się stali synami Bożymi. gdyby szkło było zupełnie czyste i przeźroczyste. Jeśli więc dusza całkowicie ma wolę uzgodnioną i upodobnioną do woli Boga. nie są w równym stopniu. Chociaż jest prawdą. czyli do stanu doskonałości. by się mogli stać synami Bożymi. dając i utrzymując swą obecnością jej byt naturalny. 6. bo jedne są na wyższym. neque ex voluntate viri sed ex Deo nati sunt (J l. Ten bowiem udziela się tylko przez miłość i łaskę. czyli tym. znaczy to. promienie słońca nie będą go mogły prześwietlić całkowicie i przeniknąć swoim światłem. którzy się narodzili z Boga. a wtedy Bóg. neque ex voluntate carnis. by ją Bóg przeobraził w to. nie może wnijść do Królestwa Bożego” (7 3. więc dusza musi się ogołocić z wszelkiego stworzenia. ani tym mniej z woli męża. Dlatego św. które są w stanie łaski. Nie pozwala bowiem w pełni. tak jakby się to stało. To właśnie chciał wyrazić św. 5). który się jej udziela naturalnie przez swój byt. chociaż nie istotowe. odrodzili się przez łaskę. Zależy to więc nie od promieni. Potrzeba więc tylko. co jest nadprzyrodzone. że tym tylko dał władzę. które przechodzi wszelkie pojęcie. że Bóg przebywa zawsze w duszy. promienie tak je . im będzie czystsze. jak już mówiliśmy. ze smakowania i odczuwania.198) jednak udziela jej bytu nadprzyrodzonego. Jeżeli szkło jest pokryte warstwą brudu i matowe. A i te. nie zawsze (s. że im więcej dusza przywiązuje się do stworzeń i do ich właściwości afektem i usposobieniem. wtedy przeobrazi się w Niego. 13). dał ją jedynie tym. będzie się jej udzielał w sposób nadprzyrodzony przez łaskę. Jan w słowach: Qui non ex sanguinibus. to jest nie ze związków i pojęć naturalnych się narodzili. Odrodzenie zaś w Duchu Świętym na tym polega w obecnym życiu. “Jeśli się kto nie odrodzi z wody i z Ducha Świętego. Tacy bowiem wznoszą się ponad siebie do nadprzyrodzoności i otrzymują od Boga takie odrodzenie i usynowienie. Dla lepszego zrozumienia jednego i drugiego posłużymy się porównaniem. gdy zaś nie będzie w niej już nic przeciwnego woli Boga. to znaczy ze swej wiedzy. inne na niższym stopniu miłości. a nie wszystkie dusze znajdują się w stanie łaski. Bo jeśli będzie całkowicie czyste. czym jest Bóg. non potest videre regnum Dei. tym mniej jest zdatna do owego zjednoczenia. ani z woli ciała. ze swych czynności i sprawności. w którym to określeniu zawiera się wszelki sposób sądzenia i poznawania rozumem. czyli przeobrazili się w Boga. Gdy bowiem odrzuci to. tylko od szkła. która więcej postąpiła w miłości. to jest za sprawą zdolności i właściwości naturalnych. by dusza uwolniła się od tych przeciwieństw i niepodobieństw naturalnych. czyste. zacznie upodabniać się do Niego.czynności ani zdolności nie mogą dosięgnąć tego. którzy umarłszy temu wszystkiemu. to znaczy bardziej złączyła swą wolę z wolą Boga. tym więcej zaś je rozświetli. Wtedy bowiem może nastąpić przeobrażenie przez uczestnictwo w zjednoczeniu. by mieć duszę jak najbardziej podobną do Boga w czystości i być wolnym od wszelkiej zmazy niedoskonałości. 5. co jest starym człowiekiem. Żadnemu z tych nie dał władzy. wtedy całkowicie i w sposób nadprzyrodzony jest zjednoczona i przeobrażona w Boga. Stąd łatwo zrozumieć. im mniej będzie oczyszczone z brudu.

ale można powiedzieć. że będzie samo jak promienie i takim samym światłem będzie świeciło. bo zadowolona jest ich pojemność duchowa. Obraz bowiem tyle piękna w sobie zawiera. Na miarę więc czystości duszy będzie większe lub mniejsze jej oświecenie.natychmiast zostaje prześwietlona i przeobrażona w Boga. najwięcej piękna w nim dojrzy. Dusza wydaje się wtedy być więcej Bogiem niż duszą i w rzeczy samej jest Bog iem przez uczestnictwo. Jedni oglądają więcej. jeszcze jaśniej można poznać. Ściśle mówiąc. . prześwietlenie i zjednoczenie z Bogiem. lecz o tyle. albo lepiej się wyrażając. dopóki dusza nie będzie całkowicie doskonała. odczuwaniu czy wyobrażaniu sobie Boga. czyli przemianie w odniesieniu do duszy i Boga. wszyscy są zadowoleni. więcej ich dojrzy. zamieszkana przez owo boskie światło bytu Bożego. Podobnie tu jest jak z widzeniem uszczęśliwiającym w niebie. 9. Dla lepszego zrozumienia podam jeszcze inne porównanie: (s. że trudno jest wszystko to wyrazić. że wszystko co Bóg i dusza posiada. na smakowaniu. co dokonywa się przez doskonałe zjednoczenie jej woli z wolą Bożą (bo kochać. jeszcze więcej się dopatrzy piękna. staje się jednym w przemianie uczestniczącej. zalet i subtelności w tym obrazie. drudzy mniej. że jest promieniem czy blaskiem słońca przez uczestnictwo. czyli usunie z siebie wszelką zasłonę i brud stworzeń. Z tego. szkło. Zjednoczenie to dokonywa się wtedy. iż wydaje się ona samym Bogiem i posiada to. co nie jest Bogiem) . gdy Bóg wyświadcza duszy tę nadprzyrodzoną łaskę. ani na tym podobnych rzeczach. Chociaż bowiem dusza według mniejszej lub większej zdolności może rzeczywiście dojść do zjednoczenia. choć oczywiście jej byt naturalny jest tak odrębny od bytu Bożego jak i przed zjednoczeniem. cośmy powiedzieli.200) Oto artystyczny i piękny obraz. 7. zostaje jeszcze wiele do odkrycia. mniej dojrzy szczegółów. w końcu kto ma wzrok naj bystrzejszy. chociaż lśni blaskiem słońca. rzec można. 8. Dopóty jednak nie będzie doskonale. który ją prześwietla. że przygotowanie do wspomnianego zjednoczenia nie polega na pojęciach duszy. zachodzi w tym prześwietleniu. Kto więc ma wzrok mniej bystry i wnikliwy. Udziela jej wtedy Bóg swego bytu nadprzyrodzonego w takiej mierze. kto ma wzrok bardziej bystry. Gdy zatem dusza zrobi miejsce. będące w niej przez swą naturę. ile im Pan zechce udzielić. 10. jest czymś zupełnie innym od niego.prześwietlą i na wskroś przenikną. nie wszystkie jednak w równym stopniu dochodzą. ozdób i odcieni. jak to już mówiliśmy. że chociaż się wiele zobaczy. wykonany z taką subtelnością barw. która polega na całkowitym ogołoceniu i wyrzeczeniu się wszystkiego dla Boga. Dusza więc jest tak jak tafla szklana przenikana. To samo. Nie może być całkowitego przeobrażenia bez całkowitej czystości. lecz na czystości i miłości. jasna i czysta. lecz wszyscy oglądają Boga. co On sam. to starać się dla miłości Boga wyrzec się i ogołocić ze wszystkiego. podobnie jak owa tafla szklana jest czymś innym niż promień. kto jest jeszcze bystrzejszy.

każda w odpowiadającej sobie władzy. chociaż daje umysłowi pewność. Pisze o niej św. nie daje mu jednak jasności. jak trzy cnoty teologiczne udoskonalają trzy władze duszy i jak sprawiają mrok i próżnię w tych władzach. co ma. Rozdział 6 Objaśnia. nadzieję w stosunku do pamięci i miłość odnośnie do woli. że dusza w tym życiu nie łączy się z Bogiem przez rozumowanie. gdyż nie doszła w swych władzach do takiego ogołocenia i próżni. Wspomniane trzy cnoty teologiczne sprawiają próżnię w trzech władzach duszy. Jeśli jednak dusza nie dojdzie do czystości odpowiedniej jej uzdolnieniu. miłość sprawia próżnię w woli i ogołaca ją z wszelkiego afektu i radowania się tym wszystkim. l). czego rozum nie może pojąć. bo zaspokojona jest ich pojemność duchowa. wtedy nie trzeba byłoby wiary. . W tym życiu również tak bywa. jak trzy cnoty teologiczne: wiara. wyobrażenia czy przez inne jakieś odczuwanie. co nie jest Bogiem. Są dusze. l. nie są one oczywiste. za pośrednictwem których dusza łączy się z Bogiem w swych władzach sprawiają próżnię i ciemność. “Wiara jest podstawą tych rzeczy. Wiara więc. lecz raczej go zaciemnia.dotyczące bezpośrednio wspomnianych władz jako właściwe ich przedmioty nadprzyrodzone. Paweł w liście do Hebrajczyków w tych słowach: Fides est sperandarum substantia rerum. mimo że któraś z nich może być na wyższych stopniach doskonałości niż inne. pamięci i woli w tej nocy ducha. miłość w woli. Wiara sprawia w rozumie ciemność i próżnię pojęć rozumowych. wiara w rozumie. nie dojdzie nigdy do prawdziwego po koju i zaspokojenia. I chociaż rozum mocno i stanowczo zgadza się na prawdy wiary. Ujrzymy wtedy. Mając z kolei mówić o trzech władzach duszy: rozumie. Bo powtarzamy. musi iść koniecznie wśród ciemnej nocy i opierać się na tych trzech cnotach. nadzieja i miłość . gdyż gdyby były oczywiste. Wiara bowiem podaje nam to. wszystkie jednak są jednakowo zadowolone. pamięć w próżni nadziei i wola w miłości przez ogołocenie ze wszystkich afektów w drodze do Boga. jak rozum ma się udoskonalać w ciemności wiary. nadzieja sprawia w pamięci opróżnienie z wszystkiego posiadania. jakie są nieodzowne do czystego zjednoczenia z Bogiem. że dusza chcąc postępować bezpiecznie po tej drodze duchowej. która jest środkiem do boskiego zjednoczenia. należy najpierw wyjaśnić w tym rozdziale.11. radowanie się. argumentum non apparentium. W dalszym ciągu mówić będziemy. tylko przez wiarę w stosunku do rozumu. nadzieja w pamięci. które ją zaciemniają i opróżniają ze wszystkich rzeczy. które cieszą się w równym stopniu pokojem i spoczynkiem w stanie doskonałości i każda jest zadowolona z tego. których się spodziewamy” (11. 2.

Nadzieja bowiem odnosi się do tego. które są środkiem i przygotowaniem duszy do zjednoczenia z Bogiem. Paweł mówi w liście do Rzymian: Spes. Tak więc wszystkie te trzy cnoty pogrążają duszę w ciemnościach i w opróżnieniu ze wszystkich rzeczy. non potest meus esse discipulus. a który to wzlot podnosi duszę ponad wszystkie doczesne i nadprzyrodzone rzeczy. Chleby te są obrazem owych trzech cnót. by wejść w tę noc. jakie mogła by posiadać poza Bogiem. co może nastąpić tylko wtedy. jak one muszą wejść w ciemność tych trzech cnót. jak to już mówiliśmy. co oznaczało mroki rozumu wobec Boga. Zaznacza Ewangelia. co nie jest tymi trzema cnotami. co się już widzi (czyli posiada). Nie umiejąc bowiem ogołocić się z wszystkiego i oprzeć się na . 33). Łukasza. co zwykło bardzo subtelnie w błąd wprowadzać dusze i wstrzymywać je w drodze. Jak co do nocy zmysłów podaliśmy sposób oczyszczenia władz zmysłowych od przedmiotów zmysłowych. bo odnosi się do tego. Dwoma zasłaniali swoje oblicze. doszła do jedynego środka zjednoczenia. a nie do tego. którą się widzi. dotyczących pożądań. tego bowiem. Zobowiązuje nas bowiem kochać Boga ponad wszystkie rzeczy. Łukasza w rozdziale jedenastym. który poszedł o północy pożyczyć trzy chleby od przyjaciela. non est spes: nam quod videt quis. Qui non renuntiat omnibus. 24). to nie ma wątpliwości. by dusza wyszedłszy z tych granic.3.przez przywiązanie woli .202) św. którym jest wiara. który nie wyrzekł się wszystkiego. ogołacając je i wprowadzając w ciemność względem tego wszystkiego. “Każdy z was.nie może być uczniem moim” (Łk 14. 4. nazywa się czynną nocą ducha. co oznaczało wzlot nadziei do rzeczy. To właśnie. że w ciemnościach i oderwaniu się w swych władzach od wszystkich rzeczy ma dusza te trzy cnoty nabywać i udoskonalać je w tej nocy. kształtując każdą z nich w odpowiedniej cnocie. tak w nocy ducha podamy za łaską Bożą sposób opróżnienia i oczyszczenia władz duchowych ze wszystkiego. quid sperat? “Nadzieja. Ten sposób postępowania całkowicie zabezpiecza duszę od podstępów szatańskich i od skutków miłości własnej. co nie jest Bogiem. Mieli oni po sześć skrzydeł. co oznaczało zaślepienie i zgaszenie dla Boga wszystkich afektów woli w odniesieniu do wszystkich rzeczy. Do tych więc cnót nakłonić nam trzeba trzy władze duszy. ponieważ dusza ze swej strony czyni wszystko. U proroka Izajasza w rozdziale szóstym czytamy o dwóch serafinach. podaną w Ewangelii św. Dwoma zakrywali swoje nogi. Tak samo i miłość opróżnia wolę ze wszystkich rzeczy. których prorok widział przy Bogu. quae possidet. czego się nie posiada. co się posiada. 6. Sprawia więc ta cnota próżnię. Dlatego też św. których się nie posiada. że o “północy” prosił o nie ten człowiek. Możemy tu posłużyć się przypowieścią naszego Zbawiciela o człowieku. 7. co ma . 5. Przyjrzyjmy się. by nam dać poznać. czyli od tego. czego się jeszcze nie posiada. gdy się oderwie afekt od wszystkiego i całkowicie złoży się go w Bogu. Co do nadziei. nie jest nadzieją. Dwoma zaś innymi latali. quae videtur. gdyż posiadanie wyklucza nadzieję. że ona również wprowadza w pamięć próżnię i m rok co do rzeczy ziemskich i nadprzyrodzonych. jakże jeszcze spodziewać się można? “ (Rz 8. Dlatego też mówi Chrystus w Ewange lii (s.

jeśli chce wejść w tę bramę Chrystusową. — Zaczyna mówić o ogołoceniu rozumu. by mówić o ogołoceniu i czystości trzech władz duszy oraz wykazać należycie osobom duchowym. Należy więc zwrócić pilną uwagę na słowa naszego Zbawiciela o tej drodze. Mateusza w rozdziale siódmym: Quam angusta porta. lecz również (s. w drugiej księdze (5). W tych słowach musimy zwrócić uwagę na podkreślenie i nacisk zawarty w wykrzykniku: jakże! . Następnie mówi. co chcą nią postępować. która jest początkiem drogi. węższa. jest nią to. Ci więc.204) ograniczyć się. która wiedzie do żywota i jak niewielu jest takich. a “wąska droga” możemy stosować do części duchowej. że “wąska jest droga”. Dla postępu bowiem na drodze doskonałości nie tylko trzeba wejść przez ciasną bramę oczyszczenia zmysłowego. Słowa “ciasna brama” możemy bowiem odnieść do części zmysłowej człowieka. czyli rozumowej. jak już mówiliśmy. Rozdział 7 Rozważa. takich wymaga podróżnych. którzy ją znajdują” (w. jak powinny. którzy ją znajdują” wskazują na przyczynę. 14). musi najpierw uwolnić i ogołocić wolę ze wszystkich rzeczy zmysłowych i doczesnych i ukochać Boga ponad nie wszystkie. którzy ani nie dźwigają niczego. Większej wiedzy i umiejętności by trzeba niż moja. muszą być ogołoceni i uwolnieni od wszystkiego. et pauci sunt qui inveniunt eam.co innymi słowy znaczy: zaiste bardzo jest wąska droga. Albowiem dusza. 8. gdy omawiać będziemy właściwości początkujących. Muszę tu zaznaczyć. nie osiągają nigdy w całej pełni i czystości (s. 2. co odnosi się do części duchowej. jak wąska jest droga. tą prostą i krótką drogą. Słowa zaś “niewielu jest tych. aby przekonani nie dziwili się. za łaską Bożą. Dla początkujących bowiem należałoby szerzej omówić te sprawy. 203) dobra duchowego ani nie postępują. ni . wiodąca do żywota wiecznego. Należy również zauważyć. niż sądzicie. że najpierw jest mowa o “ciasnej bramie”. o której mówi Zbawiciel. rozumie się doskonałości. Uczynię to. wyzbywając się i uwalniając całkowicie od tego. 3.tych trzech cnotach. Ta bowiem ścieżka na wzniosłą górę doskonałości. “Jakże ciasna brama i wąska jest droga. et arcta via est. że szczególnie zwracam się na tym miejscu do tych. jako że jest stroma i ciasn a. przytoczone u św. co zaczęli wchodzić w stan kontemplacji. że wiedzie do żywota. jak wąska jest ta droga. quae ducit ad vitam. co by ich ciągnęło w dół. Odnosi się to do nocy zmysłów. 1. że w tej nocy władze duszy muszą być w tak wielkim ogołoceniu i opróżnieniu. iż tylko mała liczba dusz umie i chce wejść w owo oderwanie się i ogołocenie duchowe.

niesmaku i znużeniu (a to wszystko jest prawdziwym krzyżem duchowym i ogołoceniem w duchu ubóstwa Chrystusowego) .. umartwienia i nie dochodzą do zalecanych przez Zbawiciela: ogołocenia. “Jeśli kto chce iść za mną.to nie tylko pragnąć być pozbawionym wszystkiego dla Boga. Dlatego też. że dusza musi się uwolnić nie tylko od tego wszystkiego. jak właściwy sposób dążenia po tej drodze jest inny od tego . aby osoby duchowe ujrzały. Przeciwne zaś postępowanie jest tylko szukaniem siebie w Bogu i sprzeciwia się całkowicie prawdziwej miłości. że wystarczy oderwać się od rzeczy tego świata. Jest to bowiem takie zajęcie. szukając w Bogu tylko słodkości i rozkosznych darów. tak w rzeczach Bożych jak i w rzeczach świata. jeśli mają sposobność osiągnąć coś pewnego i doskonałego. pozostając w oschłości. tym mniej stosują się do niej ludzie duchowi. Kto by bowiem chciał duszę swoją ocalić. co odnosi się do jej ducha i tak postępować ogołocona i unicestwiona. Szukać siebie w Bogu . ponieważ wciąż jeszcze karmią i odziewają swą naturę pociechami i uczuciami duchowymi. 4.. raczej się skłania ku cierpieniu niż ku pociechom. gdyż prawdziwy duch wybiera w rzeczach Bożych raczej to co przykre. co zawiera w sobie owo wskazanie o zaparciu samego siebie. co dotyczy stworzeń. Mówi więc Zbawiciel: Si quis vult me sequi. Szukać zaś Boga w sobie . że to właśnie jest naśladowaniem Chrystusa i zaparciem się siebie. . 34-35). co by przeszkadzało im iść w górę. a kto by stracił duszę swoją dla mnie.. Qui enim voluerit animam suam salvam facere. pokazać i dać zasmakować w tym. Marka w rozdziale ósmym. et tollat crucem suam. jaki wiele z nich uważa za dobry! Jedni bowiem myślą. im więcej ta nauka jest potrzebna. Niestety.to szukać w Bogu przyjemności i wytchnienia.czegokolwiek. lecz skłaniać się z miłości dla Chrystusa ku wybieraniu tego co przykre. Ponieważ te wskazania bardzo ściśle odpowiadają naszemu założeniu. lecz raczej łakomstwem duchowym. dane przez naszego Zbawiciela. niż to co miłe. I to jest prawdziwa miłość Boga. Takie postępowanie nie jest zaparciem siebie samego. co tak postępują. Inni jeszcze sądzą.uciekają od tego jak od śmierci. w którym szuka się i zdobywa tylko Boga i Jego tylko szukać i zdobywać wolno. przekazaną u św. zamiast oderwać się i wyzbyć się tego dla Boga. raczej pragnie utracić wszystko dla Boga.. że wystarczy jakikolwiek rodzaj skupienia i poprawy życia.. a nie wyniszczają się i nie oczyszczają z tego. Chcąc nam to wskazać i wprowadzić nas na tę drogę. qui autem perdiderit animam suam propter me. co dotyczy ducha. ocali ją” (M k 8. raczej idzie za oschłościami i utrapieniami niż za pociechami i słodkimi obcowaniami. niech się zaprze samego siebie. perdet eam. a mianowicie utratę wszelkiej słodyczy w Bogu. ubóstwa. Ci. salvam faciet eam. deneget semetipsum. lecz także od tego wszystkiego. O! któż by mógł skutecznie to wyłożyć. czynią się w duchu nieprzyjaciółmi krzyża Chrystusowego. nie jest ogołoceniem duchowym. praktyki modlitwy. niż coś posiadać. przytoczę je tutaj w całości i objaśnię według dosłownego i duchowego ich sensu. et sequatur me. Dzieje się tak dlatego. na sz Boski Zbawiciel dał nam przedziwną naukę. oderwania się i czystości duchowej (wszystko to bowiem jedno). straci ją. wiedząc. Można stąd jasno zrozumieć. 5. Inni znowu zadowalają się pewnym stopniem ćwiczenia się w cnotach. niech weźmie krzyż swój i naśladuje mnie.

to jest na umiejętności prawdziwego zaparcia się siebie tak co do zmysłów. by mogła swobodnie postępować po tej wąskiej drodze. ocali ją” (Mt 10. który “jest drogą. uciekając od naśladowania Chrystusa. . Mateusza: “Albowiem jarzmo moje słodkie jest. co jest krzyżem (co sam przez św. ten ocali swą duszę.206) miał pić. ani po niej postępować. jako rzecz cenniejszą i pewniejszą na tej ziemi niż radość (Mt 20. na cierpieniu dla Chrystusa i unicestwieniu się we wszystkim. zgodnie z wolą naszego Pana. 20-22). że ma to być jakby śmierć i unicestwienie doczesne. to znaczy. a brzemię moje lekkie” (Mt U. Jana nazywa “nienawiścią duszy swojej” (J 12. prawdą i życiem i nikt nie przychodzi do Ojca. Musi więc być nie tylko wolna od rzeczy zmysłowych i ziemskich. będzie zbawiony” (tamże. 25). a co za tym idzie. jeśli kto chce iść przez słodkości i wygody. Gdy zaś zaniedba się to ćwiczenie. Znaczy to: Kto by chciał coś posiadać. w swym rozumowaniu. nie będzie zupełnie ogołocony i pełen zaparcia się we wszystkim. jak daleko. I jeśli człowiek zdecyduje się naprawdę podjąć i znosić dla Boga uznojenie we wszystkich rzeczach. To właśnie chciał Zbawiciel wyrazić w słowach: “Kto by bowiem chciał duszę swoją ocalić. Dlatego też mówi Pan przez św. lecz ofiarując im kielich. domagającym się miejsca po Jego prawicy i lewicy. Na innym zaś miejscu mówi te słowa: “Jam jest bramą. że ta droga do Boga nie polega na mnogości rozważań. 7. smakowaniu i odczuwaniu. co posiada w dziedzinie zmysłów (jak już powiedzieliśmy) i (jak zaraz powiemy) w sferze ducha. czy to od Boga czy od stworzeń. ten straci duszę. “Kto by zaś stracił duszę swoją dla mnie. jeno przez Niego”. Jeśliby jednak zechciał cośkolwiek mieć dla siebie. 25). naturalne i duchowe wszystkich rzeczy cenionych przez wolę. Jeśli kto przeze mnie wnijdzie. Tę samą naukę dał Chrystus owym dwom uczniom. straci ją” (J 12. czego jego wola pragnie i w czym ma upodobanie.6. a wybierze raczej to. nie będzie mógł ani wejść na tę ciasną ścieżkę. Jana (J 14. Brzemieniem tym jest krzyż Chrystusa. wszelkie inne ćwiczenia stają się bezużytecznym kołowaniem. lecz również nie obciążona rzeczami duchowymi. jak to sam mówi przez św. Postęp bowiem to nic innego jak tylko naśladowanie Chrystusa. Chciałbym więc przekonać osoby duchowe. ani na różnych ćwiczeniach czy upodobaniach (co wprawd zie jest potrzebne. O. aby mogła postępować tą wąską ścieżką. ogołacając się i unicestwiając we wszystkim. nie odpowiadając wprost na żądanie tego wywyższenia. który sam (s. Przez tę praktykę więcej się czyni i więcej zdobywa niż przez wszystkie ćwiczenia. czegoś szukać dla siebie. 30). znajdzie w nich wszystkich wielką ulgę i słodycz. że kto wyrzeknie się dla Chrystusa tego wszystkiego. 10. aby tak ogołocony ze wszystkiego mógł postępować tą drogą nie szukając czegokolwiek. któż nam może należycie wyłożyć. 8. “Kielich” ten to umrzeć dla własnej natury. mamy posunąć wyrzeczenie samych siebie! To pewne. ale dla początkujących). 9). od której wszelkie wyrzeczenie zależy. jak i co do ducha. 6). Nie jest więc oznaką dobrego ducha. 39). chociażby dosięgały tak wzniosłych rozważań i obcowań jak anielskie. Na niej bowiem zmieści się tylko wyrzeczenie siebie (jak to zaznacza Zbawiciel) i krzyż jako laska umilająca i ułatwiająca drogę. Droga zaś zjednoczenia opiera się na jednej niezbędnej rzeczy. które jest fundamentem i korzeniem cnót. tj.

naigrawali się z Niego. że im więcej się ktoś wyniszczy dla Boga w swej części zmysłowej i duchowej. 12. A jeśli ktoś dojdzie mężnie do tego całkowitego nic.a) Po pierwsze. . którzy żyją z dala od Niego . które zdziałał. “A ja w niwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. Chrystus bowiem to nasz wzór i światło. że w chwili śmierci został wyniszczony w swej duszy przez pozbawienie wszelkiej pociechy i podpory. pewne jest. czy którzykolwiek inni. że w życiu nie miał. Z tego przykładu człowiek duchowy zrozumie tajemnicę bramy i drogi Chrystusowej do zjednoczenia z Bogiem. co się uważają za Jego przyjaciół. jego sprawami. Szukają bowiem (s. et nesciyi. spłacał doskonale dług i łączył ludzi z Bogiem. czemuś mnie opuścił?” (Mt 27. 10. I to jest najwznioślejszy i najwyższy stan. 22). Wspomnieliśmy już. czyli w zewnętrznej i duchowej części człowieka. powiedzą im to w dzień sądu. bo nie miał wtedy żadnej opieki i pociechy od N iego.czy to będą wielcy uczeni i możni tego świata.208) u Niego pociech i upodobań dla siebie. bo w chwili śmierci zamiast uszanowania. Mówię o tych. Opuszczały Go siły przyrodzone. zajęci sobą i swymi godnościami . że Chrystus co do zmysłów duchowo obumarł w swym życiu. To było największe odczuwalne opuszczenie w Jego życiu. choć równocześnie nie chciałbym pominąć tego przedmiotu. a naturalnie w swej śmierci. Sam bowiem powiedział. Ojciec pozostawił Go w tak całkowitym opuszczeniu w niższej części duszy. Opuścił Go i Ojciec. jakby unicestwiony i starty na proch. zna Go mało. upodobaniach. smakach i uczuciach duchowych. gdzie by głowę skłonił (Mt 8. Polega on nie na przyjemnościach. to śmierć dla naszej natury. 11. Ale też wtedy dokonał dzieła większego niż wszystkie cuda. że Chrystus jest “drogą”. Dlatego słusznie mówił w Jego imieniu Dawid: Ad nihilum redactus sum. jako że postawieni są przez Boga na świeczniku ze względu na swą naukę i wysoki stopień hierarchii społecznej. kochając raczej siebie niż Jego gorycz i śmierć. które jest najgłębszą pokorą. wiem bowiem. jaki można osiągnąć w tym życiu. zarówno w jej części zmysłowej jak i duchowej. Opuścili Go ludzie. lecz na prawdziwej śmierci krzyżowej w zmysłach i duchu. dla których śmierć była ostatecznym wyniszczeniem. że Chrystus zmuszony był wołać: “Boże mój. jak to się dokonywa. I o nich tu nie mówię. żyjący światem. że nie znają Chrystusa. oraz pojmuje. Nie chcę się zbyt rozwodzić.można powiedzieć. którzy uważają się za przyjaciół Chrystusa. 46). tym więcej się z Nim zjednoczy i tym większego dzieła dokona. gdy nasz Pan wyniszczony był we wszystkim. Boże mój. O innych bowiem. jakim jest pojednanie i połączenie przez łaskę rodzaju ludzkiego z Bogiem. I w tym opuszczeniu. droga ta. będzie bardzo gorzki. 20). a tym mniej miał jeszcze w chwili śmierci. Chcę teraz wskazać na przykładzie Chrystusa. ponieważ oni przede wszystkim powinni głosić słowa Boże. dzieła największego na niebie i ziemi. chociażby nie był najgorszy. dokona się wtedy zjednoczenie duchowe pomiędzy duszą a Bogiem. A stało się to w czasie i chwili. że wielu z tych. Kres ich ostateczny. pewne jest.b) Po drugie.9.

W tym rozdziale wskażemy ogólnie. nie opierając się na właściwym środku.w różnym stopniu. 2. że żadna rzecz. do tych szczególnie tu się zwracam. będzie raczej przeszkodą aniżeli środkiem. nie może być dla rozumu właściwym środkiem zjednoczenia z Bogiem. Jest zasadą filozoficzną. jakie rozum może nabywać za pośrednictwem zmysłów wewnętrznych i zewnętrznych. Albo: Jeśli kto chce zmienić drzewo w płonący ogień. jeśli pójdzie naprzód. który jest środkiem. jak np. która istotnie prowadzi do tego miasta. odpowiednio do swych doskonałości . musi koniecznie iść tą drogą. Rozdział 8 Wykazuje ogólnie. Gdyby zaś kto chciał posłużyć się innym. by on przepalił drzewo i upodobnił je do siebie. Zanim zaczniemy mówić o jedynym i właściwym środku do zjednoczenia z Bogiem. jakich przeciwności i szkód może doznać rozum na drodze tego poznania wewnętrznego i zewnętrznego. Jest raczej ta nieskończona różnica. Wskażemy również. czy to stworzona czy pomyślana. 1. czyli że muszą mieć takie podobieństwo i dostosowanie do zamierzonego celu. Dlatego też jest niemożliwe. że pośród stworzeń wyższych czy niższych nie ma żadnego.13. idąc drogą przeciwną jak ta. że wszystkie środki winny być proporcjonalne do swego celu. która doń prowadzi. aby drzewo zamieniło się w ogień. którym jest wiara. Wszystko bowiem. Wprawdzie każde stworzenie. jaka musi być pomiędzy bytem stworzonym a boskim. Tak samo niemożliwą jest rzeczą. wodą czy ziemią. który prowadzi do Boga i ma z Nim podobieństwo. Wróćmy jednak do spraw dotyczących człowieka duchowego. by wejść na tę wąską ścieżkę ciemnej kontemplacji. musi w takim stopniu użyć żaru. pozostaje w pewnym stosunku do Boga i jest jakby śladem Boga . by ktoś doszedł do miasta. zwłaszcza tego. jeśli się na tym zechce opierać. Podaję przykład: Jeśli ktoś chce dojść do jakiegoś miasta. powietrzem. bo jak już wspomniałem. musi koniecznie używać takiego środka. jak ma się kierować do Boga przez wiarę i oczyszczać się tak ze wszystkiego. co rozum może osiągnąć. że żadne stworzenie ani żadne pojadę rozumowe nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem. byłoby niemożliwym. jak uczy teologia. przechodząc po kolei wszystkie wiadomości. w następnym zaś zajmiemy się tym bardziej szczegółowo. niewłaściwym środkiem. jest ona wtedy środkiem. by rozum mógł . udowodnimy. iżby wystarczały do jego osiągnięcia. które by bezpośrednio łączyło z Bogiem albo miało podobieństwo do Jego bytu. którego Bóg podniósł do stanu kontemplacji. co jest jej przeciwne. To samo można zastosować i do rozumu. to jest na wierze. jakie w tym życiu jest możliwe. Wskażemy mu. Należy tu zauważyć.jednak istotne podobieństwo pomiędzy Bogiem a stworzeniem nie zachodzi. Aby mógł dojść do takiego zjednoczenia z Bogiem. 3.

Uczynił to prorok nie śmiejąc użyć tak słabego narzędzia. do rzeczy tak wzniosłej i wiedząc. Czyli. 4). jak mówią Dzieje Apostolskie (7. Innymi słowy. jakim jest rozum. innymi słowy. Jan mówi: “Boga nikt nigdy nie widział” (J l. droga dojścia do Ciebie. Boże. że nie będzie mógł pojąć umysłem tego. choćby najdoskonalszy.210) jak bardzo niski jest byt stworzeń w porównaniu z Jego bytem. 20). 18). 14). będzie tak wielki. 8). Również św. co odbiera z kształtów i wyobrażeń podpadających pod zmysły. czyli byt istnień niebieskich widzi i poznaje jako bardzo dalekie od Niego. czy to niebieskich czy ziemskich. . jaki święty. Bo jakiż bóg będzie tak wielki? Czyli. (s. wola upodobać sobie a wyobraźnia przedstawić jest niepodobne i niewspółmierne do Boga. w świętości droga Twoja. Panie” (Ps 85. to droga święta.pojąć Boga za pośrednictwem stworzeń. 4. Także św. odpowiedział mu Bóg: “Nie może człowiek ujrzeć mię a żyw pozostać” (Wj 33. więc nie można tu wykorzystać zdolności naturalnej. Wszystko bowiem. Wiedział bowiem. trzeba więc albo wpierw umrzeć. W tym więc życiu śmiertelnym żadne poznanie ani pojęcie nadprzyrodzone nie może być bezpośrednim środkiem do wzniosłego. Bogami nazwani są tu aniołowie i dusze święte. co by mógł pojąć i szczegółowo zrozumieć. napisano. co może rozum pojąć. co o Bogu przeczuwał. będąc wysokim w swoim bycie. zakrył oblicze swe płaszczem (l Kri 19. co oznacza oślepienie rozumu. Zatem żadne stworzenie nie może być dla rozumu współmiernym środkiem do złączenia się z Bogiem. 32). Dla tej przyczyny. jak już mówiliśmy. ucho nie słyszało. mówi tenże Prorok: “Albowiem wysoki jest Pan. 13). Co zaś do rzeczy nadprzyrodzonych. Iz 64. wysokie zaś rzeczy. Mojżesz nie śmiał patrzeć na krzew ognisty. droga czystej wiary. że wszystko co wyobraźnia może przedstawić a umysł pojąć i zrozumieć o Bogu w tym życiu nie jest i nie może być najbliższym środkiem zjednoczenia z Nim. to rozum z natury swojej nie ma dyspozycji ani zdolności. Rozum bowiem może pojąć tylko to. 6). Któryż bóg jest tak wielki. ojcu naszym (6). że wszystko. W odniesieniu bowiem do istot niebieskich. widzi. jak Bóg nasz?” (Ps 76. 5. Paweł za Izajaszem mówi: “Oko Go nie widziało. Bóg. miłosnego zjednoczenia z Bogiem. możliwych do osiągnięcia w tym życiu. by osiągnąć w więzieniu ciała jasne poznanie Boga. Na innym miejscu mówi jeszcze: “Boże. Dochodzimy więc do tego. a na niskich spogląda i wysokich z daleka poznaje” (Ps 137. ani czegoś Jemu podobnego. albo pozostać z dala od niego. Toteż gdy Mojżesz prosił o takie poznanie. choćby najwyżej wyniesiony do chwały. w obecności Boga. mówi prorok Dawid: “Nie masz Tobie podobnego między bogami. Poznanie to bowiem jest niemożliwe za życia. 9. że na górze. byłoby dalekie i niepodobne do Boga. jakiż anioł. O Eliaszu zaś. A ponieważ te rzeczy nie mogą być środkiem właściwym. w którym mu się Bóg ukazał. gdyż nie ma pomiędzy nimi a Bogiem żadnej proporcji ani podobieństwa. w serce człowiecze nie wstąpiło” (l Kor 2. by był właściwą i wystarczającą drogą dojścia do Ciebie? Mając zaś na myśli rzeczy ziemskie i niebieskie.

niż otwierając oczy. 18-19). Jest tu więc zawarta prawda. ani wreszcie pamięć nie może stworzyć w wyobraźni pojęć i obrazów. ani wola nie może smakować w słodyczy i rozkoszy czegoś. niż pragnąć coś zrozumieć. 23). trzeba to koniecznie wiedzieć. że wzniosłe rzeczy Boże dla ludzi są mało zrozumiałe (por. Jest bowiem tajemna dla rozumu. że tak samo jak oczy nietoperza zachowują się wobec słońca. który ją przyjmuje. że wśród wszystkich rzeczy stworzonych i tych. które może zmyślać i tworzyć. “Złotnik” jest obrazem woli. sprawianej przez złoto miłości. że rozum. są jakby srebrnymi blachami. że nie uformuje postaci Boga ze srebrnej blachy. że żadne z tych pojęć nie może zaprowadzić rozumu bezpośrednio do Boga. 6. bo aby przybliżyć się do Niego. bo rzeczy Boże im wyższe są w sobie i jaśniejsze. Jasne jest przeto. 14). l Kor 2. aby zaś otrzymać więcej z boskiego promienia. Nie skończylibyśmy chyba nigdy przytaczania cytatów i dowodów na uzasadnienie i wykazanie. że wiadomości i wyobrażenia. ona bowiem zdolna jest przyjmować w siebie różne postacie i formy rozkoszy. co by się wydawało Bogiem. tym bardziej niezrozumiałe i tym ciemniejsze są dla nas (9). po których iść może. o której słusznie rzec można. “Rzemieślnik odlewający figury z żelaza” jest obrazem rozumu. którego zadaniem jest tworzyć pojęcia i oczyszczać je z rdzy wyobrażeń i złudzeń. Potwierdza to również Apostoł. Jest więc jasne. będącego dla nas ciemnością. lub choćby .Wszystko to przedziwnie daje nam zrozumieć Izajasz w owych (s. 7. aby Go przedstawić? Czy rzemieślnik odlewający z żelaza potrafi sporządzić jego figurę? Albo czy złotnik potrafi przedstawić Go w odlewie ze złota? Albo wyrabiający ze srebra wytworzyć z blach srebrnych?” (Iz 40. Arystoteles mówi. nazywa się teologią mistyczną (7). zachowuje się i nasz rozum wobec najjaśniejszego światła Bożego. czyli tajemną wiedzą o Bogu. Dionizy nazywa ją promieniem ciemności (8). Przeciwnie. w której rozum ma najwyższe poznanie Boga. mówiąc. Kontemplację. musi (s. “Wyrabiający przedmioty ze srebra”. o którym powiedziano. Do niej też odnoszą się słowa proroka Barucha: “Szukający mądrości nie poznali ani nie pamiętali ścieżek jej” (Ba 3.211) głębokich słowach: “Do czego upodobniliście Boga? Albo jaki obraz wykonacie. że ani rozum swoim wnikliwym pojmowaniem nie może zgłębić Boga. po których mógłby dojść do tak wysokiego Pana. trzeba iść raczej nie rozumując. Stąd też św. że gdyby rozum chciał się posługiwać tymi rzeczami. które je całkowicie oślepia.212) oślepnąć dla wszystkich ścieżek. jest obrazem pamięci wraz z wyobraźnią. trzeba iść raczej ślepnąc i pogrążając się w mroku. które by przedstawiały Boga. aby mógł złączyć się z Bogiem. Mówi o najjaśniejszym świetle. które rozum może pojąć. nie ma dla niego schodów.

(s. w której On się zamyka. Rozdział 9 Jak wiara jest dla rozumu najbliższym i odpowiednim środkiem. aby był zdolny do tego boskigo zjednoczenia. co podpada pod zmysły. jak między Bogiem widzianym (w widzeniu uszczęśliwiającym. jest określona ciemność wiary. Bóg jest jeden w trzech Osobach i wiara podaje Go nam Troistego w jedności. w którą jest spowita Boskość. uciszony i oparty na wierze. W słowach: położył “mgły pod nogami swymi. W słowach zaś: “wstąpił na cherubiny i leciał na skrzydłach wiatru” jest wyrażone.213) Tak więc przez ten sam środek objawia się Bóg duszy w boskim świetle. 40. Wszystkie te obłoki oznaczają ciemność wiary. To właśnie chciał wyrazić św. gdy Bóg objawiał się wyraźniej. Podobieństwo tego mamy w Piśmie świętym. Wtedy powiedział Salomon: “Pan rzekł. można zrozumieć. do którego nikt nie może się wznieść o własnych siłach. jak to np. jako bezpośrednim środkiem zjednoczenia z Bogiem. przewyższającym wszelkie zrozumienie. I wstąpił na cherubiny. które będzie w niebie) a poznawanym przez wiarę. cośmy już powiedzieli. wokoło Niego namiot Jego: ciemna woda w obłokach powietrznych” (Ps 17. że miał mieszkać we mgle” (l Kri 8. że Bóg wznosi się ponad wszelkie poznanie. musi być opróżniony i oczyszczony z wszystkiego. z ciemności uczynił zasłonę. gdzie opowiada Pismo święte. nad nimi jest byt Boży. co sam może jasno pojąć. czyli iść do Niego przez wiarę.. a namiot Jego w ciemnej wodzie”. byłoby to dla niego nie tylko przeszkodą. 6). tak że synowie Izraela nic nie mogli widzieć. gdy się . l. ogołocony i uwolniony od tego. że Bóg rozmawiał z Jobem z wichru ciemnego (Job 39. Z tego.niektórymi z nich. Przeto im większą wiarę ma dusza. że rozum. ukazywał się w obłoku. gdyż w niej ukryty jest Bóg. W tej ciemności łączy się dusza z Bogiem. 2. 3. tym więcej jest z Bogiem zjednoczona. I uczynił ciemność kryjówką swoją. jak to wyraził Dawid w tych słowach: “. Paweł w słowach. gdzie czytamy. które już dawniej przytoczyliśmy (w rozdziale 4 tejże księgi): “Przystępujący do Boga winien wierzyć” (Hbr 11. l). przez który dusza może dojść do zjednoczenia z Bogiem w miłości. i leciał na skrzydłach wiatru. Potwierdza to cytatami i obrazami z Pisma świętego. l.. Bóg jest ciemnością dla naszego rozumu i wiara również oślepia i pozbawia światła nasz rozum. mgła pod nogami Jego. I zawsze. lecz także powodem błędów i omamień w drodze na tę Górę. Przez “cherubinów” rozumie się tu byty rozumne albo poznające przez kontemplację. 15-18). że po wybudowaniu przez Salomona świątyni. można czytać w księdze Joba. Zaś “skrzydła” wiatru oznaczają subtelne i wzniosłe poznanie duchów. Również Mojżeszowi ukazał się na górze Bóg skryty we mgle (Wj 24. zstąpił Bóg we mgle i napełnił świątynię. Takie bowiem jest podobieństwo między wiarą a Bogiem. mając rozum oślepiony i zaciemniony w samej tylko wierze. wreszcie wewnętrznie uspokojony. 10-13). 12). Bóg jest nieskończony i wiara takim nam Go przedstawia. która jest jedynym proporcjonalnie najodpowiedniejszym środkiem zjednoczenia duszy z Bogiem.

. Uczynimy to o ile możności zwięźle. Pozostaje nam teraz szczegółowe omówienie wszelkich pojęć i poznań. czyli ciemność wiary. wówczas ukaże się chwała i światłość Boskości. gdy. po rozbiciu których ukazało się światło (Sdz 7. ale niewidoczne. choć jeszcze w mrokach wiary. aby one. że wszyscy wojownicy mieli światła w ręku. to jest zjednoczenie miłości. 3. Stosownym wyobrażeniem tego może być dla nas wojsko Gedeona. jak również przeszkód i strat jakie ponieść może na tej drodze wiary. 16. Przed objaśnieniem korzyści i szkody. które mieć może rozum. czy to za pośrednictwem zmysłów. co rozum może pojąć. (s. Gdy wiara ustanie z końcem życia doczesnego. Rozdział 10 Podaje rozróżnienia pomiędzy wszystkimi pojęciami i poznaniami. należy przeprowadzić podział wszelkich pojęć. którym posługiwał się Bóg dla objawienia Jobowi swoich tajemnic. jak mówi Salomon. z większym ładem i dokładnością przejdziemy je po kolei. w której. złączyć się z tym ciemnym wichrem. Droga naturalna to wszystko. Z tych pojęć nadprzyrodzonych jedne są cielesne. aby dojść w tym życiu do zjednoczenia z Bogiem i do bezpośredniego z Nim obcowania. aby pośród nich kierować rozum w nocy i ciemności wiary.objawia duszy. jaką mogą duszy sprawić pojęcia i poznania rozumowe w odniesieniu do wiary jako środka zjednoczenia z Bogiem. co jest doskonałe. Wynika stąd jasno. wreszcie trzymać wśród nocy dzbany Gedeona w swych rękach (czyli w ciemnościach swej woli). że umysł dwoma sposobami może nabywać pojęć i poznań: drogą naturalną i nadprzyrodzoną. jak dusza wobec nich powinna się zachować. musi zjednoczyć się z tą ciemnością. inne za pośrednictwem zmysłów cielesnych wewnętrznych. Wtedy po rozbiciu dzbanów życia doczesnego. jak mówi św. co jest częściowe. że dusza. ujrzy dusza Boga twarzą w twarz w chwale wiekuistej. ustanie to. obiecał Bóg przebywać. by mieć w nich światło. co rozumowi zostaje udzielone ponad miarę jego zdolności i możliwości naturalnych. jakie rozum objąć jest zdolny. w których zawiera się wszystko to. co wyobraźnia może pojąć. czy to będą zmysłowe czy rozumowe. Po dokonaniu tego. które jedynie przeszkadzało światłu wiary. czy sam przez siebie (10). drugie duchowe. 2. Trzeba wiedzieć. a przyjdzie to. Dzbany te to obraz wiary kryjącej w sobie światło Boże. Powiedziano o nim. Trzeba także wyjaśnić.214) 4. to jest światło Boże (l Kor 13. ukształtować i stworzyć. Paweł. jakie umysł objąć może. Droga nadprzyrodzona to wszystko. którą kryła w sobie wiara. 1. tak naturalnych jak i nadprzyrodzonych. Cielesne są również dwojakie: jedne otrzymuje się za pośrednictwem zmysłów cielesnych zewnętrznych. gdyż były one ukryte w dzba nach. 20). 10). były jej raczej pożyteczne niż szkodliwe. Ciemność ta ustąpi. 5.

dobrych i złych aniołów. czyli przez wzrok. odnośnie do wzroku.4. udzielają się zmysłom. Te smakowania zmysłowe spotyka się często u osób duchowych. W tym rozdziale zatrzymamy się nad poznawaniem i pojęciami. I tak. nie wiedząc skąd pochodzą. Duchowe pojęcia mają również dwojaką formę: jedne są wyodrębnione i szczegółowe. Do wyodrębnionych i szczegółowych zaliczają się cztery rodzaje pojmowań udzielanych duchowi bez pośrednictwa jakichkolwiek zmysłów cielesnych. Ten stan zwykło się nazywać namaszczeniem ducha. a dotykiem wielką rozkosz i to czasem w tak wielkiej mierze. Także zmysłem smaku zdarza się im odczuwać wielką przyjemność. którą otrzymuje się przez wiarę. w większej lub mniejszej mierze. które przelewa się zeń na członki czystych dusz. Tam też podaliśmy wystarczające wskazania. jak to mówiliśmy w rozdziale poprzednim. Za pomocą słuchu słyszą nadzwyczajne głosy i słowa. O nich nie będziemy tu jednak mówili.216) Powonieniem odczuwają czasem najmilsze zapachy. jak dusza powinna się do nich ustosunkować. niekiedy też świateł i blasków niezwykłych. inne niewyraźne. tj. które rozum przyjmuje drogą naturalnego poznania. objawienia. powonienie. słuch. są te. l. Zajmowaliśm y się tym przedmiotem w pierwszej księdze (11). Pojęcie ciemne i ogólne jest tylko jedno. W tej kontemplacji chcemy stawić duszę prowadząc ją do niej poprzez wszystkie inne pojęcia (zaczynając od pierwszych) i ogołacając ją z nich. prowadząc duszę przez noc zmysłów. jakie mogą wyniknąć z pojęć umysłowych. otrzymanych w sposób nadprzyrodzony przez ukazanie się ich zewnętrznym zmysłom cielesnym. że wydaje się. Są to widzenia. iż całe ciało i wszystkie kości radują się. ciemne i ogólne. Jak dusza powinna się wobec nich zachować. Rozdział 11 O przeszkodach i trudnościach. kontemplacja. (s. . Pierwszymi pojęciami. Tą drogą bowiem osoby duchowe zwykły otrzymywać obrazy i zjawiska nadprzyrodzone. słowa i uczucia duchowe. które wymawiają widziane przez nie osoby lub inne. każda na swój sposób. rozkwitają i zanurzają w rozkoszy. miewają widzenia postaci i osób z drugiego świata: świętych. niewidoczne. smak i dotyk. które udzielają się umysłowi w sposób nadprzyrodzony drogą zmysłów cielesnych zewnętrznych. gdyż afekt i pobożność ducha.

2. powonieniu zapachy miłe i słodkości ustom a dotykowi rozkosz. Bo chociaż udziela się z nich coś duchowego. który odnośnie do rzeczy bardziej zewnętrzynch i cielesnych ma większy wpływ i łatwiej tu może oszukać niż w tym co bardziej wewnętrzne i duchowe. zaś dusza broniąc się przeciw nim i nie szukając ich. czy też w formie bardziej wewnętrznego udzielania się. jeśli pochodzi od Boga. zarozumiałości i próżności. Im bardziej bowiem są zewnętrzne i cielesne. A choćby niektóre z nich byty od Boga. sprawia swe skutki w duchu. niż gdyby raczej same te rzeczy były duchowe i wewnętrzne. a opuszcza wiarę. a przynajmniej stawia sobie całkowitą przeszkodę w drodze do wartości duchowych. że ich światło jest przewodnikiem i środkiem do celu jej pragnień. w tym samym momencie. podczas gdy one są tak różne. czasem dość jawne. że chociaż wszystkie te rzeczy mogą się zdarzać zmysłom ciała drogą Bożą. Wszystkie bowiem rzeczy cielesne. że widzenie cielesne albo odczucie w jakimś innym zmyśle. Dlatego należy zawsze podejrzewać. nie dając . I znęciwszy w ten sposób zmysły. jak już mówiliśmy. Przyczyna tego jest. a to z powodu ogromnej odległości i dysproporcji między rzeczami cielesnymi i duchowymi. że pochodzą one nie od Boga. bardzo błądzi i naraża się na wielkie niebezpieczeństwo złudzenia. sądząc. trzeba raczej od nich uciekać. tym mniej pewne jest ich pochodzenie od Boga. Dlatego też należy zawsze odrzucać takie zjawiska i uczucia. którym jest wiara. wtrąca je w wielkie nieszczęście. Także i szatan sprytnie wprowadza w duszę zadowolenie z siebie. do zjednoczenia z Bogiem. Kto więc podobne rzeczy ceni. jak to ma zawsze miejsce w tych. czasem skryte. nie badając nawet. Ponadto w duszę przeżywającą te nadprzyrodzone rzeczy wkrada się często tajemne przekonanie o swej wartości przed Bogiem. nie pozbawia się skutku i owocu. 3. Przedmioty i kształty cielesne. 6. Albowiem zmysły ciała jeszcze mniej pojmują rzeczy duchowe. ponieważ zmysł cielesny chce być sędzią i rozjemcą w sprawach duchowych. I tym bardziej zatraca drogę i środek. lecz raczej od szatana. co jest przeciwne pokorze. nie mają żadnej proporcji do rzeczy duchowych. im wyżej ceni te rzeczy. tak że idzie za nimi. tym mniej przynoszą korzyści wewnętrznej i duchowej. nie będzie w tym dla Niego obrazy. jakimi je odczuwa. Dla Boga bowiem bardziej właściwe i zwyczajne jest udzielanie się w duchu. jakie Bóg przez nie wywołać w niej pragnie. w którym się ukazuje czy daje odczuć. jednakże o wiele mniej. 5. Stąd też odpowiedniejsze są one i sposobniejsze do spowodowania w duszy błędów. przedstawiając wzrokowi postac ie świętych i blaski najwspanialsze. słuchowi łudzące słowa. Trzeba zaś wiedzieć. im bardziej same w sobie są zewnętrzne. jak różne jest ciało od duszy. 4. nigdy jednak nie wolno im ufać ani ich dopuszczać. Jako bowiem uchwytne i materialne pobudzają wielce zmysły i zdają się duszy czymś wielkim (jako bardziej zmysłowe). aniżeli zwierzę pojmuje rzeczy rozumne. które są od Boga. a zmysły od rozumu. czy są dobre czy złe. W tym celu ukazuje jej zmysłom często zjawy. w którym zazwyczaj jest wiele niebezpieczeństwa i złudy. w czym jest więcej bezpieczeństwa i korzyści dla duszy niż przy udzielaniu się zmysłowym. uważając je za takie. tj.

które pochodzą od Boga. od Boga. Trzecie: dusza. podobnie jak szkło nie może się oprzeć padającym na nie promieniom słonecznym. Pierwsze: pomniejszy swoją wiarę. Drugie: objawienia te nie odrzucone są przeszkodą dla ducha.218) przez szatana nie będzie trwał długo. choćby nawet były. sprawiają swe skutki. co pochodzi od Boga. Piąte: traci łaski Boże. próżność lub zarozumiałość ducha. dla których Zbawiciel powiedział uczniom. jeśli ona sama tego nie zechce. 7. oschłość. zatrzymując się na posiadaniu tych objawień. bez wystarczającego uzdolnienia i starania ze strony duszy. pozbawia się środka zjednoczenia z Bogiem. albowiem zwraca oczy na to. chociaż dusza ich nie pragnie. Czwarte: traci wewnętrzny skutek i ducha tych objawień. jaki przez te rzeczy zdziałać w niej pragnie. co jest niewidzialne. bo ogień przemocą będzie czynił swoje. co w nich zmysłowe. jest to bowiem sprawa. przekracza wszelkie odczucie zmysłowe. że dusza nie może się oprzeć. Jeżeli zaś pochodzą od szatana (bez zgody duszy). a co stanowi wartość podrzędną. Nie są one jednak nigdy tak skuteczne w czynieniu zła w duszy. oddalił. jak mówię. czy go szukać czy nie. nie wzrusza jej jednak do głębi. i to przede wszystkim w niej. iż lepiej jest. by On odszedł od nich. nic nie pomoże chcieć czy nie chcieć spłonąć. 7). podobnie jak gdy kogoś obnażonego wrzucą w ogień. by umocniła się w wierze (J 20. Nie zamykając oczu na te wszystkie rzeczy zmysłowe. Szatan bowiem może tylko pobudzić pierwsze poruszenia woli. To właśnie była jedna z przyczyn. uważać je za swoje.duszy czasu na zastanowienie się. wprowadzają w nią zamieszanie. jeżeli dusza nie przyczyni się do tego przez swą słabość i przez brak oporu. Natomiast wszystko. która dopełnia się w duchu biernie. Tak też te prawdziwe widzenia i objawienia. a nie w ciele. . czy się tych rzeczy pragnie czy nie. Dokonuje się to lub nie dokonuje niezależnie od tego. Przywłaszczać je zaś sobie i nie korzystać z nich. choćby chciała. Nigdy zatem nie powinna dusza ośmielać się pragnąć i dopuszczać do siebie tych objawień. nie dąży do prawdziwego wyrzeczenia i ogołocenia ducha. porusza wolę do miłości i działa tak skutecznie. Niepokój spowodowany (s. Dlatego nie otrzymuje już tak obficie ducha. przenika duszę. bo na nich zatrzymuje się dusza (12) i duch nie może wzlecieć do tego. gdyż je sobie przywłaszcza i nie korzysta z nich należycie. ten bowiem udziela się i zachowuje dzięki wyrzeczeniu się wszystkiego co odczuwalne i bardzo różne od czystej duchowości. doświadczenie bowiem zmysłowe bardzo osłabia wiarę. to znaczy pragnąć ich. Dlatego również Marię Magdalenę. Bo jak Bóg daje pewne rzeczy sposobem nadprzyrodzonym. jak skuteczne w czynieniu dobra są te. którego one sprawiają. spadnie na nią sześć przykrych następstw. tak bez jej starania czy uzdolnienia sprawia też skutek. 17). która po Zmartwychwstaniu przypadła do Jego stóp. jak mówiliśmy. Gdyby bowiem pragnęła je przyjmować. bo inaczej nie przyjdzie Duch Święty (J 16. ponieważ wiara.

jak powinna. 10. zwyciężywszy go na drugim.220) stopniom miłości. nie przestanie jej Bóg podnosić ze stopnia na stopień aż do boskiego zjednoczenia i przemienienia. które umie on bardzo naśladować i przedstawić je duszy jako dobre. Zbawiciel bowiem próbuje i podnosi duszę w ten sposób. pójdzie na trzeci. która umie walczyć przeciw owej bestii apokaliptycznej. Jeżeli tego nie uczyni. 21). przyjmując te pierwsze kąski ze wstrzemięźliwością. Mówi bowiem św. 4). w rozdziale o łakomstwie duchowym. że najpierw daje jej w dziedzinie zmysłów rzeczy zewnętrzne i dobra niższe odpowiednio do jej słabych zdolności.219) że diabeł może się przemienić w anioła światłości (2 Kor 11. a szatan wprowadza i pomnaża swoje. z mieszkania do mieszkania. mającej siedem głów (Ap 12. 3). zwyciężywszy szatana na pierwszym. Jan. A niemało było takich. Szczęśliwa dusza. aż dojdzie do ostatniego. 14). lecz tym sposobem mnożyć się będą te od złego ducha. Szóste: pożądanie tych objawień otwiera drogę szatanowi. pójdzie na drugi stopień. Głowami tymi walczy przeciw każdemu i każda z osobna walczy z duszą w każdym z tych mieszkań. przechodząc poprzez wszystkie siedem mieszkań. gdyż szatan już je zbyt usidlił. (s. uciętych jej łbów siedmioro. Skoro jednak zachowa się. Jeśli wówczas. unika się błędów diabelskich. aż Oblubieniec wprowadzi ją do winnej piwnicy (Pnp 2. stawiając ją nad wieloma. jak owego sługę. Mówi bowiem Apostoł. a odrzucając dobre.A przecież Bóg nie daje ich duszy na własność. Odrzucając bowiem złe. jedynie dla podtrzymania swych sit. a ustawać te od Boga i dojdzie do tego. znajdując dla nich miejsce i okazję . by wrócić do Boga przez czystą wiarę. unika się przeszkody w wierze i duch zbiera z nich owoce. Doświadczyło tego wiele dusz nieostrożnych i nieroztropnych. która toczyła z nią zaciekłą walkę. w którym ona przebywa ćwicząc się i zdobywając każdy stopień miłości Bożej. kiedy dusza je przyjmuje. od kogokolwiek by pochodziły. że nie tylko jedne zjawy będzie przyjmować za drugie. 7) i próbować ich zwyciężać na . by dusza odrzucała te zjawiska z zamkniętymi oczami. do pełni swojej miłości. że są one własnością Boga. pozostawiając bestii. czyli przez siedem stopni miłości. Jest przeto zawsze rzeczą stosowną. które nie mogły wcale wrócić. widząc. które do tego stopnia się czuły bezpieczne przyjmując te rzeczy. dusza nie powinna zapominać. Jeśli zaś dusza pośród tych łask będzie dalej wierna i powściągliwa. niewątpliwie zasłuży sobie na przechodzenie ze stopnia na stopień. że dano jej walczyć ze świętymi (Ap 13. przeciwstawionym siedmiu (s.to przeciwnie. da miejsce zjawom diabelskim i taką moc szatanowi. prowadzi ją do obfitszego i wykwintniejszego pokarmu. Bóg zaś zwiększa i pomnaża łaski w tej pokornej i ogołoconej duszy. gdy dusza wyrzeka się ich i jest im przeciwna. Bóg je odbiera (ponieważ zagarnia je na własność. Przeto pożytecznie jest zamykać się i bronić przed nimi wszystkimi. że wiele spośród nich musiało wielkiego użyć trudu. Za łaską Bożą będziemy jeszcze mówili o tym przedmiocie w trzeciej księdze. że pozostaną same diabelskie. zły duch zaczyna ustępować. by mógł duszę oszukiwać innymi widziadłami. że nie sprawia szkody. 8. który był wierny w małym (Mt 25. I tak stopniowo. Jeśli jednak dusza potykać się będzie wiernie i na każdym z nich zwycięży. 9. nie wykorzystując ich odpowiednio).

o których mówiliśmy. trzeba się wyrzec rzeczy zmysłowych i świata. a i wtedy niechętnie. 26). chyba bardzo rzadko. Cierpi ona również rozmaite pokusy i dochodzi do różnych niedorzeczności. musi zaprzeć się wszystkich wrażeń i rozkoszy doczesnych. Jeśli człowiek duchowy pragnie odciąć pierwszą i drugą głowę tej bestii. a co bardzo osłabia wiarę. by ją łudzić i. że niektórych. widzeń zmysłowych. wielka jest nieczułość odnośnie do wiary. że wielu stając do walki z bestią. by Go dotknęła Magdalena i św. wchodząc w ten sposób do pierwszego mieszkania miłości i do drugiego mieszkania żywej wiary. Zanim zaczniemy mówić o widzeniach wyobrażeniowych. co odcięli bestii nie tylko pierwszą. podpadających pod zmysły zewnętrzne. Jeszcze smutniejsze jest to. używając przeciw każdemu odpowiednich broni i machin wojennych. co powiedziałem. 13. jeśli dusza nie odrywa się od nich. nie odcinają drugiej. należy najpierw dla porządku omówić pojmowania naturalne tychże zmysłów wewnętrznych. Wówczas podnosi ona przeciw nim i wskrzesza wszystkie swoje głowy aż do pierwszej. ale i trzecią głowę . Objaśnia je i dowodzi. aż dojdziemy do najgłębszego skupienia. i w powtórnym upadku stają się późniejsze ich rzeczy gorsze niźli pierwsze. Tomasz (13). w którym dusza łączy się z . nawet nie wie. Jakże to bolesne. Wskazuje. Zrozumiałe jest.oznaczającą oderwanie się od doznawań w zmysłach zewnętrznych i postąpienie ze stanu medytacji wyżej . które sposobem nadprzyrodzonym zwykły się udzielać zmysłom wewnętrznym. o których zaraz będziemy mówili. gdy dusza pragnie objawień i jest skłonna do nich. jak tylko zdoła. drugą. Był to przedmiot tak ważny. że wiele by o nim było jeszcze do powiedzenia. 12. d la której Pan nie chciał. jak już (s. Szatan cieszy się bardzo. jakimi są wyobraźnia i fantazja. 11.221) mówiliśmy. bo diabeł bierze ze sobą siedmiu innych duchów. Uważam.każdym z owych stopni miłości. A jeśli niektórzy odetną jej tę pierwszą głowę. Zatrzymałem się dłużej na tych pojęciach zewnętrznych. że aby odciąć jej pierwszą głowę. co wnika przez zmysły. W takiej bowiem duszy.w chwili wejścia w krąg czysto duchowy zwycięża ta duchowa bestia. od zewnętrznych rzeczy do wewnętrznych. Rozdział 12 Mówi o naturalnych pojmowaniach wyobrażeniowych. tj. umniejszać wiarę. 1. że starczy tego. nie pragnąc zajmować się tym. by rzucić więcej światła na różne zagadnienia. że te widzenia i wrażenia zmysłowe nie mogą być środkiem do zjednoczenia. że nie mogą one być właściwym środkiem do zjednoczenia z Bogiem. że mieści się to wszystko w następującym twierdzeniu: podobnych wrażeń nie wolno nigdy dopuszczać. To właśnie była jedna z przyczyn. Tym sposobem pójdziemy od mniejszego do większego. ma bowiem wówczas wiele sposobności. gorszych od siebie (Łk l. Zdaje mi się. jakie szkody przynoszą. bo nie są w żadnej proporcji do Boga.

które tu szczegółowo omawiamy.Bogiem. Drugie są naturalne. W dalszym ciągu wskazywaliśmy na ogołocenie tychże zmysłów z wrażeń zewnętrznych nadprzyrodzonych (jakie się udzielają zmysłom zewnętrznym). Jeśli jednak dusza chce dojść do zjednoczenia z Bogiem. musi uwolnić się od tych wszystkich wyobrażeń i pozostawić w mrokach zmysł wyobraźni. czyli bez ich działania. kształtów i figur utworzonych przez wspomniane zmysły. rozważanie i przedstawienie sobie chwały niebieskiej jako najjaśniejszego światła itd. Są to kształty. W tej drugiej księdze na pierwszy plan wysuwają się wewnętrzne zmysły dala. Wyobrażenia te są dwojakiego rodzaju. przedstawienie sobie Chrystusa na krzyżu. Wyobrażenia te bowiem nie mają żadnej zdatności do tego. jakie już poprzednio określiliśmy. to jest wyobraźnia i fantazja. Władze te musimy również uwolnić od wszystkich form i pojęć wyobrażeniowych. Zatem to wszystko. podobnie jak i rzeczy materialne. drugi przez fantazję tworzy obrazy (14). (s. Mówiliśmy bowiem o ogoło ceniu zmysłów zewnętrznych z wrażeń naturalnych. figur i obrazów. w której była mowa o nocy zmysłów. by dusza doszła do zjednoczenia z Bogiem. Jeśli się będziemy posługiwali jednym czy drugim wyrażeniem. to dwa organiczne zmysły wewnętrzne: wyobraźnia i fantazja. wyobrażenie sobie Boga w wielkim majestacie. Udowodnimy również. które zmysł swoją zdolnością aktywną może w sobie wytworzyć pod postacią form. Zmysły te służą sobie wzajemnie w sposób uporządkowany: jeden działa posługując się wyobrażeniami. Taki właśnie porządek zachowaliśmy dotąd. które przez obrazy czy formy cielesne przedstawiają się zmysłom. W rozdziale poprzednim mówiliśmy o tym wyczerpująco. 2. a w związku z tym o naturalnych siłach pożądań. Są to rozmyślania takie. W podobny sposób można sobie przedstawić różne rzeczy boskie czy ludzkie. Pierwsze. . że niemożliwe jest. będące przedmiotem pięciu zmysłów zewnętrznych. określamy mianem: wyobrażenia lub wytwory fantazji. przy słupie kaźni lub w innej tajemnicy Jego Męki. jak np. siedzącego na tronie. Nazywamy je widzeniami wyobrażeniowymi nadprzyrodzonymi i o nich będziemy później mówili. Trzeba wiedzieć. co było treścią pierwszej księgi. to w tym znaczeniu. Zadaniem tych dwu władz jest pomagać w rozmyślaniu. że zmysły. by być bezpośrednim czynnikiem zjednoczenia z Bogiem. jakie mogą przyjmować drogą naturalną. mogące być przedmiotem wyobraźni. Odnośnie do naszego zagadnienia. które jest potrzebne do wprowadzenia duszy w noc ducha. przedstawiają się zmysłom biernie. Wyobrażenia te bowiem nie mogą służyć jako właściwy i najbliższy środek do zjednoczenia. nadprzyrodzone. na jedno wychodzi mówić o jednym czy o drugim. które jest działaniem dyskursywnym z pomocą form. co zmysły mogą pojąć i ukształtować.222) 3. dopóki nie przestanie się nimi posługiwać.

a mało lub z gola żadnego nie znajdują smaku. chociaż w wyobraźni było ich mnóstwo i w najpiękniejszym układzie. zatem wszystko co sobie można wyobrazić na ich podobieństwo. pozostawiając je następnie za sobą jako nie mające żadnego podobieństwa z celem. formy i sposoby rozmyślania są konieczne dla początkujących. mniej zmysłowym. czy kamienia” (17.224) bardziej duchowych. że nie ma innej drogi. Wyraża to św. Mylą się również. którzy wyobrażają sobie Boga pod postacią jakiejś rzeczy. słyszała itd. 29). a tylko w innym. bo uważając. 6. do których się przyzwyczaiły. Podobieństwa te jednak nie mają nawet takiej wartości. stawiają opór. nie ma już upodobania w owym tak zmysłowym pokarmie.223) może ona co najwyżej obmyślać podobieństwa rzeczy widzialnych. który nie polega na pracy wyobraźni. by się pomnażali w miłości i wzmacniali duszę przez zmysły. wewnętrznych i niewidzialnych. gdy je Bóg zaprasza do dóbr (s. jakeśmy rzekli. Gdyby więc ktoś nie wchodził po tych stopniach aż do ostatniego. et cogitationis hominis. gdyż widziała drogie kamienie i złoto. z Bogiem. Jeśli więc dusza chce dojść w tym życiu do zjednoczenia. Wiele się trudzą. to zaś jest bardziej duchowe. Bo chociaż wyobraźnia przedstawia pałace z drogich kamieni i złote góry. . co człowiek może stworzyć wyobraźnią. np. do opuszczenia już upodobań i smaku w medytacji dyskursywnej. zanim przyjdą do celu. do której tylko prowadzą. wewnętrznym. nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem. coś zobaczyła. Jest to jednak stan przejściowy i nie mogą zawsze w nim trwać. aby je zatrzymać. musi przejść wszystkie stopnie rozważań. Dusza bowiem. raczej nawet zwiększa się i wzrasta oschłość. ani do tego. że wyobraźnia nie może tworzyć ni wyobrażać sobie innych rzeczy poza tymi. utrudzenie i zaniepokojenie duszy. że coś z tego będzie podobne do Boga. jak przedtem. które po okresie wznoszenia się ku Bogu przez obrazy. (s.4. t|. Można to uzasadnić tym. wielkiego ognia. jak to później objaśnimy. do komnaty odpocznienia duchowego. Takie rozważania. stosowne dla początkujących. kształty i rozmyślanie. lub gdyby stanął tylko na jednym z nich. Divinum esse simile. owszem. “Nie powinniśmy sądzić. im bardziej starają się o ten pierwotny smak. odpocznienia i najwyższego dobra. sądząc. który jest inny. Ponieważ więc wszystkie rzeczy stworzone nie są w żadnej proporcji z bytem Bożym. I zwykle tę drogę muszą przebyć dusze. czynią wszystko. których za pomocą zewnętrznych zmysłów doświadczyła. Poszczególne stopnie schodów nie mają nic wspólnego z komnatą. blasku lub innego kształtu. iść przez rozmyślania i rozważania kształtów. Dlatego bardzo się mylą te osoby duchowe. do którego prowadzą. jak te dalsze środki i nie ma z nim nic wspólnego. Służą one wtedy jako środek dalszy do zjednoczenia z Bogim. ale na odpocznieniu duszy i na pozostawaniu w ukojeniu i spoczynku. Stąd ci. gdy nie umieją i nie odważą się wyrzec tych dotykalnych sposobów. Paweł w Dziejach Apostolskich: N on debemus aestimare auro vel argento. słyszanych i odczutych. którego już bezwarunkowo dawnym sposobem osiągnąć nie mogą. oddalają się bardzo znacznie od Niego. gdyż nigdy nie doszłyby do prawdziwego celu. że Bóstwo jest podobne do wyrzeźbionego sztuką i myślą ludzką złota czy srebra. nie dostałby się nigdy do tego cichego pokoju. chcą. np. jaką mają obrazy nabyte przez wspomniane zmysły. w rzeczywistości jednak wszystko to mniej jest warte niż najmniejszy okruch złota czy perły. form i pojęć. aut lapidi sculpturae artis. bardziej delikatnym. 5..

chcąc wycisnąć trochę soku. a oni ją niepokoją i wyciągają do rzeczy bardziej zewnętrznych. umieć oderwać się od tych wszystkich sposobów i działań wyobraźni w odpowiedniej chwili i okolicznościach. co do niego prowadzą. w którym może swobodnie stosować wspomniany sposób (15). która chciałaby zostać (jako na właściwym sobie miejscu) w tym pokoju. którzy pragną postępować naprzód. by zrozumieć. że im więcej się trudzą. by znów zawróciła i szła tak wciąż bez celu. a przejść do stanu kontemplacji. co już zrobione. Aby poznać kiedy i w jakim czasie ma to nastąpić. Wówczas więc przestają działać jej władze. to nie z wysiłkiem i za pomocą wytężonego rozważania. cośmy powiedzieli. podobnie jak ustają i zatrzymują się nogi po ukończeniu drogi. 9.Im bardziej bowiem dusza staje się duchowa. Ponieważ zaś te dusze nie rozumieją jeszcze tajemnicy owej nowości. których dusza pragnie pozostać w tym spokoju i odpocznieniu wewnętrznego ukojenia. bo (jak mówiliśmy) tu władze odpoczywają i nie działają czynnie. lecz biernie odbierają to. lecz ze słodyczą miłości. któż i kiedy mógłby się cieszyć osiągnięciem celu? 7. który z wielkim trudem przyszedł na miejsce odpocznienia i doznaje przykrości. Rozdział 13 Podaje znaki. Nie dzieje się to be z wielkiej niechęci i oporu duszy. którego już dawnym sposobem nie otrzymają. Stąd nie mogą się uspokoić oraz starają się rozważać i rozmyślać. a porzucić już drogę rozmyślania i działania wyobraźni. Możemy o nich powiedzieć. Gdyby bowiem wszystko było biegiem. do którego już przybyła. 8. Gdyby wszystko było środkiem. wyobraźnia wmawia w nie. Jakże to jest smutne widzieć wielu. gdyż tego wymaga ich postęp. gdzie napełnia się pokojem i odpocznieniem Bożym . bo im więcej się upierają przy tamtym sposobie postępowania. jak konieczną jest rzeczą dla tych. dzięki rozważaniom. które ją wiodły do tego kresu. Na teraz wystarczy tego. Takim duszom trzeba zalecić. Jest ona w takim położeniu jak podróżny. więcej poruszane przez Boga niż przez zdolności samej duszy. Człowiek duchowy powinien umieć je w sobie zauważyć. ponieważ oddaje się raczej jednemu ogólnemu i czystemu aktowi. nie dbając o wyobraźnię i jej działanie. by uczyły się trwać w Bogu z uwagą i skupieniem miłosnym. Pragną. gdy mu każą zawracać. że są opieszałe i bezczynne. zaczyna na nowo drogę już przebytą i robi się to. nie byłoby końca biegu. W rezultacie napełniają się oschłością i uznojeniem. by mógł poznać. którego jeszcze nie pojmuje. tym bardziej ustaje działanie jej władz w poszczególnych aktach. by znów opuściła ten cel drogi. podamy w następnym rozdziale pewne znaki rozpoznawcze. Objaśnimy to jeszcze później. które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy. bo tym bardziej pozbawiają duszę pokoju duchowego. tj. Jeżeli zaś czasem działają. w owym spokoju. W ten sposób opuszcza się większe dla mniejszego. . tym gorzej się czują. kiedy powinien opuścić rozmyślanie i rozumowanie. tym mniej zyskują. w którym już wypoczywa dzięki środkom. co Bóg działa w nich. aby mógł z nich poznać okoliczność i czas.

l. w którym człowiek nie może już rozmyślać ani posługiwać się wyobraźnią. w którym dusza nie ma żadnej chęci do zajmowania wyobraźni ani zmysłów innymi rzeczami szczegółowymi. obcymi rzeczami. tak zewnętrznymi jak wewnętrznymi. to jednak dla początkujących służą jako środek dalszy. lecz wtedy. ale z powodu roztargnienia i niedostatecznej pilności. Dusza trwa przy Bogu jedynie za pomocą uwagi i ogólnego miłosnego poznania a bez zastanawiania się nad czymkolwiek. W tym celu podamy tutaj pewne znaki. jak to było poprzednio. w jakim czasie i okolicznościach powinien człowiek duchowy porzucić pracę rozmyślania dyskursywnego. co pierwej zasilało zmysł i potęgowało upodobanie. 2. przy . tzn. Będzie o tym mowa przy trzecim znaku. by mógł poznać. aby w drodze do Boga nie przeszkadzały. Wprowadzają one i przyzwyczajają ducha za pomocą zmysłów do tego. Te trzy znaki musi widzieć w sobie człowiek duchowy równocześnie. formy i kształty. Nie wystarczy również widzieć w sobie znak pierwszy i drugi. Jeśli jednak znajduje smak i może rozważać. a wejść w stan kontemplacji i ducha. czy w danym czasie ma je opuścić lub nie. Drugim znakiem jest stan. Chociaż dla postępujących pojmowania tych władz nie (s. Nie ma w tym również upodobania. ani za późno. Jeśli bowiem nie można rozmyślać o rzeczach Bożych. by mógł śmiało i bezpiecznie opuścić stan rozmyślania i zmysłów. 6. które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy. lecz że dusza nie podoba sobie w umyślnym zajmowaniu się innymi rzeczami. Nie wolno ich bowiem opuścić ani za wcześnie. kiedy duch tego żąda. 5. 3. lecz raczej znajduje oschłość w tym. umysłu i woli (przynajmniej w sensie sprawności dyskursywnych. doczesnych i przyrodzonych. Nie można jednak opuszczać wspomnianych rozmyślań wyobrażeniowych przedwcześnie. Są również drogą wiodącą przez ogołocenie zmysłu z wszelkich form i wyobrażeń niskich. nie powinien opuszczać rozważania. wypada w tym rozdziale wyjaśnić. gdy dusza podoba sobie jedynie w trwaniu przy Bogu z miłosną uwagą. odprawianego poprzez wspomniane wyobrażenia. że nie ma żadnej chęci do zajmowania myśli innymi. aby się wstecz nie cofnąć. co jest duchowe. Nie mówię. Pierwszym znakiem jest stan. najpewniejszy znak jest wtedy. Nie wystarczy zaś pierwszy znak bez drugiego. ukojeniu i odpocznieniu. Aby ta nauka nie pozostała zawiła. 4. jeśli się nie widzi równocześnie trzeciego. Trzeba się z nich uwolnić w czasie właściwym. to tym większą odczuwa człowiek chęć i skłonność do zajęcia swych władz rzeczami innymi i dla nich to opuszcza rzeczy Boże. oznaczających przechodzenie z jednego punktu do drugiego). Trzeci. że rzeczywiście nie można już posługiwać się wyobraźnią i rozmyślać o rzeczach Bożych. w wewnętrznym pokoju. Dlatego człowiek duchowy musi w sobie zaobserwować i znak drugi. jak dawniej. żeby wyobraźnia nie mogła zwracać się tu i tam (bo nawet w czasie wielkiego skupienia zwykła się ona błąkać).226) służą jako najbliższy środek do celu. ponieważ może się zdarzyć. z wyjątkiem tych chwil. w których dusza jego doznaje pokoju i ukojenia. bez szczegółowych rozważań oraz bez aktów i ćwiczeń władz: pamięci. Jeśli bowiem niemożność zasilenia wyobraźni i zmysłów rzeczami Bożymi pochodzi z roztargnienia i oziębłości.

Tym bardziej. kontemplacji. mającego swe źródło w mózgu czy sercu. będzie w niej wzrastać w sposób | coraz bardziej odczuwalny ogólne. w tym środku. Wtedy 8 dopiero dusza znajdzie w tym większe upodobanie niż we wszystkim innym. i prawie nieodczuwalne. Byłoby bowiem swego rodzaju cudem. Przeciw temu potrzebny jest znak trzeci. że się o niczym nie myśli i nawet nie odczuwa się chęci myślenia o czymkolwiek. podamy przyczyny i uzasadnienie tego w następnym rozdziale. pełen miłości pokój rozlewał się w większej mierze. jak konieczne są te trzy znaki na drodze duchowej (16). by dusza mogla postępować naprzód. ponieważ z początku to miłosne poznanie zwykło być bardzo subtelne i nieznaczne. że nie rozumie jej. Wprawdzie początkowo trudno zauważyć w tej fazie owo miłosne poznanie.228) Rozdział 14 Uzasadnia potrzebę tych trzech znaków i wskazuje na ich nieodzowność. Poznamy wtedy. Takie stany zwykły powodować w zmysłach pewną bezczynność i odrętwienie. Filozofowie bowiem mówią: quod sapit. aby mógł wstąpić na drogę ducha. 1. jaki znajdowała wtedy. Aby lepiej objaśnić te zagadnienia. miłosne poznanie Boga. quod non est sale conditum? . trzeba wiedzieć. która jest czysto duchowa. W miarę jednak jak dusza przyzwyczai się nim zadowalać.równoczesnym braku chęci do myślenia o rzeczach światowych. przynajmniej duchowo. a pragnie się tylko trwania w tym miłym odrętwieniu. Dwa są tego powody. Dzieje się to dla dwóch powodów: po pierwsze. 8. trwającej w pokoju.przyjmuje je smakując. smak i rozkosz bez żadnego uznojenia. I chociażby ten wewnętrzny. Objawem tego jest niemożność rozmyślania i rozważania tak jak dawniej i nie znajdowanie w nim tego smaku i upodobania. Zazwyczaj bowiem za każdym razem. że człowiek duchowy. co smakuje. musi opuścić drogę wyobraźni i rozmyślań dyskursywnych wtedy. tj. który jej tego dobra udziela i przynosi jej pożytek. po drugie dlatego. Sprawiają. gdy nie doszła jeszcze do radowania się duchem. gdy nie ma w nich upodobania i nie może już rozmyślać. Pierwszy. będącym całkowicie zmysłowym. która nie jest . świadomość i uwaga miłosna duszy. które mogła znaleźć w rzeczach Bożych przez rozmyślanie i rozważanie. a ona odbierając je nie znajdowała w jego źródle pomocy i smaku. może to pochodzić z melancholii lub innego chorobliwego usposobienia. że dusza wyczerpała już niejako wszelkie dobro duchowe. nutrit. gdyby dobro duchowe przynosiło jej pożytek. Co do pierwszego z wymienionych znaków. to karmi i wzmacnia. tj. nie zdaje sobie z niego sprawy i nie raduje się nim. że dusza przyzwyczajona do ćwiczenia się w innego rodzaju rozmyślaniu. nie może w niej znaleźć uspokojenia i stara się o wrażenia bardziej zmysłowe. nie zauważa ani odczuwa tej niezmysłowej nowości. 7. gdy dusza przyjmuje nowe jakieś dobro duchowe . odpocznienie. (s.“Czy można jeść rzecz mdłą. jak to już powiedzieliśmy. Ono bowiem daje jej pokój. Dlatego powiada Job: Numquid poterit comedi insulsum. które właściwie zamykają się w jednym.

ponieważ jest już odrzucona. tj. że dusza w tym okresie ma już ducha rozmyślania w jego istocie i stanie habitualnym. któremu po obraniu łupiny. tak wiele aktów tych miłosnych poznań. Celem bowiem rozmyślania o rzeczach Bożych jest nabycie pewnego stopnia poznania i miłości Boga. a przez którą muszą przejść. gdy tylko dusza stawi się przed Bogiem. Wtedy ani łupiny nie znajduje. Stąd. co dusza przedtem nabywała z trudem w poszczególnych poznaniach. I wtedy ani się radują istotą rzeczy. które są ze świata. Sądzą bowiem.osolona?” (6. chociaż nie tak. wchodzi w użycie tak ciągłe. gdy ssie już mleko z pełnej piersi. W wielu duszach Pan Bóg dokonuje tego czasem bez pośrednictwa tych aktów (a przynajmniej przed wypełnieniem ich liczby). czuje ona wtedy wielkie uznojenie i zniechęcenie. jak ten co ma wodę blisko. rozmyślań swoich obrazów i nie znajdują jej oczywiście. od razu wprowadzając je w kontemplację. w jakim pragnie zostawać ich dusza. a to oznacza pomnażanie się w duchu. że w tym okresie dusza z konieczności nie może mieć (s. Natychmiast bowiem. aby ponad wszelką wiedzę zjednoczyć się z Bogiem. a w którym niczego jasno nie pojmują. tym głębiej wchodzą w noc ducha. a to dla wyżej . w którym pije mądrość. Jest bowiem jasne. Dlatego jeśli duszę zostającą w tym spoczynku zmusza się znów do trudu rozmyślań nad szczegółowymi poznaniami. pije w słodkości. Zdarza się jej wtedy to. że całe zadanie polega na rozmyślaniu i rozważaniu szczegółów za pomocą obrazów i form stanowiących niejako łupinę ducha. Każdorazowe zaś nabywanie go przez rozmyślanie stanowi dla duszy pewien akt. a ponieważ nie znajdują ich w tym miłosnym i substancjalnym ukojeniu. A gubią się rzeczywiście. rozdzielonego i szczegółowego. A jak wiele aktów wykonywanych w odniesieniu do jakiegokolwiek przedmiotu wytwarza w duszy sprawność. sądząc. Wówczas to. miłosnego poznania. a nie jak przedtem. jakich dusza w poszczególnych wypadkach doświadczała. któremu. zaledwie zabierze się do modlitwy. Staje się podobny temu. miłosnego i uciszonego. kształtów i postaci. ani jeść nie może owocu trzymanego w rękach. 3. gdy już zakosztował owocu. jako że i w bardziej odpowiednich. tj. 2. 4. Im mniej zaś rozumieją. nie będąc zmuszona dobywać jej przez studzienne rury dawnych rozmyślań. idąc za nim. bez uznojenia. miłość i słodycz (17). wydzierają ją i każą na nowo jej szukać. a już. co niemowlęciu. że stają się one w niej sprawnością. Bożych nie smakuje. myśląc.230) upodobania w innych wyobrażeniach. wchodzi w akt poznania ciemnego. i brak pokarmu. omawianą w tej księdze. Drugim znakiem jest to. Gubią się bowiem dla własnych zmysłów i początkowego odczuwania.zaczynają szukać łupiny. teraz już (jak powiedzieliśmy) przez używanie staje się w niej sprawnością i substancją jednego ogólnego. Co do drugiego znaku to niewiele jest do zauważenia. każą przestać jeść i znów obierać z łupiny obranej. kto zagarniętą zdobycz opuszcza dla tej. jaki tu duch odczuwa. oraz własną zręcznością mleko z niej wydobywać. Oto przyczyna niemożności rozważania i rozmyślania: brak smaku. której nie posiada. że idą wstecz i gubią się. 6). jak sądzą. który im się udziela. 5. Trwożą się sami w sobie. ani nie odzyskują rozmyślania. albo człowiekowi. Wielu zaczynających wchodzić w ten stan tak postępuje. że zbłądzili i tracą czas .

gdy musi opuścić drogę rozmyślania. Na teraz podamy jedno tylko uzasadnienie. bardziej duchowe i wewnętrzne. zanim się zrezygnuje z drogi rozmyślania. że jest zajęta? Trzeba to wszystko mieć na uwadze. . nie byłaby zajęta niczym. gdy jest ono w niej jaśniejsze. Trzeci znak jest potrzebny i konieczny. Bez tego poznania i obecności Bożej dusza przestałaby działać i nie posiadałaby niczego. szukać i dochodzić do poznania przedmiotów. Gdyby dusza nie była zajęta w rozmyślaniu działaniem władz zmysłowych lub przyjmowaniem tego. gdy przenika duszę czystszą i bardziej oddaloną od innych pojęć i wiadomości szczegółowych. jest często tak subtelne i delikatne. a to z braku przedmiotów. by można opuścić rozmyślanie. 7. czyli tego ogólnego poznania. czyli ogólną miłosną uwagę Nań skierowaną. 6. którymi by mogła zająć umysł lub zmysły. między uznojeniem w podróży a odpoczynkiem i ukojeniem u celu drogi. co właśnie stanowi kontemplację i poznanie. Dzieje się to wbrew upodobaniu i woli duszy.gdy one już nie działają. doskonalsze. 8. byłaby próżnująca w obydwóch rodzajach władz. o którym mówimy. nie spostrzega go ani odczuwa. wyobraźnia porusza się i zmienia jak to jest jej właściwe. a nie mając jeszcze kontemplacji. gdy mówić będziemy o tym ogólnym i ciemnym poznaniu. w jakich rozum i zmysły miały zdolność i zwyczaj ćwiczyć się. Pomiędzy jednymi a drugimi władzami duszy zachodzi taka różnica w działaniu. przez które za pomocą władz zmysłowych rozważa. Najczęściej zdarza się to wtedy. Będzie to na właściwym miejscu po omówieniu wszelkich szczegółowych pojęć umysłu. Objawia się on przez poznanie Boga. gdyż już wpierw o nim wspomniałem i temat ten poruszymy jeszcze wtedy. by trzeba tu było o nim mówić. która martwi się tym. Opuszczając bowiem rozmyślanie. jaka istnieje między samym działaniem a radowaniem się z dokonanego dzieła. pomiędzy przyjmowaniem a używaniem tego. o którym mówimy. jak tylko drogą tych dwóch rodzajów władz: zmysłowych i duchowych. Wypada jednakże tu zaznaczyć. Bo na jakiej podstawie można by powiedzieć. mimo że ono jest jej udziałem. czystsze prostsze i doskonalsze. umysł i wola. jak to już wyżej zostało zaznaczone. co otrzymuje we władzach duchowych. za pomocą zaś władz duchowych może radować się z wiadomości przez te władze otrzymanych . Za pomocą władz zmysłowych może rozważać. pomiędzy przygotowaniem uczty a spożywaniem już przygotowanej i rozkoszowaniem się bez jakiegokolwiek wysiłku. jak konieczne jest dla duszy owo wejrzenie lub ogólne i miłosne poznanie Boga wówczas. że dusza. co się otrzymało. Dusza wówczas nie odczuwa tego. Dusza bowiem nie może działać ani odbierać skutków działania inaczej. Nie sądzę. w którym są czynne jej duchowe władze: pamięć. przy pomocy którego jasno się zrozumie. W tym skupieniu.byłaby pozbawiona wszelkiego ćwiczenia odnośnie do Boga.wymienionych przyczyn. zwłaszcza gdy jest czystsze i prostsze. jako że nie posiada ona już swej dawnej zmysłowości. iż wyobraźnia narusza słodycz jej pokoju i rozkoszy. że to ogólne poznanie. a także i wtedy. zjednoczone już w tym poznaniu dokonanym i przyjętym przez nie .

Tak samo ma się rzecz ze światłem duchowym w rozumie. przenika go tak prosto i jasno. gdyż światło nie jest właściwym przedmiotem dla wzroku. Stąd modlitwa takiej duszy. Gdyby więc promień stał się całkowicie czysty i wolny od wszelkich pyłów i prochów. staje się najmniej widoczny. Przenika niebiosa. I gdy zabraknie przedmiotów widzialnych. zauważymy. mniej jasny. (s. gdy to światło boskie nie przenika duszy tak silnie. wtedy nie czuje ona ani ciemności. Jest krótka. Przeciwnie. Na takich kształtach bowiem rozum lub zmysły mogą się zatrzymać. bo wolna od granic czasu. wydaje się bardziej jasny. jak staje się czystsze. widoczniej szy i jaśniejszy dla wzroku. Brakłoby bowiem w nim tego. im mniej jest czyste i proste w umyśle. bo pełen prochu i pyłu. Im zaś jest czystszy i wolniejszy od niego. 21). Oko nie znalazłoby oparcia. o jakim mówimy. że przenika niebiosa (Syr 35. co jest widzialne. który wpada przez okno. bo ani nie wie. czas ten wydaje się jedną chwilą. nie można by go było zobaczyć. w których odbija się promień czy światło.232) 10. gdy będąc pełnym widzialnych przedmiotów. tj. I nieraz wiele godzin mija w tym zapomnieniu. mimo że trwa długo. co jest widzialne. że ten go nie spostrzega ani nie zauważa. czy odziane w jakoweś formy uchwytne dla rozumu. Dusza zostaje wtedy jakby pogrzebana w wielkim zapomnieniu. bo dusza ta jest zjednoczona w poznaniu niebiańskim. a duszy. A przecież właśnie wtedy promień sam w sobie byłby czystszy i jaśniejszy niż wówczas. nie pojmuje nic z tego. który jest wzrokiem duszy. Dusza jest bowiem zjednoczona w czystym poznaniu. przejrzysty i doskonały. 11. tym jest wyraźniej szy. przez które dusza działa w czasie. form i wyobrażeń. niezależnie od czasu. że jest okryte. a wyszedł przez drugie. i tak jest wolne i dalekie od wszelkich form będących właściwym przedmiotem dla rozumu. jest mniej odczuwalne i wydaje mu się ono bardziej ciemne. czyste i jasne. i tak stawia ją w zapomnieniu i jakby poza czasem. niepodobna go ujrzeć. a gdy jest najczystszy. Poznanie to bowiem. Gdyby więc promień wpadł przez jedno okno. ani nie widzi światła. dla której to poznanie w miarę. owłada duszą czyniąc ją również czystą i jasną odnośnie do tych wszelkich wyobrażeń i form zmysłowych. zdaje się niesłychanie krótka. oraz pamięciowych. Zapomnienie to ma swą przyczynę w czystości i prostocie tego poznania. O tej krótkiej modlitwie mówi się. Jeśli patrzymy na promień słońca. Ogólne poznanie i światło nadprzyrodzone. choćby najmniejszych. gdy wróci do siebie. Natomiast. zabarwione.I to jest przyczyną. doskonalsze i prostsze dla rozumu. co widziała z rzeczy naturalnych czy nadprzyrodzonych. Można to jaśniej zrozumieć przez porównanie. gdzie się znajduje. A nawet (gdy to poznanie jest czyst sze) powoduje w rozumie ciemności. że im więcej w nim pyłu i prochu. tym mniej wyraźny staje się dla oka. ani co i kiedy w niej się działo. 9. tym jaśniejsze i zrozumialsze mu się wydaje przez to. Zapomnienie to opuszcza . nie napotkawszy jakiejś rzeczy materialnej. lub zgoła niczym. przedmiotów podpadających pod zmyst wzroku. Oddala go bowiem od zwykłego blasku. i wtedy odczuwa i spostrzega ciemność. przez który oko dostrzega to. A przecież jest on wówczas mniej czysty. wówczas stałby się zupełnie niedostrzegalny dla oczu. jeno środkiem.

skąd to przyszło. jakie w niej sprawiło to boskie poznanie. że mimo pozorów bezczynności nie traci czasu.to znaczy oddalony i oderwany od wszelkich rzeczy. moje serce jednak czuwa w sposób nadprzyrodzony. Chociaż duszy zdaje się w tym zapomnieniu. W wypadku. ażeby mogła opuścić drogę rozmyślania dyskursywnego a równocześnie być pewną. wówczas dusza. byleby wyżej opisane znaki były rzeczywiście jej udziałem. wywyższone do nadprzyrodzonego poznania. gdyż jak udziela się rozumowi w ciemności. jak powiedzieliśmy. Zgodne jest to bowiem z twierdzeniem Arystotelesa (18) i teologów.niemniej wierzy. Zostaje tu dusza jakby nie rozumiejąca żadnych rzeczy. przez oderwanie się i oddalenie od wszelkich rzeczy. Z przytoczonego wyżej przykładu można zrozumieć. I gdy pełen jest pyłu. albowiem czuje w sobie smak miłości nie wie zaś ani nie odróżnia szczegółowo. zaprzestawszy działania. podobnie jak promień wydaje się jaśniejszy oczom. co kocha. że jest ono udziałem duszy. gdyż pozanie to nie zawsze owłada całą duszę. o którym mówimy. w które weszła. nie wiedząc. et cor meum vigilat. że bardziej dotykalne i zrozumiałe wydaje się rozumowi. Podobnie w Pieśni nad pieśniami oblubienica mówi o skutkach. Mówi. gdyż nie działa władzami ani zmysłami . 13. tak doczesnego jak duchowego. kiedy ona zaczyna sobie zdawać sprawę ze skutków. 11). Dlatego nazywa się ono ogólnym poznaniem miłosnym. również w Pieśni nad pieśniami oblubienica odpowiadająca sama sobie na te wątpliwości mówi. poznaje tylko Boga. jak konieczną jest rzeczą. że nie traci czasu. jeśli chce. “Ja śpię.234) . Dowód ten jest potrzebny wtedy. Niech to na razie wystarczy do zrozumienia. lecz serce moje czuwa” (5. że im wznioślejsze i wyższe jest światło Boże. i aby wola nie miała chęci do zajmowania się żadnymi rzeczami. rozum jednak znajduje się w wyżej opisanym stanie. Wtedy mamy znak. jak to się dzieje prawie zawsze. Dlatego. poznaje mniej lub bardziej. co zdarza się rzadko. Zachodzi to tylko wówczas. “Na dachu” zaś oznacza. form i kształtów. że nic nie czyni i niczym nie jest zajęta. by to poznanie było udziałem duszy. Wyraża to słowem: Nescivi . Innymi słowy: śpię wedle natury. oraz od pamięci o nich. że nie wiedziała. że dusza nie wie dokładnie. o jakim przed chwilą wspomnieliśmy. że to poznanie jest jej udziałem i że jest nim owładnięta. jakim sposobem. wystarcza. “Sam jeden” . 2). (s. Oczywiście. że dusza nie powinna uważać tego światła za bardziej czyste. gdy przychodząc do siebie z takiego zapomnienia woła: Vigilavi et factus sum sicut passer solitaritus in tecto (Ps 101. Chociaż bowiem zespół władz duszy pozostaje w zawieszeniu. jakie w niej sprawił ten sen i zapomnienie. poznanie takie niekoniecznie musi powodować owe zapomnienie. 8). Objawiają się one przez podniesienie umysłu zapatrzonego w prawdy wieczne. 12. gdy Bóg odrywa duszę od działania wszystkich władz naturalnych i duchowych. gdy to poznanie udziela się samemu tylko umysłowi i dusza tego nie zauważa. Ego dormio. by umysł był oderwany od wszelkiego poznania szczegółowego.“nie wiedziałam” (6. I to właśnie wyraża Dawid.duszę. tym ciemniejsze staje się od naszego umysłu. że jest wysoko podniesiony umysłem. wyższe i jasne na podstawie tego. co kocha. tak też woli wlewa smak i miłość w sposób tak niewyjaśniony. to znaczy: “Ocknąłem się i stałem się jak wróbel sam jeden na dachu”. Bo gdy równocześnie udziela się i woli.

że dla dopełnienia tej części. w ogóle nie mieli nigdy usiłować rozmyślać ani się o to starać. na początku. powinni koniecznie posługiwać się rozmyślaniem. cośmy dotąd powiedzieli. że czynię to często rozmyślnie. gdy na podstawie wyżej podanych znaków zobaczą. Przyznam się. że przez to dalsze rzeczy będą jaśniejsze. W chwili wejścia w kontemplację ustaje działanie jej władz. musi sobie dopomóc rozmyślaniem spokojnie i umiarkowanie. a to dlatego. która dotyczy tego poznania. Uczynię to pokrótce w rozdziale następnym. powinni oni posługiwać się już to jednym. iżby nie mogli niekiedy rozmyślać i rozważać jak przedtem przez znane sobie formy i sposoby. o jakim mówiliśmy. że przy wejściu w ogólne poznanie kontemplacyjne postępujący powinni jeszcze posługiwać się nieraz rozmyślaniem naturalnym i działaniem władz przyrodzonych. o nim samym i o skutkach. Przedmiot ten rzadko się porusza tak w słowie. jak i w piśmie. ażeby ci. Nie dowierzając własnej umiejętności wyrażania swych myśli. w pewnym stopniu doskonałego. gdyż to. Uczyniłoby to bowiem tę naukę ciemniejszą jeszcze niżeli jest. gdyż to. To zaś zachodzi wtedy. l. Owszem. czy postępujący. dopóki nie dojdą do trwałego posiadania wyżej wspomnianego poznania. a dzieje się to zwykle u tych. kiedy indziej znowu. Wtedy . tylko otrzymując. nie można pozostawić bez odpowiedzi pewnej wątpliwości. 2. Utrudnia sprawę jeszcze mój niezręczny styl i niedostatek wiedzy. Spodziewam się. bo że jest ciemna to twierdzę na pewno. ponieważ w początkach korzystania zeń ani stan kontemplacji nie jest tak doskonały i stały. którzy już postąpili w życiu duchowym. że bynajmniej nie znaczy to. ani też nie są jeszcze tak dalecy od rozmyślania. jakie sprawia w duszach kontemplatywnych. wyjaśnić się powinno po kilkakrotnym. tj. odnośnie do aktów poszczególnych nic nie działając. Dopóki to nie nastąpi. że dusza nie jest jeszcze wypełniona odpocznieniem i poznaniem. Bywa tak. Sądzę. gdyż sam z siebie jest niezwykły i niejasny. stawić się mogli w jej akcie. że zaczynają się nim cieszyć. już to drugim sposobem. których zaczyna Bóg wprowadzać w owo nadprzyrodzone poznanie kontemplacyjne. Odłóżmy to jednak na porę właściwą. przez to samo. nieraz pewnie rozwodzę się zbytecznie i przekraczam granice wystarczające w danym miejscu dla podawanej przeze mnie nauki. odnajdując tam pewne rzeczy nowe. rozważania i form naturalnych. nie pozwala nam zbytnio się rozwodzić. Rozdział 15 Objaśnia. co poczynają wchodzić w posiadanie owego poznania miłosnego i prostego. nie muszą już nigdy korzystać z drogi rozmyślania. bez możliwości rozmyślania i bez chęci do niego. skoro zechcą. aby natychmiast. Odnośnie do tego. Wiele by można mówić o tym boskim poznaniu. że dusza wejdzie w tę miłosną i spokojną obecność nie używając swoich władz. cośmy mówili. natychmiast wchodzą w owo poznanie i pokój. czego nie można zrozumieć po jednym objaśnieniu.14. gdy przystępując do rozmyślania. może się nasunąć wątpliwość. Na to odpowiem. by wejść w stan kontemplacji.

sposobem tak naturalnym jak i nadprzyrodzonym. a zobaczycie. lecz że nie poznaje własnym wysiłkiem.236) kształtów i zasłon stworzeń. nie pragnąc nic widzieć ani odczuwać. Niech unika niepotrzebnych już form. a ona nie czyni nic. to nie dlatego. okrytym boską miłością. co przyjmuje z niechęcią i odrazą. płynącej z innych bardziej wyraźnych świateł czy form. co się jej udziela. że ja jestem Bogiem. którymi jest okryta. niech zważy. Wtedy bowiem w krótkim czasie przeniknie mu duszę boskie odpocznienie wraz z przedziwnym i wzniosłym poznaniem Boga. W tym stanie Bóg udziela się duszy biernie. I jeżeli mówimy o duszy. przeszkadzałaby temu subtelnemu. To przyjmowanie światła. Światła tego duszy nie braknie nigdy. czy wreszcie rodzajów jakiegoś rozważania dyskursywnego. to tylko jest konieczne. że wiele czyni uspokajając duszę i utrzymując ją w odpocznieniu bez jakiegokolwiek działania i pożądania. powinien nauczyć się trwać w miłosnej uwadze na Boga. quoniam ego sum Deus\ “Uspokójcie się i obaczcie. Wtedy bowiem spełnia to. Kto by się zaś obawiał. Rozdział 16 . prostemu i ogólnemu światłu ducha. 11). jak to się dzieje w oświeceniach. jest poznaniem biernym. choć mu się zdaje. natychmiast prosta już i czysta przeobraża się w prostą i czystą Mądrość. żeby nie poznawała. Aby otrzymać to światło Boże prościej i obficiej. natychmiast wlewa się w nią to. Wynika stąd jasno. któremu jakaś rzecz stanie przed oczyma. tak wewnętrznie jak i zewnętrznie. Bo kiedy w duszy rozmiłowanej zabraknie tego. że kiedy dusza doskonale się oczyści i opróżni z wszelkich form i obrazów dostrzegalnych. gdy nie może rozmyślać. 3. lecz często z powodu (s. by dusza nie starała się wprowadzać w nie innej jasności.rzeczywiście to rozkoszne poznanie dokonuje się w duszy samo. przesłaniając je jakby chmurami. światło to nie może w nią przemknąć. objawieniach czy natchnieniach Bożych. żem ja jest Bogiem” (Ps 45. że nic nie czyni. ponieważ prawa natury wykluczają próżnię. co nic nie czyni. by niepokojąc duszę nie wyrywał jej z zadowolenia i pokoju ku temu. którą jest Syn Boży. podobnie jak udziela się światło temu. że nic nie czyni. że nic nie działa. z całkowitym spokojem umysłu. co boskie. i widoku w dal. tylko trwa w miłosnej uwadze na Boga. Gdy jednak dusza przez ogołocenie i ubóstwo ducha odrzuci zupełnie te przeszkody i zasłony. jeno m a oczy otwarte. czy pojęć. staje w tym świetle czystym i prostym. co Pan mówi przez Dawida: Vacate et videte. 5. Przyjmuje bowiem tylko to. Gdyby więc dusza chciała w takim stanie poznawać i rozważać poszczególne rzeczy. wyobrażeń i rozmyślań. 4. ponieważ nic z tego nie jest podobne do owego pogodnego i czystego światła. choćby najbardziej duchowe. co przyrodzone. wlewającego się w duszę sposobem nadprzyrodzonym. Człowiek duchowy. przeobrażając się w nie w stanie doskonałości. Byłoby to podobnie jak z człowiekiem. a wzrok na niej utknąwszy pozbawiony zostaje i światła. czyli: Uwolnijcie się od wszystkich rzeczy.

