Św.

Jan od Krzyża

DZIEŁA

Spis treści PISMA MNIEJSZE POEZJE
I. O Trójcy Przenajświętszej
1. O Trójcy Przenajświętszej 2. O udzielaniu się Trzech Osób Trójcy Świętej 3. O stworzeniu świata 4. O Wcieleniu 5. O narodzeniu 6. Nad rzekami Babilonu 7. Pieśń duchowa 8. Znam dobrze Źródło 9. Noc ciemna 10. Pasterz 11. Żywy płomień miłości 12. Żyję nie żyjąc w sobie 13. Wszedłem w nieznane 14. Lot miłości 15. Glosa o rzeczach Boskich 16. Glosa druga 17. O Słowie Bożym 18. Całość doskonałości

II. Słowa światła i miłości
1. Prolog 2. Sentencje 3. Zasady miłości 4. Wskazówki, które przechowała M. Magdalena od Ducha Świętego 5. Wskazówki zachowane przez Marię od Jezusa

6. Podstawy doskonałości 7. Modlitwa duszy rozmiłowanej 8. Przestrogi a) przeciw światu b) przeciw szatanowi c) przeciw samemu sobie i podstępom zmysłowości 9. Cztery wskazówki dla pewnego zakonnika, by mógł osiagnąc doskonałość 10. Stopnie doskonałości 11. Ocena ducha i modlitwy

III. Góra Karmel, czyli Góra Doskonałości

DZIEŁA WIĘKSZE
IV. Droga na górę Karmel
1. Założenie 2. Strofy 3. Prolog

KSIĘGA PIERWSZA
(Noc czynna zmysłów) W tej księdze jest mowa o tym, co to jest “noc ciemna" i jak koniecznie trzeba przejść przez nią, aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. W szczególności objaśnia się “noc ciemną zmysłów" i pożądań oraz szkody, jakie one duszy wyrządzają Rozdziały 1. Przytacza pierwszą strofę. Mówi o dwóch różnych nocach, przez które przechodzą osoby duchowe, według dwóch części człowieka: niższej i wyższe j. Objaśnia następującą strofę 2. Objaśnia, co to jest ta “noc ciemna", przez którą przeszła, jak mówi, by dojść do zjednoczenia. Mówi o jej przyczynach 3. Mówi o pierwszej przyczynie tej “nocy" to jest o wyzbyciu się pożądania wszystkich rzeczy. Podaje przyczynę, dlaczego się nazywa 4. Udowadnia konieczność przejścia duszy przez “ciemną noc zmysłów", którą jest umartwienie pożądania, by mogła dążyć do zjednoczenia z Bogiem 5. Posługując się powagą Pisma świętego, udowadnia w dalszym dągu, że dusza koniecznie musi przejść przez tę „noc” umartwienia w pożądaniu wszystkich rzeczy, by mogła iść do Boga 6. Mówi o dwóch głównych szkodach, jakie pożądania wyrządzają duszy. Pierwsze z nich nie dopuszczają dobra do duszy, drugie wprost jej szkodzą 7. Mówi jak pożądania męczą duszę. Na potwierdzenie przytacza porównanie i dowody z Pisma świętego

8. Mówi o tym, jak pożądania zaciemniają i zaślepiają duszę 9. Mówi, jak pożądania brudzą duszę. Na potwierdzenie przytacza porównania i dowody z Pisma Świętego 10. Omawia, w jaki sposób pożądania “oziębiają i osłabiają" duszę w cnocie 11. Udowadnia, że dusza, aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem, musi koniecznie wyzbyć się wszelkich, nawet najmniejszych pożądań 12. Daje odpowiedź na inne pytanie: jakie pożądania wystarczają, by wyrządzić duszy wspomniane wyżej szkody 13. Mówi o sposobie zachowania się duszy, by mogła wejść w tę “noc zmysłów" 14. Objaśnia drugi wiersz strofy 15. Objaśnia pozostałe wiersze wspomnianej strofy

KSIĘGA DRUGA
(Noc czynna ducha) Mówi o najbliższym środku zjednoczenia z Bogiem, którym jest wiara. Mówi więc o drugiej części omawianej już nocy, czyli “nocy ducha". Zawiera się ona w drugiej strofie, niżej podanej Rozdziały 1. Podaje założenie tej księgi 2. Zaczyna objaśniać tę drugą część, czyli przyczynę “nocy", którą jest wiara. - Potwierdza dwoma dowodami, że jest ona ciemniejsza niż pierwsza i trzecia 3. W jaki sposób wiara jest dla duszy “ciemną nocą". - Uzasadnia to dowodami, przykładami i obrazami z Pisma świętego 4. Mówi ogólnie, że dusza, o ile to od niej zależy, winna być w ciemnościach, by wiara mogła ją pewnie prowadzić do najwyższej kontemplacji 5. Objaśnia, co to jest zjednoczenie z Bogiem. - Przytacza porównanie 6. Objaśnia, jak trzy cnoty teologiczne udoskonalają trzy władze duszy i jak sprawiają mrok i próżnię w tych władzach 7. Rozważa, jak wąska jest droga wiodąca do żywota wiecznego. Ci więc, co chcą nią postępować muszą być ogołoceni i uwolnieni od wszystkiego. - Zaczyna mówić o Ogołoceniu rozumu 8. Wykazuje ogólnie, że żadne stworzenie ani żadne pojęcie rozumowe, nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem ' 9. Jak wiara jest dla rozumu najbliższym i odpowiednim środkiem, przez które dusza może dojść do zjednoczenia z Bogiem w miłości. Potwierdza to cytatami obrazami z Pisma świętego 10. Podaje rozróżnienia pomiędzy wszystkimi pojęciami i poznaniami, jakie umysł objąć może 11. O przeszkodach i trudnościach, jakie mogą wyniknąć z pojęć umysłowych, otrzymanych w sposób nadprzyrodzony przez ukazanie się ich zewnętrznym zmysłom cielesnym. Jan dusza powinna się wobec nich zachować 12. Mówi o naturalnych pojmowaniach wyobrażeniowych. Objaśnia je i dowodzi, że nie mogą one być właściwym środkiem do zjednoczenią z Bogiem. Wskazuje, jakie szkody przynoszą, jeśli dusza nie odrywa się od nich

13. Podaje znaki, które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy, by mógł poznać, kiedy powinien opuścić rozmyślanie i rozumowanie, a przejść do stanu kontemplacji 14. Uzasadnia potrzebę tych trzech znaków i wskazuje na ich nieodzowność, by dusza mogła postępować naprzód 15. Objaśnia, że przy wejściu w ogólne poznanie kontemplacyjne postępujący powinni jeszcze posługiwać się nieraz rozmyślaniem naturalnym i działaniem władz przyrodzonych 16. Mówi o pojmowaniach wyobrażeniowych, pojawiających się w fantazji w sposób nadprzyrodzony. Wskazuje, że nie mogą one służyć duszy na najbliższy środek zjednoczenia z Bogiem 17. Wyjaśnia cel i sposób postępowania Boga w udzielaniu duszy dóbr duchowych za pośrednictwem zmysłów. Odpowiada na wątpliwość, która się w związku z tym nasunęła 18. Mówi o szkodach, jakie niektórzy mistrzowie życia duchowego mogą wyrządzić duszom przez niewłaściwe kierownictwo, odnośnie do wspomnianych wizji. Wskazuje, że choćby wizje te pochodziły od Boga, mogą jednak w błąd wprowadzić 19. Wyjaśnia i udowadnia, że choć widzenia i mowy pochodzące od Boga same w sobie są prawdziwe, to jednak my możemy się co do nich mylić. - Potwierdza to świadectwami z Pisma świętego 20. Dowodzi świadectwami Pisma świętego, że słowa Boże, mimo iż są zawsze prawdziwe, nie zawsze są pewne we własnych przyczynach 21. Objaśnia, że Bóg, chociaż odpowiada niekiedy na to, o co Go prosimy, nie podoba sobie w używaniu takich sposobów. Udowadnia, że chociaż Bóg zgadza się i odpowiada, to jednak często gniewa się z tego powodu 22. Rozwiązuje pewną wątpliwość, mianowicie czemu nie wolno teraz w Starym Zakonie pytać Boga sposobem nadprzyrodzonym, skoro to dozwolone było w Starym Zakonie. Uzasadnia to świadectwami św. Pawła 23. Zaczyna mówić o pojmowaniach rozumowych, które przychodzą drogą czysto duchową. Wyjaśnia, czym one są 24. Mówi o dwóch rodzajach widzeń duchowych, udzielających się sposobem nadprzyrodzonym 25. Mówi o objawieniach i ich istocie. Podaje pewne rozróżnienie 26. Mówi o poznaniu umysłowym nagich prawd. Dowodzi, że są ich dwa rodzaje i poucza, jak dusza wobec nich powinna się zachować 27. Mówi o drugim rodzaju objawień, czyli o odkrywaniu ukrytych tajemnic. Wyjaśnia, kiedy one prowadzą do zjednoczenia z Bogiem, a kiedy są przeszkodą. Przestrzega, że szatan łatwo może przez nie uwodzić 28. Mówi o słowach [wewnętrznych], które w sposób nadprzyrodzony mogą się udzielać duchowi. Objaśnia jakie są ich rodzaje. 29. Mówi o pierwszym rodzaju słów, które czasami tworzy sobie duch skupiony. Podaje ich przyczyny i wskazuje, że mogą być dla duszy zarówno pożyteczne, jak i szkodliwe 30. Mówi o słowach wewnętrznych, jakie formalnie słyszy duch sposobem nadprzyrodzonym. Przestrzega przed niebezpieczeństwami, na jakie mogą one duszę narazić. Zachęca do ostrożności, aby nie dać się przez nie oszukać 31. Mówi o słowach substancjalnych, jakie duch odbiera wewnętrznie. Podaje jaka jest różnica między tymi słowami a słowami formalnymi. Wskazuje na korzyści, jakie one przynoszą. Podaje rady co do wyrzeczenia się i w ogóle co do ustosunkowania się do nich duszy 32. Omawia doznania, jakie rozum odbiera z uczuć wewnętrznych, powstających w duszy sposobem nadprzyrodzonym. Podaje ich przyczyny. Wskazuje, jak dusza powinna się do nich ustosunkować,

ażeby jej nie przeszkadzały na drodze do zjednoczenia z Bogiem

KSIĘGA TRZECIA
(Noc czynna ducha, pamięci i woli) Omawia oczyszczenie pamięci i woli przez noc czynną. Podaje naukę jak dusza powinna się zachować co do pojmowań w kręgu tych dwu władz, aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem w obu tych władzach, w doskonałej nadziei i miłości

Rozdziały 1. [Podaje założenie tej księgi] 2. Mówi o naturalnych pojmowaniach pamięci. Poucza, jak pamięć powinna się z nich opróżniać, ażeby dusza mogła zjednoczyć się z Bogiem według tej władzy 3. Mówi o trzech rodzajach szkód, na jakie narażona jest dusza, jeżeli nie zaciemni się co do wiadomości i rozważań pamięciowych. Omawia tutaj pierwszą szkodę 4. Mówi o drugiej szkodzie, jakiej dusza może doznać od szatana, jeśli pójdzie drogą naturalnych pojmowań pamięci 5. Mówi o trzeciej szkodzie, jakiej doznaje dusza przez szczegółowe, naturalne pojmowanie pamięci 6. Mówi o korzyściach przychodzących dla duszy z zapomnienia i opróżnienia z wszelkich myśli i pojęć, jakie może posiąść sposobem naturalnym w zakresie pamięci 7. Mówi o drugim rodzaju pojmowań pamięciowych. Są to wyobrażenia i poznania nadprzyrodzone 8. Mówi o szkodach, jakie sprawują w duszy wiadomości o rzeczach nadprzyrodzonych, jeśli się nad nimi zatrzymuje. Objaśnia, jakie są te szkody 9. Mówi o drugim rodzaju szkód, tj. o niebezpieczeństwie miłości własnej i próżnej zarozumiałości 10. Mówi o trzeciej szkodzie, jaką dusza może ponieść ze strony szatana z wyobrażeniowych pojmowań pamięci. 11. Mówi o czwartej szkodzie, jaka grozi duszy z wyraźnych, nadprzyrodzonych pojmowań pamięci. Szkoda ta utrudnia zjednoczenie 12. Mówi o piątej szkodzie, wynikającej dla duszy z form i pojmowań wyobrażeniowych, otrzymywanych sposobem nadprzyrodzonym. Polega ona na tym, że dusza ma o Bogu niskie i niewłaściwe pojęcie 13. Mówi o korzyściach, jakie dusza odnosi, odrzucając pojmowania wyobrażeniowe. Odpowiada na niektóre zarzuty i objaśnia różnicę, jaka zachodzi pomiędzy pojmowaniami wyobrażeniowymi naturalnymi i nadprzyrodzonymi 14. Mówi o poznaniach duchowych, które pamięć może przyjmować 15. Podaje ogólne wskazówki, jak człowiek duchowy ma się posługiwać władzą pamięci 16. Zaczyna objaśniać “noc ciemną" woli. Podaje różne rodzaje skłonności woli 17. Zaczyna mówić o pierwszym uczuciu woli. Wyjaśnia, co to jest radość i podaje rozróżnienie rzeczy, którymi wola może się radować 18. Mówi o radości z dóbr doczesnych. Poucza, jak mamy odnosić do Boga radość z tych dóbr 19. Mówi o szkodach grożących duszy, która pokłada swą radość w dobrach doczesnych

20. O korzyściach, jakie odnosi dusza wyzbywając się radości z rzeczy doczesnych 21. Mówi o tym, jak próżne jest pokładanie radości woli w dobrach naturalnych. Poucza, jak należy ich używać w dążeniu do Boga 22. O szkodach, jakie ponosi dusza pokładając radość swej woli w dobrach naturalnych 23. Mówi o korzyściach, jakie odnosi dusza nie pokładając radości w dobrach naturalnych 24. Mówi o trzecim rodzaju dobra, którym wola może się radować. Są to dobra zmysłowe. Objaśnia ich istotę i podaje odmiany. Poucza, jak wola powinna dążyć do Boga oczyszczając się z tych radości 25. Mówi o szkodach, jakie dusza ponosi pokładając w dobrach zmysłowych radość swej woli 26. Wskazuje na korzyści, jakie odnosi dusza wyzbywając się radości w rzeczach zmysłowych. Korzyści te są duchowe i doczesne 27. Zaczyna mówić o czwartym rodzaju dóbr, tj. o dobrach moralnych. Wyjaśnia, jakie one są i o ile godzi się, aby wola nimi się radowała 28. Mówi o siedmiu szkodach, w jakie może popaść dusza, pokładając w dobrach moralnych radość swej woli 29. Wskazuje na korzyści, jakie dusza odnosi odrywając swą radość od dóbr moralnych 30. Zaczyna mówić o piątym rodzaju dóbr, którymi może się wola radować. Są to dobra nadprzyrodzone. Określa ich istotę i podaje, czym różnią się od dóbr duchowych. Poucza, jak dusza powinna odnosić radość z nich do Boga 31. O szkodach, jakie odnosi dusza, gdy pokłada radość woli we wspomnianych dobrach nadprzyrodzonych 32. Wskazuje na pożytki, jakie dusza odnosi powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych 33. Zaczyna mówić o szóstym rodzaju dóbr, którymi wola może się radować. [Określa je i dokonuje pierwszego ich podziału] 34. Mówi o dobrach duchowych, które umysł i pamięć może pojmować wyraźnie. Podaje wskazówki, jak wola powinna się zachować czerpiąc z nich radości 35. Mówi o przyjemnych dobrach duchowych, które wyraźnie przedstawiają się woli. Wylicza ich rodzaje 36. Mówi w dalszym ciągu o obrazach i wskazuje na brak należytego o nich pojęcia spotykany u niektórych osób 37. Mówi, jak wola powinna podnosić ku Bogu swą radość z oglądania obrazów, aby nie zbłądzić [i aby jej nie przeszkadzały]. 38. Mówi w dalszym ciągu o dobrach pobudzających. Zajmuje się kaplicami i miejscami poświęconymi na modlitwę 39. Poucza, jak powinno się korzystać z kaplic i świątyń, by dusza mogła wznosić się [przez nie] ku Bogu 40. Mówi dalej o tym samym i podaje wskazówki potrzebne do skupienia wewnętrznego 41. Mówi o niektórych szkodach, w jakie wpadają ci, którzy mają zmysłowe upodobanie w rzeczach i miejscach świętych w sposób wyżej omówiony 42. O trzech rodzajach miejsc świętych, i jak powinna się wola wobec nich zachować 43. Mówi o innych pobudkach do modlitwy, stosowanych przez wiele osób, a mianowicie o różnych ceremoniach 44. Poucza, jak należy przez te nabożeństwa kierować ku Bogu radość i wysiłki woli 45. Mówi o drugim rodzaju dobra szczegółowego, którym wola może się próżno radować

NOC CIEMNA
PROLOG DO CZYTELNIKA ŚPIEW DUSZY Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie, jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem, [przez ojca Jana od Krzyża, karmelitę bosego].

KSIĘGA PIERWSZA
OMAWIA NOC (BIERNĄ) ZMYSŁÓW Strofa pierwsza 1. Przytacza pierwszy wiersz i zaczyna mówić o niedoskonałościach początkujących 2. O pewnych niedoskonałościach duchowych, jakie popełniają początkujący pod wpływem nałogu pychy 3. O niektórych niedoskonałościach, jakie popełniają początkujący pod wpływem drugiej wady głównej, którą jest łakomstwo duchowe 4. O innych niedoskonałościach, które popełniają początkujący pod wpływem trzeciej wady głównej, którą jest nieczystość 5. O niedoskonałościach, jakie powoduje u początkujących wada gniewu 6. O niedoskonałościach wynikających z łakomstwa duchowego 7. O niedoskonałościach wynikających z zazdrości [i lenistwa] duchowego 8. Zaczyna objaśniać noc ciemną 9. O znakach, z których można poznać, czy człowiek duchowy idzie drogą tej nocy, czyli oczyszczenia zmysłów 10. Jak powinny się zachować dusze przechodzące przez tę ciemną noc 11. Objaśnienie dalszych trzech wierszy strofy 12. O korzyściach, jakie sprawia w duszy noc zmysłów 13. O innych korzyściach, jakie sprawia w duszy ta noc zmysłów 14. Objaśnienie ostatniego wiersza pierwszej strofy. Różne formy i trwanie biernej nocy zmysłów

KSIĘGA DRUGA
(Noc bierna ducha) O ciemnej nocy, gdzie mówi się o głębszym oczyszczeniu, które jest drugą nocą ducha. 1. Zaczyna mówić o ciemnej nocy ducha. Mówi, kiedy się ona zaczyna

2. Mówi w dalszym ciągu o innych niedoskonałościach, jakim podlegają postępujący 3. Uwagi dotyczące tego, co nastąpi 4. Przytacza pierwszą strofę i daje jej objaśnienie 5. Zaczyna objaśniać, jak owa ciemna kontemplacja nie tylko jest nocą dla duszy, ale również jej udręką i męczarnią 6. O innych udrękach, które dusza cierpi w tej ciemnej nocy 7. Mówi o tym samym przedmiocie. Wskazuje na inne utrapienia i przykrości woli 8. O innych udrękach, które trapią duszę w tym stanie 9. Objaśnia, jakim sposobem ta noc, chociaż zaciemnia ducha, czyni to dlatego, aby go oświecić i obdarzyć jasnością 10. Objaśnia dokładnie to oczyszczenie za pomocą porównania 11. Mówi, że dusza odczuwa nagły wzrost miłości Bożej jako owoc tych srogich doświadczeń 12. Objaśnia, że ta straszna noc jest czyśćcem. Mówi, że wśród tej nocy Boska Mądrość oświeca ludzi na ziemi tym samym światłem, jakie oczyszcza i oświeca aniołów w niebie 13. O innych skutkach, jakie sprawia w duszy owa ciemna noc kontemplacji 14. Przytacza w nim i wyjaśnia trzy ostatnie wiersze pierwszej strofy 15. Przytacza drugą strofę i daje jej objaśnienie 16. Objaśnia, w jaki sposób dusza będąc w ciemności idzie bezpieczna 17. Objaśnia, jak owa ciemna kontemplacja jest ukryta 18. Wyjaśnia, w jaki sposób ta tajemnicza mądrość jest także schodami 19. Przedstawienie pierwszych pięciu stopni schodów miłości 20. Przedstawienie pozostałych pięciu stopni 21. Objaśnia powiedzenie “osłoniona” i wskazuje na barwy szat osłaniających duszę wśród tej nocy 22. Objaśnia trzeci wiersz drugiej strofy 23. Mówi o przedziwnej kryjówce, w jakiej pozostaje dusza wśród tej nocy. Wskazuje, że szatan mogący się dostać do innych, nawet bardziej wzniosłych kryjówek, tutaj nie ma wstępu 24. Kończy objaśnianie drugiej strofy 25. Objaśnia pokrótce trzecią strofę

PIEŚŃ DUCHOWA
Prolog Pieśń między duszą i Oblubieńcem Założenie Objaśnienie strof miłości między oblubienicą i Oblubieńcem Chrystusem: 1. Gdzie się ukryłeś 2. Pasterze, którzy podążacie 3. Szukając mojej miłości 4. Zagaje i puszcze

5. Rzucając wdzięków tysiące 6. Ach! I któż uleczyć mnie może 7. Te dzieła co się wokół przesuwają 8. Ach, czemu jeszcze trwasz 9. Dlaczego, gdy rozdarłeś miłością 10. Ugaś te ognie rozpalone 11. Odsłoń przede mną obecność Twoją 12. O źródło kryształowe! 13. Odwróć się, Miły 14-15. Mój Ukochany jest jak gór wyżyny 16. Pojmajcie nam liszki 17. Ustań, wichrze północny, śmiercią tchnący 18. Nimfy z Judejskiej ziemi 19. Ukryj się, moja Jedyna Miłości 20-21. Przez ptaki w swym locie swobodne 22. Oblubienica wszedłszy utęskniona 23. Pod drzewem jabłoni 24. Łoże nasze w kwieciu tonące 25. Śladami Twoich kroków 26. W winnej piwnicy głębinie 27. I tam mi piersi dał Jedyny 28. Dusza ma Tobą zajęta jedynie 29. Odtąd już nigdy błoń zielona 30. Kwiaty, szmaragdów rumieńce 31. I jednym tylko włosem moim 32. Gdy mnie swym wzrokiem ogarniałeś 33. O nie chciej mną pogardzać 34. Gołąbka biała 35. Żyła ukryta w samotności 36. Radujmy się sobą, mój Miły 37. A potem na wyżyny 38. Tam mi okażesz 39. Wietrzyka lekkie tchnienia 40. Już nikt teraz nie patrzy w tę stronę

ŻYWY PŁOMIEŃ MIŁOŚCI
Prolog Śpiew duszy pogrążonej w głębokim zjednoczeniu z Bogiem Strofa pierwsza Strofa druga Strofa trzecia

Strofa czwarta

LISTY
1. Do matki Katarzyny od Jezusa 2. Do matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 3. Do tejże samej zakonnicy 4. Do Marii de Soto w Baezie 5. Do pewnej karmelitanki bosej w Madrycie 6. Do Matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 7. Do karmelitanek bosych w Beas 8. Do karmelitanek bosych w Beas 9. Do matki Leonory Baptysty, karmelitanki bosej w Beas 10. Do o. Ambrożego Mariana od św. Benedykta, przeora w Madrycie 11. Do pani Joanny de Pedraza w Granadzie 12. Do pewnej panienki z okolic Avili, która pragnęła zostać karmelitanką bosą 13. Do pewnego zakonnika, ucznia swojego 14. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej w Kordobie 15. Do matki Leonory od św. Gabriela, karmelitanki bosej w Kordobie 16. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej karmelitanek bosych w Kordobie 17. Do matki Magdaleny od Ducha Świętego w Kordobie 18. Do o. Mikołaja od Jezusa (Doria), wikarego generalnego zakonu karmelitów bosych 19. Do pani Joanny de Pedraza w Granadzie 20. Do pewnej karmelitanki bosej dręczonej skrupułami 21. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej karmelitanek bosych w Kordobie 22. Do matki Leonory od św. Gabriela w Kordobie 23. Do pewnej penitentki 24. Do o. Ludwika od św. Anioła w Andaluzji 25. Do matki Anny od Jezusa, karmelitanki bosej w Segowii 26. Do matki Marii od Wcielenia w Segowii 27. Do tej samej Marii od Wcielenia, przeoryszy w Segowii 28. Do pani Anny del Mercado y Peńalosa 29. Do nieznanej osoby 30. Do pani Anny del Mercado y Peńalosa w Segowii 31. Do matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 32. Do pewnej karmelitanki bosej w Segowii 33. Do o. Jana od św. Anny, karmelity bosego w Maladze Facsimile pisma św. Jana od Krzyża

PISMA MNIEJSZE

POEZJE
Romanca (1)

O TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ (Acerca de la Santisima Trinidad)
Do słów Ewangelii: “Na początku było Słowo". 1 Było już na początku Słowo i w Bogu żyło, W którym swoje piękności, I swoje szczęście kryło. To Słowo było Bogiem I początkiem się zwało I było na początku A początku nie miało. Ono było początkiem, Początek w nim wstrzymany; (2) Co się zrodził w początku, Słowem Syn jest nazwany. On zawsze był poczęty, A zawsze się poczyna, Ojciec Przedwieczny swój byt Zlewa na swego Syna. Tak więc chwała Synowa Jest w Ojcu położona, A chwała Ojca cała Jest w Synu wyrażona. Jak kochany w kochanym Jeden się w drugim znajduje, A Miłość (3) co ich łączy, W istności występuje. I we wszystkich swych przymiotach, W potędze i równości

Trzech Osób - jedna miłość Kryje się w ich istności! I jedna miłość ich wszystkich, W jedną miłość złączyła Kochanych z kochającym, W którym każda z nich żyła. A byt, który Trzej mają, Każda z nich posiadała, Każda z nich kocha Tego, W którym ten byt swój miała. I ten byt ich odrębny (4) Jedną wspólność stanowi I łączy ich w jedności, Której nikt nie wysłowi. Stąd więc jest nieskończona Miłość, co ich łączyła, Wśród Trzech Jedyna miłość Istność (5) ich stanowiła. Im więcej bowiem miłość Zespala się w jedności, Tym większą ma potęgę I pełnię żywotności.

O UDZIELANIU SIĘ TRZECH OSÓB TRÓJCY ŚWIĘTEJ (De la comunicación)
W tej bezkresnej miłości, Która z Dwóch pochodziła, Mówił Ojciec do Syna Słowa pełne radości. Słowa rozkoszy takiej, Iż jej nikt nie kosztował, Tylko Syn Boży jeden Nimi się rozkoszował. O ile odczuć można, Słowa Ojca te były: “Nic mi nie daje szczęścia, Tylko Ty, Synu miły".

Wszelkie upodobanie Tylko w Tobie znajduję I co Tobie jest drogie. Oddam mu w zamian siebie I miłość mą ku Tobie Złożę w nim jakby w niebie! Iż ukochano Ciebie. O STWORZENIU ŚWIATA (De la creación) “Chciałbym Ci dać. mój Synu. Aby mogła oglądać Nas w bytu tajemnicy. Którego tak miłuję". Najgłębszą mą radością. Zaznała szczęścia tchnienia Na widok Twej piękności. Którem w Tobie odkrywał. Twego ze mną istnienia". Jesteś moją mądrością. Kto Cię ukocha. “Wdzięczny Ci jestem wielce Rzekł Syn Ojcu z miłością . By się ze mną cieszyła. Z któregom ja pożywał I oglądać to piękno. Synu. Kto niepodobny Tobie Nie uznam go za swego. Ja również to miłuję. Bom Ciebie upodobał O życie życia mego! Jesteś blaskiem mej światłości. Obrazem mej istoty. I chleb jeść z tego stołu. Miłą oblubienicę.

I przez jedno to słowo Wywiódł światy z nicości. By poznała wybrana Oblubienica blask. Świat dolny pełen stworzeń. Wzniósł się gmach dla wybranej Mądrością utworzony. chociaż na różnej Stoją one granicy. W odmianach różnych. Wezmę ją w swe ramiona.-Oblubienicę daną Okryję mą jasnością. chwałę. Że ja się rodzę z Niego. 4 (ciąg dalszy) “Niech się stanie! . Ale. Zaś świat górny jaśnieje W blaskach wdzięków prześlicznych. By przez nią oglądała Potęgę Ojca mego I poznała tę prawdę. Chórami anielskimi Wypełnił niebo całe. Stanowią jedno ciało Jego oblubienicy. By miłość zrozumiała. Człowieczą zaś naturę Postawił na nizinie. Na świat górny i dolny Przedziwnie podzielony. Bo nie dorówna ona Rajskich duchów dziedzinie. I wśród wiecznych rozkoszy Twą dobroć wychwalała". .rzekł Ojciec Dla Twojej to miłości". licznych.

I Bóg stał się człowiekiem I człowiek on . I wszystkie członki społem. . Przyszedł z nieba na ziemię. Bo Bóg się zniżył do nich Mimo swojej wielkości. Mieszkał w ich społeczności. Którą wiódł do zbawienia. Obejmie w swe ramiona. Wszystkich wybranych zbierze. Póki świat ten. co dziś trwa. Aniołowie znajdują Oblubieńca w radości. Ludzie zaś z ziemskich nizin Znajdują Go w ufności I w wierze. Pokarm.Bo jedna miłość Jego Wybrała je w łączności.był Bogiem. Bo On był głową miłej. Nie przejdzie do wieczności. napój przyjmował Za niskim ludzi progiem. Jak swą oblubienicę Poślubioną Mu w wierze. W której wybrani Jego Posłyszą wieczne pienia. I że kiedyś On wszystkich Okryje blaskami swymi I nikt nie będzie gardził Już nimi tu na ziemi. I wszystkich złoży społem Na Ojca swego łonie. że Go ujrzą Kiedyś w chwale wielkości. I zawsze pozostanie W tej ludzkiej społeczności. Miłością swą owionie.

“O.wołali Poślij Obiecanego! Otwórz Twoje niebiosa. W Bogu rozmiłowana. J Duch Święty Miłości Żyją wzajemnie w sobie Tak i dusza wybrana Żyć będzie życiem Bożym. Długie wieki nadziei Za przyszłym odkupieniem Spowiły serca ludzkie Tęskliwym udręczeniem. Przeto wśród jęków. Przed duszą udręczoną! Spuśćcie rosę niebiosa Na ziemię utęsknioną! Niech użyźni się ona. 5 (ciąg dalszy) W poczuciu tej nadziei. Opuścił swe anioły. Bo jako Ojciec i Syn. By raczył się zmiłować.Tam każdy zakosztuje Szczęścia Jego w pełności. Iż przyjdzie On wśród chwały. Ludziom trudy i znoje Lżejsze się wydawały. Niechaj zatętni wiosną I wyda Kwiat ten drogi!" . słysz Panie! . wzdychań Za jutrzenką zbawienia Wylewali swe modły Dzień i noc bez wytchnienia. Zejdź do stworzenia swego! O gdybyś się zjawił. I jako dawca życia Zszedł na ziemskie padoły. Rodząca tylko głogi.

Podziwiać tajemnice. W którym się spełnić miało To dzieło wyzwolenia. Że nie przyjdzie na niego Ostatnie śmierci tchnienie. Póki nie ujrzy okiem Z dawna Obiecanego I nie weźmie na ręce Boga Narodzonego. 7 O WCIELENIU (Prosigue la Encarnación) (ciąg dalszy) Już przyszedł ów czas wielki. Lecz w końcu lat ostatnich Wzrosły tęsknot zapały. Które On czynić będzie!" 6 (ciąg dalszy) Wśród takich próśb i błagań Długie wieki mijały. Jedną prośbę ma w duszy: Ujrzeć Pańskie Zbawienie I Duch Święty mu daje To słodkie zapewnienie.“Szczęsny . Kiedy starzec Symeon Jedno życia pragnienie. Żyjącego na ziemi! Kto będzie mógł Go dotknąć I chodzić za Nim wszędzie. By Go w słodkim uścisku Tulić do serca swego.wołali inni Kto oczyma swoimi Oglądać będzie Boga. .

Bo wtedy tym obfitsze Rozkoszy czerpią zdroje. Bo przez to się objawi Twoja dobroć bez miary. “Ma wola jest Twą wolą Była odpowiedź Syna pełnić wolę Twoją. Gdyby Cię oglądała W ciała swojego szacie". Gdy trwała jeszcze wina. Na Twój obraz stworzona. Tobie upodobniona. Krzyże jej. Objawi się Twa wszechmoc. Pójdę ludziom na ziemi Ukazać piękno Twoje! Pójdę szukać mej miłej. I w tym.Co dusze z pęt wyrwało. W czasach prawa Mojżesza. Tymi słowy przemawia Bóg do swojego Syna: “Twoja oblubienica. co Tobie miłe. Od Twej wzniosłej istności Różni się jednak ciałem. Ojcze. Twojej mądrości zdroje. I Twa oblubienica Wzrosłaby w majestacie. Woli Twojej zamiary. To ma chwała jedyna! I pragnę spełnić. . Jest jedno święte prawo W kochaniu doskonałym: By Oblubieniec z miłą Podobni byli dwoje. ból i męki Wezmę na barki swoje.

co tylko miał Ojca. A Matka Jego wdzięczna. Dam za nią życie moje. Datego się Syn Boży Synem człowieczym mianuje. Co Gabriel miał miano. Wybrana z wszech na świecie. Położyła w żłóbeczku . I Ten. I by zaznała życia. Którym poczęcie mąż daje. I wystał Go do Panny.By nie znała udręki. I za Jej przyzwoleniem Rzecz boska się ziściła: Sama Trójca Najświętsza Słowo ciałem okryła. I z Jej czystych wnętrzności On ciało swe przyjmuje. Zwrócę w ramiona Twoje!" Bóg zawezwał anioła. Wyrwie ją z bagien świata. Czas Jego Narodzenia Jak oblubieniec z komnat Przyszedł do swego stworzenia. Odtąd Matkę uznaje Lecz inną od tych niewiast. I chociaż Trzej działali. 9 O NARODZENIU (Del Nacimiento) Gdy przyszedł czas wybrany. W jednym się dopełniło (6). W Maryi czystym żywocie Słowo się Boże wcieliło. Którą Maryją zwano.

U ludzi pieśń wesela Dziwne to zespolenie I nic go nie rozdziela. I złożyłem strój odświętny. Ze łzami gorzkimi. Zawarte zaślubiny Między Człowiekiem-Bogiem. Pasterskiej prostej pieśni Anieli wtórowali. II Romanca NAD RZEKAMI BABILONII (Encima de las corrientes) Do słów psalmu 136: Super flumina Babylonis (7) Nad brzegami rzek płynących W Babilońskiej ziemi Siadłem w smutku pogrążony. I Bóg zapłakał gorzko Na barłogu ubogim. Matka w bólu zadrżała.. Ujrzała krzyż katuszy.Swe narodzone Dziecię. Wziąłem szare suknie. Wytężyłem me nadzieje . A na słodkie to wspomnienie Wzmógł się płacz żałości..duszy. To były ślubne dary Oblubienicy . Płacz u Boga-Człowieka. Kres mojej miłości. Przypomniałem święty Syjon. Na gałęziach wierzb zielonych Powiesiłem lutnię. Pomiędzy bydlętami Ludzie Mu cześć składali.

Gdybym Ciebie miał zapomnieć W ziemi utrapienia. Serce me zranione! Pragnąłem już skończyć życie. Gdziem zaginął cały.. Kiedy serce moje tęskni Za ziemią ojczystą? Niech mój język uschnie w gardle. Uwalniając gołębicę Mdlejącą w zachwycie Obumarłem cały w sobie W Tobie mając życie. niech będzie błogosławion . Co się wznoszą na Syjonie W hymnach uwielbienia.. Które szumią tu nad rzeką A nie w twoją stronę Gdybym w tobie nie miał myśli Serca i kochania. I dla Ciebie jam się budził I znowu umierał Tyś mi bowiem dawał życie I znowu odbierał. Niechaj uschnie ma prawica W tej ziemi wygnania! O. Cieszyli się ludzie obcy. O Syjonie. Chcieli słyszeć pienia. Lgnie do podniebienia. Powiedzcie mi jak mam śpiewać Warn pieśń uroczystą. Tak mnie przeszywały Owe groty w boskim ogniu. gdybym patrzył Na łozy zielone.W Tobie położone Dosięgła mię miłość Twoja.

Kwiatami ozdobione. Powiedzcie. Przejdę przez szyk obronny i graniczne progi! 4. Nie zerwę kwiatów. O łąki pełne zieleni. Przed dzikim zwierzem nie uczuję trwogi. Gdyś mnie wpierw zranił. którą jest sam Chrystus. Pasterze. Pójdę przez góry i rozłogi. mdleję.Bóg mój ze Syjonu. umieram dla Niego! 3. Zagaję i puszcze Rękami Oblubieńca mego zasadzone. którzy podążacie Poprzez ustronia na szczyt wzgórza wyniosłego. Kres życia mojego! Debetur soli gloria vera Deo (8). Biegłam za Tobą z płaczem. 2. Szukając mojej miłości. III Poemat PIEŚŃ DUCHOWA Strofy duszy i Oblubieńca (Redakcja B) l. Rzucając wdzięków tysiące Przebiegną! szybko wskroś boru cichego. Jeżeli kędyś napotkacie Mego nad wszystko Umiłowanego. czy przeszedł wśród was. i mnieś wśród jęków zostawił? Uciekłeś jak jeleń. . Umiłowany. Gdzie się ukryłeś. Powiedzcie. w którą stronę? ODPOWIEDŹ STWORZEŃ 5. Który słusznym gniewem karze Córy Babilonu! A podnosi z nędzy małych I mnie płaczącego Na grań. a Tyś się oddalił. że schnę.

co nie masz życia prawdziwego? I ciągle tylko umierasz Od uderzenia grotu miłosnego. Ugaś te ognie rozpalone.A jedno tylko spojrzenie I blask Jego postaci. Bo nikt tego prócz Ciebie uczynić nie może. I niech Cię ujrzą me oczy. 7. nie dasz balsamu tej ranie? I gdyś mnie porwał. Boś Ty jest dla nich jak zorze I tylko w Ciebie patrzeć chcą. Życie. Odsłoń przede mną obecność Twoją I zadaj śmierć widokiem Twej boskiej piękności! Wszak wiesz. Niosą mi pieśń o Twojej czarownej piękności. Ach! I któż uleczyć mnie może! Ukaż się mi już prawdziwie. 8. Dlaczego. Ach. czemu jeszcze trwasz. Gdy wchodzisz w tajemnice Umiłowanego. widok Twej istności! 12. Tylko obecność Twoja. O źródło kryształowe! Gdyby mi teraz twa toń wysrebrzona Odzwierciedliła nagle . o Boże! 11. 9. że nic nie ukoi Cierpień zadanych grotami miłości. Okrył je szatą piękna czarownego. gdy rozdarłeś miłością Me serce. Czemuś mnie znowu zostawił? I nie bierzesz zdobyczy w swoje posiadanie? 10. co się wokół przesuwają. że niemal umieram. I coraz głębiej duszę rozdzierają Tak. Którzy nie zaspokoją mojego pragnienia. OBLUBIENICA 6. Te dzieła. bez cienia! I nie chciej więcej wysyłać już do mnie Tylko zwiastunów. Gdy mi szepcą o Twoich tajemnic wielkości.

Mój Ukochany jest jak gór wyżyny. szuka orzeźwienia. Wychodzę z mego istnienia! OBLUBIENIEC Zawróć. Jak samotne doliny wśród gajów tonące. Zostańcie z dala. Pojmajcie nam liszki. Niech się rozleją w krąg twe wonności. Samotność. Jak muzyka ciszą przepojona. W pęki podobne jak pinii szyszki Złożymy róż kwiecie. w której brzmią organy. ze wspomnieniem miłości. wichrze północny śmiercią tchnący. Bo winnica nasza już w pełnym rozkwicie. Jak tchnienie wiatru miłośnie wiejące. I nic się nie zjawi na wyniosłym szczycie! 17. .Te oczy upragnione. 15. Miły. OBLUBIENICA 14. gołąbko. Nimfy z judejskiej ziemi. Gdy po kwiatach i krzewach pokrytych różami Zapach się wokół rozlewa. 18. za twierdzy murami I nie wkraczajcie w progi. Wyspy osobliwe. 16. Których piękność w mym wnętrzu już jest nakreślona! 13. Ustań. południowy. Bo jeleń zraniony Na wzgórzu wyłania się z cienia Na powiew twego lotu. Odwróć się. Powiej przez mój ogród. W chwili gdy się rozlewa blask zorzy rumiany. gdzie mieszkamy sami. co moc i miłość daje na przemiany. Uczta. Jak potoki rozgłośnie szumiące. A przyjdź ty. I będzie się pasł Miły wśród kwiatów świeżości. Jak noc w spoczynku cichym pogrążona.

. Tam moją rękę ci oddałem I tam niewinność twoja powróciła. Byście nie sprawiamy swym gniewem udręki. doliny. Ni się zbliżały w murów otoczenia. Śladami Twoich kroków Pobiegną dziewice w drogę Za błyskiem skrzącym iskrami. Łoże nasze w kwieciu tonące. I patrz obliczem Twoim na górskie wyżyny! Nie chciej wyjawiać skrytości. jelenie. W purpurze całe. Wody. Oblubienica wszedłszy utęskniona Do ogrodu rozkoszy upragnionego. 22. W zapachy balsamu Bożego. rogacze skaczące. Jaskiniami lwów wokół otoczone. Pod drzewem jabłoni Poślubiłem cię. 21. co wysp tajemniczych przebiega doliny. ma miła. Góry. Upiory nocne sen niepokojące. Lecz spójrz na drużyny Tej. moja jedyna Miłości. Tysiącami złotych tarcz ozdobione! 25. Gdzie ją twa matka niegdyś utraciła. Ukryj się. Przez lir słodkie dźwięki I przez śpiew syren was zaklinam. By miła spała pełna ukojenia.19. 23. Pokojem wzniesione. Przez ptaki w swym locie swobodne. Lwy. Za smakiem wina wytrawnego. Spoczywa czarem Jego ukojona Oparłszy szyję W słodkich objęciach Umiłowanego. przestworza jaśniejące. OBLUBIENICA 24. OBLUBIENIEC 20. rozłogi.

Zostałeś ubezwładniony.26. A kiedym wyszła. J jednym tylko włosem moim. Twojej miłości kwieciem obsypane. Poszłam. nie chciej mną pogardzać. I co dawniej miałam. 31. 29. w zewnętrznej krainie O niczym nie wiedziałam. Zgubiłam wszystko. szmaragdów rumieńce W porankach tchnących świeżością zebrane. żem dla nich zgubiona. Tam Mu oddałam siebie i swe czyny. I tam mi piersi dał Jedyny. Zostawiłeś w mej duszy Twych oczu odblaski. Że mogę podziwiać piękności Twej brzaski. Całe moje jestestwo Twa służba pochłania! Nie strzegę już stada I nie mam innego starania. 33. Choć twarz moja od żaru śniada słonecznego. Tam mnie najsłodszej nauczył mądrości. Dusza ma Tobą zajęta jedynie. 28. wszystko utraciłam. Który na mojej szyi wiewem poruszony Ujrzałeś boskim wzrokiem Twoim. Odtąd już nigdy błoń zielona Nie ujrzy mnie. 27. Nie zostawiwszy żadnej własności. I przez to we mnie tak się rozkochałeś! A mym źrenicom dano wzniosłe łaski. Gdy mnie swym wzrokiem ogarniałeś. lecz mam skarb niezgłębiony! 30. I jednym włosem moim powiązane. I tam przyrzekłam być Jego w miłości. Kwiaty. ni pójdę kiedyś w tamte strony! Powiedzcie wszystkim. . Złożymy w zdobne wieńce. W winnej piwnicy głębinie Rozkosze mego Oblubieńca piłam. Jednym mych oczu spojrzeniem zraniony! 32. gdzie mnie porwała miłość. Zajęciem moim jest słodycz kochania. O.

Które w ukryciu są osłonione. Czar łąk lesistych Niesie noc zdobna w blask promieniejący. w którym siebie zagubiła. Okryłeś mnie wdziękami piękna czarownego. Wietrzyka lekkie tchnienia. Tam mi okażesz To. Już nikt teraz nie patrzy w tę stronę. Bo gdyś mnie objął w blask spojrzenia Twego. gdzie zieleni zwieszają się sploty. A potem na wyżyny W skaliste groty pójdziemy. I śpiew słowika czułością drgający. Radujmy się sobą. Mój Oblubieńcze. I tam w ich wnętrze wszedłszy tajemnicze Soku granatu pić będziem słodycze. 37. Gołąbka biała Z gałązką swe do arki skierowała loty. mój Miły. 40. 35. 39. OBLUBIENIEC 34. I Jego w samotności miłość zraniła. czego dusza moja pragnęła! Tam mnie obdarzysz. . Żyła ukryta w samotności I w samotności swe gniazdo uwiła. Synogarlica Już odnalazła przedmiot swej tęsknoty Na brzegach. I żarzy się w niej płomień bez bólu trawiący. I w samotności ją prowadził Umiłowany. Chodźmy przejrzeć się w Twojej piękności Na górę i na pagórek. 38.Już możesz zwrócić Twój wzrok na mnie. co mi dałeś w innego dnia świcie. Gdzie rozlewają się wody przejrzyste I wejdźmy w puszcz ostępy cieniste. OBLUBIENICA 36. jedyne me życie! Tym.

5. Znam dobrze źródło co tryska i płynie. Wiem. Choć się dobywa wśród nocy (9). że nie może być nic piękniejszego. bo go nie ma. Choć się dobywa wśród nocy. Choć się dobywa wśród nocy. 4. Choć się dobywa wśród nocy. IV ZNAM DOBRZE ŹRÓDŁO (Que bien se yo la fonte) Śpiew duszy cieszącej się poznaniem Boga przez wiarę. 3. Choć się dobywa wśród nocy. Że wszelka piękność pochodzi od Niego. To wieczne źródło znalazło ukrycie . Wiem gdzie swe wody ma ten zdrój kryniczny. Blask jego światła nigdy nie zachodzi. niebiosa. Ukryty w głębi tajemnic i wieczny. Uciszone jest już oblężenie. Stada rumaków zstępowały Na widok wód. 2. które się rozlały. Początku jego nie znam. Lecz wiem. 7. 1. 8. Bo wszelka światłość od Niego pochodzi.Aminadab też się nie pokaże. Choć się dobywa wśród nocy. Wiem. A tryskające z niego życia wody Zraszają otchłań. 6. Że nic nie zrówna Jego wszechmocności. Potok istności w tym źródle wezbrany W potędze swojej jest niepowstrzymany (11). narody (10). Choć się dobywa wśród nocy. Choć się dobywa wśród nocy. że każdy byt swą mocą trzyma. że w Nim nie ma nic z ziemskich istności.

Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. co w sercu mym gorzał. Choć się dobywa wśród nocy. A potok. . Pośród ciemności. V Poemat NOC CIEMNA l. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Jam nie widziała niczego. który od tych dwóch pochodzi. Przez tajemnicze schody osłoniona O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. 11. którego pożądam. By się syciły w zdrojach Utajenia. w ukrycie wtulona. To jest Chleb Życia. Gdy chata moja była uciszona. 3.W Chlebie Żywota. Tam. wzywa stworzenia. I stąd podnosi głos. Co się spełniły wśród nocy (13). Żadnej istnością swoją nie przechodzi (12). O którym miałam przeczucie duchowe. który tu oglądam. Bezpieczna pośród ciemności. gdzie mnie nikt nie dojrzał. 2. niźli światło południowe. Udręczeniem miłości rozpalona. W noc jedną pełną ciemności. On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej. Choć się dobywa wśród nocy. Choć się dobywa wśród nocy. 9. To jest to źródło. W noc pełną szczęścia błogiego. 4. Gdy moja chata była uciszona. aby dać nam życie. 10. gdzie mnie czekał z miłością.

Bo choć miłością gorzał ku pasterce Tysiąc udręczeń pierś jego przygniata. co wzajemne serce. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. Nie znał co radość. i kole. 7. Nie płacze. Twarz mą oparłam o Ukochanego. . 5. VI Poemat PASTERZ (Un pastońco) Strofy opiewające miłość Chrystusa do duszy (14) 1. Aluzja do Ostatniej Wieczerzy. Na mojej piersi kwitnącej. Wśród moich pieszczot szczodrości. Ani się skarży na śmiertelne bóle. wśród wiatru. Rankiem. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. Ustało wszystko w ukojeniu. choć się krwawią jego rany. Zostałam tak w zapomnieniu. Zasypia w ciszy kojącej. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. 2.Gdzie nikt nie stanął istnością. O nocy. Kiedy mu w sercu i pali. 8. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. Żem zatonęła pośród zapomnienia. Był sobie pasterz samotny wśród świata. coś prowadziła. Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała.

Co dajesz przedsmak życia wieczystego I spłacasz hojnie wszystkie zaległości! Przez śmierć wprowadzasz do życia pełności! 3. W waszych odblaskach jasnych i promiennych. o czułe dotknienie.głowę zwiesił.Płacze. Takie nań miłość nałożyła pęta. O żywy płomieniu miłości. Miłość mnie karze i dręczy bez winy! 5. 1. bo od niej czuł się zapomniany. Teraz z dziwnymi doskonałościami Niosą Miłemu żar swój wraz z blaskami! . 4. Jak czule rani siła żaru twego Środka mej duszy najgłębsze istności! Bo nie masz w sobie już bólu żadnego! Skończ już! jeśli to zgodne z twym pragnieniem! Zerwij zasłonę tym słodkim zderzeniem! 2. 3. Wśród obcych deptać daje się bezkarnie. O słodkie żaru upalenie! O rano pełna uczucia błogiego! O ręko miła. ni u mnie. znosi te męczarnie. kona! Lecz z sobą uniósł tej miłości brzemię.biedny z tej przyczyny. na krzyż wbity w ziemię Wspiął się i w krzyża otwarte ramiona Kładąc się pasterz .woła . pełen mroków ciemnych. Pochodnie ognia płonącego. A tak. Który był ślepy. Że moją miłość zdeptała tak dumnie. Biedny ja! . gdy o nim wcale nie pamięta Piękna pasterka. Po długich mękach. Otchłanie głębin zmysłu duchowego. Że szczęścia ze mną nie chciała. VII Poemat ŻYWY PŁOMIEŃ MIŁOŚCI Strofy duszy w głębokim przeżywaniu zjednoczenia miłości z Bogiem.

Żyję. bo nie umieram! 2. nie żyjąc w sobie. Umieram. w głębi tona mego. Umieram. Jakież życie mieć mogę? Jeno śmierć ustawiczna! Czuję o siebie trwogę. mój Boże! . Nadziei skrzydła rozwieram. Pełnego skarbów wieczystych i chwały. Co się wśród suszy pławi.tysiąc śmierci! W głębie życia się wdzieram. Miły.Słyszysz? Ja się życia wypieram. Umieram. Pozbawiony tu Ciebie. bo nie umieram! 1. Więc ku Tobie spozieram! Umieram. O jak łagodnie i miłośnie Budzisz się. którym żyję.4. Ryba z wody wyjęta. Ja już nie żyję w sobie. bo nie umieram! 3. Bez Boga żyć nie mogę! Bez Niego i bez siebie Jakąż odnajdę drogę? Miast życia . bo nie umieram! 4. To życie. . Serce w bólu się krwawi. To zaprzeczenie życia. Jak słodkie wzniecasz miłości zapały! VIII ŻYJĘ NIE ŻYJĄC W SOBIE (Vivo sin vivir en mi) Śpiew duszy dręczonej tęsknotą za widzeniem Boga. To ciągłe umieranie! Aż pójdę do zdobycia Ciebie. Gdzie sam ukryty przebywasz rozkosznie! A słodkim tchnieniem oddechu Twojego.

bo nie umieram!? IX WSZEDŁEM W NIEZNANE (Entreme donde no supe) Strofy natchnione w ekstazie kontemplacji.Przynajmniej ma tę pewność. bo nie umieram! 5. Na który duszę otwieram. Lecz kiedyż ten czas przyjdzie. Że ją śmierć w końcu strawi. bo nie umieram! 6. żeś tam jest skryty. Że mogę stracić Ciebie! I żyjąc w tej udręce Nadziei skrzydła rozwieram. Wyrwij mnie już z tej śmierci. jak Ciebie pożądam. Bo trwa moje wygnanie Za grzechów moich złości. . bo nie umieram! 8. Kiedy szczęśliwy zawołam: Żyję. Umieram. Gdy skupiam moje myśli W Tajemnicy Ołtarza. Boże mój. W bólu rany otwieram. Że ujrzę Cię tam w niebie. Lecz będę już tu płakał I znosił ból istności. bo nie umieram! 7. Umieram. Ma miłość się rozżarza I jeszcze więcej cierpię! W sercu tęsknotą wzbieram! Umieram. i daj życie! Nie chciej mnie dłużej trzymać Na tym wygnańczym świecie! Patrz. Boleść moja się zwiększa. Lecz męce mej cóż zrówna? Ja bóle wszystkie zbieram! Umieram. Wiedząc. A gdy się cieszę w duszy.

Poprzednie myśli.Wszedłem . 3. 5. Dostrzegłem światłem olśniony Głębie tajemnic wielu. 1. Tak wzniosłe to tajniki. czyny. Wyższym nad wszelkie poznanie. . Bo jest to blask zaćmiony (15). Lecz gdym się znalazł u celu. Rzucony w dalekości. Żem został pozbawiony Poczucia świadomości. Wyższym nad wszelkie poznanie. 4. Żem w osłupienia stanie. Wyrazić tego nie zdołam. Trwałem w zamarłym stanie. Kto poznał te tajniki Zamarł w niewiedzy stanie. w jakiem szedł strony. Kto wejdzie w te głębiny. Wyższym nad wszelkie poznanie. Wyższym nad wszelkie poznanie. A duch mój obdarzony Wiedzą w niewiedzy stanie. Niczym mu się być zdają. Nie wiem. Tak wzniosłą czerpie mądrość W owym zamarłym stanie. Kto wzniósł się w te poziomy Mniej ma rozumu mocy. Wyższym nad wszelkie poznanie. Byłem tak upojony. Poznałem pewne drogi Pokoju. Trwałem w zamarłym stanie. nabożności. W drodzem nie uczuł trwogi Wśród słodkiej samotności. Wyższym nad wszelkie poznanie. 2. Co światłem lśni wśród nocy.hen kędyś w nieznane. Tego siły ustają.

boskiej istności. Sprawia to dobroć Jego. Tej dziwnej wiedzy tchnienia Taką potęgę mają. Kto się potrafi zaprzeć W owej niewiedzy stanie. Wzlatując. chwyciłem potów. W pogoni za tą Boskością Chcąc łupu dostać z pewnością. A choć w tym locie zuchwałym Zaledwie się posuwałem. Wzlatując. X LOT MIŁOŚCI (Tras de un amoroso lance) Strofy opiewające wzlot duszy do Boga (16) Miłości rączymi pióry. Bo ich mądrość się gubi W owym niewiedzy stanie. Coraz wyżej od padołów. W takim znalazłem się niebie. . To wciąż wyżej od padołów. Nad wszelkie wejdzie poznanie. Że żaden zmysł stworzony Nie pojmie jej w całości. W wzniosłej. 1. Wyższym nad wszelkie poznanie.6. Tak wzniosłe są poziomy Tej nadziemskiej mądrości. Jeżeli wiedzieć chcecie. Gdzie źródło tej mądrości: W tajemnym wizji świecie. Że mędrców dowodzenia Nigdy jej nie zrównają. Że aż zgubiłem sam siebie. chwyciłem potów (17). Że w tym niewiedzy stanie Jest najwyższe poznanie. Nadzieją gnany do góry. 7. 8.

A iłem się wzbijał wyżej. 1. Wznosi się ponad siebie Życiem podobnym do snu. Ma dusza już wyzbyta Ze wszelkiej rzeczy tu. 3. Żem słaby lecz i mocen. Gubię się tylko w myśli tej. Lecz rwany skrzydłem miłości Leciałem mimo ciemności. To nadzieja tak porywa. XI GLOSA O RZECZACH BOSKICH (Glosa “a lo divino") Bez podstaw. O tyle czułem. więcej zdobywa. Gdym się wzbił wyżej. W niebo mnie niosła nadzieja. Coraz wyżej od padołów. by schwycić potów. Słabnę i sobą nie władam. że spadam. a oparty. Co tak wzbił się od padołów Wysoko. zwycięzcę w tych gonach Noc skryła w swoich osłonach. Im większa.2. Już nie wiem. Gdy się wzbiła od padołów Wysoko. Bez światła. Pędząc w górę coraz chyżej. Wzlatując. w ciemnym grobie Wyniszczam się sam w sobie. Wielki blask olśnił mi oko I mnie. 4. nie złowić tego ptaka! Siebie równam do robaka. jak się to stało. a nie ja. Ona wzlot dała. by schwycić połów. wysoko. Oj. chwyciłem potów. Bóg tylko mym oparciem. Sto lotów w jeden się zlało. .

l. . Spowić się ofiar różami.hen.To szczęście duszy mej! 2.. 2. Bo miłość życia tego Im więcej się ukryje. Nie dadzą duszy spokoju. Wszystkie rozkosze. Tylko dla jednej mej tajemnicy. Serce szlachetne nie szuka drogi Usianej tylko kwiatami. powaby tej ziemi. Tym wyżej wznosi wzrok. Ono chce cierpieć w służbie miłości.. Którą-m odnalazł w skrytości. Dostrzegam i blask jasny W nadziemskim życiu . 3. To jest najdroższy dar!. Tylko ją znużą. Choć widzę mroki wkoło W śmiertelnym życiu tym. A źródło tej miłości Tak cudnym blaskiem lśni. Dla tych niknących chwil przyjemności Życia tu nie poświęcę.. wzbudzą pragnienie Miast ożywczego zdroju. Bo szczęście jego w tej tajemnicy. Tylko dla jednej mej tajemnicy. piękności. Płonę jak ognia żar! Wyniszczam się sam w sobie.. Którą-m odnalazł w skrytości. Że wszystkie życia nędze W szczęście zamienia mi! Duszę mą zmienia w siebie. XII GLOSA DRUGA (“a lo divino") Dla żadnych ziemskich wdzięków. Życia tu nie poświecę. I nie nakarmi się do sytości U żadnej ziemskiej krynicy.

Kosztuje szczęście w tej tajemnicy. Dla tego wszystkie ziemskie radości Są pełne smutku. Znajduje szczęście w tej tajemnicy. 7. Kiedy wśród stworzeń nie widzi Tego. Piękności nie stworzonej! Widząc się tutaj w ziemskiej istności Samotną. opuszczoną. Kto uczuł w sobie jej tchnienia. 4. Nie może znaleźć już ukojenia Poza tym Boskim Istnieniem. Wchodzi do głębi tej tajemnicy. Pienia weselne wznosi. bez form i kształtów Wznosi się do swej Miłości. Którą znalazła w skrytości. 3. 6. Czemuż rozkosze ziemskie nie mogą Nasycić duszy spragnionej? Bo jej pokarmu trzeba Bożego. I kiedy wejdzie w ten świat tak wzniosły. . Którą znalazła w skrytości. I gdy jej wola już ogarnięta Boskości słodkim cieniem. jak się wyrywa! Miłością cała przejęta. Lecz tylko wiarą może ogarnąć Tę wzniosłość Jego piękności. Którą odnalazł w skrytości. 5. Bowiem nad wszystkie rzeczy stworzone Duch ludzki wyżej się wznosi. znużenia. Którą znalazła w skrytości. Z którym jej istność sprzągnięta! Wzrokiem swej woli. I wzroku swego wstrzymać nie może Tu na ułudnej próżności. Kto zakosztował Bożej miłości. I ponad wszelkie ziemskie radości.Którą-m odnalazł w skrytości. Bo szczęście jego w tej tajemnicy. I jakże tęskni. Więc wchodzi w głębię tej tajemnicy. Ponad wszech bytów zmienności.

piękności. Jeśli Jej dasz schronienie (19). 9. W Dobru Najwyższym szukać wzmocnienia I patrzeć w Jego blaski! Lecz ponad wszystkie szczytne pragnienia. Tylko dla jednej mej tajemnicy. Trzeba wytężać siły żywota. ponęt. DO DZIECIĄTKA JEZUS . Dla wszystkich rzeczy. Zapały gorliwości Dla mnie są milsze te tajemnice. Letrilla (18) XIII O SŁOWIE BOŻYM (Del Verbo dwino) Dziewica Przenajświętsza Ze Słowem Bożym w łonie Do ciebie przyjdzie z drogi. By się wzbogacić w dar łaski. zmysłami. Którą odnalazł w skrytości. Które-m odnalazł w skrytości. które tu mogę Objąć rozumem.Którą odnalazł w skrytości. XIV CAŁOŚĆ DOSKONAŁOŚCI (20) (Suma de la perfección) Zapomnieć wszego stworzenia. 8. Strzec wewnętrznego skupienia I kochać Umiłowanego. Chociażby były przyozdobione Najpiękniejszymi wdziękami Ja dla tych wdzięków. Pamiętać na Stwórcę swego. Życia tu nie poświęcę.

mroczny obłok) jest aluzją do tajemniczego zjawiska opisanego w Księdze Wyjścia 14. jest jakby ukryte w mrokach. począwszy od zamysłu w łonie Trójcy Świętej. jest niepojęte w swej istocie dla naszego rozumu. że Źródło to tajemnicze. z pomocą wiary. Jan od Krzyża obchodził cele zakonników. Glosy do ostatnich dwóch letrilla nie zachowały się. (10) Porównaj słowa Chrystusa: “Woda.(Al Nińo Jesús) O mój najsłodszy Jezu. Chociaż mówi się o dziesięciu romancach. Niechże ta chwila teraz To szczęście mi da! (1) Utwory św. której Święty nadal przez zmianę niektórych wyrazów treść religijną. a zgromadzenie wtórowało refrenem. . stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu (J 4. idąc za praktyką innych pisarzy. (2) W znaczeniu: nie ma początku. Paweł. w roli Świętej Rodziny poszukującej schronienia i śpiewał odpowiednią “glosę". Jeśli Twa miłość zabić mnie ma. poprzez dzieło stworzenia i wcielenia do narodzenia Chrystusa. w którą Święty włożył najgłębszą treść teologiczną. równym istnością Ojcu i Synowi (13) Aluzja do Ostatniej Wieczerzy (14) Przekład Lucjana Siemieńskiego.14) (11) Słowa te odnoszą się do Syna Bożego rodzącego się z Ojca. (9) Słowa te oznaczają. (8) Kolofon manuskryptu z Sanlúcar: “Samemu Bogu należy się prawdziwa chwata". Jana od Krzyża. 19-20. Lwów 1877. patrz: Pieśń mistycznej miłości. skierowane do Boga. poszedł za częstą w klasztorach praktyką parafrazowania “psalmu wygnańca”. jak mówił św. (3) Duch Święty. stanowią odrębną literacko i doktrynalnie grupę jego poezji. (5) Istność w znaczeniu essentia divina (6) Dzieło wcielenia (7) Zdaniem niektórych autorów utwór powstał w więzieniu i zawiera osobiste doświadczenia Świętego przeżywającego tęsknoty duchowe. Z przeróbki pochodzą 4 strofy “Pasterza".w znaczeniu: skarby duchowe. (12) Mowa tu o Duchu Świętym. . którym jest sam Bóg. Zebrał i wytłumaczył Lucjan Siemieński. którą ja mu dam. (18) Letrilla oznaczało strofę śpiewaną sposobem refrenu. Nie jest jednak wykluczone. cyt. piąta strofa pochodzi całkowicie od Świętego. (4) W sensie samoistności Osób Trójcy Przenajświętszej. a poznajemy je po części. pisane na wzór hiszpańskich romanc. W noc Bożego Narodzenia św.Poemat ten jest przeróbką świeckiej piosenki. którzy w ten sposób zmodyfikowane liryki określali zwrotem yuelto a lo divino. 93. dary szczególne i łaski. odznaczają się melodyjnością i prostotą formy ludowych pieśni. (16) Przekład Lucjana Siemieńskiego. 95. że Święty pisząc go poza więzieniem. (15) “Blask zaćmiony" (w oryginale: tenebrosa nube. s. to jednak pierwszych dziewięć można uważać za jedną romancę opiewającą w dziewięciu odsłonach historię zbawienia. s. dz. (17) Połów .

niech się nie zbliża sucha wymowa ludzkiej mądrości. s. Boże. Może jednak inne osoby pobudzone nimi osiągną w Twej służbie i miłości to. pełnymi słodyczy i miłości. że chociaż strofka do Dzieciątka Jezus była znana świętemu Janowi. by postępować za Twym najsłodszym Synem. Gerarda od św. Ty Panie. t. Panie. gdy zło więcej odsłania oblicze. czego jej brakuje. gdyż znając ich brzmienie. Jezusem Chrystusem. Jana od Krzyża (Obras del mistico doctor sań Juan de la Cruz. zapragnęła się zająć ma dusza dla Twej tylko miłości. przez niego śpiewana. Burgos 1931. miłujesz światło. lecz ponad wszystkie czynności duszy kochasz najbardziej miłość. SENTENCJE 1. więcej się zadowalasz. że czynią wszystko. myśląc. Dlatego te słowa będą wskazówkami roztropności dla podejmującego podróż. . 2. Toledo 1914. por el P. Niech więc z daleka będzie zdobny język świata. t. s. IV. roztropność. w której Ty nie masz upodobania. nie mam ich cnót i czynów. że przez nią znajdziesz u innych to. którymi. III. edit. cnotach. Teresa. 196). wówczas należałoby go tłumaczyć: “Czy więc Jej dasz schronienie"? (20) W poprzednich naszych wydaniach (I-III) w miejscu tym zamieszczał tłumacz polski letrillę. to jednak nie była przez niego napisana (Obras de sań Juan de la Cruz. Miłujesz Ty. XCVII). światłem dla jego drogi i źródłem miłości krzepiącej go w czasie pielgrzymowania. II. w postępowaniu. Jednakże dzisiaj powszechnie przyjęto stanowisko o. naszym Panem i upodabniać się do Niego w życiu. Silverio de S.(19) W niektórych wydaniach hiszpańskich czwarty werset tej strofki zaopatrzon y jest pytajnikiem. On hojniej je odkrywa. i odpowiadała jego usposo bieniu. niż ich wyrazami i mądrością. Może te słowa usuną przed wielu duszami przeszkody i zapory. rozkoszy moja. o Panie. lecz teraz. Spraw to. SŁOWA ŚWIATŁA I MIŁOŚCI 1. Sylweriusza. czego mnie nie dostaje i rozraduje się ma dusza. w ogołoceniu i ubóstwie duchowym. pusta i sztuczna. a mówmy słowami serca. bo bez Ciebie nie ma nic dobrego. o które się nieświadomie potykają i nieświadomie błądzą. idąc za opinią o. y anot. PROLOG Również tymi słowami światła i miłości Twojej. Zawsze Bóg odkrywał przed ludźmi skarby swej mądrości i ducha. co Ci się najwięcej podoba. Ojcze miłosierdzia.

kto sam sobie ufa. 4. którzy Cię szukają! 3. któż Cię nie znajdzie według swej woli i pragnienia. niż wszystkich innych czynów. Drzewo pielęgnowane i strzeżone troską swego właściciela przyniesie mu w odpowiednim czasie owoce. gdy jesteś wolny od trudu. jakie chcesz podjąć dla Niego. choćby miała cnotę. Kto chce być sam bez podpory i przewodnictwa kierownika. będzie jak drzewo bez właściciela. jesteś z Bogiem. 7. sam jest w upadku i niewiele ceni swoją duszę. nie podniesie się sam. nie dojrzeją one jednak nigdy. niż jeden sam. . Cnota bowiem i męstwo duszy wzrasta i umacnia się w trudach znoszonych cierpliwie. które choćby najwięcej miało owoców. 10. niż swobodnemu ze słabym. jakie byś mógł mieć. 8. gdyż podróżni je zrywają. który jest zawsze z utrapionymi. że się sam podniesiesz? Wiedz. 13. niż wszystkie pociechy. widzenia duchowe i myśli. Bardziej Bóg pragnie od ciebie choćby najmniejszego stopnia czystości duszy. czyli z całkowitą słabością. jest jak węgiel rozpalony. gdy Cię szuka z czystą i pełną prostoty miłością? Wszak Ty sam ukazujesz się pierwszy i wychodzisz na spotkanie tych. a choćby się podniósł. 14. jesteś tylko z samym sobą. kto nie ma dobrych nóg. gdy jesteś obciążony. Kto obciążony upada. gdzie nie należy. wytrwałości. 9.2. twą mocą. Bardziej Bóg żąda od ciebie choćby najmniejszego stopnia posłuszeństwa i uległości. Jeśli ślepy upada. jakich możesz dokonać. Kto sam upada. 6. że dużo więcej może dwóch razem. wyrosłe na polu. z trudnością będzie mógł powstać ze swym ciężarem. 11. Chociaż dla ludzi dobrej woli droga jest równa i słodka. Jeżeli się nie lękasz upaść sam. niż się rozpalała. Lepiej jest obciążonemu być z silnym. Dusza bez przewodnika. to jednak postąpi na niej mało i z trudnością ten. pozostawiony sobie. niż największych dzieł. odwagi. Bardziej Bóg ceni w tobie pragnienie oschłości i cierpienia z miłości. O Boże mój. których się spodziewa. jakże myślisz. i raczej będzie ostygała. pójdzie tam. 12. 5.

jest całkowitym królestwem dla Pana. kto idzie za swymi pożądaniami: uwalniać się od nich. nie tylko nie chce. bo w spełnianiu jej znajdziesz podwójną gorzkość. 20. 21. Wśród tego bowiem może iść ufnie do Boga. on nie zaprzestałby spełniać nigdy tych czynności z tą samą radością i miłością bezinteresowną. niż tysiące innych z pragnieniem pokazania ich ludziom. 19. O najsłodsza miłości Boga. Przyjemniejsza jest Bogu dusza. tj. Mucha. i dusza. jeśli żywi w sobie choćby najmniejsze pożądanie świata. Nie chciej spełniać swej woli.15. czego pragnie twe serce. 17. choćby najmniejszy. jeśli tylko nie zezwoli na nie. znalazł odpocznienie. Przyjemniejszy jest Bogu jeden uczynek. 18. osiadająca na miodzie pozbawia się swobody lotu. która wśród oschłości i cierpień poddaje się chętnie temu. nieczystości niesie z sobą dusza na drodze do Boga. Podwójnie również musi trudzić się każdy. spełnione dla Boga w sercu czystym. i owszem. niż ta. co Bóg zsyła. że twe pragnienie jest według woli Bożej? 16. Podwójną pracę ma ptak. który mówi: “Pójdźcie do mnie wszyscy. Kto bowiem z najczystszą miłością pracuje dla Boga. Bo czyż wiesz. 22. musi uwolnić się od niego i nóżki z lepu oczyścić. Dzieło niewinne i czyste. jak ptak. a znajdziesz to. przywiązująca się do słodyczy duchowych. a następnie oczyszczać się z tego. tak mało poznana! Kto znalazł Twoje źródło. co po nich zostało. by o nim nie wiedziano. spełniając wolę Chrystusa. którzy pracujecie i uginacie się pod ciężarem. Stłum twoje pożądanie. . spełnia swe czyny wśród pociech. jakie tylko być mogą naj brzydszymi pokusami i ciemnościami. Więcej brudu. choćby się Bóg o tym nigdy nie dowiedział. spełniony w ukryciu z pragnieniem. pozbawia się swobody i kontemplacji. któremu nie brak skrzydeł. 23. by sam Bóg o tym wiedział. niż gdyby była obarczona wszystkimi. choćbyś pozostawał w gorzkości. która uchylając się od tego. który usiadł na lepkim sidle. lecz nawet nie pragnie. a ja was pokrzepię” (Mtll. 24. by to ludzie widzieli. będzie wzlatywał lekko swym duchem. Kto nie daje się unosić pożądaniom.28).

czemu zwlekasz? Gdy bowiem łaska ta. którą go stworzyłeś? Nie pozbawisz mię. Panie i Oblubieńcze! Jeżeli jeszcze pamiętasz o mych grzechach. o którą Cię proszę.25 Nie zajmuj się stworzeniami. gdyż Chrystus jest mój i wszystek dla mnie! (por. której pragniesz. o Boże mój? Jakże się może podnieść do Ciebie człowiek zrodzony z nędzy. jeśli go Ty nie podniesiesz do siebie czystością Twej miłości. i sam Bóg jest moim i dla mnie. gdy już teraz możesz kochać swym sercem swego Boga? Moje są niebiosa i moja jest ziemia. A jeśli. Nie zadowalaj się małym i nie szukaj odrobin. bo nie zawiedziesz mej ufności! Czemu więc. 26-27. moje są narody. daj mi je. Czegóż więc pragniesz. coś mi dał w Twym Synu. jeśli go Ty nie podniesiesz tą ręką. czekasz na moje czyny. l Kor 3.28). najmiłościwszy Boże. duszo moja. 26. Okaż swoją dobroć i miłosierdzie. . jest tylko z Twego miłosierdzia weź nicość moją. jeżeli chcesz zachować w swej duszy jasny i prosty obraz Boga. 27. aby nie spełnić tego. o Panie. Mk 7. MODLITWA DYSZY ROZMIŁOWANEJ Boże mój. czego pragnę. Któż może się uwolnić ze swej nędzy i nicości. by przez nie spełnić me prośby. o co Cię proszę. gdyż tę kocham ponad wszystko. których również pragniesz dla mnie. działaj je we mnie. które spadają ze stołu Ojca twego (por. czego oczekujesz. abyś był w nich poznany. moi grzesznicy i sprawiedliwi! Aniołowie są moi. Opróżniaj raczej i oddalaj swą duszę od nich. o Boże mój. w którym mi dałeś wszystko. duszo moja? Wszystko jest twoje i wszystko dla ciebie. tego. Mt 15. Bóg bowiem niepodobny jest do stworzeń. jeszcze się ociągasz. a daj mi skarby. niech się dzieje Twa wola. jakich pragniesz i niech się dzieje Twa wola! Jeśli zaś nie czekasz na me czyny. dlatego się weselę. daj również cierpienia. a będziesz chodził w świetle Bożym. Matka Boża jest moja. 22-23). wszystkie rzeczy są moje. Jezusie Chrystusie.

że twój Anioł Stróż nie zawsze pobudza twą wolę do działania. 38. czego pragniesz i pożądasz. Dusza uparta. pozostanie na zawsze w swej zatwardziałości. ani w wysokiej kontemplacji. Dla rzeczy martwych . którego poznanie dokonywa się wśród Bożej ciszy. dlatego w praktykowaniu cnoty nie oczekuj zadowolenia. Wyschła ma dusza. w miłości własnej jeszcze się więcej zatwardza.to. pokorna i cierpliwa. choć zawsze oświeca rozum. Duch całkowicie czysty nie zajmuje się próżnymi rzeczami i nie kieruje się ludzkim sądem. 27. 36. swą miłością nie uczynisz duszy łagodną. Nie pójdzie pożądanie za tym. łagodna. o Panie mój. dla ducha Bożego . 33. Jeżeli Ty. jest jak człowiek wypuszczający ptaka z ręki. 37. do czego je Anioł Stróż pobudza. abyśmy w Tobie znaleźli odpocznienie! 34. ani na swej drodze. czego nie czujesz. 28.Lecz wyszedłszy z siebie. wejdź do pełności i ciesz się w twojej chwale! Ukryj się w niej i raduj się. lecz w całkowitej samotności. wśród słodkiego spokoju obcuje w swym wnętrzu z Bogiem. jeśli jest ku i nnej rzeczy skierowane. ponieważ zapomniała szukać pokarmu u Ciebie. bo pragnąłem jeszcze poznawać i kosztować rzeczy tego świata. gdyż ona już nigdy nie powróci. 29. Panie i Boże. Zważ. Nie poznałem Cię dobrze. Dusza rozmiłowana jest cicha. 39. 31. lecz w głębokiej pokorze i uległości serca. 32. 30. wystarczy ci rozum i poznanie. o dobry Jezu. Jedna tylko myśl człowieka ma większą wartość niż świat cały. Niechaj się wszystko na lepsze odmieni. Kto traci okazję do dobrego. a zaspokoisz pragnienie serca swego.myśl. dlatego Bóg tylko jest jej godzien. Nie znajdziesz tego. . dla zmysłowych -zmysły. 35.

Zważ. jeżeli się nie będziesz umartwiał w tym wszystkim. co ci on wskazuje na drodze do Boga. Dlaczego więc mówią. 49. kto się sam nie oddala od Ciebie. To bowiem. poznając to. a ja nie zwracam się. 46. Szczęśliwy. dlatego strzeż się.40. a kto idzie za upodobaniem woli. O wszechmocny Boże. 44. w kim ani ich zalety nie rodzą radości. zrozumiesz w duchu rzeczy. czego pragniesz. Nie trudź się na próżno. jeżeli jedna iskra Twej władzy i sprawiedliwości tak wynosi władcę ziemskiego. co w nich jest pewne. o mój Boże. Jeżeli oczyścisz swą duszę z próżnych przywiązań i pożądań. Ten tylko prawdziwie zapanował nad rzeczami. kto wyzbywszy się swych upodobań i skłonności. cóż uczyni Twa wszechmocna sprawiedliwość ze sprawiedliwym i grzesznikiem? 48. 45. by podnieść mego przyjaciela i okazać mu szacunek. co się rodzi ze świata. Pragnij raczej ducha silnego. uradujesz się ich prawdą. że ciało twe jest słabe i że żadna rzecz na świecie nie może dać siły ni pociechy twojej duszy. Wejdź głębiej w swój rozum. które bez uwagi wykonujesz i wszystkie smaki duchowe. 47. tym prędzej więdnie i traci swój zapach. zwracasz się z radością i miłością. nieprzywiązanego do niczego. co je liche owoce. . ani ich ciężar nie powoduje smutku. że im kwiat delikatniejszy. a duch dobry rodzi się tylko z ducha Bożego (por. by je wykonać. i co się rodzi z ciała. smaczny bowiem owoc i trwały znajduje się w zimnej i twardej ziemi. Ty. Zwróć uwagę na to. a znajdziesz słodycz i pokój w obfitości. patrzy na rzeczy w prawdzie i sprawiedliwości. ciałem jest. gdyż nie wejdziesz w ukojenie i słodycz duchową. jest jak ten. od tego. który się nie udziela przez świat i ciało. gdyż przez to nie będziesz wytrwały. J 3. 43. 42. byś wypełnił to. Kto kieruje się rozumem. a to ci więcej pomoże przed twym Bogiem. 41. niż wszystkie dzieła. światowe jest. 6). o Panie. że Ty się oddalasz? 50. by podnieść obrażającego Cię. Nie jesteś daleki. których pragniesz. jest jak człowiek pożywający sam miąższ. jeżeli odwrócisz pożądania od nich. że sądzi i kieruje narodami. byś nie pragnął iść drogą pociech duchowych.

Nie potrafi człowiek prawdziwie się cieszyć ni prawdziwie smucić. albowiem nie zna przepaści między dobrem a złem. które one niosą z sobą dla wiecznej radości wybranych. idzie do Boga jak ten. Jeżeli w tym lub owym nie błyszczą cnoty. bo tylko Ciebie pragnę. lecz raczej z dobrą wolą wszystko wykonywać. zapomnij o sobie samym. 61. pójdę. o Boże mój. jak On chce być miłowany. by dusza niepokoiła się drobnostkami i dla nich znosiła cierpienia. co ciągnie wóz pod górę. by jej poświęcić wiele zabiegów i starań. I tym sposobem miłość Boga w duszy czystej i prostej jest prawie zawsze czynna. jeżeli twe władze mogą Go cokolwiek pojąć i zmysły odczuć. Jeżeli dusza nie porzuca starań światowych i nie poskramia pożądań.51. Bóg nie chce. bo nie znasz dobra zamierzonego w wyrokach Bożych. kto nie stara się być na wszystko obojętny. 58. gdyż dla osiągnięcia najgłębszego spokoju i ciszy jest to nieodzowne. 59. że on nie ma wartości przed Bogiem. 57. Pod wieczór będą cię sądzić z miłości. bo może sam własnych powinności nie będziesz mógł spełnić. musisz tam dążyć. niż rozległej wiedzy. tak by jego pożądliwości naturalne i duchowe były zadowolone w całkowitym wyzbyciu się wszystkiego. 60. jest to skutkiem słabości jej cnoty. Nie smuć się zaraz z nieszczęść na świecie. i więcej wymaga umartwienia woli. Bacz. 53. Dla przypodobania się Bogu nie trzeba wiele działać. 62. nie nabywając. które byś mógł widzieć. 52. bo nie znajdziesz zadowolenia w tym słabym poznaniu i dusza straci lekkość potrzebną do wznoszenia się ku Bogu. lecz wyzbywając się. Staraj się miłować Boga. 54. gdzie zechcesz. A jeśli ona cierpi wśród przeciwnych wydarzeń świata. Droga życia jest zbyt krótka. 56. a to dla innych cnót. Idąc z Tobą. Jeżeli chcesz dojść do świętego skupienia. z czego się smuci niedoskonała. . 55. Dusza bowiem doskonała cieszy się z tego. 63. Ponieważ Bóg jest niedostępny. nie sądź dlatego. byś się nie mieszał do obcych spraw i niech ci nawet przez pamięć nie przechodzą. bez domieszki miłości własnej i ludzkich względów. Nie osiągnie doskonałości. więc nie powinieneś się cieszyć. tym szybciej pójdzie po niej. Im kto mniej będzie szukał upodobania w rzeczach. których ty nie widzisz.

jeśli zapomnisz o wszystkim i o sobie samym. 69. 66. Weź Boga za oblubieńca i przyjaciela. by . 73. miłości własnej i wynoszenia się tak. bo nie wiesz na pewno. Uspokój swą duszę. czemu więc teraz nie wypełniasz go i nie używasz tak. nie postąpisz w doskonałości. 75. z którym byś zawsze chodził. Jak możesz się tak bez troski weselić. Wiedz. że nie poświęcałeś czasu na służenie Bogu. nauczysz się kochać i wszystko ułoży się pomyślnie dla ciebie. odrzucając wszelkie troski i nie przejmując się niczym. Jeśli się nie nauczysz umartwiać swej woli i innym ulegać. 65. że tylko w duszy spokojnej i wyzutej z siebie Bóg króluje. czy zapewni ci ono życie wiekuiste. 14). wiesz bowiem ileś grzechów popełnił. czy Bóg ci łaskaw. Bez trudu pozyskasz ludzi i służyć ci będzie wszystko. a nie wiesz. Wąska jest bowiem ścieżka wiodąca do życia wiecznego (Mt7. 72. niż czyniąc co sam pragniesz. wiedząc. Nie raduj się z szczęścia doczesnego. a będziesz umocniony. a będziesz służył Bogu według Jego upodobania i znajdziesz w Nim swą radość. 76. i jeśli nie masz starania o siebie. choćbyś wiele działał. że dajesz Bogu tę rzecz. lecz mało wybranych (Mt 22. ani o swe sprawy.64. oświecony i nauczony. a nie zgrzeszysz. oczyść ją z wszelkiego pożądania. 71. bliżej jesteś zguby niż zbawienia. Rozważ. lecz miej ufną bojaźń. a przez to lepiej zadowolisz swe serce. 70. a nie będziesz oszukany. 14). czego Bóg żąda od ciebie i spełnij to. Jeżeli pragniesz. nie pójdziesz za próżnością. jakbyś chciał mieć spełnione wszystko w chwili śmierci? 77. że musisz stanąć przed Bogiem i zdać Mu rachunek z najmniejszych słów i myśli? 74. Cóż ci pomoże. wzrastała miłość i zapał do rzeczy Bożych. by się zrodziła pobożność w twej duszy. W uciskach spiesz ufnie do Boga. 68. W radościach i słodyczach spiesz rychło do Boga z bojaźnią i szczerością. W godzinie porachunku będziesz czuł ciężar. Nie ciesz się próżno. nie troszcząc się o siebie. gdy On innej żąda od ciebie? Poznaj. 67. że wielu jest wezwanych.

83. W miłosnej pamięci o Bogu szukaj pokoju ducha. strzegąc siebie samego. 80. . 78. bo “cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek. a roz-płomieni się twój duch boskim żarem. Bez tego zaś. Bądźcie nieprzyjaciół karni samych siebie i z świętą surowością dążcie do doskonałości. aby Bóg uzupełnił dla swej czci twoje braki. natychmiast czuje się lepiej i wraca mu apetyt. nie trać tego spokoju i równowagi. Miej wciąż w pamięci życie wiekuiste i to. co opuściłeś. to jest świętej samotności. co ci pozostaje i oddaj się jednemu. zażąda Bóg rachunku. ozdrowiejes z w Bogu. wiedząc. Porzuć starania o rzeczy zewnętrzne. że najbardziej wyzuci. radość twej duszy i prawdziwie służyć Bogu. nie postąpisz w doskonałości. wyrzuciwszy zepsutą materię. 47) i myśl. złączonej z modlitwą i czytaniem pobożnym i tam przebywaj ustawicznie w zapomnieniu o wszystkim. nie zadowalaj się tym. niż spełniając wiele czynów. co ma w sobie wszystko. tak i ty również tak postępując. do których cię posłuszeństwo nie obowiązuje. choćbyś wiele czynił. 84. bo może bardziej jesteś uwikłany niż przedtem. Więcej bowiem przypodobasz się Bogu. że dobrze jest cierpieć w jakikolwiek sposób dla Niego. ZASADY MIŁOŚCI (Puntos de amor) 79. Jeżeli chcesz znaleźć pokój. a na swej duszy szkodę poniósł?” (Mt 16. o których On tylko wie. który jest tak dobry. a nabywaj pokoju i skupienia serca.ci wszystko było obojętne. W samym tylko Bogu szukaj pokarmu dla duszy. lecz porzuć wszystko. Raduj się zawsze w Bogu. choćby cały świat zyskał. 26). a gdy potrzeba ci mówić. który jest twym zbawieniem (Łk l. 81. Pragnij gorąco. Umartwiaj język i myśli i odnoś zawsze uczucia do Boga. Bo jak chory. 85. ubodzy i pokorni cieszyć się będą największym szczęściem i chwałą u Boga. że z każdego słowa wymówionego poza posłuszeństwem. 82. 3.

który wciąż jest z tobą darząc cię miłością. 100. 96. . co cię odwodzi od Boga i bądź przyjaciółką cierpień Chrystusowych. Miłuj trudy i uważaj je za mało znaczące. jak brudne stworzenia. 19). by cię snadź nie pozbawiły upodobania do rzeczy duchowych i skupienia. 93. szczęściem i upodobaniem. Staraj się. 94. 89. Nie dopuszczaj nigdy do serca myśli. ani innych.86. by wszystkie rzeczy byty niczym dla ciebie i ty niczym dla nich. Miej zawsze ufność w Bogu. Miej odwagę przeciwstawić się w swym sercu wszystkiemu. Jedno Słowo wypowiedział Ojciec. jak ptaki wzlatujące w jasne przestworza i w nich się oczyszczające. który nie wahał się poświęcić swego życia dla ciebie. 98. co Bóg ceni. Dusza miłująca nie nuży siebie. 95. Niechaj ci wystarcza Chrystus Ukrzyżowany. Ubogich nagich okrywają szatami. nie pragnąc poznawać w Nim rzeczy szczegółowych. w milczeniu też powinna słuchać go dusza. 97. 88. Ukrzyżowana w duchu i zewnętrznie z Chrystusem. 90. a zapomniawszy o wszystkim przebywaj w skupieniu ze swym Oblubieńcem. nie mających wartości duchowych. Mierźmy prace do siebie a nie siebie do prac. 99. 87. Przylgnij z miłosną uwagą do Boga. i duszę ogołoconą ze swych pożądań z konieczności okryje Bóg swą czystością. Wyzuj się ze wszystkich rzeczy i nie miej upodobania w doczesności. ceniąc w sobie i w twych siostrach to tylko. a przez to wyzujesz się z wszelkich ciężarów zewnętrznych i wewnętrznych. 92. będziesz żyła z nasyceniem i zadowoleniem swej duszy. Są dusze tarzające się w błocie. aby się przypodobać Oblubieńcowi. 91. którym jest Jego Syn i to Słowo wypowiada nieustannie w wieczystym milczeniu. z Nim cierp i odpoczywaj. lecz są inne. pozyskując ją w swej cierpliwości (Łk21. Wejdź do swego wnętrza i pracuj z myślą o twym Oblubieńcu. a odkryje twa dusza dotąd nie znane skarby. to jest skarby duchowe.

Włosy często czesane są gładkie i nie ma trudności w zaczesy-waniu ich. jest nam pożyczane przez Boga. osłabia i zaślepia. Tego. słowa i czyny. “kto się Mnie zaprze przed ludźmi. Bóg. Niebiosa są stałe i niezniszczalne. mówi Pan (Mt 10. jest ono Jego własnością. .101. tego zaprę się i Ja przed Ojcem moim”. którym jest czystość jej intencji we wszystkich poczynaniach. 105. 102. 103. By rozmiłować się w duszy. będzie miała starannie zaczesane włosy. Również dusze z natury niebiańskie są stałe i nie skłaniają się ku pożądaniom czy innym uchybieniom. Kto nie szuka krzyża Chrystusowego. 111. gardzili tobą i poddawali cię swej władzy. nie szuka chwały Jego. którzy łakną i pragną sprawiedliwości. i czyni wszystko z miłości dla Boga. Mądrość przychodzi przez miłość. Również dusza. Wszystko dla mnie i nic dla Ciebie. nie patrzy Bóg na jej wielkość. Pozwól. 110. 109. 106. nie zmieniającego się nigdy. uczynki i życie innych. rozkazywali ci. 112. zamącą. podobnie jak ogień zamienia wszystkie rzeczy w siebie. i zraniony zostanie jednym jej okiem. 6). by były czyste i błyszczące (5). Wtedy wejrzy Oblubieniec na jej szyję i będzie nią ujęty. będące jej włosami. lecz na głębię jej pokory. 104. nas chce uczynić bogami przez uczestnictwo. gdyż “błogosławieni. Wszystko dla Ciebie i nic dla mnie. brudzi. 108. 33). zaczyna się od wierzchu głowy. Wszystko dobro. Bóg i Jego dzieło jest to sam Bóg. by cię inni nauczali. milczenie i umartwienie. która często bada swe myśli. Największą mądrością jest umieć milczeć i nie zważać na słowa. które tu mamy. Pięcioraką szkodę wyrządza duszy jakakolwiek namiętność: niepokoi ją. a będziesz doskonała. 107. gdyż w pewnym stopniu upodabniają się do Boga. będąc z natury Bogiem. albowiem oni będą nasyceni” (Mt 5. Nie szukaj pożywienia na niedozwolonych pastwiskach doczesności. również wszystkie nasze prace powinniśmy zaczynać od najwyższego punktu miłości Boga. Chcąc włosy dobrze rozczesać.

tylko wiarę. Doskonałość nie polega na tych cnotach. lecz raczej upokarzać. nie znosi towarzystwa nawet podobnego jemu. co doskonalsze. Powinna zwracać się zawsze pod powiew Ducha Świętego. lecz na wielkim ogołoceniu i cierpieniu dla Umiłowanego. być przyjaciółką samotności i milczenia. gdyż ona się Bogu należy. śpiewa przyjemnie. ile to jest konieczne. Miłość nie polega na odczuwaniu wielkich rzeczy. co powinno wspomagać duszę.jeżeli to. i na koniec winna przyjemnie śpiewać w kontemplacji i miłowaniu swego Oblubieńca. nie cierpieć towarzystwa żadnego stworzenia. książki. Sama bowiem jest niczym. a poza tym pozostawić je wolne dla Boga. ale w ogóle do doskonałości. Tak również i dusza kontemplatywna powinna się wznosić ponad przemijające rzeczy. Władze i zmysły mamy tylko tyle zajmować. nadzieję i miłość. drobne przywiązanie do osób. Nałogi dobrowolnych niedoskonałości. traktując je jakby nie istniały. lecz na tych. jakiejś ulubionej potrawy. 119. Trzy cechy znamionują skupienie wewnętrzne: pierwsza -brak upodobania w rzeczach przemijających. zwraca się pod wiatr. aby przez swoją wierność stała się godna Jego towarzystwa. iż nie ma na modlitwie innej podpory. Nie jest świat godny jednej myśli człowieczej. jest to znakiem większego postępu w cnocie^ 120. nie tylko że nie pozwalają dojść do zjednoczenia z Bogiem.113. 114. i inne drobnostki dla zadowolenia ciekawości. słuchu i tym podobne. nie powinna się więc chełpić ze siebie. ubrania. każdą więc myśl nie odnoszącą się do Boga kradniemy Mu. jak np. przestrzeganie milczenia i ustawiczne zajmowanie się Bogiem uwolni duszę od wielkich niedoskonałości. 115. 117. których się nie zwycięża. 121. a uczyni ją panią wielkich cnót. jak rozmyślania. niepokoi ją tak. 118. Jeżeli dusza ma więcej cierpliwości w trudach i więcej stałości w wyzbywaniu się pociech. Niezważanie na cudze niedoskonałości. . które Bóg w niej widzi.upodobanie w samotności. 116. Powinna wreszcie nie mieć określonego koloru. trzecia . idąc za Jego natchnieniami. Pięć właściwości ma ptak samotny: wzlatuje ponad najwyższe wzniesienia. które dusza upatruje w sobie. milczenie i wybieranie tego. nie ma określonego koloru. tylko spełniając wolę Bożą. celi. druga .: wielomówność. akty pobożne. nie przywiązując się do żadnej rzeczy.

gdyż nie wiesz z pewnością. Jeśli dusza pragnie. Gdy się uwolnisz od rzeczy zewnętrznych. gdyż podnosisz mnie do zaślubin z Tobą i nie nasycę się. 131. by nie wpaść w próżność. nie możesz się szczycić z nich.nie ma nawet pierwszych nieporządnych poruszeń. 4).nie będziesz uważała za własność swoją łask Bożych.są bowiem już ponad wszystkim. aby szukać Boga. 133. 127. Rt 3. najpierw sama powinna Mu się oddać całkowicie. 125. a Tobie pozostawiam samą przyjemność i słodycz. Starzy przyjaciele Boga cudem tylko upadają . a nie uchodzić za nierozumną. a z reszty możesz się szczycić. Gdy jednak odrzucisz wszystko. 126. co wiedzie do grzechu. 124. odrzuć wszystko. 128. Duszy z Bogiem złączonej lęka się szatan jak samego Boga. tam lepiej go nie widzieć -a dusza będzie miała większą pewność. wszystko. co nie jest twoje. wyzujesz z duchowych . ani przeciwieństwa nie skrępują ci lotu. I błagam Cię Panie. . O mój Umiłowany. które czynią ludzi przyjemnymi w oczach Boga. który jesteś mym najwyższym dobrem! Zbliżę się w milczeniu do Ciebie i ujrzę Twe stopy (por. Najpotrzebniejsze do postępu jest milczenie przed Bogiem w pragnieniach i słowa ch. by się jej Bóg oddal. Najczystsze cierpienie daje najjaśniejsze poznanie. 123. 129.122. Nawet gdy chodzi o dary łaski. biorę dla siebie. Więcej się nabywa w przeciągu jednej godziny w skarbach Bożych. nic ci nie zostanie i z niczego masz się szczycić. 132. Dusza zjednoczona całkowicie z Bogiem przez miłość . niż w naszych własnych przez całe życie. Uwolnij się od służby. jest zbyteczne w świecie ducha. nie opuszczaj mnie w tym skupieniu. gdyż bez Ciebie wszystko utracę. czy je posiadasz. 130. O. Jeżeli chcesz się szczycić. by się ustrzec od wypadków. nie usidli cię pomyślność. Światło bowiem potrzebne w świecie zewnętrznym. co nie jest twoje. aż spocznę w Twych ramionach. co przykre i bolesne. jak słodką jest obecność Twa. Boże. On bowiem najlepiej przyjmuje milczenie miłości.

wierząc. niż na samego Boga. 137.134. słuchaj z pogodnym obliczem nagany.. 140. . miłość i cisza rozlewają się w sercu Boga. Jesteśmy bowiem bardziej własnością owego Nieskończonego Dobra aniżeli swoją. a bardziej im się podoba być posiadanym i wyzutym z siebie. czyń dobrze w ukryciu. Żyj tak. Przebywaj sam na sam z Bogiem. Chodź zawsze w obecności Bożej i strzeż w sobie czystości. ponieważ za każdym razem jako wynagrodzenie otrzymuje się tylko owoc chwały przemijającej. Rozważaj. by nie mówiono o tym. 143. a gdy się ktoś skarży. Wielkim złem jest uważanie więcej na dary Boże. by twego serca nie zatrzymała jakaś rzecz ludzka. a w razie potrzeby uczyń to w krótkich słowach. ilekroć wyjawia się ludziom jego owoce. aż do oddania samych siebie. 147. 135. Cechą dusz mężnych. jakby tu nie było nikogo. 146. by inni byli ponad nimi. nie pytaj o niepotrzebne rzeczy. Mów mało i nie wtrącaj się do spraw. I pragną raczej dawać niż otrzymywać. nie zasługujesz bowiem na żadne. skryte tajemnice. 141. 142. poproś pokornie. której cię Bóg naucza. jaki pokój. tylko Bóg i ty. 136. Uważaj za wielką łaskę Bożą. Nie słuchaj nigdy o słabościach ludzkich. Pragnij być zapomniana od innych i przez siebie i nie patrz na cnoty czy uchybienia cudze. jeśli czasem otrzymasz jakieś dobre słowo. Jak wzniosła jest ta mądrość. rozpalające na wskroś serce. ukrywaj dary Boże. że to sam Bóg mówi. 139. szlachetnych i serc ofiarnych jest pozostawanie w tyle. jaka nieskończona mądrość. której sam Bóg naucza. Sekret sumienia traci na wartości i ulega skażeniu. Modlitwa i wyzbycie się własności! 138.. gdyż uważają za zbyt wielki ciężar posiadać samych siebie. To są owe tak zwane akty anagogiczne. Nie narzekaj na nikogo. 144. Nie uniewinniaj się i nie wzdrygaj się być napominana przez wszystkich. Nigdy nie rozpraszaj serca nawet na najmniejszą chwilkę. 145. kiedy cię nie pytają.

starając się tylko Bogu przypodobać. czystość. Kochaj Go nad wszystko. 153. które należy uważać za wzór i tak postępować we wszystkim. by się działa zawsze Jego wola. wiedząc. pokój. gdyż szatan może ci przedstawić za przykład jego niedoskonałości. jakkolwiek byłby święty. 156. Nie odmawiaj niczego. Mów tak. modlitwa. Dwanaście gwiazd do korony najwyższej doskonałości: miłość Boga. pukajcie w modlitwie. że to wszystko przemija. Weźmij sobie natomiast za wzór Chrystusa. który jest najdoskonalszy i najświętszy. . obecność w chórze. Nie sprzeczaj się i nie wymawiaj nigdy słowa nieodpowiedniego. aby o tym nie wiedzieli ludzie. Nie bierz nigdy za wzór postępowania człowieka. co ci Bóg mówi. dostosowując się do Jego życia. 4. Szukajcie w czytaniu. Kto z czystej miłości działa dla Boga. Nie myśl wcale o tym. a znajdziecie w rozmyślaniu. 149. milczenie. WSKAZÓWKI. choćbyś tego potrzebowała. byś nikogo nie uraziła i by twej mowy mogli wszyscy słuchać. 154. nie tylko stara się o to. 155. Nie wyjawiaj tego. kto jest z tobą. KTÓRE PRZECHOWAŁA M. posłuszeństwo. umartwienie. ale gdyby nawet nie wiedział o tym sam Bóg. pokuta. Niech wszyscy znajdują u ciebie współczucie. Nie cofaj się przed trudem. 151. choćby ci się zdało. 157. a otworzą wam w kontemplacji. pamiętając o słowach oblubienicy: “Tajemnica moja dla mnie” (Iz 24. nie przejmując się niczym na świecie. Staraj się o pokój serca. a kto przeciw tobie. miłość bliźniego. który wie o wszystkim. 152. 150. MAGDALENA OD DUCHA ŚWIĘTEGO 158. a nigdy nie zbłądzisz. Inna wskazówka w celu zwyciężenia pożądań: Nieustannie pragnąć naśladować we wszystkim Jezusa Chrystusa. ubóstwo.148. bo On tego godzien. Błagaj Go. jakby On postąpił. to nie przestałby czynić podobnych przysług z radością i miłością. pokora. że mu nie podołasz. 16). 159.

uczucie twoje niech stale trwa w Bogu i . radość w cierpieniu. Uzbrój twoje serce przeciw wszystkiemu. Dla umartwienia czterech naturalnych namiętności: radości. jest rzeczą konieczną wyrzec się wszelkiego pożądania lub upodobania. Przeciw pożądliwości: Starać się działać w ogołoceniu i pragnąć. lecz do tego. aby inni nas ogołacali. Starać się uniżać w słowach i pragnąć. znosząc dla Jezusa Chrystusa ogołocenie. Nie do tego co przyjemniejsze. Nie wybieraj w rzeczach tego co lepsze. Nie do tego co smakowitsze. lecz do tego co niskie i wzgardzone. 34). co nie jest pociechą. lecz to co gorsze. umartwienie wzroku. Panuj bardzo nad językiem i myślami. smutku. nie chcieć wiedzieć o niczym. z miłości dla Tego. lecz do tego co trudniejsze. braki i ubóstwo w stopniu możliwym na tym świecie. co daje pociechę. Szybkość w posłuszeństwie. milczenie i nadzieja. 161. bojaźni i nadziei zastosuj następujące wskazówki: Staraj się zawsze skłaniać nie do tego co łatwiejsze. które by nie było całkowicie na chwałę Bożą. lecz do tego co wymaga trudu. Nie skłaniaj się do tego co daje odpoczynek. aby także inni to czynili. Nie do tego co wzniosłe i cenne. 162. które nie są Boże. lecz do tego co mniejsze. lecz do tego co niesmaczne. który w swym życiu nie szukał niczego prócz pełnienia woli Ojca. którą nazywał swym pokarmem (J 4. Starać się myśleć nisko o sobie i pragnąć. Nie do tego. 164. lecz do tego co nieprzyjemniejsze. co cię pociąga ku rzeczom. 165. 163.160. Aby móc tak postępować. aby wszyscy to czynili. Nie do pragnienia czegoś. lecz do niepragnienia niczego. i kochaj się w cierpieniu dla Chrystusa. Nie do tego co większe.

Wznoś się ponad siebie i nie opieraj się na stworzeniu. Przeczytaj to wiele razy. Kto umrze dla wszystkiego. Ten jest łagodny. 6. tym bardziej zbliżysz się do niebieskich i większe skarby znajdziesz u Boga. kto się ukrywa we własnej nicości i zdaje się na Boga. kto umie znosić bliźnich i siebie samego. daj ją ubogim duchem i idź za Chrystusem w łagodności i pokorze aż na Kalwarię i do grobu. 176. 179. 168. znajdzie życie we wszystkim. 14). 174. 177. 175. nie jest doskonałym. 169. 173. Im bardziej się oddalisz od rzeczy ziemskich. czyń dobrze i szukaj pokoju (Ps 33. sprzedaj swą wolę. jest bliski upadku. 178. 171. 167. Uciekaj myślą przed nimi. Ten jest pokorny. nuć słodką pieśń ze skruchą i łzami. gorszy jest niż szatan. myśli i obrazów. Jeżeli chcesz być doskonały. Kto się skarży i szemrze. 172. zamykając bramę przed wszystkimi. PODSTAWY DOSKONAŁOŚCI 170. Sprzeciwiaj się sobie i w gorliwości nie bądź nigdy bezczynna. ani nawet dobrym chrześcijaninem. Czysta od wszelkich przywiązań. Kto w sobie tylko ufność pokłada. Oddal się od zła. Kto działa z niedbałością. . tym Bóg pogardza. 5.rozpalaj się w ten sposób duchem Bożym. WSKAZÓWKI ZACHOWANE PRZEZ MARIĘ OD JĘZUS 166. Kto nie kocha bliźniego.

a gdy są zwyciężeni wszyscy trzej. Im więcej pracy. O. milczenia duchowego. 184. 2. że wszystkie szkody. 185. ogołocenia i ubóstwa duchowego. Aby zwyciężyć jednego z tych nieprzyjaciół. niż cudów dokonywać. przy czym zaznacza się.180. słabną dwaj pozostali. Nie miej podejrzeń w stosunku do brata. 8. jak długo żyje stary człowiek. gdy osłabiony jest jeden. rzeczy tego świata. PRZECIW ŚWIATU 4. niż post o chlebie i wodzie. 182. Świat jest nieprzyjacielem mniej trudnym do zwyciężenia. ochrania się od napaści i ułud szatańskich i uwalnia się od siebie samego powinien z całą ścisłością spełniać niżej podane wskazania. Kto gardzi modlitwą. dusza nie musi już wojować. trzeba zwyciężyć wszystkich trzech. kto nie umie cierpieć dla Chrystusa. którymi są: świat. jakiegoż szczęścia będziemy doznawać na widok Trójcy Przenajświętszej. których się trzymać powinien każdy. szatan i ciało. 3. tym lepiej. musisz się trzymać trzech przestróg: PIERWSZA PRZESTROGA . abyś nie utracił czystości serca. gdzie raduje się pełną pokoju ochłodą Ducha Świętego i jednoczy się z Bogiem. dato zaś jest najbardziej uparte ze wszystkich: jego ataki trwają tak długo. Szatan jest bardzo trudny do rozpoznania. 181. 186. Jeżeli zakonnik chce dojść w krótkim czasie do świętego skupienia. gardzi wszelkim dobrem. PRZESTROGI Pouczenie i przestrogi. jaką świat może ci wyrządzić. 183. By uwolnić się całkowicie od szkody. Nic nie umie. jakie dusza ponosi. a uwalnia się od wszelkich przeszkód. kto chce być prawdziwym zakonnikiem i dojść do doskonałości 1. pochodzą od trzech już wspomnianych nieprzyjaciół. Lepiej jest cierpieć dla Boga. Lepsze jest opanowanie języka.

i unikaj ich. by ciało i krew nie ożywiały się wraz z miłością naturalną. Jeżeli pozwolisz sobie pod tym względem na pewną swobodę. Nie gorsz się więc niczym ani nie dziw się temu. choćby to były rzeczy poważne. ani o jego pochodzeniu. któremu to w swoim czasie z prawa powiedzieć należy. TRZECIA PRZESTROGA 8. czy to są krewni. ustrzeżesz się błędu w większej lub mniejszej mierze. Zachowując zaś te wskazówki. a tym bardziej by nie mówić o tym. gdyż zbłądzisz. Pierwsza przestroga polega na tym. zawsze wielką pomiędzy krewnymi i którą też zawsze należy powściągać. nie będziesz zakonnikiem. ani o ubranie. lecz doszło nawet i dochodzi zwykle do tego. ani dobrze. to jest: szukać Królestwa Bożego. nie osiągniesz świętego skupienia i nie uwolnisz się od niedoskonałości. Zapominając zarówno o wszystkich. jakie wyrządzają duszy stworzenia. gdyż nie ma innego sposobu. Nie myśl więc o nich wcale. ani o żadną rzecz stworzoną.5. oszuka cię w jednym lub drugim szatan. Trzecia przestroga jest bardzo potrzebna. wielu bowiem zakonników z powodu nie przestrzegania jej nie tylko utraciło pokój i dobro duszy. Jeśli tego zaniedbasz. z obawy. starając się strzec swojej duszy w zapomnieniu o tym wszystkim. a “to wszystko. W ten sposób osiągniesz uciszenie i spokój w zmysłach. mogącej wyniknąć ze strony zakonników. lub co czyni poszczególny jakiś zakonnik. zachowaniu. albo sam siebie oszukasz jakimś pozorem dobra czy zła. byś wszystkich zarówno miłował i o wszystkich zarówno starał się zapomnieć. co zauważasz. chyba tylko jedynie temu. któreś całkowicie winien Bogu . aby uwolnić się od szkód i niedoskonałości. Nie kochaj jednej osoby bardziej niż drugą. ile tylko możesz. co się dzieje w zgromadzeniu. który ma staranie o zwierzętach. 6. kogo Bóg bardziej miłuje. że popełnia wielkie zło i grzechy. jeśli chcemy osiągnąć doskonałość duchową. i dla poskromienia tego rodzaju nadmiernych pożądań musisz wzgardzić wszelkim posiadaniem i nie troszczyć się zupełnie o nic: ani o pożywienie. . lepiej im się wtedy przysłużysz. wyższym rzeczom. Przestroga ta polega na tym. jak i od drugich. Uważaj więc ich wszystkich za obcych. jak powinieneś dla świętego skupienia. jak Pan nasz zapewnia. a wiedzieć nie możesz. byś się strzegł z całą pilnością. niż gdybyś darzył ich uczuciem. Ten bowiem zasługuje na większą miłość. będziesz bezpieczny. ani o jutro. Nie może bowiem zapomnieć o tobie Ten. sprawach. lecz cale swe staranie zwrócić ku innym. kogo Bóg bardziej kocha. byś mógł ustrzec się w klaszt orze wszelkiej szkody. 33). co widzisz. DRUGA PRZESTROGA 7. aby nie myśleć. Dla całkowitego uwolnienia się od szkód. Druga przestroga przeciw światu odnosi się do dóbr doczesnych. będzie nam przydane" (Mt 6. czyli nie obrażać w niczym Boga. pod pewnym jednak względem bardziej jeszcze od krewnych niż od innych. Nie wyjawiaj tego pod pozorem gorliwości lub dla zaradzenia złemu. czy nie i abyś oderwał swe serce tak od jednych. ani źle. lub co mu się zdarzyło.

by ich próbować. padniesz ofiarą sideł szatańskich. lecz odwrócił się od nich całkowicie. gdy zaczniesz się im przyglądać. byś nie zwracał uwagi na ich sprawy. o których nie wiesz. Wyrzecz się własności. czy to dla siebie. Bądź też przekonany. ponieważ nie możesz zrozumieć ich istoty. Bóg żąda. lecz zwodząc serce swoje. choćbyś z całą pewnością sądził. co się dzieje. Pewność i bezpieczeństwo znajdziesz pod tym względem. już by to był błąd karygodny. byś nigdy. że nie we wszystkim kierujesz się posłuszeństwem. jeśli nie będziesz usiłował być takim. 26). gdyż nigdy nie zabraknie szatanów. Jakuba apostoła: “Jeśli kto mniema. co może ci przeszkadzać. jakich szatan używa. bo milsze Bogu . Rozumie się to nie mniej o wewnętrznej. że za jawnym złem nie pójdą tak łatwo. do kogo należy ci jej udzielić. Choćbyś żył bowiem między aniołami. które wydają ci się dobre. drugiego swego nieprzyjaciela. ponieważ wie. a starał się jedynie zachować swą duszę czystą i całkowicie oddaną Bogu. Stąd widzisz. Jeśli tego nie zachowasz. Dlatego trzeba ci się zawsze obawiać. usiłujących niepokoić świętych. tego pobożność próżna jest" (7. czy to dla innych osób w domu lub poza nim. ten bywa najczęstszy. zmieniając ją w słup soli. odwróciła się. choćby ci się dobrą i pełną miłości zdawała. kto pragnie doskonałości. aby uchronić się od szatana.9. choćbyś wiele działał. poza tym. że gdyby ci przyszło żyć między szatanami. i Bóg ją za to ukarał. 26). że w klasztorach i zgromadzeniach zawsze będzie coś. i Bóg to dopuszcza. a uwolnisz się od szatana i od szkód. Nie zachowując tej przestrogi. do czego jesteś obowiązany. zasięgając rady u tego. by zobaczyć. wiele rzeczy będzie cię raziło. że dobrze postępujesz. Każdy. nie będziesz zakonnikiem. by przeszkodziła ci jakaś myśl o tym czy owym. by zwieść ludzi duchowych. Dlatego też. nawet w rzeczach. że nie kusi wprost do złego. jakby cię w domu nie było. jeśli pozwalasz podobnym roztargnieniom na wstęp do twej duszy. że jest pobożny nie powściągając języka swego. jak o zewnętrznej mowie. ale z których w swoim czasie Bóg zażąda od ciebie rachunku. nie pozwalając. powinien ściśle zachować trzy podane niżej przestrogi. Zyskasz w ten sposób zasługi i bezpieczeństwo. Pierwsza więc przestroga jest ta. zwłaszcza gdy nie wypływają z posłuszeństwa. owszem już jesteś w nie ujęty. która przerażona karą sodomczyków. PRZECIW SZATANOWI 10. niechybnie mniej lub więcej oszuka cię szatan. choćbyś miał najlepszą intencję i gorliwość. ale usiłuje wprowadzić ich w błąd pozorem dobra. PIERWSZA PRZESTROGA 11. I choćby tu nie było większej szkody niż tylko to. wynikających z zajmowania się postępowaniem drugich. Przypomnij sobie słowa św. i to nie słabo. nie podejmował bez nakazu posłuszeństwa żadnej czynności. Masz tego przykład na żonie Lota (Rdz 19. nie dojdziesz do świętego ogołocenia i skupienia ani nie unikniesz szkód. tak w małych jak i w wielkich rzeczach. że spośród wielu podstępów. Należy tu zauważyć.

Odnosić się do przełożonego tak. zdasz z nich rachunek jako ze straconych. lecz rządzi nimi posłuszeństwo.bądź pewny. PIERWSZA PRZESTROGA . że nie osiągniesz prawdziwej miłości ani też w niej nie postąpisz. im bardziej ujemne strony przełożonego będą cię razić. aby we wszystkim innych nad ciebie przenoszono. DRUGA PRZESTROGA 12. jakiego masz przełożonego. jak wspomnieliśmy. wartość moralną. niż . Posłuszeństwo twoje będzie wtenczas próżne i tym mniej zasługujące. a dodatnie pociągać. 22).choćby najmniejszego ze wszystkich . czynić zaś przeciwnie. Czynności bowiem zakonnika nie są jego własnością. trzeciego swego nieprzyjaciela. zwłaszcza względem osób mniej sobie miłych. co widzisz w twoim przełożonym. Następujące trzy przestrogi musi zachować każdy. ma bardzo małą wartość w oczach Boga. którego widzieć nie możesz. a nie chęcią podobania się Bogu. to wielka strata i szkoda. aby tak się usposobić. a któremu w osobie przełożonego masz służyć. przymioty. odrzucisz daleko szatana i posiądziesz wesele ducha. Jeżeli nie zadasz sobie gwałtu. by ci było zupełnie obojętne. Jeśli tego nie zachowasz . jakim on jest osobiście. ciesząc się z dobra innych. którego przełożony ci zastępuje. bez względu na to. kto pragnie zwyciężyć samego siebie i swą zmysłowość. tym bowiem sposobem zwyciężysz zło dobrem.nauczać. Druga przestroga jest ta. że szatan. przynajmniej według twego własnego uczucia. jakby ze swego własnego. Trzecia przestroga zmierza wprost przeciw szatanowi. PRZECIW SAMEMU SOBIE I PODSTĘPOM ZMYSŁOWOŚCI 14. że posłuszeństwo nadprzyrodzone zmieniasz na czysto ludzkie i będziesz się kierował tym. byś widział w przełożonym tylko Boga. Strzeż się więc usilnie. ponieważ słuchając przełożonych kierują się wspomnianymi względami. Dlatego zapewniam cię. przez to bowiem narażasz się na tę wielką szkodę. kusząc w ten sposób zakonników. byś się starał z całego serca upokarzać w słowach i czynach. że szatan bardzo bywa tu czynny. jest źródlem wielkiego pożytku i postępu. TRZECIA PRZESTROGA 13.posłuszeństwo niż ofiary (7 Kri 15. Polega ona na tym. Pragnij też raczej być pouczany przez wszystkich. Wiedz zaś dobrze. w żaden sposób nie staniesz się człowiekiem duchowym i nie wypełnisz dobrze swych ślubów. pragnąc serdecznie. ani na jego sposób postępowania. Ich posłuszeństwo w ten sposób pojęte. Staraj się ćwiczyć w tym. więc jeśli je spod posłuszeństwa usuwasz. sprowadził wielu z nich z drogi doskonałości. abyś nie zwracał uwagi na jego usposobienie.

Jeśli tego nie zachowasz jak należy we współżyciu ze współbraćmi z akonnymi. abyś nigdy nie zaniedbał żadnej pracy dlatego. Bez tego bowiem nie zdołasz nabyć wytrwałości i zwyciężyć swojej słabości. uważaj wszystkich w klasztorze za powołanych do tego. 9. lecz. tak jak figura. by nie unikał tych ćwiczeń dla goryczy i niesmaku. trzeba by wiele czasu i papieru. że nie znajdujesz w niej smaku lub upodobania. Aby się zatem uwolnić od niedoskonałości i niepokojów. i dla osiągnięcia pożytku z każdego wydarzenia. by cię wszyscy ćwiczyli i urabiali. nie osiągniesz świętego spokoju i nie uwolnisz się od wielu przeszkód i zła.nie ma bowiem innego sposobu. a ty masz być powolny temu ich działaniu. jeżeli służba Boża wymaga. jaki w nich znajduje. Druga przestroga jest ta. kto pragnie wypełnić obowiązki stanu. winien je podejmować i szukać w nich zawsze trudu i umartwienia.15. Widząc się zaś w braku jednego i drugiego. jakie mogą mu one sprawić. Kto chce być prawdziwym zakonnikiem. TRZECIA PRZESTROGA 17. a trzeci wyzłaca. co też w istocie jest prawdą. CZTERY WSKAZÓWKI DLA PEWNEGO ZAKONNIKA. nie zdoła tego osiągnąć. jakich może ci nastręczyć usposobienie lub postępowanie zakonników. drugi maluje. by wyzbyć się miłości własnej i nabyć miłości Bożej. BY MÓGŁ OSIĄGNĄĆ DOSKONAŁOŚĆ Jezus. Owszem. jak również. byś był przekonany. byś ją wykonał. że po to tylko przyszedłeś do klasztoru. uczyń to z takim oderwaniem. drudzy uczynkami swymi. postępować w cnotach i cieszyć się pociechami i słodkością Ducha Świętego. DRUGA PRZESTROGA 16. Pierwsza przestroga jest ta. jakby ci była niemiła. Syn Maryi l. dojdzie do wielkiej doskonałości. aby człowiek duchowy nie szukał nigdy smaku i przyjemności w swoich ćwiczeniach i nie spełniał ich dla tego smaku. Jedni mają cię ćwiczyć słowami. Nie czyń też żadnej rzeczy dla samego tylko smaku i upodobania. Trzecia przestroga jest. choć w krótkich słowach: by odpowiedzieć na to. postaram się krótko podać niektóre tylko punkty czy wskazówki. którą też jeden rzeźbi. inni znowu myślami przeciwko tobie. jeżeli nie będzie przestrzegał z naj usilniej szą . których wypełnienie przyrzekł Bogu. jakie ona ci sprawia. W ten sposób ujarzmia swoją zmysłowość . które zawierają wiele treści i kto je wiernie zachowa. jeśli spełnić ją trzeba. Prosił mnie Wasza Miłość o wiele. by cię urabiać.

lecz trzeba było pozostawać na świecie. przez które stają ci się niemili sami w sobie i w swych uczynkach. szukając jego pociech. iż wielu zakonników nie zachowując jej. Kto by zaś nie chciał tych prób znosić. 26). inni usposobieniem.nie chce usuwać prób i doświadczeń pochodzących czy to od ludzi i szatana. Uważaj więc wszystkich w klasztorze za swych nauczy cieli. pokoju wewnętrznego i radości Ducha Świętego. rozumiejąc. nie tylko nie odniosło pożytku z wielu pełnionych cnót zakonnych. Wielu zakonników z powodu niezrozumienia tego ponosi wiele zła i kiedyś w dniu obrachunku będzie zawstydzonych. musiałby odrzucić jako takiego. nie mieszaj się do tego. by patrzeć i słuchać krzyków i wołań tych. że odwróciła głowę. Bez tego nie było po co wstępować do zakonu. Wskazówka ta ma takie znaczenie i ważność. czego nie chciałbyś słuchać. tylko po to. która dlatego. ani do poszczególnych osób. By zachować pierwszą wskazówkę. potrzeba. ani po co przyszedł do zakonu. należy wyryć głęboko w sercu tę prawdę. wzięcia i wygód. co się dzieje w klasztorze. co nie chciał dźwigać krzyża z cierpliwością. abyś żył w klasztorze tak. że trudno ci to znieść. którą jest umartwienie i skorzystać z niej. aby mógł wypełnić powinności swego stanu. starając się znosić je z cierpliwością i zgadzając się z wolą Bożą. Przypomnij sobie żonę Lota. że nie przyszedłeś do zakonu dla innej rzeczy. by cię urabiali i ćwiczyli w cnocie. inni wreszcie myślami. umartwienie. samotność materialna i duchowa. lecz siebie samego . Nie mieszaj się więc ani słowem.pilnością czterech następujących wskazówek. I choćby świat miał runąć. Ta druga wskazówka jest konieczna dla zakonnika. których Bóg postawił. czy to od ucisków i opuszczenia. którą jest rezygnacja. by ich zabrakło. by cię ćwiczyli i urabiali w umartwieniu. lecz ze złego postępowało w gorsze. bo przez to uwolnisz się od wielu grzechów i niedoskonałości i zachowasz uciszenie i spokój duszy z wielką korzyścią przed Bogiem i przed ludźmi. tego Bóg zamiast umocnić w próbie. by zachować spokój duszy. Nie będzie szukał Chrystusa. jakby tam nikt inny nie żył. W tych rzeczach powinien się ćwiczyć zakonnik. ani myślą do tego. mówiąc to. którzy ginęli. Jedni mają cię urabiać słowami. . Nie zabraknie bowiem do tego sposobności w klasztorze i Bóg nie chce. wprowadzając bowiem tam dusze. jego zaszczytów. 4. dojść do prawdziwej pokory. w których cię nie poważają ani nie kochają. tylko po to. postępując w taki sposób. Tego trzeba ci przestrzegać z wielką usilnością. żeś nie po co innego przyszedł do klasztoru. jakimi są: rezygnacja. zamieniła się w twardą skałę (Rdz 19. nie zwracając uwagi na ic h dobre czy złe strony i na ich usposobienie. drudzy uczynkami. jak obrabia się i szlifuje kamień zanim się go wstawi w budowę. 2. nie zazna pokoju duszy ani nie uniknie grzechów i niepokojów. by cię ćwiczono i byś przez to stał się godnym nieba. by je doświadczać i oczyszczać jak złoto w ogniu i pod młotem . 3. Wszystkie te umartwienia i przykrości musisz znosić z cierpliwością wewnętrzną i w milczeniu dla miłości Bożej. co to jest być zakonnikiem. By spełnić druga wskazówkę. ćwiczenie się w cnotach. Bez tego zaś nie będzie wiedział.

lecz byś tak to spełniał. . Nie chcę przez to powiedzieć. która wymaga. jak tylko dla Boga. co boleśniejsze jest i cięższe niż przyjemne i wygodne i nie wybierać tego. Jest to bowiem ciężar słodki i im więcej ciąży. Nie staraj się wiedzieć o czym innym. potrzeba bowiem. trzeba ci mieć wytrwałość w spełnianiu obowiązków swego zakonu i posłuszeństwa bez żadnego innego względu. by je według tego spełnić lub zaniedbać. Wszystko więc. jak powinieneś służyć Panu Bogu i zachować obserwę zakonną. Byś zaś mógł mocno i nieugięcie postępować i wejść rychło w światło cnót. byś patrzył na nie jakby ich nie było. staraj się tak postępować. należy czynić tylko z tą myślą. tego bowiem nie chce ani Bóg. co mniejszym krzyżem jest naznaczone. byś zaniechał wypełniać z całą możliwą pilnością swój obowiązek lub cokolwiek ci posłuszeństwo zleci. to jest zachować samotność. wszelką korzyść. byś ani ty nie pragnął kogoś widzieć. że jeśli Pan Bóg od wszystkich ludzi będzie żądał ścisłego obrachunku z każdego słowa próżnego. bo Bóg cię wyrwał i uwolnił od nich. 10. który Mu swe życie i swe czyny poświęcił! 9. nie czyń tego sam. by przez nie służyć Bogu. staraj się zawsze skłaniać się do tego. by pragnąć Boga i kierować do Niego uczucia swego serca. Jeżeli tych czterech rzeczy Wasza Miłość będzie przestrzegał. Czy jesz. aby każda myśl duszy była skierowana do Boga lub do zapomnienia o stworzeniach. którą jest ćwiczenie się w cnotach. O rzeczy światowe nie miej żadnego starania. Przez to bowiem będziesz mógł być większy w rzeczach duchowych. lecz wszystko wykonuj z czystej miłości dla Boga. tym lżejszym się staje znoszony dla Boga (por. Mt 11. bo wszystkie one przemijają w tym krótkim i nędznym życiu. wkrótce będzie doskonałym. by przenoszono twoich braci ponad ciebie we wszystkich przywilejach i stań zawsze na najniższym miejscu z całą szczerością serca. co bardziej przykre niż miłe. że jeżeli w jednym uchybisz. Pamiętaj często. W tym więc celu staraj się trwać zawsze w modlitwie i pośród zajęć fizycznych nie zaniedbuj jej. 6. czy obcujesz ze świeckimi. utracisz z powodu dla niezachowania tej jednej. o ileż więcej zażąda z każdego dnia od zakonnika. By zaś zachować to nienaruszenie.5. wywyższony będzie" (Łk 14. Jest to bowiem rzeczą nieodzowną do nabycia wewnętrznej samotności. co trudniejsze niż łatwiejsze. ani posłuszeństwo. ani by ciebie widziano. czy cokolwiek innego czynisz. miłe czy przykre. nie patrz na przyjemność czy nieprzyjemność w czynnościach. trzeba byś wszystkie rzeczy ziemskie uważał za przemijające i nie mogąc nic ponadto uczynić. 8. 30). jak nam mówi sam Pan w Ewangelii: “Kto się uniża. By zachować trzecią wskazówkę. 7. abyś nie popełnił w tym żadnej winy. Co możesz załatwić przez trzecią osobę. By spełnić czwartą wskazówkę. jeno o tym. One bowiem tak ściśle się łączą ze sobą. czy rozmawiasz. czy pijesz. jaką masz z zachowania innych. 11). Staraj się również.

W niebie i na ziemi wybierać zawsze to. że stanowi to okazję do grzechu. dobre czy złe. zupełnie nie zwracaj uwagi. ponieważ Bóg niekiedy chce zobaczyć to. myśląc. We wszystkich rzeczach. Na sprawy obce. Nie opuszczać z powodu zajęć rachunku sumienia. Dla żadnego zajęcia nie opuszczać modlitwy myślnej. co zostało polecone .nie przykładaj do tego ręki. rzeczywistej lub wyobrażeniowej albo jednoczącej. STOPNIE DOSKONAŁOŚCI (Grados de perfección) 1. 4. 9.10. jest także przyczyną roztargnienia i osłabienia ducha. co niższe. Nigdy nie mieszaj się do tego. że są obowiązani do czynienia tego. 10. miej Boga za cel. Niektórzy oszukują się w tym. wzniosłych czy niskich. gdyby się znalazł w mojej sytuacji i gdyby posiadał wiek i zdrowie. 7. 12. 6. A i w tym. a miejsce i zajęcie ostatnie. 11. Żałować bardzo za każde zmarnowanie czasu. bo oprócz tego.jeśli to powiedziano (jak to mówią) mimochodem . 13. które się spełnia. dla tego samego trwaj na niej. co nie zostało ci polecone. jasno i szczerze. stosownie do czynności. Nie czynić ani nie mówić nic ważnego. i dlatego że spędza się go nie kochając Boga. co jest w twej duszy. Starać się zawsze chodzić w obecności Boga. a za każde uchybienie zadać sobie jakąś pokutę. 5. Nie zaniedbuj się w modlitwie. inaczej bowiem nie będziesz wzrastał w doskonałości i zasłudze. a kiedy poczujesz trudności i oschłość. i nie upieraj się przy twoim zdaniu. 3. 2. Spowiadaj się zawsze z uznaniem własnej nędzy. Szukaj w każdej rzeczy większej chwaty i czci Boga. a czego się nie widzi w czasie pomyślności i słodyczy. gdyby się tylko temu lepiej przyjrzeli. które ja posiadam. co wcale ich nie obowiązuje. 8. czego by nie uczynił lub nie powiedział Chrystus. Nie popełnić grzechu za nic w świecie ani nie popełnić świadomie żadnego grzechu powszedniego lub niedoskonałości. . ona bowiem jest podporą duszy. chociażby było słuszne.

jak mówi Mędrzec. . To oczywiście rozumie się tylko o tym. przeciwnie. gardzono nim i sam to czyni. jest wielkim dobrem. 17. nie zaniedbuj się w nich z tego powodu. pragnie. o których ona mówi. Bądź zawsze o tym przekonany. że jest pięć braków. Pamiętaj o tym. żeś mię uniżył" (Ps 118. bez której to bojaźni nigdy nie działa Duch Boży. że wszystko. Pierwszy: okazuje ona wiele przywiązania do własności. Jeśli zaś łaski. owszem wiele. bo pierwsze co się nasuwa duszy wówczas. a ducha prawdziwego cechuje wielkie wyzbycie się pożądań. abyś się w pierwszym nie pysznił. 11. który doświadcza duszę. aby powiedziała i uznała. abyś był świętym. by zachować duszę od złego. Czwarty i główny brak jest ten. co otrzymuje. owszem. by go uważano za coś małego. OCENA DUCHA I MODLITWY PEWNEJ KARMELITANKI BOSEJ Segowia. że ma zbytnią pewność siebie i małą bojaźń. nie udzielają się nigdy duszy bez poprzedniego uniżenia i wyniszczenia jej w wewnętrznym poczuciu poko ry. 16. 15. którzy nad Niego przekładają podobanie się ludziom. że to. tą właśnie drogą daje jej powoli odczuć dobro i pożytek. co ci się przydarza. że w sposobie jej postępowania nie widać owoców pokory. które nie pozwalają uznać jej ducha modlitwy za prawdziwego.71). w ten sposób nie będziesz czuł zazdrości ani przywiązania do bliźniego. że odczuwa się u niej chęć przekonania wszystkich. I chociaż nie w każdym zbliżeniu do Boga jest tak znamienne. Prawdziwy zaś duch nie ma w sobie tego. a w drugim nie zniechęcał.14. a Bóg. dlatego nie pozwalaj królować w twej duszy żadnej rzeczy. Trzeci. I jest ono tak silne. Chociażby sprawy twojego stanu i obowiązki sprawiały ci trudności i przykrości. żeś wstąpił po to. która by nie prowadziła do świętości. co jest zgodne z doskonałością. “Albowiem przed sławą bywa uniżone serce człowieka" (Prz 18. pochodzi od Boga. które ona tu nazywa zjednoczeniem. korzystne czy przeciwne. to jednak to zbliżenie. 1588-1591 W afektywnym sposobie postępowania tej duszy zdaje mi się. że może błądzić wewnętrznie. jest uczucie pokory. nie omieszkałaby o nich napisać coś. 20 wg Wulgaty). Staraj się sprawić przyjemność raczej innym niż samemu sobie. ponieważ Bóg gniewa się bardzo na tych. Drugi. ponieważ nie będzie tak stale. są prawdziwe.72) i “dobrze dla mnie. że nie można go udawać. dołączając trud do nakazu (por. Gdyby tych skutków doznała przez owe rzekome łaski. by wierzyli. Ps 93. nigdy nie może obyć się bez niego.

co jest wpisane w rycinę Diega de Astor. zwanym już to Górą Karmel. Wobec tego. że styl i sposób wyrażania się. Rysunki te rozdawał karmelitom i karmelitankom (spotykano je nawet wśród nowicjuszów). A jako echo uderzenia odezwie się czystość duszy. dałbym tę radę. by jej nie polecano ani nie pozwalano pisać o tym. co mówiła do Boga i Bóg do niej. bo nawet szatan potrafi trochę wycierpieć dla wywyższenia się. poprzestajemy na polskim przekładzie tekstów autografu Świętego. nie zdają się być tego ducha. A próby winny być ciężkie. o czym ona tu opowiada. jakich nie ma w autografie. że są to złudzenia i nie ma co przywiązywać wagi do tego. że nie ma absolutnej pewności pochodzenia od św. następnie ryciny wykonanej przez Diega de Astor. Rysunków takich. Przedstawił w nim w układzie graficznym drogę prowadzącą przez oderwanie od wszelkich dóbr stworzonych do wzniosłej doskonałości. które tutaj dają się zauważyć. 13 (nn. Jan od Krzyża posługiwał się w nauczaniu i w kierownictwie duchowym pisemnym schematem i rysunkiem. co w myśli Świętego symbolizowało ideał wzniosłej doskonałości: GÓRA KARMEL . GÓRA KARMEL. nazwa góry. którego ona chce mieć. bez czułostkowości i pieszczotliwości. pokorze i posłuszeństwie. Pomiędzy tekstami wpisanymi w poszczególne rysunki występowały prawdopodobnie różnice. Jana wszystkiego tego. jak się oblicza. Spowiednik też niech jej nie okazuje. 11-13) I księgi Drogi na Górę Karmel. CZYLI GÓRA DOSKONAŁOŚCI Podług zeznań świadków w procesie beatyfikacyjno -kanonizacyjnym o. już to Górą doskonałości. w której widnieją teksty. aby czytywali i podług nich się ćwiczyli. Co do mnie więc. jakiego tu używa.Piąty brak jest ten. zwłaszcza w pogardzie siebie. że słucha tego chętnie. względnie coś. I wszystko. ale słucha tylko dlatego. mógł wykonać Święty i rozdać około sześćdziesięciu. wydaje się być niedorzeczne. Duch prawdy bowiem uczy sposobu bardziej prostego. Teksty wpisane w rysunek “Góry doskonałości" Szczyt i fundament Na samym szczycie rysunku widnieje mocno wypisany tytuł. jeśli jej rzeczywiście tak wielkich łask udzielono. ofiarowanego siostrze Magdalenie. co przypuszcza się na podstawie porównania trzech zwłaszcza wariantów: zachowanego autografu Świętego. wreszcie r. Trzeba ją też doświadczać w ćwiczeniu się w cnotach. III.

A gdy dojdziesz do posiadania wszystkiego. nie chciej poznawać czegoś w niczym. czego nie smakujesz. masz to posiadać nie pragnąc niczego. przestajesz dążyć do wszystkiego. Aby dojść do posiadania wszystkiego. masz iść przez to. w czym nie smakujesz. Ponieważ nie ubiega się za niczym. Aby dojść do tego. Aby dojść do tego. nie chciej posiadać czegoś w niczym. Aby dojść do smakowania wszystkiego. Gdy zatrzymujesz się nad czymś. masz iść przez to. nic go nie będzie męczyło w drodze wzwyż i nic nie będzie pociągało w dół. albowiem będzie w samym środku swej pokory. 2.Zaczynając patrzeć od dołu widzimy kolumnę wierszy. Aby dojść całkowicie do wszystkiego. czego nie posiadasz. 4. czym nie jesteś. Aby dojść co tego. musisz zaprzeć się siebie całkowicie we wszystkim. W takim ogołoceniu duch znajdzie swój pokój i odpocznienie. czego nie posiadasz. położoną jakby na fundament góry i czytamy od lewej ku prawej: 1. nie chciej smakować czegoś w niczym. nie chciej być czymś w niczym. czego nie poznajesz. masz iść przez to. powinieneś iść przez to. czego nie poznajesz. czym nie jesteś. 3. Aby dojść do tego. Aby dojść do posiadania tego. by być wszystkim. Aby dojść do poznania wszystkiego. podzielonych na cztery grupy. .

odpoczynek. nic.Drogi niedoskonałych Z prawej strony. nic. na której czytamy napis: Ścieżka Góry Karmel ducha doskonałego: nic. Wyrzeczenia W wolnej przestrzeni między ścieżką środkową a niedoskonałą drogą z prawej strony wypisał Święty wyrazy wykluczenia ze strzałkami wskazującymi na dobra. nic. ani to —>. między pierwszą a drugą grupą wersetów. radość. ani tamto —>. ani to —>. wiedza. ani tamto —>. wiedza. ani tamto —>. Negatywne wyniki dróg niedoskonałych Nad prawą kolumną wykluczeń dóbr. Z lewej strony. oznaczona napisem: Droga ducha niedoskonałego dóbr niebieskich: chwała. pociecha. Podobnie z drugiej strony w odniesieniu do dóbr niebieskich: ani tamto —>. rozpoczyna się ujęta w linie i wkrótce zamykająca się droga. a także na górze nic. na której widnieje napis: Droga ducha niedoskonałego dóbr ziemskich: posiadanie. rozpoczyna się podobnie ujęta w linie i ślepo kończąca się droga. nic. ani to —>. umieścił Święty słowa wyznania zawodu osób nią postępujących: . ani tamto —>. nic. ani to —>. ani to —>. jakich trzeba się wyrzec w dążeniu na szczyt: ani to —>. radość. u czubka zamykającej się drogi niedoskonałej dóbr ziemskich. Ścieżka środkowa Między drugą a trzecią grupą wersetów biegnie ujęta w linie i skier owana na szczyt droga. między trzecią a czwartą grupą wierszy. spoczynek. ani tamto —>. pociecha.

Bliżej skrajów środkowej części rysunku znajdują się jeszcze dwie wypowiedzi. owoców i darów W dalszej wolnej przestrzeni od wyznań pozytywnych osiągnięć. radość. z prawej: Pobożność. Z prawej strony: Nic mnie nie trudzi. Z przeciwnej strony: Pokój. zapisał Święty pismem pionowym w pobliżu tych dróg przeciwne doświadczenia osób kroczących ścieżką wyrzeczeń. Jakby zwornikiem biegnących ku górze szeregów jest napisany pionowo wyraz: Mądrość.Im więcej ich szukałem. Szeregi cnót. . Z prawej strony: Kiedy się o nic nie starałem. sprawiedliwość. wesele. otrzymałem wszystko bez starania. miłość. męstwo. To samo wyznanie z lewej strony: Im więcej pragnąłem ich mieć. rozkosz. tym mniej ich dostąpiłem. Pozytywne wyniki wyrzeczenia W przeciwieństwie do ujemnych wyników dróg pożądań. To samo stwierdzenie z lewej strony odnośnie do dóbr niebieskich: Kiedy już nie starałem się o nie. otrzymałem wszystko bez starania. Z lewej strony: Nic mi nie przynosi chluby. tym mniej ich znalazłem. owoców Ducha i darów. biegnie w górę szereg wypisanych cnót.

tworzy tekst: Wprowadziłem was do ziemi Karmelu. Zawierają one sposób wzniesienia się aż na szczyt góry. to jest do wysokiego stopnia doskonałości. . A ponieważ na nich będę opierał swą naukę. zestawię je tu razem. który tu nazywamy zjednoczeniem duszy z Bogiem. STROFY w których dusza opiewa szczęście. ogołacając się i oczyszczając. on sam dla siebie jest prawem. l. jakie znalazła po przebyciu ciemnej nocy wiary. W środku sferycznego kształtu szczytu Góry zdanie: Sama tylko cześć i chwała Boża przebywa na tej Górze.Korona Góry Koronę Góry. 7). okalającą szczyt. ZAŁOŻENIE Cała nauka. W noc jedną pełną ciemności. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. DZIEŁA WIĘKSZE IV. Bardziej horyzontalnym łukiem okala szczyt Góry kreska podpisana: Tędy nie prowadzi już żadna droga. abyście jedli owoc jej i co najlepszego jej (Jr 2. streszcza się w niżej przytoczonych strofach. 2. DROGA NA GÓRĘ KARMEL 1. co mi tu przyjdzie napisać. Udręczeniem miłości rozpalona. którą chcę podać w tej Drodze na Górę Karmel. W toku pracy nad objaśnianiem ich będę po kolei przytaczał każdą strofę osobno i poszczególne wiersze. aby można było zrozumieć i objąć całą treść tego. jak tego będzie wymagał omawiany przedmiot. gdyż dla sprawiedliwego nie ma prawa. aby dojść do zjednoczenia z Umiłowanym.

5. 7. Zostałam tak w zapomnieniu. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. Przez tajemnicze schody osłoniona. coś prowadziła. O nocy. Zasypia w ciszy kojącej. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. wśród wiatru. Jam nie widziała niczego.Gdy chata moja była uciszona. Wśród moich pieszczot szczodrości. 2. Bezpieczna pośród ciemności. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. Ustało wszystko w ukojeniu. Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. O którym miałam przeczucie duchowe. 3. co w sercu mym gorzał. Twarz mą oparłam o Ukochanego. Gdy chata moja była uciszona. Żem zatonęła pośród zapomnienia. Gdzie nikt nie stanął istnością. Ona mnie prowadziła jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. W noc pełną szczęścia błogiego. 8. Tam gdzie mnie czekał z miłością. Pośród ciemności. w ukrycie wtulona. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. Rankiem. . 4. gdzie mnie nikt nie dojrzał. Na mojej piersi kwitnącej.

