You are on page 1of 61

NEXUS

NOWE CZASY
Ludzkość przeżywa obecnie okres ogromnych przemian. Mając to na uwadze NEXUS stara się docierać do trudno dostępnych informacji, które mogłyby pomóc ludziom w pokonywaniu związanych z nimi trudności. NEXUS nie jest związany z żadnym ruchem religijnym, filozoficznym, polityczną ideologią oraz organizacją.

ROK III, NUMER 6 (14) • LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000
NR INDEKSU 346 179 WYDANIE POLSKIE ISSN 1506-0284

WIEŚCI Z GLOBALNEJ WIOSKI 3 Przegląd wiadomości, których prawdopodobnie nie czytaliście. Hans T. van der Veen MIĘDZYNARODOWY KOMPLEKS NARKOTYKOWY, cz. 2 (dokończenie) 7 Toczona od lat wojna z narkotykami prowadzi do systematycznej konsolidacji grup przestępczych z różnych krajów i globalizacji nielegalnego przemysłu narkotykowego, a w rezultacie do wzmocnienia sił policyjnych, które uzyskują przywileje prowadzące do ograniczania swobód obywatelskich. Michael Parenti ŚRODKI MASOWEGO PRZEKAZU I ICH OKRUCIEŃSTWA 13 Pierwszą ofiarą konfliktu serbsko-albańskiego o Kosowo stała się prawda za sprawą propagandy mówiącej o aktach ludobójstwa i masowych gwałtach dokonywanych przez Serbów, które miały usankcjonować bombardowanie Jugosławii przez NATO. Gerry Vassilatos ŚMIERCIONOŚNE DŹWIĘKI 18 Przypadkowe zdarzenie sprawiło, że specjalista w dziedzinie robotyki Vladimir Gavreau zainteresował się infradźwiękami. Jego badania wykazały, że mogą one wywoływać najróżniejsze reakcje w organizmie człowieka, co zaowocowało skonstruowaniem przezeń śmiercionośnych broni infradźwiękowych, a także detektorów i osłon chroniących przed infradźwiękami. William Dufty RAFINOWANY CUKIER – NAJSŁODSZA TRUCIZNA 25 Spożywanie rafinowanego cukru, czyli sacharozy, może być przyczyną wielu chorób, zarówno fizycznych, jak i psychicznych, których źródła współczesna medycyna upatruje w czym innym, ignorując odkrycia niezależnych badaczy.

NAUKA: przegląd interesujących nowinek z pogranicza nauki 33 W tym numerze przedstawiamy eksperymenty dotyczące związku elektryczności z grawitacją prowadzone przez jednego z najwybitniejszych badaczy na tym polu, T. Townsenda Browna. David Hatcher Childress STAROŻYTNE WOJNY ATOMOWE, cz. 1 36 Czy występujące w wielu miejscach na świecie pewne osobliwości, takie jak obszary zeszklonego piasku odkryte w Egipcie i Kalifornii oraz stopione budowle znalezione w Szkocji, Francji, Turcji i Indiach, są pozostałością po toczonych w starożytności wojnach z użyciem broni atomowej? William Bramley ŚMIESZNY PIENIĄDZ 44 Odkrycie przed kilkuset laty przez bankierów faktu, że tylko od 20 do 30 procent wystawianych przez nich pokwitowań pełniących rolę pieniądza wraca do nich w celu wymiany na złoto, pozwoliło im emitować duże ilości papierowych pieniędzy bez pokrycia. Ta praktyka trwa do dzisiaj. Preston Dennett UZDROWIENIA PRZEZ OBCE ISTOTY 48 Wbrew rozpowszechnionemu w mediach wizerunkowi obcych istot ukazującemu ich jako wrogich najeźdźców istnieją liczne przypadki bliskich spotkań z nimi, w następstwie których doszło do uleczeń ludzi, na co istnieją wiarygodne dowody medyczne. STREFA MROKU: dziwne opowieści z nie tego świata 54 W tym numerze przedstawiamy nowe informacje na temat Stwórców Skrzydeł, o których trzyczęściowy artykuł zamieściliśmy w tej rubryce w numerach 6 (4/1999), 7 (5/1999) i 8 (6/1999). LISTY DO REDAKCJI 58

POWIEDZ SWOIM PRZYJACIOŁOM O „NEXUSIE”!
LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000 NEXUS • 1

WYDAWCA Agencja Nolpress s.c. Skrytka pocztowa 41 15-959 Białystok–2 tel. (085) 6535511 e-mail: listy@nexus.media.pl lub: listy@ufo.com.pl http://www.nexus.media.pl REDAGUJE Ryszard Z. Fiejtek WSPÓŁPRACA Mirosław Kościuk Jerzy Florczykowski DRUK Białostockie Zakłady Graficzne S.A. Al. Tysiąclecia Państwa Polskiego 2 15-111 Białystok Zam. 3378/2000 ———————————— WYDAWCA WERSJI ORYGINALNEJ Duncan M. Roads P.O. Box 30 Mapleton, QLD 4560 Australia tel. +61 75442 9280 fax +61 75442 9381 e-mail: editor@nexusmagazine.com http://www.nexusmagazine.com GRAFIKA NA OKŁADCE Dawid Michalczyk e-mail: dmgfx@vip.cybercity.dk http://users.cybercity.dk/∼bcc5877/home.html

OD REDAKCJI
W jednym z kilku listów, które otrzymałem pocztą elektroniczną (patrz ostatni list w „Listach do redakcji”, str. 58), jeden z czytelników skarcił mnie za to, że stwierdziłem, iż Balcerowicz niszczył swoimi działaniami naszą gospodarkę, mając na myśli jego słynne jej „schładzanie”. Orzekł, że głoszenie takich poglądów to głupota. Nie wiem, na czym ów czytelnik opiera swój przeciwny do mojego pogląd, bowiem nie raczył tego wyłuszczyć. Przypuszczam, że nie na obserwowaniu tego, co dzieje się w naszej gospodarce, zwłaszcza od momentu, kiedy Unia Wolności ponownie dopadła do koryta władzy wszedłszy w zmowę z AWS-em. Należę do tej nielicznej, wrednej części społeczeństwa, która bacznie obserwuje wszystko, co dzieje się wokoło, i wyciąga własne wnioski, a nie powtarza bezrefleksyjnie tego, co podpowiadają środki masowej manipulacji. Dobrze pamiętam, jak Balcerowicz argumentował konieczność schłodzenia gospodarki. Tłumaczył, że jest ona tak rozpędzona, że należy wkrótce oczekiwać jej załamania, ponieważ nie da się dłużej utrzymać takiego tempa rozwoju, jakie wówczas, to znaczy w roku 1997, ona miała. Przekonywał, że jeśli się jej nie „schłodzi”, nie wyhamuje, to może nastąpić jej gwałtowne załamanie – krach. Nie wiem, na czym opierał to mniemanie, ale na pewno nie na racjonalnych przesłankach. Amerykańska gospodarka na przykład jest mocno rozpędzona od czasu rządów Reagana i mimo upływu tylu lat od czasu zakończenia jego prezydentury wciąż ma się dobrze i dynamicznie się rozwija, i nawet ponowne podnoszenie podatków przez demokratów, a także próby jej schładzania przez Alana Greenspana – z podobnych pobudek – nie szkodzi jej zbytnio. To całe „schładzanie” gospodarki przez Balcerowicza, biorąc za prawdę jego argumentację, można porównać do sytuacji, w której lekarz proponuje nam wycięcie zdrowego wyrostka robaczkowego, przekonując nas, że i tak trzeba będzie go wyciąć, ponieważ zawsze się go wycina, kiedy dochodzi do jego zapalenia. Oznajmia, że lepiej wyciąć go od razu, niż czekać, aż wda się weń infekcja i wywoła jakieś komplikacje. Mówi to w taki sposób, żeby pacjent myślał, że jest to nieuchronne, że czeka to wszystkich ludzi, co jest oczywistą nieprawdą, bowiem odsetek ludzi, którym usuwa się wyrostki, jest w rzeczywistości niewielki. Polska gospodarka być może by się załamała, a być może nie. Wolałbym, aby sama wyhamowała, co mogłoby nastąpić równie dobrze za 5 lub 10 lat albo jeszcze później, niż żeby ktoś robił to z własnej woli, kierując się podejrzanymi pobudkami. Prawda jest taka, jak sądzę, że przyszła dyrektywa z Brukseli lub innego centrum decyzyjnego, aby zmniejszyć tempo naszego rozwoju do poziomu, jaki panuje w Unii Europejskiej, abyśmy nie odstawali od reszty, bo mogłoby się jeszcze za jakiś czas okazać, że w naszym kraju polepszyło się ludziom na tyle, iż już nie chcą wchodzić do Unii, co pokrzyżowałoby jej plany, a zwłaszcza Niemiec, wobec Polski. Poza tym niektórym naszym politykom umknęłyby ciepłe, dobrze płatne posadki w Brukseli. Wbrew temu, co się głosi, Unii bardzo zależy, aby Polska weszła do jej struktur, i to znacznie bardziej, niż to okazuje. Nie przeznaczałaby przecież 200 milionów euro na agitację mającą na celu przekonanie Polaków do wstąpienia do niej, gdyby nie miała w tym interesu. Nikt nie wydaje na reklamę pieniędzy, nie mając nadziei, że zwrócą mu się one z nawiązką. Nasze negocjacje z Unią na temat naszego w niej członkostwa powinny były zakończyć się w maju tego roku, kiedy to Unia podjęła uchwałę mówiącą, że wstępujące do niej kraje nie będą mogły otrzymać z niej więcej, niż same wniosą. Inaczej mówiąc, jeśli wpłacimy do Unii 1 miliard euro, to będziemy mogli od niej dostać z powrotem ten miliard pomniejszony o prowizję brukselskich urzędników. Genialny interes ze strony naszych polityków! Przepraszam, że pozwoliłem sobie na ten polityczny komentarz, mimo iż Nexus nie jest pismem politycznym, ale od polityki nijak nie da się uciec, bowiem to, co wyczyniają nasi tak zwani przedstawiciele, dotyka nas codziennie na każdym kroku. Jest to już ostatni numer Nexusa w tym roku, w związku z czym życzę wszystkim Czytelnikom Wysołych Świąt oraz wszelkiej pomyślności w Nowym Roku. Do zobaczenia za dwa miesiące w styczniu 2001 roku! s Ryszard Z. Fiejtek
Korespondencję do nas kierować prosimy na skrytkę pocztową podaną przy adresie redakcji bądź za pośrednictwem Internetu (listy@nexus.media.pl lub listy@ufo.com.pl).

y
OŚWIADCZENIE W SPRAWIE PRZEDRUKÓW Zachęcamy wszystkich do rozpowszechniania zamieszczanych w Nexusie informacji. Zabrania się jednak powielania publikowanych w nim artykułów, zarówno w formie drukowanej, jak i elektronicznej (z Internetem włącznie) bez pisemnej zgody redakcji!

y
Wszystkie opinie wyrażane na łamach Nexusa są opiniami ich autorów i niekoniecznie odzwierciedlają punkt widzenia wydawcy.

y
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych na łamach Nexusa reklam i ogłoszeń.

FILIE
WIELKA BRYTANIA NEXUS Magazine 55 Queens Road, East Grinstead West Sussex, RH19 1BG Wielka Brytania tel. +44 (0) 1342 322854 fax +44 (0) 1342 324574 e-mail: nexus@ukoffice.u-net.com EUROPA NEXUS Magazine P.O. Box 372 8250 AJ Dronten Holandia tel. +31 (0)321 380558 fax +31 (0)228 312081 e-mail: frontier@xs4all.nl WŁOCHY NEXUS Avalon Edizioni P.O. Box 009 35020 Due Carrare (PD) Włochy tel./fax +39 (0)49 911 5516 e-mail: avalon@nexusitalia.com USA NEXUS Magazine P.O. Box 177 Kempton, IL 60946-0177 USA tel. +1 815 253 6464 fax +1 815 253 6454 e-mail: nexususa@earthlink.net

2 • NEXUS

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

WODA KSIĘŻYCOWA STANOWI DUŻĄ ZACHĘTĘ DO BUDOWY BAZY NA KSIĘŻYCU stępne dane uzyskane przy pomocy Lunar Prospector, kosztującego 65 milionów dolarów pojazdu-robota wystrzelonego w styczniu (1998), wskazują, że w glebie księżycowej znajduje się taka ilość zamarzniętej wody, że pewnego dnia będzie ona stanowiła wystarczające jej źródło do zasilania księżycowej bazy, a nawet kolonii. Wstępne szacunki wskazują, że Księżyc posiada w mocno rozrzuconych złożach tyle wody, że można by ją napełnić jezioro o powierzchni 5,2 kilometra kwadratowego i głębokiego na 10,5 metra. — Naszym zdaniem jest tam od 10 do 100 milionów ton wody — oświadczył Alan Binder, główny konsultant naukowy projektów NASA.

W

(Źródło: New Scientist, marzec 1998)

P

PRODUCENCI LEKÓW NIE KOŃCZĄ BADAŃ PO UZYSKANIU LICENCJI NA LEK roducenci leków bez przerwy nie dotrzymują obowiązku dokończenia badań swoich produktów po ich dopuszczeniu na rynek, których FDA (Food and Drug Administration – Urząd ds. Żywności i Leków) żąda jako warunku ich dopuszczenia – donosi strażnik praw konsumenckich Public Citizen, organizacja założona przez obrońcę praw konsumenckich, Ralpha Nadera. Dane uzyskane przez Public Citizen od FDA na podstawie Ustawy o Wolności Informacji dowodzą, że od roku 1990 do 1994 wydano pozwolenia na 88 nowych leków, których warunkiem były przyrzeczenia producentów wykonania badań zwanych postrynkowymi lub tzw. badaniami „fazy czwartej”. Do grudnia 1999 roku z tego obowiązku wywiązało się jedynie 13 procent producentów. „Oznacza to, że przez pięć do dziesięciu lat po udzieleniu zezwolenia aż 87 procent leków nie było do końca zbadanych” – twierdzi Larry Sasich, dr farmacji i zdrowia publicznego, pełniący funkcję rzecznika Public Citizen.

tekst dokumentu i wprowadza nieznaczne zmiany do każdej kopii, takie jak na przykład pominięcie przecinka. Zmiany te zsumowują się i stanowią unikalny kod danej kopii, bez zmiany jej treści. W przypadku przedostania się kopii jakiegoś dokumentu w niepowołane ręce dekoder firmy Sun porównuje ją z wzorcami, wynajduje różnice i ustala, z której z autoryzowanych kopii została ona wykonana.
(Źródło: New Scientist, 10 styczeń 1998)

w samochodzie z zapisem mapy drogowej i ograniczeniami prędkości na każdej drodze oraz urządzenia odcinającego dopływ paliwa, kiedy zostanie przekroczona dozwolona prędkość. Prowadzący badania przewidują, że koszt wyposażenia pojedynczego samochodu nie przekroczy kilkuset funtów i że system zostanie powszechnie przyjęty jako ratujący ludzkie życie, podobnie jak to się stało z pasami bezpieczeństwa, mimo zaciekłego oporu na początku ich wprowadzania. Brytyjskie Ministerstwo Ochrony Środowiska, Transportu i Regionów nadzorowało próby tego systemu. Przeprowadził je zespół z Uniwersytetu w Leeds we współpracy ze Stowarzyszeniem ds. Badań Przemysłu Motoryzacyjnego (Motor Industry Research Association). Jak się oczekuje, ich ostateczne sprawozdanie będzie zawierało rekomendację dziesięcioletniego okresu wdrażania, przy czym początkowo będzie on wmontowywany na zasadzie dobrowolności do starych modeli i obowiązkowo do nowych, które będą opuszczały fabryki po roku 2005, a po upływie 10 lat staną się obowiązkowe dla wszystkich.
(Źródło: Sightings, 4 styczeń 2000, ‹www.sightings.com›)

(Źródło: ‹http://my.webmd.com/content/article/1728.56650› za pośrednictwem Sheri Nakken, ‹AVN@egroups.com›, 18 kwiecień 2000)

SZCZEPIONKA MMR MA ZWIĄZEK Z AUTYZMEM I NIEDOMOGAMI JELIT ekarze brytyjscy odkryli, że szczepionka MMR (odra, świnka, różyczka) może być przyczyną autyzmu. Badania przeprowadzone w szpitalu Royal Free Hospital w dzielnicy Hampstead w północnym Londynie ujawniły również istnienie związku między tą szczepionką i zapaleniem jelit. Badania wykazały, że u 12 dzieci, które początkowo zostały zdiagnozowane jako normalne, wystąpiły niedomogi jelit, a u 9 autyzm. Według lekarzy ogólnych, których włączono do badań, u 8 dzieci zmiany zdrowia i zachowania wystąpiły w ciągu 6 dni po szczepieniu. W badaniach innej grupy 46 dzieci spośród 48 doświadczyło niedomogów jelit oraz problemów behawioralnych w czasie 6 dni po otrzymaniu szczepionki.

L

(Źródła: Herald Sun, Melbourne, 28 luty 1998; Weekly Telegraph, Londyn, 4-10 marzec 1998)

P

JAK UKRĘCIĆ ŁEB „PRZECIEKOM”? rzekleństwem wszystkich rządów zawsze były i są „przecieki”. Obecnie firma Sun Microsystems z Kalifornii wystąpiła z patentem (EP 798619) umożliwiającym identyfikację przestępców. Proponowana przez tę firmę technika potrafi określić źródło dokumentu, jeśli został on powielony przy pomocy fotokopiarki lub zeskanowany. Działa to nawet w przypadku przepisania dokumentu! Każdemu autoryzowanemu odbiorcy dokumentu przypisany jest binarny kod. System kodowania firmy Sun analizuje

SATELITY BĘDĄ ZATRZYMYWAĆ SAMOCHODY PRZEKRACZAJĄCE DOZWOLONĄ PRĘDKOŚĆ stnieje duże prawdopodobieństwo, że brytyjscy i europejscy kierowcy będą wkrótce automatycznie powstrzymywani od rozwijania nadmiernej prędkości przy pomocy elektronicznego urządzenia, które można będzie umieścić w każdym samochodzie, i że stanie się to w ciągu najdalej dziesięciu lat. System ten będzie wykorzystywał nawigację satelitarną do ustalania położenia każdego pojazdu, komputer wmontowany

I

JAZDA Z „WIELKIM BRATEM” Australii rozważa się wprowadzenie obowiązkowego wyposażenia wszystkich pojazdów w elektroniczne jednostki nadawcze, których sygnały będą przejmowane przez satelity globalnego systemu określania pozycji (GPS). Rząd prognozuje, że system ten będzie w pełni sprawny już w roku 2001. Wszyscy właściciele pojazdów będą zobowiązani do wyposażenia ich w odpowiedni nadajnik, który odczytuje na bieżąco położenie pojazdu i jego prędkość. Przewiduje się duże grzywny, a nawet konfiskatę pojazdu, który nie będzie posiadał nadajnika lub będzie on popsuty. Plany rządu połączenia systemu poboru opłat za przejazd autostradami z siecią określania prędkości są mocno zaawansowane. System poboru opłat działa w oparciu o szereg umieszczonych nad głównymi drogami portali. Portale te odczytują sygnał nadawany przez identyfikator pojazdu, kiedy przejeżdża on pod portalem, automatycznie obciążając konto pojazdu odpowiednią opłatą, którą ma uiścić jego właściciel. Zadaniem portali jest również określanie prędkości pojazdu. Nie ma wątpliwości, że rząd australijski będzie usatysfakcjonowany ostatnim oświadczeniem prezydenta Clintona mówiącym o założeniu bazy danych GPS na poziomie wojskowym, która będzie dziesięciokrotnie bardziej dokładna od poprzedniej i szeroko dostępna.

W

(Źródło: Australian Motorcycle News, vol. 49, nr 18, 31 marzec 2000)

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

NEXUS • 3

. . .WIEŚCI Z GLgBALNEJ WIOSKI. . .
ODDALENIE SPRAWY PRZECIWKO DR HULDZIE CLARK skarżenia przeciwko dr Huldzie Regehr Clark (patrz artykuł „Przyczyna i lekarstwo na AIDS”, Nexus, nr 2, 1998, str. 17-23 – przyp. red.) z Północnej Dakoty zostały oddalone. Dr Clark została aresztowana we wrześniu 1999 roku i oskarżona o wykonywanie zawodu lekarza bez licencji, co zalicza się to kategorii ciężkich przestępstw zagrożonych karą do ośmiu lat więzienia (patrz „Wieści z Globalnej Wioski”, Nexus, nr 3, 2000, str. 5 – przyp. red.). Kilka tygodni później dr Clark zwolniono za kaucją, lecz niejasność wynikła w konsekwencji jej procesu stanowi ciężkie brzemię dla 71-letniej badaczki z San Diego w Kalifornii. Jej wrogowie dążyli do osadzenia jej w więzieniu. Chociaż jej efektywna terapia antyrakowa stanowi ogromne zagrożenie dla interesów medycznego establishmentu, jak na razie skierowane wobec niej oskarżenia oddalono. David Amrein, przewodniczący Dr Clark Research Association (Stowarzyszenie Badawcze dr Clark), wyraził wdzięczność wszystkim, którzy wspomogli finasowo obronę dr Clark lub wsparli ją w inny sposób. Podkreśla, że do końca zmagań o wolność wyboru środków i metod leczenia jeszcze daleko.

O

Bubbleboy nie zawierał w sobie destrukcyjnego „ładunku” i dzięki temu nie uczynił wielu szkód. Co ważne, niewiele osób dostrzegło reprezentowany przezeń skok jakościowy. W kwietniu 1999 roku na setkach tysięcy komputerów w Azji i na Środkowym Wschodzie pojawił się wirus „Czernobyl”. Nie tylko kasował wszystkie zgromadzone dane, ale niszczył również BIOS – podstawowe instrukcje startowe – stanowiąc w ten sposób kolejny skok jakościowy. Twórcy wirusów mają obecnie możliwość połączenia cech niszczących Czernobyla z inwazyjnością Bubbleboya i szybkością rozprzestrzeniania się Love Buga i stworzenia superwirusa. Eksperci podają, że w Internecie wykryto już co najmniej 50 takich superwirusów. Żaden z nich nie ujawnił się jak na razie powszechnie. Niektóre nie działają, inne można zlikwidować przy pomocy istniejących programów antywirusowych, ale niewykluczone że niektóre mogą wywinąć się spod ostrzału. Iście makabryczny scenariusz. Haker znany pod pseudonimem „Dark Tangent”, który przewodzi grupie doradczej oferującej firmom swoje usługi z zakresu bezpieczeństwa, stwierdził, że jedyne, co go dziwi, to to, że „superwirus jeszcze się nie pojawił”.
(Źródło: The Observer, Wielka Brytania, ‹www.guardian.co.uk›, 7 maj 2000)

ści — stwierdził Caspar Bowden, dyrektor Fundacji Badań Polityki Informacyjnej (Foundation for Information Policy Research). Rząd już teraz posiada środki pozwalające na podłączanie się do linii telefonicznych łączących komputery, lecz rozrost Internetu uniemożliwił odczytywanie całości materiału. Żądając od dostawców Internetu zainstalowania kabli, które będą przekazywały całość korespondencji do MI5, rząd zyska możliwość odczytania wszystkiego, co przechodzi przez Internet. Nowy ośrodek śledzenia rozszyfruje wszystkie zakodowane przekazy. Na mocy nowych przepisów, które staną się prawomocne tego lata, policja będzie miała prawo żądać od indywidualnych osób i instytucji przekazania jej „kluczy” do szyfrowania wiadomości. — Pojawienie się tego ośrodka szpiegowskiego oznacza, że Wielki Brat już tu jest — oświadczył Norman Baker, liberalny demokrata, członek parlamentu z Lewes. — Szala równowagi między państwem i osobistą wolnością jednostki przechyliła się zbyt mocno na korzyść rządu.
(Źródło: The Sunday Times, Wielka Brytania, 30 kwiecień 2000, ‹www.sunday-times.co. uk›)

(Źródło: Dr Clark Research Association (Stowarzyszenie Badawcze dr Clark), 18 kwiecień 2000, e-mail: ‹info@drclark.net›, strona internetowa: ‹www.drclark.net›

SUPERWIRUSY: KOLEJNE ZAGROŻENIE NUMERYCZNE irus „Love Bug” dał nam odczuć, co może się jeszcze zdarzyć. Wirus ten spowodował miliardowe straty – więcej niż jakikolwiek inny wirus w całej cyberhistorii. Spoczywał on w stanie utajenia przez około tydzień, zanim się ujawnił na komputerach w Hong Kongu. Przesłana przez anonimowego nadawcę wiadomość głosząca „ILOVEYOU” zawierała załącznik, który był symbolem słowa miłość. Uruchomienie załącznika pozwalało programowi na opanowanie komputera, który nie tylko wysyłał kopie wiadomości poczty elektronicznej na wszystkie adresy znajdujące się w danym komputerze, ale kopiował również wszystkie hasła, jakie udało mu się znaleźć, i przesłał je twórcy wirusa. Atak dotknął wszystkich – od Pentagonu, przez Izbę Gmin po nowozelandzkie uniwersytety. W przybliżeniu zainfekowanych zostało 20 procent wszystkich komputerów na świecie, a mogło być jeszcze gorzej. W listopadzie 1999 roku wirus „Bubbleboy” przełamał powszechnie panujący pogląd, że do zainfekowania komputera konieczne jest otwarcie załącznika. Jeśli znalazł się w skrzynce otrzymanych wiadomości, było już za późno. Na szczęście

W

DOSTAWCY USŁUG INTERNETOWYCH MAJĄ BYĆ SPRZĘŻENI ŁĄCZAMI STAŁYMI Z OŚRODKIEM SZPIEGOWANIA INTERNETU MI5 ydział MI5 buduje za kwotę 25 milionów funtów nowe centrum śledzenia poczty elektronicznej (e-mail), którego moc pozwoli na monitorowanie wszystkich przekazów dokonywanych przy pomocy e-mailów i Internetu, zarówno wychodzących, jak i przychodzących do Wielkiej Brytanii. Rząd Jej Królewskiej Mości ma zobowiązać wszystkich dostawców usług internetowych (Internet Service Providerów) do połączenia się łączami stałymi z nowym centrum komputerowym, tak aby umożliwić śledzenie wszystkich wiadomości przekazywanych w Internecie. Służba bezpieczeństwa i policja wciąż będą musiały posiadać zezwolenie Home Office (Ministerstwo Spraw Wewnętrznych) na śledzenie, przy czym będą mogły wystąpić o ogólne zezwolenie pozwalające na śledzenie korespondencji dowolnej spółki lub organizacji. Nowe centrum komputerowe o kodowej nazwie GTAC (Government Technical Assistance Centre – Rządowe Centrum Pomocy Technicznej), które będzie uruchomione pod koniec roku w londyńskiej siedzibie MI5, zrodziło protest ruchu obrońców praw obywatelskich. — Ten ośrodek pozwoli rządowi śledzić bezkarnie każdy odwiedzany w sieci adres przyczyniając się do wzrostu podejrzliwo-

W

PROZAC – PRZEPIS NA PRZEMOC rozac – najlepiej sprzedający się na świecie środek antydepresyjny – jest obwiniany o przeobrażanie zdrowych, zrównoważonych ludzi w osoby gwałtowne. Uważa się nawet, że jego zażywanie prowadzi do przestępstw, a także zbrodni. W pierwszej klinicznej próbie tego rodzaju, dr David Healy, dyrektor Wydziału Psychologii Medycznej na Uniwersytecie Walijskim, podawał Prozac umysłowo zdrowym, dorosłym członkom grupy ochotników i zaobserwował u nich zmianę zachowania. — Zdrowych ochotników można za jego pomocą przekształcić w ludzi wojowniczych, lękliwych, o samobójczych skłonnościach bądź stanowiących ryzyko dla innych — stwierdził. Te badania stanowią silny argument w rękach ruchu na rzecz zdrowia psychicznego, którego członkowie utrzymują, że wielu ludzi niesłusznie osadzono w więzieniu. Uważają oni, że to Prozac wywarł wpływ na ich niewłaściwe zachowanie. W Stanach Zjednoczonych strzelaniny w szkołach wiąże się z podawaniem dzieciom Prozacu i innych leków antydepresyjnych. W lutym sędzia z Connecticut uniewinnił rabusia bankowego, który twierdził, że jego zachowanie jest wynikiem działania Prozacu. W tej precedensowej sprawie sędzia Sądu Najwyższego Richard Arnold uwolnił 28-letniego agenta ubezpieczeniowego Christophera DeAngelo, ponieważ nie był on w stanie zrozumieć, że to, co zrobił, było złe. Jego adwokat, John Williams, stwierdził: — To jedna z osób, którą do popełnienia przestępstwa doprowadziły przepisane jej leki.

P

4 • NEXUS

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

. . .WIEŚCI Z GLgBALNEJ WIOSKI. . .
Tymczasem lekarze w USA nadal przepisują dzieciom Prozac i Ritalin. W roku 1995 ponad 150 000 dzieci w wieku od 2 do 4 lat było leczonych lekami typu Prozac. Liczba ta uległa w ostatnim czasie prawdopodobnie potrojeniu.
(Źródła: Guardian Weekly, 2-8 marzec 2000; The Observer, 12 marzec 2000)

WSPÓŁCZEŚNI LUDZIE NIE SĄ SPOKREWNIENI Z NEANDERTALCZYKAMI naliza DNA wyekstrahowanego z żeber liczącego sobie 29 000 lat neandertalczyka pogrzebanego w grobie znalezionym w południowej Rosji dowodzi, że współcześni ludzie nie są spokrewnieni z neandertalczykami. Pochowane niemowlę musiało być jednym z ostatnich neandertalczyków. Ich wyginięcie nadal stanowi zagadkę. Niektóre teorie mówią, że zostali wytępieni przez swoich konkurentów lub zostali wchłonięci przez społeczność naszych przodków. Badania prowadzone pod kierownictwem Williama Goodwina z Uniwersytetu w Glasgow są podwójnie ważne, ponieważ potwierdzają ustalenia pierwszej analizy DNA pochodzącego od neandertalczyka wykonanej w roku 1997. Wzór DNA uzyskanego ze szczątków niemowlęcia jest bardzo podobny do uzyskanego z kości znalezionych w jaskini Feldhofer w Niemczech, dowodząc, że oba osobniki były rzeczywistymi neandertalczykami i że występowała między nimi niewielka różnorodność biologiczna. — To, że ci dwaj neandertalczycy są blisko spokrewnieni i jednocześnie nie są spokrewnieni ze współczesnym człowiekiem implikuje to, że nie posiadają oni różnorodności, w ramach której zmieściłby się bank genów współczesnego człowieka — stwierdził Goodwin.

A

daje w sumie niebagatelną sumę 8 miliardów dolarów. Przemysł farmaceutyczny zatrudnia obecnie 70 000 przedstawicieli handlowych, co oznacza, że jeden taki przedstawiciel przypada na dziewięciu lekarzy. Przeprowadzona niedawno analiza szesnastu różnych badań dowodzi, że lekarze uwodzeni przez producentów lekarstw mają inklinację do angażowania się w „nieuzasadnione” przepisywanie leków. Inaczej mówiąc są oni bardziej skłonni do przepisywania leków droższych lub mniej efektywnych od tych, których pacjent rzeczywiście wymagał. Lekarze byli również bardziej skłonni – w niektórych przypadkach nawet dwudziestokrotnie bardziej skłonni – do żądania, aby szpital dodał lek danego producenta do swojego zestawu leków, mimo iż większość z tych żądanych leków „posiadała znikome lub nie posiadała w ogóle żadnych wartości leczniczych”.
(Źródło: ABC News, USA, 17 luty 2000, ‹http://abcnews.go.com/onair›)

B

(Źródło: Agencja Reutera, 27 marzec 2000)

Z

ZACHĘTY DLA LEKARZY MOGĄ MIEĆ WPŁYW NA TWOJE ZDROWIE azwyczaj zaczyna się to już w trakcie studiów medycznych. Studenci otrzymują reklamówki w postaci piór, zegarków, kubków do kawy. Kiedy już zostaną lekarzami, prezenty, które otrzymują, często bywają znacznie większej wartości: próbki leków, bilety na mecze, obiady dla nich i ich rodzin, opłacone wycieczki do wypoczynkowych miejscowości położonych w górach lub nad morzem w celu „konsultacji” z przedstawicielami określonej spółki farmaceutycznej. Wszystko to stanowi część intensywnej działalności marketingowej. Każdy producent farmaceutyków stara się przekonać lekarzy o zaletach produkowanych przez siebie specyfików, tak aby skłonić ich do jak najczęstszego ich przepisywania. Z opublikowanych szacunkowych danych wynika, że przemysł farmaceutyczny wydał w USA w ubiegłym roku średnio 13 000 dolarów na jednego lekarza, co

GŁÓWNY ŚWIADEK ZAMACHU Z LOCKERBIE NIE ZOSTAŁ DOPUSZCZONY DO SKŁADANIA ZEZNAŃ yły pracownik operacyjny amerykańskiej Wywiadowczej Agencji Obrony (Defense Intelligence Agency; w skrócie DIA), Lester Coleman, został ostatnio osadzony w więzieniu w stanie Kentucky na podstawie fałszywego, jak twierdzi, oskarżenia będącego jego zdaniem kolejną próbą rządu federalnego zmierzającą do uciszenia go. Tuż po uwolnieniu aresztowano go ponownie, tym razem decyzją nowojorskiego sędziego federalnego, Thomasa Platta. Coleman jest głównym świadkiem w procesie Pan Am 103, który toczy się obecnie przed sądem w Camp Zeist w Holandii. „Przestępstwo” Colemana polega według sędziego Platta na krzywoprzysięstwie popełnionym w zeznaniu, które złożył w roku 1997. Demaskowało ono prowadzoną przez CIA/DEA operację masowego szmuglu narkotyków, który umożliwił umieszczenie na pokładzie samolotu lotu 103 bomby. Zamiast paczki heroiny przeznaczonej dla biura Urzędu ds. Kontroli Narkotyków (Drug Enforcement Administration; w skrócie DEA) w Chicago na pokład wniesiono pudło z materiałami wybuchowymi. Coleman konsekwentnie twierdzi, że jego zeznanie było i jest zgodne z prawdą i złożył apelację w sprawie wyroku za rzekome krzywoprzysięstwo, utrzymując, że jego przyznanie się do winy nastąpiło pod przymusem. Zamieszczony na pierwszej stronie gazety Sunday Herald z 16 kwietnia artykuł potwierdza oświadczenia Colemana. Opisana tam historia ujawnia wyznania Rolanda O’Neila, asystenta bagażowego Pan Am, który był odpowiedzialny za załadunek bagażu lotu 103. Zeznania O’Neila potwierdziły istniejące od dawna pode-

jrzenia, że działający w Niemczech palestyńscy terroryści umieścili tę bombę na prośbę Iranu, co znalazło potwierdzenie w zarzutach Colemana. Coleman prowadził życie uciekiniera, odkąd został współautorem książki The Trail of Octopus (Ślad Ośmiornicy), w której zawarł swoją wiedzę na temat przemytu narkotyków przez różne agencje federalne USA. Po wydaniu tej książki rząd USA wydał nakaz jego aresztowania pod zarzutem krzywoprzysięstwa. Krótko przed powrotem do USA w roku 1996 został brutalnie pobity, a następnie osadzony w więzieniu z federalnego oskarżenia. Rząd skutecznie zablokował wypuszczenie jego książki na rynek przez czołowe wydawnictwo. Coleman został wezwany do złożenia zeznań przed sądem na procesie dwóch Libijczyków, których oskarżono o podłożenie bomby w samolocie Pan Am lot 103, Będzie to jednak niemożliwe z powodu przedłużającego się okresu jego uwięzienia. Coleman nie jest pierwszą osobą, która zginie z powodu swojej wiedzy na temat szczegółów tragedii Pan Am. Danny Casolaro, dziennikarz o zacięciu dochodzeniowym, został znaleziony w roku 1991 w Martinsburgu w Zachodniej Wirginii z podciętymi nadgarstkami w tydzień po przeprowadzeniu wywiadu z Colemanem. Kolejnymi ofiarami zostali dwaj byli współpracownicy Colemana z DIA/DEA, którzy działali w Libii i wiedzieli o tym kancie narkotykowym.
(Źródło: Rumor Mill News Agency, 19 kwiecień 2000, ‹www.rumormillnews.com›)

Z

BYDLĘCA BAKTERIA MLECZNA MOŻE BYĆ PRZYCZYNĄ CHOROBY LEŚNIOWSKIEGO-CROHNA prowadzonych badań wynika, że jelitowa choroba Leśniowskiego-Crohna może mieć związek z mlekiem, które pijemy. Cztery niezależne badania wykazały, że bakteria Mycobacterium Paratuberculosis, która prawie zawsze występuje w niemal identycznej chorobie u bydła – chorobie Johne’a – może przetrwać pasteryzację i przeniknąć do naszego organizmu poprzez mleko, które codziennie spożywamy. Na chorobę tę cierpi obecnie od 0,5 do 1 miliona osób w samych tylko Stanach Zjednoczonych. Codziennie rozpoznaje się ją średnio u kolejnych 55 Amerykanów. Co najmniej połowie z nich grozi chirurgiczne usunięcie zaatakowanego odcinka jelita. Zarówno lekarze, jak i weterynarze są zgodni, że jest to poważny powód do zmartwień i że konieczne są dalsze badania tej sprawy. Jednak ani rząd, ani przemysł mleczarski nie kwapi się do zajęcia się tym problemem. Blisko połowa producentów mleczarskich jest nieświadomych tej choroby albo wiedzą o niej bardzo niewiele, mimo faktu, że przemysł mleczarski traci rocznie 1,5 miliarda dolarów

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

NEXUS • 5

. . .WIEŚCI Z GLgBALNEJ WIOSKI. . .
z powodu atakującej bydło choroby Johne’a.
(Źródło: Lisa Chamberlain, ‹lchamberlain@freetimes.com›, „The Crohn’s Connection”, Cleveland Free Times, 16-22 czerwiec 1999)

PROBLEMY ZDROWOTNE WYWOŁANE PRZEZ ASPARTAM TRWAJĄ JESZCZE PRZEZ DŁUGI CZAS PO ZAPRZESTANIU JEGO SPOŻYWANIA
ostatnich dniach natknęłam się na dyskusję poświęconą reakcjom na aspartam, które występują jeszcze po wielu miesiącach od zaprzestania spożywania tej toksyny, oraz kuracji odtruwającej i związanej z tym utracie wagi ciała. Już wcześniej zwracałam uwagę, że ostre reakcje są pospolitym następstwem nawet w przypadku spożycia niewielkiej ilości NutraSweet lub innej toksyny (aspartam i NutraSweet to dwie nazwy tego samego słodzika – przyp. tłum.). Omawiałam to z drem Jamesem Bowenem wielokrotnie i rozmawiając z nim dzisiaj telefonicznie poprosiłam go o kilka wyjaśnień na ten temat, które można by było przedstawić szerszemu gronu zainteresowanych. Należy wiedzieć, że aspartam nie jest przyprawą, ale chemiczną trucizną. Najlepszym jego określeniem byłoby przyrównanie go do niewielkiej dawki gazu nerwowego (niezwykle toksyczna organiczna pochodna fosforu – przyp. tłum.), który uszkadza mózg i układ nerwowy. Oto uwagi dra Bowena na temat aspartamu: „Natknąłem się na pochodzące z pierwszej ręki doniesienia pewnej pani doktor, której cofnięto stopień naukowy z powodu jej wystąpień w sprawie aspartamu. Co więcej, mnie również grożono cofnięciem stopnia naukowego. Pogróżki te pochodziły od osób związanych z obozem zwolenników aspartamu. Sprawa aspartamu przywołuje równie doniosłe zagadnienie, które jest z nim związane – zespół polichemicznej nadwrażliwości (Polychemical Sensitivity Syndrome; w skrócie PCS), czyli uczulenie na związki chemiczne. Każdy lekarz, który miał do czynienia z tym problemem i skutecznie pomógł jakiejś grupie pacjentów, stykał się z pogróżkami ze strony instytucji uprawnionych do wydawania licencji na wykonywanie zawodu lekarskiego oraz medycznego i naukowego establishmentu. To oznacza, że ci ludzie przyzwalają na niszczenie ludzkiego zdrowia. Syndrom Zatoki Perskiej polega głównie na nadwrażliwości na związki chemiczne spowodowanej masowym stosowaniem NutraSweetu w czasie walk naszych żołnierzy w Zatoce Perskiej. Pierwsze raporty opisujące to zjawisko podawały ten fakt, lecz zaraz potem pojawiły się doniesienia, że dolegliwości ofiar Wojny w Zatoce Perskiej nie są następstwem PCS, ponieważ taka jednostka chorobowa w ogóle nie istnieje. Medycyna nic nie zrobiła, aby im pomóc. W rezultacie zostali oni ludźmi o chronicznej dolegliwości, których nie da się w żaden sposób uleczyć. To pokazuje, jak toksyczne właściwości ma aspartam: chodzi o to, że jest on maksymalnie uczulającą substancją, która chętnie reaguje z innym związkami chemicznymi, szczególnie toksycznymi, takimi jak gaz nerwowy i musztardowy (jeden z gazów trujących stosowanych przez Niemców w czasie działań wojennych w I wojnie światowej – przyp. tłum.), których działaniu poddano nasze oddziały podczas wojny w Zatoce. Były to gazy, które Saddam Husajn kupił kilka lat wcześniej od naszego rządu. To kluczowa sprawa problemu związanego z NutraSweetem, bowiem ci, którzy mają z nim problemy, będą teraz mieli nawroty tych samych symptomów po kontakcie nawet ze znikomymi ilościami związków toksycznych. Na przykład przeprowadzone kilka lat temu rządowe badania nadwrażliwości na formaldehyd wykazały, że kiedy już ktoś raz zostanie uczulony, to będzie reagował gwałtownym pogorszeniem stanu zdrowia nawet na tak niewielką ilość tego związku, jak miliardowa część grama. W roku 1983, kiedy NutraSweet wszedł na rynek jako słodzik napojów gazowanych, dopuszczalna ilość formaldehydu w atmosferze wynosiła 500 części na miliard. Potem nasz rząd zaostrzył ten limit do 50 części na miliard. Mimo to rząd uparcie broni dopuszczalności aspartamu na rynek, który w porównaniu z formaldehydem jest 500 razy bardziej toksyczny i powoduje wzrost zatrucia tą substancją. Ilość formaldehydu, którą spożywamy pijąc butelkę napoju gazowanego, wielokrotnie przekracza tę, którą wchłaniamy wdychając zanieczyszczone powietrze, nawet według starych, znacznie łagodniejszych norm. Powodem, dla którego uważam, że opublikowanie tej informacji jest ważne, jest to, że ci, którzy stali się ofiarami aspartamu, nie mają szans na powrót do takiego stanu zdrowia, jakim cieszyli się przed rozpoczęciem spożywania tego związku, dopóki nie uświadomią sobie, na czym polega problem i jak z nim walczyć”. s

AMERYKAŃSKA AGENCJA ZAMIERZA EKSPORTOWAĆ ODPADY NUKLEARNE DO ROSJI ZA POŚREDNICTWEM POWIĄZANEJ ZE ŚWIATEM PRZESTĘPCZYM ROSYJSKIEJ AGENDY RZĄDOWEJ ieszczący się w Waszyngtonie NonProliferation Trust (NPT) proponuje sprzedawanie do Rosji odpadów nuklearnych. NPT przewiduje uczynienie z Rosji światowego wysypiska nuklearnych odpadów, gdzie składowany ma być także pochodzący z bomb pluton. Partnerem NPT ze strony rosyjskiej w tym przedsięwzięciu jest MiniAtom, Ministerstwo Energii Atomowej Rosji. NPT jest zarządzane przez byłego zastępcę dyrektora CIA, Daniela Murphy’ego, byłego szefa atomowego programu Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, Bruce’a Demarsa, oraz byłego dyrektora CIA i FBI, Williama Webstera. Chociaż NPT podaje się za niedochodową, nie nastawioną na zysk organizację, jej zarządcy spodziewają się osiągnąć duże profity z konsultacji i pośrednictwa. Na liście potencjalnych dostawców znajduje się Halter Marine z Gulfport w stanie Mississippi – firma, która jest blisko powiązana z seantorem Trentem Lottem. Szef MiniAtomu, Jiewgienij Adamow, szacuje, że ta działalność może przynieść Rosji 150 miliardów dochodu, stając się jej najbardziej lukratywną operacją. Pewne źródła podają, że MiniAtom ma bliskie powiązania ze skorumpowanymi przedstawicielami rosyjskiego rządu oraz mafią.

W

M

(Źródła: Jeffrey St Clair, ‹sitka@home.com›, „Hot Property, Cold Cash: The Plan to Turn Russia into the World’s Nuclear Waste Dump”, In These Times, 17 październik 1999; Jeffrey St Clair i Alexander Cockburn, ‹alexandercockburn@asis.com›, „The MiniAtim Conspiracy”, Counterpunch, vol. 6, nr 16, 16-30 wrzesień 1999)

BENZYNA BEZOŁOWIOWA I WYMIERANIE WRÓBLI edług ekspertów brytyjskich benzyna bezołowiowa jest przyczyną wymierania wróbli w wielkich miastach. Widać wyraźną różnicę w ilości wróbli w wielkich miastach i małych, gdzie ruch samochodowy jest niewielki.

W

(Źródło: Najwyższy Czas, nr 38, 16 wrzesień 2000)

GOTOWANE MARCHEWKI edług naukowców z Arkansas ugotowane, przetworzone marchewki nic nie tracą ze swoich odżywczych wartości, a nawet są zdrowsze od surowych i chrupiących.

