Prof. dr hab.

Marek Jabłonowski, Uniwersytet Warszawski

Choć na polskim rynku wydawniczym pojawiają się pozycje książkowe zawierające refleksje nad mediami i komunikowaniem, to rzadko jednak w całościowy
sposób poświęcone są metodologicznym aspektom funkcjonowania mediów, komunikacji i systemu medialnego. Tym większa to zasługa Tomasza Gackowskiego
i współpracujących z nim medioznawców. Niniejszą publikację należy docenić za
rzetelne wpisanie się w istniejącą już tradycję tematyczną badań nad mediami,
ale również za ciekawe podejście do wątków wybranych do analiz. Książka jest
udana zarówno na poziomie tematycznym (relewancja tematów), jak i merytorycznym (zaprezentowanie tematów w poszczególnych rozdziałach). Tematyka
poszczególnych części jest heterogeniczna, co zdecydowanie należy zapisać jako
jej kolejną zaletę. Redaktor książki pokazuje w ten sposób, że mamy do czynienia
z kwestią niezwykle złożoną, ale różnorodne tematy badawcze mogą tworzyć
przekonującą całość.
Prof. Marek Jeziński, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

Metodologie badań medioznawczych

Publikacja mierzy się z metodologicznymi wymiarami dyscypliny naukowej,
jaką są nauki o mediach, stawiając sobie za cel określenie jej tożsamości metodologicznej oraz źródeł. Jest to zadanie poważne i trudne. Chcąc odnieść się do mediów masowych, należy bowiem uwzględniać różne grupy problemów. Każdy
z nich mógłby, a nawet powinien być rozpatrywany z kilku punktów widzenia.
Na książkę składają się artykuły przygotowane przez kompetentnych autorów, w których w sposób ciekawy odnoszą się oni do wielu aspektów teoretycznych związanych z naukami o mediach. Dzięki takim opracowaniom pojawiają
się wspólnie definiowane zjawiska, określane są problemy do rozwiązania, przyjmowane techniki i metody badań. Publikacja ta jest więc kolejnym krokiem na
drodze do wypracowania założeń metodologicznych w środowisku medioznawczym w Polsce.

tom 26

Metodologie
badań
medioznawczych
redakcja naukowa

Tomasz Gackowski

Metodologie
badań medioznawczych

SERIA
TOM 26
© Instytut Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego

Komitet redakcyjny
Janusz W. Adamowski, Jerzy Bralczyk, Bogusława Dobek-Ostrowska,
Michał Gajlewicz, Włodzimierz Gogołek, Rafał Habielski,
Marek Jabłonowski – przewodniczący, Andrzej Kozieł, Paweł Machcewicz,
Małgorzata Marcjanik, Maciej Mrozowski, Jerzy Olędzki, Radosław Pawelec,
Wiesław Sonczyk, Wiesław Władyka

Metodologie badań
medioznawczych
pod redakcją

Tomasza Gackowskiego

Instytut Dziennikarstwa
Uniwersytetu Warszawskiego
Warszawa 2014

Publikacja dofinansowana przez
Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych
Uniwersytetu Warszawskiego

Redaktor naukowy serii
dr Tomasz Gackowski
Recenzenci
prof. dr hab. Marek Jabłonowski, Uniwersytet Warszawski
prof. dr hab. Marek Jeziński, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
Redakcja i indeks osób
Anna Krawczyk
Projekt okładki i layout
Stanisław Małecki
Fotografia na okładce
www.freeimages.com

© Copyright by Instytut Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego
© Copyright by Oficyna Wydawnicza ASPRA-JR, Warszawa 2014

Wszelkie prawa zastrzeżone. Każda reprodukcja lub adaptacja całości bądź części
niniejszej publikacji, niezależnie od zastosowanej techniki reprodukcji (drukarskiej,
fotograficznej, komputerowej i in.), wymaga pisemnej zgody Autorów i Wydawcy.

Wydawca
Oficyna Wydawnicza ASPRA-JR
03-982 Warszawa, ul. Dedala 8/44
tel. 602 247 367, faks 22 615 34 21
e-mail: oficyna@aspra.pl
www.aspra.pl
Skład i łamanie
OFI
ISBN 978-83-7545-564-9

Ilość arkuszy wyd.: 13

Spis treści
Tomasz Gackowski
Zamiast wstępu. O triangulacji całościowej w naukach o mediach . . . .

7

Jolanta Maćkiewicz
Co językoznawstwo może dać medioznawstwu? . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

17

Katarzyna Gadomska-Lila, Bartłomiej Moszoro
Badanie zjawisk społecznych – kluczowe metody w świetle publikacji
z zakresu nauk o zarządzaniu oraz nauk o mediach . . . . . . . . . . . . . . . . . 35
Paweł Wrona
Czy warto badać protomedia? Propozycje metodologiczne
i metodyczne. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 59
Monika Kaczmarek-Śliwińska
Etyka zawodowa public relations – potrzeba triangulacji respondentów
i metod badawczych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 93
Agnieszka Chwiałkowska
Świadomość kadry marketingowej w zakresie idei marketingu
w mediach społecznościowych – wyniki badania . . . . . . . . . . . . . . . . . . 109
Sylwia Męcfal
Badania terenowe a badania nad mediami – przykład badań
nad funkcjonowaniem prasy lokalnej w małej społeczności . . . . . . . . . 137
Tomasz Gackowski
Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań
mediów społecznościowych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 163
Karolina Brylska
Uwaga, eurosceptycy! Sposoby mówienia o zagrożeniu ruchami
radykalnymi przed wyborami do Parlamentu Europejskiego
w 2014 roku. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 209
Notki o autorach . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 235
Indeks osób . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 239
5

Zamiast wstępu
O triangulacji całościowej
w naukach o mediach
Tomasz Gackowski

J

ak co roku w listopadzie, już od czterech lat, oddajemy w Państwa ręce
kolejny tom, w którym podejmujemy najważniejsze wątki i aspekty
związane z naukami o mediach, poszukując tym samym zarówno ich tożsamości, jaki i interdyscyplinarnych korzeni. Tym razem skupiliśmy się na
metodologicznych wymiarach wspomnianej dyscypliny naukowej. Książka
Metodologie badań medioznawczych jest bodaj jedną z pierwszych, jeśli
w ogóle nie pierwszą, prób określenia tożsamości metodologicznej oraz źródeł nauk o mediach. Do realizacji tego niezwykle trudnego zadania zaprosiliśmy badaczy z całej Polski. Warto bowiem pamiętać, że niniejsza pozycja
stanowi swoiste podsumowanie IV Ogólnopolskiej Konferencji Metodologicznej Medioznawców (dalej: OKMM) pt. Metodologia w służbie teorii?
U źródeł projektów badawczych medioznawców oraz III edycji warsztatów
metodologicznych, które odbyły się w dniach 21–22 listopada 2013 roku na
Uniwersytecie Warszawskim.
Przed uczestnikami obrad IV OKMM postawiono nie lada wyzwanie:
konieczność udzielenia odpowiedzi na szereg trudnych pytań. Zastanawialiśmy się nad tym, w jaki sposób polscy badacze mediów projektują własne badania? Skąd w ogóle czerpią pomysły na projekty badawcze? Czy
w tych poszukiwaniach zadają sobie pytania o ważność (przydatność) i weryfikowalność (możliwość zbadania) wybranych problemów badawczych?
Jeśli tak, to jakie kryteria przyjmują dla tych rozważań? Skąd czerpią przekonanie, że coś jest ważniejsze od czegoś innego oraz jak mierzą stopień
weryfikowalności określonego problemu? Gdzie szukają inspiracji? Jak do7

Tomasz Gackowski

określają problem badawczy i stawiają pytania badawcze? Jak przebiega
proces przekształcania pytań badawczych w hipotezy badawcze? Wreszcie
czy problem badawczy w procesie konceptualizacji zostaje od razu wpisany
w określoną teorię, którą badacz będzie w ten sposób weryfikował, czy też
może to projekt i poczynione w trakcie jego realizacji ustalenia będą dopiero przesądzać o usytuowaniu badania względem określonej perspektywy
teoretycznej? Jeśli badacz wybiera tę pierwszą drogę, tzn. że w znacznej mierze będzie posługiwał się rozumowaniem dedukcyjnym – szukał potwierdzenia lub też falsyfikacji przyjętych na początku założeń w wybranej teorii.
W innym przypadku badacz będzie preferował rozumowanie indukcyjne:
analiza określonych wątków i aspektów problemu badawczego umożliwi
badaczowi, w końcowym etapie pracy, dojście do syntezy wniosków mogących zaowocować repertuarem nowych pojęć, kryteriów, modeli, systemów, a nawet paradygmatów. Wydawałoby się, że jest to podejście bardziej twórcze, jednak – w przeciwieństwie do dedukcji – obciążone znacznie
większym ryzykiem popełnienia błędu.
Istnieje jednak jeszcze trzecia droga, która ma charakter triangulacyjny
– łączący poniekąd te dwie perspektywy badawcze. Otóż optyka indukcyjna wprost skłania badaczy do diagnozy rzeczywistości, co jest kluczowym
etapem w procesie jej poznawania. By zrozumieć przedmiot rozważań, należy w pierwszej kolejności nazwać go, a następnie scharakteryzować. Zbliża
to podmiot poznający do istoty problemu, który jest poddawany analizie.
Należy jednak pamiętać, że deskrypcja opiera się na presupozycyjnych założeniach dotyczących konstrukcji przedmiotu stanowiącego obiekt badań.
Innymi słowy: postrzegamy jakiś przedmiot przez pryzmat jego struktury,
która – jeśli jest rozpoznana – umożliwia nam jego hierarchizującą charakterystykę. To z kolei przybliża nas do zrozumienia, czym w rzeczy samej dany
obiekt jest i do czego służy. Takie pojmowanie procesu poznawczego powoduje, że badacze, opisując świat, w znacznej mierze bazują na dedukcji, która
umożliwia sprawdzenie przyjętych wcześniej przesłanek. Trafna diagnoza
struktury przedmiotu poznawanego sprowadza się do stworzenia określonego modelu, który zostaje poddany weryfikacji lub falsyfikacji w procesie
badawczym (badania empiryczne).
Tomasz Goban-Klas, pisząc o użyteczności modeli1, przywołuje słowa
Leonarda C. Hawesa, w których trafnie i zwięźle ujął on różnicę między
teorią a modelem: „Teoria jest wyjaśnieniem, a model jest reprezentacją”2.
1

T. Goban-Klas, Media i komunikowanie masowe. Teorie i analizy prasy, radia, telewizji i Internetu, Warszawa
2009, s. 52–53.
2
L.C. Hawes, Pragmatics of Analoguing: Theory and Model Construction in Communication, Reading 1975,
s. 122–123.

8

Zamiast wstępu

Zaraz potem cytuje amerykańskiego badacza Deana Barnlunda stwierdzającego, że model jest „narzędziem pojęciowym. Dostarcza ram odniesienia
dla założeń, identyfikuje kluczowe zmienne, postuluje pewne relacje, które
istnieją w badanych zjawiskach. Określa rodzaj danych i sposób ich interpretacji. W końcu adekwatność każdego modelu zależy od stopnia, w jakim
stymulują one badania oraz syntetyzują wyniki w zrozumiały schemat”3.
Krakowski medioznawca, podsumowując rozważania na temat modeli teoretycznych, dostrzega ich wartość heurystyczną i przekonuje, że pozwalają
one trafniej uchwycić istotę badanych zjawisk i procesów. Przekonuje, że
model „pełni wówczas rolę podobną do tej, jaką mapa odgrywa w podróży:
wskazuje przebytą drogę i orientuje podróżnika w możliwościach wyboru
dalszego szlaku”4.
Te trzy wskazane podejścia stały się obiektem rozważań grona polskich
medioznawców podczas IV OKMM. W tym kontekście pytaliśmy o rolę,
jaką w tych projektach pełni metodologia. Czy służy ona weryfikacji teorii
poprzez badania empiryczne, czy też może coraz częściej jest celem samym
w sobie, tzn. że badaczowi zależy przede wszystkim na stworzeniu narzędzia
badawczego, które po prostu pomoże mu zoperacjonalizować – w sposób
rzetelny i bezstronny – analizę określonego problemu badawczego? Kwestia
ta zdaje się być fundamentalna, pojawia się bowiem w głowie każdego
medioznawcy przystępującego do przygotowania projektu badawczego.
W ramach IV OKMM odbyła się również kolejna edycja – cieszących się
niesłabnącą popularnością – warsztatów metodologicznych medioznawców.
Dotyczyły one analizy wizerunku, analizy narracji oraz analizy dyskursu.
Dyskusja podsumowująca prace trzech grup warsztatowych jednoznacznie
pokazała, że u źródeł sukcesu większości medioznawczych projektów badawczych leży tzw. myślenie triangulacyjne, a więc postawa, która ośmiela
badacza do korzystania z bardzo różnorodnego, interdyscyplinarnego instrumentarium badawczego.
W związku z powyższym warto przypomnieć koncepcję triangulacji całościowej (wielokrotnej), rozumianej za Normanem K. Denzinem5 jako:
wykorzystywanie więcej niż jednej metody w badaniu określonych zjawisk, procesów, przedmiotów; schemat działania pozwalający badaczom
na wzniesienie się ponad osobiste preferencje związane z określonymi metodologiami; krzyżowanie różnych podejść teoretycznych, metod, badaczy

3

Interpersonal Communication: Survey and Studies, pod red. D.C. Barnlunda, Boston 1968, s. 18.
T. Goban-Klas, Media i komunikowanie masowe…, s. 53.
5
N.K. Denzin, The Research Act in Sociology: A Theoretical Introduction to Sociological Methods, London 1970,
passim.
4

9

Tomasz Gackowski

oraz danych w określonych projektach badawczych6. Można więc przyjąć,
że koncepcja triangulacji wielokrotnej jest swoistą filozofią badawczą, która
zakłada nieustanną otwartość badacza na perspektywy, których nie byłby w stanie on sam dostrzec, uwzględniając tylko to instrumentarium badawcze, które rozpoznaje w ramach własnej dyscypliny. W tym kontekście
przekazy medialne – analizowane przez uczonych z różnych dziedzin naukowych – są takim przedmiotem badań, w którym dobrze widać konieczność
wykorzystywania interdyscyplinarnych perspektyw w ramach badanych
zjawisk, procesów czy wydarzeń.
Norman K. Denzin wyróżnił cztery rodzaje triangulacji7. Triangulacja danych polega na korzystaniu z wielu różnorodnych źródeł danych i może
przyjmować kilka form: badanie tego samego zjawiska w różnych momentach, w różnych lokalizacjach i z udziałem różnych respondentów. Triangulacja badaczy polega na zaangażowaniu w badanie różnych analityków, po
to właśnie, by uniknąć błędów, jakie mogłyby wyniknąć z nieuświadomionych preferencji każdego z nich. Trzeci rodzaj to triangulacja teorii, która
służy poszerzeniu wiedzy i jej ugruntowaniu. Chodzi o „ujmowanie danych z różnych perspektyw i z różnorodnymi perspektywami w zanadrzu”8.
Wreszcie ostatnia triangulacja opisana przez Denzina, a jendnocześnie najpopularniejsza wśród badaczy – metodologiczna, która może występować
w dwóch typach: w ramach metod i między metodami. Zaletą triangulacji
metodologicznej jest możliwość zniwelowania ograniczeń, jakie niosą ze
sobą poszczególne metody badawcze – poprzez ich zestawianie, i tym samym – summa summarum – poszerzenie zakresu analiz.
Należy stwierdzić, że triangulacja może być niezwykle użyteczna jako
narzędzie badawcze, ale również – jak każdy złożony konstrukt – niesie ze
sobą określone trudności wykonawcze. Koncepcja triangulacji Normana K.
Denzina była wielokrotnie, przez lata, przedmiotem dyskusji uczonych, co
doprowadziło do pewnej weryfikacji i korekty teorii przez samego autora.
Ostatecznie Denzin stanął na stanowisku, że triangulacja wymiernie wspomaga głębsze zrozumienie badanego zjawiska, a niekoniecznie może służyć
obiektywizacji badania czy zwiększeniu trafności wyników. W tym duchu
pozostaje zresztą jedno z najpopularniejszych współczesnych ujęć koncepcji triangulacji autorstwa Uwe Flicka, czyli tzw. systematyczna triangulacja perspektyw: „Zgodnie z nią różne perspektywy w badaniach jakościowych zostają poddane triangulacji po to, by wykorzystać ich mocne strony
i ujawnić ograniczenia każdej z nich. Nie chodzi tu o pragmatyczne połącze6
7
8

10

Por. U. Flick, Jakość w badaniach jakościowych, tłum. P. Tomanek, Warszawa 2011, s. 75–175.
N.K. Denzin, The Research Act in Sociology…, s. 301.
Tamże, s. 303 [tłum. T.G.].

Zamiast wstępu

nie różnych metod, lecz o uwzględnienie ich fundamentów teoretycznych.
Punktem wyjścia jest klasyfikacja różnorodnych podejść w badaniach jakościowych, które stanowią podstawę dla osadzonej w teorii, systematycznej
triangulacji ujęć i perspektyw jakościowych”9. Wydaje się, że triangulacja
metodologiczna jest konceptem szczególnie użytecznym w obszarze badań
przekazów medialnych, które przez dziesięciolecia były analizowane jedynie fragmentarycznie, aspektowo w ramach różnych dyscyplin naukowych
– przede wszystkim socjologii, historii i nauk filologicznych. Już Max Weber
proponował wyróżnienie nowej gałęzi socjologii związanej z czasopiśmiennictwem, rekomendując jako metodę badawczą analizę zawartości tekstów
prasowych. Warto również pamiętać, że prekursorzy medioznawstwa to
przecież wybitni przedstawiciele dyscyplin pokrewnych (Harold Lasswell,
Paul Lazarsfeld i Elihu Katz – socjologowie; Kurt Lewin, Carl Hovland – psychologowie; Claude E. Shannon – matematyk).
Powyższa perspektywa stała u podstaw prac związanych z przygotowaniem niniejszego wydawnictwa. Dlatego też książkę otwiera – szczególnie
godny polecenia – tekst prof. Jolanty Maćkiewicz pt. Co językoznawstwo
może dać medioznawstwu? Językoznawczyni z Uniwersytetu Gdańskiego podjęła się w nim – z niezwykłą dokładnością – wyjaśnienia zawiłości
związanych z multi-, inter-, trans- i postdyscyplinarnością metodologiczną
nauk o mediach oraz wskazała najważniejsze koncepty i metody rodem
z językoznawstwa, które w doskonały sposób mogą służyć badaczom mediów w zakresie choćby analizy dyskursu.
Autorami drugiego rozdziału, zatytułowanego Badanie zjawisk społecznych – kluczowe metody w świetle publikacji z zakresu nauk o zarządzaniu
oraz nauk o mediach, są dr hab. Katarzyna Gadomska-Lila i dr inż. Bartłomiej Moszoro. Dokonują oni ciekawego porównania metod i badań charakterystycznych dla nauk o zarządzaniu oraz nauk o mediach przez pryzmat
artykułów opublikowanych w latach 2010–2014 na łamach czterech prestiżowych, recenzowanych czasopism z części B wykazu ministerialnego („Problemy Zarządzania”, „Współczesne Zarządzanie” – obecnie „International
Journal of Contemporary Management”, „Studia Medioznawcze”, „Zeszyty
Prasoznawcze”). Wnioski z przeanalizowanych tekstów (łącznie 429, w tym
317 z nauk o zarządzaniu i 112 z nauk o mediach) pod kątem stosowanych
metod badawczych stanowią interesujące zestawienie dwóch dyscyplin naukowych, które mają sobie wcale niemało do zaoferowania.
Czy warto badać protomedia? Propozycje metodologiczne i metodyczne
to interesujący wykład o protomediach w ujęciu historyczno-kulturoznaw9