. ani na wiedzy. którzy by je doprowadzili do samego szczytu. kto o tym wyda sąd słuszniejszy. gdy jednak Pan nasz chce je przeprowadzić przez tę noc ciemną. a przeto i więcej cierpią. PROLOG 1. przychodzą do celu o wiele później. co zaczerpnąłem z Pisma świętego lub skądinąd. by móc objaśnić i dać poznać tę noc ciemną. W tym wypadku poddaję się i ulegam całkowicie nie tylko orzeczeniom Kościoła. przez które zwykle przechodzą dusze. przez którą przechodzi dusza. Idąc bowiem za Pismem świętym nie możemy zbłądzić. bo przez nie przemawia Duch Święty. którym Bóg daje uzdolnienie i łaskę do wyższego postępu (i mogłyby dojść przy (s. ale i każdego. Podobne są te dusze dzieciom. Mimo to. ani doświadczenia. kto to przeżywa. by je pojąć. że są takie dusze. nie będę się opierał wyłącznie ani na doświadczeniu. z większym trudem i z mniejszą zasługą. że nie starczy mądrości ludzkiej. zanim osiągną ten wysoki stan doskonałości. I zdarza się. nie pozwalając Mu wprowadzić się na pewną i prostą drogę do zjednoczenia. pozostaje na niskim poziomie obcowania z Bogiem przez brak chęci. Choć bowiem jest prawdą. I jest to rzecz godna pożałowania. bo nie oddają woli swojej Bogu. bo jedno i drugie może nie dopisać albo zawieść.144) dobrej woli i odwadze do tego wysokiego stopnia doskonałości). jak mają wyrwać się z tych początków. by dojść do boskiego światła. lecz korzystając nieco z obydwu tych środków. lub przez brak pouczenia. nie postępują naprzód. użyję głównie Pisma świętego do objaśnienia zwłaszcza rzeczy najważniejszych i najtrudniejszych. a jeżeli będą się nieco posuwały. że wiele dusz. chcąc nieco powiedzieć o tej nocy ciemnej. przeszkadzają Mu nieroztropnym i opornym zachowaniem się. Niektóre bowiem z nich starają się iść drogą cnoty. by je zdołać wyjaśnić. z jaką bym się porywał na rzeczy tak trudne. czy to nie chcąc wejść lub pozwolić się wprowadzić w tę noc. do możliwie najdoskonalszego w tym życiu zjednoczenia miłości z Bogiem. którą pokładam w Panu. A jeśli w końcu Pan nasz na tyle im okaże łaskę. które gdy je matka chce wziąć na ręce. nie chcę ani odrobinę odstąpić od zdrowej myśli i nauki świętej Matki Kościoła Katolickiego. to tylko krokiem dziecka. 2. że bez żadnej z tych pomocy pozwala im wybrnąć. zrozumienia. Nie mają też takiej zasługi. lecz nadzieja. to jednak one nie pozwalają się podnieść i zbyt powoli dążą z powodu opierania się Bogu. bo chcą iść same. by mogły dojść do boskiego zjednoczenia. są tak głębokie. iż mnie wspomoże ze względu na odczuwaną pr zez dusze wielką potrzebę objaśnienia tych rzeczy. ponieważ nie umiały się dostosować do działania Bożego.3. Mroki bowiem i trudności zarówno duchowe jak i doczesne. Trzeba by głębszej nauki i doświadczenia niż moje. ale nie zdoła objaśnić. I ten tylko. czy to nie rozumiejąc siebie samych. że Bóg sam je prowadzi i może je podnieść do wyższej doskonałości. które zamiast oddać się Bogu i współpracować z Nim. 3. opierają się i krzyczą. będzie je mógł pojąć. albo nie znajdując odpowiednich i doświadczonych przewodników. nie rozumiejąc dobrze tego. Nie pobudza mnie do tej pracy zdolność. A jeślibym w czymkolwiek pobłądził. Po tej drodze nie zajdą daleko.

a dlatego. w jaki sposób spowiednik ma nią kierować i jakie są znaki. Nie poprzestając na tym. trzeba zwrócić uwagę. że niektóre będą sądziły. czy to jest oczyszczenie zmysłów czy ducha i zbadać. z powodu którego Bóg ją opuszcza. lecz raczej szkodzi. Mówiąc o tym. Podwajają się wtedy cierpienia tej biednej duszy. odpowie jej. że Bóg prowadzi jakąś duszę najwyższą drogą ciemnej kontemplacji i oschłości. I skoro teraz znajdzie kogoś potwierdzającego to. Jest rzeczywiście ciężko i trudno duszy. strapienie i boleść duszy wzrasta bez końca i zwykle staje się boleśniejsze niż śmierć. Zdarzyć się bowiem może. że to cierpienie jest skutkiem grzechów. jakie dusza odczuwa. Inne natomiast w odpocznieniu i . aby umieli siebie zrozumieć albo przynajmniej pozwolili prowadzić się Bogu. Nie rozumieją. i tak nic nie zdziałali. czy to jest stan oczyszczenia duszy. ani nie ma nikogo. skoro takie rzeczy na nią przychodzą. że dusza ta musi być bardzo niedoskonała. jak dusza ma się wtedy zachować. I gdy wśród tych ciemności. Niektórzy bowiem ojcowie duchowni. zmartwienie lub wrodzony temperament. lecz że należy dusze zostawić w tym oczyszczeniu. kto by ją rozumiał. inne znów sądząc. przykrości i pokus zapyta kogoś o radę. Do tego bowiem czasu cokolwiek by one czyniły i oni radzili. będziemy mówić z Bożą pomocą. który jej powie.4. Może się bowiem zdarzyć. które będą myśleć. 7. gdy w takich przeżyciach ani sama siebie nie rozumie. zwykli raczej przeszkadzać i utrudniać drogę takim duszom. polecają duszom badać poprzednie swe życie. Zwykli bowiem sądzić. że nie jest to czas właściwy na jedno czy drugie. jak to później powiemy. Są oni podobni do budowniczych wieży Babel (Rdz 11. cofają się. czy to nie jest tylko melancholia albo inna jakaś niedoskonałość dotycząca zmysłów lub ducha. nie mając światła ani doświadczenia na tych drogach. niż je wspomagać. Może być również. podamy z Bożą pomocą naukę i przestrogi tak dla początkujących. po których można by poznać. iż nie mogą się modlić. że postęp opierają na tym. spowiednicy tacy w przekonaniu. a w rzeczywistości są już na najwyższych stopniach modlitwy. że Bóg prowadzi je tą drogą ciemnej nocy duchowego oczyszczenia ze wspomnianych niedoskonałości. 6. trudów. 5. a jej wydaje się. że to oczyszczenie wypływa z jej winy. Znajdzie się i taki. że jest zgubiona. co jej się wydaje i orzekającego. jest właśnie poznanie własnych nędz. Trafią się bowiem i takie dusze. co nie pomaga. skoro nie znajduje w rzeczach Bożych smaku i pociechy. 2). jak również ich spowiednicy. A jeśli istotnie ten stan (nazywamy go tu nocą ciemną) dusza przeżywa. jak i postępujących. kiedy Boży Majestat zechce je wyżej podnieść. 1-9). w rzeczywistości niewiele w niej postąpiły. czynić wiele spowiedzi generalnych i tak je krzyżują na nowo. jaśniej niż przy świetle dziennym widzi jak pełną jest zła i grzechów: ponieważ Pan Bóg w tej nocy kontemplacji daje jej owo światło poznania. które choć niestety wiele się znoją i trudzą. podawali inny niż trzeba było. Są również dusze. aby znosiły to wszystko tak długo. albo że nawet może to być jakiś jej ukryty grzech. w jakim Bóg je postawił oraz pocieszać je i podtrzymywać na duchu. ten. którzy nie rozumiejąc się wzajemnie zamiast podawać odpowiedni materiał. jak długo Bóg zechce. że są ugruntowane w modlitwie. że największym zmartwieniem. że cofa się. nic nie pomoże. jak owi pocieszyciele Joba (16. jakie przedtem odczuwała. Aby więc dusze wiedziały. że to jest melancholia.

jaką drogą idzie i jaką iść powinna. czy to braci czy sióstr. A gdy przeczyta się tę rzecz po raz drugi. przedmiot bowiem jest sam z siebie dobry i bardzo potrzebny. W szczególności objaśnia się “noc ciemną zmysłów" i pożądań oraz szkody.146) naprzód. Udręczeniem miłości rozpalona. Nie mam też zamiaru mówić tu do wszystkich. Nie będzie to bowiem nauka o ogólnej etyce i kwestiach miłych dla tych osób duchowych. a i sama nauka ukaże się bardziej pożyteczna. czytając te słowa mogła zrozumieć. nadziei i bólów. jakie one duszy wyrządzają Rozdział 1 1. Mówi o dwóch różnych nocach. lecz tylko do niektórych osób z świętego naszego Zakonu pierwotnej reguły z Góry Karmelu. w miarę zaś postępu zrozumienie stanie się jaśniejsze. skorzysta z tej nauki tylko niewielu. Niech więc czytający nie dziwią się. jeśli chce dojść na szczyt Góry.to nauka o nocy ciemnej. Są jeszcze inne. którzy zechcą dążyć do przedstawionego tutaj ogołocenia duchowego. dla których nawet dary i łaski. że będzie nieco ciemna. Objaśnia następującą strofę: W noc jedną pełną ciemności. przez którą dusza musi iść do Boga. które lubią iść do Boga przez rzeczy słodkie i miłe. KSIĘGA PIERWSZA (Noc czynna zmysłów) W tej księdze jest mowa o tym. zmartwień. przez które przechodzą osoby duchowe według dwóch części człowieka niższej i wyższej. Nauka ta . stają się takim obciążeniem i przeszkodą. 8. Niejasność ta będzie zwłaszcza w początkach. Jeśli zaś kto ni e odniesie korzyści z tej nauki. które Bóg wprowadza na ścieżki tej Góry i które mnie o objaśnienie prosiły. które otrzymują od Boga dla postępu. Idące tą drogą dusze spotyka jeszcze wiele innych przeżyć: radości. bo jedna rzecz wyjaśni drugą. O wszystkim tym za łaską Bożą postaramy się cośkolwiek powiedzieć. Przytacza pierwszą strofę. zapewniam. gdy zacznie się czytać.ukojeniu idą szybko (s. co to jest “noc ciemna" i jak koniecznie trzeba przejść przez nią. tym jaśniej pojmą naukę o ogołoceniu duchowym. lecz będą to istotne i gruntowne wskazania dla wszystkich. że choćbym o tym przedmiocie napisał jak najpiękniej. . aby każda dusza. aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. Uważam jednak. to będzie to z powodu mej nieumiejętności i nieudolnego stylu. że poznanie będzie głębsze. Osoby te będąc już dostatecznie ogołocone z rzeczy doczesnych tego świata. 9. najdoskonalej. Jedne z nich wywodzą się z ducha doskonałości. inne z ducha niedoskonałości. że nic nie postępują.

Uczestniczy w tej nocy i duch. Druga noc albo oczyszczenie odnosi się już do postępujących. należy tu (s. to jest. Wszystko to dokonuje się właśnie w oczyszczeniu zmysłów. (s. kiedy Bóg chce ich podnieść do stanu zjednoczenia z Sobą. iż dusza zanim dojdzie do stanu doskonałości. My nazywamy je tu nocami. pożądań (1) i niedoskonałości. Ta pierwsza noc dotyczy początkujących. Nie może bowiem wyjść ze zmartwień i ucisków i z natręctwa pożądań. bo tak w jednej jak i w drugiej dusza idzie jakby w nocy. które mistrzowie duchowni nazywają oczyszczeniami duszy. po ciemku. będzie o niej mowa w następnej strofie. OBJAŚNIENIE STROF 4. że wyszła wyprowadzona przez Boga. Mówi więc dusza w tej strofie. O niej również odnośnie do oczyszczenia czynnego duszy mówić będziemy w drugiej i trzeciej części tej książki. gdy Bóg zaczyna ich wprowadzać w stan kontemplacji.148) zauważyć. tkwiących w części zmysłowej człowieka wskutek nieładu panującego w rozumie. uciszone już były i uśpione pożądania w niej. że to jest jej wzniosła szczęśliwość. czyli że żadne pożądanie cielesne ani cokolwiek innego nie mogło jej przeszkadzać. jak to objaśnimy w swoim czasie. o niej będzie mowa w tej strofie i w pierwszej części tej księgi. Aby to pojąć. Pierwsza noc albo oczyszczenie odnosi się do zmysłowej części duszy. musi zazwyczaj przejść najpierw przez dwa główne rodzaje nocy. a ona w nich. 2. Ta wtóra noc jest o wiele ciemniejsza. które znalazła w wyzwoleniu się ze wszystkich rzeczy zewnętrznych. W tej pierwszej strofie wyśpiewuje dusza swoje szczęście.w części czwartej (2). Druga noc odnosi się do duchowej części duszy. Śpiewa więc. że wyszła. co zaś dotyczy oczyszczenia biernego . Jest również szczęśliwa. gdy chata jej.O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona.149) . przyjemności ciała i upodobań woli. mroczni ejsza. że wyszła wśród nocy. Gdy chata moja była uciszona. dopóki te nie zostaną umartwione i uśpione. Zobaczymy to później. że Bóg uwolnił ją od tego wszystkiego. przez którą rozumie się uwolnienie i oczyszczenie ze wszystkich jej duchowych pożądań odnośnie do wszystkich rzeczy zewnętrznych na świecie. a to uwolnienie stało się dla niej nocą. iż wyszła nie spostrzeżona. 3. to jest część zmysłowa była uciszona. a oczyszczenie jej o wiele straszniejsze aniżeli w pierwszej. Dlatego mówi. tylko dla Jego miłości i rozpalona tą miłością w noc jedną. l.

Mówi o jej przyczynach. jakie posiadała. aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. że “będzie dopuszczony do społeczności świętych patriarchów”. Oznacza to serce lgnące i przywiązane do rzeczy światowych. W drugą noc rzekł anioł Tobiaszowi. W Księdze Tobiasza (6. co to jest ta “noc ciemna”. do którego dusza chce dojść. który chcemy udostępnić. albo. To samo będzie dotyczyło i strof następnych. którą przechodzi dusza do zjednoczenia z Bogiem.5. W dalszym ciągu będziemy objaśniali każdy wiersz i przedmiot. by dojść do zjednoczenia. przez którą dusza przeszła. W noc jedną pełną miłości. to znaczy. jak to zaznaczyłem na początku. dusza musi przejść przez nie. Ona sama nie mogłaby w nią wejść.150) który ma władzę nad duszą z powodu jej przylgnięcia do rzeczy cielesnych i doczesnych. I to jest wzniosłą szczęśliwością duszy. oczyścić i spalić ogniem Bożej miłości. wyrzekając się wszystkich rzeczy światowych. bo sama z siebie nie może uwolnić się od wszystkich pożądań. a następnie będę objaśniał każdy wiersz. Takie wyrzeczenie i pozbawienie się tych rzeczy jest jakby nocą dla wszystkich zmysłów człowieka. Podobnie i dusza. czyli na środki. co jest stworzone. (s. Z trzech przyczyn nazywa się NOCĄ ta droga. które anioł kazał przepędzić młodemu Tobiaszowi. będąca taką ciemnością dla umysłu jak noc. jakimi musi posługiwać się dusza. by lepiej się wyrazić. zanim połączy się z oblubienicą. którzy są ojcami wiary. by dojść do zjednoczenia. aby “spalił serce ryby” w ogniu. Po wtóre zowie się nocą ze względu na drogę. Środkiem jest tu wiara. Po pierwsze ze względu na punkt wyjścia. Rozdział 2 Objaśnia. że przytoczę poszczególne strofy. W życiu doczesnym jest On dla duszy również nocą ciemną. trzeba wszystko. By wstąpić na drogę ku Bogu. musi bowiem iść pozbawiona pożądania i upodobania. Po trzecie. skoro tylko przejdzie przez pierwszą . 6. by dojść do Boga. z której tyle dobra dla niej wypłynęło. Pierwszej nocy polecił mu. Celem tym jest Bóg. Te trzy noce muszą przejść przez duszę. nazywa się nocą ze względu na cel. 1. 3. jak mówi. 2. 18-22) mamy wyobrażone te trzy rodzaje nocy w trzech nocach. że Bóg wprowadził ją w tę noc. Przez to oczyszczenie wypędza się szatana. Takie jest ogólne objaśnienie tej strofy.

Rozdział 3 Mówi o pierwszej przyczynie tej “nocy”. jak każda noc. w braku zaś jego władze wzrokowe pozostają bezczynne. która ma trzy części. że jest to znowu nocą dla duszy. 5. o ile głębsze jest udzielanie się jej Boga. z chwilą umartwienia go. o tyle ciemniejszą od poprzednich. to jest wiary. co zwykle dokonuje się wśród wielkich mroków duszy. l.noc. Gdy bowiem dusza wyzbywa się upodobania w pożądaniu wszelkich rzeczy. Pierwszą noc. również w kręgu tej władzy zostanie w ciemnościach i bez niczego. gdy bo jaźń Boża będzie doskonała. jeżeli pozbawi się upodobania we wszelkich wrażeniach przyjemnych wzrokowi. udziela się duszy tak tajemniczo i wewnętrznie. Z chwilą zaś zagaszenia tego pożądania. dlaczego nazywa się to “nocą”. przestaje dusza nasycać się upodobaniem w tych rzeczach i pozostaje pod względem pożądania w ciemności i bez niczego. doskonała będzie również i miłość. tak również za pośrednictwem pożądania żywi się i nasyca tymi wszystkimi przedmiotami. zajmiemy się każdym z tych przedmiotów z osobna. również w kręgu tej władzy będzie w ciemnościach i . tak i tutaj. gdy udzielenie Boga w duchu już nastąpiło. wykluczającej wszelkie inne poznanie rozumowe. Trwa wtedy w czystej wierze. że po “trzeciej nocy połączy się w bojaźni Bożej z oblubienicą”. By to lepiej zrozumieć. nie zaś miłość wiara bowiem nie podpada pod zmysły. tzn. Nazywamy tu nocą wyzbycie się upodobania w pożądaniu wszystkich rzeczy. że “posiędzie błogosławieństwo”. zmysłów. Druga noc . pozbawiając się upodobania w pożądaniu wszelkich wrażeń słuchowych. których może kosztować swymi władzami. Po przejściu tej trzeciej nocy. przez oderwanie się od przedmiotów zmysłowych. I tak jak władza wzrokowa za pośrednictwem światła niejako żywi się i nasyca przedmiotami. to jest samego Boga. lub by się lepiej wyrazić. pozbawiwszy się upodobania w tym co miłe dla węchu. jak to później wykażemy. 4. zostaje jakby w ciemności i bez niczego. jak to następnie wyłożymy. Bo tak jak noc to nic innego tylko brak światła. a w następstwie tego brak wszelkich przedmiotów. będąca udzielaniem się Boga. Dusza. można przyrównać do początku nocy. 2. Bóg bowiem za pośrednictwem drugiej nocy. Podaje przyczynę. to jest o wyzbyciu się pożądania wszystkich rzeczy. zupełnie ciemnej. gdy w mroku rozpływają się wszystkie przedmioty. tak również nocą dla duszy można nazwać umartwienie pożądań. Trzeciej nocy rzekł anioł Tobiaszowi. jest jakby zaraniem bliskim już światła dziennego. Te trzy rodzaje nocy są właściwie jedną nocą. w kręgu tej władzy pozostanie w ciemnościach i bez niczego. A jak anioł powiedział Tobiaszowi. a z braku światła nic nie widzi.wiary. zaraz wchodzi w drugą. Przytoczymy przykłady dotyczące wszystkich władz. tj. Trzecia noc. to jest z Mądrością Bożą. Dzieje się to wtedy. które by można widzieć za pośrednictwem światła. gdy dokonuje się przeobrażenie duszy [w Boga] (3) przez miłość. jest podobna do północy. natychmiast następuje zjednoczenie się z oblubienicą.

nie smakować. bo nie ma tu mowy o istotnym braku rzeczy. choć jest rzeczą znaną. nie odczuwać. bo jak mówiliśmy. nie widzieć. sam ich brak bowiem nie ogołaca duszy. nie doszłaby do poznania inną drogą. był w rzeczywistości jak prawdziwy ubogi. jak rzeczywisty ślepiec. inną drogą zwyczajnie nic jej nie zostanie udzielone. że był bogaty. w pracach od młodości mojej” (Ps 87. by dojść do zjednoczenia. które mogą zadowalać podniebienie. prócz tej wspomnianej. gdyż same w nią nie wnikają. będzie również w ciemnościach i bez niczego. nie może normalnie dotrzeć do niej światło żadną inną drogą. który gdy zamknie oczy. Podobnie jak człowiek. nic nie będzie widział. “Jam jest ubogi. mimo to w woli swej takim nie był. nie słyszała itd. wreszcie umartwiając się we wszelkich rozkoszach i zadowoleniach. że jak twierdzą filozofowie. 16). Rozdział 4 . choćby wiele posiadała. jest jak tablica gładka i czysta. Jest to jedna z owych dwóch nocy. to jednak jeżeli dusza gardzi tymi wrażeniami. nie byłby prawdziwie ubogim. jak próżnia. dotyczy duszy z uwagi na jej część zmysłową. jeśli ona w dalszym ciągu ich pożąda. która wyzbyła się upodobania w rzeczach zewnętrznych.152) okno tego więzienia. odmówiwszy sobie upodobania we wszelkich pokarmach. która w niej powstaje po wyzbyciu się wszystkich rzeczy. Jeżeli zatem porzuca i wyzbywa się tego. Jeżeli przez okno czegoś nie zobaczy. W tym znaczeniu mówi Dawid: Pauper sum ego et in laboribus a iwentute mea. które są oknami jej więzienia w ciele. Zatem i dusza jeśliby nie odbierała wrażeń przez zmysły. Tak więc dusza. Dlatego to ogołocenie nazywamy nocą dla duszy. Same bowiem rzeczy tego świata duszy nie zajmują i szkody jej nie wyrządzają. dusza. 4. będąc rzeczywiście ubogim. lecz szkodzi pragnienie ich i pożądanie. nie wąchać. tak samo nie będzie nic widział. 3. w chwili gdy ją Bóg tchnie w ciało. wówczas to jej nic nie zaszkodzi. bo dusza jego byłaby bogatsza i pełna pożądania. Wyzbycie się upodobań i pożądania rzeczy tego świata czyni duszę swobodną i ogołoconą. Ciemności te to nic innego. Nazywa się “ubogim”. tak jakby w ogóle nie widziała. które można odbierać przez zmysł dotyku. Pozostając w ciele jest jak człowiek w ciemnym więzieniu (4). że nie może nie słyszeć. Gdyby jednak ktoś. Teraz rozważymy. 5. i niczym nie zapisana i jeżeli czegoś nie pozna za pomocą zmysłów. a przez które dusza musi przejść. umartwiwszy swe pożądanie jest jakby w nocnych ciemnościach. o których mówiliśmy. Dzieje się tak dlatego. by dusza wyszła ze swej chaty w tę ciemną noc zmysłów i w ten sposób mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem. jak o tym jeszcze później mówić będziemy.bez niczego. Ta pierwsza noc. Chociaż bowiem jest prawdą. co może odczuć przez zmysły. nie przywiązując się jednak wolą do bogactw. również w kręgu tej władzy dusza zostaje w ciemnościach i bez niczego. jak bardzo wskazane jest. które w niej trwa. zostaje w ciemności i próżni. który świat ogląda tylko przez (s.

bo miłość. Jan: Tenebrae eam non comprehenderunt. nie będzie mogła posiąść Boga ani tu na ziemi przez przeobrażenie się w czystej miłości. Zatem jest jasne. jest w oczach Boga niczym. Nie ma bowiem łączności światła z ciemnością. kto przebywa w ciemności. daje do zrozumienia. Z tego więc powodu dusza. którą jest umartwienie pożądania. by mogła dążyć do zjednoczenia z Bogiem.154) że wszystkie stworzenia na niej są niczym. które duszę tak spowijają. niż pomiędzy mrokami a światłem. i światłość. Kto więc miłuje stworzenie. jak i ona sama. I jak nie może ogarnąć światło tego. Nie może więc w . et non erat lux in eis.bo “cóż za łączność światła z ciemnością?” . i na niebo i nie było na nim światłości” (Jr 4. że ziemia była pusta. 23). 8). 4. tak też Bóg nie może posiąść duszy żywiącej skłonność uczuciową do stworzeń. stanowią sprzeczność i żadnego podobieństwa ani zbliżenia się nie ma pomiędzy nimi . o czym mówimy. Dla lepszego zrozumienia tego. Dwie sprzeczności (jak uczy filozofia) nie mogą się zejść w jednym przedmiocie (5). A ponieważ o wiele większa jest przepaść między stworzeniem a Stwórcą. daje zrozumieć.Udowadnia konieczność przejścia duszy przez “ciemną noc zmysłów”. a oto czcza była i nikła. nie będzie zdolną. Jeśli więc dusza żywi skłonność do stworzenia. tym więcej równa ją i czyni podobną do niego. którzy im ufają. 2. bo jest przeszkodą i pozbawia możności przeobrażenia się w Boga. Przejście przez ciemną noc umartwienia pożądań i wyzbycia się upodobań we wszystkich rzeczach jest niezbędne dla duszy. czyli przywiązanie duszy do stworzeń. 3.pyta św. a nie widział światła. bo są pozbawieniem światła. należy zauważyć. Mówiąc. to znaczy: “Wszyscy. Mówiąc zaś. ale poddaje kochającego rzeczy ukochanej. nie tylko równa i upodabnia. czyli Bóg. owszem. et nihii. Dla lepszego zrozumienia rozważmy te sprawy bardziej szczegółowo. bo miłość nie tylko równa. jak mówi św. którzy skłaniali się do bożków: Similes illis fiant qui faciunt ea. przeto wszystkie stworzenia ziemi i niebios w porównaniu z Bogiem są niczym. “A ciemności nie ogarnęły światłości” (J l. że wszystkie światła niebieskie w porównaniu z Bogiem są ciemnością. że dopóki się z nich nie uwolni. et coelos. a skłonność uczuciowa duszy do nich jest jeszcze gorsza niż nic. Toteż Dawid mówi o tych. (s. że patrzył na niebo. mniej niż niczym. Paweł (2 Kor 6. gdyż. są wobec Boga jak gęste mgły. gdy mówi: Aspexi ter-ram et ecce vacua erat. że skłonność uczuciowa i przylgnięcie duszy do stworzenia równa ją z tym stworzeniem. i im mocniejsza jest ta skłonność. czyni się niezdolną do przeobrażenia i czystego zjednoczenia z Nim. jak mówiliśmy. A ponieważ ciemności. 5). “Patrzyłem na ziemię. Wyraża to Jeremiasz. jakie dusza żywi do stworzeń. Quae conyentio lucis ad tenebras? Więc dusza nie może przyjąć światła boskiego zjednoczenia. gdyż miłość upodabnia kochającego do kochanego. 14). Dopóki się tego przywiązania nie wyzbędzie. by mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem. Przywiązania bowiem. l. Wszelki byt stworzony w porównaniu z nieskończonym bytem Boga jest niczym. ale poddaje kochającego kochanemu. dopóki się nie uwolni od przywiązań do stworzeń. by ją mogło oświecić i ogarnąć rzeczywiste światło Boże. stanie tak nisko jak to stworzenie. a pod pewnym względem jeszcze niżej. et omnes qui confidunt in eis. Tak jak i ciemności są niczym. ani w życiu przyszłym przez jasne widzenie. kochająca coś poza Bogiem. że wszystkie stworzenia są niczym. będą im podobni” (Ps 113.

b) Wszystkie wdzięki i powaby stworzeń wobec wdzięku Bożego są godne nawiększej odrazy i są marnością. Dusza. Dusza zatem.żaden sposób taka dusza złączyć się z nieskończonym bytem Boga. wyzbywszy się mądrości swojej. 6. 48). “Jeśli kto między wami uchodzi za mędrca na tym świecie. Paweł w liście do Koryntian: Sapientia huius mundi stultitia est apud Deum. Dusza posługująca się swą mądrością i zdolnościami na drodze do zjednoc zenia z Mądrością Boga jest w oczach Jego pełna głupoty i daleka będzie od Jego Mądrości. Tej to mądrości naucza św. musi raczej iść przez niewiedzę niż przez wiedzę. że nie przyjęła Jego świętej nauki. niech będzie jako mniejszy” (Łk 22. głupimi są: Dicentes enim se esse sapientes. Jeśli więc dusza przywiąże się do piękności jakiegoś stworzenia. która wzdycha do godności lub innych urzędów. Mądrość bowiem świata tego głupstwem jest u Boga” (l Kor 3. bo niemożliwe jest złączyć w jedno byt i niebyt. 30). że taka mądrość jest całkowitą niewiedzą i że w oczach Boga ci. 22). którym jest Bóg. 19). ten jest wielki. e) Wszelka władza i wolność świata w porównaniu do wolności i potęgi ducha Bożego jest służalstwem. “Mądrość świata tego głupstwem jest u Boga” (l Kor 3. Mówi o tym św. d) Wszystka mądrość świata i zdolności ludzkie w porównaniu z najwyższą mądrością Boga są wielkim głupstwem. Łk 9. Niezgłębiony bowiem przedział jest pomiędzy największą szpetnością a największym wdziękiem. 5. a kto jest mniejszy. Wyraża to Salomon w Księdze Przypowieści: Fallax gratia et vana est pulchritudo. do swobody w swoich pożądaniach. ubiegająca się za wdziękami stworzeń. ponieważ tylko sam Bóg jest dobry (Łk 18. Z mądrością bowiem głupota nie może się zespolić. “Kto jest większym pośród was. Jeśli więc dusza więzi swoje serce w dobrach tego świata. uciskiem i niewolnictwem. c) Wszelką dobroć stworzeń ziemskich w porównaniu z dobrocią Boga możemy nazwać złością. nie może taka dusza połączyć się z Bogiem. gdyż brzydota nie może złączyć się z pięknem. 19). którą się zdobywa w boskim zjednoczeniu. Nie może ona dojść do tej królewskiej wolności ducha. Używając przykładów możemy tu powiedzieć: a) Wszelka piękność stworzeń wobec nieskończonej piękności Boga jest największą brzydotą. stultifacti sunt. lecz jak nędzny niewolnik i jeniec. Bo jakież jest towarzystwo niewoli z wolnością? Wolność nie może . niech się stanie głupim. aby był mądrym. co uważają się za mądrych. “Zwodniczy wdzięk i marna jest piękność” (Prz 31. chcąc dojść do zjednoczenia z mądrością Bożą. Sapientia enim huius mundi stultitia est apud Deum. Paweł. jest w oczach Boga największą brzydotą. który jest największą dobrocią. 18-19). Paweł. a to dlatego. pisząc do Koryntian: Si quis yidetur inter vos sapiens esse in hoc saeculo. staje się ona w obliczu Boga największą złością. 26. I tak jak złość nie łączy się z dobrocią. z miłością służą Stwórcy. głupimi się stali” (Rz l. Nie może wtedy przeobrazić się w piękno. stultus fiat ut sit sapiens. którzy jak dzieci nic nie wiedzące. ze strony Boga jest uważana i traktowana nie jak wolne dziecko. “Podając się za mądrych. jest w oczach Boga pełna brzydoty i nie może się zbliżyć do nieskończonego wdzięku i piękna Bożego. Dusza więc. Ci tylko nabywają mądrości Bożej. Toteż mówi św.

kochając to. gdyż jest ono sercem niewolnika. męczarni i (s. gdyż nie może być dziedzicem syn niewolnicy ze synem wolnej (Rdz 21. Zachęca ich. bo mówi o rzeczach wielkich a nie o tych małych. ut ditem diii-gentes me.. Chwała i wielkie bogactwa. którzy przywiązują swe serca do stworzeń. . jakie spływają na duszę w przeobrażeniu się w Boga. że jej skarby są lepsze i owo ce jej cenniejsze od złota i drogich kamieni. tak jak to mówiliśmy. et vox mea ad filios hominum. które one kochają. które jest sercem dziecka. a głupcy uważajcie! Słuchajcie. Audite. Rozdział 5 Posługując się powagą Pisma świętego. Intelligite parvuli astutiam. Przy mnie są bogactwa i sława. jaką jest Bóg. że skarby te są w stworzeniach. do was wołam.być udziałem serca poddanego stworzeniom. ale z nią i w niej. męczarnią i goryczą wobec tej rozkoszy. udowadnia w dalszym ciągu. I to co ona w duszach zrodzi. które oni kochają. maluczcy. et thesauros eorum repleam: “O ludzie. nie są tam. Kto więc im oddaje swe serce. pyszne majętności i sprawiedliwość. 10). bo o wielkich rzeczach mówić będę. to Mądrość je przestrzega. staje się godny w oczach Boga największych utrapień. 18-21). Wielka jest bowiem przepaść pomiędzy nędzą i ubóstwem a najwyższym bogactwem i przepychem. g) Wszystkie bogactwa i chwata stworzenia są ubóstwem i nędzą wobec tego bogactwa. by mieli przezorność i natężyli uwagę. Mówi tu Mądrość Boża do tych wszystkich. jakie wola znajduje w stworzeniach są największym utrapieniem.156) goryczy.woła w Księdze Przypowieści: O viri. których oni pragną. że dusza koniecznie musi przejść przez tę noc umartwienia w pożądaniu wszystkich rzeczy. litując się nad duszami. in medio semitarum iudicii. Z tej to przyczyny zażądała Sara. Jest tu mowa o wszelkiego rodzaju skłonnościach uczuciowych. In viis iustitiae ambulo. I dalej mówi: Mecum sunt divitiae et gloria. opes superbae et iustitia. 7. aby ubogacić tych. przezorność. bo takimi się stają. a głos mój do synów człowieczych! Zrozumiejcie. Lepszy bowiem jest owoc mój niż złoto i kamienie drogie. Melior est fructus meus auro et lapide pretioso. I chociaż duszom wydaje się. którzy mię miłują i skarbce ich napełnić” (Prz 8. by mogła iść do Boga. czynią nędznymi i ubogimi. co jest małe. staje się bardzo uboga i nędzna w oczach Boga i nie może posiąść tych bogactw i chwały. lepsze jest od tego srebra przedniego.. w pośrodku ścieżek sądu. quia de rebus magnis locutura sum. Wolność może przebywać tylko w sercu wolnym. a jako taki nie może zakosztować rozkoszy wypływającej ze zjednoczenia z Bogiem. 8. Po drogach sprawiedliwości chodzę. gdzie oni sądzą. a plony moje niż srebro wyborne. jakie dusza może mieć w tym życiu. ad vos ciamito. jakim jest Bóg. by mąż jej Abraham oddalił niewolnicę i jej syna. f) Wszystkie rozkosze i przyjemności. Prawdziwe skarby i sprawiedliwość w niej przebywają. et genimina mea argento elec-to. kochając to rzekome piękno stworzeń . szpecą. które się same poniżają. Jeśli więc dusza kocha je i posiada. 4-6. Mądrość Boża. et insipientes animadyertite. Nazywa ich maluczkimi.

które szuka smaków w pokarmie ziemskim. gdzie czytamy. a ja niesprawiedliwy. Nauka bowiem. że gdy im dał pokarm niebieski. że dusza może dojść do wysokiego stanu zjednoczenia z Bogiem. Tyś świętość. a ja obłudą”. dopóki mieli mąkę przyniesioną z Egiptu. Tyś światłem. które skłaniają się uczuciowo do jakiegoś stworzenia. a ja chorym. tak wzniosłym i posilnym zarazem. że miłość czyni równym i upodabnia. Dopóki więc dusza nie oderwie się od stworzeń. gdyby tamtych kosztować nie chciały. A stało się to nie dlatego. czyli (s. są tak samo jak ono oddalone od Boga. by manna nie zawierała w sobie tego . 4. dla której synowie Izraela nie odczuwali ukrytego w mannie smaku wszystkich pokarmów. a ja ślepcem. Jest to zupełnie jasne. Można tu przytoczyć fakt z Księgi Wyjścia (16). Tyś prawy. Z tego. mówi w Ewangelii św.158) manny. 18-13). a ja bezbożny. nie będzie zdolna przyjąć Ducha Bożego w czystym przeobrażeniu. O. by móc potem kosztować tego pokarmu anielskiego. Spadł z nieba ogień i spalił z nich wiele tysięcy. Gdy Izraelici nie zadowolili się delikatnym pokarmem manny. która się zatrzymuje i karmi innymi. nie chcąc wznieść się ponad pożądanie małostek i skończyć z nimi. 31). nie może być uczniem moim” (Łk 14. że chcieli tak niski i pospolity pokarm mieszać z niebieskim. Niezmierna bowiem jest przepaść pomiędzy nimi i tym. że krył w sobie s mak i substancję wszystkich pokarmów. Bóg bowiem uważał to za obrazę swoją. ira Dei descendit super eos. którą przyniósł nam Syn Boży. non potest meus esse discipulus: “Kto nie wyrzeka się wszystkiego. Należy to rozumieć w ten sposób. a ja nędza. że staje się niezdolną do przyjęcia Ducha Bożego. Tyś sprawiedliwy. Również i to zawarte jest w wyżej wspomnianej księdze Pisma świętego (Wj 16. lecz chce dołączyć jeszcze pożądanie i afekt do innych rzeczy. polega na wzgardzie wszystkich rzeczy po to. Przedział ten między Bogiem a stworzeniem dobrze znał św. Tyś lekarstwem. Lecz nie smakują w tym duchowym pokarmie z tej samej przyczyny. Łukasza: Qui non renuntiat omnibus quae possidet. lecz tęsknili i domagali się pokarmów mięsnych. Augustyn. powiedzieliśmy bowiem. nie tylko. 3. obcymi smakami. “gniew Boży zstą-pił na nich” (Ps 77. że dusze. lecz nadto pobudza do gniewu Boży Majestat. wtedy bardzo rozgniewał się Bóg o to. jak to w dalszym ciągu wyjaśniamy. które mogą dla niej stanowić przeszkodę.1. gdy mówił w Soliloquiach: “Biedny ja. jak mówi Dawid. gdyby osoby duchowe wiedziały. nie ześrodkowawszy na niej jedynie swego pożądania. a ja zły. Dusza. można już nieco zrozumieć. I gdy jeszcze usta ich byty pełne kęsów. kiedyż moja nędza i niedoskonałość zbliży się do Twojej doskonałości? Ty jesteś prawdziwie dobry. jaki jest przedział między stworzeniem a Bogiem. że najpierw trzeba się wyzbyć wszystkich rzeczy. ile dobra i jaką obfitość ducha tracą. Nie może go bowiem kosztować to podniebienie. Tyś prawdą najwyższą. 33). Jezus Chrystus nauczając nas tej drogi. jak również i to. by móc przyjąć w siebie dar Ducha Bożego. co się udziela duszy w stanie czystego przeobrażenia w Boga. oni innego pożądali. 2. Tak mówi ten święty (6). nie zadowala się samym Bogiem. Tyś życiem. co ma. jeżeli wpierw nie opróżni pożądania z wszystkich rzeczy przyrodzonych. a ja śmiercią. Pragnąc bowiem pokarmu duchowego. cośmy mówili. Jest to więc wielką niewiedzą sądzić. że Bóg tak długo nie dał synom Izraela pokarmu niebieskiego. oraz jaki znalazłyby w tym prostym pokarmie duchowym smak wszystkich rzeczy.

więc wielką zniewagę wyrządza Mu dusza. 7. z przyrodzonymi jego właściwościami. że jeżeli wola skłoni się uczuciowo do jakiejś rzeczy. et mundamini ac mutate vestimenta. chcąca wstąpić na tę górę. które są jak zwierzęta. bo brak jej właściwego sposobu nabycia doskonałości. ponieważ kładzie na jednej szali z Bogiem to. równając je ze sobą. lecz i pożądania. idąc na górę Betel by wystawić tam ołtarz i złożyć Bogu ofiarę. Znaczy to. a odrzucając stare ludzkie poznanie oraz nową miłość Boga w Bogu. nie dojdzie nigdy do celu. Jeżeli zaś w jednej i drugiej sobie podoba. dat domownikom potrójne zlecenie. Po trzecie. tym samym doskonalszą poniża. jakie w niej pozostawiły pożądania. Jest rzeczą znaną z doświadczenia. by się oczyścili. trzecie. co czyni przy pomocy ciemnej nocy zmysłów. ceni ją więcej od każdej innej. kochając na równi z Nim inną rzecz lub do niej się przywiązując. Trzeba więc koniecznie. aby na drodze do Boga było ciągłe umartwienie i opanowanie pożądania. ogołacaniu i oczyszczaniu duszy z wszelkiego pożądania. gdyby tę rzecz kochała więcej niż Jego? 6. ąui in medio vestri sunt. że każda dusza. Wtedy nie tylko polecił mu. pierwsze. wypełnić doskonale trzy wyżej wymienione warunki. nęć videat quispiam per totum mantem. musi poskromić i nie pozwalać im zbliżyć się do tej góry. który polega na opróżnianiu. Mamy wymowny obraz tego w Księdze Rodzaju (35. obleka ją (s. na którym by złożyła Panu Bogu ofiarę czystej miłości. 2): Patriarcha Jakub. Po drugie. gdy miał do niego mówić. choćby wiele cnót spełniała. Wtedy już sam Bóg zmienia jej szaty na nowe. by odrzucili wszystkie bożki obce. choćby nawet lepszej. Kto więc chce kochać Boga na równi z jakimś stworzeniem. zostawiwszy synów Izraela na dole. aby wstąpił na górę. musi odrzucić wszystkich bogów cudzych. co jak powiedzieliśmy. Ponieważ zaś z Bogiem nie można żadnej rzeczy zrównać. by z siebie samej zbudować ołtarz. gdy Bóg polecił Mojżeszowi. bez wątpienia mało ceni Boga. ale żeby nawet bydła nie pasiono w pobliżu góry: Nullus ascendat tecum. by zmienili szaty: Abicite deos alienos.smaku i mocy. nie tylko musi się wyrzec wszystkich rzeczy i zostawić je na dole. musi zmienić szaty. jakich pragnęli. to jest wszystkie obce skłonności uczuciowe i przywiązania. 3). musi. iż dusza pragnąca wstąpić na górę doskonałości. tzn. O ileż większą byłaby zniewaga. bo tym szybciej dusza dojdzie do celu. lecz że oni szukali ich w czymś innym. oraz po usunięciu wszystkiego co należało do starego człowieka. ale w której sobie mniej podoba. zanim zacznie zdobywać szczyt. chwalby i czci prawdziwej. musi się oczyścić z wszystkich brudów. by wyjść na tę wysoką górę. 5. co dokonuje się przez wspomniane już podwójne działanie. Po ogołoceniu woli z wszystkich jej starych pragnień i ludzkich upodobań wlewa Bóg w duszę nowe poznanie i otchłań rozkoszy. nieskończenie się różni od Boga. Wyobrażenie tego również mamy w Piśmie świętym (Wj 34. dając jej nowe poznanie Boga w Bogu. by tam obcować z Bogiem. rozkoszować się innymi rzeczami. boves quoque et oves non pascant e contra. odmawiając im wszystkiego i poskramiając je ustawicznie. drugie. Dopóki bowiem dusza nie opanuje całkowicie pożądań. Po odrzuceniu zaś dawnego sposobu myślenia i wszystkich wyobrażeń. im pilniejsza będzie w tym ćwiczeniu. Po pierwsze. W Nim wszelkie pożądanie maleje i to jest stan doskonałości. które nie są Bogiem. To potrójne zlecenie pozwala zrozumieć. aby sam wstąpił na górę.160) Bóg w nową nadprzyrodzoną zdolność .

wypływa z każdego Co do pierwszej szkody jest jasne. l). Niegdyś polecił Bóg. To dwojakie zło: pozbawienie oraz nieuporządkowanego aktu pożądania. szkoda pozytywna. et foderunt sibi cistemas dissipatas. po wtóre. Tak i dusza. rozgniewny Pan uśmiercił ich przed ołtarzem {Kpi 10. na którym miała spoczywać Arka Przymierza. w jaki sposób pożądania wyrządzają duszy dwie najważniejsze szkody: po pierwsze. 8. że kiedy Filistyni wprowadzili Arkę Przymierza do świątyni. a w końcu rozbitego na kawałki. Pierwsza z nich nie dopuszcza dobra do duszy. jakie pożądania wyrządzają duszy. na którym jedynie Bóg sam jest wielbiony w chwalbie i miłości. Dla jaśniejszego i wszechstronniejszego zrozumienia tego. by na tym ołtarzu zawsze płonął ogień i by na nim nigdy nie zapalano innego ognia (Kpi 6. w jakim dusza służy za ołtarz. na jakie zezwala Bóg w swej obecności i jakiego chce. l. to jest Boga. Rozdział 6 Mówi o dwóch głównych szkodach. Kiedy zaś Nadab i Abiud. pozbawiają ją ducha Bożego. źródło wody żywej. by w Arce Przymierza. Sam też Bóg w niej przebywa. znajdowali go każdego ranka powalonego przed Arką. a wykopali sobie cysterny rozwalone. Wyraża to prorok Jeremiasz: Duo mala fecit populus mens: me dereliquerunt fontem aquae vivae. oznaczającej Krzyż (7) (Pwt31. zaciemniają. które nie mogą wody zatrzymać” (Jr 2. w której przebywała manna. ofiarowali na Jego ołtarzu zwykły ogień. był wewnątrz pusty (Wj 27. synowie najwyższego kapłana Aarona. 26). ąuae continere non valent aquas. Polecił również Bóg. Pan Bóg nie pozwala. Zatem dusza. a tym samym staje się mniej zdolna do . musi wpierw wyzbyć się wszystkiego. że stara się doskonale strzec w sobie wyłącznie prawo i tę różdżkę. “Dwie złości uczynił lud mój: opuścili mnie. jest pożądanie doskonałego zachowywania Bożego prawa i dźwigania Krzyża Chrystusowego. że jeżeli dusza chce być godnym ołtarzem. dobrze będzie zaznaczyć. a to właśnie dlatego. w której przebywają. rozrasta się w niej pożądanie. dręczą. brudzą i osłabiają duszę. o czym była mowa. 8). Jedynym pożądaniem. 13). Osiąga się to w stanie zjednoczenia. w której był posąg ich bóstwa. że w miarę jak dusza skłania się uczuciowo ku jakiejś rzeczy stworzonej. 12-13). druga wprost jej szkodzi. I rzeczywiście czytamy w pierwszej Księdze Królewskiej. nie może w niej braknąć miłości Boga i że nie powinna z tą miłością mieszać innej. męczą. aby z Nim przebywała jakaś rzecz inna. która usiłuje zachowywać z całą dokładnością prawo Boże i dźwigać Krzyż Chrystusowy. Dlatego polecił niegdyś Bóg. Rozumiemy z tego. staje się rzeczywiście Arką mieszczącą w sobie prawdziwą mannę.we wszystkich jej władzach. chcąc być ołtarzem dla Majestatu Bożego. aby ołtarz. W ten sposób jej działanie z ludzkiego zmienia się w boskie. nie składano niczego prócz księgi Prawa i różdżki Mojżesza.

a to dlatego. które spadają ze stołu. tym samym przygotowują się na przyjęcie ducha Bożego. jak to już obszernie mówiliśmy. 15-16). doczesnych z wiecznymi. Mateusza: Non est bonum sumere panem filiorum. nie dopuści drugiej (8) . Do tej prawdy stosują się słowa Boskiego Zbawiciela w Ewangelii św. Mówi o tym król Dawid: Famem patientur ut canes. gdyż pożądania duszę dręczą. który jest ich Ojcem. dopóty nie wypełni jej duch czystej nadprzyrodzoności. jaki pożądania wywołują w duszy. ogołocenia Chrystusowego z przylgnięciem do rzeczy ziemskich? 2. Dlatego każdy. co karmią swe pożądanie stworzeniami. “Niedobrze jest brać chleb synowski a rzucać psom”. a tym samym pozbawia się chleba synów. Bo cóż ma wspólnego głód wywołany przez stworzenia z tym pełnym nasyceniem. które spadły ze stołu Bożego. karmić się Jego duchem. pokarmu niebieskiego. Bowiem te przeciwieństwa uczuć i sprzecznych pożądań więcej się sprzeciwiają Bogu aniżeli sama nicość. jako że tylko synom dane jest jeść ze swoim Ojcem przy stole i z jednej misy. to dwie sprzeczności. nie usunąwszy wpierw przeciwstawiającej się jej formy poprzedniej. gdy jest głodny. Ponieważ zaś miłość Boga i miłość stworzenia. 26. . 3. o czym mówiliśmy w rozdziale 4. i następne: Nolite sanctum dare canibus. Sądzę. że starczy już tego. a sprzecznościami są głód i nasycenie. Takie dusze nie chcą się podnieść od pożywania okruszyn stworzeń do stołu ducha nie stworzonego. Bo jakież porównanie stworzenia ze Stwórcą. że jak już wspomnieliśmy. 6). widzialnych z niewidzialnymi. zawsze węsząc za strawą. “Głodem będą przymierać jak psy i będą krążyć dokoła miasta. jakie daje duch Boży? Duszy nie może napełnić ta obfitość nie stworzona. gdy oczyszcza duszę z tych przeciwieństw. Si vero non fuerint saturati. 7. Tych zaś. et circuibunt cmtatem. a psom z odrobin. Nazywa tu Boski Zbawiciel synami Bożymi tych. Jak w naturze nie można wprowadzić nowej formy. a jeśli się nie najedzą. która przynajmniej nie stawia oporu. jaką wyrządzają duszy pożądania. zaciemniają. O tych pięciu objawach pomówimy z kolei. 4. dwie sprzeczności nie mogą przebywać w jednym przedmiocie. tzn. kto idzie za pożądaniem. męczą. przyrównuje do psów. Wszystkie stworzenia to tylko okruszyny. Z tego co zostało powiedziane widać. którzy wyzbywając się pożądania stworzeń.tak również. 5. jest zawsze niezadowolony i zgorzkniały jak człowiek. dopóki nie uwolni się ona od głodu wywołanego przez pożądanie. gdy ją stwarzał z niczego. Bo jak mówią filozofowie. “Nie dawajcie psom tego co święte” (Mt 15. będą szemrać” (Ps 58. Mówmy teraz o drugim skutku. et mittere canibus. że Bóg więcej czyni. że sprzeciwia się duchowi Bożemu. aniżeli czynił wtedy. bo jak długo ta pierwsza pozostaje. subtelnego. brudzą i osłabiają. dopóki dusza będzie ulegała duchowi zmysłowemu. I chodzą takie dusze jak psy. Objawia się on różnorodnie. nie mogą więc razem przebywać w jednej woli. rzeczy zmysłowych z duchowymi. dwie sprzeczności nie mogą przebywać w jednym podmiocie. duchowego. Polega ona głównie na tym. Słusznie tedy nazywany jest psem ten. z pokarmem czysto zmysłowym. et murmurabunt.przyjęcia Boga. co nasyca się stworzeniami. aniżeli do zaspokojenia głodu. bo okruszyny służą raczej do podniecenia apetytu. cośmy tu powiedzieli o pierwszej szkodzie.

Wyraża to prorok Izajasz w tych słowach: Declinabit ad dexteram. “Pohamuj nogę twoją. a nigdy im nie dosyć. Słusznie więc powiada Job: Cum satiatus fuerit. Są one jak niesforne i uprzykrzone dzieci. jeśli nie opanuje pożądań. Pożądanie zaś. O takiej duszy mówi Izajasz: Cor impii quasi mare fervens. a schodzą z prawej drogi. którzy nie umartwiają swych pożądań. którzy są po prawicy . to znaczy. nie tylko się nie zmniejsza. a łaknąć będzie. A chociaż w końcu zdobędzie to. 8). Znaczy to. mówi: Prohibe pedem tuum a nuditate. dopóki ona nie ustąpi. Do tego stosują się słowa Izajasza proroka: Lassus adhuc sitit et anima eius vacua est. i jeść będzie na lewej. bo one rodzą większe jeszcze pragnienie. znaczy to. który wzrasta. zaburzona i niepokojona jak woda przez wiatry. gdy się w kimś rozrośnie. bo to nie jest jego pokarm. z konieczności gaśnie. a gardło twoje od pragnienia” (Jr 2. który otwiera usta. któremu zabrakło paliwa. 7. pożądanie jest jeszcze gorsze niż ogień. tak jak gorączka trawi człowieka chorego. “Gdy się nasyci. który nie poczuje się lepiej. będzie ściśnięty. Dręczy się i trudzi dusza ulegająca swoim pożądaniom. są jak ogień. a zmniejszył się pokarm. Wyraża to prorok Jeremiasz. które ustawicznie proszą matkę o to czy owo. gdy nie staje drzewa. jaką taka dusza odczuwa i chcąc ją przed nią przestrzec. 20). Dręczy się i trudzi dusza oddana pożądaniom. “Osłabiony jeszcze pragnie i dusza jego czcza jest” (Iz 29. aestuabit. i nie pozwolą jej uspokoić się na żadnym miejscu ani w żadnej rzeczy. będzie wzrastał w niej żar pożądania i tak spadnie na nią wszelka boleść. osłabia i męczy duszę. 25). artabitur. Pożądania bowiem. że kiedy dusza zaspokoi swoje pożądanie. od nagości. że w pragnieniu swego pożądania przyciągnęła do siebie wiatr swych skłonności. dręczy głód Boskiego słodkiego Ducha. będzie cierpiał gorąco. bo wzrósł jej głód. Słusznie więc tych. i wszelki ból nań przypadnie” (Job 20. “Serce złego jak morze wzburzone” (Iz 57. 20). lecz gdy je strawi. bo trawi ją pragnienie. Zaiste. zostanie jeszcze bardziej ściśnięta i obciążona. et comedet ad sinistram. 24). że pożądanie jego pozostanie niezaspokojone. dręczy się jednak nadal nie znalazłszy zaspokojenia. to jest myśl. tak również dusza dręczy się i trudzi zaspokajaniem swych pożądań. Dręczy się i trudzi dusza pragnąca zaspokoić swe pożądania. gdy się doń drew dorzuca. gdy mówi: In desiderio animae suae attraxit ventum amoris sui.6. gdy w dniu nadziei spotkał się z zawodem. nieszczęśliwy jest człowiek. “Ustąpi na prawą stronę. et omnis dolor inruet super eum. jak się powszechnie (s. gdyż jest jak głodny człowiek. że pożądania dręczą i trudzą duszę. W dalszym ciągu dając zrozumieć spiekotę. a nie naje się” (Iz 9. by nakarmić się powietrzem. czyli wolę twoją od zaspokojenia pożądań. et non saturabitur. a wtedy jeszcze większe odczuwa pragnienie. 22). posiadanego przez tych. et esuriet. Zrozumiałe jest. “W pragnieniu duszy swej przyciągnęła wiatr miłości swojej” (2. bo one sprawiają w niej tylko większą pustkę i głód. Ogień bowiem zmniejsza się. ponieważ jest przez nie raniona. Ostatecznie bowiem kopie w “rozwalonych cysternach. 164) mówi. Ileż to nadręczy i trudzi się człowiek szukający chciwie skarbu. które nie mogą zatrzymać wody” na ugaszenie pragnienia. czego domagają się od niej jej pożądania. et guttur tuum a siti. Tak również dręczy i trudzi się dusza w zdobywaniu tego. Owszem. Jak człowiek rozmiłowany. dręczy się i trudzi. lecz wzrasta mimo braku swego przedmiotu i zamiast zgasnąć jak ogień.

w której nieprzyjaciele . tak również cierpi dusza pozwalająca pożądaniom zawładnąć sobą. . Jakież umęczenie i utrapienie cierpi nagi leżąc na cierniach i kolcach! Podobne umęczenie i utrapienie przechodzi dusza. i rozpaliły się przeciw mnie jak ogień w cierniach” (Ps 117. Jest więc chyba jasne. et in deliciis fuit. im więcej pożądań usidla duszę. dopóki się z nich nie uwolni. polegając na swych pożądaniach. Widać to na przykładzie Dalili. potem trapią i męczą. nie zaspokoją głodu. tak wiele dajcie jej udręki i ucisków” (18. a im się nie udzielającego. Mówi o tym również król Dawid: Circumdederunt me sicut apes. tym więcej męczy duszę. kłując mnie swymi żądłami. i tym więcej umęczenia. czego szuka. który jedynie może dać nasycenie. Opuścili bowiem Tego. tak pożądanie trapi duszę pragnącą osiągnąć to. Pożądanie poznania sekretu siły Samsona tak ją męczyło i trudziło. jaką wyrządzają duszy pożądania. 16). Słusznie też. że ją dręczą i trapią. et ad mortem usque lassata est (Sdz 16. w losach Samsona. 61). ci pozbawili go siły. co Księga Objawienia mówi o Babilonii: Quantum glorificavit se. tantum datę Uli tormentum et luctum. Taki jest smutny los duszy. kaleczą i pozostawiają ból nieznośny. Wyobrażenie tego mamy w Księdze Sędziów. jak pożądania męczą duszę. One bowiem. 7). To znaczy: “Otoczyły mnie jak pszczoły. 12). ranią ją. potem przywiązują do młyna pożądliwości sznurami jej własnych pożądań. to jest moich pożądań. wyłupili mu oczy i kazali obracać ciężkie żarna. by nasycić swe pożądanie jakimś stworzeniem. przy czym go jeszcze męczyli i trapili (Sdz 16. potem oślepiają. jest ten. 2. tym większe umęczenie. Jest ona wtedy jak niewolnik okuty w kajdany i nie spocznie.pożądania . musi znosić męczarnie i utrapienia. Im większe więc pożądanie. Jak człowiek. Czyli: “Jak wiele chciała nasycić swe pożądanie. że pożądania dręczą i trudzą duszę. a karmią się tym. Najpierw ją osłabiają. jak ciernie. W cierniach bowiem pożądań wzrasta ogień ucisku i męczarni. który wpadł w ręce nieprzyjaciół. Kiedy ów mocny. I jak oracz męczy i trapi wołu zaprzągniętego do pługa. co wywołuje jeszcze większy głód. Drugi rodzaj szkody “pozytywnej”. et exarserunt sicut ignis in spinis. Wyraża to król Dawid: Funes peccatorum circumplexi sunt me. ze względu na spodziewane zbiory.żyją i zwyciężają.Bożej. Co znaczy: “Więzy moich grzechów. ścisnęły mię zewsząd” (Ps 118. 21). że zasłabła śmiertelnie: Deficit anima eius. l. wolny mąż i sędzia Izraela popadł w moc swoich nieprzyjaciół. I jeszcze w tym życiu doświadcza taka dusza tego. Pożądanie im jest silniejsze. Rozdział 7 Mówi. Na potwierdzenie przytacza porówn anie i dowody z Pisma świętego. gdy pobiegną na lewą stronę.

Przez to. Kupujcie ode mnie i jedzcie. ani wola nie jest zdolna przyjąć w siebie Boga w czystej miłości. et taborem vestrum non in saturitate? (Iz 55. Pan Bóg litując się nad tymi duszami. venite. czyli duchem Bożym. Stworzenia bowiem męczą. mówiąc: Venite ad me omnes qui laboratis et onerati estis. które tak wielkim nakładem sił i kosztem swoim starają się w stworzeniach zaspokoić pragnienie i głód swych pożądań. ani blaski nadprzyrodzonej Mądrości Bożej nie mogą jej przeniknąć. pospieszcie. którzy nie macie srebra wła snej woli i pożądań. bo mówi o nim Dawid: Sicut onus grave gravatae sunt super me. że dusza zaćmiewa się pod względem poznania. emite. Pójdźcie i kupujcie moje wino i mleko (którym jest pokój i słodycz duchowa) bez srebra własnej woli i nie dając mi za nie żadnej opłaty trudów. Wszyscy. emite absque argento vinum et lać. Toteż woła nas Boski Zbawca. drętwieje w kręgu woli i przytępia się w kręgu pamięci. gdy więc ono jest zamącone. Wola bowiem i pamięć zależne są w swym działaniu od poznawania. A ciężkie jest ich brzemię. Znaczy to to samo. 1. że ją zaślepiają i zaciemniają. Dojście do tego rozkoszowania się równa się oderwaniu od wszelkich upodobań w stworzeniach. a będziecie pożywali dobro. Ja was orzeźwię i znajdziecie dla dusz waszych ten odpoczynek. mówi do nich przez Izajasza: Omnes sitientes venite ad aquas. którą wyrządzają duszy pożądania. W takim bowiem stanie ani rozum nie jest podatny na przyjęcie światła słonecznego. wyjdźcie z nich i przyjdźcie do mnie. jak pożądania zaciemniają i zaślepiają dusze. Rozdział 8 Mówi o tym. W tej myśli mówi Dawid: Anima mea turbata est valde. zostaje cała zamieszana w właściwej sobie działalności. jaką dajecie za wasze pożądania. przyjdźcie do wód. ani jasno oświecić. którego was pozbawiają wasze pożądania. 28). co nie może ich nasycić? Pójdźcie słuchający do mnie. Dlaczegoż dajecie srebro własnej woli za to. “Jak brzemię ciężkie zaciążyły na mnie” (Ps 37. którzy odczuwacie pragnienie pożądań.166) recjitiem animabus vestris (Mt 11.3. Wszyscy. co nie jest chlebem. co powiedzieć: Dusza moja rozprzężona jest w swoich władzach. 13). w następstwie i one będą takie same. utrapieni i obciążeni ciężarem waszych trosk i pożądań. którego pragniecie i będzie się rozkoszowała w obfitości dusza wasza. jest ta. wszyscy. którzy jesteście umęczeni. ut viderem: “Pojmały mię nieprawości moje i nie mogłem przejrzeć” (Ps 39. Jak mgły i dymy unoszące się w powietrzu nie pozwalają jasnym promieniom słonecznym prześwietlić go. 4. a duch Boży ożywia. et ego reficiam vos. 1-2). jak zwierciadło zasłonięte płótnem nie może odbić oblicza lub zmącona woda odzwierciedlić twarzy przeglądającego się w niej. “Dusza moja strwożona jest bardzo” (Ps 6. Trzecią szkodą. Słusznie więc mówi Dawid: Comprehenderunt me iniquitates meae. 2. et comedite. properate. a trud nad zaspokojeniem swych pożądań za to. et non potui. et invenietis (s. 4). tak jak zwierciadło zasłonięte nie odbija twarzy patrzącego. tak dusza w jarzmie pożądań jest zamroczona w poznawaniu i ani światło naturalnego rozumu. 5). et qui non habetis argentum. ani tym bardziej pamięć . Quare appenditis argentum non in panibus.

Mało pomogą oczy ćmie. Dlatego Dawid widząc ślepotę tego rodzaju dusz. Przeto ilekroć dusza pozwala się kierować swemu pożądaniu. sprawia. gdyż j ako takie j est ślepe. kto w nią patrzy. Mówi. o czym mówi nasz Pan u św. Trzeba więc powiedzieć. 10). którzy obciążają się nadzwyczajnymi pokutami i innymi licznymi samowolnymi ćwiczeniami. że dusza żyjąca pożądaniami. ponieważ to. Mateusza: Si caecus caeco ducatum praestet. obydwaj w dół wpadną” (Mt 15. wzrok zadowala się tym. postąpiliby więcej w ciągu miesiąca. “Jeśliby ślepy ślepego wiódł. dopóki się ich nie usunie. Dlatego godna pożałowania jest nieświadomość niektórych. Dobrze to wyraża Dawid. ambo in foveam cadunt. jako żywe zniszczy je Bóg w gniewie swoim”. Przyczyną bowiem zaślepienia jest to. będąc tak bliskie duszy. gdyby ludzie wiedzieli. że one wystarczą im do osiągnięcia zjednoczenia z Mądrością Bożą. sic in ira absorbet eos (Ps 57. w poznawaniu Boga i siebie będzie tylko rzucaniem ziarna w nierozoraną ziemię. gdyż sama dobrze widząc. Znaczy to. jest jak ryba oślepiona światłem. to jest wasze pożądania. 4. nie może zatem zobaczyć światła swego rozumu. że gdy stanie przed wzrokiem inne światło. 14). Są one bowiem jak katarakta albo pyłek w oku. Możemy więc powiedzieć. że jest właściwie w niej. zaślepia się. Jak bowiem ziemia nie uprawiona nie wyda plonów.zasłonięta mrokami pożądania nie daje się przeniknąć blaskiem obrazu Bożego. dla której jest ono raczej ciemnością. 9). sądząc. zniszczy je On. jest karą za szkodę. podobnie i pożądanie. Innymi słowy: “Pierwej niźli zrozumieją wasze ciernie. Sprawdza się wtedy to. niż dzięki samym ćwiczeniom w ciągu wielu lat. że bez tej pracy nad wyniszczeniem pożądań wszelkie usiłowanie postępu w doskonałości. tak i dusza nie postąpi naprzód bez wykorzenienia pożądań. To samo sprawia pożądanie w duszy. i ile złego i szkód odnoszą codziennie przez . rozpala pożądliwość i oślepia rozum. 5. 6. Nie osiągną tego jednak nigdy. że Bóg wyniszczy je w gniewie. będąca skutkiem ich skłonności uczuciowych i pożądań. O.168) życiu. które tak bardzo przeszkadzają sobie w oglądaniu blasku prawdy i na które tak bardzo gniewa się Bóg. dopóki się nie usunie tej oślepiającej przeszkody pożądania. aby nie widziała niebezpieczeństw zgotowan ych jej przez rybaków. dopóki nie zostanie zduszony ogień pożądań. Pożądanie zaślepia i zaciemnia duszę. jeżeli pożądanie piękności światła zaślepioną unosi ją w ogień. że spadł na nich ogień palący swym żarem i oświecający blaskiem. w tym albo przyszłym (s. jaką one wyrządziły duszy. jeżeli nie będą usilnie umartwiać swoich pożądań. dlatego rozum jest dla niego jedynym przewodnikiem. jakich skarbów światła Bożego pozbawia ich ta ślepota. ponieważ samo w sobie nie ma żadnego poznania. 3. tak jak woda zamącona nie może jasno odzwierciedlić twarzy tego. Nie opuszczą więc duszy mrok i tępota. co się cierpi w umartwianiu pożądań. Zanim bowiem żyjące w duszy pożądania poznają Boga. I gdyby tylko połowę swej pracy zużyli na poskromienie pożądań. tak że nie może widzieć swego światła. et non viderunt solem (Ps 57. mówi d o nich: Priusąuam intelligerent spinać vestrae rhamnum: sicut viventes. przeszkadzając mu. mówiąc: Supercedidit ignis. ale chwasty. karą i cierpieniem oczyszczenia. że dusza zatrzymuje się tylko na tym świetle i żywi się nim. które stanowi przegrodę i nie widzi drugiego. każe się prowadzić ślepemu i w rezultacie jest tu jakby dwóch ślepców.

ani darom otrzymanym od Boga. I jak złoto lub diament położone w stanie gorącym na smole. Godne uwagi jest to. tak również i dusza. Rozdział 9 Mówi o tym. przysłaniały zdrowy rozsądek i zgasiły w nim w końcu owo wielkie światło mądrości dane mu przez Boga. Większa też jest różnica pomiędzy duszą i stworzeniami materialnymi niż pomiędzy najczystszym płynem a brudną kałużą. czyni się bowiem do nich podobną. Któż by to bowiem przypuścił. że ich nie umartwiają! Dlatego nie powinni ufać ani bystremu rozumowi. 11). że niczego nie odmówił pragnieniom serca swego (Koh 2. jak pożądania brudzą duszę. Większa bowiem zachodzi różnica pomiędzy wzniosłością duszy a tym wszystkim co w stworzeniach jest nawet najlepsze. A cóż dopiero będzie. Wreszcie. 4). brudzą się i kalają. do czegóż mogą doprowadzić nas słabych? Przecież. a dobro za zło. jak mówi Bóg do proroka Jonasza o Niniwitach. “Kto się smoły dotknie. że będą wpadać powoli w coraz to większe zło. żarem tego pragnienia wchłania w siebie nieczystość i brud. Ten bowiem. impegimus meridie. a skończy się na tym. 7. co idą za swymi pożądaniami. jaką pożądania wyrządzają duszy. że Mędrzec porównuje stworzenia do smoły. Wskazuje na to Eklezjastyk w słowach: qui tetigerit picem. brudząc je sadzą. w miarę jak im pobłażał.to. o czym mówi prorok Izajasz: Palpavimus sicut caeci parietem. jeśli jest rozpalona pożądaniem do jakiegoś stworzenia. I tak się oddał swoim pożądaniom. będą w dalszym ciągu zaciemnieni i zaślepieni. który tyle dobra otrzymał od Boga . tak dobrze znającego przepaść między złem a dobrem. Mówi tu prorok o tych. że chociaż prawdą jest. że człowiek tak mądry jak Salomon. my nie odróżniamy między prawicą a lewicą (Jon 4. A wtedy się ktoś smoły dotyka. pomaże się nią” (Syr 13. tak również i . ale pamiętać. że ją brudzą i plamią.przyjdzie do takiej ślepoty i osłabienia woli. Czwarta szkoda. et ąuasi absque oculis attrectavimus. 10). I jeżeli nieopanowanie pożądania do takiego upadku doprowadziło człowieka. kto zaślepiony jest pożądaniem. l). “Macaliśmy ścianę jak ślepi i jak bez oczu potykaliśmy się. I jeżeli czysty płyn wlany w kałużę musi się zbrudzić. Na potwierdzenie przytacza porównania i dowody z Pisma świętego. że jeśli żywią skłonności uczuciowe i pożądania. zaślepiały go. 1. Sam bowiem mówi w Księdze Eklezjastesa. iż z początku był umiarkowany. ąuasi in tenebris. gdy jakimś stworzeniem nasyca pożądanie woli. tak iż Boga na starość opuścił. że w starości będzie stawiał ołtarze bożkom i składał im ofiary? (l Kri 11. gdyż gorąco łączy je ze smołą. chociaż będzie stał w blasku prawdy. jak najpiękniejsze i najdoskonalsze oblicze można zeszpecić. to również i dusza kala się przez przywiązanie do stworzeń. niż pomiędzy lśniącym diamentem lub szczerym złotem a smołą. ile widziałby w mrokach. jeżeli mroki naturalnej słabości zwiększą jeszcze pożądania? Spełni się to. ponieważ na każdym kroku z powodu niedołęstwa poznania uważamy zło za dobro. będzie widział tylko tyle. jaką żywił do kobiet oraz brak starania o umartwienie pożądań i rozkoszy swego serca. Wystarczyła do tego niska skłonność. jest ta. potykaliśmy się w południe jak w ciemności” (Iz 59. inquinabitur ab ea. 10).

Bo chociaż jest prawdą. wystarczy. jak to później objaśnimy. 10-16).tak. byłoby zaiste rzeczą zdumiewającą i godną litości ujrzeć. nitidiores lacte. Gdybyśmy chcieli ten brzydki i brudny obraz duszy. saphiro pulchriores. bardziej rumiane niż stara kość słoniowa. tj. że Bóg ukazał temu prorokowi namalowane wokół. wedle rodzaju pożądań stworzeń.nie znaleźlibyśmy rzeczy tak plugawej i pełnej robactwa. czyni na duszy skazy oraz zbiorowiska brudu i ohydy. jako istota rozumna jest wtedy zeszpecona.będzie czarniejsze od węgla. duszy. rubicundiores ebore antiquo. Przez włosy (9) rozumie się tutaj afekty i myśli duszy. Całe to zło i spustoszenie w piękności duszy sprawiają nieuporządkowane pożądania rzeczy tego świata. 7-8). brudna i zaciemniona tym wszystkim złem. jaką sprawiają w duszy nieuporządkowane pożądania. jak ją Bóg stworzył. do używania stworzeń. określone tu wyrazem “nazarejczycy” albo “włosy”. odpowiednio do swej wielkości i większego lub mniejszego natężenia. Jeżeli to działanie duszy będzie nieuporządkowane i skierowane do tego. to jest do Niego samego. to jednak. posiada niezliczone. Bowiem jedno tylko nieuporządkowane pożądanie. gdzie jest opisane. na wewnętrznych ścianach świątyni. do której moglibyśmy go przyrównać. szafir. bielsze nad śnieg. i jeszcze więcej ponadto. bardziej rumiane niż kość słoniowa i piękniejsze niż. “Włosy jej. że w żaden sposób nie będzie mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem. brudów i nieczystości. do czego Bóg go nie przeznaczył. 3. Jak bowiem dusza człowieka sprawiedliwego w jednej tylko doskonałości. dusza nieuporządkowana posiada w sobie.170) i skierowane do tego. Jakaż tedy musi być obrzydliwość duszy. jaki mogą utworzyć pożądania. jaśniejsze niż mleko. podkreśla najpierw piękność duszy. jaki różne pożądania wnoszą w duszę. oblicze jej jak mówi Jeremiasz . które tu opisuję. 5. Ta różnorodność pożądań jasno jest wyrażona u Ezechiela (8. zestawić z czym innym . która we wszystkich swych namiętnościach i pożądaniach jest nieposkromiona i na ich łup wydana? Jakże daleka jest od Boga i od Jego czystości! 4. dopóki się z tego pożądania nie oczyści. szpecą i brudzą nieuporządkowane przywiązania. . do czego Bóg je skierował. ponad którymi jest dusza i jej władze. przeciwnie. trupiej odrazy czy innych nieczystości i obrzydliwości. którymi ją oszpecają wspomniane pożądania. mówiąc: Candidiores sunt Nasaraei eius nive. tj. będącą najpiękniejszym i najdoskonalszym obrazem Boga. Prorok Jeremiasz. Denigrata est super carbones facies eorum et non sunt cogniti in plateis. by skrępować duszę i uczynić ją tak brudną i brzydką. choćby nie było grzechem ciężkim. że nawet dusza nieuporządkowana pozostaje co do swego bytu naturalnego tak doskonałą. które uporządkowane (s. jaśniejsze nad mleko. wiele wszelakiej nędzy. najbogatsze dary i wiele najpiękniejszych cnót. 2.duszę. płacząc nad szkodą i obrzydliwością. a potem jej brzydotę. Nie można wyrazić słowami ani pojąć umysłem wszystkich rodzajów brudu. jakie w tym życiu można spotkać czy sobie wyobrazić. odrażająca. Sczerniało nad węgle oblicze ich i nie poznano ich na ulicach” (Lm 4. Gdyby to można było uczynić. Przez te cztery rzeczy rozumie się wszelką piękność i wzniosłość stworzeń materialnych. piękniejsze niźli szafir. stają się bielsze niż śnieg. którą jest prawość duszy. jak każde pożądanie. a każda odmienna i pełna wdzięku wedle wielkości i różnorodności afektów miłości ku Bogu .

co ci działają w ciemności. gdyby była całkowicie skierowana do jednego przedmiotu. “Kobiety” w głębi świątyni. A gdy na rozkaz Boga wszedł jeszcze głębiej. by to pojąć. Pożądania te płaczą niejako.to obraz myśli i pojęć. tj. a im więcej jest tych rzeczy. mówi. że oziębiają i osłabiają duszę. dwudziestu pięciu starców obróconych plecami do świątyni. gdy ona nimi zajmuje swój rozum. Chcę tu jedynie podkreślić.namalowane w pierwszej komorze świątyni . tj. a mianowicie kobiety siedzące i płaczące nad bożkiem miłości. którzy byli w trzeciej komorze świątyni. którą sprawiają rozliczne niedoskonałości. Kształty te. Owe różne “płazy i nieczyste stworzenia” . Tym samym. który nie znosi w sobie rzeczy stworzonej (10). jest odwrócona plecami do świątyni Boga. Piąta szkoda. w końcu nad ową największą i całkowitą brzydotą duszy. staje się słabsza niż wtedy. które rozum zwraca ku niskim rzeczom ziemskim i ku wszystkim stworzeniom. ponieważ można powiedzieć. pamięć.172) nie starczy. to jest do owych płazów odmalowanych w rozumie. przechowuje je i strzeże trzecia władza duszy. w jaki sposób pożądania “oziębiają i osłabiają” duszą w cnocie. do czego skłania się uczuciowo wola. Wówczas rzekł Bóg do Ezechiela: “Czy widzisz. że moc pożądania rozprasza się na wiele przedmiotów. choćby było najmniejszą niedoskonałością. płaczące w drugiej komorze nad Adonisem . by nie miała siły do postępu w cnocie i do wytrwania w niej. siła skupiona jest większa niż rozproszona. Gdybyśmy bowiem chcieli zastanawiać się kolejno nad ową brzydotą najmniejszą. które takie. odbijają się w świątyni duszy. oraz nad wszystkimi objawami i stopniami tej potrójnej brzydoty. którą sprawiają grzechy powszednie. 7. 1. bo jak mówią filozofowie. do których się zwraca. 6.wszelkie rodzaje pełzających po ziemi płazów i wszelką obrzydliwość zwierząt nieczystych. synu człowieczy. cośmy powiedzieli. Dla ogólnego zrozumienia tego smutnego nieładu duszy w jej pożądaniach na teraz wystarczy to. zgodnie z moim założeniem. “Mężowie” wreszcie. że jeśli pożądanie woli zwraca się . Jest więc jasne. jest ta. to wyobrażenia i kształty stworzeń. Nawet umysłu anielskiego (s. pożądają tego. że ujrzał tam jeszcze większe obrzydliwości. nie skończylibyśmy nigdy. Rozdział 10 Omawia. jak powiedziano. Adonisem. będący jakby pierwszą komorą duszy. to jest do zdrowego rozumu duszy. jak są. A gdy Prorok wszedł na rozkaz Pański głębiej do świątyni. woli. zwrócone są plecami do świątyni. każdy w skrytości komory swojej?” (12). spowodowaną przez grzechy ciężkie. tym mniejsze jej natężenie względem poszczególnych przedmiotów. że gdy dusza swymi trzema władzami zwraca się całkowicie do jakiegoś stworzenia. że wszelkie pożądanie. iż ujrzał tam większe obrzydliwości. mówi. jaką wyrządzają duszy pożądania.są obrazem pożądań drugiej władzy duszy. kala i brudzi duszę. następnie nad tą o wiele większą.

“Moc moją przy Tobie zachowam” (Ps 58. 35). ventris concupiscentias. Przeto rzekł mu: “Wylałeś się jak woda: nie rośnij!” (Rdz 49. to jednak smutny widok przedstawia biedna dusza. jeśli nie będzie skupiona w jednym pożądaniu Boga. “Oddal ode mnie. 4. jeżeli ich nie umartwi. Choćby nawet nie wzrosły aż tak dalece. Nieszczęśliwa jest sama w sobie. bo dopuszczając się pewnego występku. Rozumiał to dobrze Dawid. wyczerpujące jego soki i zmniejszające siłę owocowania. które posiada. Przeto zachęca nas nasz Pan mówiąc: “Niech będą przepasane biodra wasze” (Łk 12. 15). 6). 4). że wzrastają w jej łonie. nie wzrośniesz w cnocie. która rozlawszy się szeroko. co czynią młode żmijątka swej matce. “Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni” (Mt 24. Rozdział 11 . gdy mówi: “Pijawki są córkami. ale nadto pozbawiają ją tego. o których powiadają. gdy mówił do Boga: Fortitudinem meam ad te custodiam. to jest: zbiorę siłę moich pożądań tylko dla Ciebie. że niewiele z niej pożytku. utraci żar i moc cnoty. 19). rozumie się pożądania. dla której wiele dusz jest opieszałych i niedbałych w pełnieniu cnoty. Te właśnie nie umartwione. przynieś” (Prz 30. opanowana przez żyjące w niej pożądania. jak pożądanie stworzeń czyni duszę ociężałą i niechętną w pełnieniu cnoty. ani nie odbiera tak apetytu. pożądliwość żywota” (Syr 23. Nieumartwione pożądania wzrastają tak dalece. jest jak woda. że ona ich wpierw nie uśmierciła i tylko one w niej żyją. tak i dusza. 10). Pożądania osłabiają siłę duszy. przykra dla bliźnich. Dusza więc. Panie. Domine. oznaczające tutaj pożądania. I jak gorąca woda łatwo ostyga w otwartym naczyniu. aż zrobią z nią to samo. Słowa te odnoszą się do pożądań. Żadna bowiem dolegliwość nie utrudnia tak choremu ruchu. które ustawicznie wysysają krew z żył. gdy są nieposkromione. Do takich to dusz odnoszą się słowa Zbawiciela: Vae praegnantibus et nutrientibus in illis diebus. nie zwrócone do Boga pożądania i skłonności uczuciowe są zwykle przyczyną. I. leniwa i ociężała w rzeczach Bożych. że zabijają duszę odnośnie do życia Bożego.do innego przedmiotu poza cnotą. Jest więc jasne. 3. ustawicznie wzrastają osłabiając siłę duszy i wyrządzają jej szkodę jak dzikie odrośle drzewu. Oznacza to: ponieważ rozlałeś się w żądzach jak woda. która ma wolę rozproszoną na różne drobnostki. a nie zamknięte wonności łatwo się ulatniają i tracą siłę zapachu. że pożądania nie tylko nie przynoszą żadnego dobra duszy. kosztem jej żyjąc (11). 2. Dlatego prosi Eklezjastyk: Aufer a me. a to dlatego. przeto tak je nazywa Eklezjastyk. nie spoczną. które. pożerają ją i zabijają. są bowiem dla niej jak dzikie pędy i odroślą wokół drzewa. dał upust żądzom swoim. Ponieważ pożądania są jak pijawki. Z tego zapewne powodu patriarcha Jakub porównał swego syna Rubena do wody rozlanej. wola staje się słabsza w odniesieniu do cnoty. jest tak płytka. mówiącymi zawsze: przynieś.

gdy je spostrzeże. może popaść w niedoskonałości. Naturalne bowiem pożądania (chodzi o te poruszenia. małych i wielkich. że stan zjednoczenia z Bogiem polega na tak całkowitej przemianie duszy w wolę Bożą. ani potem) niewiele lub nic nie przeszkadzają duszy w zjednoczeniu. że dusza będąc w wysokim zjednoczeniu modlitwy odpocznienia we władzach woli. choćby najmniejszego. całkowicie wyniszczone. aby mogla dojść do zjednoczenia z Bogiem. Dlatego też mówimy. by w niej nie było nic przeciwnego woli Bożej. Zdaje się bowiem rzeczą twardą i trudną dla duszy dojście (s. O takich bowiem grzechach nie całkiem dobrowolnych. Dam więc odpowiedź na to. choćby najmniejsze. pomijając inne. l. Czytelnik pewnie już dawno chciałby zapytać. lecz by miała siłę i swobodę odrzucania ich zaraz. Trzeba jednak dążyć do . którymi są świadome grzechy powsze dnie. Najpierw trzeba zaznaczyć. a więc najmniejszych . czego Bóg nie chce. gdyż bez uwagi i poznania. Gdyby więc dusza chciała jakiejś niedoskonałości. musi się najpierw wyzbyć wszelkiego. bo poszczególne akty różnych pożądań nie sprawiają tyle złego. Zdarza się bowiem nieraz.174) do takiej czystości i ogołocenia. by dusza nie mogła dojść do zjednoczenia. w których wola rozumna nie bierze udziału ani przedtem. że “sprawiedliwy siedemkroć na dzień upada i podnosi się” (Prz 24. ale żeby we wszystkim i w każdym poruszeniu wola jej była wolą Bożą. którego się nie przezwycięża. aby przeszkodzić duszy w zjednoczeniu. musi się dusza uwolnić. napisano. lecz mimowolnych. Natomiast od wszystkich pożądań dobrowolnych. Takich bowiem pożądań pozbyć się zupełnie w tym życiu nie można. że dusza. Jest więc jasne. 16). by rozważnie i świadomie nie zezwalała na niedoskonałości. nie odczuwa ich jednak w wyższych władzach duszy. jeżeli są tylko pierwszymi poruszeniami i dusza na nie nie zezwala. to jest największych. dotyczących zarówno grzechów śmiertelnych. 2. Lecz gdy chodzi o pożądania dobrowolne. bo dusza chciałaby tego. i czy nie wystarczy opanować tylko ważniejsze. by nie miała pragnień ani skłonności uczuciowej do żadnej rzeczy. by mogła dojść do całkowitego zjednoczenia z Bogiem. pożądania swej woli. mało znaczące. czy osiągnięcie tego wysokiego s tanu doskonałości musi być koniecznie poprzedzone całkowitym umartwieniem wszystkich pożądań. Jest to konieczne dlatego. nie byłoby jednej woli z Bogiem. Mówię: świadomie. 3. że w tym stanie jest jedna wola dwojga. choćby nie były. Znaczy to. grzechy powszednie i pożądania naturalne. a jednak dusza według wyższej części rozumowej będzie od nich wolna. to jest wola Boga i ta wola jest również wolą duszy. mimo że ma te poruszenia w części zmysłowej. jak mówię. czyli niedobrowolnie. One też nie przeszkadzają do tego stopnia. ponieważ natura może je posiadać. które trwają w modlitwie. wystarczy jeden. że dusza chcąc przyjść do doskonałego zjednoczenia z Bogiem przez miłość i wolę. jeśli sam nawyk jest opanowany.od tych wszystkich. a więc mniejszych.Udowadnia. Mówię: “jeśli dusza nie umartwia samego złego nawyku” (12). której nie chce Bóg. nawet najmniejszych pożądań. czy wreszcie dotyczących tylko niedoskonałości. że nie wszystkie są równie szkodliwe i nie w jednakowej mierze zaprzątają duszę. musi koniecznie wyzbyć się wszelkich. choćby i najmniejszych. jak i grzechów powszednich. o których mówiliśmy.

gdyż pochodzą one z nawyku niedoskonałości. Wprawdzie cieńszą nić łatwiej jest zerwać. 5. i kto nie zbiera ze Mną. że chociaż jest matą rybką. pochodzące z dobrowolnych niedoskonałości. cnót i łask danych im przez Boga. które jednak nie mają odwagi wyzbyć się jakiegoś upodobania. że ani płynąć. tak słabej jak nitka lub włos. choćby ta niedoskonałość była najmniejsza. dopóki jej nie zerwie. więcej jej przeszkadza w postępie i cnocie. w zaspokajaniu ciekawości. gdy mówił: “Kto nie jest ze Mną. co przez długi czas i z wielkim trudem przeszły i zyskały. a którą Bóg pragnie. Godne pożałowania jest to. przywiązanie do osób. choćby nawet była bardzo zasobna w cnotę. powoli upadnie” (Syr 19. ubrania. 32). 4. jeśli się nie postępuje. jak dobrowolne przylgnięcie do jakiejś rzeczy. których dusza nigdy nie przezwycięża. rozprasza” (Mt 12. 11. Tak jest i z duszą lgnącą do jakiejś rzeczy.traci się. dopóki nie zerwie jednej czy drugiej. Takie nawyki. tym samym się cofa. że na tej drodze. one nie chcą teraz oderwać się od tej małostki. przywiązania czy skłonności uczuciowej (wszystko to bowiem jest jedno). do której dusza przylgnęła i nawykła. nie dojdzie jednak do swobody zjednoczenia z Bogiem. nie wzięci. nieznaczne przywiązanie do jakiejś rzeczy. by zerwać tę nić przywiązania i uwolnić się od owej czepiającej się remory pożądania. nie posuwają się naprzód i nie dobijają do portu doskonałości. tak go ubezwładnia. z powodu tych przywiązań nie tylko nie postępują naprzód. że wycieknie zeń wszystek płyn. Na domiar złego. słuchaniu i tym podobnych. jak długo dusza będzie im ulegała. Poszczególne bowiem upadki nie szkodzą duszy tak. Bo chociaż Bóg dopomógł im zerwać inne. by naprawić nieznacznie uszkodzone naczynie. Jakże więc smutno jest widzieć nieraz dusze podobne (s. by mogła postępować w doskonałości. jest przeciwko Mnie. l). Wskazuje na to Eklezjastyk. Bo wszystko jedno. Każda z tych niedoskonałości. pełne bogactwa dzieł pobożnych. Dlatego . ani do portu przybić nie może. o której powiadają. Stąd. niż gdyby codziennie popadała w liczne niedoskonałości i grzechy powszednie. czy ptak będzie uwiązany tylko cienką nitką czy grubą. Takie niedoskonałości nałogowe to na przykład wielomówność.176) naładowanym okrętom. że dusze przestają dążyć do wielkiego dobra. mieszkania. 30). ale cofają się i tracą to. A przecież brak im tylko jednego mocnego odbicia się wzwyż. ale i w samym postępie w doskonałości. są przeszkodą nie tylko w zjednoczeniu z Bogiem. To właśnie chciał dać do zrozumienia nasz Zbawca. które jednak nie pochodziłyby z przyzwyczajenia ani z trwałego złego nawyku. lecz choćby było łatwo. by dla Jego miłości opuściły dobrowolnie.opanowania i tych aktów. Jedna niedoskonałość pociąga za sobą coraz to inne. nie będzie mógł wzlecieć swobodny. ćwiczeń duchowych. książek. jest wykluczone. pożywienia oraz innych drobnych nawyków i upodobań w korzystaniu z rzeczy. Jest bowiem pewne. bo jedna i druga go krępuje. jeśli się nie zyskuje . mocniejsze więzy grzechów i próżności. bo jak tenże mówi: “Od jednej iskierki rozżarza się ogień” {tamże. doprowadzi do tego. Z pożądaniem bowiem i przylgnięciem duszy jest podobnie jak z remorą (13) i okrętem. Kto nie dba o to. jeżeli przyczepi się do okrętu. mówiąc: “Kto gardzi małymi rzeczami. którego nigdy nie stara się zwalczyć.

rzeczywiście nie można spotkać duszy. jakoby się nie weselili. gdzie jest powiedziane. jaką okazała w jego zwalczaniu.a. którzy kupują. które jednak przez drobne przywiązania pod pokrywką jakiegoś dobra. Albowiem. że przez te pożądania wpadają ze złego w coraz gorsze. że aby dojść do tego zjednoczenia z Bogiem. jak to jeszcze później zobaczymy mówiąc o nocy wiary. nie dojdzie się do celu. o czym tu mo wa. Również i w Księdze Jozuego mamy wyobrażenie tego. Wskazuje na to wyraźnie św. bracia: czas krótki jest. jakoby nie używali (l Kor 7. Bo jak drzewo nie zmieni się w ogień. Wyrwał je bowiem spośród świata. i którzy używają świata tego. dusza ma tylko jedną wolę. po tej drodze trzeba zawsze iść naprzód. że nie opanowały zaraz w początkach tego smaku i pożądania zmysłowego. 29-31). przeto zagniewany nasz Pan dopuszcza. jakie powinno być oderwanie duszy od wszystkich rzeczy. By dojść do tego celu.czy jest więcej tego czy mniej. że nie zniszczyli swych wrogów. pouczając. a to wszystko jedynie dlatego. One jednak w dalszym ciągu uprawiają przyjaźń i zbratanie z karłami niedoskonałości. jakie miały na świecie. Na potwierdzenie tego mamy zdarzenie z Księgi Sędziów. jakoby nie płakali (za rzeczami tego świata). Paweł w liście do Koryntian: “Dlatego to wam powiadam. to jest okazje. gdy rozkazał Bóg Jozuemu. trzeba postępować wyzbywając się pragnień. gdy brakuje choćby jednego tylko potrzebnego stopnia ciepła. Jeśli więc tę wolę czymś zajmie i zaprzątnie.a dusza musi pozostać bez żądzy tych rzeczy i tak od nich oderwana. nie zachowały siebie w samotności dla Boga. od dziecka aż do starca. nie będzie tak wolna. aby ci. 8. świętej samotności. iż dlatego. samotna i czy' . 1-3). jakoby nie posiadali. by mogła iść do Boga. by w mieście Jerycho tak wszystko zniszczył. tak i dusza nie przemieni się w Boga z powodu jednej choćby niedoskonałości. którzy żony mają. jak to jest konieczne do owego boskiego przeobrażenia. lecz zbratali się z niektórymi z nich. nie chcąc ich zwalczać. mniejszej nawet niż dobrowolne pożądanie. musi umrzeć wszystko co żyje w duszy . towarzystwa czy przyjaźni. by nic żywego w nim nie zostało: od męża aż do niewiasty. Mianowicie. zostawi ich pośród nieprzyjaciół. która zaniedbując się w zwalczaniu jednego pożądania. aby z nich nic nie brano i nie pożądano (J o z 6. nie miałaby wielu innych. 6. 21). a nigdy ich nie podtrzymując. że przyszedł anioł do synów Izraelowych i powiedział im. I tak dzieje się zawsze. Jeżeli się nie wyzbędzie wszystkiego. radości i zamiłowania w ćwiczeniach duchowych i w końcu doszły do utraty wszystkiego. Łatwo z tego możemy zrozumieć. to jest ich grzechy. którym Bóg dał łaskę postępu w wielkim oderwaniu i wolności.178) . 7. by z większą swobodą weszły do owej ziemi obiecanej boskiego zjednoczenia. dużo czy mało . jakby one nie istniały dla niej ani ona dla nich. a ci. stali się jako by ich nie mieli. Znam już wiele osób. pozbawiły się ducha i smaku Bożego. i którzy się weselą. Słusznie więc postępuje Bóg w ten sposób z niektórymi duszami. wyniszczył mnóstwo ich nieprzyjaciół. by zabił wszystkie zwierzęta i zniszczył wszystkie łupy. uśmiercił gigantów. by byli przyczyną ich upadku i zguby (Sdz 2. którzy płaczą. To nam mówi Apostoł. A wszystko to spotkało je dlatego. przy zdobywaniu Ziemi Obiecanej. (s. nie zostaje nic innego. wypływających z tej samej słabości i niedoskonałości.

które wyrządzają pożądliwości. choćby najmniejsze i jakiegokolwiek rodzaju. by tym zakończyć pierwszą część . tak jak pozbawiające dotyczą odwrócenia się jej od Boga. że chociaż każde z tych pożądań powoduje te szkody. inne zaciemniają itd. by spowodować te wszystkie pięć szkód razem. 4.? 3. drugie dręczą. czyli pozbawiające duszę łaski Bożej. W odpowiedzi na pierwszą wątpliwość zaznaczam. że pożądania z zakresu grzechu ciężkiego sprawiają w duszy całkowite zaślepienie. Co do drugiej wątpliwości. Ta tylko zachodzi różnica. Natomiast inne. czy to z zakresu grzechu ciężkiego. a drugie zaś odmienne. już wspomnianych. Pożądania te. nie tylko tych. czy każde z tych pożądań. Lecz to. by wyrządzić duszy wspomniane wyżej szkody. według stopnia umniejszenia łaski. tylko pożądania dobrowolne i to w materii grzechu ciężkiego.: jedne męczą. śmierć bowiem duszy jest ich życiem. bo dotyczą zwrócenia się duszy do stworzeń. gdyż nie pozbawiają duszy łaski.nasuwa się pewna wątpliwość. wystarcza. czyli sprawiające w duszy pięć. Trzeba jednak zaznaczyć. z zakresu grzechu powszedniego albo niedoskonałości.Rozdział 12 Daje odpowiedź na inne pytanie: jakie pożądania wystarczają. to jednak jedne powodują je bezpośrednio i w znacznym stopniu. cośmy powiedzieli. czyli posiadania Boga. bo wiele jest do powiedzenia o szkodach. wystarczy w odniesieniu do naszego zagadnienia. 2. nie powodują tych szkód całkowicie i w najwyższym stopniu. cośmy powiedzieli. Pożądania te sprawiają jednak w duszy częściowe szkody. którą może mieć czytający odnośnie do tego. a mianowicie: negatywne. to każde z tych pożądań. A oto pierwsza z nich: czy każde pożądanie może zdziałać i spowodować w duszy owo już wspomniane podwójne zło. nazywamy tutaj pozytywnymi. Zanim poczniemy mówić o sposobie wejścia w tę noc. inne natomiast wypływają z nich jako z przyczyn. wzmaga udręczenie. że co do strony negatywnej. by się zbliżyć do Boga. nieczystość. mogą to sprawić i czynią to rzeczywiście i całkowicie. czy powszedniego. słabość itd. by wyrządzić duszy wszystkie owe szkody pozytywne razem wzięte. 1. wystarcza. o których już wspomnieliśmy. Moglibyśmy się długo zatrzymać na tym przedmiocie nocy zmysłów. które nazywamy pozytywnymi. zaślepienie i wszelką nieczystość. czy też jedne z nich wyrządzają pewne tylko szkody. chociaż pod pewnym względem są negatywne. umęczenie. . ale i o wielu innych. a tylko to poddałoby duszę pod ich władzę. dlaczego umartwienie zmysłów nazywa się nocą i że koniecznie trzeba wejść w tę noc. a w przyszłym chwały. Wytłumaczyliśmy już bowiem chyba. Druga wątpliwość. pozbawiają one bowiem w tym życiu duszę łaski. czyli np. i pozytywne. jaki powodują: w miarę jak pożądanie przeszkadza łasce. czy to z zakresu niedoskonałości. to jest pozbawienia duszy Boga. zasadniczych szkód.

ani innymi pokusami. rodzących w duszy skutki przeciwne. utrudzenie. Chociaż chciwość również powoduje to wszystko zło. lecz głównie i bezpośrednio sprowadza zaciemnienie i ślepotę na duszę.180) wie o tym ten. pokój. że są i tak dalece zaślepieni i znieczuleni.I tak. na które dusza nie zezwala. Chociaż bowiem osoba. że z nimi walczy. czystości. nabywa męstwa. chociaż jest prawdą. czego pragnęli. zmęczenie. kto się pozwala unosić pożądaniom. w ustach miała ona smak słodyczy. by wykorzeniać u swych uczniów każde pożądanie. Janowi zjeść księgę. starając się opróżnić ich z tego. Chociaż próżność również pociąga to wszystko zło za sobą. Bo jak każdy akt cnoty wywołuje w duszy i rodzi zarazem słodycz. sprawiają one w niej skutki przeciwne. Wreszcie. niedobrowolnymi. Nie można tego zauważyć wprawdzie w chwili zadowolenia pożądania. bo tym samym. Tylko dobrowolne pożądania wyrządzają duszy te wszystkie szkody i nadto wiele innych. nie widzą przeszkód stojących na drodze do Niego (14). będzie sądziła z powodu namiętności i zamieszania. 9). ślepotę i słabość. bo jego smak nie pozwala wówczas na to. światła. głównie i bezpośrednio staje się przyczyną utrapienia. jest słodkie i zdaje się być dobre. Nie zajmuję się teraz pożądaniami naturalnymi. Podobnie ma się rzecz z innymi pożądaniami. owszem. a we wnętrznościach jego była gorzką (Ap 10. gdy się je zadowala. tak również każde nieopanowane pożądanie powoduje: umęczenie. Takie bowiem pożądania nie sprawiają w duszy żadnego wspomnianego zła. Najlepiej (s. Dlatego Pan nasz rzekł do św. 9). wesele. Nie zbliżając się bowiem do Boga. że pożądanie zmysłowe sprawia te wszystkie rodzaje zła. Dlatego też każdy dobrowolny akt pożądania powoduje w duszy te wszystkie skutki razem. jednak ze swej istoty przede wszystkim brudzi duszę i ciało. lecz wcześniej czy później łatwo się spostrzeże jego zgubne następstwa. wszystkie również wady potęgują się w duszy jako następstwo nabycia jednej. że się plami i zaślepia . 5. że nie odczuwają tej goryczy. Rozdział 13 . to jednak przede wszystkim sprowadza oziębłość w cnocie. jasność. Wszystkie cnoty wyrastają w duszy przez ćwiczenie się w jednej z nich. ponieważ staje wprost w przeciwieństwie do wszystkich aktów cnoty. “Moc w słabości się doskonali” (2 Kor 12.tak jednak nie jest. jakie one w niej sprawiają. Pawła. pociechy i wielu innych dóbr. by uwolnić ich od tak wielkiej nędzy. chociaż nieumiarkowanie w jedzeniu również pociąga za sobą to zło ogólne. Dlatego też najważniejszą troską mistrzów duchowych jest to. Można to lepiej zrozumieć na podobieństwie opisanym w Apokalipsie: Oto anioł polecił św. Pożądanie. czystość i siłę. Wiem jednak. później jednak odczuwa się jego skutki pełne goryczy. która je cierpi.

4. które z pomocą Pana omawiać będę.tu więc nie będziemy się nad tym zbyt rozwodzili. jaka ona jest i jakie są jej części. tak samo trzeba postępować co do mowy i innych rzeczy. I wszystkie zmysły tak trzeba umartwiać. jak On by się zachowywał. Ten sposób objaśnimy w czwartej księdze.Mówi o sposobie zachowania się duszy. co nie podnosi do Boga. gdy można oglądać coś miłego. Nie byłoby nawet wskazane mówić wiele o nich na tym miejscu. by wejść w tę noc. 2. 34). Czynny stanowi to. nad którym często trzeba rozmyślać. chociażby się odczuwało te wrażenia. Należy teraz podać niektóre przestrogi dla pouczenia i dla ułatwienia wejścia w tę noc zmysłów. Po pierwsze: trzeba mieć ciągłe pragnienie naśladowania we wszystkim Chrystusa. gdy będziemy mówili o początkujących (15) Tam też za łaską Bożą podamy więcej przestróg dla początkujących. o ile nie zmierzają wprost do czci i chwały Bożej. To samo uczynię pod koniec każdej z tych dwóch części czy przyczyn tej nocy. starając się upodobnić życie swoje do Jego życia. Jeśli bowiem nie można czegoś uniknąć. oraz tym. l. należy odrzucić wszelkie upodobania. że się nie ma w tym upodobania. Przestrogi niżej podane dla zwyciężenia pożądań. nie trzeba tego pragnąć ani patrzeć na to. który w tym życiu nie chciał ani nie miał innego upodobania oprócz pełnienia woli swego Ojca i to nazywał swoim pokarmem (J 4. Kto więc szczerze zechce z nich skorzystać. dla których ta droga nazywa się nocą. bo w nich znajdzie wszystko. . i o tym mówić będziemy w niżej podanych przestrogach. Ponieważ jednak zbyt powierzchowną i mało pożyteczną uczyniłoby tę naukę pominięcie chociażby niektórych środków zaradczych i przestróg dla ćwiczenia się w tej nocy pożądań. odpowiednio do wielu niedoskonałości. W biernym zaś. chociaż krótkie i nieliczne. Najpierw trzeba wiedzieć. trzeba wyrzec się upodobania w tym i nie słuchać. Po drugie: by tym lepiej osiągnąć zamierzenie pierwsze. co nie ma na celu służby i chwały Bożej. I tak na przykład gdy nadarza się sposobność słyszenia czegoś przyjemnego. co dusza może uczynić i rzeczywiście czyni. wystarczy. zachowuje się biernie. jakim zwykli ulegać na tej drodze . chciałem tu podać przynajmniej krótki sposób. uważam jednak za pomocne i skuteczne w tej mierze. nie będzie potrzebował żadnych innych. sposobie dusza nie czyni nic. by mogła wejść w tę “noc zmysłów”. by je umieć naśladować i zachowywać się we wszystkich okolicznościach tak. że dusza zwykle wchodzi w tę noc zmysłów w dwojaki sposób: czynny i bierny. a tylko Bóg w niej działa. w jakiej są zwięzłe. 3. oczywiście w miarę możności. wyzbyć się i opróżnić z nich trzeba dla miłości Jezusa Chrystusa. gdyż zajmujemy się tu jedynie przyczynami. które nasuwają się zmysłom.

nie do tego co daje spoczynek. nie do tego co smakowitsze. wkrótce znajdzie się w nich wielką rozkosz i pociechę. Będzie to źródłem wielu cnót i zasług. ubóstwa i oderwania się od wszystkiego. nie do tego co wzniosłe i cenne. lecz do tego co wymaga trudu. Przy takiej pilności w krótkim czasie wiele postąpi. (s. wyzbyte z wszelkie go upodobania. lak i ból. upokarzać się w słowach i pragnąć. lecz do tego co mniejsze. spełniając je starannie i roztropnie. . Dla umartwienia i uspokojenia czterech namiętności naturalnych. ale tego co gorsze. 7. by inni nas upokarzali [i to jest przeciw pożądliwości ciała] (16) . Dla większego pożytku podamy jeszcze inny sposób ćwiczenia się. nie do tego co większe. Po pierwsze. iż panują na świecie (J 2. lecz do tego by nie pragnąć niczego. o nich to mówi św. a z których uzgodnienia i uspokojenia wypływają wyżej wspomniane i wszystkie inne korzyści. nadzieja. 6. którymi są: radość. Jan. pogrążone jakby w ciemnościach. lecz do tego co niskie i wzgardzone. Pragnij z miłości dla Chrystusa dojść do zupełnego ogołocenia. Po drugie. aby wejść w noc zmysłów. 8. nie do tego aby pragnąć czegoś. Wysiłki te trzeba podejmować całym sercem i z uległością woli. Bo jeśli szczerze przystąpi się do nich. nie do tego co daje pociechę. co jest na świecie. Usiłuj zawsze skłaniać się: nie ku temu co łatwiejsze. lecz do tego co nie jest pociechą. o czym mówiliśmy. należy zastosować całkowicie wystarczający środek. nie do tego co przyjemniejsze.182) 5. nie szukając tego co lepsze wśród rzeczy stworzonych. lecz do tego co nieprzyjemne. lecz do tego co niesmaczne. pożądliwość oczu i pychę żywota. 9. który nas nauczy jak umartwiać: pożądliwość ciała. 16) i z nich powstają wszystkie inne pożądania. Wystarcza wiernie spełniać to.Niech dusza stara się tym sposobem mieć zmysły umartwione. usiłować upokarzać się w czynach i pragnąć. by inni z nami to czynili [i to jest przeciw pożądliwości oczu]. lecz ku temu co trudniejsze. który podam.

jak wejść na szczyt góry.By dojść do tego. musisz iść przez to. 11. nie chciej być czymś w niczym. W tym wię c znaczeniu. I chociaż jest tam mowa głównie o rzeczach czysto duchowych i wewnętrznych. Wiersze te są następujące: . Na zakończenie tych przestróg i wskazań wypada przytoczyć tutaj te wiersze. musisz iść przez to.By dojść do tego. nie chciej posiadać czegoś w niczym. co zmysłowe i zewnętrzne.By dojść do posiadania wszystkiego. (. czego nie poznajesz. 10. W drugiej zaś części tej nocy będą one dotyczyły części duchowej. nic go nie będzie męczyło w drodze wzwyż i nic nie będzie go pociągało w dół. . . musisz zaprzeć się siebie całkowicie we wszystkim. Widać to z dwóch dróg po obu stronach ścieżki doskonałości.Gdy zatrzymasz się nad czymś.By dojść do tego. nie chciej smakować czegoś w niczym.By dojść do smakowania wszystkiego. czego nie poznajesz.Albowiem by dojść całkowicie do wszystkiego. SPOSÓB NIESTAWIANIA PRZESZKÓD WSZYSTKIEMU 12.By dojść do tego. W wierszach tych zawarta jest nauka. to jest co do części zmysłowej. . byś był wszystkim.By dojść do tego. .Po trzecie. . . by inni tak o nas myśleli [i to jest przeciw pysze żywota]. w czym nie masz upodobania. masz to posiadać. . to jest do wysokiego zjednoczenia z Bogiem. musisz iść przez to. czego nie posiadasz.A gdy dojdziesz do posiadania wszystkiego. czym nie jesteś. . nie pragnąc niczego. musisz iść przez to.Bo jeśli chcesz mieć coś we wszystkim. które napisałem w Drodze na Gorę (17). której obraz zamieszczony jest na początku tej książki.By dojść do poznania wszystkiego. częściowo jednak traktują one i o duchu niedoskonałości w tym.184) 13. W takim ogołoceniu duch znajdzie swój pokój i odpocznienie. . . w czym nie masz upodobania. . przestajesz dążyć do wszystkiego. należy je tu stosować. nie posiądziesz w Bogu twojego czystego skarbu. . nie chciej poznawać czegoś w niczym. upokarzać się w myślach i pragnąć. czego nie posiadasz. Ponieważ nie ubiega się z a niczym. czym nie jesteś.

by z łatwością porzucić wszystko inne. Trudno też wyrazić. większej miłości. 3. nie mogłaby przezwyciężyć jarzma swej natury ani wejść w tę noc zmysłów. jakie są objawy udręk miłości. które pokrótce omówię. jak te udręki miłości ku Oblubieńcowi łatwymi.gdyż lepiej to przeżyć i odczuć. na jakie się zdobywają. to jest o nocy ducha 2. W Nim złożywszy upodobanie i z Niego czerpiąc siłę. Dlatego też przejdziemy już do objaśnienia dalszych wierszy w następnym rozdziale. że “Udręczeniem miłości rozpalona” przeszła tę ciemną noc zmysłów i doszła do zjednoczenia z Umiłowanym. która mówi o nocy zmysłów. Staraliśmy się wytłumaczyć. by je objaśnić.będzie bowiem w samym środku swej pokory. które odczuwają dusze na początku tej drogi zjednoczenia. Tak samo trudno wyrazić ich zapobiegliwość i pomysły. już tym samym się utrudzą. jak to na wstępie przyrzekłem. Przejdę następnie do drugiej księgi. Mówi więc dusza. Skoro zaś czego żąda. że zmysłowość przez te udręki pożądania tak jest pobudzana i podniecana do rzeczy zmysłowych. rodzącego się z innej. Trudno mówić na tym miejscu. Często bowiem tak się zdarza. do których miłość i skłonność uczuciowa zapala wolę. Dla zwyciężenia bowiem wszystkich pożądań i wyzbycia się upodobania we wszystkich rzeczach. lecz trzeba być tą miłością rozpalonym i to wśród udręk. by wyjść ze swej chaty. Objaśniliśmy już pierwszy wiersz tej strofy. Aby mieć siłę do zwyciężenia pożądliwości zmysłowych. będzie miała dość mocy i wytrwałości. Należy tera z z kolei zastanowić się nad właściwościami i przedziwnymi skutkami tej nocy. wskazaliśmy również porządek i sposób. bo i trudno by było wyrazić. jakiego trzeba się trzymać. będącej pośród nocy umartwienia zmysłów. że gdyby część duchowa nie była również rozpalona innymi jeszcze udrękami w rzeczach duchowych. nie tylko trzeba mieć miłość do Oblubieńca. jaka jest ta noc zmysłów i dlaczego się nazywa nocą. by mówić o tym . Rozdział 14 Objaśnia drugi wiersz strofy: Udręczeniem miłości rozpalona 1. Tą miłością jest jej Umiłowany. niż opisać. która będzie traktowała o drugiej części tej nocy. wyzbywając się pożądania ich wszystkich. to jest z własnej woli.co się zresztą nie da wyrazić słowami . Nie miałaby również siły. by się nimi radowała. Rozdział 15 . słodkimi i przyjemnymi zdają się dla nich czynić wszystkie znoje i niebezpieczeństwa tej nocy. Streszczają się one w dalszych wierszach wspomnianej strofy. by wejść w nią czynnie. by trwać w ciemnościach względem wszystkich rzeczy. trzeba było większego ognia. Nie miejsce tu.

będącą siedliskiem wszystkich pożądań. 5. lub spełnia obietnicę później. Po grzechu pierworodnym dusza jest rzeczywiście jakby niewolnicą w tym ciele śmiertelnym. jak tłumacze. KONIEC PIERWSZEJ KSIĘGI (a) Trzeba. Za czasów św. potem jednak nie wychodzi poza zamiar. niecałkowicie zgodnych z rozumem i porządkiem moralnym (przypis wydawcy). Natomiast uzupełnia Drogę na Górę Karmel następne dzieło Świętego: Noc ciemna. z którego jeśli ktoś się może wyzwolić. by nie występowała przeciw duchowi. przypis 2 do Prologu. . Gdy chata moja była uciszona. druga i trzecia Drogi na Górę Karmel. Czwartej księgi nie napisał św. (3) Wyrazu tego nie ma w kodeksach hiszpańskich. poddana naturalnym namiętnościom i pożądaniom. Jan od Krzyża głównie na prośbę Sióstr Karmelitanek Bosych w Grenadzie. a używanym stale przez św. lub jeśli napisał to zaginęła.186) zostaną obezwładnione przez umartwienie zmysłowości i zmysłowość sama nie będzie uciszona tak. Używa tu przenośni dotyczącej nieszczęśliwego stanu niewoli. Żywa tematyka teologiczna podlega bowiem w myśli i pod piórem Świętego nieustannemu rozwojowi. Jana jest wyraz “apetito”. czy na innym miejscu. wyjście z nich niespostrzeżenie. uważa to za wzniosłą szczęśliwość. dodają go jednak zarówno wydawcy. uważa za wzniosłą szczęśliwość. Do tego dopomogło jej wyjście wśród nocy ciemności. aby czytelnik przyzwyczaił się do tego rodzaju obietnic jako ogólnikowych. Jana od Krzyża był on rzadko stosowany poza filozofią i teologią. Podczas gdy w filozofii scholastycznej oznacza} prosty i naturalny impuls władzy pożądawczej w kierunku dobra poznanego.Objaśnia pozostałe wiersze wspomnianej strofy: O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Por. Chociaż bowiem św. 1.to księga pierwsza. to jest pozbawienie się wszelkich upodobań i umartwienie wszelkich pożądań. by ją żadna z nich już nie wstrzymywała i nie krępowała. (2) Część pierwsza. rozumie się część zmysłową. Jan. Przez słowa zaś: Gdy moja chata była uciszona. zwłaszcza jeżeli w ucieczce nie przeszkodził mu żaden ze strażników (18). dusza nie będzie mogła wyjść na prawdziwą wolność i radować się zjednoczeniem ze swym Umiłowanym. jak to już mówiliśmy. a która teraz jest już uciszona przez opanowanie i uśpienie ich wszystkich. to znaczy tak. których w latach 1582-1588 był spowiednikiem. Stąd też niejednokrotnie coś zapowiada. rozpracowanego schematu. n. 2. druga i trzecia . to jednak bez szczegółowego. które mówi o biernym oczyszczeniu duszy. (1) Terminem tłumaczonym przez nas jako “pożądanie”. Wyrwanie się z zależności od nich. to nasz aut or stosuje go w znaczeniu pewnej tylko grupy aktów władzy pożądawczej. (b) Drogę na Górę Karmel napisał św. Jak długo bowiem pożądania nie (s. Jan od Krzyża podaje niekiedy nawet plan pracy.

ad 2. co występuje także w innych miejscach pism św. S. np. Jan od Krzyża w podstawy swej doktryny i często na nią będzie się powoływał (np. Jan. 118. l. Formuła ta występuje u Arystotelesa w dziele De sensu et sensato. 866). byt pismem mylnie przypisywanym świętemu Augustynowi. przez św. l. r. w tym stanie dusza cieszy się pozornym pokojem. Starożytni. (11) Tego rodzaju mniemaniem starożytnych przyrodników i filozofów (Galena. . I II. n. Jan nie napisał. (16) Tekstów ujętych tutaj w nawiasy kwadratowe brak w niektórych rękopisach. że pochodzą od samego Świętego a nie od kopistów. 5. opisany będzie w księdze I Nocy ciemnej. n. IX.(4) Ideę-obraz ciała jako “więzienia” duszy spotyka się w filozofii starożytnej. Mignę PL 177. jak wiadomo. a zwłaszcza widnieje w podpisanych przez niego listach. VII. (15) Czwartej księgi Drogi na Górę Karmel św. I. Wiktora (por. według przyjętej wówczas interpretacji.) (6) Liber soliloquiorum animae ad Deum. n. 348). mająca właściwość przyczepiania się do przedmiotów. l. (8) Zasadę tę przejął św. jest to znakiem. dopóki bowiem czuje wyrzuty sumienia i niepokój. n. l i 3. O planach Świętego patrz przypis 2 do Prologu. (7) W kodeksie z Alcaudete zamiast wyrazu “krzyż” w tym miejscu znajduje się znak graficzny +. 265 (wyd. Romae 1952. Pieśń duchowa.. r. słowo Nasaraei tłumaczy “włosy”. np. (17) Czyli pod rysunkiem “Góry doskonałości”. Została ona przyswojona przez chrześcijańską duchowość. 76 n. zaś w komentarzu św. przypisywali jej siłę zatrzymywania okrętów.mała rybka. 9. Noc ciemna. Pliniusz (Historia mundi. 2. naszkicowanym przez Świętego. jakie zachowały się w autografach. I. s. Jana od Krzyża.Thomae Aquinatis: In librum primum Aristotelis “De generatione et corruptione” ex positio. 6. Augustyna w Contra academicos. Przedmiot. platońskiej. udanej ucieczki z więzienia w Toledo. że oziębłość nie owładnęła nią całkowicie. n. np. ks. ad 2. Aristoteles: De anima 3. (14) W takim stanie są dusze świadomie trwające w oziębłości. Hugo z klasztoru św.tłumaczę przez: nawyk lub nałóg. Droga na Górę Karmel. (18) Zdanie to uważają niektórzy za aluzję Świętego do własnej. ks. Jan od Krzyża posługuje się nią tutaj i w innych miejscach swych pism (Droga na Górę Karmel. o którym tutaj wspomina. Pieśń duchowa. 57 (wyd. (10) To znaczy. n. (9) Św. 4. (13) Remore: . Summa theol. Me diolaniRomae 1973. to jest osobnym ślubem poświęceni Bogu (Lb 6). 5. 113.4. c. Słowo to oznacza właściwie: “Nazarejczycy”. r. 25). strofa 11. ks. 8. r. Mignę PL 40. Noc ciemna. n. z którego zaczerpnął św. Spiazzi. Tomasza In Aristotelis libros “De sensu et sensato”. r.. n. Jan od Krzyża również z filozofii arystotelesowo-tomistycznej. II. 6. n. Arystotelesa) o rzekomym żyworodztwie żmij posługiwali się średniowieczni pisarze duchowni dla zilustrowania pewnych praw moralnych lub wad. n. np. 11). Pliniusza. 41. (5) Tę zasadę filozofii arystotelesowo-tomistycznej włączy św. że zdrowy rozum nie znosi w sobie rzeczy stworzonej przeciwnej Bogu (przyp. II. II. ks. zdaniem jednak wydawców hiszpańskich jest rzeczą prawdopodobniejszą. strofa 18. Jan od Krzyża powyższy cytat (por. Św. (12) Habito . s. lect. 910). 2. 19. 8. 3 (Mignę PL 32. Spiazzi. l) jako porównaniem przyporządkowanym alegorii “nocy ciemnej”. lectio 18. 68). I. 4. tłumacza). 3. Por.

Zawiera się ona w drugiej strofie. czyli “nocy ducha". to jest ukryta przed szatanem. kto ma szczęście iść w ciemnościach wiary. Przez tajemnicze schody osłoniona. wejść w owe ciemności wewnętrzne. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. Gdy moja chata była uciszona. którym jest wiara. by nie była poznana i wstrzymana ani przez rzeczy doczesne. które sięgają i przenikają aż do głębokości Bożych. ukryta i daleka od wszelkich złudzeń szatańskich.188) względem naturalnego światła zmysłów i rozumu. 2. jak to sama mówi. gdyż postępując drogą wiary. którymi jest ogołocenie duchowe ze wszystkich rzeczy. ponieważ ten. Jest to dla niej tym większym szczęściem. zmieniła ubiór i przyrodzony sposób noszenia się na boski. W tej drugiej strofie dusza opiewa wzniosłą szczęśliwość. że wyszła pośród ciemności i bezpieczna.KSIĘGA DRUGA (Noc czynna ducha) Mówi o najbliższym środku zjednoczenia z Bogiem. im większe były trudności i w uspokojeniu części duchowej tej swojej chaty. temu żadna z tych rzeczy nie zaszkodzi. w ukrycie wtulona. aby opierając się tylko na samej wierze i przez nią wznosząc się do Boga. Z tego powodu dusza pozostaje w ciemnościach (s. jak to później jeszcze jaśniej zobaczymy. Kto bowiem idzie przez wiarę. ani przez szatana. niżej podanej Rozdział 1 Strofa druga Bezpieczna pośród ciemności. Mówi więc o drugiej części omawianej już nocy. Dlatego też mówi dalej. iż rzeczywiście. że szła osłoniona. ani przez rozum. Dlatego nazywa tu wiarę schodami i to tajemniczymi. Nadto jest tu dusza tak przebrana. Można więc powiedzieć. l. że dusza idąca drogą wiary postępuje naprzód ukryta i osłonięta przed szatanem. dla którego światło wiary jest czymś gorszym niż mroki. kto . Jest zaś przebrana dlatego. mający ją jak ślepy za przewodnika. Dlatego zaś mówi. osiągniętą dzięki ogołoceniu ducha ze wszystkich niedoskonałości duchowych i ze wszystkich pożądań posiadania rzeczy duchowych. idzie w ciemnościach i w ukryciu. oraz ten. tak zmysłowych jak i duchowych. bo wszystkie jej zasady i artykuły są tajemnicze i zasłonięte tak dla wszystkich zmysłów. jak i dla rozumu. wychodząc poza wszelką granicę natury i rozumu. aby wznosić się po tych schodkach wiary.

to znaczy jej część duchowa i rozumowa. jest przedziwnym środkiem dojścia do celu. miłosnym i upodabniającym. dotyczących samego ducha. gdyż będzie w niej mowa o rzeczach bardzo ważnych. czego nie mówiła poprzednio. jak już mówiliśmy. . można porównać do zapadającego mroku nocnego. Mówi dalej dusza. to jest wiara. natomiast w mrokach zupełnych nic się nie widzi. łatwo będzie zrozumieć całość. To wszystko będziemy szeroko objaśniali w tej drugiej księdze. którą jest wiara. dusza mówi. wtedy łączy się z Umiłowanym w zjednoczeniu prostym. tym bezpieczniej postępuje. By zaś ostatecznie uciszyć chatą ducha. Należy zauważyć. Rozdział 2 Zaczyna objaśniać tę drugą cześć. gdyż idzie przez wiarę. że jest ona ciemniejsza niż pierwsza i trzecia. Wiara. Większy bowiem jest mrok w części duchowej. że w pierwszej strofie. tak jak zupełna ciemność większa jest od mroku nocy. gdy została już uciszona jej chata. w nocy zmysłów.Potwierdza dwoma dowodami. czystym. Podobnie i w nocy zmysłów zostaje jeszcze jakieś światło: zostaje umysł i rozum. że dla duszy jest ona bardziej ciemna aniżeli pierwsza. gdyż one nie są wtedy zaciemnione. jest dla duszy trzecią przyczyną. iż wyszła w noc ciemną. ponieważ aby przejść noc zmysłów. 3. l. potrzeba było udręk miłości odczuwalnej. czyli ogołocić się z wszelkiej zmysłowości. Gdy bowiem dusza dojdzie do zjednoczenia z Bogiem. . upodobań i pożądań duchowych. ustają gwałtowne poruszenia i zmysłowe udręki w jej duchowej części. w odniesieniu do części zmysłowej. czyli przyczynę “nocy”. w odniesieniu do części duchowej.oderwał się od wszystkich złudzeń naturalnych i rozumowań duchowych ~ postępuje bezpiecznie naprzód. Pierwszą bowiem. P rzy czytaniu jej musi pobożny czytelnik pilnie uważać. którą jest wiara. że wyszła wśród udręk. trzeba tylko przez czystą wiarę zaprzeć się wszystkich władz. pozbawia wszelkiego światła tak w rozumie. a w pewnej także mierze niż trzecia. iż wyszła pośród ciemności. Jeśli dusza tego dokona. czyli częścią tej nocy. jak było wspomniane. Wiarę. Należy teraz omówić tę drugą część nocy. mówi. można porównać do północy i dlatego możemy powiedzieć. tj. jak i w zmysłach. tj. to jednak pierwsze będą otwierały drogę innym i zrozumiawszy pierwsze. Nie jest ona jednak tak oddalona od światła jak północ. Noc zaś duchowa. że wyszła pośród ciemności i bezpieczna. jako środek. jak to już mówiliśmy. teraz zaś. zostają uciszone jej naturalne władze. noc zmysłów. A chociaż w początkach będą one trochę niejasne. Mówi więc dalej. Ona również. bowiem im mniej dusza działa własnymi sprawnościami. Dlatego nie mówi tutaj. gdy się w nim gubią wszystkie przedmioty widzialne. jak to było w pierwszej nocy. że wyszła wśród tej nocy duchowej. którym jest Bóg. Nawet pośród ciemnej nocy jeszcze coś można zobaczyć.

dotycząca wiary. 2. Jest bowiem zasadą filozofów: Ab obiecto et potentia paritur notitia. I nikną one wtedy. płynące z wiary. by ją wprowadzić w tę noc. gdy Bóg zechce go podnieść do aktu nadprzyrodzonego. l. by się lepiej wyrazić. tak jak pierwsza jest nocą dla zmysłów. gdyż jest nieproporcjonalne i za wielkie do siły wzroku. mówiąc sposobem naturalnym. 2. po przebyciu trzech części tej nocy. poznanie rodzi się z przedmiotu obecnego i ze zdolności poznawczej (4). która dotycząc (s. mówić będziemy na innym miejscu. Podobnie światło wiary przez zbytni nadmiar przytłacza i przemaga światło rozumu. wchłania i zwycięża to co jest mniejsze. które następuje po przebyciu trzeciej nocy. To właśnie jest początkiem doskonałego zjednoczenia. czyli zmysłowej części człowieka tym samym jest bardziej zewnętrzna. jest to uzdolnienie duszy pewne i ciemne. chociaż ma zdolność (3) poznania (s. czyli. Rozdział 3 W jaki sposób wiara jest dla duszy “ciemną nocą”. które je oślepia i pozbawia możności widzenia. bo każe wierzyć w prawdy objawione przez samego Boga. Ta druga zaś. . Musi więc odbierać zjawiska i kształty przedmiotów obecnych samych w sobie lub w im podobnych. czyli do najgłębszej i najciemniejszej części nocy. to jest rozumowej części człowieka. to jednak.Trzecia część. oślepia ją (1) Może więc słusznie być porównywana do północy. jest dla duszy ciemnym mrokiem.191) także rzeczy nadprzyrodzonych. poprzedza bowiem bezpośrednio jasność i promieniowanie światła dziennego. ponieważ to co j est większe. sądzę że w trzeciej księdze (2). Rozum bowiem sam z siebie dąży do poznania naturalnego. o której można powiedzieć. że ta druga część. a tym samym jest bardziej wewnętrzna i bardziej ciemna. Dlatego jest uzdolnieniem ciemnym. by móc w nią wejść. Rozum jako taki może poznawać tylko drogą naturalną. że Bóg właściwie jest dla duszy taką ciemną nocą jak wiara. również nie jest tak ciemna jak północ. Mamy więc uzasadnić. Wiara. noc wiary. jest nocą dla ducha. Noc ta jest bardziej ciemna aniżeli pierwsza. 3. dotyczy wyższej. gdyż pozbawia duszę światła rozumowego. którego Bóg sam. które jest przyrównane do Boga. a władze wzroku są opanowane przez słońce. inaczej nie może poznawać.190) niższej. czyli przez zmysły. tak jak światło słońca gasi wszelkie inne światła. — Uzasadnia to dowodami. bez udziału duszy dokonuje. zaczyna ją Bóg oświecać w sposób nadprzyrodzony promieniami swego boskiego światła. Wspomnimy również o trudnościach z nią związanych i jak dusza winna się czynnie przygotować. a one jako takie są ponad wszelkie światło przyrodzone i przekraczają bezwzględnie wszelkie ludzkie zrozumienie. którą istotnie są dla duszy. według teologów. że jest mniej ciemna. przed świtaniem i blisko światła dziennego. przykładami i obrazami z Pisma świętego. O biernym bowiem działaniu. Choć bowiem jest prawdą. To nadmierne światło.

oddzielająca Izraelitów od Egipcjan przy wnijściu do Morza Czerwonego: Erat nubes tenebrosa et illuminans noctem. ale daje jej również światło. lecz wiedzę wiary zdobywa się bez światła rozumu. Ponadto wiara o wiele więcej przekracza to. non intelligetis. o której mówi Pismo święte. 5. 20). gdyż w obecności wiary dusza jest pozbawiona światła naturalnego). będący ciemnym. Dziwne to. Wszelką wiedzę (s. bo nigdy nie widział barwy ani jej podobieństwa. nic nie będzie z tego wiedział. 3. czego nas wiara naucza. bo tę przyjmuje słuchem. wiara się zatraca. nie będziesz miała światła. 3). nie zrozumiecie” (Iz 7. co wnika w nią przez słyszenie. ani w podobieństwie. nie zrozumiesz. Paweł słusznie mówi. by mógł coś o tym sądzić.192) zdobywa się przez światło rozumu. Wyrażając się jaśniej. to jest Bóg w . Drugi przykład. że obłok. 17). nie więcej będzie wiedział niż przedtem. że na jakiejś wyspie żyje pewne zwierzę. oświecał noc. tym więcej udziela jej światła z siebie. Obrazem tej nocy była owa chmura. bo tego nigdy nie widział. 4. “Jeśli wierzyć . opowiadają o kolorze białym czy żółtym. może być oświecony tylko przez inny mrok. jak mówi Dawid: Dies diei eructat verbum et nox nocti indicat scientiam. jeszcze jaśniejszy: Ślepemu od urodzenia. Podaję przykład: Powiedzą komuś. że Fides ex auditu (Rz 10. wierząc w to. będziecie. których nigdy nie znał i nie widział im podobnych. a równocześnie swym mrokiem oświeca i przynosi światło mrokom duszy upodabniając ją do siebie jak mistrz ucznia. lecz. których nigdy nie widzieliśmy i nie zrozumieliśmy ani w samych sobie. lecz jest to przyzwolenie duszy na to. Zaciemniając bowiem równocześnie udziela światła. bo jej prawdy nie są współmierne do żadnego zmysłu. i im bardziej ją zaciemnia. którego on nigdy nie widział. nie więcej będzie o nich wiedział. Jest więc jasnym. jeżeli mu nie powiedzą. Taką rolę spełnia wiara wobec duszy. mówiąc nam o rzeczach. Dlatego św. Jest dla duszy ciemnym i mrocznym obłokiem (jest również nocą dla niej. Wiara również jest taka. Nie mamy więc w wierze światła poznania naturalnego. niż gdyby o nich mu nic nie mówiono.Gdyby więc komuś opowiadano o rzeczach. “A był obłok ciemny i oświecający noc” (Wj 14. pozbawia i gasi wszelkie inne poznanie i wiedzę. jeśli się go nie zaciemni. co dają pojąć powyższe przykłady. poddając tej wierze i zaciemniając przyrodzone światło rozumu. a noc nocy podaje wiadomość” (P s 18. nie tylko bowiem nie daje poznania i wiedzy. 9). który nigdy nie widział barwy. tzn. przy własnym świetle rozumu. przyjmujemy je tylko ze słyszenia. że wiara jest dla duszy ciemną nocą. Zapamięta tylko nazwę. do jakiego zwierzęcia jemu znanego jest tamto podobne. według wspomnianych słów proroka: Jeżeli nie uwierzysz. chociaż mu powiedziano o nim. tak iż rozum nie może mieć należytego o niej pojęcia. bo ich nie mają. Dlatego mówi prorok Izajasz: Si non credideritis. lecz o formie i kształcie nie będzie miał pojęcia. to znaczy: wiara nie jest poznaniem przychodzącym przez jakiś zmysł. jak mówiliśmy. “Dzień dniowi opowiada słowo. usuwając je za pomocą wiary. Choćby mu wiele opowiadano. Jeśli człowiek znajduje się w mroku. znaczy to: “dzień”.

będących także dniem. podaje wiadomość Kościołowi. by nie zbłądzić i nie przeszkadzać takiej przewodniczce jak wiara. rozumowej. Zrozumiałe jest. bo pozbawiona jest jasnej mądrości uszczęśliwiającej i w obliczu wiary pod względem swego światła naturalnego jest ślepa. Sądzę. gdzie jest dniem dla błogosławionych aniołów i dusz. 1. Nadprzyrodzone bowiem. Aby wiara mogła prowadzić duszę do zjednoczenia.wiecznej szczęśliwości. co dotyczy jej natury zmysłowej i rozumowej. By jednak dusza wiedziała. I sprawdza się. o ile to od niej zależy. co w niej jest. czyli pozbawiona swego światła. musi wejść w ciemności i uciec od wszystkiego. czy to będą rzeczy wzniosłe czy niskie. która jako taka jest nocą. Rozdział 4 Mówi ogólnie. a w następstwie każdej duszy. a w następnym za łaską Bożą objaśnię szczegółowiej sposób. to jest w części niższej. jak to ma czynić. W tym rozdziale będę więc mówił o niej ogólnie. unicestwionej i ogołoconej uczynił. Z tego cośmy powiedzieli można wyciągnąć wniosek. co o tym mówi Dawid: Nox illuminatio mea in deliciis meis. co przewyższa naturę i tym samym natura musi pozostać niżej. dobrowolnie i zupełnie uwolnić się od wszystkiego. Wyraża to myśl: w rozkoszach mojej czystej kontemplacji i zjednoczenia z Bogiem noc wiary jest mi przewodniczką. która się odnosi do Boga i do rzeczy duchowych. 11). którą ona musi mieć. “Noc” zaś. by wiara mogła ją pewnie prowadzić do najwyższej kontemplacji. zmysłowej (jak to już mówiliśmy). co zechce? . 6. by mogła wejść w owe głębie wiary. że wiara jako noc ciemna udziela światła duszy pogrążonej w ciemności. by Go pozn ali i radowali się Nim. musi dusza być w ciemnościach nie tylko w tej części. należy szczegółowiej objaśnić tę ciemność. którą jest wiara w Kościele walczącym. Co do Boga bowiem. którym jest Jego Boski Syn. że aby dusza mogła dojść do nadprzyrodzonego przeobrażenia. jest to. O tym też będziemy teraz mówić. udziela im i wypowiada do nich “Słowo”. to któż Mu zabroni. do rzeczy doczesnych. dotyczące tak afektów. jak i woli. Musi więc dusza. że dusza musi być w mrokach. to jest w części wyższej. by się pozwoliła prowadzić wierze do tego wzniosłego zjednoczenia. która się odnosi do stworzeń. którego dusza winna się trzymać. że wyjaśniłem już nieco. by w duszy tak oderwanej. jak wiara jest ciemną nocą dla duszy i jak również dusza powinna być ciemna. by mogła mieć światło na tej drodze. które nie podpadają pod zmysły ani pod zdolność ludzką. że dusza. winna być w ciemnościach. o ile tylko może i o ile to od niej zależy. lecz musi pozwolić się oślepić i zaciemnić w tej także części. będącym jeszcze w nocy. Daje tu więc jasno zrozumieć. “Noc oświeceniem moim w rozkoszach moich” (Ps 138. jak samo określenie wskazuje. 2. Przeobrażenie i zjednoczenie są to rzeczy.

odczuwania. co jest wyższe. a nie przewodnik. że dla osiągnięcia w tym życiu doskonałego zjednoczenia z Nim przez łaskę i przez miłość. słuchem. Musi iść jak ślepiec trzymając się ciemnej wiary jako przewodniczki i światła. pożądanie. l Kor 2. choćby to poznanie było znaczne. “Czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało i w serce człowieka nie wstąpiło.Musi się więc dusza opróżnić ze wszystkiego. nec auris audivit. Może więc w błąd wprowadzić przewodnika. Bardzo więc utrudnia sobie drogę taka dusza. Oznacza to. Paweł. kto chce dojść do zjednoczenia z Bogiem. Człowiek ślepy wprawdzie. to. jeśli się opiera na własnym poznaniu i odczuwaniu Boga. albo jaśniej mówiąc. co nie ma ograniczenia. to jest do Boga. jasnym jest. 6). To właśnie chciał wyrazić św.194) czuje czy wyobraża sobie. nec in cor hominis ascendit. wyobraźnię ani pod żaden inny zmysł. W tym życiu bowiem nie można mieć całkowitego poznania Boga. Prorok Izajasz. któta dążąc do tego wysokiego stopnia zjednoczenia z Bogiem.ponad tym wszystkim więc musi przejść aż do niewiedzy. Paweł. która jest jej jedynie prawdziwą przewodniczką. Ponieważ dusza pragnie złączyć się całkowicie jeszcze w tym życiu z Tym. odrzucenie własnego. odczuwaniu czy wyobraźni . musi być oderwana i w ciemnościach. 4. co może osiągnąć własnymi siłami.lecz ma wierzyć w istotę Boga. Paweł mówi: Nec oculus vidit. choćby najwyższe. którą widzi. którą poznaje. które ją oszukują. nie dojdzie do tego. ani oko nie widziało. przywiązuje się do jakiegoś pojęcia. przeciwnie. “Przystępujący do Boga winien wierzyć. bo w końcu on decyduje. Nawet w stosunku do rzeczy nadprzyrodzonych. do czego dąży. mówiąc: Accedentem ad Deum oportet credere quod est. wiara zaś jest pewniejsza niż wszystko. Dusza przychodząca do . poznanie i smak . wyobrażenia. choćby ich wiele otrzymała. jak mówi św. 3. łatwo zbłądzi na tej drodze albo się zatrzyma. ani ucho nie słyszało. trzeba iść do Niego w ciemnościach i w oderwaniu się od wszystkiego. zawsze jednak za małe i niepodobne do wiedzy Bożej. a za nim św. a czego uczy wiara. Jak bowiem wspomnieliśmy. iż ten. że Bóg jest” (Hbr 11. chce iść tą drogą. z którym ma być złączona w życiu przyszłym w chwale. nie dostrzegając lepszej. Tak również i dusza. jest dojściem do tego. którzy Go miłują” (Iz 64. Wszystko to bowiem są mroki. ale nie całkiem. Jeśli więc co do tych rzeczy nie oślepi się tak. 5. (s.195) swoich nawyknień i w ogóle do jakiejkolwiek innej rzeczy lub własnego dzieła. co można zrozumieć. 9). nie opierając się na żadnej rzeczy. że w tym dążeniu wejście na drogę oznacza zejście ze swej drogi. upodobania w swojej woli do (s. bo widząc nieco. quae praeparavit Deus iis qui diligunt illum. ograniczonego sposobu postępowania jest dojściem do celu. a którego. nie chce bowiem zostać zupełnie ślepą we wierze. aby pozostawać zupełnie w ciemnościach. 4. nawet najwyższe odczucie czy doznawanie Boga jest nieskończenie dalekie od Boga i od posiadnia Go całkowicie. odczuć czy wyobrazić sobie. które tu oznacza duszę. nie powinien iść przez rozumowanie ani opierać się na smakowaniu. niełatwo zdaje się na przewodnika. ani w serce człowiecze nie weszło. który lepiej widzi od niego. która nie podpada pod rozum. nie umiejąc oderwać się i ogołocić z tego wszystkiego. Należy podkreślić. co można objąć wzrokiem. jest ponad wszelkie. smakuje. wyobraźnią i sercem. przygotował Bóg tym. spróbować.

Dla uniknięcia pomyłek uważam za konieczne wyjaśnić w następnym rozdziale. tak jak człowiek. że dusza. co nie widzą. o czym mówimy. czego doświadcza i co sobie wyobraża. gdy będziemy mówili o tym szczegółowo). która również jest ciemna. Na tej zatem drodze. niech szczerze pragnie dojść do tego. ani się do nich przywiązać nie może. wchodzi w dziedzinę nadprzyrodzoną. dusza ujrzy światło. czego w tym życiu nie może poznać i czego nie może zakosztować jej serce. tym bardziej się pozbawia Dobra najwyższego i opóźnia dojście do Niego. Im więcej bowiem ceni i uważa za coś to. do tego co wyższe ponad wszystko. odejść od tego co niskie. na pewno wkrótce by oślepła w stosunku do Boga. owszem. zaciemniając się w swoich władzach. Choć bowiem przerwiemy wątek niniejszego rozważania. co odczuwa duchowo lub zmysłami (objaśnimy to wkrótce. pośród ciemności. Mówię tylko o sposobach rozumowania. zawierając je wszystkie w istocie. 6. by omówić tę sprawę. Przybyć więc tutaj . lecz odnosi się to do wszystkich innych i gdy dusza nie ma żadego z nich. odejść zaś stamtąd tu . co może pojmować i poznawać drogą ducha i zmysłów. przejrzeli. czy to wewnętrznego czy zewnętrznego. posłuży do lepszego zrozumienia tego. i tak udziela jej swego prawdziwego światła. jak to mówi Zbawiciel w Ewangelii: In judicium veni in hunc mundum. czego zewnętrznie i wewnętrznie doświadcza lub może doświadczyć i odczuć w tym życiu. Ta zaś. zaczerpnie się wiele światła potrzebnego do zagadnień. a ci. doznawania i odczucia. videant. odrywając się od wszystkiego. jeśli będzie w ciemnościach i pogasi wszystkie światła własne i przyrodzone. im mniej ceni to. którzy widzą. żadną miarą nie powinna.zajmować się tym. Przeciwnie. tym bardziej będzie ślepa i zatrzyma się w dążeniu do zjednoczenia.to odejść od siebie daleko. Gdyby zaś dusza chciała coś (s. “Na sąd przyszedłem ja na ten świat. szybko zbliża się dusza do zjednoczenia za pośrednictwem wiary. które będziemy w dalszych rozdziałach rozważali. który patrzy na oślepiające światło słońca.tego stanu nie ma swoich sposobów postępowania i nie przywiązuje się. 7. Odnosi się to w dosłownym znaczeniu do tej drogi duchowej.196) widzieć. ślepi się stali” (J 9. Jeśli się bowiem dobrze to zrozumie. Po odrzuceniu tego wszystkiego. co pojmuje. Wychodząc bowiem odważnie ze swego naturalnego ograniczenia. tym więcej ceni to Dobro najwyższe. ma wszystko. by mogła dojść do tego. et qui vident. powinna szczerze pragnąć. aby ci. co przekracza wszelkie uczucie i doznanie. co to jest zjednoczenie duszy z Bogiem. co czuje.to odejść stamtąd. która będzie się opierała na jakimś świetle przyrodzonym. ut qui non vident. 8. caeci fiant. co może mieć. choćby to nawet było czymś wielkim w stosunku do Dobra najwyższego. Będzie więc następny rozdział jakby w nawiasie . 39). nie przywiązując do tego żadnej wagi. będzie patrzyła w sposób nadprzyrodzony. Sądzę więc. że jest to odpowiednie miejsce. Trzeba bowiem wiedzieć. czy to są rzeczy duchowe czy inne. nie będzie to obce naszemu przedmiotowi. Dusza zatem. Aby zaś dusza dążąc do zdobycia tego była swobodna i oderwana. która nie zawiera w sobie jakiegoś poszczególnego sposobu. a co za tym idzie. tym rychlej dochodzi do Niego. Tak więc.