W

Dr James Bowen, tel. +1 (719) 332 0033
(Źródło: Betty Martini, Mission-Possible-USA@altavista.net, 16 kwiecień 2000. Dalsze informacje na temat aspartamu można uzyskać na stronie internetowej ‹www.dorway.com›)

(Źródło: Najwyższy Czas, nr 38, 16 wrzesień 2000)

6 • NEXUS

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

Zorganizowane grupy przestępcze działając w zmowie z politycznymi elitami rozwinęły przemysł narkotykowy na niebotyczną skalę i wykorzystują zaistniałą sytuację do powiększania swojej władzy nad społeczeństwami i gospodarkami poszczególnych państw. Część 2
(dokończenie)
Hans T. van der Veen
Copyright  1999 European University Institute San Domenico, Włochy Centre for Drug Research (CEDRO) University of Amsterdam, Holandia
E-mail: CEDRO@frw.uva.nl www.frw.uva.nl/cedro/

POLITYKA EKONOMICZNA WDRAŻANIA PRAWODAWSTWA DOTYCZĄCEGO NARKOTYKÓW ozwój przemysłu narkotykowego oraz rzeczywiste i postrzegane zagrożenia autorytetu państwa stały się ważnym impulsem rozbudowy zasad prawnych i organizacji, których zadaniem jest kontrola przestępczości. Od początku XX wieku, poczynając od Konferencji Szanghajskiej w roku 1909, krok po kroku, tworzono globalny reżym prohibicji, dający bodziec do produkcji, handlu i przemytu substancji psychotropowych.8 Prawie wszystkie kraje zobowiązały się poprzez ratyfikowanie międzynarodowych traktatów do dostosowania własnych praw do zasad w nich ujętych, a więc do wprowadzenia zakazu prowadzenia, obecnie już nielegalnych, interesów związanych z produkcją i handlem narkotykami. Zagadnienie odpowiedzialności za kontrolę i rozbudowę reżymu zakazów pojawiło się na forum ONZ w roku 1946.9 Reżym ten jest wciąż w stadium rozwoju, włączając do zakresu swojego działania nowe narkotyki i poszerzając swoją strukturę organizacyjną. Obejmuje on wielonarodowe organizacje, biurokrację państwową, banki, instytucje o charakterze medycznym oraz kanony moralności. W rezultacie powstaje nie mający precedensu system regulacyjny porównywalny jedynie z traktatami dotyczącymi zakazu rozprzestrzeniania broni jądrowej. W ewolucji tego międzynarodowego reżymu poszczególne kraje osiągnęły wysoki stopień uniformizacji i wzajemnego dostrojenia tylko w zakresie jednego rodzaju intoksykacji – substancji halucynogennych (Gerritsen, 1993:75). W chwili obecnej istnieje globalny system prohibicji, nie istnieje natomiast globalny system zasad prawa gotowy do stawienia czoła globalnemu handlowi narkotykami i przestępczości. Jakkolwiek formalnie reżym kontroli i stanowienia prawa w tej mierze leżą w kompetencji ONZ, realizacja i wdrażanie tych zasad pozostawiono w rękach poszczególnych państw i agencji rządowych. Mimo powszechnej aprobaty zaleceń wynikających z reżymu prohibicji, w rzeczywistości strategie i praktyka ich egzekucji są przedmiotem szeroko zakrojonych sporów. Historycznie rzecz ujmując koncepcja „problemu narkotykowego” jest podmiotem dramatycznych transformacji. Głównymi czynnikami kształtującymi jego definicję był system fiskalny, równowaga rynkowa, bezpieczeństwo publiczne, zdrowotność społeczeństwa, system ubezpieczeń społecznych i rozważania o charakterze moralnym. W różnych społecznościach definicja tego problemu oraz poglądy warunkujące interwencję rządu w działalność przemysłu narkotykowego zmieniają się w funkcji czasu i przestrzeni geograficznej. Wielowymiarowość problemu narkotykowego wymaga bardzo złożonego podejścia. Wdrożenie zasad prohibicji nie stanowi panaceum. Gdy tylko kolonie głównych europejskich mocarstw uzyskały niepodległość, ich byli władcy utracili swój kolonialny monopol na handel opium. Prohibicja spotkała się również z silnym oporem ze strony przemysłu farmaceutycznego Niemiec, Japonii i Szwajcarii. W tym przypadku często miała miejsce ochrona przez państwo ze względu na jego interes, a to w związku z przygotowaniami do wojny, w czasie której dostawy środków znieczulających odgrywają istotną rolę. Namawianie rządów do podporządkowania się i działania w myśl zasad prohibicji było i nadal jest żmudnym zadaniem. Stany Zjednoczone od samego początku przejęły przywództwo w budowie reżymu prohibicji. Szczególnie w latach osiemdziesiątych mnożyły się jednostronne, dwustronne i wielostronne formy nacisku, interwencji i współpracy zmuszające rządy do podporządkowania się zasadom prohibicji i dławienia rozrostu gospodarki narkotykowej. Warunkowana pomoc ekonomiczna, traktaty o ekstradycji (tak zwane Międzynarodowe Traktaty Współpracy Prawnej), nowe rodzaje finansowej policji „do ścigania brudnych pieniędzy” w międzynarodowym systemie bankowym, finansowanie i doradztwo zagranicznych sił wojskowych i policji, naciski polityczne a nawet bezprawne interwencje wojskowe, to

R

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

NEXUS • 7

tylko niektóre spośród całego mrowia instrumentów stoso- przemysłu narkotykowego i gdzie ogólna ekonomika kraju wanych w stosunkach między państwami w Wojnie Nar- jest zależna od dopływu obcej waluty pochodzącej z handlu kotykowej. W procesie tym instytucjonalne struktury (Inter- narkotykami, interesy narkotykowe, jak również wysiłki pol, Europol, UNDCP10 etc.) są wzmacniane w celu zinten- przedsiębiorców narkotykowych mające na celu ochronę ich przedsięwzięć, w znaczny sposób ograniczają możliwości syfikowania międzynarodowej współpracy. Oprócz tego rozwinęło się wiele nieformalnych związ- kontroli przez rząd działalności przemysłu narkotykowego. ków między policjami, wojskiem i służbami specjalnymi Co więcej, wzmożony poziom represji umacnia również (patrz Anderson i in., 1995; Anderson i den Boer, 1994; aparat przymusu oraz inne agencje rządowe zależne od Benyon i in., 1994; Fijnout, 1993; Marshall, 1991). Wiele siebie nawzajem i od społeczeństwa jako całości. Tak więc polityka narkotykowa ma również wpływ na z tych form nie stanowi nowości. Jeszcze przed zakończeniem zimnej wojny kraje takie jak Francja i Stany rozkład władzy i bezpieczeństwa w ramach społeczeństw Zjednoczone realizowały rozległe programy wspomagania i między nimi. Z jednej strony może ona ograniczać destaobcych sił wojskowych i policyjnych (Fijnout, 1993; Mars- bilizujący wpływ przemysłu narkotykowego na społeczeństhall, 1991). Obecnie programy te zyskały podstawy uzasad- wo, z drugiej zaś wzmacnianie zasobów legalnej władzy niane domniemaną potrzebą wzmocnienia zdolności innych państwowych sił bezpieczeństwa może prowadzić do ogranikrajów do zwalczania przemysłu narkotykowego. Od poło- czania wolności jednostek, ludzi i krajów, a co za tym idzie wy lat osiemdziesiątych w ramach procesu jednoczenia obniżania poziomu wolności, demokracji i respektowania Europy Unia Europejska również zaznacza swoją obecność praw człowieka. Represjonowanie przemysłu narkotykowego ma również jako jeden z głównych graczy na tym polu. Umiędzynarodowione środki wymuszania reżymu prohi- poważny wpływ na politykę. Z punktu widzenia elit rząbicji są uzasadniane i tłumaczone jako wynik wzajemnych dzących ważne jest zapobieganie tworzeniu się skupiających współzależności wynikających z międzynarodowego podzia- w wyniku prowadzenia interesów narkotykowych władzę łu pracy istniejącego w ramach nielegalnego przemysłu związków o charakterze etnicznym, politycznym i klanonarkotykowego oraz wspólnych dla wszystkich państw prob- wym. W tej sytuacji elity stoją przed ograniczonym wybolemów związanych z koniecznością jego kontroli. Rodząca rem: same zdobędą kontrolę nad interesami narkotykowymi się współzależność niekoniecznie jest równoznaczna z integ- lub znajdą sposób na włączenie tych nowych, bardzo dynamicznych struktur w istniejące struracją (współpracą i harmonią). ktury władzy. W wielu przypadkach Współzależność może również Interesy narkotykowe są represje przeciwko przemysłowi oznaczać „zależność”, „eksploatacwystarczająco silne, aby narkotykowemu jedynie wzmacniaję”, „bezkarne naloty” i „konflikty” ją opozycję, jako że ich wdrażanie (Bühl, 1995:123). utworzyć moce zdolne do pozostawia znaczną część społeMiędzynarodowe środki egzeodgrywania zasadniczej roli czeństwa bez środków do życia. kucji prawa nie są rozłożone róww polityce i gospodarce. Zatem wewnętrzna i zagranicznomiernie i mieszczą w sobie mięna polityka narkotykowa wiążą się dzy innymi wymianę informacji z dystrybucją władzy, bogactw i bezmiędzy tymi, którzy wymuszają zachowanie prawa, międzynarodowe naciski na kraje, których pieczeństwa, zarówno na poziomie wewnętrznym, jak i mięcelem jest kształtowanie ich ustawodawstwa (na przykład dzynarodowym. Te interesy kształtują logikę wielu rodzajów w kwestii zamykania kafejek i zwiększania tajności banków), polityki i działań państwa i prowadzą do wzajemnych oddostarczanie pomocy wojskowej i wojskowych doradców (to działywań systemowych między światem przestępczym ważny element amerykańskich działań w Ameryce Łacińs- i światem, którego zadaniem jest zwalczanie przestępczości, kiej) lub rozbudowę służb specjalnych poprzez pozyskiwa- co odgrywa zasadniczą rolę w pogłębianiu ich perwersyjnie do współpracy personelu wojskowego stacjonującego nego wpływu na stosunki między państwami i ich społeczeńw innych krajach. Kontrola tych środków prowadzi w osta- stwami. W tym miejscu pojawia się zjawisko „chronionego tecznej konsekwencji do wtrącania się w sprawy kontroli, handlu narkotykami” (Scott i Marshall, 1991:vii), w ramach jakie dane państwo sprawuje nad swoją gospodarką i sys- którego selektywne zakazy i protekcjonizm w stosunku do temem politycznym, oraz kontroli, jaką ludzie posiadają przemysłu narkotykowego stają się najbardziej prawdopodobnym rezultatem polityki narkotykowej. w odniesieniu do swojej prywatności i niezależności. SIŁA I KONTROLA SPOŁECZNA Strategia i taktyka stosowana przez rządy w ich polityce dotyczącej ich problemów narkotykowych nie tylko odnoszą się do różnych koncepcji „problemu narkotykowego”, ale mają również wpływ na dystrybucję dochodów w ramach społeczeństw oraz między nimi, a także na poziom ochrony, jaki obywatele mogą uzyskać. Interwencje na rynku narkotykowym mają wpływ na kierunki, skład i ilość strumieni narkotykowych na całym świecie oraz na przepływ pieniądza, który jest generowany w tym międzynarodowym interesie. Mają one więc wpływ na dystrybucję dóbr akumulowanych w interesie narkotykowym oraz relatywną potęgę graczy w ramach społeczeństw i między nimi. Interesy narkotykowe są wystarczająco silne, aby utworzyć moce zdolne do odgrywania zasadniczej roli w polityce i gospodarce. Tam, gdzie dochód wielu ludzi zależy od 8 • NEXUS ZWIĄZKI MIĘDZY ZORGANIZOWANĄ PRZESTĘPCZOŚCIĄ I ELITAMI WŁADZY Grupy o charakterze przestępczym (jak również środki uzyskane w wyniku działalności przestępczej) często stają się elementem dewiacji w polityce wewnętrznej i międzynarodowej. Nielegalne stosowanie przemocy i „upoważnionych” sił w interesie jednej klasy, klanu, grupy etnicznej, regionu lub kraju przeciwko innym nie jest zjawiskiem nowym. Jest ono jednak mocno związane z dynamiką i rozwojem rynku narkotykowego oraz metodami stosowanymi przez państwo w celu uzyskania nad nim kontroli. W wielu krajach związki między grupami o charakterze przestępczym i elitami władzy wytwarzają i przedłużają możliwości istnienia tego rodzaju skutków o charakterze wręcz perwersyjnym (Hess, 1986:128). W najnowszej historii, zarówno krajów uprzemysłowionych (na przykład Francji, Stanów Zjednoczonych i Włoch), LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

jak i krajów rozwijających się (na przykład Turcji, Republiki ton narkotyków, z których 100 ton zaginęło, po czym trafiło Południowej Afryki, Kolumbii, Meksyku), można znaleźć na rynek (Zwaap, 1996).12 wiele przykładów współpracy tajnych służb, partii polityczMożliwość łapówkarstwa i bezprawnych wymuszeń stonych i innych elementów elit władzy z przestępczymi grupa- sowanych wobec przedsiębiorców z branży narkotykowej mi zajmującymi się handlem narkotykami. Współpraca ta stanowi istotny element na rzecz eskalacji wojny narkotykodotyczy przeważnie tłumienia wewnętrznej opozycji, desta- wej. Mówiąc językiem bardziej formalnym, wkłady kapitałobilizacji obcych rządów oraz wzajemnego wspierania się we wynikające z konfiskat przynoszą taki sam skutek13 przeciwko (geo)politycznym przeciwnikom (patrz Block (Benson, Rasmussen, Solars, 1995; Benson i Rasmussen, i Hess, 1986; Krüger, 1980; McCoy, 1972; Scott i Marshall, 1996). W rezultacie pomysł samofinansujących się sił poli1991; etc.). Podobnie ma się sprawa z wieloma grupami cyjnych znajduje obecnie duże poparcie u Pino Arlacciego, opozycyjnymi, które odkryły, jak ważne mogą być dochody dyrektora oenzetowskiego Biura ds. Kontroli Narkotyków z handlu narkotykami w procesie przeciwstawiania się (za- i Zapobiegania Przestępczości (AFP, 31 marzec 1999). granicznej) kontroli ich terenów (na przykład Kurdyjska Partia Pracy11 w Turcji, Świetlisty Szlak w Peru czy afgańscy EKONOMICZNE, SPOŁECZNE I POLITYCZNE IMPLIKACJE Muhadżedini). Przemysł narkotykowy stał się w mniejszym lub więkTego rodzaju symbiotyczne związki przedsiębiorców z branży narkotykowej z miejscowymi i zagranicznymi szym stopniu ekonomicznie i społecznie zakorzenionym elitami władzy są często uzupełniane różnymi formami elementem wszystkich krajów na świecie. Związane z narkorupcji o mniej lub bardziej instytucjonalnym charakterze. kotykami interesy wniknęły do wielu sektorów społeczeństWzrost cen w wyniku działań prohibicyjnych działa efe- wa – sektorów często funkcjonujących w normalnej gosktywnie jako podatek, który nie wpływa jednak bezpo- podarce, lecz czerpiących część swoich dochodów z działalśrednio do kas państwowych, ale do kieszeni producentów, ności związanej z handlem narkotykami. Bardzo niewiele dealerów i innych ludzi świadczących usługi w branży dziedzin oparło się wpływowi przemysłu narkotykowego, narkotykowej. W przypadku wielu krajów podatek pro- jako że dochody pochodzące z handlu narkotykami są hibicyjny jest w równych częściach ściągany przez „sko- konsumowane i inwestowane w innych przedsięwzięciach lub z powodu świadczenia przemysrumpowanych” przedstawicieli prałowi narkotykowemu usług przez wa i innych protektorów tego hanMożliwość łapówkarstwa banki i przedsiębiorstwa transpordlu należących do polityczno-adi bezprawnych wymuszeń towe, które stają się w ten sposób ministracyjnego aparatu państwostosowanych wobec jego częścią. wego. Poza tym przemysł narkotykowy Należy tu podkreślić, że tego przedsiębiorców z branży jest w różnym stopniu osadzony rodzaju indukowane przez państwo narkotykowej stanowi istotny w poszczególnych krajach. Jest przekupstwo lub wymuszenia w stoelement na rzecz eskalacji oczywiste, że konsumpcja narkotysunku do handlu narkotykami nie ków ma swoje kulturowe korzenie jest działalnością przynoszącą wpływojny narkotykowej. nie tylko w najbardziej marginalwy jedynie osobom prywatnym (unych warstwach społecznych. Co zupełnienie do pensji). W rzeczywistości istnieją różne systemy, które umożliwiają dystrybucję więcej, przedsiębiorcy narkotykowi w coraz większym stoptych dochodów między sieciami o charakterze hierarchicz- niu uważają się za siłę społeczną, która dąży do włączenia nym, przez które przepływają te pieniądze. W zamian za to się do legalnych instytucji w społeczeństwach, w których umożliwiają one wymianę między rynkami objętymi prohi- prowadzą oni swoją działalność. W rezultacie często zyskują, jeśli nie poważanie, to przynajmniej wpływ na ochronę bicją. Łapówkarstwo może stanowić pierwszorzędny sposób swoich interesów. Zatrudnienie i dochód, jakie są udziałem realizowania finansów publicznych, równolegle do opoda- tego przemysłu, ma dla wielu zainteresowanych, a nawet tkowania, pożyczek i inflacji (Thorton, 1991:137). Z tego całych społeczeństw, istotne znaczenie w tworzeniu siły punktu widzenia nie powinno nikogo dziwić, że funkcjona- politycznego przebicia interesów związanych z narkotykami, riusze policji często włączają się aktywnie w działalność w szczególności w przypadku zagrożenia ze strony represji czarnorynkowych monopoli. W wyniku swoich związków pochodzenia wewnętrznego lub zewnętrznego. Prohibicja z przedsiębiorcami z branży narkotykowej funkcjonariusze mocno przeszkadza w formalnym uznaniu przemysłu narpolicji oraz inni protektorzy wśród aparatu państwowego kotykowego, a w konsekwencji jego opodatkowaniu, rokouzależnili się od monopoli narkotykowych, co może powo- waniach handlowych oraz formach regulacji rynku, siły dować, że dążąc do utrzymania monopoli i zysków z nich roboczej i produktów. Uważam, że to właśnie konsekwentnie częściowa, nieforpłynących są przeciwko jakimkolwiek działaniom strony malna i rzekomo nie istniejąca integracja rodzi najbardziej trzeciej. Tego rodzaju symbiotyczne związki bywają często wy- szkodliwe konsekwencje operacji prowadzonych przez ten nikiem taktyki aparatu egzekucji prawa, który infiltruje koła przemysł, tym bardziej że policja i wojsko są zbyt słabo handlarzy narkotyków i zakłada „fasadowe” punkty sprze- wyposażone, aby spełniać swoje regulacyjne zadania.14 daży świadczące usługi przemysłowi narkotykowemu. Przemysł narkotykowy i aparat egzekucji prawa antyWojna narkotykowa wymknęła się w wielu krajach spod narkotykowego rodzą ostre napięcia związane z możliwokontroli. Duńska policja i aparat sprawiedliwości doświad- ścią włączenia przez państwo przemysłu narkotykowego czyły ostrego kryzysu, kiedy okazało się, że metody stoso- do miejscowych i wewnętrznych struktur, co może ograwane przez policję w ramach dochodzeń kryminalnych niczyć ich destabilizujący wpływ na społeczeństwo. Zastodotyczących handlu narkotykami wykroczyły znacznie poza sowanie tego rodzaju strategii – wiele krajów nie może granice zakreślone prawem i kontrolę parlamentu. Duńska jej uniknąć z powodu nieformalnych układów lub „kokomisja parlamentarna, która badała te metody w roku rupcji” – jest mniej prawdopodobne tam, gdzie siła zo1996, odkryła, na przykład, że policja zaimportowała 285 rganizowanej przestępczości i naciski na zintensyfikowanie LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000 NEXUS • 9

represyjnych działań zmierzających do egzekucji prawa społeczności i istniejące w ich ramach grupy. Przestępczość wnika do ekonomicznego i politycznego systemu wypaczazakłócają tego rodzaju symbiotyczne stosunki. Przemysł narkotykowy i represje wobec niego mogą jąc działanie legalnych rodzajów przemysłu oraz rolę i funkmieć, tam gdzie przekroczą granice innych krajów, mocno cjonowanie państwa. Rozrost państwowych sił przymusu zakłócający wpływ na wewnętrzne instytucje i układy o cha- przeznaczonych do kontroli przemysłu narkotykowego porakterze ekonomiczno-politycznym. Może to być niezamie- ważnie rzutuje również na dystrybucję siły, bogactw i bezrzoną konsekwencją sumiennych wysiłków ograniczania do- pieczeństwa w ramach społeczeństw i między nimi, często staw ponadgranicznych. W wielu przypadkach polityka nar- wskutek praktyk, które nie są zgodne z zasadą demokratyczkotykowa stanowi jedynie ułamek pozostałych zadań poli- nej kontroli. Destrukcyjna siła splatających się dynamik – przemysłu tyki zagranicznej, które w dużej mierze kształtowane są przez instytucjonalną logikę agencji powołanych do ich narkotykowego i państwowego aparatu represji – doprowadzi prawdopodobnie do destrukcji istniejących stosunków realizacji. Współczesna historia dowodzi, że znacznie większą wagę między państwami, rynkami i społeczeństwami. W konsekprzykłada się do polityki wymiany niż ograniczania dostaw. wencji dynamika i rezultaty wojny narkotykowej są nie tylko Tego rodzaju polityka bierze pod uwagę interesy dotyczące kształtowane przez światową ekonomię polityczną, ale rówhandlu narkotykami oraz możliwości wywierania przez rząd nież same ją kształtują. nacisku na te interesy poprzez działania zmierzające do zdławienia gospodarki narkotykowej (na przykład przez MIĘDZYNARODOWY KOMPLEKS NARKOTYKOWY W poniższym rozdziale postaram się udowodnić, że przedsięwzięcia zamiany rodzaju plonów prowadzone pod auspicjami ONZ, których celem jest zapewnienie farmerom interesy przemysłu narkotykowego i sił egzekucji prawa uprawiającym rośliny-surowce do wytwarzania narkotyków zderzają się ze sobą zarówno na wewnętrznym, jak i mięzastępczego źródła dochodów, lub przez dostarczanie broni dzynarodowym poziomie, tworząc Międzynarodowy Komarmii kolumbijskiej). Kiedy jednak polityka narkotykowa pleks Narkotykowy. Analogicznie do teorii Kompleksu Militarno-Przemysstanie się częścią szerszych celów w stosunku do innych krajów, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zostanie łowego opracowanej pod koniec lat sześćdziesiątych w celu wyjaśnienia długotrwałości zimnej podporządkowana innym priorytewojny, wyścigu zbrojeń, trwałości tom, które te państwa będą realizoProwadzone w najbardziej antykomunistycznej ideologii i poliwać w celu ochrony swoich intebrutalnej formie tycznych ingerencji w życie ludzi resów. międzynarodowe akcje i społeczeństw staram się w tym Tak jak konwencjonalna wojna artykule przedstawić i zrozumieć jest kontynuacją realizacji polityki, egzekucji prawa mechanizmy i dynamikę, które motyle że przy zastosowaniu innych antynarkotykowego są głyby wytłumaczyć rozkwit tak gosśrodków, tak wojna narkotykowa w stanie uzasadniać nawet podarki narkotykowej, jak i nowych jest konsekwencją polityki zagraniram stworzonych do jej „kontroli” cznej realizowanej nieco odmiennybezprawne interwencje przez służby państwowe. mi środkami (Marshall, 1991:ii). wojskowe, jak ta, której pod Podstawowa hipoteza, którą poMiędzynarodowa polityka narkotykoniec lat osiemdziesiątych staram się rozwinąć, głosi, że dynakowa niemal nieodwracalnie staje doświadczyli Panamczycy. mika wewnątrz i między siłami sposię częścią geopolitycznych i ekonołecznymi po obu stronach prawa micznych planów (LaBrousse i Konie powoduje utrzymania obu stron utouzis, 1996). Zwiększanie siły poszczególnych agencji egzekucji prawa – takich jak, w ekstre- pod kontrolą, lecz raczej umacnia każdą z nich przez malnym przypadku, w Peru i Kolumbii wojsko – ma praw- współbrzmiące działania lub przez bardziej systemowe wzadopodobnie na celu służenie wręcz przeciwnym interesom jemne oddziaływania. W rezultacie między przedsiębiorw stosunku do tych, których zadaniem było przekonywanie cami narkotykowymi i państwowymi agencjami egzekucji hodowców koki, aby ograniczyli swoją produkcję. Prowa- prawa lub elitami władzy, które je kontrolują, tworzy się dzone w najbardziej brutalnej formie międzynarodowe akc- „społeczność interesów” – koalicja grup, które zaangażowaje egzekucji prawa antynarkotykowego są w stanie uzasad- ły się w ten interes psychologicznie, moralnie i materialnie. niać nawet bezprawne interwencje wojskowe, jak ta, której To wzajemne wspieranie przybiera różne formy i ma wiele pod koniec lat osiemdziesiątych doświadczyli Panamczycy. poziomów, zmieniając się w zależności od czasu i miejsca. To, co tej pory napisałem, stanowi analityczne ramy Konsekwencją tej zmowy jest to, że interesy obu grup służące badaniu dynamiki i skutków wojny narkotykowej. zostają rozszerzone ze szkodą dla strony trzeciej i obszarów, Starałem się wykazać, w jaki sposób rozrost globalnej sieci na których kwitnie ich działalność. W takim ujęciu przemysł przestępczej oraz umiędzynarodowienie egzekucji prawa są narkotykowy oraz aparat egzekucji prawa niekonieczne są kształtowane przez pewne zasadnicze zmiany w polityce sobie przeciwstawne. Wytwarzają bardziej lub mniej powiąglobalnej i systemie ekonomicznym. Skupiłem się również zaną, wewnętrznie od siebie zależną, dynamikę – pewien na tym, w jaki sposób wojna narkotykowa ma szansę być rodzaj wzajemnej przeciwstawności – i jednocześnie wzajewypaczona przez interesy zarówno przedsiębiorców nar- mnie umacniają „koalicję”, która służy interesom obu stron, kotykowych, jak i siły powołane do ich kontroli. Poprzez uniezależniając się od demokratycznej kontroli przez społesymbiotyczne i systemowe wzajemne oddziaływania obie te czeństwo, a czasami nawet i rząd. Globalizacja, neoliberalne reformy oraz zakończenie strony są najprawdopodobniej jedynymi, które czerpią kozimnej wojny miały duży wpływ na regulacje stosunków rzyści z tej wojny. Ponieważ ich wzajemne oddziaływania mają miejsce między krajami i społeczeństwami. System będący wynikiem w świecie kierującym się rywalizacją, o nierównym roz- zimnej wojny doprowadził do pewnej stabilności w międzykładzie zasobów, wyniki tych oddziaływań będą również narodowym układzie państw, a także wymuszał porządek najprawdopodobniej nierównomiernie rzutowały na różne i dyscyplinę w obu obozach i stanowił dosyć trwały fun10 • NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

dament stabilizacji światowej gospodarki. Zimna wojna nie tami i systemowymi przeciwieństwami, przed jakimi stały prowadziła do zasadniczego konfliktu między supermocars- w czasie zimnej wojny. W przeciwieństwie do okresu zimnej wojny, kiedy to twami i znacznie zmniejszała możliwość wybuchu wojny między poszczególnymi krajami. Niestety, nałożyła ona cię- głównym powodem troski było bezpieczeństwo zewnętrzne żkie jarzmo na ludzi wtłoczonych między antagonistyczne kraju, państwowe siły przymusu są obecnie ukierunkowane dążenia do utrzymania politycznej i ideologicznej jedności na zapewnienie bezpieczeństwa wewnętrznego. W wyniku w ramach proklamowanych przez supermocarstwa sfer ich umiędzynarodowienia pozamilitarnych zagrożeń bezpieczeństwa wewnętrznego podział zadań między poszczególwpływów. W wyniku globalizacji i zakończenia zimnej wojny sys- nymi rodzajami służb państwowych jest coraz bardziej nietem prawny państw i zdolność do zachowania wewnętrz- wyraźny. W wyniku tych zagrożeń tradycyjny podział pracy nego porządku skierowane na przeciwdziałania zagroże- między policją, wojskiem, tajnymi służbami i pozostałymi niom z zewnątrz bardzo szybko zanikły. Neoliberalne refor- państwowymi służbami zaczyna tracić na ostrości. Tego my i regionalna integracja jedynie przyspieszyły pojawienie rodzaju zjawisko można obserwować na przykładzie milisię niewydolności państwa w sferze utrzymania równowagi taryzacji wojny narkotykowej, obsadzania policją granic między jego społeczeństwem i resztą świata oraz inter- zewnętrznych oraz we wspólnych, ponadgranicznych lub weniowania w dziedzinie rozkładu możliwości wewnątrz interwencjonistycznych działaniach agencji pilnujących przestrzegania prawa. społeczeństwa. Tak więc wojna narkotykowa zaczyna pod wieloma W sferze obrony państwa bezpieczeństwa wewnętrzne i zewnętrzne ściśle się ze sobą wiążą. Przez pół wieku elity względami przejmować rolę i funkcje zimnej wojny, zwłamilitarno-wojskowe niemal stale dominowały nad swoimi szcza jeśli chodzi o legalizację stosowania sił państwowych wewnętrznymi rywalami, i to w zasadzie bez żadnych trud- w celu utrzymania wewnętrznego porządku i dyscypliny, ności. Obawa przed zewnętrznym wrogiem skłaniała przy- a także na polu stanowienia mechanizmów kontroli browódców politycznych i mieszkańców poszczególnych krajów niących państwo i społeczeństwo przed zagrożeniami z zedo wdrażania nowych zadań, których celem było zrów- wnątrz. Umiędzynarodowienie akcji i współdziałania policji oraz towarzyszące temu rozprzenoważenie lub zyskanie przewagi strzenianie narzędzi służących innad zbrojeniami strony przeciwnej. ...wojna narkotykowa zaczyna terwencji w suwerenność poszczeEskalacja wyścigu zbrojeń pomagapod wieloma względami gólnych jednostek, zbiorowisk ludzi ła również w utrzymaniu praworząi innych krajów, powoduje jednak dności i posłuszeństwa wewnątrz przejmować rolę i funkcje oddalanie się perspektywy świata kraju, jako że zewnętrzny nieprzyzimnej wojny, zwłaszcza jeśli uporządkowanego, w którym może jaciel był jak zwykle najsilniejszym chodzi o legalizację się rozwijać pokój, sprawiedliwość społecznym elementem cementująstosowania sił państwowych i wolność. Główną tego przyczyną cym ludzi (McNeil, 1982:382). jest nierównomierny rozkład sił Olbrzymie establishmenty zbrow celu utrzymania uwalnianych przez Międzynarodojeniowe, których zadaniem była wewnętrznego porządku wy Kompleks Narkotykowy. ochrona sił NATO przed Paktem i dyscypliny... Globalizujące się siły przestępWarszawskim i odwrotnie, i ich cze, niestabilność monetarna i migideologiczna walka oraz upoważracja ograniczają możliwości ochronienie do wewnętrznej kontroli i interwencji zagranicznych, są obecnie zastępowane przez ny państwa i społecznych układów, które je wspierają. rozbudowę siłowego ramienia prawa i to zarówno w za- Będące tego rezultatem narastające zazębianie się problemów zewnętrznego i wewnętrznego bezpieczeństwa dokresie prywatnym, wewnętrznym, jak i zagranicznym. Obecnie dokonano jakościowego i ilościowego postępu prowadzi najprawdopodobniej do tego, że formalne cele w składzie i przeznaczeniu państwowego aparatu przymusu. wojny narkotykowej zostaną odrzucone na rzecz geopolityWielu z nas dostrzega teraz, że publiczne dyskusje, budżety cznych i gospodarczych problemów. Państwowe siły przypaństw i codzienne życie odzwierciedlają ważne zmiany, musu, które są powołane do utrzymania porządku wewnętktóre dotyczą określenia tego, co jest wrogie (od komuniz- rznego i zewnętrznego bezpieczeństwa, mają tendencję do mu po narkotyki, przestępczość i obcokrajowców), zmianę umykania demokratycznej kontroli, jako że ich działania priorytetów wyrażającą się w finansowaniu środków po- związane ze zdobywaniem „operacyjnych informacji” muszą zwalających na zachowanie wewnętrznego porządku za- być chronione przed światem zewnętrznym. Spadek odmiast działań mających przeciwstawić się zagrożeniom pły- powiedzialności agencji przymusu państwowego idzie ręka nącym z zewnątrz (od wojska do policji) oraz żądania w rękę ze wzrostem przyznawanej im siły. Bardziej jednak niebezpieczny od zagrożenia wynikająpaństw kierowane pod adresem swoich obywateli, aby przystali na ograniczenia w zakresie wolności konsumenckiej, cego z rozluźnienia siły państwa jest wywrotowy wpływ prywatności oraz swobód obywatelskich w celu dostosowa- międzynarodowych organizacji przestępczych, który narunia do międzynarodowych wymagań w zakresie „zharmoni- sza podstawy państwowości oraz układ społeczny, w ramach zowania” wysiłków w walce z handlem narkotykami oraz którego one istnieją. Jeśli siły egzekucji prawa skierowane przeciwko przemysłowi narkotykowemu rzeczywiście przyinnymi formami działalności przestępczej. Wspierająca te transformacje debata i działalność pań- noszą skutki przeciwne od zamierzonych – a więc służą stwa bazują w znacznej mierze na pojęciu nowych wrogów całkiem innym celom politycznym – to nasze perspektywy – głównie przemyśle narkotykowym i jego rzekomym powią- i nadzieje na dalszy rozwój i demokratyzację życia społeczzaniu ze światem przestępczym, terroryzmem i migracją. nego wyglądają raczej ponuro. „Czerwone zagrożenie” zostało obecnie zastąpione zagrożeniem ze strony narkotyków i świata przestępczego. Walka PONADNARODOWE WYMIARY Od czasu zakończenia zimnej wojny tak zwany „nowy z „białym zagrożeniem” stawia społeczeństwa i państwa przed takimi samymi problemami i możliwościami, dylema- porządek świata” – ustanowiony w warunkach narastającej LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000 NEXUS • 11

globalizacji i poparty neoliberalnymi reformami – jest kształtowany głównie przez dwie siły: widzialną rękę przestępczych form kontroli rynku oraz wydłużanie silnego ramienia prawa, zarówno w zakresie wewnętrznym, jak i międzynarodowym. Te dwie siły, represyjna i wywrotowa, coraz bardziej zmierzają ku spychaniu społeczeństw w kierunku narastającej spiralnie anarchii zagrażającej podstawom państwowości i warunkom życia obywateli. Chociaż stoją one po przeciwnych stronach prawa i formalnie się zwalczają, w rzeczywistości powodują wzajemny rozrost i tym samym powiększanie wpływu na resztę społeczeństwa. W swoich wzajemnych (systemowych) oddziaływaniach przenikają społeczeństwo w podobny sposób, w jaki w czasie zimnej wojny dwa antagonistyczne supermocarstwa i ich przemysłowo-wojskowe kompleksy przechwyciły kontrolę nad swoimi sferami wpływów i ubezwłasnowolniły swoich obywateli, tak aby nie mogli się oni przeciwstawić naruszaniu ich żywotnych interesów w rezultacie spiralnego wyścigu zbrojeń, który zwielokrotnił dochody, prestiż i siłę wojskowego establishmentu, a także zyski przemysłu zbrojeniowego, potęgując w ten sposób zagrożenie wojną. Te dwa światy – przestępczych przedsiębiorców i państwowych agencji przymusu – nie są jednak podzielone granicami międzypaństwowymi ani nie są oddzielone od społeczeństw, w których funkcjonują. Zyskując jednakże stopniowo ponadnarodowy wymiar, stają się coraz bardziej zdolne do przeciwstawienia się próbom włączenia ich w społeczne ramy i w rezultacie poddania demokratycznej kontroli. Jednocześnie oba te elementy coraz bardziej rosną w siłę penetrując suwerenność jednostek oraz społeczeństw na całym świecie. s Przełożył Jerzy Florczykowski Przypisy:
8. Liczba substancji objętych tym reżymem rośnie się wraz z postępem technologicznym w farmacji, zaś nowe „konstrukcje” narkotykowe mnożą się w sposób gwałtowny i są włączane do reżymu prohibicyjnego. Głównym celem kontroli są pochodne opium oraz produkty powstałe na bazie koki i konopi indyjskich. Zakaz produkcji i sprzedaży innych substancji zależy od rodzaju ich aktywnego składnika. 9. Ogólny przegląd i analizę rozwoju tego globalnego reżymu prohibicji znaleźć można na przykład u Steina (1985), Gerritsena (1993) i Silvisa (1993). 10. Skrót od United Nations Drug Control Program (Program Kontroli Narkotyków Organizacji Narodów Zjednoczonych). – Przyp. tłum. 11. Partiya Karkeran Kurdistan. Jej przywódcą jest Abdullah Calan. Jest to grupa o charakterze lewackim. Założono ją w roku 1978 i pięć lat później rozpoczęła ona działalność terrorystyczną z baz w Iraku na rzecz niepodległości Kurdystanu. PKK kierowała ataki za pośrednictwem swoich bojowników przeciwko instytucjom rządowym, urzędnikom państwowym, Turkom mieszkającym w Kurdystanie, Kurdom podejrzanym o kolaborację z rządem, obcokrajowcom i tureckim przedstawicielstwom dyplomatycznym za granicą. PKK otrzymywała pomoc z Syrii i od Kurdów mieszkających za granicą oraz czerpała fundusze z działalności o charakterze nielegalnym. – Przyp. tłum. 12. W czerwcu 1999 roku nowa duńska komisja parlamentarna (Komisja Kalsbeeka) odkryła, że podwójnym informatorom udało się przy pomocy funkcjonariuszy zajmujących się narkotykami zaimportować kolejne 15 000 kilogramów kokainy (NCR, 10 czerwiec 1999). 13. Chodzi o to, że dochody policji uzyskiwane w wyniku konfiskat narkotyków prowadzą do jej umocnienia, usprawnienia jej działalności, a co za tym idzie, wzrostu dochodów wynikających z wojny narkotykowej. – Przyp. tłum. 14. Podobnie jak w pozostałych sektorach czarnorynkowych, takich jak nielegalne gry i prostytucja, wymiana w przemyśle narkotykowym ma charakter konsensualny. Kryminalizacja nałogów, w przeciwieństwie do pewnych szkód społecznych, jakie wywiera ona na społeczeństwo, prowadzi do czegoś, co niektórzy autorzy nazywają „przestępstwem bez ofiar”. Zarówno konsensualny charakter, jak i fakt, że prohibicja spycha całą wymianę do sfery podziemia, ma dalekosiężne implikacje w odniesieniu do taktyki agencji egzekucji prawa w procesie zbierania dowodów, jako że uczestnicy wymiany raczej nie wnoszą skarg ani nie występują do instytucji formalnych o arbitraż, nawet w przypadku powstania sporu. Co więcej, wiele z negatywnych konsek-

wencji związanych z nielegalnymi narkotykami bierze się z prohibicji a nie z konsumpcji zakazanych dóbr (Miron i Zwiebel, 1995).

BIBLIOGRAFIA
• Okon Akida, „International Trade in Narcotic Drugs: Implications for Global Security” („Międzynarodowy handel narkotykami – implikacje bezpieczeństwa ogólnoświatowego”), Futures, 29(7):605-16, 1995. • Joseph Albini, „The Distribution of Drugs: Models of Criminal Organizations and Their Integration” („Dystrybucja narkotyków – modele organizacji przestępczych i ich integracja”), w opracowaniu Thomasa Mieczkowskiego zatytułowanym Drugs, Crime, and Social Policy (Narkotyki, przestępczość i polityka społeczna), University of South Florida, Simon & Schuster, 1992, str. 79-108. • Malcolm Anderson, Monika den Boer, (pod redakcją), Policing Across National Borders (Polityka poprzez granice państwowe), Pinter Publishers, Londyn, 1994. • Malcolm Anderson i inni, „Policing the European Union: Theory, Law and Practice” („Polityka Unii Europejskiej: teoria, prawo i praktyka”), Clarendon Studies in Criminology, Clarendon Press, Oxford, 1995. • Peter Andreas, „Free Market Reform and Drug Market Prohibition: US Policies at cross-purposes in Latin America” („Reformy wolnego rynku a prohibicja narkotykowa – taktyki USA a wzajemne interesy w Ameryce Łacińskiej”), Third World Quarterly 16(1):75-87, 1995. • Bruce Bagley, „Myths of Militarisation: Enlisting Armed Forces in the War of Drugs” („Mity o militaryzacji – włączenie sił zbrojnych do wojny narkotykowej”), w opracowaniu Petera H. Smitha, Drug Policy in the Americas (Polityka narkotykowa w obu Amerykach), 1992, str. 125-50. • Steven Belenko, Behind Bars: Substance Abuse and America’s Prison Population (Za kratami – uzależnienia a populacja amerykańskiego więziennictwa), The National Center on Addiction and Substance Abuse, Columbia University, 1998. • John Benyon i inni, „Understanding Police Cooperation in Europe: Setting a Framework for Analysis” („Zrozumienie współpracy policji europejskich – określenie modelu do badań”), w opracowaniu Andersona i den Boer, jak wyżej. • Alan A. Block, „Modern Marriage of Convenience: A Collaboration Between Organized Crime and US Intelligence” („Nowoczesne małżeństwo z rozsądku – współpraca między zorganizowaną przestępczością i amerykańskimi służbami specjalnymi”), w opracowaniu Roberta J. Kelly, Organized Crime: A Global Perspective (Zorganizowana przestępczość – perspektywy globalne), 1986, str. 58-78. • Walter Bühl, „Internationale Regime und Europäishe Integration” („Reżym międzynarodowy i europejska integracja”), ZfP 2(2), 1995. • Centre Tricontinental, „Drogues at narcotrafic: le point de vue do Sud”, Alternatives Sud, Cahiers Trimestriels, 3(1), 1996. • Philip G. Cerny, „Globalization and the Changing Logic of Collective Action” („Globalizacja i zmienna logika współpracy”), International Organization, 49,(4):595-625, 1995. • S.K. Chatterjee, Legal Aspects of International Drug Control (Legalne aspekty międzynarodowej kontroli narkotyków), 1981. • Nicholas Dorn, Jorgen Jepsen, Arnesto Savona, (pod redakcją), European Drug Policies and Enforcement (Europejska polityka narkotykowa i jej wymuszanie), Macmillan Press Ltd, 1996. • Drug War Facts (Fakty wojny narkotykowej), ‹http://www.csdp.org/factbook/military.htm›. • Economische en Statistische Berichten (ESB), 26 czerwiec 1996. • Georges Estievenart, (pod redakcją), Policies and Strategies to Combat Drugs in Europe: The Treaty of European Union: Framework for a New European Strategy to Combat Drugs? (Polityka i strategie walki z narkotykami w Europie – Traktat Unii Europejskiej: Czyżby ramy nowej europejskiej strategii walki z narkotykami?), Martinus Nijhoff Publishers, Dordrecht, 1995. • Cyrille Fijnout, (pod redakcją), The Internationalisation of Police Cooperation in Western Europe (Umiędzynarodowienie kooperacji policji w Zachodniej Europie), Kluwer, Deventer, 1993. • Dean Foust, Gail DeGeorge, „The New, Improved Money Launderers” („Nowi, ulepszeni pracze pieniędzy”), Business Week, 28 czerwiec 1993. • Gary Gereffi, Miguel Korzeniewicz, (pod redakcją), Commodity Chains and Global Capitalism (Łańcuchy towarowe a globalny kapitalizm), Greenwood Press, Westport, Connecticut, 1994. • Jan-Willem Gerritsen, De politieke economie van de roes, Proefschrift, Amsterdam, 1993. • Henner Hess, „The Traditional Sicilian Mafia: Organized Crime and Repressive Crime” („Tradycyjna mafia sycylijska – zorganizowana przestępczość a represyjna przestępczość”), w opracowaniu Roberta J. Kelly, Organized Crime: A Global Perspective (Zorganizowana przestępczość – perspektywy globalne), 1986, jak wyżej, str. 113-34. • Alison Jamieson, „Drug Trafficking After 1992: A Special Report” („Handel narkotykami po roku 1992 – raport specjalny”), Conflict Studies, nr 250, Research Institute for Study of Conflict and Terrorism, 1993. • Les Johnston, The Rebirth of Private Policing (Odrodzenie prywatnej policji), Routledge, Londyn-Nowy Jork, 1992. • Robert J. Kelly, Organized Crime: A Global Perspective (Zorganizowana przestępczość – perspektywy globalne), Rowman and Littlefield, 1986.

pozostała część bibliografii na stronie 59

12 • NEXUS

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

Pierwszą ofiarą wojny jest zawsze prawda, co potwierdziły środki masowego przekazu, które rozpowszechniały w interesie swoich mocodawców wiele ohydnych kłamst dotyczących trwających na Bałkanach konfliktów.

Dr Michael Parenti
Copyright  2000

Strona internetowa Michaela Parentiego: www.michaelparenti.org LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

SERBOWIE NA CELOWNIKU rzez większą część mijającego dziesięciolecia społeczeństwo amerykańskie było poddane działaniu zmasowanej kampanii prowadzonej przez media, której celem było demonizowanie Serbów i ich przywódców. W tym samym czasie rząd USA dążył do rozbicia Jugosławii na szereg drobnych, słabych, uzależnionych księstw wolnego rynku. Jugosławia była jedynym krajem Europy Wschodniej, który nie dokonał demontażu swojego opiekuńczego państwa i gospodarki opartej na własności państwowej. Był jedynym, który nie błagał o przyjęcie do NATO i który wciąż podąża własną drogą nie podporządkowując się Nowemu Porządkowi Świata. Spośród różnych narodów Jugosławii właśnie Serbów wybrano jako cel demonizacji, ponieważ byli największą grupą etniczną i jedną z najbardziej sprzeciwiających się rozerwaniu Jugosławii. Jakież to okrucieństwa były ich udziałem? Wszystkie strony popełniały okrucieństwa w walce, do której zachęcały je zachodnie mocarstwa w ciągu ostatniego dziesięciolecia, lecz doniesienia o nich były wyraźnie jednostronne. Makabryczne incydenty z udziałem okrucieństw w wykonaniu Chorwatów i muzułmanów rzadko znajdowały miejsce na łamach amerykańskiej prasy, a kiedy już znajdowały, były marginalizowane.1 Z kolei serbskie okrucieństwa rozdmuchiwano i nierzadko fabrykowano, o czym się zaraz przekonamy. Ostatnio Trybunał Zbrodni Wojennych w Hadze oskarżył trzech chorwackich generałów za zbombardowanie i śmierć Serbów w Krainie i innych miejscach. Gdzie były amerykańskie ekipy telewizyjne, w czasie gdy te zbrodnie były popełniane? John Ranz, przewodniczący Związku Ocalałych z Obozu Koncentracyjnego w Buchenwaldzie, pyta: „Gdzie były kamery telewizyjne, gdy setki Serbów były wyrzynane przez muzułmanów w pobliżu Srebrenicy?”2 Oficjalna wersja, wiernie powtórzona w amerykańskich mediach, głosi, że wszystkie okrucieństwa w srebrenicy popełniły bośniackie siły Serbów. Czy mamy wierzyć amerykańskim przywódcom i mediom będącym w posiadaniu różnych korporacji, kiedy serwują nam historie o okrucieństwach? Przypomnijmy sobie 500 wcześniaków, których iraccy żołnierze ze śmiechem wyrzucili z inkubatorów w Kuwejcie? Historia ta była wielokrotnie powtarzana i powszechnie w nią wierzono, dopóki nie okazało się, że była całkowicie zmyślona, ale wyszło to na jaw dopiero wiele lat później. Podczas wojny w Bośni w roku 1993 Serbowie zostali oskarżeni o oficjalne lansowanie idei gwałtu. „Idźcie i gwałćcie” – miał rzekomo publicznie poinstruować swoje oddziały dowódca bośniackich Serbów. Źródła tej historii nigdy nie udało się wyśledzić, podobnie jak nie podano nigdy nazwiska dowódcy, który rzekomo do tego nawoływał. O ile nam wiadomo, tego rodzaju enuncjacja nigdy nie miała miejsca. Nawet The New York Times z dużym opóźnieniem zamieścił malutkie sprostowanie nieśmiało dopuszczające, że „istnienie systematycznej polityki gwałtów dokonywanych przez Serbów wciąż pozostaje do udowodnienia”.3 Siły bośniackich Serbów zgwałciły podobno od 25 000 do 100 000 muzułmańskich kobiet – dane te różnią się od siebie w zależności od publikacji. Armia bośniackich Serbów liczyła sobie nie więcej niż 30 000 żołnierzy lub coś koło tego, z których wielu było zaangażowanych w desperackie walki. Przedstawiciel zespołu helsińskich obserwatorów odnotował, że historie o masowych gwałtach dokonywanych przez Serbów w wersjach podawanych przez muzułmańskie i chorwackie władze nie mają wiarygodnych podstaw. Zdrowy rozsądek podpowiada, że historie te należy traktować z najwyższym sceptycyzmem i nie używać ich w charakterze usprawiedliwienia agresywnej i karzącej polityki w stosunku do Jugosławii. Propaganda „masowych gwałtów” doczekała się reanimacji w roku 1999 jako usprawiedliwienie nieprzerwanej rzezi Jugosławii przez NATO. Tytuł artykułu zamieszczonego w San Francisco Examinerze (26 kwiecień 1999) brzmi: „Serbska

P

NEXUS • 13

taktyka to zorganizowany gwałt, twierdzą uciekinierzy z Ko- że tych ofiar było około 800. Tego rodzaju liczby świadczą sowa” – jednak w artykule nie podano żadnych zeznań o wojnie domowej a nie ludobójstwie. Belgrad jest oskarpotwierdzających oskarżenie o masowe gwałty. Co więcej, żany o politykę wysiedlania Albańczyków z Kosowa. Przepod koniec artykułu, w dziewiętnastym akapicie, czytamy, cież takie wysiedlanie w znaczącej liczbie zaczęło się dopieże w raportach zebranych przez wysłaną do Kosowa misję ro po rozpoczęciu bombardowań przez NATO i to głównie Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie nie z terenów, na których działali najemnicy KLA (Kosovo można doszukać się wzmianek na temat tego rodzaju Liberation Army – Armia Wyzwolenia Kosowa). Powinniśmy mieć również na względzie, że dziesiątki zorganizowanego gwałtu. Jak oświadczył rzecznik misji Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, faktycz- tysięcy same zbiegły, ponieważ zostały bezlitośnie zbomna liczba gwałtów nie przekraczała kilkudziesięciu, co ma bardowane przez NATO, bądź dlatego, że tereny, na któsię nijak do „masowych ilości”. Ten sam artykuł mówi rych mieszkali, stały się polem walki między armią jugoo tym, że oenzetowski Trybunał Zbrodni Wojennych skazał słowiańską i Armią Wyzwolenia Kosowa (KLA), a także, po bośniacko-chorwackiego dowódcę na 10 lat więzienia za prostu, z powodu głodu i strachu. Albańska kobieta przeniepowstrzymanie podległych mu oddziałów od gwałcenia kraczająca granicę Macedonii gorliwie wypytywana przez muzułmańskich kobiet w roku 1993 – okrucieństwo, o któ- dziennikarzy, czy została zmuszona do ucieczki przez siły serbskie, odrzekła: „Tam nie było Serbów, baliśmy się rym niewiele słyszeliśmy w czasie, gdy miało miejsce. Kilkadziesiąt gwałtów to jednak za mała liczba, aby [natowskich] bomb”.7 Musiałem sięgnąć do San Francisco uzyskać status masowości. Czy ten fakt może jednak służyć Bay Guardian, żeby się o tym dowiedzieć, bowiem nie było jako uzasadnienie totalnej wojny? Jeśli Clinton chciał po- tego w The New York Timesie lub Washington Postcie. wstrzymać gwałty, mógł zacząć tę akcję trochę bliżej siebie, Szacuje się, że w czasie bombardowań z Kosowa uciekło w Waszyngtonie, gdzie „olbrzymia liczba” gwałtów ma (głównie na północ, a niektórzy nawet na południe) od miejsce każdego miesiąca. Mógłby 70 000 do 100 000 Serbów, tak samo nawet nas poinformować, w jaki postąpiły tysiące Romów (CygaSerbów obwiniono o niesławnej sposób kobiety są molestowane na nów) i innych narodowości.8 Czyżpamięci masakrę na rynku Wzgórzu Kapitolińskim (siedziba by Serbowie czyścili etnicznie saKongresu USA – przyp. tłum.) mych siebie? A może ci ludzie uciew Sarajewie, lecz... zachodnie i w samym Białym Domu. kali przed bombardowaniem i tereagencje wywiadowcze wiedziały, Serbów obwiniono o niesławnej nami objętymi wojną? Mimo to fala że to muzułmańscy bojownicy pamięci masakrę na rynku w Sarauciekinierów spowodowana bomjewie, lecz według raportu, który bardowaniami była bez przerwy wyobrzucili bombami bośniackich przeciekł do francuskiej telewizji, korzystywana przez amerykańskich cywilów na rynku w celu zachodnie agencje wywiadowcze podżegaczy wojennych jako usprawywołania interwencji NATO. wiedziały, że to muzułmańscy bojowiedliwienie bombardowań i narzęwnicy obrzucili bombami bośniacdzie nacisku wywieranego na Mikich cywilów na rynku w celu wywološevicia mającego wymusić na nim łania interwencji NATO. Nawet międzynarodowy negoc- zgodę na „bezpieczny powrót etnicznych albańskich uciekijator Lord David Owen, który pracował z Cyrusem Van- nierów”.9 ce’em, przyznaje w swoich pamiętnikach, że NATO doskoW czasie gdy kosowscy Albańczycy uciekali masowo nale wiedziało, że to były muzułmańskie bomby.4 Jak podaje – zazwyczaj dobrze ubrani i w dobrym zdrowiu, niektórzy na Barry Lituchy, The New York Times zamieścił pewnego razu własnych traktorach, ciężarówkach lub samochodach, w tym fotografię przedstawiającą rzekomo Chorwatów lamentują- wielu młodych mężczyzn w wieku poborowym – opisywano cych nad ofiarami serbskich okrucieństw, podczas gdy, ich jako „wyżynanych”. Powtarzające się doniesienia na w rzeczywistości, mordu tego dokonali bośniaccy muzuł- temat „serbskich okrucieństw” głosiły, że doprowadziły one, manie. W następnym tygodniu Times wydrukował spros- a nie rozległe walki z KLA i masowe bombardowania NATO, do „wypędzenia z domów ponad miliona Albańtowanie, które było jednak trudne do wypatrzenia.5 Kampania propagandowa przeciwko Belgradowi jest tak czyków”.10 Ostatnio pojawiły się doniesienia, że liczba ucienieustępliwa, że nawet prominentne osobistości lewicy, któ- kinierów, kosowskich Albańczyków, w żadnym wypadku nie re są przeciwne polityce NATO w stosunku do Jugosławii, wyraża się tą cyfrą. zostały zmuszone do ukorzenia się przed tą demonstracją Serbskie ataki na umocnienia KLA lub wymuszone ortodoksji odnoszącej się do nie określonej i nie zweryfiko- wydalenia albańskich wieśniaków były opisywane jak „ludowanej serbskiej „brutalności” i „monstrum w osobie Mi- bójstwo”, lecz specjaliści od analizy zdjęć zwiadowczych loševicia”.6 W ten sposób zdemaskowali się jako ci, którzy i propagandy wojennej oskarżają NATO o prowadzenie ulegli machinie propagandy mediów, którą tak często przy „kampanii propagandowej” w sprawie Kosowa bez jakichkolwiek wspierających ją dowodów. Raporty Departamentu innych okazjach krytykowali. Odrzucenie demonizowanego obrazu Miloševicia i Ser- Stanu USA o masowych grobach oraz od 100 000 do bów nie oznacza ich idealizowania lub twierdzenia, że siły 500 000 zaginionych Albańczykach są według niezależnych serbskie są bez winy lub że nie popełniły żadnych zbrodni. krytyków „po prostu śmiechu warte”.11 Ich spostrzeżenia Chodzi jedynie o przeciwstawienie się jednostronnej propa- zostały zignorowane przez główne sieci informacyjne oraz gandzie, która przygotowała grunt dla natowskiej napaści media ogólnopaństwowe. na Jugosławię. Na początku wojny Newsday doniósł, że Francja i Wielka Brytania poważnie rozważały możliwość „zaatakowania KoSZUM NA TEMAT CZYSTEK ETNICZNYCH sowa przez oddziały komandosów w celu przerwania serbsDo chwili rozpoczęcia bombardowań przez NATO kiej masakry etnicznych Albańczyków”.12 Jakie były objawy w marcu 1999 roku w wyniku konfliktu w Kosowie zginęło tych masakr? Oczywiście żadnych oddziałów komandosów łącznie po obu stronach 2 000 osób (według źródeł albańs- nie wysłano do akcji, ale ta historia posłużyła do zrobienia kich w Kosowie). Jugosłowiańskie źródła podają natomiast, szumu wokół wersji masowych zabójstw. 14 • NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

