You are on page 1of 20

61

EWA DABROWSKA-MICHALCZAK

Potocznosc w suzbie semantyki:


jezykowy model
relacji przestrzennych w pionie
1. Oglne zaozenia i cel pracy
Jedna z najbardziej kontrowersyjnych tez jezykoznawstwa kognitywnego jest stwierdzenie, ze znaczenie wyrazenia jezykowego to nic innego jak konwencjonalny sposb konceptualizowania doswiadczenia innymi sowy, ze semantyka kazdego jezyka naturalnego
zakada pewien wyidealizowany, konwencjonalny (potoczny) sposb widzenia swiata
oraz ze tak byc musi, jezeli jezyk ma speniac swoje podstawowe funkcje poznawcza
i komunikacyjna. Celem niniejszej pracy jest wykazanie prawdziwosci tej tezy na przykadzie przyimkw lokatywnych czyli wyrazen, o ktrych zazwyczaj twierdzi sie, iz opisuja
relacje istniejace obiektywnie w swiecie obiektywnym. Postaram sie wiec wykazac, ze:
1. Wiekszosci wyrazen jezyka naturalnego nie sposb definiowac za pomoca warunkw koniecznych i wystarczajacych, o ktrych zwyko sie mwic, ze stanowia podstawe
naukowego, obiektywnego widzenia rzeczywistosci. Wyrazenia jezyka naturalnego sa
z reguy polisemiczne: ich znaczenie mozna opisac jako zbir odrebnych, choc blisko ze
soba spokrewnionych sensw. Powiazania miedzy poszczeglnymi sensami danego
wyrazenia leksykalnego sa odbiciem naszego (w duzym stopniu uwarunkowanego kulturowo) sposobu widzenia swiata; z punktu widzenia czysto formalnego sa one cakowicie
arbitralne.
2. Przyimki lokatywne nie nazywaja relacji istniejacych w swiecie obiektywnym, lecz
odzwierciedlaja pewien konwencjonalny sposb widzenia rzeczywistosci.
3. Taka konwencjonalna idealizacja swiata peni funkcje instrumentalna: jest to jedyny
sensowny sposb poradzenia sobie z pozornie niewykonalnym zadaniem opisania za

62
pomoca niewielkiej ilosci wyrazen lokatywnych o okreslonym znaczeniu nieskonczonej
liczby mozliwych konfiguracji przestrzennych.

2. Tradycyjne opisy wyrazen lokatywnych


Wiekszosc tradycyjnych teorii semantyki leksykalnej przyjmuje zazwyczaj w sposb
milczacy pewne zaozenia dotyczace stosunku miedzy wyrazeniami jezykowymi a odpowiadajacymi im kategoriami przedmiotw badz relacji. Przyjmuje sie wiec zwykle, iz
poszczeglnym elementom leksykalnym odpowiadaja kategorie przylege i wzajemnie
wykluczajace sie; wsplnie kategorie te pokrywaja cay obszar danej dziedziny1, a ich
znaczenie mozna opisac za pomoca kombinacji kilku podstawowych parametrw (skadnikw, pojec atomowych), ktre okreslaja warunki konieczne i wystarczajace do uzycia
danego leksemu. Preferuje sie zazwyczaj opisy, w ktrych nalezace do danej dziedziny
kategorie tworza minimalnie ze soba kontrastujace pary badz grupy.
Jednym z celw niniejszego referatu jest wykazanie, ze przedstawiony powyzej model
organizacji semantycznej jest cakowicie nieodpowiedni do analizy wiekszosci materiau
leksykalnego jezyka naturalnego (choc moze on byc uznany za przydatny do opisu kilku
izolowanych podsystemw jezyka, takich jak zaimki osobowe czy wyrazenia okreslajace
pokrewienstwo). Poszczeglne kategorie bowiem zazwyczaj rznia sie nie wartoscia
pojedynczego parametru, lecz caym kompleksem parametrw. Innymi sowy, jezyk nie
dzieli swiata na mniejsze lub wieksze przegrdki, ktrym odpowiadaja pewne sekwencje
dzwiekw: mozna raczej powiedziec, ze poszczeglne elementy leksykalne sa przyporzadkowane pewnym uprzywilejowanym punktom odniesienia na semantycznym kontinuum;
owe punkty odniesienia stanowia prototypy, wok ktrych buduje sie naturalne kategorie
znaczen (por. pkt 5).
Rozwazmy jednak adekwatnosc modelu tradycyjnego dla opisu relacji lokatywnych
w pionie, tj. stosunkw przestrzennych, ktre w jezyku polskim okreslane sa za pomoca
przyimkw nad, na oraz pod. Zazwyczaj za relewantne parametry dla relacji w pionie
uznaje sie przylegosc oraz kierunek (gra i d, przy czym d mozna opisywac jako
[GRA]); tak wiec na znaczenie przyimka na skadaja sie dwa pojecia atomowe:
[+GRA], [+PRZYLEGOSC]; nad jest definiowane jako [+GRA, PRZYLEGOSC];
zas pod jako [GRA]2.
Niestety taki opis organizacji semantycznej, choc poczatkowo moze sie wydawac
bardzo obiecujacy, przy blizszej analizie okazuje sie cakowicie bedny. Aby tego dowiesc,
wykaze, ze posiadanie cech [+GRA, +PRZYLEGOSC] nie jest ani warunkiem koniecznym, ani wystarczajacym do zdefiniowania kategorii relacji przestrzennych okreslanych
przez przyimek na; oczywiscie dla pozostaych przyimkw mozna przedstawic argumenty
analogiczne.
a)
b)

Rys. 1

63
Zdanie <2> (Darek wisi na drzewie) opisuje sytuacje przedstawiona na rysunku 1a.
Uzyty jest w nim przyimek na, choc przestrzenne usytuowanie Darka w stosunku do
drzewa nie spenia zadnego z wymienionych powyzej warunkw. Gdyby czynnikiem
warunkujacym uzycie takiego badz innego przyimka bya tu jedynie przestrzenna konfiguracja Darka i drzewa, dla opisania sytuacji 1a nalezaoby uzyc przyimka pod (por.
sytuacje przedstawiona na rysunku 1b: Darek lewituje pod drzewem). Decydujacym
elementem nie jest tu jednak konfiguracja przestrzenna, lecz relacja podtrzymywania:
drzewo przeciwdziaa siom przyciagania i podtrzymuje ciao Darka w pewnym poozeniu.
Oczywiscie, fakty te same w sobie swiadcza jedynie o tym, ze mamy tu do czynienia
z wieloznacznoscia: przyimek na ma inne znaczenie w przykadzie <2> niz w <1>. Niepokojacy jest jednak zasieg tej wieloznacznosci: okazuje sie, ze na ma nie jedno, dwa, czy
trzy rzne znaczenia, lecz ponad dwadziescia (por. przykady <1> <17>, ilustrujace
niektre z nich).
<1> UZYCIE PROTOTYPOWE:
Na stole lezy ksiazka.
<2> RELACJA PODTRZYMYWANIA W PRZESTRZENI:
Darek wisi na drzewie.
<3> LOKALIZACJA W OBREBIE PASZCZYZNY:
Masz plame na spodniach.
<4> WIDOCZNOSC:
Na suficie jest mucha.
<5> PRZEDMIOT ACZACY TRAJEKTOR3 Z OBIEKTEM PODTRZYMUJACYM:
Zarwka wisiaa na kablu.
<6> PUNKT ZAKOTWICZENIA:
Pokrywka trzyma sie na jednym gwozdziu.
<7> PRZEDMIOT OGRANICZAJACY AMPLITUDE RUCHW TRAJEKTORA3:
Psa trzyma na ancuchu.
<8> LOKALIZACJA W METAFORYCZNEJ PRZESTRZENI:
Janka jest na studiach/na farmacji.
<9> RELACJA PODTRZYMYWANIA W METAFORYCZNEJ PRZESTRZENI:
To twierdzenie oparte jest na faktach.
<10> PRZEDMIOT METAFORYCZNIE OGRANICZAJACY AMPLITUDE RUCHW TRAJEKTORA3:
Nerwy trzeba trzymac na wodzy.
<11> PODLEGANIE SIOM/ZAGROZENIOM ZEWNETRZNYM:
Sta na widoku/na soncu/na mrozie.
Jan jest bardzo podatny na wpywy kolegw.
<12> CEL PRZESTRZENNY:
Wyjdzmy na dach, dobrze?
<13> STAN KONCOWY (przy czasownikach opisujacych zmiane):
Przerobi powiesc na scenariusz filmowy.
<14> LOKALIZACJA NA ABSTRAKCYJNEJ PASZCZYZNIE OKRESLONEJ
PRZEZ ODLEGOSC OD INNEJ PASZCZYZNY STANOWIACEJ UKAD ODNIESIENIA:
Trzeci obz zaozylismy na wysokosci czterech tysiecy metrw.