Nie zamierzam tu mówić o podziale tego przedmiotu ani o jego częściach. Rozdział 5 Objaśnia. lecz jedynie wtedy. Jako akt bowiem. Ponieważ zaś żadne stworzenia. są zupełnie zgodne i nic ich nie dzieli. Mówiąc więc o zjednoczeniu duszy z Bogiem. jak później powiemy przy pomocy Bożej. Dlatego też zjednoczenie to zowie się zjednoczeniem upodabniającym. Tamto jest naturalne. Gdyby tej łączności zabrakło. raz o jednym. będziemy mówili szczegółowo o trzech władzach duszy w odniesieniu do trzech cnót teologicznych. to znowu o innym. ponieważ spowodowałoby to nadmierne przedłużenie. co to jest zjednoczenie. które zawsze zachodzi pomiędzy Bogiem a stworzeniami. gdy ma miejsce podobieństwo miłości. gdy omawiając dany przedmiot będziemy mieli jego pojęcie i równocześnie podany nań żywy przykład. wszystkie stworzenia obróciłyby się w nicość i przestałyby istnieć. Teraz omawiam tylko zjednoczenie całkowite i trwale w odniesieniu do substancji duszy i jej władz . Tu bowiem są konieczne te objaśnienia. należy przypomnieć sobie. co tutaj o nim powiemy. tak przejściowe. Chodzi tu nie tylko o poszczególne akty sprzeciwiające się Bogu.jako ciemny stan zjednoczenia. wreszcie zjednoczenie całkowite. Z tego. tak jak tamto zowie się istotnym albo substancjalnym. można już do pewnego stopnia pojąć. gdy dwie wole. 2. a przez to. Dusza więc musi odrzucić nie tylko dobrowolne akty niedoskonałości. to jest wola duszy i wola Boga. o którym mówimy. a na innym miejscu będzie lepsza ku temu sposobność. co to jest zjednoczenie z Bogiem. gdybym teraz chciał wyjaśnić kolejno: co to jest zjednoczenie rozumu. zjednoczenie przejściowe i trwałe we wspomnianych władzach. 4. Potem zaś. zjednoczenie woli i pamięci. lecz także o samo usposobienie. gdyż Bóg udziela im naturalnego bytu i utrzymuje go swoją obecnością. .pośród tego samego zagadnienia. co tu rozumiemy przez określenie: zjednoczenie duszy z Bogiem. w związku z tą drugą nocą. będzie to można zrozumieć jeszcze lepiej. ale unicestwić także samo usposobienie do nich. Ten rodzaj łączności zawsze istnieje pomiędzy Bogiem a wszystkimi stworzeniami. wówczas rzecz każdą określi się i zrozumie oraz lepiej rozsądzi. Dla poznania. że Bóg przebywa i jest substancjalnie w każdej duszy. cośmy powiedzieli. co się sprzeciwia woli Bożej i nie jest z nią zgodne. to zaś nadprzyrodzone. nie mamy na myśli tego zjednoczenia substancjalnego. które n ie zawsze zachodzi. jak i trwałe wszystkich tych władz. 3. Mówimy tu o przeobrażeniu i zjednoczeniu się duszy z Bogiem.Przytacza porównanie. zjednoczenie we władzach nie może być w tym życiu stałe. O tym będziemy mówili w toku rozprawy. choćby to była dusza największego w świecie grzesznika. lecz tylko przemijające. wówczas będzie przemieniona w Boga przez miłość. żadne ich . l. Gdy więc dusza odrzuci to wszystko. Zjednoczenie to dokonuje się wtedy.

znaczy to. w którym to określeniu zawiera się wszelki sposób sądzenia i poznawania rozumem. nie są w równym stopniu. by dusza uwolniła się od tych przeciwieństw i niepodobieństw naturalnych. wtedy całkowicie i w sposób nadprzyrodzony jest zjednoczona i przeobrażona w Boga. nie może wnijść do Królestwa Bożego” (7 3. nie zawsze (s. Odrodzenie zaś w Duchu Świętym na tym polega w obecnym życiu. Stąd łatwo zrozumieć. im będzie czystsze. I tym mniej je prześwietli. to znaczy bardziej złączyła swą wolę z wolą Boga. Nie pozwala bowiem w pełni. A i te. im mniej będzie oczyszczone z brudu. tym więcej zaś je rozświetli. 13). będzie się jej udzielał w sposób nadprzyrodzony przez łaskę. Oto promień słońca pada na szklaną taflę.czynności ani zdolności nie mogą dosięgnąć tego. czyli przeobrazili się w Boga. To właśnie chciał wyrazić św. którzy nie z k rwi. “Jeśli się kto nie odrodzi z wody i z Ducha Świętego. bo jedne są na wyższym. dał ją jedynie tym. dając i utrzymując swą obecnością jej byt naturalny. czym jest Bóg. tylko od szkła.198) jednak udziela jej bytu nadprzyrodzonego. Gdy bowiem odrzuci to. Zależy to więc nie od promieni. Jan Apostoł mówi na innym miejscu: Nisi quis renutus fuerit ex aqua et Spiritu Sancto. ani z woli ciała. neque ex voluntate viri sed ex Deo nati sunt (J l. Bóg więcej się udziela tej duszy. którzy się narodzili z Boga. gdyby szkło było zupełnie czyste i przeźroczyste. Wtedy bowiem może nastąpić przeobrażenie przez uczestnictwo w zjednoczeniu. to znaczy ze swej wiedzy. zacznie upodabniać się do Niego. a wtedy Bóg. 5. promienie tak je . więc dusza musi się ogołocić z wszelkiego stworzenia. ze smakowania i odczuwania. wtedy przeobrazi się w Niego. odrodzili się przez łaskę. by mieć duszę jak najbardziej podobną do Boga w czystości i być wolnym od wszelkiej zmazy niedoskonałości. Jeśli więc dusza całkowicie ma wolę uzgodnioną i upodobnioną do woli Boga. Bo jeśli będzie całkowicie czyste. która więcej postąpiła w miłości. co jest starym człowiekiem. Chociaż jest prawdą. to jest za sprawą zdolności i właściwości naturalnych. ze swych czynności i sprawności. tym mniej jest zdatna do owego zjednoczenia. który się jej udziela naturalnie przez swój byt. 5). Tacy bowiem wznoszą się ponad siebie do nadprzyrodzoności i otrzymują od Boga takie odrodzenie i usynowienie. że Bóg przebywa zawsze w duszy. Ten bowiem udziela się tylko przez miłość i łaskę. Żadnemu z tych nie dał władzy. by się mogli stać synami Bożymi. co jest niepodobne do Boga i niezgodne z Nim. którzy umarłszy temu wszystkiemu. czyli do stanu doskonałości. chociaż nie istotowe. neque ex voluntate carnis. Dlatego św. czyli tym. ani tym mniej z woli męża. 6. Dla lepszego zrozumienia jednego i drugiego posłużymy się porównaniem. co jest nadprzyrodzone. jak już mówiliśmy. że im więcej dusza przywiązuje się do stworzeń i do ich właściwości afektem i usposobieniem. to jest nie ze związków i pojęć naturalnych się narodzili. aby się stali synami Bożymi. Jan w słowach: Qui non ex sanguinibus. by ją Bóg przeobraził w to. gdy zaś nie będzie w niej już nic przeciwnego woli Boga. non potest videre regnum Dei. Jeżeli szkło jest pokryte warstwą brudu i matowe. które są w stanie łaski. które przechodzi wszelkie pojęcie. że tym tylko dał władzę. Potrzeba więc tylko. czyste. inne na niższym stopniu miłości. tak jakby się to stało. a nie wszystkie dusze znajdują się w stanie łaski. promienie słońca nie będą go mogły prześwietlić całkowicie i przeniknąć swoim światłem.

jeszcze więcej się dopatrzy piękna. Dusza więc jest tak jak tafla szklana przenikana. jest czymś zupełnie innym od niego.200) Oto artystyczny i piękny obraz. 10. że wszystko co Bóg i dusza posiada. Dusza wydaje się wtedy być więcej Bogiem niż duszą i w rzeczy samej jest Bog iem przez uczestnictwo. Ściśle mówiąc. Gdy zatem dusza zrobi miejsce. gdy Bóg wyświadcza duszy tę nadprzyrodzoną łaskę. na smakowaniu. że chociaż się wiele zobaczy. jeszcze jaśniej można poznać. że przygotowanie do wspomnianego zjednoczenia nie polega na pojęciach duszy. Kto więc ma wzrok mniej bystry i wnikliwy. bo zadowolona jest ich pojemność duchowa. drudzy mniej.prześwietlą i na wskroś przenikną. że będzie samo jak promienie i takim samym światłem będzie świeciło. . dopóki dusza nie będzie całkowicie doskonała. rzec można. Zjednoczenie to dokonywa się wtedy. To samo. najwięcej piękna w nim dojrzy. albo lepiej się wyrażając. Dopóty jednak nie będzie doskonale. wszyscy są zadowoleni. Chociaż bowiem dusza według mniejszej lub większej zdolności może rzeczywiście dojść do zjednoczenia. prześwietlenie i zjednoczenie z Bogiem. kto jest jeszcze bystrzejszy. czyli usunie z siebie wszelką zasłonę i brud stworzeń. co On sam. zostaje jeszcze wiele do odkrycia. Na miarę więc czystości duszy będzie większe lub mniejsze jej oświecenie. kto ma wzrok bardziej bystry. mniej dojrzy szczegółów. jasna i czysta. nie wszystkie jednak w równym stopniu dochodzą. podobnie jak owa tafla szklana jest czymś innym niż promień. szkło. że jest promieniem czy blaskiem słońca przez uczestnictwo. więcej ich dojrzy. wykonany z taką subtelnością barw. Z tego. 8. w końcu kto ma wzrok naj bystrzejszy. Jedni oglądają więcej. 7. ozdób i odcieni. Obraz bowiem tyle piękna w sobie zawiera. ile im Pan zechce udzielić. co nie jest Bogiem) . zachodzi w tym prześwietleniu. czyli przemianie w odniesieniu do duszy i Boga. chociaż lśni blaskiem słońca. to starać się dla miłości Boga wyrzec się i ogołocić ze wszystkiego. ale można powiedzieć. odczuwaniu czy wyobrażaniu sobie Boga. cośmy powiedzieli. zalet i subtelności w tym obrazie. Dla lepszego zrozumienia podam jeszcze inne porównanie: (s. choć oczywiście jej byt naturalny jest tak odrębny od bytu Bożego jak i przed zjednoczeniem. który ją prześwietla. iż wydaje się ona samym Bogiem i posiada to. zamieszkana przez owo boskie światło bytu Bożego. lecz wszyscy oglądają Boga. staje się jednym w przemianie uczestniczącej. która polega na całkowitym ogołoceniu i wyrzeczeniu się wszystkiego dla Boga.natychmiast zostaje prześwietlona i przeobrażona w Boga. lecz na czystości i miłości. 9. jak to już mówiliśmy. Podobnie tu jest jak z widzeniem uszczęśliwiającym w niebie. lecz o tyle. ani na tym podobnych rzeczach. będące w niej przez swą naturę. co dokonywa się przez doskonałe zjednoczenie jej woli z wolą Bożą (bo kochać. Nie może być całkowitego przeobrażenia bez całkowitej czystości. że trudno jest wszystko to wyrazić. Udziela jej wtedy Bóg swego bytu nadprzyrodzonego w takiej mierze.

których się spodziewamy” (11. jak trzy cnoty teologiczne: wiara. nie daje mu jednak jasności. . co ma. gdyż gdyby były oczywiste. nadzieję w stosunku do pamięci i miłość odnośnie do woli. argumentum non apparentium. Wiara bowiem podaje nam to. za pośrednictwem których dusza łączy się z Bogiem w swych władzach sprawiają próżnię i ciemność. nadzieja sprawia w pamięci opróżnienie z wszystkiego posiadania. która jest środkiem do boskiego zjednoczenia. wyobrażenia czy przez inne jakieś odczuwanie. pamięci i woli w tej nocy ducha. W tym życiu również tak bywa. Bo powtarzamy. l. gdyż nie doszła w swych władzach do takiego ogołocenia i próżni. co nie jest Bogiem. które cieszą się w równym stopniu pokojem i spoczynkiem w stanie doskonałości i każda jest zadowolona z tego. “Wiara jest podstawą tych rzeczy. Są dusze. wiara w rozumie. jak rozum ma się udoskonalać w ciemności wiary. nadzieja w pamięci. Paweł w liście do Hebrajczyków w tych słowach: Fides est sperandarum substantia rerum. Wspomniane trzy cnoty teologiczne sprawiają próżnię w trzech władzach duszy. mimo że któraś z nich może być na wyższych stopniach doskonałości niż inne. czego rozum nie może pojąć. że dusza w tym życiu nie łączy się z Bogiem przez rozumowanie. Rozdział 6 Objaśnia. należy najpierw wyjaśnić w tym rozdziale. że dusza chcąc postępować bezpiecznie po tej drodze duchowej. Wiara sprawia w rozumie ciemność i próżnię pojęć rozumowych. wtedy nie trzeba byłoby wiary. miłość w woli.dotyczące bezpośrednio wspomnianych władz jako właściwe ich przedmioty nadprzyrodzone. pamięć w próżni nadziei i wola w miłości przez ogołocenie ze wszystkich afektów w drodze do Boga. musi iść koniecznie wśród ciemnej nocy i opierać się na tych trzech cnotach. chociaż daje umysłowi pewność. Ujrzymy wtedy. każda w odpowiadającej sobie władzy. radowanie się. jakie są nieodzowne do czystego zjednoczenia z Bogiem. nie dojdzie nigdy do prawdziwego po koju i zaspokojenia. które ją zaciemniają i opróżniają ze wszystkich rzeczy. Pisze o niej św.11. bo zaspokojona jest ich pojemność duchowa. jak trzy cnoty teologiczne udoskonalają trzy władze duszy i jak sprawiają mrok i próżnię w tych władzach. Mając z kolei mówić o trzech władzach duszy: rozumie. W dalszym ciągu mówić będziemy. Wiara więc. wszystkie jednak są jednakowo zadowolone. tylko przez wiarę w stosunku do rozumu. miłość sprawia próżnię w woli i ogołaca ją z wszelkiego afektu i radowania się tym wszystkim. nie są one oczywiste. l). nadzieja i miłość . I chociaż rozum mocno i stanowczo zgadza się na prawdy wiary. lecz raczej go zaciemnia. Jeśli jednak dusza nie dojdzie do czystości odpowiedniej jej uzdolnieniu. 2.

nie może być uczniem moim” (Łk 14. co może nastąpić tylko wtedy. co ma . Dlatego też mówi Chrystus w Ewange lii (s. a który to wzlot podnosi duszę ponad wszystkie doczesne i nadprzyrodzone rzeczy. że o “północy” prosił o nie ten człowiek. Ten sposób postępowania całkowicie zabezpiecza duszę od podstępów szatańskich i od skutków miłości własnej. tego bowiem. Tak więc wszystkie te trzy cnoty pogrążają duszę w ciemnościach i w opróżnieniu ze wszystkich rzeczy. quid sperat? “Nadzieja. Dwoma zakrywali swoje nogi. których się nie posiada.przez przywiązanie woli . by dusza wyszedłszy z tych granic. 33). co oznaczało mroki rozumu wobec Boga. Dwoma zaś innymi latali. że ona również wprowadza w pamięć próżnię i m rok co do rzeczy ziemskich i nadprzyrodzonych. Nadzieja bowiem odnosi się do tego. Qui non renuntiat omnibus. Tak samo i miłość opróżnia wolę ze wszystkich rzeczy. Dlatego też św. Co do nadziei. 6. non est spes: nam quod videt quis. doszła do jedynego środka zjednoczenia. których prorok widział przy Bogu. który poszedł o północy pożyczyć trzy chleby od przyjaciela.202) św. kształtując każdą z nich w odpowiedniej cnocie. To właśnie. a nie do tego. Paweł mówi w liście do Rzymian: Spes. co oznaczało zaślepienie i zgaszenie dla Boga wszystkich afektów woli w odniesieniu do wszystkich rzeczy. 4. Możemy tu posłużyć się przypowieścią naszego Zbawiciela o człowieku. dotyczących pożądań. 7. który nie wyrzekł się wszystkiego. nazywa się czynną nocą ducha. Łukasza. Mieli oni po sześć skrzydeł. nie jest nadzieją. bo odnosi się do tego. tak w nocy ducha podamy za łaską Bożą sposób opróżnienia i oczyszczenia władz duchowych ze wszystkiego. 24). gdy się oderwie afekt od wszystkiego i całkowicie złoży się go w Bogu. by wejść w tę noc. jak to już mówiliśmy. czego się jeszcze nie posiada. że w ciemnościach i oderwaniu się w swych władzach od wszystkich rzeczy ma dusza te trzy cnoty nabywać i udoskonalać je w tej nocy. które są środkiem i przygotowaniem duszy do zjednoczenia z Bogiem. quae videtur. co się już widzi (czyli posiada). którym jest wiara. co nie jest tymi trzema cnotami. co nie jest Bogiem. co zwykło bardzo subtelnie w błąd wprowadzać dusze i wstrzymywać je w drodze. Sprawia więc ta cnota próżnię. “Każdy z was. Dwoma zasłaniali swoje oblicze. 5. gdyż posiadanie wyklucza nadzieję. Zaznacza Ewangelia. jakże jeszcze spodziewać się można? “ (Rz 8. jak one muszą wejść w ciemność tych trzech cnót. jakie mogła by posiadać poza Bogiem. Do tych więc cnót nakłonić nam trzeba trzy władze duszy. by nam dać poznać. non potest meus esse discipulus. ponieważ dusza ze swej strony czyni wszystko. Jak co do nocy zmysłów podaliśmy sposób oczyszczenia władz zmysłowych od przedmiotów zmysłowych. Łukasza w rozdziale jedenastym. Chleby te są obrazem owych trzech cnót. quae possidet. podaną w Ewangelii św. czyli od tego. którą się widzi. czego się nie posiada. Nie umiejąc bowiem ogołocić się z wszystkiego i oprzeć się na . co oznaczało wzlot nadziei do rzeczy. ogołacając je i wprowadzając w ciemność względem tego wszystkiego. Przyjrzyjmy się.3. co się posiada. to nie ma wątpliwości. U proroka Izajasza w rozdziale szóstym czytamy o dwóch serafinach. Zobowiązuje nas bowiem kochać Boga ponad wszystkie rzeczy.

a “wąska droga” możemy stosować do części duchowej. że “wąska jest droga”. Uczynię to. która jest początkiem drogi. niż sądzicie. Większej wiedzy i umiejętności by trzeba niż moja. jak powinny. Mateusza w rozdziale siódmym: Quam angusta porta. Następnie mówi. Słowa zaś “niewielu jest tych. iż tylko mała liczba dusz umie i chce wejść w owo oderwanie się i ogołocenie duchowe. Słowa “ciasna brama” możemy bowiem odnieść do części zmysłowej człowieka. 14). tą prostą i krótką drogą. “Jakże ciasna brama i wąska jest droga. Muszę tu zaznaczyć. et arcta via est. et pauci sunt qui inveniunt eam. — Zaczyna mówić o ogołoceniu rozumu. Należy więc zwrócić pilną uwagę na słowa naszego Zbawiciela o tej drodze. nie osiągają nigdy w całej pełni i czystości (s. że szczególnie zwracam się na tym miejscu do tych. ni . by mówić o ogołoceniu i czystości trzech władz duszy oraz wykazać należycie osobom duchowym. aby przekonani nie dziwili się. Dla postępu bowiem na drodze doskonałości nie tylko trzeba wejść przez ciasną bramę oczyszczenia zmysłowego. w drugiej księdze (5). quae ducit ad vitam. wiodąca do żywota wiecznego. co zaczęli wchodzić w stan kontemplacji. za łaską Bożą. jeśli chce wejść w tę bramę Chrystusową. jak już mówiliśmy. przytoczone u św. którzy ją znajdują” wskazują na przyczynę. co by ich ciągnęło w dół. 1. rozumie się doskonałości. jest nią to. gdy omawiać będziemy właściwości początkujących. Albowiem dusza. którzy ją znajdują” (w. 2. węższa. że najpierw jest mowa o “ciasnej bramie”. takich wymaga podróżnych. że w tej nocy władze duszy muszą być w tak wielkim ogołoceniu i opróżnieniu. W tych słowach musimy zwrócić uwagę na podkreślenie i nacisk zawarty w wykrzykniku: jakże! . czyli rozumowej.co innymi słowy znaczy: zaiste bardzo jest wąska droga. Należy również zauważyć. którzy ani nie dźwigają niczego. Rozdział 7 Rozważa. Ci więc. 203) dobra duchowego ani nie postępują. 8.tych trzech cnotach.204) ograniczyć się. jako że jest stroma i ciasn a. że wiedzie do żywota. wyzbywając się i uwalniając całkowicie od tego. Ta bowiem ścieżka na wzniosłą górę doskonałości. o której mówi Zbawiciel. musi najpierw uwolnić i ogołocić wolę ze wszystkich rzeczy zmysłowych i doczesnych i ukochać Boga ponad nie wszystkie. co chcą nią postępować. jak wąska jest ta droga. która wiedzie do żywota i jak niewielu jest takich. 3. Odnosi się to do nocy zmysłów. co odnosi się do części duchowej. muszą być ogołoceni i uwolnieni od wszystkiego. jak wąska jest droga. Dla początkujących bowiem należałoby szerzej omówić te sprawy. lecz również (s.

Marka w rozdziale ósmym. Dzieje się tak dlatego. że dusza musi się uwolnić nie tylko od tego wszystkiego. Takie postępowanie nie jest zaparciem siebie samego. Jest to bowiem takie zajęcie. deneget semetipsum. Inni jeszcze sądzą. lecz skłaniać się z miłości dla Chrystusa ku wybieraniu tego co przykre. “Jeśli kto chce iść za mną. Chcąc nam to wskazać i wprowadzić nas na tę drogę. raczej pragnie utracić wszystko dla Boga. zamiast oderwać się i wyzbyć się tego dla Boga. Szukać zaś Boga w sobie . lecz także od tego wszystkiego. Mówi więc Zbawiciel: Si quis vult me sequi. jaki wiele z nich uważa za dobry! Jedni bowiem myślą. tym mniej stosują się do niej ludzie duchowi. ponieważ wciąż jeszcze karmią i odziewają swą naturę pociechami i uczuciami duchowymi. niesmaku i znużeniu (a to wszystko jest prawdziwym krzyżem duchowym i ogołoceniem w duchu ubóstwa Chrystusowego) . Przeciwne zaś postępowanie jest tylko szukaniem siebie w Bogu i sprzeciwia się całkowicie prawdziwej miłości.. niech weźmie krzyż swój i naśladuje mnie. przytoczę je tutaj w całości i objaśnię według dosłownego i duchowego ich sensu. gdyż prawdziwy duch wybiera w rzeczach Bożych raczej to co przykre. Qui enim voluerit animam suam salvam facere. et sequatur me. co dotyczy stworzeń. w którym szuka się i zdobywa tylko Boga i Jego tylko szukać i zdobywać wolno. qui autem perdiderit animam suam propter me. straci ją. Niestety. salvam faciet eam. ocali ją” (M k 8. a nie wyniszczają się i nie oczyszczają z tego. et tollat crucem suam. raczej się skłania ku cierpieniu niż ku pociechom. Inni znowu zadowalają się pewnym stopniem ćwiczenia się w cnotach. że to właśnie jest naśladowaniem Chrystusa i zaparciem się siebie. co dotyczy ducha. I to jest prawdziwa miłość Boga. 4. ubóstwa. niż to co miłe. przekazaną u św. szukając w Bogu tylko słodkości i rozkosznych darów. a kto by stracił duszę swoją dla mnie. raczej idzie za oschłościami i utrapieniami niż za pociechami i słodkimi obcowaniami. niech się zaprze samego siebie. Szukać siebie w Bogu .czegokolwiek.uciekają od tego jak od śmierci. jak właściwy sposób dążenia po tej drodze jest inny od tego . co by przeszkadzało im iść w górę.. tak w rzeczach Bożych jak i w rzeczach świata. niż coś posiadać. jeśli mają sposobność osiągnąć coś pewnego i doskonałego. Ponieważ te wskazania bardzo ściśle odpowiadają naszemu założeniu.. dane przez naszego Zbawiciela. 34-35). perdet eam. co zawiera w sobie owo wskazanie o zaparciu samego siebie. pozostając w oschłości. na sz Boski Zbawiciel dał nam przedziwną naukę. nie jest ogołoceniem duchowym. że wystarczy jakikolwiek rodzaj skupienia i poprawy życia. O! któż by mógł skutecznie to wyłożyć. a mianowicie utratę wszelkiej słodyczy w Bogu. 5. umartwienia i nie dochodzą do zalecanych przez Zbawiciela: ogołocenia. że wystarczy oderwać się od rzeczy tego świata. Ci. Można stąd jasno zrozumieć. wiedząc. co odnosi się do jej ducha i tak postępować ogołocona i unicestwiona.to szukać w Bogu przyjemności i wytchnienia. oderwania się i czystości duchowej (wszystko to bowiem jedno).to nie tylko pragnąć być pozbawionym wszystkiego dla Boga. Dlatego też. . pokazać i dać zasmakować w tym. praktyki modlitwy. co tak postępują. Kto by bowiem chciał duszę swoją ocalić.. aby osoby duchowe ujrzały. lecz raczej łakomstwem duchowym.. im więcej ta nauka jest potrzebna. czynią się w duchu nieprzyjaciółmi krzyża Chrystusowego.

lecz ofiarując im kielich. a co za tym idzie. Znaczy to: Kto by chciał coś posiadać. Musi więc być nie tylko wolna od rzeczy zmysłowych i ziemskich. Nie jest więc oznaką dobrego ducha. Na innym zaś miejscu mówi te słowa: “Jam jest bramą. znajdzie w nich wszystkich wielką ulgę i słodycz. Przez tę praktykę więcej się czyni i więcej zdobywa niż przez wszystkie ćwiczenia. tj. 9). jak i co do ducha.206) miał pić. naturalne i duchowe wszystkich rzeczy cenionych przez wolę. domagającym się miejsca po Jego prawicy i lewicy. lecz również nie obciążona rzeczami duchowymi. Dlatego też mówi Pan przez św. ale dla początkujących). czy to od Boga czy od stworzeń. 10. aby tak ogołocony ze wszystkiego mógł postępować tą drogą nie szukając czegokolwiek. ten straci duszę. co jest krzyżem (co sam przez św. czegoś szukać dla siebie. Na niej bowiem zmieści się tylko wyrzeczenie siebie (jak to zaznacza Zbawiciel) i krzyż jako laska umilająca i ułatwiająca drogę. Jeśliby jednak zechciał cośkolwiek mieć dla siebie. “Kto by zaś stracił duszę swoją dla mnie. wszelkie inne ćwiczenia stają się bezużytecznym kołowaniem. Jana nazywa “nienawiścią duszy swojej” (J 12. co posiada w dziedzinie zmysłów (jak już powiedzieliśmy) i (jak zaraz powiemy) w sferze ducha. To właśnie chciał Zbawiciel wyrazić w słowach: “Kto by bowiem chciał duszę swoją ocalić. aby mogła postępować tą wąską ścieżką. czego jego wola pragnie i w czym ma upodobanie. mamy posunąć wyrzeczenie samych siebie! To pewne. I jeśli człowiek zdecyduje się naprawdę podjąć i znosić dla Boga uznojenie we wszystkich rzeczach. że ta droga do Boga nie polega na mnogości rozważań. który “jest drogą. że ma to być jakby śmierć i unicestwienie doczesne. 7. smakowaniu i odczuwaniu. . Droga zaś zjednoczenia opiera się na jednej niezbędnej rzeczy. 20-22). ogołacając się i unicestwiając we wszystkim. 6). by mogła swobodnie postępować po tej wąskiej drodze. prawdą i życiem i nikt nie przychodzi do Ojca. 25). ani na różnych ćwiczeniach czy upodobaniach (co wprawd zie jest potrzebne. który sam (s. w swym rozumowaniu. 25). Chciałbym więc przekonać osoby duchowe. “Kielich” ten to umrzeć dla własnej natury. Gdy zaś zaniedba się to ćwiczenie. 8. zgodnie z wolą naszego Pana. Postęp bowiem to nic innego jak tylko naśladowanie Chrystusa. Tę samą naukę dał Chrystus owym dwom uczniom. straci ją” (J 12. to znaczy. chociażby dosięgały tak wzniosłych rozważań i obcowań jak anielskie. jeśli kto chce iść przez słodkości i wygody. nie będzie mógł ani wejść na tę ciasną ścieżkę. któż nam może należycie wyłożyć. Jana (J 14.6. że kto wyrzeknie się dla Chrystusa tego wszystkiego. nie będzie zupełnie ogołocony i pełen zaparcia się we wszystkim. a wybierze raczej to. 30). nie odpowiadając wprost na żądanie tego wywyższenia. O. Mateusza: “Albowiem jarzmo moje słodkie jest. na cierpieniu dla Chrystusa i unicestwieniu się we wszystkim. to jest na umiejętności prawdziwego zaparcia się siebie tak co do zmysłów. ani po niej postępować. Brzemieniem tym jest krzyż Chrystusa. które jest fundamentem i korzeniem cnót. ten ocali swą duszę. 39). a brzemię moje lekkie” (Mt U. ocali ją” (Mt 10. od której wszelkie wyrzeczenie zależy. będzie zbawiony” (tamże. Jeśli kto przeze mnie wnijdzie. jak daleko. uciekając od naśladowania Chrystusa. jako rzecz cenniejszą i pewniejszą na tej ziemi niż radość (Mt 20. jak to sam mówi przez św. jeno przez Niego”.

co się uważają za Jego przyjaciół. Dlatego słusznie mówił w Jego imieniu Dawid: Ad nihilum redactus sum. Sam bowiem powiedział. 11.b) Po drugie. że Chrystus zmuszony był wołać: “Boże mój. jakim jest pojednanie i połączenie przez łaskę rodzaju ludzkiego z Bogiem. Wspomnieliśmy już. Kres ich ostateczny. choć równocześnie nie chciałbym pominąć tego przedmiotu. oraz pojmuje. zarówno w jej części zmysłowej jak i duchowej. I to jest najwznioślejszy i najwyższy stan.a) Po pierwsze. ponieważ oni przede wszystkim powinni głosić słowa Boże. Polega on nie na przyjemnościach. naigrawali się z Niego. tym więcej się z Nim zjednoczy i tym większego dzieła dokona. chociażby nie był najgorszy. spłacał doskonale dług i łączył ludzi z Bogiem. że Chrystus jest “drogą”. et nesciyi.208) u Niego pociech i upodobań dla siebie. 20). 10. jaki można osiągnąć w tym życiu. bo nie miał wtedy żadnej opieki i pociechy od N iego. lecz na prawdziwej śmierci krzyżowej w zmysłach i duchu. czyli w zewnętrznej i duchowej części człowieka. że w życiu nie miał. które zdziałał. “A ja w niwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. 12. pewne jest. że im więcej się ktoś wyniszczy dla Boga w swej części zmysłowej i duchowej. a naturalnie w swej śmierci.czy to będą wielcy uczeni i możni tego świata. zna Go mało. droga ta.można powiedzieć. A stało się to w czasie i chwili. To było największe odczuwalne opuszczenie w Jego życiu. Opuścili Go ludzie. gdy nasz Pan wyniszczony był we wszystkim. a tym mniej miał jeszcze w chwili śmierci. czy którzykolwiek inni. Ale też wtedy dokonał dzieła większego niż wszystkie cuda. powiedzą im to w dzień sądu. A jeśli ktoś dojdzie mężnie do tego całkowitego nic. 22). które jest najgłębszą pokorą. pewne jest. Mówię o tych. że w chwili śmierci został wyniszczony w swej duszy przez pozbawienie wszelkiej pociechy i podpory. wiem bowiem. dzieła największego na niebie i ziemi. dokona się wtedy zjednoczenie duchowe pomiędzy duszą a Bogiem. gdzie by głowę skłonił (Mt 8. O innych bowiem. 46). zajęci sobą i swymi godnościami . że wielu z tych. jak to się dokonywa. jakby unicestwiony i starty na proch. I o nich tu nie mówię. którzy żyją z dala od Niego . że nie znają Chrystusa. Ojciec pozostawił Go w tak całkowitym opuszczeniu w niższej części duszy. smakach i uczuciach duchowych. Chrystus bowiem to nasz wzór i światło. Opuścił Go i Ojciec. Szukają bowiem (s. I w tym opuszczeniu. upodobaniach. Nie chcę się zbyt rozwodzić.9. Boże mój. Opuszczały Go siły przyrodzone. to śmierć dla naszej natury. bo w chwili śmierci zamiast uszanowania. będzie bardzo gorzki. Chcę teraz wskazać na przykładzie Chrystusa. Z tego przykładu człowiek duchowy zrozumie tajemnicę bramy i drogi Chrystusowej do zjednoczenia z Bogiem. jego sprawami. żyjący światem. dla których śmierć była ostatecznym wyniszczeniem. kochając raczej siebie niż Jego gorycz i śmierć. że Chrystus co do zmysłów duchowo obumarł w swym życiu. jako że postawieni są przez Boga na świeczniku ze względu na swą naukę i wysoki stopień hierarchii społecznej. . czemuś mnie opuścił?” (Mt 27. którzy uważają się za przyjaciół Chrystusa.

którym jest wiara. że żadne stworzenie ani żadne pojadę rozumowe nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem. jeśli się na tym zechce opierać. jak ma się kierować do Boga przez wiarę i oczyszczać się tak ze wszystkiego. że pośród stworzeń wyższych czy niższych nie ma żadnego. Należy tu zauważyć. jakie rozum może nabywać za pośrednictwem zmysłów wewnętrznych i zewnętrznych. iżby wystarczały do jego osiągnięcia. by ktoś doszedł do miasta. że żadna rzecz. jak uczy teologia. do tych szczególnie tu się zwracam. czyli że muszą mieć takie podobieństwo i dostosowanie do zamierzonego celu. idąc drogą przeciwną jak ta. To samo można zastosować i do rozumu. czy to stworzona czy pomyślana. które by bezpośrednio łączyło z Bogiem albo miało podobieństwo do Jego bytu. Zanim zaczniemy mówić o jedynym i właściwym środku do zjednoczenia z Bogiem. który prowadzi do Boga i ma z Nim podobieństwo. Wszystko bowiem. Wprawdzie każde stworzenie. Dlatego też jest niemożliwe. Wskażemy mu. co jest jej przeciwne. jak np. to jest na wierze. którego Bóg podniósł do stanu kontemplacji. odpowiednio do swych doskonałości . będzie raczej przeszkodą aniżeli środkiem. Wróćmy jednak do spraw dotyczących człowieka duchowego. Tak samo niemożliwą jest rzeczą.w różnym stopniu. 1. powietrzem. by on przepalił drzewo i upodobnił je do siebie. byłoby niemożliwym. Albo: Jeśli kto chce zmienić drzewo w płonący ogień. Jest raczej ta nieskończona różnica.jednak istotne podobieństwo pomiędzy Bogiem a stworzeniem nie zachodzi. który jest środkiem. wodą czy ziemią. co rozum może osiągnąć. która doń prowadzi. by wejść na tę wąską ścieżkę ciemnej kontemplacji. by rozum mógł . jaka musi być pomiędzy bytem stworzonym a boskim. że wszystkie środki winny być proporcjonalne do swego celu. Wskażemy również. 2. w następnym zaś zajmiemy się tym bardziej szczegółowo.13. jest ona wtedy środkiem. która istotnie prowadzi do tego miasta. musi koniecznie używać takiego środka. Aby mógł dojść do takiego zjednoczenia z Bogiem. jakich przeciwności i szkód może doznać rozum na drodze tego poznania wewnętrznego i zewnętrznego. Jest zasadą filozoficzną. jakie w tym życiu jest możliwe. W tym rozdziale wskażemy ogólnie. zwłaszcza tego. musi koniecznie iść tą drogą. niewłaściwym środkiem. udowodnimy. Rozdział 8 Wykazuje ogólnie. nie może być dla rozumu właściwym środkiem zjednoczenia z Bogiem. Podaję przykład: Jeśli ktoś chce dojść do jakiegoś miasta. jeśli pójdzie naprzód. aby drzewo zamieniło się w ogień. pozostaje w pewnym stosunku do Boga i jest jakby śladem Boga . bo jak już wspomniałem. przechodząc po kolei wszystkie wiadomości. nie opierając się na właściwym środku. 3. Gdyby zaś kto chciał posłużyć się innym. musi w takim stopniu użyć żaru.

trzeba więc albo wpierw umrzeć. Dla tej przyczyny. gdyż nie ma pomiędzy nimi a Bogiem żadnej proporcji ani podobieństwa. mówi tenże Prorok: “Albowiem wysoki jest Pan. co odbiera z kształtów i wyobrażeń podpadających pod zmysły. Iz 64. Na innym miejscu mówi jeszcze: “Boże. Zatem żadne stworzenie nie może być dla rozumu współmiernym środkiem do złączenia się z Bogiem. 18). ani czegoś Jemu podobnego. choćby najdoskonalszy. możliwych do osiągnięcia w tym życiu. to rozum z natury swojej nie ma dyspozycji ani zdolności. więc nie można tu wykorzystać zdolności naturalnej. Toteż gdy Mojżesz prosił o takie poznanie. 14). jaki święty. Co zaś do rzeczy nadprzyrodzonych. Bogami nazwani są tu aniołowie i dusze święte. Także św. w którym mu się Bóg ukazał. że wszystko. albo pozostać z dala od niego. w obecności Boga. byłoby dalekie i niepodobne do Boga. Innymi słowy. Wiedział bowiem. co by mógł pojąć i szczegółowo zrozumieć. ucho nie słyszało. jakiż anioł. napisano. jak mówią Dzieje Apostolskie (7. 8). to droga święta. 32). co o Bogu przeczuwał. w serce człowiecze nie wstąpiło” (l Kor 2. 4. by był właściwą i wystarczającą drogą dojścia do Ciebie? Mając zaś na myśli rzeczy ziemskie i niebieskie. jak już mówiliśmy. Boże. w świętości droga Twoja. O Eliaszu zaś. zakrył oblicze swe płaszczem (l Kri 19. 20). W odniesieniu bowiem do istot niebieskich. co oznacza oślepienie rozumu. wola upodobać sobie a wyobraźnia przedstawić jest niepodobne i niewspółmierne do Boga. jak Bóg nasz?” (Ps 76. Bo jakiż bóg będzie tak wielki? Czyli. 4). . 5. Panie” (Ps 85. Paweł za Izajaszem mówi: “Oko Go nie widziało. że na górze. 9. mówi prorok Dawid: “Nie masz Tobie podobnego między bogami. A ponieważ te rzeczy nie mogą być środkiem właściwym. że wszystko co wyobraźnia może przedstawić a umysł pojąć i zrozumieć o Bogu w tym życiu nie jest i nie może być najbliższym środkiem zjednoczenia z Nim. 6). ojcu naszym (6). Jan mówi: “Boga nikt nigdy nie widział” (J l. Bóg. miłosnego zjednoczenia z Bogiem. jakim jest rozum. (s. droga dojścia do Ciebie. Mojżesz nie śmiał patrzeć na krzew ognisty. wysokie zaś rzeczy. czy to niebieskich czy ziemskich. będzie tak wielki. Któryż bóg jest tak wielki. że nie będzie mógł pojąć umysłem tego. by osiągnąć w więzieniu ciała jasne poznanie Boga. Poznanie to bowiem jest niemożliwe za życia. Uczynił to prorok nie śmiejąc użyć tak słabego narzędzia. droga czystej wiary. innymi słowy. co może rozum pojąć. choćby najwyżej wyniesiony do chwały. odpowiedział mu Bóg: “Nie może człowiek ujrzeć mię a żyw pozostać” (Wj 33. W tym więc życiu śmiertelnym żadne poznanie ani pojęcie nadprzyrodzone nie może być bezpośrednim środkiem do wzniosłego.210) jak bardzo niski jest byt stworzeń w porównaniu z Jego bytem. a na niskich spogląda i wysokich z daleka poznaje” (Ps 137. Wszystko bowiem. będąc wysokim w swoim bycie.pojąć Boga za pośrednictwem stworzeń. czyli byt istnień niebieskich widzi i poznaje jako bardzo dalekie od Niego. Również św. do rzeczy tak wzniosłej i wiedząc. Dochodzimy więc do tego. 13). widzi. Czyli. Rozum bowiem może pojąć tylko to.

o którym powiedziano. 14). bo aby przybliżyć się do Niego. Dionizy nazywa ją promieniem ciemności (8). będącego dla nas ciemnością. lub choćby . Przeciwnie. nazywa się teologią mistyczną (7). czyli tajemną wiedzą o Bogu. po których iść może. ani wola nie może smakować w słodyczy i rozkoszy czegoś. Stąd też św. Jest tu więc zawarta prawda. który ją przyjmuje. Nie skończylibyśmy chyba nigdy przytaczania cytatów i dowodów na uzasadnienie i wykazanie. mówiąc. niż pragnąć coś zrozumieć. l Kor 2. nie ma dla niego schodów. które by przedstawiały Boga. które je całkowicie oślepia. “Wyrabiający przedmioty ze srebra”. że nie uformuje postaci Boga ze srebrnej blachy. że gdyby rozum chciał się posługiwać tymi rzeczami. zachowuje się i nasz rozum wobec najjaśniejszego światła Bożego. ani wreszcie pamięć nie może stworzyć w wyobraźni pojęć i obrazów. tym bardziej niezrozumiałe i tym ciemniejsze są dla nas (9).Wszystko to przedziwnie daje nam zrozumieć Izajasz w owych (s. aby Go przedstawić? Czy rzemieślnik odlewający z żelaza potrafi sporządzić jego figurę? Albo czy złotnik potrafi przedstawić Go w odlewie ze złota? Albo wyrabiający ze srebra wytworzyć z blach srebrnych?” (Iz 40. 7. w której rozum ma najwyższe poznanie Boga. aby zaś otrzymać więcej z boskiego promienia.212) oślepnąć dla wszystkich ścieżek. że wiadomości i wyobrażenia. trzeba to koniecznie wiedzieć. niż otwierając oczy. które rozum może pojąć. musi (s. 23). “Złotnik” jest obrazem woli.211) głębokich słowach: “Do czego upodobniliście Boga? Albo jaki obraz wykonacie. które może zmyślać i tworzyć. że żadne z tych pojęć nie może zaprowadzić rozumu bezpośrednio do Boga. są jakby srebrnymi blachami. że tak samo jak oczy nietoperza zachowują się wobec słońca. Arystoteles mówi. Jest więc jasne. Potwierdza to również Apostoł. trzeba iść raczej ślepnąc i pogrążając się w mroku. bo rzeczy Boże im wyższe są w sobie i jaśniejsze. Kontemplację. Do niej też odnoszą się słowa proroka Barucha: “Szukający mądrości nie poznali ani nie pamiętali ścieżek jej” (Ba 3. sprawianej przez złoto miłości. Mówi o najjaśniejszym świetle. aby mógł złączyć się z Bogiem. Jasne jest przeto. 18-19). którego zadaniem jest tworzyć pojęcia i oczyszczać je z rdzy wyobrażeń i złudzeń. o której słusznie rzec można. po których mógłby dojść do tak wysokiego Pana. że wzniosłe rzeczy Boże dla ludzi są mało zrozumiałe (por. że ani rozum swoim wnikliwym pojmowaniem nie może zgłębić Boga. co by się wydawało Bogiem. że rozum. że wśród wszystkich rzeczy stworzonych i tych. trzeba iść raczej nie rozumując. “Rzemieślnik odlewający figury z żelaza” jest obrazem rozumu. ona bowiem zdolna jest przyjmować w siebie różne postacie i formy rozkoszy. jest obrazem pamięci wraz z wyobraźnią. Jest bowiem tajemna dla rozumu. 6.

zstąpił Bóg we mgle i napełnił świątynię. która jest jedynym proporcjonalnie najodpowiedniejszym środkiem zjednoczenia duszy z Bogiem. Bóg jest ciemnością dla naszego rozumu i wiara również oślepia i pozbawia światła nasz rozum. musi być opróżniony i oczyszczony z wszystkiego. można czytać w księdze Joba. (s. przewyższającym wszelkie zrozumienie.. mgła pod nogami Jego. I wstąpił na cherubiny. gdy się . co sam może jasno pojąć. jako bezpośrednim środkiem zjednoczenia z Bogiem.213) Tak więc przez ten sam środek objawia się Bóg duszy w boskim świetle.niektórymi z nich. jest określona ciemność wiary. Zaś “skrzydła” wiatru oznaczają subtelne i wzniosłe poznanie duchów. jak to wyraził Dawid w tych słowach: “. Przeto im większą wiarę ma dusza. lecz także powodem błędów i omamień w drodze na tę Górę. W słowach zaś: “wstąpił na cherubiny i leciał na skrzydłach wiatru” jest wyrażone. które będzie w niebie) a poznawanym przez wiarę. Z tego. tym więcej jest z Bogiem zjednoczona. l. I zawsze. ukazywał się w obłoku. mając rozum oślepiony i zaciemniony w samej tylko wierze. w którą jest spowita Boskość. co podpada pod zmysły. że Bóg rozmawiał z Jobem z wichru ciemnego (Job 39. jak to np. Bóg jest jeden w trzech Osobach i wiara podaje Go nam Troistego w jedności. Przez “cherubinów” rozumie się tu byty rozumne albo poznające przez kontemplację. Potwierdza to cytatami i obrazami z Pisma świętego. wreszcie wewnętrznie uspokojony. że po wybudowaniu przez Salomona świątyni. 10-13). Wtedy powiedział Salomon: “Pan rzekł. Bóg jest nieskończony i wiara takim nam Go przedstawia. Wszystkie te obłoki oznaczają ciemność wiary. w której On się zamyka. tak że synowie Izraela nic nie mogli widzieć.. l). nad nimi jest byt Boży. jak między Bogiem widzianym (w widzeniu uszczęśliwiającym. 15-18). W tej ciemności łączy się dusza z Bogiem. które już dawniej przytoczyliśmy (w rozdziale 4 tejże księgi): “Przystępujący do Boga winien wierzyć” (Hbr 11. ogołocony i uwolniony od tego. wokoło Niego namiot Jego: ciemna woda w obłokach powietrznych” (Ps 17. gdyż w niej ukryty jest Bóg. do którego nikt nie może się wznieść o własnych siłach. i leciał na skrzydłach wiatru. można zrozumieć. a namiot Jego w ciemnej wodzie”. 2. To właśnie chciał wyrazić św. z ciemności uczynił zasłonę. że miał mieszkać we mgle” (l Kri 8. gdzie opowiada Pismo święte. przez który dusza może dojść do zjednoczenia z Bogiem w miłości. 6). l. Również Mojżeszowi ukazał się na górze Bóg skryty we mgle (Wj 24. aby był zdolny do tego boskigo zjednoczenia. Podobieństwo tego mamy w Piśmie świętym. Paweł w słowach. Rozdział 9 Jak wiara jest dla rozumu najbliższym i odpowiednim środkiem. I uczynił ciemność kryjówką swoją. cośmy już powiedzieli. czyli iść do Niego przez wiarę. gdy Bóg objawiał się wyraźniej. że Bóg wznosi się ponad wszelkie poznanie. byłoby to dla niego nie tylko przeszkodą. 40. Takie bowiem jest podobieństwo między wiarą a Bogiem. 3. W słowach: położył “mgły pod nogami swymi. 12). że rozum. gdzie czytamy. uciszony i oparty na wierze.

10). a przyjdzie to. Gdy wiara ustanie z końcem życia doczesnego. Uczynimy to o ile możności zwięźle. co rozum może pojąć. jakie umysł objąć może. czyli ciemność wiary. Wtedy po rozbiciu dzbanów życia doczesnego. Ciemność ta ustąpi. były jej raczej pożyteczne niż szkodliwe. wreszcie trzymać wśród nocy dzbany Gedeona w swych rękach (czyli w ciemnościach swej woli). jaką mogą duszy sprawić pojęcia i poznania rozumowe w odniesieniu do wiary jako środka zjednoczenia z Bogiem. po rozbiciu których ukazało się światło (Sdz 7. ukształtować i stworzyć. gdy.objawia duszy. czy to będą zmysłowe czy rozumowe. ustanie to. jak mówi św. musi zjednoczyć się z tą ciemnością. ale niewidoczne. Po dokonaniu tego. 16. choć jeszcze w mrokach wiary. czy to za pośrednictwem zmysłów. Powiedziano o nim. które mieć może rozum. to jest światło Boże (l Kor 13. jakie rozum objąć jest zdolny. (s. że dusza.214) 4. Wynika stąd jasno. co jest częściowe. że wszyscy wojownicy mieli światła w ręku. tak naturalnych jak i nadprzyrodzonych. 2. w których zawiera się wszystko to. Z tych pojęć nadprzyrodzonych jedne są cielesne. Pozostaje nam teraz szczegółowe omówienie wszelkich pojęć i poznań. aby dojść w tym życiu do zjednoczenia z Bogiem i do bezpośredniego z Nim obcowania. którym posługiwał się Bóg dla objawienia Jobowi swoich tajemnic. to jest zjednoczenie miłości. jak również przeszkód i strat jakie ponieść może na tej drodze wiary. złączyć się z tym ciemnym wichrem. jak mówi Salomon. co rozumowi zostaje udzielone ponad miarę jego zdolności i możliwości naturalnych. wówczas ukaże się chwała i światłość Boskości. Trzeba wiedzieć. 1. gdyż były one ukryte w dzba nach. 20). Droga naturalna to wszystko. 3. ujrzy dusza Boga twarzą w twarz w chwale wiekuistej. Przed objaśnieniem korzyści i szkody. które jedynie przeszkadzało światłu wiary. Stosownym wyobrażeniem tego może być dla nas wojsko Gedeona. . drugie duchowe. jak dusza wobec nich powinna się zachować. którą kryła w sobie wiara. aby pośród nich kierować rozum w nocy i ciemności wiary. Dzbany te to obraz wiary kryjącej w sobie światło Boże. Paweł. że umysł dwoma sposobami może nabywać pojęć i poznań: drogą naturalną i nadprzyrodzoną. w której. z większym ładem i dokładnością przejdziemy je po kolei. Cielesne są również dwojakie: jedne otrzymuje się za pośrednictwem zmysłów cielesnych zewnętrznych. czy sam przez siebie (10). Droga nadprzyrodzona to wszystko. należy przeprowadzić podział wszelkich pojęć. 5. inne za pośrednictwem zmysłów cielesnych wewnętrznych. Trzeba także wyjaśnić. co wyobraźnia może pojąć. by mieć w nich światło. aby one. obiecał Bóg przebywać. co jest doskonałe. Rozdział 10 Podaje rozróżnienia pomiędzy wszystkimi pojęciami i poznaniami.

są te. że wydaje się. . słuch. które przelewa się zeń na członki czystych dusz. dobrych i złych aniołów. Tą drogą bowiem osoby duchowe zwykły otrzymywać obrazy i zjawiska nadprzyrodzone. l. w większej lub mniejszej mierze. Pojęcie ciemne i ogólne jest tylko jedno. którą otrzymuje się przez wiarę. objawienia. Ten stan zwykło się nazywać namaszczeniem ducha. Duchowe pojęcia mają również dwojaką formę: jedne są wyodrębnione i szczegółowe. Do wyodrębnionych i szczegółowych zaliczają się cztery rodzaje pojmowań udzielanych duchowi bez pośrednictwa jakichkolwiek zmysłów cielesnych. inne niewyraźne. niewidoczne. tj. odnośnie do wzroku. otrzymanych w sposób nadprzyrodzony przez ukazanie się ich zewnętrznym zmysłom cielesnym.4. każda na swój sposób. W tej kontemplacji chcemy stawić duszę prowadząc ją do niej poprzez wszystkie inne pojęcia (zaczynając od pierwszych) i ogołacając ją z nich. Zajmowaliśm y się tym przedmiotem w pierwszej księdze (11). Pierwszymi pojęciami. iż całe ciało i wszystkie kości radują się. (s. Te smakowania zmysłowe spotyka się często u osób duchowych. Także zmysłem smaku zdarza się im odczuwać wielką przyjemność. czyli przez wzrok. które udzielają się umysłowi w sposób nadprzyrodzony drogą zmysłów cielesnych zewnętrznych. udzielają się zmysłom. W tym rozdziale zatrzymamy się nad poznawaniem i pojęciami.216) Powonieniem odczuwają czasem najmilsze zapachy. Tam też podaliśmy wystarczające wskazania. ciemne i ogólne. które rozum przyjmuje drogą naturalnego poznania. kontemplacja. O nich nie będziemy tu jednak mówili. a dotykiem wielką rozkosz i to czasem w tak wielkiej mierze. powonienie. rozkwitają i zanurzają w rozkoszy. nie wiedząc skąd pochodzą. smak i dotyk. Rozdział 11 O przeszkodach i trudnościach. słowa i uczucia duchowe. Za pomocą słuchu słyszą nadzwyczajne głosy i słowa. prowadząc duszę przez noc zmysłów. Jak dusza powinna się wobec nich zachować. niekiedy też świateł i blasków niezwykłych. jak to mówiliśmy w rozdziale poprzednim. gdyż afekt i pobożność ducha. jak dusza powinna się do nich ustosunkować. miewają widzenia postaci i osób z drugiego świata: świętych. jakie mogą wyniknąć z pojęć umysłowych. które wymawiają widziane przez nie osoby lub inne. Są to widzenia. I tak.

Przedmioty i kształty cielesne. w którym się ukazuje czy daje odczuć. czasem dość jawne. czasem skryte. ponieważ zmysł cielesny chce być sędzią i rozjemcą w sprawach duchowych. że chociaż wszystkie te rzeczy mogą się zdarzać zmysłom ciała drogą Bożą. lecz raczej od szatana. nie dając . że pochodzą one nie od Boga. Im bardziej bowiem są zewnętrzne i cielesne. czy też w formie bardziej wewnętrznego udzielania się. że widzenie cielesne albo odczucie w jakimś innym zmyśle. jakimi je odczuwa. tak że idzie za nimi. a przynajmniej stawia sobie całkowitą przeszkodę w drodze do wartości duchowych. Albowiem zmysły ciała jeszcze mniej pojmują rzeczy duchowe. im bardziej same w sobie są zewnętrzne. trzeba raczej od nich uciekać. wtrąca je w wielkie nieszczęście.2. Także i szatan sprytnie wprowadza w duszę zadowolenie z siebie. Dlatego też należy zawsze odrzucać takie zjawiska i uczucia. w którym zazwyczaj jest wiele niebezpieczeństwa i złudy. Trzeba zaś wiedzieć. Wszystkie bowiem rzeczy cielesne. uważając je za takie. tym mniej pewne jest ich pochodzenie od Boga. im wyżej ceni te rzeczy. podczas gdy one są tak różne. nigdy jednak nie wolno im ufać ani ich dopuszczać. sprawia swe skutki w duchu. 4. jeśli pochodzi od Boga. jednakże o wiele mniej. a opuszcza wiarę. zaś dusza broniąc się przeciw nim i nie szukając ich. niż gdyby raczej same te rzeczy były duchowe i wewnętrzne. słuchowi łudzące słowa. Dla Boga bowiem bardziej właściwe i zwyczajne jest udzielanie się w duchu. a zmysły od rozumu. Bo chociaż udziela się z nich coś duchowego. nie mają żadnej proporcji do rzeczy duchowych. 3. I znęciwszy w ten sposób zmysły. który odnośnie do rzeczy bardziej zewnętrzynch i cielesnych ma większy wpływ i łatwiej tu może oszukać niż w tym co bardziej wewnętrzne i duchowe. jak różne jest ciało od duszy. którym jest wiara. zarozumiałości i próżności. I tym bardziej zatraca drogę i środek. Jako bowiem uchwytne i materialne pobudzają wielce zmysły i zdają się duszy czymś wielkim (jako bardziej zmysłowe). jakie Bóg przez nie wywołać w niej pragnie. sądząc. powonieniu zapachy miłe i słodkości ustom a dotykowi rozkosz. Kto więc podobne rzeczy ceni. które są od Boga. nie będzie w tym dla Niego obrazy. czy są dobre czy złe. Stąd też odpowiedniejsze są one i sposobniejsze do spowodowania w duszy błędów. co jest przeciwne pokorze. a to z powodu ogromnej odległości i dysproporcji między rzeczami cielesnymi i duchowymi. W tym celu ukazuje jej zmysłom często zjawy. tym mniej przynoszą korzyści wewnętrznej i duchowej. nie badając nawet. 6. tj. 5. w tym samym momencie. A choćby niektóre z nich byty od Boga. Dlatego należy zawsze podejrzewać. do zjednoczenia z Bogiem. przedstawiając wzrokowi postac ie świętych i blaski najwspanialsze. nie pozbawia się skutku i owocu. aniżeli zwierzę pojmuje rzeczy rozumne. że ich światło jest przewodnikiem i środkiem do celu jej pragnień. jak już mówiliśmy. Ponadto w duszę przeżywającą te nadprzyrodzone rzeczy wkrada się często tajemne przekonanie o swej wartości przed Bogiem. w czym jest więcej bezpieczeństwa i korzyści dla duszy niż przy udzielaniu się zmysłowym. bardzo błądzi i naraża się na wielkie niebezpieczeństwo złudzenia. jak to ma zawsze miejsce w tych. Przyczyna tego jest.

jak mówię. To właśnie była jedna z przyczyn. ponieważ wiara.218) przez szatana nie będzie trwał długo. Dokonuje się to lub nie dokonuje niezależnie od tego. jaki przez te rzeczy zdziałać w niej pragnie. Drugie: objawienia te nie odrzucone są przeszkodą dla ducha. Piąte: traci łaski Boże. Niepokój spowodowany (s. uważać je za swoje. ten bowiem udziela się i zachowuje dzięki wyrzeczeniu się wszystkiego co odczuwalne i bardzo różne od czystej duchowości. by umocniła się w wierze (J 20. iż lepiej jest. próżność lub zarozumiałość ducha. co pochodzi od Boga. nie wzrusza jej jednak do głębi. jeśli ona sama tego nie zechce. wprowadzają w nią zamieszanie. Nie zamykając oczu na te wszystkie rzeczy zmysłowe. Pierwsze: pomniejszy swoją wiarę. Trzecie: dusza. która po Zmartwychwstaniu przypadła do Jego stóp. albowiem zwraca oczy na to. nic nie pomoże chcieć czy nie chcieć spłonąć. bo inaczej nie przyjdzie Duch Święty (J 16. 7. jeżeli dusza nie przyczyni się do tego przez swą słabość i przez brak oporu. choćby nawet były. Dlatego również Marię Magdalenę. Bo jak Bóg daje pewne rzeczy sposobem nadprzyrodzonym. czy się tych rzeczy pragnie czy nie. Szatan bowiem może tylko pobudzić pierwsze poruszenia woli. . a co stanowi wartość podrzędną. Natomiast wszystko. doświadczenie bowiem zmysłowe bardzo osłabia wiarę. porusza wolę do miłości i działa tak skutecznie. która dopełnia się w duchu biernie. nie dąży do prawdziwego wyrzeczenia i ogołocenia ducha. zatrzymując się na posiadaniu tych objawień. że dusza nie może się oprzeć. czy go szukać czy nie. co w nich zmysłowe. jak mówiliśmy. którego one sprawiają. Nie są one jednak nigdy tak skuteczne w czynieniu zła w duszy. bez wystarczającego uzdolnienia i starania ze strony duszy. a nie w ciele. Gdyby bowiem pragnęła je przyjmować. tak bez jej starania czy uzdolnienia sprawia też skutek. oschłość. spadnie na nią sześć przykrych następstw. przenika duszę. Przywłaszczać je zaś sobie i nie korzystać z nich. Dlatego nie otrzymuje już tak obficie ducha. przekracza wszelkie odczucie zmysłowe. od Boga. jak skuteczne w czynieniu dobra są te. chociaż dusza ich nie pragnie. oddalił. co jest niewidzialne. Czwarte: traci wewnętrzny skutek i ducha tych objawień. pozbawia się środka zjednoczenia z Bogiem. jest to bowiem sprawa. podobnie jak szkło nie może się oprzeć padającym na nie promieniom słonecznym. gdyż je sobie przywłaszcza i nie korzysta z nich należycie. to znaczy pragnąć ich. bo ogień przemocą będzie czynił swoje. by On odszedł od nich. 17). Nigdy zatem nie powinna dusza ośmielać się pragnąć i dopuszczać do siebie tych objawień. bo na nich zatrzymuje się dusza (12) i duch nie może wzlecieć do tego. dla których Zbawiciel powiedział uczniom. choćby chciała. które pochodzą od Boga.duszy czasu na zastanowienie się. podobnie jak gdy kogoś obnażonego wrzucą w ogień. 7). i to przede wszystkim w niej. sprawiają swe skutki. Jeżeli zaś pochodzą od szatana (bez zgody duszy). Tak też te prawdziwe widzenia i objawienia.

czyli przez siedem stopni miłości. I tak stopniowo. 14).to przeciwnie. Przeto pożytecznie jest zamykać się i bronić przed nimi wszystkimi. od kogokolwiek by pochodziły. nie wykorzystując ich odpowiednio). zły duch zaczyna ustępować. jak owego sługę. Skoro jednak zachowa się. w którym ona przebywa ćwicząc się i zdobywając każdy stopień miłości Bożej. stawiając ją nad wieloma. że nie tylko jedne zjawy będzie przyjmować za drugie. mającej siedem głów (Ap 12. w rozdziale o łakomstwie duchowym. Bóg zaś zwiększa i pomnaża łaski w tej pokornej i ogołoconej duszy. Doświadczyło tego wiele dusz nieostrożnych i nieroztropnych. gdy dusza wyrzeka się ich i jest im przeciwna. by dusza odrzucała te zjawiska z zamkniętymi oczami. pójdzie na trzeci. Mówi bowiem św. Jeśli zaś dusza pośród tych łask będzie dalej wierna i powściągliwa. Odrzucając bowiem złe.220) stopniom miłości. zwyciężywszy szatana na pierwszym. a ustawać te od Boga i dojdzie do tego. widząc. przyjmując te pierwsze kąski ze wstrzemięźliwością. by wrócić do Boga przez czystą wiarę. 10. że najpierw daje jej w dziedzinie zmysłów rzeczy zewnętrzne i dobra niższe odpowiednio do jej słabych zdolności. Za łaską Bożą będziemy jeszcze mówili o tym przedmiocie w trzeciej księdze. zwyciężywszy go na drugim. że dano jej walczyć ze świętymi (Ap 13. by mógł duszę oszukiwać innymi widziadłami. uciętych jej łbów siedmioro. która umie walczyć przeciw owej bestii apokaliptycznej. 9. Jeśli wówczas. unika się błędów diabelskich. 3). da miejsce zjawom diabelskim i taką moc szatanowi. pozostawiając bestii. jedynie dla podtrzymania swych sit. pójdzie na drugi stopień. Głowami tymi walczy przeciw każdemu i każda z osobna walczy z duszą w każdym z tych mieszkań. gdyż szatan już je zbyt usidlił. Jeżeli tego nie uczyni. które do tego stopnia się czuły bezpieczne przyjmując te rzeczy. który był wierny w małym (Mt 25. Szczęśliwa dusza. lecz tym sposobem mnożyć się będą te od złego ducha. a szatan wprowadza i pomnaża swoje. 4). 21). 7) i próbować ich zwyciężać na . prowadzi ją do obfitszego i wykwintniejszego pokarmu. że są one własnością Boga. które umie on bardzo naśladować i przedstawić je duszy jako dobre. która toczyła z nią zaciekłą walkę. przechodząc poprzez wszystkie siedem mieszkań. Mówi bowiem Apostoł. przeciwstawionym siedmiu (s. 8. unika się przeszkody w wierze i duch zbiera z nich owoce. Bóg je odbiera (ponieważ zagarnia je na własność. Szóste: pożądanie tych objawień otwiera drogę szatanowi. niewątpliwie zasłuży sobie na przechodzenie ze stopnia na stopień. które nie mogły wcale wrócić. A niemało było takich. kiedy dusza je przyjmuje. aż dojdzie do ostatniego. znajdując dla nich miejsce i okazję . że pozostaną same diabelskie. że wiele spośród nich musiało wielkiego użyć trudu. aż Oblubieniec wprowadzi ją do winnej piwnicy (Pnp 2. Jest przeto zawsze rzeczą stosowną. że nie sprawia szkody. jak powinna. nie przestanie jej Bóg podnosić ze stopnia na stopień aż do boskiego zjednoczenia i przemienienia. do pełni swojej miłości. a odrzucając dobre.A przecież Bóg nie daje ich duszy na własność. Jan. (s. Jeśli jednak dusza potykać się będzie wiernie i na każdym z nich zwycięży. dusza nie powinna zapominać.219) że diabeł może się przemienić w anioła światłości (2 Kor 11. z mieszkania do mieszkania. Zbawiciel bowiem próbuje i podnosi duszę w ten sposób.

ale i trzecią głowę . że mieści się to wszystko w następującym twierdzeniu: podobnych wrażeń nie wolno nigdy dopuszczać. w którym dusza łączy się z . o których zaraz będziemy mówili. 13. Cierpi ona również rozmaite pokusy i dochodzi do różnych niedorzeczności. że aby odciąć jej pierwszą głowę. widzeń zmysłowych. 1. że wielu stając do walki z bestią. Tomasz (13). Jeszcze smutniejsze jest to. Jakże to bolesne. gdy dusza pragnie objawień i jest skłonna do nich.221) mówiliśmy. co wnika przez zmysły. nie pragnąc zajmować się tym. jeśli dusza nie odrywa się od nich. co odcięli bestii nie tylko pierwszą. trzeba się wyrzec rzeczy zmysłowych i świata. o których mówiliśmy. które sposobem nadprzyrodzonym zwykły się udzielać zmysłom wewnętrznym. wchodząc w ten sposób do pierwszego mieszkania miłości i do drugiego mieszkania żywej wiary. W takiej bowiem duszy. a i wtedy niechętnie.w chwili wejścia w krąg czysto duchowy zwycięża ta duchowa bestia. 12. Zrozumiałe jest. używając przeciw każdemu odpowiednich broni i machin wojennych. umniejszać wiarę. że niektórych. Wskazuje. Zatrzymałem się dłużej na tych pojęciach zewnętrznych. drugą. od zewnętrznych rzeczy do wewnętrznych. To właśnie była jedna z przyczyn. bo nie są w żadnej proporcji do Boga. Wówczas podnosi ona przeciw nim i wskrzesza wszystkie swoje głowy aż do pierwszej. Objaśnia je i dowodzi. by rzucić więcej światła na różne zagadnienia. aż dojdziemy do najgłębszego skupienia.oznaczającą oderwanie się od doznawań w zmysłach zewnętrznych i postąpienie ze stanu medytacji wyżej . Zdaje mi się. Uważam. musi zaprzeć się wszystkich wrażeń i rozkoszy doczesnych. Jeśli człowiek duchowy pragnie odciąć pierwszą i drugą głowę tej bestii. gorszych od siebie (Łk l. tj. nie odcinają drugiej. jak tylko zdoła. jakimi są wyobraźnia i fantazja. należy najpierw dla porządku omówić pojmowania naturalne tychże zmysłów wewnętrznych. Był to przedmiot tak ważny. że nie mogą one być właściwym środkiem do zjednoczenia z Bogiem. Rozdział 12 Mówi o naturalnych pojmowaniach wyobrażeniowych. jak już (s. że starczy tego. że wiele by o nim było jeszcze do powiedzenia. by Go dotknęła Magdalena i św. d la której Pan nie chciał. bo diabeł bierze ze sobą siedmiu innych duchów. Szatan cieszy się bardzo. a co bardzo osłabia wiarę. by ją łudzić i.każdym z owych stopni miłości. 26). chyba bardzo rzadko. co powiedziałem. nawet nie wie. i w powtórnym upadku stają się późniejsze ich rzeczy gorsze niźli pierwsze. ma bowiem wówczas wiele sposobności. wielka jest nieczułość odnośnie do wiary. A jeśli niektórzy odetną jej tę pierwszą głowę. Tym sposobem pójdziemy od mniejszego do większego. podpadających pod zmysły zewnętrzne. że te widzenia i wrażenia zmysłowe nie mogą być środkiem do zjednoczenia. jakie szkody przynoszą. Zanim zaczniemy mówić o widzeniach wyobrażeniowych. 11.

Są to rozmyślania takie. Jeśli się będziemy posługiwali jednym czy drugim wyrażeniem. w której była mowa o nocy zmysłów. a w związku z tym o naturalnych siłach pożądań. które zmysł swoją zdolnością aktywną może w sobie wytworzyć pod postacią form. co było treścią pierwszej księgi. kształtów i figur utworzonych przez wspomniane zmysły. . Zmysły te służą sobie wzajemnie w sposób uporządkowany: jeden działa posługując się wyobrażeniami. przedstawienie sobie Chrystusa na krzyżu. (s. będące przedmiotem pięciu zmysłów zewnętrznych. rozważanie i przedstawienie sobie chwały niebieskiej jako najjaśniejszego światła itd. jakie mogą przyjmować drogą naturalną. Udowodnimy również. Wyobrażenia te bowiem nie mają żadnej zdatności do tego. Taki właśnie porządek zachowaliśmy dotąd. W rozdziale poprzednim mówiliśmy o tym wyczerpująco. czyli bez ich działania. mogące być przedmiotem wyobraźni. na jedno wychodzi mówić o jednym czy o drugim. figur i obrazów. drugi przez fantazję tworzy obrazy (14). W tej drugiej księdze na pierwszy plan wysuwają się wewnętrzne zmysły dala. to dwa organiczne zmysły wewnętrzne: wyobraźnia i fantazja. wyobrażenie sobie Boga w wielkim majestacie. by dusza doszła do zjednoczenia z Bogiem. Zatem to wszystko. nadprzyrodzone. Zadaniem tych dwu władz jest pomagać w rozmyślaniu. Wyobrażenia te są dwojakiego rodzaju. Jeśli jednak dusza chce dojść do zjednoczenia z Bogiem. co zmysły mogą pojąć i ukształtować. siedzącego na tronie. Trzeba wiedzieć. Wyobrażenia te bowiem nie mogą służyć jako właściwy i najbliższy środek do zjednoczenia. Pierwsze. jakie już poprzednio określiliśmy. przedstawiają się zmysłom biernie. jak np. podobnie jak i rzeczy materialne. musi uwolnić się od tych wszystkich wyobrażeń i pozostawić w mrokach zmysł wyobraźni. Są to kształty. Drugie są naturalne. Nazywamy je widzeniami wyobrażeniowymi nadprzyrodzonymi i o nich będziemy później mówili. że zmysły. które tu szczegółowo omawiamy. że niemożliwe jest. dopóki nie przestanie się nimi posługiwać. to jest wyobraźnia i fantazja.Bogiem. W podobny sposób można sobie przedstawić różne rzeczy boskie czy ludzkie. które jest działaniem dyskursywnym z pomocą form. Odnośnie do naszego zagadnienia. przy słupie kaźni lub w innej tajemnicy Jego Męki. Mówiliśmy bowiem o ogoło ceniu zmysłów zewnętrznych z wrażeń naturalnych. by być bezpośrednim czynnikiem zjednoczenia z Bogiem. 2. to w tym znaczeniu. które przez obrazy czy formy cielesne przedstawiają się zmysłom. W dalszym ciągu wskazywaliśmy na ogołocenie tychże zmysłów z wrażeń zewnętrznych nadprzyrodzonych (jakie się udzielają zmysłom zewnętrznym). określamy mianem: wyobrażenia lub wytwory fantazji.222) 3. które jest potrzebne do wprowadzenia duszy w noc ducha. Władze te musimy również uwolnić od wszystkich form i pojęć wyobrażeniowych.

którego już bezwarunkowo dawnym sposobem osiągnąć nie mogą. stosowne dla początkujących. Jeśli więc dusza chce dojść w tym życiu do zjednoczenia. formy i sposoby rozmyślania są konieczne dla początkujących. słyszała itd. to zaś jest bardziej duchowe. np. a tylko w innym. Można to uzasadnić tym. do opuszczenia już upodobań i smaku w medytacji dyskursywnej. słyszanych i odczutych.4. chociaż w wyobraźni było ich mnóstwo i w najpiękniejszym układzie. Gdyby więc ktoś nie wchodził po tych stopniach aż do ostatniego. że nie ma innej drogi. iść przez rozmyślania i rozważania kształtów. a mało lub z gola żadnego nie znajdują smaku. który nie polega na pracy wyobraźni. nie dostałby się nigdy do tego cichego pokoju. t|. Dusza bowiem. wewnętrznych i niewidzialnych. do których się przyzwyczaiły. blasku lub innego kształtu. jak przedtem. jak to później objaśnimy. Stąd ci. bo uważając. I zwykle tę drogę muszą przebyć dusze. (s. stawiają opór. raczej nawet zwiększa się i wzrasta oschłość. owszem. że wyobraźnia nie może tworzyć ni wyobrażać sobie innych rzeczy poza tymi. którzy wyobrażają sobie Boga pod postacią jakiejś rzeczy. bardziej delikatnym. w rzeczywistości jednak wszystko to mniej jest warte niż najmniejszy okruch złota czy perły. Takie rozważania. mniej zmysłowym. jak te dalsze środki i nie ma z nim nic wspólnego. do komnaty odpocznienia duchowego. Dlatego bardzo się mylą te osoby duchowe. Służą one wtedy jako środek dalszy do zjednoczenia z Bogim. zatem wszystko co sobie można wyobrazić na ich podobieństwo. by się pomnażali w miłości i wzmacniali duszę przez zmysły. zanim przyjdą do celu. Podobieństwa te jednak nie mają nawet takiej wartości. form i pojęć. Jest to jednak stan przejściowy i nie mogą zawsze w nim trwać. chcą.. do którego prowadzą. 29). że Bóstwo jest podobne do wyrzeźbionego sztuką i myślą ludzką złota czy srebra. gdyż nigdy nie doszłyby do prawdziwego celu. Paweł w Dziejach Apostolskich: N on debemus aestimare auro vel argento. Ponieważ więc wszystkie rzeczy stworzone nie są w żadnej proporcji z bytem Bożym. np. et cogitationis hominis. jakeśmy rzekli. których za pomocą zewnętrznych zmysłów doświadczyła. aut lapidi sculpturae artis. 5. co człowiek może stworzyć wyobraźnią. jaką mają obrazy nabyte przez wspomniane zmysły.224) bardziej duchowych. Poszczególne stopnie schodów nie mają nic wspólnego z komnatą. aby je zatrzymać.223) może ona co najwyżej obmyślać podobieństwa rzeczy widzialnych. że coś z tego będzie podobne do Boga. nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem. czy kamienia” (17. kształty i rozmyślanie. utrudzenie i zaniepokojenie duszy. coś zobaczyła. Divinum esse simile. pozostawiając je następnie za sobą jako nie mające żadnego podobieństwa z celem. który jest inny. “Nie powinniśmy sądzić. gdy nie umieją i nie odważą się wyrzec tych dotykalnych sposobów. do której tylko prowadzą. Wiele się trudzą. które po okresie wznoszenia się ku Bogu przez obrazy. gdyż widziała drogie kamienie i złoto. nie ma już upodobania w owym tak zmysłowym pokarmie. wielkiego ognia. czynią wszystko. 6. . lub gdyby stanął tylko na jednym z nich. ani do tego. wewnętrznym. odpocznienia i najwyższego dobra. Wyraża to św. oddalają się bardzo znacznie od Niego. im bardziej starają się o ten pierwotny smak. sądząc. musi przejść wszystkie stopnie rozważań. Mylą się również. z Bogiem. gdy je Bóg zaprasza do dóbr (s. Bo chociaż wyobraźnia przedstawia pałace z drogich kamieni i złote góry. ale na odpocznieniu duszy i na pozostawaniu w ukojeniu i spoczynku.

dzięki rozważaniom. co Bóg działa w nich. które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy. podamy w następnym rozdziale pewne znaki rozpoznawcze. w którym już wypoczywa dzięki środkom. że im więcej się trudzą. umieć oderwać się od tych wszystkich sposobów i działań wyobraźni w odpowiedniej chwili i okolicznościach. cośmy powiedzieli. Takim duszom trzeba zalecić. którzy pragną postępować naprzód. chcąc wycisnąć trochę soku. by uczyły się trwać w Bogu z uwagą i skupieniem miłosnym. Ponieważ zaś te dusze nie rozumieją jeszcze tajemnicy owej nowości. ponieważ oddaje się raczej jednemu ogólnemu i czystemu aktowi. w owym spokoju. Jakże to jest smutne widzieć wielu. bo im więcej się upierają przy tamtym sposobie postępowania. Na teraz wystarczy tego. jak konieczną jest rzeczą dla tych. aby mógł z nich poznać okoliczność i czas. Nie dzieje się to be z wielkiej niechęci i oporu duszy. Jest ona w takim położeniu jak podróżny. gdyż tego wymaga ich postęp. który z wielkim trudem przyszedł na miejsce odpocznienia i doznaje przykrości. które ją wiodły do tego kresu. nie dbając o wyobraźnię i jej działanie. gdzie napełnia się pokojem i odpocznieniem Bożym . a oni ją niepokoją i wyciągają do rzeczy bardziej zewnętrznych. Aby poznać kiedy i w jakim czasie ma to nastąpić. to nie z wysiłkiem i za pomocą wytężonego rozważania. Gdyby bowiem wszystko było biegiem. zaczyna na nowo drogę już przebytą i robi się to. co już zrobione. lecz ze słodyczą miłości. Pragną. tym gorzej się czują. lecz biernie odbierają to. Gdyby wszystko było środkiem. wyobraźnia wmawia w nie. a porzucić już drogę rozmyślania i działania wyobraźni. w którym może swobodnie stosować wspomniany sposób (15). Stąd nie mogą się uspokoić oraz starają się rozważać i rozmyślać. kiedy powinien opuścić rozmyślanie i rozumowanie. 9. Objaśnimy to jeszcze później. którego już dawnym sposobem nie otrzymają. Wówczas więc przestają działać jej władze. tym mniej zyskują. więcej poruszane przez Boga niż przez zdolności samej duszy. . co do niego prowadzą. podobnie jak ustają i zatrzymują się nogi po ukończeniu drogi. a przejść do stanu kontemplacji. nie byłoby końca biegu. któż i kiedy mógłby się cieszyć osiągnięciem celu? 7. bo (jak mówiliśmy) tu władze odpoczywają i nie działają czynnie. do którego już przybyła. by znów zawróciła i szła tak wciąż bez celu. Człowiek duchowy powinien umieć je w sobie zauważyć. którego jeszcze nie pojmuje. że są opieszałe i bezczynne. gdy mu każą zawracać. Możemy o nich powiedzieć. których dusza pragnie pozostać w tym spokoju i odpocznieniu wewnętrznego ukojenia. 8.Im bardziej bowiem dusza staje się duchowa. W ten sposób opuszcza się większe dla mniejszego. by znów opuściła ten cel drogi. bo tym bardziej pozbawiają duszę pokoju duchowego. Jeżeli zaś czasem działają. tym bardziej ustaje działanie jej władz w poszczególnych aktach. Rozdział 13 Podaje znaki. by zrozumieć. która chciałaby zostać (jako na właściwym sobie miejscu) w tym pokoju. W rezultacie napełniają się oschłością i uznojeniem. tj. by mógł poznać.

najpewniejszy znak jest wtedy.l. Dlatego człowiek duchowy musi w sobie zaobserwować i znak drugi. w którym dusza nie ma żadnej chęci do zajmowania wyobraźni ani zmysłów innymi rzeczami szczegółowymi. lecz raczej znajduje oschłość w tym. aby w drodze do Boga nie przeszkadzały. oznaczających przechodzenie z jednego punktu do drugiego). Pierwszym znakiem jest stan. Nie wystarczy również widzieć w sobie znak pierwszy i drugi. tak zewnętrznymi jak wewnętrznymi. jak dawniej. Jeśli jednak znajduje smak i może rozważać. odprawianego poprzez wspomniane wyobrażenia. by mógł poznać. Chociaż dla postępujących pojmowania tych władz nie (s. obcymi rzeczami. Te trzy znaki musi widzieć w sobie człowiek duchowy równocześnie. to jednak dla początkujących służą jako środek dalszy. ani za późno. 6. że rzeczywiście nie można już posługiwać się wyobraźnią i rozmyślać o rzeczach Bożych. tzn. 3. to tym większą odczuwa człowiek chęć i skłonność do zajęcia swych władz rzeczami innymi i dla nich to opuszcza rzeczy Boże. jak to było poprzednio. Będzie o tym mowa przy trzecim znaku. czy w danym czasie ma je opuścić lub nie. nie powinien opuszczać rozważania. formy i kształty. Nie ma w tym również upodobania. ponieważ może się zdarzyć. Drugim znakiem jest stan. by mógł śmiało i bezpiecznie opuścić stan rozmyślania i zmysłów. Trzeci. aby się wstecz nie cofnąć. doczesnych i przyrodzonych.226) służą jako najbliższy środek do celu. co jest duchowe. lecz że dusza nie podoba sobie w umyślnym zajmowaniu się innymi rzeczami. w wewnętrznym pokoju. Trzeba się z nich uwolnić w czasie właściwym. gdy dusza podoba sobie jedynie w trwaniu przy Bogu z miłosną uwagą. 5. Dusza trwa przy Bogu jedynie za pomocą uwagi i ogólnego miłosnego poznania a bez zastanawiania się nad czymkolwiek. ukojeniu i odpocznieniu. że nie ma żadnej chęci do zajmowania myśli innymi. Jeśli bowiem niemożność zasilenia wyobraźni i zmysłów rzeczami Bożymi pochodzi z roztargnienia i oziębłości. w którym człowiek nie może już rozmyślać ani posługiwać się wyobraźnią. Są również drogą wiodącą przez ogołocenie zmysłu z wszelkich form i wyobrażeń niskich. ale z powodu roztargnienia i niedostatecznej pilności. Wprowadzają one i przyzwyczajają ducha za pomocą zmysłów do tego. Nie wolno ich bowiem opuścić ani za wcześnie. z wyjątkiem tych chwil. które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy. 4. W tym celu podamy tutaj pewne znaki. Jeśli bowiem nie można rozmyślać o rzeczach Bożych. w jakim czasie i okolicznościach powinien człowiek duchowy porzucić pracę rozmyślania dyskursywnego. kiedy duch tego żąda. 2. przy . w których dusza jego doznaje pokoju i ukojenia. jeśli się nie widzi równocześnie trzeciego. lecz wtedy. wypada w tym rozdziale wyjaśnić. a wejść w stan kontemplacji i ducha. Aby ta nauka nie pozostała zawiła. co pierwej zasilało zmysł i potęgowało upodobanie. Nie wystarczy zaś pierwszy znak bez drugiego. bez szczegółowych rozważań oraz bez aktów i ćwiczeń władz: pamięci. umysłu i woli (przynajmniej w sensie sprawności dyskursywnych. Nie można jednak opuszczać wspomnianych rozmyślań wyobrażeniowych przedwcześnie. żeby wyobraźnia nie mogła zwracać się tu i tam (bo nawet w czasie wielkiego skupienia zwykła się ona błąkać). Nie mówię.

Pierwszy. 7. pełen miłości pokój rozlewał się w większej mierze. gdyby dobro duchowe przynosiło jej pożytek. Takie stany zwykły powodować w zmysłach pewną bezczynność i odrętwienie. Przeciw temu potrzebny jest znak trzeci. Ono bowiem daje jej pokój. które mogła znaleźć w rzeczach Bożych przez rozmyślanie i rozważanie. będzie w niej wzrastać w sposób | coraz bardziej odczuwalny ogólne. i prawie nieodczuwalne. nie zauważa ani odczuwa tej niezmysłowej nowości. świadomość i uwaga miłosna duszy. gdy nie ma w nich upodobania i nie może już rozmyślać. może to pochodzić z melancholii lub innego chorobliwego usposobienia. kontemplacji. musi opuścić drogę wyobraźni i rozmyślań dyskursywnych wtedy. która nie jest . Co do pierwszego z wymienionych znaków. Filozofowie bowiem mówią: quod sapit. tj. to karmi i wzmacnia. odpocznienie. (s. przynajmniej duchowo. aby mógł wstąpić na drogę ducha.228) Rozdział 14 Uzasadnia potrzebę tych trzech znaków i wskazuje na ich nieodzowność. że dusza przyzwyczajona do ćwiczenia się w innego rodzaju rozmyślaniu. będącym całkowicie zmysłowym. tj. podamy przyczyny i uzasadnienie tego w następnym rozdziale. Wprawdzie początkowo trudno zauważyć w tej fazie owo miłosne poznanie. nie może w niej znaleźć uspokojenia i stara się o wrażenia bardziej zmysłowe. miłosne poznanie Boga. W miarę jednak jak dusza przyzwyczai się nim zadowalać.równoczesnym braku chęci do myślenia o rzeczach światowych. Zazwyczaj bowiem za każdym razem. Dzieje się to dla dwóch powodów: po pierwsze. gdy nie doszła jeszcze do radowania się duchem. I chociażby ten wewnętrzny. który jej tego dobra udziela i przynosi jej pożytek. a pragnie się tylko trwania w tym miłym odrętwieniu. Aby lepiej objaśnić te zagadnienia. Objawem tego jest niemożność rozmyślania i rozważania tak jak dawniej i nie znajdowanie w nim tego smaku i upodobania. Wtedy 8 dopiero dusza znajdzie w tym większe upodobanie niż we wszystkim innym. Tym bardziej. 8. Poznamy wtedy. quod non est sale conditum? . że się o niczym nie myśli i nawet nie odczuwa się chęci myślenia o czymkolwiek. smak i rozkosz bez żadnego uznojenia. trzeba wiedzieć. nutrit. 1. po drugie dlatego. trwającej w pokoju. mającego swe źródło w mózgu czy sercu. jaki znajdowała wtedy. która jest czysto duchowa.“Czy można jeść rzecz mdłą.przyjmuje je smakując. w tym środku. że człowiek duchowy. gdy dusza przyjmuje nowe jakieś dobro duchowe . że nie rozumie jej. Byłoby bowiem swego rodzaju cudem. a ona odbierając je nie znajdowała w jego źródle pomocy i smaku. by dusza mogla postępować naprzód. że dusza wyczerpała już niejako wszelkie dobro duchowe. Dwa są tego powody. jak to już powiedzieliśmy. ponieważ z początku to miłosne poznanie zwykło być bardzo subtelne i nieznaczne. które właściwie zamykają się w jednym. nie zdaje sobie z niego sprawy i nie raduje się nim. co smakuje. Sprawiają. jak konieczne są te trzy znaki na drodze duchowej (16). Dlatego powiada Job: Numquid poterit comedi insulsum.

jak ten co ma wodę blisko. a ponieważ nie znajdują ich w tym miłosnym i substancjalnym ukojeniu. że zbłądzili i tracą czas . wchodzi w akt poznania ciemnego. że stają się one w niej sprawnością. a w którym niczego jasno nie pojmują. ponieważ jest już odrzucona.zaczynają szukać łupiny. oraz własną zręcznością mleko z niej wydobywać. 3. 4. I wtedy ani się radują istotą rzeczy. że idą wstecz i gubią się. A gubią się rzeczywiście. w którym pije mądrość. wchodzi w użycie tak ciągłe. gdy już zakosztował owocu. albo człowiekowi. Wówczas to. aby ponad wszelką wiedzę zjednoczyć się z Bogiem. W wielu duszach Pan Bóg dokonuje tego czasem bez pośrednictwa tych aktów (a przynajmniej przed wypełnieniem ich liczby). Co do drugiego znaku to niewiele jest do zauważenia. Stąd. któremu. a już. a to oznacza pomnażanie się w duchu. zaledwie zabierze się do modlitwy. gdy ssie już mleko z pełnej piersi. 6). w jakim pragnie zostawać ich dusza. co dusza przedtem nabywała z trudem w poszczególnych poznaniach. a to dla wyżej . nie będąc zmuszona dobywać jej przez studzienne rury dawnych rozmyślań. rozmyślań swoich obrazów i nie znajdują jej oczywiście.230) upodobania w innych wyobrażeniach. Drugim znakiem jest to. a przez którą muszą przejść. Oto przyczyna niemożności rozważania i rozmyślania: brak smaku. Im mniej zaś rozumieją. jakich dusza w poszczególnych wypadkach doświadczała. kształtów i postaci. któremu po obraniu łupiny. bez uznojenia. Trwożą się sami w sobie. jak sądzą. omawianą w tej księdze. Celem bowiem rozmyślania o rzeczach Bożych jest nabycie pewnego stopnia poznania i miłości Boga. jako że i w bardziej odpowiednich. miłosnego i uciszonego.osolona?” (6. Natychmiast bowiem. 2. Gubią się bowiem dla własnych zmysłów i początkowego odczuwania. wydzierają ją i każą na nowo jej szukać. tym głębiej wchodzą w noc ducha. ani jeść nie może owocu trzymanego w rękach. które są ze świata. czuje ona wtedy wielkie uznojenie i zniechęcenie. sądząc. chociaż nie tak. że w tym okresie dusza z konieczności nie może mieć (s. każą przestać jeść i znów obierać z łupiny obranej. że dusza w tym okresie ma już ducha rozmyślania w jego istocie i stanie habitualnym. rozdzielonego i szczegółowego. miłość i słodycz (17). teraz już (jak powiedzieliśmy) przez używanie staje się w niej sprawnością i substancją jednego ogólnego. kto zagarniętą zdobycz opuszcza dla tej. tj. pije w słodkości. od razu wprowadzając je w kontemplację. który im się udziela. a nie jak przedtem. Staje się podobny temu. tj. Dlatego jeśli duszę zostającą w tym spoczynku zmusza się znów do trudu rozmyślań nad szczegółowymi poznaniami. tak wiele aktów tych miłosnych poznań. że całe zadanie polega na rozmyślaniu i rozważaniu szczegółów za pomocą obrazów i form stanowiących niejako łupinę ducha. Sądzą bowiem. której nie posiada. gdy tylko dusza stawi się przed Bogiem. Wielu zaczynających wchodzić w ten stan tak postępuje. Wtedy ani łupiny nie znajduje. Zdarza się jej wtedy to. i brak pokarmu. idąc za nim. co niemowlęciu. A jak wiele aktów wykonywanych w odniesieniu do jakiegokolwiek przedmiotu wytwarza w duszy sprawność. 5. Jest bowiem jasne. Każdorazowe zaś nabywanie go przez rozmyślanie stanowi dla duszy pewien akt. Bożych nie smakuje. miłosnego poznania. jaki tu duch odczuwa. ani nie odzyskują rozmyślania. myśląc.

że to ogólne poznanie. zjednoczone już w tym poznaniu dokonanym i przyjętym przez nie . mimo że ono jest jej udziałem. iż wyobraźnia narusza słodycz jej pokoju i rozkoszy. pomiędzy przygotowaniem uczty a spożywaniem już przygotowanej i rozkoszowaniem się bez jakiegokolwiek wysiłku. a nie mając jeszcze kontemplacji. jak konieczne jest dla duszy owo wejrzenie lub ogólne i miłosne poznanie Boga wówczas. a to z braku przedmiotów. Trzeci znak jest potrzebny i konieczny. nie byłaby zajęta niczym.byłaby pozbawiona wszelkiego ćwiczenia odnośnie do Boga. wyobraźnia porusza się i zmienia jak to jest jej właściwe.wymienionych przyczyn. nie spostrzega go ani odczuwa. by trzeba tu było o nim mówić. Wypada jednakże tu zaznaczyć. że jest zajęta? Trzeba to wszystko mieć na uwadze. Za pomocą władz zmysłowych może rozważać. byłaby próżnująca w obydwóch rodzajach władz. między uznojeniem w podróży a odpoczynkiem i ukojeniem u celu drogi. gdy mówić będziemy o tym ogólnym i ciemnym poznaniu. co otrzymuje we władzach duchowych. Dusza bowiem nie może działać ani odbierać skutków działania inaczej. Bo na jakiej podstawie można by powiedzieć. Najczęściej zdarza się to wtedy. przy pomocy którego jasno się zrozumie. 8. . za pomocą zaś władz duchowych może radować się z wiadomości przez te władze otrzymanych . jaka istnieje między samym działaniem a radowaniem się z dokonanego dzieła. co właśnie stanowi kontemplację i poznanie. którymi by mogła zająć umysł lub zmysły. Będzie to na właściwym miejscu po omówieniu wszelkich szczegółowych pojęć umysłu. 6. o którym mówimy. gdy musi opuścić drogę rozmyślania. w którym są czynne jej duchowe władze: pamięć. 7. bardziej duchowe i wewnętrzne. Dusza wówczas nie odczuwa tego. Objawia się on przez poznanie Boga. by można opuścić rozmyślanie. Dzieje się to wbrew upodobaniu i woli duszy. o którym mówimy. zanim się zrezygnuje z drogi rozmyślania. czyli ogólną miłosną uwagę Nań skierowaną. że dusza. zwłaszcza gdy jest czystsze i prostsze. jako że nie posiada ona już swej dawnej zmysłowości. gdyż już wpierw o nim wspomniałem i temat ten poruszymy jeszcze wtedy. przez które za pomocą władz zmysłowych rozważa. co się otrzymało. jest często tak subtelne i delikatne. która martwi się tym. jak tylko drogą tych dwóch rodzajów władz: zmysłowych i duchowych. gdy przenika duszę czystszą i bardziej oddaloną od innych pojęć i wiadomości szczegółowych. Pomiędzy jednymi a drugimi władzami duszy zachodzi taka różnica w działaniu. Na teraz podamy jedno tylko uzasadnienie. doskonalsze. Bez tego poznania i obecności Bożej dusza przestałaby działać i nie posiadałaby niczego. Opuszczając bowiem rozmyślanie. jak to już wyżej zostało zaznaczone.gdy one już nie działają. gdy jest ono w niej jaśniejsze. a także i wtedy. szukać i dochodzić do poznania przedmiotów. czyli tego ogólnego poznania. w jakich rozum i zmysły miały zdolność i zwyczaj ćwiczyć się. Nie sądzę. W tym skupieniu. Gdyby dusza nie była zajęta w rozmyślaniu działaniem władz zmysłowych lub przyjmowaniem tego. czystsze prostsze i doskonalsze. umysł i wola. pomiędzy przyjmowaniem a używaniem tego.

bo ani nie wie. (s. Poznanie to bowiem. wydaje się bardziej jasny. Dusza zostaje wtedy jakby pogrzebana w wielkim zapomnieniu. form i wyobrażeń. I nieraz wiele godzin mija w tym zapomnieniu. jest mniej odczuwalne i wydaje mu się ono bardziej ciemne. jeno środkiem. a gdy jest najczystszy. 21). bo dusza ta jest zjednoczona w poznaniu niebiańskim. przejrzysty i doskonały. A przecież właśnie wtedy promień sam w sobie byłby czystszy i jaśniejszy niż wówczas. nie pojmuje nic z tego. 11. im mniej jest czyste i proste w umyśle. mniej jasny. że przenika niebiosa (Syr 35. Natomiast. i tak jest wolne i dalekie od wszelkich form będących właściwym przedmiotem dla rozumu. o jakim mówimy. niepodobna go ujrzeć. bo pełen prochu i pyłu. widoczniej szy i jaśniejszy dla wzroku. Ogólne poznanie i światło nadprzyrodzone. gdy to światło boskie nie przenika duszy tak silnie. co widziała z rzeczy naturalnych czy nadprzyrodzonych. czas ten wydaje się jedną chwilą. zdaje się niesłychanie krótka. oraz pamięciowych. Przenika niebiosa. co jest widzialne. a wyszedł przez drugie. tym jest wyraźniej szy. O tej krótkiej modlitwie mówi się. dla której to poznanie w miarę. A przecież jest on wówczas mniej czysty. jak staje się czystsze. ani nie widzi światła. I gdy zabraknie przedmiotów widzialnych. że im więcej w nim pyłu i prochu. lub zgoła niczym. przenika go tak prosto i jasno. ani co i kiedy w niej się działo. co jest widzialne. przez które dusza działa w czasie. niezależnie od czasu. tym jaśniejsze i zrozumialsze mu się wydaje przez to. i wtedy odczuwa i spostrzega ciemność. Dusza jest bowiem zjednoczona w czystym poznaniu. bo wolna od granic czasu. Jest krótka.I to jest przyczyną. tym mniej wyraźny staje się dla oka. staje się najmniej widoczny. czy odziane w jakoweś formy uchwytne dla rozumu. i tak stawia ją w zapomnieniu i jakby poza czasem. Jeśli patrzymy na promień słońca. nie napotkawszy jakiejś rzeczy materialnej. 9.232) 10. przez który oko dostrzega to. Oddala go bowiem od zwykłego blasku. zabarwione. Tak samo ma się rzecz ze światłem duchowym w rozumie. owłada duszą czyniąc ją również czystą i jasną odnośnie do tych wszelkich wyobrażeń i form zmysłowych. Na takich kształtach bowiem rozum lub zmysły mogą się zatrzymać. gdzie się znajduje. mimo że trwa długo. Zapomnienie to ma swą przyczynę w czystości i prostocie tego poznania. tj. gdyż światło nie jest właściwym przedmiotem dla wzroku. gdy wróci do siebie. Gdyby więc promień wpadł przez jedno okno. doskonalsze i prostsze dla rozumu. Można to jaśniej zrozumieć przez porównanie. Gdyby więc promień stał się całkowicie czysty i wolny od wszelkich pyłów i prochów. który wpada przez okno. Oko nie znalazłoby oparcia. Stąd modlitwa takiej duszy. w których odbija się promień czy światło. przedmiotów podpadających pod zmyst wzroku. A nawet (gdy to poznanie jest czyst sze) powoduje w rozumie ciemności. Przeciwnie. choćby najmniejszych. Zapomnienie to opuszcza . wtedy nie czuje ona ani ciemności. że jest okryte. wówczas stałby się zupełnie niedostrzegalny dla oczu. Brakłoby bowiem w nim tego. zauważymy. czyste i jasne. Im zaś jest czystszy i wolniejszy od niego. nie można by go było zobaczyć. że ten go nie spostrzega ani nie zauważa. który jest wzrokiem duszy. gdy będąc pełnym widzialnych przedmiotów. a duszy.

13. Dowód ten jest potrzebny wtedy. że dusza nie powinna uważać tego światła za bardziej czyste. jeśli chce. kiedy ona zaczyna sobie zdawać sprawę ze skutków. Innymi słowy: śpię wedle natury. Zachodzi to tylko wówczas. jakim sposobem. że im wznioślejsze i wyższe jest światło Boże. że nie traci czasu. gdy przychodząc do siebie z takiego zapomnienia woła: Vigilavi et factus sum sicut passer solitaritus in tecto (Ps 101. rozum jednak znajduje się w wyżej opisanym stanie. Podobnie w Pieśni nad pieśniami oblubienica mówi o skutkach. “Sam jeden” . 8). I to właśnie wyraża Dawid. Dlatego. że dusza nie wie dokładnie. że to poznanie jest jej udziałem i że jest nim owładnięta. że bardziej dotykalne i zrozumiałe wydaje się rozumowi. poznaje mniej lub bardziej. poznanie takie niekoniecznie musi powodować owe zapomnienie. gdyż pozanie to nie zawsze owłada całą duszę. 12. Mówi. gdy to poznanie udziela się samemu tylko umysłowi i dusza tego nie zauważa. tym ciemniejsze staje się od naszego umysłu. by umysł był oderwany od wszelkiego poznania szczegółowego. jakie w niej sprawił ten sen i zapomnienie. lecz serce moje czuwa” (5.“nie wiedziałam” (6. że nic nie czyni i niczym nie jest zajęta. 11). jak powiedzieliśmy. że jest ono udziałem duszy. skąd to przyszło. Zgodne jest to bowiem z twierdzeniem Arystotelesa (18) i teologów. co zdarza się rzadko.duszę. by to poznanie było udziałem duszy. I gdy pełen jest pyłu. to znaczy: “Ocknąłem się i stałem się jak wróbel sam jeden na dachu”. Bo gdy równocześnie udziela się i woli. przez oderwanie się i oddalenie od wszelkich rzeczy. tak doczesnego jak duchowego. Wtedy mamy znak. w które weszła. tak też woli wlewa smak i miłość w sposób tak niewyjaśniony. form i kształtów. jak to się dzieje prawie zawsze. W wypadku. zaprzestawszy działania. jakie w niej sprawiło to boskie poznanie.niemniej wierzy. Ego dormio. poznaje tylko Boga. co kocha. Dlatego nazywa się ono ogólnym poznaniem miłosnym. Objawiają się one przez podniesienie umysłu zapatrzonego w prawdy wieczne. o jakim przed chwilą wspomnieliśmy. 2). Chociaż bowiem zespół władz duszy pozostaje w zawieszeniu. co kocha. “Ja śpię. Niech to na razie wystarczy do zrozumienia. moje serce jednak czuwa w sposób nadprzyrodzony. jak konieczną jest rzeczą. że jest wysoko podniesiony umysłem. Chociaż duszy zdaje się w tym zapomnieniu. gdy Bóg odrywa duszę od działania wszystkich władz naturalnych i duchowych. że nie wiedziała. Z przytoczonego wyżej przykładu można zrozumieć. gdyż jak udziela się rozumowi w ciemności.to znaczy oddalony i oderwany od wszelkich rzeczy. podobnie jak promień wydaje się jaśniejszy oczom. albowiem czuje w sobie smak miłości nie wie zaś ani nie odróżnia szczegółowo. wywyższone do nadprzyrodzonego poznania. byleby wyżej opisane znaki były rzeczywiście jej udziałem. również w Pieśni nad pieśniami oblubienica odpowiadająca sama sobie na te wątpliwości mówi. gdyż nie działa władzami ani zmysłami . Wyraża to słowem: Nescivi . i aby wola nie miała chęci do zajmowania się żadnymi rzeczami. ażeby mogła opuścić drogę rozmyślania dyskursywnego a równocześnie być pewną. “Na dachu” zaś oznacza. oraz od pamięci o nich. o którym mówimy. wystarcza.234) . (s. nie wiedząc. wówczas dusza. Oczywiście. Zostaje tu dusza jakby nie rozumiejąca żadnych rzeczy. et cor meum vigilat. wyższe i jasne na podstawie tego. że mimo pozorów bezczynności nie traci czasu.

Owszem. nie można pozostawić bez odpowiedzi pewnej wątpliwości. w ogóle nie mieli nigdy usiłować rozmyślać ani się o to starać. gdy przystępując do rozmyślania. iżby nie mogli niekiedy rozmyślać i rozważać jak przedtem przez znane sobie formy i sposoby. Wtedy . Spodziewam się. tj. gdyż sam z siebie jest niezwykły i niejasny. Dopóki to nie nastąpi. powinni oni posługiwać się już to jednym. w pewnym stopniu doskonałego. natychmiast wchodzą w owo poznanie i pokój. że dusza nie jest jeszcze wypełniona odpocznieniem i poznaniem. a to dlatego. że dusza wejdzie w tę miłosną i spokojną obecność nie używając swoich władz. już to drugim sposobem. Odłóżmy to jednak na porę właściwą. odnośnie do aktów poszczególnych nic nie działając. Na to odpowiem. która dotyczy tego poznania. cośmy dotąd powiedzieli. wyjaśnić się powinno po kilkakrotnym. Utrudnia sprawę jeszcze mój niezręczny styl i niedostatek wiedzy. że przez to dalsze rzeczy będą jaśniejsze. rozważania i form naturalnych. l. może się nasunąć wątpliwość. Wiele by można mówić o tym boskim poznaniu. o nim samym i o skutkach. czy postępujący. Odnośnie do tego. powinni koniecznie posługiwać się rozmyślaniem. Rozdział 15 Objaśnia. gdyż to. Bywa tak. kiedy indziej znowu. nie pozwala nam zbytnio się rozwodzić. co poczynają wchodzić w posiadanie owego poznania miłosnego i prostego. że czynię to często rozmyślnie. na początku. czego nie można zrozumieć po jednym objaśnieniu. gdy na podstawie wyżej podanych znaków zobaczą. że przy wejściu w ogólne poznanie kontemplacyjne postępujący powinni jeszcze posługiwać się nieraz rozmyślaniem naturalnym i działaniem władz przyrodzonych. bo że jest ciemna to twierdzę na pewno. 2. ani też nie są jeszcze tak dalecy od rozmyślania. odnajdując tam pewne rzeczy nowe.14. Przyznam się. Nie dowierzając własnej umiejętności wyrażania swych myśli. Uczyniłoby to bowiem tę naukę ciemniejszą jeszcze niżeli jest. jak i w piśmie. jakie sprawia w duszach kontemplatywnych. że zaczynają się nim cieszyć. Uczynię to pokrótce w rozdziale następnym. że dla dopełnienia tej części. że bynajmniej nie znaczy to. tylko otrzymując. ażeby ci. musi sobie dopomóc rozmyślaniem spokojnie i umiarkowanie. aby natychmiast. a dzieje się to zwykle u tych. gdyż to. dopóki nie dojdą do trwałego posiadania wyżej wspomnianego poznania. o jakim mówiliśmy. którzy już postąpili w życiu duchowym. Sądzę. nieraz pewnie rozwodzę się zbytecznie i przekraczam granice wystarczające w danym miejscu dla podawanej przeze mnie nauki. cośmy mówili. bez możliwości rozmyślania i bez chęci do niego. To zaś zachodzi wtedy. W chwili wejścia w kontemplację ustaje działanie jej władz. ponieważ w początkach korzystania zeń ani stan kontemplacji nie jest tak doskonały i stały. Przedmiot ten rzadko się porusza tak w słowie. skoro zechcą. nie muszą już nigdy korzystać z drogi rozmyślania. by wejść w stan kontemplacji. stawić się mogli w jej akcie. przez to samo. których zaczyna Bóg wprowadzać w owo nadprzyrodzone poznanie kontemplacyjne.

natychmiast prosta już i czysta przeobraża się w prostą i czystą Mądrość. co nic nie czyni. że kiedy dusza doskonale się oczyści i opróżni z wszelkich form i obrazów dostrzegalnych. co przyjmuje z niechęcią i odrazą. W tym stanie Bóg udziela się duszy biernie. natychmiast wlewa się w nią to. któremu jakaś rzecz stanie przed oczyma. Gdyby więc dusza chciała w takim stanie poznawać i rozważać poszczególne rzeczy. to tylko jest konieczne. co się jej udziela. lecz że nie poznaje własnym wysiłkiem. staje w tym świetle czystym i prostym. okrytym boską miłością. płynącej z innych bardziej wyraźnych świateł czy form. ponieważ nic z tego nie jest podobne do owego pogodnego i czystego światła.rzeczywiście to rozkoszne poznanie dokonuje się w duszy samo. co boskie. że wiele czyni uspokajając duszę i utrzymując ją w odpocznieniu bez jakiegokolwiek działania i pożądania. a ona nie czyni nic. 3.236) kształtów i zasłon stworzeń. 4. że nic nie czyni. ponieważ prawa natury wykluczają próżnię. żem ja jest Bogiem” (Ps 45. z całkowitym spokojem umysłu. czy pojęć. wlewającego się w duszę sposobem nadprzyrodzonym. że nic nie działa. Kto by się zaś obawiał. Rozdział 16 . żeby nie poznawała. a zobaczycie. jak to się dzieje w oświeceniach. przesłaniając je jakby chmurami. tak wewnętrznie jak i zewnętrznie. jest poznaniem biernym. Wynika stąd jasno. to nie dlatego. i widoku w dal. gdy nie może rozmyślać. że nic nie czyni. przeobrażając się w nie w stanie doskonałości. by dusza nie starała się wprowadzać w nie innej jasności. objawieniach czy natchnieniach Bożych. To przyjmowanie światła. I jeżeli mówimy o duszy. nie pragnąc nic widzieć ani odczuwać. tylko trwa w miłosnej uwadze na Boga. że ja jestem Bogiem. przeszkadzałaby temu subtelnemu. choćby najbardziej duchowe. a wzrok na niej utknąwszy pozbawiony zostaje i światła. czy wreszcie rodzajów jakiegoś rozważania dyskursywnego. lecz często z powodu (s. którymi jest okryta. Człowiek duchowy. Gdy jednak dusza przez ogołocenie i ubóstwo ducha odrzuci zupełnie te przeszkody i zasłony. Światła tego duszy nie braknie nigdy. Niech unika niepotrzebnych już form. światło to nie może w nią przemknąć. sposobem tak naturalnym jak i nadprzyrodzonym. niech zważy. prostemu i ogólnemu światłu ducha. co Pan mówi przez Dawida: Vacate et videte. by niepokojąc duszę nie wyrywał jej z zadowolenia i pokoju ku temu. jeno m a oczy otwarte. Przyjmuje bowiem tylko to. powinien nauczyć się trwać w miłosnej uwadze na Boga. czyli: Uwolnijcie się od wszystkich rzeczy. Bo kiedy w duszy rozmiłowanej zabraknie tego. co przyrodzone. Wtedy bowiem w krótkim czasie przeniknie mu duszę boskie odpocznienie wraz z przedziwnym i wzniosłym poznaniem Boga. którą jest Syn Boży. 5. wyobrażeń i rozmyślań. choć mu się zdaje. Aby otrzymać to światło Boże prościej i obficiej. quoniam ego sum Deus\ “Uspokójcie się i obaczcie. Wtedy bowiem spełnia to. podobnie jak udziela się światło temu. Byłoby to podobnie jak z człowiekiem. 11).

Wszystkie bowiem wrażenia i pojęcia. który rozpatruje je i osądza. kształty. 19) i inni w wielu miejscach Pisma świętego. które tam poznaje. a więc: obrazy. Wprowadził tam szatan w błąd wszystkich proroków Achaba. 1-2). 1. 11). Widać to z tego. Tak np. że wizje wyobrażeniowe ukazują się duszom postępującym w zwierciadle fantazji i wyobraźni częściej nawet niż zjawiska cielesne. 11). Jeremiasz widział Boga pod postacią czuwającej różdżki (Jr l. co mówi Pismo święte. postacie i pojęcia. co przedstawić się może wyobraźni drogą nadprzyrodzoną. 10). w którym gromadzą się wszelkie kształty i obrazy rozumowe. zewnętrzne. że nie mogą one służyć duszy za najbliższy środek zjednoczenia z Bogiem. i serafinów. które również ze względu na to. 3. o tyle natomiast co do skutków. Jest o tym mowa w trzeciej Księdze Królewskiej. przesłaniającego świątynię. Jest więc pewne. którymi król miał zniszczyć Syrię. które wchodzą do duszy za pośrednictwem pięciu zmysłów ciała i zatrzymują się w niej sposobem naturalnym. zachodzi wielka różnica. Izajasz prorok ujrzał Boga w chwale pod postacią obłoku. Pod nazwą widzeń wyobrażeniowych rozumiemy wszystko to. przechowują się tam i odbijają jakby w zwierciadle. 2. . należy tutaj zwrócić uwagę na przeżycia nadnaturalne. Bóg i szatan przedstawić może te same obrazy i pojęcia. jako że są i nadprzyrodzone i głębsze niż nadprzyrodzone zewnętrzne. Oprócz tego działania wyobraźnia może stwarzać i przedstawiać jeszcze inne rzeczy na podobieństwo tych. jakie sprawiają i co do ich doskonałości. przynależą do tego zmysłu podobnie jak wrażenia naturalne. pozornie dobrymi wizjami uwieść duszę. Fantazja bowiem i pamięć są dla umysłu jakby archiwum i schowkiem. tylko o wiele piękniejsze i doskonalsze. Po omówieniu wrażeń. zwane widzeniami wyobrażeniowymi. tak w sposób nadprzyrodzony. Oczywiście było to kłamstwo (l Kri 22. jakie miała żona Piłata. Podobne było widzenie. że jak pięć zmysłów zewnętrznych przedkłada i przedstawia obrazy i pojęcia swoich przedmiotów zmysłom wewnętrznym. iżby nie wydawał wyroku na Jezusa Chrystusa Pana naszego (Mt 27. pojawiających się w fantazji sposób nadprzyrodzony. które fantazja i wyobraźnia może przyjąć sposobem naturalnym i działać w nich dyskursywnie. Daniel zaś widział Go w różnych widzeniach (Dn 7.Mówi o pojmowaniach wyobrażeniowych. czyli że mogą się jej ukazać bez żadnego współdziałania zmysłów zewnętrznych. bez udziału zmysłów zewnętrznych. Trzeba także wiedzieć. przez takie wyobrażenia Bóg niejednokrotnie przedstawia duszy wiele tajemnic i naucza ją wielkiej mądrości. które przez zmysły zewnętrzne wchodzą do duszy. Są one bowiem subtelniej sze i więcej działają na duszę. Po otrzymaniu ich drogą pięciu zmysłów lub sposobem nadprzyrodzonym. Wskazuje. przedstawiając im w wyobraźni rogi. formy i postacie. I rzeczywiście. Pamięć bowiem przedstawia je rozumowi. którzy skrzydłami zakrywali swoje oblicze i nogi (Iz 6. że występują jako obrazy. Szatan również usiłuje swoimi. O ile te obrazy i wyobrażenia nie różnią się od tych. mogą również wejść w nią sposobem nadprzyrodzonym.

jako takie. aby mogła wniknąć w Boga. które widzenia są od Boga. pojęcia czy obrazu. by pouczyć duszę. po jakich rozpoznaje się. aby ta przedstawiła je rozumowi. jak tego wymaga zjednoczenie. jakie się nasuwają pod postacią kształtów. Pragnę tylko pouczyć rozum. ogołocona. dusza jednoczy się z Bogiem. Przebywając w niej substancjalni e. et formom penitus non vidistis. by nie zaprzątał się dobrymi widzeniami. Bóg nie mieści się w formach. to nam wyraźnie mówi Pismo święte: Vocem verborum eius audistis. czysta i prosta. Że w Bogu nie ma żadnej formy ani żadnego podobieństwa do jakiejś rzeczy. 15). jeżeli ma pozostawać oderwana. z którą umysł ma się zjednoczyć. 6. którego Pan mówił do was na Horebie spośród ognia” (Pwt 4.238) w końcu dzieje się tak. “Słyszeliście głos słów Jego. czy też prawdziwe i pochodzące od Boga. Bo (s. 12). kształtach czy też w wyraźnym jakimś zróżnicowanym poznaniu. oraz by nie dał się oszukać widzeniom fałszywym. nie zaś ograniczoną i ujętą w pewne szczegółowe pojęcia. Wszystkie zjawiska wyobrażeniowe przedstawiają się w pewnych ograniczonych formach i kształtach. obrazach czy też szczegółowych pojęciach. 7. duszy i Mądrości Bożej. że widzenia wyobrażeniowe. nie ogranicza swego działania do jednego tylko sposobu. A dalej napisano: Non vidistis aliquam similitudinem in die. by się zeszły w jakimś punkcie wzajemnego podobieństwa. Dusza zatem musi się stać równie czystą i prostą. 4. by niektóre z tych widzeń cielesnych zewnętrznych sprawiały większy skutek niż tamte wewnętrzne. dusza zaś nie może ich pragnąć. udzielając się przez nie duszy. dokąd przychodzi rozum brać lub zostawiać jakby w porcie albo na rynku swego zaopatrzenia. Żadnymi z nich umysł nie powinien się zaprzątać ani się nimi karmić. Dlatego twierdzę: rozum nie powinien się zaprzątać żadnymi z tych wrażeń i widzeń wyobrażeniowych i innymi jakimikolwiek formami i pojęciami. to znów nadnaturalnymi. Bóg jednak ma wiele innych środków. Toteż zawsze. qua locutus est vobis Dominus in Horeb de medio ignis. jak Bóg chce. większe skutki sprawiają. ani ukształtowaną w zarys formy. Zatem dusza. nie może być zamknięta w formach. gdyż w ten sposób przeszkadzałby sobie do zjednoczenia z Mądrością Bożą. bez określonego sposobu (postępowania) i bez jakiejś formy. działają tu na wyobraźnię swymi obrazami i formami naturalnymi lub nadprzyrodzonymi. Wyobraźnia bowiem jest jakby bramą i wstępem do duszy. Jest więc napisane. Uzasadnienie tego jest jasne. nie ma żadnych form i nie podpada żadnemu ograniczeniu i żadnemu zróżnicowaniu i szczegółowemu zrozumieniu. To tylko chcemy powiedzieć. Nie będę tu opisywał znaków. a które nie. Nie jest to bowiem na teraz moim zamiarem. w którym. W ten zmysł wyobraźni i fantazji zwykł wdzierać się szatan swymi podstępami. dopuszczać ani zatrzymywać. trzeba koniecznie. . tj. oraz jakie są ich różne rodzaje. raz naturalnymi. Jest ona całkowicie czystą i prostą. czy są fałszywe i pochodzące od szatana. Dla połączenia więc dwóch krańców. są bowiem bardziej duchowe. “Nie widzieliście żadnej podobizny w dzień. bez względu na to. jak już mówiliśmy. aleście kształtu zgoła nie widzieli” (Pwt 4. Mądrość zaś Boża.Nie przeszkadza to jednak. Bóg zarówno jak i szatan. poznanie niejasne i ciemne. że była tam ciemność i mgła. obrazów lub jakiegoś szczegółowego zrozumienia. 5. 8. tj.

w widzeniu ukażę się mu albo przez sen będę mówił do niego. Wszystko to bowiem nie może służyć jako współmierny i najbliższy środek do takiego celu. które są łupiną i zasłoną okrywającą to. co w . nie tylko nie pozbawia się tych udzielań i dóbr. a z pokornym i miłosnym poddaniem nie może oprzeć się nadprzyrodzonym darom. a to dlatego. chciażby chciała. jakie te widzenia wyobrażeniowe (podobnie jak zewnętrzne cielesne. która jest jakby Bożymi ustami miłości. wolnością ducha i prostotą. ponieważ odrzuciła na bok wszystkie wrażenia. Dla osiągnięcia jednak tych korzyści i skutków nie tylko nie jest konieczne dopuszczać je. Bóg nie udziela się duszy za pośrednictwem jakiejś zasłony widzenia wyobrażeniowego czy podobieństwa lub kształtu (nie może nawet ich mieć). To również mówi Duch Święty w Księdze Liczb. o którym mówimy. pomimo największego nawet oporu. Jest tu jasno powiedziane. że dusza nie może temu przeszkodzić. działają w duszy i wlewają zrozumienie. że w tym wzniosłym stanie zjednoczenia. Czysta i ogołocona Istota Boża. ale nawet o wiele korzystniej jest je zawsze odrzucać. a nie przez zasłony i figury Pana widzi” (12. ponieważ wola zachowuje się negatywnie. będącej jej ustami miłości ku Bogu. jak również nie umie ich wywołać jak tylko w tym sensie. Aby dojść do tego istotowego zjednoczenia miłości z Bogiem. choć odrębnie. bo. dusza nie powinna opierać się na widzeniach wyobrażeniowych. nie może nie przyjąć wpływów i udzielania się pewnych kształtów. miłości albo słodyczy. At non talis servus meus Moyses. choćby chciała. 6-8). jak także wyżej zaznaczyliśmy. Ażeby więc ten skutek sprawiły. o których mówiliśmy) mogą w duszy sprawić. gdzie Bóg . sprawiają w duszy swoje skutki w sposób bierny. na jakim byli z Nim. że szemrali przeciw Niemu . Jedynie tylko nieczystość i niedoskonałość duszy przeszkadzają jasności. miłość i słodycz. trzeba je zatem opuścić i nie starać się o ich posiadanie.daje im zrozumieć wysoki stopień zjednoczenia i przyjaźni. Widzenia te stanowią raczej przeszkodę.upominając rodzeństwo Mojżesza. taki. polega na udzieleniu jej poznania. jakie Bóg przez nie wlać pragnie. Mojżesz mówi: Si quisfuerit inter vos propheta Domini. Ale nie taki sługa mój Mojżesz.240) skutek. łączy się z czystą i ogołoconą istotą duszy. albowiem z ust do ust mówię jemu i jawnie. zbyteczną jest rzeczą chcieć na nie zezwalać. Dusza nie zdoła też dosięgnąć w tym życiu wzniosłości Bożej nieosiągalnej przez żadne formy i kształty. vel per somnium loquar ad Ulum. Aarona i Marię za to. tak jak plamy na szkle. 10. bo nie w tym samym czasie. qui in omni domo mea fidelissimus est: ore enim ad os loquor ei. wrażeń. I nie tylko łącznie i głównie. et non per aenigmata et figuras Dominum videt. które one sprawiają. który ją. bierną i czystą. kształtach czy pojęciach szczegółowych. z ust do ust. jaki rzeczywiście sprawiają w duszy. lecz bezpośrednio. w tej samej chwili. prześwietla bez jej pracy i starania. Jak bowiem nie leży w mocy tafli szklanej przeszkadzać padającemu na nią promieniowi słońca. to tylko ze względu na korzyść i dobry (s. tzn. na formach. et palom. który we wszystkim domu moim najwierniejszy jest. w której powstają w wyobraźni. 11. jasnością. “Jeśli kto jest między wami prorokiem Pańskim. Jeśli bowiem w jakimś wypadku trzeba by je przyjąć. w które odziane są duchowe udzielania się. tak również dusza. lecz jeszcze lepiej się przysposabia na przyjęcie ich z większą obfitością. że w miarę jak dusza wolą i afektem odrywa się od tych plam. in visione apparebo ei. obrazów i kształtów. Albowiem jedyne dobro. że przedtem umiała się na to przygotować. Łatwo stąd wysunąć wniosek.9.

tzn. odrzucając to będzie umiała dobrze tego używać w celu przez Boga zamierzonym. co sama może pojąć i poznać. Wątpliwość tę wyjaśnimy w następnym rozdziale. tzn. będącej właściwym środkiem do niego. Rzuci ona światło na sposób i cel tych działań Bożych. Będzie wtedy umiała odrzucić to. w nich się kryjącym. jakie daje wiara. Albowiem tego. sprawi ona to. To. które co najmniej przeszkadzają postępowi naprzód. a mianowicie dobra duchowego. co się w nich zawiera. żeby ich pragnęła. obrazem i szczegółowym poznaniem. to jedynie cząstka tego. Niech raczej polega na tym. Jak bowiem powiedzialiśmy o widzeniach cielesnych. ani drugimi kierować na drodze do zjednoczenia. co z nich może poznać za pomocą przyrodzonego sposobu poznawania przez formy zmysłowe. i to co jest dostępne dla poznania umysłowego. czego nie widzi.242) nie umie. czego nie umiałaby pojąć ani sobie wyobrazić. dlatego że jest to dar czysto duchowy. tym bardziej iż Bóg mógłby i duchowo. że dobrze jest dopuszczać jedne a odrzucać drugie i tym sposobem wprowadzają siebie i innych w wielkie trudności i niebezpieczeństwa.to po co je daje? Przecież właśnie przez nie może dusza popaść w wiele błędów i niebezpieczeństw. podamy przy tym naukę bardzo ważną. Przeciwnie. nie umie ona ani pojąć. Jeśli łupiny wyobraźni zajmą umysł. że również i to. Pan Bóg nie nakłada duszom takiej pracy ani nie chce wystawiać dusz czystych i prostych na takie . udziela się jej z owych widzeń to. które może dostrzec i zrozumieć wyraźnie. Zdaje im się. a które udzielając się zmysłom nie mają tego oparcia i bezpieczeństwa. i substancjalnie udzielić duszy tego. Bóg nie udziela ich po to. nie bacząc. a mianowicie tym. Taką drogą idąc osiągnie dusza z tych widzeń wielką korzyść dla wiary. może stanowić dla duszy własność i przywiązanie. co w nich jest zmysłowe. jeśli dusza chciałaby się nimi żywić. i przeszkodę. by dusza pragnęła ich dostępować i do nich się przywiązywała. jeżeli chodzi o rozpoznanie pomiędzy ich prawdziwością i fałszem. 12. co w nich jest istotne. Jeśli prawdą jest. 14. Dlatego mówię. doświadczalne. ani też nie potrafi tego wyrazić. że duch nie będzie się mógł swobodnie i w prostocie udzielać. Dlatego. na nich się opierała i ceniła je . Nasuwa się tu jednak pewna wątpliwość. ani wyobrazić sobie. ani zrozumieć.nich duchowe. potrzebną tak dla osób duchowych jak i dla ich kierowników. podobnie jak rzeczy doczesne. z całą słusznością zezwalać można na nie i w nich się upewniać. że przez to samo. Myślą bowiem. a nie zmysłów i co nie podpada pod formy zmysłowe. Dlatego dusza powinna zawsze zamykać oczy na wszystkie wrażenia. Wielu bowiem jest takich. straci on zdolność przyjęcia [tych form] (19) . co dotyczy ducha. jeśli dusza chciałaby je przyjmować i cenić. które się udziela duszy. że się uwikła i zadowoli mniejszym dobrem. To bowiem jedynie podnosi ją do zjednoczenia w wierze. że w sposób bierny. którzy tych spraw nie znają i dlatego nie umieją ani sobą. iż się je rozpozna jako prawdziwe i pochodzące od Boga. 13. absorbują one ducha i zmysły do tego stopnia. jeżeli się tak jak od tamtych oderwać (s. jakąś formą. co jej daje przez zmysły za pośrednictwem wizji i form zmysłowych. że Bóg daje duszy wizje nadprzyrodzone nie po to. bez jej przyczyniania się do zrozumienia i bez umiejętności współdziałania.

Wyrażenie bowiem.niebezpieczeństwa i trudności. jak to powiedzieliśmy. abyśmy sami zostali w ciemności. która się. Piotr. do którego dusza dąży] (20). 1. Św. ofiaruje je i ich udziela? 2. jasnych światłach zrozumień wyraźnych. Pierwsza. Odpowiada na wątpliwość. który powiada: Quae autem sunt. a Deo ordinata sunt. 15. abyśmy patrzyli na wiarę. w której ujrzał Chrystusa Pana w przemienieniu. nie podawał tego za główne świadectwo pewności. mówiąc: Et habemus firmiorem propheticum sermonem: cui benefacitis attendentes. które są. oddalilibyśmy się od ciemnego światła wiary i nie rzuciłaby nam ona blasku na owo ciemne miejsce. będący niejako świecznikiem. wyjęta z listu św. ile konieczne jest do rozwiązania wspomnianej wyżej wątpliwości: jeśli w tych widzeniach nadprzyrodzonych kryje się tyle niebezpieczeństw i przeszkód do postępu. była światłem. “A te. dlaczego więc najmędrszy Bóg. którego byśmy się trzymali. która świeci w miejscu ciemnym”. Wiele można by powiedzieć na temat celu i sposobu postępowania Boga w udzielaniu tych widzeń dla podniesienia duszy z jej niskości do boskiego z Nim zjednoczenia. skłonny do usuwania od duszy przeszkód i więzów.. co dotyczy zmysłów i jasnego. choć pewien był widzenia chwały. w tym zaś życiu dzień zjednoczenia i przeobrażenia się [w Boga. quasi lucernae lucenti in caliginoso loco. Również treść i rodzaj naszego traktatu wymaga. Rozum ten powinien być ciemny tak długo. o której mówimy. Gdybyśmy zanalizowali szerzej to porównanie. . Piotr. na którym stoi świeca wiary. mają bowiem zdrową i pełną naukę w wierze. jako “na świecę. byśmy to wyjaśnili. głoszoną przez proroków. Pawła do Rzymian. trzeba najpierw uwzględnić trzy zasady. trzymając się ich jako świecy świecącej w ciemnym miejscu” (2 P l. aby zamknąć oczy na wszystko. odnaleźlibyśmy w nim naukę. które świadectwo dają o Chrystusie. zostały ustanowione od Boga” (13. a są nim mowy i słowa proroków. l). By na to odpowiedzieć. o którym mówi św. Przeto czynicie dobrze. Gdybyśmy bowiem chcieli się opierać na innych. Wiara zaś wymaga. 16-19). chciał powiedzieć: “Mamy mocniejsze świadectwo od wizji na Taborze. będąca również ciemną. Jest to przedmiotem wszystkich dzieł duchowych. Dlatego w tym rozdziale powiem tylko tyle. gdy pisał o tym w drugim swym liście kanonicznym. Rozdział 17 Wyjaśnia cel i sposób postępowania Boga w udzielaniu duszy dóbr duchowych za pośrednictwem zmysłów. aby w tej ciemności jedynie wiara. wskazuje nam. to jednak. szczegółowego poznania. za którą niech postępują naprzód. Umysły wiernych kierował ku wierze. donec dies elucescat etc. Przez miejsce to oznaczony jest rozum. w związku z tym nasunęła. zamykając oczy na wszelkie inne światła. dopóki w przyszłym życiu nie oświeci go dzień jasnego widzenia Boga.

nie podpadającej pod zmysły. od jednej ostateczności do drugiej i wszystkim wdzięcznie rozrządza. słuchania kazań. form i obrazów oraz innych wiadomości zmysłowych i duchowych. Trzecia zasada wzięta jest z teologii. od krańca zmysłów duszy. gdzie pierwsze służą następnym. gdyby dwie ostateczności: boska i ludzka. który w Księdze Mądrości tak mówi: Disponit omnia suayiter. Uczyniłby to na pewno. Wiadomo bowiem. Czyni to nie dlatego. to znowu nadprzyrodzone . do wzniosłości zjednoczenia z Sobą.: widzenia świętych i wzniosłych przedmiotów. zaczynając od tego. Bóg więc. umartwienia smaku w jedzeniu. żeby nie chciał od razu. aby odpowiednio do jej właściwości zaprowadzić ją do drugiego krańca . Tym wszystkim zaś kształtuje się duch. w pierwszym akcie. bardzo miłe zapachy i mowy Boże. odpowiednio do jej właściwości poznawania. Dzieje się to podobnie jak w czynnościach przyrodzonych. następne zaś dalszym itd. a sposób jej poznawania i nabywania wiedzy odbywa się (s. Gdy zaś zmysły zostaną już nieco przysposobione. Wyraża tu tę myśl. pobudzając je do używania spośród przedmiotów naturalnych i zewnętrznych. zwykł je bardziej doskonalić przez łaski nadprzyrodzone. jak np.. W tym celu obdarza je innymi. łagodnie i odpowiednio do właściwości duszy. a w dotyku daje im rozkosze niebiańskie. Doskonali również Pan Bóg zmysły cielesne wewnętrzne: wyobraźnię i fantazję. Dzięki temu wszystkiemu zmysły umacniają się w cnocie i odrywają się od pożądania przedmiotów złych. rozmyślania i święte rozmowy. o czym już mówiliśmy. .244) przez zmysły. jak np. która twierdzi: Deus omnia movet secundum modum eorum. aby je bardziej utwierdzić w dobrym. które w porządku i harmonijnie łączą się ze sobą. by duszę podnieść do najwyższego poznania.swojej mądrości duchowej. że Mądrość Boża sięga od krańca do krańca. a doprowadzając do tego.Druga pochodzi od Ducha Świętego. nadprzyrodzonymi udzielaniami się. patrzenia na święte obrazy. że właściwy duszy porządek poznawania polega na formach i obrazach rzeczy stworzonych. co najniższe i zewnętrzne. l). musi w delikatny sposób zacząć od sięgnięcia najniżej.raz naturalne. czyli bez licznych aktów przygotowawczych. “Urządza wszystko łagodnie” (Mdr 8. czyni to stopniowo. Mszy św. podnosząc ją w ten sposób do najwyższego ducha Bożego.oraz przez rozumowania. Według tych zasad widać. zmysłowa i duchowa mogły powiązać się drogą zwyczajną i jednym aktem. tj. tj. “Bóg porusza wszystkie rzeczy według właściwego im sposobu” (21). że Bóg dla podniesienia duszy z głębi jej ostateczności do drugiego ostatecznego kresu. Z tej więc przyczyny udziela Bóg duszy widzeń. 3. Przyzwyczaja je do dobra przez rozważania. jedne dla drugich tworząc podstawę i odpowiednie warunki. Bóg również udoskonala człowieka na sposób ludzki. co najwznioślejsze i wewnętrzne. 4. naucza ją przez formy. poskromienia dotyku przez pokutę i świętą surowość. udzielić duszy mądrości ducha. przedmiotów dobrych i doskonałych. Najpierw udoskonala zmysły cielesne. obrazy i drogi zmysłowe . Dlatego najpierw.