U. Flick, Jakość w badaniach…, s. 91.

11

Tomasz Gackowski

czym przygotowany przez mgr. Pawła Wronę z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. W toku wywodu stwierdza on, że protomedia
to „przedmedialne środki komunikowania, bliższe naturze człowieka i jego
codziennej egzystencji. Media natomiast to bardziej sprofesjonalizowane
przekaźniki informacji, których celem samym w sobie jest właśnie przekaz
informacji”. Zdaniem badacza przedmedialne środki komunikowania – takie jak choćby telegrafy optyczne, transkrypcje, inkunabuły – to „zjawiska
stojące często na pograniczu protomediów i mediów sensu stricto”, media
klasyczne zaś to telegraf, prasa, radio, telewizja, ale również pierwsze media
elektroniczne. W dalszej części autor zastanawia się, czy protomedia w ogóle
powinny stanowić przedmiot analiz w obrębie medioznawstwa. Rozważania lubelskiego badacza mają w sobie niewątpliwie potencjał do rozpoczęcia dyskusji nad interesującym – w pewnym zakresie także nowym – obszarem badań w ramach nauk o mediach.
W artykule pt. Etyka zawodowa public relations – potrzeba triangulacji
respondentów i metod badawczych dr Monika Kaczmarek-Śliwińska przekonuje o konieczności stosowania triangulacji wielopłaszczyznowej w badaniach przedstawicieli branży public relations w związku z różnymi aspektami i dylematami natury etycznej. Badaczka z Politechniki Koszalińskiej
słusznie zauważa, że „triangulacja w obszarze metod badawczych powinna
pozwolić na minimalizację ryzyka zgromadzenia danych, które (…) mogą
skłaniać respondentów do idealizowania swoich postaw, opinii i działań,
a nie przedstawiania ich z zachowaniem realnych działań. Potrzeba triangulacji danych w obrębie respondentów jest zaś związana z dążeniem do
poznania opinii i przekonań różnych aktorów branży w sferze etyki zawodowej PR. Obie zastosowane formy triangulacji (…) mogą w efekcie umożliwić analizę etyki zawodowej branży public relations w wielu wymiarach
– w tym normatywnym, poprzez analizę deontologiczną i aksjologiczną badanego obszaru – czy etyki przestrzeni medialnej, w kontekście której prowadzone są zadania PR”.
Autorką rozdziału zatytułowanego Świadomość kadry marketingowej w zakresie idei marketingu w mediach społecznościowych jest mgr
Agnieszka Chwiałkowska z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Prezentuje w nim wyniki badania przeprowadzonego za pomocą kwestionariuszy elektronicznych wśród menedżerów przedsiębiorstw ujętych
w rankingach Socialbakers.com. Badaczka proponuje konkretne rozwiązania natury metodologicznej w badaniu trudno dostępnych grup, mających
– tak jak w tym przypadku – bezpośredni wpływ na sposób prowadzenia określonej polityki ekspozycji i aktywności firm w przestrzeni mediów
społecznościowych.
12

Zamiast wstępu

Badania terenowe a badania nad mediami – przykład badań nad funkcjonowaniem prasy lokalnej w małej społeczności to artykuł przygotowany
przez mgr Sylwię Męcfal z Uniwersytetu Łódzkiego. Autorka z jednej strony
prezentuje w nim pierwsze wyniki badań terenowych poświęconych prasie lokalnej, z drugiej zaś bardzo dokładnie ukazuje sposób użycia metody
badawczej, jaką jest indywidualny wywiad pogłębiony, w badaniach typu
case studies – w tym wypadku poświęconych procesom oraz mechanizmom
funkcjonowania tytułów lokalnych adresowanych do relatywnie małych
społeczności.
Rozdział, którego autorem jest redaktor naukowy niniejszego tomu
– Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań mediów społecznościowych – koncentruje się na sposobach korzystania przez
polskich polityków z tej największej na świecie platformy mikroblogowej.
Wywód ma charakter na wskroś politologiczno-medioznawczej analizy,
mając na celu m.in. wskazanie na zmiany, jakie zachodzą w komunikacji
społecznej pod wpływem Twittera, a także dążąc do zidentyfikowania źródeł jego popularności. Autor przedstawia wyniki projektu badawczego10,
w ramach którego do analizy zostało zakwalifikowanych dziesięć oficjalnych kont polskich polityków na Twitterze, którzy mieli największą liczbę
zwolenników – „śledzących” – w dniu 24 grudnia 2013 roku. Poprzez prezentację wyników empirycznych wyróżnia również określone aspekty metodologiczne związane z analizowaniem aktywności polityków na Twitterze.
Ponadto autor proponuje określone metody i techniki badawcze (kryteria,
wskaźniki oraz indeksy) służące do analizy komunikacji politycznej w mediach społecznych.
Dr Karolina Brylska w artykule pt. Uwaga, eurosceptycy! Sposoby mówienia o zagrożeniu ruchami radykalnymi przed wyborami do Parlamentu
Europejskiego w 2014 roku przedstawia wyniki analiz retorycznych prowadzonych podczas niedawnej kampanii do europarlamentu w polskich audycjach publicystycznych emitowanych w ostatnich dwóch tygodniach przed
wyborami (16–23 maja 2014 roku) na sześciu kanałach telewizyjnych: TVP 1,
TVP 2, TVP Info, Polsat News, TV 24 oraz TV Trwam. Autorka prowadzi badanie, przysłuchując się temu, co mówili na antenie zarówno dziennikarze,
jak i ich goście – politycy, co skutkuje licznymi wnioskami postawionymi
w formie pytań do dyskusji i prowokujących do polemiki hipotez (zwłaszcza w przypadku ostatniej z nich, która miałaby tłumaczyć, dlaczego niemal
powszechne „straszenie Januszem Korwin-Mikkem oraz eurosceptykami”
10

Pierwsze wyniki zostały przedstawione tutaj: T. Gackowski, Top 10 Polish Politicians on Twitter – A Revolution
in Political Communication. Reconnaissance Research, „e-Politikon” 2014, iss. 9, s. 132–164.

13

Tomasz Gackowski

w badanych audycjach nie przeszkodziło czterem kandydatom Kongresu
Nowej Prawicy wejść do europarlamentu).
Podsumowując, warto pochylić się nad każdym z rzeczonych rozdziałów.
Tytuł całego tomu – Metodologie badań medioznawczych – wprost sugeruje,
że mamy do czynienia z wieloma perspektywami. Autorzy poszczególnych
części rekrutują się z różnych, silnie stowarzyszonych z medioznawstwem
dyscyplin naukowych: językoznawstwa, historii, kulturoznawstwa, zarządzania i ekonomii (w tym również marketingu) oraz oczywiście socjologii i politologii. Fakt ten to z jednej strony wielka zaleta książki, z drugiej zaś niemałe
wyzwanie postawione nie tylko przed autorami i redaktorem naukowym,
ale również samymi odbiorcami – badaczami mediów, którzy tym samym są
jednoznacznie zachęcani do postawy iście interdyscyplinarnej i triangulacyjnej we własnych projektach badawczych11. To wymagające zobowiązanie.
Na koniec warto wspomnieć, że w chwili, gdy niniejszy tom trafi do księgarni, na Uniwersytecie Warszawskim będzie odbywała się – jubileuszowa
– V Ogólnopolska Konferencja Metodologiczna Medioznawców pt. Internetowość mediów masowych w czasach mediamorfoz, cyfryzacji i konwergencji – nowa ekologia mediów oraz czwarta edycja warsztatów metodologicznych medioznawców (20–21 listopada 2014 r.). Punktem wyjścia obrad
będzie to, co we wstępie do jednej ze swoich ostatnich książek – Nowa
ekologia mediów. Konwergencja a metamorfoza (2011) – napisał wybitny
medioznawca śp. dr Karol Jakubowicz. Otóż z właściwym sobie dystansem
stwierdził on, że wieszczony od kilku lat nieuchronny upadek mediów masowych, w szczególności prasy, jest mocno przesadzony. Zestawił poglądy
zarówno obrońców tzw. starych mediów, jak i tych, którym można zarzucić
technomiopię, a więc skłonność do przeceniania krótkofalowego oddziaływania nowej technologii i nieumiejętność przewidzenia długofalowych
efektów. Doprowadziło go to do wyróżnienia trzech kluczowych dla współczesnych mediów pojęć: mediamorfozy, cyfryzacji i konwergencji. Powyższe rozważania zmuszają do refleksji, a może nawet do rekapitulacji wielu
teorii medioznawczych, modeli oraz typologii. Na naszych oczach internet
przestaje być li tylko siecią połączonych ze sobą komputerów. Stał się prymarnym zasobem wiedzy i rozrywki oraz głównym punktem odniesienia
11

Zob. M. Jabłonowski, T. Gackowski, Tożsamość nauk o mediach. Obszary, perspektywy, postulaty, „Studia
Medioznawcze” 2012, nr 2 (49), s. 15–24; M. Mrozowski, Tożsamość nauk o mediach. Przyczynek do dyskusji, „Studia
Medioznawcze” 2012, nr 2 (49), s. 24–32; T. Gackowski, Konferencja »Tożsamość nauk o mediach«, czyli medioznawcza
polifonia starej-nowej dyscypliny naukowej, „Studia Medioznawcze” 2012, nr 3 (50), s. 11–27; W. Sonczyk, Tożsamość
nauk o mediach (refleksje po konferencji), „Studia Medioznawcze” 2012, nr 3 (50), s. 28–37; M. Lisowska-Magdziarz,
Metodologia badań nad mediami – nurty, kierunki, koncepcje, nowe wyzwania, „Studia Medioznawcze” 2013,
nr 2 (53), s. 27–45; T. Sasińska-Klas, Swoistość zjawisk w komunikacji medialnej i problemy w ich badaniach empirycznych, „Studia Medioznawcze” 2014, nr 1 (56), s. 13–20.

14

Zamiast wstępu

przy ocenie rzeczywistości. Można rzec, że internet spod znaku web 2.0 to
swoisty styl życia, sposób postrzegania, rozumienia i przetwarzania otaczającego nas świata – tego realnego i wirtualnego. To sprawia, że klasyczne
podziały mediów masowych również przestają być ostre, a dla wielu badaczy stają się wręcz archaiczne. Telewizor nie jest bynajmniej tym samym
urządzeniem, co jeszcze parę lat temu. Dzisiaj jest to centrum multimedialne, łączące w sobie funkcje telewizji, komputera, radia czy prasy.
Możemy też spojrzeć na powyższe procesy od drugiej strony: weźmy pod
uwagę dzisiejsze tablety i smartfony. Czym byłyby dla człowieka XX wieku?
Telewizorami poddanymi miniaturyzacji? Może radioodbiornikami z kolorowym wyświetlaczem? A może komputerem, tyle tylko, że mobilnym, małym, bardziej personalnym i interaktywnym niż wysłużony pecet? W tej
perspektywie nie bez znaczenia jest również silna personalizacja współczesnych mediów, które dostosowują się nie tyle do grup odbiorców, co raczej
do każdego z nas z osobna i wszystkich razem. Ponadto obserwujemy dziś
dynamicznie postępującą indywidualizację mediów, które stają się dobrem/
usługą na zamówienie. Tu i teraz. To spostrzeżenie nieuchronnie potwierdza
fakt, że w dzisiejszych czasach zasada trzech jedności – czasu, miejsca i akcji – bezpowrotnie odchodzi do lamusa. Nie tylko dlatego, że zmieniają się
technologie, ale dlatego, że zmienia się również sposób korzystania z nich.
My – odbiorcy mediów – również się zmieniliśmy!
Tym problemom poświęciliśmy jubileuszową OKMM. Czwartkowe
warsztaty metodologiczne (IV edycja) poprowadzą: prof. Adam Pawłowski z Uniwersytetu Wrocławskiego (analiza sekwencyjna), dr Radosław
Sojak z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (analiza konwersacyjna) oraz dr Emanuel Kulczycki z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza
w Poznaniu (analiza semiologiczna). Przed rozpoczęciem obrad plenarnych
uczestnicy – a wielu z nich bierze udział w konferencji już nie po raz pierwszy – zostaną zaproszeni na ekskluzywną prezentację Laboratorium Badań
Medioznawczych Uniwersytetu Warszawskiego12, która ma zachęcić ich do
podjęcia stałej współpracy.
Tych, którzy nie mogą być z nami w listopadzie tego roku, już teraz zapraszamy na VI Ogólnopolską Konferencję Metodologiczną Medioznawców pt. »Grywalizacja mediów«, czyli o zmianach w komunikacji społecznej
oraz piątą edycję warsztatów metodologicznych, które odbędą się w dniach
19–20 listopada 2015 roku, oczywiście na Uniwersytecie Warszawskim.
Tomasz Gackowski
12

http://www.lbm.uw.edu.pl/.

15

Twitter w rękach polityków.
Rzecz o metodologii
i potencjale badań mediów
społecznościowych
Tomasz Gackowski

Wstęp

T

witter. Według polskiej Wikipedii to „darmowy serwis społecznościowy udostępniający usługę mikroblogowania. Zarejestrowany użytkownik może wysyłać i odczytywać tak zwane tweety (czyt. tłity). Tweet to
krótka wiadomość tekstowa (maks. 140 znaków) wyświetlana na profilu
autora wpisu oraz pokazywana użytkownikom, którzy obserwują dany
profil. Twitter umożliwia tagowanie (znak # przed słowem czyni to słowo
tagiem) oraz odpowiadanie innym użytkownikom (@nazwa_użytkownika
= odpowiedź). Użytkownicy piszą krótkie wiadomości w swoim profilu na
Twitterze przez stronę www, SMS-em lub przez aplikację mobilną. Angielskie słowo tweet oznacza ćwierkanie, ćwierkać. W Polsce używany jest czasownik »tweetować« oznaczający »pisać na Twitterze«”1. Dalej – w sekcji
nazwanej Wykorzystanie – czytamy o tym, z jak bardzo nobliwą platformą
społecznościową mamy do czynienia: „Twitter jest modny wśród elit i chętnie wykorzystywany przez osoby publiczne, w tym m.in. przez polityków,
1

http://pl.wikipedia.org/wiki/Twitter (odczyt: 18.07.2014).

163

Tomasz Gackowski

dyplomatów, publicystów i dziennikarzy. Swoje profile na Twitterze mają
także gazety, czasopisma, instytucje państwowe, firmy, ośrodki medyczne,
celebryci itp. 12 grudnia 2012 roku pierwszego wpisu na kanale @Pontifex
dokonał papież Benedykt XVI. Tweetuje również papież Franciszek (także
w języku polskim). Prezydent USA Barack Obama adresuje swoje tweety
głównie do Amerykanów. W Polsce tweetują m.in.: prezydent Bronisław
Komorowski, premier Donald Tusk, szef MSZ Radosław Sikorski, Leszek
Miller, Jarosław Gowin i inni. Tweety znanych osobistości (np. papieża,
prezydenta USA i RP) nierzadko przygotowują specjaliści ds. komunikacji.
Od 2006 roku testuje się możliwość wykorzystania wpisów na Twitterze
jako źródła danych socjologicznych”2.
Wpisy dostępne w polskiej Wikipedii wyraźnie wskazują na Twittera
jako jedną z najbardziej przełomowych platform społecznościowych. Jeśli
zaś wziąć pod uwagę liczbę oficjalnych kont możnych i wpływowych tego
świata, to bez wątpienia Twitter jest najważniejszym „miejscem”, niezwykle opiniotwórczym, zapewniającym najszybszy dostęp do informacji oraz
stanowisk liderów z całego globu. Nie inaczej jest w Polsce: „W ostatnich
dwóch latach Twitter stopniowo zyskiwał w Polsce na popularności. Wyniki badania Megapanel PBI/Gemius opracowane przez Wirtualnemedia.pl
pokazują, że w pierwszej połowie 2012 roku serwis odwiedzało miesięcznie
od 1,3 do 1,5 mln internautów, natomiast w listopadzie i grudniu było to
już 1,7–1,8 mln. W marcu ubiegłego roku portal przekroczył poziom 2 mln
użytkowników, a w czerwcu – 2,5 mln. Po nieznacznym spadku w późniejszych miesiącach kolejne rekordowe wyniki Twitter osiągnął w listopadzie
i grudniu, kiedy odwiedziło go odpowiednio 2,64 i 2,76 mln polskich internautów. W grudniu miał nieco ponad milion użytkowników więcej niż rok
wcześniej, co oznacza wzrost o 60 proc.”3
Polscy politycy korzystają z Twittera coraz częściej i śmielej, ogłaszając
właśnie poprzez tweety, a nie konferencje prasowe, informacje i stanowiska dotyczące najistotniejszych spraw – zarówno krajowych, jak i międzynarodowych4. Obserwację tę potwierdzają świetne przykłady z ostatnich kilkunastu miesięcy. Niedawny szczyt budżetowy Unii Europejskiej zakończył
się – osiągniętym jak zawsze w bólach – kompromisem (choć polski rząd odtrąbił sukces – 105,8 mld euro trafi do Polski w latach 2014–2020). Ósmego
lutego 2013 roku w nocy, zaraz po wypracowaniu porozumienia, Herman
2

Tamże.
http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/twitter-rekordowo-popularny-w-polsce-jacy-sa-jego-uzytkownicy (odczyt:
18.07.2014).
4
Zob. np. http://wyborcza.pl/1,75478,15243508,Ktory_polityk_rzadzi_na_polskim_Twitterze_i_dlaczego.html (odczyt:
18.07.2014).
3

164

Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań mediów społecznościowych

Van Rompuy, przewodniczący Komisji Europejskiej, „zaćwierkał” na swoim
koncie na Twitterze: „Deal done! #euco has agreed on #MFF for the rest of
the decade. Worth waiting for”5. Wkrótce potem polscy internauci śledzący
konto Pawła Grasia, rzecznika polskiego rządu, mogli przeczytać na Twitterze: „SMS właśnie otrzymany od premiera: Załatwione!!!!!”6.
W grudniu 2013 roku, na kilka dni przed Wigilią Bożego Narodzenia,
minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski opublikował na oficjalnym, ministerialnym kanale na YouTube wywiad, w którym podsumował
kończący się rok. Pośród wielu spraw, które omawiał, zauważył również,
że Twitter stał się dzisiaj jednym z najbardziej efektywnych kanałów komunikacyjnych, narzędziem prowadzenia nowoczesnej dyplomacji. Ponadto
pochwalił się, że polski MSZ jest uznawany za trzecią najbardziej aktywną
na Twitterze służbę dyplomatyczną na świecie. Podkreślił, że ta aktywność jest wynikiem kulturowego i informatycznego przełomu, jaki nastąpił
w polskiej dyplomacji. Wprost utożsamił prowadzenie współczesnej dyplomacji z obecnością na Twitterze (sic!). Stwierdził: „To oznacza, że nasz przekaz [dzięki Twitterowi – przyp. T.G.] trafia szybciej do większej ilości osób.
Że skuteczniej kształtujemy globalne pole konfrontacji informacyjnej. A to
atut dla nas”7.
Z kolei Prezes Rady Ministrów Donald Tusk, w przededniu Nowego Roku
2014, zaproponował twitterowiczom wspólne, godzinne podsumowanie
mijającego roku. Odpowiedział na wiele pytań innych polityków, dziennikarzy, ale również obywateli – wszystko to oczywiście za pośrednictwem
Twittera. Warto zauważyć, że nie potrzebował do tego żadnej konferencji
prasowej, mało tego, zapewne nie musiał nawet wychodzić ze swojego rodzinnego domu, aby tę czynność – na wskroś przecież polityczną – w czasie
świąt wykonać.
Inny przykład z początku 2014 roku. Wtedy to premier James Cameron
w jednym z wywiadów telewizyjnych pozwolił sobie na uwagę, że państwo brytyjskie nie powinno wypłacać świadczeń socjalnych na rzecz dzieci
Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii, które na stałe przebywają w Polsce. Kontrowersyjna opinia jednego z liderów Unii Europejskiej wywołała
natychmiastową reakcję polskiego ministra spraw zagranicznych. Jednakże
odzew ten nie nastąpił w formie dyplomatycznego briefingu, podczas konferencji prasowej ani nawet wywiadu dla jakiejś stacji telewizyjnej czy ra5

https://twitter.com/euHvR/status/299900919850598400 (odczyt: 18.07.2014).
https://twitter.com/pawelgras/status/299902906730176512 (odczyt: 18.07.2014).
7
Zob. http://www.msz.gov.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/minister_spraw_zagranicznych_podsumowuje_rok_2013_i_
mowi_o_planach_na_przyszlosc, w szczególności: http://www.youtube.com/watch?v=RtMWgWTWha4#t=15 (odczyt:
8.07.2014).
6

165

Tomasz Gackowski

diowej. Sikorski dał odpór stanowisku Camerona nie gdzie indziej, jak na
Twitterze. Zwyczajnie zaćwierkał, zatweetował: „If Britain gets our taxpayers,
shouldn’t it also pay their benefits? Why should Polish taxpayers subsidize
British taxpayers’ children?”8.
Wreszcie sytuacja na Ukrainie – zarówno przed, jak i po aneksji Krymu.
Doniesienia o walkach między władzami w Kijowie, na których czele stoi
Arsenij Jaceniuk oraz nowo wybrany prezydent Petro Poroszenko, a prorosyjskimi separatystami w znacznej mierze bazują właśnie na tweetach
– nie tylko korespondentów zagranicznych agencji informacyjnych, ale
również, a może nawet przede wszystkim, uczestników walk, bohaterów
tych wydarzeń.
Ostatnie zdarzenie – zestrzelenie pasażerskiego samolotu malezyjskich
linii lotniczych – spowodowało, że Twitter wprost „zagotował się” od najróżniejszych doniesień, tropów, dowodów, które pozwalają każdemu użytkownikowi, będącemu w dowolnym miejscu na ziemi, w niemal jednej
chwili zrekonstruować przebieg wydarzeń oraz stanowiska różnych stron
konfliktu poprzez wpisanie w twitterową wyszukiwarkę podstawowych
hashtagów, np.: #MH17 (numer lotu zestrzelonego boeinga), #separatyści,
#separatists, #Ukraina, #Ukraine itp.
Bez wątpienia Twitter to coś więcej aniżeli tylko platforma społecznościowa, jak głosi definicja polskiej Wikipedii. To miejsce spotkań i rozmów
ludzi oddalonych od siebie o tysiące kilometrów. To agora wymiany opinii.
Wreszcie to współczesny stetoskop rzeczywistości – Twitter pozwala trzymać
rękę na pulsie globalnego świata. To wszystko przez swoją dostępność, rozpoznawalność, skalę i zaangażowanie ludzi na całej kuli ziemskiej. W czasach zagrożeń, kryzysów, eskalacji konfliktów (kilkumiesięczne zamieszki na
Ukrainie; walki między Izraelem i Palestyną – 17 lipca 2014 roku Izræl rozpoczął lądową ofensywę; epidemia gorączki krwotocznej wywołana przez
wirus ebola w Ghanie; obawy przed kolejną falą kryzysu ekonomicznego
związane z ogromnym dodrukiem pieniędzy w wielu krajach itp.) Twitter
staje się główną instancją komunikacyjną tu i teraz. To niesamowity wynalazek.
W związku z powyższym niniejszy tekst ma dwa cele. Pierwszy: przedstawić założenia, pytania badawcze oraz pierwsze wyniki empiryczne
prowadzonego projektu badawczego dotyczącego zawartości komunikacji
politycznej na polskim Twitterze – według danych Global Web Index9 najdynamiczniej rosnącącej platformie społecznościowej na świecie. Drugi zaś:
8
9

166

https://twitter.com/sikorskiradek/status/420125312744046592 (odczyt: 8.07.2014).
http://blog.globalwebindex.net/twitter-now-the-fastest-growing-social-platform-in-the-world/ (odczyt: 15.07.2014)

Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań mediów społecznościowych

wskazać najważniejsze obszary badawcze z zakresu nowoczesnych platform
społecznościowych oraz przykładowe metody i techniki ich badania10.