64
<15> KIERUNEK:
Musimy isc jak najdalej na pnoc.
<16> PRZYSZOSC:
Jest kwadrans na szsta.
Idzie mu na piaty krzyzyk.
<17> URZADZENIE:
Napisa tekst na maszynie, a potem odbi na ksero.
Te paczke trzeba bedzie zwazyc na wadze dziesietnej.
[+GRA] i [+PRZYLEGOSC] nie sa rwniez wystarczajace do zdefiniowania przyimka na: istnieja sytuacje, w ktrych dwa przedmioty przylegaja do siebie i jeden znajduje
sie ponad drugim, a jednak nie mozna o nim powiedziec, ze znajduje sie na tym drugim.
Na przykad opisujac sytuacje przedstawiona na rys. 2, nie mozna powiedziec

Rys. 2
<18> *Kwadrat jest na trjkacie.
Podobnie nieidiomatyczne jest zdanie <19>, choc stratosfera jest warstwa atmosfery
ziemskiej znajdujacej sie bezposrednio ponad troposfera:
<19> *Stratosfera jest na troposferze.
Przykady mozna by mnozyc. Jezeli do sufitu i do spodniej czesci parapetu przyklejona
jest guma do zucia, to powiemy, ze jest ona na suficie, ale pod parapetem (guma znajdujaca
sie na parapecie musi byc przyklejona do jego wierzchniej czesci). W pierwszym przypadku istotna jest relacja podtrzymywania, a nieistotna kolejnosc w pionie; w drugim jest
dokadnie na odwrt4. Poniewaz w rznych sytuacjach rzne cechy danej konfiguracji
przestrzennej determinuja wybr odpowiedniego przyimka, trudno jest sobie wyobrazic,
w jaki sposb poszczeglne znaczenia mozna by zdefiniowac za pomoca kilku elementarnych skadnikw tak, aby definicje nie pozwalay na uzycia sprzeczne z konwencja
jezykowa (np. zeby nie zezwalay na uzycie przyimka na do opisania sytuacji, w ktrej
guma jest przyklejona do spodniej czesci parapetu).

3. Jezykowa idealizacja swiata


Definicje skadnikowe przyimkw zazwyczaj nie uwzgledniaja dwch istotnych cech
jezykowej organizacji swiata. Po pierwsze, w celu zmaksymalizowania ekonomii opisu
dazy sie do zredukowania znaczenia kazdego leksemu do jak najmniejszej liczby parametrw; jezeli jakiemus wyrazeniu jezykowemu odpowiada kompleks rznych parametrw
logicznie niezaleznych, lecz wspwystepujacych w wielu rznych sytuacjach, zazwyczaj

65
wybiera sie jeden z nich jako definicyjny dla danego przedmiotu badz relacji, a pozostae
pomija w opisie. Podejscie takie rodzi szczeglnego rodzaju problemy i prowadzi do
mocno znieksztaconej wizji organizacji semantycznej, co postaram sie wykazac w nastepnych podrozdziaach.
Po drugie, definicje skadnikowe na og nie uwzgledniaja asymetrii relacji trajektor
ukad odniesienia. Na przykad relacje okreslana przez przyimki na i pod kontaktowe
uwaza sie czesto za relacje w peni odwracalna: innymi sowy, twierdzi sie, ze zdanie A
jest na B posiada to samo znaczenie co zdanie B jest pod A, co jest oczywiscie faszywe:
przykady <20a> i <b> opisuja zupenie inne sytuacje i nie mozna ich uzywac zamiennie5.
<20> a. Na kluczu jest snieg.
b. Klucz jest pod sniegiem.
Twierdzenie o odwracalnosci mozna oczywiscie uzupenic oglnymi zasadami pragmatycznymi dotyczacymi lokalizowania przedmiotw w przestrzeni (poniewaz wyrazen
lokatywnych uzywamy po to, zeby komus wskazac, gdzie sie cos znajduje, ukadem
odniesienia jest zazwyczaj przedmiot wiekszy, a wiec atwiej dostrzegalny, badz z jakichs
powodw wazniejszy, a wiec prawdopodobnie lepiej znany rozmwcy). Takie sformuowanie, choc prawdziwe, pomija jednak pewien istotny moment. Otz wydaje sie, ze na
znaczenie wyrazen przestrzennych takich jak w, na, pod, czy wzduz skadaja sie nie tylko
wzajemne usytuowanie dwu przedmiotw w przestrzeni, lecz takze schematyczna6 charakteryzacja geometrii trajektora i ukadu odniesienia (brya, prosta, paszczyzna, pojemnik,
etc.). Uzycie przyimka wzduz zakada, ze zarwno trajektor, jak i ukad odniesienia sa
prostymi lezacymi na jakiejs poziomej paszczyznie; przyimek komunikuje, ze te dwie
proste sa mniej wiecej rwnolege7; dla przyimka w ukadem odniesienia jest pojemnik,
a trajektorem brya; prototypowe pod i na okreslaja przestrzenny stosunek bryy (trajektor) i poziomej paszczyzny (ukad odniesienia).
Oczywiscie rzeczywistosc, ktra opisujemy za pomoca jezyka, nie skada sie z prostych
elementw geometrycznych takich jak paszczyzna czy pojemnik; posugujac sie wiec
jakimkolwiek jezykiem dokonujemy projekcji kategorii semantycznych tego jezyka na
swiat lub, uzywajac terminologii Talmyego, idealizujemy obiekty przestrzenne tak, aby
odpowiaday one elementom geometrycznym wyrznionym przez system jezykowy:
Faktycznym, dosownym odniesieniem jakiegokolwiek wyrazenia przestrzennego,
np. przyimka w jezyku angielskim, jest pewna konfiguracja prostych elementw geometrycznych, ktre skadaja sie na abstrakcyjny schemat. Schemat ten musi byc jednak w jakis
sposb pojeciowo przyporzadkowany penej konkretw, zawierajacej wiele nieistotnych
szczegw sytuacji w swiecie obiektywnym. Ten proces przyporzadkowania, w ktrym
wyobrazenia przedmiotw w przestrzeni sa dopasowywane do odpowiedniego schematu, bedziemy nazywac idealizacja. (Talmy 1983: 258259, tum. moje.)
Tak wiec sciana czy tez wiszacy na niej obraz sa zazwyczaj dla celw kodowania
jezykowego idealizowane jako pionowe paszczyzny, choc oczywiscie sa one obiektami
trjwymiarowymi; rzeke badz pot idealizuje sie jako linie proste, abstrahujac od ich
szerokosci czy wysokosci, jak tez od ich rzeczywistego ksztatu; dowolny przedmiot
trjwymiarowy moze byc w odpowiedniej sytuacji idealizowany jako pojemnik. Idealizacja czesto wymaga projekcji granic, tj. zamykania figur nie domknietych (zeby stwierdzic,
czy cos jest w szklance czy nad szklanka, musimy szklanke konceptualnie zamknac od
gry) lub ustanawiania granic tam, gdzie nie istnieja one obiektywnie w swiecie zewnetrznym (w lesie, w tumie)8.