Zależy to od woli Boga udzielającego darów i dobrze rozumiejącego potrzeby duszy. co duchowe. albo jedne i drugie równocześnie. Zwyczajnie jednak uwidacznia się w działaniu Bożym ten porządek. “Gdy byłem dziecięciem. co duchowe. Kiedy zaś zbliży się do niej całkowicie. Gdy zaś całkowicie przylgnie w swym duchu do Boga. tym mniej przedmiot ten zawiera ducha i nadprzyrodzoności. sapiebam ut paryulus. że tego. tj. desipit omnis caro (22). nie przestałaby nigdy być małym dzieckiem. to nie podpada pod zmysły. tym bardziej oddala się od drugiej. całkowicie również oderwie się od tamtej. udzielać jej poczyna od rzeczy bardziej zewnętrznych. 5. a więc przez poszczególne akty i przez przyjmowanie po kąsku udzielań duchowych. rozumiałem jako dziecię. a więc za pomocą zmysłów. wyzbyłem się tego. Zdarza się bowiem niejednokrotnie. Mówiłaby do Boga jak dziecię. (s. Nie przyjmuje też przez nie rzeczy Bożych. jakie duch przez nie może nabyć. o którym tu mówiłem. Dlatego człowiek prawdziwie duchowy nie przywiązuje już wagi do zmysłów. U). Wyraża to św. W miarę jednak. W taki więc sposób Bóg [zazwyczaj] naucza i wznosi duszę. Duch odnosi z nich wielką korzyść. aby duch postępował za pośrednictwem łupiny tych rzeczy zmysłowych. a zwłaszcza nie posługuje się nimi wobec Boga. jak już o tym mówiliśmy. co odnośnie do Boga może podpadać pod zmysły. to nie jest jeszcze czysto duchowe. Albowiem niskość i małe udoskonalenie duszy wymagają. Jest to jasne.246) 6. z którymi ciągle jest złączona. Lecz gdym stał się mężem. co najbardziej wewnętrzne. loquebar ut paryulus. która obca jest wszelkiej zmysłowości. aż do tego. że rzeczy zmysłowe i poznanie.Dobre usposobienie. że Pan Bóg daje jedno bez drugiego. . wówczas doszedłszy do nawyknienia w tym. są jakby ćwiczeniem dziecięcym. Dusza nie może dojść do tego inaczej. kiedy jeszcze nie był “dorosły” w duchu. Znaczy to. po przeżyciach głębokich inne bardziej zewnętrzne. cogitabam ut paryulus. Gdyby więc dusza trzymała się ich zawsze i nie wyzbyła się ich. co zaś zmysły mogą przyjąć. Dlatego powiada przysłowie: Gustato spiritu. ogołaca się i wyzbywa dróg zmysłowych. zdoła się podnieść do istoty ducha. o którym tu mówiłem. jak to czynił dawniej. zwykł Bóg oświecać i uduchowiać przez nadprzyrodzone. Ponieważ im więcej zmysły i naturalne uzdolnienia mogą coś odczuć. dobrych w sobie. Co jest czysto duchowe. oczyszcza się stopniowo i coraz więcej udoskonala. Im więcej rzecz jakaś zbliża się do jednej ostateczności. eyacuayi. Quando autem factus sum vir. Takimi więc sposobami podnosi Bóg duszę ze stopnia na stopień. że w sprawach ducha wszelkie drogi ciała. quae erant paryuli. Daliśmy już do zrozumienia. jak tylko stopniowo i w sposób sobie właściwy. Nie jest jednak konieczne ścisłe zachowanie tego porządku. wyobrażeniowe widzenia. zdobyte ćwiczeniem naturalnym. po zakosztowaniu rozkoszy ducha wszelkie ciało traci smak. czyli obcowania zmysłowe nic nie pomagają ani nie przypadają do smaku. Paweł w liście do Koryntian: Cum essem paryulus. jak podnosi się duchowo przez obcowanie z Bogiem. rozmyślań i rozważań obrazowych. co było dziecinne” (l Kor 13. mówiłem jak dziecię. namacalnych i przystosowanych do zmysłów. tym samym z konieczności wyzbywa się wszystkiego.

karmiąc ją niejako po odrobinie. dusza nie może przeszkodzić dobru. w którym ją będzie mogła opuścić. w miarę jak wzrasta. według tego. Drugi powód jest ten. Odpowiedź na to jest prosta. Powiecie może. tak w stanie doskonałości jak i w stanie mniej doskonałym. jakiego Bóg pragnie jej udzielić. Unikanie zaś objawień z pokorą i nieufnością nie jest żadną niedoskonałością ani posiadaniem własności. Choćby bowiem przeszkodziła widzeniu. to rzeczywiście nie powinna porzucać jego zmysłowej piersi. nie powinna pragnąć tych objawień. o których zresztą jeszcze będzie mowa. Smutne to jest . 17). wyobrażeń i pojęć szczegółowych. które podpadać mogą pod zmysły bez woli człowieka. jaki widzenie miało spowodować. Gdy bowiem trzyma się łupiny zmysłowej. czyliż dusza. Jak bowiem mówiliśmy. nie powinna dusza chcieć przyjmować wspomnianych objawień. że należy unikać niebezpieczeństwa i trudu odróżniania widzeń dobrych od złych i rozpoznawania. dopuszczać. Za pośrednictwem tych wyobrażeń umacnia On stopniowo duszę. odsuwa się od piersi i przyzwyczaja się do pokarmu bardziej pożywnego i mocniejszego. gdy już wzrośnie? Bo i dziecku potrzebna jest pierś. może ją odsunąć. nie dojdzie nigdy do istoty ducha i nie stanie się mężem doskonałym. choćby je nawet Bóg poddawał. a odsunąć je dopiero wtedy. jak to niejednokrotnie się zdarza. dusza nie powinna ich pragnąć. a dusza nie może Mu w tym przeszkodzić. dopóki jest jak słabe dziecię. a to dla dwóch powodów: Pierwszy. gdy ją Pan wprowadzi przez kontemplację w bliższe i bardziej duchowe obcownie z sobą.pojmowałaby Boga jak dziecię i myślała o Bogu jak dziecię. przez które dusza poczyna szukać Boga. W tej myśli mówi Dawid: Mittit crystallum suam sicut buccellas (Ps 147. chociażby nawet pochodziły od Boga. Aby wzrosnąć w życiu duchowym. udręczeniem duszy i narażaniem się na okazję do niedoskonałości i upadków. 7. Co się tyczy rozmyślania naturalnego. Może tylko stawić zaporę przez jakąś niedoskonałość i przez chęć posiadania. Trud taki nie przynosi żadnego pożytku. a dopiero podrósłszy. W rezultacie dusza nie postępuje naprzód. Bo i dziecko. Pan Bóg nie udzielałby duszy obfitości swego ducha przez ciasne przewody form. czym powinna: nie ogołaca się ze wszystkich drobiazgowych wrażeń i pojęć szczegółowych. Jednakże co do widzeń wyobrażeniowych i innych pojmowań nadprzyrodzonych. daleko obficiej udziela się jej substancjalnie. Stanie się to wówczas. Mówiłem o niej w rozdziale 13 tej księgi. gdyby jej nie chciał podnosić drogą dla niej właściwą. będącej jakby dziecięcym poznawaniem. ponieważ nie zajmuje się tym. ponieważ Pan Bóg. aby się posilało. czy pochodzą one od anioła światłości czy ciemności. jakośmy już powiedzieli. co jej powiedziane zostało w wizjach cielesnych. to jednak w takim wypadku skutek. a więc w sposób odmienny. że Bóg spuszcza swą mądrość na pokarm duszy jakby kąski. ażeby się mogła utrzymać aż do czasu. jest tylko stratą czasu. Znaczy to. 8. sprawia w duszy skutek widzeń.

bez zwracania uwagi na jakiekolwiek zjawiska i bez szukania jakiegoś zmysłowego smaku. czego Bóg żąda i pragnie. gdyby było możliwe przyjęcie ich ducha bez tego [co. choć posiada nieograniczone uzdolnienia. Nie powinna też dusza (s. non escam. aby oświecić człowieka duchowego. W przedmiocie wizji nie możemy się tak ograniczyć. 2. gdy nazbyt wierzą tym widzeniom. Wskazuje. to znów odpowiednie rozkosze dla dotyku. Stąd i św. Pawłowi niemiłe było to niedostateczne usposobienie i niezaradność w przyjmowaniu ducha. jest to bowiem zagadnienie bardzo obszerne. a nie pokarm. Upewniając się bowiem co do tych zjawisk nadprzyrodzonych w przeświadczeniu. że są dobre i pochodzące od Boga. na co wskazuje pisząc do Koryntian: Tamquam paryulis in Christo lać potum vobis dedi. widzenie świętych i piękne blaski dla wzroku. z powodu swej duchowej ograniczoności i nieudolności zmysłowej. wyobrażeniowe. Oczy powinna zwracać jedynie na dobrego ducha. 9. 1. opuszcza się natomiast to. musi się karmić kąskami zmysłowymi. iż dusza. bo wiem. starając się zachować go w swoich uczynkach i przede wszystkim w praktyce tego wszystkiego. że dusza nie ma skierowywać oczu na ową łupinę kształtów i przedmiotów. tj. zazwyczaj pochodzą one od ducha i bardzo często zwykły się zdarzać osobom duchowym. i wonie dla nozdrzy. co odnosi się do służby Bożej. Rozdział 18 Mówi o szkodach. to jednak nie będzie zbyteczne wejść w szczegóły tej nauki i rzucić więcej światła na szkody. a kierownika. jak małe jest zrozumienie tych rzeczy u wielu mistrzów duchowych. “Dałem wam mleko na napój. jakim sposobem ma prowadzić ucznia. które mogą wypływać tak dla osób duchowych. odnośnie do wspomnianych wizji. jako maleńkim dzieciom w Chrystusie” (l Kor 3. czego by On nie dawał. jak i dla kierowników. stanowi przedmiot ćwiczenia i pojmowania zmysłów]. Wtedy dopiero czerpie z tych rzeczy jedynie to. daje On je bowiem głównie w tym celu. Są to dźwięki i słowa dla słuchu. 1-2). to jednak. doszli sami i innych przywiedli do . Chociaż więc powiedzieliśmy co najważniejsze.248) zwracać oczu na jakiekolwiek widzenia zmysłu wewnętrznego. która się jej przedstawia w sposób nadprzyrodzony i poprzez zmysły zewnętrzne. jak powiedzieliśmy. Zatrzymuję się nad tym przedmiotem. którego one sprawiają. Można więc wreszcie zrozumieć. mogą jednak w błąd wprowadzić. że choćby wizje te pochodziły od Boga.wszelako. tj. lecz raczej wyrzekać się ich wszystkich. chociażby pochodziły od Boga. smaki i słodycze dla podniebienia. ducha pobożności. jakbyśmy chcieli. jakie niektórzy mistrzowie życia duchowego mogą wyrządzić duszom przez niewłaściwe kierownictwo. jak powinien się właściwie zachować wobec wymienionych widzeń.

odwracając oczy od głębin wiary. Nie mówi wpadną. Z tego powodu dusze te nie postępują w czystym i doskonałym duchu wiary. Na teraz zostawimy to jednak i zajmiemy się tym dopiero wówczas. nie ogołocone. że jest to wielkie dobro i rzecz wielkiej wagi. “A jeśliby ślepy ślepego wiódł. Dają im natomiast odczuć. żeby upadli.wielkich błędów i powikłań. lecz nadto budzi się w niej ich pożądanie. Poczyna się nimi nasycać. zdarzają się jeszcze inne subtelniejsze szkody. które przenikaja do ducha z powodu nieumiejętności prowadzenia go przez ogołocenie go ze wszystkiego (23) (s. jak powyższe. Stąd biorą początek liczne niedoskonałości. Przyczyna tej łatwości wpływu leży w wielkim zaabsorbowaniu duszy tymi rzeczymi. które chociażby nie były tak namacalne. Wszystko to pochodzi ze sposobu wypowiadania się o tych zjawiskach. że te zjawiska to coś wielkiego. bo rzeczy te. że Bóg zwraca na nią szczególną uwagę. nie opróżnione i nie oczyszczone z tych rzeczy. w rezultacie niezdolne. to oprócz tych szkód i braku wzrostu w wierze. Gdy więc dusza jest już zwabiona i przychylnie usposobiona do wrażeń szczegółowych i zmysłowych. jest jednak niemożliwe wyjaśnić jedno bez równoczesnego tłumaczenia drugiego. I mimo woli przejmuje się [z łatwością jego wpływem i uznaniem]. przez który upadają. lecz “wpadają”. że posiada wielkie dobro. wystarczy. Wypełniają się na nich słowa naszego Pana: Si caecus caeco ducatum praestet. Jest to brak postępu w ogołoceniu się ze wszystkiego. że zauważy u swego spowiednika czy innej osoby pewne uznanie i cenienie tych zjawisk. Nuży mnie trochę ta rozwlekłość przedmiotu. Pozwalają im też zatrzymywać się nad tymi zjawiskami. jest zadowolona i zadufana w sobie. Chciałbym to dobrze wyrazić. w jaki niektórzy spowiednicy prowadzą dusze i jak niewłaściwie je pouczają. jak niedostrzegalnie duch ucznia urabia się według ducha ojca duchownego. ambo in foveam cadunt. pozostawiając dusze pod wpływem tych zjawisk nadprzyrodzonych nie utwierdzone w wierze. Niektórzy z tych mistrzów w taki sposób kierują duszami doświadczającymi tych rzeczy. Nieraz przez zbytnie zatrzymywani e się w tym przedmiocie nie umacniają oni w duszach wiary. Samo bowiem powierzenie się jednego drugiemu jest już błędem. sądząc bowiem. łączą się wzajemnie. a już nie tylko przejmuje się nimi. 3. Obecnie wspominamy tylko cośkolwiek o tym sposobie. są jeszcze bardziej niemiłe oczom Bożym. jako duchowe. gdyż nie potrzeba szczególnego jakiegoś potknięcia się.250) 5. albo zbytnio obciążają. Jeżeli się nie zaprze tych zjawisk. 4. obaj w dół wpadają” (Mt 15. które jako zmysłowe w naturalny sposób ją pociągają. by wzlecieć do wyżyn ciemnej wiary. 14). gdy będziemy mówili o wadzie łakomstwa duchowego i o sześciu innych. że albo je przyprawiają o błędy. a tym samym wpajają w nie to przekonanie. A ponieważ to wszystko sprzeciwia się pokorze. tak łatwe do rozpoznania. albo też nie prowadzą ich drogą pokory. ale jest to trudno opisać. które dusza napotyka u swego kierownika. więc i diabeł zaczyna to potęgować i skrycie poddawać jej myśli dotyczące innych: czy oni doznają takich rzeczy i czy są podobni do niej? To zaś sprzeciwia się świętej prostocie i duchowej samotności. Wtedy omówimy te subtelne i delikatne plamy. . pragnąć ich i starać się o nie. Dusza traci pokorę.

czy objawienie to było od Boga. że jeśli ojciec duchowny skłania się ku duchowi objawień. Myśli takich dusz zajęte są dwoma rzeczami. skoro zauważą. Nie mówiąc o tym nic ponad to. że sami spowiednicy. Druga. i tak jest rzeczywiście. nie może. gdy w rzeczywiatości Bóg ani sobie w tym nie podoba. Pierwszy bowiem nie może całkowicie ukryć czy też nie dać odczuć drugiej osobie. że jeśli Bóg samorzutnie. nie odbiło się w duchu ucznia to samo upodobanie i uznanie. co im objawiono lub odpowiedziano. że na ich prośbę Bóg to objawi. 8. czy też innych. unika się tego wszystkiego i postępuje się tak. 7. sądząc. to jednak nie ma powodu wkładania na duszę tego trudu. to i one mogą Go także prosić. upewniają się co do innych wypadków. by im wyjawił takie czy inne rzeczy. jak tamte rzeczy ceni. że uważają swoje objawienia za pochodzące od Boga. ponieważ z tego uznania i upodobania. Ale nie na tym koniec. że On podoba sobie w tym i chce tego. myśląc. a potem zaczynają wątpić. dotyczące czy to ich samych. że mogą tą drogą dowiadywać się o tych rzeczach. żeby. która spowodowała taką ich postawę. Że zaś nie zawsze tak się dzieje. jako że są przywiązane do takiego sposobu obcowania z Bogiem. Jeśli zaś zdarzy się. w którym spowiednik. A ponieważ ten sposób myślenia odpowiada ich naturze. Chociaż dobrze jest o tym wiedzieć. czy też miłe są jego duszy. aby duszę wyzwalać i ogołacać swego ucznia z pożądania tych rzeczy. chyba że uczeń ten postąpił dalej od mistrza. A mogła to być równie łatwo tylko ich naturalna skłonność. Nie zważając bowiem na wszelkie widzenia i odrzucając je. dozna wielkich szkód jeśli pozostanie pod jego kierownictwem. co tutaj konieczne. to niepodobna. jakiemu wola poddaje się i podporządkowuje z natury rzeczy. Choćby jednak był doskonalszy od swego mistrza. jak sądzę. jak zrozumiały. Niekiedy bywa i tak. czy nie od Boga? Nie widzą bowiem spełnienia się faktu w ogóle albo też widzą go spełnionym w sposób nie przewidziany. nakazują im. w sposób nadprzyrodzony i w określonym celu. rodzi się w uczniu pewien rodzaj poważania dla nich. bo to już z góry przesądziły. Są bowiem przeświadczone. Dusze nieroztropne idą za tym. tak że wywierają one nań poważny wpływ. aby im objawiał rozmaite sprawy. jak należy. wydaje mi się. kłopotu i niebezpieczeństw. według natury stosują się do niego i często popadają w błędy. iżby prosiły Boga. Omawia bowiem i w rozmowach kładzie główny nacisk na owe widzenia. choć on o tym nie wie. jak one to rozumiały i myślały. ani tego nie chce. powinny się spełnić tak. dziwią się najpierw. Jedna jest ta. rozważmy wypadek. . poddając środki do odróżnienia dobrych od złych. czy nie. że objawienia te pochodząc od Boga. że dusze doświadczają takich rzeczy. bez względu na to. jakie dla widzeń ma ojciec duchowny. odsłania komuś pewne prawdy. Nie wdając się jednak na teraz w takie subtelności. Niejednokrotnie więc działają i wierzą według tego. to wielkie poważanie i zajęcie się tym nie przejść z jednej strony na drugą. nie ma roztropności potrzebnej. czy skłania się do tych rzeczy.6. A jeśli ta druga osoba ma takie samo nastawienie.

nie zawsze są takie w swych przyczynach i w naszym sposobie pojmowania. Powiedzieliśmy. zwykł posługiwać się w swoich proroctwach. 8). że widzenia czy słowa Boże nie zawsze wypełniają się tak. to jednak my możemy się co do nich mylić. Potwierdzenie tego spotykamy na każdym kroku w Piśmie świętym. obraża się o to. niezmierzony i niezgłębiony. Te dwa powody potwierdzimy świadectwami z Pisma świętego. że te objawienia. przez miłość dla niego. skąd wiedzieć mogę. quod possesurus sum eam? . Wielu patriarchom nie spełniły się liczne proroctwa i słowa Boże tak. to jednak w stosunku do nas nie zawsze są takie. Takie objawienia bowiem. unde scire possum.9.“Panie. Drugim jest to. choćby nawet wiedziały. 2. zapytał Pana: Domine. że przyczyny ich są czasem zmienne. a ludzie widząc patriarchę umierającego przed jej wypełnieniem i wiedząc. że choć widzenia i mowy pochodzące od Boga same w sobie są prawdziwe. o ile mniej się to wydaje naszemu pojmowaniu. Można się o tym przekonać z poniższych świadectw. jak się spodziewali. W tym właśnie tkwi wielki błąd. Jednym z powodów tego jest nasz nieudolny sposób pojmowania. Rozumieli je bowiem w sposób ludzki i zbyt dosłowny. że ją posiędę?” (tamże. I Abraham zrozumiał obietnicę. (s. że gdy Bóg przywiódł Abrahama do ziemi chananej skiej. dając ziemię synom Abrahama. że Bóg. Gdy więc pewnego razu Bóg wyrzekł do niego te słowa. chociaż odpowiada. jak brzmią według naszego sposobu myślenia. to znaczy: “Tobie dam tę ziemię” (15. jednak to Mu się nie podoba i niejednokrotnie. Te pojęcia Boże są o tyle pewniejsze i prawdziwsze. że chociaż nieraz Bóg odpowiada w sposób nadprzyrodzony na to. która sama w sobie była najprawdziwsza. zbłądziłby bardzo. rzekł mu: Tibi dabo terram hanc. Bóg bowiem. . dawał ją jakby jemu samemu. Objaśnimy to w poniższym rozdziale. według których my zazwyczaj rozumujemy. jak ludzie pojmują. a) W Księdze Rodzaju czytamy. Dlatego też dusze nie powinny upewniać się co do nich ani im zawierzać bezwzględnie. Przepowiednia bowiem nie była określona co do czasu. odmiennymi pojęciami i myślami od tych sposobów. rozczarowani uznaliby ją za fałszywą. jak rozumiał. chociaż pewne są i prawdziwe same w sobie. że nie on. o co się Go prosi. co Bóg mu obiecał. Dzieje się tak dlatego. .252) Rozdział 19 Wyjaśnia i udowadnia. słowach i objawieniach innymi drogami. l. Wskażemy tam również.Potwierdza to świadectwami z Pisma świętego. Abraham zaś zestarzał się. i nie zawsze według ich dosłownego brzmienia. Te słowa powtarzał kilkakrotnie. 15. Objawienia bowiem czy mowy Boże nie zawsze spełniają się tak. Abraham zaś mylił się w sposobie rozumienia i gdyby postępował według tego. ale synowie jego po czterystu latach posiędą tę ziemię. a ziemi nie otrzymał. Co do pierwszego to jasne jest. Wtedy objawił mu Bóg. 7). że chociaż widzenia i mowy Boże są prawdziwe i zawsze pewne same w sobie. odpowiedzi czy mowy są od Boga.

spiritus autem vivificat. jest wyrażenie i udzielenie zawartego w nich ducha. otrzymali odpowiedź. formy lub zrozumiałego wyobrażenia wizji. Ja tam z tobą zstąpię i ja cię stamtąd przyprowadzę wracającego się” (Rdz 46. Zlękli się tedy i nie wiedzieli. W ten więc i w wiele innych sposobów zdarza się duszom mylić co do objawień i słów Bożych na skutek dosłownego i powierzchownego ich pojmowania. lecz dał im tylko rozkaz. Kto zatem (s. że zwyciężą. a zostać pośród ciemności wiary. Powiada św. 4. których Bóg wywiódł z tego kraju po wielu latach i sam był ich przewodnikiem w drodze. ale oni błądzili w sposobie jego rozumienia. descende in Aegiptum. jak brzmiała według naszego rozumowania. że gdy wszystkie pokolenia Izraelowe złączyły się do walki przeciw pokoleniu Beniamina dla ukarania pewnego wśród nich popełnionego występku. “Litera zabija. Walczyli na rozkaz Boży. Nie spełniła się jednak ta obietnica tak. gdy jego syn Józef wezwał go do Egiptu z powodu głodu. iż widzą go. Paweł: Littera enim occidit. czego zmysły nie mogą ogarnąć.) czytamy również. W ich rozumieniu kieruje się bowiem zmysłami a nie duchem ogołoconym ze zmysłowoś ci. Bóg wyznaczył im wodza. noli timere. rzeczywiście zwyciężyli. Gdy zaś nazajutrz powiedział im. “Jakubie. jaki Bóg zakłada w tych rzeczach. Wiemy bowiem. Nie przyrzekł im bowiem Bóg. Kiedy zapytali Boga. Słowo Boże było nieomylne. Dzieje się tak dlatego. przerazili się i stanąwszy przed Panem płakali przez cały dzień. Et inde adducam te revertentem.254) trzyma się litery słowa. że święty starzec Jakub umarł w Egipcie i za życia nie wrócił stamtąd.3. Ego descendam tecum illuc. Sądzili bowiem. aby szli i nadal walczyli. 6). że Jakub. aby walczyli. Z pokolenia Beniamina było tylko dwadzieścia pięć tysięcy sześciuset mężów. Jakubie! Nie bój się. 2-4). Najprawdziwsze więc same w sobie słowa Boże mogłyby ich w błąd wprowadzić. że głównym celem. co czynić. tak również żywy i we własnej osobie miał zeń powrócić. ukazał się Bóg w drodze i rzekł: Jacob. 11 nn. że kiedy padło z nich dwadzieścia dwa tysiące zabitych. którym obietnica ta była znana. Byli tedy tak pewni zwycięstwa. Obietnica spełnić się miała dopiero na jego synach. nie może nie zbłądzić i nie narazić się na zawstydzenie i upokorzenie. ich zaś czterysta tysięcy. bo cię tam rozmnożę w naród wielki. tak jak żywy i we własnej osobie wszedł do Egiptu z a rozkazem i łaską Bożą. ufając w zwycięstwo. choć z trudem i z pomocą podstępu. Widać stąd jasno. jak umiera w Egipcie przed spełnieniem się tego. Przez klęskę zaś chciał Bóg ukarać ich lekkomyślność i zbytnią pewność siebie i tak ich upokorzyć. Ale i tym razem wrócili pobici. Duch ten jest o wiele obfitszy i wznioślejszy niż litera. jedź do Egiptu. Jakubowi. Jacob. czy mają nadal walczyć. b) Wnukowi Abrahama. A jednak byliby w błędzie dziwiąc się. c) W Księdze Sędziów (20. choć liczbą i siłą przewyższali przeciwników. W takiej bowiem formie i w takiż sam sposób przyobiecał mu Bóg wyjście i opiekę. a duch ożywia” (2 Kor 3. Wiara bowiem jest duchem. który jest oczywiście trudny do zrozumienia. jaki panował w Chanaan. 5. nie znając przyczyny klęski. przewyższając zn acznie jej zasięg. jak to już zresztą można było zrozumieć. utraciwszy osiemnaście tysięcy mężów. Wyszli tedy z wielką odwagą. że ci. czego się spodziewał. iż wrócą zwycięzcami. quia in gentem magnom faciam te ibi. a wracali zwyciężeni. Dlatego trzeba odstąpić od dosłownego rozumienia widzeń zmysłowych. . mogli być pewni. że zwyciężą.

i dlatego mówili: “Przyrzeka i przyrzeka. które są jakby piersi. Quia manda. czekaj. Wielu synów Izraela dochodziło do lekceważenia proroctw i nieufności względem nich dlatego. heu. jak się tego spodziewali. która jest jakby mleko niemowląt. heu. 8). mówiąc: Pokój wam będzie. 7. manda. Bo mówieniem warg i innym językiem będzie mówił do ludu tego” (Iz 28. “I będzie panował od morza aż do morza. czekaj. i w innym języku niż nasz. że trzymali się tylko litery. I na innym miejscu: Liberabit pauperem a potente et pauperem cui non erat adiutor. że mowa Boża jest inną. In loquela enim labii. Daje tutaj Izajasz wyraźnie do zrozumienia. trochę tu. co słyszał? Odstawionym od mleka. remanda. Działo się im bowiem przeciwnie. znów rozkaż. który nie miał . et ecce pervenit gladius usque ad animam! . wydawał się jakby zagubiony w tym. oni zaś myśleli o pokoju doczesnym. et lingua altera loquetur ad populum istum. chociaż był prorokiem Boga. znów rozkaż. stosowną do owego ducha. Takie pojmowanie jest przeciwne dojrzałości wiedzy duchowej. gdzie mówi: Dominabitur a mań usque ad marę. Bóg przemawia w mądrości ust swoich a nie ludzkich. Rzecz oczywista. zdając sobie sprawę z tego. i od rzeki aż do krańców okręgu ziemi” (w. 10). Jest on tak odrębny od naszych pojmowań. że sam Jeremiasz. Mówili tak dlatego. trochę tam. itp. którego Bóg miał zesłać. “Czekaliśmy pokoju. exspecta reexspecta. Panie Boże! a więc oszukałeś ten lud i Jerozolimę. rozkaż. Skarży się na to Izajasz: Quem docebit Dominus scientiam? ćt quem intelligere faciet auditum? ablactatos a lacte. Albowiem [wielu mówi] . gdyby chciał dosłownie tłumaczyć Dawidowe proroctwa o Chrystusie. Dlatego też mówili. jak powiada Jeremiasz: Exspectavimus pacem et non erat bonum.6. 15). że musieli pobłądzić. “Wyzwoli ubogiego od możnego i nędznego. iż synowie Izraela szydzili z proroctw i drwiąc powiadali: “czekaj i czekaj”. ach. Ujął się za ludem swoim mówiąc: Heu. Dlatego pyta prorok: “Kogóż nauczy Pan mądrości zrozumienia Jego proroctw i komu da zrozumieć naukę swoją”. remanda. ergone decepisti populum istum et Jerusalem. a nie było dobra” (8. odsądzonym od piersi. że Bóg ich oszukał. że słowa i przepowiednie proroków pojmowali dosłownie. znów czekaj. Nie należy przeto zważać na nasze zmysły i mowę. potocznego sposobu ich pojmowania. zawarte w psalmie siedemdziesiątym pierwszym? W szczególności zaś te miejsca. co “odstawieni są od mleka litery i od piersi zmysłowości?” Bo wielu pojmowało je tylko według mleka powiedzeń dosłownych i litery oraz według piersi zmysłów swoich. niż się spodziewali. dicenes: Pax erit vobis. i zmysłów swoich. Któż na przykład nie pomyliłby się i nie zakłopotał. Rozpowszechniło się też u nich i weszło jakby w przysłowie szydzenie z proroków. wielce dalekiego od naszych pojęć i o wiele trudniejszego. jak nie tym. et aflumine usque ad terminos orbis terrarum. Sądzili więc wśród wojen i utrapień. avulsos ab uberibus. co miał zapanować pomiędzy Bogiem a człowiekiem przez Mesjasza. 911). gdy widział znaczenie słów Bożych dalekie od ludzkiego. exspecta reexspecta.trzeba rozumieć o proroctwach rozkaż. “Kogóż Pan będzie uczył umiejętności? I komu da zrozumieć. a oto miecz przeszedł aż do duszy!” (Jr 4. był tym pokojem. skoro kierowali się jedynie dosłownym znaczeniem słów Bożych. Pokój. modicum ibi. ach.“Ach. że się one nigdy nie spełniały. Darninę Deus. a one się nie sprawdzały tak. jaki obiecał wówczas Bóg Izraelitom. czekaj i czekaj”. chcąc w ten sposób wyrazić. modicum ibi. znów czekaj.

mówiąc: Nos autem sperabamus quod ipse esset redempturus Israel.27). w sposób niewłaściwy. czy teraz odbudujesz królestwo Izraela?” (Dz 1. lecz nadto uczynił ich dziedzicami królestwa niebieskiego. jak to wyraża św. przeciw któremu nie mieli żadnego pomocnika. nasz Zbawiciel. to nic innego. (s.! w tym znaczeniu są najprawdziwsze. lecz jako Bóg także Panem niebios. nie tylko odkupił i wybawił z mocy szatana. że On miał odkupić Izraela” (Łk 24. hunc ignorantes et voces prophetarum. Tymczasem rzeczone proroctwa o Chrystusie należało rozumieć w znaczeniu duchowym. nie rozumiejąc jej ducha i prawdy. Bóg mówił więc w proroctwach o Chrystusie i o Jego wyznawcach według właściwej istoty rzeczy. jak chcieć ręką uchwycić powietrze i ująć pył w nim się unoszący. ale się poddał pospólstwu do tego stopnia. my nie możemy być pewni ich znaczenia. 6). odnosząc je do doczesnego panowania i doczesnego wybawienia. Nie tylko że nie wybawił swych ubogich uczniów spod władzy możnych tego świata. Chrystus jest przecież Panem nie tylko całej ziemi. 10. 50). “Panie. zostanie bez żadnego ducha. ażeby duch jego ucznia nie zacieśniał się do cenienia sobie tych widzeń nadprzyrodzonych. owi dwaj uczniowie. a było nią królestwo i zbawienie wieczne. którzy w swym niezrozumieniu pytali Go: Domine. Maluczkich zaś. jako że są one przepaścią i głębokością ducha. Powietrze rozwiewa się i ręka zostaje próżna. Powinien go więc odrywać . Nie mówił tego sam z siebie. gdyby więc ich tylko szukał. Kierownik duchowy powinien się tedy starać. Żydzi zaślepieni literą. 11. Rozumienie słów Bożych jest tak trudne. Nawet w chwili Jego wniebowstąpienia byli jeszcze tacy. Chrystus. ale dozwolił. czytane im w każdy szabat” (Dz 13. Nie są one bowiem czymś więcej. niż pyłem ducha. że miało to być odkupienie i panowanie doczesne. “A myśmy się spodziewali. mówiąc zaś miał na myśli co innego niż Duch Święty. 21). ukazując się im w drodze. ani królestwem. Łatwo bowiem i wielce możemy pobłądzić w sposobie ich pojmowania. słowa Kajfasza o Chrystusie: “Lepiej jest. 8.256) które przed Bogiem nie są ani wybawieniem. iudicantes impleyerunt. którzy po śmierci Pana szli do miasteczka Emaus. Nie tylko że nie panował. którzy poszli za Nim. że nawet wśród uczniów Chrystusa. Bo przecież Chrystus przyszedł na świat w poniżeniu. Widać z tego. które ludzie pojmują. Chcieć je ograniczyć do tego. żył w ubóstwie i umarł w nędzy. że umarł z wyroku Piłata. wypomniał im ich głupotę i lenistwo serca ku wierzeniu w to. byli błądzący. Np. Paweł: Qui enim habitabant Jerusalem. niż żeby cały naród miał zginąć” (J 11. Oni zaś pojmowali te proroctwa po swojemu. Duch Święty tchnie w liczne słowa inne znaczenie aniżeli to. że choćby objawienia i słowa były od Boga.pomocnika”. quae per omne sabbatum leguntur. 9. Mniemali oczywiście. si in tempore hoc restitues Regnum IsraeH. aby jeden człowiek umarł za lud. by ich zabijano i prześladowano dla Jego imienia. a przez wyrok wypełnili zapowiedzi proroków. Byli smutni i wątpili . co z nich rozumiemy i co mogą pojąć zmysły. et principes eius. Np. “Mieszkańcy bowiem Jerozolimy i zwierzchnicy ich nie uznali Go (Jezusa). którzy przecież z Nim przebywali. pozbawili życia swego Boga i Pana. 25). co napisali prorocy (Łk 24.

Tak więc. bo chociaż nie umrze jako męczennica. co jest istotne i najważniejsze. byśmy to lepiej zrozumieli. kto by taką obietnicę rozumiał po ziemsku. . czyli o wiecznym zbawieniu. Mówi tutaj Bóg o istotnym i doskonałym panowaniu. 14-15). stultitia enim est Uli. Ale kto jest duchowy. i jest to dla niego głupstwem. Wtedy bowiem dusza zostaje prawdziwie wybawiona i w większej mierze zwycięża swoich nieprzyjaciół. Niepodobna. choćby one nawet podpadały pod któryś ze zmysłów. Dlatego też powiada św. niżby to człowiek mógł zrozumieć. rozsądza wszystko” (l Kor 2. Paweł: Animalis autem homo non percipit ea. Zawiódłby się na niej ten. quae sunt spiritus Dei. mądrość i należyte zrozumienie słów Bożych. Jest przeto zuchwalstwem ważyć się na obcowanie z Bogiem drogą nadprzyrodzonych doznań zmysłowych i na to sobie pozwalać. który posługuje się tylko zmysłami. “Będziesz nimi rządził laską żelazną. Obietnica była prawdziwa. Nie mówił zaś o rzeczy nieistotnej. quia spiritualiter examinatur. że jakiemuś świętemu. że tak się stanie. Człowiek zaś może to tłumaczyć na swój sposób i według własnego. [odnosząc ją do tego życia. Przepowiednia ta może być najprawdziwszą. I oto mówi jej Bóg: “Będziesz męczennicą”. a co za tym idzie. Dusza pragnęła nie tyle szczególnego jakiegoś sposobu śmierci. aby człowiek nieduchowy mógł wydawać sąd o rzeczach Bożych i pojmować je należycie. gdy ocenia je według zmysłów. Sposób ten całkowicie zadowoli duszę. czego pragnęła i co jej przyrzekł. prześladowanemu przez nieprzyjaciół. Przez człowieka cielesnego rozumie się tu takiego. co jest najważniejsze i najkorzystniejsze]. Tak więc przepowiednia taka jest o wiele głębsza i prawdziwsza. Bóg przemawia zawsze w swoim języku i kładzie nacisk na to. Przypuśćmy. Przez to często się myli. które nie spełniło się w Chrystusie w czasie Jego życia na ziemi. co według duchowej miary sądzić należy. gdyż zrozumieć tego nie może. Wtedy zaś nie jest duchowy. ale w tym. 13.od wszelkich widzeń i słów oraz wprowadzać w wolność i ciemność wiary. w ten sposób daje to. Dlaczegóż się więc nie spełniła? Spełni się ona i może się spełnić. Z wiary bowiem czerpie się wolność i obfitość ducha. niż gdyby się tutaj od nich uwolniła. tj.258) pociechą ufa. powiada Pan Bóg: Wybawię cię od wszystkich twoich nieprzyjaciół. Można to poznać z proroctwa Dawida o Chrystusie: Reges eos in virga ferrea. “Człowiek zmysłowy nie pojmuje tego. Jakaś dusza bardzo pragnie męczeństwa. o panowaniu wiecznym. że nieprzyjaciele zwyciężą tego człowieka i przyprawią go o śmierć. którą wraz z praktykowaniem i nagrodą męczeństwa da jej Bóg w inny. Dusza z wielką wewnętrzną (s. 9). czego pragnęła. jaką jest panowanie doczesne. mniej ważnego celu. ile oddania Bogu usługi męczennicy. et tamquam vas figuli confringes eos. Bóg udziela duszy miłości i nagrody właściwej męczennikom. et non potest intelligere. a mimo to zdarzyć się może. Spiritualis autem judicat omnia. Sam rodzaj śmierci nic by tutaj nie znaczył bez tej miłości. 12. Podam tu pewne przykłady. a jak naczynie garncarskie pokruszysz ich” (Ps 2. Człowiekiem duchowym zaś jest ten. otrzyma to. co jest z ducha Bożego. Umiera jednak śmiercią naturalną. doskonalszy sposób. I to się spełniło. Weźmy inny przykład. który nie krępuje się ani nie kieruje zmysłami. nie zrozumie ich. Pan Bóg bowiem może tu mówić o prawdziwym oraz najbardziej istotnym wybawieniu i zwycięstwie.

a to z powodu nieumiejętności rozumienia ich zgodnie z wznioslymi i głównymi zamiarami Bożymi oraz ze znaczeniem.Gdy takie i inne podobne pragnienia rodzą się z żywej miłości. Jako prawdziwe mogło im to być obiecane już w tym życiu. Gdy jednak Achab rozdarł z żalu swoje szaty i przywdział wtosiennicę. Gdy bowiem jedna rzecz zależna jest od drugiej. mogłaby się również nie spełnić i kara. Czytamy również w trzeciej Księdze Królewskiej. tj. w życiu przyszłym. by roztropnie odrywały się od tych nadprzyrodzonych zjawisk. Dlatego mówi Dawid: Desiderium pauperum exaudivit Dominus. Tak było z miastem Niniwą. przecie ziszczają się o wiele doskonalej i z większą chwalą Bożą. czego pragną” (10. a podstawą i przyczyną tej groźby byłaby obraza. “Sprawiedliwym dane będzie. dzieje się to dla przyczyn. Rozdział 20 Dowodzi świadectwami Pisma świętego. za które ludzie zaczęli natychmiast pokutować. dla którego widzenia i słowa Boże. przeto i słowa Boże. Musimy się teraz zastanowić i rozważyć drugi powód. nie zawsze są pewne we własnych przyczynach. jak myśleli. A że one są zmienne i zawodne. że król Achab zgrzeszył ciężko. mogą być słowa i widzenia pochodzące od Boga prawdziwe i pewne. “Jeszcze czterdzieści dni. Dla dobra dusz i dla ich bezpieczeństwa należy je zatem skłaniać do tego. 2. 24). Bóg niejednokrotnie mówi rzeczy oparte na stworzeniach i na ich działaniu. jako że się na nich opierają. jeśli tylko byto dobre i sprawiedliwe. a pragnienie ich nie spełniło się w życiu doczesnym. z całą jednak pewnością spełniło się. zawodzi również i druga. będące same w sobie zawsze prawdziwe. a wtedy Bóg za pośrednictwem naszego ojca Eliasza zagroził ciężką karą jemu. Bóg posłał mu przez tego samego proroka słowa: . l. mogą się także zmieniać i stawać się zawodne. jak to sobie dusze wyobrażają i przedstawiają. et Ninive subyertetur. spełniłaby się z całą pewnością. będącej środkiem do zjednoczenia. a Niniwą będzie zburzona” (Jon 3. oparta na aktualnej winie i gdyby zło trwało dalej. spał w worze oraz chodził smutny i skruszony. Zaś w Księdze Przypowieści powiada Mądrość Boża: Desiderium suum iustis dabitur. Groźba jednak była prawdziwa. to jeśliby ona ustała. Trzeba je natomiast przyzwyczajać do czystości ducha w ciemnej wierze. aby w Jego imieniu zapowiedział karę: Adhuc quadraginta dies. Gdyby na przykład Pan Bóg powiedział: “za rok ześlę taką a taką plagę na to królestwo”. chociaż nie spełniło się tak. a prócz tego na wiele innych sposobów. “Pragnienia ubogich wysłuchał Pan” (Ps 9. pościł. Tak więc. mimo iż są zawsze prawdziwe. chociaż nie spełniają się tak. Stąd widzimy. my zaś możemy się co do nich pomylić. że słowa Boże. jakie im Bóg nadaje. jego domowi i królestwu. Bez takiej pokuty kara przyszłaby niezawodnie. to jeśli pierwsza zawiedzie. na których są oparte. odnośnie do nas nie zawsze są pewne. Groźba jednak nie spełniła się albowiem ustała jej przyczyna. mógł im Bóg powiedzieć: “Spełni się wasze pragnienie”. Pan Bóg rozkazał prorokowi Jonaszowi. której Bóg w tym królestwie doznaje. że wielu świętych pragnęło nieraz z miłości ku Bogu rzeczy szczególnych. Były nią grzechy tego miasta. 14. 17). 4).

jak to uczynił z mieszkańcami Niniwy. 4. szczególnie gdy uzależnione są od przyczyn ludzkich. nawet bardzo niezwykłych. “Ponieważ tedy ukorzył się dla mnie. że Bóg rozgniewany na kapłana Helego. przesłał mu za pośrednictwem Samuela między innymi te słowa: Loquens locutus sum. cokolwiek mówił do nich Chrystus w czasie swojego życia (J 14. albo w przyczynie. Wiele rzeczy zwykł Bóg mówić i uczyć. na której Bóg się opierał. et domus patris tui. które mogą się zmieniać. lecz aby zrozumiane zostały później. lecz czasem pomija je milczeniem. Bóg też zmienił swój wyrok. 30). który nie karał swoich synów za ich grzechy. 3. ustała też obietnica. ut domus tua. 17-29). Gdy jednak ustała gorliwość Helego o cześć Bożą (bo jak sam Bóg się skarży. gdyby zawsze trwała ich żarliwość i gorliwa służba. 16). sługa mój. to jest do chwili zstąpienia na nich Ducha Świętego. ale gdy był Jezus uwielbiony. iżby się je od razu miało zrozumieć czy ogarnąć. On to. 16). Podobnie postępował Chrystus ze swoimi uczniami. żeby dom twój i dom ojca twego służył przed oczyma moimi aż na wieki. Nie trzeba więc sądzić. według słów Chrystusa. non inducam malum in diebus eius. która trwałaby na zawsze. których znaczenia nie rozumieli aż do czasu. “Mówiąc rzekłem. ani jej kierownik nie zrozumie aż do właściwego czasu. gdy przyjdzie potrzebne do tego światło. Tylko sam Bóg wie. Verumtamen absit hoc a me. Więc może się coś nie spełnić tak. aby ich nie zawstydzać). Powiedział mu bowiem: “Jeśli będziesz strzegł przykazań moich. że objawienie i słowa Boże dlatego. 5. których ani ona sama. “Tego z początku nie rozumieli uczniowie Jego. nie przywiodę złego za dni jego. nie . Służba kapłańska polegała na oddawaniu Bogu czci i chwały i w tym celu Bóg przyobiecał ją jego ojcu na wieki. Możemy stąd wysnuć dla naszego przedmiotu wniosek. jak to na przykład postąpił z Roboamem. czy też gdy będzie (s. muszą spełnić się niezawodnie według brzmienia słów. że same w sobie są prawdziwe. usque in sempiternum. 38). sed in diebus filii sui. bardziej czcił on synów swoich niż Boga. miał im wyjaśnić wszystko. Jan mówi o wjeździe Chrystusa do Jerozolimy: Haec non cognoverunt discipuli eius primum. w którym mieli je innym głosić. tunc recordati sunt quia haec erant scripta de eo. ministraret in conspectu meo. Wszelako czy Bóg wyjaśnia czy nie. stosownie do zmiany. Przez duszę przechodzi więc wiele rzeczy Bożych. że chociaż Bóg objawi lub powie duszy coś złego czy dobrego. Tak na przykład św.Quia igitur humiliatus estmei causa. ukrywając grzechy synów. niekoniecznie po to. mówiąc wiele przypowieści i zdań. Przy innych objawieniach natomiast podaje przyczyny. 4). jak zbudowałem Dawidowi” (1 Krl 11. jak się spodziewano. W pierwszej Księdze Królewskiej czytamy. w jakim one stopniu uzależnione są od tych przyczyn. że tak było o Nim napisane” (J 12. dotyczącego jej czy innych i rzecz ta sama w sobie jest pewna. Ale teraz niech to daleko będzie ode mnie” (l Sm 2. wówczas przypomnieli sobie. odmienić się to może poniekąd albo i nie spełnić wcale. Widzimy z tego. Nie zawsze też objawia te przyczyny. byleby nie sprzeniewierzono się powinności. która zajdzie albo w tej duszy. a niejednokrotnie tylko sam Bóg będzie znał tego przyczynę. wypowiadając tylko samo słowo lub udzielając objawienia. przeobrażać czy przeinaczać. ale za dni jego syna” (21. będę z tobą i zbuduję tobie dom wierny. sed quando glorificatus est Jesus. zapowiadając im nieodwołalnie zniszczenie po czterdziestu dniach (Jon 3. jak czynił Dawid. że kiedy Achab zmienił swe nastawienie.260) osiągnięty ich skutek.

nie spełniło się co do litery. że takie postępowanie było słuszne. I rozżalił się prorok i błagał Boga. jaka zachodzi pomiędzy spełnieniem się słów Boga a zwyczajnym znaczeniem ich brzmienia. co wyraża Jeremiasz: “Byłem pośmiewiskiem cały dzień. “Proszę.262) ujrzeć czy się spełni. Dlaczego więc mamy się dziwić. “Strachem i sidłem stało się nam proroctwo i skruszeniem” (Lm 3. numquid non hoc sit verbum meum. jakich Bóg udziela duszom. ut fugerem in Tharsis. który nie może znieść dróg i tajemnic Bożych. gdy go Bóg posłał na przepowiadanie zniszczenia Niniwy. strapiony wielce mówił do Boga: Obsecro. 7-9). że ten sam Jeremiasz mówi: Formido et laqueus facta est nobis vaticinatio et contritio. co mówili. Nie można bowiem zrozumieć całkowicie ukrytych w słowach Boga prawd i różnorodności znaczeń. iżby go pozbawił życia. nie spełniają się według ich rozumienia? Bóg na przykład zapewni o czymś jaką duszę. 1. krzycząc: Niesprawiedliwość! i głosząc spustoszenie. Może ktoś powiedzieć: jeśli nie mamy rozumować na temat słów i objawień Boga ani w nie się zagłębiać. 47). 6. wiele z tego. aby się z niego nie śmiano. jak różnią się słowa Boże od zrozumienia ludzkiego i jak różne są ich przyczyny. my zaś na ziemi ciemni pojmujemy jedynie drogi ciała i czasu. Dlatego słusznie mówi Mędrzec: “Bóg na niebie. a zrozumie je ten.można w tych sprawach być pewnym zrozumienia. Domine. więc przyrzeczenie . On przecież przemawia na wysokości niebios według dróg wieczności. Spełnienie przepowiedni będzie uzależnione od trwania tej przyczyny. Aż nadto doświadczyli tego prorocy. czy nie to jest słowo moje. będący narzędziami słowa Bożego. gdym jeszcze był na ziemi mojej? Dlatego chciałem uprzedzić. a ty na ziemi: przeto niech będzie słów twoich mało” (Koh 5. na rozkaz Tego. a potem przez czterdzieści dni wyczekiwał za murami miasta. i stała mi się mowa Pańska urąganiem i pośmiewiskiem cały dzień. Chociaż prorok mówił te słowa ze zniechęceniem człowieka słabego. Wtedy okaże się. komu Bóg zechce dać zrozumienie. Dlatego też proroków uważano za zwodzicieli i tyle cierpieli oni z powodu proroctw.1). Z tego powodu naśmiewano się i drwiono z proroków. uciekając do Tarsis” (Jon 4. Dlatego też prorok Jonasz uciekł. 2). A kiedy proroctwo się nie spełniło. to po cóż Bóg nam je daje? Powiedziałem już. Prorokowanie ludowi było dla nich udręczeniem. wszyscy się ze mnie natrząsają. Panie. który je wypowiedział. Bo od dawna mówię. 8. I rzekłem: Nie będę Go wspominał ani nie będę więcej mówił imieniem Jego” (Jr 20. Trzeba więc uwierzyć. gdyż Bóg nie czyni niczego bez powodu i słuszności. gdyby się proroctwo nie spełniło. Że zaś przyczyna jest zmienna. by (s. że pewne słowa i przepowiednie. opierając się przy tym na zasługach czy grzechach danej duszy lub innych. Wiedział bowiem. że nie można zrozumieć czy pojąć znaczenia słów i dzieł Bożych ani ograniczać się tylko do pozorów bez narażania się na wielkie pomyłki i zawstydzenie. gdyż jak mówiliśmy. cum adhuc essem in terra mea? propter hoc praeoccupavi. przedstawi i przyrzeknie jej dobro lub zło dla niej lub dla innych. Uciekł więc. że każde słowo Boże będzie zrozumiane we właściwym czasie. to równocześnie daje nam wyraźnie poznać różnicę.

by ich nie zasmucać i odpowiada na ich żądanie. Odnoszenie się więc do Boga drogami nadzwyczajnymi. 2. Dziecko prosi go nie o najlepszą. nie odmawia im. by prosił o jakiś znak. że dobrą jest rzeczą ciekawość. a odkrywanie rzeczy sposobem nadprzyrodzonym jest wychodzeniem z granic naturalnych.może się zmienić. o co G o prosimy. z którego każdy czerpie swoim naczyniem. l. co jest niedozwolone. Dobrze o tym wiedział król Achaz. Jeśli dzieje się tak. Bogu tylko znanych przyczyn wynikających ze słabości danej duszy. chociaż odpowiada niekiedy na to. Udowadnia. lecz oprzeć się całkowicie na wierze.] czyni to dla słabości duszy. że Pan Bóg czasem odpowiada. nie podoba sobie w używaniu takich sposobów. Ale nie jest to dowodem. Naznaczył On ludzkiemu rozumowi naturalne granice działalności. a przez to nie była wystawiona na zbyt wielką próbę. Przyczyna leży w tym. widzi On. by nie wpadła w przygnębienie. Toteż nie wolno człowiekowi poza nie wykraczać. kiedy. jest Jego kuszeniem. czy w takiej drodze. tj. Uważają to za dobre i miłe Bogu na podstawie tego. jak i komu zechce tym sposobem udzielić. że chociaż Bóg zgadza się i odpowiada. że Bóg odpowiada czasem na te ich pragnienia. by im dać zakosztować smaku i bardziej zmysłowej słodyczy w przestawaniu z Sobą. Raczej przeciwnie. że żadnemu stworzeniu nie wolno wychodzić poza granice. ale nie znaczy to. Dlatego też należy polegać nie na własnym rozumieniu. często się gniewa. dusze dobre i proste. jak mówiliśmy. że Pan Bóg podoba sobie w takich sposobach obcowania. my nie mamy do tego żadnego uprawnienia. że. Bóg daje każdemu według jego właściwości. gdyż obraża Go to wszystko. 12). gdyż to Go obraża. jak mówiliśmy. Może więc ktoś zapytać: jeśli Bóg tego nie chce. lecz o pierwszą. że ten sposób jest Mu miły. bo chociaż z woli Boga mówił mu Izajasz. nie jest to jednak sposób właściwy i Bóg tego nie chce. Wyjaśnimy to lepiej na przykładzie. Od Niego to zależy. Czyni tak przeważnie z duszami słabymi i wątłymi. Rozdział 21 Objaśnia. . to tylko dlatego. jakie Bóg zakreślił jego stanowi według natury. Nie jest to jednak dowodem. to jednak często gniewa się z tego powodu. że wolno za ich pomocą otrzmywać wodę. nadprzyrodzonymi. nie chciał tego uczynić i odpowiedział: Non pętam et non tentabo Dominum: “Nie będę prosił i nie będę kusił Pana” (Iz 7. dlaczego czasem odpowiada? Powiem przede wszystkim. Chociaż rzeczywiście jest prawdą. Ojciec rodziny ma na stole zastawione liczne i rozmaite potrawy. z jaką pragną się dowiedzieć pewnych rzeczy sposobem nadprzyrodzonym. jest bowiem jak źródło. że Bóg jest dla niej zbyt surowy. Wyjątkowo pozwala używać przewodów nadzwyczajnych. którą chce iść i nie sądziła. Widząc więc nieraz. Lecz jeśli i Bóg odpowiada. że odpowiedzieć należy i zniża się ku niej tą drogą. Ludzie duchowi sądzą czasem. że [niekiedy takie odpowiedzi daje szatan. 3. Czasem znowu dla innych. jedne lepsze od drugich. Jest to więc rzeczą niedozwoloną i Bóg tego nie chce. nie zawracała z drogi. że Bóg.

o którą prosi. 6 nn) czytamy. jednak z tego powodu zagniewał . może uniknąć grzechu. których by nie można było rozwiązać za ich pomocą i to z większym upodobaniem Bożym i z większym pożytkiem dusz. ale dlatego. której pożąda.to tylko nam zostaje. ono jej nie przyjmie. że Sauł zapragnął mówić ze zmarłym prorokiem Samuelem. Taka droga nadzwyczajna jest niepotrzebna. to znaczy: “Słuchaj głosu ludu tego i daj im króla. że Bóg im zaradzi przez te środki. mamy bowiem rozum. Nie wiem bowiem. dał im go. co czynić mamy . ut oculos nostros dirigamus ad te. że były objawione. czy są zgodne z rozumem i Ewangelią. ażebyś Ty zaradził. 5. przeto należy zbadać takie rzeczy objawione dokładniej niż gdyby nie było co do nich objawienia. objawiono nam jakieś rzeczy nadprzyrodzone. bo ma ochotę tylko na tamtą. że są z nimi zgodne. Nie ma takich trudności czy potrzeb. co się z nimi zgadza. a tylko tę. o którego cię proszą. że chociażby za naszym staraniem. choćby miała wiele dobrych intencji i była już posunięta w doskonałości. gdy Go prosili o króla. bo nie ciebie odrzucili. “Gdy nie wiemy. poszedł na modlitwę i tak się skarżył Bogu: Cum ignoremus quid facere debeamus. ale z wielką niechęcią. musimy je dobrze zbadać. sed me. Takie pragnienie poznawania rzeczy drogą nadprzyrodzoną uważam za gorsze niż pragnienie smaków duchowych dla zmysłów. zgodnych z rozumem i spełniających się. a) W pierwszej Księdze Królewskiej (28.z powodu braku środków . czy wbrew naszej woli. gdzie czytamy. przynajmniej powszedniego. Do Samuela zaś rzekł wtedy: Audi vocem populi in omnibus quae loquuntw tibi: non enim te abiecerunt. Podobnie uczynił Bóg z synami Izraela. Nie ma więc w naszych potrzebach. prawo i naukę Ewangelii. bo nie dorosły do mocniejszego i trwalszego pokarmu. by się tego krzyża trzymały więcej niż czegokolwiek innego. da m u. hoc solum habemus residui. I to tylko możemy z nich przyjąć. W podobny sposób ustępuje Bóg duszom i pozwala im na to. abyśmy oczy nasze podnieśli do Ciebie” (2 Krn 20.która mu się spodoba. bo nie było to dla ich dobra. by więc dziecko nie odeszło bez swego posiłku i zmartwione. nie dlatego. nie przykładając oczywiście żadnego znaczenia do objawienia. czy dusza. Potwierdza to Pismo święte. Ukazał mu się ten prorok.264) mniej doskonałe. żebym nie królował nad nimi” (l Sm 8. ażeby przez nie uwodzić. bo uważa ją za najlepszą dla siebie. Chociaż Bóg czasem odpowiada na żądanie dusz. ale dobrze będzie potwierdzić to świadectwami Pisma świętego. choć ze smutkiem. 4. Doznają także niekiedy subtelnych wrażeń i słodyczy w duchu lub uczuciu. kto jej daje takie rozkazy i na to pozwala. które aż nadto wystarczają. cośmy powiedzieli. Odnosi się to i do tego. jak Ci się najlepiej podobać będzie. które Jemu się podobają. że kiedy król Jozafat był w wielkim ucisku. 6. 7). to niekiedy jednak na nie się obraża. co (s. która ich pożąda. bo szatan po to wmawia również wiele rzeczy prawdopodobnych. Prosi o nią. że choćby dziecku dał lepszą potrawę.12). Ojciec widząc. tę potrawę. Tak dalece też musimy posługiwać się rozumem i nauką Ewangelii. to jest do trudów krzyża Jego Syna. ale mnie. pracach i trudnościach lepszego i pewniejszego środka jak modlitwa i ufność. Pragnie jednak. gdyż one nie chcą czy nie umieją iść inną drogą. Można to już zrozumieć z tego. otoczony nieprzyjaciółmi.

bo wszystkie przyczyny zależą od woli Bożej. Szatan widzi. a gniew Boży zstąpił na nich” (Ps 77. c) W tej samej Księdze Liczb czytamy. ukazał mu się anioł z mieczem. o które prosili. zagniewał się jednak na nich i ukarał ich ogniem z nieba. kto ma jas ne. skąd poznał przyczynę zarazy. mimo że przecież Bóg zgodził się na to. Przedstawia jej więc obrazy tak podobne do tych. wkradając się jak wilk w owczym odzieniu między trzodę. pewnych i zgodnych z rozumem. “Jeszcze pokarm był w ich ustach. że to uczynił: Quare inquietasti me utsuscitarer? “Dlaczego nie dajesz mi spokoju i wywołujesz mnie?” (l Sm28. że ktoś. jak również trudności w rozróżnianiu ułud złego ducha. Nie myślą o tym. Ponieważ zaś szatan posiada to światło niezmiernie (s. Będzie ona dla ludzi zabójcza i spowoduje większą lub mniejszą zarazę. popadnie w błędy i narazi się na zawstydzenie. że chociaż Bóg odpowiedział synom Izraelowym. jakie Bóg jej ukazywał. że poszedł do Madianitów. 32-33) i mówi o tym Dawid: Adhuc escae eorum erant in ore ipsorum. udzielając im mięsa. i to okaże się prawdą? Oto proroctwo szatana. jeżeli szatan objawi to duszy mówiąc: “Od dziś za rok czy pół roku przyjdzie zaraza”. Zobacz więc. że skoro się rzeczywiście spełniają. Gdy był już w drodze. jak się jej wnętrze napełnia powietrzem (24). I cóż wielkiego. Kto więc przywiązuje się do nich. Widać więc z tego. że Pan Bóg nieraz ustępuje. uwzględniając ich przyczyny. 8. do którego wystarcza dusza wolna od namiętności. przez które one łatwo dadzą się uwieść. Sądzą bowiem. Jest o tym mowa w Księdze Liczb (11. zagroził śmiercią i rzekł: Peryersa est via tua mihique contraria. zawezwany przez ich króla Balaka. “Przewrotna jest droga twoja. Takie poznanie jest wynikiem naturalnego bystrego rozumowania. Może następnie powiedzieć innym: “W tym czasie będzie trzęsienie ziemi”. naturalne światło rozumu. iż z konieczności po pewnym czasie wytworzy się atmosfera powodująca choroby. Powtarzam tylko. 32). podpatrując. Podamy przykład. łatwo może poznać wiele rzeczy przeszłych i przyszłych. on jednak miał ochotę tam się udać i prosił o to Boga. ale jest obrażony żądaniami dusz. I dlatego chciał go anioł zabić. Mówi bowiem Boecjusz: Si vis ciaro lumine . Szatan bowiem postępuje z duszą zazwyczaj w taki sposób.266) żywe. 7. a mnie przeciwna” (Lb 22. Kto im kiedykolwiek zaufał. że warunki na ziemi. Objawia on duszom wiele rzeczy prawdziwych. Przytaczanie ich jednak byłoby zbyteczne. jak Bóg zwykł postępować. choć ten nie zawsze musi nastąpić. b) Na innym miejscu czytamy.się Bóg i dlatego Samuel zganił mocno Saula za to. więc również z największą łatwością może przewidzieć z danej przyczyny dany skutek. W podobny sposób może poznać trzęsienie ziemi. 30-31). że jest bardzo niebezpieczne chcieć obcować z Bogiem za pomocą tych dróg. gdyż rzecz jest jasna. Wiele na to jest przykładów w Piśmie świętym i poza nim. w powietrzu i w pewnych porach roku tak się układają. wie o tym dobrze z własnego doświadczenia. pochodzą od Boga. że Bóg rozgniewał się na proroka Balaama za to. Zachodzą tu bowiem trudności w należytym zrozumieniu słów i widzeń pochodzących od Boga. że tylko z trudem można je odróżnić. 15). et ira Dei descendit super eos.

jaka była przyczyna interwencji. gdyż tego wymaga sprawiedliwość. widząc. Tobiasz mógł te rzeczy poznać również i przez Ducha Bożego. Mądrość Boża potwierdza to. 9. zaciemniać ducha. Pan Bóg zniszczył świat potopem lub na przykład. są bowiem bardzo skomplikowane i tak bardzo subtelne. Jest to zarazem zarozumiałość. ciekawość. że grzechy sprowadzają na grzeszących kary. abyś uszedł z tej ziemi. gaudia pelle. że ta lub owa osoba. takie czy inne przyjdą dobrodziejstwa lub kary”. per haec et torquetur. że ta oto nieprawość stanie się przyczyną kary. 9-12). Niektóre dusze tak rozgniewały Boga. to czy inne miasto lub w ogóle cokolwiek zbliża się do pewnej konieczności. “Przez co kto grzeszy. 10. gdy tego wymagają dobre lub złe sprawy synów ludzkich. Może więc taką rzecz przepowiedzieć. pewna rzecz. że za takie grzechy. wizji i mów nadprzyrodzonych. Video enim quia iniquitas eiusfinem dabit ei (Tb 14. początek pychy. co: jest pewne. widząc jak Bóg postępuje w podobnych wypadkach. tj. mówiąc: “Zważ. która sprawiedliwie i niezawodnie interweniuje. Przestrzegł tedy swego syna. nie może żyć dłużej niż tyle a tyle lat. Można wówczas powiedzieć: “W tym a tym czasie Bóg tego udzieli. która je dopuszcza. z karą czy nagrodą. wreszcie wzgarda rzeczy Bożych i przyczyna rozlicznych nieszczęść. jakie tam popełniano. w której ja i twoja matka pomrzemy. nadzieję i ból” (25). I tak na przykład można poznać sposobem naturalnym. Najpierw powiedziała mu o licznych grzechach i występkach. synu. Może to więc odgadnąć i przepowiedzieć. czego wymagają okoliczności. dając miejsce ich próżnościom i przywidzeniom. którego nabrał. “Otóż. 12-13). Jest bowiem zuchwalstwem narażanie się na takie niebezpieczeństwo. nęć dolor adsit. według tego. biorąc rzecz naturalnie. w którym Bóg. przez to też karany bywa” (M dr 11. certum est quod in perditionem dabuntur. Jest to przykład domyślania się kary z jej przyczyny. że wydani będą na zagładę” (Jdt 11. 11. w godzinie. stosownie do słów Izajasza: . “Jeżeli chcesz w jasnym świetle poznać prawdę. Widzę to jasno. że rozmyślnie dozwolił im błądzić. Ta k właśnie święta Judyta oznajmiła Holofernesowi zagładę synów Izraela. 17). opuszczać prawą drogę życia. Znaczy to tyle. Świątobliwy Tobiasz poznał na podstawie przyczyny karę zagłady grożącą Niniwie. że za grzechy sodomitów Bóg zniszczył ich miasto ogniem. musi wystąpić zgodnie z tym. upadku i całkowitego zniszczenia. Szatan wie.cernere verum. łudzić się. Błędów tych można uniknąć jedynie przez unikanie wszelkich objawień. gdy mówi: Per quae quis peccat. Słusznie więc gniewa się Bóg na duszę. których się dopuścili. korzeń i podwalina próżnej chwały. w które już wielu popadło. Szatan może poznawać takie rzeczy nie tylko rozumem naturalnym. I tak przepowiedzieć może wiele innych rzeczy i to na różne sposoby. timorem spemque fugato. Tak samo można przewidzieć zdarzenia nadprzyrodzone w ich przyczynach naturalnych na podstawie działania Opatrzności Bożej. ponieważ to czynią. lecz także na podstawie doświadczenia. według swej Opatrzności i sprawiedliwości. Szatan i Tobiasz mogliby także poznać to wszystko nie tylko z nieprawości miasta. których nawet w małym stopniu wymienić niepodobna. że na przykład Piotr. ale kierując się również doświadczeniem. a potem podała wniosek z tego wysnuty: Et quoniam haec f aciunt. bo nie ostanie się ona”. że mogą w błąd wprowadzić. strach. takiego czy innego kresu. odrzuć od siebie radość.

Wówczas szatan poddaje duszy różne odpowiedzi według jej upodobania i pożądania. że i proroków króla Achaba uwiódł duch kłamstwa za dopuszczeniem Boga. decepi prophetam illum (Ez 14. okaże się. bo oni mu wierzą i do tego stopnia uważają go za ducha dobrego. a tym samym popadnie w błędy. 12. Dopuścił Bóg na nich zaślepienie. Zdoła to szatan czynić i udaje mu się to. Czytamy w Piśmie świętym. że się od nich oddalił. Pan. odpowiem mu sam przez siebie. “Zwiedziesz i przemożesz. którą tamci wskazywali. iż żadnym sposobem nie można ich przekonać o błędzie. wzburzenia. iż Bóg. by mieli to.Dominus miscuit in medio ejus spiritum vertiginis. “Pan wmieszał w pośrodek niego ducha zamętu” (19. I położę oblicze moje przeciw owemu człowiekowi. który rzekł do szatana: Decipies et praevalebis. aby Bóg postąpił i odpowiedział według ich żądania i pragnienia. kto chce sposobem nadprzyrodzonym. skutkiem czego ludzie nieuchronnie popadają w błąd. W taki sam sposób dozwala Bóg. .268) rzeczy przyszłe sposobem nadprzyrodzonym. aby się wtrącali. aby mię przezeń zapytać. Może się wydawać. że odeszliśmy nieco od tematu podanego na początku tego rozdziału. Dominus. egredere. dopuścił na nich zamieszanie powstrzymując światło w tym. skoro dopuszcza tyle sposobów błądzenia. ja. ja. którzy na to zasłużyli pychą i grzechami. etfac ita. czyli jednym słowem ducha przewrotności. a Pan Bóg na to zezwolił. że wszystko to zostało powiedziane dla potwierdzenia naszego założenia. żeby sam chciał ich w błąd wprowadzić. 79). że nie uwierzyli prorokowi Micheaszowi. Bóg nie dlateg o wmieszał w pośrodek nich ducha zamętu. Albowiem pragnęli. Należy to tak rozumieć.14). że zamieszanie sprawił w nich Duch Boży przez to. w co nie życzył sobie. co chcieli poznać (s. Bóg rozgniewawszy się za to. Obiecaliśmy bowiem udowodnić. Dusza zaś cieszy się nimi. 13. że i szatan zwodzi i zaślepia wielu. Pan. Ego. Opanował ich bowiem duch przewrotności. lecz dlatego. że Izajasz czyni w nim aluzję do tych. ponieważ oni pragnęli rzeczy.22). by dusze szukały tych widzeń. nie ma upodobania w tym. niejednokrotnie gniewa się na nie. Tak więc Bóg staje się przyczyną tamtej szkody. Już samo takie pragnienie było najpewniejszym warunkiem i powodem. Jeśli się jednak to dobrze rozważy. że Bóg nie da swojej łaski w celu wyprowadzenia takiej duszy z błędu. przepowiadającemu im prawdę zupełnie przeciwną tej. osiągnąć poznanie różnych rzeczy: “Jeżeli przyjdzie człowiek do proroka. tak dalece uwiódł proroków i króla. wynijdź. co znaczy. zwiodłem proroka owego”. a uczyń tak” (1 Krl 22. I dlatego mówi prorok. że chociaż Bóg daje duszom odpowiedzi. która polega na odjęciu światła i łaski. że człowiek ten zostanie pozbawiony wszelkiej łaski i względu Bożego. gdyż one zgodne są z pragnieniem jej woli i tym sposobem pozwala się zwieść. odpowiem mu sam przez siebie”. a jeśliby prorok zbłądził i powiedział słowo. Wyraża to słowami: “Ja. jakich przyrodzonym sposobem pojąć nie mogli. bo ze wszystkiego wynika. przez próżność ducha i swoją ciekawość. To określenie jest tym trafniejsze. aby Bóg dopuścił na nich zaślepienie i omamienie. Pan. czego sami pragnęli. Prorok Ezechiel tak mówi w imieniu Boga o tym. oczywiście przyczyną pozbawiającą (causa privativa). I rzeczywiście.

dlatego też musieli ludzie zapytywać Boga i On im odpowiadał czy to przez słowa. “Przyjęli tedy z żywności ich. Również w Księdze Jozuego czytamy. Przeciwnie. mają zawsze tę dobrą stronę. że gdy ci sami synowie Izraela dali się zwieść Gabaonitom. słów itp. w obecnym okresie łaski. co Bóg wtedy mówił i działał. mianowicie czemu nie wolno teraz w Nowym Zakonie pytać Boga sposobem nadprzyrodzonym. Trzeba bowiem usuwać wątpliwości i wyjaśniać prawdę. skoro to dozwolone było w Starym Zakonie. W poprzednim rozdziale orzekliśmy. że wiara nie była jeszcze dobrze ugruntowana. iż bez zapytania się Go chcieli pójść do Egiptu: Et os meum non interrogastis. 2). a ust Pańskich się nie pytali” (9. Bóg zaś odpowiadał im i nieraz mówił z nimi.270) kapłani też i prorocy. zakonie łaski. I nie ma już nic więcej do powiedzenia. którzy w sprawach swoich nie pytali ust Jego. upominał.bo nie posiada innego . Duch Święty wypomina im ten błąd: Susceperunt ergo de cibariis eorum. co wam czynić należy. że Mojżesz zawsze zapytywał Boga. (s. dla której w Starym Zakonie tak prorokom jak i kapłanom dozwolone było zapytywać Boga oraz żądać objawień i znaków. co ma czynić. jak wówczas. 2. aby dusze ubiegały się sposobem nadprzyrodzonym o dostąpienie nadzwyczajnych objawień w rodzaju wizji. lecz sam Bóg go nakazywał. Dał nam bowiem swego Syna. Dlaczego teraz w Nowym Zakonie. Ponieważ zaś prawdy wiary nie pochodzą od człowieka. Z Pisma świętego widać. gdy nie chcieli Go pytać. żeby im odpowiedział. W odpowiedzi na to twierdzę. jak byśmy pragnęli. który jest jedynym Jego Słowem . podobieństwa i inne rodzaje znaków. Dzisiaj. której jeszcze nie mieli. 1. że główną przyczyną. ale z samych ust Bożych. kierując w ten sposób ich sprawami według wiary. by przemawiał jeszcze i odpowiadał. były to tajemnice naszej wiary i to wszystko. gdzie Bóg wypomina synom Izraela. że niezgodne jest z wolą Bożą. nie ma potrzeby pytać Boga dawnym sposobem ani też nie potrzeba. Pawia. dlatego wówczas było nieodzowne zapytywanie samych ust Bożych i dlatego Bóg sam upominał tych. ma być inaczej? 3. “A nie pytaliście się ust moich” (Iz 30. iż w Starym Zakonie używano takich sposobów obcowania z Bogiem.i przez to jedno Słowo powiedział nam wszystko naraz. kiedy wiara jest już utwierdzona w Jezusie Chrystusie i ogłoszone jest już prawo Ewangelii. Widać to wyraźnie u Izajasza proroka. Nie było jeszcze ustanowione prawo Ewangelii. widzieliśmy w tym samym rozdziale świadectwa. było to. którymi je też wypowiedział. . Wątpliwości. a gdy nie słuchano. gniewał się.Rozdział 22 Rozwiązuje pewną wątpliwość. jak i ta obecna. et os Domini non interrogaverunt. Z drugiej zaś strony. Ustawicznie nasuwają się różne wątpliwości i dlatego nie możemy tak szybko postępować naprzód. iż przyczyniają się do pogłębienia i rozjaśnienia naszych zagadnień. aby nauka zachowywała zawsze swą wyrazistość i siłę. tak samo król Dawid i inni królowie Izraela w swych wojnach i potrzebach. co się jej tyczy i do niej prowadzi. Uzasadnia to świadectwami św. Wszystko zaś. dowodzące tego. czy też przez obrazy. objawienia. widzenia. 14). bo nie była jeszcze ugruntowana. Sposób ten nie tylko był dozwolony. nie gniewając się za to.

Odnajdziesz w Nim o wiele więcej niż to. że powinni odstąpić od dawnych sposobów przestawania z Bogiem prawa Mojżeszowego. na koniec w tych czasach przemówił do nas przez Syna” (Hbr l. Nie znajdziesz już. jak to widać z nauki Ewangelistów i Apostołów. abym doń mówił. o co byś mnie mógł prosić lub czego byś przez objawienia i widzenia mógł żądać ode mnie. Patrz dobrze. lecz również obraziłby Boga. to jest swego Syna. będące moim Synem i nie mam już innego słowa. w którym dobrze upodobałem sobie: Jego słuchajcie” (Mt 17. przyjaciela. To. jakie daje św. czego pragniesz i o co prosisz. przez nie odpowiedziałem. Byłaby to nadto ciężka obraza umiłowanego mego Syna. in quo mihi bene complacui. całym widzeniem i objawieniem. On jest ich skarbnicą. 1-2).4. a zwrócić oczy jedynie do Chrystusa: Multifariam multisque modis olim Deus loquens patribus in prophetis: novissime autem diebus istis locutus est nobis in Filio. Paweł Żydom. jakimi niegdyś mówił Bóg do ojców przez proroków. było obietnicą Chrystusa. (s. i cuda Boże. Jeśli mnie zaś pytano. mistrza. Jeśli chcesz. Daje tu Apostoł do zrozumienia. 3). Taki też jest sens świadectwa. czy też objawił cośkolwiek. według słów mego Apostoła: In quo sunt omnes thesauri sapientiae et scientiae Dei absconditi. jeśli zaś na Niego wejrzysz. bez pragnienia jakichś innych nowości. dając nam Wszystko. Od tej chwili odjąłem niejako rękę od wszelkiego nauczania i odpowiadania. chcąc wykazać. postąpiłby nie tylko błędnie. On jest całą moją mową. Te skarby mądrości są o wiele większe. To objawienie wam wypowiedziałem. lecz przez domaganie się niejako powtórnego Jego wcielenia oraz przejście przez życie i śmierć. że Bóg jakby już zamilknął i nie ma już nic więcej do powiedzenia. bo ja już nie mam do objawienia więcej wiary ani do ogłoszenia więcej prawdy. a znajdziesz najskrytsze tajemnice i mądrość. a nadto jeszcze wiele więcej. dałem i ukazałem. czyż mogę ci więcej odpowiedzieć albo objawić coś więcej ponad to? Na Niego więc zwróć swe oczy. jaka jest dana w Chrystusie. spojrzyj na mego Syna. 6. nie tylko przez brak wiary. To bowiem. zstępując na Niego z Duchem moim: Hic est filius meus diiectus. którą objawiłem. posłusznego z miłości ku mnie i uciśnionego. nie mając oczu utkwionych w Chrystusie całkowicie. bym ci objawił jakieś skryte rzeczy czy zdarzenia. Powiedziałem: Jego słuchajcie. Kto by zaś dzisiaj pytał mnie dawnym sposobem i prosił. “Jeżeli szukasz u mnie słowa pociechy. słodsze i cenniejsze dla ciebie niż to. Dlatego Apostoł chlubił się nimi i pragnął nic nie . wypowiedział już całkowicie. dając wam Syna mego za brata. a w Chrystusie odkryjesz spełnione i urzeczywistnione swe pragnienia. ipsum audite. podnieś tylko oczy na Niego. Powiedziałem niegdyś na Górze Tabor. znajdziesz wszystko w pełni. byłoby więc brakiem wiary. 5).272) “W którym ukryte są wszystkie skarby mądrości i wiedzy” (Koi 2. o czym częściowo mówił dawniej przez proroków. gdyż w Nim złożyłem wszystkie słowa i objawienia. Mógłby wtedy Bóg powiedzieć: “Wszystko już powiedziałem przez Słowo. a znajdziesz prawdziwą pociechę. W Nim bowiem znaleźć miano wszelkie dobro. to w związku z nadzieją Jego przyjścia i z błaganiem o Niego. Prosisz bowiem o słowo czy objawienie częściowe. “Ten jest Syn mój miły. odpowiedzią. 5. Dzisiaj zatem. “Po rozlicznych i przeróżnych sposobach. co mówiłem dawniej. byłoby to jakby powtórnym błaganiem mnie o Chrystusa i o nową wiarę oprócz tej. zdając wszystko na Niego. co byś wiedzieć pragnął. za cenę i nagrodę. jeśliby ktoś jeszcze pytał Boga albo pragnął od Niego jakichś widzeń czy objawień.

a nie na podstawie własnego sądu. Przeto nie powinniśmy oczekiwać nauki ani jakiejś innej rzeczy drogą nadprzyrodzoną. W chwili śmierci na krzyżu wyrzekł Chrystus: Consummatum est. Znajdziesz wtedy więcej. Efod zaś był najważniejszą częścią kapłańskiego stroju i w nim to król radził się Boga. cośmy wam głosili. [nauką Kościoła i jego sług i tą drogą krocząc leczyć ciemności naszej niewiedzy i nasze słabości duchowe. Mówi o tym pierwsza Księga Królewska. lecz przez proroka lub kapłana. ani się w tym nie upewniali. Dlatego zawsze. Zresztą i dawniej nie każdy mógł pytać Boga i nie każdemu Bóg odpowiadał. byle tylko znać Chrystusa Ukrzyżowanego (l Kor 2. grzeszy nie tylko ciekawością. Stanowczo też żąda. że spełniły się nie tylko wszystkie dawne sposoby (obcowania z Bogiem). Nie można więc zapytywać teraz Boga w taki sposób jak w Starym Testamencie i nie ma już konieczności. abyśmy temu. “Wykonało się” (J 19. na niej bowiem jest wystarczające lekarstwo. Najczęściej jednak czynił to Dawid przez proroka Natana lub innych kapłanów. Kto więc chciał dowiedzieć się czegoś od Boga. ludzi. podporządkowując się wierze i polegając na niej. Kto z tej drogi schodzi i oddala się od niej. 30). patrz także na mego Syna w ludzkiej postaci.przez usta człowieka. bo mówi o Nim św. Gdyby zaś ktoś chciał teraz otrzymywać cośkolwiek drogą nadprzyrodzoną. że nie dał nam w Synu swoim wszystkiego co potrzebne. jeśli z nią jest niezgodne. aby do nas mówił. Przez Chrystusa bowiem objawił nam całość wiary i nic nowego już nie będzie nam objawiał. gdyby nie zatwierdziły tego usta kapłanów i proroków. że to. Z ust więc kapłanów i proroków. nie miałoby powagi i siły powodującej wiarę. to niejako zarzucałby Bogu. 8. ilekroć coś mówi czy objawia duszy. Król Dawid sam wprawdzie czasem zapytywał Boga. ale dlatego. 9). praeterquam quod evangelizavimus vobis. nie można im zawierzyć. Co zaś dotyczy rzeczy nadprzyrodzonych. pochodzi od Boga. Bóg bowiem pragnie. a i wówczas przywdziewał szaty kapłańskie. 7).8). Paweł: Quod si angelus de coelo evangelizaverit. Bo chociażby to czynił. a niczemu innemu nie ufać. niech będzie przeklęty” (Ga 1. aby kierownictwo nad ludźmi mieli również ludzie im podobni i żeby człowiek kierował się i rządził rozumem naturalnym. tym niemniej byłaby to ciekawość rodząca się z małej wiary. udziela jej . lecz i wszystkie obrzędy i ceremonie Starego Testamentu. Paweł: In ipso inhabitat omnis plenitudo divinitatis corporaliter. 7. “W Nim cała pełność Bóstwa zamieszkuje cieleśnie” (Kol 2. kto chce przestawać z Bogiem na sposób Starego Testamentu. i do tego stopnia. co nam objawia sposobem nadprzyrodzonym ani nie dawali wiary. 9. 2). niż sądzisz. jaki wskazuje nam św. Do tego byli wybrani kapłani i prorocy i przez ich usta poznawał lud naukę i prawo. że był prorokiem. Niepotrzebnie trudzi się dzisiaj ten. Również gdy pragniesz wizji i objawień Bożych czy cielesnych. mógł każdy się upewnić.jak przez przewód . nie sam Go pytał. co mu zostało powiedziane. “Przyłóż mi efod” (l Sm 30. gdzie król zwraca się do kapłana Abiatara: Applica ad me ephod.rozumieć. lecz i wielkim zuchwalstwem. “Choćby nawet anioł z nieba głosił wam coś ponad to. dopóki to nie przejdzie . Wszystko. Dzisiaj musimy się we wszystkim kierować po ludzku i widzialnie nauką Chrystusa-Człowieka. bo niczym jest. co Bóg wtedy objawiał. Trzeba więc zawsze trzymać się nauki Chrystusa Pana. Chciał powiedzieć. lecz polegać należy tylko na nauce Chrystusa-Człowieka] i Jego sług. anathema sit.

podobnego sobie człowieka. według którego Gedeon miał ich zwyciężyć. Dał nam zrozumieć. Zanim to nastąpi. pewny i poparty cudownymi znakami: laski przemienionej w węża i ręki obsypanej trądem. co nam Bóg udzielił. co mówią. bo Bóg zostawił go w tej niepewności. wiem. żeby ten mąż polegał jedynie na tym. (Wj 4. Takie właśnie było jego postępowanie z Mojżeszem i Aaronem. tam ja jestem pośród nich” (Mt 18. Mów do niego i połóż słowa moje w usta jego. że nie śmie sama przestawać z Bogiem i nie może znaleźć pełnego zaspokojenia bez ludzkiego kierownictwa i rady. Otrzymał (s. że nie powiedział Chrystus: “gdzie jest jeden”. Potwierdza to Ewangelia: Ubi fuerint duo vel tres congregati in nomine meo. że chociaż Pan Bóg powiedział niejednokrotnie Gedeonowi. z radością począł przygotowywać się do bitwy. rzekł mu: “Wstań. Mojżesz jednak okazał taką słabość i niezdecydowanie w swoim posłannictwie. laetabitur corde. gdy z ust ludzich posłyszał potwierdzenie tego. 10. tunc confortabuntur manus tuae. 20). a idź do obozu”. ale: jestem tam.. widząc jego niepewność. że chociaż Bóg gniewał się na niego. rozradował się nadzieją umocnienia i rady ze strony swego brata. Tak się też stało. et in ore illius. Upewnił się dopiero wtedy. gdzie jest przynajmniej “dwóch”. ibi sum ego in medio eorum. Czytamy w Księdze Sędziów. wtedy się wzmocnią ręce twoje i bezpieczniej ruszysz na obóz nieprzyjacielski” (7. ani się w tym upewniać bez zasięgnięcia rady i potwierdzenia Kościoła czy jego sług. mówiąc: Aaronfrater tuus Leyites scio quod eloquens sit: ecce ipse egredietur in occursum tuum. ażeby człowiek osiągnął je za pośrednictwem drugiego. co sam mu objawił drogą nadprzyrodzoną. vidensque te. iż wymowny jest. tam ja jestem. potwierdzić i rozjaśnić. Bóg wzbudził w nim dopiero wiarę przez jego brata Aarona. Lewita. “A gdy usłyszysz. opartą już na naturalnym rozumie. że nie powinniśmy zachowywać dla siebie tego. “Aaron. był bowiem w ustach jednego i drugiego. co mu Bóg przepowiedział. Oto ten wynijdzie naprzeciw ciebie. Bóg. nie daje jej Bóg pełnego zadowolenia. brat twój. “Gdzie bowiem dwaj albo trzej są zgromadzeni w imię moje. Trzeba podkreślić.274) on rozkaz wyprowadzenia z niewoli synów Izraelowych. 11. Bóg nie chciał widocznie. Et cum audieris quid loquantur. Umocniony tym na duchu. on wahał się i wątpił. Widać to jeszcze jaśniej w postępowaniu Mojżesza. nie mógł się zdobyć na [mocną] wiarę. Skoro to Mojżesz posłyszał. że zwycięży Madianitów. . skoro nie udzielił mu pewności. etc. Rozkaz był jasny. ażeby ją. Loquere ad eum. jak jeden z Madianitów opowiadał drugiemu swój sen. ażeby jeden upewnił się z ust drugiego. et pone verba mea in ore eius: et ego ero in ore tuo. bo chce. Gedeon bowiem usłyszał. którzy razem się jednoczą w celu rozważania prawdy. Tego Bóg żąda i chętnie zbliża się do tych. 14-15). a ujrzawszy cię rozraduje się sercem. et securior ad kostium castra descendes. dzięki której sama dusza zwierza się z tym komu należy.również pewnej skłonności. Taka bowiem jest właściwość duszy pokornej. 9-11). aż zostało to potwierdzone sposobem naturalnym. to jest: Rozjaśniam i umacniam w ich sercach prawdy Boże. Prawda bowiem nie rozjaśni się i nie umocni w sercu osamotnionego i dlatego zostanie w niej słaby i zimny. a ja będę w ustach twoich i w ustach jego” itd.

W widzeniach i objawieniach. ale nie sposób jej spełnienia. To właśnie zrozumiał dobrze św. że tylko tym sposobem. Św. jeśli może to poznać inną drogą. jak sam o tym mówi: Cum vidissem. dixi Cephae coram omnibus: Si . nie zawsze objawia drugie. gdzie Bóg. przewyższają wszelki jego sąd i poznanie. że Bóg czy święci. to jednak. duo resistent ei. że powinien wziąć sobie do pomocy sędziów. korzystali z rady innych i do niej się stosowali. “Abym snadź nie na próżno stawał do zawodów” (Ga 2. 14. Paweł. 2). chociaż długo już głosił Ewangelię. non habet subleyantem se. W tych sprawach nie należy zbyt ufać sobie. nie ma nikogo. jak sam mówi. (tj. Bóg wtedy milczał. bez pomocy drugiego czuje się słaby i niepewny w odniesieniu do rzeczy Bożych. jak przestanie być oziębły w rzeczach Bożych? Jeśli też kto przemoże kogoś jednego (a mianowicie szatan. Jest tylko jeden wyjątek. Bóg bowiem. jaki wskazaliśmy. gdyż te. Nikt nie powinien sądzić. by ludzie. chociaż mówi jedno. Przypuśćmy bowiem. bo leżała ona w zasięgu ludzkiego sądu i uznania. dopóki nie otrzyma upewnienia od człowieka. nie mógł cię też zabezpieczyć przed błędem. nie czując się bezpieczny. błędnie jednak postąpił odnośnie do pewnego obrzędu. Paweł i chociaż wiedział. Piotra i Apostołów: Ne forte in vacuum currerem. mimo iż tak poufnie przestawał z Mojżeszem. quia cum ceciderit. kto by go podniósł.12. muszą mu wyjawić błędy popełnione przez niego w jakiejkolwiek dziedzinie. ale od Boga był przyjął. choćby objawienie było od Boga. jaką miał św. który ci objawił Ewangelię. w jaki mógłbyś popaść głosząc Jego prawdę? 13. choćby ich wiele słyszał. o ile to tylko możliwe. Człowiek sam. aby nie biegał na próżno. który dotyczy spraw wiary. Bóg potwierdził tę radę. choćby nawet długo przestawał z duszą. fovebuntur mutuo: unus quomodo calefiet? et si quispiam praevaluerit contra unwn. Jeśli dwaj spać będą. Si dormierint duo. żąda bowiem. co sami chcą się kierować w rzeczych Bożych). że św. pragnął jednak zasięgnąć co do niej rady św. Czytamy bowiem w Dziejach Apostolskich. choćby o wielu (s. chociaż nie są sprzeczne z rozumem. i słowach nadprzyrodzonych Bóg zazwyczaj nie objawia takich rzeczy. dwóch. Zazwyczaj bowiem nie objawia. by lud nie był zmuszony czekać od rana do wieczora (Wj 18. posługiwali się rozumem. 21-22). chciał ją jednak omówić z tymi. uczeń i mistrz. Widać tu jasno. można się upewnić co do rzeczy objawionych przez Boga. nie dał mu jednak tak zbawiennej rady. ale sam jej nie dał. 10-12). Pawle! Czyż Ten. To samo widzimy w Księdze Wyjścia. który może przemóc tych. że Ewangelię Bóg mu objawił. zagrzeje się jeden od drugiego (miłością Bożą. Powiedział mu bowiem. jeszcze człowiek może się pomylić odnośnie do niego i tych rzeczy. co może być osiągnięte rozumem i za radą ludzką. To znaczy. “Biada samotnemu. Mówi o tym Eklezjastes: Vae soli. choć był głową Kościoła i Bóg oświecał go bezpośrednio. który stosował między poganami. a często wyjawia rzecz samą. aut cucurrissem. bo jeśli upadnie. że ktoś ma taką pewność. Paweł co do swej Ewangelii. Piotr. którą.276) rzeczach mówili z nim poufnie. jakiej mu udzielił teść Jetro. tego wszystkiego. jako że już zaczął ją głosić. quod non recte ambularent ad veritatem Evangelii. a jakże jeden się zagrzeje? To znaczy. do których to należało. Dopiero św. Dziwna to rzecz. które go dotyczą. Paweł upomniał go. jeśli się złączą społem w poznawaniu i czynieniu prawdy) oprze mu się” (4. nie od człowieka. która jest w pośrodku).

że nie ma z czego zdawać sprawy. kogo Bóg pragnie mieć jej sędzią duchowym.tu Judaeus cum sis. że powinny czynić. ale ich skutku. jak to sam Chrystus mówi w Ewangelii: Domine. Dusze pokorne. na jakie nie potrzebował sam zwracać im uwagi. Ukarze On kiedyś i wybranych przyjaciół swoich. bo odrzucając to i nie ceniąc ani pragnąc tego. nic się im odczuć nie dało i niczego nie otrzymały. że cokolwiek i w jakikolwiek sposób odbiera dusza drogą nadprzyrodzoną. Przerażone poczną wtedy pytać. Ma on bowiem władzę wiązać i rozwiązywać. jasno. że dusza potrzebuje zwykle pouczenia o tym. objawień czy innych udzielań nadprzyrodzonych. Do takich ludzi należał i prorok Balaam i inni jemu podobni. oświecenie i pewność. co jej się zdarza. 15. Wiele błędów i grzechów będzie Pan Bóg karał w dniu sądu u tych dusz. et in nomine tuo virtutes multas fecimus? “Panie. którą można było poznać i zaradzić jej zwykłą drogą rozumu. powinna to niebawem przedstawić swojemu kierownikowi otwarcie. quia numquam novi vos: discedite a me omnes qui operamini iniquitatem. czy nie. by żyli obyczajem Żydów?” (Ga 2. Idźcie precz ode mnie. po przedstawieniu ich komu należało. Widzimy też niemal codziennie z doświadczenia. Druga przyczyna na tym się zasadza. powtarzam. normę in nomine tuo prophetavimus. quomodo gentes cogis judaizare? . Pan Bóg zwrócił uwagę Piotra na ten błąd nie osobiście. Pozbawiona takich . których im udzielił.A Pan im wtedy odpowie: Et tunc confitebor illis. iż dopóki tego nie powiedziały. że tak jest. cośmy mówili. Domine. odczuwają nowe zadowolenie. gentiiiter vivis. Panie! Czyśmy w imię Twoje nie prorokowali? I czy w imię Twoje nie wypędzaliśmy czartów? I w imię Twoje wiele cudów nie czynili? . Choć na pozór wydaje się. zatwierdzać lub odrzucać. żyjesz zwyczajem pogan. z którymi poufale przestawał na ziemi. rzekłem do Piotra wobec wszystkich: Jeśli ty będąc Żydem. aby mogła postępować w ogołoceniu. że szkoda na to czasu. z którymi blisko przestawał i którym wiele światła i pomocy udzielał. et in nomine tuo daemonia ejecimus. wśród nocy ciemności. 16. tak że niektórym się zdaje. że nie ma o czym mówić. a teraz odbierają je jakby na nowo. doświadczające tych rzeczy. a zaniedbywały to. bez względu na to czy są jasne. o czym wiedziały. że ufając owej łasce obcowania z Bogiem oraz cnotom. umocnienie. mocy. bo można je było już spostrzec przy pomocy prawa i naturalnego rozumu. dopóki nie będą one przedstawione temu.“Ale gdym ujrzał. jak możesz zmuszać pogan. lecz przez innych. 17. 14). Na zakończenie tego. 22-23). gdyż to uchybienie było sprawą. wyraźnie i z prostotą. szczególnie gdy chodzi o sprawy widzeń. według tego cośmy uzasadnili na podstawie wyżej przytoczonych dowodów. a uczyni to za ich błędy i zaniedbania. “A wtedy wyznam im: nigdym was nie znał. którzy czynicie nieprawość” (Mt 7. to jednak chociażby duszy wydawało się. jakośmy już powiedzieli. opierały się na nich. które miały od Niego. którzy trwali w grzechach. wyznanie wszystkiego jest konieczne. tj. światła i pewności nie utrwala w duszy całkowicie. że Bóg udziela wielu rzeczy. mimo że Bóg do nich przemawiał. Poniosą one karę za to. że nie postępowali szczerze według prawdy Ewangelii. dusza czuje się bezpieczna. Musi to zrobić dla trzech powodów: Pierwszy jest ten.

(s. choćby nawet to wszystko było dla niej bez znaczenia i ona za nic to miała. przychodzących przez zmysły. które przychodzą drogą czysto duchową. Trzeba pouczać je. że doznają rzeczy. . ażeby ojcowie duchowni mogli w tych sprawach okazywać duszom niezadowolenie czy też odtrącać je ze wzgardą. W związku z tym. Potem będą to zawsze wyznawały z łatwością. by się umartwiały i wyjawiały je. l. aż staną się pokorne. gdyby zaistniała taka potrzeba. czym one są. pobłądzi. Nie są one bowiem ani zasługujące. Są czasem dusze. uległe i ochotne w wyznawaniu. stoi o wiele wyżej niż inne. jeśli zostanie zamknięta brama wyznania. tym bardziej potrzeba. Takie usposobienie jest znakiem niedostatecznej pokory. że spowiednicy nie powinni wdawać się z duszami w długie o nich rozprawy. ani naganne i wiele dusz. Objawienia te. Nie chcą ich także wyznawać z powodu innych wrażeń. niż wszystkie widzenia i obcowania niebieskie. Rozdział 23 Zaczyna mówić. a więc dla tego samego dusza powinna owe rzeczy wyznać. że przed Bogiem więcej znaczy jeden czyn czy akt woli spełniony w miłości. Dobrze też będzie. proste. trzeba dodawać im odwagi i ułatwiać im wyznanie. Gdy zaś sądzą. to nie dlatego. gdyż odnośnie do celu i tak zbyt długo zatrzymaliśmy się tutaj. Trzeba je prowadzić przez wiarę. musi zdobyć się na ofiarę ze wszystkiego. ucząc je łagodnie odwracać oczy od wszystkich tych rzeczy i podając im naukę. lękać się ich czy gorszyć się nimi. O wiele więcej można by powiedzieć o pojęciach rozumowych. że dusza celem osiągnięcia pokory. rozkazać im to formalnie. że nie ma o czym mówić. przez którą po części przechodzą także rzeczy szczegółowe. Takie postępowanie staje się dla dusz okazją do udręczenia i nieśmiałości w ich wyjawianiu. że jeśli położyliśmy nacisk na potrzebę odrzucenia takich rzeczy oraz na to. Stąd zaś okazja do wielu niewłaściwości. Trzeba raczej wielkiej łagodności i dobroci dla takich dusz. co zostało powiedziane.278) 19. posłuszeństwa i umartwienia. jakich przy tym doznają. które wiele kosztuje wyznawanie takich rzeczy.pouczeń. 18. Z tego powodu nie można źle o nich sądzić. które wiele ich doznają. które zdają się być właściwe świętym. Celem tym jest wyzwolenie rozumu i wprowadzenie go w noc wiary. z którymi muszą o nich mówić. Wyjaśnia. Nie chcę się tu jednak zbytnio rozwodzić. o pojmowaniach rozumowych. chociaż nie doświadcza tych rzeczy. są środkiem i okazją do postępu i przez nie Bóg podnosi dusze. w jaki sposób dla postępu swego mają z nich ogołacać pożądanie i ducha. gdyż wydają się im czymś i lękają się sądu tych. Inne bardzo się wstydzą wyznawać te rzeczy. należy zauważyć. Trzeci powód jest ten. Nie chciałyby bowiem przyznać się. zejdzie z drogi duchowej na zmysłową. bo wagi do tego nie przywiązują. jak mówiliśmy. choćby sama nie pragnęła rzeczy nadprzyrodzonych. że aż tego rodzaju środkami trzeba je przymuszać. ponieważ w wyznawaniu ich niektóre dusze zwykły odczuwać taką trudność.

Przychodzą one bez pośrednictwa zmysłów cielesnych zewnętrznych czy wewnętrznych i przedstawiają się rozumowi sposobem nadprzyrodzonym jasno. ażeby nie zajmować i nie obciążać nimi umysłu. Tego uogólnienia nie można zastosować do innych zmysłów w takiej mierze jak do wzroku. co przyjmuje na sposób innych. Są to widzenia. tak we wzroku duchowym duszy.280) udzielają się duszy bezpośrednio. 3. Choćby widzenia te były wyższe. objawienia. 2. które w rozdziale 10 nazwaliśmy czysto duchowymi. smaku i rozkoszy duchowej. jak odczucie słodkiej woni duchowej. ponieważ są zrozumiałe dla umysłu. pozostałych zmysłów. To. Z tych doznań tworzy dusza pojęcie albo widzenie duchowe. czyli w rozumie. nie prowadzą one jednak do celu.Będziemy teraz mówili o czterech rodzajach pojmowań rozumowych. pożyteczniejsze i pewniejsze od cielesnych wyobrażeniowych. daje widzenie duchowe. są przedmiotem rozumu. co rozum przyjmuje na sposób widzenia (może bowiem patrzeć na rzeczy duchowe tak jak oczy patrzą na cielesne). tak jak cielesne. ponieważ zdolność pojmowania duszy nazywamy także jej wzrokiem. ponieważ nie udzielają się rozumowi drogą zmysłów i ciała. co jest cielesne i widzialne. nazywamy słowami. co do osiągnięcia celu jest konieczne. to jednak . Chodzi o to. To zaś. Dlatego określimy je ściśle i według ich właściwości. 4. Jakkolwiek są także mniej dostępne dla szatana. Stąd też jak we wzroku ciała powoduje widzenie wszystko to. wyobrażeniowe. wąchać. o tych. Te pojęcia bowiem (s. nazywamy objawieniem. co rozum przyjmuje sposobem pojmowania i zrozumienia rzeczy nowych (podobnie jak słuch słuchaniem dowiaduje się rzeczy nowych). Wszystkie te doznania. to co jest zrozumiałe. postaci albo obrazu. wyraźnie i biernie. smakować i dotykać. tzn. gdyż udzielają się duszy w sposób głębszy i subtelniejszy bez jakiegokolwiek. Dla rozumu bowiem. słowa i uczucia duchowe. tj. Trzeba zaś wiedzieć. które by pochodziły z wyobraźni lub fantazji naturalnej. można zatem określić jako widzenia duchowe. słyszeć. pojmować coś znaczy widzieć to. a czego dusza może kosztować w sposób nadprzyrodzony. to znaczy to wszystko co można widzieć. przynajmniej czynnego jej działania czy działania wyobraźni. I od tych także pojęć (podobnie jak to czyniliśmy z wszystkimi wrażeniami cielesnymi wyobrażeniowymi) należy wyzwolić umysł. Tak więc to. jako że są wewnętrzne i czysto duchowe. co przeszkadzałoby mu w drodze samotności i ogołocenia we wszystkim. Wreszcie to. bo żaden zmysł nie jest tak zdolny jak wzrok przyjmować przedmiot innego zmysłu. Widzenia te przedstawiają się jednak duszy sposobem właściwym wszystkim zmysłom. Wszystkie przedmioty reszty zmysłów. nadprzyrodzonym działaniem i nadprzyrodzonymi środkami. jak powiedzieliśmy. że w szerszym i ogólnym znaczeniu te cztery rodzaje pojmowań nazwać można widzeniami duszy. wolne od jakiejkolwiek formy. Nazywamy je czysto duchowymi. nazywamy uczuciami duchowymi. a doprowadzić i kierować go poprzez nie w duchowej nocy wiary do boskiego i substancjalnego zjednoczenia z Bogiem. co przyjmuje sposobem słyszenia. nazywamy widzeniem (26). Dlatego więc te cztery rodzaje doznań można w szerszym znaczeniu określić jako widzenia. przynajmniej czynnie. o ile podpadają pod pojęcia prawdy lub fałszu. że dusza przy tym nie działa nic ze swej strony. Kształtujące się zaś z nich w umyśle pojęcia nazywamy widzeniami rozumowymi.

rzekł do żony: Morte moriemur. Moglibyśmy zakończyć to rozważanie o czterech rodzajach doznań rozumowych przez podanie ogólnej rady. lub że widzieli Jego albo choćby anioła. 5. Benedykcie piszą również. dlatego zdarzają się one bardzo rzadko. Zaczniemy od pierwszego. że było ono udzielone Świętemu w świetle spływającym z góry (28). od widzeń duchowych albo rozumowych. że przerażeni mówili do Mojżesza: Non loquatur nobis Dominus. I tak czytamy w Księdze Wyjścia. odpowiedział: Non videbitme homo. Życie doczesne nie dostraja się do takich widzeń. by się o te widzenia nie starać ani ich nie pragnąć. jak to należy czynić. Manue. et vivet. że pomrą. Jeśli chodzi o widzenia ściśle duchowe. Czytamy o tym w Objawieniu św. Rozdział 24 Mówi o dwóch rodzajach widzeń duchowych. Wizje cielesne obejmują wszelkie rzeczy materialne na niebie i ziemi. by mu okazał swe oblicze. bośmy widzieli Boga” (13. tj. Można je oglądać w innym. Światło to spływa od Boga i w nim oglądać może dusza wszelkie nieobecne (dla niej) rzeczy w niebie czy na ziemi. oraz wiele rzeczy z tym przedmiotem związanych. Jana w rozdziale 21. jakimi są aniołowie i dusze. to wizje substancji cielesnych. ojciec Samsona. gdy Go Mojżesz prosił. że mieli ujrzeć Boga. w cudowny sposób. Tomasz objaśnia to widzenie w Quodlibetales i powiada. Bywają one możliwe tylko wtedy. że dobrze będzie omówić każde to doznanie z osobn a. jaką podaliśmy we wszystkich innych. drugie substancji oddzielonych. Natomiast widzenia substancji bezcielesnych nie mogą być oglądane nawet w tym świetle pochodzącym od Boga. Ponieważ jednak przy dłuższym zatrzymaniu się można będzie wyjaśnić. czyli bezcielesnych. “Nie może bowiem człowiek ujrzeć mię i żyw pozostać” (Wj 33. 22). byśmy snadź nie pomarli” (20. przychodzące bez pośrednictwa jakiegokolwiek zmysłu cielesnego. ne forte moriamur. nie dostrajają się do tego życia i w ciele śmiertelnym nie mogą być oglądane. gdz ie opisuje on cudowną piękność niebieskiego Jeruzalem. “Śmiercią pomrzemy. Polega ona na tym. lecz nawet zbłądzić przez swą niedostateczną ostrożność. mimo że znajduje się ona jeszcze w ciele. takiej samej. Jedne. że w pewnym widzeniu oglądał cały świat (27). Widzenia zatem substancji bezcielesnych. sądzę. że oboje z żoną rzeczywiście widzieli mówiącego z nimi anioła. l. O św. 3. Dlatego Pan Bóg. gdy Bóg wyjątkowo. dusza natychmiast wyszłaby z ciała i skończyłoby się jej doczesne życie. całkowicie od niego odrywając ducha. I gdyby Bóg chciał ich udzielić duszy esencjalnie. lękali się. W Księdze Sędziów. gdy sądzili. 20). udzielających się sposobem nadprzyrodzonym.rozum nie tylko mógłby utrudnić drogę do zjednoczenia. 2. quia vidimus Dominum. zatrzyma w człowieku życie naturalne. dostrzegalne dla duszy za pośrednictwem pewnego światła nadprzyrodzonego. wzniosłej szym świetle. to umysł może otrzymywać je w dwojaki sposób. które nazywamy światłem chwały. “Niech Pan do nas nie mówi. 19). tak jak one są. Łaska zastępuje wtedy . Toteż Żydzi. sądząc. Św. który ukazał się im w postaci urodziwego męża.

powiada następująco: Sive in corpore. Przejście to było błyskawicznym ukazaniem się Boga i tylko prawica Boża utrzymała Mojżesza przy życiu (Wj 33. w którym zawsze można oglądać przedmioty. Dają się jednak one odczuć w samej substancji duszy. Zajmiemy się teraz widzeniami substancji cielesnych. oświecenie. widzi je tak. Pawła. jakim do jasnego oglądania Boga jest w życiu wiecznym światłość chwały. jasno i bez zasłony. Widzenia te sprawiają w duszy następujące skutki: pokój.naturalny związek duszy z ciałem. Deus scit. że gdy Bóg miał się ukazać w swojej istocie Mojżeszowi. nescio. aby nie umarł w chwili przejścia chwały Jego. jako do oznaki zjednoczenia duszy z Bogiem. 4. przez które Bóg łączy się z duszą wzniosłym i boski m sposobem. Bóg bowiem chcąc udzielić duszy tej łaski. jak niegdyś widziała. postawił go w rozpadlinie skały i osłonił (s. W duszy wszelako dokonuje się to o wiele doskonalej. że za szczególnym Bożym działaniem wyszedł z granic życia naturalnego. Kształty tych widzeń nigdy już całkowicie nie ustępują z duszy. 2). Te widzenia substancji duchowych nie mogą być oglądane przez umysł w porządku naturalnym. wśród najsłodszych dotknięć i uścisków. jak św. pokorę oraz skłonność i podniesienie duszy do Boga. sive extra corpus. Św. Czytamy również. Albowiem jak oczy widzą przedmioty za pośrednictwem światła naturalnego. tak substancjalne widzenia. gdy się je przed nie postawi. Formy jednak i kształty tego widzenia zostają w fantazji. Jest to tak. Udziela ich Bóg przeważnie tym tylko. chociaż bywają przelotne. w którym jasno i łatwo ogląda te przedmioty. czy poza ciałem. w tym życiu. nie wiem. Bowiem to ciemne i miłosne poznanie. jakim byli wyżej wymienieni. Z tych słów widać jasno. któremu danym było ujrzeć w trzecim niebie takie bezcielesne substancje. Miejsce ku temu będzie wtedy. Te. które Bóg jej chce ukazać. Przedmioty bowiem duchowe lub rozumowe ukazują się o wiele jaśniej i subtelniej aniżeli cielesne. czyli tzw. 22). Jest tu podobnie jak ze zwierciadłem. gdy będziemy mówili o poznaniu mistycznym. którym jest wiara. nescio. czystość. Mojżesza i naszego Ojca Eliasza. że ilekroć dusza przypomni je sobie. 5. jakie Bóg jej chce pokazać. Paweł. niewyraźnym i ciemnym.282) prawicą swoją. Bogu to wiadomo” (2 Kor 12. gdyż do nich. daje jej światło nadnaturalne. Blask ten. jak gdyby się otwarła najjaśniejsza brama i w niej. bez względu na bliskość czy oddalenie. słodycz. nie wiem. jakby w blasku błyskawicy. nie napotykają na żadną przeszkodę. tak i dusza za pośrednictwem światła nadprzyrodzonego widzi rozumem wewnętrznie te same przedmioty naturalne lub inne. zdarzają się niezmiernie rzadko. Różnica zachodzi tylko w samym sp osobie ich ukazania. Tak bowiem pozostają w pamięci. którzy są bardzo mocni duchem Kościoła i prawa Bożego. wśród ciemnej nocy rozświetla nagle wszystko wokoło jasno i wyraziście i równie nagle wszystko zostawia w ciemnościach. ukazuje się widzenie. Za łaską Bożą będziemy o nich później mówili. zdąża nasze pióro. uczuć duchowych. . I czy one będą z nieba czy z ziemi. chociaż czasem cośkolwiek się zacierają. jest w tym życiu takim samym środkiem do boskiego zjednoczenia. który zasłonił twarz swą przed słodkim tchnieniem Boga. prawie nigdy i bardzo niewielu ludziom. “Czy w ciele. miłość. radość podobną do chwały. 6.

7. 8). jakie może poznać. 8. “Ukazał Mu wszystkie królestwa świata” (Mt 4. dopuszczanie tych widzeń i przywiązywanie do nich wagi. jak wywołane przez widzenia dobre. zależnie od woli Bożej i od usposobienia ducha. rozjaśnia duchowi rzeczy obecne i nieobecne. Również i szatan może sprawić te widzenia w duszy za pomocą jakiegoś światła naturalnego.284) na nie uwagi. kształtami i postaciami i nie posiadłaby Boga przez zaparcie się wszystkiego. . skłonność do cenienia siebie. których udziela Bóg. Ponieważ te widzenia odnoszą się do stworzeń. podaną u św. Im więcej więc dusza wchodzi w ciemność i odrywa się od wszystkich rzeczy zewnętrznych i wewnętrznych. ale o wiele więcej pobudza i podnosi duszę czysta wiara. to choćby te formy widzeń pojawiały się jej ustawicznie. Nie przynoszą zaś nigdy słodyczy. równocześnie coraz bardziej zakorzenia się i wlewa w nią miłość Boża. o których już mówiliśmy. I tak postępuje rozpalona udrękami czystej miłości Boga. Powinna więc dusza w stosunku do nich być równie oporna. tym głębiej wypełnia ją wiara. Jeśli dusza nie zwraca (s. będącą najbliższym środkiem dojścia do Boga. gdy dusza pozbawiona jest wszystkiego i nie zdaje sobie sprawy jak i skąd jej to przychodzi. by móc widzieć wszystkie królestwa świata i ich chwałę. w której szatan ukazał Chrystusowi wszystkie królestwa świata i chwałę ich: Ostendit ei omnia regna mundi. jakie zawsze idą w ślad za przypominaniem widzeń Bożych. obrazami. miłości i pokory. a tymi. pokory ni miłości Bożej. Zacierają się one w niej natychmiast. Albowiem skutki wywołane w duszy przez widzenia szatańskie nie są takie. Przeważają te uczucia jedne nad drugimi. a co za tym idzie miłość i nadzieja. Te trzy cnoty teologiczne łączą się bowiem ściśle ze sobą. bo wówczas jej własne uznanie sprawia. Niektórzy doktorzy sugestią duchową szatana tłumaczą scenę.czasem w mniejszym. Mateusza. Obciążałaby się wtedy w swym wnętrzu formami. iż często je sobie przypomina w sposób naturalny. Jest ono jednak suche. nie wiedząc skąd pochodzą i na czym się opierają. to znów w większym stopniu. na skutek sugestii duchowej. wyjąwszy jeśli dusza je ceni. Winna natomiast iść naprzód przez wiarę. Wielka jest jednak różnica pomiędzy widzeniami wywołanymi przez szatana. pozbawione słodyczy. Powodują one w niej raczej oschłość duchową w przestawaniu z Bogiem. nie mogą one służyć rozumowi za najbliższy środek do zjednoczenia z Bogiem. Wprawdzie przypominanie sobie tych rzeczy pobudza duszę do miłości Bożej i kontemplacji. z którymi Bóg nie stoi w żadnej proporcji ani nie ma istotnego do nich podobieństwa. To samo sprawia ogołocenie duchowe i pozostawanie w ciemności. jak i względem innych. nie będą jej przeszkodą w postępie. W świetle tym. Oczyma ciała niepodobna bowiem ogarnąć tyle. Kiedy bowiem wiara zakorzeni się w duszy i obejmie ją na skutek opróżnienia i ciemności i zupełnego ogołocenia czy duchowego ubóstwa. Formy tych widzeń nie przenikają duszy z taką słodką jasnością i trwałością jak formy widzeń Bożych. Niech więc nie czyni sobie archiwum czy skarbca z owych widzeń i niech się na nich nie opiera. co wszystko jest jednym i tym samym.

że dusza byłaby tak bystra. Stąd [dla dostąpienia] miłości i wesela. Jest to Bóg niepojęty i ponad wszystko. tj. a drugie wyjawieniem ukrytych spraw i tajemnic Bożych. o objawieniach. Jedne nazwiemy poznaniami rozumowymi. a i dlatego też. że popadnie ona w jakąś zarozumiałość. poznania rozumowe. W przeciwnym razie. Przez te objawienia Bóg daje duszy zrozumienie danego zdarzenia. które odkrywają rozumowi jakieś prawdy.9. by nie wprowadzać zbyt wielu rozróżnień. lecz w duszy mocnej. rozjaśniając w umyśle prawdę. bardziej ożywionej i odważniej szej niż przedtem. oczywiście za sprawą Bożą. Niekiedy miłość ta przelewa się także na zmysły i wtedy okazuje się słodką i czułą. poznania rozumowe. musi dusza być rozmiłowana. bo w tym ży ciu niezdolna jest do tego. Niekiedy tej miłości nie rozumie i nie czuje jej. Nie wejdzie bowiem w ogołocenie duchowe. 10. biorąc rzecz ściśle. nie będzie postępowała naprzód. jak tylko odsłonięcie jakiejś zakrytej prawdy lub też wyjawienie jakiejś tajemnicy. że są dwa rodzaje objawień. przypuściwszy nawet. Możemy więc powiedzieć. 2. Drugie natomiast wyjawiają tajemnicę. ponieważ miłość taka nie ma siedziby w czystym zmyśle. że szatan nie mógłby jej zwieść ani spowodować. jakie owe widzenia przynoszą z sobą. tj. Trzeba przede wszystkim wiedzieć. Ponieważ do tych widzeń odnosi się również to wszystko. Podzielimy więc objawienia na dwa rodzaje pojmowań. ani nie odczuwa. obecnie czyni lub zamierza czynić. do którego wznosić się powinniśmy przez całkowite zaparcie się wszystkiego. Z kolei wypada nam mówić o drugim rodzaju pojmowań duchowych. . mężna i umartwiona. Musi pragnąć pozostać w próżni. że objawienie to nic innego. a tym samym właściwiej niż tamte zasługują na nazwę objawień. a miłość i radość opierać na tym. Jedne z nich to te. a to wszystko jest nieodzowne do zjednoczenia z Bogiem. ubóstwo ducha i w próżnię wiary. o ile możności krótko i zwięźle. 3. 1. Pierwsze. Rozdział 25 Mówi o objawieniach i ich istocie. Podaje pewne rozróżnienie. pokorna i silna. Są to tzw. które należą do ducha proroctwa. nie będziemy tu tracić czasu na powtarzanie tego. polegają na rozumieniu nagiej prawdy nie tylko odnośnie do rzeczy doczesnych. którego ani nie widzi. która tego dotyczy. nie mogą się nazywać objawieniami. cośmy mówili w rozdziałach 19 i 20 (29) na temat nadprzyrodzonych widzeń zmysłowych. Rozpatrzymy je w dwóch rozdziałach. które uczynił. lecz także i duchowych. jak to zwykł czynić. albo odkrywa jej pewne rzeczy. gdyż. Chcę jednak podciągnąć je pod nazwę objawień. gdyż stoją w bliskim z nimi związku. Zaczniemy od poznań rozumowych.

że nie można znaleźć słów ni porównania. Boże. co odczuta i czego zasmakowała. Jedne bowiem dotyczą Stworzyciela. wszystkie razem sprawiedliwe. i prawdziwy. które odnoszą się do Boga. Przez sądy Boże są tu oznaczone cnoty i przymioty. Oto podczas przejścia Pańskiego padł twarzą do ziemi i mówił: Dominator. drogi czytelniku. Jest to czysta kontemplacja i dusza nie może nic o tym powiedzieć. dają jej o wiele więcej. Trzeba zaznaczyć. 6). 2. jak to później objaśnimy. jakie wyczuwamy w Bogu. 3. by lepiej rzec. miłosierny i łaskawy. Nie wyrazi jednak tego tak jasno. Jest to zupełnie coś innego niż oglądanie rozumem rzeczy materialnych. iustificata in semetipsa. Ponieważ poznania te dotyczą wprost Pana Boga i są bardzo wysokim poznaniem któregoś z Bożych przymiotów.286) Nie zajmuję się nimi specjalnie. Dla należytego opisu owych nagich prawd. dobroci czy też słodyczy Jego. którego udzielił Mu Bóg o Sobie (mianowicie. potęgi. Qui custodis misericordiam in millia. przez które przechodzi. potrzeba. wszechmocy. np. Dusza tak w jednych. są i będą. by Bóg ujął rękę i prowadził pióro. cierpliwy i mnogiej litości. co ona czuje. czym one są dla duszy. Wiedz bowiem. et dulciora super mel et favum. że w pierwszym wzniosłym poznaniu. że są ich dwa rodzaje i poucza. Są to poznania samego Boga i rozkoszy samego Boga. Również o Mojżeszu czytamy. byśmy dobrze zrozumieli. ale wspomnieć o nich muszę. co można wyrazić w ogólnych i potocznych słowach. które by to mogło wyrazić. Poprzestanę więc na krótkim i zwięzłym ich omówieniu. et multae miserationis. które były. Bardziej pożądane niż złoto i mnogie kamienie drogie. to tylko powiedział.Rozdział 26 Mówi o poznaniu umysłowym nagich prawd. Ma to wielkie podobieństwo do ducha proroctwa. a słodsze nad miód i plaster miodowy” (Ps 18. i to w takiej mierze. przedstawiających się umysłowi. który zachowujesz . bo poza ogólnym i określeniami nie znajduje słów na wyrażenie obfitości doznanej rozkoszy i dobra. wypowiedział to jedynie w zwyczajnych i ogólnych słowach: ludicia Domini vera. że wyższe ponad wszelkie słowa jest to. co będzie wystarczające dla powyższego celu. misericors et clemens. ac verax. 10-11). l. jak i w drugich znajduje przyjemność. doświadczywszy cośkolwiek z tych poznawań. patiens. “Panujący. Opiera się to bowiem na pojmowaniu i oglądaniu rozumem prawd Bożych. Desiderabilia super aurum et lapidem pretiosum multum. albo rzeczy. pojęcia nagich prawd są inne niż te. kiedy razu pewnego przeszedł przed nim). że te pojęcia rozumowe mają dwojaką formę. “Sądy Pańskie prawdziwe. przeto równocześnie z odczuciem tego wnika w duszę to. o których mówiliśmy w rozdziale 24. Dowodzi. Domine Deus. ale te. o czym tak powiada prorok Dawid: “Nie ma. lub. (s. kto by był podobny Tobie” (Ps 39. Te widzenia. Król Dawid. jak dusza wobec nich powinna się zachować. 4. Panie. drugie zaś stworzeń. aby przez nie pouczyć dusze i wprowadzić je do boskiego zjednoczenia.

4). chyba z wyjątkiem jakiejś prawdy odnoszącej się do rzeczy od Boga mniejszej. 5. która już dochodzi do zjednoczenia z Bogiem. że jedno takie dotknięcie jest nie tylko wystarczające. Pojęcia te bowiem tchną niejako samą istotą Boga i życiem wiecznym. 6-7). nie wyrażają nigdy rzeczy szczegółowych. gdy najmniej myśli o nich i najmniej ich pragnie. bez żadnych wstrząsów. ukazując duszy jakieś pozorne wielkości i sprawiając upojenie zmysłów. Toteż Bóg wobec tej niezdolności duszy sam je w niej sprawia. Niekiedy wywołują je nagle i niespodziewanie jakieś drobne przypomnienia. co doznał w Bogu w tym jedynym poznaniu. że nie godzi się człowiekowi o tym mówić (2 Kor 12. że jedno z nich wynagradza wszystkie. Paweł otrzymawszy owo wzniosłe poznanie Boga. Tych wzniosłych poznań doznaje tylko taka dusza. że wstrząsa nie tylko duszą. Stąd często. czy też wlać podobną rozkosz i smak. które sprawiają żywą pamięć na Boga. pochodzące od Boga i odnoszące się do Niego samego. że przenika istotę duszy. Poznania te są bowiem zjednoczeniem. lecz ponadto pozostawia ją pełną cnót i doskonałości Bożych. tak wnikliwe i pełne słodyczy. co by się z tym dało porównać. 6. szatan zaś nie może zmyślić rzeczy tak wzniosłej. że to działa właśnie Bóg. Poznania bowiem i dotknięcia sprawione w głębi duszy przez Boga. gdy dusza słyszy słowa z Pisma świętego lub skądinąd wzięte. 7. dusza widzi dobrze. Zostaje również tak wzmocniona i nabywa (s. ale i ciałem. gdy widzi. czasem nawet są bardzo nikłe.288) takiej odwagi. Dotknięcie to jest tak wzniosłe. użył tutaj Mojżesz wielkiej ilości wyrażeń. Poznania te. nie posiada bowiem niczego. Więcej nie można wyrazić z nich nic i w żaden sposób. by usunąć z niej wszystkie niedoskonałości. powiedział tylko. Toteż św. 8. nie odnowią jej i nie rozbudzą tak wzniosłej miłości. choćby niezliczone trudy zniesione przez nią w tym życiu. 9. nie siląc się na jakoweś określenia. Zdarzają się również wówczas. jaką niosą z sobą Boże pojęcia. że nic nie powiedziała z tego. ze wzniosłym uczuciem rozkoszy i ochłody ducha. uznając. co odczuwa. Nie wnikną one jednak nigdy w samą istotę duszy. Odnosząc się bowiem do Najwyższego Bytu nie dadzą się wyrazić w szczegółach.miłosierdzie na tysiące” (Wj 34. Nie są one w równej mierze skuteczne i odczuwalne. których sama nie mogła się pozbyć przez całe życie. a zjednoczenie to polega jakby na dotknięciu duszy przez samo Bóstwo. Dusza nie może dojść do tych poznań przez żadne swoje porównania i wyobrażenia. chociaż nie tak jawnie i wyraźnie jak w przyszłej chwale. że jest dla niej szczególną męką. Nie mogąc określić tego. Szatan nie może się tu wmieszać i sprawić czegoś podobnego. że nie ma na to stosownej nazwy. by wiele cierpieć dla Boga. Ale choćby się i wiele słów czasem powiedziało o tych poznaniach. Siła tych dotknięć jest tak wielka. Mogą one jednak przychodzić i w wielkim spokoju. Odczuwa się więc tutaj i kosztuje samego Boga. gdyż są one wyższe ponad to wszystko. jaka w łączności z tym dostrzec się daje. usiłuje w ten sposób wmówić w nią. wówczas Bóg zwykł użyczać jej tych boskich dotknięć. Może on je tylko nieudolnie naśladować. że nie cierpi wiele. tak niezmiernie ją ubogacają. Te dotknięcia Boże tyle słodyczy i rozkoszy udzielają duszy. .

Na skutek takiego poznania rozjaśniają się w duszy pewne prawdy i tak głęboko ją przenikają. choćby najmniej odczuwalne. Dzięki temu przez wiarę wejdzie głębiej w boskie zjednoczenie. Drugi rodzaj poznań albo widzeń prawd wewnętrznych jest zupełnie różny od tego. daje duszy więcej niż inne poznania i rozmyślania nad stworzeniami czy dziełami Bożymi. sam ją kocha. Jest tu mowa o tych poznaniach i dotknięciach Bożych. Poznanie to należy do ducha proroctwa i do łaski. et cogitationes hominum. nad którymi się zastanawialiśmy. umiłuje go Ojciec mój. Nie twierdzę tutaj. W Piśmie świętym znajdujemy świadectwa mówiące o tych dwóch rodzajach poznań. 10. o czynach i wypadkach. niech dusza nie zaniedbuje wiary. jakie zdarzają się pośród ludzi. która się doń zbliża i rzeczywiście Go miłuje. Mędrzec Pański tak mówi o duchowym poznaniu. do którego dusza dąży. chociażby to sprzeciwiało się jej przekonaniu. Niech również nie odmawia słuszności temu. jak innych doznań. et manifestabo ei meipsum. co jej powie i rozkaże kierownik duchowy. które jej zostały przedstawione i ma o nich jakby jasnowidzenie. et stellarum dispositiones. divisiones temporum. Jana: Qui autem diiigit me. initium et consummationem temporum.Każde jednak z nich. że dusza powinna wyrzekać się tych poznań tak. Poznanie jest tak jasne. vim ventorum. którą św. że na przeciwne przekonywania dusza nie może się wewnętrznie zgodzić. Poznaje tu bowiem duchem te prawdy. nie może ona chcieć ich lub nie chcieć. diiigetur a Patre meo. et morum mutationes. który widząc. do którego ma dusza dążyć raczej wierząc niż rozumiejąc. dotyczącym różnych rzeczy: Ipse dedit mihi horum. et consummationes temporum. To właśnie wyraża Pan przez św. choćby nawet dokonywała wysiłku. “Kto mnie miłuje. i objawię mu samego siebie” (J 14. ażeby Bóg mógł dokonać swego dzieła kiedy i jak chce. Obejmuje poznanie prawdy o rzeczach samych w sobie. differentias virgulorum. Dotyczy on bowiem rzeczy o wiele niższych od Boga. 12. która cokolwiek uważa za swoje. abym znał urządzenie okręgu ziemi i siły żywiołów. Paweł określa jako dar “rozpoznawania duchów” (1 Kor 12. nie otrzyma tych łask. naturas animalium et iras bestiarum. et virtues radicum. i ja go miłować będę. 10). ażeby się zgodzić. et virtutes elementorum. udziela ich Bóg duszy. początek. że poznaje je ona bez żadnych dowodzeń. i mimo że nie może zmienić biernego przeświadczenia wewnętrznego. et improyisa didici. “On bowiem dał mi prawdziwą znajomość rzeczy istniejących. Ponieważ zaś te poznania udzielają się duszy niespodziewanie i niezależnie od jej woli. Dusza. że dusza ogołociła siebie dla Jego miłości. Dla osiągnięcia tego celu (zjednoczenia) uczymy duszę odrywać się i ogołacać ze wszystkich innych. et anni cursus. . quae sunt. omnium enim artifex docuit me sapientia. 21). scientiam veram ut sciam dispositionem orbis terrarum. o którym mówiliśmy. vicissitudinum permutationes. Środkami dla osiągnięcia tych poznań Bożych są: pokora i cierpienie z miłości ku Bogu i wyrzeczenie się wszelkiej nagrody. Pomimo tak pewnego i bezwzględnego zrozumienia. et quaecumque sunt abscondita. lecz tylko przyjmować je z pokorą i poddaniem. Pochodzą one bowiem ze szczególnej miłości Boga. et ego diiigam eum. 11. Poznania te są bowiem cząstką zjednoczenia.

koniec i pełnię czasów, następstwa rzeczy zmiennych i zmianę pór roku, roczne biegi i położenie gwiazd, naturę zwierząt i gniewy dzikich bestii, moc wiatrów i myśli ludzkie, różnorodność krzewów i moce korzeni; i cokolwiek jest skryte i niewiadome, tego nauczyłem się; wszystkiego bowiem nauczyła mię tworzycielka wszystkiego, Mądrość” (Mdr 7, 17-21). Chociaż ta wiedza o wszystkich rzeczach, której Bóg udzielił Mędrcowi, była wlana i ogólna, jest jednak wystarczającym świadectwem o wszystkich poznaniach, jakie Bóg w sposób szczególny udziela duszom drogą nadprzyrodzoną, kiedy sam chce. Nie znaczy to, że Bóg udzielił im trwałego i całościowego stanu wiedzy, jak na przykład udzielił Salomonowi w wyżej wymienionych (s.290) rzeczach, lecz że niejednokrotnie odkrywa im pewne poszczególne prawdy o jakichś rzeczach, na przykład o wspomnianych tu przez Mędrca. Tej stałej wiedzy o wielu rzeczach udziela Bóg licznym duszom, nigdy jednak tak całościowej, jaką udzielił Salomonowi. Podobnie ma się rzecz z rozmaitością darów Bożych, wymienionych przez św. Pawła. Do nich należy mądrość, umiejętność, wiara, proroctwo, rozpoznawanie duchów, rozumienie języków, objaśnianie słów itd. (1 Kor 12, 8-10). Wszystkie te poznania są wlanym, trwałym stanem. Udziela go Bóg według swej woli, bądź to sposobem naturalnym, jak Balaamowi i innym wieszczom pogańskim i wielu Sybillom przez dar proroctwa, bądź też sposobem nadprzyrodzonym, jak apostołom, prorokom i innym świętym. 13. Oprócz tych uzdolnień i łask “darmo danych”, osoby doskonałe albo postępujące już w doskonałości zwykły często otrzymywać oświecenie i poznanie rzeczy obecnych i nieobecnych, poznają je duchem oświeconym i już oczyszczonym. Możemy na to przytoczyć świadectwo Księgi Przypowieści: Quomodo in aquis resplendent vultus prospicientium, sic corda hominum manifestu sunt prudenibus; “Jak w wodzie pokazują się twarze patrzących, tak serca człowiecze jawne są mądrym” (27, 19). Przez mądrych rozumie się tu takich, którzy już posiedli wiedzę świętych, nazwaną przez Pismo święte roztropnością. Dusze, u których wiedza wlana przez Boga jest stanem trwałym, w podobny sposób rozpoznają wszystkie rzeczy. Choć i to nie zawsze się dzieje i nie wszystkich rzeczy dotyczy, bo uzależnione jest od tego, czy Bóg zechce te dusze wspomóc. 14. Pewne jest jednak, że dusze oczyszczone rozpoznają z wielką łatwością i to w sposób naturalny - jedne więcej, drugie mniej -to co się ukrywa w sercu ludzkim, czy też w głębi duszy, oraz skłonności i zdolności różnych osób. Poznają to po znakach zewnętrznych, nawet niepozornych, jak na przykład po słowach, ruchach i innych oznakach. Jeśli bowiem szatan może takie rzeczy rozumieć dlatego, że jest duchem, to również i człowiek uduchowiony posiada tę zdolność. Wskazuje na to Apostoł, mówiąc: Spiritualis autem iudicat omnia; “Ale kto jest duchowy, rozsądza wszystko” (1 Kor 2, 15). I na innym miejscu: Spiritus enim omnia scrutatur, etiam profunda Dei\ “Duch wszystko przenika, nawet głębokości Boże” {tamie, 2, 10). Naturalnym biegiem rzeczy ludzie duchowi nie mogą rozpoznać myśli i skrytości serca innych. Mogą to jednak poznać przez nadprzyrodzone oświecenie lub też przez pewne objawy. Niekiedy mogą pobłądzić w tym poznawaniu z objawów, aie najczęściej odgadują prawdę. Nie należy jednak ani jednemu, ani drugiemu zbytnio ufać, gdyż szatan może się tu wmieszać z wielką zręcznością, jak o tym jeszcze mówić będziemy. Należy się przeto od takich poznawań odrywać.

15. W czwartej Księdze Królewskiej mamy potwierdzenie tego, że ludzie duchowi mogą mieć nadto znajomość zdarzeń i ludzkich czynów, chociażby gdzie indziej przebywali. Gdy bowiem Giezi, sługa naszego Ojca Elizeusza, chciał skryć pieniądze wzięte od Naamana Syryjczyka, rzekł mu prorok: Nonne cor meum in praesenti erat, quando reversus est homo de curru suo in occursum tuil “Czy serce moje nie było przytomne, kiedy się wrócił człowiek z wozu swego naprzeciw ciebie?” (2 Krl 5, 26). Widział więc to zdarzenie sposobem duchowym, tak jakby się działo w jego obecności. Również w tej księdze czytamy, że tenże Elizeusz wiedział wszystko, co król syryjski mówił w tajemnicy ze swymi książętami. Wyjawił to królowi izraelskiemu i przez to unicestwił knowania tamtych. Król syryjski widząc, że wszystko jest wiadome, rzekł do swoich ludzi: “Czemu mi nie powiecie, kto jest zdrajcą moim u króla izraelskiego? I rzekł jeden ze służebników jego: Nequaquam, Domine mi, rex, sed Eliseus propheta, qui est in Israel, indicat regi Israel omnia verba, quaecumque locutus fueris in conclavi tuo; “Nie, panie mój, królu, ale Elizeusz prorok, który jest w Izraelu, oznajmia królowi izraelskiemu wszystkie słowa, które mówisz w pokoju twoim” (tamże, 6, 11-12). 16. Obydwa te rodzaje poznawania, podobnie jak i inne, przychodzą na duszę biernie, tzn. bez żadnego jej współdziałania. Bywa bowiem tak, że na osobę nieuważną i zajętą czymś innym przychodzi nagle żywe zrozumienie tego, co słyszy i czyta, i to o wiele jaśniej niż treść samych słów. A często, mimo że nie rozumie słów, bo na przykład są w języku łacińskim, a ona go nie zna, pojmuje jednak doskonale treść w nich zawartą. 17. Można by wiele powiedzieć o podstępach i złudzeniach, jakie szatan wnosi w tego rodzaju poznawanie, te bowiem podstępy, które on tu sprawia, są bardzo wielkie i bardzo ukryte. Duch ciemności posługując się zmysłami ciała i sugestią, może duszy nasunąć liczne poznania rozumowe i to z taką siłą, iż zdawać się może, że nie ma nic pewniejszego. Dusza, jeśli nie jest pokorna i ostrożna, bez wątpienia uwierzy tysiącowi kłamstw, ponieważ niekiedy sugestia diabelska oddziaływa z wielką mocą na duszę, zwłaszcza kiedy ona (s.292) uczestniczy jeszcze w słabości zmysłów. Wtedy szatan utwierdza to poznanie w zmysłach z taką mocą i przekonaniem, że dusza musi się dużo modlić i wysilać, aby się z tego uwolnić. Nieraz na przykład przedstawia szatan duszy sumienie skalane grzechem, występki innych i wykolejone dusze; przedstawia fałszywie, ale z wielkim światłem. Fałszywie, bo wszystko to czyni, aby zniesławić i z zamiarem, by się to wyjawiło i stało przyczyną grzechów. Z wielkim światłem, bo w duszy rozpala żarliwość, przedstawiając jej, że chodzi o to, aby te dusze polecała Bogu. Nieraz rzeczywiście Pan Bóg ukazuje duszom świętym potrzeby bliźnich po to, ażeby się za nich modliły lub ich wspomagały. Tak na przykład Jeremiaszowi okazał słabość proroka Barucha po to, by go w tym upominał (Jr 45, 3). Częściej jednak czyni to szatan i oczywiście fałszywie, ażeby przez to spowodować zniesławienia, grzechy i przygnębienia. Jest na to wiele przykładów. Podsuwa również duszom wiele innych poznań z tak wielką wyrazistością, że w nie wierzą. 18. Wszystkie te poznania, czy są od Boga czy nie, niewiele pomogą duszy w drodze do Niego, jeśli się na nich oprze. Raczej jej szkodzą i o wielkie przyprawiają błędy, jakie kryją się w tamtych wszystkich doznaniach nadprzyrodzonych, o których mówiliśmy; mają one miejsce i w tych ostatnich, i to o wiele więcej.

Żeby się tu jednak nie rozwodzić nad tym, tym bardziej że już podałem wystarczającą naukę, powiem to tylko, że należy je z wielką usilnością zawsze oddalać, starając się iść do Boga przez to, czego się nie zna i zawsze zdawać z nich sprawę swojemu spowiednikowi lub kierownikowi duchowemu. Temu zaś, co on zaleci, trzeba się poddać bezwzględnie. Kierownik duchowy ułatwi wtedy duszy przejście przez nie; nie pozwoli jej zatrzymać się nad tym, co jest niczym i co nie pomaga na drodze do zjednoczenia. Mówiliśmy już, że w tych rzeczach, które udzielają się duszy bez jej udziału, skutek zamierzony przez Boga zawsze pozostanie w duszy, choćby ona się o to nie starała. Nie będę się więc rozwodził dalej o skutkach objawień prawdziwych i fałszywych. Jest to niepotrzebne, gdyż z pobieżnego opisu i tak tego zrozumieć nie można. Według wielkiej ilości tych poznań i ich rozlicznego podziału, będą również liczne i różnorodne ich skutki. To jedno pozostaje pewne, że prawdziwe poznania nadprzyrodzone sprawiają dobre skutki, fałszywe zaś sprawiają złe skutki i prowadzą do złego. W stwierdzeniu, że należy wszystkie odrzucać, zostało powiedziane to, co wystarcza, aby nie zbłądzić.

Rozdział 27 Mówi o drugim rodzaju objawień, czyli o odkrywaniu ukrytych tajemnic. Wyjaśnia, kiedy one prowadzą do zjednoczenia z Bogiem, a kiedy są przeszkodą. Przestrzega, że szatan łatwo może przez nie uwodzić. 1. Drugi rodzaj objawień nazywamy tutaj wyjawieniem ukrytych rzeczy i tajemnic. Mogą one być dwojakie.

Jedne dotyczą samego Boga, a więc tajemnicy Trójcy Przenajświętszej i jedności Boga. Drugie odsłaniają, czym jest Bóg w swych dziełach, zawierają więc pozostałe artykuły naszej wiary katolickiej i prawdy z nimi złączone. W tych objawieniach zawierają się przepowiednie proroków, obietnice i groźby Boga oraz inne rzeczy, które dokonały się lub dokonują w związku ze sprawą wiary. W tym dziele mieszczą się również poszczególne rzeczy, które Bóg objawia, ogólne lub ściśle określone, jak np. wypadki dotyczące państw, narodów, stanów, rodzin i pojedynczych osób. W Piśmie świętym, a zwłaszcza w księgach prorockich mamy liczne tego przykłady. Są tam bowiem wszelkie rodzaje objawień. Rzecz jest tak pewna, że nie trzeba na to przytaczać dowodów. Zastrzegam wszakże, że tych objawień udziela Pan Bóg nie tylko słowami, lecz także innymi sposobami, jak na przykład przez same znaki i figury, obrazy czy podobieństwa, kiedy indziej znowu przez jedne i drugie razem. Widać to wyraźnie w księgach prorockich, a

szczególnie w całej Apokalipsie św. Jana. Są tam nie tylko wszystkie rodzaje objawień, jakie wymieniliśmy poprzednio, lecz taże rodzaje i odmiany, o których tu mówimy. 2. Objawień tego drugiego rodzaju udziela Bóg komu chce, także i w naszych czasach. Objawia więc niektórym osobom długość ich życia, trudy, jakie ich czekają, albo to co zdarzyć się może tej lub innej osobie, temu lub innemu państwu, itd. Objaśnienie takie w ścisłym tego słowa znaczeniu nie może być nazwane objawieniem, gdyż wszystko już zostało dawniej objawione. Jest to raczej przedstawienie i wyjaśnienie tego, co już zostało objawione. 3. Duch ciemności może się łatwo wmieszać w tego rodzaju objawienia. Otrzymuje je bowiem dusza zazwyczaj przez słowa, figury (s.294) i podobieństwa, więc szatan o wiele łatwiej, aniżeli w objawieniach czysto duchowych, może tutaj zmyślać i przedstawiać coś podobnego. Dlatego, gdyby pierwszym lub drugim z wymienionych tu sposobów zostało nam objawione coś nowego i odmiennego na temat naszej wiary, żadną miarą nie wolno nam tego przyjmować, choćbyśmy mieli oczywistą pewność, że nam to objawił sam anioł z nieba. Takie polecenie daje wyraźnie św. Paweł: Licet nos, aut angelus de coelo evangelizet vobis praeterquam quod evangelizavimus vobis, anathema sit; “Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosimy, niech będzie przeklęty” (Ga 1, 8). 4. Ponieważ zaś co do istoty naszej wiary nie ma więcej artykułów do objawienia poza tymi, które już zostały objawione Kościołowi, dusza nie tylko nie powinna przyjmować tego, co na nowo zostało jej objawione odnośnie do wiary, lecz ponadto - z ostrożności, by nie dopuścić jakichś ukrytych różnic i dla czystości duszy, którą utrzymywać ma w wierze - powinna, chociażby objawiały się jej na nowo same prawdy już objawione, nie dlatego w nie wierzyć, że się jej na nowo objawiają, lecz dlatego, że już wystarczająco zostały objawione Kościołowi. Niech więc uchyla od nich rozum, a z całą prostotą opiera się na nauce Kościoła, na jego wierze, która według słów św. Pawła wnika przez zmysł słuchu (Rz 10, 17). Jeżeli więc nie chce być zwiedziona, niech zbytnio im nie dowierza i niełatwo przyjmuje prawdy sobie objawione, choćby się jej wydawały najprawdziwsze i najlepsze. Często bowiem szatan, chcąc oszukać duszę, przedstawia jej początkowo prawdy słuszne i rzeczywiste. Tą drogą zdobywa jej zaufanie, a następnie wprowadza ją w błędy. Czyni tak jak człowiek zszywający skórę, który najpierw przesuwa twardy włosień, a dopiero potem przewleka wiotką nić, która sama, bez włosienia nie mogłaby wejść. 5. Trzeba tu być bardzo czujnym. Chociażby bowiem nie było wspomnia nego niebezpieczeństwa oszukania, to jednak dusza nie powinna pragnąć jasnego rozumienia w rzeczach wiary, ażeby mogła zachować czystą i całkowitą z niej zasługę, a także aby przez tę noc rozumu dojść do boskiej światłości zjednoczenia z Bogiem. Wiele znaczy, by zamykając oczy na jakiekolwiek nowe objawienia, trzymać się dawnych proroctw na wzór św. Piotra. Chociaż bowiem na Taborze naocznie oglądał chwałę Syna Bożego, to jednak w swym liście kanonicznym powiedział te słowa: Et habemus firmiorem propheticum sermonem: cni benefacitis attendentes, etc.; “I tak potwierdzona była mowa proroków, której trzymając się, dobrze czynicie” (2 P 1,19).

6. Jeżeli prawdą jest, że dla wspomnianych już przyczyn, należy zamykać oczy na wskazane już objawienia rzeczy należących do wiary, to o ileż bardziej konieczne jest nie dopuszczać i nie wierzyć pozostałym objawieniom odnoszącym się do innych spraw? Zwyczajnie bowiem miesza się w nie szatan do tego stopnia, że uważam za niemożliwą rzecz, by ten, kto nie stara się ich odrzucać nie został oszukany, jako że szatan potrafi ustroić je w wielkie prawdopodobieństwo i pewność. Dusza czysta, prosta, ostrożna i pokorna powinna opierać się tym objawieniom i widzeniom tak usilnie, jak to czyni z wielkimi pokusami. Nie tylko więc nie powinna ich chcieć, pragnąć, lecz ma zawsze usuwać je z tej drogi, która wiedzie do zjednoczenia miłości. W tej myśli mówi Salomon: “Cóż potrzeba człowiekowi szukać rzeczy większych nad siebie” (Koh 7, 1), czyli nad możność jego pojęcia? Wskazuje tu na tę prawdę, że dla osiągnięcia doskonałości nie ma żadnej potrzeby pragnąć rzeczy nadprzyrodznych sposobem nadprzyrodzonym, będącym ponad możliwości człowieka. 7. Na zarzuty i wątpliwości, jakie by się tu mogły nasunąć, była już dana odpowiedź w rozdziałach 19 i 20 (30) tej księgi. Nie poruszam więc tutaj tego zagadnienia. Powtarzam tylko jeszcze raz ogólną przestrogę, aby się dusza wystrzegała tych objawień, a postępowała ku zjednoczeniu czysta i bezpieczna w nocy wiary.

Rozdział 28 Mówi o słowach [wewnętrznych], które w sposób nadprzyrodzony mogą się udzielać duchowi. Objaśnia, jakie są ich rodzaje. l. Chciałbym, aby czytelnik zawsze pamiętał o celu, do jakiego dążę w tej książce. Celem tym jest przeprowadzenie duszy w czystości wiary przez wszystkie pojęcia naturalne i nadprzyrodzone, przez uwolnienie jej od wszystkich szkód i złudzeń, do zjednoczenia z Bogiem. Wobec tego pojmie każdy, że chociaż podawanej tu przeze mnie nauki o pojęciach duszy nie udzielam tak obficie i szczegółowo, jakby tego zrozumienie wymagało, to jednak nie streszczam się zbytnio. Podaję (s.296) bowiem wystarczające wskazówki, objaśnienia i dowody, aby dusza umiała we wszystkim, co się jej przydarza, tak w sprawach wewnętrznych jak i zewnętrznych, kierować się roztropnością i mogła tak postępować na obranej drodze. Z tej to przyczyny tak krótko załatwiłem się z pojęciami proroczymi i z resztą innych, choć wiele miałbym do powiedzenia o każdym, ze względu na różnice, stopnie i sposoby, jakie poszczególne z nich mieć mogą, co zdaniem moim stanowi temat niewyczerpany. Zadowalając się przeto jedynie tym, co według mnie określa samą istotę tych rzeczy, podaję naukę i przestrogi, jakich używać należy, tak we wspomnianych wypadkach, jak i we wszystkich im podobnych, jakie mogą zdarzyć się w duszy. 2. Tą również pójdę drogą mówiąc o trzecim rodzaju pojęć, określonych jako słowa nadprzyrodzone. Słyszą je w duchu osoby wewnętrzne bez pośrednictwa jakiegokolwiek

zmysłu cielesnego. Liczne są ich odmiany, można je jednak ująć w trzy określenia: słowa sukcesywne, formalne i substancjalne (31). Słowa sukcesywne są to pewne wyrażenia i zdania, jakie duch będąc w skupieniu, tworzy i formułuje własnym rozumowaniem. Słowa formalne są te, które duch przyjmuje i wyraźnie słyszy nie sam z siebie, tylko jakby od trzeciej osoby. Słyszy je już to w stanie skupienia, lub też i bez niego. Słowa substancjalne są to wyrazy, które również formalnie udzielają się duchowi w skupieniu lub poza nim. Sprawiają one w samej istocie duszy ten istotny skutek i cnotę, jaką oznaczają. Będziemy o nich mówili po kolei.

Rozdział 29 Mówi o pierwszym rodzaju słów, które czasami tworzy sobie duch skupiony. Podaje ich przyczyny i wskazuje, że mogą być dla duszy zarówno pożyteczne, jak i szkodliwe. l. Słowa sukcesywne słyszy dusza jedynie w chwilach skupienia (s.297) i zatopienia ducha w bardzo uważnym rozmyślaniu. Rozważając jakiś przedmiot wyprowadza wnioski, tworzy z wielką łatwością i rozróżnieniem odpowiednie słowa i określenia. Odkrywa w tedy rzeczy tak nieznane, iż jej się zdaje, że nie czyni tego sama, ale że ktoś inny rozumuje, odpowiada i poucza ją we wnętrzu jej ducha. I tak jest rzeczywiście. Duch bowiem tak rozumuje i mówi z sobą, jak jedna osoba z drugą. Chociaż bowiem sam duch jest tym, który to czyni, to jednak w tworzeniu i kształtowaniu owych myśli, słów i prawdziwych wniosków jest on bardzo często narzędziem wspomaganym przez Ducha Świętego. Rozmawia tu więc dusza sama z sobą jakby z osobą trzecią. Umysł skupia się wtedy i zatapia w rzeczywistości tego, co rozważa, a Duch Boży również jednoczy się z nim w tej prawdzie, jak się to dzieje zawsze i w każdej prawdzie. Stąd też umysł, złączony w ten sposób z Duchem Bożym, z jednej prawdy, mającej łączność z tym, o czym myśli, wyprowadza zarazem wnioski jedne po drugich. Zaś Duch Święty wspomaga go swym światłem i jakby otwiera bramy dla lepszego poznania. Jest to jeden z licznych sposobów, jakimi Duch Święty poucza dusze. 2. Umysł oświecony i pouczony tym sposobem przez tego Mistrza, pojmuje pewne prawdy, a zarazem i samodzielnie wypowiada się na temat prawd, które mu zostały poddane. Powiedzieć tu więc można: “Głos wprawdzie - głos Jakuba jest, ale ręce - ręce są Ezawa” (Rdz 27, 22). Kto tego doświadczył, temu trudno uwierzyć, że słowa te i określenia nie pochodzą od osoby trzeciej; [nie zdaje sobie bowiem sprawy z tego, z jaką łatwością umysł zdolny jest rozumować z samym sobą] na temat prawd i pojęć, udzielonych mu przez osobę trzecią.