Założenia i pytania badawcze
Celem badania realizowanego w pierwszym kwartale 2014 roku było dokonanie wieloaspektowej analizy aktywności polskich polityków na Twitterze.
Głównym kryterium doboru polityków było posiadanie największej liczby
śledzących (ang. followers) według stanu na dzień 24 grudnia 2013 roku. Prezentowane wyniki stanowią część szerszego projektu badawczego.
Tabela 1. Polscy politycy na Twitterze i liczba „śledzących” ich użytkowników
Imię i nazwisko

Nazwa konta

Liczba followersów
(1–24 grudnia 2013 r.)

Janusz Palikot

@Palikot_Janusz

188 418

Radosław Sikorski

@sikorskiradek

164 606

Donald Tusk

@premiertusk

95 910

Jerzy Buzek

@JerzyBuzek

64 188

Paweł Graś

@PawełGraś

48 920

Ryszard Kalisz

@RyszardKalisz

45 368

Adam Hofman

@AdamHofman

42 901

Sławomir Nowak

@SlawomirNowak

41 940

Wojciech Olejniczak

@wolejniczak1

32 025

Bartosz Arłukowicz

@Arlukowicz

30 023

Opracowanie własne

1.
2.

Hipotezy niniejszego badania brzmiały następująco:
Twitter to medium opinii, a nie informacji, w przypadku aktywności
politycznej polskich polityków.
Twitter stanowi dla polityków narzędzie omijania mediów instytucjonalnych (w tym personelu medialnego: dziennikarzy, wydawców, naczelnych), celem samodzielnego budowania relacji z obywatelami.

10

Zob. T. Gackowski, Top 10 Polish Politicians on Twitter – A Revolution in Political Communication. Reconnaissance Research, „e-Politikon” 2014, iss. 9, s. 132–164. W tym miejscu autor chciałby podziękować mgr Annie Krawczyk za pomoc w kodowaniu zawartości tweetów dostępnych na profilach wybranych polskich polityków.

167

Tomasz Gackowski

Pytania badawcze, jakie postawiono jeszcze przed całym projektem badawczym:
• Czego dotyczą tweety? Jaka jest tematyka tweetów?
• Jaka jest struktura leksykalno-gramatyczna tweetów?
• Jakich słów najczęściej używają politycy, których konta na Twitterze zostały zakwalifikowane do analizy (analiza kwantytatywno-lingwistyczna)?
• Czy częściej donoszą, informują, czy też raczej komentują, interpretują?
• Ile tweetów dotyczy aktywności własnej (autopromocja), a ile czyjejś?
• Które tweety wywołują rozmowy – jak długie, z jak dużym gronem?
• W jak wielu tweetach politycy zamieszczają linki do jakiegoś tekstu, obrazka, wideo? Do jakich stron www – zasobów sieci – odsyłają?
• Do jakich źródeł podają linki, kiedy informują, a do jakich zasobów, kiedy opiniują, komentują?
W pierwszej części artykułu zostaną zaprezentowane i omówione tylko
wybrane wskaźniki analizy horyzontalnej profilów dziesięciu polskich polityków11. W drugiej zaś zostaną przedstawione wyniki analizy zawartości
tweetów – dokonano ich tematyzacji, kontekstualizacji, określono ich cel
(intencję) oraz opisano tzw. strukturę hipertekstualną (do czego się odnoszą,
do czego linkują)12. Warto nadmienić, że głównym celem niniejszego projektu badawczego jest drobiazgowa analiza zarówno ilościowa (półautomatyczna), jak i jakościowa każdego profilu – kategorii oraz tematów poruszanych przez polityków w tweetach, które mogą skutkować wzrostem lub
spadkiem liczby śledzących, retweetów, hashtagów czy też odpowiedzi (ang.
replies). Wszystkie dane empiryczne zostały zagregowane w pierwszej kolejności we wspólnej bazie, a w następnych krokach poddane statystycznej
oraz jakościowej obróbce, analizie oraz syntezie tabelaryczno-wykresowej.
Do półautomatycznej agregacji danych użyto narzędzia Twittonomy.com
11
Szerzej o wskaźnikach i metodologii horyzontalnej analizy aktywności polityków na Twitterze w: T. Gackowski,
Top 10 Polish Politicians…, s. 132–164. Trzeba nadmienić, że w przywołanym artykule nie podano wyników analizy
zawartości tweetów. Owa zawartość komunikacji politycznej stanowi właściwy przedmiot niniejszego tekstu. Przeanalizowane tweety – blisko 700 – pochodzą z okresu 29 listopada–30 grudnia 2013 r. Okres ten wybrano z trzech
powodów. Po pierwsze, koniec roku w sposób naturalny zachęca do swoistych podsumowań, spojrzeń perspektywicznych, nie tylko bieżących. Po drugie, okres świąteczny powinien uchronić przed ewentualną stronniczością
związaną z wydarzeniami, które mogą zdominować aktywność polityków na długie dni. Niestety w pełni nie
ustrzeżono się przed tym faktem, gdyż grudzień był czasem dramatycznych wydarzeń na kijowskim Majdanie, co
silnie widać w tematach i kontekstach kodowanych tweetów. Ponadto chciano uniknąć analizowania tweetów
na wskroś wyborczych – odnoszących się do kampanii europarlamentarnej, której szczytowy moment przypadał
na kwiecień–maj 2014 r., jednak tzw. ramowanie wątków dotyczących kampanii zawsze zaczyna się parę miesięcy
wcześniej (w tym wypadku byłoby to zaraz po Nowym Roku). Po trzecie, autor niniejszego badania chciał, aby
z jednej strony badanie było możliwie najbardziej aktualne, z drugiej zaś, by liczba tweetów, jaka miała zostać
poddana analizie, była osiągalna przy relatywnie rozbudowanym kluczu kategoryzacyjnym.
12
Każda z powyższych kategorii została zoperacjonalizowana na poziomie definicji operacyjnych. Będą one stanowiły przedmiot omówienia przy każdym z prezentowanych zestawień i wykresów.

168

Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań mediów społecznościowych

oraz własnych rozwiązań z zakresu web crawlingu. W części zestawień ilościowych wielorakiej analizie poddano do 3200 tweetów wstecz (ze względu na ilościowe ograniczenia związane z możliwością odświeżania danych
narzucone ze strony samego Twittera) na każdym z badanych profilów.
Na wykresie 1. zaprezentowano panoramiczne spojrzenie na twitterową aktywność dziesięciu polskich polityków, których konta najchętniej śledzili
inni użytkownicy w grudniu 2013 roku.

Janusz
Palikot
Liczba tweetów (od założenia konta
do 24.12.2013 r.)
Liczba śledzonych [following]
(od założenia konta do 24.12.2013 r.)
Liczba śledzących [followers]
(od założenia konta do 24.12.2013 r.)

Rado- Donald
sław
Tusk
Sikorski

Jerzy
Buzek

Paweł Ryszard Adam Sła- Wojciech Bartosz
Graś
Kalisz Hofman womir Olejni- ArłukoNowak czak
wicz

2266

6565

159

2227

4471

1043

1531

2022

1758

712

135

83

95

1309

813

1616

2051

155

2247

371

64 188

48 920

45 368

188 418 164 606 95 910

42 901 41 940 32 025

30 023

Wykres 1. Panorama aktywności polskich polityków na Twitterze
Opracowanie własne

Wyniki badania
Najbardziej aktywnym polskim politykiem na Twitterze jest minister spraw
zagranicznych Radosław Sikorski, który z wynikiem 6565 tweetów bezapelacyjnie zajął pierwsze miejsce. Na drugiej pozycji znalazł się Paweł Graś
– były rzecznik polskiego rządu, a obecnie sekretarz generalny Platformy
Obywatelskiej. Najmniej tweetów – spośród dziesiątki najczęściej „śledzonych” polskich polityków w grudniu 2013 roku – opublikował na swoim
koncie Prezes Rady Ministrów Donald Tusk (zaledwie 159).
169

Tomasz Gackowski

Warto dodać, że konto premiera na Twitterze zostało utworzone 17 października 2011 roku, a więc ponad dwa lata wcześniej, co może pokazywać,
że nie jest to najbardziej popularny kanał komunikacyjny dla szefa polskiego rządu. Należy jednak zauważyć, że w czerwcu br. – kiedy wybuchła
afera taśmowa – to właśnie Twitter stanowił kapitalny azyl dla premiera,
który unikał zabierania głosu wprost, a tylko ćwierkając zapowiadał swoje
działania, takie jak na przykład zwołanie konferencji prasowej w związku
z wejściem ABW do redakcji tygodnika „Wprost” (tweet o poranku święta
Bożego Ciała). Wygląda na to, że Twitter stanowi dla premiera Tuska coś
na kształt wygodnego, funkcjonalnego narzędzia rozproszonej komunikacji
zwłaszcza w sytuacjach trudnych, niejasnych. Na pewno nie jest to stały
kanał komunikacji, jak ma to miejsce w przypadku Radosława Sikorskiego
czy Janusza Palikota, aczkolwiek od grudnia 2013 do lipca 2014 roku premier
opublikował blisko 100 tweetów, podczas gdy przez w okresie od października 2011 do listopada 2013 zdołał ćwierknąć niespełna 160 razy. To pokazuje, że tendencja ulega zmianie, a Twitter jest potrzebny premierowi coraz
częściej. Może to efekt trudnej sytuacji rządu z ostatnich miesięcy, może
rozpoczęcie maratonu wyborczego (w maju 2014 roku wybory do PE, a jesienią samorządowe; w 2015 roku wybory prezydenckie i parlamentarne)?
Wydaje się, że tu mogą leżeć przyczyny tej wzmożonej aktywności. Z tej
perspektywy Twitter w użyciu przedstawicieli polskiego rządu – zwłaszcza
premiera Donalda Tuska – staje się swego rodzaju czerwoną linią między
społeczeństwem a premierem, zwłaszcza w nadzwyczajnych okolicznościach,
najczęściej trudnych dla obecnego rządu, który sprawuje władzę w Polsce
nieprzerwanie od siedmiu lat (nie zdarzyło się to dotychczas w historii rządów III RP). Warto zauważyć, że równie często Twitter jest wykorzystywany do informowania o osiągnięciach rządu, o czym wspomniano już we
wstępie do niniejszego artykułu, argumentując dlaczego warto pochylić
się nad tą szczególną platformą mikroblogową. Buduje to rangę i ważność
Twittera jako nowoczesnego kanału komunikacyjnego demokratyzującego
przestrzeń wymiany informacji oraz opinii w dyskursie publicznym.
Wracając do powyższego wykresu, warto odnotować bezapelacyjną
dominację dwóch polityków, jeśli chodzi o liczbę śledzących ich twitterowiczów. Chodzi o Janusza Palikota, lidera Twojego Ruchu (dołączył do
Twittera 21 stycznia 2010 roku, ale dopiero ostatnich kilkanaście miesięcy obfituje w rozliczne „ćwierknięcia”), oraz Radosława Sikorskiego, szefa
MSZ (dołączył do Twittera 24 lutego 2010 roku, jest stale i systematycznie
aktywny). W grudniu 2013 roku mieli oni odpowiednio: 190 oraz 165 tys.
followersów (w zaokrągleniu), podczas gdy premier Tusk troszkę ponad
95 tys. Dzisiaj – w lipcu 2014 roku – premier może pochwalić się liczbą bli170

Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań mediów społecznościowych

sko 150 tys. śledzących go twitterowiczów, Sikorskiego obserwuje 240 tys.
użytkowników, Palikota zaś 209 tys. Widać więc, że dystans między premierem Tuskiem a Palikotem uległ skróceniu, jednak obaj politycy nadal
zostają w tyle, jeśli porównać osiągnięte przez nich wyniki z liczbą osób śledzących Sikorskiego. W przypadku ministra spraw zagranicznych sytuacja
jest jednak bardziej skomplikowana, był on bowiem – w przeciwieństwie
do premiera czy prezesa TR – „bohaterem” afery taśmowej. Został nagrany,
kiedy dzielił się swoimi opiniami na temat polityki oraz sytuacji międzynarodowej z Jackiem Rostowskim – byłym ministrem finansów. Później, właśnie na Twitterze, zajął stanowisko wobec rzeczonych taśm, co z pewnością
przyciągnęło kolejnych followersów ciekawych sprawy i jego komentarzy.
Słynny stał się już tweet Sikorskiego z 3 lipca 2014 roku o tym, że w podsłuchanej rozmowie mówi, że zrobiono Amerykanom „łaskę”, a nie „laskę”:
„»@kaminskimichal w @KropkaNadI: Minister @sikorskiradek nie mówił
LASKA, a ŁASKA«. I tej wersji będziemy się trzymać. :)”13. Wpis wywołał
69 odpowiedzi (ang. replies), 26 razy został podany dalej (retweet) i 45 razy
oznaczony jako ulubiony (ang. favourite).
Na kolejnym wykresie zobrazowano, w jak dużym stopniu czołowi polscy politycy, których konta na Twitterze poddano analizie, wpływają na
prowadzony na tej platformie społecznościowej dyskurs polityczny. Chodzi o to, jak wiele tweetów spośród tych, które zamieścili oni na swoich
kontach, zostało podanych dalej – retweetowanych. Pokaże to de facto, ile
tweetów zostało uznanych przez followersów za warte powielenia/powtórzenia. W tym wypadku miarą pomocniczą uczyniono udział procentowy
tweetów, które zostały „podane dalej”, w całej aktywności danego polityka
na platformie. W ten sposób określono tzw. indeks dyskursywności danego
polityka na Twitterze14.
Z kolei na wykresie 3. zaprezentowano zagregowane dane związane
z tzw. potencjałem dyspersyjnym konta, a więc zjawiskiem, w którym to
określona treść opublikowana na czyimś koncie na Twitterze staje się przedmiotem retweetowania (podania dalej) przez polityka, w efekcie czego relatywnie szybko rozchodzi się w sieci społecznościowej, będąc tym samym
niepomiernie częściej widoczna aniżeli wpisy innych uczestników dyskursu.
Dlatego też dane płynące z dwóch kolejnych wykresów należy czytać komplementarnie.

13
14

https://twitter.com/sikorskiradek/status/484773934949486592 (odczyt: 18.07.2014).
Więcej w: T. Gackowski, Top 10 Polish Politicians…, s. 132–164.

171

Tomasz Gackowski

Janusz
Palikot

Rado- Donald
sław
Tusk
Sikorski

Jerzy
Buzek

Paweł Ryszard Adam Sławomir Wojciech Bartosz
Graś
Kalisz Hofman Nowak Olejni- Arłukoczak
wicz

Liczba retweetowanych tweetów

1543

833

141

1278

1006

304

360

595

422

165

Udział tweetów,
które były retweetowane

68,09

26,04

88,68

57,85

31,44

29,2

23,53

29,46

23,99

23,17

Wykres 2. Dyskursywność politycznego Twittera (>3200)
Opracowanie własne

Po przeanalizowaniu wyników zaprezentowanych na wykresie 2. okazuje się, że jeśli chodzi o retweetowania, to w liczbach bezwzględnych w monitorowanym zakresie (dostępnym technologicznie) liderami byli: Janusz
Palikot – niemal 1550 jego tweetów zostało podanych dalej – oraz Jerzy
Buzek (1278 reetweetowanych wpisów). Na podium znalazł się także były
rzecznik rządu Paweł Graś z wynikiem 1006 przekazanych dalej tweetów.
Należy także odnotować, jaki był udział tweetów, które zostały retweetowane, w stosunku do ogólnej liczby wpisów zamieszczonych na danym
koncie na Twitterze. Tutaj bezapelacyjnym liderem okazał się premier Donald Tuska – 88,68 proc. jego tweetów zostało podanych dalej. Świetny
rezultat osiągnął także Janusz Palikot – blisko 70 proc. jego tweetów retweetowano. Przy ogromnej liczbie wpisów, które zamieszcza prezes TR,
wydaje się, że jego wynik „waży” więcej aniżeli ten osiągnięty przez szefa
polskiego rządu.
172

Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań mediów społecznościowych

W powyższym zestawieniu można zaobserwować również następującą
zależność: im większa jest liczba retweetów czyjejś aktywności na Twitterze, tym bardziej dany użytkownik zaczyna być postrzegany przez innych
członków wspólnoty mikroblogowej za wartościowe źródło. Staje się czymś
na kształt istotnego koncentratora, hub (z ang. centrum) dla wielu przedstawicieli społeczności sieciowej. To z kolei świadczy tak naprawdę o dyskursywnej sile danej osoby, która – wykorzystując ten mechanizm – może
w szybki i łatwy sposób ustanawiać agendę najistotniejszych informacji czy
też perspektyw, opinii na dany temat. Ta możliwość i zarazem umiejętność
wydaje się nie do przecenienia.
Gdyby przyjrzeć się wynikom jeszcze bliżej, to okaże się, że Janusz Palikot oczywiście najczęściej retweetował wpisy członków swojej partii –
Andrzeja Rozenka (143 razy) i Łukasza Gibały (56 razy – obecnie poza TR),
a także te udostępniane na oficjalnym koncie partii (41 razy). Jeśli chodzi
o Jerzego Buzka, to najczęściej przekazywał on dalej informacje z oficjalnych kont instytucji europejskich, tj.: @Europarl_PL (23 razy), @Europarl_EN
(18 razy) czy @Europarl_PHOTO (10 razy). Wśród dziesięciu najczęściej retweetowanych przez niego kont w ogóle nie znalazł się profil żadnej osoby,
za wyjątek należy uznać konto programu radiowego Konrada Piaseckiego
– @KontrwywiadRMF (7 retweetów). Paweł Graś najczęściej przekazywał
dalej tweety z oficjalnych profilów swojego bezpośredniego przełożonego
– @PremierRP (211 razy; oficjalny profil Kancelarii Premiera) oraz @premiertusk (14 razy; oficjalny profil premiera). Na trzecim miejscu znalazło się
konto sekretarza stanu w MSZ – Piotra Serafina (@mszserafin; 6 retweetów).
Na podstawie szczegółowej analizy aktywności Pawła Grasia na Twitterze
można stwierdzić, że konto byłego rzecznika rządu to tak naprawdę swoisty pager rządowy dla dziennikarzy, w mniejszym zaś stopniu dla obywateli: gdzie jest premier, dokąd się wybiera, gdzie odbędzie się konferencja,
do kogo przemówi i z kim się spotka. Bardzo wiele tweetów pochodziło
wprost z oficjalnej strony internetowej Prezesa Rady Ministrów (www.
premier.gov.pl). Można nawet zaryzykować twierdzenie, że to konto czysto administracyjne – przedłużenie instytucjonalnej ekspozycji premiera
w internecie.
Przejdźmy teraz do wykresu 3., na którym zestawiono łączną liczbę retweetowań poczynionych przez polityków oraz wyliczono, jaki procent tych
retweetów został podany dalej przez śledzących ich użytkowników Twittera (followersów).