66
Kazde uzycie wyrazenia lokatywnego do opisu takiej czy innej konfiguracji przestrzennej wymaga idealizacji; kazdy opis znaczenia wyrazenia jezykowego zakada uprzednia
idealizacje. Oczywiscie nie wszystkie opisy semantyczne stwierdzaja to explicite: idealizacje czesto traktuje sie jako zjawisko moze nawet kognitywne, lecz pozajezykowe, jako
swego rodzaju wstepna obrbke danych zmysowych, ktra dopiero umozliwia wasciwe
przetwarzanie jezykowe innymi sowy, jako cos, co nalezy bardziej do domeny percepcji
niz do jezyka. Takie stanowisko jest czesciowo uzasadnione, jako ze wiele z tego, co sie
skada na pojecie idealizacji (domykanie figur otwartych, aczenie przedmiotw podobnych w grupy, ignorowanie drobnych odchylen od pionu czy od poziomu) to niewatpliwie
zjawiska zwiazane z postrzeganiem; jednak wiele powaznych racji przemawia za tym, ze
proces ten musi byc rwniez uwzgledniony w jakimkolwiek opisie semantyki jezyka
naturalnego.
Po pierwsze, proces idealizacji jest czescia konwencji jezykowej, gdyz rzne jezyki
w rzny sposb idealizuja te same przedmioty. W jezyku polskim st jest idealizowany
jako pozioma paszczyzna: pies, ktry przechodzi ponizej blatu stou miedzy nogami
przechodzi pod stoem; w jezyku Atsugewi9, st jest traktowany jako obiekt trjwymiarowy, a pies przechodzi przez st10. Rwniez inwentarz jezykowo istotnych pojec geometrycznych moze byc rzny w rznych jezykach: dla opisu jezyka rumunskiego np.
konieczne jest wyrznienie zakonczenia przedmiotu o wysmukym ksztacie pojecia
geometrycznego cakowicie nieistotnego dla systemu semantycznego jezyka polskiego
(por. Weinsberg 1973: 64).
Po drugie, nawet w tym samym jezyku ten sam przedmiot moze byc idealizowany na
rzne sposoby, zaleznie od tego, co mwiacy chce w swojej wypowiedzi uwypuklic, badz
tez po prostu od kontekstu. Tak wiec dom moze byc traktowany jako brya (przed domem)
badz jako pojemnik (w domu); miejsce porosniete trawa moze byc traktowane albo jako
paszczyzna (Dzieci bawia sie na trawie), albo jako pojemnik (W trawie zyje mnstwo
drobnych owadw). Miasta sa zazwyczaj idealizowane jako pojemniki (Piotr mieszka
w Warszawie), moga byc jednak rwniez idealizowane jako paszczyzny (W czasie wojny
na Warszawe zrzucono setki bomb11); w drugim przypadku wzgledna grubosc miasta
w porwnaniu z wysokoscia, z jakiej zrzuca sie bomby, jest taka maa, ze mozna ja
cakowicie pominac.
A
B

Rys. 3
Uwzglednienie roli idealizacji w opisie semantycznym pozwala na unikniecie wielu
problemw, jakie stawia badaczowi pozornie nielogiczny system jezykowy. Weinsberg
(1973) susznie zauwaza, ze opisujac sytuacje przedstawiona na rys. 3 nie mozemy
powiedziec, ze A jest nad B:
... w skad znaczen grnego nad i dolnego pod oprcz samych elementw gry i dou
wchodza jeszcze inne ... zwiazane z traktowaniem wklesosci w powierzchni lokalizatora.
Wklesosc w jego grnej powierzchni nie zalicza sie do obszaru nad lokalizatorem...

67
Innymi sowy, nad nie znaczy po prostu powyzej lokalizatora, lecz powyzej lokalizatora,
nie liczac wklesosci w jego grnej powierzchni. (Weinsberg 1973: 37)12
Tego rodzaju zastrzezenia wydaja sie jednak cakowicie przypadkowe, dorazne
i zupenie arbitralne. Z drugiej strony fakt, ze opisujac rys. 3 nie mozemy powiedziec, ze
A jest nad B, jawi sie nam jako jak najbardziej naturalny, jezeli w opisie uwzglednimy, ze
w procesie idealizacji wszelkie wypukosci badz wklesosci ukadu odniesienia sa wygadzane i B jest traktowane jako paszczyzna pozioma: w tej sytuacji A znajduje sie na tym
samym poziomie, co B, wiec nie moze byc nad B. Nie mozemy rwniez powiedziec, ze
A jest na B, gdyz B nie podtrzymuje A w przestrzeni. Tak wiec konfiguracji przedstawionej na rys. 3 nie mozna przyporzadkowac zadnego z przyimkw opisujacych relacje
przestrzenne w pionie; sytuacje te mozemy opisac tylko za pomoca wyrazenia peryfrastycznego (np. A znajduje sie nad zagebieniem w powierzchni B, na poziomie powierzchni B).
Zdania w <21> opisuja sytuacje przedstawiona na rys. 4a: na oznacza tu, ze zegar jest
podtrzymywany przez st, idealizowany jako pozioma paszczyzna, oraz ze znajduje sie
powyzej stou w osi pionowej; pod sygnalizuje poozenie piki ponizej stou, znw idealizowanego jako pozioma paszczyzna. Zdania w < 22> opisuja sytuacje przedstawiona na
rys. 4b i ilustruja inne znaczenia wymienionych przyimkw: w < 22a>, na nazywa relacje
podtrzymywania, a ukad odniesienia niekoniecznie jest pozioma paszczyzna; w < 22b>,
pod komunikuje, ze pika znajduje sie niedaleko masztu, nie ze znajduje sie pod pokadem
(choc oczywiscie taka interpretacja jest rwniez mozliwa); ukadem odniesienia dla tego
znaczenia pod jest jakikolwiek przedmiot idealizowany jako linia pionowa.
a)

b)

c)

Rys. 4
<21> a. Zegar jest na stole.
b. Pika jest pod stoem.
<22> a. Zegar jest na maszcie.
b. Pika jest pod masztem.
Tak wiec przyimki na i pod sa wieloznaczne: moga one opisywac relacje przestrzenne
przedstawione na rys. 4a, ale moga rwniez oznaczac relacje podtrzymywania i bliskosc (rys. 4b). Jednak ta druga interpretacja nie jest mozliwa, jezeli ukad odniesienia
jest konwencjonalnie idealizowany jako pozioma paszczyzna: innymi sowy, zdan
w <21> nie mozna uzyc, aby opisac sytuacje przedstawiona na rys. 4c. Fakty te mozemy
naturalnie wyjasnic tylko wtedy, jezeli przyjmiemy, ze na tresc poszczeglnych sensw

68
omawianych przyimkw skada sie rwniez schematyczna charakteryzacja geometrii
ukadu odniesienia13.
Wreszcie uwzglednienie procesu idealizacji w opisie jezyka pozwala na wyjasnienie
pewnych ciekawych ograniczen, ktre nie pozwalaja na niektre uzycia, choc sa one
w zasadzie zgodne z konwencja jezykowa. Prototypowe na przypisuje ukadowi odniesienia pewne wasciwosci geometryczne wymaga ono, zeby by on mniej wiecej pozioma
paszczyzna. Jezeli ukadem odniesienia jest jakikolwiek duzy obiekt trjwymiarowy (np.
gaz), idealizacja polega na metonimii, tj. na uwzglednieniu dla celw kodowania jezykowego jednej wybranej czesci, w tym przypadku wierzchu14 (Piotr stoi na gazie znaczy,
ze stoi na wierzchniej czesci gazu, jednak sowa wierzch czy grna czesc zazwyczaj sie
w wypowiedzi pomija). Gdy jednak wierzchnia czesc przedmiotu ma swoja wasna nazwe,
z przyimkiem na uzywamy wasnie nazwy tej czesci, a nie nazwy caego obiektu. Mwimy
sta na dachu, a nie?? sta na domu; poozy teczke na masce/na dachu (samochodu), nie
? poozy teczke na samochodzie; Piotr sta na pokadzie, nie?? Piotr sta na statku15, etc.
Wyjatek stanowia sytuacje, w ktrych przedmiot bedacy ukadem odniesienia jest konwencjonalnie idealizowany jako paszczyzna: w neutralnym kontekscie powiemy na stole, nie
na blacie.