W telewizyjnym programie sieci ABC Nightline często wa. „Być może tak” a „być może nie”. Informacje te z cynizmem i dramatyzmem mówiono o „serbskich okru- opierały się na źródłach, których ujawnienia dostojnicy cieństwach w Kosowie” nie podając na ich temat żadnych NATO odmówili. Przechodząc do szczegółów, artykuł szczegółów. Ted Koppel zapytał grupę rozsierdzonych wspomina o „czterech rozkładających się ciałach” odkrytych uchodźców albańskich, czego byli świadkami. W odpowie- w pobliżu dużej sterty popiołu, nic nie mówiąc, kim mogli dzi wskazali starszego mężczyznę ze swojej grupy w weł- być ci ludzie ani w jaki sposób zginęli.15 nianym kapeluszu. Jeden z nich zademonstrował, co zrobili W pierwszych dniach okupacji Kosowa przez siły NATO mu Serbowie, rzucając jego kapelusz na ziemię i depcząc wielokrotnie powtarzano, że zabitych zostało 10 000 Albańgo, „ponieważ wiedzieli, że był on dla niego najważniejszą czyków, co stanowiło znaczący spadek z początkowych rzeczą”. Koppel odpowiednio przeraził się tym bezprzykład- 100 000 do 500 000 albańskich mężczyzn, jacy zginęli rzekonym aktem „zbrodni wojennej” – jedynym, jaki przed- mo w czasie tego konfliktu. Nigdy nie przedstawiono dowostawiono w tym trwającym całą godzinę programie. dów na poparcie tych 10 000 ofiar ani nie podano, skąd tak Szeroko rozpowszechniona historia zatytułowana przez szybko i sprawnie wzięła się ta liczba, w czasie gdy oddziały The New York Times „Amerykański opis serbskich ataków NATO dopiero zajmowały przeznaczone im tereny i okupow Kosowie” mówi, że Departament Stanu wydał „najpeł- wały zaledwie niewielką część prowincji. niejszy jak dotąd dokumentalny opis okrucieństw”. W rapoPodobnie było z enigmatycznymi stwierdzeniami na rcie stwierdza się, że miały miejsce zorganizowane gwałty temat „masowych grobów”, z których każdy miał być i systematyczne egzekucje. Czytając go, bez trudu można podobno wypełniony setkami, a nawet tysiącami albańskich jednak dostrzec, że Departament Stanu polega w nim ofiar, lecz, co ciekawe, groby te jakoś nie mogły się „...niemal wyłącznie na informacjach pochodzących z ze- zmaterializować. znań uchodźców. Brak jakichkolwiek wzmianek o tym, że W lecie 1999 roku szum w mediach na temat masowych amerykańskie służby specjalne [wywiadowcze] zweryfikowa- grobów przekształcił się w okazjonalne lakoniczne wzmianły większość lub przynajmniej dużą część tych zeznań... ki. W kilku miejscach, gdzie rzeczywiście odkopano jakieś przez cały ten dokument ustawiczciała, okazywało się, że jest ich kilnie przewijają się określenia «poka lub kilkanaście, a czasami tylko Podobnie było dobno» i «rzekomo»”.13 nieco więcej, bez widocznych oznak z enigmatycznymi pozwalających na stwierdzenie Brytyjska dziennikarka Audrey stwierdzeniami na temat przyczyny śmierci czy narodowości. Gillan przeprowadziła liczne wyW niektórych przypadkach były wiady z kosowskimi uchodźcami na „masowych grobów”, uzasadnione powody do przypusztemat okrucieństw Serbów i odkryz których każdy miał być czań, że ofiarami byli Serbowie.16 ła zadziwiający brak dowodów lub podobno wypełniony godnych wiary szczegółów. Pewna 19 kwietnia 1999 roku, w czasie kobieta zauważyła, że Gillan rzuca gdy naloty NATO na Jugosławię setkami, a nawet tysiącami okiem na zegarek na jej ręku, kiedy były jeszcze kontynuowane, Deparalbańskich ofiar, lecz, co jej mąż opowiadał Gillan o ograbiatament Stanu oświadczył, że zagiciekawe, groby te jakoś nie niu kobiet z biżuterii i innych nęło około 500 000 kosowskich Almogły się zmaterializować. przedmiotów. Rzecznik Wysokiego bańczyków, którzy przypuszczalnie Komisarza ONZ ds. Uchodźców nie żyją. 16 maja Sekretarz Obrony opowiadał o masowych gwałtach USA, William Cohen, były repubi czymś, co brzmiało jak setki morderstw dokonanych likański senator ze stanu Maine, obecnie zatrudniony w dew trzech wsiach, lecz kiedy Gillan zaczęła przyciskać go, mokratycznej administracji prezydenta Clintona, oświadchcąc uzyskać bardziej szczegółowe informacje, zredukował czył, że zniknęło lub zostało zabitych przez Serbów 100 000 tę liczbę drastycznie do pięciu lub sześciu nastoletnich ofiar etnicznych Albańczyków w wieku poborowym.17 Tak mocno gwałtu. Nie rozmawiał jednak z żadnym ze świadków i przy- rozbieżne i horrendalne liczby pochodzące z oficjalnych znał, że „nie mamy sposobu na zweryfikowanie tych donie- źródeł przeszły bez żadnych uwag ze strony mediów i liberasień”.14 łów, którzy popierali „operację humanitarnej pomocy” Gillan odnotowała, że niektórzy uchodźcy byli świad- w wydaniu NATO. Wśród nich znaleźli się też posądzani kami morderstw, inni zaś okrucieństw, lecz w ich relacjach o postępowość członkowie Kongresu, którym zdawało się, było niewiele materiału mogącego świadczyć, że widzieli je że są świadkami kolejnego nazistowskiego holokaustu. 17 czerwca, tuż przed zakończeniem wojny, brytyjski w rozmiarach i skali podawanych w doniesieniach. Pewnego popołudnia przedstawiciele władz oświadczyli, że przybyli minister spraw zagranicznych Geoff Hoon powiedział, że uchodźcy, którzy widzieli 60 lub więcej osób zabijanych „w ponad stu masakrach” zginęło około 10 000 etnicznych w pewnej wsi i 50 w innej, lecz Gillan „nie mogła znaleźć ani Albańczyków18, co stanowiło istotny spadek z liczb 100 000 jednego świadka, który rzeczywiście widział, jak to się i 500 000, którymi tak ochoczo szafowali oficjele amerykańsodbywało”. Mimo to każdego dnia zachodni dziennikarze cy. Dzień lub dwa po zakończeniu bombardowań Associadonosili o „setkach” gwałtów i morderstw. Od czasu do ted Press i inne agencje prasowe doniosły, powtarzając za czasu podawali między wierszami, że te doniesienia wyma- Hoonem, że Serbowie zabili 10 000 Albańczyków.19 Nie gają weryfikacji. Jeśli tak, to dlaczego tego rodzaju nie podano jednak żadnych wyjaśnień, jak ustalono tę liczbę, zweryfikowane historie tak gorliwie publikowano? zwłaszcza że nie zdołano jeszcze zbadać ani jednego miejsca objętego walkami, jako że siły NATO dopiero zaczęły ZNIKAJĄCE „MASOWE GROBY” wkraczać do Kosowa. Po zajęciu Kosowa przez siły NATO kontynuowano 2 sierpnia Bernard Kouchner, naczelny administrator nagłaśnianie historii na temat masowych okrucieństw Ser- Kosowa z ramienia ONZ (a także organizator akcji „Lekabów. Washington Post doniósł, że 350 etnicznych Albań- rze Bez Granic”), podkreślił, że w masowych grobach na czyków „jest być może pogrzebanych w masowych grobach” terenie całego Kosowa odnaleziono około 11 000 ciał. Podał położonych wokół górskiej wioski w zachodniej części Koso- on, że jego dane pochodzą z Międzynarodowego Trybunału LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000 NEXUS • 15

Ścigania Zbrodni Wojennych na terenach byłej Jugosławii występowały. W lipcu 1999 roku w „masowym grobie” (International Criminal Tribunal for the Former Republic w Ljubenicy położonej w pobliżu Peć (miejsca zaciętych of Yugoslavia; w skrócie ICTY), lecz Trybunał oświadczył, walk), w którym miało być 350 ciał, znaleziono ich zaledwie że nigdy nikomu nie podawał takiej informacji. Do dzisiaj 7. W Djakovicy władze miasta utrzymywały, że Serbowie zamordowali 100 etnicznych Albańczyków. Ich ciał jednak nie wiadomo, skąd Kouchner wziął tę liczbę.20 Podobnie jak w przypadku bośniackich i chorwackich nie znaleziono, ponieważ Serbowie wrócili rzekomo nocą, konfliktów po raz kolejny rozdmuchano obraz masowej wykopali je i wywieźli. Wieśniacy z Pusto Selo twierdzili, że eksterminacji. W mediach bez przerwy mówiono o „maso- Serbowie pojmali i zabili pod koniec marca 106 mężczyzn, wych grobach”, z których każdy mieścił rzekomo setki, lecz tam również nie znaleziono ich szczątków. Wieśniacy a nawet tysiące ciał albańskich ofiar. We wrześniu 1999 przekonywali, że Serbowie musieli po nich wrócić i zabrać roku Jared Israel przeszukał w Internecie wszystkie ar- ze sobą. Nikt nie starał się wyjaśnić, jak udało się im tego tykuły, które ukazały się w poprzednich trzech miesiącach dokonać nie zwracając na siebie uwagi. Uchodźcy donieśli, i zawierały słowa „Kosowo” oraz „masowe groby”. Prze- że w Izbicy stracono w marcu 150 etnicznych Albańczyków, szukiwarka internetowa pokazała ich ponad 1000, co było lecz nigdzie nie znaleziono ich ciał. Podobno 82 mężczyzn zbyt dużą liczbą, aby mogła je „wylistować”. Po ogranicze- stracono w Kraljanie, lecz ekipie badawczej nie udało się niu poszukiwań do The New York Timesa odpowiedź wy- znaleźć ani jednego trupa.25 szukiwarki brzmiała: 80 – czyli prawie jeden dziennie. Kiedy Najgorszy przypadek masowego okrucieństwa przypisyjednak doszło do konkretów, masowe groby rozpłynęły się wanego jugosłowiańskiemu przywódcy, Slobodanowi Miw powietrzu. loševiciowi, miał rzekomo miejsce w kopalni w Trepcy. Jak ˇ W połowie czerwca FBI wysłało zespół do zbadania podają przedstawiciele USA i NATO, Serbowie wrzucili do dwóch miejsc wymienionych na liście zbrodni wojennych szybów oraz do kadzi wypełnionych kwasem solnym tysiąc w akcie oskarżenia przeciwko Slobodanowi Miloševiciowi, lub więcej ciał. W październiku 1999 roku komisja ICTY z których jedno miało zawierać sześć ofiar, a drugie dwa- ujawniła odkrycia zachodnich zespołów śledczych badajądzieścia. Zespół zabrał ze sobą do Kosowa 107 000 funtów cych tę kopalnię. W jej szybach nie znaleziono ani jednego (47 670 kg) sprzętu, aby dogłębnie zbadać to, co ochrzczono ciała, ani jakichkolwiek dowodów na wykorzystywanie ko„miejscem największej zbrodni palnianych zbiorników do rozpuszw prawniczej historii FBI”, lecz nie czania ludzkich ciał.26 Nie ulega wątpliwości, zdobył żadnych danych na temat Późną jesienią 1999 roku szum że w Kosowie są groby masowych grobów. Niedługo pow mediach w sprawie masowych zawierające dwie lub więcej tem, 1 lipca, zespół wrócił do domu grobów znacznie przygasł. W wielu i, o dziwo, nie opublikował ani słomiejscach cieszących się złą sławą osób, jednak NATO wystarcza wa na temat swojego dochodzeznaleziono łącznie kilkaset ciał zato do określania ich nia.21 miast tysięcy, dziesiątków tysięcy, masowymi. a nawet setek tysięcy, o jakich Specjaliści od prawa z innych wcześniej trąbiono, i, co ciekawe, krajów NATO mieli podobne dobez oznak ich torturowania lub maświadczenia. Na przykład hiszpańskiemu zespołowi polecono przygotowanie się do co naj- sowych egzekucji. W wielu przypadkach nie można było mniej 2 000 autopsji. Zespół ten znalazł jednak zaledwie 187 nawet stwierdzić, jakiej narodowości były ofiary.27 Brak ciał, które leżały zwykle pogrzebane w indywidualnych oznak masowych morderstw sprawia, że oskarżenia Trybugrobach i nie nosiły oznak zmasakrowania lub tortur. Więk- nału Zbrodni Wojennych w Hadze kierowane pod adresem szość zdawała się zginąć od odłamków pocisków moździe- Miloševicia stają się „wielce problematyczne” – zauważa rzowych lub innej broni palnej. Jeden z członków hiszpańs- Richard Gwyn. – „W tej sytuacji ciągłe karanie Serbów kiego zespołu ekspertów prawnych, Emilio Perez Puhola, przez Zachód staje się jeszcze bardziej problematyczne”.28 przyznał, że jego zespół nie znalazł ani jednego masowego Nie ulega wątpliwości, że w Kosowie są groby zawierajągrobu i stwierdził, że szeroko rozpowszechniane plotki ce dwie lub więcej osób, jednak NATO wystarcza to do o masowych grobach to element „wojennej propagandy”.22 określania ich masowymi. Ludzie ci ginęli od bomb oraz Pod koniec sierpnia 1999 toku Los Angeles Times próbo- w czasie walk, które toczyły się między siłami jugosłowiańswał uratować wersję ludobójstwa przy pomocy historii mó- kimi i KLA. Niektórzy z zabitych, co przyznaje nawet The wiącej, że studnie Kosowa mogą być „same w sobie maso- New York Times, byli „bojownikami Armii Wyzwolenia wymi grobami”. Times utrzymywał, że „...wiele zwłok zo- Kosowa (KLA) lub po prostu zmarli śmiercią naturalną” stało utopionych w kosowskich studniach... serbskie siły – jak to się dzieje w każdej społeczności.29 Nie ma też najwidoczniej upchały... ciała etnicznych Albańczyków do wątpliwości, że zdarzały się zabójstwa powodowane nienastudni w czasie kampanii terroru”.23 wiścią i doraźne egzekucje, jak to ma miejsce w czasie każdej Najwidoczniej? Kiedy jednak przechodzono do konkre- wojny, lecz nie w skali, która pozwalałaby na uznanie ich za tów, jak zwykle okazywało się, że dotyczy to jedynie jednej „ludobójstwo” i upoważniała Zachód do oskarżania Jugowsi i jednej studni, w której było tylko jedno ludzkie ciało, sławii o masową eksterminację kosowskich Albańczyków. Należy pamiętać, że kampania propagandowa prowa39-letniego mężczyzny, oraz zwłoki trzech krów i psa. Nie podano jego narodowości ani przyczyny śmierci, nie wyjaś- dzona przez przedstawicieli NATO oraz prorządowe media niono również, kto był właścicielem studni. „Nie znaleziono nie głosiła, że takie okrucieństwa jak mordy i gwałty mają żadnych innych ludzkich szczątków” – podał bez przekona- miejsce. Tego rodzaju zbrodnie zdarzają się w czasie każdej nia Times.24 O ile mi wiadomo, ani Los Angeles Times, ani wojny, a w wielu społecznościach również w okresie pokoju. jakikolwiek inny rodzaj środków masowego przekazu nie To, o co chodziło propagandzie wymierzonej w Jugosławię, zajmował się już historiami o studniach wypchanych ciałami to przekonanie opinii publicznej, że dopuściła się ona masowych okrucieństw, masowych gwałtów i masowych ofiar. W kolejnych miejscach grzebalnych ciała nie chciały mordów, czyli zbrodni ludobójstwa, czego dowodem miały materializować się w znaczących liczbach, jeśli w ogóle być masowe groby. 16 • NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

W przeciwieństwie do publicznych oświadczeń, niemieckie ministerstwo spraw zagranicznych prywatnie zaprzeczyło istnieniu dowodów, że ludobójstwo lub etniczne czystki były elementem jugosłowiańskiej polityki: „Nie sposób udowodnić wyraźnie politycznych prześladowań skierowanych przeciwko etnicznym Albańczykom nawet w Kosowie... Akcje [jugosłowiańskich] sił bezpieczeństwa nie były wymierzone w kosowskich Albańczyków jako grupę etniczną, ale w wojskowego przeciwnika i w jego faktycznych lub domniemanych zwolenników”.30 Mimo to Milošević został potraktowany jak zbrodniarz wojenny i oskarżony o wydalanie kosowskich Albańczyków oraz masowe egzekucje około stu cywilów. Rzecz w tym, że do tych rzekomych zbrodni doszło dopiero po rozpoczęciu bombardowań przez NATO, po czym wykorzystano je do ich uzasadnienia. Największymi zbrodniarzami wojennymi są NATO i polityczni przywódcy, którzy aranżowali powietrzną kampanię śmierci i zniszczeń. Oto jak w tym czasie rozumowały amerykańskie media i Biały Dom: ponieważ powietrzne naloty nie mają na celu zabijania cywilów, przeto nie ma za co odpowiadać, a za ewentualne tragiczne pomyłki wystarczą zwykłe przeprosiny; inaczej mówiąc, liczą się tylko intencje akcji a nie jej nieodwracalne skutki. W rzeczywistości sprawca zabójstwa może być uznany winnym zbrodni nawet bez udowodnienia mu zamiaru popełnienia morderstwa, jak w przypadkach, w których dochodzi do śmierci w wyniku przestępczego czynu, o którym jego sprawca wiedział, że może spowodować śmierć. Bardzo trafnie ujął to pracownik Departamentu Stanu z okresu prezydentury George’a Busha, George Kenney: „Zrzucanie bomb na gęsto zaludnione zurbanizowane tereny nie powoduje przypadkowych wypadków śmiertelnych. To, po prostu, celowe bombardowanie terrorystyczne”.31 PIESKI SALONOWE PAŃSTWA OPIEKUŃCZEGO Podsumowując należy stwierdzić, że w wyniku monopolistycznej kontroli i dystrybucji, ustawicznego powtarzania i wyolbrzymiania obrazu media uzyskują samopotwierdzenie, to znaczy, znajdują potwierdzenie obrazów, które same wytworzyły. Proces hiperbolicznej eskalacji nazewnictwa zastępuje rzeczywiste fakty epatując nas „ludobójstwem”, „masowymi okrucieństwami”, „systematycznymi gwałtami”, a nawet „obozami gwałtów” – obozami, których nikt nigdy nie zlokalizował. W wyniku tego procesu prawda jest nie tylko nieobecna, ale staje się wręcz nieistotna. Tak więc główne amerykańskie środki masowego przekazu (oraz większość mniej znaczących) nie są niezależne, co chętnie często podkreślają; nie są psami strzegącymi demokracji, ale pieskami salonowymi opiekuńczego w stosunku do nich państwa. Pomagają w odwróceniu ról ofiar i oprawców, podżegaczy wojennych i obrońców pokoju, reakcjonistów i reformatorów. Pierwszym okrucieństwem, pierwszą zbrodnią popełnianą w każdej wojnie przez agresorów jest gwałt zadawany prawdzie. s O autorze:
Dr Michael Parenti zdobył stopień naukowy w dziedzinie nauk politycznych na Uniwersytecie Yale w roku 1962. Wykładał w szeregu college’ów i na wielu uniwersytetach w USA i za granicą. Często występuje w telewizyjnych i radiowych talk-showach omawiając bieżące zagadnienia będące tematem jego publikacji, takie jak demokracja i gospodarcza potęga, polityczne preferencje amerykańskich mediów, ideologia i historia, komunizm i faszyzm oraz rasizm, seksizm i klasowość.

Jego artykuły publikowane są na łamach licznych pism, takich jak na przykład Covert Action Quarterly, The Nation, Z Magazine czy Dollars and Sense. Jest autorem 14 książek, w tym History as Mystery (1999), America Besieged (1998), Dirty Truth (1996) i Against Empire (1995). Powyższy artykuł jest fragmentem książki To Kill the Nation: The Attack on Yugoslavia (Zabić naród – atak na Jugosławię), która ukaże się w październiku 2000 roku w wydawnictwie Verso. Osoby chcące przeczytać inne artykuły dra Parentiego odsyłam na jego stronę internetową ‹www.michaelparenti.org›.

Przełożył Jerzy Florczykowski Przypisy:
1. Na przykład artykuł Raymonda Bonnera „War Crimes Panel Finds Croat Troops «Cleansed» the Serbs” („Komisja ds. Zbrodni Wojennych odkrywa, że chorwackie oddziały dokonywały «czystek» Serbów”) zamieszczony w marcowym numerze The New York Timesa z roku 1999 ujawnia raport, który został zignorowany przez nieustającą propagandę skierowaną przeciwko Serbom. 2. John Ranz w swoim płatnym ogłoszeniu w The New York Timesie z 29 kwietnia 1993 roku. 3. „Correction: Report on Rape in Bosnia” („Sprostowanie – raport w sprawie gwałtów w Bośni”), The New York Times, 23 październik 1993. 4. David Owen, Balkan Odyssey (Bałkańska odyseja), Harcourt, 1996, str. 262. 5. Barry Lituchy, „Media Deception and the Yugoslav Civil War” („Oszustwa mediów i jugosłowiańska wojna domowa”), w opracowaniu Ramseya Clarka et al. zatytułowanym „NATO in the Balkans” („NATO na Bałkanach”) zamieszczonym w The Nation opisującym Miloševicia jako „monstrum” bez uzasadnienia określenia go tym epitetem. 6. Zarówno Noam Chomsky w komentarzu wygłoszonym 7 kwietnia 1999 roku w stacji radiowej Pacifica Radio, jak i Alexander Cockburn w The Nation z 10 maja 1999 roku opisują Miloševicia jako „monstrum” nie uzasadniając w żaden sposób swojej opinii. 7. Brooke Shelby Biggs, „Failure to Inform” („Niedoinformowanie”), San Francisco Bay Guardian, 5 maj 1999, str. 25. 8. Washington Post, 6 czerwiec 1999. 9. Proszę zajrzeć na przykład do raportu Roberta Burnsa, Associated Press, 22 kwiecień 1999. 10. Na przykład The New York Times, 15 czerwiec 1998. 11. Charles Radin i Louise Palmer, „Experts Voice Doubts on Claims of Genocide: Little Evidence for NATO Assertions” („Eksperci zgłaszają wątpliwości w sprawie oskarżeń o ludobójstwo – niewiele dowodów na poparcie zarzutów NATO”), San Francisco Chronicle, 22 kwiecień 1999. 12. Newsday, 31 marzec 1999. 13. The New York Times, 11 maj 1999. 14. Audrey Gillan, „What’s the Story” („Co za historia”), London Review of Books, 27 maj 1999. 15. Washington Post, 10 lipiec 1999. 16. Proszę zajrzeć na przykład do artykułu Carlotty Gall, „Belgrade Sees Grave Site as Proof of NATO Fails to Protect Serbs” („Belgrad postrzega miejsca pochówku jako dowód niedotrzymania przez NATO przyrzeczenia ochrony Serbów”), The New York Times, 27 sierpień 1999. 17. Obie liczby, jedna autorstwa Departamentu Stanu a druga Cohena, zostały podane przez The New York Times 11 listopada 1999 roku. 18. The New York Times, 11 listopad 1999. 19. Komunikaty agencji Associated Press z 18 czerwca 1999 roku i agencji Reutera z 12 lipca 1999 roku podały, że siły NATO skatalogowały ponad 100 miejsc zawierających ciała zmasakrowanych etnicznych Albańczyków. 20. Stratfor.com, Global Intelligence Update, „Where Are Kosovo’s Killing Fields?” („Gdzie są kosowskie pola straceń?”), Weekly Analysis, 18 październik 1999; ‹www.stratfor.com›. 21. Reed Irvine, Cliff Kincaid, „Playing the Numbers Game” („Zabawa w liczby”) na stronie internetowej ‹www.aim.org/mm/1999/08/03.htm›. 22. Sunday Times, Londyn, 31 październik 1999. 23. Los Angeles Times, 28 sierpień 1999. 24. Jak wyżej. 25. Stratfor.com... 26. Richard Gwyn, Toronto Star, 3 listopad 1999. 27. Carlotta Gall, „Belgrade Sees Grave... 28. Richard Gwyn, Toronto... 29. The New York Times, 11 listopad 1999. 30. Raporty służb specjalnych (wywiadu) pochodzące z niemieckiego ministerstwa spraw zagranicznych z 29 października 1998 roku i 12 stycznia 1999 roku skierowane do niemieckich sądów administracyjnych, przetłumaczone na j. angielski przez Erica Canepę, Brech Forum, Nowy Jork, 20 kwiecień 1999. 31. Cykl wykładów, Leo Baeck Temple, Los Angeles, 23 maj 1999.

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

NEXUS • 17

Odkrycie szkodliwego wpływu infradźwięków na organizm człowieka doprowadziło dra Vladimira Gavreau do skonstruowania infradźwiękowych broni, detektorów i osłon.

yło to coś doskonale makabrycznego: czarne fundamenty, niebieskie filary i tęczowy sufit. Ultrachromatyczne akordy wyłaniały się jak kamienne mury z czarnych głębin, zaś olbrzymie gwiezdne krystaliczne konstrukcje emitowały toniczne wonie poprzez głęboką, czarną, promieniującą przestrzeń. Przepiękne, lirycznie melodie unosiły się w kierunku niezmierzonej dali. Podstawą każdej z nich były ultrabasowe tony głęboko ukorzenionej głębi. Basso profundo Messiaena stanowiło zasadniczy element wspierający potężne filary architektury rozciągającej się poza ograniczenia narzucone ramami koncertu. Olivier Messiaen, mistrz kompozycji, stosował głębokie tony organów paryskiej katedry do wywołania wrażeń, które można jedynie określić jako nie z tego świata. Przeszukiwał on głębokie i nieosiągalne korzenie światów, by spoić nimi swoje katedralne kompozycje. Jakiż majestat i wspaniałość dźwięków! To coś wypełnionego inteligencją, która rozlała się i stworzyła świat, prądy muzyczne i atmosferę tonacji – fluidalną muzykę i znaczenia. Jednak najbardziej podstawowe tony, którymi przesycony jest ten świat, leżą poniżej granicy słyszalności, umykają naszemu narządowi słuchu, lecz przenikają nasze jestestwo. Infradźwięki1 naturalnego pochodzenia codziennie dudnią wokół nas. Objawiają się, na szczęście, niezbyt często i niezbyt składnie. Infradźwięki są niesłyszalne dla ludzkiego ucha, ich częstotliwość mieści się poniżej granicy słyszalności, która wynosi 15 herców. Infradźwięku nie słyszymy, lecz go odczuwamy. Infradźwięki zawierają straszną tajemnicę w swym bezdźwięcznym ryku. Infradźwięki wytwarzają różnorodne sensacje psychologiczne, które rozpoczynają się od rozdrażnienia. Przy pewnej określonej częstotliwości infradźwięki są przyczyną fizycznego nacisku, zaś przy szczególnie niskich częstotliwościach wywołują strach i dezorientację. Twórcy propagandy nazistowskiej metodycznie stosowali infradźwięki w celu wywołania uczucia wrogości w masach ludzkich, które zbierano, aby wysłuchały obłąkańca. Wynikiem tego jest historyczny koszmar. Przy pewnej określonej częstotliwości infradźwięki powodują rozerwanie materii – organizm pęka i wybucha. Przy innych częstotliwościach infradźwięki ubezwłasnowolniają i zabijają. Stworzenia żyjące w morzach stosują je do ogłuszania i zabijania swojej zdobyczy. Narastające basowe tony w katedrze zdają się mieć możliwość zdruzgotania filarów, które podtrzymują sklepienie. Wiadomo, że witraże rozpryskiwały się w deszcz kolorowych odłamków, kiedy dosięgło ich organowe basso profundo. Gdzieś, w niemalże niesłyszalnej nawale tych podstawowych dźwięków, tych ultrabasowych tonów tego grzmotu, kryła się niszcząca i przerażająca moc. INFRADŹWIĘKI GENEROWANE PRZEZ ZJAWISKA NATURALNE Zjawiska o charakterze naturalnym – grzmoty, trzęsienia ziemi, erupcje wulkanów, fale oceaniczne, wodospady, wiatry i zorze – stanowią źródło potężnych infradźwięków. Potężne, zazwyczaj odległe efekty powstające w czasie naturalnych eksplozji powodują powstawanie skutków o wręcz legendarnym charakterze. Kiedy wybuchł wulkan Krakatoa, w budynkach odległych o setki mil popękały pod wpływem fali infradźwiękowej szyby. „Dzwonienie” zarówno ziemi, jak i atmosfery trwało godzinami. Uważa się, że infradźwięki wytworzyły górny ton tego naturalnego zjawiska o wręcz niemierzalnie niskiej częstotliwości stanowiący „środkową harmoniczną” całego wydarzenia. Wyspa Krakatoa została niemalże wyrzucona na orbitę w trakcie tego tragicznego wybuchu. Analitycy utrzymują, że infradźwięk jest złożony z bardzo szerokiej gamy tonów. Charakteryzujące się ogromnym ciśnieniem i okresem trwania tony te „wspierają się” nawzajem, kiedy natykają się na rezonansową przestrzeń. Wszystkie takie rezonansowe przestrzenie ulegają „odnalezieniu i zniszczeniu”, kiedy właściwe fale ciśnieniowe wejdą z nimi w rezonans. Infradźwięk jest okrutnym LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

B

Gerry Vassilatos
Copyright  1996
Zaczerpnięto z 8 rozdziału książki

Lost Science (Zagubiona nauka) wydanej przez
Borderland Sciences Research Foundation P.O. Box 6250 Eureka, CA 95502, USA strona internetowa: www.borderlands.com

18 • NEXUS

tonalnym gigantem rozdzierającym wszystko, co napotyka źródła. Wysokim, skwierczącym tonom zorzy polarnej towarzyszy głębokie i złowieszcze dudnienie. Te głębokie tony na swojej drodze. Badania dowodzą, że nagły wstrząs spowodowany eksplo- przenikają na wskroś ciała słuchaczy i wytwarzają podrażzją wytwarza złożony sygnał infradźwiękowy daleko od strefy nienie oraz zawroty głowy. Infradźwiękowe fale wstrząsowe wybuchu. Mimo iż te fale uderzeniowe mogą być niespójne, nie są słyszalne w normalnych warunkach, za to są odto jednak ich destrukcyjna moc rozczłonkowuje odległe czuwalne. Przenoszeniu się infradźwięków nie przeszkadza ani ściany i okna w ułamku sekundy po zetknięciu się z nimi tego dźwiękowego śmiercionośnego szrapnela. Obiekty wszelkich wiatr ani burza, co więcej, te ostatnie czynniki mogą kształtów, rozmiarów i kompozycji rozpadają się, kiedy być również ich źródłem. Potężne, harmoniczne wirowanie infradźwiękowy impuls przemieszcza się przez przestrzeń, sztormów rozrywa atmosferę wypromieniowując cykloniw której się znajdują. Przed infradźwiękiem nie ma osłony. czną serię narastających infradźwięków. Uczucie lęku, które Fizycy badali szczątki pozostałe po spowodowanym przezeń poprzedza huragan, jest spowodowane infradźwiękami. Inrozpadzie. Bardzo niewiele z nich zachowało swoją spójność. fradźwięki wytwarzane przez sezonowe wiatry i zmiany Te, którym udało się ujść cało z eksplozji, określane są pogody wprowadzają niektóre osoby w stan chorobowy. mianem infradźwiękowych „oporników”. Ekrany wykonane Symptomami są tu niepokój, depresja, napięcie emocjoze zbrojonego betonu niełatwo poddają się naporowi infra- nalne, rozdrażnienie, dezorientacja, czasami nagłe wybuchy płaczu, nudności i biegunka. dźwiękowego uderzenia ładunków wybuchowych. Infradźwięki mogą przemieszczać się na duże odległości Pewne rodzaje trzęsień ziemi wytwarzają duże i nieprzewidywalne pionowe przemieszczenia powierzchniowe, i to praktycznie bez utraty siły. Ich ciśnienie o nie zmienioktóre w ekstremalnych przypadkach sięgają kilku metrów nej sile pojawia się daleko od ich źródła. Atmosfera podw czasie jednego wstrząsu. W takim przypadku powierzch- trzymuje potężne infradźwiękowe drgania. Do wytworzenia nia ziemi przypomina powierzchnię bębna, wydzwaniającą u człowieka tych niekorzystnych fizjologicznych i psychoswoje śmiercionośne, infradźwiękowe tony na godziny logicznych objawów wcale nie potrzeba infradźwięków przed głównym wydarzeniem. Ziemia faluje w takt infra- o szczególne dużej mocy. dźwiękowych tonów z elastycznością, która w końcu załaEFEKT DRGAŃ WYTWARZANYCH PRZEZ MASZYNY muje się wraz ze wzrostem ciśnienia. Drgające konstrukcje będące dziełem człowieka stymuTe ultraniskie dźwięki trzęsienia ziemi są z niepokojem wychwytywane przez zwierzęta i wyczulonych na nie ludzi. lują powstawanie sztucznych niebezpiecznych infradźwięków. Pokonując zakręty z prędkośInfradźwiękowe wstrząsy wywierają cią 60 mil na godzinę (96 km/h) charakterystyczny ciśnieniowy Obiekty wszelkich kształtów, karoseria samochodu staje się źrówpływ zarówno na struktury martrozmiarów i kompozycji dłem infradźwięków. Choroba lowe, jak i żywe organizmy. Wpływ komocyjna może być związana ten powoduje spłaszczenie ciała, wybuchają, kiedy z wystawieniem na przedłużone tak jakby ktoś został uderzony twainfradźwiękowy impuls działanie wibrującej karoserii. Sardą, niewidzialną ścianą, od której przemieszcza się przez mochody, autobusy, pociągi, motonie ma ucieczki. Niepokój, strach, cykle i odrzutowce – wszystkie one ekstremalny stres emocjonalny przestrzeń, w której się wydzielają niebezpieczne infrai mentalna niewydolność – to tylko znajdują. Przed dźwięki. Każdy ze środków transniektóre czynniki składające się na infradźwiękiem nie ma osłony. portu ma swój własny, charakterysto zjawisko. Często wśród ludzi wytyczny dla siebie, rodzaj infradźwięstawionych na związane z trzęsieku będącego nieuniknionym wyniniem ziemi infradźwięki występują wstępne mdłości; ta silna reakcja sprawia, że uczulone na to kiem pokonywania mechanicznego tarcia i oporów wynikających z bezwładności. ofiary stają się bezradne. Istnieją duże trudności z zapisem i odtwarzaniem ultraFale oceaniczne, które tłuką w atmosferę na olbrzymich przestrzeniach, wytwarzają akustyczną energię o średniej niskich tonów w celu ich badania. Muszą być one generowaczęstotliwości 16 herców. Zjawisko „armat Barisal”2, „mgie- ne w miejscu przeznaczonym do eksperymentów. Teatralne lnych armat” i „jeziornych armat” to dobrze udokumen- systemy dźwiękowe nie są w stanie wytworzyć wszystkich towane formy niezwykłych zjawisk akustycznych. Niektóre wrażeń dźwiękowych związanych z naturalnymi infradźwięz tych „grzmiących” tonów manifestują się w absolutnie kami, niemniej zdarzają się przypadki, kiedy publiczność przypadkowych okresach, inne mają charakter periodyczny. doznaje uczucia przerażenia w wyniku przypadkowego poRozmiary zatok i fal, geologiczny układ warstw w zatokach wstania określonego infradźwięku w sali teatralnej. Zasadniczą rolę odgrywa tu tolerancja człowieka na i na wybrzeżu składają się na złożony wzór w mechanistycznych próbach wyjaśnienia tego, w jaki sposób te tajemnicze infradźwięki. Wojskowe zespoły medyczne od dawna badają głosy są generowane w poszczególnych środowiskach. Te wpływ wibracji maszyn na ludzkie osądy i zachowania, które naturalne głosy zatokowe zawierają w sobie dużą porcję wykraczają poza dopuszczalne granice. Jeśli piloci odrzutoinfradźwięków i zdarzało się, że wybijały szyby a nawet wców i rakiet popełnią nawet najmniejszy błąd w ocenie sytuacji w wyniku działania infradźwięków, może to dowstrząsały małymi miasteczkami. Tajemnicze i nagłe zmiany barometryczne wskazują, że prowadzić do katastrofy. Odnotowano popełnianie pewźródłem naturalnych infradźwięków są nie tylko warstwy nych krytycznych rodzajów błędów w ocenie sytuacji nawet podpowierzchniowe ziemi lub zbiorniki wodne. Zarówno podczas krótkotrwałych lotów. Potężne infradźwiękowe drgania kadłuba odrzutowca solarne rozbłyski, jak i normalny, jednostajny wiatr słoneczny generują infradźwiękowe drgania w atmosferze. Są do- całkowicie przenikają ciała pilotów. Szybkość reakcji piloniesienia o napowietrznych dźwiękach podobnych do gene- tów nieustannie poddawanych działaniu tej infradźwiękorowanych w czasie trzęsień ziemi. Co jest typowe dla wej energii zostaje w znaczący sposób wydłużona. Wojsinfradźwięków, to niemożność dokładnej lokalizacji ich kowe regulaminy znają to zjawisko i ograniczają czas lotów. LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000 NEXUS • 19

sylii]. Zespół ten, w którego skład wchodzili między innymi Marcel Miane, Henri Saul i Raymond Comdat, opracował cały szereg robotów przeznaczonych do wykonywania zadań zarówno cywilnych, jak i wojskowych. W trakcie badań zespół dra Gavreau dokonał bardzo dziwnej i niesłychanej obserwacji, która nie tylko zakłóciła tok ich prac, ale stała się głównym tematem ich dalszych dociekań. Zakwaterowany w wielkim, betonowym budynku zespół od czasu do czasu odczuwał powodujące dekoncentŚMIERCIONOŚNE BRONIE ZIMNEJ WOJNY Trwała Zimna Wojna. Jedynie Stany Zjednoczone po- rację nudności, często dzień po dniu, a bywało, że i całymi siadały tajemnicę. Najstraszliwsza broń, jaką dotychczas tygodniami. Wezwani na pomoc przemysłowi lekarze przystworzono, była własnością jednego rządu. Istnienie bomby pisywali winę jakiejś chorobie. Sądzono, że objawy te są atomowej stanowiło zagrożenie państw, których motywy nie wynikiem jakichś patogennych czynników – „choroby budynkowej”. Nie wykryto jednak żadnych czynników biobyły zupełnie altruistyczne. Uzyskanie tajemnicy jej budowy stanowiło priorytet wie- logicznych, mimo iż objawy utrzymywały się. Tok badań lu agresywnie nastawionych, imperialistycznych państw. Je- został poważnie zakłócony i zespół zażądał dokładnego dyną drogą jej uzyskania przez niektóre państwa była zbadania budynku. W trakcie badań odkryto, że tajemnicze mdłości ustają ordynarna kradzież. Kiedy stalinowscy specjaliści stworzyli w końcu duplikat amerykańskiej bomby atomowej, wszyst- po zamknięciu pewnych okien. W związku z tym przyjęto, że kie pozostałe narody europejskie również odczuły nagłą przyczyną mdłości była „emisja jakichś gazów” i podjęto drobiazgowe przeszukanie całego budynku. Próby wykrycia potrzebę jej posiadania, a nawet czegoś jeszcze lepszego. Kiedy komuś zależy na obronie swoich granic, konsek- środków chemicznych nic nie dały, niemniej ostatecznie wencje użycia broni mogących zniszczyć świat, schodzą na znaleziono źródło dolegliwości. Okazał się nim niewłaściwie dalszy plan. Broń jest ze swej natury nastawiona na nisz- zainstalowany wentylator. Początkowo sądzono, że emituje czenie, niemniej jednak istnieją moralne różnice między on trujące opary pochodzące z oleju lub smaru, ale badania nie potwierdziły tego przypuszczenia. W końcu odkryto, że bronią ofensywną i defensywną. Przed rozprzestrzenieniem się mody na broń atomową, to luźno zamocowany niskoobrotowy silnik wentylatora umieszczony w przewodzie wentynarody koncentrowały swoje poszulacyjnym biegnącym przez wiele kiwania i badania na bardzo dziwa...dr Gavreau i jego koledzy pięter wytwarzał „powodujące cznych i równie śmiercionośnych doszli do wniosku, że mają do mdłości wibracje”. środkach mających służyć obronie czynienia z dźwiękiem tak Tajemniczość tego zjawiska ich granic. Szybko doskonalono wzrosła, kiedy zespół dra Gavreau śmiercionośne wariacje i kombinaniskim, że żaden mikrofonowy usiłował zmierzyć natężenie i wysocje broni gazowych, bakteriologiczdetektor nie jest w stanie kość tonu wytwarzanego dźwięku. nych i radiacyjnych. Zespoły badago zarejestrować. Kiedy nie udało się mu zmierzyć wcze Stalina badały moce o charakjego parametrów akustycznych, zeterze psychicznym jako środek na spół poddał w wątpliwość ustalenie zniszczenie wroga. Rozwijała się wojna psychotroniczna między licznymi grupami, zarówno inżynierów budowlanych. Tak czy inaczej zamykanie okien o charakterze prywatnym, jak i państwowym, z wyraźnymi prowadziło do zaniku mdłości. W kolejnym kroku genialnego naukowego wnioskowaskutkami. Ostatnio dzięki narastającemu procesowi sowieckiego otwarcia światło dzienne ujrzały informacje o pew- nia dr Gavreau i jego koledzy skonstatowali, że mają do czynienia z dźwiękiem tak niskim, że żaden mikrofonowy nych prostych broniach psychotronicznych. W rzeczywistości im większy jest arsenał broni, tym detektor nie jest w stanie go zarejestrować. Ta konkluzja mniej bezpieczne są granice. W czasie gdy supermocarstwa kosztowała zespół bardzo wiele, bowiem przez długie okrekoncentrowały się na wytwarzaniu broni masowej zagłady, sy czasu nie byli w stanie kontynuować badań próbując go inne kraje kierowały swoją uwagę na cele bardziej praktycz- zmierzyć. W trakcie jednego z poszukiwań przypadkowe ne – bronie konwencjonalne, które zdawały się spełniać bezpośrednie wystawienie na jego wpływ wyłączyło ich na potrzeby mniejszych, bardziej ograniczonych pól bitewnych. wiele godzin z dalszych prac. Kiedy w końcu udało się im zmierzyć ten „dźwięk”, Rozwijając własny arsenał atomowy, Francja poszukiwała jednocześnie defensywnych broni taktycznych wsze- okazało się, że podstawowy ton miał częstotliwość siedmiu lkiego rodzaju. Chociaż bronie krótkiego zasięgu stanowiły herców. Co więcej, ten infradźwięk wcale nie miał dużej najlepszą obronę przeciwko napaści o charakterze kon- mocy. Stało się jasne, że drgający z małą częstotliwością wencjonalnym, poszukiwano również systemów, które by- silnik wymuszał drgania rezonansowe w dużym, betonowym łyby równie skuteczne jak broń atomowa. Poszukiwano szybie wentylacyjnym. Działając jak drgający „język” olbrzymiej „organowej nowego młota, który obroniłby Francję przed nowymi agresorami, podobnie jak wielki średniowieczny frankoński piszczałki” turkoczący silnik wytwarzał infradźwięki powokról Charles Martel zwany „Młotem”3 obronił ją przed dujące mdłości. Ta tunelowa przestrzeń z wibrującą kolumbezwzględnymi najeźdźcami ze wschodu. Ten nowy „młot” ną powietrza sprzężona z resztą betonowego budynku stała się osobliwym wzmacniaczem infradźwięków. wyłonił się z przypadku. Zrozumienie tego infradźwiękowego układu pozwoliło również wyjaśnić, dlaczego zamknięcie okien przynosiło DR VLADIMIR GAVREAU Głównym tematem badań dra Vladimira Gavreau były umiarkowany efekt „blokady objawów chorobowych”. Okazdalnie sterowane automaty i roboty. W celu kontynuowa- zało się, że okna powodowały zmianę ogólnego profilu nia prac w tym zakresie stworzył w roku 1957 zespół rezonansowego budynku podnosząc wysokość infradźwięnaukowców [w Elektroakustycznym Laboratorium w Mar- ków i ich intensywność. Jest znanym faktem, że nadmierne wystawienie pilota na działanie infradźwięków zagraża zarówno jemu, jak i zadaniu, które ma on do wykonania. Do szkodliwych przejawów oddziaływań infradźwięków na pilotów należą między innymi: pogorszenie wzroku, mowy, orientacji, równowagi oraz zdolności do dokładnej oceny sytuacji i wyciągania logicznych wniosków. 20 • NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

manifestacja na wspornikach urządzenia. Dalsza jego praca doprowadziła do potężnego grzmotu, który zakołysał wszystkim, nieomal niszcząc przeznaczony do testów budynek. Każdy filar i złącze masywnej konstrukcji poruszyło się. Jednemu z techników udało się mimo bólu odciąć zasilanie. Te doświadczenia z infradźwiękami były równie niebezpieczne, jak wczesne próby z energią jądrową, przy czym infradźwiękowe ataki na ciało są jeszcze bardziej śmiercionośne, ponieważ następują w śmiertelnej ciszy. Po tych pierwszych testach dr Gavreau i jego współpracownicy byli poważnie chorzy przez całą dobę, a zaburzenia wzroku utrzymywały się przez kilka dni. Co gorsze, uszkodzeń doznały również ich narządy wewnętrzne – serce, płuca, żołądek i otrzewna doznawały powtarzających się bolesnych skurczów przez równie długi czas. Dodatkowymi symptoEKSPERYMENTY Z INFRADŹWIĘKAMI Dr Gavreau i jego zespół badawczy zajął się następnie mami wystawienia na działanie infradźwięków były skurcze uważnym badaniem efektów ich „infradźwiękowego orga- mięśni, zawroty głowy i łzawienie oczu. Wszystkie rezonująnu” zmieniając intensywność i częstotliwość generowanych ce przestrzenie w ciele wchłonęły destrukcyjną energię dźwięków. Zmieniając napięcie sprężyn w amortyzatorach akustyczną i z pewnością zostałyby rozerwane w strzępy, utrzymujących silnik wentylatora można było uzyskać zmia- gdyby nie wyłączono zasilania. Efektywność infradźwięków jako broni defensywnej nę wysokości dźwięku. Określono różne infradźwiękowe częstotliwości rezonansowe w całym budynku. Zamykanie o przerażającej mocy została udowodniona ku „satysfakcji” okien blokowało większość objawów, lecz powtórne ich twórców ich generatora. Przy okazji zrodziło się jednak wiele pytań. Po tym przykrym wyotwarcie, bez względu na moc źródpadku samo zbliżenie się po raz ła, powodowało, że cały zespół poTe doświadczenia drugi do aparatury stanowiło nienownie zaczynał odczuwać mdłości. z infradźwiękami były równie zbyt przyjemne przeżycie. Jak potęDr Gavreau uważał, że dokonał żna energia musiała znajdować się odkrycia dotychczas nie znanej broniebezpieczne, jak wczesne na wyjściu tego infradźwiękowego ni w postaci infradźwięków. Świapróby z energią jądrową, przy urządzenia, skoro zadziałała nawet dom tego, że naturalne eksplozje czym infradźwiękowe ataki na na sterujących nim inżynierów? są źródłem infradźwięków, zaczął Z największą ostrożnością i rezastanawiać się nad zastosowaniem ciało są jeszcze bardziej spektem dla potęgi, z którą ma do ich jako broni defensywnej. Wpływ śmiercionośne, ponieważ czynienia, dr Gavreau przeliczył przypadkowych źródeł infradźwięnastępują w śmiertelnej ciszy. wszystkie parametry swojej konków w postaci uderzeń piorunów strukcji. Nie docenił mocy wyzwalawystarczał do zobrazowania, czego nej przez piszczałki – w rzeczywismogłyby dokonać wytwornice sztucznych piorunów – problem polegał jednak na tym, jak tości znacznie zaniżył wartości wyjściowe dla celów diagnosje stworzyć. Tego rodzaju rozważania stymulowały teo- tycznych. Nie przyszło mu do głowy, że wartości te i tak były retyczne dyskusje nad możliwością wytwarzania koheren- o wiele za duże jak na infradźwięki! Ponieważ zebranie danych empirycznych a następnie ich tnych (spójnych) infradźwięków, a co za tym idzie skonanaliza stanowiły jedyną drogę do określenia wpływu infrastruowania infradźwiękowego „lasera”. Pierwsze urządzenia skonstruowane przez zespół dra dźwięków na organizmy żywe i materię nieożywioną, ponoGavreau były zbudowane na wzór źródła infradźwięków, za wnie przystąpiono do badań, tym razem jednak generując sprawą którego zetknęli się oni z nimi po raz pierwszy. infradźwięki o minimalnej mocy. Po pierwsze, należało Zespół skonstruował piszczałki organowe o olbrzymiej sze- znacznie zmniejszyć rozmiary aparatury, jako że jej dotychrokości i długości, z których pierwsza miała średnicę 6 stóp czasowe parametry były nie do przyjęcia. Aby zapewnić (1,8 m) i długość 75 stóp (22,5 m). Wykonano je w dwóch całkowitą kontrolę śmiertelnych uderzeń, zamontowano odmianach: w pierwszej na jej końcu zastosowano napędza- cały szereg awaryjnych wyłączników, które uruchamiane ny mechanicznie tłok, a w drugiej – bardziej konwencjonal- były przez ciśnieniową falę infradźwięku. Natężenie, przy nej – sprężone powietrze. Obie przetestowano na zewnątrz którym następowało odcięcie zasilania, można było reguloumieszczając je za ochronnymi, dźwiękochłonnymi ściana- wać przy pomocy automatycznych wyłączników barometrycznych. mi, przy czym badacze stali w dużej odległości od nich. Dążąc do zbudowania mniejszych i łatwiejszych w obGłówna częstotliwość rezonansowa tych piszczałek okazała się należeć do „zakresu śmiertelnego” – 3-7 herców. słudze generatorów infradźwięków dr Gavreau przetestował Dźwięki te były niesłyszalne dla człowieka, co stanowiło cały szereg specjalnych rogów i syren różnej wielkości. dużą zaletę w przypadku zastosowania ich jako broni obron- Każde tych urządzeń było nadzwyczaj prostym, płaskim, nej. Rezultaty ich oddziaływania były wyraźnie odczuwalne. okrągłym pudłem rezonansowym z bocznym przewodem Mimo iż piszczałki działały jedynie przez kilka sekund, wyjściowym. Były to najczęściej powiększone modele mgłosymptomy ich oddziaływania pojawiły się u badaczy natych- wych i policyjnych syren. W kolejnych próbach systematyczmiast i zupełnie niespodziewanie. Ciśnieniowe fale powiet- nie je zmniejszano, ponieważ ich moc na wyjściu wciąż była rza objęły ich ciała nieznośnym i niemożliwym do uniknięcia za duża. Infradźwiękowe syreny mgłowe były zdolne do uściskiem – ciśnienie, które natarło na nie ze wszystkich wytwarzania 2 kilowatów energii infradźwiękowej o częstotstron jednocześnie, zamknęło je w śmiertelnym kokonie, po liwości 150 herców. Znacznie łatwiej do wymaganych paraczym wystąpił tępy ból będący skutkiem nacisku infra- metrów dawały się dostosować płaskie „syreny policyjne”. dźwięku na oczy i uszy. Zaraz potem nastąpiła przerażająca Ich ogólne parametry było łatwo określić i stworzono nawet Od tamtego czasu odkryto ujemny wpływ tego rodzaju infradźwięków w innych biurowcach i zabudowaniach o charakterze przemysłowym. Oddziaływanie niskoczęstotliwościowych naturalnych lub będących dziełem człowieka źródeł drgań infradźwiękowych powodujących nudności jest obecnie doskonale znane. W architekturze stało się już rutyną poszukiwanie i zmiana otworów i wnęk stanowiących ewentualne źródło drgań infradźwiękowych powstających w wyniku rezonansu. Występują one często w starych budynkach z powodu błędów konstrukcyjnych wynikających z braku wiedzy o tym zjawisku. Wszelkie tego rodzaju „niewłaściwe” formy architektoniczne są modyfikowane poprzez dodanie materiałów dźwiękochłonnych. LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000 NEXUS • 21