2. . tylko o wiele piękniejsze i doskonalsze. którymi król miał zniszczyć Syrię. a więc: obrazy. Bóg i szatan przedstawić może te same obrazy i pojęcia. czyli że mogą się jej ukazać bez żadnego współdziałania zmysłów zewnętrznych. Oczywiście było to kłamstwo (l Kri 22. którzy skrzydłami zakrywali swoje oblicze i nogi (Iz 6. zachodzi wielka różnica. Wszystkie bowiem wrażenia i pojęcia. zewnętrzne. i serafinów. tak w sposób nadprzyrodzony. że nie mogą one służyć duszy za najbliższy środek zjednoczenia z Bogiem. Jeremiasz widział Boga pod postacią czuwającej różdżki (Jr l. kształty. I rzeczywiście. przynależą do tego zmysłu podobnie jak wrażenia naturalne. 1. Podobne było widzenie.Mówi o pojmowaniach wyobrażeniowych. przez takie wyobrażenia Bóg niejednokrotnie przedstawia duszy wiele tajemnic i naucza ją wielkiej mądrości. Widać to z tego. które fantazja i wyobraźnia może przyjąć sposobem naturalnym i działać w nich dyskursywnie. jakie miała żona Piłata. Jest więc pewne. że jak pięć zmysłów zewnętrznych przedkłada i przedstawia obrazy i pojęcia swoich przedmiotów zmysłom wewnętrznym. Po otrzymaniu ich drogą pięciu zmysłów lub sposobem nadprzyrodzonym. pozornie dobrymi wizjami uwieść duszę. Tak np. co przedstawić się może wyobraźni drogą nadprzyrodzoną. w którym gromadzą się wszelkie kształty i obrazy rozumowe. przechowują się tam i odbijają jakby w zwierciadle. o tyle natomiast co do skutków. 3. które tam poznaje. 11). że wizje wyobrażeniowe ukazują się duszom postępującym w zwierciadle fantazji i wyobraźni częściej nawet niż zjawiska cielesne. Izajasz prorok ujrzał Boga w chwale pod postacią obłoku. Pod nazwą widzeń wyobrażeniowych rozumiemy wszystko to. formy i postacie. bez udziału zmysłów zewnętrznych. zwane widzeniami wyobrażeniowymi. Po omówieniu wrażeń. pojawiających się w fantazji sposób nadprzyrodzony. który rozpatruje je i osądza. 19) i inni w wielu miejscach Pisma świętego. Fantazja bowiem i pamięć są dla umysłu jakby archiwum i schowkiem. Pamięć bowiem przedstawia je rozumowi. Jest o tym mowa w trzeciej Księdze Królewskiej. Szatan również usiłuje swoimi. 11). Trzeba także wiedzieć. które również ze względu na to. które wchodzą do duszy za pośrednictwem pięciu zmysłów ciała i zatrzymują się w niej sposobem naturalnym. jakie sprawiają i co do ich doskonałości. Oprócz tego działania wyobraźnia może stwarzać i przedstawiać jeszcze inne rzeczy na podobieństwo tych. O ile te obrazy i wyobrażenia nie różnią się od tych. 1-2). 10). Daniel zaś widział Go w różnych widzeniach (Dn 7. jako że są i nadprzyrodzone i głębsze niż nadprzyrodzone zewnętrzne. mogą również wejść w nią sposobem nadprzyrodzonym. przesłaniającego świątynię. Wskazuje. przedstawiając im w wyobraźni rogi. Wprowadził tam szatan w błąd wszystkich proroków Achaba. iżby nie wydawał wyroku na Jezusa Chrystusa Pana naszego (Mt 27. które przez zmysły zewnętrzne wchodzą do duszy. co mówi Pismo święte. Są one bowiem subtelniej sze i więcej działają na duszę. postacie i pojęcia. należy tutaj zwrócić uwagę na przeżycia nadnaturalne. że występują jako obrazy.

obrazów lub jakiegoś szczegółowego zrozumienia. bez względu na to. 12). gdyż w ten sposób przeszkadzałby sobie do zjednoczenia z Mądrością Bożą. by pouczyć duszę. kształtach czy też w wyraźnym jakimś zróżnicowanym poznaniu. by niektóre z tych widzeń cielesnych zewnętrznych sprawiały większy skutek niż tamte wewnętrzne. jak tego wymaga zjednoczenie. Dlatego twierdzę: rozum nie powinien się zaprzątać żadnymi z tych wrażeń i widzeń wyobrażeniowych i innymi jakimikolwiek formami i pojęciami. nie ogranicza swego działania do jednego tylko sposobu. Dla połączenia więc dwóch krańców. aby ta przedstawiła je rozumowi. Toteż zawsze. 8. “Nie widzieliście żadnej podobizny w dzień. Nie jest to bowiem na teraz moim zamiarem. czy też prawdziwe i pochodzące od Boga. dokąd przychodzi rozum brać lub zostawiać jakby w porcie albo na rynku swego zaopatrzenia. nie zaś ograniczoną i ujętą w pewne szczegółowe pojęcia. Bo (s. 5. ogołocona. Wyobraźnia bowiem jest jakby bramą i wstępem do duszy. poznanie niejasne i ciemne. pojęcia czy obrazu. To tylko chcemy powiedzieć. dopuszczać ani zatrzymywać. aleście kształtu zgoła nie widzieli” (Pwt 4. Żadnymi z nich umysł nie powinien się zaprzątać ani się nimi karmić. Dusza zatem musi się stać równie czystą i prostą. qua locutus est vobis Dominus in Horeb de medio ignis. to nam wyraźnie mówi Pismo święte: Vocem verborum eius audistis. bez określonego sposobu (postępowania) i bez jakiejś formy. jak już mówiliśmy. Bóg zarówno jak i szatan. by się zeszły w jakimś punkcie wzajemnego podobieństwa. Uzasadnienie tego jest jasne. działają tu na wyobraźnię swymi obrazami i formami naturalnymi lub nadprzyrodzonymi. et formom penitus non vidistis. 6. że widzenia wyobrażeniowe. tj. Bóg jednak ma wiele innych środków. oraz by nie dał się oszukać widzeniom fałszywym. raz naturalnymi. to znów nadnaturalnymi. Pragnę tylko pouczyć rozum. Przebywając w niej substancjalni e. 7. 15). jako takie. czysta i prosta. .238) w końcu dzieje się tak. w którym. Że w Bogu nie ma żadnej formy ani żadnego podobieństwa do jakiejś rzeczy. dusza jednoczy się z Bogiem. które widzenia są od Boga. Nie będę tu opisywał znaków. Zatem dusza. jakie się nasuwają pod postacią kształtów. W ten zmysł wyobraźni i fantazji zwykł wdzierać się szatan swymi podstępami. ani ukształtowaną w zarys formy. Jest ona całkowicie czystą i prostą. obrazach czy też szczegółowych pojęciach. jeżeli ma pozostawać oderwana. Mądrość zaś Boża. po jakich rozpoznaje się. 4. dusza zaś nie może ich pragnąć. większe skutki sprawiają. czy są fałszywe i pochodzące od szatana. są bowiem bardziej duchowe. udzielając się przez nie duszy. tj. aby mogła wniknąć w Boga. trzeba koniecznie. duszy i Mądrości Bożej.Nie przeszkadza to jednak. że była tam ciemność i mgła. a które nie. z którą umysł ma się zjednoczyć. nie ma żadnych form i nie podpada żadnemu ograniczeniu i żadnemu zróżnicowaniu i szczegółowemu zrozumieniu. Bóg nie mieści się w formach. Jest więc napisane. jak Bóg chce. by nie zaprzątał się dobrymi widzeniami. “Słyszeliście głos słów Jego. którego Pan mówił do was na Horebie spośród ognia” (Pwt 4. A dalej napisano: Non vidistis aliquam similitudinem in die. oraz jakie są ich różne rodzaje. nie może być zamknięta w formach. Wszystkie zjawiska wyobrażeniowe przedstawiają się w pewnych ograniczonych formach i kształtach.

że w tym wzniosłym stanie zjednoczenia. et non per aenigmata et figuras Dominum videt. w które odziane są duchowe udzielania się. na jakim byli z Nim. et palom. Ażeby więc ten skutek sprawiły. prześwietla bez jej pracy i starania. Bóg nie udziela się duszy za pośrednictwem jakiejś zasłony widzenia wyobrażeniowego czy podobieństwa lub kształtu (nie może nawet ich mieć). jak także wyżej zaznaczyliśmy. bo. Czysta i ogołocona Istota Boża. Aarona i Marię za to. choć odrębnie. sprawiają w duszy swoje skutki w sposób bierny.upominając rodzeństwo Mojżesza. Mojżesz mówi: Si quisfuerit inter vos propheta Domini. qui in omni domo mea fidelissimus est: ore enim ad os loquor ei. obrazów i kształtów. miłość i słodycz. że dusza nie może temu przeszkodzić. wrażeń. z ust do ust. ponieważ odrzuciła na bok wszystkie wrażenia. lecz jeszcze lepiej się przysposabia na przyjęcie ich z większą obfitością. 11. choćby chciała. Aby dojść do tego istotowego zjednoczenia miłości z Bogiem. ponieważ wola zachowuje się negatywnie. który we wszystkim domu moim najwierniejszy jest. Jak bowiem nie leży w mocy tafli szklanej przeszkadzać padającemu na nią promieniowi słońca. Wszystko to bowiem nie może służyć jako współmierny i najbliższy środek do takiego celu.daje im zrozumieć wysoki stopień zjednoczenia i przyjaźni. że przedtem umiała się na to przygotować. Jeśli bowiem w jakimś wypadku trzeba by je przyjąć. o którym mówimy. Jest tu jasno powiedziane. dusza nie powinna opierać się na widzeniach wyobrażeniowych. gdzie Bóg . które one sprawiają. jakie te widzenia wyobrażeniowe (podobnie jak zewnętrzne cielesne. że szemrali przeciw Niemu . a nie przez zasłony i figury Pana widzi” (12. taki. a to dlatego. w tej samej chwili. Albowiem jedyne dobro. wolnością ducha i prostotą. bierną i czystą. ale nawet o wiele korzystniej jest je zawsze odrzucać. działają w duszy i wlewają zrozumienie. tak również dusza.240) skutek. 10.9. o których mówiliśmy) mogą w duszy sprawić. nie może nie przyjąć wpływów i udzielania się pewnych kształtów. chciażby chciała. At non talis servus meus Moyses. bo nie w tym samym czasie. Dla osiągnięcia jednak tych korzyści i skutków nie tylko nie jest konieczne dopuszczać je. trzeba je zatem opuścić i nie starać się o ich posiadanie. będącej jej ustami miłości ku Bogu. lecz bezpośrednio. albowiem z ust do ust mówię jemu i jawnie. miłości albo słodyczy. że w miarę jak dusza wolą i afektem odrywa się od tych plam. “Jeśli kto jest między wami prorokiem Pańskim. jasnością. jak również nie umie ich wywołać jak tylko w tym sensie. nie tylko nie pozbawia się tych udzielań i dóbr. w której powstają w wyobraźni. w widzeniu ukażę się mu albo przez sen będę mówił do niego. polega na udzieleniu jej poznania. to tylko ze względu na korzyść i dobry (s. które są łupiną i zasłoną okrywającą to. jaki rzeczywiście sprawiają w duszy. Dusza nie zdoła też dosięgnąć w tym życiu wzniosłości Bożej nieosiągalnej przez żadne formy i kształty. tzn. która jest jakby Bożymi ustami miłości. tak jak plamy na szkle. Ale nie taki sługa mój Mojżesz. Jedynie tylko nieczystość i niedoskonałość duszy przeszkadzają jasności. 6-8). Łatwo stąd wysunąć wniosek. Widzenia te stanowią raczej przeszkodę. który ją. I nie tylko łącznie i głównie. To również mówi Duch Święty w Księdze Liczb. zbyteczną jest rzeczą chcieć na nie zezwalać. kształtach czy pojęciach szczegółowych. pomimo największego nawet oporu. co w . na formach. a z pokornym i miłosnym poddaniem nie może oprzeć się nadprzyrodzonym darom. jakie Bóg przez nie wlać pragnie. in visione apparebo ei. vel per somnium loquar ad Ulum. łączy się z czystą i ogołoconą istotą duszy.

14. udziela się jej z owych widzeń to. jeżeli chodzi o rozpoznanie pomiędzy ich prawdziwością i fałszem. to jedynie cząstka tego. ani drugimi kierować na drodze do zjednoczenia. 12. Dlatego. tzn. tzn. ani też nie potrafi tego wyrazić. Dlatego dusza powinna zawsze zamykać oczy na wszystkie wrażenia. jeśli dusza chciałaby je przyjmować i cenić. ani zrozumieć. Niech raczej polega na tym. straci on zdolność przyjęcia [tych form] (19) . co dotyczy ducha. Bóg nie udziela ich po to. czego nie umiałaby pojąć ani sobie wyobrazić. Taką drogą idąc osiągnie dusza z tych widzeń wielką korzyść dla wiary. będącej właściwym środkiem do niego. co jej daje przez zmysły za pośrednictwem wizji i form zmysłowych. a nie zmysłów i co nie podpada pod formy zmysłowe. jakie daje wiara. dlatego że jest to dar czysto duchowy. Jak bowiem powiedzialiśmy o widzeniach cielesnych. że w sposób bierny. a które udzielając się zmysłom nie mają tego oparcia i bezpieczeństwa. odrzucając to będzie umiała dobrze tego używać w celu przez Boga zamierzonym. czego nie widzi. które co najmniej przeszkadzają postępowi naprzód. Rzuci ona światło na sposób i cel tych działań Bożych. że Bóg daje duszy wizje nadprzyrodzone nie po to. którzy tych spraw nie znają i dlatego nie umieją ani sobą. co z nich może poznać za pomocą przyrodzonego sposobu poznawania przez formy zmysłowe. że przez to samo. że również i to. absorbują one ducha i zmysły do tego stopnia. co w nich jest zmysłowe. i substancjalnie udzielić duszy tego. a mianowicie tym. Zdaje im się. Myślą bowiem. może stanowić dla duszy własność i przywiązanie. Będzie wtedy umiała odrzucić to. Wielu bowiem jest takich. Albowiem tego.to po co je daje? Przecież właśnie przez nie może dusza popaść w wiele błędów i niebezpieczeństw. żeby ich pragnęła. że dobrze jest dopuszczać jedne a odrzucać drugie i tym sposobem wprowadzają siebie i innych w wielkie trudności i niebezpieczeństwa. ani wyobrazić sobie. jeżeli się tak jak od tamtych oderwać (s. jakąś formą. Jeśli łupiny wyobraźni zajmą umysł. Pan Bóg nie nakłada duszom takiej pracy ani nie chce wystawiać dusz czystych i prostych na takie . nie bacząc.nich duchowe. To bowiem jedynie podnosi ją do zjednoczenia w wierze. z całą słusznością zezwalać można na nie i w nich się upewniać. że się uwikła i zadowoli mniejszym dobrem. w nich się kryjącym. obrazem i szczegółowym poznaniem. bez jej przyczyniania się do zrozumienia i bez umiejętności współdziałania. tym bardziej iż Bóg mógłby i duchowo. Wątpliwość tę wyjaśnimy w następnym rozdziale. podamy przy tym naukę bardzo ważną. na nich się opierała i ceniła je . iż się je rozpozna jako prawdziwe i pochodzące od Boga. potrzebną tak dla osób duchowych jak i dla ich kierowników. Dlatego mówię.242) nie umie. jeśli dusza chciałaby się nimi żywić. Przeciwnie. a mianowicie dobra duchowego. 13. doświadczalne. które może dostrzec i zrozumieć wyraźnie. Jeśli prawdą jest. że duch nie będzie się mógł swobodnie i w prostocie udzielać. i przeszkodę. nie umie ona ani pojąć. co się w nich zawiera. To. sprawi ona to. podobnie jak rzeczy doczesne. Nasuwa się tu jednak pewna wątpliwość. i to co jest dostępne dla poznania umysłowego. by dusza pragnęła ich dostępować i do nich się przywiązywała. co sama może pojąć i poznać. które się udziela duszy. co w nich jest istotne.

Wiele można by powiedzieć na temat celu i sposobu postępowania Boga w udzielaniu tych widzeń dla podniesienia duszy z jej niskości do boskiego z Nim zjednoczenia. która świeci w miejscu ciemnym”. wskazuje nam.niebezpieczeństwa i trudności. szczegółowego poznania. chciał powiedzieć: “Mamy mocniejsze świadectwo od wizji na Taborze. zostały ustanowione od Boga” (13. które świadectwo dają o Chrystusie. będący niejako świecznikiem. w tym zaś życiu dzień zjednoczenia i przeobrażenia się [w Boga. Rozum ten powinien być ciemny tak długo. Piotr. Dlatego w tym rozdziale powiem tylko tyle. donec dies elucescat etc. trzymając się ich jako świecy świecącej w ciemnym miejscu” (2 P l. 15. a Deo ordinata sunt. głoszoną przez proroków. Gdybyśmy bowiem chcieli się opierać na innych. 1. do którego dusza dąży] (20). na którym stoi świeca wiary. Gdybyśmy zanalizowali szerzej to porównanie. Św. Wiara zaś wymaga. które są. By na to odpowiedzieć. Umysły wiernych kierował ku wierze. o której mówimy. to jednak. będąca również ciemną. byśmy to wyjaśnili. Piotr. o którym mówi św. 16-19). choć pewien był widzenia chwały. odnaleźlibyśmy w nim naukę. Również treść i rodzaj naszego traktatu wymaga. jako “na świecę. abyśmy sami zostali w ciemności. dlaczego więc najmędrszy Bóg. Pawła do Rzymian. quasi lucernae lucenti in caliginoso loco. zamykając oczy na wszelkie inne światła. jasnych światłach zrozumień wyraźnych. Wyrażenie bowiem. co dotyczy zmysłów i jasnego. abyśmy patrzyli na wiarę. która się. trzeba najpierw uwzględnić trzy zasady. aby w tej ciemności jedynie wiara. Rozdział 17 Wyjaśnia cel i sposób postępowania Boga w udzielaniu duszy dóbr duchowych za pośrednictwem zmysłów. w której ujrzał Chrystusa Pana w przemienieniu. nie podawał tego za główne świadectwo pewności. aby zamknąć oczy na wszystko. mówiąc: Et habemus firmiorem propheticum sermonem: cui benefacitis attendentes. gdy pisał o tym w drugim swym liście kanonicznym. . wyjęta z listu św. jak to powiedzieliśmy. którego byśmy się trzymali.. Jest to przedmiotem wszystkich dzieł duchowych. Pierwsza. który powiada: Quae autem sunt. skłonny do usuwania od duszy przeszkód i więzów. oddalilibyśmy się od ciemnego światła wiary i nie rzuciłaby nam ona blasku na owo ciemne miejsce. “A te. dopóki w przyszłym życiu nie oświeci go dzień jasnego widzenia Boga. a są nim mowy i słowa proroków. ofiaruje je i ich udziela? 2. mają bowiem zdrową i pełną naukę w wierze. Przeto czynicie dobrze. w związku z tym nasunęła. za którą niech postępują naprzód. Przez miejsce to oznaczony jest rozum. była światłem. ile konieczne jest do rozwiązania wspomnianej wyżej wątpliwości: jeśli w tych widzeniach nadprzyrodzonych kryje się tyle niebezpieczeństw i przeszkód do postępu. l). Odpowiada na wątpliwość.

W tym celu obdarza je innymi. udzielić duszy mądrości ducha. musi w delikatny sposób zacząć od sięgnięcia najniżej. Bóg więc. a w dotyku daje im rozkosze niebiańskie. obrazy i drogi zmysłowe . Mszy św. naucza ją przez formy. patrzenia na święte obrazy. co najniższe i zewnętrzne. umartwienia smaku w jedzeniu. a doprowadzając do tego. aby odpowiednio do jej właściwości zaprowadzić ją do drugiego krańca . Czyni to nie dlatego. o czym już mówiliśmy. że Bóg dla podniesienia duszy z głębi jej ostateczności do drugiego ostatecznego kresu. Przyzwyczaja je do dobra przez rozważania. czyli bez licznych aktów przygotowawczych. podnosząc ją w ten sposób do najwyższego ducha Bożego. tj. Trzecia zasada wzięta jest z teologii. “Bóg porusza wszystkie rzeczy według właściwego im sposobu” (21). od krańca zmysłów duszy. Bóg również udoskonala człowieka na sposób ludzki. następne zaś dalszym itd. by duszę podnieść do najwyższego poznania. od jednej ostateczności do drugiej i wszystkim wdzięcznie rozrządza.oraz przez rozumowania. bardzo miłe zapachy i mowy Boże. gdyby dwie ostateczności: boska i ludzka. zmysłowa i duchowa mogły powiązać się drogą zwyczajną i jednym aktem. do wzniosłości zjednoczenia z Sobą. tj. Gdy zaś zmysły zostaną już nieco przysposobione. łagodnie i odpowiednio do właściwości duszy. Uczyniłby to na pewno. 3. jak np. poskromienia dotyku przez pokutę i świętą surowość. nadprzyrodzonymi udzielaniami się. Tym wszystkim zaś kształtuje się duch. Według tych zasad widać. które w porządku i harmonijnie łączą się ze sobą. Dzieje się to podobnie jak w czynnościach przyrodzonych. Doskonali również Pan Bóg zmysły cielesne wewnętrzne: wyobraźnię i fantazję. pobudzając je do używania spośród przedmiotów naturalnych i zewnętrznych. Dlatego najpierw. że właściwy duszy porządek poznawania polega na formach i obrazach rzeczy stworzonych.Druga pochodzi od Ducha Świętego. Najpierw udoskonala zmysły cielesne.244) przez zmysły. gdzie pierwsze służą następnym. rozmyślania i święte rozmowy. to znowu nadprzyrodzone . Z tej więc przyczyny udziela Bóg duszy widzeń. 4. “Urządza wszystko łagodnie” (Mdr 8.swojej mądrości duchowej. który w Księdze Mądrości tak mówi: Disponit omnia suayiter. żeby nie chciał od razu. jak np.. form i obrazów oraz innych wiadomości zmysłowych i duchowych. zwykł je bardziej doskonalić przez łaski nadprzyrodzone. jedne dla drugich tworząc podstawę i odpowiednie warunki. nie podpadającej pod zmysły. słuchania kazań. że Mądrość Boża sięga od krańca do krańca. zaczynając od tego. odpowiednio do jej właściwości poznawania. Wiadomo bowiem. która twierdzi: Deus omnia movet secundum modum eorum.: widzenia świętych i wzniosłych przedmiotów. w pierwszym akcie.raz naturalne. aby je bardziej utwierdzić w dobrym. Dzięki temu wszystkiemu zmysły umacniają się w cnocie i odrywają się od pożądania przedmiotów złych. przedmiotów dobrych i doskonałych. Wyraża tu tę myśl. co najwznioślejsze i wewnętrzne. l). czyni to stopniowo. a sposób jej poznawania i nabywania wiedzy odbywa się (s. .

zdobyte ćwiczeniem naturalnym. co duchowe. Dlatego człowiek prawdziwie duchowy nie przywiązuje już wagi do zmysłów. tj. po przeżyciach głębokich inne bardziej zewnętrzne. Albowiem niskość i małe udoskonalenie duszy wymagają. Zwyczajnie jednak uwidacznia się w działaniu Bożym ten porządek. aby duch postępował za pośrednictwem łupiny tych rzeczy zmysłowych. a zwłaszcza nie posługuje się nimi wobec Boga. Paweł w liście do Koryntian: Cum essem paryulus. Zależy to od woli Boga udzielającego darów i dobrze rozumiejącego potrzeby duszy. zwykł Bóg oświecać i uduchowiać przez nadprzyrodzone.Dobre usposobienie. “Gdy byłem dziecięciem. o którym tu mówiłem. że rzeczy zmysłowe i poznanie. Zdarza się bowiem niejednokrotnie. co zaś zmysły mogą przyjąć. jak podnosi się duchowo przez obcowanie z Bogiem. rozumiałem jako dziecię. desipit omnis caro (22). o którym tu mówiłem. Quando autem factus sum vir. to nie podpada pod zmysły. dobrych w sobie. W miarę jednak. nie przestałaby nigdy być małym dzieckiem. jak już o tym mówiliśmy. tym bardziej oddala się od drugiej. Mówiłaby do Boga jak dziecię. czyli obcowania zmysłowe nic nie pomagają ani nie przypadają do smaku. Daliśmy już do zrozumienia. że Pan Bóg daje jedno bez drugiego. po zakosztowaniu rozkoszy ducha wszelkie ciało traci smak. że w sprawach ducha wszelkie drogi ciała. tym samym z konieczności wyzbywa się wszystkiego. która obca jest wszelkiej zmysłowości. albo jedne i drugie równocześnie. cogitabam ut paryulus. co było dziecinne” (l Kor 13. ogołaca się i wyzbywa dróg zmysłowych. W taki więc sposób Bóg [zazwyczaj] naucza i wznosi duszę. Duch odnosi z nich wielką korzyść. co duchowe. Nie jest jednak konieczne ścisłe zachowanie tego porządku. loquebar ut paryulus. są jakby ćwiczeniem dziecięcym. oczyszcza się stopniowo i coraz więcej udoskonala. Dlatego powiada przysłowie: Gustato spiritu. co odnośnie do Boga może podpadać pod zmysły. jakie duch przez nie może nabyć. sapiebam ut paryulus. tym mniej przedmiot ten zawiera ducha i nadprzyrodzoności. Im więcej rzecz jakaś zbliża się do jednej ostateczności.246) 6. wyzbyłem się tego. a więc za pomocą zmysłów. całkowicie również oderwie się od tamtej. Ponieważ im więcej zmysły i naturalne uzdolnienia mogą coś odczuć. wyobrażeniowe widzenia. wówczas doszedłszy do nawyknienia w tym. kiedy jeszcze nie był “dorosły” w duchu. eyacuayi. to nie jest jeszcze czysto duchowe. z którymi ciągle jest złączona. U). Co jest czysto duchowe. Wyraża to św. co najbardziej wewnętrzne. aż do tego. . mówiłem jak dziecię. (s. zdoła się podnieść do istoty ducha. jak to czynił dawniej. Lecz gdym stał się mężem. namacalnych i przystosowanych do zmysłów. Dusza nie może dojść do tego inaczej. Gdy zaś całkowicie przylgnie w swym duchu do Boga. Gdyby więc dusza trzymała się ich zawsze i nie wyzbyła się ich. Kiedy zaś zbliży się do niej całkowicie. 5. Znaczy to. że tego. rozmyślań i rozważań obrazowych. quae erant paryuli. a więc przez poszczególne akty i przez przyjmowanie po kąsku udzielań duchowych. jak tylko stopniowo i w sposób sobie właściwy. Nie przyjmuje też przez nie rzeczy Bożych. Takimi więc sposobami podnosi Bóg duszę ze stopnia na stopień. Jest to jasne. udzielać jej poczyna od rzeczy bardziej zewnętrznych.

chociażby nawet pochodziły od Boga. Znaczy to. że Bóg spuszcza swą mądrość na pokarm duszy jakby kąski. Odpowiedź na to jest prosta. a dopiero podrósłszy. tak w stanie doskonałości jak i w stanie mniej doskonałym. co jej powiedziane zostało w wizjach cielesnych. Stanie się to wówczas. Za pośrednictwem tych wyobrażeń umacnia On stopniowo duszę. udręczeniem duszy i narażaniem się na okazję do niedoskonałości i upadków. przez które dusza poczyna szukać Boga. gdy ją Pan wprowadzi przez kontemplację w bliższe i bardziej duchowe obcownie z sobą. według tego. jaki widzenie miało spowodować. jakiego Bóg pragnie jej udzielić. Drugi powód jest ten. 8. dusza nie może przeszkodzić dobru. a więc w sposób odmienny. Choćby bowiem przeszkodziła widzeniu. w którym ją będzie mogła opuścić. że należy unikać niebezpieczeństwa i trudu odróżniania widzeń dobrych od złych i rozpoznawania. wyobrażeń i pojęć szczegółowych. czy pochodzą one od anioła światłości czy ciemności. Jednakże co do widzeń wyobrażeniowych i innych pojmowań nadprzyrodzonych. a dusza nie może Mu w tym przeszkodzić.pojmowałaby Boga jak dziecię i myślała o Bogu jak dziecię. karmiąc ją niejako po odrobinie. Aby wzrosnąć w życiu duchowym. czym powinna: nie ogołaca się ze wszystkich drobiazgowych wrażeń i pojęć szczegółowych. Mówiłem o niej w rozdziale 13 tej księgi. Gdy bowiem trzyma się łupiny zmysłowej. Powiecie może. nie dojdzie nigdy do istoty ducha i nie stanie się mężem doskonałym. dusza nie powinna ich pragnąć. to jednak w takim wypadku skutek. nie powinna dusza chcieć przyjmować wspomnianych objawień. ażeby się mogła utrzymać aż do czasu. gdy już wzrośnie? Bo i dziecku potrzebna jest pierś. ponieważ Pan Bóg. to rzeczywiście nie powinna porzucać jego zmysłowej piersi. Co się tyczy rozmyślania naturalnego. Pan Bóg nie udzielałby duszy obfitości swego ducha przez ciasne przewody form. Unikanie zaś objawień z pokorą i nieufnością nie jest żadną niedoskonałością ani posiadaniem własności. aby się posilało. jakośmy już powiedzieli. może ją odsunąć. gdyby jej nie chciał podnosić drogą dla niej właściwą. dopóki jest jak słabe dziecię. jak to niejednokrotnie się zdarza. W tej myśli mówi Dawid: Mittit crystallum suam sicut buccellas (Ps 147. a to dla dwóch powodów: Pierwszy. Trud taki nie przynosi żadnego pożytku. sprawia w duszy skutek widzeń. nie powinna pragnąć tych objawień. które podpadać mogą pod zmysły bez woli człowieka. o których zresztą jeszcze będzie mowa. w miarę jak wzrasta. 7. odsuwa się od piersi i przyzwyczaja się do pokarmu bardziej pożywnego i mocniejszego. Smutne to jest . daleko obficiej udziela się jej substancjalnie. jest tylko stratą czasu. choćby je nawet Bóg poddawał. Bo i dziecko. ponieważ nie zajmuje się tym. a odsunąć je dopiero wtedy. czyliż dusza. W rezultacie dusza nie postępuje naprzód. dopuszczać. Może tylko stawić zaporę przez jakąś niedoskonałość i przez chęć posiadania. Jak bowiem mówiliśmy. będącej jakby dziecięcym poznawaniem. 17).

to jednak nie będzie zbyteczne wejść w szczegóły tej nauki i rzucić więcej światła na szkody. to jednak. opuszcza się natomiast to. tj. chociażby pochodziły od Boga. widzenie świętych i piękne blaski dla wzroku. to znów odpowiednie rozkosze dla dotyku. Pawłowi niemiłe było to niedostateczne usposobienie i niezaradność w przyjmowaniu ducha.248) zwracać oczu na jakiekolwiek widzenia zmysłu wewnętrznego. Można więc wreszcie zrozumieć. odnośnie do wspomnianych wizji. Chociaż więc powiedzieliśmy co najważniejsze. zazwyczaj pochodzą one od ducha i bardzo często zwykły się zdarzać osobom duchowym. stanowi przedmiot ćwiczenia i pojmowania zmysłów]. smaki i słodycze dla podniebienia. a nie pokarm. Wtedy dopiero czerpie z tych rzeczy jedynie to. co odnosi się do służby Bożej. 2. i wonie dla nozdrzy. Rozdział 18 Mówi o szkodach. jakie niektórzy mistrzowie życia duchowego mogą wyrządzić duszom przez niewłaściwe kierownictwo. jakbyśmy chcieli. non escam. “Dałem wam mleko na napój. Wskazuje. choć posiada nieograniczone uzdolnienia. ducha pobożności. daje On je bowiem głównie w tym celu. Zatrzymuję się nad tym przedmiotem. Nie powinna też dusza (s. która się jej przedstawia w sposób nadprzyrodzony i poprzez zmysły zewnętrzne. mogą jednak w błąd wprowadzić. wyobrażeniowe. Oczy powinna zwracać jedynie na dobrego ducha. Upewniając się bowiem co do tych zjawisk nadprzyrodzonych w przeświadczeniu. czego Bóg żąda i pragnie. jak powiedzieliśmy. tj. którego one sprawiają. jak małe jest zrozumienie tych rzeczy u wielu mistrzów duchowych. które mogą wypływać tak dla osób duchowych. że są dobre i pochodzące od Boga. 1-2). że dusza nie ma skierowywać oczu na ową łupinę kształtów i przedmiotów. iż dusza. jako maleńkim dzieciom w Chrystusie” (l Kor 3. a kierownika. z powodu swej duchowej ograniczoności i nieudolności zmysłowej. jakim sposobem ma prowadzić ucznia. jest to bowiem zagadnienie bardzo obszerne. musi się karmić kąskami zmysłowymi. na co wskazuje pisząc do Koryntian: Tamquam paryulis in Christo lać potum vobis dedi. doszli sami i innych przywiedli do . starając się zachować go w swoich uczynkach i przede wszystkim w praktyce tego wszystkiego. Stąd i św.wszelako. bo wiem. Są to dźwięki i słowa dla słuchu. jak powinien się właściwie zachować wobec wymienionych widzeń. lecz raczej wyrzekać się ich wszystkich. gdyby było możliwe przyjęcie ich ducha bez tego [co. aby oświecić człowieka duchowego. czego by On nie dawał. 1. gdy nazbyt wierzą tym widzeniom. bez zwracania uwagi na jakiekolwiek zjawiska i bez szukania jakiegoś zmysłowego smaku. 9. W przedmiocie wizji nie możemy się tak ograniczyć. że choćby wizje te pochodziły od Boga. jak i dla kierowników.

lecz nadto budzi się w niej ich pożądanie. 4. żeby upadli. Przyczyna tej łatwości wpływu leży w wielkim zaabsorbowaniu duszy tymi rzeczymi. albo też nie prowadzą ich drogą pokory. Stąd biorą początek liczne niedoskonałości. tak łatwe do rozpoznania. “A jeśliby ślepy ślepego wiódł. ale jest to trudno opisać. że te zjawiska to coś wielkiego. w rezultacie niezdolne. ambo in foveam cadunt. że jest to wielkie dobro i rzecz wielkiej wagi. odwracając oczy od głębin wiary. Chciałbym to dobrze wyrazić. w jaki niektórzy spowiednicy prowadzą dusze i jak niewłaściwie je pouczają. pragnąć ich i starać się o nie. Dają im natomiast odczuć. 3. jest jednak niemożliwe wyjaśnić jedno bez równoczesnego tłumaczenia drugiego. Pozwalają im też zatrzymywać się nad tymi zjawiskami. . jest zadowolona i zadufana w sobie. Nie mówi wpadną. że albo je przyprawiają o błędy. Jest to brak postępu w ogołoceniu się ze wszystkiego. bo rzeczy te. że Bóg zwraca na nią szczególną uwagę. gdy będziemy mówili o wadzie łakomstwa duchowego i o sześciu innych. Niektórzy z tych mistrzów w taki sposób kierują duszami doświadczającymi tych rzeczy. przez który upadają. Wtedy omówimy te subtelne i delikatne plamy. które jako zmysłowe w naturalny sposób ją pociągają. nie opróżnione i nie oczyszczone z tych rzeczy. Na teraz zostawimy to jednak i zajmiemy się tym dopiero wówczas. obaj w dół wpadają” (Mt 15.250) 5. a tym samym wpajają w nie to przekonanie. Samo bowiem powierzenie się jednego drugiemu jest już błędem. lecz “wpadają”. Poczyna się nimi nasycać. że zauważy u swego spowiednika czy innej osoby pewne uznanie i cenienie tych zjawisk. jak powyższe. to oprócz tych szkód i braku wzrostu w wierze. Wszystko to pochodzi ze sposobu wypowiadania się o tych zjawiskach. a już nie tylko przejmuje się nimi. sądząc bowiem. Wypełniają się na nich słowa naszego Pana: Si caecus caeco ducatum praestet. łączą się wzajemnie. jako duchowe. Nuży mnie trochę ta rozwlekłość przedmiotu. są jeszcze bardziej niemiłe oczom Bożym. I mimo woli przejmuje się [z łatwością jego wpływem i uznaniem]. wystarczy. A ponieważ to wszystko sprzeciwia się pokorze. Dusza traci pokorę. Gdy więc dusza jest już zwabiona i przychylnie usposobiona do wrażeń szczegółowych i zmysłowych. nie ogołocone. które dusza napotyka u swego kierownika. pozostawiając dusze pod wpływem tych zjawisk nadprzyrodzonych nie utwierdzone w wierze. Nieraz przez zbytnie zatrzymywani e się w tym przedmiocie nie umacniają oni w duszach wiary. 14). które chociażby nie były tak namacalne. Z tego powodu dusze te nie postępują w czystym i doskonałym duchu wiary. by wzlecieć do wyżyn ciemnej wiary. zdarzają się jeszcze inne subtelniejsze szkody. że posiada wielkie dobro.wielkich błędów i powikłań. więc i diabeł zaczyna to potęgować i skrycie poddawać jej myśli dotyczące innych: czy oni doznają takich rzeczy i czy są podobni do niej? To zaś sprzeciwia się świętej prostocie i duchowej samotności. gdyż nie potrzeba szczególnego jakiegoś potknięcia się. jak niedostrzegalnie duch ucznia urabia się według ducha ojca duchownego. Jeżeli się nie zaprze tych zjawisk. Obecnie wspominamy tylko cośkolwiek o tym sposobie. które przenikaja do ducha z powodu nieumiejętności prowadzenia go przez ogołocenie go ze wszystkiego (23) (s. albo zbytnio obciążają.

kłopotu i niebezpieczeństw. Nie zważając bowiem na wszelkie widzenia i odrzucając je. Dusze nieroztropne idą za tym. rodzi się w uczniu pewien rodzaj poważania dla nich.6. czy też miłe są jego duszy. sądząc. Chociaż dobrze jest o tym wiedzieć. A mogła to być równie łatwo tylko ich naturalna skłonność. Że zaś nie zawsze tak się dzieje. Nie mówiąc o tym nic ponad to. Jeśli zaś zdarzy się. czy nie. 8. żeby. poddając środki do odróżnienia dobrych od złych. ani tego nie chce. choć on o tym nie wie. to niepodobna. czy też innych. unika się tego wszystkiego i postępuje się tak. by im wyjawił takie czy inne rzeczy. co im objawiono lub odpowiedziano. a potem zaczynają wątpić. Nie wdając się jednak na teraz w takie subtelności. czy objawienie to było od Boga. że uważają swoje objawienia za pochodzące od Boga. jak tamte rzeczy ceni. iżby prosiły Boga. że objawienia te pochodząc od Boga. dozna wielkich szkód jeśli pozostanie pod jego kierownictwem. to wielkie poważanie i zajęcie się tym nie przejść z jednej strony na drugą. Druga. czy nie od Boga? Nie widzą bowiem spełnienia się faktu w ogóle albo też widzą go spełnionym w sposób nie przewidziany. jakiemu wola poddaje się i podporządkowuje z natury rzeczy. jak należy. według natury stosują się do niego i często popadają w błędy. która spowodowała taką ich postawę. Choćby jednak był doskonalszy od swego mistrza. odsłania komuś pewne prawdy. Niejednokrotnie więc działają i wierzą według tego. nie ma roztropności potrzebnej. Niekiedy bywa i tak. jako że są przywiązane do takiego sposobu obcowania z Bogiem. jak zrozumiały. że na ich prośbę Bóg to objawi. jak sądzę. bo to już z góry przesądziły. że jeśli Bóg samorzutnie. jakie dla widzeń ma ojciec duchowny. dotyczące czy to ich samych. rozważmy wypadek. że sami spowiednicy. Ale nie na tym koniec. Pierwszy bowiem nie może całkowicie ukryć czy też nie dać odczuć drugiej osobie. . aby duszę wyzwalać i ogołacać swego ucznia z pożądania tych rzeczy. Myśli takich dusz zajęte są dwoma rzeczami. w sposób nadprzyrodzony i w określonym celu. A jeśli ta druga osoba ma takie samo nastawienie. że dusze doświadczają takich rzeczy. Omawia bowiem i w rozmowach kładzie główny nacisk na owe widzenia. nie odbiło się w duchu ucznia to samo upodobanie i uznanie. dziwią się najpierw. że On podoba sobie w tym i chce tego. nie może. co tutaj konieczne. 7. powinny się spełnić tak. aby im objawiał rozmaite sprawy. A ponieważ ten sposób myślenia odpowiada ich naturze. nakazują im. wydaje mi się. i tak jest rzeczywiście. to jednak nie ma powodu wkładania na duszę tego trudu. skoro zauważą. gdy w rzeczywiatości Bóg ani sobie w tym nie podoba. tak że wywierają one nań poważny wpływ. że mogą tą drogą dowiadywać się o tych rzeczach. bez względu na to. chyba że uczeń ten postąpił dalej od mistrza. jak one to rozumiały i myślały. to i one mogą Go także prosić. w którym spowiednik. Jedna jest ta. Są bowiem przeświadczone. że jeśli ojciec duchowny skłania się ku duchowi objawień. myśląc. ponieważ z tego uznania i upodobania. czy skłania się do tych rzeczy. upewniają się co do innych wypadków.

“Panie. Te słowa powtarzał kilkakrotnie. 15. Co do pierwszego to jasne jest. niezmierzony i niezgłębiony. że widzenia czy słowa Boże nie zawsze wypełniają się tak. Rozumieli je bowiem w sposób ludzki i zbyt dosłowny. Gdy więc pewnego razu Bóg wyrzekł do niego te słowa. dawał ją jakby jemu samemu. a) W Księdze Rodzaju czytamy. według których my zazwyczaj rozumujemy. Jednym z powodów tego jest nasz nieudolny sposób pojmowania. quod possesurus sum eam? . Te dwa powody potwierdzimy świadectwami z Pisma świętego. i nie zawsze według ich dosłownego brzmienia. a ziemi nie otrzymał. Wskażemy tam również. Abraham zaś mylił się w sposobie rozumienia i gdyby postępował według tego. jak brzmią według naszego sposobu myślenia.252) Rozdział 19 Wyjaśnia i udowadnia.Potwierdza to świadectwami z Pisma świętego. zapytał Pana: Domine. że przyczyny ich są czasem zmienne. Przepowiednia bowiem nie była określona co do czasu. o co się Go prosi. 2. Bóg bowiem. rzekł mu: Tibi dabo terram hanc. przez miłość dla niego. Drugim jest to. Dlatego też dusze nie powinny upewniać się co do nich ani im zawierzać bezwzględnie. 8). l. że choć widzenia i mowy pochodzące od Boga same w sobie są prawdziwe. jak rozumiał. Objaśnimy to w poniższym rozdziale. Abraham zaś zestarzał się. że chociaż widzenia i mowy Boże są prawdziwe i zawsze pewne same w sobie. to znaczy: “Tobie dam tę ziemię” (15. Takie objawienia bowiem. że Bóg. zwykł posługiwać się w swoich proroctwach. że nie on. choćby nawet wiedziały. unde scire possum. W tym właśnie tkwi wielki błąd. która sama w sobie była najprawdziwsza. nie zawsze są takie w swych przyczynach i w naszym sposobie pojmowania. a ludzie widząc patriarchę umierającego przed jej wypełnieniem i wiedząc. chociaż odpowiada. . I Abraham zrozumiał obietnicę. Wielu patriarchom nie spełniły się liczne proroctwa i słowa Boże tak. skąd wiedzieć mogę. . chociaż pewne są i prawdziwe same w sobie. że chociaż nieraz Bóg odpowiada w sposób nadprzyrodzony na to. że ją posiędę?” (tamże. że te objawienia. Powiedzieliśmy. ale synowie jego po czterystu latach posiędą tę ziemię. odmiennymi pojęciami i myślami od tych sposobów. zbłądziłby bardzo. jak się spodziewali. Potwierdzenie tego spotykamy na każdym kroku w Piśmie świętym. Można się o tym przekonać z poniższych świadectw. jednak to Mu się nie podoba i niejednokrotnie. obraża się o to. co Bóg mu obiecał. słowach i objawieniach innymi drogami. Dzieje się tak dlatego. że gdy Bóg przywiódł Abrahama do ziemi chananej skiej. (s. Wtedy objawił mu Bóg.9. odpowiedzi czy mowy są od Boga. jak ludzie pojmują. o ile mniej się to wydaje naszemu pojmowaniu. to jednak my możemy się co do nich mylić. to jednak w stosunku do nas nie zawsze są takie. Te pojęcia Boże są o tyle pewniejsze i prawdziwsze. dając ziemię synom Abrahama. Objawienia bowiem czy mowy Boże nie zawsze spełniają się tak. 7). rozczarowani uznaliby ją za fałszywą.

lecz dał im tylko rozkaz. Z pokolenia Beniamina było tylko dwadzieścia pięć tysięcy sześciuset mężów. descende in Aegiptum. ufając w zwycięstwo. jest wyrażenie i udzielenie zawartego w nich ducha. że święty starzec Jakub umarł w Egipcie i za życia nie wrócił stamtąd. ale oni błądzili w sposobie jego rozumienia. W ten więc i w wiele innych sposobów zdarza się duszom mylić co do objawień i słów Bożych na skutek dosłownego i powierzchownego ich pojmowania. Paweł: Littera enim occidit. że zwyciężą. czego się spodziewał. aby szli i nadal walczyli. Byli tedy tak pewni zwycięstwa.3. Ego descendam tecum illuc. 2-4). Najprawdziwsze więc same w sobie słowa Boże mogłyby ich w błąd wprowadzić. rzeczywiście zwyciężyli. mogli być pewni. “Jakubie. że gdy wszystkie pokolenia Izraelowe złączyły się do walki przeciw pokoleniu Beniamina dla ukarania pewnego wśród nich popełnionego występku. Walczyli na rozkaz Boży. Zlękli się tedy i nie wiedzieli. Kiedy zapytali Boga. gdy jego syn Józef wezwał go do Egiptu z powodu głodu. nie znając przyczyny klęski. co czynić. Przez klęskę zaś chciał Bóg ukarać ich lekkomyślność i zbytnią pewność siebie i tak ich upokorzyć. utraciwszy osiemnaście tysięcy mężów. Sądzili bowiem. Dzieje się tak dlatego. choć z trudem i z pomocą podstępu. b) Wnukowi Abrahama. że zwyciężą. Bóg wyznaczył im wodza. Wyszli tedy z wielką odwagą. 6). iż widzą go. a duch ożywia” (2 Kor 3. że głównym celem. iż wrócą zwycięzcami. który jest oczywiście trudny do zrozumienia. Kto zatem (s. Duch ten jest o wiele obfitszy i wznioślejszy niż litera. . c) W Księdze Sędziów (20. jaki panował w Chanaan. przewyższając zn acznie jej zasięg. Nie spełniła się jednak ta obietnica tak. Widać stąd jasno. spiritus autem vivificat. Jacob. A jednak byliby w błędzie dziwiąc się. noli timere. Jakubowi. otrzymali odpowiedź. tak również żywy i we własnej osobie miał zeń powrócić. Wiara bowiem jest duchem. że ci. jaki Bóg zakłada w tych rzeczach. Słowo Boże było nieomylne. Dlatego trzeba odstąpić od dosłownego rozumienia widzeń zmysłowych. Jakubie! Nie bój się. jedź do Egiptu. aby walczyli. Et inde adducam te revertentem. ukazał się Bóg w drodze i rzekł: Jacob. jak brzmiała według naszego rozumowania. że kiedy padło z nich dwadzieścia dwa tysiące zabitych. tak jak żywy i we własnej osobie wszedł do Egiptu z a rozkazem i łaską Bożą. przerazili się i stanąwszy przed Panem płakali przez cały dzień. W ich rozumieniu kieruje się bowiem zmysłami a nie duchem ogołoconym ze zmysłowoś ci. bo cię tam rozmnożę w naród wielki. a wracali zwyciężeni. Powiada św. Ale i tym razem wrócili pobici. 11 nn. formy lub zrozumiałego wyobrażenia wizji. że Jakub. a zostać pośród ciemności wiary. których Bóg wywiódł z tego kraju po wielu latach i sam był ich przewodnikiem w drodze. Nie przyrzekł im bowiem Bóg. choć liczbą i siłą przewyższali przeciwników. jak to już zresztą można było zrozumieć.254) trzyma się litery słowa. czy mają nadal walczyć. którym obietnica ta była znana. ich zaś czterysta tysięcy. nie może nie zbłądzić i nie narazić się na zawstydzenie i upokorzenie. 5.) czytamy również. Ja tam z tobą zstąpię i ja cię stamtąd przyprowadzę wracającego się” (Rdz 46. 4. Wiemy bowiem. czego zmysły nie mogą ogarnąć. “Litera zabija. Gdy zaś nazajutrz powiedział im. jak umiera w Egipcie przed spełnieniem się tego. quia in gentem magnom faciam te ibi. Obietnica spełnić się miała dopiero na jego synach. W takiej bowiem formie i w takiż sam sposób przyobiecał mu Bóg wyjście i opiekę.

Mówili tak dlatego. odsądzonym od piersi. “Czekaliśmy pokoju. wydawał się jakby zagubiony w tym. Dlatego też mówili.6. czekaj. Ujął się za ludem swoim mówiąc: Heu. jaki obiecał wówczas Bóg Izraelitom. remanda. Rozpowszechniło się też u nich i weszło jakby w przysłowie szydzenie z proroków. zdając sobie sprawę z tego. gdy widział znaczenie słów Bożych dalekie od ludzkiego. a one się nie sprawdzały tak. ach. wielce dalekiego od naszych pojęć i o wiele trudniejszego. którego Bóg miał zesłać. manda. co słyszał? Odstawionym od mleka. i w innym języku niż nasz. że trzymali się tylko litery. 7. znów rozkaż. Bo mówieniem warg i innym językiem będzie mówił do ludu tego” (Iz 28. że sam Jeremiasz. czekaj i czekaj”. itp. 911). exspecta reexspecta. zawarte w psalmie siedemdziesiątym pierwszym? W szczególności zaś te miejsca. Skarży się na to Izajasz: Quem docebit Dominus scientiam? ćt quem intelligere faciet auditum? ablactatos a lacte. modicum ibi. Pokój. In loquela enim labii. iż synowie Izraela szydzili z proroctw i drwiąc powiadali: “czekaj i czekaj”. “I będzie panował od morza aż do morza. Bóg przemawia w mądrości ust swoich a nie ludzkich. był tym pokojem. Nie należy przeto zważać na nasze zmysły i mowę.“Ach. a nie było dobra” (8. Quia manda. et aflumine usque ad terminos orbis terrarum. skoro kierowali się jedynie dosłownym znaczeniem słów Bożych. remanda. 10). “Wyzwoli ubogiego od możnego i nędznego. Darninę Deus. rozkaż. et lingua altera loquetur ad populum istum. et ecce pervenit gladius usque ad animam! . że musieli pobłądzić. avulsos ab uberibus. heu. gdzie mówi: Dominabitur a mań usque ad marę. chcąc w ten sposób wyrazić. heu. Sądzili więc wśród wojen i utrapień. który nie miał . która jest jakby mleko niemowląt. I na innym miejscu: Liberabit pauperem a potente et pauperem cui non erat adiutor. mówiąc: Pokój wam będzie. potocznego sposobu ich pojmowania. i zmysłów swoich. Dlatego pyta prorok: “Kogóż nauczy Pan mądrości zrozumienia Jego proroctw i komu da zrozumieć naukę swoją”. stosowną do owego ducha. ergone decepisti populum istum et Jerusalem. które są jakby piersi. co miał zapanować pomiędzy Bogiem a człowiekiem przez Mesjasza. oni zaś myśleli o pokoju doczesnym. Takie pojmowanie jest przeciwne dojrzałości wiedzy duchowej. Któż na przykład nie pomyliłby się i nie zakłopotał. trochę tam. ach. że słowa i przepowiednie proroków pojmowali dosłownie. czekaj. dicenes: Pax erit vobis. exspecta reexspecta. 8). znów czekaj. że się one nigdy nie spełniały. Działo się im bowiem przeciwnie. Albowiem [wielu mówi] . trochę tu. i od rzeki aż do krańców okręgu ziemi” (w. Rzecz oczywista. chociaż był prorokiem Boga. niż się spodziewali. “Kogóż Pan będzie uczył umiejętności? I komu da zrozumieć. że mowa Boża jest inną. i dlatego mówili: “Przyrzeka i przyrzeka. gdyby chciał dosłownie tłumaczyć Dawidowe proroctwa o Chrystusie. a oto miecz przeszedł aż do duszy!” (Jr 4. co “odstawieni są od mleka litery i od piersi zmysłowości?” Bo wielu pojmowało je tylko według mleka powiedzeń dosłownych i litery oraz według piersi zmysłów swoich. Wielu synów Izraela dochodziło do lekceważenia proroctw i nieufności względem nich dlatego. że Bóg ich oszukał.trzeba rozumieć o proroctwach rozkaż. znów rozkaż. jak nie tym. jak się tego spodziewali. 15). Panie Boże! a więc oszukałeś ten lud i Jerozolimę. znów czekaj. modicum ibi. Jest on tak odrębny od naszych pojmowań. jak powiada Jeremiasz: Exspectavimus pacem et non erat bonum. Daje tutaj Izajasz wyraźnie do zrozumienia.

“Mieszkańcy bowiem Jerozolimy i zwierzchnicy ich nie uznali Go (Jezusa). odnosząc je do doczesnego panowania i doczesnego wybawienia. “A myśmy się spodziewali. Duch Święty tchnie w liczne słowa inne znaczenie aniżeli to. że umarł z wyroku Piłata. et principes eius. Nie tylko że nie wybawił swych ubogich uczniów spod władzy możnych tego świata. przeciw któremu nie mieli żadnego pomocnika. Nawet w chwili Jego wniebowstąpienia byli jeszcze tacy. pozbawili życia swego Boga i Pana. 10. w sposób niewłaściwy. a przez wyrok wypełnili zapowiedzi proroków. aby jeden człowiek umarł za lud. Chcieć je ograniczyć do tego. “Panie. Mniemali oczywiście.! w tym znaczeniu są najprawdziwsze. jak to wyraża św. owi dwaj uczniowie. ale dozwolił. Kierownik duchowy powinien się tedy starać. Żydzi zaślepieni literą. którzy przecież z Nim przebywali. ani królestwem.27). Powinien go więc odrywać . jak chcieć ręką uchwycić powietrze i ująć pył w nim się unoszący. ukazując się im w drodze. Powietrze rozwiewa się i ręka zostaje próżna. niż żeby cały naród miał zginąć” (J 11. Np. którzy poszli za Nim. a było nią królestwo i zbawienie wieczne. byli błądzący.256) które przed Bogiem nie są ani wybawieniem. ale się poddał pospólstwu do tego stopnia. quae per omne sabbatum leguntur. nie tylko odkupił i wybawił z mocy szatana. hunc ignorantes et voces prophetarum. to nic innego. 6). Tymczasem rzeczone proroctwa o Chrystusie należało rozumieć w znaczeniu duchowym.pomocnika”. co napisali prorocy (Łk 24. iudicantes impleyerunt. by ich zabijano i prześladowano dla Jego imienia. słowa Kajfasza o Chrystusie: “Lepiej jest. że choćby objawienia i słowa były od Boga. Chrystus. czytane im w każdy szabat” (Dz 13. wypomniał im ich głupotę i lenistwo serca ku wierzeniu w to. którzy po śmierci Pana szli do miasteczka Emaus. 25).mówiąc: Nos autem sperabamus quod ipse esset redempturus Israel. lecz jako Bóg także Panem niebios. żył w ubóstwie i umarł w nędzy. że On miał odkupić Izraela” (Łk 24. 9. czy teraz odbudujesz królestwo Izraela?” (Dz 1. Maluczkich zaś. Nie są one bowiem czymś więcej. 21). 8. nie rozumiejąc jej ducha i prawdy. co z nich rozumiemy i co mogą pojąć zmysły. Byli smutni i wątpili . Nie mówił tego sam z siebie. ażeby duch jego ucznia nie zacieśniał się do cenienia sobie tych widzeń nadprzyrodzonych. zostanie bez żadnego ducha. si in tempore hoc restitues Regnum IsraeH. Oni zaś pojmowali te proroctwa po swojemu. 50). Nie tylko że nie panował. Bo przecież Chrystus przyszedł na świat w poniżeniu. (s. Rozumienie słów Bożych jest tak trudne. że nawet wśród uczniów Chrystusa. które ludzie pojmują. Chrystus jest przecież Panem nie tylko całej ziemi. jako że są one przepaścią i głębokością ducha. niż pyłem ducha. mówiąc zaś miał na myśli co innego niż Duch Święty. nasz Zbawiciel. gdyby więc ich tylko szukał. Bóg mówił więc w proroctwach o Chrystusie i o Jego wyznawcach według właściwej istoty rzeczy. którzy w swym niezrozumieniu pytali Go: Domine. że miało to być odkupienie i panowanie doczesne. Widać z tego. lecz nadto uczynił ich dziedzicami królestwa niebieskiego. Łatwo bowiem i wielce możemy pobłądzić w sposobie ich pojmowania. Np. 11. Paweł: Qui enim habitabant Jerusalem. my nie możemy być pewni ich znaczenia.

czyli o wiecznym zbawieniu. mniej ważnego celu. którą wraz z praktykowaniem i nagrodą męczeństwa da jej Bóg w inny. że nieprzyjaciele zwyciężą tego człowieka i przyprawią go o śmierć. Sam rodzaj śmierci nic by tutaj nie znaczył bez tej miłości. Nie mówił zaś o rzeczy nieistotnej. Przypuśćmy. Przez to często się myli. Niepodobna. który nie krępuje się ani nie kieruje zmysłami. Człowiekiem duchowym zaś jest ten. Umiera jednak śmiercią naturalną. Jest przeto zuchwalstwem ważyć się na obcowanie z Bogiem drogą nadprzyrodzonych doznań zmysłowych i na to sobie pozwalać. nie zrozumie ich. 14-15). otrzyma to. quae sunt spiritus Dei. a co za tym idzie. czego pragnęła. 9). rozsądza wszystko” (l Kor 2. 12. że tak się stanie. Człowiek zaś może to tłumaczyć na swój sposób i według własnego. Podam tu pewne przykłady. i jest to dla niego głupstwem. który posługuje się tylko zmysłami. Sposób ten całkowicie zadowoli duszę. Z wiary bowiem czerpie się wolność i obfitość ducha. co według duchowej miary sądzić należy. Ale kto jest duchowy. et tamquam vas figuli confringes eos. Obietnica była prawdziwa. Wtedy zaś nie jest duchowy. tj. doskonalszy sposób. Przez człowieka cielesnego rozumie się tu takiego. a mimo to zdarzyć się może. Weźmy inny przykład. Przepowiednia ta może być najprawdziwszą. ile oddania Bogu usługi męczennicy. mądrość i należyte zrozumienie słów Bożych. Paweł: Animalis autem homo non percipit ea. 13. w ten sposób daje to. Zawiódłby się na niej ten.od wszelkich widzeń i słów oraz wprowadzać w wolność i ciemność wiary. [odnosząc ją do tego życia. stultitia enim est Uli. Pan Bóg bowiem może tu mówić o prawdziwym oraz najbardziej istotnym wybawieniu i zwycięstwie. Wtedy bowiem dusza zostaje prawdziwie wybawiona i w większej mierze zwycięża swoich nieprzyjaciół. Mówi tutaj Bóg o istotnym i doskonałym panowaniu. co jest najważniejsze i najkorzystniejsze]. aby człowiek nieduchowy mógł wydawać sąd o rzeczach Bożych i pojmować je należycie. choćby one nawet podpadały pod któryś ze zmysłów. et non potest intelligere. niż gdyby się tutaj od nich uwolniła. gdyż zrozumieć tego nie może. o panowaniu wiecznym. prześladowanemu przez nieprzyjaciół. Dusza z wielką wewnętrzną (s. . Można to poznać z proroctwa Dawida o Chrystusie: Reges eos in virga ferrea. Dusza pragnęła nie tyle szczególnego jakiegoś sposobu śmierci. byśmy to lepiej zrozumieli. Spiritualis autem judicat omnia. niżby to człowiek mógł zrozumieć. Bóg udziela duszy miłości i nagrody właściwej męczennikom. Dlatego też powiada św.258) pociechą ufa. a jak naczynie garncarskie pokruszysz ich” (Ps 2. Tak więc. kto by taką obietnicę rozumiał po ziemsku. I to się spełniło. czego pragnęła i co jej przyrzekł. powiada Pan Bóg: Wybawię cię od wszystkich twoich nieprzyjaciół. że jakiemuś świętemu. ale w tym. gdy ocenia je według zmysłów. Jakaś dusza bardzo pragnie męczeństwa. quia spiritualiter examinatur. Tak więc przepowiednia taka jest o wiele głębsza i prawdziwsza. które nie spełniło się w Chrystusie w czasie Jego życia na ziemi. I oto mówi jej Bóg: “Będziesz męczennicą”. jaką jest panowanie doczesne. Dlaczegóż się więc nie spełniła? Spełni się ona i może się spełnić. “Będziesz nimi rządził laską żelazną. co jest z ducha Bożego. Bóg przemawia zawsze w swoim języku i kładzie nacisk na to. “Człowiek zmysłowy nie pojmuje tego. bo chociaż nie umrze jako męczennica. co jest istotne i najważniejsze.

zawodzi również i druga. Gdy jednak Achab rozdarł z żalu swoje szaty i przywdział wtosiennicę. Bóg posłał mu przez tego samego proroka słowa: . pościł. jako że się na nich opierają. 17). jego domowi i królestwu. dzieje się to dla przyczyn. przecie ziszczają się o wiele doskonalej i z większą chwalą Bożą. Jako prawdziwe mogło im to być obiecane już w tym życiu. mogą się także zmieniać i stawać się zawodne. Tak więc. et Ninive subyertetur. 2. że wielu świętych pragnęło nieraz z miłości ku Bogu rzeczy szczególnych. to jeśliby ona ustała. a wtedy Bóg za pośrednictwem naszego ojca Eliasza zagroził ciężką karą jemu. jak to sobie dusze wyobrażają i przedstawiają. Zaś w Księdze Przypowieści powiada Mądrość Boża: Desiderium suum iustis dabitur. 4). “Pragnienia ubogich wysłuchał Pan” (Ps 9. chociaż nie spełniają się tak. “Sprawiedliwym dane będzie. Pan Bóg rozkazał prorokowi Jonaszowi. Były nią grzechy tego miasta. mimo iż są zawsze prawdziwe. tj. A że one są zmienne i zawodne. Groźba jednak nie spełniła się albowiem ustała jej przyczyna. nie zawsze są pewne we własnych przyczynach. Dla dobra dusz i dla ich bezpieczeństwa należy je zatem skłaniać do tego. Czytamy również w trzeciej Księdze Królewskiej. dla którego widzenia i słowa Boże. Musimy się teraz zastanowić i rozważyć drugi powód. Tak było z miastem Niniwą. za które ludzie zaczęli natychmiast pokutować. Bóg niejednokrotnie mówi rzeczy oparte na stworzeniach i na ich działaniu. aby w Jego imieniu zapowiedział karę: Adhuc quadraginta dies. by roztropnie odrywały się od tych nadprzyrodzonych zjawisk. mogłaby się również nie spełnić i kara. l. 24). w życiu przyszłym. a pragnienie ich nie spełniło się w życiu doczesnym. Groźba jednak była prawdziwa. której Bóg w tym królestwie doznaje. Stąd widzimy. że słowa Boże. Gdy bowiem jedna rzecz zależna jest od drugiej. a Niniwą będzie zburzona” (Jon 3. Bez takiej pokuty kara przyszłaby niezawodnie. spał w worze oraz chodził smutny i skruszony. Trzeba je natomiast przyzwyczajać do czystości ducha w ciemnej wierze. a to z powodu nieumiejętności rozumienia ich zgodnie z wznioslymi i głównymi zamiarami Bożymi oraz ze znaczeniem. a prócz tego na wiele innych sposobów. na których są oparte. Gdyby na przykład Pan Bóg powiedział: “za rok ześlę taką a taką plagę na to królestwo”. 14. my zaś możemy się co do nich pomylić.Gdy takie i inne podobne pragnienia rodzą się z żywej miłości. jak myśleli. mógł im Bóg powiedzieć: “Spełni się wasze pragnienie”. Rozdział 20 Dowodzi świadectwami Pisma świętego. jeśli tylko byto dobre i sprawiedliwe. a podstawą i przyczyną tej groźby byłaby obraza. przeto i słowa Boże. mogą być słowa i widzenia pochodzące od Boga prawdziwe i pewne. czego pragną” (10. chociaż nie spełniło się tak. spełniłaby się z całą pewnością. że król Achab zgrzeszył ciężko. Dlatego mówi Dawid: Desiderium pauperum exaudivit Dominus. odnośnie do nas nie zawsze są pewne. z całą jednak pewnością spełniło się. będące same w sobie zawsze prawdziwe. to jeśli pierwsza zawiedzie. oparta na aktualnej winie i gdyby zło trwało dalej. będącej środkiem do zjednoczenia. jakie im Bóg nadaje. “Jeszcze czterdzieści dni.

Tak na przykład św. lecz czasem pomija je milczeniem. w jakim one stopniu uzależnione są od tych przyczyn. na której Bóg się opierał. 4). czy też gdy będzie (s. 5. usque in sempiternum. a niejednokrotnie tylko sam Bóg będzie znał tego przyczynę. Jan mówi o wjeździe Chrystusa do Jerozolimy: Haec non cognoverunt discipuli eius primum. jak to na przykład postąpił z Roboamem. “Tego z początku nie rozumieli uczniowie Jego. stosownie do zmiany. Gdy jednak ustała gorliwość Helego o cześć Bożą (bo jak sam Bóg się skarży. Tylko sam Bóg wie. Podobnie postępował Chrystus ze swoimi uczniami. miał im wyjaśnić wszystko. albo w przyczynie. ut domus tua. ukrywając grzechy synów. jak się spodziewano. 4. 17-29). et domus patris tui. Wszelako czy Bóg wyjaśnia czy nie. że tak było o Nim napisane” (J 12. non inducam malum in diebus eius. która zajdzie albo w tej duszy. ani jej kierownik nie zrozumie aż do właściwego czasu. Nie zawsze też objawia te przyczyny. w którym mieli je innym głosić. sed quando glorificatus est Jesus. 30). nie przywiodę złego za dni jego. 16). “Ponieważ tedy ukorzył się dla mnie. sługa mój. że kiedy Achab zmienił swe nastawienie. ustała też obietnica. przeobrażać czy przeinaczać. ale za dni jego syna” (21. który nie karał swoich synów za ich grzechy. ale gdy był Jezus uwielbiony. 3. Więc może się coś nie spełnić tak. to jest do chwili zstąpienia na nich Ducha Świętego. będę z tobą i zbuduję tobie dom wierny. że objawienie i słowa Boże dlatego. Powiedział mu bowiem: “Jeśli będziesz strzegł przykazań moich. Nie trzeba więc sądzić. jak czynił Dawid. “Mówiąc rzekłem. nawet bardzo niezwykłych. która trwałaby na zawsze. według słów Chrystusa. On to. których ani ona sama. muszą spełnić się niezawodnie według brzmienia słów. byleby nie sprzeniewierzono się powinności. zapowiadając im nieodwołalnie zniszczenie po czterdziestu dniach (Jon 3. które mogą się zmieniać. że Bóg rozgniewany na kapłana Helego. że same w sobie są prawdziwe. mówiąc wiele przypowieści i zdań. dotyczącego jej czy innych i rzecz ta sama w sobie jest pewna. tunc recordati sunt quia haec erant scripta de eo. aby ich nie zawstydzać). gdyby zawsze trwała ich żarliwość i gorliwa służba. że chociaż Bóg objawi lub powie duszy coś złego czy dobrego. Ale teraz niech to daleko będzie ode mnie” (l Sm 2. przesłał mu za pośrednictwem Samuela między innymi te słowa: Loquens locutus sum. Verumtamen absit hoc a me. odmienić się to może poniekąd albo i nie spełnić wcale. nie . cokolwiek mówił do nich Chrystus w czasie swojego życia (J 14. Przy innych objawieniach natomiast podaje przyczyny.Quia igitur humiliatus estmei causa.260) osiągnięty ich skutek. Przez duszę przechodzi więc wiele rzeczy Bożych. W pierwszej Księdze Królewskiej czytamy. Widzimy z tego. szczególnie gdy uzależnione są od przyczyn ludzkich. iżby się je od razu miało zrozumieć czy ogarnąć. jak zbudowałem Dawidowi” (1 Krl 11. Możemy stąd wysnuć dla naszego przedmiotu wniosek. niekoniecznie po to. gdy przyjdzie potrzebne do tego światło. 16). Wiele rzeczy zwykł Bóg mówić i uczyć. ministraret in conspectu meo. Służba kapłańska polegała na oddawaniu Bogu czci i chwały i w tym celu Bóg przyobiecał ją jego ojcu na wieki. których znaczenia nie rozumieli aż do czasu. żeby dom twój i dom ojca twego służył przed oczyma moimi aż na wieki. Bóg też zmienił swój wyrok. sed in diebus filii sui. 38). wypowiadając tylko samo słowo lub udzielając objawienia. jak to uczynił z mieszkańcami Niniwy. wówczas przypomnieli sobie. lecz aby zrozumiane zostały później. bardziej czcił on synów swoich niż Boga.

Że zaś przyczyna jest zmienna. I rzekłem: Nie będę Go wspominał ani nie będę więcej mówił imieniem Jego” (Jr 20. Dlatego słusznie mówi Mędrzec: “Bóg na niebie. Nie można bowiem zrozumieć całkowicie ukrytych w słowach Boga prawd i różnorodności znaczeń. Wiedział bowiem. że takie postępowanie było słuszne. Trzeba więc uwierzyć. 7-9). Dlaczego więc mamy się dziwić. Wtedy okaże się. to po cóż Bóg nam je daje? Powiedziałem już. opierając się przy tym na zasługach czy grzechach danej duszy lub innych. nie spełniło się co do litery. że nie można zrozumieć czy pojąć znaczenia słów i dzieł Bożych ani ograniczać się tylko do pozorów bez narażania się na wielkie pomyłki i zawstydzenie. my zaś na ziemi ciemni pojmujemy jedynie drogi ciała i czasu. krzycząc: Niesprawiedliwość! i głosząc spustoszenie. Chociaż prorok mówił te słowa ze zniechęceniem człowieka słabego. wiele z tego. Bo od dawna mówię. że pewne słowa i przepowiednie. 8. a ty na ziemi: przeto niech będzie słów twoich mało” (Koh 5. wszyscy się ze mnie natrząsają. 2). gdyby się proroctwo nie spełniło. by (s. Aż nadto doświadczyli tego prorocy. Z tego powodu naśmiewano się i drwiono z proroków. 1.262) ujrzeć czy się spełni. więc przyrzeczenie . że ten sam Jeremiasz mówi: Formido et laqueus facta est nobis vaticinatio et contritio. 6. jaka zachodzi pomiędzy spełnieniem się słów Boga a zwyczajnym znaczeniem ich brzmienia. Prorokowanie ludowi było dla nich udręczeniem. Spełnienie przepowiedni będzie uzależnione od trwania tej przyczyny. Dlatego też proroków uważano za zwodzicieli i tyle cierpieli oni z powodu proroctw. ut fugerem in Tharsis. na rozkaz Tego. strapiony wielce mówił do Boga: Obsecro. 47).można w tych sprawach być pewnym zrozumienia. Domine. numquid non hoc sit verbum meum. A kiedy proroctwo się nie spełniło. jakich Bóg udziela duszom. i stała mi się mowa Pańska urąganiem i pośmiewiskiem cały dzień. Dlatego też prorok Jonasz uciekł. co mówili. gdyż Bóg nie czyni niczego bez powodu i słuszności. I rozżalił się prorok i błagał Boga. co wyraża Jeremiasz: “Byłem pośmiewiskiem cały dzień. Panie. będący narzędziami słowa Bożego. gdy go Bóg posłał na przepowiadanie zniszczenia Niniwy. On przecież przemawia na wysokości niebios według dróg wieczności. cum adhuc essem in terra mea? propter hoc praeoccupavi. “Proszę. uciekając do Tarsis” (Jon 4. nie spełniają się według ich rozumienia? Bóg na przykład zapewni o czymś jaką duszę. czy nie to jest słowo moje. przedstawi i przyrzeknie jej dobro lub zło dla niej lub dla innych. “Strachem i sidłem stało się nam proroctwo i skruszeniem” (Lm 3. jak różnią się słowa Boże od zrozumienia ludzkiego i jak różne są ich przyczyny. to równocześnie daje nam wyraźnie poznać różnicę. a zrozumie je ten. gdyż jak mówiliśmy. gdym jeszcze był na ziemi mojej? Dlatego chciałem uprzedzić. Uciekł więc. a potem przez czterdzieści dni wyczekiwał za murami miasta. aby się z niego nie śmiano. komu Bóg zechce dać zrozumienie. który nie może znieść dróg i tajemnic Bożych. że każde słowo Boże będzie zrozumiane we właściwym czasie. iżby go pozbawił życia.1). który je wypowiedział. Może ktoś powiedzieć: jeśli nie mamy rozumować na temat słów i objawień Boga ani w nie się zagłębiać.

widzi On. Lecz jeśli i Bóg odpowiada. bo chociaż z woli Boga mówił mu Izajasz. dusze dobre i proste. nie odmawia im. . 3. że Pan Bóg czasem odpowiada. jedne lepsze od drugich. l. gdyż to Go obraża. jak mówiliśmy. Od Niego to zależy. my nie mamy do tego żadnego uprawnienia. nie chciał tego uczynić i odpowiedział: Non pętam et non tentabo Dominum: “Nie będę prosił i nie będę kusił Pana” (Iz 7. Toteż nie wolno człowiekowi poza nie wykraczać. Chociaż rzeczywiście jest prawdą. Czasem znowu dla innych. nie zawracała z drogi. o co G o prosimy. jak i komu zechce tym sposobem udzielić. Odnoszenie się więc do Boga drogami nadzwyczajnymi. że Bóg jest dla niej zbyt surowy. jakie Bóg zakreślił jego stanowi według natury. że Bóg. gdyż obraża Go to wszystko. Widząc więc nieraz. chociaż odpowiada niekiedy na to. Uważają to za dobre i miłe Bogu na podstawie tego. Ludzie duchowi sądzą czasem. jak mówiliśmy. Może więc ktoś zapytać: jeśli Bóg tego nie chce. Jeśli dzieje się tak. Jest to więc rzeczą niedozwoloną i Bóg tego nie chce. że chociaż Bóg zgadza się i odpowiada. Bogu tylko znanych przyczyn wynikających ze słabości danej duszy. Ale nie jest to dowodem. a przez to nie była wystawiona na zbyt wielką próbę. 12). że ten sposób jest Mu miły. czy w takiej drodze. Bóg daje każdemu według jego właściwości. Udowadnia. Wyjątkowo pozwala używać przewodów nadzwyczajnych. Naznaczył On ludzkiemu rozumowi naturalne granice działalności. to tylko dlatego. Dobrze o tym wiedział król Achaz. tj. że [niekiedy takie odpowiedzi daje szatan. a odkrywanie rzeczy sposobem nadprzyrodzonym jest wychodzeniem z granic naturalnych. jest Jego kuszeniem. z którego każdy czerpie swoim naczyniem. że wolno za ich pomocą otrzmywać wodę. że Bóg odpowiada czasem na te ich pragnienia. nie jest to jednak sposób właściwy i Bóg tego nie chce. Przyczyna leży w tym. nadprzyrodzonymi. że. że Pan Bóg podoba sobie w takich sposobach obcowania. Ojciec rodziny ma na stole zastawione liczne i rozmaite potrawy. Raczej przeciwnie. by prosił o jakiś znak.może się zmienić. często się gniewa. jest bowiem jak źródło. by nie wpadła w przygnębienie. co jest niedozwolone. że dobrą jest rzeczą ciekawość. kiedy. że odpowiedzieć należy i zniża się ku niej tą drogą. nie podoba sobie w używaniu takich sposobów. którą chce iść i nie sądziła. Nie jest to jednak dowodem. ale nie znaczy to. by ich nie zasmucać i odpowiada na ich żądanie. lecz oprzeć się całkowicie na wierze. Dziecko prosi go nie o najlepszą.] czyni to dla słabości duszy. dlaczego czasem odpowiada? Powiem przede wszystkim. by im dać zakosztować smaku i bardziej zmysłowej słodyczy w przestawaniu z Sobą. Czyni tak przeważnie z duszami słabymi i wątłymi. lecz o pierwszą. z jaką pragną się dowiedzieć pewnych rzeczy sposobem nadprzyrodzonym. 2. że żadnemu stworzeniu nie wolno wychodzić poza granice. to jednak często gniewa się z tego powodu. Wyjaśnimy to lepiej na przykładzie. Rozdział 21 Objaśnia. Dlatego też należy polegać nie na własnym rozumieniu.

Ojciec widząc. by więc dziecko nie odeszło bez swego posiłku i zmartwione. sed me. może uniknąć grzechu. przeto należy zbadać takie rzeczy objawione dokładniej niż gdyby nie było co do nich objawienia. bo nie było to dla ich dobra. by się tego krzyża trzymały więcej niż czegokolwiek innego.która mu się spodoba. o którego cię proszą. kto jej daje takie rozkazy i na to pozwala. co (s. choćby miała wiele dobrych intencji i była już posunięta w doskonałości. tę potrawę. ażeby przez nie uwodzić. 5. Doznają także niekiedy subtelnych wrażeń i słodyczy w duchu lub uczuciu. nie dlatego. Nie ma takich trudności czy potrzeb. jednak z tego powodu zagniewał . że Bóg im zaradzi przez te środki. dał im go. Takie pragnienie poznawania rzeczy drogą nadprzyrodzoną uważam za gorsze niż pragnienie smaków duchowych dla zmysłów. Do Samuela zaś rzekł wtedy: Audi vocem populi in omnibus quae loquuntw tibi: non enim te abiecerunt. że były objawione. to jest do trudów krzyża Jego Syna.to tylko nam zostaje. nie przykładając oczywiście żadnego znaczenia do objawienia. musimy je dobrze zbadać. da m u. to niekiedy jednak na nie się obraża. ażebyś Ty zaradził. W podobny sposób ustępuje Bóg duszom i pozwala im na to. poszedł na modlitwę i tak się skarżył Bogu: Cum ignoremus quid facere debeamus. choć ze smutkiem. Tak dalece też musimy posługiwać się rozumem i nauką Ewangelii. 4. bo ma ochotę tylko na tamtą. 6 nn) czytamy. pracach i trudnościach lepszego i pewniejszego środka jak modlitwa i ufność. Potwierdza to Pismo święte. że choćby dziecku dał lepszą potrawę. ut oculos nostros dirigamus ad te. Nie ma więc w naszych potrzebach. hoc solum habemus residui. Można to już zrozumieć z tego. Nie wiem bowiem.z powodu braku środków .264) mniej doskonałe. co się z nimi zgadza. 6. bo uważa ją za najlepszą dla siebie. że są z nimi zgodne. a tylko tę. 7). ale dlatego. których by nie można było rozwiązać za ich pomocą i to z większym upodobaniem Bożym i z większym pożytkiem dusz. co czynić mamy . Pragnie jednak. czy są zgodne z rozumem i Ewangelią. czy wbrew naszej woli. ono jej nie przyjmie. które aż nadto wystarczają. Taka droga nadzwyczajna jest niepotrzebna. “Gdy nie wiemy. o którą prosi. ale z wielką niechęcią. ale dobrze będzie potwierdzić to świadectwami Pisma świętego. że chociażby za naszym staraniem. bo szatan po to wmawia również wiele rzeczy prawdopodobnych. ale mnie. przynajmniej powszedniego. które Jemu się podobają. bo nie dorosły do mocniejszego i trwalszego pokarmu. że kiedy król Jozafat był w wielkim ucisku. mamy bowiem rozum. to znaczy: “Słuchaj głosu ludu tego i daj im króla. jak Ci się najlepiej podobać będzie. Ukazał mu się ten prorok. Prosi o nią. Odnosi się to i do tego. która ich pożąda. że Sauł zapragnął mówić ze zmarłym prorokiem Samuelem. bo nie ciebie odrzucili. cośmy powiedzieli. zgodnych z rozumem i spełniających się. czy dusza. objawiono nam jakieś rzeczy nadprzyrodzone. której pożąda. gdzie czytamy. Podobnie uczynił Bóg z synami Izraela. gdy Go prosili o króla. Chociaż Bóg czasem odpowiada na żądanie dusz.12). otoczony nieprzyjaciółmi. gdyż one nie chcą czy nie umieją iść inną drogą. abyśmy oczy nasze podnieśli do Ciebie” (2 Krn 20. żebym nie królował nad nimi” (l Sm 8. a) W pierwszej Księdze Królewskiej (28. I to tylko możemy z nich przyjąć. prawo i naukę Ewangelii.

Sądzą bowiem. I cóż wielkiego. popadnie w błędy i narazi się na zawstydzenie. jak się jej wnętrze napełnia powietrzem (24). uwzględniając ich przyczyny. że Bóg rozgniewał się na proroka Balaama za to. et ira Dei descendit super eos. wkradając się jak wilk w owczym odzieniu między trzodę. przez które one łatwo dadzą się uwieść. choć ten nie zawsze musi nastąpić. łatwo może poznać wiele rzeczy przeszłych i przyszłych. Kto więc przywiązuje się do nich. Szatan bowiem postępuje z duszą zazwyczaj w taki sposób.266) żywe. Takie poznanie jest wynikiem naturalnego bystrego rozumowania. pewnych i zgodnych z rozumem. iż z konieczności po pewnym czasie wytworzy się atmosfera powodująca choroby. więc również z największą łatwością może przewidzieć z danej przyczyny dany skutek. 32-33) i mówi o tym Dawid: Adhuc escae eorum erant in ore ipsorum. Nie myślą o tym. że jest bardzo niebezpieczne chcieć obcować z Bogiem za pomocą tych dróg. że chociaż Bóg odpowiedział synom Izraelowym. ukazał mu się anioł z mieczem. I dlatego chciał go anioł zabić. on jednak miał ochotę tam się udać i prosił o to Boga. Powtarzam tylko. 8. W podobny sposób może poznać trzęsienie ziemi. Widać więc z tego. i to okaże się prawdą? Oto proroctwo szatana. kto ma jas ne. a mnie przeciwna” (Lb 22. że to uczynił: Quare inquietasti me utsuscitarer? “Dlaczego nie dajesz mi spokoju i wywołujesz mnie?” (l Sm28. o które prosili. że ktoś. zagniewał się jednak na nich i ukarał ich ogniem z nieba. 15). mimo że przecież Bóg zgodził się na to. że tylko z trudem można je odróżnić. 32). naturalne światło rozumu. do którego wystarcza dusza wolna od namiętności. jeżeli szatan objawi to duszy mówiąc: “Od dziś za rok czy pół roku przyjdzie zaraza”. gdyż rzecz jest jasna. zagroził śmiercią i rzekł: Peryersa est via tua mihique contraria. zawezwany przez ich króla Balaka. że poszedł do Madianitów. podpatrując. wie o tym dobrze z własnego doświadczenia. że skoro się rzeczywiście spełniają. Zachodzą tu bowiem trudności w należytym zrozumieniu słów i widzeń pochodzących od Boga. Będzie ona dla ludzi zabójcza i spowoduje większą lub mniejszą zarazę. “Przewrotna jest droga twoja. że warunki na ziemi. Zobacz więc. Podamy przykład. skąd poznał przyczynę zarazy. “Jeszcze pokarm był w ich ustach. b) Na innym miejscu czytamy.się Bóg i dlatego Samuel zganił mocno Saula za to. Jest o tym mowa w Księdze Liczb (11. pochodzą od Boga. a gniew Boży zstąpił na nich” (Ps 77. udzielając im mięsa. Objawia on duszom wiele rzeczy prawdziwych. 7. Ponieważ zaś szatan posiada to światło niezmiernie (s. jak również trudności w rozróżnianiu ułud złego ducha. w powietrzu i w pewnych porach roku tak się układają. jak Bóg zwykł postępować. jakie Bóg jej ukazywał. Wiele na to jest przykładów w Piśmie świętym i poza nim. Przytaczanie ich jednak byłoby zbyteczne. Szatan widzi. Mówi bowiem Boecjusz: Si vis ciaro lumine . Kto im kiedykolwiek zaufał. ale jest obrażony żądaniami dusz. Gdy był już w drodze. c) W tej samej Księdze Liczb czytamy. bo wszystkie przyczyny zależą od woli Bożej. 30-31). Może następnie powiedzieć innym: “W tym czasie będzie trzęsienie ziemi”. że Pan Bóg nieraz ustępuje. Przedstawia jej więc obrazy tak podobne do tych.

“Przez co kto grzeszy. Świątobliwy Tobiasz poznał na podstawie przyczyny karę zagłady grożącą Niniwie. gdy mówi: Per quae quis peccat. że za grzechy sodomitów Bóg zniszczył ich miasto ogniem. I tak na przykład można poznać sposobem naturalnym. z karą czy nagrodą. że rozmyślnie dozwolił im błądzić. Najpierw powiedziała mu o licznych grzechach i występkach. w którym Bóg. są bowiem bardzo skomplikowane i tak bardzo subtelne. widząc jak Bóg postępuje w podobnych wypadkach. certum est quod in perditionem dabuntur. w godzinie. Szatan wie. Szatan i Tobiasz mogliby także poznać to wszystko nie tylko z nieprawości miasta. 9. 17). gaudia pelle. wreszcie wzgarda rzeczy Bożych i przyczyna rozlicznych nieszczęść. którego nabrał. abyś uszedł z tej ziemi. 11. “Otóż. ciekawość. według tego. to czy inne miasto lub w ogóle cokolwiek zbliża się do pewnej konieczności. upadku i całkowitego zniszczenia. musi wystąpić zgodnie z tym. czego wymagają okoliczności. opuszczać prawą drogę życia. ponieważ to czynią. I tak przepowiedzieć może wiele innych rzeczy i to na różne sposoby. według swej Opatrzności i sprawiedliwości. że grzechy sprowadzają na grzeszących kary. Przestrzegł tedy swego syna. synu. ale kierując się również doświadczeniem. co: jest pewne. pewna rzecz. Błędów tych można uniknąć jedynie przez unikanie wszelkich objawień. Tak samo można przewidzieć zdarzenia nadprzyrodzone w ich przyczynach naturalnych na podstawie działania Opatrzności Bożej. która je dopuszcza. Widzę to jasno. zaciemniać ducha. dając miejsce ich próżnościom i przywidzeniom. takiego czy innego kresu. których się dopuścili. Można wówczas powiedzieć: “W tym a tym czasie Bóg tego udzieli. takie czy inne przyjdą dobrodziejstwa lub kary”. lecz także na podstawie doświadczenia. korzeń i podwalina próżnej chwały. Słusznie więc gniewa się Bóg na duszę. gdyż tego wymaga sprawiedliwość. Może więc taką rzecz przepowiedzieć. Ta k właśnie święta Judyta oznajmiła Holofernesowi zagładę synów Izraela. Jest to zarazem zarozumiałość. Znaczy to tyle. Mądrość Boża potwierdza to. że wydani będą na zagładę” (Jdt 11. których nawet w małym stopniu wymienić niepodobna. gdy tego wymagają dobre lub złe sprawy synów ludzkich. “Jeżeli chcesz w jasnym świetle poznać prawdę. Tobiasz mógł te rzeczy poznać również i przez Ducha Bożego. w której ja i twoja matka pomrzemy. strach. nie może żyć dłużej niż tyle a tyle lat. a potem podała wniosek z tego wysnuty: Et quoniam haec f aciunt. stosownie do słów Izajasza: . nęć dolor adsit. 12-13). jakie tam popełniano. biorąc rzecz naturalnie. Niektóre dusze tak rozgniewały Boga. Video enim quia iniquitas eiusfinem dabit ei (Tb 14. odrzuć od siebie radość.cernere verum. Szatan może poznawać takie rzeczy nie tylko rozumem naturalnym. łudzić się. początek pychy. tj. Może to więc odgadnąć i przepowiedzieć. przez to też karany bywa” (M dr 11. wizji i mów nadprzyrodzonych. w które już wielu popadło. widząc. jaka była przyczyna interwencji. per haec et torquetur. że ta lub owa osoba. że na przykład Piotr. mówiąc: “Zważ. nadzieję i ból” (25). że za takie grzechy. 9-12). że mogą w błąd wprowadzić. Jest bowiem zuchwalstwem narażanie się na takie niebezpieczeństwo. Pan Bóg zniszczył świat potopem lub na przykład. Jest to przykład domyślania się kary z jej przyczyny. która sprawiedliwie i niezawodnie interweniuje. timorem spemque fugato. bo nie ostanie się ona”. 10. że ta oto nieprawość stanie się przyczyną kary.

co znaczy. w co nie życzył sobie. że się od nich oddalił. Bóg rozgniewawszy się za to. etfac ita. Już samo takie pragnienie było najpewniejszym warunkiem i powodem. tak dalece uwiódł proroków i króla. czyli jednym słowem ducha przewrotności. że odeszliśmy nieco od tematu podanego na początku tego rozdziału. aby Bóg dopuścił na nich zaślepienie i omamienie. przepowiadającemu im prawdę zupełnie przeciwną tej. ja. skutkiem czego ludzie nieuchronnie popadają w błąd. że człowiek ten zostanie pozbawiony wszelkiej łaski i względu Bożego. iż Bóg. ponieważ oni pragnęli rzeczy. nie ma upodobania w tym. oczywiście przyczyną pozbawiającą (causa privativa). bo ze wszystkiego wynika. Dopuścił Bóg na nich zaślepienie. która polega na odjęciu światła i łaski. którą tamci wskazywali. I położę oblicze moje przeciw owemu człowiekowi. “Pan wmieszał w pośrodek niego ducha zamętu” (19. żeby sam chciał ich w błąd wprowadzić. a tym samym popadnie w błędy. I rzeczywiście. który rzekł do szatana: Decipies et praevalebis. Pan. Bóg nie dlateg o wmieszał w pośrodek nich ducha zamętu. przez próżność ducha i swoją ciekawość. lecz dlatego. którzy na to zasłużyli pychą i grzechami. Zdoła to szatan czynić i udaje mu się to. wzburzenia. że i szatan zwodzi i zaślepia wielu.22). czego sami pragnęli. Może się wydawać. Pan.Dominus miscuit in medio ejus spiritum vertiginis. kto chce sposobem nadprzyrodzonym. Prorok Ezechiel tak mówi w imieniu Boga o tym. a uczyń tak” (1 Krl 22. Jeśli się jednak to dobrze rozważy. zwiodłem proroka owego”. Ego. Dominus. że wszystko to zostało powiedziane dla potwierdzenia naszego założenia. skoro dopuszcza tyle sposobów błądzenia. by dusze szukały tych widzeń. a Pan Bóg na to zezwolił. osiągnąć poznanie różnych rzeczy: “Jeżeli przyjdzie człowiek do proroka. Wówczas szatan poddaje duszy różne odpowiedzi według jej upodobania i pożądania. ja. To określenie jest tym trafniejsze. Wyraża to słowami: “Ja. Tak więc Bóg staje się przyczyną tamtej szkody. Czytamy w Piśmie świętym. aby się wtrącali. aby mię przezeń zapytać. iż żadnym sposobem nie można ich przekonać o błędzie. okaże się.268) rzeczy przyszłe sposobem nadprzyrodzonym. 12. . aby Bóg postąpił i odpowiedział według ich żądania i pragnienia. 13. niejednokrotnie gniewa się na nie. gdyż one zgodne są z pragnieniem jej woli i tym sposobem pozwala się zwieść. że Izajasz czyni w nim aluzję do tych.14). że chociaż Bóg daje duszom odpowiedzi. odpowiem mu sam przez siebie”. że nie uwierzyli prorokowi Micheaszowi. by mieli to. I dlatego mówi prorok. Obiecaliśmy bowiem udowodnić. że Bóg nie da swojej łaski w celu wyprowadzenia takiej duszy z błędu. wynijdź. bo oni mu wierzą i do tego stopnia uważają go za ducha dobrego. jakich przyrodzonym sposobem pojąć nie mogli. W taki sam sposób dozwala Bóg. Dusza zaś cieszy się nimi. decepi prophetam illum (Ez 14. Albowiem pragnęli. że zamieszanie sprawił w nich Duch Boży przez to. że i proroków króla Achaba uwiódł duch kłamstwa za dopuszczeniem Boga. a jeśliby prorok zbłądził i powiedział słowo. co chcieli poznać (s. “Zwiedziesz i przemożesz. dopuścił na nich zamieszanie powstrzymując światło w tym. odpowiem mu sam przez siebie. Opanował ich bowiem duch przewrotności. Pan. Należy to tak rozumieć. 79). egredere.

a gdy nie słuchano. Sposób ten nie tylko był dozwolony. który jest jedynym Jego Słowem . że główną przyczyną. dowodzące tego. widzenia. by przemawiał jeszcze i odpowiadał. ma być inaczej? 3.Rozdział 22 Rozwiązuje pewną wątpliwość.i przez to jedno Słowo powiedział nam wszystko naraz. “Przyjęli tedy z żywności ich. 2. W poprzednim rozdziale orzekliśmy. W odpowiedzi na to twierdzę. mianowicie czemu nie wolno teraz w Nowym Zakonie pytać Boga sposobem nadprzyrodzonym. Wątpliwości. Trzeba bowiem usuwać wątpliwości i wyjaśniać prawdę. nie gniewając się za to. gdzie Bóg wypomina synom Izraela. iż w Starym Zakonie używano takich sposobów obcowania z Bogiem. Z drugiej zaś strony. którymi je też wypowiedział. jak i ta obecna. iż bez zapytania się Go chcieli pójść do Egiptu: Et os meum non interrogastis. tak samo król Dawid i inni królowie Izraela w swych wojnach i potrzebach. co Bóg wtedy mówił i działał. jak wówczas. było to. objawienia. Ponieważ zaś prawdy wiary nie pochodzą od człowieka. że niezgodne jest z wolą Bożą. Widać to wyraźnie u Izajasza proroka. bo nie była jeszcze ugruntowana. czy też przez obrazy. ale z samych ust Bożych. gdy nie chcieli Go pytać. et os Domini non interrogaverunt. aby dusze ubiegały się sposobem nadprzyrodzonym o dostąpienie nadzwyczajnych objawień w rodzaju wizji. Dlaczego teraz w Nowym Zakonie. kiedy wiara jest już utwierdzona w Jezusie Chrystusie i ogłoszone jest już prawo Ewangelii. Pawia. gniewał się. upominał. dla której w Starym Zakonie tak prorokom jak i kapłanom dozwolone było zapytywać Boga oraz żądać objawień i znaków. co ma czynić. Dzisiaj. Przeciwnie. Wszystko zaś. skoro to dozwolone było w Starym Zakonie. widzieliśmy w tym samym rozdziale świadectwa. w obecnym okresie łaski. co wam czynić należy. I nie ma już nic więcej do powiedzenia. były to tajemnice naszej wiary i to wszystko. że wiara nie była jeszcze dobrze ugruntowana. Z Pisma świętego widać. podobieństwa i inne rodzaje znaków. kierując w ten sposób ich sprawami według wiary. (s.270) kapłani też i prorocy. słów itp. Bóg zaś odpowiadał im i nieraz mówił z nimi. nie ma potrzeby pytać Boga dawnym sposobem ani też nie potrzeba. Uzasadnia to świadectwami św. aby nauka zachowywała zawsze swą wyrazistość i siłę. . dlatego wówczas było nieodzowne zapytywanie samych ust Bożych i dlatego Bóg sam upominał tych. Ustawicznie nasuwają się różne wątpliwości i dlatego nie możemy tak szybko postępować naprzód. 2). Duch Święty wypomina im ten błąd: Susceperunt ergo de cibariis eorum. że gdy ci sami synowie Izraela dali się zwieść Gabaonitom. Nie było jeszcze ustanowione prawo Ewangelii. Dał nam bowiem swego Syna. 1. dlatego też musieli ludzie zapytywać Boga i On im odpowiadał czy to przez słowa. której jeszcze nie mieli. lecz sam Bóg go nakazywał. “A nie pytaliście się ust moich” (Iz 30.bo nie posiada innego . 14). Również w Księdze Jozuego czytamy. jak byśmy pragnęli. którzy w sprawach swoich nie pytali ust Jego. mają zawsze tę dobrą stronę. co się jej tyczy i do niej prowadzi. że Mojżesz zawsze zapytywał Boga. żeby im odpowiedział. a ust Pańskich się nie pytali” (9. iż przyczyniają się do pogłębienia i rozjaśnienia naszych zagadnień. zakonie łaski.

a znajdziesz prawdziwą pociechę. czyż mogę ci więcej odpowiedzieć albo objawić coś więcej ponad to? Na Niego więc zwróć swe oczy. posłusznego z miłości ku mnie i uciśnionego. słodsze i cenniejsze dla ciebie niż to. On jest ich skarbnicą. “Ten jest Syn mój miły. bym ci objawił jakieś skryte rzeczy czy zdarzenia. postąpiłby nie tylko błędnie. nie tylko przez brak wiary. Dlatego Apostoł chlubił się nimi i pragnął nic nie . będące moim Synem i nie mam już innego słowa. 3). znajdziesz wszystko w pełni. którą objawiłem. czy też objawił cośkolwiek. dając wam Syna mego za brata. W Nim bowiem znaleźć miano wszelkie dobro. a znajdziesz najskrytsze tajemnice i mądrość. spojrzyj na mego Syna. (s. wypowiedział już całkowicie. gdyż w Nim złożyłem wszystkie słowa i objawienia. Mógłby wtedy Bóg powiedzieć: “Wszystko już powiedziałem przez Słowo. abym doń mówił. przyjaciela. to w związku z nadzieją Jego przyjścia i z błaganiem o Niego. Dzisiaj zatem. in quo mihi bene complacui. za cenę i nagrodę. a zwrócić oczy jedynie do Chrystusa: Multifariam multisque modis olim Deus loquens patribus in prophetis: novissime autem diebus istis locutus est nobis in Filio. lecz również obraziłby Boga. Te skarby mądrości są o wiele większe. jeśliby ktoś jeszcze pytał Boga albo pragnął od Niego jakichś widzeń czy objawień. mistrza. w którym dobrze upodobałem sobie: Jego słuchajcie” (Mt 17. To objawienie wam wypowiedziałem. jaka jest dana w Chrystusie. 5. o co byś mnie mógł prosić lub czego byś przez objawienia i widzenia mógł żądać ode mnie. a w Chrystusie odkryjesz spełnione i urzeczywistnione swe pragnienia. a nadto jeszcze wiele więcej. odpowiedzią. zdając wszystko na Niego. Taki też jest sens świadectwa. To. jakie daje św. i cuda Boże. bez pragnienia jakichś innych nowości. byłoby więc brakiem wiary. lecz przez domaganie się niejako powtórnego Jego wcielenia oraz przejście przez życie i śmierć. Jeśli mnie zaś pytano. On jest całą moją mową. Daje tu Apostoł do zrozumienia. dając nam Wszystko. Powiedziałem: Jego słuchajcie. Nie znajdziesz już.4. chcąc wykazać. całym widzeniem i objawieniem. Byłaby to nadto ciężka obraza umiłowanego mego Syna. bo ja już nie mam do objawienia więcej wiary ani do ogłoszenia więcej prawdy. “Jeżeli szukasz u mnie słowa pociechy. byłoby to jakby powtórnym błaganiem mnie o Chrystusa i o nową wiarę oprócz tej. Powiedziałem niegdyś na Górze Tabor. na koniec w tych czasach przemówił do nas przez Syna” (Hbr l. Paweł Żydom. że powinni odstąpić od dawnych sposobów przestawania z Bogiem prawa Mojżeszowego. dałem i ukazałem. Prosisz bowiem o słowo czy objawienie częściowe. Kto by zaś dzisiaj pytał mnie dawnym sposobem i prosił. podnieś tylko oczy na Niego. co mówiłem dawniej. Jeśli chcesz. Odnajdziesz w Nim o wiele więcej niż to. jakimi niegdyś mówił Bóg do ojców przez proroków. 6.272) “W którym ukryte są wszystkie skarby mądrości i wiedzy” (Koi 2. co byś wiedzieć pragnął. że Bóg jakby już zamilknął i nie ma już nic więcej do powiedzenia. Od tej chwili odjąłem niejako rękę od wszelkiego nauczania i odpowiadania. to jest swego Syna. ipsum audite. o czym częściowo mówił dawniej przez proroków. 1-2). czego pragniesz i o co prosisz. jeśli zaś na Niego wejrzysz. nie mając oczu utkwionych w Chrystusie całkowicie. przez nie odpowiedziałem. jak to widać z nauki Ewangelistów i Apostołów. było obietnicą Chrystusa. według słów mego Apostoła: In quo sunt omnes thesauri sapientiae et scientiae Dei absconditi. “Po rozlicznych i przeróżnych sposobach. 5). zstępując na Niego z Duchem moim: Hic est filius meus diiectus. Patrz dobrze. To bowiem.

