You are on page 1of 18

D ZACHODNI PRZEGLA 2013, nr 4

MARIAN GOLKA Marian Golka Poznan

W I ZAGROZ EN AMBIWALENCJA KRYZYSO Ambiwalencja kryzyso w i zagroz en


i pisze o kryzysie. Jest w tym melanz Od kilku lat bardzo wiele mo wi sie cy refleksje i pro splataja by jego zrozumienia, takie czy inne sugestie zaz egnania czy wyjs cia z kryzysu, a nawet swoiste jego zaklinania. Oczywis cie ani nasza epoka ani odosobnione, jes i doznawanie nasza cywilizacja nie sa li chodzi o przejawianie sie takiej czy innej postaci zagroz en . Przeciwnie moz na nawet odnies c wraz enie, z e kryzys, o kto rym obecnie tyle sie mo wi, jest w cywilizacji zachodniej jakiegos cym dobry nastro rodzaju dyskomfortem psuja j i samozadowolenie od wielu wieko w. Wszystko to wymaga nieustannego przypominania. s cona be dzie ogo W pierwszej cze ci artykuu uwaga pos wie lnej refleksji cej sie do pojmowania kryzyso pnie, teoretycznej odnosza w i zagroz en . Naste s dzie kilkadziesia t wydarzen w drugiej cze ci, przywoanych be z dziejo w cywilizacji cych o niemal cia gym istnieniu, a przynajmniej powtarzaniu europejskiej s wiadcza ro da sie z norodnych kryzyso w, konflikto w i problemo w. Tutaj przypomniane tez be ce sie spostrzez niekto re, takz e od lat powtarzaja enia intelektualisto w, kto rzy cz katastroficznie na dzieje europejskiej (czy patrzyli krytycznie, a nieraz wre c przy tym formuowac szerzej zachodniej) cywilizacji, pro buja takie czy inne ce jej przyszos pro przewidywania dotycza ci. Wreszcie, na kon cu pojawi sie ba odpowiedzi na pytanie, jaka jest natura obecnego kryzysu tej cywilizacji i jakie sa ta tez dzie refleksja odnosza ca sie do tego, potencjalne dalsze jego skutki. Podje be czy mamy do czynienia z kryzysem (ewentualnie zagroz eniem) tylko naszej ce sie do caej wspo cywilizacji, czy jest to moz e zagroz enie odnosza czesnej cywilizacji globalnej. I jeszcze jedna uwaga: w prezentowanym teks cie nie ma precyzyjnych analiz cych obecnego kryzysu; jest tu natomiast pro dotycza ba ogo lnego spojrzenia, w kto rym z natury rzeczy uproszczone sa szczego y po to, by zyskac obraz bardziej syntetyczny. Inna rzecz, z e w kro tkim teks cie tylko taki jest moz liwy.

Marian Golka

ENIA? KRYZYSY I ZAGROZ CZYM SA tku nalez Na pocza y postawic pytanie, czy moz na mo wic o penym upadku jakiejs kultury lub cywilizacji tak jak widzia to na przykad w swych katastroficznych wizjach Oswald Spengler. Na to pytanie nieatwo odpowiedziec z braku jednoznacznych materiao w historycznych i jednoznacznych kryterio w ewentualnego zupenego upadku 1. kszych cywilizacji), kto Byo oczywis cie bardzo wiele kultur (a takz e kilka wie re y lub zostay unicestwione. Znikne y kultury cakowicie i bezpowrotnie znikne o wiele ludo w eskimoskich (Ammasulito w, Ihalmiuto w i wielu innych); znikne kultur w Afryce subsaharyjskiej, w Ameryce Poudniowej czy w Australii i na liczne opisy antropologo a Kartagina wyspach Oceanii co dokumentuja w; znikne ce lub podbijane spoeczi Angkor; przepady cywilizacje prekolumbijskie. Zanikaja nos ci nie potrafiy znalez c s rodko w zaradczych, nie potrafiy funkcjonowac na co tnos dzien , gdyz ich umieje ci przetrwania albo byy w zaniku, albo przestay byc adekwatne do nowych uwarunkowan sytuacyjnych. Zazwyczaj towarzyszyo temu populacji oraz brak che ci i koncepcji do szybkie demograficzne pomniejszanie sie tym tendencjom. Cze sto tez zane z tym byy inne przeciwstawienia sie zwia zjawiska: zaburzenia adu z ycia zbiorowego, dezorganizacja spoeczna i anomia, pogarszanie standardo w z ycia, zanik two rczos ci, a przynajmniej jej ograniczanie, z Arnoldem Toynbeem, z destrukcja idei i wartos ci. Generalnie, moz na zgodzic sie e upadek oznacza utrate kontroli utrate kontroli nad swymi dziaaniami, nad 2. Moz puje wtedy, gdy nie losem, nad przyszos cia na powiedziec , z e katastrofa naste zan ma juz z adnych odpowiedzi na najwaz niejsze pytania i z adnych rozwia bokich i bolesnych problemo ge w. Kres przychodzi tez wtedy, gdy przerwana jest gos cych w miare bezpiecznie i stabilnie. cia c pokolen z yja o przypuszczenie, z Moz na pokusic sie e zupene zniszczenie caych systemo w proces spoeczno-kulturowych jest powolne, dlatego z e oddzielnie moz e toczyc sie zaniku ich aspekto w kulturowych przy fizycznym przetrwaniu zbiorowos ci ludzi, znikna c kto rzy owe cechy przejawiali, i odwrotnie moga ludzie przy jakims przetrwaniu pewnych ich cech kulturowych (religii, architektury, sztuki zazwyczaj tych przez innych uz w postaci ruin czy fragmento w), tyle z e przeje ytkowniko w lub pozostawionych samym sobie. Ponadto, nie musi byc penej katastrofy jakiejs y, by doznaway formacji kulturowej czy cywilizacyjnej, by miliony ludzi zgine dramato w, krzywd, upokorzen . I odwrotnie formacja kulturowa moz e upadac , poczucie, z wzgle dnie normalnie. Prawdopodobnie tez a ludzie i tak maja e z yja im kszy i silniejszy by dany system, tym trudniej upada. Niewykluczone, z wie e duz e bronia , takz cej potencjalnych systemy lepiej sie e w duz ych ukadach jest wie
1 s niewielkie fragmenty mej ksia z W tej cze ci artykuu wykorzystuje ki pt. Cywilizacja wspo czesna i globalne problemy (Warszawa 2012, s. 37 i nast.). 2 A. Toynbee, Cywilizacja w czasie pro by, Warszawa 1991, s. 13.