twarza stan chorobowy, z kolei jego zwiększone natężenie może skończyć się śmiercią. Alarmujące reakcje na infradźwięki w zakresie częstotliwości od 40 do 100 herców opisali dokładnie wojskowi eksperci medyczni. Wyniki te są bardzo niepokojące. Wraz z obniżaniem częstotliwości infradźwięku narastają niekorzystne objawy w postaci zmienionego rytmu pracy serca i wzrostu częstotliwości pulsu o około 40 procent, które są objawem stanu przedśmiertnego. Przy częstotliwości 100 herców występują umiarkowane mdłości, zawroty głowy, BADANIA TESLI I WOJSKOWE TESTY MEDYCZNE Do wywołania objawów choroby infradźwiękowej wy- zaczerwienienie skóry i mrowienie w całym ciele. Zawroty starczy niewielka moc. Wielu badaczy naraziło siebie na głowy, niepokój, niezwykłe zmęczenie, ucisk na gardło oraz poważne obrażenia, kiedy rozmyślnie lub przypadkowo zapaść systemu oddechowego to kolejne objawy. Kaszel, silny ucisk podmostkowy, dławienie, nadmierne wydzielanie udało się im wygenerować infradźwiękowe drgania. Nikola Tesla stosował drgające platformy jako kurację śliny, niesamowite bóle przy przełykaniu, trudność w odzwiększającą witalność. Lubował się w „harmonizowaniu dychaniu, ból głowy oraz bóle żołądka występują przy ciała” przy pomocy drgających platform własnej konstruk- częstotliwościach od 60 do 73 herców. Infradźwięki wywołucji. Zamontowane na mocnych, gumowych wspornikach ją także stan zmęczenia. Niektórzy ludzie kaszlą przez platformy były wprawiane w drgania przy pomocy napę- ponad godzinę, a zaczerwienienie skóry utrzymuje się u wiedzanych mechanicznie „ekscentrycznych” kół. Ich umiar- lu przez szereg godzin. Infradźwięki w zakresie od 43 do 73 kowane używanie, na przykład przez około jedną minutę, herców wywołują u ludzi znaczny spadek ostrości widzenia, mogło przyjemnie pobudzić całe ciało do działania na kilka a tak zwany iloraz inteligencji spada prawie o jedną czwartą. godzin. Nadmierne ich stosowanie mogło jednak prowadzić Kompletnemu zburzeniu ulega także zdolność orientacji przestrzennej. Zmniejsza się rówdo śmiertelnej choroby, przy czym nież koordynacja pracy mięśni i ponajgroźniejsze było nadzwyczajne Infradźwięki zdają się wręcz czucie równowagi. Tuż przed utratą pobudzenie akcji serca. Całe ciało paraliżować funkcje przytomności stwierdzano także wręcz „dzwoniło” godzinami przy spadek sprawności manualnej i bełmocno podwyższonym rytmie pracy fizjologiczne organizmu. kotliwą wymowę. serca i znacznym nadciśnieniu. Wywołują zakłócenia w uchu Odkrycia dra Graveau dotycząSkutki mogły być wręcz zabójcze. środkowym pozbawiając ce infradźwięków z zakresu od 1 do Pewnego razu bliski przyjaciel 10 herców są prawdziwie szokujące. Tesli, Samuel Clemens, odmówił organizm poczucia Ton śmiercionośny wynosi około zejścia z wibrującej platformy mirównowagi i unieruchamiając 7 herców. Mała amplituda drgań mo wielokrotnie powtarzanych swoje ofiary. w tym zakresie powoduje zmiany ostrzeżeń. Tesla żałował potem, że w zachowaniu człowieka. Aktywpozwolił mu wejść na platformę. ność umysłowa ulega najpierw zaKilka sekund później rozradowany Clemens niemal strzelił kopytami w kalendarz. Przyczyną hamowaniu a następnie zablokowaniu i całkowitemu zniszczeniu. Wraz ze wzrostem amplitudy występuje szereg były infradźwięki. Tesla często obszernie opisywał wpływ infradźwięków niepokojących objawów, które zapoczątkowuje pełna neudziennikarzom, którzy naśmiewali się za jego plecami z te- rologiczna interferencja. Działanie rdzenia przedłużonego go, że taki „malutki dźwięk” może spowodować tak wielkie zostaje zablokowane i ustają jego autonomiczne funkcje. szkody. A jednak to właśnie przy pomocy tego „malutkiego dźwięku” Tesla o mało nie zrównał z ziemią swojego DOŚWIADCZENIA Z DETEKTORAMI laboratorium na Houston Street. Zbudowane przez niego INFRADŹWIĘKÓW Infradźwięki trzymają się ziemi – jest to dobrze znane ze kompaktowe generatory infradźwiękowych impulsów miały niesamowitą wydajność. W późniejszym okresie skonstruo- świata zwierząt zjawisko. Żeńskie wokalizy i ich młodych wał i przetestował bronie wykorzystujące infradźwięki zdol- przenoszą się powietrzem, jako że tony wysokie mają naturę napowietrzną. Oznacza to, że osobniki żeńskie i ich małe ne do obrócenia w perzynę całych budynków i miast. Pewnego razu Walt Disney i jego współpracownicy stanowią naturalne ofiary mięsożerców. Niskotonowe rozchorowali się, kiedy przewidziany do ilustracji jednej ze dźwięki trzymają się ziemi, są „przewodzone” przez warstwy scen efekt dźwiękowy został spowolniony przy pomocy ziemi. Męskich dźwięków nie mogą zlokalizować drapieżcy, magnetofonu i jednocześnie kilkakrotnie wzmocniony przy ponieważ „tulą” się one do ziemi i rozpraszają wraz z odpomocy aparatury nagłaśniającej. Oryginalny dźwięk po- dalaniem od źródła. Niektóre osobniki męskie uderzają chodził z urządzenia do łączenia metali – było to brzęczenie w ziemię swoimi nawoływaniami i kopytami – są to sygnały o częstotliwości 60 herców, które zostało pięciokrotnie porozumiewawcze, które tylko one są zdolne zrozumieć. Fakt, że ziemia przyciąga i przewodzi niskie tony stanowi spowolnione do częstotliwości 12 herców. Ten dźwięk wywołał wśród członków zespołu mdłości, które utrzymywały duży dar dla środowiska zwierząt, bowiem zwiększa szanse przetrwania męskich przywódców. Kiedy stada są atakowasię przez kilka dni. Infradźwięki zdają się wręcz paraliżować funkcje fizjo- ne przez drapieżniki, osobniki męskie są w stanie dowodzić logiczne organizmu. Wywołują zakłócenia w uchu środ- swoimi towarzyszami pozostając całkowicie „niewidzialnykowym pozbawiając organizm poczucia równowagi i unie- mi” i nieuchwytnymi. Drapieżniki nie są w stanie zlokalizoruchamiając swoje ofiary. Efekt jest taki jak w przypadku wać nawoływań i „dudnień” męskich przywódców, ponieprzedłużającego się, ostrego stanu chorobowego. Powrót do waż nie mają możliwości przechwytywania ich niskotononormalnego stanu wymaga wielu godzin a nawet dni. Wy- wych sygnałów. Są więc oni dla nich trudnym do zaatakowastawienie na umiarkowane natężenia infradźwięków wy- nia celem. Drapieżnikom często przewodzą liderzy rodzaju w tym celu odpowiednią formułę matematyczną. Rezonansowy ton syreny obliczano dzieląc jej średnicę przez stałą o wartości 51. Zwiększanie głębokości syreny powodowało wzrost amplitudy. Syrena o średnicy 1,3 m wytwarzała infradźwięki o częstotliwości 37 herców. Ten rodzaj fali infradźwiękowej z powodzeniem wstrząsnął ścianami całego kompleksu budynków laboratorium, mimo iż jego moc wynosiła niespełna dwa waty energii infradźwiękowej. 22 • NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

męskiego, którzy również komunikują się ze sobą poprzez pomiaru przewodności elektrycznej powstałej mieszaniny. Układ ten był niezawodny i dokładny. ziemię. Mimo swoich zalet wszystkie detektory miały jednak Tego samego rodzaju analogie stosują się do infradźwiękowego systemu obronnego. Po pierwsze, infradźwię- jedną wadę: ofensywne zastosowanie infradźwięków o dużej ki nie tracą intensywności w miarę oddalania się na dużą amplitudzie powodowało ich rozpad, wręcz ich wyparowyodległość, ich moc pozostaje prawie taka sama jak w chwili wanie. wyemitowania ze źródła. Jest również prawdą, że ze względu na ich ziemiolubną naturę nie można zlokalizować OBRONA PRZED INFRADŹWIĘKAMI Francuskie władze wydały oświadczenie mówiące, że dr źródła infradźwięków nie posiadając przeznaczonej do tego celu specjalistycznej aparatury. Te fakty stanowią zaletę dla Gavreau wcale nie pracuje nad opracowaniem broni, jedtych, którzy chcieliby użyć infradźwięków w charakterze nak wiele patentów przeczy temu twierdzeniu. Mimo iż nie broni. Przypuśćmy, że jakieś wrogie nam siły zastosowały jest możliwe dotarcie do faktycznych patentów dotyczących infradźwięki. Co wtedy? Infradźwięki są niesłyszalne. W tej generatorów infradźwięków, drowi Gavreau przypisuje się sytuacji bitwa skończy się, zanim ktokolwiek zorientuje się, rozwój „infradźwiękowej zbroi”. Na co miałby bowiem że się zaczęła. Jak rozpoznać, że się jest obiektem infra- „tracić” tyle czasu i pieniędzy, jeśli nie na antyinfradźwiędźwiękowego ataku? W takim wypadku detektorem ataku kowe badania? Jest oczywiste, że broń infradźwiękowa powoduje konie„nierozpoznawalnego wroga” byłaby pierwsza linia obrony. To oznacza, że rozwijanie skutecznego systemu broni infra- czność opracowania i sprawdzenia tarcz antyinfradźwiękodźwiękowej wymaga w pierwszym rzędzie opracowania de- wych i dr Gavreau poświęcił temu zagadnieniu znacznie więcej czasu niż na skonstruowanie skutecznych rogów tektora infradźwięków. Dr Gavreau po raz pierwszy przystąpił do opracowania infradźwiękowych. Dr Gavreau już na początku swoich detektorów infradźwięków w celu ochrony przed nimi swo- badań odkrył, że infradźwięku nie da się całkowicie zajego personelu, a dopiero potem zaczął myśleć o ich ewen- blokować. Infradźwiękowe urządzenia wymagają bardzo tualnym bojowym zastosowaniu. Z początku eksperymen- dużych ekranów. Co więcej, nikt nie odważyłby się na postawienie zapory infradźwiękotował z różnymi urządzeniami, któwej przeciwko jakiejkolwiek armii re naśladowały wykrywacze fal raInfradźwięki „tulą” się do bez odpowiedniej osłony. Infradiowych. Jedno z tych urządzeń wyziemi i rozprzestrzeniają dźwiękowe rogi mogą wysyłać korzystywało płomień w zamkniętej dźwięki w zadanym kierunku, lecz przestrzeni. Było podobne do płowokół swojego źródła. I ci, naturalne środowisko pozwala na mieniowych detektorów skonstruoktórzy je wysyłają, sami mogą ich „przeciekanie” we wszystkich wanych przez Lee de Foresta tuż stać się ich ofiarami. kierunkach. Infradźwięki w ciągu przed wynalazieniem przezeń triokilku sekund przenikają swoje gedy. Płomieniowe detektory Gavreneratory. „Zawracają” w kierunku au wykorzystywały różne przestrzenie rezonansowe – przy określonej wysokości infradźwię- tych, którzy je wysyłają. Infradźwięki „tulą” się do ziemi ków płomień unosił się do góry. Detektory te pozwalały mu i rozprzestrzeniają wokół swojego źródła. I ci, którzy je określić amplitudę i wysokość dźwięku. Niestety, płomienie wysyłają, sami mogą stać się ich ofiarami. Pierwszą metodą, jaką zastosował Gavreau, było zwięksą niebezpieczne i kapryśne i nie bardzo nadają się do szanie ich częstotliwości, aż do utraty przez nie infraużycia na polu walki. Potem dr Gavreau eksperymentował z ulepszonymi ba- dźwiękowych własności. Udało się to uzyskać przy pomocy rometrami mechanicznymi. Były to duże pudła rezonan- pasywnej metody „strukturalnej” – ustawionych warstwowo sowe połączone z bardzo delikatnymi rurkami barometrycz- rzędów ekranów i przestrzeni rezonansowych. Forma ta nymi. Okazało się, że przyrządy te są bardzo czułe. Od- nosi nazwę „pasywnej”, ponieważ urządzenia stoją i czekają notowywały równomierny przyrost ciśnienia barometrycz- na infradźwiękowy atak, absorbują go i zamieniają na nego, kiedy duże miechopodobne pudła rezonansowe były nieszkodliwe, słyszalne dźwięki. Jego druga metoda miała charakter bardziej „agresywściskane przez infradźwięki. Czułość tych urządzeń rosła wraz ze wzrostem objętości miechów. Były skuteczne, lecz ny” i polegała na aktywnym działaniu. Zastosowano w niej dobrze znaną zasadę fizyczna. Polega ona na wysyłaniu zbyt delikatne. Kolejne przyrządy przypominały wyglądem wczesne te- tonów, których czoło jest w fazie przeciwnej w stosunku do lewizyjne, mechaniczne konstrukcje Johna Logie Biarda. fali atakującej. W ten sposób obie fale znoszą się i atak Do ich budowy zastosowano duże membrany stosowane infradźwiękowy zostaje wytłumiony lub przynajmniej znaczw kotłach muzycznych, lustra, światła i fotoogniwa. Do nie osłabiony. Metoda ta wymaga jednak systemu szybkiego membrany było przymocowane lustro powodujące migota- wykrywania infradźwięków i odpowiednio szybkiej reakcji. nie światła, ilekroć w membranę uderzały infradźwięki. Cały proces polega na określeniu wysokości tonu fali atakuFotoogniwo dokonywało zapisu migotania w postaci syg- jącej i wygenerowaniu identycznej fali o przeciwnej fazie. nału elektrycznego. Ten typ detektora cechował się dużą Metoda aktywnej redukcji nie jest jednak dostatecznie dokładna i nie zapewnia stuprocentowej ochrony. Nie da się niezawodnością. Najdoskonalszymi detektorami konstrukcji Gavreau w pełni zneutralizować wysoce zmodulowanego, mobilnego okazały się jednak te, które wykorzystywały zjawisko elekt- źródła infradźwięków bez wyszukanych układów elektrorolizy. Były one oparte na przyrządach skonstruowanych nicznych. Gavreau wpadł jednak na inny, elegancki w swej prostoprzez Fessendena do pomiaru słabych sygnałów radiowych. Wykorzystywały rozwory związków chemicznych oraz punk- cie, pomysł, który sprawił, że obrońcy nie muszą już narażać towe kontakty elektryczne. Ilekroć infradźwięki przenikały się na działanie wysyłanych przez siebie infradźwięków. przez to urządzenie, znajdujące się w nim roztwory chemi- Pracując nad stałymi instalacjami broni i stanowisk, Gavczne przechodziły przez oddzielającą je barierę osmotyczną. reau i jego zespół zupełnie zapomnieli o pierwotnym celu Następnie za pomocą czułego galwanometru dokonywano swoich badań – robotyce. LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000 NEXUS • 23

PRZENOSZONA PRZEZ ROBOTY BROŃ INFRADŹWIĘKOWA Jak pamiętamy, dr Gavreau i jego zespół zajmowali się początkowo robotyką i opracowywaniem systemów automatyzacji operacji przemysłowych i wojskowych. W końcu zaczęli się zastanawiać nad połączeniem tej nowo wynalezionej broni z robotami. Dr Gavreau połączył formę organowej piszczałki z syreną. Urządzenie umieszczono w betonowym bloku o pojemności niespełna metra sześciennego. Syrenę umieszczono z przodu, a wzdłuż rozszerzających się ku przodowi boków usytuowano kilka rezonansowych piszczałek. Urządzenie było zasilane powietrzem o wysokim stopniu sprężenia i miało przerażającą moc na wyjściu. W konwencjonalnym zastosowaniu było zdolne do całkowitego unicestwienia nieprzyjaciela. W ramach eksperymentu ustawiono ten zestaw syren na czterystakilogramowym betonowym postumencie z betonową osłoną na wyjściu. Mimo tych zabezpieczeń urządzenie z powodzeniem zatrzęsło sporą częścią Marsylii. Infradźwięki przebiły się przez wspierający je blok betonowy i w ciągu sekundy zniszczyły betonową osłonę. Makabra! Wszystko odbyło się w kompletnej ciszy. Urządzenie to charakteryzowało się dużą selektywnością doboru wysokości tonu, mocy i kierunku. Ta ostatnia cecha – dobór kierunku – pozwoliła Gavreau i jego zespołowi osiągnąć najwyższy współczynnik bezpieczeństwa. Można było teraz defensywne urządzenia infradźwiękowe tak nakierować, aby nie zagrażały swoim operatorom. Broń ta była stosunkowo zwartym i wydajnym urządzeniem. Jej wydajność była określana przez stosunek wyjściowej mocy destrukcyjnej do objętości całego urządzenia. Późniejsza jego wersja zawierała kolejny sześcian z infradźwiękową syreną w środku. Na przedniej płaszczyźnie umieszczonych było 60 piszczałek z rozszerzającymi się ku przodowi rogami tworzącymi coś w rodzaju tablicy. Mówiono, że to jedno zdalnie sterowane, nakierowane na sztuczne pole bitewne, urządzenie z niezwykłą łatwością rozdarło solidne mury obronne oraz wnętrza czołgów. Co więcej, wywołało ono jeszcze inne, bardziej przerażające, wręcz nie nadające się do opisu, skutki. Co gorsze, nie towarzyszyły temu żadne dźwięki. Urządzenie umieszczone było na pojeździe-robocie napędzanym przez silniki dieslowskie lub sprężony gaz. Ta prawie niezauważalna jednostka stanowiła dziwnego przeciwnika. Jako broń defensywna była przerażająca i nadzwyczaj skuteczna. Ten system stanowił prawdziwy czynnik odstraszający dla tych, którzy byliby na tyle głupi, aby zaryzykować naziemny atak na tak uzbrojonego nieprzyjaciela. Zrównywał on armie z ziemią. Z chwilą nakierowania jego infradźwiękowych rogów na wroga bitwa musiałaby być z miejsca zakończona i zapewne skończyłaby się, jeszcze zanim by się na dobre zaczęła. Takiej machiny wojennej nie dałoby się zlokalizować. Nikt, kto by ją ujrzał, nie uwierzyłby, że kryje ona w sobie tak śmiercionośną moc. Większość w ogóle nie zwróciłaby na nią uwagi. Bateria takich urządzeń, z których każde emitowałoby odpowiedni infradźwięk, stanowiłaby niemożliwą do pokonania barierę. Zdalnie sterowane czołgi wyposażone w infradźwiękowe generatory mogłyby omiatać teren śmiercionośnymi infradźwiękami niszcząc wszystkich przeciwników w promieniu od 5 do 10 kilometrów. Tę przerażającą broń można by umieszczać na samolotach i szybko i skutecznie niszczyć z powietrza atakujące armie. Równie odstraszająca mogłaby być ta broń dla powietrznych napastników. Infradźwiękowe wiązki mogą omiatać niebo z dużą dokładnością, jako że infradźwięki rozchodzą 24 • NEXUS

się w każdym ośrodku z jednakową skutecznością niszcząc napotykane cele. Intensywność, z jaką urządzenia dra Gavreau wyrzucają swoją energię do otaczającego środowiska, jest przerażająca. Widzimy tu doprowadzone do perfekcji wykorzystanie zjawiska, które w warunkach naturalnych nigdy nie występuje w tak zabójczym nasileniu. Właśnie dlatego ta broń – jeśli zostanie użyta – musi być zdalnie sterowana, działając jak automat wykonujący swoje zadania z dala od swoich operatorów. Sam Gavreau określił to następująco: „Nie istnieje pełna ochrona przed infradźwiękami. Nie absorbują ich zwykłe materiały, także żadne zapory ani schrony nie są w stanie ich zatrzymać”. Tak więc po raz kolejny stajemy na rozdrożu. Na jednej z możliwych ścieżek napotkamy Messiaena i jego muzyczne przesłanie pokoju, a na drugiej dra Gavreau i jego muzyczne przesłanie wojny. Czyją muzykę wybierzemy? s O autorze:
Gerry Vassilatos jest badaczem specjalizującym się w naukach pogranicza i stałym współpracownikiem Journal of Borderland Research. Jest autorem programów dokumentalnych z cyklu Ray of Discovery oraz książek Vril Compendium, Secrets of Cold War Technology: Project HAARP and Beyond, Declassified Patents of the Cold War and SDI i Lost Science.

Przełożył Jerzy Florczykowski Przypisy:
1. Infradźwięki (poddźwięki) fale sprężyste nie wywołujące u człowieka wrażenia dźwięku, o częstotliwości mniejszej niż 16 herców. Źródłem infradźwięków są: wyładowania atmosferyczne (pioruny), wiatr, różnego rodzaju eksplozje, trzęsienia ziemi, duże elementy drgające konstrukcji i urządzeń mechanicznych itp. Infradźwięki są słabo tłumione i rozchodzą się na duże odległości. Wykorzystuje się je do wyznaczania miejsc wybuchów, w badaniach warstw atmosfery, hydrosfery i skorupy Ziemi. Infradźwięki o dużych natężeniach wpływają ujemnie na organizmy żywe. – Przyp. red. 2. Barisal – miasto w południowo-środkowym Bangladeszu położone w delcie rzeki Ganges na zachodnim brzegu rzeki Barisal. Od nazwy tego miasta wywodzi się określenie dziwnego naturalnego zjawiska, które ochrzczono mianem „armat Barisal”. Przejawia się ono w postaci rozlegających się w delcie dźwiękach przypominających dochodzące od strony morza grzmoty. Pochodzenie tych dźwięków nie zostało dotychczas dostatecznie wyjaśnione. Najbardziej rozpowszechniony pogląd mówi, że są one pochodzenia sejsmicznego. – Przyp. tłum. 3. Charles Martel, znany jako Karol Młot (688?-741), król frankoński, twórca potęgi Karolingów (715-741), który w roku 732 powstrzymał inwazję Maurów na Europę. Dziadek Karola Wielkiego. – Przyp. tłum.

Bibliografia
• Fehr, „Infrasound from Artificial and Natural Sources” („Infradźwięki naturalnego i sztucznego pochodzenia”), Journal of Geophysical Research, maj 1967. • V. Gavreau, „Infra-Sons”, Acustica, vol. 17, 1966. • V. Gavreau, „The Silent Sound That Kills” („Bezgłośny dźwięk, który zabija”), Science and Mathematics, styczeń 1968. • Francuskie patenty Gavreau: nr 131551 – Generator infradźwięków; nr 437460 – Generator infradźwięków; nr 1536289 – Tarcza infrasoniczna. • Mohr, „Effects of Low Frequency Noise on Man” („Efekt dźwięków o niskiej częstotliwości na człowieka”), Aerospace Medicine, wrzesień 1965.

Od wydawcy
Niniejszy artykuł został opublikowany za zgodą Borderland Sciences Research Foundation (Fundacja Nauk Pogranicza). Po raz pierwszy ukazał się (jego część) w The Journal of Borderland Research, IV kwartał 1996, i stanowi ósmy rozdział książki Gerry’ego Vassilatosa Lost Science (Utracona nauka) (ISBN 0–945685–25–4, Borderland Science Research Foundation, Inc., PO Box 220, Bayside, CA 95524, USA, telefon +1(707) 825 7733, e-mail: ‹info@borderlands.com›, strona internetowa: ‹www.borderlands.com›).

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

Wiele różnych schorzeń, zarówno fizycznych, jak i psychicznych, ma bezpośredni związek ze spożywaniem „czystego”, rafinowanego cukru, czyli sacharozy.

William Dufty
Copyright  1975 Opracowano na podstawie książki

Sugar Blues
wydanej przez
Chilton Book Co. Pandor, PA USA

DLACZEGO CUKIER JEST TOKSYCZNY DLA ORGANIZMU? roku 1957 dr William Coda Martin próbował odpowiedzieć na pytanie: „Kiedy żywność jest żywnością a kiedy trucizną?” Jego roboczą definicją „trucizny” było: „Medycznie: każda substancja dostarczona ciału, strawiona lub powstała wewnątrz ciała, która powoduje lub może powodować choroby. Fizycznie: każda substancja, która hamuje aktywność katalizatorów, które są znajdującymi się w organizmie w niewielkich ilościach substancjami chemicznymi lub enzymatycznymi aktywującymi reakcje”.1 Słownik podaje nawet szerszą definicję „trucizny”: „aby wywrzeć szkodliwy wpływ lub aby wypaczyć funkcję”. Dr Martin sklasyfikował cukier rafinowany jako truciznę, ponieważ jest on pozbawiony swoich sił witalnych, witamin i substancji mineralnych. „To, co zostaje, zawiera czyste, rafinowane węglowodany. Ciało nie może wykorzystywać tej rafinowanej skrobi i węglowodanów, jeśli nie występują razem z nimi usunięte białka, witaminy i substancje mineralne. Natura dostarcza tych elementów w każdej roślinie w ilościach wystarczających do metabolizowania zawartych w niej węglowodanów. Nie ma środków występujących w nadmiarze dla innych dodanych węglowodanów. Niekompletny metabolizm węglowodanów powoduje tworzenie «metabolitów toksycznych», takich jak kwas pirogronowy lub nienormalne cukry zawierające 5 atomów węgla. Kwas pirogronowy akumuluje się w mózgu i systemie nerwowym a nienormalne cukry w czerwonych krwinkach krwi. Te toksyczne metabolity zakłócają oddychanie komórek, które nie mogą zapewnić odpowiedniej ilości tlenu dla przeżycia i normalnego funkcjonowania organizmu. Z upływem czasu niektóre z komórek obumierają. To zakłóca funkcje części ciała i staje się początkiem chorób degeneracyjnych”.2 Cukier rafinowany jest szkodliwy, gdy jest spożywany przez ludzi, ponieważ dostarcza tylko to, co żywieniowcy określają jako „puste” lub „gołe” kalorie. Brak w nim naturalnych substancji mineralnych, które obecne są w korzeniu buraka cukrowego. Co więcej, cukier jest gorszy od innych rzeczy, ponieważ drenuje i wypłukuje z organizmu cenne witaminy i substancje mineralne z powodu wymagań procesu trawienia, detoksykacji i eliminacji, co wpływa na cały system. Równowaga jest tak ważna dla naszych ciał, że mamy wiele dróg, aby zabezpieczyć się przed nagłym szokiem spowodowanym dużym spożyciem cukru. Substancje mineralne takie jak sód (z soli), potas i magnez (z roślin) oraz wapń (z kości) są mobilizowane i wykorzystywane w przemianie chemicznej; wytwarzane zostają neutralne kwasy, które próbują przywrócić równowagę kwasowo-zasadową krwi do normalnego stanu. Spożywany codziennie cukier powoduje wytworzenie ciągłego stanu nadmiernego zakwaszenia i konieczne staje się pobieranie coraz większej ilości pierwiastków z głębi ciała w celu przywrócenia równowagi. W końcu w celu zabezpieczenia krwi, z kości i zębów zostaje pobrane tyle wapnia, że powstaje próchnica i rozpoczyna się ogólne osłabienie. Nadmierna ilość cukru ma wpływ na każdy narząd organizmu. Początkowo jest magazynowany w wątrobie w formie glukozy (glikogenu). Ponieważ pojemność wątroby jest ograniczona, dzienny pobór cukru rafinowanego (powyżej wymaganej ilości naturalnego cukru) szybko powoduje, że wątroba rozszerza się jak balon. Gdy wątroba jest wypełniona do swojej maksymalnej objętości, nadmiar glikogenu powraca do krwi w formie kwasów tłuszczowych, które zostają przeniesione do każdej części ciała i magazynowane w najmniej aktywnych miejscach: na brzuchu, pośladkach, piersiach i biodrach. Gdy te stosunkowo nieszkodliwe miejsca są całkiem wypełnione, kwasy tłuszczowe zostają następnie rozprowadzane do aktywnych narządów, takich jak serce i nerki. To powoduje osłabienie ich funkcji; w końcu tkanki ulegają degeneracji i zmieniają się w tłuszcz. Organizm jako całość zostaje uszkodzony w wyniku ich obniżonej zdolności działania i powstają zakłócenia ciśnienia krwi.

W

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

NEXUS • 25

Sir Frederick Banting współodkrywca insuliny, odnotował w roku 1920 w Panamie, że wśród właścicieli plantacji cukru, którzy jedli duże ilości produkowanego przez siebie rafinowanego cukru panuje powszechnie cukrzyca. Nie stwierdził jej natomiast u tubylców, którzy żuli jedynie surową trzcinę cukrową. Pierwsze wysiłki zmierzające do stworzenia pozytywnego obrazu cukru podjęto w roku 1808 w Wielkiej Brytanii, kiedy Komitet Indii Zachodnich poinformował parlament o ufundowaniu nagrody w wysokości 25 gwinei dla każdego, kto przedstawi najbardziej „satysfakcjonujący” eksperyment dowodzący, że nie rafinowany cukier jest dobry do żywienia i tuczenia bydła, krów, wieprzy i owiec.5 Pasza dla zwierząt jest często sezonowa i zawsze droga. Cukier był wówczas tani jak barszcz. Ludzie nie zjadali go dostatecznie szybko. Oczywiście próby żywienia zwierząt gospodarskich cukrem i melasą w Anglii w 1808 stały się katastrofą. Gdy Komitet Indii Zachodnich przygotował czwarty raport skierowany do parlamentu, jeden z członków parlamentu, John Curwin, doniósł, że próbował bez powodzenia karmić cukrem i melasą cielęta. Zasugerował, że może warto byłoby spróbować dodawać cukier i melasę do odtłuszczonego mleka. Gdyby coś z tego wyszło, handlarze cukrem z Indii Zachodnich z całą pewnością rozpowszechniliby to na całym świecie. Po tym niepowodzeniu w dodawaniu cukru do CUKIER: SZKODLIWY DLA LUDZI I ZWIERZĄT paszy krów poddali się. Niektórych z tych urazów doznali rozbitkowie, którzy Z nieustającym zapałem mającym na celu zwiększenie przez dziewięć dni jedli i pili wyłązapotrzebowania rynku na ten najcznie cukier i rum. To, co mieli do ważniejszy produkt rolny Indii ZaNadmiar cukru wywiera silny powiedzenia, przysporzyło bólu chodnich, działania Komitetu Zanegatywny efekt na głowy propagatorom spożywania chodnich Indii zostały zredukowafunkcjonowanie mózgu... cukru. ne do taktyki, która z powodzeniem Wypadek ten wydarzył się w rosłużyła propagatorom cukru przez Nadmiar cukru powoduje ku 1793, kiedy rozbił się statek wioprawie 200 lat. Sprowadzała się ona senność i drastyczny spadek zący ładunek cukru. Pięciu marynado rozpowszechniania nie znacząnaszej zdolności oceny rzy, którzy przeżyli, a następnie zocych i ewidentnie głupich ocen postali uratowani, było przez dziewięć chodzących z odległych miejsc od i zapamiętywania. dni zdanych na siebie samych. Byli niedostępnych ludzi z pewnym staw stanie wyniszczenia spowodowatusem „naukowym”. Jeden z ównego głodem, nie jedząc nic innego oprócz cukru i rumu. czesnych komentatorów nazwał ich „wynajętymi sumieZainspirowany tym wypadkiem wybitny francuski fizjo- niami”. log F. Magendie przeprowadził szereg doświadczeń na Komitet Parlamentarny tak bardzo popierał lokalnych zwierzętach, których wyniki opublikował w roku 1816. wodzirejów od cukru, że ograniczył się do zacytowania W eksperymentach tych karmił psy pokarmami opartymi na lekarza z dalekiej Filadelfii, lidera ostatniej amerykańskiej cukrze lub oleju z oliwek i wodzie. Wszystkie psy uległy rebelii kolonialnej: „Jak donoszą, wielki dr Rush z Filadelfii wyniszczeniu i zdechły.3 powiedział, że «ta sama objętość cukru zawiera więcej Rozbitkowie i eksperymentalne psy francuskiego fizjo- substancji odżywczych niż jakakolwiek inna znana substanloga dowiodły tego samego – cukier jako stała dieta jest cja»”. W tym samym czasie dr Rush udowadniał, że masturgorszy od braku pokarmu. Czysta woda może utrzymać cię bacja jest przyczyną obłędu! Cytowanie takich wieloznaczprzy życiu przez jakiś czas, cukier i woda – zabije cię. Ludzie nych stwierdzeń oznacza, że nie dałoby się znaleźć w Anglii (i zwierzęta) nie mogą utrzymać się przy życiu na diecie ani jednego weterynarza, który zalecałby stosowanie cukru jako składnika pokarmowego w żywieniu krów, świń lub cukrowej.4 Zdechłe psy w laboratorium prof. Magendie uświado- owiec. Przygotowując swoje epokowe dzieło Historia Żywienia, miły przemysłowi cukrowniczemu, jakim niebezpieczeństwem są niezależne badania naukowe. Od tego czasu prze- opublikowane w roku 1957, prof. E.V. McCollum (Uniwermysł cukrowniczy przeznaczył po cichu miliony dolarów na sytet im. Johna Hopkinsa), czołowy amerykański żywieniosubsydiowanie nauki. Wynajęto najbardziej znane auto- wiec i bez wątpienia pionier na tym polu, dokonał przeglądu rytety naukowe, które można było kupić za pieniądze, około 200 000 artykułów naukowych opisujących doświadw nadziei, że uda się znaleźć coś, nawet pseudonaukowego, czenia dotyczące produktów żywnościowych, ich właściwości, wykorzystania i wpływu na zwierzęta i człowieka. Zgroco pozwoliłoby oczyścić opinię o cukrze. Mimo to udowodniono, że (1) cukier jest głównym madzony materiał obejmował okres od połowy XVIII wieku czynnikiem powodującym próchnicę zębów; (2) występując do 1940 roku. Z tej wielkiej kopalni badań naukowych w ludzkiej diecie powoduje nadwagę; (3) usunięcie go McCollum wybrał te eksperymenty, które uznał za znaczące z diety leczy objawy okaleczających, szeroko rozpowszech- „w odniesieniu do historii postępu w wykrywaniu ludzkich błędów w tym segmencie nauki [żywieniu]”. Prof. McColnionych chorób, takich jak cukrzyca, rak i choroby serca. Następuje uszkodzenie parasympatycznego układu nerwowego, a podlegające mu narządy, takie jak móżdżek, stają się mało aktywne i ulegają paraliżowi (rzadko myśli się o normalnej funkcji mózgu jako o czymś równie biologicznym jak trawienie). Zostają opanowane układy krążenia obwodowego i limfatycznego i jakość czerwonych ciałek zaczyna się zmieniać. Występuje nadmierna ilość białych ciałek i spowolnieniu ulega proces tworzenia tkanek. Tolerancja i odporność naszego ciała ulega ograniczeniu, wskutek czego nie możemy odpowiednio reagować na ekstremalne zakłócenia, bez względu na to, czy będzie to zimno, ciepło, komary czy bakterie. Nadmiar cukru wywiera silny negatywny efekt na funkcjonowanie mózgu. Kluczowym czynnikiem w jego prawidłowym działaniu jest kwas glutaminowy, żywotny składnik znajdowany w wielu roślinach. Witaminy B odgrywają główną rolę w podziale kwasu glutaminowego na antagonistyczne-dopełniające składniki, które generują reakcje mózgu takie jak „działanie” lub „kontrola”. Witaminy B są wytwarzane między innymi przez symbiotyczne bakterie, które żyją w naszych jelitach. Kiedy spożywamy codziennie rafinowany cukier, bakterie te marnieją i umierają, co powoduje spadek naszego zasobu witaminy B. Nadmiar cukru powoduje senność i drastyczny spadek naszej zdolności oceny i zapamiętywania. 26 • NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

lum nie zanotował ani jednego kontrolowanego ekspery- niósł, że pewien biochemik z Harvardu i jego asystenci mentu naukowego z użyciem cukru w okresie od 1816 do badali przez ponad 10 lat myszy w celu ustalenia, w jaki sposób cukier powoduje próchnicę i jak temu zapobiegać. 1940 roku. Tak się nieszczęśliwie składa, że dzisiejsi naukowcy nie Badania były finansowane przez Fundację do Badań nad mogą zbyt wiele dokonać bez sponsora. Protokoły nowo- Cukrem i pochłonęły 57 000 dolarów dotacji. Potrzeba było aż 10 lat, aby odkryć, że nie ma sposobu, aby zapobiec czesnej nauki zwiększyły koszty badań naukowych. W tej sytuacji trudno być zaskoczonym, czytając we próchnicy powodowanej przez cukier. Gdy badacze ogłosili wstępie do Historii żywienia McColluma, że „autor i wydaw- swoje wyniki w Dental Association Journal, źródło financy są wdzięczni The Nutrition Fundation, Inc. [Fundacji ds. sowania ich badań z miejsca wyschło. Fundacja do Badań Żywienia] za dotację przeznaczoną na pokrycie części kosz- nad Cukrem przestała ich wspierać. Im bardziej naukowcy rozczarowują propagatorów spotów wydania tej książki”. Można by zapytać, czym jest ta Fundacja ds. Żywienia, żywania cukru, tym bardziej muszą oni polegać na ludziach jako że autor i wydawca nie mówią nam tego. Tak się z reklamy. składa, że jest to fasadowa organizacja, za którą kryją się czołowi producenci żywności zawierającej duże ilości cukru, SACHAROZA: „CZYSTA” ENERGIA ZA NISKĄ CENĘ Gdy w latach 1920-tych kalorie stały się ważną sprawą tacy jak American Sugar Refining Company, Coca-Cola, Pepsi-Cola, Curtis Candy Co., General Foods, General i ludzie dowiedzieli się, jak je liczyć, propagatorzy spożywaMills, Nestlé Co., Pet Milk Co. oraz Sunshine Biscuits nia cukru wystąpili z nowym wabikiem. Zaczęli zachwalać fakt, że w funcie cukru (0,454 kg) jest 2 500 kalorii. Mniej – łącznie około 45 tego typu przedsiębiorstw. Zapewne najbardziej znaczącą rzeczą związaną z dzie- niż ćwiartka funta cukru zaspokaja 20 procent całkowitego łem McColluma było pominięcie przezeń wcześniejszej dziennego zapotrzebowania na kalorie. „Jeśli mógłbyś kupić potrzebną sobie, zawartą w pożymonumentalnej pracy, którą pewien znany profesor Harvardu określił jako „jedną z tych epokowych prac badaw- wieniu energię tak tanio, jak to można zrobić kupując czych, które sprawiają, że każdy inny badacz pluje sobie kalorie zawarte w cukrze” – powiedzieli nam – „twój roczny rachunek za pożywienie byłby barw brodę, że nigdy nie pomyślał dzo niski. Jeśli funt cukru kosztuje o zrobieniu tego samego”. W latach „...przestańmy udawać, że 7 centów, to cała potrzebna ci ener1930-tych dentysta-badacz z Cleveszczoteczki i pasty do zębów gia kosztowałaby rocznie poniżej 35 land w stanie Ohio, dr Weston A. są ważniejsze niż pasty do dolarów”. Price, podróżował po świecie – od Bardzo tani sposób na popełsiedzib Eskimosów po wyspy Mobutów i ich czyszczenie. nienie samobójstwa. rza Południowego i od Afryki po Przechowywane pożywienie „Oczywiście nie można żyć na Nową Zelandię. Jego praca zatytujest tym, co daje nam żadnej tak niezrównoważonej diełowana Nutrition and Physical Degesztuczne zęby”. cie” – przyznali później – „ale liczneration: A Comparison of Primitive ba ta pozwala wyobrazić sobie, jak and Modern Diets and Their Effects tani jest cukier jako zapewniający (Żywienie i fizyczna degeneracja: porównanie prymitywnych i współczesnych sposobów odżywiania energię pokarm. Co kiedyś było luksusem jedynie dla i ich skutków)6, ilustrowana setkami zdjęć, została po raz wąskiej grupy uprzywilejowanych, teraz jest pożywieniem najbiedniejszych”. pierwszy opublikowana w roku 1939. Później propagatorzy spożywania cukru reklamowali, Dr Price uznał cały świat za swoje laboratorium. Jego druzgoczący wniosek zanotowany z przerażającymi szczegó- że cukier jest chemicznie czystszy od mydła Ivory, które łami dotyczącymi każdego odwiedzanego miejsca był prosty. zawiera czystego mydła tylko 99,4 procenta, podczas gdy Ludzie, którzy żyją w tak zwanych prymitywnych warun- cukier zawiera aż 99,9 procenta czystego cukru. „Żadne kach, mają wspaniałe zęby i wspaniały stan zdrowia ogól- pożywienie naszej codziennej diety nie jest czystsze” – zanego. Jedzą naturalne, nie rafinowane pożywienie z ich pewniano nas. Co oznacza czystość poza nie podlegającym dyskusji miejscowego otoczenia. Importowanie w wyniku kontaktu z cywilizacją rafinowanego, słodzonego pożywienia zapo- faktem, że w procesie rafinowania usunięto wszystkie witaczątkowuje fizyczną degradację w sposób, który można miny, sole mineralne, włóknik i białka. W odpowiedzi na ten zarzut propagatorzy spożywania cukru zaproponowali wyraźnie zaobserwować w czasie jednego pokolenia. Dawanie posłuchu propagatorom spożywania cukru wy- nowy punkt widzenia dotyczący czystości. „Nie trzeba go sortować jak ziaren fasoli ani myć jak nika z naszej ignorancji dotyczącej prac takich jak ta dra Price’a. Producenci cukru nie dają jednak za wygraną ryżu – każde ziarenko jest identyczne z pozostałymi. Nie ma i sowicie opłacają badania naukowe, lecz laboratoria badaw- odpadków podczas jego stosowania. Nie pozostają nieużytecze nigdy nie ogłaszają niczego konkretnego, co mogłoby czne kości, jak w przypadku mięsa, ani fusy jak w kawie”. „Czysty” jest ulubionym przymiotnikiem propagatorów być użyte przez nich do promowania cukru. Wyniki badań spożywania cukru, ponieważ oznacza co innego dla chemisą niezmiennie złymi wiadomościami. „Pozwólmy sobie na wizytę u niedouczonego dzikusa, ków niż dla zwykłych śmiertelników. Jeśli miód jest oznakozastanówmy się nad jego sposobem odżywiania i bądźmy wany na nalepce jako czysty, oznacza to, że jest w swoim mądrzy” – napisał profesor Harvardu Ernest Hooten naturalnym stanie (ukradziony pszczołom, które go zrobiw Apes, Men and Morons (Małpy, Ludzie i Debile)7 – „prze- ły), bez fałszowania sacharozą w celu zwiększenia jego ilości stańmy udawać, że szczoteczki i pasty do zębów są ważniej- i bez szkodliwych pozostałości chemicznych, którymi mogą sze niż pasty do butów i ich czyszczenie. Przechowywane być opryskane kwiaty. Nie oznacza to, że cukier jest wolny od składników mineralnych takich jak jod, żelazo, wapń, pożywienie jest tym, co daje nam sztuczne zęby”. Gdy badacze kąsają ręce, które ich żywią, i na światło fosfor lub witaminy. Proces oczyszczania trzciny cukrowej dzienne wypływają istotne wiadomości, powstaje niezręczna i buraków cukrowych, któremu poddawane są one w rafinesytuacja dla wszystkich. W roku 1958 magazyn Time do- riach, jest tak efektywny, że jego końcowy produkt, cukier, LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000 NEXUS • 27

Użycie słowa „węglowodany” do opisu cukru rozmyślnie jest chemicznie czysty jak morfina lub heroina. Propagatorzy spożywania cukru nigdy nam nie powiedzą, jaką wartość wprowadza w błąd. Odkąd wymaga się dokładnego podawania wartości pokarmowych na opakowaniach i puszkach, odżywczą przedstawia ten chemiczny ekstrakt. Na początku I wojny światowej, propagatorzy spożywa- rafinowane węglowodany, takie jak cukier, są umieszczone nia cukru przyoblekli swoją propagandę w gotowe hasło. razem z takimi węglowodanami, które mogą lub nie mogą „Dietetycy wiedzą od dawna, jak wysoką wartość odżywczą być rafinowane. Szereg rodzajów węglowodanów jest dodaposiada cukier” – pisano w przemysłowej rozprawie z lat wanych razem dając ogólną zawartość węglowodanów. 1920-tych. „Ale dopiero wojna spowodowała, że ta świado- W rezultacie następuje ukrycie zawartości cukru przed mość trafiła pod strzechy. Zawarta w cukrze energia dosię- nieświadomym tego faktu klientem. W dużym stopniu do ga mięśni w ciągu minut – było to przydatne w wojsku jako tego zamieszania przyczyniają się chemicy, którzy stosują dawka żywieniowa podawana żołnierzom tuż przed rozpo- słowo „cukier” do opisu całej grupy substancji, które są częciem ataku”. Propagatorzy spożywania cukru przez lata podobne, ale nie identyczne. Glukoza jest cukrem znajdującym się normalnie wraz powtarzali do znudzenia o energetycznej mocy sacharozy, ponieważ nie zawiera ona nic więcej. Energia kaloryczna z innymi cukrami w owocach i warzywach. Jest podstawową substancją w metabolizmie wszystkich roślin i zwierząt. i smak tworzący nawyk, to wszystko, czym jest sacharoza. Wszystkie inne produkty spożywcze zawierają oprócz Wiele naszych podstawowych produktów żywnościowych energii coś jeszcze. Wszystkie produkty spożywcze zawiera- jest zamienianych w naszych ciałach na glukozę. Glukoza ją niektóre czynniki odżywcze, takie jak białka, węglowoda- jest zawsze obecna w naszej krwi i często zwana jest również ny, witaminy lub składniki mineralne, albo wszystkie je „cukrem krwi”. Dekstroza, zwana również „cukrem zbożowym”, jest jednocześnie, natomiast sacharoza zawiera wyłącznie enerwydobywana syntetycznie ze skrobi. Fruktoza jest cukrem gię kaloryczną! „Szybka” energia, która zdaniem propagatorów spoży- owocowym. Maltoza jest cukrem pochodzącym ze słodu. wania cukru wynosi opornych żołnierzy na szczyty, jest Laktoza jest cukrem mlecznym. Sacharoza jest rafinowanym cukrem produkowanym rezultatem tego, że rafinowana saz trzciny cukrowej i buraków cukcharoza nie jest trawiona w ustach Ludzie skłaniani są do rowych. lub w żołądku, ale przechodzi bezmyślenia o swoich ciałach Glukoza zawsze była podstawopośrednio do niższej części jelit w taki sam sposób, w jaki wym elementem krwi ludzkiej. i stamtąd do krwioobiegu. NadzwyUzależnienie od sacharozy jest czajna szybkość, z jaką sacharoza myślą o swoich kontach czymś nowym w historii ludzkiego przenika do krwi, przynosi więcej bankowych. Są tak zwierzęcia. Stosowanie słowa „cuszkód niż pożytku. zaprogramowani, że kiedy kier” do opisu dwóch substancji, Wiele zamieszania dotyczącego podejrzewają, iż mają niski które wcale nie są do siebie porafinowanego cukru powoduje dobne, które mają różne struktury wśród opinii publicznej język. Cukpoziom cukru w krwi, sięgają chemiczne i w różny sposób wpłyry są sklasyfikowane przez chemipo słodycze z automatu lub wają na organizm, powoduje zaków jako „węglowodany”. To wysłodki napój w celu mieszanie. myślone przez nich słowo oznacza Umożliwia to głoszenie bzdur„substancję zawierającą węgiel podniesienia jego poziomu. nych sugestii przez propagatorów z tlenem i wodorem”. Wszystko jest spożywania cukru, którzy mówią w porządku, dopóki chemicy stosują tego typu hermetyczne terminy w swoich laboratoriach nam jak ważny jest cukier jako podstawowy składnik ludzpodczas rozmowy ze sobą, jednak stosowanie słowa „węg- kiego ciała, jak jest utleniany w celu produkcji energii, jak lowodany” poza laboratorium – zwłaszcza na oznakowaniu jest metabolizowany wytwarzając ciepło itd. Opowiadają żywności i w języku reklam – do opisu naturalnych, pełnych oczywiście o glukozie, która jest wytwarzana w naszych ziaren zboża (które są podstawową żywnością człowieka od ciałach, ale słuchaczom wmawiają, że to chodzi o sacharozę, tysięcy lat) oraz rafinowanego przez człowieka cukru (który która jest produkowana w rafineriach. Sytuacja, w której jest produkowanym narkotykiem i podstawową trucizną słowo „cukier” może być używane na określenie glukozy ludzkości od kilku setek lat) jest w oczywisty sposób niego- zawartej w naszej krwi oraz sacharozy w Coca-coli, jest dziwe. To nieporozumienie umożliwia propagatorom spo- wprost wymarzona dla propagatorów spożywania cukru żywania cukru rozpowszechnianie bzdur mających na celu i jednocześnie bardzo niebezpieczna dla wszystkich pozoumacnianie zaniepokojonych matek w przekonaniu, że cu- stałych. Ludzie skłaniani są do myślenia o swoich ciałach w taki kier jest potrzebny ich dzieciom do życia. W roku 1973 Sugar Information Foundation (Fundacja sam sposób, w jaki myślą o swoich kontach bankowych. Są Informacji Cukrowej) umieściła pełnostronicowe reklamy tak zaprogramowani, że kiedy podejrzewają, iż mają niski w ogólnokrajowych miesięcznikach. W rzeczywistości były poziom cukru w krwi, sięgają po słodycze z automatu lub one zakamuflowaną ucieczką, do jakiej była ona zmuszona słodki napój w celu podniesienia jego poziomu. W rzeczywipo przegranej bitwie z Federalną Komisją Handlu toczonej stości jest to najgorsza rzecz, jaką można zrobić. Poziom w sprawie wcześniejszej kampanii reklamowej, która głosiła, glukozy w ich krwi ma tendencję do obniżania się, ponieważ że małe dawki cukru przed posiłkiem „zmniejszą” apetyt. są uzależnieni od sacharozy. Ludzie, którzy odrzucają uza„Węglowodany są wam potrzebne i właśnie cukier jest leżnienie od sacharozy i obchodzą się bez niej, stwierdzają, najlepiej smakującym węglowodanem”. Równie dobrze mo- że poziom glukozy w krwi powraca do normalnego i taki żna powiedzieć, że każdy potrzebuje codziennie płynu. Na pozostaje. Począwszy od końca lat 1960-tych miliony Amerykanów podobnej zasadzie wielu ludzi może też powiedzieć, że szampan jest najlepiej smakującym płynem. Ciekawe, jak powróciły do naturalnych produktów spożywczych. Nowy długo Kobieca Unia Chrześcijaństwa pozwalałaby, aby lob- typ sklepów, sklepy z naturalną żywnością, zachęcił wielu do by napojów alkoholowych propagowało taki punkt widzenia. rezygnacji z usług supermarketów. Naturalna żywność może 28 • NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