4. Prototypowe na, nad i pod


W poprzednim punkcie omwiam proces idealizacji, umozliwiajacy dopasowywanie
konfiguracji przedmiotw w swiecie obiektywnym do abstrakcyjnych schematw, odpowiadajacych rznym sensom przyimkw przestrzennych. Obecnie zajme sie charakterystyka niektrych z owych schematw; zaczne od prototypowych znaczen przyimkw na,
nad i pod, a w punkcie nastepnym omwie przykadowo inne znaczenia przyimka pod.
Na prototypowe znaczenie przyimka na skada sie kilka rznych i dosc niezaleznych
parametrw miedzy innymi cieszace sie tak ogromnym powodzeniem w tradycyjnych
analizach kolejnosc w pionie i przylegosc, choc wydaje sie, ze te dwa elementy znaczenia
sa dla omawianego przyimka najmniej istotne. Prototypowe na mozna scharakteryzowac
w sposb nastepujacy (T = trajektor; UO = ukad odniesienia):
<23> Na prototypowe:
1. Relacja podtrzymywania: UO = przedmiot podtrzymujacy, T = przedmiot podtrzymywany.
2. Widocznosc: T jest widoczny.
3. Przylegosc: Przynajmniej czesc T znajduje sie na powierzchni przedmiotu stanowiacego UO.
4. Kolejnosc w pionie: T jest powyzej UO.
Geometria trajektora: brya
Geometria ukadu odniesienia: pozioma paszczyzna
Rwniez na znaczenie pod i nad skadaja sie kompleksy dosc niezaleznych parametrw:
<24> Pod prototypowe:
1. Widocznosc: UO (przynajmniej czesciowo) zasania T.
2. Osona: UO (przynajmniej czesciowo) chroni T przed dziaaniem si zewnetrznych.

69
2. Kolejnosc w pionie: T jest ponizej UO.
3. Bliskosc: T jest stosunkowo blisko UO.
Geometria trajektora: brya
Geometria ukadu odniesienia: pozioma paszczyzna
<25> Nad prototypowe:
1. Kolejnosc w pionie: T jest powyzej UO.
2. Bliskosc: T jest stosunkowo blisko UO (ale go nie dotyka).
Geometria trajektora: brya
Geometria ukadu odniesienia: pozioma paszczyzna

5. Przyimek pod jako naturalna


kategoria znaczen
W punkcie drugim wspomniaam o problemie, jaki dla teorii semantycznej stwarza polisemia. Wiekszosc teorii wspczesnych uwzglednia jedynie dwie mozliwosci: albo rzne
sensy tego samego leksemu uwaza sie za cakowicie niezalezne od siebie innymi sowy,
kazdy przypadek polisemii uznaje sie za homonimie albo tez rzne odmienne, lecz
w jakis sposb ze soba powiazane znaczenia sprowadza sie do jakiegos wsplnego
mianownika usiuje uchwycic sie jakis element znaczenia, ktry jest wsplny dla obu
sensw. Oba podejscia zostay poddane drobiazgowej krytyce w pracach kognitywistw
(cf. zwaszcza Lakoff 1982, 1987; Lakoff i Johnson 1980) i nie bede powtarzac tu ich
argumentw. Nawet pobiezna analiza poszczeglnych znaczen przyimkw przestrzennych
znakomicie wykazuje cakowita nieadekwatnosc pierwszego z wymienionych podejsc:
jezyk jest przede wszystkim efektywnym narzedziem komunikacji, a system, w ktrym
jednemu leksemowi przyporzadkowanych jest kilkadziesiat zupenie odmiennych znaczen
za narzedzie efektywne w zadnym przypadku uznany byc nie moze. Ponadto, niektre
znaczenia przyimkw, choc rzne, sa ze soba w oczywisty sposb spokrewnione: w prototypowym na (por. przykad <1>) jest zawarta zarwno relacja podtrzymywania (sens
<2>), jak i lokalizacja w obrebie paszczyzny (sens <3>); przedmiot aczacy trajektor
z obiektem podtrzymujacym <5> mozna uznac za przypadek szczeglny przedmiotu
ograniczajacego amplitude ruchw trajektora <7>; itd. Z drugiej strony, choc miedzy
poszczeglnymi znaczeniami przyimkw mozna zauwazyc liczne lokalne podobienstwa,
nie da sie ich przynajmniej tych najbardziej podstawowych sprowadzic do jednego (czy
nawet trzech czterech) bardziej oglnych znaczen; a ponadto, relacje miedzy poszczeglnymi sensami nie zawsze polegaja na podobienstwie. Znakomicie to ilustruja nastepujace przykady, zaczerpniete z pracy Lakoffa (1982):
<26> a. Ile masz okien w swoim pokoju?
b. Ten pokj jest za ciemny; trzeba bedzie wyciac jeszcze jedno okno w tamtej
scianie.
c. Wasnie przywiezli nowe okna.
d. Dzieci gray w pike i stuky okno.
e. To okno zbutwiao; trzeba je bedzie wymienic.

70
W zdaniu <26b> sowo okno nazywa otwr w scianie; w <26c>, drewniana rame z osadzona w niej szyba, w <26d>, sama szybe; w <26e>, sama rame; a w zdaniu <26a>, okno
odnosi sie do otworu, w ktrym osadzona jest rama wraz z szyba. Fakt, ze uzywamy tego
samego sowa okno we wszystkich pieciu przypadkach nie jest oczywiscie motywowany
jakimkolwiek podobienstwem szyby czy ramy okiennej do dziury w scianie, lecz tym, ze
szyby zazwyczaj widujemy w ramach, a ramy sa zwykle osadzane w otworach w scianach.
Rzne uzycia metaforyczne, takie jak okno tektoniczne czy okno na swiat sa motywowane
jeszcze innymi cechami okien, np. tym, ze przez okno mozemy ogladac to, co jest po
drugiej stronie, ze okno umozliwia nam komunikacje i wymiane przedmiotw z otoczeniem, itd.
George Lakoff, prbujac uporac sie miedzy innymi z problemem polisemii, stwierdza,
ze poszczeglne sensy wyrazen leksykalnych tworza naturalne kategorie znaczen (Lakoff
1982) kategorie zbudowane wok jednego sensu podstawowego, prototypowego,
ktry ulega rozmaitym rozszerzeniom, motywowanym przez pewne oglne zasady
kognitywne, jak czesciowe podobienstwo, wspwystepowanie w doswiadczeniu, metafora, czy metonimia. Kazde rozszerzenie znaczenia podstawowego moze z kolei stanowic
podstawe do kolejnego rozszerzenia, motywowanego innymi czynnikami, tak ze poszczeglne sensy danego wyrazenia polisemicznego tworza ancuchy znaczen rozchodzacych
sie promieniscie od znaczenia podstawowego (stad inna nazwa dla naturalnych kategorii
znaczen, kategorie radialne cf. Lakoff 1987).
W poprzednim punkcie pracy scharakteryzowaam prototypowe znaczenia przyimkw
na, nad i pod. Teraz, na przykadzie przyimka pod, wykaze, ze jego poszczeglne sensy
tworza naturalna kategorie znaczen zbudowana wok pod prototypowego. W punkcie
ostatnim bede staraa sie dowiesc, ze system zorganizowany w taki wasnie sposb
system, w ktrym kazdemu leksemowi odpowiada, po pierwsze, znaczenie prototypowe,
czyli pewien wysoce wyidealizowany, schematyczny model, w ktry upakowane sa
bardzo rznego rodzaju tresci poznawcze, oraz, po drugie, szereg konwencjonalnych
rozszerzen prototypu tworzacych naturalna kategorie znaczen jest systemem najbardziej
korzystnym z punktu widzenia efektywnosci komunikacji i najatwiej przyswajalnym
przez dzieci uczace sie jezyka.
A oto zestawienie podstawowych sensw przyimka pod, wraz z mnemonicznymi etykietkami:
<27> a. POD PROTOTYPOWE:
Pies leza pod stoem.
b. ZASONA:
Pod tynkiem sa kable.
c. NIEWIDOCZNOSC W SUBSTANCJI:
Mieszkali pod ziemia.
d. METAFORYCZNA ZASONA:
Co sie pod tym kryje?
e. OSONA:
Sza pod parasolem.
f. METAFORYCZNA OSONA:
Zostawia dziecko pod opieka sasiadki.
g. PANOWANIE:
Mia pod soba trzydziestu pracownikw.