Z ust więc kapłanów i proroków. że był prorokiem. Przez Chrystusa bowiem objawił nam całość wiary i nic nowego już nie będzie nam objawiał. lecz i wszystkie obrzędy i ceremonie Starego Testamentu. Co zaś dotyczy rzeczy nadprzyrodzonych. że to. 9). [nauką Kościoła i jego sług i tą drogą krocząc leczyć ciemności naszej niewiedzy i nasze słabości duchowe. nie można im zawierzyć. 2). Dlatego zawsze. a i wówczas przywdziewał szaty kapłańskie. pochodzi od Boga.8). nie sam Go pytał. podporządkowując się wierze i polegając na niej. lecz i wielkim zuchwalstwem. 8. a nie na podstawie własnego sądu. co Bóg wtedy objawiał. Bo chociażby to czynił. lecz przez proroka lub kapłana. a niczemu innemu nie ufać. “Wykonało się” (J 19. Zresztą i dawniej nie każdy mógł pytać Boga i nie każdemu Bóg odpowiadał. Znajdziesz wtedy więcej. jaki wskazuje nam św. mógł każdy się upewnić. 7. Przeto nie powinniśmy oczekiwać nauki ani jakiejś innej rzeczy drogą nadprzyrodzoną. Niepotrzebnie trudzi się dzisiaj ten. że nie dał nam w Synu swoim wszystkiego co potrzebne. Paweł: In ipso inhabitat omnis plenitudo divinitatis corporaliter. bo mówi o Nim św. że spełniły się nie tylko wszystkie dawne sposoby (obcowania z Bogiem). grzeszy nie tylko ciekawością. Efod zaś był najważniejszą częścią kapłańskiego stroju i w nim to król radził się Boga. ani się w tym nie upewniali. anathema sit. dopóki to nie przejdzie . Najczęściej jednak czynił to Dawid przez proroka Natana lub innych kapłanów. Trzeba więc zawsze trzymać się nauki Chrystusa Pana. bo niczym jest. Stanowczo też żąda. gdyby nie zatwierdziły tego usta kapłanów i proroków. aby do nas mówił. Gdyby zaś ktoś chciał teraz otrzymywać cośkolwiek drogą nadprzyrodzoną. na niej bowiem jest wystarczające lekarstwo. nie miałoby powagi i siły powodującej wiarę. lecz polegać należy tylko na nauce Chrystusa-Człowieka] i Jego sług. jeśli z nią jest niezgodne. aby kierownictwo nad ludźmi mieli również ludzie im podobni i żeby człowiek kierował się i rządził rozumem naturalnym. gdzie król zwraca się do kapłana Abiatara: Applica ad me ephod. 9.jak przez przewód . Kto z tej drogi schodzi i oddala się od niej. 30). Do tego byli wybrani kapłani i prorocy i przez ich usta poznawał lud naukę i prawo. “Choćby nawet anioł z nieba głosił wam coś ponad to. ale dlatego. W chwili śmierci na krzyżu wyrzekł Chrystus: Consummatum est.przez usta człowieka. patrz także na mego Syna w ludzkiej postaci. 7). praeterquam quod evangelizavimus vobis. ilekroć coś mówi czy objawia duszy. kto chce przestawać z Bogiem na sposób Starego Testamentu. byle tylko znać Chrystusa Ukrzyżowanego (l Kor 2. Bóg bowiem pragnie. tym niemniej byłaby to ciekawość rodząca się z małej wiary. co mu zostało powiedziane. Król Dawid sam wprawdzie czasem zapytywał Boga. Mówi o tym pierwsza Księga Królewska. ludzi. Również gdy pragniesz wizji i objawień Bożych czy cielesnych. i do tego stopnia.rozumieć. cośmy wam głosili. abyśmy temu. Nie można więc zapytywać teraz Boga w taki sposób jak w Starym Testamencie i nie ma już konieczności. “W Nim cała pełność Bóstwa zamieszkuje cieleśnie” (Kol 2. niż sądzisz. Kto więc chciał dowiedzieć się czegoś od Boga. “Przyłóż mi efod” (l Sm 30. niech będzie przeklęty” (Ga 1. Chciał powiedzieć. co nam objawia sposobem nadprzyrodzonym ani nie dawali wiary. Dzisiaj musimy się we wszystkim kierować po ludzku i widzialnie nauką Chrystusa-Człowieka. udziela jej . to niejako zarzucałby Bogu. Wszystko. Paweł: Quod si angelus de coelo evangelizaverit.

gdzie jest przynajmniej “dwóch”. że chociaż Bóg gniewał się na niego. skoro nie udzielił mu pewności. Loquere ad eum. że nie powiedział Chrystus: “gdzie jest jeden”. a ujrzawszy cię rozraduje się sercem. wiem. potwierdzić i rozjaśnić. co sam mu objawił drogą nadprzyrodzoną. był bowiem w ustach jednego i drugiego. ibi sum ego in medio eorum. 14-15). “Aaron. Lewita. Prawda bowiem nie rozjaśni się i nie umocni w sercu osamotnionego i dlatego zostanie w niej słaby i zimny. Rozkaz był jasny. et in ore illius. ażeby ją. opartą już na naturalnym rozumie. nie daje jej Bóg pełnego zadowolenia. 11. że nie śmie sama przestawać z Bogiem i nie może znaleźć pełnego zaspokojenia bez ludzkiego kierownictwa i rady. etc. Oto ten wynijdzie naprzeciw ciebie. dzięki której sama dusza zwierza się z tym komu należy. iż wymowny jest. “Gdzie bowiem dwaj albo trzej są zgromadzeni w imię moje. Mów do niego i połóż słowa moje w usta jego. brat twój. Skoro to Mojżesz posłyszał. według którego Gedeon miał ich zwyciężyć. vidensque te. Czytamy w Księdze Sędziów. ażeby człowiek osiągnął je za pośrednictwem drugiego. Bóg wzbudził w nim dopiero wiarę przez jego brata Aarona.. że chociaż Pan Bóg powiedział niejednokrotnie Gedeonowi. to jest: Rozjaśniam i umacniam w ich sercach prawdy Boże. Takie właśnie było jego postępowanie z Mojżeszem i Aaronem. Dał nam zrozumieć. mówiąc: Aaronfrater tuus Leyites scio quod eloquens sit: ecce ipse egredietur in occursum tuum. ani się w tym upewniać bez zasięgnięcia rady i potwierdzenia Kościoła czy jego sług. 20). Bóg nie chciał widocznie. et pone verba mea in ore eius: et ego ero in ore tuo. Et cum audieris quid loquantur. bo chce. a ja będę w ustach twoich i w ustach jego” itd. aż zostało to potwierdzone sposobem naturalnym. pewny i poparty cudownymi znakami: laski przemienionej w węża i ręki obsypanej trądem. . rozradował się nadzieją umocnienia i rady ze strony swego brata. ale: jestem tam. 10. co nam Bóg udzielił. on wahał się i wątpił. Taka bowiem jest właściwość duszy pokornej. żeby ten mąż polegał jedynie na tym. Gedeon bowiem usłyszał. widząc jego niepewność. a idź do obozu”. co mu Bóg przepowiedział. jak jeden z Madianitów opowiadał drugiemu swój sen. nie mógł się zdobyć na [mocną] wiarę. tunc confortabuntur manus tuae. Bóg. bo Bóg zostawił go w tej niepewności. Upewnił się dopiero wtedy. rzekł mu: “Wstań. którzy razem się jednoczą w celu rozważania prawdy. laetabitur corde. Tego Bóg żąda i chętnie zbliża się do tych. Potwierdza to Ewangelia: Ubi fuerint duo vel tres congregati in nomine meo. co mówią. tam ja jestem pośród nich” (Mt 18. podobnego sobie człowieka. tam ja jestem. 9-11). gdy z ust ludzich posłyszał potwierdzenie tego. że nie powinniśmy zachowywać dla siebie tego. Otrzymał (s. Mojżesz jednak okazał taką słabość i niezdecydowanie w swoim posłannictwie. Umocniony tym na duchu.również pewnej skłonności. et securior ad kostium castra descendes. że zwycięży Madianitów. Zanim to nastąpi.274) on rozkaz wyprowadzenia z niewoli synów Izraelowych. wtedy się wzmocnią ręce twoje i bezpieczniej ruszysz na obóz nieprzyjacielski” (7. ażeby jeden upewnił się z ust drugiego. Tak się też stało. “A gdy usłyszysz. Trzeba podkreślić. Widać to jeszcze jaśniej w postępowaniu Mojżesza. z radością począł przygotowywać się do bitwy. (Wj 4.

który może przemóc tych. bo leżała ona w zasięgu ludzkiego sądu i uznania. jaki wskazaliśmy. Św. choćby objawienie było od Boga. jeśli się złączą społem w poznawaniu i czynieniu prawdy) oprze mu się” (4. pragnął jednak zasięgnąć co do niej rady św. który dotyczy spraw wiary. Człowiek sam. Jest tylko jeden wyjątek. nie od człowieka. a często wyjawia rzecz samą. gdyż te. Mówi o tym Eklezjastes: Vae soli. choć był głową Kościoła i Bóg oświecał go bezpośrednio. jaką miał św. non habet subleyantem se. że Ewangelię Bóg mu objawił. Paweł. W tych sprawach nie należy zbyt ufać sobie. jeszcze człowiek może się pomylić odnośnie do niego i tych rzeczy. To samo widzimy w Księdze Wyjścia. to jednak. choćby o wielu (s. zagrzeje się jeden od drugiego (miłością Bożą. aby nie biegał na próżno. korzystali z rady innych i do niej się stosowali. Przypuśćmy bowiem. jakiej mu udzielił teść Jetro. co może być osiągnięte rozumem i za radą ludzką. Bóg wtedy milczał. że św. 2). jak sam o tym mówi: Cum vidissem. dwóch. chociaż mówi jedno. 10-12). Powiedział mu bowiem. duo resistent ei. Widać tu jasno. a jakże jeden się zagrzeje? To znaczy. Piotra i Apostołów: Ne forte in vacuum currerem. jak sam mówi. Dziwna to rzecz. nie dał mu jednak tak zbawiennej rady. “Biada samotnemu. bez pomocy drugiego czuje się słaby i niepewny w odniesieniu do rzeczy Bożych. muszą mu wyjawić błędy popełnione przez niego w jakiejkolwiek dziedzinie. Jeśli dwaj spać będą. Bóg bowiem. dopóki nie otrzyma upewnienia od człowieka. Czytamy bowiem w Dziejach Apostolskich. że ktoś ma taką pewność. który stosował między poganami. quod non recte ambularent ad veritatem Evangelii. aut cucurrissem. mimo iż tak poufnie przestawał z Mojżeszem. bo jeśli upadnie. posługiwali się rozumem. To znaczy. które go dotyczą. chciał ją jednak omówić z tymi. że powinien wziąć sobie do pomocy sędziów. (tj. Si dormierint duo. W widzeniach i objawieniach. choćby ich wiele słyszał. jako że już zaczął ją głosić. Dopiero św. quia cum ceciderit. 21-22). nie czując się bezpieczny. choćby nawet długo przestawał z duszą. by ludzie. można się upewnić co do rzeczy objawionych przez Boga. nie zawsze objawia drugie. To właśnie zrozumiał dobrze św. że Bóg czy święci. “Abym snadź nie na próżno stawał do zawodów” (Ga 2. chociaż nie są sprzeczne z rozumem. do których to należało. Paweł co do swej Ewangelii. by lud nie był zmuszony czekać od rana do wieczora (Wj 18. 14. Zazwyczaj bowiem nie objawia. ale sam jej nie dał. i słowach nadprzyrodzonych Bóg zazwyczaj nie objawia takich rzeczy. ale nie sposób jej spełnienia. o ile to tylko możliwe. Paweł upomniał go. co sami chcą się kierować w rzeczych Bożych). nie mógł cię też zabezpieczyć przed błędem. Bóg potwierdził tę radę. jeśli może to poznać inną drogą. dixi Cephae coram omnibus: Si . przewyższają wszelki jego sąd i poznanie. w jaki mógłbyś popaść głosząc Jego prawdę? 13. która jest w pośrodku). Pawle! Czyż Ten. ale od Boga był przyjął. fovebuntur mutuo: unus quomodo calefiet? et si quispiam praevaluerit contra unwn. którą. Paweł i chociaż wiedział. kto by go podniósł. uczeń i mistrz. Nikt nie powinien sądzić. Piotr.276) rzeczach mówili z nim poufnie. chociaż długo już głosił Ewangelię.12. błędnie jednak postąpił odnośnie do pewnego obrzędu. nie ma nikogo. tego wszystkiego. że tylko tym sposobem. żąda bowiem. gdzie Bóg. jak przestanie być oziębły w rzeczach Bożych? Jeśli też kto przemoże kogoś jednego (a mianowicie szatan. który ci objawił Ewangelię.

aby mogła postępować w ogołoceniu. Idźcie precz ode mnie. że nie ma o czym mówić. Pan Bóg zwrócił uwagę Piotra na ten błąd nie osobiście. Dusze pokorne. nic się im odczuć nie dało i niczego nie otrzymały. którą można było poznać i zaradzić jej zwykłą drogą rozumu. że powinny czynić. Ma on bowiem władzę wiązać i rozwiązywać. dusza czuje się bezpieczna. jak to sam Chrystus mówi w Ewangelii: Domine. Poniosą one karę za to. kogo Bóg pragnie mieć jej sędzią duchowym. które miały od Niego. lecz przez innych. oświecenie i pewność. że Bóg udziela wielu rzeczy. 14). Druga przyczyna na tym się zasadza. Przerażone poczną wtedy pytać. ale ich skutku. iż dopóki tego nie powiedziały. że cokolwiek i w jakikolwiek sposób odbiera dusza drogą nadprzyrodzoną. powtarzam. Domine. dopóki nie będą one przedstawione temu. Wiele błędów i grzechów będzie Pan Bóg karał w dniu sądu u tych dusz.tu Judaeus cum sis. a teraz odbierają je jakby na nowo. objawień czy innych udzielań nadprzyrodzonych. bo można je było już spostrzec przy pomocy prawa i naturalnego rozumu. 22-23). a zaniedbywały to. Musi to zrobić dla trzech powodów: Pierwszy jest ten. 17. których im udzielił. Pozbawiona takich . 15. jasno. na jakie nie potrzebował sam zwracać im uwagi. quomodo gentes cogis judaizare? . et in nomine tuo virtutes multas fecimus? “Panie. żyjesz zwyczajem pogan. według tego cośmy uzasadnili na podstawie wyżej przytoczonych dowodów. tak że niektórym się zdaje. quia numquam novi vos: discedite a me omnes qui operamini iniquitatem.“Ale gdym ujrzał. bez względu na to czy są jasne. jakośmy już powiedzieli. światła i pewności nie utrwala w duszy całkowicie. cośmy mówili. odczuwają nowe zadowolenie. że szkoda na to czasu. Choć na pozór wydaje się. Ukarze On kiedyś i wybranych przyjaciół swoich. jak możesz zmuszać pogan. czy nie. wyraźnie i z prostotą. rzekłem do Piotra wobec wszystkich: Jeśli ty będąc Żydem. co jej się zdarza. gdyż to uchybienie było sprawą.A Pan im wtedy odpowie: Et tunc confitebor illis. “A wtedy wyznam im: nigdym was nie znał. wyznanie wszystkiego jest konieczne. a uczyni to za ich błędy i zaniedbania. szczególnie gdy chodzi o sprawy widzeń. po przedstawieniu ich komu należało. tj. z którymi blisko przestawał i którym wiele światła i pomocy udzielał. bo odrzucając to i nie ceniąc ani pragnąc tego. zatwierdzać lub odrzucać. że ufając owej łasce obcowania z Bogiem oraz cnotom. to jednak chociażby duszy wydawało się. 16. opierały się na nich. Widzimy też niemal codziennie z doświadczenia. mocy. Panie! Czyśmy w imię Twoje nie prorokowali? I czy w imię Twoje nie wypędzaliśmy czartów? I w imię Twoje wiele cudów nie czynili? . umocnienie. doświadczające tych rzeczy. Do takich ludzi należał i prorok Balaam i inni jemu podobni. by żyli obyczajem Żydów?” (Ga 2. którzy trwali w grzechach. którzy czynicie nieprawość” (Mt 7. gentiiiter vivis. z którymi poufale przestawał na ziemi. o czym wiedziały. normę in nomine tuo prophetavimus. Na zakończenie tego. wśród nocy ciemności. że dusza potrzebuje zwykle pouczenia o tym. że nie ma z czego zdawać sprawy. powinna to niebawem przedstawić swojemu kierownikowi otwarcie. że tak jest. et in nomine tuo daemonia ejecimus. mimo że Bóg do nich przemawiał. że nie postępowali szczerze według prawdy Ewangelii.

Takie usposobienie jest znakiem niedostatecznej pokory. że nie ma o czym mówić. stoi o wiele wyżej niż inne. jak mówiliśmy. gdyby zaistniała taka potrzeba. rozkazać im to formalnie. że aż tego rodzaju środkami trzeba je przymuszać. Trzeba je prowadzić przez wiarę. Nie chcą ich także wyznawać z powodu innych wrażeń. gdyż odnośnie do celu i tak zbyt długo zatrzymaliśmy się tutaj. czym one są. są środkiem i okazją do postępu i przez nie Bóg podnosi dusze. które zdają się być właściwe świętym. o pojmowaniach rozumowych. pobłądzi. jakich przy tym doznają. choćby nawet to wszystko było dla niej bez znaczenia i ona za nic to miała. Celem tym jest wyzwolenie rozumu i wprowadzenie go w noc wiary. O wiele więcej można by powiedzieć o pojęciach rozumowych. bo wagi do tego nie przywiązują. by się umartwiały i wyjawiały je. tym bardziej potrzeba. Inne bardzo się wstydzą wyznawać te rzeczy. posłuszeństwa i umartwienia. że przed Bogiem więcej znaczy jeden czyn czy akt woli spełniony w miłości. że spowiednicy nie powinni wdawać się z duszami w długie o nich rozprawy. uległe i ochotne w wyznawaniu. przez którą po części przechodzą także rzeczy szczegółowe. Objawienia te. lękać się ich czy gorszyć się nimi. które wiele kosztuje wyznawanie takich rzeczy. choćby sama nie pragnęła rzeczy nadprzyrodzonych.278) 19. że doznają rzeczy. co zostało powiedziane. aż staną się pokorne. (s. l. musi zdobyć się na ofiarę ze wszystkiego. niż wszystkie widzenia i obcowania niebieskie. że dusza celem osiągnięcia pokory. ażeby ojcowie duchowni mogli w tych sprawach okazywać duszom niezadowolenie czy też odtrącać je ze wzgardą. to nie dlatego. Są czasem dusze. Nie chcę się tu jednak zbytnio rozwodzić. ponieważ w wyznawaniu ich niektóre dusze zwykły odczuwać taką trudność. zejdzie z drogi duchowej na zmysłową. a więc dla tego samego dusza powinna owe rzeczy wyznać. przychodzących przez zmysły. Trzeci powód jest ten. Z tego powodu nie można źle o nich sądzić. jeśli zostanie zamknięta brama wyznania.pouczeń. które wiele ich doznają. Trzeba pouczać je. . proste. w jaki sposób dla postępu swego mają z nich ogołacać pożądanie i ducha. gdyż wydają się im czymś i lękają się sądu tych. ani naganne i wiele dusz. Dobrze też będzie. Nie są one bowiem ani zasługujące. które przychodzą drogą czysto duchową. Rozdział 23 Zaczyna mówić. Nie chciałyby bowiem przyznać się. Potem będą to zawsze wyznawały z łatwością. Trzeba raczej wielkiej łagodności i dobroci dla takich dusz. W związku z tym. z którymi muszą o nich mówić. Stąd zaś okazja do wielu niewłaściwości. Wyjaśnia. Takie postępowanie staje się dla dusz okazją do udręczenia i nieśmiałości w ich wyjawianiu. Gdy zaś sądzą. ucząc je łagodnie odwracać oczy od wszystkich tych rzeczy i podając im naukę. chociaż nie doświadcza tych rzeczy. trzeba dodawać im odwagi i ułatwiać im wyznanie. 18. że jeśli położyliśmy nacisk na potrzebę odrzucenia takich rzeczy oraz na to. należy zauważyć.

To zaś. Wreszcie to. że w szerszym i ogólnym znaczeniu te cztery rodzaje pojmowań nazwać można widzeniami duszy. objawienia. czyli w rozumie. tzn. co przyjmuje sposobem słyszenia. wyobrażeniowe. postaci albo obrazu. co jest cielesne i widzialne. Tego uogólnienia nie można zastosować do innych zmysłów w takiej mierze jak do wzroku. o ile podpadają pod pojęcia prawdy lub fałszu. Chodzi o to. 2. to co jest zrozumiałe. że dusza przy tym nie działa nic ze swej strony. tak we wzroku duchowym duszy. pojmować coś znaczy widzieć to. ponieważ nie udzielają się rozumowi drogą zmysłów i ciała. wąchać. Trzeba zaś wiedzieć. można zatem określić jako widzenia duchowe. smaku i rozkoszy duchowej. nazywamy słowami. Dlatego określimy je ściśle i według ich właściwości. a czego dusza może kosztować w sposób nadprzyrodzony. Są to widzenia. Wszystkie przedmioty reszty zmysłów. tak jak cielesne. co przeszkadzałoby mu w drodze samotności i ogołocenia we wszystkim. Choćby widzenia te były wyższe. daje widzenie duchowe. Kształtujące się zaś z nich w umyśle pojęcia nazywamy widzeniami rozumowymi. pożyteczniejsze i pewniejsze od cielesnych wyobrażeniowych. Dla rozumu bowiem. są przedmiotem rozumu. nazywamy widzeniem (26).280) udzielają się duszy bezpośrednio. I od tych także pojęć (podobnie jak to czyniliśmy z wszystkimi wrażeniami cielesnymi wyobrażeniowymi) należy wyzwolić umysł. pozostałych zmysłów. smakować i dotykać. jak powiedzieliśmy. słyszeć.Będziemy teraz mówili o czterech rodzajach pojmowań rozumowych. Jakkolwiek są także mniej dostępne dla szatana. przynajmniej czynnego jej działania czy działania wyobraźni. Tak więc to. jak odczucie słodkiej woni duchowej. ponieważ są zrozumiałe dla umysłu. nadprzyrodzonym działaniem i nadprzyrodzonymi środkami. jako że są wewnętrzne i czysto duchowe. Te pojęcia bowiem (s. Dlatego więc te cztery rodzaje doznań można w szerszym znaczeniu określić jako widzenia. Stąd też jak we wzroku ciała powoduje widzenie wszystko to. co rozum przyjmuje sposobem pojmowania i zrozumienia rzeczy nowych (podobnie jak słuch słuchaniem dowiaduje się rzeczy nowych). To. ażeby nie zajmować i nie obciążać nimi umysłu. ponieważ zdolność pojmowania duszy nazywamy także jej wzrokiem. o tych. które w rozdziale 10 nazwaliśmy czysto duchowymi. Przychodzą one bez pośrednictwa zmysłów cielesnych zewnętrznych czy wewnętrznych i przedstawiają się rozumowi sposobem nadprzyrodzonym jasno. nazywamy uczuciami duchowymi. gdyż udzielają się duszy w sposób głębszy i subtelniejszy bez jakiegokolwiek. które by pochodziły z wyobraźni lub fantazji naturalnej. nazywamy objawieniem. Widzenia te przedstawiają się jednak duszy sposobem właściwym wszystkim zmysłom. a doprowadzić i kierować go poprzez nie w duchowej nocy wiary do boskiego i substancjalnego zjednoczenia z Bogiem. to jednak . 3. to znaczy to wszystko co można widzieć. Z tych doznań tworzy dusza pojęcie albo widzenie duchowe. 4. bo żaden zmysł nie jest tak zdolny jak wzrok przyjmować przedmiot innego zmysłu. Wszystkie te doznania. co rozum przyjmuje na sposób widzenia (może bowiem patrzeć na rzeczy duchowe tak jak oczy patrzą na cielesne). Nazywamy je czysto duchowymi. nie prowadzą one jednak do celu. słowa i uczucia duchowe. wolne od jakiejkolwiek formy. przynajmniej czynnie. co do osiągnięcia celu jest konieczne. tj. wyraźnie i biernie. co przyjmuje na sposób innych.

Benedykcie piszą również. quia vidimus Dominum. przychodzące bez pośrednictwa jakiegokolwiek zmysłu cielesnego. “Niech Pan do nas nie mówi. ojciec Samsona. W Księdze Sędziów. w cudowny sposób. że było ono udzielone Świętemu w świetle spływającym z góry (28). czyli bezcielesnych. takiej samej. Wizje cielesne obejmują wszelkie rzeczy materialne na niebie i ziemi. to umysł może otrzymywać je w dwojaki sposób. wzniosłej szym świetle. Rozdział 24 Mówi o dwóch rodzajach widzeń duchowych. zatrzyma w człowieku życie naturalne. Życie doczesne nie dostraja się do takich widzeń. Łaska zastępuje wtedy . I tak czytamy w Księdze Wyjścia. który ukazał się im w postaci urodziwego męża. mimo że znajduje się ona jeszcze w ciele. sądząc. Natomiast widzenia substancji bezcielesnych nie mogą być oglądane nawet w tym świetle pochodzącym od Boga. Światło to spływa od Boga i w nim oglądać może dusza wszelkie nieobecne (dla niej) rzeczy w niebie czy na ziemi. bośmy widzieli Boga” (13. gdy sądzili. 2. dlatego zdarzają się one bardzo rzadko. że przerażeni mówili do Mojżesza: Non loquatur nobis Dominus. l. et vivet. gdy Go Mojżesz prosił. gdy Bóg wyjątkowo. 19). by mu okazał swe oblicze. byśmy snadź nie pomarli” (20. Polega ona na tym. Dlatego Pan Bóg. nie dostrajają się do tego życia i w ciele śmiertelnym nie mogą być oglądane.rozum nie tylko mógłby utrudnić drogę do zjednoczenia. 5. ne forte moriamur. tj. od widzeń duchowych albo rozumowych. dostrzegalne dla duszy za pośrednictwem pewnego światła nadprzyrodzonego. Można je oglądać w innym. Bywają one możliwe tylko wtedy. Moglibyśmy zakończyć to rozważanie o czterech rodzajach doznań rozumowych przez podanie ogólnej rady. sądzę. oraz wiele rzeczy z tym przedmiotem związanych. Jeśli chodzi o widzenia ściśle duchowe. O św. że pomrą. że w pewnym widzeniu oglądał cały świat (27). że mieli ujrzeć Boga. które nazywamy światłem chwały. Ponieważ jednak przy dłuższym zatrzymaniu się można będzie wyjaśnić. jak to należy czynić. I gdyby Bóg chciał ich udzielić duszy esencjalnie. odpowiedział: Non videbitme homo. rzekł do żony: Morte moriemur. tak jak one są. udzielających się sposobem nadprzyrodzonym. by się o te widzenia nie starać ani ich nie pragnąć. 3. Św. Manue. lecz nawet zbłądzić przez swą niedostateczną ostrożność. to wizje substancji cielesnych. lękali się. drugie substancji oddzielonych. gdz ie opisuje on cudowną piękność niebieskiego Jeruzalem. że dobrze będzie omówić każde to doznanie z osobn a. 22). Jana w rozdziale 21. 20). “Nie może bowiem człowiek ujrzeć mię i żyw pozostać” (Wj 33. jaką podaliśmy we wszystkich innych. Zaczniemy od pierwszego. Tomasz objaśnia to widzenie w Quodlibetales i powiada. Widzenia zatem substancji bezcielesnych. że oboje z żoną rzeczywiście widzieli mówiącego z nimi anioła. “Śmiercią pomrzemy. jakimi są aniołowie i dusze. Jedne. całkowicie od niego odrywając ducha. lub że widzieli Jego albo choćby anioła. Toteż Żydzi. dusza natychmiast wyszłaby z ciała i skończyłoby się jej doczesne życie. Czytamy o tym w Objawieniu św.

Bóg bowiem chcąc udzielić duszy tej łaski. radość podobną do chwały. Zajmiemy się teraz widzeniami substancji cielesnych. Miejsce ku temu będzie wtedy. Bogu to wiadomo” (2 Kor 12. chociaż bywają przelotne. Tak bowiem pozostają w pamięci. gdy się je przed nie postawi. jasno i bez zasłony. oświecenie. 22). Formy jednak i kształty tego widzenia zostają w fantazji. aby nie umarł w chwili przejścia chwały Jego. Udziela ich Bóg przeważnie tym tylko. jakby w blasku błyskawicy. Dają się jednak one odczuć w samej substancji duszy. 2). jakie Bóg jej chce pokazać. zdarzają się niezmiernie rzadko. Z tych słów widać jasno. który zasłonił twarz swą przed słodkim tchnieniem Boga. powiada następująco: Sive in corpore. zdąża nasze pióro. Czytamy również. jak św. które Bóg jej chce ukazać.naturalny związek duszy z ciałem. Bowiem to ciemne i miłosne poznanie. gdy będziemy mówili o poznaniu mistycznym. uczuć duchowych. niewyraźnym i ciemnym. którym jest wiara. któremu danym było ujrzeć w trzecim niebie takie bezcielesne substancje. w tym życiu. jakim do jasnego oglądania Boga jest w życiu wiecznym światłość chwały. Kształty tych widzeń nigdy już całkowicie nie ustępują z duszy. Widzenia te sprawiają w duszy następujące skutki: pokój. że ilekroć dusza przypomni je sobie. chociaż czasem cośkolwiek się zacierają. Przejście to było błyskawicznym ukazaniem się Boga i tylko prawica Boża utrzymała Mojżesza przy życiu (Wj 33. sive extra corpus. Za łaską Bożą będziemy o nich później mówili. słodycz. . I czy one będą z nieba czy z ziemi. jak gdyby się otwarła najjaśniejsza brama i w niej. Przedmioty bowiem duchowe lub rozumowe ukazują się o wiele jaśniej i subtelniej aniżeli cielesne. czy poza ciałem. Deus scit. wśród najsłodszych dotknięć i uścisków. tak substancjalne widzenia. jakim byli wyżej wymienieni. w którym zawsze można oglądać przedmioty. Te widzenia substancji duchowych nie mogą być oglądane przez umysł w porządku naturalnym. miłość. czyli tzw. Pawła. gdyż do nich. 6. postawił go w rozpadlinie skały i osłonił (s. czystość. prawie nigdy i bardzo niewielu ludziom. ukazuje się widzenie. w którym jasno i łatwo ogląda te przedmioty. widzi je tak. Św. nescio. którzy są bardzo mocni duchem Kościoła i prawa Bożego.282) prawicą swoją. Albowiem jak oczy widzą przedmioty za pośrednictwem światła naturalnego. wśród ciemnej nocy rozświetla nagle wszystko wokoło jasno i wyraziście i równie nagle wszystko zostawia w ciemnościach. Różnica zachodzi tylko w samym sp osobie ich ukazania. tak i dusza za pośrednictwem światła nadprzyrodzonego widzi rozumem wewnętrznie te same przedmioty naturalne lub inne. nescio. 5. Te. 4. Blask ten. pokorę oraz skłonność i podniesienie duszy do Boga. nie wiem. że gdy Bóg miał się ukazać w swojej istocie Mojżeszowi. “Czy w ciele. przez które Bóg łączy się z duszą wzniosłym i boski m sposobem. że za szczególnym Bożym działaniem wyszedł z granic życia naturalnego. jako do oznaki zjednoczenia duszy z Bogiem. Jest to tak. jak niegdyś widziała. daje jej światło nadnaturalne. bez względu na bliskość czy oddalenie. nie napotykają na żadną przeszkodę. Paweł. W duszy wszelako dokonuje się to o wiele doskonalej. Mojżesza i naszego Ojca Eliasza. jest w tym życiu takim samym środkiem do boskiego zjednoczenia. nie wiem. Jest tu podobnie jak ze zwierciadłem.

Im więcej więc dusza wchodzi w ciemność i odrywa się od wszystkich rzeczy zewnętrznych i wewnętrznych. Wielka jest jednak różnica pomiędzy widzeniami wywołanymi przez szatana. 7. 8. “Ukazał Mu wszystkie królestwa świata” (Mt 4. pozbawione słodyczy. a co za tym idzie miłość i nadzieja. to choćby te formy widzeń pojawiały się jej ustawicznie. w której szatan ukazał Chrystusowi wszystkie królestwa świata i chwałę ich: Ostendit ei omnia regna mundi. tym głębiej wypełnia ją wiara. ale o wiele więcej pobudza i podnosi duszę czysta wiara. równocześnie coraz bardziej zakorzenia się i wlewa w nią miłość Boża. skłonność do cenienia siebie. pokory ni miłości Bożej. których udziela Bóg. nie mogą one służyć rozumowi za najbliższy środek do zjednoczenia z Bogiem. na skutek sugestii duchowej. Ponieważ te widzenia odnoszą się do stworzeń. Oczyma ciała niepodobna bowiem ogarnąć tyle. z którymi Bóg nie stoi w żadnej proporcji ani nie ma istotnego do nich podobieństwa. nie wiedząc skąd pochodzą i na czym się opierają. To samo sprawia ogołocenie duchowe i pozostawanie w ciemności. to znów w większym stopniu.284) na nie uwagi. Albowiem skutki wywołane w duszy przez widzenia szatańskie nie są takie. W świetle tym. o których już mówiliśmy. jakie zawsze idą w ślad za przypominaniem widzeń Bożych. rozjaśnia duchowi rzeczy obecne i nieobecne. Powodują one w niej raczej oschłość duchową w przestawaniu z Bogiem. dopuszczanie tych widzeń i przywiązywanie do nich wagi. Niektórzy doktorzy sugestią duchową szatana tłumaczą scenę. wyjąwszy jeśli dusza je ceni. Zacierają się one w niej natychmiast. Jeśli dusza nie zwraca (s. Te trzy cnoty teologiczne łączą się bowiem ściśle ze sobą. gdy dusza pozbawiona jest wszystkiego i nie zdaje sobie sprawy jak i skąd jej to przychodzi. 8). zależnie od woli Bożej i od usposobienia ducha. Winna natomiast iść naprzód przez wiarę. Nie przynoszą zaś nigdy słodyczy. jak wywołane przez widzenia dobre. Niech więc nie czyni sobie archiwum czy skarbca z owych widzeń i niech się na nich nie opiera. będącą najbliższym środkiem dojścia do Boga. nie będą jej przeszkodą w postępie. Wprawdzie przypominanie sobie tych rzeczy pobudza duszę do miłości Bożej i kontemplacji. Jest ono jednak suche. miłości i pokory. Obciążałaby się wtedy w swym wnętrzu formami. jakie może poznać. Formy tych widzeń nie przenikają duszy z taką słodką jasnością i trwałością jak formy widzeń Bożych. Mateusza. I tak postępuje rozpalona udrękami czystej miłości Boga. podaną u św. Przeważają te uczucia jedne nad drugimi. . jak i względem innych. by móc widzieć wszystkie królestwa świata i ich chwałę.czasem w mniejszym. kształtami i postaciami i nie posiadłaby Boga przez zaparcie się wszystkiego. a tymi. obrazami. iż często je sobie przypomina w sposób naturalny. Również i szatan może sprawić te widzenia w duszy za pomocą jakiegoś światła naturalnego. Powinna więc dusza w stosunku do nich być równie oporna. co wszystko jest jednym i tym samym. bo wówczas jej własne uznanie sprawia. Kiedy bowiem wiara zakorzeni się w duszy i obejmie ją na skutek opróżnienia i ciemności i zupełnego ogołocenia czy duchowego ubóstwa.

że są dwa rodzaje objawień. obecnie czyni lub zamierza czynić. a miłość i radość opierać na tym. ani nie odczuwa. by nie wprowadzać zbyt wielu rozróżnień. nie będzie postępowała naprzód. które należą do ducha proroctwa. przypuściwszy nawet. Z kolei wypada nam mówić o drugim rodzaju pojmowań duchowych. W przeciwnym razie. jak tylko odsłonięcie jakiejś zakrytej prawdy lub też wyjawienie jakiejś tajemnicy. mężna i umartwiona. o ile możności krótko i zwięźle. tj. Podaje pewne rozróżnienie. oczywiście za sprawą Bożą. a tym samym właściwiej niż tamte zasługują na nazwę objawień. lecz w duszy mocnej. musi dusza być rozmiłowana. . którego ani nie widzi. poznania rozumowe. rozjaśniając w umyśle prawdę. Pierwsze. Ponieważ do tych widzeń odnosi się również to wszystko. jakie owe widzenia przynoszą z sobą. 3. Podzielimy więc objawienia na dwa rodzaje pojmowań. 10. jak to zwykł czynić. które uczynił. Jest to Bóg niepojęty i ponad wszystko. ubóstwo ducha i w próżnię wiary. Drugie natomiast wyjawiają tajemnicę. Zaczniemy od poznań rozumowych. Nie wejdzie bowiem w ogołocenie duchowe. Rozpatrzymy je w dwóch rozdziałach. o objawieniach. albo odkrywa jej pewne rzeczy. Musi pragnąć pozostać w próżni. Możemy więc powiedzieć. a to wszystko jest nieodzowne do zjednoczenia z Bogiem. nie mogą się nazywać objawieniami. a drugie wyjawieniem ukrytych spraw i tajemnic Bożych. Rozdział 25 Mówi o objawieniach i ich istocie. Jedne z nich to te. 2. bo w tym ży ciu niezdolna jest do tego. Trzeba przede wszystkim wiedzieć. polegają na rozumieniu nagiej prawdy nie tylko odnośnie do rzeczy doczesnych. że dusza byłaby tak bystra. Jedne nazwiemy poznaniami rozumowymi. Przez te objawienia Bóg daje duszy zrozumienie danego zdarzenia. 1. poznania rozumowe. tj. która tego dotyczy. nie będziemy tu tracić czasu na powtarzanie tego. Niekiedy miłość ta przelewa się także na zmysły i wtedy okazuje się słodką i czułą. że objawienie to nic innego. a i dlatego też. które odkrywają rozumowi jakieś prawdy. gdyż stoją w bliskim z nimi związku. cośmy mówili w rozdziałach 19 i 20 (29) na temat nadprzyrodzonych widzeń zmysłowych. że szatan nie mógłby jej zwieść ani spowodować. ponieważ miłość taka nie ma siedziby w czystym zmyśle. Stąd [dla dostąpienia] miłości i wesela. że popadnie ona w jakąś zarozumiałość. pokorna i silna. bardziej ożywionej i odważniej szej niż przedtem. Niekiedy tej miłości nie rozumie i nie czuje jej. biorąc rzecz ściśle. lecz także i duchowych. Chcę jednak podciągnąć je pod nazwę objawień.9. gdyż. Są to tzw. do którego wznosić się powinniśmy przez całkowite zaparcie się wszystkiego.

kiedy razu pewnego przeszedł przed nim). “Panujący. Są to poznania samego Boga i rozkoszy samego Boga. 2. albo rzeczy. pojęcia nagich prawd są inne niż te. misericors et clemens. przez które przechodzi. jakie wyczuwamy w Bogu. potęgi. (s. by lepiej rzec. np. Jedne bowiem dotyczą Stworzyciela. Jest to czysta kontemplacja i dusza nie może nic o tym powiedzieć. by Bóg ujął rękę i prowadził pióro. że nie można znaleźć słów ni porównania. że te pojęcia rozumowe mają dwojaką formę. “Sądy Pańskie prawdziwe. czym one są dla duszy. ale te. o czym tak powiada prorok Dawid: “Nie ma. którego udzielił Mu Bóg o Sobie (mianowicie.286) Nie zajmuję się nimi specjalnie. drugie zaś stworzeń. ac verax. jak dusza wobec nich powinna się zachować. Jest to zupełnie coś innego niż oglądanie rozumem rzeczy materialnych. co będzie wystarczające dla powyższego celu. przedstawiających się umysłowi. Dla należytego opisu owych nagich prawd. że wyższe ponad wszelkie słowa jest to. wszystkie razem sprawiedliwe. to tylko powiedział. Trzeba zaznaczyć. byśmy dobrze zrozumieli. Opiera się to bowiem na pojmowaniu i oglądaniu rozumem prawd Bożych. Boże. które by to mogło wyrazić. Przez sądy Boże są tu oznaczone cnoty i przymioty. Wiedz bowiem. Nie wyrazi jednak tego tak jasno. Domine Deus. co można wyrazić w ogólnych i potocznych słowach. aby przez nie pouczyć dusze i wprowadzić je do boskiego zjednoczenia. co odczuta i czego zasmakowała. potrzeba. o których mówiliśmy w rozdziale 24. Bardziej pożądane niż złoto i mnogie kamienie drogie. kto by był podobny Tobie” (Ps 39.Rozdział 26 Mówi o poznaniu umysłowym nagich prawd. jak to później objaśnimy. jak i w drugich znajduje przyjemność. iustificata in semetipsa. cierpliwy i mnogiej litości. l. et multae miserationis. Król Dawid. Panie. co ona czuje. Dowodzi. 10-11). doświadczywszy cośkolwiek z tych poznawań. dają jej o wiele więcej. Poprzestanę więc na krótkim i zwięzłym ich omówieniu. 6). i to w takiej mierze. Również o Mojżeszu czytamy. które odnoszą się do Boga. et dulciora super mel et favum. a słodsze nad miód i plaster miodowy” (Ps 18. Ponieważ poznania te dotyczą wprost Pana Boga i są bardzo wysokim poznaniem któregoś z Bożych przymiotów. które były. Desiderabilia super aurum et lapidem pretiosum multum. drogi czytelniku. że są ich dwa rodzaje i poucza. lub. Ma to wielkie podobieństwo do ducha proroctwa. ale wspomnieć o nich muszę. patiens. Dusza tak w jednych. wszechmocy. 3. przeto równocześnie z odczuciem tego wnika w duszę to. bo poza ogólnym i określeniami nie znajduje słów na wyrażenie obfitości doznanej rozkoszy i dobra. dobroci czy też słodyczy Jego. miłosierny i łaskawy. i prawdziwy. Oto podczas przejścia Pańskiego padł twarzą do ziemi i mówił: Dominator. Qui custodis misericordiam in millia. który zachowujesz . są i będą. Te widzenia. 4. wypowiedział to jedynie w zwyczajnych i ogólnych słowach: ludicia Domini vera. że w pierwszym wzniosłym poznaniu.

6. dusza widzi dobrze. lecz ponadto pozostawia ją pełną cnót i doskonałości Bożych. Stąd często. powiedział tylko. ze wzniosłym uczuciem rozkoszy i ochłody ducha. że przenika istotę duszy. jaką niosą z sobą Boże pojęcia. 4). szatan zaś nie może zmyślić rzeczy tak wzniosłej. bez żadnych wstrząsów. Dusza nie może dojść do tych poznań przez żadne swoje porównania i wyobrażenia. czy też wlać podobną rozkosz i smak. Poznania te. pochodzące od Boga i odnoszące się do Niego samego. gdy dusza słyszy słowa z Pisma świętego lub skądinąd wzięte. Ale choćby się i wiele słów czasem powiedziało o tych poznaniach. wówczas Bóg zwykł użyczać jej tych boskich dotknięć. by usunąć z niej wszystkie niedoskonałości. że nie cierpi wiele. Może on je tylko nieudolnie naśladować. uznając.miłosierdzie na tysiące” (Wj 34. nie odnowią jej i nie rozbudzą tak wzniosłej miłości. chyba z wyjątkiem jakiejś prawdy odnoszącej się do rzeczy od Boga mniejszej. gdy najmniej myśli o nich i najmniej ich pragnie. tak wnikliwe i pełne słodyczy. . Te dotknięcia Boże tyle słodyczy i rozkoszy udzielają duszy. Poznania bowiem i dotknięcia sprawione w głębi duszy przez Boga. gdyż są one wyższe ponad to wszystko. która już dochodzi do zjednoczenia z Bogiem. że jedno z nich wynagradza wszystkie. Nie wnikną one jednak nigdy w samą istotę duszy. 7. Pojęcia te bowiem tchną niejako samą istotą Boga i życiem wiecznym. użył tutaj Mojżesz wielkiej ilości wyrażeń. czasem nawet są bardzo nikłe. a zjednoczenie to polega jakby na dotknięciu duszy przez samo Bóstwo. Niekiedy wywołują je nagle i niespodziewanie jakieś drobne przypomnienia. Tych wzniosłych poznań doznaje tylko taka dusza. Paweł otrzymawszy owo wzniosłe poznanie Boga. których sama nie mogła się pozbyć przez całe życie. Mogą one jednak przychodzić i w wielkim spokoju. usiłuje w ten sposób wmówić w nią.288) takiej odwagi. choćby niezliczone trudy zniesione przez nią w tym życiu. Odnosząc się bowiem do Najwyższego Bytu nie dadzą się wyrazić w szczegółach. które sprawiają żywą pamięć na Boga. Więcej nie można wyrazić z nich nic i w żaden sposób. nie wyrażają nigdy rzeczy szczegółowych. Dotknięcie to jest tak wzniosłe. Toteż Bóg wobec tej niezdolności duszy sam je w niej sprawia. ukazując duszy jakieś pozorne wielkości i sprawiając upojenie zmysłów. ale i ciałem. Zdarzają się również wówczas. Nie są one w równej mierze skuteczne i odczuwalne. nie siląc się na jakoweś określenia. Zostaje również tak wzmocniona i nabywa (s. by wiele cierpieć dla Boga. Siła tych dotknięć jest tak wielka. że nie ma na to stosownej nazwy. 8. że wstrząsa nie tylko duszą. co odczuwa. że jedno takie dotknięcie jest nie tylko wystarczające. 5. nie posiada bowiem niczego. co by się z tym dało porównać. 6-7). gdy widzi. Odczuwa się więc tutaj i kosztuje samego Boga. co doznał w Bogu w tym jedynym poznaniu. 9. Nie mogąc określić tego. Poznania te są bowiem zjednoczeniem. że to działa właśnie Bóg. Toteż św. chociaż nie tak jawnie i wyraźnie jak w przyszłej chwale. że nie godzi się człowiekowi o tym mówić (2 Kor 12. tak niezmiernie ją ubogacają. że nic nie powiedziała z tego. Szatan nie może się tu wmieszać i sprawić czegoś podobnego. że jest dla niej szczególną męką. jaka w łączności z tym dostrzec się daje.

lecz tylko przyjmować je z pokorą i poddaniem. Drugi rodzaj poznań albo widzeń prawd wewnętrznych jest zupełnie różny od tego. Środkami dla osiągnięcia tych poznań Bożych są: pokora i cierpienie z miłości ku Bogu i wyrzeczenie się wszelkiej nagrody. initium et consummationem temporum. vicissitudinum permutationes. która się doń zbliża i rzeczywiście Go miłuje. nad którymi się zastanawialiśmy. początek. o którym mówiliśmy. do którego ma dusza dążyć raczej wierząc niż rozumiejąc. Dla osiągnięcia tego celu (zjednoczenia) uczymy duszę odrywać się i ogołacać ze wszystkich innych. o czynach i wypadkach. et morum mutationes. . która cokolwiek uważa za swoje. Niech również nie odmawia słuszności temu. dotyczącym różnych rzeczy: Ipse dedit mihi horum. To właśnie wyraża Pan przez św. które jej zostały przedstawione i ma o nich jakby jasnowidzenie. umiłuje go Ojciec mój. nie otrzyma tych łask. Paweł określa jako dar “rozpoznawania duchów” (1 Kor 12. 11. naturas animalium et iras bestiarum. niech dusza nie zaniedbuje wiary. “On bowiem dał mi prawdziwą znajomość rzeczy istniejących. et quaecumque sunt abscondita. “Kto mnie miłuje. et manifestabo ei meipsum. Dusza. daje duszy więcej niż inne poznania i rozmyślania nad stworzeniami czy dziełami Bożymi. quae sunt. Poznania te są bowiem cząstką zjednoczenia. Mędrzec Pański tak mówi o duchowym poznaniu. do którego dusza dąży. 21). diiigetur a Patre meo. ażeby Bóg mógł dokonać swego dzieła kiedy i jak chce. że dusza ogołociła siebie dla Jego miłości. Nie twierdzę tutaj. omnium enim artifex docuit me sapientia. Dotyczy on bowiem rzeczy o wiele niższych od Boga. Na skutek takiego poznania rozjaśniają się w duszy pewne prawdy i tak głęboko ją przenikają. Pomimo tak pewnego i bezwzględnego zrozumienia. sam ją kocha. ażeby się zgodzić. 10. którą św. Ponieważ zaś te poznania udzielają się duszy niespodziewanie i niezależnie od jej woli. choćby nawet dokonywała wysiłku. Poznanie jest tak jasne. et stellarum dispositiones. 10).Każde jednak z nich. et anni cursus. differentias virgulorum. divisiones temporum. nie może ona chcieć ich lub nie chcieć. et consummationes temporum. vim ventorum. Obejmuje poznanie prawdy o rzeczach samych w sobie. abym znał urządzenie okręgu ziemi i siły żywiołów. że dusza powinna wyrzekać się tych poznań tak. Jana: Qui autem diiigit me. chociażby to sprzeciwiało się jej przekonaniu. Jest tu mowa o tych poznaniach i dotknięciach Bożych. że poznaje je ona bez żadnych dowodzeń. i ja go miłować będę. Poznaje tu bowiem duchem te prawdy. et ego diiigam eum. i objawię mu samego siebie” (J 14. Dzięki temu przez wiarę wejdzie głębiej w boskie zjednoczenie. et cogitationes hominum. et improyisa didici. że na przeciwne przekonywania dusza nie może się wewnętrznie zgodzić. co jej powie i rozkaże kierownik duchowy. et virtutes elementorum. jakie zdarzają się pośród ludzi. który widząc. Poznanie to należy do ducha proroctwa i do łaski. Pochodzą one bowiem ze szczególnej miłości Boga. choćby najmniej odczuwalne. 12. udziela ich Bóg duszy. W Piśmie świętym znajdujemy świadectwa mówiące o tych dwóch rodzajach poznań. scientiam veram ut sciam dispositionem orbis terrarum. i mimo że nie może zmienić biernego przeświadczenia wewnętrznego. et virtues radicum. jak innych doznań.

koniec i pełnię czasów, następstwa rzeczy zmiennych i zmianę pór roku, roczne biegi i położenie gwiazd, naturę zwierząt i gniewy dzikich bestii, moc wiatrów i myśli ludzkie, różnorodność krzewów i moce korzeni; i cokolwiek jest skryte i niewiadome, tego nauczyłem się; wszystkiego bowiem nauczyła mię tworzycielka wszystkiego, Mądrość” (Mdr 7, 17-21). Chociaż ta wiedza o wszystkich rzeczach, której Bóg udzielił Mędrcowi, była wlana i ogólna, jest jednak wystarczającym świadectwem o wszystkich poznaniach, jakie Bóg w sposób szczególny udziela duszom drogą nadprzyrodzoną, kiedy sam chce. Nie znaczy to, że Bóg udzielił im trwałego i całościowego stanu wiedzy, jak na przykład udzielił Salomonowi w wyżej wymienionych (s.290) rzeczach, lecz że niejednokrotnie odkrywa im pewne poszczególne prawdy o jakichś rzeczach, na przykład o wspomnianych tu przez Mędrca. Tej stałej wiedzy o wielu rzeczach udziela Bóg licznym duszom, nigdy jednak tak całościowej, jaką udzielił Salomonowi. Podobnie ma się rzecz z rozmaitością darów Bożych, wymienionych przez św. Pawła. Do nich należy mądrość, umiejętność, wiara, proroctwo, rozpoznawanie duchów, rozumienie języków, objaśnianie słów itd. (1 Kor 12, 8-10). Wszystkie te poznania są wlanym, trwałym stanem. Udziela go Bóg według swej woli, bądź to sposobem naturalnym, jak Balaamowi i innym wieszczom pogańskim i wielu Sybillom przez dar proroctwa, bądź też sposobem nadprzyrodzonym, jak apostołom, prorokom i innym świętym. 13. Oprócz tych uzdolnień i łask “darmo danych”, osoby doskonałe albo postępujące już w doskonałości zwykły często otrzymywać oświecenie i poznanie rzeczy obecnych i nieobecnych, poznają je duchem oświeconym i już oczyszczonym. Możemy na to przytoczyć świadectwo Księgi Przypowieści: Quomodo in aquis resplendent vultus prospicientium, sic corda hominum manifestu sunt prudenibus; “Jak w wodzie pokazują się twarze patrzących, tak serca człowiecze jawne są mądrym” (27, 19). Przez mądrych rozumie się tu takich, którzy już posiedli wiedzę świętych, nazwaną przez Pismo święte roztropnością. Dusze, u których wiedza wlana przez Boga jest stanem trwałym, w podobny sposób rozpoznają wszystkie rzeczy. Choć i to nie zawsze się dzieje i nie wszystkich rzeczy dotyczy, bo uzależnione jest od tego, czy Bóg zechce te dusze wspomóc. 14. Pewne jest jednak, że dusze oczyszczone rozpoznają z wielką łatwością i to w sposób naturalny - jedne więcej, drugie mniej -to co się ukrywa w sercu ludzkim, czy też w głębi duszy, oraz skłonności i zdolności różnych osób. Poznają to po znakach zewnętrznych, nawet niepozornych, jak na przykład po słowach, ruchach i innych oznakach. Jeśli bowiem szatan może takie rzeczy rozumieć dlatego, że jest duchem, to również i człowiek uduchowiony posiada tę zdolność. Wskazuje na to Apostoł, mówiąc: Spiritualis autem iudicat omnia; “Ale kto jest duchowy, rozsądza wszystko” (1 Kor 2, 15). I na innym miejscu: Spiritus enim omnia scrutatur, etiam profunda Dei\ “Duch wszystko przenika, nawet głębokości Boże” {tamie, 2, 10). Naturalnym biegiem rzeczy ludzie duchowi nie mogą rozpoznać myśli i skrytości serca innych. Mogą to jednak poznać przez nadprzyrodzone oświecenie lub też przez pewne objawy. Niekiedy mogą pobłądzić w tym poznawaniu z objawów, aie najczęściej odgadują prawdę. Nie należy jednak ani jednemu, ani drugiemu zbytnio ufać, gdyż szatan może się tu wmieszać z wielką zręcznością, jak o tym jeszcze mówić będziemy. Należy się przeto od takich poznawań odrywać.

15. W czwartej Księdze Królewskiej mamy potwierdzenie tego, że ludzie duchowi mogą mieć nadto znajomość zdarzeń i ludzkich czynów, chociażby gdzie indziej przebywali. Gdy bowiem Giezi, sługa naszego Ojca Elizeusza, chciał skryć pieniądze wzięte od Naamana Syryjczyka, rzekł mu prorok: Nonne cor meum in praesenti erat, quando reversus est homo de curru suo in occursum tuil “Czy serce moje nie było przytomne, kiedy się wrócił człowiek z wozu swego naprzeciw ciebie?” (2 Krl 5, 26). Widział więc to zdarzenie sposobem duchowym, tak jakby się działo w jego obecności. Również w tej księdze czytamy, że tenże Elizeusz wiedział wszystko, co król syryjski mówił w tajemnicy ze swymi książętami. Wyjawił to królowi izraelskiemu i przez to unicestwił knowania tamtych. Król syryjski widząc, że wszystko jest wiadome, rzekł do swoich ludzi: “Czemu mi nie powiecie, kto jest zdrajcą moim u króla izraelskiego? I rzekł jeden ze służebników jego: Nequaquam, Domine mi, rex, sed Eliseus propheta, qui est in Israel, indicat regi Israel omnia verba, quaecumque locutus fueris in conclavi tuo; “Nie, panie mój, królu, ale Elizeusz prorok, który jest w Izraelu, oznajmia królowi izraelskiemu wszystkie słowa, które mówisz w pokoju twoim” (tamże, 6, 11-12). 16. Obydwa te rodzaje poznawania, podobnie jak i inne, przychodzą na duszę biernie, tzn. bez żadnego jej współdziałania. Bywa bowiem tak, że na osobę nieuważną i zajętą czymś innym przychodzi nagle żywe zrozumienie tego, co słyszy i czyta, i to o wiele jaśniej niż treść samych słów. A często, mimo że nie rozumie słów, bo na przykład są w języku łacińskim, a ona go nie zna, pojmuje jednak doskonale treść w nich zawartą. 17. Można by wiele powiedzieć o podstępach i złudzeniach, jakie szatan wnosi w tego rodzaju poznawanie, te bowiem podstępy, które on tu sprawia, są bardzo wielkie i bardzo ukryte. Duch ciemności posługując się zmysłami ciała i sugestią, może duszy nasunąć liczne poznania rozumowe i to z taką siłą, iż zdawać się może, że nie ma nic pewniejszego. Dusza, jeśli nie jest pokorna i ostrożna, bez wątpienia uwierzy tysiącowi kłamstw, ponieważ niekiedy sugestia diabelska oddziaływa z wielką mocą na duszę, zwłaszcza kiedy ona (s.292) uczestniczy jeszcze w słabości zmysłów. Wtedy szatan utwierdza to poznanie w zmysłach z taką mocą i przekonaniem, że dusza musi się dużo modlić i wysilać, aby się z tego uwolnić. Nieraz na przykład przedstawia szatan duszy sumienie skalane grzechem, występki innych i wykolejone dusze; przedstawia fałszywie, ale z wielkim światłem. Fałszywie, bo wszystko to czyni, aby zniesławić i z zamiarem, by się to wyjawiło i stało przyczyną grzechów. Z wielkim światłem, bo w duszy rozpala żarliwość, przedstawiając jej, że chodzi o to, aby te dusze polecała Bogu. Nieraz rzeczywiście Pan Bóg ukazuje duszom świętym potrzeby bliźnich po to, ażeby się za nich modliły lub ich wspomagały. Tak na przykład Jeremiaszowi okazał słabość proroka Barucha po to, by go w tym upominał (Jr 45, 3). Częściej jednak czyni to szatan i oczywiście fałszywie, ażeby przez to spowodować zniesławienia, grzechy i przygnębienia. Jest na to wiele przykładów. Podsuwa również duszom wiele innych poznań z tak wielką wyrazistością, że w nie wierzą. 18. Wszystkie te poznania, czy są od Boga czy nie, niewiele pomogą duszy w drodze do Niego, jeśli się na nich oprze. Raczej jej szkodzą i o wielkie przyprawiają błędy, jakie kryją się w tamtych wszystkich doznaniach nadprzyrodzonych, o których mówiliśmy; mają one miejsce i w tych ostatnich, i to o wiele więcej.

Żeby się tu jednak nie rozwodzić nad tym, tym bardziej że już podałem wystarczającą naukę, powiem to tylko, że należy je z wielką usilnością zawsze oddalać, starając się iść do Boga przez to, czego się nie zna i zawsze zdawać z nich sprawę swojemu spowiednikowi lub kierownikowi duchowemu. Temu zaś, co on zaleci, trzeba się poddać bezwzględnie. Kierownik duchowy ułatwi wtedy duszy przejście przez nie; nie pozwoli jej zatrzymać się nad tym, co jest niczym i co nie pomaga na drodze do zjednoczenia. Mówiliśmy już, że w tych rzeczach, które udzielają się duszy bez jej udziału, skutek zamierzony przez Boga zawsze pozostanie w duszy, choćby ona się o to nie starała. Nie będę się więc rozwodził dalej o skutkach objawień prawdziwych i fałszywych. Jest to niepotrzebne, gdyż z pobieżnego opisu i tak tego zrozumieć nie można. Według wielkiej ilości tych poznań i ich rozlicznego podziału, będą również liczne i różnorodne ich skutki. To jedno pozostaje pewne, że prawdziwe poznania nadprzyrodzone sprawiają dobre skutki, fałszywe zaś sprawiają złe skutki i prowadzą do złego. W stwierdzeniu, że należy wszystkie odrzucać, zostało powiedziane to, co wystarcza, aby nie zbłądzić.

Rozdział 27 Mówi o drugim rodzaju objawień, czyli o odkrywaniu ukrytych tajemnic. Wyjaśnia, kiedy one prowadzą do zjednoczenia z Bogiem, a kiedy są przeszkodą. Przestrzega, że szatan łatwo może przez nie uwodzić. 1. Drugi rodzaj objawień nazywamy tutaj wyjawieniem ukrytych rzeczy i tajemnic. Mogą one być dwojakie.

Jedne dotyczą samego Boga, a więc tajemnicy Trójcy Przenajświętszej i jedności Boga. Drugie odsłaniają, czym jest Bóg w swych dziełach, zawierają więc pozostałe artykuły naszej wiary katolickiej i prawdy z nimi złączone. W tych objawieniach zawierają się przepowiednie proroków, obietnice i groźby Boga oraz inne rzeczy, które dokonały się lub dokonują w związku ze sprawą wiary. W tym dziele mieszczą się również poszczególne rzeczy, które Bóg objawia, ogólne lub ściśle określone, jak np. wypadki dotyczące państw, narodów, stanów, rodzin i pojedynczych osób. W Piśmie świętym, a zwłaszcza w księgach prorockich mamy liczne tego przykłady. Są tam bowiem wszelkie rodzaje objawień. Rzecz jest tak pewna, że nie trzeba na to przytaczać dowodów. Zastrzegam wszakże, że tych objawień udziela Pan Bóg nie tylko słowami, lecz także innymi sposobami, jak na przykład przez same znaki i figury, obrazy czy podobieństwa, kiedy indziej znowu przez jedne i drugie razem. Widać to wyraźnie w księgach prorockich, a

szczególnie w całej Apokalipsie św. Jana. Są tam nie tylko wszystkie rodzaje objawień, jakie wymieniliśmy poprzednio, lecz taże rodzaje i odmiany, o których tu mówimy. 2. Objawień tego drugiego rodzaju udziela Bóg komu chce, także i w naszych czasach. Objawia więc niektórym osobom długość ich życia, trudy, jakie ich czekają, albo to co zdarzyć się może tej lub innej osobie, temu lub innemu państwu, itd. Objaśnienie takie w ścisłym tego słowa znaczeniu nie może być nazwane objawieniem, gdyż wszystko już zostało dawniej objawione. Jest to raczej przedstawienie i wyjaśnienie tego, co już zostało objawione. 3. Duch ciemności może się łatwo wmieszać w tego rodzaju objawienia. Otrzymuje je bowiem dusza zazwyczaj przez słowa, figury (s.294) i podobieństwa, więc szatan o wiele łatwiej, aniżeli w objawieniach czysto duchowych, może tutaj zmyślać i przedstawiać coś podobnego. Dlatego, gdyby pierwszym lub drugim z wymienionych tu sposobów zostało nam objawione coś nowego i odmiennego na temat naszej wiary, żadną miarą nie wolno nam tego przyjmować, choćbyśmy mieli oczywistą pewność, że nam to objawił sam anioł z nieba. Takie polecenie daje wyraźnie św. Paweł: Licet nos, aut angelus de coelo evangelizet vobis praeterquam quod evangelizavimus vobis, anathema sit; “Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosimy, niech będzie przeklęty” (Ga 1, 8). 4. Ponieważ zaś co do istoty naszej wiary nie ma więcej artykułów do objawienia poza tymi, które już zostały objawione Kościołowi, dusza nie tylko nie powinna przyjmować tego, co na nowo zostało jej objawione odnośnie do wiary, lecz ponadto - z ostrożności, by nie dopuścić jakichś ukrytych różnic i dla czystości duszy, którą utrzymywać ma w wierze - powinna, chociażby objawiały się jej na nowo same prawdy już objawione, nie dlatego w nie wierzyć, że się jej na nowo objawiają, lecz dlatego, że już wystarczająco zostały objawione Kościołowi. Niech więc uchyla od nich rozum, a z całą prostotą opiera się na nauce Kościoła, na jego wierze, która według słów św. Pawła wnika przez zmysł słuchu (Rz 10, 17). Jeżeli więc nie chce być zwiedziona, niech zbytnio im nie dowierza i niełatwo przyjmuje prawdy sobie objawione, choćby się jej wydawały najprawdziwsze i najlepsze. Często bowiem szatan, chcąc oszukać duszę, przedstawia jej początkowo prawdy słuszne i rzeczywiste. Tą drogą zdobywa jej zaufanie, a następnie wprowadza ją w błędy. Czyni tak jak człowiek zszywający skórę, który najpierw przesuwa twardy włosień, a dopiero potem przewleka wiotką nić, która sama, bez włosienia nie mogłaby wejść. 5. Trzeba tu być bardzo czujnym. Chociażby bowiem nie było wspomnia nego niebezpieczeństwa oszukania, to jednak dusza nie powinna pragnąć jasnego rozumienia w rzeczach wiary, ażeby mogła zachować czystą i całkowitą z niej zasługę, a także aby przez tę noc rozumu dojść do boskiej światłości zjednoczenia z Bogiem. Wiele znaczy, by zamykając oczy na jakiekolwiek nowe objawienia, trzymać się dawnych proroctw na wzór św. Piotra. Chociaż bowiem na Taborze naocznie oglądał chwałę Syna Bożego, to jednak w swym liście kanonicznym powiedział te słowa: Et habemus firmiorem propheticum sermonem: cni benefacitis attendentes, etc.; “I tak potwierdzona była mowa proroków, której trzymając się, dobrze czynicie” (2 P 1,19).

6. Jeżeli prawdą jest, że dla wspomnianych już przyczyn, należy zamykać oczy na wskazane już objawienia rzeczy należących do wiary, to o ileż bardziej konieczne jest nie dopuszczać i nie wierzyć pozostałym objawieniom odnoszącym się do innych spraw? Zwyczajnie bowiem miesza się w nie szatan do tego stopnia, że uważam za niemożliwą rzecz, by ten, kto nie stara się ich odrzucać nie został oszukany, jako że szatan potrafi ustroić je w wielkie prawdopodobieństwo i pewność. Dusza czysta, prosta, ostrożna i pokorna powinna opierać się tym objawieniom i widzeniom tak usilnie, jak to czyni z wielkimi pokusami. Nie tylko więc nie powinna ich chcieć, pragnąć, lecz ma zawsze usuwać je z tej drogi, która wiedzie do zjednoczenia miłości. W tej myśli mówi Salomon: “Cóż potrzeba człowiekowi szukać rzeczy większych nad siebie” (Koh 7, 1), czyli nad możność jego pojęcia? Wskazuje tu na tę prawdę, że dla osiągnięcia doskonałości nie ma żadnej potrzeby pragnąć rzeczy nadprzyrodznych sposobem nadprzyrodzonym, będącym ponad możliwości człowieka. 7. Na zarzuty i wątpliwości, jakie by się tu mogły nasunąć, była już dana odpowiedź w rozdziałach 19 i 20 (30) tej księgi. Nie poruszam więc tutaj tego zagadnienia. Powtarzam tylko jeszcze raz ogólną przestrogę, aby się dusza wystrzegała tych objawień, a postępowała ku zjednoczeniu czysta i bezpieczna w nocy wiary.

Rozdział 28 Mówi o słowach [wewnętrznych], które w sposób nadprzyrodzony mogą się udzielać duchowi. Objaśnia, jakie są ich rodzaje. l. Chciałbym, aby czytelnik zawsze pamiętał o celu, do jakiego dążę w tej książce. Celem tym jest przeprowadzenie duszy w czystości wiary przez wszystkie pojęcia naturalne i nadprzyrodzone, przez uwolnienie jej od wszystkich szkód i złudzeń, do zjednoczenia z Bogiem. Wobec tego pojmie każdy, że chociaż podawanej tu przeze mnie nauki o pojęciach duszy nie udzielam tak obficie i szczegółowo, jakby tego zrozumienie wymagało, to jednak nie streszczam się zbytnio. Podaję (s.296) bowiem wystarczające wskazówki, objaśnienia i dowody, aby dusza umiała we wszystkim, co się jej przydarza, tak w sprawach wewnętrznych jak i zewnętrznych, kierować się roztropnością i mogła tak postępować na obranej drodze. Z tej to przyczyny tak krótko załatwiłem się z pojęciami proroczymi i z resztą innych, choć wiele miałbym do powiedzenia o każdym, ze względu na różnice, stopnie i sposoby, jakie poszczególne z nich mieć mogą, co zdaniem moim stanowi temat niewyczerpany. Zadowalając się przeto jedynie tym, co według mnie określa samą istotę tych rzeczy, podaję naukę i przestrogi, jakich używać należy, tak we wspomnianych wypadkach, jak i we wszystkich im podobnych, jakie mogą zdarzyć się w duszy. 2. Tą również pójdę drogą mówiąc o trzecim rodzaju pojęć, określonych jako słowa nadprzyrodzone. Słyszą je w duchu osoby wewnętrzne bez pośrednictwa jakiegokolwiek

zmysłu cielesnego. Liczne są ich odmiany, można je jednak ująć w trzy określenia: słowa sukcesywne, formalne i substancjalne (31). Słowa sukcesywne są to pewne wyrażenia i zdania, jakie duch będąc w skupieniu, tworzy i formułuje własnym rozumowaniem. Słowa formalne są te, które duch przyjmuje i wyraźnie słyszy nie sam z siebie, tylko jakby od trzeciej osoby. Słyszy je już to w stanie skupienia, lub też i bez niego. Słowa substancjalne są to wyrazy, które również formalnie udzielają się duchowi w skupieniu lub poza nim. Sprawiają one w samej istocie duszy ten istotny skutek i cnotę, jaką oznaczają. Będziemy o nich mówili po kolei.

Rozdział 29 Mówi o pierwszym rodzaju słów, które czasami tworzy sobie duch skupiony. Podaje ich przyczyny i wskazuje, że mogą być dla duszy zarówno pożyteczne, jak i szkodliwe. l. Słowa sukcesywne słyszy dusza jedynie w chwilach skupienia (s.297) i zatopienia ducha w bardzo uważnym rozmyślaniu. Rozważając jakiś przedmiot wyprowadza wnioski, tworzy z wielką łatwością i rozróżnieniem odpowiednie słowa i określenia. Odkrywa w tedy rzeczy tak nieznane, iż jej się zdaje, że nie czyni tego sama, ale że ktoś inny rozumuje, odpowiada i poucza ją we wnętrzu jej ducha. I tak jest rzeczywiście. Duch bowiem tak rozumuje i mówi z sobą, jak jedna osoba z drugą. Chociaż bowiem sam duch jest tym, który to czyni, to jednak w tworzeniu i kształtowaniu owych myśli, słów i prawdziwych wniosków jest on bardzo często narzędziem wspomaganym przez Ducha Świętego. Rozmawia tu więc dusza sama z sobą jakby z osobą trzecią. Umysł skupia się wtedy i zatapia w rzeczywistości tego, co rozważa, a Duch Boży również jednoczy się z nim w tej prawdzie, jak się to dzieje zawsze i w każdej prawdzie. Stąd też umysł, złączony w ten sposób z Duchem Bożym, z jednej prawdy, mającej łączność z tym, o czym myśli, wyprowadza zarazem wnioski jedne po drugich. Zaś Duch Święty wspomaga go swym światłem i jakby otwiera bramy dla lepszego poznania. Jest to jeden z licznych sposobów, jakimi Duch Święty poucza dusze. 2. Umysł oświecony i pouczony tym sposobem przez tego Mistrza, pojmuje pewne prawdy, a zarazem i samodzielnie wypowiada się na temat prawd, które mu zostały poddane. Powiedzieć tu więc można: “Głos wprawdzie - głos Jakuba jest, ale ręce - ręce są Ezawa” (Rdz 27, 22). Kto tego doświadczył, temu trudno uwierzyć, że słowa te i określenia nie pochodzą od osoby trzeciej; [nie zdaje sobie bowiem sprawy z tego, z jaką łatwością umysł zdolny jest rozumować z samym sobą] na temat prawd i pojęć, udzielonych mu przez osobę trzecią.

3. A chociaż prawdą jest, że w samym tym oświeceniu rozumu nie może być błędu, to jednak może być i rzeczywiście zdarza się on w słowach formalnych i wnioskach, które rozum z nich wyprowadza. Światło bowiem, jakie niekiedy otrzymuje, jest tak subtelne i duchowe, że umysł [nie] jest dostatecznie przez nie oświecony i dlatego, jak powiedzieliśmy, tworzy wnioski samodzielnie. Wobec tego wnioski te będą bardzo często zupełnie fałszywe, czasem prawdopodobne albo niedokładne. Choć na początku rozum zaczyna snuć nić prawdy, to zaraz dołącza coś z własnej zdolności, a raczej tępoty, swojego niskiego sposobu rozumowania, na skutek czego z łatwością przeinacza prawdę; wszystko to dokonuje się na sposób rozmowy z osobą trzecią. 4. Pewna dusza, którą znałem, słyszała te słowa sukcesywne. (s.298) Wśród wielu słów na temat Przenajświętszego Sakramentu, rzeczywiście prawdziwych i substancjalnych, tworzyła jednak i inne, zupełnie heretyckie. Toteż dziwię się wielce, że spotyka się jeszcze dzisiaj dusze, nie posiadające za cztery grosze rozwagi, które posłyszawszy w chwilach skupienia jakieś słowa, uważają je wszystkie za słowa Boże. Twierdzą, że tak jest i mówią: “Bóg mi powiedział”, “Bóg mi dał taką odpowiedź”. Najczęściej, oczywiście, nie są to słowa Boże, lecz ich własne odpowiedzi. 5. Pragnienie takich rzeczy i przywiązanie do nich ducha sprawia, że same sobie dają odpowiedzi, sądząc przy tym, że Bóg do nich przemawia. Jeśli nadto nie trzymają się na wodzy i kierownik duchowy nie nakłania ich do wyrzeczenia się takich sposobów rozumowania, wpadają w wielkie błędy i niedorzeczności. Zwykły stąd bowiem wynosić więcej skłonności do próżnej gadaniny i do zanieczyszczania duszy, niż do pokory i umartwienia ducha. Sądzą, że wydarzyła im się rzecz wielka, że Bóg do nich przemówił, a to było trochę więcej niż nic, lub nic zgoła, lub nawet mniej aniżeli nic. Czymże bowiem jest to, co nie rodzi w duszy pokory, miłości, umartwienia, świętej prostoty, milczenia...? Jeśli więc dusza ceni takie wewnętrzne słowa, wielką to jest dla niej przeszkodą w dążeniu do boskiego zjednoczenia. Oddala się ona bowiem przez to od głębokości wiary, w której rozum musi trwać wśród mroku i w ciemności, i dążyć do zjednoczenia poprzez miłość w wierze, a nie poprzez jasne pojęcia. 6. Może ktoś powiedzieć: dlaczego rozum ma się pozbawiać przyjmowania tych p rawd, skoro sam Duch Święty w nich go oświeca? Czyż taka rzecz może być zła? Odpowiem na to, że Duch Święty rzeczywiście oświeca umysł skupiony i to według miary jego skupienia. Ale umysł nie może znaleźć większego skupienia niż to, które ma w wierze. Stąd też Duch Święty nigdy go tak jasno nie oświeci, jak wtedy, gdy będzie trwał w wierze. Im czystsza i doskonalsza jest dusza trwająca w żywej wierze, tym więcej ma wlanej miłości Boga. Im zaś więcej posiada miłości, tym bardziej oświeca ją Duch Święty i tym więcej udziela jej swych darów. Miłość bowiem jest przyczyną i środkiem, przez który Duch Święty udziela swych darów. Wprawdzie Bóg w owych objawieniach prawd udziela duszy pewnego światła, światło to jednak różni się bardzo od tego, które jest w wierze. Światło bowiem wiary, mimo że się przy

nim nie widzi wyraźnie, różni się od tamtego, tak jak czyste złoto od najlichszego metalu. Co zaś do jego obfitości, jest większe o tyle, o ile większe jest morze od kropli wody. W pierwszym bowiem sposobie oświecenia otrzymuje dusza poznanie: jednej, dwu czy trzech prawd, w drugim zaś udziela się jej ogólnie cała Mądrość Boża, tj. udziela się jej przez wiarę Syn Boży. 7. Jeśli powiesz, że wszystko może być dobre, gdyż przecież jedno nie przeszkadza tutaj drugiemu, odpowiem, że owszem, nie tylko przeszkadza, ale czyni to nawet w wysokim stopniu, jeśli dusza bardzo to ceni. Zajmowanie umysłu rzeczami jasnymi i małej wartości wystarcza do zerwania łączności z głębokością wiary, w której jedynie, ukrytym i nadprzyrodzonym sposobem, Bóg poucza duszę. Również przez wiarę wzbogaca ją darami i cnotami, choćby ona sobie z tego nie zdawała sprawy. Korzyść zaś, jaką mają przynieść słowa sukcesywne, nie polega na tym, by rozum umyślnie na nich się zatrzymywał, bo w ten sposób postępując właśnie oddalamy je od siebie, według tego, co mówi do duszy Mądrość w Pieśni nad pieśniami: “Odwróć oczy twoje ode mnie, bo te sprawiły, żem odleciał” (6, 4). Znaczy to, że oderwanie się od tych pojęć jest wzlotem na wyżyny. Trzeba zatem w tym wszystkim, co się udziela sposobem nadprzyrodzonym, połączyć wolę z miłością Bożą w prostocie i szczerości, bez wysiłku rozumowania. Przez miłość bowiem przychodzą nam te dobra, i owszem, w ten sposób otrzymujemy je w większej obfitości niż przedtem. Jeśli zaś w tych rzeczach, które udzielają się na sposób nadprzyrodzony i biernie, czynną się staje przyrodzona zdolność umysłu czy innej władzy, to tępota jej, niezdolna sięgnąć do takiej wysokości, siłą rzeczy przystosowuje je do swojej miary, a co za tym idzie, zniekształca. Tak więc niejako z konieczności błądzi i własne tworzy sądy, co już nie jest czymś nadprzyrodzonym ani do niego podobnym, lecz czymś bardzo naturalnym, bardzo błędnym i nieudolnym. 8. Czasem spotyka się umysły tak żywe i wnikliwe, że skupiwszy się w jakimś rozmyślaniu w sposób naturalny, z wielką łatwością przechodzą z jednego pojęcia na drugie, kształtując je w postaci wspomnianych słów i wniosków tak żywych i subtelnych, że myślą, iż one ni mniej ni więcej, tylko pochodzą od Boga. Tymczasem jest to jedynie naturalne światło rozumu, cośkolwiek uwolnionego od działania zmysłów, który przecież bez pomocy nadprzyrodzonej potrafi czynić to samo, a nawet więcej. Wiele dusz popełnia tutaj błędy, (s.300) a sądząc, że oznacza to wysoki stopień modlitwy i łączności z Bogiem, notują sobie takie słowa albo każą je spisywać innym. Wszystko to jednak może być niczym, a nie mając istotnej wartości cnoty, służyć jedynie próżności. 9. Takie dusze niech uczą się nie cenić niczego z tych rzeczy, a umacniając wolę w pokornej miłości, niech uczą się chodzić w prawdzie i miłują cierpienie, naśladując życie i umartwienie Syna Bożego. Ta bowiem droga wiedzie do pełni dobra duchowego, a nie liczne rozmowy wewnętrzne. 10. Również i w związku z tymi słowami wewnętrznymi sukcesywnymi, szatan często odgrywa dużą rolę. Dzieje się to często zwłaszcza u tych dusz, które mają pewną skłonność i przywiązanie do takich objawień. Gdy poczną skupiać się w sobie, szatan zwykł podsuwać im

dużo materiału do roztargnień i przez sugestie kształtować w ich umyśle pojęcia i słowa, rujnując dusze chytrze i oszukując przez rzeczy prawdopodobne. Takiego sposobu używa również duch ciemności w stosunku do tych, co są z nim w jakimś skrytym lub jawnym przymierzu, jak na przykład niektórzy heretycy, a szczególnie przywódcy herezji. Podsuwa wtedy ich rozumowi bardzo wnikliwe pojęcia i wywody, błędne i fałszywe. 11. Stąd łatwo zrozumieć, iż słowa sukcesywne mogą powstawać w rozumie z trzech przyczyn: z Ducha Bożego, który poucza i oświeca rozum; z naturalnego światła rozumu; wreszcie od szatana mówiącego przez sugestię. Trudno jest podać tu w krótkości szczegółowe znaki czy wskazówki, potrzebne do rozpoznania, z jakich źródeł wynikają te słowa. Podamy więc tylko ogólne zasady. a) Najlepszym znakiem działania Ducha Świętego jest to, że dusza równocześnie z tymi słowami i pojęciami odczuwa miłość, pokorę i najgłębszą cześć wobec Boga. Te cnoty bowiem wzbudza przede wszystkim w duszy Duch Święty przez swe działanie. b) Gdy podobne słowa rodzą się z wnikliwości i z rozpoznawań samego rozumu, czyli gdy wytwarza je tenże rozum bez współdziałania cnót (chociaż wola może naturalnym sposobem miłować, mając to światło i poznanie tej prawdy), wola po zakończeniu rozmyślania pozostaje oschła, chociaż nie idzie za próżnością ani za jakimś złem, chyba że kusi ją do tego szatan. Nie zdarza się to przy tych słowach, które pochodzą od Ducha dobrego, Duch bowiem Boży pozostawia duszę rozmiłowaną i skłonną do dobra. Chociaż i tu mogą być wyjątki, gdyż Bóg dla przyczyn Jemu wiadomych dopuszcza dla pożytku duszy, że pozostaje ona w oschłości. Czasem znowu dusza nie odczuwa w większej mierze działania i poruszeń tych cnót, choć powodował nią Duch dobry. Dlatego właśnie mówię, że trudno jest rozróżnić jedne od drugich, gdyż skutki bywają różne. To jednak, cośmy powiedzieli, jest ogólną prawdą, uwidaczniającą się w mniejszym lub większym stopniu. c) Słowa sukcesywne, pochodzące od złego ducha, również dlatego trudno jest rozpoznać, że czasem napełnia on duszę fałszywą pokorą i rozbudza w niej gorliwość opartą na miłości własnej. Zawsze jednak pozostawia wolę oziębłą w miłości Bożej oraz ducha skłonnego do miłości własnej i do próżności. Czyni to do tego stopnia, że nieraz potrzeba osoby bardzo uduchowionej, ażeby się na tym poznała. Szatan, który nawet łzy umie wycisnąć sugerując jej uczucia, czyni to po to, by się tym lepiej zamaskować i zarazić duszę takimi skłonnościami, jakimi chce. Zawsze jednak stara się poruszyć wolę tylko takich osób, które cenią sobie i przywiązują się do tych udzielań wewnętrznych, poddają się im i zaprzątają duszę tym, co nie jest cnotą, tylko okazją do utraty tej, jaką miały. 12. Podajemy więc odnośnie do jednych i drugich słów tę konieczną przestrogę, której należy się trzymać, by nie popaść w błędy. Do żadnego z tych słów nie przywiązujmy wagi. Raczej kierujmy się tym, by całą wolą iść do Boga przez wypełnianie Jego prawa i Jego świętych rad. To bowiem jest mądrość świętych. Zadowalajmy się prostą znajomością tajemnic i prawd wiary, podanych nam przez Kościół. Jest to zupełnie wystarczające do rozpalenia woli miłością, i nie potrzeba tutaj wglądania w jakieś głębie czy nadzwyczajności, gdzie tylko

cudem można uniknąć niebezpieczeństwa. Do tego też zachęca nas św. Paweł, mówiąc, żebyśmy nie rozumieli nad to, co rozumieć trzeba (Rz 12, 3). Na tym kończymy o słowach sukcesywnych. (s.302)

Rozdział 30 Mówi o słowach wewnętrznych, jakie formalnie słyszy duch sposobem nadprzyrodzonym. Przestrzega przed niebezpieczeństwami, na jakie mogą one dusze narazić. Zachęca do ostrożności, aby nie dać się przez nie oszukać. l. Drugi rodzaj słów wewnętrznych, to słowa formalne, jakie czasem słyszy dusza sposobem nadprzyrodzonym. Dzieje się to bez pośrednictwa któregokolwiek ze zmysłów, bez względu na to czy dusza jest skupiona, czy też nie. Określa je jako formalne, gdyż formalnie wypowiada je do ducha, bez jego udziału, jakaś trzecia osoba. Wielka zachodzi różnica pomiędzy nimi a tymi, o których mówiliśmy poprzednio. Przede wszystkim, tutaj duch w niczym nie współdziała, przeciwnie niż to było w poprzednich. Następnie przychodzą one bez względu na skupienie ducha, często wtedy, gdy duch jest daleki od tego, co mu te słowa mówią. Zaś słowa sukcesywne mają zawsze, jak mówiliśmy, związek z przedmiotem rozmyślania. 2. Słowa te bywają czasem ściśle określone, czasem zaś nie, ponieważ często są to jakby pojęcia, przez które zostaje coś powiedziane duchowi, raz na sposób odpowiedzi, a kiedy indziej w inny sposób. Może to być jedno słowo, dwa lub więcej, albo też całe rozumowanie na wzór słów sukcesywnych. Niekiedy są sukcesywne, jak poprzednie, ponieważ zwykły trwać, nauczając lub przedstawiając coś duszy. Przychodzą bez współudziału duszy, jakby jedna osoba rozmawiała z drugą. Czytamy w Piśmie świętym o takim wydarzeniu, w którym anioł rozmawiał z Danielem. Była to jednak rozmowa formalna, ponieważ Daniel rozumował w swym duchu, a anioł go pouczał, stosownie do tego, co sam anioł powiedział, że “przyszedł, ażeby go pouczyć” (Dn 9, 22). 3. Słowa te, jeśli są ściśle tylko formalne, niezbyt wielkie przynoszą duszy owoce. Zwyczajnie bowiem pouczają i dają zrozumienie tylko jednej jakiejś rzeczy. Kiedy przeto jednej tylko dotyczą, nie ma potrzeby, aby sprawiały inny skutek, znaczniejszy od celu, jaki mają na względzie. Są jednak wypadki, że nie usuwają z duszy trudności i wstrętu, lecz raczej go zwiększają. Dopusza to Bóg dla lepszego pouczenia, pokory i dobra duszy. Odczuwa człowiek ten wstręt zwłaszcza wtedy, gdy ma zlecone wykonanie jakichś wielkich rzeczy i dla duszy zaszczytnych. Natomiast co do czynów upokarzających i niskich, jakie jej Bóg zleca, czuje raczej ochotę i gotowość. Tak na przykład czytamy w Księdze Wyjścia, że Mojżesz, gdy mu Bóg polecił, aby się udał do faraona i wyprowadził naród żydowski z niewoli, czuł tak wielki wstręt do tego czynu, że nie mógł się zdobyć na to, mimo trzykrotnego rozkazu Bożego i znaków, jakie mu Bóg dawał. I nic tu nie pomogło, dopóki Pan Bóg nie przydał mu Aarona, by dzielił z nim zaszczyt posłannictwa (Wj 3 i 4).

4. A jeśli takie słowa i oświecenia pochodzą od złego ducha, mają wręcz odmienny skutek. W rzeczach większego znaczenia odczuwa dusza łatwość i gotowość, zaś w małych wstręt i odrazę. Pan Bóg tak nie lubi dusz skłonnych do honorów i urzędów, że nawet wtedy, gdy sam im takowe nastręcza, nie chce, aby dusza czyniła to ze skwapliwością i żądzą władzy. Taka gotowość na spełnianie rozkazów danych przez Boga jest cechą charakterystyczną słów formalnych i tym się one różnią od słów sukcesywnych. Te ostatnie bowiem nie tak silnie działają na duszę i nie dają tej gotowości, jaką niosą z sobą słowa formalne, do których rozum mniej się miesza swoją działalnością. Słowa sukcesywne mogą jednak czasem być skuteczniejsze niż formalne, a to dla tej ścisłej łączności, jaka zachodzi pomiędzy Duchem Bożym a duchem ludzkim. Sposób jednak bywa zawsze różny. Słysząc słowa formalne, dusza wie dobrze, że nie ona je wypowiada i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Często bowiem wcale nie myślała o tym, co jej powiedziano, a choćby nawet miała takie myśli, wie dobrze, że to przychodzi skądinąd. 5. Do tych słów formalnych dusza nie powinna się przywiązywać tak samo, jak i do poprzednich. Wtedy bowiem zaprzątałaby ducha tym, co nie jest właściwym i najbliższym środkiem zjednoczenia z Bogiem. Nie szłaby więc drogą wiary i łatwo mogłaby się dać oszukać szatanowi. Nie zawsze bowiem można rozeznać, jakie słowa wypowiada duch dobry a jakie duch zły. Ponieważ zaś słowa te, jak mówiliśmy, nie sprawiają zbyt wielkich skutków, przeto nie można ich po skutkach rozpoznać, tym bardziej, że słowa pochodzące od złego ducha więcej działają w duszach niedoskonałych niż słowa Boże w duszach doskonałych. Niech więc dusza nie stosuje się do tego, co jej te słowa mówią i niech nie uważa ich za coś wielkiego, bez względu na to, czy pochodzą one od dobrego czy od złego ducha. Niech także przedstawi to doświadczonemu spowiednikowi lub innej osobie roztropnej i wiedzącej, co w nich jest słusznego. Niech również postępuje za tym, co jej doradzą, z zaparciem i zapomnieniem siebie samej. Jeśli jednak nie ma osoby doświadczonej w tych rzeczach, niech się nie zwierza byle komu. Łatwo tu bowiem napotkać takich, którzy raczej jej zaszkodzą, aniżeli pomogą. Dusze bowiem nie powinny być kierowane przez byle kogo, gdyż nie jest rzeczą obojętną zbłądzić lub utrafić dobrze w tak ważnej sprawie. 6. Bardzo ważne jest tutaj, żeby dusza nie szła za własnym zdaniem i nie przyjmowała tych słów bez rady i bez potwierdzenia innych. Oszukania są tu bowiem tak subtelne i ukryte, że dusza nie nastawiona wrogo do tych rzeczy, łatwo w błąd popadnie [albo w malej rzeczy, albo w wielkiej]. (s.304) 7. O tych złudzeniach i niebezpieczeństwach, grożących duszy, mówiliśmy już w rozdziałach 17, 18, 19 i 20 (32) tej księgi. Podaliśmy tam również odpowiednie przestrogi. Nie będę ich więc tutaj powtarzał, tylko to jedno [dla bezpieczeństwa] zalecam, by na takich rzeczach zbytnio nie polegać, [choćby się nawet wydawały czymś wielkim, lecz kierować się we wszystkim zdrowym rozsądkiem i tym, czego nas Kościół nauczył i codziennie naucza].

Rozdział 31

Mówi o słowach substancjalnych, jakie duch odbiera wewnętrznie. Podaje jaka jest różnica między tymi słowami a słowami formalnymi. Wskazuje na korzyści, jakie one przynoszą. Podaje rady co do wyrzeczenia się i w ogóle co do ustosunkowania się do nich duszy. l. Trzeci rodzaj słów wewnętrznych to słowa substancjalne. Choć w istocie swojej są one również słowami formalnymi, gdyż tak samo formują się w duszy, tym się jednak różnią, że sprawiają w duszy skutek żywy i istotny, czego same słowa formalne nie czynią. Każde zatem słowo substancjalne jest zarazem i formalne, nie każde jednak słowo formalne jest substancjalne, lecz jedynie to, które substancjalnie wraża w duszę to, co oznacza. Gdyby na przykład Pan Bóg rzekł duszy formalnie słowo substancjalne: “Bądź dobra”, natychmiast substancjalnie stałaby się dobra. Gdyby rzekł: “Kochaj mnie”, posiadłaby i odczuła w sobie natychmiast istotę miłości Bożej. Gdyby jej wśród trwogi powiedział: “Nie lękaj się”, natychmiast odczułaby w sobie spokój i odwagę. “Mowa Pańska bowiem - mówi Mędrzec pełna jest mocy” (Koh 8, 4). Sprawia też w duszy rzeczywiście to, co powiada. Daje to poznać król Dawid, gdy mówi: “Oto podnosi głos swój, głos mocy” (Ps 67,34). Tak uczynił z Abrahamem, gdy mu rzekł: “Chodź przede mną i bądź doskonały” (Rz 17,1). Abraham rzeczywiście stał się doskonały i zawsze chodził w obliczności Bożej. Taką moc miały również słowa Chrystusa, jak czytamy w Ewangelii, bo uzdrawiał nimi natychmiast i wskrzeszał umarłych. Tak również przemawiał substancjalnie do niektórych dusz, a słowa te są (s.305) bezcennej wartości, przynoszą bowiem duszy żywot, odwagę i niezrównane dobra, ponieważ jedno takie słowo Boże więcej czyni w duszy dobra, niż ona sama wykonała go w ciągu całego życia. 2. Odnośnie do tych słów dusza nie ma nic do zdziałania, niczego nie chce, niczego nie odrzuca, niczego się nie obawia. Nic dusza nie czyni, bo Pan Bóg nie wypowiada tych słów substancjalnych po to, by ona je wypełniała, lecz aby sam je w niej wypełniał. I tym właśnie różnią się od słów formalnych i sukcesywnych. A mówię, że dusza niczego nie chce, bo nie potrzeba jej chcenia do tego, by Bóg te słowa urzeczywistniał, ani jej niechęć nie wystarczy, by nie sprawiały wspomnianego skutku. Powinna więc jedynie zachowywać się wobec nich z poddaniem i pokorą. Niczego nie odrzuca, skutek ich bowiem zostaje w duszy w sposób istotny i pełen dobra Bożego, względem którego, skoro je ona przyjmuje biernie, wszelkie jej działanie jest zbędne.

Nie lęka się żadnego oszukania, bo rozum ni szatan wmieszać się tu nie mogą. Szatan nigdy nie jest zdolny spowodować substancjalnego skutku w jakiejś duszy w sposób bierny, tak, by na stałe mógł w niej wywierać skutek swojego słowa. Może to uczynić jedynie wtedy, gdy dusza odda mu się dobrowolnie i gdy on przebywa w niej jako władca, sprawiając w niej te skutki, oczywiście nie w dobrym, ale w złym. Gdyby bowiem dusza była z nim złączona w

gdy najmniej jest na nie przygotowana. są bardzo wzniosłe. (s. jakie rozum odbiera z uczuć wewnętrznych. które powstają w woli. Uczucia te. 28-29). czy też mniej wyraźne i dłuższe doznania. jakkolwiek te stanowią dla nich dobre przygotowanie. uczynię to wówczas. Im zaś są głębsze i bardziej wewnętrzne. musimy nieco o nich . Są dusze. Te substancjalne słowa pomagają duszy bardzo do zjednoczenia z Bogiem. o ile są tylko uczuciami. Zaliczamy je do osobnych pojmowań rozumowych. powstających w duszy spo sobem nadprzyrodzonym. drugie powstają w substancji duszy. z tym większym skutkiem działają. gdy będziemy mówili o oczyszczeniu i o ciemnej nocy woli odnośnie do jej skłonności. lecz do woli.10). które powstają w substancji duszy. Wskazuje. Przenikają one do rozumu z uczuć duchowych. pojęcia i poznania. do której Bóg takie słowa przemówi! “Mów. jakkolwiek te ćwiczenia ułatwiają ich otrzymanie. Ze słowami bowiem Bożymi nie można żadnych słów zestawić. a nie zaznają tych dotknięć Bożych. chociaż mniej się ćwiczyły. z których rodzą się wspomniane uczucia. Podaje ich przyczyny. lecz trwają dłużej. gdy są od Boga. Te. Będziemy teraz rozważali o czwartym i ostatnim rodzaju pojąć rozumowych. komu chce i za co chce. Często bowiem doznaje ich dusza wtedy. Aby uzyskać te pojęcia. nie wie i nie rozumie skąd i jak powstają. w jakich się ćwiczy. bo sługa Twój słucha!” (1 Sm 3. Doświadczenie bowiem wskazuje. Zagadnieniu temu będzie poświęcona trzecia księga tego traktatu (33). zawsze oczywiście w materii zła. i aby Bóg dał jej odczuć swe dotknięcia. Te jednak.świadomej złości. Wyraził to sam Bóg mówiąc do Jeremiasza: “Co plewom do pszenicy? Czyż słowa moje nie są jak ogień i jak młot kruszący skałę?” (Jr 23. które spełniają wiele ćwiczeń pobożnych. ani od rozmyślań. Szczęśliwa dusza.306) Rozdział 32 Omawia pojęcia. jakie wypełnia. Nie może on jednak nigdy sprawiać w duszy skutków podobnych do dobrych. 1. są nierównie wzniosłej sze i więcej sprawiają dobra. ani ten. inne są mniej wyraźne. Te odrębne uczucia duchowe mogą być dwojakie: jedne powstają w afektach woli. nie pojmuje też. stosownie do słów wyżej wspomnianych. jakie budzą się sposobem nadrzyrodzonym wewnątrz człowieka duchowego. I jedne i drugie mogą mieć różne objawy. jak dusza powinna się do nich ustosunkować. Inne zaś. w jaki sposób Bóg tych łask udziela. ażeby jej nie przeszkadzały na drodze do zjednoczenia z Bogiem. dusza nie musi koniecznie być aktualnie oddana ćwiczeniom duchowym. 3. 2. Nie zajmuję się więc nimi tutaj szczegółowo. Nie zależą one od uczynków. obdarza On tymi łaskami w wielkiej obfitości. mógłby w niej działać skutecznie. (s. że szatan wiele dobrych dusz uwodzi przez sugestię i przez swój wielki wpływ.307) Ponieważ jednak często z tych uczuć przenikają w rozum dotknięcia Boże krótko trwające. Ani dusza. nie należą do rozumu. Jedne z tych dotknięć są wyraźne i trwają krótko. Bóg jednak daje je temu. kto ją prowadzi. Panie.

wiedza i zrozumienie. skorzystać może z nauki i przestrogi. mniej wyraźne i niższe. tj. jaka podana została odnośnie do innych. które biernie dokonuje się w duszy. wewnętrznym oczyszczeniu woli z jej wewnętrznych odczuć. spływają na rozum pewne pojmowania. 5. albo też za pomocą uczuć swoich. kiedy to uzna za stosowne. że do żadnego z nich zaliczyć by go nie mogła (mimo że zdaniem moim nie będzie pojęcia. czy to są dotknięcia Boże krótko trwające czy też mniej wyraźne i dłuższe. [dotknięcia te bowiem są już częścią zjednoczenia]. 4. W ten sposób nie stawi on przeszkody korzyściom. Niewiele słów trzeba. ażeby skończyć omawianie nadprzyrodzonych pojmowań umysłu. Bóg. bez współdziałania z jego strony. może bardzo łatwo przez swoje działanie zmącić i zepsuć te delikatne poznania. . zajmującej się takimi poznaniami. w której za łaską Bożą mówić będziemy o duchowym. nadprzyrodzonym zrozumieniem. lecz że poznanie przez wiarę. Stąd również i poznania z nich wypływające przyjmuje umysł. aby samodzielnie nie zaczął tworzyć innych. ani ogarnąć go działaniem.308) w wierze do zjednoczenia z Bogiem. powstają w duszy przy jej stanie biernym. przewyższa światło rozumu. Poznania te bywają różnorakie: bardzo wzniosłe i jasne. że dosyć o nich powiedziałem i cokolwiek by się zdarzyło duszy w zakresie umysłu. tzn. Widoczne jest z tego. (1) Święty nie mówi tego w znaczeniu jakoby wiara niszczyła naturę i gasiła światło rozumu. Rozum więc musi być tu bierny. o ile chodzi o przeprowadzenie go przez nie (s.wspomnieć. może to osiągnąć tylko przyjmowaniem. Teraz przejdziemy więc do księgi trzeciej. by przestrzec i przeprowadzić rozum przez te poznania do zjednoczenia z Bogiem w wierze. Może on to sprytnie zdziałać za pomocą wspomnianych uczuć. Tyle wystarczy. Umysł bowiem. co Święty jasno zresztą tłumaczy w następnym rozdziale. do jakiego na tura nie może się ani wznieść. ani nie pragnąć ich dopuszczać. Jeśli bowiem takim pozostanie. jak to uczyliśmy już przy słowach sukcesywnych. jak wspomnieliśmy. albo też aby szatan w tym czasie nie wcisnął się z poznaniami innymi. A choćby któreś z nich zdawało się jej tak odmienne. Niech więc rozum zaprzestanie wszelkich swych działań. (2) Faktycznie w Nocy ciemnej. bez jej czynnego udziału. które są jedynym. podobnych do tych czterech. Z tych uczuć powstających w woli i substancji duszy. widząc go ogołoconym i uniżonym. Jest to najwyższe i najsłodsze dla rozumu odczucie Boga i nie ma należytej nazwy. znajdzie ona dla siebie naukę i przestrogę w omówionych już ich rodzajach. by je określić. rozkosznym. rozum powinien się wobec nich zachować biernie. wystrzegając się jakiegokolwiek działania uzdolnieniem naturalnym. udzieli mu tej łaski. opierające się na autorytecie Boga. zwany przez filozofów “biernym”. Uczucia te. że celem uniknięcia błędów i osiągnięcia należytej korzyści. to znaczy ani nie starać się o nie. a przyjmuje te poznania z pokorą i biernością. Sądzę bowiem. stosownie do ich właściwości. wszystko zależy od dotknięć Bożych powodujących te uczucia. odmiennymi i fałszywymi. co tu nazywamy nocą czynną (34). które zdoła wlać do duszy. jakie te poznania wnoszą w dzieło boskiego zjednoczenia. którego by nie można podciągnąć do jednego z czterech rodzajów wyraźnych poznań).

6). Tomasz i scholastycy nie odróżniają rzeczowo dwóch zmysłów wyobraźni i fantazji. (14) Św. a. 4.. ks. n. Teresa od Jezusa (Życie. (6) Święty nazywa proroka Eliasza “ojcem” duchowym zgodnie z uznaniem go za takiego przez zakon karmelitański. q. 9 i 12. czyli możności przyjęcia przez rozum nowej siły od Boga dla poznawania nadprzyrodzonego. lect. że św. by Go dotknął: “Wyciągnij rękę twoją i włóż w bok mój”. n. (15) Czyli “trwać w Bogu z uwagą i miłosnym skupieniem”. (Alcala 1618). 5. Jan od Krzyża dla ułatwienia zrozumienia swej analizy działalności tej władzy wyodrębnia fantazję jako wybraźnię czynną i twórczą. I. lib. 18. (18) Patrz szerzej wypowiedzianą myśl Arystotelesa w II księdze Drogi na Górę Karmel. (8) Pseudo-Dionysius Areopagita: De mystica theologia. 199). (17) Podobne porównanie kontemplacji daje św. 9. c. 17. l. Św. Mignę PL 42. (12) Św.(3) Mowa tutaj o tak zwanej w teologii potentia obedientialis. uzupełniane przez wydawców. . c. r. ks. Dziś terminem tym oznacza się naukę teologiczną o przeżyciach mistycznych.). (7) Terminem “teologia mistyczna” oznacza św. rozdz. c. 17. § l. T h o m a s A q u. także Noc ciemną. uwierzył. Obecnie większość wydawców hiszpańskich uzupełnia tekst w oparciu o kodeks z Alcaudete: aquellas formas. Noc ciemną. r. II. II. r. 78. Migne PG 3. l. 6 i przypis 9 tamże (s.: Super librum de causis. Jan od Krzyża posługuje się tutaj i gdzie indziej dwoma terminami: “duch” i “dusza” dla odróżnienia wyższej i niższej sfery życia duszy ludzkiej. (13) (J 20. W Ewangelii Chrystus zachęca apostoła. posługując się już posiadanymi pojęciami. jak wielu pisarzy do jego czasów. n. S. czyli drogą refleksji. (11) Szczególnie w rr. lecz uważają je za jedną władzę (Summa theol. (19) Zdanie niepełne i stąd niejasne. (5) Przez “drugą księgę” rozumieć należy następne dzieło. Jan od Krzyża. 16). Augustyna: Ab utroque enim notitia paritur. 2. 999. 8. 6. 5. r. 3. (4) Podobną do zacytowanego adagium filozoficznego formułę znajdujemy u św. a cognoscente et cognito (De Trinitate. 29). I (10) “Sam przez siebie”. którego brak w kodeksie Alcaudete. nn. IX. Święty więc zapewne miał na myśli. 12. (16) Dla lepszego zrozumienia natury i roli trzech znaków brzasku kontemplacji sjwskazana jest lektura paralelnego tekstu w Nocy ciemnej. (9) Aristoteles: Metaphysica. do czego i my się stosujemy. I. 970). (20) Tekst. zanim dotknął Chrystusa. łaskę kontemplacji mistycznej (por. I. r. tj. Tomasz. uzupełniony został przez wydawców w oparciu o pierwsze wydanie dzieł Świętego.

Gregorius M. II. (33) Począwszy od r. (24) Porównania te związane są z pojęciami. w doskonałej nadziei i miłości . gdyż ma niezwykłą intuicję rozumową. Kraków 21949. 1-7. 16. 6. (32) Pisze o nich już w r. rr. 2. 35. opisał Święty w Nocy ciemn ej. że szatan wiele rzeczy może przewidzieć. KSIĘGA TRZECIA (Noc czynna ducha. ad l. 684. (28) Quaestiones quodlibetales. Qu.Pelle timorem. A. (34) Tekst n. Ks. Migne PL 66. ks. Zob.: Dialogi. (23) Siedem subtelnych wad. Bernarda z Clairveaux w Epistola 111. formales y sustanciales. .(21) Św. (29) Wspomniany temat został faktycznie omówiony w 17 i 18 rozdziale. . aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem w obu tych władzach. właściwych początkującym. a. 21 i 22. (26) Występuje tutaj szereg terminów właściwych symbolicznemu językowi mistyki. (27) S. c. . s. 16. Jana: palabras sucesivas.Tramite recto carpere callem. użyte przez św. l. pamięci i woli) Omawia oczyszczenie pamięci i woli przez noc czynną. . lib. (25) Dokładny tekst Boecjusza brzmi: Tu quoque si vis lumine ciaro cernere verum. Migne PL 182. formalne i istotne. 2588. Tomasz z Akwinu: De veritate. I. jakie o zjawiskach przyrody mieli ludzie w XVI w. l. (22) Powiedzenie św. 198.Nec dolor adsit. 5 pochodzi z kodeksu w Alba i jest dłuższy od odpowiadającego mu tekstu z Alcaudete.Spemque fugato. II. . (De consolatione philosophiae. 12. q. 7. arcyb. Tanquerey: Zarys teologii ascetycznej i mistycznej. (30) Faktycznie odpowiedź tę dał w r. t. Podaje naukę jak dusza powinna się zachować co do pojmowań w kręgu tych dwu władz. Mignę PL 63. Powyższą terminologię uzasadnia Święty podobieństwem niektórych aktów duchowych do działań zmysłów zewnętrznych. Piotr Mańkowski próbuje je przetłumaczyć: słowa kolejne. a. (31) Na język polski trudno przełożyć terminy hiszpańskie. Niemniej jednak zostaje pewne.Gaudia pelle. właściwą aniołom. I. 656-7).

należy nam koniecznie omówić ten przedmiot we właściwej mu i ściśle określonej treści. Później zaś omówimy skłonności woli i tym rozważaniem zakończymy tę trzecią księgę czynnej nocy ducha. a teraz powiemy o pamięci. Podział przeprowadzimy na podstawie rozróżnienia przedmiotów przez nią pojmowanych. Teraz należy nam to samo uczynić odnośnie do dwóch innych władz duszy. Bez tego może mieć dużo wątpliwości na temat tego.310) do naszego celu. Zaczniemy od pojęć naturalnych.Rozdział l 1. co będzie czytał. pamięci i woli. 1. będącym zgodnie ze swą naturą. Są one potrójne: przyrodzone. niźli ją budujemy. Przeprowadzimy to pokrótce w tej trzeciej księdze. nie został równocześnie pouczony o postępowaniu pozostałych dwu władz i pozostałych dwu cnót. Czytelnik tych ksiąg powinien pamiętać o celu. Albowiem. Poucza.: przyrodzone. odnoszących się do przedmiotów bardziej zewnętrznych. jeśli należycie ukształtuje swój rozum w wierze. żeby człowiek duchowy. Mogłoby to się rzeczywiście stać. Rozdział 2 Mówi o naturalnych pojmowaniach pamięci. 3. uczyniliśmy już bardzo dużo. nadprzyrodzone i wyobrażeniowe duchowe. tj. . czyli pierwszą władzę duszy. by dusza w obu tych władzach złączyła się z Bogiem w doskonałej nadziei i miłości. jakby zbiornikiem wszystkich przedmiotów. cośmy powiedzieli odnośnie do rozumu. jak ma postępować wśród wszel kich doznań. Ukończywszy rozważania związane z rozumem. później zaś o woli. że raczej niszczymy drogę ćwiczenia duchowego. tj. do czego podawaliśmy wskazówki. podając rozróżnienia odpowiednie (s. I one bowiem muszą się oczyścić ze s wych doznań tak. Pouczyliśmy już rozum. zajmiemy się więc pojmowaniami każdej z tych władz. Zaczniemy zaś najpierw od pamięci. O tych trojakich pojęciach będziemy z kolei mówili za łaską Bożą. dla jakiego to mówimy. podobnie jak już teraz mógłby mieć wątpliwości co do tego. nie trzeba więc będzie zbyt długiego zatrzymywania się nad innymi władzami. aby wszedł w teologiczną cnotę wiary i by według tejże władzy rozumu dusza połączyła się z Bogiem w czystej wierze. 2. będzie mniemał. Ci bowiem muszą przygotować się przez dyskursywne i zrozumiałe pojmowania. Ażeby od przyjętego sposobu wykładu nie odstąpić i aby ułatwić zrozumienie rzeczy. Działania bowiem jednych zależne są od drugich. Jest bowiem rzeczą niemożliwą. wyobrażeniowe i duchowe. jak pamięć powinna się z nich opróżniać. Analogicznie do tego mamy trzy rodzaje pojęć pamięciowych. gdybyśmy pouczali początkujących na drodze doskonałości. widząc jak unicestwiamy władze w zakresie ich działalności. ażeby dusza mogła zjednoczyć się z Bogiem według tej władzy.