173

Tomasz Gackowski

Janusz
Palikot
Liczba retweetów
Procent tweetów,
które zostały retweetowane

Rado- Donald
sław
Tusk
Sikorski

Jerzy
Buzek

Paweł Ryszard Adam Sławomir Wojciech Bartosz
Graś
Kalisz Hofman Nowak Olejni- Arłukoczak
wicz

473

1901

0

621

333

44

78

285

1

2

20,87

59,42

0

28,11

10,41

4,23

5,1

14,11

0,06

0,28

Wykres 3. Dyspersyjność politycznego Twittera (>3200)
Opracowanie własne

W tym przypadku bezapelacyjnym liderem jest Radosław Sikorski, który
w analizowanym okresie ponad 1900 razy przekazał dalej jakiś tweet. Mało
tego, retweety stanowiły aż 60 proc. całej aktywności ministra spraw zagranicznych. Widać wyraźnie, że w znacznej części swojej aktywności na Twitterze Sikorski bywa wspomnianym koncentratorem zapożyczonych skądinąd
treści, które tylko podaje dalej. W ten sposób owa treść – retweet – osiąga
coś na kształt dyspersyjnego przyśpieszenia, tzn. trafia do znacznie większej
liczby użytkowników. Należy przypomnieć następującą zależność: im więcej
retweetowań osiągnie dany tweet, tym więcej twitterowiczów do niego dotrze.
Trzeba również zauważyć ciekawy wynik Jerzego Buzka, byłego szefa
Parlamentu Europejskiego: niemal co trzeci tweet na jego koncie był retweetem czyjejś aktywności. Proporcja między własnymi tweetami a retweetami jest w tym przypadku znacznie mniej zachwiana niż w przypadku konta
Radosława Sikorskiego. Podobnie rzecz przedstawia się u Janusza Palikota,
który w przeważającej większości publikuje na twitterowym koncie własne
wpisy, a w zaledwie co piątym podaje dalej czyjąś treść. Nie można także
174

Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań mediów społecznościowych

pominąć wyniku – a raczej jego braku – jeśli chodzi o konto Prezesa Rady
Ministrów. Okazuje się bowiem, że premier nigdy nie skorzystał z funkcji
„retweet”, a jego wszystkie tweety były unikalne. To również może świadczyć o instrumentalnym, zdefiniowanym strategicznie sposobie korzystania
z tego kanału komunikacyjnego.
Gdyby zapomnieć na chwilę o wynikach w zakresie indeksu dyspersji,
jakie uzyskali Radosław Sikorski, Jerzy Buzek i Janusz Palikot, to okaże się,
że większość polityków w ogóle nie jest zainteresowana retweetowaną treścią. Innymi słowy: stronią oni od polecania swoim followersom wpisów
innych użytkowników/instytucji. Bardziej skupiają się na własnej aktywności, która pozwala im ustanawiać pożądaną agendę, budując jednocześnie silną pozycję dyskursywną (zob. wykres 3.).
Przyglądając się jeszcze bliżej aktywności polskich polityków na Twitterze w badanym okresie, warto odnotować, od kogo najczęściej – jeśli już się
na to decydują – retweetują oni treści.
W trakcie kodowania materiału badawczego wyróżniono sześć kategorii,
jeśli chodzi o retweety (tabela 2.). Okazuje się, że politycy „przekazują dalej”
tweety pochodzące:
1. z oficjalnego konta własnej partii politycznej;
2. od innych polityków (z której partii?);
3. z oficjalnych kont mediów15 mainstreamowych (magazynów, stacji i programów telewizyjnych/radiowych, które podlegają rygorom profesjonalizmu dziennikarskiego oraz korporacyjnego; instytucji krajowych i międzynarodowych; pozostałych partii politycznych16);
4. z oficjalnych kont mediów niemainstreamowych (definicja – przypis 15
na zasadzie kontradyktoryjnej)17;
5. od dziennikarzy, a dokładniej: od użytkowników Twittera, którzy w opisie swojego konta umieścili słowo „dziennikarz”18;
6. od niedziennikarzy i niepolityków19.
15

W tym przypadku pojęcie „media” zostało potraktowane bardzo szeroko, tzn. jako wszelkie (uwzględniając
wskazane w pozostałych kategoriach wyłączenia) oficjalne przekaźniki – ekspozycje wirtualne – formalnych instytucji działających również poza przestrzenią sieciową. Ta kategoria skupiła więc w sobie wszystkie retweetowania
niepochodzące z kont osobowych oraz z niemainstreamowych kanałów komunikacji na Twitterze.
16
Taka sytuacja – retweetowanie przez polityka wpisu pochodzącego z oficjalnego konta konkurencyjnej partii
politycznej – oczywiście ani razu nie miała miejsca. Przyczyna jest dość oczywista: chodzi o niepromowanie. Nawet
jeśli retweet miałby być krytyczny czy też złośliwy.
17
Prowadzenie np. własnego bloga obywatelskiego czy też strony internetowej, która posiada oficjalne konto
na Twitterze, było kwalifikowane jako działalność niemainstreamowa.
18
W tej kategorii zastosowano zasadę autonominacji – samodzielnego określenia przez użytkownika konta na
Twitterze swojej roli w dyskursie. Nie wprowadzano w tym wypadku żadnej kategorii profesjonalizmu, jak w przypadku wcześniejszych kategorii dotyczących mediów głównonurtowych
19
Kategoria dopełniająca kafeterię, czyli grupująca wszystkich tych, którzy nie przedstawiają siebie na Twitterze ani jako politycy, ani jako dziennikarze. W tej kategorii uwzględniono także tzw. konta anonimowe, to znaczy

175

Tomasz Gackowski

Tabela 2. Od kogo retweetują politycy?

Od partii

PO

PSL

PiS

RP/Twój Ruch

SLD

SP

Polska Jest
Najważniejsza/
Polska Razem

Polityk zagraniczny

Od medium
mainstream
(konto oficjalne)

Od medium
non-mainstream
(konto oficjalne)

Od dziennikarza

Od niedziennikarza
i niepolityka

Od polityków

Janusz Palikot

24

0

0

0

43

0

0

0

0

16

0

12

1

Radosław
Sikorski

1

2

0

0

0

0

0

1

14

69

5

22

45

Donald Tusk

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

Jerzy Buzek

6

2

1

0

0

0

0

0

0

16

1

2

7

Paweł Graś

0

0

0

0

0

0

0

0

0

12

0

0

0

Ryszard Kalisz

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

1

0

0

Adam Hofman

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

1

1

0

0

0

0

0

0

0

0

0

4

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

0

Sławomir
Nowak
Wojciech
Olejniczak
Bartosz
Arłukowicz

Opracowanie własne

W świetle powyższego zestawienia wyraźnie wyłaniają się dwie perspektywy: polska i międzynarodowa. Politycy, których aktywność ogniskuje się głównie poza granicami Polski – Radosław Sikorski i Jerzy Buzek,
wyraźnie odstają w strukturze retweetowań. Należy odnotować, że tylko
ci dwaj politycy w okresie badania regularnie tweetowali w językach obcych (po angielsku, a nawet po rosyjsku – także poprzez retweet). W efekcie znacznie częściej podawali dalej tweety polityków zagranicznych aniżeli
polskich czy też pochodzące z oficjalnych kont własnych partii politycznych.
Jak wynika z tabeli 2., bardzo często udostępniali również treści z oficjalnych kont instytucji międzynarodowych, agend unijnych i zagranicznych
mediów głównonurtowych, instytucjonalnych. Co więcej, Sikorski i Buzek
takie, co do których trudno stwierdzić, jaką rolę przypisuje im w dyskursie ich zarządzający. Wszelkie konta
obywatelskie oraz urzędnicze (warto w wspomnieć, że często one mają charakter prywatny, o czym komunikuje zarządzających w nazwie swojego konta, gdzie zaznacza, że tweety mają charakter prywatnej opinii) także
znalazły się w tej kategorii.

176

Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań mediów społecznościowych

najczęściej (obaj po blisko 50 razy) przesyłali dalej wpisy tych twitterowiczów, którzy nie zmieścili się w definicjach operacyjnych przyjętych dla
dziennikarzy i polityków. Kogo retweetowali? Radosław Sikorski przede
wszystkim urzędników ze swojego ministerstwa: Katarzynę Kacperczyk
(@k_kacperczyk; Podsekretarz stanu ds. polityki pozæuropejskiej, dyplomacji
publicznej i ekonomicznej w MSZ), Marcina Wojciechowskiego (@maw75;
rzecznik MSZ, b. korespondent na Ukrainie i w Rosji, b. wiceprezes Solidarity Fund PL; Polish MFA’s Spokesman, former correspondent in Eastern Europe
[RU/UA]), Michała Safianika (@safianik; foreign policy & diplomacy / director of Polish Ministry of Foreign Affairs’ office of communications / running and more / tweets personal), Katarzynę Pełczyńską (@mszpelczynska;
Wiceminister SZ ds. polityki wschodniej i rozwojowej). W gronie tym nie
zabrakło przedstawicieli zagranicznych służb dyplomatycznych: Williama
Hague’a (@WilliamJHague; British Foreign Secretary. MP for Richmond,
author on British political history, married to Ffion. Also on @Facebook:
http://www.facebook.com/williamjhague London and Richmond fco.gov.
uk/en/), Stephena D. Mulla (@SteveMullUSA; My life and thoughts as U.S.
Ambassador in Poland. Moje życie i myśli jako ambasador USA w Polsce).
W tej kategorii znaleźli się także polscy i zagraniczni eksperci zajmujący się
polityką międzynarodową: Sławomir Dębski (@SlawomirDebski; Director
of @CPRDiP. Former head of the Polish Institute of International Affairs.
Here in my personal capacity representing only my own views), Eugeniusz Smolar (@esmolar; Foreign policy expert, I hope), Francis Fukuyama
(@FukuyamaFrancis; Senior Fellow at Stanford’s Freeman Spogli Institute
for International Studies; formerly professor at Johns Hopkins SAIS and
George Mason), Marcin Zaborowski (@MaZaborowski; Dyrektor Polskiego
Instytutu Spraw Międzynarodowych). Inne osoby, których tweety podał
dalej minister Sikorski, to: Mark Quinn (@MarkQui12591531; AHT for CPD, teaching history & politics. Dad, husband, would-be writer. Blogging on what
makes me glad and mad in education: http://markquinn1968.wordpress.
com), Edward Lucas (@edwardlucas; Snr ed @ Economist. Personal account.
Wife @CristinaOHQ; Cyber, intel, energy, security, CEE/FSU. Buy my e-book
blasting Snowdenistas http://is.gd/snoduk London · edwardlucas.com), Volodymyr Khanas (@khanasV; NGO, new media, TwitTerEvent, порадництво,
ГО ІЦ Майдан Моніторинг), David Frum (@davidfrum; Senior editor, The
Atlantic; Chairman, Policy Exchange). Jesli chodzi o polityków krajowych
pochodzących z innej partii politycznej, to Sikorski tylko raz przekazał dalej
tweet Pawła Kowala z Polski Razem Jarosława Gowina.
W przypadku Jerzego Buzka wyraźnie widać dominację urzędników
brukselskich: Klemen Žumer (@klemenzum; Vodja pisarne Evropskega
177

Tomasz Gackowski

parlamenta v Sloveniji. Head of the European Parliament Office in Slovenia.
All opinions are my own), Kasia Jasik (@KasiaJasik; Press & communications
service @EPPGroup in the European Parliament – from a personal point of
view. Private profile), Agata Byczewska (@abyczewska; @EPPGroup Press Advisor. In permanent search of adrenaline but trying always to keep a safe distance. Tweets private), Ivanna V (@ivanchiza; Communication manager @EaP
Civil Society Forum, twitting for Eastern Neighbourhood, democracy, international organisations and other things that matter or not). Znalazło się tu także
konto obywatelskie – Dawida Durejko (@ddurejko; critical observer | Wrocławianin z Warszawy EU | economics | East. Europe · twitter.com/ddurejko).
Jeśli przyjrzeć się kontom pozostałych polityków, to daje się na przykład
zauważyć wyraźne upartyjnienie treści podawanych przez Janusza Palikota.
Retweetuje on niemal wyłącznie tweety pochodzące z oficjalnego konta
Twojego Ruchu albo od polityków tej partii, promując ich tym samym.
Nie sposób omówić wszystkich wartości wyłaniających się z zaprezentowanych zestawień. Ze szczegółowych wyników można by bowiem stworzyć oddzielną książkę, swego rodzaju przewodnik po politycznej aktywności na Twitterze albo wręcz poradnik dla tych, którzy zamierzają takową
działalność podjąć. Warto jednak spojrzeć na zebrane dane z jeszcze jednej
perspektywy – panoramicznie. Na wykresie 5. przedstawiono rozkład tweetów zamieszczonych przez polskich polityków w badanym okresie w oparciu o ich „charakter”.

Janusz
Palikot

Radosław
Sikorski

Donald
Tusk

Jerzy
Buzek

Paweł
Graś

Ryszard
Kalisz

Adam
Hofman

Sławomir
Nowak

Reply (native)

0

0

12

0

2

1

0

0

0

0

Retweet (native)

96

159

0

191

32

1

2

5

0

0

New

159

72

18

96

20

11

2

0

36

3

Wykres 5. Charakter tweetów polskich polityków
Opracowanie własne

178

Wojciech
Bartosz
Olejniczak Arłukowicz

Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań mediów społecznościowych

Z powyższego wykresu można bardzo szybko wyczytać, które konto ma
charakter przede wszystkim unikatowy, oryginalny, a które pełni funkcję
koncentratora aktywności także innych twitterowiczów. Radosław Sikorski
zamieszcza bardzo dużo autorskich wpisów, ale jeszcze więcej retweetuje
– przede wszystkim treści udostępniane przez pracowników swojego ministerstwa, którzy aktywnie uczestniczą w dyskursie sieciowym na platformie mikroblogowej. Wydaje się, że jest to strategicznie zaplanowana akcja
komunikacyjna, w której to Twitter ma być jednym z głównych kanałów
komunikacyjnych polskiego MSZ. Podobną rolę można byłoby przypisać
kontu Jerzego Buzka, który – choć nie jest już szefem Parlamentu Europejskiego – niezwykle często podaje dalej wpisy urzędników administracji
brukselskiej oraz przedstawicieli różnych krajów członkowskich pracujących
w „stolicy” Unii Europejskiej.
Niektórzy spośród wytypowanych polityków nie byli zbyt aktywni na
Twitterze w badanym okresie (29 listopada–30 grudnia 2013 roku). Sławomir
Nowak, ówczesny minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej,
ani razu nie zamieścił oryginalnego tweeta, miał na swoim koncie jedynie
pięć retweetów – wszystkie pochodziły od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (@GDDKiA) i dotyczyły liczby oddanych kilometrów autostrad, ogłaszanych przetargów oraz planów infrastrukturalnych na 2014 rok.
W kontekście powyższych zestawień warto omówić jeszcze jeden rezultat,
a mianowicie liczbę tzw. odpowiedzi (ang. replies), czyli wpisów będących odpowiedziami na tweety innych kierowane do nas. W tym okresie liderem okazał się Donald Tusk, udzielając aż dwunastu odpowiedzi. To efekt „wirtualnego
czatu” przez Twittera, który premier prowadził z życzliwymi mu followersami
podczas podróży samochodem z Warszawy do Trójmiasta (tabela 3.).
Kolejny wykres dotyczy hipertekstualności profilów polskich polityków
na Twitterze, tzn. tego, jak często zdarza im się w tweetach odsyłać do innych źródeł informacji czy opinii. W tym ujęciu liczymy, w jak wielu własnych wpisach politycy zamieszczają linki do jakichś stron internetowych,
obrazków, nagrań wideo itp., wreszcie zaś, jaki procent ich aktywności na
platformie zawiera w sobie taki odsyłacz (np. link). W tym kontekście ważne wydaje się też, do czego linkują polscy politycy – czy odsyłają do blogów, stron www (m.in. partii politycznych), portali wertykalnych/horyzontalnych, a może kierują uwagę swoich followersów na wirtualne ekspozycje
mediów głównonurtowych (wywiady, informacje, komentarze)? Odpowiedzi na część z tych pytań można znaleźć na wykresie 6. W przyszłości warto
zaś podjąć próbę stworzenia czegoś na kształt „mapy linków” udostępnianych na twitterowych kontach polskich polityków. Możliwe, że ujawniły179

Tomasz Gackowski

by się wówczas jakieś większe zgrupowania, wskazując, gdzie tak naprawdę
znajduje się jądro polskiej polityki. Innymi słowy: dokąd prowadzą wszystkie (a przynajmniej większość) linki polecane przez polityków na Twitterze?
Ostatecznie cały internet bazuje na sieci połączeń, hipertekstualnych zależnościach i powiązaniach, które de facto budują semantyczną przestrzeń
dyskursu, dlatego też parametry te są tak bardzo istotne i ciekawe.
Tabela 3. Odpowiedzi premiera na Twitterze
24/12/2013
14:14:16
24/12/2013
14:08:56

„@pawbojarski: @premiertusk Jakiego dania tego wieczoru Premier wyczekuje najbardziej? Wesołych Świąt:)”. Pstrąg Gosi i kapusta z grochem
mamy
„@eoren23: @premiertusk Sugeruje Pan wymianę za Benzemę? @slas1974”
Di Maria?

24/12/2013
14:03:01

„@szuldrzynski: @premiertusk a tym z Rzepy?” No jasne!

24/12/2013
14:00:09

„@slas1974: @premiertusk Jak Pan mysli? Gdzie zagra w przyszłym roku
RL? Bayern czy Real? Pozdrowienia z Podlasia”. Obstawiam Real.

24/12/2013
13:59:31

„@igras_igras: @premiertusk Proszę przyjąć również skromne życzenia
ode mnie, Panie Premierze:)” Ostatnio twitterowym. Wesołych Świąt!

24/12/2013
13:58:28

„@igras_igras: @premiertusk Proszę przyjąć również skromne życzenia
ode mnie, Panie Premierze:)” Od wielu lat jestem Pani wiernym fanem.

24/12/2013
13:53:32

„@MalgosiamMichni: @premiertusk @MHoszkiewicz A mnie nic, nawet
za troskę i moc życzeń :(” Ściskam najserdeczniej jak umiem!

24/12/2013
13:49:59

„@rmalinowski: @premiertusk a może da radę i życzy Pan mojej mamie ;)
pokaże jej to sie ucieszy ;) życzenia od premiera ;)” Wesołych Świąt!

24/12/2013
13:46:22

„@MHoszkiewicz: @premiertusk Premier dzisiaj zaskakuje świątecznie :)
Odpowiada na tweety”. Świąteczny nastrój plus wolne godziny w samoch.

24/12/2013
13:21:21

„@jahi_03: @premiertusk Jak Pan wraca na Święta do Sopotu? Samolotem czy helikopterem?” Samochodem. Właśnie mijamy Sierpc.

24/12/2013
12:57:43

„@RobWisski: @premiertusk ciekawe czy to sam Pan premier napisał, czy
P. Graś? Mimo wszystko wszystkiego najlepszego :)” To nie w stylu PG:)

24/12/2013
12:55:35

„@iamkurkova: @premiertusk A kibolom?” Jak wszystkim, to wszystkim.
Może razem złagodniejemy przez te Święta?