71
h. SIA:
Zrobi to pod przymusem.
i. POTENCJALNE NIEBEZPIECZENSTWO:
Nakazano mu to pod grozba klatwy/pod klatwa.
j. UO = PASZCZYZNA/LINIA PIONOWA:
Sta pod drzwiami i czeka.
k. LOKALIZACJA:
Rozbili obz pod biegunem pnocnym.
l. UO = BRYA:
Pod oknem rosy kwiaty.
m. PROJEKCJA NA PASZCZYZNE POZIOMA:
Narysuj kwadrat, a pod nim koo.
n. SYMBOL:
Miosc wyobrazano pod postacia Amora.
o. RUCH DO PASZCZYZNY/LINII PIONOWEJ:
Odprowadzi ja pod same drzwi.
p. BLISKOSC W CZASIE:
Pod koniec wykadu opowiedzia pare dowcipw.
r. STANDARD:
Dobraa torebke pod kolor sukienki.
s. RUCH W KIERUNKU PRZECIWNYM:
Pyna pod prad.
Sza pod gre/pod wiatr.
Wzajemne zaleznosci miedzy poszczeglnymi sensami przyimka zostay przedstawione
graficznie na rys. 5.
Sensy <b>, <e>, i <j> sa bezposrednimi rozszerzeniami kompleksu prototypowego.
Sens <b> cakowicie abstrahuje od relacji pionowosci i koncentruje sie na fakcie, ze UO
zasania trajektor; podobnie jak w <a>, ukad odniesienia chroni trajektor przed dziaaniem
si zewnetrznych i musi znajdowac sie blisko niego. Sens <b> zachowuje rwniez prototypowa geometrie trajektora i ukadu odniesienia.
Takie ujecie sensu <b> w swietle jego relacji do kompleksu prototypowego pozwala
na naturalne wyjasnienie ciekawego kontrastu miedzy przyimkami pod a za. Pod uzywamy
wtedy, kiedy UO znajduje sie baradzo blisko trajektora i jest w sposb bardziej naturalny
idealizowany jako paszczyzna niz jako brya; za uzywamy w wypadku przeciwnym por.
<28><31>. Jest to zrozumiae, gdy zauwazymy, ze dla prototypowego pod ukadem
odniesienia jest paszczyzna, zas dla prototypowego za brya; prototypowe za nie
wymaga rwniez, zeby trajektor i ukad odniesienia znajdoway sie blisko siebie.
<28> a. Pod plakatem jest plama.
[UO = paszczyzna]
b. *Za plakatem jest plama.
<29> a. Pod obrazem jest plama.
[UO = paszczyzna lub brya]
b. Za obrazem jest plama.
<30> a. *Pod szafka jest plama16.
[UO = brya]
b. Za szafka jest plama.
<31> a. *Pod stora jest wielki kaktus.
[UO nie przylega do trajektora]
b. Za stora jest wielki kaktus.

72
Ciekawym rozszerzeniem sensu <b> jest <c>. Czynnikiem umozliwiajacym uzycie
przyimka pod dla opisania sytuacji, w ktrej trajektor jest otoczony przez ukad odniesienia
(czyli konfiguracji przestrzennej, ktra zazwyczaj wymaga uzycia przyimka w) jest oczywiscie fakt, ze ukad odniesienia powoduje, ze trajektor pozostaje niewidoczny; uzycie to
wymaga konwencjonalnej metonimizacji ukadu odniesienia (dla celw kodowania jezykowego istotna jest jedynie wierzchnia powierzchnia UO). To znaczenie przyimka pod w
interesujacy sposb kontrastuje z w tkankowym (termin Weinsberga), ktre rwniez na
og sugeruje przynajmniej czesciowa niewidocznosc. Otz pod mozemy uzyc tylko
wtedy, kiedy trajektor znajduje sie cakowicie pod powierzchnia ukadu odniesienia i jest
wobec tego niewidoczny (Zakopali belke pod ziemia); jezeli choc czesc trajektora wystaje
ponad wierzchnia czescia ukadu odniesienia, mozemy uzyc tylko przyimka w (Zakopali
belke w ziemi).
W sensie <e> na plan pierwszy wysuwa sie osanianie trajektora przez ukad odniesienia, nieistotna jest natomiast kolejnosc w pionie17. <f> stanowi metaforyczne rozszerzenie
<e>: ochrona jest zwykle rozumiana metaforycznie w kategoriach osaniania, o czym
swiadczy systematyczna polisemia wyrazen oznaczajacych osanianie. Parasol moze dosownie chronic od deszczu, badz metaforycznie od innych zagrozen (parasol atomowy,
parasol ochronny przed inflacja). Miec dach nad gowa i schronic sie pod czyims dachem
oznacza znacznie wiecej niz po prostu fizyczne znajdowanie sie wewnatrz budynku; wziac
kogos pod swoje (opiekuncze) skrzyda moze kazdy, kto chce dana osobe przed czyms
chronic, niekoniecznie kwoka (kwoka to kolejny symbol bezpieczenstwa przedstawianego
jako fizyczna osona!). Podobnie dwuznaczne jest samo sowo osona.
Z kolei <d> jest metaforyczna projekcja sensu <b>. W jezyku polskim funkcjonuje
bardzo produktywna metafora ROZUMIENIE TOWIDZENIE jako przykady moga tu
posuzyc takie wyrazenia jak przejrzec na oczy, otworzyc komus oczy, spada mu zasona
z oczu, spado mu bielmo, rozjasnio mu sie w gowie, byc slepym na cos, miec klapki na
oczach itd. Rzeczy znane sa widoczne, nie ukryte: wyjsc na jaw, wywlekac/wydobywac/wyciagac na swiato dzienne, wygrzebywac jakies brudne sprawy, wyciagnac/wydobyc z kogos tajemnice. Logiczne jest wiec, ze metaforyczna zasona to cos, co powoduje, ze osoba
niepowoana nie dowiaduje sie o czyms: spuscic zasone na cos, uchylic zasony, zerwac
z czegos zasone, pokryc wzruszenie surowoscia tonu, uchylic rabka tajemnicy, odsaniac
przed kims tajniki swojej sztuki a przedmiot ukrywany znajduje sie pod zasona.
W ancuchu sensw <a> <j> <l> mozemy zaobserwowac stopniowe wyabstrahowywanie elementu pionowosci. W <a> jest on po prostu jednym z kilku elementw
w kompleksie; w <j> jest on silnie podkreslony (ukad odniesienia zdecydowanie gruje
nad trajektorem) i podobnie jak w <a>, bardzo wyrazna jest asymetria relacji trajektorukad odniesienia. Miedzy <a> a <j> mamy oczywiscie cay szereg konfiguracji posrednich, w ktrych ukad odniesienia moze byc czesciowo poziomy (sta pod drzewem)
i przynajmniej czesciowo osaniac i ochraniac trajektor (np. bieg pod murem, sta pod
domem). W <l> relacja pionowosci ulega cakowitemu wyabstrahowaniu, minimalna jest
tez asymetria relacji trajektor ukad odniesienia; innymi sowy, jedynym istotnym
parametrem dla sensu <l> jest kolejnosc w osi pionowej.
Sens <m> jest z kolei wynikiem rzutowania konfiguracji <l> na paszczyzne pozioma.
Jest to rozszerzenie cakowicie arbitralne z punktu widzenia czysto formalnego, lecz jak
najbardziej naturalne jezeli uwzglednimy fakt, ze opisywane sytuacje sa ogladane przez
czowieka (niezaleznie od tego, czy kartka z rysunkiem jest pionowa, czy pozioma, po