Ambiwalencja kryzyso w i zagroz en

sie odradzac elemento w, kto re potrafia . I nie ma specjalnego znaczenia, czy taki sieciowa (cywilizacja zachodnia, cywilizacja muzuman wielki ukad jest struktura hierarchiczna (cywilizacja chin ska) czy struktura ska lub w duz ym stopniu indyjska). jednak, z s raczej cia gy mniejszy lub wie kszy Wydaje sie e cze ciej przejawia sie kryzys, a nie cakowite zniszczenie dotychczasowej zbiorowos ci i jej kultury, a tym raczej stopniowe przechodzenie jednej bardziej duz ej cywilizacji; przejawia sie przez wiele pos kultury w inna rednich zmian raz wyraz niejszych i bardziej bolesnych, innym razem agodniejszych i moz liwych do zaakceptowania. Skojarze rozliczne: walka, przeom, rozstrzygnie cie, nia, jakie wywouje sowo kryzys, sa jeszcze, a przynajprzesilenie, zwrot itp. Istotne jest jednak to, z e kryzysy nie sa byc mniej nie musza katastrofami, choc towarzyszy im poczucie, z e dotychczasowy stan rzeczy nie moz e duz ej trwac . Kryzys to stan, kiedy system moz e sterowac ku c sie rozwia zac przyszos ci, staraja aktualne problemy, ale moz e tez trwac w przec, z z sie niejako szos ci, jakby uznaja e tylko w ten sposo b problemy rozwia a samoistnie 3. trudne z wielu powodo dzy innymi Rozwaz ania na temat kryzysu sa w mie wskutek koniecznos ci odniesienia do jakiegos ta. Mo wienie o kryzysie to wszak jako niezadowalaja cy czy wre cz poro wnanie stanu aktualnego (kto ry jawi sie . Problem polega was niebezpieczny) z przeszos cia nie na tym odniesieniu: do jakiej gamy? do jakiego stanu rzeczy z przeszos daty sie ci odnosimy stan aktualny? przeszos Ponadto tak naprawde ci nie znamy, a jedynie mniej lub bardziej rekonstruujemy, cze sto wyobraz prawdopodobnie ja amy, mistyfikujemy czy mitodzy innymi z tego powodu moz logizujemy. Mie na uznac , z e dzieje to nieustanny puja cych po sobie kryzyso bardziej odczuwalne, szereg naste w, z kto rych jedne sa bardziej niepokoja ce, inne mniej niebezpieczne. Widac inne mniej, jedne sa to choc by w historii Europy. sie w gospodarce, w polityce, w kulturze; sa kryzysy Kryzysy przejawiaja przyrodnicze i psychiczne; wreszcie, moz na mo wic o kryzysach w medycynie czy nad tym, czym jest kryzys rozumiany ogo sporcie. Warto jednak zastanowic sie lnie. bardzo wiele sposobo dzie Spotyka sie w jego rozumienia: wszak dla jednych be kryzysem totalna apokalipsa, dla drugich zas niemoz nos c kupienia codziennej tki ysienia. Chyba jednak warto sie gazety, brak ciepej wody w kranie czy pocza okres zastanowic , czy nie da sie lic kryzysu nieco bardziej uz ytecznie. ce co jakis Moz na uznac , z e kryzys to powracaja czas (choc o nieznanej stotliwos cze ci i nieznanym rytmie) odczuwanie problemo w ekonomicznych, demo przyczynic zaro graficznych, politycznych czy spoecznych, kto re moga sie wno do penej katastrofy, jak i do oz ywienia czy rekonstrukcji systemu. Zawsze jednak
cic cy kryzys to poa czenie dwo Moz na wtra , z e podobno chin ski piktogram oznaczaja ch znako w: niebezpieczen stwo i szansa.
3

Marian Golka

kryzysom towarzyszy poczucie, z e cos musi ulec zmianie, albowiem dotychczasowa, a tym bardziej aktualna sytuacja nie moz e dalej trwac . Towarzyszyc temu z c, moz e poczucie dyskomfortu, niedopasowania i rozprze enia. Ogo lnie rzecz biora mia Florian Znaniecki, gdy pisa, z racje e kryzysy to takie zmiany w strukturze do jego przebudowy 4. Kryzysy jego zdaniem to po systemu, kto re zmuszaja prostu specyficzne sposoby zmian kulturowych. Ren Thom susznie zauwaz a tez , mechanizmy regulacji systemu, co grozi z e kryzys to stan, w kto rym osabione sa wiele napie c dym systemie przejawia sie i konflikjego dalszemu trwaniu 5. W kaz to w. O kryzysie moz na mo wic wtedy, gdy jest ich bardzo wiele lub gdy ich skala jest one rozwia zane. bardzo duz a i na dodatek nie wiadomo, jak zostana Czy kryzys zawsze jest jawny, czy moz e tez byc utajony? Oczywis cie kryzys moz e byc mao widoczny wtedy, gdy odczuwany jest tylko przez nielicznych (proroko w, polityko w, intelektualisto w czy artysto w). Kryzys to niebezpieczny stan rzeczy, kto ry nie zawsze dos c dobitnie dociera do s wiadomos ci szerszych zbiorowos ci przynajmniej we wczesnej jego fazie. Katastrofa zas to sytuacja, tpliwos co do kto rej nie ma juz wa ci: jest cakowicie jawna i powszechnie us wiadamiana. Takz e przebieg kryzyso w nie musi byc liniowy. Przeciwnie, s one nieregularne, zauwaz cze ciej sa yc w nich moz na przerwy i zwroty, silniejsze sie przei sabsze niepokoje, rozpacze i nadzieje. Kryzysy zazwyczaj cechuja biegiem o zmiennej dynamice i nie zawsze okres lonych rezultatach. Ponadto, charakter skoncentrowany (gdy dotycza jednego zagroz jedne maja enia lub jednego obszaru geograficznego), a inne bardziej rozlegy (zaro wno co do ilos ci problemo w, jak i co do zakresu przestrzennego). czynniki i mechanizmy kryzysu: zmiany s Ro z ne sa rodowiskowe, dyfuzja kultury, niedostosowanie aksjologiczne czy instytucjonalne, zabo r czy podbo j, trzne wspo nadmierne wewne zawodnictwo i dysproporcje spoeczno-ekonomiczne. Jared Diamond, kto ry podda analizie wiele historycznych przypadko w destrukcji spoeczen stw (od dawnych mieszkan co w Wyspy Wielkanocnej poprzez Majo w do zawspo czesnej Ruandy i Haiti), wyraz nie podkres la wspo obecnos c wielu powia czynniko bnic nych ze soba w kryzysu, gdzie nawet trudno wyodre jeden pierwszo ona natura kryzyso w utrudnia znajdowanie winnych. Do kryzysu planowy 6. Zoz sto drobnych i z pocza tku niezauwaz zazwyczaj doprowadza wiele czynniko w, cze a kryzysu, kaz lnych. Skoro bardzo trudno generalizowac nature dy przypadek winien byc rozpatrywany oddzielnie.

F. Znaniecki, Ludzie teraz niejsi a cywilizacja przyszos ci, Warszawa 1974, s. 68. R. Thom, Kryzys i katastrofa, w: O kryzysie. Rozmowy w Castel Gandolfo, K. Michalski (red.), Warszawa 1990, s. 31. 6 J. Diamond, Upadek. Dlaczego niekto re spoeczen stwa upady, a innym sie udao, Warszawa 2010.
5

Ambiwalencja kryzyso w i zagroz en

na rozstajach, gdzie zaangaz do Kryzys rodzi sie owanie walczy ze skonnos cia 7 c , zatroskanie o dzien bezwadu, ucieczki, dezercji . Kryzys to zawsze niepewnos dzisiejszy i o przyszos c . Wyjs cie z kryzysu, jego pokonanie, jest zapewne moz liwe przy spenieniu wielu warunko w w tym psychicznych (takich jak poczucie sie ws nadziei, aktywnos ci, przemys lnos ci itp.). Kryzysy przejawiaja wiadomos ci tpienia inna s w ro z ny sposo b i jest to bez wa wiadomos c niz ta w okresach wiadomos ci kryzysowej stabilizacji czy spokojnego i pewnego rozwoju 8. Stany s wyraz poczuciem niepokoju, streso moga ac sie w, bezsilnos ci, braku sensu, rozterek, tpienia, nihilizmu czy pesymizmu; ale moga tez poczuciem zwa przejawiac sie te drugie nadziei, poszukiwan nowych celo w i s rodko w, energii. Gdy przewaz aja elementy s wiadomos ci kryzysowej, wo wczas sytuacja negatywna moz e przeobrazic w two sie rcze, pozytywne oz ywienie. Wychodzenie z kryzysu nie jest atwe choc by dlatego, z e zazwyczaj konkuruje wiele jego diagnoz i rywalizuje wiele koncepcji zaz ze soba egnania go. Moz e wiele two pojawiac sie rczych, innowacyjnych propozycji, ale moz e tez byc dostrzegalna skonnos c bardziej konserwatywna poszukiwanie rzekomo spraw. I nie zawsze rozwia zaniem dzonych propozycji z przeszos ci i swoiste cofanie sie postac , z jest oczekiwanie na charyzmatyczna , choc oczywis cie zdarzao sie e takie zanie osoby potrafiy wyprowadzic z kryzysu. Wyjs cie z kryzysu czy jego rozwia moz e byc mniej lub bardziej trwae: od chwilowego zaz egnania sytuacji i zamas poprawe mechanizmo cych. kowania problemo w po dugotrwaa w samoreguluja nieuchronne? Czy sa stale powtarzaja cym sie przejawem Czy kryzysy sa dynamiki cywilizacji? Moz na tak uznac , gdyz taka jest chyba natura zmian, kto re charakter liniowy. Generalnie nalez rzadko maja y przyznac , z e takie kategorie jak p, kryzys, upadek, cykl, trwanie itp., to jedynie poje cia maja ce pomo poste c cej sie do duz w sformuowaniu narracji historycznej odnosza szych proceso w y tez od wielu innych okolicznodziejowych 9. Natomiast charakter tej narracji zalez s ci opro cz materiau historycznego i wspomnianych kategorii pomocniczych inspiruja ro takz e od wyobraz ni. A wyobraz nie z ne teorie. W odniesieniu do tego tu problemu moz teoria chaosu. Podstawowe podje e najlepiej inspiruje ja z ustalen proste: wnioski, jakie wypywaja i analiz prowadzonych w teorii chaosu, sa dkowanego 1) zachowanie kaz dego ukadu moz e przejs c z uporza i przewidywalnego w chaotyczne i tym samym nieprzewidywalne, co do formy, przebiegu di skutko w; 2) zachowanie kaz dego ukadu moz e przejs c z chaotycznego w uporza dzy zachowaniem uporza dkowanym a chaotycznym istnieja ro kowane; 3) mie z nice, wyraz ale nie zawsze istnieja ne granice 10.
P. Ricouer, Kryzys zjawisko swois cie nowoczesne, w: O kryzysie..., s. 50. A. Motycka, Postmodernizm a kryzys kulturowy, w: Postmodernizm a filozofia. Wybo r teksto w, A. Czerniak, A. Szahaj (red.), Warszawa 1996, s. 332. 9 Por. J. Topolski, Jak sie pisze i rozumie historie , Warszawa 1996. 10 Por. M. Golka, Imiona wielokulturowos ci, Warszawa 2010, s. 404.
8 7