Opracowanie własne

180

Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań mediów społecznościowych

Janusz
Palikot

Rado- Donald
sław
Tusk
Sikorski

Jerzy
Buzek

Paweł Ryszard Adam Sławomir Wojciech Bartosz
Graś
Kalisz Hofman Nowak Olejni- Arłukoczak
wicz

Liczba linków w tweetach

540

418

2

249

523

125

68

85

827

2

Średnia liczba linków przypadająca na każdy
tweet (link per tweet)

0,24

0,13

0,01

0,11

0,16

0,12

0,04

0,04

0,47

0

Wykres 6. Hipertekstualność politycznego Twittera (>3200)
Opracowanie własne

Odnosząc się do powyższego zestawienia, należy stwierdzić, że najwięcej linków zawierały tweety byłego już europosła Wojciecha Olejniczaka.
Na każdy jego wpis przypadało średnio 0,47 linka, co oznacza, że w niemal
co drugim tweecie polityk SLD odsyłał swoich followersów do innego źródła. Relatywnie wysoką – choć jednak wyraźnie mniejszą niż u Olejniczaka
– średnią liczbę linków przypadających na każdego tweeta odnotowano u Janusza Palikota (0,24) i Pawła Grasia (0,16). W badanym okresie z możliwości polecenia czegoś innym użytkownikom platformy ani razu nie skorzystał
minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Analiza tweetów premiera pokazuje, że
także on nie korzysta właściwie z hipertekstualnego potencjału sieci społecznościowych. Skoro wiemy już jak często (jeśli w ogóle), to teraz zastanówmy
się, do jakich źródeł politycy odsyłają innych użytkowników Twittera?
W większości wypadków politycy nie zamieszczali w swoich tweetach
żadnych linków. Jeśli jednak decydowali się dołączyć do wpisu hiperłącze,
to najczęściej – aż 243 razy – odsyłało ono do jakiegoś tekstu. W tej kategorii
bezapelacyjnymi liderami okazali się Radosław Sikorski i Janusz Palikot.
W badanym okresie najchętniej „śledzeni” polscy politycy linkowali do fotografii 62 razy, a do materiału audio/wideo – 40 razy. W przypadku mate181

Tomasz Gackowski

riałów graficznych prym wiódł Janusz Palikot, umieszczając odnośniki m.in.
do rysunku genderowego Ciastka20 czy do zdjęć liderów Twojego Ruchu,
którzy gościli w programach stacji telewizyjnych (np. Andrzej Rozenek)21.
Jeżeli chodzi o materiały audio i wideo, to liderami zostali Radosław Sikorski, Janusz Palikot oraz Jerzy Buzek, który np. linkował w różnych językach
m.in. do materiału na You Tube, w którym to na tle choinki bożonarodzeniowej składa życzenia22, do swojego wystąpienia na Majdanie 7 grudnia
2014 roku23 czy też do wywiadu, jakiego udzielił dla Onet.pl, w którym mówił
o tym, że Ukraińcy są gotowi na rozpoczęcie marszu do Unii Europejskiej24.

Janusz Janusz
Radosław
Donald Donald Jerzy Jerzy Paweł Paweł Ryszard
Radosław
Ryszard Adam Adam Sławomir
SławomirWojciech
Wojciech Bartosz
Bartosz
Hofman NowakNowak Olejnicz
Olejnicz
Arłukowicz
Palikot Palikot
Sikorski Sikorski Tusk Tusk Buzek Buzek Graś Graś Kalisz Kalisz Hofman
ak ak
Arłukowicz
156 98
98
18
22
13
7
4
3
18
22
13
7
4
3
6 6
3 3
Link - brak 156
Link-brak
12 16
16
0
8
0
3
0
0
1
Link - audio/wideo
12
0
8
0
3
0
0
1
0 0
Link
23 14
14
0
4
12
2
0
0
7
Link - fotografia23
0
4
12
2
0
0
7
0 0
Link
65 113
113
0
25
14
1
0
0
Link - tekst 65
0
25
14
1
0
0
25 25
0 0
Link

Wykres 7. Do czego linkują polscy politycy?
Opracowanie własne
20

Link do tweeta: https://twitter.com/Palikot_Janusz/status/414289580704010240; link do obrazka: http://januszpalikot.natemat.pl/86145,inkwizytor-michalik-arcybiskup-kosciola-katolickiego (odczyt: 18.07.2014).
21
https://twitter.com/TwojRuch_/status/412606222454767618 (odczyt: 18.07.2014).
22
https://twitter.com/JerzyBuzek/status/415095952223899648 (odczyt: 18.07.2014).
23
https://twitter.com/JerzyBuzek/status/409974230235631616 (odczyt: 18.07.2014).
24
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/jerzy-buzek-dla-onetu-wierze-ze-ukraincy-sa-gotowi/per5r#.UqNteklpj_I.
twitter (odczyt: 18.07.2014).

182

Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań mediów społecznościowych

Z powyższego zestawienia wynika, że politycy rzadko odsyłają do materiałów audiowizualnych. Jeśli już jednak robią to, to na ogół są to materiały, które ich dotyczą – w których występują, wypowiadają się. Twitter
jako kanał komunikacyjny jest więc w znacznej mierze wykorzystywany
do autopromocji, do poszerzenia potencjału oddziaływania własną osobą
na szerokie grono osób zainteresowanych polityką. Wydaje się, że w przypadku obecności polskich polityków na Twitterze środek ciężkości zostaje
przesunięty z obszaru ważności i istotności podawanych informacji, przekazywanych doniesień, linkowanych materiałów – wnoszących nową wiedzę
w określonej sprawie, w stroną prywatnych korzyści oraz budowania własnej agendy najważniejszych wątków i opinii.
Zmierzając do podsumowania części empirycznej niniejszego tekstu,
warto pochylić się jeszcze nad zawartością wiadomości udostępnianych
przez polskich polityków na Twitterze w badanym okresie, tj. od 29 listopada do 30 grudnia 2013 roku. Należy przy tym pamiętać, że końcówka
ubiegłego roku upływała przede wszystkim pod znakiem wydarzeń na
Majdanie – w sercu Kijowa (bardzo szybko zaczęto mówić o Euromajdanie, gdyż demonstrujący wprost deklarowali swoją chęć włączenia się do
struktur Unii Europejskiej), a także polskiej batalii o charakterze religijno-ideologicznym na temat pojęcia, zjawiska, wreszcie słowa miesiąca
grudnia oraz całego 2013 roku – według Rady Języka Polskiego25 – czyli
„gender ”.
Warto odnotować, że w okresie objętym monitoringiem nie wszyscy
najpopularniejsi na Twitterze politycy byli tak samo aktywni. Na czoło
tego rankingu wysunęli się: minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski z 270 tweetami oraz prezes Twojego Ruchu Janusz Palikot z 253
tweetami. Aktywność pozostałych polityków była znacznie niższa: Jerzy
Buzek „ćwierknął” 60 razy, Wojciech Olejniczak – 36, Paweł Graś – 33,
Donald Tusk – 18, Ryszard Kalisz – 13. Adam Hofman i Sławomir Nowak
zamieścili po cztery tweety, a Bartosz Arłukowicz zaledwie trzy. Wpisy
ostatniego z wymienionych polityków dwukrotnie dotyczyły opozycji,
a za trzecim razem były to po prostu życzenia świąteczne. W jednym
z tweetów minister zdrowia wskazał na inicjatywę Leszka Millera i SLD
dotyczącą powrócenia czterdziestu dziewięciu województw: „49 województw? Ofensywa” (14.12.2013 r., godz. 16:32:51), w drugim zaś zajął
stanowisko w dyskusji z przedstawicielami Prawa i Sprawiedliwości na
temat przyszłości systemu ochrony zdrowia w Polsce: „PiS respektując
przynależne obywatelom prawo wyboru, jednoznacznie opowiada się za
25

http://www.slowanaczasie.uw.edu.pl/?cat=29 (odczyt: 18.07.2014).

183

Tomasz Gackowski

wprowadzeniem komercyjnych ubezpieczeń zdrowotnych” (14.12.2013 r.,
godz. 16:53:37)26.
Aktywność Sławomira Nowaka na Twitterze w grudniu ubiegłego roku
została już omówiona. Jeśli chodzi o Adama Hofmana, to w zasadzie był on
„bohaterem” niemal wszystkich swoich tweetów. W tamtym okresie pojawiły się bowiem w mediach doniesienia o nieprawidłowościach w rozliczeniu podatku od niejasnych transakcji przeprowadzonych na kontach bankowych rzecznika PiS. Szesnastego grudnia Hofman „zaćwierkał” dwukrotnie:
„Dziękuję wszystkim, którzy zachowali powściągliwość w mojej sprawie.
Pozdrawiam” (godz. 13:03:19); „Przedawnienie to przywilej prawny. Nie
skorzystałem z niego. Jestem rozliczony ze skarbem państwa bez żadnych
kruczków praw. i przedawnień” (godz. 14:40:51). Zdarzyło mu się też retweetować wpisy tych, którzy uważali, że podatkowe „sensacje” są elementem
nagonki na Hofmana, m.in.: „RT@AzraelK: Bezczelny jesteś, Panie Hofman.
To będziemy szukać dalej...” (17.12.2013 r., godz. 7:22:42).
Tweety Ryszarda Kalisza dotyczyły zarówno jego nowej inicjatywy politycznej – stowarzyszenia Dom Wszystkich Polska (DWP), jak i były komentarzami na temat praw konstytucyjnych. Polityk odniósł się także do obraźliwego – jego zdaniem – tytułu artykułu opublikowanego w jednym z dzienników:
„PolskaTheTimes dając wstrętny tytuł artykułu o mnie naraziła się na opinie
kłamliwej tabloidowej gazety. Wstyd” (6.12.2013 r., godz. 17:56:43).
Paweł Graś, ówczesny rzecznik rządu, w znacznej mierze zajmował się
relacjonowaniem działań Prezesa Rady Ministrów, kalendarzem jego spotkań oraz briefingów, a także polecaniem określonych wiadomości ze strony
www.premier.gov.pl.
W okresie objętym analizą Wojciech Olejniczak koncentrował się na krytyce Jarosława Kaczyńskiego i jego zaangażowania w Kijowie, polecał własną
twórczość na blogu oraz informował swoich followersów o wywiadach, których udzielił lub zamierza udzielić w najbliższych godzinach czy dniach. Kilka
tweetów dotyczyło także kwestii europejsko-ukraińskich, startu Olejniczaka –
„jedynki” w Warszawie – w eurowyborach oraz podróży po Polsce, jakie odbył
wraz z innymi członkami SLD, m.in. z Dariuszem Jońskim i Adamem Gierkiem.
Panoramiczne spojrzenie na tematy poruszane na Twitterze przez dziesięciu najpopularniejszych polskich polityków zawarto na wykresie 8. Należy
nadmienić, że każdy tweet był kodowany maksymalnie w trzech kategoriach. W wielu przypadkach nie dało się bowiem jednoznacznie przesądzić,
czy krótki – bo zaledwie 140-znakowy – wpis dotyczy tylko jednego tematu,
czy też może ukazuje szerszą perspektywę i dotyka większej liczby wątków,
stąd też taka konstrukcja kategorii badawczej.
26

184

Cytując poszczególne tweety, zachowano oryginalną pisownię.

Opracowanie własne

Wykres 8. Tematyka tweetów polskich polityków (do trzech wyborów)

Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań mediów społecznościowych

185

Tomasz Gackowski

Jeśli chodzi o tych, którzy najwięcej ćwierkali w grudniu ubiegłego roku
– Palikot, Sikorski, Buzek – to nie sposób dokonać żadnych uogólnień, gdyż
ich aktywność była naprawdę szeroka i wielowątkowa. Gdyby próbować
jednak wskazać główne klastry tematyczne, to w znacznej mierze – zwłaszcza
w przypadku Radosława Sikorskiego i Jerzego Buzka – ogniskowały się one
wokół wątków związanych z Ukrainą, wydarzeniami na Majdanie oraz sytuacją międzynarodową. Z kolei Janusza Palikota zajmowały głównie sprawy
krajowe – związane m.in. z kościołem (w tym decyzje i działania Episkopatu Polski), działalnością prokuratury i gender. Krytykował również przyjęcie
zmian w systemie OFE, atakując publicznie Bronisława Komorowskiego za
podpisanie ustawy i pytając, czy jest on jeszcze prezydentem, czy też może
rezydentem Donalda Tuska. Palikot wielokrotnie polecał wystąpienia członków swojej partii w różnych mediach, retweetował informacje zamieszczane
na oficjalnym koncie Twojego Ruchu na Twitterze czy też wreszcie odsyłał
swoich followersów na własnego bloga (Poletko Pana P.). Słowem: twitterowe konto prezesa TR jest jak wulkan – niemal co chwilę pojawiają się na
nim nowe, gorące – bo nierzadko bardzo emocjonalne – wpisy. Bez wątpienia
Twitter jest pierwszym, najbliższym ciału orężem Janusza Palikota w prowadzeniu walki politycznej. Polityk ten dokładnie wie, jak korzystać z tego kanału komunikacji, i robi to z niebywałą śmiałością, angażując w ten sposób
swoich zwolenników, ale też silnie prowokując oponentów.
Palikot, Sikorski i Buzek to niewątpliwie profesjonalni twitterowicze.
W jakim sensie? Otóż oni „myślą Twitterem”, tzn. ćwierkają w różnym
czasie, na różnorodne tematy, korzystając z wielu źródeł. Robią to szybko,
sprawnie i spontanicznie, dlatego tak chętnie inni użytkownicy tej platformy mikroblogowej śledzą ich konta. I to nieważne, czy się z nimi zgadzają
– istotne jest to, że w ciągu jednej chwili nie tylko uzyskują dostęp do określonych informacji, ale również do opinii osób „rozgrywających” w polskiej
i międzynarodowej polityce. Na tle pozostałej siódemki wskazani politycy
wyraźnie odstają – zarówno jeśli chodzi o skalę aktywności, jak i o jej różnorodną zawartość. Za pretendentów do podium można uznać Wojciecha
Olejniczaka i Pawła Grasia, jednak temu drugiemu wyraźnie brakuje spontaniczności, która stanowi swoisty emblemat uwiarygadniający danego
twitterowicza. Graś to po prostu urzędnik z iPadem w dłoni (z tego właśnie
nośnika najczęściej ćwierkał w badanym okresie), który wypełnia swoje
obowiązki, informując o działaniach premiera i rządu.
Podsumowując wyniki zamieszczone na wykresie 8., należy stwierdzić,
że w tweetach Janusza Palikota na plan pierwszy wysuwa się polityka wewnętrzna (sprawy krajowe). Jest bezkonkurencyjny, jeśli chodzi o liczbę wpisów poświęconych religii, kościołowi, ekonomii, zdrowiu i lifestyle’owi, ale
186

Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań mediów społecznościowych

także wątkom automarketingowym, wizerunkowym oraz promocyjnym
(w tym drugim obszarze dorównuje mu Donald Tusk, który w swojej skromnej aktywności na Twitterze w grudniu ubiegłego roku w znacznej mierze
skupił się na tych aspektach – ani słowa o OFE, Euromajdanie czy też gender).
Sporo miejsca poświęca również na tematy związane z aferami, korupcją,
skandalami i zaniedbaniami, zachowując się niczym tropiciel, który nagłaśnia
czyny bezprawne, w tym zwłaszcza te – co oczywiste – których dopuścili się
członkowie innych partii politycznych czy urzędnicy państwa polskiego.
Tweety Radosława Sikorskiego dotyczą przede wszystkim polityki międzynarodowej, zagranicznej (Polski na zewnątrz). Niemało miejsca poświęca samemu społeczeństwu (zmianom, mentalności, ruchom społecznym,
wspólnotom lokalnym) oraz konfliktom militarnym. Jest niekwestionowanym liderem, jeśli chodzi o tweety, który dotyczą kwestii historycznych.
Podobie jak Palikota, zajmują go także kwestia marketingowe, promocyjne.
Donald Tusk w badanym okresie ćwierkał głównie o społeczeństwie
(albo raczej „ze społeczeństwem”, co opisano wcześniej), zdrowiu i lifestyle’u, w nie mniejszym stopniu koncentrując się również na aspektach wizerunkowych i autonarracyjnych.
Jerzego Buzka zajmowały niemal te same tematy, co Radosława Sikorskiego – głównie polityka zagraniczna i międzynarodowa oraz konflikty militarne. Sporo miejsca poświęcał też na Twitterze zagadnieniom związanym
ze społeczeństwem.
Jeśli chodzi o Pawła Grasia, to przede wszystkim – jak już wspominano – ćwierkał on o sprawach wewnętrznych, społecznych oraz związanych
z marketingiem i promocją, jak na rzecznika rządu przystało.
W przypadku Wojciecha Olejniczak odnotowano względną równowagę
między tweetami dotyczącymi polityki wewnętrznej i zagranicznej. Niemało uwagi poświęcił również społeczeństwu (w tej kategorii mieściły się także spotkania z ludźmi, podróże po Polsce), a także marketingowi i promocji
własnej osoby (podobnie zresztą jak inni politycy).
Aktywność pozostałych polityków na Twitterze była w badanym okresie tak niska, że trudno – na podstawie wskazanych wcześniej tematów
ich tweetów – czynić jakieś konkretniejsze uogólnienia i wysnuwać wnioski. Należałoby raczej przeprowadzić analizę wpisów publikowanych przez
nich w dłuższym horyzoncie czasowym (np. kilka miesięcy/rok) albo w innym okresie (można założyć, że czas kampanii wyborczej i samych wyborów, kiedy każdy dodatkowy kanał oddziaływania – poza nie zawsze
przecież przychylnymi dziennikarzami w studiach stacji radiowych czy telewizyjnych – wydaje się na wagę złota, mógłby znacząco wpłynąć na skalę
zaangażowania na platformie mikroblogowej). Wyraźnie widać jednak,
187

Tomasz Gackowski

że Twitter nie stanowi dla nich głównego kanału komunikacji. Nie mają takiej pasji ćwierkania, jak chociażby Palikot czy Sikorski. Ich świetny wynik,
jeśli chodzi o liczbę śledzących ich twitterowiczów, z jednej strony bierze się
zapewne z ich popularności w określonych kręgach i gremiach27, z drugiej
zaś z poczucia obowiązku jakiejś części aktywnych użytkowników mediów
społecznościowych dążących do monitorowania tego, co rzeczeni politycy
piszą na swoich profilach. Incydentalna i raczej nieregularna obecność tych
polityków na Twitterze niewiele wnosi do dyskursu publicznego. Ich konta
na platformie mikroblogowej są po prostu ekspozyturami ich politycznych
marek, w imię zasady: „szkoda, by mnie tam zabrakło”.

Wykres 9. Kontekst tweetów polskich polityków (jeden wybór)
Opracowanie własne

27
O popularności na Twitterze oraz samym indeksie popularności na platformie mikroblogowej zob. w: T. Gackowski, Top 10 Polish Politicians…, s. 150–153. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na artykuł: D.N. Greenwood,
Fame, Facebook, and Twitter: How Attitudes About Fame Predict Frequency and Nature of Social Media Use, „Psychology of Popular Media Culture” 2013, vol. 2 (4), s. 222–236.