3. A chociaż prawdą jest, że w samym tym oświeceniu rozumu nie może być błędu, to jednak może być i rzeczywiście zdarza się on w słowach formalnych i wnioskach, które rozum z nich wyprowadza. Światło bowiem, jakie niekiedy otrzymuje, jest tak subtelne i duchowe, że umysł [nie] jest dostatecznie przez nie oświecony i dlatego, jak powiedzieliśmy, tworzy wnioski samodzielnie. Wobec tego wnioski te będą bardzo często zupełnie fałszywe, czasem prawdopodobne albo niedokładne. Choć na początku rozum zaczyna snuć nić prawdy, to zaraz dołącza coś z własnej zdolności, a raczej tępoty, swojego niskiego sposobu rozumowania, na skutek czego z łatwością przeinacza prawdę; wszystko to dokonuje się na sposób rozmowy z osobą trzecią. 4. Pewna dusza, którą znałem, słyszała te słowa sukcesywne. (s.298) Wśród wielu słów na temat Przenajświętszego Sakramentu, rzeczywiście prawdziwych i substancjalnych, tworzyła jednak i inne, zupełnie heretyckie. Toteż dziwię się wielce, że spotyka się jeszcze dzisiaj dusze, nie posiadające za cztery grosze rozwagi, które posłyszawszy w chwilach skupienia jakieś słowa, uważają je wszystkie za słowa Boże. Twierdzą, że tak jest i mówią: “Bóg mi powiedział”, “Bóg mi dał taką odpowiedź”. Najczęściej, oczywiście, nie są to słowa Boże, lecz ich własne odpowiedzi. 5. Pragnienie takich rzeczy i przywiązanie do nich ducha sprawia, że same sobie dają odpowiedzi, sądząc przy tym, że Bóg do nich przemawia. Jeśli nadto nie trzymają się na wodzy i kierownik duchowy nie nakłania ich do wyrzeczenia się takich sposobów rozumowania, wpadają w wielkie błędy i niedorzeczności. Zwykły stąd bowiem wynosić więcej skłonności do próżnej gadaniny i do zanieczyszczania duszy, niż do pokory i umartwienia ducha. Sądzą, że wydarzyła im się rzecz wielka, że Bóg do nich przemówił, a to było trochę więcej niż nic, lub nic zgoła, lub nawet mniej aniżeli nic. Czymże bowiem jest to, co nie rodzi w duszy pokory, miłości, umartwienia, świętej prostoty, milczenia...? Jeśli więc dusza ceni takie wewnętrzne słowa, wielką to jest dla niej przeszkodą w dążeniu do boskiego zjednoczenia. Oddala się ona bowiem przez to od głębokości wiary, w której rozum musi trwać wśród mroku i w ciemności, i dążyć do zjednoczenia poprzez miłość w wierze, a nie poprzez jasne pojęcia. 6. Może ktoś powiedzieć: dlaczego rozum ma się pozbawiać przyjmowania tych p rawd, skoro sam Duch Święty w nich go oświeca? Czyż taka rzecz może być zła? Odpowiem na to, że Duch Święty rzeczywiście oświeca umysł skupiony i to według miary jego skupienia. Ale umysł nie może znaleźć większego skupienia niż to, które ma w wierze. Stąd też Duch Święty nigdy go tak jasno nie oświeci, jak wtedy, gdy będzie trwał w wierze. Im czystsza i doskonalsza jest dusza trwająca w żywej wierze, tym więcej ma wlanej miłości Boga. Im zaś więcej posiada miłości, tym bardziej oświeca ją Duch Święty i tym więcej udziela jej swych darów. Miłość bowiem jest przyczyną i środkiem, przez który Duch Święty udziela swych darów. Wprawdzie Bóg w owych objawieniach prawd udziela duszy pewnego światła, światło to jednak różni się bardzo od tego, które jest w wierze. Światło bowiem wiary, mimo że się przy

nim nie widzi wyraźnie, różni się od tamtego, tak jak czyste złoto od najlichszego metalu. Co zaś do jego obfitości, jest większe o tyle, o ile większe jest morze od kropli wody. W pierwszym bowiem sposobie oświecenia otrzymuje dusza poznanie: jednej, dwu czy trzech prawd, w drugim zaś udziela się jej ogólnie cała Mądrość Boża, tj. udziela się jej przez wiarę Syn Boży. 7. Jeśli powiesz, że wszystko może być dobre, gdyż przecież jedno nie przeszkadza tutaj drugiemu, odpowiem, że owszem, nie tylko przeszkadza, ale czyni to nawet w wysokim stopniu, jeśli dusza bardzo to ceni. Zajmowanie umysłu rzeczami jasnymi i małej wartości wystarcza do zerwania łączności z głębokością wiary, w której jedynie, ukrytym i nadprzyrodzonym sposobem, Bóg poucza duszę. Również przez wiarę wzbogaca ją darami i cnotami, choćby ona sobie z tego nie zdawała sprawy. Korzyść zaś, jaką mają przynieść słowa sukcesywne, nie polega na tym, by rozum umyślnie na nich się zatrzymywał, bo w ten sposób postępując właśnie oddalamy je od siebie, według tego, co mówi do duszy Mądrość w Pieśni nad pieśniami: “Odwróć oczy twoje ode mnie, bo te sprawiły, żem odleciał” (6, 4). Znaczy to, że oderwanie się od tych pojęć jest wzlotem na wyżyny. Trzeba zatem w tym wszystkim, co się udziela sposobem nadprzyrodzonym, połączyć wolę z miłością Bożą w prostocie i szczerości, bez wysiłku rozumowania. Przez miłość bowiem przychodzą nam te dobra, i owszem, w ten sposób otrzymujemy je w większej obfitości niż przedtem. Jeśli zaś w tych rzeczach, które udzielają się na sposób nadprzyrodzony i biernie, czynną się staje przyrodzona zdolność umysłu czy innej władzy, to tępota jej, niezdolna sięgnąć do takiej wysokości, siłą rzeczy przystosowuje je do swojej miary, a co za tym idzie, zniekształca. Tak więc niejako z konieczności błądzi i własne tworzy sądy, co już nie jest czymś nadprzyrodzonym ani do niego podobnym, lecz czymś bardzo naturalnym, bardzo błędnym i nieudolnym. 8. Czasem spotyka się umysły tak żywe i wnikliwe, że skupiwszy się w jakimś rozmyślaniu w sposób naturalny, z wielką łatwością przechodzą z jednego pojęcia na drugie, kształtując je w postaci wspomnianych słów i wniosków tak żywych i subtelnych, że myślą, iż one ni mniej ni więcej, tylko pochodzą od Boga. Tymczasem jest to jedynie naturalne światło rozumu, cośkolwiek uwolnionego od działania zmysłów, który przecież bez pomocy nadprzyrodzonej potrafi czynić to samo, a nawet więcej. Wiele dusz popełnia tutaj błędy, (s.300) a sądząc, że oznacza to wysoki stopień modlitwy i łączności z Bogiem, notują sobie takie słowa albo każą je spisywać innym. Wszystko to jednak może być niczym, a nie mając istotnej wartości cnoty, służyć jedynie próżności. 9. Takie dusze niech uczą się nie cenić niczego z tych rzeczy, a umacniając wolę w pokornej miłości, niech uczą się chodzić w prawdzie i miłują cierpienie, naśladując życie i umartwienie Syna Bożego. Ta bowiem droga wiedzie do pełni dobra duchowego, a nie liczne rozmowy wewnętrzne. 10. Również i w związku z tymi słowami wewnętrznymi sukcesywnymi, szatan często odgrywa dużą rolę. Dzieje się to często zwłaszcza u tych dusz, które mają pewną skłonność i przywiązanie do takich objawień. Gdy poczną skupiać się w sobie, szatan zwykł podsuwać im

dużo materiału do roztargnień i przez sugestie kształtować w ich umyśle pojęcia i słowa, rujnując dusze chytrze i oszukując przez rzeczy prawdopodobne. Takiego sposobu używa również duch ciemności w stosunku do tych, co są z nim w jakimś skrytym lub jawnym przymierzu, jak na przykład niektórzy heretycy, a szczególnie przywódcy herezji. Podsuwa wtedy ich rozumowi bardzo wnikliwe pojęcia i wywody, błędne i fałszywe. 11. Stąd łatwo zrozumieć, iż słowa sukcesywne mogą powstawać w rozumie z trzech przyczyn: z Ducha Bożego, który poucza i oświeca rozum; z naturalnego światła rozumu; wreszcie od szatana mówiącego przez sugestię. Trudno jest podać tu w krótkości szczegółowe znaki czy wskazówki, potrzebne do rozpoznania, z jakich źródeł wynikają te słowa. Podamy więc tylko ogólne zasady. a) Najlepszym znakiem działania Ducha Świętego jest to, że dusza równocześnie z tymi słowami i pojęciami odczuwa miłość, pokorę i najgłębszą cześć wobec Boga. Te cnoty bowiem wzbudza przede wszystkim w duszy Duch Święty przez swe działanie. b) Gdy podobne słowa rodzą się z wnikliwości i z rozpoznawań samego rozumu, czyli gdy wytwarza je tenże rozum bez współdziałania cnót (chociaż wola może naturalnym sposobem miłować, mając to światło i poznanie tej prawdy), wola po zakończeniu rozmyślania pozostaje oschła, chociaż nie idzie za próżnością ani za jakimś złem, chyba że kusi ją do tego szatan. Nie zdarza się to przy tych słowach, które pochodzą od Ducha dobrego, Duch bowiem Boży pozostawia duszę rozmiłowaną i skłonną do dobra. Chociaż i tu mogą być wyjątki, gdyż Bóg dla przyczyn Jemu wiadomych dopuszcza dla pożytku duszy, że pozostaje ona w oschłości. Czasem znowu dusza nie odczuwa w większej mierze działania i poruszeń tych cnót, choć powodował nią Duch dobry. Dlatego właśnie mówię, że trudno jest rozróżnić jedne od drugich, gdyż skutki bywają różne. To jednak, cośmy powiedzieli, jest ogólną prawdą, uwidaczniającą się w mniejszym lub większym stopniu. c) Słowa sukcesywne, pochodzące od złego ducha, również dlatego trudno jest rozpoznać, że czasem napełnia on duszę fałszywą pokorą i rozbudza w niej gorliwość opartą na miłości własnej. Zawsze jednak pozostawia wolę oziębłą w miłości Bożej oraz ducha skłonnego do miłości własnej i do próżności. Czyni to do tego stopnia, że nieraz potrzeba osoby bardzo uduchowionej, ażeby się na tym poznała. Szatan, który nawet łzy umie wycisnąć sugerując jej uczucia, czyni to po to, by się tym lepiej zamaskować i zarazić duszę takimi skłonnościami, jakimi chce. Zawsze jednak stara się poruszyć wolę tylko takich osób, które cenią sobie i przywiązują się do tych udzielań wewnętrznych, poddają się im i zaprzątają duszę tym, co nie jest cnotą, tylko okazją do utraty tej, jaką miały. 12. Podajemy więc odnośnie do jednych i drugich słów tę konieczną przestrogę, której należy się trzymać, by nie popaść w błędy. Do żadnego z tych słów nie przywiązujmy wagi. Raczej kierujmy się tym, by całą wolą iść do Boga przez wypełnianie Jego prawa i Jego świętych rad. To bowiem jest mądrość świętych. Zadowalajmy się prostą znajomością tajemnic i prawd wiary, podanych nam przez Kościół. Jest to zupełnie wystarczające do rozpalenia woli miłością, i nie potrzeba tutaj wglądania w jakieś głębie czy nadzwyczajności, gdzie tylko

cudem można uniknąć niebezpieczeństwa. Do tego też zachęca nas św. Paweł, mówiąc, żebyśmy nie rozumieli nad to, co rozumieć trzeba (Rz 12, 3). Na tym kończymy o słowach sukcesywnych. (s.302)

Rozdział 30 Mówi o słowach wewnętrznych, jakie formalnie słyszy duch sposobem nadprzyrodzonym. Przestrzega przed niebezpieczeństwami, na jakie mogą one dusze narazić. Zachęca do ostrożności, aby nie dać się przez nie oszukać. l. Drugi rodzaj słów wewnętrznych, to słowa formalne, jakie czasem słyszy dusza sposobem nadprzyrodzonym. Dzieje się to bez pośrednictwa któregokolwiek ze zmysłów, bez względu na to czy dusza jest skupiona, czy też nie. Określa je jako formalne, gdyż formalnie wypowiada je do ducha, bez jego udziału, jakaś trzecia osoba. Wielka zachodzi różnica pomiędzy nimi a tymi, o których mówiliśmy poprzednio. Przede wszystkim, tutaj duch w niczym nie współdziała, przeciwnie niż to było w poprzednich. Następnie przychodzą one bez względu na skupienie ducha, często wtedy, gdy duch jest daleki od tego, co mu te słowa mówią. Zaś słowa sukcesywne mają zawsze, jak mówiliśmy, związek z przedmiotem rozmyślania. 2. Słowa te bywają czasem ściśle określone, czasem zaś nie, ponieważ często są to jakby pojęcia, przez które zostaje coś powiedziane duchowi, raz na sposób odpowiedzi, a kiedy indziej w inny sposób. Może to być jedno słowo, dwa lub więcej, albo też całe rozumowanie na wzór słów sukcesywnych. Niekiedy są sukcesywne, jak poprzednie, ponieważ zwykły trwać, nauczając lub przedstawiając coś duszy. Przychodzą bez współudziału duszy, jakby jedna osoba rozmawiała z drugą. Czytamy w Piśmie świętym o takim wydarzeniu, w którym anioł rozmawiał z Danielem. Była to jednak rozmowa formalna, ponieważ Daniel rozumował w swym duchu, a anioł go pouczał, stosownie do tego, co sam anioł powiedział, że “przyszedł, ażeby go pouczyć” (Dn 9, 22). 3. Słowa te, jeśli są ściśle tylko formalne, niezbyt wielkie przynoszą duszy owoce. Zwyczajnie bowiem pouczają i dają zrozumienie tylko jednej jakiejś rzeczy. Kiedy przeto jednej tylko dotyczą, nie ma potrzeby, aby sprawiały inny skutek, znaczniejszy od celu, jaki mają na względzie. Są jednak wypadki, że nie usuwają z duszy trudności i wstrętu, lecz raczej go zwiększają. Dopusza to Bóg dla lepszego pouczenia, pokory i dobra duszy. Odczuwa człowiek ten wstręt zwłaszcza wtedy, gdy ma zlecone wykonanie jakichś wielkich rzeczy i dla duszy zaszczytnych. Natomiast co do czynów upokarzających i niskich, jakie jej Bóg zleca, czuje raczej ochotę i gotowość. Tak na przykład czytamy w Księdze Wyjścia, że Mojżesz, gdy mu Bóg polecił, aby się udał do faraona i wyprowadził naród żydowski z niewoli, czuł tak wielki wstręt do tego czynu, że nie mógł się zdobyć na to, mimo trzykrotnego rozkazu Bożego i znaków, jakie mu Bóg dawał. I nic tu nie pomogło, dopóki Pan Bóg nie przydał mu Aarona, by dzielił z nim zaszczyt posłannictwa (Wj 3 i 4).

4. A jeśli takie słowa i oświecenia pochodzą od złego ducha, mają wręcz odmienny skutek. W rzeczach większego znaczenia odczuwa dusza łatwość i gotowość, zaś w małych wstręt i odrazę. Pan Bóg tak nie lubi dusz skłonnych do honorów i urzędów, że nawet wtedy, gdy sam im takowe nastręcza, nie chce, aby dusza czyniła to ze skwapliwością i żądzą władzy. Taka gotowość na spełnianie rozkazów danych przez Boga jest cechą charakterystyczną słów formalnych i tym się one różnią od słów sukcesywnych. Te ostatnie bowiem nie tak silnie działają na duszę i nie dają tej gotowości, jaką niosą z sobą słowa formalne, do których rozum mniej się miesza swoją działalnością. Słowa sukcesywne mogą jednak czasem być skuteczniejsze niż formalne, a to dla tej ścisłej łączności, jaka zachodzi pomiędzy Duchem Bożym a duchem ludzkim. Sposób jednak bywa zawsze różny. Słysząc słowa formalne, dusza wie dobrze, że nie ona je wypowiada i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Często bowiem wcale nie myślała o tym, co jej powiedziano, a choćby nawet miała takie myśli, wie dobrze, że to przychodzi skądinąd. 5. Do tych słów formalnych dusza nie powinna się przywiązywać tak samo, jak i do poprzednich. Wtedy bowiem zaprzątałaby ducha tym, co nie jest właściwym i najbliższym środkiem zjednoczenia z Bogiem. Nie szłaby więc drogą wiary i łatwo mogłaby się dać oszukać szatanowi. Nie zawsze bowiem można rozeznać, jakie słowa wypowiada duch dobry a jakie duch zły. Ponieważ zaś słowa te, jak mówiliśmy, nie sprawiają zbyt wielkich skutków, przeto nie można ich po skutkach rozpoznać, tym bardziej, że słowa pochodzące od złego ducha więcej działają w duszach niedoskonałych niż słowa Boże w duszach doskonałych. Niech więc dusza nie stosuje się do tego, co jej te słowa mówią i niech nie uważa ich za coś wielkiego, bez względu na to, czy pochodzą one od dobrego czy od złego ducha. Niech także przedstawi to doświadczonemu spowiednikowi lub innej osobie roztropnej i wiedzącej, co w nich jest słusznego. Niech również postępuje za tym, co jej doradzą, z zaparciem i zapomnieniem siebie samej. Jeśli jednak nie ma osoby doświadczonej w tych rzeczach, niech się nie zwierza byle komu. Łatwo tu bowiem napotkać takich, którzy raczej jej zaszkodzą, aniżeli pomogą. Dusze bowiem nie powinny być kierowane przez byle kogo, gdyż nie jest rzeczą obojętną zbłądzić lub utrafić dobrze w tak ważnej sprawie. 6. Bardzo ważne jest tutaj, żeby dusza nie szła za własnym zdaniem i nie przyjmowała tych słów bez rady i bez potwierdzenia innych. Oszukania są tu bowiem tak subtelne i ukryte, że dusza nie nastawiona wrogo do tych rzeczy, łatwo w błąd popadnie [albo w malej rzeczy, albo w wielkiej]. (s.304) 7. O tych złudzeniach i niebezpieczeństwach, grożących duszy, mówiliśmy już w rozdziałach 17, 18, 19 i 20 (32) tej księgi. Podaliśmy tam również odpowiednie przestrogi. Nie będę ich więc tutaj powtarzał, tylko to jedno [dla bezpieczeństwa] zalecam, by na takich rzeczach zbytnio nie polegać, [choćby się nawet wydawały czymś wielkim, lecz kierować się we wszystkim zdrowym rozsądkiem i tym, czego nas Kościół nauczył i codziennie naucza].

Rozdział 31

Mówi o słowach substancjalnych, jakie duch odbiera wewnętrznie. Podaje jaka jest różnica między tymi słowami a słowami formalnymi. Wskazuje na korzyści, jakie one przynoszą. Podaje rady co do wyrzeczenia się i w ogóle co do ustosunkowania się do nich duszy. l. Trzeci rodzaj słów wewnętrznych to słowa substancjalne. Choć w istocie swojej są one również słowami formalnymi, gdyż tak samo formują się w duszy, tym się jednak różnią, że sprawiają w duszy skutek żywy i istotny, czego same słowa formalne nie czynią. Każde zatem słowo substancjalne jest zarazem i formalne, nie każde jednak słowo formalne jest substancjalne, lecz jedynie to, które substancjalnie wraża w duszę to, co oznacza. Gdyby na przykład Pan Bóg rzekł duszy formalnie słowo substancjalne: “Bądź dobra”, natychmiast substancjalnie stałaby się dobra. Gdyby rzekł: “Kochaj mnie”, posiadłaby i odczuła w sobie natychmiast istotę miłości Bożej. Gdyby jej wśród trwogi powiedział: “Nie lękaj się”, natychmiast odczułaby w sobie spokój i odwagę. “Mowa Pańska bowiem - mówi Mędrzec pełna jest mocy” (Koh 8, 4). Sprawia też w duszy rzeczywiście to, co powiada. Daje to poznać król Dawid, gdy mówi: “Oto podnosi głos swój, głos mocy” (Ps 67,34). Tak uczynił z Abrahamem, gdy mu rzekł: “Chodź przede mną i bądź doskonały” (Rz 17,1). Abraham rzeczywiście stał się doskonały i zawsze chodził w obliczności Bożej. Taką moc miały również słowa Chrystusa, jak czytamy w Ewangelii, bo uzdrawiał nimi natychmiast i wskrzeszał umarłych. Tak również przemawiał substancjalnie do niektórych dusz, a słowa te są (s.305) bezcennej wartości, przynoszą bowiem duszy żywot, odwagę i niezrównane dobra, ponieważ jedno takie słowo Boże więcej czyni w duszy dobra, niż ona sama wykonała go w ciągu całego życia. 2. Odnośnie do tych słów dusza nie ma nic do zdziałania, niczego nie chce, niczego nie odrzuca, niczego się nie obawia. Nic dusza nie czyni, bo Pan Bóg nie wypowiada tych słów substancjalnych po to, by ona je wypełniała, lecz aby sam je w niej wypełniał. I tym właśnie różnią się od słów formalnych i sukcesywnych. A mówię, że dusza niczego nie chce, bo nie potrzeba jej chcenia do tego, by Bóg te słowa urzeczywistniał, ani jej niechęć nie wystarczy, by nie sprawiały wspomnianego skutku. Powinna więc jedynie zachowywać się wobec nich z poddaniem i pokorą. Niczego nie odrzuca, skutek ich bowiem zostaje w duszy w sposób istotny i pełen dobra Bożego, względem którego, skoro je ona przyjmuje biernie, wszelkie jej działanie jest zbędne.

Nie lęka się żadnego oszukania, bo rozum ni szatan wmieszać się tu nie mogą. Szatan nigdy nie jest zdolny spowodować substancjalnego skutku w jakiejś duszy w sposób bierny, tak, by na stałe mógł w niej wywierać skutek swojego słowa. Może to uczynić jedynie wtedy, gdy dusza odda mu się dobrowolnie i gdy on przebywa w niej jako władca, sprawiając w niej te skutki, oczywiście nie w dobrym, ale w złym. Gdyby bowiem dusza była z nim złączona w

powstających w duszy spo sobem nadprzyrodzonym. nie należą do rozumu. które spełniają wiele ćwiczeń pobożnych. są bardzo wzniosłe. Przenikają one do rozumu z uczuć duchowych.306) Rozdział 32 Omawia pojęcia. nie pojmuje też. ażeby jej nie przeszkadzały na drodze do zjednoczenia z Bogiem. Panie. Uczucia te. pojęcia i poznania. kto ją prowadzi. lecz trwają dłużej. inne są mniej wyraźne. Często bowiem doznaje ich dusza wtedy. 1. Aby uzyskać te pojęcia. Wyraził to sam Bóg mówiąc do Jeremiasza: “Co plewom do pszenicy? Czyż słowa moje nie są jak ogień i jak młot kruszący skałę?” (Jr 23. jakie budzą się sposobem nadrzyrodzonym wewnątrz człowieka duchowego. Te jednak. 28-29). musimy nieco o nich . nie wie i nie rozumie skąd i jak powstają. z których rodzą się wspomniane uczucia. uczynię to wówczas. Zagadnieniu temu będzie poświęcona trzecia księga tego traktatu (33). które powstają w substancji duszy. (s.307) Ponieważ jednak często z tych uczuć przenikają w rozum dotknięcia Boże krótko trwające. Nie zajmuję się więc nimi tutaj szczegółowo. jakkolwiek te ćwiczenia ułatwiają ich otrzymanie. Im zaś są głębsze i bardziej wewnętrzne.10). (s. jakie wypełnia. Bóg jednak daje je temu. Doświadczenie bowiem wskazuje. drugie powstają w substancji duszy. gdy najmniej jest na nie przygotowana. Wskazuje. Zaliczamy je do osobnych pojmowań rozumowych. do której Bóg takie słowa przemówi! “Mów. chociaż mniej się ćwiczyły. dusza nie musi koniecznie być aktualnie oddana ćwiczeniom duchowym. jak dusza powinna się do nich ustosunkować. I jedne i drugie mogą mieć różne objawy. ani ten. Ze słowami bowiem Bożymi nie można żadnych słów zestawić. gdy będziemy mówili o oczyszczeniu i o ciemnej nocy woli odnośnie do jej skłonności. gdy są od Boga. komu chce i za co chce. stosownie do słów wyżej wspomnianych.świadomej złości. że szatan wiele dobrych dusz uwodzi przez sugestię i przez swój wielki wpływ. jakkolwiek te stanowią dla nich dobre przygotowanie. które powstają w woli. Ani dusza. mógłby w niej działać skutecznie. Nie zależą one od uczynków. ani od rozmyślań. Inne zaś. zawsze oczywiście w materii zła. bo sługa Twój słucha!” (1 Sm 3. Podaje ich przyczyny. Te substancjalne słowa pomagają duszy bardzo do zjednoczenia z Bogiem. czy też mniej wyraźne i dłuższe doznania. Nie może on jednak nigdy sprawiać w duszy skutków podobnych do dobrych. jakie rozum odbiera z uczuć wewnętrznych. o ile są tylko uczuciami. w jaki sposób Bóg tych łask udziela. obdarza On tymi łaskami w wielkiej obfitości. Będziemy teraz rozważali o czwartym i ostatnim rodzaju pojąć rozumowych. a nie zaznają tych dotknięć Bożych. 2. z tym większym skutkiem działają. są nierównie wzniosłej sze i więcej sprawiają dobra. 3. Są dusze. Szczęśliwa dusza. Te odrębne uczucia duchowe mogą być dwojakie: jedne powstają w afektach woli. w jakich się ćwiczy. i aby Bóg dał jej odczuć swe dotknięcia. lecz do woli. Jedne z tych dotknięć są wyraźne i trwają krótko. Te.

opierające się na autorytecie Boga. tzn. udzieli mu tej łaski. 5. (1) Święty nie mówi tego w znaczeniu jakoby wiara niszczyła naturę i gasiła światło rozumu. Sądzę bowiem. Jest to najwyższe i najsłodsze dla rozumu odczucie Boga i nie ma należytej nazwy. Stąd również i poznania z nich wypływające przyjmuje umysł. jaka podana została odnośnie do innych. . albo też za pomocą uczuć swoich. którego by nie można podciągnąć do jednego z czterech rodzajów wyraźnych poznań). w której za łaską Bożą mówić będziemy o duchowym. kiedy to uzna za stosowne. ani ogarnąć go działaniem. wewnętrznym oczyszczeniu woli z jej wewnętrznych odczuć. które zdoła wlać do duszy. o ile chodzi o przeprowadzenie go przez nie (s. Rozum więc musi być tu bierny. Bóg. czy to są dotknięcia Boże krótko trwające czy też mniej wyraźne i dłuższe. jakie te poznania wnoszą w dzieło boskiego zjednoczenia. rozum powinien się wobec nich zachować biernie. które biernie dokonuje się w duszy.wspomnieć. Uczucia te. Z tych uczuć powstających w woli i substancji duszy. bez jej czynnego udziału. że celem uniknięcia błędów i osiągnięcia należytej korzyści. wystrzegając się jakiegokolwiek działania uzdolnieniem naturalnym. zajmującej się takimi poznaniami. to znaczy ani nie starać się o nie. Jeśli bowiem takim pozostanie. Tyle wystarczy. zwany przez filozofów “biernym”. bez współdziałania z jego strony. może to osiągnąć tylko przyjmowaniem. ani nie pragnąć ich dopuszczać. W ten sposób nie stawi on przeszkody korzyściom. jak wspomnieliśmy. mniej wyraźne i niższe. [dotknięcia te bowiem są już częścią zjednoczenia]. Niech więc rozum zaprzestanie wszelkich swych działań. by je określić. że dosyć o nich powiedziałem i cokolwiek by się zdarzyło duszy w zakresie umysłu. rozkosznym. może bardzo łatwo przez swoje działanie zmącić i zepsuć te delikatne poznania. spływają na rozum pewne pojmowania. lecz że poznanie przez wiarę. widząc go ogołoconym i uniżonym. podobnych do tych czterech. (2) Faktycznie w Nocy ciemnej. do jakiego na tura nie może się ani wznieść. odmiennymi i fałszywymi. 4. Niewiele słów trzeba. co tu nazywamy nocą czynną (34). wiedza i zrozumienie. znajdzie ona dla siebie naukę i przestrogę w omówionych już ich rodzajach. wszystko zależy od dotknięć Bożych powodujących te uczucia. a przyjmuje te poznania z pokorą i biernością. Teraz przejdziemy więc do księgi trzeciej. Może on to sprytnie zdziałać za pomocą wspomnianych uczuć. jak to uczyliśmy już przy słowach sukcesywnych. ażeby skończyć omawianie nadprzyrodzonych pojmowań umysłu. skorzystać może z nauki i przestrogi. które są jedynym. przewyższa światło rozumu. nadprzyrodzonym zrozumieniem. powstają w duszy przy jej stanie biernym. Widoczne jest z tego. albo też aby szatan w tym czasie nie wcisnął się z poznaniami innymi. A choćby któreś z nich zdawało się jej tak odmienne. że do żadnego z nich zaliczyć by go nie mogła (mimo że zdaniem moim nie będzie pojęcia. Poznania te bywają różnorakie: bardzo wzniosłe i jasne. co Święty jasno zresztą tłumaczy w następnym rozdziale. tj. stosownie do ich właściwości. aby samodzielnie nie zaczął tworzyć innych. Umysł bowiem.308) w wierze do zjednoczenia z Bogiem. by przestrzec i przeprowadzić rozum przez te poznania do zjednoczenia z Bogiem w wierze.

lecz uważają je za jedną władzę (Summa theol. uzupełniony został przez wydawców w oparciu o pierwsze wydanie dzieł Świętego. czyli drogą refleksji. że św. (8) Pseudo-Dionysius Areopagita: De mystica theologia. r. IX. 2. Tomasz i scholastycy nie odróżniają rzeczowo dwóch zmysłów wyobraźni i fantazji. 17. 5.. l. 199). 9. I. (4) Podobną do zacytowanego adagium filozoficznego formułę znajdujemy u św. 970). n. Augustyna: Ab utroque enim notitia paritur. Święty więc zapewne miał na myśli. II. Jan od Krzyża. lect. 18. ks. Św. (12) Św. (7) Terminem “teologia mistyczna” oznacza św. uzupełniane przez wydawców. 16). . 9 i 12. c. (15) Czyli “trwać w Bogu z uwagą i miłosnym skupieniem”. r. Migne PG 3. 4. (20) Tekst. Dziś terminem tym oznacza się naukę teologiczną o przeżyciach mistycznych. ks. 5. Jan od Krzyża dla ułatwienia zrozumienia swej analizy działalności tej władzy wyodrębnia fantazję jako wybraźnię czynną i twórczą. Obecnie większość wydawców hiszpańskich uzupełnia tekst w oparciu o kodeks z Alcaudete: aquellas formas. nn. (5) Przez “drugą księgę” rozumieć należy następne dzieło. c. (14) Św. I. § l. czyli możności przyjęcia przez rozum nowej siły od Boga dla poznawania nadprzyrodzonego. (Alcala 1618). rozdz. do czego i my się stosujemy. zanim dotknął Chrystusa. r. Mignę PL 42.(3) Mowa tutaj o tak zwanej w teologii potentia obedientialis. II. a. r. (6) Święty nazywa proroka Eliasza “ojcem” duchowym zgodnie z uznaniem go za takiego przez zakon karmelitański. (13) (J 20. c. 29). Noc ciemną. jak wielu pisarzy do jego czasów. 3. 8. lib. 78. 999. n. l. uwierzył. 17. łaskę kontemplacji mistycznej (por. (19) Zdanie niepełne i stąd niejasne. n. q.: Super librum de causis. (9) Aristoteles: Metaphysica. r. S. 12. (11) Szczególnie w rr. 6. I (10) “Sam przez siebie”. by Go dotknął: “Wyciągnij rękę twoją i włóż w bok mój”. 6). tj. 6 i przypis 9 tamże (s. I. W Ewangelii Chrystus zachęca apostoła. którego brak w kodeksie Alcaudete. (17) Podobne porównanie kontemplacji daje św.). (16) Dla lepszego zrozumienia natury i roli trzech znaków brzasku kontemplacji sjwskazana jest lektura paralelnego tekstu w Nocy ciemnej. a cognoscente et cognito (De Trinitate. także Noc ciemną. posługując się już posiadanymi pojęciami. Tomasz. T h o m a s A q u. Teresa od Jezusa (Życie. Jan od Krzyża posługuje się tutaj i gdzie indziej dwoma terminami: “duch” i “dusza” dla odróżnienia wyższej i niższej sfery życia duszy ludzkiej. (18) Patrz szerzej wypowiedzianą myśl Arystotelesa w II księdze Drogi na Górę Karmel.

aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem w obu tych władzach. 656-7). (31) Na język polski trudno przełożyć terminy hiszpańskie. właściwą aniołom. Niemniej jednak zostaje pewne.Gregorius M. (33) Począwszy od r.Nec dolor adsit. Bernarda z Clairveaux w Epistola 111. (De consolatione philosophiae. I. Zob. gdyż ma niezwykłą intuicję rozumową. A. że szatan wiele rzeczy może przewidzieć. 12. opisał Święty w Nocy ciemn ej. (23) Siedem subtelnych wad. Tomasz z Akwinu: De veritate. (27) S. Migne PL 66. . Kraków 21949. II. Qu. Podaje naukę jak dusza powinna się zachować co do pojmowań w kręgu tych dwu władz. w doskonałej nadziei i miłości . 198.Spemque fugato. Powyższą terminologię uzasadnia Święty podobieństwem niektórych aktów duchowych do działań zmysłów zewnętrznych. jakie o zjawiskach przyrody mieli ludzie w XVI w. formales y sustanciales.: Dialogi. q. pamięci i woli) Omawia oczyszczenie pamięci i woli przez noc czynną. 6. 7. ks. 1-7. (24) Porównania te związane są z pojęciami. formalne i istotne. l. 684. (28) Quaestiones quodlibetales. . lib.(21) Św.Gaudia pelle. . . 21 i 22. (30) Faktycznie odpowiedź tę dał w r. 2588. (25) Dokładny tekst Boecjusza brzmi: Tu quoque si vis lumine ciaro cernere verum. s. 35. (29) Wspomniany temat został faktycznie omówiony w 17 i 18 rozdziale. Ks. rr. (22) Powiedzenie św.Tramite recto carpere callem. (32) Pisze o nich już w r.Pelle timorem. Mignę PL 63. Tanquerey: Zarys teologii ascetycznej i mistycznej. a. 2. l. I. II. a. arcyb. ad l. Migne PL 182. KSIĘGA TRZECIA (Noc czynna ducha. 16. Piotr Mańkowski próbuje je przetłumaczyć: słowa kolejne. t. użyte przez św. c. (34) Tekst n. 5 pochodzi z kodeksu w Alba i jest dłuższy od odpowiadającego mu tekstu z Alcaudete. 16. właściwych początkującym. Jana: palabras sucesivas. . (26) Występuje tutaj szereg terminów właściwych symbolicznemu językowi mistyki.

żeby człowiek duchowy. do czego podawaliśmy wskazówki. Zaczniemy od pojęć naturalnych. jak ma postępować wśród wszel kich doznań. Ukończywszy rozważania związane z rozumem. dla jakiego to mówimy. odnoszących się do przedmiotów bardziej zewnętrznych. uczyniliśmy już bardzo dużo. Rozdział 2 Mówi o naturalnych pojmowaniach pamięci. . Są one potrójne: przyrodzone. 3. Przeprowadzimy to pokrótce w tej trzeciej księdze. będzie mniemał. Zaczniemy zaś najpierw od pamięci. nie trzeba więc będzie zbyt długiego zatrzymywania się nad innymi władzami. Pouczyliśmy już rozum. aby wszedł w teologiczną cnotę wiary i by według tejże władzy rozumu dusza połączyła się z Bogiem w czystej wierze. I one bowiem muszą się oczyścić ze s wych doznań tak. Ci bowiem muszą przygotować się przez dyskursywne i zrozumiałe pojmowania. tj. tj.Rozdział l 1. Poucza. Mogłoby to się rzeczywiście stać. wyobrażeniowe i duchowe. a teraz powiemy o pamięci. należy nam koniecznie omówić ten przedmiot we właściwej mu i ściśle określonej treści. Później zaś omówimy skłonności woli i tym rozważaniem zakończymy tę trzecią księgę czynnej nocy ducha. Analogicznie do tego mamy trzy rodzaje pojęć pamięciowych. Czytelnik tych ksiąg powinien pamiętać o celu. gdybyśmy pouczali początkujących na drodze doskonałości. jak pamięć powinna się z nich opróżniać.310) do naszego celu. Bez tego może mieć dużo wątpliwości na temat tego. ażeby dusza mogła zjednoczyć się z Bogiem według tej władzy. niźli ją budujemy. Ażeby od przyjętego sposobu wykładu nie odstąpić i aby ułatwić zrozumienie rzeczy. że raczej niszczymy drogę ćwiczenia duchowego. podobnie jak już teraz mógłby mieć wątpliwości co do tego. jeśli należycie ukształtuje swój rozum w wierze. jakby zbiornikiem wszystkich przedmiotów. 1.: przyrodzone. będącym zgodnie ze swą naturą. pamięci i woli. czyli pierwszą władzę duszy. by dusza w obu tych władzach złączyła się z Bogiem w doskonałej nadziei i miłości. później zaś o woli. co będzie czytał. Działania bowiem jednych zależne są od drugich. podając rozróżnienia odpowiednie (s. nadprzyrodzone i wyobrażeniowe duchowe. O tych trojakich pojęciach będziemy z kolei mówili za łaską Bożą. Podział przeprowadzimy na podstawie rozróżnienia przedmiotów przez nią pojmowanych. Jest bowiem rzeczą niemożliwą. nie został równocześnie pouczony o postępowaniu pozostałych dwu władz i pozostałych dwu cnót. widząc jak unicestwiamy władze w zakresie ich działalności. 2. zajmiemy się więc pojmowaniami każdej z tych władz. Albowiem. cośmy powiedzieli odnośnie do rozumu. Teraz należy nam to samo uczynić odnośnie do dwóch innych władz duszy.

ni śladu rzeczy. Ze wszystkich tych poznawań i kształtów pamięć ma ogołocić się i opróżnić. jakie może ukształtować i wytworzyć. jak to mówiliśmy w nocy rozumu. Ponieważ jednak podajemy tu naukę o postępie w kontemplacji aż do zjednoczenia z Bogiem. powonienia. czym On nie jest. że zdaje się całkowicie unicestwiać i zatracać wszelką zdolność odczuwania i sądu. tak by w niej nie zostało ni znaku poznania. 3. Gdy działanie wyobraźni zaniknie.nie wie o niczym. 5. które pamięć kształtuje lub może wytworzyć na podstawie działania pięciu zmysłów ciała: słuchu. Należy tu zauważyć jedną rzecz znamienną. by ją wyprowadzić poza jej naturalne granice i właściwości. oraz starać się stracić wszelkie o nich wyobrażenia. Zastosujemy to do pamięci. zgodnie z naszym założeniem. Inaczej nie będzie mogła zjednoczyć się z Bogiem. aniżeli przez to. tak naturalne jak i nadprzyrodzone. tj. wszystkie te środki i zmysłowe ćwiczenia władz zostać muszą poza nami i umilknąć.312) . ponad wszelkie poznanie szczegółowe i posiadanie odczuwalne. Zatem i pamięć nie może trwać równocześnie w zjednoczeniu z Bogiem oraz w formach i poznaniach szczegółowych. Zjednoczenie z Bogiem opróżnia ją z fantazji wymiatając niejako wszystkie formy i poznania. Jeśli pamięć jest naprawdę zjednoczona z Bogiem. by Bóg sam dokonał w duszy zjednoczenia z Sobą. zależnie od tego. pamięć zatapia się w najwyższym Dobru. Raz bywa to w stopniu wyższym. W takim zjednoczeniu pamięć ogołaca się i oczyszcza z wszystkich poznań. To uwolnienie pamięci musi się odnosić do wszystkich form bez wyjątku. 4. że tylko z wielkim wysiłkiem może sobie coś przypomnieć. co nie jest Bogiem. (s. Przez pojęcia naturalne powstające w pamięci. Tym samym więc musi odrzucać całkowicie wszystkie pojmowania. to przez nie rozumiemy te wszystkie. oraz podnosi ją do rzeczy nadprzyrodzonych. należy uwolnić i opróżnić władze oraz pozbawić je ich naturalnych praw i działalności. na co wskazuje codzienne niemal doświadczenie. czym jest. Zdarza się czasem. jak gdyby nigdy nic przez nią nie przeszło w zupełnym zapomnieniu i zawieszeniu wszystkiego. czy działanie łaski jest silniejsze czy słabsze. jest sama bez formy i kształtu. lecz aby stała się nagą i pustą. będącego siedzibą pamięci i dokonuje tak wielkiego przewrotu. lecz raczej stanowią przeszkodę. raz w niższym. Naturalne bowiem zdolności nie podołają tak wzniosłemu zadaniu. Chrystus Pan mówi. Bóg bowiem nie podpada pod żadną formę ni żadne szczegółowe poznanie. jakie mogłaby uchwycić. czyniąc te dotknięcia jednoczące w pamięci. 24). Zjednoczenie bowiem może dokonać się tylko wtedy.2. Dlatego. że Bóg. gdy dusza oderwie się od wszystkiego. Dusza powinna dążyć do Boga poznając Go raczej przez to. Tym tylko bowiem sposobem wzniesie się ona ponad samą siebie. wzroku. że “nikt nie może dwom panom służyć” (Mt 6. pozostając nieraz w takim zapomnieniu. jeżeli się nimi nie przestanie zajmować. w wielkim zapomnieniu . w szczytnej nadziei Boga nieogarnionego. smaku i dotyku. równocześnie i nagle sięga do mózgu. nie podpadającym pod żadne formy i obrazy. aby w ten sposób przygotować miejsce na dary i oświecenia nadprzyrodzone. oraz wszystkie inne.

Stąd działania duszy zjednoczonej z Bogiem są z Ducha Bożego i Boże. Niekiedy zniknięcie pamięci i zawieszenie wyobraźni w tym zjednoczeniu pamięci z Bogiem jest tak całkowite. Tym sposobem pozbawia się człowiek poznań i form. tylko ją udoskonala (1). bo bez możliwości myślenia i pamiętania o potrzebach i czynnościach naturalnych. a nie wiedzą tego. Im bardziej pamięć jednoczy się z Bogiem. Przeciwnie. aż w końcu zatraci je zupełnie. Na podobne racje jest jasna odpowiedź. Stąd czynności takich dusz same w sobie są właściwe i rozumne. Zapomina o jedzeniu i piciu. nie traci już pamięci co do obowiązków moralnych i naturalnych. oraz o tym. a stają się Boże.6. Ażeby zaś Bóg począł użyczać tych dotknięć zjednoczenia. Tutaj zaś z konieczności będzie zniszczenie. o tym. co powinny . że wszystko to jest dobre. pamięć staje się całkowicie bezsilna. czy widziała coś czy nie widziała. co dusza czyni. czy się coś dokonało. przemieniwszy je bowiem w siebie sam nimi rządzi i porusza na sposób boski. Pamięć bowiem jest wówczas całkowicie zagubiona w Bogu. według swego ducha i woli. W tym stanie działania duszy przestają być odrębne. Ponieważ zaś pamięć jest przeobrażona w Boga. co czyni lub czynić powinna. że wiedzą to. zwłaszcza że wtedy nie ma nawet i świadomości. nie mogą się w niej wycisnąć formy ani wiadomości o rzeczach. Początkowo bowiem wchodzi jakby w wielką niepamięć o wszystkich rzeczach. a dusza nie zdaje sobie sprawy z tego. 17). że ten. a nie ma niewłaściwych. Paweł bowiem mówi. Gdy dusza jednak dojdzie do habitualnego stanu zjednoczenia. gdyż zacierają się w niej wszelkie formy i poznania. 7. Wtedy bowiem człowiek będzie bardziej bezmyślny niż zwierzę. Może ktoś powiedzieć. będącym już stanem nadprzyrodzonym. a więc nadprzyrodzony. jest z Nim jednym duchem” (7 Kor 6. gdyż nie pamięta się o wypełnianiu tego co moralne i racjonalne. choćby go jej zadawano. gdy dojdzie do doskonałego stanu zjednoczenia. 8. że przypominają sobie (za pomocą form. trzeba. a inne władze ustają w swoi ch naturalnych czynnościach i przechodzą ze swego poziomu naturalnego na boski. co powinny wiedzieć. lub bez form) to. by dusza oderwała pamięć od wszystkich uchwytnych pojęć. “kto łączy się z Panem. jest z Boga. tym bardziej udoskonala się odnośnie do wiadomości szczegółowych. Zawieszenia owe i zanik pamięci dają się zauważyć raczej w początkach zjednoczenia z Bogiem. które są środkiem przypominania. 9. Natomiast dusze z Bogiem już doskonale zjednoczone nie odczuwają tego. gdyż to. Nie czuje również bólu. gdyż Duch Boży sprawia. iż wiele czasu może upłynąć. Bóg przecież nie niszczy natury. wykazuj e o wiele większą doskonałość w tym. bez wyobraźni bowiem nie ma odczucia. czy jej powiedziano czy nie powiedziano czegoś. Dlatego czynności pamięci i pozostałych władz są w tym stanie boskie. Bóg posiada je niepodzielnie jako ich właściciel. Św. Popełnia wtedy liczne błędy w czynnościach zewnętrznych. czego nie powinny wiedzieć. ale mimo to jest to bądź co bądź niszczenie naturalnego używania i działania władz duchowych. co się z nią w tym czasie działo. co jest przyrodzoną powinnością. W trwałym stanie zjednoczenia. chociaż nie czyni tego przez formy i poznanie pamięciowe. co jest najwyższym dobrem.

odnoszą zawsze swój skutek. ażeby ją poleciła Bogu.pamiętać. że tylko sam Bóg może duszę podnieść do stanu nadprzyrodzonego. co powinny kochać. Jakaś osoba prosi drugą. chcąc przyjąć tę modlitwę. Bóg podnosi ją do zjednoczenia. nikt zaś inny nie może wpływać na ich działanie. Osoba proszona nie będzie pamiętała o tym przez jakąś formę lub wspomnienie w pamięci. Mówi bowiem Mędrzec: “Wszystkiego bowiem nauczyła mię Mądrość” (Mdr 7. Nie trzeba się temu dziwić. Jeśli bowiem dusza ze swej strony opróżnia się i uwalnia ze wszystkiego. 12. dla samej ludzkiej zdolności wprost niemożliwe. a prawdę mówiąc. co zdaje się niemożliwe. albowiem Pan Bóg kieruje władzami tych dusz do celów zgodnych ze swoją wolą i rozporządzeniem. oraz dosięgnąć nadprzyrodzoności i z nią się zjednoczyć. Byłoby to rzeczywiście niemożliwe. którą Pan Bóg od początku podniósł do tego wzniosłego stanu. 21). Jej poruszenia pochodziły zawsze z Ducha Świętego. 11. Pan Bóg. 10. gdyż władze te przemienione są w byt boski. Gdyby jednak Pan Bóg nie chciał tej modlitwy. częściej jednak bez uchwytnych pojęciowo form i dusze same nie wiedzą. podniesie ją do trwałego stanu doskonałego zjednoczenia. gdyby trzeba było to spełnić możliwościami tylko naturalnymi. Przychodzi ona z Mądrości Bożej. lecz to (s. Nie będzie pamiętała o tym za pomocą jakiejś formy. co jeszcze bardziej jest trudne. Podam tu kilka przykładów. wchodzą w ogólną. Może również pobudzić ją do modlitwy za takich. Nasuwają się tu bowiem dwie trudności. co nie jest w Bogu. skąd im przychodzi ta świadomość. wreszcie sprawia. ażeby nie było uchybienia. Uczynki i modlitwy dusz. których nigdy nie znała ani o nich nie słyszała. Gdy jednak zechce polecić Bogu tę. dusza mimo wysiłków na to się nie zdobędzie. że kochają to. całkowitą wiedzę Bożą. które dzieją się lub dziać będą. Tak było z Najświętszą Panną Maryją. ale i w wielu innych. a zapominają o tym. Powie może ktoś. Jeśli bowiem dusze nie pragną wiedzieć ani pojmować niczego z pomocą swoich władz. że dusza nie może do tego stopnia uwolnić i opróżnić pamięci z form i wyobrażeń. będących w tym stanie. będącą już w tym stanie zjednoczenia. sposobem dla niej niezrozumiałym. to zaś leży w jej możliwościach naturalnych. będące ponad siły i zdolność człowieka: usunąć naturę za pomocą zdolności naturalnej. W tym stanie wszystkie pierwsze poruszenia władz u takich dusz są boskie. a nie kochają tego. Czyni to przy jej biernym stanie. co należy zapomnieć. jak to będziemy mówili z Bożą pomocą w biernej nocy duszy. kiedy i jak trzeba to wykonać. Jakaś osoba ma coś wypełnić w oznaczonym czasie. Kiedy więc Bóg uzna za stosowne. która o to prosiła. 13. . pobudza jej wolę tak. Czasami czyni to Duch Święty przez formy umysłowe. by mogła dojść do tak wzniosłego stanu. Dusza jednak musi się o ile możności do tego przysposobić. choćby dusze te nie były tam obecne. tym bardziej że Bóg ją w tym wspomaga. I nie tylko w takich rzeczach Duch Święty oświeca dusze. Nie ulega bowiem wątpliwości. Inny przykład. że pragnie to uczynić. Do Jej duszy nie przeniknęła żadna forma jakiegoś stworzenia i nigdy nią nie powodowała. Prawdy te podane są w napisach na rysunku Góry.314) przypomni się jej samo. odpowiednio do stopnia jej przygotowania i według swej woli.

Boskich zaś skutków. aby nie została w pamięci żadna o nich wiadomość ani ich kształt. które słyszy. ci są synami Bożymi” (Rz 8. tak ze strony rozumu jak i pamięci.316) Rozdział 3 Mówi o trzech rodzajach szkód. w której dokonuje się zjednoczenie duszy z Bogiem. (s. o ile to jest w jej możności. jakie by się tutaj mogły nasunąć. Sposób ten polega na tym. dając jej dobrowolnie przepaść w zapomnieniu jak rzeczy. które dusza może odbierać przez pamięć. będę jeszcze o tym mówił w nocy biernej (2). Paweł. to jednak są dusze. jakie były przy omawianiu działań rozumu. które najczęściej Bóg porusza w ich działaniach. ani niskim. 1. lecz niech zaraz zapomni o nich i stara się to czynić tak usilnie. trzecia jest pozbawiająca. na jakie narażona jest dusza. Omawia tutaj pierwszą szkodę. aby pamięć. i nie związaną z żadnym rozważaniem ani wzniosłym. niech się człowiek duchowy nie dręczy. Wszystko bowiem co naturalne. Chociaż prawdą jest. Bóg bowiem przyjdzie w odpowiedniej chwili. Niech zapomni do tego stopnia. Objaśnimy to więc w nocy biernej. Równocześnie ma zostawić pamięć wolną i opróżnioną. 15. Dwie pierwsze szkody szkodzą wprost. W tym bowiem oczyszczeniu i nocy czynnej nie dopełnia się jeszcze całkowicie boskie zjednoczenie. weszła czynnie w tę noc i oczyszczenie. czyli pobudzani we władzach swoich do dzieł boskich: “ Który chkolwiek bowiem ożywia Duch Boży. by człowiek duchowy zachowywał zwykle następującą przestrogę: ze wszystkich rzeczy. Tutaj podam tylko niezbędny sposób postępowania. Dla tak wielkiego dobra warto wiele przejść i przecierpieć z cierpliwością i nadzieją.14. to jest ci przemienieni i zjednoczeni w Bogu. jeśli się chce zastosować je w tym co nadprzyrodzone. jak w razie potrzeby stara się o przypomnienie czegokolwiek. Odpowiedziałem na nie już poprzednio. Powiada bowiem św. . to są one podobne do tych. że działania są boskie. jakie doskonałe zjednoczenie sprawia w duszy. jeżeli nie zaciemni się co do wiadomości i rozważań pamięciowych. że traci się wiele dobra duchowego. przeszkadza raczej niż pomaga. że choćby przez dłuższy czas nie odczuwało się korzyści z tego zawieszenia pamięci odnośnie do pojęć i form. tak jakby ich wcale nie było na świecie. rządzeni są Duchem Bożym. 14). która by zawsze i we wszystkim poruszana była przez Boga w stanie ciągłego z Nim zjednoczenia. oraz żeby bez pośrednictwa jakiejś formy jej władze zawsze były pobudzane w sposób boski. że synowie Boży. tu więc nie zatrzymuję się nad nimi. 16. jakby w ogóle taka władza nie istniała. a nie one to czynią. jeśli boskie jest zjednoczenie duszy. wącha. Nic więc dziwnego. która przeszkadza. że trudno byłoby znaleźć duszę. nie omawiamy w tej nocy i oczyszczeniu czynnym. widzi. Że na przykład traci się czas. Co do wątpliwości i zarzutów. itd. Jedno tylko zaznaczam. oraz woli. smakuje lub dotyka niech nie czyni składu ani skarbu w pamięci. Na trzy niebezpieczeństwa i szkody naraża się człowiek duchowy. posługujący się naturalnymi wiadomościami i pojęciami pamięci w drodze do Boga lub innych rzeczy. nic nie czyniąc.

aby ktokolwiek zdołał się uchronić inaczej jak zaciemniając pamięć i uwalniając ją od tych wiadomości. Na pierwszą ze szkód. chociażby nawet rozważania i poznania odnosiły się do rzeczy Bożych. co pewne. widział. naraża się dusza wskutek poznawań i rozważań. będących wielką pomocą do otrzymania Jego łask. pożądania. Czyni to dusza wówczas. pogrążyć je w milczeniu i ciszy. . Otóż trzeba zaznaczyć.Pierwsza pochodzi ze strony rzeczy tego świata. 14). z trudnością bowiem możemy poznać istotę prawdy. bo z tego zwykły się wywiązywać pewne odczucia bólu. 4. co się smoły dotyka. próżnej chwały itd. obawy. ani do czynnej na nie uwagi. nie wierzę. marnowanie czasu i wiele innych. nienawiści. Nieraz bowiem prawda zdaje się być fałszem. pochodzącą od rzeczy tego świata. fałszywej nadziei. czego dotykał i smakował. gdy oderwana od swych władz uchodzi na pustynię. Twierdzę jednak. co słyszał. jak ten. to. a częstokroć wyraźne grzechy powszednie itd. wątpliwym lub przeciwnie. Mógłby mi ktoś powiedzieć. Czystość ta zaś polega na tym. “Bóg mówi do jej serca” (Oz 2. pustej radości. tym samym pozbawia się wielu dobrych myśli i rozważań o Bogu. jeśli zatrzymuje w pamięci to. Niespostrzeżenie obrzucają one dusze wielką nieczystością. Od tych wszystkich szkód. 3. Jest więc rzeczą jasną. gdy one się nasuwają. przy czym niekiedy zło będzie się wydawało dobrem a dobro złem. to jest naraża się na błędy. do doczesności. wąchał. gdyż i tak pojmowanie władz duszy i ich działanie jest niedoskonałe. jeśli zaciemnia pamięć odnośnie do wszystkich rozważań i poznań. że nie zwycięży ich całkowicie. trzecia. że więcej tu pomaga do postępu czystość duszy niż wszystko inne. Zaś wszystko to. 2. Nie traci wtedy wiele. niedoskonałości. jest to trudność i zamieszanie przeszkadzające zjednoczeniu się z Bogiem. W tym stanie bowiem trzeba koniecznie stracić z oczu naturalne widzenie władz. sądy. Najlepiej więc zwyciężyć wszystko naraz przez całkowite zaćmienie pamięci. że przecież człowiek może przezwyciężyć wszystkie te trudności. że zajmując się takimi myślami i rozważaniami. że dusza zaciemniając pamięć. by się nie musiał zatrzymywać pamięcią nad złymi lub dobrymi przymiot ami innych. zwłaszcza ten. tym podobnych rzeczy. wtedy. by dusza nie miała żadnej skłonności uczuciowej do stworzenia. Człowiek popełnia błędy na każdym kroku. Wszystko to bardzo plami duszę. gdyż niepodobna. który zatrzymuje się nad wspomnieniami. musi dusza z konieczności popaść w wiele błędów. aby Bóg do nich przemawiał. jak mówi prorok. Są one czasem tak subtelne i niedostrzegalne. to co najmniej niedoskonałości. O wiele więc korzystniej będzie ogołocić te władze. będącymi zbiorem wielu niedoskonałości i niedorzeczności. Oprócz tego znajduje w nich człowiek wiele pobudek do wydawania sądów. pozbawiająca. że dusza nieświadomie plami się nimi. od wszystkich tych szkód uwalnia się dusza. druga od szatana. Może również ktoś powiedzieć.

roztargnienia czy inne niedorzeczności i błędy. słucha tylko słów Bożych. poznania i rozważania. W tym wszystkim niech nie traci starania o modlitwę. otwarli ją równocześnie dla ziemskich. że się zatraca albo zatraci w przyszłości. który w ciele przeszedł przez zamknięte drzwi do swych uczniów i przyniósł im pokój (J 20. 18). Panie. mówiąc niejako z prorokiem: “Mów. Jest to wielkim do brem. niech wie. Szatan bowiem nie może nic sprawić w duszy bez pośrednictwa działalności jej władz. chociaż oni nie wiedzieli. a prawdziwe fałszywymi. 19-20). żeby do pamięci mogły przenikać złe myśli. Uwolni ją wtedy od wszystkich zwątpień. 12). Prócz tego zwykł tak zestawiać i motywować różne rzeczy w fantazji. Tu jednak zamykamy ją całkowicie i chronimy przed wszystkim. Owszem. bo słucha sługa Twój!” (l Sm 3. gdy myślała. jakie szatan d uszy wyrządza. Najwięcej zaś potrafi ją usidlić przez pojmowania pamięci. Gdyby mimo to jeszcze ktoś wysuwał wątpliwości. pobudzając przez nie duszę do pychy. gdy mówił do swej oblubienicy: “Ogród zamknięty. niech wśród ogołocenia i próżni trwa w nadziei. że fałszywe zdają się prawdziwymi. Jeśli się więc zaciemnia pamięć co do nich i pogrąża ją w zapomnieniu. Dusza uciszona i milcząca. wejdzie również sposobem duchowym do duszy. gdybyśmy zamknąwszy bramę dla rozpamiętywań i rozważań Bożych. wchodzą w nią przez te poznania i rozważania pamięci. próżnej miłości i w ogóle oszukuje ją na różne sposoby. jeśli pójdzie drogą naturalnych pojmowań pamięci. Albowiem Ten. gniewu itd. ani którędy. mogłoby się to stać. W tym ogołoceniu się zaleje ją pokój. zwracając się na nią według słów proroka. co by mogło wywołać roztargnienie. zazdrości. Druga szkoda “pozytywna”. To miał na myśli Oblubieniec w Pieśni nad pieśniami. Rozdział 4 Mówi o drugiej szkodzie. jako rzeka pokoju (Iz 48. Podsuwa bowiem kształty. Można powiedzieć. szatan jest zupełnie bezsilny. pochodzi ze strony szatana. tym samym zamyka się szczelnie drzwi przed tymi diabelskimi szkodami i uwalnia się od nich duszę. podejrzeń. utrapień i ciemności. Jeśli pamięć zaciemnia się w swych działaniach. . ale wtedy tylko. (s. Niech więc pamięć zamknie się w sobie bez obawy i trosk. jaka dla duszy wyniknąć może z poznań pamięciowych. jak to się stało i nie będzie współdziałała. rozumu i woli zamknięte dla wszelkich wrażeń. jakiej dusza może doznać od szatana. co do niego mogłoby przeniknąć. nie osiągnie żadnego dobra i narazi się na różne roztargnienia i słabości. że jest niemożliwe. tzn. mając bramy władz pamięci. nie ma bowiem żadnego punktu zaczepienia. 10). twierdząc. 1. że wszystkie oszukaństwa i szkody. które powstawały w niej wówczas. Nie będzie ona rozumiała. a dobro jej przyjść nie omieszka. 6. gdy ona jest zawsze skupiona. zdrój zapieczętowany” (4. który za pomocą tego środka zyskuje nad duszą ogromną władzę. Doprowadza też niejedną duszę do niesłusznej nienawiści. przychodzą one raczej na skutek roztargnienia pamięci. chciwości. bo nie mają ani skąd. że dusza nie rozmyślając za pomocą pamięci.318) jak to nastąpiło. Wtedy bowiem roztargnienia te nie mogą do niej przeniknąć.5. zamknięty przed wszystkim.

że ile razy dusza zaczyna myśleć o jakiejś rzeczy. jak te pojmowania przeszkadzają rozwojowi dobra moralnego w duszy. trzeba zaznaczyć. co przecież jest wielkim dobrem. jest wielkim dobrem. Takie postępowanie daje duszy: uspokojenie. raz nienawidzi. Dopiero gdy zapomni o wszystkim. jest pozbawiająca. Z tego znów wynika w sposób konieczny zamieszanie przy zmianie danego pojmowania. z których rodzą się skłonności. jakie szatan wyrządza w ich duszach za pośrednictwem pamięci. jak poznania utrudniają w duszy rozwój dobra. że przez nie uwalnia się dusza od wielu utrapień. nic nie mąci jej spokoju i nie rozbudza pożądań. pożądanie itp. które jest skutkiem moralnego uciszenia. że dobro moralne polega na poskramianiu namiętności i nieuporządkowanych pożądań. uciszenie i cnoty moralne.. Chciałbym. zmartwień i smutków. Uczy nas tego doświadczenie.2. . naturalne pojmowanie pamięci. w jedno niepojęte dobro. tego serce nie pragnie. 1. jakie dzieje się wówczas. jakiej doznaje dusza przez szczegółowe. Tych cugli powściągliwości nie może dusza prawdziwie posiadać. Jeśli takie przypomnienie jest niemiłe i przykre. czyli właściwe dobra moralne. jeśli nie zapom ina i nie odrzuca od siebie rzeczy. nienawiścią itp. oraz na pozbawieniu jej wszystk ich rzeczy pojmowanych nie będących dobrem niepojętym. wedle jej władz. Z tego wszystkiego łatwo można zrozumieć. żeby ludzie duchowi pilnie baczyli na szkody. 2. gdy dusza wchodzi w Boga. Uspokoi się dopiero wtedy. napawa duszę smutkiem. zostaje zależnie od pojmowania. budzi radość. [Przynosi nadto z sobą wiele brudów i kala nimi dusze. która grozi duszy drogą naturalnych pojmowań pamięci. Przeszkadza jej bowiem w osiągnięciu dobra moralnego i pozbawia ją dobra duchowego. Widzimy bowiem. według przysłowia: czego oko nie widzi. Takie ogołocenie. Iluż smutków i utrapień. gdy o wszystkim zapomni. jeśli się nią wiele posługują. Dla należytego zrozumienia. to znowu koc ha i nigdy nie może wytrwać w jednym (s. zarówno w rzeczach Bożych jak i ziemskich. mniej lub więcej poruszona i pobudzona co do tej rzeczy. iluż złych i próżnych radości staje się ona powodem. to znowu smutna. Dusza raz jest radosna. Rozdział 5 Mówi o trzeciej szkodzie. Zamieszania bowiem powstają w duszy tylko na podstawie pojmowań pamięci.320) usposobieniu. choćby nie sprawiało takiego dobra. płynącego z cnót moralnych.] Oddala je natomiast od doskonałego skupienia. Przede wszystkim dlatego. Skupienie to polega na wprowadzeniu całej duszy. jeśli jest przyjemne. oraz oddala się od wielu niedoskonałości i grzechów. Trzecia szkoda.

Wobec tego zamiast pierwszej szkody. I rzeczywiście. W miejsce drugiej szkody. Mówią bowiem uczeni. dusza pragnąca tych doznań pamięciowych i przywiązująca do nich znaczenie.3. powstające w duszy z niepomyślnych rzeczy i wypadków. To. Jeśli się zaś znosi . ponieważ jest wolna od zamieszania i zakłócenia. On bowiem . gdyż nie przynosi on żadnej korzyści. to samo oderwanie się przez ogołocenie pamięci. ale i samej duszy. zazwyczaj szkodzą nie tylko im. by przyjąć dobro nieuchwytne. 3. od wszystkich niepokojów i zmartwień jest już wielkim zyskiem dla duszy. wolna od trzeciej szkody przysposabia się najlepiej na przyjęcie poruszeń i pouczeń Ducha Świętego. Do Boga bowiem dusza powinna dążyć raczej nie rozumiejąc niż rozumiejąc. jakie może posiąść sposobem naturalnym w zakresie pamięci. próżno trwoży się wszelki człowiek” (Ps 38. Ono bowiem udziela się ty lko duszy opanowanej i uspokojonej. że zaprzątnięta pamięć przeszkadza również dobru duchowemu. Niech więc stara się przejść z tego co jest zmienne i uchwytne do tego co jest niezrozumiałe i nieuchwytne. poruszeń i sugestii złego ducha. i wiele rzeczy idzie na opak. lecz przeciwnie. które rodzą się z myśli i pojęć pamięci. W tej myśli mówił Dawid: “Zaiste.“oddala się od myśli. 5). jak to wyraża Dawid: “Myśleli i mówili złośliwie” (Ps 72. Choć więc wszystko na ziemi kończy się i ginie. Jeśli zaś zajmie się rzeczami uchwytnymi. że ta sama nauka może służyć dla dwóch przeciwieństw (3). Jeśli więc dusza oderwie się od tych myśli. w następstwie czego. 2. 8). co już zostało powiedziane. może zwracać uwagę tylko na jedną rzecz. Rozdział 6 Mówi o korzyściach przychodzących dla duszy z zapomnienia i opróżnienia z wszelkich myśli i pojęć. które raczej szkodzą. jeśli się opróżni z nich i zapomni o nich. które są bez rozumu” (Mdr l. to może ona również wyciągnąć z nich dla siebie przeciwne korzyści. nic nie pomagają dla złagodzenia tychże rzeczy i wypadków. dusza cieszy się uciszeniem i pokojem ducha. Jest to najlepszym przygotowaniem na przyjęcie mądrości ludzkiej i boskiej oraz innych cnót. Choćby jednak nie było innej korzyści. a takimi są poznania pamięciowe. Nadto. Dusza bowiem zmienna i nieutwierdzona w dobru moralnym niezdolna jest jako taka przyjąć dobro duchowe. Korzyści te osiągnie wtedy. wynika jasno z tego. niż pomagają. l. Szatan bowiem za pomocą myśli i różnych pojęć wciska się do duszy oraz wtrąca ją w wiele nieczystości i grzechów. Takie bowiem niepokoje i zmartwienia. jaką bronią uderzyć na ducha. Jeżeli z pojmowań pamięciowych wymkną dla duszy szkody. próżne są wszystkie niepokoje. co jest wielką rzeczą. jakim jest sam Bóg. nie będzie zdolna ani dostatecznie swobodna.jak mówi Mędrzec . raduje się czystością sumienia i ducha. szatan nie wie. próżny jest wszelki niepokój. dusza uwalnia się od wielu pokus. 7). Dusza wchodząc w takie skupienie i zapomnienie o wszystkim.

że im więcej dusza zajmuje się jasnymi i wyraźnymi pojęciami. 20). podpadające pod pamięć. których doświadczyła nadprzyrodzonym sposobem. Są to wyobrażenia i poznania nadprzyrodzone. Znosząc wszystko z jednakowym usposobieniem. odnosi się do tego. jak mówi św. których doznała. czy one będą naturalne czy nadprzyrodzone. l). od słuchania. jeżeli o nich się myśli. która. lecz i same przeciwności może trafniej osądzić i skuteczniejsze przeciwko nim zastosować środki. lecz także wstrzymywał się. tym większą ma nadzieję. by mogła się złączyć z Bogiem w nadziei. choćby najgorszych. o ile to od niego zależy. Gdy dusza doświadczy którejś z nich. gdyby nie tylko zapomniał o różnych wiadomościach i myślach. nie utracimy dobra większego ponad wszystką pomyślność ziemską. tak pomyślnym jak i przeciwnym.wszystko z jednakowym spokojem. nie jest Bogiem. że we wszystkich wypadkach życia. Niech nie przechowuje w pamięci ich form. Jeśli dusza chce osiągnąć zjednoczenie z Bogiem. Salomon. Trzeba tu więc pewnych wskazówek co do tych rzeczy. 4. słów i uczuć odbieranych drogą nadprzyrodzoną. Wszelkie bowiem posiadanie przeciwne jest nadziei. odnosi się również do pojmowań wyobrażeniowych. Trzeba bowiem zawsze trzymać się zasady. Trzeba jednak dać pewne rozróżnienie ze względu na formy i poznania. Rozdział 7 Mówi o drugim rodzaju pojmowań pamięciowych. obrazu czy pojęcia tych rzeczy. Jeśliby bowiem pamięć zajmowała się nimi. Bez tego trudno nie zbłądzić i nie zamącić spokoju duszy. To. Daje przez to do zrozumienia. które. tym mniej jest zdolna do wejścia w głębię wiary. 2. Im zaś większą ma . opróżnić się musi dusza z tego. niech nigdy nie myśli o tych wyraźnych i jasnych rzeczach. Im więcej zatem ogołaca się pamięć z wszelkich wiadomości i form. 1. Żadna forma czy poznanie nadprzyrodzone. w pamięci lub w fantazji zarys kształtu. mieszają i zakłócają ducha zostającego w zupełnym pokoju. pozostaje zwykle w duszy. Również pamięć musi się oderwać od wszystkich form i wiadomości. mówi: “Poznałem. obrazów czy wiadomości. która pochłania wszystko inne. W tej (s. co do niego nie należy. czego jeszcze się nie posiada (por. Tego pokoju nie utraciłby człowiek nigdy. niepodobna nie natknąć się pamięcią na rzeczy. należących do porządku przyrodzonego. nie tylko dusza wiele z tego korzysta. Dotyczą one rzeczy nadprzyrodzonych: widzeń. Obrazy te są niekiedy bardzo wyraźne i żywe. Paweł. co nie jest Bogiem. cośmy mówili o pierwszym rodzaju pojmowań naturalnych. że nie ma nic lepszego niż weselić się i czynić dobrze za żywota swego” (Koh 3. 12). powinniśmy się raczej weselić niż smucić.322) myśli mówi Jeremiasz: “Pamiętać zawsze będę i uschnie we mnie dusza moja” (Lm 3. objawień. Hbr 11. jakie pamięć przechowuje w sobie. a jest nim uspokojenie umysłu i pokój we wszystkim. By zaś dojść do Boga. byłyby one przeszkodą do zjednoczenia z Bogiem w całkowitej i czystej nadziei. patrzenia i zajmowania się tym. Natura nasza bowiem tak jest słaba i niestała. iż mimo usilnego ćwiczenia się w dobrym. znając dobrze szkody i pożytki owe.

jego własnych lub innych osób. że dusza po większej części ma niskie pojęcie o Bogu. biorąc jedno za drugie. że szatan stara się oszukać duszę za pośrednictwem wspomnianych pojmowań. będzie też uważał za pochodzące od Boga to. Nieraz znowu rzeczy prawdziwe będzie uważał za fałszywe. zatrzymując się i skupiając uwagę na tych formach i poznaniach. 3. 1. które wydawać mu się będą pewne. że człowiek duchowy. Co do pierwszej szkody jest zrozumiałe. Tym mniej może to osiągnąć odnośnie do rzeczy nadprzyrodzonych. Pierwsza szkoda jest ta. jakie przychodzą drogą nadprzyrodzoną. co ma. Tak więc będzie uważał za rzeczy Boże to. że człowiek często się myli. uważać je będzie za prawdziwe. Kiedy zaś ogołociła by się doskonale. kiedy więcej się opróżnia. przywiązującemu się do wiadomości i form rzeczy. Lecz wielu jest takich. często urabia swój sąd błędnie. Trzecia pochodzi stąd. Nikt bowiem nie może całkowicie poznać tych nawet rzeczy. co jest od szatana lub odwrotnie. co jest tworem jego własnej fantazji. Druga.nadzieję. nie może być uczniem Chrystusa” (Łk 14. Objaśnia jakie są te szkody. Nieraz przenikną go głęboko formy i poznania.324) mogą to być naj zupełniej sze złudzenia. którzy nie chcą się wyzbyć słodyczy i smaku w poznaniach pamięci i dlatego nie dochodzą do najwyższego posiadania i pełnej słodyczy. Pięć rodzajów szkód grozi człowiekowi duchowemu. doskonale też posiadłaby Boga w boskim zjednoczeniu. Przedstawią mu się też inne kształty. jeśli się nad nimi zatrzymuje. bo zwykło się rodzić z pokory. Im więcej bowiem dusza spodziewa się Boga. dotyczące dobrych i złych przymiotów. tym więcej osiąga. . Czwarta jest przeszkodą do zjednoczenia się z Bogiem przez nadzieję. które sposobem naturalnym przechodzą przez jego wyobraźnię. że naraża się na niebezpieczeństwo zarozumiałości i próżności. i utworzyć sobie o nich wyczerpującego i pewnego zdania. 33). Piąta wreszcie szkoda stąd wynika. 2. chociaż to uważam za bezpieczniejsze. przekraczających nasze uzdolnienie i rzadko się zdarzających. “Każdy bowiem. kto nie wyrzeka się wszystkiego. Wtedy zaś spodziewa się więcej. gdy tymczasem (s. tym większe będzie jej uczestnictwo w zjednoczeniu z Bogiem. Rozdział 8 Mówi o szkodach jakie sprawują w duszy wiadomości o rzeczach nadprzyrodzonych.

może się pomylić co do ilości lub jakości tych zjawisk. poznania. I chociażby szczerze przypisywał je Bogu i dziękował Mu za nie. I trzeba by tu było cudu. bardziej niż cieszą się z dóbr innych. I choćby się powstrzymywał od takich sądów. nie przyniosą mu tyle miłości Boga. Bierze bowiem. aby co najmniej biernie. Sądzą. Ludzie duchowi. to tylko w tym celu. A jeżeli się nie pomyli co do prawdy. czym jest to. którzy nie pochwalają ich ducha i którzy lekceważą ich przeżycia. za mało. czego doznaje lub odczuwa w sobie. l. Takie uczucia pochodzą z ukrytej miłości własnej i pychy. Wyliczał również swoje cnoty. Czasem bywa i tak. Choćby one były bowiem nie wiem jak wielkie. jak mówi Izajasz. ma pełne powody do próżności. Jeśli wolno mu zwrócić na nie uwagę lub pragnąć ich poznania. wzbudzony w ogołoceniu i oderwaniu od wszystkiego. nie mówią wprawdzie tak jak faryzeusz. Lubują się w swoich dobrach duchowych. że są w niej zanurzone aż po uszy. Jeśli jednak człowiek pozbywa się tej wady. ale takie samo mają usposobienie. Rozdział 9 Mówi o drugim rodzaju szkód. aby ten nauczył go. z czego następnie rodzi się podświadomie wielka pycha duchowa. że zbytnio zajmuje się tymi rzeczami. którymi się szczycił i nadymał (Łk 18. Dla uniknięcia szkód wynikających z mylnych sądów. Odczuwając bowiem w sobie wrażenia i uczucia pobożne oraz. to jednak w duszy zostaje skryte zadowolenie. czego było mało.4. nie pobłądził w drugim. uczucia. “ciemność za światłość. że wystarczy pewne uznanie swej nędzy. by je przedstawić kierownikowi duchowemu. według ich opinii. i czuł się ich niegodny. a tymczasem są pełne próżnej miłości i zadowolenia z siebie samych. a także i z powodu tego. że niektórzy dochodzą do takiej pychy. iż otrzymuje te łaski nadprzyrodzone. jakie są takie czy inne widzenia. człowiek duchowy nie powinien określać. Co do jakości będzie uważał niejedną rzecz za zupełnie co innego niż to. jeśli nie tego rodzaju. że dusze takie czują niechęć i uprzedzenie do tych. a to. za wiele. Nie może bowiem czuć pychy i próżności ten. poniósł jakąś szkodę. Ujawnia się ona w tym. a dusze te często nie zdają sobie sprawy. upewniając się co do jednego. światłość za ciemność. co niczego nie doświadcza. że gorsi są od szatana. 11-12). Oczywiście jeżeli te osoby uważają je za coś wielkiego. Będzie więc uważał to. z tych czterech. to innego. o których będziemy zaraz mówili. czym ona jest w rzeczywistości. który dziękował Bogu. 5. gorzkie za słodkie. co najmniejszy akt żywej wiary i nadziei. a słodkie za gorzkie” (5. jak ma opróżniać pamięć z tych wszystkich doznań. że nie jest jak inni ludzie. tj. kto doświadcza takich rzeczy. że inni doznają tych samych łask. nadęci tą pychą. przeciwnie zaś. wystarczy. jak ów faryzeusz. czego było wiele. 20). Nadprzyrodzone pojmowania pamięci również stanowią dla osób duchowych okazję do popadnięcia w zarozumiałość i próżność. tak z nich jak i z siebie. o niebezpieczeństwie miłości własnej i próżnej zarozunialosci. . by ktoś. 2. nie ulegnie temu niebezpieczeństwu. lub większych od nich.

4. niebiańskie odczucia i cokolwiek w tym rodzaju można jeszcze wymyśleć. w jakiej szuka smaku). Pierwsza. lecz stara się o nich zapomnieć. co człowiek stąd odczuwa. Niech więc dusza nie wpatruje się z upodobaniem w te pojmowania nadprzyrodzone. przejęta i pociągnięta tym smakiem. Również w objawieniach prawdziwych. że sądzą. napełniają się takim zadowoleniem. Druga rzecz jest ta. chociażby ono było najwznioślejsze. że należy być przekonanym. jak ona je odczuwa (diabeł bowiem. że cnota nie polega na pojmowaniu i odczuwaniu Boga. l Kor 13. mając upodobania w takich pojmowaniach. może duszę kusić różnymi sposobami i wzbudzać w niej nieuporządkowane pożądania i afekty tak duchowe. 2. Dusza zaś. Powinna więc dusza pragnąć. pogardzają więc nimi jak ów faryzeusz. nie są warte nawet tyle co najmniejszy akt pokory.słodycz Bożą. by tym sposobem pozostała wolna. ile szkody może ponieść dusza ze strony szatana przez pojmowania nadprzyrodzone. tym samym ułatwia szatanowi to podniecenie w niej pożądań i afektów. lecz widzi je u innych. Nie polega też na tym. objawienia. 1. zwłaszcza tych. nie myśli źle o nikim. zdaje się być światłem dla duszy). zwracając oczy na smak raczej niż na miłość (lub co najmniej nie szuka miłości w tej mierze. w nadziei i w miłości Boga. tylko o sobie samej. Z tego. cnota polega na tym. nie stara się o rzeczy nadzwyczajne. Pokora bowiem przynosi z sobą skutki miłości: nie ceni siebie samej. które wydawać się będą prawdziwe i dobre. zaślepia się upodobaniem. jak i względem swych spraw. Dusza zaś. (s. cośmy już powiedzieli. czego się nie odczuwa. podszywając się pod postać anioła światłości. jaka jest w wierze. powinien rozważyć dwie rzeczy. które się zbyt wyraźnie odczuwa. Tak więc krok za krokiem uwodzi ją szatan i z wielką łatwością skłania ją. Z wielką pewnością i wyrazistością wciska je w ducha i w zmysły. wpadając w ten sposób w łakomstwo duchowe i inne szkody. 4-7).326) Rozdział 10 Mówi o trzeciej szkodzie. na głębokiej pokorze i pogardzie zarówno względem siebie. by wierzyła jego fałszom. stoją na niskim stopniu. by inni tak o niej myśleli i niech nie szuka znaczenia w sercu bliźniego (por. że inni. Uważają również. Szatan może przedstawić w pamięci i fantazji człowieka wiele fałszywych wiadomości i form. Tym samym przypisuje większe znaczenie temu pojmowaniu. nie posiadający tych darów. pochodzących od Boga. tak zgubnej i obrzydliwej w oczach Boga. tak że duszy przedstawiają się takimi. jaką dusza może ponieść ze strony szatana z wyobrażeniowych pojmowań pamięci. iż wszystkie widzenia. Kto chce uniknąć tej szkody. iż są bardzo blisko Boga. ukazuje i rozumie się jasno. posługując się sugestią. Nie widzi w sobie żadnego dobra. tj. Dla skuteczniejszego usidlenia duszy zwykł szatan podawać upodobania smaku i rozkoszy w zmysłach nawet odnośnie do samych rzeczy Bożych. . 3. niż ogołoceniu i próżni. Lecz przeciwnie. jak i zmysłowe.

Na każdym bowiem niemal miejscu tej trzeciej księgi wyjaśnialiśmy i uzasadnialiśmy. mówiąc: “Niech ciemności zakryją mnie. zmienia się w ocet. Popada więc w tysiące niedoskonałości. 11). że mały błąd w początkach jest przy końcu wielkim. podpadające pod pamięć. Szkoda ta utrudnia zjednoczenie. rozkosz i smak zaślepiają duszę nawet bez pomocy szatana. 2. Jeśli je bowiem będzie ceniła. chcąc dostąpić zjednoczenia z Bogiem w nadziei. zła od dobra itd. Celem uniknięcia tej wielkiej szkody. Najpierw dlatego. Dlatego też jeśli pamięć pragnie zatrzymać jakąś rzecz.328) Rozdział 12 Mówi o piątej szkodzie. a następnie im więcej posiada czegoś innego. kształt. powinna się dusza wystrzegać upodobania w takich rzeczach. I wtedy to. tym mniej ma nadziei. nie jest Bogiem i nie ma do Niego żadnego podobieństwa. co nie jest Bogiem. a światło ciemnościami. jako że na początku jest ono małe i niezbyt złe. obraz czy jakieś inne poznanie. 32). Samo bowiem upodobanie. otrzymywanych sposobem nadprzyrodzonym. zarówno w rzeczach naturalnych jak i moralnych oraz duchowych.Zaślepiona zaś dusza nie odróżnia fałszu od prawdy. Aby bowiem osiągnąć pełną nadzieję w Bogu. nadprzyrodzonych pojmowań pamięci. Mówi bowiem przysłowie. co było winem. Wszystko to spotyka ją zaś dlatego. (s. mówiąc: “Nie masz Tobie podobnego między bogami. Wtedy bowiem nie będzie stawiała przeszkody dla swego zjednoczenia z Bogiem w doskonałej nadziei. Niewiele jest do mówienia o tej czwartej szkodzie. pochodzącej od złego ducha. Rozdział 11 Mówi o czwartej szkodzie. musi się wyzbyć wszelkiego posiadania pamięciowego. Ciemności wydają się jej światłem. że zapełnia się czymś innym. 1. naturalne czy nadprzyrodzone nie są podobne do Boga. wynikającej dla duszy z form ipojmowań wyobrażeniowych. upodobanie to zaślepi ją i doprowadzi do upadku. tym samym przeszkadza zjednoczeniu się z Bogie m. że dusza. 8). Wyraził to Dawid. ziemskie. Dusza nieostrożna zostawia w sobie to upodobanie. Polega ona na tym. że w samych początkach nie wyzbyła się upodobania do tych nadprzyrodzonych rzeczy. że dusza ma o Bogu niskie i niewłaściwe pojadę. Panie” (Ps 85. a ono tymczasem rozrasta się jak owo ziarnko gorczycy w wielkie drzewo (Mt 13. jako żadne rzeczy: niebieskie. Żadna zaś forma. trzeba wpierw wyrzucić z pamięci wszystko. jaka grozi duszy z wyraźnych. 3. Z konieczności więc musi dusza ogołocić się i oderwać od wszystkich form i pojęć szczegółowych odnośnie do rzeczy nadprzyrodzonych. Wskazuje na to Dawid. a noc oświeceniem moim w rozkoszach moich” (Ps 138. .

Nie myśli wtedy tak. umniejsza Boga w duszy. Bóg nie mieści się w żadnym rodzaju ani gatunku (4). tym bardziej zaniedbuje ich pana. Również Izajasz prorok mówi. To zaś sprawia. za pomocą którego ta władza łączy się z Bogiem. Bo chociażby rozum nie sądził wprost. wszelkie upodobanie. Dusza zaś w tym życiu nie może pojąć jasno i zrozumieć nic oprócz tego. niepojęty itd. że Bóg podobny jest do któregoś z nich i że przez nie prowadzi droga do zjednoczenia z Bogiem. 18). Jeśli więc człowiek zapełnia pamięć i inne władze duszy tym. Porównanie to jest jednak bardzo nieudolne. jeżeli dusza uważa te pojęcia za środek do zjednoczenia z Bogiem. że dusza nie ma tak wysokiego pojęcia o Bogu. Według bowiem zasady teologicznej. jak wiara naucza. że Bóg to byt niezrównany. I siłą rzeczy. Jeśli więc dusza chce patrzeć na Boga przez wiarę i nadzieję. Nie mniejsza jest dla duszy piąta szkoda. Szkoda ta jest szczególnie wielka. ich pana. to samo już zatrzymywanie się nad nimi i przywiązywanie do nich wagi obniża w duszy poziom myślenia i pojęcia o Bogu. takim jest jednak w czynie. lecz i sądzi. Do Mojżesza powiedział Pan Bóg. jakie mieć powinien.l. jest w zupełnym błędzie. jak mieć powinna. niż to przystoi Jego niepojętości. gdy dusza uwolni się od wszelkich wyobrażeń. Zjednoczenie może nastąpić tylko wtedy. jakie mogą być w tym życiu. Podobnie postępuje dusza w stosunku do Boga. tym mniej go będzie cenił. co jest objęte rodzajem i gatunkiem. 2. porównuje je z Bogiem. Jeśli nadal pójdzie tą drogą. Bóg ma zupełnie inny sposób istnienia niż Jego stworzenia. . że Bóg jest podobny do jakiejś z tych rzeczy. wówczas nie ocenia Boga należycie i nie ma o Nim takiego pojęcia. 3. że nie może Go ujrzeć. że “Boga nikt nigdy nie widział” (J l. tym mniej uwagi będzie zwracał na samego króla. Im bowiem ktoś więcej zajmuje się sługami. Jest rzeczą jasną. jak długo jest w stanie obecnego życia (W j 33. gdyż jak powiedzieliśmy. podpadające pod władze duszy tak w porządku naturalnym jak i nadprzyrodzonym. udzielających się jej w sposób nadprzyrodzony. że nie wstąpiło w serce człowieka. I chociaż to pomniejszanie czci króla nie jest formalne i wprost zamierzone. za pomocą której pamięć łączy się z Bogiem w tejże nadziei. Różni się też od nich nieskończenie. które pojmuje. Bowiem stworzenia ziemskie i niebieskie oraz wszelkie poznania i obrazy szczegółowe. w jakie są spowite stworzenia. nie mają żadnego podobieństwa ani żadnej proporcji z istotą Bożą. gdyż słudzy królewscy zdają się mu być również czymś znacznym w stosunku do króla. musi uwolnić się od wszystkich stworzeń i odwrócić oczy od wszystkich form. że im bardziej ktoś będzie się wpatrywał na dworze królewskim w sługi króla i nimi się zajmował. Stąd mówi św. jaki jest Bóg (64. Jest bowiem rzeczą bardzo łatwą sądzić o istocie i wielkości Boga w sposób mniej godny i wzniosły. Jan. która wynika z zatrzymywania w pamięci i wyobraźni wspomnianych form i obrazów rzeczy. ponieważ ceni ona te pojmowalne rzeczy. co one mogą pojąć. Nie będzie należycie oceniał króla. 4). 20). a co za tym idzie. Również nie wzniesie się do wysokości nadziei. Nadto. będzie powoli tracił w umyśle światło wiary. Kto zaś nie tylko ceni sobie wspomniane pojmowania wyobrażeniowe. zbyt zajmując się stworzeniami. pokładane w rzeczach stworzonych. choćby były najwyższe z tych. Dla zrozumienia tego niech nam posłuży nieudolne porównanie.

jak to powiedzieliśmy o formach naturalnych. Paweł też mówi: “Ducha nie gaście” (l Tes 5. Może więc czas i siły. o czym mówiliśmy w 16 i 17 rozdziale drugiej księgi. użyć na lepsze i owocniej sze ćwiczenie. jak i co do zmysłów. tego lub innego rodzaju. ni wyobrażenia. l. Polega ono na wyrzeczeniu się wszelkiej.Rozdział 13 Mówi o korzyściach. Tego wszystkiego nie potrzebuje dusza wiedzieć. jakie płyną z opróżnienia wyobraźni z form wyobrażeniowych można jasno ocenić na podstawie pięciu szkód. Prócz tego jednak dusza odnosi jeszcze dla ducha inne korzyści. by ich nawet pragnęły od Niego. jako pieczęć do ramienia twego” (8. gdyż i tak nie powinna do tego przywiązywać wagi. 2. podobnie. obrazów i podobieństw wyobrażeniowych. Będzie też wolna od trudu i straty czasu na rozmowę z kierownikami duchowymi. gdy jest wolna od tych form i obrazów. jakie dusza odnosi. Odpowiada na niektóre zarzuty i objaśnia różnicą. im bardziej dusza ogołoci się ze wszystkich form. odpocznienie i ukojenie. że nie tylko nie trzeba się starać o te rzeczy. że zbliża ją do Boga. należy je odsuwać i uwalniać się od nich. gdzie po większej części odpowiedziano na tę wątpliwość. aby dusze wykorzystały dla siebie te łaski i uczucia pochodzące od Boga. 6). jakie by straciła na badanie tych rzeczy. tak wewnętrznej jak i zewnętrznej.330) ducha. to z czegóż Mu coś damy? Św. czy są one złe czy dobre. W odpowiedzi na to twierdzę. 19). 3. Korzyści. że korzyści wynikające dla duszy z dobrych pojmowań nadprzyrodzonych . czy one są dobre czy złe i o to. Równocześnie jednak nikt nie może wątpić. Pomijając już bowiem fakt. podpory pociech i pojmowań. To ubóstwo duchowe wyrabia się najwięcej przez odrywanie się i uwalnianie od wszystkich form wyobrażeniowych. Może ktoś zapytać: dlaczego kierownicy duchowi radzą. Przynosi ono duszy tę największą korzyść. że dusza. Również Oblubieniec z Pieśni nad pieśniami mówi do oblubienicy: “Przyłóż mię jako pieczęć do serca swego. Ćwiczeniem tym jest całkowite zdanie się na wolę Bożą oraz staranie o ogołocenie i ubóstwo tak co do ducha. jeśli p ragnie je w sobie zatrzymać. gdyby chciała się upewnić. formy. udziela je dla dobra i sprawia przez nie dobry skutek. bo bez nich sami z siebie nic nie możemy. Mówiliśmy tam. aby Mu miały z czego złożyć dary? Jeśli bowiem Bóg nam niczego nie da. jaka zachodzi pomiędzy pojmowaniami wyobrażeniowymi naturalnymi i nadprzyrodzonymi. trzeba tu przypomnieć to. pos iada w sposób naturalny to ukojenie (s. jak się ma zachować w stosunku do jednych i drugich. że Bóg udzielając tych łask. który nie ma kształtu. a nam tych pereł nie wolno rozrzucać i marnować. Zbliżenie to jest tym większe. ma jeszcze tę korzyść. jakie wspomniane formy powodują w duszy. tj. i dlaczego polecają. ale chociaż je Bóg daje. A to wszystko przecież oznacza pewne pojęcie. odrzucając pojmowania wyobrażeniowe. Przecież byłoby to pychą nie chcieć przyjmować łask od Boga. że wolna jest od trosk o to. Dla lepszej odpowiedzi na te zarzuty.

przez które Bóg chce jej (s. Jeśli w takich chwilach dusza chciałaby na siłę coś uczynić. 4. ona również powinna się wobec nich zachować biernie. To wszystko zaś jest tylko łupiną i przypadłością samej substancji i ducha. Zamierzeniem i celem działania jest przygotowanie duszy. którego im Bóg w ich biernym stanie udziela. co już jest zrobione. . to jest duchowi. zachowa dusza uczucia Boże i nie utraci ich przez swoje nieudolne działanie. jest to jakby gaszenie ducha. To będzie również zachowaniem ducha. jak pomiędzy tym. a osiągnięciem już tego. To dzieło bowiem duszy jest czysto naturalne i o wiele niższe aniżeli to. chciała być czynna. gdyż władze duszy nie mogą same przez się czynić i rozważać niczego jak tylko to. Jeśli chodzi o działanie nadprzyrodzone. gdy Bóg jej udziela ducha biernie. bo jeśliby dusza chciała wówczas na siłę działać. jak ten. którego Bóg udziela duszy przez pojmowania wyobrażeniowe. nie tylko że nic nie sprawi. dopóki nie ustanie działanie tychże władz. postępowałaby tak. gdyż sama tu nic uczynić nie może. sam Bóg je w niej rozbudza i do niego ją wprowadza. by dusza na to przyzwalała. jakiego Bóg jej udziela. w której się uobecniają dla zmysłu. Ponieważ duch owych pojmowań wyobrażeniowych udziela się duszy biernie. Substancja i duch dopóty nie złączą się z władzami duszy w prawdziwym zrozumieniu i miłości. by ona mogła przyjąć zrozumiałą i umiłowaną substancję tych form. co się czyni. zdolne tylko zgasić ducha. a zachować się pasywnie i stosować wyrzeczenie się. Działanie Boże zaś jest nadprzyrodzone. Powinna więc dusza porzucić tutaj działanie czynne. co już zostało zrobione. o ile to w ogóle leży w jej mocy. Gdyby bowiem chciała wówczas działać za pomocą swoich władz. a tym. Jeśli więc dusza je ceni. Władze zaś wtedy nic od siebie nie czynią. kształty i obrazy. Nie ma więc potrzeby. Nie będzie wtedy miała radości z tego. że własne działanie duszy jest nieudolne i niskie. by go nie zgasić. jakie Bóg w niej sprawuje przez te pojmowania. to swym niskim i naturalnym działaniem przeszkodziłaby raczej nadprzyrodzonemu dobru. Postępowałaby zaś inaczej. Z posługiwania się swymi władzami nie odniosłaby zaś żadnej korzyści. nie czyniąc nic swymi władzami ani wewnętrznie. jak Bóg ją prowadzi. a własnym działaniem. co jest ujęte w pewne formy. co otrzymuje.udzielają się biernie w tej samej chwili. sama bowiem niezdolna jest do czego innego. jak pomiędzy dążeniem do czegoś. co już było zrobione. takie działanie byłoby tylko naturalne. Zgasiłaby go dusza wówczas. gdyby chciała postępować inaczej. co zawsze zachodzi przy tych pojmowaniach. sprawujące skutki w stanie bierności duszy. Władze bowiem duszy nie są same przez się zdolne do przyjęcia ducha. jakiego Bóg jej udziela. jej czynne dzieło przeszkadzałoby biernemu dziełu. gdyby wtedy. który się pod tą zewnętrzną osłoną ukrywa.332) udzielić biernie ich ducha. Taka więc zachodzi różnica pomiędzy czynnym a biernym działaniem. Jest to zupełnie zrozumiałe. co chce na nowo czynić to. ani zewnętrznie. Jest to zrozumiałe. ale jeszcze zniweczy to. chcąc zajmować swe władze czynnym działaniem wśród tych pojmowań nadprzyrodzonych. Tak postępując. Dusza więc. działając rozumem lub pragnąc czegoś odnośnie do nich. działanie zaś duszy jest naturalne i czynne.

To znaczy: wzniosę się ponad straż władz moich i nie pójdę dalej w działaniu. l). można sobie niekiedy przypomnieć jakiś obraz lub poznanie rozbudzone przez miłość. gdyż jest to tylko litera i łupina. Kształty i obrazy sprawiające te błogosławione skutki są żywo wrażone w duszę. Dlatego mówi do niej: “Przyłóż mię jako pieczęć do serca swego” (8. Nadto są takie dusze. Wspomnienie to. Te bowiem. gdy Bóg udzielał jej tej łaski. udzielając jej tego daru. Przyłóż mię do serca jako znak. która ma ich wzajemnie upodobnić podług głównej części ich natury 5. czyli wszystkie uczynki i motywy miłości. zrozumiem i zakosztuję tego. 5. Również słowa Oblubieńca w Pieśni nad pieśniami wyrażają tę Jego miłość do oblubienicy. co mi powiedzą” (Ha 2. co się odbijają w fantazji. W ten tylko sposób ma cenić sobie uczucia nie dla ich smaku. że trwały dłuższy czas.Wtedy Bóg pobudzi ją do większych rzeczy. Kiedy więc zdarzy się jakiejś duszy. dopóki się w Niego nie przeobrazi. a niektóre nawet zupełnie nie dały się zatrzeć. Trudno jest poznać. światło itp. żeby ujrzeć. co za pierwszym razem. jak wówczas. Lecz poprzez wszystko niech szuka jedynie tej miłości Boga. a kiedy w fantazji. bo wtedy dusza posiada w sobie jakby niewyczerpane złoża wszelkich dóbr. a nie tak powierzchownie jak inne obrazy i kształty. żeby Go położyła jako “znak na ramieniu swoim”. formy czy uczucia nadprzyrodzone. może je sobie przypominać spokojnie w celu pobudzenia się do miłości. iż one są w niej i ogląda je jakby w zwierciadle. Kto zaś pozostawi na boku wyobrażenia. że posiada w sobie formalnie wspomniane obrazy. W tej myśli mówi prorok: “Na straży mojej stać będę i zatrzymam się w twierdzy. dary. wyobrażeniowych czy innych. gdyż są dla niego. odniesie zawsze korzyść. Szczególnie jest to skuteczne. chociaż nie sprawia takiego skutku. co mi powiedzą. Przypomnienie takich przeżyć ponownie sprawia te same boskie skutki miłości. które podtrzymuje i pieści Ukochanego. w tym celu bowiem zostały duszy udzielone. uczucia i objawienia. Przynoszą one również w większym lub mniejszym stopniu słodycz. Wielką łaskę czyni Bóg duszy. Mówi również. które zazwyczaj przechowują równocześnie w wyobraźni i fantazji różne widzenia wyobrażeniowe. 6. słodyczy lub kształtów. Nie przeszkadza to zjednoczeniu miłości w wierze. pojawiają się częściej. a zwróci się do miłości. Dlatego też dusza nie musi korzystać z tej władzy. jaką sprawiają wewnątrz duszy. by je sobie przypomnieć. We wszystkich pojmowaniach nadprzyrodzonych. by ducha pobudzić znowu do miłości. co one oznaczają. W tym też celu. Wtedy będę mógł kontemplować to. które tak głęboko przeniknęły duszę. niż ona sama mogłaby i umiała. w którym utkwiłyby wszystkie strzały z kołczana miłości. jak widzenia. jakie się przechowują w fantazji. słowa. chyba żeby ktoś upajał się tymi obrazami. Czuje bowiem. gdyż ramię oznacza ćwiczenie miłości. Takim również sposobem upodabnia się dusza do Boga przez uczynki i poruszenia miłości. lecz jedynie dla uczuć miłości. przedstawiają lub dają do zrozumienia. Wtedy . 7. 6). niech dusza nie przywiązuje wagi do tego. Wszystkie one dążą bowiem do tego celu. co mi będzie udzielone sposobem nadprzyrodzonym. a przypatrzę się. kiedy takie obrazy odbite są w duszy. 8. odnawia miłość i podnosi umysł ku Bogu. jakie powodują. jeśli się wspomni takie obrazy.

które formalnie nie odbijają się jeszcze w duszy. że zdaje się to być pychą. jak poprzednie. że bywają one podwójne. by dojść do zjednoczenia z Bogiem. już się przedstawia i odbija dana postać. jakośmy poradzili. łatwo rozpozna jedne i drugie. są zawsze obfite w skutki. Jakie są te poznania i jak dusza wobec nich powinna się zachować. gdyż pojęcie nie zostawiło go w zmyśle cielesnym. Dla doświadczonego bowiem różnica jest zupełnie zrozumiała.334) 9. nie dlatego. jakie one są. jakie Bóg wycisnął w duszy formalnie. żeby one należały. Dusza bowiem może sobie przypominać udzielone jej wiadomości. przez formę. Takie odbicie jest również formą. zdarzają się bardzo rzadko. jak również ze skutków. jaki ujawniał się za pierwszym ich ukazaniem. Te jednak z nich. drugie rzeczy stworzonych. 2. 1. że raczej jest to pokora. ponieważ podpadają pod władzę odpominania i pamięć duchową. odpowiadam. Będzie to jednak przypomnienie umysłowe i duchowe. Czasem znów nasuwa takie obrazy szatan. korzysta się z nich roztropnie i w najlepszy sposób. jakie one sprawiały.nie posiadają bowiem wyglądu ani formy cielesnej . wiadomością. do cielesnego zmysłu fantazji . Obrazy bowiem powstające drogą naturalną albo podsunięte przez szatana. które odbijają się w duszy formalnie i trwają przez dłuższy czas. Bóg udziela również takich wizji. Rozdział 14 Mówi o poznaniach duchowych. co pewniejsze. że te wizje. choć nie należą one do fantazji. które są dobre. Jedne dotyczą rzeczy niestworzonych. niezdolnym pojąć formy duchowe. gdy się odrzuca takie rzeczy. Dusza patrząc na nie pozostaje zimna. Poznania duchowe zaliczyliśmy do trzeciego rodzaju pojmowań pamięciowych. jeśli one są dobre. dla duszy będzie najlepiej nie chcieć tu nic rozumieć. Były one tam omawiane jako pojmowania rozumowe. czy jedne czy drugie. .ukazują się im one najczęściej w taki sam sposób. Zaznaczam tylko tutaj. które pamięć może przyjmować. obrazem duchowym albo formalnym i przez to. Natomiast przypomnienia tych obrazów. (s. wskazaliśmy wystarczająco w 26 rozdziale drugiej księgi. lecz dążyć do Boga przez wiarę i nadzieję. co tam mówiliśmy.lecz dlatego. ponieważ fantazja jest władzą bardzo wrażliwą i zaledwie ktoś o czymś pomyśli. Wtedy bowiem. można je sobie przypomnieć. Wszystko zresztą jedno. Dlatego też zaliczam te pojmowania do pamięciowych. nie czynią jednak żadnego dobrego skutku w duszy i nie sprawiają odnowienia duchowego. oraz kieruje się tym. Należy przypomnieć. przywołane do pamięci sprawiają pewien skutek podobny do tego. Nie będzie to przypomnienie za pomocą kształtu czy obrazu. Kto tego doświadczył. jaką wiadomość ta wycisnęła w duszy. Pochodzenie ich można najlepiej poznać po skutkach. Na ten zarzut. choćby się wydawały najpewniejsze.

pożytecznie będzie podać ogólny sposób postępowania. niech się zwraca do Boga w uniesieniu miłości. jak powiedziałem w rozdziale poprzedzającym. Mogą tu być wielce pomocne wiersze. podane w 13 rozdziale pierwszej księgi. tym bardziej utkwi pamięć w Bogu i dusza będzie ją miała opróżnioną. powinna dusza. odnoszące się do rzeczy stworzonych. Ogołocona z wszelkich wspomnień. lecz żeby przez nie ożywiać miłość i poznanie Boga. jak człowiek duchowy ma się posługiwać władzą pamięci. Są to bowiem dotknięcia i odczucia zjednoczenia z Bogiem. gdy się jej nasuwają jakieś (s. łatwiej obejmie się całość. Im mniej zatem posiada się innych rzeczy. nie rozważając i nie zatrzymując się nad tymi rzeczami. Za każdym bowiem razem. a co za tym idzie. nie wyrządzi jej szkody. a co za tym idzie. by Bóg mógł ją wypełnić. Niech nie pokłada w tym wszystkim afektu i upodobania.Jest tam wskazane. Niech dusza postępuje w ten sposób. jak tylko może. Co zaś do poznań dotyczących rzeczy niestworzonych. formy i obrazy szczegółowe. Im więcej zaś posiada się w sobie jakichś rzecz y. l. jako że nie mają ich te dotknięcia i uczucia zjednoczenia ze Stwórcą. gdyż same formy nic nie dadzą duszy. radzę niech dusza wspomina je tak często. Lecz jeśli takie wspomnienie nie sprawia tych skutków. Stąd też im więcej dusza ogołoci pamięć z form i przedmiotów pamięciowych.w nadziei. dotyczących pamięci. albowiem tego samego rodzaju są te właśnie. że dążymy tutaj do tego. można je wspominać. To znaczy. mniej nadziei. nie należy go nigdy nasuwać pamięci. Przypominamy więc. lecz za pomocą skutku. tym więcej ma się zdolności i możności w odniesieniu do nadziei. albo figury wyciśniętej na duszy. odnawia się w niej coś z owych przeżyć. do którego dusza powinna dążyć. nie skłaniając ku nim uwagi. co powinien znać i czynić. jeśli one są dobre. . rozkoszy. że jeżeli one sprawiają dobre skutki. Chociaż bowiem mówiliiśmy już o tym i podawali pewne wskazówki. odnowienia duchowego itd. Rozdział 15 Podaje ogólne wskazówki. czyli prowadzą do tego celu. ale nie dlatego. do czego jest obowiązana. gdyż wielką korzyść z nich odniesie. światła. to jednak streszczając to wszystko razem. Nadzieja zaś odnosi się do tego. obrazu. U kresu zagadnień. nie będących Bogiem. więcej nadziei. zwracać się natychmiast do Boga. żeby je zatrzymywać dla siebie. Takie przypomnienie jednak. O tych dotknięciach i uczuciach przypomina sobie pamięć nie za pomocą jakiejś formy. by dojść do zjednoczenia. miłości. jak powinna się zachować wobec nich pamięć. tym mniejszą ma się zdolność i możność spodziewania się czegoś. czego się nie posiada. jeśli się do niego nie przywiązuje. O tyle zaś może je sobie przypominać.336) wiadomości. tj. Aby więc żyć prawdziwą i czystą nadzieją. że człowiek nie może nie myśleć i nie pamiętać o tym. gdy pamięć je wspomina. by dusza zjednoczyła się z Bogiem według władzy pamięci . umieszczone pod obrazem Góry. mówiąc o pojęciach formarnych. by i w kręgu tej władzy dojść do zjednoczenia z Bogiem. zwłaszcza. by wiedzieć i czynić to.

Podaliśmy tylko różnicę. Gdybyśmy jednak do nich przywiązywali większą wagę i nie używali ich tylko jako środka. W tych słowach zawiera się wszystko. Jakub: “Wiara bez uczynków miłości martwa jest” (2. cośmy powiedzieli. nie może być żadnej złudy ani niebezpieczeństwa. 1. 20). Tym więcej. czego tu chcę nauczyć. by do tego dążyły wszystkie zdolności i wysiłki jego duszy. wznosiła się do Boga żywego. Zaznaczamy tutaj. ze wszystkiej duszy twojej i ze wszystkiej siły twojej” (5). rozbudza bowiem miłość do tych. Co do pamięci bowiem i czci obrazów. Nasza nauka jest całkowicie odmienna od ich nauczania. że mam tu na myśli obrazy i widzenia nadprzyrodzone. przy których napotyka się wiele złudzeń i niebezpieczeństw. Jest tam napisane: “Będziesz miłował Pana. nie zgadzamy się bynajmniej z nauką tych bezbożnych ludzi. zapominając o wszystkim. ażeby rzeczywiście można było dojść do Boga w zjednoczeniu woli przez miłość. 10). co przedstawiają. obrazy pomogą jej zawsze do zjednoczenia się z Bogiem. chcieli usunąć sprzed oczu wier nych świętą i konieczną praktykę chwalebnej czci obrazów Boga i świętych. by nie przeszkadzały nam one przez zbyteczne przywiązanie w dążeniu do tego. gdy Bogu spodoba się dać jej tę łaskę. Jeśli dusza będzie uwzględniać tylko ten cel. co człowiek duchowy powinien czynić. bo jak mówi św. Nie czcimy bowiem w nich nic innego nad to. Podaje różne rodzaje skłonności woli. by go utwierdzić w cnocie wiary. że podając te wskazówki. Mówiąc o nocy woli i o czynnym ogołoceniu tej władzy. i wszystko też. stałyby się równie wielką przeszkodą. których obrazy przedstawiają. pożądania. jak jakakolwiek obca rzecz. obrazy święte przypominają nam Boga i świętych. Pamięć o nich przynosi pożytek duszy. co jest stworzone. nie znajduję odpowiedniejszych słów niż te. Niewiele by pomogło oczyszczenie rozumu. którzy opanowani szatańską pychą. nie można rozumieć. Rozdział 16 Zaczyna objaśniać “noc ciemną” woli. byleby od malowanego wizerunku. jak to wyraża Dawid. że nie powinny istnieć obrazy święte i że się im. jaka zachodzi pomiędzy nimi a Bogiem. Bez miłości wszystko jest niczym. jaką Kościół katolicki nam zaleca. co jest istotne i duchowe. które zapisał Mojż esz w rozdziale 6 Księgi Powtórzonego Prawa. nie powinno oddawać czci. mówiąc: Fortitudinem meam ad te custodiam. Przez to. gdybyśmy nie oczyścili również i woli.2. Boga twego. by ją utwierdzić w nadziei. ze wszystkiego serca twego. jaką jest miłość i przez nią to czyny spełnione w wierze stają się żywe i zasługujące. jako takim. i oczyszczenie pamięci. Wola bowiem odnosi się do trzeciej cnoty. by ją wprowadzić i wdrożyć w cnotę miłości Bożej. czyny i odczucia swej duszy wypełniać Bogiem. Przez miłość bowiem powinien człowiek władze. ponieważ np. Środek może być dobry i pożyteczny. Do wizerunków świętych tak powinniśmy się odnosić. . “Moc moją przy Tobie zachowam” (Ps 58.

tym mniejsza będzie jej radość w Bogu. Tym właśnie sposobem nieudolna wola ludzka zbliży się do woli Bożej i stanie się z nią jednym. Wtedy bowiem cieszy się z tego. afekty i nieuporządkowane uczynki. ból i obawa. odczuwa również nadzieję. Te uczucia duszy. 8-9). nie zwracały się wstecz. Im zaś więcej radować się będzie czymś innym. na skutek czego dusza nie zachowuje wszystkiej swej siły dla Boga. co nie jest Bogiem. żeby oczyścić wolę z jej uczuć i pożądań. z czego raczej powinna się cieszyć. 5. Te cztery namiętności tym są mocniejsze i tym więcej królują w duszy. namiętnościach i pożądaniach. połączonych razem. I jeśli któreś z nich podniesie twarz swoją. Dla pouczenia duszy jak to powinna czynić. Trzeba je rozumnie uporządkować i zwrócić ku Bogu. nadzieja. Wszystkim tym zaś rządzi wola. Droga prowadząca do zjedn oczenia z Bogiem polega bowiem na tym. tym mniejsza będzie jej nadzieja w Bogu. wówczas zachowuje dla Boga siły duszy. co na radość nie zasługuje. trudności i niedoskonałości. Dusza nie powinna się radować z niczego. zacznie coś czynić. będziemy mówili o oczyszczeniu woli ze wszystkich nieuporządkowanych uczuć. którą widział Ezechiel (l. Jeśli jedna skupia się aktualnie. Bo tylko wówczas zwróci wszystkie swe siły i zdolności ku Bogu oraz zachowa je dla Niego. a ufa temu. im wola słabsza jest w Bogu i więcej zależna od stworzeń. a kiedy chodziły. w jakie dusza wpada. Przeciwnie zaś. przed czym nie powinna mieć obawy. omówimy osobno (według naszego zwyczaju) każdą z tych czterech namiętności i każde z pożądań woli. bywają źródłem wszystkich błędów. wreszcie lęka się tego. jak tylko samego Boga. Były to cztery twarze i czworo skrzydeł. tzn. Gdy zaś jedno z nich. czynią to wirtualnie i inne. jeśli są nieopanowane. co jest dla niej bez żadnego pożytku. ni cierpieć z innego powodu. opuszczą je wszystkie. 4. i zmniejsza się jej nadzieja. Wola z jej czterema namiętnościami wyobrażona jest przez tę postać.2. W miarę zaś jak zmniejsza się upodobanie woli. namiętności i pożądania. Z nich bowiem powstają pożądania. tym samym normują się pozostałe. opuści skrzydła. (s. Tak samo złączone są pióra innych. cierpi z powodu tego.338) ani wreszcie lękać się kogoś. To samo można powiedzieć o innych jej namiętnościach. w tym również wirtualnie dążą i pozostałe. jeśli są w duszy uporządkowane. wirtualnie muszą iść za nim i inne. że gdy jedną z nich się porządkuje. W jakim bowiem kierunku idzie jedna z tych czterech namiętności. Im bardziej spodziewać się będzie czego innego. I tak. Są one tak zależne od siebie. Aby jaśniej wyłożyć tę naukę. a wirtualnie dołącza się wówczas obawa i ból odnośnie do danego przedmiotu. gd y wola cieszy się z jakiejś rzeczy. . Gdy więc wola podnosi do Boga te władze. wyzbywa się ona bólu i obawy. stają się źródłem wszystkich cnót. Siła duszy polega na jej władzach. Każde chodziło przed swoim obliczem. jak tylko z czci i chwały Boga. Dochodzi ona wtedy do miłowania Boga ze wszystkiej siły swojej. a odrywa je od wszystkiego. nie powinna w niczym innym pokładać nadziei. 3. jak napisano. Uczucia te albo namiętności są cztery: radość.

Gdy zaś nadzieja zawróci. nadzieję. zmysłowych. naturalnych. Musimy o nim pamiętać i wspierać się na nim jak na lasce. lecz całą siłę swej radości złożyła w Bogu.bierna. gdy mówił: “Jeśli chcesz jasno poznać prawdę. Jak długo bowiem te namiętności panoszą się w duszy. jej wola i inne władze. którą uważa się za odpowiednią. z doczesnych. Rozdział 17 Zaczyna mówić o pierwszym uczuciu woli. Na początku należy położyć fundament. Oprócz tej czynnej radości istnieje jeszcze inna radość . pochodzącą z rzeczy wyraźnych i zrozumiałych. Teraz zastanowimy się nad radością czynną i dobrowolną. ale bez jasnego i wyraźnego poznania jej przedmiotu. że gdzie pójdzie twoja nadzieja. musisz odrzucić radość. nadprzyrodzonych i duchowych. Wola bowiem raduje się tylko wtedy. (s. Skrępują ją wtedy swymi więzami. co jest ku czci i chwale Bożej. odpocznienia słodkiej kontemplacji i zjednoczenia. co dla niej ma wartość i sprawia jej zadowolenie. Odnośnie do naszego zagadnienia. który będzie dla nas punktem oparcia. tam pójdzie również twoja radość. Fundamentem jest prawda. [człowieku duchowy!]. którymi wola może się radować. wrócą się również i tamte namiętności. Odnosi się to do radości czynnej. Oznacza to. Będą wtedy wszystkie niewolnicami tej namiętności. obawę i ból” (6). Czasami tylko ma to poznanie i w stosunku do takiej radości nie leży w jej możliwości radować się lub nie. 2. moralnych. by dręczyć duszę. co to jest radość i podaje rozróżnienie rzeczy. 1. Wyjaśnia. radość jest to pewne zadowolenie woli połączone z pewną oceną rzeczy. Musisz więc pamiętać. że wola powinna się radować tylko tym. . by się nie wzniosła do wolności. w takim kierunku pójdzie również cała dusza.340) Przejdziemy j s po kolei pouczając wolę. Radość może pochodzić z sześciu rodzajów rzeczy lub dóbr. Pierwszą z namiętności duszy i z uczuć woli jest radość. Może ją wola odczuwać i radować się nią. którą może otrzymać sposobem naturalnym oraz nadprzyrodzonym. Najwyższą zaś cześć możemy oddać Bogu służąc Mu w doskonałości ewangelicznej. gdyż jest to światło. podniosą je wszystkie. Toteż miał słuszność Boecjusz. by się nimi nie zaprzątała. gdy posiada coś. gdy dusza jasno i wyraźnie pojmuje przedmiot swej radości i może się z niego radować lub nie. że w jakimkolwiek kierunku pójdzie któraś z tych namiętności. tj. a nadto wzrosną w niej pozostałe trzy. Bez tego zaś dusza nie jest zdolna do przyjęcia mądrości.Skoro zaś jedno podniesie je. mające nam wskazywać drogę do zrozumienia tej nauki i radość naszą wśród tych wszystkich dóbr kierować ku Bogu. Będziemy o tym jeszcze mówili później. która jest wówczas. nie dają jej uciszenia ani pokoju. 6. twoja obawa i twój ból.

nie ma żadnej wartości i nie przyniesie człowiekowi żadnej korzyści. co do nich przylgnie wolą. pochodząca z majętności. który posiadał wielkie bogactwa. o jakie ludzie zwykli się ubiegać. 14). Jest jednak jasne. coś przygotował. co jest poza tym. powiedział: “Wszystko. Nie będę już więcej przytaczał dowodów. Naucza tego Mędrzec. zaszczytów i urzędów. iż zebrał wiele zbiorów na długie lata. rodzinę. czy jeż będzie?” (Łk 12. Rozdział 18 Mówi o radości z dóbr doczesnych. Wyraża to w Księdze Eklezjastesa Salomon. Tak samo bez końca można by mówić o nieszczęsnych skutkach wynikających z bogactw. tłumaczy również. nie będzie miał z nich pożytku” (tamże. jeżeli się . jest marnością nad marnościami. Gdyby człowiek bogaty tym większym był sługą Bożym. Wszystko to są rzeczy. byśmy nie czuli zazdrości. Dlatego mówi Mędrzec: “Nie będziesz wolny od występku”. jak mamy odnosić do Boga radość z tych dóbr. 5. urzędy i tym podobne przedmioty ubiegania się. małżeństwo itd. Poucza. że ten. W rzeczywistości jednak bogactwa bywają dla niego przyczyną obrazy Boskiej. jak próżna bywa ta radość ludzka. 12). co jest pod słońcem. że do człowieka. im więcej posiada. 2. nie będziesz wolny od występku” (Syr 11.Wszystko zaś. “Bogactwa zachowane są na nieszczęście właściciela ich” (tamże. którzy mają bogactwa. bo jest to rzecz zupełnie jasna. nie przykładajcież serca!” (Ps 61. 10). Wprawdzie bogactwa doczesne nie sprawiają same przez się i z konieczności grzechu. czym one są. mówi Dawid: “Jeżeli wam przybędzie majętności. mówiąc. że można by je przytaczać bez końca. Zachęcając duszę do oderwania się od bogactw. tej nocy zażądają duszy twej od ciebie. Łk 8. oraz dzieci. 9). zostanie zraniony grzechem (Mt 13. mówiąc: “Synu. radość z bogactw byłaby uzasadniona. aby wskazać. powiedziano z nieba: “Szaleńcze. tytułów. zazwyczaj jednak słabość ludzkiej skłonności przywiązuje do nich serce człowieka i oddala od Boga. Dlatego też zapewne i Chrystus nazwał w Ewangelii bogactwa “cierniami”. gdy opowiada. 11). jeśli będziesz bogatym. który się radował. utrapieniem ducha i próżną troską duszy” (Koh l. Nie powinien w nich pokładać radości. 22. którymi wola może się radować. 20). Na to samo wskazuje Dawid. Potwierdza to Ewangelia. “Kto miłuje bogactwa. 14). Zaś na innym miejscu Ewangelii przez okrzyk: “Jakże trudno ci. gdyż one grożą wielkim niebezpieczeństwem. a wiedząc. bo oddalenie się od Boga jest grzechem. że człowiek nie powinien radować się z bogactw. czy też z innych podobnych rzeczy. Na potwierdz enie tej prawdy jest tyle świadectw z Pisma świętego. wejdą do królestwa Bożego” (Łk 18. Przez dobra doczesne rozumiemy tu: bogactwo. stanowiska. Jest to grzechem. 24). a to. l. człowiek. 5. Pierwszym rodzajem wspomnianych dóbr są dobra doczesne.

Bogactwa bowiem nie przydadzą mu się na nic w życiu przyszłym (Ps 48. co całkiem pogrążyli się w tym pragnieniu i z tego powodu niepokoją wszystko wokoło. Ponieważ zaś trudno mieć całkowitą pewność co do tego. Z tego wszystkiego widać. jeżeli człowiek nie służy przez nie lepiej Bogu i nie dąży pewniejszą drogą do żywota wiecznego. Radość więc z powodu tych rzeczy byłaby próżną. że raczej powinniśmy czuć dla takiego człowieka litość. Chociaż więc wszystko człowiekowi idzie po jego myśli i uśmiecha się do niego. 3. 7. że człowiek nie powinien się radować ani z tego. że są bogate. ani że je posiada jego brat. Znaczy to. że można ich użyć na służbę Bożą. W takim bowiem położeniu wzrasta okazja i niebezpieczeństwo zapomnienia o Bogu [i obrażania Go]. z tego że ich jest wiele. bezrozumną byłaby radość takiego. może utracić swą duszę (por. że sam posiada bogactwa. obdarzone przymiotami i wdziękami naturalnymi. jak to się wielu zdarza. 4). że służą Bogu. który zdecydowanie radowałby się bogactwami. To samo dotyczy wszystkich innych doczesnych dóbr: tytułów. Mt 16. nie wiedząc na pewno. iż przez nie ludzie służą Bogu. odpocznienie i pociecha . Radzi również. mówił Mędrzec. Mówi bowiem Pan. że uważał to wszystko za próżność: “Śmiech poczytywałem za błąd. Mt 23. zaś serce mądrego tam. że obchodzą morza i lądy. smutek zaś pozwala otworzyć oczy i dojrzeć wynikające z nich szkody lub pożytki. że dobrze im się powodzi. ani ród. jest tam gdzie wesele. gdy widzi. Próżna jest radość z tego wszystkiego. Innej korzyści nie przynoszą. jeśli mi się uśmiechają rzeczy. 3). 25).niesławą i obrazą Boga. . czy z tego wyniknie jakieś dobro wieczne. 4. jak mówi tenże Mędrzec (7.342) ani piękność. A są tacy. Jedynym więc powodem radości jest ten.wzbogaci nasz bliźni. co okazuje się pomyślne i wesołe. 15). Nie mogą bowiem wiedzieć. i czynią je synami piekła dwa razy bardziej niż są sami (por. 26).uznojeniem i przygnębieniem. że “lepiej iść do domu żałoby niż do domu uczty. gdyż nie służył Bogu (2 Sm 14. Tłumaczy przez to. Koh 7. synowi Dawida. nie pomogły (s. Pragnienie potomstwa jest również próżnością. jakiego się od nich spodziewają. czy zadowolenie. bo w tamtym przypomina się koniec wszystkich ludzi”. lecz jedynie wtedy. O takich powiada Chrystus. uważam za błąd i oszukaństwo radować się z nich i bez wątpienia jest to wielki błąd i głupota człowieka radować się z tego. a nie wiedzą przecież. nie będzie bólem. Wesołość bowiem zaślepia serce i utrudnia należyte ocenianie rzeczy. czy się rzeczywiście służy Bogu. “Serce głupiego. niż się raduje. urzędów itp. [godności]. 5. Stąd też powiada tenże Mędrzec: “Lepszy jest gniew niźli śmiech” (tamie. kędy smutek” (por. ani bogactwa. że się dobrze służy Bogu. 5). Nie należy również radować się z dzieci. 2). aby wzbogacić swe dzieci. czy dzieci ich będą dobre i czy będą służyły Bogu. niech raczej odrywa się od tego. że choćby kto zyskał cały świat. a do wesela rzekłem: co mię darmo zwodzisz?” (2. Jedynym bowiem powodem radowania się bogactwami jest to. Dlatego mówi Salomon w Księdze Eklezjastesa. chluba wreszcie . 17-18). Absalomowi na przykład. Jedynie tym można się radować.

6. nie mogą ich całkowicie oddać Bogu (por. że zabrakłoby atramentu. Wszystkie te szkody mają swój korzeń i początek w jednej głównej szkodzie pozbawiającej. 27 i 29). W owej szkodzie pozbawiającej. co dotyczy Boga. jest również próżnością. zgrubiały. stłuściały. Dzieje się podobnie jak z ogniem. która kryje się w takiej radości oddalającej od Boga. Rozdział 19 Mówi o szkodach grożących duszy. jak się to najczęściej zdarza. jak zanurzenie się w radości stworzeń. spadają na nią wszystkie możliwe nieszczęścia i szkody. papieru i czasu. by zachowali wolność serca. (s.. Radość. 7. bez jasnego poznania. jest to nic innego. to znaczy. Mówi bowiem ten Apostoł: “Wolny jesteś? Nie szukaj żony. Zbawiciela swego” (32. by je należycie przedstawić. jakoby nie posiadali. którzy kupują. naucza nas św. oddając z powodu małżeństwa serce jedno drugiemu. stali się jakoby nie mieli” (tamże. aby ci. a nie w czymkolwiek innym. że według słów św. Stąd. 15). Małżonkowie bowiem powinni być raczej zakłopotani tym. Szkody. oddala się tym samym od Boga. czy też zarówno liczne jak i poważne. O tych czterech stopniach wyraźnie mówi Mojżesz w Księdze Powtórzonego Prawa: “Roztył się mity i odwierzgnął. im większa jest jej radość i afekt do stworzeń. jakie wynikają dla duszy. i którzy używają świata tego. obejmujące świat pożary. jeżeli zbliża się do Boga przez uczucia woli. 1 Kor 7.. 7.344) 3. Po nich schodzi dusza coraz to niżej. Dusza bowiem. Z małej rzeczy dochodzi się do wielkich upadków i marnuje się wielkie dobra. według większej lub mniejszej miary oddalenia. jeśli ona afekt swej woli położy w dobrach doczesnych. którzy żony mają. może wzniecić wielkie. i odstąpił od Boga. 1. 29-31)]. Pawła. Jeśli się zaś oddala od Niego przez afekty do stworzeń. [Radowanie się żoną lub mężem. czy w małżeństwie swoim lep iej służą Bogu. Mówi to wszystko. będzie mógł każdy poznać. otyły. Mała iskierka. Wszystko bowiem inne jest próżne i niepożyteczne. czy poważniejsze. Stąd powstaje pierwszy stopień szkody: cofanie się wstecz. tym większego. “Roztycie” duszy. która była mila zanim się roztyła. nabywa wszelkiego zła. która nie jest wedle Boga. jakoby się nie weselili. 33-34). będącej źródłem wszystkich innych szkód negatywnych i wprost szkodzących. Tego wszystkiego. by wskazać. stali się jakoby nie mieli. opuścił Boga. Łącząc się bowiem ze stworzeniami. a ci. nabywa wszelkie dobra. Cofanie to idzie . aby ci. Paweł. nie zostaje nic innego. Stworzyciela swego. a kiedy zejdzie na czwarty stopień. są tak wielkie. o czym tu mówiliśmy co do dóbr doczesnych. czy szkody jego są liczniejsze. nie przynosi [duszy] żadnego pożytku. są cztery stopnie coraz to gorsze. żeśmy wszystką radość powinni tylko w tym pokładać. którzy płaczą. którzy żony mają. i którzy się weselą. która pokłada swą radość w dobrach doczesnych. nie zagaszona zawczasu. jakoby nie płakali. 2. bracia: czas krótki jest. dając nam ogólne wskazania: “To wam powiadam. Ale. jakoby nie używali” (tamże.

iżby się nie przytępił ich rozsądek przez uleganie namiętnościom (tamże. którzy brzydzą się chciwością. zgrubiały” (Pwt 32. która polega na tym. że tak się raduje i ma upodobanie w rzeczach stworzonych. 3). jak ci. by nie tylko nie byli chciwi. skoro się go przekroczy. zaś dary i ich żądza mogą sąd wypaczyć. że już nawet nie zwraca uwagi i nie martwi się tym. 18. ma bowiem upodobanie w innych rzeczach. zwłaszcza jeśli coś z urzędu czy z . 6. Drugim stopniem zatem tej szkody jest większa swoboda woli w rzeczach doczesnych. nie mogą go rozświetlić promienie słoneczne. 15). Ci. Popadają oni w te niedoskonałości nie bez swojej winy. ale żeby nienawidzili chciwości. I rozkazał Bóg. mają nie tylko sąd i umysł przyćmiony w rozpoznawaniu prawdy i sprawiedliwości. 23). co mówi Duch Święty w Księdze Mądrości: “Urok marności zaciemnia dobro. Słowa te były wyrzeczone szczególnie do tych. Ten przerost radości i pożądań powoduje zbytnie rozszerzenie się woli na stworzenia. 5. Poucza tu Duch Święty. Jest to przytępienie umysłu i zaciemnienie sądu w rozpoznawaniu prawdy i w należytym rozsądzaniu każdej sprawy podług rzeczywistego jej stanu. pod której wpływem dusza “tłuścieje”. To zaś pociąga za sobą wielkie szkody. jak powiedziano w Piśmie. co się chce doskonale obronić przed tym afektem miłości. 12). Do nich stosują się słowa Izajasza: “Wszyscy miłują dary i idą za nagrodą. co jest jej zupełnie przeciwne. a niestateczna pożądliwość wywraca umysł niezepsuty” (Mdr 4. Dlatego również rozkazał Bóg Mojżeszowi. Popada w wiele niedoskonałości i niedorzeczności. Przytępienie bowiem umysłu przesłania dobra Boże. 4. Widać to z dalszych słów Pisma świętego: “Utyły. Człowiek duchowy. samo pożądanie i radość ze stworzeń przynoszą jej ten pierwszy stopień szkody. jeśli pokłada swą radość w jakiejś rzeczy i daje folgę pożądaniu rzeczy niestosownych. że cały jego umysł i żądza kierują się ku rzeczom światowym. by wybrał na sędziów takich. W ogóle ten drugi stopień. Drugi stopień tej szkody pozbawiającej jest następstwem pierwszego. ale nadto ulegają wielkiej słabości. Takim bowiem najwięcej trzeba czystego i prawego sądu. Ponieważ ten drugi stopień oddala duszę od Boga i świętych ćwiczeń.w ślad za przytępieniem umysłu w poznawaniu Boga. musi ją znienawidzić i walczyć z nią tym. ani zdrowy rozsądek człowieka dla zabezpieczenia go przed tą szkodą. kaprysów i czczych upodobań. pozbawia człowieka poprzedniej stałości w wykonywaniu ćwiczeń duchowych i sprawia. gdyż (jak sam mówi w Księdze Królewskiej) nie przyjął od nikogo żadnego daru (Sm 12. podobnie jak gdy mgła przysłoni widnokrąg. powiedział Bóg przez Mojżesza: “Darów brać nie będziesz. według tego. stłuściały. którzy mieli być sędziami. gdyż ten. jeśli będzie pożądał rzeczy doczesnych i z nich się radował. Dzieje się to na skutek zbytniego początkowo pobłażania radości. Sierocie nie czynią sprawiedliwości. Samuel byt zawsze sędzią sprawiedliwym i roztropnym. bo i mądrych zaślepiają” (Wj 23. Zaćmiewa w sobie jasność sądu. że nawet bez świadomej złości w duszy. 2122). a sprawa wdowy nie przychodzi przed nich” (Iz 1. nie smakuje już ona w nich. którzy pozostają na pierwszym stopniu. 8). którzy zeszli na ten drugi stopień. staje się tym samym ciemny w rzeczach dotyczących Boga. Ostrzegając nas przed tym. oziębłości i niedbalstwu w myślach i uczynkach. I nie wystarczy ani świętość.

Na ten stopień schodzą ci wszyscy. że dusza nie chce utracić rzeczy i dóbr światowych. Mało interesują się rzeczami dotyczącymi zbawienia. przekraczanie Jego prawa i popełnianie grzechów ciężkich z powodu chciwości. Czwarty stopień tej szkody pozbawiającej zaznaczony jest w ostatnich słowach Pisma świętego. którzy władze swojej duszy tak mają pogrążone w rzeczach świata. którzy mają tak wielkie pożądanie rzeczy stworzonych. Takich Chrystus Pan nazywa w Ewangelii synami tego świata i mówi o nich. zostających na drugim stopniu. staje się chciwy i oddala się daleko od Boga rozumem. lecz raczej będzie je zwiększał. “Puścili się za żądzami serca” (Ps 72. składa je formalnie w pieniądzach. taką z nich odczuwają radość i tak są w nich rozmiłowani. 13).obowiązku powinni wykonać. jak gdyby nie był Bogiem. On też mówi o nich przez Jeremiasza: “Mnie opuścili. zaś w sprawach światowych są wszystkim. Cechą charakterystyczną dusz. będącym dla nich jakby jakimiś bożkami. cysterny rozwalone. którzy zostają jeszcze na pierwszym stopniu. Trzecim stopniem tej szkody pozbawiającej jest całkowite opuszczenie Boga. Kto lekceważy prawo Boże i obojętny jest względem niego. Jest on naturalnym następstwem szkód trzeciego stopnia. a nie z pobudki miłości. Stworzyciela swego”. Łk 16. przynajmniej nie w tej mierze jak ci. 8). Zamiast bowiem w Nim złożyć całkowicie swe serce. Wykonują je bowiem raczej z obowiązku. w jego bogactwach i interesach. bo chciwiec uczynił sobie bogów z mamony i dóbr doczesnych. Na ten czwarty stopień zstępują ci. jak mówi św. z przymusu albo dla korzyści. które już przytaczaliśmy: “Opuścił Boga. 7). Paweł. Zbawiciela swego” (Pwt 32. 8. pamięcią i wolą. Pożądania ich raczej wzrastają ustawicznie w miarę. natomiast wykazują wielkie zainteresowanie i zręczność w sprawach światowych. że zupełnie nie starają się spełnić tego. 15). że są roztropniejsi w swych interesach i zręczniejsi niż synowie światłości w swoich (por. 5). gdyż właśnie zgodnie z nakazami rozumu rzeczy . Tak być musi. Odnośnie do rzeczy Bożych są (s. Nazywa on chciwość bałwochwalstwem (Kol 3. źródło wody żywej. 9. ponieważ wola ich coraz bardziej rozszerza swój afekt do stworzeń. Oddalają się coraz bardziej od sprawiedliwości i cnoty.346) oni niczym. 7. że te nie mogą ich zaspokoić. Na ten trzeci stopień szkody wskazują słowa Pisma świętego. jak oddalają się od źródła. jakby ponad nie nie było innego Boga. które nie mogły wody zatrzymać” (2. niż czynić powinni. które przytaczaliśmy: “Odstąpił od Boga. o którym mówiliśmy. jest wielka oziębłość w rzeczach duchowych i niedbałe ich spełnianie. Mówi o nich Dawid: Transierunt in affectum cordis. a kocha dobra doczesne. Zszedłszy bowiem na ten stopień nie są wolni od złego. gdyż człowiek chciwy nie zdoła w stworzeniach ugasić swego pragnienia. Czynią więc zgoła przeciwnie. że doprowadza człowieka do całkowitego zapomnienia Boga. którzy rzeczy [boskie i] nadprzyrodzone podporządkowują sprawom doczesnym. a wykopali sobie cysterny. jaką w tym znajdują. Zapomina o Nim. To wszystko zaś przychodzi stąd. Ta czwarta szkoda jest tak zgubna. czego wymaga prawo Boże. które jedno mogłoby ugasić ich pragnienie. Tym źródłem jest Bóg. Tacy chciwi ludzie popadają przez miłość dóbr doczesnych w rozliczne grzechy i narażają się na niezliczone straty. Do nich należą przede wszystkim ludzie chciwi.

Chociażby jednak nie wyrządziła tak wielkiej szkody. by serca i radości swej nie opierał na rzeczach doczesnych. że uważając je za swego bożka. 18-19). Dlatego też powinno się tak postępować. Drobna początkowo rzecz sprowadza wielkie szkody. 17-18)]. muszą zawsze składać daninę swych serc pieniądzom i martwić się z ich powodu. nie wahają się oddać za nie życia. Z małej bowiem rzeczy można stopniowo dojść do wielkiej. Nie trzeba (s. Rozpaczają wtedy i zadają sobie śmierć. Na tym ostatnim stopniu znajdują się również ci nieszczęśnicy.doczesne powinni podporządkować Bogu. mogącego strawić wielką górę i cały świat. l. co podobnie sądzi. który chciał podobną łaskę kupić za pieniądze (D z 8. nie miej zazdrości. którzy przez swe pojęcia zaćmione chciwością rzeczy duchowych. jeśli cię kto sławą przyćmi .to znaczy. 11. 72). [Na tym czwartym stopniu znajdują się ludzie. jak już mówiliśmy. że ktoś. zawraca duszę z drogi Bożej. Człowiek duchowy powinien pilnie uważać. którym jest Bóg. żyjąc niejako umiera ze zmartwień. mniemając. trosk i wielu nędz. “Zostawił ich na łup nierozsądnych zmysłów” (Rz 1. a jeśli do tej ostateczności nie doprowadzą. Paweł. bo. nie weźmie wszystkiego ani zstąpi z nim sława jego” (Ps 48. gdy umrze. I więcej pracują dla bogactwa aniżeli dla Boga. Rozdział 20 O korzyściach. że temu bożkowi grozi jakaś doczesna strata. Rozmiłowani w bogactwach. jaką się od takiego bożka odbiera. gdy się ją oprze jako na ostatecznym celu na posiadaniu rzeczy doczesnych. [Cenił on więcej pieniądze. służą raczej pieniądzom aniżeli Bogu. Nie dopuszczają one radości do serca i nie pozwalają. Do takiej bowiem utraty doprowadza człowieka radość. że jakieś przylgnięcie jest nieznaczne i że oderwanie się od niego należy odkładać na później. gdy zawiodą. 7). I dzisiaj wielu po różnych drogach schodzi na ten czwarty stopień. podobnie jak jedna iskra wystarczy dla wzniecenia pożaru. sprawiają. sprowadzają rozpacz [i śmierć].348) więc uspokajać siebie. Bogactwa. Do takich ludzi należał zuchwały Balaam. Są to ludzie. Przenoszą oni zapłatę pieniężną ponad nagrodę Boga i wartości duchowe. który w nich nadzieję położył. Posługując się wieloma sposobami. własnymi rękami wskazując na tę nieszczęsną zapłatę. jak mówił Dawid: “Nie bój się. czyniąc pieniądz swym głównym bożkiem i celem oraz przeciwstawiają go najwyższemu celowi. który sprzedał łaskę daną przez Boga (Lb 22. gdy się wzbogaci człowiek . jak to wyraża Mędrzec: “Bogactwa zachowane na nieszczęście ich właściciela” (Koh 5. Również czarnoksiężnik Szymon. 28). zawsze jest nieszczęściem. o których mówi św. W końcu dochodzą do ostatecznej zguby i sprawiedliwej zatraty. by przed nimi zabłysnął jakiś blask dobra na ziemi. jakie odnosi dusza wyzbywając się radości z rzeczy doczesnych. gdy widzą. że człowiek.albowiem. 10. odda mu za zapłatę łaskę czynienia cudów]. że tradidit illos in reprobum sensum. Jeśli . którzy są tak rozmiłowani w bogactwach.

2 Kor 6. drugi z tego. jakie stąd wynikają. nie popadnie w wielkie. jak jasne jest powietrze. Uwalnia się wtedy nie tylko od tych zgubnych szkód. Więcej również zyskuje radości i wytchnienia w stworzeniach. 11). gdyż ten. Prócz tego zyskuje człowiek swobodę umysłu. Radość jego jest zupełnie inna niż tego. gdyż przestrzega nas Dawid. powinien doskonale wyzwolić serce swoje z wszelkiej radości ze wspomnianych rzeczy. jakie przynoszą. nabywa cnotę wspaniałomyślności. Natomiast człowiek oderwany od rzeczy doczesnych ma jasne poznanie i zrozumienie ich wartości. 10). nie powinniśmy do nich przykładać serca” (Ps 61. obejmując je zmysłami. jaka się w nich kryje. Wspaniałomyślność bowiem nigdy nie pogodzi się z chciwością. wnika w samą prawdę i wartość rzeczy. odrzucając próżną radość z rzeczy doczesnych. Zresztą w małym przylgnięciu kryje się już wielka szkoda. ma je wszystkie w wielkiej swobodzie (por. Przylgnięcie bowiem powoduje pewną troskę. który do nich przylgnie jako do własności. oddanie woli i prawdziwą cześć dla Boga. tak jak gdyby wszystko posiadał. Oderwanie się i oczyszczenie od tych radości pozostawia sąd tak jasny. pozbawia się ogólnego upodobania we wszystkich. wolną od wszelkich przywiązań. podobnie jak nie może być radości pojętej jako namiętność. jak mówi św. [pierwszy korzysta z tego. Człowiek oderwany smakuje w rzeczach doczesnych według prawdy. bez dobrowolnego ich posiadania. że ten. gdy ono się w niej spotęguje i zakorzeni? Przecież o tym właśnie mówi nasz Boski Zbawiciel w Ewangelii: “Kto w małym jest nieprawy i w większym nieprawy bywa” (Łk 16. pierwszy pojmuje ich istotną wartość. lecz nadto. Kto zatem unika tego. o jakich mówiliśmy w poprzednim rozdziale. Paweł. jasność sądu. I nie może być dobrowolnej radości ze stworzeń. spoczynek i uciszenie. 10). nie pozostawiając swobody sercu. dla samych doczesnych. 3. co w nich jest gorsze. co jest małe. 2. oczyszczony z mgły wszelakich przypadłości. który zaczął. Jeśli się zaś przywiąże do niektórych. drugi przywiązuje się tylko do ich przypadłości. Skoro zaś patrzy na rzeczy doczesne z pragnieniem posiadania części z nich. że “choćby nam przybyło majętności. Natomiast duch. Mówi przysłowie. bo raczej te rzeczy opanowują człowieka i krępują . gdy mgły się rozpłyną. gdyby nie było do niej w sercu habitualnego usposobienia. nie może prawdziwie cieszyć się nimi. dokonał już połowy dzieła. to jest bowiem jego właściwym przedmiotem]. człowiek zaś przywiązany do tych rzeczy smakuje w nich według zawartego w nich kłamstwa. wola jego zostaje skrępowana i nic nie posiada. Oderwawszy się od wszystkich nie ma żadnej z nich w sercu. Musimy się więc mieć na baczności. Jeśliby człowiek nie chciał uczynić tego dla Boga i dla obowiązku doskonałości chrześcijańskiej. pogodne zaufanie w Bogu. która krępuje ducha jakby więzami i przywiązuje go do ziemi. Człowiek oderwany raduje się we wszystkim radością pełną. bo uczyniona jest już szczelina do wejścia w obręb serca. to pominąwszy korzyści duchowe.bowiem ktoś nie ma odwagi zerwać z małym przylgnięciem. będącą jedną z najważniejszych w drodze do Boga. co jest przypadłością. co w nich jest lepsze. że będzie mógł je wyrzucić z duszy. kto do nich jest przywiązany ze względu na ich wielkość i korzyści. to jakże można przypuścić. tak naturalne jak i nadprzyrodzone. jeśli się od nich odrywa. Radość bowiem zaćmiewa sąd rozumu jakby mgłą. Zmysły bowiem mogą objąć tylko to.

na jaki zasługujemy. 29). gotuje nam jakąś karę i kielich goryczy. jak to widzimy z Ewangelii świętej (Mt 19.350) w życiu doczesnym.jego serce. tłumić je zawsze w pierwszym poruszeniu. Jest jeszcze inna korzyść wielkiego znaczenia. jaka wypływa z oderwania radości od rzeczy stworzonych. nie pozostawi bezkarną i próżnej radości. Polega ona na tym. Przeciwnie. nie oznaczają. Może on wtedy z wielką łatwością. to powinna się odrywać od tych radości w stworzeniach dlatego. oraz staraniem się o Jego chwałę i cześć we wszystkim. Poucza. Łaski te. zainteresowań i radości w rzeczach doczesnych. że ilekroć próżno się radujemy. Bóg patrząc na to. nawet (s. W Ewangelii świętej powiedziano. Ten bowiem. Winien pamiętać o naszym twierdzeniu. że może się radować jedynie służbą Bogu. Zmartwienie bowiem idące za taką radością. kto karę wymierzy za każde nieużyteczne słowo (Mt 29. Czasem tylko. jak należy ich używać w dążeniu do Boga. Człowiek duchowy powinien zatem dokładać starania. tyle zadano jej cierpienia i smutku” (18. by [kara] nie mogła być większa od doznanych radości. 7). Do tego niech dąży przez uwalnianie się od wszelkiej próżności . lub poza nią. ani pociechy.29). nie szukając w rzeczach doczesnych ani upodobania. 4. znacznie przewyższa doznaną przyjemność. że Babilonia. ściągnął na siebie gniew Boga. ustawicznie krąży jakby na uwięzi. nie tracąc czasu. i to z wielkim wysiłkiem. Im zaś więcej pragnie radości w stworzeniach. by nie dać powodu Bogu do niezadowolenia. człowiek przywiązany. że za [jedną] radość ze stworzeń. że serce oderwane od stworzeń jest wolne dla Boga. Jan w Księdze Objawienia napisał. Ta wolność jest nieodzownym warunkiem otrzymania łask Bożych. . który tejże nocy zażądał od niego rachunku (Łk 12. Za krótkie bowiem przyjemności są wieczne męczarnie. aby z chwilą budzących się radości z rzeczy doczesnych. postępować w życiu duchowym. wynagradza On duszę stokrotnie jeszcze w tym życiu. iż pewien bogacz za to tylko. “jako się wielce wynosiła i w rozkoszach była. troski. Należy więc pamiętać. Chociaż te słowa są prawdziwe. on zaś cierpi jak niewolnik. Choćby jednak dusza nie otrzymywała tych łask. odrzuconą dla miłości Boga. Rozdział 21 Mówi o tym. trzymającej jego serce. może się uwolnić na krótką chwilę od tych więzów. jakimi skrępowane jest jego serce. Dał nam to zrozumieć Apostoł. 20). są tak obfite. jak próżne jest pokładanie radości woli w dobrach naturalnych. że za każdą winę będzie specjalna kara. że się radował z dobra nagro madzonego przez długie lata. Św. tym więcej z konieczności doznaje ucisków i niepokojów w skrępowanym i opanowanym przez nie sercu. Człowieka oderwanego od doczesności nie dręczą w czasie modlitwy.

próżnego wystawiania ich na pokaz. by nie odwrócić. Dzieje się zaś tak zawsze wówczas. On bowiem nieskończenie przewyższa wszystkie stworzenia. Do tego bowiem odnoszą się słowa Salomona. ta będzie chwalona” (Prz 31. 27-28). jeśli przez nią my sami lub inni służymy Bogu. czyjegoś serca od Boga. . jakie ponosi dusza pokładając radość swej woli w dobrach naturalnych. a tym samym odstąpić od miłości Boga. nie popadnie w próżność. zachowując skromność. tak że trudno jest uniknąć usidlenia w nich serca. kształtną budowę i inne dary ciała. Można się nią radować jedynie wtedy. by jego dary i wdzięki naturalne nie były powodem obrazy Boga. mówiącego o radości stworzeń: “A do wesela rzekłem: co mię darmo zwodzisz?” (Koh 2. jako szata zwietrzeją i zaginą. wypraszało sobie u Boga zniekształcenie wyglądu. które przy Nim. jak zdolności i rozsądek wraz z innymi przymiotami umysłu. przymioty. choćby na krótko. by nie były dla siebie ani dla innych okazją do uczuciowej skłonności i próżnej radości. jak mówi Dawid. 30). “Zwodnicze wdzięki i marna jest piękność: bojąca się Boga. jej radość będzie zawsze fałszywa i zwodnicza. by przez nie był On bardziej znany i miłowany. gdyż sprowadzają z drogi właściwej. To się zdarza wtedy. jak i dla tego. Raczej więc powinien się człowiek obawiać tych darów naturalnych. to dym i para ziemi. a tylko On jeden i tenże sam zostanie zawsze (por. Kto tak je będzie oceniał i tak na nie patrzył. niech się wystrzega. że w Nim wszystkie te radości i wdzięki istnieją w stopniu najdoskonalszym. Z ziemi powstały i wracają do ziemi. Człowiek bowiem powinien Bogu za te dary dziękować i starać się. 2. 2). Człowiek powinien odczuwać bojaźń. Przez dobra naturalne rozumiemy tu piękność. Jeśli dusza nie zwraca się we wszystkim ku Bogu. kto je posiada. “Mama również jest piękność”. (s. Radość.l. wdzięk i powab. jaką człowiek odczuwa. gdyż przez nie łatwo może być zwiedziony i popaść w próżność. Co do duszy zaś rozumiemy jej dary. wdzięk. gdy człowiek z próżną zarozumiałością zważa na nie i zbytnio się do nich skłania uczuciowo.352) Rozdział 22 O szkodach. Niech pamięta. Niech więc człowiek duchowy oczyszcza i uwalnia swą wolę z próżnej radości w takich rzeczach. Komu więc Bóg udzielił tych przymiotów. gdyż przez nią człowiek wielokrotnie upada. kto je podziwia. że piękność i wszystkie dary naturalne to marny pył ziemski. Wdzięki i dary naturalne są bardzo niebezpieczne i łudzące zarówno dla tego. kiedy serce ludzkie pozwala się pociągnąć do stworzeń. “Zwodnicze są wdzięki ciała”. Próżna radość i upodobanie w sobie czy w innym jest tego przyczyną. Wśród tych przymiotów serce jego zwracać się będzie do Boga z radością i weselem. Ps 101. Toteż wiele osób duchowych. obdarzonych hojnie tymi przymiotami a powodowanych bojaźnią. [że sam lub jego bliscy posiadają takie przymioty] jest według słów Salomona marnością i złudzeniem. pociągając go ku zgubie.