Zjednoczenie bowiem może dokonać się tylko wtedy. Przez pojęcia naturalne powstające w pamięci. Raz bywa to w stopniu wyższym. Należy tu zauważyć jedną rzecz znamienną. że zdaje się całkowicie unicestwiać i zatracać wszelką zdolność odczuwania i sądu. jakie może ukształtować i wytworzyć. oraz wszystkie inne. pozostając nieraz w takim zapomnieniu. w wielkim zapomnieniu . (s. Dusza powinna dążyć do Boga poznając Go raczej przez to. będącego siedzibą pamięci i dokonuje tak wielkiego przewrotu.2. zgodnie z naszym założeniem. Dlatego. powonienia. 4. należy uwolnić i opróżnić władze oraz pozbawić je ich naturalnych praw i działalności. które pamięć kształtuje lub może wytworzyć na podstawie działania pięciu zmysłów ciała: słuchu. Zastosujemy to do pamięci. pamięć zatapia się w najwyższym Dobru. Tym tylko bowiem sposobem wzniesie się ona ponad samą siebie. oraz podnosi ją do rzeczy nadprzyrodzonych. oraz starać się stracić wszelkie o nich wyobrażenia. czy działanie łaski jest silniejsze czy słabsze. Ze wszystkich tych poznawań i kształtów pamięć ma ogołocić się i opróżnić. Zdarza się czasem. że tylko z wielkim wysiłkiem może sobie coś przypomnieć. jest sama bez formy i kształtu. ponad wszelkie poznanie szczegółowe i posiadanie odczuwalne. Inaczej nie będzie mogła zjednoczyć się z Bogiem. jakie mogłaby uchwycić. Bóg bowiem nie podpada pod żadną formę ni żadne szczegółowe poznanie. Tym samym więc musi odrzucać całkowicie wszystkie pojmowania. by Bóg sam dokonał w duszy zjednoczenia z Sobą. czym jest.312) . lecz aby stała się nagą i pustą. równocześnie i nagle sięga do mózgu. gdy dusza oderwie się od wszystkiego. jak to mówiliśmy w nocy rozumu.nie wie o niczym. tak naturalne jak i nadprzyrodzone. co nie jest Bogiem. ni śladu rzeczy. Jeśli pamięć jest naprawdę zjednoczona z Bogiem. tj. To uwolnienie pamięci musi się odnosić do wszystkich form bez wyjątku. Gdy działanie wyobraźni zaniknie. Naturalne bowiem zdolności nie podołają tak wzniosłemu zadaniu. aby w ten sposób przygotować miejsce na dary i oświecenia nadprzyrodzone. czyniąc te dotknięcia jednoczące w pamięci. by ją wyprowadzić poza jej naturalne granice i właściwości. że “nikt nie może dwom panom służyć” (Mt 6. że Bóg. Zatem i pamięć nie może trwać równocześnie w zjednoczeniu z Bogiem oraz w formach i poznaniach szczegółowych. Chrystus Pan mówi. lecz raczej stanowią przeszkodę. zależnie od tego. raz w niższym. aniżeli przez to. w szczytnej nadziei Boga nieogarnionego. Zjednoczenie z Bogiem opróżnia ją z fantazji wymiatając niejako wszystkie formy i poznania. 3. wzroku. nie podpadającym pod żadne formy i obrazy. czym On nie jest. 5. jeżeli się nimi nie przestanie zajmować. smaku i dotyku. jak gdyby nigdy nic przez nią nie przeszło w zupełnym zapomnieniu i zawieszeniu wszystkiego. to przez nie rozumiemy te wszystkie. 24). na co wskazuje codzienne niemal doświadczenie. tak by w niej nie zostało ni znaku poznania. W takim zjednoczeniu pamięć ogołaca się i oczyszcza z wszystkich poznań. wszystkie te środki i zmysłowe ćwiczenia władz zostać muszą poza nami i umilknąć. Ponieważ jednak podajemy tu naukę o postępie w kontemplacji aż do zjednoczenia z Bogiem.

czy się coś dokonało. iż wiele czasu może upłynąć. aż w końcu zatraci je zupełnie. nie traci już pamięci co do obowiązków moralnych i naturalnych. co jest najwyższym dobrem. Ponieważ zaś pamięć jest przeobrażona w Boga. przemieniwszy je bowiem w siebie sam nimi rządzi i porusza na sposób boski. Paweł bowiem mówi. lub bez form) to. 9. Ażeby zaś Bóg począł użyczać tych dotknięć zjednoczenia.6. a nie wiedzą tego. Natomiast dusze z Bogiem już doskonale zjednoczone nie odczuwają tego. gdyż Duch Boży sprawia. nie mogą się w niej wycisnąć formy ani wiadomości o rzeczach. czego nie powinny wiedzieć. a więc nadprzyrodzony. choćby go jej zadawano. czy jej powiedziano czy nie powiedziano czegoś. Bóg posiada je niepodzielnie jako ich właściciel. że ten. Stąd działania duszy zjednoczonej z Bogiem są z Ducha Bożego i Boże. bez wyobraźni bowiem nie ma odczucia. jest z Boga. co się z nią w tym czasie działo. Tym sposobem pozbawia się człowiek poznań i form. Pamięć bowiem jest wówczas całkowicie zagubiona w Bogu. Na podobne racje jest jasna odpowiedź. Zawieszenia owe i zanik pamięci dają się zauważyć raczej w początkach zjednoczenia z Bogiem. co powinny . Im bardziej pamięć jednoczy się z Bogiem. tylko ją udoskonala (1). Popełnia wtedy liczne błędy w czynnościach zewnętrznych. Początkowo bowiem wchodzi jakby w wielką niepamięć o wszystkich rzeczach. Może ktoś powiedzieć. Nie czuje również bólu. zwłaszcza że wtedy nie ma nawet i świadomości. gdyż nie pamięta się o wypełnianiu tego co moralne i racjonalne. a inne władze ustają w swoi ch naturalnych czynnościach i przechodzą ze swego poziomu naturalnego na boski. 17). by dusza oderwała pamięć od wszystkich uchwytnych pojęć. że wszystko to jest dobre. gdy dojdzie do doskonałego stanu zjednoczenia. Przeciwnie. co jest przyrodzoną powinnością. Niekiedy zniknięcie pamięci i zawieszenie wyobraźni w tym zjednoczeniu pamięci z Bogiem jest tak całkowite. według swego ducha i woli. chociaż nie czyni tego przez formy i poznanie pamięciowe. gdyż zacierają się w niej wszelkie formy i poznania. będącym już stanem nadprzyrodzonym. że przypominają sobie (za pomocą form. a stają się Boże. Bóg przecież nie niszczy natury. bo bez możliwości myślenia i pamiętania o potrzebach i czynnościach naturalnych. ale mimo to jest to bądź co bądź niszczenie naturalnego używania i działania władz duchowych. że wiedzą to. W trwałym stanie zjednoczenia. jest z Nim jednym duchem” (7 Kor 6. czy widziała coś czy nie widziała. “kto łączy się z Panem. Gdy dusza jednak dojdzie do habitualnego stanu zjednoczenia. Tutaj zaś z konieczności będzie zniszczenie. Stąd czynności takich dusz same w sobie są właściwe i rozumne. Zapomina o jedzeniu i piciu. oraz o tym. tym bardziej udoskonala się odnośnie do wiadomości szczegółowych. W tym stanie działania duszy przestają być odrębne. a nie ma niewłaściwych. które są środkiem przypominania. co dusza czyni. a dusza nie zdaje sobie sprawy z tego. Dlatego czynności pamięci i pozostałych władz są w tym stanie boskie. pamięć staje się całkowicie bezsilna. wykazuj e o wiele większą doskonałość w tym. co czyni lub czynić powinna. gdyż to. Wtedy bowiem człowiek będzie bardziej bezmyślny niż zwierzę. trzeba. co powinny wiedzieć. 8. o tym. Św. 7.

dla samej ludzkiej zdolności wprost niemożliwe. będące ponad siły i zdolność człowieka: usunąć naturę za pomocą zdolności naturalnej. skąd im przychodzi ta świadomość. a prawdę mówiąc. która o to prosiła. Gdyby jednak Pan Bóg nie chciał tej modlitwy. tym bardziej że Bóg ją w tym wspomaga. choćby dusze te nie były tam obecne. albowiem Pan Bóg kieruje władzami tych dusz do celów zgodnych ze swoją wolą i rozporządzeniem. a zapominają o tym. jak to będziemy mówili z Bożą pomocą w biernej nocy duszy. wreszcie sprawia. że pragnie to uczynić. że dusza nie może do tego stopnia uwolnić i opróżnić pamięci z form i wyobrażeń. Jeśli bowiem dusze nie pragną wiedzieć ani pojmować niczego z pomocą swoich władz. kiedy i jak trzeba to wykonać.314) przypomni się jej samo. będącą już w tym stanie zjednoczenia. Bóg podnosi ją do zjednoczenia. Dusza jednak musi się o ile możności do tego przysposobić. całkowitą wiedzę Bożą. Mówi bowiem Mędrzec: “Wszystkiego bowiem nauczyła mię Mądrość” (Mdr 7. by mogła dojść do tak wzniosłego stanu. Powie może ktoś. podniesie ją do trwałego stanu doskonałego zjednoczenia. 21). których nigdy nie znała ani o nich nie słyszała. a nie kochają tego. Prawdy te podane są w napisach na rysunku Góry. 10. dusza mimo wysiłków na to się nie zdobędzie. co jeszcze bardziej jest trudne. Osoba proszona nie będzie pamiętała o tym przez jakąś formę lub wspomnienie w pamięci. Przychodzi ona z Mądrości Bożej. którą Pan Bóg od początku podniósł do tego wzniosłego stanu. W tym stanie wszystkie pierwsze poruszenia władz u takich dusz są boskie. będących w tym stanie. I nie tylko w takich rzeczach Duch Święty oświeca dusze. 12. ale i w wielu innych. ażeby ją poleciła Bogu. 13. Jeśli bowiem dusza ze swej strony opróżnia się i uwalnia ze wszystkiego. Jakaś osoba prosi drugą. gdyż władze te przemienione są w byt boski. że tylko sam Bóg może duszę podnieść do stanu nadprzyrodzonego. co należy zapomnieć. wchodzą w ogólną. Uczynki i modlitwy dusz. Jakaś osoba ma coś wypełnić w oznaczonym czasie. które dzieją się lub dziać będą. Gdy jednak zechce polecić Bogu tę. co nie jest w Bogu. odpowiednio do stopnia jej przygotowania i według swej woli. Tak było z Najświętszą Panną Maryją. 11. Czasami czyni to Duch Święty przez formy umysłowe. gdyby trzeba było to spełnić możliwościami tylko naturalnymi. lecz to (s. . Nie ulega bowiem wątpliwości. Jej poruszenia pochodziły zawsze z Ducha Świętego. pobudza jej wolę tak. Do Jej duszy nie przeniknęła żadna forma jakiegoś stworzenia i nigdy nią nie powodowała. co zdaje się niemożliwe. Czyni to przy jej biernym stanie. ażeby nie było uchybienia. co powinny kochać. Byłoby to rzeczywiście niemożliwe. Kiedy więc Bóg uzna za stosowne. chcąc przyjąć tę modlitwę. sposobem dla niej niezrozumiałym. Pan Bóg. Nie trzeba się temu dziwić. Podam tu kilka przykładów. Nasuwają się tu bowiem dwie trudności. Inny przykład. Może również pobudzić ją do modlitwy za takich. że kochają to. oraz dosięgnąć nadprzyrodzoności i z nią się zjednoczyć. nikt zaś inny nie może wpływać na ich działanie. Nie będzie pamiętała o tym za pomocą jakiejś formy.pamiętać. to zaś leży w jej możliwościach naturalnych. odnoszą zawsze swój skutek. częściej jednak bez uchwytnych pojęciowo form i dusze same nie wiedzą.

ani niskim. posługujący się naturalnymi wiadomościami i pojęciami pamięci w drodze do Boga lub innych rzeczy. nic nie czyniąc.14. na jakie narażona jest dusza. Sposób ten polega na tym. tu więc nie zatrzymuję się nad nimi. jakby w ogóle taka władza nie istniała. by człowiek duchowy zachowywał zwykle następującą przestrogę: ze wszystkich rzeczy. Chociaż prawdą jest. i nie związaną z żadnym rozważaniem ani wzniosłym. trzecia jest pozbawiająca. aby nie została w pamięci żadna o nich wiadomość ani ich kształt. smakuje lub dotyka niech nie czyni składu ani skarbu w pamięci. jeżeli nie zaciemni się co do wiadomości i rozważań pamięciowych. Dwie pierwsze szkody szkodzą wprost. która przeszkadza. Co do wątpliwości i zarzutów. Niech zapomni do tego stopnia. Dla tak wielkiego dobra warto wiele przejść i przecierpieć z cierpliwością i nadzieją. to jednak są dusze. jeśli się chce zastosować je w tym co nadprzyrodzone. lecz niech zaraz zapomni o nich i stara się to czynić tak usilnie. które dusza może odbierać przez pamięć. Objaśnimy to więc w nocy biernej. że choćby przez dłuższy czas nie odczuwało się korzyści z tego zawieszenia pamięci odnośnie do pojęć i form. Omawia tutaj pierwszą szkodę. a nie one to czynią. wącha. ci są synami Bożymi” (Rz 8. itd. jakie były przy omawianiu działań rozumu. 1. aby pamięć. jeśli boskie jest zjednoczenie duszy. Na trzy niebezpieczeństwa i szkody naraża się człowiek duchowy. niech się człowiek duchowy nie dręczy. przeszkadza raczej niż pomaga. o ile to jest w jej możności. Że na przykład traci się czas. oraz woli. weszła czynnie w tę noc i oczyszczenie. 15. jakie by się tutaj mogły nasunąć. które najczęściej Bóg porusza w ich działaniach. Nic więc dziwnego. że traci się wiele dobra duchowego. W tym bowiem oczyszczeniu i nocy czynnej nie dopełnia się jeszcze całkowicie boskie zjednoczenie. że synowie Boży. Jedno tylko zaznaczam. Wszystko bowiem co naturalne.316) Rozdział 3 Mówi o trzech rodzajach szkód. (s. które słyszy. jakie doskonałe zjednoczenie sprawia w duszy. że działania są boskie. Bóg bowiem przyjdzie w odpowiedniej chwili. że trudno byłoby znaleźć duszę. tak ze strony rozumu jak i pamięci. nie omawiamy w tej nocy i oczyszczeniu czynnym. Powiada bowiem św. która by zawsze i we wszystkim poruszana była przez Boga w stanie ciągłego z Nim zjednoczenia. Tutaj podam tylko niezbędny sposób postępowania. to jest ci przemienieni i zjednoczeni w Bogu. jak w razie potrzeby stara się o przypomnienie czegokolwiek. oraz żeby bez pośrednictwa jakiejś formy jej władze zawsze były pobudzane w sposób boski. 14). widzi. rządzeni są Duchem Bożym. tak jakby ich wcale nie było na świecie. będę jeszcze o tym mówił w nocy biernej (2). Odpowiedziałem na nie już poprzednio. dając jej dobrowolnie przepaść w zapomnieniu jak rzeczy. Paweł. Boskich zaś skutków. 16. w której dokonuje się zjednoczenie duszy z Bogiem. czyli pobudzani we władzach swoich do dzieł boskich: “ Który chkolwiek bowiem ożywia Duch Boży. Równocześnie ma zostawić pamięć wolną i opróżnioną. . to są one podobne do tych.

Twierdzę jednak. pożądania. gdy one się nasuwają. nienawiści. to co najmniej niedoskonałości. wątpliwym lub przeciwnie. wąchał. Jest więc rzeczą jasną. by dusza nie miała żadnej skłonności uczuciowej do stworzenia. gdyż i tak pojmowanie władz duszy i ich działanie jest niedoskonałe. że więcej tu pomaga do postępu czystość duszy niż wszystko inne. . co pewne. Wszystko to bardzo plami duszę. niedoskonałości. O wiele więc korzystniej będzie ogołocić te władze. nie wierzę. Otóż trzeba zaznaczyć. tym samym pozbawia się wielu dobrych myśli i rozważań o Bogu. jeśli zaciemnia pamięć odnośnie do wszystkich rozważań i poznań. naraża się dusza wskutek poznawań i rozważań. co słyszał. Czystość ta zaś polega na tym. jeśli zatrzymuje w pamięci to. gdy oderwana od swych władz uchodzi na pustynię. pogrążyć je w milczeniu i ciszy. Niespostrzeżenie obrzucają one dusze wielką nieczystością. że dusza nieświadomie plami się nimi. od wszystkich tych szkód uwalnia się dusza. pochodzącą od rzeczy tego świata. trzecia. druga od szatana. a częstokroć wyraźne grzechy powszednie itd. Od tych wszystkich szkód. aby ktokolwiek zdołał się uchronić inaczej jak zaciemniając pamięć i uwalniając ją od tych wiadomości. 14). Są one czasem tak subtelne i niedostrzegalne. 4. przy czym niekiedy zło będzie się wydawało dobrem a dobro złem. Najlepiej więc zwyciężyć wszystko naraz przez całkowite zaćmienie pamięci. Zaś wszystko to. jak ten. do doczesności. że nie zwycięży ich całkowicie. że przecież człowiek może przezwyciężyć wszystkie te trudności. który zatrzymuje się nad wspomnieniami. fałszywej nadziei. gdyż niepodobna. obawy. aby Bóg do nich przemawiał. musi dusza z konieczności popaść w wiele błędów. Mógłby mi ktoś powiedzieć. pozbawiająca. Oprócz tego znajduje w nich człowiek wiele pobudek do wydawania sądów. Człowiek popełnia błędy na każdym kroku. 2. 3. Nieraz bowiem prawda zdaje się być fałszem. co się smoły dotyka. będącymi zbiorem wielu niedoskonałości i niedorzeczności. widział. to. że dusza zaciemniając pamięć. pustej radości. próżnej chwały itd. z trudnością bowiem możemy poznać istotę prawdy. zwłaszcza ten. chociażby nawet rozważania i poznania odnosiły się do rzeczy Bożych. Może również ktoś powiedzieć. bo z tego zwykły się wywiązywać pewne odczucia bólu. ani do czynnej na nie uwagi. Na pierwszą ze szkód. W tym stanie bowiem trzeba koniecznie stracić z oczu naturalne widzenie władz. czego dotykał i smakował. jest to trudność i zamieszanie przeszkadzające zjednoczeniu się z Bogiem. Czyni to dusza wówczas. Nie traci wtedy wiele. wtedy.Pierwsza pochodzi ze strony rzeczy tego świata. tym podobnych rzeczy. że zajmując się takimi myślami i rozważaniami. będących wielką pomocą do otrzymania Jego łask. “Bóg mówi do jej serca” (Oz 2. sądy. jak mówi prorok. marnowanie czasu i wiele innych. to jest naraża się na błędy. by się nie musiał zatrzymywać pamięcią nad złymi lub dobrymi przymiot ami innych.

zamknięty przed wszystkim. żeby do pamięci mogły przenikać złe myśli. bo nie mają ani skąd. 19-20). otwarli ją równocześnie dla ziemskich. Dusza uciszona i milcząca. To miał na myśli Oblubieniec w Pieśni nad pieśniami. Można powiedzieć. Podsuwa bowiem kształty. jakie szatan d uszy wyrządza. 10). gdy myślała. mówiąc niejako z prorokiem: “Mów. Rozdział 4 Mówi o drugiej szkodzie. W tym wszystkim niech nie traci starania o modlitwę. że fałszywe zdają się prawdziwymi. Wtedy bowiem roztargnienia te nie mogą do niej przeniknąć. co do niego mogłoby przeniknąć. że się zatraca albo zatraci w przyszłości. który za pomocą tego środka zyskuje nad duszą ogromną władzę. zazdrości. gniewu itd. Tu jednak zamykamy ją całkowicie i chronimy przed wszystkim. które powstawały w niej wówczas. jeśli pójdzie drogą naturalnych pojmowań pamięci. Jeśli się więc zaciemnia pamięć co do nich i pogrąża ją w zapomnieniu. jakiej dusza może doznać od szatana. Szatan bowiem nie może nic sprawić w duszy bez pośrednictwa działalności jej władz. Niech więc pamięć zamknie się w sobie bez obawy i trosk. Albowiem Ten. Gdyby mimo to jeszcze ktoś wysuwał wątpliwości. bo słucha sługa Twój!” (l Sm 3. przychodzą one raczej na skutek roztargnienia pamięci. Doprowadza też niejedną duszę do niesłusznej nienawiści. Druga szkoda “pozytywna”. niech wie. a prawdziwe fałszywymi. ale wtedy tylko. wchodzą w nią przez te poznania i rozważania pamięci. chciwości. że jest niemożliwe. tym samym zamyka się szczelnie drzwi przed tymi diabelskimi szkodami i uwalnia się od nich duszę. Nie będzie ona rozumiała. Najwięcej zaś potrafi ją usidlić przez pojmowania pamięci. tzn. a dobro jej przyjść nie omieszka. słucha tylko słów Bożych. zdrój zapieczętowany” (4. zwracając się na nią według słów proroka. twierdząc.5. gdy mówił do swej oblubienicy: “Ogród zamknięty. Jeśli pamięć zaciemnia się w swych działaniach. że wszystkie oszukaństwa i szkody. Owszem. 12). mogłoby się to stać. nie ma bowiem żadnego punktu zaczepienia. chociaż oni nie wiedzieli. gdy ona jest zawsze skupiona. próżnej miłości i w ogóle oszukuje ją na różne sposoby. (s. W tym ogołoceniu się zaleje ją pokój. Uwolni ją wtedy od wszystkich zwątpień. pochodzi ze strony szatana. nie osiągnie żadnego dobra i narazi się na różne roztargnienia i słabości. gdybyśmy zamknąwszy bramę dla rozpamiętywań i rozważań Bożych. . jak to się stało i nie będzie współdziałała. podejrzeń. mając bramy władz pamięci. Prócz tego zwykł tak zestawiać i motywować różne rzeczy w fantazji. ani którędy. 18). 1. który w ciele przeszedł przez zamknięte drzwi do swych uczniów i przyniósł im pokój (J 20. niech wśród ogołocenia i próżni trwa w nadziei. Jest to wielkim do brem. roztargnienia czy inne niedorzeczności i błędy. jaka dla duszy wyniknąć może z poznań pamięciowych. Panie. pobudzając przez nie duszę do pychy. 6. rozumu i woli zamknięte dla wszelkich wrażeń. utrapień i ciemności. poznania i rozważania. jako rzeka pokoju (Iz 48. co by mogło wywołać roztargnienie.318) jak to nastąpiło. szatan jest zupełnie bezsilny. wejdzie również sposobem duchowym do duszy. że dusza nie rozmyślając za pomocą pamięci.

[Przynosi nadto z sobą wiele brudów i kala nimi dusze. to znowu smutna. Dusza raz jest radosna. choćby nie sprawiało takiego dobra. zostaje zależnie od pojmowania. z których rodzą się skłonności. Takie ogołocenie. mniej lub więcej poruszona i pobudzona co do tej rzeczy. . Uspokoi się dopiero wtedy. iluż złych i próżnych radości staje się ona powodem. budzi radość. Dla należytego zrozumienia.] Oddala je natomiast od doskonałego skupienia. jeśli jest przyjemne. Tych cugli powściągliwości nie może dusza prawdziwie posiadać. Takie postępowanie daje duszy: uspokojenie. Trzecia szkoda. jakie szatan wyrządza w ich duszach za pośrednictwem pamięci. zarówno w rzeczach Bożych jak i ziemskich. jakiej doznaje dusza przez szczegółowe. że dobro moralne polega na poskramianiu namiętności i nieuporządkowanych pożądań. Z tego znów wynika w sposób konieczny zamieszanie przy zmianie danego pojmowania. gdy dusza wchodzi w Boga. Rozdział 5 Mówi o trzeciej szkodzie. pożądanie itp. jak poznania utrudniają w duszy rozwój dobra. 2. jeśli się nią wiele posługują. Iluż smutków i utrapień. Dopiero gdy zapomni o wszystkim. nic nie mąci jej spokoju i nie rozbudza pożądań. Chciałbym. Zamieszania bowiem powstają w duszy tylko na podstawie pojmowań pamięci. jeśli nie zapom ina i nie odrzuca od siebie rzeczy. Skupienie to polega na wprowadzeniu całej duszy.. która grozi duszy drogą naturalnych pojmowań pamięci. 1. Przede wszystkim dlatego. Z tego wszystkiego łatwo można zrozumieć.2. gdy o wszystkim zapomni. naturalne pojmowanie pamięci. które jest skutkiem moralnego uciszenia. jakie dzieje się wówczas. według przysłowia: czego oko nie widzi. Uczy nas tego doświadczenie. uciszenie i cnoty moralne. oraz oddala się od wielu niedoskonałości i grzechów. Widzimy bowiem. żeby ludzie duchowi pilnie baczyli na szkody. Jeśli takie przypomnienie jest niemiłe i przykre. raz nienawidzi. jest pozbawiająca. zmartwień i smutków. nienawiścią itp. czyli właściwe dobra moralne. że ile razy dusza zaczyna myśleć o jakiejś rzeczy. jak te pojmowania przeszkadzają rozwojowi dobra moralnego w duszy. co przecież jest wielkim dobrem. tego serce nie pragnie. w jedno niepojęte dobro. wedle jej władz. że przez nie uwalnia się dusza od wielu utrapień. napawa duszę smutkiem. trzeba zaznaczyć.320) usposobieniu. jest wielkim dobrem. płynącego z cnót moralnych. to znowu koc ha i nigdy nie może wytrwać w jednym (s. Przeszkadza jej bowiem w osiągnięciu dobra moralnego i pozbawia ją dobra duchowego. oraz na pozbawieniu jej wszystk ich rzeczy pojmowanych nie będących dobrem niepojętym.

które raczej szkodzą. Wobec tego zamiast pierwszej szkody. lecz przeciwnie. jeśli się opróżni z nich i zapomni o nich. Korzyści te osiągnie wtedy. może zwracać uwagę tylko na jedną rzecz. co już zostało powiedziane. gdyż nie przynosi on żadnej korzyści. Jeśli zaś zajmie się rzeczami uchwytnymi. Rozdział 6 Mówi o korzyściach przychodzących dla duszy z zapomnienia i opróżnienia z wszelkich myśli i pojęć. raduje się czystością sumienia i ducha. wolna od trzeciej szkody przysposabia się najlepiej na przyjęcie poruszeń i pouczeń Ducha Świętego. 8).3. ale i samej duszy. co jest wielką rzeczą. i wiele rzeczy idzie na opak. Jeśli się zaś znosi . jakim jest sam Bóg. dusza uwalnia się od wielu pokus. 5). dusza pragnąca tych doznań pamięciowych i przywiązująca do nich znaczenie. Nadto. Szatan bowiem za pomocą myśli i różnych pojęć wciska się do duszy oraz wtrąca ją w wiele nieczystości i grzechów. wynika jasno z tego. Jeśli więc dusza oderwie się od tych myśli. próżno trwoży się wszelki człowiek” (Ps 38.“oddala się od myśli. dusza cieszy się uciszeniem i pokojem ducha. Jeżeli z pojmowań pamięciowych wymkną dla duszy szkody. ponieważ jest wolna od zamieszania i zakłócenia. w następstwie czego. l. Choćby jednak nie było innej korzyści. Takie bowiem niepokoje i zmartwienia. Ono bowiem udziela się ty lko duszy opanowanej i uspokojonej. Jest to najlepszym przygotowaniem na przyjęcie mądrości ludzkiej i boskiej oraz innych cnót. Choć więc wszystko na ziemi kończy się i ginie. 3. 2. W miejsce drugiej szkody. które rodzą się z myśli i pojęć pamięci.jak mówi Mędrzec . próżny jest wszelki niepokój. że ta sama nauka może służyć dla dwóch przeciwieństw (3). niż pomagają. a takimi są poznania pamięciowe. Mówią bowiem uczeni. jak to wyraża Dawid: “Myśleli i mówili złośliwie” (Ps 72. jakie może posiąść sposobem naturalnym w zakresie pamięci. od wszystkich niepokojów i zmartwień jest już wielkim zyskiem dla duszy. Dusza wchodząc w takie skupienie i zapomnienie o wszystkim. zazwyczaj szkodzą nie tylko im. I rzeczywiście. W tej myśli mówił Dawid: “Zaiste. To. Niech więc stara się przejść z tego co jest zmienne i uchwytne do tego co jest niezrozumiałe i nieuchwytne. to może ona również wyciągnąć z nich dla siebie przeciwne korzyści. powstające w duszy z niepomyślnych rzeczy i wypadków. 7). poruszeń i sugestii złego ducha. które są bez rozumu” (Mdr l. to samo oderwanie się przez ogołocenie pamięci. On bowiem . że zaprzątnięta pamięć przeszkadza również dobru duchowemu. by przyjąć dobro nieuchwytne. szatan nie wie. jaką bronią uderzyć na ducha. Do Boga bowiem dusza powinna dążyć raczej nie rozumiejąc niż rozumiejąc. nic nie pomagają dla złagodzenia tychże rzeczy i wypadków. Dusza bowiem zmienna i nieutwierdzona w dobru moralnym niezdolna jest jako taka przyjąć dobro duchowe. nie będzie zdolna ani dostatecznie swobodna. próżne są wszystkie niepokoje.

cośmy mówili o pierwszym rodzaju pojmowań naturalnych. Trzeba jednak dać pewne rozróżnienie ze względu na formy i poznania. Tego pokoju nie utraciłby człowiek nigdy. nie utracimy dobra większego ponad wszystką pomyślność ziemską. w pamięci lub w fantazji zarys kształtu. Bez tego trudno nie zbłądzić i nie zamącić spokoju duszy. Im zaś większą ma . która pochłania wszystko inne. gdyby nie tylko zapomniał o różnych wiadomościach i myślach. byłyby one przeszkodą do zjednoczenia z Bogiem w całkowitej i czystej nadziei. że we wszystkich wypadkach życia. podpadające pod pamięć. jakie pamięć przechowuje w sobie. Natura nasza bowiem tak jest słaba i niestała. objawień. Wszelkie bowiem posiadanie przeciwne jest nadziei. Paweł. czego jeszcze się nie posiada (por.322) myśli mówi Jeremiasz: “Pamiętać zawsze będę i uschnie we mnie dusza moja” (Lm 3. By zaś dojść do Boga. Są to wyobrażenia i poznania nadprzyrodzone. Daje przez to do zrozumienia. które. Im więcej zatem ogołaca się pamięć z wszelkich wiadomości i form. jeżeli o nich się myśli. tym mniej jest zdolna do wejścia w głębię wiary. Znosząc wszystko z jednakowym usposobieniem. opróżnić się musi dusza z tego. obrazu czy pojęcia tych rzeczy. Salomon. Żadna forma czy poznanie nadprzyrodzone. Hbr 11. lecz także wstrzymywał się. Niech nie przechowuje w pamięci ich form. patrzenia i zajmowania się tym. 12). należących do porządku przyrodzonego. odnosi się do tego. słów i uczuć odbieranych drogą nadprzyrodzoną. choćby najgorszych. niepodobna nie natknąć się pamięcią na rzeczy. a jest nim uspokojenie umysłu i pokój we wszystkim. Trzeba bowiem zawsze trzymać się zasady. powinniśmy się raczej weselić niż smucić. których doznała. Trzeba tu więc pewnych wskazówek co do tych rzeczy. iż mimo usilnego ćwiczenia się w dobrym. odnosi się również do pojmowań wyobrażeniowych.wszystko z jednakowym spokojem. tak pomyślnym jak i przeciwnym. Obrazy te są niekiedy bardzo wyraźne i żywe. Gdy dusza doświadczy którejś z nich. jak mówi św. co nie jest Bogiem. To. pozostaje zwykle w duszy. 20). nie tylko dusza wiele z tego korzysta. Jeśliby bowiem pamięć zajmowała się nimi. która. Dotyczą one rzeczy nadprzyrodzonych: widzeń. że im więcej dusza zajmuje się jasnymi i wyraźnymi pojęciami. 1. Również pamięć musi się oderwać od wszystkich form i wiadomości. Jeśli dusza chce osiągnąć zjednoczenie z Bogiem. l). niech nigdy nie myśli o tych wyraźnych i jasnych rzeczach. o ile to od niego zależy. od słuchania. nie jest Bogiem. czy one będą naturalne czy nadprzyrodzone. że nie ma nic lepszego niż weselić się i czynić dobrze za żywota swego” (Koh 3. 4. tym większą ma nadzieję. lecz i same przeciwności może trafniej osądzić i skuteczniejsze przeciwko nim zastosować środki. W tej (s. mieszają i zakłócają ducha zostającego w zupełnym pokoju. mówi: “Poznałem. co do niego nie należy. by mogła się złączyć z Bogiem w nadziei. 2. obrazów czy wiadomości. których doświadczyła nadprzyrodzonym sposobem. Rozdział 7 Mówi o drugim rodzaju pojmowań pamięciowych. znając dobrze szkody i pożytki owe.

nadzieję. Rozdział 8 Mówi o szkodach jakie sprawują w duszy wiadomości o rzeczach nadprzyrodzonych. tym większe będzie jej uczestnictwo w zjednoczeniu z Bogiem. Tak więc będzie uważał za rzeczy Boże to. co ma. kto nie wyrzeka się wszystkiego. Tym mniej może to osiągnąć odnośnie do rzeczy nadprzyrodzonych. że człowiek często się myli. gdy tymczasem (s. jego własnych lub innych osób. 1. jakie przychodzą drogą nadprzyrodzoną. Czwarta jest przeszkodą do zjednoczenia się z Bogiem przez nadzieję. i utworzyć sobie o nich wyczerpującego i pewnego zdania. zatrzymując się i skupiając uwagę na tych formach i poznaniach. nie może być uczniem Chrystusa” (Łk 14. biorąc jedno za drugie. będzie też uważał za pochodzące od Boga to. które wydawać mu się będą pewne. Im więcej bowiem dusza spodziewa się Boga. 3. Przedstawią mu się też inne kształty. którzy nie chcą się wyzbyć słodyczy i smaku w poznaniach pamięci i dlatego nie dochodzą do najwyższego posiadania i pełnej słodyczy. chociaż to uważam za bezpieczniejsze. Nieraz przenikną go głęboko formy i poznania. kiedy więcej się opróżnia. że dusza po większej części ma niskie pojęcie o Bogu. Pięć rodzajów szkód grozi człowiekowi duchowemu. Wtedy zaś spodziewa się więcej. “Każdy bowiem. Kiedy zaś ogołociła by się doskonale. tym więcej osiąga. 2. że człowiek duchowy. przywiązującemu się do wiadomości i form rzeczy. Objaśnia jakie są te szkody. Trzecia pochodzi stąd.324) mogą to być naj zupełniej sze złudzenia. przekraczających nasze uzdolnienie i rzadko się zdarzających. co jest od szatana lub odwrotnie. Lecz wielu jest takich. uważać je będzie za prawdziwe. Co do pierwszej szkody jest zrozumiałe. które sposobem naturalnym przechodzą przez jego wyobraźnię. . 33). jeśli się nad nimi zatrzymuje. co jest tworem jego własnej fantazji. Nieraz znowu rzeczy prawdziwe będzie uważał za fałszywe. Druga. doskonale też posiadłaby Boga w boskim zjednoczeniu. że szatan stara się oszukać duszę za pośrednictwem wspomnianych pojmowań. często urabia swój sąd błędnie. bo zwykło się rodzić z pokory. Piąta wreszcie szkoda stąd wynika. Nikt bowiem nie może całkowicie poznać tych nawet rzeczy. Pierwsza szkoda jest ta. że naraża się na niebezpieczeństwo zarozumiałości i próżności. dotyczące dobrych i złych przymiotów.

Czasem bywa i tak. kto doświadcza takich rzeczy. że gorsi są od szatana. Jeśli jednak człowiek pozbywa się tej wady. którzy nie pochwalają ich ducha i którzy lekceważą ich przeżycia. 2. 5. czym ona jest w rzeczywistości. I choćby się powstrzymywał od takich sądów. czego było wiele. ale takie samo mają usposobienie. I chociażby szczerze przypisywał je Bogu i dziękował Mu za nie. upewniając się co do jednego. Ludzie duchowi. Jeśli wolno mu zwrócić na nie uwagę lub pragnąć ich poznania. bardziej niż cieszą się z dóbr innych. światłość za ciemność. aby co najmniej biernie. Dla uniknięcia szkód wynikających z mylnych sądów. człowiek duchowy nie powinien określać. jakie są takie czy inne widzenia. Takie uczucia pochodzą z ukrytej miłości własnej i pychy. a to. A jeżeli się nie pomyli co do prawdy. którymi się szczycił i nadymał (Łk 18. może się pomylić co do ilości lub jakości tych zjawisk. że dusze takie czują niechęć i uprzedzenie do tych. 20). czego doznaje lub odczuwa w sobie. co niczego nie doświadcza. iż otrzymuje te łaski nadprzyrodzone. że inni doznają tych samych łask. Odczuwając bowiem w sobie wrażenia i uczucia pobożne oraz. tj. poznania. że niektórzy dochodzą do takiej pychy. wzbudzony w ogołoceniu i oderwaniu od wszystkiego. czym jest to. gorzkie za słodkie. ma pełne powody do próżności. lub większych od nich. Ujawnia się ona w tym. z czego następnie rodzi się podświadomie wielka pycha duchowa. Lubują się w swoich dobrach duchowych. Choćby one były bowiem nie wiem jak wielkie. wystarczy. że nie jest jak inni ludzie. Nie może bowiem czuć pychy i próżności ten. Nadprzyrodzone pojmowania pamięci również stanowią dla osób duchowych okazję do popadnięcia w zarozumiałość i próżność. to tylko w tym celu. za wiele. I trzeba by tu było cudu. za mało. nie pobłądził w drugim. jak mówi Izajasz. a także i z powodu tego. jak ów faryzeusz. jeśli nie tego rodzaju. według ich opinii. że są w niej zanurzone aż po uszy. nadęci tą pychą.4. Sądzą. to jednak w duszy zostaje skryte zadowolenie. aby ten nauczył go. tak z nich jak i z siebie. że zbytnio zajmuje się tymi rzeczami. Bierze bowiem. że wystarczy pewne uznanie swej nędzy. Wyliczał również swoje cnoty. “ciemność za światłość. Rozdział 9 Mówi o drugim rodzaju szkód. który dziękował Bogu. Co do jakości będzie uważał niejedną rzecz za zupełnie co innego niż to. przeciwnie zaś. czego było mało. i czuł się ich niegodny. 11-12). nie mówią wprawdzie tak jak faryzeusz. o których będziemy zaraz mówili. poniósł jakąś szkodę. a tymczasem są pełne próżnej miłości i zadowolenia z siebie samych. by ktoś. . o niebezpieczeństwie miłości własnej i próżnej zarozunialosci. Oczywiście jeżeli te osoby uważają je za coś wielkiego. uczucia. z tych czterech. a słodkie za gorzkie” (5. Będzie więc uważał to. l. nie ulegnie temu niebezpieczeństwu. co najmniejszy akt żywej wiary i nadziei. by je przedstawić kierownikowi duchowemu. to innego. jak ma opróżniać pamięć z tych wszystkich doznań. nie przyniosą mu tyle miłości Boga. a dusze te często nie zdają sobie sprawy.

Tak więc krok za krokiem uwodzi ją szatan i z wielką łatwością skłania ją. lecz stara się o nich zapomnieć. ukazuje i rozumie się jasno. iż wszystkie widzenia. Kto chce uniknąć tej szkody. jak i zmysłowe. jaka jest w wierze. Pierwsza. w nadziei i w miłości Boga. że należy być przekonanym. Lecz przeciwnie. Tym samym przypisuje większe znaczenie temu pojmowaniu. Niech więc dusza nie wpatruje się z upodobaniem w te pojmowania nadprzyrodzone. stoją na niskim stopniu. nie myśli źle o nikim. Również w objawieniach prawdziwych. wpadając w ten sposób w łakomstwo duchowe i inne szkody. 4. Nie polega też na tym. niebiańskie odczucia i cokolwiek w tym rodzaju można jeszcze wymyśleć. które się zbyt wyraźnie odczuwa. zdaje się być światłem dla duszy). tylko o sobie samej. podszywając się pod postać anioła światłości. objawienia. tak że duszy przedstawiają się takimi. zaślepia się upodobaniem. lecz widzi je u innych. może duszę kusić różnymi sposobami i wzbudzać w niej nieuporządkowane pożądania i afekty tak duchowe. że sądzą. Pokora bowiem przynosi z sobą skutki miłości: nie ceni siebie samej. 3. iż są bardzo blisko Boga. cnota polega na tym. posługując się sugestią. 2. jak i względem swych spraw. zwłaszcza tych. pogardzają więc nimi jak ów faryzeusz. Druga rzecz jest ta. Uważają również. nie stara się o rzeczy nadzwyczajne. nie są warte nawet tyle co najmniejszy akt pokory. by wierzyła jego fałszom. czego się nie odczuwa. że inni. ile szkody może ponieść dusza ze strony szatana przez pojmowania nadprzyrodzone. Powinna więc dusza pragnąć. które wydawać się będą prawdziwe i dobre. l Kor 13. chociażby ono było najwznioślejsze. by tym sposobem pozostała wolna. by inni tak o niej myśleli i niech nie szuka znaczenia w sercu bliźniego (por. 1. na głębokiej pokorze i pogardzie zarówno względem siebie. jaką dusza może ponieść ze strony szatana z wyobrażeniowych pojmowań pamięci. Dusza zaś. Dusza zaś. Z wielką pewnością i wyrazistością wciska je w ducha i w zmysły. . Dla skuteczniejszego usidlenia duszy zwykł szatan podawać upodobania smaku i rozkoszy w zmysłach nawet odnośnie do samych rzeczy Bożych. Nie widzi w sobie żadnego dobra. napełniają się takim zadowoleniem. tak zgubnej i obrzydliwej w oczach Boga. cośmy już powiedzieli. (s. że cnota nie polega na pojmowaniu i odczuwaniu Boga. w jakiej szuka smaku).słodycz Bożą. tym samym ułatwia szatanowi to podniecenie w niej pożądań i afektów. powinien rozważyć dwie rzeczy. tj. 4-7). jak ona je odczuwa (diabeł bowiem. nie posiadający tych darów. mając upodobania w takich pojmowaniach. Szatan może przedstawić w pamięci i fantazji człowieka wiele fałszywych wiadomości i form. przejęta i pociągnięta tym smakiem. niż ogołoceniu i próżni. zwracając oczy na smak raczej niż na miłość (lub co najmniej nie szuka miłości w tej mierze. co człowiek stąd odczuwa. Z tego. pochodzących od Boga.326) Rozdział 10 Mówi o trzeciej szkodzie.

Najpierw dlatego. jako żadne rzeczy: niebieskie. kształt. powinna się dusza wystrzegać upodobania w takich rzeczach. Aby bowiem osiągnąć pełną nadzieję w Bogu. pochodzącej od złego ducha. Jeśli je bowiem będzie ceniła. Wszystko to spotyka ją zaś dlatego. nie jest Bogiem i nie ma do Niego żadnego podobieństwa. Samo bowiem upodobanie. zła od dobra itd. Wyraził to Dawid. chcąc dostąpić zjednoczenia z Bogiem w nadziei. tym mniej ma nadziei. Wtedy bowiem nie będzie stawiała przeszkody dla swego zjednoczenia z Bogiem w doskonałej nadziei. Ciemności wydają się jej światłem. że mały błąd w początkach jest przy końcu wielkim. I wtedy to. podpadające pod pamięć. Wskazuje na to Dawid. co nie jest Bogiem. musi się wyzbyć wszelkiego posiadania pamięciowego. upodobanie to zaślepi ją i doprowadzi do upadku. Popada więc w tysiące niedoskonałości. Szkoda ta utrudnia zjednoczenie. trzeba wpierw wyrzucić z pamięci wszystko. wynikającej dla duszy z form ipojmowań wyobrażeniowych. Niewiele jest do mówienia o tej czwartej szkodzie.Zaślepiona zaś dusza nie odróżnia fałszu od prawdy. Dusza nieostrożna zostawia w sobie to upodobanie. 2. a następnie im więcej posiada czegoś innego.328) Rozdział 12 Mówi o piątej szkodzie. jaka grozi duszy z wyraźnych. zarówno w rzeczach naturalnych jak i moralnych oraz duchowych. Rozdział 11 Mówi o czwartej szkodzie. ziemskie. że dusza ma o Bogu niskie i niewłaściwe pojadę. mówiąc: “Nie masz Tobie podobnego między bogami. nadprzyrodzonych pojmowań pamięci. że w samych początkach nie wyzbyła się upodobania do tych nadprzyrodzonych rzeczy. a noc oświeceniem moim w rozkoszach moich” (Ps 138. naturalne czy nadprzyrodzone nie są podobne do Boga. (s. obraz czy jakieś inne poznanie. że zapełnia się czymś innym. 1. jako że na początku jest ono małe i niezbyt złe. Mówi bowiem przysłowie. tym samym przeszkadza zjednoczeniu się z Bogie m. Celem uniknięcia tej wielkiej szkody. 3. mówiąc: “Niech ciemności zakryją mnie. a światło ciemnościami. Panie” (Ps 85. 32). rozkosz i smak zaślepiają duszę nawet bez pomocy szatana. otrzymywanych sposobem nadprzyrodzonym. Żadna zaś forma. Na każdym bowiem niemal miejscu tej trzeciej księgi wyjaśnialiśmy i uzasadnialiśmy. a ono tymczasem rozrasta się jak owo ziarnko gorczycy w wielkie drzewo (Mt 13. że dusza. Polega ona na tym. 8). Z konieczności więc musi dusza ogołocić się i oderwać od wszystkich form i pojęć szczegółowych odnośnie do rzeczy nadprzyrodzonych. 11). Dlatego też jeśli pamięć pragnie zatrzymać jakąś rzecz. zmienia się w ocet. . co było winem.

że Bóg to byt niezrównany. w jakie są spowite stworzenia. gdyż słudzy królewscy zdają się mu być również czymś znacznym w stosunku do króla. jest w zupełnym błędzie. Bóg ma zupełnie inny sposób istnienia niż Jego stworzenia. Różni się też od nich nieskończenie. Nadto. Dusza zaś w tym życiu nie może pojąć jasno i zrozumieć nic oprócz tego. że Bóg podobny jest do któregoś z nich i że przez nie prowadzi droga do zjednoczenia z Bogiem. co jest objęte rodzajem i gatunkiem. jak długo jest w stanie obecnego życia (W j 33. Jeśli więc dusza chce patrzeć na Boga przez wiarę i nadzieję. Kto zaś nie tylko ceni sobie wspomniane pojmowania wyobrażeniowe. Podobnie postępuje dusza w stosunku do Boga. tym mniej uwagi będzie zwracał na samego króla. Bowiem stworzenia ziemskie i niebieskie oraz wszelkie poznania i obrazy szczegółowe. a co za tym idzie. że Bóg jest podobny do jakiejś z tych rzeczy. Również nie wzniesie się do wysokości nadziei. jak wiara naucza. jeżeli dusza uważa te pojęcia za środek do zjednoczenia z Bogiem. że nie wstąpiło w serce człowieka. udzielających się jej w sposób nadprzyrodzony. jak mieć powinna. 3. Stąd mówi św. I chociaż to pomniejszanie czci króla nie jest formalne i wprost zamierzone. Do Mojżesza powiedział Pan Bóg. Zjednoczenie może nastąpić tylko wtedy. która wynika z zatrzymywania w pamięci i wyobraźni wspomnianych form i obrazów rzeczy. Nie myśli wtedy tak. Nie mniejsza jest dla duszy piąta szkoda. umniejsza Boga w duszy. Również Izajasz prorok mówi.l. jakie mieć powinien. tym mniej go będzie cenił. ich pana. gdyż jak powiedzieliśmy. Dla zrozumienia tego niech nam posłuży nieudolne porównanie. . Jeśli nadal pójdzie tą drogą. Jest bowiem rzeczą bardzo łatwą sądzić o istocie i wielkości Boga w sposób mniej godny i wzniosły. 2. Nie będzie należycie oceniał króla. choćby były najwyższe z tych. podpadające pod władze duszy tak w porządku naturalnym jak i nadprzyrodzonym. Im bowiem ktoś więcej zajmuje się sługami. nie mają żadnego podobieństwa ani żadnej proporcji z istotą Bożą. I siłą rzeczy. lecz i sądzi. jakie mogą być w tym życiu. takim jest jednak w czynie. to samo już zatrzymywanie się nad nimi i przywiązywanie do nich wagi obniża w duszy poziom myślenia i pojęcia o Bogu. że im bardziej ktoś będzie się wpatrywał na dworze królewskim w sługi króla i nimi się zajmował. będzie powoli tracił w umyśle światło wiary. ponieważ ceni ona te pojmowalne rzeczy. wówczas nie ocenia Boga należycie i nie ma o Nim takiego pojęcia. 20). Bóg nie mieści się w żadnym rodzaju ani gatunku (4). za pomocą którego ta władza łączy się z Bogiem. pokładane w rzeczach stworzonych. tym bardziej zaniedbuje ich pana. wszelkie upodobanie. Porównanie to jest jednak bardzo nieudolne. zbyt zajmując się stworzeniami. za pomocą której pamięć łączy się z Bogiem w tejże nadziei. niż to przystoi Jego niepojętości. co one mogą pojąć. musi uwolnić się od wszystkich stworzeń i odwrócić oczy od wszystkich form. Według bowiem zasady teologicznej. Szkoda ta jest szczególnie wielka. To zaś sprawia. Jest rzeczą jasną. Bo chociażby rozum nie sądził wprost. że nie może Go ujrzeć. niepojęty itd. Jan. porównuje je z Bogiem. że dusza nie ma tak wysokiego pojęcia o Bogu. Jeśli więc człowiek zapełnia pamięć i inne władze duszy tym. które pojmuje. 18). jaki jest Bóg (64. 4). gdy dusza uwolni się od wszelkich wyobrażeń. że “Boga nikt nigdy nie widział” (J l.

jakie płyną z opróżnienia wyobraźni z form wyobrażeniowych można jasno ocenić na podstawie pięciu szkód. że wolna jest od trosk o to. jako pieczęć do ramienia twego” (8. ni wyobrażenia. gdyż i tak nie powinna do tego przywiązywać wagi. tego lub innego rodzaju. czy one są dobre czy złe i o to. Mówiliśmy tam. Prócz tego jednak dusza odnosi jeszcze dla ducha inne korzyści. obrazów i podobieństw wyobrażeniowych. czy są one złe czy dobre. 3. l. A to wszystko przecież oznacza pewne pojęcie. jak się ma zachować w stosunku do jednych i drugich. Tego wszystkiego nie potrzebuje dusza wiedzieć. ale chociaż je Bóg daje. tj. 19). Paweł też mówi: “Ducha nie gaście” (l Tes 5. Przecież byłoby to pychą nie chcieć przyjmować łask od Boga. a nam tych pereł nie wolno rozrzucać i marnować. odpocznienie i ukojenie. jak to powiedzieliśmy o formach naturalnych. ma jeszcze tę korzyść. bo bez nich sami z siebie nic nie możemy. W odpowiedzi na to twierdzę. Przynosi ono duszy tę największą korzyść. gdyby chciała się upewnić. podpory pociech i pojmowań. Odpowiada na niektóre zarzuty i objaśnia różnicą. Może więc czas i siły. jakie dusza odnosi. aby dusze wykorzystały dla siebie te łaski i uczucia pochodzące od Boga. należy je odsuwać i uwalniać się od nich. udziela je dla dobra i sprawia przez nie dobry skutek. Korzyści.Rozdział 13 Mówi o korzyściach. że dusza. i dlaczego polecają. Polega ono na wyrzeczeniu się wszelkiej. gdzie po większej części odpowiedziano na tę wątpliwość. Ćwiczeniem tym jest całkowite zdanie się na wolę Bożą oraz staranie o ogołocenie i ubóstwo tak co do ducha. im bardziej dusza ogołoci się ze wszystkich form. jakie wspomniane formy powodują w duszy. który nie ma kształtu. 6). to z czegóż Mu coś damy? Św. o czym mówiliśmy w 16 i 17 rozdziale drugiej księgi. pos iada w sposób naturalny to ukojenie (s. jaka zachodzi pomiędzy pojmowaniami wyobrażeniowymi naturalnymi i nadprzyrodzonymi. Pomijając już bowiem fakt. aby Mu miały z czego złożyć dary? Jeśli bowiem Bóg nam niczego nie da. jakie by straciła na badanie tych rzeczy. Dla lepszej odpowiedzi na te zarzuty. podobnie. Może ktoś zapytać: dlaczego kierownicy duchowi radzą. tak wewnętrznej jak i zewnętrznej. Zbliżenie to jest tym większe. gdy jest wolna od tych form i obrazów. trzeba tu przypomnieć to. Będzie też wolna od trudu i straty czasu na rozmowę z kierownikami duchowymi.330) ducha. formy. jak i co do zmysłów. że zbliża ją do Boga. To ubóstwo duchowe wyrabia się najwięcej przez odrywanie się i uwalnianie od wszystkich form wyobrażeniowych. że korzyści wynikające dla duszy z dobrych pojmowań nadprzyrodzonych . jeśli p ragnie je w sobie zatrzymać. Równocześnie jednak nikt nie może wątpić. Również Oblubieniec z Pieśni nad pieśniami mówi do oblubienicy: “Przyłóż mię jako pieczęć do serca swego. odrzucając pojmowania wyobrażeniowe. użyć na lepsze i owocniej sze ćwiczenie. że Bóg udzielając tych łask. że nie tylko nie trzeba się starać o te rzeczy. by ich nawet pragnęły od Niego. 2.

jakie Bóg w niej sprawuje przez te pojmowania. sama bowiem niezdolna jest do czego innego. a własnym działaniem. To będzie również zachowaniem ducha. co już zostało zrobione. Dusza więc. działanie zaś duszy jest naturalne i czynne. w której się uobecniają dla zmysłu. jakiego Bóg jej udziela. jak pomiędzy dążeniem do czegoś. gdyby wtedy. ona również powinna się wobec nich zachować biernie. jest to jakby gaszenie ducha. Jest to zrozumiałe. a zachować się pasywnie i stosować wyrzeczenie się.332) udzielić biernie ich ducha. działając rozumem lub pragnąc czegoś odnośnie do nich. przez które Bóg chce jej (s. co już jest zrobione. Jest to zupełnie zrozumiałe. jak ten. a tym. Zgasiłaby go dusza wówczas. który się pod tą zewnętrzną osłoną ukrywa. gdyż sama tu nic uczynić nie może. co chce na nowo czynić to. co zawsze zachodzi przy tych pojmowaniach. Jeśli więc dusza je ceni.udzielają się biernie w tej samej chwili. Jeśli chodzi o działanie nadprzyrodzone. postępowałaby tak. jak pomiędzy tym. Ponieważ duch owych pojmowań wyobrażeniowych udziela się duszy biernie. Jeśli w takich chwilach dusza chciałaby na siłę coś uczynić. Substancja i duch dopóty nie złączą się z władzami duszy w prawdziwym zrozumieniu i miłości. by dusza na to przyzwalała. To wszystko zaś jest tylko łupiną i przypadłością samej substancji i ducha. gdyż władze duszy nie mogą same przez się czynić i rozważać niczego jak tylko to. sprawujące skutki w stanie bierności duszy. jej czynne dzieło przeszkadzałoby biernemu dziełu. by ona mogła przyjąć zrozumiałą i umiłowaną substancję tych form. Zamierzeniem i celem działania jest przygotowanie duszy. to swym niskim i naturalnym działaniem przeszkodziłaby raczej nadprzyrodzonemu dobru. Nie ma więc potrzeby. co otrzymuje. by go nie zgasić. Postępowałaby zaś inaczej. o ile to w ogóle leży w jej mocy. Z posługiwania się swymi władzami nie odniosłaby zaś żadnej korzyści. Powinna więc dusza porzucić tutaj działanie czynne. zachowa dusza uczucia Boże i nie utraci ich przez swoje nieudolne działanie. ani zewnętrznie. nie tylko że nic nie sprawi. jakiego Bóg jej udziela. Władze zaś wtedy nic od siebie nie czynią. bo jeśliby dusza chciała wówczas na siłę działać. To dzieło bowiem duszy jest czysto naturalne i o wiele niższe aniżeli to. gdyby chciała postępować inaczej. Tak postępując. Władze bowiem duszy nie są same przez się zdolne do przyjęcia ducha. jak Bóg ją prowadzi. nie czyniąc nic swymi władzami ani wewnętrznie. Działanie Boże zaś jest nadprzyrodzone. którego Bóg udziela duszy przez pojmowania wyobrażeniowe. takie działanie byłoby tylko naturalne. chcąc zajmować swe władze czynnym działaniem wśród tych pojmowań nadprzyrodzonych. co się czyni. gdy Bóg jej udziela ducha biernie. 4. Taka więc zachodzi różnica pomiędzy czynnym a biernym działaniem. dopóki nie ustanie działanie tychże władz. że własne działanie duszy jest nieudolne i niskie. zdolne tylko zgasić ducha. . co jest ujęte w pewne formy. co już było zrobione. kształty i obrazy. to jest duchowi. sam Bóg je w niej rozbudza i do niego ją wprowadza. a osiągnięciem już tego. którego im Bóg w ich biernym stanie udziela. ale jeszcze zniweczy to. Gdyby bowiem chciała wówczas działać za pomocą swoich władz. chciała być czynna. Nie będzie wtedy miała radości z tego.

które podtrzymuje i pieści Ukochanego. które tak głęboko przeniknęły duszę. Nie przeszkadza to zjednoczeniu miłości w wierze. by ducha pobudzić znowu do miłości. Te bowiem. by je sobie przypomnieć. niż ona sama mogłaby i umiała. dopóki się w Niego nie przeobrazi. Wtedy będę mógł kontemplować to. słowa. gdyż ramię oznacza ćwiczenie miłości.Wtedy Bóg pobudzi ją do większych rzeczy. kiedy takie obrazy odbite są w duszy. lecz jedynie dla uczuć miłości. Szczególnie jest to skuteczne. co mi powiedzą” (Ha 2. gdyż są dla niego. To znaczy: wzniosę się ponad straż władz moich i nie pójdę dalej w działaniu. zrozumiem i zakosztuję tego. chyba żeby ktoś upajał się tymi obrazami. Przypomnienie takich przeżyć ponownie sprawia te same boskie skutki miłości. jakie powodują. że trwały dłuższy czas. jak widzenia. Nadto są takie dusze. Takim również sposobem upodabnia się dusza do Boga przez uczynki i poruszenia miłości. bo wtedy dusza posiada w sobie jakby niewyczerpane złoża wszelkich dóbr. gdy Bóg udzielał jej tej łaski. a nie tak powierzchownie jak inne obrazy i kształty. w którym utkwiłyby wszystkie strzały z kołczana miłości. Czuje bowiem. w tym celu bowiem zostały duszy udzielone. Kiedy więc zdarzy się jakiejś duszy. Kto zaś pozostawi na boku wyobrażenia. Trudno jest poznać. jakie się przechowują w fantazji. Wspomnienie to. uczucia i objawienia. 6). co mi będzie udzielone sposobem nadprzyrodzonym. wyobrażeniowych czy innych. W tej myśli mówi prorok: “Na straży mojej stać będę i zatrzymam się w twierdzy. 5. Dlatego mówi do niej: “Przyłóż mię jako pieczęć do serca swego” (8. co się odbijają w fantazji. słodyczy lub kształtów. co za pierwszym razem. żeby ujrzeć. odnawia miłość i podnosi umysł ku Bogu. jaką sprawiają wewnątrz duszy. Dlatego też dusza nie musi korzystać z tej władzy. Wtedy . gdyż jest to tylko litera i łupina. iż one są w niej i ogląda je jakby w zwierciadle. przedstawiają lub dają do zrozumienia. 7. We wszystkich pojmowaniach nadprzyrodzonych. 6. niech dusza nie przywiązuje wagi do tego. dary. żeby Go położyła jako “znak na ramieniu swoim”. W tym też celu. chociaż nie sprawia takiego skutku. że posiada w sobie formalnie wspomniane obrazy. pojawiają się częściej. Lecz poprzez wszystko niech szuka jedynie tej miłości Boga. formy czy uczucia nadprzyrodzone. a niektóre nawet zupełnie nie dały się zatrzeć. Mówi również. które zazwyczaj przechowują równocześnie w wyobraźni i fantazji różne widzenia wyobrażeniowe. czyli wszystkie uczynki i motywy miłości. światło itp. co one oznaczają. Również słowa Oblubieńca w Pieśni nad pieśniami wyrażają tę Jego miłość do oblubienicy. W ten tylko sposób ma cenić sobie uczucia nie dla ich smaku. Przyłóż mię do serca jako znak. a kiedy w fantazji. Kształty i obrazy sprawiające te błogosławione skutki są żywo wrażone w duszę. udzielając jej tego daru. która ma ich wzajemnie upodobnić podług głównej części ich natury 5. może je sobie przypominać spokojnie w celu pobudzenia się do miłości. Wszystkie one dążą bowiem do tego celu. odniesie zawsze korzyść. jak wówczas. jeśli się wspomni takie obrazy. a zwróci się do miłości. 8. l). można sobie niekiedy przypomnieć jakiś obraz lub poznanie rozbudzone przez miłość. co mi powiedzą. Przynoszą one również w większym lub mniejszym stopniu słodycz. a przypatrzę się. Wielką łaskę czyni Bóg duszy.

Dusza patrząc na nie pozostaje zimna. (s. które pamięć może przyjmować. żeby one należały. Należy przypomnieć. drugie rzeczy stworzonych. choć nie należą one do fantazji. odpowiadam. nie dlatego. Obrazy bowiem powstające drogą naturalną albo podsunięte przez szatana. Wtedy bowiem. że raczej jest to pokora. co pewniejsze. łatwo rozpozna jedne i drugie. choćby się wydawały najpewniejsze. gdyż pojęcie nie zostawiło go w zmyśle cielesnym. by dojść do zjednoczenia z Bogiem. Jedne dotyczą rzeczy niestworzonych. 1. Czasem znów nasuwa takie obrazy szatan. jak również ze skutków. 2. Bóg udziela również takich wizji. jakie Bóg wycisnął w duszy formalnie. zdarzają się bardzo rzadko.lecz dlatego. które są dobre. Nie będzie to przypomnienie za pomocą kształtu czy obrazu. ponieważ fantazja jest władzą bardzo wrażliwą i zaledwie ktoś o czymś pomyśli. . że zdaje się to być pychą. które formalnie nie odbijają się jeszcze w duszy. są zawsze obfite w skutki. jaką wiadomość ta wycisnęła w duszy. dla duszy będzie najlepiej nie chcieć tu nic rozumieć.334) 9. jak poprzednie. Będzie to jednak przypomnienie umysłowe i duchowe. jaki ujawniał się za pierwszym ich ukazaniem. że bywają one podwójne. jeśli one są dobre. Na ten zarzut. które odbijają się w duszy formalnie i trwają przez dłuższy czas. Dlatego też zaliczam te pojmowania do pamięciowych. Dusza bowiem może sobie przypominać udzielone jej wiadomości. można je sobie przypomnieć. Rozdział 14 Mówi o poznaniach duchowych.ukazują się im one najczęściej w taki sam sposób. Takie odbicie jest również formą. już się przedstawia i odbija dana postać. do cielesnego zmysłu fantazji . lecz dążyć do Boga przez wiarę i nadzieję. przywołane do pamięci sprawiają pewien skutek podobny do tego. że te wizje. obrazem duchowym albo formalnym i przez to. Były one tam omawiane jako pojmowania rozumowe. wiadomością. jakie one sprawiały. jakie one są. Zaznaczam tylko tutaj. Natomiast przypomnienia tych obrazów. przez formę. Jakie są te poznania i jak dusza wobec nich powinna się zachować. czy jedne czy drugie. niezdolnym pojąć formy duchowe. Te jednak z nich. korzysta się z nich roztropnie i w najlepszy sposób. nie czynią jednak żadnego dobrego skutku w duszy i nie sprawiają odnowienia duchowego. Dla doświadczonego bowiem różnica jest zupełnie zrozumiała. wskazaliśmy wystarczająco w 26 rozdziale drugiej księgi. gdy się odrzuca takie rzeczy. ponieważ podpadają pod władzę odpominania i pamięć duchową. Kto tego doświadczył. jakośmy poradzili. oraz kieruje się tym. Wszystko zresztą jedno. co tam mówiliśmy. Poznania duchowe zaliczyliśmy do trzeciego rodzaju pojmowań pamięciowych.nie posiadają bowiem wyglądu ani formy cielesnej . Pochodzenie ich można najlepiej poznać po skutkach.

zwłaszcza. Chociaż bowiem mówiliiśmy już o tym i podawali pewne wskazówki. to jednak streszczając to wszystko razem. a co za tym idzie. tym mniejszą ma się zdolność i możność spodziewania się czegoś. jak powiedziałem w rozdziale poprzedzającym. mówiąc o pojęciach formarnych. a co za tym idzie. Stąd też im więcej dusza ogołoci pamięć z form i przedmiotów pamięciowych. jak powinna się zachować wobec nich pamięć. gdyż same formy nic nie dadzą duszy. nie wyrządzi jej szkody. Takie przypomnienie jednak. obrazu. podane w 13 rozdziale pierwszej księgi. odnawia się w niej coś z owych przeżyć. odnoszące się do rzeczy stworzonych.336) wiadomości. Rozdział 15 Podaje ogólne wskazówki. Aby więc żyć prawdziwą i czystą nadzieją. jeśli się do niego nie przywiązuje. pożytecznie będzie podać ogólny sposób postępowania. U kresu zagadnień. powinna dusza. nie należy go nigdy nasuwać pamięci. odnowienia duchowego itd. Mogą tu być wielce pomocne wiersze. . do czego jest obowiązana. można je wspominać. by dojść do zjednoczenia. Co zaś do poznań dotyczących rzeczy niestworzonych. l. To znaczy. światła. O tyle zaś może je sobie przypominać. tym bardziej utkwi pamięć w Bogu i dusza będzie ją miała opróżnioną. by i w kręgu tej władzy dojść do zjednoczenia z Bogiem. dotyczących pamięci. jako że nie mają ich te dotknięcia i uczucia zjednoczenia ze Stwórcą. Im więcej zaś posiada się w sobie jakichś rzecz y. albowiem tego samego rodzaju są te właśnie. czego się nie posiada. by dusza zjednoczyła się z Bogiem według władzy pamięci . lecz za pomocą skutku.Jest tam wskazane. jak człowiek duchowy ma się posługiwać władzą pamięci. czyli prowadzą do tego celu. że dążymy tutaj do tego. rozkoszy. miłości. umieszczone pod obrazem Góry. Przypominamy więc. łatwiej obejmie się całość. Lecz jeśli takie wspomnienie nie sprawia tych skutków. by wiedzieć i czynić to. by Bóg mógł ją wypełnić. nie skłaniając ku nim uwagi. radzę niech dusza wspomina je tak często. zwracać się natychmiast do Boga. nie będących Bogiem. lecz żeby przez nie ożywiać miłość i poznanie Boga. gdy się jej nasuwają jakieś (s. Ogołocona z wszelkich wspomnień. do którego dusza powinna dążyć. formy i obrazy szczegółowe. żeby je zatrzymywać dla siebie. tj. albo figury wyciśniętej na duszy. gdyż wielką korzyść z nich odniesie. że człowiek nie może nie myśleć i nie pamiętać o tym. Niech dusza postępuje w ten sposób. Niech nie pokłada w tym wszystkim afektu i upodobania. mniej nadziei. więcej nadziei. niech się zwraca do Boga w uniesieniu miłości. Nadzieja zaś odnosi się do tego. nie rozważając i nie zatrzymując się nad tymi rzeczami.w nadziei. Za każdym bowiem razem. jeśli one są dobre. że jeżeli one sprawiają dobre skutki. jak tylko może. Są to bowiem dotknięcia i odczucia zjednoczenia z Bogiem. O tych dotknięciach i uczuciach przypomina sobie pamięć nie za pomocą jakiejś formy. co powinien znać i czynić. gdy pamięć je wspomina. tym więcej ma się zdolności i możności w odniesieniu do nadziei. Im mniej zatem posiada się innych rzeczy. ale nie dlatego.

co jest stworzone. cośmy powiedzieli. Mówiąc o nocy woli i o czynnym ogołoceniu tej władzy. nie zgadzamy się bynajmniej z nauką tych bezbożnych ludzi. obrazy święte przypominają nam Boga i świętych. że podając te wskazówki. Do wizerunków świętych tak powinniśmy się odnosić. Tym więcej. jaką jest miłość i przez nią to czyny spełnione w wierze stają się żywe i zasługujące. jaka zachodzi pomiędzy nimi a Bogiem. Nasza nauka jest całkowicie odmienna od ich nauczania. by ją wprowadzić i wdrożyć w cnotę miłości Bożej.2. . gdybyśmy nie oczyścili również i woli. Jakub: “Wiara bez uczynków miłości martwa jest” (2. które zapisał Mojż esz w rozdziale 6 Księgi Powtórzonego Prawa. przy których napotyka się wiele złudzeń i niebezpieczeństw. Pamięć o nich przynosi pożytek duszy. co jest istotne i duchowe. którzy opanowani szatańską pychą. nie znajduję odpowiedniejszych słów niż te. W tych słowach zawiera się wszystko. jako takim. mówiąc: Fortitudinem meam ad te custodiam. “Moc moją przy Tobie zachowam” (Ps 58. pożądania. co człowiek duchowy powinien czynić. Podaje różne rodzaje skłonności woli. Środek może być dobry i pożyteczny. 1. Przez to. ponieważ np. że mam tu na myśli obrazy i widzenia nadprzyrodzone. Nie czcimy bowiem w nich nic innego nad to. chcieli usunąć sprzed oczu wier nych świętą i konieczną praktykę chwalebnej czci obrazów Boga i świętych. byleby od malowanego wizerunku. nie powinno oddawać czci. ażeby rzeczywiście można było dojść do Boga w zjednoczeniu woli przez miłość. Co do pamięci bowiem i czci obrazów. Podaliśmy tylko różnicę. czyny i odczucia swej duszy wypełniać Bogiem. co przedstawiają. że nie powinny istnieć obrazy święte i że się im. Boga twego. których obrazy przedstawiają. Gdybyśmy jednak do nich przywiązywali większą wagę i nie używali ich tylko jako środka. Wola bowiem odnosi się do trzeciej cnoty. czego tu chcę nauczyć. Niewiele by pomogło oczyszczenie rozumu. Rozdział 16 Zaczyna objaśniać “noc ciemną” woli. by ją utwierdzić w nadziei. bo jak mówi św. i oczyszczenie pamięci. Jeśli dusza będzie uwzględniać tylko ten cel. Bez miłości wszystko jest niczym. Jest tam napisane: “Będziesz miłował Pana. by do tego dążyły wszystkie zdolności i wysiłki jego duszy. by nie przeszkadzały nam one przez zbyteczne przywiązanie w dążeniu do tego. jak to wyraża Dawid. obrazy pomogą jej zawsze do zjednoczenia się z Bogiem. 20). ze wszystkiej duszy twojej i ze wszystkiej siły twojej” (5). jaką Kościół katolicki nam zaleca. Zaznaczamy tutaj. wznosiła się do Boga żywego. nie można rozumieć. jak jakakolwiek obca rzecz. zapominając o wszystkim. Przez miłość bowiem powinien człowiek władze. 10). by go utwierdzić w cnocie wiary. nie może być żadnej złudy ani niebezpieczeństwa. gdy Bogu spodoba się dać jej tę łaskę. ze wszystkiego serca twego. stałyby się równie wielką przeszkodą. rozbudza bowiem miłość do tych. i wszystko też.

a odrywa je od wszystkiego. namiętnościach i pożądaniach. Aby jaśniej wyłożyć tę naukę. I tak. . afekty i nieuporządkowane uczynki. 3. jak tylko z czci i chwały Boga. Dochodzi ona wtedy do miłowania Boga ze wszystkiej siły swojej. trudności i niedoskonałości. ni cierpieć z innego powodu. Z nich bowiem powstają pożądania. będziemy mówili o oczyszczeniu woli ze wszystkich nieuporządkowanych uczuć. połączonych razem. a kiedy chodziły. tzn. ból i obawa. Wola z jej czterema namiętnościami wyobrażona jest przez tę postać. opuści skrzydła. 4. Są one tak zależne od siebie. w tym również wirtualnie dążą i pozostałe. jeśli są w duszy uporządkowane. opuszczą je wszystkie. Siła duszy polega na jej władzach. na skutek czego dusza nie zachowuje wszystkiej swej siły dla Boga.338) ani wreszcie lękać się kogoś. wreszcie lęka się tego. Tak samo złączone są pióra innych. (s. I jeśli któreś z nich podniesie twarz swoją. w jakie dusza wpada. co nie jest Bogiem. tym mniejsza będzie jej radość w Bogu. zacznie coś czynić. 5. nadzieja. Te uczucia duszy. a ufa temu. co jest dla niej bez żadnego pożytku. Te cztery namiętności tym są mocniejsze i tym więcej królują w duszy. co na radość nie zasługuje. wyzbywa się ona bólu i obawy. odczuwa również nadzieję. cierpi z powodu tego. którą widział Ezechiel (l. Przeciwnie zaś. z czego raczej powinna się cieszyć. Im bardziej spodziewać się będzie czego innego. Dla pouczenia duszy jak to powinna czynić. Tym właśnie sposobem nieudolna wola ludzka zbliży się do woli Bożej i stanie się z nią jednym. że gdy jedną z nich się porządkuje. i zmniejsza się jej nadzieja. Im zaś więcej radować się będzie czymś innym. żeby oczyścić wolę z jej uczuć i pożądań. Były to cztery twarze i czworo skrzydeł. stają się źródłem wszystkich cnót. jak napisano. tym samym normują się pozostałe. Gdy więc wola podnosi do Boga te władze. namiętności i pożądania. tym mniejsza będzie jej nadzieja w Bogu. jak tylko samego Boga. W miarę zaś jak zmniejsza się upodobanie woli. To samo można powiedzieć o innych jej namiętnościach. W jakim bowiem kierunku idzie jedna z tych czterech namiętności. Dusza nie powinna się radować z niczego. Droga prowadząca do zjedn oczenia z Bogiem polega bowiem na tym. gd y wola cieszy się z jakiejś rzeczy. Gdy zaś jedno z nich. przed czym nie powinna mieć obawy. Trzeba je rozumnie uporządkować i zwrócić ku Bogu. jeśli są nieopanowane. wirtualnie muszą iść za nim i inne. 8-9). omówimy osobno (według naszego zwyczaju) każdą z tych czterech namiętności i każde z pożądań woli. im wola słabsza jest w Bogu i więcej zależna od stworzeń. Wszystkim tym zaś rządzi wola. Uczucia te albo namiętności są cztery: radość.2. Jeśli jedna skupia się aktualnie. nie powinna w niczym innym pokładać nadziei. Każde chodziło przed swoim obliczem. bywają źródłem wszystkich błędów. wówczas zachowuje dla Boga siły duszy. a wirtualnie dołącza się wówczas obawa i ból odnośnie do danego przedmiotu. nie zwracały się wstecz. Bo tylko wówczas zwróci wszystkie swe siły i zdolności ku Bogu oraz zachowa je dla Niego. czynią to wirtualnie i inne. Wtedy bowiem cieszy się z tego.

Będziemy o tym jeszcze mówili później. Odnosi się to do radości czynnej. Teraz zastanowimy się nad radością czynną i dobrowolną. naturalnych. gdy dusza jasno i wyraźnie pojmuje przedmiot swej radości i może się z niego radować lub nie. Oznacza to. 2. nie dają jej uciszenia ani pokoju. ale bez jasnego i wyraźnego poznania jej przedmiotu. pochodzącą z rzeczy wyraźnych i zrozumiałych. lecz całą siłę swej radości złożyła w Bogu. Rozdział 17 Zaczyna mówić o pierwszym uczuciu woli. że w jakimkolwiek kierunku pójdzie któraś z tych namiętności. Oprócz tej czynnej radości istnieje jeszcze inna radość . Na początku należy położyć fundament. która jest wówczas. co jest ku czci i chwale Bożej. twoja obawa i twój ból. którą uważa się za odpowiednią. Bez tego zaś dusza nie jest zdolna do przyjęcia mądrości. który będzie dla nas punktem oparcia. 6. radość jest to pewne zadowolenie woli połączone z pewną oceną rzeczy. jej wola i inne władze. tam pójdzie również twoja radość. [człowieku duchowy!]. odpocznienia słodkiej kontemplacji i zjednoczenia. w takim kierunku pójdzie również cała dusza. którymi wola może się radować. a nadto wzrosną w niej pozostałe trzy. by dręczyć duszę. gdy posiada coś. Musisz więc pamiętać. Odnośnie do naszego zagadnienia. (s. 1. że wola powinna się radować tylko tym.340) Przejdziemy j s po kolei pouczając wolę. Może ją wola odczuwać i radować się nią. Musimy o nim pamiętać i wspierać się na nim jak na lasce. co dla niej ma wartość i sprawia jej zadowolenie.Skoro zaś jedno podniesie je. moralnych. Pierwszą z namiętności duszy i z uczuć woli jest radość. Fundamentem jest prawda. Najwyższą zaś cześć możemy oddać Bogu służąc Mu w doskonałości ewangelicznej. Radość może pochodzić z sześciu rodzajów rzeczy lub dóbr. gdy mówił: “Jeśli chcesz jasno poznać prawdę. którą może otrzymać sposobem naturalnym oraz nadprzyrodzonym. podniosą je wszystkie. . Jak długo bowiem te namiętności panoszą się w duszy. Czasami tylko ma to poznanie i w stosunku do takiej radości nie leży w jej możliwości radować się lub nie. musisz odrzucić radość. by się nimi nie zaprzątała. Skrępują ją wtedy swymi więzami. że gdzie pójdzie twoja nadzieja. Toteż miał słuszność Boecjusz. nadprzyrodzonych i duchowych. wrócą się również i tamte namiętności. tj. co to jest radość i podaje rozróżnienie rzeczy. mające nam wskazywać drogę do zrozumienia tej nauki i radość naszą wśród tych wszystkich dóbr kierować ku Bogu. Wola bowiem raduje się tylko wtedy. gdyż jest to światło. z doczesnych. Gdy zaś nadzieja zawróci. zmysłowych. nadzieję. Wyjaśnia. obawę i ból” (6).bierna. by się nie wzniosła do wolności. Będą wtedy wszystkie niewolnicami tej namiętności.

gdyż one grożą wielkim niebezpieczeństwem. Na to samo wskazuje Dawid. małżeństwo itd. co jest poza tym. że do człowieka. Łk 8. bo jest to rzecz zupełnie jasna. 20). 10). mówiąc. “Kto miłuje bogactwa. tytułów. iż zebrał wiele zbiorów na długie lata. Dlatego mówi Mędrzec: “Nie będziesz wolny od występku”. Gdyby człowiek bogaty tym większym był sługą Bożym. 14). Jest to grzechem. nie będzie miał z nich pożytku” (tamże. tej nocy zażądają duszy twej od ciebie. utrapieniem ducha i próżną troską duszy” (Koh l. jeśli będziesz bogatym. powiedział: “Wszystko. Zachęcając duszę do oderwania się od bogactw. Wszystko to są rzeczy. którymi wola może się radować. nie ma żadnej wartości i nie przyniesie człowiekowi żadnej korzyści. 9). Zaś na innym miejscu Ewangelii przez okrzyk: “Jakże trudno ci. Nie powinien w nich pokładać radości. czym one są. czy też z innych podobnych rzeczy. jak mamy odnosić do Boga radość z tych dóbr. coś przygotował. zostanie zraniony grzechem (Mt 13. że człowiek nie powinien radować się z bogactw. Dlatego też zapewne i Chrystus nazwał w Ewangelii bogactwa “cierniami”. Pierwszym rodzajem wspomnianych dóbr są dobra doczesne. stanowiska. “Bogactwa zachowane są na nieszczęście właściciela ich” (tamże. Jest jednak jasne. Naucza tego Mędrzec. który posiadał wielkie bogactwa. 5. mówiąc: “Synu. Wyraża to w Księdze Eklezjastesa Salomon. a wiedząc. Poucza. o jakie ludzie zwykli się ubiegać. że ten. rodzinę. 5. co do nich przylgnie wolą. urzędy i tym podobne przedmioty ubiegania się. nie będziesz wolny od występku” (Syr 11. 12). Przez dobra doczesne rozumiemy tu: bogactwo. zazwyczaj jednak słabość ludzkiej skłonności przywiązuje do nich serce człowieka i oddala od Boga. jak próżna bywa ta radość ludzka. Potwierdza to Ewangelia. gdy opowiada. nie przykładajcież serca!” (Ps 61. 11). jeżeli się . którzy mają bogactwa. że można by je przytaczać bez końca.Wszystko zaś. l. oraz dzieci. Nie będę już więcej przytaczał dowodów. co jest pod słońcem. czy jeż będzie?” (Łk 12. 14). W rzeczywistości jednak bogactwa bywają dla niego przyczyną obrazy Boskiej. Tak samo bez końca można by mówić o nieszczęsnych skutkach wynikających z bogactw. tłumaczy również. 2. który się radował. wejdą do królestwa Bożego” (Łk 18. 22. pochodząca z majętności. byśmy nie czuli zazdrości. zaszczytów i urzędów. im więcej posiada. radość z bogactw byłaby uzasadniona. Na potwierdz enie tej prawdy jest tyle świadectw z Pisma świętego. człowiek. aby wskazać. Rozdział 18 Mówi o radości z dóbr doczesnych. bo oddalenie się od Boga jest grzechem. Wprawdzie bogactwa doczesne nie sprawiają same przez się i z konieczności grzechu. powiedziano z nieba: “Szaleńcze. mówi Dawid: “Jeżeli wam przybędzie majętności. 24). a to. jest marnością nad marnościami.

że służą Bogu. 7. jak to się wielu zdarza. Znaczy to. 26). a do wesela rzekłem: co mię darmo zwodzisz?” (2. ani bogactwa. “Serce głupiego. To samo dotyczy wszystkich innych doczesnych dóbr: tytułów. Pragnienie potomstwa jest również próżnością. Mt 16. iż przez nie ludzie służą Bogu. że “lepiej iść do domu żałoby niż do domu uczty. czy z tego wyniknie jakieś dobro wieczne. Mówi bowiem Pan. że się dobrze służy Bogu. bezrozumną byłaby radość takiego. . gdyż nie służył Bogu (2 Sm 14. jest tam gdzie wesele. jakiego się od nich spodziewają. czy dzieci ich będą dobre i czy będą służyły Bogu. Innej korzyści nie przynoszą. że obchodzą morza i lądy. urzędów itp. co okazuje się pomyślne i wesołe. Ponieważ zaś trudno mieć całkowitą pewność co do tego. [godności]. ani ród. 4. obdarzone przymiotami i wdziękami naturalnymi. 5). Radość więc z powodu tych rzeczy byłaby próżną. Stąd też powiada tenże Mędrzec: “Lepszy jest gniew niźli śmiech” (tamie. niż się raduje. czy się rzeczywiście służy Bogu. Próżna jest radość z tego wszystkiego. może utracić swą duszę (por. Dlatego mówi Salomon w Księdze Eklezjastesa. Jedynym więc powodem radości jest ten. Bogactwa bowiem nie przydadzą mu się na nic w życiu przyszłym (Ps 48. jeżeli człowiek nie służy przez nie lepiej Bogu i nie dąży pewniejszą drogą do żywota wiecznego. kędy smutek” (por. 17-18). Wesołość bowiem zaślepia serce i utrudnia należyte ocenianie rzeczy. a nie wiedzą przecież. zaś serce mądrego tam. nie będzie bólem. że są bogate. 3. synowi Dawida. 15). chluba wreszcie . smutek zaś pozwala otworzyć oczy i dojrzeć wynikające z nich szkody lub pożytki. ani że je posiada jego brat. Tłumaczy przez to. który zdecydowanie radowałby się bogactwami. lecz jedynie wtedy. 25). niech raczej odrywa się od tego. odpocznienie i pociecha . że raczej powinniśmy czuć dla takiego człowieka litość. 2). Nie mogą bowiem wiedzieć. co całkiem pogrążyli się w tym pragnieniu i z tego powodu niepokoją wszystko wokoło. jak mówi tenże Mędrzec (7. czy zadowolenie. Jedynie tym można się radować. Nie należy również radować się z dzieci. 3). i czynią je synami piekła dwa razy bardziej niż są sami (por. nie pomogły (s. 4). z tego że ich jest wiele. że sam posiada bogactwa.342) ani piękność. 5. że można ich użyć na służbę Bożą.wzbogaci nasz bliźni. że choćby kto zyskał cały świat. bo w tamtym przypomina się koniec wszystkich ludzi”. A są tacy. Mt 23. W takim bowiem położeniu wzrasta okazja i niebezpieczeństwo zapomnienia o Bogu [i obrażania Go]. O takich powiada Chrystus. jeśli mi się uśmiechają rzeczy. Chociaż więc wszystko człowiekowi idzie po jego myśli i uśmiecha się do niego. Absalomowi na przykład.niesławą i obrazą Boga. mówił Mędrzec. że człowiek nie powinien się radować ani z tego. Jedynym bowiem powodem radowania się bogactwami jest to. Koh 7. uważam za błąd i oszukaństwo radować się z nich i bez wątpienia jest to wielki błąd i głupota człowieka radować się z tego. że dobrze im się powodzi. aby wzbogacić swe dzieci. Z tego wszystkiego widać.uznojeniem i przygnębieniem. że uważał to wszystko za próżność: “Śmiech poczytywałem za błąd. Radzi również. nie wiedząc na pewno. gdy widzi.

obejmujące świat pożary. papieru i czasu. o czym tu mówiliśmy co do dóbr doczesnych. bez jasnego poznania. Jeśli się zaś oddala od Niego przez afekty do stworzeń. by je należycie przedstawić. nabywa wszelkiego zła. dając nam ogólne wskazania: “To wam powiadam. Tego wszystkiego. jeśli ona afekt swej woli położy w dobrach doczesnych. aby ci. Stąd powstaje pierwszy stopień szkody: cofanie się wstecz. aby ci. [Radowanie się żoną lub mężem. jakoby nie posiadali. jakoby nie płakali. nie przynosi [duszy] żadnego pożytku. Łącząc się bowiem ze stworzeniami.. jakoby się nie weselili. którzy żony mają. 33-34). że według słów św. Stąd.6. nie zostaje nic innego. 29-31)]. są tak wielkie. opuścił Boga. by zachowali wolność serca. W owej szkodzie pozbawiającej. czy też zarówno liczne jak i poważne. która kryje się w takiej radości oddalającej od Boga. Z małej rzeczy dochodzi się do wielkich upadków i marnuje się wielkie dobra. jest to nic innego. jak się to najczęściej zdarza. która nie jest wedle Boga. 27 i 29). Zbawiciela swego” (32. Dzieje się podobnie jak z ogniem. stłuściały. spadają na nią wszystkie możliwe nieszczęścia i szkody. stali się jakoby nie mieli. Dusza bowiem. jakoby nie używali” (tamże. stali się jakoby nie mieli” (tamże. Wszystkie te szkody mają swój korzeń i początek w jednej głównej szkodzie pozbawiającej. otyły. co dotyczy Boga. naucza nas św. która była mila zanim się roztyła. Stworzyciela swego. nabywa wszelkie dobra. Szkody. 7. 15). Mówi to wszystko. którzy żony mają. i którzy się weselą. Po nich schodzi dusza coraz to niżej. którzy płaczą. Ale. jest również próżnością. Pawła. zgrubiały.. im większa jest jej radość i afekt do stworzeń. 1. Radość. bracia: czas krótki jest. że zabrakłoby atramentu. (s. 2. Małżonkowie bowiem powinni być raczej zakłopotani tym. a nie w czymkolwiek innym. Mówi bowiem ten Apostoł: “Wolny jesteś? Nie szukaj żony. 7. czy w małżeństwie swoim lep iej służą Bogu. są cztery stopnie coraz to gorsze. Paweł. a kiedy zejdzie na czwarty stopień. a ci. to znaczy. jak zanurzenie się w radości stworzeń. i odstąpił od Boga. “Roztycie” duszy. i którzy używają świata tego. Mała iskierka. czy poważniejsze. jeżeli zbliża się do Boga przez uczucia woli. 1 Kor 7. może wzniecić wielkie. Wszystko bowiem inne jest próżne i niepożyteczne. by wskazać. oddala się tym samym od Boga. która pokłada swą radość w dobrach doczesnych. według większej lub mniejszej miary oddalenia. tym większego.344) 3. jakie wynikają dla duszy. oddając z powodu małżeństwa serce jedno drugiemu. którzy kupują. Rozdział 19 Mówi o szkodach grożących duszy. będącej źródłem wszystkich innych szkód negatywnych i wprost szkodzących. nie zagaszona zawczasu. będzie mógł każdy poznać. Cofanie to idzie . czy szkody jego są liczniejsze. żeśmy wszystką radość powinni tylko w tym pokładać. nie mogą ich całkowicie oddać Bogu (por. O tych czterech stopniach wyraźnie mówi Mojżesz w Księdze Powtórzonego Prawa: “Roztył się mity i odwierzgnął.

3). ale nadto ulegają wielkiej słabości. by wybrał na sędziów takich. Widać to z dalszych słów Pisma świętego: “Utyły. powiedział Bóg przez Mojżesza: “Darów brać nie będziesz. 23). staje się tym samym ciemny w rzeczach dotyczących Boga. skoro się go przekroczy. oziębłości i niedbalstwu w myślach i uczynkach. co mówi Duch Święty w Księdze Mądrości: “Urok marności zaciemnia dobro. Dzieje się to na skutek zbytniego początkowo pobłażania radości. gdyż (jak sam mówi w Księdze Królewskiej) nie przyjął od nikogo żadnego daru (Sm 12. co się chce doskonale obronić przed tym afektem miłości. a sprawa wdowy nie przychodzi przed nich” (Iz 1. pod której wpływem dusza “tłuścieje”.w ślad za przytępieniem umysłu w poznawaniu Boga. że tak się raduje i ma upodobanie w rzeczach stworzonych. nie smakuje już ona w nich. Ostrzegając nas przed tym. Człowiek duchowy. stłuściały. Sierocie nie czynią sprawiedliwości. 2122). kaprysów i czczych upodobań. Popada w wiele niedoskonałości i niedorzeczności. jeśli będzie pożądał rzeczy doczesnych i z nich się radował. Drugi stopień tej szkody pozbawiającej jest następstwem pierwszego. Do nich stosują się słowa Izajasza: “Wszyscy miłują dary i idą za nagrodą. co jest jej zupełnie przeciwne. Samuel byt zawsze sędzią sprawiedliwym i roztropnym. Ten przerost radości i pożądań powoduje zbytnie rozszerzenie się woli na stworzenia. którzy zeszli na ten drugi stopień. 12). ma bowiem upodobanie w innych rzeczach. samo pożądanie i radość ze stworzeń przynoszą jej ten pierwszy stopień szkody. 18. którzy mieli być sędziami. że nawet bez świadomej złości w duszy. Popadają oni w te niedoskonałości nie bez swojej winy. pozbawia człowieka poprzedniej stałości w wykonywaniu ćwiczeń duchowych i sprawia. To zaś pociąga za sobą wielkie szkody. I rozkazał Bóg. a niestateczna pożądliwość wywraca umysł niezepsuty” (Mdr 4. 5. iżby się nie przytępił ich rozsądek przez uleganie namiętnościom (tamże. zwłaszcza jeśli coś z urzędu czy z . 8). Poucza tu Duch Święty. jak ci. że cały jego umysł i żądza kierują się ku rzeczom światowym. Przytępienie bowiem umysłu przesłania dobra Boże. Zaćmiewa w sobie jasność sądu. Ci. zgrubiały” (Pwt 32. według tego. jak powiedziano w Piśmie. gdyż ten. Drugim stopniem zatem tej szkody jest większa swoboda woli w rzeczach doczesnych. że już nawet nie zwraca uwagi i nie martwi się tym. I nie wystarczy ani świętość. którzy brzydzą się chciwością. którzy pozostają na pierwszym stopniu. by nie tylko nie byli chciwi. ani zdrowy rozsądek człowieka dla zabezpieczenia go przed tą szkodą. podobnie jak gdy mgła przysłoni widnokrąg. Słowa te były wyrzeczone szczególnie do tych. 6. musi ją znienawidzić i walczyć z nią tym. ale żeby nienawidzili chciwości. Ponieważ ten drugi stopień oddala duszę od Boga i świętych ćwiczeń. bo i mądrych zaślepiają” (Wj 23. jeśli pokłada swą radość w jakiejś rzeczy i daje folgę pożądaniu rzeczy niestosownych. Dlatego również rozkazał Bóg Mojżeszowi. 15). Jest to przytępienie umysłu i zaciemnienie sądu w rozpoznawaniu prawdy i w należytym rozsądzaniu każdej sprawy podług rzeczywistego jej stanu. Takim bowiem najwięcej trzeba czystego i prawego sądu. 4. nie mogą go rozświetlić promienie słoneczne. W ogóle ten drugi stopień. zaś dary i ich żądza mogą sąd wypaczyć. mają nie tylko sąd i umysł przyćmiony w rozpoznawaniu prawdy i sprawiedliwości. która polega na tym.

Tak być musi. Tacy chciwi ludzie popadają przez miłość dóbr doczesnych w rozliczne grzechy i narażają się na niezliczone straty. 8). źródło wody żywej.obowiązku powinni wykonać. bo chciwiec uczynił sobie bogów z mamony i dóbr doczesnych. 9. którzy rzeczy [boskie i] nadprzyrodzone podporządkowują sprawom doczesnym. pamięcią i wolą. Trzecim stopniem tej szkody pozbawiającej jest całkowite opuszczenie Boga. o którym mówiliśmy. Zszedłszy bowiem na ten stopień nie są wolni od złego. 7). taką z nich odczuwają radość i tak są w nich rozmiłowani. Na ten czwarty stopień zstępują ci. że są roztropniejsi w swych interesach i zręczniejsi niż synowie światłości w swoich (por. będącym dla nich jakby jakimiś bożkami. Na ten trzeci stopień szkody wskazują słowa Pisma świętego. a wykopali sobie cysterny. przekraczanie Jego prawa i popełnianie grzechów ciężkich z powodu chciwości. że doprowadza człowieka do całkowitego zapomnienia Boga. jak oddalają się od źródła. Takich Chrystus Pan nazywa w Ewangelii synami tego świata i mówi o nich. 8. 13). przynajmniej nie w tej mierze jak ci. cysterny rozwalone. zostających na drugim stopniu. Stworzyciela swego”. Tym źródłem jest Bóg. ponieważ wola ich coraz bardziej rozszerza swój afekt do stworzeń. gdyż właśnie zgodnie z nakazami rozumu rzeczy . Pożądania ich raczej wzrastają ustawicznie w miarę. a kocha dobra doczesne. 15). gdyż człowiek chciwy nie zdoła w stworzeniach ugasić swego pragnienia. Czynią więc zgoła przeciwnie. Czwarty stopień tej szkody pozbawiającej zaznaczony jest w ostatnich słowach Pisma świętego. w jego bogactwach i interesach. jak gdyby nie był Bogiem. Na ten stopień schodzą ci wszyscy. Zamiast bowiem w Nim złożyć całkowicie swe serce. Oddalają się coraz bardziej od sprawiedliwości i cnoty. że dusza nie chce utracić rzeczy i dóbr światowych. a nie z pobudki miłości. Nazywa on chciwość bałwochwalstwem (Kol 3. Zapomina o Nim. Wykonują je bowiem raczej z obowiązku.346) oni niczym. czego wymaga prawo Boże. które jedno mogłoby ugasić ich pragnienie. 5). jaką w tym znajdują. Ta czwarta szkoda jest tak zgubna. To wszystko zaś przychodzi stąd. że zupełnie nie starają się spełnić tego. Odnośnie do rzeczy Bożych są (s. Łk 16. które nie mogły wody zatrzymać” (2. składa je formalnie w pieniądzach. zaś w sprawach światowych są wszystkim. 7. lecz raczej będzie je zwiększał. Zbawiciela swego” (Pwt 32. jest wielka oziębłość w rzeczach duchowych i niedbałe ich spełnianie. staje się chciwy i oddala się daleko od Boga rozumem. którzy władze swojej duszy tak mają pogrążone w rzeczach świata. Kto lekceważy prawo Boże i obojętny jest względem niego. że te nie mogą ich zaspokoić. Mało interesują się rzeczami dotyczącymi zbawienia. natomiast wykazują wielkie zainteresowanie i zręczność w sprawach światowych. którzy mają tak wielkie pożądanie rzeczy stworzonych. Cechą charakterystyczną dusz. Jest on naturalnym następstwem szkód trzeciego stopnia. z przymusu albo dla korzyści. On też mówi o nich przez Jeremiasza: “Mnie opuścili. które przytaczaliśmy: “Odstąpił od Boga. które już przytaczaliśmy: “Opuścił Boga. Paweł. niż czynić powinni. którzy zostają jeszcze na pierwszym stopniu. Do nich należą przede wszystkim ludzie chciwi. jakby ponad nie nie było innego Boga. Mówi o nich Dawid: Transierunt in affectum cordis. jak mówi św. “Puścili się za żądzami serca” (Ps 72.

Człowiek duchowy powinien pilnie uważać. a jeśli do tej ostateczności nie doprowadzą. co podobnie sądzi. Do takiej bowiem utraty doprowadza człowieka radość. którzy przez swe pojęcia zaćmione chciwością rzeczy duchowych. gdy zawiodą. Rozmiłowani w bogactwach. jaką się od takiego bożka odbiera. gdy się wzbogaci człowiek . gdy się ją oprze jako na ostatecznym celu na posiadaniu rzeczy doczesnych. Na tym ostatnim stopniu znajdują się również ci nieszczęśnicy. “Zostawił ich na łup nierozsądnych zmysłów” (Rz 1. własnymi rękami wskazując na tę nieszczęsną zapłatę. czyniąc pieniądz swym głównym bożkiem i celem oraz przeciwstawiają go najwyższemu celowi. by przed nimi zabłysnął jakiś blask dobra na ziemi. 17-18)]. o których mówi św. jak już mówiliśmy. Do takich ludzi należał zuchwały Balaam. że ktoś. muszą zawsze składać daninę swych serc pieniądzom i martwić się z ich powodu. Nie trzeba (s. zawsze jest nieszczęściem. by serca i radości swej nie opierał na rzeczach doczesnych. nie miej zazdrości. mogącego strawić wielką górę i cały świat. że tradidit illos in reprobum sensum. podobnie jak jedna iskra wystarczy dla wzniecenia pożaru. że temu bożkowi grozi jakaś doczesna strata. l. sprowadzają rozpacz [i śmierć]. Posługując się wieloma sposobami. jak to wyraża Mędrzec: “Bogactwa zachowane na nieszczęście ich właściciela” (Koh 5. którym jest Bóg. który sprzedał łaskę daną przez Boga (Lb 22. 11. którzy są tak rozmiłowani w bogactwach. zawraca duszę z drogi Bożej. trosk i wielu nędz. Paweł. [Cenił on więcej pieniądze. I dzisiaj wielu po różnych drogach schodzi na ten czwarty stopień. Również czarnoksiężnik Szymon. bo. sprawiają. nie wahają się oddać za nie życia. Drobna początkowo rzecz sprowadza wielkie szkody.doczesne powinni podporządkować Bogu. jakie odnosi dusza wyzbywając się radości z rzeczy doczesnych. Są to ludzie. że człowiek. mniemając. Rozpaczają wtedy i zadają sobie śmierć. 72). 18-19). 10. Rozdział 20 O korzyściach. że jakieś przylgnięcie jest nieznaczne i że oderwanie się od niego należy odkładać na później. jak mówił Dawid: “Nie bój się. który chciał podobną łaskę kupić za pieniądze (D z 8. Z małej bowiem rzeczy można stopniowo dojść do wielkiej. 7). Przenoszą oni zapłatę pieniężną ponad nagrodę Boga i wartości duchowe. Nie dopuszczają one radości do serca i nie pozwalają. W końcu dochodzą do ostatecznej zguby i sprawiedliwej zatraty. gdy widzą.to znaczy. odda mu za zapłatę łaskę czynienia cudów]. 28). że uważając je za swego bożka. gdy umrze. Dlatego też powinno się tak postępować. [Na tym czwartym stopniu znajdują się ludzie. służą raczej pieniądzom aniżeli Bogu.348) więc uspokajać siebie. nie weźmie wszystkiego ani zstąpi z nim sława jego” (Ps 48. Bogactwa. I więcej pracują dla bogactwa aniżeli dla Boga. który w nich nadzieję położył. Chociażby jednak nie wyrządziła tak wielkiej szkody. jeśli cię kto sławą przyćmi .albowiem. żyjąc niejako umiera ze zmartwień. Jeśli .

Oderwanie się i oczyszczenie od tych radości pozostawia sąd tak jasny. nie powinniśmy do nich przykładać serca” (Ps 61. [pierwszy korzysta z tego. Musimy się więc mieć na baczności. nie popadnie w wielkie. Człowiek oderwany raduje się we wszystkim radością pełną. Prócz tego zyskuje człowiek swobodę umysłu. drugi z tego. wnika w samą prawdę i wartość rzeczy. co jest przypadłością. nie pozostawiając swobody sercu. gdy ono się w niej spotęguje i zakorzeni? Przecież o tym właśnie mówi nasz Boski Zbawiciel w Ewangelii: “Kto w małym jest nieprawy i w większym nieprawy bywa” (Łk 16. Paweł. I nie może być dobrowolnej radości ze stworzeń. Radość bowiem zaćmiewa sąd rozumu jakby mgłą. pierwszy pojmuje ich istotną wartość. 3. Radość jego jest zupełnie inna niż tego. wolną od wszelkich przywiązań. gdyż ten. o jakich mówiliśmy w poprzednim rozdziale. 10). tak naturalne jak i nadprzyrodzone. który do nich przylgnie jako do własności. jeśli się od nich odrywa. bo raczej te rzeczy opanowują człowieka i krępują . to pominąwszy korzyści duchowe. kto do nich jest przywiązany ze względu na ich wielkość i korzyści. wola jego zostaje skrępowana i nic nie posiada. gdy mgły się rozpłyną. jasność sądu. jakie przynoszą. podobnie jak nie może być radości pojętej jako namiętność. nie może prawdziwie cieszyć się nimi. gdyż przestrzega nas Dawid. Oderwawszy się od wszystkich nie ma żadnej z nich w sercu. Wspaniałomyślność bowiem nigdy nie pogodzi się z chciwością. która krępuje ducha jakby więzami i przywiązuje go do ziemi. Zmysły bowiem mogą objąć tylko to. że będzie mógł je wyrzucić z duszy. będącą jedną z najważniejszych w drodze do Boga. 10). bez dobrowolnego ich posiadania. pogodne zaufanie w Bogu. Uwalnia się wtedy nie tylko od tych zgubnych szkód. Natomiast człowiek oderwany od rzeczy doczesnych ma jasne poznanie i zrozumienie ich wartości. bo uczyniona jest już szczelina do wejścia w obręb serca. jaka się w nich kryje. 2 Kor 6.bowiem ktoś nie ma odwagi zerwać z małym przylgnięciem. Kto zatem unika tego. nabywa cnotę wspaniałomyślności. człowiek zaś przywiązany do tych rzeczy smakuje w nich według zawartego w nich kłamstwa. Skoro zaś patrzy na rzeczy doczesne z pragnieniem posiadania części z nich. jak jasne jest powietrze. Mówi przysłowie. co w nich jest lepsze. jakie stąd wynikają. Natomiast duch. Zresztą w małym przylgnięciu kryje się już wielka szkoda. odrzucając próżną radość z rzeczy doczesnych. że ten. oddanie woli i prawdziwą cześć dla Boga. Przylgnięcie bowiem powoduje pewną troskę. Jeśli się zaś przywiąże do niektórych. tak jak gdyby wszystko posiadał. oczyszczony z mgły wszelakich przypadłości. 2. że “choćby nam przybyło majętności. to jest bowiem jego właściwym przedmiotem]. który zaczął. jak mówi św. pozbawia się ogólnego upodobania we wszystkich. obejmując je zmysłami. drugi przywiązuje się tylko do ich przypadłości. to jakże można przypuścić. spoczynek i uciszenie. dokonał już połowy dzieła. Człowiek oderwany smakuje w rzeczach doczesnych według prawdy. Jeśliby człowiek nie chciał uczynić tego dla Boga i dla obowiązku doskonałości chrześcijańskiej. co jest małe. 11). ma je wszystkie w wielkiej swobodzie (por. dla samych doczesnych. lecz nadto. powinien doskonale wyzwolić serce swoje z wszelkiej radości ze wspomnianych rzeczy. gdyby nie było do niej w sercu habitualnego usposobienia. co w nich jest gorsze. Więcej również zyskuje radości i wytchnienia w stworzeniach.

Zmartwienie bowiem idące za taką radością. Dał nam to zrozumieć Apostoł. jak należy ich używać w dążeniu do Boga. że ilekroć próżno się radujemy. ani pociechy. nie oznaczają. tym więcej z konieczności doznaje ucisków i niepokojów w skrępowanym i opanowanym przez nie sercu. Poucza. Może on wtedy z wielką łatwością. kto karę wymierzy za każde nieużyteczne słowo (Mt 29. i to z wielkim wysiłkiem. iż pewien bogacz za to tylko. Przeciwnie. znacznie przewyższa doznaną przyjemność. Jan w Księdze Objawienia napisał. Winien pamiętać o naszym twierdzeniu. gotuje nam jakąś karę i kielich goryczy.29). Św. W Ewangelii świętej powiedziano. nie szukając w rzeczach doczesnych ani upodobania. oraz staraniem się o Jego chwałę i cześć we wszystkim. Człowieka oderwanego od doczesności nie dręczą w czasie modlitwy. “jako się wielce wynosiła i w rozkoszach była. Ten bowiem. 29). by [kara] nie mogła być większa od doznanych radości. zainteresowań i radości w rzeczach doczesnych. postępować w życiu duchowym. tłumić je zawsze w pierwszym poruszeniu. . że się radował z dobra nagro madzonego przez długie lata. troski. Im zaś więcej pragnie radości w stworzeniach. na jaki zasługujemy. Choćby jednak dusza nie otrzymywała tych łask. jak to widzimy z Ewangelii świętej (Mt 19.350) w życiu doczesnym. człowiek przywiązany. jakimi skrępowane jest jego serce. jak próżne jest pokładanie radości woli w dobrach naturalnych. trzymającej jego serce.jego serce. który tejże nocy zażądał od niego rachunku (Łk 12. nawet (s. są tak obfite. Jest jeszcze inna korzyść wielkiego znaczenia. odrzuconą dla miłości Boga. 4. że Babilonia. ściągnął na siebie gniew Boga. ustawicznie krąży jakby na uwięzi. Rozdział 21 Mówi o tym. że może się radować jedynie służbą Bogu. może się uwolnić na krótką chwilę od tych więzów. by nie dać powodu Bogu do niezadowolenia. aby z chwilą budzących się radości z rzeczy doczesnych. Bóg patrząc na to. lub poza nią. to powinna się odrywać od tych radości w stworzeniach dlatego. wynagradza On duszę stokrotnie jeszcze w tym życiu. że za [jedną] radość ze stworzeń. Łaski te. Czasem tylko. tyle zadano jej cierpienia i smutku” (18. Polega ona na tym. nie pozostawi bezkarną i próżnej radości. Chociaż te słowa są prawdziwe. on zaś cierpi jak niewolnik. Należy więc pamiętać. Za krótkie bowiem przyjemności są wieczne męczarnie. 20). jaka wypływa z oderwania radości od rzeczy stworzonych. 7). Człowiek duchowy powinien zatem dokładać starania. nie tracąc czasu. że serce oderwane od stworzeń jest wolne dla Boga. Ta wolność jest nieodzownym warunkiem otrzymania łask Bożych. że za każdą winę będzie specjalna kara. Do tego niech dąży przez uwalnianie się od wszelkiej próżności .