Każda dieta lub reżym stosowany obojętnie w jakim celu bez zamiaru przywrócenia pełni zdrowia całemu organizmowi jest niebezpieczny. Wielu otyłych ludzi jest niedożywionych, co mocno akcentuje w swojej wydanej w roku 1971 książce Overfed But Undernourished (Przekarmieni ale niedożywieni) dr H. Curtis Wood. Ograniczenie jedzenia może pogorszyć ten stan, chyba że człowiek skoncentruje się na jakości pokarmu zamiast na jego ilości. Wielu ludzi – włącznie z lekarzami – przypuszcza, że wraz z obniżeniem wagi (masy) ciała obniża się ilość tłuszczu w organizmie. Każda dieta, która jednakowo traktuje wszystkie węglowodany, jest niebezpieczna. Każda dieta, która nie bierze pod uwagę jakości węglowodanów i nie tworzy ważnego dla życia i śmierci rozróżnienia między naturalnymi, nie rafinowanymi węglowodanami jak pełne ziarna i warzywa oraz rafinowanymi przez człowieka, takimi jak cukier i biała mąka, jest niebezpieczna. Każda dieta, która pozwala na spożywanie rafinowanego cukru i białej mąki, bez względu na to jak bardzo „naukową” ma nazwę, jest niebezpieczna. Odrzucenie cukru i białej mąki i zastąpienie ich pełnym ziarnem, warzywami i sezonowymi owocami jest podstawą każdego sensownego naturalnego reżymu żywienia. Zmieniając jakość węglowodanów można zmieniać jakość swojego życia i zdrowia. Jeśli jecie naturalne jedzenie dobrej PRAWIDŁOWE ŁĄCZENIE ŻYWNOŚCI Czy to będą słodzone płatki zbożowe, ciasto, czarna jakości, jego ilość z reguły sama dba o siebie. Nikt nie zje kawa na śniadanie, hamburgery z coca-colą na lunch czy pół tuzina buraków cukrowych lub całej skrzynki trzciny cukrowej. A nawet jeśli to zrobi, obiad „smakosza” wieczorem, będzie to mniej niebezpieczne niż z punktu widzenia chemii przeciętJedna kostka cukru w twojej zjedzenie kilku uncji cukru. na dieta amerykańska jest formułą, kawie wypitej po kanapce Cukier wszystkich rodzajów która gwarantuje bulgoty i kłopoty wystarczy, aby zmienić – naturalne cukry, takie jakie znajżołądkowe. dują się w miodzie i owocach (frukJeśli nie wziąłeś za dużo insuliny żołądek w komorę toza), jak również rafinowany biały i nie znajdujesz się w stanie szoku fermentacyjną. Jeden napój cukier (sacharoza) – ma skłonność hipoglikemicznego, praktycznie nie gazowany wypity razem do blokowania wydzielania soków ma potrzeby spożywania samego żołądkowych oraz hamujący wpływ cukru. Ludzie potrzebują go tak z hamburgerem wystarczy, na naturalną zdolność ruchu żołądsamo jak nikotyny w tytoniu. Głód aby zmienić twój żołądek ka. Cukry nie są trawione w ustach to jedna sprawa, a potrzeba to inna. w kolumnę rektyfikacyjną. jak zboża lub w żołądku jak tkanki Od czasów Imperium Perskiego do zwierzęce. Gdy są spożywane same, dzisiaj cukier najczęściej używany przechodzą szybko przez żołądek jest do poprawiania smaku pokarmów i napojów jako składnik dodawany w kuchni lub jako do jelita cienkiego. Gdy cukier jest jedzony z innymi przyprawa podawana na stole. Pozostawmy na moment składnikami pożywienia – na przykład mięsem i chlebem na z boku znany efekt działania cukru (długo- i krótkoter- kanapce – zatrzymuje się na pewien czas w żołądku. Cukier minowy) na cały system i skoncentrujmy się na jego działa- w chlebie i w coca-coli zostaje tam zatrzymany wraz z hamniu po spożyciu go razem z innymi codziennymi skład- burgerem i czeka, aż zostaną one strawione. Podczas gdy żołądek pracuje nad białkiem zwierzęcym i rafinowaną nikami żywieniowymi. Gdy babcia ostrzegała, że słodzone ciastka przed posił- skrobią chleba, dodatek cukru powoduje szybką fermentakiem „zepsują twoją kolację”, wiedziała, co mówi. Jej cję kwasową za sprawą ciepła i dużej wilgotności panujących wyjaśnienie nie jest może satysfakcjonujące dla chemika, w żołądku. Jedna kostka cukru w twojej kawie wypitej po kanapce ale jak wiele tradycyjnych aksjomatów z prawa Mojżeszowego dotyczącego żywności koszernej i rozdziału w kuchni wystarczy, aby zmienić żołądek w komorę fermentacyjną. zasady te są oparte na latach prób i błędów i są oczywiście Jeden napój gazowany wypity razem z hamburgerem wyprawdziwe. Większość współczesnych badań dotyczących starczy, aby zmienić twój żołądek w kolumnę rektyfikacyjną. łączenia składników pokarmowych jest niczym innym jak Ziarno połączone z cukrem, bez względu na to, czy kupuodkrywaniem rzeczy, które babcia przyjmowała za pewnik. jesz je już scukrzone w pudełku, czy sam dodajesz do niego Każda dieta lub reżym przyjmowany jedynie w celu cukier, prawie zawsze gwarantuje fermentację kwasową. Od niepamiętnych czasów przestrzegano naturalnego utraty wagi jest z definicji niebezpieczny. O otyłości mówi się i traktuje ją jako chorobę Ameryki XX wieku. Otyłość prawa dotyczącego łączenia składników pokarmowych. Zanie jest chorobą. Jest jedynie symptomem, ostrzeżeniem, że uważono, że ptaki jedzą owady o innej porze dnia niż z ciałem, organizmem jest coś nie w porządku. Stosowanie ziarna. Inne zwierzęta mają tendencję do jedzenia jednego diety w celu obniżenia masy ciała jest równie głupie i nie- pożywienia naraz. Białko zwierząt jedzących mięso jest bezpieczne, jak branie aspiryny w celu usunięcia bólu głowy, surowe i czyste. Na wschodzie zgodnie z tradycją spożywa się yang przed zamiast szukanie jego przyczyny. Usuwanie symptomu jest yin. Zupa z miso (sfermentowanym białkiem ziarna soi jak wyłączanie alarmu. Pozostawia przyczynę nietkniętą. być instrumentem w przywracaniu zdrowia. Dla wielu ludzi „naturalne” zaczęło oznaczać „zdrowy”. W tej sytuacji propagatorzy spożywania cukru zaczęli wypaczać słowo „naturalne” w celu wprowadzenia w błąd opinii publicznej. „Wykonane z naturalnych składników” – powtarzają w telewizji bez końca propagatorzy cukru zachwalając jeden produkt za drugim. Słowo „z” nie jest akcentowane w telewizji, a powinno. Nawet cukier rafinowany jest wytwarzany z naturalnych składników. To nic odkrywczego. Jego naturalne składniki to trzcina cukrowa i buraki cukrowe, ale słowo „z” z trudem przekonuje, że nadal zawiera on owe 90 procent elementów zawartych w trzcinie i burakach, które zostały zeń usunięte. Heroina także może być reklamowana jako wykonywana z naturalnych składników. Opium jest równie naturalne, jak burak cukrowy. Istotne jest to, co człowiek z nich wytwarza. Jeśli chce się unikać cukru w supermarkecie istnieje tylko jedna pewna droga. Nie kupować niczego, dopóki nie stwierdzimy, że na etykiecie w widocznym miejscu widnieje prosty zapis: „bez dodatku cukru”. Stosowanie słowa „węglowodany” jako „naukowego określenia” cukrów stało się standardową strategią obroną propagatorów cukru i jego medycznych apologetów. Jest to ich zasłona bezpieczeństwa. LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000 NEXUS • 29

Co z tego, że spożywa się codziennie teoretycznie wyma– yang) na śniadanie, surową rybę (więcej białka – yang) na początku posiłku, potem ryż (który jest mniej yang niż miso gane kalorie i substancje odżywcze, jeśli przypadkowe jei ryba), a następnie warzywa, które są yin. Jeśli kiedykolwiek dzenie w biegu, pokarm złożony z przekąsek, fermentuje spożywałeś posiłek z tradycyjną rodziną japońską i naruszy- i gnije w przewodzie pokarmowym. Jaki jest zysk z żywienia łeś ten porządek, zapewne poprawili cię uprzejmie, ale organizmu białkami, jeśli gniją one w przewodzie pokarmowym? Węglowodany fermentujące w przewodzie pokarbardzo stanowczo (jeśli byli twoimi przyjaciółmi). Prawo stosowane przez ortodoksyjnych żydów zabrania mowym są przetwarzane na alkohol i kwas octowy, a nie na wielu połączeń w tym samym posiłku, zwłaszcza mięsa nadające się do strawienia monocukry. „Aby spożywany pokarm był pożywieniem, musi być on i produktów mlecznych. Specjalne przybory kuchenne są stosowane do posiłków mlecznych a inne do posiłków strawiony” – ostrzegał już przed laty dr Shelton. – „On nie z mięsa, co wzmacnia przestrzeganie tabu u źródła pożywie- może gnić”. Oczywiście ciało może pozbyć się trucizn wydalając je nia, czyli w kuchni. Człowiek bardzo wcześnie nauczył się, że nieprawidłowe z moczem i poprzez pory; ilość trucizn w moczu może służyć połączenie żywności może mieć wpływ na jego organizm. jako wskaźnik tego, co się dzieje w jelicie cienkim. Ciało Gdy bolał go brzuch z powodu połączenia surowych owo- ustanowiło tolerancję dla tych trucizn, tak jak dopasowuje ców z ziarnem lub miodu z owsianką, nie sięgał po tabletkę się stopniowo do wchłaniania heroiny. Ale jak powiada hamującą wydzielanie kwasu. Nauczył się nie jeść w ten Shelton, „dyskomfort wynikający z akumulacji gazu, złego sposób. Gdy obżarstwo i nadmiar zaczęły się rozprzestrze- oddechu oraz cuchnących i nieprzyjemnych zapachów jest niać, powołano przeciwko nim normy religijne i przykaza- tak samo niepożądany jak obecność trucizn”.9 nia. Obżarstwo jest grzechem głównym w większości religii, lecz niestety nie ma specjalnych ostrzeżeń religijnych ani CUKIER A ZDROWIE PSYCHICZNE przykazań dotyczących rafinowanego cukru, ponieważ nadW średniowieczu osoby targane wewnętrznymi konflikużywanie cukru podobnie jak narkotyków nie występowało tami rzadko zamykano w odosobnieniu z powodu ich w czasach, kiedy spisywano święte księgi. szaleństwa. Zamykanie ich rozpoczęło się dopiero w Oświe„Dlaczego musimy akceptować jako normalne to, co ceniu, po tym jak cukier pokonał drogę od przepisu apznajdujemy w wyścigu chorych i osłabionych ludzi” – zapy- tekarskiego do produkcji cukierków. „Wielkie odosobnianie tuje dr Herbert M. Shelton. – „Czy chorych umysłowo”, jak nazywa to zawsze musimy przyjmować jako jeden z historyków,10 zaczęło się Obżarstwo jest grzechem pewnik, że aktualne praktyki odw końcu XIX wieku, kiedy spożycie głównym w większości religii, żywiania się człowieka cywilizowacukru w Wielkiej Brytanii wzrosło lecz niestety nie ma specjalnych nego są normalne... Cuchnące stolw ciągu 200 lat od szczypty lub ce, luźne stolce, zaparte stolce, kadwóch w beczce piwa do ponad ostrzeżeń religijnych ani mykowate stolce, cuchnące gazy, dwóch milionów funtów rocznie. przykazań dotyczących zapalenie okrężnicy, hemoroidy, W tym okresie londyńscy lekarze rafinowanego cukru, ponieważ krwawienie przy oddawaniu stolca, zaczęli dostrzegać i odnotowywać konieczność używania papieru toanieuleczalne fizyczne objawy „sunadużywanie cukru podobnie letowego – wszystko to stało się gar blues”11. jak narkotyków nie normalne”.8 Gdy osoby spożywające cukier występowało w czasach, kiedy nie manifestowały wyraźnych objaKiedy organizm trawi skrobię spisywano święte księgi. wów fizycznych i lekarze byli z tego i złożone cukry (takie jak w miodzie powodu zdezorientowani, pacjeni owocach), są one rozkładane na tów nie uznawano już za będących proste cukry zwane „monosacharydami”, które są użytecznymi substancjami – składnikami pod wpływem czarów, ale za szalonych, chorych psychicznie odżywczymi. Gdy skrobia i cukry są zjedzone razem i zacho- lub niezrównoważonych emocjonalnie. Lenistwo, zmęczedzi fermentacja, zostają one rozłożone na dwutlenek węgla, nie, rozpasanie, niezadowolenie rodziców – każdy z tych kwas octowy, alkohol i wodę. Wszystkie te substancje, powodów wystarczał do zamknięcia każdego poniżej 25 z wyjątkiem wody, są nie wykorzystywane – są truciznami. roku życia w którymś z pierwszych paryskich szpitali dla W procesie trawienia białka rozkładane są na amino- psychicznie chorych. Aby do nich trafić wystarczyły skargi kwasy, które są wykorzystywanymi substancjami odżywczy- zgłaszane przez rodziców, krewnych lub wszechpotężnych mi. Gdy białka są wymieszane z cukrem, gniją, rozkładają pastorów parafii. Mamki ze swymi dziećmi, nastolatki w ciąsię na szereg ptomain i leukomain, które są nie wykorzys- ży, opóźnione lub uszkodzone dzieci, starcy, paralitycy, epileptycy, prostytutki lub lunatycy – zamykano każdego, tywanymi substancjami – truciznami. Enzymatyczne trawienie żywności przygotowuje ją do kogo chciano usunąć z ulic lub pola widzenia. Szpitale wykorzystania przez nasze ciała, natomiast rozkład bak- psychiczne zastąpiły polowanie na czarownice i heretyków teryjny czyni ją dla nich nieprzydatną. Pierwszy proces daje jako bardziej oświecona i humanitarna metoda kontroli społecznej. Lekarze i księża zajęli się brudną robotą oczysznam substancje odżywcze, drugi truciznę. Wiele z tego, co uchodzi za nowoczesne żywienie, jest czania ulic z niewygodnych osobników w zamian za królewszwiązane z obsesją, manią podejścia ilościowego. Ciało kie przywileje. Początkowo, gdy na podstawie dekretu królewskiego traktowane jest jak konto bankowe. Odkładaj kalorie (tak jak dolary) i wybieraj energię. Odkładaj białka, węglowoda- utworzono w Paryżu Szpital Ogólny, zamknięto w nim ny, tłuszcze, witaminy i substancje mineralne – zbilansowane 1 procent jego mieszkańców. Od tego czasu do XX wieku ilościowo – dzięki czemu teoretycznie uzyskasz zdrowe ciało. wraz ze wzrostem konsumpcji cukru rosła – szczególnie Ludzie oceniani są dzisiaj jako zdrowi, jeśli mogą wyczołgać w miastach – liczba ludzi umieszczanych w tym szpitalu. 300 się z łóżka, dojść do biura i się podpisać. Jeśli nie mogą tego lat później można już było z pomocą kontrolujących mózg dokonać, wzywają lekarza, aby uznał ich za chorych i zasto- leków psychotropowych zamieniać „emocjonalnie niezrównoważonych” ludzi w chodzące automaty. sował leczenie szpitalne lub kurację odpoczynkiem. 30 • NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

Dzisiaj, pionierzy psychiatrii ortomolekularnej, tacy jak lub „leniwym mózgu”. Analizując 200 przypadków leczenia dr Abram Hoffer, dr Allan Cott, dr A. Cherkin, a także dr z hipoadrenokortyzmu (brak odpowiedniej produkcji horLinus Pauling, twierdzą, że choroby psychiczne są mitem monu kory nadnerczy lub brak równowagi między tymi i że zaburzenia emocjonalne mogą być pierwszym sym- hormonami) odkrył, że główne skargi jego pacjentów były ptomem oczywistej niezdolności organizmu danego czło- często podobne do tych, jakie stwierdzał u osób, których organizm nie mógł dać sobie rady z cukrem: zmęczenie, wieka do zwalczenia stresu uzależnienia od cukru. W swojej Orthomolecular Psychiatry (Psychiatrii Orto- nerwowość, depresja, obawy, łaknienie słodyczy, niezdolmolekularnej) dr Pauling pisze: „Funkcjonowanie mózgu ność metabolizowania alkoholu, alergie, niskie ciśnienie i tkanki nerwowej jest w sposób bardziej wrażliwy zależne krwi. Sugar blues! Dr Tintera zaczął nalegać, aby wszyscy jego pacjenci od tempa przebiegu reakcji chemicznych niż funkcjonowanie innych organów i tkanek. Uważam, że choroby umys- poddali się czterogodzinnemu testowi tolerancji glukozy łowe są w większości powodowane przez nienormalny prze- (Glucose Tolerance Test; w skrócie GTT) w celu stwierbieg reakcji determinowany przez budowę genetyczną i die- dzenia, czy ich organizm może metabolizować cukier. Wynitę, a także przez nienormalne stężenie molekularne nie- ki były tak zaskakujące, że laboratoria dwukrotnie sprawzbędnych substancji... Wybór pożywienia (i leków) w świe- dziły swoje techniki, a następnie przeprosiły za coś, co cie, który przechodzi gwałtowne naukowe i technologiczne uznały za nieprawidłowe odczyty. To, co ich zadziwiło, to niskie, mocno spłaszczone krzywe uzyskane u niezrównowazmiany często może być daleki od właściwego”.12 Z kolei w Megavitamin B3 Therapy for Schizophrenia żonych emocjonalnie młodocianych. Ta procedura labora(Terapii schizofrenii megadawkami witaminy B3) dr Abram toryjna była wcześniej stosowana tylko u pacjentów z obHoffer zauważa: „Pacjentom zaleca się stosowanie się do jawami fizycznymi nasuwającymi podejrzenie cukrzycy. W definicji schizofrenii Dorlanda (dementia praecox programu dobrego odżywiania z ograniczeniem sacharozy Bleulera) znajdujemy zdanie: „często rozpoznawana podi bogatych w nią produktów”.13 Badania kliniczne prowadzone z dziećmi nadaktywnymi czas lub krótko po dojrzewaniu” – a w odniesieniu do lub psychotycznymi, a także dziećmi z uszkodzeniami móz- hebefrenii i katatonii: „występuje wkrótce po osiągnięciu dojrzałości”. gu lub zaburzeniami w uczeniu się Wydawać się może, że warunki wykazały: „nienormalne wysoką hiWywiad dotyczący historii te powstają lub zaostrzają się w czastorię rodzinną cukrzycy, to znaczy diet pacjentów diagnozowanych sie dojrzewania, ale sięgając do rodziców i dziadków, których orprzeszłości pacjentów często odkryganizm nie mógł kontrolować przyjako schizofreników ujawnia, wa się wskazania, które były obecne swajania cukru; nienormalnie wyże wybierana przez nich dieta podczas urodzin, w pierwszym roku soką ilość przypadków niskiego pojest bogata w słodycze, cukierki, życia, a także w latach przedszkolziomu glukozy w krwi lub funkcjonych oraz szkoły podstawowej. Kanalną hipoglikemię u badanych ciastka, kawę, napoje z kofeiną żdy z tych okresów posiada swój dzieci, co wskazuje, że ich system i żywność przygotowaną własny charakterystyczny obraz klinie może dać sobie rady z cukrem; z użyciem cukru. niczny. Obraz ten staje się bardziej uzależnienie od wysokiego pozioznaczący w momencie osiągnięcia mu cukru w diecie wielu dzieci, dojrzałości i często powoduje, że których organizm nie daje sobie rady z jego przyswajaniem. Wywiad dotyczący historii diet pracownicy szkolni skarżą się na młodzieńcze wykroczenia pacjentów diagnozowanych jako schizofreników ujawnia, że lub niedostateczne osiągnięcia. Przeprowadzony w każdym z tych okresów test tolerancji wybierana przez nich dieta jest bogata w słodycze, cukierki, ciastka, kawę, napoje z kofeiną i żywność przygotowaną glukozy powinien zaalarmować rodziców i lekarzy. Może on z użyciem cukru. Żywność, która stymuluje nadnercza, zaoszczędzić im niezliczonych godzin czasu i małych fortun traconych na poszukiwanie w psychice dziecka i środowisku powinna być eliminowana lub ściśle ograniczona”.14 Awangarda nowoczesnej medycyny odkryła na nowo to, domowym wątpliwych przyczyn jego niedopasowania. Negatywizm, nadaktywność i uparta niechęć do dysczego skromne czarownice nauczyły się dawno temu przez cypliny są dostatecznymi wskazaniami do przeprowadzenia cierpliwe badanie natury. „Przez ponad 20 lat pracy psychiatrycznej” – pisze dr przynajmniej minimum testów laboratoryjnych: badania Thomas Szasz – „nigdy nie spotkałem psychologa klinicz- moczu i morfologii, określenia poziomu jodu związanego nego, który doniósłby na podstawie planowanego testu, że z białkiem (PBI) i pięciogodzinnego testu tolerancji glukopacjent jest normalną, zdrową psychicznie osobą. Podczas, zy. Test tolerancji glukozy powinien być wykonany u małego gdy niektóre czarownice mogły przeżyć próbę wody przez dziecka mikrometodą, która zaoszczędzi mu urazu. W rzepławienie, żaden «wariat» nie jest w stanie przejść pomyśl- czywistości nalegam, aby te 4 testy obowiązywały rutynowo nie testów psychologicznych... nie ma zachowania lub oso- wszystkich pacjentów, nawet zanim zostanie przeprowadzoby, której nowoczesny psychiatra nie mógłby w sposób ny wywiad i badanie fizyczne. W prawie wszystkich dyskusjach dotyczących uzależniebudzący zaufanie zdiagnozować jako nienormalnej lub chonia od leków, alkoholizmu i schizofrenii stwierdza się, że nie rej”.15 Tak też było w XVII wieku. Gdy wzywano doktora lub ma definitywnego typu konstytucyjnego, który byłby podatny egzorcystę, znajdował się on pod presją, aby coś zrobić. Gdy na te przypadłości. Prawie zawsze stwierdza się, że wszystkie jego starania nie przynosiły skutku, biedny pacjent musiał te osoby są emocjonalnie niedojrzałe. Od dawna staramy się być usunięty z drogi. Często mówi się, że chirurdzy zakopu- przekonać lekarzy, bez względu na to, czy zajmują się oni ją swoje błędy. Lekarze i psychiatrzy dla odmiany usuwają psychiatrią, genetyką, czy fizjologią, do uznania, że jeden typ indywidualności endokrynologicznej przeważa w większości je, zamykając w odosobnieniu. W latach 1940-tych dr John Tintera odkrył ponownie tych przypadków: hipoadrenokortyczny.16 doniosłą wagę systemu endokrynologicznego, szczególnie Tintera opublikował kilka epokowych artykułów medygruczołów nadnerczy, w „patologicznym działaniu mózgu„ cznych. Wielokrotnie podkreślał, że poprawa, złagodzenie, LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000 NEXUS • 31

uśmierzenie lub leczenie „zależy od odtworzenia normal- 4 rozdziału „Hipoglikemia” książki Alchemia Zdrowia nych funkcji całego organizmu”. Pierwszym, co zapisywał, Żywii Pląskowskiej, który opowiada o jego perypetiach była odpowiednia dieta. Wielokrotnie mówił, że „nie da się zdrowotnych) Bywa też inaczej – czasem chory znajduje rozwiązanie bez przecenić doniosłości diety”. Wprowadzał daleko idące trwałe zakazy używania cukru w jakiejkolwiek postaci i pod pomocy lekarza. Tak stało się w przypadku Williama Dufty’ego. W dzieciństwie nagradzany słodyczami – przecież tak się jakimkolwiek pretekstem. Podczas gdy Egas Moniz z Portugalii odbierał nagrodę postępuje na całym świecie – w szkole zamiast drugiego Nobla za wynalezienie lobotomii w celu leczenia schizo- śniadania zajadał batoniki czekoladowe (proszę się przyjrzeć frenii, nagrodą Tintery było nękanie i napastowanie przez naszym sklepikom szkolnym!). Pił stale „pożywne” mleko z malmędrców zorganizowanej medycyny. Chociaż daleko idące tozą (malted milk). Był typowym przykładem amerykańskiego implikacje dotyczące cukru jako przyczyny tego, co się dziecka a później młodego chłopca. Typowe były też jego nazywa „schizofrenią”, mogły być publikowane w czasopis- dolegliwości. W pierwszym rzędzie uporczywy trądzik młomach medycznych, pozostawał osamotniony i ignorowany. dzieńczy na całym ciele. Gimnastyka i basen stały się udręką. Jak Był tolerowany, dopóki ograniczał się do „swojego teryto- można pokazać światu taką okropną skórę. Następny etap to służba wojskowa. Zakupy w kantynach rium” – endokrynologii. Nawet kiedy sugerował, że alkoholizm jest związany z uszkodzeniem nadnerczy wskutek i nadmiar słodyczy, mleka z maltozą, słodkiej kawy, ciastek, nadużycia cukru, nikt go nie słuchał, albowiem medycy czekolady, coca-coli itp. Skutki: krwawiące hemoroidy w wieku zdecydowali, że w alkoholizmie nie ma dla nich nic do dwudziestu paru lat! Pełzające zapalenie płuc, wielomiesięczny roboty, i scedowali ten temat na stowarzyszenia Anonimo- pobyt w szpitalu. To już okres drugiej wojny światowej. Gdy wych Alkoholików. Gdy jednak Tintera ośmielił się zasuge- wreszcie za pomocą fortelu wydostał się ze szpitala i wrócił do rować w powszechnie dostępnym magazynie, że „mówienie swojej jednostki, został wysłany na Saharę. Nadal słaby i chory. o alergiach jest śmieszne, w sytuacji gdy jest ich tylko jeden I wtedy nastąpił cud. Na Saharze nie było kantyn wojskowych. rodzaj, który jest przejawem uszkodzenia gruczołów nad- Żołnierze byli skazani na wyżywienie tubylcze. Wszystkie dolegliwości ustąpiły. Siły wracały z dnia na dzień. Doskonałe nerczy... przez cukier”, wzięto go na celownik. Same alergie powodują wielki rozgłos. Alergicy zabawia- zdrowie nie opuszczało Dufty’ego i po przeniesieniu jego jednostki do Francji. W Wogezach li się nawzajem przez lata skargami jedli również to co miejscowa ludna egzotyczne alergie – od sierści Same alergie powodują wielki ność, a ponieważ nadal trwała wojna, konia po ogon homara. I tu pojawia rozgłos. Alergicy zabawiali się pożywienie stanowił czarny chleb, kosię ktoś, kto mówi, że to wszystko nawzajem przez lata skargami nina, króliki i wiewiórki. Mimo ostrej jest bez znaczenia, że wystarczy zimy nie miał nawet marnego kataru! przestać jeść cukier i trzymać się na egzotyczne alergie – od Po zakończeniu wojny i powrocie z dala od niego. sierści konia po ogon homara. do Stanów nastąpił, rzecz jasna, poPrzypuszczalnie przedwczesna I tu pojawia się ktoś, kto mówi, wrót do dawnego stylu życia. Ciasta, śmierć Tintery w roku 1969 w wiecoca-cola, bita śmietana z cukrem, ku 57 lat ułatwiła profesji medyczże to wszystko jest bez mleko z maltozą, czekolada... Skutki nej zaakceptowanie odkryć, które znaczenia, że wystarczy nie dały na siebie czekać. Temperatuwydawały się jej przedtem tak samo przestać jeść cukier i trzymać ra niewiadomego pochodzenia, odnoodległe, jak proste zasady medycysię z dala od niego. wienie się hemoroidów, mononucleny orientalnej dotyczące genetyki oza, malaria i dziesiątki innych choi diety, yin i yang. Dziś lekarze na rób. W końcu nasz pacjent trafił do całym świecie powtarzają to, co Tintera głosił wiele lat temu: nikt pod żadnym pozorem nie znajomego lekarza, który przepisał mu zmianę odżywiania. powinien zaczynać tego, co nazywa się „leczeniem psychiat- Jednak trudno było zerwać z dawnymi przyzwyczajeniami. rycznym”, bez wcześniejszego przeprowadzenia testu tole- I wtedy do rąk Dufty’ego trafiła mała książeczka, której sens rancji glukozy w celu ustalenia, czy organizm danej osoby zamknąć można w prostym zdaniu: „Jeśli jesteś chory, to jest to twoja własna wina. Wynik błędów, jakie popełniasz”. jest zdolny do przyswajania cukru. Nagle przypomniały mu się dwa zdarzenia z dawnej przeTak zwana medycyna prewencyjna idzie dalej i sugeruje, że jeśli myślimy, że nasz organizm może przyswajać cukier, szłości. Pierwsze, to spotkanie z Glorią Swanson. Ta słynna ponieważ początkowo mieliśmy sprawne nadnercza, lepiej z wiecznej młodości gwiazda filmowa prowadziła specjalny styl nie czekajmy na sygnały ich uszkodzenia. Zdejmijmy z nich życia, którego podstawą było naturalne odżywianie. Spotkanie ciężar już teraz usuwając cukier we wszystkich formach, miało miejsce na pikniku. Gloria Swanson nie tknęła niczego zaczynając od tej szklanki gazowanego napoju, którą trzy- z przygotowanego dla gości jedzenia. Przyniosła własne. Do dziś dnia pamiętał wspaniały smak owocu, którym go poczęstowała. mamy w ręku. Doprawdy aż kręci się w głowie, kiedy rzuci się okiem na Owocu dojrzałego na drzewie, a nie w dojrzewalni. I grymas to, co nazywamy historią medycyny. Przez stulecia zagubie- obrzydzenia, jaki pojawił się na jej twarzy na widok kostki ni ludzie byli paleni za czary, egzorcyzmowani z powodu cukru, którą wrzucał do kawy. Powiedziała wtedy cicho: „To jest opętania, zamykani z powodu chorób umysłowych, tor- śmiertelna trucizna”. Powiedziała mu również, że wie już turowani z powodu szaleństwa masturbacji, leczeni z powo- dzisiaj, iż każdy musi się sam tej prawdy nauczyć, że cena tej du chorób psychicznych i poddawani lobotomii z powodu nauki jest wysoka; że jest to droga ciężkich doświadczeń. Drugie schizofrenii. Ilu pacjentów uwierzyłoby, gdyby miejscowy wydarzenie dotyczyło wojny w Wietnamie. W 1956 roku uzdrowiciel powiedział im, że jedyną rzeczą, jaka powoduje pewien japoński filozof powiedział mu w rozmowie: „Jeśli naprawdę chcecie opanować Północny Wietnam, wyślijcie tam ich dolegliwości, jest „sugar blues”? swoje kantyny wojskowe – cukier, ciastka i coca-colę. To pokona ich szybciej niż bomby”. OD TŁUMACZA (Ponieważ nic tak nie przekonuje czytelnika, jak własne dokończenie na stronie 59 przeżycia autora, pozwalam sobie przytoczyć fragment 32 • NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

NAUKA
WIEŚCI Z POGRANICZA NAUKI

JAK KONTROLUJĘ GRAWITACJĘ
T. Townsend Brown
We wszystkich rzeczywistościach stanowią one prawdziwy kościec wszechświata. Nie ma potrzeby podkreślać, że zależności te nie są proste i pełne ich zrozumienie blokuje szczególny brak informacji i badań dotyczących grawitacji. Teoria względności umożliwia nowe, rewolucyjne spojrzenie na ten temat, dzięki nowej koncepcji czasu i przestrzeni. W rezultacie grawitacja staje się naturalną konsekwencją tak zwanego „zakrzywienia przestrzeni” i traci swoją newtonowską interpretację jako określona mechaniczna siła, zyskując rangę „pozornej” siły, zależnej jedynie od warunków samej przestrzeni. Pola w przestrzeni tworzone są w wyniku obecności ciał materialnych lub ładunków elektrycznych. Są to pola grawitacyjne lub elektryczne, w zależności od przyczyny ich powstania. Pozornie nie mają one ze sobą żadnego związku. Fakt ten potwierdzają obserwacje mówiące, że pole elektryczne można ekranować i znosić, podczas gdy pola grawitacyjne mają własność nieomal doskonałej

Artykuł ten ukazał się po raz pierwszy w magazynie Science and Invention z sierpnia 1929 roku oraz w Psychic Observerze, vol. 37, nr 1.

stnieje dominująca tendencja w naukach fizycznych do unifikowania wielkich podstawowych praw i do wiązania ze sobą, przy pomocy pojedynczej konstrukcji lub mechanizmu, takich zjawisk jak grawitacja, elektrodynamika, a nawet sama materia. Udowodniono, że materia i elektryczność są strukturalnie mocno spokrewnione. W konsekwencji materia traci swoją tradycyjną indywidualność i staje się jedynie „stanem elektrycznym”. W rzeczywistości można powiedzieć, że każde ciało we wszechświecie jest niczym innym jak zbiorem energii, która sama w sobie jest stosunkowo nieuchwytna. Jest, oczywiście, sprawą ewidentną, że materia i grawitacja są z sobą związane, z czego wynika, że elektryczność jest również z nimi spokrewniona. Zależności te istnieją w królestwie czystej energii i w konsekwencji ich natura ma charakter podstawowy.
120 kV

I

penetracji. Różnica ta stanowiła największą trudność dla tych, którzy starali się stworzyć teorię kombinacyjną obu zjawisk (jednolitą). Dr Albert Einstein potrzebował wielu lat badań, aby uzyskać wyniki, do których inni daremnie dążyli, i ogłosić pewne, zunifikowane prawa pól. Teoria Einsteina jest wytworem czystej matematyki. Nie bazuje na wynikach jakichkolwiek doświadczeń laboratoryjnych i przynajmniej jak dotąd nie przewiduje żadnej metody, przy pomocy której można by jej dowieść lub dokonać faktycznej demonstracji. Nowa teoria dochodzi do swoich ostatecznych wniosków poprzez „zaokrąglenie” uznanych zasad względności, tak by zawarły w sobie zjawisko elektryczności. Teoria względności, będąca niejako załącznikiem, reprezentuje ostanie słowo w dziedzinie matematycznej fizyki. Z całą pewnością jest to matematyczna konstrukcja o niesamowitej wartości i wadze i tak daleko wybiegająca do przodu, że mogą upłynąć lata, zanim zostanie w pełni doceniona i zrozumiana.

200 kV

bardzo długie zawiesia

bardzo długie zawiesia

20kG szklany pręt ruch całego systemu w kierunku dodatnim

20 kG

olej grawitator kierunek ruchu olej

obwód wzbudzenia miedziany zbiornik RYS. 2 biegun dodatni i zbiornik uziemione

środkowy punkt uziemiony RYS. 1

Zasada elektrograwitacyjnego wahadła. Grawitator przesuwa się w kierunku przeciwnym do tego, który nakazują prawa elektrostatycznego przyciągania i odpychania.

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

NEXUS • 33

POCZĄTKOWE BADANIA Autor i jego koledzy przewidzieli obecną sytuację już w roku 1923 i zaczęli w tym czasie konstruować konieczny, teoretyczny pomost między oddzielnymi zjawiskami: elektrycznością i grawitacją. Pierwsza demonstracja miała miejsce w roku 1924. Dokonano obserwacji indywidualnych i łączonych ruchów dwóch ciężkich, ołowianych kul, które zostały zawieszone na drutach w odległości 45 centymetrów od siebie. Kulom nadano ładunki elektryczne przeciwnego znaku, które były utrzymane przez cały czas trwania doświadczenia. Do pomiaru ruchów zastosowano czułe metody optyczne i okazało się, że kule zachowywały się zgodnie z następującą zasadą: „Dowolny system dwóch ciał posiada wspólną siłę skierowaną w tym samym kierunku (typowo w linii obu ciał), która jest wprost proporcjonalna do iloczynu mas i różnicy potencjałów oraz odwrotnie proporcjonalna do kwadratu odległości między nimi”. Osobliwością tego efektu jest to, że pole grawitacyjne Ziemi nie ma wyraźnego wpływu na eksperyment. Współczynniki grawitacyjne wchodzą do rozumowania jedynie w wyniku brania pod uwagę mas elektryzowanych ciał. Nowo odkryta siła była, co jest oczywiste, wynikowym efektem fizycznym elektrograwitacyjnego oddziaływania i stanowiła pierwszy dowód podstawowej wzajemnej zależności. Siłę nazwano „akcją grawitatora”, z braku lepszej nazwy, zaś aparaturę, lub raczej zastosowany system mas „grawitatorem” (patrz rysunek 1).

Od czasu pierwszego doświadczenia aparatura i metody zostały znacznie ulepszone i uproszczone. Miejsce wielkich ołowianych kul zajęły komórkowe „grawitatory”. Obrotowe ramki utrzymujące dwa i cztery grawitatory umożliwiły pomiar przyspieszenia. Molekularne grawitatory wykonane z stałych bloków materiału dielektrycznego (izolatora) pozwoliły na jeszcze lepsze osiągi. Rotory i wahadła pracujące w oleju wyeliminowały wpływ czynników atmosferycznych, takich jak ciśnienie, temperatura i wilgotność. Wzięto również pod uwagę i całkowicie wyeliminowano zakłócające wpływy jonizacji, emisji elektronów i oddziaływania elektrostatycznego. Ostatecznie, po wielu latach żmudnej pracy, w czasie których znacznie ulepszono metody, udało się nam zaobserwować grawitacyjne wariacje będące wynikiem oddziaływania Słońca i Księżyca oraz znacznie słabsze, będące wynikiem oddziaływania planet. Ciekawym wynikiem było to, że wpływ jest najbardziej widoczny kiedy wywierające go ciało znajduje się w ustawieniu zgodnym z kierunkiem przeciwnie naładowanych elementów, zaś najmniej widoczny, kiedy jest ono w stosunku do nich pod kątem prostym. Większość zasług wykonania tego doświadczenia należy przypisać drowi Paulowi Biefieldowi, dyremetalowy pręt

ktorowi Obserwatorium Swazeya. Autor jest wielce mu zobowiązany za pomoc i wiele cennych wskazówek. DZIAŁANIE GRAWITATORA – IMPULS Rozważmy na przykład wariant, w którym grawitator jest całkowicie zanurzony w oleju i podwieszony, tak że działa jako wahadło i huśta się wzdłuż linii łączącej jego elementy (patrz rysunek 2). Kiedy przyłożymy prąd stały o wysokim napięciu (75-300 kV), grawitator wychyla się do góry aż do momentu, gdy jego siła napędowa nie zrównoważy się z siłą ciężkości (grawitacją Ziemi), wówczas zatrzymuje się, lecz nie pozostaje w tej pozycji. Następnie wahadło powoli wraca do pozycji pionowej lub początkowej, mimo iż przyłożony potencjał nie został wyłączony. Wahadło wychyla się od pionu tylko w jednym kierunku. Do osiągnięcia przez wahadło punktu maksymalnego wychylenia potrzeba około pięciu sekund, zaś na powrót do pozycji pionowej (początkowej) potrzeba około trzydziestu sekund (patrz rysunek 3). Ogólny czas impulsu zmienia się wraz z warunkami kosmicznymi, taki-

krętlik na łożysku kulkowym

styk ślizgowy grawitatory

200 kV

bakelit

olej grawitator kierunek ruchu olej miedziany zbiornik biegun ujemny i zbiornik uziemione RYS. 3 RYS. 4

styk ślizgowy szkło podstawa izolacyjna

Zmiana biegunowości nie powoduje zmiany kierunku, zasięgu i okresu trwania impulsu grawitatora.

Rotor grawitatora to zestaw wykonany w taki sposób, że obrót trwa do momentu wyczerpania impulsu.

34 • NEXUS

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

mi jak wzajemne pozycje oraz odległość między Ziemią, Księżycem, Słońcem itd. Na wychylenie nie mają wpływu fluktuacje napięcia i średnio jest ono takie same, bez względu na masę poddaną testowi. Czas trwania impulsu zależy wyłącznie od warunków pola grawitacyjnego. Jest to wielkość, na którą nie mają wpływu zmiany w ustawieniu aparatury, przyłożone napięcie i typ grawitatora. Dowolna liczba różnego rodzaju grawitatorów działających jednocześnie w najróżniejszych zakresach napięć daje ten sam okres działania impulsu. W dłuższym okresie czasu wszystkie grawitatory wykazują równe wariacje w trwaniu impulsu. Po pełnym rozładowaniu grawitatora impuls zanika i należy odciąć napięcie na co najmniej pięć minut w celu umożliwienia mu powtórnego naładowania się i odzyskania normalnych warunków grawitacyjnych. Efekt jest bardzo podobny do tego, jaki powstaje przy rozładowaniu i naładowaniu akumulatora, z wyjątkiem tego, że elektryczność jest traktowana odwrotnie. Kiedy okres trwania impulsu jest duży, czas konieczny do pełnego powtórnego naładowania jest również duży. Okresy rozładowania i naładowania są zawsze proporcjonalne. Mówiąc językiem technicznym, współczynniki egzograwitacyjny i endograwitacyjny są proporcjonalne do pojemności grawitacyjnej (patrz rysunki 4, 5, 6). PODSUMOWANIE Podsumowując wyniki doświadczeń z wahadłem elektrograwitacyjnym odnotowujemy następujące cechy: • Przyłożone napięcie ma wpływ jedynie na amplitudę wychylenia.

• Przyłożone natężenie służy jedynie uzupełnieniu ubytków i utrzymaniu koniecznego napięcia w wyniku ubytków w dielektryku. Tak więc ogólny ładunek ma w przybliżeniu wartość 37 dziesięciomilionowych ampera. Najwyraźniej nie ma to żadnego innego związku z ruchem, przynajmniej w świetle obecnej wiedzy fizycznej. • Masa dielektryka jest czynnikiem determinującym ogólną ilość energii zaangażowanej w impuls. Przy danej amplitudzie przyrost masy daje przyrost energii wyrażający się zależnością (E = m · g). • Czas trwania impulsu jest przy utrzymaniu warunków elektrycznych niezależny od wszystkich innych czynników. Rządzą nim wyłącznie zewnętrzne warunki grawitacyjne, pozycje Księżyca, Słońca itp., i reprezentuje on ogólną energię lub sumę energii, które wchodzą w grę w danej chwili. • Poziomy energii grawitacyjnej można obserwować w chwili, gdy wahadło powraca z punktu maksymalnego wychylenia do położenia pionowego. Wahadło waha się w swoim powrotnym ruchu na określonych poziomach lub etapach. Relatywne pozycje i wpływ tych etapów zmieniają się bez przerwy w ciągu doby. Każdy z etapów poziomu energetycznego jest odpowiednikiem odpowiedniego ciała kosmicznego, które ma wpływ na naelektryzowaną masę grawitatora. Obserwując kolejne wartości występujące w ciągu pewnego okresu czasu można uzyskać stosunkowo prosty w zrozumieniu zapis dróg i względnych wpływów grawitacyjnych Księżyca, Słońca etc. Ogólnie mówiąc, każde materialne ciało posiada w sobie oddzielne

i wyraźne poziomy energetyczne odpowiadające grawitacyjnym wpływom wszystkich pozostałych ciał. Poziomy te ujawniają się w czasie zamierania elektrograwitacyjnego impulsu, wraz z powolnym uwalnianiem ogólnej grawitacyjnej zawartości ciała. Grawitator stanowi w rzeczywistości bardzo wydajny silnik elektryczny. W przeciwieństwie do innych rodzajów silników, nie opiera się na zasadach elektromagnetyzmu, lecz wykorzystuje nowsze zasady elektrograwitacji. Prosty grawitator nie posiada części ruchomych i jest w stanie generować ruch sam z siebie. Jest to urządzenie bardzo wydajne, ponieważ nie musi posiadać żadnych przekładni, wałów, śmigieł i kół w procesie tworzenia swojej siły napędowej. Nie ma żadnych wewnętrznych oporów i żadnego możliwego do zaobserwowania wzrostu temperatury. W przeciwieństwie do powszechnego przekonania, że silniki grawitacyjne muszą pracować w układzie pionowym, grawitator, jak dowiedziono, działa równie dobrze w dowolnych kierunku. Będąc w chwili obecnej jedynie instrumentem o charakterze naukowym, a nawet astronomicznym, grawitator szybko nabiera znaczenia komercyjnego. Wieloimpulsowe grawitatory ważące setki ton mogą być w przyszłości jednostkami napędowymi oceanicznych liniowców, a mniejsze mogą służyć do napędzania samochodów lub samolotów. Być może nawet fantastyczne „pojazdy kosmiczne” i zapowiadana wizyta na Marsie staną się dzięki nim możliwe. Kto wie?
(Źródło: The Townsend Brown Family, strona internetowa: ‹www.soteria.com/ brown/docs/control/htm›)

cienka sekcja (niskie napięcie)

izolacje płytki ołowiane typ komórkowy kompozyt z bakelitu i glei ołowianej metalowe płytki gruba sekcja (wysokie napięcie) RYS. 5 RYS. 6

pojedyncze ogniwo

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

NEXUS • 35

W
Starożytne księgi religijne oraz znaleziska geologiczne wskazują, że w kilku miejscach na Ziemi doszło w zamierzchłej przeszłości do zagłady spowodowanej użyciem broni atomowej.

numerze z 16 lutego 1947 roku New York Herald Tribune ukazał się poniższy tekst, który przedrukowany został następnie przez Ivana T. Sandersona w styczniowym numerze magazynu Pursuit z 1970 roku:
Kiedy pierwsza bomba atomowa wybuchła w Nowym Meksyku, piasek pustyni zamienił się w stopione zielone szkliwo. Ten fakt dał według magazynu Free World wiele do myślenia archeologom, którzy prowadzili wykopaliska w dolinie Eufratu. Odkryli oni warstwę agrarnej kultury liczącej sobie 8 000 lat oraz warstwę kultury pasterskiej, znacznie starszej, po czym dotarli do warstwy kultury jaskiniowej. Ostatnio dotarli do kolejnej warstwy... stopionego, zielonego szkła.

Część 1
David Hatcher Childress
Copyright  2000
Zaczerpnięto z książki

Wiadomo, że atomowe wybuchy na piaszczystej pustyni lub nad nią powodują stopienie krzemu i piasku zamieniając powierzchnię Ziemi w szklaną taflę. Czy znajdowane na obszarach starożytnych pustyń położonych w różnych częściach świata zeszklone tafle oznaczają, że w starożytności prowadzono wojny atomowe lub że w zamierzchłej przeszłości miały miejsce próby z bronią jądrową? To zaskakująca teoria, lecz nie brak na nią dowodów, jako że tego rodzaju starożytne tafle pustynnego szkła są geologicznym faktem. Zdaniem meteorologów zdarza się, że uderzenia pioruna topią piasek, lecz zawsze ma to charakterystyczną postać przypominającą korzeń. Te dziwne struktury geologiczne noszą nazwę fulgurytów (strzałek piorunowych) i manifestują się raczej w postaci form rozgałęzionych a nie płaskich tafli zeszklonego piasku. Tak więc pioruny należy raczej wykluczyć jako przyczynę powstawania tego rodzaju form znajdowanych przez geologów, którzy obstają przy teorii wskazującej na uderzenia meteoru lub komety jako ich przyczynę. Mankamentem tej teorii jest to, że zazwyczaj nie udaje się odnaleźć krateru, jaki winien towarzyszyć tym anomalnym płytom szkła. Brad Steiger i Ron Calais podają w swojej książce Mysteries of Time and Space (Tajemnice czasu i przestrzeni)1, że Albionowi W. Hartowi, jednemu z pierwszych inżynierów, absolwentów Massachusetts Institute of Technology2, powierzono realizację przedsięwzięcia inżynierskiego w sercu Afryki. Przemieszczając się razem ze swoimi ludźmi przez prawie niedostępny teren, musieli przemierzyć duży obszar pustynny. „W owym czasie bardzo mocno zafrapował go duży obszar zielonkawego szkliwa, który rozciągał się tak daleko, jak sięgał wzrok, i którego pochodzenia nie potrafił wyjaśnić” – pisze Margaret Casson w artykule opisującym życie Harta opublikowanym w magazynie Rocks and Minerals (Skały i minerały; nr 396, 1972). I dalej dodaje: „Jakiś czas później... przemierzał obszar White Sands. Było to wkrótce po dokonanych w tamtym rejonie pierwszych eksplozjach atomowych. Bez trudu rozpoznał ten sam typ krzemowego szkliwa, jaki pięćdziesiąt lat wcześniej widział na afrykańskiej pustyni”.3 TEKTYTY – ZIEMSKIE WYJAŚNIENIE? Duże obszary pustynne pokryte porozrzucanymi „szklanymi” kulkami, zwanymi tektytami4, są od czasu do czasu przedmiotem dyskusji prowadzonych na łamach literatury geologicznej. Panuje pogląd, że te krople z „utwardzonego szkła” (szkło jest de facto płynne) powstały głównie w wyniku uderzeń meteorytów, lecz w danych z miejsca ich znalezienia brak w wielu wypadkach wzmianek o kraterze, który powinien był powstać w wyniku takiego uderzenia. Inna teoria głosi, że tektyty mają ziemskie pochodzenie – teoria ta bierze pod uwagę możliwość wojny z zastosowaniem broni atomowej lub innych wysoko zaawansowanych technicznie broni, zdolnych do stopienia piasku. Spór o tektyty został podsumowany w artykule zatytułowanym „The Tektite Problem” („Problem tektytów”) autorstwa Johna O’Keefe zamieszczonym w sierpLISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

Technology of the Gods (Technologia bogów) wydanej przez
Adventures Unlimited Press Kempton, Illinois, USA strona internetowa: www.adventuresunlimited.co.nz

36 • NEXUS

niowym numerze magazynu Scientific American z roku 1978. Oto, co O’Keefe mówi na ten temat:

TAJEMNICZE SZKŁO NA SAHARZE Jedna z największych tajemnic starożytnego Egiptu dotyczy wielkich szklanych płyt odkrytych dopiero w roku 1932. W grudniu owego roku Patrick Clayton, specjalista Jeśli tektyty są ziemskiego pochodzenia, znaczy to, że jest pracujący na rzecz Egyptian Geological Survey (Egipski jakiś proces, przy pomocy którego glebę lub popularne Urząd Geologiczny), jechał samochodem między wydmarodzaje skał można w jednej chwili przemienić w jednorodne, mi Wielkiego Morza Piasków w pobliżu Plateau Saad bezwodne, wolne od pęcherzyków powietrza szkło i wyw praktycznie niezamieszkałej okolicy południowo-zachorzucić na tysiące mil ponad atmosferę. Gdyby tektyty podniego krańca Egiptu, kiedy usłyszał nagle, że opony jego chodziły z Księżyca, oznaczałoby to, że istnieje na nim samochodu miażdżą coś, co nie było piaskiem. Okazało przynajmniej jeden potężny wulkan, który wybuchł co najsię, że były to spore kawałki doskonale przezroczystego, mniej 750 000 lat temu. Żadna z możliwości nie jest łatwa do żółtozielonego szkła. zaakceptowania, jednak jedną musimy przyjąć. Uważam, że W rzeczywistości nie było to zwykłe szkło, lecz superrozsądnym jest przyjęcie bardziej uzasadnionej, odrzucając czyste, składające się w 98 procentach z krzemionki mniej prawdopodobną. (SiO2). Clayton nie był pierwszą osobą, która natknęła się Kluczem do rozwiązania problemu tektytów jest trzyna nie. Najróżniejsi „prehistoryczni” myśliwi i nomadzi manie się fizycznie uzasadnionej hipotezy i nie roztrząsanie musieli, oczywiście, również natrafić na to słynne już zaledwie kilku zbiegów okoliczności, takich jak podobieństdzisiaj Libijskie Pustynne Szkło (Libyan Desert Glass; wo między ziemskimi osadami i materiałem, z którego zbuw skrócie LDG). W przeszłości dowane są tektyty. Uważam, że hiużywano go do wyrobu noży i napoteza księżycowych wulkanów jest Jedna z największych rzędzi o ostrych krawędziach oraz jedyną fizycznie możliwą, jaką możtajemnic starożytnego Egiptu innych przedmiotów. Rzeźbionego na zaakceptować. Jeśli doprowadzi dotyczy wielkich szklanych skarabeusza wykonanego z LDG ona do niespodziewanych, ale możpłyt odkrytych dopiero znaleziono nawet w grobowcu Tuliwych do przyjęcia wniosków, bętenchamona6, co dowodzi, że madzie to znaczyło, że jest użyteczna. w roku 1932. teriał ten stosowano czasami rówJednym z aspektów jej użytecznież w jubilerstwie. ności może być chociażby to, że W swoim artykule zamieszczonym w brytyjskim magaksiężycowe pochodzenie tektytów wspiera pogląd mówiący, zynie naukowym New Scientist z 10 lipca 1999 roku że Księżyc uformował się w wyniku rozszczepienia Ziemi. zatytułowanym „The Riddle of the Sands” („Zagadka Tektyty są rzeczywiście zbyt podobne do ziemskich skał, aby piasków”) Giles Wright powiada, że Libijskie Pustynne mógł to być przypadek. Jeśli tektyty są produktem księżycoSzkło (LDG) jest najczystszym szkłem krzemionkowym, wej magmy, oznaczać to może, że głęboko wewnątrz Księżyjakie kiedykolwiek znaleziono. Ponad tysiąc ton tego ca musi znajdować się materiał bardzo podobny do tego, materiału leży porozrzucane na ciągnącej się na przez którego zbudowany jest płaszcz Ziemi – bardziej podobny strzeni setek kilometrów ponurej pustyni. Niektóre kawado niego niż do płytszych warstw Księżyca, gdzie dominują łki ważą ponad 26 kilogramów, lecz większość tego matepowierzchniowe bazalty. Jeśli Księżyc powstał w wyniku riału ma postać mniejszych, kanciastych odłamków – wyrozszczepienia Ziemi, jej część, która stała się Księżycem, gląda to niczym skorupy pozostałe po rozbiciu gigantyczmusiała być mocno rozgrzana z zewnątrz i stracić większość nej zielonej butelki. swojej początkowej masy, zwłaszcza bardziej lotne pierwiastWedług Wrighta LDG przy całej swej czystości zawiera ki. Lawa, z której zbudowana jest większość obecnej powierzmalutkie banieczki, białe smużki i atramentowoczarne chni Księżyca, wyrzucona została w początkowym stadium zawirowania. Białe inkluzje są zbudowane z twardych jego historii, kiedy jego ciepło koncentrowało się w płytkiej minerałów takich jak krystobalit, zaś atramentowoczarne strefie położonej bardzo blisko powierzchni. Podczas niedawzawirowania są bogate w iryd, który stanowi, jak głosi nych okresów charakteryzujących się opadem tektytów, źródnauka, nieomylny znak zderzenia z pozaziemskim obiekła księżycowego wulkanizmu musiały znajdować się znacznie tem, takim jak kometa lub meteoryt. Ogólna teoria mówi, głębiej, tak że wulkany odpowiedzialne za tektyty czerpały że to szkło wytworzyło się w wyniku spieczenia i stopienia z księżycowego materiału, który ucierpiał najmniej w okresie piasku, do jakiego doszło pod wpływem uderzenia kosablacji5 i w związku z tym jest przypuszczalnie podobny do micznego ciała. materiału znajdującego się wewnątrz ziemskiego płaszcza. Teoria ta ma jednak poważne mankamenty, powiada Wygląda to trochę dziwnie, ale tłumaczy, dlaczego tektyty są Wright, i nie tłumaczy wielu zagadek związanych z rozlegpod pewnymi względami bardziej podobne do ziemskich skał łością pustyni zawierającej to czyste szkło. Główne pytanie niż do skał znajdujących się na powierzchni Księżyca. brzmi: Skąd pochodzi ta niezmierzona ilość porozrzucanych wokoło szklanych odłamków? Brak jakichkolwiek dowodów w postaci krateru poważnie jej przeczy. Co więcej, powierzchnia Wielkiego Morza Piasku również nie wykazuje jakichkolwiek cech wskazujących na to, że może mieć ono kształt gigantycznego krateru, co potwierdziło sondowanie gruntu na dużą głębokość z satelity za pomocą odpowiedniego radaru. LDG wydaje się być ponadto za czyste, aby mogło pochodzić z „brudnej” kolizji z ciałem kosmicznym. Wright podaje, że znane kratery powstałe w wyniku kolizji, takie jak ten położony w pobliżu Wabar w Arabii Saudyjskiej, są zaśmiecone kawałkami żelaza i innymi resztkami meteorytu. Tak nie jest w rejonie występowania Fulguryt – piasek stopiony lub zeszklony przez piorun NEXUS • 37

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

cent krzemionki), stosunkowo lekki (ciężar właściwy 2,21 Libijskiego Pustynnego Szkła. Co więcej, LDG jest skong/cm3), przezroczysty, koloru żółtozielonego, ma własności centrowane w dwóch miejscach, a nie w jednym. Jedno kamienia jubilerskiego. W roku 1932 odkryła go Egipska z nich ma kształt owalny, a drugie okrągłego pierścienia Ekspedycja Miernicza kierowana przez P.A. Claytona. Doo szerokości 6 kilometrów i średnicy 21 kilometrów, kładne jego badanie przeprowadził dr L.J. Spencer, który w którego środku nie ma szkła. przyłączył się specjalnie w tym celu do kolejnej wyprawy, Jedna z teorii zakłada, że miało tam miejsce „miękkie” jaka udała się w tamten rejon w roku 1934. zderzenie. Mówi ona, że na wysokości około 10 kilometKawałki tego materiału leżą w wolnych od piasku korytarów nad Wielkim Pustynnym Morzem zdetonował meteorzach, które biegną między południkowo zorientowanymi ryt o średnicy około 30 metrów i że rozgrzane w ten krawędziami wydm o wysokości około 100 metrów i położosposób powietrze stopiło położony poniżej piasek. Tego nymi w odległości od 2 do 5 kilometrów od siebie. Te rodzaju bezkraterowe zderzenie miało również miejsce, korytarze lub „ulice” mają tłuczniową powierzchnię podobną jak się sądzi, w roku 1908 w rejonie Podkamiennej Tundo nawierzchni żużlowego toru wyścigowego pokrytą kanguzkiej na Syberii – tak przynajmniej twierdzą naukowcy ciastym żwirem i czerwonym ilastym miałem pokrywającym głównego nurtu. Syberyjskie wydarzenie, podobnie jak nubijskie piaski. Kawałki szkła leżą na tej powierzchni, a miejczyste pustynne szkło, wciąż pozostaje nie rozwiązaną scami są w niej zagrzebane. Pod powierzchnią gruntu znalezagadką. ziono ich tylko kilka małych kawałków i to nie głębiej niż Kolejna teoria mówi o meteorycie, który odbił się od jeden metr. Wszystkie kawałki znajdujące się na powierzchni powierzchni pustyni pozostawiając po sobie szklistą skoruzostały podziobane lub wygładzone pę i płytki krater, który wypełnił przez piasek. To szkło jest rozłożone się wkrótce piaskiem. Są jednak Jedną z największych zagadek jak gdyby łatami... dwa obszary występowania LDG. klasycznej archeologii są Pochodzenie tego będącego nieCzyżby miało miejsce zderzenie wątpliwie naturalnym produktem zeszklone forty w Szkocji. z tandemem dwóch kosmicznych szkła jest niejasne. Swoją konsysten„pocisków”? Czyżby one również były cją przypomina ono rzekomo kosA może zeszklenie powierzchni dowodem jakiejś starożytnej micznego pochodzenia tektyty, które pustyni jest rezultatem wojny atowojny atomowej? są jednak znacznie od niego mniejmowej prowadzonej w tamtym sze. Tektyty są zazwyczaj czarne, miejscu w bardzo odległej przeaczkolwiek jedna ich odmiana, znaszłości? Czy strzał z broni typu leziona w Czechach i na Morawach, znana pod nazwą Tesli wiązką energii mógłby stopić powierzchnię pustyni „moldawit”, jest przezroczysta i koloru głębokiej zieleni. w trakcie na przykład jakiejś próby? Libijskie krzemowe szkło zostało porównane również ze W artykule „Dating the Libyan Desert Silica-Glass” szkłem, które powstaje w wyniku stopienia piasku w wyso(„Datowanie Libijskiego Pustynnego Szkła”), który ukazał kiej temperaturze powstającej podczas upadku meteorytu, się w 170 numerze brytyjskiego magazynu Nature z roku jak to miało na przykład miejsce w pobliżu Wabaru w Arabii 1952, jego autor, Kenneth Oakley, pisze:7 Kawałki naturalnego szkła krzemionkowego o wadze do 16 funtów [7,3 kg] występują rozrzucone przypadkowo na terenie o owalnym kształcie i wymiarach 130 kilometrów z południa na północ i 53 kilometrów ze wschodu na zachód położonym na Morzu Piasku Pustyni Libijskiej. Ten niezwykły materiał, który jest niemal pozbawiony domieszek (97 proSaudyjskiej i koło Henbury w środkowej Australii. Donosząc o znaleziskach swojej ekspedycji, dr Spencer oświadczył, że nie udało mu się powiązać libijskiego szkła z jakimkolwiek źródłem – w miejscu znaleziska nie udało się znaleźć żadnych fragmentów meteorytu ani jakichkolwiek śladów krateru, jaki by powstał po jego upadku. „Wydaje się, że najprościej byłoby założyć, że spadły one z nieba” – stwierdził. Byłoby bardzo interesujące, gdyby udało się geologicznie lub archeologicznie określić czas powstania lub pojawienia się tego krzemionkowego szkła na terenie Morza Piasku. Ograniczenie występowania tego materiału do warstwy powierzchniowej sugeruje, że nie jest on zbyt stary z geologicznego punktu widzenia. Z drugiej strony jest Moldawity oczywiste, że był on tam już w czasach 15 milionów lat prehistorycznych. Trochę płatków [tego Północnoamerykańskie Irghizity szkła] dostarczono egiptologom w Kairze, pole rozproszonych 1 milion lat tektytów którzy uznali je za pochodzące z „późnego Aquelloul 35 milionów lat 4 miliony lat neolitu lub okresu przeddynastycznego”. Libijskie Mimo dokładnych poszukiwań prowadzoPustynne Szkło 28 milionów nych przez dra Spencera i nieżyjącego już lat A. Lucasa nie udało się znaleźć żadnych Wybrzeże Kości Słoniowej, pole obiektów wykonanych ze szkła krzemionrozproszonych Australo-azjatyckie kowego w zbiorach pochodzących z grobotektytów pole rozproszonych 1 milion lat wca Tutenchamona lub jakiegokolwiek intektytów 750 tysięcy lat nego grobowca. Na terenie, gdzie występuje szkło krzemionkowe, nie natknięto się na żadne skorupy [będące resztkami starych wyrobów garncarskich], znaleziono natomiast „prymitywne groty ze szkła” oraz Rozkład tektytów wraz z ich teoretycznym datowaniem

38 • NEXUS

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

trochę kwarcowych narzędzi, „żaren” i fragmentów strusich skorupek.