188

Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań mediów społecznościowych

Na wykresie 9. zaprezentowano uogólnienie odnoszące się do tego,
o czym ćwierkali najbardziej „śledzeni” polscy politycy w okresie od 29 listopada do 30 grudnia 2013 roku. Tweety zostały poddane kontekstualizacji, tzn. każdemu z nich przypisano jeden dominujący kontekst spośród
sześciu (wewnętrzny, zagraniczny, społeczny, religijny, ekonomiczny oraz
prawny) wyróżnionych w kluczu kategoryzacyjnym na potrzeby niniejszego badania.
Na powyższym wykresie wyraźniej widać orientacje tematyczne poszczególnych polityków prowadzących konta na Twitterze. U Palikota jest
to kontekst krajowy, prawny i społeczno-religijny, ale również zagraniczny;
u Sikorskiego i Buzka jednoznacznie dominuje ten ostatni. Wnioski płynące
z tego zestawienia w odniesieniu do pozostałych polityków pokrywają się
z tymi wyciągniętymi w związku z analizą tematów opublikowanych przez
nich – w badanym okresie – tweetów.
Przejdźmy do omówienia ostatniego wykresu. Zamieszczono na nim wyniki klasyfikacji tweetów ze względu na cel, jaki – zdaniem kodera – przyświecał ich autorom. W trakcie projektowania niniejszego badania postawiono
bowiem pytanie, na ile Twitter jest medium informacyjnym donoszącym
o różnych zdarzeniach, a na ile jest po prostu medium opinii poszczególnych
grup i osób. Chodziło oczywiście o sprawdzenie tego w zakresie komunikacji
poltycznej, biorąc pod uwagę tylko polityków. W przypadku innych grup –
ekonomistów, naukowców czy też dziennikarzy – odpowiedź mogłaby być,
i pewnie faktycznie byłaby, zgoła inna. Zastanawiano się również nad tym,
czy na Twitterze politycy informują częściej o sukcesach (swoich i swojego
środowiska), czy może jednak o porażkach (przede wszystkim oponentów
politycznych i nieprzychylnych środowisk); czy wprost piszą o określonych
konfliktach, starciach, rywalizacjach i polemikach w ramach klasy politycznej i nie tylko. Dlatego też w ramach klucza kategoryzacyjnego przewidziano kategorię, w której odnotowywano cel, jaki stał za każdym tweetem.
W tym kontekście wyróżniono łącznie osiem subkategorii badawczych.
Pierwsza warstwa kategoryczna dotyczyła osi: informacja vs. opinia. Kwalifikowano więc tweeta według tego, czy jest on nośnikiem informacji (jakichś faktów, zdarzeń, doniesień, rewelacji), czy też może opinii (co osoba
ćwierkająca sądzi, uważa, jak ocenia jakąś rzecz, zjawisko, postawę czy osobę). W sytuacjach, kiedy trudno było jednoznacznie rozstrzygnąć na poziomie języka, struktury tweeta, czy jest on informacyjny, czy raczej opiniotwórczy, decydowano się na użycie kryterium celowego. Domniemywano
zatem, jaka intencja mogła stać za jego opublikowaniem: czy była to chęć
poinformowania innych o czymś, czy też może chodziło o ustosunkowanie
się, skomentowania czegoś. Należy nadmienić, że mamy tutaj do czynienia
189

Tomasz Gackowski

z tzw. jednostką kontekstową, której zasadność w znacznej mierze bazuje na
definicjach i kryteriach operacyjnych, jednak nigdy nie zastąpią one w pełni racjonalizującego aktu kwalifikacji określonego materiału przez osobę
kodującą.
Druga warstwa niniejszej kategorii badawczej dotyczyła trzech głównych, możliwych (wyróżnionych na podstawie wcześniejszych badań, pilotaży i doświadczeń projektującego badanie) subcelów – oprócz informacji
i opinii – związanych z zamieszczaniem określonych treści. Pierwszy z nich
to poinformowanie o jakimś sukcesie/osiągnięciu; drugi – poinformowanie o jakiejś porażce/niepowodzeniu; wreszcie trzeci – rozpoczęcie polemiki,
sporu, konfrontacji wokół określonego tematu albo też odniesienie się do
już istniejących. Dodano rówież subkategorię o charakterze dopełniającym,
a mianowicie taką, którą koder mógł wybrać, gdy absolutnie nie był w stanie przesądzić, do jakiej subkategorii zakwalifikować tweet28.
Wymienione powyżej subkategorie wpisano następnie zarówno po
stronie informacji, jak i opinii. Założono, że informowanie o sukcesie/osiągnięciu lub o porażce/niepowodzeniu inaczej rezonuje w przestrzeni dyskursywnej, może także odnosić się do innych środowisk niż w przypadku,
gdy ktoś przede wszystkim komentuje dany sukces/osiągnięcie lub porażkę/
niepowodzenie. W opinii autora projektu badawczego to rozróżnienie może
przynieść istotne informacje w badaniach (w tym i w kolejnych), w których
głównym celem jest zidentyfikowanie oraz opracowanie sieci relacji i połączeń dyskursywnych ze względu na publikowane treści i interakcje, jakie
one wywołują wśród „śledzących” dane konto. Wreszcie trzecia subkategoria dotycząca polemik/konfrontacji wydała się naturalnym dopełnieniem
wcześniejszych, gdyż to właśnie Twitter – przez swoją szybkość, lapidarność,
powszechność oraz spontaniczność – stanowi kapitalne miejsce do prowadzenia dyskusji, analiz czy wręcz sporów. W tym względzie informowanie
o jakiejś konfrontacji/polemice również ma inną kwalifikację dyskursywną
aniżeli komentowanie jakiejś konfrontacji/polemiki, co de facto jest aktem
uczestniczenia w niej. Tego typu kategoria mogłaby być także pomocna
w określaniu stopnia konfrontacyjności lub koncyliacyjności danej osoby
– nie tylko w przestrzeni mikroblogowej, ale i „w ogóle” – w życiu, jeśli
założyć, że politycy rzeczywiście samodzielnie prowadzą swoje konta na
Twitterze.

28

Wyniki na wykresie 10. pokazują, że ta subkategoria była niezwykle rzadko wybierana, co oznacza, że zaproponowana typologia okazała się adekwatna.

190

Jerzy Buzek

Paweł Graś

Sławomir Nowak

Wojciech Olejniczak

84

1

19

22

2

0

3

18

0

2

4

0

0

0

0

0

0

2

0

Informacje – fakty konfrontacja/polemika

3

9

0

1

0

1

1

0

0

0

Informacje – fakty żadne z trzech

6

2

0

0

1

0

0

0

0

0

Opinie – komentarz sukces/osiągnięcie

39

59

10

27

8

5

1

0

4

1

Opinie – komentarz porażka/niepowodzenie

24

19

0

2

0

1

0

0

4

0

Opinie – komentarz konfrontacja/polemika

101

48

6

8

1

4

1

1

9

2

5

6

1

2

0

0

1

0

1

0

Opinie – komentarz żadne z trzech

Bartosz Arłukowicz

Donald Tusk

74

Informacje – fakty porażka/niepowodzenie

Adam Hofman

Radosław Sikorski

Informacje – fakty sukces/osiągnięcie

Ryszard Kalisz

Janusz Palikot

Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań mediów społecznościowych

Wykres 10. Cel tweetów polskich polityków
Opracowanie własne

Jak widać więc z powyższego zestawienia, Twitter służy politykom
przede wszystkim do komentowania określonych zdarzeń, zjawisk, postaw
i zachowań różnych osób, w tym zwłaszcza oponentów politycznych.
Najwięcej tweetów-komentarzy zamieścił Janusz Palikot. Mało tego,
opublikował również najwięcej (101) tweetów-opinii, które zakwalifikowano jako konfrontacje/polemiki. Wpisy te były wymierzone w bardzo
różne osoby, środowiska i instytucje – od hierarchów kościelnych (abp
Michalik), przez konkurentów politycznych (np. Jarosław Kaczyński, Donald Tusk, Bronisław Komorowski), po instytucje państwowe (prokuraturę, Trybunał Konstytucyjny). Z tej panoramy jednoznacznie wynika, że
Janusz Palikot jest najbardziej zadziornym i zaczepnym twitterowiczem
191

Tomasz Gackowski

wśród badanych polityków. Wydaje się również, że ten styl prowadzenia konta na Twitterze wprost odpowiada jego osobowości. Nie należy
oczywiście zapominać, że niemal równie dużo tweetów opublikowanych
na jego koncie miało charakter informacyjny – dotyczyły sukcesów/osiągnięć. Warto zadać pytanie: czyich? Otóż z przeglądu bazy danych wynika,
że Palikot przede wszystkim informował o tym, kiedy i w jakich mediach
pojawią się przedstawiciele Twojego Ruchu, rekomendując oglądanie
tych wystąpień i wsłuchiwanie się w to, co mówią. Wskazywał również
na wydarzenia, które świadczyły o działaniach struktur partyjnych, np.:
„Nowym przewodniczącym struktur w woj. kujawsko-pomorskim został
Maciej Wydrzyński. Gratulacje” (15.12.2013 r., godz. 17:33:28). Często retweetował statusy posłów ze swojej partii lub wprost informował o ich
aktywności, nadając jej rozgłosu, np.: „RT@mkabacinski: Jutro o godzinie
12:00 w Prokuraturze Rejonowej Waw-Śród. złożę zawiadomie ws. ostatniego Marszu PiS i propagowania symboli faszystowskich” (15.12.2013
r., godz. 17:19:50); „Poseł Łukasz Gibał[a] złożył wniosek do Trybunału
Konstytucyjnego http://palikot.blog.onet.pl/2013/12/20/wniosek-do-trybunalu-konstytucyjnego/ pic.twitter.com/3WVHzHKokZ” (20.12.2013 r.,
godz. 07:34:41).
Dzięki spontanicznej aktywności na Twitterze, która jest pochodną jego
osobowości, Janusz Palikot stał się swoistym koncentratorem – hubem –
zbierającym informacje i przekierowującym uwagę swoich followersów na
inne osoby z partii, na ich działania i obecność w mediach. Warto pamiętać,
że jeszcze do niedawna Twój Ruch (wcześniej pod nazwą Ruch Janusza Palikota) nie miał prawie żadnych znanych szerszej publiczności twarzy. Był
tylko ekscentryczny, niezwykle żywiołowy lider, który poprzez nierzadko
kontrowersyjne zachowania i opinie budował obecność (ekspozycję) trzeciej siły politycznej w polskim parlamencie w mediach. Wydaje się więc, że
w tym zakresie działalność Palikota jest po prostu swoistą strategią promowania kolegów z partii obecnych na Twitterze.
Jeśli chodzi o Radosława Sikorskiego, to mamy tutaj również do czynienia z tweetami, które przede wszystkim zostały zakodowanie jako opinie.
Najwięcej wpisów-opinii dotyczyło sukcesów i osiągnięć. Zakodowano
również niemało tweetów o charakterze opinii w kategorii konfrontacji
/ polemiki. Jednakże najwięcej tweetów zamieszczonych przez ministra
spraw zagranicznych zakodowano jako informacyjne dotyczące czyjegoś
sukcesu / osiągnięcia. O jakich/czyich sukcesach i osiągnięciach tweetował
Sikorski? Po pierwsze, chwalił się sukcesami podlegających mu służb, np.:
„Konsulat RP w Kolonii ma nowoczesną nową siedzibę. http://t.co/0KPZrKiI7O via @dw_polski” (22.12.2013 r., godz. 10:13:57). Po drugie, często re192

Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań mediów społecznościowych

tweetował wpisy swoich pracowników, którzy informowali o świetnych
perspektywach dla Polski, dobrobycie i rozwoju naszego kraju – oczywiście pod rządami Platformy Obywatelskiej, np.: „RT@k_kacperczyk: Dobre
perspektywy dla pol. gosp.w 2014;3% wzrost PKB;lepsza kondycja firm
i rynku pracy;wg prognoz 20 instyt. finans. http://www.ekonomia.rp.pl/
artykul/706205,1075579-Gospodarka-nabierze-predkosci.html” (30.12.2013 r.,
godz. 06:09:48). Po trzecie, jeśli jakieś media mówiły o sukcesach Polski –
czy to na arenie międzynarodowej, czy w obszarze gospodarki – minister
w kilku lapidarnych słowach definiował istotę danego materiału dziennikarskiego i podawał do niego link, np.: „Prognozy. Awans Polski do G20
|rp.pl http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/1075535.html#.UsD5AaPE6h0.
twitter” (30.12.2013 r., godz. 04:05:23). Warte odnotowania są także – znowu nie takie rzadkie – tweety o żonie i jej sukcesach czy też retweety
jej komentarzy na temat międzynarodowej sytuacji politycznej, np.: „»Za
Żelazną Kurtyną« Anne Applebaum nagrodzona po raz trzeci, tym razem
przez prestiżową Council on Foreign Relations http://t.co/L7oogXogZp”
(22.12.2013 r., godz. 16:58:04).
Część tweetów Sikorskiego została oznaczona jako komentujące dotyczące konfrontacji/polemiki. Oto przykłady: „Jestem ciekaw wyjaśnienia dla
wyznawców. W Sądzie Najwyższym też agentura WSI? | rp.pl http://t.co/
onKXLpJETy” (22.12.2013 r., 11:39:51); „Oto deklaracja polsko-rosyjska, którą
PiS uważa za »sprzeczną z interesem narodowym«. Oceńcie Państwo sami.
http://t.co/CZVigZx2I1” (21.12.2013 r., godz. 10:03:46); „Popisy posłów PiS,
Waszczykowskiego i Szczerskiego, ucieszą Kijów? Brukselę? Nie, władców
Kremla” (12.12.2013 r., godz. 21:15:22); „Dowodem na »odpuszczenie Wschodu« jest dla @TygodnikWPROST niezałatwienie małego ruchu granicznego
z Ukrainą. Setki tysięcy 1/2” – w kolejnym wpisie – „Polaków i Ukraińców,
którzy z niego korzystają mogą się zdziwić. Reszta artykułu równie wiarygodna” (09.12.2013 r., godz. 07:45:23 oraz 07:46:56).
Radosław Sikorski wziął również udział w dyskusjach (polemikach) międzynarodowych na temat działań Władimira Putina, m.in. poprzez podawanie dalej tweetów zagranicznych ekspertów oraz tamtejszych mediów,
opowiadając się – jak się wydaje – po stronie Euromajdanu. Należy mieć
przy tym na względzie, że retweet w nomenklaturze twitterowej wcale
nie musi oznaczać poparcia. W przypadku ćwierknięć Sikorskiego sytuacja
wydaje się jednak dosyć jasna, np.: „RT@carlbildt: Its obvious that Russia has launched a massive disinformation campaign against EU and the
agreement with Ukraine” (16.12.2013 r., godz. 12:28:16).
Skromna aktywność Donalda Tuska była już przedmiotem analizy na
wcześniejszych stronach. Nie miała ona w analizowanym okresie niemal
193

Tomasz Gackowski

wcale charakteru politycznego, bardziej społeczno-lifestyle’owy. Warto natomiast przyjrzeć się wynikom dotyczącym Jerzego Buzka, który – w przeciwieństwie do Janusza Palikota, ale również Radosława Sikorskiego – jest
wyraźnie człowiekiem koncyliacji, dyskusji, raczej łagodzenia sporów aniżeli ich zaostrzania.
Tweety Jerzego Buzka były przede wszystkim kodowane jako komentujące, zawierające opinie i do tego odnoszące się głównie do jakichś sukcesów/
osiągnięć, a niemal wcale do porażek/niepowodzeń. Zaledwie kilka dotyczyło
konfrontacji/polemik (np. „RT@JSaryuszWolski: Byliśmy w szpitalu,rozmowy
z rannymi i brutalnie pobitymi,nie wpuścili nas do 6 pod więzienną strażą,przerażająca relacja żony i matki”; 07.12.2013 r., godz. 10:40:12).
Jeśli chodzi o tweety informacyjne, to w znacznej mierze były one poświęcone wszelkim formom aktywności Buzka w mediach, na ogół były zaś
retweetowane przez niego z kont danych mediów lub z oficjalnego konta
Platformy Obywatelskiej, na którym cytowano wypowiedzi byłego przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Cześć wpisów w tej kategorii dotyczyła zaangażowania Buzka w sytuację na Majdanie, np. „RT@EPP_PL:
#Ukraina: #Ukraina: Wspólna delegacja @EPP z @JSaryuszWolski i @JerzyBuzek wybiera się do Kijowa w ten weekend http://epp.tw/1bjd74G #euromaidan” (06.12.2013 r., godz. 13:00:57). Nie zabrakło jednak również takich
informacji: „RT@PLinTokyo: Polscy uczniowie w światowej czołówce http://
www.tokio.msz.gov.pl/pl/wspolpraca_dwustronna/nauka_i_edukacja/polscy_uczniowie_w_swiatowej_czolowce#.UqA1vRsN1oo.twitter” (05.12.2013
r., godz. 08:16:57).
Jeśli chodzi o tweety-opinie poświęcone sukcesom/osiągnięciom, to
w znacznej mierze dotyczyły one podejmowanych przez Jerzego Buzka
działań na rzecz deeskalacji sytuacji na Ukrainie, np.: „W szpitalu, w Kijowie, wspieramy rannych aktywistów Majdanu.Trzeba zapobiec rozwiązaniom siłowym na Ukrainie. @JSaryuszWolski” (07.12.2013 r., godz. 09:44:16);
„Dear #euromaidan, I am so happy I could be with you, this past weekend,
to support you in your European choice! http://www.youtube.com/watch?
v=qjtpkY6dyXs&feature=youtu.be” (09.12.2013 r., godz. 09:14:08).
Warto wspomnieć, że obok Sikorskiego to właśnie Jerzy Buzek zamieszczał na swoim koncie najwięcej tweetów w językach obcych, głównie po
angielskim. Wśród jego wpisów zakwalifikowanych do subkategorii dopełniającej (dodatkowej, w przypadku gdy wpis nie pasuje do żadnej z pozostałych kategorii) znalazł się na przykład taki: „Nelson Mandela. A symbol
of the fight for freedom,justice,democracy. You will always live in peoples’
hearts, throughout the world” (05.12.2013 r., godz. 22:17:03). Tego typu przekazów próżno szukać u innych badanych polityków.
194

Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań mediów społecznościowych

Paweł Graś, jak już wspomniano wcześniej, jest po prostu urzędnikiem
Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, rzecznikiem, które zapowiada kolejne
briefingi i konferencje Donalda Tuska, zapraszając na nie, relacjonuje też,
gdzie przebywa premier i z kim się spotyka. W swej poetyce konto Grasia
jest bardzo kostyczne, właśnie urzędnicze: formalne, oschłe, niezachęcające
do interakcji. Jego celownik skierowany jest przede wszystkim na Donalda
Tuska, nie jest to więc kanał komunikacyjny rządu koalicyjnego PO-PSL.
W tym kontekście nie dziwią rezultaty analizy, z których wynika, że lwia
część tweetów dotyczyła po prostu informacji – sukcesów/osiągnięć gabinetu premiera, np.: „O godz. 10.00 premier Tusk weźmie udział w uroczystości
związanej z rozpoczęciem produkcji wyrobów na bazie grafenu” (18.12.2013 r.,
godz. 08:59:20); „RT@PremierRP: Rusza produkcja #grafen w Polsce. @premiertusk: To historyczny moment https://www.premier.gov.pl/wydarzenia/
aktualnosci/premier-poczatek-produkcji-grafenu-w-polsce-to-historycznymoment.html pic.twitter.com/4w4vK3VqG4 (18.12.2013 r., godz. 12:54:49), ale
także takie, które miały służyć ociepleniu wizerunku PRM, np.: „O 11.00
w KPRM odbędzie się spotkanie wigilijne z udziałem premiera oraz przedstawicieli Uniwersytetów Trzeciego Wieku” (24.12.2013 r., godz. 09:26:29).
Skromna aktywność pozostałych polityków wybranych do analizy, czyli
Ryszarda Kalisza, Adama Hofmana, Bartosza Arłukowicza i Sławomira Nowaka, stanowiła już przedmiot rozważań na poprzednich stronach, a wyniki
płynące z wykresu 10. tylko ją potwierdziły.
Warto zatrzymać się jeszcze nad kontem Wojciecha Olejniczaka, ówczesnego europosła z ramienia SLD. Z omawianego zestawienia wynika, że Olejniczak przede wszystkim informował29 twitterowiczów o sukcesach i osiągnięciach własnych, kolegów z SLD albo rodziny (podobnie jak Radosław
Sikorski cieszący się sukcesami żony Anne Applebaum), np.: „[WO] Otrzymałem rekomendację Mazowieckiej Rady Wojewódzkiej SLD do otwierania listy do Parlamentu Europejskiego w okręgu warszawskim” (20.12.2013 r., godz.
17:14:49); „[Biuro] Poseł Wojciech Olejniczak spotkał się z uczniami warszawskiego Liceum im. Konopnickiej. http://fb.me/2OfcXyFia” (17.12.2013 r., godz.
12:34:24); „[WO] Mój brat w działaniu. http://t.co/r6nqoYA2Ak” (18.12.2013 r.,
godz. 21:32:53). Jeśli decydował się na tweet zakwalifikowany do kategorii
opinia – konfrontacja/polemika, to miał on charakter i wydźwięk niezwykle
dosadny, podobnie jak w przypadku Janusza Palikota, np.: „[WO] Czyli Kaczyński pojechał na majdan wciskać Ukraińcom »unijną szmatę«? http://t.co/
i2HE7wKkxG” (10.12.2013 r., godz. 12:54:39).
29
Warto odnotować, że część tweetów udostępnianych na koncie Olejniczaka przygotwało jego biuro – wówczas wpis był oznaczony na początku słowem ujętym w nawias kwadratowy: „[biuro]” (w pozostałych przypadkach
było to „[WO]”).