Niech więc człowiek duchowy oczyszcza i uwalnia swą wolę z próżnej radości w takich rzeczach. 27-28). wdzięk. obdarzonych hojnie tymi przymiotami a powodowanych bojaźnią. przymioty. Co do duszy zaś rozumiemy jej dary.352) Rozdział 22 O szkodach. 2). Raczej więc powinien się człowiek obawiać tych darów naturalnych. Można się nią radować jedynie wtedy. kiedy serce ludzkie pozwala się pociągnąć do stworzeń. Przez dobra naturalne rozumiemy tu piękność. Z ziemi powstały i wracają do ziemi. niech się wystrzega. Człowiek powinien odczuwać bojaźń. a tylko On jeden i tenże sam zostanie zawsze (por.l. mówiącego o radości stworzeń: “A do wesela rzekłem: co mię darmo zwodzisz?” (Koh 2. że piękność i wszystkie dary naturalne to marny pył ziemski. wypraszało sobie u Boga zniekształcenie wyglądu. jak zdolności i rozsądek wraz z innymi przymiotami umysłu. a tym samym odstąpić od miłości Boga. jej radość będzie zawsze fałszywa i zwodnicza. Jeśli dusza nie zwraca się we wszystkim ku Bogu. by jego dary i wdzięki naturalne nie były powodem obrazy Boga. by nie były dla siebie ani dla innych okazją do uczuciowej skłonności i próżnej radości. kształtną budowę i inne dary ciała. Kto tak je będzie oceniał i tak na nie patrzył. gdy człowiek z próżną zarozumiałością zważa na nie i zbytnio się do nich skłania uczuciowo. kto je posiada. Ps 101. Wśród tych przymiotów serce jego zwracać się będzie do Boga z radością i weselem. to dym i para ziemi. kto je podziwia. Wdzięki i dary naturalne są bardzo niebezpieczne i łudzące zarówno dla tego. jaką człowiek odczuwa. 2. Radość. pociągając go ku zgubie. “Zwodnicze są wdzięki ciała”. (s. jako szata zwietrzeją i zaginą. Niech pamięta. 30). że w Nim wszystkie te radości i wdzięki istnieją w stopniu najdoskonalszym. ta będzie chwalona” (Prz 31. czyjegoś serca od Boga. jakie ponosi dusza pokładając radość swej woli w dobrach naturalnych. Do tego bowiem odnoszą się słowa Salomona. choćby na krótko. “Zwodnicze wdzięki i marna jest piękność: bojąca się Boga. Człowiek bowiem powinien Bogu za te dary dziękować i starać się. jeśli przez nią my sami lub inni służymy Bogu. gdyż przez nią człowiek wielokrotnie upada. zachowując skromność. To się zdarza wtedy. [że sam lub jego bliscy posiadają takie przymioty] jest według słów Salomona marnością i złudzeniem. Komu więc Bóg udzielił tych przymiotów. nie popadnie w próżność. wdzięk i powab. próżnego wystawiania ich na pokaz. . by nie odwrócić. Próżna radość i upodobanie w sobie czy w innym jest tego przyczyną. gdyż przez nie łatwo może być zwiedziony i popaść w próżność. Dzieje się zaś tak zawsze wówczas. które przy Nim. by przez nie był On bardziej znany i miłowany. jak mówi Dawid. Toteż wiele osób duchowych. On bowiem nieskończenie przewyższa wszystkie stworzenia. gdyż sprowadzają z drogi właściwej. “Mama również jest piękność”. jak i dla tego. tak że trudno jest uniknąć usidlenia w nich serca.

jak mówi Izajasz prorok: “Ludu mój. jaką w nich znajduje wola. Objawia się ona nie tylko w ocenie wewnętrznej. lub oderwanie się od niej. siłą rzeczy zacieśnia się serce co do innych. zostawia w zmysłach ślad i przywiązanie. Liczne rodzaje szkód i korzyści. dotykające bezpośrednio duszy. jeśli wola pokłada w niej swą radość lub się od niej odrywa.l. jeśli ona pokłada swą radość w dobrach naturalnych. radości. pycha i pogarda dla bliźnich. Trzecia szkoda sprawia. Radość bowiem w dobrach naturalnych. Głównie jednak chcę tu omówić niektóre [szczególne] szkody i korzyści. że zmysły zostają pobudzone do upodobania w rozkoszy zmysłowej oraz do nieczystości. Przykładając bowiem zbytnio wagę do jednego przedmiotu. ci cię zwodzą” (Iz 3. to jednak trudno uniknąć tu szkody. a to wszystko jest oszukanie i próżność. zarozumiałość. mają jedno wspólne źródło: radość i upodobanie. jakie wynikają dla duszy z każdej rzeczy. co jest poza nią. . ta lub tamta osoba jest lepsza lub gorsza od innych. do których się sprowadzają wszystkie szkody ducha i ciała. Określam je tutaj jako szczególne korzyści lub szkody. Nie można bowiem patrzeć z nadmiernym uznaniem na jedną rzecz. gdyż łączą się one wszystkie razem w związku z radością. przytępia rozum i osłabia wyczucie duchowe. o jakich mówię. Tak na przykład przyczyną oziębłości ducha jest każdy rodzaj radości. Czwarta szkoda jest raczej ogólna. afekty i niedoskonałe pragnienia. w większym jeszcze stopniu niż radość w bogactwach. dlatego ta szkoda wynika ze wszystkich sześciu wspomnianych dóbr. gdyż wynikają w pierwszym rzędzie i bezpośrednio z danego rodzaju radości. którzy cię błogosławionym zowią. Jest sześć różnych rodzajów szkód. Dobra naturalne bliższe są człowiekowi od bogactw doczesnych. Stąd rodzi się w duszy rzeczywiste lekceważenie wszystkiego. Inne zaś są tylko drugorzędne i pośrednim ich następstwem. o których obecnie mówimy (7). 12). Z tej rzeczywistej pogardy łatwo jest wejść w zamierzoną i dobrowolną pogardę innych rzeczy poszczególnych lub w ogóle. jest bowiem przyćmiony uczuciami radości tak bardzo z nim związanej. o których [mówię] i w każdym tym dobru jest jakaś szkoda lub pożytek. wynikającą bezpośrednio z radości w dobrach naturalnych. Radość ta powstaje z któregokolwiek rodzaju tych sześciu dóbr. by równocześnie nie odwracać oczu od innych. Druga szkoda polega na tym. 2. I rzeczywiście tak jest. że dusza lubuje się w pochlebstwach i w próżnych pochwałach. Natomiast nieczystość jest szkodą szczególną. Takie bowiem pochwały wzbudzają w bliźnich próżne upodobanie w sobie. lecz i w wypowiedziach: taka lub inna rzecz. bo choć czasem chwali się prawdziwe wdzięki i piękność. więc i radość z nich wciska się skuteczniej i szybciej. a tym samym bardziej je zwodzi. Pierwsza szkoda to chełpliwość. Pod ich wpływem rozum traci jasność i swobodę sądu.

że nie da się tego powiedzieć ani opisać. Króluje bowiem wówczas ciało i walczy przeciw duchowi (por. 4). tj. Ujrzy to jasno wówczas. A jeśli się zachowa jakiegoś ducha. Nie jest żadną tajemnicą. Należy zastanowić się nad tym. Czasem dochodzi ona do takiego stopnia. 27). 17). Wracam jednak do owej drugiej szkody. by go nie częstować. smutek. iż powiedziane jest. będzie on bardzo zmysłowy i przyziemny. Opiera się bowiem więcej na upodobaniu zmysłowym niż na sile ducha. ani wewnętrznej słodyczy ducha. że porównuje się ich do trzeciej części gwiazd strąconych z niebios na ziemię ogonem węża (Ap 12. gwałty i wszeteczeństwa. że “upili się”. I duch ten wówczas jest tak niski i słaby. aż do boskiego kapłaństwa. że “upili się jej winem wszyscy królowie ziemi”.354) Z tej również przyczyny wielu traci majątki. gdyż w tej radości nie zwalczonej nie można zachować ani czystości. cześć. Nie daje spokoju i najodpomiejszemu. W tej radości. Ulegają jej ludzie ze wszystkich stanów aż do wzniosłego i najwyższego sanktuarium. świętego ani grzesznika. mało duchowy. mającej siedem głów i dziesięć rogów. stawia swoje obrzydliwe naczynie w miejscu świętym (9. mniej lub więcej. nie wyklucza to posiadania wielu cnót. że umysł człowieka rozprasza się na stworzenia. próżnym upodobaniem. Z tej przyczyny czyste złoto traci swój blask i wpada w błoto. Rodzi się wtedy oziębłość i słabość duchowa.4)? Siedzi ona na owej wielkiej bestii. wystarczy. zatraca się niezawodnie czystość duchowa. którego by nie raczyła winem swoim. bo powiedziano o niej. że nie ma tak wzniosłego człowieka ani tak niskiego. Ujarzmia ona na różny sposób serca. 3. o której mówi Apokalipsa (17. 1-2). że nie zdoła zwalczyć w sobie przyzwyczajenia do tych radości. a niejednokrotnie zupełnie je sobie obrzydza. że dusza w rzeczach Bożych znajduje tylko wielką odrazę. do jakiego stopnia dochodzi i jak wielkie jest nieszczęście zrodzone z radości opartej na piękności i wdziękach naturalnych. popełnia wiele niegodziwych czynów. (s. Co prawda.Piąta szkoda jest następstwem czwartej i polega na tym. za robotę rąk garncarzowych!” (Lm 4. które jednak będą połączone z wielu niedoskonałościami. podobnie jak u . gdy przy danej sposobności powróci znów do doskonałości i odwagi. (Taki zaś habitualny stan niedoskonałości. otrzymuje jednak stąd co najmniej ukryte roztargnienie. jak mówi Daniel. daje poznać. Dla tej przyczyny upada tylu świętych. Samo już zakosztowanie kielicha tych radości opanowuje serce i pociąga za sobą zaćmienie rozumu. a nie siłą ducha. jakże daleko rozlewa się jad tej szkody! I któż. mniej lub więcej. który. Ga 5. nie pije ze złoconej czary tej niewiasty babilońskiej. winem z tego kielicha. daje się porwać zawiści i kłótniom. W takim stanie dusza żyje pewnego rodzaju słabością zmysłów. że wszyscy królowie ziemi upili się winem jej wszeteczeństwa (Ap 17. mało wewnętrzny i skupiony. 5. zawierającej w sobie tak wielką ilość innych. których by nie nęcił i nie odurzał ten napój radości i upodobania w piękności i wdziękach naturalnych. by splamić czystość duchową). przynajmniej w początkach. Mówiąc zaś. chociażby nie odczuwał tej szkody.2). O. Codziennie bowiem wielu ludzi traci z tej przyczyny swe życie. popełnia cudzołóstwa. “Szlachetni Syjonu ubrani w przedniej sze złoto: jakże poczytani są za naczynia gliniane. chociażby nawet bez przyzwolenia na pewne akty takiej radości. 4. że i wśród świętych znajduje się niewielu. Rozumie się przez to. gdyż ona. I to jest szósta szkoda również ogólnej natury.

31-32). mówiąc mu: Tyżeś to jest.tych. któryś rozrywał po trzykroć więzy. zabijałeś tysiące Filistynów. zwracając się do tych. Miłość taka jest miłością wedle woli Bożej. Rozdział 23 Mówi o korzyściach. Ze wzrostem tej miłości wzrasta również miłość Boga. Inną szczególną korzyścią. Najpierw czyni się sposobną do umiłowania Boga i do osiągnięcia innych cnót. Nie skłaniając się uczuciowo do nikogo. o którym mówi poeta. kto bowiem zbyt pamięta o sobie. 24). 1. Otaczają go zewsząd wrogowie i ginie wtedy wtórną śmiercią. I jeśli się natychmiast przeciwko tej truciźnie nie zastosuje takiego środka. to życiu duszy grozi niebezpieczeństwo. Gdy człowiek poczuje. podobnie jak na Samsona sprowadziło je cieleśnie. rozdzierałeś lwy. Wtedy. z powodu dóbr naturalnych. ale na końcu ukąsi jak wąż i jak żmija jad rozpuści” (Prz 23.356) rodzaju radości jest to. gdy się rumieni. Niech się zastanowi. że serce jego pociąga próżna radość z jakiegoś dobra doczesnego. bo gdy dacie czas złu wzrosnąć w sercu. 30). Jeden bowiem i ten sam jest ich motyw i ta sama przyczyna w Bogu. a jeśli lgnie. że próżna jest wszelka radość oprócz samej służby Bożej. wynikającą z wyzucia się z takiego (s. jak Samson poległ razem ze swymi wrogami (tamże. Człowiek bowiem pozbawiony sił duchowych popada w taką nędzę. z tą zaś wzrasta i miłość bliźniego. Niech rozważy. Sdz 16. daje swobodę duchową. że kochać należy jedynie dla cnót. gdyby pokładała radość w swych dobrach naturalnych. Mędrzec zaś podaje przestrogę: “Nie patrz na wino. dusza jest wolna i czysta. wywalałeś bramy i uwalniałeś się ze wszystkich nieprzyjaciół twoich? 6. Picie tych radości sprowadza na człowieka te nieszczęścia duchowo. Rozumie wtedy. Na koniec podajemy skuteczne lekarstwo przeciw tej truciźnie. że jest jak ów Samson z wyłupionymi oczyma i z obciętymi włosami jako niewolnik (por. co się winem upijają. ku wielkiemu zawstydzeniu zwyciężonego. niech przypomni sobie. jakie ktoś posiada. ile nieszczęść wynika dla ludzi z tej próżności na każdy dzień i niech odważnie użyje w porę przeciwdziałającego środka. bezpośrednio przygotowuje miejsce dla pokory w stosunku do siebie oraz dla powszechnej miłości bliźniego. jaką to klęską stała się dla aniołów owa radość i upodobanie w swojej piękności i w darach naturalnych. oraz może wszystkich kochać rozumnie i duchowo. pozornych i zwodniczych. szydzą z niego wrogowie. że dusza wypełnia radę naszego Zbawiciela: “Kto chce za Mną iść. iż przez to wpadli w otchłanie brzydoty. jak niebezpieczna i zgubna może być ta radość dla niego. nie idzie drogą zaparcia i nie postępuje za Chrystusem. 21). Następnie. Liczne korzyści odnosi dusza odrywając się od takich radości. Niech również pamięta. Nie mogłaby dusza spełnić tej rady. 2. bezużyteczne będą środki i lekarstwa” (8). który by ją unieszkodliwił. niech się zaprze samego siebie” (Mt 16. . jakie dusza odnosi nie pokładając radości w dobrach naturalnych. zgodnie z wolą Bożą. którzy się skłaniają ku takiej radości: “Zaraz z początku szukajcie lekarstwa. łagodnie wchodzi. to lgnie do Boga. gdy się rozjaśni w szklanicy barwa jego.

Stąd uchodzą za roztropnych i statecznych (jakimi są rzeczywiście) ci. a szczególnie lekceważenia. własnych lub cudzych. Przez nią łatwo zwycięża się wszystkie pokusy. tzn. Rozdział 24 Mówi o trzecim rodzaju dobra. że żadne przedmioty i żadne zgubne myśli nie mącą i nie brudzą duszy. 1. Kto strzeże bram duszy. którą jest owo szlachetne dobro duszy. Dalszą korzyścią natury ogólnej jest to. smak. Inny rodzaj korzyści. równie wielkiej i zbawiennej. Do takiej czystości nie może dojść dusza. wynikającej z umartwienia tego rodzaju radości jest ten. tak jak to czynią z tymi. że “Duch Święty oddala się od myśli bezrozumnych”. jest wielkie uciszenie duszy i odsunięcie roztargnień. Dalszą korzyścią.5). Również to wszystko. zachowuje i pogłębia jej uciszenie i czystość. słuch. by zabrudzić duszę i zmysły takimi wiadomościami.5). staje się podobny do roztropnego węża. Unika wielu szkód. Poucza. którzy nie cenią takich rzeczy. bo sama radość starczy. Objaśnia ich istotę i podaje odmiany. że dusza nie tylko unika wspomnianych nieszczęść. będących trzecim rodzajem ogólnego dobra. powonienie. co podpada pod zmysły. Z tych wszystkich korzyści na pierwszy plan wysuwa się ostatnia. Z umartwienia i wyrzeczenia się tych próżnych radości rodzi się czystość duszy i ciała. ale tylko te. tj. ani pojmować innymi zmysłami. 5. I nie chodzi tu ani o przyzwolenie pamięci na rzeczy brzydkie. dotyk. z którego wola może się radować. Kto bowiem nie szuka radości w przedmiotach naturalnych. których jeszcze zadowala cośkolwiek z tego. stulającego uszy. którymi są zmysły. niezbędne dla prawdziwej służby Bogu. Przez dobra zmysłowe rozumiemy tutaj to wszystko. Nie pociągają go one wówczas. zwłaszcza zmysłu wzroku. czyli od tych. gdyż dusza uczyniła z siebie i swego ciała godną świątynię Ducha Świętego. a więc ducha i zmysłów i osiąga się anielskie obcowanie z Bogiem. którzy cenią sobie i radują się ze wspomnianych przymiotów naturalnych. pod wzrok. aby nie słyszeć zaklęć (Ps 57. . lecz także uwalnia się od wielu innych próżności. nie traci czasu na zajmowanie się nimi. jak wola powinna dążyć do Boga oczyszczając się z tych radości. Będziemy mówili z kolei o radości z dóbr zmysłowych. jeśli jej serce raduje się w dobrach i wdziękach naturalnych. tak duchowych jak i doczesnych. jakiego w końcu doznają wszyscy. pokonywa wszystkie trudności i pomnaża się pomyślnie cnoty. wolność ducha. Sq to dobra zmysłowe. wypływającą dla duszy z oderwania się od tegoż rodzaju radości. którym wola może się radować. i by te nie czyniły na nim wrażenia. bo wszystko to należy do wewnętrznych lub zewnętrznych zmysłów ciała. 6. które podobają się Bogu. oraz skupienie zmysłów. co jest wewnętrzną przyczyną działania wyobraźni. n ie pragnie ich ani widzieć.3. Mędrzec powiada. 4. które nie dążą ku Bogu właściwą drogą (Mdr 1.

Intencja wprawdzie zwraca się do Boga. Dusza odczuwa wówczas więcej słabości i niedoskonałości niż ożywienia woli i oddania jej Bogu. by mogła przez to zbliżać się do Boga. że zatrzymywanie radości na jakiejkolwiek ze wspomnianych rzeczy jest czymś próżnym. lecz ze względu na to. Dla zaciemnienia i oczyszczenia woli z radości w przedmiotach zmysłowych. a kiedy nie. słysząc muzykę lub inne dźwięki. [pochodzącego od Boga. Oko bowiem człowiecze nie może Go widzieć. tak święte ćwiczenie. Trzeba zaznaczyć. 1 Kor 2. ale skutki zmierzają do wytchnienia uczuciowego. ucho nie słyszało i co w serce człowiecze nie wstąpiło” (Iz 64. jak i zmysłowe rzeczy pojmuje tylko zmysłowo. węch nie odczuje woni tak słodkiej. Gdy ktoś. Niektóre bowiem dusze wznoszą się do Boga raczej za pośrednictwem przedmiotów działających na uczucia. ani wyobraźnia nie są w stanie odtworzyć postaci Boga ani Jego podobieństwa. Wiele bowiem dusz oddaje się wspomnianym wytchnieniom uczuciowym pod pozorem modlitwy i oddania się Bogu.2. nie mogłaby się Nim zajmować.358) 4. ale natychmiast od tego. jakim On jest. słyszy i czego dotyka wznosi się do radości w Bogu. udzielających się] przez zmysły. Lecz i tutaj potrzebna jest przezorność. lecz raczej upodobania własnego. Chcę zatem podać tu pewną wskazówkę. Część zmysłowa człowieka. Gdyby więc wola zatrzymywała swą radość na takich pojmowaniach. Nie ma bowiem odpowiedniej zdolności po temu i zarówno duchowe. które rozbudzają to poznanie. nie jest to spełnienie upodobania Bożego. 3. byłoby to najmniej rzeczą próżną i stanowiłoby przeszkodę dla jej działania. jeśli one służą ku pobożności i modlitwie. co czuje. patrząc na rzeczy miłe. Nie tylko więc nie należy unikać podobnych wzruszeń. a zwłaszcza zwrócenie uwagi na skutki. Nie może więc dusza prawdziwie zbliżyć się do Boga bez oczyszczenia się i zaciemnienia co do radości w dobrach zmysłowych. tym samym więc nie mają możności poznania i pojęci a Boga takim. dotyk nie odczuje rozkoszy tak wzniosłej. można i trzeba je wykorzystać. tego. że te wrażenia są dla niego pożyteczne i że w tym wypadku podniety zmysłowe wspomagają ducha. smak nie zakosztuje dobra tak wzniosłeg o. jakie wynikają z takiej radości. Jest to równocześnie znakiem. Nie pokładając w Bogu swej radości. podobnie zresztą jak i we wszystkich innych. jak to już powiedzieliśmy. Zwróciłem uwagę na to. trzeba pamiętać o tym. 9). za pomocą której można będzie poznać. jak mówi Izajasz: “oko nie widziało. co już nieraz mówiliśmy. Wtedy nie jest to modlitwa. że więcej znajduje upodobania w tym poznaniu niż w podnietach zmysłowych. (s. Ucho nie może posłyszeć Jego głosu lub jakiegoś dźwięku zbliżonego do niego. Wtedy bowiem tamto staje się dla niej podnietą i niejako przydaje jej siły. Ani myśli. kiedy wspomniane smaki zmysłowe są pożyteczne. odczuwając słodkie wonie i doznając przyjemności w dotyku. że zmysły mogą kosztować słodyczy i rozkoszy albo ze strony ducha za pośrednictwem jakiegoś udzielania wewnętrznego. zaraz za pierwszym poruszeniem zwraca swe myśli i uczucia woli do Boga. ani drogą duchową. albo ze strony rzeczy zewnętrznych. widzi. jest to znakiem. lecz raczej wytchnienie. ani nawet rzeczy podobnej do boskiej. Natomiast wielkim jest pożytkiem. Wtedy można z nich . jeśli wola nie zatrzymuje się nad tym. czego. Zmysły stanowią niższą część człowieka. ni żadnej rzeczy Jemu podobnej. 4. ani drogą zmysłową nie może pojąć Boga. 5.

jak to już mówiliśmy. gdyż przez nie ma większe upodobanie w Bogu. Z rzeczy zmysłowych bowiem rodzą się: przyćmienie umysłu. Nie zaprząta się też nimi zbytecznie. Rozdział 25 Mówi o szkodach. niechęć do rzeczy duchowych itd. roztargnienie umysłu. 1. w której te poznania zmysłowe sprawiają czysto duchowe skutki. Wszelka zaś radość. jakie ponosi dusza. nieopanowana . 7. jest próżną i bezużyteczną. Przede wszystkim z radości w rzeczach widzialnych. oziębienie ducha. jaka powstaje z rzeczy zmysłowych i nie kieruje jej ku Bogu. tym więcej będzie miało w sobie niedoskonałości i słabości. dla którego Bóg je stworzył. bo jego wola zatrzymuje się i karmi nimi. Trzeba najpierw zaznaczyć. nie pożąda ich i nie ma do nich przywiązania. dla której dusza nie przywiązuje się do tych podniet. stąd będą mu one raczej zawadą niż pomocą. Pragnąc bowiem tych podniet tylko dla zbliżenia się ku Bogu. jest ta. jakie powstają z każdej radości. że duch jej jest tak ochoczy do wznoszenia się z wszystkim i poprzez wszystko do Niego i tak jest nasycony i napełniony samym Bogiem. rodzi się wprost próżność duchowa. choć one zbliżają ją do Boga. 6. bo gdy przychodzą. natychmiast zapomina o nich i nie zwraca na nie uwagi. która nie opiera się na zaparciu i wyniszczeniu wszelkiej innej radości. na jakie naraża się dusza przez tę radość. naraża się na wszystkie te ogólne szkody. które samo się nadarza lub też jest przez niego wywołane. kto nie ma tej swobody ducha przy owych przedmiotach i upodobaniach zmysłowych. Kto więc spostrzega w sobie pożądanie takich wytchnień. Przyczyna. tak duchowych jak cielesnych. to jednak pożądanie smakuje w nich. Dla tego jednak. gdyż tym sposobem rzeczy zmysłowe służą dla tego celu. że niczego poza Nim nie zna i nie pragnie. Raczej więc szkodę przyniosą niż korzyść. jeśli się (s. powinien je zwalczać i opanowywać. ponieważ są zmysłowe. czyli zmysłowych. że jeżeli dusza nie zaćmiewa i nie gasi radości. Gdy jednak przychodzą. pozostawiając je na boku. Człowiek duchowy powinien w każdym upodobaniu zmysłowym. wola natychmiast wznosi się do Boga. odraza. a ponieważ skutek zawsze jest zgodny z tym smakowaniem. Choć bowiem rozum pragnie wykorzystać je dla postępu ku Bogu.korzystać. Dusza. odczuwa wielki smak. Wtedy bowiem ta radość duszy będzie doskonała i pożyteczna. szukać korzyści do zbliżenia się ku Bogu i do odniesienia do Niego radości duszy. pokładając w dobrach zmysłowych radość swej woli. choćby się wydawała pozornie bardzo wzniosłą. są one szkodliwe i powinien zaprzestać posługiwania się nimi.360) od niej nie odrywa by dążyć ku Bogu. Prócz tego jednak wiele jest szkód szczegółowych. Staje się też przeszkodą do zjednoczenia woli z Bogiem. 2. by przez nie był lepiej poznany i miłowany. tj. Im bardziej bowiem ono wzrośnie.

i w miarę jak wzrasta. gdyż wzrastają podniety do nieczystości. Przez zaćmienie duszy i osłabienie serca sprawia. To upodobanie napawa serce próżną radością i zadowoleniem. Z radości słuchania rzeczy niepożytecznych powstaje zamieszanie wyobraźni. Duszą owłada ociężałość duchowa i niechęć do rzeczy duchowych i to w takiej mierze. że jedni z małej jakiejś rzeczy więcej szkody odnoszą niż inni z wielkiej.bezużyteczny jak rozbite naczynie. gadulstwo. 5. że jeszcze wiele innych szkód. że nie może przyjąć dobrej rady. zaś co do moralnej strony rodzi tchórzostwo i niestałość. duch staje się zniewieściały i bojaźliwy. Wszystkie te szkody wywodzą się z owej radości w rzeczach zmysłowych. gdzie nie ma powodu do obawy. 19). “codziennie ucztujący wystawnie” (Łk 16. Rodzi się również niechęć do usługiwania bliźnim. 7. u innych większe. próżne myśli i wiele tym podobnych bardzo szkodliwych następstw. Przyćmiewa jasny sąd rozumu. Streszczając to wszystko możemy powiedzieć. Jest to bowiem naturalne. poddając go ogłupieniu i duchowej tępocie. jakie okazał względem Łazarza ów bogacz. Z radości w dotykaniu rzeczy miłych i przyjemnych powstają o wiele jeszcze większe i zgubnie j sze szkody. Stąd powstaje rozpusta. zazdrość. skłonne do grzechu i do wyrządzania szkody. U jednych są one mniejsze. niezgodliwość oraz brak miłości dla bliźnich i dla ubogich. Z tej radości powstaje często zamieszanie sumienia. jakie grożą każdej duszy przy wszelkim upodobaniu w dobrach naturalnych. W miarę bowiem takiej właśnie radości rodzi się zgubny występek miękkości i skłonności do niej. nie będę tu powtarzał. Z tego powstają osłabienie fizyczne i choroby. oraz oziębłość i brak pobożności w przystępowaniu do sakramentów Pokuty i Eucharystii. że człowiek lęka się wszystkiego nawet tam. słabości i niestałości poszczególnych ludzi. zagraża duszy. Z radości w miłych zapachach powstaje odraza do ubogich. odurza i osłabia wszystkie zmysły. jest nieudolny w sprawach duchowych i moralnych . że nie tylko nie ma w nich upodobania. Są to między innymi lenistwo w ćwiczeniach duchowych i w pokucie cielesnej. gniew. Powstają również z tej radości roztargnienia innych zmysłów i serca oraz niezadowolenie z wielu rzeczy. a zmysły pobudliwe i rozmiłowane w rozkoszy. że z tego radowania się dotykiem można popaść w takie szkody i nieszczęścia. daje swawolę językowi i wzrokowi. nieład i zamieszanie wewnętrzne i zewnętrzne. jak również odpowiednio do skłonności. niedołęstwo duchowe i brak wewnętrznej wrażliwości. według stopnia tej radości. brak skłonności serca do dzieł pokornych i nieczułość duchowa wzrastająca w miarę potęgowania się tego pożądania. tak że w krótkim czasie wypaczają zmysły i przygaszają żywotność i siły ducha. lecz nie może się nimi zajmować i im oddawać. 3. Ponieważ o tym już mówiliśmy. . Ona bowiem osłabia rozum do tego stopnia. 8. Z radości w smakowaniu pokarmów powstaje wprost obżarstwo i opilstwo. wreszcie nieczystość w myślach i zazdrość. oprócz wyliczonych. budzą się złe poruszenia. tak sprzeczna z nauką Chrystusową.chciwość. 4. nieuzasadnione sądy. dodaję tylko. 6.

Że to jest prawdą. a zachowując ducha i cnoty. Pawła. że dusza powściągając radość w rzeczach zmysłowych. jak na to zasługuje. Trzecią korzyścią jest to.Rozdział 26 Wskazuje na korzyści. jest szczególnej wagi. 2. 4. jakie odnosi dusza wyzbywając się radości w rzeczach zmysłowych. który szuka upodobania w rzeczach zmysłowych i w nich pokłada swą radość. ziemskim itd. co podnosi swe radości z rzeczy doczesnych do boskich. wyzbywając się tej radości. Kto więc niszczy i opanowuje jedne z tych sił. tzn. Podobnie jak z jednej radości. który przenika i sięga do głębokości Bożych ( l Kor 2. co podnosi wolę do Boga. Druga korzyść duchowa. Przedziwne korzyści odnosi dusza. 3. że przysposabia się na przyjęcie dóbr Bożych i duchowych darów. duchowych i niebiańskich. daje możność wzrostu innym. Tego zaś. Zbawiciel udzieli ci w zamian w tym życiu sto i to tak odnośnie do rzeczy duchowych. Mówi bowiem Boski Zbawiciel. zasługuje na nazwę człowieka duchowego. Pierwsza korzyść jest ta. będącego przednią częścią duszy. powiększa je i ubogaca równocześnie. które już nabyła. tak że człowiek zbliża się niejako do stanu aniołów i z doczesnego i czysto ludzkiego czyni się boskim i niebiańskim.362) Apostoł. Ten zaś. odnawia się i skupia w tym roztargnieniu. jaką będziesz miał w rzeczach zmysłowych. jaką dusza odnosi. Dusza więc odrywając się od radości zmysłowych. mocy i czynności ducha (Ga 5. odrywając się od radości zmysłowych. gdyż odnosi się do Boga i ma w Nim wspólnotę. 29). jak powiada (s. zwierzęcym. jak i doczesnych. Jedno i drugie można uzasadnić świadectwem św. zasługuje na wszystkie wspomniane przymioty. Jeśli zatem człowiek udoskonala swego ducha. zrodzi się sto żałości i zniechęceń. 14). 5. że w tym życiu za jedno będzie dane sto (Mt 19. odnosi tę wielką korzyść. który człowieka zmysłowego. tego. Korzyści te są duchowe i doczesne. że powiększa się niezmiernie i docześnie wzrasta upodobanie i radość woli. można łatwo poznać. tzn. im przeciwnym. 1. . których wzrost te pierwsze wstrzymywały. w jakie popadła przez nadmierną czynność zmysłów. Staje się bowiem dusza wtedy ze zmysłowej duchową i ze zwierzęcej rozumną. niebiańskiego itd. Człowieka bowiem. Skupia się wtedy w Bogu. nie możemy nazwać inaczej. który swą wolę wprowadza do rzeczy zmysłowych. Jeśli więc odrzucisz jedną radość.17). Udoskonala się bowiem w dobrach i darach Bożych. nazywa człowiekiem duchowym. nazywa zwierzęcym i nie pojmującym spraw Bożych. dotyczą one spraw ducha i rzeczy doczesnych. jest on człowiekiem zmysłowym. Wszelkie bowiem czynności zmysłów i siła zmysłowości sprzeciwia się.

Jak bowiem w stanie niewinności wszystko. co słyszy. o czym rozmawiali i co pożywali w raju. Ze słuchu oczyszczonego z radości słuchania rodzi się dla duszy stokroć większa radość duchowa. że wszystkie jej czynności i poruszenia. nie dojdzie do takiego ich przyzwyczajenia. którym żyje. Podobnie człowiek nieoczyszczony. . wszystkie działania jego zmysłów i władze skierowane są do boskiej kontemplacji. nie może się radować pokojem ciągłej radości w Bogu. Mówi bowiem Zbawiciel: “Co się narodziło z ciała. bo mieli stronę zmysłową poddaną całkowicie rozumowi. ciałem jest. że każda rzecz działa według bytu. 6). To właśnie jest przyczyną. podobnie dzieje się i tutaj. dopóty musi koniecznie zwalczać swą radość i upodobanie oraz wyrzec się ich. tak z rzeczy boskich jak i ludzkich. ażeby za pierwszym ich poruszeniem korzystał z nich dla wzniesienia się do Boga. duchem jest” (J 3. Trzeba na to zwrócić baczną uwagę. we wszystkim znajduje radosne i smakowite. Tak samo jest ze wszystkimi innymi oczyszczonymi zmysłami. czy to jest boskie czy ludzkie. może przyjść na niego to niebezpieczeństwo. podtrzymuje i wytwarza zmysłowość. Gdy zaś ktoś nie żyje już wedle zmysłów. co widzi. 7. Musi je odrzucać celem uwolnienia duszy z tego życia zmysłowego. która pomnaża. doznawanej przez pośrednictwo Jego dzieł i stworzeń. czyste. ze wzroku oczyszczonego już w radości widzenia wynika dla duszy radość duchowa. wysnuwam niżej podane wnioski. że człowiek mający serce oczyszczone. co wzniosłe czy niskie. zwracająca się do Boga we wszystkim.W rezultacie. a co się narodziło z ducha. Jest zasadą zdrowej filozofii. że przez upodobania zmysłowe będzie raczej potęgował zmysłowość niż samego ducha. będąc duchowe. niż przez posługiwanie się nimi. Kto więc jeszcze nie umartwił w sobie radości z rzeczy zmysłowych. Siły bowiem duszy więcej wzrosłyby bez tego działania zmysłowego i raczej przez umorzenie radości i pożądań. że go umocnią duchowo. niech się nie posługuje zbytnio siłą i działaniem zmysłów w nadziei. we wszystkim i zgodnie muszą się zwracać ku Bogu. służy do pomnożenia czystości. co nasi pierwsi rodzice widzieli. służyło do większego smakowania w kontemplacji. Jeśli bowiem w działaniu jego przeważa siła zmysłowa. oczyszczający zmysły z radości zmysłowych. skutkiem swej nieczystości odnosi ze wszystkiego szkodę. odnosi zaraz za pierwszym poruszeniem rozkosz. duchowe. Z tego. jasne. odnosząca do Boga wszystko. Dopóki człowiek. Kto bowiem nie zwycięża radości pożądania. miłosne poznanie Boga. 6. pełne wesela. Stąd człowiekowi oczyszczonemu wszystko to. co powiedzieliśmy. Kto bowiem oczyścił zmysłowość ze wszystkich widzialnych rzeczy i poddał ją duchowi. gdyż jest to bardzo ważna prawda. jest jasne. doświadczając słodko obecności Boga i w Niego się wpatrując. Jeżeli więc dusza po wyniszczeniu życia zwierzęcego żyje życiem duchowym. który posiada i życia.

zasługują na pewną radość. dobra moralne już dla pierwszej przyczyny. Bóg sprawi w nich. czym one są same w sobie. jaką odrzuciły.364) i duchowych. że posiadanie wspomnianych wyżej trzech rodzajów dóbr nie zasługuje na żadną radość woli. jak to najczęściej widzimy.8. oraz uporządkowane postępowanie. tj. Oprócz tego. Nie przynoszą bowiem one człowiekowi żadnego dobra same przez się. posiadane i wykonywane. Owszem. dla swej wartości. jaką może mieć w nich ten. niż pomaga. bo i nie mają go w sobie. jak to już mówiliśmy. spełnianie aktów jakiejkolwiek cnoty. jakie one są i o ile godzi się. 17). ziemskich (s. Te dobra moralne. Mówiliśmy już. są bliższe naszej naturze. Są one bowiem te same. Ponadto. 2. Przynoszą one bowiem ze sobą pokój i uciszenie. dla którego odrzuciły wszystkie upodobania zmysłowe. Czwartym rodzajem dóbr. którzy ich nie odrzucali. Przez dobra moralne rozumiemy tu cnoty i nawyknienia w porządku moralnym. jak mówi św. Jest to jednak tak niepewne. tj. Człowiek może się nimi radować dla jednej przyczyny lub łącznie dla dwóch. Paweł: “chwałę wiekuistą niezmiernej wagi” (2 Kor 4. . niż jakiekolwiek ze wspomnianych trzech rodzajów dóbr. człowiek nie może posiadać w tym życiu nic cenniejszego. Tym samym więc. jak chyżość i jasność. kto je posiada. z powodu tego. jako że są nietrwałe i podlegają zepsuciu. które się rodzą z tej nocy radości. wyzbywając się ich. niż u tych. jakich się tu dusza zapiera. są dobra moralne. Bowiem przymioty ciała w chwale. wreszcie wykorzystanie zdolności i skłonności. ból i strapienie ducha. osiąga się o tyle większą czystość. zachowanie prawa Bożego. będą o wiele większe u tych. tj. aby wola nimi się radowała. słuszne i właściwe posługiwanie się rozumem. jakie mają miejsce przy wszystkich innych ogołoceniach radości. Zasługują one na pewne upodobanie z powodu drugiej przyczyny. Przeciwnie zaś. w których wola może znajdować swą radość. jaką osiągniemy w życiu przyszłym w zamian za odrzucenie wszystkich ziemskich radości. tj. sprawiają one i przynoszą raczej zmartwienie. istotna chwała takich dusz o tyle będzie większa. 1. Nie będę mówił o dalszych korzyściach moralnych. czynienie dzieł miłosierdzia. o wiele więcej zasługują na radość woli. biorąc po ludzku. Wyjaśnia. jakie mają i przynoszą z sobą będąc środkiem czy też narzędziem. Za każdą bowiem krótką i przemijającą radość. polityka (9). o ile większą była ich miłość ku Bogu. o dobrach moralnych. że człowiek może skorzystać z nich do wzniesienia się ku Bogu. lub też z powodu dobra. Rozdział 27 Zaczyna mówić o czwartym rodzaju dóbr. Nie ma tu potrzeby mówić o chwale. którzy odrzucili zmysłowe upodobania. że raczej człowiek więcej sobie przez to szkodzi.

Niech więc zważa tylko na Boga. że dla tych celów prosił o mądrość. że Go prosił o mądrość potrzebną do nauczania. a spełniali je ze względu na korzyść doczesną i ziemską. w spełnianiu żadnej rzeczy dobrej (Mdr 7. jakie one przynoszą. że czyni to dla samej miłości Boga. mianowicie. dla dóbr materialnych. że kiedy je pełni dla miłości Boga. a radość swą pokłada w służbie i uczczeniu Boga przez dobre obyczaje i cnoty. doskonalszym sposobem. Ponieważ cnoty same przez się zasługują na to. iż za to. Widać to jasno na przykładzie (s. dlatego nie tylko osiągali przez nie dobra doczesne. jak mówi Mędrzec. . w którym spodziewa się żywota wiecznego. nie byli bowiem zdolni osiągnąć nagrody wiecznej. O ile też większą nagrodę chwały będą miały dobre uczynki spełnione dla samego Boga. lecz jeszcze wiele innych darów. nie tylko ona będzie mu udzielona. sławne imię. lecz pierwszym. Tak uczynił Rzymianom posługującym się sprawiedliwym prawem. jak bogactwa i chwała w takim stopniu. nie powinien jednak dla tej pierwszej przyczyny pokładać w nich swej radości. zyskują mu one żywot wieczny. Również i dzisiaj wielu chrześcijan posiada takie cnoty i spełnia wielkie czyny.366) dziesięciu panien. tj. żeby je kochać i cenić. jak to c zynili poganie. jakie mu przynoszą. potęgę i pokój. Chociaż chrześcijanin może się radować dobrami moralnymi i dobrymi uczynkami. radowało się z samego posiadania cnót. ani w przyszłości nie będzie mu mógł być przyrównany (J. dla pierwszej przyczyny. Podobnie także wielu mężów w starożytności posiadało liczne cnoty i spełniało różne dobre uczynki. czyli nie cieszyło się owym drugim. patrzyli na nie tylko po ziemsku. Toteż zostały wyrzucone z nieba bez żadnej nagrody i pochwały Oblubieńca (Mt 25. Chrześcijanin winien się zatem radować nie tym. Pięć z nich nie pokładało jednak swej radości w Bogu.przedłużał im życie. że je posiada. Powiedział mu też sam. lecz nadto Bóg. mędrcy i władcy starożytni cenili je. których wzrok duchowy nie sięgał poza życie doczesne. Dla tych też powodów filozofowie. Nie szukają bowiem w tym wszystkim chwały i czci samego Boga. sądzenia i sprawiedliwego rządzenia ludem sobie poddanym. że spełnia dobre uczynki i naśladuje cnoty. bez żadnego innego względu. Wszystkie one strzegły dziewictwa i pełniły dobre uczynki. tj. jak również ze względu na dobro ludzkie i doczesne. zwiększał cześć. 11-13). poddając im niejako cały świat.22) .3. ani stamtąd na nic by mu się nie przydały. Tym sposobem dawał im nagrodę doczesną za dobre obyczaje. jakie spełnia. dlatego człowiek może się słusznie radować. o których mówi Ewangelia. że Salomonowi za to tylko. który kocha wszystko. Chrześcijanin bowiem mając światło wiary. Słusznie też może posługiwać się nimi ze względu na to. powinien się radować z posiadania i spełniania dóbr moralnych przede wszystkim dla drugiego powodu. Bez tego bowiem cnoty nie mają u Boga żadnego znaczenia. I tak dalece miłuje Bóg te dobra moralne. lecz tym tylko. udzielił o wiele więcej darów. 4. lecz to wszystko nie ma zasługi na żywot wieczny. gdyż bez wiary żadne dobra ani stąd. że żaden król ani z przeszłości. I chociaż będąc poganami.1-13). chwalili i starali się je posiadać. o tyle większym zawstydzeniem okryją się przed Bogiem czyny spełnione dla innych względów. jaką im przynosiły. czym one są same w sobie. co dobre (choćby to było u barbarzyńcy i poganina) i nie przeszkadza.

pokuty. a pogardzał innymi. W tym jednym swoim akcie popadł w obydwie szkody. 2. Radowanie się bowiem z dobrych uczynków nie może się obejść bez przywiązywania do nich wielkiej wagi. Druga szkoda wynika zazwyczaj z pierwszej i polega na tym. chełpliwość i zarozumiałość. Dzisiaj również postępują podobnie ci wszyscy. lecz posuwają się do tego. drapieżni. pociechach. w jakie może popaść dusza. o którym mówi Ewangelia święta (Łk 18. tj. dawał jałmużny i spełniał dobre uczynki. że nie jestem jak inni ludzie. pokładając w dobrach moralnych radość swej woli. a mniejszym szukaniem w nich (na ziemi czy w niebie) radości. Pierwsza szkoda to próżność. Dusza. że są duchowe. Są one tym niebezpieczniej sze. Wydaje mu się bowiem. że taki człowiek uważa innych za złych i niedoskonałych w porównaniu ze sobą. że inni nie postępują tak doskonale jak on sam. która czasem objawia się i w słowach. 11). Przeto nie powinniśmy pogrążać serca w upodobaniu. wynosił siebie. gardzącego wszystkimi i wskazującego wprost na kogoś innego przez słowa takie jak: “Nie jestem jako ten celnik”. by jeden tylko Bóg radował się tym. jak inni. . Modlił się on i dziękował Bogu przechwalając się. że zasługa z jego dobrych uczynków. lub że czynią i znaczą coś więcej od nich. pycha. powinien chrześcijanin pamiętać. wypływa nie tyle z ich ilości i rodzaju. gdy widzą. 1. pozostająca w takim usposobieniu. nie postępuję tak. jałmużny. [modlitwy] i td. w które może popaść człowiek wskutek próżnej radości z swoich cnót i dobrych uczynków. jakimi są posty. Ci bowiem nie tylko popełniają to zło. pociechy i pochwały. upodobania.5. Z tego zaś rodzi się samochwalstwo i inne błędy. słodyczy i tym podobnych rzeczach. Skupia się wtedy w Bogu wszystka siła woli odnośnie do tych dóbr moralnych. jak to widać na przykładzie faryzeusza. że pościł. nie kieruje się żadnym innym względem i ma na celu tylko cześć i chwałę Boga. niesprawiedliwi i cudzołożnicy” (tamże. im spełniane są z czystszą i większą miłością. lecz radość z nich wypływającą odnosić do Boga i Jemu samemu pragnąć służyć przez te cnoty.. Są nadto i gorsi jeszcze od owego faryzeusza. co czynimy i podobał sobie w tym w skrytości. Należy oczyszczać się z tej radości i pozostawać co do niej w ciemnościach. dla której są spełniane. Tym też są doskonalsze. 3.11-14). który modląc się mówił: “Dziękuję Ci. pragnąc. ile raczej z miłości Boga. którzy mówią: nie jestem takim jak tamten. By radość z dóbr moralnych łatwiej skierować ku Bogu. Widać to na przykładzie wspomnianego już faryzeusza. dlatego też ma dla nich w swych myślach pogardę. Siedem jest głównych szkód. Rozdział 28 Mówi o siedmiu szkodach. gdy inni są chwaleni. jakie pociągają za sobą dobre ćwiczenia i uczynki. że napełniają się gniewem i nienawiścią.

Kto chce uniknąć tej szkody. nazwiska i wizerunki. że znajdzie w nich jakąś przyjemność i chwałę. drudzy. Inni wreszcie pragną i jednego. spełnia zazwyczaj dobre uczynki jedynie wtedy. Oznacza to: nie oceniaj okiem cielesnym i doczesnym dzieła. przeto nie tylko nie traci ich zasługi. Pominąwszy tych najgorszych. tzn. albo niedoskonałe w obliczu Boga. jakich niektórzy dokonują. że umieszczają w świątyniach swoje godła. Nie czynią zaś niczego z samej miłości ku Bogu. poważania ludzkiego. I o nich to mówi Zbawiciel. dlatego też nie będą mieli nagrody u Boga za swoje czyny. próżnej chwały. rodu czy bogactwa. a którym posługują się ludzie zarozumiali. W ten oto sposób siła woli skupia się w Bogu i przed Niego przynosi owoc swoich czynów. (s. którzy na różne sposoby ponoszą tę szkodę w swoich czynach? Jedni bowiem chcą.5). że “wzięli już nagrodę swoją” (tamże. 27-28). Niech ukrywa swe czyny nie tylko przed innymi. aby więcej ludzi o tym wiedziało. Do tego odnoszą się słowa Joba: “Czy radowałem się w skrytości serca mego i całowałem rękę moją usty mymi: to. To upodobanie w samym sobie wyrażone jest słowami: “Czy . Czwarta szkoda wypływa z trzeciej i polega na tym. gdy spodziewa się. Trzecia szkoda jest ta. a kiedyś zawstydzenie. co prawica czyni” (tamże. Zostaje im jeno trud pracy. iluż jest takich. czego dokonali i podobają sobie w tym. które spełniasz duchowo. by ten i ów. by im okazywano wdzięcznność. chcąc niejako zająć miejsce świętych obrazów. Bo i cóż innego można sądzić o rozmaitych dziełach i fundacjach. bez żadnej nagrody. inni rozpowiadają szeroko. lecz i przed samym sobą. że niektórzy przez te mniemane dobre dzieła sami siebie wynoszą i cześć sobie oddają niemal większą niż Bogu. albo uwiecznienia ich imienia. Są i tacy. że tacy ludzie nie będą mieli nagrody u Boga. o którym mówi Chrystus w Ewangelii (tamże). by tylko Bóg je widział. 3). Nie ma bowiem w nich oderwania się od względów ludzkich. niech ich zbyt nie ceni. jak gdyby niczym były i nie s makuje w nich. Przez “rękę” rozumie się tu czyn. Do tego bowiem w duchowym znaczeniu odnoszą się słowa Chrystusa: “Niech nie wie lewica twoja. Wszystko to jest owym głosem trąby. przed którymi by wszyscy klękali. Niech nie pragnie zwracać uwagi innych na siebie czy na swe czyny. Tyle jest wśród ludzi słabości odnośnie do tej szkody.4. a nawet wszyscy o tym wiedzieli. 6. lubującą się w czynie. niech w nich nie szuka upodobania. Jest to niestety prawda. iż uczynki spełniane na oczach ludzkich są w większości grzeszne albo mało warte. bo wszystkiego dokonują tylko dla tych względów osobistych. co jest nieprawością największą?” (31. Niektórzy posuwają się tak daleko. I według słów Chrystusa wszystko czynią ut videantur ab hominibus. 6. niech się ukrywa ze swymi uczynkami tak. Otrzymali bowiem już w tym życiu poszukiwaną w swych dziełach radość. “Aby byli widziani od ludzi” (Mt 23. 6. a których przeprowadzenia nie podjęliby się. by ich chwalono. a przez “usta” wolę. i drugiego. że kto powoduje się własnym upodobaniem w swoich czynach. 2). którzy rozdają jałmużnę za pośrednictwem innych. lecz ją powiększa. jeśliby im to nie miało przynieść honorów.368) 5. Można powiedzieć. że uważam za rzecz niemal pewną.

pociechy. które przynoszą pociechę. Tracą wtedy wytrwałość. nie pójdzie za nią. Do tego można zastosować w duchowym znaczeniu słowa Mędrca: “Muchy zdychające psują miłą woń drogiego olejku” (Koh 10. Krępuje go nawyk czynienia wszystkiego dla własnej próżnej radości. Do tego odnoszą się słowa Micheasza: Malum manuum suarum dicunt bonum. że ludzie zadowoleni ze swoich czynów nie postępują w doskonałości. 3). Chwalą więc i cenią pierwsze. a gardzą drugimi. Uważają bowiem za najlepsze te rzeczy i czyny. Gdy go zaś nie doznają. pozbawiając ich równocześnie mleka niemowląt. Siódma szkoda stąd pochodzi.radowałem się w skrytości serca mego!” Jeśli tak. “Zło rąk swoich nazywają dobrem” (7. gdy Bóg dla ich postępu duchowego karmi ich twardym chlebem doskonałych. nie mając do tego odwagi. Znaczy to. zawierającą w sobie słodycz ducha i wewnętrzną pociechę. A chociażby ją i uznał. które więcej sprawiają umartwienia (szczególnie osobom nie ugruntowanym jeszcze w doskonałości). z jakim człowiek musi je wykonywać.370) Bogu. 7. kto spełniałby dobre uczynki z czystej miłości ku (s. nie szukając w nich korzyści. to takie upodobanie jest “nieprawością największą i zaparciem się Boga” (Job 31. że co w ich czynach jest złe. jak i wśród ogółu. W uczynkach. które im są miłe. staje się niezdolny do przyjęcia rady i korzystnych wskazówek co do swoich czynów. zniechęcają się w swych usiłowaniach i tracą wytrwałość. Rozdział 29 . a nie w samym jedynie Bogu. 9. Czyni to doświadczając ich sił i oczyszczając ich pożądanie. 7). upodobania czy jakiegoś innego względu. 27). łatwo człowiek może szukać siebie. że nie miał on upodobania w sobie ani nie radował się w skrytości serca. 8. zaprzestając ich spełniania. Sprawia to zaparcie się siebie. Bo trudno jest znaleźć kogoś. Tacy ludzie tracą powoli miłość Bożą i miłość bliźniego z powodu miłości własnej. w jakim stopniu ta szkoda panuje zarówno wśród ludzi duchowych. że jeśli człowiek nie odrywa się od próżnej radości w dobrych uczynkach. które przynoszą z sobą pociechę. Zbyt długo byłoby mówić. wydaje się im dobre. Piąta szkoda bywa taka. by tym sposobem przysposobić ich do pokarmu dorosłych. I ta miłość własna ostudza miłość Bożą. Szósta szkoda jest ta. Spotyka się to zwłaszcza wtedy. z jaką przywiązują się do swych czynów. że ludzie tego rodzaju zazwyczaj “szukają samych siebie”. a to na skutek ich upodobania we własnych czynach. W rzeczywistości zaś te uczynki. Gdy bowiem łączy się z tym jakieś umartwienie. Myśl więc tych słów jest taka. że nie uznaje za lepszą rady pochodzącej od innych. Przywiązawszy się bowiem do swoich czynów. sprawiając. w nich znajdują upodobanie i pociechę. umierają oni dla swych dobrych uczynków. niemiłe zaś uważają za mało warte. są milsze i bardziej wartościowe przed Bogiem niźli te.

a nie na smak i przyjemność. 16). I nie ma w tym nic dziwnego. jeśli jej wola nie czerpie zwodniczej radości z tych właśnie dóbr. 2. Wyraża to prorok Jeremiasz. I wtedy zwykle zmienia się człowiek w swych czynach i postanowieniach. zawsze jednak jest zmienne. że człowiek odrzucający próżną radość jest w swych uczynkach łagodny. staje się ubogi duchem. porzucając jedne. Nie popada w zarozumiałość z powodu zbytniego upodobania w swych uczynkach [i nie popełnia niedorzeczności. 76). Słowa te odnoszą się do szatana. 13).Wskazuje na korzyści. u drugich w większym stopniu. że człowiek. gdy obudzi się w sercu chełpliwość z powodu tych dobrych uczynków. gdyż nie zaćmiewa jego sądu próżna radość]. Dzieje się to zaś szczególnie wtedy. . 1. kończy się i czyn. gdyż nie mają wytrwałości (Łk 8. które choć u jednych w mniejszym. jakie dusza odnosi odrywając swą radość od dóbr moralnych. że w tej radości daje się skrycie oszukać przez szatana. 3). gdy w tych uczynkach kryje się skłonność do radowania się i upodobanie w niej. co mówi Księga Joba: “Pod cieniem sypia w kryjówce trzcinowej i na miejscach wilgotnych” (40. [który przebywa w wilgoci próżnych radości i w próżności trzciny (t j. że siłą i korzeniem ich czynów jest próżna radość. Oczyszczenie i uwolnienie woli od tej radości przynosi pewność wytrwania i stałości. jaką on przynosi. Człowiek roztropny patrzy na samą istotę i na pożytek czynu. pokorny i roztropny. iż nie dopuszczają do spokojnego zastanowienia się. jaką w nim znajdują. Druga korzyść polega na tym. o których mówił Chrystus. gdy zaś radość minie. Ni e bywa tak wtedy. a inne zaczynając i nie doprowadzając niczego do końca. Dzieje się to zaś dlatego. “Hardość twoja uwiodła cię” (49. że człowiek wykonuje pracę roztropniej i doskonalej. Czwartą korzyścią jest to. choćby one były najważniejsze. w próżnych czynach). oderwany od próżnej radości w swych uczynkach. Gdy bowiem pracuje się dla swego upodobania. U takich ludzi duszą i siłą czynu jest radość. Można to poznać z tego. czyli zasługuje na błogosławieństwo. podobnie jak i wielka jest szkoda temu przeciwna. gdyż brak wytrwałości. gdyż i bez oszustw szatańskich sama próżna radość uwodzi już duszę. nie sprowadza na siebie zniechęcenia. Nie czyni bowiem nic gwałtownie i gorączkowo pod wpływem drażliwości i radości. a to dlatego. Trzecia korzyść należy do rzędu boskich. że przez tę skłonność do radowania się gniewliwość i pożądliwość stają się tak nadmierne. albowiem ich jest królestwo niebieskie” (Mt 5. Dusza odnosi wielkie korzyści. Tego rodzaju ludzie należą do tych. Wielka to więc jest korzyść dla duszy. ukrywających się w radości z dobrych uczynków. Polega ona na tym. zaprzestanie się pracy i postanowień. Nie trudzi się więc na próżno. Uwalnia się najpierw od licznych pokus i oszustw szatańskich. z chwilą gdy ono przemija. lecz wkrótce wybiera je szatan z ich serca. że przyjmują słowo Pańskie z radością. 3. 4. lecz w czynach swoich znajduje prawdziwą radość. które wypowiedział Syn Boży: “Błogosławieni ubodzy w duchu. mówiąc: Arrogantia tua decepit te. oszukując duszę] (10). Bo i jakaż może być większa ułuda niż chełpliwość? I właśnie od tej szkody uwalnia się dusza przez oczyszczenie z próżnej radości.

łaska uzdrawiania. 7). jakiego Bóg udzielił Salomonowi. Co do pierwszej korzyści. wyrzucania czartów itp. Należą do nich dar mądrości i wiedzy.. to jednak wielka pomiędzy nimi zachodzi różnica. jak to później objaśnimy. którymi może się wola radować. oprócz drugiej korzyści. 2. Mówiąc o darach i łaskach nadprzyrodzonych. Określa ich istotę i podaje. mówiąc: “Każdemu dostaje się objaw Ducha dla ogólnego pożytku” (7 Kor 12. Piąta korzyść jest ta. jak również łaski. wszystkie te dzieła czy cuda nadprzyrodzone na małą albo wcale żadną nie zasługują radość. dla których i wobec których się je spełnia. tłumaczenie mów i rozmaitość języków. o których później będziemy mówić. z których dusza może czerpać radość. Dary duchowe bowiem dotyczą Boga i duszy. wskrzeszania umarłych. zazdrości i od wielu innych występków. przywracania wzroku ślepym. to ich udzielanie i odbieranie dokonywa się wyłącznie pomię dzy duszą a Bogiem. 3. przekraczające możność i zdolność naturalną. czym różnia się od dóbr duchowych. Wypada nam teraz mówić o piątym rodzaju dóbr. Paweł. Chociaż te dobra nadprzyrodzone są również duchowe. jak dusza powinna odnosić radość z nich do Boga. dar rozpoznawania duchów. jaką ludzie z nich odnoszą. Wyraża to św. a mianowicie o dobrach nadprzyrodzonych. a tym samym co do ich działania oraz co do nauki o nich. Jeśli zaś chodzi o dobra duchowe. jak i te. 1. i Bogiem a duszą. woli itd. dar proroctwa. doczesnej.372) Rozdział 30 Zaczyna mówić o piątym rodzaju dóbr. Są to dobra nadprzyrodzone. którzy je spełniają oraz ci. . mało lub nic nie pomagają człowiekowi. (s. lenistwa duchowego. Duchową zaś i wieczną korzyścią jest. Przez dobra nadprzyrodzone rozumiemy tu wszystkie dary i łaski udzielone przez Boga. łakomstwa. Zachodzi więc pomiędzy nimi różnica przedmiotowa. tj. jaką te dary i łaski wzbudzić mogą: korzyść doczesną i duchową. Określić je można jako gratis datas. wolny od chciwości. że człowiek uwolniony od próżnej radości jest miły Bogu i ludziom. że przez te uczynki poznają Boga i służą Mu ci. Zachodzi pomiędzy nimi również różnica co do istoty. które wymienia św. darmo dane. 4. gdyż same w sobie nie są środkiem zjednoczenia duszy z Bogiem. Odnosi się to do wspomnianych łask. przepowiadania przyszłości. i w tym celu Bóg ich udziela. czynienie cudów. zaś nadprzyrodzone odnoszą się do innych stworzeń. 911): wiara. Poucza. tak jak je tu rozumiemy. Doczesna polega na darze uzdrawiania chorych. Udziela się też rozumowi. Używanie tych dóbr pozostaje w ścisłej zależności od korzyści. Dlatego też chcę ją tu podać. powinniśmy zaznaczyć dwie korzyści wynikające z oczyszczenia duszy z próżnej radości. Albowiem. Paweł (7 Kor 12.5.

prawdziwie pochodzące od Boga. Sądzę. a złożenia jej w pełnieniu woli Bożej. 2. Według zdrowej nauki teologicznej można by to wyrazić tak: weselcie się. która raduje się dobrami nadprzyrodzonymi: oszukiwanie siebie i innych. jeśli wasze imiona zapisane są w księdze żywota. co nie jest miłością Bożą? Nie może zaś być miłości gruntownej i rozumnej bez oczyszczenia radości ze wszystkich (s. Ile zaś znaczą one bez drugiej korzyści (tj.Środkiem tym jest jedynie miłość.powie kiedyś Chrystus: “Idźcie precz ode mnie. a tą drogą są czyny spełniane w miłości. gdy za nie będą żądali chwały. I gdybym miał dar proroctwa. Bóg bowiem udziela rzeczywiście takich darów i łask. to jedynie te. jak to widać u Szymona czarnoksiężnika. Toteż do tych. Paweł. próżność i zarozumiałość. Dzieł tych można dokonywać lub doznawać na sobie ich skutków nawet bez stanu łaski i miłości. lub wreszcie na podstawie znajomości tajemnic natury. wskazuje św. mówiąc: “Panie. a tym samym zasługuje na żywot wieczny. (7 Kor 13. jak na przykład udzielił ich niegodnemu Balaamowi (Lb 22. iżbym przenosił góry. za pośrednictwem dóbr nadprzyrodzonych. że takie laski otrzymuje. lecz z tego. gdy mówi: “Gdybym mówił językami ludzi i aniołów. 22-23). Toteż gdy uczniowie radowali się z mocy danej im nad złymi duchami. że człowiek może się radować jedynie z postępowania drogą wiodącą do życia wiecznego. Co do pierwszej szkody. byłbym jako miedź dźwięcząca albo cymbał brzmiący. 7-2). niczym nie jestem” itd. Na co bowiem się przyda i jaką ma wartość wobec Boga to. Jeśli niektóre z tych łask i cudownych rzeczy mają duszy przynieść pożytek. umniejszanie wiary. że duchy wam ulegają. upomniał ich Zbawiciel. Rozdział 31 O szkodach. 20). wzrostu miłości). . ale weselcie się z tego. jakie odnosi dusza. gdy pokłada radość woli we wspomnianych dobrach nadprzyrodzonych. Jest więc jasne. którzy do tego stopnia ufali swoim dziełom. czyśmy w imię Twoje nie prorokowali i wiele cudów nie czynili?” . że następujące trzy główne szkody ponosi dusza. Tym bowiem sposobem. a miłości bym nie miał. 5. którzy czynicie nieprawość” (Mt 7. Człowiek zatem powinien się radować nie z tego.374) tych dóbr. znał wszystkie tajemnice i posiadał wszelką wiedzę. 1. że imiona wasze zostały zapisane w niebie” (Łk 10. jest rzeczą bardzo łatwą oszukać innych i siebie samego przez radowanie się tymi właśnie sprawami. 20) i Salomonowi. wola łączy się z Bogiem. mówiąc: “Z tego się nie weselcie. że odnosi z nich korzyść duchową i służy przez nie Bogu z miłością. Kiedy indziej zaś dokonują się one za pomocą złego ducha. a wiarę miałbym taką. a miłości bym nie miał.

Temu zaś staje na przeszkodzie radość z tych dzieł i zbytnie ich przecenianie. gdym ja ich nie posłał ani im nie rozkazywałem” (tamże. 21). Jeśli zaś są wolni od tych niedoskonałości. oraz jak i kiedy należy je spełniać. Do tego nie posunęliby się nigdy. Uwodzili oni lud swymi cudami. ponieważ przez nią człowiek nie tylko zapala się coraz większą żądzą spełniania ich jak najprędzej. 5. Po pierwsze dlatego. mimo to ludzie używają ich często niewłaściwie. że szkody. gdy zobaczy u ludzi skłonność ku takim rzeczom. powodowani niedoskonałą namiętnością ukrytą w radowaniu się i zbytnim cenieniu tych rzeczy. Dzieje się to przez właściwą naturze ludzkiej niedoskonałość i przez stosowanie ich nie z taką wiernością i doskonałością.Dla poznania bowiem. że ludzie niedoskonali chcą spełniać te dzieła. a nadto oszukiwali go urojonymi objawieniami. że nie chcieli przyjąć Zbawiciela. Rozgniewany za to Bóg chciał go ukarać śmiercią (Lb 22. porywając się na te cudotwórcze praktyki. że Bóg dając te dary i łaski. 22-23). gdyby nie mieli wstrętnego przywiązania do tych dzieł. a oni biegali. wykorzystać ich właściwie i posługiwać się nimi z roztropnością. które z nich są prawdziwe. Widać to u Balaama i innych wyżej wspomnianych. nie mówiłem do nich. Widać to w Księdze Liczb. daje im po temu szerokie pole i mnóstwo zainteresowań. Mówi tam również. jak i kiedy tego Bóg wymaga. działają. mówiąc: “Nie posyłałem proroków. Z powagi Pisma świętego widać jasno. jakie przynosi próżna radość. 3. Nie pozwalają bowiem rozumieć tych spraw jak należy. czego inaczej i kiedy indziej czynić się nie powinno. 54-55). gdzie czytamy. sprawiają. Z tych przykładów widać jasno. Nie na tym koniec zła. b y nas po wiele razy w błąd wprowadzać. 32). Chociaż bowiem jest prawdą. których Bóg im nie udzielał. Tym . mieszając się w nie sam na różne sposoby. W wypadku. udziela również światła i poznania. ale w dodatku przynagla go. którzy ogłaszali ludowi własne urojenia i widzenia. by czynili to. potrzeba wielkiej mądrości i obfitego światła Bożego. że jeśli mieli z szatanem jaki tajemny układ (wielu na mocy takiego układu nadzwyczajnych dokonywa rzeczy). 26). gdy ich Bóg pobudza i zachęca. że radość osłabia i zaćmiewa sąd. Oni zaś rozwijają żagle i nabierają bezczelnej odwagi. Po drugie zaś dlatego. bądź też podsunięte przez szatana. Pan nasz zganił ich za to (Łk 9. jak i kiedy należy je używać. l na innym miejscu: “Zwiedli lud mój kłamstwem swym i cudami swymi. to nieraz zawierają z nim układ wyraźny i jawny. a oni prorokowali” (23. Szatan bowiem. w. że prorok Balaam wbrew woli Boga chciał pójść i złorzeczyć narodowi izraelskiemu. 4. U ludzi tego rodzaju tak dalece wzrasta radość z tych dzieł i ich żądza. Bóg skarżył się na niektórych proroków przez Jeremiasza. kiedy nie wypada. w. Dzieje się to z dwóch powodów. wystarczą te dwa uchybienia. aby ich dokonał w niewłaściwym czasie. iż widzieli urojenia serca swego i prorokowali o nich (tamże. Podobni byli do tych. a które fałszywe. to kierują się tylko wolą Bożą. Również święci Jakub i Jan pragnęli sprowadzić ogień z nieba na Samarytan za to. gdy cuda i cnoty są prawdziwe. bądź zmyślone przez siebie. iż człowiek niegodnie i przewrotnie nadużywa łask udzielonych mu przez Boga.

aby w ten sposób za ich pośrednictwem do serc ludzkich przemknęła wiara w Jezusa Chrystusa (4. że wiara nie ma zasługi. by nie pozbawić swych uczniów zasługi wiary. uda się im to. Pierwszy odnosi się do innych ludzi.jeżeli rzeczywiście ukazał mu się Samuel (7 Sm 28. umniejsza w sobie istotny i trwały stan wiary. że Sauł pozbawił życia wszystkich owych wróżbiarzy i magów spomiędzy synów Izraela (Sm 28. gdy są one potrzebne dla wzmocnienia wiary. nie są bynajmniej przez to bez błędu i bez winy. że używali Ciała Pana naszego Jezusa Chrystusa do tak złych i ohydnych praktyk. co i jak mają mówić (Mt 10. Oby im Bóg okazał swe nieskończone miłosierdzie! 6. wieszczbiarze. A chociaż czasem. A jeśli nawet im się udaje. żeby nie troszczyli się o to. tak i teraz ich pouczy.29-30). gdyż Bóg.). Im więcej jest znaków i potwierdzeń wiary. 7. stając się jego uczniami i zwolennikami. Przywiązanie do tych czynów dochodzi do takiego stopnia zła. Niech ich nie wywołuje samowolnie. jak to widać na przykładzie Saula . Stąd św. I jak Pan przykazał swoim wiernym. mianowicie pozbawia ją zasługi wiary. Niech więc człowiek pamięta. 8. gdy Bóg tego chce dla względów Jemu wiadomych. by przez nie służyć diabłu. tym mniej jest w niej zasługi. gdyż posługują się tymi łaskami w nieodpowiednim czasie. Kto bowiem usiłuje czynić rzeczy nadzwyczajne i cudowne w niewłaściwym czasie i bez potrzeby. to jednak nie zawsze tak się dzieje. Komu więc Pan Bóg udzielił łaski i daru nadprzyrodzonego.376) przypomnieć. że Bóg jest głównym twórcą i On porusza serce.18). jako że pełnienie cudów nie jest mniejsze od tamtego. Dlatego to.samym popadają w zależność od szatana. że niektórzy ludzie nie tylko chcą kupić za pieniądze dary i łaski. co jest ciężkim grzechem. którzy udawali prawdziwych proroków i oddawali się tym obrzydliwościom i oszustwom. Dlatego też uczniowie. dotyczyło to bowiem nadprzyrodzonego ćwiczenia wiary. Kto bowiem przywiązuje zbytnią wagę do tych cudownych zjawisk.79). Drugi rodzaj szkody dotyczy samej osoby działającej. Każdy więc może jasno zrozumieć. kiedy i gdzie powinien ich używać. Pan Bóg też działa cuda tylko wówczas. I nie możn a o tym mówić bez drżenia. Stąd też warto (s. jak tacy ludzie unieszczęśliwiają siebie i jak szkodliwi są dla całego chrześcijaństwa. Objawia się to w dwojaki sposób. zdobywali rzeczy boskie. Druga szkoda wynika zazwyczaj z tej właśnie pierwszej. Grzegorz twierdzi.15). natchnie go również nadprzyrodzonym sposobem. zwrócili się do Niego z modlitwą. jak to czynił Szymon czarnoksiężnik (Dz 8. niech oderwie od nich swe pragnienie i radość. 3). Stąd to wywodzą się czarownicy. a jest nią osłabienie wiary. zaklinacze. lecz starają się również o posiadanie rzeczy świętych. magowie i kuglarze.12 nn. chociaż otrzymali od Boga te łaski i dary. że jak to już widziano. w raz ie gdyby sami stwierdzili . jeśli rozum ludzki pojmuje ją doświadczalnie (11). by zechciał wyciągnąć rękę swoją ku uzdrawianiu. który jest stanem ciemnym. nie tylko kusi Boga. udzielający tych darów nadprzyrodzonych dla pożytku swego Kościoła i jego członków. lecz naraża się na niepewność i wpaja w serca innych nieufność oraz lekceważenie wiary. jak opowiadają Dzieje Apostolskie. co zamierzają. Jego mocą działa wszelka siła (Ps 59.

Później dopiero zganił ich niedowiarstwo. mówi św. bo. Powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych. 2. którzy radują się z tych znaków nadprzyrodzonych. a nadto odnosi dwie wielkie korzyści. Tomaszowi. a potem dopiero ujrzała. jakie dusza odnosi powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych. Św. a Bóg wywyższony będzie” (Ps 63. kim On sam jest. Wyraził to Dawid w psalmie. ukazującego jej równocześnie swą wielkość i chwałę. stąd Magdalena najpierw uwierzyła temu. 29). zanim Go ujrzeli. nie wierzycie” (J 4. przedstawił się jej jako człowiek zwyczajny (J 20. zanim się objawił uczniom idącym do Emaus. stawiłem się przed Tobą. 10. Paweł. a potem oznajmił jej przez usta aniołów prawdę zmartwychwstania (Mt 28. Toteż ganił faryzeuszów. 25). Druga na wywyższeniu samej duszy. Marii Magdalenie ukazał najpierw pusty grób. iż “błogosławieni. uwierzyli. “Wiara bowiem jest ze słuchania” (Rz 10. 20). Odrywając swe serce od wszystkiego. żeby się cuda działy. Wiele więc tracą z zasługi wiary ci wszyscy. że się radowali. pragnącemu dotknąć ran Jego. najpierw rozpalił ich serca wiarą. 11-18). co mówiono o Jego zmartwychwstaniu (Ł k 24. aby widzieć moc . l. A na innym miejscu mówi: “W ziemi pustej. jest próżnością. Jeśli bowiem człowiek wznosi serce ponad wszystkie rzeczy. że Pan nasz zganił uczniów za to. by je następnie złożyć w Nim całkowicie. którzy nie widzieli. Podobnie. Widać to z tego. który przytoczyliśmy przy omawianiu nocy woli: “Przystąpi człowiek do głębokiego serca.7-8). gdy nie ma już innego wyjścia. Nie jest zgodne z normalnym Bożym działaniem. iż nie wierzyli temu. a przez to wysławia i uwielbia Boga. co usłyszała. bezdrożnej i bezwodnej. Rozdział 32 Wskazuje na pożytki.48). Bóg czyni je wtedy. A gdy ujrzała Chrystusa. (s. Trzecia szkoda polega na tym. 11). nie będących w pełni w Bogu i dla Boga. iż złe duchy były im posłuszne (Łk 10. Sama już bowiem taka radość z czynów.Jego zmartwychwstanie zanim jeszcze się im ukazał.378) Pierwsza polega na uwielbieniu i wysławianiu Boga. ukrywając się przed nimi. a uwierzyli” (J 20. Gdyby ta radość nie była próżnością. żem ja jest Bogiem” (Ps 45. a dopiero później przyszli oni oglądać grób (Mt 28. uczynił wiele znaków.17). aby dopełnić jej wiarę swą obecnością. Dusza bowiem może w podwójny sposób Boga wysławiać: najpierw przez oderwanie serca i radości woli od wszystkiego. iż wierzyli tylko dla znaków: “Jeśli nie widzicie znaków i cudów. 7). Wskazuje na to D awid. Do uczniów posłał najpierw niewiasty z oznajmieniem. W tym odnoszeniu radości do Niego. uwalnia się dusza od wspomnianych trzech szkód. że przez tę radość z czynów nadzwyczajnych dusze popadają zazwyczaj w próżność i chełpliwość. nie ganiłby jej Pan. by. mówiąc: “Uspokójcie się i zobaczcie. co nie jest Bogiem. jak mówią. Bóg ukazuje duszy. 9. wznosi się również dusza ponad wszystko. Nie można dojść do tego bez uwolnienia woli od radości i pociechy z jakichkolwiek rzeczy. 1-8). powiedział. składa je dusza w samym Bogu.

a tym samym pozostawia go oschłym i próżnym. bez zewnętrznych dowodów i znaków. tym samym oddaje Mu większą cześć i chwałę. Tym samym zaś przez ten ciemny i ogołocony stan wiary dusza raduje się najwyższym poznaniem Boga.Twoją i chwałę Twoją” (Ps 62. a pokładając ją w Nim samym. odrywając te radości od owych rzeczy nadzwyczajnych. 4. zaznaczam. 3. to tym bardziej się Go uwielbia. Drugą korzyścią. Z im większą bowiem wiarą służy się Bogu. Doznaje również rozkoszy miłowania dzięki temu. I trudno znaleźć takich. że go ceni i uwielbia. 3. wypija bowiem wodę zanim dojdzie do ducha. Oprócz tego uwielbia się Boga i drugim sposobem. . a raduje się jedynie w Bogu. 2. co jej mogą dać do zrozumienia znaki i cuda. Celem naszym w tym traktacie jest doprowadzenie duszy poprzez wszystkie dobra duchowe aż do zjednoczenia z Bogiem. Wiarę tę wlewa jej wtedy Pan Bóg i powiększa ją z wielką obfitością. mają o wiele większą wartość niż wszystkie inne. co porusza i wspomaga duszę w rzeczach boskich. Równocześnie pomnaża w duszy dw ie inne cnoty teologiczne: miłość i nadzieję. z powodu małej swej wiedzy. Wracając do rzeczy. musimy do tego przyłożyć szczególną uwagę. jako nadprzyrodzone. Rzeczy te bowiem. [Określa je i dokonuje pierwszego ich podziału]. pozostawiając ducha próżnego. tym bardziej jest On uwielbiony przez taką duszę. Doznaje również zaspokojenia pamięci przez nadzieję. jak i czytający. Rozdział 33 Zaczyna mówić o szóstym rodzaju dóbr. czyli najsposobniejsze do wyznaczonego celu. wzbija się w sferę czystej wiary. jest to. gdyż bezpośrednio i istotnie zmierza do doskonałego zjednoczenia duszy z Bogiem. Kto więc odrywa się od nich. a tylko w żywym Bogu. jakimi są dobra duchowe. 1. tym bardziej okazuje. że przez dobra duchowe rozumiem tu to wszystko. że dobra duchowe dzielą się na dwa rodzaje: przyjemne i bolesne.3). Ponieważ będziemy to rozważali teraz przy omawianiu szóstego rodzaju dóbr. Im większe bowiem i cenniejsze rzeczy ktoś opuszcza dla kogoś. Wtedy bowiem wierzy ona więcej samemu Bogu aniżeli temu. ludzie niektórzy. że oderwawszy wolę od wszelkich świadectw i znaków widzialnych. Wszystko to jest niezmierną korzyścią. gdy się odrywa wolę od tych spraw. czyli w jej obcowaniu z Bogiem i w udzielaniu się Boga jej samej. przez którą wznosi się dusza wyżej. że miłość jej nie raduje się żadną rzeczą. którymi wola może się radować. Bo jeśli wywyższa się Boga przez oderwanie radości od wszelkich rzeczy. Niewątpliwie bowiem. zaznaczam. zarówno ja sam. korzystają z tych rzeczy duchowych tylko dla zmysłów. w których by smak zmysłowy nie wyniszczył lepszej części duchowej. Zakreślając najogólniejszy podział.

wyobrażeniowe. grożą duszy i tutaj. Podaje wskazówki. Jedne dobra przyjemne pochodzą z rzeczy jasnych i wyodrębnionych. ciemnego i miłosnego poznania. objaśnialiśmy je bowiem w drugiej księdze. 5. konieczność opróżnienia władz z tych oto pojmowań. Rozdział 35 Mówi o przyjemnych dobrach duchowych. Rozdział 34 Mówi o dobrach duchowych. że wola tak samo powinna się opróżnić z radowania się nimi. gdyż należą one do nocy biernej (12). inne wreszcie. Jedne bowiem. w którym dokonuje się zjednoczenie duszy z Bogiem. jako należące do owego ogólnego. które pochodzą z rzeczy jasnych i wyodrębnionych. Jasne jest bowiem. jak wola powinna się zachować czerpiąc z nich radości. że dla tej władzy wystarczą te same przestrogi. Przypomnijmy tylko jedną sprawę. Teraz zajmiemy się tym rodzajem dóbr przyjemnych. jeśli wśród tych wszystkich pojmowań nie zwróci ku Bogu radości woli (14). Podobnie również dobra bolesne. na którą tam położyliśmy wielki nacisk. drugie z ciemnych i tajemniczych. jakie tam wspomniano. które wyraźnie przedstawiają się woli. mianowicie. . przynależą do woli. Bowiem te niebezpieczeństwa i szkody. które umysł i pamięć może pojmować wyraźnie. ażeby dusza doszła do zjednoczenia z Bogiem. 2. Rozum bowiem i inne władze nie mogą niczego przyjąć ani odrzucić bez udziału woli. co tam przy odnośnych zagadnieniach zalecano. odnoszą się do rozumu. nie będziemy tego powtarzali. Dobra bolesne omówimy później. jedne wynikają z rzeczy jasnych i wyodrębnionych. 1.380) i ciemnych. Trzeba by wiele mówić o różnych pojmowaniach rozumowych i pamięciowych. Mówiliśmy bowiem tam. Wszystkie te dobra można także rozróżnić według władz duszy. jak władze duszy mają się ustosunkować do tych pojmowań. drugie zaś pochodzą z rzeczy niejasnych i niezrozumiałych. wynikające z rzeczy niewyodrębnionych (s. jako poznania. Również pomijamy dobra przy jemne. by wolę nauczyć. 4. należą do pamięci. [kiedy przeprowadzaliśmy podział pojmowań umysłowych (13)]. gdybyśmy już szeroko nie omówili tych zagadnień w drugiej i trzeciej księdze.Każdy z tych rodzajów dzieli się na dwa dalsze. jako uczucia. drugie. Z tego wynika. jak powinna się ustosunkować do radości z nich wypływającej. Wylicza ich rodzaje. Ponieważ dotyczy to również zachowania się woli odnośnie do radości z tych rzeczy. Należy więc przypomnieć sobie.

w poszukiwaniu ich rozrzucił wszystkie rzeczy Jakuba (Sdz 18. Należą do nich obrazy i figury [świętych. z krzykiem wypadł z domu. Co do obrazów i figur świętych. zapominając o samym obrazie mającym być tylko pobudką do pobożności. Mają one wprawdzie w nabożeństwie wielkie znaczenie i służą ku rozbudzeniu woli do pobożności. co niewidzialne. Osoba prawdziwie pobożna opiera swą pobożność na tym przede wszystkim. co on przedstawia. który wymaga wyniszczenia afektów. razem z szatanem. 3. jak byli Michas lub Laban przywiązani do swych bałwanów. którego obraz przedstawia. Widać to choćby z tego zgubnego zwyczaju. usiłują kanonizować swoje próżności. podobnie jak i samą siebie. 34). Nie potrzebuje wielu obrazów. 24. i zatrzymują przez to miłość i radość woli. natomiast pobożność serca jest im obojętna. a nawet jej ślad. Ozdabiają postacie świętych strojami. kierujące i doskonalące. 5. Tak więc. możemy sprowadzić do czterech następujących rodzajów: dobra pobudzające. że więcej rozkoszy przynoszą zmysłom. I na to trzeba zważać więcej niż na to. To wszystko. Służąc temu celowi. niż w tym.382) swych rozrywek i próżności. tak ujęte. i to do tego stopnia. 4. jak to [stwierdza] wprowadzenie ich przez św. którzy nie zadowalając się gromadzeniem obrazów. a nie do tego świata. jaki niektórzy wprowadzają dzisiaj. tworząc tym sposobem całkowitą przeszkodę dla ducha. co one przedstawiają. byśmy się nimi posługiwali w celu otrząśnięcia się z naszej oziębłości). które ich radują. Rdz 31. Używanie obrazów świętych wprowadził Kościół dla dwóch głównie celów: dla uczczenia przez nie świętych oraz dla poruszenia i pobudzenia woli do pobożności. Wiele jest takich osób. zwracających się ku jakimkolwiek przedmiotom. nasycają się jego oryginalną pięknością zewnętrzną. Takim to sposobem głęboka i poważna pobożność duszy. wkładając je na świętych. nie . wzywające. używa ich mało i tylko takich. Pierwszy z nich. Przedstawiają je w modnych strojach. co w dziele wzbudza ciekawość. ale nawet. wymyślanych codziennie przez ludzi próżnych dla zadowolenia (s. Nie mają oni odrazy do zbyt światowych strojów i przyozdabiają nimi postacie świętych. wykluczająca sama przez się wszelką próżność. Zmysły doznają wtedy rozkoszy i przyjemności. Nie tylko bowiem nie pociągają jej próżności tego świata. a drugi jechał daleko za tymi. są pożyteczne i konieczne. staje się powoli strojeniem manekinów. gdy mu je zabrano. Należy więc posługiwać się takimi obrazami. które były im i muszą być wstrętne. lub na ozdoby. co wyraźnie daje radość woli. I tak są do nich przywiązani. wybierają pewne ich rodzaje. które ujęte w sposób żywy i należyty bardziej pobudzają wolę do pobożności. zamiast zwracać w duchowy sposób swą wewnętrzną pobożność ku niewidzialnemu świętemu. do strojów i stanu tamtego. Będziemy o nich mówili po kolei. Matkę naszą Kościół (stąd potrzeba. co mu je odebrali i rozzłoszczony. które bardziej odpowiadają rzeczom boskim niż ludzkim. nie bez ciężkiej ich obrazy. lecz wiele osób pokłada swą radość raczej w samej sztuce malarskiej i jej pięknie. że niektórzy posługują się obrazami świętych jakby figurkami bożków. mając przed oczyma coś ukazującego świat [lub jego rzeczy]. 2. zaczynając od pobudzających. spotyka się wiele próżności i marnej radości. które pilniej baczą na oryginalność wykonania i wartość obrazu niż na to. kaplice i obrzędy religijne. Są i tacy.1. Skutkiem tego. Dostosowuje je.

myśli o nim. Nie przywiązuje również serca do obrazów, którymi się posługuje i nie martwi się zbytnio ich utratą. Przede wszystkim szuka w swej duszy żywego odbicia Chrystusa ukrzyżowanego i w Nim ma największe upodobanie. Dla Niego gotowa jest wszystkiego się wyzbyć i znosić braki. Nawet gdy się pozbawi środków i pobudek, które podnoszą ją do Boga, pozostaje w spokoju. Większą doskonałością duszy jest uciszenie i radość, gdy takich rzeczy jest pozbawiona, niż ich posiadanie z pożądaniem i przylgnięciem do nich. I chociaż zbawienną rzeczą jest upodobanie w posiadaniu obrazów i świętych przedmiotów, pomagających duszy do pobożności (dlatego trzeba wybierać takie, które więcej rozbudzają pobożność), to jednak nie jest doskonałością tak się przywiązać do ich posiadania, iżby się smucić w razie ich utraty. 6. Niech dusza uważa to za pewne, że im większe ma przywiązanie do posiadania jakiegoś obrazu, czy innego środka, tym niedołężniej będzie się wznosić ku Bogu jej pobożność i modlitwa. Chociaż bowiem jest prawdą, że jedne obrazy są lepsze od drugich i więcej pobudzają do pobożności, i więcej ku jednym niż ku drugim skłaniać się należy, to jest tak jednak tylko dla wspomnianego powodu, [jak to obecnie kończę wyjaśniać]. Ten środek bowiem powinien pomóc duszy w jej wzlocie ku Bogu, po czym od razu należy go usunąć; gdy zaś zmysły zajmują się tym środkiem, aby na nim skupić swą radość, wtedy to, co miało być pomocą do osiągnięcia celu, staje się przeszkodą i to nie mniej, niż przylgnięcie i posiadanie jakiejkolwiek innej rzeczy. 7. Jeżeli ktoś mógłby się tłumaczyć, że nie rozumiał dobrze ogołocenia i ubó stwa duchowego co do obrazów, nie będzie mógł tego uczynić przy tak powszechnej niedoskonałości, jaka zachodzi co do różańców. Niewielu bowiem jest takich, którzy by nie mieli dla nich jakiejś słabości. Jedni chcą je mieć takiego, a nie innego wyrobu, z takiego a nie innego materiału, takiego a takiego koloru, lub ze specjalnymi ozdobami. Wszystko to nie ma żadnego znaczenia ani też Bóg nie przyjmuje chętniej modlitwy odmawianej na tym czy innym różańcu. Przyjmuje tylko taką, co płynie z prostego i czystego serca, mającego tylko jedno pragnienie, by się Bogu podobać, nie ceniącego jednego różańca więcej niż inny, chyba jedynie dla odpustów, jakie są do niego przywiązane. 8. Nasza próżna żądza jest tego rodzaju, że pragnie się do wszystkiego przywiązać. Jest ona jak robak wgryzający się w rzeczy zdrowe i psuje zarówno złe, jak i dobre rzeczy. Czymże bowiem jest chęć posiadania osobliwego różańca o takim czy innym wyglądzie, jeśli nie pokładaniem radości w samym narzędziu? Czymże jest przedkładanie jednego obra zu nad drugi, gdyby się przy tym nie zważało na miłość Bożą, jeśli nie cenieniem rzeczy bardziej kosztownej i interesującej? Jeśli chcesz podobać się Bogu i w tym pokładasz swą radość i swe pożądanie, by Go miłować, takie rzeczy będą ci obojętne. Jakże smutne jest to, że wiele osób duchowych tak bardzo przywiązuje się do zewnętrznego wyglądu tych narzędzi pobożności, [i że tyle mają w nich próżnego upodobania. Nie są takie osoby nigdy zadowolone, lecz zamieniają jedne przedmioty pobożności na drugie, a szukając coraz to nowych i przywiązując się do tych widzialnych środków, zapominają o duchu prawdziwej pobożności]. Posiadają i przywiązują się do tych [przedmiotów podobnie jak do innych] ziemskich klejnotów [i stąd ponoszą wiele szkody]. (s.384)

Rozdział 36 Mówi w dalszym ciągu o obrazach i wskazuje na brak należytego o nich pojęcia spotykany u niektórych osób. 1. Wiele można by powiedzieć na temat braku zrozumienia dla sprawy obrazów u niektórych osób. Niezrozumienie to sprawia, iż niektórzy większą pokładają nadzieję w jednych obrazach niż w innych. Sądzą, że Bóg wysłucha ich prędzej przed tymi niż przed innymi obrazami, chociaż jedne i drugie przedstawiają to samo, np. Chrystusa czy Matkę Najświętszą. To niezrozumienie stąd pochodzi, że kierują się one tylko większą skłonnością do jednego wykonania niż do drugiego. Jest to gruba ciemnota, jeśli chodzi o obcowanie z Bogiem i oddawanie Mu należnej czci i chwały, Bóg bowiem patrzy na wiarę i czystość modlącego się serca. Zdarza się wprawdzie czasem, że Bóg udziela więcej łask przed jednym niż przed drugim obrazem, chociażby nawet obydwa to samo przedstawiały. Przyczyną tego nie jest jednak większa skuteczność jednego niż drugiego obrazu (mimo różnicy, jaka mogłaby zachodzić w ich wykonaniu), lecz to, że ludzie więcej rozbudzają swą pobożność za pośrednictwem któregoś z tych obrazów. Gdyby zaś potrafili wzbudzić tę samą pobożność przed jednym i przed drugim, albo i bez pomocy żadnego z nich, otrzymaliby od Boga te same łaski. 2. Przyczyną zatem, dla której Bóg czyni cuda i udziela łask raczej za pośrednictwem pewnych obrazów, niż jakichś innych, nie jest to, że ludzie im większą cześć oddają, lecz że za pośrednictwem nowego cudownego zdarzenia zwiększa się w sercach wiernych pobożność i zamiłowanie do modlitwy. Stąd więc, jak za pośrednictwem tego obrazu rozpala się pobożność i przedłuża modlitwa - jedno zaś i drugie jest koniecznym środkiem, żeby Bóg nas wysłuchał i udzielił łask - tak również za pośrednictwem tegoż obrazu, skłoniony modlitwą i pobożnością, nadal udziela Bóg łask i czyni przed nim cuda. Nie jest to dla samego obrazu, który sam przez się nie jest niczym więcej niż malowidłem, ale dla pobożności i wiary w świętego, którego on przedstawia. Kto więc będzie miał tę samą pobożność i ufność ku Matce Najświętszej przed tym czy innym Jej obrazem (a także i bez pomocy obrazu, jak mówiliśmy), otrzyma te same łaski. Z doświadczenia wiemy, że Bóg udziela łask i czyni cuda zwykle za pośrednictwem obrazów ani zbyt pięknych, ani artystycznie wykonanych. Ogół bowiem wiernych nie przywiązuje wagi do artystycznej wartości obrazów. 3. Bardzo często udziela Bóg łask przez obrazy znajdujące się w miejscach ustronnych i samotnych. Bywa tak dlatego, że przez trud, jakiego wymaga dojście na te miejsca, wzrasta uczucie i siła pobożności. Następnie dlatego, że ludzie usuwają się wtedy od zgiełku świata, aby się lepiej pomodlić, jak to czynił Pan nasz Jezus Chrystus (Mt 14,23; Łk 6,12). Kto więc odbywa pielgrzymkę, dobrze czyni, jeśli ją odbywa samotnie, chociażby w innym, niż zwyczajnie, czasie. Nigdy bym zaś nie radził podejmować wtedy pielgrzymki, gdy idzie

wielki tłum ludzi. Wówczas bowiem ludzie wracają bardziej roztargnieni, niż byli przedtem. Są również tacy, którzy idą z pielgrzymką raczej dla rozrywki niż dla pobożnoś ci. Z tego, cośmy powiedzieli, jest taki wniosek, że dla otrzymania łask wystarczy każdy obraz, jeśli będzie pobożność i wiara. Jeśli wiary i pobożności nie będzie, żaden obraz nic nie pomoże. Żywym i prawdziwym obrazem był Chrystus, gdy żył na tym świecie . A jednak wielu, chociaż z Nim przebywało i patrzyło na Jego cuda, nie odnosiło korzyści, gdyż nie mieli wiary. To także było przyczyną, że w swej ojczyźnie nie czynił On wielkich cudów, jak mówi Ewangelia (Mt 13,58; Łk 4,24). 4. Chcę tu również powiedzieć o pewnych zjawiskach nadprzyrodzonych, jakie sprawiają niektóre obrazy u poszczególnych osób. Mianowicie Pan Bóg udziela niektórym obrazom szczególnego daru, tak że ich wyobrażenie i pobożność, jaką wzbudzają, przenikają głębiej w umysł i tam pozostają. Gdy zaś dusza przypomni sobie taki obraz, napełnia się w mniejszej czy większej mierze takim samym uczuciem, jak wtedy, gdy go oglądała. Inne natomiast obrazy, chociażby doskonalej wykonane, nie sprawiają takiego skutku. 5. Wiele osób ma większe nabożeństwo do jednych obrazów niż do drugich. Często jest to tylko skłoność i upodobanie naturalne, tak jak komuś podoba się więcej twarz jednej osoby niż drugiej. Wtedy skłania się do niej bardziej pod wpływem natury i częściej ją sobie przypomina, chociażby nie była tak piękna, jak inne; jego to bowiem natura skłania się do jakiegoś typu, kształtu czy figury. Sądzą te osoby, (s.386) że przywiązanie do takiego obrazu jest pobożnością, tymczasem może to być zwykła skłonność i naturalne upodobanie. Zdarza się również, że niektóre osoby, patrząc na obraz, widzą jak się porusza, czyni pewne znaki, zmienia wygląd, mówi i daje zrozumieć pewne rzeczy. Te objawy nadprzyrodzone zdarzają się rzeczywiście, i niejednokrotnie są prawdziwe i skuteczne. Bóg sprawia je, aby pomnażać pobożność i udzielać duszom pomocy w chwilach słabości i roztargnienia. Często jednak i szatan czyni podobne rzeczy, by usidlić duszę i wyrządzić jej szkodę. Dlatego też w rozdziale następnym podam pewne wskazówki dotyczące tych spraw.

Rozdział 37 Mówi, jak wola powinna podnosić ku Bogu swa radość z oglądania obrazów, aby nie zbłądzić [i aby jej nie przeszkadzały]. 1. Obrazy, używane należycie, są wielce pożyteczne, ponieważ przypominają nam Boga i świętych, oraz pobudzają wolę ku pobożności. Mogą jednak być również przyczyną wielkich błędów, gdy mianowicie dotyczą rzeczy nadprzyrodzonych, a dusza nie wie, jak ma się względem nich zachować, by dążyć do Boga. Szatan posługuje się nadzwyczajnymi rzeczami nadprzyrodzonymi i przez nie zwodzi wiele dusz naiwnych, utrudniając im drogę prawdy. Raz ukazuje im różne obrazy materialne, jakimi posługuje się Kościół święty, kiedy indziej znowu odtwarza w ich wyobraźni postacie świętych, pod którymi się sam ukrywa,

przemieniając się w anioła światłości, aby łatwiej oszukać (2 Kor 11, 4). Ten podstępny duch ciemności używa ku naszej zgubie tych samych środków, jakie mamy ku naszemu postępowi duchowemu i umocnieniu. Dlatego też dusza rozsądna musi być bardziej ostrożna w tym, co się wydaje dobre, zło bowiem samo o sobie mówi. 2. Dla uniknięcia wszelkich szkód, jakie by dusza mogła ponieść, tj. zatrzymania się w drodze do Boga, niewłaściwego posługiwania się obrazami, oszukania naturalnym czy nadprzyrodzonym sposobem, o czym już mówiliśmy, chcę tu zrobić jedną uwagę. Star czy ona za wszystkie i przyczyni się do oczyszczenia woli z próżnej radości, oraz do zwrócenia duszy ku Bogu, wedle celu zamierzonego przez Kościół w używaniu obrazów. Ponieważ obrazy mają skierować naszą uwagę ku rzeczom niewidzialnym, powinniśmy w nich szukać jedynie uczuć i radości rodzących się ze spotkania z osobami żywymi, które one przedstawiają. Wierni powinni się starać, by patrząc na obrazy nie przepajali nimi zmysłów, obojętne czy będzie to obraz materialny, czy umysłowy, piękny i artystyczny, czy wzbudzający uczuciową lub duchową pobożność, czy wreszcie powodujący jakieś nadprzyrodzone objawy. Do tego wszystkiego niech dusza nie przywiązuje żadnego znaczenia i nie zważa na te przypadłości, lecz uczciwszy obraz czcią przez Kościół zaleconą, niech podnosi myśli do tego, co obraz przedstawia. Niech w Bogu złoży słodycz i radość woli, swoją pobożność i modlitwę ducha. Może je również złożyć w świętym, którego wzywa, ponieważ w ten sposób to, co się ma odnosić do żywej osoby, przedstawionej na obrazie i do ducha, nie zostanie odniesione do zmysłów i malowidła. Uniknie wtedy oszukania, ponieważ dusza nie będzie zważała na to, co jej obraz powie i nie będzie zajmowała tym zmysłów i ducha, dzięki czemu duch będzie się mógł swobodnie wznieść ku Bogu. Nie będzie też ufała więcej jednemu niż drugiemu obrazowi. Wtedy także ten obraz, który w sposób nadprzyrodzony pomnaża jej pobożność, uczyni to jeszcze obficiej, jako że natychmiast zwraca się ona afektem do Boga. Zawsze bowiem, gdy Bóg udziela tych czy innych łask, czyni to, skłaniając afekt i radość woli do tego, co niewidzialne. Pragnie On, byśmy tak czynili, odrywając siłę i żywotność władz duszy od wszelkich rzeczy widzialnych i zmysłowych.

Rozdział 38 Mówi w dalszym ciągu o dobrach pobudzających. Zajmuje się kaplicami i miejscami poświeconymi na modlitwę. l. Sądzę, że wytłumaczyłem już, w jaki sposób właściwości obrazów mogą się stać okazją do wielkiej niedoskonałości człowieka duchowego. Jeśli dusza złoży swe upodobanie i radość w tych obrazach, niedoskonałość ta jest niebezpieczniejsza niż upodobanie w innych rzeczach cielesnych i doczesnych. Dlatego mówię, że niebezpieczniejsza, gdyż sama nazwa rzeczy świętych tak uspokaja człowieka, że się nie obawia naturalnego do nich przywiązania. Niejednokrotnie jednak bardzo błądzi. Mając bowiem do nich przywiązanie naturalne (s.388) i czując upodobanie do tych rzeczy świętych, sądzi, że jest pełny pobożności, gdy tymczasem

wszystko to jest tylko skłonnością i naturalnym pożądaniem, które objawia się w tych rzeczach, tak jak i w innych. 2. Zaczynamy mówić o kaplicach. Zdarza się, że niektóre osoby gromadzą coraz to więcej obrazów w swojej kaplicy. Ustawiają je w pięknych grupach, ażeby miejsce nimi przyozdobione wyglądało mile. Jednak ich miłość ku Bogu bynajmniej p rzez to nie jest większa, raczej mniejsza. Upodobanie bowiem, jakie mają w tych malowanych obrazach, pozbawia ich tego, co jest istotne i żywe, jakośmy już powiedzieli. Wprawdzie troska o obrazy i cześć, jaką się im oddaje, są zawsze zbyt małe, ci zatem, którzy mają je w niedostatecznym poszanowaniu, jak również nieudolni malarze, którzy tak przedstawiają świętych, że zamiast pobudzać do nabożeństwa, pomniejszają go, godni są surowej nagany. Powinno się więc zabronić malarzom nie dość biegłym w sztuce malarskiej tworzenia obrazów. Jednakże cóż wspólnego ma z tym posiadanie, przylgnięcie i pożądanie, jakie ty żywisz do tych ozdób i piękności zewnętrznych, które do tego stopnia pochłaniają twe zmysły, że przeszkadzają twemu sercu w dążeniu do Boga i miłowaniu Go z zapomnieniem o wszystkim dla Jego miłości? Zapominając dla malowanych obrazów o Nim samym, nie tylko nie zyskasz nagrody, lecz raczej ściągniesz na siebie karę za to, żeś nie szukał więcej upodobania Bożego niż swojego. Zrozumiesz to dobrze na przykładzie tej okazałości, z jaką prowadzono Chrystusa przy Jego wjeździe do Jerozolimy (Mt 21, 8-9; Mk 11, 8-10; Łk 19, 37-38; J 12, 13). Przyjmowano Go śpiewem, rzucaniem kwiatów i gałązek, a On płakał (Łk 19, 41) . Wielu bowiem z tych, którzy rzucali kwiaty, miało serce z dala od Niego i wynagradzało Mu to przez znaki i ozdoby zewnętrzne. Można więc powiedzieć, że raczej dla siebie, aniżeli dla Boga urządzali tę uroczystość. Podobnie dzieje się obecnie. Jeśli bowiem ma się gdzieś odbyć jakaś uroczystość, ludzie cieszą się raczej tym, że się zabawią, że zobaczą coś nowego, że ich będą podziwiali inni, że lepiej zjedzą i tym podobnymi rzeczami, niż myślą o uwielbieniu samego Boga. Takimi skłonnościami i obchodami żadnej czci Bogu nie oddają, zwłaszcza jeśli prócz tego starają się wprowadzić w te uroczystości rzeczy śmieszne i mało pobożne, w celu wywołania wśród ogółu wesołości. Tym wszystkim wprowadzają tylko więcej roztargnienia i raczej sprawiają ludziom przyjemność, niż obudzą j ą w nich pobożność. 3. A cóż powiedzieć o innych zamiarach i interesach przy okazji takich uroczystości? Ci, którzy mają zwrócone oczy i żądzę bardziej na te rzeczy niż na służbę Bożą, znają dobrze swe zamysły. Zna je również i Pan Bóg. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę z tego, że przy t akim urządzaniu uroczystości czyni się święto raczej sobie niż Bogu. Tego, co czynią ludzie dla swego i innych upodobania, nie przyjmuje Bóg na swój rachunek. I im więcej ludzie bawić się będą przy obchodzie tych świąt, tym więcej Bóg będzie rozgniewany. I postąpi tak jak niegdyś z synami Izraela. Urządzili oni wielką uroczystość, śpiewając i tańcząc przed swym bałwanem i sądzili, że uczynili to dla Boga. Bóg pozbawił za to wielu z nich życia (Wj 32, 728). Tak samo ukarał Bóg śmiercią kapłanów [Nadaba i Abiuda], synów Aarona, za to, że Mu ofiarowali ogień nie poświęcony (Kpł 10, 1-2). Również tego człowieka, który wszedł na gody nie odziany szatą godową, kazał król wrzucić w ciemności zewnętrzne ze związanymi nogami i rękami (Mt 22,12-13). Z tego wszystkiego widać, że Bóg nie znosi braku uszanowania i należnej Mu czci na zebraniach urządzanych ku Jego chwale. A ileż to świąt,

mój Boże, urządzają ludzie ku Twej chwale, z których raczej diabeł odnosi korzyść niż Ty? Szatan oczywiście ma w nich upodobanie, bo na nich jak kupiec dobrze zarabia. Ileż to razy, mój Boże, mówisz niejako przy takich uroczystościach: “Lud ten czci mię wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie, lecz na próżno cześć mi oddają” (tamże, 15, 8). Boga należy czcić ze względu na to, kim On jest, a nie dla innych celów. Nie czcić Go zaś dla tego, kim On jest, to czcić Go na próżno, gdyż nie stawia się Boga, jako cel ostateczny. 4. Wracając do kaplic, powtarzam, że wiele osób urządza je raczej dla swego upodobania niż dla Boga. Są i tacy, którzy tak mało dbają o to, by one służyły ku pobożności, że uważają je jakby za świeckie salony. Starają się więc o nie z wielką pilnością, mając więcej upodobania w tym, co świeckie, niż w tym, co boskie. 5. Zostawiwszy to jednak, przypatrzmy się tym, którzy rzeczy te traktują nieco subtelniej, czyli osobom pobożnym. Wiele z nich takie ma przywiązanie i upodobanie do swej kaplicy i do jej upiększenia, że zajmują tym wszystek czas, jaki by mogli poświęcić na modlitwę i skupienie. Nie widzą przy tym, że wszystko to jest tylko takim samym roztargnieniem, jak zajmowanie się innymi rzeczami, gdyż nie starają się o wewnętrzne skupienie i pokój duszy. Ta zbytnia troska będzie niepokoić ich na każdym kroku, zwłaszcza wtedy, gdy zapragną ją usunąć. (s.390)

Rozdział 39 Poucza, jak powinno się korzystać z kaplic i świątyń, by dusza mogła wznosić się [przez nie] ku Bogu. 1. Dla postępu duchowego w rzeczach tego rodzaju należy jedno zauważyć. Początkującym w życiu duchowym na te rzeczy nie tylko się zezwala, lecz nawet potrzeba, by znajdowali upodobanie i pewną odczuwalną pociechę w obrazach, kaplicach i w innych pobożnych przedmiotach widzialnych. Nie mają bowiem jeszcze odzwyczajonego od rzeczy światowych podniebienia i przez upodobanie w tych pobożnych przedmiotach mogą oderwać się od światowych. Są oni jak dziecko, któremu gdy się chce jedną rzecz odebrać, trzeba mu drugą podsunąć, gdyż pozostawione z próżnymi rączkami będzie płakało. Jednakże w dalszej drodze człowiek duchowy musi oderwać się od tych wszystkich upodobań i pożądań, jakie sprawiają woli radość. Czysty bowiem duch mało zważa na te przedmioty, lecz dąży do wewnętrznego skupienia i zajmowania swej myśli Bogiem. A chociaż posługuje się obrazami i kaplicami, czyni to przejściowo i natychmiast podnosi swego du cha do Boga, zapominając o wszystkim, co zmysłowe. 2. Dlatego też, chociaż lepiej jest modlić się w miejscach na to przeznaczonych, to jednak takie należy wybierać, które mniej pociągają zmysły, a tym samym mniej wstrzymują ducha w dążeniu do Boga. Zachętę do tego mamy w słowach naszego Zbawiciela. Gdy niewiasta samarytańska zapytała Go, które miejsce jest odpowiedniejsze na modlitwę, świątynia czy

góra, Chrystus jej odpowiedział, że prawdziwa modlitwa nie jest zależna od świątyni ani góry, lecz prawdziwymi czcicielami, w jakich upodobał sobie Bóg, są ci, którzy Go chwalą “w duchu i w prawdzie” (J 4,24). Chociaż więc świątynie są przeznaczone na modlitwę (i świątyni nie wolno na inny cel używać), to jednak dla skupienia wewnętrznego i przestawania z Bogiem należy takie z nich wybierać, które mniej zajmują i mniej pociągają zmysły. Niech to więc nie będzie miejsce przyjemne i rozkoszne dla zmysłów (jakiego niektórzy szukają), gdyż wtedy zamiast skupić ducha w Bogu znajdzie się rozrywkę, upodobanie i zadowolenie zmysłów. Toteż na modlitwę odpowiedniejsze jest miejsce samotne, a nawet surowe, gdyż wtedy duch mocny będzie się wzbijał wprost ku Bogu. Nie napotyka bowiem na przeszkody widzialne, które chociaż pomagają czasem do podniesienia ducha, to jednak nie można się na nich zatrzymywać, lecz trzeba raczej zapomnieć o nich, by wejść w skupienie wewnętrzne. Stąd Zbawiciel nasz, chcąc nas pouczyć swoim przykładem, wybierał na modlitwę miejsca odosobnione (Mt 14,2324), które by wiele nie zajmowały zmysłów, lecz raczej podnosiły duszę do Boga. Były to zazwyczaj góry wznoszące się wysoko nad ziemią i często ogołocone z tego, co mogłoby zmysłom sprawiać przyjemność (Łk 6,12). 3. Człowiek prawdziwie duchowy nie zważa na,to, czy miejsce na modlitwę zapewnia tę lub inną wygodę. Troska taka oznacza przywiązanie do zmysłów. Zważa on raczej na skupienie wewnętrzne, zapominając o wszystkim innym. Wybiera przeto na modlitwę miejsce pozbawione przedmiotów sprawiających przyjemność zmysłową i odrywa się od wszystkiego, by z dala od stworzeń radować się swym Bogiem. Jest to rzecz osobliwa widzieć, jak niektóre osoby duchowe z wielkim nakładem sił starają się o urządzenie kaplic i przyjemnych miejsc modlitwy według swego upodobania. O skupienie zaś wewnętrzne, które jest przecież rzeczą najważniejszą, nie troszczą się i nie zwracają na nie uwagi. Gdyby o nie dbali, nie mogliby szukać upodobania w takich przedmiotach, raczej byłoby im to przykre.