Marian Golka

TKA HISTORIA EUROPEJSKICH KRYZYSO W I LE W KO KRO z historia jej nieustannych kryzyso Historia Europy przeplataa sie w i to date przyjmiemy za pocza tek cywilizacji zachodniej: pia ty, niezalez nie od tego, jaka ty czy moz tnasty wiek. Poniz jedna wspo dziesia e dopiero pie sze przykady maja lna : byy to mniej lub bardziej dugotrwae momenty w dziejach Europy, kto ceche rych dalszy przebieg by nieprzewidywalny przede wszystkim w odniesieniu do ich d cywilizacja europejska skutko w. Oczywis cie my juz dzisiaj wiemy, z e jak dota w jakis sposo b radzia sobie z nimi. cz upadku cywilizacji by staroz Klasycznym przejawem kryzysu, a wre ytny zane z tym kryzysy byy analizowane Rzym, kto rego koleje zmierzchu i zwia analizowane do dzisiaj (Peter przynajmniej od XVIII w. (Edward Gibbon) i sa kryteria Heather). Choc by na tym przykadzie widac , jak niejednoznaczne sa pod i cezury upadku. Przypomnijmy, z e pierwsza pro ba najazdu na Italie Alaryka powioda sie juz wodza w 401 r.; liczniejsza grupa plemion barbarzyn skich przekroczya granice Rzymu (na Renie) prawdopodobnie w 406 r., by wkro tce rozlac sie po ro z nych jego obszarach; pierwsze zupienie Rzymu (przez Alaryka) pio w 410 r.; kolejne (dokonane przez Odoakera) nasta pio w 476 r., nasta kiedy tez zdetronizowano ostatniego cesarza zachodniorzymskiego. W efekcie, gi Rzymu w zasadzie nic juz w 500 r. z wielkiej pote nie pozostao 11. Nie jest to jednak pena prawda, bowiem jak dobrze wiadomo, wiele skadniko w rzymskiej (i szerzej antycznej) cywilizacji przeszo nastepnie do caej cywilizacji zachodnioeuropejskiej. Trudno jednoznacznie stwierdzic , dlaczego upada cywilizacja staroz ytnego nad przyczynami tego upadku, Rzymu. Historycy od dawna zastanawiali sie c takie przypuszczenia, jak: nadmierny rozrost tej cywilizacji, jej wewne twysuwaja rzne nadmierne zro z nicowanie, seria niekorzystnych przypadko w, zmniejszanie sie liczby ludnos ci, niewydajny ustro j niewolniczy, problemy gospodarcze, nadejs cie zywania pojawiaja cych sie problemo chrzes cijan stwa, brak koncepcji rozwia w, z degeneracja klas wyz szych, pre nos c ludo w barbarzyn skich, podbo j itp. 12 ca sie seria mniejszych czy Dalsze dzieje cywilizacji zachodniej to niekon cza kszych kryzyso trznych i wewne trznych zagroz wie w oraz nieustannych zewne en . Nie ma tu miejsca na obszerne historyczne wywody, moz na natomiast choc by lakonicznie przywoac niekto re przypadki z przeszos ci Europy. dro I tak wielkim problemem dla o wczesnej Europy byy gigantyczne we wki ludo w czy bardziej dosownie najazdy go wnie tych, kto re ro z nymi falami napyway z centralnej Azji: Huno w, Awaro w, Madziaro w, Chazaro w, Mongoo w, ale takz e, juz z poudnia, Arabo w. Europa dos wiadczaa tego przez dugie wieki praktycznie od V stulecia. Cywilizacja europejska radzia sobie lepiej lub gorzej
11 12

Por. P. Heather, Imperia i barbarzyn cy. Migracje i narodziny Europy, Poznan 2010, s. 198-361. wiat bez historii, Warszawa 1976, s. 174 i nast. Por. J. Topolski, S

Ambiwalencja kryzyso w i zagroz en

c najez z tymi najazdami, a to pokonuja dz co w po wielu krwawych bitwach puja c na kilka wieko i wojnach, a to uste w, a to populacyjnie i kulturowo c lub adoptuja c napywaja ce ludy. wchaniaja Odmiennym rodzajem wyzwan , ale i zagroz en byy kolejne wojny krzyz owe cznie siedem), w kto Europejczycy, przede wszystkim na Bliskim (a re wdawali sie wszy od apelu papiez Wschodzie, pocza a Urbana II ogoszonego w 1095 r. w celu mobilizacji chrzes cijan do walki o wyzwolenie Jerozolimy (ale tez po z niej, w XIV w. i pierwszej poowie XV w., na terytorium Europy na Po wyspie Pirenejskim czy w krajach batyckich). Jak wiadomo, wojny krzyz owe ostatecznie kle ska Europejczyko c fiasko tych wartos okazay sie w przy okazji obnaz aja ci kto europejskich, w imie rych wyprawy krzyz owe byy prowadzone. Zupienie wyprawe chrzes cijan skiego Konstantynopola w latach 1203-1204 przez czwarta byo tego dobitnym dowodem. krzyz owa ge boka Wczes niejszym, ro wnie krytycznym momentem dla Europy, staa sie trwaym religijschizma w chrzes cijan stwie, kto ra po 1054 r. okazaa sie no-kulturowym i politycznym rozdarciem. Na pewno nie byo ono przydatne cej sie na wschodnich obszarach pote gi Bizancjum, a naste pnie w s wietle rysuja pan stwa otoman skiego, kto re potem przez dugie wieki militarnie, politycznie i religijnie zagraz ao wschodniej i centralnej Europie. trzny kryzys w s Wewne wiecie chrzes cijan skim dos wiadczany by na ro z ne sposoby takz e przez cae po z ne s redniowiecze. Nieustanne wojny prowadzone stwami i hrabstwami w XIII, XIV i XV w. przyczyniay sie do braku miedzy ksie poczucia bezpieczen stwa mieszkan co w go wnie ludnos ci rolniczej i mieszczan, ale takz e w pewnym stopniu ro wniez duchowien stwa kos cielnego i zakonnego. Ten cia ga zmiana granic na mapie politycznej Europy w zalez okres cechowa sie nos ci stw lub poraz od zwycie ek militarnych feudalnych wielmoz o w. Pewnie najduz ej cym konfliktem bya wtedy tzw. wojna stuletnia (1337-1453) pomie dzy trwaja a Anglia . Na tym tle wcale niebagatelny okaza sie kryzys papiestwa, kto Francja re stolice was nie wo wczas na pewien czas (w latach 1309-1377) miao ro wnolega tek trwaja cych przez kilka stuleci wojen i konflikto w Awinionie. By to pocza w ). Do tego papiestwa z niekto rymi monarchami europejskimi (go wnie z Francja dochodziy o wczesne liczne rozruchy i rewolty chopskie w wielu krajach europej wielkie s skich. A na to wszystko nakaday sie miertelne epidemie, kto re co jakis na przykad tzw. czarna s czas nachodziy Europe mierc , kto ra przesza przez nasz kontynent w latach 1347-1350. gle trwaa i rozMimo tych wszystkich dos wiadczen cywilizacja zachodnia cia . Druga poowa XV w. i pocza tek XVI w. przyniosy kilka odkryc wijaa sie , Renesansu stay sie zaro wynalazko w i innowacji, kto re pod nazwa wno realnym, jak i symbolicznym wsparciem dalszego rozwoju Europy. I tak wymownym wydarzeniem byo odkrycie druku (w Europie, gdyz w Chinach by on stosowany tku naszej ery) przez Johannesa Gutenberga w 1444 r., pocza tek juz od pocza pniania ich publicznos gromadzenia antycznych zbioro w sztuki i udoste ci w Paacu