Przykładając bowiem zbytnio wagę do jednego przedmiotu. dotykające bezpośrednio duszy. że zmysły zostają pobudzone do upodobania w rozkoszy zmysłowej oraz do nieczystości. jak mówi Izajasz prorok: “Ludu mój. radości. Inne zaś są tylko drugorzędne i pośrednim ich następstwem. którzy cię błogosławionym zowią. Liczne rodzaje szkód i korzyści. Stąd rodzi się w duszy rzeczywiste lekceważenie wszystkiego. wynikającą bezpośrednio z radości w dobrach naturalnych. lecz i w wypowiedziach: taka lub inna rzecz. gdyż łączą się one wszystkie razem w związku z radością. lub oderwanie się od niej. a to wszystko jest oszukanie i próżność. Radość bowiem w dobrach naturalnych. jeśli wola pokłada w niej swą radość lub się od niej odrywa. siłą rzeczy zacieśnia się serce co do innych. Nie można bowiem patrzeć z nadmiernym uznaniem na jedną rzecz. Tak na przykład przyczyną oziębłości ducha jest każdy rodzaj radości. jeśli ona pokłada swą radość w dobrach naturalnych. dlatego ta szkoda wynika ze wszystkich sześciu wspomnianych dóbr. Radość ta powstaje z któregokolwiek rodzaju tych sześciu dóbr. zarozumiałość. o których [mówię] i w każdym tym dobru jest jakaś szkoda lub pożytek. zostawia w zmysłach ślad i przywiązanie. przytępia rozum i osłabia wyczucie duchowe. Określam je tutaj jako szczególne korzyści lub szkody. do których się sprowadzają wszystkie szkody ducha i ciała. ci cię zwodzą” (Iz 3. Objawia się ona nie tylko w ocenie wewnętrznej. Jest sześć różnych rodzajów szkód. Głównie jednak chcę tu omówić niektóre [szczególne] szkody i korzyści. . pycha i pogarda dla bliźnich. jakie wynikają dla duszy z każdej rzeczy. o których obecnie mówimy (7). by równocześnie nie odwracać oczu od innych. Pod ich wpływem rozum traci jasność i swobodę sądu. 12). a tym samym bardziej je zwodzi. w większym jeszcze stopniu niż radość w bogactwach. bo choć czasem chwali się prawdziwe wdzięki i piękność. afekty i niedoskonałe pragnienia. jest bowiem przyćmiony uczuciami radości tak bardzo z nim związanej. jaką w nich znajduje wola. że dusza lubuje się w pochlebstwach i w próżnych pochwałach. 2. mają jedno wspólne źródło: radość i upodobanie. I rzeczywiście tak jest. o jakich mówię.l. Pierwsza szkoda to chełpliwość. Druga szkoda polega na tym. Dobra naturalne bliższe są człowiekowi od bogactw doczesnych. Takie bowiem pochwały wzbudzają w bliźnich próżne upodobanie w sobie. co jest poza nią. więc i radość z nich wciska się skuteczniej i szybciej. gdyż wynikają w pierwszym rzędzie i bezpośrednio z danego rodzaju radości. Z tej rzeczywistej pogardy łatwo jest wejść w zamierzoną i dobrowolną pogardę innych rzeczy poszczególnych lub w ogóle. ta lub tamta osoba jest lepsza lub gorsza od innych. Natomiast nieczystość jest szkodą szczególną. Trzecia szkoda sprawia. to jednak trudno uniknąć tu szkody. Czwarta szkoda jest raczej ogólna.

“Szlachetni Syjonu ubrani w przedniej sze złoto: jakże poczytani są za naczynia gliniane.2). I to jest szósta szkoda również ogólnej natury. a nie siłą ducha. stawia swoje obrzydliwe naczynie w miejscu świętym (9. Króluje bowiem wówczas ciało i walczy przeciw duchowi (por. jak mówi Daniel. (Taki zaś habitualny stan niedoskonałości. Mówiąc zaś. otrzymuje jednak stąd co najmniej ukryte roztargnienie. mało wewnętrzny i skupiony. 27). 4). winem z tego kielicha. że i wśród świętych znajduje się niewielu. W tej radości. ani wewnętrznej słodyczy ducha. że wszyscy królowie ziemi upili się winem jej wszeteczeństwa (Ap 17. Z tej przyczyny czyste złoto traci swój blask i wpada w błoto. daje się porwać zawiści i kłótniom. nie pije ze złoconej czary tej niewiasty babilońskiej. że nie zdoła zwalczyć w sobie przyzwyczajenia do tych radości. Ujarzmia ona na różny sposób serca. popełnia wiele niegodziwych czynów. nie wyklucza to posiadania wielu cnót. gwałty i wszeteczeństwa. cześć. Rozumie się przez to. który. gdyż w tej radości nie zwalczonej nie można zachować ani czystości. zawierającej w sobie tak wielką ilość innych. które jednak będą połączone z wielu niedoskonałościami. chociażby nie odczuwał tej szkody. tj. Ga 5. Codziennie bowiem wielu ludzi traci z tej przyczyny swe życie. gdy przy danej sposobności powróci znów do doskonałości i odwagi. (s. do jakiego stopnia dochodzi i jak wielkie jest nieszczęście zrodzone z radości opartej na piękności i wdziękach naturalnych. 5. by splamić czystość duchową). W takim stanie dusza żyje pewnego rodzaju słabością zmysłów. by go nie częstować. że “upili się”. aż do boskiego kapłaństwa. zatraca się niezawodnie czystość duchowa. bo powiedziano o niej. że porównuje się ich do trzeciej części gwiazd strąconych z niebios na ziemię ogonem węża (Ap 12. będzie on bardzo zmysłowy i przyziemny. 3. mało duchowy.354) Z tej również przyczyny wielu traci majątki. wystarczy. Co prawda. że umysł człowieka rozprasza się na stworzenia. I duch ten wówczas jest tak niski i słaby. mającej siedem głów i dziesięć rogów. Dla tej przyczyny upada tylu świętych. że “upili się jej winem wszyscy królowie ziemi”. popełnia cudzołóstwa. podobnie jak u . Opiera się bowiem więcej na upodobaniu zmysłowym niż na sile ducha. że nie da się tego powiedzieć ani opisać. którego by nie raczyła winem swoim. Ujrzy to jasno wówczas. których by nie nęcił i nie odurzał ten napój radości i upodobania w piękności i wdziękach naturalnych. świętego ani grzesznika. 4.Piąta szkoda jest następstwem czwartej i polega na tym. Czasem dochodzi ona do takiego stopnia. Samo już zakosztowanie kielicha tych radości opanowuje serce i pociąga za sobą zaćmienie rozumu. Wracam jednak do owej drugiej szkody. mniej lub więcej. A jeśli się zachowa jakiegoś ducha. O. smutek. iż powiedziane jest. a niejednokrotnie zupełnie je sobie obrzydza. Rodzi się wtedy oziębłość i słabość duchowa.4)? Siedzi ona na owej wielkiej bestii. za robotę rąk garncarzowych!” (Lm 4. próżnym upodobaniem. 17). Nie daje spokoju i najodpomiejszemu. jakże daleko rozlewa się jad tej szkody! I któż. Należy zastanowić się nad tym. że dusza w rzeczach Bożych znajduje tylko wielką odrazę. gdyż ona. Nie jest żadną tajemnicą. przynajmniej w początkach. 1-2). że nie ma tak wzniosłego człowieka ani tak niskiego. chociażby nawet bez przyzwolenia na pewne akty takiej radości. daje poznać. Ulegają jej ludzie ze wszystkich stanów aż do wzniosłego i najwyższego sanktuarium. o której mówi Apokalipsa (17. mniej lub więcej.

356) rodzaju radości jest to. zabijałeś tysiące Filistynów. zgodnie z wolą Bożą. o którym mówi poeta. rozdzierałeś lwy. gdyby pokładała radość w swych dobrach naturalnych. że serce jego pociąga próżna radość z jakiegoś dobra doczesnego. któryś rozrywał po trzykroć więzy. że próżna jest wszelka radość oprócz samej służby Bożej. Nie skłaniając się uczuciowo do nikogo. którzy się skłaniają ku takiej radości: “Zaraz z początku szukajcie lekarstwa. a jeśli lgnie. Niech rozważy. wynikającą z wyzucia się z takiego (s. z powodu dóbr naturalnych. jakie dusza odnosi nie pokładając radości w dobrach naturalnych. I jeśli się natychmiast przeciwko tej truciźnie nie zastosuje takiego środka. Miłość taka jest miłością wedle woli Bożej. Mędrzec zaś podaje przestrogę: “Nie patrz na wino. Inną szczególną korzyścią. Rozdział 23 Mówi o korzyściach.31-32). jakie ktoś posiada. Ze wzrostem tej miłości wzrasta również miłość Boga. iż przez to wpadli w otchłanie brzydoty. z tą zaś wzrasta i miłość bliźniego. Jeden bowiem i ten sam jest ich motyw i ta sama przyczyna w Bogu. jaką to klęską stała się dla aniołów owa radość i upodobanie w swojej piękności i w darach naturalnych. Następnie. Na koniec podajemy skuteczne lekarstwo przeciw tej truciźnie. ale na końcu ukąsi jak wąż i jak żmija jad rozpuści” (Prz 23. gdy się rozjaśni w szklanicy barwa jego. Gdy człowiek poczuje. łagodnie wchodzi. . co się winem upijają. wywalałeś bramy i uwalniałeś się ze wszystkich nieprzyjaciół twoich? 6. że kochać należy jedynie dla cnót. pozornych i zwodniczych. dusza jest wolna i czysta. 1. Sdz 16. nie idzie drogą zaparcia i nie postępuje za Chrystusem. Otaczają go zewsząd wrogowie i ginie wtedy wtórną śmiercią. ku wielkiemu zawstydzeniu zwyciężonego. 30). Człowiek bowiem pozbawiony sił duchowych popada w taką nędzę. że jest jak ów Samson z wyłupionymi oczyma i z obciętymi włosami jako niewolnik (por.tych. Picie tych radości sprowadza na człowieka te nieszczęścia duchowo. Najpierw czyni się sposobną do umiłowania Boga i do osiągnięcia innych cnót. niech się zaprze samego siebie” (Mt 16. Niech się zastanowi. 24). mówiąc mu: Tyżeś to jest. Liczne korzyści odnosi dusza odrywając się od takich radości. ile nieszczęść wynika dla ludzi z tej próżności na każdy dzień i niech odważnie użyje w porę przeciwdziałającego środka. Nie mogłaby dusza spełnić tej rady. jak niebezpieczna i zgubna może być ta radość dla niego. 2. że dusza wypełnia radę naszego Zbawiciela: “Kto chce za Mną iść. to lgnie do Boga. który by ją unieszkodliwił. daje swobodę duchową. bezpośrednio przygotowuje miejsce dla pokory w stosunku do siebie oraz dla powszechnej miłości bliźniego. kto bowiem zbyt pamięta o sobie. bo gdy dacie czas złu wzrosnąć w sercu. bezużyteczne będą środki i lekarstwa” (8). szydzą z niego wrogowie. oraz może wszystkich kochać rozumnie i duchowo. 21). to życiu duszy grozi niebezpieczeństwo. podobnie jak na Samsona sprowadziło je cieleśnie. jak Samson poległ razem ze swymi wrogami (tamże. gdy się rumieni. niech przypomni sobie. Wtedy. zwracając się do tych. Niech również pamięta. Rozumie wtedy.

oraz skupienie zmysłów. że “Duch Święty oddala się od myśli bezrozumnych”. n ie pragnie ich ani widzieć. niezbędne dla prawdziwej służby Bogu. co podpada pod zmysły. Stąd uchodzą za roztropnych i statecznych (jakimi są rzeczywiście) ci. 5. bo sama radość starczy. Poucza. własnych lub cudzych. jak wola powinna dążyć do Boga oczyszczając się z tych radości. że dusza nie tylko unika wspomnianych nieszczęść. stulającego uszy. którzy cenią sobie i radują się ze wspomnianych przymiotów naturalnych. wynikającej z umartwienia tego rodzaju radości jest ten. których jeszcze zadowala cośkolwiek z tego. wolność ducha. 6. ani pojmować innymi zmysłami.3. nie traci czasu na zajmowanie się nimi.5). powonienie. równie wielkiej i zbawiennej. pokonywa wszystkie trudności i pomnaża się pomyślnie cnoty. by zabrudzić duszę i zmysły takimi wiadomościami. Rozdział 24 Mówi o trzecim rodzaju dobra. . Inny rodzaj korzyści. co jest wewnętrzną przyczyną działania wyobraźni. jest wielkie uciszenie duszy i odsunięcie roztargnień. którą jest owo szlachetne dobro duszy. Z umartwienia i wyrzeczenia się tych próżnych radości rodzi się czystość duszy i ciała. bo wszystko to należy do wewnętrznych lub zewnętrznych zmysłów ciała. jakiego w końcu doznają wszyscy. 4. I nie chodzi tu ani o przyzwolenie pamięci na rzeczy brzydkie. Unika wielu szkód. Dalszą korzyścią. które nie dążą ku Bogu właściwą drogą (Mdr 1. jeśli jej serce raduje się w dobrach i wdziękach naturalnych. które podobają się Bogu. a szczególnie lekceważenia. aby nie słyszeć zaklęć (Ps 57. Będziemy mówili z kolei o radości z dóbr zmysłowych. Kto strzeże bram duszy. pod wzrok. 1. będących trzecim rodzajem ogólnego dobra.5). tj. Również to wszystko. staje się podobny do roztropnego węża. Nie pociągają go one wówczas. Przez dobra zmysłowe rozumiemy tutaj to wszystko. którymi są zmysły. czyli od tych. Kto bowiem nie szuka radości w przedmiotach naturalnych. i by te nie czyniły na nim wrażenia. tzn. Sq to dobra zmysłowe. ale tylko te. a więc ducha i zmysłów i osiąga się anielskie obcowanie z Bogiem. wypływającą dla duszy z oderwania się od tegoż rodzaju radości. Z tych wszystkich korzyści na pierwszy plan wysuwa się ostatnia. Mędrzec powiada. zwłaszcza zmysłu wzroku. słuch. lecz także uwalnia się od wielu innych próżności. tak jak to czynią z tymi. Do takiej czystości nie może dojść dusza. smak. gdyż dusza uczyniła z siebie i swego ciała godną świątynię Ducha Świętego. Dalszą korzyścią natury ogólnej jest to. którym wola może się radować. zachowuje i pogłębia jej uciszenie i czystość. którzy nie cenią takich rzeczy. Objaśnia ich istotę i podaje odmiany. z którego wola może się radować. tak duchowych jak i doczesnych. że żadne przedmioty i żadne zgubne myśli nie mącą i nie brudzą duszy. Przez nią łatwo zwycięża się wszystkie pokusy. dotyk.

odczuwając słodkie wonie i doznając przyjemności w dotyku. ale natychmiast od tego. Nie ma bowiem odpowiedniej zdolności po temu i zarówno duchowe. że więcej znajduje upodobania w tym poznaniu niż w podnietach zmysłowych. Dla zaciemnienia i oczyszczenia woli z radości w przedmiotach zmysłowych. tym samym więc nie mają możności poznania i pojęci a Boga takim. ale skutki zmierzają do wytchnienia uczuciowego. 3. co już nieraz mówiliśmy. Niektóre bowiem dusze wznoszą się do Boga raczej za pośrednictwem przedmiotów działających na uczucia. Nie może więc dusza prawdziwie zbliżyć się do Boga bez oczyszczenia się i zaciemnienia co do radości w dobrach zmysłowych. nie jest to spełnienie upodobania Bożego. Wtedy można z nich . które rozbudzają to poznanie. że zmysły mogą kosztować słodyczy i rozkoszy albo ze strony ducha za pośrednictwem jakiegoś udzielania wewnętrznego. Intencja wprawdzie zwraca się do Boga. Chcę zatem podać tu pewną wskazówkę. Ani myśli. słysząc muzykę lub inne dźwięki. tego. ani nawet rzeczy podobnej do boskiej. lecz ze względu na to. Gdy ktoś. by mogła przez to zbliżać się do Boga.358) 4. (s.2. a kiedy nie. Zwróciłem uwagę na to. że zatrzymywanie radości na jakiejkolwiek ze wspomnianych rzeczy jest czymś próżnym. 9). jeśli one służą ku pobożności i modlitwie. za pomocą której można będzie poznać. Jest to równocześnie znakiem. 5. Wtedy nie jest to modlitwa. węch nie odczuje woni tak słodkiej. udzielających się] przez zmysły. Oko bowiem człowiecze nie może Go widzieć. jakie wynikają z takiej radości. byłoby to najmniej rzeczą próżną i stanowiłoby przeszkodę dla jej działania. widzi. ucho nie słyszało i co w serce człowiecze nie wstąpiło” (Iz 64. ani drogą duchową. albo ze strony rzeczy zewnętrznych. nie mogłaby się Nim zajmować. Zmysły stanowią niższą część człowieka. Dusza odczuwa wówczas więcej słabości i niedoskonałości niż ożywienia woli i oddania jej Bogu. jak to już powiedzieliśmy. można i trzeba je wykorzystać. Nie tylko więc nie należy unikać podobnych wzruszeń. podobnie zresztą jak i we wszystkich innych. 1 Kor 2. lecz raczej upodobania własnego. lecz raczej wytchnienie. Lecz i tutaj potrzebna jest przezorność. Wiele bowiem dusz oddaje się wspomnianym wytchnieniom uczuciowym pod pozorem modlitwy i oddania się Bogu. ani drogą zmysłową nie może pojąć Boga. patrząc na rzeczy miłe. smak nie zakosztuje dobra tak wzniosłeg o. Natomiast wielkim jest pożytkiem. Nie pokładając w Bogu swej radości. słyszy i czego dotyka wznosi się do radości w Bogu. ani wyobraźnia nie są w stanie odtworzyć postaci Boga ani Jego podobieństwa. [pochodzącego od Boga. zaraz za pierwszym poruszeniem zwraca swe myśli i uczucia woli do Boga. że te wrażenia są dla niego pożyteczne i że w tym wypadku podniety zmysłowe wspomagają ducha. jak mówi Izajasz: “oko nie widziało. jest to znakiem. co czuje. jeśli wola nie zatrzymuje się nad tym. Część zmysłowa człowieka. jak i zmysłowe rzeczy pojmuje tylko zmysłowo. Wtedy bowiem tamto staje się dla niej podnietą i niejako przydaje jej siły. Trzeba zaznaczyć. Gdyby więc wola zatrzymywała swą radość na takich pojmowaniach. tak święte ćwiczenie. kiedy wspomniane smaki zmysłowe są pożyteczne. jakim On jest. dotyk nie odczuje rozkoszy tak wzniosłej. Ucho nie może posłyszeć Jego głosu lub jakiegoś dźwięku zbliżonego do niego. 4. ni żadnej rzeczy Jemu podobnej. czego. a zwłaszcza zwrócenie uwagi na skutki. trzeba pamiętać o tym.

a ponieważ skutek zawsze jest zgodny z tym smakowaniem. Choć bowiem rozum pragnie wykorzystać je dla postępu ku Bogu. czyli zmysłowych. Gdy jednak przychodzą. choć one zbliżają ją do Boga. Im bardziej bowiem ono wzrośnie. jest próżną i bezużyteczną. jak to już mówiliśmy. Dusza. że niczego poza Nim nie zna i nie pragnie. Nie zaprząta się też nimi zbytecznie. jaka powstaje z rzeczy zmysłowych i nie kieruje jej ku Bogu. niechęć do rzeczy duchowych itd. 1. szukać korzyści do zbliżenia się ku Bogu i do odniesienia do Niego radości duszy. to jednak pożądanie smakuje w nich. by przez nie był lepiej poznany i miłowany. bo jego wola zatrzymuje się i karmi nimi. oziębienie ducha. tym więcej będzie miało w sobie niedoskonałości i słabości. kto nie ma tej swobody ducha przy owych przedmiotach i upodobaniach zmysłowych. że jeżeli dusza nie zaćmiewa i nie gasi radości. gdyż tym sposobem rzeczy zmysłowe służą dla tego celu. Staje się też przeszkodą do zjednoczenia woli z Bogiem. roztargnienie umysłu. nieopanowana . odczuwa wielki smak. w której te poznania zmysłowe sprawiają czysto duchowe skutki. choćby się wydawała pozornie bardzo wzniosłą. Przede wszystkim z radości w rzeczach widzialnych. Przyczyna. dla której dusza nie przywiązuje się do tych podniet. natychmiast zapomina o nich i nie zwraca na nie uwagi. gdyż przez nie ma większe upodobanie w Bogu. odraza.360) od niej nie odrywa by dążyć ku Bogu. Kto więc spostrzega w sobie pożądanie takich wytchnień. naraża się na wszystkie te ogólne szkody. jest ta. że duch jej jest tak ochoczy do wznoszenia się z wszystkim i poprzez wszystko do Niego i tak jest nasycony i napełniony samym Bogiem. rodzi się wprost próżność duchowa. powinien je zwalczać i opanowywać. dla którego Bóg je stworzył. 7. jeśli się (s. Trzeba najpierw zaznaczyć. Wszelka zaś radość. które samo się nadarza lub też jest przez niego wywołane. Z rzeczy zmysłowych bowiem rodzą się: przyćmienie umysłu. Prócz tego jednak wiele jest szkód szczegółowych.korzystać. która nie opiera się na zaparciu i wyniszczeniu wszelkiej innej radości. Raczej więc szkodę przyniosą niż korzyść. Wtedy bowiem ta radość duszy będzie doskonała i pożyteczna. Dla tego jednak. Człowiek duchowy powinien w każdym upodobaniu zmysłowym. ponieważ są zmysłowe. 6. na jakie naraża się dusza przez tę radość. tak duchowych jak cielesnych. Rozdział 25 Mówi o szkodach. jakie ponosi dusza. są one szkodliwe i powinien zaprzestać posługiwania się nimi. 2. pokładając w dobrach zmysłowych radość swej woli. tj. bo gdy przychodzą. wola natychmiast wznosi się do Boga. pozostawiając je na boku. stąd będą mu one raczej zawadą niż pomocą. Pragnąc bowiem tych podniet tylko dla zbliżenia się ku Bogu. nie pożąda ich i nie ma do nich przywiązania. jakie powstają z każdej radości.

Stąd powstaje rozpusta. nieład i zamieszanie wewnętrzne i zewnętrzne. gdyż wzrastają podniety do nieczystości. niedołęstwo duchowe i brak wewnętrznej wrażliwości. tak sprzeczna z nauką Chrystusową. a zmysły pobudliwe i rozmiłowane w rozkoszy. poddając go ogłupieniu i duchowej tępocie. słabości i niestałości poszczególnych ludzi. zaś co do moralnej strony rodzi tchórzostwo i niestałość. brak skłonności serca do dzieł pokornych i nieczułość duchowa wzrastająca w miarę potęgowania się tego pożądania. duch staje się zniewieściały i bojaźliwy. gniew. 4. . według stopnia tej radości. 6. nieuzasadnione sądy. skłonne do grzechu i do wyrządzania szkody. i w miarę jak wzrasta. że jeszcze wiele innych szkód. że jedni z małej jakiejś rzeczy więcej szkody odnoszą niż inni z wielkiej. dodaję tylko. daje swawolę językowi i wzrokowi.chciwość. oraz oziębłość i brak pobożności w przystępowaniu do sakramentów Pokuty i Eucharystii. wreszcie nieczystość w myślach i zazdrość. że człowiek lęka się wszystkiego nawet tam.bezużyteczny jak rozbite naczynie. “codziennie ucztujący wystawnie” (Łk 16. Ponieważ o tym już mówiliśmy. Przez zaćmienie duszy i osłabienie serca sprawia. Z tego powstają osłabienie fizyczne i choroby. gadulstwo. że nie tylko nie ma w nich upodobania. że z tego radowania się dotykiem można popaść w takie szkody i nieszczęścia. jak również odpowiednio do skłonności. Z radości w smakowaniu pokarmów powstaje wprost obżarstwo i opilstwo. Wszystkie te szkody wywodzą się z owej radości w rzeczach zmysłowych. Streszczając to wszystko możemy powiedzieć. U jednych są one mniejsze. Powstają również z tej radości roztargnienia innych zmysłów i serca oraz niezadowolenie z wielu rzeczy. u innych większe. lecz nie może się nimi zajmować i im oddawać. Duszą owłada ociężałość duchowa i niechęć do rzeczy duchowych i to w takiej mierze. Jest to bowiem naturalne. jest nieudolny w sprawach duchowych i moralnych . że nie może przyjąć dobrej rady. 5. Z radości w miłych zapachach powstaje odraza do ubogich. zazdrość. oprócz wyliczonych. 19). Z tej radości powstaje często zamieszanie sumienia. próżne myśli i wiele tym podobnych bardzo szkodliwych następstw. To upodobanie napawa serce próżną radością i zadowoleniem. zagraża duszy. 8. jakie okazał względem Łazarza ów bogacz. niezgodliwość oraz brak miłości dla bliźnich i dla ubogich. Ona bowiem osłabia rozum do tego stopnia. nie będę tu powtarzał. tak że w krótkim czasie wypaczają zmysły i przygaszają żywotność i siły ducha. 3. budzą się złe poruszenia. 7. odurza i osłabia wszystkie zmysły. Z radości w dotykaniu rzeczy miłych i przyjemnych powstają o wiele jeszcze większe i zgubnie j sze szkody. Z radości słuchania rzeczy niepożytecznych powstaje zamieszanie wyobraźni. Rodzi się również niechęć do usługiwania bliźnim. Są to między innymi lenistwo w ćwiczeniach duchowych i w pokucie cielesnej. jakie grożą każdej duszy przy wszelkim upodobaniu w dobrach naturalnych. W miarę bowiem takiej właśnie radości rodzi się zgubny występek miękkości i skłonności do niej. Przyćmiewa jasny sąd rozumu. gdzie nie ma powodu do obawy.

jest szczególnej wagi. tzn. tego. niebiańskiego itd. nazywa człowiekiem duchowym. tak że człowiek zbliża się niejako do stanu aniołów i z doczesnego i czysto ludzkiego czyni się boskim i niebiańskim. jest on człowiekiem zmysłowym. w jakie popadła przez nadmierną czynność zmysłów. Jedno i drugie można uzasadnić świadectwem św. zwierzęcym. jak i doczesnych. 1. Korzyści te są duchowe i doczesne. Podobnie jak z jednej radości. odnawia się i skupia w tym roztargnieniu. 3. że powiększa się niezmiernie i docześnie wzrasta upodobanie i radość woli. Dusza więc odrywając się od radości zmysłowych. 2. dotyczą one spraw ducha i rzeczy doczesnych. nie możemy nazwać inaczej. Mówi bowiem Boski Zbawiciel. który swą wolę wprowadza do rzeczy zmysłowych. powiększa je i ubogaca równocześnie. Jeśli więc odrzucisz jedną radość. jak powiada (s. Że to jest prawdą. Jeśli zatem człowiek udoskonala swego ducha. mocy i czynności ducha (Ga 5. jak na to zasługuje. gdyż odnosi się do Boga i ma w Nim wspólnotę. Ten zaś. że przysposabia się na przyjęcie dóbr Bożych i duchowych darów. zasługuje na nazwę człowieka duchowego. odnosi tę wielką korzyść. można łatwo poznać. a zachowując ducha i cnoty. który przenika i sięga do głębokości Bożych ( l Kor 2. 4. wyzbywając się tej radości.17). Udoskonala się bowiem w dobrach i darach Bożych. który szuka upodobania w rzeczach zmysłowych i w nich pokłada swą radość. Trzecią korzyścią jest to. co podnosi wolę do Boga. zasługuje na wszystkie wspomniane przymioty. który człowieka zmysłowego. odrywając się od radości zmysłowych. duchowych i niebiańskich. będącego przednią częścią duszy. im przeciwnym. Kto więc niszczy i opanowuje jedne z tych sił. nazywa zwierzęcym i nie pojmującym spraw Bożych. że w tym życiu za jedno będzie dane sto (Mt 19. co podnosi swe radości z rzeczy doczesnych do boskich. ziemskim itd. jaką będziesz miał w rzeczach zmysłowych. 29). że dusza powściągając radość w rzeczach zmysłowych. których wzrost te pierwsze wstrzymywały.362) Apostoł. Człowieka bowiem. Wszelkie bowiem czynności zmysłów i siła zmysłowości sprzeciwia się. Staje się bowiem dusza wtedy ze zmysłowej duchową i ze zwierzęcej rozumną. . Skupia się wtedy w Bogu. Tego zaś. Przedziwne korzyści odnosi dusza. Pawła. jakie odnosi dusza wyzbywając się radości w rzeczach zmysłowych. daje możność wzrostu innym. zrodzi się sto żałości i zniechęceń.Rozdział 26 Wskazuje na korzyści. Druga korzyść duchowa. jaką dusza odnosi. 5. 14). tzn. które już nabyła. Pierwsza korzyść jest ta. Zbawiciel udzieli ci w zamian w tym życiu sto i to tak odnośnie do rzeczy duchowych.

który posiada i życia. służyło do większego smakowania w kontemplacji. nie dojdzie do takiego ich przyzwyczajenia. Jest zasadą zdrowej filozofii. co widzi. Kto bowiem oczyścił zmysłowość ze wszystkich widzialnych rzeczy i poddał ją duchowi. którym żyje. zwracająca się do Boga we wszystkim. że przez upodobania zmysłowe będzie raczej potęgował zmysłowość niż samego ducha. co słyszy. odnosi zaraz za pierwszym poruszeniem rozkosz. wysnuwam niżej podane wnioski. gdyż jest to bardzo ważna prawda. będąc duchowe. dopóty musi koniecznie zwalczać swą radość i upodobanie oraz wyrzec się ich. odnosząca do Boga wszystko. ażeby za pierwszym ich poruszeniem korzystał z nich dla wzniesienia się do Boga. . może przyjść na niego to niebezpieczeństwo. ciałem jest. że wszystkie jej czynności i poruszenia. podobnie dzieje się i tutaj. Musi je odrzucać celem uwolnienia duszy z tego życia zmysłowego. jasne. że człowiek mający serce oczyszczone. 7. co wzniosłe czy niskie. Kto więc jeszcze nie umartwił w sobie radości z rzeczy zmysłowych. o czym rozmawiali i co pożywali w raju. czy to jest boskie czy ludzkie. bo mieli stronę zmysłową poddaną całkowicie rozumowi. niż przez posługiwanie się nimi. we wszystkim i zgodnie muszą się zwracać ku Bogu. Podobnie człowiek nieoczyszczony. doznawanej przez pośrednictwo Jego dzieł i stworzeń. że każda rzecz działa według bytu. ze wzroku oczyszczonego już w radości widzenia wynika dla duszy radość duchowa. Kto bowiem nie zwycięża radości pożądania. 6. we wszystkim znajduje radosne i smakowite. Jeżeli więc dusza po wyniszczeniu życia zwierzęcego żyje życiem duchowym. Stąd człowiekowi oczyszczonemu wszystko to. duchowe. oczyszczający zmysły z radości zmysłowych. a co się narodziło z ducha. Mówi bowiem Zbawiciel: “Co się narodziło z ciała. która pomnaża. Siły bowiem duszy więcej wzrosłyby bez tego działania zmysłowego i raczej przez umorzenie radości i pożądań. duchem jest” (J 3. nie może się radować pokojem ciągłej radości w Bogu. Dopóki człowiek. Ze słuchu oczyszczonego z radości słuchania rodzi się dla duszy stokroć większa radość duchowa. Z tego. 6). Gdy zaś ktoś nie żyje już wedle zmysłów. wszystkie działania jego zmysłów i władze skierowane są do boskiej kontemplacji. Tak samo jest ze wszystkimi innymi oczyszczonymi zmysłami. Jeśli bowiem w działaniu jego przeważa siła zmysłowa. tak z rzeczy boskich jak i ludzkich. służy do pomnożenia czystości. doświadczając słodko obecności Boga i w Niego się wpatrując. co nasi pierwsi rodzice widzieli. co powiedzieliśmy. miłosne poznanie Boga. skutkiem swej nieczystości odnosi ze wszystkiego szkodę. czyste. Jak bowiem w stanie niewinności wszystko. Trzeba na to zwrócić baczną uwagę. pełne wesela. To właśnie jest przyczyną. że go umocnią duchowo. niech się nie posługuje zbytnio siłą i działaniem zmysłów w nadziei. podtrzymuje i wytwarza zmysłowość. jest jasne.W rezultacie.

w których wola może znajdować swą radość. jaką może mieć w nich ten. tj. Tym samym więc. Nie ma tu potrzeby mówić o chwale. Nie przynoszą bowiem one człowiekowi żadnego dobra same przez się. o ile większą była ich miłość ku Bogu. niż u tych. biorąc po ludzku. istotna chwała takich dusz o tyle będzie większa. niż pomaga. Paweł: “chwałę wiekuistą niezmiernej wagi” (2 Kor 4. Człowiek może się nimi radować dla jednej przyczyny lub łącznie dla dwóch. Jest to jednak tak niepewne. Nie będę mówił o dalszych korzyściach moralnych. ziemskich (s. ból i strapienie ducha. posiadane i wykonywane. o wiele więcej zasługują na radość woli. lub też z powodu dobra. aby wola nimi się radowała. Są one bowiem te same. Zasługują one na pewne upodobanie z powodu drugiej przyczyny. jak mówi św. Wyjaśnia. . są bliższe naszej naturze.364) i duchowych. 2. kto je posiada. jak to już mówiliśmy. Owszem. jakich się tu dusza zapiera. które się rodzą z tej nocy radości. 1. 17). jaką odrzuciły. Mówiliśmy już. spełnianie aktów jakiejkolwiek cnoty. Przynoszą one bowiem ze sobą pokój i uciszenie. Przeciwnie zaś. że posiadanie wspomnianych wyżej trzech rodzajów dóbr nie zasługuje na żadną radość woli. z powodu tego. Bóg sprawi w nich. jak chyżość i jasność. Oprócz tego. że człowiek może skorzystać z nich do wzniesienia się ku Bogu. słuszne i właściwe posługiwanie się rozumem. jakie one są i o ile godzi się. Te dobra moralne. dla swej wartości. wreszcie wykorzystanie zdolności i skłonności. jakie mają i przynoszą z sobą będąc środkiem czy też narzędziem. jak to najczęściej widzimy. tj. bo i nie mają go w sobie. tj. o dobrach moralnych. czym one są same w sobie. Rozdział 27 Zaczyna mówić o czwartym rodzaju dóbr. człowiek nie może posiadać w tym życiu nic cenniejszego. Za każdą bowiem krótką i przemijającą radość. Bowiem przymioty ciała w chwale. zasługują na pewną radość. że raczej człowiek więcej sobie przez to szkodzi. czynienie dzieł miłosierdzia. tj. jakie mają miejsce przy wszystkich innych ogołoceniach radości. jako że są nietrwałe i podlegają zepsuciu. są dobra moralne. Przez dobra moralne rozumiemy tu cnoty i nawyknienia w porządku moralnym. polityka (9). osiąga się o tyle większą czystość. Ponadto. jaką osiągniemy w życiu przyszłym w zamian za odrzucenie wszystkich ziemskich radości. dobra moralne już dla pierwszej przyczyny. dla którego odrzuciły wszystkie upodobania zmysłowe. sprawiają one i przynoszą raczej zmartwienie. niż jakiekolwiek ze wspomnianych trzech rodzajów dóbr. wyzbywając się ich. będą o wiele większe u tych. zachowanie prawa Bożego. którzy ich nie odrzucali.8. Czwartym rodzajem dóbr. oraz uporządkowane postępowanie. którzy odrzucili zmysłowe upodobania.

4. a radość swą pokłada w służbie i uczczeniu Boga przez dobre obyczaje i cnoty. udzielił o wiele więcej darów. jak to c zynili poganie.przedłużał im życie. jak mówi Mędrzec. nie byli bowiem zdolni osiągnąć nagrody wiecznej. nie powinien jednak dla tej pierwszej przyczyny pokładać w nich swej radości. o których mówi Ewangelia. żeby je kochać i cenić. mianowicie. których wzrok duchowy nie sięgał poza życie doczesne. Tym sposobem dawał im nagrodę doczesną za dobre obyczaje. zyskują mu one żywot wieczny. I tak dalece miłuje Bóg te dobra moralne. radowało się z samego posiadania cnót. w spełnianiu żadnej rzeczy dobrej (Mdr 7. jaką im przynosiły. mędrcy i władcy starożytni cenili je. jakie spełnia. tj. jakie mu przynoszą. Widać to jasno na przykładzie (s. sławne imię. Pięć z nich nie pokładało jednak swej radości w Bogu. Toteż zostały wyrzucone z nieba bez żadnej nagrody i pochwały Oblubieńca (Mt 25. że czyni to dla samej miłości Boga. lecz tym tylko. Ponieważ cnoty same przez się zasługują na to. Bez tego bowiem cnoty nie mają u Boga żadnego znaczenia. tj. że żaden król ani z przeszłości. który kocha wszystko. . Nie szukają bowiem w tym wszystkim chwały i czci samego Boga. lecz pierwszym. Chrześcijanin bowiem mając światło wiary. dla dóbr materialnych. dlatego człowiek może się słusznie radować. 11-13). Chrześcijanin winien się zatem radować nie tym. Wszystkie one strzegły dziewictwa i pełniły dobre uczynki. że Salomonowi za to tylko. co dobre (choćby to było u barbarzyńcy i poganina) i nie przeszkadza. że kiedy je pełni dla miłości Boga. w którym spodziewa się żywota wiecznego. sądzenia i sprawiedliwego rządzenia ludem sobie poddanym. poddając im niejako cały świat. ani stamtąd na nic by mu się nie przydały. Również i dzisiaj wielu chrześcijan posiada takie cnoty i spełnia wielkie czyny. iż za to. jak bogactwa i chwała w takim stopniu. jak również ze względu na dobro ludzkie i doczesne. a spełniali je ze względu na korzyść doczesną i ziemską. dlatego nie tylko osiągali przez nie dobra doczesne. patrzyli na nie tylko po ziemsku. lecz jeszcze wiele innych darów. nie tylko ona będzie mu udzielona.1-13). Niech więc zważa tylko na Boga. I chociaż będąc poganami. zwiększał cześć. powinien się radować z posiadania i spełniania dóbr moralnych przede wszystkim dla drugiego powodu. doskonalszym sposobem. że dla tych celów prosił o mądrość. że je posiada. jakie one przynoszą. lecz nadto Bóg. że spełnia dobre uczynki i naśladuje cnoty. chwalili i starali się je posiadać. O ile też większą nagrodę chwały będą miały dobre uczynki spełnione dla samego Boga. Chociaż chrześcijanin może się radować dobrami moralnymi i dobrymi uczynkami. dla pierwszej przyczyny.366) dziesięciu panien. Słusznie też może posługiwać się nimi ze względu na to. ani w przyszłości nie będzie mu mógł być przyrównany (J. bez żadnego innego względu.22) . czym one są same w sobie. o tyle większym zawstydzeniem okryją się przed Bogiem czyny spełnione dla innych względów. że Go prosił o mądrość potrzebną do nauczania. Powiedział mu też sam. potęgę i pokój. Podobnie także wielu mężów w starożytności posiadało liczne cnoty i spełniało różne dobre uczynki. gdyż bez wiary żadne dobra ani stąd. Dla tych też powodów filozofowie. lecz to wszystko nie ma zasługi na żywot wieczny.3. Tak uczynił Rzymianom posługującym się sprawiedliwym prawem. czyli nie cieszyło się owym drugim.

pokuty. wynosił siebie. 3. Z tego zaś rodzi się samochwalstwo i inne błędy. w które może popaść człowiek wskutek próżnej radości z swoich cnót i dobrych uczynków. Modlił się on i dziękował Bogu przechwalając się. który modląc się mówił: “Dziękuję Ci. lecz posuwają się do tego. gdy inni są chwaleni. Druga szkoda wynika zazwyczaj z pierwszej i polega na tym. Skupia się wtedy w Bogu wszystka siła woli odnośnie do tych dóbr moralnych. .. Wydaje mu się bowiem. upodobania. W tym jednym swoim akcie popadł w obydwie szkody. dawał jałmużny i spełniał dobre uczynki. że zasługa z jego dobrych uczynków. że są duchowe. im spełniane są z czystszą i większą miłością. 11). dla której są spełniane.5. co czynimy i podobał sobie w tym w skrytości.11-14). lub że czynią i znaczą coś więcej od nich. która czasem objawia się i w słowach. jak to widać na przykładzie faryzeusza. którzy mówią: nie jestem takim jak tamten. tj. pociechach. Widać to na przykładzie wspomnianego już faryzeusza. że pościł. Dzisiaj również postępują podobnie ci wszyscy. Pierwsza szkoda to próżność. 2. jakie pociągają za sobą dobre ćwiczenia i uczynki. że napełniają się gniewem i nienawiścią. o którym mówi Ewangelia święta (Łk 18. 1. niesprawiedliwi i cudzołożnicy” (tamże. jałmużny. Siedem jest głównych szkód. wypływa nie tyle z ich ilości i rodzaju. Są nadto i gorsi jeszcze od owego faryzeusza. [modlitwy] i td. Radowanie się bowiem z dobrych uczynków nie może się obejść bez przywiązywania do nich wielkiej wagi. pozostająca w takim usposobieniu. Dusza. że taki człowiek uważa innych za złych i niedoskonałych w porównaniu ze sobą. a mniejszym szukaniem w nich (na ziemi czy w niebie) radości. pociechy i pochwały. w jakie może popaść dusza. jakimi są posty. Przeto nie powinniśmy pogrążać serca w upodobaniu. nie postępuję tak. chełpliwość i zarozumiałość. pragnąc. że inni nie postępują tak doskonale jak on sam. drapieżni. Rozdział 28 Mówi o siedmiu szkodach. dlatego też ma dla nich w swych myślach pogardę. pycha. Są one tym niebezpieczniej sze. By radość z dóbr moralnych łatwiej skierować ku Bogu. Ci bowiem nie tylko popełniają to zło. jak inni. Tym też są doskonalsze. nie kieruje się żadnym innym względem i ma na celu tylko cześć i chwałę Boga. Należy oczyszczać się z tej radości i pozostawać co do niej w ciemnościach. gardzącego wszystkimi i wskazującego wprost na kogoś innego przez słowa takie jak: “Nie jestem jako ten celnik”. by jeden tylko Bóg radował się tym. powinien chrześcijanin pamiętać. słodyczy i tym podobnych rzeczach. lecz radość z nich wypływającą odnosić do Boga i Jemu samemu pragnąć służyć przez te cnoty. gdy widzą. a pogardzał innymi. że nie jestem jak inni ludzie. ile raczej z miłości Boga. pokładając w dobrach moralnych radość swej woli.

że umieszczają w świątyniach swoje godła. albo uwiecznienia ich imienia. by ich chwalono. bo wszystkiego dokonują tylko dla tych względów osobistych. niech ich zbyt nie ceni. chcąc niejako zająć miejsce świętych obrazów. a kiedyś zawstydzenie. Pominąwszy tych najgorszych. gdy spodziewa się. jakich niektórzy dokonują. co prawica czyni” (tamże. 6. Do tego odnoszą się słowa Joba: “Czy radowałem się w skrytości serca mego i całowałem rękę moją usty mymi: to. Bo i cóż innego można sądzić o rozmaitych dziełach i fundacjach. 3). lecz ją powiększa. przed którymi by wszyscy klękali. lubującą się w czynie. Tyle jest wśród ludzi słabości odnośnie do tej szkody. 6. a którym posługują się ludzie zarozumiali. “Aby byli widziani od ludzi” (Mt 23. którzy na różne sposoby ponoszą tę szkodę w swoich czynach? Jedni bowiem chcą. Wszystko to jest owym głosem trąby. że “wzięli już nagrodę swoją” (tamże. Nie ma bowiem w nich oderwania się od względów ludzkich. I według słów Chrystusa wszystko czynią ut videantur ab hominibus. drudzy. że niektórzy przez te mniemane dobre dzieła sami siebie wynoszą i cześć sobie oddają niemal większą niż Bogu.4. jak gdyby niczym były i nie s makuje w nich.368) 5. bez żadnej nagrody. Inni wreszcie pragną i jednego. 2). Przez “rękę” rozumie się tu czyn. iluż jest takich. przeto nie tylko nie traci ich zasługi. (s. Oznacza to: nie oceniaj okiem cielesnym i doczesnym dzieła. Jest to niestety prawda. jeśliby im to nie miało przynieść honorów. tzn. Niech ukrywa swe czyny nie tylko przed innymi. które spełniasz duchowo. co jest nieprawością największą?” (31. poważania ludzkiego. Są i tacy. a nawet wszyscy o tym wiedzieli. że znajdzie w nich jakąś przyjemność i chwałę. Niech nie pragnie zwracać uwagi innych na siebie czy na swe czyny. czego dokonali i podobają sobie w tym. 6. To upodobanie w samym sobie wyrażone jest słowami: “Czy . Czwarta szkoda wypływa z trzeciej i polega na tym. by tylko Bóg je widział. spełnia zazwyczaj dobre uczynki jedynie wtedy. Niektórzy posuwają się tak daleko. którzy rozdają jałmużnę za pośrednictwem innych. że kto powoduje się własnym upodobaniem w swoich czynach. 27-28). inni rozpowiadają szeroko. Zostaje im jeno trud pracy. by ten i ów. a przez “usta” wolę. rodu czy bogactwa. Kto chce uniknąć tej szkody. I o nich to mówi Zbawiciel. by im okazywano wdzięcznność. nazwiska i wizerunki. iż uczynki spełniane na oczach ludzkich są w większości grzeszne albo mało warte. Do tego bowiem w duchowym znaczeniu odnoszą się słowa Chrystusa: “Niech nie wie lewica twoja. próżnej chwały. albo niedoskonałe w obliczu Boga. niech w nich nie szuka upodobania. Otrzymali bowiem już w tym życiu poszukiwaną w swych dziełach radość. dlatego też nie będą mieli nagrody u Boga za swoje czyny. W ten oto sposób siła woli skupia się w Bogu i przed Niego przynosi owoc swoich czynów. i drugiego. o którym mówi Chrystus w Ewangelii (tamże). Nie czynią zaś niczego z samej miłości ku Bogu. Trzecia szkoda jest ta. że uważam za rzecz niemal pewną. aby więcej ludzi o tym wiedziało. niech się ukrywa ze swymi uczynkami tak. że tacy ludzie nie będą mieli nagrody u Boga. Można powiedzieć.5). a których przeprowadzenia nie podjęliby się. lecz i przed samym sobą.

wydaje się im dobre. Gdy go zaś nie doznają. pozbawiając ich równocześnie mleka niemowląt. Czyni to doświadczając ich sił i oczyszczając ich pożądanie. są milsze i bardziej wartościowe przed Bogiem niźli te. 3). “Zło rąk swoich nazywają dobrem” (7. niemiłe zaś uważają za mało warte. zawierającą w sobie słodycz ducha i wewnętrzną pociechę. nie mając do tego odwagi. by tym sposobem przysposobić ich do pokarmu dorosłych. sprawiając. Myśl więc tych słów jest taka. 7). jak i wśród ogółu. W rzeczywistości zaś te uczynki. gdy Bóg dla ich postępu duchowego karmi ich twardym chlebem doskonałych. upodobania czy jakiegoś innego względu. zaprzestając ich spełniania. nie szukając w nich korzyści. Gdy bowiem łączy się z tym jakieś umartwienie. nie pójdzie za nią. z jaką przywiązują się do swych czynów. 27). Bo trudno jest znaleźć kogoś. z jakim człowiek musi je wykonywać. w nich znajdują upodobanie i pociechę. że co w ich czynach jest złe. 7. które przynoszą z sobą pociechę. Krępuje go nawyk czynienia wszystkiego dla własnej próżnej radości. Do tego odnoszą się słowa Micheasza: Malum manuum suarum dicunt bonum. Zbyt długo byłoby mówić. które więcej sprawiają umartwienia (szczególnie osobom nie ugruntowanym jeszcze w doskonałości). Szósta szkoda jest ta. Znaczy to.radowałem się w skrytości serca mego!” Jeśli tak. że ludzie tego rodzaju zazwyczaj “szukają samych siebie”. że jeśli człowiek nie odrywa się od próżnej radości w dobrych uczynkach. zniechęcają się w swych usiłowaniach i tracą wytrwałość. Chwalą więc i cenią pierwsze. a gardzą drugimi. że nie uznaje za lepszą rady pochodzącej od innych. Siódma szkoda stąd pochodzi. staje się niezdolny do przyjęcia rady i korzystnych wskazówek co do swoich czynów. W uczynkach. Do tego można zastosować w duchowym znaczeniu słowa Mędrca: “Muchy zdychające psują miłą woń drogiego olejku” (Koh 10. A chociażby ją i uznał. które im są miłe. Sprawia to zaparcie się siebie. Spotyka się to zwłaszcza wtedy. kto spełniałby dobre uczynki z czystej miłości ku (s. że nie miał on upodobania w sobie ani nie radował się w skrytości serca. Piąta szkoda bywa taka. łatwo człowiek może szukać siebie. 9. Uważają bowiem za najlepsze te rzeczy i czyny. które przynoszą pociechę. Tracą wtedy wytrwałość. 8. że ludzie zadowoleni ze swoich czynów nie postępują w doskonałości. Przywiązawszy się bowiem do swoich czynów. w jakim stopniu ta szkoda panuje zarówno wśród ludzi duchowych. I ta miłość własna ostudza miłość Bożą. umierają oni dla swych dobrych uczynków. Rozdział 29 . a to na skutek ich upodobania we własnych czynach. a nie w samym jedynie Bogu. to takie upodobanie jest “nieprawością największą i zaparciem się Boga” (Job 31. Tacy ludzie tracą powoli miłość Bożą i miłość bliźniego z powodu miłości własnej. pociechy.370) Bogu.

Uwalnia się najpierw od licznych pokus i oszustw szatańskich. o których mówił Chrystus. 1. Czwartą korzyścią jest to. nie sprowadza na siebie zniechęcenia. że w tej radości daje się skrycie oszukać przez szatana. 2. że człowiek odrzucający próżną radość jest w swych uczynkach łagodny. jeśli jej wola nie czerpie zwodniczej radości z tych właśnie dóbr. Dzieje się to zaś szczególnie wtedy. Wyraża to prorok Jeremiasz. I wtedy zwykle zmienia się człowiek w swych czynach i postanowieniach. Dusza odnosi wielkie korzyści. oderwany od próżnej radości w swych uczynkach. I nie ma w tym nic dziwnego. które wypowiedział Syn Boży: “Błogosławieni ubodzy w duchu. że przez tę skłonność do radowania się gniewliwość i pożądliwość stają się tak nadmierne. zaprzestanie się pracy i postanowień. Nie popada w zarozumiałość z powodu zbytniego upodobania w swych uczynkach [i nie popełnia niedorzeczności. Można to poznać z tego. Tego rodzaju ludzie należą do tych. lecz w czynach swoich znajduje prawdziwą radość. Oczyszczenie i uwolnienie woli od tej radości przynosi pewność wytrwania i stałości. że przyjmują słowo Pańskie z radością. iż nie dopuszczają do spokojnego zastanowienia się. Człowiek roztropny patrzy na samą istotę i na pożytek czynu. gdyż nie zaćmiewa jego sądu próżna radość]. [który przebywa w wilgoci próżnych radości i w próżności trzciny (t j. lecz wkrótce wybiera je szatan z ich serca. Nie trudzi się więc na próżno. że siłą i korzeniem ich czynów jest próżna radość. Słowa te odnoszą się do szatana. 3. 3). gdyż i bez oszustw szatańskich sama próżna radość uwodzi już duszę. gdy obudzi się w sercu chełpliwość z powodu tych dobrych uczynków. z chwilą gdy ono przemija. Dzieje się to zaś dlatego. podobnie jak i wielka jest szkoda temu przeciwna. w próżnych czynach). oszukując duszę] (10). a inne zaczynając i nie doprowadzając niczego do końca. Ni e bywa tak wtedy. Gdy bowiem pracuje się dla swego upodobania. 76). jakie dusza odnosi odrywając swą radość od dóbr moralnych. że człowiek wykonuje pracę roztropniej i doskonalej. gdyż nie mają wytrwałości (Łk 8. Druga korzyść polega na tym. u drugich w większym stopniu. jaką on przynosi. . U takich ludzi duszą i siłą czynu jest radość. Nie czyni bowiem nic gwałtownie i gorączkowo pod wpływem drażliwości i radości. które choć u jednych w mniejszym. pokorny i roztropny. co mówi Księga Joba: “Pod cieniem sypia w kryjówce trzcinowej i na miejscach wilgotnych” (40. Polega ona na tym. “Hardość twoja uwiodła cię” (49. Trzecia korzyść należy do rzędu boskich. gdyż brak wytrwałości. zawsze jednak jest zmienne. czyli zasługuje na błogosławieństwo. gdy zaś radość minie. Wielka to więc jest korzyść dla duszy. ukrywających się w radości z dobrych uczynków. mówiąc: Arrogantia tua decepit te. gdy w tych uczynkach kryje się skłonność do radowania się i upodobanie w niej. a nie na smak i przyjemność. jaką w nim znajdują. choćby one były najważniejsze. 16). porzucając jedne.Wskazuje na korzyści. a to dlatego. 13). że człowiek. kończy się i czyn. Bo i jakaż może być większa ułuda niż chełpliwość? I właśnie od tej szkody uwalnia się dusza przez oczyszczenie z próżnej radości. staje się ubogi duchem. albowiem ich jest królestwo niebieskie” (Mt 5. 4.

Zachodzi pomiędzy nimi również różnica co do istoty. którzy je spełniają oraz ci. czym różnia się od dóbr duchowych. Wypada nam teraz mówić o piątym rodzaju dóbr.5. tłumaczenie mów i rozmaitość języków. jaką ludzie z nich odnoszą. 2. łaska uzdrawiania. czynienie cudów. Duchową zaś i wieczną korzyścią jest. Albowiem. Przez dobra nadprzyrodzone rozumiemy tu wszystkie dary i łaski udzielone przez Boga. przywracania wzroku ślepym. darmo dane. Chociaż te dobra nadprzyrodzone są również duchowe. że człowiek uwolniony od próżnej radości jest miły Bogu i ludziom. wyrzucania czartów itp. dla których i wobec których się je spełnia. Doczesna polega na darze uzdrawiania chorych. . łakomstwa. 3. oprócz drugiej korzyści. doczesnej. o których później będziemy mówić. a tym samym co do ich działania oraz co do nauki o nich. mówiąc: “Każdemu dostaje się objaw Ducha dla ogólnego pożytku” (7 Kor 12. Mówiąc o darach i łaskach nadprzyrodzonych. tj. lenistwa duchowego. 911): wiara. powinniśmy zaznaczyć dwie korzyści wynikające z oczyszczenia duszy z próżnej radości. (s. Piąta korzyść jest ta. przekraczające możność i zdolność naturalną. Paweł. 7). Dlatego też chcę ją tu podać.372) Rozdział 30 Zaczyna mówić o piątym rodzaju dóbr. tak jak je tu rozumiemy. zazdrości i od wielu innych występków. dar rozpoznawania duchów. Dary duchowe bowiem dotyczą Boga i duszy. zaś nadprzyrodzone odnoszą się do innych stworzeń. jakiego Bóg udzielił Salomonowi. woli itd. Poucza. 4. z których dusza może czerpać radość. którymi może się wola radować. Paweł (7 Kor 12. gdyż same w sobie nie są środkiem zjednoczenia duszy z Bogiem. Określić je można jako gratis datas.. i w tym celu Bóg ich udziela. mało lub nic nie pomagają człowiekowi. wszystkie te dzieła czy cuda nadprzyrodzone na małą albo wcale żadną nie zasługują radość. Jeśli zaś chodzi o dobra duchowe. jak to później objaśnimy. Odnosi się to do wspomnianych łask. Udziela się też rozumowi. jak również łaski. Używanie tych dóbr pozostaje w ścisłej zależności od korzyści. Określa ich istotę i podaje. 1. i Bogiem a duszą. dar proroctwa. Są to dobra nadprzyrodzone. jak dusza powinna odnosić radość z nich do Boga. Wyraża to św. to jednak wielka pomiędzy nimi zachodzi różnica. Należą do nich dar mądrości i wiedzy. a mianowicie o dobrach nadprzyrodzonych. Zachodzi więc pomiędzy nimi różnica przedmiotowa. że przez te uczynki poznają Boga i służą Mu ci. jaką te dary i łaski wzbudzić mogą: korzyść doczesną i duchową. wskrzeszania umarłych. wolny od chciwości. przepowiadania przyszłości. Co do pierwszej korzyści. to ich udzielanie i odbieranie dokonywa się wyłącznie pomię dzy duszą a Bogiem. jak i te. które wymienia św.

czyśmy w imię Twoje nie prorokowali i wiele cudów nie czynili?” . Ile zaś znaczą one bez drugiej korzyści (tj. Tym bowiem sposobem. gdy pokłada radość woli we wspomnianych dobrach nadprzyrodzonych. 2. 20) i Salomonowi. umniejszanie wiary. lecz z tego. Dzieł tych można dokonywać lub doznawać na sobie ich skutków nawet bez stanu łaski i miłości. którzy czynicie nieprawość” (Mt 7. wola łączy się z Bogiem. . Na co bowiem się przyda i jaką ma wartość wobec Boga to. Toteż gdy uczniowie radowali się z mocy danej im nad złymi duchami.374) tych dóbr. Paweł. to jedynie te. Jeśli niektóre z tych łask i cudownych rzeczy mają duszy przynieść pożytek. jakie odnosi dusza. byłbym jako miedź dźwięcząca albo cymbał brzmiący. jak na przykład udzielił ich niegodnemu Balaamowi (Lb 22. Sądzę. 5. iżbym przenosił góry. jak to widać u Szymona czarnoksiężnika. 22-23). Człowiek zatem powinien się radować nie z tego. że następujące trzy główne szkody ponosi dusza. za pośrednictwem dóbr nadprzyrodzonych. upomniał ich Zbawiciel. którzy do tego stopnia ufali swoim dziełom. gdy za nie będą żądali chwały. mówiąc: “Z tego się nie weselcie. że człowiek może się radować jedynie z postępowania drogą wiodącą do życia wiecznego. że takie laski otrzymuje. że imiona wasze zostały zapisane w niebie” (Łk 10. lub wreszcie na podstawie znajomości tajemnic natury. prawdziwie pochodzące od Boga. a tym samym zasługuje na żywot wieczny. a wiarę miałbym taką. 20). jest rzeczą bardzo łatwą oszukać innych i siebie samego przez radowanie się tymi właśnie sprawami. gdy mówi: “Gdybym mówił językami ludzi i aniołów.Środkiem tym jest jedynie miłość. która raduje się dobrami nadprzyrodzonymi: oszukiwanie siebie i innych. 7-2). jeśli wasze imiona zapisane są w księdze żywota. (7 Kor 13. a miłości bym nie miał. wzrostu miłości). I gdybym miał dar proroctwa. wskazuje św. Rozdział 31 O szkodach.powie kiedyś Chrystus: “Idźcie precz ode mnie. Bóg bowiem udziela rzeczywiście takich darów i łask. Kiedy indziej zaś dokonują się one za pomocą złego ducha. a złożenia jej w pełnieniu woli Bożej. niczym nie jestem” itd. a miłości bym nie miał. Co do pierwszej szkody. Toteż do tych. mówiąc: “Panie. ale weselcie się z tego. Jest więc jasne. co nie jest miłością Bożą? Nie może zaś być miłości gruntownej i rozumnej bez oczyszczenia radości ze wszystkich (s. że duchy wam ulegają. znał wszystkie tajemnice i posiadał wszelką wiedzę. a tą drogą są czyny spełniane w miłości. próżność i zarozumiałość. że odnosi z nich korzyść duchową i służy przez nie Bogu z miłością. Według zdrowej nauki teologicznej można by to wyrazić tak: weselcie się. 1.

Do tego nie posunęliby się nigdy. mówiąc: “Nie posyłałem proroków. Tym . gdym ja ich nie posłał ani im nie rozkazywałem” (tamże. gdzie czytamy. a oni biegali. Bóg skarżył się na niektórych proroków przez Jeremiasza. że jeśli mieli z szatanem jaki tajemny układ (wielu na mocy takiego układu nadzwyczajnych dokonywa rzeczy). nie mówiłem do nich. jak i kiedy tego Bóg wymaga. a oni prorokowali” (23. Dzieje się to przez właściwą naturze ludzkiej niedoskonałość i przez stosowanie ich nie z taką wiernością i doskonałością. gdy ich Bóg pobudza i zachęca. iż człowiek niegodnie i przewrotnie nadużywa łask udzielonych mu przez Boga. 21). Z powagi Pisma świętego widać jasno. gdy zobaczy u ludzi skłonność ku takim rzeczom. Jeśli zaś są wolni od tych niedoskonałości. daje im po temu szerokie pole i mnóstwo zainteresowań. iż widzieli urojenia serca swego i prorokowali o nich (tamże. Widać to u Balaama i innych wyżej wspomnianych. że ludzie niedoskonali chcą spełniać te dzieła. Oni zaś rozwijają żagle i nabierają bezczelnej odwagi. 26). ponieważ przez nią człowiek nie tylko zapala się coraz większą żądzą spełniania ich jak najprędzej. Chociaż bowiem jest prawdą. że Bóg dając te dary i łaski. że szkody. w.Dla poznania bowiem. gdy cuda i cnoty są prawdziwe. Temu zaś staje na przeszkodzie radość z tych dzieł i zbytnie ich przecenianie. W wypadku. porywając się na te cudotwórcze praktyki. jak i kiedy należy je używać. Również święci Jakub i Jan pragnęli sprowadzić ogień z nieba na Samarytan za to. 5. które z nich są prawdziwe. działają. Dzieje się to z dwóch powodów. aby ich dokonał w niewłaściwym czasie. l na innym miejscu: “Zwiedli lud mój kłamstwem swym i cudami swymi. gdyby nie mieli wstrętnego przywiązania do tych dzieł. mimo to ludzie używają ich często niewłaściwie. Pan nasz zganił ich za to (Łk 9. że prorok Balaam wbrew woli Boga chciał pójść i złorzeczyć narodowi izraelskiemu. 3. 22-23). Nie na tym koniec zła. wykorzystać ich właściwie i posługiwać się nimi z roztropnością. Rozgniewany za to Bóg chciał go ukarać śmiercią (Lb 22. Nie pozwalają bowiem rozumieć tych spraw jak należy. 32). bądź zmyślone przez siebie. w. Szatan bowiem. 54-55). udziela również światła i poznania. kiedy nie wypada. że radość osłabia i zaćmiewa sąd. to kierują się tylko wolą Bożą. Z tych przykładów widać jasno. Podobni byli do tych. których Bóg im nie udzielał. a które fałszywe. czego inaczej i kiedy indziej czynić się nie powinno. to nieraz zawierają z nim układ wyraźny i jawny. U ludzi tego rodzaju tak dalece wzrasta radość z tych dzieł i ich żądza. Po pierwsze dlatego. sprawiają. którzy ogłaszali ludowi własne urojenia i widzenia. Po drugie zaś dlatego. że nie chcieli przyjąć Zbawiciela. by czynili to. wystarczą te dwa uchybienia. Uwodzili oni lud swymi cudami. jakie przynosi próżna radość. a nadto oszukiwali go urojonymi objawieniami. mieszając się w nie sam na różne sposoby. b y nas po wiele razy w błąd wprowadzać. potrzeba wielkiej mądrości i obfitego światła Bożego. Widać to w Księdze Liczb. ale w dodatku przynagla go. oraz jak i kiedy należy je spełniać. bądź też podsunięte przez szatana. Mówi tam również. powodowani niedoskonałą namiętnością ukrytą w radowaniu się i zbytnim cenieniu tych rzeczy. 4.

Stąd to wywodzą się czarownicy. że Bóg jest głównym twórcą i On porusza serce. 7. zwrócili się do Niego z modlitwą. co jest ciężkim grzechem. nie są bynajmniej przez to bez błędu i bez winy. kiedy i gdzie powinien ich używać. lecz naraża się na niepewność i wpaja w serca innych nieufność oraz lekceważenie wiary. lecz starają się również o posiadanie rzeczy świętych. Jego mocą działa wszelka siła (Ps 59. że jak to już widziano. dotyczyło to bowiem nadprzyrodzonego ćwiczenia wiary. uda się im to. by nie pozbawić swych uczniów zasługi wiary. Objawia się to w dwojaki sposób. który jest stanem ciemnym. że Sauł pozbawił życia wszystkich owych wróżbiarzy i magów spomiędzy synów Izraela (Sm 28.). niech oderwie od nich swe pragnienie i radość. by przez nie służyć diabłu. jak opowiadają Dzieje Apostolskie. jako że pełnienie cudów nie jest mniejsze od tamtego. gdy Bóg tego chce dla względów Jemu wiadomych. co zamierzają. gdyż Bóg. nie tylko kusi Boga. Kto bowiem usiłuje czynić rzeczy nadzwyczajne i cudowne w niewłaściwym czasie i bez potrzeby. mianowicie pozbawia ją zasługi wiary. stając się jego uczniami i zwolennikami. jak to widać na przykładzie Saula . zaklinacze. zdobywali rzeczy boskie.15). Komu więc Pan Bóg udzielił łaski i daru nadprzyrodzonego. którzy udawali prawdziwych proroków i oddawali się tym obrzydliwościom i oszustwom. Dlatego też uczniowie. że wiara nie ma zasługi. a jest nią osłabienie wiary. Stąd św. jak to czynił Szymon czarnoksiężnik (Dz 8. że używali Ciała Pana naszego Jezusa Chrystusa do tak złych i ohydnych praktyk.79). A jeśli nawet im się udaje. Niech więc człowiek pamięta. Przywiązanie do tych czynów dochodzi do takiego stopnia zła. aby w ten sposób za ich pośrednictwem do serc ludzkich przemknęła wiara w Jezusa Chrystusa (4. Stąd też warto (s.29-30).12 nn. chociaż otrzymali od Boga te łaski i dary. jak tacy ludzie unieszczęśliwiają siebie i jak szkodliwi są dla całego chrześcijaństwa.samym popadają w zależność od szatana. tak i teraz ich pouczy. udzielający tych darów nadprzyrodzonych dla pożytku swego Kościoła i jego członków. Im więcej jest znaków i potwierdzeń wiary. 3). co i jak mają mówić (Mt 10. Kto bowiem przywiązuje zbytnią wagę do tych cudownych zjawisk.18). I jak Pan przykazał swoim wiernym. I nie możn a o tym mówić bez drżenia. Niech ich nie wywołuje samowolnie. Druga szkoda wynika zazwyczaj z tej właśnie pierwszej. Każdy więc może jasno zrozumieć. Grzegorz twierdzi. wieszczbiarze. żeby nie troszczyli się o to. Pierwszy odnosi się do innych ludzi. że niektórzy ludzie nie tylko chcą kupić za pieniądze dary i łaski. Dlatego to. gdyż posługują się tymi łaskami w nieodpowiednim czasie. jeśli rozum ludzki pojmuje ją doświadczalnie (11). magowie i kuglarze. tym mniej jest w niej zasługi. natchnie go również nadprzyrodzonym sposobem. A chociaż czasem. Drugi rodzaj szkody dotyczy samej osoby działającej.jeżeli rzeczywiście ukazał mu się Samuel (7 Sm 28. Oby im Bóg okazał swe nieskończone miłosierdzie! 6. to jednak nie zawsze tak się dzieje. 8. by zechciał wyciągnąć rękę swoją ku uzdrawianiu. Pan Bóg też działa cuda tylko wówczas. w raz ie gdyby sami stwierdzili .376) przypomnieć. gdy są one potrzebne dla wzmocnienia wiary. umniejsza w sobie istotny i trwały stan wiary.

gdy nie ma już innego wyjścia. ukrywając się przed nimi. przedstawił się jej jako człowiek zwyczajny (J 20.17). co usłyszała. 1-8). powiedział. którzy radują się z tych znaków nadprzyrodzonych. Dusza bowiem może w podwójny sposób Boga wysławiać: najpierw przez oderwanie serca i radości woli od wszystkiego. uwalnia się dusza od wspomnianych trzech szkód. żeby się cuda działy. kim On sam jest. iż “błogosławieni. 7). Bóg ukazuje duszy. l. Później dopiero zganił ich niedowiarstwo. jakie dusza odnosi powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych. Wyraził to Dawid w psalmie. Powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych. by. Gdyby ta radość nie była próżnością. Bóg czyni je wtedy. stawiłem się przed Tobą. którzy nie widzieli. iż nie wierzyli temu. że Pan nasz zganił uczniów za to. Do uczniów posłał najpierw niewiasty z oznajmieniem. nie wierzycie” (J 4. iż złe duchy były im posłuszne (Łk 10. Trzecia szkoda polega na tym. jest próżnością. zanim się objawił uczniom idącym do Emaus. stąd Magdalena najpierw uwierzyła temu. Podobnie.378) Pierwsza polega na uwielbieniu i wysławianiu Boga. bo. 20). 10. a potem dopiero ujrzała. mówi św. wznosi się również dusza ponad wszystko. Nie jest zgodne z normalnym Bożym działaniem. Toteż ganił faryzeuszów. mówiąc: “Uspokójcie się i zobaczcie. a nadto odnosi dwie wielkie korzyści.48). który przytoczyliśmy przy omawianiu nocy woli: “Przystąpi człowiek do głębokiego serca. żem ja jest Bogiem” (Ps 45. że się radowali. 2. 25). Paweł. nie ganiłby jej Pan. Nie można dojść do tego bez uwolnienia woli od radości i pociechy z jakichkolwiek rzeczy. 29). Odrywając swe serce od wszystkiego. uczynił wiele znaków. Druga na wywyższeniu samej duszy. Sama już bowiem taka radość z czynów. iż wierzyli tylko dla znaków: “Jeśli nie widzicie znaków i cudów. (s. Widać to z tego. uwierzyli. Rozdział 32 Wskazuje na pożytki. Wiele więc tracą z zasługi wiary ci wszyscy. Marii Magdalenie ukazał najpierw pusty grób. aby widzieć moc . Jeśli bowiem człowiek wznosi serce ponad wszystkie rzeczy. jak mówią. “Wiara bowiem jest ze słuchania” (Rz 10. ukazującego jej równocześnie swą wielkość i chwałę. A gdy ujrzała Chrystusa. co nie jest Bogiem. a potem oznajmił jej przez usta aniołów prawdę zmartwychwstania (Mt 28. zanim Go ujrzeli. najpierw rozpalił ich serca wiarą. bezdrożnej i bezwodnej. A na innym miejscu mówi: “W ziemi pustej.7-8). a przez to wysławia i uwielbia Boga. 11-18). składa je dusza w samym Bogu. pragnącemu dotknąć ran Jego. a dopiero później przyszli oni oglądać grób (Mt 28. a uwierzyli” (J 20. że przez tę radość z czynów nadzwyczajnych dusze popadają zazwyczaj w próżność i chełpliwość. 9. Tomaszowi. by je następnie złożyć w Nim całkowicie. co mówiono o Jego zmartwychwstaniu (Ł k 24. aby dopełnić jej wiarę swą obecnością. 11). Św. W tym odnoszeniu radości do Niego. a Bóg wywyższony będzie” (Ps 63. Wskazuje na to D awid.Jego zmartwychwstanie zanim jeszcze się im ukazał. nie będących w pełni w Bogu i dla Boga.

Rzeczy te bowiem. Rozdział 33 Zaczyna mówić o szóstym rodzaju dóbr. Tym samym zaś przez ten ciemny i ogołocony stan wiary dusza raduje się najwyższym poznaniem Boga. Oprócz tego uwielbia się Boga i drugim sposobem. a tylko w żywym Bogu. gdy się odrywa wolę od tych spraw. zaznaczam. 3. 3. a raduje się jedynie w Bogu. jak i czytający. zaznaczam. z powodu małej swej wiedzy. zarówno ja sam. Wracając do rzeczy. Kto więc odrywa się od nich. ludzie niektórzy. Bo jeśli wywyższa się Boga przez oderwanie radości od wszelkich rzeczy. a pokładając ją w Nim samym. że miłość jej nie raduje się żadną rzeczą. Doznaje również rozkoszy miłowania dzięki temu. musimy do tego przyłożyć szczególną uwagę. mają o wiele większą wartość niż wszystkie inne. pozostawiając ducha próżnego. jako nadprzyrodzone. to tym bardziej się Go uwielbia. Wtedy bowiem wierzy ona więcej samemu Bogu aniżeli temu. Ponieważ będziemy to rozważali teraz przy omawianiu szóstego rodzaju dóbr. Z im większą bowiem wiarą służy się Bogu. tym samym oddaje Mu większą cześć i chwałę. tym bardziej jest On uwielbiony przez taką duszę. jakimi są dobra duchowe. Celem naszym w tym traktacie jest doprowadzenie duszy poprzez wszystkie dobra duchowe aż do zjednoczenia z Bogiem. jest to. 2. Niewątpliwie bowiem. przez którą wznosi się dusza wyżej. Im większe bowiem i cenniejsze rzeczy ktoś opuszcza dla kogoś. że dobra duchowe dzielą się na dwa rodzaje: przyjemne i bolesne. bez zewnętrznych dowodów i znaków. że go ceni i uwielbia. że oderwawszy wolę od wszelkich świadectw i znaków widzialnych. korzystają z tych rzeczy duchowych tylko dla zmysłów. że przez dobra duchowe rozumiem tu to wszystko. w których by smak zmysłowy nie wyniszczył lepszej części duchowej. wzbija się w sferę czystej wiary. Zakreślając najogólniejszy podział.3). gdyż bezpośrednio i istotnie zmierza do doskonałego zjednoczenia duszy z Bogiem. Równocześnie pomnaża w duszy dw ie inne cnoty teologiczne: miłość i nadzieję. co jej mogą dać do zrozumienia znaki i cuda. I trudno znaleźć takich. Wiarę tę wlewa jej wtedy Pan Bóg i powiększa ją z wielką obfitością. Doznaje również zaspokojenia pamięci przez nadzieję. tym bardziej okazuje. Drugą korzyścią. a tym samym pozostawia go oschłym i próżnym.Twoją i chwałę Twoją” (Ps 62. odrywając te radości od owych rzeczy nadzwyczajnych. wypija bowiem wodę zanim dojdzie do ducha. Wszystko to jest niezmierną korzyścią. 4. czyli najsposobniejsze do wyznaczonego celu. czyli w jej obcowaniu z Bogiem i w udzielaniu się Boga jej samej. [Określa je i dokonuje pierwszego ich podziału]. 1. co porusza i wspomaga duszę w rzeczach boskich. . którymi wola może się radować.

które umysł i pamięć może pojmować wyraźnie. w którym dokonuje się zjednoczenie duszy z Bogiem. konieczność opróżnienia władz z tych oto pojmowań. drugie z ciemnych i tajemniczych. jako należące do owego ogólnego. objaśnialiśmy je bowiem w drugiej księdze. gdyż należą one do nocy biernej (12). Wylicza ich rodzaje. co tam przy odnośnych zagadnieniach zalecano. Podaje wskazówki. ażeby dusza doszła do zjednoczenia z Bogiem. Rozum bowiem i inne władze nie mogą niczego przyjąć ani odrzucić bez udziału woli. gdybyśmy już szeroko nie omówili tych zagadnień w drugiej i trzeciej księdze. na którą tam położyliśmy wielki nacisk. [kiedy przeprowadzaliśmy podział pojmowań umysłowych (13)]. inne wreszcie. Jasne jest bowiem. Jedne dobra przyjemne pochodzą z rzeczy jasnych i wyodrębnionych. jako poznania.Każdy z tych rodzajów dzieli się na dwa dalsze. Przypomnijmy tylko jedną sprawę. . 4. Ponieważ dotyczy to również zachowania się woli odnośnie do radości z tych rzeczy. Podobnie również dobra bolesne. drugie zaś pochodzą z rzeczy niejasnych i niezrozumiałych. jakie tam wspomniano. drugie. odnoszą się do rozumu. wynikające z rzeczy niewyodrębnionych (s. Rozdział 34 Mówi o dobrach duchowych. Dobra bolesne omówimy później. 5. Bowiem te niebezpieczeństwa i szkody. 1. że dla tej władzy wystarczą te same przestrogi. Wszystkie te dobra można także rozróżnić według władz duszy. jak władze duszy mają się ustosunkować do tych pojmowań. Rozdział 35 Mówi o przyjemnych dobrach duchowych. że wola tak samo powinna się opróżnić z radowania się nimi. Z tego wynika.380) i ciemnych. 2. jako uczucia. Należy więc przypomnieć sobie. Również pomijamy dobra przy jemne. jak powinna się ustosunkować do radości z nich wypływającej. grożą duszy i tutaj. by wolę nauczyć. przynależą do woli. jedne wynikają z rzeczy jasnych i wyodrębnionych. należą do pamięci. mianowicie. Jedne bowiem. jak wola powinna się zachować czerpiąc z nich radości. wyobrażeniowe. jeśli wśród tych wszystkich pojmowań nie zwróci ku Bogu radości woli (14). Teraz zajmiemy się tym rodzajem dóbr przyjemnych. które pochodzą z rzeczy jasnych i wyodrębnionych. Trzeba by wiele mówić o różnych pojmowaniach rozumowych i pamięciowych. nie będziemy tego powtarzali. które wyraźnie przedstawiają się woli. ciemnego i miłosnego poznania. Mówiliśmy bowiem tam.

Co do obrazów i figur świętych. co w dziele wzbudza ciekawość. którego obraz przedstawia. które ujęte w sposób żywy i należyty bardziej pobudzają wolę do pobożności. co on przedstawia. Używanie obrazów świętych wprowadził Kościół dla dwóch głównie celów: dla uczczenia przez nie świętych oraz dla poruszenia i pobudzenia woli do pobożności. nasycają się jego oryginalną pięknością zewnętrzną. Ozdabiają postacie świętych strojami. razem z szatanem. gdy mu je zabrano. Tak więc. Nie mają oni odrazy do zbyt światowych strojów i przyozdabiają nimi postacie świętych. używa ich mało i tylko takich. I tak są do nich przywiązani. tworząc tym sposobem całkowitą przeszkodę dla ducha. To wszystko. z krzykiem wypadł z domu. 4. są pożyteczne i konieczne. którzy nie zadowalając się gromadzeniem obrazów. które były im i muszą być wstrętne. Mają one wprawdzie w nabożeństwie wielkie znaczenie i służą ku rozbudzeniu woli do pobożności. nie bez ciężkiej ich obrazy. i zatrzymują przez to miłość i radość woli.382) swych rozrywek i próżności. jak byli Michas lub Laban przywiązani do swych bałwanów. jak to [stwierdza] wprowadzenie ich przez św. Rdz 31. Przedstawiają je w modnych strojach. niż w tym. a nie do tego świata. zwracających się ku jakimkolwiek przedmiotom. a nawet jej ślad. w poszukiwaniu ich rozrzucił wszystkie rzeczy Jakuba (Sdz 18. nie . możemy sprowadzić do czterech następujących rodzajów: dobra pobudzające. Widać to choćby z tego zgubnego zwyczaju.1. co mu je odebrali i rozzłoszczony. kierujące i doskonalące. zamiast zwracać w duchowy sposób swą wewnętrzną pobożność ku niewidzialnemu świętemu. że niektórzy posługują się obrazami świętych jakby figurkami bożków. 2. co one przedstawiają. 34). wkładając je na świętych. lub na ozdoby. i to do tego stopnia. 5. Wiele jest takich osób. Pierwszy z nich. Matkę naszą Kościół (stąd potrzeba. staje się powoli strojeniem manekinów. zaczynając od pobudzających. Są i tacy. Należy więc posługiwać się takimi obrazami. Osoba prawdziwie pobożna opiera swą pobożność na tym przede wszystkim. wymyślanych codziennie przez ludzi próżnych dla zadowolenia (s. Będziemy o nich mówili po kolei. Nie potrzebuje wielu obrazów. natomiast pobożność serca jest im obojętna. Takim to sposobem głęboka i poważna pobożność duszy. wykluczająca sama przez się wszelką próżność. ale nawet. kaplice i obrzędy religijne. co niewidzialne. który wymaga wyniszczenia afektów. jaki niektórzy wprowadzają dzisiaj. usiłują kanonizować swoje próżności. Należą do nich obrazy i figury [świętych. a drugi jechał daleko za tymi. Nie tylko bowiem nie pociągają jej próżności tego świata. mając przed oczyma coś ukazującego świat [lub jego rzeczy]. zapominając o samym obrazie mającym być tylko pobudką do pobożności. Dostosowuje je. podobnie jak i samą siebie. spotyka się wiele próżności i marnej radości. że więcej rozkoszy przynoszą zmysłom. wybierają pewne ich rodzaje. wzywające. do strojów i stanu tamtego. Zmysły doznają wtedy rozkoszy i przyjemności. które pilniej baczą na oryginalność wykonania i wartość obrazu niż na to. 24. tak ujęte. Służąc temu celowi. 3. co wyraźnie daje radość woli. I na to trzeba zważać więcej niż na to. Skutkiem tego. które bardziej odpowiadają rzeczom boskim niż ludzkim. lecz wiele osób pokłada swą radość raczej w samej sztuce malarskiej i jej pięknie. byśmy się nimi posługiwali w celu otrząśnięcia się z naszej oziębłości). które ich radują.

myśli o nim. Nie przywiązuje również serca do obrazów, którymi się posługuje i nie martwi się zbytnio ich utratą. Przede wszystkim szuka w swej duszy żywego odbicia Chrystusa ukrzyżowanego i w Nim ma największe upodobanie. Dla Niego gotowa jest wszystkiego się wyzbyć i znosić braki. Nawet gdy się pozbawi środków i pobudek, które podnoszą ją do Boga, pozostaje w spokoju. Większą doskonałością duszy jest uciszenie i radość, gdy takich rzeczy jest pozbawiona, niż ich posiadanie z pożądaniem i przylgnięciem do nich. I chociaż zbawienną rzeczą jest upodobanie w posiadaniu obrazów i świętych przedmiotów, pomagających duszy do pobożności (dlatego trzeba wybierać takie, które więcej rozbudzają pobożność), to jednak nie jest doskonałością tak się przywiązać do ich posiadania, iżby się smucić w razie ich utraty. 6. Niech dusza uważa to za pewne, że im większe ma przywiązanie do posiadania jakiegoś obrazu, czy innego środka, tym niedołężniej będzie się wznosić ku Bogu jej pobożność i modlitwa. Chociaż bowiem jest prawdą, że jedne obrazy są lepsze od drugich i więcej pobudzają do pobożności, i więcej ku jednym niż ku drugim skłaniać się należy, to jest tak jednak tylko dla wspomnianego powodu, [jak to obecnie kończę wyjaśniać]. Ten środek bowiem powinien pomóc duszy w jej wzlocie ku Bogu, po czym od razu należy go usunąć; gdy zaś zmysły zajmują się tym środkiem, aby na nim skupić swą radość, wtedy to, co miało być pomocą do osiągnięcia celu, staje się przeszkodą i to nie mniej, niż przylgnięcie i posiadanie jakiejkolwiek innej rzeczy. 7. Jeżeli ktoś mógłby się tłumaczyć, że nie rozumiał dobrze ogołocenia i ubó stwa duchowego co do obrazów, nie będzie mógł tego uczynić przy tak powszechnej niedoskonałości, jaka zachodzi co do różańców. Niewielu bowiem jest takich, którzy by nie mieli dla nich jakiejś słabości. Jedni chcą je mieć takiego, a nie innego wyrobu, z takiego a nie innego materiału, takiego a takiego koloru, lub ze specjalnymi ozdobami. Wszystko to nie ma żadnego znaczenia ani też Bóg nie przyjmuje chętniej modlitwy odmawianej na tym czy innym różańcu. Przyjmuje tylko taką, co płynie z prostego i czystego serca, mającego tylko jedno pragnienie, by się Bogu podobać, nie ceniącego jednego różańca więcej niż inny, chyba jedynie dla odpustów, jakie są do niego przywiązane. 8. Nasza próżna żądza jest tego rodzaju, że pragnie się do wszystkiego przywiązać. Jest ona jak robak wgryzający się w rzeczy zdrowe i psuje zarówno złe, jak i dobre rzeczy. Czymże bowiem jest chęć posiadania osobliwego różańca o takim czy innym wyglądzie, jeśli nie pokładaniem radości w samym narzędziu? Czymże jest przedkładanie jednego obra zu nad drugi, gdyby się przy tym nie zważało na miłość Bożą, jeśli nie cenieniem rzeczy bardziej kosztownej i interesującej? Jeśli chcesz podobać się Bogu i w tym pokładasz swą radość i swe pożądanie, by Go miłować, takie rzeczy będą ci obojętne. Jakże smutne jest to, że wiele osób duchowych tak bardzo przywiązuje się do zewnętrznego wyglądu tych narzędzi pobożności, [i że tyle mają w nich próżnego upodobania. Nie są takie osoby nigdy zadowolone, lecz zamieniają jedne przedmioty pobożności na drugie, a szukając coraz to nowych i przywiązując się do tych widzialnych środków, zapominają o duchu prawdziwej pobożności]. Posiadają i przywiązują się do tych [przedmiotów podobnie jak do innych] ziemskich klejnotów [i stąd ponoszą wiele szkody]. (s.384)

Rozdział 36 Mówi w dalszym ciągu o obrazach i wskazuje na brak należytego o nich pojęcia spotykany u niektórych osób. 1. Wiele można by powiedzieć na temat braku zrozumienia dla sprawy obrazów u niektórych osób. Niezrozumienie to sprawia, iż niektórzy większą pokładają nadzieję w jednych obrazach niż w innych. Sądzą, że Bóg wysłucha ich prędzej przed tymi niż przed innymi obrazami, chociaż jedne i drugie przedstawiają to samo, np. Chrystusa czy Matkę Najświętszą. To niezrozumienie stąd pochodzi, że kierują się one tylko większą skłonnością do jednego wykonania niż do drugiego. Jest to gruba ciemnota, jeśli chodzi o obcowanie z Bogiem i oddawanie Mu należnej czci i chwały, Bóg bowiem patrzy na wiarę i czystość modlącego się serca. Zdarza się wprawdzie czasem, że Bóg udziela więcej łask przed jednym niż przed drugim obrazem, chociażby nawet obydwa to samo przedstawiały. Przyczyną tego nie jest jednak większa skuteczność jednego niż drugiego obrazu (mimo różnicy, jaka mogłaby zachodzić w ich wykonaniu), lecz to, że ludzie więcej rozbudzają swą pobożność za pośrednictwem któregoś z tych obrazów. Gdyby zaś potrafili wzbudzić tę samą pobożność przed jednym i przed drugim, albo i bez pomocy żadnego z nich, otrzymaliby od Boga te same łaski. 2. Przyczyną zatem, dla której Bóg czyni cuda i udziela łask raczej za pośrednictwem pewnych obrazów, niż jakichś innych, nie jest to, że ludzie im większą cześć oddają, lecz że za pośrednictwem nowego cudownego zdarzenia zwiększa się w sercach wiernych pobożność i zamiłowanie do modlitwy. Stąd więc, jak za pośrednictwem tego obrazu rozpala się pobożność i przedłuża modlitwa - jedno zaś i drugie jest koniecznym środkiem, żeby Bóg nas wysłuchał i udzielił łask - tak również za pośrednictwem tegoż obrazu, skłoniony modlitwą i pobożnością, nadal udziela Bóg łask i czyni przed nim cuda. Nie jest to dla samego obrazu, który sam przez się nie jest niczym więcej niż malowidłem, ale dla pobożności i wiary w świętego, którego on przedstawia. Kto więc będzie miał tę samą pobożność i ufność ku Matce Najświętszej przed tym czy innym Jej obrazem (a także i bez pomocy obrazu, jak mówiliśmy), otrzyma te same łaski. Z doświadczenia wiemy, że Bóg udziela łask i czyni cuda zwykle za pośrednictwem obrazów ani zbyt pięknych, ani artystycznie wykonanych. Ogół bowiem wiernych nie przywiązuje wagi do artystycznej wartości obrazów. 3. Bardzo często udziela Bóg łask przez obrazy znajdujące się w miejscach ustronnych i samotnych. Bywa tak dlatego, że przez trud, jakiego wymaga dojście na te miejsca, wzrasta uczucie i siła pobożności. Następnie dlatego, że ludzie usuwają się wtedy od zgiełku świata, aby się lepiej pomodlić, jak to czynił Pan nasz Jezus Chrystus (Mt 14,23; Łk 6,12). Kto więc odbywa pielgrzymkę, dobrze czyni, jeśli ją odbywa samotnie, chociażby w innym, niż zwyczajnie, czasie. Nigdy bym zaś nie radził podejmować wtedy pielgrzymki, gdy idzie

wielki tłum ludzi. Wówczas bowiem ludzie wracają bardziej roztargnieni, niż byli przedtem. Są również tacy, którzy idą z pielgrzymką raczej dla rozrywki niż dla pobożnoś ci. Z tego, cośmy powiedzieli, jest taki wniosek, że dla otrzymania łask wystarczy każdy obraz, jeśli będzie pobożność i wiara. Jeśli wiary i pobożności nie będzie, żaden obraz nic nie pomoże. Żywym i prawdziwym obrazem był Chrystus, gdy żył na tym świecie . A jednak wielu, chociaż z Nim przebywało i patrzyło na Jego cuda, nie odnosiło korzyści, gdyż nie mieli wiary. To także było przyczyną, że w swej ojczyźnie nie czynił On wielkich cudów, jak mówi Ewangelia (Mt 13,58; Łk 4,24). 4. Chcę tu również powiedzieć o pewnych zjawiskach nadprzyrodzonych, jakie sprawiają niektóre obrazy u poszczególnych osób. Mianowicie Pan Bóg udziela niektórym obrazom szczególnego daru, tak że ich wyobrażenie i pobożność, jaką wzbudzają, przenikają głębiej w umysł i tam pozostają. Gdy zaś dusza przypomni sobie taki obraz, napełnia się w mniejszej czy większej mierze takim samym uczuciem, jak wtedy, gdy go oglądała. Inne natomiast obrazy, chociażby doskonalej wykonane, nie sprawiają takiego skutku. 5. Wiele osób ma większe nabożeństwo do jednych obrazów niż do drugich. Często jest to tylko skłoność i upodobanie naturalne, tak jak komuś podoba się więcej twarz jednej osoby niż drugiej. Wtedy skłania się do niej bardziej pod wpływem natury i częściej ją sobie przypomina, chociażby nie była tak piękna, jak inne; jego to bowiem natura skłania się do jakiegoś typu, kształtu czy figury. Sądzą te osoby, (s.386) że przywiązanie do takiego obrazu jest pobożnością, tymczasem może to być zwykła skłonność i naturalne upodobanie. Zdarza się również, że niektóre osoby, patrząc na obraz, widzą jak się porusza, czyni pewne znaki, zmienia wygląd, mówi i daje zrozumieć pewne rzeczy. Te objawy nadprzyrodzone zdarzają się rzeczywiście, i niejednokrotnie są prawdziwe i skuteczne. Bóg sprawia je, aby pomnażać pobożność i udzielać duszom pomocy w chwilach słabości i roztargnienia. Często jednak i szatan czyni podobne rzeczy, by usidlić duszę i wyrządzić jej szkodę. Dlatego też w rozdziale następnym podam pewne wskazówki dotyczące tych spraw.

Rozdział 37 Mówi, jak wola powinna podnosić ku Bogu swa radość z oglądania obrazów, aby nie zbłądzić [i aby jej nie przeszkadzały]. 1. Obrazy, używane należycie, są wielce pożyteczne, ponieważ przypominają nam Boga i świętych, oraz pobudzają wolę ku pobożności. Mogą jednak być również przyczyną wielkich błędów, gdy mianowicie dotyczą rzeczy nadprzyrodzonych, a dusza nie wie, jak ma się względem nich zachować, by dążyć do Boga. Szatan posługuje się nadzwyczajnymi rzeczami nadprzyrodzonymi i przez nie zwodzi wiele dusz naiwnych, utrudniając im drogę prawdy. Raz ukazuje im różne obrazy materialne, jakimi posługuje się Kościół święty, kiedy indziej znowu odtwarza w ich wyobraźni postacie świętych, pod którymi się sam ukrywa,

przemieniając się w anioła światłości, aby łatwiej oszukać (2 Kor 11, 4). Ten podstępny duch ciemności używa ku naszej zgubie tych samych środków, jakie mamy ku naszemu postępowi duchowemu i umocnieniu. Dlatego też dusza rozsądna musi być bardziej ostrożna w tym, co się wydaje dobre, zło bowiem samo o sobie mówi. 2. Dla uniknięcia wszelkich szkód, jakie by dusza mogła ponieść, tj. zatrzymania się w drodze do Boga, niewłaściwego posługiwania się obrazami, oszukania naturalnym czy nadprzyrodzonym sposobem, o czym już mówiliśmy, chcę tu zrobić jedną uwagę. Star czy ona za wszystkie i przyczyni się do oczyszczenia woli z próżnej radości, oraz do zwrócenia duszy ku Bogu, wedle celu zamierzonego przez Kościół w używaniu obrazów. Ponieważ obrazy mają skierować naszą uwagę ku rzeczom niewidzialnym, powinniśmy w nich szukać jedynie uczuć i radości rodzących się ze spotkania z osobami żywymi, które one przedstawiają. Wierni powinni się starać, by patrząc na obrazy nie przepajali nimi zmysłów, obojętne czy będzie to obraz materialny, czy umysłowy, piękny i artystyczny, czy wzbudzający uczuciową lub duchową pobożność, czy wreszcie powodujący jakieś nadprzyrodzone objawy. Do tego wszystkiego niech dusza nie przywiązuje żadnego znaczenia i nie zważa na te przypadłości, lecz uczciwszy obraz czcią przez Kościół zaleconą, niech podnosi myśli do tego, co obraz przedstawia. Niech w Bogu złoży słodycz i radość woli, swoją pobożność i modlitwę ducha. Może je również złożyć w świętym, którego wzywa, ponieważ w ten sposób to, co się ma odnosić do żywej osoby, przedstawionej na obrazie i do ducha, nie zostanie odniesione do zmysłów i malowidła. Uniknie wtedy oszukania, ponieważ dusza nie będzie zważała na to, co jej obraz powie i nie będzie zajmowała tym zmysłów i ducha, dzięki czemu duch będzie się mógł swobodnie wznieść ku Bogu. Nie będzie też ufała więcej jednemu niż drugiemu obrazowi. Wtedy także ten obraz, który w sposób nadprzyrodzony pomnaża jej pobożność, uczyni to jeszcze obficiej, jako że natychmiast zwraca się ona afektem do Boga. Zawsze bowiem, gdy Bóg udziela tych czy innych łask, czyni to, skłaniając afekt i radość woli do tego, co niewidzialne. Pragnie On, byśmy tak czynili, odrywając siłę i żywotność władz duszy od wszelkich rzeczy widzialnych i zmysłowych.

Rozdział 38 Mówi w dalszym ciągu o dobrach pobudzających. Zajmuje się kaplicami i miejscami poświeconymi na modlitwę. l. Sądzę, że wytłumaczyłem już, w jaki sposób właściwości obrazów mogą się stać okazją do wielkiej niedoskonałości człowieka duchowego. Jeśli dusza złoży swe upodobanie i radość w tych obrazach, niedoskonałość ta jest niebezpieczniejsza niż upodobanie w innych rzeczach cielesnych i doczesnych. Dlatego mówię, że niebezpieczniejsza, gdyż sama nazwa rzeczy świętych tak uspokaja człowieka, że się nie obawia naturalnego do nich przywiązania. Niejednokrotnie jednak bardzo błądzi. Mając bowiem do nich przywiązanie naturalne (s.388) i czując upodobanie do tych rzeczy świętych, sądzi, że jest pełny pobożności, gdy tymczasem

wszystko to jest tylko skłonnością i naturalnym pożądaniem, które objawia się w tych rzeczach, tak jak i w innych. 2. Zaczynamy mówić o kaplicach. Zdarza się, że niektóre osoby gromadzą coraz to więcej obrazów w swojej kaplicy. Ustawiają je w pięknych grupach, ażeby miejsce nimi przyozdobione wyglądało mile. Jednak ich miłość ku Bogu bynajmniej p rzez to nie jest większa, raczej mniejsza. Upodobanie bowiem, jakie mają w tych malowanych obrazach, pozbawia ich tego, co jest istotne i żywe, jakośmy już powiedzieli. Wprawdzie troska o obrazy i cześć, jaką się im oddaje, są zawsze zbyt małe, ci zatem, którzy mają je w niedostatecznym poszanowaniu, jak również nieudolni malarze, którzy tak przedstawiają świętych, że zamiast pobudzać do nabożeństwa, pomniejszają go, godni są surowej nagany. Powinno się więc zabronić malarzom nie dość biegłym w sztuce malarskiej tworzenia obrazów. Jednakże cóż wspólnego ma z tym posiadanie, przylgnięcie i pożądanie, jakie ty żywisz do tych ozdób i piękności zewnętrznych, które do tego stopnia pochłaniają twe zmysły, że przeszkadzają twemu sercu w dążeniu do Boga i miłowaniu Go z zapomnieniem o wszystkim dla Jego miłości? Zapominając dla malowanych obrazów o Nim samym, nie tylko nie zyskasz nagrody, lecz raczej ściągniesz na siebie karę za to, żeś nie szukał więcej upodobania Bożego niż swojego. Zrozumiesz to dobrze na przykładzie tej okazałości, z jaką prowadzono Chrystusa przy Jego wjeździe do Jerozolimy (Mt 21, 8-9; Mk 11, 8-10; Łk 19, 37-38; J 12, 13). Przyjmowano Go śpiewem, rzucaniem kwiatów i gałązek, a On płakał (Łk 19, 41) . Wielu bowiem z tych, którzy rzucali kwiaty, miało serce z dala od Niego i wynagradzało Mu to przez znaki i ozdoby zewnętrzne. Można więc powiedzieć, że raczej dla siebie, aniżeli dla Boga urządzali tę uroczystość. Podobnie dzieje się obecnie. Jeśli bowiem ma się gdzieś odbyć jakaś uroczystość, ludzie cieszą się raczej tym, że się zabawią, że zobaczą coś nowego, że ich będą podziwiali inni, że lepiej zjedzą i tym podobnymi rzeczami, niż myślą o uwielbieniu samego Boga. Takimi skłonnościami i obchodami żadnej czci Bogu nie oddają, zwłaszcza jeśli prócz tego starają się wprowadzić w te uroczystości rzeczy śmieszne i mało pobożne, w celu wywołania wśród ogółu wesołości. Tym wszystkim wprowadzają tylko więcej roztargnienia i raczej sprawiają ludziom przyjemność, niż obudzą j ą w nich pobożność. 3. A cóż powiedzieć o innych zamiarach i interesach przy okazji takich uroczystości? Ci, którzy mają zwrócone oczy i żądzę bardziej na te rzeczy niż na służbę Bożą, znają dobrze swe zamysły. Zna je również i Pan Bóg. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę z tego, że przy t akim urządzaniu uroczystości czyni się święto raczej sobie niż Bogu. Tego, co czynią ludzie dla swego i innych upodobania, nie przyjmuje Bóg na swój rachunek. I im więcej ludzie bawić się będą przy obchodzie tych świąt, tym więcej Bóg będzie rozgniewany. I postąpi tak jak niegdyś z synami Izraela. Urządzili oni wielką uroczystość, śpiewając i tańcząc przed swym bałwanem i sądzili, że uczynili to dla Boga. Bóg pozbawił za to wielu z nich życia (Wj 32, 728). Tak samo ukarał Bóg śmiercią kapłanów [Nadaba i Abiuda], synów Aarona, za to, że Mu ofiarowali ogień nie poświęcony (Kpł 10, 1-2). Również tego człowieka, który wszedł na gody nie odziany szatą godową, kazał król wrzucić w ciemności zewnętrzne ze związanymi nogami i rękami (Mt 22,12-13). Z tego wszystkiego widać, że Bóg nie znosi braku uszanowania i należnej Mu czci na zebraniach urządzanych ku Jego chwale. A ileż to świąt,

mój Boże, urządzają ludzie ku Twej chwale, z których raczej diabeł odnosi korzyść niż Ty? Szatan oczywiście ma w nich upodobanie, bo na nich jak kupiec dobrze zarabia. Ileż to razy, mój Boże, mówisz niejako przy takich uroczystościach: “Lud ten czci mię wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie, lecz na próżno cześć mi oddają” (tamże, 15, 8). Boga należy czcić ze względu na to, kim On jest, a nie dla innych celów. Nie czcić Go zaś dla tego, kim On jest, to czcić Go na próżno, gdyż nie stawia się Boga, jako cel ostateczny. 4. Wracając do kaplic, powtarzam, że wiele osób urządza je raczej dla swego upodobania niż dla Boga. Są i tacy, którzy tak mało dbają o to, by one służyły ku pobożności, że uważają je jakby za świeckie salony. Starają się więc o nie z wielką pilnością, mając więcej upodobania w tym, co świeckie, niż w tym, co boskie. 5. Zostawiwszy to jednak, przypatrzmy się tym, którzy rzeczy te traktują nieco subtelniej, czyli osobom pobożnym. Wiele z nich takie ma przywiązanie i upodobanie do swej kaplicy i do jej upiększenia, że zajmują tym wszystek czas, jaki by mogli poświęcić na modlitwę i skupienie. Nie widzą przy tym, że wszystko to jest tylko takim samym roztargnieniem, jak zajmowanie się innymi rzeczami, gdyż nie starają się o wewnętrzne skupienie i pokój duszy. Ta zbytnia troska będzie niepokoić ich na każdym kroku, zwłaszcza wtedy, gdy zapragną ją usunąć. (s.390)

Rozdział 39 Poucza, jak powinno się korzystać z kaplic i świątyń, by dusza mogła wznosić się [przez nie] ku Bogu. 1. Dla postępu duchowego w rzeczach tego rodzaju należy jedno zauważyć. Początkującym w życiu duchowym na te rzeczy nie tylko się zezwala, lecz nawet potrzeba, by znajdowali upodobanie i pewną odczuwalną pociechę w obrazach, kaplicach i w innych pobożnych przedmiotach widzialnych. Nie mają bowiem jeszcze odzwyczajonego od rzeczy światowych podniebienia i przez upodobanie w tych pobożnych przedmiotach mogą oderwać się od światowych. Są oni jak dziecko, któremu gdy się chce jedną rzecz odebrać, trzeba mu drugą podsunąć, gdyż pozostawione z próżnymi rączkami będzie płakało. Jednakże w dalszej drodze człowiek duchowy musi oderwać się od tych wszystkich upodobań i pożądań, jakie sprawiają woli radość. Czysty bowiem duch mało zważa na te przedmioty, lecz dąży do wewnętrznego skupienia i zajmowania swej myśli Bogiem. A chociaż posługuje się obrazami i kaplicami, czyni to przejściowo i natychmiast podnosi swego du cha do Boga, zapominając o wszystkim, co zmysłowe. 2. Dlatego też, chociaż lepiej jest modlić się w miejscach na to przeznaczonych, to jednak takie należy wybierać, które mniej pociągają zmysły, a tym samym mniej wstrzymują ducha w dążeniu do Boga. Zachętę do tego mamy w słowach naszego Zbawiciela. Gdy niewiasta samarytańska zapytała Go, które miejsce jest odpowiedniejsze na modlitwę, świątynia czy

góra, Chrystus jej odpowiedział, że prawdziwa modlitwa nie jest zależna od świątyni ani góry, lecz prawdziwymi czcicielami, w jakich upodobał sobie Bóg, są ci, którzy Go chwalą “w duchu i w prawdzie” (J 4,24). Chociaż więc świątynie są przeznaczone na modlitwę (i świątyni nie wolno na inny cel używać), to jednak dla skupienia wewnętrznego i przestawania z Bogiem należy takie z nich wybierać, które mniej zajmują i mniej pociągają zmysły. Niech to więc nie będzie miejsce przyjemne i rozkoszne dla zmysłów (jakiego niektórzy szukają), gdyż wtedy zamiast skupić ducha w Bogu znajdzie się rozrywkę, upodobanie i zadowolenie zmysłów. Toteż na modlitwę odpowiedniejsze jest miejsce samotne, a nawet surowe, gdyż wtedy duch mocny będzie się wzbijał wprost ku Bogu. Nie napotyka bowiem na przeszkody widzialne, które chociaż pomagają czasem do podniesienia ducha, to jednak nie można się na nich zatrzymywać, lecz trzeba raczej zapomnieć o nich, by wejść w skupienie wewnętrzne. Stąd Zbawiciel nasz, chcąc nas pouczyć swoim przykładem, wybierał na modlitwę miejsca odosobnione (Mt 14,2324), które by wiele nie zajmowały zmysłów, lecz raczej podnosiły duszę do Boga. Były to zazwyczaj góry wznoszące się wysoko nad ziemią i często ogołocone z tego, co mogłoby zmysłom sprawiać przyjemność (Łk 6,12). 3. Człowiek prawdziwie duchowy nie zważa na,to, czy miejsce na modlitwę zapewnia tę lub inną wygodę. Troska taka oznacza przywiązanie do zmysłów. Zważa on raczej na skupienie wewnętrzne, zapominając o wszystkim innym. Wybiera przeto na modlitwę miejsce pozbawione przedmiotów sprawiających przyjemność zmysłową i odrywa się od wszystkiego, by z dala od stworzeń radować się swym Bogiem. Jest to rzecz osobliwa widzieć, jak niektóre osoby duchowe z wielkim nakładem sił starają się o urządzenie kaplic i przyjemnych miejsc modlitwy według swego upodobania. O skupienie zaś wewnętrzne, które jest przecież rzeczą najważniejszą, nie troszczą się i nie zwracają na nie uwagi. Gdyby o nie dbali, nie mogliby szukać upodobania w takich przedmiotach, raczej byłoby im to przykre.

Rozdział 40 Mówi dalej o tym samym i podaje wskazówki potrzebne dla skupienia wewnętrzn ego. l. Wiele osób duchowych nie dochodzi nigdy do prawdziwej radości wewnętrznej. Przyczyna leży w tym, że nie odrywają pożądania radości od rzeczy zewnętrznych i widzialnych. Tacy powinni pamiętać, że chociaż widzialna świątynia i kaplica są niewątpliwie miejscami poświęconymi i odpowiednimi na modlitwę, a obrazy również służą do pobożności, nie należy się jednak nimi tak posługiwać, by smak i upodobanie w widzialnej świątyni i w podnietach do pobożności tak zajmowały duszę, by zapominała się modlić w żywej świątyni, którą jest jej wewnętrzne skupienie. Zwraca nam na to uwagę Apostoł, gdy mówi: “Jesteście świątynią Bożą i Duch Boży przebywa w was” (7 Kor 3, 16). Na to również (s.392) wskazują nam słowa Chrystusa, że prawdziwi czciciele chwalą Boga “w duchu i prawdzie” (J 4, 24). Niewiele bowiem będzie

Bóg zwracał uwagi na twoje kapliczki i wygodne miejsca modlitwy, jeżeli mając względem nich wielkie upodobanie i pożądanie, tym mniej masz ogołocenia wewnętrznego, czyli ubóstwa duchowego, które jest niezbędne we wszystkim. 2. By oczyścić wolę z radości i próżnego upodobania w tych rzeczach, a zwrócić ją przez modlitwę ku Bogu, powinieneś się starać, by twoje sumienie było czyste, by cała twoja wola i twoje myśli były naprawdę złożone w Bogu. Powinieneś przeto wybierać na modlitwę miejsca jak najbardziej ukryte i odosobnione, całe zaś upodobanie swej woli obrócić na modlitwę i chwalenie Boga. Te zaś przyjemnostki zewnętrzne niech cię nie zajmują, owszem odrzucaj je i zwalczaj. Jeśli bowiem dusza będzie sobie podobała w słodyczach pobożności zmysłowej, nigdy nie dojdzie do mocy duchowej rozkoszy. Ta bowiem ma swe źródło w ogołoceniu duchowym, do którego się dochodzi za pośrednictwem skupienia wewnętrznego.

Rozdział 41 Mówi o niektórych szkodach, w jakie wpadają ci, którzy mają zmysłowe upodobanie w rzeczach i miejscach świętych w sposób wyżej omówiony. 1. Wiele szkód, tak wewnętrznych jak i zewnętrznych, ponosi człowiek duchowy pokładający upodobanie w zmysłowej słodyczy wspomnianych przedmiotów. Najpierw co do rzeczy duchowych, nigdy nie dojdzie do wewnętrznego skupienia ducha, gdyż ono polega właśnie na oderwaniu się i zapomnieniu o wszystkich smakach zmysłowych, wejściu w głębiny skupienia duszy i na mężnym zdobywaniu cnót. Co zaś dotyczy rzeczy zewnętrznych, to tego rodzaju przywiązania utrudniają modlitwę na każdym miejscu. Taki bowiem człowiek modli się tylko w miejscach ulubionych, a przez to samo często zaniedbuje modlitwę, gdyż jak mówią: umie czytać tylko ze swej książki. 2. Oprócz tego, pożądanie to staje się przyczyną wielu niestałości. Takie bowiem osoby nie mogą wytrwać dłużej na jednym miejscu ani w jednym stanie, lecz widzi się je raz tu, raz tam, to znów gdzie indziej. Raz wybierają taką pustelnię, drugi raz inną, [raz tak, to znów inaczej urządzają miejsce modlitwy]. Do takich zaliczają się również ci, którym całe życie schodzi na zmianach stanu i sposobów życia. Doznają bowiem w rzeczach duchowych tylko zapału i radości zmysłowej, a nigdy nie przemogli się, aby dojść do skupienia duchowego przez zaparcie się swej woli i ofiarowanie się na znoszenie niewygód. Gdy przeto ujrzą jakieś miejsce nastrajające ich do pobożności, albo przyjrzą się trybowi życia odpowiadającemu ich naturze i skłonności, natychmiast idą za tym, opuszczając to, co wybrali dawniej. Ponieważ jednak powodują się tylko upodobaniem zmysłowym, wkrótce, gdy ono przejdzie, szukają czegoś innego. Upodobanie bowiem zmysłowe jest zmienne i przemija szybko.

Rozdział 42 O trzech rodzajach miejsc świętych, i jak powinna się wola wobec nich zachować. 1. Zdaniem moim, trzy są rodzaje miejsc, za pośrednictwem których Bóg pobudza wolę do pobożności. Pierwszy stanowią pewne krajobrazy i naturalne położenie, które pięknością panoramy, ukształtowaniem terenu, miłym widokiem lasów lub urokiem spokojnego ustronia w naturalny sposób rozbudzają pobożność. Pożytecznie jest posługiwać się nimi, ale tak, aby wola zapominając o nich zwracała się do Boga. W dążeniu bowiem do celu nie należy zatrzymywać się na środkach dłużej niż tego wymaga konieczność. Kto by bowiem chciał zadowalać w tym pięknie swe pożądanie i odnosić z niego słodycz zmysłową, znalazłby tam raczej oschłość i duchowe rozproszenie. Zadowolenie bowiem i słodycz duchowa może być jedynie w skupieniu wewnętrznym. 2. Kto więc przebywa w takim miejscu, winien o nim tak zapomnieć, jak gdyby tam wcale nie był, a starać się przestawać z Bogiem w swym wnętrzu. Jeśli się bowiem przechodzi z miejsca na miejsce w poszukiwaniu za smakiem i upodobaniem w miejscach, jest to raczej szukaniem wytchnienia dla zmysłów i oznaką niestałości ducha niż duchowego spoczynku. Wzór właściwego postępowania mamy u anachoretów i innych świętych pustelników. W przestronnych i pięknych okolicach wyszukiwali sobie oni małe, ledwo wystarczające zakątki i groty, sporządzali bardzo szczupłe celki i w nich się zamykali. Tak np. św. Benedykt (s.394) przeżył w grocie 3 lata, a św. Szymon przywiązał się sznurem, by nie iść dalej niż na jego długość. Podobnie czyniło wielu innych, o których można by wiele opowiadać. Rozumieli dobrze ci święci, że jeśli nie powściągną i nie umartwią pożądania i chciwości znajdowania smaków i upodobań duchowych, nie dojdą nigdy do tego, by stać się prawdziwie duchowymi. 3. Drugi rodzaj szczególniejszy stanowią pewne, mniej lub więcej samotne miejsca, w których Bóg użycza poszczególnym osobom jakichś wielkich łask duchowych. Serce takiej osoby obdarowanej łaską wyrywa się do tego miejsca, na którym ją otrzymała. Czasem przychodzi na nią wielka tęsknota i udręka, aby udać się na nie. Gdy jednak przyjdzie, nie otrzymuje tego, co niegdyś otrzymała, nie od niej to bowiem zależy. Bóg udziela takich łask komu i kiedy zechce, nie jest bowiem zależny ani od miejsca, ani od czasu, ani od woli tego, komu chce ich udzielić. Dobrze jest jednak udawać się na takie miejsca i pomodlić się tam czasem, gdy się jest ogołoconym z pożądań posiadania. A to dla trzech powodów. Po pierwsze dlatego, że chociaż Bóg nie jest uzależniony od miejsca, to jednak zdaje się, że chciał być na tym miejscu uwielbiony przez duszę, której tych łask udzielił. Po drugie, ponieważ dusza bardziej jest tam pobudzana do wdzięczności względem Boga za otrzymane łaski. Po trzecie, bo pamięć łask otrzymanych na tym miejscu skuteczniej ją pobudza do pobożności.

4. Dla tych tylko pobudek może udać się na takie miejsce. Niech dusza jednak nie myśli, jakoby Bóg tylko tam mógł jej udzielić łask i był do tego niejako zobowiązany. Najwłaściwszym bowiem i najodpowiedniejszym miejscem Bożego działania jest właśnie dusza. Dlatego czytamy w Piśmie świętym, że Abraham zbudował ołtarz na tym samym miejscu, na którym Bóg mu się objawił. Tam też wychwalał imię Jego. Wracając później z Egiptu skierował się na tę samą drogę, na której mu się Bóg objawił, i błogosławił Jego imieniu przy tym samym ołtarzu, który był wystawił (Rdz 12, 8 i 13, 4}. Również patriarcha Jakub naznaczył to miejsce, gdzie mu się Bóg objawił u szczytu drabiny, kładąc na nim kamień namaszczony oliwą (tamże, 28, 13-18). Agar nazywała również miejsce, gdzie się jej anioł pokazał i miała je w wielkiej czci, mówiąc: “Zaiste tutaj widziałam plecy widzącego mię” (tamże, 16, 13). 5. Trzeci rodzaj, to niektóre miejsca, które Bóg sobie obiera, aby Go tam szczególnie czczono i służono Mu. Takim miejscem była (s.395) góra Synaj, na której dał Bóg prawo Mojżeszowi (Wj 24, 12). Również to miejsce, które Bóg wskazał Abrahamowi, by na nim złożył ofiarę ze swego syna (Rdz 22, 2). Wreszcie góra Horeb, gdzie Bóg ukazał się naszemu ojcu Eliaszowi (7 Kri 19, 8). [Również święty Michał poświęcił dla chwały swojej miejsce na górze Gargano, którą ukazując biskupowi Sipontu objawił mu siebie jako stróża tego miejsca i polecił mu, aby starał się o zbudowanie na niej Bogu kościoła poświęconego czci aniołów. Najświętsza zaś Panna wybrała w Rzymie miejsce pokryte śniegiem na znak, że przeznaczone jest na świątynię, którą miał wznieść pod Jej wezwaniem Patrycjusz]. 6. Samemu Bogu tylko wiadomo, dlaczego takie a nie inne miejsca wybiera dla swej chwały. My zaś powinniśmy wiedzieć, że wszystko to czyni dla naszego pożytku i dla przyjmow ania tam, jak zresztą i wszędzie, naszych modlitw, bylebyśmy je z żywą wiarą zanosili do Niego. Jednak w tych miejscach, które Kościół święty przeznaczył i poświęcił na modlitwę, możemy mieć więcej pewności co do wysłuchania naszych próśb.

Rozdział 43 Mówi o innych pobudkach do modlitwy, stosowanych przez wiele osób, a mianowicie o różnych ceremoniach. 1. Próżne radości i niedoskonałość posiadania, jaką mają niektóre osoby co do rzeczy, o których mówiliśmy, można jeszcze usprawiedliwić z powodu pewnej ni ezawinionej nieświadomości. Lecz już zupełnie nie do zniesienia jest wielkie przywiązanie niektórych osób do licznych ceremonii wprowadzonych przez ludzi mało oświeconych i pozbawionych prostoty wiary. Zostawmy na razie te praktyki oszałamiające wielością niezwykłych nazw czy też terminów, które nic nie znaczą, oraz inne rzeczy bezbożne, jakie ludzie głupi o duszy prostackiej i zabobonnej zwykli mieszać do swoich modlitw. O tych praktykach, tak wyraźnie złych i

grzesznych, w których się kryje tajemny układ z szatanem, a co za tym idzie, pobudzających Boga raczej do gniewu niźli do miłosierdzia, nie będę tutaj mówił. 2. Zatrzymuję się tylko nad tymi, które nie są tak podejrzane, a których dzisiaj wiele osób używa z nierozumną pobożnością, przypisując (s.396) im wielką skuteczność i znaczenie. Pokładają wiarę w takich formułkach i praktykach, chcąc przez nie uzupełnić swą pobożność i modlitwę. Sądzą, że jeśli jednej kropki zabraknie, lub cokolwiek opuszczą, Bóg nie wysłucha ich modlitwy. Tym samym więc pokładają więcej ufności w tych praktykach i sposobach niż w żywej modlitwie. Jest to wielkim lekceważeniem i obrazą Boga. Żądają na przykład, by w czasie Mszy świętej paliło się tyle, a nie mniej ani więcej świec, by ją odprawiał taki a taki ksiądz, by była o oznaczonej godzinie, a nie wcześniej czy później. Wymagają, by modlitwy i nabożeństwa były takie, a nie inne i to w czasie ściśle oznaczonym; by im towarzyszyły pewne ceremonie, których nie można zmieniać ani przesunąć ich pory. Wymagają również, aby osoba, która je odprawia, miała pewne oznaczone przymioty i właściwości. Jeśli zabraknie czegoś z tego, co sobie wymyślili, mniemają, że modlą się na próżno. 3. Gorszą jeszcze rzeczą, [której nie można tolerować,] jest to, że niektóre osoby pragną odczuć w sobie jakiś skutek i objaw spełnienia swej prośby. Pragną otrzymać jakiś znak, że modlitwa ich i towarzyszące jej ceremonie zostały przyjęte; jest to niczym innym, jak tylko kuszeniem i obrażaniem Pana Boga. Zabobony te taki wywołują gniew Boga, iż pozwala szatanowi, ażeby im dawał uczuć i usłyszeć pewne rzeczy, zupełnie zresztą tym duszom niepożyteczne, a tym samym wprowadzał je w błąd. Dusze bowiem, powodujące się takimi zabobonami, na taką zasługują karę. Usiłują bowiem otrzymać przez swe modlitwy to, czego pragną, chociażby to było nawet sprzeczne z wolą Bożą. Nie mając zaś pełnej ufności w Bogu, nie odnoszą z tego wszystkiego prawdziwej, duchowej korzyści.

Rozdział 44 Poucza, jak należy przez nabożeństwa kierować ku Bogu radość i wysiłki woli. l. Wspomniane osoby powinny pamiętać, że im więcej wierzą w swoje praktyki, tym mniej ufają Bogu i nie uzyskują od Niego tego, czego pragną. Spotyka się i takie, które troszczą się raczej o spełnienie swoich zachcianek niż o chwałę Bożą. I chociaż zdają sobie sprawę, że Bóg udziela tylko tego, co jest ku Jego chwale, to jednak, idąc za swą wolą i próżną radością, bez końca zanoszą prośby, by otrzymać to, czego pragną. O ileż lepiej postąpiłyby, gdyby zwróciły uwagę na rzeczy o wiele ważniejsze, prosząc Boga o prawdziwą czystość sumienia i zrozumienie, co czynić powinny dla swego zbawienia, nie dbając zupełnie o wszelkie prośby innego rodzaju. Bo jeśli uzyskają to, co najważniejsze, uzyskają również wszelkie inne dobro, choćby nie prosiły o nie, i to o wiele szybciej i skuteczniej, niżby same pragnęły. Przyrzekł to sam Boski Zbawiciel, mówiąc w Ewangelii: “Szukajcie naprzód królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam przydane” (Mt 6, 33).

2. Taka więc modlitwa i prośba podoba Mu się najbardziej. Gdy się tedy pragnie osiągnąć spełnienie pragnień naszego serca, najlepiej jest zwrócić siły swej modlitwy do tego celu, który Bogu jest najmilszy. Otrzymamy wtedy nie tylko to, o co prosimy, tj. zbawienie, lecz także to, co Bóg uzna za odpowiednie i dobre dla nas, choćbyśmy o to nie prosili. Wskazuje na to Dawid, gdy mówi w jednym z psalmów: “Bliski jest Pan wszystkim, którzy Go wzywają w prawdzie” (Ps 144, 8). Wzywamy zaś Boga w prawdzie, gdy Go prosimy o rzeczy istotnie prawdziwe, a takimi są te, które dotyczą naszego zbawienia. Mówi bowiem dalej Dawid: “Spełni wolę tych, którzy się Go boją, prośbę ich wysłucha i zbawi ich. Strzeże Pan wszystkich, którzy Go miłują” (tamże, 144, 19-20). Ta “bliskość” Boga, o której mówi Dawid, nie jest niczym innym, jak tylko spełnieniem prośby i udzieleniem łask, o które dusza nawet nie myślała prosić. Czytamy bowiem w Piśmie św., że gdy Salomon prosił Boga o jedną rzecz zgodną z Bożym upodobaniem, to jest o mądrość, by mógł sprawiedliwie sądzić i kierować ludem, odpowiedział mu Bóg: “Ponieważ się to więcej sercu twemu podobało, a nie prosiłeś bogactw i majętności, i sławy, ani dusz tych, którzy cię nienawidzili, ani też wielu dni żywota, aleś prosił mądrości i umiejętności, abyś mógł sądzić lud mój, nad którym cię ustanowiłem królem, mądrość i umiejętność dana jest tobie; a bogactwa i majętności dam ci tak, iż żaden z królów ani przed tobą, ani po tobie nie będzie tobie podobnym” (2 Krn 1,11-12). I tak Bóg uczynił. Uspokoił nadto jego wrogów, tak że nikt nie powstawał przeciw niemu, lecz wszyscy płacili mu daninę. Podobnie czytamy w Księdze Rodzaju, że Bóg przyrzekł Abrahamowi, który o to prosił, rozmnożyć potomstwo jego prawego syna jako gwiazdy na niebie. Nadto Bóg dodał: “Ale i syna niewolnicy rozmnożę w naród wielki, ponieważ jest potomkiem twoim” (21,13). 3. Tak więc w prośbach swoich należy do Boga zwracać radość i wysiłki woli, a nie posługiwać się wymyślonymi ceremoniami, jakich (s.398) nie używa i nie zatwierdza Kościół Katolicki. Należy więc zostawić kapłanowi swobodę co do sposobu odprawiania Mszy świętej, bo to należy do Kościola i Kościół daje mu wskazówki, jak ją powinien odprawiać. Nie należy też szukać nowych sposobów pobożności, gdyż wtedy mogłoby się wydawać, że takie osoby więcej wiedzą niż Duch Święty i Jego Kościół. Niech pamiętają tacy, że jeśli Bóg nie wysłuchuje prostej modlitwy, nie wysłucha jej także, choćby wymyślili wiele różnych sposobów. Bóg bowiem jest taki, że spełni wszystko, gdy się Go prosi o dobro i według Jego woli. Kto zaś prosiłby Go tylko o osobiste korzyści, na próżno będzie zanosił modlitwę (15). 4. Co do obrzędów dotyczących modlitwy i pobożności, niech nie szukają innyc h jak te, których nauczył sam Chrystus. Widzimy zaś jasno w Ewangelii, że gdy uczniowie prosili Go, aby ich nauczył modlitwy, On, który wiedział dobrze, co czynić należy, by nas wysłuchał Ojciec niebieski, gdyż znał tak dobrze Jego naturę, nauczył ich tylko siedmiu próśb Modlitwy Pańskiej (Łk 11, 1-2). Nie dodał nic więcej, gdyż w tej modlitwie zawierają się wszystkie nasze potrzeby, tak duchowe, jak i doczesne. Owszem, w innym miejscu zalecił Zbawiciel, aby przy modlitwie nie używać wielu słów, gdyż Ojciec nasz niebieski wie dobrze, czego nam potrzeba (Mt 6, 7-8). Zaleca tylko usilnie, byśmy trwali w modlitwie, to znaczy w Modlitwie Pańskiej, mówi bowiem na innym miejscu: “Zawsze należy się modlić i nigdy nie

jak również przenoszenia jednych sposobów czy słów ponad inne. które wyznaczają sobie niektóre dni. Rozdział 45 Mówi o drugim rodzaju dobra szczegółowego. która gniew pobudza i zapalczywość wznieca” (8. powiedział bowiem: “Gdy się modlić będziesz. pochwalam praktykę pewnych osób. albo jeszcze lepiej. a zawarłszy drzwi. niech się modli w miejscach samotnych. Należy jedynie posługiwać się tym. gdzie bez zgiełku i zwracania na cokolwiek uwagi. byśmy często. którym wola może się próżno radować. Nie nauczył nas mnogich próśb. Wszystkie zaś nasze prośby. którzy kusicie Pana? Nie jest to mowa. iż określili Bogu czas. Sami nie popadną wtedy w próżną radość i zarozumiałość. Nie ma więc potrzeby oznaczania pewnego czasu i dni oraz zalecania jednych nabożeństw nad drugie. streszczają się w Modlitwie Pańskiej. zalecił nam tylko dwa. oraz najlepsza jego wymowa i najpiękniejszy styl. co dotyczy ich samych i o tym. którą kaznodzieja głosi. o których możemy mówić z podwójnego punktu widzenia: o tym. a słuchacze odniosą prawdziwy pożytek. które wzywają i zachęcają do służby Bożej i dlatego nazywamy je wzywającymi. Jeśli chodzi o kaznodziejów. mówiąc: “Ojcze mój. jeśli to być może. za każdym razem używał słów Modlitwy Pańskiej. jak mają zwracać ku Bogu radość swej woli w tych czynnościach. Tak dzieje się zawsze. że słowo Boże samo przez się jest . 11-12). 2. 5. wszakże nie jako ja chcę. Ganię jedynie szukanie pomocy w wyżej określonych. która by ku miłosierdziu skłaniała. posty lub podobne okoliczności na modlitwę. Jeśli ktoś tak nie może. które są zawarte w Modlitwie Pańskiej. owszem. t o jednak jego siła i skuteczność pochodzi z wewnętrznego ducha. wnijdźże do komory twojej. zabobonnych formach i ceremoniach. którymi wola może się próżno radować. 6). Do drugiego rodzaju szczegółowych i miłych dóbr. Chociaż bowiem kazanie wygłasza się zewnętrznie słowami. módl się” (tamże. Należą do nich kaznodzieje. Co zaś do sposobu modlitwy. co dotyczy słuchających. a właściwie jeden: aby była w ukryciu. co dotyczy woli Bożej i naszego pożytku. 1. mimo prawdy zawartej w słowach Dawida. niż będzie w nich potęgi duchowej. to powinni oni wiedzieć. Tak bowiem zganiła Judyta mieszkańców Betulii. niech odejdzie ode mnie ten kielich. jak i drugich przestrzec. stosowanych w tym celu. same z siebie nie więcej sprawią pożytku. że kiedy Pan nasz po trzykroć modlił się do swego Ojca. Podają też nam Ewangeliści. lecz polecił. 6. żarliwie i usilnie powtarzali te. Rzekła im bowiem: “A cóżeście wy. jak mówiliśmy. ale jako Ty” (Mt 26. jak to On czynił.ustawać” (Łk 18. Tam bowiem zawarte jest wszystko. w cichej porze nocy. czego używa Kościół święty. Dlatego też nawet najwznioślejsza nauka. ale raczej. możemy się modlić całym i czystym sercem. że kaznodziejstwo jest pracą bardziej duchową niż słowną. 39). należą te.1). Nie myślę bynajmniej ganić. Nie będzie bowiem zbyteczne tak jednych. w którym spodziewali się Jego miłosierdzia. jak na przykład nowenny.

mówiąc: “Znam Jezusa i wiem kim jest Paweł. że im świątobliwszy jest kaznodzieja. mimo że słyszała cudowne rzeczy. jak nastrajająca muzyka lub dźwięk dzwonów. by wskrzesić umarłego z grobu. I umocniwszy się przeciw nim. Takimi tylko Bóg się brzydzi. Słowa te oznaczają. choćby się posługiwał najpiękniejszym stylem i głęboką nauką. aby wzywano Jego imienia. Choćby kaznodzieje głosili rzeczy niezwykłe. aby przynieśli owoc. taki będzie i uczeń. że takim Pan Bóg nie udziela ducha potrzebnego. Pierwszy ze strony kaznodziei. gdyż głos ten nie miał mocy.400) głos mocy” (Ps 67. jak i zasób wiedzy były bardzo przeciętne. głęboka nauka i piękn a wymowa. 38). jaką stąd winni by odnieść. choćby tak jego styl i sposób mówienia. chwaląc w tym czy innym kaznodzieję i skłaniając się ku niemu raczej dla tych przymiotów. a nie spali przedmiotu. który chociaż nie był uczni em Chrystusa. a mógł zaraz źle mówić o mnie” (Mk 9. Płomienny duch rozpala bowiem ogień. by kazanie odniosło swój skutek. ale wy coście za jedni?” (Dz 19. obdarł ich i poranił. który głosisz. nie uczysz samego siebie. 4. dlatego też mówią: jaki jest mistrz. 5. przeszkodą. Lecz jeśli zabraknie im ducha. wyrzucał jednak czarty w imię Pana naszego Chrystusa i zakazali mu to czynić. 34). że kiedy siedmiu synów przedniej szego kapłana izraelskiego zaczęło zaklinać czartów takim samym sposobem. 3. Pominąwszy już to. by Chrystus nie chciał. to chociaż działają. Trzeba wprawdzie przyznać. że piękny styl. 21). kradniesz” (Rz 2. Bowiem i ogień ma moc palenia. sami go nie mają. jakie słuchający znajdują w takim kazaniu. Zbawiciel zganił ich. którzy innych ucząc prawa Bożego.skuteczne: “Oto podnosi głos swój. drugi ze strony słuchacza. Na niewiele się przyda słyszeć muzykę jedną piękniejszą od drugiej. nikły tylko skutek sprawią w woli słuchających. jeśli nie pociągnie ona człowieka do czynów. sami go nie zachowują. a głosząc innym ducha dobrego. bywa przy tym upodobanie zmysłowe. gesty. ty. Wola pozostaje tak słaba i nieudolna do dobra. jak była przedtem. Dwa warunki są wymagane. O takich mówi słowami św. zapomni się o nich wkrótce. mówiąc: “Nie zabraniajcie mu. niż dla poprawy życia. jak to czynił św. jeśli ten będzie nieodpowiedni. Zazwyczaj korzyść mierzy się dyspozycją nauczającego. Widzimy to naocznie. kto by czynił cuda w imię moje. Słuchający bowiem zatrzymują się raczej na pięknych słowach. jakkolwiek działają na smak i upodobanie zmysłów i rozumu. że nie trzeba kraść. o wiele więcej sprawiają dobra. Paweł. (s. tym obfitsze owoce wydaje jego nauczanie. równie cudownie wyrażone. Również Duch Święty mówi przez Dawida: “Grzesznikowi rzekł Bóg: Czemu ty opowiadasz sprawiedliwości moje i bierzesz przymierze moje w usta twoje? Przecież ty masz w nienawiści karność i rzuciłeś słowa moje poza siebie” (Ps 49. połączone z wartością wewnętrzną kaznodziei. a nie dlatego. 15). powstał przeciwko nim szatan. Pawła: “Ucząc drugich. albowiem nie masz nikogo. Kto zaś mniej jest doskonały. że nie trafia ono do ducha. Bo kiedy razu pewnego spotkali Apostołowie człowieka. Służyły one jednak tylko dla rozkoszy słuchu. Spotkało ich to z tego powodu. .16-17). Ducha jednak nie poruszyły i nie pociągnęły ku dobru. Czytamy w Dziejach Apostolskich. gestach itp. że nie mieli odpowiednich warunków. jeśli woli nie rozpłomienili ogniem. niewiele sprawi dobrego. objawach. o ile o tym sądzić można. że przepowiadanie takie niewielki przynosi owoc.

I. gdy przyszedłem do was bracia. 6-12. 6 i 14. q 54. (16) (1) U św.Daje nam to wyraźnie do zrozumienia św. Summa theol. ks. (14) W n. lib. cum mata per longas irwaluere moras. następnie zaś będzie omawiał w drugiej księdze Nocy ciemnej. 4. (10) Tekst zaczerpnięty z editio princeps dla uzupełnienia tekstu kodeksu z Alcaudete. 14. Drogi na Górę Karmel. Nie chce tutaj Apostoł. (13) Patrz Droga na Górę Karrnel. 2. tamże. brzmi: contrariorum eadem est doctrina. 10.. według kodeksu z Alba. Thomas Aqu. a. ad l). a. (2) Uprzednio mówił w drugiej księdze Drogi na Górę Karmel. rr. Gregorius M. cui humana ratio praebet experimentum. l. S. nie przybyłem z podniosłą mową lub mądrością głosząc wam świadectwo o Chrystusie. jak nieudolne psuje i niszczy rzeczy dobre. 12-15. 91-92. Tomasza z Akwinu (Summa theol. Contra gentes.q. rr. gdyż wszystko to wiele pomaga kaznodziei. (6) Zobacz przypis 25 do ks. I. 4. I. c. jak również wszystkim innym poczynaniom. Mowa moja i nauczanie moje nie polegały na przekonywujących słowach mądrości ludzkiej.a. o jakich była mowa pod koniec n. (12) Spełni tę zapowiedź w drugiej księdze Nocy ciemnej. II. q 3. q. 2 tekst przedstawiamy w wersji dłuższej. n. 8 Drogi na Górę Karmel. do której odwołuje się św. ad 2. a. r. II. II. Tomasza z Akwinu sformułowanie tej prawdy brzmi: Gratia non destruit naturom sed perficit.. 25 (5) Czyli według władz. 1197. (8) Tekst cytowany brzmi dokładnie tak: Principiis obsta. jak również nie chcę i ja potępiać dobrej wymowy. n. 48.. Jan.l. (3) Zasada filozoficzna. I II.1-4). c. 21. sero mediana paratur. gdy pisze w liście do Koryntian: “A i ja. Paweł. r. Tomasz z Akwinu Summa theol. n. S. Migne PL 76.: Summa theol. . (11) Tekst cytowany brzmi dokładnie w oryginale: Nec fides habet meritum.. ale na okazaniu ducha i prawdy” (1 Kor 2. (4) Por. 5. Ovidius Naso: Remedia amoris.. I. Por. (9) W sensie cnót obywatelskich i społecznych. stylu i budowy kazania. Dobre bowiem wysłowienie i piękny styl podnosi nawet rzeczy słabe i nikłe oraz odnawia je tak. (7) Na temat szkód ogólnych i wspólnych wszystkim pożądaniom wypowiedział się Święty obszernie w I księdze.8. przyjęta przez św. r. Św..: Homilia 26 in Evang.

Dwa rozdziały: “O skłonnościach woli” i “O oderwaniu się od pożądań naturalnych”.edición. n. ss. Jana od Krzyża. 412-415. ucznia swego” (w naszym wydaniu nr 13. Lwów 1927. ss. Archivum Biblilographicum Carmelit. strofa 32. kończy się na rozdziale 45 (S[imeon de la] S. t. Omówienie także przymiotów posiadanych przez tego. NOC CIEMNA [Objaśnienie pieśni o sposobie. autora tychże pieśni (A)]. n. PROLOG DO CZYTELNIKA W księdze tej zestawiamy najpierw wszystkie strofy. s. Jana od Krzyża “do pewnego zakonnika. uznanych za najbardziej wiarygodne. jakie dawniej tłumacze dołączyli za wydawcą hiszpańskim. według treści zawartej w strofach pieśni. 2 (1957) 271). pisze św. Tłum. aby dojść do doskonałego zjednoczenia miłości z Bogiem. przytaczając ją przed samym objaśnieniem. większość krytyków uznaje obecnie za nieautentyczne. Większość rękopisów. ŚPIEW DUSZY . podjął wydawca Jose Vicente Rodnguez. 2. l. które będą objaśnione. W sześciu następnych natomiast wykażemy różnorodne i przedziwne skutki oświecenia duchowego i zjednoczenia miłosnego z Bogiem. Przez Ojca Jana od Krzyża. ss. r. 489-492 i w 3. strofa l. W dalszym ciągu będziemy wyjaśniali każdy wiersz. Eugenia Kostecka. 13. przytaczając go również na początku. 1988. 45 i 46. Gerardem. w jaki dusza postępuje drogą duchową.edición. mianowicie aby była oparta na miłości Boga. W pierwszych dwóch strofach zostaną objaśnione skutki dwóch oczyszczeń duchowych: części zmysłowej człowieka oraz części duchowej. (16) Na tych słowach urywa się traktat Drogi na Górę Karmel.(15) O warunkach skuteczności modlitwy. Jan od Krzyża także w Pieśni duchowej. (patrz także Wnijście na Górę Karmel. nie jako kontynuacji Drogi na Górą Karmel lecz jakoby “brulionu” Świętego. o. Następnie wyjaśnimy każdą strofę z osobna. I. jakie tylko jest możliwe w tym życiu. 819). ks. F[amilia]: Ediciones sanjuanistas de ayer y hoy. 398-402). w: San Juan de la Cruz: Obras completas. Dzielą Doktora Mistycznego. III. Rozdziały te jednak są oczywistą przeróbką listu św. kto doszedł do wspomnianej doskonałości. św. wolna od wszelkiej formy szukania własnej korzyści i próby wywierania presji. Madrid 1980. Próbę przywrócenia ich na nowo do II księgi. karmelitę bosego.