Rozdział 40 Mówi dalej o tym samym i podaje wskazówki potrzebne dla skupienia wewnętrzn ego. l. Wiele osób duchowych nie dochodzi nigdy do prawdziwej radości wewnętrznej. Przyczyna leży w tym, że nie odrywają pożądania radości od rzeczy zewnętrznych i widzialnych. Tacy powinni pamiętać, że chociaż widzialna świątynia i kaplica są niewątpliwie miejscami poświęconymi i odpowiednimi na modlitwę, a obrazy również służą do pobożności, nie należy się jednak nimi tak posługiwać, by smak i upodobanie w widzialnej świątyni i w podnietach do pobożności tak zajmowały duszę, by zapominała się modlić w żywej świątyni, którą jest jej wewnętrzne skupienie. Zwraca nam na to uwagę Apostoł, gdy mówi: “Jesteście świątynią Bożą i Duch Boży przebywa w was” (7 Kor 3, 16). Na to również (s.392) wskazują nam słowa Chrystusa, że prawdziwi czciciele chwalą Boga “w duchu i prawdzie” (J 4, 24). Niewiele bowiem będzie

Bóg zwracał uwagi na twoje kapliczki i wygodne miejsca modlitwy, jeżeli mając względem nich wielkie upodobanie i pożądanie, tym mniej masz ogołocenia wewnętrznego, czyli ubóstwa duchowego, które jest niezbędne we wszystkim. 2. By oczyścić wolę z radości i próżnego upodobania w tych rzeczach, a zwrócić ją przez modlitwę ku Bogu, powinieneś się starać, by twoje sumienie było czyste, by cała twoja wola i twoje myśli były naprawdę złożone w Bogu. Powinieneś przeto wybierać na modlitwę miejsca jak najbardziej ukryte i odosobnione, całe zaś upodobanie swej woli obrócić na modlitwę i chwalenie Boga. Te zaś przyjemnostki zewnętrzne niech cię nie zajmują, owszem odrzucaj je i zwalczaj. Jeśli bowiem dusza będzie sobie podobała w słodyczach pobożności zmysłowej, nigdy nie dojdzie do mocy duchowej rozkoszy. Ta bowiem ma swe źródło w ogołoceniu duchowym, do którego się dochodzi za pośrednictwem skupienia wewnętrznego.

Rozdział 41 Mówi o niektórych szkodach, w jakie wpadają ci, którzy mają zmysłowe upodobanie w rzeczach i miejscach świętych w sposób wyżej omówiony. 1. Wiele szkód, tak wewnętrznych jak i zewnętrznych, ponosi człowiek duchowy pokładający upodobanie w zmysłowej słodyczy wspomnianych przedmiotów. Najpierw co do rzeczy duchowych, nigdy nie dojdzie do wewnętrznego skupienia ducha, gdyż ono polega właśnie na oderwaniu się i zapomnieniu o wszystkich smakach zmysłowych, wejściu w głębiny skupienia duszy i na mężnym zdobywaniu cnót. Co zaś dotyczy rzeczy zewnętrznych, to tego rodzaju przywiązania utrudniają modlitwę na każdym miejscu. Taki bowiem człowiek modli się tylko w miejscach ulubionych, a przez to samo często zaniedbuje modlitwę, gdyż jak mówią: umie czytać tylko ze swej książki. 2. Oprócz tego, pożądanie to staje się przyczyną wielu niestałości. Takie bowiem osoby nie mogą wytrwać dłużej na jednym miejscu ani w jednym stanie, lecz widzi się je raz tu, raz tam, to znów gdzie indziej. Raz wybierają taką pustelnię, drugi raz inną, [raz tak, to znów inaczej urządzają miejsce modlitwy]. Do takich zaliczają się również ci, którym całe życie schodzi na zmianach stanu i sposobów życia. Doznają bowiem w rzeczach duchowych tylko zapału i radości zmysłowej, a nigdy nie przemogli się, aby dojść do skupienia duchowego przez zaparcie się swej woli i ofiarowanie się na znoszenie niewygód. Gdy przeto ujrzą jakieś miejsce nastrajające ich do pobożności, albo przyjrzą się trybowi życia odpowiadającemu ich naturze i skłonności, natychmiast idą za tym, opuszczając to, co wybrali dawniej. Ponieważ jednak powodują się tylko upodobaniem zmysłowym, wkrótce, gdy ono przejdzie, szukają czegoś innego. Upodobanie bowiem zmysłowe jest zmienne i przemija szybko.

Rozdział 42 O trzech rodzajach miejsc świętych, i jak powinna się wola wobec nich zachować. 1. Zdaniem moim, trzy są rodzaje miejsc, za pośrednictwem których Bóg pobudza wolę do pobożności. Pierwszy stanowią pewne krajobrazy i naturalne położenie, które pięknością panoramy, ukształtowaniem terenu, miłym widokiem lasów lub urokiem spokojnego ustronia w naturalny sposób rozbudzają pobożność. Pożytecznie jest posługiwać się nimi, ale tak, aby wola zapominając o nich zwracała się do Boga. W dążeniu bowiem do celu nie należy zatrzymywać się na środkach dłużej niż tego wymaga konieczność. Kto by bowiem chciał zadowalać w tym pięknie swe pożądanie i odnosić z niego słodycz zmysłową, znalazłby tam raczej oschłość i duchowe rozproszenie. Zadowolenie bowiem i słodycz duchowa może być jedynie w skupieniu wewnętrznym. 2. Kto więc przebywa w takim miejscu, winien o nim tak zapomnieć, jak gdyby tam wcale nie był, a starać się przestawać z Bogiem w swym wnętrzu. Jeśli się bowiem przechodzi z miejsca na miejsce w poszukiwaniu za smakiem i upodobaniem w miejscach, jest to raczej szukaniem wytchnienia dla zmysłów i oznaką niestałości ducha niż duchowego spoczynku. Wzór właściwego postępowania mamy u anachoretów i innych świętych pustelników. W przestronnych i pięknych okolicach wyszukiwali sobie oni małe, ledwo wystarczające zakątki i groty, sporządzali bardzo szczupłe celki i w nich się zamykali. Tak np. św. Benedykt (s.394) przeżył w grocie 3 lata, a św. Szymon przywiązał się sznurem, by nie iść dalej niż na jego długość. Podobnie czyniło wielu innych, o których można by wiele opowiadać. Rozumieli dobrze ci święci, że jeśli nie powściągną i nie umartwią pożądania i chciwości znajdowania smaków i upodobań duchowych, nie dojdą nigdy do tego, by stać się prawdziwie duchowymi. 3. Drugi rodzaj szczególniejszy stanowią pewne, mniej lub więcej samotne miejsca, w których Bóg użycza poszczególnym osobom jakichś wielkich łask duchowych. Serce takiej osoby obdarowanej łaską wyrywa się do tego miejsca, na którym ją otrzymała. Czasem przychodzi na nią wielka tęsknota i udręka, aby udać się na nie. Gdy jednak przyjdzie, nie otrzymuje tego, co niegdyś otrzymała, nie od niej to bowiem zależy. Bóg udziela takich łask komu i kiedy zechce, nie jest bowiem zależny ani od miejsca, ani od czasu, ani od woli tego, komu chce ich udzielić. Dobrze jest jednak udawać się na takie miejsca i pomodlić się tam czasem, gdy się jest ogołoconym z pożądań posiadania. A to dla trzech powodów. Po pierwsze dlatego, że chociaż Bóg nie jest uzależniony od miejsca, to jednak zdaje się, że chciał być na tym miejscu uwielbiony przez duszę, której tych łask udzielił. Po drugie, ponieważ dusza bardziej jest tam pobudzana do wdzięczności względem Boga za otrzymane łaski. Po trzecie, bo pamięć łask otrzymanych na tym miejscu skuteczniej ją pobudza do pobożności.

4. Dla tych tylko pobudek może udać się na takie miejsce. Niech dusza jednak nie myśli, jakoby Bóg tylko tam mógł jej udzielić łask i był do tego niejako zobowiązany. Najwłaściwszym bowiem i najodpowiedniejszym miejscem Bożego działania jest właśnie dusza. Dlatego czytamy w Piśmie świętym, że Abraham zbudował ołtarz na tym samym miejscu, na którym Bóg mu się objawił. Tam też wychwalał imię Jego. Wracając później z Egiptu skierował się na tę samą drogę, na której mu się Bóg objawił, i błogosławił Jego imieniu przy tym samym ołtarzu, który był wystawił (Rdz 12, 8 i 13, 4}. Również patriarcha Jakub naznaczył to miejsce, gdzie mu się Bóg objawił u szczytu drabiny, kładąc na nim kamień namaszczony oliwą (tamże, 28, 13-18). Agar nazywała również miejsce, gdzie się jej anioł pokazał i miała je w wielkiej czci, mówiąc: “Zaiste tutaj widziałam plecy widzącego mię” (tamże, 16, 13). 5. Trzeci rodzaj, to niektóre miejsca, które Bóg sobie obiera, aby Go tam szczególnie czczono i służono Mu. Takim miejscem była (s.395) góra Synaj, na której dał Bóg prawo Mojżeszowi (Wj 24, 12). Również to miejsce, które Bóg wskazał Abrahamowi, by na nim złożył ofiarę ze swego syna (Rdz 22, 2). Wreszcie góra Horeb, gdzie Bóg ukazał się naszemu ojcu Eliaszowi (7 Kri 19, 8). [Również święty Michał poświęcił dla chwały swojej miejsce na górze Gargano, którą ukazując biskupowi Sipontu objawił mu siebie jako stróża tego miejsca i polecił mu, aby starał się o zbudowanie na niej Bogu kościoła poświęconego czci aniołów. Najświętsza zaś Panna wybrała w Rzymie miejsce pokryte śniegiem na znak, że przeznaczone jest na świątynię, którą miał wznieść pod Jej wezwaniem Patrycjusz]. 6. Samemu Bogu tylko wiadomo, dlaczego takie a nie inne miejsca wybiera dla swej chwały. My zaś powinniśmy wiedzieć, że wszystko to czyni dla naszego pożytku i dla przyjmow ania tam, jak zresztą i wszędzie, naszych modlitw, bylebyśmy je z żywą wiarą zanosili do Niego. Jednak w tych miejscach, które Kościół święty przeznaczył i poświęcił na modlitwę, możemy mieć więcej pewności co do wysłuchania naszych próśb.

Rozdział 43 Mówi o innych pobudkach do modlitwy, stosowanych przez wiele osób, a mianowicie o różnych ceremoniach. 1. Próżne radości i niedoskonałość posiadania, jaką mają niektóre osoby co do rzeczy, o których mówiliśmy, można jeszcze usprawiedliwić z powodu pewnej ni ezawinionej nieświadomości. Lecz już zupełnie nie do zniesienia jest wielkie przywiązanie niektórych osób do licznych ceremonii wprowadzonych przez ludzi mało oświeconych i pozbawionych prostoty wiary. Zostawmy na razie te praktyki oszałamiające wielością niezwykłych nazw czy też terminów, które nic nie znaczą, oraz inne rzeczy bezbożne, jakie ludzie głupi o duszy prostackiej i zabobonnej zwykli mieszać do swoich modlitw. O tych praktykach, tak wyraźnie złych i

grzesznych, w których się kryje tajemny układ z szatanem, a co za tym idzie, pobudzających Boga raczej do gniewu niźli do miłosierdzia, nie będę tutaj mówił. 2. Zatrzymuję się tylko nad tymi, które nie są tak podejrzane, a których dzisiaj wiele osób używa z nierozumną pobożnością, przypisując (s.396) im wielką skuteczność i znaczenie. Pokładają wiarę w takich formułkach i praktykach, chcąc przez nie uzupełnić swą pobożność i modlitwę. Sądzą, że jeśli jednej kropki zabraknie, lub cokolwiek opuszczą, Bóg nie wysłucha ich modlitwy. Tym samym więc pokładają więcej ufności w tych praktykach i sposobach niż w żywej modlitwie. Jest to wielkim lekceważeniem i obrazą Boga. Żądają na przykład, by w czasie Mszy świętej paliło się tyle, a nie mniej ani więcej świec, by ją odprawiał taki a taki ksiądz, by była o oznaczonej godzinie, a nie wcześniej czy później. Wymagają, by modlitwy i nabożeństwa były takie, a nie inne i to w czasie ściśle oznaczonym; by im towarzyszyły pewne ceremonie, których nie można zmieniać ani przesunąć ich pory. Wymagają również, aby osoba, która je odprawia, miała pewne oznaczone przymioty i właściwości. Jeśli zabraknie czegoś z tego, co sobie wymyślili, mniemają, że modlą się na próżno. 3. Gorszą jeszcze rzeczą, [której nie można tolerować,] jest to, że niektóre osoby pragną odczuć w sobie jakiś skutek i objaw spełnienia swej prośby. Pragną otrzymać jakiś znak, że modlitwa ich i towarzyszące jej ceremonie zostały przyjęte; jest to niczym innym, jak tylko kuszeniem i obrażaniem Pana Boga. Zabobony te taki wywołują gniew Boga, iż pozwala szatanowi, ażeby im dawał uczuć i usłyszeć pewne rzeczy, zupełnie zresztą tym duszom niepożyteczne, a tym samym wprowadzał je w błąd. Dusze bowiem, powodujące się takimi zabobonami, na taką zasługują karę. Usiłują bowiem otrzymać przez swe modlitwy to, czego pragną, chociażby to było nawet sprzeczne z wolą Bożą. Nie mając zaś pełnej ufności w Bogu, nie odnoszą z tego wszystkiego prawdziwej, duchowej korzyści.

Rozdział 44 Poucza, jak należy przez nabożeństwa kierować ku Bogu radość i wysiłki woli. l. Wspomniane osoby powinny pamiętać, że im więcej wierzą w swoje praktyki, tym mniej ufają Bogu i nie uzyskują od Niego tego, czego pragną. Spotyka się i takie, które troszczą się raczej o spełnienie swoich zachcianek niż o chwałę Bożą. I chociaż zdają sobie sprawę, że Bóg udziela tylko tego, co jest ku Jego chwale, to jednak, idąc za swą wolą i próżną radością, bez końca zanoszą prośby, by otrzymać to, czego pragną. O ileż lepiej postąpiłyby, gdyby zwróciły uwagę na rzeczy o wiele ważniejsze, prosząc Boga o prawdziwą czystość sumienia i zrozumienie, co czynić powinny dla swego zbawienia, nie dbając zupełnie o wszelkie prośby innego rodzaju. Bo jeśli uzyskają to, co najważniejsze, uzyskają również wszelkie inne dobro, choćby nie prosiły o nie, i to o wiele szybciej i skuteczniej, niżby same pragnęły. Przyrzekł to sam Boski Zbawiciel, mówiąc w Ewangelii: “Szukajcie naprzód królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam przydane” (Mt 6, 33).

2. Taka więc modlitwa i prośba podoba Mu się najbardziej. Gdy się tedy pragnie osiągnąć spełnienie pragnień naszego serca, najlepiej jest zwrócić siły swej modlitwy do tego celu, który Bogu jest najmilszy. Otrzymamy wtedy nie tylko to, o co prosimy, tj. zbawienie, lecz także to, co Bóg uzna za odpowiednie i dobre dla nas, choćbyśmy o to nie prosili. Wskazuje na to Dawid, gdy mówi w jednym z psalmów: “Bliski jest Pan wszystkim, którzy Go wzywają w prawdzie” (Ps 144, 8). Wzywamy zaś Boga w prawdzie, gdy Go prosimy o rzeczy istotnie prawdziwe, a takimi są te, które dotyczą naszego zbawienia. Mówi bowiem dalej Dawid: “Spełni wolę tych, którzy się Go boją, prośbę ich wysłucha i zbawi ich. Strzeże Pan wszystkich, którzy Go miłują” (tamże, 144, 19-20). Ta “bliskość” Boga, o której mówi Dawid, nie jest niczym innym, jak tylko spełnieniem prośby i udzieleniem łask, o które dusza nawet nie myślała prosić. Czytamy bowiem w Piśmie św., że gdy Salomon prosił Boga o jedną rzecz zgodną z Bożym upodobaniem, to jest o mądrość, by mógł sprawiedliwie sądzić i kierować ludem, odpowiedział mu Bóg: “Ponieważ się to więcej sercu twemu podobało, a nie prosiłeś bogactw i majętności, i sławy, ani dusz tych, którzy cię nienawidzili, ani też wielu dni żywota, aleś prosił mądrości i umiejętności, abyś mógł sądzić lud mój, nad którym cię ustanowiłem królem, mądrość i umiejętność dana jest tobie; a bogactwa i majętności dam ci tak, iż żaden z królów ani przed tobą, ani po tobie nie będzie tobie podobnym” (2 Krn 1,11-12). I tak Bóg uczynił. Uspokoił nadto jego wrogów, tak że nikt nie powstawał przeciw niemu, lecz wszyscy płacili mu daninę. Podobnie czytamy w Księdze Rodzaju, że Bóg przyrzekł Abrahamowi, który o to prosił, rozmnożyć potomstwo jego prawego syna jako gwiazdy na niebie. Nadto Bóg dodał: “Ale i syna niewolnicy rozmnożę w naród wielki, ponieważ jest potomkiem twoim” (21,13). 3. Tak więc w prośbach swoich należy do Boga zwracać radość i wysiłki woli, a nie posługiwać się wymyślonymi ceremoniami, jakich (s.398) nie używa i nie zatwierdza Kościół Katolicki. Należy więc zostawić kapłanowi swobodę co do sposobu odprawiania Mszy świętej, bo to należy do Kościola i Kościół daje mu wskazówki, jak ją powinien odprawiać. Nie należy też szukać nowych sposobów pobożności, gdyż wtedy mogłoby się wydawać, że takie osoby więcej wiedzą niż Duch Święty i Jego Kościół. Niech pamiętają tacy, że jeśli Bóg nie wysłuchuje prostej modlitwy, nie wysłucha jej także, choćby wymyślili wiele różnych sposobów. Bóg bowiem jest taki, że spełni wszystko, gdy się Go prosi o dobro i według Jego woli. Kto zaś prosiłby Go tylko o osobiste korzyści, na próżno będzie zanosił modlitwę (15). 4. Co do obrzędów dotyczących modlitwy i pobożności, niech nie szukają innyc h jak te, których nauczył sam Chrystus. Widzimy zaś jasno w Ewangelii, że gdy uczniowie prosili Go, aby ich nauczył modlitwy, On, który wiedział dobrze, co czynić należy, by nas wysłuchał Ojciec niebieski, gdyż znał tak dobrze Jego naturę, nauczył ich tylko siedmiu próśb Modlitwy Pańskiej (Łk 11, 1-2). Nie dodał nic więcej, gdyż w tej modlitwie zawierają się wszystkie nasze potrzeby, tak duchowe, jak i doczesne. Owszem, w innym miejscu zalecił Zbawiciel, aby przy modlitwie nie używać wielu słów, gdyż Ojciec nasz niebieski wie dobrze, czego nam potrzeba (Mt 6, 7-8). Zaleca tylko usilnie, byśmy trwali w modlitwie, to znaczy w Modlitwie Pańskiej, mówi bowiem na innym miejscu: “Zawsze należy się modlić i nigdy nie

że kaznodziejstwo jest pracą bardziej duchową niż słowną. jak również przenoszenia jednych sposobów czy słów ponad inne. za każdym razem używał słów Modlitwy Pańskiej. że słowo Boże samo przez się jest . które wzywają i zachęcają do służby Bożej i dlatego nazywamy je wzywającymi. która gniew pobudza i zapalczywość wznieca” (8. mimo prawdy zawartej w słowach Dawida. którym wola może się próżno radować. ale jako Ty” (Mt 26. jak na przykład nowenny. Sami nie popadną wtedy w próżną radość i zarozumiałość. jak to On czynił. którą kaznodzieja głosi. 2. Nie ma więc potrzeby oznaczania pewnego czasu i dni oraz zalecania jednych nabożeństw nad drugie.ustawać” (Łk 18. 11-12). Do drugiego rodzaju szczegółowych i miłych dóbr. powiedział bowiem: “Gdy się modlić będziesz. wnijdźże do komory twojej. 5. albo jeszcze lepiej. 39). owszem. zalecił nam tylko dwa. co dotyczy słuchających. mówiąc: “Ojcze mój. stosowanych w tym celu. same z siebie nie więcej sprawią pożytku. a właściwie jeden: aby była w ukryciu. Nie będzie bowiem zbyteczne tak jednych. Jeśli ktoś tak nie może. 1. Co zaś do sposobu modlitwy. które wyznaczają sobie niektóre dni. w cichej porze nocy. jak mówiliśmy. gdzie bez zgiełku i zwracania na cokolwiek uwagi. to powinni oni wiedzieć. Ganię jedynie szukanie pomocy w wyżej określonych. Nie nauczył nas mnogich próśb. Chociaż bowiem kazanie wygłasza się zewnętrznie słowami. t o jednak jego siła i skuteczność pochodzi z wewnętrznego ducha. w którym spodziewali się Jego miłosierdzia. czego używa Kościół święty. możemy się modlić całym i czystym sercem. Należą do nich kaznodzieje. Nie myślę bynajmniej ganić. Rzekła im bowiem: “A cóżeście wy. że kiedy Pan nasz po trzykroć modlił się do swego Ojca. Tak dzieje się zawsze. ale raczej. Tam bowiem zawarte jest wszystko. Podają też nam Ewangeliści. które są zawarte w Modlitwie Pańskiej. która by ku miłosierdziu skłaniała. a zawarłszy drzwi. jak i drugich przestrzec. Tak bowiem zganiła Judyta mieszkańców Betulii. a słuchacze odniosą prawdziwy pożytek. co dotyczy ich samych i o tym. jak mają zwracać ku Bogu radość swej woli w tych czynnościach. Jeśli chodzi o kaznodziejów. niż będzie w nich potęgi duchowej. Należy jedynie posługiwać się tym. Rozdział 45 Mówi o drugim rodzaju dobra szczegółowego. którzy kusicie Pana? Nie jest to mowa. którymi wola może się próżno radować. 6). o których możemy mówić z podwójnego punktu widzenia: o tym. streszczają się w Modlitwie Pańskiej.1). lecz polecił. oraz najlepsza jego wymowa i najpiękniejszy styl. niech odejdzie ode mnie ten kielich. żarliwie i usilnie powtarzali te. wszakże nie jako ja chcę. niech się modli w miejscach samotnych. módl się” (tamże. posty lub podobne okoliczności na modlitwę. Dlatego też nawet najwznioślejsza nauka. jeśli to być może. Wszystkie zaś nasze prośby. iż określili Bogu czas. pochwalam praktykę pewnych osób. zabobonnych formach i ceremoniach. należą te. 6. co dotyczy woli Bożej i naszego pożytku. byśmy często.

mówiąc: “Znam Jezusa i wiem kim jest Paweł. choćby tak jego styl i sposób mówienia. a głosząc innym ducha dobrego. Czytamy w Dziejach Apostolskich. Takimi tylko Bóg się brzydzi. że kiedy siedmiu synów przedniej szego kapłana izraelskiego zaczęło zaklinać czartów takim samym sposobem. 5. jakkolwiek działają na smak i upodobanie zmysłów i rozumu. to chociaż działają. . Słowa te oznaczają. objawach. sami go nie zachowują. a nie dlatego. o wiele więcej sprawiają dobra. tym obfitsze owoce wydaje jego nauczanie. aby przynieśli owoc. Również Duch Święty mówi przez Dawida: “Grzesznikowi rzekł Bóg: Czemu ty opowiadasz sprawiedliwości moje i bierzesz przymierze moje w usta twoje? Przecież ty masz w nienawiści karność i rzuciłeś słowa moje poza siebie” (Ps 49. o ile o tym sądzić można. jaką stąd winni by odnieść. Na niewiele się przyda słyszeć muzykę jedną piękniejszą od drugiej. Widzimy to naocznie. ty. Wola pozostaje tak słaba i nieudolna do dobra. Służyły one jednak tylko dla rozkoszy słuchu. niż dla poprawy życia. nikły tylko skutek sprawią w woli słuchających. by wskrzesić umarłego z grobu. choćby się posługiwał najpiękniejszym stylem i głęboką nauką. a nie spali przedmiotu. jeśli nie pociągnie ona człowieka do czynów. 21). (s. Zazwyczaj korzyść mierzy się dyspozycją nauczającego. nie uczysz samego siebie. I umocniwszy się przeciw nim. kradniesz” (Rz 2. jak i zasób wiedzy były bardzo przeciętne. Bowiem i ogień ma moc palenia. aby wzywano Jego imienia. Słuchający bowiem zatrzymują się raczej na pięknych słowach. jak to czynił św. by Chrystus nie chciał. 34). a mógł zaraz źle mówić o mnie” (Mk 9. Dwa warunki są wymagane. który głosisz. jak była przedtem. obdarł ich i poranił. jakie słuchający znajdują w takim kazaniu. Bo kiedy razu pewnego spotkali Apostołowie człowieka. którzy innych ucząc prawa Bożego. że nie trzeba kraść. że takim Pan Bóg nie udziela ducha potrzebnego. jeśli woli nie rozpłomienili ogniem. drugi ze strony słuchacza. że piękny styl. Trzeba wprawdzie przyznać. równie cudownie wyrażone. mimo że słyszała cudowne rzeczy. Płomienny duch rozpala bowiem ogień. że nie mieli odpowiednich warunków. 38). Kto zaś mniej jest doskonały.skuteczne: “Oto podnosi głos swój. jak nastrajająca muzyka lub dźwięk dzwonów. Ducha jednak nie poruszyły i nie pociągnęły ku dobru. głęboka nauka i piękn a wymowa. niewiele sprawi dobrego. Choćby kaznodzieje głosili rzeczy niezwykłe. powstał przeciwko nim szatan. Pominąwszy już to. taki będzie i uczeń. chwaląc w tym czy innym kaznodzieję i skłaniając się ku niemu raczej dla tych przymiotów.16-17). że nie trafia ono do ducha. gestach itp. Spotkało ich to z tego powodu. Pierwszy ze strony kaznodziei. Lecz jeśli zabraknie im ducha. który chociaż nie był uczni em Chrystusa.400) głos mocy” (Ps 67. zapomni się o nich wkrótce. by kazanie odniosło swój skutek. połączone z wartością wewnętrzną kaznodziei. 15). jeśli ten będzie nieodpowiedni. Paweł. że im świątobliwszy jest kaznodzieja. albowiem nie masz nikogo. ale wy coście za jedni?” (Dz 19. że przepowiadanie takie niewielki przynosi owoc. 4. sami go nie mają. gdyż głos ten nie miał mocy. gesty. wyrzucał jednak czarty w imię Pana naszego Chrystusa i zakazali mu to czynić. kto by czynił cuda w imię moje. O takich mówi słowami św. 3. bywa przy tym upodobanie zmysłowe. Zbawiciel zganił ich. mówiąc: “Nie zabraniajcie mu. Pawła: “Ucząc drugich. przeszkodą. dlatego też mówią: jaki jest mistrz.

stylu i budowy kazania. Tomasz z Akwinu Summa theol. rr. I. II.Daje nam to wyraźnie do zrozumienia św. lib. Migne PL 76. (6) Zobacz przypis 25 do ks. Paweł. I. Tomasza z Akwinu sformułowanie tej prawdy brzmi: Gratia non destruit naturom sed perficit. 2. 14.. Por.. ad l). r. Nie chce tutaj Apostoł. l. 12-15.. (16) (1) U św. 5. 48. c. (10) Tekst zaczerpnięty z editio princeps dla uzupełnienia tekstu kodeksu z Alcaudete. ks. S. według kodeksu z Alba. (4) Por. n.a. jak również nie chcę i ja potępiać dobrej wymowy. do której odwołuje się św. cui humana ratio praebet experimentum. r.. (13) Patrz Droga na Górę Karrnel. (12) Spełni tę zapowiedź w drugiej księdze Nocy ciemnej. 1197. II. (11) Tekst cytowany brzmi dokładnie w oryginale: Nec fides habet meritum. (2) Uprzednio mówił w drugiej księdze Drogi na Górę Karmel. 6-12. S. (7) Na temat szkód ogólnych i wspólnych wszystkim pożądaniom wypowiedział się Święty obszernie w I księdze. 4..l. c. jak nieudolne psuje i niszczy rzeczy dobre. Gregorius M. gdy pisze w liście do Koryntian: “A i ja. (14) W n. (8) Tekst cytowany brzmi dokładnie tak: Principiis obsta. Św. 25 (5) Czyli według władz. o jakich była mowa pod koniec n. Drogi na Górę Karmel. 2 tekst przedstawiamy w wersji dłuższej. r. Mowa moja i nauczanie moje nie polegały na przekonywujących słowach mądrości ludzkiej. gdy przyszedłem do was bracia. 91-92. a. I II. a. II. q 54. . przyjęta przez św. a.: Homilia 26 in Evang. 21..q. Tomasza z Akwinu (Summa theol. tamże. 4. ale na okazaniu ducha i prawdy” (1 Kor 2. q 3. 6 i 14. Contra gentes. nie przybyłem z podniosłą mową lub mądrością głosząc wam świadectwo o Chrystusie. Dobre bowiem wysłowienie i piękny styl podnosi nawet rzeczy słabe i nikłe oraz odnawia je tak. brzmi: contrariorum eadem est doctrina. cum mata per longas irwaluere moras. Thomas Aqu. gdyż wszystko to wiele pomaga kaznodziei. n. I. sero mediana paratur. n. Ovidius Naso: Remedia amoris.8. rr.: Summa theol. Jan. następnie zaś będzie omawiał w drugiej księdze Nocy ciemnej. (3) Zasada filozoficzna. 8 Drogi na Górę Karmel. Summa theol. 10. I. (9) W sensie cnót obywatelskich i społecznych. jak również wszystkim innym poczynaniom. ad 2. q.1-4).

Próbę przywrócenia ich na nowo do II księgi. Jana od Krzyża “do pewnego zakonnika. 2.edición.(15) O warunkach skuteczności modlitwy. 13. ŚPIEW DUSZY . kończy się na rozdziale 45 (S[imeon de la] S. 398-402). 412-415. (patrz także Wnijście na Górę Karmel. mianowicie aby była oparta na miłości Boga. kto doszedł do wspomnianej doskonałości. s. PROLOG DO CZYTELNIKA W księdze tej zestawiamy najpierw wszystkie strofy. 489-492 i w 3. NOC CIEMNA [Objaśnienie pieśni o sposobie. ss. l. nie jako kontynuacji Drogi na Górą Karmel lecz jakoby “brulionu” Świętego. Lwów 1927. Dwa rozdziały: “O skłonnościach woli” i “O oderwaniu się od pożądań naturalnych”. 819). uznanych za najbardziej wiarygodne. ucznia swego” (w naszym wydaniu nr 13. Następnie wyjaśnimy każdą strofę z osobna. karmelitę bosego. ss. n. W dalszym ciągu będziemy wyjaśniali każdy wiersz. jakie tylko jest możliwe w tym życiu. W sześciu następnych natomiast wykażemy różnorodne i przedziwne skutki oświecenia duchowego i zjednoczenia miłosnego z Bogiem. które będą objaśnione. 2 (1957) 271). Eugenia Kostecka. św. 45 i 46. 1988. strofa 32. Archivum Biblilographicum Carmelit. ss. Rozdziały te jednak są oczywistą przeróbką listu św. n. strofa l. w jaki dusza postępuje drogą duchową. Jan od Krzyża także w Pieśni duchowej. ks. t. (16) Na tych słowach urywa się traktat Drogi na Górę Karmel. podjął wydawca Jose Vicente Rodnguez. przytaczając ją przed samym objaśnieniem. Gerardem. większość krytyków uznaje obecnie za nieautentyczne. wolna od wszelkiej formy szukania własnej korzyści i próby wywierania presji. przytaczając go również na początku. F[amilia]: Ediciones sanjuanistas de ayer y hoy. w: San Juan de la Cruz: Obras completas. Madrid 1980. III.edición. Omówienie także przymiotów posiadanych przez tego. r. Tłum. o. aby dojść do doskonałego zjednoczenia miłości z Bogiem. pisze św. autora tychże pieśni (A)]. W pierwszych dwóch strofach zostaną objaśnione skutki dwóch oczyszczeń duchowych: części zmysłowej człowieka oraz części duchowej. Większość rękopisów. jakie dawniej tłumacze dołączyli za wydawcą hiszpańskim. I. Przez Ojca Jana od Krzyża. według treści zawartej w strofach pieśni. Dzielą Doktora Mistycznego. Jana od Krzyża.

Udręczeniem miłości rozpalona. Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. Żem zatonęła pośród zapomnienia. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. wśród wiatru.1. O nocy. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. 4. O którym miałam przeczucie duchowe. Tam. gdzie mnie nikt nie dojrzał. gdzie mnie czekał z miłością. Bezpieczna pośród ciemności. 2. w ukrycie wtulona. Gdy chata moja była uciszona. coś prowadziła. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. W noc jedną pełną ciemności. co w sercu mym gorzał. Gdzie nikt nie stanął istnością. W noc pełną szczęścia błogiego. Pośród ciemności. 3. 8. 5. Na mojej piersi kwitnącej. Ustało wszystko w ukojeniu. Twarz mą oparłam o Ukochanego. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. Zostałam tak w zapomnieniu. 7. . Wśród moich pieszczot szczodrości. On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. Zasypia w ciszy kojącej. Jam nie widziała niczego. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. Przez tajemnicze schody osłoniona. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. Gdy chata moja była uciszona. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. Rankiem.

W dalszym ciągu będziemy wyjaśniali każdy wiersz. należy przypomnieć. jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem. iż osiągnęła takie dobro. wiodącej do życia wiecznego”. autora tychże pieśni (A)]. Następnie wyjaśnimy każdą strofę z osobna. Za pomocą ćwiczeń duchowych przeszła już ona uciążliwe znoje i trudy tej “wąskiej drogi. PROLOG DO CZYTELNIKA W księdze tej zestawiamy najpierw wszystkie strofy. [przez ojca Jana od Krzyża. o której to mówi nasz Boski Zbawiciel w Ewangelii (Mt 7.Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. jakie tylko jest możliwe w tym życiu. dusza uważa za wielkie szczęście i pomyślność. Taką bowiem drogą przechodzi zazwyczaj dusza do owego wzniosłego i szczęśliwego zjednoczenia z Bogiem. że przeszła przez nią do wspomnianej doskonałej miłości. kto doszedł do wspomnianej doskonałości. Omówienie także przymiotów posiadanych przez tego. Zanim przystąpimy do objaśnienia tych strof. jak mówi tamże Zbawiciel. przytaczając go również na początku. aby dojść do doskonałego zjednoczenia miłości z Bogiem. karmelitę bosego]. w jaki dusza postępuje drogą duchową. czyli w zjednoczeniu miłości z Bogiem. Przez Ojca Jana od Krzyża. Ponieważ zaś droga ta jest wąska i niewie lu ludzi idzie po niej. mówi. Objaśnimy t o dalej na podstawie poszczególnych wierszy tej strofy. według treści zawartej w strofach pieśni. przytaczając ją przed samym objaśn ieniem. 14). określając bardzo trafnie tę wąską drogę jako “ciemną noc”. W sześciu następnych natomiast . Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie. że śpiewa je dusza będąca już w stanie doskonałości. co następuje: KSIĘGA PIERWSZA OMAWIA NOC (BIERNĄ) ZMYSŁÓW [Objaśnienie pieśni o sposobie. W pierwszych dwóch strofach zostaną objaśnione skutki dwóch oczyszczeń duchowych: części zmysłowej człowieka oraz części duchowej. karmelitę bosego. które będą objaśnione. Po przejściu tej wąskiej drogi dusza rozradowana. Opiewa to w pierwszej strofie.

Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. Wśród moich pieszczot szczodrości. Na mojej piersi kwitnącej. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. 4. Zasypia w ciszy kojącej. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. Gdy chata moja była uciszona. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. ŚPIEW DUSZY 1. Udręczeniem miłości rozpalona. Gdzie nikt nie stanął istnością. co w sercu mym gorzał. wśród wiatru. 5. Przez tajemnicze schody osłoniona. W noc jedną pełną ciemności. Tam. gdzie mnie czekał z miłością. Pośród ciemności. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. coś prowadziła. Rankiem. . gdzie mnie nikt nie dojrzał. O którym miałam przeczucie duchowe. Gdy chata moja była uciszona. O nocy. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. 2. Bezpieczna pośród ciemności. On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. w ukrycie wtulona. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6.wykażemy różnorodne i przedziwne skutki oświecenia duchowego i zjednoczenia miłosnego z Bogiem. 3. Jam nie widziała niczego. 7. W noc pełną szczęścia błogiego. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona.

karmelitę bosego]. Wspomniana noc kontemplacji oczyszczającej uśpiła i umorzyła w chacie zmysłowości wszelką namiętność i pożądanie. jakim się posługiwała. [przez ojca Jana od Krzyża. Strofa pierwsza W noc jedną pełną ciemności. jaką napełniła ją we wspomnianej ciemnej kontemplacji jej miłość do Oblubieńca. to jest świat. aby pod względem uczucia wyjść z siebie samej i ze wszystkich rzeczy. że tego wyjścia mogła dokonać dzięki mocy i gorącości. że to wyjście z siebie samej i ze wszystkich rzeczy było nocą ciemną. że osiągnęła tak pomyślny skutek dążenia do Boga poprzez tę noc. Udręczeniem miłości rozpalona. szatan i ciało (oni bowiem zawsze przeszkadzają na tej drodze) nie zdołał jej powstrzymać. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. W tej pierwszej strofie opowiada dusza o sposobie. tak że żaden z trzech nieprzyjaciół. Żem zatonęła pośród zapomnienia. . 2. Zostałam tak w zapomnieniu.Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. Ona to bowiem sprawia biernie w duszy wspomniane zaparcie się samej siebie i wszystkich rzeczy. Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie. Wspomina. Wysławia więc swoje szczęście. Przytacza więc wiersz: W noc jedną pełną ciemności. Twarz mą oparłam o Ukochanego. ażeby zacząć żyć z Bogiem życiem miłości słodkiej i rozkosznej. Przez to wyrażenie rozumie się tu kontemplację oczyszczającą. Ustało wszystko w ukojeniu. jak to jeszcze później objaśnimy (1). Gdy chata moja była uciszona. jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem. Dusza zaznacza tutaj. które się jej przeciwstawiały. oraz umrzeć dla nich i dla siebie przez całkowite umartwienie po to. 8. OBJAŚNIENIE 1.

aby powoli wyzbyło się słabości i zabierało do rzeczy większych i istotniejszych. Łaska Boża. by je Bóg wprowadził w ową noc. gdy dusze rozmyślające już na drodze życia duchowego zaczyna Bóg podnosić do stanu doskonałych. swe zadowolenie w postach i swe pociechy w przystępowaniu do sakramentów oraz w rozmowach o rzeczach Bożych. W tę ciemną noc zaczynają wstępować dusze wtedy. zdoła przecie posłużyć tymże początkującym. a słodki pokarm zaprawia goryczą (2). Na początku podaje jej słodkie i rozkoszne mleko duchowe. jakie w nich znajdują. jaki posiada. gdy Bóg wyprowadza je ze stanu początkujących. lecz każe mu stąpać własnymi nóżkami. że duszę. przez którą dusza przechodzi i dla jakiej przyczyny Bóg ją w nią wprowadza. czyni to samo z duszą. tuląc do piersi maleńkie dziecię. Należy zwrócić uwagę. używają ich i spełniają je nader starannie. a nie przyzwyczajeni do cnót przez zaciętą walkę. Nie nosi go na rękach. Gdy jednak dziecię dorasta. 3. Lecz chociaż ludzie duchowi uczestniczą w tych rzeczach z wielką korzyścią i skutecznością. jaka jest ta noc. Zrozumiawszy bowiem swoją słabość w tym stanie. biorąc rzecz w znaczeniu duchowym. ponieważ nie osiągnęli jeszcze wspomnianego stanu cnót. Pieści je również i nosi na swych rękach. która zdecydowała się służyć Bogu całkowicie. Pobudzeni bowiem do owych rzeczy i ćwiczeń duchowych przez pociechę i upodobanie. co łączy się ze wspomnianą łatwością i upodobaniem. Zatrzymamy się jednak nad tym przedmiotem tylko tyle. ukrywa swoją czułą miłość. jak niemowlęciu (1 P 2.lekkim i słodkim pokarmem. jak czuła matka. karmi mlekiem . Dla lepszego więc zrozumienia i wyjaśnienia.Rozdział l [Przytacza pierwszy wiersz i zaczyna mówić o niedoskonałościach początkujących]. nabiorą odwagi i pragnienia. 1. Albowiem tutaj Bóg podaje duszy swą pierś tkliwej miłości. umniejsza matka pieszczoty. ile będzie konieczne do omówienia tej ciemnej nocy. Dzieje się to wówczas. 2. trwających nieraz całe noce. Taka dusza znajduje swoją rozkosz w długich modlitwach. w której dusza umacnia się i utwierdza w cnotach. karmi On i umacnia w duchu. to jednak. Tak i oni. Aby można było jaśniej zrozumieć. doznając przy tym niewysłowionych rozkoszy miłości Bożej. zachowują się wobec nich zazwyczaj z wielką słabością i niedoskonałością. ogrzewa je swym ciepłem. Matka bowiem. Chociaż zostanie to omówione zwięźle. muszą z konieczności poczynać sobie niedołężnie jak słabe dzieci. czyli do zjednoczenia duszy z Bogiem. jakiego kosztuje bez trudu we wszystkich rzeczach Bożych i ćwiczeniach duchowych. należy tu wspomnieć o niektórych właściwościach początkujących. ile błędów w cnotach popełniają początkujący odnośnie do tego. zobrazujemy to omawiając . Ostatecznie bowiem każdy postępuje stosownie do stanu doskonałości. pełni są niedoskonałości i błędów w swych duchowych ćwiczeniach. swe upodobanie w pokutach. 2-3). gdy ją już odrodzi gorącością i zapałem w służbie Bożej. oraz obdarza pieszczotami na sposób czułej matki.

skutkiem której zaczynają oni nabierać niejakiego zadowolenia z samych siebie i z swoich uczynków. lecz raczej obracają się w wadę. Zwykli też popadać w pewne zachwyty. Zresztą i szatan roznieca w początkujących zbytnią gorliwość i chęć wykonywania takich uczynków. jakim każdy z nich ulega. mimo iż prawdą jest. Uwypukli się też więcej. Rozdział 2 O pewnych niedoskonałościach duchowych. aby nikt prócz nich nie był doskonały. że wszystkie cnoty i dobre uczynki. jak wielkie dobro kryje w sobie ciemna noc. a wykonują mało. 3). Stają się wtedy podobni do owego faryzeusza. Podobają sobie w tym. Przecedzają cudzego komara. Czasem dochodzą te dusze do takiego stanu. Z tego źródła wypływają próżne. by innych nauczać. z tej pomyślności (z powodu ich niedoskonałości) rodzi się pewien rodzaj ukrytej pychy. ruchami. czasem nawet bardzo próżne chęci rozmów o rzeczach duchowych z innymi. spowiednicy lub przełożeni nie pochwalają ducha i postępowania tych dusz. widząc źdźbło w oku bliźniego. a często powodują się żądzą tego. aby w nich rozbudzić pychę i zarozumiałość. kto by im nie okazał uznania. wzdychaniami i tym podobnymi praktykami. Ona bowiem oczyszcza duszę i uwalnia ze wszystkich tych niedoskonałości. by jasno zrozumieć. aby je widziano w takim stanie. do których dopomaga im szatan. Zazwyczaj bowiem pragną przedstawić sprawy swej duszy takim. iż pragną. potępiają ich w swoim sercu. i to na oczach innych. a nie dostrzegając belki w swym własnym (Mt 7. Niejednokrotnie mają chęć. Gdy zaś napotykają u nich inny rodzaj pobożności niż ich własny. którzy zgadzają się z ich upodobaniem. jak po dziecięcemu jeszcze postępują. 11-12). W swej zarozumiałości postanawiają wiele. Potępiają więc wszystkich przy każdej sposobności słowami i czynami. i w tym celu posługują się czasem zewnętrznymi znakami. niż by się od nich uczyć. 2. Niejednokrotnie chowają do nich urazę w sercu. że rzeczy święte same z siebie rodzą pokorę. lecz chciał je wprowadzić na bezpieczną drogę. Gdy kierownicy duchowi. o której będziemy mówili później. Często zresztą w tym celu. a nie w ukryciu. usiłują więc traktować o sprawach swego ducha z innymi. jakie popełniają początkujący pod wpływem nałogu pychy. o których sądzą.siedem grzechów głównych. 24). sądzą. że ich pochwalą i należycie ocenią. jakie te dusze wypełniają. pragnąc uznania i pochwały. a nawet i zewnętrznie w słowach. . Zdaje sobie bowiem dobrze sprawę. że tamci nie rozumieją ich postępowania i są mało uduchowieni. aby inni zauważyli ich ducha i pobożność. a połykają swego wielbłąda (Mt 23. 3. one. Wykażemy niektóre z licznych niedoskonałości. nie tylko nie przynoszą im żadnego pożytku. 1. uciekają zaś jak przed śmiercią przed każdym. Ponieważ początkujący czują się pełnymi zapału i gorliwości w rzeczach duchowych i ćwiczeniach pobożnych. Nie chcą uznać ich oceny. który chełpił się przed Bogiem ze swych czynów i pogardzał celnikiem (Łk 18.

które mając zgasłe lampy. Zdaje się im niemożebne. a kiedy indziej zbytnio się smucą. niż go jest rzeczywiście. im większych czynów dokonują. że już powinny być święte. A jeśli coś zauważą. że to. Wzrastając w prawdziwej pokorze. by ani spowiednik. Początkujący ulegają tym niedoskonałościom w większym lub mniejszym stopniu. aby ten pierwszy sądził. Osłaniają je. Mało jest jednak takich. I tak. co czynią dla Niego]. I co więcej. że gdyby Bóg uwolnił je od tych niedoskonałości. zżymają się przeciwko sobie z niecierpliwością. choćby ich ktoś chwalił i wyrażał im uznanie. Te niedoskonałości stają się źródłem wielu innych o wiele gorszych. co znowu jest niedoskonałością. że nie zwracają uwagi na postępowanie innych.8). lecz pragną własnych pochwał i czasem ich wprost szukają. jak oni. jakie one sprawiają. to tym bardziej mniemają. Postępują mianowicie i utwierdzają się wielce w pokorze. skąd powstają rozliczne zazdrości i niepokoje. (s. Nie zwracają uwagi na to. pragną. żyły w pokoju. W mniemaniu. lecz samo tylko dobro. Miłość ku Bogu tak ich przynagla i pochłania. którzy by w tym okresie gorliwości nie popełniali wspomnianych błędów. jak wiele winni są Bogu. by ktoś mógł o nich dobrze mówić. Nie lubią te dusze. aby Bóg uwolnił je od wszystkich niedoskonałości i błędów. im więcej czynią. by wydawało się więcej dobra.413) Niejednokrotnie też szukają innego spowiednika dla wyznania swych upadków. że w nie popadły. 6. co rzeczywiście czynią. by nie wydawać się tak złymi. niż dla samego Boga. Dlatego za nic mają wszystkie swe czyny i nie żywią zadowolenia z siebie samych. Ci jednak. a to raczej dlatego. Z trudnością wyznają swe grzechy szczerze. że inni są od nich lepsi.4. by tak służyć Bogu. wydaje im się niczym. W nadmiarze miłości i zapału pragnęliby tak wiele czynić dla Boga. jak to później wykażemy. by inni również za takich ich mieli i by gardzili ich czynami. [a mało tego wszystkiego. zachowują się zgoła inaczej i z zupełnie innym usposobieniem ducha. tym mniej mają z tego zadowolenia. ani nikt inny z tym się nie liczył. tym jaśniej poznają. Mówią tylko o swych przymiotach i to w słowach przesadnych. u niektórych są one tylko pierwszymi poruszeniami. Stają się przez to podobne do głupich panien. by bez utrapienia. dusze powinny raczej usiłować ukryć to dobro i chcieć. Innych uważają za o wiele lepszych od siebie i czują świętą zazdrość. Wiele z tych dusz pragnie cieszyć się względami spowiedników. że nie ma w nich nic złego. nie mogą w to uwierzyć. . którzy w tym okresie rzeczywiście postępują w doskonałości. Uważając siebie za nic. popadłyby może w większą jeszcze pychę i zarozumiałość. a spowiedź ich jest wtedy raczej usprawiedliwianiem się niż oskarżaniem. Niektóre z tych dusz raz za nic mają sobie swe błędy i upadki. by nie stracić dobrej opinii u spowiednika. Jeśli zaś chodzi o prawdziwą pokorę. by innych chwalono. szukały u innych oliwy (Mt 25. Mają wielkie pragnienie. 5.

że nie znajdują w rzeczach duchowych takiej pociechy. że szkoda nawet o nich mówić. którą jest łakomstwo duchowe. co za nie uważają. by ich ktoś pouczał dla tym większego postępu. chętnie zmieniają drogę. ducha miłego Bogu. Rozdział 3 O niektórych niedoskonałościach. że inni je pouczają. dalekie od pragnienia. szczerego i prawdziwego ducha. pysznym zaś jej odmawia. Te zaś dusze. jeśli im to kierownicy polecą. Całą ufność pokładają w Bogu. Dlatego też. Często więc są niezadowoleni i skarżą się. Niewiele jest takich dusz. Są to charakterystyczne cechy prostego. niż wspominania o swoich cnotach. co możliwe. martwią się zaś jedynie tym. jak to później wykażemy (4). jakiej by pragnęli. wynajdują książki i bezustannie je czytają. Uważają. czego pragną. Takie dusze oddałyby krew swego serca temu. tą drogą doskonałości podążały od początku. a gdy się spostrzegą. Wielu początkujących ulega wielkiemu łakomstwu duchowemu. Bóg wprowadza takie dusze w ciemną noc. jakie popełniają początkujący pod wpływem drugiej wady głównej. 1.7. gdy inni są chwaleni. Cieszą się. przebywając w tych duszach pokornych porusza je. O swych sprawach mało wspominają. który mniej ceni je same i ich stan wewnętrzny. Mają raczej chęć wyjawiania swych błędów i grzechów albo tego. by znaleźć w nich to. które by. Tym zajęciom poświęcają o wiele więcej czasu . Uważają je bowiem za tak małe. Skłaniają się więcej ku takiemu kierownikowi duchowemu. jak powiedzieliśmy (3). Mądrość Boża. Z pokorą. Jest to nastawienie zupełnie przeciwne temu. by innych nauczać. kto służy Bogu i uczyniłyby wszystko. jakie mają dusze. 8. o których mówiliśmy powyżej. ponieważ nie ufają sobie w niczym. Raczej mało jest takich. że nie służą Bogu tak doskonale jak tamci. Szukają ustawicznie pociechy i wskazówek duchowych. które by nie ulegały wspomnianym słabościom. skłania do strzeżenia we wnętrzu swych skarbów. W głębokiej pokorze i cichości żywią wielkie pragnienie. że nawet przed kierownikiem duchowym wstydzą się o nich wspomnieć. by Mu służono. Łaskę tę łącznie z innymi cnotami daje Bóg duszom pokornym. jak gdyby im były już znane. albowiem trudno ich zobaczyć zadowolonymi z tego ducha. same niejako wyjmują słowa z ust mówiącego. a wyrzucania na zewnątrz wszelkiego zła. jakiego im Bóg daje. Tamte bowiem chciałyby same wszystkich pouczać. by je oczyścić z tych wszystkich niedoskonałości i podnieść je wyżej. [pogodą] ducha i z miłością pełną bojaźni Bożej znoszą swe niedoskonałości.

prawdziwej doskonałości wewnętrznej i chcą zadowolić Boga. przywiązują się do tego krzyża. a całą uwagę zwracają ku temu. Nie pragną widzieć więcej. zaś zbyt wielka liczba i różnorodność przedmiotów pobożnych męczy go i nuży. Zanim to jednak nastąpi. które popełniają początkujący pod wpływem trzeciej wady głównej. co jest w przedmiotach duchowych prawdziwe i istotne. dusza. Szukają bowiem. zrobiony z poświęconych gałązek spojonych zakrzywionym gwoździkiem. Wszystko zaś inne jest przywiązaniem i oznaką niedoskonałości. jak powiadam. by wiernie służyć Bogu i Jemu się podobać. to znowu spisem imion świętych. dążącą do posiadania wielu i nadzwyczajnych przedmiotów pobożności. 2. należy koniecznie zwalczyć to pożądanie. Jest to bowiem przeciwne ubóstwu duchowemu. niż powinny. dopóki go jej nie zabrałem. To jest jedyne ich pragnienie. Dusze pragnące postępować drogą pewną nie przywiązują się nigdy do przedmiotów zewnętrznych i nie zaprzątają nimi zbytnio swego serca. co jest konieczne do jej rozbudzenia. które jest tu nieodzowne. raz tamte posługując się coraz to innymi. A była to osoba inteligentna i rozsądna. Dziś podoba się im to. o której niedługo mówić będziemy. co posiadają i z miłości do Boga i bliźnich z radością wyzbywają się posiadania doczesnych rzeczy duchowych. choćby w najmniejszej mierze. że Bóg otoczy ją swym staraniem i uleczy ją z tego wszystkiego. gdyż nie zwracała ona uwagi na piękno i wartość różańca. którą jest nieczystość. nie mogłaby się czynnie sama oczyścić ani przysposobić się. Chętnie oddają to. Znałem też inną osobę. jutro znów co innego. chociażby nie wiem jak się wysilała. które ozdabiają się świecidełkami. do boskiego zjednoczenia w doskonałości miłości. Jeśliby bowiem sam Bóg nie przyłożył ręki i nie oczyścił jej w tym ciemnym ogniu. Rozdział 4 O innych niedoskonałościach. jak dzieci. Ujrzycie ich obw ieszonych agnuskami. z czego sama uleczyć się nie zdoła. relikwiami. Ubogi duchem patrzy tylko na istotę pobożności. lecz nosiła go ustawicznie. używa tego. a nie siebie samych. powinna dusza ze wszystkich sił starać się oczyszczać siebie i udoskonalać. Nie rozstawała się z nim nigdy. gdy Bóg wprowadza ją w bierne oczyszczenie (5) owej ciemnej nocy. . wybierając raz te. Był on zwyczajny. Z takich i wielu innych niedoskonałości oczyszcza się dusza całkowicie dopiero wówczas. 3. bo jest odmienny od innych. Tym sposobem zasłuży na to. Znałem osobę. Najwięcej potępiam w tym usposobienie i skłonność serca. która modliła się na różańcu zrobionym z kręgowych ości rybich.aniżeli umartwieniu i wyrobieniu w sobie doskonałego ubóstwa wewnętrznego. która przez dziesięć lat z górą posługiwała się krzyżykiem. Prawdziwa pobożność wypływa z serca i korzysta tylko z tego. By więc postąpić nieco w udoskonaleniu się. Nadto jeszcze gromadzą osobliwe obrazy i różańce. Nabożeństwo jej nie było'jednak mniej ważne przed Bogiem.

2. Zmysłowość zaś. ale zmysłowość jest jeszcze niedoskonała. dzieje się na sposób duchowy. Jak bowiem dusza w tym akcie miłości doznaje radości i pociechy udzielonej przez Pana. Zdarza się bowiem często. gdy dusza zatopiona jest głęboko w modlitwie lub przystępuje do sakramentu pokuty czy Eucharystii. Drugą przyczyną tych podniet jest szatan. poruszając tylko ważniejsze błędy. Zdarza się to często przy przyjmowaniu Komunii świętej. Podniety te. równocześnie. to jest do wyższej części. który w tym przecież celu przychodzi do nas. kojarząc je z ćwiczeniami duchowymi i z osobami. że gdy dusza pogrążona jest w modli twie i zjednoczona duchowo z Bogiem. zwraca się do upodobania i rozkoszy zmysłowej. I tak. które by można nazwać nieczystością duchową. o których tu wspominam. Jeśli dusza cokolwiek im się podda. Bywa więc nieraz. że wywodzi się z rzeczy duchowych.l. odnosi wielką szkodę. kto je odbiera” (6). które celem zwalczania tych podniet zaprzestają w ogóle się modlić. Pierwszą przyczyną jest upodobanie natury w rzeczach duchowych. co d o nieczystości (nie wspominam tu. co jest bliskie. wywodzą się z trzech przyczyn. budzące się wbrew woli duszy. jak o tym mówiliśmy. że właśnie w czasie modlitwy rozbudza je szatan bardziej niż kiedy indziej. Nie ograniczając się do tego. lecz zostaje niejako pochłonięta przez ducha. w zmysłach odczuwa podniety. że w samych ćwiczeniach duchowych bez winy duszy budzą się i podnoszą poruszenia zmysłowości i nieczyste podniety. z których mają się oczyszczyć w ciemnej nocy) mają początkujący wiele niedoskonałości. czyli niższa część człowieka. Duch zwraca się wtedy do pokrzepienia i upodobania w Bogu. by zrazić i . gdyż mówię tu tylko o niedoskonałościach. że właśnie w czasie modlitwy najwięcej ich doznają. Gdy bowiem duch i zmysły doznają zadowolenia w rzeczach duchowych. będące początkiem i przyczyną innych. w swej niższej części. by dusza porzuciła to ćwiczenie. że “każde wrażenie jest przyjmowane na sposób tego. czego jedna z nich doznaje. Tak więc w początkach życia duchowego. które są dla tych dusz pomocą. z całą wyrazistością przedstawia im szatan rzeczy brzydkie i nieczyste. Jeśli chodzi o poszczególne wady główne. Dopiero wówczas. Filozof bowiem twierdzi. nie będzie podlegała tym słabościom. rozbudza w części zmysłowej człowieka te nieczyste poruszenia. gdy dusza postąpiła już w doskonałości. tj. do nieczystej zmysłowości. zdają sobie bowiem sprawę. On to. Czyni to w tym celu. Z obawy przed nimi może też utracić gorliwość w modlitwie. Część duchowa i zmysłowa składają się na całość człowieka. czego właśnie zły duch pragnie. wtedy również każda niemal cząstka człowieka rozkoszuje się w tym stosownie do swej właściwości i uzdolnienia z pewnym pokrzepieniem. Wszystko zatem. lecz dlatego. to początkujący popełniają o wiele więcej różnych niedoskonałości niż te. Nie żeby to była rzeczywiście rozpusta ducha. Są nadto i takie dusze. przyjmuje człowiek ducha Bożego również niedoskonale. o którym mówić będziemy. Nie mogąc wznieść się wyżej zwraca się ku temu. I rzeczywiście tak bywa. 3. celem wzniecenia niepokojów i rozproszenia. gdy część zmysłowa człowieka zostanie udoskonalona przez oczyszczenie ciemnej nocy. wtedy gdy dusza trwa na modlitwie albo chce się modlić. czym jest ów grzech u osób duchowych. Zdarza się to nawet wówczas. a nawet wówczas. Pomijam je jednak. dlatego też zazwy czaj obydwie uczestniczą na swój sposób w tym. Wtedy bowiem już nie ona sama odbiera wrażenia. tak również zmysłowość szuka tu na swój sposób pociechy. poruszenia i odczucia zmysłowe biernie i nie bez głębokiej odrazy. co wówczas przyjmuje.

zwykła być obawa. że czują się jakby zanurzone w smaku i rozkoszy tego grzechu. Taką przyjaźń poznaje się po tym. wzburzenia czy jakiegoś innego cierpienia. chyba że dusza wejdzie w noc ciemną i ta powoli pozbawi ją wszystkiego. dopóki się nie uleczy chorobliwego stanu człowieka. jeśli te podniety nieczyste powstają na podłożu melancholii. Pochodzi to stąd. rozmową czy myślą i tym samym rozbudza je na nowo nawet bez ich woli. Pokusy te oddziałują z taką siłą [i tak często] na osoby. Podobny stan odczuwają na przykład w przypływie gniewu. wzrasta i miłość Boża. Przeciwnie. Zazwyczaj jednak. niezwłocznie zjawia się z nim duch nieczystości. iż sądzą. który do tego stopnia je upaja i tak zadowala zmysłowość. Ponieważ te miłości są sobie przeciwne. tym więcej przypomina Boga i pragnienie Jego miłości. a sama . 6. zwłaszcza melancholiczne. Odczucie to występuje bez ich współdziałania. lecz wyrzuty sumienia. I ci. tym bardziej się umniejsza miłość Boża i zanika pamięć o niej. Uczucie bowiem czysto duchowe pomnaża miłość ku Bogu i im więcej wzrasta w duszy. ta. niejednokrotnie jednak w ślad za nim przychodzą oszołomienie i buntownicze poruszenia. lecz z nieczystości. a także w miarę. że gdy przychodzi im jakiekolwiek upodobanie w duchu czy w modlitwie. że aż litość bierze patrzeć na ich udręczone życie. Trzecią przyczyną. 7. której ci lub owi już się nabawili z powodu takich nieczystych poruszeń i wyobrażeń. ze wzrostem miłości Bożej w duszy oziębia się miłość zmysłowa i przychodzi zapomnienie o niej. że są nagabywane przez szatana i nie mają możności uwolnienia się od niego. że dobro wzmaga się pod wpływem dobra. tak w rozmowie jak i w ćwiczeniach duchowych. Pod pokrywką spraw duchowych nawiązują one z pewnymi osobami przyjaźń. Ze wzrostem miłości zmysłowej przychodzi zobojętnienie względem Boga. chociaż niektóre z wielkim wysiłkiem i trudem zdołają się uwolnić od takiego nagabywania. trudno je zwalczyć. na wspomnienie osób. ani o czymś pomyśleć. gdyż natychmiast odczuwają niepokój. Zazwyczaj przychodzi wówczas i upodobanie woli. Usposobienie takie wypływa również z nieczystości duchowej w znaczeniu przez nas rozumianym. ma skutki przeciwne. 5. która weźmie górę. jak ono wzrasta. Im więcej wzrasta miłość zmysłowa. 4. odczuwają zbytni zapał i podniecenie. Obawa ta przypomina im owe poruszenia za każdym spojrzeniem. zapomnienie o Nim i zaniepokojenie sumienia. gasi i tłumi drugą. Każda więc podnieta i każde przeżycie zmienia w nich usposobienie i burzy krew. którym się to przydarza. która niejednokrotnie wypływa nie z ducha. Niektóre osoby duchowe. Udręczenie to w chwilach przypływu melancholii na takie osoby urasta do tego stopnia. osoby te są z natury zbyt wrażliwe i delikatne. nie śmieją ani spojrzeć na kogoś. Spotyka się nadto dusze z natury tak wrażliwe i delikatne. z której te nieczyste poruszenia pochodzą i wiodą wojnę. które mają przed sobą i z którymi rozmawiają z pewnego rodzaju próżnym upodobaniem.onieśmilić duszę. że ze wspomnieniem jej nie wzrasta pamięć i miłość ku Bogu. że jak wspomniałem. Duch Boży bowiem ma tę właściwość. Miłość zaś rodząca się ze zmysłowej namiętności. jako że zachodzi tu podobieństwo i zgodność.

miłość zaś zrodzona z ducha. Ten stan jest naturalny i jeśli dusza nie poddaje się zniechęceniu. gdy będzie potrzeba. tylko niedoskonałość. Po tym łatwo je rozeznać. 8. Dlatego również nasz Boski Zbawiciel nauczał w Ewangel ii: “Co narodziło się z ciała. ciałem jest. Skoro przeminie smak i upodobanie w rzeczach duchowych. zaprowadza ład w tych dwóch miłościach. Takie postępowanie sprzeciwia się łagodności duchowej. iż sam Bóg nie chciałby widzieć ich takimi! . Dlatego też popadają zwykle w wiele niedoskonałości wynikających z wady gniewu. Gdy dusza wejdzie w ciemną noc. z której czerpało miły smak. że gdy przeminie smak i przyjemność złączona z głębszym odczuwalnym skupieniem na modlitwie. Niektóre osoby popadają w inny rodzaj gniewu duchowego. z konieczności czują niezadowolenie. 3. Rozdział 5 O niedoskonałościach. Niedoskonałość ta będzie oczyszczona przez oschłość i przykrość ciemnej nocy. tym bardziej upadają i tym więcej się gniewają. Chociaż zdarzają się takie dusze. Ponieważ jednak nie ma w tym pokory. zaś przeciwną odrzuca i poskramia. jak to później wykażemy. Wiele z tych dusz snuje wielkie zamiary i czyni liczne postanowienia. służy zmysłowości. Jest to także wykroczenie przeciw łagodności duchowej i całkowicie może być usunięte tylko przez ciemną noc oczyszczenia. że chciałyby w jednym dniu osiągnąć świętość. W samych zaś początkach tej nocy traci pamięć o jednej i o drugiej. służy duchowi Bożemu i sprawia jego wzrost. Czyli innymi słowy: miłość zrodzona ze zmysłowości. mianowicie unoszą się gniewem i niespokojną żarliwością na widok cudzych wad. Tę. jakie powoduje u początkujących wada główna gniewu. natura człowieka pozostaje niezadowolona i rozdrażniona. potęguje i oczyszcza. 6). które odznaczają się taką cierpliwością w pragnieniu [postępu]. że Bóg użyczy im tego wówczas. jak gdyby byli panami cnoty. W rezultacie takie dusze bardzo często bywają nieznośne dla otoczenia. 2. Taka jest różnica pomiędzy tą dwojaką miłością. Są jeszcze inne dusze. 1. lecz zbytnie zaufanie w sobie. nie mając cierpliwości spodziewać się. im więcej czynią postanowień. nie ma tu winy. Początkujący podlegają jeszcze pożądaniom w związku z przeżyciami duchowymi. gdy je odłączą od piersi.nabiera siły. a co się narodziło z ducha. Bywa i tak. podobnie jak dziecko. I tak są niecierpliwe. które na widok własnych niedoskonałości zżymają się same na siebie z niecierpliwością daleką od pokory. Z tego niezadowolenia z siebie wynika rozdrażnienie w ich czynnościach i niekiedy łatwo popadają w gniew za lada przyczyną. Tak uczy filozofia. Zwracają wtedy uwagi drugim i w uniesieniu udzielają im ostrej nagany. która jest wedle ducha Bożego. duchem jest” (J 3.

by im udzielili pozwolenia na to. . są już bardzo niedoskonałe i pozbawione zdrowego rozsądku. że nie idąc za własną wolą. 3. Pokuta cielesna. nie trzymają się rozkazów i rad innych ludzi. obrażają i zniechęcają. 1. chociaż posłuszeństwo zaleca im co innego. które dla pokuty cielesnej lekceważą uległość i posłuszeństwo względem innych. Ponieważ zaś każda ostateczność jest szkodliwa i dusze idą tu raczej za własną wolą. którym winni są w tym posłuszeństwo. inni osłabiają się postami. Niektóre dusze dochodzą aż do tego. jaki w nich znajdują. owszem. Gdy zaś spotkają się z odmową. już dla tego samego tracą wszelką ochotę i pobożność w ich wykonywaniu. zmieniają i przekręcają to. do wypełniania ich skłania je tylko własna chęć i upodobanie [a nie posłuszeństwo]. smucą się. że zadowolenie upodobań jest służbą Bogu i spełnieniem Jego woli. w jakich trwają i rosną cnoty. i to uważają za Boga. Wielu z nich. o łakomstwie duchowym. Kto szuka takich pociech. którzy by w pracy nad doskonałością nie popełniali wielu niedoskonałości z powodu łakomstwa duchowego. popadają w coraz to większe wady. że obchodzą one. że gdy się je tego pozbawi i zmusi. a tym samym i pychą. którzy podejmują te ostrości. Szatan również podnieca te dusze i potęguje w nich nieumiarkowane pożądanie i upodobanie z taką siłą. co im nakazano. a tego ostatniego właśnie Pan Bóg pragnie i żąda na całej drodze życia duchowego. Zdarzają się i tacy. jaką początkujący znajdują w ćwiczeniach duchowych. jest raczej pokutą zwierzęcą. popadają w smutek i dąsają się jak nieletnie dzieci. Nie zachowują umiaru. Nieraz też gwałtem wymuszają takie pozwolenia. które wyprow adza go krok za krokiem z właściwych granic. bo wszelkie posłuszeństwo w tym względzie jest dla nich gorzkie. a tym samym jest dla Boga milszą i przyjemniejszą ofiarą niż wszystko inne. lecz ponadto popada w łakomstwo. niż może znieść słabość ludzka. więc zamiast wzrastać w cnotach. tj. zarażają się łakomstwem duchowym. Wydaje się im wtedy. Niedoskonałości te wynikają z przyjemności. nie służą Bogu. zakosztowawszy smaku i pociechy duchowej. za którą te dusze idą jak zwierzęta pociągane pożądaniem i smakiem. Nie kierując się posłuszeństwem. Rzadko bowiem można spotkać początkujących. Wiele można mówić o czwartej wadzie głównej. Spotyka się dusze nalegające z uporczywością na swoich kierowników duchowych . Posłuszeństwo jest bowiem pokutą umysłu i rozumu. by pełniły wolę Bożą. Ponieważ zaś opierają się na własnej woli i własnym upodobaniu. Osoby. nie tylko naraża się na wiele niedoskonałości. 2. jak mogą. usiłując czynić więcej. nic dziwnego. że gdy im posłuszeństwo zaleca jakieś ćwiczenia. o co ich proszą. po odrzuceniu tamtej. w swych ćwiczeniach szuka więcej tego smaku niż czystości i prawdziwej pobożności duszy. To wszystko zaś nie ma żadnej wartości i korzystniej dla nich byłoby nie podejmować żadnej pokuty. starają się ominąć tych.Rozdział 6 O niedoskonałościach wynikających z łakomstwa duchowego. Sądzą bowiem. Dla osiągnięcia bowiem tych przyjemności jedni zabijają się pokutami.

6. wejście w ciemną noc. Za jej cel uważają znalezienie upodobania i odczuwalnej pobożności. sprawiedliwie i z miłości. Gdyby bowiem nie odmawiał im tego. gdy raz nie znajdują zadowolenia w jakimś ćwiczeniu. niż o cześć i pokorne uwielbienie w sobie Boga i tak przyzwyczajają się do tego. W takich usiłowaniach tracą prawdziwą pobożność i pożytek duchowy. W ciągłej trosce o te pociechy i upodobanie duchowe ustawicznie czytają książki. Wszelka samowola jest tu wielce szkodliwa i wszyscy powinni się obawiać kary za tak zuchwałe postępowanie.4. polegający na wytrwałej i pokornej cierpliwości. myślą. Dusze podlegające temu łakomstwu przy przyjmowaniu Komunii świętej starają się raczej o wywołanie uczuć i smaków duchowych. doznają niechęci i wstrętu. by im pozwolili na częstą Komunię świętą. jak to wykażemy. gdy znów przyjdzie wrócić do niego. martwią się. . spowiadają się powierzchownie. postępują zupełnie jak dzieci. Inne dusze mają z powodu tego łakomstwa bardzo małe zrozumienie własnej słabości i nędzy. Takie pragnienie jest wielką niedoskonałością. byle tylko znaleźć pociechę w rzeczach Bożych. 5. Nie rozumieją te dusze. Taki sposób traktowania rzeczy Bożych jest bardzo niedoskonały. ale i w innych ćwiczeniach duchowych tak. Dusze te. Dusze łakome chciałyby odczuwać i kosztować Boga nie tylko przy Komunii świętej. W tym wszystkim jednak najlepsza jest pokorna rezygnacja. jaką człowiek winien zachować względem Majestatu Bożego. że nie odnoszą żadnej korzyści. Gdy mimo swych wysiłków nie obudzą w sobie takiego upodobania. Dusze łakome tych smaków pobożnych podlegają jeszcze innej. Tymczasem byłoby rzeczą bardziej zbawienną i świętą mieć odmienne pragnienie i prosić spowiedników. Postępują wedle swej zachcianki. wybierają różne rozmyślania. by im nie nakazywali tak często komunikować. 7. a szukaniu jedynie chwały Bożej. Dla takich dusz konieczną jest rzeczą. a później starają się ukryć przed nim prawdę. Bóg zaś odmawia im tych uczuć słusznie. sprzeciwia się bowiem przymiotom Boga i czystości samej wiary. bardziej bowiem pożądają pożywania niż pożywania czystego i doskonałego. Podobnie postępują te dusze co do modlitwy. że ośmielają się wymuszać na swych spow iednikach. nie kierując się rozumem lecz przyjemnością. ażeby się mogły oczyścić z tych dziecinnych przywar. Dlatego też. Bowiem dusza łaknąca słodyczy. Starają się o nią przemocą i nużą tym samym władze umysłowe i głowę. większej niedoskonałości. Bóg pozbawia ją często smaku i odczuwalnego zadowolenia. sądząc. jak gdyby On mógł być zrozumiały i dostępny dla nas. Często zaś zupełnie je zarzucają. Są słabe i leniwe w postępowaniu twardą drogą krzyża. I co gorsza. By dusza zwróciła na tę łaskę oczy wiary. byle tylko móc komunikować. niejednokrotnie ośmielają się przystępować do Komunii świętej bez upoważnienia oraz bez pozwolenia sługi i szafarza Chrystusowego. I tak daleko odrzuciły na bok tę miłosną bojaźń i cześć. że modlitwa ich jest bez wartości. Dla tej przyczyny. że to. ich łakomstwo duchowe i chciwość wzrastałyby bez końca. że gdy nie zakosztują jakiejś słodyczy czy uczucia zmysłowego. największą zaś jest łaska niewidzialna. co zmysły odczuwają przy Komunii świętej jest najmniejszą łaską. której udziela Najświętszy Sakrament. unika tym samym wszelkiego niesmaku przezwyciężania siebie. na niedowierzaniu sobie.

a przeciwnie. że je inni posiadają. ulega jakiejś zazdrości. Również co do innych jeszcze [dwóch] wad głównych. która. straci ją]” (por. o ile tylko mogą. . Nie będę się zatrzymywał nad tym przedmiotem. opuszczają ją lub się jej oddają niechętnie. 6). polegającą na zaparciu się swej woli [i swego upodobania z miłości ku Bogu] i przedkładają nad nią własne upodobanie i własną wolę. to jedynie zazdrości świętej. 1. którego szukały (Bóg bowiem nieraz dla doświadczenia ich pozbawia je tego smaku). Tym sposobem szukają raczej siebie niż Boga. że wstrzemięźliwość i umiarkowanie duchowe pociąga za sobą zupełnie inny rodzaj umartwienia. Jeśli człowiek. czego chcą one. lecz innych. Usposobienie takie nie jest zgodne z miłością. wprowadziwszy je w ciemną noc. We właściwym czasie uleczy je Pan pokusami. co nie odpowiada ich upodobaniom i woli. że inni wyprzedzają ich na drodze doskonałości. nie jest wolą Bożą. pragnienie tego. Solą. które wszystkie należą do ciemnej nocy. Mt 16. Niemiło mu. Rozmiłowane w odczuwaniu rzeczy duchowych. Paweł. zazdrości i lenistwa duchowego popełniają początkujący wiele niedoskonałości. [a kto by chciał zachować wolę swoją. Nie chcą. Stąd też często sądzą błędnie.8. oschłością i innymi utrapieniami. Raduje się. lecz cieszy się. widząc dobro duchowe innych. Rozdział 7 O niedoskonałościach wynikających z zazdrości [i lenistwa] duchowego. że to. Doskonałość bowiem i wartość duszy nie polega na ilości czynów i upodobaniu w nich. “weseli się z prawdy” (2 Kor 13. gdy nie znajdują tego smaku. jakie posiadają inni. by tamtych chwalono. O to powinny się starać dusze. a to. gdyż one nie odpowiadają ich zmysłowym upodobaniom. Chcieliby bowiem znaleźć uznanie we wszystkim. obrzydzają je sobie i jeśli raz nie znalazły w modlitwie smaku i zadowolenia. że inni są lepsi i lepiej Bogu służą od niego. Mierżą więc Boga swoją miarą. 2. napawa je smutkiem i odrazą do uzgodnienia swej woli z wolą Boga. By o niej mówić. znajdzie ją. gdyż smucą się widząc cnoty innych. zadowala również i Boga. zaprzeczają im ile mogą i umniejszają ich znaczenie. Jest to dla nich bolesne. tj. W materii lenistwa duchowego osoby takie odczuwają pewną odrazę do rzeczy czysto duchowych i stronią od nich. jak mówi św. zaznaczam jedynie. Jest to zupełnie sprzeczne z tym. zachowujący miłość. by Bóg chciał tego. bojaźni Bożej i poddania we wszystkich swych sprawach. czego Bóg pragnie. nie mogąc znieść tych pochwał. dopóki Bóg nie zechce ich oczyścić zupełnie. 25). 3. czego Pan nauczał w Ewangelii: “Kto by stracił wolę swoją dla Mnie. a nie siebie Bożą. lecz na umiejętności zaparcia się siebie. Istnieje jeszcze wiele [innych] niedoskonałości wypływających z tego źródła. w oku jest im i dręczy ich to. Wiele by z nich chciało. postaram się szybko skończyć objaśnienia tych niedoskonałości. że lekceważą drogę doskonałości. Lenistwo więc sprawia. W materii zazdrości wielu z nich doznaje udręczenia. że nie ich chwali się. że nie ma tych cnót. Niejednokrotnie. nie chcą wracać do niej. jak się to mówi. co ich zadowala.

Szukając jedynie zadowolenia w smakach duchowych. którą. jak to również wykażemy. Dusze te odczuwają wstręt do poleceń. aby je całkowicie dostosować do ducha. o których będziemy mówić później. stosownie do dwóch części człowieka. o której mówić będziemy. dopóki sam Bóg nie dokona tego w duszy sposobem biernym przez oczyszczenie w tej nocy. jak mówiliśmy. by to było pożyteczne dla innych. którzy wzrośli wśród zbytków i boją się wszelkiej przykrości i trudów. jest kontemplacja. Nie można jednak z nią nawet porównywać tej drugiej. Oczyszcza się tu dusza co do zmysłów. Wśród tej nocy Bóg odrywa dusze od piersi smaków i przyjemności. jakim ulegają początkujący. 2. wprowadzając je w ciemną noc. Można z tego poznać. będącej o wiele straszniejszą i bardziej przerażającą dla ducha. Oby mi Bóg udzielił światła dla objaśnienia tej nocy tak. Rozdział 8 [Zaczyna objaśniać noc ciemną] 1. Wystarczy tego. 7. Noc ducha spotyka się bardzo rzadko. jego części zmysłowej i duchowej. a przenosi je w wewnętrzne oschłości i ciemności. jak konieczną jest rzeczą. Im coś jest bardziej duchowe. Tam uwalnia je od przywar i niedoskonałości dziecięcych. Pragną bowiem kosztować rzeczy duchowych według swego upodobania i smaku. Następuje zatem wiersz: W noc jedną pełną ciemności. powoduje w duszy podwójny rodzaj ciemności albo oczyszczenia. Podobne są do ludzi. nie zdoła ich pokonać całkowicie. co powiedziałem o tych niedoskonałościach. jest gorzka i straszna dla zmysłów. Trudne jest dla nich i niemiłe wstępowanie wąską drogą żywota. Niemiły jest im krzyż. tym większą odrazę doń odczuwają. dając im w różnoraki sposób zdobywać cnoty. by Bóg podniósł te dusze do stanu postępujących. są tym samym słabe i niezdolne do wysiłku i uznojenia nad zdobywaniem doskonałości. o których najpierw mówić będziemy. jak to zaraz wykażemy. Jedna noc zatem jest oczyszczeniem części zmysłowej. 5. tj. Noc zmysłów jest dosyć częsta i przechodzą przez nią początkujący. Światła tego bardzo potrzeba przy omawianiu nocy tak ciemnej i przedmiotu tak trudnego. Chociażby bowiem początkujący najusilniej ćwiczył się w umartwianiu wszystkich swoich czynów i namiętności. Druga noc jest oczyszczeniem ducha. czyli oczyszczenie. Dokonywa On tego. dostosowując się i przygotowując do zjednoczenia miłości z Bogiem. 14). Pierwsza noc. Ta noc. którą wskazuje Chrystus Pan (tamże. Oczyszcza się w niej i ogołaca duchowa część duszy. które są im niemiłe. by się można było zorientować i co do innych im podobnych. przechodzą przez nią dusze już wyćwiczone i wyżej stojące. W porządku rzeczy . w którym przecież zawarte są rozkosze duchowe.4.

wtedy właśnie Bóg gasi światło. Są bowiem wolniejsi od okazji do cofnięcia się i prędzej poskramiają pożądania rzeczy tego świata. Gdy im już jaśniej. jak to czynili przedtem. Nie tylko nie znajdują w rz eczach duchowych i pobożnych ćwiczeniach owego smaku i upodobania. a jeszcze mniej znany jest z doświadczenia. Napotyka się ich bowiem wiele odnoszących się do każdego szczegółu tej drogi. tak iż nie wiedzą. miast tego znajdują teraz gorycz i zniechęcenie. szukają Boga. Niewiele bowiem poruszano ten przedmiot w mowie i w piśmie. Przechodzą przez nią wszyscy dążący do doskonałości. W takim życiu nabrali już pewnych [sił] duchowych do rzeczy Bożych. Dla ich słabości i niewytrzymałości nie zawierano dotychczas przed nimi owej bramy. Przeszkadza tu bardzo miłość [własna] i różne upodobania. jest bowiem rzeczą ogólnie znaną. u ludzi skupionych niż u innych. Zwyczajnie zdarza się to wcześniej. Ich zmysły wewnętrzne są bowiem pogrążone w tej nocy. niech mu wystarczy powszechne doświadczenie w tym przedmiocie. Teraz pozostawia ich Bóg w ciemności. Wykazaliśmy już. jak mówiliśmy. 3. której kosztowali tak często i tak długo. Bóg zatem. widząc. ponieważ wszystko całkowicie się zmieniło. Bóg bowiem. 8). aby w większej mierze i w większej wolności od niedoskonałości mogli się z Nim jednoczyć. w początkach życia wewnętrznego. . zamyka bramy i źródła owej słodkiej wody duchowej. a kto tam tego nie znajdzie. odrywa ich od słodkiej piersi i puszczając ze swych ramion uczy ich chodzić o własnych siłach. oni zaś podlegają całkowitej oschłości. Początek ciemnej nocy zmysłów nastaje zazwyczaj niedługo po rozpoczęciu drogi życia wewnętrznego. A tego właśnie potrzeba. oddawali się wytrwale rozmyślaniu i modlitwie. Natomiast bardzo szczegółowo omówimy noc ducha. Jan w Księdze Objawienia (3. dokąd się zwrócić zmysłami. W związku z tym. moglibyśmy przytoczyć rozliczne dowody z Pisma świętego. W tym stanie wszystko wydaje się im nowe. pragnąc ich dźwignąć z tej przyziemnej miłości i podnieść na wyższy stopień miłości Bożej. Przychodząc im z pomocą. do dawnych lepszych czasów. że sposób postępowania drogą Bożą jest u początkujących bardzo niedoskonały. lecz przeciwnie. osłabili pożądania stworzeń i przysposobili się do znoszenia dla Boga ciężaru i oschłości. O niej zatem powiemy nieco pokrótce. a chcąc aby się umocnili i wyszli z powijaków. tzn. Nie będę ich jednak przytaczał. Bóg chce ich doprowadzić do ćwiczenia ducha. jak chcieli. 4. że właśnie oni pogrążają się w te oschłości. że już nieco “podrośli”. Ponieważ jest ona dosyć powszechna. bez zwracania się wstecz.i w działaniu pierwsza przychodzi noc zmysłów. jak sądzą. a tym samym uwolnić ich od zmysłowego sposobu ćwiczenia i modlitwy. by móc wejść w ciemną noc zmysłów. gdy szli oni już przez dłuższy czas drogą cnoty. w której tak wyrachowanym sposobem i z takim nieuszanowaniem. Nie mogą zrobić ani kroku na drodze rozmyślania. 5. i na skutek doznawanego w niej smaku i upodobania oderwali się od rzeczy tego świata. którego przedtem doznawali. zwłaszcza w psalmach i w proroctwach. wyobraźnią i rozumowaniem. powszechnie znanym oczyszczeniem zmysłów. kiedy to raczej dla odczuwanego smaku i upodobania oddawali się ćwiczeniom duchowym. Czyni to wówczas. napisano o niej sporo różnych objaśnień. przyświeca światło łask Bożych. o której mówi św.

kiedy te oschłości pochodzą ze wspomnianego oczyszczenia. przytaczam trzy główne znaki. W tej ostatniej bowiem. Gdy oschłość wynika tylko z jakiejś niedyspozycj i. z których można poznać. czy człowiek duchowy idzie drogą tej nocy. dusza czułaby pewną naturalną skłonność lub chęć smakowania w jakiejś rzeczy poza Bogiem. lecz z powodu grzechów. oziębłości. słaba i . nie dozwala. Brak upodobania tak w rzeczach niebieskich. sprawia niesmak i rozdarcie natury. a kiedy z wyżej wymienionych braków. bez tych pragnień służenia Bogu. Drugim znakiem. natychmiast uczuwa ku niej mniejszą lub większą skłonność. by ją jeszcze jakaś rzecz wabiła i smakowała jej. skoro odczuwa to zniechęcenie w rzeczach Bożych. według miary upodobania i skłonności uczuciowej tam złożonej. że nie służy należycie Bogu. że jak powiedziałem. to jednak nie przestaje dlatego oczyszczać pożądania. Stąd też pomiędzy oschłością a oziębłością jest wielka różnica. Bóg bowiem. słabości. czyli oczyszczenia pożądania zmysłowego. że ta oschłość i zniechęcenie nie pochodzą z oziębłości i słabości. jest ciągle zwracanie pamięci ku Bogu. że ta oschłość i zniechęcenie nie jest skutkiem grzechów czy świeżo popełnionych niedoskonałości. dlatego potrzebny jest drugi znak i warunek. gdyż dusza sądzi. jak i ziemskich mógłby jednak wynikać z jakiejś niedyspozycji fizycznej lub z melancholicznego usposobienia. wprowadzając duszę w tę ciemną noc dla wysuszenia i oczyszczenia pożądania zmysłowego. które bardzo często w niczym nie pozwala znaleźć upodobania. chociaż część zmysłowa pozostaje bezczynna. 2. tak również nie znajduje ich w żadnej z rzeczy stworzonych. Oziębłość cechuje wielka słabość i opuszczenie w wysiłkach umysłu i woli wraz z równoczesnym brakiem gorliwości w służbie Bożej. Ilekroć bowiem pożądanie ulega jakiejś niedoskonałości. niedoskonałości. Oschłości mogą niejednokrotnie powstawać nie z powodu tej nocy. z zatroskaniem i bolesną obawą. By można było poznać. I z tego właśnie można poznać. czyli oczyszczenia zmysłów. Pierwszym znakiem jest to. potwierdzającym. 1. bo zasadą oziębłości jest niedbałość i brak wewnętrznej pilności w rzeczach Bożych. ale się cofa. Gdyby tak było. 3. Stąd więc można poznać. A chociaż niekiedy ta oczyszczająca oschłość może być połączona z melancholią albo z inną niedyspozycją. że jak dusza nie znajduje upodobania i pociechy w rzeczach Bożych. nie służy się Bogu. jakie towarzyszą oschłości oczyszczającej. a również z powodu jakiejś melancholii lub niedyspozycji fizycznych. że to oczyszczenie wynika z ciemnej nocy. Oschłość zaś oczyszczająca niesie z sobą zwyczajnie troskę wraz z bolesną obawą.Rozdział 9 O znakach. ponieważ to pożądanie zostaje oczyszczone z wszelkiego upodobania i zwraca całą troskę ku Bogu.

czerpaną z substancji. kto ją posiada. gdyż nie znajduje swego zadowolenia. 7. którym się to zdarza. że mimo anielskiej słodyczy manny płakali i wzdychali za mięsem (Lb 11. które Bóg zaczyna podnosić do tych pustynnych wyżyn samotności. Ponieważ zaś zmysły i ich siła naturalna nie są zdolne pojąć tych rzeczy duchowych. 5. nie może odczuwać smaku i dobra duchowego. równocześnie z tą oschłością i ogołoceniem. pozostają głodne. Przyczyną oschłości w ciemnej nocy jest to. jakie podaliśmy. zanim stopniowo nie przygotuje się do tego w tej oschłej i ciemnej nocy. że chociaż w samych początkach z przyczyn. gdy się ją chce zacisnąć. Nie może również zdobyć się na jakieś szczegółowe rozmyślania i nie czuje do nich ochoty. gdy więc smakuje ducha. Oni jednak odczuwali brak smaku mięsa i cebuli. że gdy ona . 41). Albowiem podniebienie. umieli wówczas się uspokoić. niezwłocznie uczuliby w owym odpocznieniu i zapomnieniu o wszystkim delikatne pokrzepienie wewnętrzne. dostosował ten smak do upodobań każdego (Mdr 16. Tak przyzwyczaili bowiem swe podniebienie do tamtych pokarmów. oschłe i puste. przyzwyczajone do smaków zmysłowych. ani nie usiłując czynić cokolwiek. podobne są do synów Izraela na pustyni. To zaś. nie troszcząc się o żadne działanie wewnętrzne czy zewnętrzne. który natychmiast ulatnia się z dłoni. nie odczuje go. Podniebienie zaś duchowe. gdy ona pozostaje w jak największym spokoju i beztrosce. Gdyby ci. lecz tylko oschłość i zniechęcenie. sprawiają. spływa on bowiem na duszę wtedy. jakich przedtem z tak wielką łatwością doznawało. 4-6). Kontemplacja ta jest jeszcze ukryta i nieznana dla tego. Dusze. Duch zaś. Bóg wprowadza duszę w ten stan takim sposobem i prowadzi ją tak szczególną drogą. co jest czystym duchem. by nie opuścić Boga. Pokarm ten jest tak subtelny. 6. duch nie czuje smaku. żem odleciał” (6. którą przedtem spożywali w Egipcie. 2021). mający w sobie wszystkie smaki i. bo te sprawiły. pochodzi z nowości tej zmiany.nieudolna do wszelkich poczynań. że gdyby dusza chciała go odczuć i o to się starała. Naturalnym biegiem rzeczy. wciąż jeszcze ku nim się zwraca. umocniony pokarmem. ciało pozostaje w niesmaku i traci ochotę do wszelkiego czynu. nie przyzwyczajone i nie oczyszczone dla odbierania tak delikatnego smaku. Zmysłowa część człowieka nie może objąć tego. Pan Bóg zesłał im tam z nieba pokarm. nabiera sił i większej niż przedtem energii w trosce o to. Odczuwa więc oschłość i zniechęcenie wskutek braku tych smaków. Do tego stanu możemy zastosować słowa Oblubieńca do oblubienicy z Pieśni nad pieśniami: “Odwróć oczy twoje ode mnie.4). Mt26. Oschłości. jak Pismo święte podaje. uczuwa jednak siłę i ochotę do czynu. że Bóg zamienia dobra i siły zmysłowe na duchowe. które są następstwem drogi oczyszczającej pożądanie zmysłowe. które odczuwają zmysły. że w początkach nie odczuwa smaku i rozkoszy duchowej. Jest on jak powiew. jaką mu daje wewnętrzny pokarm. że pragnąć nam każe nędz naszych. Tak daleko bowiem sięga przyziemność naszego pożądania. czuje dusza chęć i skłonność do samotności i ukojenia. 4. będący dla zmysłów początkiem oschłej i ciemnej kontemplacji. duch jednak jest ochoczy i mocny (por. a mieć w obrzydzeniu nieopisane dobro niebieskie.

gdy zechce. które kojarzyło i dzieliło pojęcia. bardzo dotykalnych i zmysłowych. ani nawet połowy z nich nie podnosi Bóg do kontemplacji. a dlaczego tak czyni. Dzieło to. a pamięci rozważanie. kiedy indziej nie]. a jej władze na powrót znajdują oparcie. Dusza. W tym bowiem stanie kontemplacji. I to naprowadza nas na trzeci znak. ani też w przyszłości już nie uczynią w nim ani kroku naprzód. ni nawet do jej początków. że jest to oczyszczenie zmysłów. delikatnie. I tak muszą postępować. oddalając się od działań zmysłowych. lecz tylko od czasu do czasu. z zanikiem niedyspozycji. W tym czasie bowiem czynności duszy służyłyby raczej do tego. Stąd pochodzi. Bóg bowiem zaczyna się tu udzielać duszy nie przez zmysły. . Działanie to jest bardzo dalekie od tamtych wszystkich pierwszych smaków. jako duchowe i delikatne. Udziela się jej prostym aktem kontemplacji. dusza. która raz weszła w ten stan. by ją uczynić duchową (Ps 48. Nie wypada bowiem (z powodu ich słabości) tak nagle odrywać ich od piersi. o którym mówił Dawid. by zamącić jej pokój wewnętrzny i przeszkodzić dziełu. kiedy indziej nie mogą. polega na tym. 9). którego Bóg dokonuje odnośnie do ducha w owej oschłości zmysłów. niż pomaga. Stąd też nie odrywa On takich dusz na stale od “piersi” rozważań i medytacji dyskursywnych. przy oczyszczeniu tego pożądania. raczej przeszkadza działaniu Bożemu. choćby się usilnie ćwiczyły w życiu wewnętrznym. że wyobraźnia i fantazja nie mogą się oprzeć na żadnym rozważaniu. Noc oschłości nie trwa ciągle w ich zmysłach [raz ją odczuwają. w którym nie ma już rozważania sukcesywnego. woli słodycz. że Bóg będzie głosił pokój duszy. jak to przedtem czynił za pomocą rozumowania. Tu zaś. która przecież nie może trwać bez końca. którzy nie idą przez kontemplację. że chociaż dusza wiele czyni ze swej strony. Ogranicza więc jej władze wewnętrzne. Gdy to bowiem zachodzi. odbierając rozumowi oparcie. by je wypróbować. ja k to już mówiliśmy. Jednak dusze pogrążają się coraz bardziej w tym oczyszczeniu. nie może już rozmyślać ani rozważać przy użyciu wyobraźni [jak przedtem]. Nie czyni zaś tego w tym celu. Jej więc wysiłki odnoszą skutek przeciwny. zaczynającym się wówczas. lecz za pomocą czystego ducha. Zupełnie inna jest droga tych. odczuwa ciągle niemożność rozmyślania za pomocą władz. Odnośnie do tego trzeciego znaku należy zauważyć.usiłuje posługiwać się swoimi władzami. 8. tj. że ta niewydolność władz i ich niesmak nie wypływa z żadnej niedyspozycji. jeśli mają iść naprzód. Bóg bowiem w tym celu tylko wprowadza je w tę noc. dając zadowolenie i pokój w samotności. nauczyć pokory i poskromić w nich zbytnie pożądanie i wadę łakomstwa rzeczy duchowych. może wrócić do tych czynności. gdy dusza wychodzi z rozmyślania i [wkracza w] stan wyższy. do której nie dosięgają ani zmysły zewnętrzne. jak już mówiliśmy. 9. Trzeci znak. po którym dusza poznaje. Raz mogą rozmyślać. Jedynie w samych początkach nie ma u niektórych dusz takiej ciągłości i od czasu do czasu mogą odprawiać rozmyślanie i kosztować jego smaku. by je podnieść na drogę ducha. jest przeciwnie. działa już sam Bóg. Nie wszystkie bowiem dusze. postępujących. to już On sam wie. Jest to ów pokój. sprawia swój skutek spokojnie. czyli do kontemplacji. ani wewnętrzne niższej części człowieka.

lecz zadowalają się miłosną i spokojną pamięcią o Bogu. Wysiłki te spotykają się z wielkim niezadowoleniem i wewnętrznym wstrętem duszy. co im pozostało do zrobienia. która chciałaby pozostać w owej bezczynności i ukojeniu. polega na tym. Całe to utrudzenie jest w tym wypadku bezskuteczne. powinni podnieść się na duchu i trwać w cierpliwości. l. W czasie trwania oschłości tej nocy zmysłów dusze odczuwają wielkie udręki. jak już mówiliśmy. gdyż. to zostawić duszę wolną. Wiele już uczynią. jakich doznają. tj. by iść dawną drogą rozmyślania dyskursywnego. Niech raczej pozwolą trwać duszy w spoczynku i ukojeniu. ani też nie odmówi im potrzebnej pomocy na tej drodze. Tymczasem utrudzenie to jest już zbyteczne. Martwią się te dusze nie tyle z powodu oschłości. 2. żeby Bóg ich w nią wprowadził. jak to zwykły przedtem czynić. by znów na nią polować. Niech ufają. Jeśli dusze będące w tym stanie nie znajdą kogoś. ponieważ już nie czas na nią. tylko czas tracą i choćby się im zdawało. by do niego powrócić. mniemając. kto by je zrozumiał. aby zaprzestali medytacji dyskursywnej. który wychodzi z miasta. choćby się im wydawało. zaczyna na nowo. jakiego mają się trzymać w tej nocy zmysłów. swobodną. jeśli trwać będą z cierpliwością w tej modlitwie. będą się cofały wstecz. Pierwsza droga polega na rozmyślaniu dyskursywnym. Sposób postępowania. że nic nie czynią. całkowicie odmienną od pierwszej. Niech pozostają bez starań i wysiłków. skoro nie znajdują w rzeczy dobrej żadnego oparcia [czy smaku]. przez kontemplację. Ci. że to z powodu swej słabości nie mają chęc i o czymkolwiek myśleć. co już zrobił. że taki stan przyszedł na nie za ich niedbalstwo i grzechy. nic nie czynią. Sądzą. ile z obawy. Podobne są do człowieka. którzy znajdą się w takim stanie. którego miały w [pokoju i] uciszeniu. Męczą się wtedy i usiłują. 3. jak to zostało powiedziane. gdyż im przeszkodzi w tym zbytnie staranie. Jedyne. że się zgubiły na drodze Bożej. przeprowadzą Bóg zmianę. puszcza zwierzynę. zająć swe władze jakimś przedmiotem rozmyślania lub jakimś upodobaniem. nie uzyska już nic dawnym sposobem postępowania. że utraciły dobro duchowe i że je Bóg opuścił. na skutek czego nie może się on w rzeczach Bożych posługiwać swymi władzami. gdyż Bóg prowadzi je inną drogą. tj. nie czyniąc nic ze swej strony. przenosząc duszę z życia zmysłowego do bardziej duchowego. którzy Go szukają prostym i szczerym sercem. by odczuwać i kosztować Boga. nie posługując się władzami. że gdyby tego nie czyniły i nie pracowały. że Bóg nie opuszcza tych.Rozdział 10 Jak powinny się zachować dusze przechodzące przez tę ciemną noc. zejdą z drogi lub na niej osłabną. Niech się nie troszczą. który to. dopóki nie doprowadzi ich do jasnego i czystego światła miłości. Szukając korzyści dla ducha. Przynajmniej zaś nie będą postępowały naprzód. W tej bowiem nocy. 4. I tak trudzą się te dusze w jednym. o czym mają myśleć i rozważać. którego udzieli im w drugiej ciemnej nocy ducha. tracą ducha. a druga nie podpada pod wyobraźnię ni rozważanie dyskursywne. nie zajętą żadnymi wiadomościami czy myślami. a nie postępują w drugim. Utrudzą i znużą nadmiernie swą naturę. jeśli zasłużą sobie. z rozmyślania do kontemplacji. porzucając troskę. Albowiem wszystkie te wysiłki niepokoją .

jak to tłumaczy się w następującym wierszu: Udręczeniem miłości rozpalona. 5. by się prędko zatraciły. Wszelkie działanie wewnętrznymi władzami duszy byłoby sprzeciwianiem się i utratą tych dóbr. a im bardziej owa tęsknota rośnie. Owego rozpalenia miłości nie odczuwa się zwyczajnie w początkach tej drogi. rozproszy ją. Niech dusza będąca w tym stanie nie troszczy się o to. według słów Dawida. który znajdując się w tej nocy. zaniepokoi i sprowadzi na nią pustkę i oschłość zmysłów. a im więcej szukałaby jakiegoś oparcia dla afektu i poznania. lecz raczej niech pragnie. Nie po to bowiem idzie się na modlitwę. Jeśli się da jej miejsce. chcąc coś zrobić. Byłoby to zupełnie podobnie jak z malarzem. że odmieniły się moje pożądania i odczucia zmysłowe. gdyż wśród tej modlitwy nie może nic czynić ani myśleć. sama siebie nie rozumiejąc. 21-22). jakie Bóg chce wprowadzić w duszę i wyryć w niej za pośrednictwem tego pokoju i jej spęcznienia. że przez udręki miłości pragnie Boga. że traci czas. Znaczy to. z drogi zmysłowej przeszły na duchową. niech znosi siebie cierpliwie i trwa w spoczynku. Choćby dusza czuła wiele skrupułów. którą Bóg zaczyna dawać.mówi wniwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. Jednak widzi. 6. tym bardziej dusza czuje się skłoniona uczuciowo ku Bogu i rozpłomieniona miłością. o których mówimy. “A ja . ponieważ nie będzie przeszkadzała działaniu kontemplacji wlanej. Rozdział 11 [Objaśnienie dalszych trzech wierszy strofy]. który maluje jakąś twarz. wówczas Bóg obficiej pokrzepi ją i sprawi. kiedy dusza trwa w pokoju i spęcznieniu wewnętrznym. na której usychają i zanikają wszystkie te pożądania i odczucia. albowiem nie zaczęło się ono jeszcze rozszerzać z powodu nieczystości natury lub dlatego. nie wiedząc . ale w dodatku popsułaby to. którą ta ciemna i ukryta kontemplacja ze sobą przynosi i umacnia w duszy. rozpali ona duszę w duchu miłości. Tutaj bowiem dusza. co już zrobił. jakiekolwiek działanie. że dusza. tym bardziej odczuje jego brak. tj.i rozpraszają duszę. że zanika działanie jej władz. jak tylko tajemne. jaka się jej udziela. Gdyby ta twarz się poruszała. jako że tą drogą niepodobna go już zaspokoić. że zapłonie i rozpali się w duchu miłość. choć nie wie i nie rozumie jak i skąd rodzi się taka miłość i skłonność. Kontemplacja nie jest to co innego. 1. że lepiej byłoby się czym innym zająć. jak to powiedzieliśmy. Niejednokrotnie jednak dusza zaraz odczuwa dręczącą tęsknotę za Bogiem. odczucie czy uwaga. nie tylko nie pozwoliłaby malarzowi pracować. wyprowadzając ją z tego spokojnego ukojenia i słodkiego odpocznienia kontemplacji. że płomień i rozpalenie tak w niej wzrasta. nie daje mu spokojnego miejsca w sobie. Tak więc. spokojne i miłosne udzielanie się Boga. aby w niej szukać własnego upodobania lub duchowej swobody. tak mówi o sobie: W miłosnej kontemplacji “zapaliło się serce moje i odmieniły się nerki moje”.