195

Tomasz Gackowski

Podsumowując powyższe rozważania oraz rezultaty zaprezentowane na
wykresie 10., można podjąć próbę dokonania pewnych uogólnień. Otóż
biorąc pod uwagę różne aspekty obecności wybranych polityków na Twitterze, można byłoby przypisać im pewne metaforyczne charakterystyki –
czasem konkretne postaci – dotyczące ich aktywności na tej platformie mikroblogowej. I tak: aktywność Janusza Palikota ma w sobie zarówno coś ze
Stańczyka, trybuna ludowego, jak i tropiciela wszelkiego rodzaju nadużyć.
Radosław Sikorski, jeśli spojrzeć na charakter i wydźwięk komentarzy pod
jego tweetami, jawi się momentami jako smerf Mądrala, a na pewno mędrzec, mentor, który rozumie znacznie więcej niż inni, ma dostęp do znacznie
szerszej wiedzy, a także posiada świetne rozeznanie w polityce międzynarodowej, dlatego też jego diagnozy, rekomendacje i oceny są tak bardzo
istotne. Twitter to dla niego narzędzie objaśniania innym zawiłych relacji
na arenie międzynarodowej, ale również mechanizm zajmowania stanowiska z racji bycia ministrem spraw zagranicznych. To jednak także miejsce do
konfrontacji, polemik, wytykania innym błędów, niespójności, ignorancji.
Jerzy Buzek występuje na omawianej platformie mikroblogowej w roli
pasjonaty/aktywisty stroniącego od konfliktów, sporów i polemik. Dla byłego szefa PE Twitter stanowi przestrzeń do promowania własnej aktywności na arenie międzynarodowej, a także polecania – jego zdaniem wartych
uwagi – wpisów i tekstów różnych urzędników unijnych oraz ekspertów.
Paweł Graś zachowuje się na Twitterze trochę jak międzywojenny krzykacz gazetowy (sprzedawca) stojący na rogu głównych ulic Warszawy, z tą
różnicą, że ma w sobie znacznie mniej pasji i zaangażowania. Jego tweety
są sztywne i oficjalne – rodem ze strony internetowej kancelarii premiera. Wydaje się też, że zwolnienie z obowiązku tweetowania powitałby on
z wielką radością. Konto rzecznika rządu koalicyjnego PO-PSL nie zachęcało do interakcji w badanym okresie. Większość followersów interesowała
się Grasiem zapewne tylko ze względu na pełnioną przez niego wówczas
funkcję. Gdyby jednak przyjrzeć się profilowi Grasia już jako sekretarza generalnego PO, to nagle okazuje się, że dużo mniej tam kostyczności i oficjalności. Czyżby polityk w końcu poczuł się na swoim koncie na Twitterze jak
w domu? To ciekawa i warta śledzenia odmiana.
Trzeba pamiętać, że przeprowadzony monitoring objął tylko trzydzieści
dwa dni 2013 roku, tak więc powyższe metaforyczne charakterystyki aktywności polityków trudno uznać za w pełni wiążące. Z pewnością należałoby śledzić działalność polityków – zwłaszcza tych, którzy tweetują raczej sporadycznie (a to niestety większość wśród badanych) – przez dłuższy
czas. Jeśli jednak konsekwentnie charakteryzować obecność polityków na
Twitterze, to w przypadku Donalda Tuska i Ryszarda Kalisza musielibyśmy
196

Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań mediów społecznościowych

uznać, że ich konta na tej największej na świecie platformie mikroblogowej
należą po prostu do narcyzów. Można byłoby jednak nieco zróżnicować tę
charakterystykę. Donald Tusk wydaje się bardziej narcyzem „z obowiązku”,
podczas gdy Ryszard Kalisz – narcyzem „z przyjemności” (w badanym okresie nie było tweeta, w którym nie odnosiłby się on do własnej osoby – a to
w kontekście powołania stowarzyszenia, a to krzywdzących jego osobę –
oczywiście w opinii samego Kalisza i życzliwych mu followersów – publikacji w „Fakcie” czy też „Polska The Times”).
Biorąc pod uwagę powyższe zastrzeżenia, aktywność Sławomira Nowaka na Twitterze można bez wątpienia opisać dwoma słowami: sprawozdawca chwalipięta. Wszystkie jego tweety z ostatniego miesiąca 2013 roku
były przekazanymi dalej statusami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych
i Autostrad, dotyczącymi tego, jak wiele kilometrów autostrad wybudowano, ile środków na ten cel przeznaczono i jak wiele przetargów zostało
ogłoszonych. Warto pamiętać, że w omawianym czasie to właśnie Nowak
stał na czele Ministerstwa Transportu, Infrastruktury i Gospodarki Morskiej, któremu podlega GDDKiA.
Pozostali politycy – Bartosz Arłukowicz, Adam Hofman i Wojciech Olejniczak – dali się poznać na Twitterze raczej jako polemiści. Zwłaszcza wpisy Arłukowicza i Hofmana były niemal wyłącznie opiniami zaliczonymi
do subkategorii konfrontacja/polemika. Od tych dwóch polityków odstaje
nieco Olejniczak, którego aktywność na Twitterze była znacznie bardziej
widoczna i zniuansowana: z jednej strony momentami silnie polemiczna,
z drugiej zaś nie zabrakło na jego koncie tweetów prawdziwie narcystycznych – o własnych sukcesach oraz podróżach po Polsce z innymi eurokandydatami. Trudno jednak – na podstawie posiadanej próbki – wyróżnić dominującą charakterystykę jednego z liderów SLD.

Wnioski: Twitter – medium opinii i sukcesów?
Puentując niniejszy tekst, należy stwierdzić, że Twitter w znacznej mierze
(ponad 60 proc. wpisów) stanowi medium opinii, komentarzy, stanowisk.
Ponadto widoczna jest przewaga tweetów (blisko 60 proc. wszystkich), które można określić mianem triumfalnych – dotyczących czyichś (najczęściej
oczywiście własnych i własnego ugrupowania) sukcesów i osiągnięć. Istotną częścią udostępnianych treści były konfrontacje i polemiki – to głównie
„zasługa” Janusza Palikota, ale także Radosława Sikorskiego (blisko 30 proc.,
w tym przede wszystkim były to tweety zakodowane jako opiniotwórcze,
a nie informacyjne). Wynika z tego, że dla niektórych polityków platforma mikroblogowa to również świetna arena do ścierania się z oponentami
197

Tomasz Gackowski

politycznymi – zarówno wprost, jak i za pośrednictwem cytatów ze swoich
wypowiedzi dla różnych mediów (z lubością powielanych przez polityków
na własnych kontach).
Jeśliby zestawić powyższe wyniki z innymi raportami, to okaże się na
przykład, że polscy politycy zachowują się na Twitterze w sposób bardzo
podobny do innych polskich użytkowników. Według wniosków płynących
z międzynarodowego projektu badawczego zatytułowanego Cyberemotions – collective emotions in cyberspace30, finansowanego przez Unię Europejską w ramach 7. Programu Ramowego, współrealizowanego przez firmę
Gemius, aż 70 proc. komentarzy zamieszczonych przez Polaków na Twitterze
w 2012 roku miało zabarwienie emocjonalne. Trzeba zaznaczyć, że większość
z nich miała charakter pozytywny (67 proc.), co nie zmienia jednak faktu,
że to wpisy zawierające negatywne emocje były najmocniejsze31. Wynikałoby z tego, że omówione w tekście wyniki dotyczące tego, jak polscy
politycy korzystają z Twittera, wcale nie muszą zaskakiwać.
Mając na względzie nieustannie rosnące znaczenie – także polityczne –
Twittera na świecie, ale również w Polsce (o czym szeroko pisano na początku artykułu), warto zadać pytanie o to, w jaki sposób można byłoby
badać jeszcze tę platformę mikroblogową oraz inne bazujące na podobnych
funkcjonalnościach społecznościowych. Wydaje się, że w kolejnych odsłonach badań mediów społecznościowych należałoby skupić się na strukturze
leksykalno-gramatycznej tweetów publikowanych przez polskich polityków, ale nie tylko – także przez samych obywateli, dziennikarzy, a także na
oficjalnych kontach mediów mainstreamowych i alternatywnych lub też
międzynarodowych marek. Dłuższy horyzont czasowy takich analiz mógłby pozwolić na uchwycenie niesamowitych wniosków w odniesieniu do
zmieniającego się języka oraz sposobu formułowania ocen, przekazywania
30

Zob. http://www.cyberemotions.eu/ (odczyt: 08.07.2014).
„Analiza objęła ok. 10 mln tweetów opublikowanych na Twitterze przez 152 tys. polskich użytkowników
internetu w okresie od stycznia do grudnia 2012 r. Do ich analizy wykorzystano polską wersję SentiStrength –
narzędzia stworzonego przez brytyjskich naukowców, które zostało dostosowane przez analityków z firmy badawczej Gemius do pracy z językiem polskim w ramach międzynarodowego projektu badawczego Kolektywne emocje
w cyberprzestrzeni. Na podstawie słowników wyrazów nacechowanych emocjonalnie i przy wykorzystaniu
pięciostopniowej skali, osobno dla natężenia pozytywnego i negatywnego, badacze ocenili emocjonalne zabarwienie wypowiedzi. Analizę oparto na danych zebranych za pomocą programu LexiUrlSearcher, który pozwala ściągać
i wyszukiwać polskie wypowiedzi z próbki postów udostępnianych przez Twittera. Kolektywne emocje w cyberprzestrzeni to interdyscyplinarny projekt badawczy finansowany przez Unię Europejską w ramach 7. Programu
Ramowego, którego przedmiotem jest rola i sposoby funkcjonowania kolektywnych emocji wśród użytkowników
sieci. W przedsięwzięciu bierze udział dziewięć instytucji naukowych i badawczych z sześciu różnych krajów Europy (Austrii, Szwajcarii, Niemiec, Słowenii, Wielkiej Brytanii i Polski). Skupiają one specjalistów z zakresu psychologii emocji, teorii sieci złożonych, fizyki statystycznej, sztucznej inteligencji i rzeczywistości wirtualnej”; http://
www.wirtualnemedia.pl/artykul/polacy-na-twitterze-komentuja-emocjonalnie-w-wiekszosci-pozytywnie (odczyt:
08.07.2014).
31

198

Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań mediów społecznościowych

informacji oraz idei. Warto byłoby skupić się także na dyskusjach, które
„dzieją się” pod wpisami publikowanymi na najpopularniejszych kontach na Twitterze – jaką przybierają strukturę i charakter; czy są długie; kto
w nich zabiera głos; kto aktywnie uczestniczy, komentując, a kto tylko oznacza, że coś mu się podoba (funkcja: ulubiony, ang. favourite) lub retweetuje
(przesyła dalej). Czy autorzy/bohaterowie danych tweetów również biorą
udział w tych debatach, a jeśli tak, to jak często i w jakim stopniu. Rozwijają wątki czy też może je domykają? Wreszcie czy Twitter, zgodnie z zapowiedziami niektórych speców od komunikacji, ma w sobie rzeczywisty
potencjał ułatwiający politykom omijanie mediów głównonurtowych oraz
nie zawsze przychylnych dziennikarzy i prowadzenie konwersacji wprost
z obywatelami32. Monitorowanie polityczno-obywatelskich interakcji na
Twitterze mogłoby dać odpowiedź na tę śmiałą, ale chyba jednak przedwczesną – aby nie powiedzieć naiwną – hipotezę33. W tym kontekście postawiona na początku niniejszego artukułu hipoteza wydaje się ciekawa, warta dalszych badań, jednak na ten moment w żadnym wypadku nie może
zostać rozstrzygnięta.
Warto byłoby rozpocząć systematyczne badania na temat tego, w jaki
sposób, w jakiej skali i z jakim skutkiem określone tweety możnych tego
świata są w stanie szeroko rezonować w przestrzeni medialnej? Co de facto
zapewnia im ów rezonans – fakt, że ktoś zaćwierkał o czymś na Twitterze, a jego followersi podali to dalej, czy też może to, że dany tweet został powtórzony w głównych serwisach informacyjnych stacji radiowych
i telewizyjnych? Innymi słowy, chodzi o to, żeby przeanalizować, jak wygląda współczesny system dystrybuowania najważniejszych wiadomości
oraz opinii na świecie. Możliwe, że Twitter zapowiada nową erę, w której
to kolejne pokolenia będą raczej wyczekiwały na doniesienia z ćwierkających aplikacji, a nie stacji telewizyjnych czy radiowych ani nawet agencji
informacyjnych. Przewagi Twittera wydają się w tym względzie ogromne
(o czym za chwilę).
Na koniec należałoby również rozważyć zaprojektowanie badań, które
mogłyby odpowiedzieć na pytanie, czy owo słynne ćwierkanie ma moc
stwórczą, tzn. czy to, co dzieje się na Twitterze, zmienia rzeczywistość społeczną i polityczną. Z pewnością pogłębia naszą wiedzę i świadomość, tak
jak choćby miało to miejsce poprzez wpisy publikowane po zestrzeleniu
samolotu malezyjskich linii lotniczych, kiedy to jeden z przywódców separatystów obwieścił na rosyjskiej odmianie Twittera, że przed momentem
32

Zob. M. Karnowski, E. Mistewicz, Anatomia władzy, Warszawa 2010, s. 69–129.
Warto pamiętać o ograniczenach mediów społecznościowych, w tym szczególności Twittera. N. Miragliotta, Politicians, Twitter and the Limits of the Virtual Political Public Sphere, „Social Alternatives” 2012, vol. 31, iss. 2, s. 5–10.

33

199

Tomasz Gackowski

jego ludzie dokonali tego aktu. W takim układzie wszelkie działania propagandowe napotykają na szerokie spektrum dotychczas nieznanych ryzyk
i ograniczeń. Równocześnie zaś internetowe platformy społecznościowe stają się podatnym gruntem dla działań różnego rodzaju służb wywiadowczych i kontrwywiadowczych, w tym propagandowych oraz cyberterrorystycznych. Pytanie brzmi więc następująco: czy w badaniach nad Twitterem
jesteśmy w stanie zidentyfikować określoną zależność między tym, jak ktoś
ćwierka, a tym, co czyni albo jakie działania innych osób wywołuje? Empiryczne rozstrzygnięcie tej kwestii przeniosłoby ważność pewnych kwestii z agendy medialnej, w tym wypadku wirtualnej, społecznościowej, do
agendy politycznej (decyzyjnej) oraz byłoby fenomenalnym potwierdzeniem wagi nowoczesnych form komunikowania, takich jak właśnie Twitter. Badacze komunikacji z całego świata podejmują już próby rozpoznania
ewentualnego wpływu treści zawartych na Twitterze na to, jak zachowują
się na przykład rynki giełdowe w krajach rozwiniętych34. Wyniki tych analiz wydają się obiecujące. Gdyby rozpocząć tego typu badania również z zakresu polityki, dyplomacji czy bezpieczeństwa międzynarodowego (warto
pamiętać, że na Twitterze obecni są dzisiaj możni z całego świata, szefowie
różnych agencji, instytucji, organów państwowych i międzynarodowych,
przedstawiciele władz politycznych i ekonomicznych itd.), to można byłoby
dojść do zaskakujących wniosków w odniesieniu do potencjałów performatywnych (tzn. zmieniających otaczającą nas rzeczywistość – polityczną,
ekonomiczną, kulturową i społeczną, stwarzających nowy stan, nowe okoliczności) określonych praktyk dyskursywnych w mediach społecznościowych, ze szczególnym uwzględnieniem Twittera35. Nie można zapomnieć
o tym, że niemal w każdym miesiącu badacze otrzymują nowe pomoce do
automatycznego i półautomatycznego śledzenia tego, co dzieje się w przestrzeni mediów społecznościowych. Warto wymienić istniejące już rozwiązania w tym zakresie, takie jak: Twittonomy, Twitalyzer, Sysomos, Hoot34
Np. B. Scheufele, A. Haas, H.-B. Brosius, Mirror or Molder? A Study of Media Coverage, Stock Prices, and Trading Volumes in Germany, „Journal of Communication” 2011, vol. 61, s. 48-70; P.C. Tetlock, Giving Content to Investor
Sentiment: The Role of Media in the Stock Market, „The Journal of Finance” 2007, vol. 62, nr 3, s. 1139–1168; M. Pagano, O. Randl, A.A. Röell, J. Zechner., What Makes Stock Exchanges Succeed? Evidence from Cross-listing Decisions,
„European Economic Review” 2001, nr 45, s. 770–782; J.R. Brown, Z. Ivković, P.A. Smith, S. Weisbenner, Neighbors
Matter: Causal Community Effects and Stock Market Participation, „The Journal of Finance” 2008, vol. 63, nr 3,
s. 1509–1531; J. Bollen, H. Mao, X.-J. Zeng, Twitter Mood Predicts the Stock Market, „Journal of Computational Science” 2011, nr 2 (1), s. 1–8; Y. Bakos, The Emerging Role of Electronic Marketplaces on the Internet, „Magazine Communications of the ACM” 1998, vol. 41, iss. 8, s. 35–42; M. De Choudhury, H. Sundaram, A. John, D.D. Seligmann,
Can Blog Communication Dynamics be Correlated with Stock Market Activity, Proceedings of the Nineteenth ACM
Conference on Hypertext and Hypermedia, New York 2008, s. 55–60.
35
Por. A. Brock, From the Blackhand Side: Twitter as a Cultural Conversation, „Journal of Broadcasting & Electronic Media” 2012, vol. 56, iss. 4, s. 529–549.

200

Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań mediów społecznościowych

suit, TweetReach, Social Mention, Twazzup, a także polskie rozwiązania:
SoTrender36 czy Newspoint. Jeśli zaś chodzi o narzędzia wprost dedykowane politykom, to warto poznać dwa z nich: Politwitter.ca i Politweeter.com
(w budowie)37.

Dyskusja – w czym tkwi sukces Twittera?
Z czego wynika popularność Twittera? Co skłania ludzi do zakładania kont
na tej platformie mikroblogowej? Wydaje się, że jest ona tak naprawdę przedłużeniem charakteru współczesnego człowieka – jego złożoną, choć dążącą
do uproszczeń emanacją. Człowiek XXI wieku znajduje się w nieustannym
biegu – wciąż nie ma czasu, mówi sobie i innym „zaraz”, „później”, a na
pewno „nie teraz”, wreszcie ciągle jest zmęczony. Do tego nieobce jest mu
wrażenie, że cały czas coś mu umyka, że chciałby wiedzieć więcej i szybciej.
Mało tego, chciałby również więcej rozumieć – sam chciałby dedukować,
wyciągać wnioski – ale z drugiej strony, kiedy znaleźć na to czas? Ponadto
niejednokrotnie obiecuje sobie – zwłaszcza w Nowy Rok – że coś nadrobi,
czegoś dopilnuje, coś zmieni. Ta nieustanna gonitwa została dostrzeżona
przez twórców Twittera, który – jak żadne inne medium społecznościowe38
– świetnie odzwierciedla ducha współczesnego człowieka39.
36

Zespół badawczy SoTrendera pracuje właśnie nad raportem pt. Twitter trends, http://blog.sotrender.com/
pl/2014/07/twitter-trends/ (odczyt: 18.07.2013).
37
R. Poynter, The Handbook of Online and Social Media Research: Tools and Techniques for Market Researchers,
Chichester 2010, http://www.owlasylum.net/owl_underground/handbook_of_social_media_research.pdf (odczyt:
19.07.2013).
38
W tym kontekście trzeba wspomnieć kanoniczne pozycje dla wszelkich rozważań nad specyfiką i oryginalnością
nowych mediów – social media: L. Manovich, The Language of New Media, Cambridge 2002 (wyd. polskie: Język
nowych mediów, tłum. P. Cypryański, Warszawa 2006); M. Lister i in., New Media: A Critical Introduction, London–New York 2003 (wyd. polskie: Nowe media. Wprowadzenie, tłum. M. Lorek, A. Sadza, K. Sawicka, Kraków
2009); Handbook of New Media: Social Shaping and Consequences of ICTs, pod red. L.A. Lievrouw, S. Livingstone,
London 2006 (warto porównać z: L.A. Lievrouw, Alternative and Activist New Media: Digital Media and Society
Series, Cambridge 2011; wyd. polskie: Media alternatywne i zaangażowane społecznie, tłum. M. Klimowicz, Warszawa 2012; P. Levinson, New New Media, London 2009 (Nowe nowe media, tłum. M. Zawadzka, Warszawa 2010);
E. Siapera E., Understanding New Media, London 2012. Nie można zapomnieć oczywiście o wysoko punktowanym
czasopiśmie branżowym z listy filadelfisjkiej: „New Media and Society”.
39
Zob. P. Levinson, The Long Story about the Short Medium: Twitter as a Communication Medium in Historical,
Present, and Future Context, „Journal of Communication Research” 2011, vol. 48, s. 7–28. W ostatnich latach ukazało
się wiele prac poświęconych Twitterowi, pochodzących z różnych dyscyplin naukowych, np.: W.J. Grant, B. Moon,
J. Busby Grant, Digital Dialogue? Australian Politicians’ Use of the Social Network Tool Twitter, „Australian Journal
of Political Science” 2010, vol. 45, iss. 4, s. 579–604; N.S. Terblanche, You Cannot Run or Hide from Social Media – Ask
a Politician, „Journal of Public Affairs” 2011, vol. 11, iss. 3, s. 156–167; N. Jackson, D. Lilleker, Microblogging, Constituency Service and Impression Management: UK MPs and the Use of Twitter, „The Journal of Legislative Studies”
2011, vol. 17, iss. 1, s. 86–105; E.J. Lee, S.Y. Shin, Are They Talking to Me? Cognitive and Affective Effects of Interactivity in Politicians’ Twitter Communication, „Cyberpsychology, Behavior, and Social Networking” 2012, vol. 15 (10),
s. 515–520; D.S. Lassen, A.R. Brown, Twitter: The Electoral Connection?, „Social Science Computer Review” 2011, vol.