Oakley z pewnością nie ma racji, mówiąc, że nie znaleziono LDG w grobowcu Tutenchamona, bowiem Wright podaje, że znaleziono tam jeden przedmiot wykonany z tego materiału. Tak czy owak, zeszklone obszary na Pustyni Libijskiej czekają jeszcze na rozwiązanie swojej zagadki. Czy są one dowodem prowadzenia w starożytności wojny, która zamieniła północną Afrykę i Półwysep Arabski w pustynię, jaką są do dzisiaj te krainy?

ZESZKLONE FORTY W SZKOCJI Jedną z największych zagadek klasycznej archeologii są zeszklone forty w Szkocji. Czyżby one również były dowodem jakiejś starożytnej wojny atomowej? Może tak, a może nie. Na pierwszy rzut oka wydaje Mówi się, że w Szkocji istnieje Hamilton opisuje jeszcze jeden się, że ściany są wykonane co najmniej 60 fortów tego rodzazeszklony fort, znacznie większy, ju. Do najbardziej znanych należą usytuowany na wyspie u wejścia do z tłuczonych kamieni, lecz po Tap o’Noth, Dunnideer, Craig Loch Ailort. dokładnym przyjrzeniu się Phadraig (w pobliżu Inverness), widać, że to nie są luźne Abernathy (w pobliżu Perth), Dun Wyspa ta, o miejscowej nazwie kamienie, lecz stopiona skała! Lagaidh (w Ross), Cromarty, ArEilean na Goar, jest najbardziej wyka-Unskel, Eilean na Goar i Butesunięta na wschód i ze wszystkich Dunagoil w Cieśninie Bute u wystron opada do morza gnejsowymi brzeży Wyspy Arran. Kolejnym dobrze znanym zeszklourwiskami. Jest to siedlisko i miejsce lęgu wielu gatunków nym fortem jest fort Cauadale na wzgórzu w Agryll morskich ptaków. Na płaskiej powierzchni wieńczącej jej w zachodniej Szkocji. szczyt wznoszącej się na wysokość 120 stóp [36 m] nad Jednym z najokazalszych przykładów zeszklonych fortów poziom morza znajdują się ruiny zeszklonego fortu w kształjest fort Tap o’Noth położony w pobliżu wsi Rhynie cie prostokąta z ciągłą linią wału obronnego w postaci w północno-wschodniej Szkocji. Ta potężna budowla pochozeszklonej ściany o grubości 5 stóp [1,5 m] łączącej się dząca z czasów prehistorycznych znajduje się na szczycie w południowo-zachodnim krańcu z wielką pionową skałą góry o tej samej nazwie wznoszącej się na wysokość 560 gnejsową. Długość obwodu przestrzeni zawartej wewnątrz metrów, z której roztacza się wspaniały widok na tereny tej ściany wynosi 420 stóp [126 m], zaś szerokość – 70 stóp hrabstwa Aberdeenshire. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że [21 m]. Wał obronny jest ciągły i ma około 5 stóp [1,5 m] ściany są wykonane z tłuczonych kamieni, lecz po dokładnym grubości. U wschodniego krańca znajduje się duża część przyjrzeniu się widać, że to nie są luźne kamienie, lecz ściany w jej oryginalnym położeniu, zeszklona po obu strostopiona skała! To, co było kiedyś odrębnymi kawałkami nach. Wewnątrz przestrzeni otaczanej przez mur jest głęboskały, obecnie stanowi ciemną, spopieloną masę, zgrzaną kie zagłębienie, w którym leży cała masa zeszklonych kawałrazem przez temperaturę, która musiała być tak wysoka, że ków ściany, najwidoczniej przemieszczonych z miejsca orygirzeki płynnej, stopionej skały spływały po ścianach. nalnego położenia. Opisy zeszklonych fortów były znane już w roku 1880, kiedy to Edward Hamilton napisał artykuł „Vitrified Forts Hamilton naturalnie zadaje kilka oczywistych pytań. on the West Coast of Scotland” („Zeszklone forty na Czy ta konstrukcja została wybudowana w celach zachodnim wybrzeżu Szkocji”), który ukazał się w magazynie Archaeological Journal (nr 37, 1880, str. 227-243). krawędź spływu kryza W artykule tym Hamilton opisuje dokładnie wiele lokalizacji, w tym Arka-Unskel:8
W miejscu, w którym Loch9 na Nuagh [nazwa wąskiej zatoki w formie fiordu] zaczyna się zwężać, gdzie przeciwległy brzeg leży w odległości od półtorej do dwóch mil [2,4-3,2 km], znajduje się mały cypel połączony ze stałym lądem pasem piasku i trzcin, który bywał najwidoczniej kiedyś pod wodą w czasie przypływu. Na płaskim szczycie tego cypla znajdują się ruiny zeszklonego fortu, którego właściwa nazwa brzmi Arka-Unskel. Skały, na których się wznosi, to metamorficzny gnejs porośnięty trawą i paprociami. Z trzech stron wznoszą się one niemal pionowo na wysokość 110 stóp [33 m] nad poziom morza. Płytkie zagłębienie dzieli gładką powierzchnię szczytu na dwie części. Na większej z nich, z urwiskami opadającym ku morzu, mieści się główna część fortu, która zajmuje całą płaską powierzchnię. Ma kształt jakby owalu, którego obwód
zagłębienie w kształcie banieczki pasma spływu zagłębienie w kształcie banieczki wżer kierunek lotu

mierzy około 200 stóp [60 m]. Całość jego murów jest zeszklona... Kopaliśmy pod tymi zeszklonymi ścianami i znaleźliśmy tam coś bardzo interesującego, co rzuca światło na sposób, w jaki zastosowano ogień do zeszklenia ścian. Wewnętrzna część górnej, zeszklonej ściany, była na odcinku od jednej do półtorej stopy [0,30-0,45 m] zupełnie nietknięta przez ogień, z wyjątkiem tego, że pewna część płaskich kamieni była lekko zlepiona i że kamienie – wszystkie ze szpatu polnego – były ułożone warstwami, jedna na drugiej. Jest więc oczywiste, że najpierw na podłożu oryginalnej skały zbudowano fundament z bloków skalnych, a następnie ułożono grubą warstwę z luźnych, w większości płaskich kamieni ze szpatu polnego, a także innych skał, jakie były dostępne w sąsiedztwie, po czym zeszklono ją za pomocą dostarczonego z zewnątrz ciepła. Tego rodzaju fundament z luźnych bloków jest również w zeszklonym forcie Dun Mac Snuichan w Loch Etive.

Tektyt z kryzą

str on a

ty ln

a
na ro st ia dn ze pr

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

NEXUS • 39

obronnych? Czy zeszklenie jest skutkiem zamierzonym, temperatury konieczne do wytworzenia tego typu zeszklenia muszą być bardzo wysokie – do 1 100°C – i że czy dziełem przypadku? W jaki sposób powstało? W procesie tego zeszklenia olbrzymie bloki skalne zwyczajne podpalenie ścian przy pomocy drewna zmieszazostały zgrzane z kawałkami drobniejszego tłucznia two- nego ze skałą nie mogło dać tak wysokich temperatur.12 rząc jednolitą, twardą masę. Istnieje niewiele wyjaśnień Eksperymenty przeprowadzone w latach trzydziestych jego powstania i chociaż proponują one różne koncepcje, przez sławnych archeologów, V. Gordona Childe’a i jego żadne z nich nie zyskało powszechnej akceptacji. kolegę Wallace’a Thorneycrofta, wykazały, że przez podJedna z wcześniejszych teorii głosi, że forty zbudowano palenie fortów można było uzyskać temperatury wystarna starożytnych wulkanach (lub ich pozostałościach) i że czające do uzyskania zeszklenia.13 W roku 1934 zbudowali ludzie użyli do ich budowy stopionych głazów wyrzuco- w Plean Colliery w hrabstwie Stirlingshire testową ścianę nych w czasie erupcji. o długości 12 stóp [3,6 m], szerokości 6 stóp [1,8 m] i takiej Pogląd ten został zastąpiony teorią głoszącą, że ze- samej wysokości. Do budowy ścian licowych użyli wypalaszklenie ścian fortów było celowe i miało za zadanie je nych cegieł, zaś rozpory wykonali z drewna, a zagłębienie wzmocnić. Według tej teorii do ścian dodawano materiał pomiędzy ścianami wypełnili małymi kostkami bazaltowepalny i rozpalano ogień. Miało to na celu wytworzenie na go gruzu. Z wierzchu przykryli wszystko bryłami darni, tyle mocnych ścian, aby mogły się one oprzeć wilgoci a następnie zgromadzili około czterech ton chrustu, ułożybędącej wynikiem miejscowych warunków klimatycznych li je przy ścianach i podpalili. Szalejąca śnieżyca sprawiła, oraz armiom najeźdźców. To interesująca teoria, ale nie że silny wiatr tak natleniał palącą się mieszaninę drewna wyjaśnia wielu spraw. Po pierwsze, i kamieni, że wewnętrzna warstwa nie wiadomo, czy tego rodzaju zeuzyskała pewien stopień zeszkleW procesie tego zeszklenia szklenie rzeczywiście wzmacnia nia. olbrzymie bloki skalne ściany fortecy – raczej je osłabia. W czerwcu 1937 roku Childe zostały zgrzane z kawałkami W wielu przypadkach wygląda na i Thorneycroft powtórzyli swój test to, że ściany zapadły się w wyniku zeszklenia w starożytnym forcie drobniejszego tłucznia działania płomieni. Poza tym ściaRahoy w hrabstwie Argyllshire tworząc jednolitą, twardą ny wielu szkockich fortów są jedyużywając skał znalezionych na masę. Istnieje niewiele nie częściowo zeszklone, co raczej miejscu. Ich eksperymenty nie wyjaśnień jego powstania wyklucza tego rodzaju metodę japrzyniosły jednak odpowiedzi na ko sposób na wzmocnienie konżadne z pytań dotyczących zei chociaż proponują one strukcji. szklonych fortów, ponieważ udoróżne koncepcje, żadne W swoim dziele poświęconym wodnili oni jedynie, że zebranie z nich nie zyskało wojnom w Galii Juliusz Cezar opiodpowiedniej ilości drewna i krzasał pewien typ drewniano-kamienków na szczycie mieszaniny drewpowszechnej akceptacji. nej fortecy zwanej murus gallicus. na i kamieni, aby zeszklić kamieOpis ten był interesujący z punktu nie, jest możliwe. Poza tym Chilwidzenia badaczy szukających rozwiązania zagadki ze- de’owi można też zarzucić, że użył, jak się wydaje, więcej szklonych fortów, ponieważ opisywane przez Cezara forty drewna w proporcji do kamienia, niż, jak uważa wielu miały kamienne mury wypełnione tłuczniem i wzmocnione historyków, miało to miejsce w przypadku starożytnych były wewnątrz drewnianymi balami. Wydawało się logicz- drewniano-kamiennych fortec. ne, że ewentualne spalenie tego rodzaju wypełnionej Ważną częścią teorii Childe’a było założenie, że to drewnem ściany może spowodować w efekcie zeszklenie. najeźdźcy a nie budowniczowie byli tymi, którzy napadali Niektórzy badacze obstają przy poglądzie, że to sami na forty, a następnie podpalali ściany przy pomocy stert budowniczowie fortów spowodowali zeszklenie. Arthur C. drewna i chrustu. Zastanawia tylko, dlaczego ludzie poClarke cytuje pogląd pewnego zespołu chemików z Muze- wtarzali ten sam błąd, budując kompleksy obronne, które um Historii Naturalnej w Londynie, którzy zbadali liczne najeźdźca mógł z łatwością niszczyć przy pomocy ognia, forty:10 podczas gdy duże wały obronne zbudowane z samego kamienia wychodziłyby z takich opresji nietknięte. Krytycy teorii najazdu podkreślają, że w celu wytworzeBiorąc pod uwagę wysokie temperatury, które należało nia dostatecznej ilości ciepła przy pomocy naturalnego wytworzyć, oraz to, że około 60 zeszklonych fortów znajduje ognia ściany musiałyby mieć specjalną konstrukcję posię na ograniczonym terenie w Szkocji, nie wierzymy, aby ten zwalającą na wytworzenie takiej ilości ciepła. Twierdzenie, rodzaj konstrukcji był rezultatem przypadkowego pożaru. że budowniczowie specjalnie budowali forty możliwe do Musiało wchodzić w grę dokładne planowanie. spalenia lub że najeżdżca dokładał aż tak wielu starań, aby Jeden ze szkockich archeologów, Helena Nisbet, uwa- wytworzyć taki ogień, który zeszkli ściany, i to metodami ża jednak, że zeszklenie nie było zamyślonym przez budo- tradycyjnymi, wydaje się nierozsądne. Wspólnym mankamentem wszystkich tych teorii jest wniczych fortów dziełem. Analizując dokładnie zastosowany typ skał dowodzi, że większość fortów została zbudo- założenie prymitywnego stanu kultury (cywilizacji) panuwana z materiału łatwo dostępnego w danej okolicy, a nie jącej w starożytnej Szkocji. Prawdziwe zdumienie ogarnia nas, kiedy zaczynamy dobieranego pod kątem jego własności umożliwiających zastanawiać się nad tym, jak duża i zorganizowana musiazeszklenie.11 Sam proces zeszklenia, nawet jeśli był zamierzony, ła być populacja, która wybudowała i mieszkała w tych stanowi nie lada zagadkę. Zespół chemików zatrudnio- starożytnych obiektach. Janet i Colin Bord wspominają nych w trakcie realizacji programów telewizyjnych z cyklu w swojej książce Mysterious Britain (Tajemnicza BrytaArthur C. Clarke’s Mysterious World (Tajemniczy świat nia)14 o Zamku Maiden, aby dać czytelnikowi pojęcie Arthura C. Clarke’a) poddał dokładnej analizie chemicznej o wielkości tego zdumiewającego tworu prehistorycznej próbki skał pochodzące z jedenastu fortów i orzekł, że sztuki inżynierskiej. 40 • NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

ZESZKLONE RUINY WE FRANCJI, TURCJI I NA ŚRODKOWYM WSCHODZIE Zeszklone ruiny znaleźć można także we Francji, Turcji i na pewnych obszarach Środkowego Wschodu. Zeszklone forty we Francji omawia w swoim artykule „On the Substances Obtained from Some «Forts VitJeśli mówimy o 250 000 ludzi broniących fortu, to rifiés» in France” („W sprawie pewnych substancji uzysznaczy, że mówimy o olbrzymiej armii w bardzo zor- kanych z «zeszkleń fortowych» we Francji”) zamieszczoganizowanej społeczności. Nie chodzi tu o zgraję odzia- nym w American Journal of Science (vol. 3, nr 22, 1881, str. nych w futra i uzbrojonych w dzidy Piktów broniących 150-151) M. Daubrée. Autor wymienia wiele fortów połofortu przed bandami rabusiów rekrutujących się ze społe- żonych w Bretanii i północnej Francji, których granitowe bloki zostały zeszklone. Wymienia czności myśliwsko-zbieraczej. Py„częściowo stopione granitowe tanie, jaka olbrzymia armia mogła W starożytnych czasach skały z fortów Châteauvieux, Puy okupować te położone na nadmoistniało coś, co w tekstach de Gaudy (Creuse) oraz z okolic rskich urwiskach lub u wejść do z tamtych czasów było Saint Brieuc (Côtes-du-Nord)”.16 jezior (fiordów) forty, pozostaje bez odpowiedzi. Nie wiadomo róDaubrée ze zrozumiałych powonazywane greckim ogniem. wnież przeciwko jakiej morskiej dów nie potrafił wówczas podać Miało to charakter bomby potędze bronili się – niestety bez przyczyny tego zeszklenia. napalmowej, którą miotano sukcesu – ci ludzie? Podobnie ma się sprawa z ruiForty na zachodnim wybrzeżu nami położonego w środkowej przy pomocy katapulty Szkocji przypominają tajemnicze, części Turcji Hattusas, starożytnei której ładunku nie można zlokalizowane na szczytach klifów, go miasta Hetytów, które jest rówbyło ugasić. forty zlokalizowane na Wyspach nież częściowo zeszklone. O HetyAran położonych u zachodnich tach mówi się, że byli wynalazcami wybrzeży Irlandii. Napotykamy tu rydwanu i że konie miały dla nich prawdziwe cienie historii Atlantydy posiadającej potężną ogromne znaczenie. To właśnie na starożytnych hetyckich morską flotę, która atakowała i podbijała swoich sąsiadów pomnikach nagrobnych po raz pierwszy spotykamy się w przerażających wojnach. Teoretyzowano nawet, że bit- z wizerunkiem rydwanu i jego zastosowania. Wydaje się wy, o których mowa w historii o Atlantydzie, były prowa- jednak mało prawdopodobne, że to oni udomowili konia dzone na dzisiejszych terenach Walii, Szkocji, Irlandii i wynaleźli rydwan na kołach, bowiem przypuszczalnie i Anglii. Szkockie zeszklone forty sugerują, że należały w tym samym czasie rydwanów używano także w starożytone nie do zwycięzców, ale do tych, którzy przegrali nych Chinach. wojnę. Oznaki przegranej widać w całym kraju: obronne obwałowania w Sussex, zeszklone forty w Szkocji oraz całkowity upadek i zniknięcie cywilizacji tych, którzy je zbudowali. Jakiż to, pradawny Armagedon15 zniszczył starożytną Szkocję? W starożytnych czasach istniało coś, co w tekstach z tamtych czasów było nazywane greckim ogniem. Miało to charakter bomby napalmowej, którą miotano przy pomocy katapulty i której ładunku nie można było ugasić. Są wzmianki mówiące, że niektóre rodzaje greckiego ognia paliły się pod wodą i z tego względu były one stosowane w bitwach morskich. (Rzeczywisty skład greckiego ognia nie jest znany, lecz musiał się on składać z takich substancji, jak fosfor, smoła, siarka lub inne łatwopalne składniki). Czyżby to właśnie grecki ogień powodował to zeszklenie? Podczas gdy zwolennicy teorii starożytnych astronautów uważają, że to istoty pozaziemskie zeszkliły te ściany przy pomocy swoich atomowych broni, bardziej prawdopodobne wydaje się, że są to rezultaty wynalezionej przez ludzi apokaliptycznej broni o charakterze chemicznym. Może to właśnie olbrzymia flotylla statków Tektyty indonezyjskie LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000 NEXUS • 41

Zajmuje obszar 120 akrów [48,6 ha] o średniej szerokości 1 500 stóp [450 m] i długości 3 000 stóp [900 m]. Wewnętrzny obwód wynosi około 1,5 mili [2,4 km] i obliczono... że wymagałby 250 000 ludzi do obrony! To każe wątpić, że ta konstrukcja miała przeznaczenie obronne. Wielką zagadkę dla archeologów stanowiły zawsze liczne i mające charakter labiryntu wschodnie i zachodnie wejścia u każdego z końców obwałowanego terenu. Być może początkowo służyły jako wejścia konduktów ludzi z epoki neolitu. Później, kiedy wojownicy epoki żelaza używali tego miejsca w charakterze fortecy, prawdopodobnie uznali, że są one użyteczne jako środek mylący atakujących, którzy starali się je zdobyć. Fakt, że tak wiele z tych „fortów na wzgórzu” posiada dwa wejścia – jedno z północnego wschodu i drugie z południowego zachodu – zawsze sugerował jakieś obrządki związane ze Słońcem.

wojennych wyposażonych w machiny oblężnicze i grecki ogień szturmowała olbrzymie forty i w końcu spaliła je w piekielnym ogniu? Wnioski wypływające z zeszklonych fortów są oczywiste: jakaś potężna, dobrze zorganizowana cywilizacja zamieszkiwała Szkocję, Anglię i Walię w czasach prehistorycznych, około 1000 lat p.n.e. albo i więcej, i budowała gigantyczne konstrukcje, w tym forty. Była to najwidoczniej cywilizacja o charakterze morskim i przygotowywała się do batalii morskiej, jak również do innych rodzajów ataku.

Hetyci mieli również związki ze starożytnymi Indiami, GRECKI OGIEŃ, BROŃ PLAZMOWA I WOJNY bowiem w Hattusas znaleziono najwcześniejsze teksty JĄDROWE Jeśli przyjąć za prawdę słowa wielkiej hinduskiej epohinduskie. Naukowcy przypuszczają obecnie, że cywilizacja Indii, jak to podkreślają tamtejsze starożytne teksty, pei Mahabharaty, to w odległych czasach prowadzono niesamowite wojny, w których używano pojazdów latajątakie jak Ramajana, liczy sobie wiele tysiącleci. Kilka tajemnic związanych z Hetytami podaje w swojej cych, wiązek promieni, chemicznych środków bojowych wydanej w roku 1965 książce The Bible as the History i prawdopodobnie broni atomowej. Wojny XX wieku były (Biblia jako zapis historii)17 niemiecki historyk Werner prowadzone przy użyciu niesamowicie niszczących broni Keller. Zgodnie z jego wersją Hetyci po raz pierwszy – istnieje jednak możliwość, że wojny ostatnich dni Atlanpojawiają się w Biblii (Księga Rodzaju, 23) w powiązaniu tydy także były prowadzone przy użyciu bardzo wymyślz patriarchą Abrahamem, który nabył od nich miejsce nych, zaawansowanych technicznie broni. Tajemniczy grecki ogień był „chemiczną kulą płomienigrzebalne w Hebronie dla swojej żony Sary. Keller, konserwatywny, klasyczny naukowiec, jest wyraźnie zakłopo- stą”. Zapalające mieszanki są datowane na co najmniej tany tym faktem, ponieważ czasy Abrahama to w przy- V wiek p.n.e., kiedy to taktyk Aineias napisał dzieło bliżeniu lata 2000-1800 p.n.e., podczas gdy pojawienie się Obrona ufortyfikowanych pozycji, w którym czytamy:21 Hetytów tradycyjnie datuje się na XVI wiek p.n.e. Jeszcze bardziej kłopotliwy dla Kellera jest fragment A sam ogień, który ma być niemożliwy do ugaszenia, Biblii (Księga Liczb, 13,29-30) mówiący, że Hetyci byli należy przygotować w sposób następujący. Smołę, siarkę, założycielami Jerozolimy. To fascynujące stwierdzenie pakuły, granulowane żywice i sosnowe trociny w woreczkach oznacza, że Hetyci zajmowali również Baalbek, który leży masz zapalić, jeśli chcesz spalić coś nieprzyjacielowi. między ich królestwem i Jerozolimą. Świątynię w Jerozolimie zbudowano na fundamentach wykonanych z olbrzyW swojej książce The Ancient Engineers (Starożytni mich bloków, takich jak w Baalbek. Hetyci z pewnością inżynierowie)22 L. Sprague de Camp podaje, że w pewnym wznosili olbrzymie konstrukcje o charakterze megalitycz- momencie odkryto, iż ropa naftowa, która sączy się z zienym, znane jako mury cyklopowe18 mi w Iraku i innych krajach, stanowi doskonałą bazę do wytwarzania – olbrzymie, dziwnych kształtów, Jeśli przyjąć za prawdę słowa mieszanek zapalających, ponieważ wieloboczne bloki, doskonale dowielkiej hinduskiej epopei można ją było wytryskiwać ze swepasowane do siebie. Masywne muMahabharaty, to w odległych go rodzaju strzykawek, których ry i bramy Hattusas są konstrukużywano w owych czasach do gacyjnie łudząco podobne do tych, czasach prowadzono szenia pożarów. Dodawano do jakie występują w wysokich Anniesamowite wojny, niej również inne substancje, takie dach oraz w innych miejscach na w których używano pojazdów jak siarka, oliwa z oliwek, bitum, świecie, w których występują busól i niegaszone wapno. dowle megalityczne. Te z Hattusas latających, wiązek promieni, Niektóre z tych dodatków różnią się tym, że część miasta jest chemicznych środków wspomagały płomień – siarka wyzeszklona a mury z głazów częśbojowych i prawdopodobnie twarza ponadto okropny smród ciowo stopione. Jeśli Hetyci byli broni atomowej. – a inne nie, mimo iż sądzono, że budowniczymi Jerozolimy, znaczyjest inaczej. Sól mogła być na przyłoby to, że ich starożytne impekład dodawana dlatego, że zawarty rium istniało przez wiele tysięcy lat i graniczyło z Egiptem. Przemawiają za tym również w niej sód nadawał płomieniowi jaskrawy, pomarańczowy hetyckie hieroglify, które są bardziej podobne do egips- kolor. Przypuszczając, że żywszy kolor oznacza gorętszy płomień, starożytni mylnie sądzili, że sól powoduje gwałkich niż znaki jakiegokolwiek innego języka. Podobnie jak z Egiptem, którego historia sięga wielu towniejsze spalanie. Tego rodzaju mieszaniny wkładano tysięcy lat przed naszą erą i który miał związki z Atlantydą, do drewnianych beczułek i wyrzucano z katapult na ma się sprawa ze starożytnym imperium Hetytów. Podob- wrogie okręty, drewniane machiny oblężnicze i umocnie jak Egipcjanie, Hetyci rzeźbili potężne figury sfinksów, nienia obronne. Według de Campa w roku 673 n.e. architekt Kaltworzyli budowle w skali cyklopowej i czcili Słońce. Hetyci używali również identycznego jak Egipcjanie symbolu linikos zbiegł przed arabskimi najeźdźcami z Heliopolis boga Słońca w postaci uskrzydlonego dysku. Hetyci byli (Baalbek) do Konstantynopola, gdzie ujawnił cesarzowi dobrze znani w starożytnym świecie, ponieważ byli głów- Konstantynowi IV ulepszoną formułę ciekłego środka nymi producentami przedmiotów z brązu i żelaza, byli zapalającego. Można nim było nie tylko sikać na niemetalurgami i żeglarzami. Jest prawdopodobne, że ich przyjaciela, ale również stosować go na morzu, ponieważ uskrzydlone dyski reprezentowały latające pojazdy zwane zapalał się w zetknięciu z wodą i paląc się unosił się na falach. wimanami19. De Camp twierdzi, że dzioby bizantyjskich galeonów Niektóre starożytne ziguraty20 Iranu i Iraku również zawierają w sobie zeszklone elementy, które archeolodzy były wyposażone w wyrzucającą płomienie aparaturę, któprzypisują czasami działaniu greckiego ognia. Na przykład ra składała się ze zbiornika wyżej opisanej substancji, zeszklone resztki ziguratu w Birs Nimrod (Borsippa) pompy i dyszy. Przy pomocy tych zestawów Bizantyjczycy położonego na południe od Hillah brano kiedyś za pozo- przerwali arabskie oblężenia w latach 674-676 i 715-718, stałość po Wieży Babel. Na szczycie ruin znajduje się duża a także odparli rosyjskie ataki w latach 941 i 1043. ilość zeszklonej ceramiki, która okazuje się być stopiony- Zapalająca ciecz siała niesamowite spustoszenia – spośród mi przez wysoką temperaturę starodawnymi cegłami. Mo- 800 arabskich statków, które zaatakowały w roku 716 że być to rezultat potwornych starożytnych wojen opisa- Konstantynopol, do domu wróciła tylko garstka. Formuły na mokrą wersję greckiego ognia nigdy nie nych w epopejach Ramajana i Mahabharata, chociaż ujawniono. De Camp powiada: dawniejsi archeolodzy przypisywali to piorunowi. 42 • NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

Zastosowanie odpowiednich środków ostrożności pozwoliło bizantyjskim cesarzom utrzymać skład substancji zwanej „mokrym ogniem” lub „dzikim ogniem” w tajemnicy tak skutecznie, że jej formuła nigdy nie stała się powszechnie znana. Kiedy pytano ich o nią, opowiadali bajeczkę o aniele, który ujawnił ją Konstantynowi I. Pozostaje nam więc jedynie zgadywać, czym była ta substancja. Według pewnej kontrowersyjnej teorii mokry ogień składał się z ropy naftowej z dodatkiem fosforanu wapnia, który można otrzymać z wapna, kości i moczu. Być może Kallinikos wytworzył tę substancję w trakcie swoich eksperymentów alchemicznych.

Zeszklenie cegieł, skał i piasku można było osiągnąć wieloma metodami z zakresu zaawansowanych technologii. Nowozelandzki autor Robin Collyns podaje w swojej książce Ancient Astronauts: A Time Reversal? (Starożytni astronauci – czyżby odwrócenie czasu?)23 pięć metod, przy pomocy których starożytni lub „starożytni astronauci” mogli prowadzić wojny z różnymi społecznościami na Ziemi. Opisuje, jak te metody są ponownie rozwijane we współczesnym społeczeństwie. Są to miotacze plazmy, palniki termojądrowe, dziury wywoływane w warstwie ozonowej, manipulacje klimatyczne i wyzwalanie olbrzymich porcji energii, na przykład poprzez wybuch jądrowy. Książka Collynsa ukazała się w Wielkiej Brytanii w roku 1976 i podane w niej wzmianki o dziurach w warstwie ozonowej oraz wojnie klimatycznej wydają się mieć charakter wręcz proroczy. Objaśniając broń plazmową Collyns powiada:
Eksperymentalne miotacze plazmy są już skonstruowane i przeznaczone do zastosowań pokojowych. Ukraińscy naukowcy z Instytutu Mechaniki Geotechnicznej wytopili eksperymentalnie tunele w kopalni rudy żelaza, używając plazmotronu, czyli palnika gazowej plazmy, który daje temperaturę 6 000°C.

Można tu zastosować syntezę jąder deuteru (ciężki izotop wodoru, który łatwo wydzielić z morskiej wody) z innym jądrem deuteru lub trytu (kolejny izotop wodoru), albo helu. Palnik termojądrowy to rozpylacz zjonizowanej plazmy, która zamienia w parę wszystko, na co zostanie skierowana jego dysza wylotowa, jeśli... zastosuje się go w celu niszczenia. W zastosowaniu pokojowym może on z kolei służyć do odzyskiwania z metalowego złomu podstawowych pierwiastków. Naukowcy z Uniwersytetu Teksaskiego ogłosili w roku 1974, że opracowali pierwszy eksperymentalny palnik termojądrowy i że dał on na wyjściu niesamowitą temperaturę 93 milionów stopni Celsjusza. Jest to pięć razy więcej od poprzednio uzyskanej temperatury gazu w zamkniętej przestrzeni i dwa razy więcej od minimum koniecznego do zainicjowania reakcji syntezy termojądrowej, jednak utrzymano ją przez zaledwie 1/50 000 000 sekundy zamiast przez jedną sekundę, jak to jest wymagane.

Warto tu zauważyć, że dr Bernard Eastlund jest posiadaczem patentu na inne niezwykłe urządzenie, które wykorzystywane jest w programie badawczym HAARP (High-frequency Active Auroral Research Program), którego ośrodek badawczy zlokalizowano w Gakona na Alasce. Program HAARP dotyczy podobno manipulacji pogodą – jednego ze sposobów, w jaki starożytni mogli prowadzić zdaniem Collynsa wojny. W sprawie dziur w warstwie ozonowej i manipulacji pogodą Collyns pisze:
Sowieccy uczeni przedstawili i zaproponowali na forum ONZ układ o zakazie stosowania nowych sposobów prowadzenia wojen, takich jak tworzenie dziur lub „okien” w warstwie ozonowej w celu bombardowania określonych obszarów Ziemi promieniowaniem ultrafioletowym, co może doprowadzić do unicestwienia wszelkich form życia i obrócenia powierzchni lądu w jałową pustynię. Inne pomysły omawiane na tym spotkaniu dotyczyły stosowania „infradźwięków” do niszczenia statków przez tworzenie akustycznych pól na morzu i ciskanie wielkich bloków skalnych do morza przy pomocy tanich ładunków atomowych. Będące wynikiem tego fale pływowe mogą niszczyć strefy przybrzeżne określonych krajów. Innym sposobem wytwarzania fal pływowych można być detonowanie atomowych ładunków na zamarzniętych biegunach. Kontrolowane powodzie, huragany, trzęsienia ziemi i susze wywoływane w określonych rejonach i miastach, to kolejne możliwości. W końcu, co zresztą nie jest niczym nowym w sztuce wojennej, rozwijane są obecnie bronie spopielające w postaci „chemicznych kul ognia”, które będą wydzielać energię termiczną podobną do tej, jaką wytwarza bomba atomowa. s

Plazmą w tym przypadku jest naelektryzowany gaz. Naelektryzowane gazy są opisane również w VymaanikaShaastra24, starożytnej księdze Indii poświęconej wimanom, która w zagadkowy sposób przedstawia także, jak ciekła, metaliczna rtęć może stać się po naelektryzowaniu plazmą. W dalszej części Collyns opisuje palnik termojądrowy:
To jeszcze jeden z możliwych środków prowadzenia wojen przez kosmitów lub starożytne, technicznie zaawansowane cywilizacje ziemskie. Może słoneczne lustra starożytności były w rzeczywistości palnikami termojądrowymi? Palnik termojądrowy jest zasadniczo dalszym rozwinięciem miotacza plazmy. W roku 1970 dr Bernard J. Eastlund i dr William C. Cough zaprezentowani w Nowym Jorku na aerokosmicznej konferencji naukowej teoretyczne podstawy budowy palnika termojądrowego. Podstawowym zadaniem jest wytworzenie niezwykle wysokiej temperatury, rzędu co najmniej pięćdziesięciu milionów stopni Celsjusza, którą można by kontrolować i zamknąć na ograniczonej przestrzeni. W ten sposób uwolniona energia może być zastosowana do wielu zadań o charakterze pokojowym, jako że nie ma tu żadnych radioaktywnych odpadów, które skażają środowisko, oraz nie są wytwarzane żadne wysoce niebezpieczne pierwiastki radioaktywne, takie jak pluton, który jest najbardziej zabójczą substancją znaną człowiekowi. Synteza termojądrowa zachodzi w sposób naturalny wewnątrz gwiazd i sztucznie podczas eksplozji stworzonej przez człowieka bomby wodorowej.

dokończenie w następnym numerze O autorze:
David Hatcher Childress jest badaczem, wydawcą i autorem ponad 15 książek poświęconych zaginionym cywilizacjom i nauce, a także wolnej energii, antygrawitacji i UFO. Regularnie występuje na różnych konferencjach i jest poszukiwanym gościem w amerykańskich radiowych i telewizyjnych talk-showach. Dwie z jego książek Extraterrestial Archaeology (Archeologia pozaziemska) i Lost Cities of Ancient Lemuria and the Pacyfic (Zaginione miasta Lemurii i wysp Pacyfiku) ukazały się w ostatnich miesiącach nakładem Wydawnictwa Amber.

Przełożył Jerzy Florczykowski
przypisy na stronie 60

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

NEXUS • 43

Wprowadzenie papierowego pieniądza umożliwiło bankierom bogacenie się ponad miarę poprzez ciągłą emisję pieniędzy bez pokrycia, której skutkiem jest nieustająca inflacja.

Poniższy tekst zaczerpnięty został z wydanej kilka lat temu przez nasze wydawnictwo książki Williama Bramleya Bogowie Edenu (Gods of Eden), którą zainteresowani nabyć mogą bezpośrednio z naszej redakcji za pośrednictwem prowadzonej przez nas sprzedaży wysyłkowej. Przytaczamy poniższy jej fragment, aby zwrócić na nią uwagę wszystkich czytelników, na którą w pełni zasługuje. Wybrałem rozdział, w którym autor na przykładzie bardzo obrazowej genezy papierowego pieniądza wyjaśnia, czym jest inflacja i dewaluacja – dwa podstawowe pojęcia związane z polityką pieniężną, których nie potrafi wyjaśnić w zrozumiały sposób niejeden ekonomicznie wykształcony człowiek. Wypowiadający się często w mediach ekonomiści mówią o inflacji w taki sposób, jakby to była jakaś plaga spadająca na nas niczym nieoczekiwana powódź, tornado lub wybuch wulkanu. W rzeczywistości jest to nic innego jak świadome wypuszczanie na rynek dodatkowych pieniędzy bez pokrycia w postaci gotówki lub kredytów bankowych. Czy przypominają sobie Państwo, jak na początku lat dziewięćdziesiątych dużo mówiono w radiu i telewizji o drukowaniu za PRL-u dodatkowych pieniędzy bez pokrycia. Jak złorzeczono na tamtą władzę, zażegnując się przy tym, że nowa władza skończy teraz z tym niecnym procederem. Czy zauważyli Państwo również, że od kilku lat nie ma w tych samych mediach o tym ani słowa, tak jakby by był zakaz wywoływania tego tematu. Jak myślą Państwo dlaczego? Otóż podpowiem: ponieważ nadal drukuje się pieniądze bez opamiętania jak za PRL-u. Ostatecznie, czego można się spodziewać po ludziach, którzy wykształceni zostali na ekonomii socjalistycznej i mają niejasne pojęcie o normalnej ekonomii, którym roi się w głowach, że jedynym sposobem zwiększania dochodów państwa jest drukowanie pustych pieniędzy i zwiększanie podatków, wbrew oczywistej prawdzie sprawdzonej w wielu miejscach na świecie, że właśnie niskie podatki i likwidacja ulg, z których korzystają przede wszystkim najbogatsi czonkowie społeczeństwa, przynoszą większe wpływy do budżetu. Tym, którzy nie rozumieją, skąd się bierze inflacja, polecam lekturę poniższego artykułu (rozdziału). Do książki Bogowie Edenu wrócimy raz jeszcze, być może w następnym lub późniejszym numerze. Ryszard Z. Fiejtek

B
William Bramley
Zaczerpnięto z książki

Copyright  1989, 1990

The Gods of Eden (Bogowie Edenu) wydanej przez
Agencję Nolpress
(książkę tę można zakupić z naszej redakcji korzystając z przekazu zamieszczonego w środku numeru)

ardzo niewiele rzeczy absorbuje tak wiele umysłów i jest powodem tylu emocji co pieniądze. Wynika to głównie stąd, że pieniądze dla większości ludzi stanowią poważny problem. Jednym z powodów, dla których współczesny pieniądz stanowi tak wielki problemem, jest inflacja, niezależnie od tego, czy jej poziom wynosi 3, czy też 300 procent rocznie. Inflacja jest sytuacją, w której w związku z ciągle malejącą wartością pieniądza ceny dóbr i usług stale rosną. Ma to miejsce wtedy, gdy ilość pieniądza jest większa od ilości dóbr i usług. Pieniądz sam w sobie nie posiada żadnej wartości, wartość posiadają jedynie dobra i usługi, które można zań kupić. Tak więc bogactwo zarówno pojedynczej osoby, jak i społeczności zależy od tego, co ona produkuje w postaci dóbr i usług, a nie od tego, ile pieniędzy drukuje, rozprowadza lub posiada. Społeczeństwo może w rzeczywistości żyć bez pieniędzy i to tak długo, jak długo będzie produktywne. Celem pieniądza jest ułatwienie wymiany dóbr i usług. Pieniądz jest więc rozszerzeniem procesu wymiany. Wymiana jest aktem handlowym polegającym na wymianie tego, co ktoś posiada lub produkuje, na coś, co posiada lub produkuje ktoś inny. Produkcja i wymiana są podstawą wszystkich ekonomii. LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