73
obrceniu gowy w strone rysunku obraz na siatkwce jest identyczny, zas uzytkownicy
jezyka zwykle nie zdaja sobie nawet sprawy z tej dwuznacznosci). Warto takze zauwazyc,
ze rwniez w tym przypadku mamy do czynienia z systematyczna polisemia: dokadnie
tak samo jak nad i pod wieloznaczne sa rzeczowniki gra i d.
Przyimek pod moze rwniez sygnalizowac, ze trajektor znajduje sie w poblizu ukadu
odniesienia, ktry jest nie tyle od niego znacznie wiekszy czy wyzszy, lecz wazniejszy
[<k>]. Jest to rozszerzenie sensu <j> motywowane metafora WAZNY TO DUZY (cf.
Lakoff i Johnson 1980: 74); przykady innych wyrazen, ktrych wieloznacznosc jest
motywowana ta sama metafora, podaje w <32>.
<32> a. To jest najwiekszy pomys w przemysle reklamowym.
b. To byo mae, niewinne kamstewko.
c. Jego osiagniecia gruja nad osiagnieciami pomniejszych ludzi18.
Wiele polskich przyimkw przestrzennych (pod, nad, przed, za, miedzy, i in.) moze
wystepowac zarwno przy rzeczowniku w narzedniku jak i w bierniku. W pierwszym
przypadku wyrazenie przyimkowe oznacza miejsce, w ktrym odbywa sie czynnosc;
w drugim cel, do ktrego zmierza poruszajacy sie przedmiot lub osoba. Poniewaz jednak
znaczenie lokatywnosci badz adlatywnosci wnosi koncwka deklinacyjna rzeczownika, nie przyimek, nie ma potrzeby postulowania odrebnych lokatywnych i adlatywnych
pod-sensw dla kazdej konfiguracji przestrzennej nazywanej przez te przyimki. Sens <o>
zosta zaznaczony na rysunku 5 jako odrebny wyacznie dla zwiekszenia przejrzystosci
obrazu, gdyz <p>, <r> i <s> stanowia rozszerzenia pod adlatywnego.
Sens <p> (bliskosc w czasie) jest wynikiem metaforycznej projekcji przestrzennego
<o> na domene czasu. Czas jest w naszej kulturze przedstawiany w kategoriach przestrzennych na wszelkich wykresach, diagramach; rwniez na zegarze ruch wskazwki
wok tarczy symbolizuje czas. Wiekszosc przyimkw przestrzennych ma takze znaczenia
temporalne (w Gdansku w 1989 roku; od Gdanska do Warszawy od 1987 do 1989 roku;
miedzy Gdanskiem a Warszawa miedzy 1 a 20 lipca; przed domem przed obiadem, etc.).
Dwuznaczne sa takze takie sowa jak dugi, krtki, poczatek, koniec, bliski, odlegy. Tak
wiec naturalne jest, ze przyimek okreslajacy bliskosc w przestrzeni moze rwniez suzyc
do okreslania bliskosci w czasie.
Powyzsza argumentacja wyjasnia, dlaczego pod koniec znaczy w okolicach konca,
nie wyjasnia jednak dlaczego wyrazenie to moze oznaczac jedynie tuz przed koncem,
a nie zaraz po zakonczeniu. Otz pod temporalne, podobnie jak pod przestrzenne, jest
adlatywne; poniewaz zas ruch w czasie (metaforyczny!) przebiega tylko w jednym kierunku od przeszosci ku przyszosci trajektor musi poprzedzac ukad odniesienia.
Innym rozszerzeniem sensu <o> (ruch do paszczyzny/linii pionowej) jest <r> (standard). Ukadem odniesienia jest tu wartosc wzorcowa jakiejs cechy (np. okreslona barwa,
cechy charakterystyczne jakiegos stylu literackiego, etc.), a rozszerzenie znaczenia jest
motywowane metafora PODOBIENSTWO TO BLISKOSC, ktra mozemy zaobserwowac rwniez w wielu innych utartych wyrazeniach: niedelikatnosc bliska grubianstwa;
Rozumienie terminu metafora jest u niego blizsze klasycznej definicji arystotelesowskiej
niz koncepcjom wspczesnym; bliskie/odlege podobienstwo; cos koo tego. Nalezy sie
wiec spodziewac, ze przyimki oznaczajace zblizanie sie do celu przestrzennego beda miay
rwniez metaforyczne znaczenie zblizania sie do okreslonego wzorca (zblizac sie do
ideau, dobrac torebke pod kolor sukienki, pisac pod kogos), a przyimki komunikujace
oddalanie sie od punktu wyjscia beda rwniez oznaczac odstepowanie od wzoru (!) por.

74
rwniez odbijac sie od otoczenia, odcinac sie od ta, odbiegac od schematu, rozbiezne
opinie.
Rozszerzeniem sensu <o> jest rwniez <s>: w <o>, ruch odbywa sie w kierunku
przedmiotu bedacego ukadem odniesienia; w <s>, kierunek wytycza zrdo pradu, swiata, potencjalnego ruchu, w stosunku do ktrego trajektor porusza sie w kierunku przeciwnym. Pod prad znaczy w kierunku zrda pradu (tj. przeciwnym do kierunku pradu); pod
swiato w kierunku zrda swiata; pod wiatr w kierunku przeciwnym do kierunku,
z ktrego wieje wiatr; pod gre w kierunku przeciwnym do kierunku, w ktrym
normalnie (na skutek przyciagania ziemskiego) poruszaby sie przedmiot znajdujacy sie
na zboczu gry. To znaczenie pod jest tylko czesciowo motywowane sensem <o> i jego
uzycie ogranicza sie wasciwie do czterech wymienionych powyzej sfrazeologizowanych
kombinacji19. Nie jest to jednak jedyny przypadek, w ktrym punkt czy obszar, od ktrego
zaczyna sie ruch, stanowi podstawe do jezykowego okreslenia kierunku ruchu: wiatr
wschodni to taki, ktry wieje od wschodu; pociag warszawski to pociag jadacy z Warszawy,
etc.
Sens <g> jest motywowany przez bardzo produktywna metafore PANOWANIE TO
W GRE; BYC POD PANOWANIEM TO W D; podobnie wieloznaczny jest cay
szereg wyrazen nazywajacych relacje przestrzenne w pionie (innych przykadw dostarczaja Lakoff i Johnson 1980: 378, 39):
<33> Piotr gruje nad wszystkimi swoimi rywalami.
Napoleon by wtedy u szczytu wadzy.
Uparcie pia sie do gry po drabinie wadzy.
Walka rozgrywa sie na najwyzszym szczeblu.
Wybi sie dzieki ciezkiej pracy.
Ten to wysoko zajdzie!
Udao mu sie zapanowac nad sytuacja.
Jaka jest wasza jednostka nadrzedna?
Nasza komrka nie podlega Mielczarskiemu, tylko bezposrednio gwnemu.
Scisle z ta metafora zwiazana jest caa koncepcja hierarchii (wysoki/niski status, wspinac
sie w hierarchii), a nawet pewne symboliczne gesty (pokon, gest zwyciezcy nad pokonanym); jest ona rwniez geboko zakorzeniona w potocznej wiedzy o swiecie (osoba wyzsza
czy tez wieksza jest na og silniejsza, a wiec panuje nad sabszymi).
Osoba sprawujaca wadze ma sie; osoby, nad ktrymi panuje, metaforycznie znajduja
sie pod nia, pod dziaaniem jej siy. Przyimka pod mozna rwniez uzyc do opisania
sytuacji, w ktrej jakas osoba badz przedmiot jest poddawany dziaaniu jakiejkolwiek siy,
niekoniecznie sprawowanej przez inna osobe <h>:
<34> Drzwi ustapiy pod naporem tumu.
Zaama sie pod razami.
Zdecydowa sie na wyjazd pod jej wpywem.
Robia to pod przymusem.
Szczeglnym przypadkiem sensu <h> jest <i> (potencjalne niebezpieczenstwo).
Podobnie jak w <g> i <h> metaforyczna sia jest tu u gry; nie jest to jednak sia, ktra
zmusza osoby znajdujace sie pod nia do zrobienia czegokolwiek, lecz zagrozenie, niebezpieczenstwo, ktre moze w kazdej chwili spasc na znajdujace sie ponizej ofiary i je zgniesc,
zniszczyc. Klasycznym symbolem tego rodzaju zagrozenia jest zawieszony u poway