10

Marian Golka

Konserwatoro w w Rzymie w 1471 r., odkrycie Ameryki przez Krzysztofa Kolumba pienie Marcina Lutra w 1517 r. Wydarzenia te uruchomiy w 1492 r. oraz wysta tku miay ge boki wiele innych w tym takich, kto re przynajmniej na pocza pienie Lutra (a naste pnie dziaalnos kryzysowy charakter. Choc by wysta c Jana Kalwina czy kro la Anglii Henryka VIII) oraz reakcja na nie ze strony Kos cioa do ge bokich, boleskatolickiego w postaci tzw. kontrreformacji przyczyniy sie cz krwawych konflikto pnych nych, a czasem wre w w Europie przez kilka naste tki, mniej stuleci. Temu wszystkiemu towarzyszya rewolucja naukowa, kto rej pocza czymy z filozofia Kartezjusza (1596-1650). Rewolucja ta lub bardziej zasadnie, a czyc musiaa z licznymi, cze sto bardzo ge bokimi zmianami w s a sie wiadomos ci do ludzi, z poczuciem zagroz enia dotychczasowych postaw i pogla w. ge wojny Francji z HabsW Europie nowoz ytnej trway mniej lub bardziej cia dzy burgami, Francji z papiestwem, gwelfo w z gibelinami, liczne wojny pomie w Anglii itd. Ro miejskimi republikami woskimi, wojny o sukcesje z nych wojen tnastoletnich czy trzydziestoletnich byo na ro siedmioletnich, pie z nych obszarach Europy nowoz ytnej bardzo wiele. Rozbiory Polski na tym tle byy lokalnym, choc dla naszego narodu traumatycznym i katastrofalnym dos wiadczeniem na wiele lat. Do tego dochodziy coraz liczniejsze kryzysy i konflikty dzy wzrastaja ca w sie burz a feudaami. Jedne z tych klasowe choc by pomie uazja kryzyso w (np. rewolucja angielska z lat 1688-1689) byy mniej krwawe, gdy zas inne (np. rewolucja francuska z lat 1789-1799) przyniosy bardzo krwawe z niwo bokich zmian choc i wiele ge by w wyniku wojen napoleon skich, kto re same w sobie stanowiy dugotrway kryzys w caej Europie zakon czony dopiero Kongresem Wieden skim w 1815 r. W ich tle byy tez inne konflikty i stany krytyczne (np. rzemiosa angielskiego uosabianego przez ruch tzw. loudysto w cych z przemysem maszynowym), jak tez walcza pierwsze idee i ruchy robotnicze, y sie tworzyc kto re w ro z nych wersjach i odmianach socjalizmu zacze niemal przez gne a w tym czasie cay XIX w. Mimo relatywnego spokoju, jaki Europa osia (w latach 1815-1914) w rezultacie uzgodnien na Kongresie Wieden skim, nie moz na stwierdzic , iz nie bya ona targana innymi kryzysowymi sytuacjami, jak chociaz by pomie dzy Prusami a Austria z lat 60. czy pomie dzy Prusami a Francja wojna tzw. Wiosna Ludo w 1870 r., jak tez wczes niejsza w z 1848 r., kto ra zaniepokoia dza cych w o wielu rza wczesnych pan stwach europejskich. Ponadto, w latach boka i dugotrwaa recesje 1873-1896, Europa i Stany Zjednoczone odczuway ge . gospodarcza boki kryzys I wojna s wiatowa oraz rewolucja paz dziernikowa w Rosji, ge dzywojennym z lat 1929-1935, pojawienie sie dyktatur ekonomiczny w okresie mie w wielu krajach europejskich i pozaeuropejskich, bolesna wojna domowa w Hiszpanii, a przede wszystkim krwawa i dugotrwaa II wojna s wiatowa byy kolejnymi cz katastrof groz cych Europie bardzo wymownymi przejawami kryzyso w, a wre a to tu milczeniem liczne wojny i kryzysy na innych is wiatu. A przeciez pominie kontynentach zaro wno spowodowane czynnikami miejscowymi, jak i wywoane

Ambiwalencja kryzyso w i zagroz en

11

wszy nieustanne liczne drobniejsze napie cia powodoprzez Europejczyko w. Pomina wane funkcjonowaniem po II wojnie s wiatowej dwu odmiennych bloko w ustrojowo-militarnych, trzeba przypomniec tzw. kryzys sueski (z 1956 r.) oraz kryzys kuban ski (z 1962 r.). Dla wielu ludzi krytycznym momentem bya tez kontrkultura przeomu lat 60. i 70., kryzys energetyczny w latach 70., liczne ruchy terrorystyczne w Europie (go wnie w latach 70. i 80.), transformacje ustrojowe w krajach Europy tku lat 90., pocza tki licznych Srodkowo-Wschodniej z kon ca lat 80. i pocza zawirowan ekonomicznych (w tym bankructwa wielkich banko w i form internetowych) juz w latach 90., rozwo j gospodarczy tzw. azjatyckich tygryso w, a przede ca pote ga gospodarcza i polityczna Chin stanowia ce dla Zachodu, wszystkim rosna konkurencje , wreszcie atak terrorystyczjez eli nie zagroz enie, to przynajmniej silna ny na World Trade Center w 2001 r. i wojny si koalicyjnych na Bliskim Wschodzie. c na ten nawet pobiez pomina c Patrza ny wykaz, nie da sie milczeniem banalnego dina d stwierdzenia, z kszych kryzyso ska e dzieje to duga seria mniejszych czy wie w s ? i zagroz en . Czy wywoyway one jaka refleksje nad tym, czy da sie jakos Moz na zastanowic sie ogo lnie ocenic te dugie szeregi europejskich kryzyso w. Na przykad, czy da sie stwierdzic , z e historia staa sie z nauczycielka ycia? Niestety nie. Dzieje Europy (ale i s wiata) w zbyt znikomym sie w pamie ci spoecznej (pomina wszy oczywis stopniu kumuluja cie opracowania historyko w), by na trwae dodatnio wpywac na s wiadomos c , by dalej zaprzestawac c pojawiy, napie i konflikto w, a przede wszystkim, by im zapobiegac , a jez eli juz sie tnie rozwia zywac by je umieje . Choc w samej cywilizacji europejskiej dostrzec moz na s wiateko w tunelu. Oto z po okrutnych dos wiadczeniach II wojny s wiatowej, ta poprzez zainicjowanie w 1958 r. Europejskiej Wspo rozpocze lnoty Gospodarczej gle trwaja ca integracja europejska zdaje sie przynosic coraz peniejsza i cia dobre rezultaty. te duga serie kryzyso Kolejne pytanie moz e dotyczyc tego, czy da sie w cz wojennych katastrof) potraktowac i zagroz en (a niekiedy wre wedug hasa, z e co nie zabije, to wzmocni? Owszem, cywilizacja zachodnia jest obecnie w niezej globalna okaza sie byc kondycji, takz e jej obecny wpyw na cywilizacje skuteczny przynajmniej w poprawie materialnego bytowania ludzi oraz ich moz liwos ci tego hasa wia zaaby sie konsumpcyjnych. Jednak pena zgoda na akceptacje z jakims cynizmem: wszak to, co nas nie zabio, byo zbyt bolesnym i gorzkim dos wiadczeniem. od dawna formuowane przestrogi intelektualisto Dlatego moz e tak liczne sa w ce kondycji Zachodu 13. Pomijaja c gosy, kto dostrzec juz dotycza re dawao sie w Biblii (jeremiady proroko w) oraz w staroz ytnos ci (Hezjod czy Seneka), takz e te tko ze schyku s redniowiecza i z pocza w Odrodzenia (Dante, Petrarka), nalez y na te, kto y sie intensyfikowac zwro cic uwage re zacze w Europie w czasach nowoz ytnych. Trudno w tej chwili powiedziec , czy ten krytyczny nurt by
13

Por. M. Gol ka, Cywilizacja wspo czesna..., s. 396 i nast.