44 • NEXUS

Monety i pieniądze papierowe zostały początkowo nic nie grozi, jeśli będzie w stanie stale zaspokajać żądania wymyślone w celu ułatwienia wymiany dóbr i usług. Po- tych, którzy będą przychodzić z jego skryptami po kury. zwalały one na ich wymianę bez potrzeby noszenia przy Może się również zdarzyć, co zresztą często ma miejsce, że sobie konkretnych dóbr lub natychmiastowego świadcze- nasycenie rynku jego skryptami na kurczaki będzie tak nia usług. Ułatwiało to ludziom wymianę oraz pozwalało duże, że nikt już nie będzie chciał ich brać. W tej sytuacji zaoszczędzić na przyszłość zyski pochodzące z ich pracy. musi zaoferować więcej kur za towary, tak aby ludzie Pieniądz papierowy rozpoczął swoją karierę jako w dalszym ciągu uważali, że to się im opłaci. Musi teraz „skrypt dłużny”, który jest niczym innym jak pisemnym wystawiać skrypty na dwie lub trzy kury za przedmioty, za zobowiązaniem uregulowania długu. Osoba wypisująca go które poprzednio wystawiał tylko jednokurowe skrypty. na kawałku papieru przyrzekała dostarczyć jego okazicie- W miarę obrotu i przybywania tych skryptów ich wartość lowi pewną ilość dóbr lub usług. W celu zilustrowania tej zaczyna maleć. Powstaje błędne koło: im więcej skryptów wystawia hodowca kur, tym bardziej tracą one na wartości, definicji rozpatrzmy następujący przykład. Przypuśćmy, że hodowca kur udaje się na wiejski rynek w wyniku czego musi on oferować coraz więcej kur i chce kupić kosz jabłek. Ponieważ nie ma ze sobą kur, w zamian za towary, które chce otrzymać. Właśnie to może napisać i dać sprzedawcy jabłek skrypt upoważ- zjawisko znane jest pod nazwą inflacji. Teraz nadchodzi najgorsze. niający jego okaziciela do przybycia na farmę w dowolnym W miarę wystawiania coraz większej ilości skryptów, czasie w celu odebrania dwóch kurczaków. Dzięki temu farmer może wrócić do domu z koszem jabłek, zaś ich coraz więcej ludzi zwraca je hodowcy żądając za nie kur. sprzedawca będzie mógł udać się na farmę w celu realiza- Hodowca szybko stwierdza, że jego prawdziwe bogactwo, cji skryptu, to jest odebrania obiecanych kurczaków. Jak którym są kury, gwałtownie znika, mimo iż tylko niewielka długo ludzie będą wierzyli w możliwość realizacji wy- część skryptów wraca do niego z żądaniem zamiany na towar. Aby zachować swoje kury, stawianych przez hodowcę kur musi zmniejszyć wartość swoich skryptów, tak długo będzie on Pieniądz papierowy rozpoczął skryptów, co czyni, ogłaszając, że mógł używać ich w procesie wyswoją karierę jako „skrypt realna wartość jego skryptów wymiany. nosi teraz połowę tej, na którą Wyobraźmy teraz sobie, że pod dłużny”, który jest niczym opiewają. To posunięcie nazywa koniec dnia sprzedawca jabłek poinnym jak pisemnym się dewaluacją. Ponieważ hodowcy stanawia rozejrzeć się po rynku zobowiązaniem uregulowania kur trudno jest przyznać się do i trafia do sklepu z tkaninami. długu. Osoba wypisująca tego, że wystawił więcej skryptów, Jego żona od jakiegoś czasu doponiż miał kur, będzie starał się ratominała się o kupno pewnej ilości go na kawałku papieru wać swoją reputację, kłamiąc na jedwabiu, który właśnie dostarczyprzyrzekała dostarczyć przykład, że gwałtowny pomór zniła karawana przybyła z Dalekiego jego okazicielowi pewną szczył połowę jego stada. Nawet Wschodu. Sprzedawca jabłek cierjeśli ludzie mu uwierzą, nie zapopiący od jakiegoś czasu z powodu ilość dóbr lub usług. biegnie to utracie jego popularnonieustannych nagabywań żony ści. Wiara w jego skrypty zniknie o ten materiał przystępuje w końcu do negocjacji ceny za pewną jego ilość. Okazuje się, że i będzie musiał wrócić do bezpośredniej wymiany lub sklepikarz nie potrzebuje jabłek, w związku z czym sprze- pozyskać skrypty kogoś innego, które pozwolą mu utrzydawca jabłek oferuje mu skrypt opiewający na dwa kur- mać się na rynku. Jak więc widzimy, papierowe banknoty lub pieniądze czaki. Sklepikarz przystaje na jego propozycję i sprzedawca jabłek oddaje mu skrypt w zamian za jedwab. Teraz tkwią korzeniami w dobrach fizycznych i ich celem jest sprzedawca tkanin musi udać się na kurzą farmę w celu wyrażenie tego, że ich twórca posiada coś wartościowego realizacji skryptu. W wyniku tych transakcji kury dwukrot- do zaoferowania. Przeciwieństwem banknotów są monety, które funknie zmieniły właściciela w ciągu dnia, mimo iż fizycznie nie opuszczały kurnika. Początkowo pieniądze miały służyć cjonują nieco inaczej. Metale zawsze były uważane za coś właśnie tego rodzaju wymianie. Przypuszczam, że więk- wartościowego i z tego powodu ich kawałki stanowiły szość czytelników zdążyła już dostrzec pokusy, jakie rodzi bardzo wygodne narzędzie handlu. Na kawałkach metali zaczęto tłoczyć różne wzory, w wyniku czego przeobraziły ten rodzaj transakcji? Jeśli hodowca kur wie, że upłynie jakiś czas, zanim się one w monety. Czystość metalu użytego do ich produkbędzie musiał wymienić swój skrypt na prawdziwe kury, cji gwarantował ten, który tłoczył na nich wzory. Wartość lub jeśli sądzi, że niektóre z jego skryptów będą krążyły monet była początkowo określana ilością i czystością bez końca i nigdy nikt się z nimi nie zgłosi z żądaniem metalu w nich zawartego. Złoto było rzadkim i popularwymiany ich na rzeczywisty towar, może ulec pokusie nym metalem, tak więc monety wykonane ze złota miały wystawienia skryptów na większą ilość kurczaków, niż ich większą wartość i większą siłę nabywczą niż na przykład faktycznie posiada, przypuszczając, że zdąży na czas wyho- monety miedziane. Metalowe monety stały się popularnym narzędziem dować ich tyle, na ile wystawił skrypty. wymiany, ponieważ były trwałe i można było kontrolować Pokusa zaczyna drążyć hodowcę kur. Hodowca kur ma dużą rodzinę i na najbliższym jej ich ilość. Stwarzały one jednak pewne problemy. W rzezgromadzeniu chce wywrzeć duże wrażenie na swoich czywistości ludzie wymieniali kawałki metalu na inne krewniakach wydając wystawne przyjęcie. Idzie więc na dobra. Stworzyło to nienaturalne zainteresowanie merynek, gdzie wypisuje skrypty na nie wyhodowane jeszcze talami. Zbieranie monet oraz metali, z których były kurczaki, pobierając w zamian dobra od innych kupców. one produkowane, stało się obsesją wielu ludzi pochłaTeraz sprawy mogą przybrać różny obrót. Hodowcy kur niającą cała ich energię, która mogła być wykorzystana LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000 NEXUS • 45

ze znacznie większym pożytkiem w tworzeniu różnych kredytowa jego pokwitowań ulegała zniszczeniu. Jeśli dóbr i usług. System ten dawał również nieproporcjonal- jednak złotnik prowadził swoje operacje z ostrożnością, nie wielką siłę tym, którzy posiadali dużo metalowych mógł się znacznie wzbogacić, nigdy nie wytwarzając nic monet, mimo iż inne produkty, takie jak na przykład wartościowego. Nieuczciwość tego systemu jest oczywista. Jeśli na żywność, były warte znacznie więcej. Osoba posiadająca metalowe monety mogła od razu otrzymać dowolne pro- każdy worek zdeponowanego u złotnika złota, ludzie byli dukty lub usługi, natomiast rolnik musiał przejść przez mu winni równowartość czterech worków, to ktoś musiał pośredni stopień transakcji, wymieniając najpierw swoje na tym tracić. Wraz ze wzrostem ogólnego długu należprodukty na monety i dopiero za nie dokonać zakupów. nego złotnikowi, coraz więcej prawdziwych dóbr i zasobów Metale monetarne zlały się z pieniądzem papierowym stawało się jego własnością. Nigdy nie wytwarzając żadw siedemnastym wieku, tworząc pierwowzór naszego nych dóbr materialnych i żądając coraz większego w nich współczesnego systemu monetarnego. Tymi, którzy tego udziału poprzez swoje papierowe pokwitowania, złotnik dokonali, byli rzekomo złotnicy. To oni posiadali zwykle stawał się ekonomicznym pasożytem. Wynikiem takiego najmocniejsze sejfy i kasy pancerne w mieście. Z tego postępowania było bogacenie się ostrożnych, przeobrażopowodu wielu ludzi oddawało im w depozyt swoje monety. nych w bankierów, złotników kosztem ubożenia pozoZłotnicy wystawali depozytariuszom pokwitowania, które stałych członków społeczeństwa. Zubożenie to przejawiało zawierały przyrzeczenie wypłacenia na żądanie ich okazi- się w postaci znacznego ograniczenia potrzeb lub konieczciela takich ilości złota i srebra, jakie były w nich wymie- nością zwiększenia wysiłku niezbędnego do zgromadzenia nione. Każde z takich pokwitowań było w rzeczywistości środków potrzebnych do zapłacenia długu zaciągniętego banknotem, który mógł być w obiegu dopóty, dopóki jego u bankiera. Jeśli złotnik nie był wystarczająco ostrożny właściciel nie zwrócił się do złotnika z żądaniem jego i jego monetarna bańka mydlana pękała, ludzie z nim związani cierpieli z powodu destabilizacji spowodowanej wymiany na określoną ilość kruszcu. Złotnicy dokonali ważnego odkrycia. W normalnych przez upadek jego banku oraz spadku wartości jego pokwitowań, które wciąż znajdowarunkach jedynie od 10 do 20 wały się w obiegu. procent pokwitowań, które wystaZłotnicy dokonali ważnego Tak wyglądały narodziny wili, wracało do nich z żądaniem odkrycia. W normalnych współczesnej bankowości. Wielu wymiany na zdeponowane kruszludzi sądzi, że jest to system ce. Reszta krążyła wśród ludzi warunkach jedynie od 10 do z gruntu nieuczciwy. I mają rację, w charakterze pieniądza i to z do20 procent pokwitowań, które bowiem system ten wywołuje spobrym skutkiem. Papier był łatwiejwystawili, wracało do nich łeczną i ekonomiczną destabilizaszy do noszenia od ciężkich monet z żądaniem wymiany na cję. Mimo to wszystkie główne i ludzie czuli się bezpieczniej bęświatowe współczesne systemy dąc w posiadaniu pokwitowań zazdeponowane kruszce. Reszta monetarne i bankowe działają miast faktycznego złota i srebra. krążyła wśród ludzi w oparciu o wariacje bardzo blisZłotnicy szybko zdali sobie spraw charakterze pieniądza kie systemowi, który właśnie opiwę, że mogą wypożyczać zdeponosałem. wane metale na procent i w ten i to z dobrym skutkiem. W siedemnastym wieku włoski sposób zarabiać pieniądze jako dom bankowy Medyceuszy zapropożyczkodawcy. Udzielając takich pożyczek, złotnicy przekonywali pożyczkobiorców, aby ponował, aby złoto stanowiło ekwiwalent wszelkich walut brali pożyczki w formie pokwitowań a nie rzeczywistego papierowych. Złoto było reklamowane jako doskonała kruszcu. Pożyczkobiorca mógł następnie puścić w obieg podstawa papierowego pieniądza ze względu na jego otrzymane pokwitowanie posługując się nim jak pienią- rzadkość i zapotrzebowanie. Taki był początek „standardu dzem. W ten sposób nasz hipotetyczny złotnik stworzył złota”, w którym wartość wszelkich dóbr i usług była „pieniądze” (pokwitowania) o dwukrotnie wyższej warto- odniesiona do wartości złota (czasami srebra). Standard ści niż wartość kruszcu zdeponowanego w jego sejfie: złota był na pewno doskonałym pomysłem dla tych, którzy pierwszą część tych pieniędzy (pokwitowań) otrzymał de- posiadali go dużo, lecz jednocześnie wykreował sztuczną pozytariusz, a drugą pożyczkobiorca. Złotnik nie był właś- zależność od towaru, który nie jest tak samo użyteczny jak cicielem zgromadzonego w jego sejfie kruszcu, a mimo to inne. Oparcie całego systemu monetarnego na wartości w wyniku prostej czynności zapisania kawałka papieru jednego towaru jest lepsze niż oparcie go na niczym. doprowadził do stanu, w którym ktoś jest mu winien Nawet w warunkach istnienia standardu złota wartość pieniądze równe wartości złota w jego sejfie. Złotnik może nominalna papierowego pieniądza znacznie przekraczała teraz kontynuować pisanie pokwitowań do punktu, w któ- wartość stojącego za nim złota, dlatego najlepszym rozrym ich ilość powracająca do niego z żądaniem zamiany wiązaniem jest uzależnienie ilości pieniędzy od wartości na kruszec nie przekracza rzeczywistej jego ilości zdepo- ogólnego produktu całego narodu, dzięki czemu stają się nowanej w jego sejfie. W typowych przypadkach złotnik one dokładnym jej odzwierciedleniem. Gdy już ustanowiono standard złota, zaczęto uważać wystawiał pokwitowania na wartość cztero- lub pięciokrotnie przekraczającą rzeczywistą wartość zdeponowanego papierowy pieniądz za „tak samo dobry, jak złoto”, ponieważ można go było wymienić na prawdziwe złoto. Wywou niego kruszcu. Mimo iż powyższa operacja dawała duże zyski, nie była łało to fałszywe poczucie bezpieczeństwa. W miarę przypozbawiona pewnych mankamentów. Jeśli do złotnika bywania na rynku opartego na złocie pieniądza jego wracało zbyt dużo pokwitowań w celu wymiany na kruszec wartość stopniowo spadała, wywołując w konsekwencji w zbyt krótkim czasie lub gdy dłużnicy złotnika ociągali się stałą inflację. Właściciele złota i bankierzy musieli puszze spłatą długów, wówczas następował krach. Zdolność czać w obieg stałą ilość banknotów, ponieważ był to 46 • NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

skuteczny sposób na osiąganie zysków. Dopóki bankierzy działali z ostrożnością, dopóty wiara ludzi w wartość pieniądza nie ulegała zachwianiu i jego twórcy mogli wyprzedzać nieuniknioną inflację i cieszyć się ogromnymi zyskami z tego procederu. Jeśli jednak drukowali za dużo pieniędzy i zbyt wiele ich wracało do nich, mogli w skrajnym przypadku ratować swoje złoto dewaluując wartość swojego pieniądza. W ten sposób łatwo ulegające inflacji papierowe pieniądze, nawet przy ustanowionym standardzie złota, były źródłem bogactwa i siły tych, którzy je tworzyli. System ten zrodził ogromne zadłużenie, ponieważ większość „stworzonych z niczego” pieniędzy puszczona została w obieg w charakterze pożyczek, które należało zwrócić bankierom. Jeśli ludzie nie pożyczali od banków, to bardzo mało nowego pieniądza wchodziło na rynek i następował zastój ekonomiczny. Ten sposób tworzenia pieniądza zniszczył oczywiście prawdziwy cel jego wprowadzenia, którym była reprezentacja wartości rzeczywiście istniejących dóbr handlowych. Podlegający inflacji pieniądz umożliwia niewielkiej grupie ludzi gromadzenie w swoim ręku prawdziwych bogactw, którymi są wartościowe dobra i usługi wytwarzane przez innych ludzi, poprzez zwyczajne drukowanie papieru i stopniowe obniżanie jego wartości przy pomocy inflacji. Prowadzi to do tego, że pieniądze same w sobie stają się towarem, którym można manipulować w swoisty sposób, najczęściej ze szkodą dla procesu produkcji i wymiany. W początkowych założeniach pieniądz miał wspomagać system, a nie dominować nad nim i kontrolować go. Opisany wyżej inflacyjny papierowy pieniądz stał się nową „wiedzą” wprowadzoną przez rewolucjonistów spod znaku Bractwa. Najwcześniejsza wersja tego systemu została wprowadzona w Holandii w roku 1609, kiedy to Holendrzy i Hiszpanie zawarli rozejm kończący Wojnę Osiemdziesięcioletnią. W wyniku rozejmu utworzono niepodległą Republikę Holenderską i jeszcze w tym samym roku założono oficjalnie Bank Amsterdamski. Będąc prywatną własnością rozwinął on działalność opartą na wyżej opisanym systemie inflacyjnego pieniądza papierowego. Kierowała nim grupa finansistów, którzy połączyli swoje zasoby metali szlachetnych w celu stworzenia podstawowych aktywów banku. Na mocy wcześniej zawartego porozumienia z holenderskim rządem bank ten pomógł siłom holenderskim w zakończeniu wojny z Hiszpanią poprzez puszczenie w obieg czterokrotnie większej ilości pieniędzy niż wartość jego podstawowych aktywów. Dzięki tym „skredytowanym w 3/4 niczym” pieniądzom holenderskie magistraty mogły finansować konflikt. W tym miejscu ujawnia się główny cel utworzenia inflacyjnego pieniądza papierowego, którym jest umożliwienie narodom prowadzenia wojen i ich przedłużania. Ponadto utrudnia on ludziom wysiłki związane z utrzymaniem własnej egzystencji w warunkach nowoczesnej ekonomii z powodu masowego zadłużenia i pasożytniczego przejmowania dóbr wywoływanego przez ten system. Co więcej, stała inflacja zmniejsza wartość pieniędzy znajdujących się w posiadaniu ludzi, dzięki czemu wartość zgromadzonych przez nich dóbr stopniowo maleje. Dzięki systemowi papierowego pieniądza cele Nadzorców wyrażone w opowieściach o Raju i Wieży Babel zostały znacznie rozszerzone. Sukces Banku Amsterdamskiego zachęcił inne narody do utworzenia podobnych instytucji. Najbardziej znaczącą z nich stał się założony w roku 1694 Bank Anglii. Bank LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

Anglii ustanowił wzorzec centralnych banków, który trwa do dziś. Uczynił on to poprzez udoskonalenie holenderskiego systemu inflacyjnego pieniądza papierowego. System Banku Anglii był konsekwentnie powielany przez inne narody, często w wyniku rewolucji kierowanych przez ważnych członków sieci Bractwa. Światowa reformacja ogłoszona w Fama Fraternitis była już dobrze zaawansowana pod koniec XVII wieku, a „nowy pieniądz”, jak się później przekonamy, był znaczącym elementem tego postępu. s Przełożył Jerzy Florczykowski

NEXUS • 47

M
Wielu ludzi, którzy przeżyli bliskie spotkanie z UFO i ich pozaziemskimi załogantami, doznało nagłych uzdrowień z chronicznych dolegliwości i ma na to dowody w postaci zeznań świadków i dokumentacji medycznej.

imo ulotnej natury NOLi, badacze zdołali zgromadzić wiele dowodów, w tym relacje naocznych świadków, fotografie, filmy, odczyty radarowe, fragmenty metali, ślady lądowań, efekty natury medycznej, elektromagnetycznej, reakcje zwierząt i wreszcie tysiące stron rządowych dokumentów. Te liczne materiały to wciąż za mało dla sceptyków, aby ich przekonać. Prawdę powiedziawszy wszyscy czekamy na „strzał z grubej rury”, który dowiedzie ostatecznie prawdziwości istnienia NOLi. Jednym z argumentów, które mogą dokonać tego przełomu, są dowody medyczne. Najczęściej badania nad dowodami tego typu ograniczały się do obrażeń powstałych na skutek spotkania z NOLem, natomiast niewielką uwagę zwracano na efekty pozytywne. Tymczasem okazuje się, że istnieje ponad sto udokumentowanych przypadków uzdrowień dokonanych przez NOLe. Pojęcie to możemy zdefiniować jako pozytywną fizjologiczną reakcję na spotkanie z NOLem. Co więcej, przy dokładniejszym sprawdzeniu okazuje się, że z przypadkami tego typu zetknął się praktycznie każdy poważniejszy badacz zjawiska NOLi. Czy zatem uleczenia dokonywane przez NOLe są owym „strzałem z grubej rury”. Czy stanowią najlepszy dowód, który zdoła przekonać świat, że NOLe są tutaj. Istnieje mnóstwo materiałów potwierdzających uzdrowienia przez NOLe, ale jaki właściwie powinien być ten najlepszy dowód? Czy za najbardziej wiarygodny należy uznać przypadek z udziałem powszechnie szanowanych świadków? A może taki, w którym świadków było najwięcej? Albo taki, gdzie lekarze zdiagnozowali stan przed i po zdarzeniu? Co powinno się robić z przypadkami, w których nie ma innych dowodów prócz twierdzenia świadka, że został uleczony przez obce istoty, po badaniu którego okazuje się, że wszelkie symptomy choroby zniknęły bez śladu? Idealny przypadek powinien zawierać wszystkie wymienione elementy. Wszyscy wiemy jednak, że w realnym świecie sprawy rzadko przybierają idealny obrót. Badacze NOLi usiłują poskładać tę ogromną układankę, cały czas mając świadomość, że brakuje im co najmniej połowy elementów! Dysponując przeszło stu przypadkami uzdrowienia przez NOLe, nie powinno się mieć problemów ze znalezieniem kilku solidnie udokumentowanych spraw. Poniżej przedstawiam 10 przypadków, które moim zdaniem najsilniej wspierają tezę o uzdrawianiu przez NOLe. Każdy z nich został wybrany z innych powodów. PRZYPADEK 011: Rak Tę pochodzącą z roku 1957 sprawę po raz pierwszy ujawnił brazylijski dziennikarz João Martins i znany badacz zjawiska NOLi Olavo T. Fontes, oficjalny badacz medyczny NOLi z ramienia brazylijskiego rządu. Według ich raportu córka pewnego wpływowego i zamożnego człowieka cierpiała na raka żołądka. Lekarze przewidywali, że dziewczyna wkrótce umrze. Tymczasem chora na oczach rodziny i służącej, została uzdrowiona przez obce istoty. Historia ta nigdy nie wyszłaby na jaw, gdyby służąca nie napisała listu do pewnego badacza NOLi. Oto fragmenty jej listu: ...Osobiście widziałam to, o czym piszę. Nie wiem, czy pan mi uwierzy, zapewniam jednak, że wszystko, o czym chcę opowiedzieć, jest prawdą... Córka moich pracodawców chorowała na raka żołądka. Była poważnie chora, ja zaś zostałam zatrudniona między innymi po to, aby jej doglądać, to znaczy panienki Lais... Bardzo dobrze pamiętam wieczór 25 października. Wszyscy spodziewali się, że panienka Lais właśnie umrze, ponieważ cierpiała straszliwe bóle. Zastrzyki już nic nie pomagały. Jej ojciec śpiewał modlitwę, kiedy nagle, gdzieś z boku rozbłysło ostre światło i rozjaśniło cały dom. Przebywaliśmy akurat w pokoju LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

Preston E. Dennett
Copyright  1996, 1998

6815 Remmet Avenue #322 Canoga Park, CA 91303 USA Tel.: (818) 348 3892

48 • NEXUS

Prawdopodobnie najważniejszym aspektem tego przypanienki Lais, którego okno wychodziło na stronę, z której padku jest oczywista szczerość listu. Całe to skomplikowapadało światło. Wewnątrz świeciła tylko mała nocna ne zajście jest jednym z pionierskich przykładów uzdralampka przy łóżku. wiania przez NOLe. — Spójrzcie — zawołał Julinho, brat umierającej dziewczyny, gdy podbiegłszy do okna zobaczył otoczoną przez PRZYPADEK 016: Błonica światło dyskokształtną maszynę. Urządzenie nie było zbyt Przypadek ten omówił w swojej książce Secret Life duże, ja zaś nie jestem na tyle wykształcona, aby z daleka (Tajemne życie) dr David Jacobs. Główny świadek wystąpił określić, jakie były jego prawdziwe wymiary. Wiem tylko, w niej pod pseudonimem Lynn Miller, jednak później że nie było zbyt duże... autor ujawnił jej prawdziwe nazwisko, Alice Haggerty. Nagle w tamtym obiekcie otworzył się automatyczny W roku 1962, mając sześć lat, Alice została zaatakowaluk i ukazały się w nim dwie małe istoty. Podeszły do domu, na przez błonicę, chorobę, która nierzadko kończy się natomiast trzecia pozostała w luku dysku... tragicznie. Rodzice nie pozwolili z pobudek religijnych Na rękach miały coś w rodzaju rękawic. Ich komzaszczepić jej w dzieciństwie. Z tych samych powodów nie binezony były białe i robiły wrażenie grubych. Na piersi, po pozwolili zabrać jej do szpitala. Wezwali lekarza do domu, bokach i na mankietach lśniły jasnym blaskiem. Nie wiem, ten zaś stwierdził, że stan Alice jest bardzo poważny. jak to wyjaśnić. Zbliżyły się do jęczącej z bólu panienki Lais. Mimo to rodzice dziewczynki nie zmienili zdania. Chora miała szeroko otwarte oczy, lecz zupełnie nie rozuW ciągu następnych dwóch tygodni stan chorej stale się miała, co się wokół niej dzieje... pogarszał. Lekarz odwiedzał ją codziennie, aż podczas Ci „ludzie” popatrzyli na mnie bez słowa, a następnie kolejnej wizyty oznajmił jej matce, że nie sądzi, by Alice stanęli przy łóżku panienki Lais i na okrywającej ją przeżyła noc. mlecznej pościeli ułożyli przyniesione ze sobą instrumenty. Tak się jednak składało, że Alice była wziętą, Przywołali gestami mojego pracodawcę i jeden z nich przeżywała kilkakrotnie w swoim życiu proces wzięcia. przytknął dłoń do jego czoła i za pomocą niebieskawego Owego krytycznego wieczoru zoświatła, jakie wypełniło całe wnętstała prawdopodobnie wzięta rze, „omówił” z nim przypadek pa„Ten sam «człowiek» przez przyjaznych obcych, których nienki Lais. Zobaczyliśmy całe wyciągnął inny, wydający opisała jako „anioły w białych wnętrze jej żołądka. Ten sam „człoszatach ze srebrnymi pasami”. wiek” wyciągnął inny, wydający jajakieś dźwięki instrument, Pamięta, że została przetransporkieś dźwięki instrument, po czym po czym skierował go towana do wnętrza NOLa, gdzie skierował go w stronę brzucha w stronę brzucha dziewczyny. obce istoty powiedziały jej, że dziewczyny. Zobaczyliśmy wtedy Zobaczyliśmy wtedy ten zostanie wyleczona. Poruszali woten nowotwór. Operacja trwała kół jej ciała małym, „podobnym około pół godziny... Potem dali „oni” nowotwór. Operacja trwała do różdżki urządzeniem”, a pomojemu pracodawcy kulę wykonaną około pół godziny... Potem tem kazali jej stanąć wewnątrz z metalu wyglądającego jak niedali «oni» mojemu „dużego, niebieskiego cylindra” rdzewna stal zawierającą około 30 pracodawcy kulę wykonaną z małym okienkiem. Obce istoty małych, białych pigułek. Żeby całpatrzyły, jak emitowane z wierzkowicie odzyskać zdrowie, chora z metalu wyglądającego jak chołka cylindra jasne światło sięmiała dostawać jedną pigułkę nierdzewna stal zawierającą gało coraz niżej, aby zatrzymać się dziennie. około 30 małych, białych w odległości około ośmiu cali (20 Jakiś czas później panienka Lais pigułek”. cm) od jej głowy. Potem światło udała się do swojego lekarza, który cofnęło się i Alice otrzymała potwierdził, że jej nowotwór został polecenie opuszczenia cylindra. wyleczony... Według Jacobsa obce istoty „poinformowały ją rzeczoSkazana na śmierć z powodu raka żołądka panienka Lais wym tonem, że teraz jest zdrowa i «oczyszczona»”. Nazostała ocalona przez instrument w kształcie latarki, który stępnie poddali ją szeregowi typowych procedur, jakie emitował „rozpuszczające” nowotwór promienie. Tamte isczęsto są przeprowadzane na pokładzie NOLi. Nazajutrz toty uratowały życie panienki Lais i jeszcze tej samej nocy rano matka zastała ją na podłodze zajętą zabawą, jak wróciły do swojej maszyny, którą gdzieś odleciały. gdyby wszystko było w najlepszym porządku. Matka i lePrzypadek ten jest ważny z wielu powodów. Po pierw- karz kazali Alice położyć się natychmiast do łóżka, lecz po sze, była to jedna z najwcześniejszych relacji udostęp- chwili stwierdzili, że jej błonica minęła bezpowrotnie, nie nionych opinii publicznej, a zatem nie mogła zostać pozostawiając najmniejszych śladów. Przypadek ten jest ważny z oczywistych względów. Po skażona przez inne doniesienia. Po wtóre, świadkami zdarzenia była cała rodzina oraz służąca. Po trzecie, pierwsze, występuje w nim dziewczynka, u której lekarz pacjentka, u której rozpoznano śmiertelną odmianę no- stwierdził zaawansowane stadium błonicy. Będąc o krok wotworu, w cudowny sposób wyzdrowiała – niewątpliwie od śmierci, dziecko przeżyło klasyczne spotkanie z NOna skutek spotkania z NOLem. Później lekarze stwierdzili, Lem. Rankiem następnego dnia, zaledwie kilka godzin po że jest wolna od raka, a więc o oszustwie nie może tu być tym zajściu, opiekujący się nią lekarz stwierdził, że jest mowy. Jeszcze jeden interesujący aspekt tej sprawy, to zupełnie zdrowa. Co więcej, świadek doskonale pamięta ślady materialne. Istnieją jeszcze co najmniej dwa udoku- procedurę, która doprowadziła do ustąpienia choroby. mentowane przypadki, w których ludzie otrzymali od Takiego dowodu nie można zignorować. Na korzyść tej sprawy przemawia dodatkowo fakt, że obcych istot lekarstwo. W obu zachowano ich próbki do została ona wyczerpująco zbadana nie tylko przez Davida badań. LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000 NEXUS • 49

Na krótko przed zakończeniem swojego dyżuru 7 grudnia pięciu obserwatorów ze zdumieniem spostrzegło „dwie wielkie, przyćmione, żółte kule w odległości około stu metrów od siebie”. Laritzen momentalnie wpadł w trans, oddalił się od grupy i nawiązał telepatyczny PRZYPADEK 017: Rana na ciele Historia ta jest powtarzana w licznych poświęconych kontakt z załogą NOLa. Dowiedział się od nich między NOLom książkach oraz artykułach, stając się klasycznym innymi, że posiada wielką moc pomagania innym ludziom. Po wyjściu z transu, Lauritzen usłyszał nawoływania przykładem uzdrowienia przez NOLa. 3 września 1965 roku dwaj policjanci, Robert W. Goode i Billy McCoy, kolegów. Pobiegł w ich kierunku i z miejsca zorientował spostrzegli przejeżdżając nie opodal Damon w Teksasie, się, że stan jego zdrowia uległ radykalnej poprawie. — Biegłem i biegłem z taką masywny obiekt, który świecąc rószybkością, że przyjaciele nie możnokolorowymi światłami wzbił się Rozejrzawszy się dookoła, gli za mną nadążyć. Musiałem na w górę i zawisł w powietrzu. nich zaczekać i wtedy zrozumiaNieoczekiwanie nie zidentyfispostrzegł dwa świecące łem, że zostałem wyleczony z zakowany obiekt przemieścił się nad dyski wiszące w powietrzu palenia wątroby. samochód, a następnie wypuścił przed wejściem do pokoju Kierując się rozsądkiem pow dół strumień światła. Promień syna. Na jego oczach zlały szedł do lekarza, który oznajmił trafił Goode’a w lewe ramię. (Dwa mu, że jego choroba całkowicie dni wcześniej został ukąszony w lesię w jeden dysk, który ustąpiła. wy palec wskazujący przez należąwysłał silny strumień — Przeszedłem badania medycego do syna małego aligatora. światła skierowany na jego czne, nie wspominając rzecz jasna W momencie zajścia z NOLem klatkę piersiową. o tym kontakcie. Ku zaskoczeniu palec był obolały, spuchnięty i zalekarzy okazało się, że moja wątwinięty w bandaż). Oszołomiony i wstrząśnięty, roba straciła owe 10 centymetrów, — Wnętrze wozu zalało jasne obudził żonę i opowiedział jej wracając do normalnych rozmiaświatło — powiedział Goode. o tym, co przed chwilą zaszło. rów. Testy krwi potwierdziły, że — Czułem płynące z niego ciepło. obecnie funkcjonowała prawidłoBezzwłocznie zabraliśmy się stamKobieta natychmiast wo... a przecież jeszcze niedawno tąd. zauważyła, że rana na kostce była chora. W pewnym momencie Przerażeni policjanci pospieszmęża zupełnie zniknęła... była nawet powiększona aż o 16 nie odjechali. minął również paraliż... centymetrów. Teraz mam zdrową Po jakimś czasie Goode spowątrobę. Jestem niezmiernie strzegł, że palec już go nie boli. wdzięczny temu NOLowi za wyle— Nagle dotarło do mnie, że nie czuję bólu i ściągnąłem bandaż. Po ukąszeniu nie było czenie mnie z przewlekłej choroby... Bóg mi świadkiem, że mówię prawdę. najmniejszego śladu. Relacja ta jest wyjątkowa wśród przypadków uzdro— Opuchlizna zeszła, a palec wyglądał o wiele lepiej. wień przez NOLe, ponieważ uleczony został badacz tego — Potwierdził relację Goode’a McCoy. Po pewnym czasie policjanci wrócili na miejsce tego zjawiska. Nie można przejść do porządku dziennego nad zdarzenia i ku swemu zdumieniu odkryli, że NOL wciąż faktem, że w wyniku spotkania z NOLem uleczone zostało tam tkwił. W końcu sporządzili raport dla sił powietrz- tak zwane „chroniczne” schorzenie. Wiarygodność tej nych i zostali gruntownie przesłuchani przez majora L.R. historii zwiększa również obecność czterech świadków. No Leacha z bazy sił powietrznych w Ellington, który i są jeszcze wyniki badań lekarskich potwierdzające, że ostatecznie stwierdził, że rzeczywiście uczestniczyli istotnie wydarzyło się coś niezwykłego. w spotkaniu z nie zidentyfikowanym obiektem latającym. Wiadomość o tej sprawie przedostała się do prasy i obaj PRZYPADEK 021: Rana i częściowy paraliż Większość uzdrowień obejmuje ludzi o niewielkiej stali się wkrótce rozchwytywani, a ich przeżycia pobądź żadnej wiedzy medycznej. Zdarzają się jednak wyjąwszechnie znane. Przypadek ten jest ważny nie tylko ze względu na dużą tki. W kolejnej historii uleczony został właśnie lekarz. 2 listopada 1968 roku pewnego lekarza mieszkającego wiarygodność i dobrą reputację obu policjantów, ale również dlatego, że został dogłębnie przeanalizowany przez we francuskich Alpach obudziły o czwartej nad ranem majora sił powietrznych, który nie znalazł w ich relacjach krzyki syna. Rozejrzawszy się dookoła, spostrzegł dwa słabych punktów. Niedorzecznością byłoby zignorowanie świecące dyski wiszące w powietrzu przed wejściem do pokoju syna. Na jego oczach zlały się w jeden dysk, który tak mocnego materiału dowodowego. wysłał silny strumień światła skierowany na jego klatkę piersiową. PRZYPADEK 019: Zapalenie wątroby W chwili tego zdarzenia człowiek ten cierpiał na częśPoniższa historia jest niezwykła z wielu powodów. 7 grudnia 1967 roku duński badacz Hans Lauritzen uczes- ciowy paraliż prawej ręki oraz nogi, który był skutkiem tniczył wraz z czterema kolegami w obserwacji nieba obrażeń doznanych przed wielu laty podczas wojny algierskiej. Miał ponadto jeszcze zupełnie świeże skaleczenie na w nadziei wypatrzenia NOLi. W lutym 1966 roku przeszedł ciężkie zapalenie wątro- kostce, które powstało trzy dni wcześniej, kiedy to podczas by, wskutek czego musiał udać się na rentę. W czasie rąbania drzewa siekiera wyślizgnęła się mu z dłoni i mocwspomnianej obserwacji był mocno osłabiony i miał po- no uderzyła w kostkę, która wciąż była mocno opuchnięta i bolała. większoną o 10 centymetrów wątrobę. Jacobsa, ale i przez samą Alice. Jej wagę podnosi również to, że jest to jedyny opisany w raportach przykład uzdrowienia z błonicy. 50 • NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

Oszołomiony i wstrząśnięty, obudził żonę i opowiedział jej o tym, co przed chwilą zaszło. Kobieta natychmiast zauważyła, że rana na kostce męża zupełnie zniknęła. Następnego ranka lekarz odkrył, że minął również paraliż i może chodzić bez powłóczenia nogą. Mógł nawet wrócić do gry na pianinie, której oddawał się z zapałem, zanim został sparaliżowany. Przypadek ten jest ważny nie tylko dlatego, że dotyczy lekarza, ale również dlatego, że uleczenie poddane było weryfikacji niezależnego świadka bezpośrednio po zajściu.

PRZYPADEK 029: Zęby Przypadek ten jest bardzo wiarygodny z uwagi na dużą ilość materialnych dowodów. 30 grudnia 1972 roku nocny stróż Ventura Maceiras z Argentyny widział wiszące nad PRZYPADEK 054: Zmiany skóry Poniższy przypadek zasługuje na uwagę przez wzgląd swoim domem jaskrawe światło, wewnątrz którego dostrzegł metalowy pojazd z otworami. W chwilę po rozpo- na oczywistą szczerość świadka, wyraźne zmiany fizjoczęciu obserwacji w Maceirasa uderzył „silny rozbłysk”, logiczne wywołane bliskim spotkaniem, a także obecność większej liczby świadków. którego źródło znajdowało się na spodzie pojazdu. 20 marca 1988 roku profesor Studiów Indiańskich Przez kilka tygodni po tym zajściu Maceiras cierpiał na szereg niepokojących symptomów zdających się wskazy- Uniwersytetu Południowej Dakoty, John Salter jr., przejewać na promieniotwórcze skażenie – wypadanie włosów, żdżając późną nocą wraz z synem w okolicy Richland Center w stanie Wisconsin doznał bóle głowy, mdłości, biegunkę, pobliskiego spotkania z NOLem, drażnienie oczu oraz „czerwone, W roku 1991 w stolicy stanu któremu towarzyszyło zjawisko lunabrzmiałe krosty” na szyi. Lekaki czasowej. Obaj zapamiętali, że rze nie potrafili ustalić przyczyny Georgia, Atlancie, lekarze obce istoty poddały ich badaniom. tego stanu rzeczy i kiedy Maceiras wykryli u wziętej, Alicii Salter pamiętał ponadto, że w trawyjaśnił, że jest to efekt spotkania Hansen, torbiel i wyznaczyli kcie tych badań otrzymał jakieś z NOLem, nie pozostało im nic zastrzyki. innego, jak tylko uwierzyć w tę jej termin chirurgicznego Niemal natychmiast po tym historię. Takich symptomów nie zabiegu. Na krótko przed zdarzeniu zaobserwował u siebie można było po prostu symulować. nim doszło do bliskiego wiele istotnych zmian fizjologiczNa potwierdzenie tego zajścia spotkania, podczas którego nych. Były one tak widoczne, że istnieje cały szereg dowodów mauczony zaczął je bacznie śledzić, terialnych. W miejscu, gdzie unosił Alicia została wyleczona dzięki czemu wyodrębnił poprawę się obiekt, osmalone zostały wierzi torbiel zniknęła w osiemnastu obszarach obejmuchołki trzydziestometrowych w zdumiewający sposób. jącą „lepsze napięcie skóry, popradrzew eukaliptusowych. Kot Mawę krążenia, wzroku, szybsze krzeceirasa zniknął w momencie, gdy pnięcie krwi przy skaleczeniach, z pojazdu wystrzelił promień. Zwierzę pojawiło się ponownie po upływie 48 dni, a na szybszy wzrost oraz pogrubienie paznokci i włosów”. Na jego grzbiecie widniały ślady poważnych poparzeń. W nie- tym jednak nie koniec. Salter pisze: „...wiele zmarszczek wielkim strumieniu przepływającym w miejscu zdarzenia na twarzy zniknęło bez śladu, a inne ciągle się zmniejszają; z nieznanych powodów doszło do masowego śnięcia moja twarz uległa zwężeniu, a szyja zeszczuplała (co w pewnym stopniu dotyczy całego ciała), czemu nie towasumów. Dowodów było tak wiele, że aż zwróciło to uwagę rzyszą żadne «obwisłości». Mam też lepsze krążenie. władz. W ciągu miesiąca ponad sześćdziesiąt razy prze- Rozcięcia skóry zasklepiają się natychmiast i bardzo szybsłuchiwali go na przemian lekarze, policja, przedstawiciele ko się goją. Poziom energii mojego organizmu wyraźnie się podniósł; od marca 1988 roku nie miałem przeziębierządu, badacze zjawiska NOLi i inni urzędnicy. Upłynęło wiele tygodni, zanim Maceiras wyleczył się nia ani grypy i w ogóle nie chorowałem...” Chociaż Salter nie odwiedził lekarza w celu uzyskania z obrażeń spowodowanych przez spotkanie z NOLem. Niecałe dwa miesiące po tym zdarzeniu dał o sobie znać diagnozy, zmiany, jakim uległ, zostały z łatwością zauwaostatni i zarazem najbardziej niewiarygodny spośród wszy- żone przez wszystkich znajomych. Jego syn również stwiestkich symptomów, potwierdzony przez lekarzy, inżynie- rdził u siebie niektóre spośród przedstawionych powyżej rów, policję i zawodowych badaczy zjawiska NOLi. Był to symptomów. Salter aktywnie uczestniczy w ruchu na rzecz praw trzeci garnitur zębów, który zaczął mu wyrastać, mimo iż obywatelskich, jest też powszechnie szanowanym badamiał już 73 lata. Do pracy nad tym przypadkiem skierowano badacza czem zjawiska NOLi. Liczne zmiany fizjologiczne, oczywiNOLi Pedro Romaniuka, z uwagi na jego wysokie umieję- sta szczerość świadka, jak również fakt, że spotkanie tności nabyte podczas pracy w międzynarodowych liniach z NOLem może potwierdzić większa liczba świadków, lotniczych, a także udział w charakterze technicznego czynią z tego przypadku jeden z najbardziej zdumiewająeksperta w działalności Rady ds. Badania Wypadków cych, a zarazem wiarygodnych przykładów uzdrowienia przez NOLa. Lotniczych Sił Powietrznych Argentyny. LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000 NEXUS • 51

Odwiedziwszy Maceirasa w celu określenia jego stanu, Romaniuk odnotował: „Gdzieś około 10 lutego Maceiras zauważył, że z górnego dziąsła po lewej stronie zaczynają wyrastać mu nowe zęby. W momencie mojej wizyty mogłem stwierdzić wyrzynanie się dwóch zębów przednich oraz dwóch policzkowych, które osiągnęły już od dwóch do trzech milimetrów długości”. Przypadek ten jest ważny zarówno dlatego, że został poparty mnóstwem dowodów materialnych, jak i ze względu na to, że stanowi jedną z najbardziej drobiazgowo zbadanych spraw w historii ufologii. Dzięki starannemu udokumentowaniu stanowi niepodważalny, klasyczny przykład, wymieniany w niezliczonych publikacjach na temat NOLi.

lematycznym rejonie znaleziono masę nie będącą torbielą PRZYPADEK 071: Torbiel Jedną z najbardziej przekonujących form dowodu jest o wymiarach 1,6 na 0,6 cm”. Zabieg wyznaczono na 14 grudnia. Dzień wcześniej, 13 lekarska diagnoza. Między innymi dlatego przedstawiam grudnia, Morgana jechała samochodem razem z synem poniższą historię. W roku 1991 w stolicy stanu Georgia, Atlancie, lekarze i w pewnym momencie oboje ujrzeli unoszący się w powykryli u wziętej, Alicii Hansen, torbiel i wyznaczyli jej bliżu „biały, trójkątny pojazd”. — Mamo, patrz! — zawołał syn. — Och, to dobry znak, termin chirurgicznego zabiegu. Na krótko przed nim doszło do bliskiego spotkania, podczas którego Alicia widać, że nas chronią. Jesteśmy chronieni. Zobaczysz, nie została wyleczona i torbiel zniknęła w zdumiewający będziesz już miała żadnych problemów! Słowa te okazały się prorocze. Wieczorem Morgana sposób. Alicia wspomina: „Ta torbiel naprawdę mnie mart- odczuwała silny ból w okolicy guza. Chciała wstać z łóżka, wiła... diagnoza wykazała, że ją mam. Przysparzała mi ale nie była zdolna do jakiegokolwiek ruchu i po chwili sporo problemów. Lekarze zrobili mi rezonans magnety- straciła przytomność. Nazajutrz rano udała się prosto do szpitala na zabieg. czny i po uważnym obejrzeniu zdjęcia przedstawiającego Lekarz wkłuł się w podejrzaną masę, a następnie zrobił torbiel powiedzieli mi, że muszę wrócić na zabieg”. Alicia przypomina sobie częściowo, że na krótko przed prześwietlenie. Ku zaskoczeniu wszystkich, na nowym operacją miała bliskie spotkanie. Kiedy w wyznaczonym zdjęciu nie było śladu guza. Odszukano stare zdjęcie, gdzie widać go było bardzo wyraźnie. Dodatkowa ultraczasie zgłosiła się do szpitala, została mile zaskoczona. „No więc wróciłam do szpitala, żeby lekarze zrobili sonografia potwierdziła wynik rentgena – masa zniknęła. Hamilton napisał: „Radiolog jeszcze jedno badanie i upewnili i chirurg potwierdzili, że poprzedsię, że wszystko jest w porządku. Jeżeli komuś postawiono nia diagnoza wykazała obecność Kiedy czekałam na wyniki, podejakiejś stałej masy, jakie nie znikaszła do mnie pielęgniarka i powiediagnozę, że cierpi na ją ot tak sobie”. działa: «To wszystko jest takie dzichroniczną lub śmiertelną Tutaj także dysponujemy diagwne»... przepraszam, nie pielęgchorobę i jeśli osoba ta nozą sprzed zajścia i po nim, jak niarka, tylko osoba oglądająca przeżywa spotkanie również oświadczeniami radiologa zdjęcie. Lekarze oznajmili mi: «To i chirurga, z których jednoznaczjest naprawdę niezwykłe. Gdybyśz NOLem, a następnie nie wynika, że musiał nastąpić zamy nie widzieli wcześniejszego okazuje się, że choroba bieg. zdjęcia, bylibyśmy przekonani, że ustąpiła, to czyż nie pani nigdy nie miała żadnej torPRZYPADEK 089: Ślepota barw bieli. W pani jajowodach występujest to wspaniały dowód Przypadek ten dostarcza nieje płyn, dokładnie tam, gdzie uzdrawiającego działania zbitego dowodu na uzdrowienie przedtem była cysta. Płynu by nie NOLi? przez NOLa nie tylko dlatego, że było gdyby torbiel pękła. Taki płyn usunięte zostało chroniczne schojest zazwyczaj obecny po operarzenie, ale i dlatego, że fakt uzdrocji...» Wyglądało więc na to, że wienia został potwierdzony przez lekarza, u którego leczył przeszłam operację, choć nie miałam żadnego zabiegu”. Taki typ medycznych dowodów jest praktycznie nie do się świadek. Eddie X., mieszkaniec środkowo-zachodnich stanów podważenia. Diagnoza wykazała u Alicii torbiel, która niedługo potem w tajemniczy sposób zniknęła i jednocześ- USA, zwrócił się do badacza NOLi Johna Carpentera nie pojawiły się objawy jak po zabiegu operacyjnym, który z prośbą o zbadanie jego licznych wzięć. Wzięcia miały nie został wykonany. Przynajmniej nie przez ziemskich miejsce także podczas pracy Carpentera z Eddie’m. Badacz odnotował: „W trakcie prowadzonych przez lekarzy! Alicia przeżyła jeszcze kilka godnych odnotowania obcych badań usunięto prawe oko Eddie’ego. Świadek uzdrowień. Ponadto dysponuje szeregiem świadków swo- czuł, że wyjmują mu oko, a następnie wkładają z poich spotkań. Obecności płynu w jej jajowodach nie da się wrotem na miejsce. Potem oko było zaczerwienione i sprawiało ból. Nie zauważył przy tym, aby obcy umieścili wytłumaczyć inaczej jak przebytą operacją. w oczodole coś jeszcze. Skutkiem ubocznym tego zabiegu okazała się natomiast poprawa w postrzeganiu barw. Bez PRZYPADEK 078: Guz Poniższy przypadek został zbadany przez znanego ba- wątpienia obcy wyjmowali oko wyłącznie dla swoich celów, dacza zjawiska NOLi Williama Hamiltona jra. Na uwagę a nie po to, by mu pomóc. Tak więc niejako przy okazji zasługuje to, że świadek przeszedł diagnozę przed i po częściowo wyleczyli go ze ślepoty kolorów, na którą cierzdarzeniu, a ponadto zdołał uzyskać od swojego lekarza piał od urodzenia”. W celu lepszego udokumentowania tego przypadku historię choroby potwierdzającą, że rzeczywiście wydarzyCarpenter uzyskał oświadczenie okulisty Eddie’ego, ło się coś bardzo niezwykłego. Morgana van Klausen (pseudonim) z południowej w którym stwierdza on, że Eddie cierpiał na „głęboką Kalifornii przeżyła pod koniec lat osiemdziesiątych i na ślepotę kolorów”, która „ograniczyła się po tym zdarzeniu początku dziewięćdziesiątych kilka bliskich spotkań. do ślepoty koloru zielonego”. Twierdzenie Carpentera, że uzdrowienie miało „chara4 grudnia 1994 roku poszła do lekarza i dowiedziała się, że kter przypadkowy” zdaje się być wyłącznie czystą spekulama guza w prawej piersi. Bill Hamilton zanotował: „Zdjęcie rentgenowskie wy- cją. Niezbity pozostaje jedynie fakt, że doszło do wyleczekazało jakąś zmianę w pachowej części prawej piersi. nia chronicznej przypadłości, co zostało potwierdzone Przeprowadzono ultrasonografię tego obszaru. W prob- przez lekarza. 52 • NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

INNE CUDOWNE UZDROWIENIA PRZEZ NOLE/ISTOTY POZAZIEMSKIE Przytoczone dziesięć przypadków należy do najlepiej udokumentowanych uzdrowień będących dziełem NOLi. Oczywiście, nie zamykają one listy wiarygodnych zdarzeń tego typu. Obok nich bez trudu można by wymienić wiele innych. Wszystko zależy od tego, co uznamy za „najlepszy” dowód. Na przykład, do szczególnie efektownych należą wszystkie przypadki uleczenia raka i/lub ciężkich/chronicznych schorzeń. Jeżeli komuś postawiono diagnozę, że cierpi na chroniczną lub śmiertelną chorobę i jeśli osoba ta przeżywa spotkanie z NOLem, a następnie okazuje się, że choroba ustąpiła, to czyż nie jest to wspaniały dowód uzdrawiającego działania NOLi? Są też świadkowie utrzymujący, że posiadają historie swoich chorób sprzed i po zmianie, które to dokumenty w sposób jednoznaczny dowodzą autentyczności uleczenia. Dowody w sprawach nie do końca wyjaśnionych również potrafią być bardzo mocne – na tyle w każdym bądź razie, aby przekonać sąd. A jeśli nawet jakiś przypadek okaże się niedostatecznie udowodniony w takim bądź innym aspekcie, zawsze znajdzie się następna historia czekająca w kolejce, by wypełnić niszę. Czy sam fakt, że istnieje tak wiele doniesień o uzdrowieniach, nie stanowi dostatecznie mocnego dowodu? Istnieje niezliczona ilość innych przypadków, w których występuje ogromna liczba dowodów. Weźmy chociażby historię Ludwiga Pallmana wyleczonego z choroby wątroby przez obcą istotę w szpitalnej sali. Oddajmy głos Pallmanowi: „Czytelnicy mogą wszystko to sprawdzić. Stałem się cudownie ozdrowiałym pacjentem słynnego Szpitala Maison Française w stolicy Peru, Limie”. Po tym, jak Pallman odzyskał zdrowie, jego lekarz powiedział: „Jest pan zdrów jak ryba... to jest naprawdę niezwykłe. Wczoraj był pan schorowanym człowiekiem, a dziś sprawia pan wrażenie kogoś zupełnie innego”. Albo prześledźmy przypadek pewnego pragnącego zachować anonimowość mężczyzny z Finlandii urodzonego z wadą, która sprawiała, że jego wątroba była znacznie powiększona – aż do chwili bliskiego spotkania z NOLem. W raporcie z tego zdarzenia możemy przeczytać: „W trakcie badania lekarze stwierdzili, że jego wątroba uległa zmniejszeniu do normalnej wielkości”. W niniejszym artykule z pewnością mógłbym też powołać się na historię Freda White’a z Durham w Anglii, u którego wykryto dziurę w płucu i który został uzdrowiony przez obcą istotę podczas swojego pobytu w szpitalu. Nie posiadający się ze zdumienia lekarz powiedział White’owi: „Pańskie płuco jest pełne powietrza. Dziura, która tam była, zniknęła. Czegoś takiego jeszcze nigdy nie widzieliśmy”. Równie niewiarygodny przypadek uleczenia, tym razem wady serca, przydarzył się pewnemu anonimowemu mężczyźnie z południowej Kalifornii. Lekarze powiedzieli mu: „To jest zdumiewające. Wygląda na to, że coś równoważy skutki obecności wady, ale nie mamy pojęcia, co to takiego”. Jeszcze jeden znany, a nie wyjaśniony przypadek to uleczenie bezpłodności u byłego brytyjskiego policjanta, Alana Godfreya. Jego lekarz stwierdził: „Zupełnie nie wiem, jak to się stało. Pański stan uległ całkowitemu odwróceniu. Test pokazuje, że jest pan płodny i wszystko jest w normie”. LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

Można by też wymienić jeszcze wiele innych przypadków popartych oświadczeniami lekarzy, a także innymi materiałami dowodowymi. Wobec istnienia przeszło setki zarejestrowanych zdarzeń tego typu, w artykule tej wielkości brak na to po prostu miejsca, lecz ci, którzy zechcą szukać, znajdą w nich mnóstwo dowodów. Tym niemniej badacze NOLi nieustannie poszukują tego jednego przypadku, który rzuci na kolana wszystkich sceptyków dzięki wymowie nagromadzonych dowodów materialnych. Takie zdarzenie jest jednak dopiero przed nami, w przeciwnym bowiem razie istnienie NOLi zostałoby już przez wszystkich zaakceptowane. Liczne uzdrowienia oswajają jednak każdego z nas z możliwością istnienia istot pozaziemskich. Dzisiaj ufologią zajmuje się szereg dyscyplin naukowych, jak choćby astrofizyka czy psychologia. Zagadnieniom ufologii poświęcone są liczne konferencje, programy telewizyjne oraz niezliczone publikacje wszelkiego typu. Czy to się nam podoba, czy nie, NOLe tu pozostaną. W naszym interesie leży zatem zdobycie jak największej wiedzy na ich temat. I jeśli istoty pozaziemskie nadal będą odwiedzać naszą planetę, zdobycie ostatecznych dowodów pozostanie tylko kwestią czasu. Im więcej będziemy o nich wiedzieć, tym lepiej będziemy przygotowani. Kiedy dowody takie zostaną wreszcie znalezione, przyczynią się zapewne do zmian w naszym świecie oraz w sposobie, w jaki patrzymy na nasze miejsce we wszechświecie. Przyszłość ufologii zapowiada się doprawdy fascynująco. s O autorze:
Preston Dennett jest absolwentem anglistyki Kalifornijskiego Uniwersytetu Stanowego w Northridge. Jest badaczem terenowym największej amerykańskiej organizacji ufologicznej Mutual UFO Network oraz członkiem Citizens Against UFO Secrecy. Od roku 1986 opublikował ponad 50 artykułów i kilka książek, w tym UFO Healings (Uleczenia przez UFO; 1996) i One in Forty: The UFO Epidemic (Jeden na czterdziestu – epidemia UFO; 1997). Często i chętnie wygłasza odczyty. Mieszka i pracuje w południowej Kalifornii.

Przełożył Mirosław Kościuk

Czemu upieracie się przy noszeniu czapki tyłem do przodu?

Właśnie chcieliśmy zapytać cię o to samo.