Popadała wtedy w wiele błędów i niedoskonałości. dla duszy. Leczy się wtedy z wielu niedoskonałości i zaprawia w licznych cnotach. w tym ciemnym i oschłym oczyszczeniu pożądania. która dopiero później się rozpala. Wypada jednak zaznaczyć. Korzyści te wyraża dusza w następnym wierszu: Wyszłam nie spostrzeżona. Tę troskę i niepokój sprawia w duszy owa tajemna kontemplacja tak długo. by oczyściwszy zmysły jej niższej części. tj. odnosi tak wielkie korzyści. gdy dążyła do Boga przez słabe i nieudolne działanie swych władz. którą właśnie dlatego uważa za szczęśliwy los. że gwałtowność tego pragnienia nie trwa ustawicznie. objaśniając następujący wiersz: O wzniosła szczęśliwości! 3. zajmuje to. że duch dręczy się zatrwożony i zatroskany o Jego miłość (Ps 50. Bóg w tym celu wprowadza duszę w noc zmysłów. że się Mu nie służy. iż w tym pragnieniu kości jej wysychają i więdnie natura. chociaż o tym nie wie. dopóki za pomocą oschłości nie oczyści przynajmniej nieco jej zmysłów. jak to powiemy później. Wyjście to rozumie się tu jako uwolnienie się duszy z części zmysłowej i z tych niedoskonałości. Wtedy miejsce tej miłości. Doznał tego i odczuł to również Dawid. Czyli. że. Jest to ofiara bardzo miła Bogu. wśród jakich pozostawała. jak się to zaraz powie. jakie dusza odnosi wśród tej nocy. że zdaje się. W ten sam sposób przeprowadza ją później przez noc ducha. Woła zatem: O wzniosła szczęśliwości! Zatrzymamy się tu nad korzyściami. gdy widzi.którędy idzie. poddać i złączyć z duchem. 19). Tymczasem jednak. jak żywe jest to pragnienie miłości. innymi słowy: żywe było pragnienie mej duszy. chociaż pewien stopień tego pragnienia zwykło się stale odczuwać. że uważa za radosną szczęśliwość. zmysłowej części. Niekiedy rozpłomienienie w duchu wzrasta bardzo. w których zwykła smakować. 3). jak tu zacząłem mówić. aby się stać zdolną do wspomnianej miłości. w samych początkach tej drogi nie odczuwa się zazwyczaj tej miłości. dusza bowiem czuje. iż wśród tej nocy wyszła z więzów i ciasnoty swej niższej. a dręcząca tęsknota za Bogiem staje się tak wielka w duszy. Będąc zaś żywe. przygotować ją. widząc tylko. lecz oschłość i próżnię. żywego” (Ps 41. nie wiedząc skąd się to bierze. wszystko jest cierpieniem. 4. części zmysłowej z sił i skłonności naturalnych. lecz przychodzi od czasu do czasu. by go oczyścić i przygotować do zjednoczenia z Bogiem. co powoduje oschłości i opróżnienie władz. jak to . rozpalając w ten sposób w niej miłość Bożą. niejako zabija sobą. 2. Trzeba zauważyć. jak dla chorego poddanego kuracji. a mianowicie. codzienna troska i staranie o Boga połączone ze zmartwieniem i obawą. że jest rozmiłowana. Dusza. Stąd zaciemnia ją i pozbawia możności posługiwania się rozważaniami. widzi się unicestwioną względem wszystkich rzeczy niebieskich i ziemskich. a jej żar i siła niszczeje z powodu żywości miłosnego pragnienia. gdyż mówi: “Pragnęła dusza moja do Boga mocnego.

tak radują się teraz w niebie. Teraz uwalnia ją z tego wszystkiego owa ciemna noc. że Bóg podniósł tę duszę z powicia i puścił ją z ramion. wspomnimy teraz nieco o korzyściach. A to dla dwóch powodów: po pierwsze. by poznali siebie. jak to wykażemy. jak powiedzieliśmy. Zaiste “ciasną bramą” jest owa noc zmysłów. aby w nią wejść.że idzie po niej tylko bardzo niewielu. którzy idą wytrwale przez ową ciasną bramę i ową wąską drogę prowadzącą do żywota wiecznego. że pozbawił ją piersi i delikatnego. będzie bardzo miłe i pocieszające poznać. ciemna i straszna . zazwyczaj daje ukryte w tym poznaniu. kto podąża tą drogą. nie można jej nawet porównywać z nocą zmysłów . Rozdział 12 O korzyściach. Oschłości i opróżnienia władz w stosunku do obfitości pociech przedtem doznawanych. 14). że jest ich pozbawiona . to poznanie siebie i swojej nędzy. czyli przechodzi przez ową drugą noc ducha i szuka Boga jedynie w czystej wierze.co do ciemności i cierpień. Pan Bóg. rozkazał im zdjąć odświętne szaty i ogołocić się z ozdób. Dalej zaś idzie “wąską drogą”. Wszystkie inne łaski. ile dóbr sprawia w duszy to. których w czasie pomyślności nie widziała. Pierwsza i najważniejsza korzyść. pozbawiając wszystkich pociech z nieba i ziemi i zaciemniając wszystkie jej rozważania. trudności. będącej środkiem zjednoczenia z Bogiem. jest to kontemplacja wlana. jakich Bóg duszy udziela. a każe jej pożywać chleb ze skórką i smakować w pokarmie mocnych.i tak jak niegdyś Abraham urządził wielką uroczystość w dniu odłączenia od piersi jego syna Izaaka (Rdz 21. l. jaką przynosi oschła i ciemna noc kontemplacji. opierając się na wierze niedostępnej dla żadnego zmysłu. jak to mówi nasz Boski Zbawiciel (Mt 7. przez pomnażanie w niej cnót przynosi jej niezliczone dobra. jaki w tych oschłościach i mrokach zmysłów zaczyna Bóg podawać duchowi ogołoconemu i oczyszczonemu ze smaków zmysłowych. Mamy trafny obraz tego w Księdze Wyjścia. Ta droga ciemnej nocy ducha jest tak wąska. Dla tego. aby już sama zaczęła chodzić. Zanim jednak zaczniemy o niej mówić. Te dobra. 8).wykazaliśmy mówiąc o siedmiu wadach głównych. jakie dusza odnosi z nocy zmysłów. osiąga się wychodząc za sprawą owej nocy pod względem odczucia i działania ze wszystkich rzeczy stworzonych. że wielką jest korzyścią zgaszenie pożądania i odczucia wszystkich rzeczy. chcąc upokorzyć synów Izraela i chcąc. Nadto. słodkiego pokarmu dzieci.choć duszy się wydaje raczej. jakie sprawia w duszy noc zmysłów. c o stanowi wielką pomyślność i szczęście. jakie teraz odczuwa w spełnianiu dobrych czynów. Korzyści z niej wynikające są jednak nieporównanie większe niż z nocy zmysłów. że niewielu jest takich. dają poznać duszy jej własną niskość i nędzę. o której była mowa. Ta szczęśliwa dla duszy noc i oczyszczenie pożądań sprawia w niej wielkie dobra i korzyści . 2. po drugie. z których się dusza ogołaca i wyzwala. a kierując się ku wiecznym. w które się . co na pierwszy rzut oka wydawałoby się tak przykre i przeciwne duszy oraz tak niezgodne z upodobaniem ducha.

kim jesteście i że nie zasługujecie na więcej. widząc się w nędznym odzieniu. że dosyć służy Bogu. Odsłonił mu głębokość i szerokość Bożej mądrości. I wtedy dopiero Bóg najwyższy. l ecz nie śmiał nawet patrzeć (tamże. której przedtem nie znała. dają okazję ku temu. niewłaściwe i bez uszanowania wobec Boga. W] 33. że Bóg do niego przemawia. ponieważ w czasie. 29-30). jakie wpierw odczuwała. Rozkaz ten uwidacznia cześć i uszanowanie. Bóg jednak rozkazał mu zatrzymać się i zdjąć obuwie (Wj 3. od tej chwili i na przyszłość zdejmijcie ozdoby świąteczne. pozostawiona w innym. 32). Teraz już. jakich dusza przedtem doznawała. jakich dokonywała. które zawsze powinny istnieć w naszym obcowaniu z Jego Majestatem. czego nigdy nie czynił wówczas. Czyli mówił Bóg do nich: Ponieważ szaty. gdy chodziła jakby przy święcie. lecz przez to. Słysząc. nie tylko się już nie zbliżał.stroili na puszczy mówiąc do nich: Teraz już. gdy przyćmione zostały jej pierwotne światła. 5). 38-42). z jakim w ogołoceniu pożądań powinno się obcować z Bogiem. sprawiały. i czyny. są szatami odświętnymi. jakich przedtem ten mąż doznawał ze swoim Bogiem (Job l. W nich bowiem wystawiała się na okazję do wielu niedoskonałości i błędów. 3. osamotnionego. 6 i D z 7. niebacznie ośmielił się zbliżyć do Niego. okrytego robactwem (tamże. to jednak coś z tego kryło się w tym zaspokojeniu. W chwilach pomyślności. W tym zaś ubiorze oschłości nie tylko odnosi wyżej wspomniane korzyści. pełnego ucisku i goryczy. że jej pożądanie było zbyt zuchwałe. myśląc. a przywdziejcie ubrania zwyczajne i robocze. Nie ceni bowiem siebie w niczym ani nie ma żadnego zadowolenia z siebie. na jakie traktowanie zasłużyliście (por. 7) raczył zstąpić ku niemu i rozmawiać z nim twarzą w twarz. 1-8). który “z gnoju wywyższa ubogiego” (Ps 112. gdy Job był w pomyślności (Job. pociechy i oparcia. że nie służy Bogu. jak to powinniście czynić. Smak i upodobanie. lecz także wiele innych. chodziła trochę zanadto zadowolona i zaspokojona. 2-5). abyście poznali. Bóg więcej ceni niż wszelkie smaki. Gdy Mojżesz posłuchał. znajdując w Bogu wiele smaku. wyszydzonego przez przyjaciół. poznali. przynęcony upodobaniem i pożądaniem. abyście na przyszłość. Takie zaś niezadowolenie z siebie i żałość. Przede wszystkim rodzi się tu w duszy głębsza cześć i uszanowanie dla Boga. Podobnie było i z Jobem. że nie myślicie o sobie tak nisko. robocz ym odzieniu oschłości i osamotnienia. że. że sama z siebie nic nie czyni i nic nie może. Tak właśnie było z Mojżeszem. stał się tak roztropny i ostrożny. posiada je tym bardziej w tej tak wzniosłej i koniecznej cnocie poznania samej siebie. które pomijamy. że go złożył ogołoconego na gnojowisku. . upodobań [i pociechy] dusza zwykła o tym zapominać. Stąd dusza poznaje prawdę o swojej nędzy. szatami wesela. chociaż były bardzo wielkie. jak mówi Pismo święte. w jakim smakowała. ujrzał swą nędzę wobec Boga. I dopiero wtedy mógł słuchać słów Bożych. ponieważ widzi. które nosicie. Odrzuciwszy obuwie pożądań i upodobań. Odrzućcie już te szaty. a które jako ze źródła i początku wypływają z poznania samej siebie. Chociaż bowiem wtedy nie miała w sobie wyraźnie takiego przekonania. Bóg przygotował go do rozmowy z sobą nie przez rozkosze i chwałę.

Dlatego też św. czego nie udzielał jej wpierw. Należy tu podkreślić. tzn. w których upodobała sobie dusza. co od Boga zostało mi powiedziane” (Ha 2. że myśli i rozważania o Bogu. Dla tym lepszego udowodnienia skuteczności owej nocy zmysłów. Nie twierdzi on również. bezwodnej i bezdrożnej stawiłem się przed Tobą. przynoszącej wśród oschłości i opuszczenia światło Boże. lecz oschłości i oderwanie części zmysłowej. Z tych słów można pojąć. przychodzi Bóg sposobem nadprzyrodzonym za pośrednictwem owej ciemnej nocy i oschłej kontemplacji.1). co jest koniecznym warunkiem dla wpływu Bożego. że nie mleko pierwszej słodyczy duchowej ani zbliżenie się za pomocą władz zmysłowych do piersi smakowitych rozważań. że nie mógł zatrzymać myśli na Bogu ani iść dyskursywną drogą rozważania wyobrażeniowego. musi dusza stać na nogach mocno i nie opierać się na afektach i zmysłach. iż nie rozkosze duchowe i liczne upodobania. w sobie. bywa przygotowaniem do tego boskiego wpływu. Spełnia się tutaj to. skorośmy doszli do tego zagadnienia. Gdy zagasi się pożądania i upodobania. w których ujawnia się wielki wpływ tej nocy na wzniosłe poznanie Boga. zaćmiewa i obciąża ducha. Augustyn tak modlił się do Boga: “Niech poznam siebie.] zrozumiał to. lecz to. By posłyszeć głos Boży. mówiąc o sobie: “Na straży mojej stać będę (tj. jak to mówi prorok Izajasz : Utrapienie daje zrozumieć rzeczy Boże (tamże. przestanę rozważać przy pomocy zmysłów. lecz także przez zrozumienie swojej wielkości i majestatu. z którego jako ze źródła wypływa poznanie Boga. a poznam Ciebie w Tobie” (7). 3). jedną krańcowość poznaje się najlepiej przez drugą. posłużyły mu jako droga do odczuwania i oglądania mocy Bożej. 10). Polega ona na tym. jaką dusza w niej przechodzi. ażebym kontemplował. 79). Do duszy opróżnionej i ogołoconej. co się tu rozumie przez “ziemię bezdrożną”. gdy kosztowała pierwszych soków i smaków. jak to wyraża prorok. aby widzieć moc Twoją i chwałę Twoją” (Ps 62. że dusza wynosi z tej nocy najpierw poznanie siebie samej. Mówi ten prorok: “W ziemi pustej. że Dawid daje do zrozumienia. którym się wiele oddawał. lecz pozbawienie się pierwszego i oderwanie od drugiego. co mówi prorok: “Wzejdzie w ciemności światłość twoja” (Iz 58. jaką dają zmysły. jakich doświadczył. jakie tu otrzymuje dusza. które się tu rozumie przez “ziemię suchą i pustą”. co słyszał? Odstawionym od mleka. rozbudza umysł. Według zasad filozofii. 28. Jest rzeczą godną uwagi. drugą niewymowną korzyść spływającą na duszę z tej nocy i oschłości zmysłowego pożądania. 28.4. Wszelkie bowiem upodobanie zmysłowe i wszelkie pożądanie. przytoczymy słowa Dawida. Panie. umysł pozostaje czysty i wolny do rozumienia prawdy. . 5. 6. oderwany od pożądania) i powstrzymam kroki [tj. Na ten temat mówi tenże prorok Izajasz: “Kogóż On będzie uczył umiejętności? i komu da zrozumieć. Daje jej wśród tej nocy zrozumienie swej boskiej mądrości. były dla niego warunkiem i środkiem do poznania chwały Boga. odsądzonym od piersi” (tamże. gdy usunie się podporę. że Bóg w tej ciemnej nocy pożądania oświeca duszę nie tylko przez udzielenie jej poznania jej nędzy i małości. Poza tym owa przykrość i oschłość [zmysłów]. choćby dotyczyło rzeczy duchowych. 9). Widzimy więc.

jak to przedtem myślała. Poznanie to nie jest jeszcze pełne i całkowite. która to cnota jest przeciwstawieniem pierwszego grzechu głównego. lecz i pragną. jest wszakże jego początkiem (8). by o nich mówić. mniemając. nie tylko chętnie przyjmują wskazania. że są tak nędzne. zaś inni są oziębli. gdyż wydawało mu się. tak że mimo niesmaku wypełniają jedynie dla Boga to. co mają robić. 1. oczyszcza się dusza z tych wszystkich niedoskonałości. Nie znajduje bowiem.Ta ciemna noc. Dusza nie sądzi tu nikogo. którym jest pycha duchowa (9). że sama jest gorliwa. iż nie tylko nie znajdował słów. rodzącego się z poznania własnej nędzy. nie zwraca uwagi na nikogo. której czasem ulegały. jak w nocy ducha. Duszom będącym w tym stanie udziela jednak Pan Bóg pokory i ochoczej woli. Dusze pozostające w tej nocy są uległe i posłuszne swoim przewodnikom duchowym. jak zwykła. 8. Wyzbywają się tej zarozumiałości. Tym samym wyzbywają się wielu rzeczy nie mając w nich upodobania. o jakich wspominaliśmy przy omawianiu pierwszego grzechu głównego. ze swą próżnią i oschłościami. znając własną nędzę i mając ją przed oczyma. Myśli o wszystkich z należytym szacunkiem. jakie dusza posiadała w związku z łakomstwem duchowym. Jeśli odnośnie do niedoskonałości. Rozdział 13 [O innych korzyściach. co się im zaleca. jakie sprawia w duszy ta noc zmysłów]. gdy mówi będąc w tej nocy: “Zaniemiałem i uniżyłem się i zamilczałem o szczęściu. tj. poznaje przeciwnie. Widząc. owszem. że dobra jego duszy nikną do tego stopnia. tak jak przedtem odnosiła szkodę z ich przedłużania. . gdy pragnęła coraz to innych rzeczy duchowych. nigdy nie była zaspokojona przez jedne czy drugie ćwiczenia z powodu żądzy pożądania i smaku. Wśród próżni i oschłości tej nocy pożądania zdobywa dusza pokorę duchową. by je ktoś prowadził i pouczał. Oddaje się więc tym ćwiczeniom z takim umiarkowaniem. Mówi tak. W ogóle oczyszczają się na tej drodze i z innych niedoskonałości. będąc wśród pomyślności. Przez tę pokorę. jakie w nich znajdowała. Wyraża to trafnie Dawid. że inni postępują lepiej od niej. Widząc się bowiem tak oschłą i nędzną nawet w pierwszym poruszeniu nie pomyśli. w które popadła przez pychę w czasie swej pomyślności. że raczej mogłaby odnieść szkodę ze skracania ich. 3). to teraz. nabytą przez poznanie siebie. 9. jak to czyniła przedtem. jest środkiem poznania Boga i siebie samego. że jest lepszą od innych lub ich w czym przewyższa. w tej nocy oschłej i ciemnej postępuje zupełnie poprawnie. i ból mój odnowił się” (Ps 38. Poznanie to jest źródłem miłości bliźniego. lecz nawet co do innych zaniemiał pod wpływem bólu. lecz raczej niesmak i utrudzenie. upodobania i smaków. 7. pychy duchowej.

W tej oschłości i ciemnej nocy Bóg tak powstrzymuje pożądliwość. jakie dusza spotyka w rzeczach duchowych. uwalnia się ona od tamtych nieczystości. Stąd pochodzi jeszcze inna korzyść. wyzbywa się słabości i umacnia się w sobie. że wiele dusz popada w te niedoskonałości skutkiem nieumartwienia pożądań w materii łakomstwa duchowego. cierpiąc wiele w ćwiczeniach duchowych. Uwalnia się tu bowiem i oczyszcza z tych niedoskonałości. Wyrabia w sobie również cnotę męstwa. o których nie mówiłem. jak i ziemskich. jak ustaje dopływ mleka do piersi. łakomstwa duchowego. i do tego stopnia trzyma na wodzy pożądanie. 4. Nieczystości te bowiem. którą się przestało ssać. wypływały ze smaku. ustawiczna pamięć na Boga z obawą i zatroskaniem. należy przypomnieć to. lecz jedynie względem na Boga. Nadto wyzbywa się wielu większych jeszcze i wstrętniejszych. W tych trudnościach bowiem i zniechęceniach. gdyż są one wprost niezliczone. że dusza staje się opanowana. czystość i przejrzystość duszy. o których wspomnieliśmy w swoim miejscu. wśród oschłości tej nocy ćwiczy się dusza przez akty zewnętrzne i wewnętrzne we wszystkich cnotach. Korzyść ta niemała. Przechodząc przez te oschłości i przez tę próżnię. 3. Tam bowiem. jak na przykład w cierpliwości i w długomyślności. nie zawrócić wstecz na drodze duchowej. tak teologicznych. że dusza nie może nasycać się żadnym smakiem ani upodobaniem zmysłowym tak w rzeczach Bożych. żyje dusza w pokoju i uciszeniu duchowym. pr zez jakie przechodzi. W materii nieczystości duchowej widać również jasno. że oprócz uwolnienia się od łakomstwa duchowego uwalnia się od tych wszystkich niedoskonałości. trwa w nich bez pociechy i smaku. jak dusza uwalnia się w tej ciemnej nocy od niedoskonałości dotyczących czwartej wady głównej. Zgasiwszy swe pożądania i pożądliwości. bardzo wielka. Siła namiętności zatraca się i staje niepłodną. lecz pokój i pociecha Boża. na skutek tej trzeźwości duchowej spływają na nią nadzwyczajne korzyści. Gdy zaś pożądania duszy już zanikły. jaką dusza odnosi wśród tej oschłości i oczyszczania pożądania. co już wyżej powiedziałem (10). Pomnaża się w miłości Bożej. by przejść do następnej. Osiąga dusza wśród tej nocy cztery korzyści. lecz nie będę się tu dłużej nad nimi rozwodził. Ogólnie mówiąc. pociągającym i miłym upodobaniem. jak kardynalnych i moralnych. o których wspominaliśmy. nie ma zamieszania. Dla zrozumienia. 5. w której pragnę podać ważną naukę. Wprawdzie nie mówiłem o wszystkich. wreszcie . że przez tę oschłość i niesmak zmysłów. żeby jak zostało wspomniane. podobnie. ciągłą pamięć i zatroskanie o Boga. pociechę pokoju. gdzie nie panuje pożądanie i pożądliwość. wystarczy zaznaczyć. One to bowiem wszystkie otępiają i zaciemniają duszę. jakie dusza odnosi wśród tej nocy. Doświadczenie uczy bowiem. Nie powoduje się bowiem przyjemnością czy słodyczą. nie używając smaków. tj. jak już mówiliśmy. tj. Oschłość ta w dalszym działaniu tak ją oczyszcza. które gdzie indziej zostały wspomniane. wstrzemięźliwa i umartwiona w swym pożądaniu i pożądliwości.2. Chcę bowiem skończyć z tą nocą. Dalszą wielką korzyścią duszy wśród tej nocy jest to. owszem. które przylgnęły do niej przez pożądania i uczucia. tj. który z ducha przelewał się na zmysły. że ćwiczy się równocześnie w innych cnotach. 6. Dla zrozumienia wielkich korzyści.

jaką odczuwa. ponieważ wpływ duchowy. jest cnotą. trudności. widząc innych wyróżnionych lub bardziej postępujących. jakie tu dusza odczuwa. gdy dusza najmniej się tego spodziewa. w których Bóg ją ćwiczy wśród tej nocy. w której wzrasta dwanaście owoców Ducha Świętego (11). Toteż król Dawid. szatan. wyraża swój stan w tych słowach: “Nie chciała się dać pocieszyć dusza moja. Dusza uwalnia się również ze wspomnianych niedoskonałości trzech wad głównych w części duchowej. Nie jest zarozumiała ni zadowolona z siebie. uważa wszystkich za lepszych od siebie. jakie niegdyś miała. nienawiści i lenistwa. gdyż w tym oczyszczeniu pożądania Bóg uwolnił duszę od tej niedoskonałości względem wszystkich rzeczy. [gdy ich nie było. Oschłości te sprawiają. Co do zazdrości. ani przeciw bliźniemu. widząc swe błędy. staje się łagodna wobec Boga. świata i ciała. Nie popada w gniew przeciw sobie samej. a to jest wielką cnotą. czystej miłości oraz duchowego poznania. 3-4). i dalej zaraz mówi: “Rozważałem w nocy w sercu moim i rozpamiętywałem. Wtedy zazdrość. Lenistwo i odraza do rzeczy duchowych. Nie pobudzają jej do czynu smak i upodobanie w działaniu. siebie i bliźnich. lecz zachowuje miłość dla wszystkich. chociaż w początkach dusza nie myśli tak. uznaje ich zwycięstwo. W końcu przez oczyszczenie się z odczuć i pożądań zmysłowych osiąga tu dusza wolność ducha. lecz jedynie pragnienie zadowolenia Boga. udzielający się jej. jak zwykła być przedtem. Równocześnie uwalnia się tutaj dusza w przedziwny sposób od trzech nieprzyjaciół: szatana. gniewu. o których powiedzieliśmy ostatnio. że nie zadawala jej natychmiast. 11. widząc się tak nędzną. Prócz wspommianych korzyści doznaje dusza jeszcze wielu innych za pośrednictwem tej oschłej kontemplacji. Poskromiona i upokorzona przez owe oschłości. to nie ulega jej. i przetrząsałem ducha mojego” (tamże. pokusy i inne udręczenia. jest tu jeszcze zbyt delikatny i zmysły nie mogą go odczuć. to nie jest ona tak grzeszna. 7. Przedtem bowiem pochodziło to lenistwo z upodobań duchowych. Każda z tych łask jest o wiele korzystniejsza i wartościowsza od tych wszystkich. kiedy to dusza martwiła się. Teraz zaś nie pochodzi ta odraza] z nieuporządkowanych upodobań. tzn. A jeśli odczuwa jakąś zazdrość. Znając dobrze swoją nędzę. Teraz już. bardzo czasem delikatnego. W oschłości pożądania oczyszcza się z nich i nabywa cnót im przeciwnych. jak to było w poprzednim . Skutkiem zagaszenia smaków i upodobań zmysłowych co do wszystkich rzeczy. tj. 10. a ustał duch mój” (Ps 76. że dusza postępuje w czystej miłości Boga. 7). udziela jej Bóg nieraz słodyczy duchowej. który tego doświadczył wśród takiej nocy. których dusza doznawała i pragnęła kosztować. 12. świat czy ciało nie mają już żadnej siły przeciw duchowi. jeśli ją odczuwa. 8. Pragnie bowiem ich naśladować. widząc błędy innych. Nie zdradza zniecierpliwienia i nie skarży się bez uszanowania przed Bogiem. których przedtem doznawała. oczyszczałem go ze wszystkich odczuć. Wśród tych oschłości i przykrości. 9.pomnażanie się w cnotach. wspomniałem na Boga i uradowałem się. rozmyślałem. nie są tak grzeszne jak przedtem.

tj. nie mogliby walczyć z duszą. Wzrasta w tej oschłej nocy troska o Boga i udręka o to. Pod wpływem ciągłego umartwienia uspokajają się również cztery namiętności duszy: radość. 1. Gasi ta oschłość również pożądliwości i żywość naturalną. nadzieja i obawa. Rozdział 14 [Objaśnienie ostatniego wiersza pierwszej strofy. Na widok tych korzyści. tak licznych i wielkich. i nie mająca żadnego z siebie zadowolenia. by rozpocząć drogę ducha. Różne formy i trwanie biernej nocy zmysłów]. czyli że trzej moi nieprzyjaciele nie mogli mi przeszkodzić. kiedy namiętności zostały zgaszone. jak to już wiele razy powiedziano. Skutkiem trwałych oschłości. aby nie wydostała się z siebie na wolność Bożej miłości. przez które przeszła. jest pospólstwem zaludniającym niższą część duszy. Gdy “chata” zmysłowości została już uciszona. ból. pozostaje tylko w suchej i ogołoconej udręce o służbę Bożą. która zachowuje i pomnaża cnoty. jak mówiliśmy. umartwiona. którzy wiele już postąpili. 13. 19). Na tym polega święta obawa. byłoby cudem. dzięki tej szczęśliwej nocy oczyszczenia zmysłów wyszła dusza. w zmysłowej naturze zasypiają pożądania naturalne. Jest to dla Boga bardzo miłe. jak to już wspominaliśmy. Wyszłam nie spostrzeżona. bez tych zaś więzów. Mówi więc niejako: wyszłam z więzów i niewoli pożądań i odczuć zmysłowych. jak powiedziałem. zwie się także oświecającą albo drogą kontemplacji wlanej. przez pożądania i upodobania krępują jakby więzami duszę i wstrzymują ją. a to wszystko. o których mówimy. dusza bez przesady woła w objaśnianej przez nas strofie: O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. 14. nazywanej tutaj chatą. Jeśli bowiem sam Bóg nie udzieli tu czasem jakiegoś smaku.okresie pomyślności. idąc za nimi. Nieprzyjaciele ci. Dzieje się to wówczas. jakeśmy powiedzieli. zaprzestawszy swego działania dyskursywnego. Droga ta nazywa się drogą postępujących albo takich. bo jak mówi Dawid: “Ofiarą dla Boga jest duch skruszony” (Ps 50. którymi podtrzymywała i karmiła pożądania. . a pożądania uciszone i uśpione. Skoro bowiem wysuszyły się piersi zmysłowości. lecz zatroskana i bojąca się o siebie. 15. gdy zespół zmysłów i władz wewnętrznych ustalił się w harmonii. jakie osiągnęła w tym oschłym oczyszczeniu. w słowach: gdy chata moja była uciszona. gdyby dusza swoją pilnością znalazła smak i pociechę odczuwalną w jakimś uczynku i ćwiczeniu duchowym. by Mu służyć.

Najwłaściwszym sposobem tej kary. że nabawia duszę tysięcznych skrupułów i powikłań. 18). duch nieczystości. 4. łączą się wielkie udręki i pokusy zmysłowe. większe lub mniejsze. Z nocą tą. by przez nią dojść do boskiego zjednoczenia miłości (niewielu przez tę noc przechodzi). One bowiem najskuteczniej oczyszczają zmysły ze wszystkich upodobań i pociech. Taka jest w swoich skutkach owa noc. które później mają wejść w inną. Dusza zostaje przez te kary naprawdę upokorzona. 5. aby dzięki temu była godna wyniesienia. Zbliża się on bardzo do tego. chce wprowadzić później w drugą noc.za pomocą której Bóg sam od siebie żywi i wzmacnia duszę. Doświadczenia te i upokorzenia. bez jej rozumowań czy czynnej współpracy. do którego Bóg chce podnieść duszę. zależne są również od stopnia miłości. Kiedy indziej przypada w tej nocy na duszę duch bluźnierstwa. 3. których gwałtowność i wpływ na wyobraźnię bywa czasem tak wielki. których. co dusza przechodzi w innej nocy. zwłaszcza u tych dusz. hartując i przysposabiając zmysły i władze do zjednoczenia z Mądrością. jakoby je wymawiała. aby smagał zmysły gwałtownymi obrzydliwymi pokusami. nocy ducha. iż sądzi dusza. Jeśli bowiem dusza nie przeszła pokus i nie została wyćwiczona i doświadczona przez utrapienia i pokusy. ażeby ukarani i spoliczkowani ćwiczyli się. Nęka on duszę we wszystkich jej myślach i pojęciach strasznymi bluźnierstwami. mało wie” (Syr 34. tj. dłuższe lub krótsze. Te burze trudności wśród nocy oczyszczenia zmysłowego dopuszcza Bóg zazwyczaj na tych. gdy mówi: “Ukarałeś mię i wyćwiczony zostałem” (Jr 31. Nie wszyscy jednak przez nią przechodzą. Ducha zaś nęka wstrętnymi obrazami i bardzo żywymi myślami w wyobraźni. cóż wie? Kto nie jest doświadczony. 9-10). że nic nie może jej zaspokoić i nie może oprzeć sądu na zdaniu czy radzie innych. choć nie u wszystkich jednakowo. by duszę doprowadzić do upadku. 14). Jest to jeden z najboleśniejszych cierni i okropności tej nocy. jakie ją czeka. Zaciemnia on zmysły i rozpoznanie do tego stopnia. przez jaki okres czasu muszą dusze trwać w tym poście i pokucie zmysłów. Okres ten nie jest jednakowy u wszystkich. lecz żeby ją wyćwiczyć. Przychodzi ten duch nie dlatego. czyli oczyszczenie zmysłów duszy. są wewnętrzne udręki. z jakich się muszą dusze oczyścić. jej zmysły nie mogą dojść do Mądrości. W tej myśli powiedział Eklezjastyk: “Kto nie jest kuszony. 7). są one czasem dla niej większym udręczeniem niż śmierć. . Wszystkim kieruje tutaj wola Boga odpowiednio do niedoskonałości. O tej prawdzie daje Jeremiasz dobre świadectwo. Niektórym dany jest “anioł szatana” (Kor 12. 2. potrzebnej. do których lgnęły z powodu naturalnej słabości. którego Izajasz nazywa “duchem przewrotności” (Iz 19. Kiedy indziej znów przychodzi na nią inny obrzydliwy duch. boleśniejszą noc ducha. Jest to bardzo ciężka męczarnia. Trudno oznaczyć. Zaćmiewa on tak bardzo jej umysł. tj. Pragnie bowiem Bóg. jak również nie wszystkie dusze przechodzą jednakowe pokusy. o których mówimy. jakie tam zostanie im dane. jak mówię. Trwają one zazwyczaj długo. aby dojść do Mądrości.

6. że choćby Bóg szybko prowadził dusze. byśmy zaczęli mówić o drugiej nocy. (A) W ten powściągliwy sposób przypisuje Świętemu rkps 328a Archiwum Generalnego OCD w Rzymie autorstwo Nocy ciemnej. r. (7) Jest to parafraza tekstu: Deus semper idem. zakonnika Zakonu Najśw. jeszcze słabszym duszom. (5) Najstarszy kodeks Nocy ciemnej. 4. nieraz przez bardzo długi czas. Dusze tego rodzaju późno dochodzą do czystości doskonałej w tym życiu. .. n. I. I. a. by rozbudzić w nich miłość. które mają dojść do wzniosłego stanu zjednoczenia miłości. 79. Innym.Jeśli dusza jest podatna i wytrwała w cierpieniu. n. l. Soliloquia. profesa Reguły pierwotnej i fundatora bosych”. Panny z Góry Karmelu. a. które omawia w r. l. 6. ad 2. 885.. Dusze zaś słabe oczyszcza mniejszymi pokusami. c. Czas jednak. przez dłuższy czas pozostają wśród tych oschłości i pokus. 470. M. 5. Bóg jakby się raz ukazuje. Podział wprowadzony przez pierwszego wydawcę (Alcala 1618) w to miejsce jest niezbyt trafny. Quodlib. nie nauczyłyby się postępować ku Niemu. Czasem znowu nawiedza je swą pociechą. 43. II.. l. Takie dusze nie czują się dobrze w nocy ani poza nią. ale za to powolniej. (3) W niniejszym rozdz. zsyła na nie od czasu do czasu pokusy i oschłości. 6. Natomiast rkps 3446 Biblioteki Narodowej w Madrycie tytułuje szerzej autora: “Przez naszego Czcigodnego ojca Jana od Krzyża. oczyszcza ją Bóg intensywniej i szybciej. noverim Te. (9) Noc ciemna. I. c. Jan omówienie korzyści ogólnych biernej nocy zmysłów. Pan Bóg. to znowu ukrywa. znajdujący się w Archiwum Generalnym Karmelitów Bosych w Rzymie (nr 328) zamiast “bierne oczyszczenie” posiada “bierną kontemplację” (pasiva contemplación). r.: Summa theol. (8) Tym zdaniem zamyka św. (4) Patrz ks. np. to jednak takie. aby je nauczyć pokory i dać im poznanie siebie. 8 i 9 należą do szeregu tych. aby się nie zniechęciły i nie wróciły do szukania pociech świata. aby się nie cofały wstecz. Doświadczenie wskazuje. 7. Gdyby bowiem nie oddalił się od nich. Contragent. r. Noverim me. Migne PL 32. 9. Tomasza z Akwinu. Korzyści omówione w nn. Madrid 19883. q. s.3. i na tym powinien by zakończyć się rozdział 12. ks. l. chociaż bowiem nie postępują naprzód. 2. (1) Patrz ks. twierdzi Jose Vicente Rodnguez (Obras completas. II. przypis 4). n. 13. (6) Zasada często przytaczana przez św. Daje im również pewne pokrzepienie zmysłowe. 7. c. a niektóre z nich nigdy. (2) Dosłownie: “Pierś swą naciera sokiem gorzkiej rośliny”.

6. wesele. oraz smak duchowy bez wysiłku rozważań. r. o której będziemy mówili. . to znów oświeca. cierpliwość. więc choćby oczyszczenie zmysłowe było najzupełniejsze. podobnie jak ten. tam bowiem. Nie mając już wyobraźni i władz skrępowanych rozważaniem dyskursywnym i trudnościami duchowymi. wiara. jak sama noc ducha. Paweł w liście do Galatów: miłość. co wyszedł z ciasnego więzienia na wolność. czyli oczyszczenia ducha. Duszę. zanim jeszcze weszła w tę noc. gdyż obydwie strony łączą się w jednym podmiocie. by podnieść duszę do boskiego zjednoczenia. A ponieważ pomiędzy zmysłami a duchem jest ścisły związek. Mówi. jak okruchy chleba” (Ps 147. l. KSIĘGA DRUGA (Noc bierna ducha) O ciemnej nocy.(10) Tamże. Bywają one czasem gwałtowniejsze niż tamte poprzednie. którą Bóg chce podnieść wyżej. Rozdział 1 Zaczyna mówić o ciemnej nocy ducha. to jednak oczyszczenie całej duszy nie jest jeszcze zupełne i doskonałe). w których dusza. dobroć. znajduje zaraz i z wielką łatwością bardzo pogodną i miłosną kontemplację w swym duchu. 17). Przechodzi chwila dłuższa lub krótsza. aby się wypełniło to. wstrzemięźliwość. W podobny sposób oczyszcza Bóg niektóre dusze. Te łaski ciemnej kontemplacji nie są tu jeszcze tak intensywne. ćwiczy się w stanie postępujących. ciemności i przykrości. często nie brak jej pewnych doświadczeń. nawet całe lata. pokój. wyszedłszy ze stanu początkujących. Upływa nieraz dłuższy czas. Jego Majestat wprowadza w tę noc ducha nie zaraz po przejściu oschłości i trudów pierwszego oczyszczenia i nocy zmysłów. kiedy się ona zaczyna. dobrotliwość. tj. Wprowadza je tylko czasowo w tę noc kontemplacji. doświadcza ją Bóg w sposób szczególny. jak inne. co mówi Dawid: “Spuszcza grad swój. które jest drugą nocą ducha. lub kilka dni wśród tej nocy i burzy. (W dotychczasowym oczyszczeniu duszy brak jeszcze głównej części. Nie trwają jednak tak długo. W tym stanie postępuje w rzeczach Bożych z o wiele większą swobodą i zadowoleniem. oschłości. (11) Owoce te wylicza św. gdzie mówi się o głębszym oczyszczeniu. iak w owej strasznej nocy kontemplacji. 22-23). kontemplację swoją. skromność. cichość. Ponieważ jednak oczyszczenie duszy nie jest jeszcze dostateczne. czystość (5. Doznaje też rozkoszy wewnętrznej o wiele większej niż w początkach. a znowu powraca zwykła pogoda. które nie mają dojść do tak wysokiego stopnia miłości. nieskwapliwość. okrywa je mrokiem. czyli oczyszczenia duchowego. gdyż są niejako poprzednikami i zwiastunami przyszłej nocy ducha.

Do habitualnych należą uczuciowe przywiązania i niedoskonałe nawyki. a to z powodu słabości i zepsucia części zmysłowej. a w duchu wskutek tego utrudzenie. będąc teraz bardziej czyste. które mogą być oświecone. w oczyszczeniu zmysłów. 2. bez zaciemniania się i omdlewania zmysłów. na skutek oddziaływania ducha na część zmysłową. o którym mówiliśmy. jaką każdy człowiek zaciąga z grzechem. choćby ich nie widział i nie odczuwał. jak mówiliśmy. omdlenia i rozluźnianie się kości. Mówi bowiem Mędrzec: “Ciało podległe skażeniu obciąża duszę” (Mdr 9. gdyż radują się już swobodą ducha. Jest u nich jeszcze również hebetudo mentis (1) i naturalna szorstkość. jak między wycięciem korzenia a odcięciem gałązki. jak to jest potrzeba ne do boskiego zjednoczenia. intensywne i nad miarę duchowe. Służy ono. Tym habitualnym . Stąd. Ten smak i upodobanie wewnętrzne. Dla zrozumienia potrzeby przejścia przez noc ducha podamy tu niektóre uwagi dotyczące niedoskonałości i niebezpieczeństw. Tego ostatniego doznają dusze już doskonałe i oczyszczone przez noc ducha. jakim podlegają postępujący. Część zmysłowa duszy jest jednak słaba i niezdolna do przyjęcia mocnych spraw ducha. Udzielany on im zostaje w większej obfitości niż przedtem i stamtąd przelewa się na zmysły bardziej. Pomiędzy obydwoma oczyszczeniami taka zachodzi różnica. łatwiej mogą odczuć swoim sposobem smaki płynące z ducha. niedomagania i słabość żołądka. 15). czyli w samym duchu. rozjaśnione i skupione przez cierpienia i przykrości tej nocy.2. Jeśli plamy te nie zostaną usunięte z pomocą mydła i mocnego ługu tej oczyszczającej nocy. niż zwykło się to dziać dawniej. Ustają u nich zachwyty i męczarnie ciała. drugie aktualne. która w nich uczestniczy. Rozdział 2 Mówi w dalszym ciągu o innych niedoskonalosciach. Na skutek tego przychodzą zachwyty. z wielką obfitością i łatwością znajdują postępujący w swoim duchu i podobają w nim sobie. Oczyszczenie zmysłów jest dla ducha tylko bramą i początkiem kontemplacji. Stany te zdarzają się zawsze. jakim podlegają postępujący. 3. Albowiem zmysły te. I ciągle jeszcze pozostają w duchu zmazy starego człowieka. Podwójny rodzaj niedoskonałości napotyka się u postępujących: jedne habitualne. Udzielanie się tych łask nie może być zatem tak mocne. jak również roztargnienie i rozproszenie ducha. lub usunięciem świeżej plamy a usunięciem plamy dawnej i zastarzałej. duch nie będzie mógł dojść do czystości boskiego zjednoczenia. gdzie nie mogło jeszcze dojść oczyszczenie zmysłów. raczej do przystosowania zmysłów do ducha niż do zjednoczenia ducha z Bogiem. które jak korzenie pozostały w duchu. l. gdy udzielanie się Boga duszy nie jest jeszcze czysto duchowe. postępujący odczuwają wielkie osłabienie.

jak one są trudniejsze do uleczenia. jak to powiedzieliśmy na początku. to nie wszyscy ulegają im w równej mierze. by dojść do niego. w której część zmysłowa i duchowa oczyszcza się doskonale z wszystkich pojmowań i upodobań. by lepiej wytłumaczyć konieczność przejścia przez tę noc ducha. że przemawia do nich Bóg lub święci. 5. jak to jest potrzebne do wspomnianego zjednoczenia. z których trzeba się najpierw koniecznie oczyścić. a to dlatego. przeto bardzo często mają widzenia wyobrażeniowe i duchowe (to wszystko bowiem wraz z innymi uczuciami przyjemnymi zdarza się wielu w tym stanie.niedoskonałościom podlegają wszyscy. I często sprawia ten duch ciemności. które mieli dawniej. 4. złączę cię ze mną przez wiarę. czyste i mocne. Ponieważ mają oni pełne ręce tak wielkich udzielań i pojmowań duchowych w zmysłach i w duchu. którzy jeszcze nie wyszli ze stanu postępujących. nie mogą one być tak intensywne. Co do niedoskonałości aktualnych. tzn. U niektórych osób złudzenia te i oszukaństwa zazwyczaj tak mnożą się i zadawniają. tym samym łatwo ją zachwyca i oszukuje. a w rzeczywistości bardzo często wierzą swojej fantazji. Zaznaczam tylko. Trzeba jeszcze zwrócić uwagę i na to. by z pomocą silnej wiary wyrzekać się i bronić przeciw tym wszystkim widzeniom i uczuciom. o czym już wyżej mówiliśmy. Wtedy dopiero będzie mogła postępować przez ciemną i czystą wiarę. że wolę o tym nie mówić. która jest właściwym i odpowiednim środkiem złączenia się z Bogiem. aby dojść do boskiego zjednoczenia. Ponieważ zaś szatan zwykł nasuwać i poddawać duszy wspomniane pojmowania i uczucia połączone z wielkim upodobaniem. czyli przez oczyszczenie niezbędne dla dalszego postępu. że o ile niższa część duszy uczestniczy w owych udzielaniach się duchowych. będącą kluczem i strażą cnót wszystkich. jak zachwyty i inne zjawiska. 20). musi dusza wejść w tę drugą noc ducha. że bardzo wątpliwy jest ich powrót na drogę szczerej cnoty i prawdziwego ducha. mianowicie. sądząc. Stają się tak zuchwałe w stosunku do Boga. że wpadają w większe niewłaściwości i niebezpieczeństwa. 3. Dlatego. dopiero w stanie doskonałego zjednoczenia pr zez miłość. w którym szatan i własna fantazja bardzo często zastawiają zasadzki na dusze). że uważają oni te niedoskonałości za bardziej duchowe niż te. Znikają one całkowicie. które mają pozory świętości. Miałbym tak wiele do powiedzenia o niedoskonałościach postępujących i o tym. jak mówiliśmy. Tu szatan zwykł napełniać je pychą i zarozumiałością. a przynęcane próżnością i zuchwałością pozwalają. Wyraża to Bóg przez usta Ozeasza: “I poślubię cię sobie w wierze” (Oz 2. dusza bowiem nie ma na tyle ostrożności. oddawały się pojmowaniem i uczuciom duchowym. Niektórzy bowiem przyjmują te dobra duchowe w sposób tak zewnętrzny oraz przystępny dla zmysłów. że niemal nikt z postępujących nie jest wolny od tych odczuć naturalnych i niedoskonałych nawyków. iż tracą świętą bojaźń. że wiele dusz wierzy w próżne widzenia i fałszywe proroctwa. . Wpadają one w te nędze. gdyż zaczynając postępować na drodze z nadmierną pewnością siebie. by je widziano w takich aktach zewnętrznych.

Tam mają oparcie wszystkie nawyki. jak i zmysłowe. goryczy i przykrości. nie miałaby natura siły ani możności do zniesienia tego oczyszczenia. tj. 3. Teraz zaś zmysłowa część łączy się z duchem. jak i złe.Rozdział 3 Uwagi dotyczące tego. aby te części jakimś sposobem w jedno zespolone i nawzajem zgodne przygotowały się należycie na przetrzymanie tego przykrego i trudnego oczyszczenia ducha. 9-10). Zloto bowiem ich ducha nie jest jeszcze oczyszczone i wypolerowane. Rozumują zatem o Bogu jak dzieci. Przyczyna tkwi w tym. Do tego celu prowadzi również ów szczęśliwy stan. W tej nocy ducha muszą się oczyścić całkowicie te dwie części duszy. Do tego też celu służyło to pewne odnowienie. umocniła się dostatecznie i aby również zespoliła się w jedno z duchem. karmiąc zmysły słodkimi udzielaniami. wyższa i niższa. 2. pociągnięta i przynęcona smakiem przychodzącym jej z ducha. jako już dorośli. Ef4. która następuje. Dopóki więc te korzenie nie będą oczyszczone. mówią o Bogu jak dzieci. w jaki dusza weszła po przejściu tamtej nocy. Postępujący przeżyli już dość znaczny czas. pragnąc wyzuć ich ze starego człowieka. Aby wytrwać w tym głębokim i bolesnym oczyszczeniu. Nie doszły one bowiem jeszcze do doskonałości. Koi 3. potrzeba tak wielkiego męstwa.tych dusz postępujących. Teraz zaś Pan Bóg. który wedle Boga stworzony jest w nowości zmysłów. aby w ten sposób zmysłowa część duszy. że gdyby niższa część duszy nie była już odrodzona w swej słabości i podtrzymywana mocą Bożą za pośrednictwem słodkiego i miłego traktowania. Toteż noc zmysłów powinno się określić raczej jako uporządkowanie i opanowanie pożądań niż jako oczyszczenie. oczyszczają się wspólnie obydwie części duszy. Czyny i zachowanie się względem Boga . gdy zaczyna się naprawdę oczyszczenie ducha. dokonują w swym duchu czynów dojrzałych. że wszystkie niedoskonałości i wszelki nieład części zmysłowej mają swe korzenie i swą siłę w duchu. Pozostawia umysł w ciemności. jakiego dusza dostąpiła w pierwszej nocy. Dzieje się to dlatego. odczucia i uczucia zarówno duchowe. jak mówi Apostoł (por. aby się wspólnie mogły oczyszczać i z tym większym męstwem znosić cierpienia. Nie może bowiem jedna oczyścić się bez drugiej i najlepsze oczyszczenie zmysłów dokonywa się wtedy. 1. oczyszcza ich władze. 11). a przyoblec w nowego. pamięć w próżni. które je czeka. zarówno dobre. Obie części duszy. jak to później wyjaśnimy. nie może być mowy o doskonałym oczyszczeniu zmysłów z buntów i zgubnych właściwości. Wszystkie ich czyny i władze stają się wówczas bardziej boskie niż ludzkie. wolę w oschłości. zmysłowa i duchowa. pojmują i odczuwają Boga jak dzieci. . są jeszcze bardzo nieudolne i zbyt naturalne. jakiego w nim potem doznała. jaką jest zjednoczenie duszy z Bogiem. każda na swój sposób przyjmują tu ten sam pokarm duchow y z tego samego naczynia. a odczucia duszy w największym utrapieniu. co nastąpi. jak o tym poucza św. W tym zjednoczeniu bowiem. zewnętrzne i wewnętrzne. 22-24. przed przejściem przez noc ducha. Paweł (7 Kor 13. W tej nocy.

która jest zjednoczeniem w miłości. Albowiem przez unicestwienie i uciszenie władz. możemy ją objaśnić słowami samej duszy: Wśród ubóstwa. osamotnienia i oderwania się od wszystkich pojmowań mej duszy. zamieniwszy się w boską. którymi nieudolnie odczuwałam i kosztowałam Boga. a weszłam w sposób działania i obcowania Bożego. tj.Pozbawia ją odczucia i smaku. że mó j rozum wyszedł z siebie. Rozdział 4 [Przytacza pierwszą strofę i daje jej objaśnienie]. 2. ani szatan nie mogli mi w tym przeszkodzić. jaki przedtem miała z dóbr duchowych. namiętności pożądań i moich odczuć. Przejście przez tę noc było dla mnie wzniosłą szczęśliwością. jak to dusza tłumaczy w pierwszej strofie. zmieniając się z ludzkiego i naturalnego w boski. opierając się jedynie na czystej wierze. Moja wola wyszła z siebie. z mojego niskiego sposobu pojmowania. Rozumiejąc obecnie tę strofę w związku z oczyszczeniem. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. gdyż wszystko w tym wypadku jest jedno i to samo. W noc jedną pełną ciemności. kontemplacją. W związku więc z tym przedmiotem objaśnimy ją tutaj po raz drugi. Również i pamięć została przeobrażona w wieczne pojmowania chwały. Chociaż strofa ta została objaśniona w związku z pierwszą nocą zmysłów. lecz siłą i czystością Ducha Świętego. utrapienia i ucisku mej pamięci (pozostałam bowiem w ciemnościach. jakie są potrzebne dla ducha. wyszłam z mojego sposobu obcowania i działania ludzkiego. nie rozumuje już swym własnym światłem naturalnym. ogoło ceniem albo ubóstwem duchowym. Ona bowiem jest najważniejszym czynnikiem oczyszczenia duszy. Złączywszy się przez owo oczyszczenie z Bogiem. OBJAŚNIENIE 1. Ani zmysłowość. przykrości mej woli. To ogołocenie bowiem jest jednym z zasadniczych warunków. dla wprowadzenia doń i złączenia z nim duchowej formy. Dlatego też w stosunku do Boga wola nie działa już na sposób ludzki. Dzieła tego dokonuje Pan w duszy za pośrednictwem czystej i ciemnej kontemplacji. Znaczy to. Udręczeniem miłości rozpalona. która jest ciemną nocą dla wspomnianych władz naturalnych). . samą tylko wolą dotkniętą bólem. z którą jest zjednoczony. Złączona bowiem z boską miłością. lecz przez mądrość Bożą. utrapieniami i udręczeniem miłości wyszłam z siebie samej. już nie miłuje nieudolnie swą własną siłą naturalną. to jednak dusza pojmuje ją jako odnoszącą się raczej do tej drugiej nocy ducha. czyli wśród ciemności mego rozumu. Gdy chata moja była uciszona. z nieudolnego miłowania. oraz z biednego i niedostatecznego sposobu odczuwania Boga.

Wreszcie wszystkie siły i uczucia duszy odnawiają się pod wpływem tej nocy i oczyszczenia starego człowieka na modłę Bożą i wśród rozkoszy Bożych. jakim sposobem owa kontemplacja jest wlewana. Dla uzasadnienia pierwszego powodu należy przytoczyć pewną naukę Filozofa (3). tym więcej oślepia wzrok sowy. sprawia w duszy najzbawienniejsze skutki. Pierwszy powód. Z tych przyczyn św. . lecz również jej udręką i męczarnią. skoro przenika do duszy. że im bardziej rzeczy Boże są same w sobie jasne i zrozumiałe. lecz również zaciemnia i pozbawia ją możności posługiwania się naturalną inteligencją. podczas gdy ona nic nie czyni i nie rozumie. Oczyszczając i oświecając duszę. oczyszczającego ją z nieświadomości i niedoskonałości habitualnych. 3. lub jak słońce. działa tu ta sama. która przekracza pojęcie duszy i tak staje się dla niej mrokiem. Wpływ ten ludzie duchowi nazywają kontemplacją wlaną albo teologią mistyczną (2). Przez oczyszczenie i oświecenie duszy przygotowuje ją do miłosnego zjednoczenia z Bogiem. Nie tylko bowiem przekracza miarę jej pojemności. Odnosi się to do duszy jeszcze nie oczyszczonej i nie oświeconej ostatecznie. im jest silniejsze. [pełna miłości] Mądrość. Następuje wiersz: W noc jedną pełną ciemności. tym bardziej w sposób naturalny są dla duszy ciemne i niezrozumiałe. które zaćmiewa władzę wzroku u tego. który wykazuje. Ponieważ zaś jest ona miłosną Mądrością Bożą. która oczyszcza duchy błogosławione i napełnia ją światłością. Tak i owo boskie światło kontemplacji. Drugi powód. to niskość i nieczystość duszy. to wzniosłość tej Mądrości Bożej. kto się weń wpatruje. nie będącej jeszcze dostatecznie oświeconą. a również i ciemnością. że dla dwóch powodów ta Mądrość Boża jest nie tylko nocą i mrokiem dla duszy. 1. ale również jej udręką i męczarnią]. Dionizy (4) i inni teologowie mistyczni nazywają kontemplację wlaną promieniem ciemności. w której swoim nadmiernym światłem nadprzyrodzonym zwycięża i wyniszcza jej naturalne siły rozumowe. W tej kontemplacji poucza Bóg duszę sposobem ukrytym i zaprawia ją do doskonałej miłości. sprawia w niej ciemności duchowe. Rozdział 5 [Zaczyna objaśniać. 2. Ta ciemna noc jest to wpływ Boga na duszę. Nasuwa się wątpliwość: dlaczego to światło Boże (oświecające i oczyszczające duszę z jej słabości) nazywa tu dusza nocą ciemną] Można odpowiedzieć. naturalnych i duchowych. ponieważ siła jego jest większa niż wytrzymałość wzroku . jak owa ciemna kontemplacja nie tylko jest nocą dla duszy. i to właśnie jes t dla niej udręką i utrapieniem. Podobnie jak światło.

że nie dźwignie się nigdy i że wszelkie jej dobra już się skończyły. I ta jest przyczyna. Do tego stanu można zastosować następujące słowa Dawida: “Dla nieprawości ukarałeś człowieka i uczyniłeś. Zatem dusza czuje się tak zabrudzona i nędzna. którym ból sprawia to. będąc słaba. które w tak nadmiernym świetle ślepnie. taką mękę odczuwa. by usunąć wszystkie jej nieczystości. czyli wokół Boga. 5. iż sądzi. Jasne jest również. że sama z siebie nic uczynić nie może. tzn. że muszą patrzeć na jasne światło. Z konieczności zatem odczuwa dusza mękę i cierpienie. Najboleśniejszym zaś zmartwieniem jest to. że wyschła jak pajęczyna dusza jego” (Ps 38. 20). To ciemne boskie światło ukazuje jej naocznie wszystkie te nędze w takim stopniu. Zdarza się to zwłaszcza w pewnych okresach.że jest to jedna z największych udręk. 2). Odczucie tej nędzy takim zmartwieniem napełnia duszę . że Bóg ją odrzucił i że ona we wszystkim sprzeciwia się Bogu. w duszy. Dwie te sprzeczności zatem: dobro najwyższe i nędza największa nie mogą się pomieścić w jednym podmiocie. dusza ta. skoro zwalczają się w niej dwie przeciwności. Z pomocą tego [jasnego] światła. Z tego powodu jest ona na wskroś przejęta swą złością i nędzą. a dusza przyjmująca to dobro. Ta jasna światłość przenika ją bowiem w tym celu. gdy się jej owo światło udziela. 72). a to dlatego. Taką udrękę odczuł Job. zaprószonymi czy słabymi. a równocześnie w ciemności. do której to światło przenika. że ten jasny promień ukrytej mądrości Bożej. mówiąc: “Przed blaskiem w oczach Jego rozeszły się obłoki” (Ps 17. 6. które dokonuje się przez tę kontemplację. Żalił się wtedy do Boga: “Czemuś mię postawił przeciwnikiem Twoim. jak również żadnego stworzenia. Ponieważ zaś ta boska kontemplacja spływa na duszę z pewną gwałtownością. nie będąc jeszcze doskonale oczyszczoną. a to z powodu oczyszczania duszy z niedoskonałości. że jest niegodna Boga. że niemal omdlewa. iż widzi jasno. że światło i mądrość tej kontemplacji są bardzo jasne i czyste. gdy owa kontemplacja udziela się je ze . ma w sobie wiele najgorszej nędzy. nie mogąc go przyjąć. 4.czuje jakby ją Bóg odrzucił . tzn. sprawia gęste mroki w rozumie. by ją wzmocnić i opanować. Stąd pochodzi jej wielkie udręczenie. Jedne występują przeciw drugim. ciemności. Albowiem boska wlana kontemplacja przynosi z sobą dobro najdoskonalsze. i stałem się ciężkim sam sobie?” (Job 7. Wyjaśnił to tenże Dawid. Drugą przyczyną zmartwienia duszy jest jej słabość naturalna. 13). Udowodnimy to metodą indukcyjną. gdy ją to światło Boże zalewa. moralna i duchowa. lecz tylko w odniesieniu do naszego nieudolnego rozumowania. poznaje dusza swą nieczystość i widzi wyraziście. który zsyła On do duszy jeszcze nie przeobrażonej. że ta ciemna kontemplacja jest na początku męczarnią duszy. Jest tu podobnie jak z oczyma chory mi. gdy Bóg go podobnie doświadczał. jest ciemna i brudna. jakie są pomiędzy Bogiem a naszym pojęciem. Dusza zaś. Co do pierwszego trzeba zaznaczyć. iż się jej zdaje. To udręczenie duszy z powodu jej nieczystości jest bardzo wielkie.Wyraził to Dawid w słowach: “obłok i mgła wokół Niego” (Ps 96. Nie jest tak w istocie rzeczy.

W tej również myśli mówi Job: “Zmiłujcie się nade mną. choć w gruncie rzeczy są niepojęte. które dusza cierpi w tej ciemnej nocy]. jakie tu dusza odczuwa. Doświadczył tego Job. 1. jakby była połknięta przez jakiegoś potwora i odczuwa cierpienia podobne do tych. 7. kto by się nad nią użalił. l). Dotyka jej jedynie miłosiernie. To odczucie odrzucenia przez Boga jest dla niej najboleśniejszym utrapieniem. . tzn. że dusza czuje się daleka od jakiejkolwiek łaski. do ciemności i do cienia śmierci. że śmierć byłaby ulgą i wyzwoleniem. 2. że dusza czuje się tu całkowicie zmiażdżona i obalona na twarz. aby zniweczyć jej cierpienia. i którzy z Twej ręki są wyrzuceni. 6). 5-7). Czynnikiem boskim jest kontemplacja oczyszczająca. ani żeby mię przytłoczył ciężkością wielkości swej” (23. Męka i konanie są wtedy tak bolesne. mówi: “Jak zranieni. boskiej i ludzkiej. pochodzi z dwóch ostateczności. 6-8). Prorok Dawid.. aby następnie mogła dojść do czekającego ją [duchowego] zmartwychwstania.szczególną mocą. aby ją odnowić i uczynić ją bardziej boską. 27). gdy mówił: “Nie chcę. by jej udzielić łask. które się tu łączą razem. że wszystko już stracone i nie ma nikogo. a czynnikiem ludzkim jest podmiot samej duszy.. zmiłujcie się nade mną. wtrącił w ciemności. że Bóg ją opuścił i odrzuciwszy. Wsadzili mię w dół najgłębszy. mimo że jej przecież nie przytłacza i nie karci. Trzeci rodzaj utrapienia i zmartwienia. Rzecz dziwna i godna pożałowania. Dlatego pozbawia ją odczuć habitualnych i właściwości starego człowieka. o których więcej nie pamiętasz. Wzmocnił się gniew Twój nade mną i przywiodłeś na mnie wszystkie nawał ności Twoje” (Ps 87. tak ją zanurza w głębokiej i gęstej ciemności. Objawy tego utrapienia i zmartwienia. zespolona i do nich podobna. Zmysły i duch czują się wtedy jak gdyby przygniecione jakimś ogromnym ciemnym ciężarem. Ten czynnik boski napełnia ją sobą. iż wydaje się jej wyraźnie. bo dotknęła mię ręka Pańska” (7 9. Największą boleścią dla duszy w tym stanie jest to. jak wielka może być słabość i nieczystość duszy. i tak jest rzeczywiście. którzy śpią w grobach. gdy duszę obejmuje udręka tej oczyszczającej kontemplacji. Czuje się. z którymi dusza jest jeszcze ciągle złączona. chociaż wy przyjaciele moi. Boleści otchłani otoczyły mnie. opisuje Dawid w tych słowach: “Ogarnęły mię boleści śmierci i strumienie nieprawości zatrwożyły mię. Musi bowiem wejść w ten grób ciemnej śmierci. co ją przedtem podtrzymywało. Choć bowiem ręka Boża jest tak łagodna i słodka. jakie cierpiał Jonasz w brzuchu bestii morskiej (Jon 2. Ten przytłaczający ciężar jest tak wielki. Rozdział 6 [O innych udrękach. doświadczywszy te go. tutaj wydaje się duszy tak ciężka i nieprzyjazna. aby się ze mną spierał wielką mocą. że nie znajdzie już oparcia nawet w tym. Widok jej własnej nędzy jest dla niej jakby okrutną śmiercią duchową. Działanie to tak rozbija i roztrząsa samą substancję duszy. wydaje się jej. a nie kary. I rzeczywiście. W utrapieniu moim wzywałem Pana i wołałem do Boga mojego” (Ps 17. Sądzi.

w to ubóstwo i osamotnienie wszystkich swych władz. Wyraża to dalej tenże prorok Ezechiel. jak i duchowe. 10). że ją Bóg karze. a szczególnie przyjaciół. A co więcej. 5. 9). gdy mówi: . władze jej oczyszczają się w opróżnieniu z wszelkich pojmowań. i aby pozostała w oschłości. Do posad gór zstąpiłem. oschłości i próżnię pojmowań we władzach. jest osobliwa wzniosłość tej ciemnej kontemplacji. Udręka ta jest jednym z głównych cierpień. Pochodzą one z żywego odczucia. odczuwa nędzę niedoskonałości. aby dusza weszła w tę próżnię. jakby komuś zatrzymano powietrze lub pozbawiono go oddechu. coś tak. że jest na nią rozgniewany i że jest Jego niegodna. mówi o niej tymi słowy: “Wrzuciłeś mię w głębiny. zawory ziemi zamknęły się na wieki” (2. dóbr doczesnych. zdaje się jej. Czuje w sobie głęboką próżnię i brak owych potrójnych dóbr. A ja mówiłem: jestem odrzucony od widzenia oczu Twoich. w serce morza. odrzuca. przeszkadzające jej w radowaniu się rozkoszną kontemplacją. a kości się zeschną” (Ez 24. Jej zmysłowa część oczyszcza się bowiem wśród oschłości. naturalnych i duchowych. czyli jej wielkość i majestat. Dusza ogołocona z pojmowań i pozbawiona naturalnego oparcia cierpi w niej próżnię. na których mogłoby się zatrzymać jej upodobanie. że już tak pozostanie na zawsze. Przez owe zawory rozumie się tu niedoskonałości duszy. by mogła Go ujrzeć). morze okryto głowę moją. że Bóg oczyszcza tu duszę co do jej substancji zmysłowej i duchowej. jęki umierających i męki piekielne. odczuwa ona wewnętrzne wyniszczenie i męczarnie. Nadto widzi się dotknięta złem zupełnie przeciwnym do tamtych dóbr. i rzeka ogarnęła mię. Ponieważ zaś owe niedoskonałości tkwią korzeniami w samej substancji duszy. najgłębszą nędzę swoją i ubóstwo. że jest pozbawiona Boga. wszystkie wody Twoje i fale nade mną przchodziły. które niszczy. Prorok Jonasz. tj. Majestat ten sprawia. Wszakże znowu ujrzę Kościół Twój święty” (mówi tak. co mówił Ezechiel: “Zgromadź kości. jakie dusza odczuwa w tym oczyszczeniu.odczuwa ona cień śmierci. tak zmysłowej jak i duchowej. który duchowo i cieleśnie przeszedł we wnętrzu bestii morskiej tę mękę. gdyż Bóg oczyszcza tu duszę. Do tego dołącza się jeszcze ubóstwo i ogołocenie zarówno naturalne. Spełnia się na tej duszy to. Również i to wyraża Dawid w słowach: “Oddaliłłeś ode mnie znajomych moich. w próżni i w mrokach. 4. które ogniem podpalę. co jest bardzo bolesne dla niej. a duch w gęstych mrokach. jakie zaciągnęła w całym życiu. “Ogarnęły mię wody aż do duszy. 3. 4-7). tj. że dusza odczuwa przeciwną jemu ostateczność. uczynili mię obrzydzeniem sobie” (Ps 87. Podobne osamotnienie i wzgardę odczuwa ze strony wszystkich stworzeń. Tego wszystkiego dokonywa Bóg za pośrednictwem ciemnej kontemplacji. przepaść mię otoczyła. W tym porównaniu można zrozumieć wielkość udręczenia. tak jak ogień wypala zaśniedziałość i rdzę metalu. Z tego bowiem względu. jak również co do jej władz wewnętrznych i zewnętrznych potrzeba. jakie dusza odczuwa w ubóstwie i opróżnieniu jej substancji. Nadto doznaje oczyszczenia. rozgotuje się mięso i uwarzy wszystka przyprawa. opróżnia i niweczy w niej wszystkie przywiązania uczuciowe i niedoskonałe nawyki. Czwartym powodem dla którego dusza martwi się. wreszcie osamotnienie ducha w mrokach.

kiedyś bogaty. 2-4). albo do tego miejsca nie pójdzie. 1. Odczuwa również ostateczne ubóstwo. Uszyłem wór na skórę moją i okryłem popiołem ciało moje. Można to poznać ze słów. albo zatrzyma się tam bardzo krótko. niż wiele godzin w przyszłym. A bez . I takie dusze prawdziwie żywcem zstępują do otchłani (Ps 54. przez które musiałyby przechodzić w otchłani. Posiekł mię raną na ranę. wedle słów Mędrca (Mdr 3. 6. w niedługim czasie przyprawiłyby ją one o śmierć. Job. w. gdy wyczekuję Boga mego” (Ps 68. Oblicze moje spuchło od płaczu. żeby się rozpalił i rozpuściła się miedź jego i rozpłynęły się w nim nieczystości jego. a powieki moje zaćmiły się” (16. rzucił się na mnie jak olbrzym. że nie starczyłoby czasu i sił do ich opisywania. Boże. które w tym stanie mówi Dawid wołając do Boga: “Wybaw mię. aby ona sama wyniszczyła się niemal i unicestwiła. Dusze te bowiem. mówi o nim w tych słowach: “Ja. ochrypło gardło moje. Toteż rzadkie są chwile. Oczyszczenie to bowiem jest takie samo. Tak wielkie i bolesne są udręki w tej nocy i tyle cytatów z Pisma świętego można by odnośnie do nich przytoczyć. Rozdział 7 [Mówi o tym samym przedmiocie. Większą bowiem ma wartość jedna godzina cierpienia w tym życiu. 13-17). iż zdaje się jej. Również utrapienia i przykrości woli są tu bardzo wielkie. odczuwa ona wśród tego wielkie wyniszczenie w samej swojej istocie. i strawiła się rdza jego” (tamże. zranił biodra moje. 16) i oczyszczają się męką otchłani (5). jak wielkie utrapienie przechodzi dusza w tym oczyszczającym ogniu kontemplacji. nie przepuścił i wytoczył na ziemię wnętrzności moje. Ponieważ w tej kuźni. Gdyby Bóg nie kierował tymi uczuciami. Zmęczyłem się od wołania. 2. Do tego ucisku dołącza się wspomnienie poprzedniej pomyślności. ustały oczy moje. W tym stanie Bóg bardzo upokarza duszę. 6). oczyszcza się dusza jako złoto w tyglu. 11). przyszedłem na głębię morską i pogrążyła mię nawałność. gdy się potęgują w duszy. który rozumiał dobrze ten stan. zwłaszcza wtedy. Mówi bowiem prorok. z nagła starty zostałem. złamał mię i jakby za cel postawił mię sobie. że dla oczyszczenia leżącej na dnie duszy śniedzi odczuć potrzeba. ujął mię za szyję. zanim zstąpiły w ową noc. bo weszły wody aż do duszy mojej! Ulgnąłem w błocie głębokim i nie masz dna.“Wstaw też garniec próżny na węgle. Tak głęboko bowiem wrosły w nią te namiętności i niedoskonałości. która przeszła to cierpienie. by ją tym wyżej później podnieść. Wskazuje na inne utrapienia i przykrości woli]. że widzi otchłań otwartą i zgubę. Stąd też dusza. i gdyby ich nie uśmierzał szybko. Przenikają one czasem duszę nagłym przypomnieniem jej nędzy i przejmują ją niepewnością co do wybawienia z niej. doznawały zazwyczaj w Bogu wielu pociech i czyniły dla Niego liczne ofiary. Otoczył mię włóczniami swymi. w którym jakby ginie. Również i z tych słów można zrozumieć. że widzą się teraz pozbawione owego dobra i niezdolne do osiągnięcia go powtórnie. Czasem jednak tak przejmują one duszę. w których odczuwa się całą gwałtowność tych bolesnych uczuć. I to właśnie zwiększa ich ból.

którą Pan Bóg wprowadza w tę burzliwą i straszną noc. Będąc głęboko zanurzona i pogrążona w swej nicości i nędzy. mówią jej tylko słowa te dla pociechy. połamał kości moje. dla osiągnięcia owych wielkich darów. Ale i gdy wołać będę i prosić. że wielkie dobra spłyną na nią z tych udręczeń. jak to również wyraża Dawid. odrzuci modlitwę moją. Zdaje się jej bowiem. 22). Tylko przeciw mnie się obrócił i obraca rękę swoją przez cały dzień. . Napełnił mię gorzkościami. 12). że inni. Choćby się jej bowiem udowadniało dla jej pociechy. ścieżki moje wywrócił. jak mówi prorok. mający w dodatku ręce i nogi skrępowane kajdanami. Wszystkie te żale wywodzi Jeremiasz z powodu tych utrapień i żywo maluje cierpienia duszy w owym oczyszczeniu nocy ducha. jest niezmierne. jakie przytoczyliśmy. Noc ta jest jednak dla dobra duszy. że wrzucił ją Bóg w ciemności umarłych na wieki. napoił mię piołunem. byłoby jeszcze mniejsze od samej rzeczywistości. zapomniałem dobra. I rzekłem: Zginął koniec mój i nadzieja moja od Pana. Opisuje on ten stan duszy i płacze nad nim w tych słowach: “Jam maż. pieśnią ich przez cały dzień. uczynił mi spustoszenie. Zanim to jednak nastąpi. jak więzień zamknięty w głębokiej ciemnicy. że i to nie przynosi jej ulgi. przytoczę jeszcze słowa Jeremiasza. Ból i smutek duszy powiększa się na skutek osamotnienia i opuszczenia. mających tu swój początek. obciążył okowy moje. Wspomnij na nędzę i na przestępstwa moje. Dopóki bowiem sam Bóg nie skończy tego oczyszczenia. co sprawia w duszy ową noc. jaka ona jest w rzeczywistości. Ze świadectw. I wtedy mówi Dawid: “Noc jak dzień będzie oświecona” (Ps 138. można już mieć niejakie pojęcie o tych cierpieniach. Powiększa się ono na skutek wielkiej niepewności. I zafrasował się w niej duch jej i serce jej zatrwożyło się (Ps 142. Ścieżki moje wywrócił i złamał mię. widzący nędzę swoją w rózdze zagniewania Jego. Stałem się pośmiewiskiem wszystkiemu ludowi memu. Starą uczynił skórę moją i ciało moje. a nie do światłości. Obudował przeciwko mnie. Dusza w tym stanie pozostaje tak bezbronna. Zagrodził drogi moje kamieniem kwadratowym. I zamiast podniesienia na duchu odczuwa jeszcze nowy ból. nic jej to nie przekona. Bo zaiste godna jest politowania dusza. I tak jest rzeczywiście. ma przeświadczenie. Pamiętać zawsze będę i uschnie we mnie dusza moja” (Lm 3. jakie chce w niej przeprowadzić. Wystrzelił w nerki moje córki sajdaka swego. Aby zakończyć objaśnienie tego wiersza i lepiej wytłumaczyć. Nie znajduje również pociechy ni oparcia w żadnej nauce i w żadnym kierowniku duchowym. na piołun i na żółć. W ciemnościach posadził mię jak umarłych na wieki. I odepchnięta jest od pokoju dusza moja. 3. żebym nie wyszedł. jakie odczuwa. jak lew na skrytych miejscach. nie wiedząc. jaką dusza odczuwa co do swego z nich wybawienia. żaden środek czy sposób nie zmniejszy jej boleści. gdyż jak mówi Job: “Bóg głębokość odsłania z ciemności i wywodzi na światłość cień śmierci” (72. Naciągnął łuk swój i postawił mię jako cel dla strzały. 1-20).wątpienia wszystko to. co by się powiedziało. Zaprowadził mię i zawiódł do ciemności. 3). cierpienie. gdyż widzi. jakie ogarniają ją wśród tej nocy. że jej nieszczęście nigdy się nie skończy i sądzi. Obudował mnie wokoło i ogarnął mnie żółcią i trudem. Stał mi się jak niedźwiedź w zasadzce.

jak to widzieliśmy z przytoczonych wyżej tekstów Pisma świętego. może nawet dłużej niż poprzednio. Takie przeświadczenie przychodzi jednak rzadko. Czuje się wtedy dusza jakby uwolniona z ciemnicy i z więzów. Nie starczy tu doświadczenie. krótsze lub dłuższe. ani z nieba. Jeżeli oczyszczenie ma być prawdziwe. jaki w nich tkwi i sądzi. zmieni się jednak pod wpływem cierpienia. Takie chwile są dla duszy znakiem wybawienia. Czuje bowiem w sobie jakby jakiegoś nieprzyjaciela. pokoju i miłosnej przyjaźni z Bogiem. i delikatny. że skończyły się jej znoje. który chociaż uspokojony i uśpiony. oczyszczenie to jest mniej lub więcej intensywne. a którymi radowała się po pierwszych uciskach. lecz raczej na sposób oświecający i miłosny. aby mógł się stać jednym z Duchem Bożym według stopnia miłosnego zjednoczenia. ani z ziemi odczuć żadnej ulgi. gdy przyszły chwile złe i zmartwienia. choćby było naj gwałtowniejsze. Duszy wydaje się wtedy. a przeto dusza odczuwa. jakiego Bóg w miłosierd ziu swoim raczy mu udzielić. Za zrządzeniem Bożym ta ciemna kontemplacja nie przenika wtedy duszy sposobem oczyszczającym.Nie może się poruszyć ani nic ujrzeć. musi trwać przez kilka lat. że nigdy nie będzie poruszony. i prosty. że nie skończą się one nigdy i że wszelkie dobro opuściło ją na zawsze. jak to wyraził Dawid doznając podobnych przeżyć: “A ja rzekłem w dostatku moim: nie będę poruszony na wieki” (Ps 29. Wśród obfitych doznawań duchowych zaznaje i smakuje wielkiej słodyczy. Stosownie do tego stopnia zjednoczenia. Stąd też im dusza pewniejszą się czuje i mniej na siebie uważa. 4. ponieważ dopóki oczyszczenie duszy nie będzie całkowite. jakie tkwią w jego niższej części. 7). i wyprowadzona na wytchnienie wolności i swobody. Czasem te chwile wytchnienia są tak długie. jakie miała odnośnie do tych dóbr. chociaż jako duch nie zmienia się. Pochłonie on ją i będzie oczyszczał długo. tym gorszy. że wszystkie jej dobra przeminęły raz na zawsze. Napawając się nimi w obfitości. nie dostrzega korzenia niedoskonałości i nieczystości. Podobnie dzieje się tu z duszą w tych chwilach obfitości dóbr duchowych. Jest to bowiem charakterystyczna cecha przeżyć czysto duchowych. że uznojenia już na zawsze przeminęły. gdyż wrażliwość jej jest jeszcze słaba. Wtedy dusza będzie znowu przekonana. który w chwilach pomyślności sądził. iż dusza doznając ich sądzi. dopóki duch nie będzie już na tyle subtelny. że Dawid. może w każdej chwili zbudzić się i wszcząć z nią walkę. ciemniejszy i twardszy będzie stopień jej dalszego oczyszczenia. cierpienie to. a to nie pozwala jej radować się ulgą całkowicie. że jej czegoś brak i że jest jeszcze coś do zrobienia. jakie w niej sprawia owa noc i zapowiedzią wielkich zysków duchowych. że aktualne posiadanie w duchu jednego przedmiotu tym samym wyklucza równoczesne posiadanie i odczuwanie innego przedmiotu . Co do cierpień i oczyszczenia sprawa ma się zupełnie przeciwnie. Ponieważ jednak duch nie jest jeszcze zupełnie wolny i oderwany od przy wiązań. 5. aby zakryło wspomniany wyżej korzeń. W tym czasie bywają jednak pewne chwile wytchnienia. zmienił się całkowicie. Dzieje się to dlatego. boleśniejszy. 6. W części zmysłowej duszy jest to jednak możliwe. bardzo rzadko słodkie udzielanie się zwykło być tak obfite. które przeminęły. że się już skończyło wszystko zło i że odtąd nie zabraknie jej tego dobra. Pośród tych dóbr myślała . pierwszemu przeciwnego. iż dusza sądzi. Widzimy bowiem.

powstaje w duszy z aktualnego pojmowania duchowego wykluczającego wszystko. widząc się pozbawionymi Boga i pozostawionymi w swej nędzy. że słusznie są przez Niego wzgardzone i odrzucone. Jest tu jeszcze coś innego. nadzieję i miłość. nie przynosi jej to jednak ulgi. iż skutkiem tej nocy ciemnej. nie przynosi im to jednak pociechy. może jest nadzieja” (tamże. Jak Jeremiaszowi wydaje się jej. że zasługuje na odrzucenie nie tylko przez Boga. ale przez wszystkie stworzenia i to na zawsze. 9). co temu pojęciu jest przeciwne. że Bóg jej ani nie słucha. że już więcej zmartwień mieć nie będzie. płynącego z przekonania. “położyć w prochu usta swe. że Bóg ją kocha i że ona na tę miłość zasługuje. żeby Bóg je kochał i że mogą być godne Jego miłości. że wszystko to już minęło i nie wróci. ani nie może modlić się do Niego. Nie mniej jest bezradna w . Jeżeli zaś dusza modli się. widzi. że Bóg zakrył się przed nią obłokiem. a mianowicie to. które trapią duszą w tym stanie]. To bowiem. ona zaś nic nie może. ani [z uwagą] uczestniczyć w służbie Bożej. tak bezwzględne przeświadczenie. czy skończą się kiedyś ich męki i czy wyjdą kiedyś z tego miejsca. 7. jak mówi Jeremiasz. 8). gdyż nie sądzą. I nie może uwierzyć. Przeciwnie. Doświadczenie to nie uwolni jej bowiem od tego drugiego stopnia przykrości. 3. widzi równocześnie całą swą nędzę. I zaiste. co dręczy i trapi duszę. krępującej jej władze i odczucia. jak powtarzam. lecz jeszcze większe sprawia zmartwienia. Boleje więc niewymownie widząc. Daje to poznać prorok w przytoczonym już tekście. 44). przeciwnie. iż jest przekonana. które ją całą przejmuje. 29). Bóg sam dopełnia tu dzieła swego w duszy w sposób bierny. Chociaż bowiem habitualnie mają trzy cnoty teologiczne: wiarę. Trzeba więc w cierpliwości znosić to oczyszczenie. dusza nie może wznieść do Boga afektu ani umysłu. czyni to czasem z tak wielkim wysiłkiem i z takim niesmakiem. Rozdział 8 [O innych udrękach. Wyraża to Jeremiasz w tych słowach: “Zagrodził drogi moje kamieniem kwadratowym” (Lm 3. Owszem. uważają. że zasługuje na odrzucenie przez Tego. ani nie zwraca na nią uwagi. lecz trzeba tu. nie jest ten czas sposobny do rozmowy z Bogiem. Z tej przyczyny dusze pozostające w czyśćcu cierpią wielkie wątpliwości. W pragnieniu bowiem Bożej miłości. l. którego tak kocha i pragnie. to jednak aktualne uczucie zmartwienia i pozbawienia Boga nie pozwala im radować się rzeczywistym dobrem i pociechą tych cnót. bo w tych utrudzeniach dusze istotnie bardzo miłują Boga). odrzuci modlitwę moją” (tamże. że chcą kochać Boga. Nie może więc ani się modlić.także. gdzie mówi: “Ale i gdy wołać będę i prosić. Dusza chce kochać Boga i oddałaby tysiąc razy swe życie dla Niego (i tak jest rzeczywiście. 3. Wprawdzie wiedzą. aby jej modlitwa nie doszła do Niego (Lm 3. i to już na zawsze (6). Podobnie ma się rzecz i w tym oczyszczeniu.

Wydaje się rzeczą nie do wiary twierdzenie. I nie może. od którego mógłby się odbić. Im więcej zaś prochu i pyłu jest w powietrzu. Światło bowiem daje się widzieć. w mieszkaniu byłoby więcej ciemności. jeśli to światło z mniejszą czystością i prostotą ją przenika. tak duchowych jak i naturalnych. że rzeczy nadprzyrodzone tym ciemniejsze są dla naszego zrozumienia. nie mając się na czym zatrzymać. że światła nie widzimy jako takiego bezpośrednio. jak i niebieskich. Tym samym zostanie ogołocona ze wszystkich przywiązań i pojmowań. co czyniła. i że również mniej zaciemnia. ale pozbawiłby światła innego. dotyczących zarówno rzeczy ziemskich. że nadprzyrodzone i boskie światło tym bardziej zaciemnia duszę. oczyszcza ją słabiej i mniej zaciemnia. Ona również może być bowiem unicestwiona pod względem wszystkich swych rozważań i poznawań. opróżnia i unicestwia odnośnie do jej pojmowań i odczuć cząstkowych. Dusza jednak nie zdaje sobie z tego . co myślała. na których ono się zatrzymuje. tym mniej jest widoczny. zaciemnia ją równocześnie i pozbawia wszystkich pojmowań i odczuć naturalnych. im same w sobie są jaśniejsze i oczywiste. by się spełniło w tym oczyszczeniu to. gdyż ten promień. Trwanie tego oczyszczenia uzależnione jest od jego intensywności. dotyczących stworzeń. jakich nabywała ona za pomocą światła naturalnego. ani promienia nie można by było zobaczyć. 2.sprawach doczesnych. które już przytoczyliśmy (7). spowodowanego wewnętrznym skupieniem. jeśli się przypomni twierdzenie Filozofa. Przyczyna tegp zjawiska jest w tym. tym lepiej uwidacznia się promień dla oka. gdy ją przenika swą światłością. 3. gdy się odbija od przedmiotów i gdyby się nie odbijało od nich. Albowiem im częściej i bardziej wnikliwie wchodzi to światło Boże w duszę. im samo w sobie jest czystsze i jaśniejsze. a mianowicie. Gdyby więc promień słoneczny wpadł do pokoju przez okno. nie tylko sam byłby niewidoczny. jeśli się dobrze rozważy. 22). a ona nie zdaje sobie sprawy. I z drugiej strony. nie natrafiając na żaden przedmiot czy pył w powietrzu. gdy jest słabsze. Tak działa w duszy ów boski promień kontemplacji. że czas upływa. tym więcej ją zaciemnia. To “nie wiedziałem” odnosi się do owego zapomnienia i zaniku pamięci. Pogrążywszy ją w próżni i w ciemności. Można to jednak dobrze zrozumieć. Owszem. Przechodzi on siły naturalne duszy i dlatego. w którym kontemplacja pochłania duszę. lecz również i pamięć ze swych rozważań i poznawań. Popada czasem w takie zamroczenie i w taką niepamięć o wszystkim. Nie tylko więc pozostawia ją w ciemności. przebiegł wnętrze i wyszedł drugim oknem. lecz za pomocą przedmiotów. ani przedmiotów. lecz również i w opróżnieniu wszystkich władz i pożądań. Dla lepszego zrozumienia posłużymy się tu przykładem zwykłego światła naturalnego. nie widzielibyśmy ani światła. W tej nocy nie tylko rozum oczyszcza się ze swego światła i wola ze swych odczuć. choćby chciała. oczyszcza ją i oświeca duchowym światłem boskim. pokój nie zyskałby więcej światła niż przedtem. przywołać uwagi do tych spraw. co mówi o sobie Dawid: “A ja wniwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. Im czystszy jest i wolniejszy od pyłu wpadający przez okno promień słoneczny. aby najpierw została ona wraz ze swymi władzami pogrążona w tym boskim i ciemnym duchowym świetle kontemplacji. 4. Dla przygotowania i przysposobienia duszy według jej władz do rzeczy boskich i do zjednoczenia miłości potrzeba. co czyni lub co ma czynić.

albo sądu o prawdzie lub fałszu. 10). aby go oświecić i obdarzyć jasnością]. lecz gdy się przesunie rękę czy inny jakiś przedmiot. Zachodzi tu to samo. kiedy mu się nasunie jakaś chociażby najmniejsza rzecz dla zrozumienia duchowego. rozradować i smakować we wszystkich rzeczach niebieskich i ziemskich. zapachami i barwami. Rozdział 9 [Objaśnia. że ta szczęśliwa noc. osiągnąwszy już we wszystkim tę całkowitą swobodę duchową. a posiadający wszystko” (2 Kor 6. który z powodu całkowitej próżni nie ma się gdzie zatrzymać. wie tylko jedno. Czyli. Dokonywa się tu bowiem rzecz podobna. I do tej to całościowej i prostej mądrości odnosi się to. 24). 5. dusza natychmiast to spostrzega i widzi o wiele jaśniej niż przed wejściem w owe ciemności. I dzieje się tu znowu podobnie jak z promieniem niewidocznym w mieszkaniu. przenikające duszę. chociaż zaciemnia ducha. muszą pozbyć się właściwości swej barwy. “Nic nie mający. dusza bowiem odnośnie do tych pojęć ma w tym stanie władze swoje ogołocone i unicestwione. co mówiliśmy o przebiegającym przez pokój. by się spełniły słowa św. by go podnieść i wywyższyć. by z tym większą łatwością mogła poznać każdą niedoskonałość. to znaczy. dotycząca doskonałości lub niedoskonałości. aby dać mu światło odnośnie do wszystkich rzeczy. jakim sposobem ta noc. Jeśli jednak to światło duchowe. Pozostaje tu jeszcze wyjaśnić. ale niewidocznym promieniu.sprawy. w ciemności i w mrokach. to tylko dlatego. jak pomiędzy naturalnymi składnikami. natychmiast można rękę ujrzeć i z tego poznać. Pawła: Nihii habentes et omnia possidentes. aby się mogły ściśle ze sobą złączyć oraz zespolić z innymi smakami. ponieważ nie rozdrabnia się na żadne szczegółowe pojęcia i odczucia. tym łatwiej obejmuje wszystko. czyste i całościowe. . Opróżnia go z wszelkiego posiadania i odczucia naturalnego i czyni go ogołoconym. Stąd też z wielką łatwością i w szerszym zasięgu poznaje dusza i przenika wszelkie rzeczy niebieskie czy ziemskie. że jest tam jakieś światło słoneczne. w tym celu widzi to światło. Składniki te. innymi słowy. I chociaż upokarza go i uniża. 1. Pozostając w próżni. nie rozdrobnione ani nie związane z jakimś poszczególnym pojęciem naturalnym lub boskim. co Duch Święty mówi przez Mędrca: “Mądrość dosięga wszędzie dla swojej czystości” (Mdr 7. czyni to dlatego. czyni to tylko w tym celu. To właśnie znamionuje ducha tak oczyszczonego i wyzwolonego ze wszystkich szczegółowych pojmowań i odczuć. natrafi na jakiś przedmiot odbicia. chociaż zaciemnia ducha. 10). by mógł się na sposób boski rozprzestrzenić. Dlatego też mówił Apostoł: “Duch bowiem wszystko przenika. Sam w sobie jest on niewidzialny. że jest w mrokach. że nie smakuje w żadnych poszczególnych pojęciach i doznaniach. nawet głębokości Boże” (1 Kor 2. Ta wielka szczęśliwość jest nagrodą za duchowe ubóstwo. To duchowe światło jest proste.

jest boskie. jakiej dusza dotąd używała. Światło bowiem. Dwa przeciwieństwa bowiem nie mogą być w jednym i tym samym podmiocie. są innej miary i innego rodzaju. że nie podpadają one naturalnej władzy woli. że odczucia. czysty i ogołocony z wszelkich odczuć naturalnych. Aby umysł mógł się zjednoczyć z tym światłem i uczynić się boskim w stanie doskonałości. wtedy dopiero może na ich miejsce wprowadzić boską jasność i światłość. 3. jakie dusza ma otrzymać. Dla osiągnięcia więc tak wzniosłego stanu trzeba koniecznie. Przekracza ono wszelki afekt i uczucie woli oraz jej pożądań. A duch ten zawiera w sobie wszystkie smaki i to w bardzo wysokim stopniu. stąd też ciemności. Jedna bowiem skłonność uczuciowa lub jakaś jedna poszczególna rzecz. Aby więc wola mogła dojść w zjednoczeniu miłości do odczucia i smakowania tych boskich rozkoszy i odczuć tak wzniosłych. miała w sobie słodycz wszystkich smaków i obracała się w taki smak. jakiego kto chciał (Mdr 16.zapachu czy smaku. Bez tego zaś oczyszczenia nie może żadną miarą smakować ani odczuwać zadowolenia z całej obfitości tych smaków duchowych. subtelne i delikatne. Bo tylko w złączeniu z Jej czystością może kosztować smaków wszystkich rzeczy i to w mierze o wiele wyższej i wzniosłej sze j. są głębokie. wystarczy. a manna ta. Duch również musi być prosty. musi się najpierw oczyścić i . do której duch się przywiązuje aktualnie czy habitualnie. jakie tu odczuwa. oschłości. jak mówi Pismo święte. i bardzo wewnętrzne. że pozostała w nich jedyna skłonność i pamięć o mięsie i pokarmach. uczucia i pojmowania ducha doskonałego. 21). dopóki nie usunie i nie wyniszczy nabytego przez długi czas przyzwyczajenia do pojęć i rozumowań naturalnych. że dla aktualnego i habitualnego posiadania jednych trzeba odrzucić i unicestwić drugie. będąc boskie. musi najpierw oczyścić się i wyniszczyć co do swego światła naturalnego. w jakich smakowali w Egipcie (Wj 16. by ta ciemna noc kontemplacji unicestwiła i zmiażdżyła duszę w jej nędzy wprowadzając ją w ciemności. Nikt go też nie może pojąć naturalnym rozumem. jest to najwznioślejsze światło boskie przechodzące wszelką światłość naturalną. Ciemność ta musi trwać tak długo. A jest tak dlatego. Ponieważ zaś ta siła rozumowania. wprowadzając aktualnie w ciemności za pośrednictwem [ciemnej] kontemplacji. uciski i w próżnię. 3). są tak wzniosłe i dalekie od naturalnych. by jej przeszkodzić w odczuciu tego delikatnego i wewnętrznego smaku ducha miłości. tak aktualnych jak i habitualnych. która jest skrępowana jakąś skłonnością aktualną czy habitualną. poszczególnymi zrozumieniami lub jakimkolwiek innym pojmowaniem. nie mogli odczuć delikatnego smaku anielskiego chleba. straszne i bardzo bolesne. a tym samym bardzo duchowe. Odczuwa się je w samej istocie ducha i dlatego są jakby substancjalnymi ciemnościami. Tymczasem odczucie miłości. jakie dusza ma posiąść w boskim zjednoczeniu miłości. jest naturalną. czyli danej im na pustyni manny. Tak również nie może dojść do smakowania z całą swobodą w rozkoszy wolności duchowej taka dusza. 2. aby mógł bez przeszkód i ze swobodą jednoczyć się z szerokością ducha Bożej Mądrości. Synowie Izraela tylko dlatego.

czysta i prosta. wchodzi dusza w owo nowe i błogosławione życie. jakby była w stanie jakiegoś zaklęcia czy odurzenia. Kiedy indziej znowu odczuwa. należący już więcej do przyszłego niż teraźniejszego życia.ogołocić z tych wszystkich naturalnych odczuć i uczuć. tak różnymi jak duch różni się od zmysłów. że pozostaje jakby poza sobą w ciągłych cierpieniach. gdyż pozostałaby na poziomie naturalnym słaba i nieudolna. ma napełnić duszę i udarować ją pewnego rodzaju chwalebną wielkością. Dusza przechodzi przez te wszystkie dręczące oczyszczenia ducha. wyzbywszy się starego człowieka i osiągnąwszy za pośrednictwem tej nocy prawdziwe ubóstwo duchowe. daleki i obcy wszelkiemu ludzkiemu sposobowi pojmowania. wynikającą z obcowania z Bogiem. 4. 5. jak i do ludzkich. Wielkość ta chwalebna zawiera w sobie niezliczone dobra i rozkosze tak obfite. I wśród tych bólów rodzi się duch . 6. choć jest to to samo. aby przez to oczyszczona. aby wreszcie całkowicie wyniszczona. do którego przygotowuje i wprowadza ta ciemna noc. W tej miłości zobaczy się dusza przekształcona boskim sposobem. To zjednoczenie bowiem. 19). I ze zdumieniem patrzy wokoło i słucha. aby go wprowadzić w pewien zmysł boski. jak wątroba ryby położona prz ez Tobiasza na węglach (Tb 6. by za pośrednictwem tego boskiego działania odrodzić się w życiu duchowym. Ta noc wyprowadza bowiem ducha z naturalnego i zwyczajnego sposobu odczuwania rzeczy. a jej podniebienie zostało tak oczyszczone i uzdrowione. Mówi bowiem Izajasz: “Czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało i w serce człowiecze nie wstąpiło to przygotował Bóg tym. jakie w sobie odczuwała przedtem. jako że odrzuciła precz wszystkie przeciwieństwa aktualne czy habitualne. czyli w stan zjednoczenia z Bogiem. tak co do rzeczy niebieskich jak i ziemskich. pociechy i pojmowań naturalnych. Potrzeba również. Wszystko to powoduje w niej coraz większe oddalenie i oderwanie od zwyczajnego sposobu odczuwania i pojmowania rzeczy. Wszystko wydaje się jej obce i inne niż było przedtem. aby dusza została wprowadzona w ogołocenie i ubóstwo duchowe i by została oczyszczona z wszelkiej podpory. 4. 1 Kor 2. Bez oczyszczenia zaś nie mogłaby ich dusza przyjąć. Zdaje się wtedy duszy. Pamięć jej zostaje pozbawiona wszelkiego miłego i spokojnego poznania. Potrzeba również. gdyż wszystko wydaje się jej obce i dalekie. Za pomocą tej oczyszczającej kontemplacji wchodzi dusza w wielkie uciski i przykrości. 9). Musi wejść w oschłość i ucisk. Dusza bowiem ma tu posiąść pewien zmysł i wzniosłe boskie poznanie wszystkich rzeczy. że przekraczają one wszelką miarę naturalnego posiadania. lub rzeczy boskie od ludzkich). Odczuwa natomiast wewnętrznie smutną dolę wygnania i pustkę wokoło. z czym przestawała przedtem. by mogła odczuwać wzniosłe i nieznane dotąd dotknięcia boskiej miłości. wypalona w tym ogniu ciemnej kontemplacji i wyswobodzona od wszelkiego rodzaju złych duchów. którzy Go miłują” (Iz 64. aby tutaj duch oczyścił się i wyzwolił od swego pospolitego i naturalnego sposobu odczuwania. i to w mierze odpowiadającej jej naturalnym przywiązaniom tak do rzeczy boskich. stała się sposobna. została pouczona na boski sposób. I dopiero po tym oczyszczeniu. boskich i ludzkich. Poznania takiego nie może ogarnąć zwykła wrażliwość i przyrodzona zdolność (spogląda bowiem wtedy oczyma innymi niż poprzednio.

doskonalsza i czystsza musi być praca. tym subtelniejsza. Rzecz słuszna. którą w sobie dostrzega. zawrzały bez żadnego odpoczynku” (tamże. Musi więc dusza wyzbyć się pierwotnego swego pokoju. Jednym słowem. aby się spełniły słowa Izajasza: “Przed obliczem Twoim. jeśli dusza zdoła płakać. któryśmy już przytoczyli celem wykazania cierpień tej nocy: “I odepchnięta jest od pokoju dusza moja” (Lm 3. niepokojących wyobrażeń i zmagań. Z tego niedoskonałego pokoju dusza musi zostać wyrwana. I w tej myśli mówi prorok Job: “W nocy wiercą boleści kości moje i gryzący mnie nie śpią” (tamże. Napełnia uciskami i bólami duchowymi wszystkie jej najgłębsze afekty i siły tak. zdobyła już bowiem pokój w zmysłach i w duchu. Wątpliwości bowiem i troski przejmujące duszę nie usypiają nigdy. że wszystko zapełniają i zatapiają. tak jest narzekanie moje” (3. że sprawia on. ma być również bardzo głęboki. który w rzeczywistości nie był pokojem doskonałym. do którego mają doprowadzić. tak i ten krzyk i uczucie duszy do tego stopnia się potęguje. i wnętrzności. 7. Czasem znów płyną obficie łzy. bolał nad tym Jeremiasz w tekście. jak wody wzbierające dochodzą czasem do takiej wysokości. dusza zaś sądziła. że ma prawdziwy pokój. czuje się jakby zgubiona i pozbawiona na zawsze wszelkiego dobra. Takiego dzieła dokonuje w duszy ta noc zakrywająca sobą nadzieję na światło dzienne. gdyż szedł po linii jej upodobań. Prócz tego. albowiem i pokój. ma być również najgłębsza i najczystsza.chyba tylko przez podobieństwo. 9. 7). 9). w jakiej się dusza znajduje. na skutek nagłego i przenikającego przypomnienia nędzy. za pośrednictwem tej nocy kontemplacji. że. Panie. wśród wielu trosk. przygotowuje się dusza do wnijścia w uciszenie i pokój wewnętrzny. że im subtelniejsze i doskonalsze ma być dzieło.. 17) (9) . 8. “więdnieje dusza.zbawienia. Fundament zaś tym głębszy być musi. Pokój ten był dla niej jakby podwójny.. 24). im trwalsza ma być budowa. “przechodzi wszelki zmysł” (Flp 4. 17-18). gdyż miłość. Dlatego też w tym stanie. jej umęczenia i udręki. Bo rzeczywiście. jakie dusza odczuwa w sobie na skutek poznania i odczucia nędzy. [nie był to bowiem pokój]. gdyż był on spowity w wiele niedoskonałości. Ból duszy jest wewnętrzny i przenikliwy. że zalewa ją i zatapia. a porodziliśmy ducha zbawienia” (26. że trudno to wyrazić. do tego stopnia wzmaga się i podnosi jej boleść. 17). że nie wiem. którą ma ona osiągnąć. ponieważ dusza ma tutaj dojść do posiadania Boga i . iż wydzierają się czasem z ust krzyki i jęki duchowe. 30. i cieszyła się obfitością darów duchowych tego pokoju. Rzadko jednak przychodzi ta ulga. którą boleści na wskroś bez przestanku rozrywają. 16 i 27). jak mówi Kościół (8). jakie wypowiedział prorok Job wśród podobnego udręczenia: “A jak wzbierające wody. Oczyszczenie to dokonuje się wśród bolesnego zamieszania. poczęliśmy i jakbyśmy byli w boleściach rodzenia. Czasem bowiem. To zmaganie się i ta walka są bardzo głębokie. Ten krzyk jest niezmiernie bolesny. oczyszczona. jak to wyrazić . 30. Stąd odczuwa duch tak wielki i głęboki ból. Przez usta rozumie się tu wolę. jak mówi Job. Pokój ten jest takiej natury i tak rozkoszny. krzyczałem z powodu jęków serca mego” (Ps 37. Wyraził to dobrze Dawid mówiąc w podobnym doświadczeniu: “Jestem strapiony i uniżony bardzo.

Przyczyną bólu jest tutaj nieudolność i niedoskonałość. a jej dobra zanikły do tego stopnia. należy wykazać. z sykiem wycieka. Dla większej jasności tego. I dlatego właśnie. zadaje jej początkowo swym działaniem tak bolesne i upokarzające skutki. jest gorące i ogrzewa. z którym dusza ma się połączyć i znaleźć w nim wszelkie dobra w stanie doskonałości. Zanim zjednoczy i przemieni duszę w siebie. jest to bowiem to samo światło. najpierw zaczyna je osuszać wyrzucając zeń wilgoć i sprawiając. jak to jeszcze później mówić będziemy. Ogień materialny. Podobnie działa ów boski ogień miłości w kontemplacji. gdy światło Boże przenika duszę. 1. że to oczyszczające i miłosne poznanie. o których mówiliśmy. do której dąży. iż wydaje się gorsza. jak sam ogień. jaką jeszcze dusza posiada. Przyczyna nie leży w samej kontemplacji. ogarnia je coraz bardziej płomi eniem i usuwa z niego wszystkie ciemne i brzydkie przypadłości. Wszystkie te skutki i właściwości sprawił w drzewie ogień. czyli boskie światło. W końcu. jak również przeciwne kontemplacji. a także ma otrzymać niezliczone dobra. dary i cnoty. Lecz przypatrzmy się teraz. Tłumaczy to Jeremiasz w tekście. 11. powtarzając to. z jakiej przyczyny to światło kontemplacji. 2. o jakich mówiliśmy. rozpala je. Na tę wątpliwość łatwo można odpowiedzieć. brzydsza i . dotyczące tak samej jej substancji. tkwiące w niej skłonności. lecz owszem słodycz i rozkosz. tak słodkie i łaskawe dla duszy. W miarę jednak osuszania go. które przemienia w siebie. będące przeciwieństwem ognia. Przyjęło ono od ognia wszystkie [jego właściwości i] czynności. że wydziela ono swąd. 10. gdyż to samo z siebie nie tylko nie zadawałoby cierpienia. czyni ją czarną i ciemną. o czym już mówiliśmy i o czym mówić będziemy. Rozdział 10 [Objaśnia dokładnie to oczyszczenie za pomocą porównania]. Jest suche i osusza. odczuwa ona te cierpienia. że jedynie pożądać go powinna. jak i jej władz . że woda. cośmy już mówili. iż już nigdy ich nie posiędzie. jest jasne i oświeca. tak postępuje z duszą oczyszczając ją i przygotowując do doskonałego zjednoczenia jej ze sobą. Następnie czyni je czarnym.radować się Nim w stanie doskonałości. o którym mówimy. która się w nim znajduje.musi najpierw gruntownie zostać oczyszczona i pozbawiona wszystkich tych darów. do której za pośrednictwem tej nocy oczyszczającej zdąża. czyli udzielaniu się boskim. ogarniając drzewo. jak ogień z drzewem. ciemnym i brzydkim oraz sprawia. zamienia w siebie i czyni tak pięknym. który już powyżej przytoczyliśmy. a gdzie tak mówi: “Zapomniałem dobra” (Lm 3. Wyrzuca zatem z duszy jej niedoskonałości. Wtedy nie pozostaje już w drzewie żaden przymiot ani jemu właściwe działanie oprócz ciężaru i rozmiarów mniej subtelnych od ognia. ogarnąwszy je zewnętrznie. że tak daleko jest od nich wszystkich. 17). niż było przedtem. I rzeczywiście dusza sądzi. jest o wiele lżejsze. musi najpierw usunąć wszystkie przypadłości sobie przeciwne.