75
miecz Damoklesa; na zywotnosc tego rodzaju wyobrazenia wskazuja liczne frazeologizmy: wisiec na wosku, wisiec w powietrzu, wisiec nad kims, jak i przykady w <35>.
<35> Spady na niego nieszczescia.
Sciagna na siebie nieszczescia.
Kopoty wala sie na niego.
Za te don podniesiona nad Polska kula w eb.
Zagrozenie wiszace nad bezradnymi ofiarami bywa tez wyobrazane jako chmury, zwaszcza chmury gradowe (Chmury gromadza sie nad Europa; oczywista jest tu rolnicza
proweniencja tego rodzaju metaforyki).
Innym metaforycznym rozszerzeniem relacji przestrzennych w pionie jest sens <n>,
w ktrym ukadem odniesienia jest symbol reprezentujacy przedmiot bedacy trajektorem;
ukad odniesienia jest w metaforycznej przestrzeni usytuowany ponad przedmiotem, ktry
symbolicznie zastepuje. Uzycie pod w znaczeniu <n> czesto jest motywowane rozmieszczeniem tekstu na kartce: tekst wiersza czy opowiadania na og umieszcza sie dosownie
pod tytuem, hasa w sowniku pod odpowiednia litera, informacje w katalogu pod takim czy
innym numerem (we wszystkich tych przypadkach ogniwem posrednim jest sens <m>).
Jednak obok tej czysto percepcyjnej motywacji istnieje gebsza motywacja metaforyczna. Otz sens <n> zakada pewien potoczny model semantyki jezyka naturalnego
model, w ktrym swiat znaczen dzieli sie na grzadki odpowiadajace kategoriom przedmiotw badz relacji, a nad kazda grzadka umieszczona jest nazwa-etykietka. (Z tego
potocznego metaforycznego modelu semantycznego wywodza sie bardziej wyrafinowane
modele wypracowane przez jezykoznawcw i filozofw, jak chocby teoria pl leksykalnych czy tez wszelkie teorie semantyczne oparte na relacji odniesienia. W podrecznikach
do semantyki relacje odniesienia przedstawia sie na og graficznie za pomoca kreski
aczacej nazwe z przedmiotem nazywanym; na rysunkach takich przedmiot nazywany jest
na og umieszczany na dole, a nazwa bardziej ulotna, mniej materialna ponad nim.)
Nazwa czy symbol to cos, co zastepuje rzeczywisty desygnat, cos, co ma umozliwiac
szybka identyfikacje a wiec cos, co powinno byc bardziej widoczne, dosownie i przenosnie, niz sam desygnat (w potocznym modelu swiata wypracowanym przez nasza kulture
ROZUMIENIE TO WIDZENIE por. Lakoff i Johnson 1980: 73). Wszelkiego rodzaju
symbole, goda tradycyjnie umieszcza sie wiec ponad obiektami, ktre maja reprezentowac. Flage badz sztandar umieszcza sie ponad budynkiem czy statkiem, badz niesie nad
gowa, a drzewce suzace do podtrzymywania flagi w grze stao sie jej czescia; kosci
mozna z daleka odrznic po tym, ze do jego najwyzszej czesci przymocowany jest krzyz;
tabliczke z napisem umieszcza sie nad przedmiotem, ktry opisuje.

76

6. Potocznosc w suzbie semantyki:


logika systemu
Jezyk musi umozliwiac opis nieskonczonej ilosci najrzniejszych konfiguracji przestrzennych, a przekaz powinien byc mozliwie najkrtszy i jak najbardziej nosny komunikacyjnie. Ponadto, jak zauwaza Talmy (1983), poniewaz jezykiem posuguja sie ludzie w zyciu
codziennym, podlega on jeszcze dodatkowym ograniczeniom wynikajacym z ograniczen
ludzkiej pamieci oraz z funkcjonowania naszego aparatu percepcyjnego: jestesmy zdolni
do rozrzniania ograniczonej liczby fonemw, a komunikat jezykowy, zeby by rozpoznawalny w warunkach odbiegajacych od idealnych, musi cechowac pewna redundancja. Tak
wiec liczba odrebnych wyrazen leksykalnych dla jakiejkolwiek dziedziny nie moze byc
zbyt wielka.
Pogodzenie tych w duzym stopniu sprzecznych wymagan umozliwiaja trzy cechy
organizacji jezykowej, ktre zostay omwione powyzej: kompleksowosc, idealizacja
i struktura radialna.
Pod prototypowe od sensw prototypowych innych przyimkw rzni sie wartosciami
nie jednego, lecz kilku niezaleznych parametrw. Jezyk nie dzieli swiata na szereg
przylegajacych do siebie przegrdek, ktrym odpowiadaja minimalnie sie od siebie
rzniace konfiguracje przestrzenne, lecz raczej wybiera pewne uprzywilejowane punkty
odniesienia na semantycznym kontinuum, odpowiadajace pewnym typowym sytuacjom,
i im przypisuje okreslona sekwencje fonemw. Taki sposb organizacji umozliwia szybkie
przekazanie dosc konkretnej informacji o sytuacjach typowych choc nalezy tu wyraznie
zaznaczyc, ze rzne jezyki rzne sytuacje uznaja za typowe, istnieja bowiem ogromne
rozbieznosci miedzy jezykami w wyborze owych punktw, zwaszcza w przypadku przyimkw bardziej wyspecjalizowanych.
Aby mozliwe byo opisywanie obiektywnie rznych konfiguracji przestrzennych za
pomoca tych samych wyrazen jezykowych, owe wyrazenia musza byc przyporzadkowane
abstrakcyjnym schematom, ktre sa z kolei pojeciowo dopasowywane do postrzeganych
konfiguracji. Owo dopasowywanie polega na idealizacji, czyli na projekcji kategorii
semantycznych danego jezyka na swiat. Idealizacja nalezy do sfery konwencji jezykowej,
gdyz ten sam przedmiot moze byc idealizowany na rzne sposoby w rznych jezykach.
Poniewaz ilosc wyrazen lokatywnych jest dosc scisle ograniczona, dana konfiguracja
przestrzenna moze nie pasowac do zadnego wyidealizowanego modelu kognitywnego.
Chcac opisac taka konfiguracje, uzytkownik jezyka moze skorzystac z jednej z kilku
strategii. W pewnych sytuacjach moze uznac, ze niezgodnosci miedzy abstrakcyjnym
schematem a opisywana sytuacja sa nieistotne z punktu widzenia tego, co chce przekazac
i je zignorowac (i np. powiedziec Obraz wisi pod mapa, nawet jezeli obraz nie wisi
dokadnie ponizej mapy, lecz troche z boku). W innych przypadkach moze uzyc wyrazenia
peryfrastycznego, co jednak nieuchronnie pociaga za soba wieksza rozwlekosc wypowiedzi.
Rwniez w sam system jezykowy sa wbudowane pewne udogodnienia. Istnieja przyimki bardzo wyspecjalizowane, np. dookoa, spomiedzy, wzduz, ktrych uzycie jest
ograniczone do stosunkowo scisle okreslonych sytuacji, i przyimki-omnibusy, takie jak
na, w, koo, ktre znacznie bardziej oglnie charakteryzuja konfiguracje trajektor-ukad

77
odniesienia, i wobec tego moga byc uzywane do opisywania sytuacji dosc rznych od
jakiegokolwiek sensu prototypowego20.
Wreszcie w kazdym jezyku istnieja wyrazenia polisemiczne, a polisemia to po prostu
wynik skonwencjonalizowanego ignorowania rznic miedzy opisywana sytuacja a
abstrakcyjnym schematem, z ktrym skojarzona jest taka czy inna sekwencja fonemw.
Rozszerzenia takie jak moglismy sie przekonac porwnujac rzne sensy przyimka pod
sa czesciowo motywowane pewnymi oglnymi zasadami kognitywnymi: sa to wiec
rozszerzenia sensowne z punktu widzenia naszego ogladu swiata, czasem uwarunkowane
percepcja (jak np. uzycie przyimkw nad i pod do okreslenia wzglednego umiejscowienia
obrazkw na lezacej poziomo kartce papieru), czasem wzgledna waznoscia danej cechy
dla skutecznego dziaania w swiecie (np. takie parametry jak widocznosc czy relacja
podtrzymywania sa dla systemu jezykowego bardziej istotne, niz czysta lokalizacja),
czesto czynnikami czysto kulturowymi (duza czesc metaforyki jest specyficzna dla danej
kultury). Sa to jednak rozszerzenia konwencjonalne a wiec trzeba sie ich nauczyc; ale
poniewaz atwiej jest nauczyc sie czegos umotywowanego niz cakowicie arbitralnego,
system zorganizowany w taki sposb nie przeciaza zbytnio pamieci. Jednoczesnie ten
rodzaj organizacji umozliwia wbudowanie w system jezykowy znacznie wiekszej ilosci
semantycznych reprezentacji rznych typw sytuacji, z ktrymi w sposb konwencjonalny aczy sie okreslona forme fonologiczna, co oczywiscie znacznie uatwia komunikacje.
s) Ruch
w kier.