NEXUS • 53

NOWE INFORMACJE NA TEMAT STRONY INTERNETOWEJ STWÓRCÓW SKRZYDEŁ
Od czasu opublikowania wywiadu zamieszczonego na stronie internetowej Stwórców Skrzydeł (patrz numery 4, 5 i 6 z roku 1999 polskiego wydania – przyp. red.), wielu czytelników zwróciło się do nas (chodzi redakcję wydania oryginalnej wersji Nexusa w Australii) z prośbą o kontynuowanie tej historii. I oto niedawno otrzymaliśmy nowe wiadomości. Poniższy tekst autorstwa Kerry’ego M. Knighta rzuca trochę światła na całą tę sprawę. Duncan M. Roads

wadzieścia siedem lat temu znaleziono tajemnicze przedmioty sztucznego pochodzenia w odległych jaskiniach w północnej części stanu Nowy Meksyk w USA. Odkrycie dotyczyło 23 komór wydrążonych w naturalnym bloku skalnym w położonym na odludziu kanionie. Nadzór nad badaniem tego kompleksu przejął tajny wydział Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (National Security Agency; w skrócie NSA) o nazwie Organizacja Wywiadu Zaawansowanego Kontaktu (Advanced Contact Intelligence Organization; w skrócie ACIO). Sprawę tę opatrzono kryptonimem Ancient Arrow (Starożytna Strzała). W pieczarach odnaleziono naścienne malowidła, przedmioty wy54 • NEXUS

D

tworzone przez obcą technologię, nieznane hieroglify oraz optyczny dysk ze ścieżkami zawierającymi zapis muzyki. Obiekt ten badacze nazywają Pozaziemską Kapsułą Czasu (Extraterrestrial Time Capsule; w skrócie ETC). Jak ustalono, Kapsułę tę zbudowali „przyszli potomkowie rodzaju ludzkiego, którzy opanowali sztukę interaktywnych podróży w czasie”. Ta zaawansowana rasa nazywa siebie „Stwórcami Skrzydeł”. W roku 1997 naukowiec o nazwisku dr Anderson opuścił rzekomo szeregi ACIO i ujawnił dziennikarce występującej pod imieniem Anna to, co odkryła ta grupa. Od roku 1998 informacje te są dostępne na stronie internetowej ‹www.wingmakers.com›. Mark Hempel, współzałożyciel spółki informatycznej South Bay Group z siedzibą w Minnesocie, jest administratorem powyższej strony zastrzeżonej w roku 1998 prawem autorskim. Hempel jest również jedną z niewielu osób, która ma kontakt z anonimową grupą związaną z informacjami dotyczącymi Stwórców Skrzydeł. Zaangażowanie Hempla w sprawę Stwórców Skrzydeł nastąpiło z chwilą otrzymania przezeń informacji od grupy osób, która z pewnych, nie do końca jasnych powodów, pozostaje anonimowa. Jego kontakt z tymi ludźmi nastąpił za sprawą wspólnych znajomych i klientów, którzy pracują dla Departamentu Obrony. Grupa ta

wybrała go na zarządcę swojej strony internetowej z zadaniem pełnienia obsługi technicznej i pośredniczenia w przekazywaniu wiadomości przez Internet. „Płacili mi za doglądanie strony i niezadawanie pytań” – oświadczył Hempel. – „Materiał, który od nich otrzymałem, zajmował aż cztery płyty CD-ROM”. Pierwszy dysk dotyczył głównie strony, drugi zawierał muzykę z poszczególnych komór, a dwa pozostałe fotografie znajdujących się w nich malowideł. „Nigdy się nie spotkałem się z nimi osobiście, niemniej rozmawiałem z jednym z nich telefonicznie” – wyznaje Hempel. – „Grupa ta unika mediów i nie chce, aby ktokolwiek wiedział, kim są. Kobieta, z którą rozmawiałem, wywarła na mnie ogromne wrażenie. Jest bardzo grzeczna, elokwentna i stonowana. Początkowo powiedziała mi, że jest członkiem grupy artystycznej z północnej Europy”. Jakiś czas później odwołała swoje pierwsze oświadczenie, wyznając, że tak naprawdę nie jest artystką ani nie ma powiązań ze światem sztuki. Hempel nigdy nie poznał jej zawodu. Otrzymał jednak pakiet materiałów dotyczących Stwórców Skrzydeł i został poproszony o pełnienie roli administratora strony. „Nadal płacą mi za doglądanie tej strony i pilnowanie, aby wszystko LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

działało prawidłowo. Grupa ta woli pozostać anonimowa, co mi zupełnie nie przeszkadza”. Hempel co miesiąc odbiera telefon od tej samej kobiety, która sprawdza, czy są jakieś nowości i czy nie ma problemów z zabezpieczeniem strony. „Były ataki skierowane na transkrypcje wywiadów, poza tym w tajemniczy sposób zniekształceniu uległo kilka zdjęć a kilka innych zostało dodanych” – stwierdza Hempel. Jest jeszcze wiele materiałów, które grupa ma opublikować, lecz jak dotąd nie są one dostępne, to znaczy poza nową muzyką (komory od 11 do 17) i trzecim wywiadem. „Jak na razie nie dostałem pozwolenia na zamieszczenie ich na stronie” – wyjaśnia Hempel. 24 listopada 1998 roku w Internecie (alt.art.video) ukazała się wiadomość, o której autorstwo podejrzewano Hempla. Mówiła ona, że to on sam wymyślił to wszystko i że materiał o Stwórcach Skrzydeł jest w rzeczywistości eksperymentalną multimedialną formą artystyczną (Immersive Multimedia Art Form; w skrócie IMAF), pomyślaną jako projekt filmu lub widowiska telewizyjnego. Kiedy w tym samym miesiącu uruchomiona została ta strona, „w różnych grupach dyskusyjnych pojawiła się cała masa doniesień na mój temat” – twierdzi Hempel. – „Nie jestem autorem tej wiadomości. Znam jej treść, lecz to nie ją napisałem”. Później tego samego roku Hempel opatrzył wszystkie obrazy i muzykę Stwórców Skrzydeł znakiem praw autorskich, aby zniechęcić użytkowników Internetu do jakichkolwiek pirackich działań. W rzeczywistości nie miał do tego „oficjalnie” prawa. Obrazy i zbiory muzyki Stwórców Skrzydeł razem z nowo opublikowanymi ścieżkami z komór od 11 do 17 trafiły ostatecznie w ręce spółki muzycznej SoulFood Media Ltd z przeznaczeniem do komercyjnego rozpowszechniania. „Nie ma żadnego związku między SoulFood i Stwórcami Skrzydeł” – wyjaśnia Hempel – „ponad to, że ta grupa wybrała ich do dystrybuowania ich muzyki anonimowo. SoulFood jest jedynie dystrybutorem muzyki”. Wbrew przekonaniu wielu ludzi Hempel zapewnia, że SoulFood nie LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

obrabiało ani nie stworzyło tej muzyki – to podejrzenie wzięło się stąd, że na opisie płyty CD Breathe (Oddychać) wyprodukowanej przez SoulFood widnieje jego nazwisko. Poproszony o skomentowanie pochodzenia muzyki, Hempel odrzekł: „Jest to muzyka anonimowa. Jak rozumiem, SoulFood wypuści muzykę pochodzącą komór od 11 do 17 [nie dostępną dotychczas na stronie internetowej] w czerwcu”. Mimo że SoulFood jest firmą o charakterze komercyjnym, jej działalność ma charakter firmy muzycznej nie nastawionej na dochód. „Sądzę, że firma SoulFood została wybrana ze względu na jej zaangażowanie w muzykę o charakterze lokalnym, a jej właściciel, Gordy Schaeffer, jest w jakiś sposób związany z grupą kryjącą się za stroną internetową Stwórców Skrzydeł. SoulFood otrzymała, jak mi się wydaje, pozwolenie na wykorzystywanie niektórych dzieł sztuki i muzyki pochodzących z tego położonego w Nowym Meksyku miejsca. Kiedy skontaktowano się z Gordy Schaefferem z SoulFood Media Ltd w celu uzyskania dalszych informacji, stwierdził on: „SoulFood uzyskało od Marka Hempla, zarządcy tej strony internetowej, zezwolenie na dystrybucję nowej muzyki i użytkowanie sztuki Stwórców Skrzydeł. Uzyskaliśmy również prawo wyłączności na dystrybucję tej muzyki”. Komentując tę wypowiedź Hempel powiedział: „To prawda, że prosili mnie o pomoc w uzyskaniu muzyki i obrazów, ale nie traktuję tego jako «zezwolenia». Przypuszczam, że Heidi nie chce ujawniać niczego na temat tej grupy. Sądzę, że musiało to być warunkiem umowy między SoulFood i tą grupą”. Hempel przyznaje, że jest w posiadaniu bardzo dużego zbioru plików ze

zdjęciami sztuki, które przekazał SoulFood do wykorzystania na okładkę albumu Stwórców Skrzydeł razem ze zbiorem muzyki do opracowania. „Mogę tylko powiedzieć, że muzyka i obrazy są najwyższej rozdzielczości i w niczym nie przypominają czegokolwiek, co mogłoby być sklecone przy domowym biurku. Ktokolwiek to stworzył, musiał dysponować wysokiej jakości sprzętem i oprogramowaniem”. Hempel utrzymuje, że powodem, dla którego grupa wybrała go na swego doradcę technicznego, jest ich niechęć do kontaktu z mediami lub wiązania się z instytucjami o charakterze komercyjnym oraz przekonanie, że powinni trzymać się z dala od „jupiterów”. „Dali mi wszystko, czego trzeba do zarządzania stroną, i dodatkowo pracuję z ich agentami takimi jak SoulFood, dostarczając im materiały na ich życzenie. Zapytany o związek jego firmy ze sprawą Stwórców Skrzydeł Gordy Scheaffer powiedział: „Tylko na jednej płaszczyźnie. SoulFood od trzech lat zajmuje się odkodowaniem danych optycznych i ich zamianą na częstotliwości”. W rzeczywistości SoulFood nie ma nic wspólnego z odkodowywaniem danych optycznych. Według Hempla te trzy lata, o których mówił Scheaffer, jest odzwierciedleniem tego, co powiedziała mu grupa, a nie jego osobistego zaangażowania. Zniszcz całą planetę... Ktoś tam na dole ukradł nazwę mojej strony internetowej

NEXUS • 55

„Muzyka, jaką mi przekazano, była w wersji ostatecznej” – powiada Hempel. Scheaffer został zatrudniony do przetworzenia jej na postać komercyjną – produkcji opakowań dysków CD i rozprowadzenia ich na rynku. Hempel uważa, że Scheaffer rozpowszechnia mylące informacje na temat swojego i SoulFood zaangażowania w sprawę Stwórców Skrzydeł. „Kiedy [Gordy] stwierdził «trzy lata» podawał w pewnym stopniu nieprawdziwą informację [odnośnie swego zaangażowania], po prostu powtarzał informacje, które przekazała mu ta grupa”. Poproszony o odniesienie się do tej wypowiedzi, Scheaffer oświadczył: „Nie mam nic więcej do powiedzenia”. W odpowiedzi na pytanie o tę anonimową grupę oznajmił: „Nie mam nic więcej do powiedzenia. Wszyscy ludzie zamieszani w tę sprawę występują z różnych powodów anonimowo”. SoulFood jest nadzwyczaj wrażliwe na punkcie jakichkolwiek dyskusji na temat Stwórców Skrzydeł i unika publicznego wypowiadania się na ten temat. Stwórcy Skrzydeł to bardzo niejasne przedsięwzięcie w SoulFood i firma ta podjęła wszelkie możliwe środki zamierzające do niedopuszczenia do wiadomości publicznej informacji w tej sprawie. W roku 1999 oświadczono Hemplowi, że grupa pracuje obecnie nad książką wyjaśniającą kulisy historii dotyczącej Stwórców Skrzydeł oraz otaczające ją kontrowersje. „Nie czytałem jej, wiem tylko tyle, że planują umieszczenie jej w sieci pod koniec tego lata. Będzie ona dostępna bezpłatnie. Uważam również, że niektóre informacje, jakie znalazły się w sieci, są fałszywe. Jak mi powiedziała [tajemnicza rozmówczyni Hempla], książka ma za zadanie przedstawienie «prawdziwej interpretacji» całej historii. Jest napisana w postaci zbeletryzowanej, aby uchronić anonimowość zainteresowanych osób. Powiedziała, że kilka pierwszych rozdziałów otrzymam w czerwcu, a resztę jesienią”. Wiele wątpliwości rodzi prawdziwy charakter grupy oraz kobieta, która kontaktuje się Hemplem w tej 56 • NEXUS

sprawie. Aby uciąć ewentualne spekulacje na ten temat Hempel oświadczył, że kobieta ta nigdy nie utrzymywała, że jest dziennikarką Anną lub że ma jakikolwiek związek z tak zwanym ACIO. „W rzeczywistości nigdy jej o to nie pytałem” – oznajmił. – „Pracowałem wystarczająco dużo z agencjami rządowymi, aby wiedzieć, kiedy pytać a kiedy nie”. Hempel podkreśla, że w gruncie rzeczy nie ma to żadnego znaczenia. „Dopóki [ta grupa] zapewnia mi dochód i przyczynia się do ciekawej zawartości swojej strony, będę jej pomagał, respektując jej anonimowość”.
(Źródło: Kerry M. Knight, ‹knight@sentex.net›, 27 maj 2000)

DALSZE WIADOMOŚCI OD ADMINISTRATORA STRONY INTERNETOWEJ STWÓRCÓW SKRZYDEŁ
Kiedy otrzymaliśmy tekst Kerry’ego M. Knighta, pomyślałem, że dobrze byłoby skontaktować się z Markiem Hemplem i sprawdzić, co on sam sądzi na temat przedstawionych w nim faktów. Poniżej zamieszczam za jego zgodą korespondencję, jaką z nim prowadziłem w tej sprawie. Mogę ponadto obiecać, że jeśli wypłynie w niej coś nowego na światło dzienne, nie omieszkam poinformować o tym Państwa. Duncan M. Roads

3 lipca 2000 roku Do: Mark Hempel mhempel@southbaygroup.com Drogi Panie Marku, Pragnę zamieścić następującą informację dotyczącą Stwórców Skrzydeł, na których temat artykuł opublikowaliśmy w poprzednich numerach Nexusa. Chciałbym, aby Pan pierwszy zapoznał się z tym tekstem, jako że pańskie nazwisko powtarza się w nim wielokrotnie. Byłbym zobowiązany, gdyby wyraził Pan swoją opinię na temat tego, co się w nim Panu przypisuje. Oczekuję na szybką pańską odpowiedź. Z wyrazami szacunku, Duncan (Dalej następuje artykuł K.M. Knighta).

3 lipca 2000 roku Od: Mark Hempel Drogi Duncanie, Dzięki za przesłanie artykułu. Nie mam nic przeciwko jego treści. Co więcej, mogę uaktualnić kilka zawartych w nim spraw. 1) Otrzymałem liczącą 1050 stron książkę i polecenie opublikowania w połowie lipca pierwszych 250 stron na stronie Stwórców Skrzydeł. Przeczytałem ją całą i zapewniam, że jest niezwykle interesująca. Jest napisana w zbeletryzowanej formie niczym powieść science fiction. Podaje szczegóły odkrycia w Ancient Arrow oraz dane na temat ACIO i Stwórców Skrzydeł. Będzie dostępna bezpłatnie. Prawdopodobnie wyłożę ją na stronie internetowej w formacie PDF [Portable Document Format – przyp. red.]. Powinna pojawić się za dwa tygodnie. Oznajmiono mi, że są jej dwie wersje: jedna anonimowa i druga, która podaje podobno rzeczywiste dane (nazwiska, miejsca etc.). Jestem w posiadaniu pierwszej wersji i właśnie ona będzie udostępniona w Internecie. 2) Jeśli chodzi o muzykę, chciałbym dodać następujące szczegóły. Każdy zbiór-kompozycja ma od 30 do 100 numerycznych dźwięków, które były zaaranżowane „muzycznie” na dyskach, które otrzymałem jako oryginały. Pod tym względem były „kompletne”. Te same zbiory przekazano spółce SoulFood Media do produkcji i dystrybucji. Gentleman nazwiskiem Gordy Scheaffer (właściciel SoulFood Media) wyprodukował te zbiory muzyczne, lecz musiał je edytować i ograniczyć, ponieważ nie mógł zmieścić 80 różnych instrumentalnowokalnych ścieżek jednocześnie bez zniekształcenia muzyki. W trakcie tego procesu przetworzył muzyczne warstwy na bardziej komercyjny dźwięk. Oryginalne zbiory nie miały komercyjnego brzmienia, aczkolwiek wierność była niesamowita. Słyszałem te zbiory w ich oryginalnej wersji, ale podziwiać te kompozycje mogłem dopiero po ich przetworzeniu, po którym uzyskały melodyjność – przynajmniej jeśli chodzi o moją wrażliwość muzyczną. LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

Prawdą jest, że poznałem Gordy’ego cztery lata wcześniej przed otrzymaniem dysków z materiałami dotyczącymi Stwórców Skrzydeł. To ja wspomniałem osobie, która się ze mną kontaktowała, o jego firmie i w następstwie tego grupa zatrudniła go do wyprodukowania i dystrybucji muzyki. Gordy był moim pracownikiem, kiedy zakładałem NetRadio Network, i właśnie stąd go znam. Mam nadzieję, że te dodatkowe informacje okażą się w jakiś sposób użyteczne. Z wyrazami szacunku Mark 3 lipca 2000 roku Do: Mark Hempel Drogi Marku, Dzięki za tak szybką odpowiedź. Czy są jakiekolwiek szanse otrzymania drugiej wersji książki? Oczywiście zrozumiem, jeśli twoja odpowiedź będzie negatywna z powodu jej nieposiadania lub zakazu jej udostępniania. Jednocześnie proszę o wyrozumiałość za to, że próbuję ją uzyskać. (Jeśli to może pomóc w jej uzyskaniu, mogę przyrzec, że nie pokażę jej nikomu ani nie wydrukuję niczego, co zawiera. Muszę ci wyznać, że całość wydarzeń związanych ze Stwórcami Skrzydeł ma moje poparcie). Och. Prawie zapomniałem: ile i które z uaktualnień, jakie nam przesłałeś, możemy wydrukować? Pozostaję z szacunkiem Duncan

4 lipca 2000 roku Od: Mark Hempel Drogi Duncanie, Jestem w posiadaniu pełnej (anonimowej) wersji a nie drugiej (faktograficznej). Osoba kontaktująca się ze mną oświadczyła, że są dwie wersje, jednak nie widziałem ani nie czytałem tej drugiej. Z tego, co mówiła, można się było domyślić, że być może kiedyś prześlą mi ją, ale będzie to zależało od okoliczności. Pierwsza wersja jest dokładna (tak mi oświadczono), lecz miejsca, nazwy etc. zostały odpowiednio zmienione... nie wiem jednak w jakim stopniu. Możesz wydrukować wszystko, co napisałem. Osoba kontaktująca się ze mną pragnie, aby tę książkę przeczytało jak najwięcej ludzi i dlatego będzie ona udostępniona bezpłatnie. Nie wiem, dlaczego ujawniają na razie tylko 1/4 książki. Zawsze zatrzymywali coś na później, kiedy udzielali mi pozwolenia na opublikowanie czegoś (na przykład wywiadów). Wydaje się, że mają jakiś cel w sukcesywnym ujawnianiu informacji. Dobrym tego przykładem są obrazy. Chciałbym, aby ludzie mogli obejrzeć je w ich pełnej rozdzielczości. Są skomponowane warstwowo, podobnie jak muzyka – każdy z nich zawiera w sobie dodatkowe obrazy, które niestety nie są widoczne w formacie JPEG. I tym razem powiedziano mi, aby nie udostępniać zbiorów o wysokiej rozdzielczości. Wydrukowałem dwa z nich o rozdzielczości 5000 dpi (dots per inch

– punktów na cal) i jestem przekonany, że mogliby ich sprzedać tysiące, gdyby chcieli. To niewiarygodne, jak przykuwają wzrok (jestem gorliwym kolekcjonerem sztuki). Jeden z nich oprawiłem w ramy i powiesiłem w moim biurze. Każdy, kto go zobaczy, chce kupić jego kopię. Informuję chętnych, że to dzieło anonimowego artysty, z którym nie mam kontaktu (co w rzeczywistości jest prawdą). Ten drugi trzymam w domu i jest to jedyne dzieło sztuki, które wręcz „wysysa” świadomość patrzącego, kiedy przygląda się mu on wystarczająco intensywnie. Za każdym razem, gdy pytam kontaktującą się ze mną osobę o obrazy, odpowiada, że jeszcze nie nadszedł czas, aby opublikować zbiory o wysokiej rozdzielczości. Stąd sądzę, że ujawniają wszystko zgodnie z jakimś planem. Najwidoczniej nie śpieszy się im. Mam nadzieję, że te informacje okażą się pomocne. Jeśli chodzi o twoje pytanie, nie wolno mi publikować niczego – nawet pierwszej wersji książki – dopóki nie uzyskam ich zgody. Jeśli to może stanowić dla ciebie jakieś pocieszenie, mogę powiedzieć, że kilku moich przyjaciół co jakiś czas wręcz błaga mnie o to, ale za każdym razem otrzymują taką samą odpowiedź. Z wyrazami szacunku Mark Przełożył Jerzy Florczykowski
(To już wszystko, co mamy do przekazania w sprawie Stwórców Skrzydeł. Zainteresowanych dalszymi szczegółami tej sprawy odsyłamy na stronę internetową Stwórców Skrzydeł ‹www.wingmakers.com›).

Inter-Spider
Internet Service Provider ul. Żuławskiego 10/3 31-145 Kraków tel./fax: (0-12) 632 26 28 http://www.ispid.com.pl/ e-mail: biuro@ispid.com.pl
Oferujemy na konkurencyjnych warunkach dostęp do Internetu poprzez łącza komutowane i dzierżawione. Wiele dodatkowych możliwości bez dodatkowych opłat (samodzielna aktualizacja WWW, kilka kont pocztowych na jednym adresie, liczniki odwiedzin i in.). Prowadzimy sprzedaż modemów, wykonujemy instalacje sieci oraz serwerów sieci lokalnych lub Internetowych. Jako krajowy dystrybutor firmy SuSE oferujemy także znaną i cenioną dystrybucję Linuxa tejże firmy (SuSE–Linux) – bogaty wybór oprogramowania (w pakiecie 6 CD + podręcznik 400 str.) za niewygórowaną cenę (200,00 zł). Także oprogramowanie dla Linuxa – LinuxCAD, VariCAD i in.

AURA-AKTYWATOR BISCH’a do nauki widzenia
energii duchowych i AURY
wokół ludzi w warunkach domowych oraz synchronizacji półkulowej, energetyzacji i terapii antystresowej. Działa na zasadzie patrzenia przez specjalne filtry. Polecany przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Auryczne. Cena: 127,40 zł wraz z broszurą i kosztem przesyłki. ZAMÓWIENIA pisemne lub telefoniczne w godz. 8-20: Telefon (0-71) 319-61-91 (pon.-sob.). FIRMA „CYBERNETON”, BRZEG DOLNY, ul. SŁOWACKIEGO 18 lok. 1 kod: 56-120. Katalog wysyłamy bezpłatnie.

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

NEXUS • 57

LISTY DO REDAKCJI
Szanowny Panie Redaktorze! List dotyczy czwartego wymiaru do tej pory definitywnie nie rozwiązanego przez uczonych. Motto: Ilu jest głupich profesorów? Tylu, ilu jest głupich studentów. (Cytat ze sztuki przedstawionej w Teatrze TV programu I, wypowiedziany przez Z. Zapasiewicza). Ponieważ temat czwartego wymiaru jest bardzo szeroki, postaram się przedstawić wstępnie sprawę w skrócie telegraficznym, ale z konkretnymi wnioskami. Najpierw jednak o sobie: posiadam wykształcenie wyższe techniczne, wiedzę radiestezyjną, byłem konstruktorem maszyn i różnych urządzeń, interesuję się elektroniką, ezoteryką, religioznawstwem i wieloma innymi zagadnieniami, np. nowościami światowymi. Książka Dolores Cannon „Kosmiczni ogrodnicy” (którą Pan omawia w „Nexusie”, nr 4/2000) podaje zdecydowanie w swojej treści, że czas absolutnie nie jest czwartym wymiarem. Zgadzam się z tym całkowicie. Około 15 lat wstecz czytając literaturę ezoteryczną (będąc członkiem Stowarzyszenia Radiestezyjnego) natrafiłem na dokładne zdefiniowanie 4 wymiaru. Od tego czasu nie mogłem się zgodzić z uczonymi, że 4 wymiarem jest czas, szukałem potwierdzenia tej informacji, którą potwierdziła wyżej wymieniona książka, ale niestety nie podała definicji 4 wymiaru. Otóż wspomniana literatura ezoteryczna na szczęście uzupełnia brakujące ogniwo i podaje następującą definicję 4 wymiaru, z którą się całkowicie zgadzam pod każdym względem. Otóż 4 wymiar jest też złożonym wymiarem! Mamy: długość, szerokość, wysokość i (wymiar) – rozrzedzenie – gęstość – rozdrobnienie – subtelność – skala. Definicja robocza czwartego wymiaru: Czwarty wymiar jest też wymiarem, mianowicie rozrzedzeniem (gęstością), tj. inną odległością (wymiarem) pomiędzy cząsteczkami materii (lub energii), oraz odznacza się subtelnością cząsteczek (lub energią), czyli średnicą (wymiarem wielkości), następnie rozrzedzenie materii (energii) wiąże się ze zmniejszeniem cząsteczek materii-energii i znacznym proporcjonalnym zwiększeniem częstotliwości drgań (wibracji) z innym efektem promieniowania (emanacji). Spróbuję wyjaśnić najpierw najprościej czwarty wymiar. Człowiek działa w wymiarze długość, szerokość, wysokość oraz w określonej gęstości (skali) materii (energii), tj. w 4 wymiarze. Maleńki robaczek ledwo widoczny działa w wymiarze długości, szerokości, wysokości i skali (rozrzedzeniu). Bakterie niewidoczne gołym okiem, ale widoczne pod mikroskopem, działają jw. Ale to nie wszystko, do tej pory dotyczyło to istot materialnych ziemskich. Teraz spróbuję dać przykłady 4 wymiaru „prawdziwego”. Ciało eteryczne, astralne, duchowe działa też w wymiarze długości, szerokości, wysokości i czwartym wymiarze rozrzedzeniu materii (energii) subtelnej, niewidocznym nawet pod mikroskopem (tylko ciało eteryczne można fotografować). Znane są w Polsce przypadki, np. w Sochaczewie szybkie przenikanie przez ściany kawy lub herbaty w szklankach z kuchni do pokoju z gośćmi przy zamkniętych drzwiach. Szklanka z napojem przechodziła na moment w 4 wymiar w postaci zmiany gęstości (rozrzedzenia). Wiemy, że nasza materia na Ziemi ma różne gęstości, np. diament, stal, drewno, woda, gaz (niewidoczny), czyli różne czwarte wymiary. Materia ziemska składa się z cząstek, atomów, jąder, elektronów itd. Wszystkie te elementy są w stanie drgań energii i odpowiedniego promieniowania. Zagęszczenie energii w różnym stopniu tworzy materię ziemską (ciężką). Literatura ezoteryczna podaje, że istnieje najmniejsza subtelna cząstka energii, która drga i promieniuje światło o niesłychanie krótkiej fali. Z radiestezji wiadomo, że widoczne światło przez ludzi jest jakby pierwszą oktawą świetlną, począwszy od koloru czerwonego, pomarańczowego żółtego, zielonego, niebieskiego, indygo i fioletowego. Następne oktawy (prawdopodobnie jest ich 7) kolorów można odkryć do pewnego stopnia tylko radiestezyjnie. Być może uczeni o poglądach materialistycznych nie chcą takiej wymienionej koncepcji 4 wymiaru, ponieważ należałoby uznać istnienie duchów (o czym mówią wszystkie religie). W stowarzyszeniu radiestetów ćwiczyliśmy podnoszenie człowieka dorosłego (o dużej wadze) przy pomocy jednego palca pochodzącego od czterech osób. Ja osobiście byłem podnoszony (wyrzucony do góry pod sufit – TAK!) oraz sam z innymi trzema osobami wyrzucaliśmy jednym palcem człowieka bez wysiłku jak piórko. W tym zjawisku przyciąganie ziemskie było jakby wyłączone. Przykład ten wygląda, jakby nie miał nic wspólnego z 4 wymiarem – czyżby? W praktyce ziemskiej materii, np. stal jest formowana przez działanie zewnętrzne siły na zewnętrzną powierzchnię tej stali, dotyczy to wszystkich zabiegów (operacji). Proszę sobie wyobrazić działanie myśli ludzkiej na tenże metal, ale nie na zewnętrzną powierzchnię jak zwykle, ale na wewnętrzną strukturę (od środka atomu), na najmniejsze subtelne cząstki materii (energii). Subtelna materia = subtelna energia. Na tej zasadzie dokonuje się zginania łyżeczek i noży na żądanie. Struktura zginanej łyżeczki w przekroju jest inna niż przy zginaniu np. zewnętrznie młotkiem... Z poważaniem J.T., Radom y Szanowny Panie Redaktorze, wywołał Pan czytelników do odpowiedzi – w tym mnie. To prawda, że trudniej i rzadziej wyrażamy swoją wdzięczność, szybciej i chętniej zaś pretensje. Niejednokrotnie myślałam o was z wdzięcznością i życzliwością. Rozumiem, że myśli takie nie docierają jako dobre fale elektromagnetyczne i nie są odbierane mentalnie. Dlatego pragnę uzmysłowić Wam, jak wiele osiągacie poprzez swoje artykuły i trudno jednoznacznie określić, ilu osobom ratujecie w ten sposób pośrednio zdrowie, a może i niejednokrotnie życie. Istotnie, zaczynam czytanie „Nexusa” od artykułów poświęconych zdrowiu (prenumeruję czasopismo). Artykuł o słodzikach dostałam od kolegi męża z pracy (środowisko inżynierów – piszę to w nawiązaniu do uwag „czytelnika” o poziomie odbiorców czasopisma). Jestem mu za to wdzięczna, bo od tego czasu zaczęła się moja przygoda z „Nexusem”. Odczuwam także potrzebę obdarzania znajomych i rodziny odbitkami artykułów. Od chwili kiedy przeczytałam, że jest to dozwolone, jest mi trochę lżej. To, co rozdaję, dotyczyło do tej pory szczepionek, produktów sojowych i aspartamu. O słodzikach rozpowszechniłam w dobrowolnym rozdawnictwie kilkadziesiąt odbitek. Mało tego, kiedy czytam w prasie reklamy i artykuły na temat dobrodziejstw słodzików, buntuję się wewnętrznie i także odpisuję, dołączając Waszą odbitkę xero (np. do „Żyjmy Dłużej”). A zatem można powiedzieć, że dzięki Wam rozpoczęłam wysyłanie korespondencji do innych czasopism. I może jest to powód, który usprawiedliwia brak mojego podziękowania dla Was, jakkolwiek miałam takie myśli i zamierzałam to uczynić. Dziękuję Wam za poruszanie kontrowersyjnych, zakamuflowanych i trudnych tematów. To, co robicie ma głęboki sens. Dodam jeszcze, że gdy mam taką możliwość, przekazuję także odbitki Waszych artykułów lekarzom, z którymi się stykam. W działaniach tych zawiera się moja ludzka powinność, czuję, że jeżeli wiem o pewnych niebezpieczeństwach, powinnam się tym podzielić z innymi – to wewnętrzna potrzeba, zupełnie bezinteresowna inicjatywa. Ale właśnie myśl, że „...pomogło się drugiemu człowiekowi – cieszy”. Proszę nie przejmować się listami czytelników, którzy zioną złością – tacy zawsze napiszą szybciej – a złość zaszkodzi przede wszystkim im samym. Gratuluję mądrych odpowiedzi i wyważonych słów. I jeszcze raz powrócę do „poziomu czytelników”, tematu poruszanego w „Listach do Redakcji”. Wykształcenie wyższe ma 7 procent naszego społeczeństwa – ja także je posiadam. Ale o kulturze człowieka i jego wiedzy nie ono wcale decyduje. Nieelegancko więc obrażać nieznanych sobie czytelników, co próbuje robić pan M.P. z Siemianowic. A „Wróżka” to bardzo ciekawy i mądry miesięcznik. Pozdrawiam serdecznie Redakcję. Życzę wszystkiego co dobre, mądre i harmonijne. Anna Łada, Warszawa Dziękuję za miły list i za to, że znajduje Pani czas i chęć na wysyłanie naszych artykułów do różnych redakcji, a także obdarowywanie nimi innych ludzi. Tak trzymać! Mam nadzieję, że inni przyłączą się do Pani „akcji”. Ryszard Z. Fiejtek y Jestem stałym czytelnikiem „Nexusa” prawie od samego początku istnienia pisma. Z głoszonymi opiniami na łamach „Nexusa” się zgadzam, z wyjątkiem przeczytanego w ostatnim numerze stwierdzenia o „niszczeniu naszej gospodarki przez Balcerowicza...” Uważam że to stwierdzenie jest idiotyczne i bezpodstawne. Przypomina mi to wypowiedź populistów-idiotów, którzy głoszą podobne bzdury, np. Lepper, Łopuszański, Ikonowicz, Wilecki, Miller i wielu innych. Proszę się zastanowić na przyszłość i nie głosić głupot. Z poważaniem Czytelnik e-mail: req@poczta.wp.pl

58 • NEXUS

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

MIĘDZYNARODOWY KOMPLEKS NARKOTYKOWY
dokończenie ze strony 12
• Henrik Krüger, The Great Heroin Cup: Drugs, Intelligence, and International Fascism (Wielki Puchar Heroinowy – narkotyki, służby specjalne i międzynarodowy faszyzm), South End Press, Boston, 1980. • Alain LaBrousse, Michael Koutouzis, „Géopolitque at géostratégies des drogues” („Geopolityka i geostrategia narkotykowa”), Economica, 1996. • Jonathan Marshall, Drug Wars: Corruption, Counterinsurgency and Covert Operations in the Third World (Wojna narkotykowa – korupcja, operacje antyrebelianckie w Trzecim Świecie), Cohen & Cohen, Berkeley, 1991. • Marc Mauer, Americans Behind Bars: US and International Use of Incarceration, 1995 (Amerykanie za kratkami – stosowanie kary więzienia w Ameryce i na świecie – 1995), The Sentencing Project, 1997. • Alfred W. McCoy, The Politics of Heroin in Southeast Asia (Polityka heroinowa w południowo-wschodniej Azji), Harper & Row, Nowy Jork, 1972. • William H. McNeil, The Pursuit of Power (Podążanie za siłą), University of Chicago Press, 1982. • Jeffrey A. Miron, Jeffrey Zwiebel, „The Economic Case Against Drug Prohibition” („Ekonomiczne przesłanki przeciwko prohibicji narkotyków”), Journal of Economic Perspectives, 9(4): 175-192, 1995. • R.T. Naylor, Hot Money and the Politics of Debt (Gorący pieniądz a polityka zadłużenia), The Linden Press/Simon & Schuster, Nowy Jork, 1987. • R.T. Naylor, „From Cold War to Crime War: The Search for a New «National Security» Threat” („Od zimnej wojny do wojny narkotykowej – poszukiwanie nowych zagrożeń «bezpieczeństwa narodowego»”), Transnational Organized Crime, 1(4): 37-56, 1995. • NRC, Handelsblad, 10 marzec 1997. • Observatoire Géopolitique des Drogues (OGD), Géopolitique des drogues, Editions la Découvert, Paryż, 1995. • Ansaf Ouazzani, „Le kif au Maroc: de la survie au narco-trafic, le double versant du rif”, w Centre Tricontinental, Drogues et narco-trafic: le point de vue du Sud, 1996, jak wyżej. • Raphael F. Perl, (pod redakcją), Drugs and Foreign Policy: A Critical Review (Narkotyki a polityka zagraniczna – krytyczne spojrzenie), Westview Press, Boulder, Kolorado, 1994. • Steven Rosen, (pod redakcją), Testing the Theory of Military-Industrial Complex (Sprawdzian teorii kompleksu przemysłowo-wojskowego), Lexington Books, Lexington, Massachusetts, 1973. • James N. Rosenau, „The Relocation of Authority in a Shrinking World” („Relokacja władzy w kurczącym się świecie”), Comparative Politics, kwiecień 1992. • J.W.E. Szeptycki, „The Law Enforcement, Justice and Democracy in the Transnational Arena: Reflections on the War of Drugs” („Wymuszanie prawa, sprawiedliwość i demokracja ma arenie ponadnarodowej – refleksje na temat wojny narkotykowej”), International Journal of Sociology of Law, 24, 1996. • Peter Dale Scott, Jonathan Marshall, Cocaine Politics: Drugs, Armies and the CIA in Central America (Polityka kokainowa – narkotyki, armie i CIA w Ameryce Środkowej), University of California Press, Berkeley, 1991. • Jos Silvis, „Geschiedenis van de Internationale Strijd tegen Drugs”, Recht an Kritiek, 19(2), 1993. • Peter H. Smith, (pod redakcją), Drug Policies in the Americas (Polityka narkotykowa w Amerykach), Westview Press, Boulder, Kolorado, 1992. • S.D. Stein, International Diplomacy, State Administrators and Narcotics Control (Międzynarodowa dyplomacja, administracja państwowa i kontrola narkotyków), Gower Publishing Company Ltd, Aldershot, 1985. • Susan Strange, The Retreat of the State: The Diffusion of the Power in the World Economy (Odwrót państwa – rozmywanie władzy w światowej gospodarce), Cambridge University Press, 1996. • Mark Thornton, The Economics of Prohibition (Ekonomia prohibicji), University of Utah Press, 1991. • Lamond Tullis, „Beneficiaries of the Illicit Drug Trade: Political Consequences and International Policy at the Intersection of Supply and Demand” („Beneficjanci nielegalnego handlu narkotykami – konsekwencje polityczne i polityka międzynarodowa wobec podaży i popytu”), United Nations Research Institute for Social Development (UNRISD), Opracowanie do dyskusji nr 19, marzec 1991. • Lamond Tullis, „Unintended Consequences: Illegal Drugs and Drug Policies in Nine Centuries” („Niezamierzone konsekwencje – nielegalny handel narkotykami i polityka narkotykowa w okresie dziewięciu stuleci”), Studies on the Impact of the Illegal Drug Trade, vol. IV, Lynne Rienner Publishers, Boulder, Kolorado, 1995. • UNDCP (United Nations Drug Control Program – Program Kontroli Narkotyków Organizacji Narodów Zjednoczonych), World Drug Report (Światowy Raport w Sprawie Narkotyków), 1997. • Charles van der Vaeren, „The European Community’s International Drug Control Cooperation Policy: A Personal View” („Międzynarodowa polityka Wspólnoty Europejskiej w odniesieniu do współpracy w dziedzinie kontroli narkotyków – pogląd osobisty”), w opracowaniu Georgesa Estievenarta, 1995, jak wyżej, str. 346-352. • Susanne Wilson, Marta Zambrano, „Cocaine, Commodity Chains, and Drug Politics: A Transnational Approach” („Kokaina, łacuchy towarowe i polityka narkotykowa – międzynarodowe podejście”), w opracowaniu Gary’ego Gereffi i Miguela Korzeniewicza Commodity Chains and Global Capitalism (Łańcuchy towarowe i globalny kapitalizm), 1994, jak wyżej, str. 297-315. • Coletta Youngers, „La Guerra an los Andes: El rol militar en la política internacional de los Estados Unidos sobre la droga”, Series breves de la oficina sobre Latinoamerica en Washington (WOLA/CEDIB), grudzień 1990. • Ren Zwaap, „Hassans gecontroleerde doovoer”, De Groene Amsterdammer, 14 luty 1996.

RAFINOWANY CUKIER – NAJSŁODSZA TRUCIZNA
dokończenie ze strony 32

Czyż choroby nie były ciężkim doświadczeniem. I czy naprawdę odzyskanie zdrowia na pustyni i w Wogezach niczego go nie nauczyło? Dufty wyrzucił z domu cukier i słodycze. Okazało się, że trzeba było wyrzucić również wszystkie konserwy – też zawierały cukier. Następne dwa dni to był czysty koszmar. Mdłości, obezwładniający ból głowy, niemożność wykonania jakiegokolwiek ruchu. Jednak po paru dniach nastąpił niemal cud. Noc przespana kamiennym snem. Przebudzenie z uczuciem odnowy. Zmiany następowały z dnia na dzień. Odnalezienie smaku w prostych potrawach. Cofanie się dolegliwości. Przestały krwawić dziąsła i hemoroidy. Wracało zdrowie. Na okładce książki Williama Dufty’ego są dwa jego zdjęcia. Na późniejszym wygląda na człowieka o dwadzieścia lat młodszego. s Przełożył Jerzy Florczykowski Przypisy:
1. William Coda Martin, „When is a Food a Food—and When a Poison?” („Kiedy pokarm jest pokarmem, a kiedy trucizną?”), Michigan Organic News, marzec 1957, str. 3. 2. ibid.

3. Elmer Verner McCollum, A History of Nutrition: A Sequence of ideas in Nutritional Investigation, Houghton Mifflin Co., Boston, 1957, str. 87. 4. op. cit., str. 88. 5. op. cit., str. 86. 6. Weston A. Price, Nutrition and Physical Degeneration: Diets and Their Effects, The American Academy of Applied Nutrition, Kalifornia, 1939,1948. 7. Ernest A. Hooton, Apes, Men and Morons, Putnam, Nowy Jork, 1937. 8. H.M. Shelton, Food Combining Made Easy, Shelton Health School, Teksas, 1951, str. 32. 9. op. cit., str. 34. 10. Michel Foucault, Madness and Civilization: A History of Insanity in the Age of Reason, przekład (na język angielski) R. Howard, Pantheon, Nowy Jork, 1965. 11. Pojęciem „Sugar Blues” William Dyfty określa zespół fizycznych i umysłowych problemów spowodowanych spożywaniem przez ludzi rafinowanej sacharozy, zwanej powszechnie cukrem. – Przyp. tłum. 12. Linus Pauling, „Orthomolecular Psychiatry”, Science, vol. 160, 19 kwiecień 1968, str. 265-271. 13. Abram Hoffer, „Megavitamin B3 Therapy for Schizophrenia”, Canadian Psychiatric Association Journal, vol. 16, 1971, str. 500. 14. Allan Cott, „Orthomolecular Approach to the Treatment of Learning Disabilities”, streszczenie przedruku artykułu wydanego przez Huxley Institute for Biosocial Research, Nowy Jork. 15. Thomas S. Szasz, The Manufacture of Madness: A Comparative Study of the Inquisition and the Mental Health Movement, Harper & Row, Nowy Jork, 1970. 16. John W. Tintera, Hypoadrenocorticism, Adrenal Metabolic Research Society of the Hypoglycemia Foundation, Inc., Mt Vernon, Nowy Jork, 1969.

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

NEXUS • 59

STAROŻYTNE WOJNY ATOMOWE
dokończenie ze strony 43 Przypisy:
1. Brad Steiger, Ron Calais, Mysteries of Time & Space, Prentice Hall, New Jersey, 1974. 2. Massachusetts Institute of Technology; w skrócie MIT – słynna, najbardziej renomowana wyższa uczelnia techniczna w Stanach Zjednoczonych. – Przyp. tłum. 3. Brad Steiger, Ron Calais, Mysteries... 4. Tektyty to niewielkie szkliste ciała enigmatycznego pochodzenia, których grupy znajdowane są na lądzie i na dnie mórz w przypadkowo położonych regionach świata. – Przyp. tłum. 5. Proces niszczenia, kruszenia powierzchni lądu na skutek działania różnych czynników. – Przyp. tłum. 6. Chodzi o grobowiec Tutenchamona w Dolinie Królów, jeden z nielicznych nie obrabowanych (przez 3272 lata swojego istnienia) grobowców staroegipskich, odnaleziony przez angielskiego egiptologa Howarda Cartera w roku 1922. 7. William Corliss, Geological Anomalies (Anomalie geologiczne), The Sourcebook Project, Glen Arm, Maryland, 1974. 8. William Corliss, Ancient Man: A Handbook of Puzzling Artifacts (Starożytny człowiek – przewodnik po zagadkowych sztucznych tworach), The Sourcebook Project, Glen Arm, Maryland, 1978. 9. Słowo „loch” pochodzi z języka szkockiego i oznacza jezioro albo wąską zatokę morską podobną do skandynawskiego fiordu. – Przyp. tłum. 10. Simon Welfare, John Fairley, Arthur C. Clarke’s Mysterious World (Tajemniczy Świat Arthura C. Clake’a), Wm Collins & Sons, Londyn, 1980. W POPRZEDNICH NUMERACH „NEXUSA”
UWAGA: Poniższe numery można zakupić bezpośrednio z naszej redakcji za pomocą przekazu zamieszczonego w środku numeru! Numery 1, 2, 3, 4 i 5 są dostępne jedynie w formie odbitek kserograficznych!

11. Jak wyżej. 12. Jak wyżej. 13. Jak wyżej. 14. Jenet i Colin Bord, Mysterious Britain (Tajemnicza Brytania), Granada Publishing, Londyn, 1972. 15. Armagedon to zapowiedziana w Biblii ostateczna bitwa pomiędzy siłami dobra i zła, która ma się rozegrać w momencie końca świata; w popularnym znaczeniu to ostateczny i katastrofalny w skutkach konflikt. – Przyp. tłum. 16. Frank Edwards, Strangest of All (Najdziwniejsze ze wszystkiego), Ace Books, Nowy Jork, 1956. 17. Werner Keller, The Bible as History (Biblia jako zapis historii), Hodder & Stoughton, Londyn, 1965. 18. Przymiotnik „cyklopowy” wziął się stąd, że Starożytni przypisywali powstanie tego rodzaju budowli cyklopom. – Przyp. tłum. 19. Latające pojazdy bogów starożytnych Indii. – Przyp. tłum. 20. Zigurat (lub ziggurat, lub zikkurat) – typ starożytnej świątyni sumeryjskiej, później również babilońskiej, asyryjskiej i elemickiej, w kształcie ściętej piramidy stopniowej. 21. L. Sprague de Camp, The Ancient Engineers (Starożytni inżynierowie), Ballantine Books, Nowy Jork, 1960. 22. Jak wyżej. 23. Robin Collyns, Ancient Astronauts: A Time Reversal? (Starożytni astronauci – czyżby odwrócenie czasu?), Sphere Books, Londyn, 1976. 24. Bharadwaaja Maharishi, Vymaanika-Shaastra, wydana i przetłumaczona na język angielski przez G.R. Josyera, Mysore, Indie, 1979.
niona Atlantyda?, cz. 2 (dokończenie); Kontakty z obcymi istotami w „Zgromadzeniu”, cz. 1; Starożytne pojazdy latające. Nr 10 (2/2000), cena 7,00 zł Sieć szpiegowska Echelon, cz. 1; Sposób na astmę; Blaski i cienie teorii HIV, cz. 2; Ogniwo Joe’ego – akumulator energii orgonalnej; Jednolita Teoria Materii; W królestwie władców pierścienia, cz. 1; Noc czerwonego nieba; Kontakty z obcymi istotami w „Zgromadzeniu”, cz. 2 (dokończenie); Nowy francuski raport w sprawie UFO i obrony. Nr 11 (3/2000), cena 7,00 zł Sieć szpiegowska Echelon, cz. 2 (dokończenie); Narkotyki i polityka, cz. 1; Gaston Naessens i somatydy; Blaski i cienie teorii HIV, cz. 3 (dokończenie); Transmutacje nuklearnych odpadów; W królestwie władców pierścienia, cz. 2 (dokończenie); Zapowiedź klęsk żywiołowych w latach 2000-2001; Ukryte elementy w muzyce i dźwiękach; Tajemnice pochodzenia człowieka; UFO a bezpieczeństwo narodowe. Nr 12 (4/2000), cena 7,00 zł Narkotyki i polityka, cz. 2 (dokończenie); Pułapki Światowej Organizacji Handlu, cz. 1; Produkty sojowe – obietnice i zagrożenia; Elektryczny motor E.V. Graya; Blaski i cienie psychiatrii; Niezwykłe wynalazki Tony’ego Cuthberta; Neoastrologia; Pamięć wdrukowana; „Rurociągi na Europie oraz UFO nad stacją „Mir” i pologonem Bajkonur; Supertajne badania prowadzone przez Monsanto i „zasiewanie” Ameryki. Nr 13 (5/2000), cena 8,00 zł Pułapki Światowej Organizacji Handlu, cz. 2 (dokończenie); Międzynarodowy Kompleks Narkotykowy, cz. 1; Przyczyna choroby Alzheimera; Czy drobnoustroje są rzeczywiście przyczyną chorób? Silnik Johna Bediniego napędzany energią próżni; Homeopatia i bioenergoterapia; Koewolucja; Tajemnica spontanicznego zapłonu ludzi; Kolejny rzekomy świadek katastrofy w Roswell; Starożytne miasto pod kalifornijską Doliną Śmierci; Nowe odkrycia archeologiczne w piramidzie w Meidum.

Nr 1 (1/1998), cena 12,00 zł (KSERO) Prawdziwe przygody parapsychicznego szpiega, cz. 1; Kłamstwa na temat benzyny bezołowiowej, cz. 1; Terapia Indukowanej Remisji – nadzieja na zwalczenie raka, cz.1; Generator „poltergeistów”; Tajemnica generatora Hendershota; Syndrom wojny w Zatoce Perskiej; Stargate – pół wieku milczenia w sprawie UFO; Zagrożenia wynikające z używania kuchenek mikrofalowych. Nr 2 (2/1998), cena 12,00 zł (KSERO) Akta Pegasusa, cz. 1; Czy HIV rzeczywiście wywołuje AIDS?; Przyczyna i lekarstwo na AIDS; Gorzka prawda o sztucznych słodzikach; Wsteczna mowa – głos podświadomości; Fińscy uczeni odkrywają sztuczną grawitację; Kłamstwa na temat benzyny bezołowiowej, cz. 2; Prawdziwe przygody parapsychicznego szpiega, cz.2 (dokończenie); Terapia Indukowanej Remisji – nadzieja na zwalczenie raka, cz. 2 (dokończenie); Tajne tunele Inków. Nr 3 (1/1999), cena 12,00 zł (KSERO) Zakazana archeologia; Akta Pegasusa, cz. 2 (dok.); Pokarm dla zwierząt domowych – szokująca prawda; Syndrom potrząsanego dziecka – związek ze szczepieniami; Jak napędzać samochód „energią punktu zerowego”?; Kłamstwa na temat benzyny bezołowiowej, cz.3 (dok.); Terapia kolorowym światłem i represje AMA; Autopsja obcej istoty – Roswell czy Socorro?; Odkrycie ruin starożytnych świątyń w pobliżu wysp Bimini. Nr 4 (2/1999), cena 12,00 zł (KSERO) Tajne wojny narkotykowe CIA; Osteoporoza – kość niezgody; Tajemnice dzienników majora Jordana, cz. 1, Sekrety technologii Naładowanej Bariery; Ibogaina – dar natury zwalczający nałogi; Ukryte dzieje Jezusa i świętego Graala, cz. 1; Ukrywane dowody w sprawie dawnych mieszkańców Ameryki; Zdarzenie w Roswell – fragmenty materialnych dowodów; Tajemniczy kryształ, cz. 1.

Nr 5 (3/1999), cena 12,00 zł (KSERO) Bronie manipulujące ludzką świadomością; Tajemnice dzienników majora Jordana, cz. 2 (dokończenie), Szczepionki – czy na pewno bezpieczne i skuteczne?, cz. 1; Genetycznie modyfikowana żywność – nieprzewidywalne ryzyko; Silnik napędzany energią stałych magnesów; Ukryte dzieje Jezusa i Świętego Graala, cz. 2; Ewolucja czy interwencja?; NOLe i pozaziemskie jednostki biologiczne; Tajemniczy kryształ, cz. 2 (dokończenie). Nr 6 (4/1999), cena 6,00 zł (uszkodzone okładki) Tajne wojny narkotykowe CIA, cz. 2; Banki centralne i prywatna kontrola pieniądza, cz. 1; Szczepionki – czy na pewno bezpieczne i skuteczne?, cz. 2 (dokończenie); Zapper Becka – nadzieja na wyleczenie z AIDS; Abiogeneza lub efekt Frankensteina; Ukryte dzieje Jezusa i Świętego Graala, cz. 3 (dokończenie); Młot i wahadło, cz. 1; Bliskie spotkanie z ludźmi w czerni, cz. 1; Stwórcy Skrzydeł, cz. 1. Nr 7 (5/1999), cena 7,00 zł Kontrola umysłów i Nowy Porządek Świata; Banki centralne i prywatna kontrola pieniądza, cz. 2 (dokończenie); Zanieczyszczenia szczepionek; Technologia genu terminacyjnego; Przekaźnik energii Ziemi; Gwiezdny ogień – złoto bogów, cz. 1; Młot i wahadło, cz. 2 (dokończenie); Bliskie spotkanie z ludźmi w czerni, cz. 2 (dokończenie); Stwórcy Skrzydeł, cz. 2. Nr 8 (6/1999), cena 7,00 zł Chemiczne smugi – trucizna spadająca z nieba; Zasłona dymna nad śmieciami; Pokarm dla skóry; Tajemnice generatora Rife’a, cz. 1; Od pamięci wody do biologii numerycznej; Gwiezdny ogień – złoto bogów, cz. 2; Antarktyda – zaginiona Atlantyda?, cz. 1; Podróż do wiedzy o życiu po śmierci; Stwórcy Skrzydeł, cz. 3 (dokończenie). Nr 9 (1/2000), cena 7,00 zł Kontrola umysłów z powietrza; Budowa Wielkiej Piramidy w Gizie; Blaski i cienie teorii HIV, cz. 1; Tajemnice generatora Rife’a, cz. 2 (dokończenie); Transmutacja rtęci w złoto; Gwiezdny ogień – złoto bogów, cz. 3 (dokończenie); Antarktyda – zagi-

60 • NEXUS

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000