12

Marian Golka

cy czy raczej marginalny. Jean Baudrillard, twierdzi wre cz, z dominuja e idea s zyka. Zacho dekadencji Zachodu stanowi cze c jego kulturowego je d zawsze w wyobraz c powiedziec , z e ten lubowa sie aniu sobie wasnej s mierci 14. Dos kulturowy nurt katastroficzny by i jest dos c wyrazisty, choc przywoywane byy w nim bardzo ro z ne argumenty krytyczne wobec cywilizacji europejskiej. Inna rzecz, z e nie sposo b stwierdzic , kto re z zarzuto w i krytyk nalez y uznac za okres lenie ki. Kataobiektywnego stanu rzeczy, a kto re jedynie za fobie i przedwczesne le w sobie jedne i drugie. Waz stroficzne postawy zawieraja na jest ich krytyczna nalez wobec cywilizacji zachodniej wymowa. Uznano, z e prawde y poznac nawet, sto okazywaa sie gdy przyjmuje ona czarny koloryt. Ta krytyka, choc cze ca lub przejaskrawiona, jest wszak potrzebna. Wywouje ona pewnieprzekonuja cie, animuje publiczna refleksje poprzez diagnozowanie aktualnego rodzaju napie na kilka najgos nych czy potencjalnych problemo w. Zwro c my uwage niejszych do pogla w. Lista tych krytycznych, a nawet katastroficznych koncepcji juz tylko forwszy od napisanej muowanych w czasach nowoz ytnych jest duga pocza w 1750 r. przez Jana Jakuba Rousseau rozprawy pt. Czy odrodzenie sie nauk i sztuk dy dziewie tnastowiecznych przyczynio sie do naprawy obyczajo w? poprzez pogla autoro w (np. Jacoba Burckhardta, Thomasa Carlylea, Mathew Arnolda, Friedricha dzywojennego Nietzschego) az do gos nych koncepcji katastroficznych z okresu mie sto przypominane sowa: XX w. W 1919 r. Paul Valery wypowiedzia synne, cze My cywilizacje, wiemy juz teraz, z e jestes my s miertelne 15. I to lakoniczne zdanie tek wielu innych, bardziej rozbudowanych koncepcji: moz na uznac za go wny wa m.in. Oswalda Spenglera, Floriana Znanieckiego, Jos Ortegi y Gasseta, Arnolda Toynbeeego, Alberta Schweitzera, Gyorgy Lukcsa, przedstawicieli Szkoy Frankfurckiej (go wnie Maxa Horkheimera i Teodora W. Adorno oraz Herberta Marcusego), Karla Jaspersa, Nikoaja A. Bierdiajewa, Pitrima A. Sorokina, Karla Mannheima, a w Polsce Mariana Zdziechowskiego czy Stanisawa Ignacego Witkiewicza. sie w tych koncepcNiekto re zarzuty wobec cywilizacji zachodniej powtarzaja jach jak w mantrach: w paszczyz nie aksjologicznej: upadek dawnych systemo w wartos ci, brak dnos zro z nicowania wartos ci, ich wzgle c i subiektywne traktowanie, nadto brak celo trwaych norm i wzoro w, a jednoczes nie ich standaryzacja, pojawienie sie w pczych zamiast celo zaste w dugodystansowych, brak wiary w przyszos c , hedotpienie i dryfowanie; nizm, zwa dowej: niwelowanie ro dach, scep w paszczyz nie s wiatopogla z nic w pogla tycyzm, zanik indywidualizmu, utylitarne traktowanie wiedzy, racjonalizm, zado14 15

J. Baudril lard, Przed kon cem, rozmawia Philippe Petit, Warszawa 2001, s. 58. D. de Rougemont, List otwarty do Europejczyko w, Warszawa 1995, s. 85.

Ambiwalencja kryzyso w i zagroz en

13

wolenie z zastanej rzeczywistos ci, nadmierna rola opinii publicznej, obecnos c ideologii socjalistycznych; w paszczyz nie politycznej: nurty demokratyczne lub przeciwnie tyranie ca rola mas, liberalizm, nacjonalizm, rewolucje; i dyktatury, dominuja w paszczyz nie spoecznej: zanik zro z nicowania spoecznego i dystanso w dzy ludz tkowych, uniformizacja, mie mi, brak warunko w do rozwoju jednostek wyja utrata spoistos ci spoecznej; w paszczyz nie ekonomicznej: wzrost postaw materialistycznych, industpu technicznego, nadmierrializm, powszechna mechanizacja, nadmierna rola poste dza; na rola pienia w paszczyz nie kulturowej: wulgaryzacja obyczajo w, upadek religii, sztuki i filozofii, standaryzacja wytworo w kultury, gigantyzm. Byy tez ro wniez liczne gosy krytyczne wobec techniki i technologii, roli maszyny oraz konsumpcjonizmu. Z perspektywy czasu trudno powiedziec , na ile przywoywani tu autorzy mieli , na ile potwierdziy sie ich obawy. Czy byy one przesadna reakcja na racje generalne zmiany gospodarcze (kapitalizm i industrializacja), kulturowe oraz dziejowa i procesy demokratyzacyjne, moz spoeczne (wejs cie mas na arene liwos ci zmiany statuso w spoecznych), czy tez byy trafnymi intuicjami, kto re potwierdzi wybuch II wojny s wiatowej? Jeszcze kilka lat po zakon czeniu wojny, wielu autoro w, jakby wzbogaconych o jej traumatyczne dos wiadczenia, podejmowao tki krytyczne wobec cywilizacji zachodnioeuropejskiej. wa Jednak koncepcje z drugiej poowy XX w. miay nieco inny charakter. Autorzy wspo czesnych obaw o los kulturycywilizacji powoli odchodzili od europocentryzmu ku troskom globalnym. Wspomnijmy o dwu opracowaniach. epoke w dziejach refleksji nad kondycja s Nowa wiata otworzya w 1972 r. z c z dos gos na ksia ka pt. Granice wzrostu. Autorzy tego raportu wychodza c dina d zaoz cego, iz banalnego ska enia, mo wia kaz de ujarzmienie si przyrody jakims okazuje sie ujarzmieniem ro wniez czowieka twierdzili, z e wspo czesne nieprzejawy kryzysu to: 1) zanieczyszczenie s rodowiska i wyczerpywanie sie odnawialnych zasobo w naturalnych; 2) szybki przyrost ludnos ci; 3) kryzys instytucji (w tym rozrost biurokratyzacji); 4) nieopanowany rozrost miast; 5) niepewce na znacznych obszarach; 7) wyobnos c zatrudnienia; 6) niedoz ywienie panuja ci cowanie modziez y; 8) zaburzenie systemu wartos ci 16. Przysze losy ludzkos cz jej przetrwanie) zalez ich zdaniem od szybkos (a wre a ci i skutecznos ci, na z jakimi s wiat zareaguje na te problemy. Jak atwo zauwaz yc , zwro cono tu uwage s wiatowy system wspo zalez nos ci. gos z W 1986 r. ukazaa sie na ksia ka Ulricha Becka pt. Spoeczen stwo ryzyka. W drodze do innej nowoczesnos ci, w kto rej jeszcze bardziej ta wspo zalez nos c
16

D.H. Meadows i in., Granice wzrostu, Warszawa 1973, s. 32.