201

Tomasz Gackowski

Twitter ma kilka niepodważalnych zalet. Po pierwsze, szybkość komunikacji. Zanim portale i serwisy internetowe (nie wspominając o tzw. starych
mediach – prasie, radiu, telewizji) zaczną huczeć o jakiejś katastrofie, wydarzeniu, decyzji możnych tego świata albo wypadku popularnego aktora,
wiadomością tą prawdopodobnie żyją już użytkownicy Twittera. Wynika
to z łatwości w korzystaniu z tej platformy (surowość połączona z gracją,
schludnym wyglądem kokpitu), jej przyjazności (usability – intuicyjność
interfejsu – każdy internauta po chwili wie „co” i „jak” oraz „z kim”), ale
również z braku rozbuchanych, czasem trudnych w odbiorze ozdobników
graficznych, wydłużających tylko czas logowania się na konto i ładowania
odsłon (tj. na Facebooku). To wszystko sprawia, że użytkownicy wolą używać nieustannie „ćwierkającej” platformy niż jakiegokolwiek innego „spóźniajacego się” medium. Warto także pamiętać, że ćwierkać może każdy.
Twitter nie jest ani instytucjonalny, ani alternatywny – jest dla wszystkich.
To medium czasu teraźniejszego – nie tego, co było, ani nawet nie tego, co
będzie – tylko tego, co dzieje się w tej chwili. Jest stetoskopem rzeczywistości – nie tylko wirtualnej, ale przede wszystkim realnej.
Po drugie, bezpośredniość komunikacji i pełna interaktywność – tylko ja
i moi adresaci. Setki, tysiące, a nawet miliony – jak w przypadku konta Baracka Obamy – „obserwujących” nas, podążających za nami, którzy z jakichś
względów chcą wiedzieć to, co wiemy my, chcą być „na bieżąco”. Ten system
sprawia, że Twitter ma w sobie zakodowaną organiczną łatwość budowania
wspólnot – zbiorowości znajomych, których łączą przede wszystkim informacje i poglądy, a więc to, co ktoś ma do powiedzenia, do jakich informacji
ma dostęp. To zupełnie inna logika działania niż w przypadku Facebooka,
który stał sie medium filozofii życia, autoprezentacji, samokreacji. Na FB
ważne jest to, kim jesteś (jaki jesteś), co lubisz, jak wyglądasz, kogo znasz.
Na Twitterze przeciwnie: jesteś wart tyle, ile twoje ostatnie tweety – jak
bardzo twoje konto zasobne jest w ciekawą treść (interesujące wiadomości,
opinie, dostrzeżone zjawiska). Tylko to się liczy, na tym bowiem buduje się
opiniotwórczość twitterowiczów. Lider na Twitterze to ktoś mający najwięcej „followersów”, a więc tych, którzy obserwują jego konto. Na początek
wystarczy znane nazwisko, później jednak potrzebne są wiadomości – tweety – które decydują o popularności, dodają coś do tego fenomenalnego
dyskursu zagregowanych informacji i opinii o tym, co dzieje się tu i teraz.
Po trzecie, konkretność (skrótowość). Twitter to nie miejsce na prowadzenie rozwlekłych dysput. Tu nie umieszcza się elaboratów, wypowiedzi
29, nr 4, s. 419–436; J. Golbeck, J.M. Grimes, A. Rogers, Twitter Use by the US Congress, „Journal of the American Society
for Information Science and Technology” 2010, vol. 61, iss. 8, s. 1612–1621; A. Bruns, J. Burgess, #Ausvotes: How Twitter
Covered the 2010 Australian Federal Election, „Communication, Politics & Culture” 2011, vol. 44, iss. 2, s. 37–56.

202

Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań mediów społecznościowych

pogłębiających zrozumienie rzeczywistości poprzez większą liczbę znaków.
Nie od dziś wiadomo, że zawsze można powiedzieć coś krócej i przeważnie będzie to z korzyścią dla sprawy, o której się mówi. O rzeczach ważnych również można mówić krótko. Innymi słowy: kawa na ławę – do tego
zachęcają twórcy Twittera. Ba, zmuszają! – poprzez ograniczenie objętości
tweetów. Sto czterdzieści znaków, jakie mamy do dyspozycji, to naprawdę niewiele. Jeśli jeszcze ktoś chce dodać link do jakiejś ważnej informacji
(nawet używając „skracacza url”, takiego jak np. tinyURL), to i tak niewiele
znaków pozostaje do wykorzystania. Ta konkretność komunikacji jest zaletą
Twittera, ale może być także jego wadą. Gdy mowa o skrótowości, może
również chodzić o groźbę nieuprawionych uproszczeń czy nawet skrótów
myślowych, które mogą oskarżać, wprowadzać w błąd, kosztem fortunności
i skuteczności komunikacji. To bardzo realne ryzyko komunikacji za pośrednictwem Twittera, o czym niejednokrotnie przekonali się polscy politycy, na
czele choćby z Januszem Palikotem.
Nie będzie przesadą powiedzieć, że można wyróżnić nowy gatunek wypowiedzi medialnej – tweet. I znów: wypowiadanie się w formie 140 znaków stanowi nie lada łamigłówkę. Nakłada również określone zobowiązanie na odbiorcę, który musi być maksymalnie skoncentrowany i myśleć
niezwykle syntetycznie. W czasach, kiedy papier jest dostępny i „wszystko
znosi”, a każdą treść można nie tylko wydrukować, ale i upublicznić (w formie ulotek lub choćby na blogu), zdolność syntetycznego przedstawiania
myśli jest na wagę złota. Zresztą tweet odpowiada po prostu na potrzeby
współczesnego człowieka, pasuje do kondycji, w jakiej się znajduje. Z jednej
strony szybko, łatwo, konkretnie, z drugiej – dużo wiadomości w jednej
chwili, które w prosty sposób można pogłębić. To oferuje Twitter – otwarty
również na hipertekstualność, dzięki której bez trudu odnajdziemy ważne
dane i źródła, słowem: pogłębimy zrozumienie informacji/poglądu, kiedy
nie starcza nam 140 znaków. Można by rzec, że tweety to tematy-problemy
zadane do przemyślenia współczesnemu człowiekowi, a to podczas oczekiwania w kolejce do lekarza, na zajęciach na uniwersytecie, w drodze do
domu albo do pracy. To niewątpliwa przewaga Twittera nad pozostałymi
mediami społecznościowymi.
Po czwarte: Twitter skraca dystans między uczestnikami komunikacjiinterakcji. Konta przedstawicieli najwyższych władz państwowych na Twitterze mają za zadanie poprawić komunikację na linii władza–obywatele
(bez niejednokrotnie trudnego i wścibskiego pośrednictwa dziennikarzy40),
40

Zob. A.N. Ahmad, Is Twitter a Useful Tool for Journalists?, „Journal of Media Practice” 2010, vol. 11, iss. 2,
s. 145–155 oraz P. Farhi, The Twitter Explosion, „American Journalism Review” 2009, vol. 31, nr 3, s. 26–31.

203

Tomasz Gackowski

umożliwić prowadzenie autonomicznej, w pełni kontrolowanej narracji
o charakterze sprawowanych obowiązków, realizowanych zadań, spełnianych obietnic (należy jednak pamiętać o tym, by nie wpaść w mit narratologii jako odpowiedzi na wszystkie postawione, a nawet jeszcze niezadane
pytania współczesnej postpolityki), wreszcie skracają dystans, ocieplają wizerunek, pozwalają stać się bliższymi, bezpośrednimi w stosunku do każdego obywatela-internauty. Każdy twitterowicz śledzący oficjalne konta
możnych tego świata na Twitterze czuje pod swoimi palcami na klawiaturze możliwość, okazję do bezpardonowego zadania pytania, skrytykowania,
podzielenia się uwagą z tymi, których zapewne nigdy nie spotka na żywo.
Demokratyzuje to dyskurs na linii władza–społeczeństwo41. To ogromna
wartość dodana. Inną kwestią jest to, czy właściciel konta odpisze, ustosunkuje się do wpisów obserwujących go internautów. Nie jest tajemnicą, że
na Twitterze bardzo trudno prowadzi się dyskusje – po prostu nie do tego
został on stworzony. Można raczej mówić o wymienianiu spostrzeżeń czy
stanowisk, natomiast nie o żywej dyskusji, jaką można obserwować na
przykład na profilach na Facebooku.
Po piąte: powszechność. Wszędzie, o każdej porze dnia i nocy. Zawsze
ktoś tweetuje, zawsze ktoś śledzi, obserwuje, czyta, przekazuje dalej. To agora, która nigdy nie zasypia. Jej uczestnikom nigdy nie brakuje tematów,
wreszcie nigdy się nie nudzi, bo – jak wspomniano wcześniej – Twitter pozwala człowiekowi XXI wieku mieć wrażenie trzymania ręki na pulsie globalnego świata, który dzieje się tu i teraz – na Twitterze.
Oprócz wielu zalet, jakie niewątpliwe posiada Twitter, można też dostrzec pewne ograniczenia, wynikające choćby z założeń, jakie poczynili jego
twórczy (wspominano o tym powyżej). Warto jednak przede wszystkim odnotować jego największą wadę. W sytuacji, kiedy wszyscy tweetują, to kto
tak naprawdę czyta? Kto to wszystko śledzi? Ba, kto to rozumie, kto myśli
o tym co przeczytał? Twitter może być i z pewnością jest agorą. Pytanie jednak: jaką? Śledząc wielu tweetujących spośród ogromu dostępnych na Twitterze, autor nie może oprzeć się czasem wrażeniu, że tak naprawdę każdy
tam mówi, pisze, donosi, obnaża, sugeruje, konfabuluje, imputuje... Jednak
pytanie brzmi: ilu z tych ćwierkających równolegle słucha, odpowiada, reaguje czy wreszcie rozumuje pod wpływem innych twitterowiczów? Warto
podkreślić, że według różnych badań nie więcej niż 10 proc. internautów
udziela się na forach i blogach. Większość po prostu czyta, przegląda internet
(w tym social media)42. Wynika z tego, że kwestia aktywnego udzielania się
41

A.O. Larsson, Tweeting the Viewer – Use of Twitter in a Talk Show Context, „Journal of Broadcasting & Electronic Media” 2013, vol. 57 (2), s. 135–152.
42
Podział na aktywnych i pasywnych dystrybutorów treści (ang. active & passive distributors) oraz na dzielących

204

Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań mediów społecznościowych

w mediach społecznościowych (mniej w przypadku FB, z pewnością zaś jeśli
chodzi o mikroblogi, a więc także Twittera) stanowi potrzebę mniejszości –
zapewne tej najbardziej interaktywnej, rozgadanej, rozpolitykowanej, asertywnej – można by powiedzieć – „liderującej”. Jeśli tak, to czy Ci „liderzy”
czytają siebie samych? Kiedy mówią wszyscy, kto słucha? Powszechność
korzystania z Twittera przez przedstawicieli różnych warstw społecznych
sprawia, że dochodzi tak naprawdę do niekontrolowanej sterydyzacji dyskursu społecznego. Tematy oraz treści, które zajmują internautów, przyrastają codziennie w tempie logarytmicznym. Czy wszystko jest równie ważne?
Zapewne nie. Kto pomoże tej większości biernych internautów wyselekcjonować to, co najważniejsze – to, od czego zależy funkcjonowanie nie tyle
świata wirtualnego, co realnego – tego, który dotyka wszystkich, bez względu na to, czy tweetują, czy też nie.
Biorąc pod uwagę powyższe pytania i zastrzeżenia, nie ulega jednak wątpliwości, że w przypadku Twittera mamy do czynienia z określonym fenomenem
społecznym i medialnym. Badacze mediów i komunikacji z całego świata nie
mogą przejść obok niego obojętnie, gdyż coraz częściej można odnieść wrażenie,
że periodyzacja ze względu na osiągnięcia komunikacyjne oraz dotyczące mediów będzie ogniskowała się właśnie wokół Twittera – na czasy „przed” i „po”
platformie, na której ćwierkają zarówno zwykli obywatele, jak i najbardziej
wpływowi przywódcy pod dowolną długością i szerokością geograficzną.

Bibliografia
Ahmad A.N., Is Twitter a Useful Tool for Journalists?, „Journal of Media
Practice” 2010, vol. 11, iss. 2.
Bakos Y., The Emerging Role of Electronic Marketplaces on the Internet,
„Magazine Communications of the ACM” 1998, vol. 41, iss. 8.
Bollen J., Mao H., Zeng X.-J., Twitter Mood Predicts the Stock Market, „Journal of Computational Science” 2011, nr 2 (1).
Brock A., From the Blackhand Side: Twitter as a Cultural Conversation,
„Journal of Broadcasting & Electronic Media” 2012, vol. 56, iss. 4.
Brown J.R., Ivković Z., Smith P.A., Weisbenner S., Neighbors Matter: Causal
Community Effects and Stock Market Participation, „The Journal of Finance”
2008, vol. 63, nr 3.
się kontentem (tzw. sharowców) oraz wytwarzających go (tzw. kreatorów), których jest naprawdę niewielu (ang.
content sharing & content creation). Zob. http://www.slideshare.net/duckofdoom/welcometosocialentertainmentannualreport2011110112041518phpapp0 (odczyt: 18.07.2013); zob. także http://readwrite.com/2011/01/31/social_entertainment_making_us_passive (odczyt: 18.07.2013).

205

Tomasz Gackowski

Bruns A., Burgess J., #Ausvotes: How Twitter Covered the 2010 Australian
Federal Election, „Communication, Politics & Culture” 2011, vol. 44, iss. 2.
De Choudhury M., Sundaram H., John A., Seligmann D.D., Can Blog Communication Dynamics be Correlated with Stock Market Activity, Proceedings of the Nineteenth ACM Conference on Hypertext and Hypermedia,
New York 2008.
Farhi P., The Twitter Explosion, „American Journalism Review” 2009, vol. 31, nr 3.
Gackowski T., Top 10 Polish Politicians on Twitter – A Revolution in Political
Communication. Reconnaissance Research, „e-Politikon” 2014, iss. 9.
Golbeck J., Grimes J.M., Rogers A., Twitter Use by the US Congress, „Journal
of the American Society for Information Science and Technology” 2010,
vol. 61, iss. 8.
Grant W.J., Moon B., Busby Grant J., Digital Dialogue? Australian Politicians’ Use of the Social Network Tool Twitter, „Australian Journal of Political Science” 2010, vol. 45, iss. 4.
Greenwood D.N., Fame, Facebook, and Twitter: How Attitudes About Fame
Predict Frequency and Nature of Social Media Use, „Psychology of Popular Media Culture” 2013, vol. 2 (4).
Handbook of New Media: Social Shaping and Consequences of ICTs, pod
red. L.A. Lievrouw, S. Livingstone, London 2006.
Jackson N., Lilleker D., Microblogging, Constituency Service and Impression
Management: UK MPs and the Use of Twitter, „The Journal of Legislative
Studies” 2011, vol. 17, iss. 1.
Karnowski M., Mistewicz E., Anatomia władzy, Warszawa 2010.
Larsson A.O., Tweeting the Viewer – Use of Twitter in a Talk Show Context,
„Journal of Broadcasting & Electronic Media” 2013, vol. 57 (2).
Lassen D.S., Brown A.R., Twitter: The Electoral Connection?, „Social Science
Computer Review” 2011, vol. 29, nr 4.
Lee E.J., Shin S.Y., Are They Talking to Me? Cognitive and Affective Effects
of Interactivity in Politicians’ Twitter Communication, „Cyberpsychology,
Behavior, and Social Networking” 2012, vol. 15 (10).
Levinson P., New New Media, London 2009.
Levinson P., Nowe nowe media, tłum. M. Zawadzka, Warszawa 2010.
Levinson P., The Long Story about the Short Medium: Twitter as a Communication Medium in Historical, Present, and Future Context, „Journal of
Communication Research” 2011, vol. 48.
Lievrouw L.A., Alternative and Activist New Media: Digital Media and Society Series, Cambridge 2011.
Lievrouw L.A., Media alternatywne i zaangażowane społecznie, tłum. M. Klimowicz, Warszawa 2012.
206

Twitter w rękach polityków. Rzecz o metodologii i potencjale badań mediów społecznościowych

Lister M. i in., New Media: A Critical Introduction, London–New York 2003.
Lister M. i in., Nowe media. Wprowadzenie, tłum. M. Lorek, A. Sadza, K. Sawicka, Kraków 2009.
Manovich L., Język nowych mediów, tłum. P. Cypryański, Warszawa 2006.
Manovich L., The Language of New Media, Cambridge 2002.
Miragliotta N., Politicians, Twitter and the Limits of the Virtual Political Public Sphere, „Social Alternatives” 2012, vol. 31, iss. 2.
Pagano M., Randl O., Röell A.A., Zechner J., What Makes Stock Exchanges
Succeed? Evidence from Cross-listing Decisions, „European Economic Review” 2001, nr 45.
Scheufele B., Haas A., Brosius H.-B., Mirror or Molder? A Study of Media
Coverage, Stock Prices, and Trading Volumes in Germany, „Journal of
Communication” 2011, vol. 61.
Siapera E., Understanding New Media, London 2012.
Terblanche N.S., You Cannot Run or Hide from Social Media – Ask a Politician, „Journal of Public Affairs” 2011, vol. 11, iss. 3.
Tetlock P.C., Giving Content to Investor Sentiment: The Role of Media in the
Stock Market, „The Journal of Finance” 2007, vol. 62, nr 3.
Źródła internetowe:
http://blog.globalwebindex.net/twitter-now-the-fastest-growing-socialplatform-in-the-world/.
http://blog.sotrender.com/pl/2014/07/twitter-trends/.
http://januszpalikot.natemat.pl/86145,inkwizytor-michalik-arcybiskupkosciola-katolickiego.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Twitter.
http://readwrite.com/2011/01/31/social_entertainment_making_us_passive.
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/jerzy-buzek-dla-onetu-wierze-ze-ukraincysa-gotowi/per5r#.UqNteklpj_I.twitter.
http://www.cyberemotions.eu/.
http://www.msz.gov.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/minister_spraw_zagranicznych_podsumowuje_rok_2013_i_mowi_o_planach_na_przyszlosc.
http://www.slideshare.net/duckofdoom/welcometosocialentertainment-annualreport2011110112041518phpapp0.
http://www.slowanaczasie.uw.edu.pl/?cat=29.
http://www.wirtualnemedia.pl/
http://www.youtube.com/watch?v=RtMWgWTWha4#t=15.
http://wyborcza.pl/1,75478,15243508,Ktory_polityk_rzadzi_na_polskim_Twitterze_i_dlaczego.html.
https://twitter.com.
207

Tomasz Gackowski

Poynter R., The Handbook of Online and Social Media Research: Tools and
Techniques for Market Researchers, Chichester 2010, http://www.owlasylum.net/owl_underground/handbook_of_social_media_research.pdf.

SUMMARY
The chapter refers to the world’s largest microblogging platform – Twitter.
com – and how it is used by Polish politicians. The author, in his reflections
on the contemporary political communication, indicates changes that are undergoing right now in the social communication. He characterizes the specific
nature of Twitter and tries to identify the source of its popularity. In the
empirical part of the text, the author presents another parts of results of a research project dedicated to the activity of Polish politicians on Twitter (first
results were presented here: T. Gackowski, ‘Top 10 Polish Politicians on Twitter – A Revolution in Political Communication. Reconnaissance Research’,
e-Politikon, iss. 9, 2014, pp. 132–164).
The author qualified to the analysis ten Twitter profiles of Polish politicians
who had the largest number of followers on 24 December 2013 (In the case of
content analysis of political communication on Twitter it was set the following time ranges – 29th November–30th December 2013). The author, through
the presentation of empirical results, considers methodological aspects of the
analysis of politicians’ activity on Twitter. Furthermore, he proposes certain
criteria of research techniques for the analysis of political communication
in social media and stresses the need for research in virtual space, because
– according to the author – it profoundly affects the thinking and perception
of contemporary politicians about their role in the public sphere and even
much more.

208

Sign up to vote on this title
UsefulNot useful