Teraz zaś. Po tym . można zobaczyć. W takich chwilach dusza dostrzega w sobie dobro. ogień nie będzie już palił. możemy z tego porównania poznać. gdyż były one w nią wkorzenione i zbyt zastarzałe. co zostało zrobione. Dzieje się bowiem z nią t o samo co z drzewem. Po trzecie. z powodu których muszą cierpieć. jest tym samym ogniem. 11). Wnętrzności moje poruszyły się. Po drugie zobaczymy. by Bóg na nią wejrzał. słodyczy i rozkoszy. ile musiał wycierpieć. skończy się jej utrapienie. które się przed nią odsłania. gdy dzieło było w robocie. 4. że nie tylko nie zasługuje na to. jak mówi Mędrzec: “Przyszły mi razem z nią wszystkie dobra” (Mdr 7. lecz tylko od czasu do czasu. iż po tych ulgach dusza jeszcze więcej i dotkliwiej cierpi niż przedtem. możemy poznać z tego porównania to. Wtedy bowiem dusza ma możność oglądania. który w początkach duszę oczyszcza i przygotowuje. gdy znikną niedoskonałości duszy. Jest ona wtedy jak ten. skutkiem których nie może bez tego oczyszczenia przyjmować boskiego światła. której ima się ogień. szukając jej. co zaprzestaje pracy i wyciąga z ogniska żelazo. Z tego porówna nia możemy wiele rzeczy zrozumieć w związku z tym. a pozostanie radość. 3. gdy się przyłoży do niego ogień. która ma się złączyć z duszą i przemienić ją w siebie. zanim doszedł do zjednoczenia i radowania się tą Mądrością: “Walczyła dusza moja o nią.. Cierpienia te przychodzą ze strony słabości i niedoskonałości duszy. Nie zdawła sobie ona po prostu sprawy. o czym już wspominaliśmy. iż sądzi. gdyż. przemienić się w ogień. niż była przedtem. (Podobnie jak drzewo nie może natychmiast. a nawet radowania się dokonanym dziełem. gdy się ugasi w nim płomień. celem wydobycia ich na zewnątrz i wyniszczenia. jak dusza w miarę oczyszczanią się za pośrednictwem owego ognia miłości rozpala się nim coraz to bardziej. 25 i 29). Widząc w sobie to. a gdy się skończą. To boskie oczyszczenie usuwa wszystkie złe i zgubne nawyki. I tutaj również. że to samo światło i ta sama miłosna Mądrość. które w miarę przygotowania rozpala się coraz bardziej.wstrętnie j sza. ile miała w sobie zła. Najpierw widzimy. do jakiego stopnia zostało ono spalone. gdy kontemplacja nie tak gwałtownie ją przenika. jest czynnikiem. stawia je wszystkie przed jej oczyma owo ciemne światło boskiej kontemplacji. dlatego dostanę dobrą posiadłość” (Syr 51. lecz musi być do tego przygotowane). którego nie widziała. Podobnie jak ów ogień. czuje się tak nędzną. Tego rozpłomienienia miłości nie czuje dusza zawsze. a mianowi cie. 5. możemy tu poznać. Stąd też pochodzą cierpienia duszy. Po czwarte. który zamienił drzewo w siebie pochłaniając je. aby się przyjrzeć swemu dziełu i obejrzeć. Tak bowiem ma się rzecz również z drzewem. których dusza przedtem nie widziała. że cierpienia nie przychodzą na duszę ze stro ny wspomnianej Mądrości. Oczywiście dusza nie jest przez to mniej doskonała ani sama w sobie. w jaki sposób cierpią dusze czyśćcowe. 7. lecz godna jest wzgardy i za taką się uważa. gdyby one nie miały niedoskonałości. ani przed Bogiem. 6.. Niedoskonałości te bowiem są materią. cośmy już mówili i co zamierzamy powiedzieć. Po piąte. a dusza oświecona nim widzi je wszystkie jasno. choćby je ogarniał. czego przedtem nie widziała. Potwierdza to Eklezjastyk mówiąc. że prawdą jest. Ogień nie miałby nad nimi żadnej władzy. który z początku przygotował to drzewo dla wspomnianych celów.

nie może nie odczuwać. gdy porównywa je z tym. jeszcze nie oczyszczoną. czasem wydaje się jej. że wszystko jej dobro się skończyło i że jest pełna złego.poznaniu bowiem. co jeszcze ma być oczyszczone i oświecone. powraca ogień miłości. Bo tak samo jest z drzewem. tym głębsze. że wszystko jej dobro się skończyło i że go już nigdy nie odzyska. jakie dusza otrzymała i po oczyszczeniu jej z bardziej zewnętrznych niedoskonałości. gdy udręki oczyszczenia mają wrócić. jakie się rodzą z jej łez. trawi i rozpala duszę wśród tej bolesnej nocy kontemplacji. że jej utrapienia już nigdy nie wrócą. wszelkie dobro zewnętrzne ukrywa się przed nią. Ogień ten. jaki można wysunąć z tego porównania jest zrozumienie. o której już mówiliśmy. Szóstym wnioskiem. a skoro tak jest. zdaje się jej. Opiewa je drugi wiersz: Udręczeniem miłości rozpalona. 1. Tak jest i z drzewem. dobrze będzie wyjść już z tych smutnych przeżyć duszy i zacząć objaśnienie owoców i błogosławionych skutków. nie może się ukryć przed duszą. a dalszą częścią. Im zaś głębiej ten ogień się wdziera i wypala subtelniej sze. że dusza odczuwa nagły wzrost miłości Bożej jako owoc srogich doświadczeń]. bo gdy ono płonie. Rzecz to jasna. z tym większą siłą i gwałtownością ogarnia je i trawi w jego wnętrzu. bo w tym czasie nie przydarza się jej nic innego. W drzewie również widoczna jest różnica pomiędzy tym. Siódmym wreszcie wnioskiem jest zrozumienie. jeśli na to zważa. W tym wierszu dusza wskazuje na ogień miłości. bardziej duchowe i głębiej zakorzenione niedoskonałości. Im głębiej je ogień przenika. to jednak. Gdy bowiem cierpi męki bardziej wewnętrzne. by radość jej była całkowita. będzie ich kosztowała b ardziej wewnętrznie. co już zostało oczyszczone. podobnie jak ogień materialny trawi drzewo. by ją palić i oczyszczać bardziej wewnętrznie. jak już mówiliśmy. co już jest rozpalone. 10. Pamiętając o wspomnianym porównaniu i nauce podanej na podstawie pierwszego wiersza pierwszej strofy tej ciemnej nocy oraz o jej straszliwych właściwościach. gdyż została już głębiej oczyszczona. To bowiem. tylko same gorycze. subtelniej sze i bardziej duchowe są jej cierpienia. dlaczego wydaje się tutaj duszy. który nie pozwala. lecz tylko ogień trawiący. nie ma w nim powietrza ni żadnej innej rzeczy. Rozdział 11 [Mówi. . 9. Nie ma się też czemu dziwić. pewnego tkwiącego w niej korzenia. że gdy duszę na nowo obejmuje owo głębsze oczyszczenie. Czuje groźbę nowego ataku. 8. że chociaż wśród przerw w oczyszczeniu dusza raduje się tak bardzo. następuje on szybko. Lecz kiedy później otrzyma dusza inne dobra. a niekiedy rzeczywiście zważa.

który się z nią łączy. Tym sposobem wypełnia dusza naprawdę pierwsze przykazanie. aby móc osiągnąć tę moc miłości zjednoczenia z Bogiem. żądając od niej jedynie przyzwolenia.Rozpłomienienie to. żar. jest bardziej bierną niż czynną. gdyż. ze wszystkiego serca twego i ze wszystkiej duszy twojej. Tak więc. Boga twego. w tym rozpłomienieniu miłości skupiają się wszystkie pożądania i siły duszy. które nie odrzucając nic z człowieka i nie wykluczając żadnej jego właściwości. nie posiadając równocześnie niczego i niczym się nie zaspokajając. zapala w niej sama miłość Boga. 3. to rozpłomienienie miłości w głębi ducha. 10). ani ziemskich. naturę i namiętność miłości. Miłość ta tym więcej miejsca i gotowości znajduje w duszy. dotknięta i roznamiętniona w każdym z nich. łączy się już do pewnego stopnia z Bogiem i ma pewne uczestnictwo w Jego właściwościach. owszem. im bardziej w niej są wyniszczone. a podnieść do Siebie. Wtedy bowiem dusza ma więcej siły i zdolności do przyjęcia ścisłego zjednoczenia miłości Bożej. że będę strzegł wszystkich swych uzdolnień. jak wielkie i jak gwałtowne może być to rozpłomienienie miłości w duchu. Tego zaś nie mogłaby osiągnąć. to jednak w gruncie rzeczy jest tak różne od niego. a nie zwrócę ich ku czynieniu lub kosztowaniu jakiejkolwiek rzeczy poza Tobą. Jest to raczej działanie Boga niż samej duszy i właściwości te udzielają się duszy biernie. a ona sama jest zraniona. by je oderwać od wszystkiego. 2. mówił Dawid: “Moc moją przy Tobie zachowam” (Ps 58. gdyż to rozpłomienienie duchowe wywołuje w niej namiętność miłości. władze i pożądania. Jakież zatem mogą być poruszenia i porywy jej sił i pożądań. gdyż Bóg tak odzwyczaił duszę od jej upodobań i tak je ześrodkował w Sobie. jak wiemy. 5). 4. Z tego wszystkiego można mieć pewne wyobrażenie. jakie się jej za pośrednictwem tego oczyszczenia poczyna udzielać. Tak też jest przeważnie w tym ciemnym oczyszczeniu. rozum jest tu w ciemności. Daje on równocześnie duszy pewne odczucie i przedsmak Boga. chociaż w pewnej mierze jest podobne do tego. jak różna jest dusza od ciała i część duchowa od zmysłowej. Znaczy to. Całą zaś siłę. albo jak to dusza określa. wykorzenione i tak opanowane wszy stkie pożądania. Miłość bowiem. co umiłowały. którą tu odczuwa jako wlaną. Stąd też. że już nie mogą smakować w tym. widząc się w . tak duchowe jak i zmysłowe. w którym Pan Bóg skupił i zebrał wszystkie siły. pożądań i sił mych władz. które objaśnialiśmy mówiąc o oczyszczeniu zmysłowej części duszy. Odczuwa tu dusza gwałtowne uniesienie miłości. w którym za pośrednictwem tych ciemnych udręczeń dusza czuje się głęboko i przenikliwie raniona gwałtowną miłością Bożą. pożądaniami duchowymi i zmysłowymi. by ją złączyć z sobą i na wskroś przeniknąć. jej rozpłomienienie. gdyby one zwróciły się do jakiejkolwiek innej rzeczy. 5. zaleca: “Będziesz miłował Pana. i ze wszystkiej siły twojej” (Pwt 6. jednak bez rozumienia czegoś szczegółowego. jakie w niej są. Uczynił tak Bóg. Kto doszedł do tej miłości. skoro się czują rozpalone i zranione tak silną miłością. dlatego też rodzi w duszy gwałtowną namiętność miłości. W zjednoczeniu tym ma dusza dojść do miłowania wszystkimi swymi siłami. Ogień ten. Wszystkie one składają się na wspólny akord tej miłości. aby nie mogły smakować ani rzeczy niebieskich.

We wszystkich bowiem sprawach i myślach. I to jest jedna przyczyna cierpienia zadawanego przez tę ciemną noc. że pomnażają je dwie przyczyny. 7). innymi słowy: Pragnie Cię. Ta obecność tak ją umacnia. który ją trawił. że gdy skończy się ucisk tych strasznych mroków. nie znając spoczynku. [żar i siła tej miłości w duszy]. że podejmuje niezliczone wysiłki i licznymi sposobami wyrywa się do Boga z tęsknotą i upragnieniem. a tymi są uczucia duchowe. we wszystkich zajęciach i pracach. światła czy jakiegokolwiek dobra duchowego. a można to odnieść do naszego zagadnienia. 9). odczuwa w rozpłomienionej ranie tę udrękę miłości. mówiąc: “Dusza moja żądała Cię w nocy” (26. jakie podejmuje.2). pochodząca z pragnienia i udręki miłosnej we wnętrzu ducha. pobudza i w niepojęty sposób swą raną miłosną napełnia ją lękiem. dusza moja. Nie może się w sobie pomieścić. dusza ma ginie i umiera za Tobą. rzeknę: Kiedy wstanę? I znowu będę czekał wieczora i będę napełniony boleściami aż do zmroku” (7. Gdy więc ten ogień przestanie w niej płonąć. I to jest druga przyczyna cierpienia. Wszystko jest tu dla duszy ciasne. jak bardzo tęskniło za Tobą ciało moje” (Ps 62. Przyczyna tego leży w tym. O każdym czasie i na każdym miejscu. Tłumaczy to dobrze Dawid mówiąc w jednym psalmie: “Pragnęła Ciebie dusza moja. 7. Zmartwienie i udręka duszy w tym rozpłomienieniu miłości są o tyle większe. Pragnie i cierpi w swych pragnieniach również na różny sposób. aby zaspokoić pragnienia miłości Bożej. o których mówił Dawid. Te dwie przyczyny cierpienia wskazuje w podobnych przeżyciach prorok Izajasz. a które ją trapią wątpliwościami i troskami. a nie nasycając się miłością skomlą i jęczą (tamże. . Dla tych to przyczyn mówi dusza w przytoczonym wierszu: Udręczeniem miłości rozpalona. ujawnia swą miłość rozlicznymi sposobami. jakie rozważa. Drugą przyczyną jest miłość Boża. tak ja miałem miesiąc rozczarowania i noce pracowite obliczałem sobie. Lecz mówi prorok dalej: “Ale i duchem moim we wnętrznościach moich z rana będę czuwał do Ciebie” (tamże). Jeśli zasnę. 15-16). w swej nędzy. nie może się pomieścić w niebie ni na ziemi i napełnia się cierpieniem aż do zmroku. bardzo często czuje się dusza osamotniona. Dotknięcie tej miłości i ten boski ogień tak dalece wysuszają ducha i takie w nim budzą pożądania. jak to daje poznać prorok Job mówiąc: “Jak niewolnik pragnie cienia i jak najemnik czeka końca pracy swojej. w jakich czuje się pogrążona. 2-4). Pierwszą przyczyną są mroki duchowe.ciemności i niepewności? Odczuwają one tu głód jak owe psy. że moc i siły duszy były spojone i nasycone biernie ciemnym ogniem miłości. jak to mówi Job w znaczeniu duchowym. Wśród tych wszystkich cierpień ciemnych i miłosnych odczuwa jednak dusza jakby czyjąś obecność i moc w swym wnętrzu. iż krążą wokół miasta (Ps 58. tzn. ustają ciemności. Jest to cierpienie i męka bez pociechy jakiejś nadziei. która ją rozpłomieni a. pusta i słaba . 6.

3. spływa na człowieka będącego jeszcze na niskim stopniu. Dawid zaś mówi. Mądrość ta wypływa z Boga. Stąd również wnioskujemy. skrócony lub wydłużony. Oświeca ją i oczyszcza z jej niewiadomości. Ta ciemna kontemplacja wlewa w duszę. zaś dalsze otrzymują to oświecenie w mniejszym i słabszym natężeniu. gdyż właśnie miłość tej mądrości udziela). odpowiednio do właściwości każdej szyby. Zobaczymy również. która oczyszcza aniołów z ich niewiadomości. Przechodzi on nieco zmieniony. Jest tu podobnie jak z chorymi oczyma. 1. a tutaj oczyszczają się i oświecają miłością. “Serce czyste stwórz we mnie Boże” (Ps 50. mówiąc: Cor mundum crea in me Deus. jak tylko miłość i łaska Boża. to jednak każda z nich przesyła ten blask następnej. Stąd też wynika. który jest jeszcze nieczysty i nieprzygotowany. że w czyśćcu oczyszczają się dusze ogniem. w stopniu ograniczonym i wśród cierpienia. oświeca zgodnie z jego naturą. Dlatego ludzi “czystego serca” nazywa nasz Boski Zbawiciel “błogosławionymi”. 2. według słów Mędrca. I chociaż jest prawdą. miłosnym ogniem duchowym. z którym to samo uczyniła (Syr 51. Stąd też wszystkie dzieła i natchnienia anielskie Pismo święte słusznie przypisuje najpierw Bogu. której Bóg udziela. Człowieka zaś. dając im poznanie i oświecając ich w tym. im bliżej są Boga. oni je przesyłają jedni drugim bez żadnej zwłoki. I o tę miłość prosił Dawid. (Nigdy bowiem Bóg nie udziela mądrości mistycznej bez miłości. Tłumaczy to dobrze Jeremiasz w słowach: “Z wysoka spuścił ogień na kości moje i wyćwiczył mię” (Lm 1. tzn. że jeżeli ta miłosna kontemplacja. cośmy powiedzieli. zależnie od oddalenia jej od słońca. czyli pełnymi miłości. oświecając się tym miłosnym ogniem mądrości. czego nie poznawali. w miarę jej pojemności i potrzeby. przechodzi przez wszystkie hierarchie duchów niebieskich. że wśród tej nocy Boska Mądrość oświeca ludzi na ziemi tym samym światłem. tylko miłością. zrozumiemy. przygotowanym na jego przyjęcie. Z tego. a potem aniołom. jak ta ciemna noc ognia miłosnego w ciemnościach oczyszcza duszę i w ciemnościach ją rozpłomienia. 26). 7). jak promień słońca przenika przez wiele szyb zestawionych razem.Rozdział 12 [Objaśnia. w oczyszczającym ogniu miłości. przyjmuje on ją na swój sposób. Dusza oczyszcza się. Natchnień tych bowiem zazwyczaj udziela Bóg przez aniołów. które słońce razi . Mówi. tym więcej są oczyszczone i oświecone oświeceniem bardziej całościowym.13). gdyż jest on już czystym duchem. sprawiając w nim ciemności. od najwyższych do najniższych. tak w tym życiu oczyszczają się i wybielają ciemnym. jakie oczyszcza i oświeca aniołów w niebie] (10). to nic innego. Zachodzi tu bowiem ta różnica. jak już mówiliśmy. 12). Światło oświecające anioła rozpromienia go i napełnia miłością. że Mądrość Boża jest jak srebro oczyszczona w ogniu (Ps 11. równocześnie miłość i mądrość. Wnosimy stąd również. że duchy wyższe i niższe. spływając następnie na ludzi. Bowiem czystość serca. 4. że ta straszna noc jest czyśćcem. że [dusze te oczyszcza i oświeca] ta Mądrość Boża. Ubłogoslawienie bowiem nie jest niczym innym. a wszystko przenika ta Mądrość tak. strapienie i przykrości. że jak w przyszłym życiu oczyszczają się dusze ciemnym ogniem materialnym. że promień przechodzi przez wszystkie.

choć wola nie miłuje. nie raniąc go światłem. To rozpalenie miłości w obydwóch władzach równocześnie. a wolę pozostawia oschłą. Napełnia go poznaniem i światłem Bożym tak miłym i subtelnym. . W miarę jednak. o jakich mówiliśmy. 5). rozpłomieniając ją miłością. 1 Kor 12. można wnosić. l. Z samego już określenia “rozpłomienienie” możemy poznać niektóre błogie skutki. że dobra duchowe. co później objaśnimy z Bożą pomocą. że gdy to światło miłosne udziela się duszy. Stan ten trwa tak długo. tj. O tym to mówi Dawid w jednym z psalmów: “Rozgorzało serce moje we mnie. Rozdział 13 [O innych skutkach. 11). Ta ciemna noc kontemplacji zawiera w sobie światło Boże i miłość. Wszystko to sprawia Pan według swej woli (por. Z tego. cośmy powiedzieli. (Tak samo można czuć żar ognia. 4). lub widzieć światło. a w rozmyślaniu moim rozpalił się ogień” (Ps 38. jak ten ogień ją rozżarza. a nie widzieć jego światła. Dopóki to nie nastąpi. jakie sprawia w duszy owa ciemna noc kontemplacji]. iż zdaje się duszy być żywym ogniem. dopóki ten sam ogień miłości nie oczyści i nie uduchowi człowieka do tego stopnia.swym blaskiem. 6. choć rozum nie pojmuje. kontemplacja owa i miłosne poznanie udziela się duszy wśród przykrości i udręki miłowania. 5. 7. że oświecona i wsparta nim wola nabiera w sposób przedziwny gorliwości. jakie sprawia w duszy owa ciemna noc kontemplacji. Kiedy indziej znów przenika rozum. nie trzeba tak wielkiego oczyszczenia. aniżeli je rozpala. podobnie jak ogień zawiera w sobie światło i gorąco. a to na skutek głębokiego zrozumienia. dusza doznaje czasem oświecenia i wtedy płonie jej w ciemności światło (J l. Płonie w niej wówczas bez jej współdziałania ten boski ogień miłości tak żywym płomieniem. iżby mógł błogo wejść w zjednoczenie z tym miłosnym światłem. Nastąpi to wówczas. W początkach bowiem tego oczyszczenia duchowego ogień Boży raczej osusza i przygotowuje drzewo duszy. jakie zazwyczaj przychodzi. jakie jej się tu udziela. Zdarza się więc czasem. których Bóg udziela duszy biernym sposobem. w rozumie i w woli złączonych tu razem. Do tego stanu tak wzniosłego odczuwania i miłowania Boga dochodzi się jednak dopiero po przejściu wielu trudów i znacznej już części duchowego oczyszczania. rozum. którego się spodziewa. a nie czuć jego żaru). Natomiast do niższego odczucia. dając mu poznanie. rozum zaś pozostawia w ciemnościach. odczuwa rozpłomienienie i gorąco miłości. że ta mistyczna i miłosna teologia rozpłomieniając wolę przenika równocześni e drugą władzę. nieraz bardziej działa na jej wolę. i również rozum może pojmować. Nie zawsze jednak odczuwa dusza to rozpłomienienie i udrękę miłości. W tych ciemnościach bowiem. jest dla duszy wielkim skarbem i rozkoszą. wola może miłować. Jest tu bowiem jakby pewne zetknięcie się z Boskością i stanowi początek doskonałego zjednoczenia przez miłość. Przy tym oczyszczeniu umysłu za pośrednictwem owej ciemności zdarza się niekiedy. gdy dusza pod wpływem działania Bożego oczyści się tak jak aniołowie.

Zjednoczenie to jest tym doskonalsze i ściślejsze. czego pragnie. 4. Zanim jednak dusza dojdzie do tego oczyszczenia. że największą z tego wszystkiego. to jednak korzeń i rdzeń tego pragnienia miłości mieści się w wyższej części duszy czyli w duchu. że dusza jest roznamiętniona jakimś uczuciem. niż były w nocy zmysłów. że straciła Boga. ż e trudno je nawet określić. czyli bez aktualnego zjednoczenia miłości. Żar ten bowiem przenika samą substancję duszy i rozbudz a jej odczucia biernym sposobem. przeto dusza odczuwa rzadziej to dotknięcie poznania niż bierne doznania miłości. łączą się raze m obydwie władze. I tak jest rzeczywiście. jest udręka na myśl. Duch zaś odczuwa tu tak głęboko to. Należy tu zaznaczyć. im bardziej oczyszczony jest rozum. Pozwala ono raz tak. że to rozpłomienienie miłości jest w woli. . 3. Niekiedy również. Dla dotknięć bowiem miłością wola nie musi być tak bardzo oczyszczona ze wszystkich namiętności. gdyż pociąga ją za sobą gwałtowność i siła zapału. wola bowiem jest wolna. częściej bywa jej wola dotknięta owym rozpłomienieniem niż rozum poznaniem. gdyż właśnie te namiętności pomagają jej odczuć tę bierną miłość. że ta miłość bierna nie przenika tu wprost woli. dlatego też mówi się. że w porównaniu z tym pragnieniem wszystkie cierpienia zmysłów. Czasem bowiem. t j. co cierpi i odczuwa wśród trudów tej nocy. delikatną i mocną. akt bowiem o tyle jest aktem woli. Ponieważ zaś tylko zdolność odbiorcza rozumu (12) może biernie przyjąć czystą prawdę. napełniając ją miłością wzniosłą. To rozpłomienienie i to pragnienie miłości jest duchowe i bardzo różne od tego. Tym bowiem sposobem wola staje się niewolnicą i traci swą wolność. Nasuwa się tu pewna wątpliwość. gdy zaczyna się ta noc ducha. że od samego początku tej nocy dusza jest dotknięta udręką miłości czy to tej. gdyż ogień miłości nie przeniknął jej jeszcze do głębi.Przenika jej rozum poznanie mistyczne. czyli rozpłomienia pożądanie woli. czyli że jej wola tego chce. 5. Poznanie to jest tak pogodne. Jest zatem raczej doznaniem miłości niż wolnym aktem woli. która ją rozpłomienia. Odczuwa bowiem w swym wnętrzu brak dobra tak wielkiego. o ile jest wolny. lub że jest przez Niego odrzucona. choć nieporównanie większe. choć wola pozostaje oschła. która należycie ocenia Boga. rozum i wola. o jakim mówiliśmy w nocy zmysłów. przenika to światło równocześnie i wolę. Stąd też możemy twierdzić. dlaczego w początkach zazwyczaj wola odczuwa bardziej rozpłomienienie i miłość oczyszczającej kontemplacji. Tak więc widzimy. jak już mówiłem. Lecz w miejsce tego otrzymuje ona tak wielką miłość i zrozumienie wartości Boga. I dlatego też rozpłomienienie to można raczej nazwać namiętnością miłości niż wolnym czynem woli. niż rozum poznanie płynące z tejże kontemplacji? Można na to odpowiedzieć. Chociaż bowiem i tutaj zmysły mają swą cząstkę. drugi raz inaczej odczuć Boga. że w początkach. czy też tej. że niczym go niepodobna zastąpić. a to rozpłomienienie miłości jest raczej biernym doznaniem miłości (11) niż wolnym aktem woli. 2. Skoro te dwie władze oczyszczają się w równym stopniu. to zaś nie może stać się bez całkowitego oczyszczenia. subtelne i rozkoszne dla duszy. uczestnicząc w trudach ducha. Ponieważ jednak to doznanie i odczucie odnosi się do woli. zdają mu się być niczym. proste. jak mówiliśmy. dusza nie odczuwa tego rozpłomienienia miłości.

czego ona szuka i co ona miłuje. jakim skarbem jest Bóg. Dla tej przyczyny Maria Magdalena wpierw tak bardzo poważana. Zrywa się ona wśród nocy. mówiła bowiem do Jakuba: “Daj mi dzieci. szuka ta zraniona dusza swego Boga. który już zranił i rozpłomienił miłością jej duszę (Łk 7. nie powstrzymana jednak żadną z tych przeszkód. to upojenie i udręka miłości kazało jej pytać mniemanego ogrodnika. jest jedynie dla jej dobra. że dusza nie tylko chętnie by zniosła te cierpienia. a tym bardziej nie powoliłby go zabrać. pójdzie i zabierze Go. I z takimi udrękami i z taką siłą. którego miłuje. 8. biorąc rzecz rozsądnie i rozumowo. chociaż ciemna i bez odczucia. którą ona miłuje.Największą zaś męką wśród tych trudów jest zatroskanie. Wreszcie. 37). a nie panując nad sobą w porywie i upojeniu miłości. przed świtem jeszcze poszła z wonnościami. czuje się oddalona od Niego. l). jest tak wielka. że nie można jej długo znosić. Pogrążona w mrokach. że gdy jej ogrodnik powie. że wszyscy o niej myślą. Gwałtowność miłości Marii Magdaleny była tak wielka. że wszyscy inni Go szukają. gwałtowność i żar miłości. 7. Wydaje się jej. O z 13. aby Go nie zabrali uczniowie. Taką miłość odczuwała Rachel za dziećmi. co cierpi. gdyż albo osiąga swój cel. że takie pytanie. przywalony wielkim kamieniem. gdy już postąpiła w tym duchowym oczyszczeniu. Gdyby bowiem mogła się upewnić. a równocześnie umiera z miłości za Nim. że wszystko wydaje się jej możliwe i sądzi. Owszem. lecz że to. 8). gdzie ukrył Umiłowanego. że wszyscy tak myślą jak ona. by inni mogli zajmować się czymś innym lub szukać czego innego prócz tego. z jaką lwica lub niedźwiedzica szuka swych zagubionych szczeniąt. albo umiera. a nie może ich znaleźć (2 Kri 17. a mniemając. 15). Takie właśnie są udręki miłości rozpalające duszę. Gdyby bowiem ktoś wykradł ciało. rozbudzają w niej tak wielką siłę. przynaglana odczuciami woli. Nie patrzy ani nie zważa na nic. aby Go namaścić (J 20. chociaż wiedziała. że nie ma innej rzeczy godnej pragnienia i wysiłku nad tę. nie przyznałby się do tego. jakie by napotkała. 20. Płomienie te rozpalające duszę wraz z głębokim zrozumieniem. powiedzieli Mu. czyli w tych ciemnościach oczyszczających. i że Bóg nie jest na nią zagniewany. aby gdy Go znajdą. . że omdlewa z miłości (Pnp 5. 6. że jej Umiłowany. nie zważając na tłum ludzi ani na względy ludzkie. Ta niecierpliwa miłość ma taką siłę. zapieczętowanym i strzeżonym przez żołnierzy. Miłość bowiem. Nie zważała. iż mniemała. Nie wierzy. by Mu sprawić przyjemność. inaczej umrę” (Rdz 30. że nie wszystko jest stracone i nie wszystko się skończyło. cieszyłaby się wiedząc. Lecz taka już jest gwałtowność i siła miłości. W upojeniu i uniesieniu tej miłości. od razu (nie zwlekając ani godziny i nie czekając na sposobniejszy czas) przybiegła do Tego. lecz z radością poniosłaby wiele razy śmierć. z jaką dusza ocenia Boga. aby je sama mogła zabrać (tamże. nie robiłaby sobie nic z tych wszystkich zmartwień. że gotowa jest na wszystko dla Boga. gotowa jest podjąć się rzeczy dziwnych i nadzwyczajnych. 8). że tym służy Bogu. było niedorzecznością. I mniema. l). aby tylko znaleźć Tego. nie wstydząc się płakać i łzy wylewać wśród ucztujących. Stąd też i oblubienica wyszła szukać Umiłowanego po ulicach i przedmieściach. prosiła ich. czy on wykradł ciało i gdzie je położył. został zamknięty w grobie. 8. choćby Go siłą broniono.

11. Nie chciałbym tu pominąć wyjaśnienia. z drugiej jednak strony ma tyle odwagi i śmiałości. tj. że rozum ludzki staje się boskim przez złączenie z boskim. lecz sprawia mroki i owe cierpienia. jakich nabyła w błogosławionej nocy kontemplacji. jakie miała co do rzeczy doczesnych. można zrozumieć. o których mówiliśmy. gdy się jej udziela. w miarę jej oczyszczenia przez poznanie i poczucie tego zła. by się złączyć. Właściwością zaś miłości jest pragnienie. A wszystko to czyni Bóg w tym celu. Zaciemnia jej władze wewnętrzne i opróżnia je ze wszystkiego. zrównać i upodobnić do przedmiotu umiłowanego. Przyczyną tego jest miłość dodająca jej siły. To wszystko zaś nie jest niczym innym. naturalnych i zmysłowych. Stąd też. Z tego. którym jest miłość. Wyjaśniliśmy to już nieco. że te ciemności i wszystkie inne cierpienia. że dusza na początku odczuwa tylko mroki i zło. będąc światłem duszy. co jest w niej. tak w części zmysłowej jak i duchowej. tak jak to czyni później. Poskramia i wysusza jej odczucia zmysłowe i duchowe osłabiając i wyniszczając względem nich jej siły naturalne. Gdy więc to światło przenika duszę. Również pamięć. gdy dusza nie osiągnęła jeszcze doskonałej miłości przez zjednoczenie. zjednoczenia. oraz gwałtowność miłości . natychmiast udziela jej boskiego światła. by duszę ogołoconą i wyzutą ze starego człowieka przeobrazić w nowego. To właśnie jest przyczyną.zniewalają jej wolę i owładają nią. 5) i zostaje “przyobleczona w nowego człowieka. Oczyszcza ją ze wszystkich odczuć i niedoskonałych nawyków. czego dusza nie osiągnęłaby nigdy sama. mówi jej. spekulatywnych i duchowych. dlaczego to boskie światło. choć przedtem ich nie widziała. kocha na sposób boski. że dusza niejako umiera dla wszystkiego. Po usunięciu bowiem wszystkich mroków i niedoskonałości zaczynają się duszy ukazywać owe wielkie korzyści i dobra. by miłowała naprawdę. odczucia i . czego jej brakuje. Dopiero później. czyniąc ją śmiałą i odważną w dążeniu do tej miłości. jak tylko oświeceniem umysłu duszy nadprzyrodzonym światłem do tego stopnia.wedle słów Apostoła . że staje się wolą boską. Wola duszy zostaje również przekształcona miłością Bożą tak. Tym samym sprawia Bóg. a raczej. chociaż rozum. by pragnąć zjednoczenia z tymże Bogiem. 24). jednym słowem. 10. Godne uwagi jest. nie są ciemnościami ani cierpieniami ze strony światła. będzie zdolna. gdyż nie miała jeszcze tego nadprzyrodzonego światła. Dostrzega je wtedy na skutek łaskawości Bożej. Wiedzieć należy. że jest niegodna i nędzna. Dusza jednak nie dostrzega go zaraz. lecz patrzy na to. cośmy mówili. głód jej i pragnienie t ego. I “odnawia się jak u orla jej młodość” (Ps 102. co nie jest Nim samym. czując się z jednej strony tak nędzną i niegodną Boga wśród tych ciemności oczyszczających. nie oświeca jej natychmiast. by jej to boskie światło dało ujrzeć wszystkie swoje dobra. zjednoczona i zespolona z wolą i miłością boską. lecz z winy samejże duszy. czyli na swe mroki i nędzę. by widziała te ciemności. który .według Boga jest stworzony” (E f 4. jak to wnet wyjaśnimy. co jest bliższe jej. Światło zaś oświeca duszę. że dusza. aby się doskonalić w dobru. Wola jej bowiem jest rozpalona. będący w ciemnościach i jeszcze nie oświecony. jak wielką łaskę Bóg wyświadcza duszy oczyszczając ją i uzdrawiając twardą próbą i gorzkim oczyszczeniem. gdy to boskie światło ją przenika. teraz więc tylko uzupełnimy to wyjaśnienie. które dusza odczuwa.9. zjednoczyć.

by dokonać tak heroicznego i tak niezwykłego dzieła. Ta wzniosła szczęśliwość. One bowiem rozbudzone niepokoją duszę. Musi więc oddalić się od wszystkiego i wyjść na zewnątrz. gdyż Umiłowanego może spotkać jedynie w samotności. aby ich działania wraz z poruszeniami zostały uśpione w tej nocy. jak widzieliśmy. 36). co sama wyraża zaraz w następnych wierszach: Wyszłam nie spostrzeżona.1). Dusza taka staje się już wtedy duszą z nieba. by od nich się uwolniła. pragnąca Go znaleźć. jakim jest zjednoczenie jej z Boskim Oblubieńcem. pokąd te pożądania są żywe i czynne. aby nie przeszkadzały duszy w osiągnięciu dóbr nadprzyrodzonych zjednoczenia miłości z Bogiem. aby mu nikt nie przeszkadzał. Stąd oblubienica. gdy już wszyscy domownicy spoczywają. Oświeca ją i rozpłomienia boskim sposobem. by móc pomieścić w sobie te dobra nadprzyrodzone. niebiańską i więcej boską niż ludzką. wyłączywszy jakąkolwiek rzecz. jaka ogarnęła duszę. wychodzi z domu w nocy i wśród ciemności. Wychodzi tu bowiem dusza. dokonuje Bóg za pośrednictwem tej nocy. gdy już śpią w spokoju wszyscy jej domownicy. który chcąc dobrze wykonać jakieś dzieło. przeszkadzają jej w osiągnięciu dobra i nie dozwalają. Bierze tu dusza porównanie z człowieka. Gdy chata moja była uciszona. pytała: “Któż mi to da. Wszelkie bowiem działanie i czynności naturalne raczej przeszkadzają. Potrzeba również. 1. wzniecając w niej udręki miłości jedynie dla samego Boga. ukrytym i wśród . Z tego też powodu słusznie i stosownie dołącza dusza niezwłocznie trzeci wiersz tej strofy: O wzniosła szczęśliwości! Rozdział 14 [Przytacza w nim i wyjaśnia trzy ostatnie wiersze pierwszej strofy]. gdy się już uciszą i uspokoją za pośrednictwem tej ciemnej nocy wszystkie jej przyziemne działania namiętności i pożądań. abym Cię odnalazła sama na dworze i złączyła się z Tobą mą miłością?” (Pnp 8. I to są owi “domownicy”.wszystkie pożądania zostają przemienione i urobione wedle Boga i na sposób boski. będące właśnie mieszkańcami jej domu. jest wynikiem tego. jakie Bóg sam zlewa na duszę sposobem biernym. Trzeba więc koniecznie. by dla osiągnięcia swego upragnionego celu ta dusza rozmiłowana wyszła wśród nocy. niż pomagają w osiągnięciu dóbr nadprzyrodzonych w zjednoczeniu miłości. Zjednoczenia tego nie osiągnie dusza. Bracie mój. tzn. że są “nieprzyjaciółmi człowieka” (Mt 10. o których mówi nasz Boski Zbawiciel w Ewangelii. Tego dzieła przemienienia duszy. Zresztą [wszelkie zdolności] naturalne są niewystarczające.

jakim bogactwem skarbów niewymownych jest życie czysto duchowe. odczucia i pożądania tak zmysłowe.które zostały uśpione i umorzone. jaką prawdziwą wolnością. była narażona na . OBJAŚNIENIE l. zostawszy w opuszczeniu i w ciemnościach tej nocy. z jaką słusznością opiewa dusza radosną szczęśliwość.. bo Bóg uśpił wśród tej nocy wszystkich jej domowników. Gdy moja chata była uciszona. w ukrycie wtulona. aby nie mogły nic spostrzegać ani odczuwać swym nieudolnym działaniem. 3. ilu niedoskonałościom podlegała. Teraz zaś widzi. O niektórych z tych dóbr będziemy mówili w następnych strofach. czyli nie mająca przeszkód ze strony naturalnych odczuć itd. która tego doświadczyła. Mówi mianowicie. namiętności. Widzi wtedy jasno. Opiewa dusza w tej strofie [jeszcze] niektóre cechy ciemności tej nocy i wyraża jeszcze raz swe szczęście. czyli uciszył wszystkie jej władze. O jak wzniosłą szczęśliwością jest dla duszy ta możność wyzwolenia się z chaty swej zmysłowości! Może to zrozumieć jedynie dusza. że gdy przechodziła wśród tej nocy i ciemności przez takie zawieruchy ucisków. gdy się posługiwała działalnością swych władz i pożądań. Strofa druga Bezpieczna pośród ciemności. Rozdział 15 [Przytacza drugą strofę i daje jej objaśnienia]. troski i przerażenia. jakiego doznała w tych ciemnościach. aby dojść do zjednoczenia duchowego w doskonałej miłości Bożej.milczenia. jako przejście przez ową straszną noc. odpowiadając na pewien domyślny zarzut. Muszą więc wszystkie władze duszy być uspokojone i czekać biernie na przyjęcie tych łask. Poznaje. 2. nie mieszając się do tego swym nieudolnym działaniem i niską skłonnością. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. Wtedy można będzie zrozumieć jeszcze jaśniej. Przypadła więc duszy ta wzniosła szczęśliwość.wychodzi. . Wtedy ona nie spostrzeżona. przez które by mogły przeszkodzić duszy w tym wyjściu ze siebie samej i chaty swej zmysłowości . jak i duchowe. Przez tajemnicze schody osłoniona. wątpliwości. iż nie należy sądzić. jak nędzne i niewolnicze było jej życie.

rozumowania. Wyobraźnia duszy zostaje związana i nie może się zajmować żadnym dobrem. przeszkadzającym jej na tej drodze. że wśród tej oczyszczającej nocy jej pożądania. Wszystkie one bowiem zaciemniają się tej nocy pod względem swego światła naturalnego. otrzymały światło nadprzyrodzone. Gdy bowiem zostaną zgaszone jej odczucia i działania. Schody te to żywa wiara. za pomocą którego mogliby z nią walczyć. skłaniając się do tego. Nadto uwalnia się nie tylko sama od siebie. ani szatan nie znajduje już środka. odczucia i namiętności zostały uśpione. Przyczyna tego jest jasna. do czego nie powinna. o których później mówić będziemy. jak to również w swoim miejscu objaśnimy. umartwione i zgaszone. Odczucia duszy również zostają osłabione i stłumione. Nad tym wszystkim unosi się gęsta i ciężka chmura przytłaczająca duszę. Stąd więc. dotyczy. 9). A najważniejsze jest to. a to w tym celu. zarówno boskiego jak i ludzkiego. by wyzbywszy się tego naturalnego światła. Wyzbywszy się zaś tych wszystkich swoich działań i dążeń. tak iż nie mogą kosztować nicz ego. że choć w ciemnościach szła bezpieczna. 1. nie pozwoliłyby jej iść naprzód. błądzi i zachowuje się niewłaściwie. 2. Z tych też powodów mówi tu dusza. Rozdział 16 [Objaśnia. przez poznanie i przez swe odczucia. zabezpiecza się tym samym od błędów. lecz [także] od innych nieprzyjaciół. Pamięć zanika. im dusza bardziej jest pogrążona w ciemnościach i bardziej też opróżniona ze swych działań naturalnych. wewnętrznych i duchowych. Gdyby bowiem były one rozbudzone i czynne. o których nikt w domu nie wiedział. ani świat. W ciemnościach nocy szła jakby w zmienionej szacie. tj. Bo też często przekracza tu lub nie zachowuje właściwej miary. Następuje teraz wiersz: Bezpieczna wśród ciemności. Wychodziła tajemniczymi schodami. Po uwolnieniu się więc ze . jak już mówiliśmy. w ciemnościach tej nocy zyskała bardzo wiele. a wszystkie inne władze próżne i bezczynne. pożądań i władz zmysłowych. wola oschła i uciśniona. przyprawiając ją o cierpienie i jakby oddalając ją od Boga. Uwalniała się bowiem i wymykała niespostrzeżenie swoim przeciwnikom. że zguba duszy przychodzi na nią od niej samej. Wśród tej nocy zatem pożądania zmysłowe i duchowe zostają uśpione i umartwione. rozum wchodzi w ciemności. nie mogąc zrozumieć niczego. osłoniona liberią o trzech barwach. Ciemność. Zazwyczaj bowiem dusza błądzi jedynie przez swe pożądania. Owszem.niebezpieczeństwo zatraty. przeciwnie. Mówi bowiem prorok. o której tu [dusza] mówi. iż nie mogła iść bardziej bezpieczna. upodobania. 3. tak iż w niczym nie doznają pomocy. w jaki sposób dusza będąc w ciemności idzie bezpieczna]. od świata i szatana. w której szła dla dokonania swego dzieła tak osłoniona i w ukryciu. czyli z jej działań oraz pożądań wewnętrznych i zmysłowych (Oz 13. tym idzie bezpieczniej. Bóg zaś mówi: “Tylko we mnie ratunek twój” (tamże).

by dusza była pozbawiona swego działania i upodobania również co do tych rzeczy duchowych. próżnej i fałszywej radości i od wielu innych tym podobnych błędów.swych niedoskonałości zyskuje dusza natychmiast to dobro. że w c zasie trwania tych mroków jej pożądania i władze rzadko kiedy zwracają się do rzeczy niepożytecznych lub szkodliwych. Władze jej bowiem i pożądania są jeszcze nie oczyszczone. że potrzeba. Nasuwa się tu pewna wątpliwość. że smakuje tych rzeczy. zobaczy dobrze. odczuwania i kosztowania rzeczy boskich. Jeżeli dusza przyglądnie się temu. moglibyśmy wykazać. nie będzie to jednak na sposób boski i duchowy. pychy. lecz przeciwnie. zyskuje wiele. że tych wszystkich rzeczy duchowych nie można odczuć duchowo i po Bożemu. Tym samym zaś władze i pożądania duszy czynią się sposobnymi i zdolnymi do nadprzyrodzonego. że coś z tego jest nadprzyrodzone i duchowe. Władze naturalne nie mają odpowiedniej czystości. aby tutaj zostały zaciemnione także w materii tych rzeczy boskich. Pomaga im zaś ku temu pewna naturalna łatwość. nie tylko nie idzie na zgubę. i może nawet myślą. I choćby ktoś sądził. że wraz ze swymi pożądaniami i władzami dochodzi do zjednoczenia z Bogiem. nie mogłyby ich przyjąć należycie. gdyby było miejsce po temu. siły ni zdolności do przyjęc ia i smakowania rzeczy nadprzyrodzonych na im właściwy sposób. Zwracają oni bowiem swe władze ku tym rzeczom boskim z takim usposobieniem jak i ku innym. ono zaś te władze przemienia na boskie i niebiańskie. wyzbywają się niskiego i ludzkiego sposobu przyjmowania i odczuwania rzeczy boskich. godnego i wzniosłego przyjmowania. jeżeli “Ojciec światłości” (Jk l. że jest wiele osób. jest przyjmowana na sposób przyjmującego” (13). Potrzeba więc. Jest rzeczą jasną. 4. które [w swych władzach] mają mnóstwo smaków. owszem nawet mniej. to dlaczego wśród tej nocy zaciemnia Bóg jej pożądania i władze odnośnie do tych dóbr? Nie kosztuje ich tu bowiem dusza i nie zaznaje więcej niż innych rzeczy. W tym przedmiocie. . skłonności uczuciowych i działań tyczących Boga i rzeczy duchowych. Stąd też łatwo zrozumieć. daje jej korzyść i bezpieczeństwo. gdyż nabywa wiele cnót. Przyjmują je one na swój sposób. lecz zawsze na sposób ludzki. Do tego jednak można dojść jedynie przez śmierć starego człowieka (Jk l. to jest ludzki i nieudolny. Osłabion e i unicestwione w działaniu naturalnym. nieudolne i zbyt naturalne. tylko od Boga do człowieka. jaką się przyjmuje. zarozumiałości. I choćby wtedy otrzymały smaki i obcowanie nadprzyrodzone i boskie. 17). czyli na boski sposób. że idąc wśród tych ciemności. 5. Odpowiadam na to. Nie pomoże tu żadne ćwiczenie swych władz i upodobań ni żadne rozmyślania o rzeczach boskich. a tymczasem są to tylko naturalne i ludzkie akty pożądania. tak jak odczuwa się inne rzeczy. Według twierdzenia Filozofa “wszelka rzecz. Jest ona zabezpieczona od próżnej chwały. jaką osiągnęli w kierowaniu swych pożądań i władz do różnych przedmiotów. lecz tylko nieudolnie i naturalnie na swój sposób. lecz jedynie po ludzku i naturalnym sposobem. Jeżeli działanie Boże samo z siebie przynosi dobro dla duszy. jak już mówiliśmy. Te dobra nadprzyrodzone nie przychodzą od człowieka do Boga. 17) nie udzieli ich woli i pojęciu ludzkiemu z góry.

że w cierpieniu nabywa dusza sił Bożych. 7. dla której dusza. z przyczyny nieczystości i niezgrabności twych rąk. kiedy obcowanie z Bogiem. nic by nie postąpił i nigdy nie doszedłby do czegoś nowego. Tu tylko zaznaczamy. Po wtóre dlatego. że tutaj cierpi. gdyby nie opuścił znanych już dróg i nie wszedł na nowe. Czuje bowiem. że traci to. co przedtem znała i odczuwała. kto się chce doskonalić w jakimś zawodzie lub sztuce. uśpione i uciszone w swych zdolnościach i czynnościach [naturalnych]. a idzie tam. jest to. tak aby te zupełnie zanikły. gdzie byś ty nigdy nie doszedł z pomocą twych oczu i nóg.jak zwykle. swe władze niezdolne do żadnego ćwiczenia wewnętrznego]. mniema dusza. że nie mógłby przyjść w nie znane okolice ani zdobyć nowych wiadomości. lecz uważaj to za szczęście! Wtedy bowiem uwalnia cię Bóg od ciebie samego i bierze ci z rąk twoje władze. gdy sam Bóg ująwszy twe ręce prowadzi cię jak ślepca wśród ciemności. ale także zyskuje i postępuje. . jak teraz dokonasz. poruszenia i czynności wewnętrzne duszy są naturalne. nie martw się tym. Nie ma on przewodnika i sam nie zna drogi. sprawiającej. a kiedy czysto duchowe. pozostaje więc w wątpliwościach. nie poprzestając na dotychczasowej wiedzy. dla której dusza wśród tych mroków jest bezpieczna. [swe odczucia oschłe i uśpione.6. sam Bóg jest tu mistrzem i przewodnikiem tej ślepej duszy. Jak bowiem mówiliśmy. gdy ujrzysz swe pożądania zaciemnione. Najpierw dlatego. Jest jeszcze inna przyczyna. idąc w ciemnościach. że w cierpieniu wyrabiają się i pomnażają cnoty. Jest ona w położeniu podróżnego. że aby czynności i wewnętrzne poruszenia duszy mogły być pobudzone przez Boga na sposób boski. zaś w swoich radościach i czynach ujawnia tylko swą słabość i niedoskonałość. że raczej traci tutaj coś. oraz kiedy są równocześnie duchowe i naturalne. dążącego w nie znane [z doświadczenia] strony nowymi i nie znanymi z doświadczenia drogami. O. bo gdyby nie porzucił dotychczasowej. owszem. ta mianowicie. najczęściej myśli. która idąc sama i nie wiedząc dokąd. jasne jest jednak. Nie mając jeszcze doświadczenia w tej nowości. Droga cierpienia jest bowiem o wiele bezpieczniejsza i korzystniejsza niźli droga radości i działania. Jeżeli w dalszym ciągu tego traktatu nasunie się okazja. kiedy dusza otrzymuje zmianę na lepsze i postęp dzieje się to drogą. odnosi wśród ciemności nowe korzyści. dusza oczyszcza się i nabiera większej mądrości i roztropności. jakiej się najmniej spodziewa. 8. którymi nigdy nie szedł. Choćbyś bowiem nie wiem jak się wysilał. że wychodzi. Doprowadzi cię bowiem tam. człowieku duchowy. Rozumiejąc to weseli się naprawdę i mówi: Bezpieczna pośród ciemności. 9. Podobnie jest z tą duszą. Tak samo ten. zaciemnia się i zbacza od pierwotnego sposobu postępowania. że tą drogą idzie się na zgubę. podamy pewne znaki rozpoznawcze. gdzie sama nie wie i nie odczuwa. nie dokonasz ni czego tak doskonale i bezpiecznie. zawsze idzie na ślepo. nie tylko idzie bezpieczna. że . choćbyś się najwięcej wysilał. Przyczyną. muszą być najpierw zaćmione. Tym samym zyskuje ona niezrównane dobra. zdany na wskazówki innych. niż zyskuje.

dla której dusza wśród tych ciemności idzie bezpieczna. jak to mówi św. O nieszczęśliwa dolo naszego żywota! W jakim niebezpieczeństwie tutaj żyjemy i z jaką trudnością poznajemy prawdę! To. leży w samym świetle. Wszystkie te właściwości. jest dla człowieka największym mrokiem. ukryjesz ich . tj. Dusza również. którym jest sam Bóg. zostaje oślepiona i pogrążona w ciemnościach. 11. co jest w pobliżu Boga. co w Bogu jest największym światłem i jasnością. Obtenebrata est in caligine ejus (Iz 5. Im bardziej bowiem ktoś zbliżyłby się do słońca. co jest najjaśniejsze i najprawdziwsze. który powienien by prowadzić do Boga. Odczuwają ją dusze jako coś. Jeśli więc chcemy być pewni drogi. a to z powodu swej słabości. Dusza jest tu więc zostawiona pod opieką. Jak Bogu samemu służy ta woda jakby za namiot i mieszkanie. pierwszy uwodzi go i oszukuje. które mówi Dawid w innym psalmie: “Osłaniasz ich zasłoną Oblicza Twego od zamieszek ludzkich. obłoki dla rozumu naturalnego. w którym On przebywa w tych chwilach. choć jest to dla nas najgorsze i na każdym kroku szkodliwe. W tej nocy dusza jest dobrze osłoniona i ukryta w owej “ciemnej wodzie”.10. Do tego bowiem stanu odnoszą się słowa. tym większe mroki i cierpienie sprawiłby jego blask na skutek słabości i nieudolności wzroku ludzkiego. Paweł (7 Kor 2. Ta ciemna woda w obłokach powietrznych to nic innego. jakby namiot. drogim i cenionym. wydaje się nam ciemne i niepewne. gdy mówi: “Przed blaskiem w oczach Jego rozeszły się obłoki” (Ps 17. Tłumaczy to również [Dawid] w tym samym psalmie. będącej blisko Boga. Wtedy dusza będzie bezpieczna od nieprzyjaciół. Zamyka go wewnątrz pokoju. Uciekamy też od tego. im bardziej zbliża się do Boga. że tym samym oswobadza ją i uwalnia ze wszystkiego. czyli jej zmysły i władze! 13. 14). że “Bóg uczynił ciemność kryjówką swoją i namiotem Jego jest ciemna woda w obłokach powietrznych” (Ps 17. by go nie drażniły odgłosy kroków lub hałas domowy. jak postępuje ktoś z chorym człowiekiem. czyli w owej ciemnej mądrości. Postępuje On tutaj z duszą tak. I choć dusza pozostaje tu wśród ciemności. Daje mu pożywien ie lekkie i odpowiednie tak w smaku. Idziemy za tym. jest jakby ukryta i zabezpieczona od siebie samej i od wszystkich szkód. W tym celu Jego Majestat trzyma ją na diecie i poście. o której właśnie mówimy. Dlatego właśnie mówi Dawid w psalmie 17. Tak więc to. tylko owa ciemna kontemplacja i Mądrość Boża w duszach. Najważniejsza jednak przyczyna. by go nie zawiało powietrze i nie szkodziło mu światło. co jest dla nas zrozumiałe i jasne. aby mogła osiągnąć swe zdrowie. gdy bardziej jednoczy je z Sobą. 13). że gdy dusza zbliży się do niego. tak również i dla duszy jest ona doskonałym schronieniem i bezpieczeństwem. musimy zamknąć oczy i wejść w ciemności. tym gęstsze mroki i głębsze odczuwa ciemności. 12). Światło duchowe Boga je st tak niezmierne i tak przewyższa wszelkie pojęcie naturalne. czego najwięcej powinniśmy szukać. Światło to tak pochłania i wciąga w siebie duszę wśród tej ciemnej nocy kontemplacji i stawia ją tak blisko Boga. 30). którymi są jej domownicy. jakie by jej mogły wyrządzić stworzenia. jak i co do wartości odżywczej. gdyż jest ona najbliższa Bogu. którego “światłość zaćmiła się we mgle jego”. 12. i względem wszystkich rzeczy odbiera jej apetyt. które są dla bezpieczeństwa i straży duszy. co nie jest Bogiem. W jak wielkim niebezpieczeństwie i niepewności żyje człowiek! Jego bowiem wzrok. sprawia w niej ta ciemna kontemplacja.

l. pokrzepia i umacnia duszę w tym. tzn. jak owa ciemna kontemplacja jest ukryta]. Albowiem “być osłonionym w Obliczu Boga od zamieszek ludzkich”. o której mówimy. Jest jeszcze inny powód. idzie bezpieczna. co by było obrazą Boga i nie zaniedbać tego. Jest to męstwo. Trzecie słowo. tajemnicze schody. należą do samej ciemnej nocy kontemplacji. znaczy być zanurzonym w tej “ciemnej wodzie”. Na skutek tego działania dusza czuje w sobie stanowczą i mocną wolę. Zaś być “ukrytym w namiocie Bożym od przeciwieństwa języków”. znaczy być umocnionym przez tę ciemną kontemplację do walki z wszystkimi trudnościami. pozostaje wolna od wszystkich niedoskonałości sprzeciwiających się duchowi. Zastanawia się i bada siebie. co ma czynić lub czego zaniechać. ułatwiający nam zrozumienie. tzn. i mając swe władze zaciemnione. Rozdział 17 [Objaśnia.w namiocie Twoim od przeciwieństwa języków” (Ps 30. czyli do sposobu. Czyni to jednak wśród ciemności i utrapień. Objaśnimy to z osobna. . które pochodzą czy to ze strony ciała. Dusza. co się odnosi do Jego służby. 21). I dla tych powodów dusza słusznie mówi. nie mniej ważny niż poprzedni. siły i władze duszy są skupione w sobie i oderwane od wszystkiego. Takim więc sposobem wychodzi dusza sama z siebie i ze wszystkich stworzeń. którym owa ciemna. czy w czymś nie obraża Boga. Należy najpierw wyjaśnić trzy właściwości wyrażone przez trzy słowa tego wiersza. będąc również uwolniona od wszelkich pożądań i odczuć. gdy mówiliśmy o jej udrękach miłości. a wszystko to czyni z pilnością o wiele większą aniżeli przedtem. czego jej najbardziej potrzeba. chociaż ciemna. by nie dopuścić się niczego. że szła bezpieczna pośród ciemności. odnosi się do duszy. by tylko Boga zadowolić. by przyjść do słodkiego [i rozkosznego] zjednoczenia miłości z Bogiem. czy też ze strony innych stworzeń. Co do pierwszych dwóch wyrażeń. w jaki ma postępować wśród tej nocy. bezpieczna pośród ciemności. przez którą idzie do zjednoczenia miłości i którą nazywa tajemniczymi schodami. która według słów Dawida tworzy jakby “namiot” Boga. Przez tajemnicze schody osłoniona. jakie by mogły przyjść duszy ze strony ludzi. tj. bolesna i mroczna woda Boża umacnia duszę. że jest tajemnicza i podobna schodom. osłoniona. 14. Woda ta. Nazywa ją tak również dlatego. Dwa z nich. a jako jedyny cel mają służbę swojemu Bogu. Jest tu mowa o całkowitym bezpieczeństwie. że dusza. Ta ciemna miłość łączy się w niej z wielką czujnością i staraniem wewnętrznym o to. dusza używa ich w tej strofie na oznaczenie ciemnej kontemplacji. że ma ona dwie te właściwości. chociaż w ciemności. Tutaj bowiem wszystkie pożądania.

jak stwierdzają Dzieje Apostolskie (7. o ileż trudniej będzie z tym. że odczuwa tę miłą a nieznaną mądrość. Mądrość bowiem tej kontemplacji jest mową Boga. by ją wyjaśnić. ustaje i milknie cała harmonia i zdolność zmysłów. że wyobraźnia była tu niema i daleka. jakie sprawia w duszy. choćby i chciał. Niemożliwość wyjawienia tych przeżyć i wypowiedzenia ich zewnętrznie wskazał Jeremiasz. Tomasz. że jest. przez które nie przeszła i które nie pochwyciły ani jej szaty. gdy mądrość miłości udoskonala duszę. Mamy na to świadectwa i przykłady w Piśmie świętym. pozostanie ona zawsze tajemnicza i niewypowiedziana. nawet szatan. 4. jak na przykład zmysły. by sformułować coś z tej mowy Bożej i nie była w ogóle zdolna czegokolwiek z niej przyjąć. że przewyższa wszelkie zmysły. że nie potrafi ona nazwać jej ani określić. Najpierw nazywa dusza tę ciemną kontemplację tajemniczą. . ani rozum. Czuł bowiem. I słusznie.2. będąc czysto duchowe i dokonując się w najgłębszej istocie duszy. Jeżeli tak jest z przedmiotami. lecz nikt. że odkąd z Nim rozmawia. a” (l. gdy już wśród jasności udziela się duszy ta mądrość. udziela się duszy przez miłość (14). jakby wyrazić to wzniosłe poznanie i tak delikatne uczucie duchowe. lecz również i dla skutków. ani zmysły naturalne. 32). A nie tylko dusza nie rozumie tej kontemplacji. Ponieważ wiedzę tę osiągają nie władze duszy. co nie przychodzi przez zmysły. który podczas rozmowy z Bogiem nie umiał nic rzec jeno: “A. 4) i dusza sama nie może zrozumieć. nie może tego pojąć. choć dusza jasno widzi i poznaje. co nie jest czystym duchem. Jest również tajemnicza i w późniejszym oświeceniu. nie śmiał uprzytamniać sobie tego wyobraźnią wewnętrzną. nie mogą sobie z niej zdać sprawy ani jej sobie wyobrazić. gdyż nie wiedzą jak. ani barwy. ma właśnie tę cechę. 3. Mądrość ta jest dla duszy tak ukryta. a. Podobną nieudolność zmysłów wewnętrznych i wyobraźni odnośnie do tych rzeczy wykazał Mojżesz stojący w obliczu Boga przed płonącym krzakiem (Wj 4. I gdy ono przychodzi. a dusza nie umie nic o niej powiedzieć. 10). jak mówi św. tak zewnętrznych jak i wewnętrznych. jak się to dzieje. Wiedza ta. przeto określa ją tu jako tajemniczą. bez udziału rozumu i innych władz. nie umie jej nazwać ani określić. Stąd zarówno zmysły jak i wyobraźnia. A przecież działanie Boże. Jest tu podobnie jak z człowiekiem. 6). Bowiem Mistrz pouczający duszę znajduje się substancjalnie w jej wnętrzu. Jednakże nie tylko dlatego nazywa się kontemplacja owa tajemniczą. Jest to więc dla nich rzecz ukryta. które zmysły mogą ogarniać. jak to mówi oblubienica w Pieśni nad pieśniami (2. czyli mową czystego ducha do czystego ducha duszy. Nic zatem. Jest ona bowiem ukryta w mrokach i przykrościach oczyszczenia. czy ją określić. a tam nie może dotrzeć ani szatan. a nawet. którą teologowie nazywają mądrością [ukrytą]. który zobaczył rzecz nigdy nie widzianą i do niczego niepodobną. Mądrość ta jest bowiem bardzo prosta. Choć ją więc widzi i wie. nie udziela się rozumowi spowita czy ukryta w jakiejś formie czy obrazie uchwytnym przez zmysły. gdyż me znajduje sposobu ani możności. I choćby nie wiem jak się wysilała i szukała różnych określeń. której nie znają i o której nic nie potrafią powiedzieć ani jej pragnąć. Udzielenie to dokonuje się w ukryciu i wśród ciemności. jest to teologia mistyczna. kiedy powiada do Boga. bo jak już mówiliśmy. lecz Duch Święty wlewa ją i rozrządza w duszy. już nie umie i nie potrafi mówić. ogólna i duchowa.

że jest tajemnicza i wyższa ponad wszelkie pojęcia naturalne. im wyżej jest wzniesiona ponad wszelkie doczesne stworzenie. dokąd nie może dotrzeć żadne stworzenie. jakiego tu używamy. że jest ona nadprzyrodzona. Nie zdarza się to jednak nigdy. która prowadzi i podnosi duszę do doskonałości i zjednoczenia z Bogiem. im jest głębsza. że jest całkowicie oderwana i oddalona od wszelkiego stworzenia. afekty itp. W tej myśli mówi prorok Baruch o Mądrości Bożej: “Nie ma. odczuwają wielki opór przy mówieniu o tych sprawach. Mówiąc bowiem językiem mistycznym. jak dusza odczuwa tę kontemplację. choćby najbardziej wzniosłym i uczonym. jak na przykład widzenia. dlatego też nazywa się ukrytą. 7. Samotność ta jest tym bardziej rozkoszna. pochodzi nie tylko stąd. może je wypowiedzieć. [jako że nie umieją i nie mogą]. że nie może jej dosięgnąć. Czuje wtedy. Czasem bowiem do tego stopnia ogarnia duszę i pochłania ją w swej tajemniczej głębi. lecz tylko wtedy. iż dusza widzi jasno. 31). nie umieją tego i nie mogą wyrazić. gdy się ich szuka. odczuć i wyrazić te rzeczy tak. więc dusza idzie po niej nic nie rozmiejąc ani po ludzku. Również KrólProrok mówi o tej drodze duszy. przestrzenniejsza i samotniejsza. zwłaszcza. jakich w tym życiu używamy odnośnie do rzeczy boskich. Ta przepaść mądrości tak wysoko podnosi wówczas i uwielmożnia duszę. ani po Bożemu. Nie mogą jednak wyrazić. Wtedy bowiem przyjmuje to dusza w jakiejś formie podpadającej pod zmysły i dlatego też. Dla tej przyczyny osoby idące tą drogą. zwracając się do Boga: “Błyskawice Twoje okrąg ziemi . że niemożliwe jest sposobem naturalnym. gdy dusza odczuwa coś szczegółowego. ukojona i zadowolona. jak niskie i nieudolne są wszystkie stworzenia wobec tej najwyższej mądrości i zmysłu boskiego. rzeczy i doskonałości boskich nie zna się i nie pojmuje takimi. niewystarczające i niewłaściwe są wszelkie określenia i słowa. chyba tylko przez ogólne określenia i podobieństwa. Poznaje również dusza jak niskie. Widzi. cnotliwe i bojaźliwe. Ta właściwość boskiej kontemplacji. Owszem. A ponieważ ta droga jest całkowicie nieznana pojęciu ludzkiemu. bo tej nie można wyrazić. Jedynie można to osiągnąć w świetle tej mistycznej teologii. i że odczuwają Boga i czują się szczęśliwe w tym stanie.5. miła i miłosna. że nawet sama dusza zaledwie ją odczuwa. dla którego ta mądrość mistyczna nazywa się tajemniczą. że dusza ich jest zaspokojona. Jest jeszcze i drugi powód. gdy ta kontemplacja jest tak prosta. gdy się je znajdzie i gdy się ich doświadcza. Wprowadza ją bowiem ta mądrość w samo źródło wiedzy miłosnej. kto mógłby znać drogi jej. lecz również stąd. jakimi są. Inaczej się rzecz przedstawia. dzięki tej formie czy jakiemuś podobieństwu. że jest drogą. Tyle tylko mogą wówczas powiedzieć. a mianowicie. ani kto wyszukałby ścieżki jej” (3. Dusza oświecona tym światłem z całą prawdą poznaje. I dusza czuje się w niej tym bardziej ukryta. a tym bardziej wyrazić zwykłymi ludzkimi słowami i dlatego słusznie nazywa ją tajemniczą. 6. że widzi ona jasno. jak już mówiliśmy. które by chciały to przedstawić innym dla upewnienia się. jeśli chodzi o czystą kontemplację. że ukrywa ona duszę w sobie. poznać. jakby ją umieszczono w jakiejś najgłębszej i nieogarnionej samotności lub na jakiejś bezbrzeżnej i niekończącej się pustyni. jak one są.

że ta kontemplacja. cośmy powiedzieli. wzruszyła się i zatrzęsła się ziemia. Toteż w Księdze Joba znajdujemy w związku z tym przedmiotem następujące słowa: “Czy znasz ścieżki obłoków wielkie i doskonałe umiejętności?” (37. mają tę właściwość. mające dojść do najściślejszego zjednoczenia z Jego Mądrością. l. oznacza. w jaki sposób ta ukryta mądrość jest również schodami^ Wiele jest ku temu powodów. jakie w niej sprawia ta kontemplacja. a przed sławą bywa uniżone” (Prz 18. która się w niej ćwiczy. 6-8). Najpierw dlatego. Pozostaje nam jeszcze rozważyć drugą sprawę. co mówi Mędrzec: “Przed upadkiem podnosi się serce człowiecze. Rozdział 18 [Wyjaśnia. oświecające okrąg ziemi. Błyskawice bowiem Boże. czyli żywota wiecznego. będzie wywyższony” (Łk 14. 19-20). Wzruszenie zaś i trzęsienie ziemi oznacza bolesne oczyszczenie. Prócz tego cnota pokory jest wielkością duszy. którego pomoc jest od Ciebie! Ułożył wstępowania w sercu swoim przez padół płaczu na miejsce. jakie ta boska kontemplacja sprawia we władzach duszy. by tę tajemniczą kontemplację nazwać schodami. wyrażają oświecenie. Z tego.oświecały. którymi prowadzi On dusze. którą tu dusza postępuje. Następnie możemy nazwać tę kontemplację schodami. które zgotował. a mianowicie. Toteż Bóg każe jej zwykle po tych schodach iść w górę. Na tej drodze bowiem uniżać się znaczy podnosić się. Na morzu jest droga Twoja i ścieżki Twoje na wodach wielkich. Daje to zrozumieć wyraźnie Król-Prorok. a uniżając w niej samej. Przez te obłoki rozumie się tu drogi i ścieżki. że ta droga ku Bogu jest tak tajemnicza i ukryta dla zmysłów duszy. podnosząc je i udoskonalając w swej mądrości. kto się wywyższa. a śladów Twoich znać nie będzie” (Ps 76. wynika. będzie poniżony. w jaki sposób ta tajemnicza mądrość jest także schodami]. . pójdą z mocy w moc. nie wiedząc w jaki sposób. Albowiem da błogosławieństwo zakonodawca (Bóg). którymi Bóg prowadzi dusze. że nie można ich poznać. 8. Działanie bowiem prawdziwie Boże ma tę właściwość. tak również przez tę ukrytą kontemplację. że droga Boża. a podnosić się znaczy uniżać się. Bóg jest bowiem skarbem twierdzy Syjonu. Ścieżki bowiem i drogi Boga. Wszystko to w znaczeniu duchowym odnosi się do naszego przedmiotu. że równocześnie uniża i podnosi duszę. 2. aby się wypełniło to. mówiąc: “Błogosławiony mąż. a kto się uniża. wznosi się dusza. oglądać będą Boga nad bogi na Syjonie” (Ps 83. Również ta tajemnicza kontemplacja udziela się duszy podnosząc ją do Boga. poznaje i osiąga dobra i skarby niebieskie. prowadząca duszę do Boga. jak i do schodzenia w dół. “Każdy bowiem. z powodu czego “nie znać ich śladów”. jak dla zmysłów ciała są ukryte i niepoznawalne ścieżki na morzu. 16). 11). 12). że jak schodami (15) wstępuje się w górę i zdobywa dobra i skarby umieszczone w fortecach. jest mądrością tajemniczą. jest na morzu i ścieżki Jego na wodach wielkich. gdyż schody służą zarówno do wstępowania w górę. Określenie zaś.

na którym stopniu się znajduje. tj. Jedynie bowiem miłość jest tym czynnikiem. Tomasz. Wtedy bowiem ustaną te wzloty i uniżenia. że owe dobra. Te schody kontemplacji. Z konieczności zatem musi dusza ćwiczyć się w jednym i w drugim. tj. po jakich szła. Mówiąc sposobem naturalnym. szukanie smaków i pociech. jakich doświadcza wzlotów i upadków. Rozróżniać będziemy te stopnie wedle ich skutków. o których mówimy. której zaznała. że kontemplacja jest wiedzą miłości. gdy dusza osiągnie zjednoczenie z Bogiem. zdają się być jedynie na to. które jest kresem tych schodów. która nie pozostawia duszy w spokoju. Toteż wydaje się jej. by ją zabezpieczyć i umocnić na przyszłe niedostatki. wychodzą od Boga i wyobraża je owa drabina. że tylko sam Bóg ją waży i odmierza (16). widzi jasno. Wi edza ta. Podobnie również po chwilach nędzy i zawieruchy doznaje wkrótce dostatku i pomyślności. jest dla niej w rzeczywistości bardziej pożyteczne. Wszystko to. czyli wlanym miłosnym poznaniem Boga. by po niej nastąpiło święto. Jasne więc jest. Doskonałość ta polega na doskonałej miłości Boga i na wzgardzie samego siebie. czego na niej doświadcza. że to. gdy Jakub spał. ogołocenie i wyniszczenie samej siebie. By to jaśniej poznać. Daje nam to poznać. czyli do Boga. a to. 12). Trwa to tak długo. Przyczyna tkwi w tym. jak mówiliśmy. że dlatego wprowadzono ją w tę wigilię. Natychmiast bowiem po chwilach radowania się pomyślnością. musimy zaznaczyć główną przyczynę. co jest czysto duchowe i czego nie pojmuje. Dzięki temu dusza będzie mogła łatwiej poznać. ta drabina miłości jest tak ukryta. gdyż. czyli na poznaniu Boga i na poznaniu siebie. dopóki dusza nie wejdzie w stan ukojenia. Poznanie bowiem ich istoty drogą naturalną jest niemożliwe. tak. kiedy indziej zaś poznaje swą nędzę. niż zyskuje. co uważa za lepsze. Rozdział 19 . jak w ukryciu i daleko od mądrości ludzkiej jest owa droga i owo podnoszenie się ku Bogu. 4. są to w istocie rzeczy dla niej mniej pożyteczne i zwyczajnie więcej w nich traci. i temu. po jakiej idzie. Określając jednak ściślej i rzeczowo te schody ukrytej kontemplacji. Podnosi się więc i uniża. jak opowiada Pismo święte. aż ją wzniesie do Boga i Stworzyciela. dopóki nie nabędzie [doskonałych] sprawności. będącego na szczycie tej drabiny. jakich zaznała. oświecając i rozmiłowując równocześnie duszę. lecz wciąż ją podnosi i uniża. przychodzą burze i trudy. jeśli dusza przypatrzy się tej drodze. jak to czynią św. Bernard i św.3. przejdziemy stopnie tej boskiej drabiny. Takie przeżycia są zazwyczaj stanem kontemplacji. Raz więc smakuje w poznaniu Boga. objaśniając pokrótce znaki i skutki każdego z tych szczebli. który jednoczy i łączy duszę z Bogiem. którą widział we śnie Jakub (Rdz 28. Wstępowali po niej i zstępowali aniołowie Boży na ziemię i do nieba. zostawiając na boku to. działo się w nocy. co dusza uważa za gorsze. podnosi ją ze stopnia [na stopień]. 5. Przyczyna tych wzlotów i uniżeń jest złączona ściśle z samą doskonałością. dlaczego nazwana jest ta kontemplacja schodami.

4). gdy mówi: “Poprzy sięgam was. Dusza szuka tu Boga bezustannie. wznosi się do Boga. która strażników tylko zapytała o Umiłowanego i natychmiast pobiegła. w myśla ch swoich. Ten stopień miłości ma na myśli oblubieńca. pragnąc zbawienia Twego” (Ps 118. jeśli z góry nie spłynie na nią nadmiar ciepła. że we wszystkim szuka Umiłowanego. pociechy ni odpocznienia. . i szukać będę Tego... Nie odczuwa dusza wtedy żadnego smaku. w zajęciach. która nie zatrzymała się nawet przy aniołach strzegących grobu (J 20. nawet przy jedzeniu. jak to daje poznać Dawid w tych słowach: Piwiarń voluntariam segregabis Deus haereditati tuae et infirmata est. córki jer ozolimskie. 4). zaczyna wstępować na trzeci stopień. Ps 104. będąca na tym stopniu miłości. traci smak i pożądanie wszystkich rzeczy. pomocy. 8). co wyżej powiedziałem o udrękach miłości. [cała (17) jej troska jest zwrócona do Umiłowanego zgodnie z tym. jednak ku pożytkowi swemu. a na wzór kochającego zmienia barwę i obyczaje przeszłego życia. Na tym stopniu dusza tak jest zatroskana. W tym miłosnym szukaniu dusza podobna jest do oblubienicy. nie znalazłszy Go w nocy na łóżku (omdlewając z miłości). Drugi [stopień] zmusza duszę do ustawicznego szukania [Boga]. będące początkiem i pierwszym stopniem drogi do Boga. Ta słabość nie jest jednak na śmierć. Ta słabość nie przychodzi na duszę. 4). dopóki Go nie znajdziesz” (por. iż mdleję z miłości” (Pnp 5. Z tego stopnia niedługo poczyna wchodzić na stopień drugi. Boże. Dlatego też oblubienica. mówiąc: “Omdlewała dusza moja. na niczym się nie zatrzymuj.[Przedstawienie pierwszych pięciu stopni schodów miłości] Istnieje dziesięć stopni tych schodów. a szukając Go we wszystkich rzeczach. że dusza choruje. dziedzictwu Twojemu i omdlewało” (Ps 67. w czasie snu. gdy mówiliśmy o unicestwieniu duszy przy wejściu na ten stopień oczyszczenia kontemplacyjnego. Tę słabość i omdlenie duszy względem wszystkich rzeczy. co nie jest Bogiem. Wstępowanie to odbywa się wśród tej nocy za pośrednictwem pewnego nowego oczyszczenia. a to z miłości ku Niemu. czuwania i w ogóle we wszystkim. przechodząc kolejno. którego miłuje dusza moja” (Pnp 3. 10). lecz na chwałę Boga (J 11. Oczyszczenie to sprawia w duszy następne skutki. Jak bowiem człowiek chory traci smak i apetyt do jedzenia i zmienia się. czyli osłabła dla wszystkich rzeczy. Potwierdza to Dawid. W niej bowiem omdlewa dusza dla grzechu i dla wszystkiego. “Deszcz obfity wydzielisz. rzekła: “Wstanę i obiegnę miasto. W miarę jak miłość duszy wzrasta i nabiera sił na tym drugim stopniu. jeśli znajdziecie Miłego mego. zostawiając ich (Pnp 3. 2. jak to zaleca Dawid: “Szukaj zawsze oblicza Bożego. przez które dusza. 81). abyście Mu oznajmiły. 2). 14). w słowach. tak również dusza. również do Marii Magdaleny. daliśmy poznać powyżej. jak to później mówić będziemy. l. Pierwszy stopień miłości sprawia.

Wszystko to więc zawstydza ją i martwi. Nie mogąc tego uczynić. gdy pragnąc wznieść się jeszcze wyżej. a wszystko na skutek rozpalenia w niej miłości. Na nim dusza umacnia się i nabiera sił. by wstąpić na czwarty stopień. który się boi Pana. i wiele innych im podobnych sprawia w duszy trzeci stopień miłości. chociaż są liczne.czyli czyny i dzieła miłości twarda jak otchłań jest zazdrość” (Pnp 8. cóż uczyni sama miłość? Na tym stopniu nawet wielkie czyny spełnione dla Umiłowanego uważa dusza za małe. byś im udzielał łask i darów. czegóż nie dokona miłość ku Stwórcy. wołała do Oblubieńca: “Przyłóż mnie jako pieczęć do serca Twego. by zaspokoić upodobanie Boże i oddać Mu jakąś przysługę za to. jak drzewo jedną ze swych gałązek. że wielkie trudy i cierpienia niczym są dla miłości (19). Jeżeli miłość Jakuba skierowana tylko ku stworzeniu tyle mogła. wiele cierpi bez utrudzenia. długi czas w służbie miłości za krótki. choćby ją to wiele miało kosztować. 20). jakie spełnia dla Boga. co od Niego otrzymała. gdyby mogła. niż tego. w przykazaniach Jego będzie rozmiłowany wielce” (Ps 111. że już otrzymanych nie używamy dla Twej służby. Mówi bowiem św. Powtarz a w duszy i w sercu: O Boże mój i Panie! wielu idzie do Ciebie szukać w Tobie swej pociechy i swego zadowolenia i pragnie raczej tego. Wszystkie swe starania zwraca ku temu. Nie szuka tu dusza wcale swej pociechy i upodobania ani w Bogu. Trzeci stopień tych miłosnych schodów przynagla duszę do czynu i wlewa w nią zapał. Czwarty stopień tych schodów miłości polega na tym. Niewielu jest takich. będąca tylko córką miłości. Te skutki zatroskania. że nie pragniemy nowych wciąż Twoich łask. 1). i tak mało je ceni. gdy mówi: “Błogosławiony mąż. Nie pragnie również i nie prosi Boga o łaski. Nie w tym jest zło. o którym będziemy mówili. Pochodzi to stąd. O tym stopniu miłości mówiła oblubienica. A jeżeli bojaźń. Jest tu dusza podobna do Jakuba. co by Cię skłoniło do ustawicznego ich udzielania. Dalszym przedziwnym skutkiem tego stopnia miłości jest to. ogarniająca duszę na tym trzecim stopniu? Z powodu wielkiej] (18) miłości ku Bogu nawet wielkie cierpienia i zmartwienia. Owszem. co czyni i życie wydaje się jej bezużyteczne. wzbudza taką żądzę.3. by Ciebie zadowolić i sprawić Ci przyjemność. by nie ustawała. uważa za nic. . o których mówiliśmy. bo mocna jest jako śmierć miłość . Duch nabiera tu takiej siły. co czyni dla tak wielkiego Pana. jak nędzne jest to. gdyż widzi. że dusza uważa się za najgorszą ze wszystkich. a po wtóre. na co zasługuje Bóg. że dusza kochając Umiłowanego. Na tym trzecim stopniu dusza jest daleka od próżnej chwały i zarozumiałości i od pogardzania innymi. zdają się jej niedoskonałe i pełne braków. iż dzieła. Augustyn. że całkowicie owłada ciałem. ale w tym. oddałaby z radością po tysiąc razy życie dla tejże miłości. któremu po siedmiu latach służby i drugie siedem wydawały się krótkie z powodu jego wielkiej miłości (Rdz 29. że już ich otrzymała wiele. którzy by umi eli o sobie zapomnieć. że najpierw miłość pouczyła ją. jako pieczęć do ramienia Twego. 4. gdyż czuje. Boże mój. znoszone dla Boga. uważa siebie za nic nie wartą we wszystkim. 6). ani w jakiejś rzeczy. Ten stopień ma na myśli Król-Prorok. mnogie za nieliczne.

Piąty stopień miłości polega na tym. że wszelka zwłoka. o którym zaraz będzie mowa. l). Ten czwarty stopień miłości tak rozpłomienia duszę i wznieca w niej takie pragnienie Boga. wydaje się jej zbyt długa. 7). Na tym stopniu miłości dusza musi albo ujrzeć tego. Miłość bowiem do tego s topnia ją tu umocniła. bolesna i dręcząca. Wskazują na to również słowa psalmu: Sine iniquitate cucurri. szybko biegnie do źródeł. jest tak wielka. o których będziemy dalej mówili. swego małżonka: “Daj mi dzieci. Boże” (Ps 41. 2). biegnąc drogą nadziei. . Jeleń bowiem. I w tym głodzie miłości dusza zostaje nasycona miłością. tak tęskni dusza moja do Ciebie. omdlewa w tym pragnieniu. Cierpią tu dusze głód i jak głodne psy okrążają i otaczają miasto Boże (Ps 58. Mówi bowiem psalmista o tym stopniu miłości: “Pożąda i tęskni dusza moja do przedsieni Pańskich” (Ps 83. jaką dusza odczuwa na tym stopniu.. Mniema. 2). Tak też Rachel pod wpływem wielkiego pragnienia potomstwa mówiła do Jakuba. Odpowiednio bowiem do głodu przychodzi jego zaspokojenie. gdyś rozszerzył serce moje” (118. inaczej umrę” (Rdz 30. O tym stopniu miłości [mówi również prorok Izajasz]: “A którzy mają nadzieję w Panu. jest to. i po wielokroć Go dotyka bez omdlenia. a nie utrudzą się” (40. odczuwając pragnienie. albo umrzeć.. która pragnie objąć Umiłowanego i złączyć się z Nim. Dusza przejęta prawdziwą miłością szuka tu ustawicznie Boga i pragnie cierpieć dla Niego. Tym sposobem dusza może się wznieść na szósty stopień sprawiający w niej te skutki. że miłość rozlała się już w niej i że dusza jest już niemal całkowicie oczyszczona.Wzniosły jest ten stopień miłości. Rozdział 20 [Przedstawienie pozostałych pięciu stopni]. W sensie duchowym wskazują te słowa na owo wewnętrzne uwolnienie się duszy od wszystkich stworzeń i na jej odwrócenie się od wszystkiego. litując się młodości twojej i miłości. Z tego szóstego stopnia dusza wkrótce wchodzi na siódmy stopień. odmienia się. iż podnosi ją na piąty stopień. a gdy jej pragnienie zostaje zawiedzione (co często bywa). 32). by jej nie ulżyć. którego miłuje. że swobodna podnosi się wzwyż. jak to czyniły na stopniu piątym. 1. gdy chodziłaś za mną na puszczy” (2. że nie może patrzeć na cierpienie miłującej Go duszy. Gwałtowność miłości duszy. “Bez nieprawości biegłem” (58. Wyraził to Chrystus przez Jeremiasza w tych słowach: “Wspomniałem na cię. Przyczyną owej chyżości miłosnej. 5. Toteż zazwyczaj Jego Majestat często daje jej odczuć wiele radości i pociechy. wezmą pióra jak orły: polecą. że już znajduje swego Umiłowanego. 31). Do tego stopnia odnoszą się również następujące słowa psalmu: “Jak tęskni jeleń do źródeł wód. Szósty stopień miłości tych schodów polega na tym. że dusza swobodnie wzlata ku Bogu. będącej na tym stopniu. 2). nawiedzając ją w duchu słodko i rozkosznie. Podobnie mówi inny psalm: “Bieżałem drogą przykazań Twoich. choćby najmniejsza. że dusza gwałtownie pragnie i łaknie Boga. 5). Taka jest bowiem miłość Słowa Wcielonego.

że dusza chwyta i obejmuje Umiłowanego nie puszczając Go. jakimi dusza raduje się na tym stopniu. wszystko wytrzyma” ( l Kor 13. gdy mówi: “Miłość wszystkiemu wierzy. Zatem tylko na krótkie chwile utrzymuje się dusza w tym stanie. Zanim dusza wejdzie na ten stopień. by pozostał na tym stopniu: “Danielu.. Dlatego też. Miłość jej nie kieruje się tu rozsądkiem. mężu pożądania. co mówi oblubienica: “Znalazłam Tego. które są ostatecznie oczyszczone przez ową miłość. jaką Bóg obdarza duszę będącą na tym stopniu. że dusza całkowicie upodabnia się do Boga. nieliczne jednak dusze. jakie już mają.2. by oczekiwać. by ją ośmielić i uczynić niepowstrzymaną w miłości ku Niemu. albo. I te. wstępuje dusza na ósmy stopień. jak to zaraz wyjaśnimy. którego miłuje dusza moja. 31-32). przejęte tą miłością. chyba że odczuje wewnętrzną łaskę skłonionego ku niej królewskiego berła (Est 8. 4). stań na nogach twoich” (Dn 10. a da ci. Z tego stopnia wchodzi się na dziewiąty. Pojmałam Go i nie puszczę” (Pnp 3. że był “mężem pragnień”. Dzięki tej odwadze i pomocy. że jeszcze później będę o tym mówił (21) . gdyby bowiem trwało stale. gdy prosił Boga. by się zatrzymać. to znów przemija. dusza osiągnęłaby już w tym życiu pewien stopień chwały wiecznej. aby przebaczył ludowi winę. Toteż mówi Dawid: “Rozkoszuj się w Panu. że gdy Duch Święty zstąpił na nich widzialnie. nie przechodzą przez . według tego. l). Na tym stopniu miłości ośmiela się oblubienica prosić: Osculetur me osculo oris sui\ “Niech mię pocałuje pocałunkiem ust swoich” (Pnp l.. ani jakąś radą. zaznaczam jedynie. 4). lecz jeszcze nie na stałe. Na tym stopniu miłości był Mojżesz. czego pożąda twe serce” (Ps 36. tutaj już więcej nie piszę. otrzymał rozkaz od Boga. Inaczej bowiem mogłaby spaść z tych stopni. a to dzięki jasnemu widzeniu Boga. Trudno więc znaleźć słowa. które sam napisał (Wj 32. jeśli nie uczyni tego. Mówi bowiem św. Dusze. 4. we wszystkim pokłada nadzieję. Prorok Daniel za to. wymazał go z ksiąg. 5. 3. Tę pełną słodyczy i rozkoszy miłość sprawia w nich Duch Święty ze względu na zjednoczenie z Bogiem. Choćby się o nich napisało wiele książek. Dusza powinna zatem zawsze postępować tutaj z pokorą. Na tym stopniu zjednoczenia dusza zaspokaja swe pragnienia. Nie może też jej wstrzymać onieśmielenie. 7). na które już weszła. będący już niejako nie z tej ziemi. Dziesiąty. Dziewiąty stopień miłości słodko rozpala duszę. 11). by jak najprędzej dosięgnąć Umiłowanego i z Nim się złączyć. Grzegorz o Apostołach. będący stopniem doskonałych. Ten stan wyraża Apostoł. Udziela się jej ono bezpośrednio. Ósmy stopień miłości polega na tym. Siódmy stopień miłości tych schodów obdarza duszę niezwykłą śmiałością. wzniecają w niej pełną zapału śmiałość. ostatni stopień tych schodów miłości. nie może się posuwać do takiej śmiałości. że z tego stopnia wstępuje dusza na dziesiąty. gdy przyszedłszy w tym życiu na dziesiąty stopień miłości wychodzi z ciała. a także i z tego powodu. wszystko osiągają u Boga przez żarliwą modlitwę. zostałoby jes zcze wiele do powiedzenia. czyli ostatni stopień tych ukrytych schodów polega na tym. Raz bowiem przychodzi nasycenie. 4). gdyż łaski. aby wyrazić dobra i bogactwa Boże. Na ten stopień wchodzą już dusze doskonale płonące w Bogu słodką miłością.. jakie Bóg daje duszy. płonęli wewnętrzną słodką miłością (20).

Rozdział 21 [Objaśnia powiedzenie “osloniona” i wskazuje na barwy szat osłaniających duszą wśród tej nocy]. Dla zrozumienia tego trzeba najpierw zwrócić uwagę. na przykład by pozyskać łaskę i względy kogoś drogiego. lub dla ukrycia się przed swymi rywalami. Na ostatnim zaś stopniu jasnego widzenia. wśród tej teologii mistycznej i ukrytej miłości. którego płomienie zawsze wzwyż się kierują. Mateusz: Beati mundo corde. a przez którą równocześnie najlepiej się zabezpiecza od swych przeciwników i nieprzyjaciół. Jan: “Wiemy. przejęta miłością swego Oblubieńca Jezusa Chrystusa. że szła przez tajemnicze schody osloniona] (22).czyściec. jakimi są szatan. Dusza więc. świat i ciało. Miłość bowiem podobna jest [do ognia]. [Gdy już wytłumaczyliśmy przyczyny. jak je dusza określa. gdyż miłość przez owe wielkie skutki. a wznosi się do Boga. W taki sposób przedstawiają się owe tajemnicze schody. dla których dusza nazywa tę kontemplację tajemniczymi schodami. quoniam ipsi Deum videbunt. choć dusza wzniesie się już wysoko. że osłonić się znaczy to samo. 2). aby osiągnąć cel swego pragnienia. 23). 1. wychodzi z siebie samej. Lecz do tego dnia. nie ma dla ni ej nic zakrytego z racji zupełnego upodobnienia się do Boga. jak powiedzieliśmy. 3. jakie w niej sprawia. pozostają jeszcze dla niej ukryte niektóre sprawy i to o tyle. jak to mówi św. . Taką więc drogą. co zmienić się i ukryć pod odzieżą czy kształtem innym od zwykłego. albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5. Toteż nasz Boski Zbawiciel mówi: “I dnia onego o nic mię pytać nie będziecie” (J 16. oddala się dusza od wszystkiego. lecz w tym. 2. Te schody na ostatnich i najwyższych stopniach nie są już jednak ukryte. “Błogosławieni czystego serca. o który Bóg się opiera. 6. jak już mówiliśmy. pozostaje nam jeszcze do wyjaśnienia trzecie słowo wiersza: osloniona. dla jakich przyczyn dusza mówi. będziemy podobni do Niego” (1 J 3. Nie w tym znaczeniu. Przyjrzyjmy się zatem. Zazwyczaj przebiera się wtedy w takie szaty i barwy. odsłania jej wiele rzeczy. jest przyczyną całkowitego upodobnienia się duszy do Boga. ile jej jeszcze brakuje do zupełnego upodobnienia się do Istoty Bożej. Mówi bowiem św. która najżywiej odzwierciedla skłonności uczuciowe jej ducha. że gdy się okaże. to bowiem jest niemożliwe. które by najlepiej oddawały odczucia serca. Dlatego będzie nazwana i rzeczywiście będzie Bogiem przez uczestnictwo. by dusza stała się taka jak Bóg. którą przywdziewa. dla pozyskania Jego łaski i miłości wychodzi przebrana w taką szatę. Liberia więc. lub dzięki którym najlepiej można się ukryć przed swymi przeciwnikami. 8). Czyni się to. pragnąc zanurzyć się w centrum jego właściwej sfery. To jasne widzenie. że cała upodabnia się do Boga. by móc lepiej czegoś dokonać.

Odziana zatem tą zieloną liberią dusza postępuje zupełnie bezpieczna przed owym drugim nieprzyjacielem. W tę białość wiary przyodziała się dusza od wyjścia z ciemnej nocy. Wiara chroni ją przed szatanem. duszo. dodaje duszy takich sił wielkoduszności i podniesienia jej ku rzeczom wiecznym. W tej nadziei dusza odrzuca wszystkie suknie i szaty świata. Na tę białą tunikę wiary nakłada dusza suknię (23) barwy zielonej. lecz zabezpiecza się najlepiej przed swymi trzema nieprzyjaciółmi. jak mówiliśmy.według słów Apostoła . Wiara bowiem jest jakby szatą wewnętrzną o tak jaśniejącej białości. zielony i czerwony. że jedynie przez otwory można spoglądać. tak że może ona słusznie powtarzać z Dawidem: “Dla słów ust Twoich jam przestrzegał dróg twardych” (Ps 16. ani z ziemi nie zadowalały jej żadne wskazówki. “Bez wiary bowiem . wszystek świat wydaje się jej bez krasy i piękna. na którym spoczywają szaty wszystkich innych cnót. . zaciekłym nieprzyjacielem. Również niemożliwe jest. będącej początkiem i oparciem. tj. 9). a żyje jedynie nadzieją życia wiecznego. We wszystkich tych trudach i udręczeniach doświadczał Umiłowany wiary swej oblubienicy. jakim jest świat. “Poślubię cię sobie w wierze” (Oz 2. przez którą uwalnia się dusza i zabezpiecza przed drugim swym nieprzyjacielem. 4. Zieleń bowiem nadziei. Dlatego też nadzieję św. 8). Stąd też św. jak mówiliśmy. odrywa od nich swe serce. Ten przymiot ma właśnie nadzieja. aby zyskać łaskę i zjednoczyć się z Umiłowanym. bardziej niż wszystkie inne cnoty. by jej przeszkadzać. że uchodzi wzroku wszelkiego umysłu. zabezpiecza głowę i osłania ją do tego stopnia. niebo bowiem wydawało się jej zamknięte i Bóg ukryty. Barwami tymi oznaczone są trzy cnoty teologiczne: wiara. Przez te cnoty dusza nie tylko pozyskuje łaskę i względy swego Umiłowanego. złączyć się i zaślubić się ze mną. 4). “Opierajcie mu się umocnieni w wierze” (1 P 5.ma trzy zasadnicze kolory: biały. czego oczekuje. gdyż Bóg sam mówi przez proroka: Sponsabo te mihi in fide. Znosiła jednak wszystko wytrwale i szła przez te trudy nie ustając ani nie sprzeniewierzając się Umiłowanemu. nadzieja i miłość. że w porównaniu z tym. lecz nawet nie może jej dostrzec. 5. nie widzi jej ani nie dosięga szatan. Przez tę barwę. 6). Jeśli więc dusza przyodziana jest wiarą. 20). Paweł nazywa “przyłbicą zbawienia” (7 Tes 5. jak to zresztą jest rzeczywiście. Nie miała światła z góry. Piotr nie znalazł pewniejszego nad wiarę środka do uwolnienia się od szatana. Słowa te oznaczają niejako: “Jeżeli chcesz. świat ten nie tylko nie może jej pociągać czy skrępować. światem. niczego się od nich nie spodziewa i nie pragnie.niepodobna podobać się Bogu” (Hbr 11. Skoro zaś ma serce tak wysoko podniesione i oddalone od świata. Szła bowiem. by ktoś nie podobał się Bogu mając wiarę. gdyż rozum nie dawał jej żadnej podpory ni światła. oznaczona jest cnota nadziei. dusza nie ma lepszej tuniki czy szaty wewnętrznej jak białość wiary. trwającej w Bogu. martwy i bez żadnej wartości. wśród mroków i przykrości wewnętrznych. Przyłbica zaś jest częścią zbroi. 7. musisz się do mnie zbliżyć okryta od wewnątrz wiarą. 6. A przeto. mówi bowiem: Cui resistite fortes in fide.

Tym bowiem. ale piękna. że dusza podnosi oczy i patrzy tylko na Boga. aż się zmiłuje nad nami” (Ps 122. Dusza przyodziana tą zieloną liberią nadziei. że może przyjdzie jeszcze większa nadzieja. toteż umiłował mnie Król i wprowadził do pokojów swoich” (Pnp 1. I to jest właśnie owa purpura. położonej jedynie w Bogu. mówiąc: “Oto jak oczy sług w rękach panów swoich. że tyle odeń zyskuje. będącym jej umiłowanym zbawieniem. Potwierdza to tenże psalmista. tylko od samego Boga. 2). to najlepsze . “Oczy moje zawsze skierowane na Pana” (Ps 24. Toteż ośmiela się dusza mówić wówczas: “Czarna jestem. Toteż w tej myśli w Pieśni nad pieśniami mówi Oblubieniec do duszy. nie mogłaby dusza dojść do wyższej miłości i nic by nie osiągnęła. o której jest mowa w Pieśni nad pieśniami. Ona nie tylko dodaje wdzięku tamtym barwom.która tak przysłania wszystkie zmysły głowy. Na biel i zieleń. iż stawia ją blisko Boga. I takie są te trzy jej barwy. Tak przedstawia się to przebranie. 10). aby się nie zwracały do żadnej rzeczy światowej i by jej nie mogła zranić żadna strzała świata. wspaniałą czerwoną togę.. tylko o Boga. wkłada dusza trzecią barwę. lecz tak podnosi duszę i tak ją czyni piękną i miłą. córki jerozolimskie. 8. że “jednym okiem swoim zraniła serce Jego” (4. miłość. Cnoty teologiczne. Obdarza duszę również łaską i darami. lecz również umacnia inne cnoty dając im wzrost i siłę. 29). tak jest miła Umiłowanemu. jak to mówi Jeremiasz (Lm 3. przez którą by oczy mogły patrzeć w górę. Przebrana w tę liberię nadziei dusza idzie ukrytymi schodami. Kładzie niejako w prochu usta swoje. jest niezachwiana nadzieja.4 i 3). ile się spodziewa. tam nie ma miłości własnej ani swoich spraw). by strzegły duszy. gdy wśród ciemnej nocy (jak to już mówiliśmy w pierwszej strofie). W tę czerwoną liberię przyodziewa się dusza. 10. jak już mówiliśmy. ij. w którym idzie tajemniczymi schodami w nocy wiary. Idzie zaś tak całkowicie ogołocona z wszelkiego posiadania i wszelkiej podpory. tak oczy nasze ku Panu Bogu naszemu. 15). 9. co zwycięża wszystko. jak tylko na Niego. jak to wyraża Dawid: Oculi mei semper ad Dominum. 9). że na niej Bóg spoczywa (3. jako że zawsze spogląda na Boga i nie zwraca oczu na nic innego. że dusza nie spodziewa się znikąd żadnego dobra. a nie gdzie indziej. bez miłości bowiem żadna cnota nie jest miła Bogu. Jest tu wyrażona myśl. 11.. Pozostawia ona tylko jakby szparę. Przez tę liberię miłości nie tylko zyskuje dusza więcej miłości u Umiłowanego. aby dokończyć i udoskonalić swoje przebranie i swe szaty. wśród ciemnej nocy. nie tylko chroni się i zabezpiecza przed trzecim nieprzyjacielem. wychodzi z samej siebie i ze wszystkich stworzeń udręczeniem miłości rozpalona i przez tajemnicze schody kontemplacji dochodzi do zjednoczenia z Bogiem. by mogła podobać się Umiłowanemu. Nadzieja bowiem sprawia. Bez zielonej szaty nadziei. Przez barwę tę oznaczona jest trzecia cnota. jak oczy służebnicy w rękach pani swojej. jakim jest ciało (gdzie bowiem jest prawdziwa miłość Boga. że nie patrzy i nie troszczy się o nic innego. jak je nazywa dusza.

Wytłumaczyliśmy (choć jeszcze nie wyczerpująco). a wprowadza ją w to. Toteż słusznie dusza przyodziała się w tę szatę i zmieniła swą postać.już dostatecznie zostało wyjaśnione. jakie dobra spływają tu na duszę i jak wzniosłą szczęśliwością jest dla niej przejście przez tę ciemną noc. wedle słów św. Tak więc ta cnota przygotowuje wolę i łączy ją z Bogiem przez miłość. [co nie jest Bogiem]. jak to w prologu zaznaczyłem (24) . Odtąd jej obcowanie będzie już w niebiesiech (F/p 3. 12. Pawła. co nie jest Bogiem. było dla niej wielkim szczęściem i dlatego śpiewa w tym wierszu: O wzniosła szczęśliwości! Rozdział 22 [Objaśnia trzeci wiersz drugiej strofy]. . 20). Nadzieja zaś opróżnia i uwalnia pamięć od wszelkiego posiadania stworzeń. Wzniosła się z nizin na wyżyny. dotyczy bowiem. Zaiste. przerażone tylu trudami i ich grozą. nabrały odwagi i umacniały się pewną nadzieją tych wielkich korzyści i dóbr Bożych. nie mając o niej pojęcia. Bez szaty tych trzech cnót jest rzeczą niemożliwą dojść do doskonałego zjednoczenia z Bogiem przez miłość. Wyjaśnimy to poniżej jeszcze lepiej. aby móc osiągnąć to. czego nie posiada (Rz 8. Zatem jedynie nadzieja w Bogu przygotowuje prawdziwie pamięć do złączenia jej z Bogiem. aż do osiągnięcia swych pragnień. owo miłosne i rozkoszne zjednoczenie ze swym Umiłowanym. z ludzkiej w boską.przygotowanie do złączenia się duszy z Bogiem w jej trzech władzach: rozumie. To zaś. Z ziemskiej przemieniła się w niebiańską. 2. tak bowiem dzieje się z duszą w stanie doskonałości. 24). co by mogła posiadać. jakie się zdobywa wśród tej nocy. co było najważniejsze. a tym samym złączenie jej z Bogiem. Miłość wreszcie opróżnia i umarza wszystkie odczucia i pożądania woli. Ogołaca ją zatem z tego. Przez wyjście to osiągnęła najcenniejszą swobodę i wolność ducha. które przechodzą przez nią. tego. dotyczące czegokolwiek. 1. czyli zjednoczenia miłości. pamięci i woli. Uczyniliśmy to w tym celu. czego pragnęła. tj. choćby w krótkich słowach. czego oczekuje. jak to już mówiliśmy. wzniosłą było szczęśliwością dla tej duszy takie oto wyjście! Wyjście to bowiem uwolniło ją od szatana. i co głównie miałem na myśli. by objaśnić tę ciemną noc i pouczyć wiele dusz. że dusza mogła przyoblec się w tę szatę i przetrwać w niej wszystko. od świata i od jej własnej zmysłowości. To bowiem. aby dusze. Zadaniem tych cnót bowiem jest oderwanie duszy od tego. Wiara bowiem zaciemnia i opróżnia rozum z wszelkiego naturalnego pojmowania i tym samym przygotowuje go do złączenia się z Mądrością Bożą. Wszystkie te uczucia zwraca do samego Boga.

przenika ją biernie i tajemniczo z wykluczeniem zmysłów i władz. o czym była już mowa w pierwszym wierszu tej strofy. tj. Przede wszystkim bowiem udzielanie się duchowe może być większe. mn iej jest poznawalne i zrozumiałe dla szatana. że dusza otrzymuje jakieś dobro. nawet bardziej wzniosłych kryjówek. jakie zyskuje za pośrednictwem ciemnej kontemplacji na drodze zjednoczenia z Bogiem. Wielce to więc jest korzystne i bezpieczne dla duszy. w ukrycie wtulona. co tu dusza mówi: w mroki ciemności. Jest zatem jasne. niech nie wie lewa. czyli wyższej i duchowej części duszy. jeśli nieudolność części zmysłowej nie przeszkadza swobodzie ducha. jest to.Oprócz tego. że szatan nie może wiedzieć. dla której dusza znajdująca się w ciemnościach tej kontemplacji postępuje wolna i zasłonięta przed zasadzkami szatańskimi. co w miejscu ukrytym lub zasłoniętym. by one pozostawały w ciemności i nie kosztowały ani nie zaznawały tego. To więc. czyli innymi słowy: o tym. że kontemplacja wlana. w ukrycie wtulona. gdyż szatan nie może przeniknąć jej do głębi. gdy otrzymuje owo duchowe udzielanie się. co się dzieje w prawej. Do tego też możemy zastosować w znaczeniu duchowym słowa naszego Zbawiciela: “Niechaj nie wie lewica twoja. o czym już mówiliśmy. co się w niej dzieje. To wszystko zatem. 4. usiłuje wprowadzić zamieszanie i niepokój tam. jakie by jej mogły sprawiać swą naturalną słabością jej władze. Wskazuje. l. co dusza otrzymuje bardziej duchowo. że dusza. I wtedy. mogący się dostać do innych. że nie może przeszkodzić temu w głębi duszy. może on poznać. co wyraża w dalszym wierszu: W mroki ciemności. wiedząc. 2. 3. jaka się tu duszy udziela. Po wtóre. jakie owe doznania sprawiają w zmysłach i we władzach części zmysłowej. i to jest jeszcze wzniosłą szczęśliwością dla duszy. w jakiej pozostaje dusza wśród tej nocy. czyli niższa i zmysłowa jej część. zarówno wewnętrznych jak i części zmysłowej. lecz również i od szatana. w ukrycie wtulona. tutaj nie ma wstępu}. 3). Jest rzeczą pewną. Wyrażenie zatem: w mroki ciemności. Rozdział 23 [Mówi o przedziwnej kryjówce. idąc wśród ciemności. dusza jest tu bardziej bezpieczna. w części . Jednak z powodu wielkiego uciszenia. co przechodzi dusza. czysto wewnętrzne i tajemnicze. jeżeli to nie dokonuje się za pośrednictwem jej władz części zmysłowej. że szatan. Szatan bowiem nie może dosięgnąć duszy ani poznać. wewnętrznie i w oddaleniu od zmysłów. by jej obcowanie z Bogiem było dalekie od zmysłów jej niższej części. Wyrażenie w ukrycie oznacza to samo. gdzie może. Przyczyną. co prawica twoja czyni” (Mt 6. oznacza. szła osłonięta i ukryta przed szatanem i przed jego zasadzkami. Niech to pozostanie sekretem pomiędzy duchem a Bogiem. że dusza jest tu ukryta i wolna nie tylko od przeszkód. wyraża owo wielkie jej bezpieczeństwo.

A byłoby tak rzeczywiście. jakich Bóg chce duszy udzielić. wtedy szatan łatwiej niepokoi duszę. aby nie zarzucał. gdyż dusza czuje dobrze i cieszy się. szatańskich. w tej samej mierze i tym samym sposobem. może być zazwyczaj zrozumiane przez jej przeciwnika. Kiedy indziej. W odczuciu bowiem niepokojącej obecności nieprzyjaciela (rzecz przedziwna. które szatan usiłuje zamącić. czasem większe. Obudza więc boleści. jak tylko potrafi. 5. ani szatan nie mogą jej pozbawić tego pokoju. dla strachów nocnych” (3. który [prawie (25) nigdy nie ukazuje się we własnej Osobie. Często jednak. Należy tu zaznaczyć. wzbudzając w zmysłach przerażenie. w duchu duszy. bez wysiłku własnego wchodzi głębiej w swe wnętrze.zmysłowej. 10-11). gdy dusza doznaje tych łask za pośrednictwem dobrego anioła. aby oglądać jabłka na dolinach i zobaczyć. Wyraża to również oblubienica w Pieśni nad pieśniami. a także dlatego. a również i dusza wierna i zwycięska w tych pokusach otrzyma [większą] nagrodę. w walce anioła dobrego i