14

Marian Golka

zostaa zaakcentowana. Beck susznie zauwaz a, z e we wspo czesnej cywilizacji wzajemnie splecione, obejmuja skale globalna i nie moz wszystkie problemy sa na zac , nie ma tez ich rozwia w pojedynke moz liwos ci zachowania dystansu wobec od biedy od niebezpieczen nich. Moz na odgrodzic sie stw epoki atomu juz nie stw, pisze Beck 17. Problem nie tkwi tylko w zdiagnozowaniu tych niebezpieczen lecz przede wszystkim w s wiadomos ci, iz jestes my na nie naraz eni, czemu towarzyszy a raczej powinno towarzyszyc uczucie strachu wywoane poczuciem ryzyka. Jest ono paradoksalnie skutkiem sukceso w nowoczesnos ci, kto ra niejako sama w procesie realizacji. Ryzyko jest globalne: ponadnarodowe niszczy sie i ponadklasowe. Nie bardzo przy tym wiadomo, jak je skanalizowac , ograniczyc czy choc by zbagatelizowac . Choc ryzyko istniao zawsze, to wspo czes nie rozmazuje jego obraz, co utrudnia jego peniejsze us sie wiadamianie sobie w szerszej skali. Oczywis cie podobnych w tonie niepokojo w przed realnymi i potencjalnymi cej, w tym miejscu nie ma jednak potrzeby ich zagroz eniami jest znacznie wie przywoywania. W krytyczne, a nawet katastroficzne oceny stanu aktualnego wpisane bysto jakies y cze pro by prognozowania niezalez nie od ich zawodnos ci, kto ra ma wiele przyczyn. Tak czy inaczej, mimo nieustannych poraz ek w przewidywaniu przyszos ci poszczego lnych cywilizacji, a tym bardziej caej ludzkos ci, potrzebne sa s w miare cise wyobraz enia odnos nie do kilku waz nych kwestii: 1) czy procesy da mimo pewnych zahamowan powac globalizacyjne be i perturbacji poste , czy tez na nieprzy przeciwnie globalizacja ulegnie regresowi, a s wiat rozdzieli sie s c jaka be dzie struktura przyszego stawalne wzajemnie autarkiczne cze ci a wie dzie nim rza dzi? 2) jakie be dzie dalsze tempo wzrostu s wiata i czy ktos be gospodarczego s wiata w makroskali i czy jego ewentualne spowolnienie spowoduje ce perturbacje a moz znacza e i zaamanie? 3) czy zasoby bogactw naturalnych Ziemi granice rozwoju gospodarczego? 4) co tak (w tym surowce energetyczne) wyznacza dzieje sie z klimatem? 5) czy dotychczasowy wpyw na cay s naprawde wiat cywilizacji zachodniej z dwoma jej zasadniczymi cechamiwartos ciami racjonal i emancypacja zostanie utrzymany, czy przeciwnie odnajda sie jakies nos cia ce sie z innych cywilizacji? 6) czy dalszy rozwo inne naczelne wartos ci wywodza j do polepszenia jakos cywilizacji wspo czesnej przyczyni sie ci z ycia rozumianego jako dobrostan psychiczny? 7) jaka jest kondycja s wiata zachodniego w konteks cie cywilizacji globalnej? s W dalszej cze ci artykuu pro bujmy odpowiedziec na to ostatnie pytanie zaniem do kilku pozostaych. z pewnym nawia

17

U. Beck, Spoeczen stwo ryzyka. W drodze do inne nowoczesnos ci, Warszawa 2002, s. 11.

Ambiwalencja kryzyso w i zagroz en

15

CZESNY KRYZYS WSPO mo Jaka jest natura tego kryzysu, o kto rym tyle ostatnio sie wi i pisze? Czy jest to boki, czy powierzchowny? Strukturalny, czy przejawiaja cy sie jedynie kryzys ge jego przyczyny? Jakie dalsze przewidywania w wyobraz eniach ludzi? Jakie sa moz na formuowac w odniesieniu do samej cywilizacji zachodniej, jak i do caej wspo czesnej cywilizacji globalnej? Kryzys, jaki odczuwany jest w ostatnich kilkunastu latach, chyba bardziej dotyczy Europy i Ameryki, niz na przykad Chin, Indii, Brazylii czy Rosji. bokie problemy (przede wszystOczywis cie wiele krajo w na s wiecie odczuwa ge obecnie najbardziej kim Afryka i Bliski Wscho d), jednak to Zacho d zdaje sie c: ubolewac nad wasnym losem odczuwaja 1) wyraz ne zahamowanie sto p wzrostu kszos bokie gospodarczego w wie ci krajo w europejskich oraz w USA, a takz e 2) ge kszos deficyty w budz etach wie ci pan stw. Wszystko to obserwujemy od lat po 2007 r. Temu towarzyszy 3) relatywne kilkunastu, jednak tendencje te nasiliy sie obniz enie poziomu konsumpcji oraz niepewnos c z ycia wielu obywateli pozbawiozany nych pracy i zasiko w oraz zwia z tym dyskomfort. Nie moz na jednoznacznie stwierdzic , czy mamy obecnie do czynienia z kryzy recesja . Inna rzecz, z do ustalenia ro sem czy tylko z odczuwalna e trudne sa z nice dzy nimi. Co prawda an mie cuch zalez nos ci: konsumpcja popyt wzrost gospodarczy spoko j spoeczny, zosta nieco zachwiany, jednak daleko jeszcze do pio, mielibys jego zerwania, a przeciez dopiero gdyby to nasta my prawo mo wic jeszcze na poziomie o penym kryzysie. Pewnie jest tak, z e przejawy konsumpcji sa cym wie kszos zadowalaja c czonko w spoeczen stw zachodnich. Jednak moz e byc jeszcze wskutek dominacji hedonistycznej kultury tez i tak, z e nie ujawniy sie zasadnicze objawy destrukcji tego an masowej nastawionej na rozrywke cucha, c i objawy le ku z ro jeszcze katastrofalne. Ot, a wie z nych powodo w nie sa niemoz nas one, dostrzegamy pewna nos c i trudnos ci, lecz jeszcze nie paraliz uja . Cia gle wierzymy, z dzie dobrze. a przynajmniej nie strasza e moz e wkro tce be tendencja stopniowego Prawdopodobnie jednak mamy do czynienia z dugofalowa kondycji Zachodu. A przy tym, jez kryzysu, to obniz ania sie eli chodzi o nature , z kszos susznie twierdzi sie e wspo czesnego kryzysu, podobnie jak pewnie wie ci innych kryzyso w w dziejach s wiata, nie moz na zredukowac do kryzysu gospodarczego, gdyz w jego uwarunkowaniach i przebiegu uwikanych jest wiele czyn sie z politycznymi, a te ze spoecznymi niko w 18. Aspekty ekonomiczne splataja i kulturowymi. tu analizy przyczyn wspo Nie podejmuje sie czesnego kryzysu. Jednak o kilku sprawach nalez y choc by lakonicznie wspomniec . dzy I tak, po pierwsze, prawdopodobnie odpowiedzialna jest dysproporcja pomie wspo z dnia na sabos cia czesnych demokratycznych pan stw, kto re niejako dziaaja
18

Por. A. Touraine, Po kryzysie, Warszawa 2013, s. 27.

16

Marian Golka

dzien , a kto re straciy moz liwos c skutecznego sterowania z yciem publicznym ku poz (a jeszcze cze s ) i przyszos cia ytkowi swych obywateli a jawna ciej ukryta ga wielkich korporacji, banko pote w i medio w. Sowem, dobra zbiorowego nie ma c zauwaz obecnie kto definiowac , ani tym bardziej realizowac . Susznie wie a Tony do Judt, z e praktyczna potrzeba silnych pan stw oraz interwencjonistycznych rza w 19 c mys lec o pan stwie 20. nie podlega dyskusji . I dodaje: musimy na nowo zacza , by pan dzio, I jednoczes nie troszczyc sie stwo interwencjonistyczne nie poba bowiem jak wiadomo takie niebezpieczen stwo tez istnieje. Pan stwo ma byc dzy, w kto potrzebne go wnie po to, by wydobyc nas z bezmiaru publicznej ne ra 21 popadlis my oraz by przywro cic zaufanie do instytucji publicznych . Inna rzecz, dzie moz czy to be liwe. Nie miejsce tu na analizowanie charakteru i sposobu funkcjonowania wspo czesnych pan stw, jednak nie nalez y oczekiwac , a tym bardziej marzyc , by upan stwowione zostay wszystkie dziedziny z ycia, by sponpiona przez pan tanicznos c obywateli zostaa zasta stwo i jego agendy, by wszystkie zywac problemy musiao rozwia pan stwo. Tym bardziej z e dobrze wiadomo, iz ce pan c dominuja stwo moz e byc w takich rolach niezwykle opresyjne. Tak wie z absurdem byoby oczekiwanie, z e pan stwo rozwia e wszystkie problemy, lecz moz na oczekiwac , iz stworzy ku temu odpowiednie warunki i mechanizmy. Przede wszystkim moz na oczekiwac tego, by pan stwo nie niszczyo dalej z ycia spoecz w imie realizacji kro nego poprzez nadmierne zaduz anie sie tkoterminowych celo w grup interesu nazywanych partiami politycznymi. Choc wiadomo, z e pan stwo jest z zawsze czyjes , to jednak powinnis my da yc , by byo tez nasze czyli ce interesy wie kszos s realizuja ci obywateli, bo przeciez trudno wyobrazic sobie jaka antywadze bardziej od pan w realizacji celo realna stwa skuteczna w zbiorowych. tez boki rozziew pomie dzy cia gle wysokimi Po drugie, ujawnia sie bardzo ge apetytami i aspiracjami konsumpcyjnymi a motywacjami i uwarunkowaniami dnymi do wytwarzania do niezbe br konsumpcyjnych, kto re w coraz bardziej cej wie kszos importowane z Chin lub z innych krajo znacza ci sa w spoza cywilizacji w rozziew ciagle zachodniej, gdzie ich produkcja jest bardziej opacalna. O rozszerza, a jednoczes i niebezpiecznie sie nie wzrasta armia bezrobotnych, kto rzy swoje konsumpcyjne pragnienia, kto albo na koszt nadal miewaja re realizuja . Ten otrzymywanych od pan stwa zasiko w albo poprzez nieustanne zaduz anie sie , choc mechanizm jednoczes nie odsuwa problemy na nieokres lona nieuchronna bia je. Ludzie Zachodu nie chca przy tym pamie tac przyszos c oraz poge , z e to oni c przez pie ostatnich wieko w wymuszali na reszcie s wiata niekorzystny dla niej y sie odwracac terms of trade. Teraz role jakby nieco zacze , choc oczywis cie dotyczy to zwykych obywateli, a nie mobilnego zachodniego kapitau.
19 20 21