Zostałam tak w zapomnieniu. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. . w ukrycie wtulona. Rankiem. gdzie mnie czekał z miłością. 5. On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. Żem zatonęła pośród zapomnienia. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. Gdzie nikt nie stanął istnością. Twarz mą oparłam o Ukochanego. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. Udręczeniem miłości rozpalona. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. wśród wiatru. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Przez tajemnicze schody osłoniona. co w sercu mym gorzał. 8. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. Wśród moich pieszczot szczodrości. Zasypia w ciszy kojącej. Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. O nocy. gdzie mnie nikt nie dojrzał. Na mojej piersi kwitnącej. Jam nie widziała niczego. coś prowadziła. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. O którym miałam przeczucie duchowe. 2. Gdy chata moja była uciszona. Bezpieczna pośród ciemności. Ustało wszystko w ukojeniu. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. 3.1. W noc pełną szczęścia błogiego. Tam. Pośród ciemności. 7. 4. W noc jedną pełną ciemności. Gdy chata moja była uciszona.

że przeszła przez nią do wspomnianej doskonałej miłości. dusza uważa za wielkie szczęście i pomyślność. Opiewa to w pierwszej strofie. Zanim przystąpimy do objaśnienia tych strof. Objaśnimy t o dalej na podstawie poszczególnych wierszy tej strofy. Ponieważ zaś droga ta jest wąska i niewie lu ludzi idzie po niej. jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem. mówi. Po przejściu tej wąskiej drogi dusza rozradowana. wiodącej do życia wiecznego”. karmelitę bosego]. Przez Ojca Jana od Krzyża.Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. PROLOG DO CZYTELNIKA W księdze tej zestawiamy najpierw wszystkie strofy. Omówienie także przymiotów posiadanych przez tego. przytaczając ją przed samym objaśn ieniem. określając bardzo trafnie tę wąską drogę jako “ciemną noc”. należy przypomnieć. które będą objaśnione. co następuje: KSIĘGA PIERWSZA OMAWIA NOC (BIERNĄ) ZMYSŁÓW [Objaśnienie pieśni o sposobie. W pierwszych dwóch strofach zostaną objaśnione skutki dwóch oczyszczeń duchowych: części zmysłowej człowieka oraz części duchowej. [przez ojca Jana od Krzyża. Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie. W sześciu następnych natomiast . aby dojść do doskonałego zjednoczenia miłości z Bogiem. jakie tylko jest możliwe w tym życiu. o której to mówi nasz Boski Zbawiciel w Ewangelii (Mt 7. czyli w zjednoczeniu miłości z Bogiem. Następnie wyjaśnimy każdą strofę z osobna. kto doszedł do wspomnianej doskonałości. 14). karmelitę bosego. w jaki dusza postępuje drogą duchową. W dalszym ciągu będziemy wyjaśniali każdy wiersz. Taką bowiem drogą przechodzi zazwyczaj dusza do owego wzniosłego i szczęśliwego zjednoczenia z Bogiem. przytaczając go również na początku. według treści zawartej w strofach pieśni. jak mówi tamże Zbawiciel. iż osiągnęła takie dobro. autora tychże pieśni (A)]. Za pomocą ćwiczeń duchowych przeszła już ona uciążliwe znoje i trudy tej “wąskiej drogi. że śpiewa je dusza będąca już w stanie doskonałości.

Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. coś prowadziła. Gdy chata moja była uciszona. ŚPIEW DUSZY 1. 3. wśród wiatru. Gdy chata moja była uciszona. 4. Wśród moich pieszczot szczodrości. . gdzie mnie nikt nie dojrzał. Udręczeniem miłości rozpalona. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. Przez tajemnicze schody osłoniona. Jam nie widziała niczego. gdzie mnie czekał z miłością. 7. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. Pośród ciemności. W noc jedną pełną ciemności. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Bezpieczna pośród ciemności. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. O którym miałam przeczucie duchowe. w ukrycie wtulona. Zasypia w ciszy kojącej. W noc pełną szczęścia błogiego. On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. Tam. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała.wykażemy różnorodne i przedziwne skutki oświecenia duchowego i zjednoczenia miłosnego z Bogiem. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. Gdzie nikt nie stanął istnością. 2. Na mojej piersi kwitnącej. O nocy. Rankiem. 5. co w sercu mym gorzał.

ażeby zacząć żyć z Bogiem życiem miłości słodkiej i rozkosznej. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. jakim się posługiwała. Zostałam tak w zapomnieniu. Udręczeniem miłości rozpalona. Dusza zaznacza tutaj. Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie. Ustało wszystko w ukojeniu. Strofa pierwsza W noc jedną pełną ciemności. Ona to bowiem sprawia biernie w duszy wspomniane zaparcie się samej siebie i wszystkich rzeczy. aby pod względem uczucia wyjść z siebie samej i ze wszystkich rzeczy. jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. to jest świat. jaką napełniła ją we wspomnianej ciemnej kontemplacji jej miłość do Oblubieńca. które się jej przeciwstawiały. Wysławia więc swoje szczęście. Przytacza więc wiersz: W noc jedną pełną ciemności. Żem zatonęła pośród zapomnienia.Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. Wspomniana noc kontemplacji oczyszczającej uśpiła i umorzyła w chacie zmysłowości wszelką namiętność i pożądanie. że to wyjście z siebie samej i ze wszystkich rzeczy było nocą ciemną. Wspomina. 8. jak to jeszcze później objaśnimy (1). Przez to wyrażenie rozumie się tu kontemplację oczyszczającą. OBJAŚNIENIE 1. Twarz mą oparłam o Ukochanego. W tej pierwszej strofie opowiada dusza o sposobie. że tego wyjścia mogła dokonać dzięki mocy i gorącości. szatan i ciało (oni bowiem zawsze przeszkadzają na tej drodze) nie zdołał jej powstrzymać. . oraz umrzeć dla nich i dla siebie przez całkowite umartwienie po to. tak że żaden z trzech nieprzyjaciół. Gdy chata moja była uciszona. 2. [przez ojca Jana od Krzyża. karmelitę bosego]. że osiągnęła tak pomyślny skutek dążenia do Boga poprzez tę noc.

doznając przy tym niewysłowionych rozkoszy miłości Bożej. która zdecydowała się służyć Bogu całkowicie. 2. karmi mlekiem . Matka bowiem.lekkim i słodkim pokarmem. jak czuła matka. umniejsza matka pieszczoty. swe zadowolenie w postach i swe pociechy w przystępowaniu do sakramentów oraz w rozmowach o rzeczach Bożych. to jednak. zdoła przecie posłużyć tymże początkującym. jak niemowlęciu (1 P 2. Pieści je również i nosi na swych rękach. gdy dusze rozmyślające już na drodze życia duchowego zaczyna Bóg podnosić do stanu doskonałych. Tak i oni. ile będzie konieczne do omówienia tej ciemnej nocy. Łaska Boża. czyli do zjednoczenia duszy z Bogiem. jakiego kosztuje bez trudu we wszystkich rzeczach Bożych i ćwiczeniach duchowych. 2-3). zobrazujemy to omawiając . należy tu wspomnieć o niektórych właściwościach początkujących. ile błędów w cnotach popełniają początkujący odnośnie do tego. karmi On i umacnia w duchu. trwających nieraz całe noce. Taka dusza znajduje swoją rozkosz w długich modlitwach. czyni to samo z duszą. Ostatecznie bowiem każdy postępuje stosownie do stanu doskonałości. co łączy się ze wspomnianą łatwością i upodobaniem.Rozdział l [Przytacza pierwszy wiersz i zaczyna mówić o niedoskonałościach początkujących]. Lecz chociaż ludzie duchowi uczestniczą w tych rzeczach z wielką korzyścią i skutecznością. Nie nosi go na rękach. Aby można było jaśniej zrozumieć. gdy Bóg wyprowadza je ze stanu początkujących. Chociaż zostanie to omówione zwięźle. a słodki pokarm zaprawia goryczą (2). pełni są niedoskonałości i błędów w swych duchowych ćwiczeniach. ukrywa swoją czułą miłość. 3. Na początku podaje jej słodkie i rozkoszne mleko duchowe. muszą z konieczności poczynać sobie niedołężnie jak słabe dzieci. Należy zwrócić uwagę. w której dusza umacnia się i utwierdza w cnotach. Albowiem tutaj Bóg podaje duszy swą pierś tkliwej miłości. nabiorą odwagi i pragnienia. ponieważ nie osiągnęli jeszcze wspomnianego stanu cnót. lecz każe mu stąpać własnymi nóżkami. jakie w nich znajdują. a nie przyzwyczajeni do cnót przez zaciętą walkę. że duszę. jaki posiada. biorąc rzecz w znaczeniu duchowym. Dzieje się to wówczas. by je Bóg wprowadził w ową noc. W tę ciemną noc zaczynają wstępować dusze wtedy. Zatrzymamy się jednak nad tym przedmiotem tylko tyle. tuląc do piersi maleńkie dziecię. przez którą dusza przechodzi i dla jakiej przyczyny Bóg ją w nią wprowadza. Zrozumiawszy bowiem swoją słabość w tym stanie. 1. aby powoli wyzbyło się słabości i zabierało do rzeczy większych i istotniejszych. swe upodobanie w pokutach. zachowują się wobec nich zazwyczaj z wielką słabością i niedoskonałością. używają ich i spełniają je nader starannie. oraz obdarza pieszczotami na sposób czułej matki. Gdy jednak dziecię dorasta. Dla lepszego więc zrozumienia i wyjaśnienia. ogrzewa je swym ciepłem. gdy ją już odrodzi gorącością i zapałem w służbie Bożej. Pobudzeni bowiem do owych rzeczy i ćwiczeń duchowych przez pociechę i upodobanie. jaka jest ta noc.

siedem grzechów głównych. jak wielkie dobro kryje w sobie ciemna noc. i to na oczach innych. Uwypukli się też więcej. wzdychaniami i tym podobnymi praktykami. Niejednokrotnie mają chęć. Rozdział 2 O pewnych niedoskonałościach duchowych. Gdy kierownicy duchowi. by innych nauczać. Z tego źródła wypływają próżne. z tej pomyślności (z powodu ich niedoskonałości) rodzi się pewien rodzaj ukrytej pychy. Zazwyczaj bowiem pragną przedstawić sprawy swej duszy takim. a nie dostrzegając belki w swym własnym (Mt 7. że tamci nie rozumieją ich postępowania i są mało uduchowieni. skutkiem której zaczynają oni nabierać niejakiego zadowolenia z samych siebie i z swoich uczynków. one. Wykażemy niektóre z licznych niedoskonałości. że rzeczy święte same z siebie rodzą pokorę. nie tylko nie przynoszą im żadnego pożytku. Podobają sobie w tym. Ona bowiem oczyszcza duszę i uwalnia ze wszystkich tych niedoskonałości. który chełpił się przed Bogiem ze swych czynów i pogardzał celnikiem (Łk 18. do których dopomaga im szatan. jak po dziecięcemu jeszcze postępują. lecz raczej obracają się w wadę. Nie chcą uznać ich oceny. Gdy zaś napotykają u nich inny rodzaj pobożności niż ich własny. jakie te dusze wypełniają. aby je widziano w takim stanie. że wszystkie cnoty i dobre uczynki. aby nikt prócz nich nie był doskonały. niż by się od nich uczyć. potępiają ich w swoim sercu. że ich pochwalą i należycie ocenią. którzy zgadzają się z ich upodobaniem. jakim każdy z nich ulega. pragnąc uznania i pochwały. a połykają swego wielbłąda (Mt 23. 24). 11-12). spowiednicy lub przełożeni nie pochwalają ducha i postępowania tych dusz. sądzą. Stają się wtedy podobni do owego faryzeusza. Zdaje sobie bowiem dobrze sprawę. widząc źdźbło w oku bliźniego. lecz chciał je wprowadzić na bezpieczną drogę. aby w nich rozbudzić pychę i zarozumiałość. mimo iż prawdą jest. Niejednokrotnie chowają do nich urazę w sercu. a nawet i zewnętrznie w słowach. by jasno zrozumieć. W swej zarozumiałości postanawiają wiele. 2. i w tym celu posługują się czasem zewnętrznymi znakami. a nie w ukryciu. Przecedzają cudzego komara. aby inni zauważyli ich ducha i pobożność. Potępiają więc wszystkich przy każdej sposobności słowami i czynami. kto by im nie okazał uznania. o której będziemy mówili później. uciekają zaś jak przed śmiercią przed każdym. Często zresztą w tym celu. Zresztą i szatan roznieca w początkujących zbytnią gorliwość i chęć wykonywania takich uczynków. o których sądzą. 1. . Czasem dochodzą te dusze do takiego stanu. Ponieważ początkujący czują się pełnymi zapału i gorliwości w rzeczach duchowych i ćwiczeniach pobożnych. usiłują więc traktować o sprawach swego ducha z innymi. 3). czasem nawet bardzo próżne chęci rozmów o rzeczach duchowych z innymi. ruchami. iż pragną. a często powodują się żądzą tego. a wykonują mało. Zwykli też popadać w pewne zachwyty. jakie popełniają początkujący pod wpływem nałogu pychy. 3.

że już powinny być święte. W mniemaniu. które mając zgasłe lampy. aby Bóg uwolnił je od wszystkich niedoskonałości i błędów. że nie ma w nich nic złego. którzy by w tym okresie gorliwości nie popełniali wspomnianych błędów.8). by wydawało się więcej dobra. Dlatego za nic mają wszystkie swe czyny i nie żywią zadowolenia z siebie samych. by innych chwalono. Postępują mianowicie i utwierdzają się wielce w pokorze. by nie wydawać się tak złymi. że nie zwracają uwagi na postępowanie innych. aby ten pierwszy sądził. szukały u innych oliwy (Mt 25. co znowu jest niedoskonałością. choćby ich ktoś chwalił i wyrażał im uznanie. że gdyby Bóg uwolnił je od tych niedoskonałości. A jeśli coś zauważą. Wzrastając w prawdziwej pokorze. Mają wielkie pragnienie. tym mniej mają z tego zadowolenia. by bez utrapienia. Wiele z tych dusz pragnie cieszyć się względami spowiedników. którzy w tym okresie rzeczywiście postępują w doskonałości. Jeśli zaś chodzi o prawdziwą pokorę. Te niedoskonałości stają się źródłem wielu innych o wiele gorszych. [a mało tego wszystkiego. pragną. ani nikt inny z tym się nie liczył. by inni również za takich ich mieli i by gardzili ich czynami. Uważając siebie za nic.413) Niejednokrotnie też szukają innego spowiednika dla wyznania swych upadków. Osłaniają je. jakie one sprawiają. . popadłyby może w większą jeszcze pychę i zarozumiałość. I tak. nie mogą w to uwierzyć. wydaje im się niczym. zachowują się zgoła inaczej i z zupełnie innym usposobieniem ducha. u niektórych są one tylko pierwszymi poruszeniami. a to raczej dlatego. W nadmiarze miłości i zapału pragnęliby tak wiele czynić dla Boga. że to. by tak służyć Bogu. Nie zwracają uwagi na to. Nie lubią te dusze. 6. Mówią tylko o swych przymiotach i to w słowach przesadnych. Niektóre z tych dusz raz za nic mają sobie swe błędy i upadki. jak to później wykażemy. co rzeczywiście czynią. dusze powinny raczej usiłować ukryć to dobro i chcieć. zżymają się przeciwko sobie z niecierpliwością. (s. Innych uważają za o wiele lepszych od siebie i czują świętą zazdrość.4. im więcej czynią. 5. to tym bardziej mniemają. Zdaje się im niemożebne. by nie stracić dobrej opinii u spowiednika. Początkujący ulegają tym niedoskonałościom w większym lub mniejszym stopniu. Z trudnością wyznają swe grzechy szczerze. Stają się przez to podobne do głupich panien. a kiedy indziej zbytnio się smucą. I co więcej. jak oni. lecz samo tylko dobro. by ktoś mógł o nich dobrze mówić. Ci jednak. im większych czynów dokonują. Miłość ku Bogu tak ich przynagla i pochłania. niż go jest rzeczywiście. Mało jest jednak takich. że w nie popadły. że inni są od nich lepsi. lecz pragną własnych pochwał i czasem ich wprost szukają. jak wiele winni są Bogu. żyły w pokoju. tym jaśniej poznają. by ani spowiednik. co czynią dla Niego]. skąd powstają rozliczne zazdrości i niepokoje. a spowiedź ich jest wtedy raczej usprawiedliwianiem się niż oskarżaniem. niż dla samego Boga.

czego pragną. Mądrość Boża. Dlatego też. dalekie od pragnienia. Uważają. by ich ktoś pouczał dla tym większego postępu. Takie dusze oddałyby krew swego serca temu. Jest to nastawienie zupełnie przeciwne temu. a gdy się spostrzegą. Cieszą się. Często więc są niezadowoleni i skarżą się. ponieważ nie ufają sobie w niczym. martwią się zaś jedynie tym. by Mu służono. jak to później wykażemy (4). same niejako wyjmują słowa z ust mówiącego. W głębokiej pokorze i cichości żywią wielkie pragnienie. Całą ufność pokładają w Bogu. które by nie ulegały wspomnianym słabościom. o których mówiliśmy powyżej. że nie służą Bogu tak doskonale jak tamci. że nie znajdują w rzeczach duchowych takiej pociechy. Mają raczej chęć wyjawiania swych błędów i grzechów albo tego. 1. chętnie zmieniają drogę. by je oczyścić z tych wszystkich niedoskonałości i podnieść je wyżej. jak powiedzieliśmy (3). kto służy Bogu i uczyniłyby wszystko. Wielu początkujących ulega wielkiemu łakomstwu duchowemu. Rozdział 3 O niektórych niedoskonałościach. jak gdyby im były już znane. że inni je pouczają. jakiej by pragnęli. Z pokorą. Skłaniają się więcej ku takiemu kierownikowi duchowemu. tą drogą doskonałości podążały od początku. którą jest łakomstwo duchowe. 8. jakie popełniają początkujący pod wpływem drugiej wady głównej. pysznym zaś jej odmawia. że nawet przed kierownikiem duchowym wstydzą się o nich wspomnieć. skłania do strzeżenia we wnętrzu swych skarbów. Szukają ustawicznie pociechy i wskazówek duchowych. wynajdują książki i bezustannie je czytają. szczerego i prawdziwego ducha. jakiego im Bóg daje. by znaleźć w nich to. a wyrzucania na zewnątrz wszelkiego zła. [pogodą] ducha i z miłością pełną bojaźni Bożej znoszą swe niedoskonałości. jeśli im to kierownicy polecą. Tamte bowiem chciałyby same wszystkich pouczać. Są to charakterystyczne cechy prostego. gdy inni są chwaleni. O swych sprawach mało wspominają. by innych nauczać. Niewiele jest takich dusz. Tym zajęciom poświęcają o wiele więcej czasu . co za nie uważają. który mniej ceni je same i ich stan wewnętrzny.7. Bóg wprowadza takie dusze w ciemną noc. Uważają je bowiem za tak małe. przebywając w tych duszach pokornych porusza je. jakie mają dusze. ducha miłego Bogu. Te zaś dusze. niż wspominania o swoich cnotach. co możliwe. Łaskę tę łącznie z innymi cnotami daje Bóg duszom pokornym. Raczej mało jest takich. albowiem trudno ich zobaczyć zadowolonymi z tego ducha. że szkoda nawet o nich mówić. które by.

używa tego. To jest jedyne ich pragnienie. jak dzieci. Zanim to jednak nastąpi. co jest konieczne do jej rozbudzenia. raz tamte posługując się coraz to innymi. to znowu spisem imion świętych. powinna dusza ze wszystkich sił starać się oczyszczać siebie i udoskonalać. Znałem też inną osobę. którą jest nieczystość. By więc postąpić nieco w udoskonaleniu się. Nie pragną widzieć więcej. która modliła się na różańcu zrobionym z kręgowych ości rybich. niż powinny. co posiadają i z miłości do Boga i bliźnich z radością wyzbywają się posiadania doczesnych rzeczy duchowych. które popełniają początkujący pod wpływem trzeciej wady głównej. Chętnie oddają to. Nie rozstawała się z nim nigdy. które jest tu nieodzowne. Dziś podoba się im to. że Bóg otoczy ją swym staraniem i uleczy ją z tego wszystkiego. 3. Z takich i wielu innych niedoskonałości oczyszcza się dusza całkowicie dopiero wówczas. Wszystko zaś inne jest przywiązaniem i oznaką niedoskonałości. do boskiego zjednoczenia w doskonałości miłości. dusza. gdyż nie zwracała ona uwagi na piękno i wartość różańca. zrobiony z poświęconych gałązek spojonych zakrzywionym gwoździkiem. nie mogłaby się czynnie sama oczyścić ani przysposobić się. gdy Bóg wprowadza ją w bierne oczyszczenie (5) owej ciemnej nocy. która przez dziesięć lat z górą posługiwała się krzyżykiem. Rozdział 4 O innych niedoskonałościach. relikwiami. jak powiadam. przywiązują się do tego krzyża. a nie siebie samych. bo jest odmienny od innych. Szukają bowiem. co jest w przedmiotach duchowych prawdziwe i istotne. jutro znów co innego. Prawdziwa pobożność wypływa z serca i korzysta tylko z tego. wybierając raz te. z czego sama uleczyć się nie zdoła. choćby w najmniejszej mierze. Znałem osobę. Nadto jeszcze gromadzą osobliwe obrazy i różańce. Był on zwyczajny. Dusze pragnące postępować drogą pewną nie przywiązują się nigdy do przedmiotów zewnętrznych i nie zaprzątają nimi zbytnio swego serca. dopóki go jej nie zabrałem. . Najwięcej potępiam w tym usposobienie i skłonność serca. Jest to bowiem przeciwne ubóstwu duchowemu. zaś zbyt wielka liczba i różnorodność przedmiotów pobożnych męczy go i nuży. Ujrzycie ich obw ieszonych agnuskami. dążącą do posiadania wielu i nadzwyczajnych przedmiotów pobożności. A była to osoba inteligentna i rozsądna. o której niedługo mówić będziemy. Jeśliby bowiem sam Bóg nie przyłożył ręki i nie oczyścił jej w tym ciemnym ogniu. Nabożeństwo jej nie było'jednak mniej ważne przed Bogiem.aniżeli umartwieniu i wyrobieniu w sobie doskonałego ubóstwa wewnętrznego. chociażby nie wiem jak się wysilała. lecz nosiła go ustawicznie. Ubogi duchem patrzy tylko na istotę pobożności. Tym sposobem zasłuży na to. a całą uwagę zwracają ku temu. należy koniecznie zwalczyć to pożądanie. prawdziwej doskonałości wewnętrznej i chcą zadowolić Boga. by wiernie służyć Bogu i Jemu się podobać. które ozdabiają się świecidełkami. 2.

Nie mogąc wznieść się wyżej zwraca się ku temu. o którym mówić będziemy. lecz dlatego. co d o nieczystości (nie wspominam tu. że “każde wrażenie jest przyjmowane na sposób tego. wtedy również każda niemal cząstka człowieka rozkoszuje się w tym stosownie do swej właściwości i uzdolnienia z pewnym pokrzepieniem. które celem zwalczania tych podniet zaprzestają w ogóle się modlić. poruszenia i odczucia zmysłowe biernie i nie bez głębokiej odrazy. Pierwszą przyczyną jest upodobanie natury w rzeczach duchowych. zdają sobie bowiem sprawę. odnosi wielką szkodę. Zdarza się bowiem często. zwraca się do upodobania i rozkoszy zmysłowej. Wtedy bowiem już nie ona sama odbiera wrażenia. Filozof bowiem twierdzi. że w samych ćwiczeniach duchowych bez winy duszy budzą się i podnoszą poruszenia zmysłowości i nieczyste podniety. który w tym przecież celu przychodzi do nas. z których mają się oczyszczyć w ciemnej nocy) mają początkujący wiele niedoskonałości. nie będzie podlegała tym słabościom. On to. Nie żeby to była rzeczywiście rozpusta ducha. dlatego też zazwy czaj obydwie uczestniczą na swój sposób w tym. Zmysłowość zaś. poruszając tylko ważniejsze błędy. a nawet wówczas. przyjmuje człowiek ducha Bożego również niedoskonale. gdyż mówię tu tylko o niedoskonałościach. co jest bliskie. w zmysłach odczuwa podniety. lecz zostaje niejako pochłonięta przez ducha.l. Część duchowa i zmysłowa składają się na całość człowieka. ale zmysłowość jest jeszcze niedoskonała. z całą wyrazistością przedstawia im szatan rzeczy brzydkie i nieczyste. to początkujący popełniają o wiele więcej różnych niedoskonałości niż te. dzieje się na sposób duchowy. gdy dusza postąpiła już w doskonałości. I tak. w swej niższej części. Wszystko zatem. tak również zmysłowość szuka tu na swój sposób pociechy. celem wzniecenia niepokojów i rozproszenia. Jeśli dusza cokolwiek im się podda. Pomijam je jednak. równocześnie. by dusza porzuciła to ćwiczenie. Dopiero wówczas. Jak bowiem dusza w tym akcie miłości doznaje radości i pociechy udzielonej przez Pana. wywodzą się z trzech przyczyn. I rzeczywiście tak bywa. że wywodzi się z rzeczy duchowych. że właśnie w czasie modlitwy rozbudza je szatan bardziej niż kiedy indziej. Nie ograniczając się do tego. Czyni to w tym celu. czego właśnie zły duch pragnie. które by można nazwać nieczystością duchową. do nieczystej zmysłowości. Duch zwraca się wtedy do pokrzepienia i upodobania w Bogu. tj. wtedy gdy dusza trwa na modlitwie albo chce się modlić. Są nadto i takie dusze. że gdy dusza pogrążona jest w modli twie i zjednoczona duchowo z Bogiem. Z obawy przed nimi może też utracić gorliwość w modlitwie. będące początkiem i przyczyną innych. Jeśli chodzi o poszczególne wady główne. o których tu wspominam. Zdarza się to często przy przyjmowaniu Komunii świętej. to jest do wyższej części. Gdy bowiem duch i zmysły doznają zadowolenia w rzeczach duchowych. budzące się wbrew woli duszy. że właśnie w czasie modlitwy najwięcej ich doznają. Podniety te. co wówczas przyjmuje. Bywa więc nieraz. gdy część zmysłowa człowieka zostanie udoskonalona przez oczyszczenie ciemnej nocy. kto je odbiera” (6). rozbudza w części zmysłowej człowieka te nieczyste poruszenia. 3. Drugą przyczyną tych podniet jest szatan. 2. kojarząc je z ćwiczeniami duchowymi i z osobami. czego jedna z nich doznaje. czyli niższa część człowieka. czym jest ów grzech u osób duchowych. Zdarza się to nawet wówczas. by zrazić i . które są dla tych dusz pomocą. jak o tym mówiliśmy. Tak więc w początkach życia duchowego. gdy dusza zatopiona jest głęboko w modlitwie lub przystępuje do sakramentu pokuty czy Eucharystii.

chyba że dusza wejdzie w noc ciemną i ta powoli pozbawi ją wszystkiego. ta. jak ono wzrasta. na wspomnienie osób. Trzecią przyczyną. Przeciwnie. Zazwyczaj przychodzi wówczas i upodobanie woli. Udręczenie to w chwilach przypływu melancholii na takie osoby urasta do tego stopnia. która niejednokrotnie wypływa nie z ducha. która weźmie górę. że aż litość bierze patrzeć na ich udręczone życie. że dobro wzmaga się pod wpływem dobra. ani o czymś pomyśleć. a także w miarę. Każda więc podnieta i każde przeżycie zmienia w nich usposobienie i burzy krew. ma skutki przeciwne. którym się to przydarza. Usposobienie takie wypływa również z nieczystości duchowej w znaczeniu przez nas rozumianym. z której te nieczyste poruszenia pochodzą i wiodą wojnę. I ci. tak w rozmowie jak i w ćwiczeniach duchowych. nie śmieją ani spojrzeć na kogoś. trudno je zwalczyć. które mają przed sobą i z którymi rozmawiają z pewnego rodzaju próżnym upodobaniem. jako że zachodzi tu podobieństwo i zgodność. wzrasta i miłość Boża. lecz z nieczystości. Ze wzrostem miłości zmysłowej przychodzi zobojętnienie względem Boga. lecz wyrzuty sumienia. tym bardziej się umniejsza miłość Boża i zanika pamięć o niej. który do tego stopnia je upaja i tak zadowala zmysłowość. Duch Boży bowiem ma tę właściwość. że jak wspomniałem. zwykła być obawa. Uczucie bowiem czysto duchowe pomnaża miłość ku Bogu i im więcej wzrasta w duszy. dopóki się nie uleczy chorobliwego stanu człowieka. jeśli te podniety nieczyste powstają na podłożu melancholii. Podobny stan odczuwają na przykład w przypływie gniewu. której ci lub owi już się nabawili z powodu takich nieczystych poruszeń i wyobrażeń. Pochodzi to stąd. Obawa ta przypomina im owe poruszenia za każdym spojrzeniem. że ze wspomnieniem jej nie wzrasta pamięć i miłość ku Bogu. niezwłocznie zjawia się z nim duch nieczystości. ze wzrostem miłości Bożej w duszy oziębia się miłość zmysłowa i przychodzi zapomnienie o niej. Taką przyjaźń poznaje się po tym. Im więcej wzrasta miłość zmysłowa. odczuwają zbytni zapał i podniecenie. Miłość zaś rodząca się ze zmysłowej namiętności. gdyż natychmiast odczuwają niepokój. że czują się jakby zanurzone w smaku i rozkoszy tego grzechu. Pokusy te oddziałują z taką siłą [i tak często] na osoby. tym więcej przypomina Boga i pragnienie Jego miłości. Niektóre osoby duchowe. gasi i tłumi drugą. zwłaszcza melancholiczne. Zazwyczaj jednak. a sama . 5. Pod pokrywką spraw duchowych nawiązują one z pewnymi osobami przyjaźń. chociaż niektóre z wielkim wysiłkiem i trudem zdołają się uwolnić od takiego nagabywania. wzburzenia czy jakiegoś innego cierpienia. Spotyka się nadto dusze z natury tak wrażliwe i delikatne. 6. że gdy przychodzi im jakiekolwiek upodobanie w duchu czy w modlitwie. 7.onieśmilić duszę. 4. że są nagabywane przez szatana i nie mają możności uwolnienia się od niego. rozmową czy myślą i tym samym rozbudza je na nowo nawet bez ich woli. iż sądzą. Odczucie to występuje bez ich współdziałania. osoby te są z natury zbyt wrażliwe i delikatne. niejednokrotnie jednak w ślad za nim przychodzą oszołomienie i buntownicze poruszenia. Ponieważ te miłości są sobie przeciwne. zapomnienie o Nim i zaniepokojenie sumienia.

im więcej czynią postanowień. a co się narodziło z ducha. z konieczności czują niezadowolenie. Bywa i tak. służy duchowi Bożemu i sprawia jego wzrost. Takie postępowanie sprzeciwia się łagodności duchowej. że Bóg użyczy im tego wówczas. 3. I tak są niecierpliwe. Czyli innymi słowy: miłość zrodzona ze zmysłowości. Po tym łatwo je rozeznać. Dlatego również nasz Boski Zbawiciel nauczał w Ewangel ii: “Co narodziło się z ciała. podobnie jak dziecko. Niedoskonałość ta będzie oczyszczona przez oschłość i przykrość ciemnej nocy. Rozdział 5 O niedoskonałościach. W samych zaś początkach tej nocy traci pamięć o jednej i o drugiej. miłość zaś zrodzona z ducha. Taka jest różnica pomiędzy tą dwojaką miłością. zaprowadza ład w tych dwóch miłościach. Ten stan jest naturalny i jeśli dusza nie poddaje się zniechęceniu. 6). Zwracają wtedy uwagi drugim i w uniesieniu udzielają im ostrej nagany. Gdy dusza wejdzie w ciemną noc. nie mając cierpliwości spodziewać się. gdy je odłączą od piersi. jak gdyby byli panami cnoty. 2. duchem jest” (J 3. 1. Tak uczy filozofia. Chociaż zdarzają się takie dusze. iż sam Bóg nie chciałby widzieć ich takimi! . nie ma tu winy. 8. Początkujący podlegają jeszcze pożądaniom w związku z przeżyciami duchowymi. Tę. tylko niedoskonałość. które na widok własnych niedoskonałości zżymają się same na siebie z niecierpliwością daleką od pokory.nabiera siły. Ponieważ jednak nie ma w tym pokory. natura człowieka pozostaje niezadowolona i rozdrażniona. która jest wedle ducha Bożego. Z tego niezadowolenia z siebie wynika rozdrażnienie w ich czynnościach i niekiedy łatwo popadają w gniew za lada przyczyną. Jest to także wykroczenie przeciw łagodności duchowej i całkowicie może być usunięte tylko przez ciemną noc oczyszczenia. Niektóre osoby popadają w inny rodzaj gniewu duchowego. Skoro przeminie smak i upodobanie w rzeczach duchowych. potęguje i oczyszcza. Są jeszcze inne dusze. jakie powoduje u początkujących wada główna gniewu. mianowicie unoszą się gniewem i niespokojną żarliwością na widok cudzych wad. ciałem jest. zaś przeciwną odrzuca i poskramia. W rezultacie takie dusze bardzo często bywają nieznośne dla otoczenia. Dlatego też popadają zwykle w wiele niedoskonałości wynikających z wady gniewu. że chciałyby w jednym dniu osiągnąć świętość. z której czerpało miły smak. że gdy przeminie smak i przyjemność złączona z głębszym odczuwalnym skupieniem na modlitwie. Wiele z tych dusz snuje wielkie zamiary i czyni liczne postanowienia. które odznaczają się taką cierpliwością w pragnieniu [postępu]. jak to później wykażemy. lecz zbytnie zaufanie w sobie. służy zmysłowości. gdy będzie potrzeba. tym bardziej upadają i tym więcej się gniewają.

bo wszelkie posłuszeństwo w tym względzie jest dla nich gorzkie. niż może znieść słabość ludzka. by im udzielili pozwolenia na to. po odrzuceniu tamtej. Zdarzają się i tacy. nic dziwnego. Nieraz też gwałtem wymuszają takie pozwolenia. którzy by w pracy nad doskonałością nie popełniali wielu niedoskonałości z powodu łakomstwa duchowego. chociaż posłuszeństwo zaleca im co innego. a tego ostatniego właśnie Pan Bóg pragnie i żąda na całej drodze życia duchowego. Pokuta cielesna. 2. nie trzymają się rozkazów i rad innych ludzi. więc zamiast wzrastać w cnotach. Ponieważ zaś każda ostateczność jest szkodliwa i dusze idą tu raczej za własną wolą. by pełniły wolę Bożą. które wyprow adza go krok za krokiem z właściwych granic. którzy podejmują te ostrości. jak mogą. zarażają się łakomstwem duchowym. że zadowolenie upodobań jest służbą Bogu i spełnieniem Jego woli. Osoby. w jakich trwają i rosną cnoty. że nie idąc za własną wolą. popadają w coraz to większe wady. jaką początkujący znajdują w ćwiczeniach duchowych. i to uważają za Boga. a tym samym jest dla Boga milszą i przyjemniejszą ofiarą niż wszystko inne. w swych ćwiczeniach szuka więcej tego smaku niż czystości i prawdziwej pobożności duszy. obrażają i zniechęcają. są już bardzo niedoskonałe i pozbawione zdrowego rozsądku. zakosztowawszy smaku i pociechy duchowej. 1. że gdy im posłuszeństwo zaleca jakieś ćwiczenia. Gdy zaś spotkają się z odmową. o co ich proszą. lecz ponadto popada w łakomstwo. Szatan również podnieca te dusze i potęguje w nich nieumiarkowane pożądanie i upodobanie z taką siłą. owszem. Posłuszeństwo jest bowiem pokutą umysłu i rozumu. Niedoskonałości te wynikają z przyjemności. smucą się. Rzadko bowiem można spotkać początkujących. za którą te dusze idą jak zwierzęta pociągane pożądaniem i smakiem. Nie kierując się posłuszeństwem. zmieniają i przekręcają to. które dla pokuty cielesnej lekceważą uległość i posłuszeństwo względem innych. Ponieważ zaś opierają się na własnej woli i własnym upodobaniu. Kto szuka takich pociech. popadają w smutek i dąsają się jak nieletnie dzieci.Rozdział 6 O niedoskonałościach wynikających z łakomstwa duchowego. do wypełniania ich skłania je tylko własna chęć i upodobanie [a nie posłuszeństwo]. a tym samym i pychą. To wszystko zaś nie ma żadnej wartości i korzystniej dla nich byłoby nie podejmować żadnej pokuty. że gdy się je tego pozbawi i zmusi. Wiele można mówić o czwartej wadzie głównej. jest raczej pokutą zwierzęcą. usiłując czynić więcej. Sądzą bowiem. że obchodzą one. Nie zachowują umiaru. Dla osiągnięcia bowiem tych przyjemności jedni zabijają się pokutami. nie tylko naraża się na wiele niedoskonałości. starają się ominąć tych. tj. o łakomstwie duchowym. Wielu z nich. . co im nakazano. Wydaje się im wtedy. inni osłabiają się postami. już dla tego samego tracą wszelką ochotę i pobożność w ich wykonywaniu. Niektóre dusze dochodzą aż do tego. nie służą Bogu. Spotyka się dusze nalegające z uporczywością na swoich kierowników duchowych . którym winni są w tym posłuszeństwo. jaki w nich znajdują. 3.

byle tylko móc komunikować. Wszelka samowola jest tu wielce szkodliwa i wszyscy powinni się obawiać kary za tak zuchwałe postępowanie. niejednokrotnie ośmielają się przystępować do Komunii świętej bez upoważnienia oraz bez pozwolenia sługi i szafarza Chrystusowego. a szukaniu jedynie chwały Bożej. polegający na wytrwałej i pokornej cierpliwości. ale i w innych ćwiczeniach duchowych tak. W ciągłej trosce o te pociechy i upodobanie duchowe ustawicznie czytają książki. Dusze łakome chciałyby odczuwać i kosztować Boga nie tylko przy Komunii świętej. Dla takich dusz konieczną jest rzeczą. doznają niechęci i wstrętu. niż o cześć i pokorne uwielbienie w sobie Boga i tak przyzwyczajają się do tego. by im pozwolili na częstą Komunię świętą. Są słabe i leniwe w postępowaniu twardą drogą krzyża. ich łakomstwo duchowe i chciwość wzrastałyby bez końca. 7. I tak daleko odrzuciły na bok tę miłosną bojaźń i cześć. martwią się. której udziela Najświętszy Sakrament. wejście w ciemną noc. że gdy nie zakosztują jakiejś słodyczy czy uczucia zmysłowego. Dusze łakome tych smaków pobożnych podlegają jeszcze innej. Gdy mimo swych wysiłków nie obudzą w sobie takiego upodobania. Tymczasem byłoby rzeczą bardziej zbawienną i świętą mieć odmienne pragnienie i prosić spowiedników. jak to wykażemy. Takie pragnienie jest wielką niedoskonałością. postępują zupełnie jak dzieci. Postępują wedle swej zachcianki. że modlitwa ich jest bez wartości. wybierają różne rozmyślania. a później starają się ukryć przed nim prawdę. Dla tej przyczyny. co zmysły odczuwają przy Komunii świętej jest najmniejszą łaską. Inne dusze mają z powodu tego łakomstwa bardzo małe zrozumienie własnej słabości i nędzy. Dusze podlegające temu łakomstwu przy przyjmowaniu Komunii świętej starają się raczej o wywołanie uczuć i smaków duchowych. większej niedoskonałości. sądząc. Nie rozumieją te dusze. Taki sposób traktowania rzeczy Bożych jest bardzo niedoskonały. 5.4. unika tym samym wszelkiego niesmaku przezwyciężania siebie. ażeby się mogły oczyścić z tych dziecinnych przywar. byle tylko znaleźć pociechę w rzeczach Bożych. Dlatego też. Za jej cel uważają znalezienie upodobania i odczuwalnej pobożności. Bóg pozbawia ją często smaku i odczuwalnego zadowolenia. Bóg zaś odmawia im tych uczuć słusznie. że to. By dusza zwróciła na tę łaskę oczy wiary. spowiadają się powierzchownie. gdy znów przyjdzie wrócić do niego. W takich usiłowaniach tracą prawdziwą pobożność i pożytek duchowy. Starają się o nią przemocą i nużą tym samym władze umysłowe i głowę. że ośmielają się wymuszać na swych spow iednikach. by im nie nakazywali tak często komunikować. 6. W tym wszystkim jednak najlepsza jest pokorna rezygnacja. największą zaś jest łaska niewidzialna. Dusze te. sprawiedliwie i z miłości. na niedowierzaniu sobie. bardziej bowiem pożądają pożywania niż pożywania czystego i doskonałego. I co gorsza. Podobnie postępują te dusze co do modlitwy. jaką człowiek winien zachować względem Majestatu Bożego. Gdyby bowiem nie odmawiał im tego. . Bowiem dusza łaknąca słodyczy. Często zaś zupełnie je zarzucają. nie kierując się rozumem lecz przyjemnością. że nie odnoszą żadnej korzyści. myślą. gdy raz nie znajdują zadowolenia w jakimś ćwiczeniu. sprzeciwia się bowiem przymiotom Boga i czystości samej wiary. jak gdyby On mógł być zrozumiały i dostępny dla nas.

6). oschłością i innymi utrapieniami. o ile tylko mogą. bojaźni Bożej i poddania we wszystkich swych sprawach. 2. zachowujący miłość. W materii lenistwa duchowego osoby takie odczuwają pewną odrazę do rzeczy czysto duchowych i stronią od nich. czego Bóg pragnie. Usposobienie takie nie jest zgodne z miłością. tj. pragnienie tego. [a kto by chciał zachować wolę swoją. Lenistwo więc sprawia. zazdrości i lenistwa duchowego popełniają początkujący wiele niedoskonałości. że inni wyprzedzają ich na drodze doskonałości. że inni są lepsi i lepiej Bogu służą od niego. jak mówi św. 1. “weseli się z prawdy” (2 Kor 13. Rozdział 7 O niedoskonałościach wynikających z zazdrości [i lenistwa] duchowego. Paweł. Nie chcą. które wszystkie należą do ciemnej nocy. Solą. Niemiło mu. lecz cieszy się. że to. We właściwym czasie uleczy je Pan pokusami. Wiele by z nich chciało. lecz innych. obrzydzają je sobie i jeśli raz nie znalazły w modlitwie smaku i zadowolenia. Również co do innych jeszcze [dwóch] wad głównych. 3. Doskonałość bowiem i wartość duszy nie polega na ilości czynów i upodobaniu w nich. by Bóg chciał tego. gdyż smucą się widząc cnoty innych. widząc dobro duchowe innych. opuszczają ją lub się jej oddają niechętnie. By o niej mówić. polegającą na zaparciu się swej woli [i swego upodobania z miłości ku Bogu] i przedkładają nad nią własne upodobanie i własną wolę. co nie odpowiada ich upodobaniom i woli.8. Mierżą więc Boga swoją miarą. gdy nie znajdują tego smaku. że lekceważą drogę doskonałości. Niejednokrotnie. Mt 16. dopóki Bóg nie zechce ich oczyścić zupełnie. Chcieliby bowiem znaleźć uznanie we wszystkim. nie mogąc znieść tych pochwał. czego chcą one. . to jedynie zazdrości świętej. Stąd też często sądzą błędnie. którego szukały (Bóg bowiem nieraz dla doświadczenia ich pozbawia je tego smaku). Tym sposobem szukają raczej siebie niż Boga. nie chcą wracać do niej. znajdzie ją. jakie posiadają inni. a nie siebie Bożą. Istnieje jeszcze wiele [innych] niedoskonałości wypływających z tego źródła. postaram się szybko skończyć objaśnienia tych niedoskonałości. zaprzeczają im ile mogą i umniejszają ich znaczenie. Jest to zupełnie sprzeczne z tym. O to powinny się starać dusze. lecz na umiejętności zaparcia się siebie. co ich zadowala. zaznaczam jedynie. Jeśli człowiek. że nie ma tych cnót. ulega jakiejś zazdrości. napawa je smutkiem i odrazą do uzgodnienia swej woli z wolą Boga. która. jak się to mówi. W materii zazdrości wielu z nich doznaje udręczenia. że nie ich chwali się. straci ją]” (por. czego Pan nauczał w Ewangelii: “Kto by stracił wolę swoją dla Mnie. 25). nie jest wolą Bożą. że je inni posiadają. a to. by tamtych chwalono. gdyż one nie odpowiadają ich zmysłowym upodobaniom. że wstrzemięźliwość i umiarkowanie duchowe pociąga za sobą zupełnie inny rodzaj umartwienia. Nie będę się zatrzymywał nad tym przedmiotem. wprowadziwszy je w ciemną noc. a przeciwnie. w oku jest im i dręczy ich to. Raduje się. Jest to dla nich bolesne. Rozmiłowane w odczuwaniu rzeczy duchowych. zadowala również i Boga.

są tym samym słabe i niezdolne do wysiłku i uznojenia nad zdobywaniem doskonałości. Można z tego poznać. którzy wzrośli wśród zbytków i boją się wszelkiej przykrości i trudów. Noc ducha spotyka się bardzo rzadko. Dusze te odczuwają wstręt do poleceń. o których najpierw mówić będziemy. o których będziemy mówić później. tym większą odrazę doń odczuwają. aby je całkowicie dostosować do ducha. dostosowując się i przygotowując do zjednoczenia miłości z Bogiem. W porządku rzeczy . by Bóg podniósł te dusze do stanu postępujących. Druga noc jest oczyszczeniem ducha. Następuje zatem wiersz: W noc jedną pełną ciemności. wprowadzając je w ciemną noc. Wystarczy tego.4. stosownie do dwóch części człowieka. tj. powoduje w duszy podwójny rodzaj ciemności albo oczyszczenia. jest kontemplacja. będącej o wiele straszniejszą i bardziej przerażającą dla ducha. by się można było zorientować i co do innych im podobnych. jego części zmysłowej i duchowej. jakim ulegają początkujący. jest gorzka i straszna dla zmysłów. Pragną bowiem kosztować rzeczy duchowych według swego upodobania i smaku. a przenosi je w wewnętrzne oschłości i ciemności. Nie można jednak z nią nawet porównywać tej drugiej. Oczyszcza się w niej i ogołaca duchowa część duszy. Rozdział 8 [Zaczyna objaśniać noc ciemną] 1. jak mówiliśmy. 14). nie zdoła ich pokonać całkowicie. jak to również wykażemy. Oczyszcza się tu dusza co do zmysłów. w którym przecież zawarte są rozkosze duchowe. by to było pożyteczne dla innych. Tam uwalnia je od przywar i niedoskonałości dziecięcych. Dokonywa On tego. Wśród tej nocy Bóg odrywa dusze od piersi smaków i przyjemności. Światła tego bardzo potrzeba przy omawianiu nocy tak ciemnej i przedmiotu tak trudnego. Szukając jedynie zadowolenia w smakach duchowych. Trudne jest dla nich i niemiłe wstępowanie wąską drogą żywota. Pierwsza noc. które są im niemiłe. Niemiły jest im krzyż. 2. czyli oczyszczenie. 7. jak to zaraz wykażemy. dając im w różnoraki sposób zdobywać cnoty. którą wskazuje Chrystus Pan (tamże. Ta noc. Noc zmysłów jest dosyć częsta i przechodzą przez nią początkujący. Im coś jest bardziej duchowe. jak konieczną jest rzeczą. Oby mi Bóg udzielił światła dla objaśnienia tej nocy tak. 5. przechodzą przez nią dusze już wyćwiczone i wyżej stojące. dopóki sam Bóg nie dokona tego w duszy sposobem biernym przez oczyszczenie w tej nocy. co powiedziałem o tych niedoskonałościach. Chociażby bowiem początkujący najusilniej ćwiczył się w umartwianiu wszystkich swoich czynów i namiętności. o której mówić będziemy. którą. Jedna noc zatem jest oczyszczeniem części zmysłowej. Podobne są do ludzi.

Ponieważ jest ona dosyć powszechna. jest bowiem rzeczą ogólnie znaną. że sposób postępowania drogą Bożą jest u początkujących bardzo niedoskonały. Zwyczajnie zdarza się to wcześniej. jak sądzą. aby w większej mierze i w większej wolności od niedoskonałości mogli się z Nim jednoczyć. osłabili pożądania stworzeń i przysposobili się do znoszenia dla Boga ciężaru i oschłości. dokąd się zwrócić zmysłami. w której tak wyrachowanym sposobem i z takim nieuszanowaniem. W takim życiu nabrali już pewnych [sił] duchowych do rzeczy Bożych. Przeszkadza tu bardzo miłość [własna] i różne upodobania. Napotyka się ich bowiem wiele odnoszących się do każdego szczegółu tej drogi. widząc. napisano o niej sporo różnych objaśnień. o której mówi św. oddawali się wytrwale rozmyślaniu i modlitwie. by móc wejść w ciemną noc zmysłów. W związku z tym. powszechnie znanym oczyszczeniem zmysłów. wtedy właśnie Bóg gasi światło. a tym samym uwolnić ich od zmysłowego sposobu ćwiczenia i modlitwy. miast tego znajdują teraz gorycz i zniechęcenie. Nie mogą zrobić ani kroku na drodze rozmyślania. którego przedtem doznawali. Bóg bowiem. Dla ich słabości i niewytrzymałości nie zawierano dotychczas przed nimi owej bramy. Jan w Księdze Objawienia (3. wyobraźnią i rozumowaniem. do dawnych lepszych czasów. Nie będę ich jednak przytaczał. i na skutek doznawanego w niej smaku i upodobania oderwali się od rzeczy tego świata. 5. bez zwracania się wstecz. jak to czynili przedtem. której kosztowali tak często i tak długo. Przychodząc im z pomocą. w początkach życia wewnętrznego. Początek ciemnej nocy zmysłów nastaje zazwyczaj niedługo po rozpoczęciu drogi życia wewnętrznego. 3. kiedy to raczej dla odczuwanego smaku i upodobania oddawali się ćwiczeniom duchowym.i w działaniu pierwsza przychodzi noc zmysłów. O niej zatem powiemy nieco pokrótce. Nie tylko nie znajdują w rz eczach duchowych i pobożnych ćwiczeniach owego smaku i upodobania. Teraz pozostawia ich Bóg w ciemności. niech mu wystarczy powszechne doświadczenie w tym przedmiocie. tak iż nie wiedzą. pragnąc ich dźwignąć z tej przyziemnej miłości i podnieść na wyższy stopień miłości Bożej. Ich zmysły wewnętrzne są bowiem pogrążone w tej nocy. W tym stanie wszystko wydaje się im nowe. oni zaś podlegają całkowitej oschłości. A tego właśnie potrzeba. Są bowiem wolniejsi od okazji do cofnięcia się i prędzej poskramiają pożądania rzeczy tego świata. 8). lecz przeciwnie. Przechodzą przez nią wszyscy dążący do doskonałości. jak chcieli. 4. odrywa ich od słodkiej piersi i puszczając ze swych ramion uczy ich chodzić o własnych siłach. u ludzi skupionych niż u innych. Gdy im już jaśniej. . zamyka bramy i źródła owej słodkiej wody duchowej. że już nieco “podrośli”. przyświeca światło łask Bożych. Natomiast bardzo szczegółowo omówimy noc ducha. a kto tam tego nie znajdzie. jak mówiliśmy. gdy szli oni już przez dłuższy czas drogą cnoty. tzn. zwłaszcza w psalmach i w proroctwach. Niewiele bowiem poruszano ten przedmiot w mowie i w piśmie. ponieważ wszystko całkowicie się zmieniło. a chcąc aby się umocnili i wyszli z powijaków. Bóg zatem. Wykazaliśmy już. a jeszcze mniej znany jest z doświadczenia. szukają Boga. że właśnie oni pogrążają się w te oschłości. moglibyśmy przytoczyć rozliczne dowody z Pisma świętego. Czyni to wówczas. Bóg chce ich doprowadzić do ćwiczenia ducha.

które bardzo często w niczym nie pozwala znaleźć upodobania. By można było poznać. ponieważ to pożądanie zostaje oczyszczone z wszelkiego upodobania i zwraca całą troskę ku Bogu. 3. według miary upodobania i skłonności uczuciowej tam złożonej. potwierdzającym. bez tych pragnień służenia Bogu. chociaż część zmysłowa pozostaje bezczynna. że jak dusza nie znajduje upodobania i pociechy w rzeczach Bożych. Drugim znakiem. jakie towarzyszą oschłości oczyszczającej. z których można poznać. słaba i . Oschłości mogą niejednokrotnie powstawać nie z powodu tej nocy. skoro odczuwa to zniechęcenie w rzeczach Bożych. 2. to jednak nie przestaje dlatego oczyszczać pożądania. Gdyby tak było. niedoskonałości. a również z powodu jakiejś melancholii lub niedyspozycji fizycznych. by ją jeszcze jakaś rzecz wabiła i smakowała jej. Brak upodobania tak w rzeczach niebieskich. że ta oschłość i zniechęcenie nie pochodzą z oziębłości i słabości. dlatego potrzebny jest drugi znak i warunek. A chociaż niekiedy ta oczyszczająca oschłość może być połączona z melancholią albo z inną niedyspozycją. Ilekroć bowiem pożądanie ulega jakiejś niedoskonałości. jest ciągle zwracanie pamięci ku Bogu. I z tego właśnie można poznać. natychmiast uczuwa ku niej mniejszą lub większą skłonność. jak i ziemskich mógłby jednak wynikać z jakiejś niedyspozycji fizycznej lub z melancholicznego usposobienia. przytaczam trzy główne znaki. Stąd też pomiędzy oschłością a oziębłością jest wielka różnica. słabości. nie dozwala. czyli oczyszczenia pożądania zmysłowego. że ta oschłość i zniechęcenie nie jest skutkiem grzechów czy świeżo popełnionych niedoskonałości. sprawia niesmak i rozdarcie natury. Gdy oschłość wynika tylko z jakiejś niedyspozycj i. Stąd więc można poznać. czyli oczyszczenia zmysłów. Oschłość zaś oczyszczająca niesie z sobą zwyczajnie troskę wraz z bolesną obawą. że nie służy należycie Bogu. a kiedy z wyżej wymienionych braków. że jak powiedziałem. kiedy te oschłości pochodzą ze wspomnianego oczyszczenia. tak również nie znajduje ich w żadnej z rzeczy stworzonych. 1. oziębłości.Rozdział 9 O znakach. gdyż dusza sądzi. Oziębłość cechuje wielka słabość i opuszczenie w wysiłkach umysłu i woli wraz z równoczesnym brakiem gorliwości w służbie Bożej. wprowadzając duszę w tę ciemną noc dla wysuszenia i oczyszczenia pożądania zmysłowego. lecz z powodu grzechów. dusza czułaby pewną naturalną skłonność lub chęć smakowania w jakiejś rzeczy poza Bogiem. nie służy się Bogu. że to oczyszczenie wynika z ciemnej nocy. z zatroskaniem i bolesną obawą. bo zasadą oziębłości jest niedbałość i brak wewnętrznej pilności w rzeczach Bożych. Pierwszym znakiem jest to. ale się cofa. czy człowiek duchowy idzie drogą tej nocy. Bóg bowiem. W tej ostatniej bowiem.

6. Pan Bóg zesłał im tam z nieba pokarm. gdy więc smakuje ducha. ani nie usiłując czynić cokolwiek. To zaś. Odczuwa więc oschłość i zniechęcenie wskutek braku tych smaków. pozostają głodne. Tak przyzwyczaili bowiem swe podniebienie do tamtych pokarmów. a mieć w obrzydzeniu nieopisane dobro niebieskie. 41). że Bóg zamienia dobra i siły zmysłowe na duchowe. że mimo anielskiej słodyczy manny płakali i wzdychali za mięsem (Lb 11. Podniebienie zaś duchowe. 4-6). duch jednak jest ochoczy i mocny (por. przyzwyczajone do smaków zmysłowych. nie przyzwyczajone i nie oczyszczone dla odbierania tak delikatnego smaku. wciąż jeszcze ku nim się zwraca. Oschłości. Dusze. że w początkach nie odczuwa smaku i rozkoszy duchowej. zanim stopniowo nie przygotuje się do tego w tej oschłej i ciemnej nocy. gdyż nie znajduje swego zadowolenia. pochodzi z nowości tej zmiany. który natychmiast ulatnia się z dłoni. niezwłocznie uczuliby w owym odpocznieniu i zapomnieniu o wszystkim delikatne pokrzepienie wewnętrzne. jak Pismo święte podaje. którym się to zdarza. Mt26. że pragnąć nam każe nędz naszych. jakich przedtem z tak wielką łatwością doznawało. nie odczuje go. uczuwa jednak siłę i ochotę do czynu. że gdyby dusza chciała go odczuć i o to się starała. Przyczyną oschłości w ciemnej nocy jest to. Nie może również zdobyć się na jakieś szczegółowe rozmyślania i nie czuje do nich ochoty. Zmysłowa część człowieka nie może objąć tego. nie troszcząc się o żadne działanie wewnętrzne czy zewnętrzne. nie może odczuwać smaku i dobra duchowego. Naturalnym biegiem rzeczy. Jest on jak powiew. czuje dusza chęć i skłonność do samotności i ukojenia. dostosował ten smak do upodobań każdego (Mdr 16. bo te sprawiły. Do tego stanu możemy zastosować słowa Oblubieńca do oblubienicy z Pieśni nad pieśniami: “Odwróć oczy twoje ode mnie. Duch zaś. Gdyby ci. kto ją posiada. Oni jednak odczuwali brak smaku mięsa i cebuli. spływa on bowiem na duszę wtedy. sprawiają. które odczuwają zmysły. umieli wówczas się uspokoić. że chociaż w samych początkach z przyczyn. żem odleciał” (6. lecz tylko oschłość i zniechęcenie. Tak daleko bowiem sięga przyziemność naszego pożądania. Kontemplacja ta jest jeszcze ukryta i nieznana dla tego. Albowiem podniebienie. by nie opuścić Boga. równocześnie z tą oschłością i ogołoceniem. jaką mu daje wewnętrzny pokarm. Pokarm ten jest tak subtelny. nabiera sił i większej niż przedtem energii w trosce o to. jakie podaliśmy. umocniony pokarmem. Bóg wprowadza duszę w ten stan takim sposobem i prowadzi ją tak szczególną drogą. które Bóg zaczyna podnosić do tych pustynnych wyżyn samotności. 5. które są następstwem drogi oczyszczającej pożądanie zmysłowe. oschłe i puste. 2021). podobne są do synów Izraela na pustyni. mający w sobie wszystkie smaki i. duch nie czuje smaku. że gdy ona . którą przedtem spożywali w Egipcie. będący dla zmysłów początkiem oschłej i ciemnej kontemplacji.nieudolna do wszelkich poczynań. ciało pozostaje w niesmaku i traci ochotę do wszelkiego czynu. 7.4). czerpaną z substancji. 4. co jest czystym duchem. gdy ona pozostaje w jak największym spokoju i beztrosce. gdy się ją chce zacisnąć. Ponieważ zaś zmysły i ich siła naturalna nie są zdolne pojąć tych rzeczy duchowych.

. by zamącić jej pokój wewnętrzny i przeszkodzić dziełu. Tu zaś. Trzeci znak. I tak muszą postępować. jako duchowe i delikatne. odczuwa ciągle niemożność rozmyślania za pomocą władz. sprawia swój skutek spokojnie. do której nie dosięgają ani zmysły zewnętrzne. Dusza. ja k to już mówiliśmy. by ją uczynić duchową (Ps 48. Bóg bowiem zaczyna się tu udzielać duszy nie przez zmysły. raczej przeszkadza działaniu Bożemu. Noc oschłości nie trwa ciągle w ich zmysłach [raz ją odczuwają. która raz weszła w ten stan. Jednak dusze pogrążają się coraz bardziej w tym oczyszczeniu. gdy zechce. czyli do kontemplacji. przy oczyszczeniu tego pożądania. o którym mówił Dawid. a jej władze na powrót znajdują oparcie. W tym czasie bowiem czynności duszy służyłyby raczej do tego. że jest to oczyszczenie zmysłów. Jej więc wysiłki odnoszą skutek przeciwny. Działanie to jest bardzo dalekie od tamtych wszystkich pierwszych smaków. może wrócić do tych czynności. 8. Ogranicza więc jej władze wewnętrzne. odbierając rozumowi oparcie. lecz za pomocą czystego ducha. Gdy to bowiem zachodzi. niż pomaga. postępujących. bardzo dotykalnych i zmysłowych. Jedynie w samych początkach nie ma u niektórych dusz takiej ciągłości i od czasu do czasu mogą odprawiać rozmyślanie i kosztować jego smaku. działa już sam Bóg. 9. Stąd pochodzi. I to naprowadza nas na trzeci znak. oddalając się od działań zmysłowych. Udziela się jej prostym aktem kontemplacji. Stąd też nie odrywa On takich dusz na stale od “piersi” rozważań i medytacji dyskursywnych. że wyobraźnia i fantazja nie mogą się oprzeć na żadnym rozważaniu. Zupełnie inna jest droga tych. 9). jest przeciwnie. Jest to ów pokój. ani nawet połowy z nich nie podnosi Bóg do kontemplacji. ani wewnętrzne niższej części człowieka. ani też w przyszłości już nie uczynią w nim ani kroku naprzód. by je wypróbować. Dzieło to.usiłuje posługiwać się swoimi władzami. a pamięci rozważanie. po którym dusza poznaje. woli słodycz. nauczyć pokory i poskromić w nich zbytnie pożądanie i wadę łakomstwa rzeczy duchowych. w którym nie ma już rozważania sukcesywnego. która przecież nie może trwać bez końca. jak to przedtem czynił za pomocą rozumowania. Nie wszystkie bowiem dusze. dając zadowolenie i pokój w samotności. że ta niewydolność władz i ich niesmak nie wypływa z żadnej niedyspozycji. które kojarzyło i dzieliło pojęcia. Raz mogą rozmyślać. a dlaczego tak czyni. nie może już rozmyślać ani rozważać przy użyciu wyobraźni [jak przedtem]. ni nawet do jej początków. lecz tylko od czasu do czasu. że Bóg będzie głosił pokój duszy. gdy dusza wychodzi z rozmyślania i [wkracza w] stan wyższy. jeśli mają iść naprzód. Bóg bowiem w tym celu tylko wprowadza je w tę noc. delikatnie. dusza. kiedy indziej nie]. choćby się usilnie ćwiczyły w życiu wewnętrznym. kiedy indziej nie mogą. Nie czyni zaś tego w tym celu. Nie wypada bowiem (z powodu ich słabości) tak nagle odrywać ich od piersi. Odnośnie do tego trzeciego znaku należy zauważyć. którego Bóg dokonuje odnośnie do ducha w owej oschłości zmysłów. tj. zaczynającym się wówczas. którzy nie idą przez kontemplację. W tym bowiem stanie kontemplacji. polega na tym. z zanikiem niedyspozycji. jak już mówiliśmy. to już On sam wie. że chociaż dusza wiele czyni ze swej strony. by je podnieść na drogę ducha.

Niech pozostają bez starań i wysiłków. który wychodzi z miasta. przeprowadzą Bóg zmianę. ile z obawy. skoro nie znajdują w rzeczy dobrej żadnego oparcia [czy smaku]. a nie postępują w drugim. Całe to utrudzenie jest w tym wypadku bezskuteczne. Niech raczej pozwolą trwać duszy w spoczynku i ukojeniu. Niech się nie troszczą. przenosząc duszę z życia zmysłowego do bardziej duchowego. Jedyne. nie zajętą żadnymi wiadomościami czy myślami. zejdą z drogi lub na niej osłabną. że taki stan przyszedł na nie za ich niedbalstwo i grzechy. że to z powodu swej słabości nie mają chęc i o czymkolwiek myśleć. nie uzyska już nic dawnym sposobem postępowania. Męczą się wtedy i usiłują. polega na tym. Wysiłki te spotykają się z wielkim niezadowoleniem i wewnętrznym wstrętem duszy. l. Utrudzą i znużą nadmiernie swą naturę. ani też nie odmówi im potrzebnej pomocy na tej drodze. jak to zwykły przedtem czynić. jakiego mają się trzymać w tej nocy zmysłów. puszcza zwierzynę. całkowicie odmienną od pierwszej. by znów na nią polować. by iść dawną drogą rozmyślania dyskursywnego. na skutek czego nie może się on w rzeczach Bożych posługiwać swymi władzami. swobodną. Jeśli dusze będące w tym stanie nie znajdą kogoś. to zostawić duszę wolną. Ci. Przynajmniej zaś nie będą postępowały naprzód. którego udzieli im w drugiej ciemnej nocy ducha. jak to zostało powiedziane. Podobne są do człowieka. nic nie czynią. że się zgubiły na drodze Bożej. gdyż im przeszkodzi w tym zbytnie staranie. którzy Go szukają prostym i szczerym sercem. Sądzą. tj. nie posługując się władzami. co im pozostało do zrobienia. Albowiem wszystkie te wysiłki niepokoją . gdyż. Martwią się te dusze nie tyle z powodu oschłości. jak już mówiliśmy. która chciałaby pozostać w owej bezczynności i ukojeniu. którego miały w [pokoju i] uciszeniu. jeśli trwać będą z cierpliwością w tej modlitwie. by odczuwać i kosztować Boga. Tymczasem utrudzenie to jest już zbyteczne. Pierwsza droga polega na rozmyślaniu dyskursywnym. będą się cofały wstecz. przez kontemplację. tj. 3. powinni podnieść się na duchu i trwać w cierpliwości. jakich doznają. Niech ufają. aby zaprzestali medytacji dyskursywnej. Wiele już uczynią.Rozdział 10 Jak powinny się zachować dusze przechodzące przez tę ciemną noc. o czym mają myśleć i rozważać. co już zrobił. mniemając. którzy znajdą się w takim stanie. nie czyniąc nic ze swej strony. że utraciły dobro duchowe i że je Bóg opuścił. tylko czas tracą i choćby się im zdawało. z rozmyślania do kontemplacji. porzucając troskę. że nic nie czynią. Sposób postępowania. jeśli zasłużą sobie. lecz zadowalają się miłosną i spokojną pamięcią o Bogu. tracą ducha. by do niego powrócić. Szukając korzyści dla ducha. że Bóg nie opuszcza tych. a druga nie podpada pod wyobraźnię ni rozważanie dyskursywne. zaczyna na nowo. dopóki nie doprowadzi ich do jasnego i czystego światła miłości. żeby Bóg ich w nią wprowadził. I tak trudzą się te dusze w jednym. choćby się im wydawało. że gdyby tego nie czyniły i nie pracowały. 2. kto by je zrozumiał. który to. gdyż Bóg prowadzi je inną drogą. ponieważ już nie czas na nią. W czasie trwania oschłości tej nocy zmysłów dusze odczuwają wielkie udręki. W tej bowiem nocy. zająć swe władze jakimś przedmiotem rozmyślania lub jakimś upodobaniem. 4.

ale w dodatku popsułaby to. 6. że dusza. jaka się jej udziela. kiedy dusza trwa w pokoju i spęcznieniu wewnętrznym. rozproszy ją. na której usychają i zanikają wszystkie te pożądania i odczucia. że odmieniły się moje pożądania i odczucia zmysłowe.mówi wniwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. by się prędko zatraciły. a im bardziej owa tęsknota rośnie. Jeśli się da jej miejsce. że płomień i rozpalenie tak w niej wzrasta. Tak więc. nie daje mu spokojnego miejsca w sobie. że lepiej byłoby się czym innym zająć. Wszelkie działanie wewnętrznymi władzami duszy byłoby sprzeciwianiem się i utratą tych dóbr. tak mówi o sobie: W miłosnej kontemplacji “zapaliło się serce moje i odmieniły się nerki moje”. Znaczy to. o których mówimy. Tutaj bowiem dusza. sama siebie nie rozumiejąc. Byłoby to zupełnie podobnie jak z malarzem. jak tylko tajemne. nie tylko nie pozwoliłaby malarzowi pracować. że zapłonie i rozpali się w duchu miłość. Gdyby ta twarz się poruszała. Jednak widzi. tj. którą Bóg zaczyna dawać. że przez udręki miłości pragnie Boga. Kontemplacja nie jest to co innego. niech znosi siebie cierpliwie i trwa w spoczynku. tym bardziej odczuje jego brak. Owego rozpalenia miłości nie odczuwa się zwyczajnie w początkach tej drogi. aby w niej szukać własnego upodobania lub duchowej swobody. Nie po to bowiem idzie się na modlitwę. wyprowadzając ją z tego spokojnego ukojenia i słodkiego odpocznienia kontemplacji. że zanika działanie jej władz. gdyż wśród tej modlitwy nie może nic czynić ani myśleć. jakie Bóg chce wprowadzić w duszę i wyryć w niej za pośrednictwem tego pokoju i jej spęcznienia. z drogi zmysłowej przeszły na duchową. jako że tą drogą niepodobna go już zaspokoić. jak to tłumaczy się w następującym wierszu: Udręczeniem miłości rozpalona. Niech dusza będąca w tym stanie nie troszczy się o to. rozpali ona duszę w duchu miłości. jakiekolwiek działanie. tym bardziej dusza czuje się skłoniona uczuciowo ku Bogu i rozpłomieniona miłością. Rozdział 11 [Objaśnienie dalszych trzech wierszy strofy]. nie wiedząc . którą ta ciemna i ukryta kontemplacja ze sobą przynosi i umacnia w duszy. że traci czas. jak to powiedzieliśmy. lecz raczej niech pragnie. co już zrobił. 21-22). Choćby dusza czuła wiele skrupułów. który maluje jakąś twarz. “A ja . zaniepokoi i sprowadzi na nią pustkę i oschłość zmysłów. ponieważ nie będzie przeszkadzała działaniu kontemplacji wlanej. Niejednokrotnie jednak dusza zaraz odczuwa dręczącą tęsknotę za Bogiem. chcąc coś zrobić.i rozpraszają duszę. według słów Dawida. spokojne i miłosne udzielanie się Boga. albowiem nie zaczęło się ono jeszcze rozszerzać z powodu nieczystości natury lub dlatego. 1. odczucie czy uwaga. który znajdując się w tej nocy. wówczas Bóg obficiej pokrzepi ją i sprawi. 5. choć nie wie i nie rozumie jak i skąd rodzi się taka miłość i skłonność. a im więcej szukałaby jakiegoś oparcia dla afektu i poznania.

4. wśród jakich pozostawała. Korzyści te wyraża dusza w następnym wierszu: Wyszłam nie spostrzeżona. widząc tylko. by oczyściwszy zmysły jej niższej części. zmysłowej części. wszystko jest cierpieniem. jak się to zaraz powie. w samych początkach tej drogi nie odczuwa się zazwyczaj tej miłości. że duch dręczy się zatrwożony i zatroskany o Jego miłość (Ps 50. Leczy się wtedy z wielu niedoskonałości i zaprawia w licznych cnotach. a jej żar i siła niszczeje z powodu żywości miłosnego pragnienia. innymi słowy: żywe było pragnienie mej duszy. nie wiedząc skąd się to bierze. dla duszy. że gwałtowność tego pragnienia nie trwa ustawicznie. lecz oschłość i próżnię. w których zwykła smakować. widzi się unicestwioną względem wszystkich rzeczy niebieskich i ziemskich. jak to powiemy później. codzienna troska i staranie o Boga połączone ze zmartwieniem i obawą. objaśniając następujący wiersz: O wzniosła szczęśliwości! 3. Wyjście to rozumie się tu jako uwolnienie się duszy z części zmysłowej i z tych niedoskonałości. dopóki za pomocą oschłości nie oczyści przynajmniej nieco jej zmysłów. zajmuje to. gdy widzi. Stąd zaciemnia ją i pozbawia możności posługiwania się rozważaniami. lecz przychodzi od czasu do czasu. że jest rozmiłowana. Doznał tego i odczuł to również Dawid. Czyli. że. odnosi tak wielkie korzyści. jak tu zacząłem mówić. jak dla chorego poddanego kuracji. że się Mu nie służy. 2. poddać i złączyć z duchem. 3). chociaż pewien stopień tego pragnienia zwykło się stale odczuwać. iż wśród tej nocy wyszła z więzów i ciasnoty swej niższej. niejako zabija sobą. Tę troskę i niepokój sprawia w duszy owa tajemna kontemplacja tak długo. gdyż mówi: “Pragnęła dusza moja do Boga mocnego. Woła zatem: O wzniosła szczęśliwości! Zatrzymamy się tu nad korzyściami. że zdaje się. by go oczyścić i przygotować do zjednoczenia z Bogiem. Wypada jednak zaznaczyć. jak to . aby się stać zdolną do wspomnianej miłości. gdy dążyła do Boga przez słabe i nieudolne działanie swych władz. która dopiero później się rozpala. W ten sam sposób przeprowadza ją później przez noc ducha. chociaż o tym nie wie. rozpalając w ten sposób w niej miłość Bożą. a mianowicie. Dusza. 19). Niekiedy rozpłomienienie w duchu wzrasta bardzo. przygotować ją. Będąc zaś żywe. jak żywe jest to pragnienie miłości. Trzeba zauważyć. Popadała wtedy w wiele błędów i niedoskonałości. Tymczasem jednak. iż w tym pragnieniu kości jej wysychają i więdnie natura. a dręcząca tęsknota za Bogiem staje się tak wielka w duszy. jakie dusza odnosi wśród tej nocy. Bóg w tym celu wprowadza duszę w noc zmysłów. dusza bowiem czuje. Jest to ofiara bardzo miła Bogu. w tym ciemnym i oschłym oczyszczeniu pożądania. którą właśnie dlatego uważa za szczęśliwy los. tj. Wtedy miejsce tej miłości. że uważa za radosną szczęśliwość. żywego” (Ps 41. części zmysłowej z sił i skłonności naturalnych. co powoduje oschłości i opróżnienie władz.którędy idzie.

Mamy trafny obraz tego w Księdze Wyjścia. 14). Teraz uwalnia ją z tego wszystkiego owa ciemna noc. z których się dusza ogołaca i wyzwala.wykazaliśmy mówiąc o siedmiu wadach głównych.choć duszy się wydaje raczej. jakie dusza odnosi z nocy zmysłów. jak to wykażemy. Nadto. że pozbawił ją piersi i delikatnego. rozkazał im zdjąć odświętne szaty i ogołocić się z ozdób. chcąc upokorzyć synów Izraela i chcąc. w które się .co do ciemności i cierpień. kto podąża tą drogą. zazwyczaj daje ukryte w tym poznaniu. dają poznać duszy jej własną niskość i nędzę. po drugie. czyli przechodzi przez ową drugą noc ducha i szuka Boga jedynie w czystej wierze. przez pomnażanie w niej cnót przynosi jej niezliczone dobra. jak powiedzieliśmy. Zaiste “ciasną bramą” jest owa noc zmysłów. których w czasie pomyślności nie widziała. Ta droga ciemnej nocy ducha jest tak wąska. jest to kontemplacja wlana. osiąga się wychodząc za sprawą owej nocy pod względem odczucia i działania ze wszystkich rzeczy stworzonych. Dalej zaś idzie “wąską drogą”. o której była mowa. Pan Bóg. ciemna i straszna . a każe jej pożywać chleb ze skórką i smakować w pokarmie mocnych. to poznanie siebie i swojej nędzy. że Bóg podniósł tę duszę z powicia i puścił ją z ramion. słodkiego pokarmu dzieci. że jest ich pozbawiona . tak radują się teraz w niebie. będzie bardzo miłe i pocieszające poznać. Oschłości i opróżnienia władz w stosunku do obfitości pociech przedtem doznawanych. Wszystkie inne łaski. opierając się na wierze niedostępnej dla żadnego zmysłu. ile dóbr sprawia w duszy to. Rozdział 12 O korzyściach.że idzie po niej tylko bardzo niewielu. Korzyści z niej wynikające są jednak nieporównanie większe niż z nocy zmysłów. jakie sprawia w duszy noc zmysłów. że wielką jest korzyścią zgaszenie pożądania i odczucia wszystkich rzeczy. a kierując się ku wiecznym. A to dla dwóch powodów: po pierwsze. jak to mówi nasz Boski Zbawiciel (Mt 7. c o stanowi wielką pomyślność i szczęście. będącej środkiem zjednoczenia z Bogiem. trudności. pozbawiając wszystkich pociech z nieba i ziemi i zaciemniając wszystkie jej rozważania. aby już sama zaczęła chodzić. jaką przynosi oschła i ciemna noc kontemplacji. 2. Dla tego. wspomnimy teraz nieco o korzyściach. jaki w tych oschłościach i mrokach zmysłów zaczyna Bóg podawać duchowi ogołoconemu i oczyszczonemu ze smaków zmysłowych. jakich Bóg duszy udziela.i tak jak niegdyś Abraham urządził wielką uroczystość w dniu odłączenia od piersi jego syna Izaaka (Rdz 21. że niewielu jest takich. co na pierwszy rzut oka wydawałoby się tak przykre i przeciwne duszy oraz tak niezgodne z upodobaniem ducha. aby w nią wejść. 8). jakie teraz odczuwa w spełnianiu dobrych czynów. Ta szczęśliwa dla duszy noc i oczyszczenie pożądań sprawia w niej wielkie dobra i korzyści . którzy idą wytrwale przez ową ciasną bramę i ową wąską drogę prowadzącą do żywota wiecznego. l. Te dobra. nie można jej nawet porównywać z nocą zmysłów . by poznali siebie. Zanim jednak zaczniemy o niej mówić. Pierwsza i najważniejsza korzyść.

pełnego ucisku i goryczy. Gdy Mojżesz posłuchał. pozostawiona w innym. na jakie traktowanie zasłużyliście (por. jakich dokonywała. Bóg więcej ceni niż wszelkie smaki. 32). dają okazję ku temu. abyście poznali. W nich bowiem wystawiała się na okazję do wielu niedoskonałości i błędów. gdy przyćmione zostały jej pierwotne światła. Odrzućcie już te szaty. Rozkaz ten uwidacznia cześć i uszanowanie. abyście na przyszłość. Słysząc. W tym zaś ubiorze oschłości nie tylko odnosi wyżej wspomniane korzyści. Przede wszystkim rodzi się tu w duszy głębsza cześć i uszanowanie dla Boga. upodobań [i pociechy] dusza zwykła o tym zapominać. chodziła trochę zanadto zadowolona i zaspokojona. 6 i D z 7. a przywdziejcie ubrania zwyczajne i robocze. 1-8). wyszydzonego przez przyjaciół. Stąd dusza poznaje prawdę o swojej nędzy. niebacznie ośmielił się zbliżyć do Niego. szatami wesela. chociaż były bardzo wielkie. Odrzuciwszy obuwie pożądań i upodobań. l ecz nie śmiał nawet patrzeć (tamże. Tak właśnie było z Mojżeszem. że nie służy Bogu. Bóg przygotował go do rozmowy z sobą nie przez rozkosze i chwałę. że.stroili na puszczy mówiąc do nich: Teraz już. Czyli mówił Bóg do nich: Ponieważ szaty. są szatami odświętnymi. z jakim w ogołoceniu pożądań powinno się obcować z Bogiem. 7) raczył zstąpić ku niemu i rozmawiać z nim twarzą w twarz. pociechy i oparcia. przynęcony upodobaniem i pożądaniem. Takie zaś niezadowolenie z siebie i żałość. lecz przez to. kim jesteście i że nie zasługujecie na więcej. które pomijamy. Podobnie było i z Jobem. że Bóg do niego przemawia. 2-5). Nie ceni bowiem siebie w niczym ani nie ma żadnego zadowolenia z siebie. 38-42). I dopiero wtedy mógł słuchać słów Bożych. Bóg jednak rozkazał mu zatrzymać się i zdjąć obuwie (Wj 3. znajdując w Bogu wiele smaku. lecz także wiele innych. posiada je tym bardziej w tej tak wzniosłej i koniecznej cnocie poznania samej siebie. że dosyć służy Bogu. poznali. który “z gnoju wywyższa ubogiego” (Ps 112. że jej pożądanie było zbyt zuchwałe. jakie wpierw odczuwała. gdy chodziła jakby przy święcie. że nie myślicie o sobie tak nisko. że go złożył ogołoconego na gnojowisku. które nosicie. widząc się w nędznym odzieniu. ujrzał swą nędzę wobec Boga. Odsłonił mu głębokość i szerokość Bożej mądrości. okrytego robactwem (tamże. czego nigdy nie czynił wówczas. gdy Job był w pomyślności (Job. 5). 3. w jakim smakowała. niewłaściwe i bez uszanowania wobec Boga. której przedtem nie znała. że sama z siebie nic nie czyni i nic nie może. robocz ym odzieniu oschłości i osamotnienia. Smak i upodobanie. i czyny. W] 33. jak to powinniście czynić. ponieważ w czasie. sprawiały. które zawsze powinny istnieć w naszym obcowaniu z Jego Majestatem. I wtedy dopiero Bóg najwyższy. jak mówi Pismo święte. . to jednak coś z tego kryło się w tym zaspokojeniu. myśląc. jakich przedtem ten mąż doznawał ze swoim Bogiem (Job l. ponieważ widzi. Teraz już. Chociaż bowiem wtedy nie miała w sobie wyraźnie takiego przekonania. jakich dusza przedtem doznawała. stał się tak roztropny i ostrożny. a które jako ze źródła i początku wypływają z poznania samej siebie. osamotnionego. nie tylko się już nie zbliżał. 29-30). od tej chwili i na przyszłość zdejmijcie ozdoby świąteczne. W chwilach pomyślności.

3). Mówi ten prorok: “W ziemi pustej. co od Boga zostało mi powiedziane” (Ha 2. umysł pozostaje czysty i wolny do rozumienia prawdy. Z tych słów można pojąć. posłużyły mu jako droga do odczuwania i oglądania mocy Bożej. Według zasad filozofii. lecz oschłości i oderwanie części zmysłowej.4. że nie mleko pierwszej słodyczy duchowej ani zbliżenie się za pomocą władz zmysłowych do piersi smakowitych rozważań. Polega ona na tym. jedną krańcowość poznaje się najlepiej przez drugą. w których ujawnia się wielki wpływ tej nocy na wzniosłe poznanie Boga. 6. Na ten temat mówi tenże prorok Izajasz: “Kogóż On będzie uczył umiejętności? i komu da zrozumieć. mówiąc o sobie: “Na straży mojej stać będę (tj. Wszelkie bowiem upodobanie zmysłowe i wszelkie pożądanie. drugą niewymowną korzyść spływającą na duszę z tej nocy i oschłości zmysłowego pożądania. że Bóg w tej ciemnej nocy pożądania oświeca duszę nie tylko przez udzielenie jej poznania jej nędzy i małości. w których upodobała sobie dusza. Należy tu podkreślić. Daje jej wśród tej nocy zrozumienie swej boskiej mądrości. Dla tym lepszego udowodnienia skuteczności owej nocy zmysłów. jakie tu otrzymuje dusza. zaćmiewa i obciąża ducha.1). były dla niego warunkiem i środkiem do poznania chwały Boga. rozbudza umysł. Gdy zagasi się pożądania i upodobania. co słyszał? Odstawionym od mleka. z którego jako ze źródła wypływa poznanie Boga. gdy usunie się podporę. Jest rzeczą godną uwagi.] zrozumiał to. jaką dusza w niej przechodzi. jakich doświadczył. Do duszy opróżnionej i ogołoconej. lecz to. którym się wiele oddawał. iż nie rozkosze duchowe i liczne upodobania. lecz pozbawienie się pierwszego i oderwanie od drugiego. że Dawid daje do zrozumienia. a poznam Ciebie w Tobie” (7). choćby dotyczyło rzeczy duchowych. jak to wyraża prorok. tzn. . aby widzieć moc Twoją i chwałę Twoją” (Ps 62. jaką dają zmysły. bywa przygotowaniem do tego boskiego wpływu. przynoszącej wśród oschłości i opuszczenia światło Boże. czego nie udzielał jej wpierw. co się tu rozumie przez “ziemię bezdrożną”. Dlatego też św. lecz także przez zrozumienie swojej wielkości i majestatu. które się tu rozumie przez “ziemię suchą i pustą”. Nie twierdzi on również. oderwany od pożądania) i powstrzymam kroki [tj. jak to mówi prorok Izajasz : Utrapienie daje zrozumieć rzeczy Boże (tamże. przytoczymy słowa Dawida. Widzimy więc. w sobie. gdy kosztowała pierwszych soków i smaków. że myśli i rozważania o Bogu. co jest koniecznym warunkiem dla wpływu Bożego. ażebym kontemplował. 79). że nie mógł zatrzymać myśli na Bogu ani iść dyskursywną drogą rozważania wyobrażeniowego. 5. By posłyszeć głos Boży. Panie. przestanę rozważać przy pomocy zmysłów. skorośmy doszli do tego zagadnienia. Augustyn tak modlił się do Boga: “Niech poznam siebie. Spełnia się tutaj to. 28. Poza tym owa przykrość i oschłość [zmysłów]. bezwodnej i bezdrożnej stawiłem się przed Tobą. co mówi prorok: “Wzejdzie w ciemności światłość twoja” (Iz 58. że dusza wynosi z tej nocy najpierw poznanie siebie samej. 28. musi dusza stać na nogach mocno i nie opierać się na afektach i zmysłach. odsądzonym od piersi” (tamże. 10). 9). przychodzi Bóg sposobem nadprzyrodzonym za pośrednictwem owej ciemnej nocy i oschłej kontemplacji.

co mają robić. jak w nocy ducha. nie zwraca uwagi na nikogo. Dusza nie sądzi tu nikogo. znając własną nędzę i mając ją przed oczyma. jest środkiem poznania Boga i siebie samego. gdyż wydawało mu się. Widząc. zaś inni są oziębli. jakie dusza posiadała w związku z łakomstwem duchowym. której czasem ulegały.Ta ciemna noc. by o nich mówić. Mówi tak. to teraz. tj. że jest lepszą od innych lub ich w czym przewyższa. 8. rodzącego się z poznania własnej nędzy. nie tylko chętnie przyjmują wskazania. 1. Widząc się bowiem tak oschłą i nędzną nawet w pierwszym poruszeniu nie pomyśli. Duszom będącym w tym stanie udziela jednak Pan Bóg pokory i ochoczej woli. że dobra jego duszy nikną do tego stopnia. jak to czyniła przedtem. będąc wśród pomyślności. ze swą próżnią i oschłościami. jak to przedtem myślała. i ból mój odnowił się” (Ps 38. owszem. którym jest pycha duchowa (9). jest wszakże jego początkiem (8). W ogóle oczyszczają się na tej drodze i z innych niedoskonałości. w które popadła przez pychę w czasie swej pomyślności. że są tak nędzne. by je ktoś prowadził i pouczał. 7. tak jak przedtem odnosiła szkodę z ich przedłużania. Wyraża to trafnie Dawid. jakie sprawia w duszy ta noc zmysłów]. gdy pragnęła coraz to innych rzeczy duchowych. Rozdział 13 [O innych korzyściach. w tej nocy oschłej i ciemnej postępuje zupełnie poprawnie. Wyzbywają się tej zarozumiałości. Poznanie to nie jest jeszcze pełne i całkowite. Nie znajduje bowiem. nigdy nie była zaspokojona przez jedne czy drugie ćwiczenia z powodu żądzy pożądania i smaku. iż nie tylko nie znajdował słów. Oddaje się więc tym ćwiczeniom z takim umiarkowaniem. Myśli o wszystkich z należytym szacunkiem. Przez tę pokorę. oczyszcza się dusza z tych wszystkich niedoskonałości. 9. Poznanie to jest źródłem miłości bliźniego. gdy mówi będąc w tej nocy: “Zaniemiałem i uniżyłem się i zamilczałem o szczęściu. Wśród próżni i oschłości tej nocy pożądania zdobywa dusza pokorę duchową. tak że mimo niesmaku wypełniają jedynie dla Boga to. lecz i pragną. że sama jest gorliwa. jakie w nich znajdowała. poznaje przeciwnie. Dusze pozostające w tej nocy są uległe i posłuszne swoim przewodnikom duchowym. co się im zaleca. że inni postępują lepiej od niej. 3). pychy duchowej. lecz raczej niesmak i utrudzenie. lecz nawet co do innych zaniemiał pod wpływem bólu. Tym samym wyzbywają się wielu rzeczy nie mając w nich upodobania. nabytą przez poznanie siebie. . upodobania i smaków. Jeśli odnośnie do niedoskonałości. jak zwykła. że raczej mogłaby odnieść szkodę ze skracania ich. mniemając. o jakich wspominaliśmy przy omawianiu pierwszego grzechu głównego. która to cnota jest przeciwstawieniem pierwszego grzechu głównego.

5. że dusza staje się opanowana. Stąd pochodzi jeszcze inna korzyść. W materii nieczystości duchowej widać również jasno. uwalnia się ona od tamtych nieczystości.2. należy przypomnieć to. że wiele dusz popada w te niedoskonałości skutkiem nieumartwienia pożądań w materii łakomstwa duchowego. Korzyść ta niemała. nie ma zamieszania. że przez tę oschłość i niesmak zmysłów. W tej oschłości i ciemnej nocy Bóg tak powstrzymuje pożądliwość. ciągłą pamięć i zatroskanie o Boga. wreszcie . Zgasiwszy swe pożądania i pożądliwości. na skutek tej trzeźwości duchowej spływają na nią nadzwyczajne korzyści. Gdy zaś pożądania duszy już zanikły. Oschłość ta w dalszym działaniu tak ją oczyszcza. co już wyżej powiedziałem (10). o których wspomnieliśmy w swoim miejscu. lecz nie będę się tu dłużej nad nimi rozwodził. W tych trudnościach bowiem i zniechęceniach. jak na przykład w cierpliwości i w długomyślności. tj. jak już mówiliśmy. Uwalnia się tu bowiem i oczyszcza z tych niedoskonałości. w której pragnę podać ważną naukę. ustawiczna pamięć na Boga z obawą i zatroskaniem. o których nie mówiłem. One to bowiem wszystkie otępiają i zaciemniają duszę. Wprawdzie nie mówiłem o wszystkich. Dla zrozumienia wielkich korzyści. pociechę pokoju. które przylgnęły do niej przez pożądania i uczucia. 4. i do tego stopnia trzyma na wodzy pożądanie. które gdzie indziej zostały wspomniane. cierpiąc wiele w ćwiczeniach duchowych. którą się przestało ssać. jakie dusza odnosi wśród tej nocy. jak i ziemskich. Wyrabia w sobie również cnotę męstwa. żyje dusza w pokoju i uciszeniu duchowym. wstrzemięźliwa i umartwiona w swym pożądaniu i pożądliwości. o których wspominaliśmy. lecz pokój i pociecha Boża. jak ustaje dopływ mleka do piersi. tj. nie zawrócić wstecz na drodze duchowej. Przechodząc przez te oschłości i przez tę próżnię. Doświadczenie uczy bowiem. czystość i przejrzystość duszy. 3. Tam bowiem. Siła namiętności zatraca się i staje niepłodną. tj. Dalszą wielką korzyścią duszy wśród tej nocy jest to. Dla zrozumienia. tak teologicznych. by przejść do następnej. Pomnaża się w miłości Bożej. żeby jak zostało wspomniane. jak kardynalnych i moralnych. wyzbywa się słabości i umacnia się w sobie. że dusza nie może nasycać się żadnym smakiem ani upodobaniem zmysłowym tak w rzeczach Bożych. gdyż są one wprost niezliczone. nie używając smaków. owszem. wśród oschłości tej nocy ćwiczy się dusza przez akty zewnętrzne i wewnętrzne we wszystkich cnotach. Nadto wyzbywa się wielu większych jeszcze i wstrętniejszych. pr zez jakie przechodzi. bardzo wielka. łakomstwa duchowego. Nie powoduje się bowiem przyjemnością czy słodyczą. Osiąga dusza wśród tej nocy cztery korzyści. lecz jedynie względem na Boga. który z ducha przelewał się na zmysły. trwa w nich bez pociechy i smaku. że oprócz uwolnienia się od łakomstwa duchowego uwalnia się od tych wszystkich niedoskonałości. pociągającym i miłym upodobaniem. jakie dusza spotyka w rzeczach duchowych. gdzie nie panuje pożądanie i pożądliwość. wystarczy zaznaczyć. jak dusza uwalnia się w tej ciemnej nocy od niedoskonałości dotyczących czwartej wady głównej. Ogólnie mówiąc. że ćwiczy się równocześnie w innych cnotach. Chcę bowiem skończyć z tą nocą. 6. wypływały ze smaku. Nieczystości te bowiem. jaką dusza odnosi wśród tej oschłości i oczyszczania pożądania. podobnie.

w których Bóg ją ćwiczy wśród tej nocy. Dusza uwalnia się również ze wspomnianych niedoskonałości trzech wad głównych w części duchowej. Prócz wspommianych korzyści doznaje dusza jeszcze wielu innych za pośrednictwem tej oschłej kontemplacji. a to jest wielką cnotą. tj. W oschłości pożądania oczyszcza się z nich i nabywa cnót im przeciwnych. to nie jest ona tak grzeszna. Poskromiona i upokorzona przez owe oschłości. A jeśli odczuwa jakąś zazdrość. Każda z tych łask jest o wiele korzystniejsza i wartościowsza od tych wszystkich. Skutkiem zagaszenia smaków i upodobań zmysłowych co do wszystkich rzeczy. 11. 10. 7. staje się łagodna wobec Boga. kiedy to dusza martwiła się. 9. jak zwykła być przedtem. czystej miłości oraz duchowego poznania. W końcu przez oczyszczenie się z odczuć i pożądań zmysłowych osiąga tu dusza wolność ducha. uznaje ich zwycięstwo. rozmyślałem. gdy dusza najmniej się tego spodziewa. 12. ani przeciw bliźniemu. a ustał duch mój” (Ps 76. lecz jedynie pragnienie zadowolenia Boga. siebie i bliźnich. i przetrząsałem ducha mojego” (tamże. gniewu. wyraża swój stan w tych słowach: “Nie chciała się dać pocieszyć dusza moja. świata i ciała. gdyż w tym oczyszczeniu pożądania Bóg uwolnił duszę od tej niedoskonałości względem wszystkich rzeczy. Nie zdradza zniecierpliwienia i nie skarży się bez uszanowania przed Bogiem. których przedtem doznawała. [gdy ich nie było. Teraz już. trudności. i dalej zaraz mówi: “Rozważałem w nocy w sercu moim i rozpamiętywałem. Oschłości te sprawiają. szatan. jest tu jeszcze zbyt delikatny i zmysły nie mogą go odczuć. który tego doświadczył wśród takiej nocy. lecz zachowuje miłość dla wszystkich. 3-4). Lenistwo i odraza do rzeczy duchowych. Nie jest zarozumiała ni zadowolona z siebie. jakie tu dusza odczuwa. jak to było w poprzednim . widząc się tak nędzną. Teraz zaś nie pochodzi ta odraza] z nieuporządkowanych upodobań. chociaż w początkach dusza nie myśli tak. widząc swe błędy. że dusza postępuje w czystej miłości Boga.pomnażanie się w cnotach. nie są tak grzeszne jak przedtem. świat czy ciało nie mają już żadnej siły przeciw duchowi. jaką odczuwa. 8. Pragnie bowiem ich naśladować. Znając dobrze swoją nędzę. jakie niegdyś miała. oczyszczałem go ze wszystkich odczuć. 7). Wśród tych oschłości i przykrości. jest cnotą. widząc innych wyróżnionych lub bardziej postępujących. to nie ulega jej. udziela jej Bóg nieraz słodyczy duchowej. udzielający się jej. nienawiści i lenistwa. Równocześnie uwalnia się tutaj dusza w przedziwny sposób od trzech nieprzyjaciół: szatana. ponieważ wpływ duchowy. tzn. Nie pobudzają jej do czynu smak i upodobanie w działaniu. uważa wszystkich za lepszych od siebie. jeśli ją odczuwa. Toteż król Dawid. w której wzrasta dwanaście owoców Ducha Świętego (11). o których powiedzieliśmy ostatnio. Co do zazdrości. Wtedy zazdrość. Przedtem bowiem pochodziło to lenistwo z upodobań duchowych. pokusy i inne udręczenia. wspomniałem na Boga i uradowałem się. których dusza doznawała i pragnęła kosztować. że nie zadawala jej natychmiast. bardzo czasem delikatnego. widząc błędy innych. Nie popada w gniew przeciw sobie samej.

Gasi ta oschłość również pożądliwości i żywość naturalną. Droga ta nazywa się drogą postępujących albo takich. zaprzestawszy swego działania dyskursywnego. 19). dzięki tej szczęśliwej nocy oczyszczenia zmysłów wyszła dusza. Rozdział 14 [Objaśnienie ostatniego wiersza pierwszej strofy. idąc za nimi. czyli że trzej moi nieprzyjaciele nie mogli mi przeszkodzić. którzy wiele już postąpili. nazywanej tutaj chatą. jest pospólstwem zaludniającym niższą część duszy. 14. 1. nie mogliby walczyć z duszą. a to wszystko. bez tych zaś więzów. Nieprzyjaciele ci. Na widok tych korzyści. zwie się także oświecającą albo drogą kontemplacji wlanej. by rozpocząć drogę ducha. Skoro bowiem wysuszyły się piersi zmysłowości. Dzieje się to wówczas. aby nie wydostała się z siebie na wolność Bożej miłości. 13. jak to już wiele razy powiedziano. jakeśmy powiedzieli.okresie pomyślności. Gdy “chata” zmysłowości została już uciszona. Mówi więc niejako: wyszłam z więzów i niewoli pożądań i odczuć zmysłowych. pozostaje tylko w suchej i ogołoconej udręce o służbę Bożą. jak mówiliśmy. jak powiedziałem. jakie osiągnęła w tym oschłym oczyszczeniu. 15. Jest to dla Boga bardzo miłe. Różne formy i trwanie biernej nocy zmysłów]. Pod wpływem ciągłego umartwienia uspokajają się również cztery namiętności duszy: radość. która zachowuje i pomnaża cnoty. a pożądania uciszone i uśpione. lecz zatroskana i bojąca się o siebie. o których mówimy. w słowach: gdy chata moja była uciszona. umartwiona. i nie mająca żadnego z siebie zadowolenia. tak licznych i wielkich. . Na tym polega święta obawa. by Mu służyć. bo jak mówi Dawid: “Ofiarą dla Boga jest duch skruszony” (Ps 50. Jeśli bowiem sam Bóg nie udzieli tu czasem jakiegoś smaku. którymi podtrzymywała i karmiła pożądania. gdy zespół zmysłów i władz wewnętrznych ustalił się w harmonii. w zmysłowej naturze zasypiają pożądania naturalne. przez pożądania i upodobania krępują jakby więzami duszę i wstrzymują ją. jak to już wspominaliśmy. Wyszłam nie spostrzeżona. tj. przez które przeszła. gdyby dusza swoją pilnością znalazła smak i pociechę odczuwalną w jakimś uczynku i ćwiczeniu duchowym. kiedy namiętności zostały zgaszone. dusza bez przesady woła w objaśnianej przez nas strofie: O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. byłoby cudem. ból. nadzieja i obawa. Skutkiem trwałych oschłości. Wzrasta w tej oschłej nocy troska o Boga i udręka o to.

Wszystkim kieruje tutaj wola Boga odpowiednio do niedoskonałości. jak również nie wszystkie dusze przechodzą jednakowe pokusy. ażeby ukarani i spoliczkowani ćwiczyli się. tj. Zaciemnia on zmysły i rozpoznanie do tego stopnia. Nie wszyscy jednak przez nią przechodzą. przez jaki okres czasu muszą dusze trwać w tym poście i pokucie zmysłów. Z nocą tą. W tej myśli powiedział Eklezjastyk: “Kto nie jest kuszony. są one czasem dla niej większym udręczeniem niż śmierć. tj. lecz żeby ją wyćwiczyć. potrzebnej. większe lub mniejsze. 3. Trwają one zazwyczaj długo. 5. których. bez jej rozumowań czy czynnej współpracy. aby smagał zmysły gwałtownymi obrzydliwymi pokusami. Taka jest w swoich skutkach owa noc. Okres ten nie jest jednakowy u wszystkich. z jakich się muszą dusze oczyścić. mało wie” (Syr 34. 18). są wewnętrzne udręki. aby dzięki temu była godna wyniesienia. jakie tam zostanie im dane. Jest to jeden z najboleśniejszych cierni i okropności tej nocy. by przez nią dojść do boskiego zjednoczenia miłości (niewielu przez tę noc przechodzi). czyli oczyszczenie zmysłów duszy. Niektórym dany jest “anioł szatana” (Kor 12. Najwłaściwszym sposobem tej kary. gdy mówi: “Ukarałeś mię i wyćwiczony zostałem” (Jr 31. hartując i przysposabiając zmysły i władze do zjednoczenia z Mądrością. zależne są również od stopnia miłości. . duch nieczystości.za pomocą której Bóg sam od siebie żywi i wzmacnia duszę. One bowiem najskuteczniej oczyszczają zmysły ze wszystkich upodobań i pociech. Ducha zaś nęka wstrętnymi obrazami i bardzo żywymi myślami w wyobraźni. że nabawia duszę tysięcznych skrupułów i powikłań. Jest to bardzo ciężka męczarnia. co dusza przechodzi w innej nocy. choć nie u wszystkich jednakowo. że nic nie może jej zaspokoić i nie może oprzeć sądu na zdaniu czy radzie innych. jakie ją czeka. cóż wie? Kto nie jest doświadczony. zwłaszcza u tych dusz. Kiedy indziej przypada w tej nocy na duszę duch bluźnierstwa. Doświadczenia te i upokorzenia. chce wprowadzić później w drugą noc. Zaćmiewa on tak bardzo jej umysł. 9-10). nocy ducha. by duszę doprowadzić do upadku. do którego Bóg chce podnieść duszę. które później mają wejść w inną. 2. aby dojść do Mądrości. O tej prawdzie daje Jeremiasz dobre świadectwo. którego Izajasz nazywa “duchem przewrotności” (Iz 19. Pragnie bowiem Bóg. 14). 7). jakoby je wymawiała. Przychodzi ten duch nie dlatego. boleśniejszą noc ducha. o których mówimy. jak mówię. Dusza zostaje przez te kary naprawdę upokorzona. Jeśli bowiem dusza nie przeszła pokus i nie została wyćwiczona i doświadczona przez utrapienia i pokusy. Te burze trudności wśród nocy oczyszczenia zmysłowego dopuszcza Bóg zazwyczaj na tych. Trudno oznaczyć. jej zmysły nie mogą dojść do Mądrości. łączą się wielkie udręki i pokusy zmysłowe. dłuższe lub krótsze. których gwałtowność i wpływ na wyobraźnię bywa czasem tak wielki. 4. Nęka on duszę we wszystkich jej myślach i pojęciach strasznymi bluźnierstwami. Zbliża się on bardzo do tego. do których lgnęły z powodu naturalnej słabości. iż sądzi dusza. Kiedy indziej znów przychodzi na nią inny obrzydliwy duch.

że choćby Bóg szybko prowadził dusze. aby je nauczyć pokory i dać im poznanie siebie. zakonnika Zakonu Najśw. chociaż bowiem nie postępują naprzód. 6. Daje im również pewne pokrzepienie zmysłowe. II. Doświadczenie wskazuje. Dusze tego rodzaju późno dochodzą do czystości doskonałej w tym życiu. a. byśmy zaczęli mówić o drugiej nocy. (A) W ten powściągliwy sposób przypisuje Świętemu rkps 328a Archiwum Generalnego OCD w Rzymie autorstwo Nocy ciemnej. ks. c. l. ad 2. oczyszcza ją Bóg intensywniej i szybciej. q. (7) Jest to parafraza tekstu: Deus semper idem. (5) Najstarszy kodeks Nocy ciemnej. a niektóre z nich nigdy. (2) Dosłownie: “Pierś swą naciera sokiem gorzkiej rośliny”. M. znajdujący się w Archiwum Generalnym Karmelitów Bosych w Rzymie (nr 328) zamiast “bierne oczyszczenie” posiada “bierną kontemplację” (pasiva contemplación). (8) Tym zdaniem zamyka św. Innym. 79. Gdyby bowiem nie oddalił się od nich. 13. Tomasza z Akwinu. 6. 43. . przez dłuższy czas pozostają wśród tych oschłości i pokus.. by rozbudzić w nich miłość. 7. noverim Te. s. Madrid 19883. 5. 7. 885. a. Noverim me. nieraz przez bardzo długi czas.. Dusze zaś słabe oczyszcza mniejszymi pokusami. n. c. (6) Zasada często przytaczana przez św. Czas jednak. (4) Patrz ks. które omawia w r. I. (3) W niniejszym rozdz. ale za to powolniej.Jeśli dusza jest podatna i wytrwała w cierpieniu. aby się nie zniechęciły i nie wróciły do szukania pociech świata. l. aby się nie cofały wstecz.. r. Migne PL 32. n. 470. np. Bóg jakby się raz ukazuje. Podział wprowadzony przez pierwszego wydawcę (Alcala 1618) w to miejsce jest niezbyt trafny. l. to jednak takie. które mają dojść do wzniosłego stanu zjednoczenia miłości. Quodlib. 9. Soliloquia.: Summa theol. zsyła na nie od czasu do czasu pokusy i oschłości. I. (9) Noc ciemna. Contragent. Pan Bóg. nie nauczyłyby się postępować ku Niemu.3. 2. i na tym powinien by zakończyć się rozdział 12. Czasem znowu nawiedza je swą pociechą. Takie dusze nie czują się dobrze w nocy ani poza nią. l. to znowu ukrywa. c. II. Jan omówienie korzyści ogólnych biernej nocy zmysłów. 6. n. (1) Patrz ks. twierdzi Jose Vicente Rodnguez (Obras completas. 4. profesa Reguły pierwotnej i fundatora bosych”. I. Natomiast rkps 3446 Biblioteki Narodowej w Madrycie tytułuje szerzej autora: “Przez naszego Czcigodnego ojca Jana od Krzyża. r. Panny z Góry Karmelu. 8 i 9 należą do szeregu tych. r. Korzyści omówione w nn. przypis 4). jeszcze słabszym duszom.

gdyż obydwie strony łączą się w jednym podmiocie. więc choćby oczyszczenie zmysłowe było najzupełniejsze. oraz smak duchowy bez wysiłku rozważań. l. co wyszedł z ciasnego więzienia na wolność. które nie mają dojść do tak wysokiego stopnia miłości. Bywają one czasem gwałtowniejsze niż tamte poprzednie. w których dusza. czyli oczyszczenia duchowego. kiedy się ona zaczyna. aby się wypełniło to. cierpliwość. cichość. Upływa nieraz dłuższy czas. znajduje zaraz i z wielką łatwością bardzo pogodną i miłosną kontemplację w swym duchu. które jest drugą nocą ducha. gdzie mówi się o głębszym oczyszczeniu. KSIĘGA DRUGA (Noc bierna ducha) O ciemnej nocy. okrywa je mrokiem. Nie trwają jednak tak długo. tj. by podnieść duszę do boskiego zjednoczenia. jak inne. gdyż są niejako poprzednikami i zwiastunami przyszłej nocy ducha. Jego Majestat wprowadza w tę noc ducha nie zaraz po przejściu oschłości i trudów pierwszego oczyszczenia i nocy zmysłów. a znowu powraca zwykła pogoda. nieskwapliwość. W podobny sposób oczyszcza Bóg niektóre dusze. jak sama noc ducha.(10) Tamże. o której będziemy mówili. kontemplację swoją. dobroć. . Duszę. jak okruchy chleba” (Ps 147. zanim jeszcze weszła w tę noc. ćwiczy się w stanie postępujących. to jednak oczyszczenie całej duszy nie jest jeszcze zupełne i doskonałe). Rozdział 1 Zaczyna mówić o ciemnej nocy ducha. czyli oczyszczenia ducha. to znów oświeca. wesele. Nie mając już wyobraźni i władz skrępowanych rozważaniem dyskursywnym i trudnościami duchowymi. dobrotliwość. r. często nie brak jej pewnych doświadczeń. lub kilka dni wśród tej nocy i burzy. A ponieważ pomiędzy zmysłami a duchem jest ścisły związek. nawet całe lata. iak w owej strasznej nocy kontemplacji. Przechodzi chwila dłuższa lub krótsza. wstrzemięźliwość. ciemności i przykrości. (11) Owoce te wylicza św. którą Bóg chce podnieść wyżej. Mówi. skromność. W tym stanie postępuje w rzeczach Bożych z o wiele większą swobodą i zadowoleniem. 6. Doznaje też rozkoszy wewnętrznej o wiele większej niż w początkach. (W dotychczasowym oczyszczeniu duszy brak jeszcze głównej części. wiara. 22-23). tam bowiem. 17). oschłości. czystość (5. co mówi Dawid: “Spuszcza grad swój. doświadcza ją Bóg w sposób szczególny. wyszedłszy ze stanu początkujących. Ponieważ jednak oczyszczenie duszy nie jest jeszcze dostateczne. Paweł w liście do Galatów: miłość. Te łaski ciemnej kontemplacji nie są tu jeszcze tak intensywne. pokój. Wprowadza je tylko czasowo w tę noc kontemplacji. podobnie jak ten.

15). I ciągle jeszcze pozostają w duchu zmazy starego człowieka. Mówi bowiem Mędrzec: “Ciało podległe skażeniu obciąża duszę” (Mdr 9. raczej do przystosowania zmysłów do ducha niż do zjednoczenia ducha z Bogiem. Podwójny rodzaj niedoskonałości napotyka się u postępujących: jedne habitualne. na skutek oddziaływania ducha na część zmysłową. a w duchu wskutek tego utrudzenie. Udzielany on im zostaje w większej obfitości niż przedtem i stamtąd przelewa się na zmysły bardziej. Stany te zdarzają się zawsze.2. jakim podlegają postępujący. jak również roztargnienie i rozproszenie ducha. Tego ostatniego doznają dusze już doskonałe i oczyszczone przez noc ducha. Część zmysłowa duszy jest jednak słaba i niezdolna do przyjęcia mocnych spraw ducha. niż zwykło się to dziać dawniej. jak to jest potrzeba ne do boskiego zjednoczenia. Jeśli plamy te nie zostaną usunięte z pomocą mydła i mocnego ługu tej oczyszczającej nocy. łatwiej mogą odczuć swoim sposobem smaki płynące z ducha. Rozdział 2 Mówi w dalszym ciągu o innych niedoskonalosciach. będąc teraz bardziej czyste. o którym mówiliśmy. Ten smak i upodobanie wewnętrzne. gdyż radują się już swobodą ducha. Albowiem zmysły te. Oczyszczenie zmysłów jest dla ducha tylko bramą i początkiem kontemplacji. gdzie nie mogło jeszcze dojść oczyszczenie zmysłów. jak między wycięciem korzenia a odcięciem gałązki. Stąd. Jest u nich jeszcze również hebetudo mentis (1) i naturalna szorstkość. gdy udzielanie się Boga duszy nie jest jeszcze czysto duchowe. Udzielanie się tych łask nie może być zatem tak mocne. Do habitualnych należą uczuciowe przywiązania i niedoskonałe nawyki. lub usunięciem świeżej plamy a usunięciem plamy dawnej i zastarzałej. Ustają u nich zachwyty i męczarnie ciała. postępujący odczuwają wielkie osłabienie. duch nie będzie mógł dojść do czystości boskiego zjednoczenia. z wielką obfitością i łatwością znajdują postępujący w swoim duchu i podobają w nim sobie. która w nich uczestniczy. bez zaciemniania się i omdlewania zmysłów. w oczyszczeniu zmysłów. omdlenia i rozluźnianie się kości. l. jaką każdy człowiek zaciąga z grzechem. Służy ono. rozjaśnione i skupione przez cierpienia i przykrości tej nocy. jak mówiliśmy. Pomiędzy obydwoma oczyszczeniami taka zachodzi różnica. Na skutek tego przychodzą zachwyty. czyli w samym duchu. intensywne i nad miarę duchowe. Dla zrozumienia potrzeby przejścia przez noc ducha podamy tu niektóre uwagi dotyczące niedoskonałości i niebezpieczeństw. niedomagania i słabość żołądka. choćby ich nie widział i nie odczuwał. 3. 2. Tym habitualnym . które mogą być oświecone. drugie aktualne. które jak korzenie pozostały w duchu. a to z powodu słabości i zepsucia części zmysłowej. jakim podlegają postępujący.

że wiele dusz wierzy w próżne widzenia i fałszywe proroctwa. nie mogą one być tak intensywne. że przemawia do nich Bóg lub święci. Wtedy dopiero będzie mogła postępować przez ciemną i czystą wiarę. która jest właściwym i odpowiednim środkiem złączenia się z Bogiem. . Wpadają one w te nędze. 5. Trzeba jeszcze zwrócić uwagę i na to. że niemal nikt z postępujących nie jest wolny od tych odczuć naturalnych i niedoskonałych nawyków. by je widziano w takich aktach zewnętrznych. jak to jest potrzebne do wspomnianego zjednoczenia. Co do niedoskonałości aktualnych. o czym już wyżej mówiliśmy. że bardzo wątpliwy jest ich powrót na drogę szczerej cnoty i prawdziwego ducha. tym samym łatwo ją zachwyca i oszukuje. by z pomocą silnej wiary wyrzekać się i bronić przeciw tym wszystkim widzeniom i uczuciom. że wpadają w większe niewłaściwości i niebezpieczeństwa. które mieli dawniej. iż tracą świętą bojaźń. jak mówiliśmy. to nie wszyscy ulegają im w równej mierze. że wolę o tym nie mówić. 4. czyli przez oczyszczenie niezbędne dla dalszego postępu. czyste i mocne. z których trzeba się najpierw koniecznie oczyścić. dopiero w stanie doskonałego zjednoczenia pr zez miłość. będącą kluczem i strażą cnót wszystkich. a to dlatego. Znikają one całkowicie. w którym szatan i własna fantazja bardzo często zastawiają zasadzki na dusze). tzn. Miałbym tak wiele do powiedzenia o niedoskonałościach postępujących i o tym. sądząc. jak one są trudniejsze do uleczenia. dusza bowiem nie ma na tyle ostrożności. Ponieważ mają oni pełne ręce tak wielkich udzielań i pojmowań duchowych w zmysłach i w duchu. że uważają oni te niedoskonałości za bardziej duchowe niż te. którzy jeszcze nie wyszli ze stanu postępujących. Wyraża to Bóg przez usta Ozeasza: “I poślubię cię sobie w wierze” (Oz 2. jak zachwyty i inne zjawiska. złączę cię ze mną przez wiarę. gdyż zaczynając postępować na drodze z nadmierną pewnością siebie. Stają się tak zuchwałe w stosunku do Boga. w której część zmysłowa i duchowa oczyszcza się doskonale z wszystkich pojmowań i upodobań. 3. Ponieważ zaś szatan zwykł nasuwać i poddawać duszy wspomniane pojmowania i uczucia połączone z wielkim upodobaniem. 20). Dlatego. aby dojść do boskiego zjednoczenia. Niektórzy bowiem przyjmują te dobra duchowe w sposób tak zewnętrzny oraz przystępny dla zmysłów. oddawały się pojmowaniem i uczuciom duchowym. Zaznaczam tylko.niedoskonałościom podlegają wszyscy. przeto bardzo często mają widzenia wyobrażeniowe i duchowe (to wszystko bowiem wraz z innymi uczuciami przyjemnymi zdarza się wielu w tym stanie. I często sprawia ten duch ciemności. U niektórych osób złudzenia te i oszukaństwa zazwyczaj tak mnożą się i zadawniają. mianowicie. by lepiej wytłumaczyć konieczność przejścia przez tę noc ducha. a przynęcane próżnością i zuchwałością pozwalają. które mają pozory świętości. by dojść do niego. a w rzeczywistości bardzo często wierzą swojej fantazji. Tu szatan zwykł napełniać je pychą i zarozumiałością. że o ile niższa część duszy uczestniczy w owych udzielaniach się duchowych. musi dusza wejść w tę drugą noc ducha. jak to powiedzieliśmy na początku.

przed przejściem przez noc ducha. a przyoblec w nowego. wolę w oschłości. mówią o Bogu jak dzieci. które je czeka. jako już dorośli. 9-10). W tym zjednoczeniu bowiem. Koi 3. pragnąc wyzuć ich ze starego człowieka. wyższa i niższa.Rozdział 3 Uwagi dotyczące tego. są jeszcze bardzo nieudolne i zbyt naturalne. Do tego też celu służyło to pewne odnowienie. Obie części duszy. dokonują w swym duchu czynów dojrzałych. aby te części jakimś sposobem w jedno zespolone i nawzajem zgodne przygotowały się należycie na przetrzymanie tego przykrego i trudnego oczyszczenia ducha. jak i zmysłowe. zewnętrzne i wewnętrzne.tych dusz postępujących. 2. zmysłowa i duchowa. 11). Tam mają oparcie wszystkie nawyki. W tej nocy ducha muszą się oczyścić całkowicie te dwie części duszy. odczucia i uczucia zarówno duchowe. umocniła się dostatecznie i aby również zespoliła się w jedno z duchem. potrzeba tak wielkiego męstwa. Teraz zaś Pan Bóg. oczyszczają się wspólnie obydwie części duszy. Toteż noc zmysłów powinno się określić raczej jako uporządkowanie i opanowanie pożądań niż jako oczyszczenie. tj. nie miałaby natura siły ani możności do zniesienia tego oczyszczenia. która następuje. w jaki dusza weszła po przejściu tamtej nocy. karmiąc zmysły słodkimi udzielaniami. że gdyby niższa część duszy nie była już odrodzona w swej słabości i podtrzymywana mocą Bożą za pośrednictwem słodkiego i miłego traktowania. jakiego dusza dostąpiła w pierwszej nocy. Rozumują zatem o Bogu jak dzieci. Pozostawia umysł w ciemności. pamięć w próżni. Postępujący przeżyli już dość znaczny czas. Przyczyna tkwi w tym. 1. Aby wytrwać w tym głębokim i bolesnym oczyszczeniu. Nie doszły one bowiem jeszcze do doskonałości. Dzieje się to dlatego. Ef4. Nie może bowiem jedna oczyścić się bez drugiej i najlepsze oczyszczenie zmysłów dokonywa się wtedy. gdy zaczyna się naprawdę oczyszczenie ducha. nie może być mowy o doskonałym oczyszczeniu zmysłów z buntów i zgubnych właściwości. W tej nocy. co nastąpi. a odczucia duszy w największym utrapieniu. jakiego w nim potem doznała. Wszystkie ich czyny i władze stają się wówczas bardziej boskie niż ludzkie. goryczy i przykrości. że wszystkie niedoskonałości i wszelki nieład części zmysłowej mają swe korzenie i swą siłę w duchu. Zloto bowiem ich ducha nie jest jeszcze oczyszczone i wypolerowane. jak to później wyjaśnimy. oczyszcza ich władze. . jak mówi Apostoł (por. aby się wspólnie mogły oczyszczać i z tym większym męstwem znosić cierpienia. 3. zarówno dobre. aby w ten sposób zmysłowa część duszy. jak o tym poucza św. pociągnięta i przynęcona smakiem przychodzącym jej z ducha. jaką jest zjednoczenie duszy z Bogiem. Do tego celu prowadzi również ów szczęśliwy stan. każda na swój sposób przyjmują tu ten sam pokarm duchow y z tego samego naczynia. pojmują i odczuwają Boga jak dzieci. Czyny i zachowanie się względem Boga . jak i złe. Dopóki więc te korzenie nie będą oczyszczone. Teraz zaś zmysłowa część łączy się z duchem. 22-24. który wedle Boga stworzony jest w nowości zmysłów. Paweł (7 Kor 13.

czyli wśród ciemności mego rozumu. osamotnienia i oderwania się od wszystkich pojmowań mej duszy. Ona bowiem jest najważniejszym czynnikiem oczyszczenia duszy. która jest ciemną nocą dla wspomnianych władz naturalnych). 2. oraz z biednego i niedostatecznego sposobu odczuwania Boga. Przejście przez tę noc było dla mnie wzniosłą szczęśliwością. lecz siłą i czystością Ducha Świętego. z mojego niskiego sposobu pojmowania. możemy ją objaśnić słowami samej duszy: Wśród ubóstwa. Udręczeniem miłości rozpalona. zmieniając się z ludzkiego i naturalnego w boski. wyszłam z mojego sposobu obcowania i działania ludzkiego. to jednak dusza pojmuje ją jako odnoszącą się raczej do tej drugiej nocy ducha. To ogołocenie bowiem jest jednym z zasadniczych warunków. dla wprowadzenia doń i złączenia z nim duchowej formy. samą tylko wolą dotkniętą bólem. Dzieła tego dokonuje Pan w duszy za pośrednictwem czystej i ciemnej kontemplacji. . zamieniwszy się w boską. namiętności pożądań i moich odczuć. a weszłam w sposób działania i obcowania Bożego. Chociaż strofa ta została objaśniona w związku z pierwszą nocą zmysłów. nie rozumuje już swym własnym światłem naturalnym. Moja wola wyszła z siebie. ani szatan nie mogli mi w tym przeszkodzić. jak to dusza tłumaczy w pierwszej strofie. utrapieniami i udręczeniem miłości wyszłam z siebie samej. z którą jest zjednoczony. Znaczy to. ogoło ceniem albo ubóstwem duchowym. tj. Rozdział 4 [Przytacza pierwszą strofę i daje jej objaśnienie]. Również i pamięć została przeobrażona w wieczne pojmowania chwały. jaki przedtem miała z dóbr duchowych. przykrości mej woli. gdyż wszystko w tym wypadku jest jedno i to samo. W noc jedną pełną ciemności.Pozbawia ją odczucia i smaku. z nieudolnego miłowania. Rozumiejąc obecnie tę strofę w związku z oczyszczeniem. Dlatego też w stosunku do Boga wola nie działa już na sposób ludzki. Ani zmysłowość. Albowiem przez unicestwienie i uciszenie władz. już nie miłuje nieudolnie swą własną siłą naturalną. kontemplacją. że mó j rozum wyszedł z siebie. którymi nieudolnie odczuwałam i kosztowałam Boga. OBJAŚNIENIE 1. Gdy chata moja była uciszona. Złączywszy się przez owo oczyszczenie z Bogiem. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. która jest zjednoczeniem w miłości. lecz przez mądrość Bożą. Złączona bowiem z boską miłością. opierając się jedynie na czystej wierze. utrapienia i ucisku mej pamięci (pozostałam bowiem w ciemnościach. W związku więc z tym przedmiotem objaśnimy ją tutaj po raz drugi. jakie są potrzebne dla ducha.

Ponieważ zaś jest ona miłosną Mądrością Bożą. jakim sposobem owa kontemplacja jest wlewana. Ta ciemna noc jest to wpływ Boga na duszę. które zaćmiewa władzę wzroku u tego. która oczyszcza duchy błogosławione i napełnia ją światłością. że dla dwóch powodów ta Mądrość Boża jest nie tylko nocą i mrokiem dla duszy. Drugi powód. i to właśnie jes t dla niej udręką i utrapieniem. tym więcej oślepia wzrok sowy. jak owa ciemna kontemplacja nie tylko jest nocą dla duszy. 2. Rozdział 5 [Zaczyna objaśniać. lecz również zaciemnia i pozbawia ją możności posługiwania się naturalną inteligencją. działa tu ta sama. Wpływ ten ludzie duchowi nazywają kontemplacją wlaną albo teologią mistyczną (2). Dla uzasadnienia pierwszego powodu należy przytoczyć pewną naukę Filozofa (3). Nasuwa się wątpliwość: dlaczego to światło Boże (oświecające i oczyszczające duszę z jej słabości) nazywa tu dusza nocą ciemną] Można odpowiedzieć. Dionizy (4) i inni teologowie mistyczni nazywają kontemplację wlaną promieniem ciemności. Z tych przyczyn św. im jest silniejsze. a również i ciemnością. 1.Wreszcie wszystkie siły i uczucia duszy odnawiają się pod wpływem tej nocy i oczyszczenia starego człowieka na modłę Bożą i wśród rozkoszy Bożych. który wykazuje. Tak i owo boskie światło kontemplacji. Odnosi się to do duszy jeszcze nie oczyszczonej i nie oświeconej ostatecznie. która przekracza pojęcie duszy i tak staje się dla niej mrokiem. Podobnie jak światło. lecz również jej udręką i męczarnią. . oczyszczającego ją z nieświadomości i niedoskonałości habitualnych. naturalnych i duchowych. sprawia w niej ciemności duchowe. skoro przenika do duszy. podczas gdy ona nic nie czyni i nie rozumie. to wzniosłość tej Mądrości Bożej. to niskość i nieczystość duszy. 3. Nie tylko bowiem przekracza miarę jej pojemności. ale również jej udręką i męczarnią]. lub jak słońce. w której swoim nadmiernym światłem nadprzyrodzonym zwycięża i wyniszcza jej naturalne siły rozumowe. kto się weń wpatruje. W tej kontemplacji poucza Bóg duszę sposobem ukrytym i zaprawia ją do doskonałej miłości. tym bardziej w sposób naturalny są dla duszy ciemne i niezrozumiałe. Następuje wiersz: W noc jedną pełną ciemności. ponieważ siła jego jest większa niż wytrzymałość wzroku . Oczyszczając i oświecając duszę. [pełna miłości] Mądrość. Przez oczyszczenie i oświecenie duszy przygotowuje ją do miłosnego zjednoczenia z Bogiem. Pierwszy powód. że im bardziej rzeczy Boże są same w sobie jasne i zrozumiałe. nie będącej jeszcze dostatecznie oświeconą. sprawia w duszy najzbawienniejsze skutki.

w duszy. Z pomocą tego [jasnego] światła. 4. jakie są pomiędzy Bogiem a naszym pojęciem. Jest tu podobnie jak z oczyma chory mi. gdy ją to światło Boże zalewa. To udręczenie duszy z powodu jej nieczystości jest bardzo wielkie.Wyraził to Dawid w słowach: “obłok i mgła wokół Niego” (Ps 96. 2). poznaje dusza swą nieczystość i widzi wyraziście. To ciemne boskie światło ukazuje jej naocznie wszystkie te nędze w takim stopniu. a równocześnie w ciemności. iż widzi jasno. Jedne występują przeciw drugim. taką mękę odczuwa. i stałem się ciężkim sam sobie?” (Job 7. moralna i duchowa. które w tak nadmiernym świetle ślepnie. ma w sobie wiele najgorszej nędzy. 20). Odczucie tej nędzy takim zmartwieniem napełnia duszę . Wyjaśnił to tenże Dawid. że światło i mądrość tej kontemplacji są bardzo jasne i czyste. a to z powodu oczyszczania duszy z niedoskonałości. gdy Bóg go podobnie doświadczał. że nie dźwignie się nigdy i że wszelkie jej dobra już się skończyły. Zatem dusza czuje się tak zabrudzona i nędzna. które dokonuje się przez tę kontemplację. że ten jasny promień ukrytej mądrości Bożej. że muszą patrzeć na jasne światło. dusza ta. Co do pierwszego trzeba zaznaczyć. Ponieważ zaś ta boska kontemplacja spływa na duszę z pewną gwałtownością. że Bóg ją odrzucił i że ona we wszystkim sprzeciwia się Bogu. a dusza przyjmująca to dobro. jak również żadnego stworzenia. Jasne jest również. 5. tzn. by usunąć wszystkie jej nieczystości.czuje jakby ją Bóg odrzucił . Udowodnimy to metodą indukcyjną. sprawia gęste mroki w rozumie. że niemal omdlewa. nie mogąc go przyjąć. Zdarza się to zwłaszcza w pewnych okresach. Dusza zaś. gdy owa kontemplacja udziela się je ze . I ta jest przyczyna. a to dlatego. by ją wzmocnić i opanować. który zsyła On do duszy jeszcze nie przeobrażonej. ciemności. Z tego powodu jest ona na wskroś przejęta swą złością i nędzą. Najboleśniejszym zaś zmartwieniem jest to.że jest to jedna z największych udręk. gdy się jej owo światło udziela. 6. że jest niegodna Boga. Z konieczności zatem odczuwa dusza mękę i cierpienie. 72). czyli wokół Boga. że wyschła jak pajęczyna dusza jego” (Ps 38. że sama z siebie nic uczynić nie może. Dwie te sprzeczności zatem: dobro najwyższe i nędza największa nie mogą się pomieścić w jednym podmiocie. Ta jasna światłość przenika ją bowiem w tym celu. że ta ciemna kontemplacja jest na początku męczarnią duszy. Stąd pochodzi jej wielkie udręczenie. będąc słaba. Taką udrękę odczuł Job. skoro zwalczają się w niej dwie przeciwności. nie będąc jeszcze doskonale oczyszczoną. iż się jej zdaje. Albowiem boska wlana kontemplacja przynosi z sobą dobro najdoskonalsze. iż sądzi. mówiąc: “Przed blaskiem w oczach Jego rozeszły się obłoki” (Ps 17. lecz tylko w odniesieniu do naszego nieudolnego rozumowania. Do tego stanu można zastosować następujące słowa Dawida: “Dla nieprawości ukarałeś człowieka i uczyniłeś. Żalił się wtedy do Boga: “Czemuś mię postawił przeciwnikiem Twoim. tzn. Nie jest tak w istocie rzeczy. jest ciemna i brudna. zaprószonymi czy słabymi. 13). którym ból sprawia to. do której to światło przenika. Drugą przyczyną zmartwienia duszy jest jej słabość naturalna.

aby ją odnowić i uczynić ją bardziej boską. że dusza czuje się daleka od jakiejkolwiek łaski. bo dotknęła mię ręka Pańska” (7 9. aby zniweczyć jej cierpienia. I rzeczywiście. W tej również myśli mówi Job: “Zmiłujcie się nade mną. które dusza cierpi w tej ciemnej nocy]. Czuje się. 1. którzy śpią w grobach. wtrącił w ciemności. Czynnikiem boskim jest kontemplacja oczyszczająca.szczególną mocą. chociaż wy przyjaciele moi. boskiej i ludzkiej. że dusza czuje się tu całkowicie zmiażdżona i obalona na twarz. i którzy z Twej ręki są wyrzuceni. tak ją zanurza w głębokiej i gęstej ciemności. ani żeby mię przytłoczył ciężkością wielkości swej” (23. opisuje Dawid w tych słowach: “Ogarnęły mię boleści śmierci i strumienie nieprawości zatrwożyły mię. że Bóg ją opuścił i odrzuciwszy. co ją przedtem podtrzymywało. Wsadzili mię w dół najgłębszy. kto by się nad nią użalił. Wzmocnił się gniew Twój nade mną i przywiodłeś na mnie wszystkie nawał ności Twoje” (Ps 87. zespolona i do nich podobna. zmiłujcie się nade mną. Dotyka jej jedynie miłosiernie. do ciemności i do cienia śmierci. mówi: “Jak zranieni. a nie kary. . aby następnie mogła dojść do czekającego ją [duchowego] zmartwychwstania. Męka i konanie są wtedy tak bolesne. W utrapieniu moim wzywałem Pana i wołałem do Boga mojego” (Ps 17. 2. Rozdział 6 [O innych udrękach.. jakie cierpiał Jonasz w brzuchu bestii morskiej (Jon 2. by jej udzielić łask. Objawy tego utrapienia i zmartwienia. 7. a czynnikiem ludzkim jest podmiot samej duszy. choć w gruncie rzeczy są niepojęte. Trzeci rodzaj utrapienia i zmartwienia. Prorok Dawid. 5-7). Choć bowiem ręka Boża jest tak łagodna i słodka. z którymi dusza jest jeszcze ciągle złączona.. Rzecz dziwna i godna pożałowania. i tak jest rzeczywiście. Musi bowiem wejść w ten grób ciemnej śmierci. l). Ten czynnik boski napełnia ją sobą. Sądzi. Boleści otchłani otoczyły mnie. 6). które się tu łączą razem. 6-8). Ten przytłaczający ciężar jest tak wielki. że wszystko już stracone i nie ma nikogo. pochodzi z dwóch ostateczności. Działanie to tak rozbija i roztrząsa samą substancję duszy. Zmysły i duch czują się wtedy jak gdyby przygniecione jakimś ogromnym ciemnym ciężarem. jakie tu dusza odczuwa. że nie znajdzie już oparcia nawet w tym. iż wydaje się jej wyraźnie. tutaj wydaje się duszy tak ciężka i nieprzyjazna. doświadczywszy te go. aby się ze mną spierał wielką mocą. gdy duszę obejmuje udręka tej oczyszczającej kontemplacji. Widok jej własnej nędzy jest dla niej jakby okrutną śmiercią duchową. jakby była połknięta przez jakiegoś potwora i odczuwa cierpienia podobne do tych. Największą boleścią dla duszy w tym stanie jest to. jak wielka może być słabość i nieczystość duszy. o których więcej nie pamiętasz. Dlatego pozbawia ją odczuć habitualnych i właściwości starego człowieka. że śmierć byłaby ulgą i wyzwoleniem. tzn. To odczucie odrzucenia przez Boga jest dla niej najboleśniejszym utrapieniem. gdy mówił: “Nie chcę. mimo że jej przecież nie przytłacza i nie karci. 27). wydaje się jej. Doświadczył tego Job.

i rzeka ogarnęła mię. które ogniem podpalę. 3. odczuwa nędzę niedoskonałości. jakby komuś zatrzymano powietrze lub pozbawiono go oddechu. aby dusza weszła w tę próżnię. że już tak pozostanie na zawsze. opróżnia i niweczy w niej wszystkie przywiązania uczuciowe i niedoskonałe nawyki.odczuwa ona cień śmierci. zawory ziemi zamknęły się na wieki” (2. “Ogarnęły mię wody aż do duszy. że ją Bóg karze. Do tego dołącza się jeszcze ubóstwo i ogołocenie zarówno naturalne. odrzuca. tj. czyli jej wielkość i majestat. mówi o niej tymi słowy: “Wrzuciłeś mię w głębiny. a duch w gęstych mrokach. Wszakże znowu ujrzę Kościół Twój święty” (mówi tak. wreszcie osamotnienie ducha w mrokach. Czuje w sobie głęboką próżnię i brak owych potrójnych dóbr. naturalnych i duchowych. tak jak ogień wypala zaśniedziałość i rdzę metalu. uczynili mię obrzydzeniem sobie” (Ps 87. przepaść mię otoczyła. na których mogłoby się zatrzymać jej upodobanie. Podobne osamotnienie i wzgardę odczuwa ze strony wszystkich stworzeń. 10). dóbr doczesnych. jakie zaciągnęła w całym życiu. 4-7). tak zmysłowej jak i duchowej. gdy mówi: . Pochodzą one z żywego odczucia. Ponieważ zaś owe niedoskonałości tkwią korzeniami w samej substancji duszy. gdyż Bóg oczyszcza tu duszę. rozgotuje się mięso i uwarzy wszystka przyprawa. przeszkadzające jej w radowaniu się rozkoszną kontemplacją. wszystkie wody Twoje i fale nade mną przchodziły. że Bóg oczyszcza tu duszę co do jej substancji zmysłowej i duchowej. jest osobliwa wzniosłość tej ciemnej kontemplacji. Majestat ten sprawia. które niszczy. 4. władze jej oczyszczają się w opróżnieniu z wszelkich pojmowań. najgłębszą nędzę swoją i ubóstwo. Do posad gór zstąpiłem. tj. jak i duchowe. a kości się zeschną” (Ez 24. jakie dusza odczuwa w ubóstwie i opróżnieniu jej substancji. Z tego bowiem względu. 9). odczuwa ona wewnętrzne wyniszczenie i męczarnie. że jest pozbawiona Boga. A co więcej. Przez owe zawory rozumie się tu niedoskonałości duszy. 5. jęki umierających i męki piekielne. by mogła Go ujrzeć). W tym porównaniu można zrozumieć wielkość udręczenia. w próżni i w mrokach. co jest bardzo bolesne dla niej. Spełnia się na tej duszy to. Również i to wyraża Dawid w słowach: “Oddaliłłeś ode mnie znajomych moich. Jej zmysłowa część oczyszcza się bowiem wśród oschłości. który duchowo i cieleśnie przeszedł we wnętrzu bestii morskiej tę mękę. Dusza ogołocona z pojmowań i pozbawiona naturalnego oparcia cierpi w niej próżnię. Prorok Jonasz. A ja mówiłem: jestem odrzucony od widzenia oczu Twoich. jakie dusza odczuwa w tym oczyszczeniu. Tego wszystkiego dokonywa Bóg za pośrednictwem ciemnej kontemplacji. Nadto widzi się dotknięta złem zupełnie przeciwnym do tamtych dóbr. jak również co do jej władz wewnętrznych i zewnętrznych potrzeba. oschłości i próżnię pojmowań we władzach. coś tak. Czwartym powodem dla którego dusza martwi się. i aby pozostała w oschłości. że dusza odczuwa przeciwną jemu ostateczność. w serce morza. Udręka ta jest jednym z głównych cierpień. w to ubóstwo i osamotnienie wszystkich swych władz. morze okryto głowę moją. a szczególnie przyjaciół. że jest na nią rozgniewany i że jest Jego niegodna. co mówił Ezechiel: “Zgromadź kości. Nadto doznaje oczyszczenia. Wyraża to dalej tenże prorok Ezechiel. zdaje się jej.

odczuwa ona wśród tego wielkie wyniszczenie w samej swojej istocie. gdy się potęgują w duszy. Odczuwa również ostateczne ubóstwo. ustały oczy moje. Oblicze moje spuchło od płaczu. Oczyszczenie to bowiem jest takie samo. bo weszły wody aż do duszy mojej! Ulgnąłem w błocie głębokim i nie masz dna. doznawały zazwyczaj w Bogu wielu pociech i czyniły dla Niego liczne ofiary. Boże. 11). 1. A bez . a powieki moje zaćmiły się” (16. zanim zstąpiły w ową noc. w niedługim czasie przyprawiłyby ją one o śmierć. Tak głęboko bowiem wrosły w nią te namiętności i niedoskonałości. w. z nagła starty zostałem. w którym jakby ginie. ujął mię za szyję. Również utrapienia i przykrości woli są tu bardzo wielkie. który rozumiał dobrze ten stan. Dusze te bowiem. zranił biodra moje. która przeszła to cierpienie. gdy wyczekuję Boga mego” (Ps 68. albo zatrzyma się tam bardzo krótko. W tym stanie Bóg bardzo upokarza duszę. Do tego ucisku dołącza się wspomnienie poprzedniej pomyślności. nie przepuścił i wytoczył na ziemię wnętrzności moje. Czasem jednak tak przejmują one duszę. że widzi otchłań otwartą i zgubę. żeby się rozpalił i rozpuściła się miedź jego i rozpłynęły się w nim nieczystości jego. I to właśnie zwiększa ich ból. ochrypło gardło moje. że dla oczyszczenia leżącej na dnie duszy śniedzi odczuć potrzeba. w których odczuwa się całą gwałtowność tych bolesnych uczuć. niż wiele godzin w przyszłym. Wskazuje na inne utrapienia i przykrości woli]. kiedyś bogaty. rzucił się na mnie jak olbrzym. Tak wielkie i bolesne są udręki w tej nocy i tyle cytatów z Pisma świętego można by odnośnie do nich przytoczyć. Job. złamał mię i jakby za cel postawił mię sobie. Również i z tych słów można zrozumieć. że widzą się teraz pozbawione owego dobra i niezdolne do osiągnięcia go powtórnie. 16) i oczyszczają się męką otchłani (5). mówi o nim w tych słowach: “Ja. wedle słów Mędrca (Mdr 3. Toteż rzadkie są chwile. 2-4). 13-17). 2. Przenikają one czasem duszę nagłym przypomnieniem jej nędzy i przejmują ją niepewnością co do wybawienia z niej. że nie starczyłoby czasu i sił do ich opisywania. Ponieważ w tej kuźni. oczyszcza się dusza jako złoto w tyglu. zwłaszcza wtedy. by ją tym wyżej później podnieść. Większą bowiem ma wartość jedna godzina cierpienia w tym życiu. i gdyby ich nie uśmierzał szybko. 6). aby ona sama wyniszczyła się niemal i unicestwiła. Można to poznać ze słów. Stąd też dusza. 6. Mówi bowiem prorok. Zmęczyłem się od wołania. które w tym stanie mówi Dawid wołając do Boga: “Wybaw mię. Uszyłem wór na skórę moją i okryłem popiołem ciało moje. przez które musiałyby przechodzić w otchłani. przyszedłem na głębię morską i pogrążyła mię nawałność. iż zdaje się jej.“Wstaw też garniec próżny na węgle. I takie dusze prawdziwie żywcem zstępują do otchłani (Ps 54. Rozdział 7 [Mówi o tym samym przedmiocie. i strawiła się rdza jego” (tamże. Gdyby Bóg nie kierował tymi uczuciami. Posiekł mię raną na ranę. jak wielkie utrapienie przechodzi dusza w tym oczyszczającym ogniu kontemplacji. albo do tego miejsca nie pójdzie. Otoczył mię włóczniami swymi.