p) Bliskosc
w czasie

r) Standard

o) Ruch do
paszczyzny/linii
poziomej

m) Projekcja
na
paszczyzne
pozioma

l) UO = Brya

j) UO
= paszcz.
/linia pionowa

n) Symbol

k) Lokalizacja

g) Panowanie

Rys. 5

c) Niewidocznosc
w substancji

b) Zasona

d) Metaforyczna
zasona

a) Pod
prototypowe

h) Sia

e) Osona

i) Potencjalne
niebezpieczenstwo

f) Metaforyczna
osona

78

Przypisy
1 Oczywiscie zwolennicy tych teorii nie neguja faktu istnienia luk leksykalnych, uwaza sie je jednak za
zjawisko wyjatkowe, o marginalnym znaczeniu dla semantycznego opisu jezyka.
2 Jest to oczywiscie analiza uproszczona, raczej podrecznikowa; ale rwniez dla ujec bardziej subtelnych
mozna zbudowac argumenty krytyczne analogiczne do tych, ktre przedstawiam dalej.
3 Pojecia trajektor i ukad odniesienia przyjeam od Langackera (1983); naleza one do podstawowych
terminw w stworzonej przez niego wersji gramatyki kognitywnej. Sa to pojecia dosc blisko spokrewnione
z pojeciami figury i ta z tradycyjnej psychologii postaci (Talmy uzywa wasnie pojec figura i to do okreslania
obiektw, ktre Langacker nazywa trajektorem i ukadem odniesienia), choc maja raczej szerszy zakres. U Langackera sa to rwniez podstawowe pojecia uzywane przy opisie struktury gramatycznej na wszystkich poziomach,
np. na poziomie zdania trajektorem jest podmiot, ukadem odniesienia dopenienie blizsze; zas na poziomie
frazy trajektorem jest czon modyfikowany, a ukadem odniesienia czon modyfikujacy. Sam Langacker
definiuje trajektor jako the figure in a relational profile, zas ukad odniesienia (landmark) jako a salient entity
other than the trajector (t. 2, s. 138).
4 Zjawisko to nie jest uwarunkowane faktem, ze sufit nie ma czesci wierzchniej. Guma przyklejona do
umieszczonej na suficie obudowy jakiegos urzadzenia jest na obudowie, jezeli jest widoczna, zas pod obudowa
jezeli znajduje sie na jej wewnetrznej powierzchni.
5 Przykad zaczerpniety z pracy Talmyego (1983).
6 Pojecia schematycznosc uzywam tutaj w takim znaczeniu, jakie mu nadaje Langacker (1983).
7 Oczywiscie trajektorem moze byc rwniez przedmiot poruszajacy sie po torze rwnolegym do ukadu
odniesienia: tor, po ktrym porusza sie trajektor, jest czesto dla celw kodowania jezykowego traktowany jako
linia prosta (por. Lakoff 1986).
8 Zagadnienie to zostao szczegowo omwione w pracy Langackera (1983).
9 Przykad zaczerpniety z pracy Talmyego (1983).
10 Fakt ten jest prawdopodobnie uwarunkowany kulturowo. Poniewaz Europejczyk ma wiecej do czynienia
ze stoami niz Indianin, jest bardziej prawdopodobne, ze bedzie sie koncentrowa na funkcjonalnie najbardziej
istotnej czesci stou: natomiast Indianin, chociaz wie, czym sa stoy, zyje niejako obok nich; bardziej jest wiec
skonny zwrcic uwage na elementy wizualne.
11 Przykad ten moze rwniez posuzyc jako ilustracja do twierdzenia, ze idealizacja to sposb widzenia caej
sytuacji, a nie tylko cos, co warunkuje uzycie takiego badz innego przyimka. Mwimy na Warszawe zrzucono,
a nie do Warszawy wrzucono a wiec konwencjonalnie uwarunkowany sposb widzenia sytuacji determinuje
nie tylko wybr przyimka, lecz rwniez przedrostka przed czasownikiem.
12 Jezeli ukad odniesienia jest wklesy od dou, o przedmiocie znajdujacym sie we wgebieniu mozna
powiedziec, ze jest pod ukadem odniesienia, gdyz idealizacja polega tu na metonimicznym uwzglednieniu
jedynie wierzchniej powierzchni ukadu odniesienia dla celw kodowania jezykowego, a relewantnym parametrem jest widocznosc (por. opis sensu <c> przyimka pod w piatym punkcie). Jezeli zas ukad odniesienia
podtrzymuje trajektor w przestrzeni, nalezy uzyc przyimka w. Tak wiec uwzglednienie roli idealizacji pozwala
na wyjasnienie rznic miedzy przyimkami nad i pod w traktowaniu wklesosci w powierzchni ukadu odniesienia,
a takze miedzy gebokimi a pytkimi i srednio gebokimi wklesosciami oddolnymi; natomiast w ujeciu Weinsberga wszystkie te rozrznienia sa cakowicie arbitralne.
13 Proces idealizacji u Talmyego to szczeglny przypadek zjawiska, ktre Langacker (1983) nazywa
schematyzacja.
14 Role metonimizacji w jezykowej idealizacji swiata szczegowo omawia Annette Herskovits (1989).
15 Zdania Jest na pokadzie i Jest na statku rznia sie znaczeniem i sa uzywane w odmiennych kontekstach:
czowiek moze byc na statku nawet, jezeli w danej chwili znajduje sie pod pokadem.
16 Oczywiscie zdanie <30a> jest jak najbardziej adekwatne do opisu sytuacji, w ktrej plama znajduje sie
ponizej szafki; jezeli jednak plama znajduje sie na czesci sciany zasonietej przez szafke, konwencja jezykowa
nie pozwala na uzycie pod.
17 Poniewaz jednak prototypowe zagrozenie znajduje sie nad trajektorem (por. sensy <g>, <h>, <i>), osona
zazwyczaj rwniez znajduje sie ponad nim, miedzy zrdem zagrozenia a trajektorem.
18 Przykady z polskiego tumaczenia T. P. Krzeszowskiego.
19 Wysoki stopien
sfrazeologizowania jest dosc powszechny wsrd sensw peryferyjnych, tj. najbardziej
odlegych od znaczenia prototypowego por. sensy <c>, <i>, <n>, <p>.
20 Te cechy organizacji systemu jezykowego szczegowo omawia Talmy (1983).

79

Bibliografia
Bennet, David C. (1975), Spatial and Temporal Uses of English Prepositions: An Essay in Stratificational
Semantics. Longman, London.
Herskovits, Annette (1989), The Linguistic Expression of Spatial Knowledge. L. A. U. D., Duisburg.
Lakoff, George (1982), Categories and Cognitive Models. L. A. U. T., Trier.
(1986), Argument Forms in Lexical Semantics. Barkeley Cognitive Science Report Series, University of
California at Berkeley.
(1987), Women, Fire, and Dangerous Things. Chicago University Press, Chicago.
i Mark Johnson (1980), Metaphors We Live By. Chicago University Press, Chicago. (Polski przekad:
Metafory w naszym zyciu, tum. Tomasz P. Krzeszowski, Warszawa, 1988.)
Langacker, Ronald (1983), Foundations of Cognitive Grammar. L. A. U. T., Trier.
Schulze, Rainer (1987), The Perception of Space and the Function of Prepositions in English: A Contribution
to Cognitive Grammar, L. A. U. D., Duisburg.
Talmy, Leonard (1983), How Language Structures Space [w:] Herbert Pick i Linda Acredolo (red.),
Spatial Orientation: Theory, Research, and Application. Plenum Press, New York.
Vandeloise, Claude (1984), The Description of Space in French. Nie publikowana praca doktorska, University
of California, San Diego.
Weinsberg, Adam (1973), Przyimki przestrzenne w jezyku polskim, niemieckim i rumunskim. Warszawa.

80