le ma sie T. Judt, Z kraj. Rozprawa o naszych wspo czesnych bolaczkach, Woowiec 2011, s. 20. Tamz e, s. 175. Tamz e, s. 24 i 29.

Ambiwalencja kryzyso w i zagroz en

17

ycie ludzi Zachodu ciagle ma im sie kojarzyc wszy Z z dobrobytem. Pomina cy spadek poczucia zadowolenia mimo relatywnej poprawy obserwowany znacza przejawia, choc sytuacji materialnej, ten dobrobyt nadal w istocie sie jego dzisiejsze wa te, a przyszos c podstawy sa c niepewna. A przy tym przerwana zostaa pamie , z spoeczna o bardziej ubogich warunkach bytowania. Wszystkim wydaje sie e tak zku pomie dzy dobrobytem a jego musi byc , gdyz zerwana zostaa s wiadomos c zwia doste pne w butikach i supermarketach, gdzie wre cz uwarunkowaniami. Produkty sa na nas s c kredytowa , by je posiadac czekaja ciany towaro w, i trzeba tylko wyja karte . To, jak i za ile oraz gdzie zostay wyprodukowane przestaje byc waz ne, podobnie jak ze s wiadomos ci wypierany jest debet na naszym koncie. I jednoczes nie ze ci spoecznej wypierany jest fakt, z kszos s wiadomos ci i pamie e wie ci ludzi w cywilizacji zachodniej kiedys nie towarzyszy na co dzien dobrobyt, jak ro wniez i to, z e ro wniez w przyszos ci wcale moz e go nie byc . sie od kilkuset lat przejawiac , Po trzecie, ludzie Zachodu zdaja arogancje dz ce poczucie wyz to niezalez a przynajmniej jawne ba milcza szos ci. I czynia nie od i ro rucho w emancypacyjnych, walk o demokracje wnouprawnienie, postulato w praw czowieka itp. Ta arogancja moz e byc mniej lub bardziej dyskretna, mniej lub jednak towarzyszyc bardziej powszechna, zdaje sie bardzo wielu Europejczykom lub oceniaja przedstawicieli i Amerykanom szczego lnie wtedy, gdy obserwuja innych kultur i cywilizacji zaro wno imigranto w u siebie, jak i tubylco w, z kto rymi sie w ich krajach jako turys kontaktuja ci czy przedstawiciele handlowi, a pewnie tez jako dyplomaci, politycy czy z onierze. To poczucie wyz szos ci oczywis cie moz e s byc cze ciowo uzasadnione i usprawiedliwione dorobkiem naukowym, organizacyjgne a w cia gu nym, technicznym i militarnym, jakie cywilizacja zachodnia osia ciu wieko ostatnich pie w. Jednakz e ani wczes niejszy stan (choc by w poro wnaniu chin ) ani wojenne osia gnie cia w dwudziestym wieku, tego z cywilizacja ska uzasadniac poczucia wyz szos ci nie moga . arogancja , gdy pozostawimy ja sama sobie jako ceche osobowos Po biedy z ta ci ludzi Zachodu. Istotniejsze jest to, z e moz e byc ona jednakz e w jakis sposo b odpowiedzialna za zamazanie obrazu wspo czesnego stanu rzeczy na s wiecie, dzykulturowych i mie dzycywilizacyjnych. Powoduje wspo czesnych relacji mie sto wielce nieprawona, z e ten przyc miony wskutek zadufania, a przy tym juz cze dziwy i nieadekwatny obraz moz e trwac i uporczywie podtrzymywac dobre acz zmienia, a trudne problemy nieuzasadnione samopoczucie w sytuacji, gdy s wiat sie sie dosownie ante portas. Mao kto na co dzien znajduja analizuje roczniki dynamike polityczno-gospodarcza wie kszostatystyczne, mao kto zna prawdziwa s ci wielkich krajo w na s wiecie, mao kto odwiedza choc by wspo czesne Chiny, by kondycja cywilizacji zachodniej w konteks poznac i odczuc , jaka jest tak naprawde co, cie caej cywilizacji globalnej. Taka konfrontacja mogaby podziaac otrzez wiaja pi. Moz c niestety przypuszczac maa jednak szansa, z e to nasta na wie , z e zderzenie be dzie dla ludzi Zachodu nie tylko rozczarowuja ce wobec z rzeczywistos cia

18

Marian Golka

gi moz dobrego mniemania o sobie, ale i brutalne. Wyobraz enie wasnej pote e z mizeria przyszos zderzyc sie ci. sie tez Po czwarte, ludzie Zachodu zdaja obecnie zajmowac sprawami drugodnymi dla ich losu. Przypominaja c przysowiowego strusia chowaja cego gowe rze zdefiniowac ich w piasek, nie potrafia swych go wnych problemo w, nie potrafia znalez wprowadzic do dyskursu publicznego i oczywis cie tym samym nie potrafia c zan was ciwych rozwia . Jasne, z e to, co jest obecnie dyskutowane i przez ywane (np. maz en stwa gejo w czy prawo do adopcji przez nie dzieci) nie jest bez znaczenia. wraz Jednak odnosi sie enie, z e spoeczna i polityczna energia wkadana w ten dyskurs usuwa z pola widzenia waz niejsze problemy (np. status wspo czesnej demokracji, los pracowniko w najemnych, sabos c pan stw na tle siy korporacji, c o dobre nastrojenie skrzypiec w orkiestrze graja cej na banko w i medio w). Dbaja dostrzegac waz Titanicu, ludzie Zachodu nie chca tego, co jest naprawde ne czyli t niebezpiecznie sie zakoysa. tego, z e nasz okre byc Wielowiekowa samorefleksyjnos c cywilizacji zachodniej zdaje sie obecnie na odlegym i wa skim marginesie. Owszem, czasem albo w zaniku albo znajduje sie sie niepokoja ce gosy intelektualisto pojawiaja w (w tym Zygmunta Baumana, Ulricha Becka, Umberto Eco, Anthony Giddensa, Tonyego Judta czy Alaina one w stanie przebic Tourainea), jak tez niekto rych publicysto w, jednak nie sa sie kolorowa fasade rozrywki stanowia ca codzienna (cze sto caodzienprzez medialna ) sfere doznan kszos na wie ci wspo czesnych ludzi. Ten kolejny przejaw zamazania cy z gora czkowego da z prawdziwego stanu rzeczy wynikaja enia do dobrego cz hedonizmu dzie ki konsumpcji i dobrej zabawie, prawsamopoczucia, a wre su nie jest moz cia. dopodobnie bez jakiegos silniejszego wstrza liwy do usunie c jeszcze dugo be dziemy z piaa wraz zbiorowa Pewnie wie yli z nieco ote liwos cia oraz w bogim us pieniu i samozadowoleniu. te, nasze uczucia moralne ulegy zniszczeniu 22 uczucia, kto Po pia re sa dne w tworzeniu adu spoecznego. Spoeczen przeciez niezbe stwo nie istnieje woa na alarm Alain Touraine 23. I przywouje na ten temat wiele argumento w: z dekompozycje ycia spoecznego, milczenie go wnych ofiar obecnego kryzysu, zko milczenie partii politycznych i zwia w zawodowych, brak istotnych rucho w tpienia kryzys politycznych, zanik s wiadomos ci problemo w. Choc jest to bez wa spoeczen stwa kapitalistycznego, to trudno stwierdzic , z e jest to jednoczes nie peen kryzys kapitalizmu. Przede wszystkim nadal obserwujemy przeciez zaro wno pote ge pienia dza, jak i szerzej sektora finansowego, przy kto niebywaa rych ujawnia. A to, jak susznie dezintegracja sektora publicznego tym bardziej sie ksza trudnos czy z innymi zauwaz a Tony Judt, zwie c w zrozumieniu, co nas a 24 ludz mi .
22 23 24