Wspomnij na nędzę i na przestępstwa moje. gdyż jak mówi Job: “Bóg głębokość odsłania z ciemności i wywodzi na światłość cień śmierci” (72. Dopóki bowiem sam Bóg nie skończy tego oczyszczenia. mający w dodatku ręce i nogi skrępowane kajdanami. Ścieżki moje wywrócił i złamał mię. jaka ona jest w rzeczywistości. Będąc głęboko zanurzona i pogrążona w swej nicości i nędzy. połamał kości moje. widzący nędzę swoją w rózdze zagniewania Jego. nie wiedząc. nic jej to nie przekona. jaką dusza odczuwa co do swego z nich wybawienia. . mających tu swój początek. Zagrodził drogi moje kamieniem kwadratowym. odrzuci modlitwę moją. Zdaje się jej bowiem. byłoby jeszcze mniejsze od samej rzeczywistości. że jej nieszczęście nigdy się nie skończy i sądzi. Noc ta jest jednak dla dobra duszy. co sprawia w duszy ową noc. mówią jej tylko słowa te dla pociechy. można już mieć niejakie pojęcie o tych cierpieniach. uczynił mi spustoszenie. Stał mi się jak niedźwiedź w zasadzce. 22). Choćby się jej bowiem udowadniało dla jej pociechy. I wtedy mówi Dawid: “Noc jak dzień będzie oświecona” (Ps 138. Obudował mnie wokoło i ogarnął mnie żółcią i trudem. 3). którą Pan Bóg wprowadza w tę burzliwą i straszną noc. żaden środek czy sposób nie zmniejszy jej boleści. Obudował przeciwko mnie. 1-20). jak mówi prorok. co by się powiedziało.wątpienia wszystko to. pieśnią ich przez cały dzień. Zaprowadził mię i zawiódł do ciemności. Opisuje on ten stan duszy i płacze nad nim w tych słowach: “Jam maż. 12). I zafrasował się w niej duch jej i serce jej zatrwożyło się (Ps 142. obciążył okowy moje. Ze świadectw. jest niezmierne. cierpienie. że i to nie przynosi jej ulgi. 3. na piołun i na żółć. Naciągnął łuk swój i postawił mię jako cel dla strzały. Powiększa się ono na skutek wielkiej niepewności. Nie znajduje również pociechy ni oparcia w żadnej nauce i w żadnym kierowniku duchowym. I rzekłem: Zginął koniec mój i nadzieja moja od Pana. jak więzień zamknięty w głębokiej ciemnicy. Starą uczynił skórę moją i ciało moje. dla osiągnięcia owych wielkich darów. jak to również wyraża Dawid. zapomniałem dobra. I tak jest rzeczywiście. Ból i smutek duszy powiększa się na skutek osamotnienia i opuszczenia. przytoczę jeszcze słowa Jeremiasza. ścieżki moje wywrócił. jakie ogarniają ją wśród tej nocy. jakie odczuwa. I odepchnięta jest od pokoju dusza moja. gdyż widzi. że wielkie dobra spłyną na nią z tych udręczeń. żebym nie wyszedł. a nie do światłości. Ale i gdy wołać będę i prosić. że inni. jak lew na skrytych miejscach. Napełnił mię gorzkościami. Bo zaiste godna jest politowania dusza. napoił mię piołunem. W ciemnościach posadził mię jak umarłych na wieki. Pamiętać zawsze będę i uschnie we mnie dusza moja” (Lm 3. Zanim to jednak nastąpi. jakie przytoczyliśmy. I zamiast podniesienia na duchu odczuwa jeszcze nowy ból. że wrzucił ją Bóg w ciemności umarłych na wieki. Dusza w tym stanie pozostaje tak bezbronna. Wystrzelił w nerki moje córki sajdaka swego. ma przeświadczenie. Aby zakończyć objaśnienie tego wiersza i lepiej wytłumaczyć. Wszystkie te żale wywodzi Jeremiasz z powodu tych utrapień i żywo maluje cierpienia duszy w owym oczyszczeniu nocy ducha. Tylko przeciw mnie się obrócił i obraca rękę swoją przez cały dzień. Stałem się pośmiewiskiem wszystkiemu ludowi memu. jakie chce w niej przeprowadzić.

że aktualne posiadanie w duchu jednego przedmiotu tym samym wyklucza równoczesne posiadanie i odczuwanie innego przedmiotu . Wśród obfitych doznawań duchowych zaznaje i smakuje wielkiej słodyczy. że jej czegoś brak i że jest jeszcze coś do zrobienia. jaki w nich tkwi i sądzi. pierwszemu przeciwnego. iż dusza doznając ich sądzi. W części zmysłowej duszy jest to jednak możliwe. aby zakryło wspomniany wyżej korzeń. Duszy wydaje się wtedy. Czuje bowiem w sobie jakby jakiegoś nieprzyjaciela. Stosownie do tego stopnia zjednoczenia. Wtedy dusza będzie znowu przekonana. 7). zmienił się całkowicie. ciemniejszy i twardszy będzie stopień jej dalszego oczyszczenia. musi trwać przez kilka lat. Ponieważ jednak duch nie jest jeszcze zupełnie wolny i oderwany od przy wiązań. choćby było naj gwałtowniejsze. nie dostrzega korzenia niedoskonałości i nieczystości. jak to wyraził Dawid doznając podobnych przeżyć: “A ja rzekłem w dostatku moim: nie będę poruszony na wieki” (Ps 29. że skończyły się jej znoje. gdyż wrażliwość jej jest jeszcze słaba. Widzimy bowiem. może nawet dłużej niż poprzednio. jakiego Bóg w miłosierd ziu swoim raczy mu udzielić. W tym czasie bywają jednak pewne chwile wytchnienia. lecz raczej na sposób oświecający i miłosny. że nigdy nie będzie poruszony. 5. Jest to bowiem charakterystyczna cecha przeżyć czysto duchowych. Stąd też im dusza pewniejszą się czuje i mniej na siebie uważa. które przeminęły. jak to widzieliśmy z przytoczonych wyżej tekstów Pisma świętego. krótsze lub dłuższe. Dzieje się to dlatego. i prosty. bardzo rzadko słodkie udzielanie się zwykło być tak obfite. zmieni się jednak pod wpływem cierpienia. ani z ziemi odczuć żadnej ulgi. gdy przyszły chwile złe i zmartwienia. 6. iż dusza sądzi. jakie w niej sprawia owa noc i zapowiedzią wielkich zysków duchowych. Pośród tych dóbr myślała . ponieważ dopóki oczyszczenie duszy nie będzie całkowite. aby mógł się stać jednym z Duchem Bożym według stopnia miłosnego zjednoczenia. a przeto dusza odczuwa. pokoju i miłosnej przyjaźni z Bogiem. jakie tkwią w jego niższej części. Napawając się nimi w obfitości.Nie może się poruszyć ani nic ujrzeć. że wszystkie jej dobra przeminęły raz na zawsze. boleśniejszy. może w każdej chwili zbudzić się i wszcząć z nią walkę. jakie miała odnośnie do tych dóbr. Czasem te chwile wytchnienia są tak długie. a którymi radowała się po pierwszych uciskach. Takie chwile są dla duszy znakiem wybawienia. Podobnie dzieje się tu z duszą w tych chwilach obfitości dóbr duchowych. że uznojenia już na zawsze przeminęły. oczyszczenie to jest mniej lub więcej intensywne. Nie starczy tu doświadczenie. Czuje się wtedy dusza jakby uwolniona z ciemnicy i z więzów. że Dawid. który chociaż uspokojony i uśpiony. Pochłonie on ją i będzie oczyszczał długo. ani z nieba. chociaż jako duch nie zmienia się. Za zrządzeniem Bożym ta ciemna kontemplacja nie przenika wtedy duszy sposobem oczyszczającym. dopóki duch nie będzie już na tyle subtelny. który w chwilach pomyślności sądził. że się już skończyło wszystko zło i że odtąd nie zabraknie jej tego dobra. 4. a to nie pozwala jej radować się ulgą całkowicie. i wyprowadzona na wytchnienie wolności i swobody. cierpienie to. że nie skończą się one nigdy i że wszelkie dobro opuściło ją na zawsze. Co do cierpień i oczyszczenia sprawa ma się zupełnie przeciwnie. tym gorszy. i delikatny. Jeżeli oczyszczenie ma być prawdziwe. Takie przeświadczenie przychodzi jednak rzadko.

że wszystko to już minęło i nie wróci. 44). Jest tu jeszcze coś innego. gdyż nie sądzą. bo w tych utrudzeniach dusze istotnie bardzo miłują Boga). ona zaś nic nie może. że zasługuje na odrzucenie nie tylko przez Boga. aby jej modlitwa nie doszła do Niego (Lm 3. “położyć w prochu usta swe. które trapią duszą w tym stanie]. że już więcej zmartwień mieć nie będzie. ani nie zwraca na nią uwagi. że słusznie są przez Niego wzgardzone i odrzucone. iż jest przekonana. Wprawdzie wiedzą. Daje to poznać prorok w przytoczonym już tekście. W pragnieniu bowiem Bożej miłości. ani nie może modlić się do Niego. Podobnie ma się rzecz i w tym oczyszczeniu. Boleje więc niewymownie widząc.także. czyni to czasem z tak wielkim wysiłkiem i z takim niesmakiem. ani [z uwagą] uczestniczyć w służbie Bożej. Chociaż bowiem habitualnie mają trzy cnoty teologiczne: wiarę. 8). 29). żeby Bóg je kochał i że mogą być godne Jego miłości. że Bóg ją kocha i że ona na tę miłość zasługuje. tak bezwzględne przeświadczenie. Wyraża to Jeremiasz w tych słowach: “Zagrodził drogi moje kamieniem kwadratowym” (Lm 3. 7. Jak Jeremiaszowi wydaje się jej. Bóg sam dopełnia tu dzieła swego w duszy w sposób bierny. a mianowicie to. przeciwnie. Rozdział 8 [O innych udrękach. płynącego z przekonania. widzi. 3. Nie może więc ani się modlić. krępującej jej władze i odczucia. Trzeba więc w cierpliwości znosić to oczyszczenie. jak mówi Jeremiasz. To bowiem. powstaje w duszy z aktualnego pojmowania duchowego wykluczającego wszystko. I nie może uwierzyć. widząc się pozbawionymi Boga i pozostawionymi w swej nędzy. Jeżeli zaś dusza modli się. że Bóg jej ani nie słucha. jak powtarzam. Przeciwnie. I zaiste. widzi równocześnie całą swą nędzę. Nie mniej jest bezradna w . i to już na zawsze (6). Z tej przyczyny dusze pozostające w czyśćcu cierpią wielkie wątpliwości. którego tak kocha i pragnie. iż skutkiem tej nocy ciemnej. Owszem. lecz jeszcze większe sprawia zmartwienia. może jest nadzieja” (tamże. ale przez wszystkie stworzenia i to na zawsze. czy skończą się kiedyś ich męki i czy wyjdą kiedyś z tego miejsca. 3. nadzieję i miłość. to jednak aktualne uczucie zmartwienia i pozbawienia Boga nie pozwala im radować się rzeczywistym dobrem i pociechą tych cnót. nie przynosi jej to jednak ulgi. 9). dusza nie może wznieść do Boga afektu ani umysłu. uważają. że zasługuje na odrzucenie przez Tego. które ją całą przejmuje. lecz trzeba tu. odrzuci modlitwę moją” (tamże. gdzie mówi: “Ale i gdy wołać będę i prosić. że chcą kochać Boga. nie jest ten czas sposobny do rozmowy z Bogiem. Dusza chce kochać Boga i oddałaby tysiąc razy swe życie dla Niego (i tak jest rzeczywiście. Doświadczenie to nie uwolni jej bowiem od tego drugiego stopnia przykrości. co temu pojęciu jest przeciwne. że Bóg zakrył się przed nią obłokiem. co dręczy i trapi duszę. l. nie przynosi im to jednak pociechy.

dotyczących stworzeń. przebiegł wnętrze i wyszedł drugim oknem. gdyż ten promień. Można to jednak dobrze zrozumieć. a mianowicie. Nie tylko więc pozostawia ją w ciemności. Trwanie tego oczyszczenia uzależnione jest od jego intensywności. od którego mógłby się odbić. w którym kontemplacja pochłania duszę. gdy ją przenika swą światłością. przywołać uwagi do tych spraw. Pogrążywszy ją w próżni i w ciemności. Tym samym zostanie ogołocona ze wszystkich przywiązań i pojmowań. co czyni lub co ma czynić. Przechodzi on siły naturalne duszy i dlatego. Dla lepszego zrozumienia posłużymy się tu przykładem zwykłego światła naturalnego. W tej nocy nie tylko rozum oczyszcza się ze swego światła i wola ze swych odczuć. pokój nie zyskałby więcej światła niż przedtem. co myślała. ale pozbawiłby światła innego. by się spełniło w tym oczyszczeniu to. Wydaje się rzeczą nie do wiary twierdzenie. 2. tym lepiej uwidacznia się promień dla oka. zaciemnia ją równocześnie i pozbawia wszystkich pojmowań i odczuć naturalnych. w mieszkaniu byłoby więcej ciemności. gdy się odbija od przedmiotów i gdyby się nie odbijało od nich. Owszem. nie widzielibyśmy ani światła. Gdyby więc promień słoneczny wpadł do pokoju przez okno. 22). Ona również może być bowiem unicestwiona pod względem wszystkich swych rozważań i poznawań. Albowiem im częściej i bardziej wnikliwie wchodzi to światło Boże w duszę. które już przytoczyliśmy (7). gdy jest słabsze. Przyczyna tegp zjawiska jest w tym. ani promienia nie można by było zobaczyć. im samo w sobie jest czystsze i jaśniejsze. a ona nie zdaje sobie sprawy. Światło bowiem daje się widzieć. lecz za pomocą przedmiotów.sprawach doczesnych. To “nie wiedziałem” odnosi się do owego zapomnienia i zaniku pamięci. 4. oczyszcza ją i oświeca duchowym światłem boskim. że czas upływa. Dla przygotowania i przysposobienia duszy według jej władz do rzeczy boskich i do zjednoczenia miłości potrzeba. jeśli to światło z mniejszą czystością i prostotą ją przenika. i że również mniej zaciemnia. dotyczących zarówno rzeczy ziemskich. co czyniła. jeśli się przypomni twierdzenie Filozofa. że światła nie widzimy jako takiego bezpośrednio. na których ono się zatrzymuje. tym mniej jest widoczny. jakich nabywała ona za pomocą światła naturalnego. aby najpierw została ona wraz ze swymi władzami pogrążona w tym boskim i ciemnym duchowym świetle kontemplacji. Popada czasem w takie zamroczenie i w taką niepamięć o wszystkim. że rzeczy nadprzyrodzone tym ciemniejsze są dla naszego zrozumienia. nie tylko sam byłby niewidoczny. lecz również i w opróżnieniu wszystkich władz i pożądań. Im więcej zaś prochu i pyłu jest w powietrzu. opróżnia i unicestwia odnośnie do jej pojmowań i odczuć cząstkowych. że nadprzyrodzone i boskie światło tym bardziej zaciemnia duszę. choćby chciała. jeśli się dobrze rozważy. lecz również i pamięć ze swych rozważań i poznawań. jak i niebieskich. I nie może. tym więcej ją zaciemnia. co mówi o sobie Dawid: “A ja wniwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. nie natrafiając na żaden przedmiot czy pył w powietrzu. nie mając się na czym zatrzymać. tak duchowych jak i naturalnych. im same w sobie są jaśniejsze i oczywiste. spowodowanego wewnętrznym skupieniem. Dusza jednak nie zdaje sobie z tego . Tak działa w duszy ów boski promień kontemplacji. oczyszcza ją słabiej i mniej zaciemnia. 3. ani przedmiotów. Im czystszy jest i wolniejszy od pyłu wpadający przez okno promień słoneczny. I z drugiej strony.

sprawy. by się spełniły słowa św. Składniki te. 1. Dokonywa się tu bowiem rzecz podobna. rozradować i smakować we wszystkich rzeczach niebieskich i ziemskich. czyste i całościowe. osiągnąwszy już we wszystkim tę całkowitą swobodę duchową. Czyli. 10). to znaczy. kiedy mu się nasunie jakaś chociażby najmniejsza rzecz dla zrozumienia duchowego. czyni to dlatego. muszą pozbyć się właściwości swej barwy. ponieważ nie rozdrabnia się na żadne szczegółowe pojęcia i odczucia. co Duch Święty mówi przez Mędrca: “Mądrość dosięga wszędzie dla swojej czystości” (Mdr 7. dusza natychmiast to spostrzega i widzi o wiele jaśniej niż przed wejściem w owe ciemności. jakim sposobem ta noc. I do tej to całościowej i prostej mądrości odnosi się to. nawet głębokości Boże” (1 Kor 2. natrafi na jakiś przedmiot odbicia. I chociaż upokarza go i uniża. Sam w sobie jest on niewidzialny. “Nic nie mający. Dlatego też mówił Apostoł: “Duch bowiem wszystko przenika. I dzieje się tu znowu podobnie jak z promieniem niewidocznym w mieszkaniu. przenikające duszę. co mówiliśmy o przebiegającym przez pokój. zapachami i barwami. aby się mogły ściśle ze sobą złączyć oraz zespolić z innymi smakami. Stąd też z wielką łatwością i w szerszym zasięgu poznaje dusza i przenika wszelkie rzeczy niebieskie czy ziemskie. Pawła: Nihii habentes et omnia possidentes. by go podnieść i wywyższyć. że jest tam jakieś światło słoneczne. aby go oświecić i obdarzyć jasnością]. to tylko dlatego. czyni to tylko w tym celu. 24). Pozostaje tu jeszcze wyjaśnić. by z tym większą łatwością mogła poznać każdą niedoskonałość. Pozostając w próżni. wie tylko jedno. To właśnie znamionuje ducha tak oczyszczonego i wyzwolonego ze wszystkich szczegółowych pojmowań i odczuć. jak pomiędzy naturalnymi składnikami. ale niewidocznym promieniu. dusza bowiem odnośnie do tych pojęć ma w tym stanie władze swoje ogołocone i unicestwione. że jest w mrokach. który z powodu całkowitej próżni nie ma się gdzie zatrzymać. że nie smakuje w żadnych poszczególnych pojęciach i doznaniach. Rozdział 9 [Objaśnia. a posiadający wszystko” (2 Kor 6. chociaż zaciemnia ducha. Zachodzi tu to samo. 10). 5. lecz gdy się przesunie rękę czy inny jakiś przedmiot. natychmiast można rękę ujrzeć i z tego poznać. innymi słowy. nie rozdrobnione ani nie związane z jakimś poszczególnym pojęciem naturalnym lub boskim. w tym celu widzi to światło. . że ta szczęśliwa noc. by mógł się na sposób boski rozprzestrzenić. aby dać mu światło odnośnie do wszystkich rzeczy. w ciemności i w mrokach. Jeśli jednak to światło duchowe. dotycząca doskonałości lub niedoskonałości. Opróżnia go z wszelkiego posiadania i odczucia naturalnego i czyni go ogołoconym. albo sądu o prawdzie lub fałszu. To duchowe światło jest proste. chociaż zaciemnia ducha. tym łatwiej obejmuje wszystko. Ta wielka szczęśliwość jest nagrodą za duchowe ubóstwo.

Bo tylko w złączeniu z Jej czystością może kosztować smaków wszystkich rzeczy i to w mierze o wiele wyższej i wzniosłej sze j. Synowie Izraela tylko dlatego. jest naturalną. są innej miary i innego rodzaju. uczucia i pojmowania ducha doskonałego. straszne i bardzo bolesne. Tak również nie może dojść do smakowania z całą swobodą w rozkoszy wolności duchowej taka dusza. 2. że nie podpadają one naturalnej władzy woli. 3). miała w sobie słodycz wszystkich smaków i obracała się w taki smak. są tak wzniosłe i dalekie od naturalnych. że pozostała w nich jedyna skłonność i pamięć o mięsie i pokarmach. 3. Nikt go też nie może pojąć naturalnym rozumem. jest boskie. która jest skrępowana jakąś skłonnością aktualną czy habitualną. czyli danej im na pustyni manny. do której duch się przywiązuje aktualnie czy habitualnie. w jakich smakowali w Egipcie (Wj 16. Tymczasem odczucie miłości. czysty i ogołocony z wszelkich odczuć naturalnych. A duch ten zawiera w sobie wszystkie smaki i to w bardzo wysokim stopniu. jakiej dusza dotąd używała. jest to najwznioślejsze światło boskie przechodzące wszelką światłość naturalną. 21). Ciemność ta musi trwać tak długo. wtedy dopiero może na ich miejsce wprowadzić boską jasność i światłość. subtelne i delikatne. a tym samym bardzo duchowe. Bez tego zaś oczyszczenia nie może żadną miarą smakować ani odczuwać zadowolenia z całej obfitości tych smaków duchowych. wystarczy. będąc boskie. Aby więc wola mogła dojść w zjednoczeniu miłości do odczucia i smakowania tych boskich rozkoszy i odczuć tak wzniosłych. a manna ta. musi się najpierw oczyścić i . stąd też ciemności. Duch również musi być prosty. Jedna bowiem skłonność uczuciowa lub jakaś jedna poszczególna rzecz. i bardzo wewnętrzne. musi najpierw oczyścić się i wyniszczyć co do swego światła naturalnego. są głębokie. jakie tu odczuwa. uciski i w próżnię. oschłości. dopóki nie usunie i nie wyniszczy nabytego przez długi czas przyzwyczajenia do pojęć i rozumowań naturalnych. wprowadzając aktualnie w ciemności za pośrednictwem [ciemnej] kontemplacji. jak mówi Pismo święte. nie mogli odczuć delikatnego smaku anielskiego chleba.zapachu czy smaku. by ta ciemna noc kontemplacji unicestwiła i zmiażdżyła duszę w jej nędzy wprowadzając ją w ciemności. Aby umysł mógł się zjednoczyć z tym światłem i uczynić się boskim w stanie doskonałości. tak aktualnych jak i habitualnych. jakie dusza ma otrzymać. Dla osiągnięcia więc tak wzniosłego stanu trzeba koniecznie. że odczucia. że dla aktualnego i habitualnego posiadania jednych trzeba odrzucić i unicestwić drugie. poszczególnymi zrozumieniami lub jakimkolwiek innym pojmowaniem. jakiego kto chciał (Mdr 16. A jest tak dlatego. Światło bowiem. aby mógł bez przeszkód i ze swobodą jednoczyć się z szerokością ducha Bożej Mądrości. Dwa przeciwieństwa bowiem nie mogą być w jednym i tym samym podmiocie. by jej przeszkodzić w odczuciu tego delikatnego i wewnętrznego smaku ducha miłości. jakie dusza ma posiąść w boskim zjednoczeniu miłości. Przekracza ono wszelki afekt i uczucie woli oraz jej pożądań. Odczuwa się je w samej istocie ducha i dlatego są jakby substancjalnymi ciemnościami. Ponieważ zaś ta siła rozumowania.

Za pomocą tej oczyszczającej kontemplacji wchodzi dusza w wielkie uciski i przykrości. którzy Go miłują” (Iz 64. Kiedy indziej znowu odczuwa. I wśród tych bólów rodzi się duch . Wszystko to powoduje w niej coraz większe oddalenie i oderwanie od zwyczajnego sposobu odczuwania i pojmowania rzeczy. daleki i obcy wszelkiemu ludzkiemu sposobowi pojmowania. Pamięć jej zostaje pozbawiona wszelkiego miłego i spokojnego poznania. To zjednoczenie bowiem. lub rzeczy boskie od ludzkich). że przekraczają one wszelką miarę naturalnego posiadania. I ze zdumieniem patrzy wokoło i słucha. Bez oczyszczenia zaś nie mogłaby ich dusza przyjąć. ma napełnić duszę i udarować ją pewnego rodzaju chwalebną wielkością. aby wreszcie całkowicie wyniszczona. pociechy i pojmowań naturalnych.ogołocić z tych wszystkich naturalnych odczuć i uczuć. W tej miłości zobaczy się dusza przekształcona boskim sposobem. czysta i prosta. wyzbywszy się starego człowieka i osiągnąwszy za pośrednictwem tej nocy prawdziwe ubóstwo duchowe. gdyż pozostałaby na poziomie naturalnym słaba i nieudolna. Mówi bowiem Izajasz: “Czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało i w serce człowiecze nie wstąpiło to przygotował Bóg tym. boskich i ludzkich. stała się sposobna. tak różnymi jak duch różni się od zmysłów. by za pośrednictwem tego boskiego działania odrodzić się w życiu duchowym. jako że odrzuciła precz wszystkie przeciwieństwa aktualne czy habitualne. wynikającą z obcowania z Bogiem. Potrzeba również. i to w mierze odpowiadającej jej naturalnym przywiązaniom tak do rzeczy boskich. aby przez to oczyszczona. aby dusza została wprowadzona w ogołocenie i ubóstwo duchowe i by została oczyszczona z wszelkiej podpory. 4. została pouczona na boski sposób. 4. czyli w stan zjednoczenia z Bogiem. jak i do ludzkich. a jej podniebienie zostało tak oczyszczone i uzdrowione. 6. tak co do rzeczy niebieskich jak i ziemskich. choć jest to to samo. 19). Wielkość ta chwalebna zawiera w sobie niezliczone dobra i rozkosze tak obfite. gdyż wszystko wydaje się jej obce i dalekie. do którego przygotowuje i wprowadza ta ciemna noc. jakie w sobie odczuwała przedtem. należący już więcej do przyszłego niż teraźniejszego życia. Ta noc wyprowadza bowiem ducha z naturalnego i zwyczajnego sposobu odczuwania rzeczy. wchodzi dusza w owo nowe i błogosławione życie. 1 Kor 2. Zdaje się wtedy duszy. by mogła odczuwać wzniosłe i nieznane dotąd dotknięcia boskiej miłości. jakby była w stanie jakiegoś zaklęcia czy odurzenia. Potrzeba również. aby tutaj duch oczyścił się i wyzwolił od swego pospolitego i naturalnego sposobu odczuwania. wypalona w tym ogniu ciemnej kontemplacji i wyswobodzona od wszelkiego rodzaju złych duchów. jak wątroba ryby położona prz ez Tobiasza na węglach (Tb 6. Poznania takiego nie może ogarnąć zwykła wrażliwość i przyrodzona zdolność (spogląda bowiem wtedy oczyma innymi niż poprzednio. 5. z czym przestawała przedtem. Odczuwa natomiast wewnętrznie smutną dolę wygnania i pustkę wokoło. I dopiero po tym oczyszczeniu. Dusza bowiem ma tu posiąść pewien zmysł i wzniosłe boskie poznanie wszystkich rzeczy. Wszystko wydaje się jej obce i inne niż było przedtem. Musi wejść w oschłość i ucisk. aby go wprowadzić w pewien zmysł boski. że pozostaje jakby poza sobą w ciągłych cierpieniach. 9). Dusza przechodzi przez te wszystkie dręczące oczyszczenia ducha.

Pokój ten był dla niej jakby podwójny. że sprawia on. Panie. 16 i 27). Czasem bowiem. Musi więc dusza wyzbyć się pierwotnego swego pokoju. zdobyła już bowiem pokój w zmysłach i w duchu. którą ma ona osiągnąć. 17) (9) . albowiem i pokój. wśród wielu trosk. To zmaganie się i ta walka są bardzo głębokie. w jakiej się dusza znajduje. doskonalsza i czystsza musi być praca. tak jest narzekanie moje” (3. ponieważ dusza ma tutaj dojść do posiadania Boga i .. Rzadko jednak przychodzi ta ulga. bolał nad tym Jeremiasz w tekście. Ten krzyk jest niezmiernie bolesny. którą w sobie dostrzega. który w rzeczywistości nie był pokojem doskonałym. iż wydzierają się czasem z ust krzyki i jęki duchowe. 7). na skutek nagłego i przenikającego przypomnienia nędzy. Napełnia uciskami i bólami duchowymi wszystkie jej najgłębsze afekty i siły tak. I w tej myśli mówi prorok Job: “W nocy wiercą boleści kości moje i gryzący mnie nie śpią” (tamże. za pośrednictwem tej nocy kontemplacji. że trudno to wyrazić. jak wody wzbierające dochodzą czasem do takiej wysokości. Fundament zaś tym głębszy być musi. “przechodzi wszelki zmysł” (Flp 4. któryśmy już przytoczyli celem wykazania cierpień tej nocy: “I odepchnięta jest od pokoju dusza moja” (Lm 3. jeśli dusza zdoła płakać. “więdnieje dusza. Z tego niedoskonałego pokoju dusza musi zostać wyrwana. że wszystko zapełniają i zatapiają. 30. 9). 8. do którego mają doprowadzić. Bo rzeczywiście. Oczyszczenie to dokonuje się wśród bolesnego zamieszania. jak mówi Job. Prócz tego. tym subtelniejsza. do tego stopnia wzmaga się i podnosi jej boleść. 30. dusza zaś sądziła. gdyż był on spowity w wiele niedoskonałości. a porodziliśmy ducha zbawienia” (26.zbawienia. jej umęczenia i udręki. jakie dusza odczuwa w sobie na skutek poznania i odczucia nędzy. Rzecz słuszna.. jak to wyrazić . gdyż szedł po linii jej upodobań. Dlatego też w tym stanie. krzyczałem z powodu jęków serca mego” (Ps 37. Stąd odczuwa duch tak wielki i głęboki ból. Jednym słowem. 7. oczyszczona. 24). ma być również najgłębsza i najczystsza. że im subtelniejsze i doskonalsze ma być dzieło. Ból duszy jest wewnętrzny i przenikliwy. Wątpliwości bowiem i troski przejmujące duszę nie usypiają nigdy. że ma prawdziwy pokój. czuje się jakby zgubiona i pozbawiona na zawsze wszelkiego dobra. że. przygotowuje się dusza do wnijścia w uciszenie i pokój wewnętrzny. ma być również bardzo głęboki. i wnętrzności. Takiego dzieła dokonuje w duszy ta noc zakrywająca sobą nadzieję na światło dzienne. i cieszyła się obfitością darów duchowych tego pokoju. aby się spełniły słowa Izajasza: “Przed obliczem Twoim. że nie wiem. niepokojących wyobrażeń i zmagań. Wyraził to dobrze Dawid mówiąc w podobnym doświadczeniu: “Jestem strapiony i uniżony bardzo. im trwalsza ma być budowa. Pokój ten jest takiej natury i tak rozkoszny. [nie był to bowiem pokój]. Przez usta rozumie się tu wolę. jak mówi Kościół (8). zawrzały bez żadnego odpoczynku” (tamże. którą boleści na wskroś bez przestanku rozrywają. tak i ten krzyk i uczucie duszy do tego stopnia się potęguje. gdyż miłość. że zalewa ją i zatapia. 9. poczęliśmy i jakbyśmy byli w boleściach rodzenia. 17-18).chyba tylko przez podobieństwo. 17). Czasem znów płyną obficie łzy. jakie wypowiedział prorok Job wśród podobnego udręczenia: “A jak wzbierające wody.

należy wykazać. jak ogień z drzewem. która się w nim znajduje. Rozdział 10 [Objaśnia dokładnie to oczyszczenie za pomocą porównania]. gdyż to samo z siebie nie tylko nie zadawałoby cierpienia. a jej dobra zanikły do tego stopnia. niż było przedtem. że wydziela ono swąd. Zanim zjednoczy i przemieni duszę w siebie. z którym dusza ma się połączyć i znaleźć w nim wszelkie dobra w stanie doskonałości. Podobnie działa ów boski ogień miłości w kontemplacji. 1. Lecz przypatrzmy się teraz. ciemnym i brzydkim oraz sprawia.radować się Nim w stanie doskonałości. musi najpierw usunąć wszystkie przypadłości sobie przeciwne. W końcu. czyni ją czarną i ciemną. do której za pośrednictwem tej nocy oczyszczającej zdąża. iż wydaje się gorsza. do której dąży. Ogień materialny. jest to bowiem to samo światło. jak i jej władz . 17). o których mówiliśmy. dary i cnoty. jest jasne i oświeca. tak słodkie i łaskawe dla duszy. 10. jak również przeciwne kontemplacji. gdy światło Boże przenika duszę. Przyczyną bólu jest tutaj nieudolność i niedoskonałość. I rzeczywiście dusza sądzi. 2. tak postępuje z duszą oczyszczając ją i przygotowując do doskonałego zjednoczenia jej ze sobą. Na tę wątpliwość łatwo można odpowiedzieć. najpierw zaczyna je osuszać wyrzucając zeń wilgoć i sprawiając. iż już nigdy ich nie posiędzie. Wyrzuca zatem z duszy jej niedoskonałości. jest o wiele lżejsze. zadaje jej początkowo swym działaniem tak bolesne i upokarzające skutki. Wszystkie te skutki i właściwości sprawił w drzewie ogień. odczuwa ona te cierpienia. o którym mówimy. Przyjęło ono od ognia wszystkie [jego właściwości i] czynności. I dlatego właśnie. W miarę jednak osuszania go. z jakiej przyczyny to światło kontemplacji. Wtedy nie pozostaje już w drzewie żaden przymiot ani jemu właściwe działanie oprócz ciężaru i rozmiarów mniej subtelnych od ognia. rozpala je. a także ma otrzymać niezliczone dobra. jak to jeszcze później mówić będziemy. Jest suche i osusza. tkwiące w niej skłonności. ogarnąwszy je zewnętrznie. Przyczyna nie leży w samej kontemplacji. że jedynie pożądać go powinna. Następnie czyni je czarnym. jak sam ogień. Tłumaczy to Jeremiasz w tekście. zamienia w siebie i czyni tak pięknym. czyli udzielaniu się boskim. o czym już mówiliśmy i o czym mówić będziemy. a gdzie tak mówi: “Zapomniałem dobra” (Lm 3. że to oczyszczające i miłosne poznanie. który już powyżej przytoczyliśmy.musi najpierw gruntownie zostać oczyszczona i pozbawiona wszystkich tych darów. ogarniając drzewo. jaką jeszcze dusza posiada. lecz owszem słodycz i rozkosz. brzydsza i . powtarzając to. 11. dotyczące tak samej jej substancji. ogarnia je coraz bardziej płomi eniem i usuwa z niego wszystkie ciemne i brzydkie przypadłości. Dla większej jasności tego. czyli boskie światło. z sykiem wycieka. o jakich mówiliśmy. że tak daleko jest od nich wszystkich. które przemienia w siebie. będące przeciwieństwem ognia. cośmy już mówili. że woda. jest gorące i ogrzewa.

Najpierw widzimy. można zobaczyć. jak dusza w miarę oczyszczanią się za pośrednictwem owego ognia miłości rozpala się nim coraz to bardziej. a pozostanie radość. do jakiego stopnia zostało ono spalone. 5. choćby je ogarniał. który zamienił drzewo w siebie pochłaniając je. słodyczy i rozkoszy. gdy znikną niedoskonałości duszy. Teraz zaś. 4. stawia je wszystkie przed jej oczyma owo ciemne światło boskiej kontemplacji. gdy kontemplacja nie tak gwałtownie ją przenika. szukając jej. celem wydobycia ich na zewnątrz i wyniszczenia. Po drugie zobaczymy. ogień nie będzie już palił. ani przed Bogiem. lecz godna jest wzgardy i za taką się uważa. lecz musi być do tego przygotowane). skutkiem których nie może bez tego oczyszczenia przyjmować boskiego światła. a gdy się skończą. których dusza przedtem nie widziała.. który w początkach duszę oczyszcza i przygotowuje. To boskie oczyszczenie usuwa wszystkie złe i zgubne nawyki. lecz tylko od czasu do czasu. gdy się przyłoży do niego ogień.. Wtedy bowiem dusza ma możność oglądania. jest czynnikiem.wstrętnie j sza. a mianowi cie. gdyby one nie miały niedoskonałości. Ogień nie miałby nad nimi żadnej władzy. gdyż były one w nią wkorzenione i zbyt zastarzałe. w jaki sposób cierpią dusze czyśćcowe. Z tego porówna nia możemy wiele rzeczy zrozumieć w związku z tym. przemienić się w ogień. Po czwarte. Tego rozpłomienienia miłości nie czuje dusza zawsze. jak mówi Mędrzec: “Przyszły mi razem z nią wszystkie dobra” (Mdr 7. a dusza oświecona nim widzi je wszystkie jasno. ile musiał wycierpieć. 6. a nawet radowania się dokonanym dziełem. Tak bowiem ma się rzecz również z drzewem. czego przedtem nie widziała. aby się przyjrzeć swemu dziełu i obejrzeć. niż była przedtem. skończy się jej utrapienie. co zaprzestaje pracy i wyciąga z ogniska żelazo. by Bóg na nią wejrzał. Po piąte. iż sądzi. jest tym samym ogniem. gdy dzieło było w robocie. co zostało zrobione. Stąd też pochodzą cierpienia duszy. Wnętrzności moje poruszyły się. możemy poznać z tego porównania to. I tutaj również. zanim doszedł do zjednoczenia i radowania się tą Mądrością: “Walczyła dusza moja o nią. z powodu których muszą cierpieć. możemy z tego porównania poznać. (Podobnie jak drzewo nie może natychmiast. Jest ona wtedy jak ten. że nie tylko nie zasługuje na to. o czym już wspominaliśmy. 11). Potwierdza to Eklezjastyk mówiąc. które się przed nią odsłania. która ma się złączyć z duszą i przemienić ją w siebie. 7. że to samo światło i ta sama miłosna Mądrość. dlatego dostanę dobrą posiadłość” (Syr 51. Dzieje się bowiem z nią t o samo co z drzewem. 25 i 29). Po trzecie. ile miała w sobie zła. gdy się ugasi w nim płomień. W takich chwilach dusza dostrzega w sobie dobro. czuje się tak nędzną. że prawdą jest. Po tym . Oczywiście dusza nie jest przez to mniej doskonała ani sama w sobie. Niedoskonałości te bowiem są materią. możemy tu poznać. że cierpienia nie przychodzą na duszę ze stro ny wspomnianej Mądrości. Podobnie jak ów ogień. gdyż. której ima się ogień. iż po tych ulgach dusza jeszcze więcej i dotkliwiej cierpi niż przedtem. cośmy już mówili i co zamierzamy powiedzieć. Widząc w sobie to. które w miarę przygotowania rozpala się coraz bardziej. 3. Cierpienia te przychodzą ze strony słabości i niedoskonałości duszy. Nie zdawła sobie ona po prostu sprawy. który z początku przygotował to drzewo dla wspomnianych celów. którego nie widziała.

o której już mówiliśmy. Czuje groźbę nowego ataku. co już jest rozpalone. Im zaś głębiej ten ogień się wdziera i wypala subtelniej sze. następuje on szybko. że dusza odczuwa nagły wzrost miłości Bożej jako owoc srogich doświadczeń]. podobnie jak ogień materialny trawi drzewo. 9. pewnego tkwiącego w niej korzenia. W tym wierszu dusza wskazuje na ogień miłości. by radość jej była całkowita. by ją palić i oczyszczać bardziej wewnętrznie. z tym większą siłą i gwałtownością ogarnia je i trawi w jego wnętrzu. będzie ich kosztowała b ardziej wewnętrznie. 10. bo gdy ono płonie. co jeszcze ma być oczyszczone i oświecone. jeśli na to zważa. Siódmym wreszcie wnioskiem jest zrozumienie. Tak jest i z drzewem. Rozdział 11 [Mówi. tym głębsze. że gdy duszę na nowo obejmuje owo głębsze oczyszczenie. jak już mówiliśmy. jakie się rodzą z jej łez. bardziej duchowe i głębiej zakorzenione niedoskonałości. a niekiedy rzeczywiście zważa. subtelniej sze i bardziej duchowe są jej cierpienia. dlaczego wydaje się tutaj duszy. gdyż została już głębiej oczyszczona. nie może nie odczuwać. że jej utrapienia już nigdy nie wrócą. lecz tylko ogień trawiący. co już zostało oczyszczone. Bo tak samo jest z drzewem. zdaje się jej. a skoro tak jest. to jednak. nie może się ukryć przed duszą.poznaniu bowiem. Im głębiej je ogień przenika. W drzewie również widoczna jest różnica pomiędzy tym. Lecz kiedy później otrzyma dusza inne dobra. Gdy bowiem cierpi męki bardziej wewnętrzne. a dalszą częścią. 8. wszelkie dobro zewnętrzne ukrywa się przed nią. powraca ogień miłości. To bowiem. Nie ma się też czemu dziwić. nie ma w nim powietrza ni żadnej innej rzeczy. jakie dusza otrzymała i po oczyszczeniu jej z bardziej zewnętrznych niedoskonałości. bo w tym czasie nie przydarza się jej nic innego. gdy porównywa je z tym. Szóstym wnioskiem. który nie pozwala. . dobrze będzie wyjść już z tych smutnych przeżyć duszy i zacząć objaśnienie owoców i błogosławionych skutków. że wszystko jej dobro się skończyło i że go już nigdy nie odzyska. Pamiętając o wspomnianym porównaniu i nauce podanej na podstawie pierwszego wiersza pierwszej strofy tej ciemnej nocy oraz o jej straszliwych właściwościach. gdy udręki oczyszczenia mają wrócić. Ogień ten. 1. czasem wydaje się jej. trawi i rozpala duszę wśród tej bolesnej nocy kontemplacji. tylko same gorycze. że wszystko jej dobro się skończyło i że jest pełna złego. Rzecz to jasna. Opiewa je drugi wiersz: Udręczeniem miłości rozpalona. jeszcze nie oczyszczoną. jaki można wysunąć z tego porównania jest zrozumienie. że chociaż wśród przerw w oczyszczeniu dusza raduje się tak bardzo.

jest bardziej bierną niż czynną. w tym rozpłomienieniu miłości skupiają się wszystkie pożądania i siły duszy. żądając od niej jedynie przyzwolenia. 5). albo jak to dusza określa. 4. które nie odrzucając nic z człowieka i nie wykluczając żadnej jego właściwości. i ze wszystkiej siły twojej” (Pwt 6. Znaczy to. w którym Pan Bóg skupił i zebrał wszystkie siły. jej rozpłomienienie. że będę strzegł wszystkich swych uzdolnień. że już nie mogą smakować w tym. by ją złączyć z sobą i na wskroś przeniknąć. rozum jest tu w ciemności. Z tego wszystkiego można mieć pewne wyobrażenie. Jakież zatem mogą być poruszenia i porywy jej sił i pożądań. a podnieść do Siebie. 10). by je oderwać od wszystkiego. nie posiadając równocześnie niczego i niczym się nie zaspokajając. pożądań i sił mych władz. Daje on równocześnie duszy pewne odczucie i przedsmak Boga. władze i pożądania. a nie zwrócę ich ku czynieniu lub kosztowaniu jakiejkolwiek rzeczy poza Tobą. a ona sama jest zraniona. w którym za pośrednictwem tych ciemnych udręczeń dusza czuje się głęboko i przenikliwie raniona gwałtowną miłością Bożą. Miłość ta tym więcej miejsca i gotowości znajduje w duszy. wykorzenione i tak opanowane wszy stkie pożądania. to jednak w gruncie rzeczy jest tak różne od niego. skoro się czują rozpalone i zranione tak silną miłością. Wszystkie one składają się na wspólny akord tej miłości. łączy się już do pewnego stopnia z Bogiem i ma pewne uczestnictwo w Jego właściwościach. który się z nią łączy. aby nie mogły smakować ani rzeczy niebieskich. dotknięta i roznamiętniona w każdym z nich. widząc się w . Tego zaś nie mogłaby osiągnąć. tak duchowe jak i zmysłowe. Jest to raczej działanie Boga niż samej duszy i właściwości te udzielają się duszy biernie. żar. mówił Dawid: “Moc moją przy Tobie zachowam” (Ps 58. Stąd też. 5. którą tu odczuwa jako wlaną. zapala w niej sama miłość Boga. ani ziemskich. jakie w niej są. 2. Boga twego. to rozpłomienienie miłości w głębi ducha. Uczynił tak Bóg. owszem. co umiłowały. chociaż w pewnej mierze jest podobne do tego. Miłość bowiem. jak różna jest dusza od ciała i część duchowa od zmysłowej. Tak też jest przeważnie w tym ciemnym oczyszczeniu.Rozpłomienienie to. pożądaniami duchowymi i zmysłowymi. zaleca: “Będziesz miłował Pana. jak wiemy. Tym sposobem wypełnia dusza naprawdę pierwsze przykazanie. Całą zaś siłę. które objaśnialiśmy mówiąc o oczyszczeniu zmysłowej części duszy. Wtedy bowiem dusza ma więcej siły i zdolności do przyjęcia ścisłego zjednoczenia miłości Bożej. Tak więc. jak wielkie i jak gwałtowne może być to rozpłomienienie miłości w duchu. Ogień ten. Kto doszedł do tej miłości. gdyby one zwróciły się do jakiejkolwiek innej rzeczy. im bardziej w niej są wyniszczone. gdyż to rozpłomienienie duchowe wywołuje w niej namiętność miłości. gdyż Bóg tak odzwyczaił duszę od jej upodobań i tak je ześrodkował w Sobie. W zjednoczeniu tym ma dusza dojść do miłowania wszystkimi swymi siłami. aby móc osiągnąć tę moc miłości zjednoczenia z Bogiem. naturę i namiętność miłości. gdyż. Odczuwa tu dusza gwałtowne uniesienie miłości. 3. dlatego też rodzi w duszy gwałtowną namiętność miłości. jednak bez rozumienia czegoś szczegółowego. jakie się jej za pośrednictwem tego oczyszczenia poczyna udzielać. ze wszystkiego serca twego i ze wszystkiej duszy twojej.

I to jest jedna przyczyna cierpienia zadawanego przez tę ciemną noc. dusza ma ginie i umiera za Tobą. mówiąc: “Dusza moja żądała Cię w nocy” (26. ujawnia swą miłość rozlicznymi sposobami. Dotknięcie tej miłości i ten boski ogień tak dalece wysuszają ducha i takie w nim budzą pożądania. że gdy skończy się ucisk tych strasznych mroków. że moc i siły duszy były spojone i nasycone biernie ciemnym ogniem miłości. bardzo często czuje się dusza osamotniona. tzn. Nie może się w sobie pomieścić. a tymi są uczucia duchowe. . a które ją trapią wątpliwościami i troskami. 7. Gdy więc ten ogień przestanie w niej płonąć. jakie rozważa. ustają ciemności. w swej nędzy. rzeknę: Kiedy wstanę? I znowu będę czekał wieczora i będę napełniony boleściami aż do zmroku” (7. [żar i siła tej miłości w duszy]. nie znając spoczynku. pobudza i w niepojęty sposób swą raną miłosną napełnia ją lękiem. Wszystko jest tu dla duszy ciasne. 6. która ją rozpłomieni a. który ją trawił.ciemności i niepewności? Odczuwają one tu głód jak owe psy. Te dwie przyczyny cierpienia wskazuje w podobnych przeżyciach prorok Izajasz. aby zaspokoić pragnienia miłości Bożej. iż krążą wokół miasta (Ps 58. jak bardzo tęskniło za Tobą ciało moje” (Ps 62. We wszystkich bowiem sprawach i myślach. 7). nie może się pomieścić w niebie ni na ziemi i napełnia się cierpieniem aż do zmroku. Jest to cierpienie i męka bez pociechy jakiejś nadziei. a nie nasycając się miłością skomlą i jęczą (tamże. O każdym czasie i na każdym miejscu. Wśród tych wszystkich cierpień ciemnych i miłosnych odczuwa jednak dusza jakby czyjąś obecność i moc w swym wnętrzu. we wszystkich zajęciach i pracach. Przyczyna tego leży w tym. że podejmuje niezliczone wysiłki i licznymi sposobami wyrywa się do Boga z tęsknotą i upragnieniem. 9). 2-4). Drugą przyczyną jest miłość Boża. a można to odnieść do naszego zagadnienia. dusza moja. odczuwa w rozpłomienionej ranie tę udrękę miłości. że pomnażają je dwie przyczyny. Lecz mówi prorok dalej: “Ale i duchem moim we wnętrznościach moich z rana będę czuwał do Ciebie” (tamże). jak to mówi Job w znaczeniu duchowym. Pragnie i cierpi w swych pragnieniach również na różny sposób. pusta i słaba . jak to daje poznać prorok Job mówiąc: “Jak niewolnik pragnie cienia i jak najemnik czeka końca pracy swojej. Tłumaczy to dobrze Dawid mówiąc w jednym psalmie: “Pragnęła Ciebie dusza moja. pochodząca z pragnienia i udręki miłosnej we wnętrzu ducha. innymi słowy: Pragnie Cię. jakie podejmuje. Jeśli zasnę. Zmartwienie i udręka duszy w tym rozpłomienieniu miłości są o tyle większe. w jakich czuje się pogrążona. I to jest druga przyczyna cierpienia. Pierwszą przyczyną są mroki duchowe. 15-16). tak ja miałem miesiąc rozczarowania i noce pracowite obliczałem sobie. światła czy jakiegokolwiek dobra duchowego.2). o których mówił Dawid. Dla tych to przyczyn mówi dusza w przytoczonym wierszu: Udręczeniem miłości rozpalona. Ta obecność tak ją umacnia.

przechodzi przez wszystkie hierarchie duchów niebieskich. od najwyższych do najniższych. czego nie poznawali. który jest jeszcze nieczysty i nieprzygotowany. Dlatego ludzi “czystego serca” nazywa nasz Boski Zbawiciel “błogosławionymi”. że ta straszna noc jest czyśćcem. której Bóg udziela. która oczyszcza aniołów z ich niewiadomości. Dusza oczyszcza się. Stąd również wnioskujemy.Rozdział 12 [Objaśnia. oświecając się tym miłosnym ogniem mądrości. że w czyśćcu oczyszczają się dusze ogniem. mówiąc: Cor mundum crea in me Deus. Stąd też wynika. cośmy powiedzieli. Ta ciemna kontemplacja wlewa w duszę. 12). tak w tym życiu oczyszczają się i wybielają ciemnym. spływając następnie na ludzi. jak tylko miłość i łaska Boża. 2. sprawiając w nim ciemności. jak ta ciemna noc ognia miłosnego w ciemnościach oczyszcza duszę i w ciemnościach ją rozpłomienia. gdyż jest on już czystym duchem. oświeca zgodnie z jego naturą. 7). czyli pełnymi miłości. a tutaj oczyszczają się i oświecają miłością. że [dusze te oczyszcza i oświeca] ta Mądrość Boża. zrozumiemy. że Mądrość Boża jest jak srebro oczyszczona w ogniu (Ps 11. a wszystko przenika ta Mądrość tak. to nic innego. dając im poznanie i oświecając ich w tym. Ubłogoslawienie bowiem nie jest niczym innym. odpowiednio do właściwości każdej szyby. w stopniu ograniczonym i wśród cierpienia. Zachodzi tu bowiem ta różnica. że jeżeli ta miłosna kontemplacja. Bowiem czystość serca. w miarę jej pojemności i potrzeby. Człowieka zaś. 26). że duchy wyższe i niższe. Mądrość ta wypływa z Boga. tym więcej są oczyszczone i oświecone oświeceniem bardziej całościowym. I chociaż jest prawdą. a potem aniołom. Mówi. strapienie i przykrości. przyjmuje on ją na swój sposób. Z tego. Dawid zaś mówi. 4. równocześnie miłość i mądrość. jak promień słońca przenika przez wiele szyb zestawionych razem. że wśród tej nocy Boska Mądrość oświeca ludzi na ziemi tym samym światłem. spływa na człowieka będącego jeszcze na niskim stopniu. zaś dalsze otrzymują to oświecenie w mniejszym i słabszym natężeniu. Zobaczymy również. skrócony lub wydłużony. Wnosimy stąd również. Oświeca ją i oczyszcza z jej niewiadomości. które słońce razi .13). Przechodzi on nieco zmieniony. Światło oświecające anioła rozpromienia go i napełnia miłością. oni je przesyłają jedni drugim bez żadnej zwłoki. Natchnień tych bowiem zazwyczaj udziela Bóg przez aniołów. im bliżej są Boga. że promień przechodzi przez wszystkie. gdyż właśnie miłość tej mądrości udziela). to jednak każda z nich przesyła ten blask następnej. 3. tzn. tylko miłością. miłosnym ogniem duchowym. w oczyszczającym ogniu miłości. 1. że jak w przyszłym życiu oczyszczają się dusze ciemnym ogniem materialnym. Tłumaczy to dobrze Jeremiasz w słowach: “Z wysoka spuścił ogień na kości moje i wyćwiczył mię” (Lm 1. Stąd też wszystkie dzieła i natchnienia anielskie Pismo święte słusznie przypisuje najpierw Bogu. I o tę miłość prosił Dawid. Jest tu podobnie jak z chorymi oczyma. z którym to samo uczyniła (Syr 51. jakie oczyszcza i oświeca aniołów w niebie] (10). według słów Mędrca. (Nigdy bowiem Bóg nie udziela mądrości mistycznej bez miłości. przygotowanym na jego przyjęcie. “Serce czyste stwórz we mnie Boże” (Ps 50. jak już mówiliśmy. zależnie od oddalenia jej od słońca.

. o jakich mówiliśmy. że oświecona i wsparta nim wola nabiera w sposób przedziwny gorliwości. Natomiast do niższego odczucia. O tym to mówi Dawid w jednym z psalmów: “Rozgorzało serce moje we mnie. W tych ciemnościach bowiem. dając mu poznanie. 11). W początkach bowiem tego oczyszczenia duchowego ogień Boży raczej osusza i przygotowuje drzewo duszy. choć rozum nie pojmuje. iżby mógł błogo wejść w zjednoczenie z tym miłosnym światłem. nieraz bardziej działa na jej wolę. Dopóki to nie nastąpi. jakie zazwyczaj przychodzi. Napełnia go poznaniem i światłem Bożym tak miłym i subtelnym. iż zdaje się duszy być żywym ogniem. dusza doznaje czasem oświecenia i wtedy płonie jej w ciemności światło (J l. Rozdział 13 [O innych skutkach. 1 Kor 12. wola może miłować. Z tego. Jest tu bowiem jakby pewne zetknięcie się z Boskością i stanowi początek doskonałego zjednoczenia przez miłość. W miarę jednak. dopóki ten sam ogień miłości nie oczyści i nie uduchowi człowieka do tego stopnia. cośmy powiedzieli. Zdarza się więc czasem. a wolę pozostawia oschłą. To rozpalenie miłości w obydwóch władzach równocześnie. tj. lub widzieć światło. jakie sprawia w duszy owa ciemna noc kontemplacji. Nastąpi to wówczas. nie trzeba tak wielkiego oczyszczenia. co później objaśnimy z Bożą pomocą. Nie zawsze jednak odczuwa dusza to rozpłomienienie i udrękę miłości. odczuwa rozpłomienienie i gorąco miłości. że ta mistyczna i miłosna teologia rozpłomieniając wolę przenika równocześni e drugą władzę. Stan ten trwa tak długo. rozum zaś pozostawia w ciemnościach. 5. rozpłomieniając ją miłością. a to na skutek głębokiego zrozumienia. Ta ciemna noc kontemplacji zawiera w sobie światło Boże i miłość. można wnosić. rozum. a nie widzieć jego światła. aniżeli je rozpala. l. Płonie w niej wówczas bez jej współdziałania ten boski ogień miłości tak żywym płomieniem. (Tak samo można czuć żar ognia. choć wola nie miłuje. kontemplacja owa i miłosne poznanie udziela się duszy wśród przykrości i udręki miłowania. że dobra duchowe. których Bóg udziela duszy biernym sposobem. Kiedy indziej znów przenika rozum. i również rozum może pojmować. Do tego stanu tak wzniosłego odczuwania i miłowania Boga dochodzi się jednak dopiero po przejściu wielu trudów i znacznej już części duchowego oczyszczania. Przy tym oczyszczeniu umysłu za pośrednictwem owej ciemności zdarza się niekiedy. gdy dusza pod wpływem działania Bożego oczyści się tak jak aniołowie. nie raniąc go światłem. Wszystko to sprawia Pan według swej woli (por. w rozumie i w woli złączonych tu razem. 6. jakie sprawia w duszy owa ciemna noc kontemplacji]. a w rozmyślaniu moim rozpalił się ogień” (Ps 38. 4). a nie czuć jego żaru). że gdy to światło miłosne udziela się duszy. którego się spodziewa. jak ten ogień ją rozżarza. podobnie jak ogień zawiera w sobie światło i gorąco. 5).swym blaskiem. 7. jest dla duszy wielkim skarbem i rozkoszą. jakie jej się tu udziela. Z samego już określenia “rozpłomienienie” możemy poznać niektóre błogie skutki.

subtelne i rozkoszne dla duszy. która ją rozpłomienia. że straciła Boga. Stąd też możemy twierdzić. Poznanie to jest tak pogodne. to jednak korzeń i rdzeń tego pragnienia miłości mieści się w wyższej części duszy czyli w duchu. Pozwala ono raz tak. łączą się raze m obydwie władze. 2. że to rozpłomienienie miłości jest w woli. Nasuwa się tu pewna wątpliwość. akt bowiem o tyle jest aktem woli. choć wola pozostaje oschła. przeto dusza odczuwa rzadziej to dotknięcie poznania niż bierne doznania miłości. dlaczego w początkach zazwyczaj wola odczuwa bardziej rozpłomienienie i miłość oczyszczającej kontemplacji. czy też tej. która należycie ocenia Boga. wola bowiem jest wolna. że ta miłość bierna nie przenika tu wprost woli. gdyż właśnie te namiętności pomagają jej odczuć tę bierną miłość. Czasem bowiem. jak mówiliśmy. o jakim mówiliśmy w nocy zmysłów. t j. choć nieporównanie większe. delikatną i mocną. Ponieważ jednak to doznanie i odczucie odnosi się do woli. Odczuwa bowiem w swym wnętrzu brak dobra tak wielkiego. Dla dotknięć bowiem miłością wola nie musi być tak bardzo oczyszczona ze wszystkich namiętności. To rozpłomienienie i to pragnienie miłości jest duchowe i bardzo różne od tego. że w porównaniu z tym pragnieniem wszystkie cierpienia zmysłów. czyli bez aktualnego zjednoczenia miłości. czyli że jej wola tego chce. dlatego też mówi się. niż rozum poznanie płynące z tejże kontemplacji? Można na to odpowiedzieć. . drugi raz inaczej odczuć Boga. co cierpi i odczuwa wśród trudów tej nocy. Jest zatem raczej doznaniem miłości niż wolnym aktem woli. Zjednoczenie to jest tym doskonalsze i ściślejsze. że niczym go niepodobna zastąpić. gdyż ogień miłości nie przeniknął jej jeszcze do głębi. Tym bowiem sposobem wola staje się niewolnicą i traci swą wolność. że od samego początku tej nocy dusza jest dotknięta udręką miłości czy to tej. 5. gdyż pociąga ją za sobą gwałtowność i siła zapału. I tak jest rzeczywiście. Ponieważ zaś tylko zdolność odbiorcza rozumu (12) może biernie przyjąć czystą prawdę. że największą z tego wszystkiego. ż e trudno je nawet określić. że w początkach. zdają mu się być niczym. I dlatego też rozpłomienienie to można raczej nazwać namiętnością miłości niż wolnym czynem woli. a to rozpłomienienie miłości jest raczej biernym doznaniem miłości (11) niż wolnym aktem woli. Skoro te dwie władze oczyszczają się w równym stopniu. to zaś nie może stać się bez całkowitego oczyszczenia. proste. jest udręka na myśl. uczestnicząc w trudach ducha. niż były w nocy zmysłów. Duch zaś odczuwa tu tak głęboko to. o ile jest wolny. Niekiedy również. częściej bywa jej wola dotknięta owym rozpłomienieniem niż rozum poznaniem. gdy zaczyna się ta noc ducha. lub że jest przez Niego odrzucona. jak już mówiłem. napełniając ją miłością wzniosłą. Chociaż bowiem i tutaj zmysły mają swą cząstkę. rozum i wola. przenika to światło równocześnie i wolę. czego pragnie. 4. Żar ten bowiem przenika samą substancję duszy i rozbudz a jej odczucia biernym sposobem. Należy tu zaznaczyć. że dusza jest roznamiętniona jakimś uczuciem. dusza nie odczuwa tego rozpłomienienia miłości. im bardziej oczyszczony jest rozum. czyli rozpłomienia pożądanie woli. Lecz w miejsce tego otrzymuje ona tak wielką miłość i zrozumienie wartości Boga. Tak więc widzimy. Zanim jednak dusza dojdzie do tego oczyszczenia. 3.Przenika jej rozum poznanie mistyczne.

l). przynaglana odczuciami woli. jest tak wielka. co cierpi. Wydaje się jej. chociaż wiedziała. lecz z radością poniosłaby wiele razy śmierć. nie robiłaby sobie nic z tych wszystkich zmartwień. albo umiera. Miłość bowiem. a tym bardziej nie powoliłby go zabrać. Nie patrzy ani nie zważa na nic. iż mniemała. 15). że nie wszystko jest stracone i nie wszystko się skończyło. że takie pytanie. że nie można jej długo znosić. który już zranił i rozpłomienił miłością jej duszę (Łk 7. Zrywa się ona wśród nocy. którego miłuje. Stąd też i oblubienica wyszła szukać Umiłowanego po ulicach i przedmieściach. że omdlewa z miłości (Pnp 5. a nie panując nad sobą w porywie i upojeniu miłości. że tym służy Bogu. było niedorzecznością. aby gdy Go znajdą. aby tylko znaleźć Tego. Dla tej przyczyny Maria Magdalena wpierw tak bardzo poważana. Owszem. że dusza nie tylko chętnie by zniosła te cierpienia. czy on wykradł ciało i gdzie je położył. Płomienie te rozpalające duszę wraz z głębokim zrozumieniem. 6. 7. został zamknięty w grobie. Takie właśnie są udręki miłości rozpalające duszę. Ta niecierpliwa miłość ma taką siłę. powiedzieli Mu. cieszyłaby się wiedząc. że wszystko wydaje się jej możliwe i sądzi. aby Go namaścić (J 20. Gdyby bowiem ktoś wykradł ciało. gotowa jest podjąć się rzeczy dziwnych i nadzwyczajnych. by Mu sprawić przyjemność. O z 13. 8). nie wstydząc się płakać i łzy wylewać wśród ucztujących. a nie może ich znaleźć (2 Kri 17. by inni mogli zajmować się czymś innym lub szukać czego innego prócz tego. gdy już postąpiła w tym duchowym oczyszczeniu. gdzie ukrył Umiłowanego. zapieczętowanym i strzeżonym przez żołnierzy. czuje się oddalona od Niego. aby je sama mogła zabrać (tamże. pójdzie i zabierze Go. . gwałtowność i żar miłości. gdyż albo osiąga swój cel. jakim skarbem jest Bóg. I mniema. to upojenie i udręka miłości kazało jej pytać mniemanego ogrodnika. choćby Go siłą broniono. a mniemając. mówiła bowiem do Jakuba: “Daj mi dzieci. W upojeniu i uniesieniu tej miłości. i że Bóg nie jest na nią zagniewany. Lecz taka już jest gwałtowność i siła miłości. I z takimi udrękami i z taką siłą. Taką miłość odczuwała Rachel za dziećmi. lecz że to. że wszyscy inni Go szukają. inaczej umrę” (Rdz 30. od razu (nie zwlekając ani godziny i nie czekając na sposobniejszy czas) przybiegła do Tego. Pogrążona w mrokach. prosiła ich. przywalony wielkim kamieniem. 8). z jaką lwica lub niedźwiedzica szuka swych zagubionych szczeniąt. a równocześnie umiera z miłości za Nim. aby Go nie zabrali uczniowie. że nie ma innej rzeczy godnej pragnienia i wysiłku nad tę. że jej Umiłowany. 8. szuka ta zraniona dusza swego Boga. Nie wierzy. którą ona miłuje. że wszyscy o niej myślą. nie powstrzymana jednak żadną z tych przeszkód. czyli w tych ciemnościach oczyszczających. jest jedynie dla jej dobra. l). czego ona szuka i co ona miłuje. nie przyznałby się do tego. że wszyscy tak myślą jak ona. nie zważając na tłum ludzi ani na względy ludzkie. 20. przed świtem jeszcze poszła z wonnościami. Nie zważała. rozbudzają w niej tak wielką siłę. że gotowa jest na wszystko dla Boga. Wreszcie. jakie by napotkała.Największą zaś męką wśród tych trudów jest zatroskanie. 8. chociaż ciemna i bez odczucia. że gdy jej ogrodnik powie. Gdyby bowiem mogła się upewnić. z jaką dusza ocenia Boga. biorąc rzecz rozsądnie i rozumowo. 37). Gwałtowność miłości Marii Magdaleny była tak wielka.

lecz patrzy na to. 24). spekulatywnych i duchowych. chociaż rozum. można zrozumieć. gdy się jej udziela. Zaciemnia jej władze wewnętrzne i opróżnia je ze wszystkiego. by pragnąć zjednoczenia z tymże Bogiem. zrównać i upodobnić do przedmiotu umiłowanego. aby się doskonalić w dobru. Wola jej bowiem jest rozpalona. oraz gwałtowność miłości . czyniąc ją śmiałą i odważną w dążeniu do tej miłości. Poskramia i wysusza jej odczucia zmysłowe i duchowe osłabiając i wyniszczając względem nich jej siły naturalne. tak jak to czyni później. To wszystko zaś nie jest niczym innym. co jest bliższe jej. jak tylko oświeceniem umysłu duszy nadprzyrodzonym światłem do tego stopnia.9. by widziała te ciemności. Przyczyną tego jest miłość dodająca jej siły. Wyjaśniliśmy to już nieco. choć przedtem ich nie widziała. nie są ciemnościami ani cierpieniami ze strony światła. Dopiero później. natychmiast udziela jej boskiego światła. że dusza niejako umiera dla wszystkiego. A wszystko to czyni Bóg w tym celu. tj. że dusza na początku odczuwa tylko mroki i zło. gdy dusza nie osiągnęła jeszcze doskonałej miłości przez zjednoczenie. To właśnie jest przyczyną.według Boga jest stworzony” (E f 4. będąc światłem duszy. odczucia i . Wola duszy zostaje również przekształcona miłością Bożą tak. Oczyszcza ją ze wszystkich odczuć i niedoskonałych nawyków. którym jest miłość. który . że dusza. cośmy mówili. które dusza odczuwa. Dostrzega je wtedy na skutek łaskawości Bożej.zniewalają jej wolę i owładają nią. Również pamięć. o których mówiliśmy. zjednoczyć. 5) i zostaje “przyobleczona w nowego człowieka. że staje się wolą boską. by się złączyć. Tym samym sprawia Bóg. Po usunięciu bowiem wszystkich mroków i niedoskonałości zaczynają się duszy ukazywać owe wielkie korzyści i dobra. Właściwością zaś miłości jest pragnienie. Gdy więc to światło przenika duszę. że jest niegodna i nędzna. czyli na swe mroki i nędzę. głód jej i pragnienie t ego. Stąd też. że te ciemności i wszystkie inne cierpienia. Nie chciałbym tu pominąć wyjaśnienia. gdy to boskie światło ją przenika. co jest w niej. by jej to boskie światło dało ujrzeć wszystkie swoje dobra. by duszę ogołoconą i wyzutą ze starego człowieka przeobrazić w nowego.wedle słów Apostoła . co nie jest Nim samym. I “odnawia się jak u orla jej młodość” (Ps 102. jak wielką łaskę Bóg wyświadcza duszy oczyszczając ją i uzdrawiając twardą próbą i gorzkim oczyszczeniem. zjednoczenia. czego dusza nie osiągnęłaby nigdy sama. Wiedzieć należy. by miłowała naprawdę. będący w ciemnościach i jeszcze nie oświecony. Godne uwagi jest. czując się z jednej strony tak nędzną i niegodną Boga wśród tych ciemności oczyszczających. Światło zaś oświeca duszę. 10. z drugiej jednak strony ma tyle odwagi i śmiałości. nie oświeca jej natychmiast. 11. Z tego. że rozum ludzki staje się boskim przez złączenie z boskim. teraz więc tylko uzupełnimy to wyjaśnienie. gdyż nie miała jeszcze tego nadprzyrodzonego światła. będzie zdolna. w miarę jej oczyszczenia przez poznanie i poczucie tego zła. Dusza jednak nie dostrzega go zaraz. tak w części zmysłowej jak i duchowej. naturalnych i zmysłowych. jakich nabyła w błogosławionej nocy kontemplacji. jak to wnet wyjaśnimy. jednym słowem. lecz sprawia mroki i owe cierpienia. czego jej brakuje. jakie miała co do rzeczy doczesnych. dlaczego to boskie światło. lecz z winy samejże duszy. kocha na sposób boski. mówi jej. a raczej. zjednoczona i zespolona z wolą i miłością boską.

aby ich działania wraz z poruszeniami zostały uśpione w tej nocy. pokąd te pożądania są żywe i czynne. by dla osiągnięcia swego upragnionego celu ta dusza rozmiłowana wyszła wśród nocy. gdy już śpią w spokoju wszyscy jej domownicy. gdyż Umiłowanego może spotkać jedynie w samotności. który chcąc dobrze wykonać jakieś dzieło. co sama wyraża zaraz w następnych wierszach: Wyszłam nie spostrzeżona. aby mu nikt nie przeszkadzał. Gdy chata moja była uciszona. niż pomagają w osiągnięciu dóbr nadprzyrodzonych w zjednoczeniu miłości. abym Cię odnalazła sama na dworze i złączyła się z Tobą mą miłością?” (Pnp 8. Ta wzniosła szczęśliwość. jaka ogarnęła duszę. przeszkadzają jej w osiągnięciu dobra i nie dozwalają. Tego dzieła przemienienia duszy.wszystkie pożądania zostają przemienione i urobione wedle Boga i na sposób boski. I to są owi “domownicy”. pytała: “Któż mi to da. gdy już wszyscy domownicy spoczywają. ukrytym i wśród . jakim jest zjednoczenie jej z Boskim Oblubieńcem. Oświeca ją i rozpłomienia boskim sposobem. Musi więc oddalić się od wszystkiego i wyjść na zewnątrz. jak widzieliśmy. aby nie przeszkadzały duszy w osiągnięciu dóbr nadprzyrodzonych zjednoczenia miłości z Bogiem. wzniecając w niej udręki miłości jedynie dla samego Boga. że są “nieprzyjaciółmi człowieka” (Mt 10. 1. Bierze tu dusza porównanie z człowieka. One bowiem rozbudzone niepokoją duszę. Zjednoczenia tego nie osiągnie dusza. by móc pomieścić w sobie te dobra nadprzyrodzone. tzn. Wychodzi tu bowiem dusza. Dusza taka staje się już wtedy duszą z nieba. pragnąca Go znaleźć. by od nich się uwolniła.1). Potrzeba również. niebiańską i więcej boską niż ludzką. gdy się już uciszą i uspokoją za pośrednictwem tej ciemnej nocy wszystkie jej przyziemne działania namiętności i pożądań. wyłączywszy jakąkolwiek rzecz. jest wynikiem tego. wychodzi z domu w nocy i wśród ciemności. Trzeba więc koniecznie. będące właśnie mieszkańcami jej domu. Bracie mój. jakie Bóg sam zlewa na duszę sposobem biernym. Z tego też powodu słusznie i stosownie dołącza dusza niezwłocznie trzeci wiersz tej strofy: O wzniosła szczęśliwości! Rozdział 14 [Przytacza w nim i wyjaśnia trzy ostatnie wiersze pierwszej strofy]. Stąd oblubienica. Zresztą [wszelkie zdolności] naturalne są niewystarczające. o których mówi nasz Boski Zbawiciel w Ewangelii. dokonuje Bóg za pośrednictwem tej nocy. by dokonać tak heroicznego i tak niezwykłego dzieła. 36). Wszelkie bowiem działanie i czynności naturalne raczej przeszkadzają.

Teraz zaś widzi. Wtedy można będzie zrozumieć jeszcze jaśniej. troski i przerażenia. Opiewa dusza w tej strofie [jeszcze] niektóre cechy ciemności tej nocy i wyraża jeszcze raz swe szczęście. aby nie mogły nic spostrzegać ani odczuwać swym nieudolnym działaniem. iż nie należy sądzić. Mówi mianowicie. odpowiadając na pewien domyślny zarzut.. jaką prawdziwą wolnością. w ukrycie wtulona. . Strofa druga Bezpieczna pośród ciemności. namiętności. jakim bogactwem skarbów niewymownych jest życie czysto duchowe. Gdy moja chata była uciszona. gdy się posługiwała działalnością swych władz i pożądań. 3. Muszą więc wszystkie władze duszy być uspokojone i czekać biernie na przyjęcie tych łask. ilu niedoskonałościom podlegała. O jak wzniosłą szczęśliwością jest dla duszy ta możność wyzwolenia się z chaty swej zmysłowości! Może to zrozumieć jedynie dusza. nie mieszając się do tego swym nieudolnym działaniem i niską skłonnością. zostawszy w opuszczeniu i w ciemnościach tej nocy. czyli uciszył wszystkie jej władze. że gdy przechodziła wśród tej nocy i ciemności przez takie zawieruchy ucisków. Przez tajemnicze schody osłoniona.które zostały uśpione i umorzone. z jaką słusznością opiewa dusza radosną szczęśliwość. jak i duchowe. bo Bóg uśpił wśród tej nocy wszystkich jej domowników. odczucia i pożądania tak zmysłowe. Rozdział 15 [Przytacza drugą strofę i daje jej objaśnienia]. Wtedy ona nie spostrzeżona. jako przejście przez ową straszną noc. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. 2. jak nędzne i niewolnicze było jej życie. OBJAŚNIENIE l. aby dojść do zjednoczenia duchowego w doskonałej miłości Bożej. czyli nie mająca przeszkód ze strony naturalnych odczuć itd. O niektórych z tych dóbr będziemy mówili w następnych strofach.wychodzi. była narażona na . Widzi wtedy jasno. jakiego doznała w tych ciemnościach. przez które by mogły przeszkodzić duszy w tym wyjściu ze siebie samej i chaty swej zmysłowości . Przypadła więc duszy ta wzniosła szczęśliwość. która tego doświadczyła.milczenia. wątpliwości. Poznaje.

Gdyby bowiem były one rozbudzone i czynne.niebezpieczeństwo zatraty. 3. Bóg zaś mówi: “Tylko we mnie ratunek twój” (tamże). tym idzie bezpieczniej. tak iż nie mogą kosztować nicz ego. że choć w ciemnościach szła bezpieczna. przeszkadzającym jej na tej drodze. Wszystkie one bowiem zaciemniają się tej nocy pod względem swego światła naturalnego. o których później mówić będziemy. do czego nie powinna. wewnętrznych i duchowych. od świata i szatana. Uwalniała się bowiem i wymykała niespostrzeżenie swoim przeciwnikom. nie pozwoliłyby jej iść naprzód. im dusza bardziej jest pogrążona w ciemnościach i bardziej też opróżniona ze swych działań naturalnych. błądzi i zachowuje się niewłaściwie. o których nikt w domu nie wiedział. umartwione i zgaszone. dotyczy. Owszem. otrzymały światło nadprzyrodzone. 9). Stąd więc. Nadto uwalnia się nie tylko sama od siebie. pożądań i władz zmysłowych. wola oschła i uciśniona. a wszystkie inne władze próżne i bezczynne. Z tych też powodów mówi tu dusza. Wyzbywszy się zaś tych wszystkich swoich działań i dążeń. iż nie mogła iść bardziej bezpieczna. jak już mówiliśmy. Pamięć zanika. Wyobraźnia duszy zostaje związana i nie może się zajmować żadnym dobrem. tj. w ciemnościach tej nocy zyskała bardzo wiele. Wychodziła tajemniczymi schodami. Po uwolnieniu się więc ze . jak to również w swoim miejscu objaśnimy. Bo też często przekracza tu lub nie zachowuje właściwej miary. czyli z jej działań oraz pożądań wewnętrznych i zmysłowych (Oz 13. tak iż w niczym nie doznają pomocy. upodobania. ani szatan nie znajduje już środka. Zazwyczaj bowiem dusza błądzi jedynie przez swe pożądania. zabezpiecza się tym samym od błędów. o której tu [dusza] mówi. lecz [także] od innych nieprzyjaciół. w której szła dla dokonania swego dzieła tak osłoniona i w ukryciu. przeciwnie. w jaki sposób dusza będąc w ciemności idzie bezpieczna]. ani świat. rozumowania. przez poznanie i przez swe odczucia. nie mogąc zrozumieć niczego. skłaniając się do tego. Przyczyna tego jest jasna. A najważniejsze jest to. że wśród tej oczyszczającej nocy jej pożądania. Wśród tej nocy zatem pożądania zmysłowe i duchowe zostają uśpione i umartwione. osłoniona liberią o trzech barwach. Odczucia duszy również zostają osłabione i stłumione. 2. Nad tym wszystkim unosi się gęsta i ciężka chmura przytłaczająca duszę. rozum wchodzi w ciemności. by wyzbywszy się tego naturalnego światła. Gdy bowiem zostaną zgaszone jej odczucia i działania. Schody te to żywa wiara. za pomocą którego mogliby z nią walczyć. W ciemnościach nocy szła jakby w zmienionej szacie. Następuje teraz wiersz: Bezpieczna wśród ciemności. zarówno boskiego jak i ludzkiego. że zguba duszy przychodzi na nią od niej samej. 1. przyprawiając ją o cierpienie i jakby oddalając ją od Boga. Mówi bowiem prorok. odczucia i namiętności zostały uśpione. a to w tym celu. Rozdział 16 [Objaśnia. Ciemność.

Zwracają oni bowiem swe władze ku tym rzeczom boskim z takim usposobieniem jak i ku innym. jak już mówiliśmy. Odpowiadam na to. Władze jej bowiem i pożądania są jeszcze nie oczyszczone. odczuwania i kosztowania rzeczy boskich. zyskuje wiele. jeżeli “Ojciec światłości” (Jk l. że smakuje tych rzeczy. lecz przeciwnie. Stąd też łatwo zrozumieć. nie mogłyby ich przyjąć należycie. Pomaga im zaś ku temu pewna naturalna łatwość. że potrzeba. lecz zawsze na sposób ludzki. że wraz ze swymi pożądaniami i władzami dochodzi do zjednoczenia z Bogiem. Jest ona zabezpieczona od próżnej chwały. że coś z tego jest nadprzyrodzone i duchowe. że tych wszystkich rzeczy duchowych nie można odczuć duchowo i po Bożemu. jaką się przyjmuje. gdyż nabywa wiele cnót. i może nawet myślą. lecz tylko nieudolnie i naturalnie na swój sposób. jaką osiągnęli w kierowaniu swych pożądań i władz do różnych przedmiotów. to dlaczego wśród tej nocy zaciemnia Bóg jej pożądania i władze odnośnie do tych dóbr? Nie kosztuje ich tu bowiem dusza i nie zaznaje więcej niż innych rzeczy. . tylko od Boga do człowieka. 4. zobaczy dobrze. Nie pomoże tu żadne ćwiczenie swych władz i upodobań ni żadne rozmyślania o rzeczach boskich. gdyby było miejsce po temu. 17). 5. ono zaś te władze przemienia na boskie i niebiańskie. nie tylko nie idzie na zgubę. nieudolne i zbyt naturalne. pychy. że idąc wśród tych ciemności. Osłabion e i unicestwione w działaniu naturalnym. Jest rzeczą jasną. Jeżeli dusza przyglądnie się temu. Nasuwa się tu pewna wątpliwość. aby tutaj zostały zaciemnione także w materii tych rzeczy boskich. że jest wiele osób.swych niedoskonałości zyskuje dusza natychmiast to dobro. moglibyśmy wykazać. owszem nawet mniej. siły ni zdolności do przyjęc ia i smakowania rzeczy nadprzyrodzonych na im właściwy sposób. Według twierdzenia Filozofa “wszelka rzecz. to jest ludzki i nieudolny. Przyjmują je one na swój sposób. lecz jedynie po ludzku i naturalnym sposobem. skłonności uczuciowych i działań tyczących Boga i rzeczy duchowych. a tymczasem są to tylko naturalne i ludzkie akty pożądania. czyli na boski sposób. daje jej korzyść i bezpieczeństwo. Tym samym zaś władze i pożądania duszy czynią się sposobnymi i zdolnymi do nadprzyrodzonego. Do tego jednak można dojść jedynie przez śmierć starego człowieka (Jk l. Jeżeli działanie Boże samo z siebie przynosi dobro dla duszy. że w c zasie trwania tych mroków jej pożądania i władze rzadko kiedy zwracają się do rzeczy niepożytecznych lub szkodliwych. W tym przedmiocie. I choćby wtedy otrzymały smaki i obcowanie nadprzyrodzone i boskie. które [w swych władzach] mają mnóstwo smaków. Potrzeba więc. by dusza była pozbawiona swego działania i upodobania również co do tych rzeczy duchowych. tak jak odczuwa się inne rzeczy. godnego i wzniosłego przyjmowania. próżnej i fałszywej radości i od wielu innych tym podobnych błędów. jest przyjmowana na sposób przyjmującego” (13). wyzbywają się niskiego i ludzkiego sposobu przyjmowania i odczuwania rzeczy boskich. 17) nie udzieli ich woli i pojęciu ludzkiemu z góry. zarozumiałości. I choćby ktoś sądził. Władze naturalne nie mają odpowiedniej czystości. Te dobra nadprzyrodzone nie przychodzą od człowieka do Boga. nie będzie to jednak na sposób boski i duchowy.

sprawiającej. Nie mając jeszcze doświadczenia w tej nowości. poruszenia i czynności wewnętrzne duszy są naturalne. lecz uważaj to za szczęście! Wtedy bowiem uwalnia cię Bóg od ciebie samego i bierze ci z rąk twoje władze. która idąc sama i nie wiedząc dokąd. Czuje bowiem. nic by nie postąpił i nigdy nie doszedłby do czegoś nowego. zdany na wskazówki innych. kto się chce doskonalić w jakimś zawodzie lub sztuce. choćbyś się najwięcej wysilał. Po wtóre dlatego. najczęściej myśli. ta mianowicie. Rozumiejąc to weseli się naprawdę i mówi: Bezpieczna pośród ciemności. mniema dusza. Droga cierpienia jest bowiem o wiele bezpieczniejsza i korzystniejsza niźli droga radości i działania. ale także zyskuje i postępuje. niż zyskuje. Tym samym zyskuje ona niezrównane dobra. owszem. gdzie sama nie wie i nie odczuwa. muszą być najpierw zaćmione. tak aby te zupełnie zanikły. 9. Nie ma on przewodnika i sam nie zna drogi. swe władze niezdolne do żadnego ćwiczenia wewnętrznego]. pozostaje więc w wątpliwościach. dążącego w nie znane [z doświadczenia] strony nowymi i nie znanymi z doświadczenia drogami. dla której dusza. odnosi wśród ciemności nowe korzyści. że tutaj cierpi. nie dokonasz ni czego tak doskonale i bezpiecznie. Choćbyś bowiem nie wiem jak się wysilał.6. gdyby nie opuścił znanych już dróg i nie wszedł na nowe. że tą drogą idzie się na zgubę.jak zwykle. Jest ona w położeniu podróżnego. Jest jeszcze inna przyczyna. . [swe odczucia oschłe i uśpione. Tak samo ten. jak teraz dokonasz. uśpione i uciszone w swych zdolnościach i czynnościach [naturalnych]. gdy sam Bóg ująwszy twe ręce prowadzi cię jak ślepca wśród ciemności. że raczej traci tutaj coś. Doprowadzi cię bowiem tam. bo gdyby nie porzucił dotychczasowej. nie poprzestając na dotychczasowej wiedzy. Tu tylko zaznaczamy. że traci to. idąc w ciemnościach. że aby czynności i wewnętrzne poruszenia duszy mogły być pobudzone przez Boga na sposób boski. że w cierpieniu nabywa dusza sił Bożych. że nie mógłby przyjść w nie znane okolice ani zdobyć nowych wiadomości. O. nie tylko idzie bezpieczna. jasne jest jednak. gdy ujrzysz swe pożądania zaciemnione. 8. zawsze idzie na ślepo. że wychodzi. a kiedy czysto duchowe. człowieku duchowy. Jak bowiem mówiliśmy. nie martw się tym. dla której dusza wśród tych mroków jest bezpieczna. którymi nigdy nie szedł. dusza oczyszcza się i nabiera większej mądrości i roztropności. podamy pewne znaki rozpoznawcze. a idzie tam. zaś w swoich radościach i czynach ujawnia tylko swą słabość i niedoskonałość. z przyczyny nieczystości i niezgrabności twych rąk. kiedy obcowanie z Bogiem. Przyczyną. 7. sam Bóg jest tu mistrzem i przewodnikiem tej ślepej duszy. jakiej się najmniej spodziewa. że w cierpieniu wyrabiają się i pomnażają cnoty. gdzie byś ty nigdy nie doszedł z pomocą twych oczu i nóg. jest to. oraz kiedy są równocześnie duchowe i naturalne. kiedy dusza otrzymuje zmianę na lepsze i postęp dzieje się to drogą. Najpierw dlatego. Jeżeli w dalszym ciągu tego traktatu nasunie się okazja. Podobnie jest z tą duszą. zaciemnia się i zbacza od pierwotnego sposobu postępowania. co przedtem znała i odczuwała. że .

gdy mówi: “Przed blaskiem w oczach Jego rozeszły się obłoki” (Ps 17. 14). ukryjesz ich . gdyż jest ona najbliższa Bogu. wydaje się nam ciemne i niepewne. co jest dla nas zrozumiałe i jasne. choć jest to dla nas najgorsze i na każdym kroku szkodliwe. że gdy dusza zbliży się do niego. którego “światłość zaćmiła się we mgle jego”. będącej blisko Boga. Dusza jest tu więc zostawiona pod opieką. czego najwięcej powinniśmy szukać. co jest najjaśniejsze i najprawdziwsze. zostaje oślepiona i pogrążona w ciemnościach. co w Bogu jest największym światłem i jasnością. Im bardziej bowiem ktoś zbliżyłby się do słońca. by go nie drażniły odgłosy kroków lub hałas domowy. Jeśli więc chcemy być pewni drogi. jest jakby ukryta i zabezpieczona od siebie samej i od wszystkich szkód. Wszystkie te właściwości. 30). czyli jej zmysły i władze! 13. że “Bóg uczynił ciemność kryjówką swoją i namiotem Jego jest ciemna woda w obłokach powietrznych” (Ps 17. jak i co do wartości odżywczej. Ta ciemna woda w obłokach powietrznych to nic innego. 12. w którym On przebywa w tych chwilach. I choć dusza pozostaje tu wśród ciemności. i względem wszystkich rzeczy odbiera jej apetyt. co nie jest Bogiem. które mówi Dawid w innym psalmie: “Osłaniasz ich zasłoną Oblicza Twego od zamieszek ludzkich. O nieszczęśliwa dolo naszego żywota! W jakim niebezpieczeństwie tutaj żyjemy i z jaką trudnością poznajemy prawdę! To. którym jest sam Bóg. pierwszy uwodzi go i oszukuje. Światło duchowe Boga je st tak niezmierne i tak przewyższa wszelkie pojęcie naturalne. tylko owa ciemna kontemplacja i Mądrość Boża w duszach. co jest w pobliżu Boga. jakie by jej mogły wyrządzić stworzenia. W jak wielkim niebezpieczeństwie i niepewności żyje człowiek! Jego bowiem wzrok. obłoki dla rozumu naturalnego. Idziemy za tym. Dlatego właśnie mówi Dawid w psalmie 17. a to z powodu swej słabości. o której właśnie mówimy. leży w samym świetle. sprawia w niej ta ciemna kontemplacja. tym gęstsze mroki i głębsze odczuwa ciemności. jakby namiot. jest dla człowieka największym mrokiem. gdy bardziej jednoczy je z Sobą. Uciekamy też od tego. że tym samym oswobadza ją i uwalnia ze wszystkiego. tj. którymi są jej domownicy. musimy zamknąć oczy i wejść w ciemności. Obtenebrata est in caligine ejus (Iz 5. Zamyka go wewnątrz pokoju. który powienien by prowadzić do Boga. Daje mu pożywien ie lekkie i odpowiednie tak w smaku. Postępuje On tutaj z duszą tak. Do tego bowiem stanu odnoszą się słowa. Paweł (7 Kor 2. by go nie zawiało powietrze i nie szkodziło mu światło. Dusza również. im bardziej zbliża się do Boga. Wtedy dusza będzie bezpieczna od nieprzyjaciół. 12). Najważniejsza jednak przyczyna. jak to mówi św. Światło to tak pochłania i wciąga w siebie duszę wśród tej ciemnej nocy kontemplacji i stawia ją tak blisko Boga. czyli w owej ciemnej mądrości. aby mogła osiągnąć swe zdrowie. Jak Bogu samemu służy ta woda jakby za namiot i mieszkanie. jak postępuje ktoś z chorym człowiekiem. Tłumaczy to również [Dawid] w tym samym psalmie. W tym celu Jego Majestat trzyma ją na diecie i poście. W tej nocy dusza jest dobrze osłoniona i ukryta w owej “ciemnej wodzie”. dla której dusza wśród tych ciemności idzie bezpieczna. które są dla bezpieczeństwa i straży duszy. Tak więc to. tak również i dla duszy jest ona doskonałym schronieniem i bezpieczeństwem. 13). tym większe mroki i cierpienie sprawiłby jego blask na skutek słabości i nieudolności wzroku ludzkiego. Odczuwają ją dusze jako coś. drogim i cenionym. 11.10.

pokrzepia i umacnia duszę w tym. będąc również uwolniona od wszelkich pożądań i odczuć. co ma czynić lub czego zaniechać. że dusza. Objaśnimy to z osobna. idzie bezpieczna. by nie dopuścić się niczego. pozostaje wolna od wszystkich niedoskonałości sprzeciwiających się duchowi. Woda ta. Dwa z nich. że jest tajemnicza i podobna schodom. że szła bezpieczna pośród ciemności. należą do samej ciemnej nocy kontemplacji. chociaż ciemna. tj. Jest to męstwo. że ma ona dwie te właściwości. tajemnicze schody. Albowiem “być osłonionym w Obliczu Boga od zamieszek ludzkich”. siły i władze duszy są skupione w sobie i oderwane od wszystkiego. w jaki ma postępować wśród tej nocy. przez którą idzie do zjednoczenia miłości i którą nazywa tajemniczymi schodami. Należy najpierw wyjaśnić trzy właściwości wyrażone przez trzy słowa tego wiersza. Na skutek tego działania dusza czuje w sobie stanowczą i mocną wolę. o której mówimy. jak owa ciemna kontemplacja jest ukryta]. które pochodzą czy to ze strony ciała. nie mniej ważny niż poprzedni. Rozdział 17 [Objaśnia. którym owa ciemna. jakie by mogły przyjść duszy ze strony ludzi. Przez tajemnicze schody osłoniona. znaczy być zanurzonym w tej “ciemnej wodzie”. odnosi się do duszy. by przyjść do słodkiego [i rozkosznego] zjednoczenia miłości z Bogiem. l. bolesna i mroczna woda Boża umacnia duszę. Tutaj bowiem wszystkie pożądania. czego jej najbardziej potrzeba. 21). znaczy być umocnionym przez tę ciemną kontemplację do walki z wszystkimi trudnościami. Ta ciemna miłość łączy się w niej z wielką czujnością i staraniem wewnętrznym o to. Jest jeszcze inny powód. Takim więc sposobem wychodzi dusza sama z siebie i ze wszystkich stworzeń. a jako jedyny cel mają służbę swojemu Bogu. . tzn. i mając swe władze zaciemnione. która według słów Dawida tworzy jakby “namiot” Boga.w namiocie Twoim od przeciwieństwa języków” (Ps 30. osłoniona. czyli do sposobu. czy w czymś nie obraża Boga. co się odnosi do Jego służby. Zaś być “ukrytym w namiocie Bożym od przeciwieństwa języków”. Trzecie słowo. Nazywa ją tak również dlatego. ułatwiający nam zrozumienie. I dla tych powodów dusza słusznie mówi. bezpieczna pośród ciemności. czy też ze strony innych stworzeń. Czyni to jednak wśród ciemności i utrapień. co by było obrazą Boga i nie zaniedbać tego. by tylko Boga zadowolić. Zastanawia się i bada siebie. Dusza. Jest tu mowa o całkowitym bezpieczeństwie. tzn. 14. chociaż w ciemności. a wszystko to czyni z pilnością o wiele większą aniżeli przedtem. dusza używa ich w tej strofie na oznaczenie ciemnej kontemplacji. gdy mówiliśmy o jej udrękach miłości. Co do pierwszych dwóch wyrażeń.

jakby wyrazić to wzniosłe poznanie i tak delikatne uczucie duchowe. Udzielenie to dokonuje się w ukryciu i wśród ciemności.2. nie udziela się rozumowi spowita czy ukryta w jakiejś formie czy obrazie uchwytnym przez zmysły. nie mogą sobie z niej zdać sprawy ani jej sobie wyobrazić. pozostanie ona zawsze tajemnicza i niewypowiedziana. Podobną nieudolność zmysłów wewnętrznych i wyobraźni odnośnie do tych rzeczy wykazał Mojżesz stojący w obliczu Boga przed płonącym krzakiem (Wj 4. Mądrość bowiem tej kontemplacji jest mową Boga. przez które nie przeszła i które nie pochwyciły ani jej szaty. 10). gdyż nie wiedzą jak. jak na przykład zmysły. Jest również tajemnicza i w późniejszym oświeceniu. której nie znają i o której nic nie potrafią powiedzieć ani jej pragnąć. ani rozum. gdyż me znajduje sposobu ani możności. A przecież działanie Boże. Jednakże nie tylko dlatego nazywa się kontemplacja owa tajemniczą. jak to mówi oblubienica w Pieśni nad pieśniami (2. ani barwy. a tam nie może dotrzeć ani szatan. o ileż trudniej będzie z tym. ani zmysły naturalne. Niemożliwość wyjawienia tych przeżyć i wypowiedzenia ich zewnętrznie wskazał Jeremiasz. Jest tu podobnie jak z człowiekiem. a dusza nie umie nic o niej powiedzieć. a nawet. że odczuwa tę miłą a nieznaną mądrość. gdy mądrość miłości udoskonala duszę. kiedy powiada do Boga. nie umie jej nazwać ani określić. co nie przychodzi przez zmysły. Czuł bowiem. czyli mową czystego ducha do czystego ducha duszy. a. ogólna i duchowa. czy ją określić. który zobaczył rzecz nigdy nie widzianą i do niczego niepodobną. Stąd zarówno zmysły jak i wyobraźnia. lecz nikt. I słusznie. bo jak już mówiliśmy. Najpierw nazywa dusza tę ciemną kontemplację tajemniczą. Jeżeli tak jest z przedmiotami. A nie tylko dusza nie rozumie tej kontemplacji. I gdy ono przychodzi. jakie sprawia w duszy. że przewyższa wszelkie zmysły. Jest ona bowiem ukryta w mrokach i przykrościach oczyszczenia. Ponieważ wiedzę tę osiągają nie władze duszy. lecz również i dla skutków. że nie potrafi ona nazwać jej ani określić. Choć ją więc widzi i wie. I choćby nie wiem jak się wysilała i szukała różnych określeń. udziela się duszy przez miłość (14). gdy już wśród jasności udziela się duszy ta mądrość. będąc czysto duchowe i dokonując się w najgłębszej istocie duszy. choćby i chciał. 6). ma właśnie tę cechę. Mądrość ta jest bowiem bardzo prosta. które zmysły mogą ogarniać. 32). bez udziału rozumu i innych władz. nawet szatan. jak stwierdzają Dzieje Apostolskie (7. 3. co nie jest czystym duchem. że wyobraźnia była tu niema i daleka. tak zewnętrznych jak i wewnętrznych. którą teologowie nazywają mądrością [ukrytą]. nie może tego pojąć. że jest. 4) i dusza sama nie może zrozumieć. Mamy na to świadectwa i przykłady w Piśmie świętym. . Tomasz. nie śmiał uprzytamniać sobie tego wyobraźnią wewnętrzną. choć dusza jasno widzi i poznaje. że odkąd z Nim rozmawia. jak mówi św. by sformułować coś z tej mowy Bożej i nie była w ogóle zdolna czegokolwiek z niej przyjąć. ustaje i milknie cała harmonia i zdolność zmysłów. lecz Duch Święty wlewa ją i rozrządza w duszy. jest to teologia mistyczna. 4. który podczas rozmowy z Bogiem nie umiał nic rzec jeno: “A. już nie umie i nie potrafi mówić. Wiedza ta. Nic zatem. a” (l. Jest to więc dla nich rzecz ukryta. jak się to dzieje. Bowiem Mistrz pouczający duszę znajduje się substancjalnie w jej wnętrzu. Mądrość ta jest dla duszy tak ukryta. przeto określa ją tu jako tajemniczą. by ją wyjaśnić.

im wyżej jest wzniesiona ponad wszelkie doczesne stworzenie. że jest całkowicie oderwana i oddalona od wszelkiego stworzenia. Mówiąc bowiem językiem mistycznym. dokąd nie może dotrzeć żadne stworzenie. że ukrywa ona duszę w sobie. dlatego też nazywa się ukrytą. ani kto wyszukałby ścieżki jej” (3. Czuje wtedy. Wtedy bowiem przyjmuje to dusza w jakiejś formie podpadającej pod zmysły i dlatego też. lecz również stąd. Dusza oświecona tym światłem z całą prawdą poznaje. rzeczy i doskonałości boskich nie zna się i nie pojmuje takimi. W tej myśli mówi prorok Baruch o Mądrości Bożej: “Nie ma. a tym bardziej wyrazić zwykłymi ludzkimi słowami i dlatego słusznie nazywa ją tajemniczą. jak one są. że jest tajemnicza i wyższa ponad wszelkie pojęcia naturalne. Tyle tylko mogą wówczas powiedzieć. miła i miłosna. niewystarczające i niewłaściwe są wszelkie określenia i słowa. dzięki tej formie czy jakiemuś podobieństwu. przestrzenniejsza i samotniejsza. że dusza ich jest zaspokojona. 31). jakiego tu używamy. odczuć i wyrazić te rzeczy tak. I dusza czuje się w niej tym bardziej ukryta. gdy się ich szuka. jak dusza odczuwa tę kontemplację. choćby najbardziej wzniosłym i uczonym. że widzi ona jasno. jakimi są. cnotliwe i bojaźliwe. gdy ta kontemplacja jest tak prosta. gdy się je znajdzie i gdy się ich doświadcza. kto mógłby znać drogi jej. zwracając się do Boga: “Błyskawice Twoje okrąg ziemi . dla którego ta mądrość mistyczna nazywa się tajemniczą. jakich w tym życiu używamy odnośnie do rzeczy boskich. Nie mogą jednak wyrazić. 6. jak na przykład widzenia. chyba tylko przez ogólne określenia i podobieństwa. ukojona i zadowolona. gdy dusza odczuwa coś szczegółowego. jak niskie i nieudolne są wszystkie stworzenia wobec tej najwyższej mądrości i zmysłu boskiego. Samotność ta jest tym bardziej rozkoszna. odczuwają wielki opór przy mówieniu o tych sprawach. iż dusza widzi jasno. 7. Owszem. Czasem bowiem do tego stopnia ogarnia duszę i pochłania ją w swej tajemniczej głębi. nie umieją tego i nie mogą wyrazić. Ta przepaść mądrości tak wysoko podnosi wówczas i uwielmożnia duszę. Ta właściwość boskiej kontemplacji. zwłaszcza. jakby ją umieszczono w jakiejś najgłębszej i nieogarnionej samotności lub na jakiejś bezbrzeżnej i niekończącej się pustyni. że jest drogą. pochodzi nie tylko stąd. która prowadzi i podnosi duszę do doskonałości i zjednoczenia z Bogiem. lecz tylko wtedy. i że odczuwają Boga i czują się szczęśliwe w tym stanie. Nie zdarza się to jednak nigdy. ani po Bożemu. Widzi. Wprowadza ją bowiem ta mądrość w samo źródło wiedzy miłosnej. Dla tej przyczyny osoby idące tą drogą. afekty itp. jeśli chodzi o czystą kontemplację. poznać. że jest ona nadprzyrodzona. a mianowicie. że nie może jej dosięgnąć. Jest jeszcze i drugi powód. Jedynie można to osiągnąć w świetle tej mistycznej teologii. że nawet sama dusza zaledwie ją odczuwa. im jest głębsza. że niemożliwe jest sposobem naturalnym. Również KrólProrok mówi o tej drodze duszy. które by chciały to przedstawić innym dla upewnienia się. bo tej nie można wyrazić. [jako że nie umieją i nie mogą]. Poznaje również dusza jak niskie. jak już mówiliśmy. może je wypowiedzieć. więc dusza idzie po niej nic nie rozmiejąc ani po ludzku. A ponieważ ta droga jest całkowicie nieznana pojęciu ludzkiemu. Inaczej się rzecz przedstawia.5.

którą tu dusza postępuje. mają tę właściwość.oświecały. Ścieżki bowiem i drogi Boga. 16). a uniżając w niej samej. Wszystko to w znaczeniu duchowym odnosi się do naszego przedmiotu. kto się wywyższa. mówiąc: “Błogosławiony mąż. mające dojść do najściślejszego zjednoczenia z Jego Mądrością. które zgotował. oglądać będą Boga nad bogi na Syjonie” (Ps 83. że ta droga ku Bogu jest tak tajemnicza i ukryta dla zmysłów duszy. jakie ta boska kontemplacja sprawia we władzach duszy. 6-8). Prócz tego cnota pokory jest wielkością duszy. aby się wypełniło to. Działanie bowiem prawdziwie Boże ma tę właściwość. Toteż Bóg każe jej zwykle po tych schodach iść w górę. 12). 2. Daje to zrozumieć wyraźnie Król-Prorok. 8. co mówi Mędrzec: “Przed upadkiem podnosi się serce człowiecze. poznaje i osiąga dobra i skarby niebieskie. Pozostaje nam jeszcze rozważyć drugą sprawę. podnosząc je i udoskonalając w swej mądrości. Albowiem da błogosławieństwo zakonodawca (Bóg). tak również przez tę ukrytą kontemplację. którymi Bóg prowadzi dusze. jest mądrością tajemniczą. Błyskawice bowiem Boże. a kto się uniża. Następnie możemy nazwać tę kontemplację schodami. a śladów Twoich znać nie będzie” (Ps 76. a podnosić się znaczy uniżać się. Rozdział 18 [Wyjaśnia. pójdą z mocy w moc. którymi prowadzi On dusze. Wzruszenie zaś i trzęsienie ziemi oznacza bolesne oczyszczenie. “Każdy bowiem. by tę tajemniczą kontemplację nazwać schodami. jakie w niej sprawia ta kontemplacja. którego pomoc jest od Ciebie! Ułożył wstępowania w sercu swoim przez padół płaczu na miejsce. w jaki sposób ta tajemnicza mądrość jest także schodami]. . że nie można ich poznać. że jak schodami (15) wstępuje się w górę i zdobywa dobra i skarby umieszczone w fortecach. a mianowicie. wynika. Na tej drodze bowiem uniżać się znaczy podnosić się. że ta kontemplacja. prowadząca duszę do Boga. oznacza. 11). oświecające okrąg ziemi. Najpierw dlatego. Na morzu jest droga Twoja i ścieżki Twoje na wodach wielkich. nie wiedząc w jaki sposób. 19-20). wznosi się dusza. w jaki sposób ta ukryta mądrość jest również schodami^ Wiele jest ku temu powodów. jak i do schodzenia w dół. gdyż schody służą zarówno do wstępowania w górę. jest na morzu i ścieżki Jego na wodach wielkich. że droga Boża. l. wyrażają oświecenie. czyli żywota wiecznego. cośmy powiedzieli. Z tego. Również ta tajemnicza kontemplacja udziela się duszy podnosząc ją do Boga. a przed sławą bywa uniżone” (Prz 18. będzie poniżony. będzie wywyższony” (Łk 14. że równocześnie uniża i podnosi duszę. Toteż w Księdze Joba znajdujemy w związku z tym przedmiotem następujące słowa: “Czy znasz ścieżki obłoków wielkie i doskonałe umiejętności?” (37. wzruszyła się i zatrzęsła się ziemia. z powodu czego “nie znać ich śladów”. Określenie zaś. Przez te obłoki rozumie się tu drogi i ścieżki. jak dla zmysłów ciała są ukryte i niepoznawalne ścieżki na morzu. Bóg jest bowiem skarbem twierdzy Syjonu. która się w niej ćwiczy.

której zaznała. czyli wlanym miłosnym poznaniem Boga. są to w istocie rzeczy dla niej mniej pożyteczne i zwyczajnie więcej w nich traci. Tomasz. lecz wciąż ją podnosi i uniża. przychodzą burze i trudy. o których mówimy. jakich doświadcza wzlotów i upadków. czyli na poznaniu Boga i na poznaniu siebie. Poznanie bowiem ich istoty drogą naturalną jest niemożliwe. gdy dusza osiągnie zjednoczenie z Bogiem. by ją zabezpieczyć i umocnić na przyszłe niedostatki. Jedynie bowiem miłość jest tym czynnikiem. objaśniając pokrótce znaki i skutki każdego z tych szczebli. i temu. Doskonałość ta polega na doskonałej miłości Boga i na wzgardzie samego siebie. Dzięki temu dusza będzie mogła łatwiej poznać. musimy zaznaczyć główną przyczynę. co dusza uważa za gorsze. wychodzą od Boga i wyobraża je owa drabina. Przyczyna tkwi w tym. ta drabina miłości jest tak ukryta. jak mówiliśmy. działo się w nocy. by po niej nastąpiło święto. że tylko sam Bóg ją waży i odmierza (16). Raz więc smakuje w poznaniu Boga. aż ją wzniesie do Boga i Stworzyciela. widzi jasno. który jednoczy i łączy duszę z Bogiem. po jakich szła. 5. na którym stopniu się znajduje. By to jaśniej poznać. które jest kresem tych schodów. że dlatego wprowadzono ją w tę wigilię. kiedy indziej zaś poznaje swą nędzę. Bernard i św. niż zyskuje. Rozdział 19 . że owe dobra. ogołocenie i wyniszczenie samej siebie. tj. gdy Jakub spał. która nie pozostawia duszy w spokoju. Mówiąc sposobem naturalnym. jakich zaznała. że to. Rozróżniać będziemy te stopnie wedle ich skutków. podnosi ją ze stopnia [na stopień]. szukanie smaków i pociech. Z konieczności zatem musi dusza ćwiczyć się w jednym i w drugim. Jasne więc jest. dlaczego nazwana jest ta kontemplacja schodami. Określając jednak ściślej i rzeczowo te schody ukrytej kontemplacji. dopóki nie nabędzie [doskonałych] sprawności. Wi edza ta. przejdziemy stopnie tej boskiej drabiny. tj. jeśli dusza przypatrzy się tej drodze. oświecając i rozmiłowując równocześnie duszę.3. jak opowiada Pismo święte. Podobnie również po chwilach nędzy i zawieruchy doznaje wkrótce dostatku i pomyślności. dopóki dusza nie wejdzie w stan ukojenia. co jest czysto duchowe i czego nie pojmuje. a to. jak to czynią św. po jakiej idzie. Przyczyna tych wzlotów i uniżeń jest złączona ściśle z samą doskonałością. Wtedy bowiem ustaną te wzloty i uniżenia. będącego na szczycie tej drabiny. Podnosi się więc i uniża. że kontemplacja jest wiedzą miłości. Te schody kontemplacji. tak. jest dla niej w rzeczywistości bardziej pożyteczne. Takie przeżycia są zazwyczaj stanem kontemplacji. 12). Daje nam to poznać. czego na niej doświadcza. zdają się być jedynie na to. gdyż. Natychmiast bowiem po chwilach radowania się pomyślnością. czyli do Boga. 4. którą widział we śnie Jakub (Rdz 28. Toteż wydaje się jej. co uważa za lepsze. jak w ukryciu i daleko od mądrości ludzkiej jest owa droga i owo podnoszenie się ku Bogu. zostawiając na boku to. Trwa to tak długo. Wszystko to. Wstępowali po niej i zstępowali aniołowie Boży na ziemię i do nieba.

która nie zatrzymała się nawet przy aniołach strzegących grobu (J 20. czyli osłabła dla wszystkich rzeczy. dziedzictwu Twojemu i omdlewało” (Ps 67. w czasie snu. 4). będące początkiem i pierwszym stopniem drogi do Boga. 10). l. co nie jest Bogiem. Ps 104. pociechy ni odpocznienia. w słowach. Jak bowiem człowiek chory traci smak i apetyt do jedzenia i zmienia się. Boże. zostawiając ich (Pnp 3. . a szukając Go we wszystkich rzeczach. jeśli znajdziecie Miłego mego. 2). córki jer ozolimskie. Na tym stopniu dusza tak jest zatroskana. W tym miłosnym szukaniu dusza podobna jest do oblubienicy. Drugi [stopień] zmusza duszę do ustawicznego szukania [Boga]. 2. gdy mówi: “Poprzy sięgam was. iż mdleję z miłości” (Pnp 5. rzekła: “Wstanę i obiegnę miasto. będąca na tym stopniu miłości. zaczyna wstępować na trzeci stopień. 4). w zajęciach. nie znalazłszy Go w nocy na łóżku (omdlewając z miłości). czuwania i w ogóle we wszystkim. że we wszystkim szuka Umiłowanego. W niej bowiem omdlewa dusza dla grzechu i dla wszystkiego. a na wzór kochającego zmienia barwę i obyczaje przeszłego życia. mówiąc: “Omdlewała dusza moja. Pierwszy stopień miłości sprawia. Potwierdza to Dawid. 4).. W miarę jak miłość duszy wzrasta i nabiera sił na tym drugim stopniu. Nie odczuwa dusza wtedy żadnego smaku. 14). jeśli z góry nie spłynie na nią nadmiar ciepła. “Deszcz obfity wydzielisz. a to z miłości ku Niemu. daliśmy poznać powyżej. lecz na chwałę Boga (J 11. Ta słabość nie przychodzi na duszę.. Dlatego też oblubienica. jak to później mówić będziemy. jak to zaleca Dawid: “Szukaj zawsze oblicza Bożego. [cała (17) jej troska jest zwrócona do Umiłowanego zgodnie z tym. gdy mówiliśmy o unicestwieniu duszy przy wejściu na ten stopień oczyszczenia kontemplacyjnego. pragnąc zbawienia Twego” (Ps 118. Tę słabość i omdlenie duszy względem wszystkich rzeczy. która strażników tylko zapytała o Umiłowanego i natychmiast pobiegła. Dusza szuka tu Boga bezustannie.[Przedstawienie pierwszych pięciu stopni schodów miłości] Istnieje dziesięć stopni tych schodów. Ta słabość nie jest jednak na śmierć. jednak ku pożytkowi swemu. Wstępowanie to odbywa się wśród tej nocy za pośrednictwem pewnego nowego oczyszczenia. pomocy. w myśla ch swoich. tak również dusza. abyście Mu oznajmiły. Z tego stopnia niedługo poczyna wchodzić na stopień drugi. przez które dusza. i szukać będę Tego. dopóki Go nie znajdziesz” (por. również do Marii Magdaleny. na niczym się nie zatrzymuj. Oczyszczenie to sprawia w duszy następne skutki. nawet przy jedzeniu. wznosi się do Boga. jak to daje poznać Dawid w tych słowach: Piwiarń voluntariam segregabis Deus haereditati tuae et infirmata est. przechodząc kolejno. co wyżej powiedziałem o udrękach miłości. 8). 81). Ten stopień miłości ma na myśli oblubieńca. traci smak i pożądanie wszystkich rzeczy. że dusza choruje. którego miłuje dusza moja” (Pnp 3.

na co zasługuje Bóg. Jeżeli miłość Jakuba skierowana tylko ku stworzeniu tyle mogła. gdy pragnąc wznieść się jeszcze wyżej. że nie pragniemy nowych wciąż Twoich łask. Czwarty stopień tych schodów miłości polega na tym. a wszystko na skutek rozpalenia w niej miłości. wiele cierpi bez utrudzenia. O tym stopniu miłości mówiła oblubienica. że dusza kochając Umiłowanego. Wszystkie swe starania zwraca ku temu. Niewielu jest takich. 4. zdają się jej niedoskonałe i pełne braków. Powtarz a w duszy i w sercu: O Boże mój i Panie! wielu idzie do Ciebie szukać w Tobie swej pociechy i swego zadowolenia i pragnie raczej tego. by wstąpić na czwarty stopień. Nie szuka tu dusza wcale swej pociechy i upodobania ani w Bogu.3. Te skutki zatroskania. A jeżeli bojaźń. bo mocna jest jako śmierć miłość . 1). że dusza uważa się za najgorszą ze wszystkich. że najpierw miłość pouczyła ją. Na tym trzecim stopniu dusza jest daleka od próżnej chwały i zarozumiałości i od pogardzania innymi. by nie ustawała. w przykazaniach Jego będzie rozmiłowany wielce” (Ps 111. uważa za nic. którzy by umi eli o sobie zapomnieć. ale w tym. znoszone dla Boga. że już otrzymanych nie używamy dla Twej służby. Jest tu dusza podobna do Jakuba. ani w jakiejś rzeczy. ogarniająca duszę na tym trzecim stopniu? Z powodu wielkiej] (18) miłości ku Bogu nawet wielkie cierpienia i zmartwienia. by Ciebie zadowolić i sprawić Ci przyjemność. co by Cię skłoniło do ustawicznego ich udzielania. choćby ją to wiele miało kosztować. 6). wzbudza taką żądzę. o którym będziemy mówili. 20). mnogie za nieliczne. któremu po siedmiu latach służby i drugie siedem wydawały się krótkie z powodu jego wielkiej miłości (Rdz 29. czegóż nie dokona miłość ku Stwórcy. Wszystko to więc zawstydza ją i martwi. Dalszym przedziwnym skutkiem tego stopnia miłości jest to. który się boi Pana. Na nim dusza umacnia się i nabiera sił. gdyż czuje. co od Niego otrzymała. będąca tylko córką miłości. . Nie pragnie również i nie prosi Boga o łaski. Pochodzi to stąd.czyli czyny i dzieła miłości twarda jak otchłań jest zazdrość” (Pnp 8. jak nędzne jest to. cóż uczyni sama miłość? Na tym stopniu nawet wielkie czyny spełnione dla Umiłowanego uważa dusza za małe. długi czas w służbie miłości za krótki. że wielkie trudy i cierpienia niczym są dla miłości (19). i tak mało je ceni. a po wtóre. co czyni i życie wydaje się jej bezużyteczne. Nie mogąc tego uczynić. niż tego. jakie spełnia dla Boga. gdy mówi: “Błogosławiony mąż. że już ich otrzymała wiele. Boże mój. Nie w tym jest zło. oddałaby z radością po tysiąc razy życie dla tejże miłości. gdyż widzi. Augustyn. Ten stopień ma na myśli Król-Prorok. Mówi bowiem św. jak drzewo jedną ze swych gałązek. o których mówiliśmy. gdyby mogła. jako pieczęć do ramienia Twego. chociaż są liczne. uważa siebie za nic nie wartą we wszystkim. Owszem. Trzeci stopień tych miłosnych schodów przynagla duszę do czynu i wlewa w nią zapał. i wiele innych im podobnych sprawia w duszy trzeci stopień miłości. by zaspokoić upodobanie Boże i oddać Mu jakąś przysługę za to. byś im udzielał łask i darów. że całkowicie owłada ciałem. iż dzieła. co czyni dla tak wielkiego Pana. wołała do Oblubieńca: “Przyłóż mnie jako pieczęć do serca Twego. Duch nabiera tu takiej siły.

jaką dusza odczuwa na tym stopniu. wezmą pióra jak orły: polecą. Dusza przejęta prawdziwą miłością szuka tu ustawicznie Boga i pragnie cierpieć dla Niego. że miłość rozlała się już w niej i że dusza jest już niemal całkowicie oczyszczona. 5. Tym sposobem dusza może się wznieść na szósty stopień sprawiający w niej te skutki. 2). i po wielokroć Go dotyka bez omdlenia. 32). swego małżonka: “Daj mi dzieci. iż podnosi ją na piąty stopień. że nie może patrzeć na cierpienie miłującej Go duszy. Szósty stopień miłości tych schodów polega na tym. Toteż zazwyczaj Jego Majestat często daje jej odczuć wiele radości i pociechy. że dusza gwałtownie pragnie i łaknie Boga. którego miłuje. gdy chodziłaś za mną na puszczy” (2. Wyraził to Chrystus przez Jeremiasza w tych słowach: “Wspomniałem na cię. Cierpią tu dusze głód i jak głodne psy okrążają i otaczają miasto Boże (Ps 58. że dusza swobodnie wzlata ku Bogu. Piąty stopień miłości polega na tym. albo umrzeć. Wskazują na to również słowa psalmu: Sine iniquitate cucurri. że swobodna podnosi się wzwyż. biegnąc drogą nadziei. Rozdział 20 [Przedstawienie pozostałych pięciu stopni]. O tym stopniu miłości [mówi również prorok Izajasz]: “A którzy mają nadzieję w Panu. 5). że wszelka zwłoka. Gwałtowność miłości duszy. odczuwając pragnienie. że już znajduje swego Umiłowanego. litując się młodości twojej i miłości. 2). a gdy jej pragnienie zostaje zawiedzione (co często bywa). jest to. szybko biegnie do źródeł. l). nawiedzając ją w duchu słodko i rozkosznie. 7). o którym zaraz będzie mowa. Boże” (Ps 41. Jeleń bowiem. o których będziemy dalej mówili. Mówi bowiem psalmista o tym stopniu miłości: “Pożąda i tęskni dusza moja do przedsieni Pańskich” (Ps 83. Przyczyną owej chyżości miłosnej.. Podobnie mówi inny psalm: “Bieżałem drogą przykazań Twoich. Mniema. jest tak wielka. inaczej umrę” (Rdz 30. omdlewa w tym pragnieniu. 31). by jej nie ulżyć. “Bez nieprawości biegłem” (58. Ten czwarty stopień miłości tak rozpłomienia duszę i wznieca w niej takie pragnienie Boga. Na tym stopniu miłości dusza musi albo ujrzeć tego. W sensie duchowym wskazują te słowa na owo wewnętrzne uwolnienie się duszy od wszystkich stworzeń i na jej odwrócenie się od wszystkiego. . Taka jest bowiem miłość Słowa Wcielonego. która pragnie objąć Umiłowanego i złączyć się z Nim. jak to czyniły na stopniu piątym. a nie utrudzą się” (40. wydaje się jej zbyt długa. Miłość bowiem do tego s topnia ją tu umocniła. I w tym głodzie miłości dusza zostaje nasycona miłością. choćby najmniejsza.Wzniosły jest ten stopień miłości. odmienia się. będącej na tym stopniu.. tak tęskni dusza moja do Ciebie. bolesna i dręcząca. Do tego stopnia odnoszą się również następujące słowa psalmu: “Jak tęskni jeleń do źródeł wód. Odpowiednio bowiem do głodu przychodzi jego zaspokojenie. Tak też Rachel pod wpływem wielkiego pragnienia potomstwa mówiła do Jakuba. 1. 2). gdyś rozszerzył serce moje” (118. Z tego szóstego stopnia dusza wkrótce wchodzi na siódmy stopień.

4). będący stopniem doskonałych. że był “mężem pragnień”. według tego. Zanim dusza wejdzie na ten stopień. jak to zaraz wyjaśnimy. Miłość jej nie kieruje się tu rozsądkiem. Dusza powinna zatem zawsze postępować tutaj z pokorą. tutaj już więcej nie piszę. I te. Toteż mówi Dawid: “Rozkoszuj się w Panu. stań na nogach twoich” (Dn 10. Zatem tylko na krótkie chwile utrzymuje się dusza w tym stanie. by oczekiwać. Nie może też jej wstrzymać onieśmielenie. gdy mówi: “Miłość wszystkiemu wierzy. wszystko osiągają u Boga przez żarliwą modlitwę. wzniecają w niej pełną zapału śmiałość. że z tego stopnia wstępuje dusza na dziesiąty. będący już niejako nie z tej ziemi. mężu pożądania. a także i z tego powodu. Inaczej bowiem mogłaby spaść z tych stopni. 5. by jak najprędzej dosięgnąć Umiłowanego i z Nim się złączyć. 7). wstępuje dusza na ósmy stopień. chyba że odczuje wewnętrzną łaskę skłonionego ku niej królewskiego berła (Est 8. zaznaczam jedynie. albo. ostatni stopień tych schodów miłości. Na ten stopień wchodzą już dusze doskonale płonące w Bogu słodką miłością. Prorok Daniel za to. czyli ostatni stopień tych ukrytych schodów polega na tym. 31-32). gdyż łaski. by pozostał na tym stopniu: “Danielu. aby przebaczył ludowi winę.. którego miłuje dusza moja. otrzymał rozkaz od Boga. jaką Bóg obdarza duszę będącą na tym stopniu. 4).2. dusza osiągnęłaby już w tym życiu pewien stopień chwały wiecznej. Dlatego też. Na tym stopniu miłości ośmiela się oblubienica prosić: Osculetur me osculo oris sui\ “Niech mię pocałuje pocałunkiem ust swoich” (Pnp l. nieliczne jednak dusze. zostałoby jes zcze wiele do powiedzenia. czego pożąda twe serce” (Ps 36. gdyby bowiem trwało stale. Dzięki tej odwadze i pomocy. 4. które są ostatecznie oczyszczone przez ową miłość. przejęte tą miłością. Trudno więc znaleźć słowa.. 11). że dusza chwyta i obejmuje Umiłowanego nie puszczając Go. Dziesiąty. gdy przyszedłszy w tym życiu na dziesiąty stopień miłości wychodzi z ciała. że gdy Duch Święty zstąpił na nich widzialnie. Mówi bowiem św. jakimi dusza raduje się na tym stopniu. nie przechodzą przez . to znów przemija. aby wyrazić dobra i bogactwa Boże. co mówi oblubienica: “Znalazłam Tego. jakie już mają. że jeszcze później będę o tym mówił (21) . na które już weszła. Pojmałam Go i nie puszczę” (Pnp 3. płonęli wewnętrzną słodką miłością (20). Raz bowiem przychodzi nasycenie. Choćby się o nich napisało wiele książek. lecz jeszcze nie na stałe. a da ci.. które sam napisał (Wj 32. Z tego stopnia wchodzi się na dziewiąty. wszystko wytrzyma” ( l Kor 13. Grzegorz o Apostołach. nie może się posuwać do takiej śmiałości. Dziewiąty stopień miłości słodko rozpala duszę. by ją ośmielić i uczynić niepowstrzymaną w miłości ku Niemu. Na tym stopniu zjednoczenia dusza zaspokaja swe pragnienia. we wszystkim pokłada nadzieję. że dusza całkowicie upodabnia się do Boga. Ósmy stopień miłości polega na tym. a to dzięki jasnemu widzeniu Boga. wymazał go z ksiąg. Ten stan wyraża Apostoł. Siódmy stopień miłości tych schodów obdarza duszę niezwykłą śmiałością. 3. jakie Bóg daje duszy. jeśli nie uczyni tego. gdy prosił Boga. l). Na tym stopniu miłości był Mojżesz. by się zatrzymać. 4). Dusze. Udziela się jej ono bezpośrednio. ani jakąś radą. Tę pełną słodyczy i rozkoszy miłość sprawia w nich Duch Święty ze względu na zjednoczenie z Bogiem.

dla jakich przyczyn dusza mówi. świat i ciało. Lecz do tego dnia. dla pozyskania Jego łaski i miłości wychodzi przebrana w taką szatę. jakie w niej sprawia. jak już mówiliśmy. 1. które by najlepiej oddawały odczucia serca. jest przyczyną całkowitego upodobnienia się duszy do Boga. która najżywiej odzwierciedla skłonności uczuciowe jej ducha. Jan: “Wiemy. że gdy się okaże. Zazwyczaj przebiera się wtedy w takie szaty i barwy. nie ma dla ni ej nic zakrytego z racji zupełnego upodobnienia się do Boga. 3. jak je dusza określa. Rozdział 21 [Objaśnia powiedzenie “osloniona” i wskazuje na barwy szat osłaniających duszą wśród tej nocy]. a przez którą równocześnie najlepiej się zabezpiecza od swych przeciwników i nieprzyjaciół. pozostaje nam jeszcze do wyjaśnienia trzecie słowo wiersza: osloniona. którą przywdziewa. . to bowiem jest niemożliwe. Toteż nasz Boski Zbawiciel mówi: “I dnia onego o nic mię pytać nie będziecie” (J 16. Te schody na ostatnich i najwyższych stopniach nie są już jednak ukryte. ile jej jeszcze brakuje do zupełnego upodobnienia się do Istoty Bożej. co zmienić się i ukryć pod odzieżą czy kształtem innym od zwykłego. Na ostatnim zaś stopniu jasnego widzenia. że szła przez tajemnicze schody osloniona] (22). którego płomienie zawsze wzwyż się kierują. aby osiągnąć cel swego pragnienia.czyściec. 8). Mówi bowiem św. To jasne widzenie. lub dla ukrycia się przed swymi rywalami. 6. że osłonić się znaczy to samo. Mateusz: Beati mundo corde. jak powiedzieliśmy. Nie w tym znaczeniu. quoniam ipsi Deum videbunt. wychodzi z siebie samej. pozostają jeszcze dla niej ukryte niektóre sprawy i to o tyle. “Błogosławieni czystego serca. by móc lepiej czegoś dokonać. 2). Przyjrzyjmy się zatem. że cała upodabnia się do Boga. lecz w tym. by dusza stała się taka jak Bóg. będziemy podobni do Niego” (1 J 3. pragnąc zanurzyć się w centrum jego właściwej sfery. Taką więc drogą. odsłania jej wiele rzeczy. albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5. [Gdy już wytłumaczyliśmy przyczyny. wśród tej teologii mistycznej i ukrytej miłości. Dlatego będzie nazwana i rzeczywiście będzie Bogiem przez uczestnictwo. choć dusza wzniesie się już wysoko. lub dzięki którym najlepiej można się ukryć przed swymi przeciwnikami. o który Bóg się opiera. Dusza więc. 23). Dla zrozumienia tego trzeba najpierw zwrócić uwagę. na przykład by pozyskać łaskę i względy kogoś drogiego. dla których dusza nazywa tę kontemplację tajemniczymi schodami. jakimi są szatan. Czyni się to. przejęta miłością swego Oblubieńca Jezusa Chrystusa. Liberia więc. 2. oddala się dusza od wszystkiego. W taki sposób przedstawiają się owe tajemnicze schody. jak to mówi św. a wznosi się do Boga. gdyż miłość przez owe wielkie skutki. Miłość bowiem podobna jest [do ognia].

9). 7. gdyż Bóg sam mówi przez proroka: Sponsabo te mihi in fide.według słów Apostoła . że jedynie przez otwory można spoglądać. zielony i czerwony. W tę białość wiary przyodziała się dusza od wyjścia z ciemnej nocy. Przez tę barwę. jak mówiliśmy. Na tę białą tunikę wiary nakłada dusza suknię (23) barwy zielonej. . Stąd też św. będącej początkiem i oparciem. świat ten nie tylko nie może jej pociągać czy skrępować. a żyje jedynie nadzieją życia wiecznego. Słowa te oznaczają niejako: “Jeżeli chcesz. wśród mroków i przykrości wewnętrznych. jak to zresztą jest rzeczywiście. tak że może ona słusznie powtarzać z Dawidem: “Dla słów ust Twoich jam przestrzegał dróg twardych” (Ps 16. Odziana zatem tą zieloną liberią dusza postępuje zupełnie bezpieczna przed owym drugim nieprzyjacielem.niepodobna podobać się Bogu” (Hbr 11. duszo. martwy i bez żadnej wartości.ma trzy zasadnicze kolory: biały. Przez te cnoty dusza nie tylko pozyskuje łaskę i względy swego Umiłowanego. ani z ziemi nie zadowalały jej żadne wskazówki. 6). czego oczekuje. że w porównaniu z tym. niczego się od nich nie spodziewa i nie pragnie. że uchodzi wzroku wszelkiego umysłu. światem. trwającej w Bogu. 8). tj. by ktoś nie podobał się Bogu mając wiarę. Ten przymiot ma właśnie nadzieja. przez którą uwalnia się dusza i zabezpiecza przed drugim swym nieprzyjacielem. musisz się do mnie zbliżyć okryta od wewnątrz wiarą. nadzieja i miłość. Skoro zaś ma serce tak wysoko podniesione i oddalone od świata. jakim jest świat. lecz nawet nie może jej dostrzec. nie widzi jej ani nie dosięga szatan. 4). oznaczona jest cnota nadziei. Barwami tymi oznaczone są trzy cnoty teologiczne: wiara. złączyć się i zaślubić się ze mną. odrywa od nich swe serce. na którym spoczywają szaty wszystkich innych cnót. Paweł nazywa “przyłbicą zbawienia” (7 Tes 5. Znosiła jednak wszystko wytrwale i szła przez te trudy nie ustając ani nie sprzeniewierzając się Umiłowanemu. Wiara bowiem jest jakby szatą wewnętrzną o tak jaśniejącej białości. Szła bowiem. gdyż rozum nie dawał jej żadnej podpory ni światła. lecz zabezpiecza się najlepiej przed swymi trzema nieprzyjaciółmi. “Bez wiary bowiem . 5. 4. jak mówiliśmy. Piotr nie znalazł pewniejszego nad wiarę środka do uwolnienia się od szatana. wszystek świat wydaje się jej bez krasy i piękna. Nie miała światła z góry. niebo bowiem wydawało się jej zamknięte i Bóg ukryty. by jej przeszkadzać. mówi bowiem: Cui resistite fortes in fide. “Poślubię cię sobie w wierze” (Oz 2. dusza nie ma lepszej tuniki czy szaty wewnętrznej jak białość wiary. zabezpiecza głowę i osłania ją do tego stopnia. 6. bardziej niż wszystkie inne cnoty. Jeśli więc dusza przyodziana jest wiarą. Wiara chroni ją przed szatanem. Dlatego też nadzieję św. W tej nadziei dusza odrzuca wszystkie suknie i szaty świata. Przyłbica zaś jest częścią zbroi. We wszystkich tych trudach i udręczeniach doświadczał Umiłowany wiary swej oblubienicy. dodaje duszy takich sił wielkoduszności i podniesienia jej ku rzeczom wiecznym. Zieleń bowiem nadziei. aby zyskać łaskę i zjednoczyć się z Umiłowanym. A przeto. 20). zaciekłym nieprzyjacielem. Również niemożliwe jest. “Opierajcie mu się umocnieni w wierze” (1 P 5.

to najlepsze . gdy wśród ciemnej nocy (jak to już mówiliśmy w pierwszej strofie). Nadzieja bowiem sprawia. Przez barwę tę oznaczona jest trzecia cnota. “Oczy moje zawsze skierowane na Pana” (Ps 24. wspaniałą czerwoną togę. jak to wyraża Dawid: Oculi mei semper ad Dominum. wśród ciemnej nocy. aby dokończyć i udoskonalić swoje przebranie i swe szaty. Ona nie tylko dodaje wdzięku tamtym barwom. będącym jej umiłowanym zbawieniem. aby się nie zwracały do żadnej rzeczy światowej i by jej nie mogła zranić żadna strzała świata. w którym idzie tajemniczymi schodami w nocy wiary. Na biel i zieleń. że na niej Bóg spoczywa (3. że nie patrzy i nie troszczy się o nic innego. W tę czerwoną liberię przyodziewa się dusza. tak jest miła Umiłowanemu. nie tylko chroni się i zabezpiecza przed trzecim nieprzyjacielem. tylko od samego Boga.4 i 3). by mogła podobać się Umiłowanemu. miłość. 29). Obdarza duszę również łaską i darami. nie mogłaby dusza dojść do wyższej miłości i nic by nie osiągnęła. Jest tu wyrażona myśl. tak oczy nasze ku Panu Bogu naszemu. ile się spodziewa. toteż umiłował mnie Król i wprowadził do pokojów swoich” (Pnp 1. mówiąc: “Oto jak oczy sług w rękach panów swoich. 15). 9. I takie są te trzy jej barwy. Przebrana w tę liberię nadziei dusza idzie ukrytymi schodami. Cnoty teologiczne. Toteż ośmiela się dusza mówić wówczas: “Czarna jestem. wychodzi z samej siebie i ze wszystkich stworzeń udręczeniem miłości rozpalona i przez tajemnicze schody kontemplacji dochodzi do zjednoczenia z Bogiem. by strzegły duszy. ale piękna. jako że zawsze spogląda na Boga i nie zwraca oczu na nic innego. jakim jest ciało (gdzie bowiem jest prawdziwa miłość Boga. Tak przedstawia się to przebranie. że może przyjdzie jeszcze większa nadzieja. 8. jak oczy służebnicy w rękach pani swojej. a nie gdzie indziej. jest niezachwiana nadzieja. jak to mówi Jeremiasz (Lm 3. Toteż w tej myśli w Pieśni nad pieśniami mówi Oblubieniec do duszy. 10). przez którą by oczy mogły patrzeć w górę. wkłada dusza trzecią barwę.. Kładzie niejako w prochu usta swoje. 10. że “jednym okiem swoim zraniła serce Jego” (4. 2). córki jerozolimskie. iż stawia ją blisko Boga. lecz tak podnosi duszę i tak ją czyni piękną i miłą. 9). 11. lecz również umacnia inne cnoty dając im wzrost i siłę. jak już mówiliśmy. bez miłości bowiem żadna cnota nie jest miła Bogu. Przez tę liberię miłości nie tylko zyskuje dusza więcej miłości u Umiłowanego. tylko o Boga. co zwycięża wszystko. I to jest właśnie owa purpura. Idzie zaś tak całkowicie ogołocona z wszelkiego posiadania i wszelkiej podpory.. jak je nazywa dusza. tam nie ma miłości własnej ani swoich spraw). że dusza nie spodziewa się znikąd żadnego dobra. Bez zielonej szaty nadziei. Dusza przyodziana tą zieloną liberią nadziei. że dusza podnosi oczy i patrzy tylko na Boga. o której jest mowa w Pieśni nad pieśniami. ij. Pozostawia ona tylko jakby szparę. jak tylko na Niego. Potwierdza to tenże psalmista. położonej jedynie w Bogu. Tym bowiem. aż się zmiłuje nad nami” (Ps 122. że tyle odeń zyskuje.która tak przysłania wszystkie zmysły głowy.

Przez wyjście to osiągnęła najcenniejszą swobodę i wolność ducha. z ludzkiej w boską. Wzniosła się z nizin na wyżyny. jak to już mówiliśmy. Wytłumaczyliśmy (choć jeszcze nie wyczerpująco). . Ogołaca ją zatem z tego. czego nie posiada (Rz 8.przygotowanie do złączenia się duszy z Bogiem w jej trzech władzach: rozumie. co nie jest Bogiem. a tym samym złączenie jej z Bogiem. czyli zjednoczenia miłości. przerażone tylu trudami i ich grozą. by objaśnić tę ciemną noc i pouczyć wiele dusz. aż do osiągnięcia swych pragnień. co by mogła posiadać. Nadzieja zaś opróżnia i uwalnia pamięć od wszelkiego posiadania stworzeń. tak bowiem dzieje się z duszą w stanie doskonałości. Odtąd jej obcowanie będzie już w niebiesiech (F/p 3. Wyjaśnimy to poniżej jeszcze lepiej.już dostatecznie zostało wyjaśnione. Wiara bowiem zaciemnia i opróżnia rozum z wszelkiego naturalnego pojmowania i tym samym przygotowuje go do złączenia się z Mądrością Bożą. 20). czego oczekuje. wedle słów św. 12. Miłość wreszcie opróżnia i umarza wszystkie odczucia i pożądania woli. pamięci i woli. To bowiem. było dla niej wielkim szczęściem i dlatego śpiewa w tym wierszu: O wzniosła szczęśliwości! Rozdział 22 [Objaśnia trzeci wiersz drugiej strofy]. aby dusze. owo miłosne i rozkoszne zjednoczenie ze swym Umiłowanym. tego. 24). dotyczące czegokolwiek. nie mając o niej pojęcia. od świata i od jej własnej zmysłowości. jakie dobra spływają tu na duszę i jak wzniosłą szczęśliwością jest dla niej przejście przez tę ciemną noc. które przechodzą przez nią. Z ziemskiej przemieniła się w niebiańską. Zaiste. Wszystkie te uczucia zwraca do samego Boga. i co głównie miałem na myśli. wzniosłą było szczęśliwością dla tej duszy takie oto wyjście! Wyjście to bowiem uwolniło ją od szatana. Bez szaty tych trzech cnót jest rzeczą niemożliwą dojść do doskonałego zjednoczenia z Bogiem przez miłość. 2. że dusza mogła przyoblec się w tę szatę i przetrwać w niej wszystko. 1. a wprowadza ją w to. Tak więc ta cnota przygotowuje wolę i łączy ją z Bogiem przez miłość. Toteż słusznie dusza przyodziała się w tę szatę i zmieniła swą postać. nabrały odwagi i umacniały się pewną nadzieją tych wielkich korzyści i dóbr Bożych. co było najważniejsze. dotyczy bowiem. jakie się zdobywa wśród tej nocy. Pawła. jak to w prologu zaznaczyłem (24) . tj. To zaś. choćby w krótkich słowach. czego pragnęła. aby móc osiągnąć to. Zadaniem tych cnót bowiem jest oderwanie duszy od tego. Zatem jedynie nadzieja w Bogu przygotowuje prawdziwie pamięć do złączenia jej z Bogiem. Uczyniliśmy to w tym celu. [co nie jest Bogiem].

że kontemplacja wlana. gdyż szatan nie może przeniknąć jej do głębi. tutaj nie ma wstępu}. że dusza jest tu ukryta i wolna nie tylko od przeszkód. 3). Wskazuje. czysto wewnętrzne i tajemnicze. w ukrycie wtulona. Wyrażenie zatem: w mroki ciemności. lecz również i od szatana. w części . co dusza otrzymuje bardziej duchowo. że szatan. w ukrycie wtulona. zarówno wewnętrznych jak i części zmysłowej. co się dzieje w prawej.Oprócz tego. I wtedy. co w miejscu ukrytym lub zasłoniętym. Wielce to więc jest korzystne i bezpieczne dla duszy. jeżeli to nie dokonuje się za pośrednictwem jej władz części zmysłowej. tj. To więc. dusza jest tu bardziej bezpieczna. co prawica twoja czyni” (Mt 6. 3. l. dla której dusza znajdująca się w ciemnościach tej kontemplacji postępuje wolna i zasłonięta przed zasadzkami szatańskimi. co wyraża w dalszym wierszu: W mroki ciemności. Przyczyną. Szatan bowiem nie może dosięgnąć duszy ani poznać. czyli innymi słowy: o tym. że dusza otrzymuje jakieś dobro. o czym już mówiliśmy. gdzie może. Jednak z powodu wielkiego uciszenia. 2. Niech to pozostanie sekretem pomiędzy duchem a Bogiem. przenika ją biernie i tajemniczo z wykluczeniem zmysłów i władz. wewnętrznie i w oddaleniu od zmysłów. że szatan nie może wiedzieć. szła osłonięta i ukryta przed szatanem i przed jego zasadzkami. co tu dusza mówi: w mroki ciemności. Rozdział 23 [Mówi o przedziwnej kryjówce. oznacza. że dusza. niech nie wie lewa. jeśli nieudolność części zmysłowej nie przeszkadza swobodzie ducha. mn iej jest poznawalne i zrozumiałe dla szatana. usiłuje wprowadzić zamieszanie i niepokój tam. czyli wyższej i duchowej części duszy. jaka się tu duszy udziela. co się w niej dzieje. o czym była już mowa w pierwszym wierszu tej strofy. Jest rzeczą pewną. jakie by jej mogły sprawiać swą naturalną słabością jej władze. by jej obcowanie z Bogiem było dalekie od zmysłów jej niższej części. czyli niższa i zmysłowa jej część. co przechodzi dusza. wiedząc. Do tego też możemy zastosować w znaczeniu duchowym słowa naszego Zbawiciela: “Niechaj nie wie lewica twoja. mogący się dostać do innych. jakie zyskuje za pośrednictwem ciemnej kontemplacji na drodze zjednoczenia z Bogiem. nawet bardziej wzniosłych kryjówek. może on poznać. że nie może przeszkodzić temu w głębi duszy. gdy otrzymuje owo duchowe udzielanie się. To wszystko zatem. wyraża owo wielkie jej bezpieczeństwo. i to jest jeszcze wzniosłą szczęśliwością dla duszy. idąc wśród ciemności. jakie owe doznania sprawiają w zmysłach i we władzach części zmysłowej. Przede wszystkim bowiem udzielanie się duchowe może być większe. 4. w jakiej pozostaje dusza wśród tej nocy. by one pozostawały w ciemności i nie kosztowały ani nie zaznawały tego. Wyrażenie w ukrycie oznacza to samo. jest to. w ukrycie wtulona. Jest zatem jasne. Po wtóre.

na nic są wszystkie wysiłki szatana. Stąd zwycięstwo każdej ze stron walczących jest tym cenniejsze. by tym sposobem zaniepokoić wyższą i duchową część duszy i przeszkodzić jej w tym dobru. jak tylko potrafi. dla strachów nocnych” (3. że jest bezpieczna i może używać kojącego pokoju i rozkoszy wraz z ukrytym w niej Oblubieńcem. aby nie zarzucał. Tam też zwiększa się jej pokój i radość. szatańskich. 1-9). Pozwala zaś dlatego. że dla tej właśnie przyczyny. przenikając go swą siłą. aby oglądać jabłka na dolinach i zobaczyć. tj. czy zakwitła winnica i czy rozwinęły się jabłka granatu. dusza moja zatrwożyła mię dla wozów Aminadaba” (6. lęk [i przerażenie]. Należy tu zaznaczyć.. który [prawie (25) nigdy nie ukazuje się we własnej Osobie. w jaki Bóg podnosi duszę i z nią przestaje. by się do niej zbliżał i z nią to czynił. Obudza więc boleści. 6. Wtedy ani świat. które szatan usiłuje zamącić. może być zazwyczaj zrozumiane przez jej przeciwnika. pozwala szatanowi. w duchu duszy. Działa tutaj bowiem czysty duch przeciw czystemu duchowi. a również i dusza wierna i zwycięska w tych pokusach otrzyma [większą] nagrodę. gdyby mu Bóg nie dał sposobności i równego pola w podwójnej walce. Często jednak.. gdyż dusza czuje dobrze i cieszy się. wtedy szatan łatwiej niepokoi duszę. lecz zmysły mają w nich swój udział. Gdy te duchowe udzielania się nie są w głębi ducha. tzn. “Oto łoże Salomo