T. Judt, op. cit., s. 34. A. Touraine, op. cit., s. 76. T. Judt, op. cit., s. 113.

Ambiwalencja kryzyso w i zagroz en

19

W tym miejscu moz na przywoac twierdzenie Jos Ortegi y Gasseta z 1929 r., kto re i obecnie jest zasadne, z e cywilizacja europejska dryfuje, gdyz jest pozbawiona zamierzen , oczekiwan i ideao w 25. Obecnie trzeba jednak to stwierdzenie zrekonstruowac o tyle, z e uznac nalez y, iz ludzie cywilizacji zachodniej nadal maja realnych zamierzen oczekiwania i ideay, lecz pozbawili sie is rodko w ich realizacji. kszym stopniu kaz Pewnie w mniejszym czy wie de spoeczen stwo dryfuje, bo trudno wyobraz ac sobie, aby realizacja takich czy innych plano w szczego lnie dugookresowych bya jednoczes nie moz liwa, skuteczna oraz korzystna dla spoeczen s jakas twa. W procesach spoeczno-gospodarczo-politycznych zawsze przejawia sie mieszanina sterowania i dryfowania, wadzy i spontanicznos ci. Zawsze jednak oraz jakie sa inspiracje i czynniki rozwoju. waz ne jest tez to, czy istnieja c sie powyz Trzymaja szych morskich analogii moz emy stwierdzic , z e obecnie dla cywilizacji zachodniej albo wiatry sa niepomys lne albo zbyt chetnie uciekamy ciszy. Nie oczekuja c jakiejs w strefe burzliwej rewolucji, cywilizacja ta powinna w pewne sugestie np. pyna ce ze strony tzw. ruchu jednak wsuchiwac sie ga banko oburzonych. Tymczasem wszystko pote w i korporacji, hedonizm obywateli i kultura masowa sprawia, z e juz w kolebce rozminowywane sa ce sugestie naprawy s jakiekolwiek znacza wiata niewygodne dla jego moz nych. do nie tyle Wiele rza w przy podejmowaniu decyzji politycznych kieruje sie dzie reakcja rynko interesem obywateli ile domniemaniem jaka be w finansowych. pytanie, jak dugo be dzie trwao i doka d to obecne dryfowanie Rodzi sie doprowadzi? Oczywis cie nikt tego nie wie. Przede wszystkim nikt nie wie, jak jeszcze zostac dalece moga przekroczone granice niesprawiedliwos ci spoecznej, ony moz e jeszcze byc czyli (wedug koncepcji Johna Rawlsa 26), jak mocno obniz kszej liczby ludzi, dolny kraniec sytuacji materialnej i statusu spoecznego coraz wie najmniej uprzywilejowanymi czonkami a przede wszystkim tych, kto rzy sa znies spoeczen stwa. Przy tym problemem jest nie tylko to, ile jeszcze zdoaja c znies najuboz si, ile to, ile jeszcze niero wnos ci zdoaja c spoeczen stwa oraz ile znies zdoaja c pan stwa i ich budz ety w sztucznym zamazywaniu tych niero wnos ci, zamiast stwarzania warunko w i mechanizmo w bardziej zro wnowaz onego rozwoju. c sto maja swe Przyja moz na, z e wspo czesne problemy naszej cywilizacji cze gnie z z ro do w jej osia ciach, kto re zdaja sie nie miec granic. Cywilizacja ta w da eniu c do zaspokajania realnych i wyimaginowanych potrzeb ludzi usiuje przes cigna siebie. Jednak cecha wspo sama czesnego zachodniego s wiata jest rozmijanie sie realio w i oczekiwan : moz liwos ci ekonomicznych i zasobo w naturalnych z uporcy wewna trz niej mechanizm czywymi pragnieniami dalszego dobrobytu. Tkwia cy na uleganiu presji wzrostu gospodarczego, kto rozwoju polegaja ry ma gwaran i polityczna pan dzania towac stabilnos c spoeczna stw, wymaga nieustannego nape
25 26

J. Ortega y Gasset, Bunt mas i inne pisma socjologiczne, Warszawa 1982, s. 45. J. Rawls, Teoria sprawiedliwos ci, Warszawa 1994, s. 28.

20

Marian Golka

pnie ich zaspokajania poprzez wzrost wszelkich potrzeb konsumpcyjnych, a naste wykorzystywania surowco w, wzrost produkcji i transportu oraz wszystkiego, co im biony, a z drugiej suz y az do absurdu. Absurdu, kto ry z jednej strony jest poge zamazany przez wspo czesny rozrywkowy medialny taniec z gwiazdami. Oczywis cie ani los cywilizacji zachodniej ani caej wspo czesnej cywilizacji dzony. Bardzo wiele be dzie zdaje sie zalez globalnej nie jest przesa ec od tego, czy cywilizacja zachodnia jest jeszcze kreatywna i innowacyjna i jak dugo ta jej cecha dzie sie na Zachodzie przejawiaa oraz ro be wnolegle od tego, czy inne lepszych warunko cywilizacje (przede wszystkim dalekowschodnia) nie stworza w ukad si jest taki, z dla kreatywnos ci i innowacyjnos ci. Obecnie zdaje sie e tamte bardziej wykonawcze w odniesieniu do tego, co w Europie cywilizacje sa i Ameryce jest wynajdowane i projektowane, lecz oczywis cie szybko moz e to ulec cz, z zmianie na niekorzys c Zachodu. Niekto rzy obserwatorzy twierdza wre e czynniki innowacji i czeka nas duga stagnacja pod tym w ogo le juz wyczerpay sie dem. wzgle pocieszac pia pre dzej czy po Moz na jednak sie , z e nawet gdyby nasta z niej jakas boka zapas dzie to oznaczao przegranej samej ge c Zachodu, to przeciez nie be cywilizacji zachodnioeuropejskiej. Jej status gospodarczy i polityczny, pewnie tez dzie ona trwac kulturowy, moz e ulec deprecjacji, jednak be w swych odlegych wcieleniach na innych kontynentach. Tamtejsze budowle i samochody, ubrania da w duz i potrawy, styl z ycia i wartos ci be ym stopniu powielaniem europejskich wzoro w tyle, z e nieco zmienionych i zaadaptowanych do nowych miejsc i potrzeb. gna wasne sukcesy, to przeciez da Jes li inne cywilizacje i inne kontynenty osia be one wyhodowane na przeszczepach cywilizacji zachodniej z dodatkiem wasnych tradycji i wartos ci.

ABSTRACT The first part of the article presents a general theoretical reflection on the conceptions of crises and threats. A thesis is proposed that differentiation of crises, threats and catastrophes is by no means obvious, and this pertains also to their causes and effects. The second part of the paper lists a few dozen events from the history of European civilization which testify to an almost continual existence or at least recurrence of various crises, conflicts and problems. Moreover, the recurring observations of intellectuals with a critical, at times even catastrophic outlook on European (or in broader terms western) history are mentioned. The last part of the paper is an attempt to answer the question of the nature and causes of the present crisis of civilization and its potential further implications. The author also reflects on whether we are facing a crisis (or perhaps a threat) of our civilization only, or whether it is a threat that pertains to the entire contemporary civilization on a global scale.